27.07.2010
wtorek

Jak nie krzyżem, to katastrofą

27 lipca 2010, wtorek,

„To gorzej niż błąd, to zbrodnia” – chciałoby się napisać o tym, że PiS wciągnął rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej do swojej gry politycznej.

Zamiast zapewnić tym rodzinom maksymalną pomoc i spokój, zamiast pozwolić rodzinom ofiar odnaleźć się w życiu, Prawo i Sprawiedliwość czyni z katastrofy smoleńskiej główną oś konfliktu politycznego, który tym samym nie może ominąć prawie stu rodzin, ich przyjaciół i znajomych. To dewastacja polskiego życia politycznego, które nie powinno się ogniskować wokół najbardziej nawet bolesnej katastrofy. Zamiast starać się ukoić ból rodzin, PiS i jego akolici podsycają każdą wątpliwość, każdą spekulację, wszelkie napięcie.

W okresie pomiędzy katastrofą a wyborami prezydenckimi, rodziny smoleńskie były pozostawione w spokoju. Jedna czy druga osoba mogła dać wyraz swojemu zaniepokojeniu przebiegiem śledztwa, mogła ulec sugestiom, że nie była to katastrofa, tylko zamach, mogła być rozżalona na organizatorów wyjazdu, na traktowanie w Moskwie czy w Smoleńsku, ale to wszystko nie miało charakteru politycznego, nie było kampanią.

Dopiero gdy Jarosław Kaczyński i powolne mu władze PiS wskazały cel – udowodnienie, że nie była to katastrofa tylko zbrodnia, i wskazały winnego, którym jest Donald Tusk oraz jego rząd – rodziny smoleńskie okazały się potrzebne. Przypomniał sobie o nich znany z miłosierdzia Antoni Macierewicz oraz jego zespół posłów PiS, można było rodziny wykorzystać, by na forum zrzeszającym ponad 120 posłów zainteresowanych awanturą wokół katastrofy, podzieliły się swoimi obawami, podejrzeniami, oskarżeniami.

Specjalnością Jarosława Kaczyńskiego jest konflikt, jest podział, i udało mu się podzielić środowisko rodzin smoleńskich. Być może udało się nawet zarazić kilka rodzin pragnieniem zemsty, agresją w stosunku do władz polskich, mówieniem o „zbrodni” (oczywiście w sensie „potocznym”), nieufnością w stosunku do Rosji i do wszystkich osób oraz instytucji zajętych badaniem przyczyn katastrofy. To zrozumiałe, każdy przeżywa po swojemu. Ale z kolei inne osoby zachowały zimną krew i rozwagę. Z wielką klasą wypowiadała się w telewizji Pani Ewa Komorowska, wdowa po ministrze Stanisławie Komorowskim. Z charakterem oparła się naciskom Pani Izabella Sariusz-Skąpska, córka byłego prezesa zarządu Federacji Rodzin Katyńskich, który zginął pod Smoleńskiem. Pani Skąpska powiedziała, że „Smoleńsk zawłaszczyła jedna opcja polityczna. (…) Nie możemy już w spokoju przeżywać żałoby i czekać na wynik prokuratorskiego śledztwa”. Także Pani Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze Kultury, pracownica IPN, która „na zespole Macierewicza” wypowiadała się bardzo ostro pod adresem prokuratury i władz, nazajutrz zmieniła ton, i w telewizji kilkakrotnie podkreślała zadowolenie z jakim przyjmuje zmianę na lepsze w podejściu prokuratury do rodzin smoleńskich.

W sumie jednak jesteśmy świadkami smutnego, gorszącego widowiska, namawiania do ekshumacji, do poddawania w wątpliwość sekcji zwłok, do dyskwalifikowania polskich i rosyjskich instytucji oraz specjalistów, a wszystko w jednym celu. Zrozpaczone, zagubione osoby wykorzystywane są do wojny politycznej. Politycy PiS i media nie wahają się, by uczynić z tego gorszącą hecę, która ma odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn katastrofy, politykom PiS ma napędzić wyborców zgorszonych „zbrodniczą polityką” Platformy, a mediom – jak najwięcej klientów. Pisałem już w tym miejscu nie raz, że ta katastrofa wydaje się mieć szereg przyczyn – od „wojny na górze” po powszechne bałaganiarstwo, zapewne także po stronie rosyjskiej. Ale nie każdy jest zainteresowany ujawnieniem wszystkich przyczyn. Wygląda na to, że wręcz przeciwnie – im większa demoralizacja, im mniej zaufania, im więcej znaków zapytania, im mniej odpowiedzi, im mniej autorytetów – tym lepiej. Jak nie krzyżem go, to katastrofą.

Komentarze: 231

Dodaj komentarz »
  1. Nie sądzę, że pis wciągnął rodziny w walkę polityczną. To raczej co niektóre rodziny świetnie się odnalazły w tym żenującym spektaklu. Nie ma co robić z dorosłych ludzi dzieci – współczucie, opiekuńczość i próby wytłumaczenia ich zachowań też mają swoje granice. Przecież to są dojrzali ludzie … .
    Zamiast obciążać pis za politykę horroru lepiej chyba jasno powiedzieć, że kilka milionów Polaków ma upodobanie do tej “nocy żywych trupów”. Przez dobry miesiąc od katastrofy smoleńskiej nie znikały z reżimowej telewizji powtarzane na okrągło zdjęcia z katyńskiej ekshumacji. Zgniłe trupy, czaszki, kościotrupy były codziennym obrazem serwowanym w porze kolacji telewidzom. Kilka milionów ludzi jadło kanapki i na to patrzyło – syciło tymi koszmarami oczęta.
    Uproszczeniem jest obciążanie za te upodobania Kaczynskiego, Maciarewicza czy Joachima “ruskiej trumny”. Jest odwrotnie. Gdyby nie upodobania kilku milionów ludzi z prawem głosu to te nazwiska nic by nam nie mówiły. Nie róbmy z kilku milionów dorosłych ludzi jakiś głupawych dzieci. Nie infantylizujmy poważnego problemu społecznego.
    Pozdrawiam

  2. Uwazam ze to jest skandaliczne aby w zespole Macierowicza wykorzystywano zalobe 5 rodzin (reszta ten zespol bardzo slusznie zignorowala). Co jest szczegolnie przykre ze pracownica IPN prezentowala swoja zalobe w calej medialnej okazalosci, bylo to niesmaczne i zalosne, a szczegolnie ze od wypadku lotniczego pod Smoleskiem minelo juz kilka miesiecy. Kazdy z nas przezywa przeciez straty bliskich ale stara sie przezywac z godnoscia. Nie wyroznia niczyjej smierci fakt ze zginal w wypadku lotniczym.

  3. Pan redaktor lubi zartowac gdy pisze “…Jaroslaw Kaczynski i powolne mu wladze PiS”. Jakie wladze?…jakie powolne mu?. Decydowanie ze trzeba pozamiatac sale, wypucowac WC i wyczyscic popielniczki – to jeszcze nie wladanie. Taki np.Kuchcinski a nawet Jacek Kurski, moga co najwyzej decydowac o wyborze koloru osobistych majteczek.Kazdy czlonek i sympatyk PiS ma dusze Rolanda Freislera. Pan Kaczynski dobrze o tym wie, dlatego gdy obwiesci sie Cesarzem Rzymskim Narodu Polskiego to przeciez nie znajdzie w PiS zaden straceniec ktory odwazylby sie to zakwestionowac.

  4. Gospodarzu:
    Jakos bez echa przeszla wczorajsza wiadomosc, ze Mariusz Kaminski gromadzil karabiny snajperskie i inne podobne zabawki. Moge sobie tylko wyobrazic, jaka rozrobe zrobilby PiS, gdyby po przejeciu wladzy od Tuska okazalo sie, ze “ulubiona sluzba” premiera, zreszta antykorupcyjna, gromadzila bron snajperska. Natomiast w druga strone jakos nie. Pojawily sie komentarze, ze chlopcy Kaminskiego chcieli sie pobawic w duzych Indian na koszt panstwa. Nie pojawily sie oczywiste pytania, ktore powinny pasc w takich okolicznosciach. A mianowicie, jakie jeszcze akcje byly premier planowal, poza uwodzeniem opozycyjnych (wtedy) poslanek, podrzucaniem falszywych dokumentow wicepremierowi, oraz wysylaniem funkcjonariuszy z kamera i kajdankami do mieszkan politykow lewicy. Po co “ulubiona sluzba” bylego premiera kupowala bron sluzaca do strzelania ludziom w tyl glowy z duzej odleglosci?
    .
    W tym kontekscie troche inaczej brzmia slowa niedoszlego prezydenta i glownodowodzacego armia, ze jego przeciwnicy polityczni powinni “znikac z zycia politycznego” bez dochodzen. Ja mysle, ze trzeba publicznie postawic pytanie o intencje owczesnego premiera w swietle niedawnych slow niedoszlego prezydenta. Niepostawienie takich pytan jest oznaka braku wyobrazni i zbytniego optymizmu. Krotko mowiac, glupoty.
    .
    Moim wpisem chce zwrocic uwage na slepote, o ktorej moim zdaniem swiadczy niezwrocenie uwagi na zapasy broni snajperskiej gromadzone przez wiernego sluge poprzedniego premiera.

  5. Szanowny panie redaktorze

    Czy nie przesadza pan z tym PiS-em?
    To juz zaczyna wygladac na fobie albo cos wiecej.
    Prosze pisac o (T)PPR.
    Ten temat ma pan we krwi.
    A PiS to bym na pana miejscu zostawil dla mlodszych.
    Chyba ze PiS przypomina panu mlodosc…

    Slawomirski

  6. Skomentuję krótko.
    Do tego żeby odczuwać empatię, smutek, współczucie, żal w stosunku do bliźnich, trzeba trzeba być CZŁOWIEKIEM……
    Zespół zebrany w PiS, poza nielicznymi wyjątkami, w mojej ocenie to głęboko zaburzeni socjopaci, traktujący innych ludzi czysto instrumentalnie.
    “po owocach ich poznacie” ……..

  7. „To gorzej niż błąd, to zbrodnia” (gen. Anders) – zaczynam czytać i sądzić, że chodzi o te 200 tys. warszawiaków, które panowie Okulicki i Bór-Komorowski skazali na śmierć, a stolicę Polski na zagładę. A tu masz, znowu to bieżące groteskowe polskie “życie polityczne”. Ale zaraz refleksja: toż to przecie współczesny przejaw polskiego życia politycznego znanego od kilkuset lat, którego przejawem było również Powstanie Warszawskie.

  8. Jeżeli chodzi o smoleńską głupawkę, która dotknęła Macierewicza , Palikota i media, to wystarczy poczekać , aż się im wszystkim znudzi.
    Dziś już nawet Seremet się przebudził i baknął, że spisku nie widać.
    Wczoraj, wszakże mogliśmy się dowiedzieć, że prokuratorzy szukali sztucznej mgły, ale dostali ekspertyzę biegłych naukowców ( polskich), że była tam najzwyklejsza z możliwych.
    Mniemam, że wcześniej skrupulatnie sprawdzono, czy Smoleńsk nie był fatamorganą.
    Nie żebym wątpiła w wyobraznię naszych prokuratorów, ale na wszelki wypadek podpowiadam , że powinny jeszcze sprawdzić, czy lotnisko nie było ruchome.
    Co się, zaś tyczy Jarosława Kaczyńskiego, to okazał się on tysiac razy gorszy od postkomunistów i ze sto razy gorszy od Leppera.
    Taką oto moralną rewolucję przyniosła nam afera Rywina. Kto mieczem wojuje…

  9. Ten “znany z miłosierdzia” A.Macierewicz jest jak krokodyl – gdy otwiera paszczę to nie wiadomo czy się uśmiecha czy chce nas pożreć.
    Żal mi tych rodzin, które dały się wykorzystać do wojny politycznej ufając, że zespół cokolwiek wyjaśni…

  10. takich faszystow jak JK i spolka powinno sie palic zaraz po urodzeniu zanim dostana szanse zniszczenia wszystkiego w co normalni ludzie wierza tylko bu udowodnic swoje kretynskie idee fix. problemem pozostaje jak rozpoznac od razu ze z dzieciaka wyrosnie faszysta? Choc kradziez ksiezyca powinna byc dobrym sygnalem ostrzegawczym

  11. Obawiam sie, ze efektem “slusznego gniewu” Gospodarza, ktory nakrecil sie dwie godziny temu w TV moze byc zaniechanie potrzebnej wnikliwosci w badaniu przyczyn katastrofy.

    Nie poraz pierwszy mozna wylac dziecko z kapiela.

    Naprawde ktos ponosi odpowiedzialnosc polityczna.
    Naprawde warto powolac sejmowa komisje ponadpartyjna do spraw katastrofy.
    Naprawde jest wiele znakow zapytania.

    Teraz ktokolwiek bedzie pytal ponosi ryzyko wpisania przez Pan Passenta na liste “obrzydliwych manipulantow zerujacych na tragedii”…
    To tez nie jest zdrowe postawienie sprawy.

    Czego nalezy unikac to postaw ekstremalnych.

    Pan Passent pisze:
    “Pisałem już w tym miejscu nie raz, że ta katastrofa wydaje się mieć szereg przyczyn – od „wojny na górze” po powszechne bałaganiarstwo, zapewne także po stronie rosyjskiej…”

    I jest to bardzo daleko idaca sugestia, z ktorej moze wynikac wiele konkretnych konsekwencji.

    Ja bym poczekal na wynik sledztwa zanim wyskoczylbym z “wojna na gorze” – bo to jest wlasnie ta szkodliwa insynuacja, ktora sugeruje iz odpowiedzialny jest normalny przeciez konflikt roznych opcji politycznych.

    Samoloty sa od latania.

    Bez konfliktu mogl spasc rowniez samolot, w ktorym lecialby prezydent razem z premierem.

    Proponuje lyk nerwosolu.

  12. Kaczyński postawił się pod ścianą. Jeśli zawiedzie zagranie wdowami, to w ruch pójdą “Smoleńskie Sieroty”. Po Kaczyńskim można się wszystkiego spodziewać.
    Groteskowa Zgroza!

    pozdrawiam, tymczasem

  13. Naiwna częś mnmie, skłonna jest gładko wchłaniać taki gotowe opisy sytuacji, jak dzisiejsza Szanownego Gospodarza. Równolegle jednak, do takiej mojej poprawnej ułożoności, włącza się we mnie natura wrednawego dociekliwca.
    Od razu mam problem, żeby nie odpowiedzieć sobie, jak to się dzieje, że nasz premier, człowiek robiony na statecznego i rzeczowego, zupełnie niekonfliktowego, potrafił tak lekko pogubić i Płażyńskiego z Olechowskim, Rokitę i Piskorskiego, “Siostrę” Gilowską, niezauważalnie wypadł jemu z PO, poważny, inteligentny człowiek profesor Śpiewak …
    Najgłośniejszą sprawą w realizowaniu się jego gorszej kiarmy byo koszenie Cimoszewicza Jarucką, ale to też , jakby samo owinęło się w aksamit, jakby nawet ku uciesze samego zagranego pana C.
    U niektórych z ogranych, dlużej lu krócej, złe emocje ujawniały się w nadmiarze , w stosunku do hałasu ich “likwidacji”.
    Głupio tu nie zauważyć, że nasz premier, jest typem bardzo skutecznego gracza w stylu” z cicha pęk”.
    Poprzedniemu Kaczyńskiemu, pfrawie niezauważalnie robił “Zyg! zyg!” doprowadzając go do działania w silnej emocji. Pamiętamy kompromitujące zachowania yłego prezydenta na wspólnym wypadzie z premierem w Brukseli. Czy ktoś potrafi coś premierowi wytknąć w związku z tym? Szczerze wątpię. Pamiętam , jak podczas debaty w studiu telewizyjnym, premier prawie niezauważalnie “przejeżdżał się po Kaczyńskim, wyszydzając zaniżoną elokwencję tamtego podczas wypowiadania się. Wtedy wtrącał bardzo irytujące :”Szybciej panie Leszku.”
    Obiektywnie oceniając sprawę , mogę powiedzieć, że w odniesieniu do polityki- jest to talent.
    Jednakowóż!!!
    Przy takim “dyskretnym rozprowadzaczu, zbyt wczesne oceny sytuacji , mogą być “mocno przesadzone”. Ni można wykluczyć, że premier ze swoimi doradcami, rozprowadza JK z drużyną, po tych wszystkich idiotycznych inicjatywach. Jakich używa ewentualnie “zapalników” tego nie mogę się domyślać. W każdym bądź razie, żeby dziś zagrać na emocjach obecnego JK, nie trzeba wielkiego mistrza. Wystarczy wysączyć trochę tego, trochę owego,a samo się nasączy i zainicjuje. Kaczyński jest w dość nieciekawej sytuacji, nie ma komfortu panowania nad sytuacją/najlepiej z zapasem/. Obecnie Kaczyński jedzie po bandzie, będąc w sytuacji, gdzie wszystko może się jemu w każdej chwili wymsknąć zupełnie spod kontroli. Dla takiego gracza, przeciwnik “z cicha pęk”, jest wyjątkowo nieszczęśliwym “darem Losu”…
    Dla nas , obywateli, w czasie tego zamieszania, czytaj “szoku”, coprawda niezgrabnie, ale szykuje niemiłe niespodzianki, w postaci podwyżek podatków, składek rentowych, a z tereny nadchodzą wieści o innych podwyżkach, np. gazu. Jakoś , nie wychwyciłem, czy nasz wspaniały rząd, zdążył w międzyczasie odwołać podawane wcześniej – najlepsze wyniki ekonomiczne w całej Europie?
    Ludzie, oglądajcie JK, póki jeszcze istnieje,,,

    Pozdrawiam,Sebastian

  14. Małgosia, Sebastian

    Intencją mojego wpisu było ukazanie, że PRL nie była samotną wyspą na morzu naszej historii. Wiele przyczyn zaistniałych w różnym okresie się na nią złożyło. Wiele pokoleń , nie tylko Polaków, na nią pracowało.

    Andrzej Falicz

    Nie przyszło Ci nigdy do głowy, ze człowiek dysponuje określoną , skończoną ilością energii? Gdy trwonimy ją na walkę z nieboszczką, nie starcza jej nam na tworzenie.

  15. Spokojny

    Cieszę się, że straty nie musiały być wielkie. Serdeczności.

  16. Szanowny Panie Redaktorze
    Nie umiem tak potoczyście i gładko pisać jak Pan. Nie jestem dziennikarzem. Przeżywam jednak katastrofę jak wszyscy Polacy. Obecnie czuję się poniżony jako Polak postępowaniem J. Kaczyńskiego i jego akolitów. Mam szerokie kontakty z obywatelami w Polsce i poza jej granicami. Dzisiaj rozmawiałem z jednym z nich, pracującym na stałe na “wyspach”. Opowiadał mi dzisiaj, jak w dniu katastrofy w miejscu, w którym pracuje, cały wielonarodowy personel minutą ciszy uczcił pamięć jej ofiar. Teraz on jako Polak nie wie gdzie się schować i w jaki piasek ma wsadzić głowę ze wstydu przed wszystkimi, którzy wówczas tak godnie się zachowali. On jako Polak stał się osobą “podejrzaną” wobec tego, co się u nas obecnie dzieje. Wszyscy jego koledzy obcokrajowcy twierdzą, że tak zachowują się tylko osoby chore psychicznie.
    Panie Redaktorze czy ci obcokrajowcy nie mają racji? Uważam ze w 100% racja jest po ich stronie. To jest chore… psychicznie!!!
    Panie Redaktorze, to co obecnie wyczynia PiS jest dnem wszelkiego dna. Zastanawiam się tylko, czy to jest psychoza indukowana, czy mamy do czynienia z ludźmi zaburonymi psychicznie?

  17. w imieniu wszystkich bylych Towarzyszy 100 krotne dzieki za ujawnianie prawdy i zwalczaniu konspiracji braci Kaczynskich. Ja tez jestem za przyjaznia z wielkim narodem Rosyjskim a przede wszystkim z jego kultura i przywodztwem

  18. Cała nadzieja w Palikocie, gdy Platforma podwinęła ogon pod siebie. To Palikot powinien zostać prezydentem. Mam dość tchórzy i awanturników.

  19. Jesli znajda sie dowody na wymuszanie ladownia wbrew zasadom bezpieczenstwa,to bedziemy mowic o zbrodni i to nie o tej w znaczeniu “potocznym”.Katastrofa smolenska nieodmiennie jawi mi sie jako obraz w skali mikro tego ,co moglo sie wydarzyc w skali makro. Pewnie ostatnie wybory troche te perspektywe oddalily ,ale nie nalezy spoczywac na laurach,Wielki Jezykoznawca konsoliduje elektorat.

  20. Panie Redaktorze, coraz więcej najsłuszniejszych diagnoz i tylko jeden pomysł na poprawę sytuacji: mądrze skreślona kartka wyborcza?
    Czy demokracja nie zna bardziej skutecznego sposobu na ten stan permanentnego huśtania naszą łajbą? Czy u nas jest możliwa demokracja bezprzymiotnikowa, bo po różnych, w historii, epitetach nasuwa się nowy – polska demokracja i nie brzmi to dumnie. Czy my nic więcej nie potrafimy tylko odzyskiwać, by następnie tracić naszą wolność, a raczej odwrotnie; tracić, aby móc podejmować straceńcze próby ponownego jej odzyskiwania? Mieszkam w czterystatysięcznym Lublinie, posiadającym pięć wyższych państwowych, dużych uczelni( KUL też tu zaliczam, choć moje państwo w tym akurat przypadku szanuje w pełni autonomię, pozostawiając sobie jedynie przywilej finansowania) i drugie tyle prywatnych, a wyniki wyborów powinny być mocno zastanawiające dla socjologów (mamy nawiasem własnych, na obu uniwersytetach, ale jakoś nie kręci ich ten temat. Tu podpowiadam pytanie, gdyby ktoś kiedyś zechciał zainteresować się tym fenomenem: jaki wpływ na wynik wyborczy Lublina – miasta mają rodziny należące do wspólnot neokatechumenalnych posiadających po kilkanaścioro dzieci?).
    Pozdrawiam, mój Pies już niecierpliwie ssie łapkę

  21. Bardzo odwaznie Gospodarz opisał smoleński spór .
    mam takie samo zdanie ; oglądałem wczoraj Pana
    w TVN24 i Pana słowa w sprawie .Nareszcie ktoś
    odwaznie okreslił działania PIS takimi jakimi są .

    Pozdarawiam !! .

  22. Chyba po raz pierwszy wypada mi sie zgodzić z J. Kaczyńskim- to była “zbrodnia w sensie potocznym”. Z tym, że tę zbrodnię popełnił jego brat, czego już twórca terminu nie dopowiada

  23. Konflikt o Smolensk miedzy PO i PiS jest wewnetrzna sprawa prawicy i jest to zjawisko pozytywne. Niech sie prawicowy motloch wykrwawi.
    Nie wciagajmy w to caly narod. Prawica to nie caly narod.
    Nie rozczulajmy sie nad rodzinami ofiar, to rowniez zdziczala prawica. W prezydenckim samolocie nie bylo przypadkowych ludzi. Tylko PiS-iory, PiS-iorom bliscy i zaufani Kacznskiego sie tam znalezli. Niezaleznie od wynikow sledztwa wine za katastrofe ponosi PIS i PO. PIS za swa awanturnicza polityke i PO za nieumiejetnosc rozwiazania problemu dwu-wladzy. Rzad jest po to by rzadzic. Na jakiej podstawie rzad pozwolil na ten lot, na prywatna ceremonie, ale na koszt podatkowicza ?

  24. the mentor 2010-27-g10.49
    jasny gwint -g.9.42

    Was dwóch stara sie nie dac Polakom zwariowc i całkowicie do końca omamić i zeszmacić w ocenie PRLu.
    jest prawdą że Solidarnośc nie przygotowała się kadrowo do przejecia Polski i polskiej gospodarki .
    Poza tym jej działacze lekcewarzyli lub nawet nienawidzili kadry technicznej ,która politycznie była obojetna .
    Wiem coś na ten temat ,sam pracowałem duzym zakładzie ,i wiem co wyczyniano z kadra która sprzeciwaiała się kosmicznym pomysłom “S”.
    Po moim zakładzie nie ma sladu podobnie jak całej brańży a były cały czas eksporterami na cłay swiat (dochodowymi) .
    Tu moim zdaniem popełniono najwięcej grzechów ,a Polacy wiele budowali na cłym świecie -nie bede sie tutaj wysiłał i wymieniał .
    Inaczej widziałem przemiany ,inaczej los polskiej gospodarki ;jako jej modernizacje i unowocześnienie przy udziale “przyjaciół” z zachodu .
    Co sie stało widac dookoła ,nie masz żadnego znaczacego bióra projektowego ,zaplecza naukowego ,żadnej mysli technicznej .
    Bo niby gdzie One maja powstać .
    Ale ten temat jest chyba nieodwołalnie pozamiatany ,bezpowrotnie .

  25. Gospodarzu, goni pan w piętkę – tak oceniam kolejny wpis.
    Przepraszam, że zacytuję obecnego na innym blogu komentującego Przecieka:
    “Macierewicz, Palikot, Ziobro, Gowin. Ziobro, Macierewicz, Palikot, Macierewicz, Kurski, Gosiewski, Kempa, Ziobro, Kempa, Macierewicz, Gowin, Palikot, Kempa, Wasserman, Ziobro, Palikot, Kaczyński, Kluzik, Palikot, Ziobro, Macierewicz. itd.”

    W świetle tej bardzo skondensowanej opinii o wpisach na blogu zaproponuję może zmianę kierunku dyskusji.

