Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

28.04.2014
poniedziałek

Suvy nas rozjadą

28 kwietnia 2014, poniedziałek,

Wiem, wiem, są sprawy ważniejsze: Ukraina, kanonizacja, ale od Ukrainy to ja mam Jagienkę Wilczak, a od kanonizacji – Adama Szostkiewicza, dzięki czemu sam mogę się zająć błahostkami. (Jak Leopold Staff, który od polityki miał Piłsudskiego). Chodzi mi o taki drobiazg jak samochody sportowo-użytkowe zwane SUV. 

Fot. Dushan Hanuska / Flickr CC by SA

W Warszawie, która nie jest położona w dżungli ani na pustyni, jest coraz więcej ogromnych samochodów terenowo-zakupowych, które przede wszystkim świadczą o tym, że ich właściciele mają dużo pieniędzy i nie zamierzają tego ukrywać. Na wąskich uliczkach starych dzielnic „suvy” zajmują połowę jezdni. Ponieważ nie mieszczą się do garaży, rozpychają się na chodnikach. Palą jak smoki, więc nie są ekologiczne ani ekonomiczne, ale co tam, najważniejsze to się pokazać. Mam nadzieję, że są wyżej opodatkowane. Za kierownicą siedzą na ogół osoby około trzydziestki, które już mają pieniądze, ale jeszcze nie wiedzą, co z nimi zrobić.

Fabio Cavallucci, znany włoski krytyk i znawca sztuki, do niedawna dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, na odchodne powiedział na portalu NaTemat, że kultura jest zagrożona, na ulicach pojawiły się tysiące reklam i dużych samochodów „suvów”, które reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury i chęć ukrycia się za wymówką pracy (że suv potrzebny jest do pracy). „Te suvy z kierowcami przyczepionymi do telefonów komórkowych zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach. We Włoszech pojawienie się na ulicach suvów było jedną z oznak absolutnego braku zainteresowania sztuką i rozleniwienia”.

W pełni się zgadzam i ubolewam, że suvy nas rozjadą, dosłownie i w przenośni.

PS ZAPROSZENIE
Suvy nas rozjadą? W piątek, 2 maja br, o godz. 18.30, TVN24, program Andrzeja Morozowskiego p.t.”Tak jest”. Będę tam gościem razem z Jackiem Kurskim (suv)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 927

Dodaj komentarz »
  1. Nie tylko suvy są bolączką miasta i wiosek w Polsce, ale także motory bez tłumików, które osiągają zawrotne prędkości na drogach z przejściem dla pieszych.

  2. Gospodarz w swoje święto (dużo zdrowia i wnikliwych ocen na blogu) wjechał SUV-em na bardzo szeroką autostradę (pomimo tych wąskich warszawskich uliczek), na której można dosłownie wszytko. O chamowatych kierowcach, o dziurawych jezdniach, o braku obwodnic, o braku katalizatorów w sprowadzonych z zachodu kilkunastoletnich rzęchach, o kobietach za kierownicą (na kierowniczych stanowiskach też), o cenie benzyny, oleju napędowego i gazu, a co za tym idzie – o Putinie, Ukrainie, partnerstwie energetycznym, Partnerstwie Wschodnim, Tusku, finansowaniu KLD przez wrażego Niemca i na koniec o CIA, vice-sekretarz Noland i jej mężu, Kaganie. Uff. Redaktor Passent swoim wpisem już się wpisał na pół tony wpisów. Powodzenia.

  3. Pogląd Wall Street Journal na sprawy eksportu gazu, Ukrainy, Rosji.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wsj-rosja-coraz-wiekszym-zagrozeniem-dla-pokoju-w-europie/dh3de
    Według gazety Zachód musi też podjąć szybsze działania, by zmniejszyć uzależnienie Europy od rosyjskiej energii. Prezydent USA Barack „Obama powinien wysłać globalny sygnał, nakazując swojemu departamentowi energetyki wydanie zgody na każdą propozycję eksportu gazu ziemnego w postaci ciekłej” – wyjaśnia „WSJ”.

    Ponadto konieczne jest też „ożywienie sił NATO i ich wiarygodności”, m.in. poprzez „większe niż symboliczne rozmieszczenie żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich”. Choć Ukraina nie należy do NATO, to USA powinny wysłać broń śmiercionośną na Ukrainę, by Putin dwa razy zastanowił się nad tym, jaki koszt może mieć inwazja.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ad multos annos
    Panu Danielowi Passentowi
    ________________
    najlepsze Urodzinowe zyczenia
    ktory jest taki sam, jak byl, a jednoczesnie jest jeszcze lepszy

  6. Kto kupuje SUVa wspiera Putina!!!

    Patriotycznym obowiązkiem powinno być przesiadanie się na marki amerykańskie?
    To by wsparło naszego sojusznika.
    Czy może niemieckie?, francuskie?, włoskie?, japońskie?

    Wybór geostrategiczny…….jak się okazuje.
    Polityka jest narzędziem handlu, a wojna jej kontynuacją innymi srodkami.

    Od czasów łóżek polowych, discopolo, skóry fury i komóry, zrobiliśmy spory krok naprzód.
    Niektórzy nasi miliarderzy wzorem protoplastów zaczęli nawet w kulturę wyższą inwestować nadmiar środków.
    To wszak buduje PRESTIŻ.
    Dzisiejsi posiadacze wypasionych bryk, łańcuchów z litego złota i młodszych modeli żon, też kiedyś powielą drogę najbogatszych.
    Etykieta roli wymaga MECENATU…….

  7. Wszystkiego najlepszego Gospodarzu.
    Dobrego zdrowia i wielu twórczych inspiracji.

    Pozdrawiam

  8. Jasne, że styl życia nowobogackich tworzy rozmaite niedogodności czy wywołuje niesmak estetyczny.
    Ale ostatecznie ktoś musi ten reżim utrzymywać. Niech więc to robią frajerzy w SUV-ach protezując swą męskość samochodem czołgiem.

    Pozdrawiam

  9. @panie Wiesiu

    a co ma SUV (suburban utility vehicle)) wspolnego z Putinem?

    pozdrawiam

  10. OZZY

    Żłopie ruską ropę.

    Pozdrawiam

  11. Kultura wyższa wymaga bazy materialnej.
    No i zewnętrznych objawów wewnętrznych potrzeb.
    Ostentacja nuworyszy przekłada się na dobra materialne- na początku.
    A potem kolejnym szczeblem jest snobizm……
    W końcu czymś od plebsu, gorzej urodzonych, czy mniej szczęśliwych, odróżniać się trzeba.

    Czy będą to fundacje, stypendia, kluby piłkarskie, czy muzea, kolekcje, opery, zależy jedynie od szmalu i smaku…….
    Tak powstawały cywilizacje i ich kultury.
    No i ich pomniki.
    Katedry, stadiony, piramidy, twierdze, drogi, łaźnie, dzieła sztuki.
    Co pozostanie po naszej cywilizacji?

    Plastik? silikonowe piersi? drapacze chmur?

  12. @Kartka….

    a innej nie ma…np. z obszaru Al-Kaidy? My jezdzimy na norweskiej, chociaz ki diabel moze wiedziec skad pochodzi paliwo. 😉 Bylem niedawno 2.tygodnie w Los Angeles i tam tez korzystalem z suv-a. Ot, nic specjalnego.

    Pozdrawiam

  13. ozzy
    28 kwietnia o godz. 11:52

    90% ropy sprowadzamy rurociągiem z Rosji.
    Była próba bojkotu stacji Łukoil, jako firmy rosyjskiej.
    Tyle że inicjatorzy nie wiedzieli, że benzyna jest kupowana od polskich dostawców z Płocka, czy Gdańska……..
    A akcyza wpływa do polskiego budżetu.

    Ot, niedopatrzenie Patriotów…..

  14. Nie znam się specjalnie na petrochemii, ale obiło mi się o uszy, że instalacje muszą być dostosowane do rodzaju ropy. Każda ma swoją specyfikę i odmienny skład.
    Do tej bliskowschodniej dostosowany jest proces technologiczny w Gdańsku.
    Puławy to ropa rosyjska.
    A przeróbki byłyby kosztowne…….

    Płacimy?
    Ktoś musi podjąć decyzję POLITYCZNĄ.
    Tak jak przy zakupie Możejek, przepłaconych z przyczyn politycznych o jakiś drobny miliard……i dzięki Litwinom trwale nierentownej inwestycji.

  15. Ozzy

    Jak napisał Wiesiek praktycznie nie ma.
    Tak więc jeżdżąc czołgiem chcąc nie chcą w największej mierze partycypujesz w utrzymaniu Putina i tutejszego rządu.
    Jak chcesz mieć ich z głowy to przesiądź się na rower.

    Pozdrawiam

  16. Dziennikarze zachodni, już na samym początku lat 90-tych zauważyli, że Polska jest krajem bardzo skromnym, w związku z czym, po ulicach polskich miast śmiga mnóstwo wielkich mercedesów i SUV-ów, zwanych wtedy „terenówkami”.
    O kulturę i sztukę nie należy się martwić. Obie dziedziny zabezpiecza Święty Jan Paweł II. Zabezpiecza także wyżywienie powszechne przy pomocy kremówek.
    Jest dobrze.

  17. @Kartko

    od dawien dawna nie mieszkam w Kraju 🙂
    pewnie popieram Saudyjczykow albo sasiadow Norwegow

    trzymaj sie 🙂

  18. a szanownemu @Wiesiowi

    dzieki za ciekawe informacje

  19. Najlepsze życzenia urodzinowe!

    Jednak zanim nas rozjadą SUV-y, to diabelski sanhedryn Izraela wysadzi świat w powietrze. Niebezpieczna droga do ataku na Rosję rękoma NATO wydaje się wytyczona, pewnie w oparciu o typową dla nich kalkulację zyskow i strat, uwzględniającą wyłącznie mentalność żydowską.

    Ron Rosenbaum, absolwent Uniwersytetu Yale, jak wszyscy pamiętamy (nie)sławnego z psychopatów „Czaszek i Piszczeli” (strzała Kerry!, to znaczy Cohen), pisze nawiązując do słynnej „Opcji Samsona” w swojej książce z r. 2012 pt.: ”Jak Zacznie Się Koniec: Droga do Nuklearnej Trzeciej Wojny Światowej”, że Izrael może zburzyć filary świata, poprzez atak na Moskwę oraz ew. zachodnie stolice europejskie, w które notabene od lat są wycelowane izraelskie głowice nuklearne, o czym z kolei pisał choćby historyk – militarysta Martin van Creveld. Fajni kumple, nie ma co.

    Opcję Samsona przypomina także Ken O’Keefe w bardzo ciekawym wywiadzie dla RT, zatytułowanym „Czas Aresztować Zdrajców w Białym Domu i Kongresie”, mogącym stanowić inspirację dla społeczeństw obywatelskich świata, a szczególnie współczesnego Zachodu, do którego przynależymy. Osobiście zgadzam się z Kenem niemal całkowicie. https://www.youtube.com/watch?v=dTGvS7T12gk

  20. Happy Birthday Mister Ambassador
    – śpiewa seksowna blondynka z poddmuchniętą kiecką.

    Mam nadzieję, że jutrzejsza audycja z Gośćmi w TOK FM nie będzie o suv-ach. Ze swej strony wyznam, że ile razy wsiadam do takiego vehikuła to mi się serduszko kraje…

    Happy Birthday to Youuuuu …

  21. W Europie jest coraz wiecej samochodow terenowych i… coraz mniej terenow! Ale – tu bije sie w piersi – czy rowniez w Polsce? Bez zlosliwosci: na stan polskich drog, przynajmniej do niedawna, SUVy i furmanki byly najlepszymi wehikulami, czyz nie?

    Szczesliwosci, Panie Passencie!

  22. Szanownemu Solenizantowi,

    same serdecznosci i te piekna ballade Kinky Friedmana
    https://www.youtube.com/watch?v=nawHbOST2N4
    🙂

  23. NO, to są bardzo ciekawe życzenia urodzinowe Oldthinkiera. Tym nie mniej, jeśli chodzi o wysadzanie świata w powietrze (istniejącego, czy w ogóle świata jako takiego), to myślę, że nic nie trwa wiecznie. Wśród wielu książek które czytam jednocześnie znajduje się także przewodnik biograficzny – Wilno Tomasa Venclovy. Oczywiście ekspansja Polski na wschód wiązała się z polityką i geniuszem wojskowym Litwinów. Powiedzieć można że kresy dla Polski są taką trucizną imperialną, jaką były zawsze Prusy dla Niemiec. Wątek ten jest ważny i warty zapamiętanie w kontekście tego co mam jeszcze do powiedzenia. A mam też informację ważną, że inną książką jaką czytam jednocześnie jest: „Wielokulturowość” Patrica Savidana. Na stronie 18 tej książki autor pisze, że doktryna wielokulturowości powstała na początku lat 60. XXw. w następstwie działania sił demokratycznych w takich krajach, przyjmujących imigrantów, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia. Owa wielokulturowość była także cechą I Rzeczpospolitej i przetrwała do połowy II Wojny Światowej. Wzorce swojej polityki Izrael czerpie z różnych źródeł. Nie tylko ze Starego Testamentu, ale także z kultury Polskiej i Anglosaskiej. Mimo tego że w Izraelu rządzi takiego rodzaju prawica, że z pośladków lewicowych blogerów powinny ze oburzenia natychmiast wypadnąć wszystkie włosy wraz z polepą, jeśli myśliciele XXI wieczni na tym blogu, po skorzystaniu z WC nie korzystają natychmiast z bidetu – jest to kraj wielokulturowy. I zasady ekspansji takiego kraju są po prostu inne niż takich krajów jak Niemcy, czy Rosja. W związku z powyższym: „Mądrości” Mędrców Syjonu należy pozostawić tylko ich autorom z carskiej ochrany, jak lekturę odzwierciedlającą jedynie ich i ich potomków paranoiczną mentalność i chory sposób myślenia 🙂

  24. Taki stosunkowo banalny temat. Niestety, niektorym wszystko kojarzy sie z…….. Jak u Gombrowicza. Wiec dodam, dla podgrzania atmosfery, ze ta nie najwyzszej klasy, a czesto glupia moda przyszla z Ameryki. Azeby uzaleznic od Putina, czy sprzedac swoja rope. Mozna wybrac dowolna wersje.
    Nazwe prawie zawsze rozszyfrowuje sie jako Sport UV. Widocznie Suburban UV nie brzmialo wystarczajaco cool i moglo bardziej sie kojarzyc z wozeniem dzieci i ich sprzetu na zajecia, a takze duzych zakupow z podmiejskich malli. Bo do tego faktycznie ten samochod mial sluzyc. Ulatwic ciezkie zycie przynajmniej 100mil Amerykanow, ktorzy odleglosci mierza wylacznie w minutach jazdy samochodem.
    Oczywiscie mieszkancy uczciwej, prowincjonalnej Ameryki maja zawsze na swoim wyposazeniu pieknego pick – upa. W tym konkurencja jest nie mniejsza niz w SUV-ach. Proscie boga, zeby ta moda nie przyszla na polskie drozyny.

  25. W temacie suvy nas nie rozjadą, cóż można jeszcze dodać. Dodać można wiele przenosząc SUV na stopień metajęzyka. SUV na stopniu metajęzyka, kojarzy mi się z brutalnością ekspansji i z tym, że albo się przepuści napakowanego mięśniaka, albo trzeba w mydelnicy zginąć. I tutaj zachęcałbym jednak liczne towarzystwo blogowe dystansujące się od gazety szmoncesowej, czy koszernej, nie wiem jak się teraz ją na lewicy określa – do pozostania przy pewnych ideach przez nią głoszonych w wyraźnej opozycji do myślenia PiS w kwestiach polityki zagranicznych. Idee owe określiłbym skrótem: „sorry Polsko, sorry Polsko nie będę dla ciebie umierać.” Chodzi o pewną filozofię polityczną, która także nadaje się do zaproponowania Niemcom jak i Rosjanom. Stanowiące o sobie dawne kresy Polski plus ten przesmyczek do M. Kaspijskiego, to wszak nic złego dla Rosji. Odcięcie kresowych jaj imperialnych Rosji, to tak całkiem jakby z Ruskiego SUVa wypompować ropę, a kierowca miał alternatywę, albo zrezygnować z nachalnego wizerunku noworysza, albo wziąć na hol SUV złom i próbować go samodzielnie doholować do domu. Takie zadanie z pewnością nauczyłoby kierowców SUVów skromności i pokory, oraz przemówiły za zasadami współżycia społecznego.

  26. Wszelkiej pomyslnosci, Panie Redaktorze !

    J.

  27. Myślę, że tytuł sympatycznego felietonu Gospodarza „Suvy nas rozjadą” jest trochę na wyrost, trochę panikarski.
    Jak rozumiem owe SUV-y symbolizują polską klasę średnią, ktorej znaczenie jest często demonizowane. Podobnie jak znaczenie np dewotów katolickich, o ktorych też często czytam, że „nas rozjadą”. Czesto straszy się ekspansją tych grup społecznych co nie ma realnych podstaw. Odziaływanie dewotów katolicki jak i nowobogackich ma charakter ograniczony. I co ciekawe obie te grupy się samoograniczają prowadząc większość relacji społecznych w swoim środowisku.
    Działność funadamentalistów katolickich tak naprawdę ogranicza się do plebani, kościołów, organów wladzy i mediów.
    Klasa średnia również fortyfikuje się na swych pozycjach. Zamieszkuje w wydzielonych dzielnicach gdzie pieczołowicie chroni swe dzieciary, SUV-y i inne precjoza. Zarobkuje również w wydzielonych dzielnicach, kupuje w swoich sieciach handlowych, pije w swoich knajpach… .
    Tak więc śmiało można żyć niezależnie od nich. Można tworzyć swoje alternatywne światy.
    Choć czasem, jak zauważa Gospodarz, człowiek się na nich niestety natyka. Na przyklad na koszmarny pomnik JPII obok którego parkuje równie szpetny SUV.

    Pozdrawiam

  28. @Kartko. Kiedy SUV bedzie bedzie utrudnial wszelaka jazde na uliczkach twojego alternatywego swiata, zajmowal dwa miejsca do parkowania i byl zagrozeniem na wspolnych dla wszystkich alternatywnych swiatow drog, nie mowiac o zwiekszeniu zanieczyszczenia srodowiska – to zauwazysz jednak szkodliwosc tej mody. I nie ma znaczenia, czy ktos posiada samochod, czy tylko jest chwilowym uzytkownikiem takiego pojazdu. W sumie, bez watpienia, to blachy problem, najwyzej bedzisz klac na utrudnienia jazdy.
    Jednak nie wszystkie SUVy to potwory o wielkiej mocy. Np.damski RAV4 (chyba tez popularny w Polsce) wychodzi naprzeciwko kobitkom, ktore boja sie potworow, ale SUVa miec musza.

  29. Kanada chce zastąpić Rosję jako dostawca ropy naftowej i gazu do UE mówi o tym bezpośrednio szef MSZ Kanady John Baird

    http://www.rp.pl/artykul/118801,1105411-Putin-chce-zmienic-mape-Europy.html

    Jak wytrącić z ręki Putina broń energetyczną?

    Mamy w Kanadzie ogromne niekonwencjonalne złoża ropy oraz gazu łupkowego. Przyspieszyliśmy proces ich eksploatacji. Pierwszy terminal LNG będzie uruchomiony w Nowej Szkocji już za pięć lat i Europa stanie się dla niego najbliższym rynkiem. Będziemy forsowali kolejne takie projekty. Putin powinien przeanalizować rewolucję energetyczną, która nastąpiła w USA, Kanadzie, a nawet w Meksyku, aby zrozumieć, co może się stać w przyszłości w Europie.
    ___________
    Hurra! Hurra! Niedługo w UE będziemy mieli amerykański i kanadyjski gaz oraz ropę!

  30. A ja do zyczen dla Autora blogu dolaczam muzyke i krajobrazy chilijskie. Innych tez zachecam do klikniecia. http://www.youtube.com/watch?v=YdX-NbcIDsw

  31. Komu SUVa brak jest w domu niech zadzwoni do Gaspromu.

  32. W sondażach przed wyborami do europarlamentu w UK prowadzi UKIP, partia która chce wyjścia UK z UE.

    „YouGov put Ukip on 31%, Labour on 28% and the Tories on 19%. Photo: Tom Maddick/Ross Parry”

    http://www.theguardian.com/politics/2014/apr/27/ukip-likely-win-european-elections-despite-racism-scandals

  33. Zyta2003

    Polska jest podzielona nie tylko politycznie ale i socjalnie, religijnie, kulturowo … . Podziały są tak głębokie, że w niektórych obszarach życia kooperacja społeczna jest niemożliwa. W związku z tym również przestrzeń życiowa jest cięta, graniczona, oznaczana. Tworzone są równoległe, bronione światy. Coraz mniej jest miejsc wspólnych. To ma charakter dynamiczny, bo ludzie migruja, szukają swoich miejsc, tworzą środowiska, kreują swoje społeczne krajobrazy, bronią ich … .

    I ten proces tworzenia swoich światów, graniczenia ich, fortyfikowania ma charakter nieuchronny.

    Na przykład w moim środowisku nie ma żadnego dewota katolickiego. Ja z nimi obcuję tylko wtedy gdy chcę – za pomocą internetu czy tv. W promieniu kilku kilometrów nie mam żadnego ich symbolu, nie licząc starego krzyża protestanckiego, ktory mi się zresztą z Polakiem-katolikiem nie kojarzy.

    Pozdrawiam

    Ps. Podobają mi się maleńkie kobiece samochody – dwuosobowe, przypominające biedronki czy inne żuczki.
    Jak zauważyłem są bardzo modne w zachodniej Europie natomiast tu się nie przyjęły. Może dlatego, że tu te wdzieczne żuczki byłyby rozjeżdżane przez czołgi.

  34. Poza SUVami istnieją inne objawienia prestiżu, władzy i bogactwa, sztukujące ego…..

    I równie paliwożerne, o kosztach ubezpieczenia nie mówiąc.
    Czym poruszaja się prałaci, celebryci, politycy, można się łatwo zorientować.
    Mogliby dawać przykład do naśladowania……ale……
    Te dwieście, trzysta koni pod maską powinno o czymś świadczyć…..
    Bogactwie, guście, klasie?

  35. A może jednak jakiś dewiant katolicki w tym środowisko bździ po kryjomu w promieniu kilku kilometrów… dla pewności trza zabezpieczyć drzwi podwójnym łańcuchem i zabarykadował okno lodówką. A nocną spać tylko w wannie. Jak łupnie cóś krzyżem w sufit to może się jakoś człowiek uchowa. Daj Boże, daj Boże. Niech święta Panienka ma go w swej opiece i nowi święci dwóch papieży!

  36. zabarykadować koniecznie okno lodówką na noc, a i spać jeszcze z pogrzebaczem w ręku w wannie. Koniecznie! Apage sanctissimus catholicus santanus, apage!

  37. Egipski sąd skazał dziś na śmierć duchowego przywódcę Bractwa Muzułmańskiego Mohammeda Badiego oraz ponad 680 innych domniemanych zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego – poinformowali prawnicy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,15869504,Kara_smierci_dla_ponad_680_zwolennikow_Mursiego__Wyrok.html
    ====================

    Czy mi się wydaje, czy Mursi był demokratycznie wybrany i obalony przez pucz?
    Hurtowe wyroki śmierci też nieco dziwne.
    Bronimy demokracji?
    Czy wystarczy że przy korycie są „nasze s…syny”??

  38. Robotnik wykwalifikowany „Volvo” posuwa sie tez suv-em, co jest tu normalnym zjawiskiem jak tez sprzataczka mala Toyota czy tez Kia. Z kolei parkowanie nieprzepisowe kosztuje a ponadto w miescie sa tzw. stacje platne i poruszanie sie samochodem staje sie drozsze – nie mowie juz o paliwie i oplatach ubezpieczeniowych od aut klasy lux.
    Jesli Panstwo potrafi, to na wlascicielach suv-ow, pic-upow, Hummerow zarobi niezle.

  39. Kto ma podobne problemy z katolikami jak kartka z podróży. To jeszcze jednak bezpłatna rada zwłaszcza dla mieszkających na parterze. Otóż aby uchronić się przed kotami i siostrami zakonnymi należy jadać tylko pod stołem, a zarówno miskę jak i łyżkę na łańcuchu należy przykręcić mocno do podłogi. Nie wiadomo, bowiem czy kot nie jest od proboszcza, a zakonnica w kostnicy miejskiej nie pracuje. Ja nie żartuje. Nie wpuszczać. Nie wpuszczać. Nie wpuszczać, pod żadnym pozorem. NIEEEEEEEEEEEEEE!

  40. Panie redaktorze !
    Po prostu dobrego zdrowia bez koniecznosci spotykania się z Doktorami !

  41. A ja w obronie suvów – tyle, że nie będzie to raczej uwzględniać specyfiki i warunków polskich.
    Otóż lubię suvy po prostu dlatego, że są to samochody o wiele bardziej bezpieczne, niż tzw. „osobowe” – o „mikrusach” nie wspominając (ja czymś takim bałbym się po prostu wyjechać na ulicę, abstrahując od tego, że wyglądają one cokolwiek komicznie).
    Moi znajomi w Stanach jeżdżą głównie suvami, ale to też nie wynika z ich nuworyszowskich kaprysów, tylko właśnie z solidności tych samochodów, ich wygody i bezpieczeństwa (żona jeździ Lexusem GX 470 – ten samochód jej się po prostu podoba i nie ma w tym krzty próżności i ani trochę nowobogackiej chęci zaimponowania innym… byłoby to przecież infantylne i śmieszne).

    Kiedy wyjeżdżam do dalekich krajów – do Azji, na Karaiby, czy do Ameryki Południowej (i akurat nie jest to włóczęga lokalnymi środkami komunikacji publicznej) – to także zawsze wypożyczam suva, bo można się nim zapuścić na bezdroża, jak to mówią: off the beaten track – co możliwe jest tylko wtedy, kiedy dysponuje się jeepem lub właśnie suvem.

    Byłem niedawno na Dominikanie, która raczej nam się z bogactwem nie kojarzy i co mnie uderzyło, to mnóstwo suvów na drogach i autostradach (tak: autostradach!) Jedna z moich rozmów z „lokalsami” zeszła właśnie na temat suvów. Dzięki temu dowiedziałem się więcej o tubylczej klasie „wyższej”, o ich niebotycznych niekiedy zarobkach (szara strefa bogactwa i korupcji hula tu równie dobrze jak gdziekolwiek indziej, gdzie umacniają się polityczno-biznesowo-korporacyjne układy zamknięte). A skoro się ma duże pieniądze, to dlaczego nie można by je wydać na duży, mocny, estetycznie atrakcyjny i bezpieczny wehikuł? – zwłaszcza, że Dominikana nie jest aż tak bardzo zatłoczonym krajem.

    Innymi słowy: SUV rules i niekoniecznie musi to mieć cokolwiek wspólnego ze społecznym darwinizmem.

  42. Głos zwykły

    „Kto ma podobne problemy z katolikami jak kartka z podróży”

    Z tym, że ja nie mam z dewotami katolickimi żadnych problemów. Wyraźnie przecież napisałem, że nie występują w moim środowisku.
    Nie można mieć problemów z kimś kogo nie ma.

    Pzdro

  43. Panie Danielu,

    Myśle, ze naprawdę mamy większe problemy w kraju niż nadmiar aut klasy SUV…
    Biorąc pod uwagę stan naszych drog rozumiem wszystkich, którzy decydują sie na
    auta o wyższym zawieszeniu, czyli crossovery lub SUV-y. Chętnie jeździłbym nawet hybrydowym
    Astonem Martinem (gdyby oczywiście taki istniał). A tak odpale mazde CX5 (maly SUV)i udam sie
    na wieś…

    Pozdrawiam

    Paweł K.

  44. LA

    Ależ ja nic nie mam do środowisk SUV-owców byleby mi w paradę nie wchodzili, nie utrudniali czy urządzali na swą melodię życia. Tak jak to robią Danielowi Passentowi w zaułkach warszawskich.
    Świat jest na tyle pojemny, że mogą w nim autonomicznie żyć subkultury SUV-owców, harleyowców, kobiet w samochodach biedronkach, rowerzystów itp.
    Tym bardziej, że polscy SUV-owcy, w odróżnieniu od Ciebie, na moje bezdroża nie wjeżdżają bo by im sie te precjoza pobrudziły albo co gorsza podrapały.
    Oni zresztą w ogóle na bezdroża nie trafiają, bo nie mają tam żadnych interesów.

