24.06.2013
poniedziałek

Na prawo patrz

24 czerwca 2013, poniedziałek,

Narodowo – prawicowa łobuzeria, która zakłóciła odczyty i wykłady lewicy – Adama Michnika, Magdaleny Środy, Zygmunta Baumana  – pozostaje na razie bezkarna. Mówi się, że narodowcy stanowią margines, może jeden, może dwa procent społeczeństwa, ale to nie znaczy, że można ich lekceważyć. Autorytety centroprawicy jakoś ich nie potępiają, gdyż takie ekscesy są prawicy na rękę. Są wymierzone w lewicę, w  Michnika – jednego z architektów III RP i okrągłego stołu, w prof. Środę –feministkę i obrończynię mniejszości, wreszcie w  profesora Baumana, byłego komunistę, dziś światowej sławy uczonego i myśliciela.

Narodowcy są taranem, szpicą, mają ten sam cel, co główny nurt prawicy, tylko metody inne. Faktycznie ich działalność jest jak najbardziej na rękę bardziej umiarkowanej i kulturalnej prawicy. W te wydarzenia wpisuje się rzucanie tortem w sędzię, czy Liga Republikańska (z Mariuszem Kamińskim, wczoraj szefem CBA, dziś wysokim funkcjonariuszem PiS),  która rzucała jajkami w parę prezydencka. Należy do tego również uderzenie cegłą w głowę gen. Jaruzelskiego i – niestety – morderstwo działacza PiS w Łodzi. Gwałtowne czyny mają swoje przedłużenie w gorących słowach i w języku debaty publicznej, w „przemyśle pogardy”, który nie jest obcy żądnej ze stron.

Niektórzy politycy (Ziobro, Brudziński) wyrazili zrozumienie dla postawy narodowców na wykładzie prof. Baumana, ze względu na jego życiorys 50-60 lat temu. Jeżeli bojówki będą decydować kto ma prawo wykładać, kogo może zaprosić prezydent miasta Wrocławia, komu można wynająć salę, to ma to na celu przede wszystkim zastraszenie lewicy i zamknięcie jej w klatce, w której będzie sobie mogła dyskutować, podczas gdy narodowcy będą się szarogęsić w miejscach publicznych. Szereg imprez (jak np. spotkanie z posłem Biedroniem w Gdańsku) będzie odwołanych po prostu z troski o bezpieczeństwo uczestników. Ktoś, kto będzie chciał zaprosić lewicową panią profesor lub sławnego intelektualistę, będzie ryzykował awanturę. I o to chodzi.

Wygrana kandydata PiS w I turze wyborów w Elblągu była spodziewana i jest zgodna z tendencją w sondażach. Być może w II turze wygra kandydatka PO, ale wynik wyborów do rady miasta (PiS – 10, PO – 7) nie pozostawia wątpliwości – PiS jest teraz najsilniejszą partią, ale nie na tyle, żeby rządzić samemu. Trudno sobie wyobrazić, jak Platforma mogłaby odwrócić ten trend, na który składa się wiele przyczyn – od Podkarpacia do Elbląga. Ciekawe, czy i jak sprawdzi się współpraca PO – SLD w Elblągu.

Beztroska w wydawaniu środków na partie polityczne skłoniły Donalda Tuska do powrotu do propozycji rezygnacji z finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Moim zdaniem – niesłusznie. Rację mają ci, którzy mówią: albo Państwo albo „Pruszków”. Obecny system wymaga tylko zmian – lepszej kontroli i jawności. A cała ta „dyskusja” o garniturach i garsonkach jest żenująca. Premier powinien zarabiać określony ustawowo iloraz przeciętnej płacy ( np. 10 razy więcej ), lub otrzymywać fundusz reprezentacyjny, który Donald Tusk niepotrzebne zlikwidował. Więcej w tym populizmu niż realizmu.

Komentarze: 454

Dodaj komentarz »
  1. Zbanowanym czy jak?

  2. Pieprze pana blog, JE Passent. Za dużo uwalania testów tu się dzieje, bez najmniejszego powodu. Niech się w te klocki bawią ci, którym to pasuje. Mnie nie pasuje

  3. Orteq
    24 czerwca o godz. 10:02 pisze, ze jest smieszny……osmieszony?

    Saldo mortale

  4. Okazuje sie, ze Kaczynski staje sie autorytetem Passenta……
    Saldo mortale

  5. Kanalia jest juz w domu – narodowa.

  6. Jak ktos mysli ze w internecie niema cenzury prewencyjnej to sie
    bardzo myli.Nie tak dawno tu na blogu prezentowalem dwa ciekawe
    linki na temat Berezy kartuskiej i faszystowskiej Chorwacji,juz jch
    nie ma pozostalo po nich tylko takie cos.
    http://www.eioba.pl/a/1udu/bereza-kartuska-polski-sanacyjny-oboz-koncentracyjny
    Prawicowy klerykalizm czujny czyta internautow u Passenta i niewygodne
    rzeczy po cichu wymazuje.
    Do mojej skrzynki Gmail-owej dostalem po Polsku ostrzezenie
    ze szkaluje Polske i Polakow i abym zaprzestal to robic.
    Nie wiem czy ma to cos wspolnego z blogiem Passenta bo w internecie
    istnieje w roznych miejscach.Diaspora jednak czujna i pieniadze na to
    tez z kads ma.

  7. Orteg;10:17, nie zniechecaj sie, moze masz u siebie jakis wirus
    sprobuj to sprawdzic ja tez kiedys tak mialem,czasami tekst
    z pewnym linkiem poprostu nie chce wejsc i juz.

  8. Orteq,

    myślę, że Twoje kłopoty blogowe, to tylko jakieś przypadkowe usterki w pracy urządzeń technicznych i niedyspozycji moderatorów.

    Pozdrawiam

  9. Odnośnie finansowania partii politycznych podzielam opinie Redaktora. Tuska nie stać na inną strategię jak doraźną – najpierw się uchyla ile się da, a w sytuacji przymusowej zarzeka się, że należy natychmiast wszystko zmienić np. finansowanie partii. Jak uczeń przyłapany na machinacjach – więcej nie będę. To jest postępowanie wymuszone i pod publiczkę, ujmuje autorytetu premierowi.

    Wiele problemów wizerunkowych, które trapią kolejne rządy wynika z braku jednej z podstawowych reguł demokracji – transparentności. Transparentność utrudnia bylejakość, wymusza pewną rzetelność. Przejrzystość w działaniu, to cecha, która wśród polityków wyłonionych ze społeczeństw niedojrzałych, jest nie tylko niepopularna, lecz wręcz odrzucana, najczęściej w imię rzekomych tajemnic służbowych i interesów państwa. Przykładów na to niezrozumienie, odrzucanie transparentności pod wszelkimi najdziwaczniejszymi pozorami można przytoczyć wiele.

    Brak transparentności osłabia demokrację, osłabia kontrolę elektoratu nad politykami, zachęca do wymieniania się zegarkami, wygrywania majątku osobistego w kasynach oraz rozpowiadania na prawo i lewo, że Polska jest “dzikim krajem” przy jednoczesnym zaniku pamięci w sprawie tego pisma, które podpisałem i poszedłem na cmentarz na przechadzkę celem kontemplacji różnych faktów i teraz wiem dokładnie, że to tak wcale nie było, za co, za co mnie postponujecie, Polska, to dziki kraj, itd.

    Finansowania partii z budżetu stało by się mniej kwestionowane, gdyby był mniej dowolnym, bardziej uporządkowany, transparentnym.

    Drugi problem – ubiorów małżonki wydaje się olbrzymim w obliczu bezwolności Tuska. Tutaj nie należało rozwiązywać problemu działaniem w rodzaju – a zlikwidujcie fundusz, nie będą się czepiać, czyli prohibicja ubraniowa dla oficjeli, tylko zadziałać inaczej, planowo i konsekwentnie, uprecyzyjnić, utransparentnić funkcjonowanie funduszu.
    Ulepszanie prawa, zarządzania, to zbyt trudne dla polityków, zbyt pracochłonne. Jeśli nie jest konieczne natychmiast, to po co się trudzić – taka maksyma przyświeca w działaniu dla wielu z nich.
    Łatwiej było zlikwidować i mieć spokój. Taki jest cały nasz premier – akceptuje sprawy dla słupków i budzi się dopiero, gdy gilotyna czeka.
    Pzdr, TJ

  10. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Ja natomiast podejmę się w przyszłości analizy teorii Baumana by wykazać – jakimi bredniami faszeruje się Społeczeństwo Polskie – jednocześnie cały czas blokując polską myśl intelektualną. ” pisze Artur Loboda http://zaprasza.net/a.php?article_id=32285

  11. Szanowny Orteq’u,
    Kiedyś na blogach Polityki bywał niejaki Georges z Antypodów i informowa tut. brać blogową o swych spostrzeżeniach polegających na tym, że przy pewnych słowach (niw wulgarnych jakichś, nie) wpisy ulegają “anihilacji”, co nie musiało mieć nic wspólnego z zadną cenzurą czy banowaniem. Żałuję , że nie zachowałem sobie jego info-instrukcji w pamięci komputerowej (z lenistwa wrodzonego), bo mógłbym teraz zgrywać mądralę komputerowo-blogową, Szkoda, że zniknąl z przestrzeni blogowej, bo może by coś poradził.
    Pozdrawiam, Nemer

  12. Szanowny Feliksie Stychowski,
    Jaką wartość ma i jakim autorytetem w sporze z Baumanem może cieszyć się ktoś, kto nie zna podstawowych polskich słów, jak np. “wczoraj”? Pewnie, że meritum jest ważniejsze od formy ale nawet najlepsze wino traci na smaku pite z plastikowego, niedomytego kubka.
    Pozdrawiam, Nemer

  13. pan Redaktor pisze:
    “……………………………………….”
    Szanowny panie Redaktorze,
    prawda jest taka, ze pan prezydent Wroclawia popelnil blad zapraszajac pana Baumana
    na Uniwersytet Wroclawski. Uczelnia, ktora jest utrzymywana z pieniedzy polskiego podatnika nie powinna byc miejscem antypolskich spektakli w postaci wystepow takich osobnikow ja panowie Bauman i Michnik czy pani Sroda.
    Zasada jest prosta: kto placi, ten wymaga, a placi przeciez polski podatnik.
    Jesli lewica chce sie szkolic i wysluchiwac “wykladow” tego rodzaju osonikow,
    nic nie stoi na przeszkodzie, aby za wlasne srodki zorganizowala sobie pare
    “salek katechetycznych”, w ktorych nikt nie bedzie jej niepokoil.

  14. Polskie żenady i skandale

    Profesora Baumana krytyka współczesności jest w mej opinii sklerotyczna i archaiczna – daję to jako przykład różnic w poglądach – co nie odbiera mu prawa do wykładania jej dla chętnej publiczności. Zaś łobuzerskie ich zakłócanie zmierzające do zastraszenia organizatorów oraz samej lewicy są skandaliczne i wschodnieuropejskie. Władze porządkowe muszą coś z tym zrobić. Sądzę przy tym, że chodzi w tych awanturach o osobę, jeśli nie tylko o pretekst to antykomuszej zadymy, gdyż znaczna cześć socjalizującej, “solidarnościowej prawicy” podziela poglądy prof. Baumana, co nie znaczy, że Michnika, czy prof. Środy.

    Populizm w temacie reprezentacyjnym i prawem kaduka związanym z nim finansowaniem partii i kampanii wyborczych jest pokrętny, nielogiczny i typowy dla polskich debat. Optowałbym za skromnością naszych reprezentantów na arenie międzynarodowej, za demonstracyjną skromnością – oto my, naród na dorobku, korzystający szeroko z funduszy europejskich skromnie się ubieramy, krawce naszych polityków i ich żon krają tak, jak materii staje. Ale konkluzja tu i teraz jest inna: za dużo na to forsy idzie z budżetu, a więc skończyć z tym przekrętem, wywrócić ten korupcyjny stolik, czyli zlikwidować finansowanie partii politycznych z budżetu. A to już jest idiotyzm i brak elementarnej logiki. “Scena polityczna” jest denna, bez różnicy partyjnej i sposobu jej finansowania. Wygląda na to, że dla rozwiązywania dylematów w sprawach publicznych rozum po prostu wyszedł w Polsce z użycia.

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” W świat poszła – bardzo pożądana przez NWO informacja, iż jacyś “polscy nacjonaliści”, przeszkadzają w “wydarzeniu kulturalnym” – czyli bajdurzeniu dawnego członka aparatu terroru PRL-u. ” pisze Artur Loboda

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Zr4GRLHIcHA#at=88

  16. Levar
    Bardzo wielu polskich podatników nie ma nic przeciwko temu, by na polskich uczelniach byli goszczeni “tacy osobnicy”: jak prof. Bauman, prof. Środa czy red. Michnik, a nie tylko prof. Pawłowicz, czy Żaryn albo red. Michalkiewicz.
    Ja np. jako Polka bez przymiotnika, wstydzę się za “prawdziwych” Polaków, którzy zachowują się jak troglodyci, korzystając z bezkarności, jaką zapewnia im państwo demokratyczne i nadużywając wolności słowa, którą to wolnośc rozumieją jako przywilej przysługujący wyłącznie im.
    Jeśli tego nie rozumiesz, to oznacza, nie masz pojęcie o tym, czym jest demokracja i jak z niej korzystać.


  17. 24 czerwca o godz. 12:03
    Napisałeś, że krytyka współczesności Baumana jest anachroniczna i sklerotyczna.
    Moim zdaniem Twoja Krytyka Krytyki Baumana jest nieprzemyślana..
    Bauman jak dobre wino, wraz z uplywem czau stawał się coraz mocniejszy. Prawda, ,że jest on coraz większym pesymistą. To samo stało sie z Lemem, Kołakowskim i jeszcze paroma wybitnymi myślicielami, ktorzy niegdyś z gorącego serca uwikłani w komunizm, kiedy tylko zrozumieli,, że jest to ślepa uliczka ludzkości , stali się jego gorącymi krytykami(Wtedy, gdy było to niebezpieczne)
    Ci ludzie zawsze; wtedy gdy włączyli się w komunizm, jak i dzisiaj – byli uczciwi, w przeciwieństwie do dzisiejszych prawdziwków, ktorzy bohatersko kopią trupa komunizmu i nie mogą darować tym “zaprzańcom”, że sie nie wytłumaczyli i nie przeprosili(kogo ?) prawdziwków w rodzaju Terlikowskiego, Semki i innych bohaterów naszych czasów.
    Poczytaj trochę Baumana i nie pisz w nieprzemyślany spoób.
    Pozdrawiam

  18. @mag
    Twoja praca organiczna z bożymi owieczkami jest godna szacunku. Ale pouczanie Lewara, to daje taki sam efekt, jak czytanie” Krytyki czystego rozumu” krowie. Zresztą co ja mówie. Jaka “Krytyka…”, nawet “Fakt” czy inny tabloid jest za trudny dla tego wulkanika intelektu.
    Gdyby nie TY i Twoje riposty to nawet nie wiedzałbym co ten GIGANT plecie.

  19. Levar
    24 czerwca o godz. 11:57
    Kto płaci, ten wymaga!
    Bardzo ładnie! Jednak nie tylko ty i twoi koledzy płacą. Płacę także ja i wielu mnie podobnych. I też mam wymagania – to moje niezbywalne prawo.
    Nie miałabym jakichkolwiek zastrzeżeń, gdyby na wykład prof Baumana przyszli ludzie o twoich poglądach, przygotowani merytorycznie, oczytani i podjęli dyskusje na argumenty.
    Niechby się okazali mądrzejsi, niechby wykazali, lub choć usiłowali wykazać panu profesorowi, że się myli.
    Ale nie urządzali chamskich burd każdorazowo, kiedy ktoś, kogo poglądów nie podzielają, ma wygłosić jakiś wykład gdziekolwiek bądź.
    Patrząc na tych obrońców czystości wiary, narodu i jedynej prawdy własnej dochodzę do wniosku, że nie pochodzimy od tej samej małpy.
    Bo to jest gatunek obcy mi pod każdym względem.

  20. Lewy
    Dokładnie to samo mogę napisać o Tobie, pozytywistyczny organiczniku.
    Riposta, jakiej udzieliłeś niejakiemu KŁ, nosi wszelkie znamiona don kichotowskiej walki z wiatrakami. Mam nadzieję, że doceni ją jasny gwint i spojrzy na Ciebie przychylniej.
    Ale nie ustawajmy w trudzie, miły bracie!
    Pozdrówka również dla T.

  21. mag
    24 czerwca o godz. 12:10
    ANCA_NELA
    24 czerwca o godz. 12:42

    Szanowne Panie,
    pewien moj dawny znajomy twierdzil, ze madrzy ludzie popelniaja coraz to
    nowe bledy, a glupi wciaz te same.
    Uporczywe obstawanie przy lewicowych fanaberiach, ktore skompromitowaly sie
    pod kazda szerokoscia geograficzna, pod ktora tylko probowano je realizowac,
    o lotnosci umyslu z pewnoscia nie swiadczy.

  22. Levar
    24 czerwca o godz. 13:15
    No to odpowiedz mi lotny Lewarze, czemu nie próbujecie wygrać z tymi nielotami lotnym i wzniosłym umysłem, tylko chwytacie za orczyki?
    Orły! Sokoły! :?:

  23. NOPista – uwolnić Europę od Unii, od syjonizmu, od zboczeń, a Niewiadomski, to bohater,

    Oto kwintesencja założeń ideowych NOP-u – organizacji, która wystawiła bojówkę gwizdkową do zakłócenia wykładu prof. Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Założenia wypowiedziane podczas wywiadu szefa NOP-u Adam Gmurczyka dla włoskiego dziennikarza.

    1) “Musimy uwolnić Europę i nasze narody od totalitarnej, zbolszewizowanej Unii Europejskiej. Musimy zatrzymać pozaeuropejską imigrację, która niszczy naszą kulturę. Musimy powstrzymać demontaż tradycyjnego modelu życia społecznego, który odbywa się poprzez promocję homoseksualizmu i innych zboczeń. Wreszcie, musimy uwolnić Europę od politycznych wpływów syjonizmu, który wplątuje nas w niepotrzebne wojny i konflikty”.

    Oto w tym samym wywiadzie pośrednio zadeklarowana przez Gmurczyka metoda zdobycia władzy przez NOP – na wzór Mussoliniego (nie przez wybory):

    2) “Żeby zdobyć władzę, najpierw trzeba zdobyć dusze. Odwołując się do waszej historii – znakomicie rozumiał to Mussolini. Faszyzm najpierw zdobył serca Włochów, potem przejął władzę. Innymi słowy: potrzebna jest praca od podstaw, praca w małych społecznościach lokalnych. Sukces tam to podstawa. Wybory do parlamentu to tylko akcja o charakterze technicznym, dobra dla bezideowych organizacji demoliberalnych. Dla nacjonalistów to tylko przystanek autobusowy, na którym wysiada się po długiej podróży.”

    Mój komentarz
    Ciekawe, że Hitler w latach 20-tych także był zafascynowany metodą Mussoliniego – marszem na Rzym i próbował wprost ją naśladować.
    Gmurczyk sugeruje pośrednio, że po pierwsze wybory to tyko technika, ważne są inne metody, a zatem przykład Mussoliniego jest brany pod uwagę.
    Jedną z pierwszych akcji, która ma zdobyć dusze narodu, to zapewne natarcie na niesprawiedliwy, niesłuszny, antypolski występ syjonistycznego funkcjonariusza bezpieki na polskim uniwersytecie.

    Dalej Gmurczyk wyjaśnia znaczenie godła NOP-u

    3) “Główny symbol NOP to „ręka z mieczem”, nazywana powszechnie „falangą. (…) „Falanga” jest dla nas nie tylko odwołaniem do tradycji polskiego nacjonalizmu, który w Polsce reprezentujemy. To znak siły, zdecydowania i wytrwałości walki, jaką w dzisiejszym świecie należy toczyć.”

    Mój komentarz
    Dokładnie. A czy wódz głosząc komunały o Mussolinim się zastanawiał nad trywialną regułą – kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie?

    I jeszcze jedna z wypowiedzi prezesa NOPU – o Niewiadomskim – zabójcy prezydenta Narutowicza. Dla tych, którzy mają wątpliwości, co do charakteru ideowego NOP-u. Lać, ciąć, strzelać, nawet do prezydentów, jeśli trzeba, to najlepsza metoda.

    4) Pytanie do Gmurczyka
    Z pewnością kontrowersje budzi postać Eligiusza Niewiadomskiego, który jest przez działaczy NOPu czczony – chociażby akcja „Niewiadomski człowiek zasad” we Wrocławiu. Dlaczego NOP czci mordercę pierwszego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej – Gabriela Narutowicza?

    Odpowiedź Gmurczyka
    “Budzi kontrowersje? U kogo, u ludzi z alternatywną inteligencją? Postać śp. Eligiusza Niewiadomskiego, którego heroiczny czyn przypominamy bez mała 30 lat, kontrowersji w nas nie budzi żadnych. Jest on symbolem patriotyzmu, poświęcenia oraz odpowiedzialności – i to także tej osobistej, którą przyjął za wybór, którego dokonał. W dzisiejszych czasach, czasach charakteryzujących się uciekaniem od podstawowych wartości należy przywrócić chwałę tym, która się ona należy. Niewiadomski, niezłomni żołnierze podziemia antykomunistycznego – to wzory, które należy postawić na piedestale. Śp. Eligiusz Niewiadomski to jeden z pierwszych w panteonie narodowych bohaterów, któremu należy się nasz hołd. Jego imię winno być otoczone szacunkiem a jego nazwisko zdobić place, ulice, pomniki i szkoły w naszym kraju. To dobry patron dla współczesnych młodych pokoleń.”

    Mój komentarz
    I wszystko jasne. To są tylko poglądy. Równoprawne, jak każde inne. Za co nas NOP-u nie lubią?
    Pzdr, TJ

  24. Diaspora 11.28
    Skad ty wyciągasz te kretynski bełkot róznych myślicieli w rodzaju Matki kurki lub jakiego Łobody ?
    Masz taki worek z odpadkami i tak po kawałku usiłujesz nas karmić ? Sam sobie przeżuwaj te intelektualne frykasy !

  25. Moim zdaniem slusznie postapil prezydent Wroclawia Dutkiewicz
    mowiac, ze nie pozwoli cholocie zaklocac wykladu.Dobrze, ze wezwal
    policje, ktora tych osilkow wyprowadzila z sali. Kulturalni ludzi dyskutuja ze soba wymieniajac argumenty, a nie okladajac sie piesciami. Ci panstwo z lysymi glowami nie pojeli jeszcze( nie chca albo nie sa w stanie) co to jest demokracja.

  26. Tym razem prawie z zadna teza nie moge sie zgodzic.:

    1.”Rację mają ci, którzy mówią: albo Państwo albo „Pruszków”…”

    Nie, nie maja racji.
    Kasy nigdy za duzo.
    – nie dlatego “biora od Pruszkowa” bo sa biedni tylko z zachlannosci.
    Zeby wygrac wybory trzeba miec wiecej – a najlepiej DUZO wiecej niz przeciwnik = teraz PO ma praktycznie tyle co PiS dlatego Pruszkow jest potrzebny bez i z panstwem.
    Tzw kontrola wydatkow partyjnych to podtrzymywanie fikcji.
    Zamiast placic dziennikarzowi za przychylne artykuly zaplaci sie za napisanie rzemowienia albo konsultacje…

    2. Co do narodowcow… to chuliganow jezeli lamia prawo trzeba gonic czy z prawicy czy z lewicy.
    I antifa i kibole i bezideowcy.

    3. Kaminski rzucal jajkami a Niesiolowski podpalal muzeum a wicekanclerz Niemiec rzucal w policje kamieniami.
    Redaktorowi nie pasuje jedynie prawica.

    4.”Narodowcy są taranem, szpicą, mają ten sam cel, co główny nurt prawicy, tylko metody inne…”

    Wielkie i krzywdzace naduzycie – zaraz per analogiam wyjdzie Panu Passentowi, ze ktokolwiek mysli inaczej niz on jest faszysta.

    Wystarczy posluchac Baumana i jego tesknoty za wspolnota i solidaryzmem spolecznym by bez nadmiernego wysilku dostrzec ludzace podobienstwo to glownego nurtu ideologicznego PiS-u.

    5. Elblag;
    SLD o dziwo duzo blizej do PiS-u niz do PO.

    Szybciej w Elblagu powstanie koalicja PiS_u z SLD niz SLD z PO.
    Nikt nie chce byc kojarzony ze schodzaca ze sceny Platforma – taka koalicja to bylaby polityczna glupota dla OPOZYCJI przed nadchodzacym powoli ale nieublaganie wyborami.

    Jedyne z czym sie moge zgodzic to kupowanie garsonek zonie z nasze pieniadze “bo reprezentuje Polske” to jazda na swiatlach.
    A synek, a coreczka itd.
    Zjesc premier musi dobrze zeby zdrowo wygladac – jako reprezentujacy Polske i mieszkac i jezdzic i dentysta konieczny, i solarium i dla zony i wypoczac musza.
    A jak mu koledzy beda bidowac to bedzie mial zly humor a premier reprezentujacy kraj powinien byc pogodny wiec powinnismy sie zlozyc na kolegow.
    itd.

    Po jakiego diabla premier dostaje pensje…?

  27. W Polsce jest chyba jeszcze zbyt niski poziom identyfikacji z wartościami liberalnej demokracji, z takim wyczuleniem na jej wrogów w obronie większości społeczeństwa. Pewne zagubienie tu obserwujemy, i stąd mogą prawicowi politycy zdobywać punkty, mówiąc, że furda awantury nacjonalistów, jak sam profesor Bauman znacznie więcej ma za uszami jako były komuch (zresztą co tam były, once komuch – for ever komuch, z poprawką na niektórych aktywistów PiS, czy ruchu narodowego). Dobrze, że minister Sienkiewicz deklaruje chęć walki z tym zjawiskiem, widziałem jednak portal internetowy, i to nie jakiś narodowy, gdzie większość bardzo go za to atakowała.

  28. Levar
    24 czerwca o godz. 13:15

    Czyżbyś sugerował powrót do epoki
    “CZASZKI ŁUPANEJ”?
    Kto będzie dysponował większą watahą osiłków i łamignatów, ten będzie miał więcej racji?
    Tyle że nie będzie to DEMOKRACJA…….

  29. To wydarzenie daje dwie korzyści – po pierwsze zapoznajemy się bliżej z poglądami nacjonalistów (patrz wpis @TJ) i wiemy, czego się bać, po drugie młodziez ma okazję zapoznać się bliżej z drogą życiową prof. Baumana i w ten sposób bardziej świadomie wybierać sobie autorytety.

    Wydaje mi się co prawda ekscentryczne, że czerwoni khmerowie dają wykłady uniwersyteckie o wolności i solidarności, ale jeszcze bardziej ponura jest ideologia ich przeciwników.

  30. Uniwersytet Wrocławski chwalebnie nawiązuje do spuścizny Uniwersytetu Wrocławskiego im. Bolesława Bieruta.

  31. Lewy (12:27)
    Moja krytyka krytyki współczesności jest nieprzemyślana?
    Uuuu, pół pochmurnego poranka zabrało mi rozmyślanie o tezach i wizjach prof. Baumana, a ileż wcześniej bezsennych nocy spędziłem na lekturach wykładów, jego i innych filozofów – ale jakoś, jak widać, ilość nie przeszła u mnie w jakość.

    Niemniej, mnie jego pesymizm nie ekscytuje ani trochę. Kołakowski nie był pesymistą bynajmniej, zaś Lem w moim odbiorze rzucił się w nurty realizmu po swoich wczesnych fantasmagorycznych przewidywaniach (“Powrót z gwiazd”), że społeczeństwa w niedalekiej przyszłości będą się składać z samych naukowców, a całą durną i cieżką robotę będą odwalać automaty, będzie równość, dobrobyt oraz wolność od zakłamania i przesądów. I taka szczęśliwość zapanuje, że aż ludzie z niego oszaleją chyba.

    Ale nawet gdyby przyszło tysiąc mędrców i każdy napisał po tysiąc filozoficznych dzieł, to i tak mnie nie przekonają, że pesymizm jest najlepszym sposobem na życie. Bo dochodzenie tego, jak obiektywnie jest, dobrze czy źle, i jak będzie za sto i tysiąc lat, mnie starego postmodernisty nie interesuje.

    Uprawiałem ogródek, drogi Panie Lewy, przez cały weekend i tę czynność polecam jako antidotum na zmorę pesymizmu na stare lata, nie tylko wybitnym filozofom. A jednak oni jak widać muszą coś zmieniać, komuś gdzieś zamieszać, takie ich starodawne, faktycznie – anachroniczne powołanie.

  32. ANCA_NELA
    24 czerwca o godz. 13:42
    Bo, jak mawiali niektorzy Wroclawianie starej daty,
    z panami po pansku, z chamami po chamsku.

  33. Czy istnieje gdzieś partia polityczna bez tzw “czarnej kasy”?
    Sądząc po doniesieniach ze świata- nie……
    Skoro kluczem do zarabiania jako polityk są pieniądze, to zawsze znajdzie się sposób by je zdobyć.
    Przekładają się wszak na spoty wyborcze, zaistnienie w mediach, spotkania, odpowiednie nagłośnienie “wybrańca narodu”.

    Jeden ze sposobów niedawno pokazano- cóż jest za problem przepuszczenia 500 000 przez firmę kogucik, z dotacji…….
    Potem już ta kasa zaczyna żyć własnym życiem……

    Ucywilizować proces, nadać mu transparentności, to zadanie trudne.
    No i wymagałoby apolityczności instytucji kontrolnych, z czym kiepsko.

  34. Nie sądzę, aby oburzenie z powodu “garniturów i cygar” (w tym: wydatków na kreacje Premierowej oraz ochronę Prezesa) było przejawem populizmu. Dlaczego? Ponieważ wpisuje się ono w dyskusje o rozwarstwieniu niszczącym polskie społeczeństwo. Inwestycje w kulturę, naukę i służbę zdrowia lokują nas w ogonie Europy, tymczasem wydatki na partie polityczne są u nas horrendalnie wysokie (a przy tym właściwie niekontrolowane) w porównaniu z większością krajów Unii. W tej sytuacji nic dziwnego, że 250 000 tysięcy wydane w ciągu dwóch lat na garnitury premiera i jego dworu, urastają do rangi symbolu. W chwili, gdy klasa polityczna próbuje wbić nam do głowy ideę oszczędności, dyskusja na temat cięć w wydatkach kartelu partyjnego wydaje mi się jak najbardziej rzeczowa.

  35. Populizm ataku na finansowanie partii z budżetu

    Zaczyna się ten populizm od tezy, że “aby wygrać wybory trzeba mieć więcej, najlepiej DUZO więcej forsy niż przeciwnik”.

    Faktycznie – wystarczy, że Platforma w kamapnii za dwa lata puści kilka spotów z nagraniami premiera Kaczyńskiego, lub jego przemówień z późniejszej kampanii smoleńskiej i efekt będzie nokautujący. A na to nie potrzeba wielkiej forsy. Wbrew mitom powtarzanym Polakom, do tego, aby wygrać wybory nie trzeba forsy, tylko pomyślunku. Oczywiście nie chodzi o pomyślunek wyborców, o tym mam bardzo sceptyczną opinię, lecz o pomyślunek partyjnych polityków nt. jak wyborców omamić na kolejne cztery lata.

    No może jest jakiś związek między dobrym pomyślunkiem i dużą forsą!

  36. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … The financial markets were convulsed last week at mere hints the Fed is seeking to kick its $85 billion per month intervention addiction…
    If somebody in your household believes in the tooth fairy myth of buying used molars for cash, then you either have a toddler or you’re living with a banker. For many members of the financial firmament who equate the ‘real economy’ with paying their au pair, the past week brought a whole new word to the lexicon which has struck fear into investors’ hearts.
    “Tapering” was part of a whispered Fed message that sometime, maybe in the fall, they will start reducing the $85 billion they “Quantitatively Ease” into the US financial system monthly ”
    http://english.pravda.ru/business/finance/13-06-2013/124822-usa_gold_market_panic-0/

    absolwent 24 czerwca o godz. 13:51

    Przypominasz sobie uwagi boboli + Twoje intelektualne frykasy? Artur Loboda mowi wyraznie “Wiecej sily rozumu, a nie argument sily”. Domyslam sie, ze mozesz miec z tym problem, zawsze miales …

  37. To wszystko oczywiście nie znaczy, że dotacje z budżetu należy znieść całkowicie. Wystarczy wprowadzić precyzyjne regulacje – zwiększyć procent dotacji na finansowanie think-tanków i fundacji, zakazać wydatków na billboardy i spoty telewizyjne (to mogłoby zmusić partie do akcentowania programów, a nie ogłupiania telewizyjnymi bodźcami w czasie kampanii – odpadłby także problem zaśmiecania miasta). Nade wszystko zaś – obniżyć bezwzględne kwoty dotacji, obniżając zarazem próg procentowy, po uzyskaniu którego partia ma prawo do dotacji (3 procent to być może za dużo – okazuje się to progiem zaporowym, który utrwala monopol istniejącego kartelu, demotywując obywateli do zakładania nowych partii).

    W tym kontekście “garnitury i cygara” to nie tyle populizm, co katalizator pogłębionej dyskusji.

  38. Niezmiernie trudne jest odrozniane opozycji pozaparlamentarnej od faszyzujacych tzw. bojowek. Jesli godzimy sie na niezbedna opozycje pozaparlamentarna, to godzimy sie poniekad na istnienie tychze. Mozemy jednak parlamentarnie i pozaparlamentarnie je zwalczac…….Ba, musimy poniekad…….
    Saldo mortale

  39. TEODOR PARNICKI
    24 czerwca o godz. 14:51

    Wydatki rządowe i diety poselskie obcięto w krajach południa europy, u nas na ten temat nawet sie nie zająknięto.
    Wydatki kancelarii Prezydenta, Premiera, Sejmu, Senatu, to prawie miliard rocznie. Czy nie jest to lekką przesadą?

    Jak Orteq wyliczył, fundusze dla partii politycznych pokrywają 80% ich wydatków. Kanadyjskie subwencje o połowę mniej…..
    Platforma startowała z pięknymi hasłami zmniejszenia ilości posłów, senat miał ulec likwidacji bądź przekształceniu.
    Co pozostało poza stołkami do wzięcia z tych zamierzeń?

    Być może najbardziej transparentne byłoby ustalenie stanowisk obejmowanych z rekomendacji POLITYCZNYCH?
    Podobno w USA jest ich 6 000……reszta wymaga KWALIFIKACJI.
    Gdybyż u nas działała podobna reguła i podobna- ograniczona ilość…..

  40. TEODOR PARNICKI
    24 czerwca o godz. 14:51 szermuje kartelem sukienkowo-garniturowym…..niepotrzebnie, bo w ten sposob staje sie wlasnie populistyczny.
    Saldo mortale

  41. Nazywanie Zygmunta Baumana “czerwonym khmerem” jest grubą przesadą i niezdarną agitką. Żaden sąd na świecie nie rozpatrywałby nawet oskarżenia go o to. Całe to argumentowanie jest niecywilizowane i typowo spod ciemnej gwiazdy.

    Jeśli idzie o cygara, to doskonały ich wybór można znaleźć w strefie wolnocłowej na lotnisku Chopina, w całkiem przystępnych celach. Polecam.

    Mam już dawno ugruntowaną opinię, chyba po wysłuchaniu jednego komentarza prymasa ś.p. Glempa, że nie ważne jest, czy Polska rządzona jest mądrze i sprawnie, czy głupio i po bałaganiarsku, lecz to, aby pozostała krajem katolickim.

  42. W PRZYSTĘPNYCH CENACH są kubańskie cygara na lotnisku Chopina.

  43. Pozwole sobie(ths.) napisac z innej szafy na temat wiarygodnosci opiniotworczych mediow.

    Wedlug amerykanskiego instytutu badan opini publicznych Gallup zaufanie Amerykanow do mediow, szczegolnie do renomowanych gazet np. NYT czy WP, spadlo na 23% (w 2012 25%, 28% w 2011, najnizsze 22% w 2007).

    Ten trent nieufnosci jest rownolegly do innej US-instytucji mianowicie – kongresu manifestujac ideologiczna orjetacje. Demokratom wierzy – 33%, 19 procent niezaleznym i 16 % republikanom.
    1971 schrieb der Richter am Obersten Gerichtshof der USA Hugo Black:
    Im Ersten Verfassungszusatz haben die Gründerväter der freien Presse den Schutz gegeben, den sie braucht, um ihre wichtige Rolle in unserer Demokratie zu erfüllen. Die Presse sollte den Regierten dienen, nicht den Regierenden. Die Macht der Regierung zur Pressezensur wurde abgeschafft, damit die Presse für immer frei bliebe, die Regierung kritisch zu bewerten. Die Presse wurde geschützt, damit sie die Geheimnisse der Regierung offenlegen und das Volk informieren konnte. Nur eine wirklich freie Presse kann Täuschungen der Regierung wirkungsvoll enthüllen.

    Ale mainstream media uchylaja sie od tej odpowiedzialnosci informowania Amerikanow co ich egzekutywa porabia – niezalenie od tego jaka partia rzadzi.

    Instytut Gallup moglby tez tak napisac o polskich mediach np. na temat paru huliganow, ktorym “m.p.” zaoferowly miejsca w pierwszym rzedzie.

  44. Dlaczego jedni (np. Knut Hamsun) za samo sympatyzowanie ze zbrodniczą ideologią są potępiani, a inni (np. Bauman) za przynależność do zbrodniczej ideologii są nagradzani?

  45. “Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka.” _Henryk Goryszewski (b wicepremier ps, “Kobra”).

  46. @wiesiek 59

    No, właśnie – to jest pytanie. Gdzie i w jaki sposób oszczędzać na wydatkach generowanych przez klasę polityczną?

    @ET

    Problem polega na tym, że ustawa o finansowaniu partii doprowadziła do czegoś na kształt kartelizacji. Uważa Pan/i, że w ogóle nie mamy tego problemu?

    Druga sprawa. Nie rozumiem, dlaczego kraj, w którym przeciętna pensja wynosi ok. 1500 zł netto, ma być reprezentowany przez osobę noszącą np. sukienkę za 6000 zł. Dyskusja na ten temat nie ma nic z populizmu – dotyczy natomiast jednej z istotnych kwestii symbolicznych (a symbole są w polityce o tyle ważne, że z nich właśnie składają się wyobrażenia społeczne, które z kolei mają niebagatelny wpływ na polityczną praxis). W tym kontekście powiem po talleyrandowsku: sukienka Premierowej to nie grzech. Gorzej – to kolosalny błąd symboliczny! Zegarki Nowaka + garnitury i cygara + sukienki żony Premiera = utrwalone wyobrażenie bizantyjskiej pazerności obecnej ekipy. Słowem: jest to woda na młyn PiS-u. Źródło tej wody wyschnie wówczas, gdy prześwietlimy i racjonalnie skorygujemy wydatki partyjne. Dyskusja na ten temat może więc – w długofalowej perspektywie – raczej wyciszyć niż zaognić populistyczną retorykę (minimalizacja problematycznych wydatków redukuje paliwo dla populistycznych filipik).

  47. A jeśli chodzi o kibolstwo na uniwersytetach, to zasady powinny być proste. Chcecie dyskutować – proszę bardzo, chcecie drzeć mordę – wylatujecie na pysk.

    Dodatkowo opowiadam się za delegalizacją NOP-u, ONR-u itd. Zero tolerancji dla przeciwników demokracji (niech zasilają szeregi PiS-u, SP, NP lub innych partii respektujących demokratyczny konsens – tam mogą się cywilizować lub kompromitować [ich sprawa]).

  48. ad rem:
    nieistotne, czy wykład Baumana zakłócili troglodyci, czy też kibole lub narodowcy.
    Zdaje się, zresztą, że usłyszeli już dzisiaj zarzuty.
    Nie jest istotne, czy prof. Bauman “wielkim uczonym jest”.
    Nawet jego dokonania – jako oficera KBW w latach 40 – tych i 50 – tych, w międzyczasie dośc powszechnie znane, są już jedynie fragmentem historii.
    Istotne jest to, że Baumana nie stac było nigdy na ekspiację. W sławetnym wywiadzie dla “Guardiana” w 2007 roku usprawiedliwiał swoją przeszłośc ówczesną swoją optyką (co jest akceptowalne). Ale porównanie akowców, którzy nie złozyli broni po 9 maja 1945 roku do współczesnych terrorystów było co najmniej niesmaczne. Że użyję tego eufemizmu.
    Może wypadałoby przynajmniej powiedziec: “przepraszam, myliłem się…”

  49. @atalia

    Jeśli nie rozumie Pan/i dlaczego Bauman jest “nagradzany”, to właśnie dyskusja uniwersytecka jest właściwym miejscem, by zadać (np. samemu Baumanowi) takie pytanie. Zrozumie Pan/i coś wtedy, gdy nauczy się Pan/i dyskutować – zamiast wrzeszczeć.

  50. Pana szlachetność i wytworna ocena sytuacji w postaci rozrabiania łobuzerii nie zadziwia.Niestety nie mogę się z nią zgodzić.Na Baumana napadli faszyści,podobni do tych ,którzy zamordowali miliony Jego rodaków.Jężeli nie będziemy oceniać tego zdarzenia w klarowny i prawidłowy sposób ,to obudzimy się w nocy długich noży.

  51. ZAPROSZENIE

    Przed “prognozą społeczną” prof. Czapińskiego. Jak głosuje Elbląg – tak głosuje Polska?
    Platforma w tunelu. Zapraszam do rozmowy z udziałem prof. Wojciecha Łukowskiego (UW) i Jana Ordyńskiego (Polskie Radio).
    Radio TOK FM, wtorek, 25 bm, godz. 20.05.

  52. @ Z.B.I.G

    Właśnie to zakłócenie jest kluczowe. Uniemożliwia ono jakąkolwiek dyskusję. W tym ryku żadnego “przepraszam” i tak by nikt nie usłyszał.

    (Notebene, Bauman uważa, że nie ma za co przepraszać. Fakt, że Pan domaga się takich przeprosin, nie upoważnia Pana do zakrzykiwania Baumana. Nie mylmy dwóch porządków. Czym innym jest “wina” Baumana, czym innym zaś standardy dyskutowania o tej “winie”. Nie sądzę, by wrzask jaskiniowców był najlepszym tłem do analizy problemu “Semjona”.)

  53. atalia
    24 czerwca o godz. 15:19

    Odpowiedź jest bardzo prosta.
    Nazizm był zbrodniczy zarówno w teorii jak i praktyce.
    Komunizm teoretycznie był świetnym pomysłem, praktyka natomiast była zbrodnicza.

    Czy socjalizm wrzucać do jednego worka z komunizmem?
    Czy Faszystowska Republika Socjalna Mussoliniego, to to samo co nazizm?

    Takich niuansów katoprawica nie rozróżnia…….

    Jak na razie, nikt nie zdelegalizował partii socjalistycznych i komunistycznych w Europie.
    Widocznie podstaw brak, a i idee nie są tak odrażające dla kilkunastu- kilkudziesięciu procent tamtejszej populacji.
    Ba!! w kilku krajach partie socjalistyczne rządzą…..
    Że inny socjalizm i ludzie?
    Podpatrywać, naśladować……

  54. @staruszek (spod poprzedniego felietonu kierowane niby w powietrze, a w zasadzie kąśliwe i paternalistyczne podkreślenie swych przewag wobec Wodnika)
    “Starszy Panie inaczej i mentorze tego Blogu” wiedz (mimo swych przewag – prawdziwych, wyimaginowanych i tych medialnych, czyli intelektualnych “purchawek” co to dają swym wyznawcom poczucie bycia zwycięzcą i triumfatorem, a są niczym zwycięski Juliusz Cezar wkraczający w Idy Marcowe do Senatu), że triumf ma to do siebie – triumf idei, materii, władzy, pieniądza i wiary religijnej – że jest zazwyczaj przemijający. Więc nie grzeb przedwcześnie idei, którą mi przypisujesz i która przegrała (na razie). Wszystko – to za Teilhardem de Chardinem – rozwija się po “stożku, ku punktowi Omega” (to może być Absolut, to może być Nowy Człowiek, to może być Batman itd.). I historia się co jakiś czas powtarza, tylko na wyższym (czyli innym) etapie rozwoju człowieka, choć w “tym samym” ale i zarazem – “nie tym samym”, jak na sferze stożka. Dlatego dedykuję Ci sentencję Baumana – zastanów się nad nią. Mimo twego paternalizmu do “Innego” to dobra rada.
    Być zbędnym to znaczy być nadliczbowym
    niepotrzebnym bezużytecznym niezależnie
    od tego jaki rodzaj potrzeb i pożytków
    określa stan użyteczności i nieodzowności
    Zygmunt BAUMAN
    Efekty rosnącej armii tzw. “ludzi na przemiał” przychodzą prędzej czy później. I są trudne do przewidzenia (choć per analogiam z dziejów naszego gatunku można wysnuwać konkretne wnioski)
    A odnośnie “nagiej siły”. Rozmawiać można z tymi co chcą (i potrafią) rozmawiać. Mój wrocławski rodak – Dietrich Bonhoeffer – szczery demokrata i chrześcijański liberał miał napisać w jednym z listów z KL Flossenburg: “Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji”. To tak w nawiązaniu do Twych “prześmiewczości” odnośnie użycia “nagiej siły” (i poparcia z mej strony takiego rozwiązania) na Uniwersytecie W-kim w ostatnią sobotę wobec bandy “kiboli” zwanych kato-nazi-prawdziwymi Polakami. Punkt krytyczny umizgów i tolerowania tej “swołoczy” quasi-faszystowskiej w tym kraju już dawno został przekroczony.
    Pozdrawiam mimo wszystko
    Wodnik 53

  55. Ponowoczesne dążenie do wolności przestrzega przed popadnięciem we własną pułapkę. Jeżeli ponowoczesność zapomni o najsłabszych, najniżej na społecznej drabinie sytuowanych jednostkach i grupach, a do tego ma tendencję (właśnie w imię wolności, której aksjologiczny prymat implikuje odpowiedzialność każdego za samego siebie), to nie osiągnie tej wolności, bo będzie musiała nasilać inną swą tendencję: do budowania murów, instalowania alarmów, implantowania wszędzie ochroniarzy, czyli do obrony przed atakami sfrustrowanych i pozbawionych nadziei ofiar narastających nierówności (które określa mianem “restratyfikacji społecznej”). A w warunkach ciągłego opędzania się od atakujących nie ma mowy o prawdziwej wolności.

    Tymczasem ponowoczesność ma tendencję do “kryminalizacji biedy” czyli eskalacji surowości wyroków więzienia, których ofiarą padają zwykle jednostki najgorzej sytuowane ekonomicznie. Jego zdaniem jest to strategia mająca jako ukryty cel zamknięcie gdzieś nadmiaru biednych ludzi, dla których jest coraz mniej stałej pracy, jak również stopniowe oduczanie ich myśli, że coś takiego jak “stała praca” dla ludzi nisko wykwalifikowanych może jeszcze długo istnieć. Konsekwencją tej kryminalizacji jest jednak wzrost przestępczości.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Bauman
    =======================

    “STRASZNE” są poglądy Baumana…….
    Bo dość dobrze opisują obecną rzeczywistość?

  56. A tak na marginesie:
    Komitet UNESCO uznał dzieła Karola Marksa za bezcenne dla historii i cywilizacji. Za dokumenty o światowym znaczeniu historycznym uznany został „Manifest komunistyczny” i pierwszy tom „Kapitału”. Zdaniem UNESCO pisma niemieckiego myśliciela wywarły największy wpływ na ruchy socjalne na świecie. O przyjęcie dzieł Marksa na listę starały się Niemcy wspólnie z Holandią i Danią.
    Decyzja o wpisaniu obiektów na międzynarodową listę dziedzictwa dokumentacyjnego zapadła w południowokoreańskim Gwang-ju, gdzie obradowali eksperci programu „Pamięć Świata”.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  57. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 15:37

    Piszesz o czymś zupełnie innym.

    Powtórzę: dlaczego jeden za sympatyzowanie ze zbrodniczą ideologią jest potępiany, a drugi za czynne krzewienie (przynależność) zbrodniczej ideologii jest nagradzany?

  58. “Należy do tego również uderzenie cegłą w głowę gen. Jaruzelskiego i – niestety – morderstwo działacza PiS w Łodzi.”

    Morderstwo – dodajmy – popełnione przez członka Platformy Obywatelskiej (jego koło nie przedstawiło Uchwały Zarządu Koła o wykluczeniu, był więc członkiem w trakcie zbrodni) po tym jak nie udał się mu z uwagi na ochronę planowany zamach na Jarosława Kaczyńskiego, co potwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku dla Cyby.

    Tak więc póki co to nie prawica strzela i podrzyna gardła swoim ideowym przeciwnikom.

  59. @tomek z dn. 24.06.2013 h; 16.04.
    “POPiS wiecznie żywy”; on rządzi od ponad dekady w tym kraju – w głowach ludzi (no i w osobie Jana Marii Władysława Ro(a)kiety, absolutnego egzemplifikatora tej idei i tych postaw)
    Pozdro.
    Wodnik 53

  60. Iloraz jest wynikiem dzielenia.
    Więc najprawdopodobniej autorowi chodzi o zarobki premiera będące iloczynem średniej krajowej i jakiejś liczby całkowitej. Z czym się zgadzam.

  61. atalia
    24 czerwca o godz. 16:03

    Komunizm NIE JEST ideologią zbrodniczą.
    Jego próby wprowadzenia natomiast, metodami zbrodniczymi- TAK.

    Nie rozróżniasz idei od czynów?

    Bauman w wywiadzie do Guardiana powiedział, że uważał iż najlepszą formą rządów po 1945 będzie opcja komunistyczna.
    I temu poglądowi był wierny.
    Potępiać za poglądy? Wierność niezbrodniczej przecież teorii?
    Obrażać się za przydzielenie do rosyjskiej strefy wpływów, też można….

  62. “..Nazywanie Zygmunta Baumana „czerwonym khmerem” jest grubą przesadą i niezdarną agitką..”

    Profesor przed 1944 r. służył w moskiewskiej milicji, która wchodziła w skład NKWD.
    W latach 1945-1953 filozof był oficerem KBW, czyli formacji której postawiono zadanie wytępienia „ścierwa spod znaku AK”.
    Zaczynał w 1945 r. w stopniu podporucznika , a kończył w stopniu majora jako szef Oddziału II Zarządu Polityczno-Wychowawczego KBW. Jak wynika z dokumentów z bronią w ręku walczył z polskim podziemiem.

    W wywiadzie z 2007r komentując tamten okres porównał komunizm sowiecki do projektu oświeceniowego.

    Nie jest to żadna agitka, tylko elementy biografii profesora. Oczywiście znajdą sie osoby, dla których będzie on autorytetem, ja jedynie uważam za ponury żart, że ex-politruk wykłada w wolnym świecie o wolności, moralności i solidarności.

  63. Lewy (12:27)
    W swej ewidentnej arogancji, a może z pośpiechu, nie zapytałem w czym prof. Bauman jest taki dobry, jakie tezy są takie świeże i mocne?

    Tezy o “ludziach nadliczbowych, ludziach na przemiał” są neoluddyzmem podszyte. Nie dziwi mnie wcale, że w czasach największego od 80 lat kryzysu kapitalizmu taki słaby jest oddźwięk idei walki klasowej i cofnięcia rozwoju i globalizacji oraz powrotu do prymitywizmu, lokalizacji i nieuchronnych nacjonalizmów. Raczej zwija się filozofia powszechnej opiekuńczości i pełnej redystrybucji, robią to wszystkie kraje. Niemcy dzięki temu zachowały pełne zatrudnienie. W tym kierunku zwiija swój socjalistyczny model Skandynawia. W USA nierówności zwiekszyły się, ale także rozrósł sie biurokratyzm i regulacje państwowe, ta prawdziwa zmora spycha ten kraj z pozycji lidera gospodarczego. Bauman nie ma o tym pojęcia, zdaje mi się, zasklepiony w jakimś marksizmie, czy innej wydrze na kształt świdra.

    Oczywiście nikt nie musi podzielać moich poglądów, ale odpowiedzialność za ten krok jest jej/jego.

  64. Art63
    24 czerwca o godz. 16:26

    Ze względu na młodzieńcze zaangażowanie i ówczesne poglądy, trzeba by skreślić sporą część opozycjonistów, poczynając od Michnika, Kuronia, Modzelewskiego, Brusa…..
    Pozostali by jedynie ci z “genami patriotycznymi”……

    Człowiek i jego poglądy nie mają prawa ewoluować?
    Dziewiętnastolatek ma być niezmienny do osiemdziesiątki?
    To nieco zaprzecza teoriom psychologicznym……

    Wcielenie całej 4 dywizji do KBW zależało zapewne od Baumana……
    Jego usunięcie z wojska w 1953 było nic nie znaczącym epizodem….
    Strasznie demokratyczne czasy wtedy były.
    I wolność wyboru nieograniczona……

  65. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ET
    24 czerwca o godz. 15:01

    ” Niezmiernie trudne jest odrozniane opozycji pozaparlamentarnej od faszyzujacych tzw. bojowek.”

    Wez prosze lupe i przyjrzyj sie nomadom z Antify i rozprowadzajacym na cel …
    Zobaczysz jak szybko wyladujesz na Czerskiej.

    Bauman moze liczyc na to, ze nie bedzie wkopywany w Laczke na Powaskach jak przyjdzie z kwiatami – wypadaloby!

    http://www.kontrowersje.net/sites/default/files/styles/skrot_artykul/public/tumblr_lwq49wODKy1qaj53ro1_r1_500.jpg?itok=X2TX-kL0

  66. Art63 (16:26)
    Jeszcze musi Pan napisać coś o “czerwonych khmerach”, a potem zestawić – ilu ludzi zginęło z rąk Baumana lub mocą jego rozkazów, itd., a ilu w Kambodży. I rzetelnie porównać tzw. elementy biografii, bez łamańców słownych, a la “ścierwo z AK”.

    Mnie nie zachwycają obecne poglądy prof. Baumana, wykładowcy m.in. kilku brytyjskich renomowanych szkół: ani na współczesność, ani na sowieckość, ani na moralność w ekonomii, itd.

    Powiem Panu prosto – puknij się Pan w czoło.

  67. @wiesiek59, “…Ze względu na młodzieńcze zaangażowanie i ówczesne poglądy, trzeba by skreślić sporą część opozycjonistów..”

    Naświetlanie biografii postaci publicznych jest czymś w moim mniemaniu normalnym i nie ma nic wspólnego ze skreślaniem. Każdy sam wybiera sobie autorytety, ważne tylko aby robić to w oparciu o rzetelną informację. Być może “młodzieńcze zaangażowanie” profesora nawet kogoś zainspiruje (mam nadzieję, że niewielu).

    W ocenę stopnia uwikłania innych nie zamierzam się wdawać, bo nie uważam, abym miał do tego prawo.

  68. UNESCO w swej skromności nie oceniło jak dzieła Marksa wpłynęły na ruchy socjalne na świecie.
    Kiedyś padło tu hasło, że popularność marksizmu wynikła z “biedy”. Ależ oczywiście, to jest przed faktem, po fakcie wdrożenie marksizmu – mniej lub bardziej zbrodnicze, pal sześć – nigdy nie rozwiązało problemu biedy. Weźmy Polskę …

    Na mnie i na moje życie dzieła Marksa nie wpłynęły najlepiej … chyba stąd mój sceptycyzm co do tez UNESCO.

  69. Do krytyków młodości Baumana:
    – a jak można czcić (i czynią to hiper-katolicy, prawdziwi Polacy i nie tylko) jako świętych Kościoła katolickiego – przypominam; wyniesiony na ołtarze Kk jest kompletnym wzorem osobowym, moralnym i drogowskazem postępowania dla każdego wiernego – takie osoby jak np. wielcy inkwizytorzy którzy zostali później papieżami (w poczcie papieży rzymskich takich postaci jest bodaj 7 czy 8). A ten który prześladował Galileusza – Wlk.Inkwizytor Italii św.Roberto Bellarmin, cały czas jest “wzorem osobowym dla członków świętego Kościoła rzymskiego”.
    I co “lube prawiczki” ….
    Ze świętym pozdrowieniem
    Wodnik 53

  70. Art63 (16:58): “Każdy sam wybiera sobie autorytety, ważne tylko aby robić to …”
    Zdaje mi się, że to jest sprzeczne z początkowymi tezami Pana, kiedy odmawia Baumanowi prawa do bycia czyimkolwiek autorytetem na podstawie swoich własnych ocen – dość “faszystowskie” to było.

    Wystarczy przytoczyć życiorys, ale po co huliganić i przekonywać na siłę, jakby inni ludzie nie mieli rozumu ni serca? – czyż nie o to idzie spór.

