30.05.2010
niedziela

Malowany ptak

30 maja 2010, niedziela,

„Malowany ptak” – to pierwsze z brzegu  porównanie, jakie nasuwa się po programowym przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego w Zakopanym. (Przychodzą na myśl porównania bardziej dosadne, ale chwila nie jest ku temu odpowiednia). Przed telewizorem przecierałem oczy ze zdumienia. Człowiek, który wczoraj krzyczał „łapaj złodzieja!”, dzisiaj pyta „Złodziej? Jaki złodziej?” i apeluje „kochajmy się!”.

Co byśmy powiedzieli, gdyby nagle, z dnia na dzień, nawet po największej katastrofie, ni z  tego ni z owego generał Jaruzelski zaczął wzywać do dekomunizacji, arcybiskup Michalik pojawił się na tęczowej paradzie i pochwalił małżeństwa gejowskie, albo Adam Michnik rzucił hasło „Bij Żyda!” Rozumiem, że pod wpływem różnych doświadczeń i przemyśleń można zmienić poglądy, choć im bardziej drastyczna jest zmiana, tym większą wywołuje nieufność. Wiele jest np. wybitnych osób, które w młodości komunizowały, a potem stały się krytykami tej ideologii, jak choćby Wiktor Woroszylski, Leszek Kołakowski, Bronisław Baczko i inni. Ale w ich przypadku był to fragment szerszego procesu, jaki miał miejsce w Polsce i w innych krajach, wynik ewolucji poglądów, dobrze udokumentowanej w ich pismach, i w pismach innych – choćby Koestlera,  Miłosza, czy Walickiego.

Żeby zmiana poglądów była wiarygodna, wymaga najpierw kryzysu starej wiary, rozterek, wątpliwości, a następnie ich przezwyciężania, nadto – w przypadku osoby publicznej – jakiegoś rozliczenia się ze swoją przeszłością, jakiegoś szacunku dla siebie, żeby nie robić z siebie błazna, a pozostałych ludzi nie traktować jak dzieci (dobieram słowa łagodne, choć cisną się pod pióro mocniejsze). Sam coś o zmianie poglądów wiem, to i owo, co w życiu napisałem, później mnie uwierało i przepraszałem, w moich książkach, wywiadach, a ostatnio – jak by to nie było dziwne – w wywiadzie ze mną, jaki ukazał się w piśmie „Playboy” (zapraszam…), gdzie młody, gniewny wilczek z prawicy obgryza mnie z mojego życia.

Ale to, co wykonuje Jarosław Kaczyński i całe jego otoczenie, jest bez precedensu w polskiej polityce. Chyba nawet Lepper nie posunął się tak daleko. Lider partii, która zapowiadała obalenie III RP, odnowę moralną, walkę z układem, z komunizmem, z postkomunizmem, z  adwokatami, lekarzami, sędziami, która wyzywała od łże-elity i pseudo-elity, zadawała prowokacyjne pytania w rodzaju „czy Platforma jest partią polską”, siała nieufność wobec Rosji, Niemiec i Brukseli, inicjatorka dekomunizacji i lustracji, występuje nagle jako gołąbek pokoju, piewca zgody, dialogu i pojednania. Jak słusznie napisał „TJ” na tym blogu (29 maja), „JK jest politykiem, który podniósł teorię wrogości do rangi podstawowego mechanizmu funkcjonowania ludzkości”, okazał, co tkwi w każdym człowieku, jest prekursorem czegoś na kształt antropologii XXI wieku..

Przyznaję bez bicia: nie wierzę w cudowną przemianę Jarosława Kaczyńskiego, uważam wręcz, że JK obraża inteligencję swoich słuchaczy. Gdyby pod wpływem tragedii na pewien czas odsunął się od działalności, gdyby poparł innego kandydata (-tkę) PiS, gdyby napisał książkę, o tym jak doszedł do zmiany poglądów, dlaczego, to co głosił było błędne i dla Polski zabójcze, gdyby przeprosił setki i tysiące osób, które IV RP skrzywdziła – wyrzuconych z pracy dziennikarzy, zwolnionych  ze służby oficerów i generałów (przypominam o propozycji JK zdegradowania Jaruzelskiego), obrażonych byłych ministrów spraw zagranicznych, twórców mediów prywatnych i obrońców mediów publicznych, gdyby wyjaśnił dlaczego zmienił skórę – może bym uwierzył. Ale tak z dnia na dzień – nie.

Jarosław Kaczyński nie ma odwagi rozliczyć się z własną przeszłością i z własnymi poglądami. Nie ma ochoty na spowiedź i pokutę, tylko be zmrużenia oka grzeszy dalej. Mówi to, co wczoraj negował: że wojna polsko-polska „nie przyniosła Polsce niczego dobrego, przyniosła bardzo wiele zła, nieszczęścia”. On, który wczoraj ostrzegał przed „partią rosyjską” w Polsce, wzywa, żeby „korzystać z okazji” gdy inni wyciągają rękę do pojednania. On, którego apologeci do dzisiaj sieją nienawiść w programach TVP i na łamach rozmaitych pisemek, twierdzi, że „nie trzeba nam dzisiaj w Polsce żadnej wojny, potrzebna jest spokojna rozmowa o Polsce”, w której „nie traktuje się politycznego konkurenta jako wroga, tylko jako partnera”.

Państwo wybaczą, ale ja się na tę politykę miłości  nabrać nie dam. Schowano wczorajszego Jarosława, odsunięto jego spin doktorów, nie ma Jacka Kurskiego, Ziobry, Beaty Kempy, zamiast nich pojawiły się aniołki z Hollywood i całkiem nowy prezes. Nie wiadomo, co o tym myśleć, co podziwiać –  siłę czy tupet, męczeństwo czy wiarę, że głupi lud to kupi? Jako komentator skłonny jestem zgodzić się, że prezes robi to wszystko dla własnej partii, która co prawda nie przypomina tej wczorajszej, radykalnej, bojowej, zblokowanej z Giertychem i z LPR, ale jedno pozostaje bez zmian: powrócić do władzy nawet za cenę wstydu i upokorzeń, z nowym obliczem i w nowym kostiumie. Tak cynicznej operacji chyba jeszcze u nas nie było. Nawet generał Jaruzelski, odchodząc od głoszonej polityki dialogu i porozumienia, aresztując swoich wczorajszych „partnerów”, dawał do zrozumienia, że nie chce, ale musi. I znaczna część społeczeństwa okazała zrozumienie, do dziś generała szanuje. Natomiast prezes Kaczyński wcale nie musi. Widocznie chce.

***

Drodzy Blogowicze: Mam dobrą nowinę. Liczba wizyt na naszym blogu z roku na rok rośnie. Jeszcze tylko trochę wysiłku i mamy szansę dojść do miliona w ciągu roku. To będzie nasz wspólny sukces.

Komentarze: 217

Dodaj komentarz »
  1. Przykro mi ale felietony Gospodarza staja sie coraz bardziej jednowymiarowe.
    Po zalozeniu tezy na sile tloczy sie fakty do dziennikarskiej maszynki do miesa by stworzyc dosyc odpychajaca papke…
    Ktora jak uwaza Hrabia Bronek nie jest kielbasa wiec powinna byc krotka.
    Teza nadaje sie na 10 zdan a nie na 100…

    “ni z tego ni z owego generał Jaruzelski zaczął wzywać do dekomunizacji, arcybiskup Michalik pojawił się na tęczowej paradzie i pochwalił małżeństwa gejowskie, albo Adam Michnik rzucił hasło „Bij Żyda!”

    To juz nie jest zabawna sofistyka typu tworzenie stracha w postaci IV RP ale jakas ponura ekwilibrystyka.

    Dla uspokojenia:… Jaroslaw Kaczynski zmienil jedynie styl poniewaz dotychczasowy okazal sie politycznie nieskuteczny – gwarantowal jedynie 25 do 30 % poparcia a to za malo by uzyskac i utrzymac wladze.
    Obok tragedii, ktora zmiane stylu moze na poziomie osobistym uwiarygodnic to wlasnie trzezwa ocena sytuacji jest glownym powodem zmainy retoryki.

    Glowne fundamenty sa nietkniete i dziwi mnie to, ze wytrawny polityczny felietonista udaje, ze nie widzi liczac na to, ze inni wzorujac sie na nim “tez nie zauwaza”…to znowu zaklinanie rzeczywistosci typu tworzenie bytow wirtualnych na zasadzie nakrecania “faktow” medialnych.

    Tymi nietknietymi filarami PiS-u ze strony ideologicznej sa:
    1. Wiara w koniecznosc wzomcnienia panstwa i jego centralizacja jako atidotum na procesy unifikacyjne w UE. Tylko mocne panstwo moze wywalczyc cos od starych czlonkow. Biorac pod uwage, ze w polityce kazdy musi walczyc o swoje moze ten punkt widzenia miec jakies uzasadnienie.
    2. Solidaryzm spoleczny opierajacy sie o grupy tzw. wykluczonych przez transformacje.
    3. Ogolna ocena polskich bolaczek i ich zrodel w skostnialych i spetryfikowanych ukladach grup interesu. Byc moze bez hasla IV RP ale diagnoza ta sama.
    4. Oparcie na tradycji polskiej, ktorej podstawami sa dla PiS-u – katolicyzm, i patriotyzm “tradycyjny”.
    5. Nieufnosc wobec intencji tzw. Zachodu i Wschodu – czyli brak dzieciecej naiwnosci prowincjuszy, ktorzy chcieliby sie podobac przede wszystkim swiatu (parafrazuje).

    Inaczej mowiac Kaczynski ani nie musi ani ze zrozumialych wzgledow nie chce zmieniac pogladow co z dziecieca naiwnoscia probuje przekornie wmawiac nam Gospodarz:
    “Jarosław Kaczyński nie ma odwagi rozliczyć się z własną przeszłością i z własnymi poglądami.” -bo pogladow nie zmienil.

    Siega po prostu po centrum co dla bylego szefa PC jest zrozumiale.
    Nalezy jedynie obserwowac czy mu sie to uda bez napuszonego i sztucznego moralizatorstwa.

    W momencie gdy na scenie politycznej lewice reprezentuje Belka ultra prawicowy liberal i kawiorowe towarzystwo okolo Kwasniewskiego istnieje wyrazna potrzeba “zagospodarowania” naturalnego elektoratu lewicy bez swiatopogladowego liberalizmu, ktory nie jest typowy dla polskiej wiekszasci pracownikow najemnych.

  2. Jakby moderator nie kasował komentarzy nie lubianych komentatorów już by był milion moim zdaniem.
    Czytam każdy wpis ale na odsłonę tylko jedną z mojej strony Gospodarz może liczyć.
    A byłoby kilka i talon na balon w zasięgu reki.
    A poza tym nie ma dobrych książek w dużym nakładzie ani wartościowych filmów w dużej ilości kopii.

  3. za mundurem polska sznurem
    p.s.
    + habit, oczywizda…

  4. Malowanego ptaka współbratymcy zadziobali na śmierć.

  5. Kaczynski i całe to cmentarne szambo śmierdzi z daleka. Nie czujecie? Cała europa patrzyła z obrzydzeniem na ten pełen fobii i zakompleksienia teatr.Nie dajcie się uwieść przemianie tego ksenofoba. Gdy patrze na Kaczyńskiego mam wrażenie jakbym patrzył na recydywiste, który przy 10 wyroku ( czytaj wyborach ) wciska sędziemu ( czyt. wyborcom ) bajke w stylu “ja jestem już inny, zmieniłem się, będę dobry, tylko dajcie mi szanse”. CZY CIEMNY LUD TO KUPI? http://WWW.STREFA88.BLOG.ONET.PL

  6. JK – Górali z Zakopanego wyduktał bez dudków ?!.
    Nie, ci Górale co maja PiS za surogat papieskiej parti , wiedzą iż trza oszukiwać by towar był kupowany ,przez lata dorabiaja się na oszczypkach co to są z krówskiego syra ,a nie od łowieczek .
    Mowia , że to Cepry winne bo przeca wiedzą ,że to oszczypek z krówskiego syra, ale lubia słyszeć ,że syr byl od łowieczki .
    Malowanych postaci w Polszcze dostatek .
    ps.
    Moj wpis z ranka dzisiejszego dnia ,zostal wyciety ,co przyjałem ze zdziwieniem .

  7. “…w ZakopaneEm”, Panie Autorze, w ZakopanEm a nie “ZakopanYm”!
    To tak na początek moich kontaktów z Panem!

  8. Szanowny Panie Redaktorze:
    Gratuluje pięknego tekstu. Ten w ostatniej Polityce Pana autorstwa tez jest doskonały.
    Przyznam, że nadal nie mogę się otrząsnąć z wrażenia zażenowania po katastrofie smoleńskiej i żalu z powodu niepotrzebnych ofiar też. Zażenowania, bo wydarzenie uważam za kompromitację Narodu.
    Nie mogę się otrząsnąć z wrażenia jakie wywiera na mnie żywioł powodzi spotęgowany wieloletnimi zaniedbaniami i nie inwestowaniem w infrastrukturę przeciwpowodziową i meliorację. .
    Teraz odczuwam wręcz zażenowanie cudowną przemianą JK. Nigdy nie darzyłem zaufaniem tego polityka, jak i jego zmarłego tragicznie brata. Całą partie JK (PiS) od szczytu aż po szeregowych działaczy, uważam za największe zło jakie mogło nas spotkać. Wszyscy wyrządzili ludziom swą przestępczą działalnością wiele niepowetowanych szkód. Szkód nie do naprawienia. I teraz taki pasztet. Przecież to KOMPROMITACJA. Cała partia powinna zniknąć ze sceny politycznej na zawsze, a JK przede wszystkim. Dość już wstydu nam przynieśli.
    Jak Pan widzi ową cudowną przemianę postrzegam także w kategoriach kolejnej katastrofy – o ile ktokolwiek w nią uwierzy. .

  9. Nie ma co się zastanawiać nad “przemianą” JK. To co możemy obecnie w jego poczynanich obserwować, to tylko proste wskaźniki , miary bezwzględności tego człowieka. Obserwowana “lekkość” jego nowych zachowań, to najszczersze odsłony stron, najciemniejszych zakamarków jego psychiki. Politycy tak mają. Donek, nie jest tu niczym przeciwnym. Jest w swoim fachu tylko sporo mniejszy od JK. Wśród polityków wojujących wyłącznie o władzę, bezwzględność jest wyłącznym! wskaźnikiem ich pułapu osiągnięć. Donek, jako chłopak z prostej rodziny, usiłuje instynktownie przyswajać tę nieodzowną cechę. JK, od kołyski mógł praktycznie bez zakłóceń szlifować w sobie ten swój brylant/bezwzględność/ Lekkość, z jaką wyczynia swoje wolty, byłaby godna podziwu, gdyby jago zachowania zatruła np. godność…
    A tak, oserwujemy prosty automat do wojowania o najwyższą władzę, a naszym narodowym problemem, staną się ci co to kupią, szczególnie w przypadku wygranej tego pana. Wbrew wskaźnikom, szanse na wygraną ma bardzo duże.Dziś jeszcze nie mam w mojej intuicji, żadnych przesłanek, na temat- co poczuję , kiedy naród w przeważającej liczbie, weźmie cyniczne gierki JK za dobrą monetę. W imię jakich przesłanek, uczynią to ci, co zagłosują na JK… Pusty jestem w tym względzie jak odpustowy bęben, więc wchodzę w pierwszy lepszy marazm i czekam spokojnie, jak ten głupi, co z tego wszystkiego wyniknie. Wynik tych wyborów może być dla Polski ważniejszy niż którykolwiek przedtem, gdyż zliża się czas końca obecnej , postsolidarnościowej zmiany w naszej polityce…

    Sebastian

  10. “Osoby, które namówiły go do kandydowania, popełniły błąd”
    Nie jestem wcale taki pewny , ze trzeba bylo go namawiac . Ten bezczelny kit (wciskany )obraza inteligencje wyksztalciuchow , nawet tych procentowych cwierc, pol itp. Moze fanatycy rosolow ( tylko go lubie ) i schabowych z kapusta dadza sie nabrac .

    W samej rzeczy : Dear Madam Kempa where are you ?

  11. “…uważam wręcz, że JK obraża inteligencję swoich słuchaczy.”

    No to po co słuchać ?

  12. Gdyby PiS rządził, to byśmy dawno już byli rozliczeni.

  13. Gdyby PiS rządził, to Jarosław Kaczynski miałby jeszcze więcej odwagi.

  14. Ptak ? A moze ptaszek ? (za DP unikam brzydkich wyrazow). Jak georges53, Redaktor marzy o przyzwoitosci. I to jeszcze u polityka. I nie wstydzi sie tego pisac. Albo naiwny, albo (za DP unikam brzydkich wyrazow). Ciezko bym Go obrazil, gdybym faktycznie trzymal go za uczciwosc. Cale zycie w polityce i naraz (za DP unikam brzydkich wyrazow) swiety – niewinny, jak: panna bylam, troje dzieci mialam ale co to, to nie !
    A dlaczego nie przyznac, ze “Poprostu tak mi sie podoba !” ? Cytuje: “Sam coś o zmianie poglądów wiem, to i owo, co w życiu napisałem, później mnie uwierało i przepraszałem, w moich książkach, wywiadach, a ostatnio – jak by to nie było dziwne – w wywiadzie, jaki ze mną, jaki się ukazał w piśmie „Playboy” (zapraszam…)….”. Autoewolucja podana grzecznie i zrecznie. A JK mial ochote od razu ! Bez owijania w bawelne ! On jest politykiem, moze wszystko. Ale D.P. “odcedza sie” z tych “szumowin” i zapewnia, ze wielbi Katechizm, 10 przykazan i kaze sie jesc ze smakiem. Jeszcze zacheca, jak dobry kucharz, do “miliona odslon rocznie”. Na “kit” Kaczynskiego polece, razem ze stadem, taka karma, ale – na swiete oburzenie Pana Redaktora Daniela Passenta – nie !

  15. Panie Falicz, pan nie jesteś nawet jednowymiarowy, pan jesteś nudny.

  16. Co prawda “jaki jest koń każdy widzi” ale optyka spojrzenia może być różna.
    Jedni dostrzegą perszerona, inni araba……
    Liczenie na geriatryczne przypadłości- krótkowzroczność, zaniki pamięci, niedosłuch, też powinno mieć swoje granice.
    Dla mnie Kaczyński pozostanie skorpionem, z niezmienną naturą, lub anty Midasem.

    Tusk i Komorowski robią swoje, mianowanie , czy wznowienie działalności w BBN i RBN ma sens. Poddanie pod sejmowe GŁOSOWANIE! kandydatury Belki może być kolejnym profilaktycznym działaniem. Skoro kompetencji nie odmawia mu nikt, to o co chodzi?

  17. Mam podobny stosunek do zakopiańskich wygibasów Jarosława Kaczynskiego jak Szanowny Gospodarz. Przyznam, że mi się nawet czytać nie chce kolejnych deklaracji tej nowej “polityki miłości”.
    Gospodarz pisze – “Żeby zmiana poglądów była wiarygodna, wymaga najpierw kryzysu starej wiary, rozterek, wątpliwości, a następnie ich przezwyciężania, nadto – w przypadku osoby publicznej – jakiegoś rozliczenia się ze swoją przeszłością, jakiegoś szacunku dla siebie, żeby nie robić z siebie błazna, a pozostałych ludzi nie traktować jak dzieci”.
    Nic dodać, nic ująć. Może tylko jedna uwaga – nie tylko Jarosław Kaczyński nie rozliczył się ze swoją parszywą doktryną i jej równie parszywą realizacją. Tak naprawdę projektu IV RP nikt dotąd w kraju kompleksowo nie opisał i nie przeanalizował. Owszem wyśmiano ją zamieniając jej destrukcją nienawiść na kpiny. Ale nikt nie obnażył na zimo tego wylęgu nihilistycznego autorytaryzmu, który z nagła ujawnił się w cywilizowanej Europie. Myślę, że ta powściągliwość w ocenie IV RP nie wynika tylko z konformizmu i lęków pisarzy czy naukowców. Ta powściągliwość w opisie IV RP jest wyrachowana, bo chroni tzw klasę polityczną, aparat biurokratyczny i społeczeństwo przed tragicznymi i poniżającymi dla nich wnioskami. IV RP była recydywą najbardziej podłych i dekadenckich okresów naszej historii Jak już kiedyś pisałem mnie okres IV RP otworzył oczy na Polskę – otworzył oczy na ludzi wśród których żyję. Może dlatego, że nie potrafię, nie chcę zapomnieć tamtego okresu takim niechęcią napawają mnie zakłamane deklaracje Prezesa. Pewnie dlatego gdy widzę jak go lokaje-górale wożą po Zakopanem w kolasce pamiętam, że będąc Premierem noce spędzał z prokuratorami na planowaniu aresztowań. Oby jak najszybciej ten człowiek zniknął w przemilczanych wstydliwie otchłaniach naszej historii.
    Pozdrawiam

  18. PO ażeby pobić PiS zaprezentuje swój plakat wyborczy “Dokarm zlodzieja!”. Red. zaczadzony jadem PO nie dostrzega przemian a wpada w panikę widząc chamstwo i programową beznadzieję Platformy. Przywoluje ona rysunek Marka Raczkowskiego z przed lat. Oto importer “bryk” mówi : “Jako wlaściciel lawety będę glosowal na Platforme !” Czy dziś dalby się znaleść jakiś laweciarz gotowy zaglosować na tę ferajne !?? Wywieść na lawecie to towarzystwo z PO na śmietnik historii owszem – ale glosować !??

  19. Jestem pod wrażeniem. Mam identyczny pogląd na ten kiczowaty teatrzyk. To nie tyle cyniczna gra, ile przekonanie, że dla ratowania Prawdziwej Polski trzeba ponieść każdą heroiczna ofiarę. To się nazywa fanatyzm. Tacy ludzie nie mają wątpliwości. To tylko nowy scenariusz i nowe role. Ludzie chcą spokoju i to jest do kupienia. Niestety.

  20. Słuchając Jarosława przypomina mi się, kiedy w bardzo dawnych czasach, wszedł do pierwszej klasy technikum, Pan Profesor. W klasie był straszny hałas, a Pan Profesor tego nie znosił. Rzucił więc teczkę na biurko i oznajmił: “To jest skurwysyństwo w najwyższym stopniu!!!”.
    Mam to samo odczucie, co Profesor wtedy.

  21. Cieszy mnie ze Daniel tak en passant wrocil do dobrej formy. Czytam go od czasu do czasu zaleznie od tematu. Teraz znajduje logiczne i klarowne opisanie tej calej farsy politycznej jaka Polsce serwuja obaj Kaczynscy i rewii klamstw politycznych. Nam przebywajacym zagranica przynioslo to sporo wstydu i zmuszalo do wysluchiwania roznych kpin. Nie przesadze chyba, ze islandzki wulkan dyskretnie ulzyl licznym zagranicznym szefom uwalniajac ich od koniecznosci uczestniczenia w pogrzebie na Wawelu kogos kogo nazywano po francusku “un troublion” i z ktorym liczni chcieli rozstac sie wytwornie po polskich wyborach.
    Takie komentarze jak “Malowany ptak” (dla innego bylaby “kaczka”, ale red. Passent to stara elegancka szkola i za to go lubie od lat), wiec takowe chcialbym otrzymywac przede wszystkim z przeciwnej strony sceby wyborczej, od p. Komorowskiego i innych politykow z jego otoczenia.
    Trzeba stanowczo ostrzej bronic sie przed choroba pisu ktora w duzej mierze zaatakowala to spoleczenstwo. Pierwszym lszczepieniem moze byc elekcja pozwalajaca na pozbycie sie ze sceny politycznej ludzi o mentalnosci kandydata PISu.
    Passent znakomicie wypunktowal najbardziej rzucajace sie w oczy braki i uniki argumentacji kolejnego brata, ktoremu nawet do glowy nie przyszlo ze powinien wytlumaczyc sie ze swej dotychczasowej dzialalnosci. Nie przyszlo poniewaz on w ogole nie rozumie ze byla ona szkodliwa. Wiecej! On jest pewien, o czym jestem przekonany, ze po koronacji ruszy energicznie do tej swojej IV RP. Po lekkim makijazu dla naiwnych i po bardziej energicznej czystce wszystkiego co stalo sie od stolu okraglego po stolik bazarowego magika karcianego.
    jes

  22. Proponuje wprowadzic do obiegu pojecie WIELKIE KLAMSTWO ZAKOPIANSKIE.
    JK probuje zmienic swoje oblicze ale nigdy nie odmieni swych zwolennikow ktorzy nawet nie wysilaja sie zeby zrozumiec znaczenie slow padajacych w Zakopanem z jego ust . Nie rozumieja i nie akceptuja takiego jezyka u innych a i rowniez u swoich . Sluchajac przytakuja bo wiedza ze po wyborach wroci wszystko do normy. Sa wrecz tego pewni i dla tego klaszcza.
    Piec lat temu wyborcy byli mamieni wizja koalicji PO PiS ktora okazala sie byc podstepem . Zawartosc przemowienia w Z. ma dla mnie taka sama wartosc.
    Kaczynski widzial oklaskujacych go 300 osob . I na pewno nie sa mu obojetne brakujace na wiecu tysiace.

  23. Jeszcze jedno skojarzenie przyszło mi na myśl.
    Kaczyńscy to byli strażacy – piromani……..
    Podpalali stosunki z sąsiadami, teraz nadszedł czas gaszenia?
    Tylko, ekipa nieco zdekompletowana i na niższych stanowiskach.
    Gdzie Kurski, Macierewicz, Ziobro?
    Cisza przed burzą? Czy też opieczętowane w BBN czy Pałacu akta WSI przestały być dostępne? Brak amunicji?
    Ostatnim znaczącym bastionem PiS została KRRiT. Odrzucenie sprawozdania zwiastuje jej koniec. Nowy lokator Pałacu Prezydenckiego zwiastuje koniec “dolce vita” 300 osób. Tragedie…….służącym nie Polsce, a opcji politycznej.

