24.10.2011
poniedziałek

Prawa nóżka

24 października 2011, poniedziałek,

Nieraz już  wspominałem o tym jak sprawnie  działa prawica, jak na tle niemrawej lewicy, środowiska  konserwatywne potrafią się organizować, uruchamiać protesty (np. do ministra Kultury w sprawie dotacji dla czasopism) , bronić swoich w mediach publicznych, podpisywać protesty i listy zbiorowe. Widać to wyraźnie w mediach i w środowisku dziennikarskim. Nie tak dawno prawica wzięła górę w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, gdzie wybrane zostały nowe władze, na czele których stanął Krzysztof Czabański, który przeszedł daleką drogę od PZPR do Solidarności, potem stał na czele  PAP, Polskiego Radia IV RP (skąd wywalił dziesiątki, jeśli  nie setki osób z ancien reżimu), głosami prawicy został szefem SDP, ale na krótko, bo zaraz okazał się kandydatem PiS w wyborach do Sejmu, więc jego miejsce zajął Krzysztof Skowroński, który także odbył długą drogę ku prawicy.

Kiedy prywatny wydawca, Grzegorz Hajdarowicz, kupił wydawnictwo Presspublika, i jego perłę w koronie – „Rzeczpospolitą” oraz tygodnik „Uważam Rze” – Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pod nowym zarządem zatroszczyło się o wolność słowa i o los swoich faworytów. 22 bm prezes SDP,  red. Skowroński, oraz jego zastępcy, Agnieszka Romaszewska-Guzy oraz Piotr Legutko, wystosowali list, a może wręcz apel,  do Hajdarowicza, w którym apelują „o umożliwienie kontynuowania pracy redakcji w obecnym składzie. To byłby ważny i pozytywny sygnał dla znacznej części opinii publicznej i środowiska dziennikarskiego”.

Jest to kuriozalny apel, jakiego przedtem nie było. Hajdarowicz kupił gazetę i tygodnik, nikogo nie zwolnił (choć w mediach trwa zaciskanie pasa), a organizacja dziennikarska sygnalizuje, że pozostawienie dotychczasowego składu redakcji byłoby „pozytywne”. Po spontanicznych demonstracjach pod budynkiem „Rzeczpospolitej” kilka lat temu, w obronie red. Wildsteina, i przed gmachem radiowej Trójki, w obronie Krzysztofa Skowrońskiego, teraz jedyna chyba organizacja dziennikarska,  staje w obronie takiego składu redakcji, jaki tej organizacji politycznie odpowiada. SDP nie broniło zespołu, kiedy Hajdarowicz kupował „Przekrój”, nie broniło redaktorów „Ozonu”, „Trybuny”, „Dziennika” i innych pism, które padły  – teraz natomiast broni dziennikarzy dwóch organów, ewidentnie z powodów politycznych. Oto, co stało się ze Stowarzyszeniem, które co prawda odgrywa rolę marginesową, ale pod nowym zarządem zamierza się wybić na „głos wolny, wolność ubezpieczający”.

Sądziłem, że Hajdarowicz przejdzie nad listem do porządku dziennego, zapowiadał, że będzie robił gazetę konserwatywno – liberalną i demokratyczną,   SDP nie ma większego znaczenia, a poza tym  żaden biznesmen nie lubi jak mu krępować ruchy, ale nowy właściciel Presspubliki pokazał pazur.  Podziękował SDP za „troskę i chęć pomocy”, w prowadzeniu wydawnictwa. „Liczę, że w kolejnych listach znajdę konkretne biznesplany pozwalające sfinansować działalność Presspubliki” – napisał. „Widząc, jak autentyczna jest Państwa troska o losy ‘Rzeczpospolitej’ i ‘Uważam Rze’, proszę również, bez wahania, zabiegać o dotacje i reklamodawców, którzy pomogą nam zrealizować nasz wspólny cel, jakim jest rozwój wydawnictwa”. Zaapelował też, by listy do niego były przesyłane na adres ‘Rz’ zanim zostaną opublikowane na licznych forach i w mediach. Hajdarowicz nie pożałował ironii nowym władzom SDP – pogratulował im wyboru i wyraził nadzieję, że SDP wróci do czasów świetności, „kiedy to było głosem zdrowego rozsądku dla środowiska dziennikarskiego”.

O Grzegorzu Hajdarowiczu, jako o wydawcy, wiadomo niewiele, na szersze wody wypłynął niedawno. Widać jednak, że umie pisać, ma poczucie humoru,   potrafi być złośliwy i pokazać pazury. Nowym władzom SDP dał do zrozumienia, jak mogą mu najlepiej pomóc. Wyszło na to, że ich apel  może się okazać niedźwiedzią przysługą dla ulubieńców prezesa Skowrońskiego. Zwłaszcza po wyborach przegranych przez PiS.  Ale na pewno jest to kolejny  przykład aktywności, troski o swoich, wierzgania   „prawej nóżki”.

Komentarze: 348

Dodaj komentarz »
  1. Proszę mi pokazać choć jedno biznesowe osiągnięcie tzw Prawicy , które okazało się sukcesem finansowym…..
    Poza oczywiście skokami na PAŃSTWOWĄ kasę.
    W tym są doskonali. Czegokolwiek dotkną, zmienia się w
    czarną dziurę, czyli g…
    Ostatnio PiS dotknął Kościoła.
    I jak w przepowiedni “kogo PiS dotyka ten znika………”

  2. Szanowny redaktorze Polityki

    Musze przyznac racje ze dziecinnie PRL-owskie sa apele do inwestora. Takze dziecinnym jest przestepowanie z nozni na nozke obserwowane u seniorow.

    baltazarsaldo

  3. Bardzo dobry wpis, Panie |Redaktorze. Gratuluję.

  4. Jak dotąd, spośród komentarzy w tej sprawie najbardziej ubawił mnie jeden z wpisów w Salonie24.
    “Grzegorz Hajdarowicz odpowiada na list SDP mniej więcej w ten sposób – „Wasze listy do mnie bez biznesplanu są bezwartościowe”, choć przecież ostatni rok spółka zakończyła z dobrym wynikiem. Doprawy nie wiadomo dlaczego dziennikarze zrzeszeni wokół SDP mieliby doradzać nowemu właścicielowi, jak zarządzać spółką.”
    http://tu154eu.salon24.pl/357470,bezczelna-odpowiedz-hajdarowicza

  5. Hajdarowicz zapowiedzial przestrzeganie zasad “wolnego rynku”, podczas gdy w kontynentalnej UE, Japonii i Korei Pld., z olbrzymim sukcesem realizowany jest model “spolecznej gospodarki rynkowej”, a jedynym krajem, o ktorym propagandowo twierdzi sie, ze realizuje “wolny rynek” sa USA, ktore jednak bez brain drain i bez mozliwosci drukowania pustego dolara stalyby sie druga Brazylia.
    __Proby realizowania modelu “wolnego rynku” w Polsce kosztowaly nas miliardy euro – wymienie np. absurd OFE, ktore zostanie tak czy tak zlikwidowane. Hajdarowicz zapowiedzial wiec propagowanie ekonomicznych bredni i absurdow. Z-ca red. nacz. p. Gabryel, 21.10.11: “Ten projekt euro, projekt europejskiej waluty, najwyrazniej okazal sie slepa uliczka, pulapka, w ktora wciagneli euroentuzjasci Unie Europejska.” Red. Wildstein widzi zas zagrozenie dla “suwerennosci” – http://tv.rp.pl/video/Wydarzenia,Reportaze/Rzad-gospodarczy-strefy-euro-realny-scenariusz-czy-mrzonka-

  6. Czy w Polsce nie ma samodzielnych dziennikarzy?
    Czy sa tylko nozki wyrastajace z wiadomego miejsca?

    Jezeli nozka jedynie jest Rzepa -
    Czy nozka jedynie jest rowniez Polityka?

    Wydaje sie sie, ze Pan Passent potwierdza te smutna prawde – kazdy jest na uslugach … i nie wazne czy prawej czy lewej czy jak ja tam zwal.

    Tak sie u nas realizuje IV wladza…
    Przynajmniej tzw. media opozycyjne robia troche koniecznej w demokracji roboty.

    Swoja droga dlatego “prawicowe” media, ktore z powodow zasadniczych kojarzyc sie powinny z kapitalem i biznesem sa tak kiepskie w sprawach kasy a “lewicowe” tak doskonale…?
    Bo ani prawicowe ani lewicowe takimi nie sa.

    sa jedynie chwilowo prorzadowe i opozycyjne – zaleznie od aktualnej konfiguracji – a finansowe powodzenie jest scisle zwiazane z bliskoscia od zloba.
    Jak z ITI bywalo i stadionem.

  7. To nie jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. To Stowarzyszenie Slugusow Rezimu.

  8. Tak swoja droga Wprost jest juz w rekach niezawodnego Lisa…
    Rzepe sie uciszy i nareszcie beda jednie dobre wiadomosci – TAK TRZYMAC.
    Wszystkim sie automatycznie poprawi.

    Rozumiem teraz to typowe dla lewicowych publicystow poleganie na bezwglednych prawach rynku…

    Proponuje to bardzo dobrze zapamietac i w odpowiednim momencie, ktory na pewno przyjdzie przypomniec.

    Czy w sprawie mediow, czy w sprawie edukacji , czy w jakiejkolwiek innej spolecznie waznej sprawie.

    Narazie mamy rynkowa wykladnie lewicowego redaktora …
    O wszystkim powinien decydowac rynek!
    ale sie porobilo?

  9. ” O Hajdarowiczu zrobiło się głośno, kiedy kupił tygodnik „Przekrój”. Według jego zapowiedzi lewicowe pismo, sprzedające się w nakładzie ok. 50 tys. miało osiągnąć poziom 150–180 tys. sprzedanych egzemplarzy. Przedsięwzięcie zakończyło się klapą – nakład „Przekroju” poszedł w dół. Z tygodnikiem rozstało się kilku dziennikarzy, a na początku 2011 r. pojawiły się informacje o tym, że wydawca zalega z wypłatami.”

    “Tuż po dokonaniu zakupu większościowego pakietu akcji Presspubliki przez Gremi Media Hajdarowicza, „Nasz Dziennik” podał, że biznesowym współpracownikiem krakowskiego biznesmena jest Kazimierz Mochol, były szef kontrwywiadu i zastępca szefa Wojskowych Służb Informacyjnych. Według „ND”, Mochol jest prezesem zarządu giełdowej spółki KCI SA, w której przewodniczącym rady nadzorczej jest właśnie Grzegorz Hajdarowicz.”

    więcej tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/4873/kim-jest-grzegorz-hajdarowicz

    pozdrawiam

    Kisiel

    “…rachunek “ekonomiczny” jest prosty jak drut, kto jeszcze policzy “reklamy” spolek skarbu panstwa czy funduszy, ktorych nie zobaczymy w innych stacjach, a GW…coz wylazlo na wierzch to o czym sie mowi, GW tez za rzadow PO nie “biednieje” , a gotowce podpisuje pan Wajrak, warto przypomniec, ze rzad PIS przeznaczyl na remont stadionu 150 mln zl, PO po dojsciu do wladzy sporo dorzucila, dosc powiedziec co bedzie sie dzialo ze stadionem narodowym, cala infrastruktura nie zostanie tam zbudowana bo zablokowal Drzewiecki o czym pisala …GW, tak postawienie sprawy sprawi, ze ITI nie bedzie mialo zadnej konkurencji, bo z pewnoscia stadion narodowy na siebie nie zarobi bo nie bedzie mial zadnych ku temu narzedzi…”

    Wawa

  10. http://art.blox.pl/tagi_b/16143/Marcin-Maciejowski.html

    Panie prezydencie przyjmij portret w prezencie…
    Jak prywatny biznes stara sie o przychylnosc wadzy – czyli jak powstaje byznes plan na wschod od Odry i Nysy…

    Ktos przeciez decyduje o zamieszczaniu reklam spolek skarbu …panstwa.

  11. Interesujace ze Gospodarz przypomina ze Hajdarowicz wyplynal na szersze wody niedawno i nie wiele o nim wiemy. W czym ryzyko dla nas? Hajdarowicz zarzadza wlasna inwestycja.

    W 2007 Donek Tusk obejmujac stanowisko premiera nie posiadal doswiadczenia nawet w zarzadzaniu kioskiem Ruchu. Zmarnowal 4 lata 38 mln ludzi, w kryminalnym tepie zadluzyl kraj i przez nastepne 4 lata bedzie nas dalej terroryzowal swoja ulomnoscia.

    Kiedy Gospodarz to zauwarzy? Niestosowne pytanie. Oczywiscie nigdy. Bo Polityka jest tylko PR dla rezimu.

  12. “STOWARZYSZONYM” pomyliły się czasy. Politykę każdej firmy określa jej właściciel.Ci którym ta prawda nie odpowiada, mogą w sposób demokratyczny pożegnać pracodawcę. Jeśli są wybitnymi specjalistami, znajdą uznanie tam gdzie ich koncepcje pokryją się z celami nowej firmy i nowych pracodawców.

  13. ATROFIA DEMOKRACJI
    Kilka uwag na temat wolności mediów i wytworzenia się wyborczego układu finansowo medialnego.
    ” Taki układ “finansowo medialny” jest dzisiaj siłą w zasadzie nie do pobicia. Nie obejmują go żądne formy regulacji, kapitulacja prasy sprawiła, że nie dotyczy go obowiązek zdrowego rozsądku a komercyjne kanały telewizyjne nadają na okrągło co tylko sobie /układ/ zażyczy…..
    Polityczna władza pieniądza umacnia się w miarą, jak słabnie opór niezależnych i krytycznych dziennikarzy, niegdyś pełniących funkcje opozycji. Kiedyś tempo kampanii wyborczej nadawała prasa – starająca się z mniejszym lub większym powodzeniem wspomagać wyborców w podejmowaniu światłych decyzji. Dzisiaj rytm wyznaczają premiery kolejnych spotów reklamowych. To prawda, że kanały telewizyjne od zawsze odgrywały rolę dyrygentów – jednak obecnie partytury, których odegrania pochłania wielkie sumy, komponowane są przez elity gospodarcze, usiłujące nie tylko wpływać na wynik wyborów, lecz także kształtować wizerunek i politykę kolejnych rządów.”
    To cytat z artykułu w LMD z października “Niebezpieczne związki mediów i władzy pieniędzy w Stanach Zjednoczonych”. Wzorzec raju demokracji przechodzi niestety w ciemno do posłusznych uczniów. Hajdarowicz wie co mówi. A gdzie te czasy kiedy pisali w gazetach dziennikarze.

  14. Szanowny Panie Redaktorze, określenie “ancien regime”, które świetnie pasowało do dworu Ludwika Słońce, w którymś momencie zostało w Polsce zawłaszczone przez bolszewickich notabli. To zrozumiałe, że w uszach chłopów wyniesionych do władzy przez wiecznie żywe idee leninowskie, takie porównanie brzmi cudnie – co za awans, z chłopa król, ale Pan – subtelny dziennikarz – mógłby o tych komunistycznych karierowiczach pisać precyzyjniej :)

  15. Przyznam, że uśmiałem się wczoraj kiedy czytałem odpowiedź Pana Hajdarowicza. Inteligentny facet.

    A co do SDP to szkoda, że zostało przejęte przez Związek Patriotów Polskich. Mam coraz większe wrażenie, że cała prawica – publicyści, prawnicy, lekarze, i inni zaangażowanie działają jak ZPP a PiS już niczym nie różni się od PPR.

  16. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 08:18

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 08:33

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 08:42

    Andrzej Falicz pisze:
    …. i pisze….

    aż szkoda, że nie na temat….
    Ale z Riyadu do Krużewnik daleko, oj daleko….. Jak pan AF stawia krzyżyk, to my mu kółko… te od myszy.

    ==========================

    axiom1 pisze:
    2011-10-25 o godz. 08:52

    Tak, świeta racja! Każdy temat, zagadnienie, zdanie, ba! – nawet znak interpunkcyjny postawiony przez Gospodarza jest nieomylnie wyzwaniem dla krucjaty w nawracaniu go na Twoje OŚWIECENIE. Przykro mi szanowny “axiom1″ – poza świadectwem błogiej lewitacji w oparach własnych, wszakże nieomylnych i ostatecznych, przekonań o podstawowych zasadach funkcjonowania realu, trudno nie odnieść wrażenia, że – podobnie jak u p. Falicza – właściwości terapeutyczne tutejszej, blogowej kuracji są ważniejsze niż to, co ma się do powiedzenia NA TEMAT. Czy można liczyć na wzajemność w skłonności do “zauważania”? Jeżeli “Niestosowne pytanie. Oczywiscie nigdy.” – no to gramy w kółko i krzyżyk. Nasze kółko wzajemnej adoracji a Panu krzyżyk, albo Pana krzyżyki przeciwko naszym kółkom do przewijania – jak kto woli.

  17. @ Wiesiek59

    udane działania prawicy? proszę bardzo mają:

    - rzepę,
    - Gazetę Polską,
    - Nasz Dziennik
    – Radio Wnet,
    - Trwam
    - Uważam Rze,
    - Fora interentowe,
    - wiele niewielkich radiostacji

    i wszystkie te media sączą jeden jadowity spójny przekaz polityczny…

  18. @Daniel Passent

    Szanowny Gospodarzu, pisze Pan na samym wstępie:
    “Nieraz już wspominałem o tym jak sprawnie działa prawica, jak na tle niemrawej lewicy, środowiska konserwatywne potrafią się organizować, uruchamiać protesty …, bronić swoich w mediach publicznych, podpisywać protesty i listy zbiorowe. Widać to wyraźnie w mediach i w środowisku dziennikarskim.”

    Proszę tak uczciwie, aż do “bólu” pokazać ten ogrom sprawności działań “prawicy” i środowisk konserwatywnych w Polsce. Jakie są te media prawicowe? Nasz Dziennik, Gazeta Polska, Najwyższy Czas!? Bo „Rzeczpospolitą” oraz tygodnik „Uważam Rze” – to raczej bliżej Centrum. Jak można porównac je z pozostałymi lewymi mediami (nie tylko prasą i tygodnikami)? Jaki jest nakład gazet lewicy, ile tygodników ma lewica w porównaniu do prawicy, ile kanałów TV, itd. Ile też “gazetek” dla “nowoczesnych nastolatek”, “wykształconych gospodyń domowych”? Jak te działania mają się do konkretnych “postulatów czy apeli”? Przykładem może być chociazby Nergal – ilu cecebrytów i celebrytek stanęło w obronie satanisty? Wystarczy też popatrzec na portale, ich moderację, jakie treści tam się przekazuje…

    Dlatego też podzielam w stu procentach zasadność tytułu Pańskiego wpisu – “Prawa nóżka” – ale bez żadnego cudzysłowu. W Polsce mamy teraz faktycznie nie prawicę lecz prawą nóżkę. Bo faktem bezspornym jest, iż cała sfera polityczna w Polsce została niebezpiecznie “przekrzywiona”, a Centrum przestało być centrum – jest de facto zlewicowane.

    “…jak na tle niemrawej lewicy” – czyżby chodziło o wystąpienia Palikota? Że był na tyle niemarawy iż jeszcze nie zrzucił Krzyża z sali Sejmu? Przepraszam za “szczyptę ironii”…

    Problem lewica – prawica przekształca się niejednokrotnie – za przyczyną lewicy w “wojnę polsko-polską”, w wojnę o autonomię państwa i Kościoła.

    Dzisiaj pojawił się bardzo ciekawy wywiad z biskupem Wojciechem Polakiem w sprawach, o których “żywo walczyliśmy” na Pana blogu. Zamieszczam jedynie niektóre fragmenty. Wystarczy przeglądnąć ostatnie posty, aby przekonać się, że w wielu przypadkach zarówno moje zdanie jak i osób o zbliżonych poglądach niewiele się różniło. Mam nadzieję, że ta bardzo mądra wypowiedź hierarchy Kościoła będzie ważną również dla osób niewierzących…

    Odnoszę wrażenie, że Ruch Palikota ma poważne problemy z tolerancją wobec innych, także wobec wierzących – mówi sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski Biskup Wojciech Polak.

    Nie traktuję tej nowej rzeczywistości w kategoriach wojny, tylko wyzwania. Na pewno będzie się toczył spór i to nie tylko w sprawach, które już teraz są podnoszone przez Ruch, ale generalnie o obecność Kościoła w przestrzeni publicznej.

    Ruch Palikota proponuje model państwa, który nie ma nic wspólnego z pojęciem świeckości. W Polsce istnieje autonomia państwa i Kościoła, nie jesteśmy państwem wyznaniowym, a religia nie jest fundamentem życia państwowego. Natomiast konfrontacja, którą podjął Ruch Palikota, ma wyraźnie charakter antychrześcijański. To nie ma nic wspólnego z koegzystencją, z autonomicznym modelem współistnienia państwa i Kościoła. Nawet z modelem francuskim, w którym również państwo i Kościół współpracują w wielu wymiarach.

    Trybunał w Strasburgu orzekł, że krzyż w przestrzeni publicznej nie narusza zasad świeckości państwa. To jest zasada prawna europejska, a do tego mamy polską konstytucję, która daje ludziom wierzącym prawo do zachowania chrześcijańskich symboli i dziedzictwa. Myślę, że chrześcijańscy parlamentarzyści mają świadomość, jak ważny jest krzyż, który nie zagraża wolności innych, i że krzyż obronią. Odnoszę wrażenie, że to raczej to nowe ugrupowanie w parlamencie ma poważne problemy z tolerancją wobec innych, m.in. wierzących.

    W przekazywaniu wiary religijnej ważna jest zarówno katecheza szkolna, parafialna, jak i rodzinna. Okazuje się, że najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu jest katecheza rodzinna. Dlatego nie rezygnowałbym z katechezy szkolnej w obecnym wymiarze godzin, ale postawiłbym na większe współdziałanie rodziny, szkoły i parafii, gdzie prowadzona jest katecheza przed Pierwszą Komunią Świętą czy bierzmowaniem. Młodzi ludzie głosowali na Ruch Palikota, ale byli oni także w grupie ponad 50 proc. wyborców, która nie skorzystała z prawa wyborczego.

    Cały wywiad tu:
    http://www.rp.pl/artykul/9133,738974-Antychrzescijanski-charakter-dzialan-Palikota.html

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich

  19. Odpowiedź Hajdarowicza jest żałosna.

    Jak na razie to Hajdarowicz zarżnął “Przekrój”. Lisicki w trudnych czasach zrobił w “Rzepie” dochód, a “Uwarzam że” wyprowadził na pierwsze miejsce w tygodnikach.

    Jeżeli Hajdarowicz chce dobrej rady i business planu to właśnie ją otrzymał – nie wtrącaj się, bo się nie znasz.

    No chyba, że Presspublica została kupiona w celach pozabiznesowych.

  20. Bardzo to wszystko egzotyczne a blog ( wiekszosc tzw komentarzy ) nie lepszy .

  21. Ja mysle, ze problem tkwi oprocz samego zalozenia, ze medami ma rzadzic zysk albo jak to mowia wolny… rynek (bardzo dyskusyjna sprawa…) to rowniez tego wolnego rynku w Polsce przeciez nie ma!

    Polska jest na etapie koncesjonowanego tu i tam etatyzmu przplatanego wolna amerykanka.
    Jestesmy gdzies na etapie posrednim miedzy Niemcami a Rosja czy Turkmenistanem.

    Tzw wolny rynek w Polsce ( w sferze mediow) de facto nie istnieje bo nie moze.

    Zbyt wiele rzeczy jest decydowanych przez i zaleznych od widzi-misia waaadzy.

    Ja bym sie tak nie etuzjazmowal tym jak Pan redaktor – ze polskie media jak jeszcze pare felietonow temu pisal Pan Passent beda regulowane przez facetow w Zurichu lub Nowym Jorku albo w najlepszym wypadku przez ksiegowego Pana Handrowicza.

    Czy my musimy z opoznieniem popelniac wszystkie oczywiste bledy innych?

  22. Nie moge zrozumiec tej malostkowosci. Brak postawy obywatelskiej, patriotycznej i dziennikarskiej.
    Po co zatruwac nam glowy prywatnym biznesem Hajdarowicza podczas gdy nadchodzi zagrozenie terrororem dla kraju i 38 mln ludzi przez nastepne cztery lata przez osobe ulomna, niewykwalifikowana i nie doswiadczona. Osobe ktora juz udowodniala swa nie przydatnosc dla kraju.

    Spodziewalbym sie natomiast petycji do prezedenta by nie powierzal obowiazku stworzenia nastepnego rzadu Tuskowi. Zgodnie z polskim prawem za wykonywanie pracy bez przygotowania zawodowego grozi kara pozbawienia wolnosc. Komowrowski ma wiec obowiazek wymusic by zwycieska partia po stworzeniu koalicji wydelegowala najlepszgo kandydata na premiera sposrod swych 46 tys czlonkow. Takiej postawy spodziewam sie od dziennikarstwa. A oni jak widac, skundleni, zastraszeni, oblakani i zagubieni. Zdominowani kultem jednostki dyktatora.

    Tak jest, jest sie czego bac. Obecnie CBA pladruje gospodarstwo paprykarza. Bez nakazu sadowego, szukaja haka. Dziennikarze juz sie przylaczyli do nagonki na nieszczesnika. Pisza ze to bogaty cham bo kupil sobie nowa koszule. Tak jest chamowi nalezy dac nauczke by nigdy wiecej sie nie zapytal jak zyc. Bo jego obowiazkiem jest zdechnac co Janusz Lewandowski formalnie doradzal. Oto Polska.

  23. Za co lubie Jerzego Urbana… powiedzial:

    “Leszek Miller to mocny człowiek lewicy, dlatego myślę, że świetnie się nadaje do wynoszenia sztandarów. Pewnie szybko mu to pójdzie…”

  24. Brawo Panie Piotrze Kraczkowski, za cenny wpis z 2011-10-25, godz. 08:07!
    Tylko że krakowianin Grzegorz Hajdarowicz może tak powiedzieć, bo to On rozdaje karty i tam są Jego pieniądze.
    Pojęcie wolny rynek jest tu skrótem myślowym, że wydawnictwa mają dawać zysk i być konkurencyjne, czyli lepsze od rywali na rynku mediów. Pojęcie społecznej gospodarki rynkowej bez uszczegółowienia kogo dotyczy, jest pustym zaklęciem jak kiedyś demokracja socjalistyczna, która dotyczyła raczej tylko członków kierowniczej siły narodu i to z zastrzeżeniami (np. centralizm demokratyczny).
    Domyślam się, że poprzez słowo społeczna rozumie Pan całe społeczeństwo. Według mnie należy raczej widzieć tylko tę jego część, która bierze udział w walce konkurencyjnej i wyścigu szczurów. Oznacza to również z pogodzeniem się, że nie wszyscy muszą w niej być stale i zawsze zwycięzcami.
    Inni muszą jakoś przetrwać, np. poprzez wprowadzenie minimum obywatelskiego, czy jak to nazywali min. Fedak i inni.
    Porażki i plajty są bowiem nieodłącznym elementem gospodarki rynkowej , z dodatkiem społecznej czy też bez niego.
    W linku, który kieruje nas do Pańskiego tekstu jest przecież kilka rozsądnych stwierdzeń, jak choćby ten, żeby nie manipulować kursem złotego:
    Gospodarka, ktora zrezygnuje z manipulowania kursem i postawi na podniesienie konkurencyjnosci swych firm tak, by radzily sobie z trudnosciami w eksporcie, bedzie miala olbrzymia przewagę.
    To rozsądne i oczywiste dla praktyków gospodarczych i tak jest w Niemczech. Tylko jak to zrobić u nas, skoro u bram albo i wewnątrz Polski – czai się towarzysz kryzys i jego siostry: spowolnienie gospodarcze oraz bieda.
    Polityka strusia nic nie da, mówmy o tym co nas czeka pełnym głosem.
    Bardzo realistycznie (tylko dla dorosłych!) o nadciągającym kryzysie pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1591
    Jak będziemy wiedzieć co nas Polaków może spotkać, szok będzie mniejszy.
    Czy rząd odważy się powiedzieć prawdę?
    Czy postawi na ocalenie lub wzmacnianie tych struktur gospodarki, które ze względu na swoją dynamikę pozwolą otrząsnąć się z kryzysu, będąc dalej lokomotywami rozwoju. One muszą przetrwać. A kryzys jak przyjdzie to i kiedyś musi odejść. Pozdrawiam.

  25. Bardzo bym prosił aby nie mieszać (prawdziwej) Prawicy z PiSem, Rzeczpospolitą (choć dział gospodarczy – jak najbardziej), czy też dziennikarzami takimi jak p. red. Wildstein, p. red. Skowroński itd. To socjaliści, tylko o (pseudo)konserwatywno-narodowym wektorze.

  26. Pan Daniel zauważył ironię i poczucie humoru u pana Hajdarowicza – a sam jest na tyle ponurakiem, że nie dostrzega poczucia humoru u Autorów owego apelu. Przecież już na pierwszy rzut oka widać że tekst apelu nosi cechy żartu, bo przecież pracownik najemny musiałby być kompletnym durniem aby pouczać chlebodawcę jak chlebodawca ma postępować.

  27. Prawa nóżka, lewa nóżka, obydwie fikają. Ani chybi kabaret.

  28. axiom1 pisze:
    2011-10-25 o godz. 12:35

    Najbardziej nieprofesjonalną i absolutnie bez żadnych kwalifikacji i certyfikatów jest w naszej rzeczywistości jedna dziedzina- robienie dzieci…
    Kwalifikacje do sprawowania władzy przez Tuska zostały zaś uprawomocnione bardzo prosto.
    Wyborami…….

    Więc może nie powtarzać mantry o kiosku?
    Zdaje się że Tusk już pobił rekord sprawowania funkcji…..

  29. scrambler pisze:
    2011-10-25 o godz. 10:33

    Panie Scrambler – ja nie na temat?
    Ja pisze:
    O rynku mediow (felieton)
    O Hajdarowiczu (felieton)
    O nozkach lewych i prawych (felieton)

    A pan pisze o mnie nie o Ryja-dzie i to jest na pewno NIE NA TEMAT!

  30. Brawo Panie @DT, wpis z 2011-10-25, godz. 13:00!
    Też tak uważam.
    To są czystej wody socjaliści.
    Dodałbym, obok Pańskiego wektora, że są to socjaliści utopijni.
    Wśród nich nie ma prawie wcale praktyków gospodarczych. No może tylko ten Pan Paprykarz, co sobie nową koszulę kupił.
    Ciekawe, czy CBA (ABW?) zaliczy ją w poczet materiału dowodowego?
    Pozdrawiam.
    P.S.
    Czy Pana Nick DTnie jest skrótem nazwy rkm: Diegtariewa Tankowyj?

  31. A Pan Panie Srambler pisze o mnie i o Ryja-dzie i to jest na pewno NIE NA TEMAT!

    Powinno byc

  32. Tą drogą przekazuję słowa uznania Prezesowi Hajdarowiczowi.

    Przekazuję równeż słowa ubolewania Prezesowi Skowrońskiemu z powodu okazania swojego “bezstronnego” stanowiska.

    SDP natomiast gratuluję kondycji porównywalnej z kondycją dzisiejszego SLD. Zanik i Alzheimer nieuchronnie prowadzą do niebytu. Amen.

  33. Axiom1 (25-10-12:35)
    Powalił mnie pan swoją niebanalną oceną polskiej sceny politycznej w aspekcie zawodowości.
    Nie wiem, czy dobrze pana rozumiem, dlatego proszę o rozwinięcie tezy o
    “zagrożeniu terrorystycznym dla kraju i 38 mln. obywateli przez cztery następne lata przez osobę ułomną, niewykwalifikowaną i niedoświadczoną.
    Zaciekawiłam mnie zwlaszcza owa ułomność. Czy jakąs niepełnosprawność miał pan na myśli?
    Pisze pan dalej: “Zgodnie z polskim prawem za wykonywanie pracy bez przygotowania zawodowego grozi kara pozbawienia wolności”
    O ile wiem dotyczy to np. wykonywania zawodu lekarza bez stosownego cenzusu. Ale czy np. nauczycielce, która podjęła pracę w butiku swojej znajomej, chyba nie grozi więzienie, ani aktorowi, który został menadżerem-restauratorem?
    Nie wiem na jakiej podstawie prezydent miałby domagać się od kogokolwiek wyboru na premiera zawodowca. Chyba, że zna pan uczelnie, które wydają dyplomy upoważniające do sprawowania tych funkcji.
    Będę wdzięczna za wyjaśnienia.

  34. Daniel Passent
    Nie pisze Pan tego wyraźnie, ale wyczuwam, że Pana zadziwia, a mnie boli to, że tzw prasa centrolewicowa nie ma energii, a może zdolności mobilizacyjnych/organizacyjnych, aby zadziałać solidarnie w jakiejś sprawie.
    To tak jak z kampanią wyborczą.
    PISowska bywa wrzaskliwa, wiecowa, sztandarowa, ojczyźniana, a POska jakaś niespektakularna, jakieś napaści paprykowe, premier gdzieś do jakiegoś emeryta nie zadzwonił – słowem ci, którym sprzyjamy internetowo, są jacyś dupowaci.

    Jest Pan wyjątkiem dziennikarza, który śmiało, „po nazwiskach i zjawiskach”, krytykuje własne środowisko zawodowe. Widać, że słynny oportunizm Passenta zanika na starość i zamienia się w pazur młodych-gniewnych.

    Wpis znakomity, pozdrawiam najcieplej.

  35. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 14:11
    …cdn…

    logika wywodu Gospodarza: moralny relatywizm lub co najmniej dualizm SDP.

    A “Andrzej Falicz pisze:”
    - o quasipolitycznych konotacjach pism
    - kto to jest p.Hajdarowicz, kto za nim stoi, komu za nim stoi i dlaczego
    - o tym jak sie ma w Polsce wolny rynek, w tym wydawniczy
    - itd itp….

    Prosze się wypowiedziec w kwestii kluczowej – jaki jest pana stosunek do przytoczonego przykładu moralnego rozdwojenia jaźni? Rozważania kogo zatrudnia, a nawet z kim śpi p.Hajdarowicz leżą dalej od tematu niż Riyad od Krużewnik. Czy słyszał pan może o podobnych, epistolograficznych próbach “nawracania” przez SDP red. Urbana?

    Poza tym niospecjalnie mi zależy na udowadnianiu czegokolwiek ani Panu, ani nikomu innemu. Pan pisze co chce – ja nie muszę czytać.

  36. do baltazarsaldo pisze:
    2011-10-24 o godz. 20:45
    Szanowny BS…..
    dzis juz nawet Pola Elizejskie nie te. Wazne jednak, ze bialoskarpetkowicz, absolwent WUMLu mnie czyta.
    Pozdrawiam.
    ET

  37. Gdy czytam “nóżka”, lewa nóżka, prawa nóżka, …a pomiędzy nimi?…. wolę nie precyzować. Uważam, że dla określenia “poglądów” naszej “elyty” politycznej, pojęcia “prawica” i “lewica” już dawno straciły sens, nawet dodanie jakichś przymiotników nie ratuje sprawy.
    We Francji sprawa była kiedyś prosta: Komuniści towarzysza Marchais i socjaliści Mitteranda to była lewica, a reszta (prawica plus centrum) jest milczeniem! Wybory wygrała prawica, gdy lewica stworzyła wspólny front, a przegrała je, gdy Mitterand odseparował się od komunistów. Wybory na listę wspólną dały w pierwszej turze wynik dużo ponad 40 % i to było “maksimum z maksimumów” – tyle samo dostał Mitterand w powtórce z rozrywki, a skłócona prawica głosowała na pozostałego na placu boju kandydata prawicy. To nam groziło przy wyborach prezydenckich – dołączenie przyzwoitych obywateli do żelaznego elektoratu Kaczyńskiego.
    Szczerze mówiąc, niezbyt się podniecam tematem “nóżka” w polityce, ale jak zwykle mam dziwne skojarzenia satyryczne. Pierwsze to stwierdzenie surrealistyczne: “Żaba ma dwie nogi, a zwłaszcza lewą”!

    Drugie to dręczące pewnego obywatela PRL w podróży służbowej pytania. Po ciężkiej pracy zaopatrzeniowca przy znalezieniu sznura do snopowiązałki, próbuje zasnąć w hotelu, a w pokoju obok baraszkuje dość głośno para i mężczyzna wypowiada czule mnóstwo pytań typu:
    “Ach czyje to rączki, …cmok, cmok, cmok, ach czyje to uszka, …cmok, cmok, ach czyje to nóżki, cmok, cmok, cmok…”
    i analogicznie zapytania o dalsze części ciała kobiecego. Zdenerwowany zaopatrzeniowiec nie wytrzymał, walnął w ścianę i zawołał:
    “Ustalcie wreszcie, do kogo ta d..a należy i dajcie mi spać”!

    Myślę, że spoglądając na zbiór “najlepszych …synów Narodu Polskiego, którzy się szkolą na temat pracy parlamentarzysty, pytanie peerelowskiego zaopatrzeniowa ciśnie się samo na usta – ale w formie delikatniejszej – nikt nie pytałby np. posła-elekta B. o “laskę marszałkowską”, tylko zawołałby: “Ustalcie wreszcie, do chole..y, kto udaje w tym sejmie lewicę”?

  38. Non Possumus pisze:
    2011-10-25 o godz. 11:33 ….

    Czy każdy felieton Gospodarza koniecznie musi być sam w sobie powodem do szerzenia tej krucjaty? Czy “sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski Biskup Wojciech Polak” jest również członkiem SDP? A może SDP wystapiło do red.Hajdarowicza także o “ochronę krzyża” w Sejmie? Pisali cos o Palikocie?
    Proszę mi wierzyć, że wszelka nadgorliwość naprawdę szkodzi SPRAWIE.

  39. do TJ pisze:
    2011-10-24 o godz. 14:25

    Szanowny Tj,
    ma Pan racje. Szkoda jednak, ze od 59 lat niektorzy mowia to samo, tak samo. Szkoda rowniez, ze Pan zapomina o koniecznosci rozbijania regul. Jesli tego zaniechamy, to nastepne 59 lat bedziemy gaworzyc bez celu.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Przyklad z ES byl conajmniej nie na miejscu. Nie wiedzialem, ze ta nic nie znaczaca osoba lezy Panu na patriotycznie bijacym sercu.

  40. Szanowny Sebastianie,
    kierowany Twoja mysla traktuje blogosfere czesto ludycznie lub sporadycznie. Czesciej jednak pociagaja mnie termy, przynajmniej po pracy podczas week-endu.
    Pozdrawiam.
    ET

  41. Zaluje ze p. Passent ignoruje calkowicie emancypacje czytelnikow prasy oraz ich pieniadze.
    ET

  42. Nie rozumiem @otago (12:09) dlaczego używa słowa “egzotyczny” jako eufemizmu pejoratywnego naładowania emocjami. Wszak sprawy są ciekawe, niebanalne, a wpisy coraz słuszniejsze bo odbijają rzeczywistość. Choćby kwestia rozbicia centrolewicy:

    http://wyborcza.pl/1,86116,10522092,Czechu__wiecej_realizmu.html
    http://wyborcza.pl/1,86116,10529032,Zakowski__mniej_epitetow.html

    Obaj panowie dziennikarze, zdaje mi się, są z centrolewu. Jeden ma uczulenie na Balcerowicza, drugi – ktoś słusznie zauważy – na tego pierwszego, i tak w koło. A poziom argumentacji tego pierwszego bardzo ambitny, spokojny, wyważony, podbudowany ogromną wiedzą ekonomiczną, zasadza się na rzetelnym przedstawieniu faktów i obiektywnej ich interpretacji. Eh, łza się w oku kręci!

  43. do Ted pisze:
    2011-10-25 o godz. 01:57
    Szanowny Ted,
    Ciebie jednak nie pamietam, bo mam zycie poza blogosfera i pamiec juz nie taka. Chetnie poznalbym Cie blizej poza anegdota. Napisz prosze wiec pare slow o sobie; czym sie zajmujesz, gdzie mieszkasz, co lubisz czytac. Zaczynam od siebie. Obecnie spozywam po Zulawskim pamietniki Grynberga. Mrozek , Grynberg inaczej postrzegaja czasy zaprzeszle (od Passenta) i swoje w nich zaplatanie. To jest jednak inna klasa.
    Z powazaniem.
    ET

  44. @mag pisze:
    2011-10-25 o godz. 14:31

    Zapytam jak Rapaport w skeczu o sęku.
    “O co ciebie idzie”?

    Przecież sam nick osoby, którą “zapytowywujesz” jest gwarantem prawdy absolutnej. Aksjomatów nie trzeba udowadniać, one siedzą gdzieś zakorzenione w mózgu i są wynikiem doświadczeń wielu pokoleń. Np. że “prosta nie jest krzywa i długa”, bo prowadzi aż do horyzontu, a może dalej? Nie pamiętam już. Ja też nie życzę sobie ludzi ułomnych w rządzie, choć niepełnosprawność ma różne oblicza. Taki Schäuble jeździ na wózku inwalidzkim i pracuje jako polityk, jest szanowany i potrzebny. Wielu naszych znajomych (niepełnosprawnych umysłowo) zajmuje ważne stanowiska w polityce, w Brukseli i Warszawie, a Polska “jeszcze nie zginęła…”.