    Pzdro

  45. Kartka z podróży: Tym bardziej, że polscy SUV-owcy, w odróżnieniu od Ciebie, na moje bezdroża nie wjeżdżają

    Czyżbyś Wojtku wdział mnie kiedyś na Twoich bezdrożach? 😉

    PS. Jak zaznaczyłem – już w pierwszym zdaniu – mój komentarz „suvowy” nie uwzględnia raczej polskiej specyfiki. Zbyt mało bowiem na ten temat wiem. Moja rodzina i wszyscy właściwie znajomi w kraju, jeżdżą zwykłymi samochodami osobowymi. Widocznie tak jest im wygodniej, a poza tym, nie chcą wydawać fortuny na „wypasioną brykę” – na zasadzie „zastaw się a postaw się”.

  46. Dla Gospodarza

    Latynoskie i na pewno jak najdalsze od SUV-ów.

    http://www.youtube.com/watch?v=ZivK8PmxPWQ

    Pozdrawiam

  47. LA

    Sam napisałeś, że w czasie swych podróży jeździsz po bezdrożach SUV-em. To miałem na myśli.
    Nie zrozumieliśmy się, bo źle stylistycznie to ująłem.

    Oczywiście podzielam opinię Twoich znajomych i rodziny z kraju. Po mieście powinno się jeździć samochodami miejskimi a nie czołgami terenowymi dostosowanymi do np dominikańskiej dżungli.
    To dość oczywiste.

    Pzdro

  48. SUV-y, grille i długie weekendy to „banery” suwerenności polskich oligarchów.

    Grillowanie ducha wolności

    W tym roku sezon długich weekendów zaczął się w Polsce od Świąt Wielkanocnych. Święto 3 Maja wypada w tym roku, co prawda, w sobotę, ale zgodnie z art. 130 § 2 „Każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin.” Zmiany te są, oczywiście, korzystne dla pracowników. Przykładowo, jeżeli pracownik pracuje 40 godzin tygodniowo od poniedziałku do piątku, to w przypadku gdy święto wolne od pracy wypadnie w sobotę, będzie przysługiwał mu dodatkowy dzień wolny od pracy.
    Jeżeli połączymy 3 Maja z 1 Majem, to mamy w Polsce prawdziwe święta ludzi pracy i 20 procent bezrobotnych.
    W czerwcu to prawdziwy raj na polskiej ziemi, Zielone Świątki i Boże Ciało, ilość wolnych dni będzie imponująca.
    Kultura grillowania w czasie długich weekendów tak „wspaniale” rozwijająca się po transformacji ustrojowej, przeniosła się do polskich mediów. Wiadomości ze świata, podawane na stronach internetowych, przechowywane są w marynatach nadzorców tych stron internetowych, gdzie nabierają rumieńców propagandowych ozdabianych wpisami czytelników. Czytelnicy, wpisując własne uwagi, zarzucają sobie nawzajem agenturalność tych wpisów. Walka ta, toczy się na epitety i wydarzenia zaczerpnięte z historii wieków średnich i historii najnowszej. Epitety te, do złudzenia przypominają „bogactwo” argumentacji zapożyczone z dyskusji polityków na sali sejmowej i w telewizji. One są w internecie dodatkowo okraszane przekleństwami podawanymi w sposób „elegancki”, czyli w postaci słów z wykropkowaną zawartością.
    Po przeczytaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu wpisów pod tekstem zamieszczanym w internecie, mamy wrażenie, jakby były one pisane na zamówienie redaktora naczelnego tej strony, którą właśnie przeglądamy. Dyskutanci polityczni wpisują się gremialnie pod tekstami zamieszczanymi na stronach internetowych jaśnie nam panujących globalistów. Po wyczerpaniu limitu epitetów tam zamieszczanych, doznają oni łaski oczyszczenia, spełniając swój obywatelski obowiązek uczestnictwa w życiu publicznym.
    To zwalnia ich z obowiązku brania udzialu w wyborach, które zostawiają w „prezencie” kilkunastu procentom twardego elektoratu.
    Takim to sposobem, przedstawiciele ludu, nasi posłowie, wybierani są przez skromne grono wyborców, a wyniki wyborów zależą od miejsca na liście i są nagrodą za wierność wobec „zabetonowanych” elit politycznych.
    Przypadki, niepotwierdzone tą regułą, zdarzają się niezwykle rzadko, ale nieraz tworzyły one historię. Konstytucja 3 Maja również została przyjęta dzięki zbiegowi korzystnych okoliczności. O przyjęciu konstytucji bez czytania, przesądził przypadek. Poseł inflancki Michał Zabiełło wezwał do przyjęcia konstytucji, a króla do jej zaprzysiężenia. Władca podniósł rękę na znak, że chce przemówić, co zwolennicy konstytucji poczytali za gotowość Stanisława Augusta do złożenia przysięgi. Król złożył przysięgę na ręce biskupa krakowskiego Feliksa Turskiego, następnie wezwał zebranych do przejścia do kolegiaty św. Jana na nabożeństwo dziękczynne. Konstytucja została przyjęta tego samego dnia przytłaczającą większością głosów, co zostało owacyjnie przyjęte przez tłum zgromadzony przed zamkiem.W dniu 7 maja marszałkowie sejmowi wydali uniwersał, ogłaszający uchwalenie konstytucji. Głosił on m.in.: Ojczyzna nasza już jest ocalona. Swobody nasze zabezpieczone. Jesteśmy odtąd narodem wolnym i niepodległym. Opadły pęta niewoli i nierządu. Taki to “mechanizm” przyjęcia konstytucji 3 Maja podaje Wikipedia. Wracajmy jednak do rzeczywistości. Parada trzeciomajowa, którą co roku oglądamy w Chicago, powinna być transmitowana satelitarnie do Polski, aby ożywić ducha wolności, którego Polacy “grillują” w czasie tego długiego weekendu. Konstytucja 3 Maja, nie ocaliła naszej Ojczyzny, nie zabezpieczyła swobód obywatelskich, nie uczyniła norodu wolnym i niepodległym, ponieważ elity ziemiańskie, tych globalistów z końca osiemnastego wieku, porozumiały się ponad naszymi głowami i wcieliły Polskę w struktury własnych krajów. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, tylko przez 20 lat byliśmy narodem niepodległym.
    Od września 1939 roku zostajemy przekazywani pod “opiekę” kolejnym strukturom globalnym. Ważne decyzje dotyczące Polski, podejmowane są poza granicami Polski. Czy powinniśmy się z tym pogodzić? Czy marzenia twórców konstytucji 3 Maja o Polsce suwerennej, nigdy nie staną się rzeczywistością polityczną i ekonomiczną naszej ojczyzny?
    To jest temat do rozmyslań w czasie długiego weekendu, który w XXI wieku połączył w Polsce święto 1 Maja ze świętem 3 Maja.

    22 kwietnia 2014

  49. Całkowicie z zazdrości zgadzam się z szanownym Redaktorem.

  50. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, tylko przez 20 lat byliśmy narodem niepodległym.
    Od września 1939 roku zostajemy przekazywani pod “opiekę” kolejnym strukturom globalnym. Ważne decyzje dotyczące Polski, podejmowane są poza granicami Polski. –

    ” Jak nie podpiszecie to wszyscy zgliniecie ” …

    http://www.nzz.ch/meinung/uebersicht/chronik-einer-tragischen-feindschaft-1.18291499

  51. Najlepsze zyczenia dla Gospodarza.
    W sprawie SUVow. Te, ktore pala tak duzo benzyny, montowane na podwoziu pick-up truck’ u (Yukon, Blazer, Jeep Durango) sa w tej klasie. Pojawily sie natomiast japonskie SUVy Toyota Highlander, Honda CRV, Nissan, Toyota Matrix) i niektore nowsze typy amerykanskie, ktore pala nieco wiecej niz normalne samochody typu Hyunday Sonata lub Honda Accord. Sa rowniez w tej klasie hybrydy. Mysli sie rowniez o zamontowaniu diesla.
    Gospodarz mial na mysli oslawionego Hummera, ale tego trudno zdybac nawet w Kanadzie lub USA, gdzie beznyna o polowe tansza niz w Polsce.

  52. Szanowne Blogowisko!
    Serdecznie dziękuję za źyczenia. Dziękuję za obecność i aktywność . Suvem czy tramwajem – do zobaczenia blogu en passant!
    Wasz gospodarz

  53. Panie@ Borkowski, a dlaczego ta parada 3 majowa z Chicago ma byc transmitowana do Polski? Cos tam pan przebakuje o „grillowaniu” ducha etc etc, daj pan pokoj tym bogojczyznianym tekstom a moze taj jedno swieto zlikwidowac i bedzie mniej np Boze Cialo? Jedni chca 1 maja swietowac, drudzy 3 maja, a niech sobie swietuja.

  54. Tekst o praktykach Imperium Dobra w Polsce czyli o torturowaniu więźniów w Starych Kiejkutach:
    http://wyborcza.pl/1,87648,15868083,Terrorysci_z_Al_Kaidy_w_Polsce__Kryptonim__Kwarc_.html#CukGW

    Temat przerażający, ale są też bardzo śmieszne fragmenty:

    „- Amerykanie musieliby być idiotami. Budować więzienie w kraju, gdzie nie mają żadnych baz? Na obszarze, którego nie kontrolują? – dziwił się wysokiej rangą pracownik MON.”

  55. „Rumuni i Litwini współpracowali z CIA równie gorliwie jak Polacy. – Byli nam tak wdzięczni za przyjęcie do NATO, że zgodziliby się na wszystko – mówił amerykańskim dziennikarzom jeden z wysoko postawionych pracowników CIA. – Polska była 51. stanem USA. Tylko zwykli Amerykanie o tym nie wiedzieli – mówi inny”

  56. W Newsweeku ładny, życiowy tekst Andrzeja Stasiuka o wolności. Zatytułowany „Widmo wolności”
    Oczywiście dotyczy ostatniego dwudziestopięciolecia.

    Pisze Stasiuk : „Zleciało. Pewnie dlatego, że wolność zlatuje szybciej niż niewola. Ale prawie już nie pamiętam niewoli. Łatwo się zapomina. Zwłaszcza gdy nie była zbyt dotkliwa. Taką ją zapamiętałem. Być może wiąże się to z łaską późnego urodzenia. A być może z niewygórowanymi wyobrażeniami na temat swobody. Zdaje się, że chodziło mi o to, by nic nie robić, chodziło o to, by nikt nie zabierał mi czasu. Wychodziłem z domu i błąkałem się wśród podmiejskich łąk. Tak wyglądała wolność w wieku 13 lat. Albo wsiadałem do autobusu pospiesznego H (Dąbrówka Szlachecka–Okęcie) i jeździłem od pętli do pętli. Albo pociągiem elektrycznym do Nasielska i z powrotem. Żeby patrzeć na pejzaż i na ludzi. Niewykluczone, że miałem pewną wewnętrzną skazę: nie wyobrażałem sobie, że życie jest gdzie indziej. Kilka razy pobiła mnie milicja. Pierwszy raz chyba w 1974 albo 1975 roku. Kilka razy mnie aresztowała. Wychowałem się na filmach wojennych i westernach, więc wydawało mi się to naturalnym składnikiem bytu. Och, prawdopodobnie nawet było. …”

    Całość pod linkiem
    http://kultura.newsweek.pl/andrzej-stasiuk-o-widmie-wolnosci-newsweek-pl,artykuly,284985,1.html

    Pzdro

  57. nowe idzie, stare jedzie 😉

  58. ozzy 28 kwietnia o godz. 17:42
    „Panie@ Borkowski, a dlaczego ta parada 3 majowa z Chicago ma byc transmitowana do Polski? Cos tam pan przebakuje o „grillowaniu” ducha etc etc, daj pan pokoj tym bogojczyznianym tekstom a moze taj jedno swieto zlikwidowac i bedzie mniej np Boze Cialo? Jedni chca 1 maja swietowac, drudzy 3 maja, a niech sobie swietuja.”

    Ot i odezwał się etatowy pracownik szwedzkiej gminy. Tak, tak, TEJ GMINY. Główne biura TEJ GMINY stoją na skrzyżowaniu 1-go Maja gatan oraz Marca 68 gatan. I nawet stamtąd chciałyby cenzurować telewizję w obcych krajach. Podatków nie płacą, abonamentów nie płacą, ale krew nie woda, raz w życiu komuch – na zawsze komuch.
    A komuch Z TEJ GMINY to już taki ideowy, że zamiast „u siebie” na blogach głupoty w gminnym czasie pracy wypisywać, bajdurzy ci to-to po świecie. Uś, TAKA GMINA!

  59. głos zwykły (28-04-g.15:56)
    Odczep się od kotów i nie stawiaj ich na tej samej podłodze co zakonnice.
    Nie zapominaj, że kot to młot na czarownice, także „pingwiny”. Zwłaszcza czarny.

  60. Brawo, brawo Gospodarzu! Wiek jak widac wciaz dogonic Pana nie umie. Tak trzymac.

    No bo juz drugi wpis i ani slowa o Ukrainie. Czyz to nie oznaka czujnosci ideologicznej? Po pierwszych odruchach pro-majdanowych, sporo czasu temu, mamy zadziwiajaca wstrzemiezliwosc Gospodarza w tOmacie perohy. Nasuwa sie kontastacja nie do odparcia: blogowi agency wplywu zrobili dobra robote. I przekonali Pana Redaktora, ze to niezbyt pasuje maszerowac w pierwszym szeregu, razem z Sikorskim i z Kaczynskim, w pochodzie rezunow.

  61. ozzy (11:52)

    „”suburban utility vehicle”

    To u was SUV nie oznacza ‚sport utility vehicle’? Zaiste, co kraj to inna maniera

  62. W. Borkowski
    A gdzieżeś to panie Wojciechu wypatrzył w Polsce oligarchów? Chyba że takich kartoflanych przy grillu.
    Trzymaj się tej swojej nowej ojczyzny amerykańskiej i świętuj w niej także 3 maja. My sobie jakoś bez tej suwerenności, o którą się obłudnie upominasz, poradzimy.
    Przecież doskonale wiesz, że żaden kraj w Europie (czy to w UE czy w poza) całkowicie suwerenny nie jest. Takie czasy!
    Zza kałuży
    Nie wiem, z jakiej ty jesteś GMINY, wypominając gminę ozzemu, ale ciarki mi przeszły po plecach, skoro tam TAKA retoryka obowiązuje.

  63. Wszystkiego najlepszego dla Szanownego Jubilata!

  64. Gospodarzowi spóźnione życzenia przede wszystkim zdrowia!

    PA2155
    28 kwietnia o godz. 17:35
    Mysli sie rowniez o zamontowaniu diesla.
    ……………………………………………………………
    Diesel to europejski wynalazek i w SUV-ach w Starym Swiecie od dawna, z powodzeniem, stosowany.

  65. Gratuluje! Ani o Ukrainie, ani nawet o papiezu. Tylko o SUV. Temat wydaje sie nie-polityczny. Niestety widze, ze i w tym temacie niektorzy wine przypisuja Amerykanom. Decyzja Polaka, aby kupic duzy, za duzy lub jeszcze wiekszy samochod to wina Amerykanow. Ktos tu wspomnial, ze cena benzyny w U.S. to tylko procent ceny benzyny w Polsce. Przepisy ochrony srodowiska w U.S. okazuja sie byc o wiele bardziej skuteczne niz w Polsce. Drogi i ulice w U.S. sa o wiele szersze i przez to bezpieczniejsze dla kierowcow SUV, dla kierowcow innych, mniejszych pojazdow i oczywiscie dla rowerzystow. Kierowcy w U.S. przestrzegaja przepisy drogowe. Wydaje mi sie, ze porownywanie SUV na amerykanksiej drodze do SUV na polskiej drodze wymaga troche szerszego kontekstu.

  66. Protest dobiegał już końca. Zresztą olbrzymia ulewa, jaka rozpętała się nad Chicago, sprawiła że większość demonstrantów rozeszła się do domów znacznie wcześniej. Na Haymarket Square zostało może 200 osób i mniej więcej tyle samo policji. To wtedy mundurowi, zupełnie niespodziewanie, ruszyli do pacyfikacji protestu. Na nic zdały się zapewnienia jednego z organizatorów, że to pokojowe zgromadzenie.

    I wtedy w kierunku policyjnych szeregów poleciała bomba domowej roboty. Niewielka – o rozmiarach granatu ręcznego. Policjanci wpadli w panikę i zaczęli strzelać na oślep. Na Haymarket Square zapanował chaos.

    Tak wyglądał początek maja 1886 r. w Chicago. Dlaczego robotnicze protesty wybuchły z taką siłą właśnie tam?
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/boj-o-osiem-godzin-pracy-krew-na-haymarket-square/8mqk0
    ===================

    Tak, dla przypomnienia przy grillu……..
    60-80 godzin pracy na rzecz korporacji może stać się niedługo normą.
    Jeżeli nie będzie związków zawodowych i przeciwwagi.

    A bez przelanej krwi, ludzie będą przez rządzących traktowani jak bydło.
    Z wolnego kmiecia w chłopa pańszczyźnianego……ile lat ta transformacja zajęła?
    Nowy Wspaniały Świat czeka z utęsknieniem na trybiki ludzkie przy taśmie.
    No, chyba że zostaną te zbędne istoty zastąpione automatami…….
    Tylko…..kto wówczas będzie KUPOWAŁ?

  67. Nie nadążam z czytaniem, jeszcze jestem myslami przy wpisach z poprzedniego blogu.
    @Staruszek, dziękuję za wszystkie polecone utwory muzyczne, przy okazji, ta niebieska pastylka w kształcie i kolorze żywo przypominała amerykański lek na zgagę o nazwie Zantac, jestes pewien że to było to o czym wszyscy mysleli?
    @Wiesiek, dziękuję za wszystkie polecone teksty, ten o czipowaniu ludzi wysłałam dzieciom
    @Lewy, 27 kwietnia o godz.20:04, piszę do ciebie z obawą o własną przyszłosć, jak sądzisz czy fakt że mój przodek (około 7 -8 pokoleń wstecz) brał czynny udział w Rzezi Galicyjskiej w jakis sposób może rzutować na na moją lojalnosć wobec kraju w którym obecnie żyję? Żyję w strachu, od momentu przeczytania twojego wczorajszego wpisu, błagam zrób cos!
    @zyta2003 28 kwietnia o godz. 3:09, ale mnie zaskoczyłas, miałam o Tobie opinię osoby wyjątkowo zrównoważonej, kulturalnej, ba swiatowej. A tu taki wpis, pełen złych emocji. Opinii nie zmieniam, ale wytłumacz mi o co tak naprawdę chodzi, czy za pieniądze należy zmieniać swoje poglądy, czy za związki rodzinne (patrz wpis do Lewego) mamy obawiać się że „nocą kolbami w drzwi…”?
    Aha, na stypendium Fulbrghta trzeba sobie wczesniej zapracować, niech to będzie magisterium, doktorat…

  68. Orca
    28 kwietnia o godz. 19:33

    Dość łatwo ten problem wytłumaczyć.
    Większość miast w Polsce jest STARA!!!!
    Szerokość ulic była dostosowana do rozmiarów furmanki, czy bryczki.
    Nikt nie projektował- ze względu na tytuły własności gruntów- miast dostosowanych do obecnego natężenia ruchu pojazdów i ich ilości.

    Sprawę ułatwiła wojna.
    Powstały olbrzymie możliwości- budowania na gruzach, lub od podstaw.
    Tak powstała Nowa Huta, czy Tychy.

    Pamiętam szacunki tyczące autostrad.
    Miały być rentowne przy 8 000 pojazdów/h.
    Niektóre odcinki mają obecnie 18 000…….
    Prognozowanie trendów, to w dużej mierze chiromacja- obecnie…..
    Czy zawód inżyniera ruchu, ma przyszłość?
    Sinologia na pewno…..

  69. Lat temu wiele w dolinie Górnej Solinki między Działem a odgałęzieniem grzbietu granicznego z Wielkiej Rawki na wyboistej od skał fliszu karpackego drodze do końcowej stacji wetlińskiego odgałęzienia bieszczadzkiej kolejki leśnej minął nas kabriolet na bardzo szerokich oponach z prędkością większą niż Maria Mutola.

    Scena jak ze snu nocy letniej, bo panowie się od nierówności nie trzęśli, silnik nie ryczał i spaliny nie drażniły nozdrzy.

    Zanim doszliśmy do poziomek gigantów wykarmionych rdzą z szyn jednej z końcowych bocznic mijaliśmy ułożone srebrzyste pocięte pnie buczyny karpackiej. Przez wiele lat ma pamięć zderzała tę scenę z kładzeniem białej chusteczki przez pierwszego z szoferów płacących Cenę strachu wraz Yves Mintandem.

    Aż do czasu, gdy teoretyk i praktyk motoryzacji dla bogatych wyleciał w powietrze na asfaltowej muldzie między Ursynowem a Górnym Mokotowie. Spieszylo im się do łóżka i jeden przeżyl i długo leżał otoczony opieką opłacaną z podatków pasażerów autobusów miejskich i tramwajów.

    Gdy Janusz Korwin-Mikke zdobędzie władzę, to zlikwiduje tramwaje, bo straż miejska nie pozwala zaparkować auta na torowiskach.

    Tymczasem, motyw suvowy jest coverem motywu parapetówki pokolenie wcześniej opisywanej przez Gospodarza. Po obejrzeniu kuchen(!), łazienek, pralni, garderó, kilku salonów, kilku sypialni oraz tarasu nowej willi malkontent zwiedzacz zapytał:
    A piwniczka gdzie? (pozdrawiam @stasieku)

    (No i jesteśmy w długołykendowej wersji Polityki i gotujmy się na rekordy złapanych posiadaczy dacz, tych co łykali procenty: 101; 102; 103; … przed powrotem suvem do warszawki, aby obejrzeć śmieci po nieudanej konstytucji. Tak! Tak! Nieudanej! Jezuici wracają na szkolne i przedszkolne stołki!)

    Polak potrafi po pijaku wjechać nawet do podziemnego dopiero planowanego odcinka metra.

    Jednego nie zrobi. Gdy zobaczy pieszego frajera, to nie zapyta: Podwieść?

    Bo suva nie kupuje się do stania w korku Jankach lub w korku w Łomiankach. Nie po to, aby korzystać z podziemnego garażu, który jest dla właściciela suva za drogi. Suva kupuje się, żeby pokazać:
    To jest mój kawałek podlogi!

    Polak w piątek i w świątek kąpie się w nadrealu siedząc za kierownicą.

    Wyrażenie tej tezy Jubilat zostawił inteligencji Gościówek i Gości.

    No to odrabiam (ścagając) pracę domową:

    http://www.youtube.com/watch?v=KeMis-B7f58

  70. Czy fakt że mój przodek (około 7-8 pokoleń wstecz) brał czynny udział w Rzezi Galicyjskiej w jakiś sposób może rzutować na na moją lojalność wobec kraju w którym obecnie żyję?
    ____________
    Jeśli żabka zmodyfikowana na świadomość XXI wieku po upływie 7-8 pokoleń znajduje się nadal w stanie w jakim byli jej przodkowie, i nadal nie ma świadomości narodowej oraz państwowej, to może zamiast pisać na blogu politycznym, zajęłaby się uprawą ziemniaka w wymiarze całodobowym? hę. Uprawa ziemniaka wprawdzie nie zwiększy stopnia wykorzystania puszki mózgowej żabki (jeśli dotychczas tak się nie stało), ale praca na świeżym powietrzu zawsze dobrze jej zrobi.

  71. Gdy z Ursynowa staruszek spada w Wetlinę,
    Traktować mam to jako przestrogę czy kpinę?

  72. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq
    28 kwietnia o godz. 19:01

    ” Brawo, brawo Gospodarzu! Wiek jak widac wciaz dogonic Pana nie umie. Tak trzymac.
    No bo juz drugi wpis i ani slowa o Ukrainie. Czyz to nie oznaka czujnosci ideologicznej?”

    Bologowiczu !!!, … ponownie jestes w bw. bledzie – obym sie mylil !?.
    To znaczy bardzo chcialbym sie mylic.

    Trudno jest strategicznie myslec o glebie czarno-lessach-niezgody w (?) – nie majac na uwadze zoladka + ” Cep-eneu ” Czytaj: CPN …
    A to, ze po tzw. bystrej „transformacji” w RP jest sporo „cep-enu” nie nalezy przekonywac – po co?

    Post Christum.
    Mnie osobiscie przekonal p. minister Waldemar Rusofob-Kuczynski – seriio!

    Ten typ tak ma, on zalsnil-blysnal, dal odzew na haslo w trybie natychmiastowym – to jest to! …

    Ten N Y G U S umyslowy zaproponowal – od tak z rekawa – biceps na dzien dobry cytuje: „mamy sie zbroic !!! ” … – na reszte, na glebiej po prostu zabraklo szarej masy – capito!

  73. Piskorski w „Kropce nad i” wije się jak jaki wij albo też piskorz.
    Obślizły, bezczelny krętacz.
    A ja mam swój własny pogląd na jego sensacje.
    Pewnie zakosił jedną z reklamówek z dewizami, aby je uznać za wygraną w kasynie. Hazard jak to hazard jest żywiołem hazardzisty szczęściarza.
    No bo jak ktoś ma szczęście… to je ma. I tyle. O!
    A teraz niech mi udowodni, że to nie prawda.

  74. Staruszku

    Wspomniałeś w komentarzu o zapomnianym już nieco filmie „Cena strachu” Henriego-Georges’a Clouzota z 1953 roku.
    No ale 5 lat później, w 1958 roku, Czesław Petelski nakręcił oryginalną, polską wersję dramatycznej historii kierowców ciężarówek. Chodzi o „Bazę ludzi umarłych” wg opowiadania Marka Hłaski „Następny do raju”. Akcja filmu toczy się w Bieszczadach po wojnie ale zdjęcia kręcono w Kotlinie Kłodzkiej.
    Mam słabość do tego filmu. Niestety w necie nie ma dramatycznych scen samochodowych (ciężarówkowych) jak myślę kręconych na słynnej drodze 100 zakrętów. Dedykuję Ci więc scenę „Bal na Gnojnej”.

    http://www.youtube.com/watch?v=giFdOAxTVsQ

    Pozdrawiam

  75. I jeszcze jedna uwaga ni w 5 ni w 10;
    U żabek wymiana pokoleniowa postępuje znacznie szybciej.
    Po prostu jakby bardziej…
    Co to jest 7 – 8 żabich pokoleń na marne 70 lat?
    Mało! Z pewnością stać je na więcej, po co ta skromność?

  76. @KZP
    „No ale 5 lat później, w 1958 roku, Czesław Petelski nakręcił oryginalną, polską wersję dramatycznej historii kierowców ciężarówek. Chodzi o „Bazę ludzi umarłych” wg opowiadania Marka Hłaski „Następny do raju”. Akcja filmu toczy się w Bieszczadach po wojnie ale zdjęcia kręcono w Kotlinie Kłodzkiej.”

    Świetna książka, film też niezły. W ogóle Hłasko to był świetny pisarz.

  77. Na pojazdach się nie znam; chcę, żeby miały sprawny silnik, 4 koła i dach nad głową, a nade wszystko kogoś, kto tym potrafi jeździć.
    Panu Gospodarzowi najlepsze życzenia urodzinowe, od wiernej czytelniczki.

  78. Takie wolne skojarzenie……..

    Oglądam jakąś swobodną adaptację „predatora”…..
    Czy ludzie nie przypominają przypadkowo szkół gladiatorów wystawionych do konfrontacji przez możnych tego świata?
    Beznamiętnie zakładających się o WYNIK starcia?

    Ludzina zwierzyną łowną?
    Ta na Majdanach tego świata, czy innych placach Tahir, też……

  79. Staruszku

    To jeszcze trochę klasyki z dawnych, lepszych czasów.

    „Bullit” Petera Yates’a z 1968 roku ze Stevem McQueen’em

    http://www.youtube.com/watch?v=-Lbs_nYW3-o

    Pzdro

  80. @staruszek, 19:55
    Nie weszło, powtarzam.

    Odwzajemniam, ‘staruszku’ i dziękuję za przypomnienie, że muszę uzupełnić piwniczkę, zdemolowaną po religijnych przeżyciach weekendu.
    Ścisk

  81. Fidelio

    Jestem tego samego zdania.
    Przyjemnie wracać do książek Hłaski i ich adaptacji filmowych.

    Pzdro

  82. Nela, ciągle bawi cię mój nick? to zatrważajace w temacie kondycji twojego zdrowia psychicznego

  83. @Staruszek masz rację, czas wrócić do bluesa.

  84. Ciekawe, prawie to samo mówił o dwuSUVach z NRD mówił przeciętny Kowalski. No może nie ten, co był jak „Znikający punkt”.

  85. mag 28 kwietnia o godz. 19:12
    „Trzymaj się tej swojej nowej ojczyzny amerykańskiej i świętuj w niej także 3 maja. My sobie jakoś bez tej suwerenności, o którą się obłudnie upominasz, poradzimy.”