  24. Mnie tez rece opadly. Glownie dlatego, ze nie widze jak JK sie z tego wywinie. Nigdy nie wierzylem zeby mogl te wybory wygrac, ale teraz to juz pewne. Chyba uznal, ze Jacek Kurski ma racje i ze glupi lud wszystko kupi. Otoz nie, takiej lipy nikt nie kupi. To czysta hipokryzja i obluda. JK ma ludzi za idiotow chyba nie od dzisiaj.

  25. Daleko przemianie Kaczynskiego do cudownej przemiany komuchow w liberalow.
    Czy dyktatora stanu wojennego w milujacego wolnosc jednostki demokrate.
    Majac pre dziesiat lat nie takie przemiany sie widzialo…

  26. Tegoroczną kampanię przedwyborczą nazwać można kampanią deklarowanych przemian. Każdy kandydat twierdzi, że zmienił się nie do poznania. Ale równocześnie każdy z nich wątpi w przemiany innych, dając w ten sposób świadectwo o samym sobie. Debaty przedwyborcze (wyborców, bo kandydaci unikają dyskusji, jak diabeł święconej wody) sprowadzają się do sporów, czy przemiany są faktyczne, czy tylko deklarowane. Panowie kandydaci, nas interesują wizje waszych prezydentur, a nie postanowienia poprawy. Dziękuję… (Od dziś będę z góry dziękował.)

  27. Jarosław Kaczyński NIGDY nie powiedział że się zmienił. To są teksty jego PRowców i życzliwych dziennikarzy. I nikt nie mówi o zmianie POGLĄDÓW, no skąd. Mowa jest o potrzebie zmiany języka.
    Przekaz PiS jest taki: wszyscy popełnialiśmy błędy, niepotrzebnie obrażając innych. Nasi przeciwnicy z PO już to zrozumieli, bo docenili jakim wspaniałym człowiekiem i mężem stanu był Lech Kaczyński. Już nie atakują nas tak wściekle, więc i my nie musimy się bronić tak emocjonalnie. Przecież w końcu chodzi nam o to samo. Teraz, kiedy wszyscy jesteśmy w żałobie, nie pora wracać do tej bolesnej przeszłości.
    Ten nowy język jest pełen hipokryzji. Kiedy słuchamy łagodnych wymówek PiS, że p.o. prezydenta postępuje tak niedelikatnie, nie czekając do wyborów i mianując urzędników, to przecież pamiętamy jak to było i wiemy jak by w tej sytuacji postąpił PiS. Nie było by żadnego oczekiwania i szukania fachowców na wakujące stanowiska. Powołano by tym razem może nawet studenta ekonomii na szefa NBP, byle był swój. Wymieniono by w jeden dzień wszystkich możliwych urzędników na swoich, bo przecież celem PiS było i jest odzyskanie urzędów (widocznie w Polsce obce siły opanowały cichaczem niektóre ministerstwa i urzędy).
    Problem w tym, że kiedy piszę iż my pamiętamy jak było, to mam na myśli małą grupkę ludzi. Reszta albo zapomniała, albo wystarcza jej zapewnienie że nastąpiła odmiana i że już teraz będzie lepiej, zgodnie, że politykom chodzi tylko o dobro Polski itp. Dlatego te kampanie są takie głupie, bo mają trafić do niewymagającej większości. Ta większość cieszyła się że otrzyma od Wałęsy obiecane 100 milionów zł na głowę, i że PiS zbuduje 3 miliony mieszkań.
    Wałęsa, choć nie potrafił zwykle wyartykułować żadnego poglądu, a nawet zdania z podmiotem i orzeczeniem (a mimo to został wybrany!), to raz powiedział bardzo rozsądnie, odpierając ataki na siebie: Macie takiego prezydenta jakiegoście sobie wybrali.

  28. Cala ta dyskusja o przemianie Jaroslawa K. zaczyna juz byc nuzaca, on sam twierdzi, ze sie nie zmienil, ale ludzie go postrzegaja inaczej.
    Zgadzam sie po raz pierwszy z Andrzejem Faliczem, ze zmienil styl (ktory mu narzucono). Jaroslaw K. powiedzial wiec prawde i wszystko jest jasne.
    Tak czy inaczej, niczego to nie zmienia i mam nadzieje, ze glosowac na niego beda tylko fundamentalisci czwartej RP i sprawiedliwosci stanie sie za dosc a prawo go rowniez w koncu dopadnie za naduzycia w czasie jego dwuletnich rzadow. 30 procent to jednak za duzo jak na duzy europejski kraj, miejmy jednak nadzieje, ze postep nastapi jak i w innych dziedzinach po przegranej oszolomow.

  29. Z tą cudowną przemianą Szawła w Pawła jest tak, że kto chce i może, to w nią wierzy, kto nie chce lub nie potrafi – nie uwierzy. Żyję na tym świecie o paręnaście lat krócej niż nasz Gospodarz i to jest już zbyt długo, żeby się na to nabrać.
    A poza tym nawet gdybyśmy uwierzyli, to należałoby też uwierzyć, że jako prezydent byłby koncyliacyjny, że nie przeciągałby składania podpisów pod nominacjami i traktatami, a przede wszystkim, że chciałby być kontynuatorem polskiej polityki zagranicznej, której zręby wykuli Mazowiecki i prof. Skubiszewski. A w to już niepodobna uwierzyć mając choćby tylko przebłyski pamięci.

  30. W ogóle dziwie się tym, którzy nie podzielają poglądów Pana Passenta, a zaglądają tu i jeszcze pisują komentarze. Ja np. nie podzielam poglądów niektórych dziennikarzy czy polityków i w związku z tym rzadko wchodzę na ich blogi, a już całkowicie darowuję sobie wyrażanie mojej dezaprobaty.
    Przecież nie ma powodów, żeby wierzyć, że to coś da, poza tym, że sprawię im przykrość. Ja mam prawo do swoich poglądów, oni do swoich. Mogę się im dziwić, ale nie zawracać ze złej (w moim pojęciu) drogi.
    W życiu tak jest, że jedne osoby cenimy i z ich zdaniem się liczymy, chcemy wiedzieć jak reagują na bieżące wydarzenia, lektury czy przeżycia artystyczne, a innych nie. Dlatego ich chętnie czytamy, słuchamy, jak można, to dzielimy się z nimi własnymi opiniami, a tych, których nie cenimy – ignorujemy.
    Chyba, że jest się sado-masochistą…

  31. Tak sobie marzę… oby znalazł się jakiś Bernard_2 i zaczął Jarosławowi zadawać jedno, proste pytanie na zasadzie popsutej płyty – raz za razem ;)
    Pytanie mogłoby być jedno, za to powtarzane do znudzenia, albo też upojenia. Mam nadzieję, że i JK trafi kiedyś na swego Bernarda.
    Oby prędko… tylko czy znajdzie w sobie tyle wewnętrznego spokoju co nasz gospodarz a adresat poprzednich bernardowych wywiadów?
    Jarosławowi nie wierzę ani na jotę. Nie wierzą mu też jego wyznawcy, bo nie są to zwolennicy, tylko właśnie wyznawcy, co pokazują wreszcie media np TVN. Ci ludzie pełni nienawiści, nie chcący dopuścić do głosu nikogo, prezentującego poglądy odbiegające od ich wiary. Zachowują się jak zwierzątka zapędzone w kąt, przerażone, szczerzące zęby i próbujące atakować, bo nie czują się bezpieczne nawet we własnej grupie.
    Pokazał takie sceny w ubiegłym tygodniu red. Lis a dzisiaj red. Żakowski.
    Nakręcili sceny w stylu tych z filmu Pospieszalskiego – ci sami ludzie ale inny reporter, inne logo na mikrofonie i zamiast rozmowy furiackie ataki. Reporter na wszelki wypadek zdjął okulary :)
    Jeśli to nawiedzone towarzystwo będzie w stanie spowodować, że będzie druga tura wyborów, to ciemność widzę… ciemność.
    A swoją drogą ciekawa jestem, co nowy prezydent zrobi z kolejnym miejscem kultu i wart honorowych przed pałacem. Będzie gorąco.

  32. Swietna analiza “cudownej” przemiany Prezesa! A my Polacy, tak lubimy cuda! To co widzimy w wydaniu Prezesa da sie opisac jednym celnym slowem: HUCPA! Dla przypomnienia znaczenia tego slowa podam jego wyjasnienie, ktore uslyszalem kiedys od kolegi ze studiow, obecnie zamieszkalego na Brooklynie:
    Otoz przed sadem w Jerozolimie stoi mlodzieniec, oskarzony o zamordowanie obojga rodzicow. W ostatnim slowie prosi sad o lagodny wymial kary bo … jest sierota!
    Przeraza mnie cynizm, a wlasciwie hucpa Prezesa, wykorzystywanie przez niego zaloby (co jest jawnym cmentarnym ekshibicjonizmem i narzucaniem podzialow wsrod Polakow wedlug ich podejscia do tragiczno-trumiennej wersje historii), proba uczynienia katastrofy lotniczej symbolem zalozycielskim IV RP-bis (choc byla to byla katastrofa “na zyczenie”, kwintesencja naszego polskiego Mickiewiczowskiego romantyzmu “… ja z synowcem na czele, i jakos to bedzie…”, balaganu organizacyjnego, ktorego dowodem jest harmonogram wizyty, spoznienie Prezydenta, niedopuszczalne ryzyko ladowania na slabo wyposazonym lotnisku, w ekstremalnie zlych warunkach meteorologicznych) epatowanie chora matka i obietnicami kolejnych “gruszek na wierzbie” dla biedniejszej czesci naszego spoleczenstwa. Jak JK wywiazywal sie z podobnych obietnic swiadczy “realizacja” jego poprzedniego hasla wyborczego – wybudujemy 3 miliony mieszkan, co w rzeczywistosci przekszlacilo sie w “mieszkania po 3 miliony”, a z setek kilometrow autostrad, dostalismy zaledwie kilka. Jak widac pamiec wyborcow jest krotka (‘ciemny narod to kupi” – to przeciez bon mot glownego “cyngla” PiS-u). JK wykorzystuje latwowiernosc Polakow, gra na wpajanej nam latami i pokoleniami przez mesjanistyczny romantyzm wizji Polski – Chystusa narodow – oszukiwanej przez wszystkich wkolo sasiadow, ale dumnej ze swej meczenskiej historii (w przewazajacej czesci z powodu swojej politycznej nierozwaznosci, ze nie powiem mocniej – glupoty).
    Krotko mowiac, program JK to nic innego jak trzecia kategoria prawdy, wedlug nieodzalowanego, a obecnie skazanego na zapomnienie ksiedza Profesora Tischnera, (ktorego tragedia bylo to, ze odwazyl sie byc madrym) czyli “g…no prawda”!

  33. Podobnie jak gospodarz jestem zdumiony ze Jaroslaw Kaczynski, przy tym wszystkim co jest o nim powszechnie wiadome, ma czelnosc udawac normalnego polityka.
    Jestem wyborca Samoobrony /tak byli takowi i to niemalo!/ a Don Jaroslaw probowal ukrasc moj glos poprzez prowokacje gruntowa i szantaz polityczny. Ten czlowiek intrygant i hochsztapler polityczny.
    Blad Leppera polegal na zadaniu sie z tym czlowiekiem marnej reputacji – ale skali nikczemnosci Don Jaroslawa nie mozna bylo przewidziec.

  34. Trudno zgadnąć co jeszcze Redaktorowi się nasuwa (po programowym przemówieniu Prezesa, oprócz Malowanego Ptaka). Te rozważania o wiarygodności i zmianie jego poglądów, odwadze, etc są już ciężko strawne. Prezes albo wojuje – i jego partia jak najbardziej wojuje, bo inaczej nie potrafi, a on tylko robi za secesyjną fasadę – i wtedy jego szanse na sukces polityczny są ograniczone do 25 procent; albo jest gołąbkiem pokoju, który lada moment opanuje jego partię i będzie współpraca i szacunek dla oponentów politycznych, wtedy może się okazać, że dla drugiej partii miłości już nie ma miejsca, straci poparcie radia maryja i jego szanse są jeszcze mniejsze. Oczywiście nigdy nic nie wiadomo, może przyjść jeszcze większa powódź, czy inne trzęsienie ziemi i trzeba walić w Prezesa każdym zgniłym pomidorem jaki jest pod ręką …

  35. A ja jednak napiszę. Patrząc na Jarosława Kaczyńskiego, chciało by się zapytać, skąd u niego ten prymitywny bezwstyd. Ano, z stąd, że facet ma to w genach. Popatrzcie, co robił jego ojciec. Idzie On do Powstania i w pierwszym jego dniu, odstrzelili mu palec. Czy to nie dziwne? A potem, za ukochanej Polski Ludowej, wszędzie Go pełno. Ma kilka półetatów (także w KC PZPR). Dobrze by było, żeby powstała “Saga rodu Kaczyńskich”. A na koniec, to mam jedno pytanie. Dlaczego JK po Katastrofie w Smoleńsku tak raptownie się zmienił? Ano, ze strachu. Kto zaaranżował to wszystko?

  36. Z cala atencja dla gospodarza, ale pozwole sobie naniesc poprawke; J.K. jako hodowcy zwierzat futrkowych bardziej pasuje miano ‘farbowanego lisa’.
    Ad rem: nie moze byc mowy o cudownym nawroceniu J.K., nie ma takiej opcji.
    J.K. epatyje nas swoimi zmianami charakterologicznymi a jego zaplecze polityczne siedzi po uszy w IV-tej RP, ze o ‘czarnym ukladzie’ nie wspomne.
    I tak, klotliwa E.Jakubiak (120 dB) w debacie TV toczy piane z ust niczym kobyla w “Szale” Podkowinskiego. T.Cymanski zamiast debatowac (podpisywac liste obecnosci) w Brukseli tydzien w tydzien ‘cymani’ przed kamerami w kraju. Ten pan nie mogl w przeszlosci przeciwstawic sie pozakoscielnej dzialalnosci T.Rydzyka, zeby nie zdenerwowac swojej matki.
    Posel Ziemi Pomorskiej jednej osoby – swojej mamy! M.Blaszczak przy kazdej okazji ‘podklada noge’ jak nie premierowi to marszalkowi. Kurski z Bielanem na zmine z doskoku mijaja sie z prawda w Radio i TV. P.Poncyliusz tu i owdzie wymachuje szabelka: moze ma marzenie parelelne ze swoim szefem,
    byc jego ‘kapciowym’ in spe. Pisze to nie dla farsy ale dla uzmyslowienia szerokiej rzeszy obywateli RP, ze brak reakcji J.K. na dzialanie PiS-owskich harcownikow poza plecami ‘jego spolegliwosci’ jest jednoznaczne z IV-ta RP,
    z przyzwoleniem na dotychczasowa dzialalnosc; na zasadzie: “ja tu bede robil za baranka a wy chlopcy robcie swoje”. J.K. zachowuje sie tak jakby to nie byli jego ludzie. Odbywa sie to w/g znanej zasady Jacka Kurskiego, ze “ciemny lud wszystko kupi”. Moze ciemny lud to kupi, ale jasny lud napewno nie. Jestem wiec kolejnym niewierzacym w cudowne odmienienie J.K. Przez cale dziesieciolecia widzialem agresje w mimice, nienawisc w jego oczch i slyszlem jego podniesiony ton glosu. Jesli chcecie poznac jego prawdziwe oblicze to go wybirzcie. W tym miejscu klania sie prof. Freud.
    Pozdropwienia dla Redakcji. Z tej strony wody lepij widac.
    PS. Ostatnio w ‘malpiarni’ lokalne radio powtarzalo expose guru. ‘Ciemny lud’
    zachodzil w glowe co tez sie stalo Dzej Kej.

  37. Panie Danielu, proszę skomentować świadome działanie /wiadomość z PKW/ JK, który na wykazie kandydatów na Prezydenta /tym na tablicach ogłoszeniowych jak i na stronie internetowej PKW/, nie zezwolił na podanie swojej przynależności do PiSu. Wiadomość pewna, którą otrzymałem z PKW w czasie dochodzenia czy to nie jest pomyłka.
    Sądzę, że chce zebrać głosy od osób słabo zorientowanych, nawet tych co to nie przepadają za PiSem.
    I to jest dopiero prawda o jego przemianie!

  38. “Malowany ptak” – to się kojarzy ze wstrętną książką Kosińskiego . Niezbyt trafne są skojarzenia i refleksje pana redaktora. Jezeli premier jest z Platformy , to prezydent dla równowagi powinien być z innego ugrupowania. Wybierzmy Kaczyńskiego , a pan Tusk niech się wykaże rozwiązaniem problemu bezrobocia. W Radomiu jest ono 20 procentowe , a KOR-u nie widać nawet na horyzoncie.

  39. Panie Danielu, nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie oczywistości jaką jest fałszywe oblicze prezesa Pis, “swojakom” pokazuje się stary dobry Jarosław.Link do wystąpienia prezesa z soboty(lub niedzieli) dla klubu Gazety Polskiej http://wyborcza.pl/1,75478,7954642,Druga_twarz_Jaroslawa_Kaczynskiego.html

  40. Kazdy polityk ma prawo do zmiany swojego stanowiska. Zwlaszcza po tak ciezkim doswiadczeniu jakie dotknelo Jaroslawa. Widocznie JK zdal sobie sprawe w jak glebokim stopniu skorumpowane jest polskie spoleczenstwo i jak bardzo obawia sie ono powrotu “uczciwego szeryfa”. Stad wyscig w kierunku “polityki milosci”. Miejmy nadzieje, ze jest to poza chwilowa, wymuszona wymogami pozyskania elektoratu i ze po zwycieskich wyborach JK odrzuci barania skore aby objawic sie nam jako lew dyszacy pragnieniem zemsty. Nasza Umeczona Ojczyzna jest bowiem prawdziwa stajnia Augiasza, ktora wymaga solidnego wyplukania.

  41. W jednym z ostatnich wywiadów Kaczyński stwierdził – “jestem jaki byłem”. I to jest cała prawda. Reszta to socjotechnika, majaca przynieść zwyciestwo.

  42. Andrzej Falicz pisze:

    2010-05-30 o godz. 18:27
    “Przykro mi ale felietony Gospodarza staja sie coraz bardziej jednowymiarowe.”

    A mnie to cieszy, ze szydlo coraz bardziej wystaje z wora
    i “czolowy publicysta” z “opiniotworczego” pismidla
    kompromituje sie coraz bardziej.

  43. Gra Kaczyńskiego jest jasna. Walcza jego wyznawcy – bo tak ich trzeba okreslic,walczy juz całkiem bezwstydnie Kościól,jego “kapciowi” i on sam grają baranki.Własciwie wobec kogo ? Jego wyznawcy dobrze wiedza że to gra- jego przeciwnicy i tak zdania nie zmienią.Zasadnicze pytanie – dotyczy kondycji Narodu – co stało sie w umysłach Polaków że zatryumfowała ksenofobia,nienawiśc do “innego” ,”niepolaka”,poczucie że jestesmy “na kolanach ” a Polska jest zniewolona- niechęć do Europy,nienawisc do obozu rządowego a nawet do demokracji ? Jest to w.g.mnie pytanie fundamentalne- od odpowiedzi na niego zależec będzie nasza przyszłość.Jak sie to stało że zafałszowany obraz Polski wbudowano w mentalnośc Polaka? pRZECIEZ NIEWAZNE,KTO TE WYBORY WYGRA – nienawiśc nie minie,dążenie do Polski – no własnie – jakiej ? lansowanej przez Radio Maria eklawy państwa koscielnego,wycofanego zaścianka Europy nie ulegnie zmianie.Obraz przyszości jest dość przerażający – naród żyjący od wyborów do wyborów,bez nowoczesnej wizji przyszłosci,szarpany partyjnymi interesami – w dobie światowego kryzysu kiszący sie w wydumanych problemach – z Episkopatem jako faktycznym władcą dusz – kim i czym będziemy w Europie ?

  44. Szkoda czasu na rozmowę o Panu Jarosławie Kaczyńskim.

  45. Coraz więcej argumentów za głosowaniem na Napieralskiego dostarcza Gazeta Wyborcza. Mózg zdechłej partii samozwańczych autorytetów moralnych, Mirosław Czech snuje ponure rozważania o stanie kraju pod butem kościoła. Naiwnie pisze; “Kiedyś obawiano się, że o. Rydzyk ze swoją sektą doprowadzi do schizmy w kościele. Dziś widać, że jego cel jest ambitniejszy – ta sekta ma się stać całym kościołem.” I stała się!
    Dalej intelektualista pisze:
    “Dyrektor Radia Maryja jest w pełni władz umysłowych. Depcze polskie państwo i kłamie na temat działalności rządu, bo czuje się bezkarny. W polskim Kościele zdobył rząd dusz, bo większość biskupów myśli podobnie. Państwo jednak nie powinno dłużej tolerować jego destrukcyjnej działalności. Jest prominentnym członkiem Kościoła, z którym Polska zawarła umowę międzypaństwową.”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,97863,7949928,Nihilisci_z_prawicowa_twarza.html#ixzz0pUO7I7JJ
    Czy taki tekst ukazujący się we wpływowej gazecie nie powinien wzbudzić reakcji dziennikarzy, cyngli lub przynajmniej kandydatów na prezydenta. Nie wzbudzi żadnej reakcji, gdyż wszyscy są paskudnymi tchórzami. Przecież to grozi państwu, jego stabilności, suwerenności i wolnościom obywatelskim. Pana to obchodzi Panie Redaktorze z 50 letnim patriotyzmem? Mnie tak, dlatego będą za Napieralskim. On jeden się sprzeciwia.

  46. Kaczyński obraża nie tylko naszą inteligencję, ale i swoją. Jeżeli uważa, że naród jest tak głupi, jak myśli, że jest głupi (i tę jego nagłą przemiane kupi), to raczej nie najlepiej świadczy o jego mądrości. Bo jesli teraz doznał cudownej przemiany, to kto zagwarantuje, ze po wygraniu nie dozna kolejnej cudownej i nie wróci do starych poglądów i dzielenia Polaków na prawych i nieprawych? Kiedyś się mówiło – bujać to my, ale nie nas. Teraz się mówi – ściema. A wychodzi na to samo.

  47. JK jest w swojej obecnej roli ŻAŁOSNY…
    Nie warto się więcej o tym rozpisywać.
    Pozostanę tam “gdzie stało ZOMO”

  48. Nie bardzo rozumiem, w Pańskich ustach, słów: „Tak cynicznej operacji chyba jeszcze u nas nie było” i nieco dalej: „Nawet generał Jaruzelski…” oraz „…Kaczyński…nie musi. Widocznie chce”. Pan wybaczy, Panie Danielu, ale poszedł Pan na publicystyczną łatwiznę – niby patrzy Pan na politykę zdumionymi oczyma naiwnego dziecka? Kto jak kto, ale ktoś z takim doświadczeniem jak Pan powinien być ciut przynajmniej oryginalniejszy i opisywać wydarzenia polityczne bez zdumienia tymi jej cechami, które polityce zawsze towarzyszyły. Kaczyński od początku rzeczywiście walczy z „układem” różnymi sposobami. Mimo sporej liczebności ciemnogrodu musi zmieniać taktykę, nawet na tę “nową” – wydartą Tuskowi taktykę miłości. Ale przecież wszyscy grają – któż w ustabilizowanym ustroju pcha się do zawodu polityka? Publicystom, zwłaszcza tak wytrawnym jak Pan, pozostaje wyłuskiwać z gry jej pozytywne wypadkowe i starać się je rozpowszechniać tak, aby myślącym wyborcom pomóc w wyborze mniejszego zła. W obecnej sytuacji należy tak pomóc w zaakceptowaniu kandydatury Komorowskiego, aby wygrał on w I-szej turze. W II-giej nie wywinie się z debaty z Kaczyńskim i polegnie. Bo polityka to cyniczna gra (też mi odkrycie, prawda? ). Pozdrawiam.

  49. Coż z tego, że wódz zamiast miecza wyciąga gałążkę oliwną skoro za jego plecami stoją hufce zbrojne gotowe do bitwy, żądne łupów i zmiecienia z powierzchni ziemii wszystkich przeciwników a harcownicy i zwiadowcy ostro reagują na każde próby oporu lub przeciwdziałania.

  50. Jak widać stado ludzkie niewiele się rózni od stada baranów.
    Można mu wcisnąć każdy kit.
    Rozum nie jest niezbędny, wystarczy kciuk do pilota.
    I 10% wzrostu notowań PiSu po tej pięknej katastrofie o tym świadczy.
    Smutne.

  51. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Rozumem obawy, gdzies jest to nawet logiczne.
    Najbardziej co mnie zaskoczylo to nowy „czlowiek z marmuru”.
    Zawsze mowilem; „kanien bedzie rodzil”, Ciekawe czy „dojedzie” do zelaza … (?)

    Front Jednosci Narodowej – stylistycznie jest to nawet ladnie sformulowane, szkoda ze tylko stylistycznie – brzmi jak „dzwon” w/z kronioki filmowej.

    Post Christum.
    Falicz mial racje mowiac, wraca stare …(?)
    Szanowny Panie Andrzeju, przeciez ono nigdy nie zchudlo – zylo w cieniu tak jakby „drzewk laurowych”

  52. Najbardziej przykrą sprawą jest zbiorowy obłęd, który co pewien czas ogarnia lud Podhala.
    A przecież doświadczenie z “goralenvolkiem” powinno raz na zawsze zniechęcić górali do ładowania się w politykę i maszerowania za fałszywymi prorokami.
    Ale z drugiej strony, histeryczny opór w sprawie budowy “zakopianki”, przysłowiowa chciwość, cwaniactwo i egoizm dowodzą że pochodzące z okresu Młodej Polski zachwyty nad tym plemieniem są dziś zupełnie nietrafne.

  53. Kartka z podróży 20.39
    Twój wpis jest od wielu dni najlepszym komentarzem jaki czytałem na dowolny temat. Jest bezbłędny.

  54. adamjer pisze:
    2010-05-31 o godz. 09:51

    Szanowny Panie – chciałem napisać To co Pan ale nie umiałem.
    Dziękuje

    Jednego nie jestem pewny czy pełne zwycięstwo PO będzie na pewno korzystne dla Polski a realne problemy społeczne znikną przez wepchnięcie ich pod dywan rządzącego Frontu Jedności Narodowej.

