22.02.2012
środa

Gra w „67”

22 lutego 2012, środa,

Przegląd ministerstw, jaki prowadzi obecnie premier, nie zasługuje na poważne traktowanie. To zwyczajna pokazówka, „wywiadówka” dla społeczeństwa, które delegowało swoje najlepsze córki i synów do rządu. Jest to upokarzające dla ministrów, którzy są traktowani jak dzieci. Rostowski i Sikorski dostali piątkę. Trochę to w stylu Putina. Drobiazg, ale niefortunny. Nie warto sobie tym zaprzątać głowy.

- W polityce wszystko można – pisze Robert Krasowski w swojej nowej książce „Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy”. Jego zdaniem, idee są dla polityków tylko kostiumem, który zakładają, żeby odnieść sukces, zmieniają te kostiumy stosownie do potrzeb. Tak na przykład było z „ideą” dekomunizacji i lustracji, które nie wypływały z przekonań, tylko z koniunktury.

Jeżeli oceniamy polityków przede wszystkim jako cyników, to jak określać obecną „grę” (ulubione słowo Krasowskiego) w „67”? Kiedyś popularna była gra w karty, która – o ile pamiętam – nazywała się „66”. Dzisiaj popularna jest gra w „67”. Donald Tusk, któremu ponad 4 lata zarzucano dreptanie w miejscu, zaniechanie reform, politykę „ścibolenia”, u progu drugiej kadencji zdecydował się na radykalną reformę systemu emerytalnego. Jej główny składnik – przedłużenie i ujednolicenie wieku emerytalnego – został przedstawiony właściwie bez dyskusji, w sposób kategoryczny, tak ma być i koniec, a krótki termin konsultacji, zaledwie 30 dni, wyklucza szerszą dyskusję.

W co gra Tusk? Postawił wszystko na jedną kartę. Jeżeli wygra i uda mu się przeprowadzić swój projekt w całości, będzie zapamiętany jako reformator, jego pozycja – ostatnio nadszarpnięta – umocni się. Jeżeli znajdzie kompromis z PSL – też dobrze. Co prawda ugra mniej niż „67” (kompromis kosztuje), ale ocali koalicję. Jeżeli Sejm przyjmie jakąś wersję „67” ze wsparciem Ruchu Palikota zamiast PSL, będzie to cios w Pawlaka. Można Pawlaka szantażować Palikotem, ale prawe skrzydło Platformy nie będzie zadowolone z flirtu z Palikotem, który przecież nie udzieli swojego poparcia za darmo. W interesie Tuska jest przepchnąć „67”, nawet w wersji „light”, ale przy wsparciu PSL.

Pawlak gra w coś innego, ma więcej do stracenia. Ewentualna reputacja Tuska jako reformatora jest mu obojętna. Musi zebrać kilka punktów, żeby nie mieć reputacji figuranta w koalicji rządzącej, będzie hamował projekt Tuska, krygował się, bronił KRUS i innych zdobyczy swojej klienteli. Pomysł Pawlaka (trzy lata skrócenia wieku emerytalnego za każde urodzone dziecko), jest, delikatnie mówiąc, niesmaczny, co już słusznie wytknęła prof. Środa w „GW” – przypomina płacenie za dziecko, handel żywym towarem, dyskryminację kobiet bezdzietnych. Ciekawe, co jeszcze Waldemar Pawlak wymyśli, żeby wilk był syty i owca cała, pozostać w koalicji z Platformą, a zarazem zdystansować się od projektu „67”, nie do tego stopnia jednak, żeby go utrupić. Wypowiedź Pawlaka, że nie ma zaufania do państwowego systemu ubezpieczeń, za to liczy na dzieci, kościoły, organizacje – jest nieodpowiedzialna, powinien się z niej wycofać.

Lansując ideę referendum, PiS oraz „Solidarność” grają w populizm, chcą utrącić reformę z woli ludu, a „ciemny lud to kupi”. Problem jednak pozostanie i Jarosław Kaczyński, gdyby nawet powrócił do władzy, nie będzie miał tak korzystnych warunków dla reformy emerytalnej, jakie ma dziś Tusk. Idea referendum nie przejdzie przez Sejm, ale prezes Kaczyński będzie mógł twierdzić, że Tusk gra w „67” za plecami narodu. Pomysł SLD, żeby prawa do emerytury uzależnić od stażu pracy – ma swoje zalety, ale już poparcia dla idei referendum Leszek Miller nie jest w stanie przekonująco uzasadnić. W stosunkowo korzystnej sytuacji jest Ruch Palikota – jeżeli będzie potrzebny Tuskowi, to zyska reputację poważnego partnera, zamiast opinii polityka nieodpowiedzialnego, jaka mu na razie towarzyszy. Do tego dojdą ewentualne koncesje Platformy (związki partnerskie? In vitro?). Poza tym zwiększyłoby to zagrożenie dla PSL jako „żelaznego koalicjanta”. W najbliższych dniach partie polityczne (PiS, Ruch Palikota) przedstawią swoje projekty, co samo przez się jest korzystne, ale widząc determinację premiera Tuska – nie wiele już zmienią. Tusk dogada się z Pawlakiem, jak premier z premierem.

Komentarze: 205

Dodaj komentarz »
  1. „…Donald Tusk, któremu ponad 4 lata zarzucano dreptanie w miejscu, zaniechanie reform, politykę „ścibolenia”, u progu drugiej kadencji zdecydował się na radykalną reformę systemu emerytalnego…”

    Niestety Panie Passent to nie jest zadna reforma a tym bardziej radykalna.

    To jest podwyzszenie wieku emerytalnego jedynie

    – ktore wedlug ministra rzadu Rostowskiego ma skrocic okres wyplacania emerytur i tym samym zaoszczedzic rzadowi kupe pieniedzy.

    Podniesienie wieku emerytalnego jest konieczne przynajmniej – przepraszam za sformulowanie – w tak idiotycznym systemie, w ktorym ludzie zostali pozbawieni samodzielnosci i odpowiedzialnosci za siebie.
    Narazie 67 za 10 lat 70 itd. czemu nie. Kasy bedzie brakowac to akurat jest pewne.

    Z powodow zasadniczych to ludzie sami powinni podejmowac decyzje po pierwsze jak (i ile) odlozyc pieniadzy na starosc i czy w ogole.

    Nie widze zadnej potrzeby by kogos zmuszac by pracowal dluzej niz wynika to z jego osobistych wyborow i potrzeb.

    Jezeli ktos chce to bedzie pracowal i do 90-tki.
    Jezeli komus sie nie chce i woli spac pod chmurka – moze w ogole nie pracowac.

    Zmiany „obowiazkowego” wieku to sztuczny makijaz pomijajacy fundamentalny blad – ubezwlasnowolnienie ludzi i przez to powstawanie postaw zyczeniowych.
    To kwadratura kola – jestesmy malo wydajni bo jako spoleczenstwo oczekujemy, ze „ktos da nam emeryture” i „ktos nam umyje klatke schodowa”…

    Tylko wybor moze te sytuacje na dluzsza mete uzdrowic i warto juz TERAZ o tym mowic by mozna bylo to wprowadzic za 20 lat – mowienie jedynie o podnoszeniu wieku wskazuje na to, ze dalej chcemy brnac w slepa uliczke pudrujac i podpierajac walacy sie gmach – gdy rozsadniej byloby zaplanowac nowy a stary poddac stopniowej rozbiorce.

    Wentyl bezpieczenstwa konieczny z powodow ogolno-spolecznych powinna gwarantowac emerytura obywatelska – minimum zapewniajacy mozliwosc w miare godnego przezycia. O tym mowi PiS ale Pan Passent woli pisac o populistycznym referendum – oczywiscie.

    Takie spoleczne, cywilizowane ubezpieczenie.
    Reszta powinna zalezec od nas samych i naszej zapobiegliwosci – NIKT nie powinien zdejmowac z ludzi tego ciezaru bo tworzy to niezdrowa postawe zyczeniowa- takie lewackie nienaturalne zlogi.
    Nam sa potrzebne nie zmiany kosmetyczne ale rewolucja w mysleniu – MOZNA TO ZROBIC! i zaplanowac okres przejsiowy na dziesieciolecia.
    System ten istnieje np. w mojej drugiej ojczyznie Australii i tez „nie od razu Krakow zbudowano” …

    Zmiana proponowana przez rzad jest na tyle kulawa i szczatkowa, ze podniesienie wieku w obecnej formie jest bledem POLITYCZNYM – taka zmiane nalezaloby opakowac w sposob kompleksowy i spojny by mozna bylo te propozycje „sprzedac”.

    Jezeli pod naciskiem najrozniejszych sil projekt ten polegnie to jest to katastrofalny blad polityczny PO – nie wprowadza sie w zycie „reform” w sposob tak nieudolny – by byc moze ogolnie sluszna prozycje (ja akurat tak nie uwazam – bo lepszy silnik w samochodzie jadacym w zlym kierunku to watpliwa korzysc) zaprzepascic na wiele lat.

    Dlaczego my nie wykazemy sie i nie podniesiemy do 68 albo 68.5 zeby wygladalo jak w reklamach – „…ten szampon powieksza puszystosc twoich wlosow o 64%!..”

    Dlaczego Tusk zaproponowal 67 a nie np. 66 albo 69 (przynajmnie by sie wesolo kojarzylo) – jakie dalekowzroczne analizy i dlaczego (wedlug jakich kryteriow) wskazaly ten magiczny (?) wiek 67!

    Poniewaz jednak pisze Pan o „radykalnej reformie” (…) podniesieniu wieku emerytalnego zobaczmy jak wyglada statystyka dla ludzi starszych w wieku tuz przed-emerytalnym.
    W Polsce liczby, ktore znalazlem wygladaja tak:
    Wskaźnik aktywności zawodowej osób w wieku 55-64 wynosi zaledwie 32,4%
    w takiej Szwecji 73,1%
    (TJ zaraz mnie zakrzyczy, ze kseruje….i ogolniki itp)

    Ja bym sie gleboko zastanowil jakie sa przyczyny tej kolosalnej roznicy, ktora wydaje sie nie miec zwiazku z wysokoscia wieku emerytalnego… ale wieloma innymi sprawami, ktorych jakos wolimy sie nie tykac (rzad).

    Ale oczywiscie duzo prosciej jest zrobic „reforme” pod tytulem podwyzszamy wiek emerytalny z 65 do 67 lat…
    i dajemy 300 zl policjantom wieku im podniesc nie mozna (tym co pracuja) bo
    oni maja prawa nabyte – reszta nie…

  2. Tusk i jego doradcy od emerytur są kompletnie niekometentni. Znacznie lepiej zna sie na tym Stanisłąw Tym którego felieton o emeryturach W Polityce jest zalinkowany obok po prawej stronie i kompletnie demoluje zarówno tezy Tuska jak Rostowskiego.
    Natomiast strategia Tuska jest obrzydliwa i cyniczna. Zaczął od skoku na emerytury ubeków, a skoro nikt nie zaprotestował, że jest to niekonstytucyjne”, to potem w slad za komuchem Hausnerem zlikwidował waloryzacje ( bo 50 złotowa jałmużna to wstep do dalszych kradzieży i nie ma nic wspólnego z rekompensatą za inflacje). Nigdy nie głosowałem na PO, ani PIS, ani Tuska, ani Kaczora, więc mam czyste sumienie, ale teraz mam już dosyc. Jak bedzie okazja to przyłacze sie do ” Les Miserables”.

  3. „…trzy lata skrócenia wieku emerytalnego za każde urodzone dziecko), jest, delikatnie mówiąc, niesmaczny, co już słusznie wytknęła prof. Środa w „GW” – przypomina płacenie za dziecko, handel żywym towarem, dyskryminację kobiet bezdzietnych. ..”

    Panu i Srodzie to przypomina handel zywym towarem.
    Urodzenie i wychowanie dziecka to bardzo ciezka praca odbijajca sie na zdrowi i wymagajaca olbrzymiego wysilku w czasie wykonywania, ktorej kobiety NIE placa skladek i obnizaja swoje przyszle emerytury – dajac Polsce to co jest najwazniejsze z punktu widzenia emerytur – przyszlych platnikow na ten kuriozalny ZUS.

    Jednak meski szowinista jak zwykle wyszedl…

  4. niemozliwe!! jestem pierwszy!!! temat zadany jest nijaki. Panie Danielu cos trzeba dosolic dodac sosu albo innych przyprawch najlepiej daleko wschodnich. Patrzmy na wchod. Tam slonce wschodzi.

  5. Tu wszystko chore, tu wszystko głupie,
    Zewsząd odory czuć tylko trupie,
    Spróchniałe drzewca, przegniłe belki,
    Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.

    Tu co dzień goni aferę granda,
    Jedna się z drugą naparza banda,
    Kocioł garnkowi wytyka błędy,
    Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.

    Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
    I zaczadzone kasiorą trąby,
    Prostaki zwykłe i postrzelone,
    Głupki normalne i nieskończone.

    Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
    Ale jesteśmy w swym własnym domu,
    Gdzie wszędzie kpina i popelina!
    I nic nie zmienisz. To taka gmina!

  6. Pierwsze koty za płoty, czyli dwaj pierwsi uczniowie wypadli celująco. Tak w dziedzinie gramatyki i ortografii, jak też ogólnej prezencji. Gorzej może być pod tymi względami z ministrami od koalicjanta, chyba że egzaminator da im przezornie punkty za pochodzenie. Bo chodzi o to, aby się nie obrazili i nie zagrozili zerwaniem koalicji, a w konsekwencji upadkiem rządu. Miejmy nadzieję że nie będzie bezsensownych a prowokujących pytań o przyszłość ZUS i KRUS, oraz co robić i jak ćwiczyć aby lądowanie było zawsze bezpieczne, czyli na tzw.cztery łapy.

  7. Wychodzenie z rzadowym projektem reformy emerytalnej bez uzgodnienia go przedtem z partnerem koalicyjnym, jest dla mnie wciaz zwyczajem dziwnym i egzotycznym. Demokracja to sztuka rokowan, budowania wiekszosci dla osiagniecia swoich celow, a nie prymitywny dyktat. Tusk uprawiajac w ten sposob polityke ostatecznie pograzy swoje ugrupowanie. Pewno mu tez juz nie zalezy, bo wiecej kandydowal nie bedzie.

  8. Sikorski – do kąta i uwaga do dzienniczka!

    „…Znajoma Władysława Bartoszewskiego, była przewodnicząca Bundestagu Rita Süssmuth ostrzegła jednak sekretarza stanu w Kancelarii Premiera odpowiedzialnego za dialog międzynarodowy, że takie posunięcie obniży autorytet Polski w Niemczech. Kiedy Bartoszewski spytał o całą sprawę Sikorskiego, ten stwierdził, że pierwszy raz o niej słyszy. – Sikorski mnie okłamał – oburza się dziś Bartoszewski….”

  9. Jeszcze jeden przyklad mialkosci dziennikarskiej Polityki. Panie Passent niech pan wytlumaczy dlaczego ktokolwiek mialby placic za Polityke?

    Poziom tego felietonu jest skandaliczny! To jest podworkowe gawedziarstwo a nie dziennikarstwo polityczne.

    Po pierwsze podniesienie wieku emerytalnego nie jest zadnym pomyslem dyktatora Donka Tuska. Bruksela tak kazala i tyle. Kazdy europejczyk o tym wie.

    Po drugie nie jest to refroma emerytalna bo niczego nie poprawi. Biurokraci na jednym ze szczytow UE postanowili podniesc wiek emerytalny w UE. Glownie po to zeby pokazac ze cos robia. Pierwszy wprowadzil to Sarkozy. Obylo sie bez konsultacji. Fakt ze ludzie zyja dluzej wymaga reformy ale podniesienie wieku emerytalnego tego nie rozwiazuje bo; wiecej ludzi nie dozyje emerytury, w wieku 60-65 bezrobocie jest najwieksze (w Polsce ponad 60%) i bezrobotnych to nie dotyczy. A przedewszystkim trudno jest sie spodziewac by np pracownicy fizyczni pracowali do 67 lat !!! Np gornicy lub hutnicy. To nonsens, lunatyzm. W zamian skladka emerytalna powinna byc podniesiona.

    Passent nie przdestawil zadnych liczb, zadnych uzasadnien. Po prostu Donek zaproponowal, reforme, reforma jest dobra i juz. Oto polski dziennikrarz !

    W polskiej sytuacji ani wyzszy wiek emerytalny ani wyzsze skladki nie rozwiazuja problemu emerytur. Bez odwrocenia negatywnych trendow kryzysu demograficznego nie ma sznasy na stabilizacje gospodarki i emerytur. Bez zaadresowania bezrobocia nie ma szansy na jakokolwiek przyszlosc. Polska musi stworzyc 4 mln miejsc pracy aby miec szanse na przyszlosc. Bez zaadresowania negatywnych skutkow struktury zatrudnienia nie da sie rozwijac gospodarki. Na 13.5 mln pracujacych zaledwie 5.8 mln zatrudnionych jest w sektorze wytworczym.

    Ale kto mialby to zrobic ??? Historyk ??? Chyba nie.

  10. Szanowny Panie Redaktorze,
    mam jedną, zasadniczą uwagę – nie nazywajmy reformą, czegoś, co de facto nią nie jest. Wydłużenie wieku przechodzenia na emeryturę bez szerszych zmian w wielu innych dziedzinach nierozerwalnie związanych z zagadnieniami rynku pracy, ze względu na ostatnio charakterystyczną dla sposobu sprawowania rządów „dojutrkowość” – ma charakter operacji ODROCZENIA TERMINU PŁATNOŚCI. Nic więcej. Kolejne kupowanie czasu. Już nawet wstępnie policzone zostały tzw. oszczędności. Oszczędności? Czyżby?

  11. Pan Redaktor pisze:

    „W co gra Tusk? ”

    Szanowny panie Redaktorze,
    Tusk gra w likwidacje Panstwa Polskiego.
    Prosze nie udawac, ze Pan o tym nie wie.

  12. Wszyscy od lewa do prawa półgebkiem mówią, że wydłużyć wiek emerytalny trzeba. A niby dla czego ???. Jeżeli mamy system składkowy czyli kapitałowy to co tu ma wiek do rzeczy ???. Kowalska kończąc np. lat 60 dostaje papier z ZUS np następującej treści: Szanowna Pani: Pani kapitał wynosi tyle, naliczona emerytura tyle i wynosi 120% najniższej emerytury co daje Pani uprawnienie do przejścia na wcześniejszą emeryturę.. Jeżeli zdecyduje się Pani pracowac dalej to przy zachowniu tej skłądki jaką Pani odprowadza teraz kiedy osiągnie Pani wiek 61 lat otrzyma Pani tyle .. a jak 67 tyle. decyzja należy do Pani. Ci co nie wypracowali np 120% najniższej emerytury są powiadomoiani, że nie spełniają warunków i muszą pracować do wieku ustawowego. I co szkodzi aby tak to skonstruować ??. Czy ludzie to bydło które trzeba poganiać jak w obozie pracy ???. Wszyscy jednak wiemy intuicyjnie o co chodzi !! ano chodzi o jedno, budżet się sypie , nasze pieniadze są marnotrawione/ostatnio premier poleciał do Sopotu pobiegac- prasa podała, że samolot kosztował 22 tys, poleciał w piątek wrócił w niedzielę/. Chodzi o to aby jak najpóźniej zaczynać płacić emerytury i jak najkrócej a przy nadumieralności mężczyzna 40% nie dożywa 65 lat to w te 2 lat te parę % umrze i o to chodzi !!. Już słyszę, ze górników zostawi się wspokoju, mundurowych też bo cóż to te 50 czy 55 lat przy 67 dla pielęgniarki. A porady w stylu niech się ludzie przekwalifikowywują niech Tusk zostawi dla siebie. Teksty w stylu mało dzieci a co to ma do rzeczy nie ważnie ilu pracuje, ważne jakie podatki płacą !!!. Nie prawda, ze dotknie to młodych ja mam 61 lat i mnie Tusk chce wydłużyć o 9 miesięcy a na to zgody mojej nie ma !!!. O tym powinienem decydowac ja !!!. I teksty w stylu jak wygrałem wybory to mam prawo robić co chce czyżby ??? mam fajny sprzęt stereo zapraszam niech sejm przegłosuje i upaństwowi jak upaństwowił moje skłądki to jest grabież !!!

  13. Oczywiście, że to jest gra. Ładnie to zostało opisane, w którymś z ostatnich wydań Polityki (Tusk przeskakuje notorycznie między postacią złego i dobrego policjanta). Pytanie, kto się na to nabierze, pewnie wielu. Wielu, którzy z założenia są sceptyczni, bądź wrodzy wobec Premiera i Rządu, oburza się obserwując tą szopkę. Doprowadzi to tylko i wyłącznie do polaryzacji i kolejnych sporów…

    Sytuacja Pawlaka jest specyficzna w chwili obecnej, ponieważ zaraz będzie się ubiegał o reelekcję na stanowisko szefa partii… Tusk chce przeprowadzić niepopularną reformę, aby pokazać, że coś robi, że nie działa pod publiczkę etc, a jednocześnie robi to w takim momencie, aby krótka, emocjonalna pamięć wyborców się trochę wyklarowała przed kolejnymi wyborami. Wszystko to kloaka i tak. Fasadowa demokracja, fasadowe konsultacje, fasadowi fachowcy, wszystko ze styropianu.

    Slowikozofia.pl – Rozważania o wolności i ateizmie
    http://www.slowikozofia.pl/

  14. Stanislaw 2-23 4.44

    Bardzo ladnie ! Spojne, uporzadkowane, nie ma rymow czasownikowych, rytm w ryzach i zakonczenie klasyczne. A calosc nieco pastiszowana na klasyka, co jest O.K. Gratuluje !

  15. Kiedyś pamiętam była taka gra w „dupka”. Myślę, że Tusk taką grę rozpoczął. Bardziej przypomina kabaret. Herbatki z ministrami jakby pierwszy raz ich widział na oczy, jakby ich nie znał lub pochodzili oni z losowania a nie głębokiego namysłu i selekcji. A to dopiero trzy miesiące. Co będzie dalej łatwo przewidzieć. Kolejna reforma, kolejne pozorowane konsultacje, po to aby zająć czas, rzucić ochłap usłużnym mediom i przeczekiwać do wyborów. Po co komu przedłużanie wieku emerytalnego? Kto chce niech przedłuża. Czy nie pora zająć się tymi którzy pracy nie mają i wszystko wskazuje, że jej mieć nie będą. Młodymi, tymi na śmieciowych, samozatrudnionych, bezrobotnych, wykluczonych, niewolników z supermarketów, absolwentów uczelni, zadłużonych i tych ze zmywaków jeżeli powrócą. Popularną kiedyś grą był także cymbergaj. Czas może przywrócić.

  16. Baltazarsaldo,

    Ugodziles mnie – mam nadzieje z przymruzeniem oka… w wiarygodnosc – uzywajac do tego staropoloskiego nazwiska Bie-rut-a:

    „…Bolesław Bierut (wł. Bolesław Rotenschwanz) (ur. 18 kwietnia 1892 w Lublinie, zm. 12 marca 1956 w Moskwie) – polski działacz polityczny pochodzenia żydowskiego, Prezydent RP w latach 1947-1952, sekretarz generalny PZPR od 1948 do 1956, premier PRL w latach 1952-1954.

    Bolesław Bierut rozpoczął naukę w 5-klasowej powszechne W latach 30 aktywny działacz Kominternu i agent NKWD….

    Po wybuchu II wojny światowej zbiegł na tereny okupowane przez ZSRR.
    W ZSRR przyjął nazwisko Bierut (!)
    od pierwszych sylab nazwisk którymi posługiwał się pełniąc swoje funkcje, w Kominternie..”

  17. W Syrii zginęło dwoje zachodnich dziennikarzy. Płacz ścierwojadów i darcie szat. Nikt nie pyta o cel ich tam pobytu. Gdyby szukali tam pokoju, mediacji lub rzetelnych informacji to zgoda. Pojechali tam jako żołnierze jednej ze stron walczących. Tam toczy się wojna o podział świata, o panowanie, o eliminację przeciwników o ropę. Mogli zapytać i wyjaśnić ludziom kto za tę wojnę płaci, kto dostarcza broni, propagandy, najemników i treningu. Warto zobaczyć na mapę tego rejonu aby dostrzec imperialne interesy sąsiadów bliskich i dalekich. A co do demokracji, to nigdy jej tam nie było. Próby jej tworzenia na siłę kończą się tak jak w Iraku, Libii, Jemenie lub w Somali. Dlaczego jednakże nie zacząć od Arabii Saudyjskiej, największego despoty i zacofania. Przyjaciela mocarstwa. W Syrii jak zwykle najwięcej płacą i ponoszą ofiar sami Syryjczycy. Bankierzy liczą już dolary.

  18. Dzienne minimum w Bagdadzie wykonane. Kolejne 50 ofiar agresji amerykańskiej. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/seria-zamachow-w-bagdadzie-zginelo-50-osob,1,5035005,wiadomosc.html

  19. axiom1(23-02-g.9:38)
    To jest tylko wpis na blogu utrzymany w konwencji felietonu, z którym można polemizować. Dlatego nie oczekiwałam od red. Passenta pulicystycznej analizy w sprawie reformy emerytur, nafaszerowanej liczbami. Ale zawiodłam się na jego ocenie sytuacji.
    Wyjątkowo zgadzam się z absolwentem, że Tymowi – mimo że w formie felietonowej – udało się „rozwalić” (skompromitować) główne tezy tej reformy nie – reformy.

  20. S w i a t o w i d traci wiele ze swojej boskosci; majac wprawdzie cztery glowy uzywa je „wybiorczo“. Jednej do krytyki Izraela(slusznie), drugiej do podawania Izraela jako przykladu(czego?). Swiatowid „podpiera“ sie teoriami rasistowskimi, brakuje mu kol ratunkowych. Szkoda Swiatowida, bo byla szansa na wyrugowanie z jego swiadomosci ksenofobii, antysemityzmu, niepoprawnosci politycznej, uporu godnego „boskiego“ zwierzecia…..reszte prosze dopisac.

    ET

  21. Jedno jest pewne ze Polacy i Polki musza pracowac dluzej Odpowiedz uzyskamy po konsultacjach .

  22. Absolwencie,

    Dzieki Ty rzeczywiscie swietny i pozwole sobie go zacytowac bo jest na miejscu tuz obok „radykalnych reform” Pana Passenta – przepraszam Tuska…
    Stanislaw Tym:
    „…ja powiem krótko – w 2040 r. nie będzie parkingowych, zamiataczy ulic, kontrolerów biletów, sortowaczy śmieci, a nawet sprzedawców i kasjerów w supermarketach. Wszystko będą wykonywały roboty i inne elektroniczne urządzenia na bazie grafenu. To będzie zupełnie inny świat i inna praca. Ludziom będzie potrzebne dużo lepsze wykształcenie, a przypuszczam, że w pracy najwyżej ceniona będzie wyobraźnia i zaskakujące pomysły. Cały wysiłek człowieka zostanie zupełnie inaczej ukierunkowany.

    Zgadzam więc się z ministrem Rostowskim, że zupełnie inaczej będzie wtedy wyglądał rynek pracy, ale zupełnie się z nim nie zgadzam, gdy wyjaśnia, jak będzie wyglądał. Rostowski uspokaja, że pracodawcy będą musieli zatrudniać nas do 67 roku życia, ponieważ o 2 mln zmniejszy się liczba zdolnych do pracy, więc roboty do wzięcia będzie huk. Przypomnę ministrowi finansów, że ok. 2 mln ludzi stawiało piramidę Cheopsa przez 20 lat, dziś cztery mechaniczne dźwigi, obsługiwane przez 30 osób, zbudowałyby ją w kilka miesięcy.

    Nie mówmy więc w kółko o 67 latach, ale także o całym świecie dookoła – profilaktyce zdrowotnej, sanatoriach, dobrym wypoczynku – żebyśmy, brutalnie mówiąc, mieli siłę dłużej pracować. Inaczej za 30 lat wicepremier Pawlak pokaże się w każdym domu w 3D i powie: „A nie mówiłem?”.

  23. Zosieńka (23-02-g.8:41)
    Podpisuję się pod cenzurką, jaką wystawiasz wczorajszej prezetacji dwóch ministrów. Obiema ręcyma.
    Dodam tylko, że kłopot z ministrami od koalicjanta, to pryszcz. Z nimi jeszcze można jakoś spaść na tzw. cztery łapy. Gorzej, że kolejna minister(ka) od Rozwoju Regionalnego, Elżbieta Bieńkowska spędzi sen z powiek pana przemiera.
    Obiecane przez niego w kampanii wyborczej ok. 312 mln euro zostało przyblokowane przez Komisję Europejską z powodu błędów tegoż ministerstwa (nieprawidłowości w wypełnieniu wnisków, czy jakoś tak.)
    Pzdr.