    Zapytałaś słusznie o prawo, penalizujące wykonanie pracy bez odpowiedniego wykształcenia. Jeśli istnieje, to chciałbym znać numer paragrafu KK (tu nie chodzi o kościół katolicki) a właściwie tak – coś dla Palikota: Kilkadziesiąt tysięcy katechetów naucza bez studiów z pedagogiki. Może zastosować ten nieznany paragraf? Ja jestem za!

  45. słowem ci, którym sprzyjamy internetowo, są jacyś dupowaci. – pisze Blogowicz otwarcie sprzyjający dupowatym.

    No, to mamy w końcu trzeźwe i w miarę obiektywne spojrzenie na rzeczywistość. Zyskać by ono mogło jeszcze bardziej na obiektywności, gdyby Autor zechciał szerzej otworzyć oczy i dostrzegł w końcu, że owi dupowaci>/i> nie muszą się swoją przypadłością przejmować, bo mają za sobą zwarte i dobrze uposażone medialne oddziały wsparcia, których sprzyjajacy nie potrafi nie wiedzieć czemu dostrzec (zaślepienie?).

    Wiedzą one aż za dobrze z czego żyją i ponieśli niemałe zasługi w wyprowadzaniu już nieraz stada na redyk. Stado tym samym zwolnione jest z przymusu jakiegokolwiek samoorganizowania się, za co należy bacom oddać należny szacunek, zamiast zglaszać do nich pretensje.

    Zauważyć warto, że są bacowie, którzy nie znoszą zbyt natarczywych pytań o swe zasługi w prowadzeniu stada na redyk. Jeżeli mogą, to rugują stawiających pytania. Jeżeli nie – nazywają ich, tak po prostu, wampirami.

  46. scrambler pisze:
    2011-10-25 o godz. 15:53

    Non Possumus pisze:
    2011-10-25 o godz. 11:33 ….

    Panie Srambrel – pisz Pan na temat felietonow a nie na temat blogerow.

  47. Antonius pisze:
    2011-10-25 o godz. 15:50 …”

    Ja znam to inaczej;

    Czym rozni sie wrobelek?
    Tym, ze ma jedna nozke bardziej niz druga.

  48. “Prawa nóżka
    Nieraz już wspominałem o tym jak sprawnie działa prawica,”

    Tak zwana lewica dzialala sprawnie gdy Armia Radziecka stacjonowala w Polsce.
    Tesknota to czy zgryzota a moze jedno i drugie?

    baltazarsaldo

  49. wiesiek59 pisze:
    2011-10-25 o godz. 13:50
    Kompletne bzdury piszesz.
    Przyrost naturalny w Polsce jest negatywny. W tej dziedzinie polacy zachowuja sie odpowiedzialnie. Nie chca miec dzeci w kraju w ktorym nie ma przyszlosci. Nie ma przyszlosc miedzy innymi przez tumanow ktorzy zabetonowali sie przy wladzy. Eksperci przewiduja ze w 2020 Polske bedzie zamieszkiwac zaledwie 31 mln. Zupelnie inna systuacja jest wsrod polakow mieszkajacych za granica. Np tylko w Brytani polki urodzily ponad 50 000 dzieci.

    I faktem jest ze polska kultura i narodowosc maja szanse przetrwac tylko na emigracji. W kraju sami siebie niszczycie. Miedzy innymi przez popieranie tumanow na najwyzszych stanowiskach publicznych. Pomysl, taka Brytania lepiej sie opiekuje polskimi nowordodkami niz byloby to w Polsce.

    Wybory nie odbywaly sie z powodu kwalifikacji Tuska. Wyborca wybieral partie a nie kwalifikacje jej czlonkow. W systemie wyborczym ktory jest obelga dla ludzkiej godnosci. Sam wybor parti nie jest kwalifikacja ani nawet nie jest mandatem do sprawowania wladzy.

    Kazdy pies i kot na pozycji No1 na warszawskiej liscie rowniez wszedl by do Sejmu.

    W ciagu ostatnich 4 lat Tusk nie zdobyl zadnych nowych kwalifikacji. Nie stworzyl zadnej wartosci pozytywnej. Nie poprawil zadnego wskaznika makroekonomicznego. A w 2007 gdy obejmowal stanowisko premiera nie posiadal doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu. O tym kazdy musi i ma obowiazek wiedziec. To dowod oszolomstwa polskiego wyborcy i braku elementarnej odpowiedzialnosc owczesnego prezydenta.

    To jest skandaliczne, obecnie Polska przewodzi Radzie Europy i rotacyjny prezydent tej rady nie zna nawet jezyka w ktorym ta rada obraduje. To wstyd nie do zaakceptowania. Komorowski ma obowiazek zmusic PO do wydelegowania wykwalifikowanego kandydata na premiera.

    Przypomne ze zaledwie co 6.67 polaka glosowalo na PO. Nie mowmy wiec o wygraniu wyborow. 39% przy 49% frekwencji nie wygrywa wyborow. To daje zaledwie prawo do rozmow koalicyjnych.

  50. scrambler pisze:
    2011-10-25 o godz. 15:35

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 14:11

    Na podstawie moich wpisow chyba nie trudno stwierdzic, ze uwazam iz SDP slusznie robi broniac media przed Byznes Planem…

    A Pan Passent mam wrazenie atakuje ich i ironizuje z powodu politycznych konotacji opisywanych mediow – inaczej mowiac nie broni niezaleznosci mediow jako-takich tylko kopie lewa nozka prawa nozke…

    To napisalem specjalnie dla Pana bo tak w ogole wydaje mi sie to w sposob oczywisty na temat felietonu o nozce.

  51. Zosieńko!

    Rzepowi tylko ze względu na prawo pracy pobierają wierszówkę.
    Wartości upowszechnia się bo ma się misję.
    Nie doznałaś objawienia na temat paruzji i stąd Twoje zdziwienie.

    Mag!

    Zdawasz się być potrzebną wsparcia:
    (z Wikipedii)
    “Od czasów Euklidesa uznawano, że aksjomaty to zdania przyjmowane za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii …
    … Układ aksjomatów jest niezależny, jeśli żaden z aksjomatów nie wynika z pozostałych.”

    Czyżbyś chciała się błędnie uzaleznić?

    Z artykułu Paul Cohen w Wikipedii

    ” Tak więc alef jedn jest zbiorem przeliczalnych liczb porządkowych i jest to zaledwie szczególny i najprostszy sposób generowania wyższych liczb porządkowych …
    … Może następne generacje będą widziały to zagadnienie jaśniej i będą potrafiły wysłowić się bardziej elokwentnie. …”

    Z artykułu Paradygmat (socjologia) w Wikipedii

    “Podział paradygmatów (fundamentalnych założeń naukowych co do natury rzeczywistości, które przyjmuje się za oczywiste i nie neguje w badaniach) w naukach społecznych …”

    Obie panie zostały w procesie obdzielania paradygmatami pominięte i nie znają -
    - Aksjomat zero:
    Nie podważaj niezłomnego, bo się przewróci i kuku sobie zrobi.

    Przyczynek odstaruszkowy: głazy narzutowe się obchodzi.
    Co lądolód położył niech ciepłe kobitki zostawią w spokoju.

    Proszę Was obie Panie dla wspólnego dobra: nie namawiajcie do siania perzu.

  52. Komercjalizacja „Rz”

    Przejęcie przez Hajdarowicza „Rzepy” już od jakiegoś czasu jest interpretowane na propisowskich forach jako spisek lewaków, ukryte, perfidne działania magnatów medialnych w sojuszu z Platformą mające na celu zawłaszczenie całości opiniotwórczych mediów w Polsce, zamknięcie ust prawicy, by łatwiejsze, mniej postrzegalne przez obywateli było niszczenie państwa, okłamywanie narodu, targowiczowanie się z Wołodią i Angelą o to komu przypadną resztki suwerenności.

    Języka PiSowskich propagandzistów nie da się zanalizować, jest to język o wielkiej elastyczności semantycznej, znaczy wiele – złośliwie i insynuacyjnie w dniu wygłoszenia, a na jutro pytający otrzymują odpowiedź – ja tego nie powiedziałem, to pan powiedział.

    Jest to język podszyty niepewną odwagą, pokrętny, wieloznaczny, aluzyjny, dosadny i nieuchwytny, zasadny i bezzasadny, treściwy i pusty. Wykładnia komunikatów propagandzistów PISowskich zależy od dnia tygodnia, humoru Prezesa i trendu, który w PiSowskiej przestrzeni medialnej jest aktualnie w użyciu.

    Taka też była przez ostatnie lata „Rzeczposoplita”, wieloznacznie-jednoznaczna, czepliwa, szydliwa, hakownicza, stronnicza, wrażliwa, płaczliwa na prawdziwych Polaków, ich cierpienie i męczeństwo.

    Gazeta nacjonalpaństwowa, bez meritum, nijaka, prowadząca propagandowy pinpong PiSu ze społeczeństwem skierowany wyraźnie przeciw ściśle określonej partii – Platformie jako koterii niepolskiej, klientelistycznej, nieuczciwej, a przez to wszystko razem nieużytecznej dla Polski, nie prawdziwej jako partia, bo bezideowo-obrotowej, kłamliwej, podstępnej i leniwej.

    Sądzę, że rolą nowego właściciela nie będzie odkręcanie starej linii „Rz”, bo co tu jest do odkręcania? Insynuacje, matactwa, wydumane racje? Tego się nie da naprostować.

    Strony ekonomiczne i gospodarcze nie muszą się zmieniać, natomiast strony pierwsze muszą się odpolitycznić w sensie porzucenia jaskrawej stronniczości, która rzekomo musiała być taka, bo była stawieniem się redaktorów do boju o wyzwolenie Polski od zastoju, lewactwa, pokapepowskich elit, współpracowników WSI, itd.

    Nawiasem mówiąc wysyłanie prośbo-rad od redaktorów do nowego właściciela i jednoczesne forsowanie w mediach informacji o jego związkach z WSI poprzez pewnego prezesa spółki, (czy też dyrektora), której współwłaścicielem jest Hajdarowicz baaardzo pomoże staremu zespołowi redakcyjnemu „Rz” pozostać w niezmienionym składzie na posterunku. Tak to rozbawi Hajdarowicza, że ten po prostu machnie ręką i odpuści towarzyszom antylewakom.

    Drugim nawiasem mówiąc wspominam z uznaniem „Reczpospolitą” Dariusza Fikusa. To była dobra szkoła. Medium państwowców. Nie jestem entuzjastą prywatyzacji zawłaszczeniowej, komercyjnej, wolnorynkowej mediów. To jest problem. Czy ktoś ma inną propozycję?

    Pzdr, TJ

  53. ET pisze:

    2011-10-25 o godz. 15:43

    Szanowny Panie ET

    Jestem pewien ze pamieta pan jak lewa nozka wykopywala Zydow z Polski.
    Zadziwia mnie tolerancyjnosc pana Passenta w sosunku do tej lewej protezy totalitaryzmu. Wumlistow i wumlistki musi cieszyc wpis redaktora.

    P.S.
    Uwazam ze redaktor Passent ma prawo do wykluczenia sie z blogosfery. Nie jestem pewien czy ma prawo do wykluczania innych.

    baltazarsaldo

  54. Tupeciarstwo szerzy sie niczym pandemia.
    Ziobro, zamiast ukrywac sie za odległa granica przed karzaca reka sprawiedliwości i deportacja, szykuje sie do objecia władzy, mecenas Dubieniecki zapowiada ze bedzie smigał po ulicach swoim porszakiem, mimo że nie ma prawa jazdy, a na blogu ET z klonem Baltazarem znowu pija sobie z dziobków i koniecznie chca wykopac DP z jego własnego blogu.
    Natomiast Falicz , zamiast pilnowąć najlepszej dla jego wykształcenia roboty przy zmywaku u Arabów, został doktorem habilitowanym prasoznastwa. Jutro bedzie jeszcze lepiej !

  55. axiom1 pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:41

    Przecież jest negatywny nie dzięki działalności “Towarzystwa świadomego macierzyństwa” ani lekcjom religii……
    Powiedziałbym nawet WBREW!!!

    Starym polskim zwyczajem, może urządzisz wolną elekcję na stanowisko premiera? Polacy pomiędzy sobą jakoś trudno zgadzają się na wywyższenie jednego z nich……

    Przy poprzednich wyborach można zastanawiać się było, czy PO, Komorowski, dorośli do pełnienia funkcji. Ale kobyłka u płota…..
    I o dziwo i Pan Prezydent nieźle sobie radzi i Tusk.

    Na kogo chcesz zamienić?
    Konstruktywną propozycję zamiast szczucia i judzenia proszę.

  56. TJ pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:46

    Po jakiego diabla walisz tymi “propisowskimi propagandzistami” “lewakami” itd.
    Zeby zobaczyc o jakie ryzyko chodzi wystarczy kupic “Wprost” Lisa.

    Czy “”Przekroj” kupiony przez jasniepana z kasa.
    Po prostu byc moze szkoda.

  57. axiom1 pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:41

    Przy calym szacunku dla dupokracji – zarowno PO jak i Tuska wybralo jedynie 19% uprawnionych do glosowania.

    Troche pokory i skromnosci by sie przydalo.
    6 milionow to mniej niz co 6-ty Polak.

    Ludzie sa na tyle zniecheceni, ze daleko nam do takiej np. Tunezji gdzie frekwencja byla na poziomie 90%.

    Sa oczywiste powody dlaczego mniej niz polowa uprawnionych Polakow chce glosowac.

    Naprawde nie rozumiem skad to dobre samopoczucie wsrod PO-paprancow i ich dziennikarski tub-smalonych,

  58. O lewicy i prawicy trochę poważniej:

    Kto stoi za dokonaniem największej liczby zamachów w Europie? Jeśli myślicie, że to fundamentaliści muzułmańscy, nie możecie bardziej się mylić. Europejska agencja zajmująca się wywiadem kryminalnym, Europol, opublikowała raport za rok 2009, w którym dokładnie określa, ilu zamachów dokonano w Europie i kto jest za nie odpowiedzialny. Wyniki są bardziej niż szokujące.

    Spośród wszystkich 294 zamachów, tylko jeden to efekt działania muzułmanów. Najwięcej, bo aż 237 zostało zaplanowanych było przez organizację narodowo-wyzwoleńczą ETA. 40 zamachów to dzieło ruchów anarchistycznych lub skrajnie lewicowych, a 4 skrajnie prawicowych. Jak widać, nie warto oskarżać muzułmanów o zło na całym świecie.

  59. Właśnie przeczytałem, że autor zamyka po 5 latach stronę HGW Watch, na której publikował krytyczne materiały dot. p. Hanny Gronkiewicz-Waltz.
    Autor napisał:
    “kopanie się z koniem, który od 5 lat, z roku na rok, jest silniejszy, przy obojętnej publice, przestało być zajęciem ciekawym”.
    Pytam się, dlaczego nie ma poprawnie i uczciwie redagowanych stron internetowych, dotyczących wypowiedzi JarKacz, dlaczego nie ma odpowiednika Salonu24, Kataryny, itp.
    Domyślam się, że takie przedsięwzięcia wymagają wysiłku, ale przecież Platforma może kupić specjalistów, do tego uczuciowo zaangażowanych, którzy przebiją wysiłki PIS, zaczną być cytowani i przeglądani.
    Janusz Palikot dużo zawdzięcza swojemu blogowi. Panowie z PO, te zaniechania kiedyś się zemszczą.

    Nie mogłem oglądać do końca wczorajszego teatru telewizji. Dowiaduję się właśnie, że ponad 2,7 mln widzów oglądało tę komedię. Ja pamiętam inne komedie w poniedziałki. Murowały w fotelu, nie dawały zjeść kolacji.
    Znów uczucie odrealnienia.

    Za 10 minut Agnieszka z Karoliną. Będzie się działo!

  60. Antonius pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:13
    Dobre. Oczywiscie mag nie zna aksjomatow. Ani nie zdaje sobie sprawy ze skutkow sprawowania wladzy przez niewykwalifikowane gangi tumanow.

    Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najawyzszgo rzedu szkodliwosci spolecznej.

    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia proworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania choloty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Choloty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec Zachodu i KK.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich paryjnych dyktatorow.

    To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.

    A dopoki takich reform nie ma, prezydent Komorowski ma obowiazek stanac na wysokisc swego urzedu i wydac polecenie PO by wylonila z swych szeregow wykwalifikowanego kandydata na premiera.

  61. Szanowny Panie Andrzeju Fallus: “Pszekruj” leci w dół nie dlatego, że kupił go jakiś tam biznesmen tylko dlatego, że ok. 10 lat temu to kulturalne i inteligentne ongiś pismo zostało zeszmacone przez warszawkę w osobie różnych najsztubów – i już się nie podniosło po gwałcie zbiorowym. I nie podniesie się: ćwierćinteligentom wystarcza “ynternet”, a ci co jeszcze mają jakiś smak to niszowy target. Żegnaj Gienia, świat się zmienia.

  62. @telegraphic observer, 16:03
    Imponujesz mi Drogi TO, kiedy wyławiasz publicystyczne smaczki, mając tylko, albo aż, Internet.
    Jacek Żakowski przegina czasami pałę, tak jak zdarza to się nam – zachowując proporcje.
    Do usłyszenia po tenisie!

  63. Pan Redaktor pisze:

    “Nieraz już wspominałem o tym jak sprawnie działa prawica, jak na tle niemrawej lewicy,”

    Szanowny panie Redaktorze,
    gdyby lewica nie byla niemrawa, nie bylaby lewica.
    Trudno przeciez po leworekich amatorach darmochy oczekiwac
    sprawnego dzialania.

  64. @mag
    Oczywiscie nie zdajesz sobie sprawy z potecjalu szkodliwosci nie wykwalifikowanej wladzy. Ale rozumiesz ze lekarze musza miec kwalifikacje.
    Przypomne jeden z aksjomatow; jezel ‘a’ jest wieksze od ‘b’ i ‘b’ jest wieksze od ‘c’ to ‘a’ jest rowniez wieksze od ‘c’.

  65. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:44
    =================

    Przepraszam Pana Panie Falicz, żem tak durnowaty. Trudno pojąć, o co Panu chodzi, ufnie pozostane więc w przeświadczeniu o niepojetym geniuszu autora i omsknięć dłoni jego z klawiatury…. Dla usprawiedliwienia – na te i owe niby-nóżki biore inne leki. To pewnie od tego niedowidzę i mało co ogarniam. Na wszelki wypadek i bez konsultacji lekarza pozostawię już pana bez odpowiedzi. W przewijalni.

  66. Oto Polska nie moich marzen

    Brawo Palikot
    ‘W stolicy naszego kraju, w Warszawie, człowiek jest odpadem, śmieciem, jest traktowany jak zero – mówił Palikot. I podkreślił: – Pozbawiany pieniędzy bardzo skromnych, jakichkolwiek praw, zastraszany, szantażowany odebraniem dzieci, rozbiciem rodziny, upokarzany i upadlany jak w obozach w czasie II wojny światowej. Brakuje tylko egzekucji. Albo można powiedzieć, że ta egzekucja jest i ona polega na tym, że tych ludzi tak długo się przechowuje, by wyrzuceni z tych ośrodków nie byli sobie w stanie na pewno dać rady – Palikot przekonywał.’
    http://www.tvn24.pl/-1,1722085,0,1,palikot-odda-poselska-pensje-biednym,wiadomosc.html

    Ale najwazniejsza rzecza jest walka z bezrobociem zamiast jego skutkami.

    W niedawnej kampani wyborczej zadna z debilnych partii politycznych z wyjatkiem Palikota nawet nie rozpoznala problemu polskiego bezrobocia. A jest to katastrofa spoleczna na skale epidemi. Bezposrednio odpowiedzialna za dziury budzetowe, dlug publiczny, kryzys emerytur, przestepczosc, emigracje i natepnych 25 problemow kraju.

    Gdyby ilosc zatrudnionych w Polsce mogla sie utrzmac na poziomie z 1989, ZUS mialby dodatkowe 800 mld zl i budzet podobna kwote.

    Mam nadzieje ze Palikot wymusi na Sejmie zajecie sie tym problemem. To jest problem ponad partyjny i musi byc pomyslnie rozwiazany. Co najwazniejsze ze jest to mozliwe.

    Potrzbna jest ponad partyjna i ponad rzadowa komisja ekspertow w celu opracowania planu walki z bezrobociem. To musi byc ogolnokrajowa incjatywa.

    Niestety rzad nie ma kwalifikacji co juz udowodnili.

  67. ! pisze:
    2011-10-25 o godz. 18:02

    Szanowny Panie Andrzeju Fallus: „Pszekruj” leci w dół nie dlatego, że kupił go jakiś tam biznesmen tylko dlatego, że ok. 10 lat temu to kulturalne i inteligentne ongiś…”

    Panie Srambler czy ” !” ( i tak wiadomo, ze to Pan…).

    Przekroj kupil jednak jakis tam biznesmen 2 lata temu i niewiele sie zmienilo…

    za to w sierpniu 2010 roku ukazala sie taka oto piekna okladka…

    http://art.blox.pl/2010/08/Komorowski-jak-malowany.html

    Jak widac Hajdarowicz stara sie jak moze by poprawic sytuacje Przekroju…

    To co piszesz to prawda i rzeczywiscie Przekroju nie kupil wczesniej jakis
    tam biznesmen
    ale jacys tam biznesmeni – i wlasnie prywatna firma i prywatny wlasciciel doprowadzil do upadku Przekroju i przyjscia roznych Najsztubow.
    “…Do 2002 Przekroj był wydawany w Krakowie. Następnie po zakupie tego tytułu przez szwajcarski koncern Edipresse Polska siedzibę przeniesiono do Warszawy. W momencie przeniesienia redakcji do Warszawy i zmiany zespołu redakcyjnego Przekrój całkowicie zmienił swój styl, a ogromna większość stałych współpracowników zrezygnowała ze współpracy…”

    To wlasnie te zmiany zalatwily szacowny tygodnik – te same, ktorym Pan Passent skwapliwie kibicuje.

    Najsztub i Lizut w TVP – moze sobie Pan obejrzec skad Najsztub przychodzi – to cala Wyborcza i PO – wiec wszystko chyba jasne!

  68. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 17:38

    Przeciez napisalem dokladnie to samo. Co 6.67 polaka oznacza ze 5.73 mln glosowalo na PO (38.25/6.67) co jest 19% sposrod uprawnionych do glosowania (30 mln) i zaledwie 15% sposrod polakow (38.25 mln).

    Taka wladza nie ma mandatu by rzadzic. I sa rowneiz inne powody.

  69. absolwent pisze:
    2011-10-25 o godz. 17:06


    Natomiast Falicz , zamiast pilnowąć najlepszej dla jego wykształcenia roboty przy zmywaku u Arabów, został doktorem habilitowanym prasoznastwa. …”

    Ja tez Pana Panie absolwentcie serdecznie pozdrawiam z Riyadhu.
    Co tam u Pana?
    Dziekuje za troske o moje wyksztalcenie i zmywanie – z woda ciezko ale jak podpieram sie piaskiem.

  70. Levar pisze:
    2011-10-25 o godz. 18:17

    I tu obraziłeś 10% Szkotów i 4% populacji ludzkiej……..
    A najwięcej wynalazków na świecie właśnie leworęczni patentowali…..
    Głupota nie zwalnia od myślenia, a niewiedza od konsekwencji……

    “ludzie myślcie, to nie boli, choć nieprzyzwyczajonym szkodzi”……

  71. Obóz niepodległościowy, archipelag polskości, my informujemy, oni kłamią

    Oto cytaty z witryny prawdziwych Polaków (my informujemy, oni kłamią) w sprawie inicjatyw tworzenia nowych mediów “niepoodległościowych”:

    „Obóz niepodległościowy dysponuje dziś tysiącami odpornych na presję i manipulację, świetnie przygotowanych ludzi, wśród których nie brakuje autentycznych autorytetów.”

    „Mamy kapitał, którego nie było w latach 90., gdy – jak słusznie zauważa Marcin Wolski – potęga salonu była właściwie nie do zakwestionowania. Profesor Zybertowicz użył w kontekście tych naszych zasobów określenia „archipelag polskości”, dodając, że powinien on docelowo przekształcić się w kilka kontynentów. Kilka – bo jeden kontynent jest zbyt łatwy do przejęcia bądź zniszczenia.”

    Mój komentarz

    Zwolennicy, sympatycy i sojusznicy PiSu dyskutują, jak tworzyć własne media, aby dotrzeć da ludzi. Posługują się przy tym duszeszczypatielną, patriotyczną retoryką.

    Obdarzają siebie poetyckimi mianami – obozem niepodległościowym, szerzycielami prawdy, archipelagiem polskości (zamieszkałym przez słusznych, prawdomównych, polskich).

    Wszyscy niesłuszni, to ONI którzy kłamią, salony, oraz oczywiście wnukowie KPP i KGB. O lemingach nie wspominają, bo tych się da jakoś pozyskać, tylko trzeba dla nich media mieć.

    Czyli nihili novi, wybory, wyborami, a koncepcja dzielenia społeczeństwa na nas i onych, na polskojęzycznych i prawdziwych Polaków, salonowców i kwaterunkowych, idea wojenki polsko-polskiej ma się dobrze, twórczo jest rozwijana i nie widać końca.

    Takie to rogate dusze z tych niepodległościowców. Nie odpuszczą dopóty nie wywalczą prawdziwej niepodległości dla narodu, nie zniszczą salonów, nie oddadzą mediów w ręce prawdomównych.

    Pzdr, TJ

  72. stasieku (18:04)

    Liczyłem, że Moderator przetrzyma mój komentarz do rozpoczęcia meczy tenisowego i że umknie Twej uwadze. Wszak jesteś dusza-człowiek i nie należy sprawić Ci przykrości. Ale skoro piszesz, że Twój ulubiony JŻ czasami przegina, to daj mi proszę przykład kiedy nie przegina, jakiś tekst, w którym rzeczowo się wypowiada o Balcerowiczu, nie przegina o OFE, ani o “Wielkim Kryzysie”, ani o “nibyubezpieczeniach zdrowotnych”. Czy za rządów Buzka/Balcerowicza Polska była w UE i dostawała co rok po kilka miliardów na infrastrukturę? Nie chcę pytać red. JŻ bezpośrednio, bo może się okazać, że znów był bałagan w redakcji.

  73. Kibicowanie Agnieszce przypomina mi film „Cena strachu”, kiedy zamykałem oczy.
    Ale mecz był piękny. Brawo Polki, mówi o Was świat!

  74. wiesiek59. W ciągu ostatniej doby naliczyłem łącznie 49 Twoich wpisów na różnych blogach. Nie wiem czy na wszystkich? Godne podziwu ale i zastanowienia na Twoją wydajnością i pracowitością. Prawdziwy stachanowiec, o ile ktoś pamięta jeszcze o nim. Prześcignąłeś Sławomirskiego w jego najlepszych okresach. Dodać należy ogromną ilość informacji prasowych, mam nadzieję przeczytanych. Zwykle przeskakuję i nie czytam ale martwię się o Twoje zdrowie i nieśmiało zaleciłbym oszczędne gospodarowanie czasem i kondycją. Pozdrawiam

  75. Hucpa uprawiana przez @axiom1 nie jest nawet bezczelnością. Jest bełkotem.

    Własność przechodniości jaką @axiom1 prezentuje @mag jako aksjomat, w żadnym kursie matematyki nie jest aksjomatem.

    Na potrzeby tego komentarza zapomnijmy o naszych pra rodzicach Adamie i Ewie. Niech znak < oznacza relację "jest rodzicem". Rozważmy trójkę pań:

    Alicja jest rodzicem Barbary.
    Barbara jest rodzicem Cecylii.
    Alicja nie jest rodzicem Cecylii.

    Bo relacja "jest rodzicem" jest nieprzechodnia.

    Poza ludami pólnocy każdy zdrowy dorosły wie, że ogonek owocu nie wyrasta z pnia. Wzajemne stosunki korzenia, pnia, gałęzi i tegorocznych pędów zostały wyabstrachowane w pojęcie drzewa. Gałązka może mieć wiele listków, tak jak gałązka grochodrzewy z której wróżymy: kocha, lubi, szanuje, nie dba, …

    W wielzadaniowych systemach obliczeniowych i wielowątkowych programach przez te systemy używane dzieją się rzeczy roślinom obce: gałęzie programowe będace wątkami umawiają się na spotkanie i dalej może z tego duetu wyjść jedna gąłąź prgramowa.

    Spotkanie z @axiom1 nie jest czymś czymś co tak wątki lubią: nie jest randką.

    Odwątkuj się proszę @axiom1 od matematyki i od @mag.

    Magii to Tobie brak. I nie jesteś dla nas ani poprzednikiem ani następnikiem.
    Jesteś z innej gałęzi rozwoju blogosfery.

  76. MANIFEST PARTII KOMUNISTYCZNEJ

    “Widmo krąży po Europie – widmo komunizmu. Wszystkie potęgi starej Europy połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, papież i car, Metternich i Guizot, francuscy radykałowie i niemieccy policjanci.
    Gdzie jest taka partia opozycyjna, która by nie była okrzyczana za komunistyczną przez swych przeciwników, będących u władzy, ; gdzie jest taka partia opozycyjna która by nie rzucała nawzajem-piętnującego zarzutu komunizmu zarówno bardziej od siebie postępowym przedstawicielom opozycji, jak i swoim reakcyjnym przeciwnikom.
    Dwojaki wniosek wypływa z tego faktu.
    Komunizm jest już przez wszystkie potęgi europejskie uznany ‘ za potęgę.
    Czas już wreszcie, aby komuniści wyłożyli otwarcie wobec całego świata swój system poglądów, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie komunizmu przeciwstawili manifest samej partii.
    W tym celu zebrali się w Londynie komuniści najróżniejszych ‘ narodowości i nakreślili następujący Manifest, który opublikowany zostaje w językach angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, flamandzkim i duńskim.”
    Mam nadzieję, że zaciekawi, przynajmniej niektórych

  77. “patriotyczne” oszołomy zapomniały ze III RP to nie PRL a
    p. Hajdarowicz to nie sekretarz, który będzie bał się co na niego napluje Głos Ameryki czy RWE.
    Przy okazji p. Hajdarowicz przypomniał chamstwu ciennikarskiemu podstawy zdrowego rozsądku i dobrego wychowania.
    Do adresata pisze się na jego adres albo umawia na rozmowę

  78. SDP “nie straciło okazji” i milczało w 2006 r., gdy, pod auspicjami PiS, rozpędzono ówczesny zespół “Rzeczpospolitej”.

  79. @ Antonius pisze: 2011-10-25 o godz. 15:50
    dobre dowcipy i rzeczywiście kto i gdzie widzi w III RP lewice ?

    @axiom1 pisze:2011-10-25 o godz. 12:35
    “Nie moge zrozumiec tej malostkowosci. Brak postawy obywatelskiej, patriotycznej i dziennikarskiej.
    Po co zatruwac nam glowy prywatnym biznesem Hajdarowicza podczas gdy nadchodzi zagrozenie terrororem dla kraju i 38 mln ludzi przez nastepne cztery lata przez osobe ulomna, niewykwalifikowana i nie doswiadczona. Osobe ktora juz udowodniala swa nie przydatnosc dla kraju. ”

    można by tylko dodać “osiągnięcia” premiera Tuska, ale szkoda czasu

  80. Wydawanie gazety to przedsięwzięcie dość ryzykowne (o ile wydawca nie jest jakimś Rotszyldem, Murdochem, albo ich słupem); różne tytuły padają jak muchy, nie wiadomo dlaczego, jednak tajemniczy p. Hajdarowicz wydaje się być bezpieczny, w każdym razie na pewno z głodu nie zginie nawet jak mu coś nie wypali, bo zawsze może robić za Boba Dylana w agencji sobowtórów, i to bez charakteryzacji, więc koszty żadne. Dla mnie wygląda dokładnie niczym pierworodny Dylana – to jest komplement – i oby odziedziczył dobre cechy po „tatusiu”.

    Mam jednak wątpliwości, co do ewentualnego sukcesu komercyjnego Rzepy, a to dlatego, że natknąłem się dziś przypadkiem na nowy numer Hajdarowiczowego Przekroju, a tam swoista ewangelizacja na całego (może talmudyzacja raczej) – oto na całej pierwszej stronie żyd jak żywy (Żyd? cholera wie, paszportu nie prezentuje) jak byk, jako reklama kilkustronicowego artykułu pt.: „Pożądam ciebie Żydzie!”.

    Trudno oprzeć się takiemu tytułowi nawet nie będąc Biedroniem, więc wziąłem i przeczytałem. Cały. Nie było łatwo, gdyż to bite trzy szpalty, a poziom absurdu pomieszanego z hagiografią oraz propagandą każe tam czytać poszczególne akapity po kilka razy, bowiem człowiek normalnie oczom nie wierzy. Czyta i nie wierzy. Wraca, czyta i znowu nie wierzy, czy oni tak na poważnie. Autorka pisze np. o Malce Kafce. Wszyscy czytelnicy Polityki dobrze ją tu znają, wyrobili sobie zdanie, czytali wywiad, w którym Malka mówi o B’nai B’rith i o tych wszystkich ludziach z MSZ, którzy powinni tam wstąpić, ale trochę pękają. Otóż wg Autorki Malka Kafka doznała łaski nawrócenia na judaizm za sprawą swego ośmioletniego synka, w synagodze. Malka była dotąd agnostyczką, jak o sobie mówi, i nie miała pojęcia o swych żydowskich korzeniach w ogóle, lecz będąc z synkiem w synagodze (skąd agnostyczka w synagodze??) poczuła, jak spływa na nią łaska, a synek wtedy do niej rzekł mniej więcej tak: „ty mamo jak chcesz, to sobie nie wierz, ale ja będę wierzył”. Ach te dzisiejsze dzieciaki, z takim to nawet o Platonie pewnie pogadasz. Malka wzruszyła się głęboko, i pomyślała, że jak wszyscy, to wszyscy, więc ona też. Jak pomyślała, tak zrobiła, przekonwertowała się jak niegdyś Chazarzy, więc żaden precedens. Uwierzyła w judaizm, a wiara jej nabrała takiej mocy, że jak pamiętamy w 2007r. robiła za słupa przy powtórnej rejestracji w Polsce zbanowanego przez prezydenta Mościckiego, słynnego zakonu B’nai B’rith – tylko dla żydów, i tylko wpływowych, czyli taki szowinizm w nacjonalizmie, w 50 krajach świata.

    Inna historia z artykułu mówi o dziewczynie przed trzydziestką, której przyśnił się dziadek rozmawiający z żydem. Powiedziała o tym przejęta ojcu, a on wyznał jej zaraz jak na spowiedzi (taki żart), że jest z pochodzenia żydem, stąd i ona żydówką. Dziewczyna bardzo się uradowała, bo to takie wyróżnienie – jak mówi w artykule kolejny bohater – , takie ekskluzywne towarzystwo, ludzie wybrani, więc przynależeć do nich albo choć przebywanie obok to wielki zaszczyt i nobilitacja. Poważnie tak mówi. Następny bohater artykułu oznajmia, że tak bardzo, bardzo chciałby być Żydem, ale niestety nie jest. Sprawdzał gdzie mógł, w Izraelu był i tam sprawdzał, w przeróżnych żydowskich instytucjach, jednak pech go wciąż prześladuje. Nie jest żydem. Czarna rozpacz. Mówi, że pozostaje mu teraz tylko jedna nadzieja – wysłać próbkę swej krwi do USA, gdzie jest właśnie realizowany przez National Geographic program, pozwalający identyfikować słynne, poszukiwane przez całe lata geny żydowskie (nota bene nigdy nie znalezione, bo nie istniejące, co więcej, wyniki mówią o wspólnych genach palestyńsko-żydowskich, ale o tym sza, bo się chłopak gotów jeszcze pochlastać), charakterystyczne tylko i wyłącznie dla Żydów. Z kolei inna bohaterka zakochana jest w Izraelu, poznała tam chłopaka, i uważa Izrael za najwspanialsze miejsce na ziemi. Nic jej widać nie przeszkadzają ani apartheid, ani obozy koncentracyjne w Palestynie, ani wieloletnia grabież tego kraju. Naprawdę warto przeczytać ten artykuł, jest, jak by to powiedzieć – oszołamiający.

    Jeśli taka jest linia ideologiczna p. Hajdarowicza, a widać, że jest i że ma on w mediach ważną rolę do spełnienia, to marnie widzę efekty ekonomiczne Rzepy, gdyż skąd tu wziąć taką wielką mniejszość, która byłaby zainteresowany tym, co p. Hajdarowicz usilnie w Przekroju już dziś promuje? Przecież Polska to ponoć „kraj bez żydów i Żydów”, na dodatek pełen antysemitów (aczkolwiek przekrojowy artykuł mówi, że wręcz przeciwnie, filosemici sami tu mieszkają, kelnerzy w Krakowie na przykład spontanicznie jarmułki zakładają i serwują koszerne potrawy, bo są takie wspaniała, wiadomo, wybrane), więc skąd ci klienci, którzy będą skłonni za to płacić?

    Żarty żartami – od tego jest Malka i s-ka, ale dlaczego jedna z głównych polskich gazet przeszła w prywatne ręce jednego człowieka (powiedzmy), skoro można było na przykład przy pomocy państwa utworzyć spółdzielnię wzorem Polityki, dobrać porządnych, obiektywnych dziennikarzy i wydawać choć jedną uczciwą gazetę, nieskażona żadną ideologią?

  81. Francuski sąd apelacyjny uniewinnił internautę, który spalił i oblał moczem egzemplarz Koranu, a następnie umieścił filmowy zapis tej sceny w sieci – podały media. Potwierdzono w ten sposób werdykt sądu pierwszej instancji.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Spalil-i-oblal-moczem-Koran-zostal-uniewinniony,wid,13929131,wiadomosc.html?ticaid=1d43e&_ticrsn=3

    Nergali plaga?
    Czy odruch buntu przeciwko dyktatom religijnym?
    Wiara ma być w człowieku, nie symbolach…..

  82. Zbigniew Ziobro stwierdził dziś że przelewał krew za PiS.
    To bardzo dobrze że przypomniał nam i opinii publicznej o swej roli w zabójstwie Barbary Blidy.
    Mamy teraz już okres powyborczy i można zając sie raportem Kalisza i Trybunałem Stanu

  83. @telegraphic observer, 20:35
    Nie mam już zdrowia na ten temat, wybacz.
    Ja będę czytał zawsze JŻ z największą uwagą.
    Jak wiesz, potrafię lubić, nawet, kiedy się nie zgadzam.
    Nara

  84. Panie A. F. – g… Panu szanownemu wiadomo. Nie wiem co to scrambler, a Pan jak chcesz to możesz tkwić w swoich urojeniach. Merytorycznie Pan potwierdziłeś me słowa – i tu się zgadzamy: o treść idzie, o treść. Okładki mi zwisają, podobnie jak pochodzenie różnych najsztubów. Kłaniam nisko.

  85. TJ – Czy red. Wolski Marcin tworzył już salon jako sekretarz POP w Polskim Radiu podczas stanu wojennego?

  86. Szanowny Andrzeju Falicz; od kiedy pojawiles sie tu na
    blogu mam nieodparta chec ciebie o cos zapytac.
    Tak sie jakos sklada ze dzieki mojej pracy a moze przede wszystkim dlatego ze znam jako tako jezyk polski
    przegladam prase polonijna z calego swiata.
    W latach 90-tych ubieglego wieku wychodzila w Australii
    a dokladnie w Melbourne gazeta polonijna Tygodnik Polski.
    Cos na wzor dzisiejszej Gazety Polskiej or Nasz Dziennik.
    I wlasnie tam w rubryce pt.Gwozdziem po szybie, pisywal
    felietony nijaki Andrzej Falicz (zbieznosc imienia i nazwiska
    moze byc zupelnie przypadkowa).
    Ale wydaje mi sie ze kiedys sam pisales ze mieszkales jakis czas w Australii.
    Pamietam dobrze bo zawsze zaczynalem czytac od Falicza
    byly to felietony typowo populistyczne,prawicowo-klerykalno
    koltunskie.Nie mozna siegnac do archiwum bo tej
    gazety juz dawno nie ma,przestala sie ukazywac,umarla
    razem ze stara Polonia.
    I co pan na to panie Falicz,zaspokojsz moja ciekawosc ?
    to pan byles czy moze zupelnie inny Falicz.

  87. @jasny gwint 21:03

    Piszesz:
    “Czas już wreszcie, aby komuniści wyłożyli otwarcie wobec całego świata swój system poglądów, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie komunizmu przeciwstawili manifest samej partii”

    Ten czas był prawie 100 lat temu, poglądy swoje przestawili, cele swoje zrealizowali. Ponad 100 milionów ofiar…

    Głoszenie poglądów politycznych odwołujących się do metod stalinizmu i realnego socjalizmu w Polsce jest zakazane z mocy prawa, regulują to: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483):
    Art. 13.
    Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

    Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.):
    Art. 256.
    Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    Art. 257.
    Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  88. ! pisze:
    2011-10-25 o godz. 23:56
    TJ – Czy red. Wolski Marcin tworzył już salon jako sekretarz POP w Polskim Radiu podczas stanu wojennego?