  71. Feliks Stychowski
    24 czerwca o godz. 16:41

    Ostatecznie racja stanu, w interpretacji Richelieu, stoi ponad moralnością. Racja stanu jest pojęciem racjonalnym. Rozum monarchy jest predestynowany przez Boga do oglądania spraw politycznych z wykluczeniem namiętności, sentymentów, uczuć, wszelkich systemów normatywnych, które powodują, że decyzja polityczna nie ma charakteru racjonalnego. Władca jest ucieleśnieniem politycznego rozumu, który podejmuje działania polityczne mając przed oczami tylko jedną wartość: rację stanu. Każdy, kto nie jest monarchą, posiada rozum polityczny w mniejszym zakresie. Dlatego władca decyzje powinien podejmować sam, nie pod wpływem nacisków doradców. Władca winien być czystym rozumem politycznym, tak aby wiedział, że „w sprawach państwowych trzeba korzystać z każdej sposobności, i to, co może być użyteczne, nigdy nie powinno być wzgardzone”
    ==============

    Taki mały cytacik z Klasyka…….

    Racją Stanu Polski było jak najszybsze zniszczenie zbrojnej opozycji, i odbudowa kraju.
    Przewlekła wojna domowa byłaby największym złem.

  72. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 16:17

    Komunizm nie jest zbrodniczą ideologią? To bardzo ciekawe. Może się przesłyszałem, ale w Polsce komunizm jest nielegalny (czy jakoś) tak. Symbole komunistyczne też są nielegalne…, a przecież to tylko symbole, a nie zbrodniarze… Czy możesz założyć w Polsce partię komunistyczną?

    Ależ, odróżniam ideę od czynu:BYT jest wszak określany przez ŚWIADOMOŚĆ (jak pisze klasyk). Skoro tak, to idea kieruje ludźmi, a nie na odwrót. Idea jest więc zbrodnicza, a jej realizatorzy nie? No, chyba że zbrodnicza idea rodzi zbrodniarzy…

    Inna ciekawa rzecz: faszyści (w pewnym czasie) razem współdziałali i wspólnie defilowali (np. w Brześciu). W takim razie, czy antyfaszysta komunista współpracujący z faszystą jest antyfaszystą? Czy też komunistą faszystą?

  73. W tym całym dyskursie zadziwia mnie jedno.
    Jakim cudem antykomuniści przyjęli w celu zwalczania komunistycznych idei i postaci je prezentujących, bolszewickie wzory ich zwalczania?
    Grzebanie w życiorysach to jeden z bolszewickich sposobów właśnie……
    Czyżby nasiąknęli miazmatami wydzielanymi przez wroga?
    Przecież to antydemokratyczna postawa…..

    Za moment wyjdzie jeszcze rasa, wyznanie, przynależność do mniejszości i będziemy mieli klasyczną niejako opcję:
    KSENOFOBIA.
    A z niej do nazizmu jeden krok…..

    Prawicowym “demokratom” do demokracji wielokulturowej, humanistycznej, pluralizmu, jakże daleko…..

  74. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 17:14

    Cytuję ciebie: “Racją Stanu Polski było jak najszybsze zniszczenie zbrojnej opozycji, i odbudowa kraju. Przewlekła wojna domowa byłaby największym złem.”

    Czy to oznacza, że zbrojna opozycja miała inną rację stanu? Czy zbrojna opozycja nie chciała jak najszybciej zniszczyć zbrojnej opozycji wobec siebie, by jak najszybciej odbudować kraj?

    Innymi słowy, czy zbrojna opozycja – zakładając jej ew. wygranie – nie odbudowałaby Warszawy, przemysłu?, dróg itp. Żyłaby sobie w ruinach?

    Jeszcze innymi słowy: Czy genialny poeta K. K. Baczyński oddał życie po to, aby Polska po wojnie była już na zawsze ruiną?

  75. Czy Włoska, Francuska, Hiszpańska, Grecka- partie komunistyczne, są zbrodnicze? Chyba jedynie w naszym zaścianku….
    A liczą sobie po kilka milionów członków i sympatyków.
    Czy Hollande nie będzie przyjmowany w Polsce?
    A Dilma?
    Socjaliści przecież……rozstrzelać?

    Marks i Engels, powinni za wyznawców odpowiadać?
    Jezus za swoich też……

    Wydaje mi się to mieszaniem pojęć i personifikowaniem zła.
    Nie idea zabija, a ludzie przecież, wypaczając jej sens.

  76. Cytuję ciebie: “Jakim cudem antykomuniści przyjęli w celu zwalczania komunistycznych idei i postaci je prezentujących, bolszewickie wzory ich zwalczania? Grzebanie w życiorysach to jeden z bolszewickich sposobów właśnie……”

    Czy to oznacza, że monarchiści będący zwolennikami niewolnictwa (np. historycy starożytnego Rzymu) i grzebiący w życiorysach opisywanych przez siebie postaci, przejęli bolszewickie metody?

  77. atalia
    24 czerwca o godz. 17:29

    Jakie cele miała zbrojna opozycja?
    Czekać na III światową i Andersa na białym koniu…..
    A w międzyczasie zabijać komunistów, geodetów parcelujących majątki, ruskich, urzędników.
    Pod płaszczykiem walki o wolność rabować, szabrować, by przeżyć.
    Nikt jej nie powiedział, że zostaliśmy już przydzieleni do baraku?
    Pewnie niedopatrzenie sojuszników……drobiazg taki….

  78. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 17:32

    Czy możesz w Polsce legalnie założyć partię komunistyczną i oficjalnie posługiwać się symbolami komunistycznymi? Czy we Francji, Włoszech itd. komuniści najpierw zawiązali pakt z faszystami, aby podbić Polskę, wspólnie z nimi defilowali, a po wojnie wybijali i torturowali patriotów, a potem zabrali ludziom fabryki, ziemię, wolność? Gdzie są przedwojenni właściciele? Ilu z nich po wojnie zostało zabitych tylko dlatego, że mieli fabrykę?

    Czemu porównujesz rzeczy nieporównywalne?

  79. atalia
    24 czerwca o godz. 17:39

    Pytasz: “Jakie cele miała zbrojna opozycja?”

    Takie same, jak i jej zbrojna opozycja, z tą różnicą, że nie zabijałaby właścicieli, a tych, co zabijali właścicieli i kradli ich własność.

    Innymi słowy, gdyby twoja rodzina miała majątek ziemski i gdyby ją zabili, i gdyby ukradli jej ziemię i dali innym, to czy ty – cudem ocalawszy – byłbyś szczęśliwy, że zabili ci tatę, mamę, zagrabili majątek gromadzony przez twojego dziadka, pradziadka?

  80. atalia
    24 czerwca o godz. 17:39

    Jak myślisz, kto pierwszy zaczął zwalczać faszyzm, nazizm?
    Hiszpania 1936…….
    Front Ludowy- Francja 1935…..

  81. wiesiek59
    24 czerwca o godz. 17:53

    Jak myślisz, kto pierwszy zaczął współpracować z faszystami?
    Polska 1939…

  82. @Atalia ;
    Czytam ,czytam i nadziwic sie nie mogę Twoim komentarzom ,
    podobie jak @KŁ – zaprezentował sie jako nowicjusz a już pisze długie elaboraty – reakcja jest prosta , po prostu nie czytać !

  83. maadzik3___3 godziny temu___Oceniono 824 razy 814+netto

    Co osoba bioraca czynny udzial (wspolsprawstwo w uprowadzeniu i gwalcie) robi na wolnosci za kaucja?????????????????????????????????????????????????????

    Ukryj odpowiedzi (12)
    Odpowiedz
    his_dudeness___3 godziny temu___Oceniono 103 razy 69+netto
    Państwo prawa, a jak! Poza tym to nie tacy osobnicy są zagrożeniem demokracji, ale starszy człowiek, który obrzuca tortem “najwyższy majestat w państwie”.

    **http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14158230,Brutalny_napad_nad_jeziorem__pobili_chlopaka__a_jego.html#BoxWiadTxt

    ******************************************************

    Polityczna opiniotwóczość w starym, aparatczykowsko-lufcikowskim stylu bije na tym blogu na alarm przed rzucającymi tortami. Nie przed gwałcicielami. A przecież ma córkę a nie syna… PRLowskie z ducha i z serca dziennikarki też już nie boja się gwałtów. Stokrotkom zostały tylko coraz krótsze sukieneczki przed kamerę i stetryczałe, byle po linii zjadliwości w radiowym studio.

  84. Waldemar
    24 czerwca o godz. 18:03

    Nigdzie się nie prezentuję jako nowicjusz i ja też czytam, czytam wasze komentarze i nadziwić się nie mogę. Reakcja jest prosta: czytać was jak najwięcej, aby jakimś cudem pojąć?

    Pojąć was, co jest raczej niemożliwe…, no, chyba że jesteście jednymi z byłych towarzyszy…

    Pojąć to: 1) w 1939 roku Polska nie chciała być ani po stronie nazizmu, ani po stronie komunizmu. Komuniści więc ręka w rękę napadli na Polskę. Dlaczego zatem normalnych ludzi niechcących być ani komunistami, ani nazistami, traktuje się gorzej, niż tych co napadli na Polskę? Przecież Polska nie chciała napadać na komunistów czy nazistów?

    2) Gdyby komuś zabili rodziców i zabrali ich majątek, by wziąć dla siebie, rozdać innym, to czy dziecko tych zabitych i obrabowanych rodziców opowiedziałoby się po stronie morderców i złodziei?

    Dlaczego stoi się po stronie morderców niewinnych ludzi i napastników? Jeżeli potępiam zbrodniarzy, a potępiam, to masz mnie za wariata? Jeśli więc będę popierał zbrodniarzy i napastników, to uznasz mnie za poczytalnego?

    W takim razie tak, tak, będę popierać zbrodniarzy i jeśli zabiją twoją rodzinę i obrabują ją, uznam to za czyn godny pochwały…

  85. W polskim prawie i prawie karnym europejskim takie rozwiązanie jawi się w kategoriach czystego absurdu. W tej propozycji przedmiotem ochrony jest jakieś szowinistyczne wyobrażenie o nieskazitelności Armii Czerwonej. To wyobrażenie oderwane od faktów, albowiem Armia Czerwona dopuszczała się zbrodni wojennych – powiedział PAP prawnik prof. Witold Kulesza, były szef pionu śledczego IPN.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/historia/news-eksperci-o-pomysle-karania-za-oskarzanie-armii-czerwonej-to-,nId,985574?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ====================

    Nasi posłowie powinni wprowadzić podobną uchwałę?
    Wszak AK, czy Polacy in gremium też jako lelije……..
    Wzorzec już jest……
    Podobne przepisy w sprawie Ormian miała Turcja.

    Tyle że coś takiego UNIEMOŻLIWIA dociekanie prawdy, czy dyskusję.
    Armie nie składają się z aniołów, ludzi o gołębich sercach, a wręcz przeciwnie……
    Ale politycy wiedzą lepiej…..

  86. - “Politycy chodzą w nienagannie skrojonych garniturach, ale to jak je skroili jest naganne.”
    – “Politycy z nonszalancją trzymają ręce w kieszeniach i to zwykle w nieswoich.”

    Autor: Andrzej Majewski

  87. Levar
    24 czerwca o godz. 14:49
    Lewar ze skrzydełkami… Ciekawostka przyrodnicza.

  88. Diaspora 14.47
    Dziękuje bardzo za przypomnienie Boboli jako jednego z Twoich workowych eksponatów. Swoja drogą to zadziwiające, że wśród tej Polonii z tytułami profesorskimi ( Assistant Professor głównie) jest tylu pospolitych kretynów. Te wszystkie Biniendy, Nowaczyki, Szuladzinscy. Jeden bardziej tupeciarski i niekompetentny od drugiego, a wydaje im się że są superelitą i pchają się na afisz.

  89. Ach, jeszcze cudowne zdanie-
    “kto pierwszy zaczął współpracować z NAZISTAMI”.
    Zaolzie 1938……..

    I kwestia Baczyńskiego- szkoda że z Rymkiewiczem się nie zamienili….
    Nie musiał ginąć, za głupotę dowódców giną podkomendni.

    Szanowny/a Atalio.
    Na wojnie nie ma niewinnych.
    Są jedynie nasi i ONI.
    Neutralni kończą pod ścianą.
    Nawet we współczesnych wojnach.
    Komu zawinili ostatnio rozstrzelani himalaiści?

    “Książę” to ponadczasowa lektura.
    “Kodeks Hammurabiego’ też…..

  90. Dofinansowywać, nie dofinansowywać, czyli: „Albo Państwo, albo Prószków”…
    No dobra, ale co z „Wołominem”?
    Jeżeli dobrze rozumiem logikę demokracji, to idealizuje ona wypośrodkowywalnictwo przeciwstawnych dążeń społecznych (skromnie rezygnuję z tantiem za ten kongenialny wytwór skłonności encyklopedystycznych!). Skoro więc jeżeli bynajmniej nieprawdaż państwo miałoby nie oddawać pola Prószkowowi, to także i Wołominowi chyba wszakoż również nie?
    To samo tyczy w sferze nauki bezstronnego wypośrodkowywania różnic poglądów pomiędzy szkołą falenicką i otwocką (dobrodziej gospodarz niedawno – będzie z 40 roków ino – powoływał te szkoły do życia). Dlatego jakoś mało się boję, że któraś mafia może być sprytniejsza w kupowaniu partii; bardziej bałbym się zawierzania arbitrażowi państwowemu. Cynicznie to brzmi, ale PAŃSTWO (aparat państwowy) w pewnych stadiach swego (niedo)rozwoju może niewiele różnić się od mafii, niezależnie od intencji… Wiem to, jako wciąż prowadzący działalność gospodarczą, że mięśniaki z palantami jakoś przez ponad 20 lat do mojej firmy po haracz nie przyszli, natomiast mózgowców uzbrojonych w paragrafy i ustawy miewam tłumy. Nie wymuszają haraczu, ale wystawiają mandaty i innego typu tytuły egzekucyjne, które pewnie tak się różnią od haraczu jak różnią się np. działania zakrzaczonych chłopców radarowców od działań przydrożnych zbójców w średniowieczu.
    Mało się więc kwalifikuję jako płaczka po dofinansowaniach partii… Może właśnie to jest powód ich uwiądu, że im starczy… A niech się wspierają milionami od Wołomina czy Prószkowa, może wtedy i międzynarodowy kapitał przestępczy zwietrzy byznes i będziemy się pławić w demokracji.
    No, nie wiem, czy muszę jeszcze wypić, czy już trzeźwieć? Chociaż wcale nie piłem!

  91. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent 24 czerwca o godz. 19:08 pisze:

    ” Dziękuje bardzo za przypomnienie Boboli jako jednego z Twoich workowych eksponatów”

    absolwent

    Nie musisz zaraz dziekowac za udzielenie paru lekcji, daj pass, dostales je gratis. Niech wyjda Ci na zdrowie …
    Dla orientacji abys w tym wszyskim sie nie pogubil: 85 billion USD per month = +/- 2. 000 mieto Au w “celullozie”


  92. 24 czerwca o godz. 14:38
    Przede wszystkim uwaga formalna; my tu na blogu zwracamy sie do siebie per “ty” i nie jest to wcale oznaka braku szacunku, więc ja będę się do Ciebie tak zwracał.
    Ale do rzeczy.
    Piszesz, “..W swej ewidentnej arogancji, a może z pośpiechu, nie zapytałem w czym prof. Bauman jest taki dobry, jakie tezy są takie świeże i mocne?”
    Rownie dobrze mógłbym Cię zapytać w czym Bauman jest anachroniczny.
    No cóż starasz się być ironiczny, więc Ci odpowiem takim sylogizmem;
    1. Bauman jest mądrzejszy ode mnie
    2. Ty jesteś mądrzejszy od Baumana3. Ergo; Ty jesteś mądrzejszy ode mnie.
    Co do pesymizmu; Przytaczasz żarty Lema na temat robotów, a pomijasz to, że Lem stał sie na starość pesymistą i stracił wiarę w postęp, i w ogole w racjonalnośc człowieka.
    Twoja praktyczna rada, abym zająl się czymś, co by rozproszyło moj pesymizm przyjmuję z pokorą. Wprawdzie nie uprawiam ogródka, ale jeżdżę na rowerze. Ale nie obrażam się, jak mnie ktoś protekcjonalnie poklepuje po plecach.
    Pozdrawiam

  93. Tacy ludzie jak owi narodowcy byli, sa i beda. Wszedzie i z roznymi ideologiami i w rozny sposob probujacy zaklocic lad publiczny.
    Wydarzenie swiadczy o slabosci prawa i panstwa, a takze slabosci autonomiczej uczelni i wladz lokalnych z prezydentem miasta na czele. Wszak wszyscy wiedzieli, ze narodowcy sie do czegos takiego szykuja, ale chyba brak procedur pozwolil na to oburzajace wydarzeniE bardzo kompromitujace wladze. Nie cale spoleczenstwo. Gdzie jest minister, ktory niedawno tak gromko pokrzykiwal? Nie jego dzialka , szanuje autonomie, a moze tez nie lubi Baumana?
    Dwa lata temu zastal zaproszony na Uniwersytet Columbia w NY delikatnie mowiac kotrowersyjny, acz juz byly prezydent Iranu. Co roku przyjezdzal na sesje glow panstw w ONZ. (Porownanie moze niestosowne, bo bardzo szanuje prof. Baumana, ale nic mi sie innego nie przypomina.) Wyklad sie odbyl, bez bojowek, chociaz wielu mialo zastrzezenia do tego zaproszenia. Potem byla publiczna dyskusja, nawet nie wiem, jaka wersja miala wiecej zwolennikow.
    A wystarczy konsekwentne prawo, konsekwentne przepisy i konsekwentne karanie i bardzo duzo sie zmieni. Pomarzyc.
    Nie ma dobrego rozwiazania, kto ma placic za “zycie” partii. Pomysl, zeby przejeli to ofiarodawcy , ktorzy za hojnosc beda rzadali stosownych ustaw nieco kontrowersyjny.
    W USA, gdzie sa tylko dwie partie, ale za to tysiace przepisow dot. zbierania funduszy, a obydwaj przeciwnicy tylko wesza, co by drugiemu wyciagnac co rusz wychodza jakies afery i ciagle jest w to zamieszany Sad Najwyzszy. Konca nie widac, a Sad Najwyzszy tez tak kraje jak mu pasuje. Ostatnio zadecydowal, ze nie mozna ograniczac wysokosci donacji, bo to oczywiscie niezgodne z swieta Konstytucja.

  94. Wybaczcie mi, wybaczcie mi.

    Wasza argumentacja, a zwłaszcza osoby o nicku wiesiek59, ach, to Zaolzie, ta rzeź Czechów przez Polaków strzałami w potylicę – otworzyła mi oczy.

    Przypomniałem sobie: opowieść babci o dziedzicu, który kupił sobie dworek i którego to dziedzica po wojnie zmasakrowano, bo, idiota kompletny, bronił swej własności.

    Otóż, tenże dworek, sala balowa zamieniona w klasę lekcyjną, gdzie my, ot, szkraby pod nadzorem wyszkolonego speca, śpiewamy: “Zajeździmy kobyłę historii, lewa, lewa, lewa”.

    Otóż to, gdyby nie rabusie i napastnicy, amatorzy cudzej własności, byłbym parobkiem analfabetą, pastuchem pasącym krowy, przynajmniej bym się nie udzielał na forum i byłbym szczęśliwy, bo żadna praca nie hańbi, nieprawdaż…

    Otworzyliście mi oczy, bo mnie trochę zaćmiło. Jeszcze mi tylko wyjaśnijcie, dlaczego mój dziadek absolutny analfabeta nie wziął tej ziemi z parcelacji i do końca życia dobrze wspominał dziedzica, a zawsze źle tych, co go tam w tym dworku…

    Lewa, lewa, lewa! Kto tam znów rusza prawą…

  95. Panie Lewy (20:32)
    Każdy ma swego fioła na blogu, jak widać z komentarzy. Starałem się swego ukryć, ale gdy mnie Pan zagadnął, to się odkryłem ze swoim (16:27). A Pan stary wyga blogowy ni mru mru, coś o starym winie marki Bauman napomknął i tyle.

    Wszak napisałem, że krytyka współczesności autorstwa Baumana jest “archaiczna”, nie “anachroniczna”, czyli datuje się sprzed iluś tam lat i dałem tego uzasadnienie, ale zapewne niejasno się wyraziłem. Może to jest powód nieporozumienia, zaiste arcyciekawego.

    Czy sugeruje Pan, że go poklepuję i protekcjonalnie traktuję? Chyba raczej staram się uporządkować ewentualną wymianę opinii na samym wstępie – dogfight nie jest moim zamiarem.

  96. Rzeczkowski punktuje prezesa PiS, prezentując statystyki: “Jarosław Kaczyński we wszystkich kategoriach niespecjalnie sobie radzi. Obecność na głosowaniach? Frekwencja 85-procentowa, co daje prezesowi 422. pozycję (na 464 sklasyfikowanych posłów). Nieco lepiej jest pod względem wystąpień na posiedzeniach Sejmu, bo w tej kategorii Kaczyński zajmuje 222. miejsce (na 443 uwzględnionych). Ale dalej jest już tylko gorzej. Zgłaszanych interpelacji, zapytań, wygłaszanych oświadczeń i stawianych pytań w sprawach bieżących? Zero”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14160714,_Dzieki_deklaracji_Hofmana_wiadomo__czemu_Kaczynski.html
    =================

    Co prawda nie wiem, dlaczego klasyfikowano 464 posłów- pewnie uzupełnienia- ale porażająca aktywność Polskęzbaw….
    Wyjątkowo pracowity osobnik.

    Rozumiem że jako potomek spadkobierców Ordynacji Zamoyskich, obejmującej swego czasu 4 000 km/2 naszego pięknego kraju, czujesz się wywłaszczona……
    W końcu, mieszkający w niej, mogli sobie poszukać innego zajęcia.
    Na Antypodach zapewne.
    Dla nich kęs ziemi, to było prawo do życia.
    I tym ich kupiono.
    Populizm pierwszej wody, ale skuteczny.
    Jako że moja rodzina ma na ogół plebejskie korzenie, zyskała na zmianach. Te 10% szlachty i wielkich posiadaczy straciło…….
    Cóż, nie każdy był herbowy.

  97. Pan Daniel Passent,

    podobnie jak Pan myślę, że ruch Tuska w sprawie zablokowania subwencjonowania partii politycznych jest małostkowy, pochopny i nebezpieczny.

    Lewy,

    ładnie to napisałeś.

    Pozdrawiam

  98. Panie Lewy
    Jeszcze swoją ocenę blogowych faktów zilustruję przykładem.
    Oto Pan Ryba wyłuszcza swoje opinie, powiedzmy że dwie, i nie podaje jakiejkolwiek osnowy, nie uzasadniania tylko rzuca nimi po pańsku. Więc co ja mam plebejusz o tym myśleć? Pewnie tyle, że “protekcjonalnie go poklepię”.

  99. No, to doczekał się Pan Redaktor “komentatorów”! Niektórzy prosto ze stadionów, nawet jeszcze maczet i kos nie odłożyli. Znieważają prof. Baumana nie za epizod z czasów, gdy liczył sobie niespełna 20 wiosen, czyli mniej niż ta hołota, która przyszła na uniwersytet. To jest tylko pretekst dla ich antysemickich fobii. jakoś im nie przeszkadza wielbiciel Bieruta i Gomułki JM Rymkiewicz, bo to nie tylko “echt Pole”, ale do tego zdeklarowany kaczysta.
    Trudno ukryć rozbawienie, gdy niektórzy z tych komentatorów porywają się na ocenę książek prof. Baumana. Oczywiście krytyczną! Żadnej w ręku nie mieli, więc nie zauważają nawet, że większość tych książek zanim ukazała się po polsku miała wydania w Wielkiej Brytanii i USA w renomowanych domach wydawniczych, że to obok Ulricha Becka, Sloterdijka czy Castellsa najbardziej ceniony komentator zjawisk społecznych i kulturalnych ostatnich dwudziestu lat. Dla nich to lewak i NKWD-dzista i koniec. Ręce opadają

  100. “Rację mają ci, którzy mówią: albo Państwo albo “

    Kuriozalne to stwierdzenie jest typowo polskim stawianiem na ostrzu noża. Może to ma sens w polskich warunkach. No bo jak państwo nie weźmie w swe ręce, jak się ktoś nad problemem nie pochyli, nie wprowadzi “lepszej kontroli i jawności”, to będzie . Tertium non datur. I tak, parafrazują Friedmana, jest więcej i Państwa i . Przez to drugie rozumiem szarą strefę i naciąganie obywateli przez ludzi “bardziej zaradnych” i lepiej kluczących między kontrolami i jawnościami.

    Wszystkim marzy się Skandynawia, a wychodzą Włochy.

    W TOK FM będzie: Wojciech Łukowski – profesor o badań polskiej emigracji, oraz Jan Orydński – dziennikarz o poglądach lewicowych … kto jeszcze? J. Czapiński? “Platforma w tunelu” – wydaje mi się, że przed pólmetkiem 2. kadencji to nieuniknione. Pytanie, jak wyjedzie z tunelu? Czy jest alternatywny sposób jazdy? Każdy zadaje sobie to pytanie i odpowiada jak umie. PiSowcy na ogół odpowiadają głośno i to ogólnikami. Przyszłość jest ciekawa. Mnie się zdaje, że wbrew pozorom niewiele zależy od tego, kto zostanie premierem w 2015 roku i jakim premierem (jakiej koalicji). Stawianie dylematów pozostanie to samo.

  101. Oczywiście w tytule miało być:
    “Rację mają ci, którzy mówią: albo Państwo albo ‘Pruszków'”

  102. Jak sw. Augustyn sie nawrocil i zostal swietym i doktorem kosciola( zawsze mnie frapowalo co to znaczy) to chwala mu za to. Podobnie z innymi nawroconymi w ta czy tamta strone. Baumanowi, ktory w mlodosci przystal do nieslusznej ideologi, a potem sie nawrocil dobrzy, polscy chrzescijanie nigdy nie wybacza. Podobnie jak np. Noblistce wiersza o Stalinie nie wybacza rozne g.

  103. @Lewy, KŁ
    Już pierwsze komentarze pachniały mi TO. Styl, całe zwroty, nawet chwyty edytorskie – wszystko wskazuje na jakiś klon słynnego i ostatnio zanikniętego telegraphica.

    To „zdaje mi się”, „fraza”, pisanie w godzinach Toronto, a nawet nick KŁ, który ze względu na pospolitość ciągu liter w polszczyźnie, utrudnia grzebanie w archiwum techniką Crtl+F.

    Acha, zabrał KŁ głos w sprawach ekonomicznych, kiedyś nie lubił prof. Baumana i jego „interregnum”.

    Co mnie zupełnie nie pasuje do TO, to oświadczenie KŁ, skierowane do Daniela Passenta, w którym się przedstawia, jako „nowy” w en passant. Po kiego to kłamstwo?

    Jeśli moje podejrzenie ( a czytam starannie „nowego” KŁ) zostanie poparte jakimś Twoim spostrzeżeniem, wal w swoim stylu.

    Uważam, że wystawienie tylu osób umówionych w Rozdrożu, pań i panów zmieniających osobiste plany wyjazdowe, aby się spotkać i pożegnać, wszystko nawet bez telefonu „hej, leżę w gipsie, sorry”, jest czymś tak niestosownym, jak tworzenie swojego klonu w en passant.

    Szanowny KŁ, jeśli stasieku się pomylił, zawiodło go wyczucie językowe, intuicja, przyjmij proszę na moje usprawiedliwienie, że ten komentarz jest wyrazem tęsknoty za bardzo ważnym komentatorem en passant.

    Pozdrowienia

    PS
    Jakiś czas temu mag użyła zwrotu „niejaki KŁ”, którym mnie obdarzył jasny gwint, więc nie uważam, że było to przekroczenie dobrych obyczajów a wiem, że mag bardzo ceniła TO. Ponieważ kobiety maja intuicję, świadczy to przeciwko mojemu podejrzeniu.

  104. Gdzieś wyparował mój całkiem grzeczny wpis, ale nie będę się powtarzał, emocje mi przeszły. Chciałbym jedynie pogratulować wszystkim bezwzględnym krytykom lewicy (w Polsce to od razu komunizm) ich bezbrzeżnego braku refleksji, w zbyt długim już życiu (większość jest raczej zbliżona wiekiem do prof. Baumana).
    Komunistyczna utopia nie rozwinęła swoich skrzydeł dlatego, że ludziom się we łbach przewróciło od jedzenia ciastek, ale z powodu ciągłego burczenia w brzuchu (nie wspominam o innych “niedogodnościach” związanych ze zbyt krótkim życiem w służbie panu).
    Dzięki tej utopi zapowiadającej bezwzględne golenie (bynajmniej nie z włosów) bezczelnych, bogatych świń, społeczeństwa zachodu przeżywały niezwykły okres w którym demokracja nie skąpiła równości (nawet tej w podziale dochodu). Robotnik wykwalifikowany w fabryce zarabiał zaledwie od kilku do kilkunastu razy mniej od prezesa zatrudniającej go firmy, mógł mieszkać na tym samym osiedlu co jego bezpośredni przełożeni, nosił podobne ubrania, miał taki sam samochód, a ich dzieci chodziły do tych samych szkół.
    No i powiedzcie mi moi mili, komu to przeszkadzało?
    Czy naprawdę nie zorientowaliście się, że świat zawrócił w stronę średniowiecza? I nie chodzi tu bynajmniej tylko o podział zysków, wolności też ubywa (internet jest tylko złudzeniem wolności). Większość waszych wnuków (jeśli oczywiście się mylę, chciałbym się mylić) będzie prawdopodobnie niewolnikami, których położenie będzie jeszcze tragiczniejsze od tych z plantacji bawełny.
    Bauman jest mądrym człowiekiem, on nigdzie do tej pory nie napisał i nie powiedział, że wie, jak się to, o czym ledwie wspomniałem skończy. Jesteśmy w interregrum, pisze i tyle, aż tyle.
    Trochę pokory moi mili.
    POzdro(waś)

  105. Wodnik53
    24 czerwca o godz. 15:53
    Do wpisu z poprzedniego dnia i jak się okazuje powtórzonego powyżej w dniu dzisiejszym.
    Przed wielu laty, na przełomie “reżimów”, kiedy miałem czas czytać jeszcze wszystko co wpadło mi w rękę, zadałem sobie następujące pytanie. Którzy wielcy myśliciele i odkrywcy wywarli na współczesną cywilizacje wpływ największy? Zastanawiałem się i szperałem długo, ale ostatecznie wytypowałem trzy nazwiska: Karola Darwina, Karola Marksa i Alberta Einsteina. Potem o tym zapomniałem. Ale teraz typowałbym tak samo. Cieszy mnie fakt, że UNESCO przynajmniej w 30% typowało podobnie. Nie mylić się w 30% to i tak dużo. Pozdrawiam Ciebie i Twój Wrocław wraz z jego mieszkańcami.
    Lech

  106. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Udało mi się nagrać nie tylko sceny z sali, których nie pokazała telewizja, ale również nagrałem “potajemnie” na komórkę pokój w którym było centrum dowodzenia policji, ich rozmowy, bałagan który tam panował. Zapraszam, zobaczcie jak to okiem blogera wyglądało od kuchni ;)
    Film “Poszedłem nagrać Baumana – zadyma i terror okiem blogera” opublikował EwidentnyOszust ”

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=L_LAGLzMkxk#at=399

  107. Byliśmy na sytuację na Uniwersytecie Wrocławskim przygotowani, i będziemy też na następne. Tyle że tym 15 osobom zatrzymanym i wyprowadzonym z auli przez antyterrorystów chcieliśmy postawić zarzut zakłócenia miru domowego, ale prokuratura uznała, że to niemożliwe.

    Dlaczego?!

    – Bo wezwanie sił policyjnych pochodziło od prezydenta miasta, a nie od gospodarza terenu, czyli rektora uniwersytetu. I tak wracamy do początku. Czeka mnie poważna rozmowa z prokuratorem Seremetem. Bo tego problemu nie rozwiążemy sami, w trójkącie: samorządy, policja, MSW. Prokuratura musi zrozumieć, że gra w tej samej drużynie.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14161847,Szef_MSW_o_rasistowskich_incydentach__prokuratura.html#ixzz2XAVSG0LA
    ================

    Czym to się skończy?
    Prokuratura jest podobno związana przepisami PRAWA.
    Które ktoś uchwalał…..
    cui bono?

  108. - Chrześcijaństwo zdecydowanie wyklucza antysemityzm – powiedział w poniedziałek papież.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14162301,Papiez_Franciszek__Chrzescijanin_nie_moze_byc_antysemita.html#ixzz2XAZdNtnj
    ===============

    Ale Polak- Katolik, i owszem…….

  109. Nieporadny filmik narodowców z zakłócania wykładu Baumana we Wrocławiu zacytowany przez Stychowskiego
    Wrzeszczący bojówkarze starający się nie dopuścić do wykładu prof. Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim, to głosiciele poglądów, a interwencja policji, to prowokacja przeciwko uczciwym obywatelom głoszącymi pogląd – raz sierpem raz młotem czerwona hołotę.

    Zaiste, z nieporadnego filmiku podrasowanegio na łapu capu można wyczytać tylko jedno – NOPowcy, nie poradzicie sobie, na razie za wysokie progi, z czymś takim daleko nie zajedziecie, z taką jak pokazujecie pracą u podstaw.

    Toż to czysty analfabetyzm propagandowy, nieporadność, niefachowość. Entuzjazm i wiara nie zastąpią panie Stychowski nauki i wiedzy.
    Pzdr, TJ

  110. @ Lech z dn. 2013-06-24 h: 22.45.
    Wszystkiego naj ….. Dla mnie największy wpływ na XX wieczny sposób myślenia w Europie wywarli trzej Mistrzowie “podejrzeń”: Marks, Nietzsche i Freud. To oni opisali (i sklasyfikowali) ludzkie (jednostkowe) lęki, frustracje i mechanizmy jakie z owych lęków wprowadzają człowieka do działań w grupie (bez “grupy” człowiek by nie stał się człowiekiem, małpa by się po prostu nie-uczłowieczyła).
    Tak, Einstein miał wpływ na mentalność ale w innej przestrzeni. Teoria względności ogarnęła całość nauki i ….. życia człowieka.
    No i takie wydarzenia (milowe) jak:
    – małpi proces w USA
    – masowe wprowadzenie do użycia “pigułki dzień po”
    – festiwal w Woodstock
    – zdobycie kosmosu (ZSRR/USA)
    Ale myśliciele najważniejsi to ci, których wymieniłem na początku. Ich dzieło rzutuje po dziś dzień na sposób opisu świata – może nie bezpośrednio, ale jako źródło (czy raczej – źródła).
    Pozdrawiam spokojną Ziemię Lubuską, Ciebie Lechu i Twoich najbliższych.
    Wodnik 53

    PS: Marksizm dla mnie zawsze był i pozostaje sposobem opisu świata i procesów w nim zachodzących. Nie mam doń talmudycznej atencji (jak zresztą do wszystkiego), bo w nauce czegoś takie być nie może, a poza tym “wszystko płynie” (Heraklit) – Autorytet jest dla mnie wyborem poszczególnych elementów z różnych Autorytetów. Bo miły mi zawsze był sceptycyzm Sokratesa: wiem, że nic nie wiem (czyli absolutyzm i Absolut są rzeczą niemożliwą i …. złą)

  111. Ted (10:52)
    Ryba (11:11)

    Drodzy panowie!

    Dzięki za okazana troskę. Wyjaśniam, ze nie podejrzewam Jego Ekscelencje Daniela Passenta o uwalanie moich postów OSOBIŚCIE i za każdym razem w czasie liczonym w nanosekundach. O szybkość na poziomie greased lightning JE Passenta nikt podejrzewać nie powinien. Co to to nie.

    Mnie trafiła przypadłość utraty cierpliwości dla kiepsko napisanej formuły komputerowej do automatycznej cenzury blogowej. Bo to z nią, z bezmyślnie napisana formula przesiewania treści postów przed ich opublikowaniem, mamy tutaj do czynienia. I z niczym więcej, jak przypuszczam

    Wiec spróbuję się nie zniechęcać. I raz jeszcze pozwolę sobie kliknąć na OPUBLIKUJ KOMENTARZ, poniżej. Zobaczymy co z tego wyniknie

  112. Wodnik 53, szkoda, że nie byłeś w Ratuszu na wystawie poświęconej socjaldemokracji niemieckiej bo miałbyś okazję poznać Zygmunta Baumana i nie tylko Jego.
    Lech, obaj z Wodnikiem macie rację Darwin, Marks, Freud, Nietzsche, Einstein to wielcy myśliciele, których myśli nie są nam znane, bo nam wystarcza katechizm a biblia to za gruba książka.

  113. wiesiek59 24 czerwca o godz. 17:14
    **Ostatecznie racja stanu, w interpretacji Richelieu, stoi ponad moralnością. Racja stanu jest pojęciem racjonalnym. Rozum monarchy jest predestynowany przez Boga do oglądania spraw politycznych z wykluczeniem namiętności, sentymentów, uczuć, wszelkich systemów normatywnych, które powodują, że decyzja polityczna nie ma charakteru racjonalnego. Władca jest ucieleśnieniem politycznego rozumu, który podejmuje działania polityczne mając przed oczami tylko jedną wartość: rację stanu. Każdy, kto nie jest monarchą, posiada rozum polityczny w mniejszym zakresie. Dlatego władca decyzje powinien podejmować sam, nie pod wpływem nacisków doradców. Władca winien być czystym rozumem politycznym, tak aby wiedział, że „w sprawach państwowych trzeba korzystać z każdej sposobności, i to, co może być użyteczne, nigdy nie powinno być wzgardzone”
    ==============
    Taki mały cytacik z Klasyka…….**

    Tyle tylko, że badania ludzkiego mózgu wykazały, że to nie możliwe: mózg, rozum z definicji nie jest wolny od “namiętności, sentymentów, uczuć, wszelkich systemów normatywnych, które powodują, że decyzja polityczna nie ma charakteru racjonalnego”. Emocje zawsze wyprzedzają intelekt, który jest ich instrumentem.
    Jakie to emocje? Ano: pycha, rządza władzy, chciwość, sadyzm, pragnienie dominacji nad innymi ludźmi itp.

  114. Noo. Wynikła instant gratification, ot co. Sito bezmyślnie napisanej formuly cenzuralnej czasem dziala. No i wtedy wszystko jest znowu dobrze w ogrodzie. Niczym u Kosińskiego, w “Being there”.

    Wiec odpędzam swoje zniechęcenie precz. Z tej uciechy, podzielę się limerykiem. Izwiniajus, ze obcojęzycznym

    There was a young barmaid from Yale
    On her bust she wrote price of ale
    And on her cute behind
    For the sake of the blind
    She tatooed her prices in braille

  115. Wprawdzie całkiem nie na temat, ale w czasach dość burzliwych zmian prezydentów różnych miast, warto sobie obejrzeć króciutką kronikę z historii prezydentury Bogdana Zdrojewskiego…
    Wrocław do swoich prezydentów ma jednak szczęście.
    A może jednak wrocławianie w przeważającej części są ludźmi zdrowo myślącymi?
    Drugi z kolei prezydent rządzi drugą kadencję i to je dobre, co by tam różni tacy nie mówili.
    ; http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/56,35751,14138385,29_mgnien_Zdrojewskiego__Zdjecia_z_historii_Wroclawia.html#TRNajCzytSST

  116. KŁ (21.51)

    przyjrzałem się raz jeszcze mojemu wpisowi, który wywołał Twoją irytację i stwierdziłem, że wpis ten wręcz ocieka arogancją.
    Nawet nie tłumaczy mnie chęć naśladowania pewnego żydowskiego prawnika, który posiadł sztukę niezwykłej zwięzłości w wyrażaniu swojego ogladu świata.
    Według broszury (opublikowanej jako dodatek do Polityki), której współautorem jest Daniel Passent.
    Nawet wiele lat po śmierci mistrza, jego uczniowie mieli trudności w zbliżeniu się do jego kunsztu w redagowania słowa pisanego.

    Ciekaw jestem czy swoje mistrzostwo miał raz na zawsze dane, czy też szedł szlakiem rabinackich pacholaków, którzy naukę w szkołach zaczynali już w wieku trzech lat, po to by ich łepetyny możliwie najszybciej osiągały nieprzeciętną sprawność.

    Niejaka Cichopek, ktora zarabia na kontestowaniu rozpoczęcia nauki w polskich szkołach w wieku sześciu lat, pytana czy jest przekonana jest do tego co robi, odpowiedziała, że tak, bo przecież po niej widać, że późniejsze pójście do szkoły dobrze jej zrobiło.
    A ja, jak na nią patrzę, to mam wątpliwości.

    Przyjemnej nocy.

  117. Szanowni Panstwo,
    Czy ja jestem jakiś slepy i głuchy? – wołam o pomoc!

    GazWyb relacjonuje wydarzenia na Un. Wrocł., a tytuł artykułu to: “Szef MSW o rasistowskich incydentach” a pod nim najpierw o Białymstoku i w tym kontekście, dalej nieco o incydencie we Wrocławiu. Na blogu, niejaki Stefan bredzi coś o antysemickiej fobii i też w kontekscie tych wydarzeń wrocławskich. O co tu chodzi? Czy relacje z wydarzeń we Wrocławiu dały jakikolwiek powód do takiego sposobu ich przedstawiania i widzenia?
    Pewnie, że nie byłbym zaskoczony, gdyby jakieś takie elementy o charakterze rasistowskim się pojawiły w tym srodowisku, które – jak relacjonuje GazWyb – “wtargnęło”, ale ICH NIE BYŁO! Więc co?- komuś to nie pasuje więc trzeba wciskać dziecko w brzuch?

  118. W moim wpisie z 0.03 trzeci wiersz powinien brzmieć: “Wiadomość zaczerpnąlem z broszury (której wspólautorem jest D. Passent) opublikowanej w dodatku do Polityki”.

  119. W związku z TAKTYCZNA ucieczka pana prezesa – tj. z jego ostatnim, rzekomym odłożeniem do pawlacza tzw. Sprawy Smoleńskiej – warto odgrzać takie oto doniesienie pewnego blogowicza. Byl listopad 2012

    “~kris56 : Znalazłem ciekawy artykuł,napisany przez blogera….

    Wyjazd delegacji z prezydentem na czele w dniu 10 kwietnia absolutnie nie był potrzebny, ponieważ 7 kwietnia odbyła się w Katyniu doniosła uroczystość, w której uczestniczyli premierzy rządów Polski i Rosji. Padły tam doniosłe słowa, ważne dla rozwiązania problemu zbrodni katyńskiej. Normalni politycy zrozumieliby to i uroczystość rocznicową z udziałem prezydenta RP zorganizowaliby w Polsce. Niestety Pan nie należy do normalnych polityków. Pan realizować chce swoje chore aspiracje za wszelką cenę.”

    http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/kaczynski-na-99-procent-to-byl-zamach-moglo-chodzi,1,5301366,wiadomosc.html

    Co pan prezes zrobi z Macierewiczem? Taki genialny strateg i taki gówniany Macierewicz. Świr, po prostu. Ta nowa gg (genialny gówniany) mocno czymś waniajet. Zajeżdża, znaczit’.

  120. Jak widac mozna ganic Kaminskiego za rzucanie w przeszlosci jajkami w politykow…
    A nawet nie mrugnac okiem na to, ze ktos w przeszlosci w ramach rosyjskich sluzb terroru wykanczal polskich patriotow.

    Jedno i drugie to przeszlosc ale jak widac lewicy wolno bylo mordowac ludzi w “dobrych intencjach”… a prawica rzuca jajkami “z pobudek faszystowskich”.

    Ile w tym hipokryzji.

  121. Ja Levara; juz dawno rozszyfrowalem to duchowny ,moze nawet
    sam biskup jakis bo jest dosc inteligentny.
    Dla niego demokracja to nawet jeszcze cos gorszego niz PRL
    on najlepiej czulby sie w systemie feudalnym co po malu ale
    systematycznie wszystko w Polsce jdzie w tym kierunku.
    W przyszlosci miliony Polakow oprocz wlasnych rak do pracy
    nie bedzie posiadac zadnej wlasnosci,stana sie najemnikami.
    Pobuduje sie dla nich czworaki i beda uprawiac poletko ksiezowskie
    juz dzisiaj kosciol katolicki w Polsce jest najwiekszym obszarnikiem
    ziemskim a w przyszlosci bedzie jeszcze wiekszym.
    Lyse paly ktore teraz zaklocaja spokoj na uniwersytetach zrobi sie
    ekonomami i za pomoca knuta beda gnac tluszcze do roboty
    dla postrachu przed kosciolem postawi sie dyby.
    Wedlug zasady jak mowi biblia modl sie i pracuj a prawdziwa
    nagroda czeka na ciebie w niebie,poza kosciolem nie ma zbawienia.
    Po wsiach beda chodzic dziady proszone i bedzie jezdzil szmaciarz
    i garnki lutowal,wszystko co bylo wroci.
    O taka Polske nasz Levar; codziennie sie modli i marzy i tak mu
    dopomoz Bug.
    http://m.onet.pl/biznes,hmgt4

  122. atalia; pisze swoje ,,madrosci” widzac tylko jedna strone,ale z drugiej
    strony wyglada to zupelnie inaczej.
    Towarzysz Uljanow Vladimir Lenin mial racje kiedy do robotnikow
    i chlopow mowil -rabuj zrabowane.
    I w taki to wlasnie sposob od czasu do czasu w roznych zakatkach
    globu nastepuje sprawiedliwosc dziejowa.
    http://www.youtube.com/watch?v=KymgJPVQphk

  123. Orteg;23:25, w przyszlosci aby nie marnowac czasu,kazdy tekst przed
    weslaniem zamasz na niebiesko i kopiuj potem to juz tylko sekundy
    aby wyslac ponownie,zapewniam cie za ktoryms razem wejdzie.

  124. To dla jakiegos debila na tym blogu, ktory rechotal sie z “pomyslu Kaczynskiego” przekopania Mierzei Wislanskiej – i innych bezmyslnych lemingow, ktorzy uwazaja, ze nie wazne jak i czym byleby pokazac swoja polityczna PO-prawnosc:

    “….Premier propozycję przekopu Mierzei Wiślanej nazwał kilka dni temu politycznym trikiem PiS-u.

    Tymczasem jego rząd wydał już ok. 5 mln zł na sporządzenie dokumentacji dotyczącej przekopu i za chwilę pełny raport trafi na jego biurko.

    Wynika z niego, że kanał warto budować.!!!

    Idea przekopu Mierzei Wiślanej jest bardzo stara. Pomysł taki nakreślił już w 1945 r. budowniczy Gdyni Eugeniusz Kwiatkowski w swojej książce “Budujemy nową Polskę nad Bałtykiem”….”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14161762,Przekop_Mierzei_Wislanej_jednak_jest_oplacalny__Rzad.html#ixzz2XCMikxAl

  125. TJ
    24 czerwca o godz. 23:13 pisze: -“Nieporadny filmik narodowców. …Zaiste, z nieporadnego filmiku podrasowanegio na łapu capu można wyczytać tylko jedno – NOPowcy, nie poradzicie sobie, na razie za wysokie progi, z czymś takim daleko nie zajedziecie, z taką jak pokazujecie pracą u podstaw.”

    Szanowny TJ,
    pozwolę sobie nie do końca sie zgodzić, bo moim zdaniem można “wyczytać” nie tylko “jedno” ale i “drugie”, np. to, że narodowcy wcale to a wcale nie “wtargiwali” na Un. Wr. a tylko swobodnie sobie wchodzili, jak wszyscy, z prof. Baumanem włacznie. Więc ja “odczytuję”, że używanie tego typu określeń jak to “wtargnięcie” w opisie zdarzeń a nie w komentarzu, jest bezczelną manipulacją “GazWybu”, której to wiarygodność, przynajmniej w tej sprawie spada do zera. Posługujac się retoryka tej gazety i ich sposobem opisu, mógłbym np. napisać -cytując Klausa Bachmana – “kwintesencja wcześniejszej pobłażliwości” – że zawył on z wściekłości. Pasuje? Nadaję się na gazetowego, wrednego manipulatora czy nie? To są metody GazWybu. Obrzydliwe.

    Pozdrawiam, Nemer

  126. Ted
    25 czerwca o godz. 5:33

    Ted pisze bardzo mądrze.

    Zaryzykowałbym twierdzenie, że gdyby jego rodzina dorobiła się majątku, nigdy nie łamiąc obowiązującego prawa, to skoro znów by się pojawił Lenin, to Ted żarliwie powiedziałby: “Rabujcie rabowane, zabijcie mnie i moją rodzinę. Bierzcie i jedzcie to, co wypracowałem, nigdy nikomu nie czyniąc żadnej krzywdy”. Habemus świętus Tedus.

  127. Popatrz na..lewo

    “….propagowanie totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu jest zakazane w Polsce z mocy prawa i podlega odpowiedzialności karnej. Regulują to: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483): i Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.)..”

    w 2007 roku ukazal sie wywiad z Zygmuntem Baumanem w “Guardianie” z 2007 roku, w którym Bauman przekonywał, że komunizm po wojnie był najlepszym systemem dla Polski, że obowiązkiem każdego obywatela jest branie udziału w wywiadzie, a było to nawiązanie do pracy w służbach komunistycznych…”
    http://www.guardian.co.uk/books/2007/apr/28/academicexperts.highereducation
    Bauman:
    “… you looked at the political spectrum in Poland at that time, the Communist party promised the best solution. Its political programme was the most fitting for the issues which Poland faced. And I was completely dedicated. Communist ideas were just a continuation of the Enlightenment….
    Every good citizen should participate in counter-espionage. That was one thing that I kept secret, because I signed an obligation that it would be kept secret … So that’s the only thing. All the other ‘news’, so called, is completely in error.”

    Did counter-espionage mean informing on people who were fighting against the communist project?

    Does he think those three years were a mistake? “They’re part of my biography. I bear full responsibility for that. At that time it seemed to me the right thing to do …”

    Zygmunt Bauman uwaza STALINIZM (bo przeciez taka mial wtedy twarz tzw. komunizm) za najlepsze rozwiazanie dla owczesnej Polski – i to nie ze wzgledow geopolitycznych (!) ale ideologicznych. – CO WEDLUG MNIE JEST TU NAJWAZNIEJSZE!!!
    Aby ten “najlepszy dla Polski” pomysl relizowac nalezalo walczyc z wrogiem ideologicznym.
    Rowniez donoszac i likwidujac przeciwnika fizycznie.

    Do dzis Bauman nie chce jednoznacznie uznac swojego udzialu w stalinowskim aparacie terroru za blad
    TO DOSYC WAZNE -.

  128. Taka Hameryka. Bogacze obrzydliwie bogaci i także nędzarze obrzydliwie biedni. Wolna amerykanka, dziki Zachód. Wyzysk, że się w pale nie mieści. Homo homini lupus. A jednak żadnego komunizmu, żadnego rabowania rabowanego, gułagów, strzałów w potylicę, NKWD…

    Żadnego: lewa, lewa, lewa. Kto tam znów rusza prawą.

    I nawet komuniści (poza nielicznymi, którzy mieli lepiej, niż w Hameryce) chcieliby żyć w Hameryce. Nawet Ted – zaryzykowałbym twierdzenie – zaraz by tam pognał, gdyby mu dali wizę albo i dla pracy na czarno i ani by mu się śniło rabować rabowane.

    Lewa, lewa, lewa!

  129. zyta2003
    24 czerwca o godz. 22:16

    dobrzy chrześcijanie nigdy nie wybaczą…

    Troszkę kapkę jakby uważaj, bo jeszcze ci wyjdzie, że ateista Mao nigdy niewybaczający miliom ludzi był dobrym chrześcijaninem…., że ateista i komunista Stalin niewybaczający Trockiemu i milionom komunistów był dobrym chrześcijaninem…

    I wyjdzie ci też, że Pan Passent zawsze analitycznie i kpiąco punktujący prawaków jest… dobrym chrześcijaninem.

  130. Szanowny Andrzeju Faliczu,
    dzisiaj, z dzisiejszej perspektywy łatwo być jednoznacznie po “własciwej” stronie i nie zadawać sobie pytania o alternatywę po “sprzedaży” nas w Jałcie. Czy przypadkiem nie byłoby alternatywą wcielenie nas, na przykład, jako jednej z republik do ZSRR? – co skutkowałoby kolejnym morzem polskiej krwi? No proszę pospekulować, jakie były możliwości. Jestem ciekaw koncepcji.
    Pozdrawiam, Nemer

  131. Nemer
    25 czerwca o godz. 8:51

    Dzis wlasnie z perspektywy czasu Zygmunt Bauman uwaza stalinizm za najlepsze rozwiazanie dla owczesnej Polski nie ze wzgledu na uwarunkowania geopolityczne ale na tzw. modernizacje Polski.
    Dla Baumana stalizm w Polsce to kontynuacja idei oswieceniowej.
    Terror to dla niego konieczny koszt stworzenia “nowoczesnego obywatela”…
    Nie odcina sie od tego punktu widzenia!

    Wiele osob kiedys zaczadzonych komunizmem/stalinizmem potrafilo sie od tego odciac.
    Bauman bynajmniej nie z powodu realiow politycznych ale z checi przeprojektowania Polski i inzynierii spolecznej do dzis od swoich decyzji z tamtego czasu sie nie odcina.
    Toz to marzenie …filozofa realizowac swoje pomysly w praktyce na ludziach – jak na myszach.

    Polska konstytucja ocenia dyktature komunistyczna za dzialnosc zbrodnicza.

    “Prawicowi chuligani” , ktorzy nigdzie nie wtargneli ale weszli tez uwazaja tak jak glosi polska konstytucja i glosno to wyrazaja protestujac przeciw honorowaniu Baumana.

  132. Andrzej Falicz
    25 czerwca o godz. 9:04 pisze slusznie o czasach zaprzeszlych. Podpowiedz dla Nemera…..magloby nastapic trzesienie ziemii……
    Saldo mortale

  133. Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 8:20
    Kolego, prof. Bauman miał w tym sporo racji, i ile nie racji całość. Komunizm w Polsce całkiem sprawnie dał sobie radę z pustymi podgolonymi łbami, choć trzeba od razu dodać, że obszedł się z nimi nad wyraz delikatnie.
    Dzisiejsze, całkiem łby ogolone mniemają, że są jakimiś spadkobiercami żenującej spuścizny świń w kontuszach, co próbuje im uświadomić nawet sztuka: ” Kto wam kurrrwa wmówił, żeśta wszystkie ślachta!?”

  134. Nadmienic musze, ze zgadzam sie z wieloma ocenami i pogladami Baumana na rzeczywistosc choc cenie duzo bardziej Castellsa.
    Popieram w 100% jego krytke Izraela.

    Chodzi mi w tym konkretnym przypadku o jego “gloryfikacje” (nielegalna) komunizmu ( a wlasciwie stalinizmu) jako akceptowalnej drogi do modernizacji spoleczenstwa.

  135. Mam tylko jedną uwagę — Gospodarz pisze, że ekscesy narodowców są prawicy na rękę. A ja myślę, że to prostsze — zwyczajnie trudno potępia się ‘swoich’. Dotyczy to nie tylko prawicy, tyle że obecnie prawica (szeroko rozumiana, z PiSem, czy Gowinem, ale także często Tuskiem) jest w Polsce siłą największą, co czyni także jej awanturniczy margines silnym i znaczącym.

  136. Śleper
    25 czerwca o godz. 9:07

    Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 8:20
    Kolego, prof. Bauman miał w tym sporo racji, i ile nie racji całość. Komunizm w Polsce całkiem sprawnie dał sobie radę z pustymi podgolonymi łbami,…”

    Rozumiem, ze to byl zart – i miales na mysli chlopakow z ZOMO.

    Komunizm w praktyce wydal na swiat prawicowego bekarta 1968, ktorego nie powstydziliby sie faszysci.

    Komunizm to starszy brat faszyzmu/hitleryzmu – brat blizniak jak calujacy sie z hitlerowskim oficerem oficer armii czerwonej na nowej granicy miedzy tysiacletnia rzesza i CCCP –
    Na trupie II RP.

  137. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 8:20 pisze:

    – ….propagowanie totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu jest zakazane w Polsce z mocy prawa i podlega odpowiedzialności karnej … –

    ” … Rząd nie lekceważy tego typu wydarzeń – stwierdziła minister nauki Barbara Kudrycka, odnosząc się do zajść podczas wykładu prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Przesłała Baumanowi list, w którym ubolewa z powodu zaistniałej sytuacji ”

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/56563-minister-kudrycka-przeprasza-baumana-i-zapowiada-rozliczenie-sprawcow-wieloletni-szef-wojskowych-komorek-propagandowo-wychowawczych-z-pewnoscia-jest-z-niej-dumny

  138. @Andrzeju Falicz,
    nie zmusisz mnie do polemizowania z tezami czy poglądami socjologiczno-filozoficznymi głoszonymi przez tego mądrego i nietuzinkowego człowieka jakim z pewnością Bauman jest, bo jestem w tych dziedzinach cieniutki. Nawet gdybym się z nim nie zgadzał, to nie darł bym mordy ani robił zadymy, by mu uniemożliwiać wygłaszanie wykładu!