    Może zajmiemy się zbliżającymi się podwyżkami podatków i składki zdrowotnej?
    A może zwrócimy uwagę na kolejny etap walki GW, TVN24, TOK FMu z przewodniczącym SLD Napieralskim?
    Może zajmiemy sie próbami wtrącania się wspomnianych mediów w sprawy kadrowe jakiejkolwiek partii a przede wszystkim SLD?
    Może zajmiemy sie odpowiedzią na pytanie czy namaszczania rozbijaczy np. Kalisza, Olejniczaka czy Cimoszewicza ma służyć tym mediom czy też wspomnianej partii?
    Dlaczego ten człowiek (Napieralski) tak boli wspomniane media.
    Boli do tego stopnia, że wymyślają mu pogardliwe “ksywy” i przedstawiają kłamliwe i zmanipulowane wnioski – vide dzisiejszy wywiad i opinie w GW.
    Być może nie chodzi nie o człowieka a tylko o całkowite zmarginalizowanie partii.
    Jej program (wspomniane media twierdzą, że SLD go nie ma) po prostu bolą neoliberałów i każdy sposób – “od SLD mniej wolno” do kłamstw i nieczystej walki – mający na celu zniszczenie jedynej lewicowej i mającej jaki taki realny elektorat jest podejmowany.

  26. moze zmienmy temat?…z kilka dni kolejna ROCZNICA POWSTANIA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO!. Dla jednych okazja do gorzkiej zadumy, a dla takich Faliczow, Slawomirskich, Strychowskich i innych wielkich patriotow, okazja do radosnych uniesien, recytacji, modlitwy i tancow typu cza-cza.

  27. PiS uwazalem od dawna za partie zdrajcow Ojczyzny, ktorzy wycieraja sobie usta slowami o “milosci” do Ojczyzny. Bracia Kaczynscy zawsze dzielili i macili, szukali hakow i zemsty. Nihil novi z katastrofa. To sie skonczy tak, ze PiS zostanie w ktoryms momencie zdelegalizowany. Zreszta tego wlasnie chce JK. Bo dopiero w glorii zakazanej partii bedzie mogl niszczyc na wieka skale, zyska nim meczennika (chyba, ze wczesniej rozbije sie np. samochodem, wtedy jego koledzy zrobia z niego bohatera i pochowaja go obok prezydenta “spieprzaj dziadu” i czrownicy na Wawelu). Kaczynski przegral kolejne wybory. Przegra samorzadowe i parlamentarne. Czy taki “genialny polityk i strateg” moze byc przywodca jakiejkolwiek partii? Zaniosa go na smietnik historii sami jego ludzie. Czekam na spektakularny koniec dzialalnosci braci Kaczynskich z utesknieniem.

  28. @ the mentor :

    Nie ma zadnego “konfliktu o Smolensk miedzy PO i PiS”. Jest tylko obrzydliwa nagonka PiSu na PO. Donald Tusk, rzad i PO reaguja na to w sposob wrecz doskonaly ignorujac po prostu ataki szalonych nawiedzonych. Tak trzymac! To najlepsza obrona.

  29. KARWOJu8…panienki z “GW” lubia pochichotac.Tylko poprawnosc nie pozwala im sie przyznac do wielbienia Jaroslawa K. Kalisza tez znosza, bo chociaz “postkomuch”, to jednak ludzki czlowiek. Lubi darmowe herbatki i slone paluszki w coniedzielne poludnia.

  30. Szanowny Karwoju8 Cimoszewicz to żadna lewica, a Kalisz to korporacyjne ścierwo. Tak na prawdę to od 1989 mamy do czynienia z zakłamaniem politycznego języka. I dzisiaj niewielu potrafi “dać rzeczy właściwe słowo”, bo dzisiaj słowo nic nie znaczy. Kiedyś za słowo odpowiadało sie głową. Choć chyba błądzę – to zakłamanie wlecze się za polakami od dawien dawna. Ale to pewnie przez te “zwycięstwa moralne”. Każdy Naród ma swoje kamienie węgielne i załozycielskie mity. A My, polacy, jesteśmy takim boskim eksperymentem na nicość. To gorzkie – ale (wydaje mi się) prawdziwe. Nasza Historia to ciąg klęsk i niepowodzeń i nawet jak się Nam coś uda to znajdą się tacy co ubabrają to w błocie. Dlaczego? – bo TAK. I koniec. Jesteśmy jak mrówki – co sezon odbudowujemy kopiec, zapomniawszy ubiegłoroczne klęski. Kto dzisiaj czyta Norwida? Ale wszyscy znają popieprzonego Mickiewicza. Między Bugiem a Odrą nic się nie zmieni. Mam 50 lat. Pół zycia w PRL-u, pół życia w III RP i co z tego? Perspektywa!!!!!!!!!!!! U Nas zawsze kawałek do wytargania dla siebie – ten sienkiewiczowski. Paskudna konstatacja. 26 milionów bytów niezależnych – część nawet jest niezależnych od rozumu. Eksperyment. Ech.

  31. Jaroslaw Kaczynski znalazl sie na poczatku rowni pochylej, drogi wiodacej na smietnik historii.
    Jeszcze do niedawna mowiono o Kaczynskim, ze jest geniuszem politycznym, ze ma charyzme. Okazuje sie, ze Kaczynski jest niewyuczalny i nieinteligentny skoro nie potrafi wyciagnac wnioskow z wlasnych bledow. Jezeli Kaczynskiego krytykuje Rzepa a nawet krolowa betonu PISowskiego Staniszkis to pora umierac. Dla Kaczynskiego smierc polityczna moze byc bardziej bolesna niz snierc naturalna.

  32. Szanowny Gospodarzu,

    wiele lat temu Ryszard Kapuściński napisał:

    “Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy.
    Pierwsza – to plaga nacjonalizmu.
    Druga – to plaga rasizmu.
    Trzecia – to plaga religijnego fundamentalizmu.
    Te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklarację. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi – jest sprawa.
    Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku – swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami.”

    Wydaje mi się, iż Jarosława Kartofla trapią wszystkie trzy plagi na raz.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  33. Jak zobaczyłem nie uczesaną zapłakaną wdowę P. Mertę na komisji to sobie aż zakląłem, jak można aż tak grać na tej tragedii. Jednocześnie chciałem publicznie zapytać, czy tragedia matki i żony osób które zginęły w wypadku kolejowym w Woli Sufczyńskiej, jest mniejsza niż Pani Wasserman, Merty. W wypadku kolejowym zginął mąż i trzech synów, w jednej chwili ta kobieta została sama. CZY TA TRAGEDIA JEST MNIEJSZA bo nie spadli z nieba na ziemię? No ale nie była związana z PiS, nie była pracownicą IPN i oni nie lecieli na patriotyczne uroczystości. Oni byli zwyczajną rodziną.

  34. Basiu:
    Nie tylko karta wyborcza. Także kupiona gazeta lub czasopismo, włączony/wyłączony telewizor i radio, opinie głoszone wśród znajomych.
    Zwracasz uwagę tylko na wybory przy urnie — nie przeczę, że są one ważne. Ale przecież ta gra katastrofą smoleńską dobrze się w mediach sprzedaje — dziennikarze, którzy popierają wersję spiskową nie są karani przez czytelników odwróceniem się i uschnięciem się z braku rynku zbytu.
    Można powiedzieć, że to oczywiste, że dobrze się sprzedaje, bo to bardzo emocjonalny przekaz (dla obu stron — spiskowców i antyspiskowców). Tyle, że jego akceptacja źle świadczy także o odbiorcach.

  35. Zementorowi przypominam, że 10.04.2010 w katastrofie samolotu zginęli ludzie.
    Owszem, mający poglądy polityczne, a także mnóstwo wad. No i głównie związani z pisem. Ale nie tylko. Byli też zwolennicy, a nawet przedstawiciele innych partii.
    W tej katastrofie zginęły między innymi trzy mądre kobiety: Izabela Jaruga-Nowacka, Krystyna Bochenek, Jolanta Szymanek-Deresz.
    Używania wobec nich miana PiS-iorów, nie usprawiedliwia oczywiście wyższa, rewolucyjna racja i religia stalinowskiego komunizmu sowieckiego, którą wyznajesz. Co najwyżej tłumaczy ją twoja nieograniczona głupota i bezrefleksyjne hołdowanie kulturze wczesnego kołchozu (nie tylko sowieckiego).
    W zasadzie nieważne czy istotniejszą cechą zementora (to taka przaśna, rodzima i na dodatek rewolucyjna odmiana ‘the mentora’, pod którego ten barbarzyńca się podszywa) jest głupota czy też fundamentalizm.
    Ważne, że stanowczo przekracza granice przyzwoitości i normy naszej, częściowo zachodniej cywilizacji.
    I nie pomagają postępy jakie poczynił w ostatnim czasie w poznawaniu języka polskiego i jego reguł.

  36. Szanowny Gospodarzu,

    Tym razem zgadzam się w 100% z ” Kartą z podróży” – pańskie sugestie o wszechmocnym, zbrodniczym ( w sensie potocznym…) i diabelskim PiS-ie graniczą z groteska – są PiS-owskie….

    Ta “pełna balansu” i wyważona publicystyką spływająca z pańskiego pióra łącznie z delikatnymi mniej lub bardziej insynuacjami np. kto jest winien katastrofy – daje owoce, które zamieszczam poniżej.

    To pańskie dzieci, dzieci “mądrych i wyważonych” felietonów.
    Pokoju polsko-polskiego itd.

    Więcej umiary przydałoby się po obu stronach sporu politycznego.

    Cytuje:

    ” Skomentuję krótko.
    Do tego żeby odczuwać empatię, smutek, współczucie, żal w stosunku do bliźnich, trzeba trzeba być CZŁOWIEKIEM……
    Zespół zebrany w PiS, poza nielicznymi wyjątkami, w mojej ocenie to głęboko zaburzeni socjopaci,”

    ” takich faszystów jak JK i spółka powinno się palić zaraz po urodzeniu “..

    “Po Kaczyńskim można się wszystkiego spodziewać.
    Groteskowa Zgroza!…”

    “Palikot powinien zostać prezydentem…”

    “Niech się prawicowy motłoch wykrwawi….”

    “…mamy do czynienia z ludźmi zaburzonymi psychicznie?…”

    Czy oto Panu chodziło o sprowokowanie opinii jakoby Jarosław Kaczyński i PiS to nieludzcy groteskowi socjopaci z zaburzeniami psychicznymi, którzy jako faszyści powinni być paleni zaraz po urodzeniu ?

    Czym rożni się ten blog od Dziennika Polskiego ?
    Jest gorszy od TV Trwam, Nowaka i oszołomowatych moherów.

    Niech się nasz Szanowny Gospodarz zastanowi czy fakt, ze tacy ludzie gromadzą się wokół niego czując się “u siebie w domu” pod parasolem autorytetu… nie jest po części jego własną zasługą.

  37. Spokojny, 18.24. Z należytym uznaniem przeczytałem Twój komentarz dzieląc całkowicie wyrażone w nim poglądy i opinie. Co do roli Sachsa w kolonizacji naszego kraju należy wiedzieć, że czynił to ze znaczna pomocą naszych patriotów; Michnika, Balcerowicza, Kuczyńskiego i niedouczonych Wałęsy i Mazowieckiego. Kuroń i Sachs chociaż przeprosili, natomiast pozostali wdrapują się na pomniki. W Krakowie niestety mamy od wczoraj ciągłą ulewę i grozi kolejną katastrofą. To chyba kara za tę niechciana trumnę. Pozdrawiam.

  38. Janina Nowicka, 22.41. Dobrze jest pamiętać kilka liczb;
    1 wrześnie 39 Warszawa liczyła 1,3 mieszkańców.
    1 sierpnia 44 Warszawa liczyła 900 tysięcy mieszkańców.
    2 października 44 Warszawa liczyła 1000 mieszkańców.
    Gdzie się podziało tych 899 tysięcy?
    W pierwszym podejściu powinno się usunąć i zniszczyć w polskich miastach wszystkie tablice z nazwami ulic; Bora Komorowskiego, Okulickiego, Pełczyńskiego, Chruściela, Montera i innych zbrodniczych dowódców odpowiedzialnych za los tych 988 tysięcy i za zruinowane miasto.

  39. z prowincji, 07.25. Jeżeli do nas dołączysz będzie nas trzech. Później będą miliony. Pozdrawiam

  40. Dlaczego ani Redaktor ani nikt inny nie postawi pytania, jak to jest możliwe aby w wolnym kraju istotną i destrukcyjną rolę odgrywał psychopata i człowiek pozbawiony wszelkich zasad, norm, kultury i dobrego smaku. Mam na myśli Macierewicza.

  41. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-07-28 o godz. 09:59
    Mam Pan racje, ten blog (dla wielu) niczym nie rozni sie od odwroconych na lewa strone moherowych czapek.
    ET

  42. Jak przyjemnie czyta się opinie szanownych blogowiczów.Wściekłość ludzi,którzy nie mają złudzeń co do możliwości intelektualnych naszych kochanych polityków.Ja głosowałem w wyborach na Komorowskiego.Czy byłem z mojej decyzji zadowolony?Oczywiście byłem dumny.Mój kandydat jest europejczykiem całą gębą.Nie zna języków obcych, mówi szybciej niż myśli, jest historykiem defilady wojsk polskich w Moskwie, strzela celnie z nagonką, łowi kaszaloty(są pod ochroną!), przybocznego rzuca na media itd.Konkurent Pan Jarosław miał po prostu te same walory,lecz ja wziąłem pod uwagę prezencję i wzrost i rzuciłem karteczkę Bronkowi z okrzykiem “Mój ci jest!”.Czy oddam jeszcze głos PO? Już nie! A kropla, która się przelała to obrona bandziorów Legii przez posłów PO w postaci listu ultymatywnego do prezesa klubu, aby panom wybaczył.Czy Smoleńsk może coś zmienić w RP zastanawia się cały naród. Dzisiaj możemy już bez złudzeń spojrzeć na polityków RP. Moim zdaniem są genetycznie zdolni do rozwalania instytucji publicznych.Mogą co najwyżej ryczeć na temat krzyża i katastrofy, ponieważ temat nie grozi merytoryczną dyskusją.(Palikot podobno budował przyjazne państwo).Pan Jarosław z kolei uważa, że W Polsce należy wsadzić komucha i będzie b. dobrze.Jeśli ma się poprawić to jako zapiekły komuch pierwszy zgłaszam się do pierdla pod warunkiem,że za mój pobyt płaci Ziobro z Kaczyńskim.Wielokrotnie zastanawiałem się jak chłopcy doprowadzili do upadku I Rzeczpospolitą.Już nie muszę! Oglądam ten proces ” na żywo”.Kraj zadłużony po uszy, inżynierowie,technicy na czwartym planie, a rządzą nami mili ludzie bujający w obłokach.Pozdrawiam

  43. # absolwent pisze:
    2010-07-27 o godz. 18:56

    Falicz 16.45
    Gdybyś zamiast pisać, jak ten Czukcza co chciał zostac literatem w Moskwie, więcej czytał, to może bys się coś dowiedział o “cudzie gospodarczym” w Europie zachodniej i roli keynesizmu, finansowania z deficytu oraz koncepcji welfare state, a potem powstaniu Wspólnoty Wegla i Stali, Euroatomu, EWG itp. itd. Rozumiem ze nie miałes czasu na naukę i czytanie.
    Ale nawet teraz, połowa tego dobrobytu np we Włoszech, jest NA KREDYT, a zadłużenie jest większe niż w Polsce.
    No trochę im pomagamy, dzieki temu że Fiat w Tychach od wielu lat dofinansowuje Fiata w Italii, zwłaszcza na Południu Włoch. Nasi, tureccy i afrykańscy gastarbeiterzy też sie przyczynili tu i ówdzie.
    Nie zmienia to faktu, że np Berlusconi jest jeszcze bardziej bogaty niz nasz Kulczyk !
    Ale to ty, a nie ja, masz kompleksy z tego powodu.”

    Rany Boskie ile chamstwa ile insynuacji po adresem drugiej strony.
    Można było to napisać normalnie ale nie, musiało być okraszone odpowiednia ilością inwektyw…typowa forma wypowiedzi “kulturalnej i lepszej” strony polemiki tej grupy zwolenników Pana Passenta.

    Ja napisałem jedynie, że faktycznie po wojnie była bida trzaskająca i we Włoszech i w Hiszpanii i Niemczech – zgadzając się z absolwentem.

    Zauważyłem, ze teraz i od dziesięcioleci tej bidy nie ma.

    Nie miałbym nic przeciwko: “cudowi gospodarczemu” jak w Europie zachodniej i keynesizmowi, i nawet finansowaniu z deficytu oraz koncepcji welfare state, Wspólnocie Węgla i Stali, Euroatomowi, EWG itd”

    Cala ta wyliczanka niczego tu nie zmienia.
    Wolałbym te wszystkie “cuda” zamiast RWPG i gospodarki planowanej.

    Twój popis erudycji i znajomości haseł, który nijak się ma do meritum polemiki na pewno znakomicie popsułby humor niemieckiemu emerytowi opalającemu się na Majorce (zadłużenie niższe niż w Polsce) lub francuskiemu bezrobotnemu z 2000 Euro zasiłku…musisz to koniecznie przekazać naszym grzebiącym w śmietnikach, że co prawda grzebią ale nie upaprali się Keynesizmem i Euroatomem – zrozumieją i będą grzebać zadowoleni…

    Ty absolwencie na pewno napiszesz czego ja głupi prawicowy burak nie wziąłem pod uwagę – od razu odpowiem.
    Nie wziąłem wielu rzeczy pod uwagę bo są nie na temat.
    Porównuje los przeciętnego Włocha, który przeżył swoje kilkadziesiąt lat bez “komuny”, wiecznej przyjaźni z narodem radzieckim i podobnego mu zwyczajnego robotnika polskiego.
    A Keynesa i “Cud gospodarczy” wraz z życiem na kredyt pozostawiam Tobie.

    Okazuje się, ze “tamtejsza władza” wredna i kapitalistyczna potrafiła w dużo lepszy sposób zapewnić godne i syte życie milionom zwyczajnych ludzi (a nie tylko Berlusconiemu) przez cale dziesięciolecia w sposób dużo lepszy niż władza ludowa PRL-u swojemu ludowi.

    Dla ludzi jest to dużo ważniejsze niż fakt, że użyto jak piszesz i uważasz nielegalnych “sztuczek”.

    A kto ich nie używał?

  44. Nawiązując do wcześniejszych wpisów Passanta i ciągłego pojawiania się postów w których autorzy piszą tak jakby PRL był spójny przez cały okres swego istnienia chcę zwrócić uwagę, że był to okres niejednolity i żeby o nim mówić rozsądnie trzeba go podzielić na fragmenty w których działo się w przybliżeniu podobnie. Wg mnie należy wyróżnić 5 takich okresów
    1- rządy Bieruta, 2 – rządy Gomółki, 3- rządy Gierka, 4 – stan wojenny, i 5 – ostatni etap do okrągłego stołu.
    W pierwszym etapie mamy rządy ewidentnie zbrodnicze, realizujące bezwzględnie idee Stalina i robiące rewolucję ustrojową w Polsce przy pomocy wszechobecnego terroru. Zabiera się jednym , za zabrane dobra kupuje drugich, i dewastuje sie resztki dóbr pozostałych w dobrym stanie po wojnie. Jednocześnie prowadzi się otwarte działania pacyfikacyjne przeciwko tzw wrogom ustroju. Ponieważ potrzeba wykształconych uległych kadr wprowadza się na niespotykaną skale akcje kształcenia z jednoczesnym utrącaniem możliwości zdobywania wyższego wykształcenia przez inteligencję.
    śmierć Stalina spowodowała walkę o władzę w ZSRR która wygrał Chruszczow i on usuwał (często fizycznie) ludzi Stalina od władzy, w czystce tej padł prawdopodobnie Bierut i jego ludzie. Nowa władza skrytykowała Stalinizm i w Polsce wyciągnęła na wodza byłego komunistę Gomółkę (uwięzionego za czasów Stalina).
    Gomółka rozpoczął drugi etap PRL , szybko jednak rezygnując ze swych ambicji samodzielności i realizacji przedwojennych idei. Jenak terror zniknął i pozwolono na gadanie na rząd (byle nie publiczne), wzmacniano centralne sterowanie Państwem i stanowisk kierowniczych dopuszczano jedynie partyjnych. Pojawiła się tez juz nowa inteligencja wykształcona po wojnie i ona zaczęła przejmować stanowiska z kraju. Ogromny nacisk i pieniądze kładziono na media i korzystano z nich jako z narzędzia propagandy, jednak pozwalając na ciekawe działania artystyczne (które jednak były w imadle cenzury), Praca była dla każdego, tworzono zakładowe ośrodki wypoczynkowe i większość mogła z nich korzystać bo były dotowane. Tworzone tęż żłobki i przedszkola i oczywiście budowano szkoły i małe gomułkowskie mieszkania w niewystarczającej ilości. Było biednie , szaro postęp cywilizacyjny niewielki jednak głodu nie było, a i dostęp do rozrywki i sportu się powiększał. Granice kraju były zamknięte i nazwa obóz była jak najbardziej uzasadniona. Każdy kto się za bardzo wychylał dostawał po głowie, a trochę lepiej można było mieć gdy zapisało sie do partii. Braki były powszechne i kradzieże państwowego powszechne (bo państwowe to przecież niczyje). W takiej rzeczywistości ludzie ambitni się dusili i byli sfrustrowani, a do młodzieży wykształconej mimo propagandy jasno docierało że zachód ucieka cywilizacyjnie i ekonomicznie. Żyć się dało (ale co to za życie)
    Problemy gospodarcze spowodowały zaburzenia społeczne , a Gomułka sięgnął po wojsko i policje by je stłumić. Wykorzystała to grupa stojąca przy Gierku i odsunęła Gomułke od władzy
    rozpoczął się trzeci etap – Gierek rzuciła hasło pomożecie i sięgnął po kredyty zachodnie które bardzo chętnie udzielano (nowa polityka uzależnienia ekonomicznego) , a ZSRR przyklasnął bo im potrzebna było dewiz. Zastrzyk pieniędzy spowodował gołym okiem zauważalny postęp materialny, a rezygnacja ze sprzedaży żywności za granicę zapełniła nim półki w sklepach. Pojawiły się też w dużej mierze towary zachodnie i praktycznie otwarto granice (choć trzeba było wiele formalności by wyjechać). Ludzie masowo zaczęli jeździć na zarobek. Mimo utrzymywanego centralnego rządzenia ludzie zaczęli czuć się jak w wolnym kraju. Kredyty jednak nie przyniosły spodziewanego wzrostu gospodarczego i nastąpiło załamanie gospodarcze a z nim zaburzenia społeczne. Pod koniec rządów idiotyczny politycznie pomysł zrównoważenia popytu i podaży ponad 40 procentową podwyżką praktycznie wszystkiego spowodował niekontrolowany wybuch protestu i strajk w całek Polsce do doprowadziło do praktycznie przejęcia decydowania w kraju przez Slolidarność i wymusiło radykalne działania
    Stąd czwarty etap – stan wojenny, wojskowo przeprowadzony perfekcyjnie
    - liczba ofiar bardzo mała , ale wojskowi okazali sie beznadziejnymi zarządcami gospodarki co zmusiło Partie do szukania nowego rozwiązania, a były rzady PRON – to tez nie przyniosło sukcesu i grupa postępowa w partii zdała sobie sprawę że jedynym ratunkiem dla gospodarki jest zmiana ustroju i dopuszczenie szerzej ludzi do władzy, Stało to się możliwe na skutek zmian w ZSRR który zaczął przeżywać gospodarcza katastrofę i do władzy doszedł reformator Gorbaczow. Kania i jego ludzie decyduje zię na okrągły stół który koczy PRL
    To tyle w wielkim skrócie

  45. magrud pisze:

    2010-07-27 o godz. 23:17
    ———————————-

    Szanowna Magrud,

    teraz rozumiem. To było tak samo jak z NRD i pozostałymi pańswami o historii tworzonej przez przodków-nieudaczników. A ja głupi, wykombinowałem sobie, że w okolicach Rewolucji Francuskiej, zapoczątkowały się idee, które ostatecznie, na bazie jakżem słusznych idei sprawiedliwości społecznej, zaowocowały pełnym rozkwitem totalitaryzmów, w tym quasi-komunizmami. Nawet Chiny to dopadło, tylko biedne Kuba, a zwłaszcz Korea Północna poważnie się zagapiły. W tym przypadku nie ostatni/stawiam na Koreę Północną/ zgasi światło, tylko ostatniemy to cholerne światło wyłączą…

    Pozdrawiam,Sebastian

  46. Szanowny Panie Passent,

    Jak dlugo jeszcze bedzie jeszcze mial pan czelnosc macic w glowach narodowi polskiemu?

    Moze zacznie pan w koncu pisac prawde o stanie gospodarki polskiej,
    o ogromnych zadluzeniach, o wyprzedazy majatku narodowego, o wysokim
    bezrobociu, o tulaczce milionow mlodych Polakow w poszukiwaniu pracy poza Polska, o czekajacych spoleczenstwo polskie kolejnych podwyzkach podatkow; o wielkich korporacjach i bankach, ktore podatkow nie placa…

    Polecam artykul: Ucieczka od prawdy

    http://www.niedziela.pl/warto_przeczytac.php?doc=20100728&nr=1

    Czy jako dziennikarz jest zobowiazany pisac etycznie?

    Czy dziennikarz powinien pisac prawde?