    A to dopiero nowina!
    @mag skonstruuje układ scalony! Kiedy? Dzisiaj wieczorem? To przecież dla dumnej Polki zamieszkałej w Polsce pestka!
    No przecież był już taki dumny Polak co prawie skonstruował, zaraz, zaraz, jak on się nazywał…. aha, Czochralski mu było…
    Rzeczywiście łebski był i niegłupi sposób wykoncypował…w Niemczech. Polska mu podziękowała jakże polską wdzięcznością. Po co głupek wracał? Niemcy z pewnością nie plułyby tak na niego jak niktórzy Polacy. Inna niegłupia i bardzo dumna Polka była naukową Francuzką. A to pech! No ale to było dawno, zabory, nie było Polski, dlatego Czochralski do Berlina a Skłodowska do Paryża.
    A jak już ta samowystarczalna Polska się pojawiła i jak już te scalaki było można uczciwie i oficjalnie ukraść tym niedobrym Amerykanom (@mag kochanej taki @wiesiek59 zaraz podrzuci linki jak to PRL kradł know-how, kradł licencje, jakie licencje? zwariowaliście towarzyszu?! np. na produkcję układów scalonych) to w przenno-buraczanej, ludowej ojczyźnie pojawił się taki Karpiński. On rzeczywiście mógł @mag komputer osobisty szybciej od Gatesa podarować.

    GDYBY Polsza @ozzych mu na to pozwoliła.

    Ale Polsza @ozzych mu nie pozwoliła. Polsza @ozzych Karpińskiego zaszczuła. Zaszczuwała go na studiach i po studiach. Zaszczuwała Polsza @ozzych za to, że Karpiński był zaplutym karłem reakcji. @mag sobie poczyta. @wiesiek59 @mag linki podrzuci, on jest dumny Polak co umie korzystać z amerykańskiego Google, to on dumnej Polce @magusi podrzuci.
    Jak inżynier Karpiński światowy konkurs UNESCO wygrał to w nagrodę dostał pobyt na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie. Tam, gdzie bije serduszko @ozzego.

    Jakbym coś pokręcił z tym Łomonosowem to dumny Polak @wiesiek59 zaraz dumnej Polce @mag na amerykańskim internecie za pomocą amerykańskiego Google znajdzie gdzie Karpiński pojechał po najświeższą wiedzę. I dlaczego część @ozzych widziała w tym cel.

    Dumny Polak @wiesiek59 znajdzie też dumnej Polce @mag jak to w Polsce zaszczuwano i zaszczuto inż. Karpińskiego na amen. Tak, że zamiast polskich komputerów dla @maguś w końcu polską szyneczkę produkował.
    Bo tyle właśnie dumni Polacy potrafią. Siami. Siami ze sobom. Siami zrobiom świnkie na sineczkie.

    A nie komputer dla @mag.

    Bez Amerykanów, bez ich układów scalonych, bez ich komputerów, bez ich internetu, kto by teraz dostępował zaszczytu raczenia się rewelacjami dumnej Polki @mag? Bez amerykańskiego Google skąd by @magi i @wieśki59 wiedzę swoją o świecie czerpały?
    Jakim to sposobem cały świat informowały o tym, co wyprodukowały ich polskie, dumne rozumy i to praktycznie za darmo? Jeden wpis to jeden list. Złoty siedemdziesiąt pięć się należy i żadnej gwarancji, że gazeta „Polityka” wydrukuje w dziale „listy”. Jak by @wieśki59 i @magi wyglądały? Zastałyby kumy z klatki schodowej do plotek i kumple pod geesem.

    Ponawiam tutaj wpis, który był już raz lekcją pokory dla @wiesia59. Jak widzę dumnej Polce @mag też się przyda:

    +++++++++++++++++++++++++++++++
    Prezydent Wilson dopomógł wskrzesić Polskę. Amerykańscy lotnicy pomagali Polakom w wojnie polsko-bolszewickiej. Amerykańska Administracja Pomocy dostarczyła masę towarów dla Polski po zakończeniu I wojny światowej. Przypomnij sobie, skąd w Warszawie ulica Hoovera i dlaczego dostał on tyle tytułów dr honoris causa od polskich uniwersytetów. Kto ratował wtedy polskie głodujące i chore dzieci, kto dostarczył Łodzi bawełnę? Kto sfinansował Marii Curie zakup radu? Kto pomagał nam walczyć z Hitlerem wyposażając PSZ na Zachodzie? Od kogo dostaliśmy ORP „Jastrząb”? Groby czyich lotników pokazują trasy dolotowe do Warszawy w czasie Powstania? Kto dostarczył lwią część pomocy Polsce w ramach UNRRA? Kto oferował plan Marshalla? Kto przygarniał przez całą swoją historię najbiedniejszych Polaków-emigrantów? Kto dał szansę tym emigrantom zarobić i wysłać do Polski grube miliony, a kto wie czy nie miliardy dolarów? Jak myślisz, czy bez tych pieniędzy byłoby lżej czy ciężej rodzinom w Kraju?
    W podzięce za służbę Pułaskiego i Kościuszki to chyba sowita podzięka, nie sądzisz?
    Akurat Polacy nie powinni narzekać na bilans stosunków z USA.
    +++++++++++++++++++++++++++++++

    „Przecież doskonale wiesz, że żaden kraj w Europie (czy to w UE czy w poza) całkowicie suwerenny nie jest. Takie czasy!”
    Eufemizmy pt. „żaden kraj nie jest całkowicie suwerenny”. W innym artykule tejże „Polityki” czytam o „sojuszu polsko-amerykańskim”. Mrówka plecie o sojuszu ze słoniem.
    Mrówce wydaje się, że ma jakąś tam mrówczą suwerenność.
    Mrówka pociesza się, że inni to takie same mrówki wobez słonia jak ona.

    Mrówka, polska, dumna mrówa jeszcze stu Karpińskich zgnoi mówiąc cały czas, że gdyby tylko chciała, to bez amerykańskiej techniki i wiedzy poradzi sobie. Bez amwerykańskiego parasola wojskowego, o ile oczywiście on zadziała, na co ja osobiście bym za bardzo nie liczył.
    Poradzi sobie zrobić krzywdę, to jedno jest pewne.

    „Zza kałuży Nie wiem, z jakiej ty jesteś GMINY, wypominając gminę ozzemu, ale ciarki mi przeszły po plecach, skoro tam TAKA retoryka obowiązuje.”

    @mag – ja siedzę cicho i na ochotnika staram się nie wyjeżdżać z wyznaniowo-narodowymi wycieczkami.

    ALE ZAWSZE ODPYSKUJĘ KAŻDEMU, który pierszy sam urząda sobie takie wstrętne wycieczki. @ozzy sam zaczął przyznając sobie prawem kaduka przywilej cenzurowania czyichś życzeń:

    >ozzy 28 kwietnia o godz. 17:42
    Panie@ Borkowski, a dlaczego ta parada 3 majowa z Chicago ma byc transmitowana do Polski? Cos tam pan przebakuje o „grillowaniu” ducha etc etc, daj pan pokoj tym bogojczyznianym tekstom<

    Nie zdzierżyłem, bo jak śmie rosyjski Żyd ze Szwecji zabraniać komuś czegokolwiek i to w związku ze świętem 3-go Maja?

    Ten sam rosyjski Żyd, który na blogu red. Szwarcman daje upust swoim prawdziwym uczuciom takimi kwiatkami:
    ______________________________________________
    ozzy
    9 maja o godz. 8:26 (2013)
    День Победы..
    да здравствует великая и непобедимая Крассная Армия
    ______________________________________________

  86. Chyba za dużo mówię

  87. @ Kartka z podróży, 28 kwietnia o godz. 20:33
    Oglądaj od 59 minuty. No może od 58:45.
    https://www.youtube.com/watch?v=XRiOIuNnK14
    Pozdrówka

  88. Kartka z podróży, 28 kwietnia o godz. 20:49
    10 minut i 47 sekund prawie w całosci poswięcone szleńczemu poscigowi samochodem- mam podobny stosunek do motoryzacji jak @Jaruta ale zdzierżyłam to z powodu Stevea McQueena, który jest moim wzorem przystojnego mężczyzny.

  89. Sto lat w zdrowiu, Gospodarzu!

  90. Zza Kałuży ;
    Kolejny raz przestwia się jako ten ślimak przytulony do burty Masowca ( tu USA ) i głosi – No Stary płyniemy .
    Sytuacja żenująca , z pozycji ślimaka demonstrować ,iż jestem właścicielem statku masowca –ho ho

  91. wiesiek59
    28 kwietnia o godz. 19:48

    Slusznie zwracasz uwage, ze wiele drog w Polsce powstalo w innych czasach. Te drogi nie sa dostosowane do duzych samochodow i do duzej ilosci pojazdow.

  92. Jjagr

    Vanishing Point!

    „My name is Kowalski”

    http://www.youtube.com/watch?v=fh6ET39xtpw

    Pzdro

  93. Waldemar 28 kwietnia o godz. 21:32
    „Sytuacja żenująca , z pozycji ślimaka demonstrować ,iż jestem właścicielem statku masowca –ho ho”

    To jest tylko twoja interpretacja. Gadasz sam ze sobą.
    Od ilu lat płacenia podatków przysługuje mi prawo poczucia się właścicielem masowca?
    Od jakiej wysokości podatków?
    Od jakiego poziomu wykształcenia?
    Od ilu patentów?
    Od ilu doktoratów dzieci-obywateli USA?
    Od ilu lat zamieszkania?
    Od którego pokolenia?

    @Waldemar nie rozumie najważniejszej różnicy pomiędzy USA a Europą. W USA jesteś dumny z bycia kundlem, mieszańcem, z nikąd, ze wszystkich dziur tego w większości bardzo parszywego świata.
    W USA nie będą tobie z taką radością zaglądali w genealogię jak w Polsce. Prawie każdy jest „skądś”.

  94. Give me your tired, your poor,
    Your huddled masses yearning to breathe free,
    The wretched refuse of your teeming shore.
    Send these, the homeless, tempest-tost to me,
    I lift my lamp beside the golden door!

    Jaką lampę zaświeciła dumna Polska dla imigrantów?

  95. @mag, ja jestem z „tam” i tez mnie ciarki po plecach przeszly na tekst „zza- kaluzy”. Pomysl jednak co wypisuje sie rowniez na polskich forach i to niekoniecznie tych rynsztokowych, to bedzie mi mniej wstyd, takze ze sa i inni.
    @zabko, nie wycofuje ani jednego slowa z mojego emocjonalnego postu. Wiem, ze stypendia dostaje czesc najlepszych, pozostala nie dostaje, bo nie mialo takiego farta. Takie jest zycie i tak jest sprawiedliwie. W mojej rodzinie juz kilka osob ma i mialo tutaj farta i dlatego nie potrafilabym wylacznie pluc w amerykanski garnek, chociaz regularnie podkreslam, jak wiele mi sie tu nie podoba. Po prostu kwestia smaku. Moze troche nie pasujacy cytat prawnika W. Osiatynskiego ; „nie wszystko co jest zgodne z prawem, jest przyzwoite”
    Mam nadzieje, ze latorosl Wieska wroci do Polski, zeby znow nie plakal, ze Ameryka wydrenowala kolejny mozg.

  96. Żabka konająca
    28 kwietnia o godz. 21:04
    Nela, ciągle bawi cię mój nick? to zatrważajace w temacie kondycji twojego zdrowia psychicznego
    **************************
    Wyobraź sobie, że ciągle! Nawet w operowych librettach żadna bohaterka nie kona tak nieskończenie długo. A tu końca nie widać…

    O moje zdrowie psychiczne się nie trwóż.
    W końcu to mój problem i mojego osobistego lekarza a on ma całkiem niezły humor i sobie dowcipkuje. Nie jest źle…
    Zawsze może być jeszcze gorzej.

  97. zza kałuży
    28 kwietnia o godz. 21:17

    I czemu miała służyć to neofickie wyznanie WIARY, czy ekspiacja?

    Źródła przewagi technologicznej są interesujące i wieloczynnikowe.
    Ale nie wieczne…….
    Efekt skali też nie działa w nieskończoność.
    Postęp cywilizacji i rozwoju technologicznego nie może mieć monopolu w jednym tylko obszarze. Bo to wyjaławia…….
    A centrów technologicznych jak na razie mamy sporo.
    Jesteśmy bezpieczni, do momentu gdy nie istnieje globalny MONOPOL- na technologie, idee, styl życia.

  98. Do sekcji muzycznej dolacze The Doors, Roadhouse blues. To nie jest do jazdy SUV tylko raczej Mustang 1969 gdzies w kierunku Zachodniego Wybrzeza.

    http://www.youtube.com/watch?v=kD3BIPOls2Y

  99. zza kałuży
    „W USA nie będą tobie z taką radością zaglądali w genealogię jak w Polsce.”
    ______________
    W Polsce też tego się nie robi. Poza tym w dużych miastach takich jak Warszawa osiedla owe blokowiska miejskie są już od dawna w dużym stopniu „międzynarodowe”. Uchodźcy ekonomiczni i politycznie, to prawda, że z wielkim trudem, ale się też asymilują. Duże korporacje, które są w Polsce od dawna zmieniają charakter swoich stałych pracowników na międzynarodowy. Zmiana Polski w kierunku społeczeństwa wielokulturowego i wielonarodowego jest funkcją otwartej ekonomii i otwartych granic i okazuje się, że nie jest to jakaś długa perspektywa czasowa. Bardzo dużo zrobiono w kwestii przywrócenia tradycyjnym narodowym mniejszością, zachowania swojej odrębności i kultury. Homogeniczne i jednorodne społeczeństwo to fenomen, który może istnieć tylko w izolacji od świata.

  100. Anumlik

    Dzięki, że odnalazłeś tę scenę „Bazy…”. Mimo ówczesnych ograniczeń technicznych w kręceniu zdjęć doskonała dramaturgia sceny samochodowej – oparta głównie na doskonałym warsztatowo aktorstwie. Zresztą zdjęcia (mimo technicznych ograniczeń) i scenografia też są świetne. Perełka.
    Podobnie jest w „Bullicie” czy „Znikającym punkcie”.

    Później niestety kino ugrzezło w jalowych poszukiwaniach efektów technicznych i zaczęło przypominać jakieś infantylne gry komputerowe. Zamiast aktorów grały samochody.

    Pozdrawiam

  101. Suvy są różne, trochę ryzykownie generalizować, oficjalnie small, midsize i large inaczej zwykłe, krowiate i buhajowate. Małe (w sensie amerykańskim nie europejskim Forester, RAV4 np) są cool, głównie bo siedzi się w nich wyżej i lepiej z nich świat widać, miejsca na drodze tyle samo co każdy normalny samochód zajmują, tak samo się parkuje, no i masa i spalanie podobne. Nie przesiadłbym się  na zwykły. Volkswagen zaczął coś takiego produkować rozumiem w Europie.

    Reszta poczynając od krowiatych jak np ten wyżej wspomniany Lexus GX 470 problematyczna, generalnie estetycznie bo większość wygląda, well, krowiato i z czysto praktycznych powodów parkowanie i spalanie, 4 – 5 litry kosztują. O największej gabarytowo klasie nie wspomnę, te się już na normalnych parkingach amerykańskich zaczynają nie mieścić, jeśli to zaczyna redaktor dostrzegać w kraju to współczuje.

    W Stanach mid-size (krowiate) i te większe generalnie się kojarzą z well-to-do suburbian redneckery, import europejski z wyższych półek Audi A7 i wyżej były i pozostają miarą klasy (czy inspiracji do niej) właściciela.

  102. @zza kałuży

    Wielka Ameryka żeby wybrać się w kosmos musiała zatrudnić sturmbanfhurera SS Wernera von Brauna, więc może się już tak nie nabzdyczaj tą Ameryką, bo ten balonik łatwo przebić.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wernher_von_Braun

  103. zza kałuży 21.17
    Internet nie jest amerykańskim wynalazkiem, a Czochralski ma niewiele wspólnego z układami scalonymi, podobnie jak wynalazca koła z SUVami.

  104. aspiracji that is.

  105. Zaa kałuży
    Cieszę się, że jesteś za dużą kałużą, a nie tutaj, bo przynajmniej jest ci dobrze i nikt ci w genealogię i poglądy zapewne też, nie zagląda. Tylko dlaczego robisz to ty w stosunku do byłych ziomali?
    A w faterlandzie mamy aż nadto miejscowych prawdziwych patriotów, z którymi ciężko się żyje.
    Vivat Polonia! Vivat USA!
    Zgoda, zgoda, a Bóg wtedy rękę poda!

  106. zyta2003
    28 kwietnia o godz. 21:55

    Nie pluję na amerykański garnek.
    Uważam jedynie że jest PRZEREKLAMOWANY.
    No i nie jest jedynie słusznym garnkiem.

    Uniformizm w jakiejkolwiek postaci nie służyłby rozwojowi cywilizacji.
    A chęć do totalnej dominacji to nieśmialy początek totalitaryzmu.
    Poczucie wyższości do tego właśnie prowadzi.

    Jedynie słuszna religia, światopogląd, koncepcja życia i bycia, to nie dla mnie.
    A dzieci?
    Self made man, or woman?
    Who knows what will be doing in future?

  107. @anumlik zdziwinie swe lekkie 28 kwietnia o godz. 20:06 wklikał.

    W dniu niedzielym poświęconym czteremh papieżom udało się przezwyciężyć skutki ukraińskiej dywersji i Tomasz Jaroński wszedł na paryską antenę, aby obgadać hotele tureckie wykupione przez rosyjskich oligarchów.

    Już rok temu veloTomek nieuważnym oglądaczom zwrócił uwagę, że zawodnicy jeżdżący na rowerach wartych (każdy) więcej niż dwa lata mojej emerytury muszą się zmagać z szorstkim asfaltem i w wyniku kraksy nie lądują w ogródkach z przydomowymi kwiatkami. Ani kwiatków ani mirtowych żywopłotów tam nie ma. Natomiast kolarskie szlify są boleśniejsze niż na brukach Piekła Pólnocy. I nie łagodzi tego żaden Amstel, bo bardzo słodka gorąca mięta bez rumianku, to nie jest to co gregario uwielbiają.

    Moja nie wierzy mi, że wcześniej motocykliści prztrenowali wirtualne ujęcia ucieczek i ataków z peletonu, aby w racji na żywo kamera omijała minarety. Z Antalyi do stylistyki już blisko: wbrew łżehumanistom anegdota nie jest z przekroju odzielającego nieprwdę od prawdy. Anegdota to opowieść niekonieczne calkiem prawdziwa, ale warta opowiedzenia. Tak uczyli uczniowie Profesora Pęduszko w światłach radiowych Teatru Eterek.

    Ten biały kabriolet jadący do Moczarnego byl zbudowany przez wnuka kowala podkuwającego Zieloną Kobyłę.

    A pan Zientarski leciał dwusetką niepomny, że w Polsce latwiej o Porche niż o kilometr wyprofilowanej i gładkiej powierzchni jezdni. Na tej muldzie potknąl się takze pewien Burmistrz w drodze na Plac Bankowy.

    Gospodarka głupcze …
    .
    .
    .
    jest owcem poszukiwań dalekich powiązań literackich.

    Via Attica i Via Cruz sa widoczne z szóstego piętra przy Skwerze Dobrego Maharadży. I trasa Giro tysz.

    A nadgorliwi poprzednicy ucieczki zdejmują cykllistom białe chusteczki tuż przed nadjechaniem czołowej uciekajacej grupy, aby się nie zatrzymywali, bo jak zlapie ich peleton to zwolennicy snukera siegną pilota na motocyklu.

    Z góry dziękuję za wlożony we mnie wysiłek głogowy …

  108. Na czasie
    __________

    Kult swietosci nielatwo zastapic szacunkiem dla czlowieka, ktory ma chyba prawo myslec
    i czuc to, co mysli i czuje. Panuje powszechne przyzwyczajenie do wyklinania, ktore zastepuje trudna sztuke dyskutowania, ktora posiasc mozna tylko wtedy, gdy sie potrafi myslec , gdy sie ma szacunek dla wlasnego i cudzego czlowieczenstwa.

  109. Kartka z podróży
    28 kwietnia o godz. 20:33

    też mam słabość do „Bazy…” Lubię ten film i mam go za cenne dzieło, na wysokim poziomie, które – jeśli spojrzeć z perspektywy krytyka – uporało się z kilkoma dużymi problemami naraz: miało spełniać zamówienie formalne – być dziełem soc. I zadanie wykonało. Miało być – w zamyśle autorów – dobrym filmem artystycznym i zarazem popularnym – i udało się. Miało mieć płaszczyznę sensnacyjo-kryminalną, i również to zrobiono, mimo niezwykłej szczupłości środków. I zrobiono jeszcze coś: porządny film ‚noir’. Mimo, że nikt wtedy chyba nie wiedział co to takiego,może poza bardzo wąskim gronem koneserów kina. I dziś świetnie staje w szeregu razem z „Ceną strachu”, które było pierwowzorem gatunku. W grze aktorskiej jest nasza „Baza…” lepsza, lepsza jest w reżyserii i scenariuszu, natomiast „Cena…” jest bardziej egzotyczna, widać większy budżet włożony w film, oraz znane z ekranów kina światowego aktorzy – też w niezłej formie. Ze szczególną sympatią myślę o Charlesie Vanelu, którego lubię też za inne filmy.

  110. @zza kałuży” rozumiem że bierzesz na siebie wszystko całą historię swojej nowej ojczyzny, mroczne i jasne strony z którymi się utożsamiasz; tak to ja jestem potomkiem tych wszystkich i czuję się odpowiedzialny, współwinny…
    Co jest denerwujące?, wielokrotnie prosiłam koleżanki i kolegów aby w dyskusjach blogowych nie podpierali się dokonaniami na niwie życia osobistego, rodziny, czy znajomych ktrórym sie powiodło. Dyskutujemy o naszym widzeniu swiata.
    Ja na przykład wczoraj sama udrożniłam odpływ umywalki, co ty na to?

  111. Orca
    28 kwietnia o godz. 22:06
    ……………………………………………………………………………….
    „On The Road Again” -Canned Heat.

  112. Zyta2003,”… takie jest zycie i tak jest sprawiedliwie…”
    A ja osmielę sie powtórzyć za Poetką (wszyscy znamy): „…nie daj mi Boże, brońboże skosztować tak zwanej życiowej mądrosci…”

  113. Szanowna Żabko konająca, no to jak już udało się udrożnić co trzeba było „przepchść”, to proponuję dla relaksu skoro lubisz tę muzykę. Po udrażnianiu jak znalazł, nieprawdaż?
    Pozdrawiam, Nemer

  114. Ha, a poprawna pisownia jest taka: broń Boże

  115. Nawiązałem do tego co miało „zakwiść” bo bardzo mi się podobało.

  116. Tanak

    To jest świetne kino z najlepszych lat polskiego filmu. Przecież filmy z tego okresu podbijały świat. Może akurat nie w przypadku „Bazy …” i Petelskiego no trudno temu filmowi odmowić wartości.
    Co prawda Hłasce się film nie spodobał z powodu budzącego nadzieję zakończenia, wycofał nawet nazwisko z czołówki, ale moim zdaniem film jest dobry. Bedąc filmem w stylistyce „soc…” przełamuje nieznośną produkcyjną sztampę tego nurtu i wchodzi w poważną problematykę egzystencjalną. no i warsztatowo jest dobry.

    Ameryka wzbudziła dziś emocje na blogu więc może znów jej piekniejsza twarz. Jeszcze świeża, młoda, sprzed pół wieku – jeszcze nie zastygła w bezsilnej frustracji.
    Film z okresu mlodości Hillary i Billa Clintonów. Tak to się pięknie przed laty zapowiadało …
    Film w sumie też produkcyjny bo bohaterowie w swych manelach zarobkowo przewożą dragi (o ile się nie mylę ziele) z Meksyku na północ USA. No ale jak pięknie łączą pracę z przyjemnością. Ile im ta praca wolności daje.
    Gdy byłem młody to mnie Ameryka z tego filmu inspirowała. Czego nie można powiedzieć o współczesnej.

    http://www.youtube.com/watch?v=s8aftCh3wYI

    Pzdro

  117. 🙂

    „Mustang Sally”, Buddy Guy & Jeff Beck
    https://www.youtube.com/watch?v=3TYWYDqr-TA

  118. @Nemer, „lubię” to mało powiedziane, ja uwielbiam bluesa, a stopniując uczucia to bardziej niż wpisy @Tanaki. Dlatego wybaczam tę zielonosć na początku

  119. Tanaka

    Przepraszam za liczne literówki – w tym w Twoim nicku. Jakaś czarna seria.

    Pzdro

  120. a moze tak cos o KASIE od Niemcow dla Tuska,…
    kasa dla Con Donka nie jest za to ze mial dziadka w Wermachtcie, chyba ze mial dwoch dziadkow w Wermachtcie….

    przyznaj sie za co ta kasa?…

  121. Zezem
    To jest w dalszym ciagu muzyka tylko do Mustang 1969 I nadal w tym samym kierunku.
    „Going up the country”. Ten sam wykonawca.

    Muzyka do SUV …? Nie moj styl.

  122. na Dobranoc
    ____________
    DOUGH SEEGERS (&Jill Johnson, Morgan Carlson) ” Going Down to The River”
    https://www.youtube.com/watch?v=pjfbHiVpvrc
    w czolowce szwedzkiej listy hitow, bezdomny artysta z Nashville odkryty przez spiewajacych z nim Szwedow.

  123. Witaj Orca,
    a do takiego pseudo SUV-a jak np. foresterek, też nie pasuje? Jesli tak, to szkoda.
    Pozdrawiam, Nemer

  124. Na tvp2 leci właśnie świetny dokument o dronach. Nie wiedziałem, że rząd USA do zabijania ludzi dronami zatrudnił prywatną firmę. No to już jest szok.

  125. Nemer,
    Jesli w las i w gory to tylko Subaru.
    Prawie sie rymuje. 🙂

  126. Feliks Stychowski (20:26)

    „Bologowiczu !!!, … ponownie jestes w bw. bledzie – obym sie mylil !?.
    To znaczy bardzo chcialbym sie mylic. Trudno jest strategicznie myslec o glebie czarno-lessach-niezgody w (?) – nie majac na uwadze zoladka + ” Cep-eneu ” Czytaj: CPN …A to, ze po tzw. bystrej „transformacji” w RP jest sporo „cep-enu” nie nalezy przekonywac – po co?”

    Nie zalapuje wszystkiego, izwiniajus

  127. @Ozzy 22:58, pozostaję z Buddy Guy i przyznasz że jego wykonanie „First time I met the blues” jest nie do przebicia.
    https://www.youtube.com/watch?v=k_rd8y8A2oE

  128. „Anti-EU parties could win more than 30% of the vote across the continent in the European elections, according to calculations by the Open Europe thinktank, up from 24.9% on the vote in 2009”

    http://www.theguardian.com/politics/2014/apr/28/anti-eu-vote-european-elections-thinktank

  129. @FS (20:26) – cd

    „Mnie osobiscie przekonal p. minister Waldemar Rusofob-Kuczynski – seriio!
    Ten typ tak ma, on zalsnil-blysnal, dal odzew na haslo w trybie natychmiastowym – to jest to! …Ten N Y G U S umyslowy zaproponowal – od tak z rekawa – biceps na dzien dobry cytuje: „mamy sie zbroic !!! ” … – na reszte, na glebiej po prostu zabraklo szarej masy – capito!”

    Tu capito tyle, ze po raz kolejny wracasz do tego samej, jednej wypowiedzi Kuczynskiego na tym blogu, ladnych kilka tygodni temu. W pewnym momencie mnie sie wydalo, ze Waldemar Kuczynski zmienil nieco napastliwy , rusofobiczny ton, co wyrazilem na blogu. Dzisiaj chyba musze to odszczekac. On tonu raczej nie zmienil. Oto najnowsze jego wyzwierzenia w WP.PL:

    „Od kilku miesięcy dzieją się rzeczy przełomowe. Bandyckie poczynania władcy na Kremlu niweczą podstawową zasadę pokoju w Europie od 1945 roku, rezygnację ze zmieniania granic siłą.”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,126914,title,Waldemar-Kuczynski-kolektywne-ujadanie-na-spot,wid,16559380,wiadomosc.html

    Mozna sie domyslic, ze tej rezygnacji ze zmieniania powojennych granic w Europie sila W. Kuczynski domaga sie ze wzgledu i na nasze granice. No bo co my zrobimy gdy ktos zacznie zajmowac nasze Wroclawy, Swinoujscia czy inne Szczeciny? Przeciez to wszystko mamy z powodu Jalty! A te obalono w Annus Mirabilis 89.

    Ujadanie Kuczynskiego na Putina wynika z obawy, ze ten konus kagiebowski stwarza precedens. Tych rewizji po-jaltanskich moze byc wiecej! A wtedy i my umoczymy. Jeszcze gorzej niz Ukraina.