    Z tym komunizmem, konstytucją itd. to jedziesz chyba za daleko. Ja już mam po kokardę ustalania co jest faktem, co kłamstwem, co aktualnie jest poglądem słusznym a co nie, przez głosowanie. Tobie to może pasować, jak Ci w konstytucji zabronią używania słów “ojciec” “matka” i pod karą więzienia będziesz musiał mowić “rodzic”. Mnie to nie będzie nigdy pasować, choćby nawet jednogłośnie 460 person (róznych rodzajów, męskich, żeńskich i niewiadomojakich) to uchwaliło.
    Pozdrawiam, Nemer

  139. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zygmunt Bauman ( ur. 19 listopada 1925 w Poznaniu ) …. Już w czerwcu 1945 roku objął stanowisko zastępcy dowódcy ds. polityczno-wychowawczych w 5. samodzielnym batalionie ochronnym w Bydgoszczy…. w 2007 roku ukazal sie wywiad z Zygmuntem Baumanem w „Guardianie” z 2007 roku, w którym Bauman przekonywał, że komunizm po wojnie był najlepszym systemem dla Polski, że obowiązkiem każdego obywatela jest branie udziału w wywiadzie, a było to nawiązanie do pracy w służbach komunistycznych….. Czy minister Kudrycka, obiecując wyjaśnienie sprawy, zajmie się kwestią doboru wiarygodnych autorytetów, godnych obiektywnej debaty akademickiej?

  140. Andrzej Falicz zapomina, że w 1945 Polacy nie mieli żadnej alternatywy dzięki swoim zachodnim sojusznikom. I tak należy uznac za szczęśliwy zbieg okoliczności, że Stalin nie chciał mieć 17 republiki związkowej i kłopotów z Polaczkami, bo twierdził, że komunizm pasuje do Polski jak siodło do krowy, czy coś w tym guście.
    Co więcej, “podarował” nam w ramach rekompensaty za utracone Kresy tzw. ziemie odzyskane, znacznie bardziej ucywilizowane niż te wschodnie i zagwaranował nam bezpieczeństwo granicy na Odrze i Nysie.
    Dalsza walka polskiego podziemia z nowym porządkiem była daremna, co rozumiała znaczna częśc przywództwa AK. Inna sprawa, że NKWD i UB tych, którzy się ujawnili lub zdecydowali się na powrót do kraju z Zachodu prześladowało i to okrutnie.
    Jestem jednak w stanie zrozumieć opowiedzenie się po stronie władzy ludowej tych, którzy przyszli ze wschodu razem z Kościuszkowcami, bo była to dla wielu jedyna droga, by wyrwać się z “nieludzkiej ziemi”. Wielu uwierzyło też w socjalizm, który – co by nie mówić – zapewił tzw. awans społeczny milionom Polaków.
    Na szczęście stalinizm trwał u nas krótko i miał odrobinę łagodniejsze oblicze niż np. w Czechosłowacji czy na Węgrzech.
    Potem było raz lepiej, raz gorzej, ale i tak byliśmy najweselszym i jakoś tam najbardziej “suwerennym” barakiem w obozie (indywidualne rolnictwo, szczątkowa, ale jednak “prywatna inicjatywa”, całkiem niezły system edukacji, promowanie wysokiej kultury, mimo cenzury itp.itd).
    Dzisiejsi wielcy katoni i lustratorzy porażają swoim nieuctwem, demagogią, a wreszcie barbarzyństwem “srodków wyrazu”, bo jak inaczej określić ekscesy narodowców i kiboli na uniwersytetach, czy podczas marszów i kontrmarszów ulicznych.

  141. mag 10g.20min
    widzę ze jednak po wielu miesiącach piszesz i myślisz podobnie jak ja ;i to w 100 % bo o szczegóły trudno się spierać i całkiem nie warto .
    Gdy w podobnym tonie i poprawności pisałem tutaj jeszcze rok temu zwano mnie skamielina i komuchem .
    Czego to nie robi czas , popisy prawicowców i osiagniecia “patriotów”.

    Pozdrawiam letnio całe blogowisko z małoplskiej prowincji !

  142. Ted
    25 czerwca o godz. 5:05

    Cytuję ciebie: “Lyse paly ktore teraz zaklocaja spokoj na uniwersytetach zrobi sie
    ekonomami i za pomoca knuta beda gnac tluszcze do roboty
    dla postrachu przed kosciolem postawi sie dyby.”

    Doprawdy zaiste Ted powiada nam, że to, co robili komuniści np. w Workucie, co robią np. w Korei Północnej, co robili choćby w Polsce np. czerwiec w Poznaniu, jest lepsze od tego, zrobią lyse paly.

    Komuniści: jeśli kto miał tak znienawidzone przez nich burżuazyjne dolary, to mógł w Polsce kupić wsio, nawet poza kolejnością mieszkanie, na które naiwniacy tyrali całymi latami… Jeden dolar – sto złotych. Dziesięć dolarów miesięcznej pensji: tyle, co robotnik w kapitalistycznych USA zarabiał w dwie godziny… Ot, komunizm…

    Zaprawdę powiada nam, że chciałby se pojechać do Korei Północnej i se używać w komunistycznym raju.

  143. I jeszcze w uzupełnieniu do mojego poprzedniego wpisu z g.10:20,
    tym razem już pytania bezpośredno do AF.
    Czy odległa przeszłość prof. Brauna uprawnia jego ogolononych na pałę adwersarzy do “polemiki” za pomocą wulgarnych okrzyków?
    Czy nie daje panu do myślenia ich poziom umysłowy i przygotowanie merytoryczne, skoro pojawii się na wykładzie profesora? Czy nie uważa pan, że tylko troglodyci podejmują “dyskusję” w taki sposób? Gdyby to byli ludzie serio traktujący swoją “misję”, zasypaliby profesora niewygodnymi pytaniami, wysłuchawszy uprzednio jego wykładu.
    Ale pewnie nic by z niego nie zrozumieli.

  144. mag
    z Prowincji

    Nie zapominajcie, ze Feluś Diaspora Stychowski napisal, o godz. (9:46), tak

    “Bauman przekonywał, że komunizm po wojnie był najlepszym systemem dla Polski”

    A oto co nadawało wówczas prawdziwa siłę przekonywania głosowi Baumana:

    “Dziś lud roboczy wsi i miasta
    W jedności swojej stwarza moc,
    Co się po ziemi wszerz rozrasta,
    Jak świt łamiący wieków noc…
    Precz darmozjadów rodzie sępi!
    Czyż nie dość żerów z naszych ciał?
    Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
    Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.”

    Taka, wyśpiewywana pod niebiosa, była obowiązująca wówczas doktryna w Priwislanskim Kraju. A Bauman bardzo podobno ładnie śpiewał. Miał lat tylko 20

  145. O matko, oczywiście prof. Baumana, a nie Brauna!

  146. mag
    25 czerwca o godz. 10:20
    Brawo! To samo, choć nie tak samo pisałam nie tak dawno.
    Rozliczanie tych, którzy żyli w tamtych trudnych czasach i w jakimś stopniu przysłużyli się powstaniu nowej rzeczywistości przez tych, co pojęcia nie mają o ówczesnych realiach; choćby z powodu daty urodzenia, jest dla mnie groteskowe, choć ta groteska nie jest bynajmniej śmieszna. Jest raczej ponura.
    Kiedy się czyta o tym, jak wspaniale żyło się Polakom na dawnych kresach, jak to różnorodne kultury zgodnie sobie bytowały w atmosferze wzajemnego zrozumienia, to należy dziękować każdemu, kto się do nowego kształtu naszych granic przyczynił, niezależnie kto to tak naprawdę był… Pan Bóg, Opatrzność, Jałta a w niej Stalin wreszcie – dobrze się stało, że się stało, jak się stało.
    Ja dobrze pamiętam dziadków dzisiejszych Prawdziwych Polaków, którzy w wojłokowych walonkach z kaloszami weszli do poniemieckich gospodarstw i willi.
    Nie będę wątku rozwijała – kto chce, ten wie, jak było.
    Ich liczne wnuki wprawdzie czytać się wyuczyli, ale do myślenia to oni głowy nie mają.
    Wystarczy popatrzeć na te szlachetne oblicza gości wykłady filozoficznego…

  147. Za Chiny Ludowe nie mogłem kupić dywanu. Ot, cztery na cztery. Kupiłem więc na czarno dwadzieścia dolarów. I natychmiast mi ten dywan legalnie w sklepie komuniści sprzedali.

    Nic, deszcz przestaje padać, trzeba mi się brać do roboty, bo Tusk potrzebuje forsy, więc baranom opóźnił o dwa lata przejście na emeryturę.

    Lewa, lewa, lewa! Kto tam znów rusza prawą…

  148. Polecam galerię zdjęć…
    Poeta i biskup w jednej osobie pisał kiedyś:
    Tuman mądrości na łbami się wznosi!
    Nic dodać, nic ująć. Ocena wiecznie aktualna, ponadczasowa.

    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/926933,policja-usunela-narodowcow-z-wykladu-prof-baumana-dutkiewicz-nie-bede-tolerowal-holoty-zdjecia,2,7,id,t,sm,sg.html#galeria-material

  149. Orteq
    A cóż to za bojowa piosneczka? Skąd ją wytrzasnąłeś?
    Ja to tylko kojarzę sobie ” krew naszą długo leją katy” itd
    A i jeszcze coś takiego “partia nas wezwała na zwycięski bój, gdy nad światem huczał grom”…
    Moja duuużo starsza siostra zdążyła jeszcze śpiewać “Naprzód, młodzieży świata”.
    Duch śpiewania (bo nie marszowania) jednak w narodzie upadł.
    Nie słyszałam śpeiwającej młodzieży kibolskiej czy wszechpolskiej, najwyżej skandującą.
    Może Jarosław Marek Rymkiewicz wysmażyłby jakiś stosowny przebój patriotyczny?

  150. atalia

    “Kupiłem więc na czarno dwadzieścia dolarów”

    Od czarnego? Bo tylko oni zawsze je mieli. Za komuny. Taa. Tylko niektórym się powodziło. Za komuny się powodziło

  151. mag

    Masz całość

    Międzynarodówka
    Eugène Pottier
    Przekład: Maria Markowska.
    Międzynarodówka (fr. L’Internationale) to najbardziej znana pieśń socjalistyczna. Jej słowa napisał Eugène Pottier w roku 1871, a muzykę w 1888 skomponował Pierre Degeyter (pierwotnie spiewano ją do melodii Marsylianki). W polskim przekładzie, zwłaszcza w czasach PRL, publikowano ją często w skróconej wersji (bez zwrotek 3 i 5). Oryginalna melodia i tekst francuski L’Internationale.

    Wyklęty powstań, ludu ziemi,
    Powstańcie, których dręczy głód.
    Myśl nowa blaski promiennymi
    Dziś wiedzie nas na bój, na trud.
    Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
    Przed nami niechaj tyran drży!
    Ruszymy z posad bryłę świata,
    Dziś niczym, jutro wszystkim my!

    Refren:
    Bój to jest nasz ostatni,
    Krwawy skończy się trud,
    Gdy związek nasz bratni
    Ogarnie ludzki ród.

    Nie nam wyglądać zmiłowania
    Z wyroków bożych, z pańskich praw.
    Z własnego prawa bierz nadania
    I z własnej woli sam się zbaw!
    Niech w kuźni naszej ogień bucha,
    Zanim ostygnie – przekuj w stal,
    By łańcuch spadł z wolnego ducha,
    A dom niewoli zniszcz i spal!
    (Refren)
    Rząd nas uciska, kłamią prawa,
    Podatków brzemię ciąży nam,
    I z praw się naszych naigrawa
    Ten, co z bezprawia żyje sam.
    Lecz się odmieni krzywda krwawa,
    Gdy równość stworzy nowy ład,
    Bez obowiązków nie ma prawa,
    Dla równych – równy szczęścia świat!
    (Refren)
    Rządzący światem samowładnie
    Królowie kopalń, fabryk, hut
    Tym mocni są, że każdy kradnie
    Bogactwa, które stwarza lud.
    W tej bandy kasie ogniotrwałej
    Stopiony w złoto krwawy pot.
    Na własność do nas przejdzie cały,
    Jak należności słusznej zwrot.
    (Refren)
    Obłudzie zdzierców, rządom kata
    Wyzwania zgodnie rzucim krzyk,
    Co wojsk szeregi z ludem zbrata:
    Hej, kolby w górę, łamać szyk.
    I żołnierz, wiedząc przeciw komu,
    A z kim o lepszy walczy los,
    Bratobójczego sprawcom sromu
    Śmiertelny jutro zada cios.
    (Refren)
    Dziś lud roboczy wsi i miasta
    W jedności swojej stwarza moc,
    Co się po ziemi wszerz rozrasta,
    Jak świt łamiący wieków noc…
    Precz darmozjadów rodzie sępi!
    Czyż nie dość żerów z naszych ciał?
    Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
    Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.
    (Refren)

    Wraz z melodia, of kors
    http://www.youtube.com/watch?v=4YLbSKImyZA

  152. ANCA_NELA
    25 czerwca o godz. 10:51 podje Mag roznice miedzy urodzonymi, a rodowitymi…..Warszawiakami?
    Saldo mortale

  153. mag
    25 czerwca o godz. 10:20

    Andrzej Falicz zapomina, że w 1945 Polacy nie mieli żadnej alternatywy dzięki swoim zachodnim sojusznikom…”

    Ja juz swyrazniej po raz kolejny niemoge tego napisac.
    Jak ktos nie chce to za zadne skarby niezrozumie.

    Otoz pisalem, ze Bauman wyraznie nie opiera sie w ocenie swojego udzialu w stalinowski aparacie terroru na tzw.
    koniecznosci dziejowej i wyniku II Wojny Swiatowej.
    Bauman mowi w wywiadzie, ze stalinowskie porzadki byly najlepszym ustrojem dla Polski gdyz byly swojego rodzaju projektem oswieceniowym.
    Postepowa modernizacja kraju i poniewaz cel metody byly uzasadnione.
    On w tym ochoczo bral udzial i uwazal i wyglada na to, ze dalej uwaza, ze kazdy Polak powinien donosic, rozkulaczac, kochac Stalina i niegrzecznych rozstrzeliwac albo wysylac na Kolyme.

    Najwazniejsze – bo przeszlosc to przeszlosc – ze Bauman nie chce tak jak powiedzmy Geremek czy nawet nasz Gospodarz przyznac sie do bledu i innej oceny przeszlosci.

    W ten sposob dzis gloryfikuje komunizm co jest w Polsce nielegalne i to nie bez powodu.

    Gdyz ten system zostal jednozancznie uznany za zbrodniczy.

    Mlodzi narodowcy sa brutalni i lamia prawo, zostana za to ukarani.
    Jakiegos wyjatkowego chamstwa nie zaobserwowalem.
    “Sierpem i mlotem czerwona holote” – to znowu nie takie wielkie mecyje.
    Sa ideologicznie zaangazowani i nienawidza komunizmu, ktorego rowniez nasze panstwo nienawidzi – przynajmniej wedlug konstytucji.

    Bauman jest dla nich symbolem nierozliczonej przeszlosci.
    Traktuja to (NARODOWCY) wydarzenie jak uhonorowanie bylego czlonka NSDAP zaproszeniem do prelekcji na Uniwersytecie w Jerozolimie-
    do dzis zapewniajacego, ze Hitler wydobyl Niemcy z kryzysu i dal ludziom prace.

    Uwazam, ze reakcja tej mlodzierzy wpisuje sie w normy protestu z pobudek ideologicznych.
    Komus sie chce w cos wierzyc oprocz napelniania wlasnego kalduna, grillowania i tepego gapienia sie w taniec z gwiazdami.

  154. …….Potem było raz lepiej, raz gorzej, ale i tak byliśmy najweselszym i jakoś tam najbardziej „suwerennym” barakiem w obozie (indywidualne rolnictwo, szczątkowa, ale jednak „prywatna inicjatywa”, całkiem niezły system edukacji, promowanie wysokiej kultury, mimo cenzury itp.itd)……pisze powyzej M a g niedorzecznie. Ma g cieszy sie ciagle zyciem w “baraku”……Porownanie niezbyt “eleganckie”. Moze Ma g myslala o barakowozie? Zdaje sobie sprae, ze kazdy broni swojej mlodosci, lecz nie o wiek tu chodzi. Mag relatywizuje Historie, jesli swoja mlodosc, to OK.
    Saldo mortale

  155. Stychowski z swoja diaspora komentuja….sami odwazni AD 2013

    Bienkowski pisal w 1968: “Na powierzchnie zycia kraju wyplynely elementy zdeprawowane, ciemne, czarnosecinne sily, gotowe pojsc w kazdym kierunku”
    Oj, jak niewiele siew Polsce zmiania. Kiedy Moczara oglosza swietym ?

  156. Andrzej Falicz
    25 czerwca o godz. 11:21 trafil w sedno. Szkoda ze M a g tego nie zrozumie. Szkoda, ze przy okazji narodowcow. Z drugiej strony nie warto udawac, ze ich nie ma, nie bylo i nie bedzie. Owszem, beda…….
    Saldo mortale

  157. mag!
    To specjalnie dla ciebie, w ramach korepetycji ;)
    Śpiewaliśmy tę pieśń na porannych apelach w naszej szkole. Każda klasa w dwuszeregu obok swojej klasy, nauczyciele pierwszej lekcji obok, korytarz był odpowiednio długi :)
    Było “całość baczność” i takie tam :)
    Adekwatne portrety wisiały w każdej klasie.
    Przy specjalnych okazjach śpiewaliśmy też oczywiście “Międzynarodówkę” i – jak najbardziej – “Hymn ZSRR!!!”
    Nie czuję się winna temu, że także stałam na baczność i śpiewałam, choć na swoje usprawiedliwienie dodam, że głosu to ja nigdy nie miałam, więc co to za śpiew był :(

    Teraz to mam prawdziwe zmartwienie… co na siebie włożyć i jak się przedostać na drugą stronę miasta, kiedy główna trasa zalana i nieprzejezdna?
    Trzeba będzie jakoś to nieszczęście okrążyć ;)

  158. Przepraszam za bledy.

    Czym innym jest pogodzenie sie z wyrokami dziejowymi i funkcjonowanie w jedynej Polsce jaka byla.

    Czym innym jest aktywny i ochotniczy udzial w aparacie terroru na uslugach najezdzcy.

    Jeszcze czym innym jest przyznanie sie do mlodzienczego bledu i zaczadzenia w odroznieniu do gloryfikacji tych czasow i ich “racjonalnego uzasadniania”.

    Bauman wciaz wydaje sie wierzyc, ze komunizm byl dobry jedynie spoleczenstwo sie nieudalo.

    Ten sam sposob myslenia jak widac wciaz ma swoich kontynuatorow.

  159. mag
    25 czerwca o godz. 10:44 pisze, ze cierpi na alergie wobec opozycji pozaparlamentarnej, “niesalonowej”. Tolerujac jedna, zdani jestesmy na “tolerancje” wobec drugiej.
    Saldo mortale

  160. Anca_Nela
    Ja nawet trochę rozumiem to nasze “zaczadzenie” Kresami.
    Pomyśl, powierzchniowo to była plus minus 1/3 terytorium przedwojennej Polski, czyli mnóstwo Polsków, dziś już w trzecim czy czwartym pokoleniu, stamtąd wywodzi swoje korzenie. Oczywiście mitologizuje, ubarwia, powtarzając arkadyjskie najczęściej wspominki swoich babć i dziadków.
    Ja też po mieczu z Wileńszczyzny na pograniczu z Białorusią i mam sentyment jakoś tam zaszczepiony. Zresztą jeżdziłam tam kilkakrotnie, pierwszy raz w latach 70., a ostatnio niedawno.
    “Moi”, Ci którzy nie zdechli gdzieś np. w Kazachstanie, albo udało im się załapać na Andersa, repatriowali się do Polski i raczej sobie nie krzywdowali i nie krzywdują, choć im “mająteczek spalili, babcię usmażyli”.
    Potrafili jednak oddzielać ziarno od plew i pamiętam np. opwieści ciotki, która jako młodziutka nauczycielka po Seminarium noiosła kaganek oświaty gdziś na Pokuciu. Jak walczyła z kołtunami (tymi na głowie), “szeptunami”, całowaniem dziedzica “po ręcach” (choć to akurat zdarzało się i w centralnej Polsce) itd.itp.
    Takoż i Niemcom oraz ich potomkom się nie dziwię, że nawiedzają swoje dawne strony rodzinne.

  161. 23,1% mieszkańców Polski w 1931 r. nie umiało czytać ani pisać. W województwie śląskim było jedynie 1,5% analfabetów, w Warszawie – 10%, za to w województwach poleskim i wołyńskim prawie połowa. Mimo wprowadzenia już w 1919 r. obowiązkowej edukacji (siedmioletnia szkoła powszechna) problemu analfabetyzmu – w skali całego kraju – nie udało się rozwiązać do wybuchu wojny.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/byla-inna-polska
    ================

    Trochę przedwojennej statystyki…….

    Parę problemów “komuna” rozwiązała
    -analfabetyzm
    -elektryczność
    -służba zdrowia
    -bezrobocie
    -częściowo mieszkania

    Niewiele innych krajów kapitalistycznych poza Europą do dziś doczekało się rozwiązania tych problemów.
    Japonia, Korea, reszta nad problemem pracuje…….

  162. Szanowna Anco-Nelu,
    To co linkowana przez Ciebie gazeta wypisuje, np. – “Ostatecznie zarzuty zakłócenia spokoju i porządku usłyszało 15 osób. Grozi im kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna do 5 tys. zł. Jak powiedział PAP w niedzielę nadkom. Krzysztof Zaporowski wszyscy zatrzymani zostali już przesłuchani, postawiono im zarzuty, a następnie zwolniono ich do domów. – Teraz całą sprawą zajmie się sąd – dodał Zaporowski.”

    to groteska jest jakaś, bo nic im nie grozi bowiem zarzuty są z art. 193 KK czyli o zakłócenie “miru domowego”. Żeby pod niego podpaść, to po pierwsze trzeba by do obiektu “wtargnąć” czyli wejść przemocą, co nie miało miejsca. Po drugie, “wtargiwacze” musieliby być usuwani siłą po tym, jak nie zastosowali się do wezwania o opuszczenie obiektu przez GOSPODARZA, którym są władze uczelni a nie żaden Dudkiewicz, który policję wezwał i zażądał interwencji. Kłopot to będzie miała policja za nielegalną, pozbawioną podstaw prawnych interwencję. Zatrzymani natomiast, zmuszeni do bronienia sie przed sądem urosną w swym środowisku, które umocni swe przekonanie, że w takich “eventach” mogą być bezkarni. Idę o zakład, że tak będzie.

    Pozdrawiam, Nemer

  163. :)

    Ciekawe,co by bylo w Japonii albo Korei, gdyby “komuna” tam problemy rozwiazywala?
    A w Polsce: rozwiazywano, rozwiazywano…az sie sama rozwiazala

  164. mag!
    Też to zaczadzenie rozumiem, choć nie podzielam. Jestem od czubka głowy do pięt pragmatyczna. Na swoje rodzinne Mazowsze nie chciałabym powrócić za skarby świata całego. Na pierwszy rzut oka tam się zmieniło tylko to, że kobiety nie noszą już chustek i wełniaków – cała reszta prymitywna, jak kiedyś, zapyziała.
    No i mydło jednak jest używane, choć oszczędnie.

    Do wieczora!
    Jak się przeprawię z powrotem…

  165. pan Tomasz Sekielski, Tok FM

    Brawo panie Tomaszu za komentarz w radio w sprawie tego prokuratora; moge dodac, by prokurator ta swastyka cala swoja rodzine uszczesliwil.

  166. Utworzony 18 listopada rząd Moraczewskiego miał charakter lewicowy. Teki objęło sześciu socjalistów, dwóch radykalnych ludowców i dwóch radykalnych inteligentów. Członkami rządu mieli też zostać Wincenty Witos i Andrzej Kędzior z PSL „Piast”, lecz resortów nie objęli, uzależniając decyzję od wejścia do rządu przedstawicieli zaboru pruskiego, czyli endeków, co nie nastąpiło.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/historia-lukrem-pisana
    =============

    Lewica nie istniała, w myśl obecnej narracji…….

  167. A co tam, panie, w POlityce POSmoleńskiej?

    A nic. POsmoleński Lasek hasa PO lesie POsmoleńskim. I Antka Świrowatego buzuje do dalszych ekscesów.

    Putinie Prezydencie! Weź na wytrzymanie, charaszo? Dargoj ty moj?

    Albo nie weź. I tak i tak będziesz musiał zrobić POrządek w Priwislanskim Kraju. Bo POTusk to POtłuk zwyczajny. Taki sam jak z dnia POjednania w dniu 7.IV.2010. A było wtedy tak:

    Tusk udawał 7-go kwietnia, ze 10-go kwietnia prezydent Kaczyński nie bedzie kasowal POjednania z Rosjanami. I Radek Talib Sikorski to firmował. Jako szef polskiej dyplomacji. Ludzie! Z kim wyście się na łby pozamieniali? No z kim?

    Putinie! Miej ty litość nad POliaczkami. Oni naprawde nie wiedzo co czynio. Oni słabo gramotne so, panimajesz

  168. Anca_Nela
    I tu się z Tobą nie zgodzę, w sprawie Mazowsza, które wcale nie jest prymitywne i zapyziałe, jak kiedyś.
    Nie wiem, gdzie i kiedy ostatnio Mazowsze “penetrowałaś”, ale zapraszam w “moje” strony nad Narwią.
    Idę o zakład, że zmieniłabyś zdanie. I to diametralnie.

  169. Byłam w Inowłodzu, w Spale i Tomaszowie… Opisywałam nie tak dawno.

  170. ozzy
    25 czerwca o godz. 11:43

    Problem komunistów w Japonii rozwiązała Jakuza, zawierając porozumienie ze sztabem Mac Arthura-wybiły ich prawie do nogi.
    Podobnie wybito komunistów w Indonezji.
    Korea do lat siedemdziesiątych rządzona była przez dyktatury wojskowe.
    O greckich przypadkach niedawno była tu mowa……
    Otwarcie sezonu polowań zainicjował Churchill w Fulton.
    Ameryka Południowa otoczona była troskliwą “opieką” CIA, którą niewielu komunistów przeżywało….
    Afryka i socjalizm arabski, też były zwalczane dość mocno- ze zgładzaniem przywódców zbyt lewicowych włącznie.

  171. Może to kwestia mentalnosci. Tak już mam, że nie ma we mnie ducha “rewanżyzmu”, co nie oznacza, że relatywizuję przeszłość. Po prostu nie widzę jej w czarno-białych barwach.
    Nie zależy mi na tym, by ktoś padał na kolana i kajał się ostentacyjnie za błędy młodości. Zwłaszcza jeśli jakoś to odpokutował w dalszym życiu.
    Znacznie bardziej gorszą mnie popadający w kolejną skrajność neofici w rodzaju J.M. Rymkiewicza, czy “niepokorni” i “niezależni” prawdziwi patrioci, którzy z racji wieku nie mogli się załapć na opozycję, gdy odwaga była jeszcze w cenie.
    No i niektórzy nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę “w potrzebie”, bo chcieli “normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej.

  172. Że o Hiszpanii nie wspomnę…

  173. Andrzej Falicz
    25 czerwca o godz. 11:21
    „Sierpem i mlotem czerwona holote” – to znowu nie takie wielkie mecyje.
    Sa ideologicznie zaangazowani i nienawidza komunizmu, ktorego rowniez nasze panstwo nienawidzi – przynajmniej wedlug konstytucji.

    Mój komentarz
    Autorze, przeginasz, wpadasz w dowolność, naciągasz fakty w kierunku emocji.
    Państwo nie jest od nienawidzenia. Antropomorfizujesz pod publiczkę państwo. Państwo jest między innymi, (między innymi, bo wypełnia jeszcze szereg innych funkcji) od przestrzegania prawa, a nie od nienawiści. Pomieszały Ci się z państwem przemówienia, wiersze i pieśni agitacyjne z czasów socjalizmu realnego.

    Nienawiść nie jest dobrym składnikiem ideologii, a dużą dozę nienawiści zawierają działania, program i ideologiczne wzorce NOPu (np. gloryfikacja mordercy i samego zabójstwa prezydenta Narutowicza jako odpowiedzialnego czynu w obronie wartości), grupy nacjonalistycznej, która wywołuje burdy na uniwersytetach rzekomo protestując przeciwko komunizmowi (koń by się uśmiał), a tak naprawdę, by zaistnieć, wydobyć się z nicości, zaprezentować się prawdziwym Polakom, podbechtać ich ego, że to niby w ich obronie, utożsamić się z nimi, uwiarygodnić się w przestrzeni społecznej jako podmiot polityczny taki sam, jak każdy inny, tylko lepszy, bo prawdziwie polski.

    NOP – Narodowe Odrodzenie Polski. Godło – falanga. Ideologia – mussolinizm.
    Pzdr, TJ

  174. Anciu
    Miejscowości, które wymieniłaś niewiele mają wspólnego z rdzennym Mazowszem.
    Spójrz na mapę, to Ziemia Łodzka

  175. POkontynuujmy pewno kontynuacje. Thanks, ANCIU

    Oto jakimi słowy prezydent Kaczyński miał skasować “POjednanie” Tusk-Putin z dnia 7.IV.2010 :

    “Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań..”

    Czytaj więcej na Wieszjak.pl: http://konstytucja.wieszjak.pl/katastrofa-w-smolensku/221563,2,Ostatnie-przemowienie-Prezydenta-Kaczynskiego-w-Katyniu.html#ixzz2XDll75Qi

    “Domagamy sie, aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej.” On to miał wygłaszać po OFICJALNYCH, wielokrotnych już zresztą, przeprosinach rosyjskich. I po POjednaniu rosyjsko-polskim trzy dni wcześniej. Powiedzcie wy mnie: kto taki kraj może traktować poważnie? No, kto?

  176. Parę problemów „komuna” rozwiązała
    -analfabetyzm
    -elektryczność
    -służba zdrowia
    -bezrobocie
    -częściowo mieszkania

    @Wieśku Wieśku59,
    a cóż to Ty wypisujesz? Czy myślisz, że Dobry Dziedzic nie opłaciłby wnuczkowi swoich niewolników nauki czytania albo drutu do czworaków nie podciągnął?
    W ekologicznym folwarku słuzba zdrowia prawie zbędna by była, czworaki by też pozwolił poremontować trochę.
    Ale przeklęci komuniści ukatrupili Dobrego Pana, ziemię rozgrabili i kogo biedny wnuczek (z duszą niewolnika odziedziczoną w genach) ma całować w rękę za dobroć? Ach ci wstrętni komuniści. Na pohybel im.

    Pozdrawiam, Nemer

  177. mag
    25 czerwca o godz. 12:08
    ….
    Nie zależy mi na tym, by ktoś padał na kolana i kajał się ostentacyjnie za błędy młodości. Zwłaszcza jeśli jakoś to odpokutował w dalszym życiu.
    Znacznie bardziej gorszą mnie …
    nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę „w potrzebie”, bo chcieli „normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej…”

    Tu zupelnie nie chodzi o kajanie sie ale o dzisiejsze poglady na temat obiektywnych wydarzen z przeszlosci.
    Dlatego propagowanie komunizmu jest nielegalne chociaz dotyczy to przeszlosci.
    Historia sie jednak powtarza i niekoniecznie jako farsa – w wypadku komunizmu moze to byc tragedia poki zyja ludzie, ktorzy wierza w manipulowanie spoleczenstwem…dla jego dobra – przez nich, bo wiedza lepiej.
    Nikt nikogo nie poucza a zwlaszcza “ci zhanbieni emigracja”…prezentowane sa jedynie osobiste poglady.

    Dla wyjasnienia -nie jestem emigrantem ale osoba mieszkajaca w wielu roznych miejscach na swiecie.
    Mam polski paszport i polskie obywatelstwo.

  178. TJ
    25 czerwca o godz. 12:15

    Mój komentarz
    Autorze, przeginasz, wpadasz w dowolność, naciągasz fakty w kierunku emocji…”

    100% zgoda!

  179. wiesiek59
    25 czerwca o godz. 11:33
    Parę problemów „komuna” rozwiązała..”

    Tak tak slyszalem.
    A Hitler wybudowal autostrady i zlikwidowal bezrobocie.

    W Czechach komuna rozwiazala problem jednego z najbardziej rozwinietych krajow swiata – do poziomu II ligi europejskiej w kilkadziesiat lat.

    Jaki jest poziom analfabetyzmu w Europie, ktora nigdy nie zaznala komuny?
    A w Japonii i Korei – tej Poludniowej?
    Bo w polnocnej to chyba nie ma juz nawet problemow.

  180. ….Narodowo – prawicowa łobuzeria, która zakłóciła odczyty i wykłady lewicy – Adama Michnika, Magdaleny Środy, Zygmunta Baumana – pozostaje na razie bezkarna….napisal Passent
    Zastanawiam sie, czy Passent napisze……lewicowa lobuzeria……..Uwazam, ze jest miejsce (powinno byc) na jakakolwiek lobuzerie . Godzac sie bowiem na lewicowe pprotesty, rowniez pozaparlamentarne, godzimy sie niejako na pozostala “lobuzerie”. Dziwie sie Passentowi, bo protesty w blogosferze sa mniej skuteczne od realnych.

    Saldo mortale

  181. mag
    25 czerwca o godz. 12:08 pisze, ze nic nie wie o tzw. normalnym zyciu emigrantow. Takiego zycia po prostu nie ma. Suma problemow jest taka sama, ich poziomy natomiast rozne. Nie wiem, co to jest normalne zycie…..
    Saldo mortale

  182. Parę problemów „komuna” rozwiązała
    -analfabetyzm
    -elektryczność
    -służba zdrowia
    -bezrobocie
    -częściowo mieszkania

    Powyzsze imputuje, ze poza komuna owe problemy nie zostaly rozwiazane…..smieszne…..niedorzeczne, takie magowe……

    Saldo mortale

  183. TJ
    25 czerwca o godz. 12:15

    Państwo jest między innymi, (między innymi, bo wypełnia jeszcze szereg innych funkcji) od przestrzegania prawa, a nie od nienawiści…”

    WWielu panstwach przestrzeganie prawa na poziomie fundamentalnym polega na sprawiedliwosci i ponoszeniu kary za swoje czyny.

    Dotyczyc to powinno nie tylko narodowcow pokrzykujacych na uniwersytetach ale i bylych siepaczy komunistycznych.
    Systemu oficjalnie uznanego za przestepczy.

    Moglaby to byc chociaz odpowiedzialnosc symboliczna.
    To w sumie kuriozalne, ze ten rodzaj sprawiedliwosci jest dzielem “chuliganow”.

    Najpierw postawimy pomnik Jaruzelskiemu, potem Bierutowi i Baumanowi – tylko czekac na pomniki Stalina.
    A narodowcow do pierdla – zostana sami kosmopolici i Antifa z gwizdkami od Gazety Wyborczej.

  184. Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 12:22 -“Dlatego propagowanie komunizmu jest nielegalne chociaz dotyczy to przeszlosci.”

    Kłamstwo @ Andrzeju Faliczu,
    bo “Propagowanie totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu jest zakazane w Polsce z mocy prawa i podlega odpowiedzialności karnej.” a nie propagowanie komunizmu.
    I tak nie umiejąc czytać, można kłamczuchem zostać.

    Pozdrawiam, Nemer

  185. OJ, przepraszam wszystkich, tag chyba źle zamknałem. Jeszcze raz przepraszam, Nemer

  186. Ponieważ AF twierdzi, że prof. Bauman propaguje komunizm wspólcześnie (!), zapytowywuję szanownych blogowiczów, czy ktoś może przytoczyć jakiś oryginalny, aktualny tekst/wypowiedź profesora na poparcie tej tezy?
    A może ktoś znalazł w necie jeśli nie treść wykładu, który się jednak odbył, to chociaż jego omówienie (ja nie znalazłam) i mógłby załączyć link?
    Dalsza bowiem dyskusja i sąd nad tym strasznym komuchem-stalinowcem wudaje mi się bezprzedmiotowa.

  187. Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 9:15
    Przepraszam za literówki, mniemam iż się domyśliłeś, że chodziło mi o całkowitą rację prof. Baumana.
    Komunizm był okropny, zgoda, ale świat bez komunizmu byłby stokroć gorszy, zwłaszcza w Polsce. Oczywiście to tylko moja prywatne teza, ponieważ nie sposób dowieść, że prosta kontynuacja RP II nie zmieniłaby życia przeciętnego obywatela równie pozytywnie jak PRL.
    Podawanie przykładów państw europejskich podobnych w tamtych czasach do Polski, a po wojnie lepiej radzących sobie gospodarczo, jest tak samo niedorzeczne jak moja teza w poprzednim zdaniu.
    W Polsce, a może także gdzie indziej zwykło się mówić o historii zbyt ideologicznie, życzeniowo, a przecież wystarczy podać fakty i przeciętnie rozgarnięty uczeń wnioski wyciągnie sam. Na fakty można się oczywiście wypiąć, ale to nic nie zmieni, Polska dalej będzie się znajdowała między Odrą (Niemcy) i Bugiem (Ukraina), a mieszkający na tym terytorium ludzie ciągle mają okazję zbudować coś więcej niż tylko mityczną wspólnotę narodową.

  188. AF wylał już takie kubły jadu prawackiego o g. 12:46, że miałabym ochotę, choć to nie w moim stylu, zpudłować, czyli wsadzić do pierdla tzw. narodowców, jeśli tacy oni są, co widać, słychać i czuć.
    I żeby było jasne – nie życzę sobie żadną miarą pomników Bieruta, Jaruzelskiego, Gierka, czy Baumana, ale również NIE – Lecha Kaczyńskiego, czy pary prezydenckiej, która stała się ofiarą buty, braku wyobraźni i klasycznej polskiej nonszalancji.
    Jeśli by to ode mnie zależało, postawiłabym pomnik np. Jerzemu Giedroyciowi, Janowi Nowakowi Jeziorańskiemu, Janowi Karskiemu, Jackowi Kuroniowi, ew. Leszkowi Kołakowskimu (choćby tylko popiersie).

  189. Andrzej Falicz
    25 czerwca o godz. 12:35

    Zerknij prosze na WSPÓŁCZESNA mapę analfabetyzmu….

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Literacy_rate_world.svg

    Dziwnie pokrywa się z poziomem rozwoju gospodarczego.
    Lecz nawet mniej rozwinięte gospodarczo byłe demoludy, nie odstają od poziomu świata zachodniego pod tym względem.
    Czego o sporej części od zarania kapitalistycznych powiedzieć nie można……
    Indie Kraje Arabskie, Brazylia…..to spora część populacji świata.

  190. Kolejna deska…..
    Kto jest,kto czuje sie lewicowcem, niezaleznie od przynaleznosci partyjnej….?
    Wielu z nas definiuje lewicowowc jako poglady, badz jako miejsce w lawie poselskiej. Definicja lewicy jest w rzeczy samej dosc trudna, trudniejsza o tyle, ze w parlamencie „siedza“ tzw lewicowcy. Pytanie o ich aktywnosc polityczna pozostaje otwarte.Obecnie definicje lewicy tworzy sie na zasadzie autopilota lub telepilota….oraz wizyty w sklepie samoobslugowym

    Zauwazylem, ze predykat lewicowca mozna otrzymac bardzo szybko, trudniej jest jednak z jego uzasadnieniem. Czesto ma on bowiem charakter injurii. Poza tym przekonania polityczne nie zawsze ida (nie musza) w parze z osobowoscia. Tak tworzymy wstep do pomieszania, nie tylko pojec.

    Pomieszanie pojec nastepuje po kolejnej lekturze znanych myslacych glow lewicy, szczegolnie gdy mowimy o gospodarce planowanej w czasach zaprzeszlych czy socjalnej gospodarce rynkowej, nazywanej przez wielu kapitalizmem. Zamieszanie powoduje wystapienie profesora w jednym szeregu z profesorka, kotra nie tylko z racji wieku ze stalinizmem niewiele miala wspolnego.

    Gdy lewica ogranicza sie li tylko do hasel (w czasach zaprzeszlych bylo podobnie), to pozostaje na etapie obiecanekcacanek, bo obecnie nikt nie jest w stanie uwierzyc w niebo na ziemii (moze Kalina u sasiada).

    Wazne sa slowa Rozy Luxemburg, ktora mowlia, ze wolnosc polega na wolnosci dla „inaczej myslacych“. Inaczej ma sie kwestia wolnosci, gdy mowimy o nowym podziale PKB. Wowczas bowiem inaczej myslacy domagaja sie obrony stanu posiadania w imie obrony swoich praw. W okresie kryzysu finansowego staje sie to bardziej niz wyrazne.

    Panstwo jako instytucja kurczy sie nie tylko w zasobach finansowych, rownez jako przestrzen tworzenia nowych opcji, bo rzad traci zaufanie wyborcow, po czym traci tzw. raison d‘ être, wczesniej reagujac alergicznie na krytyke tychze.
    Oczywiscie potrzebne sa partie, ktore walcza o redukowanie roznicy miedzy biednymi i bogatymi o tozsamosc wolnosci z bezpieczenstwem socjalnym (place minimalne, pewna emeryture, pokoj na swiecie i rozbrojenie). Wazniejsze jest jednak spotkanie sie owych zadan w przestrzenii sasiedzkiej, miedzyludzkiej. Na tym wlasnie polega sztuka bycia lewicowcem, co sie wielu po prostu nie udaje. Zaangazowanie polityczne zaczyna sie nie w polityce, lecz w obszarze spolecznym, ludzkim, niezaleznie od wyznania, przynaleznosci partyjnej etc..

    Mimo obecnego politycznego nizu w polskiej lewicy warto sie starac o nowe idee, o alternatywe wobec obecnego systemu partyjnego czy gospodarczego. Myslenie nic nie kosztuje, chociaz czesto powoduje niezmierne koszty, jak np. eksperyment PRLowski, czesto spychany do moskiewskich komnat. Zapominamy czasem i z czasem, ze sluzacy tzw. narodowi (czyt. Moskwie) byli bardziej moskiewscy niz Moskwiczanie. Zapominamy i czeszymy sie byle barakowozem, jak to chetnie czyni M a g.

    Zdaje sobie sprawe, ze szukanie nowych opcji, nowych definicji jest zmudna robota, mimo atrakcyjnosci tematu, szczegolnie w okresie kryzysowym. Zdaje sobie rowniez sprawe z niebezpieczenstwa oportunistow uzywajacych lewicowych hasel. Imputuja one (oni) czesto gotowce na kazda trudna chwile.

    Dlatego tez oddalamy sie od kategorii przynaleznosci partyjnej, ktora niejako degfiniuje nasze poglady. Pozostaje nam jednak bardzo wiele z hasel socjalno-liberalnych (nie chodzi tu o liberalna, przynajmniej nie zawsze, gospodarke), hasel humanizmu, antydogmatyzmu, czy krytycyzmu. Powoduje to poniekad zamieszanie barometrow partyjno-politycznych. Moze to skloni niektorych partyjnych pryncypalow do ruszenia glowa, nie tylko w lewa strone.

    Saldo mortale

  191. nop,nop,nop…..

    Zle sie dzieje w panstwie, kiedy z wolnosci korzystaja bandyci.

  192. ET
    Przynudzasz rozwlekle i – jak zwykle – raczej bez sensu.

  193. Ryba (0:03)
    Panie, nie ma się co przyglądać temu tekstowi, on ocieka w najgorszym stylu. A jak zawoalowany, skondensowany – mistrzowski tytuł za to się należy. Naśladownictwa nie ma się co wstydzić, moment w którym się znaleźliśmy jest parszywy; wszystkie formy już wypróbowano, wszystkie treści zostały przeżute, nic tylko eklektycznie je układać w bukiety własnej kompozycji, o ile się wie, co skąd i jaką ma kolorystykę; i dodawąć przedrostek “neo-“, gdy wychodzi nam jakaś czystsza kalka.

    Na przykład weźmy Pilcha, wielu się na tym stylu wzoruje, niedościgle, lepiej lub gorzej, a jakie wrażenie to robi na Paniach (i niektórych Panach). Na mnie też to zniewolenie spadło, nie powiem że gromem z jasnego nieba, ale spadło. Czy na kogoś jeszcze? I chcę się teraz wyzwolić – a kysz mówię, w lewo, w prawo i do tyłu, próbuję Passenta styl podchwycić … powoli, langsam, po tichonjoczku.

    Tym sposobem – naśladownictwem mistrzów ludzie (czy blogowicze En Passant to też ludzie!?) upodabniają się do siebie. A kto to jest/był ten telegraphic? Czyżby to ten sam co TO, “nieodżałowany”? Fascynujące, a może makabryczne!

  194. Coś z makabry. Rok cirka ebaułt temu ukazał się ostatni komentarz Kartki z Podróży na blogach e-Polityki.

    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2012/02/23/szokujacy-list-rompuya/#comment-166693

    Jest spolszczenie słowa “fascynacja”: oczarowanie …

  195. ” Uprzedzałem. Po “kongresie narodowców” okazuje się, że od faszyzowania do faszyzmu jest całkiem niedaleko. Otwierajcie im łamy, ekrany, podstawiajcie mikrofony. A potem – dziwcie się…”
    Pisze Stefan Bratkowski;
    Ja dodałbym jeszcze: Dyskutujcie z nimi, utwierdzając ich w przekonaniu, że są równoprawnymi partnerami.
    Jak ktoś popiera narodowców, znaczy, że ma takie same poglądy – a to powinno być wystarczającym powodem do ostracyzmu z jakim muszą się, tutaj niektórzy spotkać.
    Nieszkodliwą, ale głupotą są próby przekonywania do czegokolwiek, zatwardziałych miłośników Kaczora i nacjonalistów.

  196. Gdybym miał wybierać – między etykietkami, jak to się w naszym kosumerujnym postmodernizmie (producent Bauman) nagminnie robi – między “Andrzej Falicz” (12:46) i “Nemer” (12:49) to wybrałbym bez wahania tę drugą.
    Chyba nie muszę uzasadniać???

  197. Mag napisała:
    “… nie życzę sobie żadną miarą pomników Bieruta, Jaruzelskiego, Gierka, czy Baumana, ale również NIE – Lecha Kaczyńskiego, czy pary prezydenckiej …”
    *
    Gdyby na tym forum (lub pod innymi blogami Polityki) ogłosić referendum w tej sprawie, to byłabyś, Mag, w zdecydowanej mniejszości. Oczywiście, jeśli chodziłoby tylko o cztery pierwsze nazwiska. Dozgonną wdzięczność i życzliwą pamięć dla tych osób deklarowało już bardzo wielu tut. forowiczów i nie sądzę, żeby coś miało (i mogło) się/ich zmienić.
    W sprawie pomnika dla Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy – jestem zdecydowanie za.
    Wcale nie dlatego, żebym uważał Go za wielkiego polityka, męża stanu i wspaniałego prezydenta, ale dlatego, że tego wymaga pamięć o tej tragedii i jesteśmy Im (wszystkim ofiarom) to winni. Znaczenie słowa “pomnik” właśnie do tego się sprowadza.
    Źle się stało, że do tej pory takiego pomnika nie ma. I nie obchodzi mnie, czy to miejsce stałoby się celem pielgrzymek parareligijnych, marszów z pochodniami itp. Nie obchodzi mnie również to, czy ktoś dorobiłby do tego jakąś dziwaczną ideologię, mitologię, teorię mistyczną, czy coś podobnego.
    *
    PS
    Nie przekonuje mnie przeciw pomnikowi argument taki, że tragedia nastąpiła w wyniku buty, nonszalancji, braku wyobraźni itp. Bo czy byłabyś, Mag, również na nie, gdyby samolot (z tymi samymi osobami) spadł do morza w rejsie np. do Nowego Jorku z przyczyn innych, np. pogodowych (huragan, burza, turbulencje)? Myślę, że pewnie też byłabyś przeciw, ale przynajmniej musiałabyś się wysilić na jakieś sensowniejsze argumenty (ideolo?)
    Poza wszystkim uważam, że wyłączając z tej grupy pilotów i służby (bo oni pracowali), ofiarami katastrofy stały się osoby, które chciały złożyć hołd bestialsko zamordowanym rodakom (–> obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej) i przypominam, że wśród nich były też osoby o tzw. “lewicowej wrażliwości” i nikt mi nie powie, że leciały tam z jakiegoś innego powodu i wbrew swoim przekonaniom.
    Spodziewam się, że ktoś tu z jeszcze bardziej czułą “lewicową wrażliwością” zaraz powie, że taki powód lotu to żaden powód, czy aby na pewno zamordowani (może samobójcy?) i kto wie przez kogo, a jeśli nawet, to sprawiedliwości stało się zadość, bo kim byli ci zamordowani, przecież to przedstawiciele pańskiej Polski, z pewnością antysemici i nie należy im się żaden pośmiertny hołd itd. itp.

  198. Wszystko w naszym życiu jest “przygodne” (ewentualne, możliwe, przypadkowe – od ang. contingency, za neopragmatystą). He, gorliwy analfabeci powiedzą, że propaguję “przygodowe życie” …

    Nie urodziłem się, ani nikt z moich antenatów na/przy pańskim folwarku, wywodzę się ze wsi kluczowych królewskich, itd, nie sypię szczegółami, aby nie zamulać. Tak się złożyło, że na ziemiach polskich prawdziwą parcelację, jaką propagowały przed wojną stronnictwa chłopskie (np. PSL “Wyzwolenie”) i nie tylko, przeprowadziły władze lubelskie w manifeście lipcowym (d. E. Wedel). Ale to był przypadek, liberalna władza też by to zrobiła, ale nie doszła do władzy jeno komuniści od Manifestu Marksa. Przypadek to, albowiem w sensie czysto ideologicznym komuniści mieli jeszcze inne rozwiązania, walkę z kułakami, kolektywizację i jeszcze gorsze dokonania.

    Gdyby w PRL dokonano kolektywizacji, jak w CSRS i WRL, to mielibyśmy teraz mniej biedoty na wsi, których UE musi żywić y bronić, a która skrzywiała nam wskaźnik GINI. Zaś PiS, PSL i kościół może ją doić w sensie politycznym. I gdzie sens historii, gdzie konieczność – jestem sceptyczny wobec heglizmu i marksizmu, który na heglizmie oparł co najmniej 1/3 swej ideologii. Nie on jeden czerpał z Hegla, ale heglizm jest zdecydowanie passe. I to mi się najbardziej podoba w obecnych czasach. Bauman też czerpie, że się uprę przy swoim zdaniu i dlatego mi się nie podoba.

    Kto ma lepszą opinię od mojej lub wyjaśnienie?

  199. jmp eip (15:43)
    W sprawie pomnika dla wszystkich ofiar katastrofy i Lecha Kaczyńskiego – jestem zdecydowanie za.

    Przestawiam adresatów pomnika, aby (móc) zdecydowanie poprzeć tę obywatelską inicjatywę. I ona jest już dawno zrealizowana – na Warszawskich Powązkach.

  200. Pomniki stawia się w uznaniu za zasługi; to, ze ktoś zginął w wypadku, na pewno nie jest żadną zasługą, a w przypadku Smoleńska wypadek zdarzył się niejako na życzenie pasażerów tutki.
    W/g jmp eip, trzy osoby ocalały – pisał tu o tym niedawno, chciał nawet z nimi wywiady przeprowadzać, i jak tu teraz pomnik budować? Tym co ocaleli też?
    PS. Nie ma nic gorszego od wykształconego ciemniaka.

  201. Czy Ci co krytykują twórczość i “osobę” prof.Baumana przeczytali choć jedną (!!!) książką jego “produkcji” i czy się nad tym co On pisze zastanowili ? Bo jeśli nie to dyskusja jest na zasadzie rozmowy ze ślepym o kolorach lub z głuchym o dźwiękach.
    I jeszcze jeden aspekt tej sprawy: prof. Zygmunt Bauman to żywe logo (nieliczne, bardzo nieliczne, biorąc pod uwagę stan polskiej nauki) rodzimej humanistyki w wymiarze światowym. Współczesna polska nauka ma zbyt mało tak znaczących osobowości na światowym firmamencie, o takim wymiarze aby mogła sobie pozwolić na deprecjację Jego dorobku i Jego postaci. (w najmniejszej postaci). Ale w tym kraju już tak jest – ten kogo się atakuje ten najpewniej jest największym, najwięcej ma do powiedzenia, jest po prostu lepszy od “gminu” (bo zazdrość i czyste “k…wo” – w źródłowej formie – ma tu najlepszą formę, od zawsze, czystej egzemplifikacji).
    Dlatego tym bardziej zawstydzające są enuncjacje nielicznych (prawda) przedstawicieli środowiska akademickiego, których głos współbrzmi z rykiem chuliganerii (a raczej – nacjonalistycznego “bydła”) jaki miał miejsce na wstępie wykładu prof. Baumana. Ci akademiccy nauczyciele, zajmujący takie stanowisko, wystawiają sobie tylko (bo ich dorobku trudno porównywać z dziełem prof. Zygmunta Baumana) jednoznaczne świadectwo. Oni nawet marzyć o zaproszeniu do Harvardu, Yale, Oxfordu, Sorbony czy Moskwy (uniwersytet im. Łomonosowa) nie mogą pomyśleć – nigdy, przenigdy się do tych poziomów nie zbliżą !!! To antypody intelektu i wiedzy ….
    I to jest wymiar dzisiejszej Polski i jej nauki tak ochoczo “plującej” siłą intelektu swych reprezentantów (trzecioligowców) na światowca Baumana; najlepszy, w rankingu światowych uczelni – “am besten” (jak mówią Niemcy) – Uniwerek Polski to miejsca między 400-500 czyli za uniwersytetem w Luederitz, Namibia – o RPA, Indonezji czy Brazylii nie wspominając !!!
    Pozdro.
    Wodnik 53
    PS: Przypominam tylko ewentualnym atakującym z pozycji etyczno-moralnych, tak uwielbianych przez tzw. prawdziwych Polaków – “moralnym zwycięzcą jest ten komu przeciwnik przetrąci nogę” (Dobry Wojak Szwejk)

  202. jmp eip
    Pozwolisz, ze pozostanę jednak przy swoim zdaniu.
    Uczczenie pamięci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem ma swój wyraz w postaci pochówku pary prezydenckiej AŻ na Wawelu, gdzie umieszczono także tablicę o pozostalych 94 ofiarach, pomnika (dla wszystkich) na warszawskich Powązkach, tablicy przy Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu i wielu innych miejscach w kraju. Że nie wspomnę o nazwach rond, ulic czy pomniku w Radomiu. To że tych wyrazów hołdu czy pamięci jest zdaniem “smoleńczyków” wciąż za mało, to świadczy wymownie o tym, że nie WSZYSCY (jak kraj dlugi) ich sobie życzą.
    Osobny pomnik, jakiś specjalny i koniecznie w centrum Warszawy dla LK, który jak sam przyznajesz nie był wybitnym mężem stanu, nie ma uzasadnienia.
    “Wyróżnikiem” tego prezydenta stała się śmierć w wypadku lotniczym, o tyle nie banalna, że rzadko rozbijają się samoloty z prezydentami i sporym kompletem VIP-ów.
    Do katastrofy by nie doszło, gdyby załoga w porę odleciała na inne lotnisko, skoro w Siewiernym NIE BYŁO warunków do bezpiecznego lądowania z powodu gęstej mgły i braku nowoczesnego systemu naprowadzającego.
    Żaden pasażerski samolot rejsowy nie podjąłby się takiego ryzyka, wioząc “zwykłych” pasażerów. Dlatego pisałam o brawurze i nonszalancji.
    Liczne VIP-y wzięly udział w prywatnej, w gruncie rzeczy, wycieczce, bo nie wypadało im odmówić zaproszenia prezydentowi. To się działo poza protokołem dyplomatycznym. Przypominam, że dwa dni wcześniej w Katyniu byli premierzy Polski i Rosji.
    Kancelaria prezydenta chciała to “przykryć” (cd. dalszy kłótni o przysłowiowe już krzesło brukselskie), rozpoczynając kampanię reelekcyjną LK, który miał słabiutnie słupki poparcia i pewnie brat go podpuścił.
    Nachalne dorabianie legendy i tworzenie mitu wokół Smoleńska jeszcze bardziej podzieliło społeczeństwo i nie ma nic wspólnego z godną pamięcią o ofiarach tej tragedii.