  47. @ jasny gwint,

    Napisał pan: “Dlaczego ani Redaktor ani nikt inny nie postawi pytania, jak to jest możliwe aby w wolnym kraju istotną i destrukcyjną rolę odgrywał psychopata i człowiek pozbawiony wszelkich zasad, norm, kultury i dobrego smaku. Mam na myśli Macierewicza.”

    Odpowiedź jest prosta: Popyt stymuluje podaż, a po naszemu; gdyby zabrakło klienteli to zjawisko prostytucji przestałoby istnieć.
    Nie rozumiem jedynie co ma wspólnego z tym wolny kraj.

    Ukłony

    ps. mogę być czwartym?

  48. THE MENTOR powinien wiedzieć, że w samolocie prezydenckim znajdowali się i zginęli przedstawiciele różnych partii, a także osoby z poza świata politycznego, a nie – jak pisze – “same PiSiory” i ich zaufani. Pominięcie tych ludzi to gruby błąd. (Zwrócił już na to uwagę ZBYNIEK).

    Z PROWINCJI: “lekceważyli” pisze się przez “ż”, “biuro” przez “u”. Doradzam spell-check.

    Przy okazji – niektórzy Blogowicze mają żal go gospodarza, iż na tym blogu pojawiają się wpisy osób, które im nie odpowiadają (a sami się panoszą). Uprzejmie informuję, iż poza jedną osobą blog ten jest otwarty dla wszystkich, którzy nie naruszają prawa ani dobrych obyczajów. Choć czasami ręka swędzi, by pogrozić, zwłaszcza tym nietolerancyjnym, którym przeszkadzają inni.

    Pozdrawiam i zapraszam!

  49. Ja sie zgadzam z Jaroslawem ze to byla zbrodnia,ale zbrodni tej dokonal Lech Kaczynski.

  50. Kartce z podrozy
    jedno tylko pytanie .
    Abstrachujac od polskiego upodobania do DANCE MACABRE nalezy chyba postawic pytanie – kto miesza w tym kotle .
    Czyzby krasnoludki?
    Wiem ze nalezy podawac argumenty w sposob zrownowazony , czy jednak rownowaznym jest porownywanie karabinu snajperskiego najwyzszej swiatowej klasy u Kaminskego z dwururka u Komorowskiego?
    W dodatku Kaminski placil MOIMI pieniedzmi Komorowski swoimi.
    Czytam teksty KARTKI z uwaga ale czy Kartce nie umknal fakt ze jednak TA MUZYKE KTOS GRA , jest stale obecna , jest na jedna nute.
    W westernie w Samo Polodnie tez grano piesn , ktos grajkom zaplacil.
    Pozdrowienia dla melomanow , warto jednak wiedziec KTO FALSZUJE.

  51. Wielu przewidywało powrót PiSu do katastrofy pod
    Smoleńskiem.Zawieszenie wojny polsko-polskiej było tylko
    czasowym sawieszeniem napastliwości tej parti w okresie
    kampani prezydenckiej. Można sobie tylko wyobrazić co by
    było gdyby, ci ktorzy stworzyli tą niby komisję znaleźli
    przechowalnię w pałacu namistnikowskim,ile ijakie komisje
    zostały by stworzone i jak wartko toczyła by się wojna
    pomiędzy rządem i prezydętem.Dobrze że są tacy ktorzy
    inaczej myślą niż cudak Maciarewicz.Przypuszczam że
    sztab polityczny PiS doskonale zdaje sobie sprawę że to
    dla nich równia pochyła,ale czy oni potrafią z honorem
    przegrywać? Pozwólmy płynąć czasowi a czas pokarze
    Pozdrawiam

  52. # Zosienka pisze:
    2010-07-28 o godz. 08:23

    ” moze zmienmy temat?…z kilka dni kolejna ROCZNICA POWSTANIA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO!. Dla jednych okazja do gorzkiej zadumy, a dla takich Faliczow, Slawomirskich, Strychowskich i innych wielkich patriotow, okazja do radosnych uniesien, recytacji, modlitwy i tancow typu cza-cza. …”

    Co za głupawy, pełen złej woli wredny wpis.

  53. Ah, ten PiS… Gdyby nie ten PiS, wszystko byłoby cacy i pozamiatane, a nawet zaorane. Śledztwo w sprawie katastrofy bez żalu oddane Rosji. Polskie dochodzenia toczą się równolegle, tzn. nigdy się nie przetną z rosyjskimi. W żadnym punkcie. Mimo, że przebiegają wzdłuż wyników rosyjskiego i w oparciu o dowody trzymane sprawiedliwą i twardą reką w Rosji. Rosja, jak wiemy, słynie ze skrupulatnego do śledztw podejścia i nie wyklucza najmniej prawdopodobnych wersji wydarzeń, włączając w sprawstwo również Niemcy. Gdy śledztwo jest już na ukończeniu, to wcześniej je umarza, a postanowienie o umorzeniu utajnia, zeby ludziom głowy nie zawracać. .

    W sprawie prywatnej wycieczki Lecha Kaczyńskiego do Katynia wraz z grupą 95 wycieczkowiczów rosji mozna całkowicie zaufać. Rosja wykaże, w tym wypadku, a własciwie w tej katastrofie, brak jakiegokolwiek politycznego zainteresowania, jak wykazywała wcześniej.

    Tamtym męczennikom życia nikt nie wróci, pomnik się im wystawi jakiś, jak im Wawel za mały. Byle nie pod Pałacem Namiestnikowskim, żeby Prezydentowi spokoju w pracy nie zakłócać. Ma przecież kupę do zrobienia, co zapowiedział w kampanii. Pod pałacem może być skromna płyta. Niechby przypominała platfomę.

    A życie musi się toczyć nadal. Najlepiej w sposób niezakłócony. Od pytań przybywa tylko watpliwości, a nie o to idzie, zeby wątpliwości mnożyć. Pierwsza z brzegu wątpliwość dotyczy podmiany samolotu w locie. Wyleciał rządowy, a rozbił się prezydencki. Przesiadka w locie czy co?

    Nie ma sensu mnożyć wątpliwości. Obywatelom ma się mnożyć w kieszeniach. Może nie od razu mnożyć, ale to nie jest powód, żeby od razu dzielić smoleński włos na czworo, wykorzystując przy tym nieładnie dzieci i wdowy. Są pytania? Nie widzę, nie słyszę! – jak mawiał Dyzma Gałaj. I o to chodzi.

  54. Lech Wałęsa tak kiedyś krótko scharakteryzował Jarosława Kaczyńskiego: ” Gdy Jarosław wejdzie do pustego pokoju, już po chwili krzesła zaczynają kłotnię między sobą “. Nic dodać , nic ująć !!!
    Był jeszcze w Kabarecie Starszych Panów taki skecz u udziałem śp. Mieczysława Czechowicza pt. “Kaczyński jestem ” Czechowicz w roli Kaczyńskiego kończy swój wywód kierowany do Starszych Panów tym ostrzeżeniem : “… ja, co prawda nie mam ku temu warunków fizycznych, ale mój brat … Mój brat nie cofnie się przed niczym !!!”
    Tekst ten autorstwa Jeremiego Przybory pochodzi prawie sprzed 50 lat ale jaki proroczy !!!

  55. Kartko z podróży jestem jak najbardziej Twojego zdania zwolennikiem, ilu zacnych rodzin których bliscy zginęli w tej katastrofie milczy w swoim bólu chwała im za to.
    To że prości ludzie zawierzyli oszustowi z “Zespołem Macierewicza” który się okazł największą przypadłością wolnej Polski to ich sprawa ale to są osoby w mniejszości.
    Na której w perfidny sposób próbuje się zbić kapitał polityczny nie kryjąc w wypowiedziach największego cynika Polski że kiedy się rozdrapuje rany jego partii rośnie w sondażach

  56. PRZEPROSIĆ ANDRZEJA LEPPERA!
    Wyśmiewano Andrzeja Leppera kiedy opowiadał o tym jak to talibowie wylądowali w Klewkach. A czym są te rozważania o spisku Rosjan, wyjaśnianie czy mogli rozpylić sztuczną mgłę albo jakimś polem magnetycznym spowodować katastrofę, domaganie się ekshumacji bo w protokole nie opisano jasno przyczyn śmierci ofiar? Nawet nie próbuje się uzasadnić dlaczego mieliby to zrobić: jest oczywiste że Rosjanie są od urodzenia źli i dlatego pragną pognębić prawdziwych Polaków. Żyjemy w paranoi.
    Zdarzali się w Sejmie posłowie zwichnięci na umyśle, o pokręconej osobowości. Urządzano modły o deszcz, posądzano postaci z filmów rysunkowych o homoseksualizm, jadano obiad przy mównicy. Ale to były wybryki, większość polityków i komentatorów nie traktowała tego poważnie. Teraz paranoja jest rozważana poważnie, oddaje się głos osobom nawiedzonym i nie ma nikogo kto się temu głośno przeciwstawił. Kłamstwo, pomówienia, sianie nienawiści nazywa się robieniem polityki, i komentatorzy, często z żalem, mówią że może pan prezes postępuje trochę zbyt ostro, ale zapewne ma znowu jakiś genialny plan. To jest polityka?
    Panie i panowie kombatanci walk z komuną, rzeczywiści i niedoszli: pokażcie odwagę cywilną i nazwijcie rzeczy po imieniu.
    A ci, co widzą we wszystkim palec boży, niech się pomodlą i podziękują Bogu że ta katastrofa nie zdarzyła się za czasów rządów PiS. Zanim by wyjaśniono “zbrodnię smoleńską” już byśmy mieli IV RP.

  57. Jeżeli do nas dołączysz będzie nas trzech. Później będą miliony.

    Z podziwem dla płodności (nie tylko intelektualnej) jasnego gwinta

    http://www.youtube.com/watch?v=We8t_dsot8g

  58. Uprzejmie informuję, że wpis z 12:12 nie jest mój. Mimo, że podpisany Zbyniek.
    Pytanie do administratora: kto się wpisał pod moim nickiem?

    Czyżby zementor? (podszywający się również pod the mentora?)

    Komentarz nie był z mojego kompa.

  59. jasny gwint pisze:

    2010-07-28 o godz. 10:22
    ——————————-
    “Dlaczego ani Redaktor ani nikt inny nie postawi pytania, jak to jest możliwe aby w wolnym kraju istotną i destrukcyjną rolę odgrywał psychopata i człowiek pozbawiony wszelkich zasad, norm, kultury i dobrego smaku. Mam na myśli Macierewicza,”
    ————————————

    Szanowny Gwincie,

    bardzo niezwykle, dziękuj.ę Tobie za podzielenie się z nami, powyższym Twoim dylematem. Wierzę w Twoją bezgraniczną szczerość, więc przyjmuję do wiadomości, że to objawienie , jest skutkiem Twojego stanu świadomości, zwłaszcza tej, dotyczącej Twojego wspaniałego PRL-u.
    Może teraz, kiedy pozwolę sobie uświadomić Ciebie, że podobne dylematy w PRL-u mieli dzisiejsi Twoi oponenci w ocenianiu tamtych czasów, tylko na skalę bardziej masową, i bardziej niebezpieczną, mniej ędzie trafiał Ciebie, ten rtaptus- ‘jasny gwint”. Jak zapewne doskonale wiesz, proces poznania, to między innymi zrozumienie i dopuszczenie do siebie argumentów swoich oponentów.
    W każdym razie , Antoś, to naprawdę mały pikuś…

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  60. Jasny Gwint,

    bardzo przepraszam za brak “Jasnego”, przy “Gwincie” w powyższym moim wpisie do Ciebie. To efekt zupełnie przypadkowy, niezamierzony.

    Pozdrawiam,Seastian

  61. Mam cichą nadzieję, że prezesunio, wprowadził swój folwark w drgawki, które oznaczają koniec pisu.

  62. maciek.g, 10.49. Napisałeś kolejną wersje konspektu na wieczorowy kurs dla aparatu partyjnego PiS i dla proboszczów. Wczoraj już ktoś inny konspekt tego typu napisał, mogłeś skorzystać.

  63. Szanowny Gospodarzu,

    Już kiedyś rekomendowałem na tym blogu czytanie komentarzy via RSS. Wtedy można sobie wyciąć kogo się chce. Ja na ten przykład powycinałem co bardziej agresywne persona i bardzo mi z tym dobrze.

    Jeszcze gdyby zechciał Pan wpłynąć na administratorów, żeby można było ściągnąć naraz więcej niż 10 wpisów, to byłoby doskonale. Takie ograniczenie jest w moim przekonaniu nadmiernie uciążliwe.

    Z pozdrowieniami
    m^2

  64. Panie Redaktorze !
    Cała ta farsa, ta hucpa, ta tragi-komedia nt. której toczy się ta dyskusja jest efektem i pokłosiem triumfu (w “głowach”, w mentalności, w edukacji, w atmosferze “medialnej” tworzonej przez Was Panie Danielu – to nie pretensja ad personam tylko zarzut do “środowiska” dziennikarzy !!! etc.) patriotyzmu trumiennego totalnie zawłaszczającego świadomość Polaków. Patriotyzmu kalekiego, hołdującego klęsce i ofiarom (często racjonalnie beznadziejnym i bezsensownym). “Smoleńsk” (i cały onturaż wokół niego) wypisz wymaluj mieści się w tej kategorii, w tej perspektywie.
    Niebawem będzie kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Zwiedzając niedawno – będąc na wypoczynku w Beskidzie Żywieckim – Muzeum Browaru w Żywcu (istniejącego od 1856 r, a ja jestem “fanem” tego piwa od prawie 40 lat – tak, tak w PRL-u też warzono tam b.dobre smakowo – zupełnie nie “korporacyjnie” i pod-jedną-globalną-stancę – piwo) naszły mnie dziwne skojarzenia z tą sprawą o której tu się toczy dyskusja: porównania osiągnięć wymiernych, materialnych, świadomościowych których egzemplifikacjami są dwa muzea (Browaru w Żywcu i Powstania W-skiego w Warszawie), uosabiające dwa rodzaje naszych osiągnięć, Polaków bytujących na tych ziemiach (stanowiących od 1945 roku Polskę w aktualnych granicach – choć to wskaźnik, granice państwa, jak wiemy z historii zmienny i płynny niesłychanie), dwoma wzorami postępowania. Hodowla – w mentalności, w społecznym odbiorze rzeczywistości, w recepcji historii i dziejów materialnych tych ziem – aberracji narodowych klęsk (widzianych w każdym fakcie historycznym nie pasującym do “naszego” obrazu świata), patriotyzmu “trumiennego”, fobii i pospolitego hucpiarstwa graniczącego z dewiacjami psychicznymi daje właśnie takie – jak widzimy dziś w mediach – efekty. Ja tam wolę to co proponuje zwiedzającym żywieckie Muzeum Browaru -polecam wszystkim: lepiej pić piwo i kontemplować nad osiągnięciami, budowanymi “po kolei” przez następujące po sobie pokolenia ludzi (uznających się – bądź nie – to rzecz nieistotna, najważniejsze to być CZŁOWIEKIEM – za mieszkańców tych ziem czyli Polaków), tworzących trwałe dobro, realizujących rozwój i postęp cywilizacyjny – to widać zwiedzając Muzeum Browaru naocznie – niźli płakać nad bezsensownym zniszczeniem miasta, śmiercią ponad ćwierć miliona obywateli i za( to “Kisiel”) “fortepianem, nutami i smokingiem dziadka”. O dobrach wielowiekowych kultury nie wspominając. Wzór niesiony przez Muzeum w Żywcu jest na pewno po stokroć bardziej europejski niźli “dęte” Muzeum – sprzyjające właśnie patriotyzmowi trumiennemu – Powstania Warszawskiego.
    Polecam ze wszech miar odwiedzenie Muzeum w Żywcu !
    WODNIK53

  65. @”jasny gwincie” – ze mną to chyba jest nas pięciu (a może sześciu).
    Pozdrawiam – ukłony dla CK-austriackiego Krakowa.
    WODNIK53

  66. “Blog jest otwarty dla wszystkich, ktorzy nie naruszaja dbrych obyczjow”??????!!!!
    Och, Gospodarzu! Dopuscil Pan do sytuacji, w ktorej strach czasami zajrzec na Panski blog, bo wiekszosc wpisow pochodzi od trolli i socjopatow, i nie widzui Pan naruszenia dobrych obyczajow? Naprawde bardzo nisko ustawil Pan poprzeczke. Przez kilka lat tolerowal Pan antysemickie i ksenofobiczne wpisy Lizaka-Zygfryda Gdeczyka. Nie zareagowal Pan ani slowem kiedy antysemickie wpisy Panskich Gosci skierownbe byly bezposrednio do mnie. To nie sa “dobre obyczaje” – ani Gosci, ani Pana Domu.
    Mam o to naprawde zal. Zwlaszcza, ze ostatnio socjopatyczny kontyngent Panskich Gosci, osmielony swa calkowita bezkarnoscia tutaj , usiluje skolonizowac blog Adama Szostkiewicza. Skrajne chamstwo, napasci ad personam, insynuacje, to wszystko kroluje juz u Pana, a teraz wdziera sie do Szostkiewiecza. Mam nadzieje, ze Adam do tego nie dopusci. Dlaczego dopuszcza Pan, PB raczy wiedziec.

  67. # Daniel Passent pisze:
    2010-07-28 o godz. 11:08

    … Uprzejmie informuję, iż poza jedną osobą blog ten jest otwarty dla wszystkich, którzy nie naruszają prawa ani dobrych obyczajów. Choć czasami ręka swędzi, by pogrozić, zwłaszcza tym nietolerancyjnym, którym przeszkadzają inni.

    Pozdrawiam i zapraszam!

    Serdecznie dziękuje, jak widać wciąż obecnym…
    I dlatego kocham nie zgadzać się właśnie NA TYM blogu.
    Jak długo będzie mnie to bawiło będę to robił wbrew Zosieńkom i Ewom Z.

    Jedni lubią godzinami z otwartymi gębami gapić się w TV inni wypisywać megalomańskie pierdoły na blogu. Mam nadzieje, ze nikt nie odbierze mi tego obywatelskiego prawa i przyjemności.

    kadett pisze:
    2010-07-28 o godz. 12:06
    Gratuluje Panu Kadettowi niezwykle przekonującego i dowcipnego według mnie wpisu.

  68. Baśka pisze:
    2010-07-28 o godz. 05:49
    „Czy demokracja nie zna bardziej skutecznego sposobu na ten stan permanentnego huśtania naszą łajbą? Czy u nas jest możliwa demokracja bezprzymiotnikowa, bo po różnych, w historii, epitetach nasuwa się nowy – polska demokracja i nie brzmi to dumnie.”

    Mój komentarz

    W historii niezbyt chwalebnie zapisał się pewien rodzaj demokracji, unikalnej w Europie, panującej w Polsce, kształtującej nasz kod społeczno-kulturowy przez długie wieki, zwanej demokracją szlachecką. Była to demokracja samowoli, niekończących się pazerności na przywileje (pacta sunt servanta) i mikroskopijnej władzy króla, demokracja gnuśności, rozwiązłości, indyferencji społecznej i politycznej, ciasnoty mentalnej.

    Moim zdaniem ważniejsze dla kształtowania podstaw społeczeństw obywatelskich od demokracji rozumianej współcześnie (bo ta funkcjonuje od niedawna) było państwo prawa, a w dawnych wiekach jego namiastka –samorząd miejski. W Polsce było tego malutko, nie wrosło to w glebę, jak w sąsiednich państwach od Zachodu.

    Do dziś większość krajan zapytana, jaką rolę pełni prawo, odpowie – prawo służy do karania ludzi, nie zdając sobie sprawy z prostego faktu, że prawo przede wszystkim organizuje społeczeństwo, buduje państwo, a funkcja karna, to jest pewien warunek brzegowy minimalizujący przypadki skrajne.
    Bardzo duża część społeczeństwa podzielając przekonanie o przede wszystkim karzącej roli prawa (m.in. podatkami) nie jest w stanie zrozumieć zadań parlamentu (nic nie robią, tylko grzebią się w papierach zamiast ludziom ulżyć).

    Przy tak marnych tradycjach z tą „normalną demokracją” nie będzie u nas prosto. Mentalność ludzi, to nie plastelina, muszą się wyerodować niej stare przekonania i nawyki i równocześnie zagnieździć nowe zapatrywania, w których prawo będzie potraktowane nie tylko jako nośnik przywilejów i kar dla obywateli, lecz także jako siła, medium organizujące, scalające społeczeństwo w sprawnie funkcjonującą zbiorowość.

    Fakty się będą liczyć, a nie nazwy partii.

    Pzdr, TJ

  69. p. kadett
    Jak sie o kims mowi to trzeba wiedziec co nieco.
    Galaj po powrocie z hitlerowskiego sanatorium wazyl 45 kg.
    Pracowal jak potrafil i jak bylo mozna.
    Jeden z jego nastepcow odmowil Mu minuty ciszy w Sejmie, zapytany listownie przezemnie o motywy – odpowiedziec nie raczyl.
    Panu radzlbym by lepiej trzymal sie pan swego mentora Moczulskiego i jego
    cytatow a nie przypinal latki Galajowi.
    On cos jednak zrobil i ludzie o tym pamietaja.

  70. # magrud pisze:
    2010-07-27 o godz. 23:17

    Andrzej Falicz

    Nie przyszło Ci nigdy do głowy, ze człowiek dysponuje określoną , skończoną ilością energii? Gdy trwonimy ją na walkę z nieboszczką, nie starcza jej nam na tworzenie.“

    Podobno kobiety są silniejsze.

    Tworzyć można różne rzeczy w różny sposób – ja, w przerwach pisania na blogu, staram się zasilać budżet Polski jak najwyższymi podatkami również w trosce o głodne dzieci.
    Tak realizuje swoją prawicowo-zindywidualizowaną wizję sprawiedliwości społecznej.

  71. Piszę po raz kolejny!
    Wpis z 12:12 nie jest mojego autorstwa!
    Administrator nie oublikował poprzedniej mojej infotmacji o tym fakcie.
    I usunął ją!
    Zadawałem w niej m.in. pytanie : Kto opublikował posta o 12:12 i podpisał go moim nickiem?

    Jestem bliski nadania sprawie biegu przewidzianego prawem.

    Rzeczona notka, nie została opublikowana z mojego komputera!

  72. UWAGA!. Byli czlonkowie i czlonki TPPR oraz TMTK powinni (powinne) bezwzglednie i szybko pozbyc sie znaczkow a takze legitymacji tych towarzystw.Zanosi sie bowiem na to, ze grupy bojowe pod dowodztwem niejakiego Falicza Andrzeja, beda robic nocne naloty na mieszkania, posesje i zagrody – w ktorych ukrywaja sie wyzej wymienieni (wymienione). Red.Passentowi – jezeli tez takie cos posiada – radze pozbyc sie kompromitujacych amuletow, tym bardziej ze mieszka w Warszawie – a wlasnie tam, oraz w Lodzi i w powiecie sieradzkim nalezy sie spodziewac szczegolnego nasilenia nalotow.

  73. Falicz 10.46
    Jeśli masz chwilkę czasu, to jako arbiter bon-tonu wskaż mi moje chamstwo i insynuacje.
    Bo napisałem że jesteś jak Czukcza ?
    Przecież Czukcze to fajne chłopaki.
    Bo stwierdziłem że za duzo piszesz, a za mało czytasz i myślisz ?
    No to sprawdzmy, ile razy dziennie i tygodniowo czepiasz sie Gospodarza i pouczasz wszystkich naokoło w co mają wierzyć. Tylko dwa trolloklony nękają i piszą jeszcze wiecej od ciebie.
    Dziekuje za pełny przedruk mojego tekstu.
    Honorarium za copyright przekaż na Owsiaka.

  74. Polecam

    http://www.rp.pl/artykul/514533_Szczesny__Postpolska__czyli__jasni__i__ciemni__.html

    Postpolska, czyli „jaśni” i „ciemni”
    Jerzy Szczęsny 27-07-2010

    W imię pamięci o swoim bracie Jarosław Kaczyński powinien powrócić do zmodernizowanej koncepcji IV RP – pisze prawnik i publicysta

  75. Szanowny Panie Blogowy!

    Do wymiaru moralnego tej sprawy Pańska trawestacja może i pasuje. Ale sądzę, że do aspektu politycznego znacznie lepiej pasuje oryginał: “To gorzej niż zbrodnia, to błąd”. Po co psuć dobry oryginał…
    Pewną tolerancję wobec organizatorów smoleńskiej hecy i głównych grajków marsza smoleńskiego (np. u “kartki z podróży”) skłonny jestem przypisać faktowi, że w ZZWPRL (Związek Zawodowy Właścicieli PRL) elementów endekoidalnych było (i jest) nie mniej, niż w PiS.

    Kłaniam się
    PS: termin “Marsz Smoleński” powinien być zakonotowany. Ale trudno o to w ulotnej materii blogu :-)

  76. jasny gwint
    (07-27 o godz. 19:19)

    “salonowe rozważania lub majczenia” – ha, nie masz pewności.

    Nie rozumiem jak życiorys prof. Walickiego może być wzorem. Wszak facet wyjechał z PRL na stałe, (uciekł?), przyjął obywatelstwo państwa “zbojeckiego”, w każdym razie wrogiego wobec PRL, jaki on tam “polski patriota” w twoim rozumieniu?