  24. Reforma Tuska?to zwykłe nadużycie wydłużenia okresu tyrki na UPRZYWILEJOWANYCH. REFORMA BYŁOBY ZRÓWNANIE OBOWIĄZKU PRACY DLA WSZYSTKICH. A tak nasze ,,służby” pęcznieją od amatorów szybkiej emerytury. O motywacjach tych młodych ludzi świadczą rekordowe kolejki do policji w tym roku bo potem każą pracować 25 lat.
    Mamy za dużo uprzywilejowanych, którym ,,należy się” i to jest problem. Jeżeli policjant nie ma siły byc policjantem TO NIECH SIĘ PRZEKWALIFIKUJE bo ja jak nie będę miał zdolności do pracy usłyszę taką poradę.
    Polska to obrzydliwy chlew wybudowany na korupcji: politycy korumpowali całe grupy społeczne, płacąc im za głosy i poparcie przywilejami , które niszczą naszą gospodarke i sprawiają, że jedni są emerytami w wieku la 34 a inni powoli będą dzięki nimpracować do śmierci

  25. Andrzej Falicz napisał:
    „Urodzenie i wychowanie dziecka to bardzo ciezka praca odbijajca sie na zdrowi i wymagajaca olbrzymiego wysilku w czasie wykonywania, ktorej kobiety NIE placa skladek i obnizaja swoje przyszle emerytury”

    Panie Falicz proszę nie przemycać tutaj bzdur. Wychowanie nie kończy się na pierwszych kilku tygodniach życia dziecka. Po urlopie macierzyńskim większość kobiet, które mogą to zrobić, wraca do pracy.

    Patrząc z innej strony na poronioną propozycję PSL-u, dlaczego za to samo nie należało by premiować również mężczyzn?

  26. Winą rządu jest, że nie pojawiają się żadne „powalające na kolana” zdarzenia. Trzeba więc doszukiwać się trzeciego i dziesiątego dna we wszystkim co robi premier. No cóż, dziennikarze muszą mieć o czym pisać, a tu posucha. Żadnej afery, ataku grypy, nagłych zdarzeń nadzwyczajnych. Nadzieja w powodziach i nawet nie mogę współczuć idiotom, którzy stawiali domy na terenach zalewowych. Znowu woda zabierze co jej a my będziemy płacić za stracone mienie. Tak to się kręci.

  27. Graw berka ze Swiatowidem..
    S w i a t o w i d u celu swojej metaanalizy zatrudnienia w Szwecji. Jak zwykle porownuje czteroglowy jablka z malinami. Wartobyloby zwrocic uwage na wysokosc VAT oraz sposob finansowania (doplat) do miejsc pracy dla 50+ w Szwecji,przynajmniej na poczatek. Zaniechujac rzeczowego porowniania, porusza sie Swiatowid w dalszym ciagu po sciezce taniego populizmu. W ten sposob mnozna miec kazdy problem z glowy……..

    ET

  28. ET
    23 lutego o godz. 10:58 ..

    Popracuj nade mna – jeszcze jest szansa.

    Troche sie rzeczywiscie zakalapuckalem w ostatnich wpisach „zydowskich” delikatnie mowiac -
    chcialem za duzo powiedziec naraz a pozniej to juz faktycznie zapetlilem sie.
    Wrodzona przekora mnie czesto gubi bo sam sie moge w rezultacie „przekoerowac” do urzygu.

    To jest surowa lekcja zeby nie probowac byc na blogu za madrym bo moze wyjsc glupio.
    Co tez Ci polecam jako przestroge.

    Ktos powiedzial to w dosyc zabawny sposob:

    „…Jak masz zamiar powiedziec cos madrego…sprawdz najpierw czy masz zapiety rozporek.”

  29. Dawniej Jiba

    Okrzepłam na blogach i postanowiłam, że zmieniam nick z przypadkowego na przemyślany

    Wracając jeszcze do poprzedniego wątku:

    @TJ
    Fakt, wyraziłam się nieprecyzyjnie.
    Czy mogę usprawiedliwić się tym, że i Sienkiewicz przyznał, iż najwięcej wysiłku kosztuje go praca nad prostotą stylu?:)

    @Andrzej Falicz, otago
    a ja ze Struga, a właściwie z Andrzeja. Najlepsze pączki na świecie w barze „Smakosz” tuż przy Piotrkowskiej, chyba jeszcze działa.
    Później Lumumbowo i Pomorska.

    Pozdrowienia dla wszystkich

  30. och, wybaczcie, chciałam tylko wytłuścić pierwszy wers.
    nic to – nowa umiejętność wymaga treningu

  31. S w i a t o w i d stracil wszystkie cztery glowy oraz „dodatkowa“: wystawia sobie mianowicie legitymacje czlonka “Antysemity”, dlatego , ze Zydzi(zydzi) w “wiekszosci (Swiatowid ich policzyl)witali Sowietow.

    Owszem witali, nie w wiekszosci, bo wiekszosc nie przejawiala tendencji lewicowych . Fakt ten upowaznia Swiatowida do bycia antysemita, ksenofobem; patriota (klania sie tu SJL) jest od dawna. Jutro udaje sie do Wwy i padne przed pomnikiem Dmowskiego, pomodle sie tez za Swiatowida.

    ET

  32. Kto jest w stanie sprawdzic czy PRLowskie skladki emerytalne nie zostaly przejedzone podczas sielanki PRLu?

    Sadze,ze jednak zostaly przejedzone. Z tego wynika; albo podniesienie VAT, lub emerytalnych skladek (podnosi koszty pracy) lub zmniejszenia emerytur. Nikt jeszcze lepszego rozwiazania nie wymyslil i nie wymysli….

    ET

  33. absolwent
    22 lutego o godz. 22:35

    Przykro mi ale zgadzam się z Tobą Szanowny Absolwencie w całej rozciągłości. Kiedy niektórzy zaczną w końcu odróżniać politykę od gry w gałę? Czyżby dopiero wtedy jak się znajdą na politycznym przedpokoju? Chociaż nie,pokłady arogancji i megalomanii są tak ogromne, że będą się jeszcze nimi odżywiać przez jakiś czas.

  34. Przeczytałem felieton Tyma i przy całym szacunku dla Autora, nie widze w tym felietonie niczego demolującego, a co najwyżej kilka zręcznych chwytów literackich, jak ten z piramidą Cheopsa. Jednak zręczny chwyt retoryczny to jeszcze nie demolka w oparciu o fakty lub o rozsądne projekcje jeśli chodzi o przyszłość, której wizję alternatywną Tym przedstawia Rostowskiemu. Czterdzieści lat temu mądrzy ludzie z Klubu Rzymskiego i innych „zbiorników od myslenia” (think tanków) przewidywali na dziś takie rzeczy, że roboty z grafenu przy tym wysiadają. Żeby było ciekawie, podstawą tej wizji miały być roboty, które miały nas wyręczyć w pracy, zaś społeczeństwa dotknięte tą łaską technologiczną miały stopniowo przeistaczać się w społeczeństwa wolnego czasu i przyjemności, gdzie praca miała być obowiązkiem/przywilejem wybranych. Wieszczono zmierzch całych gałęzi wytwórczości (np. druk). Racja stoi raczej po stronie Rostowskiego jeśli chodzi o dziś, bo to dziś trzeba jakoś zagwarantować trwałość systemu emerytalnego, a nie liczyć na gruszki z wierzby w postaci robotów na bazie z grafenu za 30 lat. Jak zagwarantować, to już inna sprawa.

    Stanisłąw Tym przejawia naiwną, iście literacką wiarę w cuda, a przede wszystkim wiarę w to, że pracę w tradycyjnym tego słowa znaczenia uda się wyeliminować w przeciągu następnych 30 lat, nawet jeśli chodzi o podstawowe usługi, do których odwołuje się Tym. Tym tego nie doczeka, ale ja mam szanse i raczej jestem pewnien tego, że wciąż ktoś będzie kosił trawę wokół jego grobu, a nie coś, nawet na bazie grafenu.

    Pozdrawiam

  35. Dobrze ładnie
    Witaj pod nowym nickiem!
    Zapraszam Cię na blog prof. Hartmana, któremu przyśniło się, że jest biskupem.
    A ja miałam sen, że jestem „Matką Joanną od aniołów” i wysnułam wnioski jakby feministyczne.
    Ciekawa jestem Twojej opinii
    Pzdr

  36. Niech odlatują skąd przylecieli

    Gospodarz napisał:
    „Przegląd ministerstw, jaki prowadzi obecnie premier, nie zasługuje na poważne traktowanie. To zwyczajna pokazówka, „wywiadówka” dla społeczeństwa, które delegowało swoje najlepsze córki i synów do rządu. Jest to upokarzające dla ministrów, którzy są traktowani jak dzieci.”

    Mój komentarz

    Gruba przesada i protekcjonalizm. To krajanie lubią.
    Sądzę, ze powyższa interpretacja to jest jedna strona medalu, a druga to jednak rodzaj dyscyplinowania, przypomnienia członkom rządu, że odpowiedzialność jest wspólna i niedotrzymanie kroku zakładanym planom powinno skutkować decyzjami personalnymi. To, że pierwszych dwóch ministrów dostało oceny zadowalające akurat jest zrozumiałe – są to najlepsi, lub jak kto woli, wyróżniający się na plus ministrowie Tuska.

    Problem z reforma emerytalną, czyli wydłużeniem wieku do 67 lat napotyka na dwie generalne przeszkody:

    1) Opór społeczeństwa, które w większości wyznaje, taj jak za I Rzeczpospolitej – prawa nabyte są święte, każda ich zmiana jest zamachem na podstawową zasadę – kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera.

    2) Koalicjant, czyli partia obrotowa. Jej generał złapał szansę, jest coś do ugrania i bardzo wątpię, czy dobro RP będzie miało jakąś choćby równorzędną wartość względem dobra PSL.

    Na ogół obywatele RP postrzegają politykę jako sprawę pokrętną, często brudną, ale z drugiej strony ich wymagania względem liderów politycznych są oparte na skrajnie przeciwnych założeniach – politycy są uczciwi, partie w całości powinny funkcjonować jak zegarki szwajcarskie, kto nie ma moralnej słuszności powinien być natychmiast wyrzucony, a premier może rządzić jak udzielny książę, bez oglądania na układ sił, otoczenie polityczne, umocowania prawne, podłoże konstytucyjne, itd.
    Szef rządu może, a nawet powinien wzywać na dywanik, besztać,wyrzucać, nakazywać, rozkazywać, słowem może i powinien rządzić ręcznie.

    Te dwa sprzeczne spojrzenia na politykę nosi w sobie większość krajan. Marzenia z dzieciństwa i wczesnej młodości zmieszane z okruchami wiedzy obywatelskiej pobranej z tabloidów i od rezolutnych znajomych, wiedzy nie skażonej krytyczną refleksją. Bo po co mi ona? Co to da?

    Przychodzi tedy polityk do obywateli i się pyta – jest źle? -No jest.
    A wiecie dlaczego? -No, coś tam wiadomo – Ryży, niewyjaśnione katastrofy, kręcą….
    No, no i co jeszcze? Eeee, ee… Vincent przy władzy. -O, to, to , to. I nie on jeden, tam na górze są ONI. Rozumiecie. Wiadomo skąd.

    I teraz. Czy można im ufać? – No nie bardzo. Otóż to. To jest najważniejsza przyczyna. ONI nas zwodzą, okłamują, klientyzują, poddają supremacji, gniotą finansowo, niszczą, wmawiają narodowi, że robią jakieś reformy, a faktycznie garną pieniądze, zabierając kłamią, że nam dają.

    Posprzedawali co się dało, gdzie pieniądze za to, narobili długów, na co poszła kasa z pożyczek, pozawierali umów z obcymi bankami, gdzie te pieniądze poszły, pokradli pieniądze na autostrady, które teraz pękają, a raje podatkowe pękają w szwach od polskich pieniędzy.

    Tak to jest obywatele, wiemy dużo, ale dzisiaj jeszcze wszystkiego nie wiemy, przyjdzie czas na prawdę, bądźcie z nami, tu jest Polska, my wyjaśnimy wszystko, a wtedy – z rządu i pałacu zrobimy lotnisko. Niech odlatują skąd przylecieli, nie chcemy w ojczyźnie fałszywych przyjacieli. Purystów językowych proszę o nie komentowanie.

    Pzdr, TJ

  37. cóz tu pisac reforma emerytalna czy podniesienie wieku emerytalnego, lepiej, ze byto przeszło, nawet dla dobra społeczeństwa, bo dłuższa praca to powinna być satysfakcja dla pracownika, jeśli ta praca jest przyjemna i nawet powinna być twórcza, cóz tu pisać praca powinna dać zadowolenie z życia, która jest nawet sztuka przeżyć życie, z sensem, cóż tu pisać polityka PO jest nawet dobra, może miejscami nie jest dobra, cóz premier Tusk jest człowiekiem medialnym, tworzony do mediów, cóz polityka jest służba dla dobra społeczeństwa, które maja swoje potrzeby, tu ma coś do roboty PO, cóz tu pisac propozycje ustaw związki partnerskie czy in-vitro to nawet ciekawie do dyskusji, i do rozwiązania nawet problemów społecznych, cóz za in-vitro jestem za, a związki partnerskie może poczekać na przedstawiona ustawę, to się wypowiem to tez może byc ciekawie i twórcze, a PSL stał się nawet ciekawa partia do wypowiadania w mediach,oby slusznie mieli wypowiedzi

  38. ET.
    przestańże wreszcie irytować tymi natręctwami i ignorancją w sprawie Światowida, który miał JEDNĄ głowę o czterech twarzach i nie dokładaj mu głów, bo Ci wyjdzie hydra. Chociaż… kto wie, czy nie hydrant :roll:
    I weź przykład z powściągliwego społeczeństwa, wśród którego jakoby przebywasz (BL) skracaj Twoje elaboraty, to może ktoś je będzie czytał.

  39. ET
    23 lutego o godz. 13:19

    Sadze,ze jednak zostaly przejedzone. Z tego wynika; albo podniesienie VAT, lub emerytalnych skladek (podnosi koszty pracy) lub zmniejszenia emerytur. Nikt jeszcze lepszego rozwiazania nie wymyslil i nie wymysli….”

    ET nie zalamuj sie, mam inne rozwiazanie specjalnie dla Ciebie i TJ-ota (te Wasze konkrety, ktorych od Was cos uslyszec nie moge…tylko utyskiwanie, ze inaczej sie nie da…)
    Oplaty ZUS-owskie to nic innego jak podatek -
    ida do wspolnego wora, z ktorego panstwo wydaje na rozne „wazne” i wazne sprawy, wiec:

    Na poczatek zeby bylo konkretnie i bez Szwecji… niestety wstecznie – naszemu bankrutujacemu panstwu zaproponowalbym konkretne oszczednosci.

    Jest przeciez wrzechswiatowy kryzys wiec oszczednosc powinna byc cool i trendy nawet na „zielonej wyspie” PO

    Zamiast Narodowego Wielkiego Stadionu za dwa miliardy nieco skromniejszy, na miare naszych mozliwosci – za miliard – tez mozna calkiem niezly wybudowac.

    Prezydentura Europejska jako, ze jestesmy panstwem biedniejszym niz Dania moglaby byc tansza i to 3 krotnie bo o tyle Dunczycy chca wydac mniej niz Polacy wydali.

    Troche mniej wina dla autorytetow i gorsze roczniki.

    Mozna tez wywalic na zbity pysk ze 150 tysiecy urzednikow a reszcie dac wiecej roboty i mniej czasu na picie herbaty.

    Wreszcie nie kupowac za ciezkie miliardy F16 od jankesow by walczyc ze „zbrodniczym” Iranem.

    Ta prosta droga juz zaoszczedzone miliardy mozna wrzucic do emerytur – moze sie jakosc zepnie… bez trzesacych sie i pokreconych reumatyzmem dziadkow przerzucajacych wegiel przez kolejne pare lat zeby sie hrabiemu Vincentemu rachuneczki spiely…

    A jeszcze cos – zamiast marmuru – bo czasy ciezkie i wszyscy musimy (!) pracowac dluzej – zamiast marmuru polozyc w ZUS-ach lastryko – tyz pieknie.

    Ze wroce do mojego konika – bogaci Szwedzi… moga w urzedzie chodzic po szlifowanym betonie my chyba przezyjemy brak carraryjskich marmurow.

  40. ET
    23 lutego o godz. 13:15 ..

    Bo widzisz ja juz taki jestem – nikogo nie lubie tylko Polakow.
    Dokladnie odwrotnie niz u Ciebie.

  41. …dziekuję „mag”. Rzeczywiście, wiadomość z Brukseli jest smutna. Być może eurokraci zwęszyli, że znaczna część „funduszu spójności” rozdzielana jest nierównomiernie pośród parafii, w zależności od siły przebicia proboszcza. Bo trzeba przyznać, że odnowa i renowacja wielu zabytków dziedzictwa narodowego różnie przebiega w poszczególnych diecezjach.

  42. W 2010 r. kibice ADO Den Haag krzyczeli na meczu z Ajaksem Amsterdam, któremu kibicuje wielu holenderskich Żydów: „Hamas, Hamas, Żydzi do gazu”. Doszło nawet do tego, że szanowany w Holandii były komisarz UE i nestor współrządzącej liberalnej partii VVD Frits Bolkestain powiedział pod koniec 2006 r., że Żydzi powinni uciekać z Holandii, bo nie ma tu dla nich przyszłości.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,11214539,Holandia__Szabat__nie_szabat__pokaz_dokumenty.html#ixzz1nDH7WQlm
    ———————
    Nie tylko u nas występują oszołomy….
    Poniżyć, zdeprecjonować, odczłowieczyć….

    Ostatnio zabrali sie za Polaków………

  43. W życiu nie zrozumiem, dlaczego reforma emerytalna ma się zacząć od wydłużenia wieku. Problemem jest brak kasy w ZUS przez to, że od umów śmieciowych nie płaci się składki na ubezpieczenie społeczne. Pytam: – Dlaczego? Gdyby wprowadzić to rozwiązanie, problem umów śmieciowych zniknąłby od ręki, a ZUS odzyskałby oddech. Chyba że rządowi zależy na sprywatyzowaniu ubezpieczeń społecznych. Ale, ale… czy ja za czymś takim głosowałem?

  44. dobrze ładnie
    23 lutego o godz. 12:50

    Dawniej Jiba – tez bylo ladnie.

    Mozna sobie teraz pieknie po calej Piotrkowskiej na Googlu pospacerowac – jedyna ulica w Polsce – polecam.

    Napisz jak robic te tlustosci a moze umiesz pochyle?
    TO nie chce mi powiedziec bo daje do zrozumienia, ze nie jestem wystarczajaco jak na te tajemnice madry …on oczywiscie jest.

    Bar Smakosz znam – chociaz ja wolalem lody w Hortexie – bylo dwa kroki z „trojki”.
    Od paczkow wole ptysie – prawdziwe z bita smietana – byly u „Maciaszczyka” na Tuwima tuz kolo Targowej.

  45. Nie wymienił Pan wszystkich możliwych wariantów. Jest jeszcze jeden. Otóż naród po ACTA przypomniał sobie o swojej sile argumentów ulicznych. I boję się, że ten właśnie wariant ma największe szanse na realizację.

  46. Proponuję , aby zamiast 4 lat ochronnych dla przyszłych emerytów dać w tym okresie swobodę w odejściu na emeryturę pod warunkiem zgromadzenia wkładu ,który pozwoli wypłacać przynajmniej min emeryturę.Budżet nie będzie musiał wówczas dopłacać do min socjalnego.Za to pracodawcy będą mogli się wykazać. Teraz ich ten okres bardzo boli.

  47. Wiesz Jiba,
    moj ojciec nigdy nie mowil Struga czy Andrzeja tylko zawsze „przejazd” (?)… tam chodzila 12-tka na Zdrowie albo do III Maja.

  48. Andrzej Falicz
    Urodzenie i wychowanie dziecka to bardzo ciezka praca odbijajca sie na zdrowi i wymagajaca olbrzymiego wysilku w czasie wykonywania, ktorej kobiety NIE placa skladek i obnizaja swoje przyszle emerytury
    Tak mi się wydaje, że dziecko ma dwoje rodziców, z których każde jest równie odpowiedzialne za jego wychowanie.
    Pan natomiast chciałby tylko kobietę sprowadzić do roli wychowawcy.

    „Jednak meski szowinista jak zwykle wyszedl…”

  49. Wczoraj w telewizorni p. Rostowski po raz kolejny powtórzył kłamstwo o reformie emerytalnej. Już nawet nie o to chodzi że przed wyborami w tej samej stacji mówił że jakiekolwiek myślenie o wydłużaniu wieku to nieporozumienie. Powołał się przy tym że przecież Boni pisał kiedyś o wydłużeniu wieku emerytalnego więc PO nie wprowadziła nikogo w błąd. Wstyd!
    Kłamstwo rozpowszechnione najpierw przez Premiera w expose a potem wielekroć powtarzane brzmi tak: „co 4 miesiące będziemy wydłużać wiek o 1 miesiąc”. Mam takie arytmetyczne skrzywienie i w żaden sposób nie pasowało mi to do tabeli opublikowanej na stronie Premiera. Wczytałem się w nią i okazało się że ostatnim miesiącem wydłużenia wieku będzie październik 2018 (tak aby w październiku 2020 wszyscy którzy dożyją mieli już szczęście pracować pełne 67 lat). Ale od stycznia 2013 do października 2020 jest 70 miesięcy. A trzeba wydłużyć wiek o 24 miesiące. Czyli co 3 miesiące jeden miesiąc a nie co 4 jak to wszędzie jest nagłaśniane. Premierowi bym się nie dziwił w końcu historyk i to podejrzany, z liczbami niewiele ma do czynienia – ot 11m na karny czy 7 m na bramkę. Ale pan Rostowski powinien mniej woluntarystycznie traktować liczby. Czyż nie?

  50. Proponuję, aby w ramach przygotowań do reformy emerytalnej, nasz ukochany rząd przekonał pracodawców, aby już teraz zatrudniali więcej osób po 50-tce. W ogromnej większości ogłoszeń pojawia się wymagany wiek( co jest niezgodne z prawem) 20-40 lat. I do tego zapewnia się pracę w zgranym, młodym zespole. A rozmowy rekrutacyjne kończą się po podaniu wieku powyżej 50 lat.
    Jedynym celem tej pseudoreformy jest pozbawienie możliwości tysięcy ludzi szans na emeryturę, gdyż umrą jako bezrobotni przed 67 rokiem życia. Znane są pomysły uzupełniających poczynań, które są niezbędne, aby wydłużenie wieku emerytalnego przyniosło pożądane korzyści. Jednak rząd milczy na temat. Tuskowi wystarczy zmiana kilku liczb, aby chlubić sie kolejną reformą.

  51. Bardzo mi się podoba, jak Andrzej Falicz pisże do Dobrze ładnie, czyli dawnej Jiby o Łodzi, z której oboje pochodzą, a ona do niego. To jest właśnie to, co można nazwać patriotyzmem lokalnym, małą ojczyzną, korzeniami i Bóg wie czym jeszcze. Coś tam w duszy zagra, błysk zrozumienia i czuje swojak swojaka. Nawet jak niekoniecznie im po drodze z innych powodów.
    To jest naprawdę fajne. Zdarzało mi się gdzieś tam za zadupiu Europy zachodniej lub wschodniej (niestety, innych kontynentów nie znam z autopsji) spotkać Polaka „w ogóle”, bo wtedy się nie liczy, kto jest z jakiej konkretnie miejscowości. Zawsze to było małe święto i prawie padaliśmy sobie w objęcia. Oczywiście nie mówię o wielkich miastach typu Londyn, Paryż czy Stockcholm, gdzie Polaków „od metra”, więc i radość ze spotkania nie taka, a często nawet wręcz przeciwnie.
    Może odezwie się do mnie jakiś warszawiak, nie tylko staruszek czy stasieku, co byśmy mogli sobie trochę powspominać Warszawę sprzed 1989 roku i jak ją dzisiaj widzimy. Wcześniejszej niż z późnych lat 40. czy 50. to już mało kto może pamiętać.

  52. Słyszę właśnie w radiu,że minister Transportu jedzie osobiście na A2 by sprawdzic spękania a minister Rozwoju Regionalnego (chyba tak się to nazywa) osobiście zapewnia,ze przekręty na finansowaniu innowacji są lekuchne i do wytłumaczenia komisarzowi UE.Wywiadówkę przeszli śpiewająco.Zaufanie się liczy w polityce.
    Sprawdzenie spękań i lekuchnych przekrętów przez fachowców w tych dziedzinach nie wchodzi w rachubę.Czort wie co by im wyszło z możliwym zagrożeniem zaufania.

    Przygotowanie modelu,ubogiego,bez włączania zdarzeń mało prawdopodobnych,z uwzględnieniem trendów demograficznych i trendów ekonomicznych oraz jego przeliczenie na wielu scenariuszach prawdopodobnych ,dało by ,przynajmniej tzw ogólną orientację.Czort wie co by wyszło .Może zagrożenie zaufania.

    Może,rzeczywiście,najlepiej,by nie wypuszczac Pandora z puszki, powierzyc swój los
    niegramotnym ?

  53. Jacobsky
    23 lutego o godz. 14:09 pisze: „Przeczytałem felieton Tyma i przy całym szacunku dla Autora, nie widze w tym felietonie niczego demolującego, a co najwyżej kilka zręcznych chwytów literackich, jak ten z piramidą Cheopsa.”

    Szanowny Jacobsky
    Akurat tutaj się różnimy, bo przy budowie piramidy Cheopsa używano niekiedy bloków kamiennych o masie 50 ton i w czasach o których się mówi, że powstały piramidy nie było takich statków rzecznych, którymi można by spławiać Nilem takie bloki. Nie znano przy tym jeszcze koła. Ślady na piramidzie i Sfinksie mówią o tym, że „przeżyły” one dwa przebiegunowania Ziemi więc przypisywanie ich powstania starożytnemu Egiptowi i jakiejś dwudziestomilionowej armii robotników, to piramidalne bzdury wymyślane przez tych, których zmuszano lub sami się zmuszali do stawiania hipotez bo jako „wszystkowiedy” i mądrale coś musieli gadać. Tak naprawdę, to nikt nie wie jak piramidy powstały i kiedy.

    Teraz też takich mamy specjalistów i użytecznych idiotów, którzy im wtórują. Nowa epoka lodowcowa już za progiem a pieprzą o zagrożeniu globalnym ociepleniem z powodu emisji CO2 choć wiadomo, że krówskie i urzędnicze pierdy wraz z metanem z pól ryżowych zdecydowanie bardziej oddziałują na klimat niż CO2. Ważne jest, by był następny pretekst do zdzierania forsy z frajerów bo liczy się handelek i obrót następnym „derywatem”.

    Pozdrawiam, Nemer

  54. Kilka sposobów by kasa się ,,odnalazła”:
    -zlikwidować przywileje emerytalne WSZYSTKIM, wtedy WSZYSCY będa (byc może) musieli pracować do 60lat…
    -zlikwidować swoistą zmowę milczenia, gdy zatrudniony na zasadzie ,,najniższa krajowa+reszta pod stołem” jest równie winny przestępstwa skarbowego (zatajenie dochodów) jak pracodawca. Zwykle jest to wynik układu: płacę tyle na takich warunkach a jak nie to 20 innych czeka…
    -zlikwidować umowy smieciowe.
    Argument, że spowoduje to wzrost bezrobocia jest zabawny gdyz każdy zatrudniony jest zatrudniony bo praca, którą wykonuje MUSI BYĆ WYKONANA, raczej nikt(poza budżetówką i samorządami) nie zatrudnia ludzi ZBĘDNYCH.
    Jeżeli takie coś nastąpi nazwę to REFORMĄ bo to co Tusk proponuje o dodatkowy dzień pańszczyzny przeciążonym pańszczyzną chłopkom by ich uprzywilejowani panowie mieli co jeść i się nie napracować

  55. @dobrze ładnie
    23 lutego o godz. 13:36

    ***@Antoniusie – widziałeś?***

    Artykuł tak, filmu nie. Nawet kiedyś sam napisałem tekst do Silesii na temat tej nazwy i związanych z tym perypetii. O Łambinowicach wiem nawet za dużo! Sama polska władza (powiatowa, żadni Sowieci) użyła terminu „obozy koncentracyjne” dla ludności niemieckiej, która miała zostać przesiedlona (w zaleceniach Aliantów – żywa!!!). Nazwanie tego obozu obozem pracy jest haniebnym idiotyzmem i klamstwem, choćby ze względu na osoby niezdolne do pracy (starcy i dzieci). Miała to być przechowalnia przed wyjazdem, a było gorsze od Oswięcimia, tylko zabijano bez gazu. Starosta nie chciał zostawić ludzi aż do terminu wyjazdu, bo potrzebowal mieszkań dla repatriantów ze wschodu, tak motywował organizację obozu koncentracyjnego (czy polskiego? – to pozostawiam do oceny blogowiczów). Organizator – polski starosta, oprawcy – Polacy – to jak nazwać obóz, aby nazwa nie raziła dumy narodowej polskich patriotow, katolików z dziada, pradziada? Sanatorium?