  203. @mag “Znacznie bardziej gorszą mnie …
    nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę „w potrzebie”, bo chcieli „normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej…”.
    Zdaje sobie sprawe, ze z racji mojego statusu na tym forum, nie myslalas o mnie piszac powyzsze slowa. Pragne wyjasnic, ze ci co opuscili ojczyzne w potrzebie sa juz na wymarciu i wkrotce nie beda juz denerwowac. Teraz emigranci to glownie ci, ktorych ojczyzna opuscila w potrzebie. Oni jednak nie maja czasu pisac na forach Polityki, zwlaszcza, ze tematyka ich nie rozpala.
    Wyjechalam z Polski juz jakis czas po pierwszych wolnych wyborach, chociaz mlodymi ludzmi juz nie bylismy, kiedy to ja i moj maz coraz mniej bylismy potrzebni ojczyznie, a atmosfera juz nie przypominala karnawalu solidarnosciowego. Wyjechalismy nie dla korzysci finansowych, glownie z ciekawosci i checi zmiany atmosfery. Nawet nie dodam, jak by wypadalo, ze dla dzieci, chociaz wyjazd okazal sie dla nich korzystny.
    Mysle, ze nie pouczam, jak bym smiala, ale opisywac sprawy, ktore teraz sa mi bliskie i ktore jak mniemam moga byc ciekawe chyba mam prawo.
    PS ogladalam miesiac temu w zwiazku z rocznica zlapania ( tak, tak i zabicia) Bin Ladena dwa programy dokumentalne. Okazuje sie, ze autentyczna analityczka CIA -bohaterka filmu “Zero, dark, thirty” nie byla jedna. Komorka rozpracowujaca Bin Ladena miala przez wszystkie te lata 4 glowne filary, same kobiety- naogol matki. Na pytanie, dlaczego: odpowiedz brzmiala: ze te kobiety mialy lepszy umysl analityczny niz mescy kandydaci. Co mozna przelozyc: nie sa tak zadufane w sobie, dopuszczaja do siebie zdanie innych, sa pracowitsze… i zapewne wiele innych mialy przymiotow, ktorych ich kolegom nie dostawalo. Dedykuje to panom dyskutantom.

  204. Co jest prostą kontynuacją Oświecenia: idee komunizmu czy “konsumeryjny postmodernizm”?

    Najpierw ustalmy, co i kogo wliczamy do Oświecenia. Oczywiście nie tylko jest Oświecenie francuskie, lecz także angielskie i szkockie (np. A. Smith), holenderskie (Spinoza) i polskie (Kołłątaj). Oświecenie jest osiągnięciem “cywilizacji białego człowieka” – może cywilizacje innych ludzi (Chiny, Indie, Islam) nie potrzebowały takiego przełomu, bo nie miały uprzednio średniowiecza i kontrreformacji? Czyżby nie miały?

    W porządku, zatem w moim odbiorze Oświecenie w sferze społecznej zrywało z feudalnym paradygmatem hierarchizowania ludzi: suweren – feudałowie – poddani. Równało Oświecenie arystokratów i chłopów w najważniejszym – w konsumowaniu życia i owoców wszelkich, aż do granic możliwości żołądkowych i ekonomicznych (rzadkość zasobów). I właśnie tym jest współczesny konsumeryzm, dawniej pławili się w nim, jakże często na kredyt, feudałowie w bardzo wąskim gronie, a teraz dostąpić może każdy, takie jest zalecenie wolnorynkowego niszcząco-kreatywnego kapitalizmu.

    Po drugie, w sferzy idei dekadentyzm, wolna miłość i podobne bezeceństwa, dowolność i mgławicowość myślenia podobnie zajrzały pod strzechy, zostały upowszechnione na masową skalę. Co, w Polsce tego jeszcze nie ma! – cierpliwości, będzie, szczególnie jak wymrą ci, których wzorce konsumpcyjne są archaiczne, nie mają już sił witalnych na tę całą pomroczna postmoderne.

    Po trzecie indywidualizm.

    Komunizm mi się jawi jako po-oświeceniowy powrót do feudalizmu. Do nadzoru, hierarchii, porządku prawnego bez indywidualizujących go zakłóceń. Wystarczy postudiować dylemat: wolność a równość. Komunizm zbyt mocno stawia na to drugie. Komunizm ignoruje sceptycyzm ludzkiego myślenia, każdego z nas. Wszystkie pomysły musżą być obiektywne i naukowe, czyli zinstytucjonalizowane. W tym nauki społeczne i humanistyka, oraz procesy polityczne oparte na walce klas. Skoro to takie proste, to jakże oczywiste jest poddanie społeczeństw władzy człowieka, filozofa w stylu Platona, mędrca na górze hierarchi i hulaj dusza, zmieniajmy społeczństwo, uczmy ich, a jak opornym jest uczniem, to karniaka mu, pardon, łagodną potraktujmy go perswazją. Komunizm daje pokusę do zbrodni inżynierii społecznej na wielką skalę.

    Cóż tu pisać – nie mogę być z Baumanem, choćby mnie wołami ciągnęli. Bo stąd pochodzi ten brzytwą ucięty dylemat – “albo Państwo albo ‘Pruszków’ i ‘Wołomin'” – jakże idealistyczny, jakże niepragmatyczny. Jaka niewiara w człowieka się w nim mieści, że jak ludzi nie przypilnujemy, nie poprowadzimy ich państwową ręką to wpadną w ręce gangu, albo sami gang założą, jakiś ‘Pacanów’ czy ‘Kozią Wólkę’. No niech założą, wszka to robią na potęgę, wszak są to gangi na plus, pozytywne – i niech będzie przełamany i ten stereotyp o naturze Polaka.

  205. Wodnik53
    25 czerwca o godz. 16:39

    Mający skoliozę, z przyjemnością poszukują u innych garba……
    Wolszczan również doczekał się pełnych pasji porównań.
    Ale mamy tak wielu wybitnych twórców liczących się w rankingach naukowych, że nie musimy ich szanować w kraju.
    Lepiej już niech nie zawyżają poziomu i nie kłują w oczy rodzimym, moralnym, bohaterskim, cytowalnym na świecie. Każdy pretekst jest dobry, by pozbyć się konkurencji.

    W jednym jesteśmy na świecie bezkonkurencyjni- SZCZUCIU i polowaniu z nagonką…..

  206. Zyta 2003
    Ależ absoutnie się z Tobą zgadzam i na pewno nie do Ciebie “piłam”, a nawet przepraszam, jeśli uraziły Cię moje uwagi o “naszych emigrantach”.
    Miałam na myśli tylko pewne grono sfrustrowanych panów, raczej niemłodych. Choć i wśród tych niemłodych są bardzo “przytomni” faceci.

  207. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Zupełnie inaczej jest jednak, kiedy w podobny sposób traktowani są naukowcy z drugiej strony politycznej barykady. Znakomicie opisał to w portalu wPolityce prof. Ryszard Legutko:
    Kilka lat temu wziąłem udział w dyskusji na Uniwersytecie Warszawskim razem z ówczesnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości niejakim Radosławem Sikorskim oraz amerykańskim gościem Normanem Podhoretzem. Tematem, jeśli dobrze pamiętam, była amerykańska polityka zagraniczna.Na sali pojawiła się grupa lewaków. Zachowywali się hałaśliwie, krzyczeli, tupali, przerywali, a wyjątkowo pajacującego Piotra Ikonowicza wynieśli pracownicy ochrony Uniwersytetu. Pisano później o tym wydarzeniu jako o godnym odnotowania proteście lewicowców przeciw reprezentującemu imperializm amerykański Podhoretzowi. Sam protest i jego forma nie wzbudziły jednak żadnych szerszych komentarzy. (…)
    Jak to jest więc? Jeśli lewactwo tupie, gwiżdże i wyzywa prelegentów na uniwersytecie, to jest to słuszny protest, a jeśli pojawiają się kibice i krzyczą „precz z komuną”, to jest to faszystowska hołota. Ale nie tylko chodzi tu o hipokryzję i podwójne standardy. Problem jest poważniejszy, niż nasyłanie policji na protestujących przeciw Baumanowi kibiców. Ta akcja policji stanowi niejako zwieńczenie polityki ogólnej nietykalności dla Baumana i jemu podobnych oraz budowania wokół nich szczelnej ochrony przed piętnowaniem ich komunistycznej przeszłości.W dzisiejszej Polsce takich ludzi jak Bauman nie wolno o tę przeszłość pytać, nie wolno domagać się wyjaśnień, a atmosfera jest taka, że nawet mało kto waży się o niej napisać. (…) Jego przełożeni napisali, że przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej liczby bandytów. Za zasługi otrzymał Krzyż Walecznych. Z komunistycznych organów bezpieczeństwa został usunięty 15 marca 1953 r., dziesięć ( 10-c) dni po śmierci Stalina.”

    Post Chirtum.
    Usuniety 15 marca 1953
    Noja … nechce niczego sugerowac, towarzysza Лаврентий Павлович Берия/Lawrentiego Pawlowitscha Berije usunieto z szeregow po 293 dniach od smierci Виссарионович Сталин/Jossifa Wissarionowitscha S., inaczej mowiac z Baumanem zrobiono tzw. “krotka pileczke”, zdjeto z lini strzalu …

  208. Oczywiście dylemat: albo Państwo albo „Pruszków”, odnosi się do finansowania partii. Powstaje bowiem obawa, że kryminalne grupy będą finansować partie, aby wymóc zwolnienia skazanych gangsterów, czy wygodne dla nich regulacje prawne. Nic prostszego jak kontrolować wpływy partii i źródła pochodzenia pieniędzy, to muszą być pieniądze czyste przelane na jawny rachunek bankowy. Jednocześnie mogą obowiązywać ograniczenia, niech konstytucyjnie ulokowane ciało nadzoruje partyjne rachunki.

    Czy w dzisiejszym Salonie TOK FM będzie także o tym?

  209. @KŁ

    Mówiąc o przygodności, heglizmie oraz marksizmie, mistyfikuje Pan zasadnicze pojęcia.

    Różne są we współczesnej filozofii definicje przygodności, ale niemal każda z nich wiąże przygodność z problemem konieczności. Ujmując rzecz skrótowo: przygodność to nie tyle przestrzeń przypadku, ile horyzont, w którym nie istnieje jakakolwiek konieczność (tu właśnie godzą się filozofie zasadniczo od siebie różne – np. konstruktywizm Luhmanna i realizm spekulatywny Meillassoux). Innymi słowy: przygodność to nie tyle przypadkowość lub dowolność – np. jakiegoś wydarzenia historycznego – lecz raczej nieobecność konieczności, która danemu wydarzeniu odbierałaby jego potencjalną alternatywę (np. w postaci wydarzenia przeciwstawnego).

    Wydarzenie, jakim była reforma rolna, trudno więc opisywać w kategoriach przygodności. Zwłaszcza, że w Pańskim poście implicite kryje się sugestia, jakoby reforma była właśnie sprawą dziejowej konieczności, a gestii przypadku pozostała tylko kwestia podmiotu wykonawczego (komuniści albo “liberałowie”).

    Muszę Panu zwrócić uwagę, że takie rozumowanie jest w pewnym sensie bardzo “heglowskie” – u Hegla bowiem przygodność (tzn. niekonieczność aktualnie danych form pojęciowych, ustrojowych itd.) jest zawsze częścią Całości, która okazuje się bezwzględnie konieczna (ta Całość to “wiedza absolutna” o pojęciowej, historycznej dynamice Ducha).

    Na koniec uwaga najważniejsza. Heglizm – jako model opisujący m.in. dialektykę historii – bynajmniej nie jest passe. Głównie z powodu pojęcia “przezwyciężenia”. W ramach heglizmu “przezwyciężanie” pojęć (albo formacji ustrojowych) polega na znoszeniu fałszywych form, w których owe pojęcia (ustroje) zastygły, przy jednoczesnym zachowywaniu pewnych prawdziwych treści kryjących się w znoszonych pojęciach (np. ustrojach politycznych, ekonomicznych). Przekładając tę abstrakcję na historyczny konkret: w roku 1989 kapitalizm w Polsce dokonał heglowskiego przezwyciężenia komunizmu. Innymi słowy: zniósł jego fałszywą formę (autorytarny sposób sprawowania władzy), zachowując jednocześnie pewne elementy komunistycznej substancji (np. przywileje socjalne, idee bezpłatnej służby zdrowia oraz bezpłatnej edukacji). [Przedstawiony przeze mnie model jest oczywiście mocno uproszczony – tak z racji ograniczeń, jakim podlega blogosfera, jak i przyświecającemu mi postulatowi ukazania istoty problemu w jego najbardziej zasadniczych zarysach.]

    Podsumowując: heglizm nie jest passe, albowiem jego dyskurs wciąż całkiem nieźle opisuje dynamikę świata, w którym żyjemy (notabene, można by mnożyć przykłady na kompatybilność heglowskich metafor i otaczającej nas rzeczywistości).

  210. errata: w ostatnim zdaniu przedostatniego akapitu powinno oczywiści być: “[z racji] przyświecającego mi postulatu”.

  211. KŁ (17:46)

    “kryminalne grupy będą finansować partie, aby wymóc zwolnienia skazanych gangsterów, czy wygodne dla nich regulacje prawne.”

    O czym Ty, człowieku? No o czym?

    Te pierdoły Passenta o zagrożeniach wynikających z ew. prywatnego finansowania partii politycznych już padły i na mozgi jego czytelników. Ludzie! Czy wy naprawdę nie wiecie, ze prawie 100-procentowe finansowanie partii politycznych z budżetu państwa istnieje tylko i wyłącznie w Pomroczności Zamglonej i nigdzie więcej?

    POrąbany kraj. A ludzie w tym kraju jacy? No jak to jacy. Jak rąbanka, of kors. Dobra tylko w czasie okupacji. Razem ze słoniną i kaszanką

  212. - Nasz kraj organizuje mistrzostwa świata w piłce nożnej i z punktu widzenia rozwoju kulturalnego to ważne. Ale co z gospodarką? Kochamy futbol, oczywiście! Większość Brazylijczyków będzie oglądała Mundial, ale coraz więcej osób ma świadomość, że jako naród nic właściwie na tym nie zyskamy. To przyniesie zyski tylko wielkim korporacjom. Ale to my za tę imprezę zapłacimy! Myślę, że Polacy i Brazylijczycy mają wiele wspólnego, bo lubimy gościć ludzi z innych miejsc. Ale proszę, nie takim kosztem!

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14166808,Mlody_Brazylijczyk__Co_z_tego__ze_mamy_Mundial__skoro.html#ixzz2XFSCgFk9
    ==========================

    Chciałbym takiego zdroworozsądkowego podejścia i u nas…..
    Wielkie imprezy sportowe to pewny deficyt kraju, ale nieliczni się obławiają…..
    Czy Państwo musi dopłacać do PRYWATNYCH korporacji? w imię czego?

  213. jmp eip
    25 czerwca o godz. 15:43

    Mam wrażenie, że mylisz pojęcia. To, że ktoś wyraża pogląd, że polskie władze powojenne nie były samodzielne i nie można sądzić po latach takich ludzi, jak Jaruzelski, czy Kiszczak, nie oznacza wcale, że byłby orędownikiem stawiania pomników Bierutowi, Gomółce, czy Jaruzelskiemu. Z całą pewności a nie.

    To samo dotyczy pomników Lecha Kaczyńskiego.
    Ty uważasz, że jesteśmy mu i innym ofiarom tej katastrofy winni.
    Otóż wcale tak nie uważam. Nie jesteśmy im winni więcej, niż już otrzymali; piękny monument na Powązkach i nagrobki na koszt pastwa.

    A tak w ogóle to osobiście jestem za tym, aby pomniki stawiać bohaterom co najmniej 60 lat od ich śmierci, kiedy emocje się uspokoją i można spokojnie ocenić ich zasługi.
    I to dotyczy wszystkich monumentów. Tych papieskich też.

  214. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    zyta2003
    25 czerwca o godz. 17:00 pisze:

    Okazuje sie, ze autentyczna analityczka CIA – bohaterka filmu „Zero, dark, thirty” nie byla jedna. Komorka rozpracowujaca Bin Ladena miala przez wszystkie te lata 4 glowne filary, same kobiety – naogol matki (…) Dedykuje to panom dyskutantom.

    http://de.wikipedia.org/wiki/Mosuo

    Spolecznosci-kultury niszowe oparte na matriarchacie przetwaly do dzisiaj … jestem-smy nawet za …

    https://www.youtube.com/watch?v=DjHptlSM4bU

    Co prawda to nie Polomski, ktory z racji osobistej ingerencji D. Passenta mogl wyeliminowal Wyrobka z Yotube-Kroniki-Filmowej https://www.youtube.com/watch?v=In04XdUSP7k

    @zyta2003 … Domyslam sie, ze nie musze Ci tlumaczyc co jest naprawde autentyczne a co markowane – czy sie myle?
    Oczywicie mysle o tzw. bd “bohaterach” …

  215. Nie jest dobrze, bo pomijając inne rzeczy, popierający atak na Baumana mówią tak naprawdę, że wg nich byłoby w porządku, gdyby ci bojówkarze pojechali do GB i zakłócali np. wykłady Baumana w uniwersytecie Cambridge. Jednocześnie padają na klęczki przed Reaganem, który powinien zostać skazany trzykrotnie na karę śmierci, za: 1. spiskowanie z Iranem przeciwko USA, bo sprzedał Iranowi broń, mimo iż uchwalone przez parlament USA prawo tego zabraniało, na dodatek USA zbroiły w tym samym czasie także przeciwnika wojennego Iranu, Irak. Ludzie obsadzający Reagana w roli prezydenta USA w moim odczuciu umówili się z Iranem, że wypuści amerykańskich zakładników dopiero po wyborach aby spowodować przegraną Cartera i faktycznie Iran wypuścił zakładników kilka godzin po zwycięstwie Reagana. To zdrada stanu i wyrok śmierci lub dożywocie. 2. Reagan wysyłał terrorystów przeciw demokracji Nikaragui. 3. Aby wygrać wybory Reagan napadł na maleńką, pozbawioną znaczenia dla ZSRR i Kuby wyspę Grednadę, przez co zginęło kilkuset ludzi, w tym kilkudziesięciu Amerykanów.

    Aby uniknąć stryczka i odwdzięczyć się zamówieniami zbrojeniówce USA, która podarowała mu prezydenturę, jako przykrywkę manipulacji wyborczej z tymi zakładnikami w Iranie i sprzedaży broni do Iranu, wroga USA i kraju na liście terrorystycznej, Reagan zaostrzył retorykę (Imperium Zła, Solidarność itp.) i napadł na Nikaraguę, popierał Wojny Gwiezdne oraz wspierał Solidarność. Gdyby to nie była tylko retoryka jako przykrywka dla jego zbrodni, to USA śledziłyby skuteczność polityki rzekomo zmierzającej do obalenia ZSRR i nie byłyby, tak jak i cały Zachód, zaskoczone upadkiem ZSRR. Upadek ZSRR był dla Reagana i zbrojeniówki USA tak naprawdę bardzo odległy i chodziło im właściwie tylko o objęcie władzy i bogacenie się na zimnej wojnie – choćby i zbrodniami oraz zdradą stanu. Przy czym Reagan był nędznym aktorem, ale jak najbardziej wystarczającym dla odgrywania prezydenta, choć brakowało mu zupełnie poczucia odpowiedzialności oraz głębi i doniosłości decyzji, wymaganego na takim urzędzie.
    Dziś domagałby się od Polski uznania się za współwinną Holocaustu oraz zapłacenia 65 mld. dol. “odszkodowania”, co zupełnie nie przychodzi do głowy tym narodowcom od Baumana.

    Bezmyślni bojówkarze przynajmniej zostali wyrzuceni, ale np. Korwin Mikke mógł pleść głupoty w sali wykładowej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu za zgodą tego uniwersytetu. Oczywiście uniwersytet to miejsce tolerancji dla różnych poglądów, ale to jednocześnie miejsce, w którym dane społeczeństwo myśli samo siebie i z definicji miejsce, które wyklucza glupoty poniżej pewnego poziomu, na którym glupoty pana Mikke się nie mieszczą. W moim odczuciu Mikke na polskim uniwersytecie to o wiele gorzej, niż jacyś nielegalnie robiący zadymę w sali wykładowej głupcy.

  216. Orteq 18.47
    Co za bzdury z tym zagrozeniem że partie będą brały forsę od mafii ? Wystarczy jedna ustawa że za nielegalne finansowanie od organizacji przestępczych oraz lobbystów jest wiezienie bez zawiasów, dla tych co forsę dali i dla tych co wzięli, oraz NATYCHMIASTOWA DELEGALIZACJA PARTII. A sprawdzić bilans potrafi każdy starszy księgowy.
    I pokazcie mi taką partię co zaryzykuje ????????
    Czekam na propozycje !

  217. Pyta p. Pytlakowski: kto za tym stoi? Odpowiadam mu więc, że pewnie terroryści, którzy mają interes, aby destabilizować Polskę i forsować tu rozwiązania na modłę Patriot Act itp., chcą za mordę społeczeństwo łapać, bo grunt ich motorom usuwa się spod nóg, wg mnie to ci sami, którzy wrobili tego biedaka, wmawiając mu, że chciał Sejm wysadzić w powietrze i trzymają go miesiącami w ciurmie, żeby słowa nikomu powiedzieć nie miał okazji – stawiam na Mossad & Co. W tym przypuszczeniu utwierdził mnie sam p. minister Sienkiewicz, stwierdzając dziś w radiu (słusznie zresztą, jak sądzę), że to jest, cytuję: „hucpa”.

    Pytlakowski nie opublikował. Ministra cenzuruje.

  218. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ operatorze 25 czerwca o godz. 19:09

    Powoden analizy jets zyta2003 czy Polomski ?

  219. Anca_Nela :)

    Gomólka (Mikolaj) a Wladyslaw Gomulka – temu pierwszemu…zapewne tak, luie muzyke dawna.

  220. mag :)

    KTO Cie tak frustruje? Mnie nic nie frustruje w sprawach polskich. Przeraza raczej rzeczywistosc krajowa, chociaz z tego powodu nie mam koszmarow. Wielu blogowiczow nie czytam juz nawet, poniewaz niczego sie nie spodziewam po nich ciekawego. A z reguly sa ci sami.
    Ciekawa sprawa u nas w blogowych sferach. Tu raczej znani dziennikarze, artysci i im podobni nie prowadz blogow. Bardziej na twitterze. I nie do pomyslenia, by teksty o tresciach obelzywach mogly sie ukazac. Sa usuwane bez pardonu.

  221. Od czystej idei do przaśnej praktyki
    Dwa cytaty z blogu:

    1) W ramach heglizmu „przezwyciężanie” pojęć (albo formacji ustrojowych) polega na znoszeniu fałszywych form, w których owe pojęcia (ustroje) zastygły, przy jednoczesnym zachowywaniu pewnych prawdziwych treści kryjących się w znoszonych pojęciach (np. ustrojach politycznych, ekonomicznych). Przekładając tę abstrakcję na historyczny konkret: w roku 1989 kapitalizm w Polsce dokonał heglowskiego przezwyciężenia komunizmu. Innymi słowy: zniósł jego fałszywą formę (autorytarny sposób sprawowania władzy).

    2) Te pierdoły Passenta o zagrożeniach wynikających z ew. prywatnego finansowania partii politycznych już padły i na mozgi jego czytelników. (…)Porąbany kraj. A ludzie w tym kraju jacy? No jak to jacy. Jak rąbanka, of kors.

    Mój komentarz żartobliwy
    Czuję się osaczony, zagpniony, wepchnięty w niekonstrktywną dychotomię, z jednej strony fałszywa forma, z której nie ma jak uciekać, a z drugiej rzeczywistość z pierdołami Passenta i porąbanym krajem, od których trzeba uciekać.

    Nie mam nic do Hegla, ani do wywodów pierwszego autora (filozofia ćwiczy umysł, nadaje kierunek myśleniu o rzeczywistości), ale rady nie mogę dać sobie – czy kiedykolwiek nastąpi i gdziekolwiek spotkanie filozofii i konfrontacja jej z różnymi pierdołami i porąbanymi sytuacjami?
    Wątpię. To sa dwa różne światy. Czysta logika, nieskazitelnośc i elegancja nie są mieszalne z rachunkiem prawdopopdobieństwa, który został zadany ludziomi który generuje całe spekterum postaw i prządków rzeczywistych, by pan Los miał z czego wybierać i wśród czego wytyczać nam drogę.
    Pzdr, TJ

  222. Patrioci z miernym efektem zlustrowali Grassa, Ratzingera, Waldheima….
    Sporo ich jeszcze zostało- z faktu ich urodzenia w dziwnych czasach….

  223. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ operatorze 25 czerwca o godz. 19:09

    Dzisiaj jest b. ciezko – seriio – ocenic jaki wplyw mialy tzw. wygibasy Wyrobek na wprowadzenie Coca-Coli w polskie realia (?) …
    Mozna jedynie sie domyslac, ze zyta2003 25 czerwca o godz. 17:00 moze miec sporo racji – prawda?

    Post Christum.
    Spostrzegawcza kobieta – prawda?

  224. Pan Passent,
    Czytajac komentarze pod panskim artykulem staje sie coraz trudniejsze czego powodem sa wielokrotne komentarze tych samych autorow. Mam wrazenie ze kazdy z tych autorow uwaza ze tylko on/one ma monopol na tak zwana prawde. Byc moze wprowadzenie limitu (i.e. 4-5) komentarzy przez jednego autora zmusilo by blogowiczow do precyzyjnego wyrazenia mysli i rzeczowego przedstawienia argumentow. Przypuszczam ze ten blog zyskalby by duzo na wartosci i bylby bardziej atrakcyjny dla czytelnikow. Z wyrazami szacunku, Miro.

  225. mag
    25 czerwca o godz. 12:17
    Ziemia Łódzka… no dobrze. Ale Tomaszów Mazowiecki a na moim akcie chrztu jak wół stoi; “powiat Rawa Mazowiecka” :)
    Tak cóż ty zrobisz???

  226. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ absolwent
    25 czerwca o godz. 19:24 pisze:

    A sprawdzić bilans potrafi każdy starszy księgowy.
    I pokazcie mi taką partię co zaryzykuje ????????
    Czekam na propozycje !

    Czy Ty naprawde nie rozumiesz w ktorym momencie przestales byc, nie tylko w W-wie, jakakolwiek partia ?

    ” Ich habe gerade heute beim Preis von 1300 Dollar pro Unze Gold gekauft, und ich werde weiteres Gold kaufen, wenn der Preis bei 1200 Dollar und bei 1100 Dollar steht “

  227. TEODOR PARNICKI (18:21)

    “Dialektyka historii” – to określenie chyba dotyczy sporu Słowackiego z Krasińskim? Heglizm to Filozofia Historii, przynajmniej dla potrzeb tej dyskusji. To teza, że historią ludzi rządzi jakiś transcendentny Rozum …

    Bez wątpienia znajdą się heglowskie metafory, np. Teza-Antyteza-Synteza, którymi ludzie się posłużą. Szczególnie ci, którym bliskie jest fundamentalnościowe myślenie – “foundationalists”. Przepraszam, ale filozofię “studiuję” jako amotor, głównie z tekstów w języku angielskm, z którego wiele pojęć ciężko się tłumaczy, po prostu nie czuję niuansów terminów stosowanych między filozofami mówiącymi po polsku.

    Stąd “przygodność” i nieporozumienie z niego wynikające. Pisałem – od ang. contingency, za neopragmatystą. Oczywiście chodziło o Rorty’ego (“Contingency, Irony, Solidarity”) – pierwszy wyraz tytułu tłumaczono jako “Przygodność …”. W tym kontekście, w tej filozofii “przygodność” znaczy warunkowość w odniesieniu do zdarzeń przeszłych, “przygodność naszego języka” i zbioru pojeć służących nam do “postrzegania” świata, “przygodność każdego z nas” – choćby naszej osobowości i poglądów, “przygodność naszej wspólnoty” – narodu czy węższej grupy kulturowej. Tak więc bez silnego związku z dyskusją o “wolnej woli”, przypadkowości, konieczności czy wolności człowieka.

    Parcelację w II RP oraz reformę rolną rządu lubelskiego (1944) można oczywiście wziąć na heglowski ząb, doszukiwać się Ducha Dziejów aby zbliżyć się do Całości. Ale po co? A kysz – mówię, przez lewe ramię.

    Mnie odpowiada odmienna narracja historyczna. Oto przed wojną była presja stronnictw chłopskich, aby przeprowadzić parcelacje, lecz niewiele udało się zrobić. Gdyby w powojennej Polsce władzę dostali np. ordoliberałowie na wzór niemiecki – a nie komuniści, czy też inna odmiana wolnorynkowych anglosaskich liberałów, to do parcelacji doszłoby wcześniej niż później – tak sobie zdrowo-rozsądkowo spekuluję i wariantuję w historii, która się nie wydarzyła. Ale z pewnością nie wywołuję Ducha, ani nie stosuję innych sztuczek heglowskiej metafizyki, pardon – dialektyki.

    Na koniec, Wittgenstein i Bertrand Russell nie byli heglistami, Habbermas ledwo się wpisuje na listę heglistów. Zaś dzielenie włosa o tym, czy Niklas Luhmann był radykalnym konstruktywistą czy operatywnym realistą, lub czy Quentin Meillassoux jest spekulatywnym realistą czy zwykłym korelacjonistą – jest poza moim zasięgiem jako nadmiernie akademickie.

    Niemniej bardzo dziękuję za komentarz (jakże pomocny w moich studiach)
    Kazimierz Łyszczyk

  228. @Mag
    Ależ ja ani przez sekundę nie namawiałem Cię do zmiany zdania, wręcz przeciwnie, byłem przekonany, że go nie zmienisz, o czym napisałem, a czego chyba się nie doczytałaś. Wyraziłem jedynie swoje stanowisko w tej sprawie.
    Przy okazji, warto zapoznać się ze znaczeniem pojęcia “pomnik”.
    Nie mogę jednak zrozumieć, jakie znaczenie w debacie o pomniku ma rozpatrywanie przyczyn i kontekstu politycznego katastrofy (dość dobrze już wszystkim znanych). Dlatego podałem przykład lotu do Nowego Jorku (zamiast do Smoleńska) i katastrofy z przyczyn obiektywnych. Ponawiam więc pytanie, dlaczego i w takim przypadku byłabyś przeciw pomnikowi (bo z pewnością byś była)?
    *
    Nie rozumiem, dlaczego odmawia się tym ludziom, ofiarom katastrofy, dobrych intencji związanych z chęcią udziału w rocznicowych uroczystościach smoleńskich. Czy wszyscy tam obecni mieli na względzie tylko obraz medialny prezydenta i po to wsiedli do samolotu, żeby prezydent lepiej wypadł? Bzdura. Dla mnie jest oczywiste, że cel wizyty był całkiem szczery i to ściśle związany z obchodami rocznicowymi. Zresztą każdego Polaka, który nawet nie czuje się wielkim patriotą i nie zdaje sobie sprawy ze skali i rozmiaru całkiem przecież niedawno odkłamanej oficjalnie tragedii ogólnie mówiąc “katyńskiej”, pobyt na tamtejszych “polskich” cmentarzach nie pozostawia obojętnym.
    I nawet jeśli ten wyjazd miał w swojej genezie również bieżące konotacje polityczne (bo przecież właściwie wszystko co robi prezydent jest w jakiś sposób polityczne), to nie zmienia to faktu, że wszyscy, niezależnie od politycznej “wrażliwości” obecni na pokładzie (może nawet łącznie z członkami załogi) po prostu chcieli tam być, czuli taką potrzebę i reprezentowali (oficjalnie lub nieoficjalnie) tych, którzy tam z oczywistych powodów być nie mogli.
    W związku z tym jeszcze raz powiem, że jestem za budową pomnika (może być w centrum Warszawy, choć niekoniecznie przed pałacem prezydenckim) upamiętniającym tę tragedię i wszystkie ofiary tego potwornie okrutnego, symbolicznego splotu losów ludzi zamordowanych w katowniach sowieckich z losem ludzi, którzy chcieli (po tylu latach w końcu już mogli) uczcić ich pamięć. Dla pełnej jasności powiem, że byłbym za budową takiego pomnika również w przypadku, gdyby wśród ofiar nie było pary prezydenckiej.
    *
    Napisałaś również:
    “Nachalne dorabianie legendy i tworzenie mitu wokół Smoleńska jeszcze bardziej podzieliło społeczeństwo i nie ma nic wspólnego z godną pamięcią o ofiarach tej tragedii.”
    To prawda. Nie jestem wyznawcą “religii smoleńskiej” i oskarżam twórców tego nowego “wyznania” o działanie na szkodę ofiar katastrofy. Dodatkowego wstrętnego smaczku nadaje sprawie znaczeniowość niektórych rodzin (i prawie rodzin), a z drugiej strony zawiść innych o wysokość odszkodowań i darmowe nagrobki.
    Nie może to jednak zmienić mojego stanowiska w sprawie pomnika, bo dla mnie to dwie różne rzeczy.

  229. Nemer,

    Troche dzielisz wlos na czworo.
    Co zostanie z komunizmu gdy odejmiemy – praktyki działania komunizmu-
    Teoria…?

    Zygmunt Bauman wyraznie mowil w swoim wywiadzie dla “Guardiana”, ze nalezalo w okresie stalinowskim aktywnie budowac ten system miedzy innymi donoszac na niepokornych obywateli i likwidowac fizycznie opozycje.
    Nalezalo – bo system byl wedlug Baumana dobry.

    Czymze jak nie praktyka komunizmu, ktora zachwala Bauman w 2007 roku(?!) bylo donoszenie, terror panstwowy i wyslugiwanie sie najezdzcy/”wyzwolicielowi”.

    Specjalne prawa dla Baumana za jego osiagniecia naukowe (ktore nie sa przedmiotem dyskusji) przypominaja mi obrone Polanskiego – ktory powinien… miec prawo do pedofilii wynikajace z jego talentu.

    Faktem jest, ze polskie panstwo ma klopot z rozliczeniem zbrodni komunistycznych – jak sie okazuje nawet na poziomie symbolicznym.
    Konstytucja nie wystarczy.

  230. TJ z dn. 2013-06-25 h: 20.00.
    Pantha rhei – Heraklit z Efezu
    Ale płynie wszystko: moralność, miłość, idea Boga, etyka, wartości !!!
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  231. Orteq (18:47) & Stychowski

    POrąbany kraj…

    Czy Pan jest z tych azylantów, o których pisze Szanowna Pani mag, pardon, sprawdziłem – “nasi emigranci”, co opuścili kraj za potrzebą?

    Polska jest coraz lepiej rządzonym krajem, naród oporny nie nadąża, nieufny, czegoś się ciągle obawia, a to 6-latków w szkołach, a to segregowania odpadów. Jadąc Passentem (TOK FM, 25 VI) – maluje Pan NIEPRZYSTAJĄCY OBRAZ, przynajmniej nie przystaje on do mojego obrazu. Mieszkam na Ursynowie i wypraszam sobie takie pouczające skróty myślowe, gdyż nie odpowiadają one rzeczywistości przed moimi oczami.

    Herr Stychowskiemu pomieszały się pojęcia. “Księgowość” – w tym przypadku przelew bankowy na konto partii – to jedno, ceny i zakupy złota na rynku to zupełnie co innego, coś zmiennego, wystarczy pójść do Kantora w biały dzień, jeden i drugi, zrobić w końcu transakcję i zaksięgować ją wreszcie. Dwa różne akty, jeden – patrzeć na zmieniające się ceny złota, drugi – kupić za określoną cenę i zaksięgować. A jak się kupi kilka razy po różnych cenach, to się księguje za każdym razem tę cenę, koniecznie po obu stronach.

    Ale czy Herr Stychowski kiedykolwiek to zrozumie?

  232. @KŁ

    Panie Kazimierzu,

    Wydaje mi się, że między nami nie doszło do nieporozumienia. Powiedziałbym raczej, że nie do końca zgadzam się z tym, co Pan pisze. To jasne, iż pol. przygodność = ang. contingency. Tu pełna zgoda ;-). Spór natomiast zaczyna się wówczas, gdy podaje Pan swoje rozumienie pojęcia przygodności. Nie zgodziłbym się bowiem, że podstawowe kategorie proponowane przez Rorty’ego pozostają, jak Pan pisze, “bez silnego związku z dyskusją o ‘wolnej woli’, przypadkowości, konieczności czy wolności człowieka”. Moim zdaniem jednak chyba pozostają. “Przygodność jaźni” jest przecież w pierwszym rzędzie wyzwoleniem się z konieczności narzuconej Ja przez zastygłą, niezmienną, a przez to konieczną przeszłość. Rekontekstualizacja tej przeszłości jest wynikiem działania wolnej woli, a nie determinizmu (to Ja tworzy przeszłość, nie odwrotnie). To wszystko ma także ścisły związek z pojęciami przypadku oraz dowolności. Musimy wszak pamiętać, że jaźń zrekontekstualizowana w horyzoncie przygodności staje się jaźnią wolną, a nie dowolną (tzn. nie mogę zupełnie dowolnie zmieniać swojej przeszłości – np. rekonstruujący siebie Polak nie stanie się po zmianie swego “rodowodu” Chińczykiem).

    Ciekaw jestem, czy zgodzi się Pan ze mną. Jeśli tak, to powstaje kolejne pytanie: po co wprowadzać pojęcie przygodności w kontekście rozmowy o reformie rolnej (a szerzej: koniecznym wydarzeniu historycznym – bo reforma była wg Pana konieczna [skoro “do parcelacji doszłoby wcześniej niż później”, to takowa była nieuchronna])?

  233. prowincji
    25 czerwca o godz. 10:33
    Bardzo miło mi czytać ponownie Twoje wpisy. Nie wiem, czy to Ciebie pisałem onegdaj, czy do innych przyjaciół z blogu, których w międzyczaie mogłem poznać osobiście i jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwy, a pisałem, że wkrótce karta się odwróci i przyjdzie opamiętanie. No i słowo staje się ciałem. Nawet Pani red. Paradowska krytykuje faworyzowanego przez siebie Jana wielu imion diabła Marię (przecież zawsze dziewicę) ale Rokitę. On właśnie pokazał wszystkim Polakom jakim mizernym jest człowiekiem. Jaki mały format sobą prezentuje. A przecież kreowany był na herosa nowożytnej, odrodzonej Polski. Uświadomił wszystkim myślącym trzeźwo i racjonalnie, że reszta styropianu może być już tylko gorsza. Dobrze, że tak się stało. Bądź zatem dobrej myśli. Czeka nas jeszcze wiele rozczarowań, ale ja zaczynam byś ostrożnym optymistą.
    Pozdrawiam Ciebie ciepło przesyłając z moich stron zapach Puszczy Rzepińskiej .
    Lech

  234. Panie Redaktorze,

    Bojówkarze są równiez wśród nas, blogowych pantofelków. Parę tygodni temu jeden z blogowych gwardzistów pogroził Panu palcem, że kiedyś kiedyś Pan się doczeka “nie tylko w tortem twarz”. Reakcji zero. Czy oznacza to, że prostak lewicowy może a kibol nie?

    Odnośnie aktu chamstwa we Wrocławiu – pełna zgoda, niemniej liczyłem na bardziej symetryczny opis, równą krytykę hołoty oraz organizatorów. Wykład miał być m.in komemoracją słynnego wrocławianina, Ferdinanda Lasalle. Nie spodziewałbym się od Baumana napomknięcia, że za prowadzenie podobnego wykładu 60 lat temu, mówca niechybnie trafiłby za kratki (Lasalle zdarzało sie krytykować samego Boga, czytaj Marksa).

    Bauman to urodzony czarodziej od stąpania bosą, robotniczą stopą po cienkim szkle, bez skaleczenia. Ironiczny wydźwiek awantury we Wrocławiu podnosi fakt, że sam idol Baumana (Lasalle) był wielokotnie aresztowany za anarchię/ zakłócanie porządku niezawisłego sądu. Żywota dokonał w absurdalnym pojedynku, broniąc honoru własnego oraz religii którą porzucił dla dobra ludzkości.

  235. Piotr Kraczkowski
    25 czerwca o godz. 19:22

    Nie jest dobrze, bo pomijając inne rzeczy, popierający atak na Baumana mówią tak naprawdę, że wg nich byłoby w porządku, gdyby ci bojówkarze pojechali do GB…”

    Szanowny Panie Piotrze,
    Historycznym faktem jest, ze PRL byl krajem uzaleznionym od CCCP ze stacjonujacymi na terenie Polski sowieckimi dywizjami.
    Faktem jest, ze odzyskalismy nasza kulawa wolnosc dzieki wspolnej walce z komuna.
    Bylo nam w tych wysilkach po drodze z Reaganem i Thatcher.
    Z tego powodu nalezy sie im chwala ze strony Polakow.
    W walce o wolnosc inaczej mowiac w walce z komuna warto bylo sie przymierzyc z diablem by pokonac wspolnego wroga…

    Czym innym jest obiektywna ocena naszych interesow i intencji “imperium dobra” dzis i tu sie zgadzam w pelni z Panem.

    Ale warto nie tylko patrzec na zagrozenia… z prawej skoro istnieja inne zagrozenia Z LEWEJ – ja bylbym bardziej zaniepokojonym odradzaniem sie wiary lewackiej niz…”faszystowskiej”.
    Jedna i druga traktuje spoleczenstwo instrumentalnie.

    Nasze lewicujace elity wciaz maja lewacko-faszystowskie podejscie do spoleczenstwa, ktore nalezy “modernizowac”, unowoczesniac by przykroic do wymyslonego przez elity “modelu”.
    Dlatego np. Palikot oficjalnie na kongresie lewicy oswiadcza, ze polskosc jest ciezarem – ” w ksztaltowaniu nowego czlowieka”…
    Ten wlasnie Palikot jeszcze pare miesiecy temu wzbudzal zachwyty POLITYKI i Pana Passenta.
    Bo tzw. lewicowcy od Baumana do Passenta wciaz chcieliby byc ogonem machajacym nieudanym psem narodu…

    To wciaz to myslenie “oswieceniowe” ktore jest zaprzeczeniem demokracji i juz wielokrotnie w przeszlosci przynioslo w praktyce zatrute owoce.

    A oni dalej swoje.

    Dziekuje Panie Feliksie za przypomnienie jak dziala “lewica”…

    Ryszard Legutko:
    Kilka lat temu wziąłem udział w dyskusji na Uniwersytecie Warszawskim razem z ówczesnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości niejakim Radosławem Sikorskim oraz amerykańskim gościem Normanem Podhoretzem. Tematem, jeśli dobrze pamiętam, była amerykańska polityka zagraniczna.Na sali pojawiła się grupa lewaków. Zachowywali się hałaśliwie, krzyczeli, tupali, przerywali, a wyjątkowo pajacującego Piotra Ikonowicza wynieśli pracownicy ochrony Uniwersytetu. Pisano później o tym wydarzeniu jako o godnym odnotowania proteście lewicowców przeciw reprezentującemu imperializm amerykański Podhoretzowi. Sam protest i jego forma nie wzbudziły jednak żadnych szerszych komentarzy. (…)

  236. Baumanologia stosowana – nowa teoria praktyki etycznej:

    “…Kiedy opublikowan-o (moja zmiana) w 2006 r. dokumenty dotyczące tej sprawy – dla przypomnienia, w chrześcijańskim tygodniku „Ozon” wydawanym wtedy przez ”prawicowca” Janusza Palikota – Bauman w Polsce uznał to za coś w rodzaju młodzieńczego błędu.

    Ale kiedy sprawa stała się głośna na Zachodzie, tow. „Sjemion” zachował się radykalnie inaczej. Dał wywiad w „The Guardian”, w którym KBW przedstawił jako formację walczącą z “terroryzmem” wewnątrz kraju”, swoje działania przedstawił jako „kontynuację Oświecenia”.

    Mówił wtedy: „partia komunistyczna obiecywała najlepsze rozwiązanie. Jej program polityczny najlepiej pasował do problemów, przed jakimi stała Polska”. Ujawnienie swojej hańbiącej przeszłości uznał za „polowanie na czarownice” organizowane przez Polskę pod rządami prawicowych Kaczyńskich.

    Bauman czuł się bezkarny, bo wiedział, że na Zachodzie niewielu coś ze spraw polskich rozumie. Kłamstwa i manipulacje – tylko tyle można powiedzieć o tamtym zachowaniu Wielkiego Moralisty Baumana…”

    “…Prof. Bauman jest specjalistą od spraw etyki. W jednym z ważnych tekstów opublikowanych w Polsce Bauman pisał o „efekcie motyla”. Przekonywał, że po wieku totalitaryzmów XX wieku wszystkie złe uczynki, niczym wspomniana „teoria motyla”, powodują zmiany we wszechświecie, nie są bez znaczenia. Dlatego w naszej epoce globalnej moralności powinny być napiętnowane i ukarane, żeby wszyscy wiedzieli, że zbrodnie, które planują, nie ujdą im na sucho. Pan pozwoli, że zacytuję:

    Odpowiedzialność moralna jest niepodzielna. (…) Wymaga ona, żeby zbrodnie na ludziach dokonane nie uchodziły sprawcom na sucho. (…) Nie wolno nam spocząć, zanim ci, co czynią zło, nie zostaną oddani sprawiedliwości i ukarani…”
    Dr Gontarczyk

  237. Andrzej Falicz – pomijając wszystkie Pańskie prawiczkowate “herezje” (do których ze zrozumiałych, intelektualnie uzasadnionych, względów nie będę się odnosił – bo to tak jakby dyskutować z Panem Antonim M. o mgle, brzozie czy bombie helowej) muszę odnieść się do jednej tylko hiper niedorzeczności – to właśnie Oświecenie (tak postponowane powszechnie – moda, moda, jak w przedmiocie np. Dody bez majtek w Fakcie czy SE – i przez Pana też) jest ojcem i matką wolności obywatelskich, demokracji i tego co zwiemy współczesnym – czyli nowoczesnym – porządkiem publicznym, społecznym, każdym !!
    Dobrej nocy
    Wodnik 53

  238. Panie Passent.
    Nawet rzadki gosc w Polityce (jak ja) zauwazy nastepujacy drobiazg;
    z blogu/-ow zniknal Kot Mordechaj a w Polsce wyplynal Z. Bauman, i denerwuje przyzwoitych ludzi.
    Czy to przypadek /
    Aaaaaa … moze Bauman to Kot ?
    I smell a rat. Once a rat always a rat.

    P.S. Ma Pan “Midas touch” Panie Passent, Panski blog przyciaga bezrobotnych bajkopisarzy, coraz to nowe nazwiska;
    Parnicki “pisze” jak dawny Emmanuel Goldenshower a Kraczkowski pisze jak Parnicki – glupio. Okazuje sie, ze wszyscy tu sie znaja.
    Ten sam hotel robotniczy ? Jeden computer ?
    Ohh … boys ! No hanky panky … Not here !

  239. DIASPORA 21.23
    Czy ty naprawdę nie umiesz czytać po polsku ze zrozumieniem, czy tylko udajesz ?
    Ja nie występuję jako partia, tylko chce poznać partię, która jest zainteresowana współpracą z mafią i gotowa jest na ryzyko !
    I przestań szprechać po niemiecku, bo ten język nie obowiązuje na tym blogu, tym bardziej, że twój wpis jest kompletnie “ni priczom”.

  240. KŁ (22:36)

    “Czy Pan jest z tych azylantów, o których pisze Szanowna Pani mag, pardon, sprawdziłem – „nasi emigranci”, co opuścili kraj za potrzebą? Polska jest coraz lepiej rządzonym krajem… maluje Pan NIEPRZYSTAJĄCY OBRAZ, przynajmniej nie przystaje on do mojego obrazu. Mieszkam na Ursynowie i wypraszam sobie takie pouczające skróty myślowe, gdyż nie odpowiadają one rzeczywistości przed moimi oczami.”

    Ja nie maluje żadnych obrazów. Szczególnie tych przystających, lub nie, do Ursynowa. Na którym to Ursynowie sam tez mieszkałem lata temu, nawiasem mówiąc..

    Ja tylko, i po prostu, reaguje na obrazy dzisiejszej Polski, malowane przez zarówno krajowych tubylców jak i przez tych , którzy ten kraj opuścili za – he he ale śmieszne – potrzeba. I jesli ktos zaczyna majaczyć o jakichś obawach,

    “że kryminalne grupy będą finansować partie, aby wymóc zwolnienia skazanych gangsterów”

    to ja reaguje. Czynie tak właśnie dlatego, ze miałem okazje poznawać, przez lata, doświadczenia innych, prawdziwych demokracji. I proszę mi wierzyć, ze nic takiego jak to Pan wykombinowal o gansterach, w PRAWDZIWEJ demokracji nie ma prawa się zdarzyć.

    Podobnie jak nie ma prawa się zdarzyć przekupienie całego parlamentu. Ani nawet myślenie o takim czymś nie powinno nikomu zaświtać pod sufitem. Podczas gdy w Pomrocznosci Zamglonej komuś zaświtało. No i poszedł Rywin do Michnika. Ze wszystkimi konsekwencjami z tymi związanymi.. Ludzie!

    Ma Pan jednak pełne prawo wypraszać sobie ‘pouczające skróty myślowe’. Tak jak ja mam pełne prawo do czynienia takowych. Wychodząc z założenia, ze ja dziele się z Panem jakąś tak wiedza nabyta podczas swojego niby “azylanctwa”. Które to dzielenie się ani jak nie przystaje do pouczania..

  241. Wodnik53
    25 czerwca o godz. 23:16

    Dla Baumana stalinizm byl logiczna i porzadana kontynuacja Oswiecenia.
    Sam Bauman jednoczesnie uznal holocaust za “naturalna konsekwencje” nowoczesnosci. (oswiecenia)

    Skad ta niekonsekwencja?
    Czy wynika to z wlasnej biografii??

    Dziekuje za “honor” proby polemiki z Faliczem odpowiednikiem bajdurzacego Antka policmajstra.
    To faktycznie zwalajacy z nog argument merytoryczny…

  242. Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 21:57 pisze: -“Nemer, Troche dzielisz wlos na czworo. Co zostanie z komunizmu gdy odejmiemy – praktyki działania komunizmu-
    Teoria…? “

    @Andrzeju Falicz
    To też nieprawda, że coś dzielę bo ja jestem prosty chłop, dla którego czarne jest akurat czarne. Piszesz:
    “….propagowanie komunizmu jest nielegalne …” a prawda jest taka, że propagowanie komunizmu jest jednak legalne choć Ci się to nie podoba.

    Razem z tymi “praktykami komunistycznymi”, w tym samym zdaniu występuje pojęcie “metod totalitarnych” – czyż nie?
    To idąc Twoim tokiem rozumowania, jak się od tych “metod” odejmie 13 służb szpiegujących tubylców, areszty wydobywcze, nielegalne prowokacje wobec przeciwników politycznych, to co zostanie wg Ciebie? Teoria dla POPiS?

    Dlaczego więc czepiasz się tylko starca-mędrca wypominając mu “plamy” w życiorysie sprzed 70 lat a nie czepiasz się Miodowicza, Brochwicza, Kamińskiego, Święczkowskiego, klauna Tomka, Jaro Kaczyńskiego, czyli , tzw. POPiS- o plamy bieżące?

    Jak zainicjujesz dysputę na temat wymagającej rozliczenia ze stosowania “metod totalitarnych” “przestępczą grupę o charakterze zbrojnym” to będziesz gość.

    Na dodatek żalisz się, że tak trudno rozliczać zbrodnie komunistyczne. Trudno? – to popatrz sobie:http://paradowska.blog.polityka.pl/2013/06/13/rokita-niestety-powrocil/#comment-139686

    Co Ci dostarczyć byś rozliczył Baumana, sierp czy młot czy może oba narzędzia?

    Pozdrawiam, Nemer

  243. Na marginesie pouczania, Bobik się wyszczerzył niedawno temu tak

    Gdy się Bernardynowi urodziło szczenię,
    mruknął: moja to sprawa i moja w tym głowa,
    by to świata przyszłością będące stworzenie
    w odpowiednich i słusznych zasadach wychować.

    Niech miłuje bliźniego i dobrze mu czyni,
    prawdomówne niech będzie i skromne nad wyraz,
    nie zabija, nie kradnie, nie podkłada świni
    i nie pcha się bez ślubu do cudzego wyra.

    Nadto w mym wychowaniu sprawą oczywistą
    będzie dążenie ciągłe, staranie usilne,
    by mi szczeniak nie został czasem ateistą,
    bo to jest z moralnością niekompatybilne.

    Wzniosłych zasad komplecik został ułożony,
    nieuchronnie zaczęła się codzienność zwykła,
    Bernardyn wziął więc sprawę od praktycznej strony
    i postanowił dobry dać szczenięciu przykład.

    Na początek się urżnął jak tradycja każe,
    w agencji towarzyskiej spędził kilka godzin,
    a wracając do domu jeszcze w korytarzu
    skopał geja, co jakoś mu w paradę wchodził.

    W pieleszach zaś stłukł żonę i kilka talerzy,
    gówniarzowi dał w tyłek na wszelki wypadek,
    aż w końcu się do lustra radośnie wyszczerzył,
    i rzekł: z pedagogiką daję sobie radę.

    Bo gdy wokół spoglądam, widzi mi się cosik,
    że w tych całych zasadach głównie o to biega:
    od tego, co przestrzega ich, miast szumnie głosić,
    lepszy ten, co je głosi, choć ich nie przestrzega.

  244. Augustus (23:20)

    Z tym Baumanem vel Mordechajem coś może być na rzeczy..

    Kota Mordechaja zabrakło w polu widzenia odpowiedniego radaru 18-go czerwca. Tu ostatni ślad jego istnienia w wirtualu

    http://www.blog-bobika.eu/?p=1592#comment-271020

    Nie wiem tylko czy to twoje: “I smell a rat. Once a rat always a rat” jest osadzone na mocnych podstawach ideolo

  245. “No i niektórzy nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę „w potrzebie”, bo chcieli „normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej. ”

    Nie dosc , ze panciowate cudzyslowy ( np ten przy ” normalnie ” , co on wlasciwie oznacza , he ? Ze w ” ojczyznie ” zylo sie normalnie bez zadnych cudzyslowow ?)
    Informuje uprzejmie ze ” niektórzy nasi emigranci ” to tacy sami tubylcy jak Wy poki co .
    Zeby bylo ciekawiej to sa jeszcze ci ” wolnosciowi ” ( wg bezkompromisowej gentelmenskiej nomenklatury ) czyli tacy co siedzac w wiezieniach w st . wojennym dostawali propozycje nie do odrzucenia od szlachetnego generala albo pana K ( nie wiadomego stopnia w. ) za posrednictwem hierarchow kk a jakze .
    Byly to starannie wyselekcjonowane osoby dlatego jest ich calkiem sporo tyle , ze nie wiadomo ile bo wyjezdzaly po ” przychyleniu sie ” do prosby.
    Dlatego oni nie pouczaja , jesli maja cos do powiedzenia , zadnych tubylcow , Szanowni Tubylcy

  246. Oczywiscie Bauman uznal stalinizm za “pożądany” a nie za porzadny – system dla Polski.
    Mea culpa! –

    Nemer – Bauman uwaza z zasadniczych powodow etycznych
    Cytuje:
    “… po wieku totalitaryzmów XX wieku wszystkie złe uczynki, niczym wspomniana „teoria motyla”, powodują zmiany we wszechświecie, nie są bez znaczenia. Dlatego w naszej epoce globalnej moralności powinny być napiętnowane i ukarane, żeby wszyscy wiedzieli, że zbrodnie, które planują, nie ujdą im na sucho. Pan pozwoli, że zacytuję:

    Odpowiedzialność moralna jest niepodzielna. (…) Wymaga ona, żeby zbrodnie na ludziach dokonane nie uchodziły sprawcom na sucho. (…) Nie wolno nam spocząć, zanim ci, co czynią zło, nie zostaną oddani sprawiedliwości i ukarani…”

    Jednoczesnie uwaza, ze terror stalinowski byl sluszny bo “projekt byl sluszny”…
    To sa opinie medrca i etyka,
    Ktory nas poucza co dobre a co zle jako wybitny medrzec XX wieku…
    – ten terror to byla wlasnie praktyka umoczona we krwii Polakow a nie dzialania Tomka agenta – znaj proporcje.
    To kuriozalne.
    Porownujac stalinowskich siepaczy z agentem Tomkiem czy Miodowiczem uprawiasz propagande na uzytek biezacej polityki co rowniez wyraznie robi Pan Passent.

    Co do:
    Wodnik53
    25 czerwca o godz. 23:16

    Andrzej Falicz – pomijając wszystkie Pańskie prawiczkowate „herezje” (do których ze zrozumiałych, intelektualnie uzasadnionych, względów nie będę się odnosił …”

    itd – typowa nadeta arogancja pseudo-lewicowego medrka…

    Pisze wystarczajaco dlugo na tym blogu krytykujac do bolu prawice – dzialania USA, Izraela.
    Neoliberalizm itp.
    Stawiajac za wzor do nasladowania socjaldemokracje skandynawska, ze nie wiem czy sie smiac czy plakac czytajac o moich “prawiczkowatych herezjach”, ktore “”zrozumialy intelektualista” Wodnik nawet nie tknie.
    Nie tknie bo nawet nie potrafi zrozumiec tresci – nie chce mu sie…
    latwiej rzucic slownym kalamburem i szufladkujac cos bezmyslnie.