    Wrodzona nieufność w stosunku do polityków i partii jest racją stanu demokracji. Tylko jako samo-kontrolujący się mechanizm opozycja-władza ratuje nas przed politykami.

    Jak słusznie zauważył Mackiewicz a powtórzył Konwicki – Polska w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii ma mądre społeczeństwo a głupich rządzących… w przeciwieństwie do Gospodarza lansującego dokładnie przeciwną teorię – zgadzam się z diagnozą Mackiewicza w 100%.

  55. Panie Falicz,
    Nie rozumiem panskiego masohizmu. Jesli panu sie nie podoba ta gazeta i ten Autor, to po jaka cholere Pan sie mecze czytaniem jej.
    Niech Pan sobie da spokoj, czyta pisma Pis i zejdzie wreszcie z tego forum bo Panskie zalosne wpisy sa naprawde BEZNADZIEJNE.
    Zegnan ozieble.

  56. Andrzej Falicz pisze o filarach polityki PiS:

    Tymi nietknietymi filarami PiS-u ze strony ideologicznej sa:
    “1. Wiara w koniecznosc wzomcnienia panstwa i jego centralizacja jako atidotum na procesy unifikacyjne w UE. Tylko mocne panstwo moze wywalczyc cos od starych czlonkow. Biorac pod uwage, ze w polityce kazdy musi walczyc o swoje moze ten punkt widzenia miec jakies uzasadnienie.
    2. Solidaryzm spoleczny opierajacy sie o grupy tzw. wykluczonych przez transformacje.
    3. Ogolna ocena polskich bolaczek i ich zrodel w skostnialych i spetryfikowanych ukladach grup interesu. Byc moze bez hasla IV RP ale diagnoza ta sama.
    4. Oparcie na tradycji polskiej, ktorej podstawami sa dla PiS-u – katolicyzm, i patriotyzm “tradycyjny”.
    5. Nieufnosc wobec intencji tzw. Zachodu i Wschodu – czyli brak dzieciecej naiwnosci prowincjuszy, ktorzy chcieliby sie podobac przede wszystkim swiatu (parafrazuje). ”

    1. Silne panstwo? – no na pewno nie za Kaczynskiego!
    Jesli liste lektur ustalac musi premier bo sie ministrowie kloca – to swiadczy o wielkiej slabosci panstwa.
    Panstwo nie dziala, wszystko zalezy od jednego polityka. Silna wladza – moze to miales na mysli – ale panstwo bardzo slabe.

    2. Dbanie o tzw. wykluczonych? Pielegniarki w bialym miasteczku?
    Obnizanie podatkow dla najbogatszych. Zniesienie podatku od dziedziczenia – czyli znow dzialanie na rzecz glownie najbogatszych. I znow – oslabienia panstwa.

    3. Diagnoza. Zniszczenie wywiadu jakos jakosci wojska nie poprawilo. Zdymisjonowanie 50 generalow i awansowanie w nieprzecietnym tepie straznikow miejsich czy sp. gen Blasika w zaden sposob tego stanu nie poprawilo. Wydawac by sie moglo, ze Jaroslaw Kaczynski to zrozumial, w koncu przeproszono Grajewskiego a jego wspolprace z WSI Kaczynski uznal za powod do dumy.
    Jesli sie dalej przy tej diagnozie upiera (czego aktualnie nie widze) to wydaje sie, ze popelnia blad. Skostniale struktury chcoc oczywiscie przeszkadzaja nie sa glowna bolaczka Polski. Mnie sie wydaje, ze J. Kaczynski to zrozumial. Ale upieral sie nie bede.

    4.
    Oparcie na tradycji ktorej?
    W Polsce mielismy wiele roznych pradow myslowych. Byli wielcy Polacy – powstancy, ale tez powstania kontestujacy (Nieboska Komedia sie klania). Jest tradyscja sarmatyzmu (Komorowski) ale tez tradycje chlopskie (czy mniej partiotyczne?), mieszczanskie niespecjalnie sie w Polsce wyksztalcily.

    5. Nieufnosc – zaufanie
    Przegiecie w obie strony jest niewskazane.
    Jak dotad byla to nieufnosc chorbliwa, z dwoma wyjatkami – USA (to nie byla polityka “na kolanach” lecz wrecz lezenie plackiem) i Watykan (“lezenie krzyzem”). Teraz slysze o uscisnieciu wyciagnietej do pojednania dloni, 3 miesiace temu – jestem pewien – slyszalbym, ze Rosja dlon wyciaga, zeby cos ukrasc.

    Wydaje mi sie, ze dwa pierwsze “filary ideologii” PiS w dzialaniu nijak potwierdzic sie nie daja.

    filar 3 wydaje mi sie watpliwy – przynajmniej mam nadzieje, ze cos zrozumiane zostalo.

    filar 4 wymagalby dookreslenia. W zasadzie kazdy moze powiedziec, ze reprezentuje tradycyjny polski patriotyzm, lecz do innych polskich dobrych tradycji odwolywal sie bedzie.

    filar 5 – jesli kwestia ufnosc/niufonsc zostal wywazona, to byloby znakomicie.

  57. Będzie trochę nie na temat, bo to co wpisał Daniel Passent odzwierciedla moje bieżące myślenie na temat przemiany JK.

    Będę z uporem godnym ważniejszej sprawy powtarzał, że PIS stracił swoją szansę poprawienia notowań po katastrofie. Podkreślam, poprawienia notowań PIS, z myślą o dalszych wyborach, a nie wygraniu prezydentury.
    Gdyby JK zdecydował się na Sulejówek i zaczął odgrywać rolę Chomeiniego, zatem de facto szefować partii z tylnego siedzenia, gdyby wytypował jakiegoś młodego wilczka-gadułę na kandydata a sam milczał lub oświadczał coś podniosłego i strawnego pogrążony w żałobie, zarobiłby kilka punktów procentowych (kilkaset budżetowych posad) dla PIS.
    To co robi JK teraz w ramach swojej kampanii, wygląda żałośnie nawet dla mało wybrednych zwolenników.

    Wczorajszy wpis polityka PO, którego nie wymienię z nazwiska aby nie wyciął komentarza moderator,

    Przyszło nam rządzić w czasie;
    – największego kryzysu ekonomicznego od 70 lat
    – największej tragedii lotniczej w wymiarze politycznym
    – największej powodzi od ponad 100 lat
    – największego kryzysu euro od powstania tej waluty
    – rzekomej pandemii grypy
    Co jeszcze się zdarzy? Od 2007 roku nie ma dnia wolnego od jakiegoś kryzysu. Czy to się wreszcie odwróci? Jedno jest pewne; na kłopoty PO.

    oddaje w pigułce istotę wyboru mądrych kryteriów oceny rządów, mądrych, bo w relacji do obiektywnych, może lepiej, niezawinionych przez rząd, utrudnień.

    Dodam od siebie, że polityk PO nie wymienił (przez swoją wrodzoną delikatność) utrudnienia w partyjnej prezydenturze L. Kaczyńskiego.
    Już słyszę protest: „ale obstrukcyjność prezydentury LK dawała wytłumaczenie Tuskowi dla nicnierobienia!”.
    Odpowiadam, to nie jest argument, to jest tylko spekulacja.
    God knows jak było naprawdę.

    Pozdrowienia
    PS
    Kiedy wyglądam przez okno przychodzi mi do głowy jeszcze jedno utrudnienie.
    Takiej obrzydliwej pogody wiosną, ja, staruch, nie pamiętam. A radość słoneczka ma wpływ na wydajność pracy i wzajemną życzliwość.

  58. Znalezione w sieci:
    “Wyborco zagłosuj na Komorowskiego! On nie jest ani młody, ani wykształcony, ani z wielkiego miasta – zupełnie, jak ty!

    Jest lojalny i wierny, zrobi, co mu szef każe – to tak, jak ty wyborco. Też przecież wypełniasz wszystkie polecenia swojego szefa. Tak się składa, że szef nie może wyznaczyć akurat na to stanowisko Komorowskiego osobiście – jest taki przepis, że musi być konkurs, no to nie muszę ci tłumaczyć, że trzeba odpowiednio wybrać, żeby szef był zadowolony.

    Komorowski prochu nie wymyśli, i o to chodzi. Już szef za niego pomyśli, on ma tylko nie przeszkadzać szefowi. Naprzykrzał się z pomysłami nie będzie, a szef będzie miał spokój. Ewentualne gafy się zatuszuje, a obcokrajowcy szybko się zorientują i nie będą go zapraszać, więc wszędzie będzie jeździł szef. Gdyby Komorowski musiał jednak gdzieś pojechać, przemówienia na zagraniczną delegację mu się napisze, sam z siebie nic nie będzie gadał, MSZ to zrobi za niego. A jakby coś powiedział, to się wytnie z transmisji. Albo się powie, że się tłumacz pomylił. Albo się wyśle swojego tłumacza, co będzie wiedział, jak gadać. Komorowski nawet się nie zorientuje, bo nie zna języków obcych nawet tak, jak szef.

    A ty wyborco wreszcie będziesz miał przedstawiciela na swój obraz i kształt na, jak to się mówi, stanowisku głowy państwa. “

  59. K. pisze:
    2010-05-30 o godz. 18:52

    Kaczynski i całe to cmentarne szambo śmierdzi z daleka. Nie czujecie? Cała europa patrzyła z obrzydzeniem na ten pełen fobii i zakompleksienia teatr.”

    stefan pisze:
    2010-05-30 o godz. 23:35

    W ogóle dziwie się tym, którzy nie podzielają poglądów Pana Passenta, a zaglądają tu i jeszcze pisują komentarze. Ja np. nie podzielam poglądów niektórych dziennikarzy czy polityków i w związku z tym rzadko wchodzę na ich blogi, a już całkowicie darowuję sobie wyrażanie mojej dezaprobaty.

    Tu sie trzeba autentycznie martwic. (dwa wpisy na gorze)
    Obywatel K oraz Stefan to są objawy poważnej choroby – jeden cierpi na to co zarzuca swoim przeciwnikom drugi chce “dyskutować”…ale tylko z tymi co uważają to samo co on.

    Ja W PRZECIWIEŃSTWIE DO STEFANA uważam dokładnie odwrotnie – należy dyskutować z tymi, którzy mają odmienne opinie, tym bardziej jeżeli chodzi tu o dobro nadrzędne warto wsłuchać się w opinie myślących inaczej.

    Proponuje to również “oślepionym nienawiścią” (z naciskiem na oślepienie) wrogom PiS-u – na zdrowie przyjdzie Wam umiar i racjonalne podejście do fenomenu tej partii zamiast stosowania bezmyślnego stadnego powtarzania haseł narzucanych z góry jako słowa wytrychy wyłączające mózg…

    Czy klepanie o IV RP ma pozbawić nas możliwości dyskusji o roli państwa, wzmacnianiu jego struktur.
    O problemach Polski B czy o Polakach, którzy nie identyfikują się z powierzchowną ( tubylczą) wersją modernizacyjną naszych światłych elit opierającą się o kompleksy i bezmyślne naśladownictwo…

    Charakterystyczny jest to syndrom Belki, którego fachowość sprowadza się do niekwestionowanego profesjonalizmu wynikającego z etatu w zachodnich instytucjach finansowych (które zawiodły na całej linii!) i NAWET amerykańskich przy braku jakichkolwiek wymiernych dowodów na sukcesy.

  60. Absolwencie –
    jak tak dalej pójdzie kto Panu zostanie w tej nieudanej Polsce…
    Skreśli Pan starsze Panie w beretach, chodzących do kościoła, Górali – kto następny?

  61. głos z nieba:

    Widzimy tu, drodzy zwolennicy daleko idących i pustych jak wydmuszki deklaracji zmian, nie przynoszących dotąd żadnych owoców, jak bardzo dokuczają wam te czcze deklaracje i robienie was na żywca w bambukko przez waszych wybrańców. Nie dość, ze musicie pokornie przyglądać się manipulacjom własnych idoli i bożków i z pobłażaniem dzielnie znosić ból i gorycz z indolencji i bezsiły waszych umiłowanych do granic zaślepienia faworytów, to jeszcze teraz wróg wasz śmiertelny, który miał być dorżnięty i do grobu złożony po wyborach 2007, nie tylko, że odżył, ale przepoczwarza się niebezpiecznie i mimetycznie zmienia oblicze, podstępnie upodobniając się do waszych ołtarzowych figurek świętych Bronisławów i innych Walentych.

    Widzimy, jak bardzo boli was to “świętokradztwo” i jakie męki przez to cierpicie. Nic jednak na to poradzić nie możemy, poza okazaniem współczucia.

    Zasady biologii politycznej daliśmy wszystkim jednakowe i do woli można z nich korzystać. Wasi ulubieńcy nie mają monopolu na korzystanie z nich, niestety. Niech rywalizację wygra ten, kto prawdziwą klasę mistrzowską osiągnie w zgłębianiu tajników mimikry. Przykład tymczasem bierzcie z Daniela Passenta, który już kilkadziesiąt lat tak się zmienia, ze już zda się sam poznać się nie może. A my tu widzimy, jak mozolnie kolejne skóry węża z siebie zrzuca, nic nie tracąc przy tym z dawnej zawartości.

  62. Yevaud pisze:
    2010-05-31 o godz. 10:55

    Andrzej Falicz pisze o filarach polityki PiS:-

    Brawo, dziękuje – No to możemy sobie podyskutować merytorycznie.

  63. Wykorzystywanie sierot dla swojego wizerunku w rodzinnym domu dziecka jest obrzydliwe, te migawki nie powinny byc pokazywane w prywatnych telewizjach.
    Komorowski – “zdrajca” prawie nie mial wstepu do Katedry w Licheniu.
    Kampania jest na bardzo niskim poziomie, ale jak w kazdej grze poziom wyznacza najslabszy zawodnik, Jaroslaw K. “brzytwy sie chwyta” zeby wygrac (tak zwana charyzma). I po co mu to wszystko jak i tak polegnie, ale w walce za wszelka cene i tym samym powiekszy swoj patriotyczny dorobek. Niedlugo debaty Jaroslawa K.,pierwsza ze Staniszkis, bedzie na pewno “pasjonujaca” !

  64. Debata J.K. z prof. Staniszkis to będzie najsmaczniejszy kąsek dla “Szkła kontaktowego”. Wystarczy materiału na kilka programów. Już sobie wyobrażam komentarze red. Przybylika lub Krzysztofa Daukszewicza.

  65. Przemiana JK? To nie możliwe,wsłuchajcie się w to co mówią
    ludzie z PiSu zapraszani do ich telewizji. Oni w żadnym z
    swoich wystąpień nie wspominają o tym co robili 5 lat
    temu,oni udają jak gdyby tych lat nie było. To wszystko
    na potrzeby obecnej kampani, po to żeby utrzymać przy-
    czułek w pałacu namiestnikowskim dla swojej parti. a gdy
    już tam dojdą to wtedy JK pokaże swoją prawdziwą twarz,
    odezwią się wszystkie upiory PiSu.Wyjdzie IV a może V RP
    ta zmodernizowana przez tych nieomylnych którzy,
    wiedzą lepiej od nas co my chcemy, jak nam będzie
    lepiej. Nie uwierzę w żadne przemiany tego przewodnika
    stada hien które chwilowo przycichły.
    Ludzie się zmieniają ale nie tacy jak ci z niedobitej watahy.
    Jeszcze tylko 20 dni i będę świadkiem tego jak te pogu-
    bione dzieci PiSu będą lgneli do wygranych.

  66. Jarosław Kaczyński demonstruje objawy wyraźnej przemiany osobowości, wywołane traumatycznym przeżyciem śmierci brata i braotwej oraz wielu innych bliskich osób.

    Oto co Wikipedia mówi o traumatycznym przeżyciu:


    Trauma lub uraz psychiczny – ostry, nagły uraz (szok), który może spowodować zaburzenia somatyczne i psychiczne.

    Często na skutek intensywnej emocji lub urazu czaszkowego, wywołanego wypadkiem lub jednorazową katastrofą (trzęsienie ziemi, pożar, itd.), człowiek przejawia mniej lub bardziej trwałe objawy zaburzeń psychicznych (syndrom pourazowy). Najważniejsze z nich to drażliwość, łatwe uleganie zmęczeniu, astenia, amnezja, regres do któregoś ze stadiów okresu dziecięcego, czasem ucieczka w chorobę i alkoholizm.

    Jeśli więc przemiana prezesa jest autentyczna, to zapewne cierpi na syndrom pourazowy, a to dyskwalifikuje go jako psychicznie niezdolnego do pełniena funkcji prezydenta.

  67. Panie Stychowski, po jakiemu pan piszesz? Czy to miało być po polsku?
    Panie Falicz, skomentuj pan posadzenie na stołku prezesa NBP inżyniera Skrzypka.

  68. W przeszłości, chciało nam robić”dobrze” PZPR”, w niedalekiej przeszłości PIS. To są zatwardziali ideolodzy, nie dajmy się zwieść ich przebierankom w kolorowe fatałaszki, oni są NIE REFOLMOWALNI !

  69. Nie lubię haseł prostacko upraszczających nieprosty stan rzeczy. Są one kierowane przez polityków do narodu traktowanego jako zbiór mniej od nich rozgarniętych ludzi. Każdy, kto rozumie pojęcie “polskie piekło”, a tych jest na szczęście większość, został obrażony przez J.Kaczyńskiego wczoraj w Zakopanem stwierdzeniem, że “trzeba skończyć wojnę polsko-polską, która przyniosła wiele nieszczęść”. Górale, choć niby nie w ciemię bici, musi co odebrali te słowa jako przykazanie dla ludzi Tuska, aby ci zaprzestali rzekomej walki z prawdziwymi (hej!) patriotami. W uznaniu dla zasług najprawdziwszego Polaka, zapięli patriocie na schwał (hej!) góralski wielce ozdobny pas.
    Szyta grubymi nićmi hipokryzja nie jest dla mnie zaskoczeniem – Kaczyński gra na uczuciach prostego ludu od zawsze, przy czym robi to z nieukrywanym zadowoleniem, a nawet szczerą radością, gdy uda mu się gawiedź nabrać i tym konkurenta politycznego ograć. Znam ten typ ludzi od dziecka – główny akcent życia stawiających na pokonywanie przeciwników (najczęściej urojonych!). J.Kaczyński nie jest oryginalny w swoim relatywizmie, ale jako osoba dopiero co okrutnie doświadczona przez los, powinien być ostro piętnowany za szermowanie szlachetnymi wezwaniami do zaniechania podłości, którą dotąd sam się posługiwał. Gdyby rzeczywiście uległ cudownej metamorfozie, nie widzielibyśmy go już więcej tam, gdzie “liczy się tylko skuteczność”.
    Wojna polsko-polska nie istnieje. Jest w narodzie różnica poglądów na życie, osobiste szczęście, najlepszy ustrój polityczny, etc. Połowa obywateli RP nie interesuje się wyborami prezydenckimi, a reszta z politowaniem obserwuje kilkuset uwijających się wokół swojego biznesu p.t. “Tylko kandydat X jest godzien…”. To żadna wojna: dwóch ambitniaków z dawnej wspólnoty “S” lansuje swoje recepty na szczęście ludzkości, a reszta pretendentów do tronu nieśmiało przypomina o swoim istnieniu. Tę wojnę wymyślił ten, który bez niej traci koncept na uzasadnienie swej kandydatury. Słusznie kiedyś powiedział L.Wałęsa (wielokrotny szef Kaczyńskich), że jeśli tym bliźniakom zabraknie wrogów, to pozabijają się wzajemnie. Jarosław został sam. Z kim się bije? Sam ze sobą? Ze swoim sumieniem? W końcu to on dawał bratu zadania.

  70. JK adresuje swoją ofertę do własnych wyborców, (którzy zaakceptują dowolna voltę jako ściemę obliczoną na “głupie lemingi”) do ludzi niezainteresowanych polityką (a takich jest 90%) i do niegłosujących (a takich jest 45-50%).

    Jestem szczerze zdumiony, że ktokolwiek kto pamięta rządy JK i był ich przeciwnikiem może nawet przypuszczać, że zmiana jest prawdziwa.

    Jacek Kurski w jednym z wywiadów powiedział, że bardzo wcześnie zorientował się, że do mobilizacji społecznej nie nadają się logiczne wywody pełne niuansów ale proste hasła jasno wskazujące wroga (bo jednocza w jego obliczu) a najlepiej wspólne klaskanie, spiewanie piosenek, tupanie itd.

    Tak moim zdaniem należy odczytywać akcje tego środowiska – będą oddziaływac emocjonalnie ma nieskomplikowane umysły (moim zdaniem klientów im nie zabraknie) i dążyć do przejęcie władzy oraz zaprowadzenia własnych porządków na zadeklarowanej juz dawno zasadzie “nie ważne jaka Polska, tylko czyja”.

    Moim zdaniem praca, która jest w państwie do wykonania to zabezpieczenie jego instytucji przed wpadnięciem w ręce cynicznej bandy politycznej, której celem jest władza sama w sobie. Zastanawiać sie nad intencjami prezesa i jego środowiska nie ma już po co, bo kilku latach ich rządów i prezydencji wiemy kim są i jakie maja metody pracy.
    Jeśli zaś jak twierdzi JK nie ma sensu mówic o IVRP to tym samym program polityczny JK jest zakończony i JK powinien niczym polski Cincinatus zniknąć z przestrzeni publicznej.

  71. Radzę dyskutantom przeczytać i zrozumieć Howarda Gardnera ” Zmiana poglądów. Sztuka kształtowania własnych i cudzych poglądów” Pozdrowienia dla p. Daniela Passenta

  72. Zapominalskim dla odswiezenia pamięci (echa debaty Tusk – Kwaśniewski przed wyborami parlamentarnymi 2007; cytaty ze źródła – wirtualna polska)

    o rozterkach prawdziwego liberała (kd):
    .
    Szef PO podkreślił, że wzrost płac w budżetówce jest minimalny. Jednocześnie – dodał – we wrześniu 2007 r. wzrost cen artykułów żywnościowych wyniósł 5,1%. To oznacza – mówił lider Platformy – 5,1% wzrostu kosztów utrzymania.

    Dlatego, według Tuska, problemem numer jeden jest zapewnić środki na utrzymanie tym, “którzy są skazani na państwowe pensje, a nie na pracę w prywatnych firmach”.

    Kwaśniewski powiedział, że jest dla niego zdumiewające, iż “zdeklarowany liberał” – jak określił Tuska – przepytuje wszystkich na okoliczność ile kosztują ziemniaki czy mąka, “ile kosztuje coś, o czym decyduje rynek”. Po to ten rynek tworzyliśmy, żeby te ceny były uwolnione – dodał.

    o tym, kto przekręcał więcej i dlaczego tak mało (kd):

    Od was zaczęła się choroba korupcji – zwrócił się szef PO do Aleksandra Kwaśniewskiego. Myśmy pierwsi podjęli walkę z korupcją – replikował Kwaśniewski.

    Tusk pytał byłego prezydenta o jego stosunek do korupcji, “przepychu władzy” i “kolesiostwa”.

    Wszyscy w Polsce narzekamy na rządy Kaczyńskich, które charakteryzują się przepychem władzy, kolesiostwem i aferami korupcyjnymi, ale to od was zaczęła się ta choroba, to pana środowisko nadało ten fatalny ton polskiej polityce – ocenił szef Platformy.

    Pan cierpi chyba na wyjątkowo krótką pamięć, bo pamiętam Kongres Liberalno-Demokratyczny, któremu Pan przewodniczył, pamiętam ludzi, którzy go tworzyli, pamiętam styl, jaki był tam uprawiany, pamiętam pierwsze fortuny, które tam były tworzone i były pochwalane, jako rozwój polskiego kapitalizmu – odpowiedział Kwaśniewski.

    o pilnej potrzebie dalszego wzmożenia moralnego w ramach demontażu IV RP (kd):

    Według Tuska, w środowisku Kwaśniewskiego jest “bez liku” korupcji i niewyjaśnionych spraw. Książki o tym napisano. Dzisiejsza ekipa ma ten sam problem – ocenił.

    Chcę państwu powiedzieć – z tym można zrobić porządek i zrobimy z tym porządek, także na etapie komisji, pracy prokuratury. Spokojnie, bez nerwów, bez wojny. To co było u was złe i w PiS jest złe zostanie rozliczone – oświadczył szef PO.

    Jeżeli chodzi o korupcję, po tym co lewica zafundowała Polsce, potrzebne są twarde ustawy, żeby wyplenić to zło, które od was się zaczęło – w ten sposób lider PO Donald Tusk odniósł się podczas debaty do zarzutów Aleksandra Kwaśniewskiego, że Platforma poparła rozwiązanie WSI oraz powołanie CBA.

    o prawdziwej trosce o ochronę zdrowia obywateli i niechęci Tuska do prywatyzacji szpitali (kd):

    Pan zlikwidował ze swoją ekipą początki prawdziwej ochrony zdrowia – oskarżył byłego prezydenta Donald Tusk. Z kolei Aleksander Kwaśniewski zarzucił Platformie, że jeszcze w maju miała w swoim programie ideę prywatyzacji szpitali, z której się teraz “rakiem” wycofuje.

    A jak się pan czuje, gdy w swoim programie z maja piszecie o prywatyzacji szpitali, a później rakiem wycofujecie się z tej propozycji, mówiąc, że takiego zapisu nie było? – dopytywał były prezydent. I cytował – mówiąc, że w myśl programu PO “prywatyzacja będzie służyła poprawie efektywności, a więc podniesieniu jakości usług oraz obniżeniu ich kosztów”.

    Tusk na to: Widać, panie prezydencie, że jest pan źle przygotowany do tej części. Jak podkreślił, w programie PO nie było słowa “szpitale”.

    Kwaśniewski czytał dalej z programu PO: “Szpitale rządzą się takimi samymi zasadami rachunku ekonomicznego, jak i inne podmioty gospodarcze, prywatyzacja będzie służyła poprawie efektywności….”. Jak to nie jest o szpitalach, to ja rozumiem, że to jest o mnie? – ironizował były prezydent.