  56. TJ
    23 lutego o godz. 14:23

    Niech odlatują skąd przylecieli

    ….a druga to jednak rodzaj dyscyplinowania, przypomnienia członkom rządu, że odpowiedzialność jest wspólna i niedotrzymanie kroku zakładanym planom powinno skutkować decyzjami personalnymi. To, że pierwszych dwóch ministrów dostało oceny zadowalające akurat jest zrozumiałe – są to najlepsi, lub jak kto woli, wyróżniający się na plus ministrowie Tuska….”

    I tak dalej,
    No cos mi sie ta bezinteresowna milosc do PO u TJ-ota wydaje coraz mniej prawdopodobna…

    Poznie robi sie jeszcze „ciekawiej:
    TJ:
    „…Problem z reforma emerytalną, czyli wydłużeniem wieku do 67 lat …”

    czyli kropla drazy skale nawet najwieksza bzdura powtarzana wielokrotnie moze stac sie prawda.
    Otoz podnisienie wieku 5 i 2 lata stalo sie reforma!?

    Takie „reformy” mamy na wielu odcinkach pracy PO:
    -Reforma podatkowa czyli podniesienie podatku od wydobycia kopalin

    - Reforma systemu emerytalnegooo czyli podniesienie skladki emerytalnej o 2 %

    - Reforma sluzb mudurowych czyli podwyzka o 300 zl dla policji.

    itd…

    Ilez reform
    Panie TJ – jakze sie ci panscy koledzy napracuja zanim totalnie zreformuja ten kraj?

  57. „…Vincent przy władzy. -O, to, to , to. I nie on jeden, tam na górze są ONI. Rozumiecie. Wiadomo skąd….”

    Panie TJ – mowi doktor – jest Pan erotomanem, wszystkie kleksy, ktore Panu pokazywalem kojarza sie Panu z dupa.

    Oburzony TJ:
    To Pan jest jest zboczencem Panie doktorze, ze mi Pan te gole dupy pokazuje!

  58. mag
    23 lutego o godz. 14:16

    Dobrze ładnie
    Witaj pod nowym nickiem!
    Zapraszam Cię na blog prof. Hartmana, któremu przyśniło się, że jest biskupem.

    mag,
    usmialem sie setnie z felietonu Hartmana.

    To juz drugi sen w krotkim czasie.

    W pierwszym snilo mu sie, ze zostaje poslem do Sejmu…obudzilo go 3000 glosow.

    Drugie sen to sen freudowski:
    -z hartmanowskim zapedem do moralizatorstwa i pouczania co dobre a co zle – swietnie sie nadaje na biskupa. Jeno wiary malo.

  59. Blogowicze, ktorzy zamiast wypowiadac sie merytorycznie w sprawie poruszanej przez redaktora zwyczjnie przychodza zeby sobie poublizac, powinni znalezc inne forum do nawalanki. To jest szalenie irytujace i z pewnoscia powoduje ze ludzie powaznie zainteresowani tematem nie czytaja komentarzy blogowych, nawet tych ktore sa rozsadne i na temat. A wiec do rzeczy i na temat…

    Sprawa emerytur w Polsce mnie nie dotyczy, wiec patrze na to sie dzieje jedynie jako obserwator ktory dobrze Polakom zyczy.

    (1) „Dziadek” (powyzej) ma racje. Skladki ZUS-owskie powinny byc odprowadzane do banku, konserwatywnie inwestowane, a wyskosc emerytur powinna zalezec od tego ile jest w banku, a nie od tego czy w danym momencie istnieje wystarczajaca ilosc platnikow. To co teraz sie dzieje, a wiec natychmiastowe „przejadanie” wplywow i latanie nimi dziur w budzecie to zwyczajne zlodziejstwo. Polska nie jest wyjatkiem w tej sprawie, ale nie jest to zadnym usprawiedliwieniem. Niedawna sprawa OFE to skandal. Odkladanie skladek do banku uchroniloby Polske od nieuniknionej katastrofy demograficznej; przy 1.4 urodzen na statystyczna kobiete (drugie miejsce od konca w Europie), pieniedzy na emerytury w przyszlosci nie starczy nawet jesli wiek emerytalny zostanie podniesiony do 69 lat. Panstwo Polskie musi bardziej zaangazowac sie w polityke prorodzinna (zwiekszajaca ilosc platnikow), a nie tylko obcinanie swiadczen emerytalnych.

    (2) Kobiety, ktore rodza dzieci sa jednak w znacznie gorszej sytuacji od mezczyzn z powodu tego ze nawet jesli pracuja we wczesnym okresie macierzynstwa, to jest to praca „na pol gwizdka”; pracowadcy o tym wiedza, placa mniej; mniejsze skladki, itd. Pawlak ma troche racji, a Sroda (z pogladami ktorej czesto sympatyzuje) powinna zejsc ze swojego wysokiego feministycznego konia i starac sie zrozumiec nie tylko te kobiety ktore mysla tak jak ona, ale rowniez te ktore pracuja w rodzinnym kieracie cale zycie (a wiec dostosowac swoja argumentacje do istniejacej sytuacji). Moze powinno byc tak, ze wtedy kiedy kobieta jest na zwolnieniu macierzynskim albo innym „rodzinnym”, panstwo powinno za nia placic skladki. To jest w interesie panstwa i narodu.

    (3) Trudno zrozumiec jak rzad (nie tylko obecny) moze tolerowac istnienie „smieciowych” umow o prace. Przeciez moze sie zdarzyc, ze pracownik bedzie zatrudniony w takim charakterze przez cale zycie. Placenie ZUS podnosi koszty pracy, ale najczesciej pracodawca bierze roznice do swojej kieszeni. Stac by go bylo na normalna umowe, ale chciwosc nie pozwala. Nie wiem jak to jest w Europie zachodniej, ale w Stanach praca „na czarno” (i zatrudnianie w ten sposob) (bez placenia Social Security) jest nielegalna. Nie oznacza to ze ten proceder nie istnieje, ale na pewno zdarza sie na mniejsza skale.

    (4) 67 letni wiek emerytalny w Polsce gdzie „life expectancy” dla mezczyzn wynosi obecnie 72 lata, jest zdecydowanie za pozny. Sa przecie tez takie regiony kraju np. lodzkie, gdzie dlugosc zycia jest jeszcze mniejsza. Nie porownujmy tego do Niemiec gdzie jest 4 lata wiecej.

  60. Jacobsky
    23 lutego o godz. 14:09

    Rzeczywiscie mogles byc rozczarowany, ze felieton Tyma (Pies czyli Kot) to nie wyklad Balcerowicza albo Kolodki…

    Postaraj sie uzyc swoich wrodzonych zdolnosci do syntezy, odczytywania metafor oraz humoru.

    Bedzie latwiej.

  61. Tego jeszcze nie bylo Tusk z Vincentem usiedli w kacie i poplakali sie zalamujac raczki:

    „…Jeśli pozostawimy wiek emerytalny na obecnym poziomie, a ludzie będą żyli coraz dłużej, to emerytura nie wystarczy nawet na najbardziej podłe przeżycie – oświadczył premier Donald Tusk. – Ustawa podwyższająca wiek emerytalny nie jest jedynym sposobem na rozwiązanie problemów demograficznych, ale ja lepszych pomysłów nie mam..,”

    Przeciez to proste – ludzie przeciez (cholery jedne!) nie musza zyc dluzej!
    Ze jeszcze nikt tego Tuskowi nie zasugerowal – i wtedy sie! ZEPNIE!!!

    Swoja droga to interesujaca logika – wedlug Tuska dzieci przybedzie poniewaz ludzie beda pracowac dluzej – ciekawe, ciekawe.

    A z ta emerytura to rzeczywiscie lepszy (na pewno prostszy pomysl – bo raptem 2 lata i 5 – reforma jest!) pomysl niz zlobki, przedszkola i pomoc dla mlodych rodzin.

  62. Jest jeszcze jeden „pomysl” postawic na wzrost wydajnosci i inwestowac w edukacje.
    Byc moze – tylko byc moze – ta jedna osoba co to ma pracowac za 50 lat na ednego emeryta bedzie wydajniejsza od dzisiejszego pracownika 10 razy – cholera to za trudne.
    Inwestowac w edukacje itd.
    Przeciez mamy tylko jednego Boniego i cholera kto to wszystko zaplanuje? – trzeba bedzie przyjac do pracy kolejnych 100 tysiecy urzednikow bo sam Tusk wszystkiego sam nie wymysli.

  63. Zaczynają mówić do rzeczy.
    „Jak powiedział Tusk, dzisiejsze emerytury, „które i tak są dość podławe, będą się wydawały rajem w porównaniu z tym, co byśmy zgotowali ludziom, a szczególnie kobietom”, utrzymując emerytury na obecnym poziomie.” http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11221475,Rostowski__nie_mam_lepszych_pomyslow_ws__reformy_emerytalnej.html?lokale=krakow
    Po tym powinni odejść.

  64. Andrzej Falicz
    A mój sen, że zostałam Matką Joanną od aniołow jak Ci się podobał?
    Myślałam, że się do niego odniesiesz.

  65. mag
    23 lutego o godz. 16:12
    Widzisz jak lodzianie sie szanuja. A ty na mnie szczulas !

  66. kostek
    23 lutego o godz. 15:36
    Wczoraj w telewizorni p. Rostowski po raz kolejny powtórzył kłamstwo o reformie emerytalnej. Już nawet nie o to chodzi że przed wyborami w tej samej stacji mówił że jakiekolwiek myślenie o wydłużaniu wieku to nieporozumienie. Powołał się przy tym że przecież Boni pisał kiedyś o wydłużeniu wieku emerytalnego więc PO nie wprowadziła nikogo w błąd. Wstyd!
    Kłamstwo rozpowszechnione najpierw przez Premiera w expose a potem wielekroć powtarzane brzmi tak: „co 4 miesiące będziemy wydłużać wiek o 1 miesiąc”. Mam takie arytmetyczne skrzywienie i w żaden sposób nie pasowało mi to do tabeli opublikowanej na stronie Premiera. Wczytałem się w nią i okazało się że ostatnim miesiącem wydłużenia wieku będzie październik 2018 (tak aby w październiku 2020 wszyscy którzy dożyją mieli już szczęście pracować pełne 67 lat). Ale od stycznia 2013 do października 2020 jest 70 miesięcy.”

    Mój komentarz

    Autorze, pomyśl, zanim rzucisz kamieniem.

    1) Od 1 stycznia 2013 do 31 grudnia 2020 jest dokładnie 8 lat, czyli 96 miesięcy.
    Przedłużanie wieku emerytalnego będzie odbywać w pierwszym miesiącu okresu czteromiesięcznego, czyli w styczniu, maju, wrześniu. Takich okresów w ciągu tych 96 miesięcy będzie 24 (96 podzielić na 4 = 24), a pzredłużanie będzie się odbywać każdego roku w styczniu, maju, wrześniu – jeszcze raz – 3 na rok, czyli w ciągu 8 lat 24 okresy (dla mężczyzn).

    Ostatnie (dwudzieste czwarte) wydłużenie miałoby się odbyć w roku 2020, we wrześniu. Tak więc w październiku będzie po przedłużaniu. Wiek przechodzenia na emeryturę dla mężczyzn osiągnie 65 lat + 24 miesiące = 67 lat. Taki jest projekt.

    Nawiasem mówiąc Od 1 stycznia 2013 do 1 października 2020 jest nie 70 miesięcy jak piszesz, lecz 93, ale to nie jest istotne.

    Pzdr, TJ

  67. Andrzej Falicz
    23 lutego o godz. 10:32

    Szanowny Panie Falicz

    Nie trawie ksenofobii.
    Wszyscy pochodzimy z Afryki.

    baltazarsaldo

  68. Myślę, że Gospodarz wybaczy rozmowy nie na temat. TEN temat jest dość szczególny.

    @Antoniusie
    Tez jeszcze filmu nie widziałam, ale zamierzam zobaczyć.

    „(…) Dlaczego temat powraca teraz z taką mocą? – Dorosła już kolejna generacja, zapewne patrząca inaczej na te problemy.(…)”
    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,11213017,W_Polsce_byly_obozy_koncentracyjne__Trwa_spor.html?as=2&startsz=x#ixzz1nEIFNHe4
    Właśnie – zdaje się, że jestem przedstawicielem tej generacji.

    Nie wiedziałam, że dalej więziono ludzi na terenie obozów hitlerowskich – to iście szatański pomysł. Zwróciłam uwagę na ostrożność rozmówców dziennikarek, ton mocno zachowawczy, jakby ze strachu, żeby nie zostać oskarżonym – tu myślę świetnie pasuje analogia – o obrazę uczuć religijnych.
    500 obozów na terenie Polski. Słownie: pięćset. Ćwierć miliona osadzonych.
    Nie ma co się krygować, tylko nazwać rzeczy po imieniu. To Polacy pastwili się nad swoimi więźniami. Czemu mamy unikać odpowiedzialności za swoje zbrodnie?

  69. chemician
    23 lutego o godz. 17:12

    Praca na czarno jest rowniez nielegalna poza USA.
    To znaczy chyba bardziej niz sama praca nielegalne jest nie placenie podatkow od dochodow od tej pracy.

    Chemician,
    piszesz o tym, ze srednia dlugosc zycia w Polsce jest wyraznie nizsza niz w Europie zachodniej ale pomimo to chcemy miec ten sam wiek przechodzenia na emerytury.

    Niestety nikt nie obiecywal, ze Polacy maja byc tak traktowani jak obywatwele bogatszych panstw.
    Jestesmy na tzw. dorobku (wszystko na to wskazuje, ze przynajmniej wiekszasc nas… zawsze bedziena dorobku).

    Problemem z tym wiekiem jest rowniez to samo co z VAT-em – raz sie podniesie to sie bedzie podnosilo „jak bida przycisnie” – Tusk gdy bedzie sprawowal 7-ma kadencje (bo przeciez nikt nigdy nie pokona Tuska jak dlugo jest Kaczynski a Kaczynski jest wieczny) to wyjasni nam- zalamujac rece, ze dalej niczego lepszego nie wymyslil i trzeba przeniesc wiek do 72 lat bo ci cholerni Polacy dalej zyja dluzej dluzej.
    A tu Polska musi wybudowac nowy kosmodrom bo w przyszlym roku przylatuje Wujek Sam w odwiedziny.

    W ogole Tusk mnie zadziwia bo ma olbrzymie problemy z pomyslami na dzis ale potrafi przewidziec co stanie sie za 40 lat.

    Problemem sie wydaje placenie tym ludziom, ktorzy zyja za dlugo – wbrew interesom panstwa – powiedzmy pracuja 40 lat a zyja potem nieroby i pasozyty na emeryturze powiedzmy lat 15… ale
    zastanawiam sie co sie dzieje z tymi milionami emerytur ludzi, ktorzy NIE dozyli emerytur a pracowali powiedzmy do 65 roku zycia – co sie dzieje z tymi skladkami, ktore placa przez dziesiatki lat?
    sie rozchodza?

  70. dobrze ładnie
    23 lutego o godz. 19:49

    Pierwsze obozy koncentracyjne wymyslili Brytyjczycy dla Burow w Afryce Poludniowej.
    Sowieci trzymali dziesiatki milionow w Gulagach.
    Izrael wymyslili oboz po dtytulem Gaza gdzie trzyma poltora miliona ludzi.
    Chinczycy to je chyba jeszcze maja.

    Czy naprawde uwazasz, za Polacy psu spod ogona wypadli i nie stac ich bylo na wlasne obozy?

    Mimo wszystko biorac pod uwage, ze obozy te byly wynikiem najstraszniejszej, okrutnej i nieludzkiej wojny, ktorej OFIARA byla Polska – te obozy powinny byc oceniane nie co inaczej.

    Po za tym Polska byla pod sowieckim/stalinowskim zaborem i przez pierwsze lata PRL-u dzialo sie u nas to co chciala Moskwa a nie Warszawa.

    ET zaraz na mnie naskoczy – a nich mi naskoczy!

  71. baltazarsaldo
    23 lutego o godz. 19:16

    Andrzej Falicz
    23 lutego o godz. 10:32

    Szanowny Panie Falicz

    Nie trawie ksenofobii.
    Wszyscy pochodzimy z Afryki…”

    Zwlaszcza murzyni.

  72. @Andrzej Falicz
    Oto instrukcja Nemera:
    Kolejność czynności:
    - znak „mniejszości”
    - literka b
    - znak „większości”
    - tekst który ma być pogrubiony
    - znak „mniejszości”
    - znak „łamane przez” (nie „slasz”!)
    - literka b
    - znak „większości”
    lub wpis z poprzedniego wątku zezem 21.II. godz. 21.30

    I tak mi nie wychodzi, ale wzruszyła mnie chęć pomocy;)
    Lody w Hortexie cztery smaki: truskawkowy, pomarańczowy, czekoladowy i śmietankowy. Nie wiem, kto był geniuszem od receptury, ale zasługuje na pomnik obok Schillera. Torty robił wujek mojego niemęża. Nie pamiętam niestety ptysiów u Maciaszczyka, mój dziecięcy zasięg zamykał sie od wschodu na Kilińskiego.
    Oj, żebyś wiedziała mag, zagrało w duszy na rzewnej strunie:)
    Lece do Hartmana.
    pzdr!

  73. Andrzej Falicz
    23 lutego o godz. 18:27

    Zapominasz o drobiazgu.
    Kto sprywatyzuje ZYSKI z większej wydajności pracy…..
    Państwo, poprzez podatki płacone w rajach podatkowych, czy przedsiębiorca w ten sposób ich unikający?

    Bogaty emeryt tworzy PKB, jest KONSUMENTEM wielu usług.
    Biedny emeryt jest beneficjentem pomocy społecznej.
    Na czym nam zależy?
    Nawet Chiny odchodzą od zaniżania kosztów pracy żywej, a naszym rządzącym wydaje się, że to jedyny sposób na ściągnięcie inwestorów.
    Chyba nie tędy droga?

    Polskie inwestycje za Gierka sięgały 30% PKB i kosztem zaniżonych płac pracowników, budowano wiele- często bezsensownie.
    Teraz pokolenie pełnego zatrudnienia z tamtych czasów, wchodzi w wiek emerytalny, a inwestycje zbudowane za ich pieniądze, zaniżone zarobki, zostały sprywatyzowane i przejedzone.
    Na co poszły? Na finansowanie czego? Są jakieś materialne dowody na istnienie państwowych , trafnych, rentownych inwestycji?

    Może czas przyjąć do wiadomości, że pracy nie starczy dla wszystkich chętnych? A nawet odbiorca pensji obywatelskiej, będzie twórcą PKB, przez sam fakt konsumpcji niezbędnych do życia zakupionych z tych środków dóbr?
    Chyba że Tajpejska Skała……
    Ale trzeba to jasno ludziom powiedzieć- nie pracujesz, nie jesz…..
    Ale wymaga to odwagi. I determinacji politycznej.

  74. Mag

    Winnicka byla nieziemska w tym filmie.
    No coz:
    „Milosc jest na dnie wszystkiego”.

    Mam nadzieje, ze Twoj sen nie byl owocem niespelnionej milosci.

    Celibat jest nieludzki
    Kosciol dawal sobie rade bez celibatu przez ponad 1000 lat.
    Jak zwykle poszlo o pieniadze.

  75. dobrze ładnie
    23 lutego o godz. 19:49

    Już pisałem, ale nie zwróciłaś uwagi.
    Rozliczyć trzeba być może i rząd Vichy
    Udział Holendrów i Duńczyków w SS Viking
    Błękitną Dywizję Hiszpanów
    Łotyszy, Litwinów, Ukraińców, służących w armii niemieckiej
    Milionowe armie Rumuńskie i Węgierskie w wojnie z ZSRR i ich zbrodnie….

    Paradoksalnie, choć nie wiem czy poprawne będzie to stwierdzenie, brak napięć etnicznych w Polsce zawdzięczamy wypędzeniom i zawłaszczeniom. Wypędzono mniejszości etniczne za przyzwoleniem Mocarstw. Mienie prywatne Żydów, Niemców, Łemków, zrabowano przy milczącej zgodzie społeczności lokalnych…..

    Wybaczamy i prosimy o wybaczenie, jest wieloaspektowe i wielostronne. Wielorasowe i wielonarodowe nawet……
    Co jest lepsze- gwałtowne i krótkotrwałe represje, czy wieloletni konflikt? Na ten problem odpowiedział już dawno Machiavelli…..
    Nie ma nic gorszego jak długoletnia wojna domowa…patrz Palestyna

  76. W jednym ma rację Stanisław Tym na temat podniesienia wieku emerytalnego – to jest grzęzawisko. Mnie się nawet wyrwało słowo degrengolada, na całą tę dyskusję o przyszłości emrytur w Polsce. Gdy czytam o wypowiedziach polityków i te blogowe dopiski to przerażenie mnie ogarnia. Wypowiedź premiera Pawlaka o machnięciu reką na ZUS i liczeniu na własne oszczędności oraz dzieci jest jedną z sensowniejszych, nota bene. Absolwenci szkół ekonomicznych, co prawda peerelowskich piszą takie androny i pod fantasmagorią Tyma się podpisują, że aż wymazałem w pędzie całe swoje (formalne) wyższe wykształcenie z życiorysu, aby nie mieć z tym nic wspólnego. Bowiem rację ma Jacobsky, że marzenia o robotach pracujących za nas już za 28 lat są gruszkami na wierzbie. Szybciej uwierzę w wersję o życiu pozagrobowe w niebiańskich okolicznościach (oczywiście nie dla mnie). Skąd ma się wziąć kapitał na tę automatyzację za pociśnięciem guzika. Przez ostatnie 23 lat po upadku PRL zmiany zaszły znaczne i dalekie, ale gdyby je pomnożyć przez półtora, nawet dwa, takich ekstrapolacji rozwoju gospodarczego się nie osiągnie, choćby nie wiem jak przeginać krzywą wykładniczego wzrostu. Kiedyś magrud argumentowała, błędnie – jak w większości przypadków, że na przyszłe emerytury zarobią młodzi ludzie za 30 lat, będzie ich mniej, ale będą wydajni, że ho-ho. Tylko Tuska i Rostowskiego należy wykopać, bo to niekompetentne głąby i nieuki, i już. It’s as easy as that – jak ironicznie mawiają flegmatyczni Anglicy.

    Pisze red. Passent i kilkoro blogowiczów (nie będę zbierał nicków do kupy) o konsultacjach, rozumiem, że powinny one kompleksowo objąć emerytury mundurowe i górnicze, oraz ew. jakiś długofalowy plan nt. OFE, jak je bardziej elestycznie wykorzystać, np. młodzi tak, starsi nie całkiem, etc. Poważne pytanie zadam: z kim tu konsultować? Przecież ZZ-ty z komisji trójstronnej już olały expose na starcie dorzucając kilka dodatkowych żadań o płacy minimalnej, etc. Z PSL możnaby spisać umowę koalicyjną, na 150-200 stron, jak się w Niemczech robi, wyliczającą na co partie się programowo godzą i jak będą negocjować szczegóły, ale przecież te propozycje PSL były od dawna w rozsypce, i to tymczasowej. Pani b. minister od płac i socjału miała swoje pomysły, jawnie sprzeczne z pomysłami Boniego i Rostowskiego, usunięto oboje od socjału, ostał się Rostowski ze swoim planem, ale czy można było na wstępie z PSLem cokolwiek trwałego uzgodnić i spisać? Jeszcze do Wielkiejnocy trwałyby negocjacje, oraz przepychanki, czy koalicja może powstać z Palikotem, a może Miller coś dorzuci, nie – Miller ma swoje socjalistyczne pospolite ruszenie, więc może Kwaśniewski coś zmobilizuje, itd. bez końca Ludzie! Umówmy się, że Polska nie jest drugą Irlandią, ani Szwecją, ani żadną Japonią, lecz jej najbliżej jest do Grecji. A że jeszcze nie jest drugą Grecją, to tylko dlatego, że ręka Matki Boskiej ją osłania.

    PODSUMOWANIE: w tym temacie popieram Jacobsky’ego (14:09) i TJ (14:23), oraz z pewną rezerwą otwarcie red. Passenta. Gra się nazywa 66, albo zechcyk. Każdego lata, gdy jechałem na wakacje do Galicji (zach) od nowa uczyłem się nazw kolorów: żołądź, czerwień, wino, nie pamiętam teraz jak kara się nazywały??? Aaaa, dzwonki.

  77. TJ
    23 lutego o godz. 19:05

    ….. 96 miesięcy będzie 24 (96 podzielić na 4 = 24), a pzredłużanie będzie się odbywać każdego roku w styczniu, maju, wrześniu – jeszcze raz – 3 na rok, czyli w ciągu 8 lat 24 okresy (dla mężczyzn).

    …. 65 lat + 24 miesiące = 67 lat. Taki jest projekt.

    Nawiasem mówiąc Od 1 stycznia 2013 do 1 października 2020 jest nie 70 miesięcy jak piszesz, lecz 93, ale to nie jest istotne…”

    Boze drogi TJ-ocie,

    Nie trudz sie tak bardzo – moge sie zalozyc, ze po drodze do 2020 bedziesz musial jeszcze ze 2 albo 3 razy zmieniac swoje tabelki.

    Przez ostatnie 20-to lecie mamy zmiany strategii … w sprawie emerytur co raz to i juz.

    Tym razem tez na pewno tak bedzie bo caly system nadaje sie do zmiany wiec tuskowe zasady wiekowe podczepione pod ten system nie maja szansy sie utrzymac.

    Nie strasz mnie !
    Mam nadzieje, ze ta Platforma to jedynie okres przejsciowy – max jakies 3 do 5 lat wiecej.

    Pzdr, TJ

  78. TJ Jesteś zaślepiony albo nie umiesz liczyć. Rzeczywiście pomyliłem się w tekście . Chodziło mi o ilość miesięcy od stycznia 2013 do października 2018 kiedy kończy się wydłużanie wieku emerytalnego. Dokładnie 70 miesięcy. Ponieważ podwyższenie wieku następuje na początku kwartału to 72 miesiące /24 = 3 dokładnie i nic więcej. Popatrz na tabelę. od października 2018 r wiek emerytalny dla wszystkich wynosi 67 lat 0 miesięcy. Nie lubię w nikogo rzucać , szczególnie kamieniami. Ale skoryguj nieco twoje uwielbienie dla Tuska i popatrz się na cyfry. To tylko arytmetyka. Chyba że też tylko w gałę?

  79. Jeszcze raz….

    „W porównaniu z miliardami złotych, które zasiliły np. budowę stadionów (o czym pisała w „Gazecie” prof. Magdalena Środa), kwoty, które rząd przeznacza nieregularnie na rozwój tak ważnych dla rozwoju kraju instytucji, jak żłobki, wydają się symboliczne, a zyski z inwestycji w stadiony – wątpliwe.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,11200375,Polska_musi_miec_zlobki.html#ixzz1nEqdsxxk
    ————

    Chyba coś jest na rzeczy…..
    Triumf krótkookresowy na stadionach, czy długookresowy w żłobkach- przyszłości systemu emerytalnego i jego płatników?

    A poza tym, miał byc za dwa lata koniec świata…..
    I oto mamy 2012 rok…
    Zapowiada się na ciekawe czasy……

  80. Obecny system emerytalny umiera, a wszelkie próby reanimacji bismackowskiego bękarta są skazane na niepowodzenie. Gdy Bismarck ustanawiał system, do kasy państwa wpłacali młodzi, a emerytury otrzymywali pracownicy po 65 roku życia. Przy ówczesnej średniej życia mężczyzny nieco powyżej 45 lat, był to dla budżetu Bismarcka bardzo dobry interes. Niestety, z czasem średnia długość życia rosła, a dzietność malała i zaczęły się kłopoty.

    Doszły jeszcze dwa rozsadzające system czynniki, których Bismarck nie przewidział. Okazało się, że ci, którzy wpłacają, postępując rozumnie starają się wpłacać jak najmniej, a ci którzy korzystają z systemu, również roztropnie czyniąc, próbują wyciągnąć z niego jak najwięcej. Na dodatek, jest to raj dla polityków, bo pieniądze wpłaca się teraz, a ci co wpłacili, będą je odbierać w dalekiej przyszłości, która obecnych polityków nie interesuje. Cały system do złudzenia przypomina piramidę finansową, która jak wiadomo działa tak długo, dopóki suma wpłat rośnie nie wolniej niż suma wypłat.

    Ten idiotyczny system jest już w rzeczywistości od dawna bankrutem. Nie tylko u nas, ale i w całej Europie. Do tej pory, kolejne rządy zaciągały kolejne długi, by dopłacać do budżetu i jakoś ta fikcja żyła sobie dalej. No, ale nawet państwa nie mogą się zadłużać w nieskończoność, co wykazał dobitnie ostatni kryzys. Wygląda na to, że dzisiejsi politycy nie uciekną od tego gorącego kartofla.

    Dosyć zabawne jest to 67 lat. Może ktoś zna jakieś wyliczenia w tej sprawie. Odsuniecie momentu wypłacania emerytur o dwa lata (7 w przypadku kobiet) systemu nie uratuje. Kobiety żyją średnio 80 lat, a mężczyźni 75. Gdyby Tusk, chciał rzeczywiście w ten sposób system uzdrowić, to wiek przejścia na emeryturę powinien wynosić 75 lat dla kobiet i 70 dla mężczyzn. To tylko moja intuicja ale myślę, że lepsza niż tuskowe 67.