    Felieton Passenta to czysta polityka.
    Tak odbieram jego zaangazowanie w rzucanie blotem w opozycje, ktora wygrywa z jego ulubiona partia pragmatycznych kolesiow.

    Jezeli wystarczajaco czesto bedzie mieszal, laczyl i sugerowal to moze jakos przylgnie opinia, ze PIS i jego zwolennicy to juz prawie FASZYSCI.
    Tusk tez zauwazyl w tym szanse angazujac sie werbalnie w walke z “faszyzmem”.
    Puete dopisuje mu jak zwykle gotowy do uslug Pan Redaktor:
    “…Narodowcy są taranem, szpicą, mają ten sam cel, co główny nurt prawicy, tylko metody inne…”

    Narodowcy=faszysci=Kaczynski.
    Subtelnie szepcze nam do ucha Pan Passent bo sie martwi o losy jego ulubionych kolesiow z PO.

    Ciekawi mnie gdzie sie podziala jeszcze tak niedawna milosc do Palikota – nowego chorazego lewicy jak go dzwiecznie nazwal Pan Passent.

    To zabawne, ze stalo sie dokladnie tak jak ja przewidywalem a nie jak wrozyl ksiaze polskiego felietony politycznego.
    Tak to jest gdy biezaca polityka miesza sie do wszystkiego.

  247. Falicz 2303
    To fajny kumpel jest ten twój ulubieniec Norman Podhoretz. Poczytaj troche o nim w Wiki dowiesz się skąd się wziął, z jakiego kraju przyjechali jego rodzice i co napisał. Komu się najbardziej podlizywał i w jakich służbach służył. No, a najfajniejszy jest jego entuzjazm dla Sarah Palin , Tea Party, Dabliu Busza, kłamstw o Husseinie (iż ma bron chemiczna i biologiczna oraz odpowiada za 9/11 etc.) A z kolei profesor Legutko, ulubiony minister edukacji u premiera Kaczyńskiego, to tez wyjątkowy słodziak.

  248. Andrzej Falicz 25 czerwca o godz. 23:16
    Co USA jeszcze zrobią, nie wiadomo. Wiadomo, że demokrację mają tylko formalną i brakuje im dojrzalości wynikającej z wojny światowej na swym terytorium. Wiadomo też, że uzurpują sobie prawo do władzy absolutnej nad światem, a mówiąc USA możemy mieć na myśli tylko ok. 10 % właścicieli USA. Sami Amerykanie mówią, że USA są na drodze w jakąs forme faszyzmu lub jakiejś nowej potworności. Możliwości przebicia Stalina i Hitlera oraz “skorumpowanych absolutnie” mają jak najbardziej. Polecam mój wpis: Instrumentalizacja Polski przeciw Rosji 1 i 2 – http://niezalezna.pl/40232-oficer-cia-nie-wypadek#comment-1475765

    Wygląda na to, że to co Bauman robił w młodości nie miało praktycznego znaczenia, a tylko pomogło mu lepiej zrozumieć świat, społeczeństwo i człowieka. Sam mówi, że wtedy patrzył na Stalinizm inaczej, zmienił zdanie jeszcze w PRL, a dziś widzi sprawy także inaczej. Cytaty, które pan mu zarzuca, referują jak się zdaje nie to co dziś uważa, lecz to jak oceniał sytuację wtedy. A wtedy ludzie byli po dwóch jednoznacznie zawinionych przez kapitalizm wojnach światowych i mieli prawo widzieć w Stalinie i ZSRR mniejsze zło. USA napadły po 1945r. ponad 70 razy na różne państwa i zabiły przy tym ponad 2 miliony ludzi.
    __J. Bamford podaje ksiazce pt. “NSA” faktyczne podloze Wojny Wietnamskiej, wyd. niemieckie, str. 359-360: **Eksperci ds Azji z Ministerstwa Spraw Zagranicznych ostrzegali prezydenta Trumana, ze Wietnam to beczka prochu. Ze nalezy naciskac na Francuzow, by dali Wietnamowi “rzeczywiscie autonomiczny samorzad”. Wskazywali z naciskiem, ze alternatywa sa “przelew krwi i niepokoje na wiele lat”, ktore beda zagrazac “postepowi gospodarczemu i socjalnemu, jak rowniez pokojowi i stabilnosci w regionie”. Analitycy CIA oswiadczyli, ze jesli USA udziela Francji pomocy wojskowej (dla podtrzymania kolonializmu we Wietnamie – PK), (…) to “wywolaja tym skrajnie negatywne reakcje we wszystkich azjatyckich >antykolonialnych< panstwach, a przeciwko USA zostanie wykorzystana propaganda komunizmu.** USA wspieraly kolonializm Francji operacjami CIA, str. 360: "W 1952r. nieporadny agent CIA z ambasady USA w Hanoi zwerbowal kilku chinskich sabotazystow, wcisnal im do rak material wybuchowy ze swych zapasow i zlecil wysadzenie w powietrze jakiegos mostu." "Takze prezydent Eisenhower stanal po stronie kolonializmu i poslal swa CIA na pomoc Francuzom w walce przeciwko Ho i jego partyzantom." – Eksperci rzadu USA ostrzegali wiec z gory, zaraz po zakonczeniu 2 wojny sw., ze poparcie USA dla kolonializmu dopiero wepchnie walczacych o swa wolnosc od kolonializmu Wietnamczykow, ktorzy proklamowali Republike Wietnamu dn. 02.09.45, w ramiona ZSRR i Chin. Za tragedię Wietnamu odpowiada kapitalizm.
    __Profesor z Wisconsin University in Madison, USA, A. W. McCoy, we wstepie do swej ksiazki "Cruel Science. CIA Torture and U.S. Foreign Policy" specjalnie przywoluje swe zydowskie korzenie i doswiadczenie swej rodziny z okrucienstwami Trzeciej Rzeszy, aby uzasadnic jej sens. W wyd. niemieckim, podajac jako zrodlo NYT i dokumentacje Kongresu USA, str. 80, o Programie Phoenix (=Operation Poenix) zbudowanym przez CIA we Wietnamie Pld.: "Kilka dni pozniej William Colby (owczesny szef CIA – PK) zeznal przed Komisja Sledcza Kongresu, ze od poczatku Programu Phoenix w 1968r. zabito 20.587 podejrzanych o przynaleznosc do Vietcong." Urywki z tej samej str. wyd. niem.: **Kongresment Ried postawil zarzut, ze Phoenix jest odpowiedzialny za "dowolne zabijanie"**("Unterschiedsloses Töten"), "K. Barton Osborn, weteran wojskowej sluzby tajnej USA, ktory wspolpracowal podczas pierwszego poltora roku w Programie Phoenix, opisal jak podczas przesluchan jednemu z jego wiezniow najpierw wepchnieto w ucho drewniany olowek, a potem wiercono otwor do mozgu az umarl, jak jedna podejrzana Wietnamke zaglodzono na smierc (…)." "Przypomnial tez sobie (…) stosowanie urzadzen elektrycznych, ktorych elektrody podlaczano do pochew kobiet i jader mezczyzn, by poddawac ich elektrowstrzasom, az wymiotowali." "W czasie jego sluzby w Programie Phoenix zaden podejrzany o Vietcong nie przezyl przesluchan CIA." Te i inne tortury "byly wg Osborna w Defense Collection Intelligence Manual, ktory wreczono mu w czasie jego szkolenia wywiadowczego w Fort Holabird, Maryland." Str.62 wyd niem: **W ramach eksperymentu na trzech jencach "lekarze CIA implantowali im elektrody w rozne czesci mozgu", aby wywolac wsrod nich bojki na noze.** Eksperyment sie nie udal, a jencow zastrzelono. Wniosek z książki: NKWD lub Gestapo to było wobec CIA przedszkole.

    Kapitalizm istnieje tylko dlatego, że gospodarujemy w warunkach ograniczonych zasobów i musimy wybrać ten ustrój, który jest racjonalniejszy w produkcji, jeśli uda się zapewnić przy tym przestrzeganie zasady ochrony godności ludzkiej. W laboratoriach fizycy pracują jednak już nad 1. bezpłatną energią z "bomby wodorowej" dla wszystkich 2. sposobami przekształcania tej energii w materię. Za ok. 100 lat to co dziś jest zdobyczą klasy średniej będzie bezpłatnie dostępne dla każdego z bezpłatnej energii – praca zarobkowa i kapitalizm stracą sens, bo nie będzie ograniczoności zasobów – poza projektami kolonizacji kosmosu, ale nie w życiu ludzi. Star Trek z USA pokazuje właśnie taką przyszłość – bez kapitalizmu.

    Nie tylko ktoś o zdolnościach Baumana miał prawo widzieć w ZSRR i PRL szansę dla ludzkości już teraz, nie za 100 lat. Kierownictwa ZSRR i PRL zrozumiało, że demokracje Zachodu okiełzały kapitalizm, i że ZSRR i PRL nie spełnią obietnicy zapewnienia lepszego życia ludzi – dlatego pokojowo rozwiązali i ZSRR i PRL. To, że po drodze, i na Zachodzie, i na Wschodzie, ludzie dokonywali zbrodni, jest w stosunku do tego, co powiedział Bauman, hałasem w fabryce, efektem ubocznym, który trudno ograniczyć. Dla Baumana od czasów piramid i wcześniej mamy doczynienia z ciągłym doskonaleniem człowieka i jego społeczeństwa. ZSRR i PRL wydawały się mu właściwą drogą. Policjant, który zastrzeli niewinnego w uzasadnionym przekonaniu, że strzela do przestępcy, nie ma powodu, by czynić sobie zarzuty – to taki sam wypadek, jak śmierć po ataku rekina na bezpiecznej plaży. Bauman znalazł się w sytuacji takiego policjanta – i co ma zrobić? Przecież tłumaczy co się stało. Można tylko na przyszłość uważać by nie dopuszczać do powstawania warunków, w których może dochodzić do podobnych tragedii. Takie zapobieganie wymaga wiedzy i tą Bauman daje, spełnia swój obowiązek ostrzegania przed niebezpieczeństwem. Do naszego obowiązku należy min. zrozumienie, że w kapitalizmie były zbrodnie nie mniejsze niż w ZSRR i PRL i uczynienie wszystko, by było ich jak najmniej w drodze do czasów opisanych w Star Trek. Na tej drodze będzie wśród nas wielu ludzi, których niedojrzałość będzie ich pchała do władzy, do wojen, tortur, do śmiesznych zegarków i garniturów – musimy sobie z tymi innymi i sami z sobą jakoś radzić.

    The event of the summer: the famous Russian singer,
    Anna Netrebko, known from i.e.: “My lips kiss with such passion”
    http://www.youtube.com/watch?v=S66-wbpzALs
    has organized a romantic, beautiful Red Square Concert:
    Part 1of2 – 44 minutes:
    http://www.youtube.com/watch?v=6Oi3MUpTy7k
    Part 2of2 – 90 minutes:
    http://www.youtube.com/watch?v=ocW0pMsc8qQ
    The last song, 0:59:40 is just great: Moscow Nights, music by Solovyov-Sedoy, 1957…
    Niemiecka ZDF nieoczekiwanie puściła transmisje tego koncertu przed filmem dokumentalnym o AK…

  249. W 2007 roku Bauman w wywiadzie do Guardiana na pytanie o swoja przeszlosc w aparacie stalinowskiego terroru odpowiada:
    “… Communist ideas were just a continuation of the Enlightenment….”

    Zanim zwlaszcza mlodzi ludzie calkiem oglupieja dzieki ograniczeniom w nauce historii proponowanym przez PO, zamknieciu “wrazego” IPN i dzialanosci edukacyjnej “Wodnikow”
    cytuje:
    ” muszę odnieść się do jednej tylko hiper niedorzeczności – to właśnie Oświecenie (tak postponowane powszechnie – moda, moda, jak w przedmiocie np. Dody bez majtek w Fakcie czy SE – i przez Pana też) jest ojcem i matką wolności obywatelskich, demokracji i tego co zwiemy współczesnym – czyli nowoczesnym – porządkiem publicznym, społecznym, każdym !!
    Dobrej nocy
    Wodnik 53…”

    Warto przypomniec na czym polegal w praktyce wprowadzany przez Baumana komunizm stalinowski (zanim go nie wywalili ze sluzb… po smierci Stalina w 1953 roku… dosluzyl sie stopnia majora w sluzbach bezpieczenstwa czyli wtedy w Polsce de facto NKWD) – bedac wedlug niego jedynie “przedluzeniem idei oswiecenia”.
    Otoz
    W CCCP dla ktorej Pan Bauman wprowadzal ten “modernizacyjny projekt oswieceniowy” w zacofanej Polsce, oisagnal:

    1. ofiary w latach 1929–1953, ktore szacuje się na kilkadziesiąt milionów osób (według rosyjskiego historyka Roja Miedwiediewa 40 milionów ofiar) w ZSRR i krajach satelickich.

    2. Zniszczenie dziedzictwa kulturowego kilkunastu narodów w wyniku masowych przesiedleń i rusyfikacji.

    3.Śmierć ok. 10 mln żołnierzy radzieckich podczas II wojny światowej. Tak duże straty były spowodowane w dużej części niekompetencją kadry dowódczej, co było związane z wielkimi czystkami w Armii Czerwonej przed wojną oraz rozkazami Stalina (“ani kroku w tył”, Rozkaz Nr 270 itp.).

    4. Doprowadzenie do zapaści ekonomicznej w wyniku planowania gospodarki przemysłowej bez uwzględnienia praw popytu i podaży.

    5. Całkowite zablokowanie wymiany wolnej myśli i związana z tym atrofia kultury i twórczych badań naukowych.

    Zbrodnie stalinowskie w Polsce…odsylam
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_ofiary_represji_stalinowskich
    Ocenia się, że w okresie stalinowskim w Polsce tj. od lipca 1944 do października 1956 komunistyczny aparat represji zamordował około 60 tys. osób…

    Bauman o tym doskonale wiedzial ale do dzis uwaza, ze to bylo najlepsze oswieceniowe – modernizacyjne rozwiazanie dla Polski…

    Zbiera laury uczac pewnie lewicujacych studentow brytyjskich w Leeds, ze komunizm nie byl taki zly…
    Ze warto sladac ofiary (cudze) na oltarzu “postepu”.
    A Polska ciemna, antysemicka potrzebowala silnej reki i…”nowoczesnosci”.
    Pewnie Katyn tez sie wpisuje w ten wspanialy projekt oswieceniowy…od ktorego do dzis filozof, medrzec i ETYK nie chce sie odciac.
    Podkreslajac, ze ponosi za swoje czyny odpowiedzialnosc (jaka pytam?)ale wkurzajac sie niepomiernie gdy mu je ktos inny przypomina.

    Bauman nawoluje jednoczesnie do bezwzglednosci w karaniu za indywidualne grzechy totalitaryzmu XX wieku, BEZ PRZEDAWNIENIA… – by nigdy wiecej nie mogly sie powtorzyc…

    Paradoksalnie moze dzieki akcji paru narodowcow ktos siegnie po artykuly Baumana, oceni jego etyczna konsekwencje i spojrzy na relatywizm postmodernizmu przez okulary baumanowskiej biografii.

    Pewne rzeczy duzo latwiej wmowic zachodniej mlodzierzy niz Polakom, zanim zapomna lub zaszczepi im sie “postepowa” wersje historii.

    Absolwencie –
    wiem kto to jest Podhoretz i wiem kto to jest Sikorski…
    Zaden z nich nie walczyl z Polakami w ramach struktur stalinowskiego aparatu terroru.

  250. “…W Biuletynie IPN z 2006 r. można znaleźć wniosek Ministra Bezpieczeństwa Publicznego z 1950 r. o zatwierdzenie Zygmunta Baumana na szefa Oddziału Propagandy i Agitacji Zarządu Politycznego KBW. W uzasadnieniu szef komunistycznej bezpieki twierdzi, że Bauman przez 20 dni dowodził jednostką, która „wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów”. Owi bandyci ujęci przez grupę prof. Baumana to Żołnierze Wyklęci…”

    Bauman do dzis uwaza, ze byla to “”wojna z terrorem”” taka owczesna Al Kaida.
    Walka z terrorem bylo rowniez skazanie dowodcow AK przez Moskwe.
    I wyprzedzajace “terror” rozstrzelanie polskich oficerow w Katyniu i Miednoje.

    Jedno jest pewne, po wojnie z dopalaczami, kibolami, hazardem i pedofilami Tusk rozpocznie wojne z faszyzmem i…PiS-em.
    A pomoze mu w tym miedzy innymi Pan Passent…

    Jak donosi Gazeta Prawna:
    “Premier zajął się sprawą zakłócenia wykładu profesora Zygmunta Baumana. Donald Tusk spotkał się w tej sprawie dziś w Warszawie z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem. Poinformował o tym na jednym z portali społecznościowych rzecznik rządu Paweł Graś…”
    “…

    Jest najwyższy czas na poważną refleksję, jeśli chodzi o sędziów w Polsce; nie można udawać, jak niektórzy w Polsce, że jak ktoś niesie symbol swastyki, używa wulgarnych, brutalnych słów wobec polskich uczonych, że to jest lekkie wykroczenie albo że właściwie nie ma o czym mówić…”
    – mówił premier Tusk.

    Teraz jeszcze po Panu Passencie i Michniku “problem faszyzmu” musza wziasc na tapete Olejnik, Lis i Pani Paradowska.
    Cos powinien dodac koscielnie Pan Szostkiewicz.
    I bedzie mieli ogolnopolska “wojne z faszyzmem” pod dowodctwem wnuka zolnierza z Wermachtu.

    Moze ludziom wystarczy w zamian za “waloryzacje emerytur” i rosnaca stope bezrobocia.

  251. Panie Absolwencie,

    Zeby bylo jasne.
    Uwazam, ze protest chlopakow Ikonowicza w czasie wykladu Podhorezta i Sikorskiego niczym sie nie rozni od zachowania narodowcow na wykladzie Baumana.
    Tu i tu chodzilo o zademonstrowanie sprzeciwu.
    Narodwcow wyprowadzili, Ikonowicza…wyniesli.

    Mnie chodzi o nieproporcjonalna i tendencyjna reakcje mediow.
    Tu odwaga cywilna a tu faszyzm na szpicy…

    Faktem jest, ze Polski okraglostolowej nigdy nie bylo stac na realna dekomunizacje – wiec mamy teraz w zamian wrzeszczacych narodowcow i rozwazania nad zaletami “modernizacyjnego projektu stalinizmu”…

  252. Andrzeju Falicz;

    Albo pracujesz u tych oglupialych arabow,gdzie ani wodki ani kobitki
    albo jak teraz nie robisz nic tylko piszesz prawicowe brednie.
    A przeciez w Sydney najlepiej placa na swiecie,wiec nie marnuj
    czasu.
    http://infografika.wp.pl/title,Ile-potrzeba-czasu-by-zarobic-na-chleb,wid,15748842,wiadomosc.html?ticaid=110d5d&_ticrsn=3
    Duzy pieniadz to nieograniczona wolnosc a byt ksztaltuje swiadomos
    jak mowil towarzysz Lenin,nie koniecznie prawicowa.
    Lenin gdyby chcial mogl zostac kapitalista,wybral jednak droge
    rewolucji.

  253. I jeszcze cos dla naszego Andrzeja Falicza; i jemu podobnych.

    Stoi na placu oddzial PiS-owski
    silny i zwarty,pelen ambicji.
    Stoi i sapie,dyszy i chrzesci
    w srod lbow zakutych krzyze i piesci.
    Ps.
    Teraz mam lunch w pracy i zamiast sobie pobiegac w parku
    to musze pisac,cale szczescie ze pada juz prawie caly tydzien
    to przynajmniej nie szkoda.

  254. Augustus; 23:20, odkryl spisek,ot jaki madry.

  255. Andrzej Falicz (4:21)

    ” Polski okraglostolowej nigdy nie bylo stac na realna dekomunizacje – wiec mamy teraz w zamian wrzeszczacych narodowcow i rozwazania nad zaletami ‘modernizacyjnego projektu stalinizmu’…”

    Sama dekomunizacja nic by nie dała. Ona, ta dekomunizaja, musiałaby jeszcze być poparta deokrągłostolizacją. W skrócie, deOSlizacją. Dopiero wtedy wszystko byłoby dobrze w ogrodzie.

    http://www.youtube.com/watch?v=YgGvd1UPZ88

    Alternatywnym rozwiązaniem, aktywnie promowanym przez PiS, byłoby dokończenie reFolucji 89. Do tego jednakże konieczne jest działo dziobowe krążownika Aurora oraz ślepy nabój. Ten ostatni by dać sygnał do szturmu na Pałac. Ponieważ krążownik Aurora został przekształcony na okręt-muzeum, nie ma jak dać tego sygnału do szturmu. Ot i masz.

    Pozostała nam zatem tylko deOSlizacja. Bo na dekomunizacje jest już po prostu za późno. I takim to sposobem doszliśmy do pełnej zgody z panem Anrzejem Faliczem z miasta Lodzi. Dzisiaj szczęśliwie uplasowanym na plaży w mieście Sydney. Trochę to daleko na ustawiczne podtrzymywanie zgodności poglądów. No ale czego się nie robi dla szczytnych celów.

  256. “W niedzielny wieczór niemiecka telewizja ZDF pokazała półgodzinny film dokumentalny o Polsce pod niemiecką okupacją. To bardzo dobrze zrobiony i rzetelny materiał.”

    http://emtesidemeczka.blogspot.ca/

    “Film mówi o też o Żydach w okupowanej Polsce. Z jednej strony pokazuje chwalebne karty, takie jak ukrywanie Żydów czy działalność Żegoty. Wspomina także o szmalcownikach oraz o pogromie w Jedwabnem. Porusza też kwestie mordowania przez AK Żydów. Jeden z dawnych żołnierzy AK, który występuje w filmie, do dziś nie może się otrząsnąć po tym, jak w jego oddziale zabito żołnierza, bo był Żydem. – To był margines, a nie masówka – mówi w filmie. W tym dokumencie wszystko ma właściwe proporcje.”

    Niemiec potrafi. Od nas się nauczył czy jak?

  257. jmp eip (21:55)

    “warto zapoznać się ze znaczeniem pojęcia ‘pomnik’. Nie mogę jednak zrozumieć, jakie znaczenie w debacie o pomniku ma rozpatrywanie przyczyn i kontekstu politycznego katastrofy”

    Jak najbardziej warto się zapoznać ze znaczeniem pojęcia “pomnik”. Szczególnie w naszym, polskim, kontekście.

    Krotko. Stawianie następnego pomnika, upamiętniającego nasza następną głupotę narodowa, najlepiej o nas nie świadczy. A ze nalot kaczystow na Smoleńsk, w trzy dni po POjednianiu Tusk-Putin, był nasza głupotą narodowa, to chyba nie podlega żadnej dyskusji. Ambasador Bahr dosyć zwięźle to wyraził w wywiadzie z T. Torańską. Dla równowagi, dajmy link do KRYTYKI tego wywiadu

    http://www.rp.pl/artykul/596771.html

    “Smoleńska” nie da się przerobić na nasze zwycięstwo narodowe. Po prostu nie da

  258. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Grupa ludzi przerwała wystąpienie Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim okrzykami „Precz z komuną”. W większości medialnych relacji z tego wydarzenia próżno było szukać informacji, dlaczego upatrzyli sobie właśnie tego staruszka jako adresata hasła tej treści. Były za to wieści o zgorszeniu minister nauki, stanowczości szefa MSW, który polecił zdusić w zarodku tak karygodne zachowanie jak to z Wrocławia. Tymczasem jedynym niewytłumaczalnym w państwie prawa zachowaniem jest to, że osobnik pokroju Baumana nigdy nie musiał zaprzątać sobie głowy nawet symbolicznym procesem. Nie był choćby raz na forum publicznym zestawiony ze swoją wyjątkowo obrzydliwą i po prostu zbrodniczą historią, by wyrazić choćby gest skruchy czy żalu. A jest czego żałować. Gdy w 1945 r. żołnierze antykomunistycznego powstania – rówieśnicy Baumana, nie mniej od niego inteligentni, a na pewno nieporównywalnie bardziej prawi i honorowi – walczyli z bronią w ręku o niepodległą Polskę, Bauman tropił ich jak zwierzynę (…) I to jest prawda, która powinna oburzać najwyższych urzędników RP – bezkarność stalinowskiego oprawcy” ….

    Wyglada to na “powracajaca fale” – prawda?

    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,133047,14168524,Dawid_i_Roman_narodowi__Przywodcy_wroclawskich_faszystow.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk

  259. TEODOR PARNICKI (25-VI, 22:48)

    Drogi Panie Tedziu!
    Rekontesktualizacja zastygłej przeszłości jest dziełem jaźni wolnej, czy też prowadzi do jaźni dowolnej? Ależ banalne są te wątpliwości, gdy wyrażone na tym blogu, albowiem takiej dowolnej jazdy wolnej jaźni jak tutaj nigdzie Pan nie uświadczysz.

    Zaś moja jaźń, która stała się obiektem Pańskiej analizy, bynajmniej nie jest jeszcze zrekontekstualizowana, ale mówi mi, że jest przygodna, w szczególności inna jest od jaźni tych, których rodzice mogli być ziemianami, bądź parobkami w II RP. Dodam dla ułatwienia, że ta jaźń moja zna kraje, gdzie dotąd parcelacja, jakiej domagali się polscy chłopi, nie dokonała się – Anglia, Brazylia, etc. Jaźń moja błądzi zapewne, jest wolna, przygodna i stąd musi się z nią Pan nie zgodzić – pozwoli Pan – Pańska jaźń nie aż tak wolna za moją jaźnią nie nadąża.

    Co jeszcze?

  260. Orteq (25 bm, 23:44)

    Oj maluje Pan maluje obrazy … jest rąbanka, jest kaszanka … naturalizm jednym słowem. A że jest Pan kopistą, to już nie moje zmartwienie.

    W każdym razie nie uchodzi tak ujadać na Polskę, nawet jeśli jest Pan tak zgłodniały.

  261. Właśnie przeczytałem, że 75% Polaków nie uznaje demokracji; to czego oni właściwie chcą? Na powrót socjalizmu? Peerelu w dawnej postaci? Czy jakiegoś zamordyzmu połączonego ze “sprawiedliwością społeczną” , czyli każdemu po równo?
    Takiego porąbanego narodu to chyba i ze świecą się nie znajdzie.
    Żeby było jasne – tylko 25% uważa, że demokracja ma przewagę nad innymi formami rządów. Dane w/g najnowszej “Diagnozy Społecznej”.

  262. @KŁ

    Szanowny Panie Kaziu,

    to nie Pańska jaźń była przedmiotem mojej analizy, lecz Pańskie rozumienie Rorty’ego – obiektem moich wątpliwości. To wzruszające, że zakochał się Pan w Rortym, powstaje atoli pytanie, czy w konsekwencji zdołał go Pan zrozumieć. (W kontekście tego pytania zrekontekstualizowany Starszy Pan nuci ku przestrodze: Kaziu, nie zakochuj się.)…

  263. Skoro stalinizm, leninizm, marksizm, był takim złem i jego propagowanie jest zbrodnią, to co zrobić z pracą doktorską Kaczyńskiego, naszpikowaną podobno cytatami i odniesieniami do tychże?
    Popełnił wielką zbrodnię, równoważną pracom Baumana, czy nie?
    Pewno była mniejsza, bo dorobek naukowy skromniejszy, a ilość publikacji zerowa……

    Lustracja to broń obosieczna, niestety, szperanie wśród przodków również może dawać nieoczekiwane wyniki- nawet w przypadku “Prawdziwych Patriotów”…..

    Można też sobie zadać pytanie co było lepsze- krwawa i szybka rozprawa z podziemiem antykomunistycznym, czy wojna domowa na dziesięciolecia?
    Obserwując nasz glob widać konflikty trawiące niektóre regiony przez pokolenia.
    Podsycane mniej lub bardziej dyskretnie pieniędzmi i bronią przez różnych sponsorów…

  264. Spektakularna likwidacja organizacji wywołała tzw. aferę Bergu – ujawnienie współpracy emigracyjnych stronnictw politycznych skupionych w Radzie Politycznej oraz sztabu Andersa z CIA w zakresie prowadzenia wywiadu i dywersji w Polsce, w zamian za co otrzymywały one fundusze na działalność, co spowodowało rozłam na emigracji i potępienie tej akcji ze strony wielu emigracyjnych polityków (w tym prezydenta Zaleskiego) i byłych oficerów AK i NOW.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolność_i_Niezawisłość
    ==================

    Prowadzić walkę “do ostatniego Polaka”?
    Można było, tylko po co?

  265. sugadaddy
    26 czerwca o godz. 12:12
    25 procent? to bardzo duzo;
    w latach 1926 -89 to bylo nie wiecej niz 2, a czasami mniej niz 1

  266. sugadaddy
    26 czerwca o godz. 12:12
    Komentując niedawną debatę, organizowaną przez ”Gazetę”, na temat odradzającego się faszyzmu, pisał: ”Nie rozumiemy, w jakim celu » Gazeta sugadaddy
    26 czerwca o godz. 12:12Wyborcza «organizuje tego typu spotkania. Wystarczyło napisać do nas. Chętnie odpowiemy: Tak, grozi wam faszyzm”.

    #
    Właśnie tak, jasno i zrozumiale tłumaczy swój program lider wrocławskich nacjonalistów.
    Żeby nie było wątpliwości. Wyraźnie i dobitnie.

  267. Bałagan się wkradł i dwa razy wszedł nagłówek – 1 raz w samym tekście!
    Przepraszam – liczę na zorientowanie czytelników.

  268. @KŁ

    Ponieważ chciałbym jednak nadążyć – nie tyle za Pańską jaźnią, co raczej za Pańską refleksją, która zagalopowała się w ciekawe rejony – więc ponawiam pytanie: jakie korzyści poznawcze odniesiemy, posługując się pojęciem przygodności w dyskusji o decyzjach, jakie podejmowali Polacy w latach 40. XX w.? Czy Zygmunt Bauman, wstępując w szeregi KBW, podjął decyzję konieczną czy przygodną? Czy nasza dzisiejsza ocena tej decyzji jest/powinna być konieczna czy też przygodna (pryncypialna czy pragmatyczna [w sensie pragmatyzmu aksjologicznego proponowanego przez Rorty’ego])?

    Orientuje się Pan już chyba, jakie komplikacje generuje wprowadzona przez przez Pana kategoria. Mam nadzieję, że nie nadużywam Pańskiej uprzejmości, apelując o pomoc w wyprowadzeniu mnie z tego gąszczu…

  269. http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,133047,14168524,Dawid_i_Roman_narodowi__Przywodcy_wroclawskich_faszystow.html

    Należy się w ramach przeprosin link do całości…

    A najbardziej mi się podoba, że “Śląsk” jako taki stanowczo się odcina od swoich pseudokibiców… Ciekawam, co zrobi z tym typem, co kibicom przewodzi :?:
    Kasa misiu… kasa… Miejska!!!

  270. Feliks Stychowski
    26 czerwca o godz. 10:48
    moim zdaniem pan zygmunt bauman, jako jeden z nielicznych, “swoja wine odkupil” w duzym stopniu, wieloletnia, rzetelna praca naukowa, nad zagadnieniem totalitaryzmu takze w jego aspekcie komunistycznym;
    jego podrecznik “zarys socjolpgii” to kanon i jest nadal uwazany na calym
    (poza oczywiscie polska) swiecie za jedna najlepszych ksiazek socjologicznych.

  271. TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 12:54

    Drobne sprostowanie.
    4 DP została WCIELONA do wojsk KBW rozkazem…..
    Cały skład osobowy.

    Na ogół żołnierze nie mają wpływu na swój przydział do konkretnej jednostki.
    Nawet oficerowie niżsi rangą.

  272. wiesiek59
    26 czerwca o godz. 12:32

    Skoro stalinizm, leninizm, marksizm, był takim złem i jego propagowanie jest zbrodnią, to co zrobić z pracą doktorską Kaczyńskiego, naszpikowaną podobno cytatami i odniesieniami do tychże?..
    Popełnił wielką zbrodnię, równoważną pracom Baumana, czy nie?.”

    Wiesiu,
    Kaczynski swoja praca doktorska nikogo nie zabijal i w przeciwienstwie do Baumana nie uwaza DZIS okresu stalinowskiego za pozadany okres oswieceniowej modernizacji zacofanych Polakow.
    To co piszesz to jakies pomieszanie z poplataniem.
    Nie chodzi o lustracje jak Ty piszesz ale o dzisiejsze poglady.

    Bauman uwaza do dzis walczacych ze stalinizmem za terrorystow podobnych do Al Kaidy a donoszenie i udzial w terrorze sowieckim za obowiazek Polakow.
    Dzieki gorliwemu wylapywaniu polskich patriotow zostal majorem NKWD i kariere przerwala mu dopiero smierc Stalina.
    Gdyby Stalin zyl kolejne 20 lat to Bauman zamiast filozofem zostalby pewnie marszalkiem wojska polskiego lub szefem MSW.

    Prawicowi chuligani natomiast uwazaja, ze takie poglady sa skandaliczne i zasluguja na niewybredne okrzyki.

  273. sugadaddy
    26 czerwca o godz. 12:12
    Właśnie przeczytałem, że 75% Polaków nie uznaje demokracji; to czego oni właściwie chcą?

    Mój komentarz – garść wrażeń
    Moje wrażenia autopsyjne wskazują od dawna na ten wywołujący niepomierne zdziwienie fakt.
    Duży procent krajan ma bardzo nikłą wiedzę w tak podstawowej materii jak państwo. Wyobrażają oni państwo na kształt plemienia, czyli są ludzie, którzy oczekują dobrego rządzenia i jest wybrana rada starszych i niech ona się martwi, by było dobrze. Jeśli się nie martwi, to trzeba będzie rozesłać jakieś wici i wybierzemy inną.
    Na tym zainteresowanie wielu obywateli państwem rozpoczyna się i kończy, a bardzo wielu dystansuje się w ogóle od państwa po prostu nie uczestnicząc w wybieraniu. Bo po co? Odpowiedź tego rodzaju jest najlepszą definicją gnuśności obywatelskiej krajan.

    Kompetencje państwa w wyobraźni wielu obywateli, to czysty totalitaryzm – coś na kształt grupy z bezwzględną władzą dominanta. Dla przykładu, po każdym narzekaniu krajana na bolączki go trapiące na moje pytanie – co robić – pada niezmienna odpowiedź – od tego jest premier, ma władzę, niech goni partaczy.
    No a prawo, podział kompetencji, sądy – pytam. -No to niech ich odda pod sąd. Ale jakie zarzuty ma im postawić? -Bo, kradną. A jakie dowody? Dowody? To ty złodziei bronisz?

    To jest wiedza o państwie, która kształtuje postawy bardzo dużej części krajan. Żadne tam byty określające świadomość, czy przezwyciężanie fałszywych form. Po prostu – nie, i już, a co mi kto zrobi?

    Oczywiście, wiedza o państwie generalnie w społeczeństwie się poprawia, pogłębia, następuje dojrzewanie postaw, wiedza wpływa do społeczeństwa i wielu obywateli z niej robi użytek. Poziom tej wiedzy jest na razie niezbyt imponujący, jak na nasze ambicje i nasze wyobrażenia o nas jako społeczeństwie.

    Cudów, nagłych przemian i przebudzeń, jak to obiecuje Prezes , nie należy oczekiwać. To proces, który wymaga czasu i pracy.

    Żadne przebudzenia nagłe nie nastąpią, co najwyżej turbulencje i psychozy, jeśli politycy będą usilnie podkręcać nastroje, a sytuacja będzie bardzo sprzyjać ekstremalnym reakcjom.

    Zawirowania mijają, stan świadomości powraca do gładkiej krzywej, która spokojnie wędruje dalej w górę (pod warunkiem, że nad tym wszyscy pracują). Demokracja, to cholernie nudny ustrój.
    Pzdr, TJ

  274. Kaczynski swoja praca doktorska nikogo nie zabijal

    Skonam z zachwytu!!!
    Nie jest mi wiadome, aby tak napisany doktorat uznał za wstydliwy epizod i zrzekł się nieuczciwie zdobytego tytułu doktora nauk.
    Przeciwnie! podkreśla ten cenzus i chwalić pozwala swoją osobę różnym Hofmanom
    i innym fanom.
    Hipokryzja wychodzi wszelkimi otworkami ciała.
    Mały człowieczek… małe otworki.

  275. Cała dyskusja na temat Baumana to mylenie dwóch sfer ogólności. Błędy moralne (prawacy powiedzą: “zbrodnie”), jakie popełnił Bauman-człowiek w latach 40., to sfera nr 1, natomiast książki, które napisał Bauman-filozof, to sfera nr 2. Teza, że sfera nr 1 (błędy, zbrodnie) unieważnia sferę nr 2 (autorytet intelektualny zbudowany na książkach) jest niedorzeczna.

    Heidegger był członkiem NSDAP (fakt), Kojeve – jeden z najbardziej wpływowych filozofów francuskich XX w. – był podobno agentem NKWD (legenda), Paul de Man – słynny dekonstrukcjonista – opublikował w 1941 r. antysemicki artykuł w belgijskiej gadzinówce “Le Soir” (fakt)… Czy przez to wyżej wymienieni stali się mniej wybitnymi filozofami? Może to przykre, ale nie.

    Konkluzja: rozliczajmy Baumana za jego przeszłość, ale nie mylmy nieprzystających do siebie sfer wartości. Nade wszystko zaś – nie dajmy się manipulować prawakom, którzy dziś sprawę “Semjona” wykorzystują do tego, by wprowadzać nazistowsko-kibolskie standarsy do przestrzeni publicznej. Dla bojówek na uniwersytetach – twarde NIE!

  276. Andrzej Falicz
    26 czerwca o godz. 13:20

    Zgoda, ale przydałby się solidny bilans zysków i strat minionej epoki….
    Tyle że jak by go OBIEKTYWNIE przeprowadzić?
    Wszystkie ustroje mają plusy i minusy.
    Nawet despotyczne monarchie……

    Osobiście uważam- poprzez porównanie do krajów gdzie socjaliści i komuniści byli tępieni, że nasz rodzimy był kolosalnym krokiem do przodu, jeżeli chodzi o stosunki społeczne. Kapitalizm niekoniecznie składa się jedynie z krajów rozwiniętych.
    A przedwojenna Polska do takich nie należała.
    Odcięcie zaś od głównego nurtu technologicznego, sankcje i reglamentacja w dopływie technologii, hamowały nasz rozwój.
    Plus oczywiście mega- zbrojenia, na poziomie ponad 6% PKB, przez długie lata PRL.

    Swoboda wyboru drogi życiowej jednostki była dość ograniczona w tamtych czasach.
    To inna sprawa…..

  277. TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 13:34

    Jedynie lewcy probuja uzywac argumentow o osiagnieciach Baumana.

    Faktem jest, ze nie mowimy tu o dosyc obrzydliwym okresie jego zycia i nie grzebiemy sie w przeszlosci ale chodzi oto co Bauman dzis uwaza na temat tego okresu.

    Jezeli uwaza do dzis, ze nalezalo wraz sowietami terroryzowac kraj by przerobic Polakow na nowoczesniejszych ludzi i , ze nalezalo walczyc I ZABIJAC opozycje – to wszystkich tych , ktorych wiekszasc z nas uwaza dzis na bohaterow przedstawia jako szkodnikow i terrorystow.

    Trudno z obojetnoscia przejsc wobec takiego relatywizmu u czlowieka, ktory uwaza, ze udzial w zbrodniczych totalitaryzmach XX wieku powinien byc bezlitosnie (bez przedawnienia) karany dla dobra przyszlych pokolen.

  278. wiesiek59
    26 czerwca o godz. 13:36

    Wiesku,

    W samym okresie stalinowskim ten system kosztowal 60 tysiecy zamordowanych ludzi.
    Milionom ludzi zlamano zycie.
    Przez kilkadziesiat lat zyli w zaklamaniu i nowomowie.
    Kraj nurzal sie w alkoholizmie.

    Przez pokolenia bedziemy odbudowywac bezpowrotnie zniszczony kregoslup Polski – fakt, ze obecna wolnosc ma tak a nie inna brzydka twarz to w duzej mierze “zasluga” systemu klamstwa, nepotyzmu, klientelizmu.

    Po tej pustyni beda Polacy chodzic jak Zydzi Mojzesza przez pokolenia zanim wyjdzie z nich komuna.

  279. @wiesiek 59

    Bauman został WCIELONY. Ok, sorry za nieścisłość. Nie zmienia to faktu, że Bauman nie kwestionuje konieczności działań podejmowanych w owym czasie przez KBW.

    To w ogóle jest część szerszego problemu. Mianowicie stosunku ówczesnych marksistów do stalinowskiej przemocy. Jak pamiętamy, Kroński postulował wbijanie Polakom marksizmu do głowy kolbami sowieckich karabinów. Jeśli podejdziemy do tej sprawy bez emocji (tzn. odłożymy na bok świętoszkowate pytanie “jak sowieci śmią wbijać Polakom cokolwiek do łbów”), to wyłoni się klasyczna kwestia: przemoc a stanowienie oraz utrzymywanie prawa – nie tylko w kraju rewolucjonizowanym, lecz także w rewolucjonizowanym, lecz także w normalnej demokracji. W tym kontekście porównanie proponowane przez Baumana – KBW = antyterroryści – jest godne dysksusji. Nie chodzi przy tym, a by tę równorzędność afirmować. Rzecz w tym, by jej nie zakrzykiwać bezmyślnym wrzaskiem. Istnieje bowiem też też o druga strona medalu. Gdyby Bauman był w WiN i strzelał do milicjantów, Legutko i Rymkiewicz nosiliby go na rękach. Przemoc jest więc OK – ważne tylko jaką ma pieczęć ideologiczną. I ta właśnie konstatacja powinna nas – demokratów – napawać niepokojem najwyższym.

  280. sorry za literówki

  281. ANCA_NELA
    26 czerwca o godz. 13:27

    Kaczynski swoja praca doktorska nikogo nie zabijal

    Skonam z zachwytu!!!
    Nie jest mi wiadome, aby tak napisany doktorat uznał za wstydliwy epizod i zrzekł się nieuczciwie zdobytego tytułu doktora nauk….”

    Co za bzdura!
    I po co w to mieszac Kaczynskiego?
    Wiec jednak chodzi tylko i jedynie o biezace politykowanie…

    Argumenty “A Kaczynski” sa idiotyczne i niczego do dyskusji o Baumanie nie wnosza.

    To argument w stylu;
    u nas nie ma papieru toaletowego ale
    ” u was bija murzynow”.

  282. TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 13:53

    Panie Teodorze,

    Aparat terroru w stalinowskiej Polsce byl bezposrednio zarzadzany przez Rosjan – stanowil zbrojne ramie okupanta, ktory sila zalozyl polskiej krowie siodlo komunizmu.

    Porownywanie WIN-u do sluzacych w NKWD zaczadzonych totalitaryzmem sowieckim kolaborantow jest conajmniej kontrowersyjne.

  283. @Andrzej Falicz

    Zastanowił się Pan, dlaczego Bauman tak uważa? Albowiem ci, którzy wg Pana są bohaterami, wg Baumana byli ludźmi broniącymi starego, złego porządku. Dodajmy: ludźmi, którzy strzelali do swoich przeciwników. W PRL żołnierze KBW byli bohaterami, a armia podziemna – bandytami. Teraz jest odwrotnie. I co z tego? Ta zmiana perspektywy nie czyni Baumana kimś stojącym na pozycji “obrzydliwej”, godnej pogardy, potępienia, itd. Bauman miał w owym czasie prawo myśleć, że kontynuacja II RP będzie autorytarnym państwem spod znaku Berezy Kartuskiej. Dlatego strzelał do tych, których uważał za wrogów. Koniec końców, okazało się, że marksiści się pomylili, bo polski stalinizm był jednak gorszy od sanacyjnego autorytaryzmu. I tyle. Proszę zatem nie robić z Baumana kozła ofiarnego. Jego stanowisko jest bowiem nie tyle moralnie “ohydne”, ile etycznie i historiozoficznie problematyczne. Innymi słowy, Bauman ma na sumieniu błędy, a nie zbrodnie. To jednak istotna różnica. (A to, że broni motywacji, w wyniku których doszło do owych błędów – to jego prawo. Ja nie widzę powodu, dla którego miałby iść do Canossy, bo żądają tego członkowie NOP, albo Hoffman z Legutką. Rachunek zresztą jest prosty. Dzisiaj to NOP, ONR, RN, PiS et consortes stanowią zagrożenie realne. I oni podpalają kukłę Baumana, by w społeczeństwie rozpalać faszystowskie emocje. To sprawa daleko bardziej poważna, albowiem krytyka epizodu z życia Baumana jest wulgarnym instrumentalizowaniem historii po to, by polską teraźniejszość zamienić w orbanowskie bagno.)

  284. TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 13:53

    Jak sytuacja wyglądała z punktu widzenia PRAWA międzynarodowego?
    29 czerwca 1945 roku Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej został uznany przez Szwecję i Francję, 5 lipca przez USA i Wielką Brytanię, uznawały go także inne państwa koalicji antyhitlerowskiej, m. in. Chiny, Włochy, Kanada natomiast uznania odmówiły mu m.in. Watykan, Hiszpania, Irlandia , Portugalia, Kuba, Liban i Salwador.

    Faktem jest, że rząd był marionetkowy.
    Tyle że takie rządy powstawały z inspiracji mocarstw WSZĘDZIE……
    Wiele krajów mogłoby rewidować legalność rządów, granic, sojuszy, traktatów, na podstawie “nieprawego poczęcia”.
    Tyle że spowodowało by to niewyobrażalny galimatias……

  285. @ Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    “Prownywanie WIN-u do sluzacych w NKWD zaczadzonych totalitaryzmem sowieckim kolaborantow jest conajmniej kontrowersyjne.”

    Zgoda, ale z istotnym zastrzeżeniem. To porównanie jest kontrowersyjne z punktu widzenia określonej polityki historycznej. Jeśli mamy o tej kontrowersji dyskutować bez partyjniackiej zajadłości (tzn. próbując zrozumieć perspektywę adwersarza), to sprawy nie będą czarno-białe. Upraszczając: II RP nie była rajem na ziemi. W istocie jej autorytaryzm zmierzał w para-hitlerowskim kierunku (wpływ OZON-u na ewolucję sanacji). I właśnie w tym kontekście należy analizować wybory dokonywane przez polskich komunistów. Nie róbmy z historii komiksu, a z Baumana – sowieckiej małpy z nożem w zębach.

  286. Puśćmy wodze fantazji……

    Za lat kilka chłopcy z ONR legalnie zdobędą władzę.
    Co się stanie?
    Oficerowie rozpracowujący grupy kiboli, sędziowie wydający na nich wyroki zgodnie z OBECNYM PRAWEM, zostaną postawieni w stan oskarżenia za gnębienie “Patriotów”, działaczy wolnościowych zwalczających kondominium, pozbawieni obywatelstwa i świadczeń emerytalnych?
    Przyzna im się renty specjalne za walkę o Wolną Polskę?

    Ewentualnie…..
    W Londynie, Mińsku, Moskwie, czy Paryżu, paru “pożytecznych idiotów” w zamian za subwencje stworzy rząd na uchodźctwie, reprezentujący jakąś jedynie słuszną koncepcję Polski, wspieraną medialnie, i poprzez swych agentów próbującą zdestabilizować kraj za pomocą serii zamachów.

    Niemożliwe?
    Ale przecież dokładnie tak było…..
    Cóż to jest kilkaset milionów $, dla osiągnięcia korzyści strategicznych…..
    Ktoś finansuje naszych patriotów, finansował, i finansować będzie….
    Patriotyzm za kasę- to mi się nie podoba.

  287. TEODOR PARNICKI

    Moja refleksja nie dotyczyła Baumana wstępującego w jakiekolwiek szeregi, ani nawet tego, jak on z tego się później i ostatnio tłumaczył lub “nie wytłumaczył”. Nie mam ochoty tego dociekać, ale rozumiem zarówno jego (i innych którzy poszli tą drogą) przygodność, odmienną od wielu innych Polaków – w tym mojego ojca. Konieczność i wolna wola – te kategorie są w tej dyskusji o wiele mniej przydatne, gdyż nakłaniają do kategorycznego osądzania. Na gruncie “rortyzmu”, nie osądzam i daję prawo do odmiennych poglądów … na temat Oświecenie, komunizmu itp.

    Moja refleksja dotyczyła: (1) parcelacji majątków ziemskich, (2) prac i tez Bauman nt. współczesności. Są to moje poglądy (oraz język – “final vocabulary”) przygodne. Niczym nie przymuszony je posiadam i wygłaszam, gdy mam okazję, w tym czas. Tezy Baumana mi nie odpowiadają, uważam że są sklerotyczne, a to że zalatują heglizmem – przygodnie obcym mi – to sprawa marginalna.

    Ale to wszystko już wcześniej powiedziałem, zdaje mi się.

  288. Dzieje WiN w sporej mierze przypominają inną organizację- OAS….
    Tam też byli patrioci.
    Tyle że francuscy, nie zgadzający się na rezygnację z kolonii i również stosujący terror dla realizacji własnej wizji kraju i jego polityki.
    Nie uzyskali szerszego poparcia społecznego, tak jak i IRA, czy ETA.
    Ludzie chcą bezpiecznie żyć, a nie bez końca umierać za SPRAWĘ.

    Robotników i bezrolnych w Polsce kupiono za obietnicę sprawiedliwości społecznej i pełnego żołądka. I w dużej mierze te obietnice spełniono.
    Nienapełnianie go w latach 1956, 1970, 1980, było przyczyną buntów, nie polityka…..
    A teraz nawet komitetu nie można spalić, obciążając go winą za wszystko…
    Zamiast tłumu, samospalenia desperatów.
    Jednostkowe…..

    TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 14:18
    Argumentujesz zdecydowanie lepiej, niż ja bym potrafił.
    O to mi właśnie chodzi- zimną, obiektywną logikę i miarę w ocenie procesów historycznych.

  289. p.s. Dokładniej swój stosunek do współczesnej “Baumanowskiej myśli” przedstawiłem (25 bm, 17:03) tutaj:
    http://passent.blog.polityka.pl/2013/06/24/na-prawo-patrz/#comment-317768

  290. Tomczyk powołał się na doniesienia medialne, według których Kaczyński miał otrzymać od klubu PiS 300 tys. zł, które zapłacił adwokatowi Rafałowi Rogalskiemu za reprezentowanie go w sprawach związanych z katastrofą smoleńską. Kolejne 100 tys. zł PiS miało przekazać kancelarii prawnej z Pomorza, która reprezentowała Kaczyńskiego w prywatnych procesach o naruszenie dóbr osobistych z Januszem Kaczmarkiem, Romanem Giertychem i Januszem Palikotem. Według posła oba przysporzenia majątkowe Kaczyński winien był wpisać do oświadczenia majątkowego lub rejestru korzyści, które składał jako poseł.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jest-sledztwo-ws-oswiadczen-majatkowych-prezesa-PiS-Jaroslawa-Kaczynskiego,wid,15765485,wiadomosc.html?ticaid=110d66&_ticrsn=3
    ===================

    Doktor nauk prawnych, legalista, państwowiec, a nie wie?
    Czy też jest PONAD prawem, a sprawiedliwość ma w d…..
    Zamiast “czerwonych książąt” mamy innych, lecz nie mniej barwnych……

  291. Falicz
    – oburzenie moralne ma jakąkolwiek wartość tylko wtedy, gdy nie robi wyjątków. USA mając własnych naukowców umożliwiły karierę i powierzyły wyniesienie swych astronautów na księżyc majorowi SS, którego rakiety zabiły kilkadziesiąt tysięcy ludzi, w tym większość robotników przymusowych w obozach, innych min. w Londynie. Jednym z ważnych elementów dyskusji jest, że zabierają w niej głos ludzie na poziomie dojrzałości emocjonalnej Kalego: gigantyczne zbrodnie i niemoralnść np. USA lub np. polskiej napaści na Irak są w porządku, a zbrodnie tych, którzy zareagowali na wcześniejsze zbrodnie kapitalizmu i nie potrafili przy tym samemu nie popełniać zbrodni, są złe. To niewiarygodne, instrumentalne traktowanie moralności. Gdyby kapitalizm wyglądał przed ZSRR tak jak dziś, to ZSRR nigdy by nie powstał.

  292. Inna możliwość – jak zauważył politolog – to zerwanie współpracy z rosyjskimi koncernami naftowymi pracującymi na szelfie arktycznym. Waszyngton – dodał – może również doprowadzić do gwałtownego zaostrzenia sytuacji w Syrii, odstępując od polityki powstrzymywania arabskich państw Zatoki Perskiej.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-interfax-snowden-nie-moze-wyleciec-z-moskwy-bo-nie-ma-wazneg,nId,986695?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    =====================

    Ciekawy przypadek jednostki w żarnach historii…….
    Poprzednim był Assage.
    Bohaterzy, czy zdrajcy?
    Interpretacja zależna od INTERESÓW……

    Jesteśmy wszyscy Panowie- PIONKAMI.
    A nasza swoboda wyboru jest dość ograniczona.
    Z naszej pięknej epoki lat osiemdziesiątych, świetny był tekst Mogielnickiego……..

    Myślisz może, że więcej coś znaczysz
    Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
    Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
    Zaliczona matura na pięć
    Są tacy – to nie żart,
    dla których jesteś wart

    Mniej niż zero
    Mniej niż zero
    Mniej niż zero
    Mniej niż zero

    Zawodowi macherzy od losu
    Specjaliści od śpiewu i mas
    Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
    Na swej wadze położą nie raz
    Choć to fizyce wbrew
    wskazówka cofa się

    Mniej niż zero…

    Myślisz może, że więcej coś znaczysz
    Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
    Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
    Zaliczona matura na pięć
    Są tacy – to nie żart,
    dla których jesteś wart

  293. Teodor Parnicki
    Krótko i treściwie na temat WIN-u, Baumana itd. W pełni popieram.
    Dodałabym tylko, że w 1945 powstała, jeszcze pod auspicajami dowództwa AK, organizacja NIE, któa miała kontynuować opór, niekoniecznie zbrojny, pozostająca w kontakcie z Londynem. Wkrótce została po części spacyfkowana przez NKWD i UB a ci, których nie zgarnięto, salwowali się ucieczką z kraju.
    Zresztą krajowa wierchuszka AK uznała, że dalszy opór, na zasadach konspiracji jest daremny, a tym bardziej zbrojny, skoro Zachód przyklepał legalność nowej władzy i tym samym cofnął poparcie dla Londynu. Odtąd rząd na uchodźtwie był już tylko egzotycznym symbolem.
    Ci, co nie wyszli z lasu, działali niejako na własny rachunek i odpowiedzialność. I, niestety, często nie byli to tylko niezłomni patrioci i antykomuniści, ale przy okazji, bandyci, jak np. Ogień, którzy “rozwalali” np. zwykłych ludzi, którzy brali ziemię z parcelacji majątków ziemskich czy niedobitki Żydów.
    Dlatego właśnie mam wątpliwości, czy miała sens uchwała Sejmu o obchodach Dnia Żołnierzy Wyklętych. Do jednego wora wpakowani zostali akowcy, którzy się ujawnili i wylądowali w pierdlu z wysokimi wyrokami (mój wujek, który rozpoczął studia na politechnice, odpękał do 1956 kilka lat) i takich, którzy mordowali swoich współbraci, nierzadko sąsiadów, nie dlatego, że ci mieli krew bratnią na rękach, ale chcieli wrócić do normalnego życia.
    Wiesiek59
    Lepiej nie kracz, dopuszczając scenariusz wzmożonego poparcia dla chłopców z ONR i im podobnych.
    Wrzaskliwą mniejszość widać i słychać, to fakt. Właśnie dlatego, że jest głośna.
    Na razie dostrzegam (przynajmnie tyle!), pewną symetryczność, lecz jeszcze nie proporcjonalność (fifty fifty) glosów za i przeciw rodzimej ekstremie.
    Tych głosów przeciw mogłoby być więcej, ale tzw. normalsi mniej się kwapią do gwałtownych deklaracji ideowych, mówiąc eufeministycznie, na różnych forach w necie, a tym bardziej na ulicy.

  294. W rozległym blogowym sporze narodowców z lewicowcami (nicków nie wymieniam, bo mogę się pomylić i potem przepraszać) – o WiN i KBW, o komunizm i patriotyzm, o Oświecenie albo i nie, jednym słowem – o Prawdę, jedyną i niepodzielną, istniejącą obiektywnie a jakże, nie chce mi się brać udziału. Sporadycznie się zastanawiam, co byłoby gdyby nie komuniści lecz jacyś liberałowie przejęli ster w powojennej Polsce. Gdyby oni zadbali o żoładki i świadomość ludu pracującego miast i wsi (z inteligencją pracującą włącznie) oraz – KONIECZNIE! – o kapitalistów i przedsiębiorców, tych spekulantów i ryzykantów ;) . Ano Polska nie musiałaby przechodzić przez morze transformacji, nie musiałoby się przeszktałcać własności i borykać z roszczeniową mentalnością, ani gonić poziomu życia Europy zachodniej. Chociaż kto wie, może opiekuńcze państwo polskie przechodziłoby obecnie kryzys grecki, hiszpański lub włoski, albo zapadło na chorobę francuską. Ale jedno jest pewne – KK nie byłby tak silny w Polsce, może nawet nie byłoby polskiego papieża.