  73. Absolwent
    W Świątecznej GW jest rozmowa Piotra Burasa z Haraldem Welzerem – niemieckim psychologiem społecznym “Każdy może być mordercą”. Niestety jeszcze nie ma jej wersji elektronicznej. Dla mnie ta rozmowa jest przykładem jak powinno się – zimno i analitycznie – omawiać podłe, polityczne okresy w historii społeczeństw. Oczywiście Welzer mówi o sprawach niemieckich ale trudno czytając ten wywiad nie myśleć np o IV RP.
    Pozdrawiam
    Ps. Gdy wywiad opublikują w internecie podam link.

  74. Wczoraj obydwaj kandydaci nawiedzili katolicki sanktuaria; Kaczyński wybrał się na pielgrzymkę mężów i młodzieńców do Piekar Śląskich, a pan marszałek Komorowski do Lichenia. Pomimo niewielkich różnic jakie dzielą obydwu kandydatów w podejściu do zagadnienia KK – państwo, Kaczyński wybrał lepiej od Komorowskiego, ponieważ ten drugi ustawił swoją osobę na tle zaściankowego kiczu tysiąclecia i to nie tylko w skali Polski. Wracając do Piekar, nikt tam nie broni pielgrzymować starym kawalerom, ale złośliwi mogą wytknąć JK kreowanie się na męża stanu i takie jego rozumienie tamtejszej obecności.
    Jak byłem małym chłopcem, często lubiłem zmyślać, czyli kłamać na dowolny temat, tak że w końcu nawet jak mówiłem prawdę, rodzice mi niedowierzali i to do tego stopnia, że otrzymawszy w szkole tróję, nie mogłem ich przekonać, że byli jeszcze gorsi. Trapiony tym ciągłym niedowierzaniem, zapytałem co mam zrobić, żeby mi wierzono? Mama odpowiedziała, że musi upłynąć sporo czasu, ażeby mi można było ufać. Wniosek z tej mojej historyjki jest taki, że mama Jarka i Lech nigdy im tego nie powiedziała, dlatego JK myśli, że może odzyskać zaufanie z dnia na dzień. Aż się wierzyć nie chce, że w żoliborskim domu nie mówiło się dzieciom o tak zasadniczych sprawach.

  75. Szan. Pan Stasieku, W-wa, woj. mazowieckie

    Kaczyński rozpoczął w Zakopanem marsz do władzy – pisze red. Czech w GW. I dalej argumentuje, że celem tej kampanii wizerunkowej jest radykalne zwiększenie koalicyjności PiS, przy tym oferta jest skierowana do PSL i SLD. W innym komunikacie jest o propozycji PiS, aby debata prezydencka odbyła się w gronie czterech najpoważniejszych kandydatów, ale bez Olechowskiego, lecz z Pawlakiem, podług formuły, że wystąpią kandydaci partii reprezentowanych w Sejmie.

    Kto nie ma posłów, ten dla Kaczyńskiego nie jest partnerem, własnie Pawlak nie Olechowski, Napieralski a nie jakiś Kwaśniewski. Będzie próba stworzenia większości sejmowej PiS i innych partii, jakie pojawią się w Sejmie, byle nie było to PO. Z nas dwóch, kto ma lepszego nosa do politycznych przewidywań?

  76. Ja uważam, że całe to nawoływanie do “zakończenia wojny polsko-polskiej” jest w gruncie rzeczy wezwaniem do zakończenia, ale na naszych warunkach. Czyli całe społeczeństwo powoli otwiera oczy, i zapisuje się do ruchu 10 kwietnia, poszerzając grono wzorowych Polaków.
    Pryncypia PiS przedstawił wyżej, polemizując z Gospodarzem, Andrzej Falicz. I z tym się trzeba zgodzić, że ważne są nie tyle zmianu charakterologiczne pana prezesa i kandydata, a jego program, co chce w Polsce i dla Polski zrobić. Po kolei zatem, ad. 1: dlaczego wzmacniać państwo, centralizować, i w jaki sposób ma to nam pomóc w “wywalczeniu” czegoś od starych członków. Nie jesteśmy w Europie po to, by coś komuś wyrywać, a po to, by budować ponadnarodową wspólnotę. Tajemniczo dość napisał w Rzepie Krasnodębski, że on nie jest za tym, by Polska przynależała do “głównego nurtu”. Ja nie wiem co on przez to rozumie, ale na wszelki wypadek, jeśli chodzi o “główny nurt”, to wolę być “za”.
    Ad.2 Solidaryzm społeczny to pięknie, choć czy nie właśnie PiS zniósł podatek spadkowy i zlikwidował najwyższą podatkową stawkę? Taki solidaryzm społeczny, gloryfikujący tłumy z Krakowskiego Przedmieścia i sprzed głośników Radia Maryja, zwany jest też po prostu populizmem.
    Ad. 3 “Spetryfikowane układy grup interesu”, a w którym kraju takowych nie ma? Czy należy walczyć z nimi na sposób Ziobry? Czy z kolei wokół PiS nie powstają rozmaite grupy i grupki? To tak jak z dziennikarzami prawicowymi walczącymi z “salonem”: każdy udaje bezkompromisowego singla, w samotności zmagającego się z establishmentem Michnika. A sami też już mają swój salon, czy tam antysalon.
    Ad. 4 Oparcie na tradycji, ale co to ma znaczyć, najprawdopodobniej właśnie uprzywilejowanie – Kościoła, katolików, “tradycyjnych patriotów”. Tymczasem państwo powinno być świecką liberalną demokracją.
    Ad. 5 Nieufność wobec intencji – no właśnie, jedna wielka wszechogarniająca nieufność. Ci ze wschodu i zachodu najpewniej chcą nas okraść, wykorzystać, podbić.
    I taki to właśnie program. Ja jestem przeciw.

  77. Szan. Pan Kartka z P., woj. dolnośląskie

    http://wyborcza.pl/1,75248,7956280,Henning_Mankell_na_statku_z_pomoca_dla_Gazy.html

    A Ty gdzie się jeszcze dekujesz, na morze nie wyruszasz?

    Ciekawym tematem dla Twoich poszukiwań zdaje mi się mógłoby być dlaczego Czesi, gdy mają do wyboru między obietnicą rozbudowy świadczeń i alternatywą ciecia deficytu budżetowego wybierają to drugie. Polacy tacy “głupi” nie są, wzieliby to co rząd daje. PiS twierdzi, że rząd powodzianom daje tyle połowę tego co im się należy.

    Jak to jest z tym Czechami, niby Słowianie, a tacy zniemczeni? Sąsiedzi Twoi to na pewno wiesz dlaczego.

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos Bundespräsident Köhler tritt zurück http://www.handelsblatt.com/politik/deutschland/nach-afghanistan-aeusserungen-bundespraesident-koehler-tritt-zurueck;2591572 w trybie natychmiastowym! Powod?

  79. Aby jakakolwiek polityka miała sens i realny skutek trzeba powołać organ nadzorujący wykonywanie danej polityki. Dla każdej polityki jest stosowne ministerstwo.

    Bez wątpienia polityka miłości Jarosława Kaczyńskiego wsparta będzie stosownym ministerstwem.

    Gdyby PiS rządził, to już dawno mielibyśmy Ministerstwo Miłości.

  80. Panie Redaktorze,

    celny wywód. Przy JK MM (Mieczysław Moczar), to uczeń czarnoksiężnika.

    P.S.

    Pańska informacja o wspólnym sukcesie w dotarciu do miliona wpisów na blogu jest krzywdząca, dla Sławomirskiego i Falicza, z powody braku zaakcentowania ideowego i iloścowego urobku tych graczy.

  81. Levar,

    Gdyby PiS rządził, to Jarosław Kaczyński wymyliłby proch.

  82. No i jak tu rzadzic, kiedy spolecznestwo takie przypadkowe, takie nieudane. Te gorale, te berety, te Jadwigi S ( tu dodac nalezy stara wariatka – oczywiscie w odroznieniu od guru nieprzypadkowej czesci spoleczenstwa – wesolego staruszka). Dwa miliony obywateli juz wyjechalo, teraz pozostaje namawiac tych przypadkowych zeby gremialnie wyjechali, ale to sie niemuda, wiec jakies obozy redeeukacyjne na miejscu, czy co? Wtedy bedzie sie rzadzilo nieprzypadkowym spolecznstwem – lekko, latwo, przyjemnie.
    Panie redaktorze, ktora pielgrzymka wlasciwsza dla kandydata? Mezczyzn, czy chlopow? A po co zona prezydentowi, skoro Komorowski zapowiedzial, ze nie bedzie swojej ciagal, czy wypychal na salony?
    Mozei Kaczynski jest diablem wcielonym, ale inteligentnym, a Komorowski…. jest mysliwym, co chowa na spod szuflady co Tusk mu poleci.

  83. Jacobsky,
    a gdyby tak rządził prof. Jacobsky, już dawno nie byłoby PiS-u. Po co opozycja dla jedynie słusznej i nieomylnej partii..? W niepowstrzymanym marszu po szczęście, pokój i radość zostałby wróg szczęścia ludzkości rozdeptany w pył, pod cholewami dzielnych hufców, maszerujących w rytm znanej pieśni skonfederowanej unii wolnych demokratów:

    Naprzód, platformo światła,
    nas braterski połączy dziś marsz.
    Groźne pisowskie lata
    kto nie wierzy,
    pójdź z nami i walcz!
    Na lądzie i na wodzie,
    na wschodzie, na zachodzie,
    w marszu po szczęście, pokój i radość
    zgodnie nasz dźwięczy krok.

    :lol: (ikonka na życzenie)

    Pozdrawiam z frontu walki o lepszą przyszłość, która już była.

  84. Telegraphic Observer
    Szanowny Pan Telegraphic Observer, Toronto
    Mam teorię czemu Mankell wsiadł na ten statek. Jego ostatnia książka “Chińczyk” była tak nierówna i w większości nudna, że mimo iż opasła przekartkowałem ją przez jedną noc. Na dokładkę zastąpił Komisarza Wallandera straumatyzowaną sedziną – nazwiska nie pamiętam. Najwyraźnie Mankella trapić zaczął kryzys twórczy, niemoc albo nawet impotencja literacka i dlatego właśnie – jak każdy prawdziwy mężczyzna – postanowił szukać inspiracji w przygodzie. Stąd ten rejs w zadziwiającym towarzystwie ekstremistów arabskich i działaczy pokojowych. Mam nadzieję, że Mankell uszedł bez szwanku z rąk komandosów izrealskich i to doświadczenie zaowocuje niezłym kryminałem.
    Co do braci Czechów. Do końca nie jestem pewien, że oni wiedzieli co wybierają – socjaliści przecież wygrali aczkolwiek nie są w stanie sklecić koalicji rządowej. Ale mam wiarę w to społeczeństwo sklejone tzw czeskim stylem życia. Tak więc ufam, że zaciskanie pasa nie odbije się na jakości bezpruderyjnego seksu, konsumpcji piwa, knedli z gęstym sosem, konopi i jakości czeskich komedii filmowych. Jak również na czeskim imporcie naszego mięsa, warzyw, butów, mebli i materiałów budowlanych dzięki któremu w polskich Karkonoszach ludzie wiążą jeszcze jakoś koniec z końcem.
    Celowo piszę o czeskim stylu życia, bo wydaje mi się, że to abstrakcyjne, nieokreślone w gruncie rzeczy sformułowanie jest źródłem ich powodzenia i poczucia zadowolenia z życia. Można im tylko pozazdrościć takiego systemu wartości, który – jak słusznie piszesz – powstał przez przenikanie się kultury czeskiej, niemieckiej, żydowskiej i słowackiej. Cieszę się, żę mam niedaleko tak dobre efekty tego kulturowego melanżu.
    Pozdrawiam

  85. Jacobsky,
    a teraz wersja dla wierzących (poprzednia była dla ateistów), ale jak przystało platformie prawdziwie obywatelskiej, nie można wykluczać wierzących w duchy.

    Naprzód, platformo światła,
    nas braterski połączy dziś marsz.
    Groźne pisowskie lata
    kto w nie wierzy,
    pójdź z nami i walcz!
    Na lądzie i na wodzie,
    na wschodzie, na zachodzie,
    w marszu po szczęście, pokój i radość
    zgodnie nasz dźwięczy krok…

    :lol: (ikonka na życzenie), a pozdrowienia z frontu już były.

  86. Błagam – nie piszcie o nim “JK”, bo nachodzą mnie samobójcze mysli. Mam inicjały identyczne i czuję sie przez to makabrycznie. Blagam przestańcie! Mogę zapłacić!;)

  87. Podpisuję się pod każdym Pana zdaniem. Dziwię się tylko Góralom. Gdyby do bacy przyszedł wilk i oświadczył, że kocha owieczki i w imię tej miłości gotów służyć mu wiernie jako owczarek – każdy baca złapałby kłonicę i …
    A w ogóle to nasze społeczeństwo dzieli się na Polaków i PRAWDZIWYCH POLAKÓW stanowiących elektorat Jarosława K. Ci “Prawdziwi” zebrali się w Warszawie na wiecu JK. Kto chce ich zobaczyć niech wejdzie na
    http://www.sadistic.pl/oni-wybiora-nam-prezydenta-vt41484.htm
    Pozdrawiam

  88. Każda chwila Panie Redaktorze (a zwłaszcza ta) odpowiednia, by malowane g…o nazwać malowanym g…m.
    Szacunek.

  89. Sz.P Passent, dlaczego mój wpis został wycięty ?

    “albo Adam Michnik rzucił hasło „Bij Żyda!” ” – Michnik od lat gnoi Żyda Rywina i jego rodzinę.

    Czyżby to nie była prawda ?

  90. były prezydent.

    Kartka z podróży pisze:

    2010-05-31 o godz. 13:34

    “Oczywiście Welzer mówi o sprawach niemieckich ale trudno czytając ten wywiad nie myśleć np o IV RP.”

    Szanowny Panie,
    zastanawiam sie, czy panskie nieprzemyslane wypowiedzi
    to efekt zamilowania do konopii indyjskich, czy raczej
    uderzenia gazrurka?

  91. kadett,

    Gdyby PiS rządził, to przyszłość nadal byłaby lepsza.

    A tak w ogole, to gdyby PiS rządził, to nie trzeba by było walczyć o przyszłość.

    Pozdrawiam.

  92. Monteskiusz pisze:

    2010-05-31 o godz. 13:51
    “Mama odpowiedziała, że musi upłynąć sporo czasu, ażeby mi można było ufać. ”

    Szanowny Panie,
    cos mi sie tak zdaje, ze ten czas jeszcze nie uplynal.

  93. Adam 2222

    Gdyby PiS rządził, to by Michnik nie gnębił Żyda Rywina i jego rodzinę.

  94. owl. 15.51. Ukochany kraj, umiłowany kraj……. itd. Twój link oddaje rzetelną prawdę.

  95. ruslan204 pisze:

    2010-05-31 o godz. 15:41
    Błagam – nie piszcie o nim “JK”, bo nachodzą mnie samobójcze mysli…

    Chlopie odbilo Ci?
    napij sie albo idz do psychoanalityka…
    Rany Boskie! – z jednej strony mohery z drugiej oszolomy i swiry…

  96. Ryba pisze:

    2010-05-31 o godz. 14:30

    BRAWO!
    Zgadzam sie w 100%.

    milionowy wpis ma dostac w nagrode prenumerate Polityki (…na tydzien)

  97. jerzyk pisze:

    2010-05-31 o godz. 12:57
    Panie Stychowski, po jakiemu pan piszesz? Czy to miało być po polsku?
    Panie Falicz, skomentuj pan posadzenie na stołku prezesa NBP inżyniera Skrzypka.

    Jako inzynier jestem caly za.

    Co do wlaczania sie do Unii i “modernizacji”warci jestesmy na tyle na ile mozemy cos zaproponowac czego nie maja inni.
    Na pewno nie beda to supermarkety albo hamerykanizacja z pod znaku Pizza Hut.
    Na dojrzalym zachodzie juz sie zorientowali – kultywujac swoje wlasne wady i zalety lacznie z jezykiem fryzyjskim i nieekonomicznym wypiekiem ciasteczek prowansalskich.
    My jak zaklopotany Konwicki stwierdzil mamy nieskonczona kopaline polskiego romantyzmu… i emocjonalna wspolnote.
    Jeszcze bedziemy po stopach calowac mohery za zachowanie polskosci…

  98. ,kiedy czytam pana artykuly, nasuwa sie jedno DZIEKUJE.
    Wierze ze tylko mala czesc obywateli uwierzyla w przemiane Kaczynskiego
    PIS lubi robic Cyrk ale teraz to juz jest MEGA KABARET…

  99. Przekrój przez światopogląd elektoratu PiSu

    Proszę moderatorów o tolerancję dla obszerności wpisu.

    Klobo pisze:
    2010-05-31 o godz. 07:30

    Klobo w kontekście rozważań o przemianie duchowej JK zwrócił bardzo przytomnie uwagę na bardzo niedawne (2010_05-25) znamienne wystąpienie Prezesa na spotkaniu z wyborczym aktywem PiSu w postaci klubów Gazety Polskiej.

    JK o ruchu społecznym Kluby Gazety Polskiej:

    „O klubach “GP” mówi, że to “ruch ludzi odważnych, którzy są gotowi płacić cenę za to, by mówić o naszej rzeczywistości prawdę”. – Prawdę, o której nie wszyscy chcą wiedzieć, nie wszyscy chcą jej słuchać. I to jest wasza zasługa, wasz wkład w budowę polskiej demokracji, w jej obronę – bo chyba dziś trzeba użyć tego słowa.”

    Jak wygląda prawda?

    Oto wypisy z komentarzy netowych pod przemówieniem JK adresowanym do Klubów (pisownia oryginalna została zachowana):

    ”Musimy sie oddolnie organizowac i bez przerwy patrzec na to co robia politycy , bo wsrod nich sa potomkowie tych , ktorzy po 45 roku budowali socjalizm w Polsce i interes Polski do chwili obecnej ,jest im wrogi i obcy .”

    „Żyjemy w Polsce naznaczonej moim zdaniem niesamowitymi wpływami obcych agentur. Po zachowaniach i wypowiedziach Tuska i Komorowskiego obawiam się,że są niesamowicie uzależnieni w podejmowaniu decyzji. Widać, że ich decyzje bardziej są nastawione nie na troskę o Polskę, ale by w niczym nie urazić swych mocodawców. To przymilanie sie Tuska do Merkel i środowisk unijnych i układność Komorowskiego wobec wschodniego sąsiada musi budzić niepokój.”

    „Dziękuję, że podjął pan to wyzwanie. Wierzę, że naród się przebudził i potrafi wybrać rozsądnie dla dobra Polski. Pan gwarantuje to, że Polska będzie się starała zachować niezależność, na tyle, na ile będzie mogła. Wiem, że współpraca z przeciwnikami będzie trudna, ale trzeba im patrzeć na ręce, bo zupełnie im nie ufam.”

    „Jest Pan uosobieniem charakteru, który tępiono przez NKWD w Katyniu, a teraz przez FSB … o ironio znów w Katyniu.”

    „to do was plalfonsy.
    Sprawa jest bardzo prosta. Agenci SB, WSI, kapusie, ruska agentura –
    wszyscy są już bardzo zaawansowani wiekiem. Ile jeszcze pożyje Walter,
    Wałęsa,
    Bartoszewski, Kutz, Wajda, Olbrychski?”

    „Za dużo koncyliacyjności, głoszenia jedności, bycia razem itp. Z kim jedność i bycie razem? Z palikotami, partią aferałów i degeneratów typu Niesioł-Nuselbaum, Palikot czy krzykliwy staruch wrzeszczący do bydła?”

    „w Polsce nie ma parti reprezentującej interes narodowy i właśnie o to chodzi masonerii stanowiacej trzon UE (jewrokawchoz) aby skłócić naród”

    „Teraz się przekonali i widzą obłudę PO. Oni mają krótką ławkę fachowców. A mieli (niby) szuflady pełne ustaw. Dziś się okazuje, że w szufladach tych siedzieli: Chlebowski,Drzewiecki,Sobiesiak,Sawicka i inna swołocz narkotykowo-alkocholowo-łapówkarska. Tam sie okazało GNIAZDO zła.”

    „Jarosław Kaczyński znokałtuje wszystkich z wynikiem ok. 61%. Ta swołecz z PO dobrze o tym wie, należy się spodziewać ostrych ataków na finiszu. Nie damy się sowietom i ich przedstawicielom w postaci donka, bronka, radka!!!!!”

    „Musimy odzyskac Polske najpierw przez wybor Prezydenta ( bron Boze agenta) a pozniej w wyborach do Sejmu.”

    „Wlasnie dlatego, ze PiS chce wysadzic z siodla postkomune, sluzby WSI i rosyjskie, zlodziei i kretaczy, mafie i oligarchow, ze zaglada w papiery i przeszlosc – dlatego warto glosowac na PiS.”

    „oddalismy banki, firmy, fabryki, media w obce rece, oddalismy wladze. na naszych oczach rosnie w sile i zawlaszcza wszystkie urzedy w naszym panstwie nowa targowica”

    „Nie mozemy sobie , pozwolic by nasz kraj byl wewnetrznie niszczony , doprowadzany do stanu ropadu , do sytuacji kiedy ci ktorzy sa naszymi goscimi , za naszymi Polskimi plecami dopuszczja sie falszu , probujac nas terroryzowac i zmuszac do posluszenstwa wobec ich samych .”

    „Jak pan myśli dlaczego zamordowano prezydenta i 100 polskich patriotów.
    Bo oni byli niebezpieczni dla rosnących potęg Rosji i Niemiec, tworzyli niezależną politykę Polską.”

    „Polscy patrioci zaufali Kaczyńskim, dlaczego Pani Anna Walentynowicz talm była, matka polskiej solidarności, dlaczego nie była z ryżym.
    Dlaczego ryży wyprzedzał Jarosława po wypadku w drodze do Smoleńska, aby sie naradzić z Putkiem jak to zatuszować.”

    „Ale niektórzy wolą miłość Tuskową do gejów i Rycha z Mirem.
    Te 2 okoliczności powodują,że możemy pomimo zamordowania poprzednika mieć jego kopę i moim zdaniem jeszcze lepszą.”

    „Bezczynnosc i obojetnosc znacznej czesci spolecz. wobec rzeczywistosci przyczynila sie do oddania pola wrogom wolnej, silnej i niezaleznej Polski. Wladze przejely bekarty prlu sterowane z kremla. Zwiny waszej obojetnosci nastapil powrot do prlu. Polska kroczy w kierunku przeciwnym do demokracji, wolnosci i dobrobytu.
    Pod nierzadem bekartow prlu jestes goniony prosto w sowiecka paszcze.”

    „Zagłosuję na Jarosław jedynego patriotę w obecnych czasach”

    „Bo ugrupowanie, którego prezesem jest obecny kandydat na prezydenta Jarosław Kaczyński domagałoby się partnerskiego traktowania przez Rosję(powołując międzynarodową komisję),wykorzystując do tego siłę i presję światowej opinii publicznej.”

    „Nasza sila musi byc masowa organizacja, nie dajmy sie rozbic izolowac i w konsekwencji uzaleznic. Tojest walka o nasza wolnosc ,byc albo nie byc jako narod”

    „Czy Polacynaprawdę myśleli, że Niemcy zrezygnują z planu Mitteleuropa? A polityka u nich zawsze ciągłość ma. Nie wiedzieli? O tym, że już założyciele EWG ambicję powstania nowego Frankenreichu mieli i na tym się opierali? I to im przyświecało? Zdobyli więcej niż planowali i marzyli zapewne. Coś, co ja nazywam Grossdeutchland.Wystarczy popatrzyć na stare mapy.”

    „Bo zyjemy w PO_erelu,—–zdradliwym TUSKOTWORZE.”

    „Tylko Jarkacz! i wiem, że zrobi wszystko, żeby wyszło na jaw, co naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 r., bo wielu Polakom, mnie również, to nie daje spokoju, nie daje normalnie funkcjonować, bo skoro Prezydent i pozostałe Osoby nie były wtedy bezpieczne, jak my możemy się czuć bezpieczni?”

    Mój komentarz

    Nie są to wypowiedzi oszołomów sieciowych, tylko przedstawicieli ruchu społecznego, z którym JK się utożsamia, udziela swojego autorytetu politycznego, zwraca się o pomoc we wspólnym działaniu na rzecz naprawy Polski.

    Powyższe cytaty znacznie więcej mówią o intencjach zwolenników PiSu niż to, co zechciał wyartykułować Prezes w Zakopanem formułując 5 warunków spełnienia marzeń o Polsce silnej.

    To jest dokładne odzwierciedlenie ideologii PiSu – ksenofobii, nieufności, oszołomskich zamiarów walki na wszystkich kierunkach, niezłomnej wiary, że w polityce niepotrzebni są ludzie wykształceni, obeznani z realiami, zbędna jest rozwaga i plan działania, wystarczy uzbrojenie w prawdę i kupą mości panowie.
    Zabójcze przekonania. Taka mentalność jest środowiskiem, podłożem dla podejmowania wszelkiego rodzaju krucjat, wypraw „w obronie” kończących się zwykle niezłą łomotaniną i chaosem.

    Nieufność, podejrzliwość, rezerwa, wrogość, złośliwość, szyderstwa, buta i patos („matka polskiej solidarności” i „ryży” premier). Negatywne emocje w kooperacji z patriotyzmem i troską o Polskę.
    Mieszanka wybuchowa, słomiany ogień?

    Uderza jeszcze jedno – ekskluzywność – my patrioci „musimy odzyskać Polskę”, a JK – wybitny Polak walczący właśnie o to. Wszyscy inni, to niepatrioci – obcy z pochodzenia lub „goście” (eufemistyczna nazwa Żydów) lub byli Polacy – zdrajcy, kolaboranci, wrogowie narodu.