    Może ja odpowiem: Nie, dlatego, że podczas stanu wojennego nie był sekretarzem POP w Polskim Radio. Z PZPR odszedł w 1981 roku a po wprowadzeniu stanu wojennego został z PR wyrzucony.

  89. Manifest. cz.II
    I. Burżuazja a proletariusze

    Historia wszelkiego społeczeństwa dotychczasowego jest historią walk klasowych.
    Wolny i niewolnik, patrycjusz i plebejusz, pan feudalny i chłop-poddany, majster cechowy i czeladnik, krótko mówiąc, ciemiężyciele i uciemiężeni pozostawali w stałym do siebie przeciwieństwie, prowadzili nieustanną, to ukrytą, to jawną walkę, – walkę, która za każdym razem kończyła się rewolucyjnym przekształceniem całego społeczeństwa, lub też wspólną zagładą walczących klas.
    W poprzednich epokach historycznych znajdujemy prawie wszędzie zupełne rozczłonkowanie społeczeństwa na rozmaite stany, całą drabinę hierarchiczną różnorodnych stanowisk społecznych. W starożytnym Rzymie mamy patrycjuszów, rycerzy, plebejuszów, niewolników; w wiekach średnich – panów feudalnych, wasali, mieszczan cechowych, czeladników, chłopów-poddanych i ponadto jeszcze wewnątrz prawie każdej z tych klas znowu odrębną hierarchię.
    Wyrosłe z upadku społeczeństwa feudalnego nowoczesne społeczeństwo burżuazyjne nie zniosło przeciwieństw klasowych. Zastąpiło ono jedynie dawne klasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.
    Nasza epoka, epoka burżuazji, wyróżnia się jednakże tym, ze uprościła przeciwieństwa klasowe. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na dwa wielkie wrogie obozy, na dwie wielkie, wręcz przeciwstawne sobie klasy: burżuazję i proletariat.

  90. Non Possumus pisze:
    2011-10-26 o godz. 08:39

    Dzieki za informacje. Z ‘cytowanych’ aktow prawnych wynika ze instytucje nienawisci jak KK i IPN nie maja prawa istniec. Rowniez nielegalne jest istnienie PO-PiS-u. Wszystkie rzady ostatnich 22 lata nalezy oskarzyc o powadzenie polityki nienawisci narodowosciowej. Epidemie antysemityzmu, rusofobi i germanofobi szaleja poza kontrola.
    A totalitarny ustroj panstwa zasluguje na szczegolna uwage. Totalitarny wladca Polski, Donek Tusk dyktator absolutny PO, kontroluje wiekszosc poselska w Sejmie i trzyma prezydenta na smyczy. A zdobyl zaledwie 15% glosow polakow i nawet nie bezposrednio.

    A odnosnie tzw ofiar komunizmu, bez przesady. Religia mowi nie klamac.

  91. Non Passumus, 08.39. Tekst ten był napisany ponad 150 lat temu przez wielkich humanistów. Nikt wtedy nie myślał o takich tyranach jak Stalin, Trocki czy Bush. To nie mieściło się w głowach ówczesnych ludzi. Wszystkie jednakże idee można wypaczyć. Co uczyniono z posłaniem Chrystusa i ofiar było więcej niż łącznie Hitlera, Stalina i Busha.

  92. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ted pisze:
    2011-10-26 o godz. 01:17

    „Szanowny Andrzeju Falicz (…) Tak sie jakos sklada ze dzieki mojej pracy (…) przegladam prase polonijna z calego swiata.”

    Tak sie jakos sklada(?) … rozumiem, ze Blogowicz zawodowo mial tzw. „szerokie pole dzialania” – prawda?

    „Po drugiej wojnie światowej – w wolnym świecie – prasa polonijna dopominała się o niepodległość dla Polski i przekreślenie postanowień Jałty, przypominała światu zbrodnię katyńską, domagając się wyjaśnienia prawdy, zabiegała o Polaków żyjących na Syberii i w Kazachstanie, ujawniała faktyczne oblicze reżimu komunistycznego.”

    Naja … Tak sie jakos sklada, ze wiadomym jest co sie z czego skalada (?)
    http://archiwum.wspolnotapolska.org.pl/?id=kw5_6_07

  93. Szanowny BS,
    znam historie lewej nogi (bez bialych skarpetek, raczej nieudana proba w bialych rekawiczkach). Ciekawie o tym pisze Henryk Grynbergw Pamietniku (niedawno wydany).
    Pozdrawiam.
    ET
    Lizakowych Ludzi ponosi zlosc i odkrywaja swoje oblicze. Dotyka to wielu blogujacych, liczba rosnie.

  94. Info dla ukrytego antysemity. Zydzi nie “ewangelizuja”. Trudno jest zostac “zydem”. Trodno pozostac Zydem.
    ET

  95. do TJ pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:46
    Szanowny TJ,
    sadze, ze gazeta powinna byc przede wszytstkim dobra. Dlaczego nie upolityczniona? O tym czy bedzie (jest) dobra decyduja li tylko kupujacy ja czytelnicy. Przeciez to takie proste. Kazdy wie , ze TAZ, Libération sa dziennikami lewicowymi. Sa tez dzienniki reprezentujace centrum i prawa strone, ktore maja swoich wiernych i niewiernych czytelnikow. Pan natomiast teskni za tzw. rownowaga; dwa w jednym; jak w reklamie szamponu.
    Pozdr. ET

  96. Dzień dobry,
    Mam nadzieję, że Ruch Palikota przyciągnie wartościowych ludzi trzymających się do tej pory z dala od polityki.
    Słuchałem wystąpienia p. Biedronia nt projektu ustawy o związkach partnerskich. Przyjazna, uśmiechnięta twarz, brak tremy, poprawna polszczyzna (do tego dobre akcentowanie) – radość odnowy poczułem.
    Zapewniam, że jestem hetero-kombi.
    Jadę grabić liście i igły, pozdrawiam

  97. jasny gwint pisze:
    2011-10-25 o godz. 20:55

    Jestem szczerze wzruszony Twą troską……
    Czytanie to nałóg od dzieciństwa, a buszowanie w sieci to nałóg od lat kilku.
    Łatwo popadam w nałogi……

  98. Non Possumus pisze:
    2011-10-26 o godz. 08:39

    Ciekawe kiedy zacznie się rozróżniać teorię od praktyki?
    Szczytne cele religii, czy ideologii zawarte w tekstach , wcielane w życie są przez LUDZI, z ich ambicjami, małostkowością, pychą, butą…..
    Praktyka z teorią mają niewiele wspólnego.

  99. Dobre. Tylko dlaczego SDP nie może wystąpić do właściciela z prośbą o pozostawienie tych, którzy tam pracują. Uważam, że media powinny byc różne, a każdy powinien czytać to co mu odpowiada. Ponoć było, czy tez jest coś takiego jak OZON. Nie czytałem tego nigdy, a kto chce nich czyta. Ja lubię czytać Pasenta więc go czytam. Jeżeli wydawnictwo utrzymuje się z niepublicznych pieniędzy, to niech piszą co uważają, byle pisali prawdę i nie napuszczali jednych na drugich.
    pozdrawiam

  100. Antonius,

    wreszcie dowcipny wpis.

    P.S.

    Byłbym wdzięczny gdybyś udzielił porad ET jak się to robi.
    Może wówczas krzywa optymizmu na blogu skoczyłaby o parę punktów w górę.

  101. Nastąpiły zakłócenia w kosmosie, albo to cyfrowy atak klonów – spróbujmy raz jeszcze:
    ..— + ..— -…- ….-

  102. @axiom1 9:22
    Piszesz:
    “A odnośnie tzw ofiar komunizmu, bez przesady. Religia mówi nie kłamać”

    Prawda tu:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm#Ofiary_w_pa.C5.84stwach_rz.C4.85dzonych_przez_partie_komunistyczne

    Z pewnością można by uzupełnić – tak do 150 milionów ofiar…

    @jasny gwint 9:26
    “Co uczyniono z posłaniem Chrystusa i ofiar było więcej niż łącznie Hitlera, Stalina i Busha”

    Czy nie przesadzasz z tą ilością ofiar “wyznawców Jezusa Chrystusa”??? Przeliczyłeś…?

    Odnośnie samego przesłania Jezusa Chrystusa – obecnie 33 procent ludzi na świecie jest Jego wyznawcą, tzn. ponad 2,5 miliarda…

    Święci:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ci_i_b%C5%82ogos%C5%82awieni_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_katolickiego

    A bł. Jerzy Popiełuszko, … św. Maksymilian Maria Kolbe, czy tylko On był jedynym świętym w Auschwitz? Tysiące Innych, których imion nie znamy. Czy wszyscy się sprzeniewierzyli Jezusowi Chrystusowi i Ewangelii?

    Jeżeli w takim miejscu jak Auschwitz objawiło się zło absolutne, to jakże Boga tam być nie mogło? Jakże On tam nie mógł się objawić w Swoich Świętych?

    Za kilka dni będziemy Ich wszystkich czcić.

  103. jasny gwint pisze:
    2011-10-26 o godz. 09:26
    “Tekst ten był napisany ponad 150 lat temu przez wielkich humanistów. Nikt wtedy nie myślał o takich tyranach jak Stalin, Trocki czy Bush. To nie mieściło się w głowach ówczesnych ludzi. Wszystkie jednakże idee można wypaczyć. Co uczyniono z posłaniem Chrystusa i ofiar było więcej niż łącznie Hitlera, Stalina i Busha.”

    Mój komentarz

    Jeśli chodzi o humanistyczny wydźwięk idei ogłoszonych w Manifeście, to ich pierwszorzędnym owocem było działanie nie mające nic wspólnego z dialektyką, pragmatyką, nauką o społeczeństwie, ani z humanizmem.

    A mianowicie – na pytanie, jak usunąć podstawową sprzeczność w kapitalizmie – między proletariatem, a burżuazją, aby odblokować prognozowane przez nich (metodą naukową) przemiany? -Usunąć burżuazję z areny dziejowej.

    Robotę tę powierzono towarzyszom mauserowi i naganowi.

    Tej metodzie marksiści nadali miano realizacji pierwszego najważniejszego postulatu marksizmu nazwanego dalej marksizmem-leninizmem, dalej maoizmem, itd. Im więcej lat upływało od ogłoszenia Manifestu, tym luźniejsze interpretacje, burżuazją mogli być w miarę postępu nauki drobni rzemieślnicy, urzędnicy, rolnicy, chłopi, biedni chłopi, nauczyciele, listonosze, leśnicy, etc. i ich wszelcy pomocnicy, tak jak się dzisiaj mówi wszyscy niepolacy.

    Zwalanie winy na Stalina, Trockiego, (Busha???), Mao i innych wodzów jest działaniem zamulającym dyskusję. Wszystkich tych dyktatorów i chętnych do dyktatury wyniosły do władzy idee rewolucyjne bezpośrednio wywodzące się z marksizmu, z konceptem bezwzględnego „zniszczenia burżuazji” na czele.

    Pzdr, TJ

  104. To atak klonów niestety, przekształcają szyfr w locie – ET, bardzo proszę zrób coś z kumplami! OK, nie będę się obcyndalał, niech będzie głastnost, informacja dla Ciebie jest taka: 2+2=4

  105. kadett,

    i co ja mam zrobić po obejrzeniu meczu tenisowego Asi z Caroline?
    Jak ustrzec się kaca po oberzeniu kolejnego przegranego wystąpienia, po którym będą wymówki że to ukryta wada (według oceny przegranej) kortu pomogła przeciwniczce?

    Do dzisiaj nie mogę przeboleć widowiskowej klęski Fibaka w pojedynku z Orantesem (1974).
    Rok wcześniej omal nie dostałem zawału przy ogladaniu meczu piłkarskiego na Wembley, który cała Polska uznała za wygrany (warto się glębiej zastanowić nad narodowym chciejstwem), a zakończył się remisem.

    Co się zaś tyczy Asi, to nie ma ona talentu i możliwości Twojego ulubieńca Murraya.
    Te prowincjonalne gesty na korcie, a zwłaszcza słabość jej psychiki i możliwości fizycznych nie pozwolą jej brylować na kortach jak szwajcarce Hingis.
    Sztab szkoleniowy tego nie widzi (chociaż ojciec wysyłał ja do psychiatry po przegranym meczu z Szarapową), więc wszystko będzie tak jak z Fibakiem, który przynajmniej grał jak poeta i umiał robić interesy finansowe.

    Pozdrawiam

  106. tel observer 16.03
    Wg SWO PWN egzotyczny – daleki , obcokrajowy, takze niecodzienny, niezwykly , osobliwy
    emocja- silne wzruszenie , podniecenie ,wzburzenie, silne przezycie uczuciowe np gniewu
    Staraj sie prosze nie czytac miedzy wyrazami , miedzy wierszami bedzie wystarczajace. Pozdrawiam

  107. …Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, gdzie wybrane zostały nowe władze…

    pisze p. Passent. Typowy przyklad jezyka czasow zaprzeszlych. Od kiedy lub do kiedy chodzi(lo) w organizacjach reprezentacyjnych o wladze. Chodzi przeciez o przedstawicieli.

    ET

  108. spokojny pisze: 2011-10-25 o godz. 12:58
    Pojecia “wolny rynek” i “spoleczna gospodarka rynkowa” (=”socjalna gospodarka rynkowa”) nie sa wieloznaczne, to przyjete w nauce ekonomii modele teoretyczne.

    “Spoleczna gospodarka rynkowa”:
    wysoka kapitalochlonnosc gospodarki, w tym wysokie nasycenie robotami przemyslowymi na zatrudnionego, tendencyjnie wyzsza produktywnosc, mniejszy udzial sfery finansowej w PKB, rynek jest instrumentem polityki gospodarczej, a obywatel dominuje nad konsumentem/inwestorem, wysoka frekwencja wyborcza, istnienie telewizji i radia panstwowego, wysoki udzial wydatkow panstwowych w PKB, nieobecnosc zasady “hire and fire”, silne zwiazki zawodowe, w RFN wspolzarzadzanie firmami przez pracownikow (Mitbestimmung), dobra ochrona sadami i prawem pracy (w RFN bezplatna dla pracownikow), minimum zyciowe/spoleczne (bezplatna sluzba zdrowia, mieszkanie, utrzymanie, plus udzial w zyciu spolecznym umozliwiajacym bycie wspolustawodawca parlamentu), bezplatne ksztalcenie, wysokie wyksztalcenie spoleczenstwa, ciagla walka o podnoszenie efektywnosci szkolnictwa i nauki, sluzby zdrowia oraz innych obszarow sektora panstwowego, emerytury panstwowe (metoda pokoleniowa), male zaintersowanie obywateli posiadaniem akcji. Szybsze przechodzenie do spoleczenstwa i gospodarki opartych na wiedzy, tendencyjne wiecej patentow na mieszkanca liczonych metoda triady (patent w UE, USA i Japonii). Nizsze wydatki na zbrojenia, niski poziom przestepczosci i ilosci wiezniow na mieszkanca. Dluzsze zycie. Przyklad: kontynentalna UE, Japonia, Korea Pld.

    “wolny rynek”:
    niska kapitalochlonnosc gospodarki, w tym male nasycenie robotami przemyslowymi na zatrudnionego, tendencyjnie nizsza produktywnosc, rynek dominuje nad polityka gospodarcza, jest od niej niezalezny, wyzszy udzial sfery finansowej w PKB, konsument/inwestor dominuje nad obywatelem, niska frekwencja wyborcza, brak telewizji i radia panstwowego, niski udzial wydatkow panstwowych w PKB, zasada “hire and fire”, slabe zwiazki zawodowe, slaba ochrona sadami i prawem pracy, brak lub niewystarczajace minimum zyciowe, platne ksztalcenie wyzsze, niskie wyksztalcenie spoleczenstwa, ciagla walka o podnoszenie efektywnosci szkolnictwa i nauki, prywatna sluzba zdrowia, prywatne emerytury, zaintersowanie obywateli posiadaniem akcji. Wolniejsze przechodzenie do spoleczenstwa i gospodarki opartych na wiedzy, tendencyjne mniej patentow na mieszkanca liczonych metoda triady (patent w UE, USA i Japonii). Wyzsze wydatki na zbrojenia, wysoki poziom przestepczosci i ilosci wiezniow na mieszkanca. Krotsze zycie. Przyklad: USA, czesciowo GB.

    Wyzszy, krotszy itp. w sensie: w porownaniu z przeciwstawnym modelem. Mowiac o np. bezplatnej sluzbie zdrowia ma sie na mysli oczywiscie, ze panstwo narzuca odpowiednie podatki i sposob ich wykorzystania. W USA i GB krotsze sa tez urlopy, co nie oznacza krotszego czasu pracy, poniewaz sila zwiazkow zawodowych w “spolecznej gospodarce rynkowej” pozwala na unikanie strat czasu pracy strajkami w drodze negocjacji, np. w RFN zw. zawodowe w interesie panstwa, a zatem obywateli/pracownikow, zaakceptowaly niedawno reformy swiadczen socjalnych i zastopowanie na 10 lat wzrostu plac realnych. Strajkow jest mniej, bo pracownicy i pracodawcy porozumiewaja sie co do stalego udzialu pracownikow we wzroscie wydajnosci pracy.

    Rynek w “spol. gosp. rynkowej” nie stawia firmom, tu wydawnictwom, ograniczen w zarabianiu pieniedzy. Mozna powiedziec, ze wyzsze wyksztalcenie spoleczenstwa ulatwia zycie gazetom i radiu, a mniej sprzyja telewizji.

    Do jasny gwint
    wydaje mi sie, ze szkoda energii na obrone PRLu, raczej skuteczniejszym byloby okreslenie, co chce sie faktycznie dla spoleczenstwa osiagnac i czy w ogole wymaga to na dlusza mete odrebej partii, czy przypadkiem nie jest tak, ze 99% tych celow sa celami juz istniejacych partii.

  109. …Żarty żartami – od tego jest Malka i s-ka, ale dlaczego jedna z głównych polskich gazet przeszła w prywatne ręce jednego człowieka (powiedzmy), skoro można było na przykład przy pomocy państwa utworzyć spółdzielnię wzorem Polityki, dobrać porządnych, obiektywnych dziennikarzy i wydawać choć jedną uczciwą gazetę, nieskażona żadną ideologią?…piszacy powyzsze nie rozumie swiata, w ktorym przyszlo mu zyc.
    Proponuje mu zalozyc Spoldzielnie Antysemitow; ma szanse na krzeslo prezesa. W miedzyczasie proponuje lekture o Kibucach i Moszawach.

    ET

  110. ET pisze:

    2011-10-26 o godz. 10:01
    do TJ pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:46
    Szanowny TJ,
    sadze, ze gazeta powinna byc przede wszytstkim dobra. Dlaczego nie upolityczniona?”

    Mój komentarz

    Autorze zwracam (nie pierwszy raz) uwagę ma rzetelne przedstawianie argumentów interlokutora. Nie postulowałem konieczności odpolitycznienia gazety, lecz o odpolitycznieniu jednosttronnym. Napisałem:

    “Strony ekonomiczne i gospodarcze nie muszą się zmieniać, natomiast strony pierwsze muszą się odpolitycznić w sensie porzucenia jaskrawej stronniczości, która rzekomo musiała być taka, bo była stawieniem się redaktorów do boju o wyzwolenie Polski od zastoju, lewactwa, pokapepowskich elit, współpracowników WSI, ”

    Nierzetelność prowadzi zwykle do gmatwania.

    Pzdr, TJ

  111. Ted pisze:
    2011-10-26 o godz. 01:17 …
    Nigdy nie pisywalem do polonijnego dziennika czy tygodnika.
    Poniewaz nie mozna tego sprawdzic jak Pan pisze nie moge tego rowniez udowodnic…

    To raczej niemozliwe co Pan pisze – uczciwie.
    Niech Pan uzyje wszystkich dostepnych metod i internetowych wyszukiwarek – o ile wiem jest tylko jeden Andrzej Falicz – architekt, ktoremu po roku 2000 zachcialo sie brac udzialw blogu Pana Passenta.
    mieszkalem w Melbourne ale wiekszasc lat 90-ych spedzilem w Polsce.
    Jezeli jest drugi Andrzej Falicz rownie koltunski jak ja to wspaniale!

  112. stasieku pisze:
    2011-10-26 o godz. 10:40
    To wiecej niz szokujace. Czym podnieca sie polski emeryt. Bzdurami i pierdolami, zwiazkami partnerskim !!! Czy po to jest wladza ustawodawcza i wykonawcza?

    Prawda jest niestety smutna. 99% rodakow w Polsce stracilo rozum. Ich mozgi nie pracuja, procesy myslowe zostaly zatrzymane. 99% polakow nie posiada elementarnej swiadomosci ani swiatopogladu. Kompletna blazenada i tyle.

    Bo jak to wyjasnic? Podczas gdy ZUS ujawnia gigantyczna dziure polski emeryt pieprzy o zwiazkach partnerskich.

    Polecam; ‘Gigantyczna dziura w ZUS. Brak miliardów na emerytury’
    http://www.tvn24.pl/-1,1722159,0,1,gigantyczna-dziura-w-zus-brak-miliardow-na-emerytury,wiadomosc.html

    Chopie ociemnialy, przeciez tu o twoja egzystencje chodzi. Zainteresuj sie. Napisz list do premiera, zapytaj sie jak zyc. Dziura ZUS doda dodatkowe 56 mld zl rocznie do budzetowego deficytu.

    Rzad nie podejmuje zadnych krokow by temu zapobiec. I niczego spodziewac sie nie nalezy. No bo skad tuman ma wiedziec co robic ???
    Mag i Wiesiek59 jestescie rownie niepoczytalni.

    Wiadomo ze ten debilny rzad nie jest w stanie nawet rozpoznac polskiego problemu bezrobocia i jego skutkow. Dlatego media powinny przejac incjatywe i wolac o ponadpartyjna, ponad kadencyjna konferencje na temat poskiego bezrobocia. Nie mozna z tym wiecej zwlekac.

    Dodam ze mnie osobiscie ten problem nie dotyczy. Pisze z troski o wasze pelne zoladki biedacy rodacy w Polsce. Czas najwyzszy otrzezwiec, przyjac postawe osoby swiatlej.

  113. @wiesiek59 11:22

    Piszesz;
    “Ciekawe kiedy zacznie się rozróżniać teorię od praktyki?”

    Od samego początku Chrześcijaństwa było jasne, czym jest życie zgodne z Ewangelią. Od samego początku byli ludzie, którzy żyli w świętości, w których zrealizował się obraz Człowieka przedstawiony w Kazaniu na Górze. Obraz Człowieka, którego Bóg uczynił na Swój Obraz i na Swoje podobieństwo.

    Być Świętym, tzn. znaczy mieć w sobie naturę samego Boga. A raczej przyjąć tą Łaskę, powiedzieć Bogu Tak, bo jest to rzecz całkowicie darmowa…

  114. ! pisze:
    2011-10-25 o godz. 23:55

    Ciesze sie, ze Pan ! rowniez sie zgadza, z moimi obawami, ze prywatyzacja moze bardzo zaszkodzic tresci (na to wyglada) – co jak Pan sam zauwazyl mozna podeprzec konkretnymi przykladami – PRZEKROJ.

    Tego sie obawiam i z tego sie nie ciesze – Rzepa jest potrzebna – dodatek Plus-Minus byl/jest bardzo dobry – Uwazam Rze – moze byc.
    Jezeli ma sie to samo stac co z Przekrojem czy Wprost pod nowym wlascicielem to niezaleznie od strony, z ktorej wyrasta podobno nozka – SZKODA!

  115. Dzięki staruszku (25-10-g. 16:44)
    za wyjaśnienia oraz podanie stosownych żródeł w sprawie aksjomatów i paradygmatów.
    Dalibóg, znam te pojęcia (ech, to uniwersyteckie wykształcenie!).
    Wyobraź sobie jednak, że po prostu potraktowałam nick axiom jako pretensjonalny.
    Dopiero Ty uświadomiłeś mi podwójne/prawdziwe dno.
    stasieku! (25-10-g. 17:52)
    Od dawna wale głową w mur, zwracając – podobnie jak Ty – uwagę na swoiste lenistwo sił(?!) przeciwnych siłom okołopisowskim. Tym pierwszym nie chce się stworzyć w internetowej przestrzeni przeciwwagi dla salonu24, Frondy itd.
    Centrowe studio opinii marnie przędzie, sądząc po ilości komentarzy pod zamieszczanymi tam tekstami. Podobnie jest na portalu niby lewicowym Krytyki Politycznej.
    Może problem jest natury psychologicznej? Ludzie o umiarkowanych poglądach, pragmatyczni, roztropni nie sa z natury wojownikami skłonnymi do krucjat w jakiejkolwiek sprawie.
    Mam te same odczucia co do Biedronia. Powiało świeżością.
    Obaj drodzy przyjaciele!
    My tu sobie gadu-gadu, a tymczasem Z. Ziobro przelewa krew za PIS!
    Absolwet słusznie nawiązuje w tym kontekście do sprawy Blidy. Dodałabym jeszcze wątek transplantacji.
    Co tam słychać w Łazienkach i na placu Na Rozdrożu?

  116. Oczywiscie 325 mld zl dziura w budzecie ZUS nie powstala w dwa tygodnie po wyborach. Rezim ukrywal te wiadomosc przed wyborcami. To oszustwo wyborcze. Sprawa powinna znalezc sie w sadzie. PO zasluguje na dyskwalifikacje. Juz teraz wiadomo ze nie bedzie mozliwosci poprawy deficytow budzetowych i wszelkie progi dlugu publicznego zostana przekroczone.

  117. Minął setny komentarz, więc wydaje się, że można lekko odbiec od tematu i zacząć pyskówkę. I tak chyba już nikt nie pamięta, co gospodarz napisał, a uwaga jest skierowana na komentarze, często takie, że się nóż w kabzie otwiera. Nie chodzi mi o “pana Merituma”, ale o zwyczajną logikę.

    Zaczęło się od bardzo grzecznego komentarza “mag” do komentarza “Axiom1″, w którym prosiła uprzejmie o informacje, które pozwoliłyby zrozumieć mocne wejścia “prawnicze” (i nie tylko) blogowicza o nicku Axiom1. Zauważyłem istotny brak w jego tekście, coś z czym walczyłem na co dzień, doprowadzając moich przełożonych do szewskiej pasji. Gdy twierdzili, że jakaś ich czynność lub decyzja wynika z ustawy, wtedy niewinnie pytałem o szczegóły – która ustawa, który artykuł czy paragraf, lub działałem jeszcze bardziej perfidnie i cytowałem przepis prawny o przeciwstawnej treści. Dziekani i rektorzy zgrzytali zębami, ale zawsze grzecznie dziękowali mi za pomoc w zawiłościach polskiego prawa, która pozwoliła im nie “błądzić”. W przypadku Axioma wydawało mi się tak jak mag, że blefuje, albo przynajmniej uogólnia jakieś szczegółowe uregulowanie, co nie jest dozwolone. Obydwoje chcieliśmy poznać źródło, ale Axiom1 chwilowo jeszcze nie miał czasu nam odpowiedzieć. To co ja pisałem – dla pokrzepienia mag – było oczywiście “…wężykiem..” i dodatkowo pozwoliłem sobie na skojarzenie nicku “Axiom” ze znanym mi z logiki formalnej i matematyki pojęciem aksjomatu, a więc tak jak wyrazy “prawo i sprawiedliwość” w nazwie partii świadczą o jej szlachetnym programie i walorach (też wężyk!) wyjaśniłem mag, że prawdy wypowiedziane muszą mieć u takiego blogowicza charakter aksjomatów.

    Wtedy “staruszek” się włączył do dyskusji o aksjomatach i pojęciach pierwotnych, które ja wykorzystałem mówiąc, że “prosta jest długa i nie jest krzywa”. Po rozgorzałej dyskusji biblijnej – kto zrodził kogo i czy to “przechodzi”, nie dyskutuję na ten temat, bo jestem za cieńki Bolek. Po roku logiki formalnej pamiętam tylko: “Jeśli p to q, a jeśli nie p to i nie q”. Poprawię jednak pojecie podstawowe – a więc już nie definiowalne w taki sposób: Może i prosta wydaje się nie być krzywą, ale mądrzy ludzie mówią, że dwie równoległe proste przecinają się w nieskończoności (tego jeszcze nie zweryfikowałem doświadczalnie z powodu braku czasu), ale jeśli tak to muszą się gdzieś “skurwić”, aby się przeciąć!!!
    Efektem moich pierwszych rozważań była jakby pochwała ze strony Axioma i czułem się trochę nieswojo – ale mi już przeszło. Czekam na podanie ścisłych danych w KK (kodeks karny, nie mylić z kościołem katolickim) odnośne zdania:

    ***”Zgodnie z polskim prawem za wykonywanie pracy bez przygotowania zawodowego grozi kara pozbawienia wolności”.***

    Dlaczego to takie ważne? Jak każdy obywatel, szczególnie w PRL, imałem się różnych prac, nie zastanawiając się czy mam dyplom odpowiedniej uczelni. Jeśli to było przestępstwo to jest mi przykro. Żona od lat uprawia ogródek a nie jest magistrem agrotechniki lub pomologii, tylko fizyki.
    Byłem kilka miesięcy strażnikiem w młynie – czy powinienem był być absolwentem przyspieszonego kursu Macierewicza, jak jego harcerzyki w służbach specjalnych? Dodatkowy niepokój wprowadził Axiom tym, że nie podał maksymalnej wysokości kary i czy ulega przedawnieniu? Pracowałem tam w 1956 roku. Czy mogę już odetchnąć, czy jeszcze nie? A dokąd uciec w razie czego, bo nie wiem z kim Polska ma umowy o deportacji? Polański wie, jakie to istotne informacje, a tych mi brak.

    @Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-25 o godz. 16:38

    ***Antonius pisze:
    2011-10-25 o godz. 15:50 …”
    Ja znam to inaczej;
    Czym rozni sie wrobelek?
    Tym, ze ma jedna nozke bardziej niz druga.***

    Nie zaskoczyłeś mnie tym, bo to też znam, choć przy tak trudnym pod względem logicznym pytaniu wolałbym precyzję w pisowni – wszystkie polskie ogonki, bo nie ma pewności, który dopowiedzieć. Sprawę ratuje podanie rozwiązania.

    Mam poważniejszą zagadkę: “Czym się różni żaba”?
    Spróbuj mi odpowiedzieć. Nie chodzi o “nóżki”.

  118. ET (10:01),

    dokładnie !

    Pozdrawiam

  119. Piotr Kraczkowski pisze: 2011-10-26 o godz. 12:49
    Acha, rozwarstwienie dobrobytu, nierownosci z tego wynikajace, sa wieksze w “wolnym rynku”.

  120. Aga K 8.53
    Warto dodać, że po wyrzuceniu z sekretarza POP PZPR Marcin Wolski był przez wiele miesiecy bestialsko torturowany w Starych Kiejkutach, a potem zamordowany.
    Przynajmniej on tak twierdzi.
    Ale pisarze od science i political fiction oraz plagiatorzy wierszy o bohaterskim Kaczynskim tak mają.

  121. @”nowy właściciel Presspubliki pokazał pazur. Podziękował SDP za…”

    “Podziękowania” zostały właściwie zrozumiane przez zakute prawicowe pały, jedna z podpisanych pod listem:
    “Rozumiem, że pan Hajdarowicz poprzez swoją złośliwą wypowiedź sugeruje, po pierwsze, że jesteśmy bandą idiotów, która nie ma pojęcia, jak się prowadzi przedsięwzięcie medialne, a po drugie, że wtrącamy się w coś, w co nie powinniśmy.”
    http://mundry.salon24.pl/357829,nawet-romaszewska-wreszcie-zrozumiala

  122. stasieku (10-25 o godz. 23:18)

    @telegraphic observer, 20:35
    Nie mam już zdrowia na ten temat, wybacz.
    Ja będę czytał zawsze JŻ z największą uwagą.

    Czy ja Ci bronię czytania JŻ z największą uwagą? (co sobie z tej okazji myślę o tym czytaniu, tego nie okazuję).

    Proszę o jedno, abyś mojego wytykania rażących błędów, ideologicznej mantry, szkodnictwa niszczącego wiedzę ekonomiczną w narodzie nie nazywał UCZULENIEM NA ŻAKOWSKIEGO.

  123. stasieku 10.40

    Boj sie Boga, co ty wyczyniasz ?

    “Przyjazna, uśmiechnięta twarz, brak tremy, poprawna polszczyzna (do tego dobre akcentowanie) – radość odnowy poczułem.”

    To sa jeszcze tacy, ktorzy poprawnie akcentuja ?! Predzej gromu z jasnego nieba bym sie spodziewal…Jedyny, ktorego odnotowalem, to prof.Rotfeld.

    Odsluchalem Biedronia u Olejnik. Rzeczywiscie, chlopak jest bardzo sympatyczny. Masz racje – akcentuje poprawnie, zwlaszcza w intonacji. Skladnia -perfekt. Byly wpadki:

    1.”Jestem mlodym politYkiem”

    2.”Do dzis ma tą traume”,

    3.”Rozdzial panstwa od kosciola”,

    4.”Przywiązanie dla wartosci katolickich”,

    5.”Idealnie pasowalby na lidera”

    6. “Się nie konczy” – nie robi redukcji na nosowym Ę, na koncu.

    Poza aktorami i lektorami Radia, nie ma absolutnie czystej wymowy. Dales mi asumpt, zeby sobie pohasac – dziekuje !

  124. @staruszek, wczoraj o 21:01 napisał

    Hucpa uprawiana przez @axiom1 nie jest nawet bezczelnością. Jest bełkotem

    Po ponad dwuletniej obecności w en passant, mam przekonanie, że axiom 1 to zbanowany murator, wyjątkowo niepasująca, ordynarna postać.
    Zadałem sobie trud i policzyłem komentarze axiom 1, A. Falicz i ET. Wyszła mi liczba zblizona do 40% wszystkich komentarzy.
    To jest właśnie dowód, jak aktywni i nieprzebierający w środkach wyrazu, są przedstawiciele środowisk (tu nie wymienię nazw), którym daleko do czytelników Polityki, życzliwych redakcji, a przynajmniej Danielowi Passentowi w en passant.
    Tak sobie powiedziałem „czytelników Polityki”, bo trudno mi znaleźć jakiś ogólniejszy wyróżnik. (największe koło Eulera).

    Oni kłamią, że nie mają mediów, że są dyskryminowani a sami wchodzą z butami do salonu i psują powietrze tolerowani przez moderatorów.
    Moje wielokrotne próby zamieszczenia krytycznych, polemicznych, ale nieobraźliwych tekstów na blogach tzw „prawicy”, a naprawdę cyngli PIS, spotkały się z odmową.
    Ostatnio nie próbuję, nie ma co krytykować, nie ma pola dla polemiki z sektą.

    Przenoszę się na razie do innych blogów, tu póki co, brzydko pachnie.
    Kartkę już chyba dawno ten zapach wygonił.

    Do miłego, a nawet kłótliwego przeczytania!
    PS
    Jacy jesteśmy wrażliwi na ataki na mag. Ma Ona z nami dobrze, choć nie przyszła Na Rozdroże.

  125. W Łazienkach … pawie.

  126. Z tym nazewnictwem w okolicach Placu Na Rozdrożu jest kilka problemów. Poprawne jest Kawiarnia/Restauracja “Rozdroże”, oraz “Pałac Na Wodzie”, ale w użyciu jest także “Restauracja Na Rozdrożu” i “Pałac Na Wyspie”, chociaż na wyspie jest “Teatr na Wyspie” (faktycznie na wyspie jest tylko scena). Zdaje mi się, że Stefan Kisielewski przesiadywał w kawiarni “Rozdroże”, ale dla pewności sprawdzę w “Dziennikach”.

  127. stasieku pisze:
    2011-10-26 o godz. 16:00

    Zadałem sobie trud i policzyłem komentarze axiom 1, A. Falicz i ET. Wyszła mi liczba zblizona do 40% wszystkich komentarzy.
    To jest właśnie dowód, jak aktywni i nieprzebierający w środkach wyrazu, są przedstawiciele środowisk (tu nie wymienię nazw), którym daleko do czytelników Polityki, życzliwych redakcji, a przynajmniej Danielowi Passentowi w en passant….”

    Nic bardziej mylnego moja nadaktywnosci swiadczy jedynie o intesywnosci mojego uczucia i troski o losy Polityki.

    Kazdy pojmuje to inaczej.
    Jeden przytakujac a inny krytykujac.
    Z tego co jeszcze pamietam
    dialektyka to mechanizmem ścierania się przeciwieństw inaczej mowiac
    sztuka prowadzenia dyskusji i dochodzenia do prawdy to ukazywanie sprzeczności.

    W przytakiwaniu ani nie ma dyskusji ani postepu.

    Moge zagwarantowac , ze Pan Passent nie moze sie doczekac moich wpisow… mimo, ze pisze co innego.

  128. TJ,

    pierwsze strony gazet nie muszą się odpolitycznić, bo niby dlaczego miałyby to robić ? I w imię czego ?

    Gazety są w rękach prywatnych i jako takie służą one do przekazywania opinii i treści zgodnej z polityką wydawniczą właściciela gazety. Może się mylę, ale nie ma kraju demokratycznego, gdzie wydawana byłaby państwowa gazeta, a “państwowość” to moim zdaniem jedyna podstawa, na której mozna (i trzeba) postulować odpolitycznienie danego medium lub zniesienie tendencyjności politycznej. W ten sposób uzasadnionymi są postulaty przywoływane względem TVP czy Polskiego Radia, ale już tracą one uzasadnienie w odniesieiu do TVN, Radyja czy TV Trwam.

    Na tym polega wolność prasy, że właściciele prywatni mogą publikować to, co im się żywnie podoba, czyniąc to na własne ryzyko. I bardzo dobrze, że tak się dzieje, czy to sie nam podoba, czy nie. Pan i ja mamy wybór tego, co chcemy czytać i jeśli pierwsza strona gazety naszym prywatnym zdaniem charczy i pluje, to po prostu ominiemy taką gazetę szerokim łukiem – ot co. Proste jak konstrukcja cepa. Pan zdaje się znowu postulować narzucenie jakiś reguł w imię… no własnie: w imię czego, bo od beznamiętnego, odpolitycznionego przekazu są doniesienia agencyjne Reutera, jesli już. Wystarczy tylko wejść na odpowiedni portal albo kupić abonament i dostawać “kable” stosowna drogą.

    Pozdrawiam.

  129. Rybo,
    oglądałem Isię z wypiekami na twarzy. W ciagu roku znacznie poprawiła serwis, co może mieć zwiazek z bardziej profesjonalną opieką nad jej rozwojem ogólnofizycznym. Isia ma 172 cm wzrostu i waży 56 kg. Wszystkie jej przeciwniczki są cięższe (mocniej zbudowane). Karolina podaje, że ma 172 cm i waży 2 kg wiecej od Isi, ale gołe oko podpowiada inną różnicę w wadze. Stosur, chociaż równa im wzrostem, jest jeszcze cięższa (prawie o 10 kg od Isi). To nie jest tłuszcz, to jest czysta masa mięśni.

    Resztę dopiszę na spokojnie, po zmianie miejsca pobytu.

  130. ET

    Chcesz – za przeproszeniem – w ryj?

    Żartowałem – nie gniewasz się, prawda? Ja to Cię nawet lubię stworze, za ten twój artystyczny bałagan w głowie. Dziękuję za obie propozycje. Z pierwszej nie korzystam, gdyż jest kompletnie bezprzedmiotowa, bowiem antysemityzm jako taki nie istnieje, to tylko socjotechniczny wymysł, prymitywny instrument nacisku psychologicznego oraz stygmatyzowania ludzi – niczym bydło rozpalonym żelazem – nie dających sobie wpierać, że czarne, to białe. Druga jest już ciekawsza, tyle że tematyka lektur do bani, więc również dziękuję. Lepiej już poczytam sobie coś ciekawszego, wg własnych preferencji.

  131. stasieku – nie odchodź!!!!!!
    Zima idzie i co, miałabym latać, zeby pogadać, Na Rozdroże?

  132. Szanowny Panie Redaktorze,

    Dzisiaj rano Grzegorz Hajadrowicz był przepytywany w TVP1 m. in. na temat tzw. listówi SDP i OberRedaktorów Rzepy. OberRedaktorzy nawet nie pofatygowali się, aby doręczyć Właścicielowi tekst pisany do rąk własnych. SDP było tak miłe, że z parogodzinnym opóźnieniem wysłali faks.
    Do chwili obecnej (godz. 17:00) portal RZ nawet nie nie wspomniał o tym wywiadzie.

    @ stasieku
    2011-10-26 o godz. 16:00

    Zgadam się w 100%. Komentarze zwolna zmieniają blog w ściek.

  133. TJ (10-25 o godz. 16:46) Komercjalizacja „Rz”
    ET (10:01)
    TJ (13:07)
    Jacobsky (14:31)

    Zdaje mi się, że reakcja Jacobsky’ego, choć nie jest ad personam, to jest sane merito.