    Pytanie za 5 PLN:

    czy bezprzedmiotowe ujadanie ratlerka na niedzwiedzia cos kiedys dalo ratlerkowi dobrego?

  130. @Zabka

    zgadzam sie bez szmerow co do Buddy Guya – nr 1, bylem kiedys pare razy w lokalu Buddy Guy´s Legends (S.Wabash Ave, Chicago) wystepowal tam mlody, genialny talent bluesa
    Quinn Sullivan (15 lat) . Inni moi ulubiency to Alabam Shakes, Susan Tedeschi, RL Burnside (+), Jon Spencer, Frank Black (znowu z The Pixies)

  131. Jeszcze wracając do Ameryki.

    Okazuje się, że jej współczesna wersja nie wszystkim Amerykanom odpowiada.

    Niedaleko mnie, w czeskiej Pradze, jest wielotysięczna kolonia amerykańska. Już po 1989 roku do Pragi zaczęli ściągać pierwsi Amerykanie uznając to miasto za odpowiednik Paryża z lat 20, 30 ubiegłego wieku. Osiedlali się głównie na Żizkowie. Szukali wolności. I znaleźli ją w tym przyjaznym, liberalnym obyczajowo mieście w którym np upodobania seksualne czy charakter spożywanych używek nie budzi najmniejszych emocji. W tej chwili Amerykanie mają tam swój uniwersytet, bary, kawiarnie literackie, gazety … . I dołaczają do nich młodzi Niemcy, Rosjanie, Bośniacy, Włosi, Hiszpanie, Polacy, Słowacy… . Nadają Pradze charakter wielokulturowej metropolii – czegoś więcej niż stolicy Czech.

    Pozdrawiam

  132. @ozzy nie nadążam, przed chwilą wysłuchałam kilka razy „…I’m going down to the river…”, fantastyczne, ale to jeszcze nie koniec. Odezwę się pózniej.

  133. ozzy 28 kwietnia o godz. 23:33

    Szanowny Ozzy,
    no to Ci pozazdrościłem.
    Pozdrawiam, Nemer

  134. @ LA godz. 16:06

    „Moi znajomi w Stanach jeżdżą głównie suvami”
    „żona jeździ Lexusem GX 470” … „ani trochę nowobogackiej chęci zaimponowania innym”
    „Kiedy wyjeżdżam do dalekich krajów – do Azji, na Karaiby, czy do Ameryki Południowej” …”i nie jest to włóczęga lokalnymi środkami komunikacji publicznej”
    „Błem niedawno na Dominikanie”
    „A skoro się ma duże pieniądze…”

    Wow!

  135. Dalsze wynurzenia Waldemara Kuczynskiego w WP.PL przynosza jeszcze i takie rewelacje:

    „Unia to nasza niepodległość. Także dlatego, że Ona, a nie gromadka rozproszonych państw łączy z Europą NATO. Ale Unia – i to pokazuje kryzys ukraiński – jest na takie niebezpieczne, także dla niej, sytuacje nieprzygotowana. Daje o sobie znać niedostatek centralnej władzy, rozproszenie woli, dominacja bieżących interesów narodowych nad interesem wspólnym, pełne otwarcie na przenikanie do Unii wrogiego jej lobbingu i PR. Przezwyciężenie tych słabości jest w interesie wszystkich, ale w naszym szczególnie. Bo jesteśmy krajem nie tylko granicznym, ale może i frontowym Unii. Nie wiemy co szykuje Putin, chcący odwrócić największą katastrofę XX wieku, jaką był wedle niego, niestety pewno też wedle wielu Rosjan, upadek ZSRR.”

    Ani slowka o tym, ze zanim Putin zaczal odwracac upadek ZSRR, tam mial miejsce 20-letni proces podciagania amerykansko-NATOwskich sil pod te kurna chate władcy na Kremlu.

    Prawdziwym cymesem sa gorzkie zale Kuczynskiego na „pełne otwarcie na przenikanie do Unii wrogiego jej lobbingu i PR.” On to nazywa, bez zadnej zenady, ‚słabościami’. I domaga sie ‚przezwyciężenia tych słabości, w interesie wszystkich, ale w naszym szczególnie.’ Dlaczego w naszym szczegolnie interesie? A no ‚bo jesteśmy krajem nie tylko granicznym, ale może i frontowym Unii.’

    Wiec, Feliksie drogi, tu masz wytlumaczenie dalczego mamy sie zbroic na gwalt. Frontowosc unijna do czegos zobowiazuje

  136. @Orteq
    „Dalsze wynurzenia Waldemara Kuczynskiego”

    Ostatnio był ze Śpiewakiem w tvn24, jak już schodzili z wizji to Śpiewak powiedział mu, że cytuję „skretyniał”.

  137. Suvy, suvy. Jak tu sie podniecic do tOmatu wpisu? Skumbrie moze dorzucic?I dunno

  138. Suvy w warsztacie, suvy w warsztacie
    chcieliście Polski, no to ją macie!

  139. A skumbrie?

  140. Equinox (23:52): „Wow!”

    Właśnie, dopiero wtedy, kiedy takie banalne stwierdzenia jak w moim komentarzu, nie będą traktowane jak „Wow!”, tylko jak rzecz jak najbardziej naturalna, będziemy mogli mówić o podobnym stylu i poziomie życia w kraju i w Stanach.
    To dlatego w naszym kraju (Polsce) podróże czy też SUVy są traktowane jak demonstracja prestiżu, przechwalanie się i nuworyszowe szpanerstwo… etc., zaś w Stanach jako rzecz zupełnie normalna, codzienna, wygodna, zwykła… to przecież nic innego jak kwestia wyboru, stylu życia.

  141. Ponieważ w Polsce wszyscy znają się na motoryzacji, czytanie 138 ko0mentarzy na temat SUV jest wręcz zmysłowa rozkosza zblizona do orgazmu.
    Po prostu taki ocean bredni i niekompetencji jest nie do pobicia.
    Tymczasem już kilkanaście lat temu amerykanscy socjolodzy i psycholodzy motoryzacji stwierdzili że ten amerykański wynalazek czyli SUW i te większe np. demobilowe Hummery w 99 % nie słuza jeżdzie w terenie, ale spełniaja wyłącznie funkcje prestiżowe jako tzw przedłużacze…enisa……
    I na tym można było w drugim komentarzu dyskusje zakonczyc, ale każdy matołek chciał się popisac własnym poglądem.
    Tymczasem SUV jest niczym innym jak inne amerykańskie wynalazki marketingowe jak np. Mc Donald i cały fast food , Coca Cola i inne cukrowe tuczące drinki oraz blue jeans. Nikomu nie jest potrzebny, zanieczyszcza srodowsko i zaspokają idiotyczny prestiż. Ale żeby to zrozumieć trzeba mieć jakąś wiedzę i kompetencje, a na tym blogu dominują ludzie którzy np pisza ze w Puławach jest rafineria które przerabia rosyjska ropę.

  142. Czytam:

    „Rzadowy spot `10 lat swietlnych’, swietujacy 10 lat Polski w Unii, wciaz budzi emocje. Wicepremier Elzbieta Bienkowska zdziwila sie, ze dziennikarzy `nie przeszedl dreszcz’ przy jego ogladaniu. Dziennikarze podsumowali, ze pelen koszt (czyli samo `zrobienie’ filmiku, plus prawa autorskie Paula Mc Cartneya (bo Premier podspiewywal Hej, Jude), plus koszty emisji w telewizjach) wyniosl okolo 7 milionow zlotych. No coz, dobry grant Narodowego Centrum Nauki dla duzego eksperymentu na 3 lata, to jakies 3 do 4 milionow”

    O czym oni? Jakie 7 milionow? Jakie 3 miliony? Jakie 5 PLN?

    Hey, Jude, to jawna propaganda syjonistyczna. Ewentualnie, antysyjonistyczna . Take your pick

  143. Żabka konająca 28 kwietnia o godz. 22:34
    „Dyskutujemy o naszym widzeniu swiata.”
    Przepraszam, ale się wkurzyłem. Rozumiem, że niektórzy mogą mieć biało-czarne widzenie świata i umieli już zadecydować i podsumować. Dla nich Armia Czerwona niech żyje, Jaruzelski bohater, stan wojenny zbawienny, Kukliński zdrajca, Michnik ma rację. Polakom jeszcze ufać nie można i cały czas trzeba ich wychowywać bo jak nas zabijano to pomagali i w marcu też się cieszyli i na nas pluli. No i wogóle jak śmiał chociaż jeden Polak przeżyć gdy ich sąsiadów milionami do gazu. A u źródeł całej tej polskiej podłości siedzi jak ropień trucizna katolicyzmu od tysiąca lat wszczepiana przez obcych agentów. Całe zło tego świata bierze się z Kościoła i z jego knowań, tfu!

    Jak napisałem, mogę takie poglądy zrozumieć. Nie mogę natomiast siedzieć cicho, gdy ktoś się wtranżala i zabrania mi moich celebracji czy zachęcania innych do takich celebracji.

    Dla mnie Armia Czerwona Polskę wyzwoliła i za to jej chwała. Ale dziadka mi zamordowała.

    Gierek mi całkiem fajny PRL dał do życia i za to jemu oraz wtedy dorosłym Polakom jestem wdzięczny. Ale gdyby nie komuszki i socjalizm to mogło być dużo fajniej. Matka nie musiałaby popełniać przestępstwa i jak złodziej polskich książek z polskiej biblioteki mi do domu wynosić.

    Jaruzelski mi dom przeszukał dwa razy. Tych książek chyba szukali i bibuły ze Szwecji. Do pudła, właściwie aresztu, na krótko wsadził, pałkami, nie za bardzo, ale trochę grzbiet obił. Przekupić próbował. Szantażował. Bardzo głupi esbek i bardzo głupio, ale próbował. Na całe szczęście oficer ROMO i pułkownik ze studium wojskowego się ujęli za mną a dobry adwokat dopełnił sprawy. Ale po co to wszystko?

    Księdza, tak inteligentnego, dowcipnego, miłego i skromnego, a przy tym tak we wszystko wątpiącego, na czele i przede wszystkim z prawdami wiary, katechizmem itd. że żadnemu @Tanace w głowie by się nie pomieścił, otóż ten Jaruzelski mojego księdza chciał pobić a przynajmniej nastraszyć. Parkował nyskę bez numerów, zakratowaną, z kilkoma byczkami „po cywilnemu” w środku. Kiedy wychodzili zapalić to wtedy okazywało się, że wszyscy byli w takich samych butach. Parkował ich zaraz przy wyjściu z budynku kościoła, wieczorami. Po co Jaruzelski to robił?
    Ksiądz młodzieży wykłady robił z antropologii religii. Jako takiej. Tam słowa o niczym młodszym niż kilka tysięcy lat nie było. Po co Jaruzelski ostrzyżone byczki w oliwkowej nysce bez numerów parkował pod kościołem? Na wszelki wypadek? Urban ma takie same strachy jak Michnik, a jemu za Jaruzelskiego zdaje się nie brakowało wyżywienia. Musi zatem parkowali abym katolikiem-antysemitą nie został. Prewencyjnie.

    Michnik nic nie robi, tylko mi od ćwierć wieku wpiera, że nim jestem. Że cała moja historia to same brązowe karty i że muszę je odbrązowić zanim ludziom będzie mnie można pokazać.

    Czemu ja jestem winien, że żyję a Żydzi zginęli? Zakochali się w Niemczech i w niemieckości tak bez pamięci, że jeszcze po II wojnie niektórym nie minęło. Wzgardzona miłość ich boli, ale sami się nie odkochali. Na Polaków wolą nadawać, bo to prymitywne chamskie chłopstwo i można.

    Wyobraża ktoś sobie w USA kilkaset lat mieszkania Żydów w sztetlach, bez znajomości języka, w osobności od reszty społeczeństwa?

    Ja rozumiem , to skutek większej otwartości Amerykanów, innego prawodawstwa, innej historii, ale proszę mi nie mówić, że USA było zawsze wolne od antysemityzmu. Polskę amerykański Departament Stanu krytykuje za brzydkie malunki na murach a w tym czasie w USA morduje ktoś ludzi za to, że byli Żydami.

    It takes two to tango, ot co. I w Polsce byłaby pełniejsza asymilacja gdyby drugiej stronie tak się chciało, jak im się zachciało po przyjeździe do Ameryki.

  144. Żabka konająca 28 kwietnia o godz. 22:34
    „Ja na przykład wczoraj sama udrożniłam odpływ umywalki, co ty na to?”
    Jestem pełen podziwu, chociaż po swojemu będę dociekał: czy za pomocą wlania do umywalki chemikaliów, które nie tylko rurę przetkają ale i ją zjedzą czy może w czysto mechaniczny sposób, a zatem rozkręcając syfony i rury za pomocą nomen omen żabki?
    Czy @żabki mogą rozkręcać kanalizację żabkami, nawet gdy są konające?

  145. wiesiek59 28 kwietnia o godz. 22:17
    „Nie pluję na amerykański garnek.”
    Poproszę o JEDEN przykład twojego pozytywnego wpisu z USA w tle.

  146. zza kałuży ( 29 kwietnia o godz. 1:05)

    „Armia Czerwona niech żyje, Jaruzelski bohater, stan wojenny zbawienny, Kukliński zdrajca, Michnik ma rację. Polakom jeszcze ufać nie można i cały czas trzeba ich wychowywać bo jak nas zabijano to pomagali i w marcu też się cieszyli i na nas pluli. No i wogóle jak śmiał chociaż jeden Polak przeżyć gdy ich sąsiadów milionami do gazu. A u źródeł całej tej polskiej podłości siedzi jak ropień trucizna katolicyzmu od tysiąca lat wszczepiana przez obcych agentów. Całe zło tego świata bierze się z Kościoła i z jego knowań, tfu! Jak napisałem, mogę takie poglądy zrozumieć. Nie mogę natomiast siedzieć cicho, gdy ktoś się wtranżala i zabrania mi moich celebracji czy zachęcania innych do takich celebracji. Dla mnie Armia Czerwona Polskę wyzwoliła i za to jej chwała. Ale dziadka mi zamordowała.”

    Ja tiebie panimaju atliczno. Ja tez bym dziadka nie odpuscil. Tusek nie odpuscil dziadka wermachtowca. Co dziadek to dziadek, you know

    Ogromnie przepadam za historia oparta na IPN-owskiej jej interpretacji. Oni, jak Czesi, tak smiesznie mowia.. Nie ma smieszniejszej mowy polskonarodowej o naszej historii. Po prostu nie ma i juz

  147. stryjek przykleja ucho do dzbana
    aby rozlane mleko
    zamienić na kijek

  148. @Orteq
    „A skumbrie?”

    Skumbrie wSUVacie, skumbrie wSUVacie,
    chcieliście Polski, no to ją macie,
    pstrąg!

  149. wujaszek wania spotyka wujka sama
    – wiesz, stryjek przykleja ucho do dzbana
    aby rozlane mleko zamienić na kijek.
    – serio? – pyta wujek sam

  150. @LA
    ” etc., zaś w Stanach jako rzecz zupełnie normalna, codzienna, wygodna, zwykła… to przecież nic innego jak kwestia wyboru, stylu życia.”

    Serio? A co z tymi ludźmi w stanach, którzy w wyniku kryzysu stracili domy, pracę etc. też zasuwają suvami?

  151. znowu kapitan pierwszy w szalupie
    w białych domach, na czerwonych placach, na czarnych skałach
    nie ma wolnej miłłości

  152. byku (1:23),

    tys nigdy nie slyszal nic o rymach? Bo popatrz:

    stryjek przykleja ucho do dzbana
    aby rozlane mleko
    zamienić na kijek.

    Powinno byc

    stryjek przykleja ucho do dzbana
    a tam kaluza mleka rozlana
    zamienić toto na kijek.

    Poezja najwyzszego wymiaru

  153. mag 28 kwietnia o godz. 22:14
    „Tylko dlaczego robisz to ty w stosunku do byłych ziomali?”
    Oczywiście, że masz rację. Pisząc przewidywałem, że mi to wytkniesz. Takie właśnie są skutki wkoorwiania się.
    Nie mogłem tylko przełknąć tego pogardliwego wydymania usteczek na bogoojczyźnianość kogoś, czyje sierdce jest aż tak bardzo przepełnione miłością do Armii Czerwonej, że aż na blogu o muzyce poważnej mu się wylewa. Miłość do Rosji słabo mi się komponuje z rocznicą Konstytucji Trzeciego Maja.

    „A w faterlandzie mamy aż nadto miejscowych prawdziwych patriotów, z którymi ciężko się żyje.”
    Słuchając Wielkiego Prezesa prawiącego o siedmiu pokoleniach Niemców zadawałem sobie pytanie, czy Największy z Prezesów pozwoliłby bronić Jego Polski amerykańskiemu lotnikowi, synowi niemieckiego imigranta?

    Takie same myśli mnie nachodzą słuchając bardzo popularnej prowadzącej jednej z audycji polonijnego radia, która ma hopla na punkcie „obrony polskości” i utożsamia „polskość z katolickością”. Bardzo zwalcza ona nazywanie Niemców z czasów II wojny „nazistami”. Ciekaw jestem co by odpowiedziała na sugestię iż wobez tego oskarża ona także niemieckich katolickich księży o wszelkie nazistowskie zbrodnie.

    „Vivat Polonia! Vivat USA! Zgoda, zgoda, a Bóg wtedy rękę poda!”
    O to właśnie chodzi, że tak nie można. Wśród Polonii są też idioci, tak jak i w Polsce. Są bardzo pozytywni ludzie, jak i w Polsce. Tak samo z USA. Ja bym za Irak Busha i resztę bandy neokonsów pod sąd oddał. Ale takiego sądu nie ma. Teraz też nie jestem pewien, ile Obama nie miesza na Ukrainie.
    Sojusze i braterstwa powino się nawiązywać z mądrymi. Jeszcze lepiej, z mądrzejszymi od siebie. Od USA starać się brać to co najlepsze, niekoniecznie to co Polska bierze.
    Z polonijnymi dziadkami widzącymi Żyda-bogacza żądzącego światem raczej nie ma sensu się bratać.

    Z dzieciakami pary boliwijsko-polskiej, mówiącymi trzema językami, jeżdżącymi do Polski na wakacje, uczącymi się w polskiej szkole sobotniej, tańczącymi polskie tańce narodowe, dumnymi z bycia Amerykanami, Boliwijczykami a najbardziej Polakami, z nimi warto się kumplować. Nawet jeżeli ich miłość do Polski jest tak gorąca, że potrafią się u lekarza wykłócać, że nieprawda, bo „promienie X, za pomocą których robimy prześwietlenia wykryła Polka Maria Sklodowska!”

  154. fidelio 29 kwietnia o godz. 1:34
    „którzy w wyniku kryzysu stracili domy, pracę etc. też zasuwają suvami?”
    Nie wiem, czy akurat SUVami, ale jak bankrutujesz to ani domu ani auta ci sąd nie obiera. 😉

  155. – tak – odpowiada wujaszek wania – on naprawde przykleja ucho do dzbana
    aby rozlane mleko zamienić na kijek, ten stryjek, o, patrz, idzie!

    stryjek (idzie i śpiewa)
    -w białych domach, na czerwonych placach, na czarnych skałach
    nie ma wolnej miłłości.

  156. jjagr 28 kwietnia o godz. 22:13
    „Internet nie jest amerykańskim wynalazkiem”
    Masz rację.

    „Czochralski ma niewiele wspólnego z układami scalonymi, podobnie jak wynalazca koła z SUVami.”
    Masz podwójną, a nawet powiem, że potrójną rację. Bez kozery pińsetną rację masz. 😉

  157. @zza kałuży
    „Nie wiem, czy akurat SUVami, ale jak bankrutujesz to ani domu ani auta ci sąd nie obiera. ”

    A jak nie spłacam kredytu hipotecznego to czasem bank nie licytuje domu, który mi sprzedał? No toż prawdziwy raj ta Ameryka, domy za darmo rozdają?

  158. koło to wynalazek słynnego naukowca radzieckiego, archima miediesa,
    podczas pobytu w soczi, przy stole w kasynie, gdzie wygrał 666 milionow rubli, a potem przez cały dzien przeprowadzał staruszki przez ulice.

  159. wiesiek59 28 kwietnia o godz. 22:06
    „Jesteśmy bezpieczni, do momentu gdy nie istnieje globalny MONOPOL- na technologie, idee, styl życia.”
    Zawsze ceniłem sobie konktakty z ludźmi oryginalnymi. Z twojej wypowiedzi wnoszę, że należysz do elitarnego (1.49% rynku) klubu użytkowników nie-amerykańskiego systemu operacyjnego Linux oraz jeszcze bardziej elitarnego klubu użytkowników nie-amerykańskiej przeglądarki internetowej (1.04% rynku) Opera.

    Pozwolisz zatem, że jako fachowca od tych egzotycznych programów poradzę się ciebie w kilku technicznych kwestiach. Na początek czy mógłbyć mi opisać dystrybucję twojego Linuxa i wersję Opery, której używasz?

    **

  160. Suvy,temat zastepczy i odwracanie uwagi ktorej nijak odwrocic
    sie nie da,najciekawsze jeszcze przed nami a mianowicie w maju
    Rosjanie na swojch sowach wjada do Kijowa.
    Zachod moze temu co najwiecej sie tylko przygladac na precyzyjne
    posuniecia Putina,jada po wsiem.
    https://www.youtube.com/watch?v=5UjxEFXjQhA

  161. A ja mam SUV i dobrze mi z nim. W Polsce nie mieszkam, wiec nikogo w oczy nie kole, a tu SUV to cos zupenie zwyczajnego. Ulice troche szersze i benzyna tania … JB.

  162. SUV ja nie widze problemu,jedyny problem to ograniczenia wynikajace z naszych komunistycznych przyzwyczyczjen.To jest smienszne pisanie na ten temat,gdyby kazdy mial autobus to rozumiem.

  163. Tak jak kiedyś – Pytanie do Radio Jerewań: Czy to prawda, że w Warszawie SUVy rozjadą?
    Prawda, tylko nie w Warszawie a Jagienka Wilczak, nie SUVy a Prawdę …

  164. @Kartka z podrozy 22:58. kiedy przeczytalam, ze „ta Ameryka sprzed pol wieku Cie inspirowala, czego nie mozna powiedziec o wspolczesnej” – to szczeka mi wrecz odpadla. Wprawdzie dodales, ze z filmu ta Ameryka, ale widac z tego, ze o innej nie masz pojecia.
    Wiec przypomne, ze 50 lat temu panowal w Ameryce ciagle straszliwy rasizm. Osoby wyksztalcone, interesujace sie swiatem powinny o tym wiedziec, nawet ze wspolczesnych informacji. Niestety w pamiec zapada CIA i reszta podobna…
    W tym cudownym czasie 50 lat temu Martin Luter King rozpoczal swoja walke, marsze o prawa dla dyskryminowanych czarnych. Chyba nie rozpoczal dlatego, ze mu sie nudzilo i zareczam, ze b yl to krok rewolucyjny. To w tym czasie matka Obamy wyszla za maz za czarnego. Dobrze, ze na Hawajach, bo w omal 30 stanach bylo to nie tylko zabronione, ale i karane. Troche wczesniej w stolicy stanu Alabama czarna kobieta Rosa Parks smiala usiasc w autobusie w czesci dla bialych, a nie na naleznych jej tylnych siedzeniach. Dopiero Sad Najwyzszy po kilkuletnich deliberacjach uznal, ze miala prawo. Liste tego co sie dzialo w Ameryce w czasach, kiedy Cie Kartko inspirowala mozna ciagnac dlugo. Lacznie zreszta z tym, ze byly to czasy Wietnamu.
    To w tym czasie ojciec mojego ziecia, pracownik bankowy w NY nie mogl jezdzic w celach sluzbowych ponizej stanu Karolina Polnocna, bo wprawdzie nie byl czarny, ale nieco latynoski to i nikle mial szanse cokolwiek sluzbowo zalatwic. Teraz w jego najblizszej rodzinie odbyl sie slub z WASP-owna z Bostonu. Jak opowiadal, jeszcze wiele lat pozniej w solidnych szaletach na prowincjach, z wmurowanymi informacyjnymi napisami mozna bylo znalezc cztery pomieszczenia: ladies and gentlemen i druga para women @ men.
    Wlasnie o tej niemozliwosci siadania, jeszcze 50 lat temu, na jednym sedesie bialych pan domu i czarnych sluzacych poswiecony byl film „Help”, ktory wyswietlany byl w Polsce przed 2,3 laty. W innym, tez wyswietlanym w Polsce w ostatnim roku, „Kamerdyner” , autentyczna historia czarnego kamerdynera w Bialym Domu, ktory zaliczyl 8 prezydentow, tez mozna zobaczyc jak to sie zylo czarnym w Ameryce w owych wspanialych latach.
    Co bylo takiego inspirujacego w Ameryce w owych latach. Chyba, ze domek, dwojka dzieci, pies, auto i „honey, I’m home”. he, he.
    Rasizm dalej w Ameryce kwitnie, ale zduszany jest w zarodku i to jest w Ameryce wspolczesnej w porownaniu z Europa inspirujace. No oczywiscie wiele innych rzeczy rowniez. Chociazby to, ze latorosl Wieska i dziesiatki tysiecy innych moga tu przyjechac i zdobyc najlepsze wyksztalcenie, pracowac przy najbardziej przyszlosciowycvh projektach, na najnowoczesniejszych aparaturze i m iec potem szanse . Oczywiscie w swoim kraju, nie daj boze w Ameryce.
    Chyba wielce dlugie, ale mam nadzieje, ze ktos przeczyta.

  165. A mnie rodzice kupili na swienta 2 miniaturki Jeepa mercedesa ale niestety ktos je wziol . A mowiom ze w Rosji tylko kradno..

  166. A te klotnie o internet nie napominaja wkladu rosyjskich naukowcow jusz w 1958 roku . Osrodek wojskowy w Korsuniu zeby modz sie polaczyc z instytutem jondrowym w Swidrowsku uzywal specjalnych sygnalow komputerowych wysokiej czestotliwosci podobnych do pracy obecnego ofisowego network.
    Ale to nie dla naszych rusofobow ..

  167. Indoor P.

    Ale tego tego radio Erewan nie podalo

    WCZESNE CZKANIE POJALTANSKIE

    „W 1989 r. Michaił Gorbaczow zaproponował na spotkaniu w Moskwie gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot Ziem Wschodnich w dwóch wersjach.
    Pierwsza: zwrot Wilna, Lwowa i Krzemieńca; Druga – okręg grodzieński z puszczą białowieską i dawne woj. Lwowskie z zagłębiem naftowym. Powodem tej propozycji było unieważnienie umów jałtańskich i chęć wzajemnego zrzeczenia się roszczeń o odszkodowania. Wkrótce gen. Jaruzelski przyjął propozycje Gorbaczowa w imieniu Polski. Kiedy sprawa dotarła do Warszawy, panowie Geremek, Michnik, Kuroń i Mazowiecki
    pojechali w pośpiechu do Moskwy i prawie na klęczkach wybłagali Gorbaczowa, aby tego nie czynił. Jakich wpływów użyli nikt nie wie, w końcu Gorbaczow przystal na ich prośby. Konsul generalny ZSRR w Krakowie
    p. Serdaczuk mówił o tym w obecności prof. Edwarda Prusa. Również potwierdził to poseł z Litwy do sejmu ZSRR Jan Ciechanowicz w rozmowie ze Stanisławem Sadowskim z Toronto. Podała to również prasa nowojorska.” („Podstawy Narodowe”, Nr 4 (2) 2006)

  168. czastuszka

    „w białych domach, na czerwonych placach, na czarnych skałach nie ma
    wolnej miłłości”

    stryjek przykleja ucho do dzbana aby rozlane mleko zamienić na kijek
    wujaszek wania spotyka wujka sama – wiesz, stryjek przykleja ucho do
    dzbana aby rozlane mleko zamienić na kijek.
    – serio? – pyta wujek sam
    – tak – odpowiada wujaszek wania – on naprawde przykleja ucho do dzbana aby rozlane mleko zamienić na kijek, ten stryjek, o, patrz, idzie!

    stryjek (idzie i śpiewa)
    -w białych domach, na czerwonych placach, na czarnych skałach nie ma
    wolnej miłłości.