    Zwolennicy PiSu nie są w stanie żyć bez wroga, totemiczna filozofia nie pozwala im się oderwać od symbolicznego myślenia o rzeczywistości, o przeszłości zapełnionej mitami o gilgameszowych bojach, o przyszłości ukwieconej obietnicą cudownego wyzwolenia.
    To na czym JK gra, to nic innego, jak dualistyczna, czarno-biała, ludowa, naturalna, pierwotna, archaiczna, koncepcja postrzegania świata przez ludzi, jako areny walki dobra ze złem, złych duchów z opiekunami plemienia, prawdy z kłamstwem, sprawiedliwości z szalbierstwem.
    Manichejska manipulacja.
    Nietrudno przewidzieć, po czyjej stronie pragną stanąć zwolennicy prawdy i sprawiedliwości.
    JK jest depozytariuszem tradycji, świętym diagnostą, który rozpoznał w sposób doskonały i zwalczy skutecznie nasze narodowe, wrażone z zewnątrz nieszczęścia, wyzwoli i uleczy Polskę, uczyni jej lud silnym i szczęśliwym.
    Jest mistrzem, głosicielem nauk pomagających ludziom dostrzec i oddzielić w praktyce politycznej 21 wieku dobro od zła, obcość od swojskości, wierność od zdradliwości, należytość od dłużności, pełność od pustoty, krętliwość od prostoty.

    Siłą rzeczy nauki te muszą być prezentowane hasłowo, dalsze praktyczne uściślenia są wprowadzane przez uczniów wodza. I tak, jeśli ktoś samodzielnie nie potrafi odróżnić polskojęzycznych od Polaków, to misjonarze JK idą w lud, do mediów, na blogi.

    Ujmując dłonie wątpiących i przyginając paluszki wyszczególniają powoli i dobitnie:
    – Bolkowie, którzy na krzywdzie ludzkiej za agenturalne srebrniki zasurfowali się na szczyty,
    – GW z nadredaktorem na czele,
    – Polityka z piewcami stanu wojennego,
    – TVN z zionącą ogniem kłamstw Olejnik,
    – środowiska przedwojennych zdrajców polskiej sprawy,
    – przebiegły wnuk volkslisty o wilczych oczach zapadający się w objęciach premiera z FSB,
    – nibyprezydent hrabia Bronek z baraku,
    – pseudomarszałek kapuś Niesioł,
    – hazardowi chłopcy cmentarni turyści,
    – kurwujący sekretarze ministrów kombinatorów,
    – obłudnie propolscy reżyserzy,
    – ścielący się pod nogi odwiecznym wrogom Polski drewniani dziadkowie z długimi nosami,

    – itp., itd. Jest tego. Paluszków nie wystarcza.

    Pzdr, TJ

  100. Trzeba perfidii zeby uzyc tytulu znanej ksiazki do swojego felietonu.

  101. rudi pisze:

    2010-05-31 o godz. 10:50
    Panie Falicz,
    Nie rozumiem panskiego masohizmu…’

    Brrrr – ja tez PO przeczytaniu tego wPiSu.
    Chyba za dlugo bylem poza krajem…by sie oswoic z nowa fala “ïnteligencji”.

    Gratuluje PO raz kolejny zwolennikow Panie GospPOdarzu!

  102. Nie moge sie doczekac protestow Gospodarza i autentycznej polskiej lewicy przeciwko polityce Izraela i atakowi na konwoj pomocy humanitarnej!

    Oj Falicz naiwniaku…dopiero by sie zaczelo dzielenie wlosa na 40 tysiecy czesci…cala szkola PRL-u i szarocieni.
    Wiec zapadnie zniesmaczone milczenie.
    I tacy wlasnie jestescie moi zmodernizowani rodacy.

  103. telegraphic observer pisze
    Z nas dwóch, kto ma lepszego nosa do politycznych przewidywań?

    Pasmotrim, uwidim, Szanowny TO.
    Wg mnie PIS ma beznadziejną zdolność koalicyjną a za to arogancką
    (w rozumieniu angielskim tego słowa) siłę negocjacyjną.
    Wydaje mi się, że ciągle nie ogarniasz wielkości straty Jarosława. Osobistej, która odbiera chęć do życia i politycznej, zginęli jego najlepsi ludzie.
    Skład sejmu po wyborach 2011 (PO 45, PIS 35, SLD 13, PSL 7) z wybranym prezydentem Komorowskim daje PO potężny mandat, a obu partiom obrotowym duże ryzyko rozłamu a nawet zaniku, jeśli wybiorą ewentualną ofertę PIS.
    Myślenie o tym w kołach kierowniczych SLD i PSL, po doświadczeniach z Samoobroną i LPR, uważam za oznakę obłędu politycznego.

    PS
    Pisze Adam Krzemiński w eseju „Słownik zabijania”
    Obrażeni i zakompleksieni chcą się widzieć jako dumni i silni, zdrowi i witalni. Goebels miał koślawą stpę. Goring był ucieleśnieniem narkomana. Hitler, niezdolny do partnerskich stosunków z kobietami i mężczyznami, był emocjonalnym kaleką

  104. Levar
    Szczególnie polecam Ci ten oto fragment rozmowy Haraldem Welzerem – ” … Gdyby deportacje Żydów zaczęły się w 1933 r., ogromna większość ludzi uznałaby to za absolutnie nie do zaakceptowania. Wtedy Hitler był wprawdzie już u władzy, podejmowano pierwsze antyżydowskie kroki, ale rzeczywistość społeczna była stosunkowo normalna, tzn. nie różniła się wiele od tej dwa czy trzy lata wcześniej. Wyciąganie ludzi z mieszkań, ładowanie ich na ciężarówki i wywożenie do obozów było nie do pomyślenia, mimo iż wielu ludzi miało antysemickie poglądy. Ale takie postępowanie uznano by za niepasujące do cywilizowanego kraju. Ledwie osiem lat później to wszystko było już jak najbardziej oczywiste i nie budziło w tej samej znakomitej większości żadnych oporów. Co się stało w czasie tych ośmiu lat? To stopniowy proces przeformatowywania tego, co uważa się za oczywiste i moralne. To jest ten decydujący moment: ci, którzy w 1941 r. w Berlinie-Grunewald stoją na poboczu drogi i obserwują, jak deportuje się Żydów, na których mieszkanie już się zgłosili i wzięli udział w aukcji pochodzących z niego przedmiotów, wcale nie muszą przezwyciężać moralnych oporów. Uważają się za tak samo moralnych, jakimi byli w 1933 r., kiedy takie rzeczy nie mieściły im się w głowie.
    Standard tego, co uważają za dobre lub złe, zmienił się całkowicie…”
    Całość rozmowy Piotra Burasa z haraldem Welzerem pod linkiem
    http://wyborcza.pl/1,97738,7949886,Kazdy_moze_byc_morderca.html
    Pozdrawiam i wielu lat w trzeźwości życzę.
    Ps. Porządny z Ciebie facet ale niestety naiwny

  105. Gdybym byl Palikotem to zaproponowal bym JK kandydature prezdydenta po drugiej stronie Odry (wlasnie sie miejscie zwolnilo w Bellevue) aby sprawdzic ten szalchetne cechy Jaroslawa do naszych sasiadow … gdybym byl Palikotem.

  106. Levar 16.22

    Nareszcie ktos nie wytrzymal ! Do konopi i gazrurki proponuje dodac: inferiority complex (jak po polsku ?) i grafomanie. I “wlazenie bez mydla”. Z litosci toleruje, ale mi sie przebiera… Postac szczegolna.

  107. 1. Monteskiusz pisze:
    2010-05-31 o godz. 13:51
    „Jak byłem małym chłopcem, często lubiłem zmyślać, czyli kłamać na dowolny temat, tak że w końcu nawet jak mówiłem prawdę, rodzice mi niedowierzali i to do tego stopnia, że otrzymawszy w szkole tróję, nie mogłem ich przekonać, że byli jeszcze gorsi. Trapiony tym ciągłym niedowierzaniem, zapytałem co mam zrobić, żeby mi wierzono? Mama odpowiedziała, że musi upłynąć sporo czasu, ażeby mi można było ufać.”

    Mój komentarz

    Tak Autorze, to jest żelazna podstawa, na której powinien być posadowiony kod społeczno-kulturowy. Z braku solidnego fundamentu kod staje sie chwiejny, dyktuje ludziom szkodliwe, bo nieprzwidywalne z punktu widzenia standardów społecznych zachowania, które przez zaślepionych komentatorów nazywane są taktyką polityczną.

    Pzdr, TJ

  108. Nadal powierzam role komentatora Passentowi.

  109. @TJ, znakomity wybór – Dorota Masłowska ma jednak słuch muzyczny godny nagród literackich: jej “Wojna polsko-ruska..” to zapis takiego własnie stanu umysłu, jak z wybranej przez Pana kolekcji. Nb. powinna napisać sequel, bo nasz język ojczysty się rozwija:))

  110. do Kartka z podróży 2010-05-31 o godz. 15:33
    To jakieś zboczenie to blogowanie a przynajmniej uzależnienie.

    W telewizji Rafa Nadal stęka w Roland Garros, oglądam tych czarodziejów mojego ukochanego sportu w HD, to mimo braku ostryg mniej męczące, niż na żywo, a tu ciągnie mnie, aby dopisać coś o Czechach.
    Tak mnie Kartko animujesz.

    Piszesz
    Ale mam wiarę w to społeczeństwo sklejone tzw czeskim stylem życia

    Spędziłem tam tyle samo dni co w Hiszpanii tj powyżej 700. To dwa lata z kupowaniem rajczat, winobraniami, zamkami i knedlikami. Jedną z cech czeskiego stylu życia jest skromność. Za komuny byli przed nami jakieś 15 lat a ich chatki weekendowe, nawet zamożnych Czechów, były skromne, tak jak Skoda dominowała na gładkich szosach.
    Mówiłem im, jak przyjdzie kapitalizm, to Praha w kilka lat osiągnie urok Paryża wschodu.
    I słowo stało się ciałem.

    Wiadomości o Republice Czeskiej, naszym sąsiedzie, z jakichś względów są szczątkowe. U nich wybory a u nas skrzynki i wysokość decyzyjna.
    Za komuny to był chyba wpływ ZSRR (dziel i rządź) ale teraz podejrzewam jako przyczynę bezbożność Czechów. (hłe, hłe)
    Smutne to jest Kartko

    PS
    Nie mogę sobie teraz wyobrazić realizacji projektów innowacyjnych, epokowych pomysłów, pod okiem kamer. Opisywane są warunki pracy w Google czy Microsoft. Jakiś czas temu mój zawodowy guru Jim Pinto, opisywał centrum informatyczne w Indiach. To inna kultura niby a zasady podobne. Wolność, luz, niewymuszona chęć zrobienia czegoś wielkiego.

    Jednak historia podaje przykłady z obozów naukowych w ZSRR, w czasie wojny, a także po wojnie zamkniętych miast, gdzie coś niecoś skopiowano, coś wymyślono.
    Bombę Rosjanie ukradli ale Kałasznikow jest ich.

  111. Co do tej „cudownej” metamorfozy – rzeczywiście, jest tak niewiarygodna, że mogłaby być irytująca, gdyby nie była żałosna oraz po prostu śmieszna.

    Jak donoszą światowe agencje, co najmniej 19 osób z konwoju humanitarnego płynącego do Gazy zostało dziś zamordowanych z zimną krwią przez państwo Izrael, w brutalnym akcie międzynarodowego terroryzmu oraz zwykłego piractwa, na wodach Morza Śródziemnego.

    Jako obywatel RP oczekuję od polskich władz zerwania stosunków dyplomatycznych z Izraelem, zawieszenia wszelkiej współpracy gospodarczej i politycznej z tym barbarzyńskim krajem oraz złożenia wniosku o potępienie Izraela na forum Europy i ONZ, a także o ustanowienia przeciw niemu międzynarodowych sankcji i wezwania do bojkotu izraelskich towarów (szczególnie broni) i usług.

    Wiem, wiem, mogę sobie oczekiwać ile chcę, i tak nikt tu palcem w bucie nie kiwnie, nie odważy się nawet na słowa potępienia, gdyż zarówno europejscy jak i polscy decydenci są albo do cna skorumpowani, albo tak tchórzliwi, że nie ruszą tyłków w obawie o swe ciepłe synekury dopóki Izrael nie wymorduje im w końcu rodzin, czego nie można wykluczyć – gdyż nawet największą podróż zaczyna się o pierwszego kroku, a ten krok Izrael wykonał już wielokrotnie.

    Pan Buzek żąda wytłumaczenia od Izraela. Pytam, co tu można wytłumaczyć? Żąda także, aby Izrael wszczął śledztwo w tej sprawie – to mniej więcej tak, jakby żądać od Hitlera, żeby wszczął śledztwo w sprawie programowej eksterminacji Słowian. Pan Sikorski natomiast stwierdza, że Polska jest głęboko zaniepokojona. Ja jestem głęboko zaniepokojony stanowiskiem p. Sikorskiego, wobec tego ewidentnego, barbarzyńskiego mordu.

    Adalbert

    Ja także dałem się kiedyś nabrać na Pomalowanego Ptaka Kosińskigo – gdyby nie szacunek dla książek w ogóle, już dawno wrzuciłbym ją do kubła, gdzie jej miejsce.

  112. Falicz, chcesz sobie poczytac o potepieniu Izraela, w zwiazku z napadem na “aktywistow”, wywedruj na strone Hamasu, tak bliskiemu twemu sercu ugrupowaniu pokojowemu. Na tym blogu zas, inzynierze, kontynuuj swoje przemyslenia o majtkach kobiecych..tyle jeszcze w tym temacie masz przeciez do powiedzenia, niedoceniany na swiecie architekcie…

  113. czesto tu zagladam,nie powiem podoba mi sie,w wiekszosci komentarze sa dobre a nawet bardzo dobre,powiem jednak przewrotnie,ze gdyby nie Andrzej Falicz to co tu duzo gadac,byloby nudnawo i chwila-moment a powstaloby Towarzystwo wzajemnej Adoracji

  114. Sąd skazał Jarucką- autorkę prowokacji wobec kandydata na prezydenta Wł. Cimoszewicza, który był głównym faworytem tamtych wyborów, na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Mocodawcami tej “pani” byli niektórzy posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy (jak się okazało) pozostali nietykalni. Przez minione 5 lat nie usłyszałem ze strony szefa PO ani razu słowa “przepraszam” (uważam, że miał obowiązek publicznie przeprosić p. Wł Cimoszewicza, ponieważ za nim kryło się wtedy miliony potencjalnych jego wyborców, również moja osoba), a dzisiejszy wyrok uważam za skandal. Świadczy on o tym, że można organizować wybory poza urną wyborczą, wystarczy skuteczna intryga.
    Kilka stron było zainteresowanych wyrokiem: Jarucka, Cimoszewicz, posłowie PO (autorzy intrygi), polskie społeczeństwo. Tylko posłowie PO mają dziś z czego się naprawdę cieszyć. Najwięcej stracili Polacy. Nie dość że stracili dobrego kandydata na prezydenta w 2005r to jeszcze stracili tego kandydata na ewentualną reelekcję.
    Jeśli w Polsce demokratycznej tak ma działać prawo, to lepiej już było przed 1989r. Przynajmniej wszystko było jasne. Trzeba coś wymyśleć, żeby przestać płacić haracz na tych darmozjadów i złodziei, bo obserwując to wszystko, ma się ochotę….

  115. Moja 81-letnia babcia nawet nie wierzy w przemianę JK, a to już coś, bo kiedyś “kochała się” w idei bądź samym Lepperze. Tak czy inaczej JK ma swoich zwolenników, którzy pozostaną razem z nim do śmierci.

  116. Kleofas, wyluzuj chłopie. Powsciągnij emocje – ambicje i zazdrości. Ani ja Cię nie znam, ani nie czytam…
    Po prostu pisz ciekawiej i wszystko się ułoży.
    Pozdrowienia

  117. Gospodarzu:
    mam nadzieje, ze moj wpis bedzie milion-pierwszy. Bardzo dziekuje za znakomite komentarze! W ogole, jesli chce cos madrego przeczytac, to odwiedzam blogi Pana, pani Janiny, i pana Adama. I tylko sobie zycze, zebyscie pisali czesciej. Serdecznie pozdrawiam i dziekuje.

  118. Boję się, że z powodu braku debaty politycznej, UE uzna, że wybory były niedemokratyczne i nie zaakceptuje wybranego prezydenta.
    W związku z tym proszę o poradę: mam głosować czy nie ?

  119. Andrzej Falicz, dziś 17.10.

    Byłoby szlachetniej, gdyby Mosad dał się Hamasowi wydymać, prawda?
    Tak rycersko, po polsku, czyż nie?
    Niejedno można Izraelowi zarzucić, ale nie to, że jest mądry dopiero po szkodzie. Tym bardziej nie, że głupi przed szkodą i po niej.

  120. Jarucka, Jarucka- a co z p. Miodowiczem ?

  121. @TJ, podziwiam nie tyle Twoją sprawność pisania, co zdolność oprawiania w zbyt cenne ramy kiczu, który ma to piękne poniższe zdanie za nic, a podejrzewam nawet, że nie rozumie jego treści.
    “Zwolennicy PiSu nie są w stanie żyć bez wroga, totemiczna filozofia nie pozwala im się oderwać od symbolicznego myślenia o rzeczywistości, o przeszłości zapełnionej mitami o gilgameszowych bojach, o przyszłości ukwieconej obietnicą cudownego wyzwolenia.”
    Już mnie korciło, ażeby je przełożyć na język zrozumiały choćby dla @Levara, ale zdałem sobie sprawę, że cenzor nie dopuści do publikacji.
    Skoro już o @Levarze to mam kolego pytanie: czy skłamałem, nazywając bombastyczną budowlę licheńską największym kiczem tysiąclecia, albo czy coś przekręciłem, nie zaliczając JK do mężów lub młodzieńców?

  122. Jacobsky,
    co do przyszłości, to jest ona czystym abstraktem, bytem przez nas wykoncypowanym, jak samo pojęcie czasu, ułomnym wytworem naszego mózgu, który ma skłonności do porządkowania naszych obserwacji w ujęciu chronologicznym. Kompletnie nieuzasadnione jest natomiast projektowanie nieuchronności ciągłości zdarzeń na podstawie samego przekonania o ich bytności kiedyś i obecnie. To, że coś widzimy oznacza, że widzimy to teraz. Jeżeli z jakiś powodów uda nam się powtórnie zobaczyć to samo znaczy tyle, że znowu zobaczyliśmy to teraz, pomijając zmienność istoty tego, co wydaje się być takie samo. Za każdym razem zobaczymy to właśnie teraz, mimo że poprzez odniesienie do poprzedniego “teraz” każde kolejne traktujemy jako przyszłość, ulegając mózgowej mechanice porządkowania “w czasie”. Tymczasem jest tak, że możemy mieć pewność jedynie, że poprzednie “teraz” już kiedyś było w znaczeniu poznawczym i ontologicznym, jeżeli się umówimy co do jego dla nas przydatności poznawczej i wynikającego z niej naszego doświadczenia przeszłego. Doświadczenie wynikające z przyszłości nie istnieje, jakkolwiek żyjemy złudną nadzieją o jej istnieniu. (Patrz sądy analityczne i syntetyczne a priori i a posteriori).

    Z powyższego wynika, że jako bardziej wiarygodny może traktowany ten polityk, który w odróżnieniu od innych, mówi jedynie o marzeniach, a nie zwodzi kłamliwie świetlaną przyszłością i podaje 5 warunków spełnienia tych marzeń (patrz: http://blogmedia24.pl/node/30687)

    :lol: (na życzenie korespondenta)

    Pozdrawiam

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @jerzyk

    Ich will nur spielen i dostac w nagrode prenumerate Polityki (…na tydzien) -c apito?

  124. Ajwaj po co sie turbowac? Gazeta juz wszystko wyjasnila:
    ” komandosi zostali ostrzelani i zaatakowani nożami i co najmniej czterech z nich zostało rannych. – Komandosi marynarki wojennej przejęli sześć statków, które chciały naruszyć blokadę morską (Strefy Gazy). Podczas przejęcia żołnierze spotkali się z fizyczną przemocą ze strony (propalestyńskich) działaczy,”

    Uff oni z kurtuazyjna wizyta a ci?…

  125. Zapomnalem dodac, ze ta kurtuazyjna wizyta komandosow miala miejsce na wodach miedzynarodowych.
    Baronessa juz sie boi Ajwaja bezkompromisowego obroncy polityki Izraela.

  126. W przemianę J.K uwierzę jak od jutra Rydzyk zrzuci sutannę i wstąpi do SLD.

  127. Panie Redaktorze !
    P0 to taki sam “Malowany ptak” jak Pis. W świetle wyroku sądu w sprawie Jarucka vs Cimoszewicz i zeznań ostatnich – a raczej wyznań – Jaruckiej (w tle prominentny działacz P0 Miodowicz). Miodowicz robi “głupie miny” i rżnie głupa……Jeśli Komorowski i Tusk nie odetną się publicznie i jednoznacznie i nie potępią tego wydarzenia sprzed 4 lat – a Wy dziennikarze i publicyści P.Danielu tego nie dopilnujecie (bo to jest właśnie rzetelność i transparentność życia publicznego w naszym kraju) – nie uwierzę nigdy w różnice między P0 i PiS. Jeśli odrzucam dzisiejszą “owczą skórę Jarosława K” to dlaczego mam przyjąć za dobrą monetę taką samą skórę Donalda T (to on zyskiwał wówczas najbardziej na obrzuceniu błotem Włodzimierza C – nie wiem czy nie partycypował w tym osobiście ?) – Bronek K to “figurant”, ale on też wówczas milczał autorytet moralny “psia go mać”, bojownik o czystość moralną w polityce ! Tfu……
    Myślę, że Pan Panie Redaktorze zajmie w tej sprawie jakieś stanowisko.
    WODNIK53

  128. @A.Falicz z dn. 31.05.2010 h; 17.10.
    Protestuję p-ko polityce Izraela wobec ludności cywilnej w Gazie ! Nie popieram jednocześnie Hamasu-jak wszelkich fundamentalistów religijnych; chrześcijańskich, islamistów, judaistycznych, hindu, sikhów etc.
    Tego chciałeś Faliczu ?!
    Jakim tytułem uzurpujesz sobie prawo do obrażania, piętnowania i oceniania innych ludzi na tym blogu ? Jakim prawem chcesz wchodzić w duszę “Innego” człowieka uczestnika tych dyskusji ?” I Ty się mienisz >Profesorem< (czyli “metrem z Sevres”), do tego pretendujesz – chyba profesorem “od spraw niepotrzebnych”.
    WODNIK53

  129. TJ 18.10
    Już tyle czasu wytrzymałeś bez tego pseudonaukowego żargonu, pisałeś nawet całkiem rozsądne teksty, aż tu znowu Ci zajechało staniszkizmem..połączonym z Dornotą….
    “BEZ SOLIDNEGO FUNDAMENTU KOD STAJE SIĘ CHWIEJNY” koniec cytatu
    Wiesz co staje się chwiejne ?……..
    Jak nie wiesz, to się domyśl ;-)

  130. Monteskiusz pisze:

    2010-05-31 o godz. 21:31
    “Skoro już o @Levarze to mam kolego pytanie: czy skłamałem, nazywając bombastyczną budowlę licheńską największym kiczem tysiąclecia, albo czy coś przekręciłem, nie zaliczając JK do mężów lub młodzieńców. ”

    Mój komentarz

    Stosunek większości odwiedzających Licheń do tamtejszej bazyliki jest daleki od biadoleń i utyskiwań adeptów sztuki królewskiej, smakoszy kompozycji, harmonii, rytmu, detali.
    Budowla musi być wielka, przekraczająca wyobraźnię szarego człowieka, ma porażać, onieśmielać, wołać oto my, nasze wzniosłe myśli zaklęte w tej ogromnej bryle, w świetle witraży, w niebotyczności sklepień, w połysku posadzek, smukłości kolumn, obfitości zdobień.

    Myślę, że wystarczająco jasno przedstawiłem moje syntetyczne spojrzenie na ten konkretny egzemplarz kiczu. Sądzę, że prostolinijna elegancja JK lepiej by się komponowała z Licheniem niż z Piekarami. W tym ostatnim miejscu czuje się jednak jakiś autentyzm.

    Pzdr, TJ

  131. Drogi TJ, ależ Twoje stwierdzenie: “Budowla musi być wielka, przekraczająca wyobraźnię szarego człowieka, ma porażać, onieśmielać, wołać oto my, nasze wzniosłe myśli zaklęte w tej ogromnej bryle, w świetle witraży, w niebotyczności sklepień, w połysku posadzek, smukłości kolumn, obfitości zdobień” ani chybi pasuje do średniowiecza, a nie do XXI wieku.

  132. Art63 pisze:

    2010-05-31 o godz. 18:13
    “Dorota Masłowska ma jednak słuch muzyczny godny nagród literackich: jej “Wojna polsko-ruska..” to zapis takiego własnie stanu umysłu, jak z wybranej przez Pana kolekcji. Nb. powinna napisać sequel, bo nasz język ojczysty się rozwija:))”

    Mój komentarz

    Niezwykla analogia – składnia i brzmienie różne, lecz warstwa semantyczna jest na tyle bliska wyznaniom bohaterów Masłowskiej, że ten kto zapoznał się z “Wojną polsko-ruską…” jako autentycznym zaświadczeniem o strachach i demonach nawiedzających ludzi, ma prawo poważnie potraktować nasuwające się paralele.

    Pzdr, TJ

  133. “głupi to kupi” pisze gospodarz blogu

    a jakby się tak naprawdę JK zmienił, jak człowiek się po prostu zmienia z przyczyn czysto obiektywnych…

    Progress zamiast regress.
    Choć bez bicia się przyznom, żem tej klawej gadki JK w Zakopanem nie słyszoł

    Pozdr

  134. Stasieku
    Z racji naszych czeskich sympatii przyjmij prezent inspirujacy
    http://www.youtube.com/watch?v=tY6YNCESUOA
    Pozdrawiam

  135. Wodnik 53 w krótkim doskonałym wpisie ukazał całą moralną miałkość popaprańców postsolidarnościowych.

  136. Panie Danielu,

    nic dodac nic ujac.
    problem widze taki ze znowu trzeba byc przeciwko. a ja chcialbym zeby glosowac “za”. tylko ze teraz to nie ma za czym. wiec znowu albo ktos bedzie przeciw jednym albo przeciw drugim. straszny absurd. no coz jak to powiedzial pilsudski “narod wspanialy tylko ludzie kurwy”. :)

    pozdrawiam.