    Ech, wszystko takie przygodne, wyciągam rękę przed siebie – jest rzeczywiście, prawa, na lewą założyłem czarny tenis elbow brace, druga kawa smakowała lepiej od pierwszej, dalszych szczegółów nie podaję, aby ochronić swoją prywatność na blogu.

  295. Contingency = Przygodność

    Potwierdza powyższe sam Pan Teodor, tautologia zatem?
    Ale większość naszej wiedzy, a pragmatyczniej się wyrażając – naszych opinii o rzeczywistości (otaczającej naszą jaźń) to sądy warunkowe, zależne, contigent. “Oto jest moja prawa ręka” – opinia zależna od naszych zdolności wzrokowych – ale to banalne, opinia uwarunkowana językiem, którym się posługuję, nawet jeśli powiem “this is my right hand” – bo co znaczy “ręka”, “prawa”, a nawet samo słowo “jest”.

    Czyli jesteśmy na gruncie retoryki, prawdziwość naszej końcowej opinii zależy od prawdziwości wielu stwierdzeń warunkujących. I to się rozgrywa w naszym umyśle, “jaźni” jak kto woli, ale “jaźń” może znaczyć coś jeszcze – nie wnikam. W relacji z “zastygłą” czyli obiektywną przeszłością jest nasz umysł w podwójnej relacji oczywiście. Przeszłość, ta którą sami przeżyliśmy i która na nas wpłynęła, oraz ta którą poznajemy obecnie w dyskursie publicznym lub z członkami rodziny, warunkuje nas, nasz język, nasze opinie. Jednocześnie my sobie tę przeszłość lepimy w głowie, przedstawiamy ją na blogu czy w innej rozmowie, artykuujemy, ubieramy w słowa mnie lub bardziej udatnie, warianty niezaszłych zdarzeń układamy, gadamy, analizujemy, projektujemy ją w przyszłość. Czyli mamy jakiś cel w odniesieniu do przeszłości, inanczej byśmy tych dywagacji nie prowadzili. Wszystko zatem jest uwarunkowane, contingent, zarówno retorycznie jak i faktograficznie, powinno być konsekwentne i zwarte, logiczne i nie sprzeczne, do jakiegoś stopnia, powiedzmy naszych zdolności intelektualnych. Ale czy jest relatywne?

    Retoryka (może nawet hermeneutyka) kreuje rzeczywistość, zarówno indywidualną, jak i zbiorową. Sceptycyzm odnośnie naszego poznania, z naukowym włącznie, nam dyktuje taką konkluzję. Powiedzmy, że nie widzieliśmy żyrafy, nie byliśmy w Afryce, ani w ogrodzie zoologicznym w pobliskim mieście, nie chodziliśmy do szkoły, nie oglądalismy obrazków żyrafy w książce, nie ma jeszcze telewizji w naszym rejonie i epoce – dla nas “obiektywnie” żyjąca żyrafa nie istnieje. Ale jak tylko …

    Taki jest mój odbiór Rorty’ego i filozofii (poprzez Rorty’ego). W szkołach PRL filozofia była mordęgą, stroniłem od niej – było-mineło.

  296. “(…) już tylko wyborcy PO w większości uznają bezwzględną wyższość demokracji” – rzecze J. Czapiński, diagnostyk polskiego społeczeństwa.
    Lemingi są za demokracją? Za to SLD-wocy, PiS-owcy, PSL-owcy etc. są o wiele bardziej sceptyczni, woleliby “silną rękę”, zdania między nimi są podzielone – czyją silną rękę, Piłsudskiego, Jaruzelskiego, a może Korybuta Wiśniowieckiego?

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/1547249,1,diagnoza-spoleczna-2013.read#ixzz2XKmrzlZA


  297. Pan zakłada, że prawda musi być lewa albo prawa. Niby, że ja jedną stoją narodowcy, a za drugą lewicowcy (to zresztą pańskie rozróżnienie).
    Wydaje mi się, że najbardzeiej wiarygodne jest “chłodne oko”, analizowanie faktów na podstawie różnych źródeł, uwzględniające realia, konteksty itp., jak najdalsze od tzw. polityki historycznej.
    Trzymanie pewnego balansu, którego jakoś utrzymać nie potrafimy.
    Dwa tylko przykłady z brzegu – ocena 20-lecia międzywojennego, diametralnie różna (mam na myśli oceny potoczne, ale podpowiedziane przez historyków, socjologów ekonomistów) w okresie PRL i dzisiaj, czy ocena PRL w III RP i przez pełzającą IV RP, która szykuje się do powrotu do władzy, marzącą o Polsce Jagiellońskiej niby w UE, ale dumnej, choć wyciągającej łapę po kasę unijną.
    Wreszcie ocena ostatnich już ponad 20. lat.
    I tu znowu od ściany do ściany – według jednych dokonaliśmy ogromnego skoku cywilizacyjnego, inni twiedzą, że tracimy tożsamość i w ogóle idziemy na dno.
    Nie chodzi mi o stwierdzenie banału, że prawda leży pośrodku, ale właśnie o to chłodne oko, a jeśli gotowośc do dyskusji, to wolnej od uprzedzeń i zacietrzewienia.

  298. mag (17:00)

    Dokładnie! to są te NIEPRZYSTAJĄCE OBRAZY.
    Jednakowoż nie zakładam, że prawda musi być lewa albo prawa. Albowiem Prawda jest lewa i prawa. L-Prawdy dowodzą lewicowcy, “komuchy”, “lewaki”, “dzieci Baumana”. P-Prawdy bronią jak niepodległości patriotyczni narodowcy. To jest fakt, medialny, blogowy, retoryczny – patrząc chłodnym okiem.

    Nota bene, lewicowcy, ci prawdziwi, nie “kawiorowi” dowodzą, że kraj idzie na dno, sprawiedliwości nie ma, dobrobyt dla wąskiej grupy jest na kredyt, kapitalizm jest w rozsypce, trzyma się tylko klejony imperializmem USA i Izraela, czyli niehumanitarną agresją wewnętrzną i zewnętrzną. Zresztą zwolennicy P-Prawdy zgadzają się ze zwolennikami L-Prawdy w powyższych punktach. Różnice między nimi – jak twierdzę – są kosmetyczne, wiele na to wskazuje (diagnoza Czapińskiego), gdyż jedni i drudzy tęsknią do rządów autorytarnych, w skrajności nawet do totalitarnych. Nie są oni bynajmniej za starciem swobodnych opinii, za głosowaniem i demokracją, lecz za narzucaniem woli narodowi/społeczeństwu przez mniejszość, ich mniejszość, która to posiadła Prawdę.

    Moja “prawda”, opinia wyrobiona niezależną acz przygodną, chłodną i bezpośrednią obserwacją świata, nie tylko Polski, nie “leży pośrodku”. Moja opinia lokuje się z boku, żeby nie powiedzieć – ponad tą walką typu dogfight, jest liberalna, ironiczna i sceptyczna wobec prawd objawionych i własnych, solidarna z rzetelnie określonymi potrzebami ludzi. Polecam ją Pani, polecam wszystkim.

    Są też tacy polemiści, którzy kwestionują moje “zakochanie się” w Rortym oraz przydatność Rorty’ego konstrukcji i filozofowania w polskim dyskursie. Oni podają tzw. g-prawdę.
    Dziekuje za komentarz i pozdrawiam Panią

  299. Osobiscie jestem zwolennikiem niczym nie ograniczonej wolnosci slowa. Tym samym uwazam, ze Nasi Dzielni Patrioci zrobiliby lepiej gdyby pognebili prof. Baumana w dyskusji zamiast przerywac jego wypowiedz okrzykami nawet jesli byly one merytorycznie uzasadnione. Uniwersytet powinien byc miejscem scierania sie pogladow a nie piesci. Niestety nie znam tresci przeslania prof. Baumana w jego wykladzie czy artykulach i nawet nie jestem tym zainteresowany. Z reguly bowiem nie przywiazuje zadnej wagi do wypowiedzi przedstawicieli nauk humanistycznych. Muzse tylko zaznaczyc, ze mlode lata Szanownego Profesora a niegdys oficera sil komunistycznej represji nie byly “bledem mlodosci” ale konsekwencja tego, ze on jak i wiekszosc Zydow o nie sprecyzowanej panstwowosci , opowiedzieli sie po stronie odwiecznego wroga Polski jaka byla i jest Rosja /ZSSR i sluzyli okupacyjnej administracji komunistycznej dla wlasnych korzysci. Nie jest prawda aby w roku 1945 administracja komunistyczna Polski byla jedyna mozliwoscia. To ze tak sie stalo bylo spowodowane wlasnie tym, ze znalazlo sie wystarczajaco duzo zdrajcow komunistycznych-kolaborantow aby opanowac scene polityczna.
    Uwazam natomiast, ze partie polityczne powinny byc finansowane wylacznie droga dobrowolnego opodatkowania sie ich czlonkow a ich finanse powinny byc kontrolowana np przez NIK aby uniknac nieudokumentowanych wplywow. Jest rzecza komiczna, ze Szanowni Koledzy Blogerzy gaworza o wyzysku w czasach I i II Rzeczpospolitej kiedy to “przy korycie” znajdowalo sie okolo 10% spoleczenstwa podczas gdy obecnie, przy liczebnosci czlonkow partii (rozumiem ze kadrowych) wynoszacej okolo 40 000 osob per zgrupowanie (PO , PiS inne nie podaja liczebnosci) mamy “przy korycie ” mniej niz 1% ogolu polskiej populacji i taki stan uwazamy za postep demokracji ludowej.

  300. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie wiedzialem, ze p. Z. Bauman ma b. cieple stosunki z rodzina B. Biueruta – sa tez socjologami (?)
    Wyglada na to, ze kierunki socjologiczne sa tjb. odskocznia dla powiazan resortowych.

    ” Heute lebt Bauman als emeritierter Professor noch immer in Leeds und geht seiner Publikationstätigkeit nach. Er war mit der Autorin Janina Bauman († 29. Dezember 2009) verheiratet. Seit ihrem Tod lebt er mit Aleksandra Jasińska-Kania, der Tochter des ehemaligen polnischen stalinistischen Parteichefs Bolesław Bierut, zusammen.” Wiki

  301. mag
    26 czerwca o godz. 17:00

    Pan zakłada, że prawda musi być lewa albo prawa. Niby, że ja jedną stoją narodowcy, a za drugą lewicowcy (to zresztą pańskie rozróżnienie).

    Mój komentarz
    Problem demokracji przedstawiony w kilku pytaniach i podsumowany na podstawie odpowiedzi statystycznie istotnej próbki populacyjnej nie jest w pełni wiarygodnym odzwierciedleniem postaw obywateli i światopoglądów, nie jest ich pełną syntezą.

    Pytanie o demokrację i o wskazanie, który ustrój jest lepszy, jest dla bardzo wielu obywateli po prostu zbyt trudne. Obywatele reagują w odpowiedziach na tego rodzaju pytania według obiegowych klisz, popularnych opinii, według bieżących nastrojów. Pytanie o demokrację jako taką jest na tyle fundamentalne, że duża część obywateli będąca w stanie niewiedzy i niezainteresowania problemem wytypuje proponowane odpowiedzi trochę na zasadzie na chybił trafił.

    Problem leży w tym, ze pytania w badaniach socjologicznych powinny być krótkie, jednozdaniowe, aby zachować jak najwięcej obiektywizmu. Z drugiej strony trudno jest obywatelowi ankietowanemu nieraz dociec, co za danym pytaniem się kryje, jeśli nie zgłębiał on nigdy problemu, np. demokracji, a zna go jedynie organoleptycznie, z autopsji, co pociąga za sobą tendencję do prezentowania postaw tymczasowych, silnie motywowanych nie tyle duchem czasu, co duchem chwili, np. nie lubię Tuska i co to za demokracja.

    Tak więc na pytanie problemowe od dużej części obywateli badacze otrzymują nieraz bezproblemowe odpowiedzi.

    Podobnie niewiarygodne wyniki otrzymaliby socjologowie, gdyby postawili obywatelom np. takie pytanie- co jest korzystniejsze dla Polski – silna władza, czy słaba władza (pytanie nie priczom). Część obywateli odpowiedziałaby zgodnie z obiegowym poglądem – lepsza silna władza oczywiście. Większość nie dostrzegłaby sztucznego dualizmu pytania.

    Następny przykład, pytanie do ludzi w Rosji, kto był największym politykiem w Rosji w 20 wieku. Najwięcej osób odpowiedziało – Stalin. Czy to oznacza, że ci ludzie zaraz dla sprawy chętnie by pojechali budować nowy Biełomor Kanał i umrzeć tam dla dobra ojczyzny? Oczywiście, że nie. Odpowiedzi odzwierciedliły wyobrażenia obywateli o polityce – Stalin był wybitny, bo skuteczny, a że ta skuteczność wynikała w dużej części z terroru i premii dla Stalina za komunizm jako nowość, w to nikt nie wnikał.

    Badania demoskopijne nierzadko odzwierciedlają bardziej mody, bieżące tendencje, klisze kulturowe i stereotypy niż rzeczywiste poglądy, ponieważ cześć ludzi najzwyczajniej stałych poglądów w pewnych sprawach nie posiada.
    Niemniej jednak badania tego rodzaju są fundamentalna metodą, nieraz jedyną, pozwalającą wyciągnąć mnóstwo pożytecznych wniosków o nastrojach społeczeństwa o stanie spraw w państwie. Są niezastąpione.
    Pzdr, TJ

  302. @mag

    Z tym “chłodnym okiem” może być o kłopot, bo:

    1. Żyjemy w epoce uzależnienia od bodźców – cały czas (jak mówi np. Luhmann) “podżegani” przez media elektroniczne, które żerują głównie na naszych fobiach.

    2. Polakom o tyle chyba ciężko byłoby się pogodzić z werdyktem “chłodnego oka”, że analiza prawdopodobnie ujawniłaby, iż jest po prostu średnio. Jesteśmy średniej wielkości krajem europejskim, który w średnim tempie nadrabia gigantyczne zaległości cywilizacyjne i w tym nadrabianiu osiąga średnie wyniki (dobijamy do 50% pkb per capita najbogatszych krajów Unii).

    Co więcej, okazuje się, że nie mamy tożsamości. Bo czym właściwie jest polskość – jej istota? I dlaczego warto jej bronić przed zewnętrznymi wpływami? Królestwo temu, kto na te pytania odpowie przekraczając horyzont tautologii: Polska to kraj między Niemcami i Rosją, w którym się mówi po polsku, oraz pustych frazesów w stylu: brońmy substancji, boć to nasza powinność wobec poległych i nienarodzonych.

    Ale co jest tą substancją? Obawiam się, iż posiadacz “chłodnego oka” odpowiedziałby: “nieokreśloność”. Co ciekawe, do podobnych wniosków w popędliwości swojej dochodzi jednej ze sztandarowych “gorących głów”, czyli J.M. Rymkiewicz. W swojej książce o Rejtanie ten straszny dziadunio delektuje się – z zaiste samobójczym upodobaniem – dywagacjami o polskiej genealogii Nietzschego. Istota polskości to liberum veto, czysta wolność – prawi Rymkiewicz. Symbolem tej wolności jest niejaki Nicki, polski praszczur Nietzschego. Ale kim jest ów Nicki? – zastanawia się autor “Wieszania”. I odpowiada: – niczym, czystą negacją. Paradne, prawda? Polskość to “nic”, to nieokreśloność. Tak trzeźwego osądu Polacy nie przyjmą nawet od Rymkiewicza – dlatego będą się miotać między skrajnymi autoportretami: anioła i diabła, bohatera i kanalii…

  303. “Merytorycznie uzasadnione okrzyki”

    Szanowna Pani mag.
    Być może zgrzytnęła Pani zębami na moje “lokowanie się z boku, a nawet ponad”. Ale jest to podyktowanie jakością argumentacji, nierzetelnością i brakiem elementarnej kurtuazji, grzeczności w duskusji demonstrowanej z obu stron, przede wszystkim z prawa.

    Pisze @bobola (17:52), niewątpliwie narodowiec skrajny: “Z reguły bowiem nie przywiazuję żadnej wagi do wypowiedzi przedstawicieli nauk humanistycznych”. Z jakich jest @bobola nauk – chyba super ścisłych, albo teologicznych – aby tak bezceremonialnie i hurtowo odrzucać dorobek humanistyki? Raczej nieuk, na mój gust.

    Przykład ten ilustruje sytuację, że z nimi trudno dyskutować, że są w swych opiniach skrajni i “wyraziści” do bólu. Red. Passent w felietonie (POLITYKA 26) pisze o wrażeniu, jakie robią na nim “niepokorni”, skrzywdzeni przez Salon “marzyciele i idealiści”, niewinni i spokojni, jednak nerwowi. Tytuł felietonu – “Serwus, jestem nerwus” – też polecam.

  304. Niejako @bobola to figura z czarnosecinnej humoreski. Prowadzi blog “Bobolowisko”. Oto jego profil: “Andrzej Bobola jest pseudonimem literackim profesora fizyki chemicznej, ktory dla odpoczynku od nieco rozrzedzonej atmosfery fizyki teoretycznej oddaje sie rozwazaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu.” (ortografia oryginalna)

    Uderzyło mnie ostatnie zdanie: “oddaje sie rozwazaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu”. A jednocześnie z zasady nie przywiązuje “żadnej wagi do przedstawicieli nauk humanistycznych”. Hm… Ciekawy człowiek (zwłaszcza jako reprezentant elity akademickiej).

  305. Nie wiem, skąd na początku wskoczyło mi słowo “niejako”. To chyba zemsta boboli.

  306. Aaa, Pan PARNICKI zakochany jest w Luhmannie! ;)

    1. Polska w 2012 osiągnęła 64,5 procent PKB na głowę z uwzględnieniem siły nabywczej (PKB per capita PPP) w stosunku do całej Unii Europejskiej, wg. Banku Światowego – 64,3 procent wg. MFW i ciągle się do tej średniej zbliża.

    2. Polska jest krajem europejskim, ale w Unii należy do grupy 6 największych, na równi z nieco bogatszą Hiszpanią (ciut poniżej średniej unijnej).

    3. Swoją polską tożsamość upodabniam czasami do irlandzkiej. Też naród ciemiężony, kartoflami się żywiący, językowo “wynarodowiony”, uzyskał niepodległość niemal w tym samym czasie, katolicki, lubiący piwo i mocniejsze trunki – tyle że o wiele mniejszy. Za to posiadający relatywnie energiczniejszą diasporę w USA. Równie przedsiębiorczy, acz lepiej znający język angielski. Sympatyczny na swój sposób, zupełnie jak Polacy.

    4. Ideolog Rymkiewicz jest w pewnym odwrocie, gra na czas, gra na sentymentalnych więziach z tradycją polską, tą najmniej smaczną, tłustą, z grubym brzuchem i ogolonym łbem, najlepiej ze szramą na czaszce, jakby od szabli tureckiej.

    5. Negowaniem takiej tradycji zajmuje się “nietzscheański element”. Antyboski, nihilistyczny, odrzucający aksjomatyczność “substancji narodowej”, propagujący tezę o prawdzie jako “ruchomej armii metafor, metonimów, antropomorfizmów, krótko mówiąc – sumie ludzkich relacji, które zostały poddane poetyckiej i retorycznej intensyfikacji, tłumaczeniu i dekoracji”. Straszne! merytorycznie oburzające – zawoła zaściankowy Polak, najlepiej szlachcic, ale może być włościanin.


  307. Och, nie! Nie zgrzytnęłam zębami.
    Nawet odpowiada mi to “lokowanie się z boku”, choć niekoniecznie “ponad”.
    Myślę, że ta postawa jest mi najbliższa, co nie oznacza – rzecz jasna- obojętności.
    Dokładnie z tych samych powodów, jakie pan wymienia.
    Wypowiedź Boboli na temat humanistów en mass tłumaczy poniekąd jego brak zainteresowania tym, co prof. Bauman ma do powiedzenia i co o nim sądzi “świat nauki”, a jednocześnie satysfakcjonuje go grzebanie w życiorysie profesora podyktowane stereotypem “Żydokomucha”, który zawsze opowiada się po stronie odwiecznego wroga Polski i Polaków. Szkoda tylko, że Żydzi nie wysługiwali się drugiemu takiemu wrogowi, czyli Niemcom, bo Niemcy – delikatnie mówiąc – tego sobie nie życzyli. Niektórzy jednak twierdzą, jak pewien polski profesor (nb. humanista!), że Żydzi sami sobie zapracowali na Holokaust.
    Właśnie ta “wyrazistość do bólu” (o której też pisze Passent a propos naszych “niepokornych”), może to jest zresztą rodzaj samograniczania się własnego rozumu dla efektu większej przejrzystości świata, który jest wprawdzie poznawalny, ale ciut skomplikowany, sprawia, że polemika z niektórymi ludźmi idzie jak po grudzie.
    Uff! Trochę przydługie mi wyszło to ostatnie zdanie, ale mam nadzieję, że myśl przewodnia nie “umkła”.
    Pozdrawiam

  308. mag
    26 czerwca o godz. 17:00

    Zapewne na parę pytań warto poszukać odpowiedzi.
    JAKA Polska?
    CZYJA Polska?

    Zajęci od prawie 250 lat bezustannym wyżynaniem w bratobójczych lub bezsensownych wojnach i powstaniach swych elit, nie za bardzo mamy KIM odpowiedzieć na to pytanie.
    Fundamentalne zresztą……

    Szczęściem,ten mit czynu zbrojnego, walki za wszelką cenę, powoli zamiera.
    Choć usiłują go wskrzesić romantycy w rodzaju Rynkiewicza.
    Po trupach i na gruzach, chcieliby zbudować Polskę.
    Jaką?
    Czyją?

    Na razie doskonale idzie jedynie reprywatyzacja. Sławne rody Zamoyskich, Potockich, Czartoryskich, Radziwiłłów, odzyskały już sporo ze swych dawnych majątków.
    KK również……
    Problem- czyja, powoli więc się rozstrzyga……

  309. Teodor Parnicki
    Sprowadzając rzecz całą do parteru, czyli kategorii czysto ludzkiego wspólczucia, gdy już wszystkie argumenty zostały wypowiedziane i owa Rzecz opisana, mogę tylko dodać, że J.M. Rymkiewicz jest człowiekiem nieszczęsnym , który roztrwonił swój talent jako poety i eseisty.
    Popadł w jakiś mesjanistyczny obłęd i przypomina schyłkowego Mickiewicza. Oczywiście tout proportion gardee.

  310. Mam tylko takie pytanie w kontekście stwierdzenia Akademika, profesora @”Boboli” – en bloc: jak dorobek 2 Profesorów: Baumana, “deprecjonowany” przez @”Bobolę” i rzeczonego Akademika się przekłada na “skuteczność” (o której pisze m.in. TJ) naukową i znaczenie w skali Globu ? Czy prof. @”Bobola” choć raz gościł z wykładem na Harvardzie lub Oxfordzie ? A może prowadził seminarium na Sorbonie czy Yale ? Albo gościł jako panelista na MIT bądź choćby w Upasali ?
    Nie, nie wnikam dalej – bo kolejne pytania musiałyby dot. publikacji i grantów.
    I za powiedzmy 50 lat, o kim będzie świat pamiętał (o którym Akademiku): o prof. @”Boboli” czy prof. Baumanie ?
    Więc może “ciszej nad tą trumną”. Znaj proporcję Mocium Panie.
    W Polsce jest tak (i jest “od zawsze”), iż jak ktoś się nad tę “skorupę” plugawą (to Norwid !) wybije, jak jest “Inny”, “lepszy”, bardziej znaczący, a odbiegający od tej nadwiślańskiej “magmy” i pospolitości, tym bardziej jest kopany “po kostkach” i kąsany przez małe, acz głośne, “pieski” podwórzowe. Ten naród tak ma…
    Pozdrawiam
    Wodnik53

  311. Wiesiek59
    Sławne rody arystokratyczne i ziemiańskie, owszem, odzyskały częsciowo swoje majątki, ale po wielu latach starań i po poniesieniu też kosztów własnych. Znam kilka takich przykładów zrujnowanych siedzib rodowych (bo ziemi żadnej nie odzyskali), które podźwignęli dzięki “zrzutce” krewnych rozsianych po całym świecie, pozaciąganym kredytom, projektom zagospodarowania, by służyły społeczeństwu (np. w Kurozwękach czy Sichowie na Kielcczyźnie), na które coś im skapneło z funduszy unijnych.
    Tylko KK się uwłaszczył się totalnie dzięki przekrętom Komisji Majatkowej i z blogosławieństwem kolejnych rządów.
    Polska na pewno nie będzie ich.
    A czy będzie kościelna? Już jest.
    Szykuje się niezła jazda, skoro kibole i narodowcy są z honorami przyjmowani na Łysej (ups!) Jasnej Górze i żaden purpurat nawet nie pisnął na temat ekscesów na polskich uniwersytetach.

  312. Szanowny @Wodniku53,

    podziwiam Twoja chec prowadzenia dyskusji z roznymi typami, broniacymi lobuzerie.
    Ja, powtarzam za prof.Kolakowskim:” uwaga! kanalia stoi za rogiem.”
    (…) Cokolwiek zas w kulturze, w polityce, w zyciu. ma byc zohydzone i stac sie przedmiotem nienawisci, moze byc przedstawione jako produkt zydowski”.
    Tyle Kolakowski, patriota polski, czlowiek lewicy i wielki intelektualista.

    z powazaniem

  313. Honory na Łysej Górze (mag 19:26)

    Wyborne! Aż trudno zgadnąć, czy kojarzył się sabat czarownic, czy o wygolone łby kiboli się oparło. Zapewne oba skojarzenia – wyśmienite! Także wyjaśnienie roli “starych rodów” – rzeczowe i cenne.
    (Zdania z mag 19:02, także te najdłuższe, czyta się płynnie i nic z myśli autorki przeciętnemu czytelnikowi umknąć nie może. Daj Bóg niejednemu taką zręczność i klarowność pisania).

    Ale to oznacza, że KK jest spychany do narożnika. Kto zada nokautujący cios? Myślę, że musi przyjść impuls z wnętrza tego molocha, gdy dostrzeże, że traci rząd dusz na tej ziemi.

    Profesor Bobola – dam tezę kontrowersyjną – jest on produktem PRL: ta niechęć do humanizmu, bo dopuszczano wonczas jedynie “humanizm marksistowski” (alienacja pracownika i baza determinująca nadbudowę); po drugie to grzebanie w papierach, w kartotekach osobowych i życiorysach. Takich “profesorów” II RP nie dopuszczała do katedr. Osobnik ten może być mistyfikacją oczywiście, ale znam osobiście i publicznie wiele innych wybornych przykładów.

  314. @KŁ

    Z tą miłością do Luhmanna to bym nie przesadzał… ;-)

    1. Dzięki za korektę. Nie wiem, czemu utkwiło mi w głowie to 50% (być może stąd, że tak było tuż przed wejściem do UE). Tak czy inaczej, nie da się ukryć, że tu nie jesteśmy w środku tabeli, lecz w ogonie.

    2. W tym wypadku użyłem skrótu myślowego. Nie chodziło mi o powierzchnię kraju, lecz o to, jak postrzegamy nasz potencjał państwowy w perspektywie strategicznej (celem jest dogonienie ŚREDNIEJ unijnej w ciągu 25 lat).

    3. Nie chodzi o porównania z innymi nacjami, lecz o to, co wyróżnia naszą substancję narodową i czyni ją lepszą od innych substancji (pamiętajmy wszak, iż nacjonaliści są substancjalistami).

    4. Akurat Rymkiewicz jest raczej w natarciu. Regularnie publikuje książki (“tetralogia polska”), które zyskują duży oddźwięk, a ich wartości artystyczne są chwalone nawet przez politycznych przeciwników. (Generalnie zresztą sarmacka mitologia trzyma się mocno.)

    5. W tym punkcie – z grubsza – zgoda. Tym bardziej zadziwia pochwała nietzscheanizmu w “Reytanie”. Jakiś demon dialektyczny opętał Rymkiewicza i każe mu piłować sam pień pisowskiej mitologii polskości (jądrem mitu jest przekonanie o istnieniu niekwestionowanej, jednoznacznie słusznej, niepodlegającej negacji, substancji narodowej).

  315. Bobola jest na to za młody, ale jako żywo przypomina “marcowego docenta”, czyli klasyczny typ moczarowski. W ogóle różne sieroty po “komunizmie narodowym”, albo po koncesjonowanym przez komunę katolicyzmie, poprzyklejały się do pisu (por. np. Bender), albo liczą na trzecią młodość w objęciach faszoli (vide: Poręba na kongresie Ruchu Narodowego).

  316. @TEODOR

    Z żadną miłością nie wolno mężczyźnie przesadzić, ani zapomnieć o konsekwencjach :(

    1. Tu jest właśnie pogrzebany ten nieuzasadniony ekonomiczny pesymizm Polaków. Wszak poziom życia wynika z historii gospodarczej. Polska jest w ogonie, ale nie w ogonie byłych krajów bloku radzieckiego, a w środku. A w dynamice gonienia jest niedoścignionym liderem.

    2. Politycznie też możemy “lepiej sprzedać” swoją pozycję geopolityczną, właściwie w centrum jednego z dwóch kierunków ekspansji UE (ew. trzech, jeśli ogromną Turcję uznać za oddzielny). I w mojej ocenie to się dzieje za obecnego reżimu.

    3. Jakże mamy się wyróżniać, jeśli nie w porównaniu z innymi nacjami. Na plus i minus.

    4. Rymkiewicz jako autor zapewne tak, aczkolwiek nie czytam z zasady. Raz spróbowałem powieściopisarstwa W. Łysiaka i była to nauczka oraz strata czasu. Chętnie sięgnę właśnie po Parnickiego.

    5. Nietzscheanizm w “Reytanie” Rymkiewicza? Co to znaczy? czy zjechany, czy raczej obojętny? Z tego co Pan pisze, zdecydowanie to pierwsze, jako wzór chorej ideologii do odrzucenia.

  317. Diaspora 18.00
    Kolejny raz popisujesz się swoja ignorancja, do czego powinnismy się przyzwyczaic ale jednak cięzko. Pani profesor Jasinska Kania przez 60 lat pracowała na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale socjologii, który tamże ukończyła, od prostego asystenta do profesora zwyczajnego, bez żadnych dodatkowych przywilejów. Cieszyła się uznaniem kolegów i sympatia studentów, którzy doskonale wiedzieli ze jest córką Bieruta. Profesor Bauman, jako starszy kolega w katedrze profesora Hochfelda był jej promotorem podczas pisania doktoratu. Mógłbyś o tym przeczytać w Wiki, ale przecież nie umiesz czytać po polsku, tylko donosić i insynuować.

  318. @mag

    Rymkiewicz bez wątpienia popadł w obłęd. Czy jednak roztrwonił swój eseistyczny talent? Chyba nie do końca… Jego ostatnie książki nie są może wybitne, ale jednak utrzymują poziom stosunkowo wysoki (inna sprawa, że rymkiewiczowska poetyka osuwa się w niekontrolowany kicz spod znaku wulgarnie postmodernistycznego sarmatyzmu…)

  319. “wulgarnie postmodernistyczny sarmatyzm”

    … oczywiście polany nietzscheańskim sosem – obłędny przepis. Co za jadło! RESTAURACJA “U TEODORA”. Zjadłbym, byle nie było w nim rozpasanego konsumeryzmu i spekulacyjnego lewarowania.

  320. @KŁ

    Powiedzmy tak: żadnemu filozofowi nie wolno przesadzić z Erosem.

    4. Warto czytać (a przynajmniej kartkować) wrogów. Ja czytam J.M.R (a przynajmniej kartkuję).

    5. Tak, tak! Koniec świata (rymkiewiczowskiego)… Jak mówiłem, jeden z rozdziałów jest poświęcony w całości pochwale nietzscheanizmu (mitologizowanemu jako substancjalnie polski żywioł).

  321. Lewarowanie musi być – ale spekulatywne (w sensie heglowskim).

  322. Przed chwilą obejrzałem Brudzińskiego w “kropce nad I”. Tragedia!
    Monologowanie uporczywe, słowolejstwo, emocjonalna wsobność, bezład argumentacyjny, insynuacje, pieniactwo, ni początku, ni końca, amatorszczyzna, surowość. No, tragedia!
    To trzeba zobaczyć, by uwierzyć.

    Brudziński jest politykiem, który pełni bardzo odpowiedzialną funkcję – przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS.
    Jego dzisiejszy występ w “Kropce” po raz kolejny zaświadczył, ze u bardzo wielu polityków PiSu emocje górują nad rozumem.

    Na zakończenie niezwykle chaotycznego monologu w “Kropce nad i” Brudziński rzutem na taśmę, w ostatniej sekundzie programu awansował Baumana na “stalinowskiego oprawcę”.

    Musiał to zrobić, tak ważny polityk nie może pokazać, że jest obojętnym, nieczułym, gdy tam na polskim uniwersytecie bije się i znieważa prawdziwych Polaków. Musi dowalić i to tak, by brylować w walce na idee, by pokonać innych wyjaśniaczy, by stanąć na czele narodowego ruchu obrony narodu przed naukowo zakamuflowanym syjonistycznym planem zniszczenia polskości, którego zakamuflowanym wykonawcą jest Zygmunt B.
    Pzdr, TJ

  323. “Drugi i trzeci rozbiór, powstanie kościuszkowskie i Konstytucja 3 maja – (…) to były czasy ludzi, którzy pisali konstytucję, którzy byli racjonalni, którzy chcieli stu tysięcy wojska i próbowali dyplomacji. Nie udało im się to nie dlatego, że byli kompletnie nieudolni i byli wariatami, ale dlatego, że sprzysięgły się przeciwko nim państwa ościenne” – tłumaczy Dariusz Gawin w dyskusji nad “Reytanem” Ziemkiewicza.

    W moim rozumieniu historii kraju, sarmatyzm sam w sobie jest wulgarny i wcześnie postmodernistyczny, bo jakże eklektyczny i podszyty pragmatyzmem. Z kolei Konstytucja 3 Maja i całe nasze Oświecenie przesunęło granicę wpływów imperium rosyjskiego nieco na wschód, najpierw na linię Bugu, dopiero po upadku Napoleona objęli Moskale Warszawę i Łódź, mazowieckie i świętokrzyskie.

    Polacy są specjalnie uwarunkowani, nie ma dwóch zdań. Nietzscheanizm też do nich przylega – tak sobie intuicyjnie kombinuję, ale czy Rymkiewicz jakoś sensownie uzasadnia tę tezę?

    Lewarowanie spekulacyjne – Panie TEODOR! I kto mówił o nieporozumieniu, albo niezgodności opnii między nami?!

  324. Oczywiście Polki też są specjalnie uwarunkowane. Niech tam Pani Agnieszka lepiej podbije rywalki w Wibledonie.

  325. Absolwent wspomniał o prof. Jasińskiej, córce Bieruta (ach, co za wstyd!), której promotorem był w swoim czasie prof. Bauman.
    To ja wspomnę o wybitnej prof. filozofii Barbarze Skardze, którą Bauman “przygarnął” i był jej opiekunem naukowym, gdy ta wróciła do Polski bodaj w 1955 po 10 latach pobytu w sowieckich łagrach.
    Od lat przyglądała się Polsce i światu przenikliwym okiem filozofa, człowieka nie tylko mądrego i sceptycznego (co zresztą idzie w parze), ale wolnego od uprzedzeń i nienawiści.
    Gdyby Bobola coś czytywał, to poleciałabym mu książkę Barbary Skargi “Człowiek to nie jest piękne zwierzę”.

  326. Lekturę prof. Barbary Skargi chciałam polecić Diasporze, ale czemu nie – Boboli.

  327. TJ
    26 czerwca o godz. 21:02
    Przed chwilą obejrzałem Brudzińskiego w „kropce nad I”. Tragedia!
    ;
    Ja po niedługiej chwili skorzystałam z pilota.
    Poseł Brudziński nie jest w stanie mnie zatrzymać przed ekranem.
    Prymitywny słowotok bez nabierania tchu…
    Oni chyba ćwiczą nurkowanie bez maski tlenowej.

  328. Wysyłanie bojówek, to jakaś “nowa świecka tradycja” czy też powielanie wzorców z lat 30 stych, czy też UBeckich metod rozbijania wykładów na Latającym Uniwersytecie?
    Trafiło tym razem na Palikota……..

    Zachowania stereotypowe, ale SKUTECZNE, przy niewydolności Państwa.
    Organizacja Narodu, atomizacja Społeczeństwa.
    I kłopot gotowy….

  329. j.m. rymkiewicz wariuje nie od wczoraj; to jest jego metoda;
    najgorsze, ze wielu to trawi i to od samego poczatku, gdy opiewal najazdy mongolskie;
    ma dusze niewolnika.

  330. mag
    26 czerwca o godz. 22:12
    Tak się jakoś dziwnie składa, że dzieci dawnych ważnych ludzi z kręgów władzy często
    zdobywali dobre, wykształcenie i okazali się znakomitymi specjalistami w wyuczonym fachu, niezależnie od lepszej pozycji wyjściowej, zapewnionej odpowiednim pochodzeniem. To pochodzenie z czasem stawało się również i kulą u nogi.
    Jednak człowiek zdolny i ambitny jest w stanie osiągnąć samodzielnie sukces w wybranej dziedzinie. Mimo kłopotliwego pochodzenia.

  331. @Teodorze

    glos Twoj z godz.20:32 wspolbrzmi z moim w pieknej harmonii zgody.

  332. ANCA_NELA
    26 czerwca o godz. 22:32
    sometimes, sometimes…

  333. Kilkadziesiąt spółek holdingu zatrudnia ponad 12 tysięcy ludzi i płaci podatki wyłącznie w Polsce. Samego podatku dochodowego (CIT) prawie 100 mln zł rocznie. – 19-procentowy podatek to nie haracz. Płacenie to kwestia wrażliwości społecznej, ale także uczciwości biznesowej. Tu zarabiasz, to i tu płać podatki – mówi bez wahania Jakubas. – A jak nie chcesz, wyjeżdżaj zarabiać gdzie indziej.
    http://biznes.newsweek.pl/zbigniew-jakubas–byc-jak-warren-buffett,105389,1,1.html
    ================

    Wolę TAKICH Patriotów…..
    Znajdzie naśladowców?

  334. @Bobolo,

    “Wasi Dzielni Patrioci” mieliby “pognebic” prof.Baumana ” w dyskusji”….alez z pana zartownis.
    Gdzies tam gorze @KL pisze, ze prof.Baumana krytyka jest “sklerotyczna i archaiczna”
    – niegdys byla tak gwaizdka dziennikarstwa pomoczrowskiego, ktora podpisywala sie inicjalem “akl” , ktory Baranczak odszyfrowal jako Anna “Klamczuszek” alias Klodzinska.

    Wasi dzielni patrioci sa najwyzej zdolni zmarszczyc niskie czolo – bo ich rozum w zoladku a uczucia ponizej pasa.

  335. ANA NELA 22.18
    Czy ta idiotka Olejnik robi nam na złość zapraszając prymitywa – kretyna Brudzinskiego na wywiad ???. Przeciez to on ja kompromituje i ośmiesza, a nie ona jego !!!!
    KTO w tvn 24 odpowiada za dopuszczanie na wizje facetów których powinno sie pokazywać tylko w klatce ?????

  336. @ KŁ 21.08

    W kwestii lewarowania nie ma między nami niezgodności, czy nieporozumień – jest tylko wymiana dowcipów (czytaj: ja w czasach powszechnej spekulacji postuluję powrót do spekulatywności heglowskiej, która oznacza twórczy wgląd w idee [łac. “speculor”], a nie ich rabunkową eksploatację. Dzisiaj nie tylko ekonomia bazuje na mentalności “hedgingowej”. Kultura i polityka także dały się opętać taktyce pozornego ograniczania ryzyka przez metodę “krótkiej sprzedaży” wyobrażeń społecznych. Spekulatywność w tym układzie to antyteza spekulacji.) ;-)

  337. KŁ (11:05)

    “naturalizm jednym słowem. A że jest Pan kopistą…nie uchodzi tak ujadać na Polskę”

    Naturalizm? Jak najbardziej

    http://photos.imageevent.com/kenandjane/nphotos/icons/Happy.jpg

    Kopista? I dunno I dunno I dunno I dunno. Co ja kopiowałem ostatnio, Kazek? No co?

    A z tym ujadaniem na Polskę to spoko, oki doki? Patryjotyzm i Idyjotyzm w jednym stali domu, pamiętasz? Wiesiek pisze o patryjotyzmie.. One, te partryjoty, byli tymi słynnymi zmami. W jednym domu stojącymi. Jak na weselu

    Tak się składa, ze dzisiaj nikt już nie pamięta, który z tych dwóch zmamów stal na gorze a który na dole. Wiadomo tylko, ze rozbiory potrwały 123 lata. I gdyby nie interwencja ślepego naboju z dziobowego działa krążownika Aurora 7-go listopada 1917 roku (o godz. 21:40, dodajmy) mogłyby te rozbiory potrwać o wiele dłużej.

    Funkcjonuje, skutecznie zresztą, tendencja do zapominania niektórych wydarzeń historycznych. Nie wiem skąd ta tendencja się bierze. Naprawdę nie wiem.

    Rewolucja Październikowa to było TO. Jak coca cola A.O. Bo Polskezbawa, ot co. Bez Rewolucji Październikowej nie byłoby ani 11 Listopada ani Przewrotu Majowego ani Berezy Kartuskiej. Tyle dobrodziejstw na Pomroczna zeslanych by nie bylo. Warto się nad tym zastanowić. Nie sadzisz Pan?

  338. No wiec mamy cale spektrum belkotu postmodernistycznego relatywizmu stosowanego…
    Chwala Baumanowi….

    Widac praca lewicujacych myyslicieli dala owoce.
    Wszystko mozna zrelatywizowac i wszystko wyjasnic…

    Oczywiste zlo, barbarzynstwo i horror stalinizmu gdzie z zimna krwia strzelano w potylice polskiej inteligencji by stworzyc nowego czlowieka… porownywane jest ze smiertelna powaga z Bereza Kartuska.
    Dom wariatow!

    Okres sanacji (krotszy niz obecny okres wolnosci…) scalil Polske po stuleciach rozbiorow, wygrano z sowiecka nawala i pomimo otoczenia przez panstwa bandyckie na ich tle bylo oaza tolerancji.
    Patrz miedzy innymi kwitnaca spolecznosc zydowska – 260 periodykow, wlasne partie, kluby sportowe, teatry i ponad czterdziestu czlonkow polskiego Sejmu.

    V kolumna wroga na wschodzie, ktory chcial “ogarnac caly swiat” dzialala i Bereza Kartuska byla minimum czego zagrozona polska panstwowosc wymagala.

    Oczywiscie jak zwykle wyciaga sie ostatnia szable “lewicy”
    (ktora ma wieksze zaslugi na tym tle niz Sanacja – patrz 1968 rok…) antysemityzm.

    Przypomina mi to historie prokurator Wolinskiej, ktora rowniez jak Bauman aktywnie tworzyla zreby “oswieceniowej i postepowej Polski sowieckiej”.
    By w ostatecznosci schronic sie w kapitalistycznej i anachronicznej Wielkiej Brytanii… a nie Korei Polnocnej albo na Kubie…

    A jakze Wolinska “wybitna postac” i mysliciel –
    Doktor nauk prawnych – sam kwiat lewicowego intelektualizmu.

    “…Faktyczna możliwość osądzenia zbrodni stalinowskich zaistniała dopiero po 1989, gdy w polskim prawie karnym ustawowo zdefiniowano pojęcie przestępstwa zbrodni komunistycznej, ustalono zniesienie lub zawieszenie okresu przedawnienia co do przestępstw tej kategorii i ustalono zasady ich ścigania.

    w 1998 Ministerstwo Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej wystosowało do władz brytyjskich wniosek o ekstradycję Wolińskiej, zarzucając jej bezprawne pozbawienie wolności w latach 1950–1953 24 żołnierzy Armii Krajowej, w tym gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa “Nila” (21 listopada 1950 wydała postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Fieldorfa i nadzorowała prowadzone przeciwko niemu śledztwo).

    Wniosek ekstradycyjny został odrzucony przez Brytyjczyków w 2006 (!)
    ….
    Oskarżona stwierdziła, że przedstawione jej zarzuty mają charakter polityczny i antysemicki (….), zaś w Polsce nie może w konsekwencji oczekiwać sprawiedliwego sądu…

    Rowniez jak z Baumanem pojawia sie watek lewicowego Guardiana gdzie zachodniej opinni publicznej robi sie czesto wode z mozgu – jezeli chodzi o realny komunizm i ocene historii .

    Helena Wolińska postanowienie polskiego sądu określiła w wywiadzie dla brytyjskiego The Guardian jako “cyrk”.
    Do powyższego odniósł się Władysław Bartoszewski:

    “Podpis ppłk Wolińskiej figuruje na moim akcie oskarżenia czerwonym ołówkiem. Zatwierdzając akt oskarżenia wobec mnie wiedziała, że jestem współzałożycielem Żegoty (Rady Pomocy Żydom). Jestem przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą…”

    Bzdura bzdura ale zawsze sie moze przydac jak widac po obecnej dyskusji na temat opinni Baumana o koniecznosci terroru stalinowskiego…

    Panie Teodorze,
    Wszystkie ohydne dzialania obecnych wladz i amerykanskich przestepstw nic nie zmieniaja jezeli chodzi o ocene pogladow Baumana.

    Fakt, ze Obama zabija swoich przeciwnikow dronami ani o ciutke nie zmienia oceny dokonan najwiekszego despoty XX wieku jakim byl Stalin i nieludzkiego systemu jaki chciano zaimportowac z sowieckiego gulagu do Polski.

    Nie importowal sie sam – robili to konkretni ludzie.
    Wielu calkowicie sie od tego odcielo.
    Jak np. Germek – inni dalej ida w zaparte jak Bauman- ktory domaga sie bezwzglednej kary (nawet oceny i kary symbolicznej w jego wypadku brakuje) wobec wszystkich oprocz siebie , ktorzy aktywnie tworzyli totalitaryzmy XX wieku.

  339. @KŁ 21.08

    Szkoda, że Gawin – wspominając o Konstytucji 3 Maja – mówi tylko o “państwach ościennych”, a zapomina o papieżu i polskim klerze wspierającym Targowicę.

  340. absolwent
    26 czerwca o godz. 23:10
    Od dawna już nie jestem w stanie oglądać, ani też słuchać, zarówno w radiu, jak i TV wywiadów, ani też “dyskusji politycznych”.
    Mocny głos, umiejętność mówienia byle czego, byle bez chwili przerwy stanowi główny atut polityka, występującego w programach naszych czołowych dziennikarzy. Dziwię się tylko, że te programy, w których wszyscy wszystkich przekrzykują, gdzie jedynym zrozumiałym zwrotem bywa “ja panu nie przerywałem!!!”, gdzie każdy peroruje na wdechu i wydechu nie słuchając adwersarza, lekceważąc pytania prowadzącego……. są jednak popularne, mają oglądalność, są słuchane.
    Inaczej by się nie utrzymały na antenie i ekranie.
    To smutne świadectwo o widzach i słuchaczach.
    Wygrywa najbardziej bezczelny, najgłośniejszy, potrafiący przekrzyczeć pozostałych i być przy głosie, kiedy program się kończy.
    Niezależnie od tego, czy bełkoce, jak Richard Henry, czy też ma trochę lepszą dykcję.

    Podobnie zresztą, jak z licznymi kabaretami, prezentującymi żenujące numery, bez wdzięku i jakiejkolwiek treści… a publiczność boki zrywa i się cieszy.
    W realnym socjalizmie, z cenzurą nad głowami, nasi kabaretowi twórcy i artyści występujący coś jednak mieli do powiedzenia, do pokazania /i nie była to goła …/
    i przekazania. No i potrafili robić to, co robili.

    Narodek spsiał.

  341. @Andrzej Falicz,

    Panie Andrzeju,

    Pan właśnie powinien doskonale rozumieć młodego Baumana – on przecież myślał w takich samych kategoriach, jak Pan. WiN to V kolumna, a działania KBW to konieczna reakcja w obliczu zagrożeń czyhających na świeżo ukonstytuowaną państwowość.

    (II RP po śmierci Piłsudskiego jako oaza tolerancji? Zwłaszcza wobec Żydów? No tak, pałkarstwo, getta ławkowe oraz numerus clausus to przecież samoobronne minimum w realiach substancjalnego zagrożenia…)

  342. TEODOR PARNICKI
    26 czerwca o godz. 23:58

    @Andrzej Falicz,

    Panie Andrzeju,

    Pan właśnie powinien doskonale rozumieć młodego Baumana – on przecież myślał w takich samych kategoriach, jak Pan. WiN to V kolumna, a działania KBW to konieczna reakcja w obliczu zagrożeń czyhających na świeżo ukonstytuowaną państwowość. ””

    Tak, tak – meldujac wykonanie zadania rosyjskiemu przelozonemu.
    Zupelnie jak francuscy zarzadcy Vichy wypelniali swoje obowiazku w stosuku do niemieckich szefow…
    Tez przeciez “bronili”czastkowej ale przeciez niepodleglosci.
    Dlaczego tych “patriotow” pozniej rozliczano (tez nierychliwie…)

    Numerus clasus funkcjonowal w USA jeszcze w latach 60-tych.
    Pisze o oazie tolerancji NA TLE sasiadow.

    Niech Pan w koncu smialo napisze, ze kazdy Polak powinien w tych czasach aktywnie popierac stalinowski aparat terroru (tak jak mowi to Bauman) i bedziemy mieli jasnosc co do naszej polemiki.

  343. TEODOR PARNICKI (23:58)

    “działania KBW to konieczna reakcja w obliczu zagrożeń czyhających na świeżo ukonstytuowaną państwowość.”

    Brawo. Dodajmy, ze ta świeżo ukonstytuowaną państwowość została w pełni uznana przez ówczesną większość światową. “Żołnierze wykleci” byli natenczas wyklętymi po wsze czasy. Az nadszedł następny zm – kaczyzm. Rok był który? A no dopiero ten po Smoleńsku. 2011 bodajże..

    Nikt do dzisiaj nie wie, czego dobrego, czy konkretnego, dokonali “żołnierze wykleci”. No i niech tak pozostanie. Nie wszystko musi być wykładane na przyzbę. Niczym ta przysłowiowa zbożówka

  344. ozzy (22:51) pisze:
    Gdzies tam gorze @KL pisze, ze prof.Baumana krytyka jest „sklerotyczna i archaiczna”

    Bauman jako skandal obecnej epoki podaje, że w Dolinie Krzemowej pracowników jedna firma kapitalistyczna zatrudnia średnio przez 9 miesięcy i pracują oni ponad 50 godzin na tydzień. Co na to Gates, Zuckerberg czy Jobs, albo któryś z ich software engineers powiedzieliby, którzy pasyjnie rozwijają najnowsze technologie i zmieniają firmy jak rękawiczki zarabiająć przy tym krocie i pracując bez ustanku, pasyjnie? Oni nie mają pojęcia, kto to jest Bauman. Wyśmialiby go. Kto z decydentów o nim słyszał? Jedynie w światku akademickim go krytykują – czy mam poszukać w sieci i przytoczyć krytyczne uwagi socjologów o teoriach Baumana? W Polsce to jest wielkie halo, gdzieś w Krakowie, Wrocławiu czy innej pipidówce, jak ktoś wykładał w Harvardzie. Ale czy w świecie Bauman jest wpływowy swymi teoriami? Osobiście bardzo wątpię, ale może @ozzy pokaża, że jest inaczej.

    Inny przykład sklerotyczności teorii Baumana, pierwszy z brzegu. W POLITYCE wywiad z Robertem Cooperem, wysokiej rangi dyplomatą brytyjskim, chyba labourzystowskiej proweniencji mówi tak w związku z relacjami na linii UK-UE: “Punktem zwrotnym była epoka Margaret Thatcher, kiedy z gospodarki protekcjonistycznej przeszliśmy na system rynkowy. Ta zmiana wpłynęła na bardziej przyjazne nastawienie do otwartej gospodarki w całej Europie. Kombinacja liberalizmu ze zdrowym rozsądkiem była moim zdaniem korzystna dla Europy”.

    Dla Baumana chwaleni Thatcher jest herezja i zamachem na zdobycze Oświecenia. Wg. Profesora z Leeds, robotnik ma być przywiązany do jednego miejsca pracy (czy raczej ta sama praca zagwarantowana pracownikowi) na całe życie, bez potrzeby podnoszenia wydajności, kwalifikacji, oprzyrządowania, o zmianie rynku zbytu nie mówiąc. Pal sześć globalizacja, zlikwidować ją i zakazać. Podczas gdy szefowie międzynarodowych organizacji z ONZ włącznie wychwalają globalizację i handel światowy. Baumana teorie są archaiczne, praktycznie – neoluddystyczne. Wsteczne.

    Elastyczne rynki pracy wprowadziły u siebie Dania i Holandia, Szwecja i Niemcy, ale nie zacofane coraz bardziej Włochy, Francja i reszta śródziemnomorskiego kryzysowego podbrzusza UE. Bauman jest przeciw elastycznym rynkom.

    Mnie nie interesuje czym kierował Bauman w Moskwie, ani jaki miał stosunek do AK służąc w KBW jako wyższy oficer, ani jak go potraktowano w 1968 roku. Nie ma to żadnego znaczenie w mojej narracji o Baumanie.

    Byla tak gwaizdka dziennikarstwa pomoczrowskiego, ktora podpisywala sie inicjalem „akl” , ktory Baranczak odszyfrowal jako Anna „Klamczuszek” alias Klodzinska – duka ozzy, bo z argumentów pozostaje mu tylko czepianie się nicka zupełnie bez sensu.

  345. Orteq (23:38)

    Nie uczyli Pana, że niektóre słowa – jak NATURALIZM – mają dwa i więcej dezygnatów? Ale Panu zawsze z jednym wszystkie wyrazy się kojarzą, jak widzę.

    Bez Rewolucji Październikowej nie byłoby ani 11 Listopada ani Przewrotu Majowego ani Berezy Kartuskiej – bardzo brawurowa tezy, w sensie negatywnym, bo łątwa do obalenia, ale pora iść spać.
    G’night.

  346. “Dyskusja” z pozycji postmodernistycznego relatywizmu:

    -60 tysiecy zamordowanych ludzi, tortury i gulagi.

    W odpowiedzi:
    Tak ale Bereza Kartuska…

    – Poparcie dla terroru stalinowskiego jako projektu oswieceniowego.

    W odpowiedzi:
    A Kaczynski napisal prace doktorska.

    – miliony w gulagach, miliony zabitych i zaglodzonych, przesladowanie calych narodow.

    W odpowiedzi:
    Tak ale agent Tomek …albo za sanacji byli palkarze.

    Wszystko umaczane w sosie:
    “Spekulatywność w tym układzie to antyteza spekulacji propagującej tezę o prawdzie jako „ruchomej armii metafor, metonimów, antropomorfizmów…”

    Dziekuje

  347. Troche historii.
    Numerycznie, ideologicznie i ze wszelkich innych miar NKWD pobilo wszelkie rekordy barbarzynstwa w europejskiej historii.
    Tylko niewielu chce pamietac, ze przykladowo SS to w niemal w100% bylo jednostkami frontowymi. W obozach, SS mialo na swoich uslugach jencow z armii sowieckiej, bylych bolszewikow w tym NKWD, roznych narodowosci. Bardzo gorliwych.
    Jest nonsensem porownywanie NKWD z SS; ci pierwsi tylko mordowali, ci drudzy glownie walczyli. Wyjatkiem byly tzw. Einsatzgruppen. W sumie zaledwie 3-4 tysiace, plus ochotnicy (tysiace) z Ukrainy, Bialorusi z krajow baltyckich. O polskich nie czytalem lub slyszalem.
    Wniosek jest nastepujacy; skoro potepiacie SS i esesmanow (wiesenthale myszkuja za nimi po calym swiecie) podobnie musicie postepowac z NKWD i enkawudzistami. I z rowna gorliwoscia wylapac ich i ukarac. Major SS w kartotekach wiesenthali to nie jakis tam byle oficer, ale zbrodniarz. Nawet bez sadu.
    Major NKWD … eee … hmm … eee … To rodak.