    Oczywiście to głupota. Prawdziwe wyjście z sytuacji to system oparty o indywidualne oszczędzanie rzeczywistych, nie urojonych pieniędzy pracowników, którymi przyszły emeryt może zarządzać i dysponować. Niestety, obecny system jest korzystny dla polityków i dziesiątek tysięcy biurokratów, którzy będą go bronić do krwi ostatniej, więc będzie długo jeszcze dogorywał.

    Reasumując: owe 67 jest tylko gestem bez większego znaczenia, który w istocie rzeczy niczego nie zmieni. Myślę, że zasługujemy na poważną dyskusję o innym modelu systemu emerytalnego, zamiast typowej, pospiesznej partaniny, w której chodzi głównie o to, by skończyć do końca kwietnia. Reformatorzy…

  81. TJ (19:05)
    Wyliczenie i wyszczególnienie dat zmian w długości wieku emerytalnego jest poprawne. Można jeszcze uściślić, że dodanie 1 miesiąca do wieku emerytalnego następowałoby 1 stycznia, 1 maja i 1 września. Np. ktoś urodzony 31 XII 1959 wejdzie w wiek emerytalny 31 VIII 2015, ale osoba urodzona dzień później dopiero 1 X 2015, czyli o miesiąc i 1 dzień później, bo jej wiek emerytalny wyniesie 65 lat i 9 miesięcy.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie szaleństwo wymyślił historyk. A jeszcze gorsze, że sobie ten pomysł przywłaszczył, bo dyktatorowi Donkowi ten pomysł podsunęła Bruksela — kto o tym nie wiem, ten nie jest Europejczykiem, tylko Azjatycko-afrykanska traba, zdaje mi się. ;)

  82. antonius, jasny gwint, TJ oraz Jiba w tle,

    blogowicz antonus b. długo utrwalał swoje prawdy o okresie barbarzyństwa, tj. o apokalipsie, która przetoczyła się ponad siedemdziesiąt lat temu, głównie przez nasz kraj dobrze nadający się do przemarszów wojsk lądowych w asyście czołgów i innego ciężkiego sprzętu bojowego.

    W bolesnym oglądzie tego armagedonu, ktory zmienił ludzkość, ale przede wszystkim ukazał jakie ogromne możliwości niszczenia ma człowiek, antonius opisuje przemarsz tych sił niszczących tylko w jedną stronę, czyli tragicznego odwrotu
    Teraz, gdy wszyscy, którzy chcą żyć normalnie zdejmują ten problem z porządku dziennego, bo nie sposób z nim obcować na codzień i żyć na codzień z tą traumą.
    antonius nie może jednak pozbyć się traumy, co jest zrozumiałe, bo setki tysięcy ludzi, którzy obcowali z nadludzmi także nie potrafiło powrócić do normalności.(nie mówię o pomordowanych, bo mówimy o psychicznym problemie uporania się z problemem zapaści pookupacyjnej.

    Zaskoczył mnie jednak antonius w swoich wywodach kierowanych do Jiby niemiecką oceną przeszłości historii wojny i okupacji oraz okresu po wyzwoleniu. Argumenty antoniusa sprawiają wrażenie cięzkiego ostrzału ze skrajnej prawej flanki pani Stainbach..Dodam, że pani ta urodziła się niedaleko mojego miejsca zamieszkania, w Rumii w rodzinie oficera, który na froncie wschodnim uczył kultury posługiwania się nożem i widelcem zacofanych Ruskich (widocznie byli oni mało pojętni, bo dwadzieścia siedem milionów bogu ducha winnych mieszkańów tych ziem użyźniło rozległe połacie Rosji). Bez dania racji, z rozkazu dowództwa parę tysięcy Polaków z okolic miejsca zamieszkania b. działaczki Związku Wypędzonych zostało rozstrzelanych w pobliskich lasach, Piasinicy.
    Byłem tam z moim przyjacielem, też, jak antonius, dr habilitowanym, któremu rostrzelano ojca.
    Kiedy pani Stainbach zawyła o wypędzonych z własnej ziemi, Rząd RP zaproponował jej osiedlenie się w miejscowości urodzenia, Rumii.
    Być może nieuważnie słuchałem dialogu ze Stainbach, ale o rostrzelanych nic nie słyszałem. Wygląda więc na to, że donośny krzyk tej wojowniczki był kierowany do opinii światowej (oczywiście z użyciem cenzury i po niemiecku pojętej sprawiedliwości).

    Z praktyki zawodowej wiem, ze w czasie sądzenia zbrodni, u zbrodniarzy pojawia się coś na kształt asymetrii w ocenie tragicznego zdarzenia. Podobnie u antoniusa.
    W uproszczeniu mówiąc nie widzi on przemarszy niemieckich wojsk na wschód, zniszczeń mordów i działań piątej kolumny. Przecież wojnę według hitlerwskiej propagandy rozpoczeli Polacy w Gliwicach.

    Na brutalne spotwarzenie zareagował jasny gwint, zwracając uwagę antoniusowi, że zwrot o ziemiach przyznanych Polsce przez alintów jako „obcykanych” jest niestosowny.
    TJ zaś, po profesorsku wyjaśnił, że to decyzja aliantów, którzy po okieznaniu największego barbarzyńcy w dziejach ludzkośći, pomniejszyli jego terytorium aby na przyszłość Niemcy nie stworzyli podobngo zagrożenia dla społeczności międzynarodowej, albowiem mają taką skłonność.

    Dlaczego antonius z pogardą pisze, że Polacy zaprzepaścili wszystko co zostało (chyba ma ma myśli zrujnowane przez Niemców Festung Breslau), skoro wie dobrze, że Polska żadnych reparacji nie otrzymała, a mienie, które pozostawili Niemcy przejeli Rosjanie. W swoim zacietrzewieniu nie widzi on, że Polacy ze wschodnich terenów także mieli mało czasu na spakowanie swojego dobytku (jeżeli go Niemcy wcześniej nie zrabowali). Poza tym w dżentelmeńskim odruchu, w przeciwństwie do Niemców, Polacy zrezygnowali z tego co zostało i zobowiązali się z własnej pracy zapłacić odszkodowania w przypadku wystąpienia o jakichkolwiek roszczeńia na dawnych terytoriach wschodnich.Polski.

    Ileż trzeba mieć tupetu, żeby twierdzić, że obozy w których przebywali Niemcy w oczekiwaniu w przesiedlenie, porównywać do takich fabryk śmierci jak Oświęcim, a nawet twierdzić, że były gorsze.
    Mówię o tupecie, bo niech antonius spróbuje napisać w opiniotwórczej gazecie w Niemczech napisać o zbrodniach Hitlera, tak jak kilkakrotnie napisał o zbrodniach Polaków w opiniotwórczym tygodniku jakim jest Polityka. Chyba wydawca by się udławił ze zdziwienia czytając taki zwrot w odniesieniu do narodu z tak wysoką kulturą jak Niemcy: „Bydło przybyło z Matulą – Polską aby nas wyzwolić, Śląsk”.
    To próba argumentacji antoniusa, który chyba bezbłędnie opanował pracę Schopenhauera o zasadach przeszkadzania w rzeczowej w rzeczowej dyskusji.

    Jako przedstawiciel nauk ścisłych powinien antonius być uczulonym na proporcje.
    i wiedzieć, że Oświęcim, to nie ta sama skala co Łambinowice.

    Nieświadomie, chociaż antonius uważa, że to z jego strony obiektywizm, porusza sprawę odwetu, który w ustawodastwach krajów cywlizowanych, korzysta z okoliczności łagodzących przy wymiarze kary.. Pisze to we fragmencie mówiącym o gehennie Niemców, których Czesi wymordowali, mimo że Niemcy na ich terenach rozwineli w czasie wojny nowoczesny przemysł.
    Odwet i poczucie zemsty jest pierwotnym instynktem u ludzi i zwierząt z ktorym w okresach stabilizacji próbuje się walczyć, ale podczas zaburzeń społecznych bywa on straszny.
    Łatwo się pisze siedząc przy klawiaturze, że ludzi bezbronnych w tym dzieci i starców powinno się oszczędzać, gdy przez lata odczuwało się od nich pogardę.

    Spustoszenie jakie Niemcy wywołali swoją krucjatą i zdziczałą ideologią zapewne wywołało w różnych mętach poczucie, że po klęsce barbarzyńcy można z nim robić co się chce (władze acien regime w Polsce w szeregu przypadkach karały sprawców zbrodni np. p-ko Żydom, Jedwabne, czy Kielce. W pierwszym przypadku zbrodnia miała miejsce, niewątpliwie z poduszczenia Niemców).
    Nie mam przekonania, że Niemcy powinni się czuć obecnie jakby się nic nie stało, bo podział Niemiec, a nawet myśli (utrącone przez zachodnich aliantów) o wystrzelaniu kilkuset tysięcy wojskowych snute przez Stalina wywołane były grozą jaką wywołują
    silne Niemcy.
    Niemcy zresztą zręcznie wykazywali później pokorę, a częśc ich zbrodni została propagandowo przekazana Polsce (Polskie obozy śmierci. Ciekaw jestem kto tym kręci?).

    Brzydzę się przemocą, nie tylko fizyczną. Dlatego każda śmierć zadana przez barbarzyńcę jest tragedią i winna być rozliczona – osądzona.
    Czy w Niemczech skrupulatnie dokonano oczyszczenia?

    Bardzo niepokoi mnie Twoje stanowisko w stosunku do obecnego status quo między Polską,a Niemcami.
    Twoja interpretacja Traktatu zawartego z NRD to już tekst do lamusa. Podobnie układ zawarty z RFN w sprawie granic, także powinien pójść do lamusa.

    Pozwolę sobie w tym miejscu przypomnieć wspomnienia prof. Sułka, który był negocjatorem układy z Niemcami w 1990 r.
    Polacy chcieli zawrzeć traktat zgodnie z zaleceniami sprzymierzonych z Jałty.
    Negocjatorzy niemieccy, z polecenia Kohla dawali otwarcie do zrozumienia, ze sprawa jest otwarta ( podobnie jak Ty). Dopiero naciski dyplomatyczne Rosji (ma w tym interes którego Polacy nie rozumieją na swoją zgubę), Francji, a przede wszystkim premier Tachter, która prosiła Gorbaczowa o niedopuszczenie do zjednoczenia Niemiec spowodowały, że dobrotliwy kanclerz ustąpił.

    Tak więc, na razie, dogrywkę należy odłożyć.

    I jescze jedno. Twoja interpretacja zapisów niemieckich protokułów ustaleń dokonanych przez aliantów w sprawie granic jest wręcz szokująca, bo wynika z niej, że bezprawnie zostały zajęte przez Polskę, tzw „Ziemie Obcykane”.
    Moja wiedza wynikająca z zapisów protokułów w języku angielskim jest taka jakie jest faktyczne posiadanie tych terytoriów.
    Potwierdziły ją wszystkie mocarstwa w okresie powojennym.

    .

  83. axiom1 (23-02-g.18:53)
    Ty na mnie też „szczułeś”, więc ja się „odszczuwałam ” na Tobie. I po co nam to było? Po co w ogóle się nakręcać w taki sposób?
    Mam nadzieję, że to się nam już więcej nie przydarzy.
    Czy mogę spytać, skąd Ty pochodzisz? Może znajdziemy jakieś punkty styczne.
    Kiedy np. Ewa1958 pisze o swoim Podlasiu, to robi mi się ciepło, bo trochę znam tamte strony i tamtejszych ludzi.
    Pozdrawiam

  84. Służby lotniskowe na Heathrow przyłapały PLL LOT na kompromitującym złamaniu procedury „over 60″ w lotach międzynarodowych. Uziemiony przymusowo samolot wystartował po przysłaniu z Warszawy pilota w odpowiednim wieku. Dzięki Bogu ktoś w obcym kraju zadbał o bezpieczeństwo niefrasobliwych pasażerów, którzy traktują LOT, jako przewoźnika, któremu można powierzyć własne życie. Nie wierzę w tzw. mylny błąd komputera, którym tłumaczy się rzecznik prasowy linii. Co jak co, ale byle pecet potrafi liczyć do stu. A jeśli nawet nastąpił cud pomyłki, obydwaj piloci wiedzieli najlepiej ile mają lat, więc powinni odmówić pracy w takim zespole. Ponieważ kontrole są wyrywkowe, zarówno oni, jak PLL LOT, liczyli najprawdopodobniej na „łut szczęścia”. Teraz czekam na wiadomość, że obu panów wylano z roboty, tudzież ludzi odpowiedzialnych za kompletowanie załóg. Nawiązując do głównego tematu „posta”, będę wdzięczny, jeśli w trybie represji utracą również część praw do świadczeń emerytalnych. Póki co, korzystam z usług innej linii lotniczej, której nazwy nie wymienię, aby nie być posądzonym o krypto-reklamę.
    Potencjalnym „oburzonym”, których ostatnio na blogu jakby przybyło, przypomnę zdarzenie sprzed dwóch-trzech lat. Brytyjski pilot, na kwadrans przed lądowaniem w Lisbonie(?), oświadczył zdumionym pasażerom, że wracają do Belfastu, ponieważ załoga NIE MA UPRAWNIEŃ do lądowania na tym lotnisku we mgle (w chwili startu prognoza pogody nie przewidywała żadnych utrudnień).

  85. chemician
    23 lutego o godz. 17:12
    Masz rację, większość tego towarzystwa zagaduje temat licząc na zniechęcenie czytających i dyskutantów. Taki mają zawód niestety i za to im płacą i to naszymi pieniędzmi. O tej bezsensownej gadaninie w Polsce prowadzącej do niczego napisałam na blogu obok, niestety już zamkniętym. Uważam, że gdyby nie było tyle prostackiego cwaniactwa u władzy, to nie mielibyśmy dzisiaj tylu problemów, a dyskusja byłaby o meritum, a nie o sprawach nieważnych i zastępczych. Jeżeli premier powiedział, że nie widzi innego rozwiązania problemów poza przedstawionymi, to powinien odejść i dać szansę tym, którzy widzą inne korzystniejsze społecznie rozwiązania i potrafią je zrealizować. Propozycje zgłaszane przez ten rząd są nieprzebadane, niepoliczone, nieprzekonujące i niesprawiedliwe. Jak można przedłużać wiek emerytalny tylko tym, którzy płacą składki, reszta ma prawa nabyte? Utrzymujący to państwo praw nabytych nie mają, jest to wprowadzanie niewolnictwa. Składki nie są własnością rządu, aby mógł dowolnie nimi rozporządzać, jest to depozyt obywateli, niestety w nieodpowiedzialnych rękach. Musimy patrzeć na te ręce i nie pozwalać się dalej okradać. Gdy zaczynałam pracę składka wynosiła 17, 5%, obecnie wynosi 54% dochodu brutto. Jednocześnie cały czas wzrostowi składki towarzyszyły ograniczenia świadczeń z tytułu ubezpieczenia. O tym się nie mówi, a to jest niedotrzymywanie zawartych ze społeczeństwem umów. W ten sposób państwo się degeneruje i zamiast wsparciem dla obywateli staje się ich wrogiem. Wszelki dyktat czyni z obywateli niewolników i wzmaga sprzeciw. Ale to widać nie przeszkadza rządzącym, bo nie mają wyobraźni.

  86. Dawniej Jiba
    Dawniej wszystko bylo lepsze . Tym sposobem robimy sie jak nasi rodzice ktorzy mawiali ; „a przed wojna to… „.
    Zmuszony jestem zgodzic sie z Faliczem wyjatkowo (!) w sprawie paczkow od Maciaszczyka ktory byl o ile pamietam na Tuwima chyba przy Wodnej ale moge sie mylic. (jakies tory tam byly, chyba tramwajowe?) Zapytam wiarygodnego zrodla ktore tam sie urodzilo i wychowalo a mam je pod reka .(od 35 ciu lat)
    Slawna byla „tez ” ( bo bardziej ) Granowska z lodami na Piotrkowskiej . Przepchnieto ja potem na Zielona bo kilkudziesiecio- metrowe kolejki komus tam podobno przeszkadzaly . Ale to bardzo stare dzieje. Nie sadze abys… (nie to nie mozliwe )
    Jej corka miala przez jakis czas cukiernie rog Cawthra i Burhamtorpe , ale to juz nie to . Zdaje sie , ze jej pierwszy sklep na „Ronces w Toroncie ” jeszcze istnieje. Tzw kanadole wtrajaja takie badziewie , ze prawdziwe polskie ciasta im nie smakuja . Podobno za malo slodkie . Tutejsze za to obojetnie jak sie nazywaja , z jakiej sa cukierni maja zawsze ten sam smak – cukru . To sie nie miesci w p.le !

  87. Andrzej Falicz
    pamietasz lody u Granowskiej sprzedawne w oficynie przy Piotrkowskiej. Kolejki byly dlugie ale dzieki dobrej obsludze oczekiwanie bylo b. krotkie.

  88. mag
    23 lutego o godz. 23:11
    Ja na nikogo nie szczulem. Nigdy nie domagalem sie cenzury ani wykluczenia kogokolwiek. Nigdy nie wspomagalem zadnej nagonki na nikogo. To nie moja specjalnosc. To byla twoja specjalnosc i kilku innych blogowych szuj.

    Bo zamilowani w dyktatorze Donku Tusku, jego niekompetencjach i polskim sytemie politycznym czym jest SOPO (szalencza orgia paskudnej ohydy) nie mozecie sie pogodzic ze ja axiom1 mam swoje wlasne opinie a nie te dyktowane wam przez usluzne rezimowi polskie media.

    Ale widze ze wiecej osob w Polsce dojrzewa, wyzwala sie z obludy i ohydy serwowanej przez media. Chyba jednak za pozno.

    A ja z Warsiawy ale nie mam sie czym fascynowac. Zacofane miasto bez zadnych atrakcji i z ludzmi jak wszedzie, schorowanymi na wszstkie z mozliwych chorob nienawisci.

  89. Dr Skues
    23 lutego o godz. 21:40
    „Cały system do złudzenia przypomina piramidę finansową, która jak wiadomo działa tak długo, dopóki suma wpłat rośnie nie wolniej niż suma wypłat.”

    Niestety tak musi byc. Taki jest realny obieg gotowki. Tak dziala kazda instytucja. Np firma sprzedaje produt ‘A’ i z przychodow oplaca bierzacego pracownika ktory nawet nad produktem ‘A’ nie pracowal. Historia wysokosci wplat do ZUS sluzy tylko do obliczenia wysokosci wyplat. A pieniadz rzczywisty obecnie pozyskany jest wyplacany na bierzace emerytury. To jest jak najbardziej logiczne i normalne.

    ZUS nie jest problemem. Na pewno jest tam duzo biurokracji. Ale ZUS, jak kazdy, cierpi z powodu 22 lat tumanskich nie-rzadow ostatnich 22 lat. Deficyty ZUS sa bezposrednim rezultatem 22 lat tumanskich nie-rzadow. To trzeba wreszcie rozpoznac.

    Czy w 1990 gdy przyjeto zachodni sytem ekonomiczny ktokolwiek zdawal sobie sprawe z konsekwencji na ZUS ? Miala byc druga Japonia, innej alternatywy nie bylo. Oczywiscie bylo tysiace alternatyw ale naladowana emocjami i wasalska miloscia do zachodu polityczna zgraja nie byla w stanie rozwazyc zadnego ze scenariuszy poza druga Japonia. I stalo sie.

    Po 1989 Polska stracila 4 mln miejsc pracy. W 1989 17.5 mln polakow mialo prace, obecnie 13.5 mln. Skladki ZUS i podatki tych 4 mln ktore nie pracuje przez 22 lata to okolo 800 mld zl dla ZUS i prawie tyle samo dla budzetu. Takiego ubytku miejsc pracy zaden system emerytalny nie jest w stanie wytrzymac. To jest glownym problemem i rownoczesnie do tej pory nie rozpoznanym co jest zadziwiajace.

    Rezim nie poprawi emerytur jezeli nie bedzie tworzyl miejsc pracy. Tylko toworzenie miejsc pracy pozwoli odwrocic negatywne trendy demograficzne i poprawic dole polskiego emeryta. Rezim jest za glupi zeby to zrozumiec i media rowniez. Niestety to polska rzeczywistosc.

  90. ziggy
    24 lutego o godz. 4:17

    Pamietam pamietam,
    Chociaz bylem dzieciakiem – wychodzilismy z rodzicami na spacer po Piotrkowskiej i szlo sie cala szerkoscia ulicy na lody!
    Tysiace ludzi – taka swiateczna atmosfera.
    Pamietam tez, ze ojciec lubil sie zatrzymywac przy ulicznej pijalni piwa przy Polonii – i komu to przeszkadzalo?
    Byla tam piekna knajpa z muszla koncertowa – gdzie grala orkiestra i ludzie tanczyli!
    Teraz to wszystko lezy odlogiem …
    dlaczego?

  91. @Ryba
    23 lutego o godz. 21:54

    Szanowna Rybo!
    Piekny i szczegółowy tekst. W zasadzie podobała mi sie retoryka. Robisz dokładnie to, co mi niesłusznie zarzucsz. Nie mam w tej chwili technicznych możLIWOSCI NA POLEMIKĘ, JEŚLI PRZEŻYJĘ SANATORIUM, WTEDY DOKONAM ROZBIORU LOGICZNEGO TEGO TEKSTU, KTÓRY ZAPAMIĘTAŁEM NA PENDRIVE’IE.

    PS
    Sorry! Znów ten przypadkowy capslock.

  92. Robienie wody z mozgu zaczyna sie na poziomie zmiany znaczen slow.
    Mamy juz nowe znaczenie slowa reforma. (Passent, TJ, TO)
    PO pracuje wydajnie nad nowa definicja sukcesu:

    „….A we wtorek rząd przyjął projekt specjalnych przepisów o „przejezdności” dróg na mistrzostwa Euro. To nowelizacja specustawy drogowej, która weszłaby w życie bez wakacji prawnych („z uwagi na ważny interes państwa”) i obowiązywałaby do końca czerwca tego roku, czyli nie dłużej niż trzy miesiące! Ma umożliwić jazdę po drogach dwujezdniowych – czyli autostradach i ekspresówkach – których budowa nie została jeszcze ukończona.

    Proponowane przez rząd przepisy przewidują, że będzie można warunkowo wydać zezwolenie na użytkowanie drogi, choć jej budowy faktycznie nie ukończono…”

    Jako zywo trend idzie jak wiele tego typu wynalazkow zza Atlantyku.
    USA ostatnio opracowalo nowa definicje sukcesu misji w Iraku i Afganistanie.

  93. ziggy
    24 lutego o godz. 4:17

    Choroba skleroza!
    Oczywiscie muszla koncertowa byla w TIVOLI a nie Polonii,

    http://jemywlodzi.blogspot.com/2011/06/legendarne-odzkie-restauracje-tivoli.html
    Pisano 6 lat temu…:

    „…Przez lata unikatowy pod względem architektonicznym obiekt, ktory powstał pod koniec XIX wieku przy domu majstrów tkackich – ogródek z drewnianymi arkadami oraz scena – niszczał. Ze spróchniałych desek zeszła farba, a pokryty papą daszek zapadł się. W latach 90. obiekt został kupiony od gminy Łódź przez prywatnych właścicieli. Od tego czasu oglądany jest przez łodzian tylko zza płotu.

    - Może być to piękne, stylowe miejsce – uważa Joanna Staniszewska, łodzianka. – Położona wśród drzew scena i arkady są idealne na lato.

    Inwestorem odbudowy są właściciele firmy Taff, do której należy teren po Tivoli…”

    Rok temu DALEJ (!) nic sie nie dzialo…i dalej niszczalo.
    Mialem swoj udzial poznajac nowych wlascicieli jeszcze w latach 90-tych – pomagalem w wycenie.
    Wszytko wygladalo tak optymistycznie – a jest tylko ruina.

  94. mag uśmiechnęła się do oblizującego się trolla 23 lutego o godz. 23:11

    „Mam nadzieję, że to się nam już więcej nie przydarzy.”

    Och! Naiwna! Naiwna!

    http://www.youtube.com/watch?v=zR7XLsoHukU

  95. Ryba, 21.59. O tych czasach o Ziemiach jak ich tam zwał, teraz polskich, napisano wiele. Wiele także nakłamano w czym specjalizuje się dzisiejsza głupia prawica a i innym wychodzi do nieźle. Pozyskanie po wojnie ziem zachodnich graniczy z cudem. Pisz o tym w nowym niezwykłym dziele profesor Eugeniusz Duraczyński. Pojawiają się wciąż nowe opracowania. Trafiłem na takie ostatnio. http://www.piotrslotwinski.com/2011/05/lynn-picknett-clive-prince-i-stephen.html. Tytuł angielski „Friendly Fire, The Secret war between the Allies” wiernie oddaje treść dzieła. Wiele w nim stron poświęcono Polsce i kulisom zdarzeń wojennych. Polska i jej los była pionkiem w rękach bardziej lub mniej odpowiedzialnych przywódców lub szpiegów. Warto wiedzieć, że Roosevelt w Jałcie nie panował już nad otoczeniem, o polityce i negocjacjach decydowali w dużej mierze szpiedzy Stalina. Nazwiska najważniejszych; Laughlin Currie, Alger Hiss i Harry Dexter White, a Harry Hopkins podsuwał Rooseveltowi uzgodnione ze Stalinem oświadczenia. Decydujące także o losach Polski. Wszyscy oni łącznie z Rooseveltem uwielbiali Stalina, niektórzy nie za darmo. Wspólnie kpiąc z Churchilla jak starego i pijanego safanduły skazanego na przegranie razem ze swoim imperium.Tak się rodziła Polska i tak ustalano nasze wspaniałe dziś granice. Wszyscy przy tym wiedzieli dużo o Polakach, o gorszących zachowaniach emigracji londyńskiej, ucieczce wojska Andersa z Rosji, zbrodniczym Powstaniu lub o przyczynach śmierci Sikorskiego. Później już były szczegóły, wypędzenia, rabunki, szaber, propaganda tymczasowości, prymitywni osiedleńcy z za Buga i ogromne zasługi Gomułki. Po tylu latach Polacy także tam mieszkający lub tam urodzeni dają się nabierać na lep prymitywnej propagandy prawicy. Zadziwił mnie Antonius swoją lekkomyślną wypowiedzią, czym wyraził także nabraniem się na prymitywną propagandę prawicy i innych mędrców.

  96. telegraphic observer
    23 lutego o godz. 20:52

    Herc, krojc, szel, grin…….

    A te gigantyczne moce produkcyjne miałyby produkować dla kogo?

  97. @Andrzej Falicz, Wieśku, Ryba, otago
    odezwę się, jak przejdzie mi przeziębienie
    pozdrowienia

  98. Przodownik utozsamia uporczywie zatrudnienie (sztuczne miejsca pracy) w PRLu z praca.

  99. Ryba
    23 lutego o godz. 21:54
    1. …a nawet myśli (utrącone przez zachodnich aliantów) o wystrzelaniu kilkuset tysięcy wojskowych snute przez Stalina wywołane były grozą jaką wywołują
    silne Niemcy.
    2. …Niemcy zresztą zręcznie wykazywali później pokorę, a częśc ich zbrodni została propagandowo przekazana Polsce (Polskie obozy śmierci. Ciekaw jestem kto tym kręci?).
    …………………………………………………………………………………………………………….
    ad.1 Byl tez i inny pomysl. Aby wszystkich meskich obwateli Niemiec poddac
    sterylizacji.
    ad.2 Na czym ta „zreczna pokora” miala polegac? Ja tez jestem ciekawy, kto i GDZIE
    tworzy termin :polski oboz smierci. Na ten temat bylo juz pare wpisow, ale
    rzetelnych informacji nigdy nie za duzo.

  100. Równie dobrze za pierwowzory obozów koncentracyjnych można by przyjąć rezerwaty indiańskie…..
    W ten sposób pozbyto się niechcianej ludności tubylczej, łamiąc wszystkie traktaty. Pierwszy raz użyto broni biologicznej, darowując odzież i koce indianom. Poprzednio należały do chorych na odrę i ospę, na którą ludność tubylcza nie miała żadnej odporności.