  137. Wodnik53 pisze o 22:34, że nie ma różnic pomiędzy PiS i PO i popełnia błąd, wynikający z braku spostrzegawczości, charakterystycznej dla zapatrzonych, jako się rzekło, w nieistniejącą przyszłość. Otóż, różnice te są widoczne tzw. gołym okiem. Lider PO ledwie przyklęka zgarbiony, podczas gdy lider PiS nie garbi się w przyklęku i wykonuje dodatkowo znak krzyża. Inną, bardziej zasadniczą różnicę widzą przedstawiciele obu zaprzyjaźnionych ugrupowań. Ci z PO twierdzą, że ustawiczną i totalną wojnę prowadzi PiS, bez formalnego jej wypowiedzenia, podczas gdy ci z PiS trwają w uporze, że to Tusk wszczął wojnę podjazdową w 2005 roku, a formalne wypowiedzenie nastąpiło znacznie później (“chcecie wojny, to będziecie ją mieli”), po czym nastąpiły zmiany w szyku, połączone z wysłaniem w bój najdzielniejszych wojowników z kancelarii rządu do Sejmu jesienią ub. roku.

  138. mała errata

    jest: …z braku spostrzegawczości, charakterystycznej…
    powinno być: …z braku spostrzegawczości, charakterystycznego…

    jest: …obu zaprzyjaźnionych ugrupowań.
    powinno być: obu zaprzyjaźnionych wcześniej ugrupowań.

  139. Hihi, Dante, no właśnie, nieoczekiwana zmiana miejsc, skoro Horst Koehler jest teraz wolny, może przyjąłby posadę prezydenta w Polsce, w końcu w tym kraju się urodził :)

  140. stasieku (05-31 o godz. 17:25)

    “Pasmotrim, uwidim” – skazal S., a potem przejrzal – “Skład sejmu po wyborach 2011 (PO 45, PIS 35, SLD 13, PSL 7)”.

    Ale to na zicher – zapytam. A co jak PIS i SLD 3-4 procenty uszczknie z tego? I co to za “potężny mandat”, kiedy wiadomo, ze kilka reform PSL nie przepusci. A co jesli PSL straci ponad 2 procent i wejdzie? Wtedy na dwoje babka powróży. Co prawda demoskopy twierdza, ze wyborcy Napieralskiego pojda do Komorowskiego, a te marne dwa procent Pawlaka raczej do Kaczynskiego, ale to nie wyklucza utworzenia rzadu PISSLD. Wybory moga odbyc sie w 2010, nieprawdaz? Wszystko to spekulacje na bazie fusów, wiele z tych kalkulacji moze sie wywrocic.

    Byc moze nie ogarniam wielkosci straty Kaczynskiego. Arrogancja jest dobrym startem do zdrowych negocjacji, szczeglnie w Polsce. Ale jesli mam dac swoje subiektywne prawdopodobienstwo tego, ze Kaczynski bedzie negocjowal koalicje z Napieralskim i/lub Pawlakiem to jest ono 100 procent. I bedzie umiejetnie negocjowal, nie taki on szalony gracz polityczny jak go maluja. Pytanie na ile SLD sklonne jest pod wodza Napieralskiego na ten krok. Faktycznie nie zdaje sobie sprawy (do konca) jak mglo dojsc do polkniecia poprzedniego zestawu przystawek. LPR od poczatku byl przegrany, gdy Prezes zalatwil sobie poparcie Ojca Dyrektora. A partie Leppera latwo bylo rozwalic, a jej elektorat przypominal ruchome piaski. O SLD tego nie mozna powiedziec, Prezes moze zmienil sie – w sensie, zmadrzal, i bedzie koalicjanta(ow) traktowal z wieksza miloscia. Wszak wiele ich laczy. Prezes uzgodni podniesienie podatkow i progresji. Prezes wiele moze, czy zagladales do testamentu jego brata?

    Wiekszosci sporow nie daje sie rozstrzygnac w normalnym czasie, pozostaja takimi az do “usr*** smierci”, albo w rozsadnym czasie dostajemy jakis werdykt, nie zawsze do konca jasny. I tak pewnie zdarzy sie tym razem.
    Pozdrawiam

  141. Za nic na swiecie nie chcialbym urazic zapewne godnych szacunku panstwa M. ale jakos nie zauwazylem pianina , o rosole nie wspominajac.
    Miedzy nami starymi (zonkosiami?) to los starego kawalera nie do pozazdroszczenia , trzeba sie tulac. Co bedzie jak sie skonczy kampania ?
    http://wybory.gazeta.pl/wybory/5,106740,7955300,Jaroslaw_Kaczynski_u_panstwa_Mielczarkow__ZDJECIA_.html?i=12
    Bylbym zapomnial , czy p. Kluzik R. “robi za” pierwsza dame ?

  142. Palac Kultury przy Licheniu to wysublimowane piekno ale czego sie nie robi zeby zostac prezydentem RP .Kicz , prosze bardzo! tandeta, z rozkosza !
    http://wybory.gazeta.pl/wybory/5,106740,7955934,Bronislaw_Komorowski_w_Licheniu__ZDJECIA_.html?i=7

  143. “ajwaj”: to blyskotliwy i nieslychanie intelektualny zart, panie Falicz…nie lubisz pan ajwajow, choc rzekomo przyjaznisz sie z tym ajwajem Frankiem Gehry…gospodarz tego blogu tez ajwaj, wiec dziwne to nieco. Jest pan rozczarowany, ze ajwaje przechwycili statki “aktywistow” wiozace bron dla terrorystow… a przeciez oferowano im zawiniecie do izraelskiego portu i przewiezienie “pomocy humanitarnej” do Gazy droga ladowa…Jedyna pana nadzieja, panie Falicz to Iran…budzi sie pan ktoregos dnia, a tu atomowka walnieto w ajwajow!…..wariowal by pan ze szczescia…

  144. ajw pisze:

    2010-06-01 o godz. 04:40

    Ja Pana bardzo lubie – az za bardzo.

  145. kwiz73 pisze:

    2010-05-31 o godz. 23:49
    “głupi to kupi” pisze gospodarz blogu

    No wlasnie i tak okolo 30% Polakow to glupki wedlug Gospodarza.”

    Co za skromnosc i wyczucie taktu…

    Oto glupki z Lodzi – wedlug Pana Passenta:

    1. Bożena Sioma – pracownik naukowy
    2. Prof. Stanisław Firlej – Akademia Muzyczna
    3. Prof. Kazimierz Sioma – PWSTiF
    4. Prof. Anna Wesołowska Firlej b. rektor – Akademia Muzyczna
    6. Prof. Ewa Marxen-Wolska – konserwator dzieł sztuki
    7. Jerzy Wolski – pracownik naukowy
    8. Prof. dr hab. Bogusław Broda – Kierownik Zakład.Podst. Probl. Fizyki Katedry Fizyki Teoret. na Wydz. Fizyki i Informat.Stosow. UŁ
    10. Prof. dr hab. Jacek Chądzyński – Uniwersytet Łódzki
    11. Prof. dr hab. Małgorzata Dąbrowska Kierownik Zakładu Historii Średniowiecznej Europy Zachodniej i Lewantu na Wydziale Filozof.-Hist. UŁ
    12. Prof. dr hab. Maria Giller Kierownik Katedry Astrofizyki i Informatyki Stosowanej na Wydziale Chemii UŁ
    13. Prof. dr hab. Dariusz Górecki – prof. prawa na Wydziale Prawa i Administracji UŁ
    14. Prof. dr hab. inż. Tomasz Kapitaniak – Kierownik Katedry Dynamiki Maszyn Politechniki Łódzkiej
    15. Dr inż. Marek Kaźmierczak – pracownik na Wydziale Chemii PŁ, nauczyciel akademicki
    16. Prof. dr hab. Józef Kędziora – Uniwersytet Medyczny
    17. Prof. dr hah. Zbigniew Klajnert – prof. na Wydziale Nauk o Ziemi UŁ
    18. Prof. dr hab. Marek Kowalski – Uniwersytet Medyczny
    19. Prof. dr hab. Krzysztof Kowalski – profesor fizyki teoretycznej
    20. Dr hab. Stanisław Lipiński prof. ndzw z-ca kierownika Katedry Pedagogiki Specjalnej WSEZ w Łodzi
    21. Prof. dr hab. Mariusz Łukawski – wykładowca na Akadermii Sztuk Pięknych
    22. Prof. dr hab. Włodzuimierz Matachowski, wykładowca na Akademii Sztuk Pięknych
    23. Prof. dr hab. Krzysztof Ostaszewski – profesor Illinois State University w USA jeden z najwybitniejszych aktuariuszy w USA, związany z UŁ i PŁ
    24. Prof. dr hab. Tomasz Pajor – Uniwersytet Łódzki
    25. Prof. dr hab. Lucjan Pawlicki – Uniwersytet Medyczny
    20. Prof. dr hab. Jakub Rembieliński – UŁ, Przewodniczący Sekcji Fizyki Teoretycznej KF PAN
    21. Prof. dr hab. Tadeusz Robak – Uniwersytet Medyczny
    22. Prof dr hab. Dominik Sankowski – Politechnika Łódzka
    23. Prof. dr hab. Michał Seweryński – Uniwersytet Łódzki
    24. Dr Paweł Siedlik – wykładowca PWSFTviT
    25. Prof. dr hab. Piotr Stelmaszczyk – Dziekan Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego.
    26 Prof. dr hab. Henryk Stępień – b. prorektor Akademii Medycznej
    27 Prof. dr hab. nauk med.Jerzy Supady – Kierownik Zakładu Historii Medycyny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
    28. Prof. dr hab. Jan Jacek Sztaudynger – Uniwersytet Łódzki
    29. Dr nauk. human. Barbara Urbanowicz-Lipinska pracownik Katedry Pedagogiki Specjalnej WSEZ w Łodzi
    30. Dr hab. inż. Jerzy Wojewoda Katedra Dynamiki Maszyn Politechniki Łódzkiej
    31. Dr nauk tech. Jan Zaraś – pracownik Katedry Materiałów PŁ
    32. Prof. dr hab. Inż. Tadeusz Zieliński – pracownik Instytutu Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej

    Artyści

    1. Barbara Droździńska – piosenkarka , aktorka
    2. Jolanta Gzella – śpiewaczka operowa
    3. Alicja Lejkert-Jach – artysta plastyk
    4. Mirosław Olszycki – operator filmowy
    5. Jaga Paduch – piosenkarka
    6. Ryszard Mróz – aktor
    7. Izabela Trelińska – artystka, malarka, pedagog
    8. Jerzy Goryszewski – artysta muzyk
    9. Błażej Pyrka – operator, producent
    10. Józef Pamfil – artysta malarz
    11. Wojciech Doroszyński – aktor Teatru Nowego a także filmowy
    12. Jadwiga Garda – Łukaszewska artysta plastyk
    13. Jacek Indelak – literat, dziennikarz, scenarzysta filmowy
    14. Sławomir Kowalewski – muzyk kompozytor lider zespołu Trubadurzy
    15. Dariusz Kowalski – aktor
    16. Prof. Grzegorz Lech Królikiewicz – reżyser filmowy i teatralny
    17. Zdzisław Kuczyński – b. prorektor PWSTvTiF, obecnie pełnomocnik rektora
    18. Marian Lichtman – muzyk, perkusista, lider Zespołu Trubadurzy
    19. Andrzej Mastalerz aktor Teatru Nowego
    20. Teresa May-Czyżowska – Primadonna Teatru Wielkiego w Łodzi
    21. Zdzislaw Szostak – dyrygent, kompozytor
    22. Jacek Wójcik – kompozytor filmowy
    23. Piotr Zarębski – scenarzysta, reżyser

    Sportowcy

    1. Tadeusz Mytnik – kolarz mistrz olimpijski, mistrz świata
    2. Wiesław Rutkowski – mistrz olimpijski
    3. Wojciech Zabłocki – szablista
    4. Tomasz Motyka – szablista
    5. Wiesław Rudkowski – trener lekkoatletyki
    6. Jan Tomaszewski – zawodnik drużyny piłki nożnej reprezentacji Polski

    Dziennikarze

    1. Karol Badziak – pisarz, dziennikarz
    2. Jan Gać – historyk, dziennikarz
    3. Janusz Janyst – dziennikarz
    4. Małgorzata Wypych – dziennikarz
    5. Zbigniew Natkański – wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Łodzi.

    Działacze opozycji antykomunistycznej

    1. Janusz Fatyga – prawnik , doradca pierwszej „Solidarności”
    2. Janusz Mikosik – były działacz NZS
    3. Joanna Grzywaczewska – adwokat, b.działaczka NZS
    4. Aleksandra Więckiewicz – działaczka opozycji antykomunistycznej
    5. Irena Sosińska – żołnierz wileńskiej AK ps. Jaskółka
    6. Ryszard Patzer – członek zarządu Swiatowy Związek Żołnierzy AK
    7. Zbyszek Kubiak – Przew. Komitetu Więzionych za Przekonania
    8. Kazimierz Warda – były więzień polityczny
    9. Teodozja Franciszkowska – działaczka opozycji antykomunistycznej
    10. Tadeusz Stefanowski – działacz opozycji antykomunistycznej
    11. Wiesław Żyżniewski – działacz opozycji antykomunistycznej
    12. Teresa Skobel – inż.chemik,tłumacz, działaczka opozycji antykomunistycznej
    13. Zygmunt Augustyniak – działacz opozycji niepodległościowej w Tomaszowie Mazowieckim
    14. Piotr Jaworski – historyk, nauczyciel , publicysta, działacz niepodległościowy, członek Zarządu Związku Weteranów III Konspiracji
    15. Dr nauk prawnych Rafał Kasprzyk – adwokat doradca pierwszej „Solidarności”
    16. Krystyna Kowalczyk – polonistka w XXXI LO, internowana w Gołdapii, odznaczoną PR
    17. Zenobia Łukasiewicz działaczka opozycji, internowaną w Gołdapii. odznaczona przez Prezydenta komandorią PR [krzyżem komand. Polonia Restituta}
    18. Tadeusz Michalski – Żólnierz AK
    19. Maria Piotrowicz – Wiceprezes „Wspólnoty Polskiej”
    20. Teresa Skobel – lider “S” w ZWS „Amoilana” internowana w Gołdapii, odznaczona PR, inż.chemik, tłumacz z j. zach.
    21. Andrzej Słowik – lider pierwszej Solidarności ,więzień opozycji niepodległościowej
    22. Józef Śreniowski – pracownik Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi, więzień opozycji niepodległościowej
    23. Krzysztof Woźniak – więzień opozycji niepodległościowej

    Przedstawiciele Środowisk Inteligenckich

    1. Dr hab.n.med. prof. Ewa Andrzejewska Kierownik Kliniki Chirurgii i Onkologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego nr 4
    2. Ewa Chrząszcz – nauczyciel
    2. Dorota Derecka – historyk
    3. Maria Derecka – studentka
    4. Tomasz Derecki – historyk
    5. Marian Koczur – architekt
    6. Anna Rześniowiecka – lekarz
    7. Jadwiga Gać – historyk
    8. Jerzy Stasiak – samorządowiec
    9. Kuba Jaros – grafik
    10. Ewa Maciejewska – filolog
    11. Wiola Mikołajewska – biotechnolog
    12. Tomasz Anielak – grafik
    13. Antoni Heda – adwokat, bratanek generała Szarego
    14. Anna Borejszo-Wysocka, lekarz stomatolog
    15. Ks. Julian Dzierżak Dyrektor Salezjańskiego Liceum, Gimnazjum i Bursy im. Ks. Dominika Bosko
    16. Jadwiga Indelak – lekarz
    17. Andrzej Jarniewicz architekt
    18. Dr January Kaczmarek – Ordynator Oddz. Internist. Szpit. Chorób Płuc im. o. R. Chylińskiego , Prezes Sądu przy Okręg. Izbie Lek. w Łodzi
    19. Elżbieta Kamińska – nauczyciel, wicedyrektor liceum ogólnokształcącego
    20. Mieczysław Kozera – przedsiębiorca, b. Prezes Łódzkiej Izby Przemyslowo-Handlowej
    21. Dr Maciej Kuzan – lekarz na Oddziale Chorób Wewn. I Kardiologii Szpitala im. K. Jonschera
    22. Dr Krzysztof Lik – lekarz
    23. Prof. nauk med. Jerzy Nawrocki – światowej sławy lekarz okulista
    24. Marcin Oko – wicedyrektor Centralnego Muzeum Włókiennictwa
    25. Jacek Zawirski – menager, analityk giełdowy

    Przedsiębiorcy

    1. Henryka Olszycka – przedsiębiorca
    2. Monika Rolińska-Jaros – przedsiębiorca
    3. Ryszard Zagórski – przedsiębiorca
    4. Magdalena Bogus – przedsiębiorca

    Społecznicy, działacze

    1. Anna Strzałkowska – społecznik
    2. Małgorzata Czarnecka – społecznik
    3. Stanisław Osmundzki – społecznik
    4. Sałata Paweł – społecznik
    5. Leszek Knapczyński – społecznik
    6. Romualda Knapczyńska – społecznik
    7. Krystyna Gondorek – społecznik
    8. Andrzej Gągorowski – działacz Ruchu Patriotycznego
    9. Tadeusz Bartoszewski – Pełnomocnik Związku Zawodowego Wsi i Rolnictwa „Solidarność Wiejska” na Województwo Łódzkie
    10. Gen. bryg. Stanisław Burza-Karliński – członek Zarządu Światowego Związku Żołnierzy AK, Prezes Zarządu Okręgu Piotrków Tryb.
    11. Robert Dybalski – Prezes Wojew. Zw. Zrzeszeń Handlu i Usług
    12. Krzysztof Frątczak szef Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w MPK
    13. Dr nauk med. Halina Kępińska-Bazylewicz – mjr. członek Światowego Związku Żołnierzy AK, wiceprezes Okręgu Piotrków Tryb.
    14. Dr Władysław Korowajczyk – przedstawiciel Rodzin Katyńskich, członek władz Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wileńskiej
    15. Edmund Kowalczyk – Prezes Zarządu Obszaru Centralnego Stowarzyszenia Wolność i Niezawisłość (WiN)
    16. Henryk Kudaj – Pełnomocnik Związku Zawodowego Wsi i Rolnictwa “Solidarność Wiejska” okręg Piotrkowski
    22. Monika Rolińska-Jaros – twórczyni Klubu Gazety Polskiej w Aleksandrowie Łódzkim
    23. Bogdan Rymarczyk – Prezes Koła Związku Sybiraków Łódź Górna – Widzew
    18. Tadeusz Michalski – Żólnierz AK
    19. Maria Piotrowicz – Wiceprezes „Wspólnoty Polskiej”

    Pozostałe osoby

    1. Krystyna Wojciechowska – pielęgniarka
    2. Jerzy Domagalski
    3. Joanna Kwaśniak
    4. Bogusław Pawlak

  146. WODNIK53 pisze:

    2010-05-31 o godz. 22:35
    @A.Falicz z dn. 31.05.2010 h; 17.10.
    Protestuję p-ko polityce Izraela wobec ludności cywilnej w Gazie ! Nie popieram jednocześnie Hamasu-jak wszelkich fundamentalistów religijnych; chrześcijańskich, islamistów, judaistycznych, hindu, sikhów etc.
    Tego chciałeś Faliczu ?!
    Jakim tytułem uzurpujesz sobie prawo do obrażania, piętnowania i oceniania innych ludzi na tym blogu ? Jakim prawem chcesz wchodzić w duszę “Innego” człowieka uczestnika tych dyskusji ?”

    Wodniku daruj sobie…
    Jakim prawem kwestionujesz prawo Falicza, Jakim prawem oceniasz go jakim prawem!…,itd.
    Ot ochodzi na blogu.
    Brawo zgadzamy sie w ocenie sytuacji miedzynarodowej.

  147. TYTULY GAZET I WIADOMOSCI.
    Nasi wrazliwi lewicowcy…ciiiisza.
    Tylko Wodnik sie zgadza co prawda odbiera mi prawo do zycia.

    Israel accused of state terrorism after attack

    Israeli attack on Gaza flotilla sparks international outrage

    The Security Council deeply regrets the loss of life and injuries resulting from the use of force during the Israeli military operation in international waters against the convoy sailing to Gaza. The Council, in this context, condemns those acts which resulted in the loss of at least ten civilians and many wounded, and expresses its condolences to their families.

    Brytyjski premier: operacja Izraela “nie do przyjęcia”

    prot, PAP
    2010-06-01, ostatnia aktualizacja 2010-06-01 06:54
    Brytyjski premier David Cameron określił atak izraelski na konwój statków z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy “jako nie do przyjęcia”.
    W Europie do najgwałtowniejszych protestów antyizraelskich doszło w Grecji. W Atenach ok. 3500 osób demonstrowało przed ambasadą Izraela wznosząc okrzyki “Ręce precz od Gazy !” i “Wolna Palestyna !”. Wznoszono barykady z opon samochodowych, które następnie podpalano. Doszło do starć z policją, która użyła gazów łzawiących.
    Do starć z policją w rejonie ambasady izraelskiej doszło również w Paryżu. Ok. 2000 demonstrantów wznosiło okrzyki “Niech żyje wolna Palestyna !”.
    W Szwecji ponad 5000 osób pokojowo demonstrowało przed ambasadą izraelską.
    Demonstracje na mniejszą skalę odbyły się w Rzymie i kilku innych włoskich miastach.
    Rządy Grecji, Egiptu, Szwecji, Hiszpanii i Danii wezwały ambasadorów izraelskich domagając się wyjaśnień. Hiszpania i Francja potępiły “nieproporcjonalne użycie siły”. Natomiast Niemcy i Stany Zjednoczone wezwały do niezwłocznego zbadania okoliczności incydentu ale uchyliły się od jednoznacznego zajęcia stanowiska. Biały Dom oświadczył, że usiłuje dowiedzieć się czegoś więcej “o tej tragedii”.
    Do protestów przeciwko atakowi na konwój doszło też przed nowojorską siedzibą ONZ, gdzie na nadzwyczajnym posiedzeniu obraduje Rada Bezpieczeństwa.

  148. A ja myślę, że ciągle aktualne jest wypowiedziane w chwili chyba niezamierzonej szczerości, zdanie: “ciemny lud to kupi”. Takie postawy, to jest wyraz braku szacunku dla ludzi. I mamy z tym do czynienia w wydaniu przede wszystkim ludzi powiązanych jakąś ideologią. Wyobrażają sobie, że mają prawo do wyznaczania dobrych i złych ludzi, prawdziwych i byle jakich patriotów, co jest prawdą, a co nie, przyznawania praw niektórym i ich odbierania innym, itd. Prym w tym biorą przedstawiciele hierarchii katolickiej i kapłani podobni do ks. Rydzyka. Wykorzystują w bezwzględny sposób brak wiedzy większości ludzi o świecie i mechanizmach nim kierujących. Prości ludzie oczekują prostych odpowiedzi i rozwiązań skomplikowanych problemów, bo nie wiedza, że one są tak bardzo skomplikowane. I znajdują się głosiciele tych prawd oczywistych. Gotowi są na każdą okazję zmienić “strój”, pogląd i plany. A ja się tylko pytam: gdzie te wartości? Pozdrawiam

  149. @ Andrzej Hemski: Horst Koehler w duzym palacu – to jest dobry pomyls.

    August II Mocny zapisal sie w histori naszej umeczonej ojczyzny(jak to Lizak trafnie ujmuje) jako pomyslowym i zorganizowny krol :)

    Pozdr.
    D.

  150. Jak sie robi wode z mozgu…?

    Zaczne od cytatu z madame Paradowskiej:
    “”Jeżeli specjaliści twierdzą, że nie ma zazwyczaj jednej przyczyny katastrofy, to w tym wypadku te przyczyny kumulowały się właściwie od dnia, gdy po zaproszeniu premiera Polski przez premiera Rosji prezydent powiedział, że on też poleci do Katynia.”
    Podobna teze wydaje sie potwierdzac Pan Daniel Passent piszac miedzy innymi:
    “jedną z przyczyn katastrofy była wojna na górze. ”
    a kto prowadzi wojne przeciez wie Pan Passent.

    Dzis Marcin Wojciechowski w Gazecie Wyborczej w artykule “Po tragedii w Smolensku” pisze:
    Gdyby nie bylo dwoch wizyt nie doszlo by do tragedii – taki wniosek formuluja niektorzy PRAWCOWI publicysci (czytaj oszolomy)…

    Otoz wedlug Gazety jest to teza calkowicie balamutna i do tego PRAWICOWA i nie wiadomo co gorsze…
    dalej pisze:
    “Oba wyjazdy byly zupelnie inne z punktu widzenia praktyki miedzynarodowej i oba byly w pelni uprawnione poniewaz miedzy innymi obchody 10 kwietnia byly zawsze jednostronna inicjatywa polska i nigdy nie wymagaly zaproszenia Rosji.”

    Zawsze podejrzewalem Polityke i jej publicystow o “prawicowe odchylenie”
    ale dopiero Wyborcza powiedziala to jasno o klarownie….

    MALOWANY PTAKI!

  151. W bandyckim kraju jakim jest Rzeczpospolita z godlem Orla w Koronie (jedno przeczy drugiemu), ktory gnebi(l) narody Iraku, Afganistanu i Czadu i tylko po to by sie podlizac imperialistycznemu mocarstwu potepianie Izraela jest skandaliczna obluda.
    Jak zachowala by sie armia Rzeczy-Niezbyt-Pospolitej gdyby flotylla Talibow plynela z pomoca humanitarna dla wolnego miasta Gdanska ?

    Wasal i bandyta nie ma prawa krytykowac obronnych akcji Israela !