    “Rzepa” ze swą gospodarczą sekcją na nadal dobrym poziomie i zupełnie “nieliberalnym” frontonem publicystów PiS stanowiła kuriozum. Albowiem PiS zamierzał stanąć w mainstream polskiego życia, politycznego, ekonomicznego, kulturalnego, itd. Za pośrednictwem tego dziennika (i innych czasopism) próbowano wszystkich, w kraju i na świecie przekonać, że Polska jest katolicka, endecka (z domieszką piłsudczykowskich symboli i “emocji politycznych”), wszechpolska i mocarstwowa (negująca “kondominium”). Istna paranoja, a niektórzy obawiali się, że uzurpacja. Gdy ten projekt upadł, a upadał aż dwukrotnie w październiku 2007 i 2011 – niektórym się marzy trzeci upadek (bo taki widowiskowy?), to pozostało po tym projekcie posprzątać.

  134. Non Possumus pisze:
    2011-10-26 o godz. 13:18

    Jako że jesteśmy na obraz i podobieństwo, to czy Boga nie stać było na LEPSZĄ KONCEPCJĘ ludzkości?
    Ta jest jakaś niedorobiona…..

    I Pol-Pot i Stalin, to były niestety RÓWNIEŻ JEGO dzieła…….

    Skoro mamy poronione pomysły ludzi, to od boskich chciałbym większej doskonałości.

  135. TJ pisze:
    2011-10-26 o godz. 13:07
    Szanowny TJ,
    jakiekolwiek odpolitycznienie jest odpolitycznieniem. Gazeta z natury rzeczy ma byc i jest polityczna. Szereg i glebokosc zaleza li tylko od czytelnikow oraz zleceniodawcow reklam, ktore zaleza od ilosci czytelnikow. Relacja ilosc czytelnikow do ilosci reklamsklania do zastanowienia sie nad problemem. Nie moj to jednak bol glowy, bo gazeta jest przedsiebiorstwem, ktorego wlasiciel (prywatny czy panstwowy) lamie sobie glowe. Mojej mi szkoda.
    Pozdrawiam.
    ET

  136. do
    Jacobsky pisze:
    2011-10-26 o godz. 14:31
    Szanowny J.,
    dziekuje za wsparcie. Dlonie opadaja. Czytam kilka dziennikow od lewej do prawej strony. Ograniczam przy tym lekture z prawej strony, bo malo inowacyjna.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Z natury jestem wrogiem wszelkich regulacji zdajac sobie sprawe, ze czesto sa niezbedne. W mediach jednak nigdy.

  137. Dlaczego niektorzy sadza, ze krytyczna postawa pozbawiona jest zyczliwosci. Uwazam, ze sama zyczliwosc bez solidnej krytyki (pieczolowicie stosowana w czasach zaprzeszlych) prowadzi wprawdzie do ilosciowego zasilania szeregow Towarzystwa Wzajemneg Adoracji, prowadzi tez do skostnienia piszacych i czytajacych. Najwyzszy czas, aby czytajacy sie emancypowali. Daleka jest niektorych droga do spoleczenstwa obywatelskiego, w ktorym kazdy uczestniczy jak potrafi.
    ET

  138. Krytycznym krytykom podpowiadam, aby zwracali uwage na roznice miedzy jezykiem, a mowa…..

    ET

  139. stasieku 10.40

    Nie tylko prof.Rotfeld, doskonalym polskim mowia tez prof. Oleksy, prof.Gronkiewicz-Waltz i – z mlodszego pokolenia – pos.Andrzej Halicki. Widze, ze tych czysto mowiacych po polsku jest znacznie wiecej niz przypuszczalem. Pozdrowienia.

  140. @telegraphic observer, 15:47
    Będę Ci powolny…
    Ciao!

  141. @Kleofas, 16:00
    Kleofasie, nie przesadzaj w krytyce polszczyzny blogerów. Na blogu nie ma akcentowania, tam są literówki, jakieś zmęczeniowe knoty, ale trzeba czytać myśl.
    Ja, sam wielokrotnie grzeszny, kilka razy reagowałem, ale to były reakcje na nieprawidłowe użycie słowa.
    1. hendikap (obciążenie, balast, fora dla konkurenta), ostatnio nieprawidłowo użyte słowo przez W. Cimoszewicza, dla którego „wyciąganie losów z kapelusza” jest ułatwieniem dla losującego.
    2. w cudzysłowie
    3. dywagacja
    4. kulis (dopełniacz w znaczeniu np. „teatralnych”)
    5. spolegliwy („ten, na którym można polegać” a nie „posłuszny”)

    Jakiś czas temu, Polityka opisała znaczenie kilku słów, notorycznie przekręcanych przez ludzi publicznych.
    Przy „dywagacji” podkreśliła najważniejsze znaczenie – „odchodzenie od tematu”. Jak wejdziesz w źródłosłów, zobaczysz tez inne np. „błądzenie”, ale u nas polityk i dziennikarz używają tego słowa dla określenia „spekulacji słownej” z pejoratywną konotacją.

    Jako inżynier wykształcony w PRL, mógłbym położyć na poprawną polszczyznę lachę. Jednak śledzę tej polszczyzny przykłady w mediach, aby wyrabiać sobie chociaż powierzchowną opinię o politykach/dziennikarzach. Dzielę mówców na tych, co słuchają (jest szansa, że coś umieją) i gaduły, które kochają jedynie swój głos i mają orgazmy, kiedy widzą potakujące główki dworu.

    Te OM budzi grozę, ale żona mi mówi, że to jak jąkanie, rzecz wrodzona i trudna do opanowania, więc „pies to wielki pies i małe pieski”. Widzisz Kleofasie, czasami używam pogajów ze swojej młodości.

    Na koniec uwaga bardzo osobista: przestań się czepiać drobiazgów, np. takich jak składnia. To krępuje blogerów i irytuje. Mnie bardziej przeszkadzają Twoje czcionki niż najgorszy błąd składni.

    Pozdrowienia
    PS
    Nasza Wielka Trójka blogów Polityki, to wzór polszczyzny.

  142. @Mag jest osobą radzącą dobrze sobie i nam.
    Co wyczerpuje warunki dostateczna do uznania jej za mądrą.

    Nie odchodź @stasieku proszę. Powoli sytuacja się zmienia i robi się ciekawie.

    @Kartka zszedł w Krakowie do podziemi, ale bibuły nie dawali to wyszedł.
    Teraz @Kartka smakuje życie proletariatu i ma problem: gdy się pije nad grobem kogoś bliskiego, to czy wypada mówić “za twoje zdrowie”?

    Z powodu lekko przedwczesnego porodu udział naszego ulubieńca w długu publicznym jest podyższony. Wcześniactwo jest kosztowne. Poza tym wytoczy swej mamie proces sądowy – wpierw podstępnie splodziła ukrywając przed nim miecz długu publicznego przecinającego pępowinę, a potem kłamała, że znalazła go w kapuście. Sądząc po jego umieszczanych tu komentarzach była to sałata słabo głowiasta.

    Wybory parlamentarne w Polsce zbiegły się okresem starań o uratowanie wspólnoty UE. Ta wspólnota zostanie uratowana między innymi przez falę turystów będącą wynikiem ssania przez Greków unijnych turystów.

    Ja proponuję spotkanie Mag, Stasieku, TO, Kartka, ja oraz doproszeni na drugim piętrze pod tym rozłożonym parasolem:

    http://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/01/55/8f/78/morosini-fountain-built.jpg

    Stasieku zapewne wybierze czerwone, ja piszę się na różowe:

    http://cretafoods.com/images/photos/about/winvin.jpg

    Ciekawie może być pod parasolem nowej Rzeczypospolitej.
    Jest głód żywej przyzwoitej debaty publicznej.
    Jak przystało na gazetę o takim tytule, może być ona nie nasza, nie ich lecz wspólna.

    Blogi e-Polityki mają dość ubogą strukturę. Wprowadzenie możliwości filtrowania komentarzy lub inne formy aktywności gości może spotkać się dobrym przyjęciem czytelników nowej Rzepy. Wzmożenie moralno-polityczne słabnie i jest szansa na nowe otwarcie w przestrzeni, w której wariatka już nie tańczy.

    Poza ramolami, liczące się środowiska opiniotwórcze z trudem godzą się na klimat jak tu panuje. Nie chodzi tu przynudzanie i absurdy. Możliwość nadawania ocen komentarzom, moderowanie na bieżąco, sygnalizowanie potencjalnym komentatorom zawartości strumykiem tagów i inne elementy ożywiające blog może zciągnąć reklamodawców i innych fundatorów.

    Proszę zwrócić uwagę na start akcji prezentowania spektakli tearalnych na żywo. Szerokopasmowy internet otwiera możliwości, brak jakich tu odczuwamy.

    Oczywiście stworzenie nowych możliwości wymaga inwestycji. Ale …

    Spójrzcie Panie i Panowie, Koleżanki i Koledzy na to co czytacie.
    Nowe podmuchy ze wschodu, uspokojenie po lękliwym spotkaniu z kryzysem i inne jaskólki zmian skłaniają mnie do przekonania, że wygłuszenie “przez działanie na żądanie” apeli o zburzenie Kartaginy oraz nagłośnienie przez rzesze wypowiedzi dobrze notowanych podtrzyma zainteresowanie wymianą opinni i uaktywni ciekawych ludzi.

    Skoro potrafimy sięgnąć po mistrzostwo w grach on-line, to może wreszcie wypowiedzi Pani Staniszkis da się opóźniać lub redukować, aby poziom chamstwa pseudoelity znacznie obniżyć, i być może ujawnią się zniechęcani przez wodolejców.

    Wielu z komentatorów zachowuje się tu jak dzieci w szkółce. Nie odpytywani milczą. A przecież jest o czym mówić. Choćby wołanie z Budapesztańskiej ulicy: Bratankowie! Pomóżcie!

  143. @mag, 13:48
    Absolwent ślicznie pojechał, ale dlaczego refleksu nie wykazał dziennikarz (z tą krwią u Ziobry).
    Teraz wybacz mag, ale wykorzystam Twój adres na coś.
    Na razie pozdrawiam Cię najcieplej.

    Mój komentarz nt axiom 1 (adresowany do staruszka o 16:00) ukazał się razem z jego, napisanym o 13:15, który teraz przeczytałem.
    Znów bredzi, kapie mu piana z ust, brak „dyktator Donek”, czy czegoś podobnego, ale za to „chłopie ociemniały” do mnie się zwraca. Ciekawe jak się zwróci, kiedy przeczyta, co napisałem do staruszka.
    Jeszcze mi wkłada, ten murator przemieniony, „obiekt podniecenia”, siwych włosów nie oszczędza.
    Widzę ten gruby kark u typa z powiększona prostatą.
    Panie axiom 1, get lost!
    PS
    Miałem uciec z en passant do czasu ukazania się nowego wpisu, ale zagrzało mnie to, co przeczytałem.
    Przepraszam mag za Twój wykorzystany adres. Zawsze służę swoim.

  144. Rybo,
    tenis nie jest sprawiedliwy. Nie ma tu wag, jak w boksie czy zapasach. Wychodzisz na kort, reprezentując wagę kogucią i widzisz po drugiej stronie przeciwniczkę w wadze junior ciężkiej. Przewagę masy mięśniowej możesz przeciwstawić lepszą szybkością, grą oburęczną, techniką, taktyką, inteligencją. To może być skuteczne, czego dowiodła niższa od Iśki Justysia Henin-Hardenne. Isi inteligencji nie sposób odmówić, tu nawet rysuje się przewaga, ma jednak widoczne braki w szybkości i technice. Na naukę gry oburęcznej już za późno. O sile serwisu decyduje szybkość ramienia i mocny nadgarstek. Szybkości to Isia nie poprawi, ale nadgarstek – kto wie? Braki techniczne Isi wyszły na jaw przy wszystkich backhandowych smeczach. To były katastrofy, ale przebijała…

    A poza tym, jak Isia nauczy się niezawodnych i zaskakujących backhandów wzdłuż linii, jakimi wygrywała J. Henin, to będzie mogła wtedy wygrywać z wagą ciężką. Do tego jednak potrzeba sztywniejącego w oka mgnieniu nadgarstka, a on jest u niej miękki jak… budyń. Dlatego nasza Isia boi się uderzeń wzdłuż linii. Spróbowała raz, czy dwa i piłka poza kortem! Bo Isia gra najpierw głową, a potem całą resztą.

    Najlepsza 8 w cyklu WTA to jednak ogromny sukces i nie ma najmniejszych powodów do narzekań. Tak wysoko w historii polskiego tenisa nie zaszedł nikt! W. Fibak, co prawda, raz był nawet finalistą turnieju Masters w Houston ’76, ale to była inna klasyfikacja Grand Prix. I ja pamiętam ten finał z Orantesem.

    Nie wymagajmy od Isi cudów. Myślę, że to b. ambitna dziewczyna, ma w głowie poukładane (głosuje na PiS :lol:). To nie jest jej ostatnie słowo, jak myślę. Widać postępy!

    Ze sportowym pozdrowieniem!

  145. @stasieku pisze:
    2011-10-26 o godz. 16:00

    Nie zajmuję się statystyką, ja mam to w palcach. Ostatnio bolą mnie palce od kółka na myszce, to zły znak.

  146. Prawa nóżka (Harvard) ocenia Grecje

    http://www.bbc.co.uk/news/business-15452180

    baltazarsaldo

  147. Pan to jednak, jak dziecko, nic pan nie rozumie. Bo mam wrażenie, ze właśnie tak jest, a nie jest to polityczne matactwo w stylu Michnika, czy innego Lisa z Zakowskim, czy Paradowska. Chociaż, oni chyba już tez inaczej nie potrafią.

    Pan Miller właśnie zrzucił siermiężne ubranko po latach banicji politycznej i znów jest w świetle reflektorów. Mister Urban również. Wracają wiec koledzy pana redaktora. Cieszyć się należy, a on nadaje o biznesmenie i prawej nóżce.
    Zapomniał pan o Kaczyńskim. Oj nieładnie.

  148. Parę pytań osobistych.
    Non Pos . . . kim Ty jesteś prokuratorem w stanie spoczynku czy katecheta na chorobowym bo sie obawia pytań uczni ?
    Axiom -z Ciebie to wyłazi rehabilitant , pytanie tylko fizyczny czy psychiczny.
    A tak przy okazji jak sie czyjesz w tej Polsce gdzie 99 % społeczeństwa to imbecyle a TY JEDEN TYLKO NIE.
    Nie czujesz się przypadkiem jak na wiejskim weselu gdzie wszyscy w humorach nikogo pod stolem A TY TRZEŻWY ?

  149. Antonius pisze:
    2011-10-26 o godz. 14:24

    Pokazujesz wyjatkowa niezaradnosc. Widac ze nie byles w wojsku i nie dostales szkolenia. A szkoda. Po kilku nocach spedzonych na czyszczeniu kibla wpadl bys na pomysl jak znalezdz poszukiwany akt prawny. No coz pomoge ci jak moge. Podpowiem wiec; pogoogluj albo napisz to rezimu. Podobno rezim jest demokratyczny i szanuje obywateli. Na pewno ci odpisza.

    Ale jak mozesz nie zdawac sobie sprawy ze szkodliwosci spolecznej gdy niewykwalifikowany osobnik sprawuje wysoka funkcje publiczna. Niestety nie powinnes miec prawa glosu ani wszyscy podobnie myslacy. Nie dorosles do tej odpowiedzialnosci.

  150. Jacobsky pisze:

    2011-10-26 o godz. 17:01
    TJ,

    pierwsze strony gazet nie muszą się odpolitycznić, bo niby dlaczego miałyby to robić ? I w imię czego ?

    Mój komentarz

    Autorze, pisałem o porzuceniu jaskrawa stronniczości politycznej, a nie o odpolitycznieniu. Jasklrawa stronniczośc polityczna, to nie to samo, co wyrazistość programowa.

    “Strony ekonomiczne i gospodarcze nie muszą się zmieniać, natomiast strony pierwsze muszą się odpolitycznić w sensie porzucenia jaskrawej stronniczości, która rzekomo musiała być taka, bo była stawieniem się redaktorów do boju o wyzwolenie Polski od zastoju, lewactwa, pokapepowskich elit, współpracowników WSI, itd.”

    Pzdr, TJ

  151. Staruszku!Chętnie przyłaczę się doWas (na czerwone) na tym placu w Heraklionie,gdzie jeszcze byłem niedawno…Pozdrawiam…

  152. Non Passumus, 12.13. Jesteś bardzo słabo poinformowany. Na początek przeczytaj “Wytępić całe to bydło” Lindqvista. Możesz uzupełnić Conrada “Jądrem ciemności”. Po czym policz; Wyprawy krzyżowe, Katarzy, Stosy czarownic, Indianie amerykańscy /było ich 70 milionów/, Indianie meksykańscy /25 milionów/. Murzyni afrykańscy, Indianie Peru, Aborygeni, Maorysi, Tasmańczycy, Hererowie, Amandabele, Buszmeni, Irakijczycy, Żydzi.
    Razem będzie dobrze ponad miliard. Wszyscy w imię krzyża.

  153. axiom1 pisze:
    2011-10-26 o godz. 19:35
    …Widac ze nie byles w wojsku i nie dostales szkolenia. A szkoda. Po kilku nocach spedzonych na czyszczeniu kibla….

    cudne chłopie. Rozumiem, że byłes w wojsku i nie puścili Cię dalej niż poszukiwanie gugli w kiblu. Bo jakis cholerny zupak sie poznał na Tobie i nie załapałes sie na karabin maszynowy. Nooo – jest to powód do traumy. Wyrazy współczucia.

  154. Brawo a1, wypowiedzi kolokwialne i szczere, sprawność rdzenia kregowego nietęga.

    Wyższość kaprala LWP nad jakimś tam naukowcem ze Śląska imponuje, niemniej pozostawia refleksję: może dobrze sie stało że do naszej dzielnej ludowej nie wszystkich pobrano?

  155. Jest wolność słowa, są regulacje które nie znoszą tej wolności

    ET pisze:

    2011-10-26 o godz. 17:38
    do
    Jacobsky pisze:
    2011-10-26 o godz. 14:31
    Szanowny J.,
    dziekuje za wsparcie. Dlonie opadaja. Czytam kilka dziennikow od lewej do prawej strony. Ograniczam przy tym lekture z prawej strony, bo malo inowacyjna.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Z natury jestem wrogiem wszelkich regulacji zdajac sobie sprawe, ze czesto sa niezbedne. W mediach jednak nigdy.

    Mój komentarz

    Należałoby wspomnieć, że w Polsce istnieje Rada Etyki Mediów (organizacja “prywatna”), która oczywiście nie ma uprawnień regulacyjnych, a jej założeniem jest pilnowanie przestrzegania zasad etycznych przez media w oparciu o tzw. Kartę Etyczną Mediów.

    Rada nie ma narzędzi egzekucyjnych, może napominać, a w razie łamania prawa wnosić sprawę do organów sprawiedliwości.

    Istnieje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

    Istnieje szereg dyrektyw unijnych, m.in. w sprawie walki z rasizmem i ksenofobią w mediach, etc.

    Przytaczam wyjątek z takiej dyrektywy (Dyrektywa 2007/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady
    z dnia 11 grudnia 2007 r.):

    „W odniesieniu do audiowizualnych usług medialnych na żądanie, państwa członkowskie mogą podjąć środki w celu odstąpienia od stosowania przepisów ust. 1 w przypadku określonej usługi, o ile spełnione są następujące warunki:
    a) środki te są:
    (i) niezbędne z jednego z następujących względów:
    - porządku publicznego, a zwłaszcza zapobiegania przestępstwom, ich wykrywania, ścigania i karania, w tym ochrony małoletnich oraz zwalczania wszelkich przypadków nawoływania do nienawiści z powodu rasy, płci, religii czy narodowości oraz przypadków naruszenia godności ludzkiej w stosunku do konkretnych osób,
    - ochrony zdrowia publicznego,
    - bezpieczeństwa publicznego, w tym ochrony bezpieczeństwa państwa i ze względów obrony kraju”
    - itd.,itp.

    A więc nie można powiedzieć – nigdy, że nie ma żadnych standardów, żadnych zasad.

    Gdyby ktoś się uparł, to mógłby mi przypisać intencje walki z wolnością słowa. Ale to tylko filtracja.

    Pzdr, TJ

  156. A to będzie numer i parę literek gdy na ulicy Sejmowej np. 7abc Tusk z Milerem
    i Palikotem wyrolują PSL i własciciele kurników na 5 tysięcy niosek w obronie swego odpisu 17,65 na ubezpieczenie zdrowotne obrzucą siedzibę Premiera jajami zielononóżek specjalnego chowu – karmionych kukurydzą genetycznie modyfikowaną. A przyjdą o świcie bo chodzą spać z kurami.

    Naród się wreszcie dowie Karola Ludwika Agricoli poszedł w gaz i zamiast ulicę do góry zbudował ulicę po której za Stalina zjeżdżałem w dół w związku z tym sabotażem podpułkwnik

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Agrykola_w_Warszawie

    został zdegradowany ostro w dół

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Ludwik_Agricola

    Takie były rozdroża Korpusu Inżynierów Koronnych zanim nastąpiła dyktatura ciemniaków. Latarnie gazowe zapalane są teraz rano laserem, bo fundusze na nocną zmianę Stasieku, TO i staruszek przepili.

  157. jasny gwint pisze:

    2011-10-26 o godz. 21:35

    Szanowny Panie jasny gwint

    Trudno jest chrzescijanom przyznac sie do wymordowania Zydow europejskich. Zycze sukcesow w slusznej sprawie. Prosze uwazac na siebie. Pokolenie JPII moze zignorowac nauki slynnego syna Wadowic.

    baltazarsaldo

  158. Reklama z udziałem Marka Blocka przejdzie jednak do historii amerykańskiej polityki. Palenie papierosów jest bowiem za oceanem uważane za grzech porównywalny niemal z groźnymi przestępstwami. Choć wciąż jeszcze legalny, proceder palenia tytoniu jest całkowicie odrzucany przez osoby publiczne.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10539777,Papieros_w_spocie_wyborczym__Ameryka_jest_wstrzasnieta.html#ixzz1bvERQsv0

    Hmm……
    Nie mają ważniejszych problemów?
    Palić, nie palić…..oto jest pytanie…..
    I jak to wplywa na PKB? no i wpływy podatkowe!!!

    Zdaje się że Holendrzy udowodnili, że palacz płaci więcej i żyje krócej, niż przeciętny obywatel…..
    MOże, z punktu widzenia fiskusa warto propagować palenie?
    “emeryt popierający rząd czynem, umiera przed terminem”!!!

  159. Michał pisze:

    2011-10-26 o godz. 17:06

    “antysemityzm jako taki nie istnieje, to tylko socjotechniczny wymysł,”

    W ktorym roku antysemityzm przestal istniec?

    Dlaczego prawo karne zabrania antysemickiego zachowania?

    baltazarsaldo

  160. 31 baz niemieckiego wojska zostanie zamkniętych, 90 zostanie drastycznie zmniejszonych – tak wygląda plan redukcji armii, który dziś przedstawił szef niemieckiego MON Thomas de Maziere

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10539116,Bundeswehra_sie_odchudza.html#ixzz1bvHZyBdG

    Za chwilę okaże się że nie mamy armat……jako NATO…….
    Chleb, czy armaty…….oto jest pytanie….
    I to w CAŁEJ!!! Europie…..
    Czujemy się aż tak bezpieczni?

  161. A to dobre:
    Prywatyzacja szkodzi gazetkom, które z niej oraz ‘wolnego rynku’ uczyniły bożka, dla zmylenia przeciwników udając nadal wiarę w cieślę z Nazaretu
    Pan MW musiał zostać wyrzucony z pezetpeeru bo sam nie chciał odejść.
    Więcej pytań nie mam. Ręce mi opadły do ziemi.

  162. @@Ryba, kadett gaworzą miło o tenisie.
    Dodam od siebie, że kiedy nie ma sióstr W. albo dominującej tenisistki, mecze najlepszej ósemki nabrały atrakcyjności. Ciekawe, co będzie dalej.
    Mnie Agnieszka zawsze denerwowała a wczorajszy mecz odebrałem, jako świetny, choć przegrany z ciut lepszą albo szczęśliwiej trafiającą w linię Karoliną.
    Do jutra, z tenisowym pozdrowieniem

  163. Już niedlugo pojawia sie apele, czytelników Rzepy i Uważam Rze w ktorych postawia sprawe jasno, że zmiana redaktorów i naciski na redakcje zakonczy sie bojkotem tego dziennika i tygodnika. Po prostu KLIENT JEST PANEM, nie pan Hajdarowicz ktory jest uslugodawca.
    Druga sprawa jest taka ze redaktorzy rzepy nie znajda innego inwestora do zrobienia dobrej roboty.

  164. TJ,

    w wolnym kraju właściciel dziennika ma prawo napisać w nagłówku co chce, i ponieść tego konsekwencje, jesli naruszył tym samym jakieś prawa. Rada etyki mediów czy inna instytutucja tego typu może działac post factum, ale nie prewencyjnie. Wszelkie postulaty “odpolityczniania” czy neutralizacji tendencyjnych pierwszych stron gazet, dlatego że (lub Rze) – i tu wpisać powód – to działanie prewencyjne, które nie ma racji bytu na rynku prasowym opartym na podstawowych prawach obywatelskich. Pan zaczyna niepotrzebnie wchodzić w kazuistykę, ale i tutaj: najpierw trzeba popełnić inkryminowaną pierwszą stronę przejaskrawioną politycznie, aby potem móc reagować. Pomijam kwestię oceny tego, co miało by być uznane za “jaskrawe”, nawet według oceny jakiejś rady etyki, a nie Pańskiej (cytat: stawieniem się redaktorów do boju o wyzwolenie Polski od zastoju, lewactwa, pokapepowskich elit, współpracowników WSI, – jak rozumiem, jest to ilustracja Pańskiego prywatnego rozumienia słowa “jaskrawość” w odniesieniu do dyskutowanego tematu).

    Przypominam, że dyskusja toczyła sie dotąd wokół gazet i ich pierwszych stron, a teraz jak widzę wchodzimy na grunt mediów audiowizualnych. Owszem, to ja użyłem TVP, PR, TrWam itp, ale tylko z powodu braku przykładu na gazetę publiczną, gdyż takowych nie ma. Jak Pan słusznie cytuje, media AV mają swoje regulacje, jednak widocznie musi istnieć jakiś powód, dla którego media te są wyszczególnione i objęte taką, a nie inną regulacją, jak na to wskazuje przytoczony przez Pana przepis. Tym nie mniej nie można przez analogię odnieść tych samych zasad do słowa drukowanego skoro autor cytowanego przepisu tego nie uczynił (czyli skoro nie taka była wola prawodawcy).

    Oczywiście, że są zasady i każdy szanujący się dziennik nie popełni pierwszej strony, która grzeszyła by w przytoczony przez Pana sposób odnoszący się do mediów AV. Jednak z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, żeby któremus z redaktorów wydania czy właścicielowi odmieniło się i walnął z grubszej rury, tendencyjnie, pryncypialnie, po linii i na bazie. Jednak tendejcyjnośc polityczna, nawet w jaskrawym wydaniu nie koniecznie musi oznaczać uchybienie zasadom poszanowania
    porządku publicznego, a zwłaszcza zapobiegania przestępstwom, ich wykrywania, ścigania i karania, w tym ochrony małoletnich oraz zwalczania wszelkich przypadków nawoływania do nienawiści z powodu rasy, płci, religii czy narodowości oraz przypadków naruszenia godności ludzkiej w stosunku do konkretnych osób,
    - ochrony zdrowia publicznego,
    - bezpieczeństwa publicznego, w tym ochrony bezpieczeństwa państwa i ze względów obrony kraju”

    Pozdrawiam.

  165. @Cassandre, 21:34
    Witam w klubie czerwonego, wytrawnego!
    staruszek podraża imprezy, bo lubi inne, czasami białe, słodkie.
    Musimy wtedy obalić dwie flaszki.
    Pozdrowienia

  166. re lewica prawica. Niedobrze jest proszę państwa, zaczyna odbijać ludziom w dzisiejszych czasach. Brzeziński się pojawił ostatnio u córki (dziennikarka telewizyjna) na MSNBC gdzie agitował jak jakiś ZMP-owiec w latach czterdziestych:

    “We have to have disclosure.”
    “We have to have transparency.”
    “We have to have control.”
    “We have to have control over earnings.”

    “More fair distribution of Social Responsibility through taxation and elimination of loopholes!”

    “And pressure even on the rich to avoid flaunting their wealth.”

    Można zobaczyć tutaj.

    Sprawa się odnosi do tych patetycznych demonstracji “Occupy Wall Street”. Trochę młodzieży, wyglądającej marginalnie, i niewiarygodne poparcie społeczne (50%+) reszty społeczeństwa, któremu samej na ulicę nie chce się wychodzić, bo pałą można dostać, ale popiera a jakże, bo czują/podejrzewają że ich bogaci eksploatują. Między innymi Brzeziński.

    Man, jak na starego sowietologa, sztandarowego anty-komunistę, rusofoba, jest to wolta raczej szokująca.

    Boż toż to język identyczny do tego jakim w Rosji Stalinowskiej posługiwali się w kampanii przeciwko kułakom i obszarnikom. Język rozkułaczania.

    I to dostarczany przez osobę o prezencji, tonie głosu i akcencie Adenauera.
    —-

    Na marginesie, Brzeziński był ostatnio na jakimś programie w polskiej TV, imponowała sprawność umysłowa, świetna jak na osiemdziesięciolatka i bogactwo jego słownictwa, niewiele Polaków mówi polskim tak słownikowo bogatym. Porównywalny do Żakowskiego. Gramatyka mu niestety polska już okropnie szwankuje.

  167. Andrzej Falicz;

    Wierze panu na slowo,zaspokojl pan moja ciekawosc.
    Z tamtej gazety zapamietalem jeszcze jedno nazwisko
    M.Baterowicz, nawiedzonego wizjonera i poety.

  168. Panie Feliksie Stychowski;
    Polonia i ich gazety nawet nie zdawali sobie sprawy ze wszystko co robia,robia przeciwko sobie.
    Kiedys taki przyjezdzal do Polski wymienial $100 dolarow
    i czul sie jak milioner a dzisiaj zostal dziadem,niem
    z czym jechac ceny juz nie te a nawet wieksze.
    Ci co jeszcze nie umarlii,pluja sobie w brode to jm
    pozostalo,zyletka tez kosztuje.

  169. Pal pies Brzezińskiego, na stare lata ma prawo lewicować (o Hiroshinie/Nagasaki zaczął ostatnio znowu przypominać), problem jest że zaczyna odbijać innym, np takim krajom jak Francja i W. Brytania.

    Oba mają wyjątkową ohydną tradycję kolonialną, nosiło ich wszędzie, tak daleko nawet jak Wietnam czy Chiny czy Indie, gdzie łupili, palili, narkotyzowali, mordowali na prawo i lewa.

    Była nadzieja że to już przeszłość.

    Ale Libia pokazała że im zaczyna odbijać kolonialnie i to ostro znowu.

    Kadafiego zamordowano w niewiarygodnie okrutnie średniowieczny sposób po tym jak jego konwój zbombardowali Francuzi z amerykańską brytyjską pomocą. Cała ta rozróba libijska tak potwornie barbarzyńsko skończona nie byłaby możliwa bez bezpośredniego ich zaangażowania t.j NATO, jego części francusko, brytyjsko, amerykańskiej.

    W Europie pełne poszanowanie dla praw człowieka, trybunał w Strasbourgu, pełny cywil, a na zewnątrz średniowieczne jatki, zabijanie z powietrza amerykańskimi dronami, francuskimi Mirages lub przez nasyłanych ekip morderców.

    Rostowski ma rację, stara kolonialna, barbarzyńska Europa ciągle w nas siedzi, to tylko 60 lat od ostatnich jatek kontynentalnych, kto wie jak dalej pójdzie jeśli się gospodarka posypie. Na Węgrzech faszyzm się już im odradza.

    Następne krwawe jatki, Iran, Syria.

    —-
    Dla porządku, czas na odejście Kadafiego oczywiście był, ale przecież to żaden dyktator to nie był, bufon raczej, szurnięty już chyba trochę na stare lata, ale krajem rządził mnie więcej spolegliwie przez te wszystkie lata. Guantanomo, czy więzień CIA u niego nie było. Załatwienie tego kraju w taki brudny sposób nie do przyjęcia.

    Rodzina Kadafiego ma pełną rację że chcą pociągnąć NATO, t.j implicitly Sarkozego, Camerona przed trybunał międzynarodowy za zbrodnie wojenne, za napaść na ich kraj.

    Należy im się, IMHO, jeśli mamy pozostać cywilizowanymi ludźmi takimi jak na przykład są Niemcy od kilkudziesięciu już lat.

  170. stasieku 18.22

    No, i chwala Bogu, ze choc dziennikarze prowadzacy te blogi nie robia bledow. Styl za to maja bardzo rozny. Zdecydowanie preferuje Passenta, za narracje. Trzyma temat w garsci i sprawnie, bez gadulstwa, prowadzi do konkluzji.

    Wypada mi przeprosic za litery “bez ogonkow”. Szczerze zaluje, tym bardziej, ze u siebie tez tak pisze i nawet T.O. powiedzial mi, ze ten brak zniecheca. Po polsku zaczalem pisac dopiero na blogu, przedtem “ogonki” nie byly mi potrzebne. Teraz, kiedy chce dodac synkretyke, litera za litera, trwa to bardzo dlugo. Robie to z koniecznosci, albo w tytulach. Wybacz.

    Przy okazji: skladnia to analiza konstrukcji zdania (podmiot, orzeczenie itd), gramatyka (czesci mowy) to poprawnosc wyrazow. Literowki to zwykle pomylki i o nich nie pisze.

    Przy okazji: albo nie rozumiem, albo idzie Ci o pagaje (“pogaje”), krotkie wiosla. Tu – dalej nie rozumiem metafory “używam pogajów ze swojej młodości” – ??? Nie rozumiem takze co znaczy: “pies to wielki pies i małe pieski” ?

    Koncowka “om” (majom,chodzom.robiom) rzeczywiscie razi – Kalisz, Kaczynski, Kwiatkowski) – i ciekawe, ze kazdy z nich jest prawnikiem, dla ktorego czystosc wymowy to podstawa. Uwaga Twojej zony (wada wrodzona) wydaje sie byc bardzo ciekawa, nigdy o tym nie slyszalem.

    Handicap (ang. niepelnosprawny) dziwi u sen.Cimoszewicza. Mialem wrazenie, ze mowi bardzo dobrze. Kiedys przejrzalem na YouTube angielski i rosyjski polskich prominentow: Cimoszewicza i Kwasniewskiego. Ku zaskoczeniu – prezentuja sie calkiem niezle.

    Z takich jak Ty powodow, zaczalem sledzic polski na blogach. Wszyscy uwielbiaja Passenta, ale prawie nikt Go nie nasladuje, niestety. Trudno jest rozmawiac, kiedy nie wiesz o co niektorym idzie.

    Bardzo dziekuje za uwagi, pozdrawiam.

  171. Michał pisze:

    2011-10-25 o godz. 21:48

    “ale dlaczego jedna z głównych polskich gazet przeszła w prywatne ręce jednego człowieka (powiedzmy), skoro można było na przykład przy pomocy państwa utworzyć spółdzielnię”

    Prosze pytac tych co mieszkaja na ulicy Spoldzielczej.

    baltazarsaldo

  172. Chciałem skromnie zauważyć, że blog Pana Redaktora Passenta od lat jest siedliskiem wszelkiego typu i autoramentu maniaków, nienawistników, trolli i frustratów. Jeżeli ta sprawa poruszana była na spotkaniu w “Polityce” z okazji 50-lecia Tygodnika w 2007 roku, to myślicie, że się coś zmieniło w te cztery lata? Wolność słowa doprowadziła do tego, że dowolny nienawistnik może wypisywać dowolne bzdury na dowolny temat w dowolnym blogu. Łącznie z tekstami o zniszczeniu narodu.
    Kleofasie!
    Zaczyna Ci być blisko fundamentalizmowi językowemu. Od tysięcy lat cały naród nie mówił w sposób poprawny i jednakowy.

  173. U Paradowskiej Pani “halen” /21.40/ ujawniła, że na blogu Passenta “króluje duch wygadanego kretyna”. Czyżby miała rację, i kto jest tym duchem?

  174. MK, cz.III
    Z chłopów-poddanych średniowiecza wyszli mieszczanie grodowi pierwszych miast, z mieszczan grodowych rozwinęły się pierwsze elementy burżuazyjne.
    Odkrycie Ameryki i drogi morskiej dokoła Afryki otworzyło przed rosnącą burżuazją nowe tereny. Rynek wschodnio indyjski i chiński, kolonizacja Ameryki, wymiana z koloniami, pomnożę’ nic środków wymiany i w ogóle towarów wywołały nieznany ni-gdy przedtem rozkwit handlu, żeglugi, przemysłu, a tym samym spowodowały szybki rozwój czynnika rewolucyjnego w rozpadającym się społeczeństwie feudalnym.
    Dotychczasowy feudalny czyli cechowy sposób produkcji przemysłowej nie wystarczał już do zaspokojenia wzrastającego wraz z nowymi rynkami zapotrzebowania. Miejsce jego zajął przemysł rękodzielniczy. Majstrowie cechowi zostali wyparci przez przemysłowy stan średni; podział pracy pomiędzy rozmaitymi korporacjami cechowymi ustąpił miejsca podziałowi pracy wewnątrz poszczególnego warsztatu.
    Ale wciąż rosły rynki, stale wzrastało zapotrzebowanie. Przemysł rękodzielniczy również już nic wystarczał. Wówczas para i maszyna zrewolucjonizowały produkcję przemysłową. Miejsce przemysłu rękodzielniczego zajął nowoczesny wielki przemysł, miejsce przemysłowego stanu średniego zajęli przemysłowcy-milionerzy, dowódcy całych armii przemysłowych, współcześni burżua.
    Wielki przemysł stworzył rynek światowy, przygotowany przez odkrycie Ameryki. Rynek światowy wywołał niebywały rozwój handlu, żeglugi, środków komunikacji lądowej. Rozwój ten wpłynął z kolei na rozrost przemysłu, i w tym samym stopniu, w jakim rozwijał się przemysł, handel, żegluga, koleje żelazne, w tym samym stopniu rozwijała się burżuazją, mnożyła swoje kapitały, spychała w cień wszystkie klasy odziedziczone po średniowieczu.
    Widzimy zatem, że współczesna burżuazja sama jest wytworem długiego procesu rozwojowego, szeregu przewrotów w sposobie produkcji i wymiany.

  175. TJ pisze:
    2011-10-26 o godz. 22:14

  176. TJ pisze:
    2011-10-26 o godz. 22:14
    Szanowny TJ,
    sadzilem, ze znajac moja anarchiczna postawe (zawsze jednak mowilem, ze szanuje konstytucje kraju, w ktorym mieszkam oraz kraju, w ktorym pracuje) nie posadzi mnie Pan o pomijanie ww. Kwestie polityczne rzadko sa rozwiazywane w sadzie, chyba ze na Ukrainie). Wolna prasa zawsze bedzie upolityczniona, czytelnicy rowniez.
    Pozdrawiam.
    ET

  177. Domosławski rozmawia z Noblistą Llosem. Pisarz mówi:
    “Doszło do nieodpowiedzialnych nadużyć bankierów, ludzi biznesu; do wypaczeń, które są absolutnie nie do przyjęcia. Dokonywano inwestycji o charakterze czysto spekulacyjnym, lekceważąc zasady i naruszając rezerwy, które powinno się trzymać dla zagwarantowania klientom bezpieczeństwa ich lokat. Bankierzy nie tylko naruszyli zasady sprawiedliwości, ale popełnili czyny o charakterze przestępczym, których niestety nie osądzono. Co gorsza – wiele firm ratowano pieniędzmi podatników. Doszliśmy do punktu, w którym widać, że nasz wolny świat – świat demokracji, wolnych i otwartych rynków – znalazł się w głębokim kryzysie moralnym. Tolerowano korupcję, przestępstwa… System pokazał paskudne oblicze i jeśli nie nastąpi głęboka korekta, to na dłuższą lub krótszą metę cały system znajdzie się w stanie zagrożenia. Dlatego uważam, że tak bardzo potrzebna jest krytyka, surowa i stanowcza, która będzie domagała się radykalnej reformy.

    Nie wierzę natomiast w to, że należy podważyć cały system. Niektóre dzisiejsze protesty, które u swych źródeł są jak najbardziej prawomocne, zmierzają, niestety, w tym kierunku. Przestępstwa bankierów-złodziei, których należałoby osądzić, nie powinny popychać nas do reaktywowania doktryn, które prowadziły kraje, gdzie je aplikowano, do ruiny i unicestwienia wolności.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kultura/rozmowy/1520756,3,dziennikarz-roku-pyta-nobliste—domoslawski-vs-llosa.read#ixzz1bxwe2wrL

  178. @ baltazarsaldo

    Ano dlatego, że prawo karne wraz z obsługą jest w cudzych rękach niestety, i to nie tylko w Polsce, stanowiąc programowy element ucisku wolnej myśli.

    Jeśli antysemityzm miałby rzeczywiście istnieć, to należałoby założyć, że największymi antysemitami są ci, którzy na wojnach z radością żerują czyli bankierzy, powiązane z nimi firmy zbrojeniowe, etc. A to paradoks, bo to tak, jakby antylechitami, mordującymi de facto masowo Polaków mieliby być sami Polacy.