  101. axiom1
    Rozchmurz się. Z Warszawą nie jest tak źle.
    Piszesz -”zacofane miasto , bez żadnych atrakcji”. Bardzo to dziwna konstatacja.
    Moja siostra, od dawna mieszkająca w Szwecji, odwiedza mnie ra, dwa razy w roku i nie może się nadziwic, jak Warszawa się zmienia i pięknieje. Z kolei mój dwunastoletni wnuk, który od kilku lat mieszka z rodzicami w Brukseli (syn pracuje w Komisji Europejskiej) zawsze mi powtarza – babciu, co tam Bruksela, Warszawa to dopiero wielkie miasto, takie z rozmachem. Tam nie ma nawet jednej tak nowoczesnej galerii, jak Arkadia, Złote Tarasy, czy Blue City.
    To zresztą prawda, bo i ja często ich odwiedzam. Ostatnio, jak przyjechali na święta BN, byłam z nim i z wnuczką w Centrum Kopernika i nowym muzeum Chopina. Zwłaszcza to pierwsze – cudo multimedialne. Byli zachwyceni, a dzieciaki niejedno widziały, bo podróżują z rodzicami po swiecie.
    Wielką atrakcją są liczne zrewitalizowane i pięknie utrzymane parki (nie mówię o Łazienkach), ale np.o Parku Skaryszewskim, czy na Woli. Wejdź na google i pooglądaj zdjęcia. Komunikacja jest sprawna i punktualna, choć dokuczliwe są rózne objazdy związane np. z budową nowej linii metra. Ale ludzie rozumieją, że to jest cena zrealizowania różnych niezbędnych dla miasta inwestycji.
    Swojaku, naprawdę nie masz żadnych ciepłych skojarzeń związanych z Warszawą?
    Sprobuj pójść tropem Andrzeja Falicza.
    P.S.
    Nigdy już nie będę domagała się zbanowania kogokolwiek, bo to nie ma sensu. Niepotrzebnie podnosi temperaturę emocji. Proszę Cię jednak, nie używaj już wiecej określeń w rodzaju „szuje” blogowe, a przekonana jestem, że nie będa „szczuć”.
    Acha, nie jestem fanką żadnego polskiego polityka. Myślałam, że wreszcie to zauważyłeś.

  102. Wpisów wiele , ale merytorycznych dotyczących tematu jest jak na lekarstwo. Na wyróżnienie zasługują wpisy Dr Skues i Chemician.
    Zgoda, że obecny system zakładający finansowanie przez pracujących emerytów jest bardzo niedobry. System ten był jednak bardzo łatwy do wprowadzenia z marszu i nie wymagał żadnych nakładów finansowych i na dodatek dawał rządzącym w krótkiej perspektywie widoki na większe zasoby finansowe którymi mogli rozporządzać. Niestety to co się tak łatwo wprowadza i jest atrakcyjne politycznie okazuje się kamieniem u nogi dla rządzących w przyszłości. Wprowadzić było łatwo , ale teraz zmienić jest bardzo trudno i wymaga to znacznych zasobów finansowych których jak wiadomo zawsze rządzącym brakuje. Wcześniejsze rządy już widziały konieczność zmiany i rozpoczęły reformę emerytalną która niestety nie została kontynuowana nie mówiąc o ukończeniu. Obecny rząd próbuje ratować walący się system emerytalny półśrodkami licząc pewnie że gdy sytuacja gospodarcza się poprawi podejmie się ponownie działania reformatorskie kiedyś zarzucone i schrzanione.
    Wydłużenie wieku emerytalnego nie zaszkodzi ewentualnym reformom , a nawet będzie dla nich korzystny. Jednak od reformy z prawdziwego zdarzenia się nie obejdzie.

  103. Ryba
    23 lutego o godz. 21:54
    Polecam nieco inną wersję historii- tę bliższą prawdy.
    Wojna to syf, a triumfalizm i miłosierdzie nie chodzą w parze.
    Los zwykłych ludzi wplątanych w tryby historii może nie wzruszać.
    Ale warto analizować przeszłość, by uniknąć błędów w przyszłości.
    Wina i kara nie powinny podlegać generalizacji….
    http://historia.newsweek.pl/polscy-prusacy,88481,1,1.html

  104. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nagle – tu i owdzie – czytamy takie nagłówki: „Tusk: Bez reformy emerytur budżet pęknie”. Przez minione cztery lata rządów Donalda Tuska słyszeliśmy stale – i to mimo światowego kryzysu – że Polska jest zieloną wyspą powodzenia finansowego.

    Post Christum.
    Co ciekawsze, na poczatku 2012 czytalem analize-rating kredytowy polskiego rynku zrobiony przez Goldman Sachs Grup – mlaskania z zachwytu nie bylo konca
    http://niezalezna.pl/24056-transformatorzy-nad-przepascia

  105. „Wietrznie“ watpiacym czy nawolujacym, hasajacych w blogosferze do tzw. porzadku polecam Ksiegi Humoru Polskiego nie tylko dla rozrywki.

    Zauwazylem, ze S w i a t o w i d a rozrywa energia po o b o z I e zimowym na Balkonii. Zimno wszedzie….bedzie? Pora wiec zalozyc czapke na twarz zdejmujac ja z jednej glowy.

    ET

  106. A ilu emerytów pracuje na czarno dorabiając pracodawcę, ile emerytek haruje za darmo u swoich dzieci wymądrzających się później w internecie. Zamiast jojczyć, że wszystko źle, podyskutujcie jak zwiększyć możliwości odłożenia sobie na starość bo na razie ofertę mamy strasznie ubogą. Jak zmienić podejście do umów o dzieło (widzę tu rolę związków zawodowych) żeby płacić składkę ZUS, może rozszerzyć listę osób, które mogą płacić całą składkę ZUS np. o niepracujące matki, które mają dużo dzieci lub kobiety, które bogatych mężów i nie pracują,itd., itd.

  107. Zauzwazylem, ze rycerz ujezdzajacy slowa w blogosferze (czyli zeglarz blogosfery), relatywizujacy wszystko, wszystkich oraz samego siebie, obrusza sie na semantyczne igraszki politykow

    Zeglarz bez lodzi dryfuje ja zwykle od brzegu do brzegu udajac, ze nie rozumie skrajnosci.

  108. Koniec wojny i lata powojenne byly cezura oraz czasem pustki kulturowej, w ktorej opis przeszlosci wydawal sie zbedny po wojennych tragediach, a na opis i definicje przyszlosci spoleczenstwo nie bylo przygotowane.
    Wracajac do postaw antysemickich w Polsce, to nie mialy one oczywiscie charakteru likwidacyjnego, nie zawsze jednak ograniczaly sie one do wykluczania. Obecnie, po 1989 roku, roku kolejnej cezury oraz zmian polityczno-spolecznych jestesmy czesto konfrontowani z kolejna pustka oraz brakiem politycznej wrazliwosci w jej wypelnianiu po zakonczeniu eksperymentu “realnego socjalizmu” (wszyscy mieli zatrudnienie, malokolwiek kto mial prace).

  109. Inicjatywa Obywatelska Dorzecza Bzury i Słudwi – http://www.stachurska.eu/?p=6888

  110. antonius, 8.57,

    mój poprzedni wpis jest pisany z tzw. klepki, i dlatego występują w nim powtórzenia i inne drobne nieścisłości. Nie będę ich poprawiał, gdyż nie o to chodzi w tej polemice.
    W zasadzie powiniem skupić się na poruszonym przez Ciebie, jako głównym, temacie sprawie losu Ślązaków, którzy przeżyli gehennę od jednych i od drugich. W sumie, w większości byli oni związani z Niemcami i niechętnie nastawieni do ludności napływowej, co wywoływało nieufnośc Polaków. Sytuacja ta w powiązaniu z tymczasowością Ziem Zachodnich powodowała wzrost anarchii wyrażającej się czasami w tragicznych skutkach.

    Nie przywoływałem w swoim wpisie, jako przykładu, największej w dziejach ludzkości egzekucji ludności powstańczej Warszawy dokonanej przez wojska niemieckie, bo są to sprawy, które były już wielokrotnie omawiane. Dziwi mnie jedynie fenomen psychologiczny jakim jest fakt większego obciążania tą tragedią cynicznego Stalina niż mordercy Hitlera.
    Wspominam teraz o tym po to żeby, podkreślić jak kumulowały się odruchy odwetu w okresie terroru.
    Myślę, że Naród niemiecki, który gremialnie poprał największego barbarzyńcę w dziejach, miał dużo szczęścia, że w rozliczeniu II wojny światowej nie zwycięzyła najbardziej radykalna wschodnia opcja.

    Jako Polak, który nie widział wojny, boleję nad amnezją Niemców dotyczącą skali tragedii jaką wywołali (także jako jej pochodną rozrost besti na wschodzie).

    Ciągle pamiętam słowa żydowskiego dziennikarza, Dawida Warszawskiego (przytoczyłem je parę dni temu w polemice z telegraphiciem), który wypowiadając się o pojedniu Polsko – Niemieckim stwierdził, że jest w stanie wyobrazić sobie nawet nocleg pod jednym dachem owcy z wilkiem, lecz wtedy owca nie będzie miała szans żeby się wyspać.
    Nie są mi też znane szczególy niepotrzebnych okrucieństw na ludności śląskiej ze strony przesledlonej z Kresów Wschodnich ludności polskiej.
    Na to potrzeba by dokładnych badań.
    Wiadomo także, że władze, pomomo iż nie panowały nad sytuacją na tych terenach powinny się mocniej uderzyć w pierś niż zrobiły to po ’56.

    Pozdrawiam i życzę udanego pobytu w sanatorium.

  111. kostek_2004
    23 lutego o godz. 21:22
    TJ Jesteś zaślepiony albo nie umiesz liczyć. Rzeczywiście pomyliłem się w tekście . Chodziło mi o ilość miesięcy od stycznia 2013 do października 2018 kiedy kończy się wydłużanie wieku emerytalnego. Dokładnie 70 miesięcy.”

    kostek
    23 lutego o godz. 15:36
    „Kłamstwo rozpowszechnione najpierw przez Premiera w expose a potem wielekroć powtarzane brzmi tak: „co 4 miesiące będziemy wydłużać wiek o 1 miesiąc”. „

    Mój komentarz

    Jak wynika z projektu rządowego wydłużanie wieku emerytalnego dla mężczyzn ma się zakończyć w 2020 roku, a nie w 2018 roku jak chciałby wmówić blogowiczom Autor.

    Można to sprawdzić w licznych publikacjach zamieszczonych w sieci, a także odczytać w expose premiera, które wygłosił 18 listopada 2011 roku w sejmie i którego stenogram jest dostępny w sieci. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę trzy słowa – „expose premiera stenogram”, dwa też wystarczą – „expose premiera”.

    Poniżej odpowiednie cytaty z expose premiera:

    „Proponujemy zatem, aby od roku 2013, a więc praktycznie od zaraz, stopniowo zrównywać i podwyższać wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn, finalnie do 67 roku życia.”

    „W związku z tym proponujemy następujący system, co cztery miesiące wiek emerytalny przesuwać będziemy o kolejny miesiąc, co oznacza, że z każdym rokiem pracować będziemy dłużej o trzy miesiące. Co będzie oznaczało, że ten poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągniemy w roku 2020, a dla kobiet w roku 2040.”

    Autorze inwektywy są nie na miejscu, należy dokładnie analizować czytane teksty i szanować swoje słowo.

    Pzdr, TJ

  112. TJ
    24 lutego o godz. 13:35

    Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę trzy słowa – dwa też wystarczą – „expose premiera”…

    Istnieja roznego rodzaju kalkulacje ale wedlug ostatnich obliczen uczonych w pismie scholastykow na lebku szpilki miesci sie okolo 40 tysiecy diablow.
    Oto imiona niektorych z nich:
    Belzebub, Borut, Czart, Dusiołek, Kozyra, Licho, Hrabia Manteufel, Rokita, Smętek.
    W kolejnosci alfabetycznej.

  113. staruszku!
    Może i jestem naiwna, a może mam tylko takie pozytywistyczne zadęcie w myśl, że „kropla drąży skałę”.
    Zdarzyło mi się w życiu parę razy, że to naiwne porzekadło się sprawdziło.

  114. „Reforma” emerytalna Donalda i Vincentego:

    Siódemka jest najbardziej tajemniczą z wszystkich cyfr. Podobnie jak cyfra trzy, siódemka jest liczbą magiczną. O ile jednak trójka symbolizuje siły magiczne w akcji o tyle siódemka reprezentuje ezoteryczny aspekt magii

    Mamy wiec juz 7.

    Dalej:
    Liczba 3 jest symbolem intuicji, magii, sił twórczych i radości, którą niesie korzystanie z nich. Reprezentuje ona również Czas, składający się z trzech elementów: już poznanego i doświadczonego zwanego Przeszłością, właśnie przeżywanego zwanego Teraźniejszością oraz nieznanego i niepewnego, zwanego Przyszłością.
    Mamy 3.

    Co dalej:
    Nad zerem panuje Pluton, który nadaje jemu wiele zmieniających się i regenerujących właściwości. Ma wiele głębi i intensywności,

    Otrzymalismy 730 i…:

    Dwójka oznacza harmonijne współdziałanie przeciwieństw symbolizowane przez yin i yang. Starożytni mędrcy doskonale zdawali sobie sprawę, że właściwe funkcjonowanie świata i człowieka zapewniane jest przez współdziałanie przeciwstawnych sił i tendencji. Znaczenie liczby dwa stanowi więc harmonia.

    Bierzemy dwojke i przy jej pomocy dzielimy juz uzyskana liczbe 730.

    Otrzymujemy… 365!
    Co okazuje sie iloscia dni w roku i wychodzi nam ze tajemnicza liczba 730, ktora wyszla nam z uprzednich wyliczen wskazuje na… 2 lata.

    I o tyle podnosimy wiek emerytalny dla mezczyzn!

    Jezeli chodzi o kobiety stosujemy zasady numerologii Majow, ktore przekaze Wam przy innej okazji.

  115. Wolter François Marie Arouet de Voltaire, (1694-1778), genialny pisarz, filozof i historyk francuski, został pochowany w paryskim Panteonie. Na sarkofagu umieszczono napis: „Pomścił Calasa, Sirvena, La Barre’a i Montbaili’ego”. Jan Calas został niewinnie stracony 9 marca 1762 r. „W parę miesięcy później Wolter przystąpił do akcji. Opublikował zredagowane przez siebie listy i oświadczenia wdowy po Calasie i jej synów. W listach nawoływał swych przyjaciół do czynnego zajęcia się losem Calasów. Największy jednak nacisk kładł na zainteresowanie i poruszenie historią tuluzjańskiego procesu najszerszej opinii publicznej – nie tylko Francji, ale całej Europy. Zależało mu jednocześnie na jak najpełniejszym wykorzystaniu afery Calasa dla prowadzonej przezeń od dawna kampanii przeciwko fanatyzmowi…
    Imponująca jest ta próba przedstawienia historycznej genezy nietolerancji religijnej, wszechstronnego, historycznego i socjologicznego zbadania tego zjawiska. Imponuje ogromny wachlarz argumentów przeciwko fanatyzmowi i za tolerancją. Argumenty te obliczone były nie tylko na „oświecony rozum” filozofów, apelowały nie tylko do „naturalnych” uczuć ludzkich, ale miały trafić przede wszystkim do świadomości ludzi zarażonych fanatyzmem religijnym, miały pobudzić ich do samodzielnego myślenia… Traktat o tolerancji świadczy o tym, jak znakomitym propagatorem idei Oświecenia i wychowawcą społeczeństwa był Wolter…”

  116. @Andrzej Falicz
    Dostalem zawrotu glowy po przeleceniu wszystkich Twoich wpisow. Kiedy Ty spisz, jesz, urawiasz seks, czytasz, chodzisz na spacer, do kina ?
    To niesampwite
    Pozdrawiam wybitnego stachanowca

  117. jasny gwint
    24 lutego o godz. 9:59
    Ciekawie piszesz. Pożywką prawicy w Polsce jest ignorancja historyczna oraz sprostaczona wersja historii wtłaczana do głów w szkołach. Swoją rolę wykonał też ,,pierwszorzędny drugorzędny pisarz” Sienkiewicz. Polakom szumią we łabach skrzydła husarskie ale nie wiedza ,że szumiały one tylko gdy była kasa. Kresy to ,,romantycja” a Lwów ,,zawsze wierny” Polsce. To, że byłby on nowym Sarajewem, bo częściowo był polski ale wioski wokół były ukraińskie tego już ,,Prawdziwi Polacy” nie rozumieją. O polskiej ,,gospodarce” na Ukrainie, pacyfikacjach, ograniczaniu dostępu do edukacji w większości nie wiedzą. oni tylko ,,wiedzą” sielski dworek z ,,Pana Tadeusza” gdzie mówią piękną polszczyzną z zaśpiewem.
    Kiedyś czytałem książkę S. Haffnera o Hitlerze, postawił on w niej tezę, że Polska wyszła z wojny w miarę korzystnie : co prawda doznała upustu krwi i utraciła najbiedniejsze części kraju, w zamian otrzymała ziemie stojące na nieporównywalnie wyższym poziomie, etnicznie ,,zdrowsza(?”.Co by to było jakby obok nas mieszkali ci Inni? Skoro teraz w kraju nieomal jednorodnym etnicznie ,,onych” trza fabrykować? Ich rolę muszą pełnić mityczny ,,Żyd” i ,,pedały” a ostatnio do listy wrogów dołączyło ,,społeczeństwo”, tak by ta ,,wspólnota narodowa” mogła sie scementować wobec ,,nieprzyjaciela”.
    Prawicowe ,,niezadowolenie” z wyniku wojny bierze się chyba z polskiej megalomani, że mapa bez państwa ,,My ,Narodu Polskiego” była by niekompletna, nie mogła by istnieć, gdy tymczasem przez długi czas się świetnie bez Polski obywała. Oświecona opinia publiczna wręcz zaborcom gratulowała likwidacji takiej straszącej maszkary w środku Europy. Gdyby Stalin więc, zdecydował się ,,przyłączyć” Polskę alianci raczej by nie umierali za nas. Rola stalinowskiej agentury wokół prezydenta tez swoje znaczyła.
    Innym zagadnieniem jest prawicowa paranoja zagrożenia ,,niemieckimi roszczeniami”. zgodnie z prawicową logiką wynik wojny był ,,klęską” (to ok-zrozumiałe) a powstała w wyiku wojny Polska ,,nieprawną” więc i jej zdobycze ,,nieprawne”. Więc nie rozumiem o co ich pretensja do Niemców. Pocieszny ale i straszny jest ich świat.

  118. Zenujace bzdury TO który wlasnie wyparł sie niczym Judasz peerelowskiego wyksztalcenia, dowodza ze niczym jaskiniowiec widzi wszystko oddzielnie. Tymczasem Tym ma racje kiedy pisze ze za 20 lat nie bedzie ludzi w uslugach tylko automaty, które nie płaca składek emerytalnych. Bankomaty w Warszawie i na prowincji sa juz na każdym rogu ulicy, a to samo dotyczy parkingów, szaletów, sklepikow i tysiecy in ych miejsc juz teraz w 2012 roku Ale z facetem któremu wyprano mózg i wstawiono bełkot, nie warto dyskutować. Natomiast racje ma axiom ktory pisze ze skoro od 1989 zatrudnienie zmniejszylo sie z 17 do 13 miliionów, MUSIAŁO ZABRAKNAĆ składek.

  119. Rybak powtarza niedorzecznosci….Ciekaw jestem kto tym kręci?…..

    ET

  120. mag. Gdziekolwiek się znajdę wszędzie pojawia się mag. mag tu, mag tam i mag wszędzie. To bardzo dobrze, gdybym w tym zagęszczeniu doszukał się interesującej treści. Ot pisanie. W Studiu Opinii mieli kiedyś motto, rodzaj modlitwy św Tomasza. Spróbuje odtworzyć. ” Panie spraw abym wystrzegał się od wyrażania opinii się na każdy temat i przy każdej okazji.” Często to skutkowało.

  121. Blogowicz antonius jak zwykle wygodnie zapomina (choć z racji wieku powinien pamiętać – nawet Alzheimer nie wymazuje wspomnień z dzieciństwa) o swoich sąsiadach, którzy ryczeli „Sieg Heil” i pchali się na Wschód za obłąkanym wodzem, by tam krzewić germańską kulturę wśród podludzi. Kto posiał wiatr, ten zebrał burzę, antonius. – proste jak konstrukcja cepa. Prawo dziejów tak samo uniwersalne jak prawo powszechnego ciążenia. Nie Polacy tę wojnę zaczęli. Nie trzeba się było pchać po nieswoje na lewo i prawo, a wtedy Schlesien pozostałby Schlesien, i niczego by nie „obcykano”, bo nie byłoby powodów.

    I nawet ze Ślązaków nie ma co robić niewinnych ofiar jhistorii. W 1939 roku 90% ludności powiatu rybnickiego, wcielonego do Reichu, wybrało jako przynależność państwową Rzeszę. Widać mieli ku temu powody, tylko proszę sie potem nie dziwić, że po 5 latach okrutnej wojny sprokurowanej przez obywateli Rzeszy znękani wojną do niedawna podludzie nie bawili się w niuanse i delikatności jeśli chodzi o napotkanych obywateli Rzeszy z Ziem Odzyskanych. Owszem, były to zachowania naganne, ale z drugiej strony w pewnym sensie wytłumaczalne traumą, jaką była wojna wywołana przez Niemców. Zdaje się, że mimo wszystko selekcji do komór gazowych, zabiegów pseudomedycznych, pracy do upadku z wycieńczenia, chleba z trocin i wody z brukwią nie było w tych obozach, a więc i tak jest to jakis postęp w porównaniu z tym, co zafundowali światu Niemcy.

    Pozdrawiam i życzę udanego pobytu w sanatorium. Może przy okazji wróci też pamięć.

  122. No i nie zdzierżyłem
    Dr Skues
    Czy wie Pan coś na temat polityki społecznej? Może jednak żyje Pan pośród ludzi i zauważa różnice między nimi, może uwagi Pan nie umkną w supermarkecie Panie i Panowie przemykających między stoiskami, i ci siedzący w boksach kasowych, może i nawet w pampersach, a może niepotrzebnie zwracam się z tym do Pana, bo przecież Pan jesteś wyznawcą darwinizmu ekonomicznego, a najlepiej neufeudalizmu i przypisania do roli, dziedziczenia posady, np kasjerki i przy okazji biedy. Raczej jestem biernym blogowiczem, ale jak czytam takie teksty jak Pana, to aż się prosi … i nawet szkoda by było odesłac Pana (w ramach wolontariatu) do noclegowni, do przytułku, do wydawania zupy dla ubogich, do domu pomocy społecznej, na wizję lokalną opieki społecznej, na weekend do szpitala, na wycieczkę do osiedla popegeerowskiego, a nawet, zaryzykuje do Pana dziadków, by Pan zmądrzał.
    Przepraszam za składnię ale nosi mnie

  123. @mag
    Jasny gwint Cie opierniczyl nieslusznie, bo sa tu na blogu prawdziwi stachanowcy, ktorzy chyba spia z laptopem i pisza w czasie snu.
    Duze uznanie dla Ciebie mag, ze starasz sie oswoic tygrysa, wejsc z nim w przyjacielski kontakt. Uwazaj, bo on jest niepoczytalny i nie wiadomo kiedy ryknie szmatkami, szujami i bydlem. Ale szacun, jak mowia mlodzi, gdyz zawod tresera zawsze uwazalem za najbardziej niebezpieczny.
    Piekna i bestia
    Pozdrawiam i Piekna i bestie

  124. Spioch
    24 lutego o godz. 1:19
    „Służby lotniskowe na Heathrow przyłapały PLL LOT na kompromitującym złamaniu procedury „over 60″ w lotach międzynarodowych.”

    Mój komentarz

    To złamanie drobnej procedury „2 x 60+”, to jest właśnie element państwa (społeczeństwa) miękkiego prawa. Niby przepis jest, ale jeśli głupi (o tym decyduje pilot?) lub nie jest krytyczny, progowy w stosunku do ryzyka, to dlaczego ja obywatel wolnego kraju miałbym się ośmieszać i obstawać przy stosowaniu?

    Przepis 60+ rzeczywiście jest tego rodzaju, że zmniejsza ryzyko, ale jak rozumuje przeciętny obywatel pilot – w praktyce piloci po 60-tce są na ogół wystarczająco sprawni i nie może się zdarzyć, że dwóch naraz jest np. bez refleksu lub podatnych na zaćmienia, przecież gołym okiem widać, że drugi jest zdrów jak aktor filmów erotycznych. Dlaczego miałby nie lecieć?
    A więc szczegółowa interpretacja podjęta przez obywatela pilota zależna jest w praktyce od jego widzi mi się.

    Generalnie obywatele w Polsce traktują prawo, jak wszystko inne – jak swoje słowo, jak swojego bliźniego, jak państwo – nieraz z przymrużeniem oka, pobłażliwie, a najczęściej jako szkodliwą zaporę stojącą w poprzek interesu osobistego.
    Powstaje sprzeczność, dychotomia nie do usunięcia.
    Krajanie na każdym kroku domagają się równości wszystkich wobec prawa – od kobiety, która żadnej pracy się nie boi do prezydenta na samej górze, lecz w praktyce mają bardzo zindywidualizowany stosunek do prawa i procedur – nie dura lex sed lex, tylko z przyprószonym okiem i szerokim usprawiedliwieniem dla luzu i laby. Dla siebie. A ten prezydent-Bul niech nie myśli, że mu odpuścimy.

    Tak się rodzą nadzwyczajne zdarzenia – wypadki, katastrofy. Rzadko, ale jednak zdarzają się. Właśnie dlatego, że dura lex sed lex, to puste dźwięki.

    Ostatnio usłyszałem następującą opowieść.
    Firma budowlana. Robotnicy pracują w niezbyt głębokim wykopie. Wpada inspektor BHP, od razu stwierdza, że wykop zbyt głęboki – wbrew przepisom, a brak szalunków. Ale panie inżynierze – wykop nawet nie jest na wysokość człowieka, za chwilę wkładamy rurki i kończymy. Wykrzykuje coś o wstrzymaniu prac.
    Poszedł.
    Za 15 minut przylatuje brygadzista i do każdego – dychę. Dla kogo, o co chodzi? Chcesz pracować? Hmmm, dycha ląduje w czapce brygadzisty.
    Dura decem sed lex.

    Pzdr, TJ

  125. LEWY
    24 lutego o godz. 14:39

    @Andrzej Falicz
    Dostalem zawrotu glowy po przeleceniu wszystkich Twoich wpisow. Kiedy Ty spisz, jesz, urawiasz seks, czytasz, chodzisz na spacer, do kina ?
    To niesampwite
    Pozdrawiam wybitnego stachanowca…”

    Klucz do tajemnicy jest prosty…
    siedze w domu na zwolnieniu, z przeziebieniem
    Ile mozna czytac i gapic sie w TV?
    – nie wolno mi wychodzic a juz o seksie to nawet myslec.

  126. jasny gwint (24-02-g.16:13)
    „gdziekolwiek się znajdę, wszędzie pojawia się mag.”
    To najlepszy dowód na to, że Ty TEŻ pojawiasz się wszędzie. Czyli przyganiał kocioł garnkowi (to a propos sentencji św. Tomasza).

  127. Andrzej Falicz
    24 lutego o godz. 17:10
    Zycze szybkiego powrotu do zdrowia i korzystania z wszystkich przyjemnosci. Na blogu tez lubie Cie spotykac, chociaz prawie nigdy sie z Toba nie zgadam. Ale cenie za wiedze i merytorycznosc chociaz mocno zanieczyszczona demagogia i brakiem obiektywizmu.
    Pozdrawiam

  128. Mnie też się marzy … Polska z 17-milionowym zatrudnieniem, z tak samo prozaicznych powodów jak tym, którym brakuje składek na ich „godziwe” emerytury, mnie brakuje tamtej sprzed 1989 roku siły nabywczej dolara w ojczystym kraju (średnie miesięczne zarobki = 20 dolarów), ohhh, ale bym sobie pohulał … oczywiście przez krótką chwilę tak marzę …
    (Dziwi mnie, że ludzie czasem nie potrafią cieszyć się ze swej życiowej decyzji wraz ze wszystkimi jej konsekwencjami. Albo słaby charakter, albo brak orientacji w realiach gospodarczych).

  129. mag, 17,38. Pisz sobie ile chcesz i gdzie chcesz. Mnie chodziło o jakość a nie o ilość. Lubię czytać mądre teksty, a tych jest bardzo niewiele.

  130. LEWY (17:58)
    Czy teza, że w stanie przeziębienia każda myśl o seksie jest zabójcza, jest merytoryczna czy demagogiczna?

  131. Mag,
    „kropla drąży skałę” to fakt a nie naiwne porzekadło

  132. wiesiek59 (10:27) pyta:
    A te gigantyczne moce produkcyjne miałyby produkować dla kogo?

    Pyta jakby w duchu leninowskim, bo wódz rewolucji jako prawdziwy marksista liczył na to, że burżuje wzajemnie poucinają sobie łby i podadzą je na srebrnej tacy. Mnie nasuwa się pytanie z nieco innych pozycji:
    - a kto za te towary zapłaci? jakie towary się sprzeda, aby te pieniądze zarobić?
    Kto te elektorniczne urządzenie na bazie grafenu zaprojektuje, oprogramuje, zmontuje i dostarczy do Polski. Czy oni będą płacić składki na polskich emerytów z absolwentem na czele?

    Ta mieszanka marksizmu z „wulgarnym” (uproszczonym) keynesizmem jest piorunująca. Oh, do pioruna, Donnerwetter! A propos, weekend się zbliża szybkimi krokami. W kraju drinki nie są popularne, ale co tam, czasami sobie miksuję martini (vermouth) z piołunówką (J.A.Baczewski), koniecznie wstrząśnięte w okowach kostek lodu – smakowite, choć w nadmiarze daje mdły ból głowy następnego ranka.