    @Wodnik53
    Calkowicie popieram. Ja tez nie widze jakiejkolwiek roznicy miedzy PO i PIS. To te same szambo. Te same instytucje hanby jak IPN, taka sama determinacja w gnebieniu ludnosci (sprawy o cztery grosze w sadach) i takie same intrygi polityczne i wspolpraca w morderstwie Blidy. PIS sprowokowal nagonke na Blide co zakonczylo sie ‘somo-strzalem’ z broni na ktorej nie bylo jej odciskow palcow a Platforma robi co moze by sledztwo umarlo. Wysilki Passenta i mediow ze mamy tu doczynienia z dwoma rozniacymi sie partiami widze jako haniebna manipulacje opini publicznej.

  152. WODNIK53, Z uwagą przeczytałem Twoje teksty na blogach POlityki i w pełni podzielam wyrażone w nich opinie, także emocje. Coraz bardziej utwierdza mnie przekonanie, że powonieniem głosować na Napieralskiego, przynajmniej w pierwszej turze. On codziennie zyskuje. Załączam tekst jego deklaracji wyborczej, bardzo jasny i przekonujący w punktach, których nikt inny nie porusza, z tchórzostwa, głupoty lub oportunizmu. http://www.napieralski.com.pl/na-sciezce-kampani/item/300
    Uwago o degrengoladzie gnijącej formacji styropianu są oczywiste, a terror psychiczny kościoła trafnie ocenił M.Czech. 09.32/http://wyborcza.pl/1,76842,7949928,Nihilisci_z_prawicowa_twarza.html.
    Pozdrawiam z deszczowego Krakowa

  153. Ateny, Rzym, Paryż, Londyn, Oslo, wszędzie pełno protestujących przeciwko zabijaniu wolnych ludzi przez Izrael. Tylko w Polsce głucho i akceptująca cisza. Wyraz braku wrażliwości, zniewolenia i ogłupienia katolickiego narodu.

  154. Dlaczego na ławie sądu w Warszawie zasiadała tylko Jarucka?. Tam było miejsce dla Tuska, Miodowicza i innych prowokatorów Platformy. PO 5 latach ta opłacona prowokatorka dostała śmieszny wyrok, od którego z pomocą wpływowych mocodawców wkrótce się wykręci. Ta brudna prowokacja zmieniła historię i losy kraju. Musimy dostrzegać ją jako typowe działanie fałszywego etosu w kolejnych prowokacjach; Wałęsa-Milczanowski, Michnik- Rywin, Ziobro-Blida.

  155. Dante pisze:

    2010-06-01 o godz. 09:10
    @ Andrzej Hemski: Horst Koehler w duzym palacu – to jest dobry pomyls.

    Mój komentarz

    Gleba nie ta. Prezydent swój, czy rządca z zewnątrz musi być świadom, że pacta conventa obowiązują. To, co mam, to je moje i nikt mi nie będzie naprawiał ojczyzny sięgając do mojej kieszeni i nasyłając na uczciwych ludzi prawo.
    Przesadzam, ale niedaleko jestem od realu.

    W swojej ojczyźnie Koehler funkcjonował w systemie kanclerskim. Gdyby miał taki system jakimś cudem zaimportować doPolski, to glosowałbym na niego, bo funkcjonalność urzędu prezydenckiego dzisiaj opiera się niemal wyłącznie na mechaniźmie blokowania, co biorąc pod uwagę nasz polityczny okultyzm jest okropieństwem podrzuconym przez szatanów jakowychś.

    Pzdr, TJ

  156. the mentor ; nie bende cie chwalil bo tego nie potrzebuiesz.
    Rozpoznaje cie wszendzie pod kazdym niciem,ostatni twoj
    wpis zdazylem przeczytac zanim znikl i zostales zablokowany.
    Ps. Mysle ze nasze drogi nieraz krzyzowaly sie w Afryce.

    Pozdrawiam.

  157. Panie Danielu: wpis the mentor nie tylko jest bardzo obazliwy i chamski (cytat: W bandyckim kraju jakim jest Rzeczpospolita z godlem Orla w Koronie), ale zaniza Pan Blog do poziomu pozno dojrzewajacych mlodziencow.

  158. Na bieżąco aktualizowane informacje o Flotylli Wolności TUTAJ. Dzisiaj odbędą się protesty w Łodzi, Gdańsku i Krakowie.
    Protest pod ambasadą Izraela
    Opublikowano: 31.05.2010 | Kategoria: Wiadomości z kraju Drukuj
    15.30 – W Warszawie, pod ambasadą Izraela na ul. Krzywickiego, rozpoczął się spontaniczny protest w związku z atakiem na Flotyllę Wolności

    Jest Nowa Lewica!
    Starej….prozno szukac – latwiej ja znalezc w zarzadach spolek i w mkiedzynarodowych instytucjach finansowych

    MALOWANE PTAKI

  159. Czekam na “Podręcznik nawróconego PiSiora” autorstwa Passenta,Środy, Szostkiewicza i innych luminarzy IIIRP ze spisem lektur i dzienniczkiem dobrych uczynków (zanioslem dziadkowi 5 piw !). Ostatnim hitem kampanii jest powiedzonko Tuska ze p.o. kandydata Bronislaw Komorowski “ma diament w środku” ! Przypomnial mi on program w niemieckiej TV gdzie jedna Żydówka opowiadala jak siedząc w niemieckim obozie schowala sobie diament – do środka wlasnie. Po wojnie wyjechala do Stanów – diament kazala oprawić i dala córce a ta swojej itd. Kiedy się dowiemy ile karatów jest wart Marszalek Komorowski !?? Kiedy będzie zaprezentowany diament i jak go nazwiemy !?? Proponuje skromnie : “Gwiazda Platformy” Będzie można go oprawić (przepraszam) – w laskę marszalka

  160. Panie Falicz, wiele pracy przed Panem nad swymi emocjami, wiedzą i horyzontami, jeśli zechciałby Pan uczciwie pojąć i przyznać, co zaszło na wschodnim Morzu Śródziemnym.

    Dziś wystarcza Panu, jako wyrocznia, grupka sfrustrowanych krzykaczy przed ambasadą Izraela. Dla mnie nie, chociażem, wbrew pańskim pogardliwym sugestiom, nie ajwaj.

    Tymże mógłby Pan pozazdrościć trzeźwości w ocenie zagrożeń i narodowej konsolidacji w obliczu 100-krotnie ludnościowo liczniejszego zagrożenia.
    Do pisowskiej bani z Panem i pańskim ślepym zacietrzewieniem.

  161. MAJK pisze: 2010-06-01 o godz. 12:32

    “Tymże mógłby Pan pozazdrościć trzeźwości w ocenie zagrożeń i narodowej konsolidacji w obliczu 100-krotnie ludnościowo liczniejszego zagrożenia.”

    Tylko bez antyamerykanizmow, Panie MAJK. Sam fakt, ze USA maja duzo mieszkancow nie oznacza, ze sa zagrozeniem dla Polski. Prosze o troche szacunku dla inteligencji czytelnika.

  162. MAJK pisze:

    2010-06-01 o godz. 12:32

    Panu rowniez zycze wiele pracy nad soba naktora nigdy nie jest za pozno.

    W Europie do najgwałtowniejszych protestów antyizraelskich doszło w Grecji. W Atenach ok. 3500 osób demonstrowało przed ambasadą Izraela wznosząc okrzyki “Ręce precz od Gazy !” i “Wolna Palestyna !”. Wznoszono barykady z opon samochodowych, które następnie podpalano. Doszło do starć z policją, która użyła gazów łzawiących.

    Do starć z policją w rejonie ambasady izraelskiej doszło również w Paryżu. Ok. 2000 demonstrantów wznosiło okrzyki “Niech żyje wolna Palestyna !”.

    W Szwecji ponad 5000 osób pokojowo demonstrowało przed ambasadą izraelską. Demonstracje na mniejszą skalę odbyły się w Rzymie i kilku innych włoskich miastach.

    Do protestów przeciwko atakowi na konwój doszło też przed nowojorską siedzibą ONZ, gdzie na nadzwyczajnym posiedzeniu obraduje Rada Bezpieczeństwa.

    Ambasadorowie tłumaczą się w Europie

    Rządy Grecji, Egiptu, Szwecji, Hiszpanii i Danii wezwały ambasadorów izraelskich domagając się wyjaśnień. Hiszpania i Francja potępiły “nieproporcjonalne użycie siły”.

  163. Zastanawiam sie na jakiej zasadzie Izrael wiezi ponad 400 osob porwanych sila do Izraela z wod miedzynarodowych?
    Jest tam rowniez Polka i jest laureat nagrody Nobla.

  164. kadett:
    2010-05-31 o godz. 21:35

    Gdyby PiS rządził, to mielibyśmy same marzenia.

  165. W poprzednim wpisie na blogu pana Passenta analizowalem fenomen charyzmy Jarozslawa Kaczynskiego, zrodlo ktorej dopatrywalem sie w jego przekonaniu o tym, ze jest on “czystym dobrem moralnym”. Teraz chcialbym spojrzec na owo “dobro” oczami jego goracego zwolennika, a mam takiego niejednego w mojej rodzinie.
    Przytocze dwa przyklady, ktore niezle charakteryzuja mentalnosc takiego wyznawcy.
    1. Kiedys wypowiedzialem sie zgryzliwie na temat Leppera i owej dziwnej koalicji Kaczynskiego z tym obciazonym wyrokami watazka. Moj krewny zareagowal ostro: O co ci chodzi, przeciez to zboze bylo brudne! Okazalo sie wiec , ze Kaczynski jako “czyste dobro” emanuje na innych czesc tego
    blasku, ze Lepper zmuszajacy do mesko-damskich figlow dzialaczki swojej partii byl chroniony parasolem owego “dobra”. Kiedy jednak po nagraniu na dyktafonie przez Ziobro czegos, co Ziobro nie powiedzial, Lepper dostal od Kaczynskiego kopa, ochronny parasol oczywiscie przestal dzialac i z moim pisowskim krewnym moglismy do rozpuku nasmiewac sie i szydzic z chamstwa szefa Samoobrony. Do kwestii czystosci zboza juz nie wracalem, zeby nie naruszac chwiejnego konsensusu.
    2.Wyrazilem swa dezaprobate wobec insynuacji Kurskiego na temat dziadka z Wermachtu. Moj krewny na to zareagowal krewko, a skad wiesz, ze tak nie bylo, na pewno z Wyborczej. No to ja juz myslalem, ze mam argument, ktorym go powale, powiedzialem, ze dowodem na to jest to, ze sam Lech Kaczynski przeprosil za te insynuacje Tuska. Trudno, zeby
    moj krewny podwazal swiadectwo jednego z braci. Ale konfuzja trwala chwile, po krotkim zastanowieniu powiedzial: No ale toto ja musze sprawdzic. I sprawdza do dzisiaj.
    Pewnego razu Krolowa Sniegu rozbila lustro i jego odlamki rozsypaly sie po calym swiecie. Jeden z nich dostal sie do oka dobrego, poczciwego chlopca Kaja, ktory od tej chwili stal sie okropnym, agresywnym chlopakiem. Cos podobnego stalo sie z moim krewnym, niegdys rozsadnym, lagodnym, dobrym czlowiekiem. Nie wiem co zrobic, aby rozsiane przez Kaczynskich i Rydzyka zlo usunac z jego oka.
    Musze jeszcze raz siegnac do Andersena i przypomniec sobie w jaki sposob Gerda wyjela odlamek z oka Kaja. Chyba jednak bedzie mi trudno powtorzyc wyczyn Gerdy, gdyz brak mi wiary cudownego, naiwnego Andersena w niezwykla moc milosci

  166. Dziwie sie , ze komentarze dotyczace drastycznego incydentu na morzu Srodziemnym sa publikowane na tym forum, sa one nie na temat, wiec niezgodne z regulaminem. Bardzo wazne, ale nie powinno sie mieszac wszystkiego razem, inaczej stanie sie to forum chronologicznym zapisem wydarzen a nie dyskusji na konkretny temat zaproponowany przez Pana Daniela

  167. 10:41:02:7. Krzyk K…waaaaaaa……….

  168. Być może przekaz prezesa dotyczący wygładzenia linii programowej czy nawet ucywilizowania(sic!) go na wzór świata zachodniego, byłby bardziej wiarygodny, gdyby słowa poparte były czynami. A czyny moim zdaniem to nie tylko – i tak warta uznania lub chociażby przychylnego odnotowania – wstrzemięźliwość prezesa w opluwaniu, postponowaniu i rzucaniu kalumni na wszystkich, którzy myślą inaczej, a w szczególności na tych, którzy mają „coś pod sufitem” i na dodatek coś osiągnęli. Czyny to przede wszystkim przywrócenie stanu przyzwoitości w polskim życiu publicznym. Czyli rezygnacja z rewolucji ciemniaków (zwanej dla zmylenia wrogów ideowych 4tą rp) i jej wszystkich instytucji.
    I tu dochodzimy do sedna sprawy.
    Jak wierzyć prezesowi, jeśli na wysokich stanowiskach w Polsce pozostają, obsadzeni tam przez wielką koalicję pis-samoobrona-elpeer, osobniki stojące w jawnej i nie do przezwyciężenia, sprzeczności z pojęciem przyzwoitości?
    Wg mnie nie można uwierzyć, dopóki np. rodzina Borysiuków, rozdając stanowiska i publiczne pieniądze w mediach państwowych, w dalszym ciągu utrwala 4tą rp.
    Rzecz nawet nie w tym, że wspomniany ojciec z synem przeskoczyli kilka etapów ewolucji społecznej a zwłaszcza kulturalnej i edukacji, wywołując absmak gumofilcowymi zasadami
    i charakterystycznym zapaszkiem obornika wniesionymi w codzienność jednego z centralnych urzędów państwa. Owszem, estetycznej skazy, której są źródłem, nie da się pominąć, ale chodzi mi głównie o specyficzne „standardy” pracy instytucji państwowych, które oni ciągle krzewią.
    Zastosowanie tych wątpliwych standardów, zaowocowało np. kuriozalnymi powołaniami na stanowiska dyrektorskie w Trójce.
    W ukochanej, unikalnej, prowadzonej od dawien dawna na najwyższym poziomie i dlatego najpopularniejszej (ostatnimi czasy wyróżniał się jeszcze ekskluzywnie wysoki, koneserski prawie,
    program 2 PR) z indywidualnościami pokroju Manna, Kaczkowskiego, Niedźwiedzkiego, Jana Ptaszyna-Wróblewskiego, Agnieszki Osieckiej, Marii Czubaszek (że wspomnę choć kilka nazwisk, które pierwsze przyszły mi na myśl) i innych.
    Otóż, w tej redakcji, która oparła się zakusom upolitycznienia nawet w peerelu, i od zawsze (również podczas stanu wojennego!) popularyzowała wyłącznie dobry, polski i światowy rock, jazz, reggae, metal i inne gatunki muzyki ( nie tylko popularnej) powołano na stanowiska kierownicze politruków o ciasnych umysłach i zapyziałych poglądach. Tak więc kawałki Janis Joplin, Jimmy’ego Hendrixa, Johna Lennona, Jima Morrisona, Milesa Daviesa, johna Coltrane’a i innych chwilowo(?) tylko niezlustrowanych moralnie(?) przez ortodoksyjnego wyznawcę 4tej rp i ojca Tadeusza zarazem, dyrektora Jacka Sobalę, przeplatane były pogadankami któregoś z Karnowskich (fundamentalnie i bojowo 4-to rp-owskich oczywiście) i ich zapraszanych gości.
    Z uwagi na zaangażowanie prowadzących w rewolucję oraz fakt, że w zasadzie wszyscy oni to „erudyci-inaczej”, audycje te stylistyką i poziomem, wyraźnie nawiązują do emitowanych, bodajże w stanie wojennym, podobnych agitek. Tyle, że na antenie programu 1-szego i pod tytułem chyba „tu jedynka!”, czy tak jakoś.
    To właśnie ta Trójka, która od zawsze pokazująca, że żaden kolor skóry, odmienność, światopogląd, inność, wyznanie czy poglądy inne od powszechnie obowiązujących nie czynią nikogo gorszym czy lepszym. Nie one decydują o tym czy ktoś jest wartościowy. Czy jest bardziej człowiekiem czy też mniej. Teraz, pod tym kierownictwem, ta Trójka, wzorcem reportera uczyniła, o zgrozo(!!!) Cejrowskiego! Zakompleksionego ksenofoba z seksualnymi zahamowaniami jakby żywcem wyniesionymi z ciemnego gomułkowskiego peerelu!
    Pewnie niszczenie Trójki, znaczy mniej niż prowadzona przez Janka Pospieszalskiego kampania w celu zabronienia prezerwatyw i badań kobiet w ciąży ( w środku Europy!!! w XXI wieku!!!) lub w celu penalizacji zapłodnienia in vitro – jedne z wielu głównych haseł czarnych mas 4tej rp – ale dla mnie jest wystarczająco ważnym powodem do sceptycyzmu i ostrożnego podejścia do deklaracji prezesa.
    Zresztą gdyby prezes chciał w istocie wycofać się z którejkolwiek z tych ‘krzywych’ spraw – a mocno w to wątpię – bez wątpienia jakieś kolejne ‘szambo’ przywołane przez wielkiego ojca z Torunia, ustawi go we właściwym miejscu w szyku.
    Radzę więc, nie wierzcie, że z odejściem Leppera, Giertychów, Łyżwińskich, Maksymiuka czy Hojarskiej coś się zmieniło. Jeśli zwycięży rewolucja i 4ta rp, oni wrócą.
    Zostali wszak Kurski, Lipiński, Migalski, Karnowscy, Kamińscy i inni ziemniakiewicze by we właściwym czasie otworzyć im drzwi. I Sobala z wcale pokaźną odprawą – ponad 70.000 PLN (na rękę? ) wypłaconą przez jakoby biedne Polskie Radio.
    Biedne?…… Tak. Dla kultury czyli orkiestr, muzyków, autorów etc.
    Nie skąpiące jednak grosza na podtrzymanie w gotowości odwodów 4tej rp.

  169. andre pisze:

    2010-06-01 o godz. 17:01
    Dziwie sie , ze komentarze dotyczace drastycznego incydentu na morzu Srodziemnym sa publikowane na tym forum, sa one nie na temat, wiec niezgodne z regulaminem.’

    Jakim regulaminem?
    A czy jest to zgodne z konstytucja i prawami czlowieka i z dekalogiem?
    Tez sie zdziwilem, chyba jeszcze bardziej…

  170. Jacobsky,
    w rzeczy samej. Na marzeniach gmaszysko największych ludzkich dokonań jest postawione. Marzenia są osnową dla niejednego wątku naszego żywota, dopóki nić się nie urwie. Gdy uda się je dobrze spleść ze sobą, mówimy że marzenia zostały zrealizowane. Bez marzeń ni hu hu.

    Pozdrawiam

  171. Ted pisze:
    2010-06-01 o godz. 10:56

    Tak Ted spotykalismy sie wielokrotnie na drogach rozsadku. A w Afryce tez bywalem. Podziwiam ten kontynent. Po 450 latach kolonialnego wyzysku wyzwolili sie politycznie i ekonomicznie. Przejeli kontrol nad mineralami i nie poddali sie szalenczej fiskalnej nieodpowiedzialnosci. Kraje Afryki sa najmniej zadluzone.

    Poska natomiast (‘Reczpospolita’ gdzie juz prawie nic nie ma pospolitego)idzie w przeciwnym kierunku. Dala sie na ochotnika skolonizowac ale nie tylko. To jedyny kraj na swiecie ktory wyzebral obca okupacje i to okupacje na wlasny koszt ! Nie wyciagnieto wnioskow po sprowadzeniu Krzyzakow przez Mazowieckiego (i inne ksiazeta) w 13 wieku. Polak jest przed i po szkodzie glupi co niestety stalo sie tradycja narodowa.

  172. Gdyby PiS rządził, to Polska byłaby w G20.

    Gdyby PiS rządził, to Polska byłaby mocarstwem atomowym.

    Gdyby PiS rządził, to możnaby zamknąć domy wariatów.

  173. Ludzie, dajcież spokój! Przecież komentowanie wpisu Gospodarza nie polega na tym, że pisze się o wszystkim, co tam komu w duszy gra! Jak już musicie, to piszcie o tym w listach do cioci klub wujka. Albo piszcie książki. Blog red. Passenta to blog, a nie śmietnik!
    Wpisami Falicza już rzygam.

  174. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ jasny gwint 10:02

    „Tylko w Polsce głucho i akceptująca cisza. Wyraz braku wrażliwości, zniewolenia i ogłupienia katolickiego narodu.“

    Ciekawe spostrzezenie, Szanowny Bligowiczu – to lubie

    Otoz w Niemczech przed paroma dniami odkryto (prawdopodobnie?) od dawna poszukiwane zbiorowe mogily pomordowanych w obozie koncentracyjnym ludzi wyznania mojzeszowego.

    Zobaczymy czy zostana przeprowadzone dokladne badania archeologiczne charakterem zblizone do tych ktore prowadzono w Jedwabnym. Napewno beda protesty („Wyraz braku wrażliwości” tzw. „wrazliwych, oglupialych”) do reszty narodu (?)

    Czy Blogowicz “ciut, ciut ” nie przesadza?
    Domyslem sie, ze odpowiedz bedzie stanowcza NIE, lub wcale – prawda?

  175. Zamykamy kramik:
    1. Drugi pilot powiedzial” “odchodzimy” – bez reakcji.
    2. I Drugi , i gen. Blasik, starsi stazem, doswiadczeniem, stopniem – nie ingerowali nawet przy wysokosci nawet 20, 30, 40 metrow.
    3. Jak zazwyczaj, “kurwa !” zamyka najwazniejsze epizody.
    Faktografia sie skonczyla. Tylko lac lzy krokodyle.

  176. Andre, merytorycznie masz rację.
    Jednakże, tak naprawdę, blog jest wentylem emocji – obojętnie o czym się młóci, byle na wysokim ,,C”.
    To daje ulgę w zagubieniu, oraz pozwala na własne ,,5 minut” – poczucie znaczenia i akceptacji to najważniejsze psychiczne potrzeby człowieka.
    Więc spróbuj być wyrozumiałym.

  177. Troche sie boje, ze bede musial za lamanie regulaminu kleczec na grochu czego dopilnowac moze wozny Andre ale jednak nie moge sie oprzec pokusie aby poruszyc sprawe slawetnych skrzynek.

    Miedzy innymi bedac inzynierem mam conajmniej takie samo prawo jak Gospodarz bedacy o ile sie nie myle ekonomista i ktory na tej podstawie juz dawno wywnioskowal kto jest winien…piszac o wrotach od stodoly.

    Otoz odbyla sie “rada hrabiego Bronka” error Komorowskiego, ktorej rola bylo conajmniej dziwna i nieodgadniona poniewaz juz wczesniej PODJETO DECYZJE, ze oglosi sie stenogramy ludowi godzine po radzie.
    Wielcy politycy mieli sie poczuc wazniejsi o godzine a Hrabia mogl znowu pokierowac medialnie ( Z panstwowotworcza powaga i sarmackim rozmachem) gremium zlozonym z pomniejszych konkurentow.

    To konieczne ogloszenie prawdy ludowi bez ukrywania czegokolwiek nie wyjasnilo bo nie moglo niczego a tylko zamazalo cala sytuacje.

    Bez nalozenia informacji z urzadzen pomiarowych i innych trudno powiedziec ,czy gdy pilot mowil 400 metrow nie bylo przypadkiem 300 i gdy drugi pilot mowil odchodzimy czy brak odpowiedzi nie znaczyl, ze wlasnie odchodza itd itd.

    Stenogramy upubliczniono pod naciskiem mediow (tak jak dziala slynny ekspert Edmund w korkociagu Klich) poniewaz MIALY UJAWNIC Kaczynskiego wydajacego rozkaz:
    Ladowac za wszelka cene!

    Nie bylo zadnego innego powodu, sensu ani potrzeby – pol prawdy nie rozni sie niczym od klamstwa i cala zagrywka jest jak wszystko inne co robi ten rzad w momencie kryzysu AMATORSZCZYZNA sterowana odruchami i krotkowzrocznymi kalkulacjami stricte politycznymi.

    Rzad nie zdaje egzaminu – nie znaczy to, ze PiS by go zdal – ale nie zmienia to faktu iz obecnosc byc moze nie lepszej alternatywy ma uczynic z nas slepo-glucha galarete wyborcza – na co podsycajac strach i wajde domowa PO najwyrazniej liczy.

  178. Na potwierdzenie tego, ze Falicz jak zwykle wiedzial co jest grane piszac pierwszy wpis pod Gospodarzem dwa dni temu cytuje z dzisiaj:

    ” Polsce potrzebne są zmiany, które przewidywał projekt IV RP, ale potrzebny jest też inny język, by nie wrócił sposób dyskusji, który doprowadził do tragedii – podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas dzisiejszej debaty.”

    Nie bedzie IV RP ale od razu V – ZADOWOLENI !?

  179. Do 20.20

    Nie bylo rutynowego “widze pas !” Drugiego.

  180. MAJK 12: 32 napisał: “Tymże mógłby Pan pozazdrościć trzeźwości w ocenie zagrożeń i narodowej konsolidacji w obliczu 100-krotnie ludnościowo liczniejszego zagrożenia.”

    Mam pytanie: Czy hitlerowiec nie napisłby podobnie argumentując konieczność zagłady Żydów?

    Czy nie jest prawdą, że ofiary uczą się u opracy?

  181. Szanowny panie redaktorze

    Ponownie stara sie pan przemycic nedzne kreatury do naszego zycia.
    Sad nad Jaruzelskin nadal trwa. Panskie konkluzje sa przedwczesne.
    Kiedy pan zrozumie nietakt obrony dyktatora?

    P.S.
    Z moich obserwacji na miejscu wynika ze Pislandia(Ziemia Przemyska) i Katolandia(Ziemia Katowicka) watpia w wybor czlowieka ktory spedza panu sen z oczu.