  169. „ПОРА ВАЛИТЬ
    в сраную рашку”

    http://demotivation.me/print_version.php?id=movz9aovze89&k=13a932

    Tlumaczenie specjalnie dla E-J:

    „Time to bring down a shitty Russka”

  170. zyta2003 29 kwietnia o godz. 6:29
    Bardzo celny wpis. Uważam że rasism to jest największy współczesny problem Ameryki.
    W 69-tym jako mały dzieciak wdrapałem się do autobusu miejskiego w Chicago. Pojechaliśmy z mamą autobusem pomimo ogromnych protestów rodziny, której w głowach nie mieścił się pomysł skorzystania z komunikacji publicznej. Mama jako młoda kobieta właściwie chyba chciała wtedy na złość zademonstrować swoją samodzielność. Tak jak do wrocławskiego Jelcza (czy Skody?), wdrapałem się po schodkach i dawaj sprintem na koniec autobusu aby zdążyć przed konkurencją zająć moje ulubione miejsce „na kole”.
    Mama wsiadła za mną, zapłaciła za przejazd i jak dopiero jak zaczęła do mnie iść na koniec autobusu zauważyliśmy jaka cisza zapadła i jak wszyscy wbili w nas swoje oczy.
    Po pierwsze byliśmy jedynymi białymi w autobusie a po drugie usiedliśmy na miejscach „historycznie” dla czarnych.
    Grobową, wręcz wrogą atmosferę tego przejazdu zapamiętam do końca życia. Rodzina wyjaśniła nam potem w tórym roku zniesiono segregację miejsc w komunikacji miejskiej ale ponieważ wszyscy pamiętali „jak to było” tak więc Murzyni „na złość” starali się dalej przestrzegać dawnych zwyczajów.
    Każdy, komu o tym zdarzeniu potem opowiadaliśmy przypuszczał, że Murzyni w autobusie musieli być przekonani iż Białasy urządzają im jakąś prowokację i że tylko o włos uniknęliśmy grubszej awantury.
    Nawet język polski nas nie ratował, bo zmrożeni atmosferą zamilkliśmy z mamą całkowicie.
    Brr, nigdy więcej.

    Armia amerykańska jest tą instytucją, która położyła największe zasługi w zwalczaniu rasizmu i sami Murzyni mówią, że to jest jedyne miejsce w Ameryce, gdzie nie ma mowy o żadnej dyskryminacji.

  171. DZISIEJSZE pytanie do Radia Erewań:
    – Czy to prawda, że wojska rosyjskie wciaz stacjonuja stacjonują na Zaporozu?
    – To jest nieprawda. Prawdą natomiast jest, że ostatnio powróciło do ojczyzny 20 tysięcy Kozaków zaporozskich.

  172. Muchosrańczyka obserwującego placówkę Szwedzką wywiadu dzień powszedni.
    http://www.cda.pl/video/680553f/Typowy-Rusek

  173. zza kałuży
    Wygląda na to, żeśmy się zrozumieli.
    Oczywiście to moje nawoływanie do zgody było ciutkę ironiczne, dlatego posłużyłam się Fredrą. Na przykład z bogoojczyźnianym durniem, czy to w Polsce, czy w USA szkoda gadać, bo nic z tego nie będzie.

  174. Orteq 7.44
    i tak się ta wieść rozniosła między blogowiczami ale co to ma wspólnego z suwem? Jadę w stronę Warszawy. Wpadnę na żurek z jajem do „Kniei”. Pozdrawiam

  175. zza kałuży (8:21)

    „Uważam że rasism to jest największy współczesny problem Ameryki.”

    Amerykanski rasizm to dyskryminacja czarnych przez bialych, prawda? Ja uwazam, ze Polska ma taki sam problem. Tyle ze na odwyrtke. My mamy w Polsce dyskryminacje ‚bialych’ (nie-katolikow) przez ‚czarnych’ (katopolakow).

    We wczesnych latach 50-tych polscy stalinowcy wprowadzili OBOWIAZEK nauczania religii w szkolach. Dzialy sie wtedy cuda na patyku. Ja pamietam taki dziwolag:

    w mojej klasie byl jeden prawoslawny, Roscio. Roscislaw, znaczy. Po polsku nazywany Rostek. Kiedy zaczely sie stalinowskie lekcje religii, prowadzone przez katolickiego ksiedza, Rostek nie mial co robic przez czas tej lekcji religijnej. Wiec jego matka, poczciwina prawoslawna, poprosila ksiedza katechete zeby on i Rostka wlaczyl do tego swojego nauczania. Co on uczynil. Problem sie objawil zaraz potem.

    Otoz ksiezulo katecheta byl ze starej, przedwojennej szkoly katopolakow. I od razu zaczal nas nauczac o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanoca. A jak zaczal przekladac o zle pod nazwa ‚schizma prawoslawna’ sprzed 700 laty, to nasze, katolickie ustosunkowanie sie do Rostka momentalnie sie zmienilo. Mysmy go z powrotem obrocili w Roscia! i zesmy mu dopikali ta schizma, oj dopiekali.

    Zakonczylo sie to tym, ze matka Rostka zabrala go z tych katolickich lekcji. Potem i te lekcje religii przeniesiono ze sfery przyszkolnej do przykoscielnej. Co dzisiaj sie wyrabia w tym tOmacie w POmrocznej Zamglonej, to mozg staje i stoi. Jak na weselu

    PS. Leszekx – tez pozdrawiam

  176. Witam.
    Suv–y „plują” wybitnie CO2 . O ile wiem zabroniono im wjazdu do centrum Londynu. Zaczynają pojawiać się nawet na „zwykłych” osiedlach , o zamkniętych nie wspomnę. A tak na marginesie. Byłem kiedyś w znajomych na Ursynowie w prywatnej szkole i tak się składało , że laureatami olimpiad nagrodzonymi przez dyrektorkę nie były pociechy z Suv-óv. W większości byli to uczniowie otrzymujący pomoc ze szkoły. Za to ci drudzy mieli najnowsze komórki, ale brakuje im prawdopodobnie motywacji, nie inteligencji.
    Obserwowałem też samochody stojące wzdłuż ulic podczas ostatniego maratonu w Paryżu. Przez 2,5 h widziałem kilka Suv-óv. Większość to były małolitrażowe samochody francuskie, rzadziej innych producentów.

  177. Zostawmy kulturę i sztukę, bo ich związek z SUV-ami wydaje mi się dyskusyjny. Raczej zapytajmy po co mieszkańcowi wielkiego polskiego miasta, gdzie brakuje miejsc do parkowania i nie ma bezdroży potrzebny jest paliwożerny, wielki i ciężki pojazd niby terenowy? To chyba tylko pokaz i moda. A może reakcja na dzieciństwo spędzone na siedzeniu ciasnego „Malucha”?

  178. @baka 29 kwietnia o godz. 9:44 poprosił(?)

    Zostawmy kulturę i sztukę,

    Ta Antonina Kłoskowska to zla kobieta była!

  179. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Wczoraj jeszcze byłem ostrożny, ale dziś sprawy od rana nabierały odpowiedniej dynamiki. Sadziłem, że mimo wszystko pokaże się w mediach Jan Krzysztof Bielecki i powie kilka cierpkich słów, by okazać rutynowe oburzenie. Wydawało mi się, że Donald Tusk również nie będzie uciekał przed kamerami, ale zrobi ucieczkę w drugą stronę – do przodu, tymczasem i tutaj mamy kompletną posuchę. Sposób w jakiszeregowcy z PO wyjaśniają najnowszą rewelację podkreśla niemoc. Trudno za kontrofensywę uznać deprecjonowanie Piskorskiego starą aferą ruletkową, gdy aż się prosi o stanowcze kroki nazywające „haniebne działania ohydnym pomówieniem”. Sprawa niemieckiej kasy dla KLD jako żywo zaczyna przypominać słynnego „dziadka z Wehrmachtu”.” ….

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/581163,stojac-na-progu-wielkiego-tapniecia

  180. Do wielkiego auta warto mieć własny garaż i korzystać z odpowiednich parkingów a nasze miasta w ogromnej większości mają wąskie ulice, nie planowane ani na takie natężenie ruchu, ani na takie duże pojazdy.
    W rezultacie samochody parkują na chodnikach, które powinny z założenia służyć pieszym a nie służą – nawet niejednokrotnie nie ma miejsca na przejechanie z wózkiem dziecięcym po chodniku, trzeba zjechać na jezdnię, pokonując wysoki krawężnik.
    W sumie; wielkie samochody w miastach to wyraźny przerost formy nad treścią. Taki kolos mógłby sobie stać w garażu i służyć do wycieczek za miasto w niedzielę i święta. Na co dzień zaś jakiś nieduży, niechby bardzo drogi samochodzik, są i takie. Na ten przykład czerwone albo żółte…
    z rozSUVanym dachem… Też z daleka widać, że na biednego nie trafiło.

    Nie lubię bluesa. Jestem całkowicie odporna na te harmonijki ustne i jęczenie. My też mieliśmy swoje bandoski… i zapomnieliśmy… i bardzo dobrze. No! Ale co tam jakiś bandos naprzeciw Murzyna na polu bawełny!
    Chyba, że Paul Robeson śpiewa „Missisipi!” ale czy to blues?

  181. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Janusz Lewandowski i Michał Boni w 1995 roku

    – Myśmy współpracowali przede wszystkim z liberałami, na przykład niemieckimi, później z CDU. Chwała partii, która zyskała tak poważnych partnerów zagranicznych. Natomiast to nie oznacza finansowania. Nie jest mi znany żaden przypadek finansowania ze źródeł zagranicznych – powiedział z rozmowie z TVN24 Janusz Lewandowski. Był on jednym z liderów Kongresu Liberalno Demokratycznego na początku lat 90′.
    Nawiązał w ten sposób do oskarżeń o finansowanie tej partii w latach 90’przez niemiecką chadecję, co było i jest niezgodne z prawem. Rewelacje te podał wczoraj tygodnik „Wprost”, powołując się m.in. na słowa Pawła Piskorskiego, byłego działacza KLD, a potem PO. Piskorski kandyduje teraz do europarlamentu z list Twojego Ruchu, jako lider satelickiego Stronnictwa Demokratycznego. ”

    Lewandowski: Współpracowaliśmy z CDU, ale pieniędzy nie braliśmy ” … GW

    http://niezalezna.pl/47747-zmarl-wiktor-kubiak-tajemniczy-ojciec-chrzestny-donalda-tuska

  182. Feliks Stychowski
    29 kwietnia o godz. 9:55

    ta KASA, to jest zalegly zold dziadka z Wermachtu…:-)

  183. LA 1.00
    Na całym świecie, nie tylko w Polsce, ludzie rozumni wiedzą że SUV to dęty prestiż z Freudowskimi kompleksami, przechwalanie się i szpanerstwo na maksa, ale jakaś sierota z peerelu, a potem emigrant z jueseju, myśli że ktokolwiek uwierzy jej ze to sposób na zycie. Skad się biora tacy idioci ?

    Już we wczesnych latach 6o i 70 kiedy nikomu w USA nie sniło się o SUV- ach, amerykański socjolog Vance Packard w książce „Hidden Persuaders” podsumował cały system marketingu w myśl którego samochody amerykańskie stały się najważniejszym „status symbols” i dlatego były trzy razy większe niż potrzeba, zużywając tyle paliwa co sredni autobus lub ciezarówka, oraz setki kilogramów chromu. Potem był krach paliwowy , powstał OPEC i samochody made in USA zaczęły się kurczyć. Ale skąd jakiś LA ma o tym wiedzieć przeciez on w ogóle nie wie kto nim manipuluje i po co ?

  184. Polecam Krakow; auta parkuja tam przewaznie w duzej czesci (1/3) na chodnikach. Proponuje akcje; zakaz wjazdu samochodow bez katalizatora do Centrum kazdego miasta…..
    Saldo mortale

  185. zza kałuży
    29 kwietnia o godz. 8:21 pisze, ze „murzyni” mowia. Myslalem, ze zza kaluzy
    m o w i o Amerykanach……..
    Saldo mortale

  186. Czytam ,czytam o tych SUV-ach , moje oserwacje są znikome ,ponieważ wydaje się ,iż właściciele tych maszyn raczej mieszkaja poza Centrum miasta ( szer ca minim. 8 km ,całość powyżej 35 km ) w swoich domach na obrzeżach miasta .Kierowcy tych SUV – ów w mieście jężdżą a’la taksówkarze a wiec chamstwo ,zajeżdzanie drogi totalny brak włączania kierunkowskazu w przypadku zmiany pasa ruchu i parkowanie poza granicami lini . Osobowści tych ludzi nie sa mi znane ,chyba żeby uznać za reprezentatywną taką parę która co sobotę podjeżdża do sklepu firmowego ( prowadzonego przez wydział żywienia Akademi Rolniczej ) znanego w mieście z nadzwyczajnych wyrobów .
    Wyszyscy podjeżdzający parkuja grzecznie na wyznaczonych miejscach, wolnych w sobotnie przedpołudnie , ale ONI podjeżdżają pod drzwi sklepu ( bliżej ze -100 m) i dokonuja zakupów w ilościach zwyczajowych dla „całej wsi” . Widziałem tą pare w dwie kolejne soboty. Wzbudzaja wesołość klientów i szczegolnie personelu .-bo są tam znani .Celebracja zakupów jest wyćwiczona , padają głośne nazwy produktów .
    Żałosna para ,ona wyraźnie przewodniczką Stada.

  187. Orteq,
    dzięki za tłumaczenie. Ze tez pamiętałeś… 🙂

    Nelu,
    a mandatów się nie wystawia za parkowanie na chodniku? U nas się czepiają.
    Też te wielkie są jakby w modzie. Niektórzy uważają, ze ludzi nie stać na kupno domów, to kupują droższe samochody. Może to i prawda. Też zamierzam kupić takiego jak pójdziemy na emeryturę – będziem ciągali za sobą karawan i przerobimy się na nomadów. Taki wielki się do ciągania nadaje.
    Teraz jeżdżę małym, bo w mieście sprytny i wygodny.

  188. Ponizej placz kaluzy……..

    ……Czemu ja jestem winien, że żyję a Żydzi zginęli? Zakochali się w Niemczech i w niemieckości tak bez pamięci, że jeszcze po II wojnie niektórym nie minęło. Wzgardzona miłość ich boli, ale sami się nie odkochali. Na Polaków wolą nadawać, bo to prymitywne chamskie chłopstwo i można.

    Wyobraża ktoś sobie w USA kilkaset lat mieszkania Żydów w sztetlach, bez znajomości języka, w osobności od reszty społeczeństwa? …….

    Dawno nie czytalem podobnych bredni typu „anty” jak POWYZEJ….Coz placz kaluzy……Nic wiecej…
    Saldo mortale

  189. głos zwykły
    28 kwietnia o godz. 22:07 nie wie, ze nawet glosem niezwyklym nie mowi sie o asymilacji….
    Saldo mortale

  190. Kartka z podróży
    28 kwietnia o godz. 17:07 nie pisze, ze po miescie powinno sie jezdzic miejskimi srodkami komunikacji…….
    Saldo mortale

  191. Nawiasem w centrum Krakowa, gdzie uliczki są tak wąskie, że przystosowane raczej do ruchu dorożek i pieszych parkuje sobie ostatnio GMC Denali:
    http://en.wikipedia.org/wiki/GMC_Denali
    pojazd swoimi gabarytami przystosowany raczej do przewozu kompanii wojska niż typowego mieszkańca dużego miasta.

  192. Zyta2003

    Dzięki za ciekawy komentarz przypominający sprawy chyba współcześnie zapomniane.

    To miałem właśnie na myśli pisząc o amerykańskich filmach z lat 60-70, które trafiały do kraju. Oczywiście na ich podstawie wyrabiałem sobie pogląd na Ameryke, bo miałem wówczas kilkanaście lat. I ówczesna, zbuntowana Ameryka z perspektywy prowincjonalnego PRL wydawała mi się jakimś pociągiem wolności pędzącym przez świat. Silniejszego symbolu wolności nie było.
    No ale teraz na podstawie tego co Amerykanie piszą czy filmują muszę powiedzieć, że niewiele z tamtej buntowniczej energii zostało. Trochę Ameryka zaczyna przypominać Rzym schyłkowy – nieznosnie dydaktyczny, moralizujący, konwencjonalny, podszyty hipokryzją … . A równocześnie dogmatyczny, schematyczny.
    No bo jeśli ludzie zza oceanu awanturę robią na blogu o 1 maja – robotnicze święto to chyba zapomnieli, że to jest ich wlasna tradycja. Przecież Europa, jej ruchy robotnicze przyjęły to święto od nich. Dziki wyzysk i chciwość te piękne tradycje w USA wyzwolił. Jak można się napawać doskonałym amerykańskim bluesem i folkiem a równocześnie zapominać, że to z gruntu lewicowa muzyka, która na krwi i pocie się rodziła.
    Doceniając polityczną rolę amerykańskiej prawicy (pomogli nam od komunizmu się wyzwolić) trzeba jednak zauważyć, że wyjałowiła intelektualnie swój kraj.

    Tak to widzę na podstawie lektur, filmów i polityki, którą uważnie śledzę.
    No ale oczywiście mogę się mylić, bo tam nie zyję.

    Pozdrawiam

  193. ET

    Masz rację. Do miejskich środków komunikacji dodałbym jeszcze rowery.

    Pozdrawiam

  194. Pytanie
    Nie wiecie gdzież się ci FRONTMANI UKRAIŃSCY podziali ?
    czyżby przesiedli się na SUVY ?
    Jeśli tak to czeka nas dłuuuuuga dyskusja o wyższości poruszania sie większą , cięższa, , bardziej hałaśliwa i benzynożerczą sterta żelaztwa.
    No chyba ze Ukrainę już pozamiatano i potrzebny nowy temat – to rozumiem.
    Co prawda to Orteq ponoć znalazł rewelacyjne – rewelacje .
    Podaje nazwiska ludzi żyjących , więc kto wie – co ONI pamiętają.
    Może to jakaś kopia Piskorskiego , któremu pamięć wraca po półwieczu.
    Pożyjemy – zobaczymy.
    uklony

  195. Zanim odpowiecie sobie na pytanie jak dalece SUV jest przedłużeniem pen…, ups. prestiżu, proponuję zapoznać się z proroczymi słowami pewnego znanego Amerykanina:
    http://www.locogringostudios.com/George-Patton-Portrait-Painting.html
    8 maja 1945 roku, w dniu zakończenia wojny w Europie, generał Patton tak powiedział podczas konferencji prasowej – Ta wojna zakończyła się dokładnie tam, gdzie się zaczęła. Na podwórku Hunów. (…) Ale na tym nie koniec. (…) To, co zrobili dzisiejsi politycy w Waszyngtonie i w Paryżu, podobni do ołowianych żołnierzyków, to historia, o której będziecie pisać przez jakiś czas. (…) Pozwolili nam wykopać w cholerę jednego gnoja, a jednocześnie zmusili, abyśmy pomogli się usadowić następnemu, równie złemu albo jeszcze gorszemu niż tamten. (…) Wygraliśmy tylko szereg bitew, nie wojnę o pokój. (…) Będziemy potrzebowali nieustającej pomocy Wszechmogącego, jeżeli mamy żyć na świecie ze Stalinem i jego morderczymi zbirami. Zastanawiam się co powiedzieć dzisiaj wiedząc, że po raz pierwszy od stuleci pomogliśmy siłom Czingis-Chana wejść do Europy Środkowej i Zachodniej. Zastanawiam się, jak się czują, wiedząc, że w naszych czasach nie będzie pokoju, a Amerykanie, także ci, którzy dopiero się urodzą, będą musieli walczyć z Rosjanami jutro albo za piętnaście, dwadzieścia lat. (…) Dzisiaj powinniśmy powiedzieć Rosjanom, że mają iść w cholerę, zamiast ich słuchać, kiedy nam mówią,że mamy się cofnąć. To my powinniśmy im mówić, że jeśli nim się nie podoba, niech idą w pizdu i wydać im wojnę. Pokonaliśmy jednego wroga ludzkości, ale umocniliśmy innego, znacznie gorszego, w którym jest więcej zła i zajadłości niż w pierwszym. (…) Niestety, niektórzy z naszych przywódców są po prostu cholernymi durniami i nie mają pojęcia o historii Rosji. Cholera, mam wątpliwości, czy wiedzieli chociaż tyle, że Rosja jeszcze niecałe sto lat temu zajmowała Finlandię, wysysała krew z Polski i zrobiła z Syberii więzienie dla własnego narodu, Wyobrażam sobie, jak szydził Stalin, kiedy uzyskał od nich wszystko podczas tej nibykonferencji.

    Wszystkim miłośnikom Putina radzę te słowa dobrze zapamiętać.

  196. Ewo-Joanno!
    Mandatów nie wystawiają, bo by nie nadążyli, poza tym te samochodziszcza parkują częstokroć pod domami właścicieli na wąskich osiedlowych ulicach, a chodnik należy do właściciela – on go powinien odśnieżać, którego to obowiązku przestrzega, umówmy się; średnio – za to stoi na swoim i nie jego broszka, że się jakaś baba z wózkiem pcha. Bez wózka, bokiem się zmieści, jeśli nie brzuchata, pomiędzy ogrodzeniem a autem.
    Nasze korzenie tkwią głęboko na wsi i w zaścianku, gdzie to szlachcic na zagrodzie a chłop ze psem za płotem.
    Nasze pokolenie nie doczeka przemiany chłopa w mieszczanina.
    To pewne.

  197. Podpuszczanie polaczków
    1) Wiceprzewodniczący Dumy Rosyjskiej pisze listy do MSZ trzech krajów – Polski, Węgier i Rumunii w sprawie podziału Ukrainy

    2) „Rosyjska rozgłośnia radiowa Głos Rosji poinformowała, że polska mniejszość na Ukrainie domaga się referendum w sprawie autonomii jednego z ukraińskich regionów. „Polskie władze chcą wyciąć smakołyk z terytorium sąsiada. W ostatnich latach hojnie rozdawały na Ukrainie polskie paszporty” – pisze rosyjska dziennikarka.
    „Głos Rosji” to rosyjska państwowa rozgłośnia radiowa, która nadaje programy w 38 językach.”

    3) Korespondent Głosu Rosji na Amerykę Północną cytuje bardzo ważny dokument w postaci zapisków w rodzaju jedna pani drugiej pani powiedziała:

    „W 1989 r. Michaił Gorbaczow zaproponował na spotkaniu w Moskwie gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot Ziem Wschodnich w dwóch wersjach.
    Pierwsza: zwrot Wilna, Lwowa i Krzemieńca; Druga – okręg grodzieński z puszczą białowieską i dawne woj. Lwowskie z zagłębiem naftowym.

    Mój komentarz nieskładny
    W Rosji rozlega się jęk zawodu – dlaczego biele na drzewcach Zachodu, czemu nie kroczy birnamski las, już jednoczenia przyszedł czas, czemu Polaczki nie przychodzą, tylko za płotem NATO smrodzą, nam uprzykrzają życie i sobie, Lwów będzie wasz, a rezun w grobie.
    I dunno
    Pzdr, TJ

  198. @TJ

    Wladimir Wolfowicz Zirinowski, narodnyj szut Rosij 🙂
    _____________

    a tak pisal niegdys Wladmir Maksimow (1930-1995) – rok 1968 i wkroczenie do Czechoslowacji:
    ______________
    „Wsio bielyj swiet umu-razumu uczim, wsio bratskuju ruku druzby protiagiwajem. A sprosit`by snaczala siebia, a nuzna li komu eta ruka nasza bratskaja?”

  199. KzP – 11.20
    Według mnie to tak Blues jak i Folk rodzily sie wieczorami gdy ”czarnuchy” opatrywali swe sińce od bata a ”czekoladki” były wzywane do pańskiego loża by wyprasować plecami prześcieradla
    Zapadający zmrok krył twarze skarżących się na los a noc niosła daleko słowa bólu
    Ja wiem że bylo to …… no nie tak dawno.
    Nic nie piszesz w swych wspomnieniach o wędrówkach po STANACH – ale gdyby tam Cię kiedyś zagnało to mógłbyś zobaczyć ”na południu” wodopoje dla -tylko białych ,
    //taki zwykły kranik z napisem ONLY// oraz dla czarnych i bydła.
    Jeszcze je można spotkać.
    Jeszcze żyją CI ludzie.
    A ze tak Blues jak Folk są piękne – no cóż powstały jak wszystko z ludzkiej udręki w jakiś sposób wyartykułowanej.
    ukłony

  200. do
    Kartka z podróży
    29 kwietnia o godz. 11:24 faktycznie o rowerach zapomnialem, chociaz po miescie sam jestem uzytkownikiem tegoz. Wczoraj zalatwialem w Berlinie sprawy do poznego wieczora, wszystko na rowerze.
    Pozdr.
    Saldo mortale

  201. Porzadkow ciag dalszy……..na dalekiej drodze marszu……..
    cd.

    Zydzi powinni odstapic od Syjoinizmu, bo ruch ten generuje antysemityzm. Ponownie wracamy do klasyki antysemityzmu. Nie antysemici sa winni antysemityzmu, lecz sami Zydzi. Zastanawiam, co maja wspolnego Kowalscy na polskiej prowincji z kwestia palestynska. Nic, tak jak nic nie maja wspolnego z kwestia tybetanska, z powstaniem w Syrii. Sadze tez, ze antysyjonistom sami Palestynczycy sa zupelnie obojetni. Funcjonuja jako alibi, aby Izrael “trzymac” na lawie oskarzonych.

    Nie znaczy to, ze nie nalezaloby krytykowac poczynan rzadu izraelskiego, co ma miejsce w samym Izraelu oraz wielu innych krajach i nikt nie lamie tu zadnego tabu. Tak wiec wielostronny konflikt w Palestynie (Hamas, Fatah, LIban. Iran, Syria, Jordania) postrzegany jest jednostronnie. W ten sposob przyjaciele Palestyny nie raczyli zauwazyc w blogosferze masakry w samej Palestynie (pisalem o tym wczesniej). Rownolegle do antysyjonizmu funkcjonuje antyamerykanizm. Zawiedzeni chetnie krytykuja USA, pomijajac siebie i swoje niepowodzenia. Felietonisci ciesza sie wrecz, ze USA sa bliskie “koncowi”. Ciesza sie tez niektorzy blogujacy. Mysla chyba z ustesknieniem o najblizszych wakacjach na Kubie. Wlasciwie mozna zauwazyc, ze prawie kazdy antysyjonista jest jednoczesnie antyamerykanista. Izrael jest bowiem przyczolkiem USA na Bliskim Wschodzie, gdy w USA polityke dyktuja Syjonisci. Maly i wielki Brat wspolpracuja celem przejecia wladzy na swiecie. Jesli Palestynczycy dziela dzisiaj los wczrajszych Zydow, to islamofobia jest erzacem na antysemityzm. Gdy Irak atakowal rakietami Tel Aviv, to oczywiscie winny byl Izrael, ktory owa katastrofe poprzez swoja antypalestynska polityke jakoby wygenerowal. Wysilki antysyjonistow prowadza ich protagonistow swiadomie czy nieswiadomie do tego, ze biora pod uwage cene zniszczenia Izraela jako panstwa.

    Dziwnym zbiegiem okolicznosci, antyamerykanskie “odglosy” niektorych myslacych “narodowo” sa slyszalne w blogosferze. Nalezaloby sie przy tym zastanowic czy slogany narodowe nie sa wybiegiem celem zaslonienia szczegolnego rodzaju antysemityzmu. Oczywiscie latwo (czesto slusznie) jest krytykowac Izrael. Bardziej rzeczowa bylaby krytyka kolejnego rzadu izraelskiego.

    Lewicowy Günter Grass samookalecza sie mylac signifiant z signignifié .Problemem jest jego jezyk o tenorze antysemickim, ktory nie oddala go wprawdzie od niedorzecznosci, wpedza natomiast w antysemicka debate. Antyamerykanizm Grassa jest dosc jednostajny i nudny. Problemem Grassa nie jest przynaleznosc do SS, lecz cale lata milczenia na ten temat ( niejako wlasny temat). Gdy Grass cale lata glosil z ambony, ze kazdy ma obowiazek zajmowac sie przeszloscia, swoja przeszloscia, to nie dziwie sie, ze obarcza sie obecnie Grassa odpowiedzialnoscia za te bezsensowna debate.

    Z drugiej strony pozwala ona odkrywac twarze drugim(drugich), rowniez dotychczas milczacym. Dodaje po prostu élan osobnikom anty. Zjawisko znacznie widoczne w blogosferze. Pojawiaja sie dotychczas nieslyszalne glosy kolejnych Medrcow. Dziwi mnie tu szczegolnie mezalians Absolwenta. Grass nie jest oczywiscie antysemita, posluguje sie jednak jezykiem anty. Nie kazdy jest odporny na Hassgefühle. Problemem Grassa jest, ze nie naruszyl zadnego tabu, mimo ze czesto o tym mowi. Wystarczylaby lektura jednego z ostatnich numerow New Yorker lub die Zeit, aby stwierdzic koniecznosc politycznej debaty o potrzebie politycznego rozwiazania problemu Iranu. Natomiast po lekturze nibywiersza (wiem o czym pisze) Grassa ma sie wrazenie, ze autor nie mial zamiaru cokolwiek krytykowac, chcial li tylko sprowokowac. Pozostaje pytanie kogo i dlaczego? Grass zdawal sobie przy tym sprawe, ze budzi ducha myslacych anty. Dziwi mnie , ze w blogosferze slyszy sie tylko odpowiedzi anty z Izraela na antypoemat Grassa, pomija natomiast glosy krytyczne. Zaluje, ze Grass i jego zwolennicy nie slysza glosu Davida Grossmana. Wierze jednak, ze glosy rozsadku w Izraelu beda mialy w koncu przewage na glosami o tenorze fanatycznym. Nie wierze natomiast, ze podobne proporcje zachowane zostana w blogosferze.