  133. telegraphic observer
    24 lutego o godz. 20:11

    Cóż, imperia mają kres, maszyny mają swój początek i koniec, nasycenie rynku ma swój punkt maksymalny….
    Pomysły i idee są niewyczerpalne, tak jak i potrzeby ludzkie.
    Trochę inaczej na pewne aspekty rzeczywistości patrzymy, po prostu.

    W naszym siermiężnym socjalizmie sztuką było wyprodukować, w kapitalizmie sztuką jest sprzedać.
    Rożnica jest w sferze pełnych żołądków i szans. Co też jest pewną wartością- nawet materialną.
    A dochód jest rzeczą względną….
    Pieniądz jest atrybutem wymiany dóbr, niekoniecznie potrzebnym. Czasem wystarczy wymiana usług, nie liczonych w PKB, niematerialnych…no i trudnych do opodatkowania…..

  134. jasny gwint (24-02-g.18:55)
    Nikt Cię nie zmusza do czytania tekstów złej jakości.
    Jeśli chcesz poprawić sobie samopoczucie, możesz ogłosić rodzaj rankingu, powiedzmy w skali 1 do 10, by wyłonić zwycięzców „mądrych tekstów, których jest niewiele”.
    Powodzenia!

  135. @ telegraphic observer
    24 lutego o godz. 20:11 ten wpis to chyba też rezultat tego drinka?

  136. A w co znowu gra rząd RP, wysyłając przedstawiciela Polski, wiceministra MSZ na spęd międzynarodowych baranów oraz zakłamanych hipokrytów pt. ” Przyjaciele Syrii” do Tunezji? Czy nie ma tam już nikogo uczciwego, kto miałby odwagę sprzeciwić się kłamstwu oraz barbarzyństwu zwykłych szuj i morderców, którzy wcale tego nie kryjąc uzbrajają gangi najemników zwane „opozycją syryjską”, jak wcześniej „opozycję libijską”, aby destabilizować ten kraj w drodze do nacjonalistycznego ataku na Iran, i są przyczyną śmierci tych wszystkich ludzi? Czy nikt z setek posłów oraz senatorów nie ma odwagi zabrać publicznie głos w tej sprawie, i przekazać tej skrzywdzonej przez los oraz męża, załganej podżegaczce wojennej, wiadomość z Polski, żeby spadała na drzewo? Czy pośród prezydentów i premierów jeden tylko Lech Wałęsa jest w tym kraju prawdziwym mężczyzną? On miał tyle odwagi, uczciwości oraz szacunku dla narodu oraz dla samego siebie, aby powiedzieć temu figurantowi, że się z nim nie spotka, bo mu nie pasuje, a Wy co?
    Zaprawdę, źle się dzieje w państwie duńskim – nędza moralna, tchórzostwo i totalny upadek.

    “You will pay a heavy cost for ignoring the will of the international community and violating the human rights of your people,” Clinton said in remarks prepared for delivery at the meeting.”
    Trzeba mieć gigantyczny tupet, albo nierówno pod sufitem, żeby wypowiadać takie słowa, reprezentując kraj, który jest największym agresorem na świecie w powojennej historii, łamiącym prawa człowieka nie tylko w swoim kraju, ale wszędzie za granicą.

    Przedstawiciel Polski byłby tam potrzebny jedynie wtedy, gdyby miał za zadanie wyrecytować zgromadzonej publiczności wiersz Juliana Tuwima „Do prostego człowieka”, a po recytacji od razu by wyszedł.

  137. telegraphic observer
    24 lutego o godz. 20:11

    wiesiek59 (10:27) pyta:
    A te gigantyczne moce produkcyjne miałyby produkować dla kogo?

    Pyta jakby w duchu leninowskim, …
    - a kto za te towary zapłaci? jakie towary się sprzeda, aby te pieniądze zarobić?
    Kto te elektorniczne urządzenie na bazie grafenu zaprojektuje, oprogramuje, zmontuje i dostarczy do Polski. Czy oni będą płacić składki na polskich emerytów z absolwentem na czele?…”

    Lem juz dawno zaproponowal rozwiazania:
    Na planecie rzadzanej przez Idiojontow gdzie o wszystkim decydowal wolny rynek – Tyralow czyli Polakow przerobi sie na kolorowe talerzyki, z ktorych maszyny beda ukladaly piekne mozaiki podlogowe.

    A tak powaznie
    TO – to Twoj niepokoj jest niczym nie uzasadniony.

    Po pierwsze utrzymujac aktualne trendy w Polsce za lat 20-cia bedzie pracowalo jedynie jakies 6 do 7 milionow ludzi.
    Okolo 3 milionow bedzie pracowalo w administracji (kolejny wzrost geometryczny razy 5 – jak od 1989 do 2010).

    Pozostale 3 miliony to beda fryzjerzy rzadzacych wciaz czlonkow Partii albo producenci tuszu do stempli.

    Na swiecie wszystko beda produkowali Chinczycy i nikt nie bedzie musial nic oprocz nich produkowac wiec skoncentrujemy sie na uslugach typu tance egzotyczne i masaze.
    Opuszczone przez Polakow (na emigracji) tereny zamieni sie w agroturystyke i skanseny z oscypkami.

    Polska bedzie chodzila jak w zegarku bo sfere zarzadzania i finansow przejma w ramach kosnolidacji europejskiej Niemcy.

    Glowne dochody beda pochodzic z drukowania pieniedzy.

    Wsrod zartow Tym napisal pare powaznych zdan, ktorych ze smiechu nie doczytales:

    „To będzie zupełnie inny świat i inna praca. Ludziom będzie potrzebne dużo lepsze wykształcenie, a przypuszczam, że w pracy najwyżej ceniona będzie wyobraźnia i zaskakujące pomysły.

    Nie mówmy więc w kółko o 67 latach, ale także
    świecie dookoła – profilaktyce zdrowotnej, sanatoriach, dobrym wypoczynku – żebyśmy, brutalnie mówiąc, mieli siłę dłużej pracować…”

    Odpowiedzi na wyzwania przyszlosci:
    Wyksztalcenie i sluzba zdrowia.
    Ja bym dodal – jakas polityka demograficzna tez by sie przydala.

    Odpowiedz Tuska – podniesienie wieku emerytalnego!

  138. absolwent
    24 lutego o godz. 15:09
    Te 4 miliony straconych miejsc pracy nie placi skaldek ZUS juz przez 22 lata. To glowne zrodlo problemow ZUS. Nalezalo by sie wiec spodziewac ze rezim podejmie kroki w celu tworzenia miejsc pracy. Ale rezim jest na to za glupi. Rezim nie potrafi rozpoznac problemu ani opracowac strategii dla jego eliminacji.

    Rezim nie potrafi nawet kopiowac innych. Np Obama w ostatnich dwoch latach oglosil trzy programy tworzenia miejsc pracy w UsA za $150 mld, 450 mld i niedawno ogloszony program za $800 mld. To potezne incjatywy bo i warte tych pieniedzy. Bo same podatki z nowych miejsc pracy zaplaca za koszt tych incjatyw.

    W kazdym z cywilizowanych krajow walka z bezrobociem jest priorytetem rzadu. Z wyjkatkiem Polski. W Polsce nikogo to nie obchodzi. Bo rezim sie cieszy gdy widzi sasiada w bagnie. Dla rezimu jest dobrze tak dlugo jak inni maja gorzej.
    Rezim jest za glupi by zdac sobie sprawe ze niedola polakow jest rowniez jego problemem.
    Prymitywne media pozbawonie elemetarnej etyki i moralnosci dalej utrwalaja ten stan rzeczy.

    Innym skladnikiem pogarszajacym pozycje ZUS sa umowy smieciowe. Bo smieciowcy nie palca skladek ZUS. Rezim o tym wie. Rezim wie ze to niedobre dla ZUS. I rezim nic nie robi. Z tym trzeba skonczyc. Ale trzeba rowniez zadbac o stabilnosc polskiego biznesu. Umowy smieciowe sa tylko rezultatem ryzyka w biznesie. To ryzyko przedsiebiorcy przerzucaja na pracownikow po przez umowy smieciowe.
    Za poziom ryzylka w biznesie rezim jest odpowiedzialny. Rezim jest odpowiedzialny za 60-80% kosztow kazdego biznesu. I ten sam rezim poddaje polski biznes pod globalna konkurencje !!! Jednoczesnie rezim majac do dyspozycji aparat przymusu i sluzby specjalne nie jest w stanie chronic Polski przed ‘rynkami’, spekulantami i przeroznego rodaju miedzynarodowymi lajzami.

    To jest obled. Np rezim nie zwalcza dumpingu. Kazdy produt zywnosciowy importowany z zachodu jest dumpingiem. Bo zachodni rolnik dostaje 3 razy wieksza zapomoge.

    Widac jak debilny jest paln podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat. W zaden sposob nie zalatwia to problemu emerytur. A Passet irornizuje i komu ma to sluzyc ? Ile lat trzeba zyc zeby dorosnac?

    PS; Kompromitacja z Toronto rowniez raczy sobie drwic z utraconych miejsc pracy. ‘Sila nabywcza zlotowki’ zatruwa blogosfere. Struktury ekonomiczne poskiej gospodarki w 1989 byly bardziej solidne od obecnych. A ze za dolara placono kilkaset zl ??? Co z tego. To byl rezultat bojkotu politycznego zachodu.
    I gdyby tak pozostalo to zamiast w Chinach, zachlanny swiat zachodni inwestowal by w Polsce. Co by wyszlo na dobre.

  139. Przepraszam serdecznie Lema Stanislawa.
    Oczywiscie krajem gdzie o wszystkim decydowal wolny rynek rzadzili Indioci nie
    Idiojonci.

  140. W sprawie polskich obozow koncentracyjnych zgadzam sie z facetem:
    „…Twierdzenie, że obozy utworzone po zakończeniu II wojny światowej na terytorium okupowanej przez Związek Sowiecki Polski były „polskimi obozami koncentracyjnymi” to nieporozumienie. Taką tezę lansuje w swoim głośnym ostatnio filmie Paweł Sieger oraz wspierająca go „Gazeta Wyborcza”.

    Jednocześnie ta sama gazeta nigdy nie napisałaby o Stalinie jako o „rosyjskim dyktatorze”. O łagrach jako o „rosyjskich obozach koncentracyjnych” czy o Katyniu jako o „rosyjskiej zbrodni”. I słusznie. Wszystko to było bowiem dziełem nie Rosjan, ale Sowietów — przedstawicieli internacjonalistycznej ideologii komunizmu. Ludzi, którzy dla nowej wiary swoją narodowość odrzucili.

    Właśnie z tego powodu „Gazeta Wyborcza” (i słusznie) nigdy nie określiłaby zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy UB pochodzenia żydowskiego, mianem „zbrodni żydowskich”. Mało tego, każdego kto by tak zrobił natychmiast uznałaby za antysemitę. Doprawdy nie rozumiem więc dlaczego do funkcjonariuszy UB polskiego pochodzenia mamy stosować inne zasady?

    Tak jak łagry na Kołymie były sowieckie, a nie rosyjskie, tak obozy w Świętochłowicach czy Jaworznie, były nie polskie tylko komunistyczne….”
    Piotr Z.

  141. Powinienem oczywiscie napisac w sprawie tzw… polskich obozow koncentracyjnych

  142. mag
    24 lutego o godz. 11:39
    „Rozchmurz się. Z Warszawą nie jest tak źle.”
    Ja sie rozchmurzyc gdy Warszawa zachmurzona. Przed niekompetentnym rezimem nawet slonce sie chowa.

    Jest mi wiadome ze w W-wie i innych miastach rezim realizuje polityke wielkich obcych korporacji pozwalajac na budowe tzw galerii ‘shopping malls’, gdzie obce sieci sklepowe oferuja polakom towary pochodzenia z ich rodzimych krajow po cenach europejskich.
    To jedna z form promocji zachodniego eksportu do Polski. To rowniez jeden z powodow upadku gospodarczego. Tak miedzy innymi zniszczyla sie Grecja.

    W Arcadii nigdy nie bylem, bylem na Zlotych Tarasach, zlota nie widzialem. A gdzie jest Blue City w zachmurzonej Warszawie ??? Chyba raczej nie ‘blue’.

  143. http://wyborcza.pl/1,75248,11233592,Czy_konkurencja_na_rynku_gazu_doprowadzi_do_wzrostu.html

    Kolejna mina do rozbrojenia……
    Ceny gazu są rynkowe, płace podobno też.
    Pytanie, czy stać nas na życie w tym kraju?
    Ceny z zachodu płace ze wschodu, to nie jest dobre rozwiązanie……

  144. Bogaty Polak płaci za KJ gazu prawie 23 € podczas gdy biedny Niemiec tylko 15€. To wynik wrogiej wobec Rosji polityki sługusów mocarstwa, Sikorskiego, Tuska i innych cwaniaków. Rosjanie każą sobie drogo płacić za lata kłamstw, siania intryg, szyderstw, burzenia pomników, znieważania grobów, budowania tarcz i baz militarnych oraz wyśmiewania przywódców. Wbrew temu Putin wygra wybory w pierwszej turze i jak widać ma on doskonały obraz sytuacji, kto i w jaki sposób podgryza jego kraj i eliminuje z jego kluczowych pozycji. Putin będzie także pamiętał, – posiada dostateczną ilość rakiet i bomb aby obronić swój kraj przed jelcynowską mafią i zapędami imperialistów. Pamięta także gigantyczną grabież, ocenianą na co najmniej 500 miliardów dolarów w czasie prezydentury podstawionego Rosjanom przez CIA pijanego i brutalnego Jelcyna. Zarówno Putin jak i Miedwiediew pokazali wielki i niespotykany gest przyjaźni i współczucia Polakom w czasie tragedii Smoleńskiej. Czy widziano na świecie kompanię honorową wielkiej armii z orkiestrą żegnającą na lotnisku polowym trumną prezydenta? Tego tylko Putin był zdolny dokonać. W zamian tzw wolne media w Polsce pokazują karykaturalne podobizny i wykrzywione twarze Putina pełne szyderstw i zniewag. A mnie przysłali rachunek za gaz w wysokości 1800 złotych. Niemiec zapłaci tylko 1000. A my mamy rusofoba Sikorskiego. http://wyborcza.pl/1,75248,11233592,Czy_konkurencja_na_rynku_gazu_doprowadzi_do_wzrostu.html

  145. Widzom, a było ich tysiąc, zakazano klaskania, by nie tworzyć wrażenia „pojedynku gladiatorów”.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,11233242,Czy_Bog_istnieje__Dawkins___Nie_moge_byc_pewien__ze.html

  146. telegraphic observer
    24 lutego o godz. 20:11

    Ta mieszanka marksizmu z „wulgarnym” (uproszczonym) keynesizmem jest piorunująca. …
    czasami sobie miksuję martini (vermouth) z piołunówką (J.A.Baczewski), koniecznie wstrząśnięte w okowach kostek lodu – smakowite, choć w nadmiarze daje mdły ból głowy następnego ranka…”

    To na pewno od nadmiaru lodu!

    A propos lodu -
    TO,
    to co Cie jeszcze trzyma w tej komunistycznej Kanadzie majac rzut beretem wolnorynkowy raj „Land of the free”?

    Chyba, ze postepujesz zgodnie z zasada amerykanskich miliarderow, ktorzy sami wola mieszkac na poludniu socjalistycznej Francji lub nad jeziorem Como w lewackich Wloszech.
    Bo bezpieczniej i sympatyczniej?
    Rady to masz ale dla innych…

  147. - W polityce wszystko można – pisze Robert Krasowski w swojej nowej książce „Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy”. Jego zdaniem, idee są dla polityków tylko kostiumem, który zakładają, żeby odnieść sukces, zmieniają te kostiumy stosownie do potrzeb. Tak na przykład było z „ideą” dekomunizacji i lustracji, które nie wypływały z przekonań, tylko z koniunktury…”

    Panie Passent,

    Z rownie glosnym hukiem jak nie wiekszym upadly w RP elity post-PRL-owskie – te od Ambasorstw w Chile… rowniez kostiumiki sie popruly i teraz tylko zostala ostatnia deska Pali-glupa.

    Nie czytalem, ale czy Krasowski cos wspomina o Oleksym, Millerze i innych tuzach?

  148. jasny gwint
    25 lutego o godz. 10:14
    „Bogaty Polak płaci za KJ gazu prawie 23 € podczas gdy biedny Niemiec tylko 15€. To wynik wrogiej wobec Rosji polityki sługusów mocarstwa, Sikorskiego, Tuska i innych cwaniaków. Rosjanie każą sobie drogo płacić za lata kłamstw, siania intryg, szyderstw, burzenia pomników, znieważania grobów, budowania tarcz i baz militarnych oraz wyśmiewania przywódców.”

    „Putin będzie także pamiętał, – posiada dostateczną ilość rakiet i bomb aby obronić swój kraj przed jelcynowską mafią i zapędami imperialistów. ”

    „W zamian tzw wolne media w Polsce pokazują karykaturalne podobizny i wykrzywione twarze Putina pełne szyderstw i zniewag. A mnie przysłali rachunek za gaz w wysokości 1800 złotych.”

    Mój komentarz złośliwy

    Autorze, a czy nie warto by było spróbować? Napisz do Putina usprawiedliwienie, wyraź poparcie dla 23 €/kJ gazu, odetnij się od szyderstw, zniewag, karykatur oraz tarczy militarnej, wyraź zrozumienie dla rakiet i bomb obronnych, załącz przykładowe przyjazne wpisy z blogu oraz rachunki za gaz i na adres Kremla. Może da się coś zrobić. Jakaś rekompensata?

    Pzdr, TJ

  149. mag,

    przyjaciel rodziny, człowiek wiekowy, postanowił przekazać bibliotece uniwersyteckiej poważny księgozbiór gromadzony przez całe życie, którego duże fragmenty poświęcał na fascynację ksiązkami. Jak to zwykle bywa, oprócz poważnych dzieł, znajdują się w tym godnym szacunku zbiorze, także różne koszałki rozsyłane znajomym i przyjaciołom.
    Do wczoraj uznawałem jego działalnośc charytatywną za nadmierne przeczulenie w miłości do książki, które rzekomo występuje powszechnie także w jego otoczeniu.

    Tak było do wczoraj, gdy zabrałem się do rozpakowywania dostarczonej przez kuriera kolejnej paczki z książkami i różnymi periodykami.

    Już pierwsza książka pod tytułem Zdrowie bez tabu (autor, oczywiście Niemiec), po otworzeniu której doznałem szoku, mówi jakim skarbem była ta przesyłka. Dodajmy, ze był to pozytywny szok.
    Autor tego dzieła pisze niesamowicie barwnie o pożytkach płynących z dłubania w nosie. Jest ich sporo, ale mnie, jeśli idze o skutki, korzystne i godne upowszechnienia na blogu wydały się takie pozytywne objawy, jak lepsze ukrwienie mózgu i zapobieganie chorobom.
    Trzeba przyznać, że nie ma nic za darmo. Bowiem efekt zdrowatny uzależniony jest od intensywności używania palców rąk.

    Kiedy dzisiaj zbudzony przez psy szedłem z nimi leśnymi ścieżkami w pobliżu szkieletu modernistycznej Opery Leśniej, do znajdującego się w pobliżu miejsca widokowego myślałem ile blog stracił wartości intelektualnych z powodu niestosowania tego prostego zabiegu.
    Ja sam nie musiałbym czekać w kolejce na odpowiedź czarującej Jiby, czyli pięknej i dobrej.
    Z powodu pogardy dla tej, zdrowotnie pożytecznej, czynności zwieszony został rewelacyjny litracko dialog pomiędzi najwybitniejszymi, na tym blogu, łodzianami, toczony właśnie pomiędzy urzekającą Jibą i niesmowitym Andrzejkiem Faliczem (swoją drogą, jak ten blogowicz mający nawet lepsze gabaryty niż ja, 90×190, tak łatwo podłożył się chorobie).
    Moje gabaryty, odpowiednie na socjalistyczną rzeczywistość, pozwalały mi w tamtej szarej rzeczywistości kwitnąć radośnie, z którego to powodu wyrażm dzisiaj głęboką skruchę).
    Widać też, ze telegraphic nie stosował ostatnio tej terapii, gdyż z wyczerpania nie był w stanie ostatnio używać swojego niezwyklego potencjału intelektualnego. Fakt, że ten najwybitnieszy felietonista polskiego pochodzenia piszący na pograniczu amerykańsko – kandyjskim chwilowo zamikł, wywołał tam spadek tentna życia intelektualnego, co jest niekorzystne politycznie dla Polski.

    Stasieku też miałby szanse przesunąć się w rankingach tenisowych, gdyby przez intensywną pracę … wiadomo przy czym, pozbył się bółów kręgosłupa (niech sobie stasieku nie myśli, że tej kontuzji można pozbyć się chłepcząc nawet najlepszy trunek wieczorową porą).

    Gdy doszedłem z pieskami do miejsca widokowego, skąd rozciąga się bajecznmy widok na panoramę tego niemieckiego (za Kisielem) miasta i zatoki, miałem już rozpracowanego także ET.
    Otóż miażdżąca przewaga intelektualna ET nad pozostałymi blogowiczmi bierze się z doskonale opracowanej przez niego techniki pracy kciukami w nosie, co powoduje nadzwyczajne ukrwienie tego niezwykłego mózgu.
    Przy pisaniu blogu, ET stosuje dopracowaną przez siebie metodę, która pozwala mu pisać nie tylko wyrafinowane intelektualnie wpisy, ale także ich ilością zepchnąć do głębokiej defesywy swoich oponentów, wprowadzając ich, przy tym, dodatkowo, w głeboką depresję.

  150. axiom1 (25-02-g.9:57)
    A ty wciąż kra, kra, kra… Zawsze szklanka jest w połowie pusta.
    Wytłumacz mi, dlaczego przez te „obce sieci sklepowe” przewalają się jednak tłumy zwyczajnych ludzi i robią zakupy. Co więcej, wcale nie są zachmurzeni, a nawet się uśmiechają i rozmawiają nie o polityce, czy gospodarce, ale przysłowiowej d… Maryni, popijając kafe latte czy jakis soczek w barkach gęsto rozsianych po jakiejś galerii.
    Przeżyłam prawdziwy reżim za komuny i zgrzeszyłabym twierdząc, że żyję w kolejnym reżimie (przy wszystkich moich zastrzeżeniach do kolejnych rządów w III RP).
    Może uważasz, że ci wszyscy ludzie są kretynami, którzy nie widzą, co im zagraża ze strony obecnego „reżimu”, ale prorocy nie rodzą się na kamieniu. Na ogól niewielu ludzi myśli od rana do nocy o Tusku, jego ministrach, Kaczorze czy Palikocie. Mają swoje sprawy.
    Jeżeli odczuwam coś w rodzaju reżimu, to ze strony KK, który nie tylko zagląda mi do łożka, ale i okrada (zresztą za przyzwoleniem kolejnych rządów).
    P.S. Blue City jest na tzw. przedłużeniu Alej Jerozolimskich, kawałek drogi za Dworcem Zachodnim.
    Do jakiej szkoły chodziłes w Warszawie?

  151. Jakobsky 24 lutego g.16.35 pisze ;
    * I nawet ze Ślazakow nie ma co robic niewinnych Ofiar Histori *
    odpowiadam :
    I nawet z Polaków nie ma co robić niewinnych Ofiar Histori .
    ps.
    Zwyczajowo w ostatnim tygodniu stycznia GruneWoche w Berlinie ,a tam od niewielu lat zachwycające polskie produkty można kupić ,zobaczyć ,posmakować .
    Ten wspaniały rynek polskich producentów zagospodarował pewien Portugalczyk i w trymiga stworzył sieć sklepów pod nazwą.”Biedronka”
    Ta Biedronka reklamuje się , że 9 na 10 produktow to polskie produkty .
    Jaka to przyczyna ,że Polacy nie potrafili przez ostatnie 20 lat Wolności w Swoim Kraju stworzyć nawet tak prostych rozwiązań gospodarczych jak sieć takich tanich sklepów .?
    Podobno jeden taki jest w Stolicy – Jeden tylko jeden ,nie wiem -fakt sieci niema .
    Nie-polskie Montownie nowoczesnych wyrobów i Megagalerie Handlowe z mikro obecnością polskiej technologi to obraz Polski XXI wieku.
    Jedynie co Polakom się udało to stworzenie pojecia Prawdziwy Polak i w tle ponad 5 milonów czynnego elektoratu żądnego Manny z biało-czerwona flagą na której wypisuje sie bez żenady rożniste napisy .Łotysze Litwini, Czesi ,że nie wymienię Duńczykow szanuja swoje barwy.
    Widać powszechny brak umiejętności współpracy miedzy Polakami do pracy na TAK ,a jednocześnie nadzwyczajne zdolnosci do organizacji protestów na NIE .
    Z mojego pogranicza polskie sprawy wygladają fajnie bo .. wyciałem w pień odbiór stacji radiowych i telewizyjnych w tym jezyku .To one codziennie organizowały (ują) myślenie na NIE.
    Pan @ Falicz czuje sie komfortowo – to komunistyczne obozy od 1945 a nie polskie ,Brawo ! Raczki czyste !
    To pytam czy ostatnie 20 lat to też komunistyczne czasy , skoro gospodarczo takie słabiutkie , a na Horyzoncie groźne , też ONI winni ?
    Prof.Janusz Czapinski niedawno w audycji Rozmowa Dnia u Janiny Paradowskiej zaniepokojony prognozował .Montownie moga znikanąć i co bedzie Polska eksportować ?
    Dalej mowił -ostatecznie Niemcy wezma Nas na garnuszek ,nie bedzie źle .?!
    Ten sam Profesor w kwietniu 2010 roku ,pytany o opinie w sprawie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem powiedział „Tam wyladowała Dziadowska Polska ”
    Gdzie Ona jeszcze wyladuję do 2040-2050 roku .?!

  152. Prawdziwa twarz sojuszników PiSu

    Wiadomość z mediów:
    Kibole Legii pożegnali się w czwartek w Lizbonie z europejskimi pucharami.
    Na fladze, którą kibole wywiesili na trybunach, widać zakapturzonego członka Ku-Klux-Klanu z logo Legii na piersi i przekreślone symbole: gwiazdę Dawida, logo policji, czarnoskórą twarz oraz duży napis: „White power”.

    Mój komentarz

    Sojusz PiSu z kibicami nie jest przypadkowy.
    White Power, precz z Gwiazdą Dawida – hasełka miłe swojakom z partii prawnych i sprawiedliwych, tylko jakoś hadko mówić otwarcie, niech to robią kibice.

    Co prawda demonstrują w ostrej formie, może nawet i przesadzają, ale skądś ta frustracja i nieufność się bierze, tak? Jakieś przyczyny tego istnieją, tak, dlaczego rząd milczy, tak?. Nie pochwalamy, lecz rozumiemy, itd.

    Bara, bara, bla, bla, bla. To się nazywa prawo do nieufności wobec obcych. Niezbywalne – jak pisał pewien blogowicz.

    Pzdr, TJ

  153. wiesiek59 (22:12) pisze jeszcze tak:
    „Pieniądz jest atrybutem wymiany dóbr, niekoniecznie potrzebnym. Czasem wystarczy wymiana usług, nie liczonych w PKB, niematerialnych…no i trudnych do opodatkowania…..”

    Drogi Wieśku, czy to jest tymizm (taka nowoczesna teoria ekonomiczna), czy neotymizm? Niewątpliwie są w niej elementy szkoły greckiej, włoskiej i hiszpańskiej, coś jest na rzeczy w tym pomyśle budowania drugiej Grecji nad Wisłą, szkoły te przechodzą chwilowe trudności. Niech więc rozkwita dyskusja na blogu en passant

  154. WALDEMAR 13.26
    Czy swoje posty piszesz z Antarktydy ? Nie wiesz ze w Polsce jest juz kilkanascie sieci polskich tanich sklepów, zaczynajac od Marcpolu ? Biedronka tez była polska i Portugalczycy ja kupili od Switalskiego.

  155. PiS
    a Zydzi

    Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – polska konserwatywna partia polityczna zarejestrowana sądownie 13 czerwca 2001 (pierwszy komitet lokalny PiS powstał już 22 marca 2001)[2], założona przez braci Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego.

    „…w Izraelu chwalono prezydenta Lecha Kaczyńskiego za „ostrą walkę” z antysemityzmem… Kaczynski ….wielokrotnie deklarował gorące uczucia wobec gospodarzy („Kocham Żydów” – powiedział nawet w obszernym wywiadzie dla dziennika „Haaretz”)…”
    ” Janke zaprasza… na rozmowe w poniedziałek o godz. 20 z Lejbem Fogelmanem, słynnym prawnikiem, Żydem mieszkającym w Warszawie, bywalcem wszelkich salonów, przyjacielem braci Kaczyńskich…”

    Jaroslaw Kaczynski:
    ” Klęska nacjonalizmu, polityczna i moralna, to był nie tylko mocny antysemityzm, ale też kompletna nieumiejętność rozwiązania problemów mniejszości narodowych. Nacjonalizm, który przechodził z jednej strony w ubóstwienie, a z drugiej w jakieś nieracjonalne myślenie, które przypisywało Polsce możliwości eschatologiczne, prowadziło do popadania w mistycyzm narodowy. Wszystko to było oderwane od jakichkolwiek realiów. Nie miało empirycznego sensu. Dlatego określam to jako porażkę intelektualną, polityczną i moralną. ..”