    Slawomirski

  182. Uprzejmie proszę WODNIKA53 nie naruszać zważywszy na kolejną falę powodziową. Czekam na informacje z “debaty” Pani Jadzi z tytułem – z Panem Jarosławem, która zapewne nie obraziła inteligencji Falicza i pokroju. Jarosław Zakopiański cajgowym ściegiem szyje miłość do elektoratu o którym Kurski swego czasu wypowiadał się paradnie “ciemny naród to kupi”.Hipokryzja z fałszem w jednym Jarosława domu stoi … i ma się mocno!

  183. TadeuszK pisze:

    2010-06-01 o godz. 21:24

    Jakie pokroju jest Pan Tadeusz bez nazwiska?
    Jedno pewne wysokiego mniemania o sobie – wiec smialo przedstaw sie “”…

  184. Kleofas pisze:

    2010-06-01 o godz. 20:20
    Zamykamy kramik:
    1. Drugi pilot powiedzial” “odchodzimy” – bez reakcji.’

    Panie Kleofasie nie daj sie Pan manipulowac.

    Skad Pan wie czy brak reakcji nie oznaczal, ze zaczeli odchodzic?
    Ale bylo juz za pozno, byli za nisko a Tupolew nieruchawy i ciezki i najpierw zeby sie wzniesc musial nabrac szybkosci itd. na przyklad.

    Wiedzac polowe wie Pan nic a nawet mniej bo sie Panu wydaje, ze Pan juz cos wie.

  185. stefan pisze:

    2010-06-01 o godz. 19:31
    Wpisami Falicza już rzygam.’

    Rany Boskie Stefanku zebys sie nie zadusil w dzien dziecka i pisz na temat – zadany.

  186. Przepraszam, że się wcinam z tematem katastrofy smoleńskiej.

    Ogłoszono zapisy rozmów w kokpicie. Działacze PiSu argumentują, że to był niewłaściwy krok, mimo, że jeszcze niedawno huczeli na wszystkie strony świata o trzymaniu w tajemnicy zapisów i o Polsce rzuconej na kolana.
    Teraz słyszymy od nich gwałtowną eskalację – ujawnienie zapisów nie posunęło nas ani o krok w kierunku wyjaśnienia przyczyn, ponieważ aby poznaćprawdę musimy mieć zapisy z następnych skrzynek, same skrzynki, a w ogóle, to złamano podstawową regułę prawniczą o zaufaniu powierzając badania obcemu państwu, jak zadeklarował Prezes.

    Widać, jak na dłoni, że prawda, dokument, jest niezawodnym antidotum
    na spekulacje propisowskiej prasy o zamachach, meanconingu, jammingu, broni elektromagnetycznej, anty cruise missiles, generatorach mgły, fałszywych danych o ciśnieniu i temu podobne wydziwiania fantastów.

    Z zapisów wynika, że nie było wybuchu, nagłej awarii, porażenia załogi impulsem elektromagnetycznym, strzałem w tył głowy (bo i takie się zdarzały urojenia), zadziałania leków paraliżujących, itd.
    Do ostatniej chwili piloci realizowali swój zamiar warunkowego podejścia do lądowania (gdy nie zobaczymy ziemi – odejdziemy). TAWS wył, brzęczał, krzyczał TERRAIN AHEAD, PULL-UP, PULL-UP, ignorowali to, czyli realizowali bezwzględnie zamiar lądowania.

    Zapisy te nie są żadnym dowodem bezpośrednim na przyczynę katastrofy, to jest tylko krok w pewnym hipotetycznym kierunku.

    Konieczne będą zapisy o parametrach lotu i wskazaniach przyrządów oraz zapisy rozmów na wieży. W każdym razie nawigator do ostatniej chwili zgodnie z procedurą meldował o wysokości odczytywanej z uprzednio skalibrowanego w metrach przyrządu, a wysokość była zgodna ze stanem faktycznym.

    Nie chce mi się wierzyć, że piloci nie wiedzieli o jarze przed lotniskiem, ale w tę moją niewiarę ziarno zwątpienie zasiał jeden z pilotów ekspertów w TV wypowiadając się o praktyce lądowań. Wyraził przypuszczenie, że bywa tak, że na rzadko uczęszczanym lotnisku, jak w Smoleńsku, pamięta się o pułapkach, ale się ich nigdy nie doświadcza, bo przy dobrej widoczności piloci schodząc do lądowania mają szeroki przegląd sytuacji i jar nie jest żadną przeszkodą ani pułapką w nawigacji.
    Dopóki nie ląduje się we mgle, gdy nakłada się na to stres, a w takiej mgle jak w Smoleńsku, musiało być ostro.

    Pzr, TJ

  187. Przypomina mi się powiedzenie Mości Pana Zagłoby “diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni” – myślę że pasuje jak ulał do obecnej “przemiany” JK
    pozdrawiam

  188. Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jadwigą Staniszkis:

    “Nie ma pełnego zaufania do Rosji”

    Gdyby PiS rządził, to mielibyśmy pełne zaufanie.

  189. Szanowny Panie Radaktorze !

    Nie zgadzam się z Panem w dwóch sprawach.„Malowany ptak” – to pierwsze z brzegu  porównanie, jakie nasuwa się po programowym przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego w Zakopanym.-napisał Pan. Ptak nawet malowany pozostaje ptakiem. Możemy wiec jedynie zastanawiać się nad jakością i doborem barw pozostając w sferze historii sztuki a nie polityki. Ptactwo malowanego ptaka pozostaje jednak nienaruszone. Jak to się ma do wstrząsającej metamorfozy prezesa trudno zrozumieć. Może określenie “wypchany ptak” byłoby bardziej nośne, chociaż jak wiem , pozbawione literackich konotacji.
    Po raz drugi nie zgadzam się z Panem w kwestii wiarygodności przemiany prezesa. Pan mu nie wierzy, ja jak najbardziej. Prezes- to wydaje mi się najważniejszym oświadczeniem-zakończył ze swojej strony wojnę polsko-polską, którą- warto pamiętać- sam wywołał. Wiarygodność tego oświadczenia prezes poddał ocenie inteligencji Polaków. Ja , przyznam, mały mam dostęp do inteligencji zbiorowej więc, chcąc nie chcąc, posługiwałem się własną. Doszedłem do następujących wniosków, które niezgodne są , jak już wspomniałem, z Pańskimi.
    Wojny zwykle kończą się zwycięstwem jednej i kapitulacją drugiej strony. Tak też stało się w wojnie polsko-polskiej. Prezesowi starczyłoby zapewne męstwa na dalszą walkę , ale stracił całe ,nazwijmy to uzbrojenie. Największy nawet zapał Karnowskiego, Pośpieszalskiego czy Sakiewicza nie daje możliwości jakie stwarzało przegrane w wojnie CBA. Jarosław Kaczyński poniósł dalsze ,niepowetowane straty; stracił władzę, odchodzili przyjaciele, stracił wreszcie brata. Prezes wypuścił z rąk IPN, Urząd Prezydencki, a dni ostatniego bastionu-publicznej telewizji-też są policzone. Prawda jest brutalna,nawet gdyby chciał, Jarosław Kaczyński nie ma się czym bić. W tej wojnie stracił wszystko. Na początku, nic nie wróżyło klęski. Prezes dość łatwo poradził sobie z sojusznikami, posyłając po krótkiej potyczce Samoobronę i LPR w polityczny niebyt. Podobnie łatwo poszło z zaufanymi; Dorna, Libickiego,a ostatnio p.Cugier-Kotkę zaliczyć można do tych , których prezes w sobie rozkochał, uwiódł i porzucił. Może dlatego , podobnie jak Pan, z ostrożnością podchodzę do przypływów miłości prezesa. Po pierwszych sukcesach prezes zabrał się za to do czego czuł się powołany-zwalczyć pokomunistyczny układ. Można by pomyśleć , że postkomunistyczny układ najłatwiej byłoby wytropić wśród postkomunistów, ale prezes nie należał nigdy do zwolenników prostych rozwiązań. Po paru bolesnych ciosach zadanych SLD prezes ogłosił Donalda Tuska swoim śmiertelnym wrogiem. Z Tuskiem, jak dziś wiemy, poszło dużo gorzej niż z Lepperem. Prezes i jego wyznawcy nigdy nie traktowali inaczej myślących jako politycznych konkurentów. Jarosław Kaczyński i PiS potrzebują, by istnieć, śmiertelnych wrogów,a to musi kończyć się wojna. Jedynie wojna zapewnia wątek męczeństwa tak popularny wśród wyznawców prezesa. Jestem też przekonany , ze prezes miał siebie za polityka miary jeśli nie Churchilla to Piłdsudskiego co najmniej, a obydwa wzory spełniły się najbardziej w wojnach. Prezes inaczej niż Churchill nie mógł liczyć na inwazję Bundeswery, prowokowani przez prezydenta Rosjanie też zwinęli ogon po siebie, wreszcie całkowicie zawiódł Łukaszenka. Nikt przy zdrowych zmysłach,wiec także prezes, nie liczył na odwet Czechow za Zaolzie. Prezes nie miał wyjścia. Jako Sienkiewiczowski patriota musiał sam wywołać wojnę i ją wywołał.
    Dzisiaj wiemy , że prezes wojnę przegrał. Zwolennicy prezesa i prezydenta , mogą nie mijając się z prawda twierdzić , że prezydent poległ. Rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że prezydent zginął w zbyt ostro może prowadzonej walce wyborczej. Prezydent nigdy nie ukrywał, że wypełnia zadania brata-prezesa. Jarosław Kaczyński po tej dotkliwej stracie musiał skapitulować. Wyznawcy Jarosława Kaczyńskiego sprawdzają się jak powiedzenie Kurskiego. Prezes może być dla nich jednocześnie wilkiem i owcą, może być na raz oprawcą i ofiarą. Prezes zamiast politycznego poparcia ma swoich wyznawców. PiS to kwestia wiary a nie wiarygodności. Wiarygodność nosi zarodek rozterki i z daleka wygląda na łże-elitową manipulację. Prezes kapituluje nie dementując jednak krwi na rękach Tuska.Te kwestie i niepotrzebny w czasach pokoju nadmiar męstwa prezes przenosi do ideologicznego podziemia. Oficjalnie, po kapitulacji Jarosław Kaczyński zawiera pokój. Prezes musi znaleźć nowych sojuszników , których da się zwyciężyć. Kapitulacja Jarosława Kaczyńskiego wynika nie tyle z jego chęci ,czy wyborów, wymusiła ją sytuacja. Dlatego jest dla mnie jak najbardziej wiarygodna.
    Na licznych odludziach Stanów Zjednoczonych ukrywają się prawicowe milicje.To ludzie legalnie uzbrojeni po zęby i nie znający się na żartach. Dowodem był zamach w Oklachomie. Z grubsza biorąc ludzie ci są przekonani, że Waszyngton i prezydent Obama są jedynie narzędziami szatana. Ameryka w ich oczach aż roi się od zdrajców. Na znak Boga obrońcy Chrystusa i białej rasy wyjdą z ukrycia i wymierzą sprawiedliwość. Minimum będzie eksterminacja kolorowych i Żydów, chociaż mniej wymagający zadowoliliby się pożoga Babilonu, jakim w ich oczach stał się Waszyngton. Komentarze prawicowych publicystów w naszym kraju po ostatnich klęskach i kapitulacji prezesa karzą cieszyć się brakiem powszechnego dostępu do broni w Polsce. Kapitulacja kapitulacją ale fantazje odwetu toleruje nawet zmieniony prezes,
    Prezes poza tym schudł, postarzał się i osowiał. Panie Redaktorze, prezes naprawdę się zmienił.

    pozdrawiam, tymczasem

  190. No i JK pokazał już swoją prawdziwą twarz. Już mu ocieplenie własnego wizerunku przeszło. Już zaczyna knowania, pomówienia i judzenia. Na posiedzenie RBN nie poszedł. Dlaczego? Pewnie ma coś na sumieniu i już zaczyna się normalna reakcja lękowa osaczanego zwierza. Jestem przekonany, że odczytanie czarnych skrzynek niewiele wyjaśni. Opublikowanie rozmów prowadzonych przez braci K tuż przed katastrofą przez telefony satelitarne wyjaśni wszystko. A GW w swoich artykułach dyskretnie to sugeruje pozostawiając wolne miejsce w decyzyjnym czasie.
    Pozdrawiam.

  191. A czy nikt nie wpadł na pomysł, że słowa “jestem jaki byłem” oznaczają tą sama osobę bez właściwości nastawioną na manipulację, wyzyskiwanie innych i rządzę władzy? przypisywanie JK poglądów politycznych uważam za dalece fantastyczna hipotezę. Osoba która ma poglądy nie czyni swoim zastępcą osoby która nazywa szpiegiem KGB i agentem UB.

  192. Nasz Umeczony Lud jak zwykle zamula swoja swiadomosc nieistotnymi faktami. Po pierwsze Izrael jako panstwo i Zydzi jako narod od stuleci zachowuja sie bezczelnie. Panstwo Izrael powstalo w wyniku aktywnosci dezerterow z II Korpusu i przy decydujacym poparciu Zwiazku Radzieckiego, ktory zamierzal w ten sposob destabilizowac system kolonialny (brytyjski i francuski) w Azji Mniejszej. To sie udalo i z tego faktu wynikaja nastepne starcia w tym rejonie swiata. Jest typowe dla polityki Izraela, ze stawia ona argumenty silowe przed prawnymi i moralnymi. Mozna by sobie tylko zyczyc aby Polacy takze zrozumieli wage maksymy “Sila przed Prawem” w stosunkach z panstwami osciennymi.
    Opublikowane stenogramy rozmow w samolocie prezydenckim, jesli nie mamy tu do czynienia z falszerstwem typowym dla Rosjan, wskazuja na absolutna niekompetencje polskich pilotow. Sam styl rozmow jest moze odpowiedni dla stolowki garnizonowej ale nie pokladzie wojskowego samolotu niosacego szereg najwazniejszych osob w panstwie. Zwracam tez uwage, wedlug wczesniejszych publikacji ostatnie slowa pilotow wzywaly na pomoc Najwyzszego. Czyzby nastapilo tu jakies przeklamanie w tlumaczeniu? I czy jest to jedyne przeklamanie w tym dokumencie?

  193. Niektore reakcje na moj komentarz o lamaniu regulaminu blogu, nawet prez “Gospodarza” publikujacego komentarze nie na temat potwierdzaja te sklonnosc o, ktorej dyskutowalismy w temacie “Dwie tragedie”. Andrzej Falicz nawet nie wie o jakim regulaminie wspomnialem, ale powoluje sie ironicznie na konstytucje i prawa czlowieka, mogl sie rowniez odwolac do Boga. To jest tylko maly przyklad, ale potwierdza geneze tragedii smolenskiej, otoz nie lubimy niczego przestrzegac, kiedy jednak ktos nam o tym przypomni to albo uwazamy go za “glupa” albo sie z nim zgadzamy ale mamy wytlumaczenie jak MAJK. Moze trzeba zmienic regulamin blogu, ale dopoki ten jest obowiazujacy to go przestrzegajmy. Ja staram sie go przestrzegac dlatego tez nie uzywam wyrazen, ktore bylyby bardziej adekwatne do komentarzy np. Andrzeja Falicza.

  194. do ‘Jacobsky pisze:
    2010-05-31 o godz. 16:27 ‘
    Gdyby PiS rządził, to by Michnik nie gnębił Żyda Rywina i jego rodzinę.

    W moim liście nie ma nic o PiS tylko pokazuje ze tak zwane prawdy są fałszywe, co przykład z Michnikiem ukazuje.
    “albo Adam Michnik rzucił hasło „Bij Żyda!” ” – Michnik od lat gnoi Żyda Rywina i jego rodzinę.

    PiS nawet z Kaczorem jako preziem jest mniejszym zagrożeniem niż Tusk z ferajna z PO. Po ewentualnym zwycięstwie hr. Knebla Komorowskiego Tusk będzie poza całkowitą kontrola.

    Afera hazardowa, próba cenzury Internetu, pozwolenie Sikorskiemu na przewal z samolotami dla rządu (brak przetargu, PiS pogonił Radka z tym pomysłem). To tylko niektóre przykłady.

    Nie ma znaczenie PiS czy PO to są ci sami którzy traktują Polskę jako zdobycz wojenna. Jak sadzisz inaczej to podaj choć jedna dziedzinę życia w Polsce która działa normalnie.
    \

  195. Spot prezesa – “Ranczo” do kw.
    W sumie , ( gdyby ustawic hr. Komorowskiego obok JK ) to rosol w Licheniu – nie do przelkniecia.

  196. aq 21.28 i dwa pozostale.

    Zgadza sie. Zmienmy temat, bo mnie szlag trafi….

  197. Ostatetecznym upodleniem pisu jest dla mnie fakt, ze czlonkowie pisu w przypadku wyboru Jaroslawa na prezydenta na prezesa pisu proponuja Ziobre, ale UWAGA na drugim miejscu jest poslanka Kempa – w glowie sie nie miesci.

  198. i dodam jeszcze;
    Ewidentna logika faktow jest nastepujaca; pracownik prezydenta dowiedzial sie ze ladowanie jest niemozliwe i odpowiedzial “bedzie klopot” czyli prezydent jeszcze nie wie o istniejacej sytuacji. Po paru minutach do kabiny pilotow wchodzi dowodca sil lotniczych, wprawdzie nie jest zrozumiale co mowi, ale poniewaz pilot nie odchodzi na lotnisko zapasowe i kontynuuje podejscie do ladowania jasne jest ze prezydent zyczy sobie (zada jak kto woli) ladowania w Smolensku, decyzja ktora zabija 96 osob.
    Nalezy dodac ze jezeli samolot, czy szybowiec podchodzi do ladowania i wypuszcza klapy, oznacza to znaczne zwiekszenie predkosci opadania. To dodatkowy fakt potwierdzajacy zadanie ladowania.

  199. Chcialem jeszcze dodac, Faliczom odpowiada nie przestrzeganie zasad, poniewaz maja role “zagluszarki”. Zastanawiam sie rowniez czy pod pseudonimem Falicz nie kryje sie cala grupa PISiorow, poniewaz potok slow i roznorodnosc mysli jest tak wielka, ze chyba przerasta czasowo jednego czlowieka, ktory ma rowniez swoje zycie i inne sprawy, chyba, ze jest tak dobrze oplacany, czy tez wierzy gleboko w misje, ktora mu powierzono ?
    Zgadzam si z tymi, ktorzy popieraja roznorodnosc opinii, Pan Daniel nawet zartuje, ze Falicz poprawia mu to statystyke.
    Nie powinien ten blog byc smietnikiem wypowiedzi Falicza, gdzie trudno nasrtepnie odnalezc meritum dyskusji i jej poziom. Prosze o rozwazenie tego postulatu albo o zmiane zasad blogu i akceptowanie wszystkiego jak leci, bez zbednego czasu, chociaz to tez nie bedzie dobre, bo Falicz bedzie prawdopodobnie jeszcze bardziej aktywny.

  200. Malowany ptak i farbowane lisy
    Z masochistyczna przyjemnoscia ogladam i slucham pana Poncyliusza i pania Jakubiak. Jak oni doskonale odgrywaja smutek po katastrofie smolenskiej, nawet wtedy gdy wypuszczaja strzalki przeciwko Komorowskiemu, nie zapominaja o smutku i z obolalymi minami ubolewaja(przepraszam za prawie pleonazm) nad brakiem charyzmy u kandydata PO na prezydenta. Zachwyca mnie uzywana przez posla i poslanke sciagnieta z nagrobkow formula”swietej pamieci”. Wprawdzie mozna by rowniez nazywac Lecha Kaczynskiego “zmarlym prezydentem”, a nawet “tragicznie zmarlym prezydentem”, ale nie brzmialoby to tak dostojnie, jak “swietej pamieci prezydent Kaczynski”. Mozna by mi zarzucic, ze czepiam sie szczegolow, ale jak to sie mowi “diabel kryje sie w szczegolach” i uwaznie obserwujac takie drobiazgi odkrywa sie np. oblude. Odwolam sie do swietej pamieci Michala Bulhakowa, ktory opisujac zachowanie literatow po smierci swietej pamieci Berlioza, zastanawia sie po co ci literaci tak sie wzruszaja, po co chca gdzies wyslac jakis list, przeciez to swietej pamieci nieboszczykowi Berliozowi juz nie pomoze, bo przeciez on nie zyje. To prawda, odpowiadaja literaci, ale my zyjemy i niczym Mc Gyver, ktory z dwoch patykow potrafi zrobic komputer, my na bazie tej smierci konstruujemy nasza przyszlosc. Takiej okazji nie mozna zmarnowac, taka okazja moze sie juz nie powtorzyc. Kiedy posel Poncyliusz mowi, to owa formula “swietej pamieci”, chyba nielatwa do wymowienia nie tylko dla obcokrajowca, powoduje zaklocenie toku wypowiedzi posla, potyka sie on o nia, zawiesza glos i niczym w komedii dell arte zamiera w jakiejs trudnej pozycji. Bardziej naturalnie wychodzilo to ubranej na czarno wdowie Jakubiak, dopoki nie rozgniewal ja swymi aroganckimi wypowiedziami na temat swietej pamieci prezydenta Lecha Kaczynskiego Kazimierz Kutz. Musze sie jednak uderzyc w piers, bo sadze , ze ta bidula byla autentycznie oburzona , ze ow rezyser nie potrafi lub nie chce docenic odgrywanego przez PIS smutku. Szkoda, ze swietej pamieci Witold Gombrowicz i swietej pamieci Slawomir Mrozek juz nie zyja, bo z pewnoscia potrafili by oni wykorzystac owe wygibasy poslow PISu i zamienic je w zloto sztuki.
    Nie mowiac juz o swietej pamieci Adamie Mickiewiczu.

  201. Juki, bój się Boga!!
    Ty naprawdę nic nie wiesz o bliskowschodnim kotle, a kompromitujesz się infantylnym zbłąkaniem.
    Nie wiesz nawet o tym (albo Ci wygodnie to przemilczeć), że Izraelczycy zaproponowali przeładunek pomocy humanitarnej w innym porcie jak chciał Hamas, aby zapobiec przerzutowi broni do Gazy. To zostało odrzucone – jednoznaczne kryterium Hamasowskiego krętaczego terroryzmu.
    Więc o czym Ty Juki w ogóle bełkocesz z tym hitlerowcem?!

  202. do Lewy Polak 2010-06-02 o godz. 07:53
    Komentarz jak zwykle fajny ale S. Mrożek żyje!
    Pozdrawiam

  203. Malowany ptak?
    Raczej nieco upudrowany. Mam ciągle wrażenie, że temat przemiany Jarosława Kaczyńskiego jest sztuczny. Bo właściwie co się zmieniło? Wyciszenie w trakcie żałoby? To akurat naturalne i o przemianie nie świadczy. Odezwa do Rosjan i wezwanie do zakończenia wojen polsko-polskich? Przecież to klasyka wyborczego mówienia tego, czego ‘lud’ oczekuje. Kto tu widzi przemianę? Nie słyszę jakiegokolwiek stwierdzenia ‘myliłem się’, ‘teraz bym to zrobił inaczej’, a przy okazji wypowiedzi dla EFY mamy podsycanie dalszej nieufności i wrogości do rządu, podobnie przy zbojkotowaniu RBN (przy okazji lansowania ‘swojego’ reprezentanta rodzin…). Przepraszam, ale gdzie ten zmieniony Kaczyński?

  204. do raindog 2010-06-01 o godz. 22:48
    Podoba mi się bardzo Pańska analiza „sił i środków” PIS.
    Przypomina mi się proste pytanie Stalina „a ile papież ma dywizji?”
    Serdecznie pozdrawiam

  205. Lewy Polak pisze:
    2010-06-02 o godz. 07:53
    “Szkoda, ze swietej pamieci Witold Gombrowicz i swietej pamieci Slawomir Mrozek juz nie zyja”

    Szanowny Lewy Polaku.
    Jeśli mnie pamięć (święta z pewnością nie jest) nie myli, to Sławomir Mrożek żyje.

  206. Lewy Polak,

    Wszystko ładnie ale ja bym Mrożka jeszcze nie uśmiercała…

  207. Andrzej Falicz 6-1 22.13

    Nie bylo potwierdzenia Pierwszego, zmiany konfiguracji, zadnej reakcji. Ale – moze zobaczymy silnik z nalozonym stenogramem. A w ogole – dzien dobry ! Zawsze milo widziec. Polskimi nie latalem, nie latam i nie bede. Jedno co cenilem to wlasnie pilotow. Teraz juz i to mi zabrali wlasna glupota. Pozdrawiam.

  208. MAJK! Dla mnie bliskowschodni kocioł to Gaza. Nie różni się wiele od gett hitlerowskich. Jeżeli nie widzisz, albo nie chcesz widzieć, że terroryzm jest reakcją na nieludzkie potraktowanie wszystkich Palestyńczyków przez syjonistyczne elementy Izraela – to współczuję ślepoty, albo obłudy.
    Każdy rodzi się w narodzie bez własnej woli. Nie życzę nikomu, Tobie też, urodzić się w Gazie.

  209. @ Stasieku

    Cóż ? Prezes wybił się do nogi, a nie na niepodległość.

    pozdrawiam również, tymczasem

  210. Ponieważ CAŁY Naród odbywa przyspieszony kurs procedur PILOTAŻU, rad bym podpowiedzieć ANII==
    anna pisze:

    2010-06-02 o godz. 04:23

    Z treści rozmów w kabinie wynika, że piloci wydali i usłyszeli komendę zapiąć pasy[ JAKIEŚ pasy].
    I w tym momencie nie wiem, czy generał BŁASIK [ niektórzy twierdzą, bo słyszeli i myślą, że to przekłamane imię młodej stewardessy BASI], miał ze sobą podręcznePASY w tej kabinie pilotów- nazywane NIEKIEDY szelkami?
    A może siedział na stołku pilota / tym dodatkowym, BO LUBIŁ BYĆ NA PIERWSZEJ linii FRONTU-WIADOMO dowódca + ZEW/- nie mylić z PILOTEM, bo myślę o pilocie samochodowym, ale w samolotach nie ma KIEROWCÓW, ino PILOCI.

  211. Ale dalem plame. Przepraszam Slawomira Mrozka za to,ze go usmiercilem.Jest mi wstyd !

css.php