    Z drugiej strony, moje poglądy nie różnią się od poglądów prof. Walickiego, co próbuje przedstawić, ale to Ciebie jakoś nie dociera. Oczywiście mogę sobie porównywać, jak on do tego doszedł, jak ja. Nie wiem, czy Ciebe to obchodzi, a jeśli by Cię obeszło, to jakie wniosko wyciągnął byś. Np, to że prof. Walicki nie był w dobrych stosunkach z ojcem, nie znaczy wcale, że jego aresztowanie i skazanie nie miało wpływu. Albo studia i początek kariery w staliniźmie – to wszystko wpłynęło na jego entuzjastyczne przyjęcie “październikowego przełomu”. Wszak mogło być o wiele, wiele gorzej. Ja miałem to szczęście, czy nieszczęście, że ani nie widziałem wojny, ani stalinizmu i moje oczekiwania od PRL, generalnie od sfery publicznej były o wiele wyższe. Ale Walicki i tak wyjechał z PRL. Czuję się “oczyszczony”.

  77. Zastanawia mnie jakiż to kapitał polityczny zbija Kaczyński w ostatnich tygodniach. On chyba konsoliduje to co mu z tego kapitału pozostało.

    Niestety ciut za dużo.

  78. 1.Zbyniek pisze:
    2010-07-28 o godz. 12:12
    Kartko z podróży jestem jak najbardziej Twojego zdania zwolennikiem, ilu zacnych rodzin których bliscy zginęli w tej katastrofie milczy w swoim bólu chwała im za to.
    To że prości ludzie zawierzyli oszustowi z “Zespołem Macierewicza” który się okazł największą przypadłością wolnej Polski to ich sprawa ale to są osoby w mniejszości.
    Na której w perfidny sposób próbuje się zbić kapitał polityczny nie kryjąc w wypowiedziach największego cynika Polski że kiedy się rozdrapuje rany jego partii rośnie w sondażach
    2.Zbyniek pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-07-28 o godz. 12:31
    Uprzejmie informuję, że wpis z 12:12 nie jest mój. Mimo, że podpisany Zbyniek.
    Pytanie do administratora: kto się wpisał pod moim nickiem?
    Czyżby zementor? (podszywający się również pod the mentora?)
    Komentarz nie był z mojego kompa.
    3.Zbyniek pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-07-28 o godz. 13:33
    Piszę po raz kolejny!
    Wpis z 12:12 nie jest mojego autorstwa!
    Administrator nie oublikował poprzedniej mojej infotmacji o tym fakcie.
    I usunął ją!
    Zadawałem w niej m.in. pytanie : Kto opublikował posta o 12:12 i podpisał go moim nickiem?
    Jestem bliski nadania sprawie biegu przewidzianego prawem.
    Rzeczona notka, nie została opublikowana z mojego komputera!

  79. W związku z wyczerpaniem, przez opisywaną wcześniej sytuację, znamion kradzieży tożsamości i podszywania się pod inna osobę co narusza prawo powszechne obowiązujące w tym kraju, w tym Ustawę o Ochronie Danych Osobowych, zmuszony jestem wszcząć kroki przewidzane prawem w takich sytuacjach.
    Dodatkowo zachodzi podejrzenie, że celem sprawcy nie były wpisy na blogu a pheasing.

  80. TJ pisze:
    2010-07-28 o godz. 13:26
    Poprawka

    Jest:
    pacta sunt servanta

    Ma być:
    konstytucja nihili novi

    Pzdr, TJ

  81. Pisałem o Zycie, po tym padło kilka blogowych komentarzy.

    Oczywiście obniżka podatków bezpośrednich rządu PiS była oryginalnym w EU i bardzo skutecznym stymulusem fiskalnym, który przyczynił się do polskiej “zielonej wyspy”. PO rzecz jasna utrzymało go. Czas wprowadzenia (timing) wyśmienity – oczywiście przypadek. Prof. Gilowska przewidywała ileś tam lat tłustych tuż przed kryzysem – wszystko wszak zależy jak słowa takich osób się interpretuje – te lata tłuste miały przyjść w efekcie obnizki podatków. Podobnie jej słowa, że “nie potrafi wypełnić PIT”.

    Niemniej krytyczna ocena jej działalności bierze się stąd, że reforma finansów publicznych była szczątkowa, nieznaczna. Ale najgorszy jest styl tego wszystkiego. Porażający.

  82. Panu Faliczowi, raczącemu mnie cytować………

    “Socjopatia – zaburzenie osobowości, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm etycznych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie.

    Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. W większości przypadków dochodzi do konfliktu z normami prawnymi.

    Cechy charakterystyczne tego zjawiska:

    * brak sumienia i odpowiedzialności wobec innych
    * brak wstydu, poczucia winy i skruchy, osoby te nie są zdolne do głębokiej troski o drugiego człowieka
    * kontakty międzyludzkie są u socjopatów znikome, nastawione na eksploatację drugiej osoby
    * manipulowanie jednostką, wykorzystywanie do własnych celów
    * nieprzywiązywanie się do drugiego człowieka, brak reakcji na zaufanie, miłość i czułość; socjopata nie odbiera sygnałów z otoczenia, nie reaguje na przykłady innych, na to co jest normą, a co nie.

    Czy ta definicja jest nieadekwatna?

    “wielki Językoznawca” może przekręcać bądź zmieniać zakres znaczeniowy słów. Ja staram się wyrażać precyzyjnie, choć nie jestem doskonały……

  83. D.P – Gospodarz g.11.09
    dziekuję Gospodarzu miły za niezlekceważenie mojego wpisu ,treść
    Pana uwag o moich błędach oprawię w ramka i powieszę w moim “Biurze”.
    Pozdrawiam Serdecznie !

  84. A efektem końcowym kradzież.

  85. Zezowaty
    Współczesna publicystyka polska jest w pewnym sensie orwellowska. Myślę, że nie tylko cenzura systemowa knebluje usta publicystom ale również tradycje PRL-owskie czyli mentalny przymus zmagania się z nieistniejącą od dwudziestu kilku lat instytucją z Mysiej. Trudno się dziwić, że analizy Blogowiczów rownież bywają orwellowskie. Z natury rzeczy opierają się bowiem na publicystyce.
    Przykładem tego jest wygodny politycznie pogląd, że kilka milionów dorosłych ludzi bedących z natury zdziecinniałymi prostaczkami należy chronić przed “złymi ludźmi” typu Lepper, Tymiński, Giertych, Kaczyński itp. I cała para publicystyczno – polityczna idzie na zwalczanie tych polityków. Oczywiście, że oni zadziubywani kolejno upadają ale na ich miejsce wciąż przychodzą następni, bo niezmienna głupota kilku milionów naszych rodaków stwarza dla nich polityczną koniunkturę.
    Pytasz kto gra tę niekończącą się melodię – kto odpowiada za mitomanię kilku wyborców. Oczywiście, że kościół katolicki. Ten turpizm polityczny jest jego dziełem. Użeranie się z Kaczyńskim i jego ekipą jest klasycznym problemem zastępczym. Napisałem u red Szostkiewicza, że nie o Polskę Kaczyńskiego, pis-u tylko o Polskę proboszczów idzie. To oni konserwują stan umysłowy tych kilku milionów ludzi. Tak naprawdę odsunięcie od wladzy Kaczyńskiego i jego ludzi nic w tej sytuacji nie zmieni.
    Moim zdaniem mamy przed sobą trzy drogi. Albo będziemy tkwić w tym pacie i stagnacji albo musimy podzielić kraj. No i jest jeszcze jedna możliwość – zróbmy w końcu porządek z kościołem. To ostatnie wyjście zawsze w cywilizowanych krajach przynosiło dobre skutki.
    Oczywiscie to jest tylko moje zdanie. Rząd Donalda Tuska ma swoją wizje i dziarsko przystepuje do reform czego przykładem jest to, przyjęte wczoraj rozwiązanie
    http://wiadomosci.onet.pl/2203047,11,nowe_prawo_o_srodkach_przymusu,item.html
    Tak więc jest przed nami jeszcze czwarta droga. Myślę, że akurat ta najlepiej będzie odpowiadać wyborcom pisu
    Pozdrawiam

  86. “Zgoda buduje, niezgoda daje władzę!” — mógłby powiedzieć prezes. Divide et impera — zasada stara i wciąż przez niektórych stosowana. Szczęśliwym będzie dzień w którym straci ona swoją moc.

  87. Jasny Gwincie, ton wypowiedzi niektorych politykow widocznie odpowiada odbiorcom. Mysle, ze trzeba zaczac od siebie: dopoki w prywatnych relacjach jest miejsce na okreslenia “ten kretyn” a wyprzedzajacemu nas niezgodnie z przpisami wygrazamy piescia wyzywajac “ty chamie jeden” (a slyszy to najwyzej jadaca z nami osoba), nie ma sie czemu dziwic. Szczerosc to jedno, autocenzura i przyzwoitosc, to juz troche co innego.

  88. Kadet 20 43
    Chyba już nigdy w zyciu nie skompromitujesz sie bardziej, niż z okazji twojego występu na blogu jako”eksperta fiskalnego”.

    No i całą twoją tabelkę można potłuc o kant ……. stołu

    STAWKI PODATKOWE PIT 18 i 32 PROCENT, WESZLY W ZYCIE OD 1 STYCZNIA 2009 ROKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    PS. Jak nie wierzysz własnemu PIT ( chyba że go nie płacisz ????????) to zajrzyj do Wikipedii.

    I przypomnij sobie co mówił towarzysz Lenin:
    Uczyć sie, uczyć i jeszcze raz uczyć

    PS. Dalszych dyskusji z ignorantami ekonomicznymi nie prowadze. Jednak informuję, że zdaniem paru noblistów obniżanie podatków dochodowych dla osób fizycznych nie ma wpływu na PKB i rozwój gospodarczy. Jeżeli jakiś cwaniaczek, dbający o własną kase, z tytułem doktora występujacy w gazecie twierdzi inaczej, to zostawiam go tobie jako guru.

  89. Panie zezowaty,
    nic nie mam do Dyzmy Gałaja, a wręcz przeciwnie. Zachowałem Go sobie w wdzięcznej pamięci.

  90. Kartka z P. (07-28 o godz. 14:53)

    Przedstawiona diagnoza sytuacji jest prawdziwa. Polska jest krajem proboszczów, prałatów, i podobnych gości.

    Co dalej? Moim zdaniem drogi są dwie: jedna wiedzie wzdłuż tego potoka słów, pozorów, fikcji moralnej; druga zdecydowanie w lewo, w liberalizm.

    Czy zwrot jest możliwy w tej chwili? Nie wiem, wiele wskazuje na to, że jeszcze nie. Ale próbować warto. Jak?

    NB, “nowe prawo o środkach przymusy” faktycznie niczego nie zmienia, co najwyżej wprowadza pewien porządek i jasność do procesów – tak mi się zdaje.

  91. Mam wrażenie, że te różne wojenki, które wywołuje Kaczyński i “powolne mu władze PiS” (ktoś tu ładnie napisał, że każdy z członków tych władz może zdecydować co najwyżej o kolorze majtek, które wdzieje na dany dzień) lub do których daje się łatwo prowokować, służą rządowi, który może bez rozgłosu szykować pakiet ustaw, które zechce wprowadzić z początkiem nowego sezonu politycznego. Pewnie niektóre nie będą zbyt popularne, bo będą oznaczały wyższe podatki bezpośrednie lub pośrednie (min. Boni już wypuścił balony próbne), może też podniesienie wieku emerytalnego (dla mnie jest ona tak konieczna jak codzienny zachód słońca) i komercjalizację szpitali (uważam za wskazaną). A może coś jeszcze?

  92. Samozwanczy lewicowcy, lewicowy felieton oraz epigoni realnego socjalizmu uzurpujacy sobie socjalistyczna wylacznosc, czesto dobrowolnie wpadaja w pulapke populizmu. Sadza oni bowiem, ze krytykowanie polskiej polityki na prawo od centrum wystarczy na stworzenie solidnej sceny po lewej stronie. Niestety owe wysilki zatrzymuja sie na etapie sredniej jakosci scenografii. Niedorzeczne porownania z faszyzmem w Niemczech oraz Europie (rowniez w Polsce?), odwolywanie sie do zagrozenia plynacego z jednej partii, generowanego przez jednego czlowieka nie tylko relatywizuja zbrodniczy okres 33-45, lecz kreuja sztucznego wroga w tej ekwilibrystyce polityczno-intelektualnej. W rzeczy samej ten sam dukt myslowy, te same bezmyslne instrumenty, nieskutecznie, jak sie okazuje, zwalczane u drugich. Stad widoczne poirytowanie nie tylko w blogosferze, podczas kazdej, prawie zawsze nieudanej proby rehabilitowania nibysocjalizmu à la PRL. Widoczne sa w owych ponawianych probach potkniecia na wlasne zyczenie. Tesknota za czasem zaprzeszlym potwierdzana przez badania demoskopiczne tych czasow jednak nie wroci. Ba, powrotu do nich nie zycza sobie sami stesknieni. Dla wielu natomiast, nowa postawa jest lewicowy antysemityzm, dotychczas asocjowany z konserwatywna z reguly prawica. Prawica sie jednak uparcie (re)socjalizuje I emancypuje stawiajac na socjalna gospodarke rynkowa oraz opieke spoleczna socjalnie slabych. Ruchy lewicowe natomiast z przyproszonym prawym okiem traca czesto kontakt z wyborcami i oddaja sie juz li tylko werbalnej krytyce kapitalu i globalizacji, zapominajac przy tym o priorytecie wlasnosci prywatnej. Problematyka ekologiczna spychana jest z politycznej agendy na trzeci, nieistniejacy plan. Relatywizowanie nazistowskiej przeszlosci przy uzyciu populistycznych porownan oraz antysemicka mowa krytykow globalizacji, sluszna przy tym poniekad krytyka polityki izraelskiej sa li tylko pozornie sprzeczne. Pragnienie wyzwolenia sie lewicy z jej historycznego szarocienia prowadzi ja czesto w pulapke populizmu oraz czesto w pulapke antysemtityzmu. Nie mam tu na mysli prymarnych porownan w blogosferze oraz przypisywania Zydom odpowiedzialnosci za Shoa, ktory niejako sami sprowokowali, jak twierdzila przed rokiem Magrud, chcialbym jedynie przypomniec o antysemickich sladach w przestrzenii lewicowej w otatnich latach. Gwoli historycznego przypomnienia, widoczne sa one nawet wsrod wczesnych socjalistow, w ruchu robotniczym XIX i XX wieku oraz u klasykow marksowskich (marksistowskich). Antysemityzm jest szczgeolnie widoczny w krajach Bloku Wschodniego po 45 roku, w kampaniach stalinowskich w procesach pokazowych w Czechoslowacji i ZSRR. Przy obecnej pseudodebacie o PRL mamy okazje zastanowic sie na ile i o ile prawicowe oraz lewicowe tendencje radykalne sa tozsame w tym aspekcie. Niewatpliwie laczylo je dazenie do kultu jednostki, laczyla je negacja pluralistycznych systemow demokratycznych, dogmatyzm, skrajne myslenie na zasadzie wrog-przyjaciel. Chetnie rzucane hasla; chciwi kapitalisci, zydowski kapitalizm podtrzymuja nute nieokreslonych sil, ukrytych w cieniu. Protokoly Medrcow Syjonu schowane na codzien gleboko w szufladach biurek, uzywane sa jako argument podczas krytyki Izraela, a sam Izrael uwazany jest w zaleznosci od politycznych potrzeb jako centrum syjonizmu po 45 roku. Antysyjionizm natomiast, jako “zamienny” argument przy sporach antysemickich jest ciagle aktualny wsrod skrajnej prawicy, radyklanej lewicy oraz wsrod islamistow. Ba, antysyjonimz i populizm odzyskuja dostep do salonu. Przedstawianie Palestynczykow jako ofiary oraz porownywanie akcji armii izraelskiej z czynami nazistow i czeste stawianie znaku rownosci miedzy Zydami na swiecie oraz Izraelczykami jest wyraznym antysemickim sygnalem. Binarnie przedstawiany obraz swiata; biedni i uciskani po jednej, natomiast imperialisci po drugiej stronie polityki jest typowa kalka ilustrujaca rowniez konflikt palestynski. Stanowisko prosyjonistyczne bylo w PRL, w przeciwienstwie do krajow zachodnich, stanowiskiem przemilczanym, a po 1967 roku regularnie zwalczanym. Nigdy nie bylo stanowiskiem oficjalnym. Gdy antysyjonizm wszedl do felietonowego salonu miedzy 70, a 80 rokiem w Europie, to w Polsce jest tematem w wyzwolonym juz salonie politycznym dopiero po 90 roku. Dochodzi do tego salonowy antyamerykanizm. Przypomina to manifestacje na zachodzie Europy podczas wojny libanskiej, manifestacje mialy miejsce przed synagogami, a nie przed ambasadami Izraela. Pisanie o Izraelczykach jako rasie nowch panow i o pogromach Palestynczykow oraz o lobby izraelskim w USA przypomina trockistowskie teorie o nierefomowalnosci panstwa syjonistycznego oraz wynikajaca stad koniecznosc jego zniszczenia. Syjonizm przedstawiany jest dzisiaj jako forma rasizmu. Chetnie pomijana jest rola Iranu w konflikcie palestynsko-izraelskim. Skutecznie wypychamy ze swiadomosci zagrozeniew Europie. Rzadko mowi sie o zwyklej wojnie, ktora ma miejsce w Izraelu. Organizacja Attac, wychwalana w blogosferze przez Bobole artykuluje swoj program uzywajac jezyka antysemickiego. W manifestacjach Attacu biora od czasu do czasu udzial nazisci i nikomu to nie przeszkadza. Aktywisci Attacu utozsamiaja swoja walke z neoliberalna globalizacja, z walka o prawo samostanowienia Palestynczykow. Lewicowe partie niepotrzebnie widza ruchy syjonistyczne jako konkurecje do socjalizmu. Prowadzi to bezposrednio do pozytywnego postrzegania islamizmu jako naczelnego wroga zachodniego imperializmu. Lizakowi Ludzie moga sie przy tym wiele nauczyc. Chodzi mianowicie o zrzucenie odpowiedzialnosci za przeszlosc, szkoda jednak, ze myslenie o odpowiedzialnosci za przyszlosc jest sladowe. Widze tu watki rownolegle w checi postrzegania PRLu przez lewicowcow w blogosferze. Przypomina mi sie Magrud patrzaca w przyszlosc; przyszlosc bez koniecznosci rozliczenia sie z przeszloscia przy ciaglym szukaniu tematow zastepczych jest niemozliwa do zbudowania, szkoda ze Magrud oraz Lizakowi Ludzie o tym zdaja sie nie wiedziec. Zastanawiam sie skad sie bierze akceptacja sadu lustracyjnego majacego dowiesc stan wskazujacy na bycie ofiara oraz calkowita negacja jednoczesnie kazdego osadu przeszlosci PRLu wlasnie z pozycji ofiar. Zapominamy przy tym, ze w wiekszosci bylismy ofiarami niezaleznie od tego, po ktorej stronie sie znajdowalismy. Samo twierdzenie braku przynaleznosci partyjnej nie uczyni zadnego z nas tzw. dobrym lewicowcem. Niedorzeczne byloby zrownanie skrajnej prawicy z lewica, dlatego tez poprzestalem na probie porownania, zaznaczam porownania niektorych watkow w obu politycznych nurtach.
    ET

  93. Chyba jednak powinienem był przeczytać, zanim kliknąłem “Dodaj komentarz”. Zdania wyszły mi tasiemcowe, do tego z wtrętami.

  94. Wodniku absolutnie zgadzam się z Tobą w ocenie muzeum powstania. Byłam tam raz towarzysząc młodzieży z innego miasta i wyszłam autentycznie zniesmaczona. Nie jestem osobą najmłodszą i pamietam PRL ale takiej nachalnej propagandy sobie nie przypominam. Fanatyczni przewodnicy tłumaczący, że bohaterski zryw miał na celu przede wszystkim niedopuszczenie do opanowania stalicy przez “czerwonych” bez zająknięcia przechodzą do oskarżania Rosjan , że przez ich bezczynność ginęły w Warszawie tysiące ludzi. Na uwagę o braku logiki reagują inwektywami, że jesteś osobą otumanioną przez komunistyczną propagandę. Dlatego też wolę prawdziwe muzea pokazujące to co cenne – polecam gorąco cudowne muzeum secesji w Płocku i starych maszyn włókienniczych w Opatówku. A a propos browaru rekomenduję przedegustowanie wyrobów browaru w Jabłonowie – dla koneserów ciemnego piwa “Belfast” o niepowtarzalnym smaku. Pozdrawiam

  95. “Jak nie krzyżem, to katastrofą” albo jeszcze czymś innym, bo każdy pretekst jest dobry dla histerycznej części PiS. I to bardzo dobrze, iż tak wyraźnie jałową okazała się “wierchuszka” tej partii bez poważnych pomysłów. Najbardziej mnie cieszy “rzucanie zabawek” przez M.Migalskiego – pożal się Boże doktora nauk politycznych, który swą prokaczyńską wazeliną chciał podbić serce prezesa. Nie ma co rozdzierać szat z powodu macierewiczowskiej “walki o prawdę” – rezultat będzie bardzo dla Polski pozytywny, bo PiS-owi ubędzie nawet żelaznego elektoratu; w wyborach parlamentarnych nie wyjdzie ponad 15%.

  96. Wydaje mi sie, ze wreszcie zrozumialem oburzenie pseudolewicowej strony w blogosferze. Otoz przedstawiciele tej lewej strony tytulowej nie moga sie pogodzic z faktem, ze to wlasnie wyborcy ponosza odpowiedzialnosc za obecnosc (po)szczegolnych postaci w polityce. Proponuje wiec przejscie do krytyki wlasnie wyborcow, a nie politykow, ktorzy po paru latach zmuszeni zostana do odejscia. Wyborcy natomiast zostana. Dlaczego oburzamy sie na siebie samych. Skad sie bierze owo samookaleczanie sie i postepujaca kleptokracja. Pora podjac wrecz, walke wrecz z wyborcami. Z soba samym?
    ET

  97. Gdy to piszę, komentarzy w blogu było 90. Z tego połowę pomijam, jako z reguły nie warte czytania, mamy zatem 45. Z tego nie zgadzam się z dwudziestoma, zgadzam z dwudziestoma… Zostaje pięć ekstra. Czworgu autorom wpisów kłaniam się w pas za wniesienie świeżej i ciekawej ścieżki rozmyślań(Kartka z podróży, Qba, Tom2, TJ z 13,26).
    Natomiast bratni uścisk piwożłopa przesyłam Wodnikowi53, choć wiem,że nie o piwo mu szło. A oczywiście z Redaktorem zgadzam się jak zwykle.
    Zmykam na urlop i nie będę się włączał w żelazny temat o powstaniu warszawskim, bo od dziecka mnie mdli…

  98. wiesiek59 pisze:

    2010-07-27 o godz. 22:31

    Dlaczego socjopaci?
    Czy w taki sposob zwraca sie Pan do sasiada?
    P.S.
    Jezyk Passenta nie jest jezykiem zgody.

    Slawomirski

  99. Janina Nowicka pisze:

    2010-07-27 o godz. 22:41

    Szarganie martyrologii narodu nic pozytywnego nie wnosi.

    Slawomirski

  100. Andrzej Falicz pisze:

    2010-07-28 o godz. 13:55
    Polecam

    “W imię pamięci o swoim bracie Jarosław Kaczyński powinien powrócić do zmodernizowanej koncepcji IV RP”

    Mój komentarz

    Smutne jest to, że pamięć o swom bracie (prywatny ból) ma być podstawą “powrotu do zmodernizowanej koncepcji IV RP”.

    Mąż stanu nie może, to jest jego obowiązek wobec państwa, kierować się osobistymi urazami, czy prywatnymi bólami w podejmowaniu projektów politycznych, które mają określać przyszłość państwa. Personalizacja motywacji, to przypadłość.

    Pzdr, TJ

  101. hematemesis pisze:

    2010-07-27 o godz. 22:53

    Totalitaryzm do dzis przeszkadza Polakom w zrozumieniu demokracji i tolerancji.

    Slawomirski

  102. Specyficznie urodziwy z nie do ukrycią wadą mentalną niejaki Jarosław K. celowo destabilizuje i państwo i jego organa. Po trupach do celu do raz utraconej juz władzy. Będzie tylko gorzej bo na zbyt wiele mu sie pozwala. Teraz atak, “wielkiego językoznawcy” i jedynego prawdziwego Polaka patrioty wśród gawiedzi, na prezydenta elekta, Trafnie zauważył Miller , że działanie Kaczyńskiego to jakby kopia zdobywania władzy przez Adolfa H. Zadziwia przyzwolenie na taką działalność.

  103. Pani Zosienka (8:23) ma rację. Rzeczywiście zadumajmy się wspólnie na Powstaniem Warszawskim jak nakazuje tradycja. Wspomnijmy po raz kolejny oddziały AL walczące w nim ramię w ramię z zaplutymi karłami reakcji. Pochylmy się w zamyśleniu nad grobami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Gajcego, Krystyny Krahelskiej. Pomyślmy chwilę o Marku Edelmanie, który nie wiadomo po co się do Powstania przyłączył. Nie wstydźmy się ujawnić naszych uczuć. Niech PiS wie, że są jeszcze w Polsce ludzie rozsądni i nowocześnie myślący. I na zakończenie jeszcze raz wróćmy myślą do ofiar katastrofy smoleńskiej: Izabeli Jurgi-Nowackiej, Jerzego Szmajdzińskiego, Lecha Kaczyńskiego i wszystkich innych, których ten samolot tak tragicznie połączył.

  104. Zosienka pisze:

    2010-07-28 o godz. 08:23

    Zosienko nikt ciebie nie bedzie szanowal jesli ty nie zaczniesz szanowac siebie.

    Slawomirski

  105. Sir Jarek pisze:

    2010-07-28 o godz. 08:54

    Pustke zyciowa proponuje wypelnic duchowoscia Tolstoja.