  179. Non Possumus pisze:
    2011-10-26 o godz. 12:13

    A jednak podpierasz sie klamstwem. W podanym przez ciebie linku nie ma nic na temat zbrodni kosciola. A jest to najwiekszy bandyta, zlodziej i demoralizator wszechczasow. Pozatym wiadomosci zawarte w twym linku same sobie zaprzeczaja. Np nie ma tam rzeczy podstawowej czym jest definicja ‘zbrodni komunistycznej’. Sama ideologia komunistyczna nie jest zbrodnia. Jej tworca nie nawolywal do zbrodni. Zrodlo do ktorego sie odwolujesz podaje ze komunizmu nigdy nie bylo bo jest utopia i to samo zrodlo wylicza rzekome zbrodnie komunizmu. Typowa robota IPN.

    A wiec masz grzech na sumieniu bo oklamujesz. Wypada wiec powtorzyc znany proces; wyspowiadac sie, dac lapowke i kupic sobie w ten sposob rozgrzeszenie. I bedziesz mial czyste sumienie do nastepnego klamstwa.

  180. Torlin pisze:
    2011-10-27 o godz. 08:36

    Acha, torlinowi marzy sie spolecznstwo spojne, jednolite i rownie otumanione. Bezklasowe oczywiscie i bezideowe, w ktorym nie ma indywidualnosci. Mowiace jednym glosem w spodziewany sposob.
    Takie same marzenia mieli Hitler, Stalin, Mao, … Takie spoleczenstwa juz istnieja w polskich partiach PO-PiS owskich. 100% popiera dyktatora.
    A tu na blogu jeszcze nie, jeszcze sa indywidualisci i to az tak boli. No coz takie jest zycie.

  181. Szanowny TJ,
    wydaje mi sie, ze problem, ktorego nie widze polega na nieporozumieniach wynikajacych z szybkosci pisania. Dlatego tez postanowilem wyrugowac z naszej korespondencji ten misz-masz prawd, polprawd oraz nieporozumien. Nie chodzi mi o tzw. racje, lecz o kolejne spojrzenie na nasza historie(mam nadziejke, ze tym razem solidniejsze) . Reszta to interpretacja faktow, ktora mnie mniej interesuje i jak Pan slusznie zauwazyl ociera sie o felieton.

    Moj komentarz:

    1. Oczywiscie ani razu nie wpsomnialem, ze Prusy Ksiazece to Pomorze Gdanskie
    Nazwa Prusy Ksiazece pojawila sie po sekularyzacji zakonu w 1525 r. ( lub tuz wczesniej), jako panstwo swieckie i ksiestwo dziedziczne Hohenzolernow, pozostajace w feudalnej zaleznosci od Polski jako zwierzchnika lennego – dlatego kazdy ksiaze powinien składac krolowi polskiemu hold wiernopoddanczy. Natomiast, byc moze juz po wojnie 13-toletniej, w wyniku ktorej w 1466 r. Polska odzyskała Pomorze Gdanskie, a najpozniej w 1525 r. wlasnie w odniesieniu do tego Pomorza uzyto nazwy Prusy Krolewskie. Co do Warmii nie bede sie spierac, do których Prus nalezala, mnie sie wydaje, ze zawsze do Polski – chocby z tego wzgledu, ze przed rozbiorami jeszcze istnialo katolickie biskupstwo warminskie, a biskupem przez jakis czas byl nie kto inny, ale sam Ignacy Krasicki. Nazwa z cala pewnoscią pochodzila od pierwotnych ludow zamieszkujacych obecne Mazury, czyli Prusow i z Eryką Steinbach nie ma to nic wspolnego. Wyjasnienie, dlaczego po zjednoczeniu z Brandenburgia w XVIII w. jako nazwy nowego panstwa uzyto slowa Prusy, a nie Brandenburgia – nalezy do historiografii niemieckiej. Proponuje w tej kwestii wywolac ducha Fryderyka Wielkiego i spytac go o to osobiscie, bo on bedzie wiedzial najpewniej. Prusy Ksiazece nigdy do Polski nie nalezaly ( chociaz po rozbiorach na tych terenach osiedlilo sie sporo osadnikow z biednego Mazowsza, stad pojawila sie nowa nazwa – Mazury), wiec jakakolwiek propaganda felietonistow czy Eryki Steinbach nie moze ” neutralizowac związkow tych ziem z Polską”, bo ich fizycznie nie bylo. Prusy Zachodnie natomiast rozumiem, to juz jest nazwa zdecydowanie wtorna, w odroznieniu od Prus Wschodnich, czyli dzisiejszych Mazur. W tej argumentacji widze spora dawke dawnej polskiej propagandy, ktora kazala w obrazie Matejki ” Hold Pruski” w osobie zamyslonego Stanczyka odgadywac mysl: pozwolilismy Krzyzakom na stworzenie wlasnego panstwa, oni nas oklamia i sie uniezaleznia, zamiast ciagle skladac holdy, w koncu polacza z Brandenburgia i zazadaja korytarza przez prapolskie ziemie, co skonczy sie Oswiecimiem ( w pozniejszym rozwinieciu: i sowiecka niewola). Zeby temu nie ulec, nalezy pamietac, ze ugoda Hohenzollernow z Zygmuntem Starym byla w 1524 r., Hold w 1525, zjednoczenie Prus w XVIII w., obraz Matejko malowal w latach 1880-tych, a korytarz i II wojna, nie mowiac o Eryce Steinbach ( skad sie ona wogole wziela w Pan wpisie?) – jeszcze pozniej. Nalezy pamietac o faktach, czesciowo procesach historycznych i nie przesadzac, ze zwiazkami przyczynowo-skutkowymi (nie przesadzac z interpretacja). A gdzie tak naprawde mieszkali Prusowie, poza tym, ze miedzy Gdanskiem a Wilnem, tego nie wie nikt. Oczywiscie, jako lud z pochodzenia niepolski i niekatolicki, nie mogl nigdy mieszkac na terenach zjednoczonych pod polskich berlem, bo te tereny, od Wroclawia po Braslaw byly prapolskie i juz:). Oto mamy kolejny przyklad polonocentryzmu w historii. My nie moglismy nigdy podbic zadnego obcego ludu, prawda?

    2. Co do roli misyjnej krajow katolickich to nie przesadzajmy. Kazdy, kto walczyl z ” innowiercami”, mial ciche przyzwolenie Panstwa Koscielnego, zeby rabowac, palic, gwalcic itd. Takie byly prawa wojny. Problem polsko-krzyzacki powstal w chwili, kiedy Polska jako jedno panstwo nie istniala, a apetyty Krzyzackie rosly. Z ich punktu widzenia zajecie Gdanska bylo doskonale strategicznie – mieli port, mogli wysylac towary na sprzedaz na zachod (to wlasnie bylo przeksztalcaniem sie zmilitaryzowanej struktury w gospodarcza), a z Zachodu latwo mogli naplywac ochotnicy. Drugi problem pojawil sie, kiedy tron polski objal Jagiello, katolik bardzo swiezej daty i Krzyzacy zaczeli oficjalnie jego katolicyzm podwazac, nadal traktujac Litwe jako panstwo poganskie, za ktorego nawracanie otrzymywali od papieza odpust grzechow i promese na raj. Jagiello, aby udowodnic swoja katolickosc i przekonac Polakow do walki, musial isc na bardzo duze ustepstwa, ktore – konsekwentnie wydawane przez nastepnych Jagiellonow – doprowadzily do oslabienia wladzy krolewskiej ( dalszy skutek) i blizszy – powstania sejmu. Wracajac jeszcze do wojny – pamietajmy, ze wojna wtedy nei polegala na tym, aby wroga zabic, ale – zdobyc jencow do pracy i zloto, takze poprzez odsprzedawanie jencow rodzinie. Palenie domow mialo oczywiscie znaczenie strategiczne, aby nikt sie w nich nie ukryl, a gwalcenie – coz – wymiana materialu genetycznego. Dzieki swemu polozeniu geograficznemu Polacy prezentuja tak bogaty genotyp i tak wiele typow urody, kolorow wlosow, oczu itp.

    3. Zgadzam sie calkowicie, ale – bogactwo i potega zakonu w ich nowym miejscu osiedlenia, czyli obecnych Mazurach polegaly takze na tym, ze organizacja zakonu rycerskiego ( tak sie to poprawnie nazywalo) przeksztalcila sie w gospodarcza – przy pomocy rak do pracy niemieckich osadnikow, litewskich i polskich niewolnikow i przede wszystkim ludow podbitych. Zreszta nagrabionego w Ziemi Swietej zlota i skarbow zazdroszczono nie tylko Krzyzakom, ale takze np. Templariuszom, zakonowi francuskiemu, ktory krol Filip Piekny rozgromil calkowicie. Co do armii walczacej po stronie Krzyzackiej – to po pierwsze, bitwa pod Grunwaldem byla moze 10-ta najwazniejsza bitwa w Europie ( vide felieton Stommy w zeszlorocznej Polityce), po drugie – Krzyzacy, dzieki propagandzie, zapewnili sobie udzial olbrzymiej ilosci europejskiego ( nie tylko niemieckiego!) rycerstwa. Wszyscy jechali chetnie, bo wierzyli, ze to wojna z poganami, a o ilez bezpieczniejsza byla przeprawa przez Baltyk lub wzdluz jego brzegow, niz przez Morze Srodziemne! Ksiązeta i krolowie polscy mieli przeciez okazje poznac kulture zachodnioeuropejska -chocby wychowujac sie na dworach swoich niemieckich wujow,ciotek i siostr, bo w tych czasach prawie kazda polska krolewna lub ksiezniczka byla wydawana za maz do Niemiec, i stamtad szly zony Piastow. Ze nasza kultura nie byla wtedy tak wyrafinowana jak wloska czy francuska jest skutkiem nie tylko zapoznienia, ale braku rzymskich tradycji, kontaktow z bogatym Orientem, no i naszego prowincjonalizmu, jaki nam do dzis pozostal. Nie mozna natomiast mylic panstwa Krzyzackiego z Niemcami, bo to dwie rozne rzeczy! Nie bardzo tez rozumiem, co to znaczy: Niemcy wtedy nie istnialy. Oczywiscie, ze istniały, pod nazwa Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego ( zalozone przez Saskich Ottonow okolo roku tysięcznego). Z niemiecka nadrzedna wladza panstwowa czyli cesarzem – elekcyjnym, przypominam- Polska zawsze wspolpracowala i od bodajze 1017 r. do rozbiorów konfliktow nie miala. To jest wlasnie skutek antyniemieckiej propagandy. Tyle, ze w bodajze XIV lub XV w. tytul ten przywlaszczyli sobie austriaccy Habsburgowie i wtedy ciezar polityki cesarskiej przesunal sie z linii granicznej polsko-niemieckiej na front austriacko-wegiersko-turecki. Tam byly prawdziwe klopoty i prawdziwe wojny, ze wspomne o tej pod Warna w 1444 r., gdzie zginal polski krol, czy w 1573 r. pod Lepanto, gdzie Europe obronila cala zjednoczona europejska armia. Konflikty polsko-krzyzackie byly w gruncie rzeczy prowincjonalnymi, przygranicznymi konfliktami i tylko propaganda rozdmuchala je nadmiernie. Jak mozna porownywac wojny o przestrzen okolo 100 km kwadratowych i jedno wieksze miasto ( czyli Gdansk, ktore i tak bylo na tyle bogate i niezalezne, ze delikatnie mowiac, wladze jakakolwiek mialo w delikatnie mowiac gdziekolwiek) do agresji Tureckiej, w wyniku ktorej Turcy zajeli cale Balkany az do Bratyslawy.
    Pozdrawiam.
    ET

  182. Jacobsky pisze:

    2011-10-26 o godz. 23:47
    TJ,

    Mój komentarz

    Niepotrzebnie Autor wchodzi w niuanse naciągając argumenty i sugerując mi chęć nałożenia okołocenzuralnych przepisów na media.

    Nota bene rozpoczęło się od problemu regulaminu blogu, który został przyjęty przez wielu jako cenzura, a przeze mnie tłumaczony był jako ochrona przed ksenofobią, naruszaniem godności, itd.

    Zwracanie uwagi przez kierownictwo blogu naruszycielom regulaminu spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem niektórych autorów, z powołaniem się na uniwersalną zasadę wolności słowa.
    Moim zdaniem to jak zwykle był argument zastępczy.

    Prawdziwym powodem sprzeciwu była akceptacja tego łamania na zasadzie takiej, że jak któś pisze prawdę i działa w słusznym celu (a pan S. tak funkcjonuje pełniąc rolę wymiatacza kłamstwa z przestrzeni publicznej), to nie należy dzielić włosa na czworo, docenć intencje, a nie czepiać się metod.
    Skoro to jest społecznie pożyteczna działalność, to dlaczego ją blokować, nawet jak troszkę trąci stalkingiem – zdają się argumentować przeciwnicy regulaminów.

    Identyczne motywy kierują redaktorami „Rz” – w słusznej sprawie można przez palce traktować zasady, można „dointerpretowywać”, naciągać fakty, można rozgłaszać jako prawdę np. dwubiegunowy podział społeczeństwa na ich, którzy są podstępni i rządzą oraz na nas, którzy cierpią, bo nie jest dana im prawda o katastrofie.

    Taka „jednostronność”, już nie polityczna, kreuje świat wirtualny, somnambuliczny, kłamliwy, zbudowany na prawdach urojonych. Oczywiście nie postulowałem żadnej cenzury, przecież tabloidy na co dzień się wygłupiają, zabawiają ludzi, sugerują, insynuują i dalej prosperują.

    Wolność słowa jest złożoną zasadą, nie przynosi tylko samych bukiecików, słynna pierwsza poprawka do Konstytucji USA nie bez powodu jest traktowana bardzo rygorystycznie. Jest w tym jakiś sens.

    Mój postulat odnośnie odejścia “Rz” od jaskrawej stronniczości nie miał nic wspólnego z cenzurą. Wyrażał ino głęboką dezaprobatę dla insynuacji, naciągania faktów i totalnego przeganiania niesłusznych z areny dziejowej.

    To ostatnie z pewnością jest chętnie słuchane i czytane przez życzeniowych antykomunistów i ludzi zagubionych. Tuszę, że “Rz” nie będzie dalej ani przyciągać ani kreować takich czytelników. Dlatego wspominam z uznaniem Dariusz Fikusa i jego linię redakcyjną.

    Pzdr, TJ

  183. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59 pisze:
    2011-10-26 o godz. 22:49

    „Chleb, czy armaty…….oto jest pytanie….”

    Ograniczajmy zbrojeniowke, a bedzie automatycznie wiecej demokracji.

  184. “kto jest tym duchem ? ”
    Krol Duch. Jedno co mi sie nie za bardzo zgadza (mnie , mi ) to czy wygadany kretyn moze byc egzotyczny , chyba nie bo wystepuje praktycznie wszedzie . Prawdopodobnie rozklad wygadanych kretynow jest rownomierny na calej polaci (znow ta ch. klawiatura ) jak snieg.

    J.gwint , kiedys w czasach romantyzmu duch oznaczal atmosfere , ale pozniej tez mniej wiecej to samo. ( duch w narodzie , ducha nie gascie )

  185. Stanowczo protestuję przeciwko określaniu pewnych pismaków “dziennikarzami opozycyjnymi”. To nie są oponenci władzy, to są ludzie opcji przeciwnej, która jeśli doszłaby do władzy, to natychmiast uczyniłaby ich szefami i dyrektorami każdej jednej zasilanej z budżetu instytucji, co już kiedyś było.

  186. Torlin pisze:

    2011-10-27 o godz. 08:36
    „Chciałem skromnie zauważyć, że blog Pana Redaktora Passenta od lat jest siedliskiem wszelkiego typu i autoramentu maniaków, nienawistników, trolli i frustratów.”

    Mój komentarz

    I owszem, z małym zastrzeżeniem, to nie są „przyrodzeni” nienawistnicy, frustraci, czy trolle, to jesteśmy my, którzy „zjechali” w te role. Tak działa zasada entropijna. Porządek wymaga energii, zachodu, bałagan nie sam się tworzy.

    Z moich doświadczeń wynika, ze to samo forum, które wczoraj było siedliskiem frustratów, pieniaczy, nieustępliwych ambicjonerów, itp., zmienia się (przy tych samych uczestnikach) w krąg ludzi rzeczowych, spolegliwych, przestrzegających, etc., gdy tylko na forum zostają wprowadzone „zasady państwa prawnego”.

    Taka jest przypadłość natury ludzkiej, że jeśli są warunki do chaosu, to wdaje się w ten chaos, bez względu na apele, życzenia i oburzenie 99 % uczestniczących.
    Ludzi nie są źli, ale “szatan” jest zawsze w pogotowiu. Do obrońców naukowego poglądu na świat – to metafora!

    Metoda jest sprawdzona – przestrzeganie jasno zdefiniowanych zasad. Po co wyważać otwarte drzwi, pieklić się, złościć na mącenie, odwracać kijem Wisłę?

    Pzdr, TJ

  187. TJ pisze:
    2011-10-27 o godz. 11:38

    Powinno być: bałagan sam się tworzy.

  188. ET pisze:

    2011-10-27 o godz. 11:08

    Mój komentarz ironizujący

    Otumaniony propaganda propolską, zaczadazony Sienkiewiczem, wyrzynaniem Prusów na Pomorzu Gdańskim, Rumią w Prusach Zachodnich Eryki, filigranowością państwa krzyżackiegio, jego absolutną nie niemieckością, licznymi ożenkami Piastów oraz opinią Stommy, że to była raptem (phiiii!) 10 w rankingu ważności bitwa – mówię EOT.

    Pzdr, TJ

  189. @wiesiek59 17:30

    Piszesz:

    “Jako że jesteśmy na obraz i podobieństwo, to czy Boga nie stać było na LEPSZĄ KONCEPCJĘ ludzkości? Ta jest jakaś niedorobiona….. I Pol-Pot i Stalin, to były niestety RÓWNIEŻ JEGO dzieła… Skoro mamy poronione pomysły ludzi, to od boskich chciałbym większej doskonałości.”

    Właśnie, tu jest podstawowy błąd. Ci ludzie zostali wprawdzie stworzeni przez Boga, ale ten Obraz to nie Pan Bóg w nich zniszczył, to co czynili z całą pewnością nie było dziełem Boga… lecz ich.

    Bardzo chętnie obwiniamy Pana Boga o wszystko, nawet o to, że to On urządził nam Auschwitz i to całe piekiełko na ziemi. A na koniec, że nas nie ubezwłasnowolnił w tym szaleństwie… i że dał nam wolną wolę…

  190. Wydaje sie , ze problem przed ktorym “stoi ten blog” to;
    Jak wytlumaczyc komus , ze jest kretynem , kretynem go jednak nie nazywajac . Nazwac kretyna po prostu kretynem kazdy kretyn potrafi .
    Zobowiazuje sie otworzyc ku czci tego kto rozwiaze ten kretynski problem malbeca ov. 20.
    Lekko mnie tylko niepokoi , ze nie kazdy kretyn mnie inspiruje jednakowo . Sa tacy wcale ktorzy ale to prawdopodobnie normalne .

  191. ktorzy wcale (to juz robota ducha )

  192. @axiom1 pisze:
    2011-10-26 o godz. 19:35

    Długo się zastanawiałem, czy reagować na ten bełkot, czy olać kompletnie. Są jednak elementy prawdziwe w tym tekście i mogę je skomentować dla ubawienia umownej gawiedzi blogowej.

    ***Pokazujesz wyjatkowa niezaradnosc.***

    Święte słowa – zgadzam się w pełni! Żona też nie zaprzeczyła.

    ***Widac ze nie byles w wojsku i nie dostales szkolenia.***

    To jest prawda, ale tylko w przybliżeniu. Ubrałem mundur na pierwsze zajęcia Studium Wojskowego. Stojąc na zbiórce miałem kontakt z ekskrementami gołębia – narobił mi w locie coś na kształt gwiazdki na ramieniu. Kierownik Studium uznał, że to stopień oficera, a chorążych w owym roku nie brali do wojska (1955). Tak uniknąłem czterech lat udręki. Nie miałem też przyjemności z szambem i kiblami woskowymi – przepraszam za brak doświadczenia w tej cuchnącej materii. Obesrane dokumentnie kible widziałem na dworcach, przy drogach i podczas pielgrzymek w Częstochowie i w starym Licheniu, niestety również na mojej Górze św. Anny, ale to się zmieniło bez mojej szczoteczki do zębów – wkroczył kapitalizm i rozpoczęła się walka o zysk – nawet z pozyskania ekskrementów pielgrzymów!

    ***Po kilku nocach spedzonych na czyszczeniu kibla wpadl bys na pomysl jak znalezdz poszukiwany akt prawny. ***

    Byłem tak naiwny, że sądziłem, iż axiom1 wiedział, co pisze. Wprawdzie mógł cytować z pamięci, ale chyba jemu najłatwiej podać konkretne źródło. Sorry, że tak głupio pomyślałem.

    ***No coz pomoge ci jak moge. Podpowiem wiec; pogoogluj albo napisz to rezimu. Podobno rezim jest demokratyczny i szanuje obywateli. Na pewno ci odpisza.***

    Skorzystałem z dobrej rady i umieściłem podejrzane zdanie w Google’u. Wypluł wtedy informację, że źródłem jest pewien axiom1 na blogu Polityki – czyli koło się zamknęło, lub wąż ugryzł się we własny ogon – (diabelskie koło). Tonący brzytwy się chwyta i próbowałem się zwrócić do przyjaciela axioma, tego “rezima”. To chyba coś arabskiego – Libijczyk może? Niestety nie znałem adresu tego “rezima” i Google zaprotestował – nie znalazł hasła i kazał mi sprawdzić pisownię. Dałem spokój i nie dowiem się z jakiej ustawy pochodzi to genialne sformułowanie – piękne, ale też groźne, na co już zwróciłem uwagę.

    ***Ale jak mozesz nie zdawac sobie sprawy ze szkodliwosci spolecznej gdy niewykwalifikowany osobnik sprawuje wysoka funkcje publiczna. Niestety nie powinnes miec prawa glosu ani wszyscy podobnie myslacy. Nie dorosles do tej odpowiedzialnosci.***

    Ależ zdaję sobie doskonale sprawę z tej szkodliwości i dlatego próbowałem z tym walczyć, nawet w wózku inwalidzkim pojechałem do lokalu wyborczego. Skoro chcesz jednak, abym w przyszłości nie głosował z powodu braku kwalifikacji (przecież nie dorosłem do tak poważnego aktu i na taki proces wzrostu raczej nie mam już czasu), to ja się posłusznie zastosuję i przez najbliższe trzy lata będę unikał wszelkich lokali – począwszy od piwiarni do wyborczych włącznie. Dziękuję za dobre rady, ubolewam tylko, ze ich stosowanie nie przybliżyło mnie do krynicy wiedzy. prawniczej.

  193. Nie, to wszystko nie prowadzi jeszcze ku wojnie. Ale Chiny – by znów za Jaswantem Singhem zacytować “Global Times” – nie chcą już “reputacji pokojowego mocarstwa, która by nas drogo kosztowała”. A skoro tak, to rozdzielający dwa najludniejsze kraje świata półwysep musi zacząć wybierać, czy jest bardziej indo, czy bardziej chiński.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,86117,10534054,Miedzy_Indiami_a_Chinami.html#ixzz1byr42T2O

    Interesujące będzie następne dwadzieścia lat……

  194. Wczorajsze odkrycie dziury w ZUS jest zdecydowanie najwazniejsza informacja ekonomiczna roku (w Polsce). Bo chodzi az o 325 mld zl nowego deficytu co wyrzuca do szamba wszelkie przed wyborcze prognozy i obietnice rezimu.

    Tak wielki deficyt nie powstal w 2 tygodne po wyborach. Byla to informacja ukrywana przed wyborca. Tusk i Rostowski zapweniali publicznie ze nie ukrywaja nic odnosnie stanu polskich finansow. Teraz wiemy ze klamali. Tak samo klamali przed wyborami prezydenckimi w 2010, opowiadajac bajki o zielonej wyspie a tuz po tamtych wyborach podniesli VAT.

    Teraz, po upublicznieniu tak wiekiego deficytu nie ma zadnej absolutnie zadnej reakcji ze strony oszukanych wyborcow, parti politycznych, fachowcow i ekspertow ekonomicznych i politycznych. Zadnej rakcji od mediow. Polityka rowniez nie skometowala (ze zrozumialych powodow) ani zaden z ekspertow na tym blogu. A wiadomosc o deficycie byla tu opublikowana. (ref axiom1 pisze:
    2011-10-26 o godz. 13:15)

    Co niestety dowodzi o katastrofalnym stanie polskich mozgow. Procesy myslowe zostaly juz dawno zatrzymane. Zdolnosci tworcze i analityczne nie istnieja. To zalosny stan, to produkt 22 lat tumaskich rzadow ostaniego 22 lecia. Obraz gehenny, martyrologi i szczegolnego okucienstwa. Bo czlowiek bez mozgu jest niczym.

    Tumanska wladza wychowuje sobie narod na tle ktorego chce wygladac inteligentnie.

    99% polakow nie powinna miec prawa glosu bo nie zdaja sobie sprawy z odpowiedzialnosci. Co na tym blogu wielu z blogpwiczow potwierdza i z determinacja. W rzeczywistosci glos ktory sie nie liczy (polski system wyborczy to zapewnia) to taki sam glos ktorego wogole nie ma.

  195. Pokój, jakim cieszymy się na kontynencie od 50 lat nie jest dany raz na zawsze – ostrzegała w Bundestagu kanclerz Angela Merkel, a w Brukseli europejscy przywódcy próbowali się dogadać, jak ma wyglądać europejski pakiet antykryzysowy

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10544212,Angela_Merkel_straszyla__Koniec_euro_to_koniec_Europy.html#ixzz1byrodVYZ

    Próbowano Rostowskiego odsądzić od czci i wiary za anegdotkę o zielonej karcie dla dzieci znajomego.
    Czy Merkel również uznają za nieodpowiedzialnego polityka?
    Czy też ślepcy w naszym kraju za politykę brać się nie powinni, bo dyletanctwo i ślepota źle wróżą społeczeństwu pod ich przywództwem.
    Chociaż, Narodowi mogą przewodzić……
    Tylko mogliby odbyć pod wodzą Jarosława Zbawcy jakąś czterdziestoletnią pielgrzymkę, w kierunku SWOJEJ Ziemi Obiecanej…..

  196. axiom1!
    Prawo Godwina.

  197. Na szczęście p. Hajdarowicz osłabił _prawą nóżkę_ i p. Lisickiemu pozostaje, na razie, Uważam Rze;-)

  198. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie ma to jak byc „gentlemanem” na parkiecie – prawda?

    http://www.welt.de/multimedia/archive/01493/fas_merkel2_DW_Bay_1493442p.jpg

  199. @Torlinie:
    czytałem sobie o moderowaniu dyskusji z wykazywaniem sofizmatów (i innych intelektualnych nieuczciwości) w wypowiedziach. Może coś takiego by się przydało? ;)

  200. Pan Lisicki właśnie został odwołany. Nareszcie !!!!!!
    a na prawicowym portalu: wpolityce już leją krokodyle łzy z rozpaczy.. tragizują z tego powodu strasznie… a przecież właściciel ma prawo do doboru kadr wg. własnego uznania…

  201. Bardzo się ciesze ,że pan Hajdarowicz kolokwialnie ujmując powiedział chłopczykom i dzieweczkom z SDP , że możecie mi skoczyć i ewentualnie obtoczyć. Czekam jeszcze na kolejny ruch i restrukturyzację redakcji “Rzepy i rzepopodobnym” ale w stylu Czabańskiego. Czekam na te larum jakie z gardeł prawicowo -niepodległościowych się wydobędzie. Jakiej retoryki użyją w obronie praw człowieka i redaktorów SemWil i im podobnych. Mam tylko prośbę aby mgła niepamięci ich nie dotknęła mocno i przypomnieli sobie o tych czystkach złogów jakie prowadzili za czasów IV RP.

  202. jasny gwint (08:58),

    mówiąc szczerze uparte cytowanie w odcinkach Manifestu Komunistycznego również można zaliczyć do kategorii wpisów, która tak Cię urzekła, że cytujesz ją tłustym drukiem.

    Pozdrawiam jak zwykle bardzo serdecznie

  203. axiom1 pisze:
    2011-10-27 o godz. 13:28
    ===================
    szanowny “axiom1″ –
    nie wiem jak przepraszać i czym pocieszać – suponuję, iż nastrój uległ pogorszeniu wskutek nagłego przebudzenia? W ZUS-ie nigdy nie było żadnych pieniędzy, bo to nie jest bank. Zapisane w ZUS-ie cyferki to świat wirtualny – im bardziej w nim szukasz realnej kasy, tym bardziej jej tam nie ma. Wypłacasz gotówkę z bankomatu czy z liczydła? Tyle, że jak dotąd przez – jak piszesz 22 lata – nikt nic sensownego z tym nie zrobił -święta prawda! Zważ jednak, czy zamiast rozprawiać się ostatecznie z pożałowania godnym brakiem jakiejkolwiek czyjejkolwiek reakcji (wyborcy mieliby w białych prześcieradłach iść w kierunku cmentarza?)
    nie byłoby uzasadnione przypuszczenie że:
    1. świadomość “niedomykania się” budżetu w ZUS jest elementem powszechnej kontestacji dnia powszedniego i dawniej padające kwoty dziesiątek mld wobec dzisiejszych ponad 3 setek, czy jutrzejszych 5 setek są dla uszu znacznej wiekszości ozusowanych równie materialnie nieokreslone jak czarna dziura w sercu naszej galaktyki
    2. politycy na ogół nie robią niczego przypadkiem (nie powinni); można więc mieć graniczące z pewnością podejrzenie, że puszczenie właśnie wczoraj w eter skonkretyzowanego komunikatu było im tylko do jakichś celów niezbędne.
    Posiadanie szarej i pozornie bezładnie skręconej substancji gdzieś w czaszce charakteryzuje sie również posiadaniem pamięci. U człowieka dłuższej niż 3 sekundy. Poziom emocji jaki emanuje z Twoje go wpisu świadczyć może o tym, że albo nie interesowałeś się ZUS-em wczesniej, albo wpadłeś tu na chwile z jakiejś odmiennej rzeczywistości równoległej. O czym innym też.
    Co do marnowania publicznych pieniędzy na nieoddane głosy – pełna zgoda. Niezależnie, jak bardzo osobista sytuacja wyborcy przy urnie przypomina Antygonę – głosowanie powinno być obowiązkowe. Tak ze względu na przyczyny ekonomiczne (koszt przygotowania itp), jak i powyborczą świadomość wybierających, wybranych i niewybranych. Politycy wszakże lubia śnić, jakże wielkie mają poparcie wśród tych, co zostali w domu.

  204. Podzielam radość tych, ktorzy cieszą się się, że red. Lisiecki został odwołany.
    Myślę, że kuriozalne protesty w imieniu SDP, które zostało opanowane przez środowisko związane ze Zbawicielem, przelały kielich goryczy.
    Nie wiem, czy pan Hajdrowicz zbawi Rzepę, ale na pewno ją przewietrzy. Jako właściciel – postąpiłabym identycznie. Ktoś “na wejściu” chce mnie postawić do kąta? Niebywałe!
    Jeśli uda się nowemu właścicielowi przywrócić, choćby w jakiejś mierze, standardy dziennikarskie, jakich przestrzegał red. Fikus, bedę go chwalić pod niebiosy.
    Na razie poczekam, ale sprawy idą w dobrą strone.

  205. Tak dawno mnie chłopcy nie było, a i dziewczęta cieszcie się też!
    Nie żem szowinista, ale żem lepszy człowiek – kości, skóra, organy wewnętrzne, a i porodowstwo
    różnią nas niestety, a może stety?! Egal!
    Redaktor Gospodarz, niejaki Daniel Passent, miał czelność i moc – nie słabość ! – zapodać proste pytanie: “W przypadku posiadania, kto ma ostatnie, decydujące słowo ? “.
    No i jazda się rozpoczęła!
    D… zawiada gó… em!
    Płuca zawiadają oddechem!
    Nogi zawiadają posuwem do przodu , lub wstecz.
    Na boki też!
    To że “Przekrój” zatracił swoja “femme”, “swój biss, kąśnięcie” to tylko
    miara dopasowania się do czasów współczesnych!
    Inna rola była przypisana tymże tygodnikowi w czasach komuny, inne oczekiwania są oczekiwane dziś.
    Szereg inwektyw pod adresem Gospodarza nie umniejsza znaczenia zdania, że ocena SLD przez Gospodarza jest trafną, ba ! jedynie słuszną!!!
    Nijaki pan Grzegorz Hajdarowicz śmie posiadać za wlasne pieniądze “jakieś tam” media przekażnikowe. Kupił, ma , posiada! Jego własność,
    jego decyzje o własności są jak najbardziej uzasadnione. Ma i decyduje.
    Bo ma !
    Jakiekolwiek spory w tej kwestii są absurdalne, lub zatracające o czasy komuny, gdzie: ” Czy się stoi, się leży – się należy!” ! było formułą w której wielu się nurza po dziś dzień, lub nurzać się będzie przez lata
    najbliższe!

    Popieram całkowicie @staruszka, wspieram oczywistością oczywistą
    @ mag -w walce z wiatrakami!, z @Zosieńką rozliczam się tylko pozytywnie w przeciwieństwie do @ axioma 1 którego kompleksy
    wpędzą prędzej, czy póżniej w prawdziwe kompleksy.
    Może jestem zbyt “rzeczowy”, ale stanowisko @spokojnego, odnośnie
    Krakowa odzwierciedla wedle mnię status quo stabilności politycznej
    w kraju zwanym Polska!
    @ Zosieńko! ” Kompletny dureń” jest li tylko kompletnym naiwniakiem!
    Ot, cała tajemnica !!!
    Aha! No i “wypływ” lub jak kto woli “wyciek płynów ustrojowych” pewnego
    helweckiego zjawiska, które to na tak nobliwym blogu zajmuje się li
    tylko “wartością białych skarpetek” – no! tylko pogratulować poziomu,
    pogratulować ograniczonego słownictwa !!! Niechaj nasze wypowiedzi świadczą o nas (ET 25.10.2011, godz. 15:43.
    W tymże to optymistycznym duchu, zasyłam Wam, stare jak Świat…

    Pozdrowionka.

  206. Antonius pisze:
    2011-10-27 o godz. 12:38

    I ty mnie oskarzasz o belkot ? Chlopino nie wiesz co piszesz. Napisalem do ciebie porzednio.

    “Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najawyzszgo rzedu szkodliwosci spolecznej.

    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia proworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania choloty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Choloty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec Zachodu i KK. ”

    Co z tego zrozumiales ? Oczywiscie ze nic. Nie masz o tym absoltnie zadnego pojecia. Nie rozumiesz co ja napisalem. Nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji sytuacji ktora opisalem. Podobnei jak 99% osob na tym blogu. 99% polakow nie ma absolutnie zadnego pojecia o polskim systemie politycznym, machanizmach sprawowania wladzy i konsekwencjach. Wlacznie z toba Antonius. To jest zalosne !!!

    Ale potrafisz irronizowac na tak powaznym blogu politycznym. Zastanow sie.

    Tak was w Polsce wychowala tumanska wladza. Po to zeby na waszym tle wygladac intelligentnie.

  207. TJ,

    nota bene, to nie bardzo rozumiem czemu nagle wraca Pan do skoczonej dyskusji (tej o blogach), skoro dyskusja toczya się na temat swobody publikacji na pierwszych stronach gazet.

    Jesli chodzi o niuanse, to niestety, ale na ich trafnym wychwyceniu opiera sie interpretacja prawa oraz właściwe wychwycenie jego precyzji, dlatego też pozwoliłem sobie zwrócić uwagę, że regulacje dotyczące mediów AV nie koniecznie muszą, przez analogie, stosować sie do prasy.

    Abstrachując do przykładu blogowego, do którego Pan wraca z wiadomych tylko sobie przyczyn, to pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, że to wolność słowa jest zapisana w konstutycji, a nie poszczególne regulaminy czy życznia dotyczące nieobecności stronniczości na pierwszych stronach gazet sprawia, iż przez przyjęte w ten sposób rozwiązanie wolność słowa stoi w rzędzie norm nadrzędnych wobec innych norm.

    Z dotychczasowej argumentacji (w tym z tekstu napisanego do Torlina) można wywnioskować, że Pańskim pragnieniem jest świat “ładny”, bez kantów i kolców (te wszystkie atrybuty świata definiowane subiektywnie, z perspektywy Pańskiego prywatengo systemu wartości i norm – jasno zdefiniowanych zasad, jak Pan chce). Tutaj chyba różnimy się zasadniczo, gdyż dla mnie np. ciekawszy jest świat różnorodny, nie koniecznie “ładny”, świat w którym owszem – istnieje uniwersalny kadr moralny czy etyczny, ale w tym kadrze ilość regulacji szczegółowych ograniczona jest do minimum. W ten sposób stale generowana jest różnorodności, którą ja dla przykładu przyjmuję otwarcie, z jej całym dobrodziejstwem inwentarza, a czynię to dlatego, iż obdarzony wolną wolą, jestem w stanie sam zadecydować co mnie w tej różnorodności interesuje, co mi odpowiada. Jednak mój wybór – wolny wybór – nie oznacza jedyniesłusznego wyboru, który ma byc natychmiast wyniesiony do rangi jasno zdefiniowanych zasad ogólnych. Prosze zauważyć, że Pan nie reprezentuje 99% procent oburzonych, bo coś takiego było mozliwe tylko i wyłącznie w systemie totalitarnym. Pan reprezentuje tylko siebie i Pański poziom tolernacji na to, co Pan nazywa chaosem to Pańska prywatna sprawa, a więc prosze po pierwsze nie nazywać zróżnicowania opinii oraz sposobów ich wyrażania chaosem, a po drugie nie czynić ze swojej nadwrażliwości normy powszechnej. Nawet to 99% nic nie znaczy, gdyż demokracja to nie jest dyktatura większości. Ile razy to trzeba przypominać ? To jest właśnie podstawa tego, co Pan nazywa zasadami państwa prawa.

    Pozdrawiam

  208. Naczelnym Rzepy został Tomasz Wroblewski, ulubieniec blogowiczów, telewidzów i słuchaczy Janiny Paradowskiej, którzy nie znosza go jeszcze bardziej, albo jednakowo, jak dowcipnisia Wrobla.
    Potęga intelektu Wróblewskiego i jego tupet gwarantuja że Rzepa stanie sie najpopularniejsza gazetą w dzielnicy Sródmieście m.st Warszawy.
    Jednym słowem – z deszczu pod rynnę.

  209. TJ pisze:
    2011-10-27 o godz. 11:54
    Szanowny TJ,
    moj komentarz powazny. Prosze porozmawic (rozmawiac czesciej) z historykami. Sa tacy, ktorzy odbiegaja od narodowo-ofiarno-bohaterskiego Mainstreamu.Mam nadzieje, ze mi Pan ich bliskosc wybaczy. Z nimi mi bardziej po drodze, bo z natury jestem przekorny i lubie droge pod prad.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Zapewniam, ze prowokacja nie byla moim celem, przynajmneij w tym wpisie.

  210. Non possumus…..
    Zdaje się że wychodzi na moje…..
    Najwyższy autorytet w sprawach wiary zgadza się z moją a nie Twoją koncepcją….
    ————————–

    W przemówieniu podczas spotkania międzyreligijnego w Asyżu Benedykt XVI powiedział, że ludzi religii “musi dogłębnie niepokoić” to, że motywuje ona do przemocy. Papież wyraził wstyd, że uciekano się do niej także w imię wiary chrześcijańskiej.
    http://fakty.interia.pl/religia/news/papiez-w-imie-chrzescijanstwa-uciekano-sie-do-przemocy,1713842,5930
    —————————–

    Sam BXVI potwierdza moje przemyślenia!!!
    Alleluja!!!

    Czyli nie idee zabijają ale ludzie….
    Tyle że idee i religie TWORZĄ ludzie, dla własnych celów.
    A wykonawców jest jakieś 93% populacji…….

  211. Absolwencie

    Niech Pan sie tak nie zachwyca Hajdarowicz spedzil duza czesc zycia walczac z “absolwentami”…

    Grzegorz Marek Hajdarowicz działacz opozycji niepodległościowej w czasach PRL. Po 13 grudnia 1981 aktywnie działał w konspiracji szkolnej, potem w Konfederacji Polski Niepodległej. Brał aktywny udział w walkach ulicznych w Krakowie i Nowej Hucie, był drukarzem w podziemnej drukarni w Wieliczce…

    - “Rzeczpospolita” będzie wierna konserwatywno-liberalnym ideałom – zadeklarował Tomasz Wróblewski, nowy naczelny “Rz” w komentarzu na stronie internetowej pisma.

    - Z pełnym przekonaniem idziemy pod prąd głównego nurtu lewicujących dziś mediów. Tak rozumiemy nasze logo i tytuł gazety- pisze Wróblewski w swoim komentarzu. Deklaruje, że “Rz” będzie krytycznie pisać m.in. o ruchach “oburzonych” z całego świata, polityce gospodarczej rządu, parytetach oraz próbach usuwania krzyży z parlamentu i ze szkół.