    Saldo mortale

  202. Kartka z podróży
    28 kwietnia o godz. 22:58

    ‚Easy..’, właśnie !
    Pozdav

  203. Zezowaty

    Nie byłem w Stanach, jak i nie mam tego w planach.

    I to nie tyle może z powodu mego pewnego rozczarowania o którym piszę do Zyty2003 co raczej z powodów praktycznych.

    Z perspektywy człowieka, który się już przyzwaczaił do tego, że mimo iż np zapomniał dokumentów może bez problemów przechodzić przez europejskie granice (zdarzało mi się nawet nie zauważać tych granic) jest psychicznym dyskomfortem, jakąś prl-owską traumą, zabieganie o wizę czy znoszenie jakiś upiornych kontroli granicznych, które sobie zaordynowało to zaleknione społeczeństwo.

    Po co mi to?

    Zadowala mnie to co mi przekazują zza oceanu.

    Pozdrawiam

  204. Orca
    28 kwietnia o godz. 23:09
    To jest w dalszym ciagu muzyka tylko do Mustang 1969 I nadal w tym samym kierunku.
    „Going up the country”. Ten sam wykonawca.
    …………………………………………………………………………………………
    A przede wszystkim Alan Wilson.

  205. @ET
    29 kwietnia o godz. 12:28
    Wydaje mi się że wszystkie twoje komentarze są nieco za bardzo żydocentryczne. Całkiem tak jak to wygląda jak dywagacje niektórych mężczyzn, którym wszystko kojarzy się z „dupą”, co jest wyrazem ich niezaspokojonych potrzeb seksualnych i miernikiem temperamentu.

  206. cd.
    Oto kolejny przyklad typowej postawy anty: Z okazji szescdziesiatej rocznicy Trybunalu Norymberskiego TV Russia Today (ulubiona stacja Swiatowida) przeprowadzila dyskusje z ekspertami uniwersytetow brytyjskich i amerykanskich oraz ONZ-u. Wspomniano slusznie o ludobojstwie popelnionym na Ormianach podczas pierwszej wojny swiatowej. O Zydach ani razu. Wyjatkiem byly uwagi moderatora o „zbrodniach wojennych w Izraelu“. Brak postrzegania roznicy miedzy obozem zaglady, a obozem koncentracyjnym jest typowym przykladem przyproszenia oka. Porownywanie Holokaustu Zydow z ludobojstwem na innych narodach jest jednym z antysemickich chwytow, tak jak mninimalizowanie strat zydowskich czy uzywanie pojecia Holokaust dla ukazania skutkow wszelkich konfliktow narodowych. Zastanawiam sie nad piszacymi do redakcji polskich czasopism i dziekujacym Bogu za Holokaust, bo inaczej Zydzi „robiliby z Polakami to samo, co robia z Palestynczykami“. Kolejny mit antyzydowski. Jako ze antysemici sa powszechnie skompromitowani, to sila rzeczy przenosi sie postawy anty na syjonistow. Wyniki sondazy przeprowadzonych przez fundacje FES pokazuja nam dysproporcje w postrzeganiu swiata dzisiaj i w przeszlosci. 72,2% pytanych w Polsce uwaza, ze Zydzi naduzywaja swojego statusu ofiar nazizmu, w Niemczech tylko 48%.

    Chetnie tez piszemy o polskich „Sprawiedliwych“, niechetnie natomiast o ich zaszczuciu po 45 roku. Wyswiechtany zarzut, ze Zydzi wprowadzili w Polsce komunizm nie prowadzi to stwierdzenia, ze szeregi PPR rosly nawet wowczas, gdy Zydzi masowo opuszczali Polske. Dzisiaj tradycyjny antysemityzm juz nie wystarczy. Prawicowy antysemityzma jako niepoprawny politycznie zastepowany jest antysemityzmem lewicowym, nowoczesnym. Dla Zydow nie stanowi to zadnej roznicy. Po masakrze w Norwegii uczestnicy szkoleniowego obozu dla norweskiej mlodziezy robotniczej mowili, ze doswiadczyli „tego , co Izraelczycy robia z Palestynczykami“. Polski antysemityzm ma swoje zdrodla niewatpliwie w nauce ksiezy katechetow oraz jest pochodna niekaralnosci, bo prokuratura uwaza, ze ekscesy antysemickie sa „malo szkodliwe spolecznie“. Jezyk Gomulki i Moczara slyszlany jest wsrod liberalow. Grynberg na pytanie czy powinna istniec wolna Palestyna odpowidzial, ze tak, zamiast Izraela, azeby antysemici mogli znow wolac „Zydzi do Palestyny!“ Tak dlugo jak w mowie slowo „Zyd“ jest obelga, tak dlugo mamy obowiazek uczyc o Holokauscie. Widoczna jest wszechobecnosc Zydow w przedwojennej Warszawie oraz ich nieobecnosc w ksiazach o przeszlosci miasta. Holokaust byl zbrodnia bezprecedensowa, lecz nie wyjatkowa. Niestety nie mozymy wykluczyc jej powtorzenia.

    Saldo mortale

  207. Marszu wiosennego cd.
    Twierdzenia, ze ofiary i zbrodniarze czesto wyrastaja z tego samego korzenia; cierpienia, rozpaczy i ponizenia oraz, ze sami tworzymy naszych wrogow, sa oddalone o krok do twierdzenia antysemitow, ze Zydzi byli(sa) sami sobie winni. Przypomina mi sie tu wpis Magrud. Nalezaloby jednak pamietac, ze stygmatyzowanie Zydow zaczelo sie o wieki wczesniej przez totalitarny Kosciol (srednioweiczne Niemcy czy Hiszpania).

    Jak bezsensowne jest dazenie do monopoloizacji patriotyzmu przez nurty narodowe pokazuje nawolywanie do milosci wszystkiego, co polskie. Jest to pewna forma patriotycznej glupoty, bo polski byl ONR, pogromy we Lwowie, Przytyku i Kielcach, getto lawkowe i pacyfikacje wsi ukrainskich, Brzesc, Bereza, oboz w Jablonnie byly tez polskie. Nie jest wazne czy lubimy Zydow czy tez nie. Nie jest wazne czy latamy liniami EL AL oraz czy lubimy koszerna kuchnie. To nie ma nic wspolnego z antysemityzmem czy filosemityzmem.

    Gdy natomiast przy spekulantach finansowych dokonujemy podzialu na Zydow i Niezydow, to zaczyna sie podzial prowadzacy do postawy anty. Nie ma watpliwosci wobec osobnika zbierajacego wycinki prasowe o Madoffie, osobnika przekonanego, ze ze w Twin Towers nie bylo Zydow oraz ze Free Gaza“ statek przewozil przedatowane leki i zabawki dla dzieci, osobnik ktory nie zauwazyl rewolucji libijskiej, syryjskiej czy egipskiej nie jest zadnym krytykiem izraelskiej polityki na misju humanitarnej, lecz zwyklym antysemita. Coz, antysemita przezywa negatywna historie milosna z Zydami. Jego zaslona jest empatia wobec Palenstynczykow, jednak tylko tych atakowanych przez Syjonistow. Nasza kultura pamieci ma charkter Hardcor. Zbrodnie na Zydach sa ostrzezeniem prze zbrodniami zydowskimi. Niedlugo beda aktualne hasla wielu Medrcow, ze gdy zaniechamy pamieci o Gazie, zaniechamy pamiec o Oswiecimiu. Typowe sa rowniez porownania amerykanskich Indian do Palestynczykow. Nazisci naleza do przeszlosci, Izrael jest terazniejszoscia. Wielu z nas probuje miec swoje piec minut, nawet w blogosfrze tworzac takie podzialy. Zdobyc czytelnikow za pare groszy. Nikt nie czytalby naszych wpisow o Bialorusi etc..Kazda przestrzen ma swoich dyzurnych, kazda grupa spoleczna ma swojego dspozytora wysiadajacego na przystanku na zadanie ( inteligentny Absolwent twierdzi, ze jezdzacych na gape).
    Saldo mortale

  208. @ET
    „osobnika przekonanego, ze ze w Twin Towers nie bylo Zydow”
    A to jak wytłumaczysz:

    By Brian McWilliams, Newsbytes
    NEW YORK, NEW YORK, U.S.A.,
    27 September 2001, 11:48 AM CST

    Officials at instant-messaging firm Odigo confirmed today that two
    employees received text messages warning of an attack on the World
    Trade Center two hours before terrorists crashed planes into the New
    York landmarks.
    Citing a pending investigation by law enforcement, the company
    declined to reveal the exact contents of the message or to identify
    the sender.
    But Alex Diamandis, vice president of sales and marketing, confirmed
    that workers in Odigo’s research and development and international
    sales office in Israel received a warning from another Odigo user
    approximately two hours prior to the first attack.
    Diamandis said the sender of the instant message was not personally
    known to the Odigo employees. Even though the company usually
    protects the privacy of users, the employees recorded the Internet
    protocol address of the message’s sender to facilitate his or her
    identification.
    Soon after the terrorist attacks on New York, the Odigo employees
    notified their management, who contacted Israeli security services.
    In turn, the FBI was informed of the instant message warning. FBI
    officials were not immediately available for comment today.
    The Odigo service includes a feature called People Finder that
    allows users to seek out and contact others based on certain
    interests or demographics. Diamandis said it was possible that the
    attack warning was broadcast to other Odigo members, but the company
    has not received reports of other recipients of the message.
    In addition to operating its own messaging service network, Odigo
    has licensed its technology to over 100 service providers, portals,
    wireless carriers, and corporations, according to the company.

    http://911review.org/companies/Odigo/Isreal_warned_attack_9-11.html

  209. Wierny maszeruje rownym krokiem….porzadkow wiosennych cd.
    Podobnie wyglada intepretacja slow prezydenta Iranu (Konferencja „Swiat bez syjonizmu“ 2005). Oczywiscie obroncom pokoju chodzi o maly, pokojowo do swiata nastawiony Iran vis-à-vis poteznego Izraela zagrazajacego swiatu. Jesli ktos ma ochote, to moze ustawic prezydenta Iranu i znanego (dobrego skad inad) pisarza w jednym szeregu oraz dolaczyc do nich wg zasady; kazda krytyka moze byc konstruktywna. Ciekawi mnie zdanie wirtualnych skoczkow blogosfery na temat wymazania Izraela z mapy swiata. Przypominam, ze jeszcze w maju 2011 iranski prezydent nazywal Izrael wrzodem rakowym, ktory powoduje infekcje w kazdym regionie. Ow wrzod musi zostac usuniety. Przy kazdym ataku rakietowym na Izrael wysilamy sie na pouczanie jerozolismskich pryncypalow, aby unikali odwetu i nie doprowadzali do eskalacji przemocy. Politycy, ktorzy nie mieli problemu z murem berlinskim, krytykuja dzielnie mur miedzy Izraelem i zajetymi terytoriami.

    Wielu z nas ma sciage/recepte na rozwiazanie konfliktu bliskowschodniego. Celuje w tym kazdy medrzec po wizycie w bazylejskiej bibliotece oraz partnerzy nie obawiajacy sie mezaliansu. Twierdza oni , ze pokoj na Bliskim Wschodzie lezy w interesie Izraela. Szkoda, ze Izrael o tym nie wie. Wie natomiast rzad izraelski, a z pewnoscia wiekszosc Izraelczykow. Wszyscy wszystko wiemy, tylko nie wiemy jak. Jesli chodzi o Tybet, to mamy wiele gotowcow wersji politycznych opcji.

    Gdy zajmujemy sie „kwestia“ izraelska“, to stoimy w jednym antysyjonistycznym szeregu. Antysemita ciagle mysli o Zydach, wszedzie ich widzi, szczegolnie w czasach kryzysowych. Niewielki narod, a wszedzie obecny. Na tym polega antysemicki trick z Protokolami medrcow Syjonu, Israel-Lobby, nadproporcjonalna obecnoscia Zydow wsrod noblistow, ktora jest dowodem na ich solidarnosc i wszechobecnosc w Networkach. Antysemita, tropi i wszedzie wytropi Zydow.

    Dlaczego antysemita jest odporny na kontrargumenty? Oczywiscie ze antysemityzm jest potepiany politycznie jak zaden inny resentyment. Tabuizowanie antysemityzmu prowadzi go na sciezki rownolegle. Dlaczego Zydzi? Dlatego ze wymyslili monoteizm, dziesiec przykazan, zabronili ofiary ludzkie skladane bogu(om). Dlatego ze politeizm jest bardziej zabawny, bo ofiary ludzkie byly events typu Mega. Badacze antysemityzmu maja klopty z jego definicja. Ilosc Zydow w Polsce jest sladowa, szeregi antysemitow nie maleja. W blogosferze podczas apelu wykrzykuja czesto “obecny”. Spotykalem sie w blogosferze z dobrymi radami, ze krytykowanie antysemityzmu, antysemityzm generuje. Ciekawa pozycja domoroslych socjologow. Ciekawym zjawiskiem jest antysemityzm bez antysemitow.

    Antysemityzm jako roznica Oswiecimia? Tego sobie nikt nie wyobrazal w 1945 roku. Antysemityzm nie nalezy do kategorii typu “przesad”, lecz do kategorii typu “resentymenty”. Legenda o mordach rytualnych kosztowala zycie milionow Zydow. O chrzescijanskich dzieciach jako ofiarach opowiada sie chetnie i ciagle sciszonym glosem, zapominajac ze chodzi o ofiary li tylko werbalne.

    Antysemita nie znosi madrych Zydow, bo sa madrzy, nie znosi rowniez glupich Zydow, bo sa glupi. Bogatych, bo maja pieniadze, biednych, bo ich nie posiadaja, prawicowych, bo, lewicowych, bo. Oczywiscie niechec generuja sami Zydzi i tylko oni odpowiadaja za taki stan rzeczy. Antysemityzm jest tysiace lat liczaca “pogloska” o Zydach, ktorej poczatkiem byla smierc Jezusa.

    Wygodniej prowadzi sie badania historyczne dotyczace antysemityzmu w Europie. Antysemityzm na Bliskim i Srodkowych Wschodzie wydaje sie dormoslym socjologom przebadany od poczatku do konca; pierwszym i ostatnim przystankiem jest oczywiscie Palestyna i tylko niektorzy
    Palestynczycy.
    Saldo mortale

  210. @ET
    A także jak wytłumaczysz to:
    „A Mossad surveillance team made quite a public spectacle of themselves on 9-11.

    The New York Times reported Thursday that a group of five men had set up video cameras aimed at the Twin Towers prior to the attack on Tuesday, and were seen congratulating one another afterwards. (1)
    Police received several calls from angry New Jersey residents claiming „middle-eastern” men with a white van were videotaping the disaster with shouts of joy and mockery. (2)

    „They were like happy, you know … They didn’t look shocked to me” said a witness. (3)

    [T]hey were seen by New Jersey residents on Sept. 11 making fun of the World Trade Center ruins and going to extreme lengths to photograph themselves in front of the wreckage. (4)
    Witnesses saw them jumping for joy in Liberty State Park after the initial impact (5). Later on, other witnesses saw them celebrating on a roof in Weehawken, and still more witnesses later saw them celebrating with high fives in a Jersey City parking lot. (6) (…)

    According to ABC’s 20/20, when the van belonging to the cheering Israelis was stopped by the police, the driver of the van, Sivan Kurzberg, told the officers:

    „We are Israelis. We are not your problem. Your problems are our problems. The Palestinians are your problem.” (10)
    Why did he feel Palestinians were a problem for the NYPD?

    The police and FBI field agents became very suspicious when they found maps of the city with certain places highlighted, box cutters (the same items that the hijackers supposedly used), $4700 cash stuffed in a sock, and foreign passports. Police also told the Bergen Record that bomb sniffing dogs were brought to the van and that they reacted as if they had smelled explosives. (11)

    The FBI seized and developed their photos, one of which shows Sivan Kurzberg flicking a cigarette lighter in front of the smouldering ruins in an apparently celebratory gesture. (12)”

    Całość:
    http://whatreallyhappened.com/WRHARTICLES/fiveisraelis.html

  211. Przypomniany tu został gen Patton – to bardzo dobrze, gdyż warto o nim pamiętać, prawdziwy amerykański partiota, wielki żołnierz. Ale miał wyjątkowego „pecha”. Najpierw jego samochód zderzył się czołowo z militarną ciężarówką, w wolny, weekendowy dzień. Przeżył z lekkimi obrażeniami. W drodze do szpitala druga ciężarówka trafiła w samochód, którym był przewożony. Znowu przeżył, obrażenia były większe, ale nie zagrażały życiu. Ze szpitala w Niemczech zadzwonił do żony w USA prosząc ją, aby go stamtąd zabrała, gdyż – jak mówił – „chcą go zabić”. I zabili. Kto? No jak to kto, też mi pytanie.

    Strona z pamiętnika gen. Pattona, z książki Christopher Peada „Who Killed General Patton”: data 17 wrzesień 1945 r.

    “Wirusem zapoczątkowanym przez Morgenthau’a i Barucha (żydowscy doradcy Rooseveleta) przeciwko wszystkim Niemcom jest semicka zemsta. Teraz muszę usunąć niemieckich cywilów z ich domów w celu zapewniania mieszkania wysiedleńcom (większość z nich nie została wysiedlona, to byli żydzi, którzy uciekli z Polski oraz Rosji).

    Okazuje się, że te rozkazy są po to, aby karać całą niemiecką rasę, a nie poszczególnych Niemców. To jest wbrew mojemu anglosaskiemu sumieniu, aby usuwać ludzi z ich domów bez sprawiedliwego, prawnego procesu.

    Ci, którzy wydają te rozkazy sądzą, że przesiedleniec jest człowiekiem, którym on nie jest. To stosuje się w szczególności do żydów, którzy utracili całą przyzwoitość, załatwiają się na podłogi, ukazują się jako istoty niższe, niż zwierzęta.”

    „Kiedy Patton połączył sowieckich komunistów z żydami, jego los został przesądzony. Będąca w żydowskich rękach prasa amerykańska rozpoczęła kampanie oszczerstw, ukazując Pattona jako nazistę.” Dodaje nieoceniony Brother Nathanael.

    Ciekawostka: Morgenthau – o ile dobrze pamiętam – był synem tego Morgenthaua, który przyjechał na początku XXw. do Polski w związku z żydowskimi kłamstwami o rzekomych antysemickich pogromach, mającymi umożliwić żydom masową emigrację z Polski do USA (jako do kolejnej Nowej Jerozolimy), w liczbie ca. 250tys. osób. Napisał wtedy w miarę rzetelny raport, przytaczany potem przez Henry’ego Forda w książce pt. „Międzynarodowy Żyd”, w którym zaprzeczył żydowskim enuncjacjom, portretującym Polaków jako dzikie bestie; nawet szef kolejnej misji Stuart Samuel (także żyd), którego brat, Herbert, piastował podówczas godność Wysokiego Komisarza w Palestynie pisał: „Polacy na ogół mają naturę szlachetną i gdyby silna dłoń rządowa poskromiła obecne podniecenie prasy (żargonowej), Żydzi, jak w ciągu ubiegłych lat 800, mogliby żyć i nadal w Polsce w dobrych stosunkach ze swymi współobywatelami”.

    Morgenthau i Morgenthau, niby ojciec i syn, a czasem daleko pada jabłko od jabłoni, co potwierdza przypadek samego „Trzeciego Mojżesza”, Mendelssohna, którego własna rodzona córka „całowała w stopę papieża”, a syn „zaprowadził dzieci do kościoła”, jak podaje słynny żydowski historyk Henryk Graetz.

    http://www.bibula.com/?p=27474

    I tak oto znowu potwierdza się prawdziwość słynngo porzekadła, iż: wszystkie drogi prowadzą do żyda. Czy jakoś tak. Warto o tym pamiętać, rozpatrując dziś casus ukraińskiego puczu.

  212. @ ET, wprawdzie to nie mnie przylapales na uzyciu slowa murzyn ( powinno byc z duzej litery jak napisal zza kaluzy), ale napisze, ze nie masz wyczucia jezykowego w tej kwestii, tylko powtarzasz polskie regulki i niezgrabnie stosujesz poprawnosc polityczna. M.L.King uzywal w swoim przemowieniu slowa nigger. Zwroc mu uwage, ze to niepoprawne. Tak, Amerykanie to jeden narod, ale nawet w najprostszych ankietach zakreslasz kwadracik dot. pochodzenia i nie jest to w celach nowych ustaw norymberskich. W spisach powszechnych mozesz wybrac jedna z kilkunastu opcji, zalezy jak sie czujesz, a nie jak cie ogladaja. Wbrew temu co mogloby sie wydawac, nie pchaja sie do rasy bialej. Juz 20% zakreslilow 2010 roku „inny”.
    I przytoczony przez @ET cytat z postu zza kaluzy, zapewne ostry i przesadzony, ale… odzwierciedlajacy sytuacje. A…. tak to po co go przytoczyles? Czy jest nieprawda, ze Zydzi wola „nadawac” na Polakow, niz na Niemcow, o czym napisal zza kaluzy. To w Ameryce wyeliminowano slowo Niemiec, zastapiono je slowem nazista. Ostatni raz slyszalam slowo Niemiec w filmie „Pianista”. Juz dwukrotnie ogladalam program dokumentalny, w ktorym np. polska Zydowka z Lodzi mowi, ze do mieszkania wpadli nazisci, a innemu nazista przystawil rewolwer. W tej chwili w Ameryce (oczywiscie z lekka przesada to mowiac) wiedza jedynie o gehennie spowodowanej przez Polakow i nieokreslonej rasy, czy narodowosci – nazistow. Nawet otwarci na swiat „manhattanscy” Zydzi nie wiedza, kto to byl Karski, o przeciwnym panstwu Izrael bohaterze Edelmanie nie wspominajac. W zeszlym roku na jakims spotkaniu w konsulacie zapytalam pewna amerykanska Zydowke z PhD o wrazenia jej przyjaciolki z Polski. Zachnela sie, jak jej sie moze podobac, przeciez ona nienawidzi Polski za to, co jej zrobila. Ta przyjaciolka jako dziecko zostala wyprowadzona z Getta, zaplacil ojciec przebywajacy w Ameryce, bo nie miala zydowskiego wygladu, pozostala rodzina miala i zginela. Przechowala sie w robociarskiej, komunistycznej, rodzinie. Pani, ktora sie zachnela wie o tym doskonale, na dodatek aktywnie uczestniczy w historycznych zydowskich uroczystosciach, ale to nie pasuje jej do opinii o Polsce. Tylko przechowywana dziewczynka daje swiadectwo prawdzie , ale to glos na puszczy. Na pewno mozesz ja znalezc w Muzeum Historii Zydowskiej itp. Tak bardzo zrobilo mi sie przykro, ze odpowiadajac tej „zachnietej” naukowczyni – rozplakalam sie- publicznie.
    @Kartko, Tez jak najbardziej uwazam, ze prawica amerykanska po osobistym wzlocie Reagana, od ktorego Polacy bez oporow brali pieniadze na obalenie komunizmu cofa Ameryke kulturowo ( chociaz nie jest to jedynie zasluga amerykanskich republikanow, ale calego swiata) i spolecznie, nie mowiac o polityce zagranicznej. Cala nadzieja, ze w tej wielce niedoskonalej demokracji panstwa obywatelskiego wszystko jest plynne.

  213. zyta2003
    29 kwietnia o godz. 14:40 raczy nie widziec, ze „wysokosc” litery przy niedorzecznym pisaniu nie ma znaczenia….
    Saldo mortale

  214. Pisze ET, że „z okazji szescdziesiatej rocznicy Trybunalu Norymberskiego TV Russia Today (ulubiona stacja Swiatowida) przeprowadzila dyskusje z ekspertami uniwersytetow brytyjskich i amerykanskich oraz ONZ-u. Wspomniano slusznie o ludobojstwie popelnionym na Ormianach podczas pierwszej wojny swiatowej. O Zydach ani razu.”

    To niewybaczalny błąd, który trzeba natychmiast naprawić nawet nie za sprawą jakiegoś tam, nieadekwatnego blogowego wpisu, a za sprawą literatury faktu na ten temat, np. autorstwa p. Christophera Jona Bjerkensa, pt.: „Jewish Genocide of Armenian Christians” (żydowskie ludobójstwo armeńskich chrześcijan)

    http://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CDEQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.whale.to%2Fb%2FJewish_Genocide.pdf&ei=S6FfU8PoL46RyASq3YGwDA&usg=AFQjCNGbrICJBvci8s51fxjVOd_NofYTKA&bvm=bv.65636070,d.aWw

    I znowu wszystkie drogi…

  215. fidelio
    29 kwietnia o godz. 14:36 zapomnial, ze pierwsza lektura powinna byc biblia? Nie zawsze jednak wiara w slowo pisane prowadzi nas do prawdy. Dlatego tez warto wlaczyc rozum i wiedze generowac.
    Saldo mortale

  216. @ET
    A tu masz nagranie z izraelskiego talk show, w którym przyznają, że ich celem było nagranie zamachu z 9/11. Jeszcze jakieś wątpliwości? Czy może dla ciebie wybranie się do New Yorku w celu nagrania zamachu terrorystycznego jest czymś normalnym?

    http://www.youtube.com/watch?v=8OyUoGUV7b8

  217. Majowe wybory do parlamentu UE

    Parlament Europejski – instytucja Unii Europejskiej będąca odpowiednikiem jednoizbowego parlamentu, której członkowie są wybierani przez obywateli państw należących do UE na 5-letnią kadencję. Oficjalną siedzibą Parlamentu jest Strasburg, ale w Brukseli odbywa się większość obrad parlamentu i mieszczą się biura poselskie, a także komisje parlamentarne i władze klubów. W Luksemburgu znajduje się sekretariat generalny, biblioteka i część zaplecza technicznego.
    W Polsce mamy tysiące chętnych do zasiadania w Parlamencie Europejskim, co się wiąże ze stałą pracą przez najbliższe 5 lat, wspaniałym uposażeniem oraz imponującą emeryturą. Z tych dziesiątków tysięcy chętnych marzycieli do takiej synekury zgłoszono do zarejestrowania tysiące kandydatów, a z tych tysięcy wyborcy wybiorą 51 polskich posłów do parlamentu UE. Wybory odbędą się 25 maja. Jeżeli będzie bardzo niska frekwencja to wyniki wyborów można z góry przewidzieć, ponieważ “żelazny elektorat” głosuje przewidywalnie. Jeżeli frekwencja nie będzie kompromitująca dla polskiej demokracji, to można spodziewać się niespodzianek, które zdradzą nam stan frustracji części polskiego społeczeństwa. Wybory do PE odbywają się w tle konfliktu na Ukrainie, który jest trudnym doświadczeniem dla całej globalnej demokracji, a szczególnie dla państw, które niedawno przystąpiły do UE.
    Wystarczy włączyć internet i wejść na dowolną stronę internetowego tabloidu, aby zanurzyć się w nadmiarze informacji. Czytamy tam: “Czy Niemcy finansowali partię Tuska? Pyta najnowszy “Wprost”. Tak twierdzi były prezydent Warszawy i były polityk PO Paweł Piskorski. “To Były pieniądze w gotówce, które działacze KLD wymieniali w kantorach na złotówki w Warszawie”- pisze gazeta. Według zapowiedzi tygodnika z artykułu dowiemy się o tajnej kasie Donalda Tuska. W gazeta.pl czytamy dalej: “ W tekście “Wprost” prócz Piskorskiego zacytowany został inny “polityk czołówki KLD”. On z kolei twierdzi, że CDU, które było wtedy przy władzy w Niemczech, szukało w krajach postkomunistycznych parntenerów do współpracy. [ …] Odpowiedni wydawał się Kongres Liberalno-Demokratyczny. CDU bezwłocznie darowało KLD kilkaset tysięcy marek. To były pieniądze w gotówce, które działacze KLD wymieniali w kantorach na złotówki w Warszawie. Pieniądze poszły na budowanie partii w 1991 roku.” – koniec cytatu.
    Tak to wygląda po latach, kiedy sprawa jest formalnie przedawniona. Mamy więc nadzieję, że może dopiero teraz dowiemy się prawdy, którą niektórzy politycy szukają we mgle, ale w zupełnie innym miejscu. Okazuje się, że robota w polityce może dawać wiele przyjemności i zupełnie niezłe dochody. Brak tylko dla tych “robotników w polityce” elementarnej sprawiedliwości. Można być postawionym przed sądem, za zegarek zapomniany w rozliczeniu podatkowym, a zupełnie bezkarnie rozmieniać grube tysiące nielegalnej waluty w kantorach warszawskich. Na podstawie tych informacji, możemy sobie wyrobić opinię, o tych milionach rozmienianych w Kijowie w czasie spontanicznego protestu Prawego Sektora.
    Te wszystkie spontaniczne protesty okazują się po latach protestami finansowanymi przez zewnętrznych sponsorów w imię “wyższych celów”, czyli w celu szerzenia demokracji. Jedni finansują liberałów, inni lewicę, a globalne korporacje finansują prawicę. Od czasów prehistorycznych tak się prowadzi politykę. Obowiązuje prosta zasada “cel uświęca środki”. Pieniądz jest najskuteczniejszym środkiem do zdobywania sobie przychylności wyborców. Innym środkiem, dosyć skutecznym, są obiecanki i deklaracje bezinteresownej służby dla ojczyzny.
    Niby wszyscy znamy metody prowadzenia tej nieuczciwej gry między politykami i wyborcami, a jednak przy każdych kolejnych wyborach ulegamy czarowi obietnic bez pokrycia. Tylko nasza naiwność jest bezinteresowna.
    W wielkanocny poniedziałek na Twitterze premiera pojawił się link do filmiku zamieszczonym na koncie Kancelarii Premiera w serwisie You Tube. Otwieramy ten link, a tam premier Donald Tusk śpiewa “Hey Jude” słynną piosenkę zespołu The Beatles. Jedna ze zwrotek zaczyna się od zdania, Hey Jude don’t be afraid. Kogo mamy się nie obawiać, do kogo adresowany jest ten przekaz, możemy się tylko dowiedzieć od samego premiera?
    Czy planowane na 25 maja wybory do parlamentu UE dadzą nam obraz frustracji wyborców, czy potwierdzą samozadowolenie rządzącej koalicji PO-PSL? Czy do 25 maja politycy znajdą rozwiązanie problemów, które dewastują Ukrainę? Według polityków ukraińskich straty jakie poniosła Ukraina przekraczają 80 miliardów dolarów. Kto za to zapłaci? Kto wyłoży pieniądze? Takiej ilości pieniędzy nie da się przywieźć w plastikowych torebkach i rozmienić w kantorach, jak to było podczas zakładania parti zwanej KLD.
    Brak odpowiedzi na te pytania, nie zwalniają nas od brania udziału w tych wyborach. Przed wyborami czekają Polaków długie weekendy w czasie których komercyjne media jeszcze bardziej zabełtają wyborcom w głowach.
    Politycy zapewniają wyborców, że podobno mamy w Polsce “Bazę” do szybkiego rozwoju, czekamy tylko na ideologiczną “Nadbudowę”.