    Slawomirski

  106. @ kartka , dmiesz w jedną tylko trąbke . Rację ma @Zezowaty . Ktoś gra i podkręca grą publikę ! Przypisywanie wszystkiego “katolickiemu ciemnogrodowi ” jest wielkim uproszczeniem . W końcu w Rep . Weimarskiej
    zwyciężył , kto zwycięzył . Kk i Polaków tak nie było .
    Łajdackich trębaczy należy okiełznać prawem !
    Tu miał rację @Zyks – atak JK jest zaporą ogniową przed OCZYWISTOŚCIĄ wszystkim znaną . Nie wiem , czy widziałeś co wygadywał JK dziś tj. 28 .07 przed wejściem na konferencję prokuratoską !
    Zakwestionował WSZYSTKO – lącznie z Rządem i Prezydentem Komorowskim.
    Stara praktyka złodziejska . W szajce , jedni kradną , ale są wyznaczeni , którzy krzyczą : łapaj złodzieja ! Odwracają tym uwagę od właściwych sprawców . Znane . Nędzne , ale jeszcze (trochę ) skuteczne . Mam nadzieję , za Zyksem , że to już ostatni atak szczura w pułapce !

  107. Kartka z P. (07-28 o godz. 14:53)

    Diagnozę tę – że Polska jest krajem proboszczów, prałatów i podobnych gości – potwierdza jeden z najzdolniejszych polityków polskich, prezes Kaczyński.

    Należy wsłuchać się w jego słowa, wmyśleć i pojąć. Wcale nie robię sobie jaj. Prezes powiedział – katastrofa smoleńska jest zbrodnią w sensie potocznym. I tę prawdę powyżej potwierdzili blogowicze i odkryli jej własciwy sens.

    Ostatni prezes powiedział – “w Polsce wręcz nie można mówić o demokracji, jest tylko bardzo przezroczyta fasada”. Jak najbardziej! Proboszczowie i prałaci poparli swojego kandydata na prezydenta i przegrali. Nie po raz pierwszy zresztą. I co dalej rządzą, dyktują, kompromisy zawierają, majątki dostają itd, w całej rozciągłości – ich jest na wierzchu. Mimo, że poparcie mają mniejszościowe. A jednak. Nawet kontrkandydatowi w II turze też nie jest daleko od proboszczów i prałatów. I to jest demokracja a la Polacca, co prezes tak precyzyjnie wyraził. Nie można mówić o demokracji, są procedury demokratyczne nie do końca zrealizowane i w ten sposób tworzy się przezroczystą fasadę. PiS rzuca jakieś tematy, media się rzucają na to, nikt nie podejmuje prawdziwych tematów, debata przed wyborami czasami o nie zahacza i to wszystko. Lekka, zwiewna przezroczystość bardzo na rękę proboszczom i prałatom.

  108. jasny gwint pisze:

    2010-07-28 o godz. 10:13

    Postawa godna czlonka (T)PPR.

    Slawomirski

  109. Absolwent,
    Wróciłem do swojego wpisu i stwierdzam, że masz rację. Bóg mi świadkiem, że chciałem napisać, że 2007 był 1. rokiem funkcjonowania reformy Zyty Gilowskiej. I to jest prawdą. Składka rentowa została zmniejszona w 2 etapach. 1 etap zaczął się w lipcu 2007 (zmniejszenie z 13% do 10%). Nie zmienia to w niczym wymowy danych z tabeli, które świadczą jednoznacznie o tym, że zmniejszenie obciążeń podatkowych nie musi wpływać jednoznacznie na wzrost deficytu budżetowego.

    Jeżeli jest taki ekonomista, nie mówiąc już że to może być i noblista, który twierdzi, że nie ma zależności pomiędzy budżetami gospodarstw domowych, kształtujacych popyt krajowy, budżetami przedsiebiorstw i PKB i neguje oddziaływanie podatków dochodowych na zachowania podmiotów (oszczedności, konsumpcja, inwestycje), to z powodzeniem można uznać go za kompletnego ignoranta.
    W ten sposób taki ignorant podważałby ABC ekonomii i sam sposób liczenia PKB ex definitione. Zawsze warto zajrzeć do oficjalnej definicji i przy okazji przypomnieć sobie prof. Leszka Zienkowskiego, oddając mu hołd.

    http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-662.htm
    http://www.rp.pl/artykul/19419,374050.html

  110. Kadett,12.28. Te miliony, czego powinieneś się domyśleć to czysta “licentia poetica”. Niekiedy tak trzeba. Dzięki za piękną pieśń z naszej historii. Każdy czas ma swoje pieśni, takie jakie potrzebuje. Czy nie ciekawi Cię, że dzisiejszy czas nie ma żadnych swoich pieśni. Ma natomiast masowo używane, od kołyski do prezydenta, wulgarne przekleństwa. Widocznie czas takich potrzebuje.

  111. Kartce
    Marzenia to miec mozna.
    Mialem kiedys okazje zobaczyc jak wyglada TWIERDZA.
    Za tzw komuny byla to siedziba Rokossowskiego – przyszlego Marszalka Polski.Potem rezydowali tam szefowie armi czerwonej a przynajmniej tej czesci co byla skierowana na zachod.
    Wiedzieli ci ludzie jak zabezpieczyc swoje sztaby i siedziby.
    Po ich wyjezdzie palac z przyleglosciami zajal K K.
    Zmuszony okolicznosciami wszedlem tam kiedys , to co zobaczylem za drzwiami – przestraszyloby chyba chlopakow z Gromu gdyby mieli to szturmowac.
    Chodzi o nowe zabezpieczenia , nie te po krasnoarmiejcach.
    Nic nie zalatwilem , wychodzac tylko pomyslalem PRZED KIM CI W SRODKU CHCA SIE BRONIC , KTO MA ZDOBYWAC TA BASTYLIE.
    Podobno kiedys kandydatow do sztabu generalnego poddawano probie.
    Kazano opracowac obrone Polski.
    Wynik proby zalezal od tego na ktorym brzegu kandydat ustawial obrone na wschodnim czy zachodnim.
    Pare dni temu pytalem na blogu – czy potrzeba nam tylu biskupow – no ponoc to jest w gestii KK i nam nic do tego.
    Mozliwe , nie slyszalem by parafianie uzyskali poparcie dla zmiany proboszcza od biskupa nawet jesli nosil czerwone majtki.
    K K jest przewidujacy , Bastylia moze byc potrzebna , tylko czy wystarczy obroncow ?
    Acha , gdzie ta twierdza ? w Legnicy.

  112. Zbyniek, 14:37, dziś

    Super! No to mamy pierwszy proces na blogu! O kradzież cennej tożsamości.
    “Po-żar, po-żar, coś na-resz-cie dzieje się!”. Zobaczymy, jak działa ta niezależna prokuratura :-). Mam nadzieję, że to pierwszy, ale nieostatni (proces, nie pożar).

  113. W nawizaniu do wpisu narciarz2 Zgadzam sie w calosci isadze ze nalezy zglosic sprawe do prokuratury jao ze zachodzi podejzenie wymienionych zamiarow

  114. @joanna 07/28 15:21

    Szanowna Kolezanka Blogerka zbyt surowo osadza Muzeum Powstania. Jest ono dziecieciem swego czasu i dlatego sluzy bardziej dostarczeniu rozrywki zwiedzajacej gawiedzi niz nauce historii. Nie mniej daje ono wspolczesnym widzom to po co przychodza a fakty, ktore Szanowna Pani podaje bynajmniej nie sa propaganda jesli ma to znaczyc, ze odbiegaja od prawdy historycznej. Wiecej informacji na ten temat zawarlem na http://bobolowisko.blogspot.com “Kamienie na szaniec” July 18 , 2010.
    Oczywiscie muzeum starych maszyn muzeum secesji maja tez swoje dobre strony ale ich znaczenie dla Polski jest nieco innego rodzaju.

  115. ET pisze:

    2010-07-28 o godz. 15:18

    Dziekuje za kolejna porcje racjonalnego myslenia.

    Slawomirski

  116. TO. 14.19. Miałem dobrą wolę zrozumieć o co chodzi. Intencją mojej krytycznej reakcji było uzasadnienie, że Walicki kształtował się właściwie sam i sam dokonywał wyboru. Ja także studiowałem w czasach stalinizmu i także entuzjastycznie powitałem październik, stąd łatwość zrozumienia i podziw dla mądrości Walickiego. Reszta była we własnych rękach Profesora, moich i każdego kto chciał, kto był ambitny i pracowity. Nikt mu w tym nie przeszkadzał, wręcz pomagał. Walicki jest tego doskonałym aczkolwiek niewygodnym przykładem. Większości tych, którzy teraz są kombatantami lub tzw opozycją demokratyczną i czerpią z tego profity tego się nie chciało, wozili się, leniuchowali, obijali, krytykowali i czekali. Teraz krzyczą, bo tylko krzykiem mogą ukryć swoja nieudolność, chciwość lub pychę. I mamy Macierewicza a jak piszą ze Szwecji Wałęsie chcą odebrać Nobla. Wrócimy do sprawy jak uda Ci się przeczytać książkę, aczkolwiek w to wątpię.

  117. joanna pisze:

    2010-07-28 o godz. 15:21

    “jesteś osobą otumanioną przez komunistyczną propagandę”

    i redaktora Passenta

    Slawomirski

  118. Kartka z podróży, 14:53

    Alleluja! Eureka! Dotychczas coś przebąkiwano o “trzeciej drodze”, ale nie było pełnej zgody… “Karetka” podsuwa nam pomysł na ratunek: czwarta droga!
    To byłoby tak:
    “No i jest jeszcze jedna możliwość – zróbmy w końcu porządek z kościołem. To ostatnie wyjście zawsze w cywilizowanych krajach przynosiło dobre skutki”.

    Ale jak? Kartka nic nie pisze:-(. Niech zgadnę, kartko: czarnych na latarnię? :-)

    Już teraz wiem, co “kartka” robiła w Hiszpanii (kiedyś opisywała tu swoje turystyczne wrażenia stamtąd). Kartka po prostu studiowała tam ową czwartą drogę, wdrażaną w czasie wojny domowej w wielu okolicach Hiszpanii. Bo ja wiem, “kartko”… bez przesadyzmu… to chyba nie takie proste :-(

  119. Nobliści podobno twierdzą, że “obniżanie podatków dochodowych dla osób fizycznych nie ma wpływu na PKB i rozwój gospodarczy”. Fascynujące! a jak nobliści tłumaczą to, że wzrost PKB odnotowano jedynie w Polsce – tzw. zielona wyspa? Ostatnim razem twierdzili, że to bujda, bo inflacja w Polsce jest 3-4 % (sic!), a dynamika PKB nie jest w cenach stałych. Chyba to byli nybliści, nie nobliści (od nibble – podgryzać).

    NB, stymulus fiskalny, o którym tyle się mówi, może być po stronie wydatków budżetu, albo obniżenia przychodów, czyli podatków, w tym przypadku bezpośrednich. Pytanie, który rodzaj stymulowanie jest lepszy? Etatyści z automatu zakrzykną, że stymulowanie przez zwiekszone wydatki państwa są lepsze. Ryzykanci ci etatyści.

  120. PANIE REDAKTORZE, Pańska córka kiedyś w telewizji powiedziała, że przy Panu nikt nie poważył się użyć słowa powszechnie uznawanego z brukowe, czy coś w tym rodzaju. A tymczasem czytam dziś niejakiego Sir Jarka, który o pośle Kaliszu pisze “korporacyjne ścierwo” (ten pan zresztą często argumenty zastępuje bluzgami). Więc, jak to jest z Pańskim puryzmem językowym. Co raz kadzę Panu, a tu tymczasem takie “numery” puszcza Pan na swoim blogu.
    A teraz ad rem. Wymienił Pan wśród osób, które straciły bliskich w smoleńskiej katastrofie panią Ewę Komorowską, wdowę po wiceministrze obrony narodowej Stanisławie Komorowskim. Na mnie jej wypowiedź w TVN zrobiła wyjątkowe wrażenie. Tej godności i kultury osobistej wielu może jej tylko pozazdrościć. Cytuję z pamięci zdanie, które do sztambucha powinni sobie wpisać szczególnie Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz: “Po każdej wypowiedzi posłów PiS na temat katastrofy czuję się tak, jakby przejechał po mnie walec”. Pozdrawiam

  121. Na polityce się nie znam. Kto mial wygrać wybory, bylo mi obojętne. Bo w/g slów satyryka: “Ksiądz pana wini, pan księdza a nam prostym zwykly dobrobyt”
    Natomiast na chlopskim rozumie polegam. I sprawę glownej przyczyny katastrofy smoleńskiej widzę w organizatorach tej “wycieczki”,pracownikach Kancelarii Prezydenta.
    1.Kto rozsądny planuje przelot samolotem za granicę na podrzędne lotnisko na tzw.”styk: tj. jeden sztywny termin rozpoczęcia uroczystości w Katyniu?Oprócz mgly czy zlej pogody, przed lądowaniem s-tu prezydenckiego , na pasie startowym mógl się np. “rozkraczyć”inny lądujący i co wtedy? Wtedy trzeba lecieć na lotnisko zapasowe lub wracać do domu..
    2 .Wyjście powinien organizator przewidzieć, jakie?
    3. Awaryjny termin rozpoczęcia uroczystości o czas przejazdu środkami kolowymi z lotniska zapasowego i podanie tego punktu do wiadomości zalogi. Ten punkt planu zapobiegl by zamieszaniu na pokladzie, nerwowości dysponenta s-tu , nerwowości Szefa Protokolu, wizyt “poslańców” w kokpicie, prawdopodobnych nacisków , desperackich poczynań zalogi, niepotrzebnych niewinnych ludzkich śmierci.
    Po takim prostym, przemyślonym zaplanowaniu, nic w polityce by się nie zmienilo. Po trochę późniejszych wyborach, wygral by ten sam kandydat,
    nie bylo by śledztwa, krzyża, żaloby, podzialy by zostaly, choć być może nie tak ostre.
    Widocznie w KP nie bylo jednego chlopka- roztropka, a i zatwierdzający plan tej wycieczki, nie grzeszyl zdrowym pomyślunkiem.
    A może “Bóg tak chcial”? pytam choć w niego nie wierzę.

  122. Sir Jarkowi zwracam jeszcze uwagę, że “naprawdę” na pewno pisze się łącznie.

  123. Ujmę to tak:

    Szoszoni, jastrzębie, gołębie, motyle,
    Kudłaci, frustraci i inne debile.
    Dewianci, stuknięci, pogięte szajbusy,
    Matoły i ćwoki, i inne raptusy.

    Pacany, przygłupy, kretyny, matołki,
    Tępaki, nieuki, bałwany i kołki.
    Głupole, kałmuki, kołtuny, nieuki,
    Ciemniaki, wariaci, jełopy i tuki.

    A końca nie widać. Co dzień frakcja nowa
    I już do działania jest każda gotowa.
    Dla wodza pracują, pokłony oddają,
    Bo wszystkie te frakcje to wodza kochają!

    I wódz kocha frakcje. On dzieli i rządzi,
    Na listy wpisuje, ocenia i sądzi.
    Uśmiechy rozdaje i nikt się nie żali.
    A gdy ktoś podskoczy, to temu przywali!

    Rodziny katyńskie, prawdziwi Polacy,
    Tam Żydzi, masoni, a tutaj swojacy.
    Tam diabli, szatani, a tu zaś anieli.
    I tak sobie prezes wszystkich wszędzie dzieli!

  124. Ja skromnie skomentuję pytaniami tylko przemyślenia Autora. Ciekawe jak długo będą się ludzie nabierać na pomysły J. Kaczyńskiego, Maciarewicza, Kurskiego, Brudzińskiego i im podobnych. Kiedy zrozumieją, że oni mają w głębokiej pogardzie ich smutek, nadzieje i wiarę. I pytań można stawiać jeszcze wiele. Pozdrawiam

  125. Telegraphick Observer
    Być może podstawa prawna do jednoczesnego skucia, omotania kaftanem, założenia blokady kolana, spałowania oraz ostrzelania pociskiem hukowym delikwenta porządkuje stan prawny. Tym niemniej w cieniu smolenskich jęków panstwo podejmuje ciekawe dzialania. Od maja trwa rekrutacja do wewnętrznych sił bezpieczeństwa – odpowiednika amerykanskiej Gwardii Narodowej. Jej stan ma w tym roku wynosić 10 tys przećwiczonych (w czym?) bojowców a w przyszłym już 20 tys. Nie sądzę aby ludzie ci mieli być wykorzystywani do wynoszenia staruszek z zalanych domów – jak na razie dobrze sobie z tym radzą mniej kosztowni strażacy. Oczywiście na moich domniemaniach ciąży PRL-owska trauma, bo pamietam podobnie zorganizowanych chłopaków ze stanu wojennego.
    http://www.profesjonalizacja.wp.mil.pl/pl/53.html
    Pozdrawiam

  126. absolwent pisze:

    2010-07-28 o godz. 13:48
    Falicz 10.46
    Jeśli masz chwilkę czasu, to jako arbiter bon-tonu wskaż mi moje chamstwo’

    Tego w Twojej szkolce ekonomii nie uczono wiec nie zrozumiesz.
    Zaoszczedze Ci bolu glowy.
    Skoncentruj sie na tematach bez oceniania z gory ludzi – inaczej wyglada to na wypociny zakompleksionego frustrata z filmu ‘Dzien swira’ – naprawde mozesz sie nie zgadzac bez opinii o adwersarzu.

    A z drugiej strony jestes kim jestes i Twoja forma wypowiedzi jest odzwierciedleniem pogladow – bezkompromisowo zabawna.

  127. “Niebywałym jest też to, że nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności. W przeciętnym kraju demokratycznym po czymś takim rządu już by nie było, zostałby zniesiony z powierzchni ziemi, jego członkowie nie mieliby czego szukać w polityce – sugerował prezes PiS.”

    Co sądzić można o takiej wypowiedzi prawnika, wieloletniego polityka kraju demokratycznego?
    Proces już się odbył? Dochodzenie zostało zakończone? Są podejrzani?
    Nie, obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa z domniemaniem winy……..

    Czy ten człowiek po informacji “że jest w kręgu podejrzeń” sam zastosuje się do swoich sugestii? podda karze, odejdzie z polityki?
    Taki “wzorzec” to moim zdaniem “underground”……
    Może rzeczywiście nadaje się jedynie na przywódcę państwa podziemnego, albo do alternatywnej rzeczywistości……….

    Jedną z broni demokracji ateńskiej był ostracyzm. Szkoda że ta kara nie istnieje…….

  128. wiesiek59 pisze:

    2010-07-28 o godz. 14:46

    Skad wiesz, ze nie jestes socjopata?
    Mama Ci mowila?
    Najtrudniej podniesc sie za wlasne wlosy…

    Skoncentruj sie na faktach nie na arbitralnych ocenach.

  129. Medrcy z Toronto wiedzą ze w Polsce od czasu Balcerowicza inflacja w ogóle nie istnieje. Za słynnej ekonomistki Gilowskiej to była nawet deflacja.
    Medrcy wiedzą także, że w Polsce nie ma dwucyfrowego bezrobocia, prawie bilionowego zadłużenia i 2 milionów emigrantów w Unii.
    Jakoś dziwne że na “zielona wyspę” nie chca wracac nawet gastarbeiterzy z bankrutujacych Hiszpanii i Grecji.
    O upadającej pod cieżarem kryzysu Kanadzie nawet nie wspominam.
    Ale oni z daleka widza wszystko lepiej, bo sa dalekowidzami.
    Maja minus 100 diotrii i 200 w rozumie.

  130. jasny gwint (16:54)

    Jak ja przeczytam tę książkę to my będziemy, ho-ho, heglizm obalać i dyskutowac o prawnych rozwiązaniach w liberaliźmie rosyjskim XIX wieku. A po to, żeby wyrobić sobie opinię o kombatantach, o leniuchowaniu i wożeniu się w zyciu, nie muszę jej czytać. Po prostu znam inne przykłady osób i to od dziesiątków lat.

    Ale Ty mogłeś mieć zupełnie inne zapotrzebowanie.

  131. Falicz 17.56
    Masz na blogu zasłuzona opinie agresywnego ignoranta. Czy chcesz wiedziec dlaczego na nia zasłużyłeś ?

    Podam ci cytaty:
    ‘w Twojej szkólce ekonomii nie uczono, wiec nie zrozumiesz”
    “wyglada to na wypociny zakompleksionego frustrata z filmu Dzień Swira”
    “Twoja forma wypowiedzi jest bezkompromisowo zabawna”

    Wszystkie trzy cytaty świadcza o twoim chamstwie i insynuacjach.

    Po pierwsze, obniżasz range mojej szkółki, mimo ze nie masz zielonego pojecia o tym jaką szkółke ukończyłem i jakie mam wykształcenie. Ale zapewniam cie że we wszystkich rankingach moja szkółka jest lepsza od twojej szkółki.
    Podrugie, określasz moje pytania pod twoim adresem jako wypociny świra -to juz jest wyjatkowe chamstwo !
    Po trzecie, sadzisz sie na ironię, ktora ma byc obelgą, bo dajesz do zrozumienia że moja wypowiedz jest głupsza od twojej oceny.

    Wszystko razem dowodzi, ze twoja samoocena, która dzisiaj zaprezentowałes na blogu : “prawicowy burak” , jest niezwykle trafna i przynosi zaszczyt twojemu autokrytycyzmowi !
    Bez odbioru.

  132. Kartka z P. (17:42)

    Myślę, że jesteś przewrażliwiony. Wojska ma być profesjonalne. Im chodzi najbardziej o informatyków i inzynierów, a nie o kulturychy do noszenia babć z terenów zalanych, czy podobnych fizycznych zajęć. To będą kontraktorzy. Wiele krajów ma zaspakajanie tych potrzeb jakoś zorganizowane.

  133. Milej lektury!

    http://www.tuskwatch.pl/

  134. Q
    Ale tu nie jest republika weimarska – porównanie moim zdaniem jest nie trafione. Można mówić co najwyżej o podobieństwie procesu a nie o podobieństwie jego uczestników. Zezowatemu odpowiedziałem obszernie i nie mam nic do dodania.
    Zaś co do Zyksa – trafnie zwraca uwagę, że pis wsparcie otrzymuje również od sierot po PRL-u, którego myśl polityczna nasycona była endeckimi treściami. Tyle, że PRL-u już nie ma a sieroty po nim zadekowały się pod skrzydłami kościoła. Żyks jest w gorącej wodzie kąpany i sądzi, że jesli się radykalnie ociosa z lewa i z prawa to będzie ok. Otóż nie będzie, bo po pierwsze nie ma kto ciosać. Może na ciosanie sierot po PRL-u chętni by się znaleźli ale na ciosenia kościoła nie ma mowy. Poza tym ciosaniem nie zmieni się świadomości kilku milionów ludzi. Kompromitacja Kaczynskiego i odsunięcie go od polityki nie zmieni ich sposobu myslenia. Co z tego, że w ciągu godziny możesz mieć czysty plac przed palacem namiestnikowskim skoro w konsekwencji przegrasz wybory parlamentarne – nie będzie większości do podjęcia niezbędnych reform. W tym socjalnych – łagodzących nastroje najbardziej spienionego politycznie elektoratu.
    Nie ma sensu angażowanie się w likwidację skutków – należy zabrać się w końcu za przyczyny. A ewidentną – moim zdaniem – przyczyną obecnych kłopotów politycznych jest kościół polski. On konserwuje ten stan zapaści i hamuje jakiekolwiek zmiany.
    Pozdrawiam

  135. ===========================================
    * absolwent pisze:
    *
    * 2010-07-28 o godz. 18:19
    * Medrcy z Toronto wiedzą ze w Polsce od czasu Balcerowicza inflacja w
    * ogóle nie istnieje. Za słynnej ekonomistki Gilowskiej to była nawet
    * deflacja.
    * Medrcy wiedzą także, że w Polsce nie ma dwucyfrowego bezrobocia,
    * prawie bilionowego zadłużenia i 2 milionów emigrantów w Unii.
    * Jakoś dziwne że na “zielona wyspę” nie chca wracac nawet
    * gastarbeiterzy z bankrutujacych Hiszpanii i Grecji.
    * O upadającej pod cieżarem kryzysu Kanadzie nawet nie wspominam.
    * Ale oni z daleka widza wszystko lepiej, bo sa dalekowidzami.
    * Maja minus 100 diotrii i 200 w rozumie.
    ==============================================

    Oprawione w ramki lepiej się czyta, ale nadal treści ani zwiazku nie znajduję.
    Co się dzieje, panie absolwent?

  136. Poezja kwitnie na forach internetowych, a oto jeden z przykladow:

    “Biada nam, tchórze, żeśmy w czas pogardy
    wzniosłym milczeniem sznurowali wargi,
    że gdy się plenił wciąż fałsz i obmowa,
    myśmy myśleli: „To są tylko słowa”
    Kiedy pismaków ujadała sfora,
    myśmy biadali: ”O mores! Tempora!”
    A trza im było między oczy splunąć,
    potem dopiero odwracać się z dumą.
    Kiedy się burek słowem swym upijał,
    trzeba nań było wziąć tęgiego kija
    i patrzeć, ile będzie zgrywać zucha
    Januszek Pijak, Stefek Burczymucha.
    Że gdy zza węgła wiodły kanonadę
    łotry i szuje przepełnione jadem,
    kiedy dostawał każdy drań przechera
    za swoje bluzgi miano bohatera,
    myśmy milczeli, krzyczeli za mało,
    by się nie stało to, co się stało…
    Lecz to już koniec, nie będzie tak dłużej,
    każdy dostanie to, na co zasłuży:
    za draństwo, oszustwo, łajdactwo i kpiny
    spłacimy równo wszystkie wasze winy.
    Biada wam łotry, coście wiatr zasiali!
    Słyszycie? Burza nadciąga z oddali.”