    - Lewicowe i skrajnie prawicowe media mimo wzajemnych antypatii mają ze sobą zaskakująco wiele wspólnego. To głębokie przekonanie, że społeczeństwo jest jak rzeźba, którą doktrynerzy mogą dowolnie formować – dodaje.’

    Nich sie Pan nie marwi o losy Rzepy- fakt, ze Pan jej nie kupi…chyba jej tak bardzo nie zaszkodzi…

  212. Cynamonie 29 (27-10-g.16:40)
    Jesli Ty, to Ty (a chyba tak, sądząc po stylu i “pozdrowionkach”), to szeroko rozwieram ramiona w powitaniu!!!!
    Dawno Cię, Cynamonie, tutaj nie było – Twoje zbójeckie prawo.
    Mam nadzieję, że wspomożesz potyczki starych przyjaciól i przyjaciólek z inwazją (zwłaszcza na tutejszym blogu) przedziwnych i szalenie ponurych postaci, które podejmuja się misji ewangelizacji lub nawołują do rewolucji (jakiejś tam), która WRESZCIE wyłoni elity zdolne do rządzenia naszym pięknym krajem.
    Pozdrówka

  213. No i prawa nóżka stała się jeszcze słabsza. Lisicki szuka sobie roboty. Kto wie, czy Wildstein i Ziemkiewicz nie pójdą za nim

  214. Na co czeka Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości? Dlaczego dotąd samolot nie zabrał syna Kaddafiego, skoro on sam zgłosił gotowość stawienia się w Hadze jeszcze w zeszłym tygodniu i prosi jedynie o samolot, bo dobrze wie, że żaden samolot NATO-wski tam z nim nie doleci, zaraz będzie miał nieprzewidzianą awarię i rozbije się z hukiem, zanim wystartuje?

    Pewnie grają na czas, czekają, może uda się go zamordować w Afryce, i nie będzie zagrożenia, że zostanie ujawniona niewygodna dla “cywilizowanego Zachodu” prawda o tej barbarzyńskiej napaści, a trudno byłoby wytłumaczyć światu, że młody Kaddafi oddał ducha w Hadze, tak jak Slobodan Milosevic, więc czekają.

    Europa uratowana! Tylko przed czym? Jakie było realne zagrożenie? Europa znikłaby z powierzchni ziemi? Jeśliby Europa miała rozpaść się z powodu kryzysu, to najpierw 10 razy powinny się rozpaść USA, a jeśliby Euro miało upaść, to najpierw powinien z hukiem upaść dolar.

    Szczyt nie rozwiązał kompletnie nic, gdyż nie sięgnął do przyczyn, a chce leczyć skutki i jeśli dobrze zrozumiałem, to lekarstwem dobrze znanym z terapii szokowej neoliberałów, które zawsze skutkowało odwrotnie do oczekiwań kuracjuszy, za to zgodnie z oczekiwaniami terapeutów. Zrzucono oficjalnie całe koszty prywatnego kryzysu solidarnie na barki wszystkich obywateli UE, starym patentem znacjonalizowano długi, prywatyzując zyski. Fama poszła, że to prywatni bankierzy dostali po grzbiecie, i oni poniosą straty. Jakim sposobem, skoro otrzymali de facto gwarancje olbrzymich bailoutów (dofinansowań) i to nie od pojedynczego państwa jak dotychczas, a od wszystkich krajów UE na raz? Rzeczywistość jest taka, że oni żadnych strat nie poniosą, gdyż jeśli skreślą 50% długu Grecji, to ukradną 350% wykupując prywatyzowane tam za bezcen zasoby. Jeśliby nawet zupełnie nic nie zyskali, to i tak nie tracą, a jedynie oddają część tego, co Grekom dotychczas ukradli.

    Przystawiono bankierom do głowy pistolet na wodę i oznajmiono groźnie, że jeśli nie wykombinują sałaty na te 9%, zamiast 5%, to, o zgrozo i drżyjcie niecnoty… zapłaci za nich cała Unia. Restrykcja ma być taka, że część udziałów w bankach zostanie wtedy ewentualnie przejęta przez państwa. Czy to jest jakieś realne zagrożenie dla banków? Żadne. To jest dla nich piękny układ, bowiem mają teraz pewność, że wyrwą każdy bailout kompletnie bez żadnego wysiłku, mają to oficjalnie zagwarantowane, a dopóki państwa nie przejmą 51% udziałów, to mogą im nadmuchać. Gdy ta granica będzie się zbliżała, a Europy mimo to nie uda się jeszcze wykończyć, albo wywołać wojny, to banki natychmiast wygenerują zyski z jakichś derywatów i spłacą należności pustym, elektronicznym pieniądzem z dnia na dzień, tak jak to uczynił Goldman Sachs w USA, będąc jednego dnia bankrutem żebrzącym o łaskę podatników, a już dnia następnego superfirmą o wspaniałych dochodach.

    Tu trzeba natychmiastowej nacjonalizacji największych banków oraz majątków banksterów zadekowanych w rajach podatkowych, powstałych kosztem grabienia społeczeństw oszukańczymi praktykami pseudo-finansowymi: umyślną inflacją, kreacją pieniądza, absurdem „instrumentów finansowych”, manipulacją na giełdach, lewarami, trzeba także dla banksterów przykładnej kary a la maniere de Hammurabi – okradłeś gnoju społeczeństwo, to kładź teraz swą dobrze widzialną rękę, która kradła, na pieniek katowi. Pasożytnicze banki należy znacjonalizować, żeby już nigdy nie służyły pojedynczym osobom kosztem całych społeczeństw. Trzeba także nowego systemu, gwarantującego pieniądzowi realną wartość. A za lichwę (typu 20% za obligacje greckie) na stryczek, jak uczyli starożytni.

    Że to wszystko nie realne? Nie takie “nierealne” rzeczy już się w historii świata wydarzały.

  215. Jacobsky pisze:
    2011-10-27 o godz. 16:54
    TJ,
    „ wolność słowa jest zapisana w konstutycji, a nie poszczególne regulaminy czy życznia dotyczące nieobecności stronniczości na pierwszych stronach gazet sprawia, iż przez przyjęte w ten sposób rozwiązanie wolność słowa stoi w rzędzie norm nadrzędnych wobec innych norm.”

    Mój komentarz

    Argumentacja powyższa trąci kazuistyką. Nasza rozchwiana dyskusja dotyczy zarówno mediów takich jak np.prasa, jak blogów, a w nich regulaminów (pisałem wyłącznie o regulaminach blogowych), ale oba tematy należy sytuować w różnych kontekstach.

    Autorze jaki sens ma wałkowanie moich życzeń i oczekiwań w stosunku do „Rz” jako łamania zasady wolności słowa? Nie napisałem ani słowa o regulaminach dla “Rz”. Natomiast zaprzeczyłem daleko idącemu postulatowi, ze z uwagi na zasadę wolności słowa mediów nie powinny obowiązywać żadne ograniczenia.

    Przytoczyłem przykłady pewnych, powtarzam pewnych ograniczeń obowiązujących media elektroniczne, aby wykazać, że jakieś normy i zasady są.

    Więc po co dyskusja o regulaminach dla prasy? Czy nie jest to ustawianie interlokutora?

    Jeśli chodzi o przepisy blogowe, to dyskusja staje się mało sensowna, jeśli prosty regulamin zgodny ze wszystkimi regułami, tzw. zasadami współżycia społecznego, obyczajami oraz przepisami prawnymi z najwyższymi włącznie jest recenzowany jako sprzeczny z zasadą wolności słowa interpretowaną wypisz wymaluj jak przez demonstrantów podpałacowych ustawiczna obecność krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Musi tam być, bo mamy prawo, aby tam był. Analogicznie w kontekście łamania regulaminu na blogu – S. musi kontynuowac swoje dzieło, bo zapewnia mu to zasada wolności słowa.

    Regulaminy blogowe, regulaminy szkolne, wojskowe, statuty partyjne, statuty spółek, itd., nie mogą być sprzeczne z Konstytucją i regulamin tego blogu takim nie jest. Po co w dyskusji o regulaminach blogowych wysuwać argumenty konstytucyjne?

    Wzniosłość, szlachetność intencji, powoływanie się na cywilizacyjne normy, nie może być uzasadnieniem unieważniającym przepis szczegółowy z powodów innych niż niezgodność z prawem wyższym, np. dlatego, że się nie podoba ogółowi rozumnych i szlachetnych obywateli lub dlatego, że to jest mało ważny wymóg, jakieś prawo powielaczowe i nie stoi za nim wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

    EOT

    Pzdr, TJ

  216. Jacobsky pisze:
    2011-10-27 o godz. 16:54
    TJ,

    „Z dotychczasowej argumentacji (w tym z tekstu napisanego do Torlina) można wywnioskować, że Pańskim pragnieniem jest świat „ładny”, bez kantów i kolców (te wszystkie atrybuty świata definiowane subiektywnie, z perspektywy Pańskiego prywatengo systemu wartości i norm – jasno zdefiniowanych zasad, jak Pan chce). Tutaj chyba różnimy się zasadniczo, gdyż dla mnie np. ciekawszy jest świat różnorodny, nie koniecznie „ładny”, świat w którym owszem – istnieje uniwersalny kadr moralny czy etyczny, ale w tym kadrze ilość regulacji szczegółowych ograniczona jest do minimum. W ten sposób stale generowana jest różnorodności, którą ja dla przykładu przyjmuję otwarcie, z jej całym dobrodziejstwem inwentarza, a czynię to dlatego, iż obdarzony wolną wolą, jestem w stanie sam zadecydować co mnie w tej różnorodności interesuje, co mi odpowiada. Jednak mój wybór – wolny wybór – nie oznacza jedyniesłusznego wyboru, który ma byc natychmiast wyniesiony do rangi jasno zdefiniowanych zasad ogólnych. Prosze zauważyć, że Pan nie reprezentuje 99% procent oburzonych, bo coś takiego było mozliwe tylko i wyłącznie w systemie totalitarnym. ”

    Mój komentarz

    Proszę nie ustawiać mnie, nie wywodzić rozmyślnie z moich postulatów fałszywych wniosków o totalitarnych tendencjach, które cechują jakoby moją argumentacje. Jest to niepoważne.

    Jeśli chodzi o regulacje szczegółowe, to opinie moje dotyczą tylko i wyłącznie po pierwsze regulaminu tego blogu oraz przypadków łamania istniejących (i obowiązujących) przepisów na tym blogu oraz po drugie udoskonalenia pracy administracji blogu w oparciu o jasne przepisy porządkowe.

    Porządkowe, rozumiesz Autorze?
    Proszę nie rozciągać przepisów blogowych na wolność słowa zagwarantowaną w konstytucji. Bo regulamin blogowy w żaden sposób nie narusza wolności słowa.

    Dla zachowania porządku zabrania czynienia pewnych rzeczy. Na blogu, tylko i wyłącznie na blogu! Nie w blogosferze!
    Co to ma wspólnego z naruszaniem wolności słowa, tak gromko przypominanym co akapit?

    A co się tyczy totalitaryzmu, to Autorze, wszyscy jesteśmy, jak piszesz, obdarzeni wolną wolą, ale nie upoważnia nas to do łamania regulaminu choć sankcje są nad wyraz skromne i mogą być tylko dwie – upomnienie i relegacja.

    Gdzie tu jest totalitaryzm, ograniczanie wolności słowa? Gdyby blog Polityki był jedynym w Polsce i obowiązkowym dla tzw. porządnych obywateli, to bym rozumiał taka argumentację.
    Wyrzucenie z blog uw sytuacji braku wyboru byłoby pozbawieniem wiarygodności obywatelskiej, wykluczeniem, podporządkowanie prawu siły, działaniem autorytarnym godzącym w prawa obywatela.

    Ale przecież mamy do dyspozycji setki blogów i setki możliwości założenia własnego. Więc wolna wola i wolny wybór jest. Relegacja z blogu, to nie wydalenie z blogosfery, jak był uprzejmy zafałszować ET.

    Za naruszenia regulaminu ze szkoły mogą wyrzucić, z pracy mogą a wydalić, mandatem mogą ukarać, a blog Passenta ma być wyjątkiem. Ma funkcjonować bez regulaminu.

    Dlaczegośmy się uczepili tego Passenta? Mamy zapewnioną wolność słowa, korzystamy z niej pełnymi garściami, ale to zbyt mało ambitna wolność, jak na nasze aspiracje.

    Pełni niedosytu głośno się pytamy – dlaczego zabrania nam się wrzeszczeć – precz z farbowanymi wolnościowcami, co?

    Pzdr, TJ

  217. @@Ryba, kadett
    I jak tu nie otworzyć flaszki…

  218. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Hajdarowicz wział się za porządki (…) Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego definitywnie “wyrzuconych” przez Grzegorza Schetynę (…) Nie zmierzamy (sami), ale prowadzą “nas” (…) Destrukcyjne idee panoszące się dziś na ulicach Rzymu, Aten, Madrytu, o zgrozo, nawet na Wall Street” itd … http://kontrowersje.net/tresc/lisicki_niestety_wylecial_bo_powinien_odejsc_z_uwazam_rze

  219. Wpisy na temat lewej nozki sa cenzurowane.

    baltazarsaldo

  220. Rybo,
    zagadkę mam dla Ciebie.
    - W jakim sporcie można wygrać mecz zdobywając o 19 wygrywających piłek mniej od przeciwnika?
    Isia zagrała dzisiaj tylko 2 ‘backhandy’ wzdłuż linii w 8 gemie 3 seta i oba były wygrane! Dzięki temu nabrała pewności i w końcówce zyskała przewagę psychiczną nad Wierą. Isia Pniesia! Isia pnij się!

  221. @mag pisze:
    2011-10-27 o godz. 21:13
    “Cynamonie 29 (27-10-g.16:40)
    Jesli Ty, to Ty (a chyba tak, sądząc po stylu i „pozdrowionkach”), to szeroko rozwieram ramiona w powitaniu!!!!
    Dawno Cię, Cynamonie, tutaj nie było – Twoje zbójeckie prawo.”

    @mag, a może jeśli pozwolisz, oczywiście przyzwoleniem dam przyzwolnych,(bez podtekstów), Droga Magdziu ( chyba że się mylę) sprawy fizjologiczne,a może inaczej – troska o “tech że” zmusiły mnie (a chyba bardziej sam się zmusiłem) do troski o nie. Wzorem @staruszka chciałbym jeszcze trochę”poegzystować”, stąd moja nieobecność. Różne kury i kuracje przepracowałem, z tylko lepszym skutkiem dla mnie i mej ziemskiej “powłoki”. Pożyjemy – zobaczymy . Jak zemrę to nieopacznie poinformuję!
    Ab ovo: ponurych i “ołowianych” postaci na tym blogu nigdy nie brakowało, wręcz przeciwnie!
    Ludzi z poczuciem humoru na poziomie przepracowanego grabarza,
    z jedną szarą jednostką w okolicy czaszki (o ile w ogóle takową stwierdzono), też tu na palcach jednej ręki policzyć można.
    Tylko to, że się “produkują u Passenta’, nie przysparza im splendoru.
    Często , gęsto to “produkt” snobizmu”, chęci pokazania rodzinie, znajomym “jam ci to, jam u Passenta !” Jak mawiał nieodżałowany
    Melchior Wańkowicz : “… badziewia to nam nie brakuje!”.
    Co do dziwnych. ,
    @Mag, a jak by ich nie było , to co wtedy?
    Wszyscy by byli schematyczni i nudni, bo “po linii”!
    A tak mamy “ołów”, ciemnogród, zadzidzie zadzidzia, młot na wszystko
    co na drzewo nie uciekło. Mamy tło.
    Dureń durniem zostanie, matoł – matołem.
    No i czego tu więcej wymagać?
    Się produkują – a niech im tam!
    “Śpiewać każdy może, …”

    A My? No cóż, miejmy cierpliwość dla “Braci młodszych”.
    W końcu banan smakuje Nam też !!.

    Pozdrowionka.
    P.S.
    @mag! potyczki z ponurakami , ołowiakami, szarakami – przecież to
    dokładnie wiesz – moja specjalność ! Nirvana dla mych wyzwoleń.
    Obok powyższych, też całuski !!!.

  222. Lewa nóżka nie powinna wpadać w stany euforyczne po zdymisjonowaniu naczreda Rzepy. Ma raczej powody do zatroskania. Jutro postaram się wyjaśnić lewej nóżce dlaczego odnosi się do niej “żeby kózka nie skakała*, to by nóżki lewej nie złamała!”.

    *z głupawej radości

  223. Falicz 20.48
    Co ty……. brachu wiesz o absolwentach ?
    Raczej znacznie mniej niż ja wiem o Faliczach.
    A jeśli chodzi o Rzepę, to znany mi osobiście Dariusz Fikus chyba sie w grobie przewracał wiele razy. Najpierw gdy Lisicki został naczelnym i w Rzepie zaległy sie takie gwiazdy dziennikarstwa jak Ziemkiewicz, Semka Zaremba czy Gociek, Mazurek i Feusette, nie mówiąc o Zdorcie, a teraz gdy naczelnym zostanie Wróblewski – delegat Tea Party na III RP.

  224. scrambler pisze:
    2011-10-27 o godz. 15:38
    Sam fakt ze ZUS ma deficyt nie jest nowoscia. Zauwaz ze ja napisalem ‘nowy’ deficyt. Nowy znaczy dodatkowy, ktory nie byl oszacowany wczesniej.
    Masz racje ze ZUS mial deficyty w ciagu ostatnich 22 lat. Deficyty ZUS byly i sa glowna przyczyna deficytow budzetu.

    Jednakze to nie jest wina ZUS. To wina politykow. Tumani ktorzy wycwaniakowali wladze w1989 postawili Polske na droge 22 kolejnych deficytow. Bo bezmyslne i pochponie zmienili model ekonomiczny Polski. Co juz w 1991 stworzylo 2 mln bezrobotnych. Bezrobotny nie placi skladek ZUS ale zobowiazania ZUS sie zwiekszaja. Dlatego z bezrobociem nalezy walczyc o czym tumanskie rzady nie wiedza. No bo jak maja wiedziec. Skad historyk ma miec taka wiedze?

    O zmainie modelu ekonomicznego Polski zadecydowal prezydent elektryk z zawodu. Obylo sie bez Sejmu, bez debtay, bez analizy skutkow.
    Cudowne dziecko Ameryki Jeffrey Sach i namiestnik Clintona na Europe Wschodnia David Lipton napisali plan ekonomiczy dla Polski na zlecenie Michnika, Kuronia i Gemyrka.
    Polecam pamietniki Sacha. Za spieprzenie polskiej gospodarki Sach dostal Krzyz Komandorski Orderu Odrodzenia Polski od rownie niewywalifikowanego prezydenta Kwasniewskiego.

    Nie win wiec ZUS, win tumanow politykow. Kwalifikacje politykow sa wazne czego 99% na tym blogu nie rozumie. Polski dlug publiczny zostal wiec wymuszony przez tumana prezydenta – elektryka. Jego nastepcy rownie zdolni nie potrafil tego naprawic i nie maja pojecia co robic bo rowniez nie mieli i nie maja kwalifikacji na zajmowanych stnowiskach.
    Oto Polska, tumant rzadza – 38 milionow placi.

  225. mag kobito droga. Oto twoja hierarchia wartosci. Szmatka z zachodu jest lepsza od szmatki z Polski. A szmatka od Armandiego jest najlepsza. I to jest caly twoj siwat.

  226. Kleofas,

    po Twoich blogowych wybrykach przeprosiny powinny być conajmniej złożone wytłuszczonym drukiem.
    Sądzę jednak, że stać Cię na więcej i ucznynisz to także w przyklęku.

    P.S.

    Unikaj absolwenta

  227. Droga MAG
    Przeczytałam Twój wpis i jedyne, wybacz, co mi przychodzi do głowy, to przysłowie “Z czego Ty się głupia cieszysz?”.
    Czy Cieszysz się z tego, że gazeta, która reprezentowała poglądy PiS będzie teraz używana przez pana Hajdarowicza do prezentowania poglądów WSI, CBA, albo po prostu poglądów tego Pana (nie próbuję obrażać). A czemu ma to być lepsze? Czy cieszyłabyś się tak samo gdyby o.Rydzyk kupił Wyborczą? Bo mnie by było wszystko jedno. Zadziwia mnie, że dziennikarka nie odnosi się do zasad dziennikarskiej rzetelności, obiektywizmu czy wszechstronności naświetlania problemów a jedynie osoby właściciela. Dlaczego prezentowanie poglądów jednego właściciela miałoby być lepsze niż innego tylko dlatego, że ja go lubię?

    Wybacz, ale istnieją kraje w których poglądy dziennikarzy mogą być inne niż poglądy właścicieli mediów. Nawet w Polsce mam 2 przykłady: Palikot jako niewierzący finansował Ozon. Drugi: Szmatławiec Fakt urządzał hece antyniemieckie mimo, że jest własnością Springera. Czy w tych przypadkach były kiedyś zarzuty wtrącania? To przykład klasy wydawców (o ile pozory nie mylą). Bo media nie mają być zobowiązane właścicielom tylko dziennikarstwu. I liczy się tylko pytanie, czy teraz RZ będzie bliższa spełnieniu kryteriów. Dopóki ta prawda się nie przebije totalitaryzm będzie tu panującą religią.
    Mam dość bajek, że dziennikarze mają prawo do wyrażania poglądów. Bo liczy się nie to tylko prawo odbiorców do rzetelności ocen i informacji.
    Z poważaniem i bez obrazy

  228. “na blogu Passenta „króluje duch wygadanego kretyna” ”
    Apel Gospodarza “ducha nie gascie” z przed kilku tygodni (?) miesiecy(?) nabiera “passentowosci “

  229. Kadetcie!
    W siatkówce. 3:2 (0:25, 0:25, 25:22, 25:22, 15:12). :)

  230. MK. cz.IV
    “Każdemu z tych szczebli rozwoju burżuazji towarzyszył odpowiedni postęp polityczny Stan uciemiężony pod panowaniem panów feudalnych, uzbrojone i samorządne zrzeszenie w komunie, tu – niezależna republika miejska, ówdzie – podatniczy stan trzeci monarchii, później, w okresie przemysłu rękodzielniczego, przeciwwaga szlachty w monarchii stanowej albo absolutnej i główna podstawa wielkich monarchii w ogóle, – oto są stopnie, które przeszła burżuazją w swoim rozwoju; wreszcie od czasu powstania wielkiego przemysłu i rynku światowego burżuazją wywalczyła sobie wyłączne panowanie polityczne w nowoczesnym państwie parlamentarnym. Współczesna władza państwowa jest jedynie komitetem, zarządzającym wspólnymi interesami całej klasy burżuazyjnej.
    Burżuazją odegrała w historii rolę w najwyższym stopniu rewolucyjną.
    Burżuazją, tam gdzie doszła do władzy, zburzyła wszystkie feudalne, patriarchalne, idylliczne stosunki. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły feudalne, które przywiązywały człowieka do jego „naturalnego zwierzchnika” i nie pozostawiła między ludźmi żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty gotówką”. Świątobliwe porywy zbożnego marzycielstwa, rycerskiego zapału, mieszczańskiego sentymentalizmu zatopiła w lodowatej wodzie egoistycznego wyrachowania. Godność osobistą zamieniła w wartość wymienną, a na miejsce niezliczonych, uwierzytelnionych dokumentami, uczciwie uzyskanych wolności, postawiła jedyną, pozbawioną wszelkich skrupułów wolność handlu. Słowem, na miejsce wyzysku, osłoniętego złudzeniami religijnymi i politycznymi, postawiła wyzysk jawny, bezwstydny, bezpośredni, nagi.
    Burżuazja odarła z aureoli świętości wszystkie rodzaje zajęć, które cieszyły się dotychczas szacunkiem i na które spoglądano z trwożną czcią. Lekarza, prawnika, księdza, poetę, uczonego, zamieniła w swoich płatnych, najemnych robotników.

  231. W Rzeczpospolitej zamienił stryjek siekierkę na kijek. Dalej ze stronic tego szmatławca czuć będzie prawicowy odór Wildsteina, Semki i innych. “Rzeczpospolita”, jak to pięknie brzmi.

  232. @Non Possumus

    Oprócz religii i krk jest jeszcze parę interesujących tematów, a krucjaty się już przeżyły.

    “Non Possumus homini lupus est”

  233. Ryba 00.01

    Co najmniej pisze sie rozdzielnie. A poza tym – piekne, az cztery, wersy tekstu. Gratuluje !

  234. Vero (28-10-g.00:11)
    Zaczynasz od niepotrzebnych emocji, zarzucając mi głupotę, zamiast przejść ad rem.
    Nie znam poglądów p. Hajdrowicza i ma to znaczenie drugorzędne (jak w przypadku Palikota i Ozonu). Jako właściciel ma prawo do tzw ruchów kadrowych. Niewczesnym apelem, w dodatku skierowanym do niego niebezpośrednio, grupa dziennikarzy zwyczajnie mu sie podłożyła.
    Piszesz “mam dość bajek, ze dziennikarze mają prawo do własnych poglądów” A nie mają? Ziemkiewicz, Wielowieyska, Żakowski czy Wilstein?
    Liczy się tylko prawo odbiorców do rzetelnych informacji i ocen.”
    I w tym tkwi problem. Dla jednych rzetelne informacje i oceny sa tylko np. w Naszym Dzienniku”, a dla innych – wprost przeciwnie.

  235. Zainteresowanym. Jest już w sprzedaży “Wojna o pieniądz 2″ Songa Hongbinga. Autor przygotowuje tymczasem część trzecią.

  236. jasny gwint

    Fajny ten Manifest Komunistyczny. Dobrze czasem sięgnąć do starej lektury. Ja też mam niezły tekst źródłowy w zanadrzu, jeszcze sprzed Rewolucji Październikowej, i to samych jej twórców, zapodam tu kawałek:

    “Psychologia gojów ułatwia nam zadanie kierowania nimi. Te z pozoru tygrysy, mają dusze baranów, a w głowach przeciągi. Dzięki nim wsiedli na konika marzeń o pochłonięciu indywidualności ludzkiej przez jednostkę symboliczną kolektywizmu. Nie pojęli jeszcze i nie pojmą nigdy, że “kolektywizm” stanowi jawne pogwałcenie najważniejszych praw natury, która od początku świata tworzy jednostki, niepodobne do innych, mające na celu właśnie indywidualność.
    Jeżeli byliśmy zdolni doprowadzić do tak szalonego zaślepienia, to czyż nie dowodzi to z zadziwiającą wyrazistością, do jakiego stopnia umysł gojów nie jest rozwinięty po ludzku w porównaniu z umysłem naszym. Okoliczność ta jest dla nas główną gwarancja powodzenia.
    Socjalizm i liberalizm tylko dla zbaraniałych głów, a konserwatyzm dla swoich.”

    Bez urazy, to nic personalnego, po prostu cała prawda całą dobę, skoro TVN24 nawala.

  237. – Można też powiedzieć, że oni wychowali janczarów. Leszek Kołakowski, Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, Wiktor Woroszylski to są wszystko ludzie tego miotu! Bronisław Baczko, Stefan Amsterdamski. Komunizm był atrakcyjny dla istotnej części młodego pokolenia z różnych przyczyn. Dla jednych to była idea sprawiedliwości, dla drugich to była idea władzy. A władza ma to do siebie, że przyciąga tych, którzy jej łakną. I każda władza deprawuje. A jak mówił lord Acton – władza absolutna deprawuje absolutnie.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/gomulka-wielki-maly

    Polecam Michnika wykład o historii……

  238. Torlin, (8:16)
    B. dobrze, czyli źle!

    B. dobrze, bo w tenisie, w siatkówce, w ping-pongu i także gdzie indziej można zdobywać punkty wynikające z błędów przeciwnika, bez swoich zasług. Inaczej mówiąc, punkty przysługują nie tylko z tytułu ‘piłek wygrywających’ (własnych skutecznych zagrań kończących).

    Źle, bo:
    1. podany przez Ciebie zapis punktowy nie odpowiada na pytanie – ile w nim jest takich właśnie punktów z tytułu piłek wygrywających (piłek nie do obrony, bądź po prostu nieobronionych).
    2. piłka wygrywająca (ang. winner point) jest tenisowym terminem, odnoszacym się tylko do zagrań, na które przeciwnik w ogóle nie zareagował, nie odpowiedział na nie, popełniajac tzw. błąd wymuszony przez zagrywajacego piłkę (z powodu siły, szybkości, sposobu, dokładności, kierunku zagrania, zaskoczenia – ang. forced error).

    Koniec darmowego wykładu.

  239. axiomie, axiomie, nikt cię nie rozumie,
    co więc tutaj robisz, w ignorantów tłumie?

  240. @Vero:
    Lewa nóżka w zmianie redaktora Rzepy widzi spóźniony triumf sprawiedliwości. To tak, jakby w westernie szeryf dopadł wreszcie bandziora — cieszy widza, choć przecież widz świetnie wie, że nie żyje na Dzikim Zachodzie.

  241. Vera pisze:

    2011-10-28 o godz. 00:11
    Droga MAG
    Przeczytałam Twój wpis i jedyne, wybacz, co mi przychodzi do głowy, to przysłowie „Z czego Ty się głupia cieszysz?”.
    Czy Cieszysz się z tego, że gazeta, która reprezentowała poglądy PiS będzie teraz używana przez pana Hajdarowicza do prezentowania poglądów WSI, CBA

    Mój komentarz wtrącający się

    Autorko, co to, u licha, są poglądy WSI i CBA?

    Pzdr, TJ

  242. Szanowna lewa nóżka przedwcześnie podskakuje i zaciera lewe rączki z powodu dymisji naczelnego Rzepy.

    Przyjmijmy hipotezę roboczą, że nowy właściciel Presspubiki kieruje się interesem (nie zamierza tracić zainwestowanych pieniędzy), abstrahując od teorii spiskowych, opartych na hipotezie, że owa dymisja była zemstą byłych rządowych współwłaścicieli na zdymisjonowanym za jego wkład np. w nagłośnienie afery hazardowej, której nie było, ale z powodu jej niebycia poleciały głowy jak obecnie lecą liście z drzew.

    Trzymając się zatem logiki biznesowej i zakładając, że nowy właściciel nie jest kolejnym durniem na usługach Tuska, a red. Wróblewski straceńcem, jest więcej niż prawdopodobne, że:

    1. Nowe kierownictwo Rzepy nie dokona radykalnej zmiany linii programowej i nie będzie ryzykować ewolucję w kierunku przyklaskiwania jedynie słusznej partii, co zapowiedział nowy naczelny otwartym tekstem.

    2. Większość dotychczas piszących i publikujących w Rzepie i UwaRze zamiast tępić pióro i pokornieć, nawet je zaostrzy, by wystawić nowego naczelnego na próbę na zasadzie kto-kogo, ryzykując tym samym rozstanie z redakcją, albo w sposób zamierzony, planując odejście, podbić jednocześnie swą rynkową cenę niepokornego i nie dającego się okiełznać dziennikarza.

    3. Rynkowa atrakcyjność UwaRze polega tylko na tym, że piszą tam ci, którzy gdzie indziej albo nie piszą, a jak już piszą, to czynią to w Rzepie i UwaRze w sposób, jaki w innych gazetach do głowy piszącym nawet nie przychodzi. Uczesanie tych myśli na wzór lisiej sierści skończyć się musi pisaniem ufryzowanym i ulizanym, ani chybi skutkującym utratą dotychczasowych czytelników.

    4. Hajdarowicz dla udowodnienia kto tu jest panem na włościach może wykonać zamiany naczelnego na zasadzie ‘siekierka na kijek’, ale nie jest na tyle nierozsądny i naiwny, by mnożyć pisarstwo lisie, pstasie, paradne, żakowskie, królewskie, czechowskie, kubełkowe i wierzyć, że odbierze w ten sposób stałych czytelników konkurencji i że zaskarbi sobie ich uznanie. Hajdarowicz kupił sobie niejako 2 kluby piłkarskie, z których przynajmniej 1 ma wiernych, oddanych kibiców a nawet zagorzałych kiboli. A są to kibice specyficzni i osobliwi, dla których takie czy inne barwy klubowe nie liczą się w ogóle.Liczy się dla nich całkiem coś innego, to coś, dla czego gotowi pójść za swymi idolami w ogień piekielny.

    5. Hajdarowicz, jeżeli jest biznesmenem, nie marzy o tym, by dokonać nowego rozbioru malejącej liczby czytelników prasy. Hajdarowicz myśli o tym, co powinno być powodem poważnego zatroskania sprzymierzeńców medialnej lewej nóżki. Hajdarowicz planuje zamach na to, co dzisiaj przesłania coraz bardziej możliwość obejrzenia liter na blogu ‘en passant’ i co trzeba wyłączyć, by móc się włączyć. Przeszkodą do wykonania skoku na kasę była tylko symbolicznie osoba naczelnego. Hajdarowicz zmienia symbol – macie tu głowę ‘zdrajcy’ powiada i usuwa jedną z przeszkód w skoku po kasę reklamodawców. Zacieranie lewych rączek jest przedwczesne. Raczej to powód do zatroskanego drapania się po głowie, jeżeli lewej nóżce dobrze się życzy.

  243. Teresa Stachurska, 10.52. Szanowna Pani Tereso. Książka Hongbinga ukazała się już wiosną. Po przeczytaniu kilkakrotnie anonsowałem i cytowałem tutaj fragmenty. Jak zwykle żadnej reakcji. Także recenzji było niewiele, natomiast ci od wstawiania kitu, tzw “niezależni eksperci” szybko uciekali się jak zwykle do “teorii spiskowej”. I sprawę uziemiono. Książka jest totalnym oskarżeniem kapitalizmu i roli banków w historii. Można wyczytać, że wszystkie wojny, zbrodnie, zabójstwa i fałsze dokonywane były z inspiracji lub na zamówienie bankierów. Autor wyliczył, że rodzina Rothschildów zgromadziła majątek w wysokości 63 bilionów dolarów. Nie siejąc nie orząc. Czyli jak stąd do księżyca. Na szczęście widać, że to już się kończy. Pozdrawiam

  244. Dobry kan-kan wymaga dwoch wierzgajacych nozek…

    Wierzganie lewa…( Pan Passent):

    “…czytelnik polski może zrozumieć dlaczego Hiszpanie wybrali Zapatero na drugą kadencję? Hiszpanie są chyba niespełna rozumu, może zwariowali? Mocno ideologiczny przekaz polskich gazet każe się obawiać, że Hiszpania musi zginąć. To zresztą nie jedyny kraj, którego wypaczony obraz przynoszą nasze media. Ale to już inna sprawa…”

    Czym – oprocz walki z krzyzem , Zapatero – z lewoskrzydlowym obronca DEanielem Passentem – moze sie pochwalic : a no
    katastrofalna sytuacja ekonomiczna zawlaszcza na rynku pracy:

    22% bezrobocie i prawie 50% wsrod mlodych – oficjalnie uznanych za stracone pokolenie…
    od dawna niewidziane w Europie slumsy, ludzie szukajacy zywnosci na smietnikach.
    No coz – chociaz “udalo” sie z krzyzem…

    tak sie moze skonczyc jednonozne wierzganie.

  245. absolwent pisze:
    2011-10-27 o godz. 23:44

    Falicz 20.48
    Co ty……. brachu wiesz o absolwentach ?
    Raczej znacznie mniej niż ja wiem o Faliczach…’

    Absolwentcie .
    moj wujek, ktory byl pulkownikiem SB (oddzial II) jak sobie na imieninach popil to tez tak wykrzykiwal … jako zywo musial Pan go znac.

  246. @wiesiek59 18:41

    Ale zapomniałeś dodać:

    Zdaniem Benedykta XVI jest to wypaczenie religii, które “przyczynia się do jej destrukcji”.

    Następnie papież przyznał: – Jako chrześcijanin chciałbym powiedzieć w tym miejscu: tak, w historii również w imię wiary chrześcijańskiej uciekano się do przemocy. Uznajemy to z wielkim wstydem.

    - Jest jednak całkowicie jasne, że było to bezprawne użycie religii chrześcijańskiej, w oczywistej sprzeczności z jej naturą – oznajmił.

    Papież wskazał, że zadaniem wszystkich, którzy ponoszą odpowiedzialność za wiarę chrześcijańską jest jej “nieustanne oczyszczanie”, aby “mimo ludzkiej słabości była prawdziwie narzędziem Bożego pokoju w świecie”.

    Dla przypomnienia ten link:
    http://fakty.interia.pl/religia/news/papiez-w-imie-chrzescijanstwa-uciekano-sie-do-przemocy,1713842,5930

    Jak widzę, nasz pogląd doprawdy niewiele się różni. Ty i ja, a do tego Benedykt XVI uważamy, że wykorzystanie religii do złych celów jest niegodziwe, wręcz prowadzi do jej destrukcji.

    Mała różnica: Benedtykt XVI i ja uważamy, że jest to bezprawnym użyciem religii i jest sprzeczne z jej naturą. A według ciebie: “Tyle że idee i religie TWORZĄ ludzie, dla własnych celów”

    Religia z pewnością nie jest tworzona przez człowieka, może być jednak przez niego wykorzystana do złych celów. I jest to swego rodzaju profanacja religii…

    Nigdy nie uważałem, że Kościół Katolicki to 2.5 miliarda świętych ludzi. Nigdy nie twierdziłem też, że w historii Kościoła ludzie nie popełniali zła… i to strasznego. Popełniają też zło dzisiaj. Chociażby pedofilia. I jest to problem nie tylko Kościoła, nie tylko ofiar pedofilii, lecz stanowi zgorszenie zarówno dla wierzących i niewierzących. Jednakże, Kościół jest Święty ale bynajmniej nie z powodu ludzi, którzy Go tworzą…

    Ale Pax miedzy tymi, którzy mają wprawdzie inne poglądy lecz kierują się dobrem…

    @zetus 9:35

    Oczywiście, że jest olbrzymia ilość interesujących tematów. Wystarczy spojrzeć na moje wpisy, chociażby ten 2011-10-25 o godz. 11:33. Na blogu widać też, że szereg tych interesujących tematów jest sprowadzanych przez wielu blogowiczów do aspektu różnego spojrzenia w zalezności od wyznawanego swiatopoglądu czy też wyznawanej wiary. W tym jeszcze nie ma nic złego, ważne jest, żeby nie dochodziło do krucjat i to z obu stron.

  247. stasieku pisze:

    @@Ryba, kadett
    I jak tu nie otworzyć flaszki…

    (w reakcji na wygraną A. Radwańskiej)

    W reakcji na otwieranie kolejnej flaszki mogą się zamknąć oczy, a te bedą przydatne dzisiaj ok. 18.00, bo kolejna niespodzianka z udziałem Isi Pniesię niewykluczona. Życzę Sz. stasiekowi mocnych wrażeń płynących z oglądania, nie z flaszki.

    PS
    A Ryba nic nie pisze… zamurowalo go..?

  248. kadett,

    po wczorajszym meczu Isii ze Zwonariewą, dopiero teraz doszedłem do siebie. Długi spacer plażą z psami aż do Orłowa oczyścił mnie ze złogów złych emocji.
    Wczoraj Radwańska grała inaczej niż z Karolinką, której (moim zdaniem) celowo odpuściła drugi set (chyba po to żeby ją zdmobilizować).
    Chyba to ją zgubiło, a odbudowało Woźniacką (mniej klasową zawodniczkę).
    Po wczorajszym meczu uwierzyłem, ze narzekanie na ten kort, to nie jakaś wymówka Radwańskiej, ale rzeczywiście jakiś niewypał budowlany.

    Trzeba przyznać, że sposób gry Asii przekracza zdolności percepcji starszych panów.
    Na wszelki wypadek staram się pogodzić z myślą, ze dzisiaj nie zdobędzie tego upragnionego seta w pojedynku z Kwitową (chyba Kvitową. To dla zajęcia Kleofasa, ktorego pracę od podstaw doceniam).

    Emocje, które wywołuje na korcie swoją grą Isia przypominają mi niesamowity styl gry pewnej zawodniczki rosyjskiej, która niedawno zakończyła swoją karierę (nazwiska nie mogę sobie przypomnieć).

    Odpowiedź na pytanie w Twoim wpisie powinna chyba brzmieć: tenis.

    Pozdrawiam i życzę pozytywnych emocji

  249. Ryba-
    Isi.
    Asi.
    To w zastępstwie Kleofasa :)

  250. Boże drogi,
    Radwańsdka makjąc Kvitiową na 5 : 1 przegrała seta 6:7 !
    Nie!!!!!! To nie na moje nerwy i ciśnienie. Odpuszczę sobie resztę. Ryzyko zawału lub udareu zbyt wielkie jak na moje zdrowie.

  251. Z nerwów i literówki “puściłem”. Przepraszam za pardon.

  252. @Ryba ,@Stasieku,@Kadett;
    Jak można ze stanu 5 :1 przegrać seta ? ,można ,bo to damski sport ,one tak w tenisie maja !>.
    Niestety w trosce o zdrowie ( można dostac herzschlag ) tylko obraz .Jak można dopraszać takie komentatorki .Szczególnie pani Joasia , już myślałem ,że przeoczyłem coś z histori polskiego tenisa i ta tajemnicza dla mnie Joasia byla kiedyś w rankningach co najmniej w czubie . Ona nawet wiedziala co zawodoniczka ,xyz myślała .Oj OJej .