    Jaroslaw Kaczynski:
    „Żydzi są zdolniejsi od Polaków i dlatego plasują się w środowisku inteligenckim…”

    Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich o Lechu Kaczyńskim
    Opublikowano 20 Czerwiec 2011
    Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich o Lechu Kaczyńskim
    STRACILIŚMY PRZYJACIELA
    Tłumaczenie za The JewischWeek (Tuesday April 20, 2010 26 Nisan 7670):
    http://www.thejewishweek.com/news/international/%27we_lost_friend%27:

    „…Straciliśmy przyjaciela. Jako Prezydent Polski, Lech Kaczyński z całą siłą i szczerze wspierał Izrael oraz naszą tutejszą żydowską społeczność…– Zorganizował specjalną uroczystość, aby uhonorować Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, nie-Żydów, którzy narażali życie, aby ratować Żydów w czasie Holocaustu.
    – Jako jeden z pierwszych popierał idee utworzenia w Warszawie Muzeum Żydowskiego, które obecnie tam się wznosi.
    Dwa lata temu, w czasie wizyty w Katyniu, obydwaj modliliśmy się przed tablica upamiętniającą rabina Barucha Sternberga, głównego rabina Wojska Polskiego, który został zamordowany w Katyniu wraz z setkami żydowskich żołnierzy. Ocenia się, że około 10% zamordowanych w Katyniu polskich żołnierzy stanowili Żydzi.
    Prezydent wiele razy podkreślał, że musimy również pamiętać o żydowskich żołnierzach ofiarach Katynia. Powiedział również, że nie można zrozumieć historii Polski nie znając roli Żydów w ciągu prawie 1000 lat historii….”

    „…Prezydent Kaczyński systematycznie brał udział w uroczystościach z okazji świat w głównej synagodze stolicy, kilkanaście razy odwiedzał Izrael, podarował plac w Warszawie pod budowę Muzeum Historii Polskich Żydów oraz przywrócił obywatelstwo polskie 15 tysiącom Żydów, których usunął z kraju reżim komunistyczny w 1968 roku….”

  156. Waldemar
    25 lutego o godz. 13:28
    …Pan @ Falicz czuje sie komfortowo – to komunistyczne obozy od 1945 a nie polskie ,Brawo ! Raczki czyste !…”

    Szanowny Waldemarze zareczam Ci, ze mam rece i raczki czyste i nie mam nic wspolnego z „polskimi” obozami koncentracyjnymi.

    Sa w tej materii conajmniej tak czyste jak Twoje pomimo faktu, ze mamy tu w RYJ-adzie od paru godzin burze piaskowa.
    Wiec niewiele widze przez okno ale wystarczajaco duzo by stwierdzic, ze Polska po roku 1945 przynajmniej do smierci Stalina miala gowno do powiedzenia na temat nie tylko obozow ale wielu innych rzeczy.

    Polska byla taka polska jak jej marszalek:
    Константин Ксаверьевич Рокоссовский – polski… i radziecki dowódca wojskowy oraz marszałek Związku Radzieckiego, dwukrotny Bohater Związku Radzieckiego…”

    Co nie zmienia faktu, ze wstydze sie na sama mysl o obozach, ktore Polska zapewne by miala po II Wojnie Swiatowej nawet gdyby nikt jej ich miec nie kazal.

    Wstydze sie wyimaginowanie ale absolutnie nie dziwie sie faktycznie!

  157. Waldemar,

    zgadzam sie w pelni.

    Pozdrawiam

  158. mag
    25 lutego o godz. 12:28
    Oczywiscie ze centra sklepowe nie sa forum uprawiania polityki. Dlatego nic tam nie ma o rezimie. Dlatego twarze kupujacych maga byc usmiechniete. Rowniez, bezrobotni i biedni tam nie kupuja a wiec nie szpeca tego radosnego widoku. Faktem jednak jest ze przez obce sieci supermarketow sprzedaje sie glownie towar importowany. Co widac.

    Ja o rezimie komunistycznym dowiedzialem sie z polskich mediow. Innaczej bym nie wiedzial ze byl. Podono straszne rzeczy sie tam dzialy, solidarni opowiadali. To podobno byl jak oboz koncentracyjny gdzie do ludzi strzelali,…., i bili palkami a niektorych przetrzymywali w pensjonatach. Nieslychane !!! I solidarni przyniesli wyzwolenie na strajkach i aktach sabotazu. No coz,.. nie mieli czolgow.

    A ja zylem tam w tym komunistycznym rezimie 25 lat i nic o tym nie wiedzialem. Na pewno bylem slepy i otumaniony.

    I zeby sprawiedliwosci stalo sie zadosc PO-PIS powolal IPN z budzetem wiekszym od kancelari premiera, budzetem wiekszym od kancelari prezydenta i budzetem wiekszym od budzetu Sejmu. Bo tamte zbrodnie komunistycznego rezimu nalezalo rozliczyc. O tak !! Dlatego IPN dostalwal az 220-260 mln zl rocznie przez 11.5 roku. I co ??? zalozyli 300 spraw rzekomym oprawcom i nawet raz nie uzyskali prawomocnego wyroku. (Polityka obecnie o tym pisze)

    A wiec skonczylo sie kompletna kompromitacja IPN i PO-PIS-u, i gigantyczna strata pieniedzy. Co rowniez dowodzi ze opowiastki o opresjach PRL-u byly bredniami. I dlatego ja o tym nie wiedzialem.

    Zadziwia mnie jednak ze czesc ludzi z PRL-owskich czasow wierzyla te solidarne brednie. Solidarni szkalowali PRL aby ich ‘zwyciestwo’ bylo wieksze.

    Moje uzytkownictwo slowa rezim jest uzasdnione. Gdyby Tusk chcial wygrac wybory w parti np Republikanskiej w taki sposob jak ‘wygral’ w PO to musialby chodzic w kuloodpornym garniturku do konca zycia. A on po farsie wyborczej w PO ze wsparciem zaledwie 19% glosow w wyborach kontroluje rzad, Sejm, Senat, prezydenta, administracje, zarzady spolek skarbu panstwa,… Przeciez to jednosobowa dyktatura. Dlatego nazywam to rezim.

    Zadziwia mnie ze biedni rodacy nie zdaja sobie z tego sprawy pomimo ze palca. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. Kraj nie moze rozwijac sie ponad wizje dyktatora a Tusk nawet nie ma wizji. No coz to historyk, historycy patrza w przeszlosc.

    Do jakiej szkoly chodzilem. Do kilku. Do technikum, PW, SGPIS, AWF i to pozytywnie wspominam. Wtedy w szkolnictwie nie bylo KK zarazy.

  159. Waldemar
    25 lutego o godz. 13:28
    Gratuluję znajomości realiów i żelaznej logiki. ;)
    Warto dodać, że ów Portugalczyk, który zagospodarował rynek polskich producentów nazywał się Mariusz Świtalski. :)
    No i te zachwycające polskie produkty [które] można kupić ,zobaczyć ,posmakować są niewątpliwie tylko montowane w dziadowskiej Polsce :)

  160. Minister Sikorski przyjmujący delegację z zaprzyjaźnionego kraju wręcza im upominek o wartości powyżej pewnej ustawowo określonej wartości – to chyba 200 PLN i jednocześnie PIT-8C – dwie sztuki na jednym podpisać się, że odebrałem, i pouczenie ze od wartości prezentu powyżej należy zapłacić podatek). Jeszcze Wicepremier od gospodarki PNT-01 a Minister Cyfryzacji PNT-02 (ten nawet można internetowo wypełnić) Na koniec wszyscy razem wyjeżdżający za granice i po powrocie zliczający ile zarobili na wymianie pieniędzy żeby wpisać to do zeznania rocznego. Przecież żaden z nich nie miałby czasu na normalna pracę.
    http://opinie.newsweek.pl/swirski–biurokracja–ktora-zaczyna-zjadac-wlasny-ogon,88725,2,1.html
    —————

    Coś dla zagranicznych, o polskiej rzeczywistości.
    Może się wczują w temat….

  161. W zabawie w politykę i rzxądzenie- uczestniczą dwie strony- politycy i… sytuacja społeczno-polityczna.
    Najlepiej to w dzisiejszych czasach działa, kiedy wszystko jest dziewicze, nierozpoznane/niezgrane/.
    Po jakimś czasie, wszystko się zużywa, a widzom pozostają pusto-próżne rozważania „na puszczy”.
    W naszym przypadku, sytuacja społeczno-polityczna, w kontekście naszej wewnętrznej Historii oraz w odniesieniu do „globo”, oraz politycy- bohaterowie-postniewolnicy, weszli w stan zużycia. Z niewyklutego- pozostało tylko nabyte kuglarstwo, które oznczać już będzie wyłącznie dryf…
    Biedne media, nawet kiedy bardzo się starają, też już z obecnego nie potrafią niczego twórczego i sensownego wycisnąć. Nam- rozproszonemu Obywatelowi- pozostaje tylko zabawa w magielek. „Kuglarze” coś nam nieświeżego podrzucą, a my swoje Gadu, gadu…baju,baju…

    Pozdrawiam,Sebastian

  162. Ryba (25-02-g.12:25)
    Dobre! Znaczy się twoje podsumowanie wartości intelektualnych objawiających sie na tutejszych blogach w ramach dialogów, trójgłosów itd.
    Chylę kapelusza!
    P.S. W nosie nie dłubię z zasady, ale za to drapię się notorycznie po głowie, choć włosy mam z reguły czyste, a tym bardziej „nie posiadam” wszawicy.

  163. ja na chwilę – cd o obozach, Ślązakach, Polakach i licytacji przewinień

    Nie wiem, jak jest teraz, ale wiedzę o drugiej wojnie światowej jeszcze mnie (lata 90-te) przekazywano w takiej literacko-filmowej konwencji walki dobra ze złem, gdzie dobro zawsze zwycięża.
    Dobrzy byli Polacy – zaatakowani, niewinni, bohaterscy, niezłomni, prawi, z szablami na czołgi.
    Złe – w szerokim rozumieniu pod względem narodowości unurzane we krwi watahy zabójców.

    Ale ktoś wspomniał o Jedwabnem, ktoś o ofiarach z pogranicza, to może się nie mieścić w głowie. Sama czuję dyskomfort. Pozytywni bohaterowie nie palą bezbronnych w stodołach ani nie gwałcą więźniarek. Jeśli będziemy musieli odebrać sobie niewinność, to co nam po tej wojnie zostanie?

    Jacobsky, zdaje się, napisał, że przecież nie było chleba z trocin ani wody z brukwią, więc o co Antoniusowi chodzi?
    Andrzej Falicz, że to Moskwa kazała i że to komuniści, tak, jakby wylądowało UFO i wysypało tych komunistów ze środka. Z opisu represji wynika, że bawiliśmy się całkiem dobrze, więc zgoda, wykonywaliśmy rozkazy, ale czy musieliśmy się przy tym uśmiechać?

    Myślę, że nie ma co się licytować, kto komu zabił więcej i w jaki sposób.
    Chodzi o to, by znaleźć w sobie przyzwolenie na odczucie winy.
    Na to, by stanąć przed bliskimi ofiar i powiedzieć: Kurczę, wygląda na to, że zabiliśmy kilkadziesiąt tysięcy ludzi, konkretnie tych osób. Zrobiliśmy to z zemsty, ale przecież nie powinniśmy. Czy nam wybaczycie?
    I od tego momentu można rozmawiać dalej.

    Wiesku, to prawda, nie zwróciłam wczesniej uwagi. I podpisuję sie pod:
    (…) Wojna to syf, a triumfalizm i miłosierdzie nie chodzą w parze.
    Los zwykłych ludzi wplątanych w tryby historii może nie wzruszać (wzrusza, i to jak)
    Ale warto analizować przeszłość, by uniknąć błędów w przyszłości.
    Wina i kara nie powinny podlegać generalizacji….

    Nie wiem, czy to, co dzieje się w Palestynie jest do odkręcenia.
    To spirala zemsty.

    uciekam tymczasem
    pzdr

  164. Andrzej Falicz (25 II godz. 12:10): Tak, Robert Krasowski w książce „Po południu” pisze również o Oleksym, o Millerze oraz o innych, np. o Kwaśniewskim. Znakomicie napisane charakterystyki, gorąco polecam.

  165. Waldemar
    25 lutego o godz. 13:28

    Jako Naród byliśmy czyści jak łza….
    Nie było Berezy bo to nie Polacy, tylko Piłsudski, a on Litwin, na przykład…
    A o strzelaniu do robotników w Krakowie, można powiedzieć, że Społeczeństwo nie dorosło……
    O wysadzaniu cerkwi białoruskich i ukraińskich, że nie była to polska tradycja, tylko mniejszości narodowe….

    Takie naświetlanie sprawy przez pana Jakobsky’ego świadczy albo o nieznajomości historii, albo o szowinizmie…..

  166. http://www.youtube.com/watch?v=8KMaQFw8UEs&feature=player_embedded

    jasny gwint; masz racje z tym gazem,gdyby sie zdazylo ze w Polsce do wladzy
    doszli by tacy ludzie jak Macierewicz rurociag przyjazni pod pozorem
    naprawy zostal by zamkniety.
    Polska kupowala by rosyjski gaz od Niemiec przesylany rurociagiem po
    dnie baltyku po jeszcze wiekszej cenie.

  167. Co raz to wolne media podają sensacyjne doniesienia, że premier spotyka się to z tym lub innym ministrem. Wygląda na to, że premier uważany powszechnie za lenia i kiwacza spotyka się ze swoimi ministrami po raz pierwszy lub po prostu robi ludziom wodę z mózgów. Co kogo spotkania premiera g… obchodzą. Niech spotykają się ile chcą byle nowe drogi nie pękały i coś pozytywnego się działo. Np nie drożał gaz o 40 procent i prąd o 50 procent, nie mówiąc już o benzynie lub lekach.

  168. TJ, 12.21. Wypadałoby chociaż w weekend wykonać jakąś pracę mózgową i napisać coś od siebie. Tak to żerujesz na cudzych wpisach dodając do nich Twojego trującego jadu. Tak to potrafi byle idiota.

  169. Prof. Ewa Łętowska – przepis na dobre troskliwe społeczeństwo – http://www.stachurska.eu/?p=6909

  170. wiesiek59,

    a może jeszcze w dodatku do szowinizmu o ślązakożerczości Jacobsky’ego ?

    Nigdzie nie napisałem, że „myśmy czyści”. Ponieważ jednak znam historię, a więc z tego powodu staram się wyciszyć lamenty antoniusa nad niedolą Ślązaków, gdyż staram się zrozumieć (o ile to możliwe) tamtych ludzi, którzy przeżyli wojnę i mając ją świeżo w pamięci reagowali tak, anie inaczej na wszystko, co miało związek z Niemcami. Dziś wypada ubolewać nad wydarzeniami opisanymi przez antoniusa, ale nie zapominając o kontekście tamtych dni.

    Pozdrawiam

  171. Ted!
    Ty się nie pytaj, jak długo tak młodzież wytrzyma. Ty się pytaj, jak długo rodzice wytrzymają z leniem i nierobem, któremu pod pozorem recesji nie chce się wyprowadzić spod skrzydełek mamusi i zająć się własnym życiem (że o gotowaniu własnych obiadków nie wspomnę). Wiem, co mówię, mam rodzinę w Bolonii.

  172. LEWY (24-II, 17:58)
    Jak zakwalifikujesz to stwierdzenie, jako merytoryczne czy demagogiczne:
    … utrzymujac aktualne trendy w Polsce za lat 20-cia bedzie pracowalo jedynie jakies 6 do 7 milionow ludzi.

    GUS miesiąc po miesiącu pieczołowicie podaje, że w sektorze przedsiębiorstw zatrudnienia nieustannie wzrasta, ostatnio ok. 1% rocznie. Do tego wzrost zatrudnienia w administracji publicznej, o którym z dbałością donoszą blogowicze. Więc jaki jest trend, rosnący czy malejący? Wzrasta poziom aktywności zawodowej, przesuwa się średni wiek przechodzenia na emeryturę.

    W historii gospodarczej III RP w pierwszych latach notowano spadek nominalnego, zupełnie naturalny proces, po prostu likwidowano fikcję zatrudnienia, tj. ukryte zatrudnienie PRL-u tworzące niezwykle niską wydajność pracy, zwane też zatrudnieniem socjalnym. Do tego zmiany struktury geograficznej i asortymentowej eksportu, po upadku RWPG i załamaniu się autarkii obozu sowieckiego, które wymuszały zmiany struktury zatrudnienia. Innymi słowy, zwalniano pracowników w starych zakładach i zawodach, aby ich zatrudnić w nowych lepiej dopasowanych do nowej, postsocjalistycznej fazy i otwarcia na świat.

    Eh, LEWY, napiszę jedno słowo objaśniające zjawiska ekonomiczne i zaleje mnie 1000 słów propagandowego pieprzenia (żadengo związku z seksem) …

  173. Mój Boże, to już kolejny – chyba czwarty felieton Gospodarza – krytyczny wobec rządu tego kraju zwanego nie wiem czemu rządem Donalda Tuska. Bo przecież nie mamy innego rządu.
    Ale jakoś nie mogę się z tą radykalną zmianą politycznego nastawienia Gospodarza oswoić. Te zmiana mnie przytłacza, obezwładnia po czterech latach czytania o widmie krwawego Prezesa… .
    Tym bardziej, że krytyczna argumentacja Gospodarza jest nie do końca trafiona. Daniel Pasent skubie ten rząd (znaczy rząd Donalda Tuska) jakoś nieśmiało, bez przekonania. Tak jakby okoliczności zmusiły go przemocą do krytyki. Więc ta krytyka jest raczej skubaniem dla samego skubania niż krytyką. Daniel Pasent nie rządu nie odrzuca tylko skubiąc stara się pobudzić, jakoś ukrwić jego zwiędła, starczą, bladawą skórę. Ale tej politycznej formacji nie da się już pobudzić, bo ona zdechła. A raczej żyje tylko dla siebie.
    I stąd problem z tematem felietonu.
    Moim zdaniem „wywiadówka”, którą przeprowadza Premier nie tyle ma przywrócić popularność zdychającemu rządowi popularność (to jest niemożliwe przecież) co raczej złagodzić topniejącej grupie jego zwolenników przykre poczucie politycznej agonii, której doświadczają od kilku tygodni. I dostarczyć im argumentacji w kawiarniano – blogowych dyskusjach.
    A to miłośnikom rządu jest potrzebne, bo reperkusje nastrojów politycznej klęski sa wyczuwalne są wyczuwalone – choćby w lękowej, histerii blogowej. Z jednej strony to popadanie w nastrój wielkiej „smuty” a zdrugiej kretyńskiej wesołkowatości np z powodu np wybudowania jakiś stadionów. JHakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
    Zarówno rozhisteryzowanym smutasom jak i wesołkom zwalanie odpowiedzialności politycznej przez Premiera za ruinę kraju na osobiście wybranych ministrów może tylko cieszyć , bo odpowiada ich infantylnej wizji polityki jak z powieści Molnara „Chłopcy z placu Broni”. To typowy polityczny afekt dwubiegunowy. Rząd zdycha, bo chciało się dobrze ale nie wyszło. Złe chłopaki i dziewczyny z podwórka bowiem nie pozwolili lepiej rządzić. Nemeczek był niby za szlachetny. I niech to doświadczenie chłoptasia – Nemeczka – Tuska, po premierowskiej „wywiadówce” pozwoli grupie zwolenników rządu liczącej w tej chwilii – pięć, dziesięć, może piętnaście procent elektoratu – zachować resztki dobrego samopoczucia. Chciało się ale nie udało. Nie wyszło. Po prostu źli ludzie jak zwykle przeszkodzili. Czas z gipsu odlewać popiersia wielkiego Kaszeby. I stawiać po sypialnich na pamiątkę koło Chopina, Chrystusa, Sienkiewicza i kogo tam jeszcze…
    Pozdrawiam

  174. Do Teresa Stachurska.
    Nie krążę i nie cytuję, podchodzę do tematu z dużą powagą i nad umiar holistycznie.
    Przypominam o spożyciu wołowiny per capita w Polsce. Może nie jest to wymierny wskaźnik zamożności lub biedy, a podaje jaką kondycję psycho-fizyczną ma polskie społeczeństwo. Pamiętam jak Pani tłumaczyła i wyjaśniała, że jest bariera popytowa i po prostu nie kupujemy, ponieważ kasy brak.
    Na tzw. kartki przekroczyliśmy, (a minie niedługo 35-40 lat) ponad 20 kg, a dzisiaj 2.5-3.0 kg tzw. spożycia. Nie wspominam o innych podstawowych dobrach na które nas nie stać, a 70% społeczeństwa bytuje.
    PS. Czuję Pani troskę za obywateli. Wszelkie formy liberalizmu poległy, neokonserwatyzm wiruje. SLD z Millerem i Palikot ze swoim Ruchem nie stanowią zaczynu i siły sprawczej, a może młodzi internauci lub radio-maryjni dobrze zorganizowani.
    Idzie Wiosna Ludów 2012, stadiony będą zapełnione kibicami.
    Droga Pani Tereso czy ma Pani pomysł na przyszłość Polski. Ja po prostu ległem w oparach rządzących.

  175. @telegraphic observer
    Wieczorem pokazali w telewizorze arcydzieło Milosza Formana, „Amadeusz”.
    Widziałem to już kilka razy, zawsze płaczę przy Requiem.
    Pomyślałem o Tobie z czułością, nie wiem dlaczego.
    Jakieś skojarzenie pewnie.

  176. @Ryba, 12:25
    Nie dlatego, że mnie wymieniłeś Rybo, piszę te słowa.
    Piszę je dlatego, że wyczuwam Twoją serdeczność w charakterystykach kilku bligerów.
    Pomysł na komentarz weekendowy znakomity, a forma jak zwykle godna pozazdroszczenia.

    Zasycha mi w nosie mimo włączonego nawilżacza zawsze, kiedy mrozy na polu.
    Smaruję jednak specjalną maścią i pokusa dłubania odchodzi.
    Ale zgłębię temat przez Google i może zmienię technikę.

    Ściskam najserdeczniej, Isia wygrała Dubai, choć jak zwykle mnie denerwowała.

  177. axiom1(25-02-g.15:51)
    Co do IPN, to pisałam chyba wczoraj na którymś z blogów, że należałoby ten „młot na czarownice” wymyślony przez POPIS natychmiast rozpieprzyć.
    Moje zdanie w sprawie nauki religii od przedszkola do matury jest identyczne z twoim.
    Ale nie zgadzam się z tak szeroko pojętą definicją reżimu i dyktatury.
    Jeśli ty na równi, tym samym, stawiasz (w domyśle) stalinizm w Polsce z lat 1949-55 i „tuskizm” lub „kaczyzm”, z pominięciem gomułkowszczyzny i gierkizmu (nie zauważyłeś niczego zdrożnego przez 25 lat, bochyba to tego okresu dotyczy), to nigdy mnie nie przekonasz, że ja i moi pobratymcy w Polsce żyjemy dziś pod dyktaturą reżimową.
    Jaki tam z Tuska dyktator? Jego rząd może nie dotrwać do końca kadencji. A jeśli dotrwa, to dlatego, że tzw. liderzy opozycji są do d… Z tych samych powodów PO wygrywała kolejne wybory.
    axiomie, cierpimy na chroniczny brak prawdziwej elity politycznej. Nie wyłoni jej „kryterium uliczne”, czy referenda w każdej istotnej sprawie, czyli tzw. demokracja bezpośrenia.
    Demokrację przez dziesiątki lat, nieprzerwanie, budowały takie kraje, jak Wielka Brytania, czy Francja, Beneluxy itp. Myśmy od demokracji szlacheckiej (dość rozpasanej) popadli w zabory, potem była IIRP, w której pod koniec zbliżaliśmy się właśnie do totalitaryzmu (rządy pułkowników). A co było dalej, to wiesz.
    Krytykować totalnie można wszystko, zwłaszcza dzisiaj w Polsce, bo jest wolność słowa i wolne wybory. Ale nie przemienisz ludzi w anioły tak szybko, jak byś chciał. Żeby chcieli i potrafili rozsądnie decydować o sobie w kontekście państwa, społeczeństwa obywatelskiego itp.
    P.S.Jak udało ci się pogodzić studiowanie na tak różnych uczelniach, jak PW, SGPIS i AWF? Intrygujesz mnie coraz bardziej.

  178. telegraphic observer
    24 lutego o godz. 18:57

    @TO Szanowny , otoz w kwestii Falicza to jest bardziej skomplikowane, on jednak ma jakas wiedze, ale robi z niej dziwny uzytek, dlatego napisalem , ze jest merytoryczny, ale demagogiczny. Ale lubie Twoja kpine;
    Dodam jeszcze, ze takiej wiedzy merytorycznej nie zauwazam u absolwenta, ktory stosuje glownie argumenty subiektywne, ad personam, ktore oczywiscie nie sa zadnymi argumentami np: *Znow sie odezwal pseudoekonomista z Toronto, ktorego niewiedza siegajaca Himalajow jest nieslychana* Tak na poczekaniu stworzylem maczuge, ktora operuje absolwent. Tego typu chwuty erystyczne nie spotyka sie u Falicza.

  179. Pardon: *tego typow chwytow erystycznych* – pisze za szybko

  180. telegraphic observer
    25 lutego o godz. 23:08
    -wzrasta, ostatnio ok. 1% rocznie.
    -zupełnie naturalny proces, po prostu likwidowano fikcję zatrudnienia, tj. ukryte zatrudnienie PRL-u tworzące niezwykle niską wydajność pracy, zwane też zatrudnieniem socjalnym.
    -i zaleje mnie 1000 słów propagandowego pieprzenia
    …………………………………………………………………………………….
    Podano ostatnio ,że bezrobocie jest na poziomie ok. 13% (fakt ,że i tak wysokie) Dobrych parę lat temu było ponad 20%. Niestety ale likwidacja tej fikcji (zatrudnienia) bywa(ła) b. bolesna , stąd te 1000 słów są dyktowane własnymi doświadczeniami i emocjalnym (niekiedy mało rzeczowym) podejściem do tematu.

  181. „Droga Pani Tereso czy ma Pani pomysł na przyszłość Polski. Ja po prostu ległem w oparach rządzących.”

    Odciac finansowanie parti politycznych z budzetu. Nech ida zebarac na ulice. Niech ida zebrac na wolnym rynku. Polityczna holota nigdy nie bedzie szanowala wyborcy dopoki bez jego przyzwolenia beda podbierac jego pieniadze dla wlasnych celow i bez rozliczenia.

    Odciecie politykow od budzetu nie powinno byc trudne. Bo nie ma nic wspolnego z demokracja, to oczywiste zlodziejstwo. Bez zgody platnika nie mozna go pozbawiac pieniedzy. Oczywiscie, dobrowolnie partie polityczne tego nie zrobia. Nalezy ich zaskarzyc do Sadu Najwyzeszego i do Strsburga. Oczywiscie, Sad Najwyzszy to pupet rezimu ale niech bedzie taka procedura. Kto ma to zrobic ? organizacje spoleczne. Samo skierowanie pozwu do Strasburga osmieszy polityczna holote na caly swiat. Nie beda mieli szansy tam wygrac, wtedy moze nawet sami zrezygnuja z okradania podatnika.

    Po odcieciu od kasy partie polityczne sie odchudza, zaczna szanowac wyborce i tych co im daja datki dobrowolnie. Nastepnym krokiem powinno byc wymuszenie demnokracji w partiach politycznych. Dosc prywatnych parti, dosc kultow jednostek i dykatatorow tumanow, dosc terroru na partyjnym szczeblu. Dosc holoty w polskiej polityce. Wtedy bedzie szansa na cos pozytywnego dla kraju.

    Nie ma potrzeby sie obawiac ze wtedy korporacje kupia sobie partie polityczne. Zadna indywidualna strona nie moze darowac wiecej nie 20 tys zl na rok dla parti politycznych. Pozatym rozlicznie parti musi byc publiczene.

    „Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najwyzszego rzedu szkodliwosci spolecznej.
    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania holoty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Holoty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec KK i Zachodu.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich partyjnych dyktatorow. To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.”

    Wtedy partie beda mialy plany i programy dla Polski. Wtedy bdzie nadzieja na pozytywne zmiany. Na bezposrednie wybory.

  182. mag
    26 lutego o godz. 0:08
    Ilez to lat potrzeba zeby uczyc sie demorkacji ? Dwa tygodnie. Demokracji nie trzeba wymyslac, wystarczy o niej czytac i ja praktykowac.

    Polityczne tumastwo sie tlumaczy ze Brytania budowala demokracje iles tam setek pat,… brednie. W koloniach Brytania budowala cos zupelnie przeciwnego, tyranie. Dzis wystaczy rozpoznac dobre wzorce i je wprowadzic. To az tak proste.