    Ciekaw jestem, jak Wam sie podoba?

  137. jasny gwint,
    chciałem Ci zrobić przyjemność. Obym nie przesłodził tym razem.

    http://www.youtube.com/watch?v=6T0hzPwwkoU&feature=related

  138. Falicz:
    Ocena zachowań innych to częściowo moja działka- taki zawód…..
    Kępiński pisał, że największą tragedią chorego psychicznie jest niemożność samodzielnej oceny własnego stanu, autorefleksji.
    Jak wyglądamy w oczach innych, jaka jest norma w danym środowisku, to pojęcia umowne. Najprostsza- normę wyznacza większość……..

    Co Cię uraziło w przytoczonej definicji socjopatii? Że zbyt przystaje?
    Nie modyfikowałem w niej nic…….
    A że mamy i znamy modelowe przykłady, to nie moja wina…….

  139. wiesiek59 pisze:

    2010-07-28 o godz. 19:15

    Zastosowales to pojecie z duza latwoscia.
    Czy znasz tych ludzi na tyle dobrze?

  140. absolwent pisze:

    2010-07-28 o godz. 18:36
    Falicz 17.56
    Masz na blogu zasłuzona opinie agresywnego ignoranta. …”

    Znowu to samo…
    Chcialem Ci tylko pokazac jak to smakuje.
    Czy uwazasz sie za nie ignoranta?

  141. Nie smakuje…
    Prawda absolwetcie?

    To sa Twoje insynuacje i oceny.

    No to teraz moze zrozumiesz.
    Chociaz?

  142. absolwent pisze:

    2010-07-28 o godz. 18:19
    Medrcy z Toronto…”
    “Medrcy wiedzą także, że w Polsce nie ma dwucyfrowego bezrobocia, prawie bilionowego zadłużenia i 2 milionów emigrantów w Unii.”
    “Ale oni z daleka widza wszystko lepiej, bo sa dalekowidzami.
    Maja minus 100 diotrii i 200 w rozumie.”

    Mój komentarz

    Czy nie da się argumentować bez inwektyw?
    Przykro czytać.

    Pzdr, TJ

  143. Telegrafic 18.40
    Pytasz co się dzieje ?
    Już tyle lat ci tłumaczę, że trzeba czytac ze zrozumieniem, a Ty ciagle o tym zapominasz. Może to dla Ciebie za trudne ? Chyba nawet expressis verbis stwierdziłeś że Walickiego nie chcesz i nie będziesz czytał ?

    Po prostu: ocena sytuacji ekonomicznej Polski i realizacji jej “virtualnej” polityki gospodarczej przez Medrców z Toronto jest skrajnie niekompetentna.
    Teraz JASNE ?

  144. Telegraphick Observer
    Trudno tutaj nie byc przewrażliwionym. To nie Szwajcaria gdzie mimo, że rezerwiści trzymają karabiny po szafach nikt nikomu w łeb nie strzela z powodu złego humoru. Choć gdy przeglądalem regionalne procedury tzw zarządzania kryzysowego (dostępne w internecie)to w pierwszym rzędzie wpadło mi w oko planowane uzycie tych sił w przypadku stanów wyjątkowych i zawieszenia praw obywatelskich. Czytając można pomyśleć, że ich autorzy tylko to mieli w głowach.
    No ale może faktycznie jestem przewrażliwiony.
    Pozdrawiam

  145. Kochany Zbyńku -wpis 28.07.2010 godz 9:46
    Dzięki za to co napisałeś.Po. przeczytaniu oburzającego wpisu the mentora tak się “zapowietrzyłam”, że nie bylam w stanie dać mu odporu. Dziękuję, że zrobiłeś to za mnie używająć tych przykładów, których sama bym użył.a

  146. Kartko z P.

    Właśnie oglądam TVN-CNBC o ustawie mającej na celu przyspieszenie wywłaszczania na terenach zalewowych (podobno podpisana przez marszałka Sejmu).

    W ujęciu globalnym, istotą jest jakaś racjonalna równowaga między obywatelem a urzędami państwa. Na wielu polach (nie tylko zalewowych) urzędy mogą zbyt mało. Mam wrażenie, to się uciera, ucieranie wymaga czasu.
    Pozdrawiam

  147. absolwent (19:44)

    No jasne. Tragedia, wręcz zbrodnia niepospolita. To kiedy się chlastasz?

  148. Zbyniek pisze:
    2010-07-28 o godz. 09:46

    Zbynku ‘sojalisto’ nauczycielu jezyka polskiego. Nie rozumiem dlaczego osoba pod ksywka ‘Zbyniek’ piszaca ‘sojalista’ zamiast ‘socjalista’ probuje mi tu zwracac uwage. W dodatku jest to osoba ktora sie tu osmiela pokazywac swe niedostatki w komprehencji jezyka polskiego i ponizej przecietne zdolnosci rozumowania logiki.

    I nie ladnie jest panie Passent szpanowac swoja znajomoscia ortografii publicznie pouczajac ‘blogowicza z prowincji’. Mozna by to zrobic bardziej dyskretnie jezeli juz by pan naprawde musial.

    Jest tu widoczne i oczywiste ze bledy roznego rodzaju robi sporo blogowiczow i rowniez dziennikarskie legendy Polityki wlaczjac pana Passenta. Ja jako czytajacy skupiam sie na temacie i nie jest w moim interesie ani w moim stylu wytykac nikomu bledow jezykowych. Jestesmy tacy jacy jestesmy i nie robimy bledow umyslnie. Dodatkowo dla wielu z nas na tym blogu jezyk polski jest drugim i rzadko uzywanym jezykiem.

    Wy polonisci Zbyniek, Passent i kombatant Kleofas plus kilku innych,… w stylu PiS-owskim szukacie pretekstu by dodatkowo dzielic i sklocac polakow. Tak jak PIS – z tym ze robicie to po swojemu. Zastanowcie sie panowie nad swoja dywersyjna dzialalnoscia. Bo co bedzie dalej, gdy bledy ortograficzne znikna bedziecie czepiac sie akcentu a pozniej wygladu. W ostatecznosci nikt nie bedzie tak doskonaly jak wy sami i bedzie was trzech.

    W swym komentarzu the mentor napisal “PiS-iory i PiS-iorom bliscy”. To pokrywa rowniez osoby-ofiary ktore nie byly czlonkami PiS-u. Dlatego miedzy innymi Palikot nie dostal zaproszenia do samolotu. Byl tam natomiast Szmajdzinski i jeden lub dwoch z PO. Osoby te pomimo czlonkwstwa w innych partiach byly PiS-iorom bliskie. Innaczej by ich tam nie bylo. Np, bardziej bliskie od wysoko notowanego w rankingach prawicowych oszolomow Antka Macierewicza. Dla Antka nie bylo miejsca w samolocie. A wiec jezeli ‘a’ jest wieksze od ‘b’ a ‘b’ jest wieksze od ‘c’ to ‘a’ jest rowniez wieksze od ‘c’. Stad wniosek ze jezeli Macierewicz jest zwierzeciem to osoby w samolocie go nawet zawstydzaly. I tu nie ma znaczenia ze wdowa jednej z ofiar zrobila dobre wrazenie w TVN.

  149. TJ (07-28 o godz. 19:25)

    “Mędrcy z Toronto” – jaka to inwektywa? Co prawda za każdym razem się oglądam wkoło, kogo jeszcze absolwent ma na myśli, bo na pluralis majestatis mi to nie wygląda.

    Najsmutniejsze jest to, że rzeczowość argumentów i związek z odnośną wypowiedzią są zerowe.

  150. jasny gwint (07-28 o godz. 16:54)

    O co mi chodzi – pytasz. Hm, a więc kawa na ławę.

    1. Zgadzam się z poglądami prof. Walickiego, szczególnie w sprawie stosunków z Rosją, choć rusofilem bynajmniej nie jestem.

    2. Także w sprawach martyrologii wokół PRL, choć dopuszczalnych postaw jest wiele, dlatego nie wiem po co atakuje się przy tej okazji Michnika, Kołakowskiego, Niesiołowskiego, Wałęsę.

    3. Nade wszystko zgadzam się z Walickim, że program “Solidarności” był utopijny, a plan Balcerowicza jedynym do przyjęcia, choć on kryguje się ze sformułowanie wprost tej ostatniej tezy.

    4. “Autobiografia” jest zapewne pasjonującą lekturą dla naukowców społecznych, mnie nawet ucieszyła niechęć profesora do heglizmu.

    5. Dla szerszego czytelnika ta pozycja jest raczej niestrawna, choć są fragmenty zabawne, jak profesor wraca do kraju i nie może nadziwić się absurdom biurokratycznym jak meldunek w miejscu zamieszkania, a przecież wcześniej zupełnie one go nie raziły, niemniej – ważne tematy do publicznej debaty się nie przebiją, mam wrażenie, że profesor jest w swym przekazie scholastyczny i hermetyczny.

  151. Tj 19.25
    Polemizowania chyba sie uczyłes u Kaczyńskiego. Dla niego każdy kto sie z nim nie zgadza, stosuje “inwektywy” “insynuacje” i jest zomowcem.
    I odrazu JK przedstawia sie jako ofiara nagonki, układu lub zniewagi.
    Wg SWO Warszawa PIW 65 inwektywa to “zniewaga słowna” lub “wystąpienie obelżywe”. Natomiast insynuacje to “złosliwe budzenie podejrzenia, “wmawianie komuś jakiejś intencji”
    “Medrcy z Toronto” to obelga czy insynuacja ? A Nybliści to co ? żarcik ?
    Przeczytaj może najpierw wszystkie teksty. Takze swoje.
    \PZDR.

  152. Telegraphicku Observerze
    Oj chciałbym zeby się w końcu cokolwiek utarło. Dzięki za pozytywną energię.
    Pozdrawiam

  153. Slawomirski pisze:
    2010-07-27 o godz. 22:22

    Szanowny Panie Sławomirski,
    bardzo proszę zostaw Pan , błagam zostaw już te nieszczęsne TPPR!!!
    To zaczyna brzmieć jak “zgrana płyta winylowa”.
    Moja prośba jest prośbą prywatną .
    Proszę o rozpatrzenie (te pozytywne).

    Pozdrowionka.

  154. narciarz2 pisze:
    2010-07-27 o godz. 22:14
    wiesiek59 pisze:
    2010-07-27 o godz. 22:31
    Qba pisze:
    2010-07-28 o godz. 09:03

    i wielu, wielu innym – SERDECZNE DZIĘKI !!!

    Pozdrowionka.

  155. Kaczyński od wielu lat przekracza granice tego, co powszechnie uważa się za granicę nieprzekraczalną. Za każdym razem powtarza się ten sam scenariusz. Lament publiczny, rwanie włosów z głowy ( o ile jeszcze ktoś ma co rwać) za każdym razem wydaję się ze Ziemia sie otworzy i pochłonie tego niegodziwca. A on robi kolejny krok, przekraczając kolejną granicę.
    Kiedyś, za czasów Leppera, panowała zgoda co do ignorowania i izolowania tego typu polityka, który nie ma hamulców moralnych. Kaczyńskiemu wszystko uchodzi. On rozumie taka postawę jako przyzwolenie na eskalację.

  156. Zyks pisze 17:07
    Przepraszam dopiero Cie odnalazłem. Naprawdę uważasz, że doprowadzenie do konstytucyjnego rozdzialu koscioła od panstwa wymagałby tak radykalnych krokow jakie zastosowano w republikanskiej Hiszpanii?
    Naprawdę sądzisz, że liberalny rząd Donalda Tuska nie mógłby się w mniej spektakularny sposób odkleić od kościoła?
    Moim zdaniem Zyksie mógłby, gdyby się odważył. Tym bardziej, że ma powody do odklejania – ostatecznie dzięki pis-owskiemu zaangażowaniu proboszczów ledwie przepchnął Pana Bronisława Komorowskiego przez te wybory.
    Mam wrażenie, że gdy się nie odważy od kk chocby werbalnie odkleić to nie zdoła się przepchnąć przez najbliższe wybory parlamentarne.
    Pozdrawiam serdecznie

  157. Szanowny oburzony Zbyńku musisz wiedzieć że nie jednemu psu Burek pod tym nickiem piszę już od dawna.
    I nigdzie prawnie nie mam zastrzeżonego swojego imienia jakim mnie nazywała Sw.Pamięci ciocia Maryla ponieważ jej mąż a mój Św.Pamięci chrzestny miał tak jak ja Zbyszek na imię.
    Aby Cię nie wprawiać o palpitację serca nie będę więcej komentował w Polityce bo nicka swego nie mam zamiaru zmieniać moi przyjaciele z sieci mnie znają jestem 64 letnim emerytowanym górnikiem strzałowym a tacy strachu nie mają.
    Ustępuję Ci pola dlatego że ponoć starzy ludzie są mądrzejsi

  158. Refleks szachisty….
    Szczątki polskiego Tu-154, który uległ katastrofie 10 kwietnia “Leżą pod gołym niebem” od prawie 4 miesięcy. Polska prokuratura ROZWAŻA,……. “czy nie zwrócić się do strony rosyjskiej z wnioskiem o dodatkowe zabezpieczenie szczątków Tu-154M, które są złożone na płycie lotniska w Smoleńsku” – poinformowali prokuratorzy podczas środowej konferencji prasowej
    w Warszawie w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

    Nie wiem dlaczego nasi prokuratorzy używają określenia “dodatkowe” kiedy wiadomo, że póki co szczątki te w żaden sposób nie są zabezpieczone
    a wkrótce ich w ogóle nie będzie bo są stale po kawałku, co ciekawszym, rozkradane !

    “We wniosku o pomoc prawną rozważamy zawarcie takiego postulatu, aby zabezpieczyć szczątki samolotu, które spoczywają na płycie lotniska, poprzez przykrycie namiotem. (…) Nie wiem, czy na tym lotnisku znajduje się hangar albo czy była możliwość złożenia szczątków w hangarze. Leżą na płycie pod gołym niebem” – powiedział szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej
    w Warszawie płk Ireneusz Szeląg.

    Niestety jak się dzisiaj przekonali przedstawiciele rodzin ofiar oraz dziennikarze, polscy prokuratorzy wojskowi są bardzo grzeczni, mili, uczynni, niezwykle spokojni ale bidoki, niewiele albo prawie nic nie mają, tzn. w ogóle nie mają dostępu do żadnych znaczących w śledztwie dowodów… i niewiele, prawie nic, nie wiedzą ! Pozbawieni politycznego wsparcia ze strony polskiego rządu sami są bezradni w kontaktach ze stroną rosyjską, która dotychczas nie załatwiła do końca żadnego wniosku polskiej prokuratury i nie jest nawet wiadome czy i kiedy to uczyni !!!

    Przy najbardziej spokojnym, pozytywnym i optymistycznym nastawieniu do polskiej prokuratury i wiary w jej dobrą wolę, indolencja polskich prokuratorów wojskowych jest rozbrajajaca do tego stopnia, że i złość i litość zarazem bierze.

    W takim tempie to polskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej potrwa jeszcze co najmniej kilka lat.

  159. Szanowny panie redaktorze

    Rocznica Powstania Warszawskiego za rogiem.

    Czy nie czuje pan alienacji powtarzajac co roku sowieckie prawdy o Powstaniu Warszawskim?

    Slawomirski

  160. Dawno tu nie pisalem ale…….. tym razem nie wytrzymalem! Osoba uzywaca imienia Helena napisala cos 2010-07-28 o godz. 1:23 , za co powinna zostac uznana za persona non grata na blogach redaktorow Passenta i Szostkiewicza.

    Czy to nie razacy brak wychowania u Heleny, azeby zwracac sie do pana redaktora Passenta, wybitnego dziennikarza i czlowieka o wielkiej kulturze, takimi slowami: “socjopatyczny kontyngent Panskich Gosci” czy pisanie, ze “skrajne chamstwo kroluje” u pana Passenta. To jest obraza Gospodarza i jego blogowiczow! Jak moze kobieta (???) uzywac takich sformulowan, ze “socjopatyczny kontyngent Panskich Gosci … usiluje skolonizowac blog Adama Szostkiewicza”, “wdziera sie do Szostkiewiecza”? A sama nasyla “kontyngenty” od red Szostkiewicza do red Passenta, prosze, oto wpis z blogu p. Szostkiewicza: Helena pisze: 2010-07-25 o godz. 10:33 Arabella, nie wrzeszcz, uszy bola. Idz sie pobaw do Redaktora Passenta.” Helena tez jest od Szostkiewicza a nie liczy sie ze slowami tutaj na blogu pana Passenta.
    Wyglada na to, ze probuje sklocac blogowisko, dzielac piszacych na grupy od Szostkiewicza i od Passenta i przeciwstawiajac jedna przeciw drugiej???
    Wyglada mi to na prowokacje, co ta kobieta (?) pisze, bo przeciez nie ma nic w tym dziwnego, ze czytelnicy tej samej gazety moga wypowiadac sie na forach tejze. Jednym slowem, wyglada mi to na pieniactwo ze strony Heleny, jakas rozbijacka dzialalnosc, chec sklocenia i dzielenia blogowiska. Byloby lepiej, gdyby Helena nie wrzeszczala, nie obrazala Pana Passenta i blogowiczow, nie probowala robic zametu i nie starala sie sklocac redaktorow!

  161. lid44 pisze:
    2010-07-28 o godz. 20:12

    Niech ta piekna piosenka pomoze ci sie ‘odpowietrzyc’.
    http://www.youtube.com/watch?v=djC9y_jHrU0

  162. telegraphic observer, 18.33. Lepiej byłoby toczyć spory z Macierewiczem lub z Kempą niż z Tobą. Oni są autentyczni, są kreaturami solidarności lub szyderczo nazywani etosem. Przynajmniej nie udają mądrali.

  163. do Slawomirski pisze:

    2010-07-28 o godz. 16:52

    Szanowny Panie Slawomirski,
    my z racji wieku oraz doswiadczenia znajdujemy sie od dawna na brzegu. Nie nalezymy (mam nadzieje) rowniez do gniewnych inaczej (czyt. parapsychologow ekonomicznych i spolecznych), ktorzy mnoza sie w blogosferze (coz, zyzny grunt u Pana Passenta sprzyja kleptokratom).
    Pozdrawiam.
    ET

  164. Jak nie Helena, to Zisienka.
    ET

  165. Przepraszam; powinno byc Zosienka…
    ET

  166. “Pozdrowionka” dla Heleny i Zosienki.
    ET

  167. Sebastian pisze:

    2010-07-28 o godz. 12:31
    jasny gwint pisze:

    2010-07-28 o godz. 10:22
    ——————————-
    “Dlaczego ani Redaktor ani nikt inny nie postawi pytania, jak to jest możliwe aby w wolnym kraju istotną i destrukcyjną rolę odgrywał psychopata i człowiek pozbawiony wszelkich zasad, norm, kultury i dobrego smaku. Mam na myśli Macierewicza,”

    ————————————
    Szanowny Jasny Gwincie,

    pozwolę sobie zapytać jeszcze raz, prosto i bez ogródek:
    czy dzięki Twojej irytacji na Macierewicza, jesteś skłonny spróbować zrozumieć przeciwników PRL, których wtedy dręczyły tysiące takich Macierewiczów, którzy byli znacznie bardziej niebezpieczni?

    Pozdrawiam , Sebastian

  168. absolwent pisze:

    2010-07-28 o godz. 21:10
    Tj 19.25
    “Medrcy z Toronto” to obelga czy insynuacja?”

    Mój komentarz
    Autor użył następującej inwektywy dotyczacej mędrców z Toronto:

    “Ale oni z daleka widza wszystko lepiej, bo sa dalekowidzami.
    Maja minus 100 diotrii i 200 w rozumie.”

    sugerując przejrzyście językiem zapożyczonym z oftalmologi, stosowanym i zrozumiałym powszechnie, że mają oni wadę rozumu (minus 200 dioptrii w rozumie).

    Pzdr, TJ

  169. Lech pisze:

    2010-07-28 o godz. 00:17
    —————————-
    Szanowny Panie Lechu,

    na moje rozeznanie, sedno takich sytuacji , lerochę gdzie indziej. Takie zachowania wbec Polaków-gastarbeiterów, to uzewnętrznianie skrywanej pod cienką powłoką dobrych manier- niechęci/miejscowi/ do “podbieraczy ” miejsc pracy w sytuacji niepewności gospodarczej, oraz syndromu emocjonalnego wyrównywania podobnych urazów pomiędzy ghastarbeiterami z różnych krajów.”Gazeta Wyborcza ” publikowała materiały o losach naszych emigrantów zarobkowych, którzy np. na angielskiej prowincji bywają brutalnie atakowani przez miejscowych , którym Polacy odebrali miejsca pracy, także o tym, jak młodzi emigranci po zdecydowaniu się na pozostanie tam, w sporym procencie, zmieniają nazwiska na niepolskie.
    W Niemczech podobne problemy, wyraźniej i raczej nieodwołalnie w krótkim okresie czasu dotyczą np. imigrantów rosyjskich. Dla moich znajomych Polaków, nominalnie kulturalnych i Europejczyków, każdy “wybryk” władz rosyjskich, przekłada się na nieskrywaną pogardę do tych biednych imigrantów z Rosji. Oczywiście , nasi w swoim mniemaniu, pomniejszając tamtych Rosjan, mają suiektywne odczucie, że rosną.
    Charakterystyczną cechą w rozmowach telefonicznych z Polakami- emigrantami zarobkowymi, jest częste zapewnianie, że oni jako Polacy nie mają żadnych kompleksów wobec miejscowych. Jest to tak silna u nich potrzeba, mówienia tego,
    żąe nawet uwagi czynione im wprost:” Kompleksów ty Ty nie będziesz miał, kiedy nie będziesz mnie o tym ciągle zapewniał”, nie są w stanie tych mantr u nich wyhamować.
    Proszę sobie wyobrazić Anglika, czy Niemca, który przejąłby się wobec nas Polaków , adekwatnymi hecami, czynionymi przez swoich , takich ewentualnych polityków -zbieraniny.
    Przyjmę każdy zakład, że w pierwszej kolejności tamtych , interesowałoby głównie to, jakim jest stan ich gospodarki, a gdyy przypadkiem pracowalic u nas, to zmuszeni do zainteresowania się “sprfawami” przez swoich naduraźliwych znajomych Polaków, mogiby, to tylko szczerze ośmiać, zignorować, jako nieistotną drugorzędność. Ponieważ my-polski naród, jesteśmy podatni na takie jazy, jakie od lat serwują nam nasi “politycy”, jesteśmy mimowolnym współtwórcą takich sytuacji. A w gospodarce, pierwsze p[omruki o podwyżce podatków i składek rentowych już były. Póki co alarm odwołano, ale potrzegę /łatanie dziury budżetowej/ zasygnalizowano…

    Pozdrawiam,sebastian

  170. Pani Joanna 15.21 (inni tez).

    Powstanie i Muzeum. Czyn i legenda. Setki smykow na ulicach i wiecach swiadcza, ze ktos im powiedzial, ze ktos nie jest “zniesmaczony”. Narod chce miec swoje legendy. Przewaznie sa o powstaniach, bo taka jest nasza historia. Imponderabiliom pomnikow nie stawiaja. Bledom tez nie. Poza realna historia, narod musi tez zyc wyobraznia. Utrzymywanie pozytywnych wartosci pobudza realne myslenie i czyn. Zwlaszcza mlodych.

    Rzeczywistosc nakreslil Wiesiek59. Jego kryteria:

    * brak sumienia i odpowiedzialności wobec innych

    * brak wstydu, poczucia winy i skruchy, osoby te nie są zdolne do głębokiej troski o drugiego człowieka

    * kontakty międzyludzkie są u socjopatów znikome, nastawione na eksploatację drugiej osoby

    * manipulowanie jednostką, wykorzystywanie do własnych celów

    * nieprzywiązywanie się do drugiego człowieka, brak reakcji na zaufanie, miłość i czułość; socjopata nie odbiera sygnałów z otoczenia, nie reaguje na przykłady innych, na to co jest normą, a co nie.

    Czy spoleczenstwo teraz nie ma tych wszystkich cech ? I Kazdy piszacy na Blogu ? Moze ten Czyn i Legenda pomagaja ?

    Przeto, Pani Joanno, dojrzale spojrzenie na Muzeum pozwoliloby dostrzec, nie zauwazane z perspektywy PRL i “pyfka”, wartosci.

  171. sowietolog o nazwisku Slawomirski z Brzescia nad Bugiem uwaza, ze 200 tysiecy poleglych w Powstaniu Warszawskim to ofiary zbroniczego rozkazu Stalina (albo krasnali) o rozpoczeciu Powstania. Czekamy co na ten temat powie inny analityk, niejaki pan Falicz z Ozorkowa.

  172. wszystkim zainteresowanym powstaniem warszawskim polecam goraco wywiad z Andrzejem Lapickim, opublikowany ku mojemu zaskoczeniu , w Rzeczypospolitej http://www.rp.pl/artykul/384812_korzystajmy_z_zycia.html .