    Jestem potomkiem rodziny w ktorej wszyscy mezczyzni (oprocz mnie), zgodnie z rodzinnymi wielowiekowymi tradycjami, zakladali zbroje, mundury, zapinali pasy z napisami; Nobiscum Deus, Gott Mit Uns by wypelnic obowiazek wobec krola, kaisera, fuhrera a obecnie demokratycznych Niemiec. Ci co przezyli ostatnia wojne mieli nowe zycie, porobili kariery finansowe, naukowe i polityczne, ale nigdy nie wyrzekli sie przeszlosci.
    W ich imieniu, w tym moich rodzicow, szukam slow zrozumienia dla ich mlodzienczego postepowania (i rodzinnej tradycji), ale nie przebaczenia.
    Prosze o glos panow i panie z sekcji zydowskiej blogow Polityki, bolszewikow, ich dzieci, bezrobotnych, panie tesciowe i wszystkich tych ktorzy znajdujecie usprawiedliwienie dla NKWD a brak wam zrozumienia dla bylego esesmana nazwiskiem Gunter Grass lub bylego czlonka Hitler Jugend jakim byl Joseph Ratzinger.

  348. Orteq
    27 czerwca o godz. 0:18

    TEODOR PARNICKI (23:58)

    „działania KBW to konieczna reakcja w obliczu zagrożeń czyhających na świeżo ukonstytuowaną państwowość.”

    Brawo. Dodajmy, ze ta świeżo ukonstytuowaną państwowość została w pełni uznana przez ówczesną większość światową….”

    To argument juz nawet nie malego Kazia ale malego Orteqa.

    Korea Polnocna tez jest niepodleglym panstwem czlonkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych a obywatele tego panstwa zra trawe tylkami gdy to panstwo buduje bron atomowa.

    To argument z jakim czesto sie spotykam na tym blogu.
    np.
    “Bzdury Pan pisze bo pracuje Pan u Arabow…”
    albo od jakiejs paniusi na blogu:
    “…Nie ma Pan prawa pouczac prawdziwych Polakow bo Pan wyemigrowal gdy ojczyzna byla w potrzebie…”

    Zawsze sie tez znajdzie pod reka Antek Policmajster, Rydzyk, poreczny moze byc niezwykle rozciagliwy antysemityzm i faszyzm…

    A jak o milionach zaglodzonych w gulagach albo o katastrofalnej sytuacji emerytow to go…
    Rymkiewiczem – i rownowaga zostaje przywrocona.
    Spekulatywnie i antropomorficznie oczywiscie.

  349. Augustus
    27 czerwca o godz. 1:25

    Panie Agustus pelna zgoda
    ale tu dyskutuje sie o ludzkich tragediach i morzu krwi z punktu widzenia filozoficznego relatywizmu i osiagniec “inzynierii spolecznej”.

    To nie sa narody, spoleczenstwa i ludzie z wlasna tozsamoscia, kultura i zyciem – ale projekty oswieceniowe – mniej lub bardziej udane, z ktorych filozof nie bedzie sie motlochowi tlumaczyl…

    “Troche historii.Ogrom zbrodnii komunistycznych, zwłaszcza dokonanych w czasach stalinowskich, można porównać tylko do zbrodni dokonanych przez reżim hitlerowski. W oby tych przypadkach skala ludobójstwa, aczkolwiek trudna do oceny, jest przerażająca Wszyscy z tym się z tym zgodzimy. Niemcy hitlerowskie przegrały wojnę, a przywódcy III Rzeszy stanęli przed trybunałem by ponieść karę. W trybunale sędziowskim zasiadał przedstawiciel ZSRR. Zapadły wyroki śmierci. Krzywdy nie zostały wynagrodzone, a1e w powszechnym odczuciu był to, w pewnej mierze, triumf dobra nad złem. W tym samym czasie, gdzieś w syberyjskiej tajdze, umierali więźniowie komunistycznych łagrów. Ich oprawcy nie doczekali się jeszcze sądu i kary. To jest właśnie sprawdzian szczerości składanych w Moskwie oświadczeń potępiających dotychczasowe zbrodnie systemu.

    Komunistyczni oprawcy zasługują na karę tak samo jak zasługiwali nań oprawcy faszystowscy. To nie ulega chyba wątpliwości. Pokój norymberski uznał zbrodnie hitlerowskie za zbrodnie przeciwko pokojowi i przeciwko ludzkości. Do dziś żaden trybunał nie uznał za takie zbrodni popełnionych przez państwo sowieckie w ciągu ostatnich lat 70-ciu. Istnieje widocznie jakaś różnica pomiędzy zbrodniami dokonanymi w imię rasizmu a zbrodniami dokonanymi w imię walki klas, W Norymberdze uznano ponadto za przestępcze następujące organizacje: kierownictwo polityczne NSDAP, SS, SD i gestapo. Jeśli zatem uznajemy zasadę równości wobec prawa za fundamentalną, a wyrok norymberski został przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, za obowiązujące normy prawa międzynarodowego, to za organizacje przestępcze trzeba również uznać kierownictwo polityczne Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i jej poprzednich wcieleń: WKP(b) i RKP(b), a także wszystkie organy spraw wewnętrznych i bezpieczeństwa jakie istniały w komunistycznej Rosji od początku jej istnienia. Oczywiście w ślad za tym należałoby potępić wszystkie tego typu organizacje działające w pozostałych krajach bloku komunistycznego…”
    http://jozefdarski.pl/2542-modne-slowo-stalinizm


  350. 27 czerwca o godz. 0:39

    ozzy (22:51) pisze:
    Gdzies tam gorze @KL pisze, ze prof.Baumana krytyka jest „sklerotyczna i archaiczna”…”

    Bardzo dobry i rzeczowy wpis Panie KŁ !
    Boje sie, ze zostanie Pan “zniszczony” za probe krytyki kogos kto
    … wykladal na Oxfordzie.

    Czytajac Baumana mam czesto wrazenie, ze obcuje ze starym zgorzknialym Panem, ktory obrazony jest za to, ze swiat nie funkcjonuje zgodnie z teoria.

    Wyobrazam sobie, ze moze zostac prawdziwym guru calej postkomuny i lewicujacej burzuazji brytyjskiej.

    Oni tak uwielbiaja narzekac na nieudana rzeczywistosc i ciemny lud.

    Chwala Bogu, ze wywalili go ze “sluzb” -jak pisal o innych lewicowych dzialaczach – gdyby doszedl do prawdziwej wladzy dopiero by nam pokazal.
    A tak zamiast byc obiektami jego eksperymentow socjologicznych mozemy podyskutowac o jego pogladach.

    Mielismy duzo szczescia!

    A juz “terrorysta” Niesiolowski na pewno nie dozylby laski marszalkowskiej…

    “… Bauman przestał być stalinowcem w 1953 r., ale nie dlatego, że sam chciał, ale dlatego, że stalinowcy go nie chcieli, bo jego ojciec-syjonista nieopatrznie odwiedził ambasadę Izraela. Po tym zdarzeniu Bauman przez rok nie odzywał się do ojca.

    Innymi słowy, jako stalinowiec Bauman zachowywał się jak jakiś sekciarz.

    [W dokumentach KBW] podkreślano też, że “wbrew woli ojca i z własnej inicjatywy wystąpił o przekazanie partii sumy powstałej z praw rodziców do spadku rodzinnego w postaci części domu”. – Potępia sjonistyczne (tak w oryginale) poglądy ojca i odwiódł go od zamiaru emigracji – pisał w dokumencie dowódca KBW gen. Juliusz Huebner….”

  351. Oczywiscie pisal..Kisielewski miedzy innymi o Michniku i Kuroniu, ze gdyby oni – prawdziwi ideowcy ((i mysliciele jak Bauman) dorwali sie do wladzy w PRL-u to dopiero daliby nam popalic…
    Na szczescie byl prosty Gomulka i robotnik Gierek.

    Boze chron nas od wladzy myslicieli jak chodzacy na wyklady na Sorbonie Pol-Pot w Kambodzy.

  352. ANCA_NELA ,TJ i ABSOLWENT ;
    Piszecie Państwo o pośle Brudzinskim z PiS i jego wczorajszym występie w “Kropce nad i ” u Moniki OLejnik .
    Patrząc na tego pana widac twarz zawziętego faceta pracującego na taśmie przy patroszniu ryb na Morzu Ochockim ( to obsolwent Zasadniczej Szkoły Rybołówstwa w Świnoujsciu ) i wściekłego na swoj status oraz odległość do portu.
    Czesto ludzie po takich doświadczeniach tak się zachowuja jak rzeczony facet z Elity PiS -u ,mimo upływu lat .
    Fakt ,ze później dostał dyplom marnego wydziału politologi Uniwersytetu w Szczecinie , dowodzi tylko tego jak łatwo można otrzymać taki papier .
    Programu nie ogladałem ,jestem jednak …za Brudzińskim w mediach ,ponieważ wykonuje świetną robotę propagandową przeciwko parti Jarosława Kaczyńskiego , podobnie zreszta jak Błaszczak <Hoffman ,Pawłowicz i inni jego żołnierze .

  353. KŁ (0:45)

    “Nie uczyli Pana, że niektóre słowa – jak NATURALIZM – mają dwa i więcej dezygnatów? Ale Panu zawsze z jednym wszystkie wyrazy się kojarzą… bardzo brawurowa teza, w sensie negatywnym, bo łątwa do obalenia, ale pora iść spać….G’night.”

    Uczyli ale nie o dezygnatach. Używali mniej wymyślnych slow, panimajetie. To stad zapewne ta łatwość skojarzeń z jednym…

    Te pańskie ‘teorie archaiczne, praktycznie neoluddystyczne, wsteczne’. Nauczyli pana, uoj nauczyli. Można wiedzieć gdzie i kiedy? No ale teraz sleep tight, baby. Sleep tight

  354. http://a1.nie.com.pl/art26686.htm

    Troche historii,zamiast bzdur wypisywanych.

  355. Andrzej Falicz (2:07)

    “Orteq: ‘świeżo ukonstytuowaną państwowość została w pełni uznana przez ówczesną większość światową’
    AF: ‘To argument juz nawet nie malego Kazia ale malego Orteqa…A jak o milionach zaglodzonych w gulagach albo o katastrofalnej sytuacji emerytow to go…Rymkiewiczem – i rownowaga zostaje przywrocona. Spekulatywnie i antropomorficznie oczywiscie…Zawsze sie tez znajdzie pod reka Antek Policmajster, Rydzyk, poreczny moze byc niezwykle rozciagliwy antysemityzm i faszyzm…”

    Nie wiedziałem ze Kazimierz Ł. jeszcze i wzrostem dorównuje Genialnemu. Oraz, jak się okazuje, i mnie. Tyle rzeczy człowiek wciąż nie wie a tu kostucha tuż za progiem. Nic tylko się POchlastać. Naprawdę.

    Sam, z własnej woli, się przyznam do jeszcze jednej niewiedzy. Otóż ja nie wiedziałem, aż do dzisiaj, ze zagłodzeni w gułagach emeryci mają katastrofalną sytuacje z powodu Rymkiewicza. Ewentualnie, z powodu Antka policmajstra oraz Rydzyka. Wiedziałem tylko, ze to wszystko mogło być z powodu antysemityzmu i faszyzmu. Obu rozciągliwych jak gumka przemyślnie zainstalowana w niewymownych Maryni.

    Dzięki ci Andrzeju Falicz za oświecenie. A za przyczyną Maryni, również i za romantyzm. Za antysemityzm oraz za faszyzm niech ci inni podziękują.

    Żeby tylko z rozpędu komuś się nie przytrafiło żeby jeszcze i za wyzwolenie z pod faszyzmu tobie dzięki składać. Domyślam się, ze nie w smak by ci mogło być dzielenie tą akurat zasługą z tow. Generalissimusem Wszechczasów. Bo to z racji tej jego zasługi w norymberskim trybunale sędziowskim zasiadał przedstawiciel ZSRR.
    I dlatego w 1945 r. tak trudno bylo o wygenerowanie w sobie poczucia zmarnowanej szansy. Do rozpoczęcia się procesu destalinizacji brakowało wówczas więcej niż dekady.

    No ale dzisiaj wszystko jest 20/20. Papier, wirtualny w szczególności, wszystko wytrzymuje. Włącznie z bzdurami dostrzeżonymi przez Teda

  356. Wikipedia podaje: “Niektóre ze zbrodni Waffen-SS

    – egzekucje obywateli polskich narodowości żydowskiej w Kutnie 10 września 1939 oraz inne pacyfikacje w czasie kampanii wrześniowej, zatrzymania Żydów i przekazywanie ich do miejsc koncentracji, skąd wywożeni byli do obozów zagłady, wrzesień i październik 1939, 1 i 2 pułk kawalerii SS-Totenkopf (niem. SS-Totenkopf-Reiterstandarte), w 1942 oddziały te weszły w skład 8 Dywizji Kawalerii SS Florian Geyer.
    – czynny udział w masowych egzekucjach Polaków i Żydów w Palmirach, wiosna 1940, 1 i 2 pułk kawalerii SS-Totenkopf (niem. SS-Totenkopf-Reiterstandarte), od 1942 w składzie 8 Dywizji Kawalerii SS Florian Geyer.
    – zamordowanie koło Dunkierki ok. 65 brytyjskich jeńców, 1940, LSSAH
    wymordowanie 97 brytyjskich jeńców wojennych we francuskim miasteczku Le Paradis w departamencie Pas-de-Calais, 10 maja 1940, 3 Dywizja Pancerna SS Totenkopf. Rannych brytyjskich żołnierzy zmuszono do marszu w stronę zabudowań gospodarczych, gdzie zostali zastrzeleni z karabinów maszynowych, ciała pomordowanych zostały spalone na stosach.
    – zamordowanie w Taganrogu ok. 4 tysięcy jeńców radzieckich, 1941, LSSAH
    udział w eksterminacji Żydów w Galicji – w czerwcu 1941 członkowie 5 Dywizji Pancernej SS Wiking wymordowali około 600 Żydów
    – zbrodnie w czasie tłumienia powstania w getcie warszawskim, 1943, 821 grenadierów pancernych Waffen-SS
    – zamordowanie ok. 20 tys. mieszkańców Charkowa, obywateli radzieckich, w masowej egzekucji w marcu 1943, 3 Dywizja Pancerna SS Totenkopf oraz LSSAH.
    wymordowanie wszystkich mieszkańców serbskich wsi Kosutica (70 osób), w okolicy miejscowości Rogatica, oraz wsi Orasje (58 osób, w tym kobiety i dzieci) w pobliżu Mostaru, 12 lipca 1943, 7 Ochotnicza Dywizja Górska SS Prinz Eugen. Formacja ta przeprowadzała przez cały rok 1943 i 1944 okrutne akcje pacyfikacyjne wsi bałkańskich oraz brutalnie zwalczała ugrupowania partyzanckie w tym rejonie.
    spalenie żywcem 32 polskich jeńców w Podgajach, 1945, 15 Dywizja Grenadierów SS (1 łotewska)
    – mord na 107 bezbronnych jeńcach alianckich (103 kanadyjskich, 3 brytyjskich i 1 amerykańskim), wziętych do niewoli w Normandii, 7-21 czerwca 1944, rozstrzeliwania miały miejsce w miejscowościach Saint-Sulpice-sur-Risle, Chateau d`Audrieu, Le Mesnil-Patry, Le Mains, Mouen, Argentan, 12 Dywizja Pancerna SS Hitlerjugend. Formacja ta, dowodzona przez SS-Brigadefūhrera Fritza Witta, a od 10 czerwca 1944 przez SS-Brigadefūhrera Kurta “Panzer” Meyera, dokonała w tym czasie 31 zbrodniczych mordów na alianckich jeńcach wojennych. Meyer został skazany na śmierć przez sąd kanadyjski, wyroku jednak nie wykonano, zamieniając go na 9 lat pozbawienia wolności.
    – zamordowanie ponad 868 mieszkańców Huty Pieniackiej, 1944, 14 Dywizja Grenadierów SS (1 ukraińska)
    – zamordowanie ok. 40 tysięcy mieszkańców Woli w czasie tłumienia powstania warszawskiego, 1944, 36 Dywizja Grenadierów SS Dirlewanger
    – zamordowanie ok. 10 tysięcy mieszkańców Ochoty w trakcie tłumienia powstania warszawskiego, 1944, 29 Dywizja Grenadierów SS (1 rosyjska)
    – zbrodnie podczas tłumienia powstania warszawskiego, 1944, 5 Dywizja Pancerna SS Wiking
    – mordowanie cywilnej ludności Kosowa, 1944, 21 Dywizja Górska SS (1 albańska) Skanderbeg
    – mordowanie jeńców i cywilnej ludności w trakcie tłumienia słowackiego powstania, 1944, 18 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS Horst Wessel
    masakra od 71 do 84 żołnierzy armii amerykańskiej wziętych do niewoli pod Malmedy (Masakra w Malmédy), grudzień 1944, grupa bojowa Waffen-SS z 1 Dywizji Pancernej SS Leibstandarte SS Adolf Hitler – rozbrojonym jeńcom amerykańskim strzelano w plecy, w lipcu 1946 amerykański sąd wojskowy uznał bezspornie winę 73 członków Waffen-SS a 43 z nich skazał na karę śmierci, później wyroki zamieniono na dożywotnie więzienie.
    – masakra 642 mieszkańców francuskiego miasteczka Oradour-sur-Glane 10 czerwca 1944 oraz działania represyjne wymierzone we francuski ruch oporu (marzec 1944-czerwiec 1944), 2 Dywizja Pancerna SS Das Reich. Zbrodnia ta, obok masakry w Malmedy, stała się z czasem jednym z symboli ludobójstwa oddziałów Waffen-SS.”

    Augustus, puknij się w czaszkę.

  357. Andrzej Falicz 27 czerwca o godz. 2:34 do Augustusa -“Augustus 27 czerwca o godz. 1:25 – Panie Agustus pelna zgoda”

    Andrzeju Falicz, a Tobie co jest?

  358. Orteq i Ted

    Nie jako zrodlo prawdy historycznej i jej interpretacji…
    pogielo Was?

    Nemer – generalnie chodzi o rozmiar zbrodni NKWD – z reszta zalaczylem wpis pod Augustusem’

    “Komunistyczni oprawcy zasługują na karę tak samo jak zasługiwali nań oprawcy faszystowscy…”

    Maly…przyczynek (moge wiecej jak Ci zalezy):
    “Łącznie zamordowano ok. 35 tys. uwięzionych. Np. Brygidki (więzienie), więzienie śledcze NKWD – Zamarstynów, więzienie na ulicy Łąckiego we Lwowie tu wymordowano ok. 7 tys. więźniów, w Łucku ofiarą masakry padło ok. 2 tys. więźniów, w Wilnie ok. 2 tys., w Złoczowie ok. 700, Dubnie ok. 1000, Prowieniszkach 500 więźniów, oprócz tego w Drohobyczu, w Czortkowie, Berezweczu, Samborze.

    W ciągu tygodnia, w czerwcu 1941 NKWD wymordowało w więzieniach 14700 więźniów, na szlakach ewakuacyjnych zmarło ich przeszło 20 tysięcy.

    W latach 1938-1941 NKWD ściśle współpracowało z Gestapo w zakresie likwidacji podziemia i opozycji politycznej na terenach okupowanych przez ZSRR i III Rzeszę[…”

  359. “…Po agresji ZSRR na Polskę i kraje bałtyckie NKWD dokonało masowych morderstw (zbrodnia katyńska) i deportacji na Syberię i do Kazachstanu obywateli okupowanych przez Armie Czerwoną Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Po agresji III Rzeszy na ZSRR w czerwcu 1941 NKWD zdążyło przeprowadzić zbiorowe morderstwa więźniów na terenie okupowanej wschodniej Polski oraz krajów bałtyckich, a także w więzieniach i łagrach Rosji.

    Według czarnej księgi komunizmu w podporządkowanych ZSRR po roku 1945 krajach bloku wschodniego rządy partii komunistycznych przyczyniły się do jednego miliona ofiar….”

    Robert Conquest w monografii Wielki Terror podaje liczbę około 40 milionów ofiar “represji” w ZSRR, z czego około 20 milionów ofiar śmiertelnych.

    Aleksander Sołżenicyn w książce Archipelag GUŁag szacuje, że w samych obozach pracy (Gułagach) w ZSRR uśmiercono od początku rewolucji do roku 1956 ok. 60 milionów ludzi.

    A teraz najlepsze:
    “Premier Francji Lionel Jospin i prezydent Rosji Władimir Putin – odnieśli się do zarzutów przedstawionych w “Księdze…” argumentem, że zbrodnicze działania komunistów wpisywały się w “logikę historyczną” i dlatego powinny podlegać ocenie odmiennej, niż zbrodnie narodowych socjalistów. …”

    Logika historii niezle usprawiedliwienie.

    Zbiorowe mordy popełnione przez reżimy państw komunistycznych w XX wieku z łączną liczbą ofiar szacowaną pomiędzy 85 a 100 milionów ludzi…

    “Fashysm” to przy tym maly pikus.

  360. Nemer (9:14)

    “Andrzeju Falicz, a Tobie co jest?”

    AF już tak ma. Nawet Augustusa za swojego przyhołubi gdy ten swój ostatni rozum zgubi.

    Augustus to świr. AF zaś to kto? Z tego co mnie widoczne jest, AF to wesołek śpiący do góry nogami. Nietoperz taki, jakby. Czy on wierzy w GPS? I dunno. Wiem tylko, ze AF wierzy w cuda niewidy. On bowiem pisze oczywistości takie jak ta:

    “W latach 1938-1941 NKWD ściśle współpracowało z Gestapo w zakresie likwidacji podziemia i opozycji politycznej na terenach okupowanych przez ZSRR i III Rzeszę”

    i myśli ze Amerykę odkrywa. Ludzie!

  361. Waldemar
    27 czerwca o godz. 7:10
    Racja! Wystarczy posłuchać paru “politycznych dyskusji” w którejkolwiek ze stacji radiowych, czy też TV, aby nabrać silnej niechęci do wszystkiego, co nam PiS może dać, gdyby zdobył władzę, co niestety nie jest niemożliwe.
    Bo kiedy tak patrzę na te rechoczące tłumy publiczności na występach przeróżnych Dańców – co on wyprawiał w Opolu!!! :( – to tracę pewność, że większość narodu nie będzie aż tak głupia przy wyborczej urnie.
    Słupki oglądalności o czymś jednak świadczą…
    A światowej sławy architekt, w kraju nie doceniony, wykłada nam na ławę coraz to nową kawę – plujkę i poucza z wysokości własnego autorytetu, mierzonego własną oczywiście miarką, że nie potrafimy, nie dorastamy, nie zasługujemy, nie doceniamy… On prawi prawie jak nasz Richard Henry dwojga imion, nie mogąc przestać. Tych dwojga imion użyłam tu, bo zarówno AF, jak RHCz mają coś wspólnego – jest to dykcja i pisownia. A argumentacja jego wprost powalająca; jak już chce najmocniejszego argumentu użyć, to dołoży choćby taką “pańcię”, albo “paniusie”… i od razu czuje się lepiej! No bo w spodniach wisi mu to coś, czego żadna pańcia nie ma z natury, zaś każdy osioł ma większe.

    Przepraszam. Idę sobie popatrzeć w lusterko i loczki poprawić.

  362. AF

    Czy na Antypodach ogłupiają ludzi? Ewa-Joanna zapierała się dosyć mocno przeciwko temu ogłupianiu. Z Brisbane nadając swoje intelektualne posty. A jak z Tobom jest, Lodzianinie z Sydney? Przyszywanys dzisiaj jest czy nie?

  363. Ted? Nie udawaj ze spisz. Do góry nogami spanie dosyć slab jest

  364. ANCA_NELA
    27 czerwca o godz. 9:52
    Anko jesteś wielka. Twoje odkrycie,że każdy osioł ma większe w spodniach jest przełomowe w zakresie ludzkiej myśli. Ale zaraz, zaraz. od kiedy to osły chodzą w spodniach


  365. 26 czerwca o godz. 17:38 pisze, ze wierzy w wieloprawde……..
    Saldo mortale

  366. …..co nam PiS może dać, gdyby zdobył władzę, co niestety nie jest niemożliwe…..pisze Anca Nela…..

    Jesli zycie polityczne polega na dawaniu, to Anca Nela zatrzymala sie w czasach zaprzeszlych…….ciekawe: Politycy daja, obawatelki i obywatele biora i wszystko jest OK.
    Saldo mortale

  367. Tym razem patrz…
    na lewo!
    “…Procedura rozstrzeliwań była opracowana do najdrobniejszych szczegółów. Jeńców wojennych […] najpierw umieszczano w celach więziennych. Następnie pojedynczo wyprowadzano, pytano – by móc zidentyfikować – o nazwisko, imię, rok urodzenia, po czym zakuwano w kajdanki i eskortowano do piwnicy, gdzie w specjalnym dźwiękoszczelnym pomieszczeniu zabijano strzałem w tył głowy.

    Przed egzekucją Błochin wkładał specjalne ubranie: brązową skórzaną czapkę, długi fartuch ze skóry i długie aż za łokcie rękawice (jak u rzeźnika). Błochin spędził w Kalininie miesiąc, w ciągu którego rozstrzelano 6311 polskich jeńców z obozu w Ostaszkowie…”

    Polecam wszystkim wielbicielom projektow oswieceniowych realizowanych przez komunistow.

    Opowiada o nich rosyjski historyk Nikita Pietrow w
    „Psach Stalina” .
    Normalnie w pracy kat z NKWD zabijal dziennie okolo 300 osob.

    Książka Pietrowa jest znakomitym przykładem solidnie udokumentowanego studium, które – nie stroniąc od emocjonalnych reakcji i ocen – przynosi wgląd w mechanizmy sprawowania władzy w stalinowskiej Rosji. Władzy, którą cechowały bezwzględność, okrucieństwo i świadoma, mordercza praktyka bezprawia. Władzy, której zbrodnie stały się wzorcem dla wszelakiej maści dyktatur i reżymów, a które właściwie nigdy nie zostały osądzone.

    Malo tego sa uzasadniane “logika historii”
    lub jak w wypadku Baumana – konieczna modernizacja zacofanego spoleczenstwa.

  368. ANCA_NELA
    27 czerwca o godz. 9:52

    Czy to Ty jestes ta pancia dajaca prawo wypowiedzi jedynie “prawdziwym Polakom”, ktorzy zostali w kraju?

    Dziekuje za kubel nie-merytorycznych pomyj.

  369. Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 10:44
    Nie ja wpadłam na pomysł takiego porównania, o które dopytuje @Lewy.
    Wyczytałam to w wywiadzie, jakiego udzielił niegdyś Anthony Quinn – słynny Grek Zorba.
    To właśnie on sobie kpił z tych przeróżnych macho, którzy sądzą, że właśnie TEN wyróżnik daje im przewagę w każdym przypadku… On się z tego śmiał uważając, że do takich argumentów ucieka się ten, co sam od siebie ma niewiele do powiedzenia.

    Odpowiadając zaś na twoje pytanie odpowiem wprost;
    Nie. Nie daję prawa ani też go nie odbieram nikomu, kto chce zabrać głos , niezależnie od miejsca zamieszkania i głoszonych poglądów.
    Ale niech mówi w swoim imieniu i nie podpiera się pogardliwymi określeniami wobec innych – też wyrażających swój pogląd.
    Rzeczywiście – tym razem obdarowałeś tym miłym epitetem @mag.
    Jednak zaledwie kilka dni temu ja też zostałam tak samo określona – nawet się zastanawiałam, jaki jest męski odpowiednik owej “pańci”?
    To pewnie inny macho napisał, już nie pamiętam, bo nie chcę pamiętać.
    Ale sens i treść jest tożsama, więc napisałam, jak napisałam.

    P.S. To nie były z pewnością pomyje, tylko szpilka.
    Lubię od czasu do czasu spuścić nieco powietrza z różnych balonów i baloników.
    Na podziękowanie odpowiem standardowo; “Nie ma za co!”

  370. Anca_Nela
    Prawdziwi męszczyźni (jak mawiają narodowcy) już tak mają, że z wyżyn swojej męskości i przypisanej im wyższości intelektualnej chętnie przezywają swoje adwersarki “pańciami” lub “paniusiami”.
    Natomiast normalni, w tym rówież nasi emigranci pisujący na tutejszych blogach, mają dużo ciekawych rzeczy to powiedzenia o Polsce i świecie. Interesująco się z nimi dyskutuje. Oczywiście również z paniami “wyjechanymi” (na szczęście są w większości).
    Nie można tego powiedzieć akurat o tych od pańć, wypisujących tasiemcowe, rzekomo merytoryczne “analizy” bieżących i przeszłych wydarzeń i snujących wyłącznie czarne wizje Polski.

  371. mag
    Szczególnie uwielbiam tych, co to się naczytali kilku książek z dziedziny… i powołują się na te mądrości, nie chwaląc się własnymi umiejętnościami.
    Pewnie w tej dziedzinie mniej mają do powiedzenia.
    Lubię, kiedy ktoś pisze “od siebie”, wyraża i uzasadnia swoje własne poglądy, zdobyte w różnych, życiowych doświadczeniach.
    Wiedza teoretyczna, niestety nie przekłada się w większości przypadków na praktykę.
    Coś o tym było we “Wspomnieniach niebieskiego mundurka”…
    Teorechtetyk i prachtetyk!

  372. Czytajmy prof.Baumana!
    _____________________________

    Prof. Zygmunt Bauman w swoim przeslaniu socjologicznym na temat bezradnosci polityk iprzygnebia nas, jednakze sam autor wierzy w zmiane tego stanu rzeczy.
    Niewielu socjologow w naszych czasach przynioslo nam takich negatywnych wiesci. W swej przelomowej pracy “Modernity and the Holocaust” (1989) ukazal Bauman mechanizmy, ktore doprowadzily do Zaglady a ktore nie zniknely wraz z upadkiem III Rzeszy. Te mechanizmy nie byly specjalnie niemieckie i anormalne ani tez jakims sredniowiecznym spadkiem. Przeciwnie, twierdzi prof. Bauman, hitlerowska maszyna smierci byla wcieleniem inzynierii spolecznej a ponadto nie do pomyslenia wiek wczesniej. Spoczywala na olbrzymiej biurokracji, w ktorej nowoczesni, racjonalni i wierni urzedom funkcjonariusze pokladali nadzieje w nauce, wykorzystywali czas i byli lojalni wobec wspolpracownikow.
    By zobrazowac powyzsze, mozna sie odwalac do ostatnich lat tragedii w Kongo czy tez Rwandzie. Nienawisc, zadza krwi i posiadania. Ale zeby na uregulowanym porzadku dnia bylo zabijanie kobiet i dzieci wymaga to pewnych “kwalifikacji”, ktore w naszej cyiwlizacji
    nazywa sie solidnym porzadkiem, podzialem pracy i obojetnoscia. Ma sie nawet ochote powiedziec: to jest zabezpieczona jakosc.
    Nastepne prace prof. Baumana sa kontynuacja powyzszego przekazu. Jest on poszukiwaczem w czasach wspolczesnych i Oswieceniu tych wartosci, ktore same gruntowanie korumpuja wlasne fundamenty. Jest ich ogrom. Racjonalizm zabija empatie, tolerancja rodzi obojetnosc i alienacje, technika, ktora miala sluzyc naturze zubaza ja lawinowo, konsumpcjonizm, ktory mial byc srodkiem do lepszej jakosci zycia przerodza sie w cel sam w sobie.
    Wolnosc spowodowala powolny zanik solidarnosci. Jestesmy w czasach postmodernistycznych albo inaczej w “plynnej nowoczesnosci”, w nowej kondycji w ktorej czlowiek, bez watpienia jest syty ale bardzi osamotniony, coraz mniej bezpieczny i bardziej odczuwajacy niepokoj niz kiedykolwiek. Mozna powiedziec, ze to nie jest zadna nowa diagnoza i pelna przeciwienstw. Jednakze w wydaniu prof.Baumana jest przekonywujaca i zarazem przerazajca. Nawet jego prowokacyjna mizantropia przyciaga wielu. Ma on ten nieodparty sposob, prawie poetycki, budowania mostow miedzy codzienna egzystencja czytelnika a globalna nedza.
    Wedlug niego jest to obecne interregnum, kiedy normalny porzadek spoleczny zanika a nie widac nowego na horyzoncie. Stary porzadek to koniec Zwiazku Radzieckiego i zimnej wojny. A Polityka i Wladza (Power) nie zdaja egzaminu i nie sa w stanie wykonywac swych funkcji. Ekonomia wziela rozbrat z polityka i prawie wszystkie mechanizmy rzadzace przestaly fukncjonowac w spolecznstwie. Polityka stala sie impotentem z powodu jej ograniczania do narodowej areny a to co najbardziej wplywa na nasze zycie stalo sie globalne.
    W obecnych czasach nie jest to zadna nieprawdopodobna diagnoza. Niewielu nie zgodzi sie z tym, chyba ze sa glusi, z Baumana profetio a mianowicie, ze “Wy, ktorzy mlodzi jestescie dzisiaj poswiecicie lwia czesc swego czasu, by znowu pojednac Polityke z Wladza”. Rozwod miedzy nimi w obecnych czasow jest przyczyna ogromu zla a byt zas taki niepewny i trudny do zniesienia.
    Mozna zadac pytanie: co uleglo globalizacji? Prof Bauman szybko odpowiada: finanse, handel, narkotyki, bron i terroryzm. Wspolna cecha powyszego jest, ze zupelnie ignoruje granice i lokalne prawodawstwo. Obecne mechanizmy jakimi dysponuje polityka sa wobec globalizacji bezuzyteczne. Po prostu nie istnieja na taka skale. A co z miedzynarodowa polityka? Oczywiscie, podpisuje sie rozne dokumenty, zobowiazania ale czy mocarstwa je respektuja? Konczy sie na samym sygnowaniu. Podobnie jakby w jakims miescie podpisano dokument, ze jego mieszkancy maja zarzymac sie na czerwonym swietle a ci, co nie podpisali, moga robic co chca.
    Pesymizm prof.Baumana nie jest nieodowolalny. Podaje on to na przykladzie ruchu robotniczego w Wielkiej Brytanii, kiedy to ponad 250 lat wstecz po raz pierwszy odzielila sie ekonomia od polityki. Ow dziki kapitalizm wowczas wywolywal podobne emocje w spoleczenstwie – same niespodzianki i zadnej kontroli. Zajelo prawie wiek, by te sytuacje politycznie jako tako opanowac i stworzyc wzgledne bezpiecznstwo. I tak bylo przez prawie nastepne stulecie az do czasu, kiedy do glosu doszly na skale globalna.
    Prof Bauman nie daje z reguly zadnych rozwiazan i powiada, ze jako socjolog moze wyjasnic wszystko w oparciu o przeszle zdarzenia.Trudno mowic jest o przyszlosci ale mozna chyba orzec jedno, ze globalne formy rzadzenie nie moga byc podobne naszym.
    Kiedys zapytano profesora o swiatowy parlament jako forme globalnego rzadu. Profesor na pytanie z audytorium odpowiedzial: prosze sobie wyobrazic siedmiu Szwedow, czterdziestu Wlochow, dziewieciuset Hindusow i tysiac Chinczykow… i na sali zapanowala konsternacja. ” Nie jestescie panstwo zbyt entuzjastyczni” – odpowiedzial profesor Bauman.
    Polityczne struktury stworzone dla panstw narodowych nie moga byc zastosowane globalnie a jesli juz tak to bedzie dyskryminacja mniejszosci. Bezprzedmiotowa jest spekulacja, poniewaz nie mamy wspolnych pojec. Gdyby Arystoteles wpadl do izby gmin w parlamencie brytyjskim, to z pewnoscia spodobalyby sie mu debaty i glosowania ale gdyby mu powiedziano, ze jest to demokracja, toby sie stanowczo temu sprzeciwil. Demokracja Arustotelesa miala miejsca na ulicach Aten. Nie istnialo pojecie “demokracji przestawicielskiej”. Nowe pojecia rodza sie z nowej rzeczywistosci – nigdy odwrotnie. Stad prororoctwa na przyszlosc sa puste.
    Mozna jedynie zaczac od czasow obecnych ale o potencjale demokratycznym w i IT technice nalezy wypowiadac sie nieco powsciagliwie. Jest iluzja wiara w agore na ktorej
    partykularne interesy obywateli mozna bedzie przelozyc na publiczne i odwrotnie i ze to moze sie odbyc online.Taka juz natura mediow.
    Zycie online jest fantastycznaaa zaleta, bowiem jest bez zobowiazan – stad bardzo popularne wsrod mlodego pokolenia, gdyz nie pociaga za soba zadnych obowiazkow.
    Trudno jest sformulowac jakie szanse moga powstac w przyszlym roku, by zobowiazywac sie do czegokolwiek. Latwo jest zebrac via internat 500 josob o podobnych zainteresowaniach, jak tez latwo jest za jednym przycisnieciem klawisza rozwiazac ten tlum. Ta dziecinna latwosc jest rowniez takim zachowaniem.
    Politycy odstraszaja od siebie samych tworzac wspolnote i zapewniajac, ze obejdzie sie to bez wyrzeczen. Takie zycie online to tort zjadany i pozostajaca iluzja, ze ciagle go nie ubywa. Tych online agor na calym swiecie sa tysiace, ale ta sa efemerydy. Przyklady chocby z “wiosny arabskiej”. Usunieto Mubaraka w Egipcie i co dalej? Jakiz maja dalej wplyw?
    Zyjemy w swiecie online. Jakze konieczna jest czasami offline na spotykaniu z drugim czlowieku. Przed siedemdziesiecioma paroma latami przedmiotem bojazni czlowieka bylo jego ponowne zniewolenie i unicestwienie. O tym pisza Huxley i Orwell w swoich dystopiach. Wspolczesnie, jak podaje prof.Bauman, np francuski pisarz Michel Houellebeck bardziej adekwatnie przedstawia dzisiejszy koszmar swiata. Np w ksiazce
    “La Possibilité d’une île” (Mozliwosc wyspy) ludzi nic juz nie laczy, nie rozumieja tresci tych paru ksiazek, ktora opowiadaja o milosci.
    I taki scenariusz jest tez mozliwy, jezeli czlowiek nie bedzie sie mial na bacznosci.

  373. Pięknie – kurczę! – pięknie!
    I tak trzymać! I się pokazywać jak najczęściej!
    http://wyborcza.pl/1,75248,14174762,Prawicowi_publicysci_o_sprawie_Baumana___Danie_w_morde.html#TRNajCzytSST
    A najśmieszniejsze w tym jest kto to mówi! :lol:
    Komentarze też warto poczytać.

  374. Dla przypomnienia mag “tubylec” napisala merytorycznie…:

    mag
    25 czerwca o godz. 12:08
    ….
    No i niektórzy nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę „w potrzebie”, bo chcieli „normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej…”

    Na co:
    otago
    26 czerwca o godz. 0:58

    „No i niektórzy nasi emigranci, którzy opuścili ojczyznę „w potrzebie”, bo chcieli „normalnie” żyć, a dziś pouczają tubylców i wiedzą lepiej. ”

    Nie dosc , ze panciowate cudzyslowy ( np ten przy ” normalnie ” , co on wlasciwie oznacza , he ? Ze w ” ojczyznie ” zylo sie normalnie bez zadnych cudzyslowow ?)
    Informuje uprzejmie ze ” niektórzy nasi emigranci ” to tacy sami tubylcy jak Wy poki co ….”

    Nie interesuje mnie co Pani uwazan a temat mojego przyrodzenia ani aluzje o osle.
    Ani uwagi o tym, ze jestem albo nie ..”emigrantem” co ma mnie jakos uwiarygadniac albo wedlug Pani …nie.
    Ani co Pani uwaza na temat mojej kariery jako architekta
    itd.

    To sa glupawe panciowate przysrywajki ad personam.

    Moge podyskutowac na tematy poruszane w felietonie.
    Nie pouczam to MOJE zdanie.
    Pani osobiste, domyslne cechy nigdy mnie nie interesowaly i proponuje moje zostawic w spokoju.

  375. Parę luźnych uwag……

    -szkoda że dar prekognicji nie jest szerzej rozpowszechniony.
    Ileż to błędów uniknełoby sporo dwudziestolatków, dokonując WTEDY słusznych wyborów, świadomych ich skutków za lat 50……
    Rozwodów by na przykład nie było?
    Albo pognaliby różnych sekretarzy, czy fuhrerów?

    -oba SYSTEMY były zbrodnicze, szafujące życiem ludzkim w imię jakichś świetlanych przyszłości. Przy czym wizja komunistyczna mamiła szlachetnością intencji, nazistowska zaś pozycją Niemca na nowo podbitych ziemiach.
    W obu przypadkach zawiodły mechanizmy kontroli- przejęte przez wizjonerów.
    I jest to nauczka dla teraz żyjących……”władza absolutna korumpuje absolutnie”.

    -religie i ideologie powinny być ZAKAZANE, a prorocy likwidowani.
    Po zdobyciu milionów wyznawców, stają się groźne dla reszty niezauroczonej ludzkości.
    A konflikt pomiędzy dwoma fanatyzmami przybiera wymiar globalny……

    Panie Falicz…….
    Obaj znamy wiele szczytnych idei, których realizacja skutkowała jatkami.
    Jedną z nich była “za wolność naszą i waszą”…..
    Legiony Dąbrowskiego zostały użyte do brudnej roboty.
    Dziś szczytną jest idea niesienia Pokoju, Demokracji, Równouprawnienia, Praw Człowieka…..
    I popatrz Pan jak historia się powtarza?
    Nasza armia służy znów do tłumienia działań tubylców.
    Znów jesteśmy okupantami w cudzej służbie……

  376. @mag, @Andrzej Falicz

    Ciekawym “tasiemcem” wydaje mi się ostatni post pana Andrzeja Falicza. To epatowanie detaliczną “pornografią” zbrodni jest charakterystyczne dla prawicowo-populistycznej retoryki spod znaku specyficznej “exploitation”. (Notabene, podobny mechanizm retoryczny jest obecny np. w działaniach organizacji “pro life”. Te przeskalowane przedstawienia zmasakrowanych płodów…)

    W tym wszystkim chodzi nie tylko o zastraszenie adwersarzy (W obliczu jednostronnej i jedynie słusznej interpretacji “zbrodni” macie milczeć, słuchać i nie dyskutować!). Gra idzie także o nieustanną eksploatację wyobraźni ludzi podatnych na taką wizję: oto nas – nieskazitelnych i niewinnych – nieustannie ktoś mordował, morduje albo będzie mordować. Eksploatacja ta żeruje na najniższych instynktach – głównie na wściekłością parującej z rezerwuarów społecznego resentymentu, który dzisiaj – z wielu powodów – kumuluje się w naszym kraju.

    Jedną z przyczyn tej wściekłości jest rozwarstwienie. Ludzie czują się oszukani przez elity (polityczne, ekonomiczne, kulturowe). W tej sytuacji człowiek pokroju Baumana to idealny kozioł ofiarny. Fałszywy mędrzec, który okazał się stalinowskim siepaczem. Trudno o figurę lepiej ogniskującą gniew ludu postrzegającego siebie za ofiarę transformacji ustrojowej (zły Bauman przecież także chciał nas transformować).

    Na koniec istotna uwaga: ten gniew bywa uzasadniony, o tym gniewie należy z ludźmi poważnie dyskutować (o przeszłości Baumana także). Ale jednego nie wolno nam robić. Nie wolno podsycać tego gniewu w imię partyjnych interesów. A w takim właśnie podsycaniu celuje PiS, podgrzewając kibolskie nastroje. Retoryka pana Falicza współgra, niestety, z pisowskim populizmem – ten zaś pasożytuje na gniewie bynajmniej nie w imię ludu, lecz w imię interesów partyjnej oligarchii (przekształcając przy tym Polskę w katofaszystowskie piekiełko).

  377. ANCA_NELA
    27 czerwca o godz. 12:16

    Pięknie – kurczę! – pięknie!
    I tak trzymać! I się pokazywać jak najczęściej!…”

    Pyszne …
    Pani nawet o tym co pisze tzw.prawicowa prasa dowiaduje sie z Wybiorczej…

    A moze tak samemu poczytac bez instrukcji:
    ” co nalezy dzis uwazac.”

    http://dorzeczy.pl/dekomunizacja-przez-wkurzone-mlode-pokolenie/

  378. Opozniona bo opozniona ale wreszcie jest , kanikula – sezon szkolnych wycieczek ( przyjazdow , odjazdow itp )
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14170499,Prokuratorki_pobily_sie_przed_szkola__Poszlo_o_dziecko.html#BoxWiadTxt

  379. @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    Dziś w Polsce to nie “lewactwo” nawołuje do przemocy. To domena “prawactwa”: różnych, pożal się boże, “roninów”. To Braun wzywa do rozstrzeliwania dziennikarzy, to Wolski gloryfikuje walenie po mordzie.

    “A jednak dobrze jest, wszystko jest dobrze. Co? – może nie? Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!”

    Pamięta Pan te zdania? One kończą “Pożegnanie jesieni”. To właśnie one są epitafium dla świata zniszczonego przez sowietów.

    Dziś to nie Bauman stoi po sowieckiej stronie. To ludzie tacy jak Wolski są sowietami.

  380. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 12:21

    Panie Teodorze,
    Tasiemce dziela sie na sluszne i niesluszne…rozumiem.

    Chcialem pornograficznie zademonstrowac, ze za “filozoficznym projektem oswieceniowym” i roznorakimi pomyslami medrcow majacymi szczesliwic ludzkosc stoi czesto prozaiczna zbrodnia.

    To epatowanie jest prawda o NKWD, o ktorej pisze rosyjski historyk.
    Czy pisanie prawdy jest pisowskim jatrzeniem czy nie ?
    Szkoda, ze Pan nie potrafi tego odbierac bez partyjnego zaangazowania.


    rozumiem, ze Pan proponuje w imie spokoju spolecznego zamiatanie pod dywan.
    To pomysl z cyklu “propagandy sukcesu” Gierka lub teorii zielonej wyspy Tuska.
    Jak bedziemy powtarzac bloga iluzje wystarczajaco czesto to stanie sie rzeczywistoscia…

    Panie Teodorze nie stanie sie.

    I NKWD i uzasadnienie zbrodni stalinowskich przez Baumana to obrzydliwosc.
    Moze warto to raz na zawsze ustalic zgodnie z sugestia samego Baumana – zeby to sie nigdy nie powtorzylo.

  381. Teodor Parnicki
    Szkoda, że nie odniosłeś się przy okazji do “merytorycznej” wypowiedzi ad personam w stosunku do mnie, jako do stosowanej przez niektórych panów metody traktowania kobiet w polemikach (ech, te “pańcie”…).
    Ciekawe, że nie stosują tego typu argumentacji wobec przedstawicieli własnewj płci.
    A swoją drogą (Anca już się zastanawiała), czy znasz może męski odpowiednik “pańci” albo “paniusi”?
    Jesteś mądrym i wrażliwym człowiekiem, więc więc liczę na Twoje zrozumienie. Czyli że nie potraktujesz mnie z buta.
    P.S. Twoja charakterystyka specyficznej mentalności partyjnej, bazującej na pisowskim populiźmie, jaką uosabia AF – być może bezwiednie – wydaje mi się trafna.

  382. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 12:41

    @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    Dziś w Polsce to nie „lewactwo” nawołuje do przemocy. To domena „prawactwa”: różnych, pożal się boże, „roninów”. To Braun wzywa do rozstrzeliwania dziennikarzy, to Wolski gloryfikuje walenie po mordzie. …”

    Po mordzie… metaforycznie,

    Nikt Pana nie uderzy, bez strachu.

    Wyrzynac watah tez mam nadzieje Tusk z Sikorskim nie beda.
    Moze Pan sie wstrzymac z brunatnym alarmem.
    Zaraz Pan zacznie straszyc “fashysmem”.

    Ze strony internetowej “Antifa Kids”:
    “antyfa dnia styczeń 19 2013 22:58:55
    Antyfa znaczy walić w morde naziołkóf !!
    Czerwone Brygady dnia grudzień 02 2012 00:40:40
    Antifa znaczy atak….”

    A włoskie Brigate Rosse i niemiecka Rote Armee Fraktion a greckie Konspiracyjne Komórki Ognia)
    itd.
    Mam pisac o Ameryce lacinskiej?

  383. @mag

    Nie toleruję seksizmu. Dobrze, że Pani zwróciła uwagę na problem epitetów typu “pańcia”. Męski odpowiednik? Nie wiem, może “pańcio” (jak “Jańcio”)?

    Generalnie, proponuje obustronną rezygnację z epitetów (ironizowanie na temat genitaliów osła – por. ANCA_NELA – też wydaje mi się przeciwskuteczne).

    Dyskutujmy pryncypialnie, bez owijania w bawełnę, bezlitośnie – ale może bez określeń typu “lewactwo”, “prawactwo”… Bo wtedy para idzie w emocjonalny gwizdek, który zagłusza meritum (i dochodzi do tego, że w formach bardziej cywilizowanych replikujemy sytuację, która miała miejsce we Wrocławiu podczas wykładu Baumana. Czyli: wrzask, w którym znika istota sprawy).

  384. Wolski jako neofita będzie bił w mordę……
    Bauman będzie bity, bo się nie pokajał dostatecznie……

    A jedyną instancją rozstrzygającą kto gdzie stał, bedzie “Wielki Językoznawca”….
    Źródło Prawdy i Sprawiedliwości, Szczery Republikanin, Największy Demokrata….

  385. “czy znasz może męski odpowiednik „pańci” albo „paniusi”? ”
    Nie jestem chyba zbyt madrym ( to o pisaniu na tym blogu) ale za to uprzejmym , gotowym do bezinteresownej pomocy , zbyt wrazliwym dlatego
    odpowiednik (i) panci , do wyboru ;
    – bezkompromisowy , rozczarowany i zatroskany gentelmen ale z K.
    – gesi niedouczony pastuch (wachajacy przez “ch” ) z C.

  386. Męski odpowiednik “pańci”?
    J. M. Rokita?

  387. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 12:21

    @mag, @Andrzej Falicz

    Ciekawym „tasiemcem” wydaje mi się ostatni post pana Andrzeja Falicza. To epatowanie detaliczną „pornografią” zbrodni jest charakterystyczne dla prawicowo-populistycznej retoryki spod znaku specyficznej „exploitation”. (Notabene, podobny mechanizm retoryczny jest obecny np. w działaniach organizacji „pro life”. Te przeskalowane przedstawienia zmasakrowanych płodów…)..”

    Alez epatowanie groza i przeskalowanie to najczesciej stosowana strategia lewicowej retoryki.
    Od lewicowych narad nad zagrozeniem nie pelzajacego ale juz skaczacego faszyzmu po demonizowanie np. Kaczynskiego, ktory nawet gdy milczy:
    “to milczy jadowicie, dzielac Polakow milczeniem swym prowokujac wściekłośc parująca z rezerwuarów …”społecznego resentymentu”…”

    Przeskalowanie lewicowe ma dlugi rodowod sowieckiegopatosu i nowomowy.

  388. @Andrzej Falicz

    1. Proponuję, byśmy skoncentrowali się na pisaniu o Polsce. W tym kontekście proszę mnie nie straszyć Antifą. Jak na razie to nie Antifa notorycznie przerywa uniwersyteckie wykłady. Proste?

    2. Czy Pan faktycznie czyta moje wpisy? Gdzie proponowałem, by sprawę “Semjona” zamiatać pod dywan? Nie wiem już, ile razy z rzędu powtórzyłem: dyskutować o tym, analizować, pytać, odpowiadać, stawiać tezy itd… Ale nie pod dyktando stadionowego wrzasku łysych pał z NOP-u.

    3. Z brunatnym alarmem nie mogę się wstrzymać. Brunatna breja leje się bowiem ze stadionów i kościołów. I kłamstwa Legutki tego nie zamaskują.

  389. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ absolwent 26 czerwca o godz. 20:33

    Mnie osobiscie interesuje atmosfera w jakiej dojrzalosc Bauman dochodzila do wnioskow na lamach np. Guardiana-2007 odnosnie okresu stalinowskiego. Zaczynam rozumiec to b. tworcze bagno, w kontekscie “powracajacej fali”

    @ byk 26 czerwca o godz. 13:01

    Wez prosze do reki np. A. Giddensa, M. Webera albo np. J. Jacquesa …
    Bauman robi za przydatnego “generala” po bitwie, w najlepszym wypadku mozna go traktowac jako sredniej klasy kronikarza z przeszloscia …

  390. “Pańcia”…..
    -chłopek- roztropek?
    -paniczyk?
    -bubek?
    -mentalność alfonsa?
    -narcyz?
    -bufon?

    Co by bardziej pasowało?

  391. @Andrzej Falicz

    Lewica a przeskalowanie. Jasne – swastyki na polskich murach to symbole odwiecznego szczęścia. Taka konstatacja ustawia problem we właściwych proporcjach.

  392. Swastyki na żydowskich grobach malują policyjni prowokatorzy. Oto model realistycznego ujęcia sprawy.

  393. @Tobermory

    Pańcia = Rokita? Dobre.

  394. Zgoda. Popieram i jestem za!
    Nie przypominam sobie, abym ze swej strony używała podobnych epitetów ad personam w trakcie dyskusji.
    Narobiłam hałasu, bo bardzo mi się nie podoba używanie argumentu ostatecznego w postaci owej pogardliwie artykułowanej “pańci”, czy “paniusi”.
    Żadna z pań tu piszących nie używała tego rodzaju epitetów, kierując je w przeciwną stronę. I prosimy o wzajemność, że się odważę tak napisać w imieniu wszystkich pań.

    A swoją drogą wciąż słyszę i czytam z ust rozmaitych polityków i dziennikarzy – od lewa do prawa i od ściany do ściany, że trzeba mieć jaja!!!

    O czym to świadczy? że tak nieśmiało spytam?

  395. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 13:00
    Powyższe sowa kierowałam do twojego wpisu, ale zapomniałam dać nagłówek.
    Ot pańcia taka :P

  396. @Andrzej Falicz

    Pisze Pan: demonizowanie np. Kaczynskiego, ktory nawet gdy milczy:
    „to milczy jadowicie, dzielac Polakow milczeniem swym prowokujac wściekłośc parująca z rezerwuarów …”społecznego resentymentu”…”

    Najwyraźniej zmontował Pan moją wypowiedź z wypowiedzią kogoś innego (nie przypominam sobie, abym w tej dyskusji zajmował się Kaczyńskim).

    Proszę nie iść tą drogą – montaż to technika wybitnie lewicowa.

  397. Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 12:18
    Jędrek, ja tej aluzji do Osła nie zrozumiałem. Faktem jest ,że porykujesz na blogu, że aż uszy bolą. Ale co tam, masz prawo i nikt Ci tego prawa nie zabrania, chociaż jako istota podejrzliwa, podejrzewasz tutejszych lemingów o to, że chca Cie zbanować. Gdzieżby tam. Na tle takiego Brudzińskiego, Hofmana, Błaszczaka,Kuchcińskiego, Wróblowej i tych zaprzańców Ziobry,Mularczyka,Kempy a nawet figlarza Cymańskiego, to Ty nawet dobrze się prezentujesz, tak po europejsku.
    Powiedz Jędrek, dlaczego nie wykorzystujesz takich okazji samograjów(a może wykorzystujesz, ale czytam Cie tylko wyrywkowo, kiedy któraś pańcia mnie naprowadzi na Twoje przemyślenia); zegarki Nowaka, garnitury Tuska, długopisy Parkery Rostowskiego, skarpetki Schetyny, biustonosz Muchy. Przecież to są takie kompromitujące Platformę nadużycia, że te 400tysięcy, ktore Jarosław z kasy Pisu wypłacil temu zdrajcy Rogalskiemu , a o których wrednie bąkają niektore lemingi, to jak mucha przy słoniu.

  398. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 13:23
    ….
    Najwyraźniej zmontował Pan moją wypowiedź z wypowiedzią kogoś innego (nie przypominam sobie, abym w tej dyskusji zajmował się Kaczyńskim)….”

    Panie Teodorze,

    Napisal Pan jak najbardziej o Kaczynskim
    “…Nie wolno podsycać tego gniewu w imię partyjnych interesów. A w takim właśnie podsycaniu celuje PiS, podgrzewając kibolskie nastroje. Retoryka pana Falicza współgra, niestety, z pisowskim populizmem …”

    Wszystkie drogi prowadza do Rzymu a caly Panski wywod dazy “chca nie chcac” do biezacej polityki i straszenia PiS-em.
    (Cytat z Pana – zalaczylem – to bylo jakby posumowanie na temat zupelnie nie majacy nic wspolnego z PiS-em ale e zbrodniami NKWD ale Panu i tak wyszedl…PiS).

    Co do “prawicowych” swastyk na murach..
    to niech Pan wezmie gleboki oddech – nie maluje ich Kaczynski, ktory ma poglady spoleczno-ekonomiczne bardziej lewicowe niz …SLD.
    Nie maluje ich tez “prawica”
    Maluje je dzieciaki.
    I im bardziej bedzie im Pan chcial obcinac za to rece tym wiecej tych swastyk Panu namaluja.
    Podobnie bedzie niestety z akcja wybiorczej: “kochajmy Zydow”.
    Antysemityzm nie jest ani prawicowy ani lewicowy.