  253. @Ryba ;
    Czy to Kurnikowa ?
    Pozdrawiam

  254. Co tu dużo gadać (pisać)……
    Od stanu 3:3 w II secie profesor Kvitowa udzieliła Agnieszce lekcji tenisa. Smutne to ale prawdziwe bo na korcie zweryfikowane.
    Przewiduję finał: Kvitowa – Azarenka. Która wygra ? Nie postawię złamanego szeląga na żadną z dziewczyn bo nie wiem.

  255. Emocje, które wywołuje na korcie swoją grą Isia przypominają mi niesamowity styl gry pewnej zawodniczki rosyjskiej, która niedawno zakończyła swoją karierę (nazwiska nie mogę sobie przypomnieć).
    O Jelenę Diementiewą chodzi ?

  256. Rybo,
    jeżeli myślałeś o Kurnikowej, to chciało by się rzec: Isiu, nie idź tą drogą! Agnieszka tanio skóry nie sprzedała, a przegrana z bezsprzecznie najlepszą tenisistką tego turnieju wstydu jej nie przynosi. Blisko było przełamania Petry w 7 gemie decydującego seta. Czeszka musiała się sporo napocić, żeby przełamać opór Isi skazanej na pożarcie. Zabrakło skupienia w pierwszym secie przy 5:1. Szkoda!

  257. Non-Possumus… Piszesz, że religia z pewnością nie jest tworzona przez człowieka… To dlaczego było i jest tyle religii na świecie? Co wspólnego mieli zatem bogowie greccy czy egipscy oraz Manitou z Panem Bogiem? Dlaczego w takim razie walczono z poganami – oni też mieli wszak religię? Jak należy interpretować wojny religijne – dlaczego lutry się tłukły z katolikami? Może zatem istniało wielu bogów? A może jednak istnienie waszego chrześcijańskiego boga to fikcja, bo inaczej skądby się wzięło tylu innych bogów i tyle innych religii – pochodzenia boskiego, jak piszesz? Poganin ze mnie prawdziwy, oświeć mnie, proszę…

  258. @Lex pisze:
    “Boże drogi,
    Radwańsdka makjąc Kvitiową na 5 : 1 przegrała seta 6:7 !
    Nie!!!!!! To nie na moje nerwy i ciśnienie. Odpuszczę sobie resztę. Ryzyko zawału lub udareu zbyt wielkie jak na moje zdrowie.”

    Ale u Radwańskiej to nic nowego, czemu miałeś nerwy i ciśnienie?

  259. Non Possumus pisze:
    2011-10-28 o godz. 15:15

    Nie różnimy się poza drobnym szczegółem.
    Ty uznajesz istnienie czynnika boskiego, ja ludzkiego.
    Choć jeżeli jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, to zawiera ON wzorce WSZYSTKICH ludzkich zachowań.
    Taki mr. Hyde do n-tej potęgi……

    Nie da się rozstrzygnąć nad którą religią powiewa sztandar prawdziwy, nad którymi fałszywe.
    Jedno jest pewne-PRAWIE WSZYSTKIE oprócz wiary w swego Boga pożądają złota. I raczej nie religie, ale ich przywódcy.

    B XVI mógłby sprzedać Watykan, muzeum, udziały w dobrach doczesnych zagwarantowane przez konkordat uzgodniony z Mussolinim.
    Blichtr nie jest potrzebny przywódcy duchowemu.
    Ale czy nie jest potrzebny kardynałom?

  260. Nerwy miałem z oczywistych – wydaje mi się – powodów -powodów
    a co do reszty …. Takie zdrowie. :-(

  261. 3 grosze pisze:

    2011-10-28 o godz. 19:36

    “Poganin ze mnie prawdziwy, oświeć mnie, proszę…”

    Kazdy sie sam oswieca a potem gasnie.

    baltazarsaldo

  262. Trwa mecz Azarenka – Bartoli…..
    Bez względu na ostateczny wynik tego spotkania to co wyprawia i pokazuje Azarenka powinno zostać skwitowane usunięciem jej z turnieju.
    Ja rozumiem: mecz o nic (poza dolarami) ale takiego olewania przeciwniczki i widzów nie widziałem od kilku lat ( od meczu Hingis z Graf na Roland Garos kilka (ładnych) lat temu. Hingis wówczas olewała mecz obrażona na wszystko i wszystkich gdyz nic jej nie wychodziło mimo, że się starała). Azarenka o nic się nie stara, – nawet o zachowanie pozorów.
    Piszę te słowa mimo ( a może właśnie z tego powodu) uznania dla jej umiejętności. To co pokazuje Viktoria to parodia tenisa i sportu.
    (Własnie się ta kiepska farsa skończyła. Szkoda gadać. ).

  263. @Ryba, kadett, Lex, Waldemar, invinoveritas
    Łączę się z Panami w rozgoryczeniu.
    Trzeba odbijać pod linię, a nie w pół kortu.
    Do miłego!
    PS
    Kiedy Agnieszka gnała w pierwszym secie, Daniel Passent gaworzył w TOKFM. Żal mi Go było serdecznie.
    Teraz już mniej.

  264. Kadett!
    Twoja odpowiedź jest bez sensu. Pytałeś: “W jakim sporcie można wygrać mecz zdobywając o 19 wygrywających piłek mniej od przeciwnika?”, więc Ci odpowiedziałem na przykładzie. Cały Twój wykład nie miał nic wspólnego z pytaniem.

  265. Marit 18.14

    Rzecz w tym, ze wypisuja steki nonsensow. Ogolnie znanych prawd. Zlotych mysli bez pokrycia. Z dygresjami i ozdobnikami, przez ktore ciezko sie przebic. Zeby im uswiadomic marnosc ich tresci, zaczalem od marnosci ich jezyka. Rzecz w prostackim pochodzeniu, w braku kultury wyniesionej z domu. Trafnie napisal Stasieku:

    “Jako inżynier wykształcony w PRL, mógłbym położyć na poprawną polszczyznę lachę. Jednak śledzę tej polszczyzny przykłady w mediach, aby wyrabiać sobie chociaż powierzchowną opinię o politykach/dziennikarzach. Dzielę mówców na tych, co słuchają (jest szansa, że coś umieją) i gaduły, które kochają jedynie swój głos i mają orgazmy, kiedy widzą potakujące główki dworu.”

    Dziekuje i pozdrawiam.

  266. Kadett,

    myślałem o Jelenie Dementiewej, co trafnie zasugerował Lex, a więc o damie kortów z klasą.
    Jeśli idzie o Asię/Isię, to chyba dobrze zrobiłem, że w poprzednim wpsie dopuściłem możliwość takiego (wręcz nieprawdopodobnego) wyniku.

    Jesteś dobrym człowiekiem skoro z taką wyrozumiałością potraktowałeś jej “wyczyn” i znalazłeś w jej grze sporo pozytywnych elementów.
    Tak to bywa, ze w czasie walki sportowej nawet, gdy zakończy się ona ciężką porażką można znaleźć elementy z ktorych można zbudować trampolinę do odrodzenia (podobnie jak w życiu) sportowego.
    Jednak Asia ma braki, których usunąć ona nie chce (jak wzmocnienie fizyczne.
    Średnio wyszkolona technicznie zawodniczka wyrzuca ją za końcową linię, bądz rozprowadza po całym korcie nie dając szansy na zmontowanie jakiejkolwiek akcji zaczepnej przez biedną Asię.

    Jestem przeciwnikiem modnym teraz ćwiczeniom ze sztangą (sam uległem kiedyś kontuzji ze sztangą, co skończyło się trzymiesięcznym pobytem w szpitalu).
    Papa sióstr Wiliams mówił, że najlepiej poprawić siłę fizyczną poprzez tzw. atletykę terenową (najlepiej podczas zajęć w brzydką pogodę, co wzmacnia zawodnika psychicznie. Wie o tym także komandos, papa Radwański).
    Asaia nie ma silnego uderzenia także (co słusznie zauważyłeś) dlatego, że papa nie nauczył ją uderzeń oburącz.
    Jednak najgorsze, co mi się rzuciło w oczy, to słaby instynkt walki.
    Tego nie można nauczyć jak poprawnego uderzenia z bekhendu czy smeczowania.
    Ona w pewnym momencie odpuszcza mecz, niezależnie od tego czy my się denerwujemy, czy spokojnie otwieramy kolejną flaszkę jak stasieku;).

    Przecierz zaraz po klęsce Asi zobaczyliśmy komiczną postać z Francji, która swoimi podskokami rozbawiła (i zdobyła sympatię) widownię.
    Ale jak chciała wygrać ta dziewczyna (o najlepszym zdrowi i sprawności fizycznej) z takim okazem zdrowia jak Azarenka.

    W życiu i sporcie zawsze analizowałem swoje upadki i dostrzegałem, że to ja byłem zwykle ich przyczyną.
    Jeżeli sportowiec potrafi jedynie zainkasować szokujący dla starszych blogowiczów szmal, to nie będzie się rozwijał, a winnych swoich niepowodzeń będzie upatrywał w nadzwyczajnych okolicznościach, albo nieudolnych działaniach swojego otoczenia.

    Asia ma już 22 lata i za późno na radykalną zmianę jej taktyki walki (powinna to sama wypracować w ogniu walki), czy wzmocnienia fizycznego, bo tego po prostu nie chce.
    Jej nastawienia psychcznego też nie da się zmienić, o czym przekonał się papa, który starał się zaaplikować jej wspólpracę z psycholgiem.

    Wydaje mi się, że nasze zaangażowinie po stronie Asii powinno się ograniczać jedynie do tego żeby się nie kompromitowała (patrz dzisiejszy występ) i grała możliwie ładny tenis.

    Pozdrawiam i życzę dobrej nocy

  267. W moim wpisie z 00.10 w trzecim nawiasie od dołu powinno być: “zdrowiu”, a nieco wyżej z Asi zrobiłem Asaię.

    Innych błędów w obecnym, pomeczowym przygnębieniu nie dostrzegłem.

  268. Lexie,

    jestem zły na Kvitową (za bardzo się cieszyła, gdy mnie ściskało w gardle), więc zabieram się do wrózenia z fusów i stawiam na twardą anglosaskę, Stosur.

  269. TJ pisze:

    Natomiast zaprzeczyłem daleko idącemu postulatowi, ze z uwagi na zasadę wolności słowa mediów nie powinny obowiązywać żadne ograniczenia.

    Nikt, łącznie ze mną nie twierdzi, że z uwagi na wolność słowa mediów nie powinny obowiązywać żadne ograniczenia. One już obowiązują, w odniesieniu do słowa drukowanego obowiązują one w ustawie zwanej popularnie “Prawo prawowe”, a więc po co jakieś nowe reguły, które się Panu marzą, aby pierwsze strony gazet były odpolitycznione/odjaskrawione, czyli « ładne » ?

    Lektura tej ustawy, gdzie po pierwsze jasno jest zdefiniowane pojęcie prasy oraz ściśle oddzielone od innych mediów pozwala przypuszczać, że w odniesieniu do tzw. słowa drukowanego ustawodawca miał inne zamiary niż w stosunku do mediów, Po to właśnie dyskusja toczy się o regulacjach dotyczących prasy, skoro Pan postulował odpolitycznienie/odjaskrawienie i co tam jeszcze jeśli chodzi o pierwsze strony gazet, prawda ?

    Po co w dyskusji o regulaminach blogowych wysuwać argumenty konstytucyjne?

    Na przykład tak o, dla zasady, w obronie jednego z Blogowiczów, którego moim potraktowano wybiórczo, dopuszczając przy tym publikację tekstów innych osób, które również naruszają regulamin “Zasady publikacji wypowiedzi”. Swoją drogą miało nie być o blogach, a znowu jest. Jest Pan uparty.

    Wzniosłość, szlachetność intencji, powoływanie się na cywilizacyjne normy, nie może być uzasadnieniem unieważniającym przepis szczegółowy itd.

    Święte słowa ! Z tej właśnie przyczyny wprowadzanie dodatkowych regulacji co do zawartości pierwszych stron gazet, które Pan postulował wyżej jest nadużyciem wobec hierarchicznie wyższych, już istniejących.

    Art.1 ustawy “Prawo prasowe” powołuje się na zapisaną w konstytucji zasadę wolności słowa:

    Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.

    ****
    Jeśli chodzi o regulacje szczegółowe, to opinie moje dotyczą tylko i wyłącznie po pierwsze regulaminu tego blogu oraz przypadków łamania istniejących (i obowiązujących) przepisów na tym blogu oraz po drugie udoskonalenia pracy administracji blogu w oparciu o jasne przepisy porządkowe.
Porządkowe, rozumiesz Autorze?

    Spokojnie, Panie TJ, nerwy na wodzy. Moja uwaga o Pańskim postrzeganiu rzeczywistości odnosi się do postulatu o odpolitycznieniu/odjaskrawieniu pierwszych stron gazet, a nie zasad wypowiedzi na blogu. Tak naprawdę to mało mnie obchodzą blogi i to, co tam się dzieje, ale nawet i na blogach nie musi być “ładnie”. Ciekawe dlaczego uparcie wraca Pan do blogu, mimo, że dla mnie ta akurat dyskusja jest dawno zakończona (to stawiam w rewanżu moje EOT w temacie blogowym, EOT, którego, w przeciwieństwie do Pana, mam zamiar przestrzegać i i nie dać się wciągnąć w dyskusję o zasadach wypowiedzi na blogu).
    Proszę nie rozciągać przepisów blogowych na wolność słowa zagwarantowaną w konstytucji.

    A dlaczego nie ? Cóż takiego ma stać na przeszkodzie ? Skoro Pan sam ocenia zachowania blogowe posługując się terminami z prawa karnego (to dlaczego ją blokować, nawet jak troszkę trąci stalkingiem), nawet jeśli ten termin obiektywnie nie ma zastosowania, to dlaczego na nagle mam nie rozszerzać mojej argumentacji w wygodny dla mnie sposób, w tym wypadku o prawa konstytucyjne ? W obydwu przypadkach strzelamy z armaty do komara, a więc ” Ognia ” !

    Dlaczegośmy się uczepili tego Passenta?

    Pan niepotrzebnie dramatyzuje,, gdyż ja np. nie czepiam się red. Passenta. To raczej Pan, z uporem godnym lepszej sprawy, ciągnie wątek blogowy, pomimo że dyskusja rozpoczęła się od Pańskiego postulatu sformułowanego w taki oto sposób:

    Strony ekonomiczne i gospodarcze nie muszą się zmieniać, – mój komentarz: Thanx God ! – natomiast strony pierwsze muszą się odpolitycznić w sensie porzucenia jaskrawej stronniczości, która rzekomo musiała być taka, bo była stawieniem się redaktorów do boju o wyzwolenie Polski od zastoju, lewactwa, pokapepowskich elit, współpracowników WSI, itd.

    Innymi słowy postuluje Pan wprowadzenie dodatkowych regulacji ponad te, które już istnieją w prawie prasowym i w konstytucji (w tym, jako zasada nadrzędna, wolność słowa), dodatkowe regulacje natury prewencyjnej w dodatku. Rzeczywiście, z uwagi na powyższe nie pozostaje mi nic innego ja podpisać się pod Pańskim apelem płomiennym końcowym:

    precz z farbowanymi wolnościowcami !

    Dziękuję za tę krytyczną introspekcję.

    Amen !

  270. @non possumus 10/28 15:15

    Nie chcialem sie wtracac do dyskusji bo zawsze serce mi rosnie gdy ktos broni Naszej Swietej Religii Katolickiej na tym forum. Nie mniej mam wrazenie , ze Szanowny Kolega posuwa sie zbyt daleko w chrzescijanskiej pokorze idac zreszta w slady obecnego anty-papieza. Jest bowiem jasne, ze pogan tepic nalezy, co zreszta zaleca tez Pismo. Sa oni bowiem faktycznie wyznawcami Szatana, ktorego imie jest legion. W czasach kiedy Nasza Siwta Religie jej wyznawcy brali jeszcze powaznie, czynili oni dzielo boze maltertujac konkurencyjne wyznania i ich wyznawcow . Z tego powodu mozemy byc tylko dumni.

  271. MK. Cz.V
    “Burżuazja zdarła ze stosunków rodzinnych ich rzewnie sentymentalną zasłonę i sprowadziła je do nagiego stosunku pieniężnego.
    Burżuazja wykazała, jak przejawy brutalnej siły, którymi tak zachwyca reakcję średniowiecze, znajdowały właściwe uzupełnienie w najgnuśniejszym próżniactwie. Dopiero burżuazja dowiodła, co jest w stanie zdziałać czynność ludzka. Dokonała ona całkiem innych cudów, niż zbudowanie piramid egipskich, wodociągów rzymskich i katedr gotyckich, odbyła pochody zgoła inne niż wędrówki ludów i wyprawy krzyżowe.
    Burżuazja nie może istnieć bez nieustannego rewolucjonizowania narzędzi produkcji, a więc stosunków produkcji, a więc całokształtu stosunków społecznych. Natomiast pierwszym warunkiem istnienia wszystkich dawniejszych klas przemysłowych było zachowanie bez zmiany starego sposobu produkcji. Ciągły przewrót w produkcji, bezustanne wstrząsanie wszystkimi stosunkami społecznymi, wieczna niepewność i wieczny ruch – wyróżniają epokę burżuazyjną spośród wszystkich innych. Wszystkie stężałe, zaśniedziałe stosunki, wraz z nieodłącznymi od nich z dawien dawna uświęconymi pojęciami i poglądami ulegają rozkładowi, wszystkie nowopowstałe starzeją się, zanim zdążą skostnieć. Wszystko co stanowe i znieruchomiałe znika, wszelkie świętości zostają sprofanowane i ludzie są nareszcie zmuszeni patrzeć trzeźwym okiem na swe stanowisko życiowe, na swoje wzajemne stosunki. v
    Potrzeba coraz szerszego zbytu dla swych produktów gna burżuazję po całej kuli ziemskiej. Wszędzie musi się ona zagnieździć, wszędzie ugruntować, wszędzie zadzierzgnąć stosunki.
    Przez eksploatację rynku światowego burżuazja nadała produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg przemysłu podstawę narodową. Odwieczne narodowe gałęzie przemysłu uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. Zostają one wyparte przez nowe gałęzie przemysłu, których wprowadzenie staje się kwestią życia dla wszystkich narodów cywilizowanych, przez gałęzie przemysłu, które przerabiają już nie miejscowe, lecz sprowadzane z najodleglejszych stref surowce i których fabrykaty spożywane są nie tylko w danym kraju, lecz także we wszystkich częściach świata. Miejsce dawnych potrzeb, zaspokajanych przez wyroby krajowe, zajmują nowe, wymagające dla swego zaspokojenia produktów najodleglejszych krajów i klimatów. Dawna miejscowa i narodowa samowystarczalność i zasklepienie ustępują miejsca wszechstronnym stosunkom wzajemnym i wszechstronnej współzależności narodów. I podobnie jak w produkcji materialnej, dzieje się w produkcji duchowej. Wytwory duchowe poszczególnych narodów stają się ogólnym dorobkiem. Jednostronność i ograniczoność narodowa staje się rzeczą coraz bardziej niemożliwą, i z wielu literatur narodowych i miejscowych powstaje jedna literatura światowa.
    Dzięki szybkiemu doskonaleniu wszelkich narzędzi produkcji, dzięki niezwykłemu ułatwieniu komunikacji, burżuazja wciąga w prąd cywilizacji wszystkie, nawet najbardziej barbarzyńskie narody.”

  272. Tony Judt pisze;
    Źle ma się kraj, coraz szybciej podupada,
    Gdy rośnie bogactwo, a ludzi zgnilizna rozkłada.

  273. Torlinie,
    bez sensu to było Twoje podawanie punktacji siatkówkowej, która nie pokrywa się nijak z ilością ‘piłek wygrywajacych’. Punkt to nie to samo, co ‘winner point’.
    Dalej niczego nie rozumiesz i zostań w nieświadomości tego stanu. Hej!

  274. Podzielam dokonaną przez Rybę analizę sposobu gry A. Radwańskiej. Doprawdy irytujące jest to, że podczas gdy jej przeciwniczki czy to z zagrywek czy z wymian lokują piłki po rogach lub liniach ona z uporem (?) zagrywa na kwadrat: 2-3 m w lewo i 2-3 m w prawo licząc od lini środkowej kortu i 2-3 m w głąb kortu względem linii końcowej. Skutek jest tego taki, że Agnieszka przeganiana jest przez przeciwniczki z lewa na prawo – po całym korcie a one odbijają jej zagrania niemal na stojąco. No i ta siła uderzeń ….. . Agnieszka kultywuje tenis, że tak powiem …. salonowy, wczorajszy; jak się okazuje sama finezja zagrywek nie poparta siłą – nie wystarcza. I najgorsze jest to – co również zauważył Ryba – nie ma u niej woli zmiany stylu gry oraz woli walki.

  275. Ciekawie o rozwoju propozycji rozłamowej Zbigniewa Ziobry w PiS pisze krakauer. Do przeczytania pod linkiem:http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1621
    Można nie lubić PiS, Jarosława Kaczyńskiego czy Zbigniewa Ziobry, ale razem zajmują spory obszar w polityce naszego kraju i będą go jeszcze długo zajmować.
    Spojrzenie obserwatora z Krakowa jest próbą do zrozumienia, co się stało po ostatnich wyborach. Widać krakowską tęsknotę do uporządkowania, przynajmniej w określaniu sceny politycznej: super prawica (PiS ZZ), prawica (PiS JK), centrum (PO i PSL), lewica (SLD) i skrajna lewica (RPP).
    Ale to może się zmienić poprzez projektowane okrągłe stoły i kongresy na lewicy. Pożyjemy, zobaczymy.
    Pozdrawiam wszystkich.

  276. bobola pisze;godz 03:08.

    Jest bowiem jasne,ze pogan tepic nalezy
    co zreszta zaleca tez Pismo.

    Jak sie czyta takie brednie to czlowiek chcac nie chcac
    staje sie komunista.
    Tylko oni potrafia poskromic te catolickie prymitywne
    instynkty,spragnione krwi i cierpienia innych ludzi
    aby zaspokojc swoje chore urojone zadze.

    http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&NR=1

  277. Rybo,
    o co te pretensje do motyla? O to, że nie jest hipopotamem? Petra zagrała doskonały mecz, a Isia stawiła jej zacięty opór na miarę swoich sił i możliwości.
    Po drugiej stronie siatki miała jednak tenisistkę, której od stanu 5:1 w 1 secie nagle wszystko zaczęło się układać – mocny i precyzyjny serwis, b. szybkie i plasowane na liniach odpowiedzi, przekreślające jakiekolwiek szanse na prowadzenie długich wymian, w których Isia okazywała większą regularność. To była gra Petry z największym zaangażowaniem i najwyższym czynnikiem ryzyka, bez kalkulowania – trafię czy wyrzucę poza kort. Niestety, w tym okresie Isię zawiódł kompletnie serwis. Od stanu 5:2 do 5:5 podawała 2 razy, próbowała pierwszym podaniem utrudnić odbiór. Zabrakło jej i precyzji i szczęścia, ale ryzykowała, próbowała, szukała szansy. Niestety, jej 2 podania były kapitulanckie, byle tylko trafić w karo, co Petra wykorzystywała natychmiast i bezwzględnie. Trzeba było i 2 podaniem ryzykować. Pójść na całego. Zabrakło tej relefleksji, że słaby 2 serwis to i tak oddany punkt za darmo.

    W drugim secie Isia odrobiła szybko przełamanie, a w 7 gemie przy otwartym wyniku 2:2 przyparła Petrę przy jej podaniu wręcz do ściany na kwadrans, nie odpuszczając żadnej piłki. Straciły obie dużo sił. Więcej zachowała silniejsza fizycznie Kvitowa i zasłużenie wygrała.

    Żadna z dotychczasowych przeciwniczek Czeszki w tym turnieju nie sprawiła jej tyle kłopotów i nie wycisnęła z niej tyle potu. Jeżeli Samantha dzisiaj wygra, to niech podziękuje Isi. Oczywiście, będę oglądał.

    Tenis Isi nigdy nie będzie fizyczny i z tym trzeba się pogodzić. Ona osiąga przewagę, wymuszając na przeciwniczkach ich własne błędy, prowokuje do ich popełnienia i tak wygrywa mecze. Poprawa gry w niewielkim stopniu zależeć będzie u niej od poprawy tężyzny fizycznej, bo ile więcej kg mięśni da się zawiesić na tym wątłym szkielecie? Trzeba się będzie skupić jaszcze bardziej nad szybkością i precyzją serwisu oraz na poszerzeniu gry. Stasieku słusznie zauważa, że Isia musi nawyknąć, by odpowiadać znacznie szerzej i znacznie głębiej. Dzisiaj jej odpowiedzi, jak pokazywali na diagramach, lądują w większości asekurancko bliżej środka na 2/3 kortu, niemal za linią kara serwisowego. Jak nabędzie pewności siebie, zagrania kątowe i głębokie przestaną być dla niej takie ryzykowne. Gdy tylko po nie sięgała w ostateczności, okazywały się zwycięskie. Znaczy, że potrafi, ale boi się, nie ufa sobie. A poza tym – backhand wzdłuż linii przy każdej okazji, a nie tylko wtedy, gdy ustawi sobie przeciwniczkę w wymianie! Tylko kilka razy skorzystała z niego rachitycznie, bo Petra kończyła wcześniej. Ale się nagadałem…

  278. oczywiście, miało być: …a w 7 gemie przy otwartym wyniku 3:3..,

  279. Bobola pisze: Jest bowiem jasne, że pogan tępić należy… Dla mnie to nie jest jasne, nie są to pluskwy. I weź pod uwage, że wszyscy wywodzimy się z pogan i mieliśmy swoich bogów, zanim nam Żydzi narzucili własnych.
    Sławomirski vel baltazarsaldo pisze: Każdy się sam oświeca a potem gaśnie. – Niektórych i święta woda nie ugasi na tym blogu.

  280. Bobola 3.08 – “W czasach kiedy Nasza Siwta Religie jej wyznawcy brali jeszcze powaznie, czynili oni dzielo boze maltertujac konkurencyjne wyznania i ich wyznawcow . ”
    Najwyrazniej Szatan byl w poblizu . Prawie udalo Mu sie ujawnic Nasza Sitwe
    Na pocieszenie i aby troche wystraszyc ducha wygadanego kretyna (blogowego)
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114377,10546126,Jednak_od_malpy.html

  281. PS Dlaczego w ogóle przechodzą takie teksty, jak ten o konieczności tępienia pogan? Cenzura zaspała?

  282. Na fali wzmożenia moralnego i przerażenia po sukcesie wyborczym Palikota pojawiły się na forum dziwne postacie, które nawracają nas, grzeszników. Śmiałam marudzić na ewangelizację Possumusa, to wziął i pojawił się bobola i nawołuje do tępienia pogan. Pewnie ogniem i mieczem. Ciekawe, a gdybym jako poganka nawoływała do tępienia katolików? To prawdziwa zaraza, moim zdaniem.
    W dodatku męczący są ci nasi blogowi superkatolicy. Jak im się uda tym mędzeniem kogoś nawrócić, to będzie cud. Ale oni wierzą w cuda, dlatego nie pozbędziemy się ich tak łatwo.

  283. Z ciężkim sercem przyjmuję gwarancje praw obywatelskich dla blogowego chamstwa i bandytyzmu. Z miłosierdziem czytam pólprawdy i kłamstwa w komentarzach blogowiczów. Natomiast ożywienie wywołują we mnie często napotykane na blogach e-Polityki sytuacje niezrozumienia intencji oraz wciskanie czytanego w gorset mowy wprost.

    Jesli odfiltrujemy bełkot, to okaże się, że wiele komentarzy na blogach e-Polityki wychodzi poza skadinąd sympatyczną trójcę opiewaną przez Andrzeja Sikorowskiego: jeść, spać, kochać.

    Dość łatwym jest przypadkiem @zosieńka – moje ukłony Księżniczko!

    Ale gdy bobola pisze: 2011-10-29 o godz. 03:08 drwiąc:

    “Jest bowiem jasne, ze pogan tepic nalezy”

    to okazuje się, że jasne jest tylko to co WYRAŹNE.

    Miałem pewne 13 lew w ręku. Rzuciłem 4 trefle i oni skwaśnieli.
    Po zawistowaniu rzucilem garde. W trakcie zapytałem czy mogę zrobić roszadę. Ugrałem swoje 7 dzwonków i orzekli, że z prostakiem to oni już grać nie będą.

    Pozdrawiam wszystkich zdominowanych przez odruch bezwarunkowy. Wyrzutnią otaczam ich elipsą i posypuję solą attycką. Bez wiary, ze skruszeją.

    A z poganami trzeba walczyć, bo ich szpilki maja dwa łebki co podwaja liczbę szatanów na świecie o 300%.

  284. Zatapiali Platformę, a tonie PiS

    „Na pytanie, dlaczego po każdych przegranych wyborach z PiS odchodzą kolejni politycy “szkodzący partii”, a prezes jest wciąż ten sam, Cymański odparł: “Kaczyński paradoksalnie jest spoiwem partii. On będzie miał swój PiS do końca życia. Pytanie brzmi jednak: jaki to będzie PiS? Bardzo szanuję Kaczyńskiego, to nieprzeciętny i wybitny polityk, ale ta autokracja i dyktatura… Co to za pocieszenie, że w PO jest tak samo?”

    Mój komentarz trochę durnowaty

    Po raz pierwszy otwarcie, odważnie, bezkompromisowo została ustami europosła władza Prezesa umieszczona we właściwym kontekście – autokracja, dyktatura. I zaraz potem żal, że także w PO jest tak samo.

    Zbyt zdawkowy żal, to powinien być lament, rozpacz i rozdzieranie szat.

    Bo że Prezes dyktatorem się stał, można przeboleć – splot okoliczności, przypadkowa zbieżność, ale kto do tego dopuścił, że dużej ogólnopolskiej partii przewodzi człowiek który nigdy nie kierował nawet czymś takim jak kiosk Ruchu, w dodatku osobnik podejrzany, z obcymi koligacjami, ignorant, leniuszek, podwórkowy piłkarzyk.

    To jest dopiero tragedia! Dlaczego tak się dzieje? Czy ten naród postradał zdrowy rozsądek, zaczadzono go kłamstwami ze Wschodu, rozbrojono fałszywymi uśmiechami z Zachodu?

    Ludzie na ulice, do ręki pochodnie i rząd się zawali w mniej niż dwa tygodnie.

    Niech lud zawiesi obiekcje na kołku, niech będzie człek właściwy na właściwym stołku, niech Prezesa wniesie na premiera tron, a Donkowi powie – dziękujemy – won!

    Niestety. Szczere życzenia i długoletnia praca Ojca Dyrektora poszły na marne.

    Platforma nadal pływa, a tu ktoś próbuje toczyć wodę do PiSowskiej arki.
    Opadły nadzieje jak liście z drzewa, defetyzm się wcisnął w szeregi Polaków, klika w dyskusji do starcia dojrzewa, kandydat na wodza wyszedł już z krzaków. Jak pusto wokoł, co się dzieje? Gdzie moi wszyscy przyjaciele?
    Posłuch cienieje, na czole rosa, Prezesie – dnieje, papierosa?

    Pzdr, TJ

  285. axsion1 (27-10-g.23:49)
    Ponieważ jesteś znawcą aksjomatów i paradygmatów, pytam Cię z czystej ciekawości, na jakiej podstawie naukowej oceniasz moją “hierarchię wartości”, pisząc że (dla mnie) “szmatka od Armaniego jest najlepsza i że to “cały mój świat”. Zwyczajnie nie rozumiem tego skrótu myślowego? metafory? Niegodnam – jak widać – starcia z Twoim wyrafinowanym intelektem.

  286. 3 grosze pisze:

    2011-10-29 o godz. 13:10
    PS Dlaczego w ogóle przechodzą takie teksty, jak ten o konieczności tępienia pogan? Cenzura zaspała?

    Dlaczego nie przechodza teksty o rocznicy Rewolucji Pazdziernikowej?

    baltazarsaldo

  287. @otago pisze:
    2011-10-29 o godz. 13:06

    Mam drobne kłopoty ze zrozumieniem dyskusji o konieczności niszczenia pogan. Wiem, że to należało uczynić i po to prowadziliśmy wojny krzyżowe – oj, jak przetrzebiliśmy tych huncwotów! Zaprosiliśmy Krzyżaków, aby pomordowali trochę Prusaków. A tu wszyscy atakują Bobolę, to bądź co bądź chyba święta osoba, chcą nawet (3 grosze), aby moderator banował tak miłego dyskutanta. Chciałem odszukać komentarz “non pussi, pussi”, ale Bobola podał fałszywe dane, więc przestałem szukać. Trudności pochodzą m. in. od niechlujnej edycji, np. wyraz Siwta, Siwte – czy chodziło o “sitwę”? Rozumiem, że ktoś hierarchię KK nazywa sitwą, ale czy o to chodziło? Poza tym nie wiem, kto jest tym anty-papieżem? Czy to znany mi blogowicz czy Palikot?

  288. Prof. Grzegorz Kołodko : Z opóźnieniem, zahamowaniami i niekonsekwentnie – http://www.stachurska.eu/?p=5342

  289. Antonius,
    Siwta to musi być jakiś indyjski bóg, w imię którego bobola (ten miły dyskutant, jak słusznie zauważyłeś) zbiera się tępić pogan.

  290. @3 Gr. 10/29 13:03 i inni

    “Dlaczego nie jest moj jezyk jasny dla was? A to dlatego, ze nie jestescie w stanie slyszec co mowie. Jestescie wlasnoscia waszego ojca, diabla, i chcecie przeprowadzie plany ojca waszego.” Jan 8, 43-44. Pamietaj moj synu, ze pogan mozna tolerowac jesl okolicznosci do tego zmuszaja. Ale akceptowac ich nie wolno gdyz grozi to gniewem panskim. Ten zas stosuje odpowiedzialnosc zbiorowa i wcale nie jest pewne, ze Nasza Umeczona Ojczyzna posiada owych dziesieciu sprawiedliwych.

  291. stale powraca temat PALIKOT, więc postanowiłam zapoznać się z krytycznymi uwagami pod adresem jego ruchu. Doliczyłam się ponad 200 ostrych wypowiedzi biskupów, księży i różnych publicystów. Czytam o walce z krzyżem, o godzeniu w naszą tradycję, o szataństwie itp., ale żaden z krytykantów nie zauważa i nie odnosi się do tego co stanowi największe zagrożenie z Palikota strony. A mianowicie do tego, że Palikot chce przede wszystkim pozbawić polski kościół środków do życia – czyli puścić duchowieństwo z torbami. Nawet panu Terlikowskiemu uszło to z pola widzenia.

  292. 3 grosze pisze:

    2011-10-29 o godz. 13:03

    Rocznica Rewolucji Pazdziernikowej przeminela na blogu bez echa. Szkoda bo wiele osob pamieta jeszcze akademie i parady ku jej czci i mogloby ostrzec mlodsze pkolenia przed glupota ojcow czy dziadkow oraz babc i matek. W poniedzialek Halloween. Calkiem inna rocznica. Calkiem inny swiat.
    P.S.
    Czy woda swiecona wywabia komunistyczne plamy? A moze woda z Lourdes jest lepsza?

    baltazarsaldo

  293. Antonius 17,47
    “W czasach kiedy Nasza Siwta Religie jej wyznawcy brali jeszcze powaznie ”
    Na szczescie zdarzaja sie moderatorzy tego bloga z niezlym poczuciem humoru (puszczaja takie inspirujace kawalki) dzieki temu jestem w stanie cos tam czasem …
    Z antypapiezem chyba jest podobnie jak z antymateria , nie trzeba tlumaczyc jak wygladaloby jego spotkanie z “prawdziwym ” . Zdaje sie ze Sz. Bobola jest jakims prof. chemii czy cos w tym rodzaju (ale przede wszystkim niezlym jajarzem ) , jednak nie dal sie swego czasu namowic na obliczanie entropii Ducha Swietego (kcal/cos tam ) (?)( wylecialo mi juz zupelnie z gl. i bylbym wdzieczny za przypomnienie jednostek )

  294. Dla Ewangelizatorów
    Pozwalam sobie przypomnieć szacownym dwa tylko hasła .
    Zabijcie wszystkich Bóg swoich odróżni
    Jeśliś ochrzczony – bierzmuję cię mieczem
    To przecież historia i to spisana przez katolików , ba było to zaleceniem do
    postępowania właśnie w ich ślady
    Wiec wróćcie panowie do liczenia tych diabłów na łebkach szpilki pamiętając
    o uwadze Staruszka że szpilki niekatolików mają po dwa łebki a myślę że nawet niektóre mają ich więcej.
    Może to bezczelność ale zapytałbym – czemuż to KK nie może obyć się bez tej otoczki złota i purpury , nie mówiąc już o dobrach ziemskich i finansowych.
    Czemóż np buddyści mogą chodzić w chuste odziani a naszym dostojnikom niezbędne są mitry złote , szaty ze złotogłowiu czy kielichy 24 karatowe.
    Muzułmanów widujemy w białych chałatach też bez drogocenności A NASI MUSZĄ wyglądać jak ruski marszał na paradę.
    No tak widocznie to jest ten biedny kościół jeżdzący Mybachem i ozdabiający swe kapliczki tonami bursztynu.
    Do roboty szacowni , może podrzucić komputerek , łatwiej będzie klikać
    Może któremuś z Was uda się policzyć te wszystkie Belbezuby i szatany.
    Może też któremuś uda się również policzyć majatek ubogiego KK
    Życze powodzenia

  295. Marit 14.o7

    Zeby nie “mędzic” (jak szanowna Pani pisze) po proznicy, spytam wprost: co on, ten Bobola, wziąl ? Na odwage ? I potem sie pojawil ? Bo przeciez u Pani “…to wziął i pojawił się bobola” ! Moze Pojawienie sie Boboli to cud w przekonaniu tej “zarazy – katolikow” ? A moze pojdziemy na kompromis, że: Bobola wzięla się do mendzenia ?

    O mendzie….kiedy to bylo….ze menda sie szwenda….prosze ! http://www.youtube.com/watch?v=MohhejLXMU0

  296. Autorze drogi, a co innego, procz protestowania przeciw zmianom moze robic SDP?
    Ma milczec jak wtedy gdy padala Trybuna czy Ozon? tamto postepowanie POPRZEDNICH wladz SDP uwaza pan za wlasciwsze?
    Dzis pada rzepa i uwazam ze.Pada boo wlasciciel zaczal liczyc pieniadze.

    A wlasciciel? Jego odpowiedz naprawde blyskotliwa? Zadanie od SDP by za niego biznes poprowadzila to oznaka polemicznego pazura?
    Mozna ze spokojnym sumieniem napisac ze po 3 latach, gdy dojdzie do wniosku ze Przekroj nie ma rynkowej racji bytu i gdy SDP zacznie protestowac przeciw jego zamknieciu wlasciciel odpowie w podobnym tonie. To tez sie panu spodoba?

    pozdrawiam

    Marcin Lazarowicz
    http://www.neospasmin.blox.pl

  297. 1. @ axiom1 pisze:
    Nie moge zrozumiec tej malostkowosci. Brak postawy obywatelskiej, patriotycznej i dziennikarskiej.
    Po co zatruwac nam glowy prywatnym biznesem Hajdarowicza podczas gdy nadchodzi zagrozenie terrororem dla kraju i 38 mln ludzi przez nastepne cztery lata przez osobe ulomna, niewykwalifikowana i nie doswiadczona. Osobe ktora juz udowodniala swa nie przydatnosc dla kraju.
    Zacznę od drobnostki: „nieprzydatność” pisze się razem, nie osobno, ale pewnie znajomość polskiego u axioma szwankuje. No cóż, bywa, nie każdy patriota musi zaraz znać język ojczysty; wystarczy gdy zna się język prezia i jego akolitów. Ale przejdźmy do rzeczy:
    Oto pisze axiom, że „nadchodzi zagrożenie terrorem” ze strony „osoby ułomnej, niewykwalifikowanej i niedoświadczonej, która już udowodniła swą nieprzydatność dla kraju”. Rozumiem, że axiom pisze tu o Jarosławie Kaczyńskim . Wszystko się zgadza: ułomny, niewykwalifikowany, niedoświadczony, nieprzydatny dla kraju. Natomiast nie zgodziłbym się co do zagrożenia z jego strony. Kaczyński, jeśli nawet jest zagrożeniem, to dla samego siebie i własnej partii, nie dla kraju i 38 milionów obywateli. Terror, jaki może nam zapewnić JarKacz, to wyłącznie terror Radia Maryja i Telewizji Trwam nad „mocherową martwicą”, która powoli odchodzi w niebyt ciągnąc za sobą Ojca Dyrektora, a za nim prezia.
    Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że axiom naczytał się Sapkowskiego i spać mu nie daje wizja, że oto nadchodzi czas miecza i topora, wiek wilczej zamieci, która będzie mieć oczy Tuska. Śliczne to! I jakież nasze, polskie! Axiom nie dostrzega, że wybory w Polsce (legalne, jak najbardziej legalne) wygrała po raz wtóry partia zapewniająca stabilizację i wolny ale równy krok ku zapewnieniu krajowi rosnącego dobrobytu, czego nie udało się uzyskać przez minione 20 lat i poprzednie stulecia. Nie znającym historii ojczystego kraju przypomnę, że od zgonu ostatniego z Jagiellonów równaliśmy wyłącznie w dół. Nie na wiele zdało się odzyskanie niepodległości w 1918, ani radosna twórczość po 1989, chociaż wtedy zaczęliśmy powolny marsz ku lepszemu. Jednak dopiero rząd Donalda Tuska dał nam odrobinę nadziei na to, że zrównamy krok z przodującymi demokracjami Zachodu.
    Axiom i jemu podobne stwory starają się wmówić nam, że nadchodzą straszne czasy, na które jedynym remedium jest JarKacz. Otóż nie. Preses przegranych jest remedium wyłącznie na własne skrofuły. Dla mnie i myślących podobnie jest jedynie błaznem, któremu wydaje się, że będzie królem. Nie będzie. Jego kres nadchodzi i to wcale nie dlatego, że ciąży na nim kompleks bliźniaka…

  298. Belissarius,
    chyba axioma źle rozszyfrowałeś. On nie jest zwolennikiem Jarkacza. Jest tylko wrogiem Tuska, bo on nie zarządzał kioskiem Ruchu. Wielbi natomiast Putina (co wynika z wcześniejszych naszych starć), ponieważ jest to wzór demokraty, rozlicza co do grosza swoje kampanie wyborcze, jest uczciwy do bólu itp. Doprowadził Rosję do kwitnącego stanu i wystrzelił jakąś rakietę. Naród (i axiom) go kocha. No i zarządzał co najmniej dwoma kioskami Ruchu (tego już axiom nie pisze, ale musiało tak być), co czyni go przygotowanym do rządzenia Rosją.