  173. .jest prawo w Polsce sa sady jest prokuratura ,ktora powinna zatrzymac to szalenstwo szkalowania rzadu,premiera i prezydenta przez Kaczynskiego
    Ten pan uwaza siebie za nietykalnego,ze prawo jest dla innych on mowi i robi zawsze co jest poza prawem.Koniec tej nienawisci,wciaganie innych do opluwania demokracji,ktos musi zatrzymac tego rozszalalego z nienawisci polityka,chorego na wladze…

  174. sambolek, 6:14
    Tak, sambolku. Proponuję jednoczyć się pod apelem o następującej treści:

    Niech żyje niezachwiana jedność moralna i polityczna świętego naszego blogowiska! Potępiamy rozbijaków i rozrabiaków! Potępiamy podłe próby skłócenia i dzielenia blogowiska! Jesteśmy monolitem odpornym na niecne, pieniackie, rozbijackie i prowokacyjne usiłowania siania zamętu i skłócania uczciwych blogowiczów i łaskawie nam panujących naszych Wybitnych Panów Redaktorów! Amen !

  175. Macierewicz? Dajcie spokój… To jest zespół? To grupa ludzi, którym nie wiadomo o co chodzi? Pani Merta walczy o ubranie męża, pan Melak przeczytał “coś tam coś tam”… Jeśli chodzi o identyfikacje zwłok… Ludzie trzeba było jechać i identyfikować, a teraz pretensje do kogo? To była katastrofa. Widzieliśmy to pogorzelisko, do tego bruzdy ziemi i błoto, jak tam szukać każdej szczątki? Kiedy była katastrofa z lasach Kabackich (rok 1987) zidentyfikowano 121 osób ze 183, a żadne z ciał nie zostało znalezione w całości.
    To co robi Macierewicz to świństwo, i dlaczego nie dopuścił do zespołu Palikota? Co to za udowadnianie czegoś bez drugiej strony? Kiedy pytają go o Palikota to tylko szyderczy i cyniczny uśmiech. Robi rodzinom wodę z mózgu. Bardzo podoba mi się postawa p. Pawła Deresza (wdowca po Jolancie Szymanek-Deresz), który do tego zespołu nie zamierza dołączać.

  176. A gdzie blog p. redaktora Szostkiewicza ?
    ==========================

    Czyżby zrezygnował, zniechęcony i zdesperowany, z tej zabawy?
    A było to tak (ku przestrodze):

    Na jego blogu zagnieździła się pasożytniczo spora jaczejka fundamentalistyczno-lewackich hunwejbinów. Niezgodnie (jak sądzę) z intencją p.Blogowego wykorzystywali to miejsce do wymiany swych prawd objawionych i wzajemnego nasładzania się. Przyciągnęło to z czasem siły im niechętne, które szydziły z ich świętości, nie mogąc ścierpieć tych bzdur (także ja, mea culpa maxima…). Powstała bijatyka wokół spraw, które nie miały nic wspólnego z tematami, które p. Blogowy proponował.
    A powiada wszak nasz Gajowy: zgoda buduje, niezgoda rujnuje… Czyżby blog został właśnie zrujnowany? :-(( I pytanie: co mogą robić inni pp. Blogowi, żeby swoje blogi uratować przed taką degrengoladą? Sambolek dotknął tego tematu, “nie za zbytnio” rozsądnie.:-))

  177. The Mentor 7-28 9.46

    Sam sie, sierota, bata prosi ! Ale – wymienia mnie obok Passenta, czyli nobilituje ! Noblesse oblige – spierzemy co nieco “blogowicza z prowincji”. Od czego by tu zaczac ? Bzdur nasadzil znow bez liku.

    Pisze : “Dodatkowo dla wielu z nas na tym blogu jezyk polski jest drugim i rzadko uzywanym jezykiem.” – czyzby, chloptasiu ? Zwlaszcza to “z nas” ! “Drugim”, bo pierwszym byl krowi ogon…

    Nie “dzielic i sklocac”, ale – pouczac matolkow po szkole zasadniczej, co znaczy pisac po polsku.

    I ma problem The Mentor: “Bo co bedzie dalej, gdy bledy ortograficzne znikna bedziecie czepiac sie akcentu a pozniej wygladu.” O, to, to ! Pewnikiem przyjdzie sie powiesic….

    “Polonizda” to ja nie jestem, ale Passent jest doskonaly jezykowo (choc tez nie jest) i sila sie od niego uczyc. Zwlaszcza amatorom.

    The Mentor sie martwi: “W ostatecznosci nikt nie bedzie tak doskonaly jak wy sami i bedzie was trzech.” Szanowny Autorze, nikt, powtarzam – nikt nie paskudzi tu ojczystego jezyka, jak Pan. Jest pan ewenementem, okazem matola jezykowego, dla wszystkich blogow Polityki. Proza – perelka plynie tu spod wielu pior, a ludzie sie po prostu wstrzymuja, zeby Panu nie przypieprzyc za kazdym razem.

    Wytrzymuja takie Panskie bzdety, jak :

    1. “Ksywka” – zargon wiezienny, uliczny, tu – nieuzasadniony.

    2. “…niedostatki w komprehencji jezyka polskiego” – zamiast “znajomosci”, “rozumieniu” itp. Typowe dla niegramotnego samouka, ktory podpiera sie rozpaczliwie slowniczkiem, w nadziei, ze obce wyrazy dodadza mu splendoru.

    3. “zdolnosci rozumowania logiki.” – Ona, logika, nie “rozumuje”. Ona nie ma rekow i nogow ani rzyci, martwa jest. Lezy i czeka na Jasnie Pana.

    Wokol tych gowienek – plejada bledow w interpunkcji, pisaniu z malej litery, stylistyce itp,itd. Wszystko – tylko z jednego Panskiego tekstu. Sam zes sie Pan prosil. Zapakowane, z wstazeczka i kokardka dostarczam – na zamowienie.

    Prosze o wiecej tekstow. Po jakims czasie bedzie znowu The Mentor ZOO.

    Ze szczera sympatia, Kleofas.

  178. Zosienka pisze:
    2010-07-29 o godz. 11:27

    Hi Zosienka, a moze ty rowniez wiesz skad Telegraphic Observer pochodzi. Mam zamiar zapoznac sie z historia tego miejsca. Na pewno mi to pomoze zrozumiec dlaczeo on dostal az 15 punktow za pochodzenie gdy zdawal w cuglach na studia. A jak bede w Polsce to odwiedze to miejsce.

  179. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zosienka: 2010-07-29 o godz. 11:27

    Gdyby nie fakt Powstania nie byloby farku zaistnienia Sgt. Pepper’sa & B.B.
    Inaczej mowiac jak nie katastrofa to krzyzem …(?)

  180. Tj 10.59
    Określenie “w rozumie” nie dotyczy poziomu umysłowego dalekowidza, lecz używało sie go w szkole podstawowej, w czasach kiedy jeszcze nie wymyslono kalkulatorów, a dzieci “umiały” tabliczkę mnożenia i liczyć w pamięci.
    Była to np dodatkowa suma, którą nalezy dodać np do mnożenia dwu liczb.
    Przykład: 2 razy dwa jest cztery, a pięć w rozumie, razem dziewięć.
    To taki kod kulturowy z dawnych lat. ;-)

    PS. Z zawodu jesteś adwokatem ?

  181. Szanowna Rybo 25. Az się zdziwiłem, że Twój post nie zaczyna się od słów – “Uprzejmie donoszę…….” Z dużą przyjemnością konstatuję sporą rozbieżność pomiędzy naszymi polemicznymi temperamentami. To niewątpliwie komplement dla mnie, że wzbudziłem Twoje żywsze zainteresowanie. Byłoby mi jeszcze przyjemniej gdyby w ślad za tym poszło jeszcze zrozumienie. A Ty, widzę, skupiłaś sie na kontemplacji niestosowności formy, co skutecznie odbiera Ci możliwość odniesienia sie do treści. Trudno. W świetle tego co wygaduje Pan Kalisz (nie piszę o formie, tylko o treści) to mam wrażenie, że używam języka, który moze uchodzić za wzorzec wstrzemiężliwości i umiarkowania. Ale to wartość ocenna – Pani może mieć inne zdanie. Ale niechże ma je Pani na jakiś konkretny temat, a nie na zastosowanie spacji. Bo ze sztubactwem nijak mi się potykać.

  182. Sebastian 10.29
    Doświadczenie nas uczy (na wszelki wypadek stwierdzę, że dotyczy to czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej) że szlachetni idealiści – rewolucjonisci stawali się bezlitosnymi zbrodniarzami, gdy zdobyli władzę.
    Sapienti sat.
    Ale generalnie nie mam zaufania do rewolucjonistów którzy kochali Che Guevare.

  183. DOść!!!
    Mam dość artykułów o J.Kaczynskim !
    Proszę żeby zajęła się nim komisja sledcza ..odnośnie JEGO odpowiedzialności za zbrodnię , którą tak rozpowszechnia.
    Oczywiscie dobrzy psychiatrzy stwierdzą , że nie będąc w pełni władz umysłowych nie odpowiada za swoje czyny.
    Ale to już nieważne… Niech po prostu zniknie i wszyscy przestaną się nim zajmować.. A i PIS odetchnie…

  184. bykos pisze:
    2010-07-29 o godz. 12:08
    Nie zgodzę się z Tobą…….
    Doskonale wiadomo o co tym ludziom chodzi. ZAISTNIEĆ MEDIALNIE!!!
    Nie istotne jest co mówią o nich, istotne żeby mówili.
    Te narcystyczne roślinki bez mediów, wywiadów “świateł rampy” usychają.
    Są uzależnieni od poklasku lub gwizdu tłumu.

    A że odbywa się to kosztem zdziczenia obyczajów, oplucia autorytetów, powagi państwa?
    Dla tych ludzi cena nie gra roli. Nie oni ją ponoszą……
    “po nas choćby potop”…….

  185. Kartka z podróży, wczoraj, 23:10

    Żartowałem, oczywiście, sprowokowany łatwością i jednostronnością proponowanej “czwartej drogi”. Niewiele zmieniło się tu od czasów Boya- Żeleńskiego: “nasi okupanci”.
    “Odzyskać państwo neutralne wyznaniowo”. Słusznie, ale jak? Droga do piekła wybrukowana jest dobrymi chęciami i słusznymi szybkimi radami. Rząd Tuska ma w tej sprawie b. wąski margines działania i pohukiwania nic nie dadzą. Może robić tylko delikatne ruchy, umożliwiane mu zresztą przez agresywnie-fundamentalną część KK. Powiedzmy, że Napatero jakimś cudem dochapie się do upragnionej władzy-koryta. Zrobi coś istotnego w tej sprawie? Nie bądźmy śmieszni. W sprawach głęboko uwarunkowanych historycznie i kulturowo zmiany możliwe są tylko w sposób organiczny. Ale coś się zmienia: poważny regres (połączony z szokiem i wywołaną instrumentalnie falą histerii) nastąpił po 10.04, podobnie jak po śmierci JPII w 2005r. Elementom endekoidalnym udało się wykorzystać wydarzenia 2005r. do wygrania wyborów, ale Smoleńsk – już nie. Dlatego Kaczyński taki wściekły po przegranej – liczył na powtórkę. Ale to jest też miara zachodzących zmian.
    Jest duet: KK i endecko-tradycyjnie nastrojona duża część społeczeństwa z nadającą ton endekoidalną partią Kaczyńskiego. Czy pies kręci ogonem, czy ogon – psem? Nawzajem sobą kręcą. Łatwiej osłabić część tego duetu słabiej umocowaną historycznie i kulturowo, czyli na dzisiaj: PiS. To może, chce i musi robić PO. I dlatego teoria dwóch wrogów, tak ulubiona w części lewicy i praktykowana instrumentalnie (np. TVPiSLD ale nie tylko…) przez dogmatyczną, chciwą szybkiego i uchwytnego sukcesu, amoralna i niedemokratyczną, aparatczykowską napieralszczyznę jest tak szkodliwa.
    Być może bez stworzenia czegoś na kszałt Neo-PPS, z różnych drobnych grup i z części zbuntowanej SLD, trudno będzie o postęp w tej sprawie. Czy to możliwe? Bardzo trudne. Po wyłączeniu komunistyczno-sowieckiej zamrażarki endecja odtajała w pełnej krasie, a PPS – nie. Może dlatego, że duża część endecji przetrwała w PZPR, partiach sojuszniczych i w otulinie KK, a PPS była tępiona do korzenia. Poza tym, warunki sowieckiej dominacji sprzyjały, paradoksalnie, przetrwaniu tendencji skrajnych, np. znikła prawie przedwojenna niezależna politycznie wolnomyślicielska inteligencja i światła “arystokracja robotnicza”.
    Np. Giedroyć, Miłosz to były te resztki…

  186. Taki szczegół…..
    Do wykonywania wielu zawodów trzeba mieć kwalifikacje formalne, wiedzę teoretyczną i praktyczną, predyspozycje osobowościowe.
    A wyjątkiem dwóch najważniejszych z punktu widzenia społeczeństwa:
    1-rodzica
    2-polityka
    A przecież te dwie funkcje determinują funkcjonowanie ludzi……
    Nikt nie sprawdza vzy ktoś się do tej roli NADAJE…..

  187. jasny gwint,
    Jeszcze raz przejrzłem wpisy i nie znalazłem podobnego do mego , bo TJ napisał o PRL,u ale inaczej

  188. telegraphic.

    (korekta mojego wpisu sprzed dwóch dni))

    z załączonego artukółu wynika, że Twoja piękna, wolna i dbająca o zdrowie obywateli daleka ojczyzna ( moja bardzo realna), przeznacza obecnie poniżej 5% PKB na ochronę zdrowia, a nie jak podałem za informacją poważnej instytucji, ponad 6% PKB.
    Sześcioprocentową wiekość wydatków na służbę zdrowia mamy szansę osiągnąć w 2020 roku.
    Ach, jak ucieszą się ci co teraz stoją w ponad rocznych kolejkach w oczekiwaniu na pierwszą wizytę u lekarza specjalisty.
    Myślę, że z drugiej strony cienia będą nadal entuzajstycznie kibicować obecnemu kierunkowi reform w służbie zdrowia.

    Fragmenty tekstu z Dziennika:
    Przekształcenia to niejedyny problem w reformowaniu systemu ochrony zdrowia. Rząd chce zwiększać nakłady publiczne na ten cel. Minister zdrowia Ewa Kopacz przedstawiła w czasie obrad białego stolika propozycję wzrostu nakładów na lecznictwo do 6 proc. PKB w ciągu 10 lat. Obecnie wynoszą 4,8 proc. PKB. – Trzeba to zrobić, ale w zdecydowanie krótszym czasie – uważa poseł Marek Balicki, były minister zdrowia.

    Resort finansów mówi “nie”

  189. eva47 11.33

    Pieknie Pani dziekuje za link. Lapicki to juz jeden z niewielu, ktorzy widzieli. Pamietam Jego glos, kiedy czytal Kronike Filmowa. Pozniej byl Pan Seniuch. I slowo znali, i jezyk caly cenili. Pamiec o Powstaniu, czy Pani daje temu wartosc ? W zalewie glupot, dobrze byloby uslyszec. Pozdrawiam.

  190. sambolek (6.14),

    poruszony prze Ciebie problem celnie oddaje istotę rzeczy, ale pomija przyczyny jego powstania. Z badań naukowych wiemy, że słońce i okropna kanikuła jest przyczyną rozdrażnienia i ubytku twórczej weny. Dotyczy to w większym stopniu kobiet niż mężczyzn.
    Ja radzę sobie z tym w ten sposób, że pociągam za warkoczyki moje ulubione londyśkie i berlińskie Złotka.
    I wyobraź sobie, że one z pokorą znoszą moje wybryki (myślę, że wiedzą o mojej chłopięcej fascynacji ich pisarstwem blogowym), chociaż liczę się z tym, że przy przedłużających się upałach (zmniejszających tolerancję) mogę dostać to na co zasługuję.
    Poza tym staram się, inaczej niż Sebastaian, mniej pisać.
    Muszę tu dodać, że jeden z ostatnich wyczynów tego źrebaka, tak mnie wyprowadził z równowagi, że ważny tekst adresowany do lidera blogu, kadetta, wysłałem w kosmos (być może, tym razem, wpływ na moją desperację miał, nie tyle upał, co zmiana pogody i sztorm na zatoce).

    Pozdrawiam serdecznie

  191. the mentor prezentuje siebie i swoj recyklingowy dowpcip. “Humnoru” niestety brak.
    ET

  192. Kilka uwag o polskim ogródku politycznym

    Wkraczając do wielkiej polityki obiecujący wielce obywatele powinni byli wziąć pod uwagę następujące pytania (jest to zestaw niekompletny i amatorski, ale od czegoś trzeba zacząć):

    1) Polskie państwo ma bardzo słabe tradycje demokratyczne, a wiec nie istnieje silnie zakorzeniona kultura demokracji (kultura prawna, tradycje instytucji demokratycznych, tradycje służby publicznej, sprawdzone przez kilka pokoleń i uznane szkolnictwo kształcące pracowników aparatu państwowego, zinstytucjonalizowany zasób kadrowy służby cywilnej, silne środowisko państwowców, itd.).
    Historia demokracji, to w Polsce zaledwie 20 lat międzywojennych częściowo autorytarnych rządów i jakieś rwane, dzisiaj mgliste przekazy o państwie i prawie austriackim i pruskim za zaborów.
    Czy uprawianie polityki wśród takiego ubóstwa będzie łatwe i przyjemne?

    2) Czy polityka, to zawód jak każdy inny, czy może wymaga specjalnych predyspozycji. Czy ja jako kandydat na najwyższe stanowiska posiadam takowe? Czy to, że daję sobie radę tu w moim środowisku jest wystarczającym potwierdzeniem, że sytuacja mnie nie przerośnie na dużej arenie? Czy moje ego zniesie przeciwności, które są unikalne i nieuniknione?

    3) Czy może się zdarzyć tak, że prezentowane przeze mnie racjonalne cele i środki rozminą się całkowicie z oczekiwaniami społeczeństwa, które mało demokracji zaznało w przeszłości i demonstruje wyłącznie niecierpliwość?

    4) Jak przezwyciężyć rozziew pomiędzy oczekiwaniami społecznymi na tu i teraz, a racjonalnym projektem, który wymaga lat? Czy słabo doświadczeni demokracją i państwem prawa ludzie zrozumieją konieczności długofalowych działań i obdarzą mnie zaufaniem?

    5) Czy istnieje sposób na egzekwowanie standardów dojrzałej demokracji w kraju, w którym nigdy takich standardów nie było? Kto ma się tym zająć?

    6) Czy wobec powyższego jakiegoś typu aksamitny autorytaryzm i ścieżka okołoprawna nie staną się jedynym wyjściem dla państwa i nieodpartą pokusą dla mnie?

    7) Czy jestem w stanie nie kłamać, gdy „wszyscy kłamią”? Czy dam się przelicytować obiecankami?

    8) Czy pamiętam o tym, jakie skutki (łącznie z pomrocznością jasną w działaniach politycznych) przyniósł nagły awans ludzi nieprzygotowanych do parlamentu w 1989 roku i następnych?
    Czy posiadam kompetencje, siłę charakteru, zdolności przywódcze i organizacyjne wystarczające aby nie popaść w stan wykluczenia polegający na zajęciu pozycji jedynie słusznej, oczywistej nadwzniosłości?

    9) Czy mój plan to oferta dla ludzi, czy raczej trampolina dla mnie? A jeśli jedno i drugie, to czego jest więcej w nim?

    10) Czy demokracja, to wyborcza legalizacja, czy coś więcej?

    11) Czy znam siebie?

    Pzdr, TJ

  193. W kolejna rocznice Powstania nawet Zosienka nie opuszcza swojej intelektualnej wyzyny i ruguje przy tym Slawomirskiego oraz Falicza. Coz, z wyzyny niedaleko juz do szczytow Tatr oraz blizej do Karpat. Geniusz Karpat rowniez uwazal, ze jakiekolwiek powstanie ma li tylko sens, gdy sie powiedzie. Dzialajac w ten sposob przezywalibysmy tylko aksamitne rewolucje. Co na to powie Fidel, jak zareagowalby Che?
    ET

  194. Zyks
    Dzięki za klarowną odpowiedź, W dużej mierze podzielam twoje zdanie aczkolwiek trochę inaczej kladę akcenty i chyba mniej mam sceptyzyzmu wobec SLD. Czas pokaże jak będzie. Pewnie zresztą jeszcze będziemy mieli okazję porozmawiać.
    Pozdrawiam

  195. Ryba (07-29 o godz. 14:30)

    Pamięć mi podpowiada, że nie ustosunkowałem się do owych 6 procent na ochronę zdrowia. Warto wiedzieć, że to są wydatki z kiesy publicznej, bowiem prywatnie (w tym przedsiębiorstwa dla swoich pracowników) wydają jeszcze parę procent. Zatem w porównywaniu z innymi naszymi ojczyznami, krajami zachodnimi, trzeba mieć na uwadze, które liczby się porównuje. O ile dobrze pamiętam, ostatnia liczba dla Kanady (publiczne i prywatne wydatki) jest około 11 procent PKB.

    Oczywiście procent PKB tu i tam, w przeliczeniu na głowę, nie jest ten sam. Ale równięż część kosztów, głównie personelu – a one znaczą wiele, jest proporcjonalnie różny. Lekarz, nie mówiąc o pielęgniarce (choć one mają różne poziomy kwalifikacji) zarabiają w Polsce mniej niż w Kanadzie. Jedno z badań kanadyskich uwzględniające różne zmienne medyczne i oceny pacjentów wskazało, że oba w/wym kraje są na zbliżonym poziomie jakości usług. Co mnie zdziwiło, i ucieszyło. Z tym, że w Polsce niewątpliwie ochrona zdrowia jest a two tier system ( http://en.wikipedia.org/wiki/Two-tier_health_care ) – czyli “dwupoziomowa”, tzn. spora cześć pacjentów wysiaduje w poczekalniach i wyczekuje “przed szpitalami”, druga cześć poprzez niepubliczne ubezpieczenia dostaje usługę wcześniej.

    Rzecz jasna budżet państwa trzeszczy w szwach, składka zdrowotna (podatek bezpośredni) stopniowo jest podnoszona. Cudów tu nie ma. Ochrona zdrowia wg. mnie jest formą konsumpcji, chociaż w sytuacjach brzegowych emocja skłaniają nas do zaliczania jej do praw obywatelskich. Czyli moralnie też trudna sprawa.

    A przekształcenia mają na celu wymuszenie lepszego administrowania szputalami i innymi dużymi jednostkami o własności publicznej. Może uszczknie się ułamek procenta, może więcej?
    Tak mi się zdaje, po kilku lekturach i rozmowach z lekarzami i pacjentami w Polsce, oraz korzystając nieco ze kanadyjskiego systemu dumnie zwanego “one-tier”. Ale pamiętajmy, że społeczeństwo polskie nie jest tak jednolite jak kanadyjskie, w tym sensie, że duży procent to renciści, wcześni emeryci, osoby poza marginesem realnej gospodarki. Takich ludzi w Kanadzie jest znacznie mniej. Zwolnieniami na dwa-trzy dni lekarzom nie zawrac się głowy, etc.

  196. maciek.g pisze:

    2010-07-29 o godz. 14:02
    jasny gwint,
    “Jeszcze raz przejrzłem wpisy i nie znalazłem podobnego do mego , bo TJ napisał o PRL,u ale inaczej”

    Mój komentarz

    Komentarz mój był o dopatrywaniu się pozytywnych intencji u Gomułki i Gierka.
    Komentarz maćka.g pokazywał, że do problemu oceny PRLu (nawiasem mówiąc, jak do każdego innego) należy podejść w sposób usystematyzowany, co zwykle wpływa na zobiektywizowanie ocen.
    Jasne jest, że w obu przypadkach pomocne było tło historyczne, ale były to dwa różne spojrzenia na twór państwowy zwany PRL-em.

    Pzdr, TJ

  197. absolwent pisze:

    2010-07-29 o godz. 13:23
    ——————————–
    Szanowny Absolwencie,

    tak się dzieje , bo ideały rewolucji,stwarzają , jak sama nazw wskazuje- idealiści, najczęściej utopiści.
    Prawdziwy cyrk zaczyna się, gdy na piękne z natury idee, rzucają się różnej maści “praktycy”/niwe mam pojęcia, jak to się przekłada/.
    Wtedy, gdy jest chwytliwa, nośna idea, zaczynają się wyścigi do “rządu dusz”.
    Dotychczasowe struktury, przeważnie nieźle urządzone, raczej nie są skłonne do ryzykownych dla siebie eksperymentów. Stawiają opór nowemu. Nowe , które, przeważnie nie ma nic do stracenia, jedzie po bandzie. A potem , jak to w życiu- jedno nowe wygrywa, drfugie przegrywa. To nowe, które wygrywa, potrafi tylko mieszać i walczyć. Zawsze okazuje się że duch bujowy, wyjątkowo opornie przekłada się na nudnego organizatora spraw codziennych, normalnych. Jeśli “zdoibyty” naród, ma w sobie dość potencjału i świadomości, żeby nie oglądać się na “praktyków”- szefików, i robi swoje, wówczas praktycy mają motywacje żeby się załapać na konfitury i się powieźć. Kiedy jednak okazuje się ,że zdobyty naród, to żaden cymes, tylko samo sedno Salomonowego-pustego, wówczas, żeby smamu na zwyięstwie nie straciś ,”praktycy” adoptują piękne idee, do takiego wariantu, który przynajmniej ich nie zawiedzie, najczęściej , jak to “prtaktycy” – idą na maxa. To co skapuje z tego zdobytemu narodowi, to ofiary konieczne, dla osiągnięcia PRZYSZŁEJ, ŚWIETLANEJ PRZYSZŁOŚCI., podobnie jak NAJWIĘKSZA Z NAGRÓD, jaką nasz Gatunek wymyślił- ŻYCIE WIECZNE W NIEBIE, czymkolwiek by to było, i jak by to się dało przetrwać…
    “Praktyków” zazwyczaj jest niewielu, wąskie kierownictwo, które opiera się na sporych rzeszach naiwnych idealistów, którzy dla swoich pięknych przekonań , gotowi poświęcić bardzo wiele. I tak od cyklu do cyklu…

    Pozdrawiam,Seastian

  198. jasny gwint (07-29 o godz. 09:45)

    Zdaję sobie sprawę, że jestem w swoich komentarzach upierdliwy, co nie poprawia czytalności moich wpisów. Niemniej mam uwagę pod Twoim adresem. Forsujesz tezę, że tylko jedna postawa życiowa jest słuszna. Tj. współpraca z PRL na dobre i na złe, oraz czytanie tylko LMD (oraz Walickiego). Jedyna odpowiedź na takie dictum jaka przychodzi mi do głowy jest – give me a break.