    Demokracja sie charakteryzuje tymi elementami;
    1) Wyborca wybiera swego reprezentanta (z regionu) do parlamentu. W Polsce wyborca nikogo nie wybiera. Partyjni dyktatorzy wybieraja. Posly nie reprezentuja wyborcow, reprezentuja partyjnych dyktatorow.

    2) Istnieje separacja wladzy wykonawczej i legislacyjnej. Nie w Polsce. W Polsce dyktator decyduje i ten sam dyktator zatwierdza. Przykald z ostaniech miesiecy, dyktator nominowal tzw ministrow swego nie-rzadu. Na polecenie tego samego dyktatora posly zatwierdzily te nominacje w Sejmie, na rozkaz tego samego dyktatora platformiany prezydent rowniez je zatwierdzil.

    A np w USA, Obama zglasza kandydata na nominacje do swej administracji, Kongress przesluchuje kandydata i Kongress decyduje. Obama w zaden sposob nie jest w stanie wymusic na Kongresie decyzji. Rozdzial miedzy wladza wykonawcza i legislacyjna istnieje.

    W Polsce nie ma zadnych niezaleznych instyucji publicznych. Wszystkim kontroluje dyktator. Polska nie ma nic wspolnego z demokracja.

    Polski sytem to SOPO (szalencza orgia paskudnej ohydy)
    Tak o tym mysli Janek Rokita; „Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kiepskich idei. Udział w życiu publicznym wymaga bezwzględnego posłuszeństwa, obrzydliwego lizusostwa względem lidera partyjnego i wymyślania coraz nowych obelg pod adresem lidera partii przeciwnej. W zasadzie tego wymaga się teraz od posłów – mówi Rokita.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10864347,Jan_Rokita_glosowal_na_Jaroslawa_Kaczynskiego.html

  183. Wiele racji w ocenie ostatnich medialnych wystąpień rządu ma @Kartka z podróży, w swoim wpisie z 25 lutego, godz. 23:11.
    Zgadzam się z jego wieloma sformułowaniami, mimo że nie tylko że nie był przeciwlotnikiem, to nawet w wojsku nie służył!
    Na blogu ciekawa seria pytań i odpowiedzi.
    @mag 25 lutego o godz. 12:28 pyta @axioma1:
    Do jakiej szkoły chodziłeś w Warszawie?
    Na powyższe dostajemy precyzyjną odpowiedź @axioma1 25 lutego o godz. 15:51
    Do jakiej szkoły chodziłem. Do kilku. Do technikum, PW, SGPIS, AWF i to pozytywnie wspominam. Wtedy w szkolnictwie nie było KK zarazy.
    Szanowna @Mag 26 lutego o godz. 0:08 nadal drąży temat, uszczegóławiając w pytaniu pojęcie „chodziłeś” na „studiowanie”: Jak udało ci się pogodzić studiowanie na tak różnych uczelniach, jak PW, SGPIS i AWF? Intrygujesz mnie coraz bardziej.
    Nie chcę się wcinać w tak pasjonujący i bardzo ekumeniczny dialog, ale wydaje mi się, ze znam odpowiedź.
    Kiedyś już charakteryzowałem prawdopodobną sylwetkę @axiom1. Jego odpowiedź o „chodzeniu” do kilku uczelni oraz jednego technikum, te przypuszczenia o charakterze tego „chodzenia” – wzmacnia. Może i Pani Szanowna @Mag była rozpracowywanym przez @axioma1 „obiektem” podczas swoich studiów na UW, gdy on tam „chodził”?
    Ale skoro większa radość z jednej nawróconej owieczki, to życzę Pani @Mag – sukcesu i pozdrawiam.

  184. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos „polnische Wirtschaft” (?) „Przede wszystkim – tak jak Słowenia – podziękować Sachsowi za pomoc i stworzyć z krajowych i zagranicznych polskich fachowców małą komisję do szybkiego zaplanowania procesu transformacji. Mieliśmy takich fachowców, ich raport opracowany w 1996 r. z udziałem prof. Zdzisława Sadowskiego, szeroko omówiony w mojej książce, świadczy, że rozumieli, jak należy ocalić polski przemysł od jego likwidacji i zagranicznego zawłaszczenia.” http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120225&typ=my&id=my03.txt

  185. Grace 2-24 2.28

    Czy dobrze rozumiem, ze Twoja skladka emerytalna liczona od uposazenia brutto wynosi 54% ? Moze lacznie z ubezpieczeniem medycznym i funduszem oszczedzania ?

  186. telegraphic observer
    25 lutego o godz. 23:08

    Ty i TJ jestescie najblizej prawdy w kwestiach ekonomicznych, a ta prawda jest skomplikowana, bolesna, dlatego nie dziw sie , ze znowu jakis absolwent wyleje na Ciebie wiadro inwektyw typu; Zenujacy analfabeta z Toronto itp. Powyzej oberwalo sie Tjotowi od jasnego gwinta, ktory nie certolil sie, tylko nazwal Tjota idiota.Z braku innych argumentow dobre i to.
    Ano ,zylo sie w PRLu w takim cieplutkim chlewiku, niektorym lepiej np.jasnemu gwintowi, wiekszosci gorzej w wieloletnim oczekiwaniu na przydzial na mieszkanie, chlewik trwal, a swiat pedzil do przodu.
    Niezbyt madry, ale za to na szczescie dobry czlowiek Gorbaczow chcial ten chlewik zmodernizowac, wtedy zmurszale deski rozpadly sie, a Misza nie potrafil postrzelac sobie do bezdomnych pensjonariuiszy chlewika(epizod w Wilnie nie liczy sie), zeby ich zmusic do powrotu do tych drewnianych rujn. Wiec pensjonariusze wzieli sprawe w swoje rece i zaczeli bez czekania na decyzje Napoleona(tego z Orwella) budowac wlasny dom.
    Nie wszystko wyszlo jak sobie wymarzyli(o czym piszesz powyzej na temat transformacji).
    Poza tym, wydaje sie, ze zawalenie sie *Imperium Zla* usunelo wszelkie hamulce i *Imperium Dobra* stalo sie aroganckie: Bush, Rumsfeld,Wolfowitz i reszta tej zgrai. I wlasnie o tym Falicz potrafi pisac rzeczowo bez inwektyw.
    Z USA nie dzieje sie najlepiej. W koncu wszystkie imperia:rzymskie, brytyjskie, hegemonia francuska czy habsburska mialy swoj koniec, wiec dlaczego nie mialoby sie to przytrafic Stanom Zjednoczonym. Moze to imperium wlasnie wchodzi w faze zmierzchu ?
    Upadki imperiow wiaza si zwykle z kryzysami fiskalnymi, we wszystkich przypadkach wystepowalo gwaltowne zaburzenie rowowagi miedzy wplywami i wydatkami, pojawialy sie tez klopoty z finansowaniem dlugu publicznego. Dzwonki alarmowe powinny juz od dawna dzwonic bardzo glosno, skoro deficyt budzetowy USA wyniosl w roku 2009 ponad 1,4 biliona dolarow – okolo 11,2 proc; PKB, najwiecej od 60 lat, a w 2012 bedzie jeszce wiekszy. Jednoczesnie przewiduje sie, ze dlug publiczny wzrosnie ponad dwukrotnie w ciagu najblizszej dekady:z 5,8 biliona dolarow w2008 do 14,3 biliona w 2019. W tym samym okresie koszt splaty odsetek od tego dlugu zgodnie z prognozami podskoczy z 8 do 17 proc.PKB.
    Te cyfry sa fatalne, ale w swiecie polityki rownie wielka role odgrywa sam sposob postrzegania sytuacji. W przypadku imperialnych kryzysow, to nie materialne podstawy potegi sa najwazniejsze, lecz oczekiwania odnosnie przyszlosci. Zacytowane dane same z siebie nie podwaza pozycji Ameryki, moga jednak stopniowo oslabic obecna od dawna wiare w to, ze USA moga przetrwac kazdy kryzys.
    W ciagu ostatnich lat system gospodarki swiatowej przeszedl od boomu do stanu zapasci. Wiarygodnosc Obamy w zakresie odbudowy tego zaufania jest zalosnie niska. Ani zerowe stopy procentowe, ani pakiet stymulacyjny nie doprowadza do uzdrowienia gospodarki, jesli w Stanach i poza ich granicami ludzie z dnia na dzien stwierdza, ze tego rodzaju srodki powoduja jedynie zwiekszenie inlacji i rzeczywista niewyplacalnosc panstwa; takie wnioski zawsze maja charakter samospelniajacego sie proroctwa. Koszty splaty papieow dluznych moga poszybowac w gore, jesli zmienia sie oczekiwania dotyczace przyszlej wyplacalnosci danego rzadu, poglebuakajac powazny kryzys fiskalny poprzez zwiekszenie wysokosci odsetek od zadluzenia. Wystarczy przyjrzec sie Grecji.
    A teraz MY – Polska . Weszlismy w ten system gospodarczy, ktory zaczal trzeszczec, zbiera sie na burze, a nasz stateczek jak narazie daje sobie rade, a nasz kapitan dyktator Donek, historyk bez wyksztalcenia sprzedawcy kiosku ruchu, ktory czasem popelnia *straszliwe* bledy(ACTA, refundacje i co tam jeszcze) zrecznie ominal skaliste wybrzeza Grecji, nie zamienil Warszawy w Budapeszt.
    Kochani ekonomisci patrioci, mysle, ze macie tylko jeden pomysl na to abysmy wrocili do arkadii: zerwanie wszelkich wiezow ze swiatem zewnetrznym, czyli szczelna autarkia jak Korei PLnocnej, wtedy bedziemy tylko jedli tylko to co nam nasza swieta ziemia obrodzi: kartofle, owies zyto, buraki, nie pozwolimy nawet na to, zeby przez nieopatrzna szczeline w autarkii plynely, tak jak to nieroztopnie czynili wlodarze PRLu, do nas na Boze Narodzenie cytrusy dla naszych dzieci(niech jedza buraki cytrusopodobne), Bedziemy pili kawe zbozowa Turek, to wtedy niektorym na blogu spadnie cisnienie i wreszcie nastanie spokoj.
    Acha te wszystkie bzdety; nowe laptopy(dziecie goralskie nazywaja je laptokami) ipody i te inne burzuazyjne wymysly majace na celu oglupianie mas znikna . Blogi bedziemy pisac na papierze toaleowy, oj chyba zapedzilem sie, z papierem toaletowym tez moga byc problemy, nasza swieta ziemia nie potrafi rodzic tego produktu

  187. Gdyby tak zakrecac zawor gazowy na weekend (?). Podobno w nizszej temperaturze (otoczenia ) mozg lepiej pracuje . Jak nie zadziala mozna zalozyc czapke , najlepiej uszatke , jak nie zadziala to kufajke , jak nie zadziala …jest jeszcze samogon, jak nie zadziala – koza (na trociny ).
    ( eee, chcialem napisac scotch bo gdyby grzac ten samogon gazem tez drogo wyjdzie)

  188. telegraphic observer
    25 lutego o godz. 23:08

    LEWY (24-II, 17:58)
    Jak zakwalifikujesz to stwierdzenie, jako merytoryczne czy demagogiczne:..”

    TO,
    potraktuj je jako humorystyczne przegiecie jak caly wpis.
    Wtedy bedzie latwiej.

    Polakow ma ubywac a emigracja wzrastac.

    Jezeli jeszcze nie lapiesz to jest to kpina z rzadowych przewidywan przyszlosci za 20 czy 30 lat – czyli czytanie z fusow.

  189. TO,

    drogi merytoryczny rodaku kanadyjski
    dla Ciebie:

    „…Najbardziej syntetycznym wskaźnikiem obrazującym stan demograficzny naszego narodu jest liczba Polaków. W 2013 r. odnotujemy maksimum, będzie nas ok. 38,25 mln.
    Liczba Polaków do 2070 r. (mln)
    Jednak następne lata to dynamiczny zjazd w dół. W końcowym roku naszej prognozy 2070 spodziewamy się, że liczba Polaków spadnie o ponad 12 mln osób do 26,2 mln tj. o 31,5 %. Prognozowana liczba Polaków pozwala nam ocenić jakość prognozy.Prognoza GUS 2008-2035 przewiduje w 2035 r. 35,99 mln rodaków, nasza 35,83 mln.

    Przyjrzyjmy się kształtowaniu liczby osób w wieku produkcyjnym (kobiety 18-59, mężczyźni 18-64).

    Liczba Polaków w wieku produkcyjnym (mln)
    Liczba Polaków w najbardziej twórczym wieku spadnie z 24,62 mln w 2009 r. do 14,34 mln w 2070 r. ”

    To wszytko nie uwzglednia potencjalnej emigracji, ktora tak sobie zakladam, bedzie wynosic w zglobalizowanym swiecie nastepne miliony tych najprezniejszych – oczywiscie MOGE i mam nadzieje sie mylic – gdyz Polakow moga zastapic np. Chinczycy czy Wietnamczycy.

  190. spokojny (g.9:45)
    Szanowny panie,
    moja dociekliwość bierze się stąd, że NAPRAWDĘ staram się zrozumieć drugiego człowieka. Im większy mi to sprawia kłopot, tym bardziej się staram.
    A przy okazji, jakie jest pana zdanie na temat krajana, Jana Marii Rokity?
    pzdr

  191. spokojny
    26 lutego o godz. 9:42

    To ciekawe hipoteza z tym *chodzeniem* axioma na rozne uczelnie. Zawsze myslalem, ze kazda uczelnia miala swojego *Maliniaka*, ale zeby jeden zajmowal sie az trzema ?! Musi co byl zdolny i potrafil wziac na rame swego roweru kilku Birkutow na raz. No, no, kto by pomyslal.

  192. Do Andrzeja Falicza

    Zacytowales wypowiedzi dotyczace Zydow Kaczynskiego. Ale o czym to swiadczy ? Kaczynski nie jest antysemita, tak jak nie byl praktykujacym katolikiem, w koncu wywodzil sie z rodziny nalezacej do prlowskiego estabilshmentu. Ale nagle stal sie strasznie katolicki. Mysle, ze dla zdobycia wladzy Kaczynski gotow jest zmieniac poglady, jak waz skore, bo on zadnych pogladow nie ma Np. Kiedy Bracia Rosjanie po przegranych wyborach stali sie winni za smierc jego brata . Wszystkie jego obietnice, ze nie zostanie premierem, jak jego brat…co tam bede przypominal i odgrzewal stare kotlety.
    Przyznaj sie, drogi Andrzeju, ze jestes pisowcem i wszystko stanie sie jasne. Masz prawa do tego, choc jest to maly obciach, ale co tam. Ja mam siostry pisowskie, a jakos dogaduje sie z nimi unikajac drazliwych tematow

  193. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 23:11
    „Ale tej politycznej formacji nie da się już pobudzić, bo ona zdechła.

    „„wywiadówka”, którą przeprowadza Premier nie tyle ma przywrócić popularność zdychającemu rządowipopularność (to jest niemożliwe przecież) co raczej złagodzić topniejącej grupie jego zwolenników przykre poczucie politycznej agonii,”.

    „…reperkusje nastrojów politycznej klęski sa wyczuwalne – choćby w lękowej, histerii blogowej. „

    „zwalanie odpowiedzialności politycznej przez Premiera za ruinę kraju na osobiście wybranych ministrów”

    Rząd zdycha, bo chciało się dobrze ale nie wyszło”

    .”Chciało się ale nie udało. Nie wyszło. Po prostu źli ludzie jak zwykle przeszkodzili. Czas z gipsu odlewać popiersia wielkiego Kaszeby. „

    Mój komentarz

    Choroba dwubiegunowa, jak się okazuje nie tylko ogarnęła rząd, ale także i część elektoratu, który wywija głową w śledzeniu kolejne okrążenia, oczekując niecierpliwie na widowisko kolejnego upadku.

    Żartuję, to raczej neuroza, szybkie nudzenie się sytuacja bieżącą i oczekiwanie na zmianę, która w dołku nastroju ma wiele imion – zdychanie, klęska, ruina kraju – język zapowiadający oczyszczenie poprzez klęskę i upadek, zrozumiały przez drugiego neurotyka, pchający go w jeszcze większą neurozę. Oczywiście polityczną, czyli zbiorową, przedpowstaniową.

    Podobno Rakowski w swoich pamiętnikach politycznych poruszył kwestię tzw. cyklu 20-letniego w polityce podając jako przykład stalinowski terror, który rozpoczął się w 20 lat po rewolucji w Rosji, wybryki maoistów w 1968, dojście Hitlera do władzy (15 lat po I wojnie, ale szaleństwo terroru rozwinęło się trochę później).

    W każdym razie, 20 lat stabilizacji na polskim gruncie zapowiada nadejście nowych żywiołów. Nie zabraknie chętnych do popatrzenia na coś odmiennego, oczekujących aby wreszcie coś się podziało, a może i na uszczknięcie czegoś, choćby odrobiny satysfakcji z polegnięcia ikony liberalnej demokracji – wielkiego Kaszuby. Pa, pa, paszoł won ich luby.

    Pzdr, TJ

  194. Redaktor Senior w tytule swego felietonu nazywa jawnie nowy mem 67, komentatorzy jak ognia unikają zadanego tematu chyląc się ku niesamodzielności myślenia i czynnościom prozaicznym.

    Przedstawiciele minionej formacji kulturowej wspominają, jak to na Plac Broni przedostał sie wrzask zabijanej przez narkotyki Joplin i kaskada hałasu kolumn głośnikowych Lady Punk.

    Nie tylko nie ma tu młodych mogących zarzucać starym, że nie kąsają fabuły. Zaledwie wspomnina się gdzieś w blogowych opłotkach mamisynków włoskich trzymających się do trzydziestki garnuszka znanego od kołyski.

    Polak nie zniewolony mentalnie mógł na przykładzie pani Robinson, a później na przykładzie Sally i Harrego zauważyć, że w USA wraz z dorośnięciem do wieku nabycia praw wyborczych traci się rodziców i ich mocny wpływ na codzienność dzieci .

    Przeciwstawienie młodych starym było sygnalizowane romansem z żoną trenera w Ostatnim seansie filmowym gdy to oczekująca długo na mlodego kochanka bohaterka rzuca w niego filiżanką kawy.

    Później mogliśmy dostać Pocztówki znad krawędzi i wspomnieć Przygody Mikołajka. Ten urwis przeniósł się na drugą stonę Kanału i wstapił na peron dziewięć i pół jak Harry Potter. Na fali dogadzania dzieciom masłem orzechowym można było popłynąć ku bogactwu.

    Gdy w Odyseji Kosmicznej Starzec przemienia się akcie odrodzenia w Niemowlę, to przyjmujemy tę scenę z zakodowaną w podświadomości naturalnością w jej biologicznie rozumianej wegetatywności.
    Czy Niemowlę rodzi się z wiedzą i mądrością Starca? Czy słusznie zosatł myślowo wykastrowany nowy w swej fizycznej strukturze mędrzec komputer Hal?

    Ostatnie lata i miesiące zmuszają nas do ponownych analiz starych memów. Miłość ma statystyczną średnią okresu trwania trzy lata. (Kartka w ferworze dyskusji nie przypomina tego płytko w jego pamięci zagrzebanego stwierdzenia)

    Eksperyment więzienny z podziałem na dobrych i złych pokazał, że szuflada w której aniołowie schowali okrucieństwo nie jest zamykana na klucz.

    Komputer wygrał z arcymistrzem, a Coś z Chińskiego Pokoju odpowiada na nasze trudne pragmatyczne oraz mistyczne pytania. I nie wiemy czy to Coś, to konsola gry w inteligencję będąca wnuczką komputera Hal czy tylko białkowy think tank opłacany prze rząd Ludowej Republiki Chińskiej.

    Udział naszych wnuczek(!) i wnuków w grze Wordcraft nie polega już na machaniu laserowym mieczem, a na próbie przechwycenia za friko pułku awatarów, cenionych na Allegro za sztukę wyżej niż Fiat125 na chodzie.

    Ich właścicielka(!) poprosiła kolegę hakera, aby każdego awatara opatrzył kluczem cyfrowym i stało się to szybciej niż minister Boni wdraża podpis cyfrowy.

    Cicho (nie dziwi mnie to) jest o dokonanym awansie pań w sferze działalności zawodowej. W „Sieci” mieliśmy przykład, że spiskujący w dobrych intencjach „Friend” był(!) dojrzałym(!) i mądrym(!) kobietą i ona została nową szefową departamentu rozwoju producenta procesory komputerowe.

    Większość wejść na erotyczne strony internetowe jest dokonywana przez młodych, w tym przez dziewczyny. Sądzę, że niedługo obserwowany na tamtych stronach Punkt Widzenia Mężczyzny zostanie zrównoważony Punktem Widzenia Kobiety.

    Już w „Piękności dnia” mieliśmy zapowiedź, że burdel to instytucja odwiedzana także kobiety. Ostatnie medialne zainteresowanie sponsoringiem zaowocuje zapewne przypomnieniem Nocnego Kowboja.

    A na blogu Redaktora Seniora mimo wielkiego stempla „67″ staruszkowie i staruszki prowadzą prawie nie zmienioną grę wiktoriańską. Panie grają rolę słodkich idiotek, a panowie głaszczą je po głowie w tym utwierdzają.
    A w burdelu są panienki. Prawda dziś może być taka, że szefem jest burdel ojciec, a klijentką korporacyjna singielka.

    W klubach seniora bedą potrzebne panie(!) sprawnie posługujące się nie tylko wyszukiwarką, ale arkuszem rachunkowym i programem prezentacji.
    Gdy bywalczyni klubu zasłabnie, to trzeba będzie nadążnie rozpoznać czy to chwilowe osłabienie chorej na cukrzycę czy atak niewstrząsowej postaci epilepsji.

    To młodzi mają teraz przed sobą zadanie zaspokojenia nowoczesnymi środkami technologicznymi potrzeb starszych. To oni muszą zadbać o to aby Skype działał jeszcze bardziej przyjaźnie dla użytkownika i sam dostosowywł czułość mikrofonu i siłę głosu. To oni muszą zadbać o to aby atakowany przez sklerozę komentator bloga nie musiał pamietać o zamykającym skursywienie tagu.

    Ja nie przykuwam młodych Polaków do ścian pamietających ich niemowlęcy płacz. Niech mieszkają i pracują w Sao Paulo lub Szanghaju. Ale zarówno ci starzy którym emerytura wystarcza na skromne życie, jak i ci starzy którzy mają tylko minimalny dochód gwarantowany nie muszą przywoływać opowieści o drewnianym talerzu.

    Gdy @mag wspomina o ukrytym pasku z narzędziami w graficznym interfejsie użytkownika, to niech się dowie, że komputer nie robi jej pskiusa. To ona była niestrożna. Ma komputer stworzony przez młodego bystrzaka na potrzeby młodych bystrzaków.

    Komputer ma być życzliwy dla ludzi zadziwionych swego czasu pokazaniem się w kioskach Ruchu pisemka Bajtek. Komputer powinien zapytać @mag na przykład , czy naprawdę chce skasować z mailowej książki adresowej adres swego syna. Bo nieświadomie @mag może wstukać niebezpieczny skrót klawiszowy, lub nie zwrócić uwagi gdzie jest kursor, gdy żywiołowo klika.

    Daniel Passent stworzył okazję blogowym zgredom aby mogli młodym swoim i cudzym z wyrozumialością ale godnie i twardo powiedzieć: ty też będziesz stary i twa starość będzie tym gorsza im mniej będziesz o niej myślał.

    Tym czasem stary Czesław sygnalizuje, że w okolicy grasuje wilk po przejściach o nicku Kartka. Obaj wiedzą co to był kryzys berliński. Tyle że ich wnukowie nie wiedzą co to było za zdarzenie i do niczego im ta wiedza nie jest potrzebna.

    Historia polityczna, kolejne rewolucje technologiczne i względny dobrobyt zaowocowały pogłębieniem fosy oddzielającej młodych od starych.

    Dziś starzy nie tylko nie mogą. Oni również nie wiedzą.
    Że ich ból, głód i samotność ma źródła w ich dzieciach i wnukach.
    Gdy stare baby targają się za włosy, a stare dziady targają po szczękach, to młodzi wzruszają ramionami i idą na piwo.

    Ani propozycja ciągłych wizyt na cmentarzach, ani roszczenia wobec Skarbu Państwa odszkodowań za zmarnowaną przez Gomułkę młodość nie przysparzają starym szacunku.

    Jesteśmy na łasce młodych.
    Ich nieobecność w naszych głowach jest naszą pokoleniową głupotą.

    Macierzysta papierowa Polityka umieściła na swoim czole fotkę ministra tytułując ją: „Mlody od emerytów”. A to starzy mają dostać na życie właśnie od młodych. A na blogach tocza się rozważania czy Cze Guvara był sexy.

    A po cichu Bajer Full na blogowiczów się wypiął i nie wziął udziału w awanturze o ACTA i nie zauwaza studniówki krytykowanej prze kawalera JK niepalącego, niepijącego, bezdzietnego i bez libido. Postawiona została przez teza: kościół przechowuje wartości. Bezdzietni hierarchowie?

    Jak narazie młodzi właściciele Chomika tworza firmą cypryjską za friko udostępniającą dorobek zgredów. Takie utarczki staruszków między sobą przesłaniają tylko konieczność zadania pytania: czyje to są dzieci?
    Podrzutki?

    Z mniejszym lub wiekszym niesmakiem czytaliście o Madzi i Rutkowskim.

    A tu trzeba z żywymi naprzód iść. Z obco na starych patrzących młodych i ze starymi nie spieszącymi się na cmentarz. Pozwólcie Hłasce, Brychtowi, Gomułce i Gierkowi leżeć bez przewracania się w głowie.

    Zostawcie, choćby na chwilę cudze banki w spokoju. Zastanówcie się, czy dzieci są wypłacalne. Większość z nich to Wasza krew.

  195. jasny gwint
    25 lutego o godz. 21:18
    TJ, 12.21. Wypadałoby chociaż w weekend wykonać jakąś pracę mózgową i napisać coś od siebie. Tak to żerujesz na cudzych wpisach dodając do nich Twojego trującego jadu. Tak to potrafi byle idiota.

    Mój komentarz

    Autorze, Twoje interpretacje polityki gazowej wschodniego sąsiada są zniewalające – klapki na uszy, kajdany na media.
    Zgadza się, w tym temacie jestem idiotą.

    Pzdr, TJ

  196. @Kleofas
    26 lutego o godz. 10:19
    Obie składki liczone były ze wszystkim, przy czym ze składki 17% podobno byłam jeszcze okradana, bo komuna budowała z tego cały przemysł, jak głoszą styropianowcy, a mimo to starczało jakoś na emerytów i to nawet tych wcześniejszych (od 50lat). Wtedy był taki manewr, aby zrobić miejsca pracy dla młodych.

  197. Wielce Szanowna Pani @mag, godz. 12.20
    O Janie Marii Rokicie od lat negatywnie i wielokrotnie się wypowiadałem. Nie jest moim bohaterem, a to że mieszkamy w jednym mieście – nic nie znaczy.
    Mieszka tu również szereg innych oszołomów, którzy np. uczynili honorowym obywatelem Krakowa zasłużonego bohatera CIA – Kuklinowskiego, a teraz stawiają mu nawet pomnik koło dworca. Ta fala jeszcze spływa, ale czas robi swoje.
    Serdecznie Panią pozdrawiam.

  198. Lewy 10.27
    Dzien bez podlizania sie medrcow z Toronto jest dla ciebie – jak widać dniem straconym.Gdybys zamiast pisać te bełkociki czytal jakies ksiazki zrozumiałbys bez trudu, ze zarówno Falicz jak Axiom, Bywalec 2 czy Jacobsky , nie mówiąc o Tymie, to noblisci z ekonomii w porownaniu z totalnym ignorantem, która wciska nam ” neoliberalizm dla idiotow”.

  199. mag
    26 lutego o godz. 12:20
    Debilnych komentarzy nalezalo sie spodziewac. Przeciez to Polska gdzie stosunki miedzyludzkie zeszly…. wiadomo do jakiego poziomu. Wyniesmy wiec te wymiane z tego blogu. Napisz na adres business.doctor2010@gmail.com

  200. http://www.youtube.com/watch?v=82EhuHnpefs&feature=player_embedded

    Torlin; godz 22:11.

    Torlinie napewno jest w tym troche prawdy co piszesz,zbyt wielka nadopiekunczosc
    rodzicow to sprawila.
    Ale patrzec z perspektywy globalne to cos nie dobrego dzieje sie na swiecie.
    Ci co maja musza bac sie aby nie stracic a ci co nie maja,miec juz nie beda.
    Ta swiadomosc pomalu dociera do nowego pokolenia,swiat czeka chaos
    i rewolucje.

  201. axiom1;

    Powinienes pamietac ze, gdzie diabel nie moze tam babe posle.

  202. Feliks Stychowski
    26 lutego o godz. 9:55

    Dziekuje za ciekawy link.
    Edukacj i reedukacja rodakow zostaly pominiete w tym ciekawym wywiadzie.

    baltazarsaldo

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane *.

*


*