    Zacytuje tu salonowego dzis i jaknajbardziej lewico-podobnego publicyste:

    “Po polwieku widac, ze antyfaszyzmu nie da sie uszlachetnic, ze stalinowska manipulacja propagandowa jest nadal tym czym byla – porecznym argumentem w grze politycznych interesow.

    W grze w ktorej nie chodzi o Hitlera i Niemcow ale o delegalizacje antylewicowej opozycji…”

    Kto to napisal niech Pan zgadnie.

  399. Zdaje się, że mamy odwieczny spór pomiędzy
    -szable w dłoń, bolszewika goń
    albo
    -a na Tygrysy mają visy
    a
    -niech się mury pną do góry……

    Co jest efektywniejsze?
    Te symbole determinują postawy.
    Chcący umierać na barykadach, sami je wznoszą.
    A tych co chcą bez przeszkód budować, odsądzają od czci i wiary……
    Tyle że aby były choć szable i visy, najpierw muszą powstać fabryki- tak zręcznie sprywatyzowane jako niepotrzebne.

  400. Lewy
    27 czerwca o godz. 14:05

    Lewy,

    A kogo obchodza zegarki dla ministra.
    Przewaly, miliony dla Madonny
    itp.
    Motloch przelknal afere hazardowa i jak widac przelyka coraz wiecej i wiecej – wiec apetyt naszej klasie politycznej rosnie.
    Wraz z zachwalanym przez Pana Passenta tzw.pragmatyzmo-cynizmem postpolitycznego relatywizmu.

    Grad bez konkursu omijajac ustawe kominowa bierze 110 tysiecy miesiecznie za budowanie… elektrowni atomowej, ktora ma powstac za 20-30 lat…
    Fryzjer Muchy zostaje szefem osrodka sportu itd
    Sprawy za ktore w normalnym kraju polityk polecialby w try miga…rozmywaja sie i znikaja,
    Wazny jest “fashysm”.
    Jak wielomilionowe (w kasynie)…wygrane Piskorskiego.
    Ma ..bo wygral – prezydent Warszawy tez moze przeciez wygrac w kasynie.

    I pomyslec Lewy ze w tej wstretnej II RP…
    – w wypadku przestepstwa, stanowisko w sluzbie publicznej powodowalo automatyczne i ustawowe zaostrzenie kary.

  401. Dziękuję miłym Panom za udział w miniplebistycie na odpowiednik męski określenia “pańcia”.
    Nie wiem co na to Pańcia-Ancia, ale w moim prywatnym rankingu zwycięzcą został Tobermory.
    “Rokita” może być stosowany jako jednostka miary, np. ktoś zasługuje na 2 Rokity, a inny aż na 10.
    Na drugim miejscu uplasowałabym Teodora Panickiego z jego prostym i bezpretensjonalnym “pańciem”. Byle nie “jańciem”!. “Jańcio Wodnik” to był piękny film.
    Ale już serio, nie zamierzam, podobnie jak do tej pory, nikogo obdarzać epitetami, czego i wszystkim życzę.

  402. @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    1. Dyskusja o Baumanie i NKWD ma ścisły związek z PiS, albowiem to politycy związani z PiS lub z niego się wywodzący (Hoffman, Legutko, Ziobro), używają sprawy Baumana do tego, by usprawiedliwiać działania NOP-u, a szerzej – wprowadzać stadionowe (czyli nazistowskie) standardy do debaty publicznej.

    2. To, co Pan pisze o (braku) związku między malowaniem swastyk na grobach Żydów a poglądami ekonomicznymi Kaczyńskiego, świadczy o jakiejś groteskowej amnezji. Przypominam wobec tego: hitleryzm był narodowym socjalizmem. Można więc być ekonomicznym “socjalistą” i politycznym faszystą jednocześnie.

    Jeśli natomiast chodzi o swastyki, to, owszem, maluje je dziś prawica – właśnie rękami owych “dzieciaków” ze stowarzyszeń kibicowskich i różnych ONR-ów. Te “dzieciaki” działają w polu przyzwolenia poszerzonego przez polityków PiS oraz kościół katolicki.

    Co do ucinania rąk. Proponowałbym raczej nieuchronne i dotkliwe kary pieniężne. A co Pan proponuje? Udawanie, że nie ma problemu? Głaskanie po łysych główkach? Zachęcanie? A może tropienie “policyjnych prowokatorów” (czy to przypadkiem nie oni gorliwie dekorują nasze ulice symbolami szczęścia?)?

    3. Antysemityzm jest prawicowy, a także katolicki – zwłaszcza we współczesnej Polsce.

  403. Augustus,

    oczywiście, że bezsensem jest porównywanie SS z NKWD, jednak nie z przyczyn, które Pan przywołuje, ale z tego prostego powodu, że odpowiednikami sowieckiego Komisariatu był z jednej strony Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), a z drugiej strony działające odrębnie od RSHA Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jeśli chodzi o stosowanie represji oraz o organizacje akcji ludobójstwa jako elementów polityki III Rzeszy, to RSHA stanowiła jednocześnie organ planowania i wykonania tej polityki. Pod względem kadrowym organ urząd ten był całkowicie zdominowany przez SS. Na czele RSHA stali wyżsi dowódcy SS i policji (Heydrich, Steckenbach, Kaltenrunner) i departamenty organizacyjne tego urzędu również były kierowane przez oficerów i generałów SS. Departamenty odpowiadały między innymi organizacji policji w III Rzeszy i w tym aspekcie RSHA i NKWD maja bardzo wiele wspólnego. Ale też wywiad wojskowy był wyłączony spod kierownictwa RSHA, w przeciwieństwie do NKWD, które nadzorowała i ten pion bezpieczeństwa.

    Nie wiem skąd Pan bierze przekonanie o tym, że SS było w niemal w100% bylo jednostkami frontowymi .

    Nie było, a przynajmniej nie w 100%. Celem Himmlera jako szefa SS było przejęcie przez Sztafety całości aparatu bezpieczeństwa III Rzeszy. Członkowie poszczególnych policji (nawet Kripo o Orpo) musieli należeć do SS, zaś bataliony policyjne, złożone z SS-manów działały z reguły nie na froncie, ale na tyłach, gdzie pacyfikowały podbite tereny i zamieszkującą tam ludność. Pan zdaje się myli Waffen-SS z aparatem bezpieczeństwa Rzeszy opartym opartym na SS, opartym prawie w całości (w 100% – jedyne, co się zgadza Pańskiej wypowiedzi), opartym na SS.

    O zbrodniach popełnianych przez Waffen-SS napisano całe opasłe tomy. Wielu dowódców dywizji i pułków uznano za przestępców wojennych i ludobójców z uwagi na ich działalność w czasie wojny.

    To tyle tytułem “trochę historii”.

  404. Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 14:11
    To oczywiste, że Kaczyński nie maluje osobiście swastyk na murach, bo on właściwie niewiele robi osobiście – wystarczy, że JEST.
    Nie słyszałam też ani nie czytałam, aby się w jakikolwiek sposób do tych dziecięcych malunków odniósł, czy też wyraził osobisty pogląd na sprawę, czy choćby wezwał rodziców tych dziatek, aby im wytłumaczyli, że to niegrzecznie gwazdać po murach.
    No, ale on jeżdżąc autem po Polsce gminnej i powiatowej nie wygląda oknem, tylko czyta i tworzy ważne dokumenty i przemówienia do ludu.

    Dla Polski on to robi. Dla Polski!

  405. ozzy (12:15)
    Czytajmy! Czytajcie! Czy czytacie Baumana?

    Owszem, (1) rozdzielenie ekonomii od polityki!? – a po co tryzmać razem, zresztą polityka wystarczająco rządzi ekonomią, moim skromnym zdaniem (m.s.zd.) zbyt mocno w rozlicznych krajach;

    (2) Zagłada w XX wieku – rzecz jasna trudno podważyć, choć mnie jakoś nie ekscytuje ten temat – przeżyłem opowieści o II wojnie dawno temu, do Afryki się nie wybieram, wielu jest autorów, filmowców, o tym się mówi, wytyka, Bauman jest wśród nich;

    (3) “w „płynnej nowoczesności” (…) człowiek, bez wątpienia jest syty, ale bardziej osamotniony, coraz mniej bezpieczny i bardziej odczuwający niepokój niż kiedykolwiek” – hm, patrząc na siebie, będąc syty nie czuję się osamotniony, za to nikt nie włazi mi na głowę, jestem bardziej niezależny, to jest wartość, może nie dla Baumana, typa niezależnego życiowo wyobrażam sobie; dlaczego człowiek jest mniej bezpieczny? jak to zmierzyć i porównać, jeśli wyjdziemy z wioski na szeroki trakt, gdy ruszymy w świat, to więcej czyha na nas niebezpieczeństw, więc co robić? mamy siedzieć w wiosce do usranej śmieci?

    (4) “INTERREGNUM” – czy Bauman tęskni za zimną wojną i ZSRR? ileż w historii było okresów przełomowych, a raczej przejść z jednego układu światowego w drugi, teraz w globalnie wyłania się układ, w którym jest dominujące USA i szereg dość mocnych ośrodków lokalnych, a potem za 100-500 lat będzie coś innego, czy to ma napawać pesymizmem?

    (5) sprawy narodowe muszą w wyniku globalizacji ujednolicić się – m.s.zd., np. podatki od korporacji, dlaczego UE ma problemy ze swoją unifikacją? – bo interesy i “obyczaje” narodowe nie poddają się łatwej obróbce unifiukującej, czy chocby federalizującej. Niepokój Baumana jest m.s.zd. nie trafiony, aczkolwiek widzi on problem.

    (6) współpracujące ze sobą rządy narodowe wypracowują nowe metody radzenia sobie z narkotykami, nielegalnym handlem, terroryzmem; nie jest to łatwe, ale posuwa się. Oczywiście są wyzwania ekoligiczne, ale tu też jest ogromny postęp.

    (7) Profesor postuluje zatrzymanie się w miejscu, HALT! W TYŁ ZWROT! BIEGIEM MARSZ! jego strachem jest nowoczesność, jest jedynym z tych od wieków nawołujących do powrotu do “złotego wieku”, wtedy było może nie suto, ludzie żyli średnio o połowę krócej, ale bezpiecznie i w sielance szczęścia, które on jako socjolog widział na własne oczy, przebadał i udokumentował – hahaha.

    (8) Oczywiście technologia, komunikacja, globalna wioska – to wszystko nakłada na człowieka nowe obowiązki. Pytaniem jest – jak sytego człowieka nakłonić do obowiązkowości. Moim zdaniem “państwo socjalne” jest zaprzeczeniem tego postulatu. Houellebecq stawia doskonałe pytanie i dylematy moralne. Sam przed takimi stanąłem kiedyś, rozstrzygnąłem je jakoś w swoim szalonym widzie, ciągle roztrząsam czy dobrze, na ile nieodpowiedzialnie, sprawy miłości i oślepienia nią nigdy nie były łatwe, sprawy namiętności bez głębszej relacji – to nic nowego, internet jedynie przedłuża nasz zasięg rażenia, wyciąga nasze zmysły dalej, ale nic w podstawowych rozterkach moralnych ta postmodernistyczna rozmytość nie zmienia, co najwyżej tworzy nowy “język” porozumiewania się, ci którzy są ponowocześnie ironiczni lgną do podobnych sobie, tradycyjnie myślący ludzie zadają się między sobą, ale tak zawsze było, platonistki miały się ku sobie, a stoiczki ku sobie, zaś teraz liberalne ironistki trzymają się za ręce i nie tylko …

  406. Panie Teodorze,

    Pozostaniemy przy swoich zdaniach.

    Piszemy o odpowiedzialnosci Baumana za poglady i udzial w zbrodniach.
    Byc moze zyja ludzie, ktorym Bauman zabil ojcow i dziadkow a on to traktuje jako projekt oswieceniowy… – to nie pornografia ale rzeczywistosc.
    Relatywizowanie tego to zaklamywanie historii.
    Sam bym go oto zapytal przy okazji… 30 lat temu pewnie bym wykrzyczal.
    Atak na bylego oficera NKWD to nie faszyzm – ostatecznie to byli najwieksi przyjaciele.

    Lewica ma wystarczajaco duzo antysemickiego brudu za paznokciami, ze moje dodatki tu nie sa potrzebne.
    Juz od zarania – czyli Marksa…
    przez praktyke naszych lewicowych rzadow w PRL-u.

    Sugerowanie nazizmu PiS-owi to juz daleko posunieta paranoja tak jak i antysemityzm PiS-u
    i faszyzm Kaczynskiegoco swiadczy wedlug mnie o tym, ze jest Pan zaangazowany PO-litycznie.

    To sa numery z dluga broda.
    Uzywala je lewica od czasow Stalina.

    Lewy,

    Pytasz prowokujaco o zegarki Nowaka od bogatych biznesmenow jakbys nie czytal opiniotworczych tygodnikow typu POLITYKA.
    Polskiemu panstwu nie zagraza lapowkarstwo jego ministrow ale faszyzm kiboli uniemozliwiajacych wyklady Baumana i Srody…
    Czytaj uwazniej!

  407. ANCA_NELA
    27 czerwca o godz. 14:54

    Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 14:11
    To oczywiste, że Kaczyński nie maluje osobiście swastyk na murach, bo on właściwie niewiele robi osobiście – wystarczy, że JEST.”':

    Widze, ze Panu Passentowi misja sie udala.
    Moze PO wygra na “fashysm”…
    tak malo kart juz zostalo.

  408. Nemer
    Czy mam podac kilka/-nascie faktow z dzialalnosci NKWD (tylko kilku dni) na terenach Wschodniej Polski “wyzwolonych” przez braterska armie sowiecka (braterska z Werhmachtem i SS) ?
    Moze nawet jakis commissar salutowal memu wujkowi (w mundurze Werhmachtu). Rzeczowo opisal to J.T. Grossa i Anne Applebaum (tak, zona waszego szefa MSZ-tu), jak wiemy, oboje sa Zydami.
    Moze jakies fakty z dzialalnosci NKWD we Lwowie tuz przed wkroczeniem juz bylego, braterskiego Werhmachtu i SS, czerwiec1941. Byc moze zainteresuja Pana/-nia pierwsze godziny po “zdobyciu” festung Breslau, miasta Konigsberg lub pierwszych tylko godzin “po wyzwoleniu” pierwszych hektarow Prus Wschodnich.
    A co sie dzialo i dzieje pomiedzy 1917 i dniem dzisiejszym (jeden z nich jest prezydentem Rosji) …
    Nikt sie nie moze doliczyc tych dziesiatkow milionow zamordowanych i ciagle mordowanych. W stalinowskim raju czyli Korei Pln.
    Panie/-ni Nemer ladna edukacje wyniosl Pan/-ni z domu, szkoly …
    Z pracy ?
    Jak to bedzie z tym pukaniem w czache ?
    Moze tym razem w czache orteqa lub piernickiego.

    Jacobsky
    Nic nie myle Panie J. Prosze raz jeszcze przeczytac co napisalem.
    A zamiast wiki zalecam wizyte w bibliotece. Nie zalecam jezeli jest Pan rezydentem Izraela.
    Jak sie pogoda zepsuje i bedzie mi sie chcialo to i Panu odpowiem.

  409. Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 15:10

    A u was biją Murzynów!
    Rozumiem, że temat został do dna wyczerpany i pozdrawiam.

  410. @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    1. Pornografią nie jest analiza udziału Baumana w komunistycznym aparacie represji. Pornografią jest epatowanie figurą Błochina i zestawianie go z Baumanem. Sugeruje Pan, że Bauman to Błochin? Ma Pan dowody na to, że Bauman masowo zabijał jeńców, strzelając im w tył głowy?

    Zestawia Pan dwa fakty, a raczej dodaje jeden do drugiego: a) Błochin to “rzeźnik”, b) Bauman to oficer KBW. Co jest efektem tego dodawania faktów? Odpowiedź: “Fakt.pl”, czyli brukowa polityka historyczna zamiast trzeźwej analizy.

    2. Jeszcze raz powtórzę rzecz oczywistą. Dziś w Polsce antysemityzm = prawica + katolicyzm.

    Zgadza się Pan ze mną w tej kwestii, czy nie?

  411. Panie Falicz,
    Wyjaśnię jedną sprawę: proszę do mnie pisać na blogu, lecz na Berdyczów.

  412. Może na tapetę zamiast socjologów, literatów, wziąć polityków?
    Sporo z nich zaczynało swą karierę mając “krew na rękach” i to nie w przenośni…..
    Byli terroryści, wojskowi, partyzanci, puczyści….
    Lewicowi, prawicowi, do wyboru i koloru.
    Buddyści, ateiści, katolicy, shintoiści, animiści, islamiści, jak kto woli.
    Chyba jedynie Eskimosi się nie wybijali?

  413. Augustus
    27 czerwca o godz. 15:10

    mam nadzieję, że pogoda się zupsuje i będzie się Panu chciało.

  414. My tu dzielimy skórę na Baumanie, liczymy swastyki na murach, czyli symbole szczęścia (i wszelkiej pomyślności zapewne), których z całą pewnością nie maluje osobiście Jarosław Zbawiciel, a oto
    CZYM ŻYJE POLSKA DZISIAJ (tytuły z mediów): “Marcinkiewicz: Kaczyński proponował mi garnitury za partyjne pieniądze”, “Faszyzm? A co >Polska sukcesu< zrobiła dla zagubionych? Pochyliło się nad nimi dopiero Radio Maryja", "Ten kraj jest w histerii, jakby Polska upadała", "Rząd będzie przejadać nasze emerytury", "Manipulatorzy stoją za Kaczyńskim, a Tusk łamie ludzi".
    Czysta, żywa paranoja, jak codzień.
    Z trudem przebija się np. info, że w Brukseli zostanie najpewniej zaklepany budżet UE, korzystny dla Polski, oraz pozytywne oceny (zwraca na to uwagę prof. Markiewicz i Lewandowski) eskspertów unijnych na temat naszego radzenia sobie z kryzysem w porównaniu z innymi krajami wspólnoty.
    Ale kogo to obchodzi i przekona, skoro płyniemy na wezbranej, histerycznej fali wkurzenia, oburzenia, toatalnej niezgody na cokolwiek i negacji wszystkiego.
    Zakończę jeszcze jednym smakowitym tytułem: "Polska wymiera. Więcej zgonów niż narodzin".
    No to może i mnie pora umierać? Choćby po to, by zwolnic miejsce dla kolejnych emerytów…

  415. Rokosz Dudy
    Duda, ktorego związek reprezentuje 5% pracownikow, nie uznaje obecnego rządu, on już z tym rządem nie będzie rozmawiał. No i zawiało Azją.
    Aby jakiś kraj mógł funkcjonować, potrzebne są jakieś zasady gry. Kiedyś taki wladca panował z woli Boga i wszyscy sie z tym zgadzali Potem popsuli to Francuzi, wymyślając w Rewolucji , że suwerenem jest Naród.
    Ok. Można mieć wątpliwosci co do mądrości narodu, ale jak już tak jest, no to wymyślono rożne zasady, a bez zasad to nawet prosty mecz pilki nożnej czy innej, nie może się odbyć.
    Podstawową zasadą jest kadencyjność. Naród wybiera jakichś ludzi na określony okres czasu. Ci wybrańcy mogą sie nie podobać, ale w krajach demokratycznych, gdzie satyra, krytyka kwitnie, nikt nie neguje prawomocności wyłonionego przez większość parlamentarną rządu.
    W Polsce kwestionowanie prawomocności wybranego “przez nieporozumienie” prezydenta wymyślił Kaczyński.
    Jędrek, od razu muszę Cię uprzedzić, że niegdysiejsza krytyka rządzącego PISu nie oznaczała kwestionowania jego prawomocności, nawet spektakularna afera kartoflowa. Tamten rząd był fatalny, ale był prawomocny i nikt nie ośmielał sie powiedzieć, że Lech został wybrany przez nieporozumienie. Owszem i Lech i Jarosław byli krytykowani, tak jak niegdyś Sarkozy a dziś Holland jest obśmiewany i krytykowany przez opozycje i media , ale ludzie wiedzący na czym polega demokracja nie posuwają się do kwestionowania legalności rządu, jak to czynił kandydat na małego fuhrerka Kaczyński.
    A teraz mamy następnego fuhrerka, który nie uznaje obecnej władzy, który stawia jej warunki, że jesli w ogóle raczy on zasiąść do rozmów to pod warunkiem, że on wyznaczy nowych ministrów.
    I tu mam pretensje do Tuska. Dlaczego on nie potrafi postawić podobnego ultimatum Solidarności i ogłosić, , że on gotów jest zasiaść do negocjacji ze Zwiazkiem, pod warunkiem, że warchoł Duda zostanie zmieniony na odpowiadającego Premierowi przewodniczącego Związku ?
    Jędrki, kadetty i inne diaspory wpadły na trop nieprawomocności rządu Platformy. No bo policzcie sobie; jezeli głosuje tylko 60% wyborców i z tego dajmy na to PO uzyska 40% no to tak na prawdę tylko 20% popiera PO, a więc jest to rząd mniejszościowy, a więc nielegalny.
    Jędrki domniemują, że wśród tych 40% nie głosujących są sami zwolennicy PISu, więc jedynym legalnym przedstawicielem Narodu jest prof. Gliński.
    Przywołam tę banalną ale jakże prawdziwą myśl, że demokracja jest jak angielski trawnik, potrzebuje kilku wieków. Niestety nasz łysy trawniczek pełen Dud,Jędrków zaledwie zaczął się zazieleniać. a nasze warchoły godnie kultywujące tradycje Radziwiłłów, Lubomirskich, Kossakowskich, Potockich, wszystko robią aby ten trawnik nie zarósł

  416. “Dzisiejszych emerytów nie obchodzą trzy warianty OFE” – oto tytuł z moich mediów.

    Nie zabieram głosu, Jankowiak i Grabowski niech się kickboxują.
    Czy takimi fundamentami ekonomiczno-społecznego bytu na dziesiątki lat w przyszłośc dylematami Polska żyje? Nieeeee. Za trudne, i właściwie słusznie. Niech fachowcy z politykami tę sprawę rozwiążą we własnym gronie. Demokracja współczesna, w odróżnieniu od starożytnej greckiej, jest przedstawicielsko-biurokratyczna.

  417. Lewy (16:35)
    Płynny tekst i na czasie, brawo! – Duda dołączył do Radziwiłłów i Potockich i skonfederowani robią na trawnik, a Sarmacja to taka kraina w niedalekiej Azji. ;)

    Ciekawe co mądry i dojrzały Profesor Bauman o rokoszu Dudy sądzi?

  418. Trochę nie na bieżący temat, ale proszę o przeczytanie i ewentualny głos w zamieszczonej pod artykułem sondzie.
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,14178225,Stop_komercji_w_gorach__10_tys__osob_broni_karkonoskiej.html
    W swoich wieloletnich wędrówkach górskich właściwie do “Samotni” nie zaglądałam, bo była zbyt blisko mojej bazy wypadowej w Karpaczu. Siadywaliśmy jednak na pięknym tarasie widokowym podziwiając zapierające dech widoki.
    Nie wyobrażam sobie, że ten obiekt może przestać pełnić rolę górskiego schroniska.

  419. @mag

    Trzeba jednak pamiętać, że owo wkurzenie bywa uzasadnione. O fatalnym stanie służby zdrowia i wymiaru sprawiedliwości wiemy wszyscy. Do tego dochodzą niskie płace i marne widoki na satysfakcjonującą (finansowo i prestiżowo) pracę, nie wspominając o przyzwoitej emeryturze.

    W tym kontekście makroekonomiczne wskaźniki, radujące niezbyt wiarygodnych ekspertów (prof. Markowski), nie przemawiają kojąco do wyobraźni demosu. Mało tego, mogą wręcz dodatkowo irytować, przypominając o zasadniczym rozziewie między abstrakcyjną sferą makro- a konkretnym badziewiem bijącym po oczach w najbliższym otoczeniu.

    Do tego dochodzą błędy rządu (nowelizacja kodeksu pracy i ustawy o związkach zawodowych – potencjalnie grożąca strajkiem generalnym) oraz coraz wyraźniejszy kryzys systemu reprezentacji pośredniej (projekt prezydenckiej ustawy o samorządzie, paraliżujący ideę referendum). Klasa polityczna jest głupia i butna, a przy tym ma tendencje zamordystyczne (ACTA, podsłuchy, ustawa o dostępie do inf. publ.). Cały ten koktajl to mieszanka wybuchowa, którą dodatkowo podgrzewa populistyczna prawica.

    Podsumowanie: gniew ludu jest uzasadniony, sposób obsługi tego gniewu przez opozycję – nieodpowiedzialny i potencjalnie pogarszający sytuację.

    Między młotem opozycji a kowadłem demosu miota się niekompetentny premier, coraz bardziej obrażony na społeczeństwo, a co za tym idzie – ulegający pokusom pokazywania obywatelom, gdzie ich miejsce. Chaotyczna polityka Tuska będzie w najbliższej przyszłości wahać się między źle pojętym pryncypializmem (polegającym na nieracjonalnym obstawaniu przy przypadkowo wybranych rozwiązaniach) a uległością wobec naporu różnych grup interesów.

    Ciekawe, czy w tej sytuacji rząd i sejm faktycznie dotrwają do końca kadencji.

  420. Lewy,
    serdecznie Cię pozdrawiam na okoliczność bardzo zgrabnego resume “chwili dzisiejszej”.
    No coż, mamy panów Sarmatów na miarę czasów.
    Znaczy się, duch w narodzie nie zaginął, mimo komuny i różych Baumanów, którzy dziś są postmodernistyczni (?!) i archaiczni zarazem.
    Zabrakło tylko Lema, który u schyłku życia był wyraźnie zdegustowany tym, w jakim kierunku zmierza świat.
    Czasami mam wrażenie, że ten świat drepcze w kółko – vide nasi Sarmaci i narodowcy.
    P.S.
    Widzę, ze mimo atrakcji wakacyjnych w Kraju, dorywasz się jednak do kompa, jak na rasowego nałogowca przystało.

  421. polska kibolska…hm, a orzel bedzie mial ta swastyke, czy nie?
    moim zdaniem znowu zawiodly na calej linii (jak w przypadku katastrofy smolenskiej)
    sluzby specjalne; czy to nie znowu sprawka gowina?
    przeczytalem wlasnie jego manifest wodzowski na salonie24, polecam…

  422. p.s.
    wy tam o lobuzach, zablakanych prawiczkach,wczorajszych i przyszlych cweloparowach… a ja nie wierze, zeby taka “akcja kibolow” we wroclawiu nie miala absolucji z jasnej ciasnej ;)

  423. Teodor Parnicki
    Zgadzam się z Twoją diagnozą: gniew jest słuszny, ale i cynicznie podsycany, a sposób obsługi tego gniewu nie tylko nieodpowiedzialny, ale dramatycznie niebezpieczny.
    Czy można jednak, a przede wszystkim, czy warto leczyć szkarlatynę cholerą albo dżumą?
    Lewica jest w rozsypce i raczej mało wiarygodna, a PSL obrotowy w ogóle bez znaczenia.
    Europa plus to przecież humbuk i udział w niej (z błogosławieństwem Kwaśniewskiego) performena Palikota, który zmarnował wejście do Sejmu z 10 procentowym poparciem, nie wróży niczego dobrego.
    Stary wyga Miller okopał się najwyraźniej na pozycjach klasycznej postkomuny, a liderowania nikomu nie odstąpi.
    Wierzysz Waść w rozsupłanie tego węzła gordyjskiego? Kogoś, kto mógły go przeciąć, raczej na horyzoncie nie widać.
    Nie mam pojęcia, czy ten rząd i sejm przetrwa do końca kadencji. Właściwie już nikt i nic im nie sprzyja.
    Obawiam się jednak, że przyspieszone wybory nie wpłynęłyby zasadniczo na “pracę silnika”. Podobnie jak w przypadku detronizacji HGW, stolica raczej by na tym zyskała.
    Słuszny gniew wyzwala często bezrozumną niecierpliwość.
    Dlatego może Cię to zdziwi, ale jakoś tam rozumiem chaotyczną politykę Tuska – który popełnił wiele błędów i wciąż je popełnia – to, że wziął na “przetrzymanie”.
    Być moze w nadziei, że choć trochę (w tak zwanym międzyczasie) uda mu się okiełznać cały ten, za przeproszeniem, burdel.
    Co by o nim nie mówić, jest zręcznym i utalentowanym politykiem.
    Jakie doborowe kadry ze swojego zaplecza może zaproponować PIS, czy ktokolwiek z tzw. lewicy?
    Przecież selekcja ludzi do polityki w naszym pięknym kraju jest coraz bardziej negatywna.
    Mądrzy ludzie wolą się trzymać od niej z daleka. Zresztą i media nawet nie próbują ich wyłuskiwać. Wystarczy zapraszać w kółko do różnych programów tych samych “wyrazistych” kretynów i kretynki i show gotowy!

  424. O Wielki Augustusie,
    dumny z mężczyzn w rodzinie zakładających mundury - “by wypelnic obowiazek wobec … fuhrera” i zapinajacych pasy z napisem “Gott Mit Uns” …”ale nigdy nie wyrzekli sie przeszlosci …”
    Pozwolę sobie tez przypomnieć prośbę Augustusa – “Prosze o glos panow i panie z sekcji zydowskiej blogow Polityki, bolszewikow, ich dzieci, bezrobotnych, panie tesciowe i wszystkich tych ktorzy znajdujecie usprawiedliwienie dla NKWD a brak wam zrozumienia dla bylego esesmana nazwiskiem Gunter Grass lub bylego czlonka Hitler Jugend jakim byl Joseph Ratzinger.”

    Nie jestem z sekcji żydowskiej Polityki, nie jestem też bolszewikiem ani dzieckiem bolszewików, teściową też nie jestem, nie znajduję też usprawiedliwienia dla NKWD, nie mam zdania na temat esesmańskiej przeszłości Grassa a na temat tego młodzieńca z Hitlerjugend wiem tyle, że jak już wycelował do jednego z młodych Polaków, to głos z Nieba mu powiedział by nie naciskał spustu a na pytanie – dlaczego? – usłyszał, że jego niedoszła ofiara to kandydat na bożego namiestnika na Ziemi, to Joseph powiedział -“OK, ale pod warunkiem, że ja będę zaraz po nim”.

    Czy mogę zabrać głos? Czy mam zgodę?
    Domniemywając, że tak, pozwalam sobie poinformować o Najszlachetniejszy Augustusie – że argumentacja Wielce Szanownego i dumnego z rodziny walczącej za fuhrer’a – trafiła mi do przekonania i od teraz uważam, że uznanie SS za organizację przestępczą przez międzynarodowy trybunał to błąd, idiotyzm i w ogóle.
    Rozumiem już wszystko a to przede wszystkim, że szlachetny, umundurowany naród niemiecki nie jest odpowiedzialny za żadne zbrodnie II Wojny Światowej, bo odpowiedzialnymi są naziści, faszyści, hitlerowcy i inni kosmici + NKWD a nie eleganccy mundurowi Niemcy z Gott Mit Uns na pasach.

  425. TEODOR PARNICKI
    27 czerwca o godz. 14:39
    @Andrzej Falicz
    Panie Andrzeju,
    Przypominam wobec tego: hitleryzm był narodowym socjalizmem. Można więc być ekonomicznym „socjalistą” i politycznym faszystą jednocześnie.

    Mój komentarz
    Dokładnie tak. Narodowy socjalizm nie był żadnym socjalizmem ani lewicą. Narodowi socjaliści (NSDAP) by zdobyć władzę, zdominować państwo sprzymierzyli się w Reichstagu nie z lewicą, tylko z partią mocno prawicową – DNVP – Deutschnationale Volkspartei, nawiasem mówiąc nie uznającą Konstytucji Weimarskiej, choć stosującą się do niej z przymusu.

    Hitler był ksenofobem, sekciarzem, szamanem, wyzwolicielem, wybawicielem – to jego profil psychologczny współcześnie zinterpretowany. Uważał się on za i wymagał od otoczenia by go traktowano jako nadczłowieka – wodza. Pierwszym i podstawowym postulatem, którego spełnienia domagał się Hitler od swego otoczenia (narodu również) była zasada wodzostwa – Fuehrerprinzip wymagająca uznania go w sferze zarówno symbolicznej jak i materialnej, praktycznej za osobę wyjątkową, nie pierwszego wśród równych, a pierwszego i jedynego, co było równoznaczne z pozycją osoby namaszczonej, pomazańca.

    W gruncie rzeczy taki człowiek nie mógł mieć poglądów lewicowych, czy prawicowych, bo on pełnił misję, a misja, to nie program i poglądy, a zadanie do wykonania.

    Hitler człowiekiem lewicy – taki obraz fuehrera usiłują wrabiać w świadomość społeczną współcześni narodowcy, niedouczeni historycy, narwani populiści przytaczając rzekomo fundamentalne fakty o brataniu się SS i NKWD, co ma świadczyć o lewicowości nazizmu, pobratymczości jego wyznawców z komunistami.

    Nieraz na blogu pojawiają się późni wnukowie SS, którzy wyskakując jak Filipowie z konopi zarzekają się, że SS, to był tylko obowiązek, chwycenie za broń w służbie, a krzywdy po drodze wyrządzone nie były zamierzone, a więc nie należy ich przypisywać intencjom prawych wojowników.

    Nazizm nie miał nic wspólnego z socjalizmem. Całe początkowe, pierwotne działania hitlerowców były związane z usuwaniem z drogi do władzy lewicy, niezależnie jaki miała odcień.
    Praktyka nazistów i cała propaganda były gwałtownie antylewicowe.

    Tyko człowiek naiwny lub ignorant może zawierzyć ludziom, którzy pokazując zdjęcia SSmanów z NKWDzistami, czy wermachtowców z czerwonoarmistami, cmokają z zachwytem – patrzcie, to jedna lewica.
    Pzdr, TJ

  426. PARNICKI do mag (17:15)

    Wcinam się, proszę wyciąć mnie jeśli nie w porę … bo piszę dla utrzymania proporcji w podniesionych kwestiach. Tj. czy wkurzenie ludu zawsze jest uzasadnione?

    Między władzą i demosem, nie zwalałbym całej winy na władzę.
    Np. 6-latki w szkole, władza nie najlepiej odrobiła swoją pracę domową, ale reakcja obronna rodziców jest całkiem wsteczna. Podobnie z ustawą śmieciową – śmieci należy segregować (kto? ludzie – nie chcą), zaś ludność do segregowania namawiać (kto? władza – nakłania), także bodźcami finansowymi.

    Wymiar sprawiedliwości naprawić, pracowników słuzby zdrowia lepiej zorganizować – ano na to trzeba mieć mandat wyborczy i nieustanne poparcie w walce z oboma lobby. Zresztą i tak problem jest jak z armatami Napoleona – nie ma pieniędzy, bo są wydawane na KRUS-y, emerytalne przywileje i podobne ekstrawagancje ludu. Lud myśli w kategoraich ksobnych, a nie obywatelskich, czyli uzgadniania priorytetów.

    Także nowelizacje wymienionych ustaw są niezbędne, ale związkowcy (przede wszystkim) stają okoniem. Co pozostaje władzy robić? Ano chyba tylko to, co Tusk robi – udawać „polityka chaotycznie/sporadycznie obrażonego na wyborców”.

    Gniew ludu jest uzasadniony!. Czyżby? Kiedy lud sam spojrzy w lustro?

  427. p.s. Prawdę mówiąc, lud sam sobie w stopę strzela. Dowodzą to kolejne wybory i inne demokratyczne zawroty.

  428. @mag

    Zasadniczo podzielam niemal wszystkie wyrażane przez Panią wątpliwości. Z następującymi zastrzeżeniami:

    1. Casus PSL-u. Jest to problem o strategicznym znaczeniu. To właśnie ta partia zapewnia niezatapialność i niezmienność całego układu politycznego w Polsce. Jeśli PSL nie wejdzie do sejmu przyszłej kadencji (o co błagam nieistniejących bogów), całemu krajowi prawdopodobnie wyjdzie to na zdrowie.

    2. Casus Palikota. Jego “performerstwo” (tworzenie za pośrednictwem mediów elektronicznych swoistej “instant politics”) wynika zapewne z jego temperamentu, ale nie tylko – to także analizy warunków, w jakich przyszło mu działać. Pamiętajmy, że Palikot w błyskawicznym tempie (13 miesięcy?) zorganizował partię i wprowadził do sejmu zaskakująco dużą grupę posłów. I to właśnie dzięki “performerstwu”. Oczywiście, zapłacił za to kolosalną cenę. Kadry ma fatalnej jakości. Struktury terenowe chaotyczne, tymczasowe, de facto poza kontrolą. Ponadto wpadł w “pułapkę telewizyjną” (media nie interesują się jego inicjatywami nie-performerskimi). Na dodatek popełnił jeden kolosalny błąd – poparł wydłużenie wieku emerytalnego. Dzięki temu SLD może mu spokojnie robić gębę neoliberała, a demos uważa go za zamaskowanego agenta bezdusznej klasy przedsiębiorców. W dodatku Palikot stanowi faktyczne zagrożenie dla interesów obecnego układu politycznego (potencjalnie pożera wyborców PO i SLD), dając nadzieje na taki przechył na lewo, który strategicznie doprowadzi do osłabienia i wyeliminowania postkomunistów z gry (SLD słabnie, PSL wypada, PiS – – postkomunistyczna partia narodowa – nie ma właściwie żadnego pola manewru w sejmie z dużym udziałem “palikociarni”). Dlatego właściwie każdy z graczy na obecnej scenie żywotnie zainteresowany jest eliminacją Ruchu Palikota – stąd torpedowanie właściwie każdej inicjatywy tej partii. Do tego dochodzą błędy samego Palikota, który kilka rozgrywek taktycznych (usunięcie Nowickiej, próba wprowadzenia Grodzkiej na stanowisk marszałka) przegrał i politycznie, i czysto wizerunkowo. W tej sytuacji Europa+ jawi się jako projekt racjonalny. Niestety, postkomunistyczne twarze to wielkie obciążenie (Kwiatkowski np. to istne horrendum: najgorszego sortu gnida korporacyjna, która jako żywo z jakąkolwiek lewicą nic absolutnie wspólnego nie ma, podobnie zresztą jak Kwaśniewski, będący jedynie wątpliwym kapitałem wizerunkowym). Mimo to E+ może jeszcze dużo ugrać – głód lewicy jest bowiem w narodzie obecny, a kiedy PiS, coraz bardziej uzuchwalony rosnącymi sondażami, będzie pokazywał hitlerowskie pazurki, demos może – w poszukiwaniu równowagi (oraz w obliczu degeneracji Platformy) dać jeszcze jedną szansę inicjatywie Palikota (na bezrybiu i rak ryba).

    3. Casus Gronkiewicz-Waltz. Wydaje mi się, że w tej sprawie ludziom nie chodzi tylko o styl zarządzania Warszawa. Społeczeństwo chce zamanifestować suwerenność i pokazać władzy “faka”. Referendum będzie więc chyba ogólnym protestem przeciwko aktualnej kondycji całego państwa. I chyba w takim właśnie, poszerzonym kontekście należy je interpretować (a przełożywszy tę interpretację na konkretny postulat: odwołać HGW).

  429. TJ (19:19) pisze:
    “Nazizm nie miał nic wspólnego z socjalizmem”.

    Z socjalizmem nie, ale z realnym socjalizmem miał wiele wspólnego – etatyzm gospodarczy; a nawet “komunizm wojenny”. Tak samo faszyzm Mussoliniego.

  430. TJ,

    nie, nie jedna lewica, ale raczej małżeństwo z rozsądku, czyli ścisła współpraca NKWD i Gestapo w kwestii represji na polskich terenach zajętych przez Niemcy i Sowiety w okresie poprzedzającym napaść Niemieć na ZSRS.

    patrz tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Konferencje_Gestapo-NKWD (ach ta wiki…)

    Pozdrawiam

  431. No właśnie. Demos, czyli społeczeństwo chce pokazać “faka”, wyfakować Onych, bo ma z tego radochę, ale nie widzi swojego interesu poza koniec nosa. Już robiło tak co najmniej 6 razy w dwudziestoparoleciu, zawsze fak się udawał wybornie, ale nic z tego nie wynikało. Raz tylko nie zrobili – w 2011, bo nie było jak, gdyż kaczystom należał się od ludu fak potrójny (2007, 2010, 2011 i inne drobniejsze) i chwatit. Teraz sfakują HGW, potem Tuska i Komora i będzie superowo.

  432. @KŁ

    1. Ja bym powiedział w dużym uproszczeniu, że do tej pory Polacy – mimo różnego rodzaju handicapów historycznych i kulturowych – wykazywali się zaskakującą dojrzałością polityczną. Wygrana PiS w 2005 r. była racjonalną reakcją na totalną kompromitację komunistów. Wówczas nasze społeczeństwo wierzyło, że PiS = twórcza sanacja dysfunkcyjnego państwa. Kiedy okazało się, że sanacja, owszem, tyle, że raczej faszolska (a przy tym mało sprawna pod względem państwowym), wówczas wygrała Platforma. Bo ludzie uwierzyli w narrację o kompetentnej, racjonalnej, nie-ideologicznej administracji (empatycznej w dodatku). I wiara w tę narrację była jak najbardziej racjonalna. Z kolei po katastrofie smoleńskiej nieprzypadkowo silną obecność zaznaczył Palikot. To był znak, że Polacy chcą kontry wobec sojuszu radykalnej prawicy z pogrążającym się w obłędzie kościołem.
    Ciekaw jestem, czy w kolejnych wyborach polska racjonalność znów się obroni. Rosnąca popularność PiS-u nie napawa mnie w tej kwestii optymizmem.

    2. Gdyby Tusk chciał miał pomysł na reformę wymiaru sprawiedliwości (prokuratura i sądy) i rzeczywiście chciał go wprowadzić w życie, to jestem pewien, że z poparciem społecznym nie byłoby kłopotów. Służba zdrowia to sprawa znacznie bardziej skomplikowana, bo – po pierwsze – na to by trzeba ze trzech kadencji (półtorej już poszło do zsypu), a po drugie – kluczowa byłaby społeczna zgoda na zwiększenie składki, albo na wprowadzenie dodatkowych płatnych ubezpieczeń lub opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, za pobyt w szpitalu itd. (Nie chodzi przy tym o duże kwoty – myślę o sumach rzędu kilku złotych). W 2008 r. w Czechach udało się taką reformę przeprowadzić, i podobno jest lepiej – tyle, że trzeba płacić: 4 zł za wizytę pierwszego kontaktu, 12 zł za wezwanie pogotowia, 8 zł za dobę pobytu w szpitalu. To nie są bezduszne sumy, ale rząd, który to chyba przegrał wybory (nie wiem, czy się nie mylę, trzeba to sprawdzić). No i tu powstaje pytanie, czy do tego dorośliśmy?

    Abstrahując od tego, trzeba jednak zaznaczyć, że w służbie zdrowia Kopacz i Arłukowicz właściwie nic nie zrobili. Dla Tuska zaś jest to problem opieki zdrowotnej to kwestia zupełnie marginalna (ew. problem wizerunkowy).

  433. Szanowny KŁ (@16:46 )

    Dojrzałość profesora Baumana to głownie bezbłedne opanowanie sztuki surfingu, z fali – na falę. Maklerzy giełdowi mawiają na to: trend is my friend.

    Biadolenie o końcu świata i wolnego rynku jest obecnie fantastyczą niszą rynową majacą kilka miliardów potencjalnych konsumentów. To znacznie lepszy interes anizeli Amway albo tabletki na powiększenie rozmiarów przyrodzenia.

    Wartość dodatkowa wygenerowana z biadolenia jest najczęściej ukrywana. Przykładowo, Naomi Klein, której z samej ” Doktryny” zostały okruchy w postaci 3-4 mil dolarów, jak ognia unika pytań o finanse. Inny zbawca – Michael Moore, radzi sobie jeszcze lepiej; jego “Capitalism” przyniósł 300 mil dolarów brutto, minimum 45 netto. Natomiast film ” Sicko” dał 17 milionów gratyfikacji w zamian za troskę autora nad losem chorujacej (najczęściej z otyłości) społeczności.

    Z biadolenia da radę wyżyć.

    Andrzeju Falicz.

    Pomimo historii naszych blogowych przepychanek, w kwestii oceny Baumana – moje 100% poparcie. Linia obrony proponentów profesora jest głownie polityczna, z nadwyzką filozoficznych melizmatów maskujących powagę problemu.

    Przy okazji mojego wpisu do KŁ ( powyżej) – przypominam, jak “bias” potrafi nas niszczyć. Sam nie jestem w tejże materii aniołem, wciąż walczę. Chciałbym ci jedynie przypomnieć, że czarnowidztwa i uprzedzenia, czy to z prawa, czy to z lewa, wyglądają równie żałośnie.

  434. DiASPORA 13.12

    No i po raz kolejny wygląda na to, że z języka niemieckiego na polski tłumaczy twoje przemyślenia jakiś fatalny program translatorowy. Tekst “interesuje mnie atmosfera w jakiej dojrzałość Bauman dochodziła” _ po prostu powala czytelnika na podłogę.
    Przy okazji, czy możesz wytłumaczyć jaka jest różnica miedzy folksdojczem, rajchsdojczem i volkswagendojczem ?
    Ty chyba wiesz najlepiej ?
    A z jezykiem polskim najlepiej daj sobie siana. To trudna jezyk.
    Ani nie zrozumiesz, ani nie napiszesz.

  435. Ekwador ogłosił dzisiaj, że “nieodwracalnie” rezygnuje z preferencji celnych w handlu z USA, nazajutrz po tym, gdy przedstawiciel Senatu USA zagroził cofnięciem tych preferencji, jeśli rząd ekwadorski przyzna azyl polityczny Edwardowi Snowdenowi.Oświadczył również, że rząd Ekwadoru rozumie, iż powinny istnieć “mechanizmy zwalczania terroryzmu”, ale nie może zaakceptować “łamania z tego powodu praw człowieka i suwerenności narodowej”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ekwador-nieodwracalnie-rezygnuje-z-amerykanskich-p,1,5550725,wiadomosc.html
    ===================

    Niektórzy przywódcy mają ZASADY…….

  436. @PARNICKI

    ad 1. Zgadzam się z całościową oceną ze sprawowania wyborców w Polsce, w relacji np. do Węgier i Słowacji wykazali się na plus, 4+. Niemniej poszaleli zdrowo gnojąc Mazowieckiego, UW w 2001, SLD w 1997, PO i Tuska w 2005 – opinia oczywiście moja. Nota bene, Platforma z HGW ma znaczące osiągnięcia, w tym makroekonomiczne, wcale nie banalne jakby tak po heglowsku pospekulować.

    ad 2. Reforma czeska w ochronie zdrowia ma sens, kilka krajów wprowadziło te odpłatności z powodzeniem, np. Holandia, kto jeszcze? Aczkolwiek mam wątpliwości wynikające ze specyfiki polskiej, gdyż mamy liczną klasę próżniaczą, w polskim przypadku – nie aktywną zawodowo, liczniejszą niż Czesi, “one próżniaki” płaciliby z zasiłków za te nowe opłaty, a i tak system byłby zapchany. Mam takie obawy, na pierwszy rzut oka. Wydatki na ochronę zdrowia to (a) studnia bez dna, (b) żaden system na świecie nie jest dobry. Na dojście do dobrego systemu potrzeba 100 kadencyj, albo i więcy …

    ad 2. Reformy sądownictwa już częściowo dokonano elektronizując i umożliwiając wynoszenie wiele spraw do rozstrzygnięcia poza sądy, np. dziedziczenie, na przestrzeni kilku ostatnich kadencji.

    Krótko mówiąc, wiele zrobiono, nie wszystko źle, ale kudy do zaspokojenia słusznych potrzeb i oczekiwań społecznych. Mnie się nadal zdaje, że cała ta rozgrywka z poparciem dla referendum HGW i wybory lokalne to wielce rozumne przyciski na odciski Platformy. No bo czy jest alternatywa? Proszę podać nazwy i/lub nazwiska.

    Jedno tylko mi się nasywa, na literę “S”.

  437. Wielce Szanowny duende (20:30)
    Faktycznie, przeszłość legionowa Baumana mną wstrząsa, ale czego się nie robi dla wolności akademickich. Niech on już tam wygłasza te odczyty w objeździe po kraju. Lepsze to, niż gdyby PRL miał go nadal nie wpuszczać.

    Sądzę na niucha, że Bauman jest w nieco innej klasie niż rzeczona Naomi Klein i Moore (jak mu na imię, grubasowi “typowemu Amerykaninowi”). Bauman jest w klasie akademików, może nawet od Łomonosowa, więc forsę robi marną, relatywnie to ujmując. I akademików niepokoi swoimi wydumaniami, co jest dobre, bo muszą oni przecież o czymś rozmyślać w bezsenne noce. To Baumanowe pisarstwo jest dobre, nawet mnie rozjusza, ale tylko w jasny dzień.

    Z kolei znam biadolących, daleko nie szukam, którym ani grosz nie spadł z nieba za to biadolenie. I to jest najzdrowsze frajerstwo, moim zdaniem, bo nie konsumpcyjne.

  438. Skąd się, kurde, wzięły te dwa złośliwe borsuczki, Teodor Parnicki i KŁ, co nagle zaczęły rozpieprzać blogi “Polityki” swym pseudointelektualnym bełkotem?

    Moja diagnoza: to jest jeden gościu, który dyskutuje sam ze sobą i któremu coś się tam “nasywa”, ale nie wiem co.


  439. 27 czerwca o godz. 20:01
    TJ (19:19) pisze:
    „Nazizm nie miał nic wspólnego z socjalizmem”.
    Z socjalizmem nie, ale z realnym socjalizmem miał wiele wspólnego – etatyzm gospodarczy;

    Mój komentarz
    Podobieństw pomiędzy realnym socjalizmem, a nazizmem można się doszukiwać, ponieważ pragmatyka polityczna narzuca pewne konieczności, które wymuszają podobne rozwiązania.

    I tak np. jeden i drugi system, to rządy monopartii, w jednym i drugim państwo zawłaszczone przez partię było omnipotentne, w jednym i drugim trwały niekończące się stany nadzwyczajne, w jednym i drugim, prawo było tylko przybudówką do państwa. Podobieństwa można mnożyć.

    Kadafi wyniósł się do władzy na socjalizmie zinterpretowanym przez siebie – arabskim, Assadowie w Syrii i Hussein w Iraku również. Faktycznie były to ostre dyktatury, które kroiły narodowi, jak materii stało, a ponieważ w takiej Libii materii był dostatek, więc protestów nadzwyczajnych nie było aż władza zaczęła polityków do tego stopnia demoralizować, ze sama z siebie się zdestabilizowała.
    Czy dyktatura może być socjalistyczna?
    Pzdr, TJ

  440. mer
    A ty się chyba urwałeś z tej samej choinki, na której wiszą Falicz wespół z Diasporą.
    Jeśli jest inaczej, to błyśnij nie “pseudointelektualnym bełkotem”, jak T. Parnicki vel KŁ (co sugerujesz), ale intelektem najwyższej próby.
    Przedstaw w miarę spójną i autorską, rzecz jasna, diagnozę społeczno-polityczną dzisiejszej Polski oraz jej wizję.
    Ale bez takich tam różnych “kurde”, “rozpieprzania blogu”, tylko szczerze, co się tobie “nasywa”.
    Życzy weny i powodzenia
    mag (kto wie? może żeńskie wcielenie T.P. i KŁ?)

  441. Skąd się, kurde, wzięły te dwa złośliwe borsuczki?

    Prawda jest banalna. To są trzy gościówy (M., A. i A.) i rozpierniczają blogi Polityki. Uzgadniają ze sobą, która teraz pisze … raz PARNICKI się trafi do podpisania, to znowu KŁ. I tak ciągną ten parainteligentny bełt, ad nauseam.

    Skąd się wzięły, kurde?

    Z nudów.
    A dokładniej, z konkursu Polityki na kontynuację opowieści Pilcha, który rozpisał tygodnik przed laty pt. “Napisz powieść z Pilchem”.

  442. Nasz cel to sabotaż polskiej wyobraźni ludowej!

  443. Teodor Parnicki
    Mam tylko drobne uwagi do Twoich uwag (skoro generalnie raczej się zgadzamy).
    Głód lewicy jest tym silniejszy, im dłużej trwa morderczy klincz po “prawej” stronie, ostatnio coraz mocniej “ubogacanej” z jednej strony swoistym rokoszem Gowina, z drugiej zaś narodowo-kibolskim projektem Polski pod patronatem kk i przy niejasnym przyzwoleniu Jarosława Zbawiciela, którzy chciałby jednak mieć wszystko pod kontrolą.
    Sama tę oskomę odczuwam, ale “kawalerowie” jacyć tacy nie za bardzo atrakcyjni.
    Zresztą ich trafnie podsumowałeś.
    Co do PSL- podziwiam jego niesłychaną żywotność i iście chłopski spryt (to akurat nie przygana, raczej stwierdzenie faktu) umiejętnie przeniesione z peerelu, gdy ta partia była ZSL-em. Fantastycznie potrafią dbać o partykularne interesy (chocby nienaruszalny, jak dotąd, KRUS) i być języczkiem u wagi, jako potencjalny koalicjant dla wszystkich.
    Tu musze jednak przyznać, że Pawlak zachował się wyjatkowo trzeźwo w latach 2005-07) i nie wszedł w alians z PIS, więc nie został pożarty w charkterze przystawki jak Liga Polskich Rodzin i Samoobrona.
    P.S. Mam nadzieję, że nie nie masz mi za złe “tykania”, zamiast formy “per pan”.
    Wydaje mi się ona na blogach bardziej naturalna w sytuacji, gdy wszyscy jesteśmy Gallami Anonimami.

  444. @mag

    No, tak – zasadniczo się zgadzamy. Możemy także porzucić formę: “Pani/Pan”

    Pozdrawiam.

  445. Jacobsky
    There’s nothing more to say what I’ve already said.

    Nemer
    You’re a f …ing idiot !
    Plain and simple, just like piernicki, orteq-pokrzywka, tj and a dozen others. Learn to read with comprehension.
    Congratulations to your parents, teachers and social workers.
    You’re a Pride of Poland.

  446. Augustus,

    cieszę się, że pogoda dopisuje.

  447. wiesiek59
    27 czerwca o godz. 20:47

    Imponuje taka niezależność.
    Szkoda, że nie ma uniwersalnych rozwiązań na terroryzm ekonomiczny.

    Co więcej Ekwador zaproponował USA pomoc w wysokosci 23 mln dolarów rocznie na wspieranie praw człowieka, w tym na ochronę prywatności obywateli. To jest taka sama kwota, jaką otrzymywali od USA w formie preferencji handlowych za walkę z narkobiznesem.

  448. @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju,

    1. Wymontował Pan z mojej wypowiedzi to, co było dla Pana wygodne. Pełne brzmienie odnośnego zdania to: “Tym, którzy chcą, aby Bauman ‘przepraszał’ za swój epizod w NKWD i KBW, odradzam powoływanie się na Kanta”.

    Czy Pan zrozumiał sens tej wypowiedzi? Kwestią samego “przepraszania” w ogóle się w niej nie zajmuję. Istotą sprawy jest tutaj kantowskie uzasadnienie konieczności “przeproszenia”. Natomiast, żeby dyskutować o “przepraszaniu”, trzeba przynajmniej wiedzieć, za co konkretnie miałby ZB “przepraszać” (za służbę w KBW, za swoje rozumienie Oświecenia?).

    Podtrzymuję więc prośbę: proszę nie wymontowywać zdań z kontekstu, o wtedy rzeczowa rozmowa zniknie, a zostanie tylko okładanie się maczugami.

    2. To nie ja przeniosłem dyskusję o Z.B pod post “Tłusty czwartek”, lecz pan Feliks Stychowski. Proszę uważniej czytać komentarze.

  449. TJ — 27 czerwca o godz. 19:19
    walki między ugrupowaniami lewicowymi nie oznaczają, że jedno z nich było prawicą – to tylko mocny, ale nie rozstrzygający argument, że NSDP była prawicowa.

    Rozstrzyga, to co odróżnia kapitalizm od socjalizmu i prawicę od lewicy, tj. stosunek do prywatnej przedsiębiorczości. Kapitaliści mogli sprzedawć fabryki i uciekać ze strachu przed Hitlerem za granicę lub działać tak, by nikt nie mógł się przyczepić i ich jakoś karać, ale nie musieli wspierać nazistów eksplozją przedsiębiorczości i wynalazczości w gospodarce cywilnej i wojskowej. Wspierali, bo uważali, że Hitler działa w ich interesie i nie muszą obawiać się, że po wygranych wojnach im jakoś zaszkodzi. Przeciwnie, przedsiębiorcy byli pewni, że polityka NSDAP będzie dla nich także po wojnie korzystna, a niektórych nawet skazano w Norymberdze.

css.php