    Po prostu świat nie jest taki prostolinijny, ani nawet jednopłaszczyznowy. Np. Walicki ze Stefana Kisielewskiego robi kumpla w “wypełnianiu peerelowskich przestrzeni wolności” i nie drażnieniu reżimu (nie pamiętam strony w “Idee i ludzie”). Jest to wyznanie b. podejrzane, z tego co czytam w Dzienniku Kiesiela. Ale po co ja mam w tym grzebać, konfrontować, czasu na emeryturze może nie wystarczyć.

    patrz także: telegraphic observer (07-28 o godz. 21:00)

    O więcej finezji i uczciwej dociekliwości proszę, panie Jasny Gwint!

  199. kadet 16.29
    Ego te absolvo.
    Idz i nie grzesz wiecej.
    Ale zanim zaczniesz znowu dyskutowac na zasadzie “golono- strzyzono” przyjrzyj sie dokładnie wynikom za 2009 i porównaj je z rokiem 2008.
    Byczo jest ?
    I nie podpieraj sie Zienkowskim. Zacny był to człek, ale nie był nieomylny, podobnie jak Adam Smith i paru innych.

  200. TJ (07-29 o godz. 15:34)

    10) Czy demokracja, to wyborcza legalizacja, czy coś więcej?

    Demokracja to o wiele więcej niż wyborcza legalizacja…

  201. Sir Jarku, kochasz rynsztok, to się w nim taplaj…

  202. cynamon29 pisze:

    2010-07-28 o godz. 21:29

    O ktory TPPR chodzi?

    TPPR – moja szkolna organizacja do ktorej wstapilem z cala klasa

    (T)PPR – dowcipna wersja ET podtrzymujaca pamiec historyczna

    TPPR – Towarzystwo Przyjaciol Pana Rakowskiego

    Prosze byc bardziej specyficznym w swoich zyczeniach.
    Moze ktores sie spelni?

    Slawomirski

  203. Kleofas pisze:
    2010-07-29 o godz. 12:48

    Kleofas kombatant i polonista, polak doskonaly, pierwszego gatunku! A dla mnie po prostu mlotek. Rowniez mnie pouczl ortografii kilka tygodni temu. Kleofas pisal do mnie ze pisze sie ‘zad’ a nie ‘rzad’ i pisze sie ‘zadzic’ and nie ‘rzadzic’.

    Ale polonista Kleofas najbardziej zaskakuje mnie swym brakeim umiejetnosci w przekazywaniu informacji. Widac to widocznie na jego blogu. Co za pierdoly i oczym? W jakim celu? Nasuwaja sie pytania. Tam nie ma blogu tylko intenretowy smietnik. I nie dziwi mnie brak komentrzy bo nie ma tam o czym komentowac.

  204. Zosienka pisze:

    2010-07-29 o godz. 11:27

    Nie mam ochoty na kwasne mleko z lewej piersi.

    Slawomirski

  205. ET pisze:

    2010-07-29 o godz. 09:56

    Za uroczeni so wiecka pro paganda po trzebuja po mocy.

    Wiara w teorie spiskowe czyni z nich cudakow. Urok czasow zaprzeszlych pryska gdy konfronuja sie z rzeczywistoscia. Dlatego bladza po internecie mylac go z Polami Elizejskimi. Pan redaktor zywi duszyczki sowiecka propaganda i daje im schronienie w skansenie(srubek).

    Slawomirski

  206. O czymś innym….
    Zmarła Kasia Sobczyk. Chociaż w tamtych latach, gdy Kasia Sobczyk podbijała serca starych i młodych wezwaniem: “o mnie się nie martw” mnie fascynował dixieland (na starość fascynacja wróciła) to jednak i ja nie byłem obojętny wobec jej żywiołowego, dziewczęcego temperamentu, muzykalności i autentycznego talentu.
    Szkoda i żal ……

  207. eva47 pisze:
    2010-07-29 o godz. 11:33

    Znałem kogoś, niestety już nie żyje,ale podobny rocznik jak p.Ł. Dla odmiany uczestnik walk pod Monte Cassino i paru innych wydarzeń. Dziwne (?) miał podobne zdanie “w temacie” wojna i nie tylko tam.
    Pozdrawiam.

  208. ET z pewnoscia przewyzsza Zozienke pod wzgledem IQ, ale tez w gotowosci rzucenia sie na CKM jak Aleksander Matrosow. Pijani czasami generalowie z otoczenia Bora uwazali podobnie, chociaz gen.Anders nazwal ich zbrodniarzami.

  209. przepraszam pana Strychowskiego i jegomoscia o pseudonimie “ET”, ze zapomnialam zaliczyc ich do grona bojownikow. Ojczyzna moze na nich liczyc w razie obcego zagrozenia (zwlaszcza sowieckiego) – bez obawy ze mogliby narobic w gacie na polu bitwy.

  210. Zosienka pisze:

    2010-07-29 o godz. 19:31

    Zainteresowanie Zosienki tym co jest w gaciach swiadczy o Zosienki zainteresowaniach.

    Slawomirski

  211. TJ pisze:
    2010-07-29 o godz. 15:34
    Gratuluję błyskotliwego wpisu!
    Niestety, do autorefleksji nie są zdolne żadne elity, żadnego kraju.
    Łaska tłumu na pstrym koniu jeździ…….

    Sebastianie:
    Wszystkie rewolucje są do znudzenia schematyczne……
    1- zdobycie władzy
    2-Podział w łonie przywódców na frakcje
    3-walka o władzę
    4-eliminacja fizyczna lub marginalizacja polityczna części
    “ojców zwycięstwa”
    5-konsolidacja władzy i spożywanie “konfitur”
    6-ewolucja poglądów związana z niemożnością wcielenia w życie koncepcji-
    słynny opór materii, “ludzie nie dorośli”
    7-restauracja starych, sprawdzonych porządków, z niewielkimi zmianami- najczęściej inne ryje przy korycie…….

    Obecnie przy władzy mamy historyków i politologów.
    Czy wyciągną jakieś wnioski? Wątpię…….
    Dzięki niedopuszczeniu do władzy PiS, przynajmniej okres terroru i fizycznej eliminacji przeciwników nie zaistniał realnie.

    Od kilku tysięcy lat przerabiamy ten schemat- piramida władzy……

    Wolny cytat z “Psów”
    “zmieniają się ustroje, rządy, a pan zawsze zasiada w jakichś komisjach”
    Tych z naszych polityków którzy byli członkami wielu partii, trudno podejrzewać o wyznawanie jakiejś idei, posiadanie systemu wartości.
    Może poza jedną- “Złoty Cielec”……jedyna ogólnoświatowa religia….

  212. Wiele przyjemności w tym tygodniu daje oglądanie mistrzostw Europy w lekkoatletyce rozgrywanych w Barcelonie. Wspaniała młodzież Francji, Anglii, Rosji, Włoch i Białorusi nadaje ton sportowej walce i pozwala podziwiać piękno sportu i pracowitość tych młodych ludzi. Niewielka grupa młodzieży solidarnościowej, zmęczonej zwycięstwem nad komuną albo w ogóle nie wychodzi na bieżnie, albo z honorem zajmuje ostatnie miejsca. W sumie to wielki wstyd i obraz nędzy.

  213. Slawomirski pisze:
    2010-07-29 o godz. 17:25

    Drogi Panie Sławomirski,
    chodzi o “całokształt” !
    No i o “zdartą płytę winylową” !
    Cenię sobie upór, ale to w pańskim wydaniu zakrawa na obsesję.
    Na dodatek administrator odrzucił moje dwie polemiki.
    Jeżeli ktoś tu mówi o demokracji, to obawiam się że powoli
    przystąpię do TPPR (w każdej, podanej przez Pana wersji).
    Cóż, jeśli na demokratycznym blogu (sic !), nie można w miarę
    kulturalnie wyrażać swoich poglądów , to jesteśmy w istocie
    w TPPR (w każdej , podanej przez Pana wersji).
    Człowiek uczy się życie całe.
    Za młodu “tam” nie byłem.
    Za odmowę, mój tornister (piękna skóra ze sklepu
    myśliwskiego – wtedy bajońskie pieniądze !!!) została wyrzucona przez rusycystkę przez okno klasy na trzecim piętrze.
    Teraz tornistra nie posiadam , więc może warto zaryzykować ?

    Pozdrowionka.

  214. Powstanie Warszawskie i katastrofa pod Smoleńskiem.
    Niby różnica dziesiątek lat, a ile wspólnego mają te wydarzenia?
    Przede wszystkim oba te wydarzenia pokazały najgorsze cechy polskich przywódców i elit polityczno- wojskowych, których ofiarami byli (i są)zwykli ludzie.

  215. Szanowna Rybo 25. Jak rozumiem jesteś ekspertką w zakresie rynsztoka (wiesz choć co to?) oraz w zakresie sirjarkowych uniesień miłosnych – to pozwól, że odpowiem Ci cytując Gene Hackmana z filmu Arthura Penna “W mroku nocy”. Cytuję: “Są na świecie dwie rzeczy, które pachną rybą – i jedną z nich jest właśnie ryba” Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego przyszedł mi do głowy właśnie ten cytat. Ale to pewnie te rynsztokowe konotacje. Jak udało mi się wykoncypować – jestes zwolenniczką salonoonowo(to zart oczywiście) wersalskich manier. Wybacz – nie jestem w się stanie dostosować, bo już moi przodkowie docenili wynalezienie mydła. Więc proszę – więcej mydła, mniej kadzidła. I odpuść sobie to co w psychologii zwane jest projekcją – z korzyścią dla siebie. To nie ja jestem wulgarny – to opisywana rzeczywistość skrzeczy. Ale do kogo ja piszę. Tyś wszak Magistrem Elegancji i stosowania spacji. :-)

  216. Po raz pierwszy zdarzyło mi się, by w necie, administrator nie ukrywał udziału w ‘kradzieży tożamości’. I robił to – możnaby rzec – z otwartą przyłbicą.
    Zadziwiające, że nie narusza to standardów Gospodarza blogu. Ale, być może miałem o nich mylne wyobrażenie?
    I może powinienem się cieszyć, że tym samym, moim(!) nickiem nie podpisuje się co drugi mój dyskutant-oponent? (bo tak się podoba administratorowi?)

    Nie wiem, czy to rozsądne, pisać w miejscu gdzie jeden z czołowych blogerów nie widzi różnicy między błędem, głównie ortograficznym (chociaż nie tylko) a literówką i który językiem polskim posługuje się jak widłami.
    Przecież to blog, a nie każdy musi pisać.
    I można najpierw poćwiczyć, po tych widłach, łopacie, pałce etc. Np. w samotności. I o ścianę.
    Można nawet założyć koło literackie. Np. imienia F.Gładkowa czy J.Putramenta. Jestem pewien, że chętnych nie będzie brakowało.
    A póki co należałoby czytać, czytać, czytać. I koniecznie nie widłami.

    Byłażby, obecnośc na tym blogu tego pałkarza (dla odróżnienia od szermierza) słowa, efektem jego zaufania do Gospodarza, którego standardy pozwalają na akceptację nawet ‘kradzieży tożsamości’.

    To prawda, nie muszę tu pisać.

    Ale wciąż zastanawiam się nad tymi standardami.
    Jakoś nie chce mi się wierzyć, by były wspólne dla całej ‘Polityki’.
    Nawet w e-formie.

    I nadal nie wiem co z tym zrobić.

    Nie będzie mi brakować zabawnych i ciekawych (chociaż głownie zabawnych) wynurzeń ekonomicznych, bo pisane najczęściej według tej samej zasady, którą kieruje się pijany, korzystający z latarni: nie szuka światła, szyka w niej oparcia.
    Chociaż dywagacje na temat ‘Gini coefficient’ w powiązaniu ze zgrabnie i śmiało nakreślonymi parametrami polskiej rzeczywistości gospodarczej w UE, to prawdziwy majstersztyk.:-)

    Ale jednak, muszę zdecydować, co z tym zrobić.

  217. the mentor: ma racje ,wpisy na blogu to nie dyktando
    szkolne.Minionego czasu 10 milionow Polakow glosowalo
    na analfabete Walese (niekcem ale muszem) i jakos to
    nikomu nie przeszkadzalo.
    Passantowi nie przeszkadza (Slawomirski & ET)
    a przeszkadza blad ortograficzny,doprawdy ciekawe
    to upodobania.

  218. Tak Jest Ted. Ale Walesa potrafi wymienic przepalona zarowke czego nie nalezy sie spodziewac od tych biednych polonistycznych inkwizytorow.

  219. wiesiek59 pisze:
    2010-07-29 o godz. 20:31
    „Wszystkie rewolucje są do znudzenia schematyczne……”

    Mój komentarz

    Ta reguła jest uniwersalna, sprawdzona wielokrotnie w historii, ale troszkę została jednak wygładzona podczas zmian ustrojowych w obozie socjalistycznym. Przewroty odbywały się bezkrwawo lub mało krwawo. Dalsze sekwencje wydarzeń mieściły się w schemacie podanym przez Autora. Czy reguła zostanie do końca wypełniona – powrót do starych porządków? Czy te przewroty, to był właśnie powrót?

    Moje założenia odnośnie podatności polityków na autorefleksję są niewątpliwie idealizujące. Niemniej dobrze by było, gdyby wyborcy mieli konkretniejsze od koloru krawata wymagania względem swoich wybrańców.

    Odnośnie zmiany barw politycznych przez polityków.
    Społeczeństwa, a w nich politycy nigdy nie charakteryzowały się stałością poglądów, postaw. Najpowszechniejsze są nie zachowania nacechowane polityczną motywacją, bo polityka, to zwykle daleki horyzont, lecz mentalnością fundamentalną – co ja z tego będę miał i kiedy. Taka podstawowa motywacja pozwalała np. wczoraj być w partii nacjonalsocjalistycznej, a dzisiaj w socjaldemokratycznej. Dla przeciętnego człowieka liczy się zysk w postaci poprawy pozycji reputacyjnej w zastanych warunkach, a także materialnej.
    Wczoraj pracowałem w X Wydziale (d/s kościelnych), dzisiaj jestem kościelnym ekspertem majątkowym. Nota bene, porażający jest praktycyzm niektórych hierarchów.

    Poltycy powinni być mniej przyziemni. Kto i co jest w stanie ich ukształtować. Ich, to znaczy nas, bowiem oni (w sensie mechanizmów ustrojowych) są z nas.

    Pzdr, TJ

  220. 16.40 Sebastian
    Straszliwie sie napinasz żeby zasłużyć na tytuł blogowe gointelektualisty. Niestety okropnie nudzisz i siegasz lewą ręką do prawego ucha.
    Problem jest prosty jak budowa cepa.
    Otóz rewolucjonisci nie maja pojecia o budowaniu i zarzadzaniu. Nadają sie tylko do burzenia i demolowania. Sprawdziło sie to na tysiącach przykładów od Fidela i Wałesy do Mao tse tunga i odwrotnie .
    Kiedy solidaruchy doszły do władzy przepędziły natychmiast wszystkich technokratów z Wilczkiem na czele ( bo byli partyjni) i zabrali sie do budowania raju na ziemi.
    Na czele postawili partyjnego teoretyka i neofitę neoliberalnego, który w zyciu nie zarzadzał nawet kioskiem Ruchu i tenże dobrał sobie do kompanii podobnych ignorantów, np niejakiego Syryjczyka.
    Pamietam wywiady gdy wódz naszej gospodarki zachwycał sie azjatyckim targowiskiem na placu Defilad i pod Domami Centrum !!!! jako drogą do gospodarki rynkowej !
    W 20 wieku !
    W Europie !
    Potem urzadzono “najwiekszą wyprzedaż majątku narodowego nowoczesnej Europy”, przy ochoczej pomocy “Brygad Mariotta”.
    Skutkiem jest całkowita utrata suwerenności finansowej i walący sie budzet, natomiast krajem i gospodarką rzadza obecnie HISTORYCY i POLITOLODZY ze szczególnym uwzglednieniem absolwentów KUL i Uniwersytetu Wyszyńskiego, (oraz inzynier Pawlak.)
    Ich genialnym pomysłem gospodarczym jest podniesienie VAT czyli łatanie dziury z kieszeni najuboższych i ubogich podatników czyli 95% płatników PIT.
    ( cytuję za Pawłem Szałamachą z Instytutu Sobieskiego )
    Natomiast solidarna władza z uporem gnoiła nowe talenty gospodarcze zaczynając od Kluski, a skonczywszy na Krauzem czy Kulczyku.
    Wymieniam tylko tych najbardziej znanych – bo setki tysiecy innych którzy zbankrutowali przez działalnośc władz nie dotarly do mediów. Cudownie sie natomiast rozwinęła zorganizowana przestępczość z Pruszkowa i Wołomina. Jakoś nasze policje tajne, jawne i dwupłciowe nie potrafiły zapobiec bandytyzmowi i produkcji najlepszej amfy w Europie ?
    Bawiły sie w lustrację, a Baranina rzadził ?

  221. wiesiek59 pisze:

    2010-07-29 o godz. 20:31
    ——————————
    Szanowny Wieśku59,

    Według mnie, osiągnęliśmy w naszych ocenach sporą zbieżność, bez większych rozbieżności.
    Rzeczxony wniosek, wysiągnąłem już dawn, a po wyciągniędiu, wygląda on mniej więcej tak: zwłaszcza historycy, poza świadomością , jak działają mechanizmy zdobywania i tracenia władzy, kompletnie nie nadają się merytorycznie do rządzenia. To grupa uświadomionej amatorszczyzny. Podobnie politolodzy- to tylko wąscy soecjaliści.
    Z takim przygotowaniem, dostanie się na najwyższe stanowiska urzędnicze w kraju, może buyć realizowane tylko dzięki czmychaniu i ślizganiu się…
    To nie są kompetentni fachowcy- to Dyzmy w hurowym wydaniu. Oni są na etapie, który można określić:połapali się jak pozorować sprwne urzędowanie. Na takie numery stać tylko małych ludzi. Wniosek końcowy- jeśli zabraknie PiS-u, oni nam pokażą swoje prawdzxiwe obloicza, zwłaszcza, że większość z nich, poza grzaniem rządowych posad, nie ma do czego wracać. Jeśli przyjdzie kolej na nas, to będą nas wykańczać”aksamitnie”, tak jak swoich przeciwników i osoby niewygodne spośród swoich/swego czasy prof. Śpiewak, po opuszczeniu PO, w udzielonym wywiadzie , opisał jaki współczynnik bezwzględności prezentują historycy- głowny cel- zniszczyć!!! niewygodnego.
    Słaby tchórz, słaby “dyzmizmem”, potrafi być niewyobrażalnie bezwzględny.
    Pleejski PiS- to tak naprawdę żałosna wydmucha…

    Pozdrawiam,Sebastian

  222. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Zosienka – . 19:31
    Wydaje mi sie, ze doskonake rozumiem wyjatkowo zamaszysty zamach Zosienki na fakty – serio!

    Nie pozostaje nic innego jak odeslac Zosienke do JK Dezerterzy dnia 2010-07-29 o godz. 21:37 w kategorii En passant (lamane przez) Andrzej Falicz pisze: 2010-07-29 o godz. 22:38 i tam „odpalic“ nitke do kbebka.

    Post Christu.
    Przyjemnej edukacji, mam nadzieje ze jest ladna pogoda…(?)

  223. Panu J. Kaczynskiemu
    Czloiekowi ktory stale w gorach wolal RATUNKU , KATASTROFA w koncu nikt z pomoca przyjsc nie chcial. Czy to znieczulica ? nie sadze , mysle ze to zdrowy odruch ludzi wielokrotnie zwodzonych .
    Podobno dzis p. Prezes oglosil ze nie ma zadnych celow w zyciu.
    Bedac mlodym chlopcem widzialem faceta okrazajacego slup ogloszeniowy , tlukacego wen piesciami z krzykiem ZAMUROWALI MNIE.
    Wydaje sie ze p. Kaczynski swym wolaniem z wysokiego forum tyle nakrzyczal ze teraz tylko echo mu odpowiadac bedzie jak temu krzykaczowi w gorach.Tylko ze i echo ma swoje zaklucenia i zamiast ZBRODNI odpowiada ZBREDNIA.
    Jaki moze miec cel w zyciu czlowiek pozbawiony wszystkiego? po pierwsze
    powinien pamietac ze karta wspolczucia juz zostala zgrana a nowych Kluzik czy kogos tam jeszcze nie widac .
    Mozna by powiedziec IDZ DO KLASZTORU OFELIO ale to za wysokie progi literackie bym nimi frymarczyl.
    Pozdrowienia dla taternikow

  224. absolwent pisze:

    2010-07-30 o godz. 11:18
    “16.40 Sebastian
    Straszliwie sie napinasz żeby zasłużyć na tytuł blogowe gointelektualisty. Niestety okropnie nudzisz i siegasz lewą ręką do prawego ucha.
    Problem jest prosty jak budowa cepa”
    ——————————————-

    Szanowny Absolwencie,
    Jak już sobie, tradycyjnie ulżyłęś/powyższy cytat”/ to napisałeś wszystko dokładnie!!!!!!!! to co ja, tylko w odniesieniu do bardzo konkretnego przypadku, z którym nawet taki imbecyl jak ja nie potrafi się nie zgodzić.
    Przy okazji, pozwolę sobie oświadczyć, że na przyszłość możesz sobie na mnie używać ile wlezie, bylebyś napisał na dokładkę coś sensownego jak we wpisie powyżej.

    Pozdrawiam,Sebastian

  225. Skad sie biora teorie spiskowe w Polsce?Kilka podpowiedzi:Dlaczego nie mamy dostepu do orginalnych czarnych skrzynek?Dlaczego rosja nie chca ich oddac? Dlaczego strona rosyjska daje nam tylko niepelne kopie z czarnych skrzynek? Dlaczego nasz rzad umyl rece od wyjasnienia tej katastrofy i sprawe tak powazna jak katastrofa w ktorej zginol prezydent i rzad polski oddal do wyjasnienia rosjanom? Dlaczego rzad na moiejsce katastrofy nie wyslal polskich sledczych tylko archeologow? Dlaczego nasz rzad wykazal sie tak wielka niekompetencja ,a wrecz nieodpowiedzialnoscia i brakiem zainteresowania by wyjasnic przyczyny katastrofy. I jeszcze jedno istotne pytanie. Dlaczego na miejscu katastrofy nie bylo zadnych sluzb medycznych? Przeciez rosjanie to nie jasnowidzowie by mogli wiedziec ze nikt nie przezyl? Przy kazdej katastrofie lotniczej na calym swiecie ,pierwsze na miejsce jada sluzby ratunkowe, w przypadku Smolenska nie bylo nikogo…tylko agenci rzadowi strony rosyjskiej, gdzie karetki, smiglowce? Przepraszam tam nie zgineli zwykli ludzie tylko elita rzadzaca… Nie dziwie sie wielu polakom , a nawet polityka pewnych ugrupowan ,ze tworza teorie spiskowe, gdyz kazdy logicznie myslacy czlowiek zastanawia sie nad calkowicie dziwnym zachowaniem naszego rzadu w sprawie wyjasnienia katastrofy. Dziwi bardzo brak zaangazowania rzadzacych politykow w prowadzonym sledztwie. Do puki opinia publiczna nie otrzyma pelnych ,jasnych informacji takie teorie spiskowe beda snute jeszcze dlugo, a politycy z Po zwlaszcza pan Tusk i Komorowski niestety przez wielu polakow beda obwiniani za celowy spisek w katastrofie Smolenskiej, a to do niczego dobrego nie doprowadzi bo nie ma nic gorszego niz brak zaufania spoleczenstwa to aparatu rzadzacego . Bedzie sie to niestety przekladalo na to ,ze pewne partie beda skutecznie wykorzystywac to przecie nowemu prezydentowi i panu premierowi, co bedzie destabilizowalo cala gospodarke polska.

  226. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ‘ Niestety, zaraza się szerzy. Nekrofilia i kult Tanatosa dotarły do Niemiec (…) Wszystkie te niepokojące fakty zdarzyły się zapewne dlatego, że Niemcy nie mają swoich prawdziwych autorytetów i kompetentnych filozofek i politolożek. Brakuje im Wajdy, Bartoszewskiego, nie mówiąc już o Kutzu, Palikocie i Niesiołowskim. Proponuję więc, by w ramach sąsiedzkiej pomocy wysłać do Duisburga i Berlina komisję złożoną z tych ekspertów, wspartą wybitnymi polskimi intelektualistami i intelektualistkami, by pomogli uchronić zaprzyjaźniony kraj od fali irracjonalnego fanatyzmu’

    http://blog.rp.pl/blog/2010/08/05/zdzislaw-krasnodebski-germanski-kult-smierci/

css.php