  218. Czy ktokolwiek w blogosferze wspomnialby o islamskim antysemityzmie? Czy “Feindbilder” sa recepta na rozwiazanie jakiekolwiek problemu, sa jedynie placebo czy skutecznym lekiem? Wydaje mi sie, ze blogowi badacze zjawiska antysemityzmu blade o nim maja pojecie. Badaja wprawdzie material, nie tresci, ktore niese, lecz jego wytrzymalosc na zuzycie (uzycie).

    Proponuje wiec dyskusje o Antysemityzmie i Islamofobii. Ona bowiem umozliwi nam debate o antysemiztyzmie, debate trwajaca nastepne sto lat. Wowczas jednak brakloby nam czasu na analizowanie wojny na Sri Lanka i jej konsekwencji. Niewazne jest czy pseudodebaty medrcow w blogosferze polacza Odre z Wisla, niewazne sa bowiem cele, wazne sa li tylko zamiary. Takie mam wrazenie po lekturze niektorych wpisow w blogosferze.

    Dlaczego niektorzy ulegaja zjawisku halucynacji, drudzy natomiast zjawisku iluminacji. Wazne jest, aby Izrael ustapil miejsce, ktore, czyje, komu? Brak odpowiedzi. Postrzegajac jednak powaznie historie syjonizmu z dystansu lat mozemy stwierdzic, ze byl jedynym socjalistycznym doswiadczeniem, ktore sie udalo. Po „realnym socjalizmie“ pozostalo kilku wiezniow na Kubie lub Polnocnej Korei. W izraelu natomiast mozna trafic na wiele sladow dawnego „kibucyzmu“ jak opieka zdrowotna, dzialanosci zwiazkow zawodowych i wspolnoty transportowe. „Prawdziwi“ lewicowcy moga tylko pomilczec. Budza sie jednak à pile, gdy chodzi o cierpienia drugich, np. al-Gaddafiego.

    Lizakowi Ludzie (epigoni realnego socjalizmu) dzielnie zaprzeczaja, ze w PRLu nie bylo prostytucji, zla, biedy, bezrobocia (mimo pelnego zatrudnienia), problemu alkoholizmu, neonazizmu, rasizmu, antysemityzmu i wojny. Ci sami epigoni uzywaja jezyka i mowy antysemickiej, mowy ksenofobicznej stygmatyzujac drugich. Deklaracje typu, krytyka Izraela nie ma nic wspolnego z antysemityzmem sa mile „slyszalne“, podobnie jak dolce vita dla wszyskich. Zydzi i Zydowki nie sa dyskriminowani za to, ze sa Zydami, chyba ze sa Izraelczykami.

    Problem zaczyna sie, gdy debata dotyczy o niemieszaniu sie w wewnetrzne sprawy panstwowe krajow drugich, jak Kuba czy Afganistan. W przypadku Izraela mamy oczywiscie prawo do krytykowania jego polityki. Coz, mozna pijac wino musujace, mozna je rowniez pijac cieple. Gdy antysyjonizm i motywy Palestynczykow sa zupelnie zrozumiale, to wiraygodnosc, z akcentem na godnosc, blogowych protagonistow po kolejnej lekturze „medrcow“ stoi pod znakiem zapytania. Glosy krytykujace kolejny rzad izraelski zakladaja, ze Izraelczycy nie maja glosu wlasnego, zakladaja, ze rozbijaja tabu, ktore nigdy nie istnialo (chyba, ze w ich wlasnych glowach), uwazaja, ze Izraelczycy nie potrafia rozwiazac problemu. Zapominaj jednak przy tym , ze problemwielostronny rozwiazac moga przynajmnie dwie strony. Zabawa w berka trwa, a wojny trojanskiej nie bedzie.

    Googlujac jednak pod haslem;“ Pokoj dla Palestyny“ znajdziemy miliony wpisow, pod haslem „Pokoj dla Czeczenii“ okolo stutysiecy. Wracajmy wie c do naszych baranow (ulubione powiedzenie naszego Gospodarza) i wyjdzie nam po dokladnym wyliczeniu za Grassem co nastepuje: 6 mln niemieckich zolnierzy stracilo zycie w Rosji po wojnie. Grassowi nie chodzilo oczywiscie o minimalizowanie ofiar Holokaustu. Nie chodzilo mu o liczby, chodzilo mu konkretnie o jedna liczbe: 6 mln. Faktycznie zginelo 1,1mln niemieckich zolnierzy. Liczac za Grassem dojdziemy do zera lub 6 mln. Grass przestawil koncepcje pokoju na Bliskim Wschodzie w 2001 roku. Izrael powinienen wedlug Grassa opuscic wszystkie ziemie wlacznie z Hajfa, Tel Avivem i Ashkelonem. Bylym 68 (nie chodzi tu o Zydow) polecam lekture Paula Celana. Medrcom natomiast kontynuowanie pobytu w bibliotece bazylejskiej; tam wlasnie dzwonia…..
    Saldo mortale

    Antysemitom, ktorzy powoluja sie na swoich przyjaciol Zydow zalecam powiadowienie tychze o tym wczesniej.

  219. Ze mną było podobnie jak z Kartką: inspirowało mnie kino amerykańskie lat 70-tych, bo – wbrew temu, że de facto ukazywało opresyjną i ciemniejszą stronę amerykańskiej rzeczywistości – miało właśnie w sobie ów kontestacyjny powiew buntu i tęsknoty za wolnością, której nam jednak wówczas w zapyziałym, nudnym i szarawym PRL-u brakowało. Wystarczyło choćby spojrzeć na te bezkresne amerykańskie przestrzenie w filmach drogi, by poczuć ów zew przygody – to był dla nas synonim wolności: wiatr rozwiewający włosy i serce, które rosło w piersiach na myśl, że coś takiego można przeżyć samemu. Nawet ruch hipisowski – cały ten zgiełk Woodstock, naiwność i kolorowość dzieci kwiatów – flower power przeciwstawiona kretyńskiej, nikczemnej i morderczej wojnie w Wietnamie – wszystko to znajdowało w niektórych z nas pozytywny oddźwięk.
    Oczywiście wiele z tych młodzieńczych fermentów opierało się na micie – dopiero kiedy człowiek dorastał, stawał się bardziej krytyczny wobec swoich dawnych zauroczeń.
    Ale to był jednak paradoks: zauroczenie Ameryką, która kontestuje sama siebie.

    Jednakże były jeszcze inne, bardziej realne aspekty tego, co oferowała ludziom Ameryka – i w tej ofercie było wiele dobrego. Były to choćby swobody obywatelskie (abstrahując od problemu istniejącego do lat 60-tych zinstytucjonalizowanego i mentalnego rasizmu), wolność słowa, jak również – last but not the least – względy ekonomiczne (nota bene: ja bym jednak nie wyśmiewał się z tego, że miliony ludzi mogło mieszkać w swoich własnych domkach, jeździć własnymi samochodami, realizować swoje hobby – mogło zaspokajać swoje potrzeby życiowe na dość wysokim (w pewnym momencie – najwyższym w świecie) poziomie. W tym „Hi, honey” męża wracającego z pracy do domu i witającego żonę, była jednak pewna solidność spełniającego się pragtmatycznie American Dream.

    Nie można jednak skwitować Ameryki w kilku zdaniach.

    PS. Przy okazji polecam wywiad jaki przeprowadziłem swego czasu z Lechem Majewskim, a dotyczący właśnie Stanów Zjednoczonych. Dla kontrastu, w tekście tym znalazła się również opinia Tyrmanda na ten sam temat. To dwa różne głosy, które zdradzają nasz Europejski problem z określeniem i zdefiniowaniem Ameryki – i naszego do niej stosunku, który jest jednak niebywale ambiwalentny:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2014/04/07/milosc-czy-nienawisc-czyli-europejczykow-stosunek-do-ameryki/

    Pozdrawiam

  220. @Ameryka
    „Opowiadam z upodobaniem anegdotkę z moich pierwszych festiwali filmowych w Ameryce: przyjechałem ze swoim drugim filmem Życie rodzinne na festiwal nowojorski, w czasie konferencji prasowej ktoś mnie zapytał, dlaczego piszę sam scenariusze, czy ze względu na trudności ekonomiczne w Polsce? Odpowiedziałem na to, że nie, że ja poprzez pełne autorstwo chcę wyrazić moje własne widzenie świata. Na to dziennikarz nowojorski, biegły w retorycznych utarczkach z niepoprawną starą Europą, zapytał podstępnie, czy przypuszczam, że mój punkt widzenia ta dalece odbiega od przeciętnego. Odpowiedziałem, że mam taką nadzieję i dlatego czuję się artystą, a on mi na to: Wie pan, u nas, jeśli czyjeś widzenie świata znacznie odbiega od przeciętnego, to kierujemy go do psychiatry.”
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140328/wygrzebane-zanussi-89-czyli-skierowanie-do-psychiatry-0

  221. Zydem nie mozna sie urodzic. Zydem trzeba sie stac.
    (Henryk Grynberg, Kadisz)

    Nie na temat
    _______

    Jeden z bohaterow ksiazki Simone de Beauvoir wypowiada mysl, ktora jest niesamowicie pouczajaca:”niepodobna myslec tego, czego sie nie mysli, chciec tego, czego sie nie chce”. Otoz zdanie to jest prawdziwe takze w odwrotnym sensie. Niepodobna nie myslec tego, co sie nie mysli, nie chciec tego, czego sie nie chce. I jak wiadomo kontra tej zasadzie prowadzi wprost do falszow. Na tym zas gruncie niemozliwe sa jakiekolwiek relacje miedzy ludzmi. Prawdy o zyciu i samym czlowieku sa naszym imenentnym wytworem i my sami konstruuejemy elementarne prawdy o nas samych i naszym otoczeniu.
    Nam nie jest dana zadna prawda ostateczna w jakimkolwiek zakresie a zwlaszcza w zakresie sadow moralnych.
    Nigdy nie bedziemy mogli porozumiec sie z kims ani prowadzic jakikolwiek dialog jesli zalozymy wczesnie, ze rozmawiamy z kims ubogim duchem.

  222. @ET
    Obawiam się, że antysemityzm ma swoją antytezę w postaci nacjonalizmu i szowinizmu żydowskiego. Ty sobie tylko wyobraź……. jakby przełożyć twoje wywody, na pretensję polskiego nacjonalisty o antypolonizm do całego świata i osobno do wszystkich krajów w których żyli i ginęli Polacy, oraz na interesy gospodarcze i polityczne Polski. Przy tym co nam tutaj zafasowałeś ciepłą rączką niech Jaruś Kaczyński i PiS plus cały KK niech się schowa, a nawet Romek Dmowski przy tej nawale narodowego jojczenia to mały pikuś.

  223. Wczuwam się w tę sytuację, którą zatytułowałabym – ten kraj nie jest dla starych i biednych pasażerów tramwajów i innych środków lokomocji czasowo wynajmowanych przez klientów ZTM. Czyli w straszliwy lament okolicznościowy redaktora Passenta. Ale ja to rozumiem. Pamiętam dzień, w którym dożyłam trzydziestki. Ależ rozpaczałam, przez cały ranek gapiłam się w lustro ze wszystkich stron, a przed północą leżałam upita jak bela. Lecz teraz inaczej patrzę na świat. Bardziej refleksyjnie.

    Przecież kierowca i dumny właściciel suva, wyobrażam sobie w tym momencie lexusa rx 450h, który zużywa mniej paliwa niż niejeden śmierdzący polonez czy nawet skoda octavia, konsumuje czyli nie oszczędza, czyli nie gromadzi majątku, zatem nie powiększa rozwarstwienia majątkowego w tym kraju, poprzestając na rozwarstwieniu dochodowym, a rozwasrtwienie dochodów sprzyja wzrostowi gospodarki – nie ma dwóch zdań w tej sprawie. Czyli same plusy dodatnie. Zatem nie ma co lamentować z powodu nadmiaru suv-ów, ale ja zawsze zaglądam na ludzkie dylematy od podszewki. Do tego jeszcze w kraju poprawia się traktowanie pieszych użytkowników dróg publicznych, a nawet zmienia przepisy drogowe, aby im zrobić jeszcze lepiej, czyli dać im pierszeństwo na przejściach. Uważam zdecydowanie, że lamet redaktora Passenta jest zupełnie nieuzasadniony i oparty na wąskim oglądzie sytuacji.

    Ależ ten kraj jest dla pieszych i pasażerów transportu publicznego. Wszak jadąc suv-em czy inną furką nie wolno rozmawiać przez telefon. A w autobuise można do woli, można wywrzeszczeć się na cały autobus do swojego rozmówcy, nawrzucać mu, albo sie zwierzyć – to dopiero jest kultura. Nieprawdą jest, że posiadanie pieniędzy negatywnie koreluje z poziomej kultury osobistej. Jest to zwykły nadwiślański przesąd i pod taką publiczkę redaktor Passent sobie zwiewnie pisze tym razem na en passant. Prowokuje pisząc o osobach około trzyedziestki, że już mają pieniądze, ale jeszcze nie wiedzą co z nimi zrobić. Przecież on taki zawistny nie jest.

  224. @Kartko. Masz 300% racji piszac o cudzie Europy bez granic, i ja tego cudu wielokrotnie zaznalam. Granice lotniska z ich kontrola to horror. Osobiscie podchodze do tego filozoficznie – tyle nowych miejsc pracy na calym swiecie. Mam nadzieje, ze chociaz Ty rozumiesz, ze wizy do Ameryki nie sa wina wrazego rzadu Amer., ale samych Polakow. Ustawa kongresowa, ktora nie napisal Obama, ani nawet jej n ie podpisywal a obowiazujaca w stosunku do wszystkich krajow ustala jakie sa warunki zniesienia wiz. Polacy ich nie dotrzymuja, pozostajac w za duzej ilosci po terminie waznosci wizy. Ciekawe, ze takie „dziwne” kraje jak nadbaltyckie, czy Slowacja wiz nie potrzebuja.
    Doznalam i innych przywileji wynikajacych z przynaleznosci do EU. Wspomne taka anegdotke rodzinna. Kiedy bylismy w Grecji, poniewaz moj wnuk nie mial legitymacji szkolnej z adresem wskazujacym na prawo do korzystania z darmowych wstepow pani w kasie zapytala – do jakiej szkolym chodzisz. Jako praworzadny mlody czlowiek odpowiedzial Bronx Science w NY. Popatrzyla zdziwiona i… wpuscila. Zasmiewalismy sie, a matka wbijala mu do glowy, ze nastepnym razem ma powiedziec Narcyzy Zmichowskiej w W-wie, bo to dobrze brzmi.
    Przekraczajac europejskie granice zawsze robie zygu zygu tym, ktorzy maja jedynie paszport amerykanski. A jaki dobry ten paszport unijny w Ameryce Poludniowej, gdzie Amerykanie naogol musza zalatwiac drogie wizy, nie mowiac o krajach Middle East. Tak, amerykanski paszport schodzi na psy.
    @ET, to ja sie tak nawysilalam, tyle napisalam, a Ty ustosunkowales sie wylacznie do kwestii z jakiej litery nalezy pisac murzyna. Widzisz, ja jestem w zgodzie miedzy tym co mysle, a co pisze, czy mowie, dlatego nie musze sie bac broni, ktora w kazdych okolicznosciach strzela nabojami z napisem antysemityzm i ktora niepotrzebnie naduzywasz nie przysparzajac korzysci swojej sprawie.
    Dla tych, ktorzy mi chca przywalic, dlaczego mamy podwojne obywatelstwo odpowiadam: A sprobuj sie zrzeknac polskiego, co zreszta nie lezy w moich zainteresowaniach.

  225. Zyta2003

    Oczywiście, że rozumiem problem wizowy wynikający z tutejszej społecznej tradycji(?!) wyrażającej się później w amerykańskim wskaźniku.
    Stąd też cholera mnie trafia gdy rząd kolejny raz zapowiada batalie o zniesienie wiz zamiast po prostu rozwiązać problem tej społecznej tradycji.

    Miło, że masz takie dobre doświadczenia z europejskim paszportem. To istotnie komfort!
    Choć przez rodaków niedoceniany.
    Pamięta, że gdy kilka lat temu w holenderskim rzadzie znaleźli się ekstremiści prawicowi na skutek zgniłego kompromisu na jakiś czas wprowadzono na tamtejszych granicach nielegalne w świetle europejskiego prawa kontrole. Takie zresztą pseudokontrole, na pokaz, by zatkać tym prawicowcom gęby. Tv to wydarzenie relacjonowała wypytując kontrolowanych. A ci byli oburzeni. Niemcy, Francuzi, Dunczycy narzekali, zalamywali ręce. Mowili: „Przecież to Europa, to niedopuszczalne”. Ale gdy trafiło na Polaka to był szczęśliwy. Pyta się dziennikarz: „Nie przeszkadza panu ta kontrola, grzebanie w bagażniku, w dokumentach?”. A ten odpowiada: „Nie, skąd … . Przecież ja nie mam nic do ukrycia … .”
    Mentalność niewolnika.

    Pozdrawiam

  226. Jeśli chodzi o wielokulturowość oraz problemy modelu państwa narodowego asymilującego imigrantów, oraz mniejszości narodowe, to z jednej strony ja widzę pragmatyczny problem – społeczeństwa, które powinno funkcjonować i dawać szansę rozwoju swoim obywatelom, a z drugiej strony problem wielokulturowości UE, czyli zapobieżeniu sytuacji swoistej kolonizacji jednych narodów przez drugie w ramach struktury UE. Tak nakreślona problematyka ma się nijak do kwestii antysemityzmu i stosunków Polaków do mniejszości narodowych w II RP i PRL. Zresztą ktoś tutaj słusznie zauważył, że 50 lat temu w USA miała miejsce segregacja rasowa, a jeszcze trochę wcześniej amerykańskie elity anglosaskie wyraźnie romansowały z ideologiami rasistowskimi i patriarchalnymi oraz nacjonalistycznymi i klasowymi, o czy można przekonać się nie tylko z licznych źródeł historycznych, ale także z literatury (przykład: „Wielki Gatsby”). Myślę, że Polska i Polacy zmienili swój stosunek do osób narodowości żydowskiej, które czują się Polakami, w daleko większym stopniu, niż się to dostrzega, a przykłady wytkania żydów, jako nie swoich, należą do sfery marginesu. Problematyka relacji Polsko Żydowskich, jako dwóch odrębnych społeczności żyjących obok siebie, należy definitywnie do zamkniętego rozdziału historii, łącznie z kulturą żydowską i żydowską religią, której na dobrą sprawę prawie nikt z Polaków we współczesnej Polsce nie zna. Owi Żydzi którzy przyjeżdżają do nas z Izraela i innych krajów i ich problemy oraz przemyślenia, problematyka polityki Izraelskiej, to jest sfera mentalnie zupełnie obca dla Polaka. Mało kto jest w stanie się w tym rozeznać, choć trochę. Słowem w kategoriach relacji narodowościowych, to co jest w narracji publicystycznej niemal centralnym i współczesnym problemem jest dla Polski i Polaków marginesowe, bo nas interesuje kwestia tego jak wygląda sprawa naszych interesów i kultury narodowej w ramach UE oraz jak się odnieść do imigrantów różnego rodzaju i realnie funkcjonujących mniejszości narodowych, gdzie Żydzi są gdzieś na samym końcu nawet za Tatarami i imigracją muzułmańską. No, niestety taka jest rzeczywistość i nawet najzdolniejszy publicysta jej nie zmieni w co innego.

  227. @zyta2003 godz. 6:29

    Moralizujesz prawie jak Jesse Jackson. Ale to Kartka ma racje.
    Ameryka lat 50-tych i 60-tych inspirowala i przewodzila calemu wolnemu swiatu.
    Dzisiejsza ciotka Ameryka stacza sie w dol, inwigiluje, moralizuje i wzbudza ogolne zazenowanie. I dzieje sie to pod okiem wielce postepowego kolorowego prywodcy rodem z Kenii.

  228. @Kartko, czy moge jeszcze jedno wspomnienie? W tym roku przekraczalam drogowo granice chilijsko-argentynska i spowrotem. Bylo dokladnie jak na przejsciach granicznych za czasow komuny. Wyjscie z autobusiku, wyladowanie bagazu do ostatniego kawalka i ciagniecie go ze soba do obskurnego budynku, tam szczegolowa jego kontrola, tez na okolicznosc owocow i zywnosci otwartej. Dobrze, ze bylo nas tylko 11 osob. Nie wszyscy znali, czy pamietali dawne polskie czasy, wiec nie mogli sie nadziwic. Oczywiscie jak sa trudnosci to i lekarstwo sie na nie znajdzie. Nie, nie dawalismy lapowki, ale nasz chilijski kierowca byl po prostu zaprzyjazniony ze strona argentynska i przynajmniej omijalismy klebiace sie w budynku kolejki. Potem juz w Argentynie powiedzial, ze w miescie do ktorego jedziemy nie bedzie juz zadna knajpa otwarta, zeby cos zjesc, a tam setki kilometrow pustkowia. Wiec podwiozl nas do takiego zajazdziku. Nie powiem, atmosfera milo- etniczna, jedzenie etniczno-zwyczajne, smaczne. Ino(!), ze juz nigdy tak duzo nie zaplacilismy za posilek w Argentynie. To bylo chyba ta lapowka. Nie mowiac o tym ze jak o zupelnie przyzwoitej porze dojechalismy do miasta bedacego duza baza turystyczno-wypoczynkowa to ze 20 lokali bylo otwartych.
    Wracajac do SUVow. Jak mam nie kochac mojego miasta, gdzie 80% mieszkancow dojezdza do pracy transportem publicznym, a ilosc osob do 30-tki posiadajacych prawo jazdy od kilku lat spada i wprawdzie nie mamy szans zostac druga Holandia, czy Dania, to ilosc stanowisk z wypozyczanymi rowerami rosnie. Czy to cos poprawilo w ruchu? Na moje oko -nie. Moze w wydziale transporu maja lepsze wiesci. Ale zawsze milo tym sie pochwalic.

  229. @Equinox, a, to Obama urodzil sie w Kenii i te wiadomosci masz oczywiscie z FOX-u i okolopodobnych stacji radiowych? No to nie mam wiecej pytan.

  230. @Zyta2003

    a ja lubie Fox News i….Howarda Sterna 😉

  231. ozzy (15:30)

    „niepodobna myslec tego, czego sie nie mysli”

    Doloz do tego: „nie musisz wierzyc we wszystko o czym myslisz” i masz filozofie 101 zanalizowana oraz zsyntetyzowana na piatke. Jesli nie na szostke

  232. @Zyta
    Nie z waszego FOX tylko z BBC. Czytaj ze zrozumieniem. Jego ojciec byl kenijczykiem. To mu daje kenijskie pochodzenie (chociazby polowicznie). Poza tym gratuluje swiatlego przywodcy, pokojowego Noblisty, specjalisty od smiercionosnych dronow i miedzynarodowych podsluchow.

  233. @LA godz. 1:00

    Sa rzeczy ktore wolno robic oraz takie ktore wypada robic (sa na miejscu). Ja rozumiem, ze to takie troche staromodne i nie za bardzo popularne w nowym swiecie gdzie nepodzielnie rzadzi dollar. Moj 3-literowy komentarz nie byl tak na prawde na temat SUV a raczej na temat ‚nouveau riche’ mentalnosci.

  234. @Equinox, to mowisz, ze „wasze” BBC podaje, ze Obama urodzil sie w Kenii. Ciekawe, ciekawe..
    Przyjmuje gratulacje, ze Ameryka ma swiatlego przywodce. Tez tak uwazam. Nie jest wprawdzie tak zdecydowany i nieustraszony jak jego poprzednicy, czy przywodcy rosyjscy, a i pozostale jego zdolnosci to chyba przeceniasz.
    W koncu nie wiem jaka waluta powinna panowac w nowym swiecie, zeby nie denerwowac pozostalych.

  235. @NELA

    Co do największej rzeki Pólnocnej Ameryki, to trzeba kilka spraw szczególowej omówić.

    Nazwatej rzeki utrwaliła się Polakom we wczesnych latach PRLu dzięki najsłynniejszej frazie pieśni w stylu nefro spirytuals o tytule najczęściej prezentowanym w postaci Ol’ Man River napisanej przez Oscar’a Hammerstein’a II do muzyki Jerome’a Kerna na potrzeby musicalu Show Boat (Statek komediantów).

    Imię i nazwisko pierwszego wykonawcy zostało zaćmione przez Paula Robesona uznawanego za najlepszego wykonawcę tej pieśni. Niski i potężny bas i sympatia do komunizmu sprawiły, że fraza Oh Missisipi! … (zwykle naśladowana później śpiewem chóru) stała się znakiem rozpoznawczym tego śpiewaka i ustawicznym motywem muzycznym krytyki wyzysku murzynów w USA na falach Polskiego Radia w moim wieku chmurnym i durnym.

    Pieśń ta się stala akcesorium wykpiwania poprawności politycznej i Paul Robeson umarl jako afroamerykanin.

    Nazwa tej rzeki stala się niedługo po śmierci Paula Robesona tytułem pieśni trzech sióstr tworzacych zespół Pussycat.

    Te trzy laleczki zdjęły odium ponurego cierpienia z tej rzeki, a od wielkiej powodzi w 1993-m roku rzeka ta stala się przeciwniczką (jedną z naksłynniejszych) walki inżynierów z lądowymi żywiołami.

    W delcie tej rzeki narodzil się jazz noworleański oraz jego odmiana delta blues. Jednak zarówno jazz jako taki, jaki blues jako taki są nastrojowo bardziej radosne niż smutny śpiew z musicalu o marynarzach pływajacych na jednej z czterech największych rzek świata dziś znanej europejczykom głównie z częściowo opanowanych grożnych kaprysów.