    Zresztą axiom zaraz się na pewno tutaj pojawi i osobiście Ci odpyskuje. Również mnie może się dostać za wcinanie się między wódkę a zakąskę. No, trudno.

    Zosieńka 21.27 – :D

  299. Szanowny Panie @Belissarius, do wpisu z 2011-10-30, godz. 07:29.
    Podobnie uważam, że “dopiero rząd Donalda Tuska dał nam odrobinę nadziei …” . W mojej ocenie, miniona kadencja to były w zasadzie dobre 4 lata i oceniam je na “3+”, co jest wysoka oceną, a nie należę do Fanklubu Premiera.
    Jego kancelaria na swojej stronie internetowej przedstawiła samokrytyczne niekiedy zestawienia realizacji zapowiedzi rządu. Jest już po wygranych wyborach, więc w zasadzie nie musieli tak bić się w piersi, ale jednak to uczynili i za to ich cenię.
    Więcej o wykonanych i niewykonanych zapowiedziach z Exposé Premiera Donalda Tuska z 23 listopada 2007 r. – znajdziecie Państwo pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1625

    Autor krakauer mocno się napracował recenzując Rządowe zestawienie obietnic sprzed 4 lat:
    wykonanych – 47;
    w trakcie -30;
    nie wykonanych – 17.
    Nudne to i długie, ale dopiero po zapoznaniu się z tabelkami na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i ich recenzjach, można przybliżyć się do prawdy o minionej kadencji.
    Szczęść Boże!

  300. …dziękuję Ci Staruszku, ale nie wprawiaj mnie w zakłopotanie. Tak do mnie nie mówi nawet dziadek, mimo że nadal uważa mnie za “najmądrzejsze i najpiękniejsze dziecko na świecie” (!). A tak naprawdę, to ja do tej pory nie rozumiem o co chodziło Einsteinowi z tą jego teorią – chociaż ostatnio, dzięki kilku blogowiczom pojęłam wreszcie na czym polega różnica między prądem trójfazowym a innymi prądami. Największym jednak nierozwiązywalnym dla mnie problemem jest to, że Pan Bóg – który według abp gen.Głódzia i choćby posła Gowina – umiłował szczególnie Polskę i Polaków, a równocześnie niesprawiedliwie bo nierównomiernie obdarował nas łaską wiary. Myślę, że ci którzy na mokrej wierzbie widzą łzy Matki Boskiej, mają po prostu lepiej. Czy Ty też tak uważasz Staruszku?… pozdrawiam!.

  301. MK. Cz. VI
    “Taniość jej towarów jest tą ciężką artylerią, za pomocą której burzy ona wszystkie mury chińskie, zmusza do kapitulacji najbardziej zaciekłą nienawiść barbarzyńców do cudzoziemców. Pod groźbą zagłady, zniewala ona wszystkie narody do przyswojenia sobie burżuazyjnego sposobu produkcji, zniewala je do wprowadzenia u siebie tzw. cywilizacji, tj. do stania się burżua. Słowem, stwarza sobie świat na obraz i podobieństwo swoje.
    Burżuazja podporządkowała wieś panowaniu miasta. Stworzyła olbrzymie miasta, zwiększyła w wysokim stopniu liczbę ludności miejskiej w przeciwieństwie do wiejskiej i wyrwała w ten sposób znaczną część ludności z idiotyzmu życia wiejskiego. Podobnie jak wieś od miasta, uzależniła ona kraje barbarzyńskie i półbarbarzyńskie od krajów cywilizowanych, narody chłopskie od narodów burżuazyjnych, Wschód od Zachodu.
    Burżuazja znosi coraz bardziej rozdrobnienie środków produkcji, posiadania i ludności. Skupiła ona ludność, scentralizowała środki produkcji i skoncentrowała własność w niewielu rękach. Nieuniknionym tego następstwem była centralizacja polityczna. Niezawisłe, zaledwie sprzymierzone z sobą prowincje o odrębnych interesach, ustawach, rządach i cłach zostały zespolone w jeden naród, jeden rząd, jedno ustawodawstwo, jeden narodowy interes klasowy, jedną linię celną.
    W ciągu swego stuletniego zaledwie panowania klasowego burżuazja stworzyła siły wytwórcze bardziej masowe i potężne, niż wszystkie pokolenia poprzednie razem wzięte. Ujarzmienie sił przyrody, rozpowszechnienie maszyn, zastosowanie chemii w przemyśle i rolnictwie, żegluga parowa, koleje żelazne, telegrafy elektryczne, przysposobienie pod uprawę całych części świata, uspławnienie rzek, całe jakby spod ziemi wyczarowane masy ludności – które z poprzednich stuleci przypuszczało, że takie siły wytwórcze drzemią w łonie pracy społecznej/
    Widzieliśmy zatem:, środki produkcji i wymiany, na których podłożu ukształtowała się burżuazja, zostały wytworzone w społeczeństwie feudalnym. Na pewnym szczeblu rozwoju tych środków produkcji i wymiany, warunki, w których odbywała się produkcja i wymiana w społeczeństwie feudalnym, feudalna organizacja rolnictwa i rękodzielnictwa, słowem feudalne stosunki własności przestały odpowiadać rozwiniętym już siłom wytwórczym. Hamowały one produkcję, zamiast jej sprzyjać. Zamieniły się one w jej okowy. Musiały być zburzone i zostały zburzone.”

  302. @otago pisze:
    2011-10-29 o godz. 23:04

    Mógłbym wykombinować jednostki entropii, choć ostatni raz wykładałem termodynamikę jakieś 30 lat temu. Nawet bez Google’a zrobiłbym to, gdybym sobie przypomniał zasady termodynamiki. “Quoi qu’il en soit” wystarczy mi wiedzieć jedno – z diabłami lub bez – entropia “nam” (ludzkości) rośnie i przyjdzie “kryska na Matyska” i koniec świata, gdy entropia zeżre wszystką energię swobodną.
    Wtedy Stwórca znów będzie musiał zabierać się do roboty. Może nie popełni już tych błędów, które ciążyły na naszym życiu? Stworzy np. najpierw Ewę II i pozwoli jej urządzać raj dla Adama II ? Dobrze, że ja nie doczekam nowego matriarchatu, ale wszystko byłoby inaczej.
    Najlepiej, gdyby tak Polak stworzył świat. Nie będę tu nadwyrężał swoich szarych komórek – odpowiednią wizję miał już genialny satyryk – Marian Załucki. Pamiętam tylko urywki, np. o kształcie Ziemi “…nie byłaby kulą, … bez kantów by się nie obyło…”.

    PS
    Nie rozumiem, drogi “otago”, dlaczego piszesz o Sitwe lub Siwte, “amputując” mi cudze słowa? Z tą nieortograficzną “sitwą” miałem właśnie kłopoty!!! W moim komentarzu z 17.47 nie widzę zdania, które mi przypisujesz – używając cudzysłowów (ja piszę ***). Pomyliłeś chyba autorów genialnych wypowiedzi. Ja się tylko ochoczo dołączyłem do mordowania pogan – wolno mi, bo ich nienawidzę za to co zrobili! Wprawdzie nie mam przyjaciół pogan, a bezbożnikiem w okolicy jestem tylko ja, ale poganinem – nigdy!!!
    Pozdrawiam!

  303. @Marit pisze:
    2011-10-29 o godz. 20:09

    Na początku też myślałem o Siwie (pisownia może niedobra), ale z treści komentarza wynikało, że nie o niego chodzi.

  304. @mag pisze:
    2011-10-29 o godz. 16:52

    Nie znam Twojego wieku (i nie pytam), ale moja starsza siostra wolała kostium od Diora niż szmatki od Armaniego. Nawet do trumny ją weń ubraliśmy.

  305. @bobola pisze:
    2011-10-29 o godz. 20:24

    Jeśli chcesz, aby czytano Twoje teksty to popraw edycję. Zaznacz wyraźniej, co jest cytatem z świętych ksiąg, a co własnym sądem, bo mimo starań nie potrafię tego rozgryźć, a szkoda!

  306. Sławomirski vel baltazarsaldo pisze: Czy woda święcona wywabia komunistyczne plamy? A moze woda z Lourdes jest lepsza?
    Odpowiedź: nie wiem, jako zaprzysięgły poganin osobiście trzymam się z daleka. A nikt nie pamiętał o rocznicy WRP, bo my żyjemy już w innym świecie, a nie w szafach śmierdzących naftaliną.

  307. Bobola cytuje: “Dlaczego nie jest moj jezyk jasny dla was?” Przychylam się do zdania Dody, że czasami było za dużo wina i kadzidła. Ad 2. Jedno z głównych przykazań bożych – jako poganin pozwalam sobie nie pomnieć które – zaleca: nie zabijaj. Pozostaję zatem w nadziei, że stosując ową odpowiedzialność zbiorową (czy to oznacza, że ucierpią i niewinne dziatki?) dobry i łaskawy pan Bóg zastosuje się do swej własnej zasady i oszczędzi naszego żywota.

  308. A propos wpisu Zosieńki: dla mnie niezrozumiałe jest to, że jak Bóg kogoś umiłuje, to każe mu cierpieć w dwój-, a czasami w trójnasób. Vide – los Żyów – wiecznych tułaczy (Holocaust!), vide los Polski, którą mimo koronowania Matki Boskiej na królową Polski dotknęło tyle plag, że już więcej nie można. Czy to szwedzki potop, czy rozbiory, zabory, Hitler, Stalin, komuna, a teraz Jarosław Kaczyński.

  309. Antonius i inni
    “”Jestescie wlasnoscia waszego OJCA, diabla, i chcecie przeprowadzie plany ojca waszego.” Jan 8, 43-44. Pamietaj moj SYNU, ze pogan mozna tolerowac jesl okolicznosci do tego zmuszaja. Ale akceptowac ich nie wolno … ”
    “Jest bowiem jasne, ze pogan tepic nalezy ”
    Oto dlaczego jego ( jednego z dziesieciu (?)) jezyk nie jest jasny dla nas , i “innych “.
    Jak to dobrze , ze swego czasu protestowalem przeciw nazywaniu mnie synem.

  310. Antonius 11.16
    Niczego nie przypisuje , jakze bym smial . Ja tylko cytuje poraz drugi naszego polskiego p. sprawiedliwego.
    Miedzy nami (przepraszam za poufalosc) “innymi ” e . wlasciwa to chyba kcal /kg K albo kJ/kg K ale wtedy trzeba by zdaje sie , znac mase DS . Pozdrawiam

  311. Belissarius pisze:
    2011-10-30 o godz. 07:29

    Nie widzisz dalej niz koniec swojego nosa. Na tym blogu pouczal juz Passent – pouczono i Passenta.

    Tak samo potepujesz ty chopie zagubiony bo czujesz sie upowazniony pouczac polszczyzna jakbys nia perfekcyjnie zawladal i w tym samym komentarzu pokazujesz ze tej polszczyzny nawet nie rozumiesz.

    Axiom1 nigdy nie pisal ze Kaczynski jest jakakolwiek alternatywa dla nieudolnego Tuska. Axiom1 pisal wielokrotnie ze jedyna altenatywa do obecnego systemu politycznego ktory uraga ludzkiej godnosci jest demokracja na szczeblu partyjnym i bezposrednie wybory na kazdym szczeblu wladzy. Wtedy najlepsi ludzie i najlepiej wykwalifikowani beda w stanie ubiegac sie jako kandydaci z ramienia partii oplacanych prez podatkowicza o najwyzsze stanowiska publiczne. Wyborca bedzie decydowal a nie depspot dozywotni dyktator partii.

    W obecnym systemie kazdy pies i kot jako jedynka na warszawskiej liscie wyborczej kazdej z parti wszedl by do Sejmu. Czym wiec zaimponowal dyktator PO Donek Tusk?

    Kpina z wymogu kwalifikacji na najwyzszych stanowiskach publicznych w kraju dowodzi o braku elmentarnej dojrzalosci. W tych wyborach 51% wyborcow tego nie zaakceptowala. Te 51% sa zwycieska koalicaja.
    Natomiast ci ktorzy cwaniakuja i manipuluja i nie majac kwalifikacji zajmuja takie stanowiska popelniaja akt terroru wobec calej ludnosci. To akt najwyzszej szkodliwosci spolecznej. Niestety tylko barany moga byc zadowolone z takiej sytucacji.

    Rzad Tuska 2007-2011 byl najgorszym rzadem w histotii ostatnich 22 lat. Tepo zadluzania kraju bylo astronomiczne. Przeciez kazdy z poprzednich rzadow mogl zadluzac kraj w rownie szybkim tepie by kupic sobie nastepne 4 lata. A Tusk zadluzal pomimo znaczacych sie dotacji z Uni. Kazdy z makroekonomicznych wskaznikow obecnie jest gorszy od tych z 2007. Po ujawnieniu nowej dziury w ZUS, nie przez przypadek po wyborach, ten rzad jezeli dotrwa do 2015, moze tylko podwoic juz istniejacy dlug publiczny.

    Marit pisze:
    2011-10-30 o godz. 10:01
    Kpina z realiow nic nie zalatwisz. W 1998 Rosja byla bankrutem. W tym tygodniu Unia Europejska wyslalal wyslannikow do Chin i Rosji z prosba o zainwestowanie w Europe. Pod rzadmi Putina z ktorego kpisz w sposob nieodpowiedzialny i niepoczytalny Rosja stala sie czwartym najwiekszym inwestorem swiata i poza Chinami i Arabia siedzi na najwiekszej ilosci gotowki.

    A stalo sie tak dlatego ze Putin jest doktrem ekonomi i przed objeciem stanoiwiska w 2000 zarzadzal drugim najwiekszym miastem w Rosji. I tu wypada przypomniec jeszcze raz ze Donek Tusk jest tylko historykiem. To kwalificacja z ktora mozna malowac kominy lub podzegac w IPN. A przed objeciem stanowiska premiera w 2007 Donek Tusk nie mial doswiadczenia w zarzadzaniu nawet kioskiem Ruchu.

    Putin jezdzi po swiecie i zalatwia dla Rosji gigantyczny biznes. Podaj chociaz jeden przypadek gdzie Donek Tusk pojechal i cos polskiego sprzedal.

  312. Nieprawidłowa osobowość całuje w rękę Angelę

    Oto do jakich refeksji doprowadził prawdziwych Polaków na propisowskim forum pocałunek Tuska złożony na dłoń Angeli.

    1) „Tusk bowiem stał się nie tylko poddanym Merkel, ale i Putina, z którym ściskał się przy wraku TU-154M, w którym zginął Prezydent Polski wraz z małżonką, oraz 94-ma osobistościami”

    2) „Bo postawa poddanego lennika jest dwoista. On jest jak dr Jekyll i Mr Hyde: tutaj uchodzi za twardziela, zaś zagranicą – liże tyłki swoim mocodawcom.”

    3) „Nie inaczej zachowuje się Tusk, robiący groźne miny w kraju, którym rządzi, grożąc wyrżnięciem opozycyjnych watah, zaś zagranicą przemienia się w skomlącego kundelka, który za poklepanie po plecach będzie wiernie służył każdemu silniejszemu.”

    4) „Bo Tusk, jak i wszyscy lennicy, którzy doszli do władzy – to w istocie osoba o zaburzeniach struktury osobowości. Oznacza to, że osobowość Tuska jest nieprawidłowa z powodu niedojrzałości lub też – jest to osobowość schizoidalna, paranoiczna. Nie jestem psychiatrą, by ocenić przyczynę zaburzeń struktury osobowości Tuska, lecz w istocie zachowuje się jak niedojrzały gówniarz, który rządzi tylko na własnym podwórku.

    Durnowaty komentarz (mój) osoby o nieprawidłowej osobowości

    Nie pomnę po raz który PiSowcy się wiją, wyłażą ze skóry, by anatemą obłożyć rząd, by rozprowadzić po kraju swąd pomówionek, insynuacji, jak zwykle w służbie demokracji, w pisowskej głębokiej interpretacji – kto nam nie wierzy, nie z nami jest, to lennik i zdrajca, kundel, łżepies.

    Kiedyż ta chwila nadejdzie wreszcie i znajdziem się z Jarkiem w Budapeszcie, kiedy się kraj nasz ku nam przebudzi, kiedy rozpozna w nas swoich ludzi, którzy ojczyznę żywią y bronią, pod pałacami łzy wielkie ronią, prowadzą do walki z wrogiem przebrzydłym, którym nie straszne kopyta i widły?

    Rodacy, to my idziemy dobrą drogą, dlaczego służycie obcym bogom?

    Propagandyści ciągną swój rap, łzy bezsilności – kapu, kap.

    Pzdr, TJ

  313. Wszystkim, którzy dali się złapać na wpis boboli gratuluję niezłomnej czujności.

  314. Eeee tam!
    Nie bądź taka Zosieńnko zakłopotana. Zrób sobie kwadrans i przypomnij sobie

    - i zanim poniżej klikniesz – wpierw doczytaj.

    John Williams – The Missouri Breaks (Przełomy Missouri)

    http://www.youtube.com/watch?v=SGpZCE7Zwu0

    Krytyka filmowa rozprawia o męskich aktorskich i reżyserskich pomnikach filmu i złamaniu sterotypów westernu w typowo męskich scenach, a mizoginizm nie pozwala wspomnieć o Kathkeen Lloyd, której gra powinna być odnotowana złotymi głoskami w historii kultury euroantlanyckiej.

    Oto kobieta uwodzi okrutnego i brudnego koniokrada, a nie ma filmie sceny gdy nad saloonem “panienka” kąpie kowboya tracącego swoje kilka dniówek. Jakby tego było mało w końcówce inna pani nie chce zciągnąć tlumacząc innemu, że traci czas.

    Powoli, krok po kroku, z dużymi oporami, ogladając niedzielny Babilon TVN24,
    w którym Agata Bielik-Robson pokazuje, że czas dominacji samców mija.
    To kobieta karmi wilka:

    http://www.dwutygodnik.com/public/media/2010_21/image/6e20c4acffcf72bf56f2e3973640.jpg

    To kobieta siada na konia przodem do kowboja i on w jej oczach widzi coś co nie jest boskie: nowe życie nie oparte na kradzieży i zbrodni. I choć jedność czasu i akcji nie pozwala na pokazanie w filmie, że to kobieta wybiera, że to kobiety rzadzą światem, to już wiemy: ona nie jest tylko zachcianką.

    Zachcianką może być on.

    Dlatego gdy spotykam pełną wdzięku i pogodną kobietę, to nie szczędzę jej miłych słów. A prawda jest taka, że jak chłop babę źle traktuje, to ona łzy na wierzbie gotowa widzieć. A ja w Twym uśmiechu bezczelnie zagladam usta Twej klawiatury, i liczę Twoje ósemki. Ot! Zachcianki staruszka!

  315. Antoniusie (30-10-g.11:27)
    W moim przypadku z przyodziewkiem do trumny kłopotu nie będzie.
    Uprzedziłam moich bliskich, że mają mnie skremować w jakimkolwiek gieźle.

  316. @3 grosze pisze:
    2011-10-30 o godz. 11:53

    Oj, naiwny, naiwny!

    Nie miał litości dla noworodków Sodomy (bomba atomowa) ani dla reszty ludzi (potop), dlaczego miałby nagle zmienić zwyczaje???
    Nie rozumiem pretensji do Boboli. To chyba nie były jego myśli tylko cytaty z “świętych”? Prosiłem go o większą precyzję w edycji tekstu. Może nie byłoby ataków?

  317. W mojej ocenie, miniona kadencja to były w zasadzie dobre 4 lata i oceniam je na „3+”, co jest wysoka oceną, a nie należę do Fanklubu Premiera. – pisze Blogowicz całkiem spokojnie.

    A ja całkiem niespokojnie zachodzę w głowę, czy ta cała armia nienależących oczywiście (a jakże by inaczej) do fanklubu Premiera, chociaż oddających spokojnie swoje głosy na PO, równie ochoczo i spokojnie przystąpi do spłacania kosztów tego spokoju, które przyrosły w ostatnich czterech latach spokojnie o ponad 300 mld zł (bagatela!) wzbogacając debetową stronę tego na wekslach budowanego spokoju.

    Na Was, Szanowni Państwo Spokojni, ciąży w pierwszej kolejności obowiązek wykupu tych weksli, bo to z Waszego demokratycznego poręczenia i za Waszym przyzwoleniem rząd Tuska je wystawiał, Szanowni Państwo Spokojni. Jeżeli tak spokojnie Wam się żyło przez te 4 ostatnie lata, to trzeba mieć nadzieję, że nie było to życie beztroskie i nie liczycie Państwo spokojni, że inni za Was te weksle wykupią. Życie spokojne bywa kosztowne. Moim zdaniem, im kto bardziej ten spokój sobie ceni, tym większa powinna być jego partycypacja w narodowej składce na wykupywanie tych Tuskowych weksli. Na Was Państwo spokojni, premier Tusk powinien teraz liczyć i mam nadzieję, że się na Was nie zawiedzie. Nic tu nie pomoże zarzekanie się, że nie było się jego fanem. Wasze podpisy poręczające są na tych wekslach.

  318. @3 grosze pisze:
    2011-10-30 o godz. 11:35

    Nie kpij z wody z Lourdes. Jest trochę podejrzana, bo wychodzi z kranów, sugerujących wodociągi miejskie, ale żona mi namazała oczy i… chyba nie pomogło, bo wzrok się psuje… ale mi nie zaszkodziło!!!
    Czytałem dużo na temat tej wody. Nie chcę opisać praktyk (niektórych), bo można zwymiotować – kąpiele kolejno – taśmowo – w tej samej wodzie chorych z różnymi dolegliwościami (np. skórnymi) i podobno nikomu to nie szkodziło! Tak pisał zakonnik, którego książkę czytałem. Opisy były straszne, tak obrzydliwe, że nawet nie jestem w stanie tego opisać. Na szczęście nie weszliśmy do tej “hydroterapii”. Trzeba wierzyć, wtedy ani bakterie ani wirusy nie są aktywne.

    Już gdzieś opisałem moje spostrzeżenia na temat fanatyzmu religijnego, którego chyba szczyt zaobserwowałem właśnie w Lourdes. Przyjechaliśmy tam po deszczu, słońce już świeciło. Stoi się w kolejce do groty obok ściany skalnej, z której ściekała deszczówka z placu przed katedrą czy bazyliką (3 kościoły na kupie). Starsi ludzie przed nami zlizywali ze czcią te brudne wody deszczowe ze skał obrośniętych zielskiem – obrzydliwość! Do groty było jeszcze z 50 m, ale chyba przez indukcję była ta deszczówka już błogosławiona? Z kranów leciała zupełnie dobra woda. Tę wodę poddawano wielokrotnie bardzo dokładnym badaniom fizykochemicznym, nie wykazuje żadnej anomalii, a ludzie wierzący mają frajdę i może im nawet pomaga.
    Lourdes mi się bardzo podobało, żona miała religijną ucztę duchową – poza tą wpadką z moim namaszczeniem, ale i tak najlepiej pamiętam taką historyjkę:

    Ulicami Lourdes biega facet i woła: “Ja znów mogę biegać, ja znów mogę biegać”! Zatrzymuje go pielgrzym i pyta zaciekawiony i podniecony: “Cud”? Na to gość: “Nie, zabrali mi prawo jazdy”!

  319. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/europa-z-naszej-winy-nie-ma-swojej-tozsamosci,1,4894223,wiadomosc.html
    Krzyż to symbol całej tradycji europejskiej, dla wierzących i niewierzących – podkreślił kard. Gianfranco Ravasi, watykański przewodniczący Papieskiej Rady Kultury. Według niego wieszanie przy krzyżu innych symboli byłoby kryzysem europejskiej tożsamości. – Europa, z której próbuje się usunąć jej chrześcijańskie korzenie, wydaje się w tej konfrontacji nie mieć swojej tożsamości. Oddalając się od niej jesteśmy szarzy, pozbawieni kolorów. I to nie z winy Islamu, ale z naszej winy – mówił duchowny.

    ———————-

    Pan kardynał zabrał głos…….
    Nie winię go za watykanocentryczność, w końcu ktoś mu płaci. Ale można go obwinić za nierzetelność.
    Zapomina o nieco głębszych korzeniach Europy?
    Kultury miast helleńskich nie istnieją, Rzym przedchrześcijański, Egipt, Persja, nigdy nie miały miejsca?

    Chrześcijaństwo przyjęli oportuniści i koniunkturaliści w Cesarstwie Rzymskim. Chcący się liczyć, awansować, nie stracić wplywów, majątków, życia. To samo było później, w dobie schizm, reformacji.
    cuius regio, eius religio nie było wymyslem, lecz koniecznością dla poddanych……

    Zapomina pan kardynał o wchłonięciu wielu pogańskich według niego obrzędów, z kultur istniejących na naszych ziemiach. Przecież nie była to bezludna ziemia przed nastaniem epoki chrześcijaństwa.
    Europa jest starsza niż 1500 lat zinstytucjonalizowanego chrześcijaństwa.
    Przemawiać w imieniu Europy- to pycha albo niewiedza……..

  320. @ 3 Gr. i inni

    Martwi mnie Drogi Synu, ze masz klopoty ze zrozumieniem Slow Panskich z cudzyslowem wyraznie znaczacym cytat ewangelii Sw. Jana. Pamietaj tez, ze przykazania staro-testamentowe wymagaja kontekstu i ten jest podany w Pismie Swietym. “Zaprawde powiadam wam: Jesli sie nie nawrocicie i nie staniecie sie jako dzieci niewinne, zadnym sposobem nie wejdziecie do krolestwa niebieskiego”. (Mat. 18,: 3). I dalej “Przetoz jesli reka twoja albo noga gorszy cie , odetnij ja odrzuc od siebie; lepiej jest tobie wnijsc do zywota chromym albo ulomnym, nizli dwie rece lub nogi majac, wrzuconym byc do ognia wiecznego.” (ibid :8). Wez te slowa do serca i nie bluznij przeciwko Duchowi Swietemu, ktorego entropia jest zero. Jest on bowiem doskonalym czynnikiem sprawczym.

  321. jasny gwint pisze:
    2011-10-26 o godz. 21:35

    Jasny gwincie, już ktoś to kiedyś podliczył. Wyszło ponad 100 mln. ofiar. Przerażająca liczba. Nie podam źródeł, bo czytam zachłannie, niechlujnie, w międzyczasie, ale rzeczy przerażające w pamięci pozostają.
    Póki co to pozdrawiam.

    Axiom1 – wszystkie wpisy.
    Masz wiele racji w swoich wypowiedziach na wielu forach i pod różnymi nickami. Powtarzasz je z uporem godnym lepszej sprawy, jak potocznie się mówi. Ale czy może być lepsza sprawa niż los kraju średniej wielkości w Europie. No cóż cała nasza historia to potwierdza, że jeszcze żaden naród sam tak sam sobie nie zaszkodził jak nasz.
    Pewnie Antonius (ukłony) oceni, że jestem na dnie depresji i następnym moim krokiem może być już tylko samounicestwienie, ale to co piszę jest prawdą.
    Axiom1 przyznaję Ci rację, że jedynie Palikotowi tak naprawdę o coś chodzi, poza trzymaniem się tylko władzy. Mimo, że także nie ma stosownych papierów, a jego czereda jest pospolitym ruszeniem ludzi dobrej woli. Wygląda cudacznie więc póki co jest pośmiewiskiem. Lecz szybko może nam być nie do śmiechu z powodów obiektywnych.

    Po tym co napisałem blogowi analitycy mogą mnie roznieść na strzępy. A niech tam. Jak Antonius napisał setny wpis minął, można sobie poigrać.
    Pozdrawiam.

  322. 3 grosze pisze:

    2011-10-30 o godz. 11:35

    A nikt nie pamiętał o rocznicy WRP, bo my żyjemy już w innym świecie, a nie w szafach śmierdzących naftaliną.

    Deklaracja bez pokrycia w faktach. Od przeszlosci mozna uciec tylko w jeden definitywny sposob. Przypomnienie o niezapominaniu:

    http://polska.newsweek.pl/slynny-pilkarz-konsultantem-sb,83965,1,1.html

    baltazarsaldo

  323. Szanowny redaktorze Polityki

    Slusznie potepia pan PiS. Czekam teraz na krytyke Jana Tomaszewskiego.

    baltazarsaldo

  324. Wiesiek 59
    W uzupełnieniu do Twojego wpisu z 30 -10-g.15:43
    Wszystkim, którzy europejską tożsamość sprowadzają do korzeni chrześcijańskich, pragnę przypomnieć, że najwybitniejsi teologowie sredniowiecza “pełnymi garściami” czerpali z z filozofii helleńskiej – Sokratesa, Platona, a przede wszystkim Arystotelesa.
    Chrześcijańska odmiana arystotelizmu, zwana tomizmem, była od XII wieku i do dziś jest uważana za oficjalną filozofię kościoła katolickiego.
    Niepojęte, ze wspólczesny Watykan woli się odcinać od “pogańskiego” antyku. Według ich doktryny, cywilizowana Europa liczy sie od spektakularnych widowisk rozszarpywania chrześcijan przez lwy na rzymskich arenach.

  325. Sławomirski vel Baltazarsaldo: co innego pamiętać, co innego mędzić bez przerwy na jeden temat (komuniści są be). I to jest ta droba różnica. Bez odbioru.

  326. Bobola, nie ta ambona. Daj już sobie spokój z tymi ewangeliami. Wolę cierpieć w calości w ogniu piekielnym, niż w kawałku w Królestwie Bożym, do którego mnie się osobiście nie spieszy. W piekle towarzystwo jest znacznie ciekawsze.

  327. Antonius, szięki za barwny opis z pobytu w Lourdes :-) Ale gdzieżbym ja kpił z wody z Lourdes, ja się tylko, jako pomiot Szatana trzymam z daleka.
    Wiesiek59 – trafiłeś w sedno. Zdaje się, że nasza kochana religia katolicka jest zlepkiem róznych wierzeń, do których chrześcijanie dodali to i owo. Obydwu panów serdecznie podrawiam!

  328. Miało być dzięki! sorki…

  329. wiesiek 59 15.43
    To nie jest zadna niewiedza, ani głupota. To straszliwa pycha i zakłamanie hierarchii KK. Ale przecież Fellini w swoich filmach pokazał to setki razy. Tylko my udawaliśmy że tu nie chodzi o zakłamanie i pychę tylko TAKIE SOBIE OBRAZKI. Teraz wreszcie trzeba postawić kropkę nad i.

  330. jasny gwincie, obecnie pozycja ugrupowan wzgledem srodkow produkcji nie moze byc dalej definiowana przez wielkich mistrzow XIX wieku. Bo sytuacja jest zupenie inna.

    Przedewszystkim burzuazja niewiele obecnie kontroluje. Niezaleznie ile maja bogactwa. Uksztaltowala sie nowa grupa – instytucjonalny inwestor.

    To wlasnie istytucjonalny inwestor obecnie kontroluje srodki produkcji. Dane z gield wskazuja ze za ponad 90% tranzakcji odpowiedzialny jest instytucjonalny inwestor. Burzuazja nie kontroluje wiecej niz 2% miejsc pracy.

    Z koleji instytucjonalny inwestor (jak bank) jest tylko zarzadca kapitalu nalezacego do innych ludzi. Tzn wszystkich ludzi pracy. A wiec to proletariat jest wlascicielm miejsc pracy choc nie bezposrednio.
    Proponuje zapoznac sie ze strukturami kapitalowymi wiekszych firm by to potwierdzic.

    Ale bedac nie zorganizowanym i rozproszonym proleteriat znajduje sie w stanie biernym. Jest to wykorzystywane przez instytucje ktore obracaja kapitalem swych klinentow dla swego wlasnego celu. W tym lezy zrodlo obecnej niesprawiedliwosci. Kapital nalezacy do wszystkich obywateli jest obracany w interesie zarzadow instytucji zamiast w interesie kraju.

    Wyksztaltowala sie wiec nowa grupa. Grupa cwaniakow ktorzy znalezli sie w pozycji decydowania jak obracac kapitalem innych ludzi dla swego wylacznie interesu. Cwaniacy finansuja partie polityczne placac pieniedzmi innych ludzi i dostaja w zamian system prawno ekonomiczny ktory dalej pracuje tylko dla nich. A jak sie cos nie uda rzady siegaja do kieszeni wszystkich obywateli. I z tym trzeba skonczyc.

  331. bobola pisze:
    2011-10-30 o godz. 17:06

    Dzięki Wierzącym miliony skróciły swą egzystencję na tym łez padole…….
    A czy trafiły na Boże Pastwiska, to już Wola Stwórcy.
    W każdym razie w imię wiary byli szlachtowani jak barany, a ich majątek przechodził w lepkie ręce Wiernych…..

  332. Daliśmy się wkręcić boboli (bo boli)?
    Cóż, jego ironia jest nadzwyczaj cienka.
    Jacobsky twierdzi, że jest on męską odmianą zosieńki i jaja sobie robi z poważnych spraw.
    Ja jednak namawiam do rewolucyjnej czujności w imieniu Peruna i inszych Bogów.

  333. SPOKOJNY 11.23
    Jak długo jeszcze Zioberko i Jarkacz bedą straszyć w polskiej polityce ?
    No jak myślisz ?
    Przecież wystarczy przegłosować Trybunał Stanu, a potem Swięczkowskiego i Ocieczka do wiezienia, za spisek na życie Blidy, w czasie procesu ich zeznania o sprawstwie kierowniczym i organizacji przestępczej. I tylko o jedno trzeba zapytac: Komu to przeszkadza i dlaczego tak długo trwa ????????

  334. Piotr Ikonowicz: “Gazeta Wyborcza” straszy Palikota Ikonowiczem – http://www.stachurska.eu/?p=5349

  335. axiom1 pisze:
    2011-10-30 o godz. 19:58

    Nieczęsto się z Twymi wpisami zgadzam, ale ten jest cenny.
    Zaibatsu, keiretsu, interwencjonizm państwowy- miało to sens do momentu gdy kierowali tymi finansowo- gospodarczymi konglomeratami ludzie z wizją, propaństwowcy.
    Od momentu gdy zabrali się za to koniunkturaliści, ogon zaczął majtać psem….

    Japonia, Korea, kraje Europy, zawdzięczają swój rozwój sterowaniu przez państwo przepływów finansowych ukierunkowanych na dziedziny rozwojowe.
    W momencie gdy jedynym kryterium stał się prywatny zysk zawiadujących systemem kredytowania, cały system uległ destrukcji……

  336. axiom1, 19.58. “Ja nie będę płacił za ich kryzys”. Publikuję w odcinkach dzieło, które wstrząsnęło światem i dalej jest bardzo aktualne. Wystarczy tylko nieco wygładzić terminologię, a mamy trafną diagnozę obecnego śmiertelnego kryzysu kapitalizmu, który dla zmylenia nazywają kryzysem finansowym. Sprawy te szczegółowo omawia w swoim dziele francuski ekonomista Michel Husson pt. “Kapitalizm bez znieczulenia”. Obawiam się, że “duch wygadanego kretyna” panujący na tym blogu nie zachęci nikogo do przeczytania. Zachęcam jednakże chociaż do recenzji.
    http://www.pracdem0.republika.pl/strony/gazeta1011/rozszerzona.recenzja.kapitalizm.bez.znieczulenia.michela.hussona.htm

  337. ” nie bluznij przeciwko Duchowi Swietemu, ktorego entropia jest zero. ”
    To musi byc cos w rodzaju dowolnego ukl. termodynamicznego w temp. zera bezwzglednego (!?) Czyli co panie Bobola ?
    Rodzi sie pytanie czym byl DS przed R. Clausiusem i P.E. Clapeyronem ? Czy byl czyms innym ?

  338. Antoniusie,

    Prawie identyczne przeżycia w Lourdes miałem podczas wycieczki turystycznej w latach osiemdziesiątych.

    Miasto piękne o podobnym mikrolimacie do sopockiego:).

    Wtedy nie jeździło się na Zachód autokarami, lecz sanami.
    Turyści, w zdecydowanej większości prawnicy, dociążyli “autokar” wielką ilością wody, która w dalszej podróży lała się na głowy.
    Czuć było zapach ludowych perfum.

    mag,

    mam podobne życzenie, tyle że chę, żeby moje prochy pochłoneła Zatoka Gdańska, a jeszcze lepiej, wody jeziora wdzydzkiego, gdzie pod żaglami wierzącym może się wydać, że przebywają w raju.

    Pozdrawiam

    P.S.

    Komentarza o finale turnieju w Stambule nie piszę, bo Kvitowa tak przewyższała pozostałe, rozbite turniejami i kontuzjami rywalki, że te mogły jej jedynie asystować podając piłki do gry.

  339. Antoniusie,

    Prawie identyczne przeżycia w Lourdes miałem podczas wycieczki turystycznej w latach osiemdziesiątych.

    Miasto piękne o podobnym mikrolimacie do sopockiego:).

    Wtedy nie jeździło się na Zachód autokarami, lecz sanami.
    Turyści, w zdecydowanej większości prawnicy, dociążyli “autokar” wielką ilością wody, która w dalszej podróży lała się na głowy.
    Czuć było zapach ludowych perfum.

    mag,

    mam podobne życzenie, tyle że chę, żeby moje prochy pochłoneła Zatoka Gdańska, a jeszcze lepiej, wody jeziora wdzydzkiego, gdzie pod żaglami wierzącym może się wydać, że przebywają w raju.

    Pozdrawiam

    P.S.

    Komentarza o finale turnieju w Stambule nie piszę, bo Kvitowa tak przewyższała pozostałe, rozbite turniejami i kontuzjami rywalki, że te mogły jej jedynie asystować podając piłki do gry

  340. kadett,

    masz rację.
    Wyborcze poparcie programu politycznego, jest równoznaczne z braniem za niego odpowiedzialności.

    Pozdrawiam

    Coś się dzieje niedobrego z moim komputerem, bo dwa razy wrzucił ten sam tekst.

  341. Wojny i religie

    Na blogu niektórzy komentatorzy faworyzują religie chrzescijańskie jako glówne źródło i praprzyczynę okrucieństwa na świecie. Cóż za zarozunmiałość europejska.

    Niechby sobie poczytali chociażby historię Chin (kraju Konfucjusza), policzyli ile tam było wojen, ucisku i powstań, ile skróconych ludzi o głowy, tortur, krwi. Chiny były i śą krajem właściwie bez religii w naszym europejskim pojęciu, ale cesarze byli tam zawsze wysłannikami niebios (w praktyce pełnili funkcję bóstw dla narodu) i w imię niebios czyniono tam mieczem i ogniem porządek.

    Nie lepsza jest historia wspaniałych z oddali cywilizacji Azteków w Peru, czy Majów w Meksyku. Okrucieństwo władców europejskich, to był mały pikuś wobec praktyk tych ludów. Itd., itp.

    Pzdr, TJ

  342. W pojedynku “Non Possumus” vs. “Bobola” kibicuje temu drugiemu.

    Zdecydowanie!

  343. Rybo,
    cisza jak makiem zasiał. Ani widu, ani słuchu… Nie ma chętnych do spłacania tych weksli, nikt się nie zgłasza na wyprzódki, a tylu tu było zagorzałych zwolenników Tuskowego spokoju za weksle wartości ponad 300 mld zł. PO! PO! PO! Nagle ucichli! Zaniemówili…

  344. Gratulacje za celne i dowcipne skojarzenia: ostatnie “ministrant sprawiedliwośći” i z poprzeniego numeru “primknuwszyj Szepiłow. obawiam się jednak,że najwyżęj 20% czytelników go zrozumie. W tekście popełnił Pan błąd. Należało napisać -Iprzymknuwszyknimszepiłow. W owym czasie w serii docipów “Ormianskie radio” padło pytanie: jakie jest najdłuższe rosyjskie nazwisko? Odpowiedź brzmiała -Iprzymknuwszyknimszepiłow.

    Serdecznie pozdrawiam S.Semczuk

css.php