    Dziś blues jest w sumie mniej smutny niż przebój Paula Robersona. Chociaż Gang Marcela twierdził że Blues Jest Wtedy Kiedy Człowiekowi Jest Źle :

    http://zen11.wrzuta.pl/audio/aVQtpCDalvc/gang_marcela_-_blues_jest_wtedy_kiedy_czlowiekowi_jest_zle

    Nasz wierszujący kolega znów zasugeruje, że paluchem lewej nogi dotykam prawego ucha nawiązując do głosu wyprzedzającego miejski autobus kiepsko wysterowanego silnika SUVa:

    „http://tematy.moto.pl/temat/moto/gang+silnika”

  236. Equinox 29 kwietnia o godz. 18:05
    „Jego ojciec byl kenijczykiem. To mu daje kenijskie pochodzenie (chociazby polowicznie).”
    Tylko w cywilizowanej Europie no i jeszcze w przyszłym kraju apartheidu. (Przyszłym? Wyśmiewają internauci na stronie Haaretz.)
    Chociaż nie mieści ci się to w makówce to na świecie są kraje (dla ciebie: „diejstwujut”) gdzie nie pytają się o grupę krwi ani o właściwy genotyp tylko dają swoje obywatelstwo przyjezdnym albo urodzonym w granicach.
    Krwiożercza Polska (i Izrael) stosują kryterium krwi, USA – kryterium miejsca, geniuszku. To pokazuje stopień otwartości na obcych.

  237. ET 10.46
    Gdyby jakiś fachowy lekarz założył ET katalizator w mózgu to z pewnoscią ta blogowa ofiara wdychania spalin dowiedziałaby się, że od kilkudziesięciu lat wszystkie samochody osobowe produkowane w cywilizowanych krajach maja obowiązkowo zainstalowane katalizatory.
    Niestety brak takiego katalizatora w mózgu ET sprawia iż myśli on i pisze kompletnie bez sensu.

  238. negro spirytuals a nie nefro! Przepraszam!

    Ale co do klasyfikacji poniżej wskazanego klasycznego tematu blues i negro spirytuals mają nierozstrzygnięte pretensje płynące leniwym nurtem:

    http://www.youtube.com/watch?v=HTAF0HzRAcY

  239. Equinox
    29 kwietnia o godz. 18:21

    Czyżby nieoczekiwany sojusznik?
    Też nie cierpię hipokryzji i obłudy w stosunkach międzynarodowych…..
    Tyle że, co Obama może samodzielnie?
    Bez poparcia jakichś lobby w Kongresie?
    ===============

    Wrócili Państwo do starego problemu- różnic kulturowych, cywilizacyjnych i religijnych.
    Bez powolnej unifikacji, stopienia w jakimś tyglu tego, zawsze znajdzie się ambitny polityk, czy duchowny, który na bazie uwypuklania tych różnic będzie budował własną pozycję.
    To działa od tysięcy lat, więc nic nie stoi na przeszkodzie by działało dalej.
    skrupuły moralne raczej są u tych na świeczniku rzadkością.
    I nawet względna zamożność kraju, nie chroni od zostania kozłem ofiarnym- skazania jakiejś mniejszości na eksterminację.

    Teraz dla odmiany zaczynają się wyżynać w Sudanie Pd……..
    Przekleństwo ropy i złota ich dosięgło?
    I ambicje lokalnych przywódców…….

  240. Jeśli Amerykanie chcą zadać cios potencjałowi rosyjskiego przemysłu budowy rakiet, niech transportują swoich astronautów na ISS na batucie – powiedział Rogozin. Podkreślił, że na ISS patrzy z optymizmem, bo Amerykanie opłacili transport na stację do końca roku 2016 nie tylko swoich astronautów, lecz także Europejczyków, Kanadyjczyków i Japończyków.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rogozin-USA-zaczynaja-dzialac-nam-na-nerwy-tymi-sankcjami,wid,16572469,wiadomosc.html?ticaid=112a33&_ticrsn=3
    ==================

    A my mamy w zanadrzu drzwi od stodoły…….
    Może skorzystają?

  241. @staruszek
    Nasz wierszujący kolega znów zasugeruje, że paluchem lewej nogi dotykam prawego ucha nawiązując do głosu wyprzedzającego miejski autobus kiepsko wysterowanego silnika SUVa
    Przypomniał mi się stary dowcip. Na wykładzie z historii, studentka „trzpiotka-idotka” wygłosiła rozkoszną kwestię: Śniło mi się, panie profesorze, że jestem Bucefałem. Profesor odrzekł błyskawicznie: Myli się pani sądząc, że trzeba aż Aleksandra Macedońskiego, aby panią dosiąść, to byle bęcwał potrafi.

  242. Nestor Szufrycz: Jestem bardziej niż z tobą. Dzisiaj rano mieliśmy spotkanie z przywódcami frakcji po którym rozmawiałem z Viktorem. Zapytał co powinniśmy zrobić z 8 milionami Rosjan którzy zostają na Ukrainie. Są wyrzutkami.

    Yulia Tymoshenko: Muszą zostać zabici bronią jądrową.

    Nestor Szufrycz: Nie będę się z tobą spierał w tej kwestii ponieważ to się stało jest zupełnie nie do zaakceptowania. Ale jest inna opcja. Niektóre z ich działań jawnie łamią prawo i musimy podjąć odpowiednie środki na międzynarodowym szczeblu.
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/julia_tymoszenko_8_mln,p379297070
    =====================

    A podobno kobiety łagodzą obyczaje………

    Zdrowie pięknych pań, pięknych koni i tych którzy ich dosiadają…….

  243. Zyta 2003……..

    Chciałaś coś o bankach i nowej walucie?

    „Podsumowując, osiem największych amerykańskich firm finansowych, do których należą: JPMorgan, Wellsfargo, Bank of America, Citygroup, Goldman Sachs, US Bancorp, Bank of New York, Mellon i Morgan Stanley, kontrolowane są przez 10 akcjonariuszy, którzy posiadają 4 firmy: BlackRock, State Street, Vanguard i Fidelity. Jest to tzw. „wielka czwórka”,

    Słynny FED jest kontrolowany w całości przez te 4 prywatne firmy i to one kontrolują politykę monetarną całego świata.
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/bankierzy_nadal_gina,p1410481658
    ===================

    To tyle, jeżeli chodzi o równość szans i swobodną konkurencję.
    Konkurować z monopolista może jedynie samobójca.
    A ten seryjny przeniósł się ostatnio za wielką wodę……
    Biedni bankierzy……

  244. Wojsko izraelskie w osiemnastu militarnych jeepach oraz z dwoma buldożerami szturmowało dzisiaj palestyńską wioskę Kherbt al-Taweel. Buldożery zrównały z ziemią meczet oraz kilka domów Palestyńczyków, na terenach okupowanych wzorem Generalnej Guberni.

    rt.com/news/155612-israel-demolish-mosque-palestine/

    Co do noblisty od dronów, to certyfikat urodzenia był lewy, marnie przerabiany, poprzednie warstwy pozostały – głośna sprawa, żadna tajemnica, więc sam chyba nie wie, gdzie się urodził. Jedno jest pewne, co potwierdził na spotkaniu z diasporą – odpowiedni film można znaleźć na YouTube – , ogłosił to także TIME na okładce, mianowicie, że jest żydem, co niespecjalnie dziwi, gdyż każde dziecko z matki żydówki nim albo nią jest. Pewność możemy uzyskać, poznając go po owocach. Na ojca fachowcy typują Franka Marshalla Davisa, komunistycznego propagandzistę, a trzeba przyznać, że podobieństwo istotnie całkiem spore – dla mnie wykapany tata, ale każdy może sam ocenić, jest na okładce filmu.

    Reklamowany jako “A must watch film!” dokument pt.: “Dreams From My Real (tu znaczek sierpa i młota) Father: A Story of Reds and Deception” można sobie nabyć drogą kupna na Amazon.com, jak ktoś ma ochotę:

    http://www.amazon.com/Dreams-From-Real-Father-Deception/dp/B007XW07CO/

  245. @zza kałuży, 29 kwietnia o godz. 1:05 i dalsze godziny
    Widzę że sie wkurzyłes, stąd wpis emocjonalny i chaotyczny: polityka, rusofobia, polakofobia, przekonania religine, antysemityzm i wątki osobiste w jednym worku. Trudno z człowiekiem wzburzonym rozmawiać, chociaż @Orteq próbował, powiem jedno: zle się stało że opisałes takie wpomnienie o matce. To co robiła ma tylko jedną nazwę; książki z biblioteki wypożycza się i oddaje, zresztą książki w tym czasie były dostępne dla większosci, co trudno powiedziec o czasach obecnych. Czy nie przyszło ci do głowy, że ktos inny mógłby równiez z tych woluminów skorzystac a potem nic, tylko patentować i patentowac? Taka postawa była niestety własciwa wiekszosci społeczeństwa, okradac własny kraj. W temacie czarno-białego widzenia swiata przeczytaj wpis @Zyty2003, obiektywny ot co.
    „…Jak napisałem, mogę takie poglądy zrozumieć. Nie mogę natomiast siedzieć cicho, gdy ktoś się wtranżala i zabrania mi moich celebracji czy zachęcania innych do takich celebracji…”, akurat na TYM blogu, tępimy jedynie chamstwo przy pomocy srodków sprawdzonych. Ale zachęcam cię do celebracji mojej osoby (nie żabki, nie żabki bo to tylko nick):
    1. rozkręciłam (ręcznie) syfon
    2. wymontowałam wiadomy amerykański korek
    3.zmontowałam ponownie – wszystkie te czynnosci zmierzały do jednego: możliwosci użycia przetykacza z gumową gruszką
    4.po stwierdzeniu że powyższe działania były bezowocne, ponownie rozmontowałam wszystkie plastykowe rurki, odkręciłam srubokrętem dwie tzw. „obejmy” i w ten sposób odpływ znajdujący się w scianie starego domostwa stał się dostępny
    5.główkowałam chwilę, a to dlatego że nie mamy profesjonalnego urządzenia do przetykania kanalizacji
    6.przy pomocy dużej pipety stosowanej zazwyczaj do podlewania sosem indyka w trakcie pieczenia w Dniu Dziękczynnienia, wlałam do pionowej rury płyn żrący
    7.ponownie skręciłam wszystkie elementy
    8.w stosownej chwili wlałam do umywalki garnek wrzątku
    9.pomogło, a na ewentualne pytanie „dlaczego nie wezwałam fachowca?”, odpowiadam: ponieważ to była niedziela, a poza tym ja lubię takie rzeczy

    Dla mnie Armia Czerwona Polskę wyzwoliła i za to jej chwała. Ale dziadka mi zamordowała.
    Gierek mi całkiem fajny PRL dał do życia i za to jemu oraz wtedy dorosłym Polakom jestem wdzięczny. Ale gdyby nie komuszki i socjalizm to mogło być dużo fajniej. Matka nie musiałaby popełniać przestępstwa i jak złodziej polskich książek z polskiej biblioteki mi do domu wynosić.
    Jaruzelski mi dom przeszukał dwa razy. Tych książek chyba szukali i bibuły ze Szwecji. Do pudła, właściwie aresztu, na krótko wsadził, pałkami, nie za bardzo, ale trochę grzbiet obił. Przekupić próbował. Szantażował. Bardzo głupi esbek i bardzo głupio, ale próbował. Na całe szczęście oficer ROMO i pułkownik ze studium wojskowego się ujęli za mną a dobry adwokat dopełnił sprawy. Ale po co to wszystko?
    Księdza, tak inteligentnego, dowcipnego, miłego i skromnego, a przy tym tak we wszystko wątpiącego, na czele i przede wszystkim z prawdami wiary, katechizmem itd. że żadnemu @Tanace w głowie by się nie pomieścił, otóż ten Jaruzelski mojego księdza chciał pobić a przynajmniej nastraszyć. Parkował nyskę bez numerów, zakratowaną, z kilkoma byczkami „po cywilnemu” w środku. Kiedy wychodzili zapalić to wtedy okazywało się, że wszyscy byli w takich samych butach. Parkował ich zaraz przy wyjściu z budynku kościoła, wieczorami. Po co Jaruzelski to robił?
    Ksiądz młodzieży wykłady robił z antropologii religii. Jako takiej. Tam słowa o niczym młodszym niż kilka tysięcy lat nie było. Po co Jaruzelski ostrzyżone byczki w oliwkowej nysce bez numerów parkował pod kościołem? Na wszelki wypadek? Urban ma takie same strachy jak Michnik, a jemu za Jaruzelskiego zdaje się nie brakowało wyżywienia. Musi zatem parkowali abym katolikiem-antysemitą nie został. Prewencyjnie.
    Michnik nic nie robi, tylko mi od ćwierć wieku wpiera, że nim jestem. Że cała moja historia to same brązowe karty i że muszę je odbrązowić zanim ludziom będzie mnie można pokazać.
    Czemu ja jestem winien, że żyję a Żydzi zginęli? Zakochali się w Niemczech i w niemieckości tak bez pamięci, że jeszcze po II wojnie niektórym nie minęło. Wzgardzona miłość ich boli, ale sami się nie odkochali. Na Polaków wolą nadawać, bo to prymitywne chamskie chłopstwo i można.
    Wyobraża ktoś sobie w USA kilkaset lat mieszkania Żydów w sztetlach, bez znajomości języka, w osobności od reszty społeczeństwa?
    Ja rozumiem , to skutek większej otwartości Amerykanów, innego prawodawstwa, innej historii, ale proszę mi nie mówić, że USA było zawsze wolne od antysemityzmu. Polskę amerykański Departament Stanu krytykuje za brzydkie malunki na murach a w tym czasie w USA morduje ktoś ludzi za to, że byli Żydami.
    It takes two to tango, ot co. I w Polsce byłaby pełniejsza asymilacja gdyby drugiej stronie tak się chciało, jak im się zachciało po przyjeździe do Ameryki.
    zza kałuży 29 kwietnia o godz. 1:12
    Żabka konająca 28 kwietnia o godz. 22:34
    „Ja na przykład wczoraj sama udrożniłam odpływ umywalki, co ty na to?”
    Jestem pełen podziwu, chociaż po swojemu będę dociekał: czy za pomocą wlania do umywalki chemikaliów, które nie tylko rurę przetkają ale i ją zjedzą czy może w czysto mechaniczny sposób, a zatem rozkręcając syfony i rury za pomocą nomen omen żabki?
    Czy @żabki mogą rozkręcać kanalizację żabkami, nawet gdy są konające?

  246. wpis @zza kałuży dołączony przez przypadek, ale może ktos jeszcze zechce z nim podyskutować, oczywiscie nie w temacie rur.

  247. @wiesiek59
    Dalej czekam na info o tym, jakiej dystrybucji Linuksa używasz i jakiej wersji przeglądarki Opera. Czyżbyś nie wiedział czego używasz? A może tylko lubisz sobie pieprzyć trzy po trzy bez żadnego związku z sensem i z twoją codziennością? W której liżesz tyłek tym wstrętnym Amerykanom-monopolistom gapiąc się w amerykańskie okienka i przeglądając amerykański internet (o, przepraszam, jakiś przygłup uważa, że kanadyjski!) za pomocą amerykańskiej przeglądarki?

    wiesiek59 28 kwietnia o godz. 22:06 bajdurzył swoim sposobem:
    „Jesteśmy bezpieczni, do momentu gdy nie istnieje globalny MONOPOL- na technologie, idee, styl życia.”

  248. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Niemiecki rząd odciął się od byłego kanclerza Gerharda Schroedera, który świętował swe 70. urodziny w Petersburgu w towarzystwie prezydenta Rosji Władimira Putina. Sieć obiegła fotografia, na której widać Schroedera w uścisku z Putinem. Zachowanie byłego kanclerza Niemiec spotkało się z surową krytyką ze strony innych polityków (…) Od działań Schroedera zdystansował się rząd kanclerz Angeli Merkel, tworzony przez partie chadeckie CDU/CSU i SPD. – On już nie reprezentuje niemieckich władz. (…) Musimy przypomnieć, że Schroeder jakiś czas temu porzucił aktywną politykę – powiedział wysoki rangą członek rządu w Berlinie, cytowany przez agencję Reutera. „To obciach” ” … GW

    http://online.wsj.com/news/articles/SB10001424052702303939404579529341282445718?mod=rss_Opinion?mod=hp_opinion&mg=reno64-wsj&url=http%3A%2F%2Fonline.wsj.com%2Farticle%2FSB10001424052702303939404579529341282445718.html%3Fmod%3Drss_Opinion%3Fmod%3Dhp_opinion

  249. Jako że dyskusja nie zeszła tym razem na Ukrainę ;-), odniosę się do tematu wpisu Gospodarza, czyli do SUV-a.

    Otóż SUV jest bardzo praktycznym i wygodnym samochodem na przykład dla kilkuosobowej rodziny, która często gdzieś razem wyjeżdża z dużymi bagażami. Nie wydaje mi się jednak, aby był to, przynajmniej w Polsce, główny segment nabywców tych pojazdów.

    W polskiej telewizji nadawano kiedyś następującą reklamę (cytuję z pamięci):

    Do salonu wchodzi klient zainteresowany SUV-em. Sprzedawca, chcąc lepiej poznać jego wymagania, pyta:

    – Czy ma pan dużą rodzinę? Czwórkę dzieci, które trzeba odwieźć do szkoły?
    – Nie – odpowiada klient.
    – A może lubi pan sobie pojeździć po świecie, zabierając ze sobą wszystko, co może się przydać? – Też nie.
    – To dlaczego jest pan zainteresowany takim samochodem?
    – Bo CHCĘ go mieć.

    I to jest człowiek na miarę naszej epoki. Homo consumens cretinus maximus. Amen.

  250. Equinox: „Ameryka lat 50-tych i 60-tych inspirowala i przewodzila calemu wolnemu swiatu.”

    A cóż ciebie tak inspirowało w latach 50/60-tych, McCarthy, Wietnam czy też filmowe gwiazdy witające swoich honey wracajacych z pracy? A może pranie Murzynów w Alabamie? Pytam, bo staram się dociec skąd ta pokrętna mitologia się wzieła.

    Oprócz powyzszego, zgadzam się oraz przysięgam na kapitana Morgana, że:

    1.W Ameryce liczy sie tylko dolar (w Europie wiadomo – tylko człowiek).
    2. Kotlet pożarski kładzie hamburgera na łopatki.
    3. Aspiracje Europy sięgaja znacznie wyżej ( vide kraty w oknach do 3 piętra). U Jankesów z tym niestety jest opóźnienie.
    4. Ciocia Hela mówiła, że Ameryka się kończy i nie pociągnie wiecej niż 7 lat.

  251. zza kałuży
    29 kwietnia o godz. 20:21

    Jak by to delikatnie ująć…….
    To MOJA PRYWATNA SPRAWA……czego używam i kiedy.

    Nie podobają się moje wpisy, czy poglądy?
    To dla odmiany TWOJA prywatna sprawa…….

    Nie znoszę hipokryzji, czy rozdźwięku pomiędzy słowem a czynem.
    A marketing na mnie nie działa.
    Zarówno ten religijny, jak i ideologiczny.
    A miłość bliźniego, jak i Prawa Człowieka należą do tej kategorii.
    Obłuda i fałsz przy porównaniu haseł i dokonań, stosowanych metod działania, wychodzą na jaw nieustannie.

    Krzemiński wyważył otwarte drzwi.
    Im większy IMPERIA zdobywają wpływ, kontrolę, na ludzkość, tym większy panuje na tych obszarach porządek.
    Zaprowadzany tymi samymi- skutecznymi- metodami.
    Przy czym. imperia kapitalistyczne nie ingerowały w działanie swoich marionetek, byle gwarantowały im kontrolę nad zasobami.
    Komuniści przynajmniej usiłowali zmieniać stosunki społeczne- te bezpłatne szkoły, równość płci, zmniejszenie wyzysku, opieka lekarska, zrównanie punktu startu.
    Wyjątkowo kosztowny program……..

  252. Pięknej ekstrapolacji trendów cywilizacji dokonano w „Robocopie”, czy też „Batmanie”.
    Przyszłość i ustanawianie prawa będzie zależało od korporacji.
    A ludzie?
    Przecież przeżycie będzie testem ich przydatności, czy możliwości samoorganizacji…..
    Niedostosowani zginą…….
    Platformy bojowe decydujące same o eliminacji ludzi jako zagrożenia, już powstają.
    Krok do Skyneta i Terminatorów?
    Został uczyniony…….w imię ZYSKÓW i eliminacji najsłabszego elementu- człowieczeństwa.

  253. Staruszek, Nela

    Dzieki za przypomnienie Paula Robesona, niezwykle ciekawego muzyka. Również politycznie ciekawego. Jak wspomniał Staruszek Paul miał ostro prokomunistyczne przekonania. Byl nawet lauretem Nagrody Leninowskiej.
    Wykonywał z powodzeniem również pieśni rosyjskie (sowieckie).
    Znalazłem z tamtych czasów taki film w internecie

    http://www.youtube.com/watch?v=vcqLlCg9Kzk

    Pozdrawiam

  254. Żabka konająca 29 kwietnia o godz. 20:16
    „powiem jedno: zle się stało że opisałes takie wpomnienie o matce. To co robiła ma tylko jedną nazwę; książki z biblioteki wypożycza się i oddaje, zresztą książki w tym czasie były dostępne dla większosci, co trudno powiedziec o czasach obecnych. Czy nie przyszło ci do głowy, że ktos inny mógłby równiez z tych woluminów skorzystac a potem nic, tylko patentować i patentowac? Taka postawa była niestety własciwa wiekszosci społeczeństwa, okradac własny kraj. W temacie czarno-białego widzenia swiata przeczytaj wpis @Zyty2003, obiektywny ot co.”

    Nie zrozumieliśmy się. Mieszkaliśmy w dwóch różnych peerelach. W moim peerelu mieszkali ludzie tacy jak ja i moja mama, którzy mieli świadomość tego, że władze (w tym i czwarta władza) cenzurują obywatelom dostęp do wiedzy. Trywialnym był przypadek Katynia. Za środkowego Gierka wizytatorka z kuratorium groziła mi na lekcji w podstawówce nie dostaniem się do żadnego liceum w mieście. Groziła mi zawodówką za pytanie (złośliwe oczywiście) o Katyń. Moja matka była wzywana do kuratorium na „rozmowę wyjaśniającą”, gdzie narobiła sobie jeszcze większych kłopotów stwierdzeniem: „ależ mój syn słucha TAKŻE polskiego radia!”. Połowa lat siedemdziesiątych. Niby już cywilizacja. A jednak komuna trzymała się mocno i takie ideowe funkcjonariuszki po kuratoriach oświaty wychowywały społeczeństwo. Niektóre pewnie do samego końca zachowały legitymacje, jak red. Paradowska. Niektórzy i bez legitymacji wierniej podtrzymywali nienaruszalność sojuszy niż gdyby te legitymacje mieli.

    Piszesz: „To co robiła ma tylko jedną nazwę; książki z biblioteki wypożycza się i oddaje, zresztą książki w tym czasie były dostępne dla większosci, co trudno powiedziec o czasach obecnych.”
    Otóż ja właśnie użyłem tej „jednej nazwy”, ona je wynosiła a nie kradła. Inaczej mówiąc „pożyczała i zwracała”. Dlaczego zatem użyłem słowa „wynosiła” a nie „pożyczała”? Ano dlatego, że jak w oczywisty sposób nie wiesz o tym, w peerelowskich bibliotekach istniało zjawisko PROHIBITU. Dowiedz się kiedy polskie biblioteki zlikwidowały osobny katalog i osobne, niedostępne dla zwykłych ludzi zbiory prohibitów i w jakich latach one istniały.

    Pracownicy bibliotek nie mogli „wynosić” ani „pożyczać” z zakładu pracy wiertarek czy rur, jak tysiące innych Polaków. Oni mogli swoim dzieciom w wieku szkolnym WYNOSIĆ zabronione przez pezetpeerówki takie jak Paradowska czy Miś (ze studiaopinii, kolejny wierny do końca komuch) książki. Wydane przed II książki historyczne, podręczniki szkolne, gazety. Wydane na tzw. „Zachodzie” opracowania powojenne, gdy biblioteka miała prawo do tzw. egzemplarza obowiązkowego.

    Tak, ty nie miałaś pojęcia o prawdziwej historii Polski i świata bo pezetpeerówkom Paradowskim udało się ukryć przed tobą prawdziwe wiadomości. Zapewniam cię, komuchy swoje elity kształciły bardzo dobrze i sprawnie. Na najlepsze studia wysyłały pewne i wierne kadry. Na Harvardach nie ograniczali studentom dostępu do informacji o Katyniach. Komuchy te wiadomości ukrywały przed tobą i 99% Polaków za pomocą instytucji prohibitu.

    Po przeczytaniu, „wyniesione” książki wracały do swojego specjalnego magazynu. Gdzie czekały albo na następne dziecko bibliotekarki albo na licencjonowanego, wiernego, zaopatrzonego w plik glejtów i partyjnych pozwoleń „badacza”. Potem ty mogłaś czytać jego książki, gdzie jak miał resztki przyzwoitości to pisał między wierszami. Zdaje się, że większość Polaków świetnie wyuczyła się tego języka.

  255. Nela, Staruszek

    Przypomniał mi sie jeszcze jeden amerykański artysta o zdecydowanie komunistycznych poglądach.
    Chodzi Deena Reeda – piosenkarza i aktora. Bardzo sympatyzował z lewicą latynoamerykańską i oczywiście tzw blokiem wschodnim. Po wielu perypetiach i przygodach (ucieczki z rzadzonych przez dyktatury Argentyny i Chile osiadł w NRD). Upadku komunizmu nie doczekał bo utopił się wcześniej w jeziorze.
    Poniżej link na śliczny występ w czasie jakiegoś festiwalu moskiewskiego w 1985 roku.

    http://www.youtube.com/watch?v=ANZ_JEm0Sds

    Pozdrawiam

  256. @ zza kałuży, 29 kwietnia o godz. 20:53
    Prawie wszystko, co piszesz to prawda. To drobne „prawie” polega na tym, że do prohibitów nie każdy bibliotekarz miał dostęp. Wiem coś o tym, bo przez kilka lat pracowałem w dużej, liczącej kilkaset tysięcy woluminów bibliotece. O „dojściu” do zbiorów zastrzeżonych to sobie mogłem pomarzyć. A o „wyniesieniu” jakiegoś prohibitu… O ho, ho… I jeszcze więcej.

    Pozdrawiam w imieniu pezetpeerówek;-)

  257. @LA 29 kwietnia o godz. 1:00
    „…zaś w Stanach jako rzecz zupełnie normalna, codzienna, wygodna, zwykła… to przecież nic innego jak kwestia wyboru, stylu życia…”
    Co to ja miałam napisać, aha o komunikacji. Rzeczy zupełnie normalne, codzienne rzadko zadarzają się przypadkowo, szczególnie gdy wszędzie daleko i niech Zyta dziękuje losowi że zakotwiczyła w NY. To (motoryzacja) jest przemyslaną strategią (moja teoria spiskowa); odległe miejsca pracy, odległe centra handlowe, osrodki kultury słowem wszystko, co człowiekowi do życia konieczne jest daleko. A na piechotę to można sobie dojsć co najwyżej do rogu ulicy o ile jest chodnik, a tam znajduje sie taki sam domek jak twój, a nie oczekiwany sklepik z pieczywem i poranną prasą. I zupełny brak komunikacji zbiorowej, jesli nawet kursują jakies autobusy to rzadko, do innego miasta jeden raz na dobę, a i tory kolejowe biegną jedynie na wschód. Ja opisałam typowe amerykańskie miasteczko (ok.150 tys. mieszkańców), nie jakies tam metropolie, chociaż w Chicago bez samochodu też człowiekowi zle. A teoria spiskowa mówi o tym, że ktos ma w tym stanie rzeczy swój cel, czerpie korzysci ze sprzedaży samochodów, których jedynym pasażerem jest jednoczesnie kierowca, sapalający benzynę za 4 lub więcej osób plus pies. Dodajmy korzysci ze sprzedaży benzyny (to głównodowodzący benificjenci) cała reszta napędza równie skutecznie gospodarkę kraju. Dlatego w US każdy musi mieć samochód, to nie wygórowane ambicje jak w Polsce a koniecznosć. Jeszcze nie tak dawno można było w naszym kraju dojechać prawie wszędzie, nawet kolejką wąskotorową o której tak wzruszjąco napisał W.Młynarski, obecnie marzy się Polakom Ameryka, ale to nie te przestrzenie i pozostaje jedynie pojechać samochodem do kiosku Ruchu. Piszę z żalem o komunikacji zbiorowej ponieważ uważam że to jest jedyne rozwiązanie dla ludzi, jesli ci mają jeszcze jakikolwiek instynkt samozachowawczy.

  258. anumlik 29 kwietnia o godz. 21:17
    „do prohibitów nie każdy bibliotekarz miał dostęp”
    Czyli było jeszcze gorzej niż myślałem. Nie doceniałem „dojść” mamy.

  259. @Kartko,

    o artystach sympatyzujacych z Moskwa w minionych latach mam ciekawa ksiazke autorstwa Timothy W.Rybacka, „Rock Around The Bloc”, New York, Oxford univ. Press 1990, ss 272, jeden z rozdzialow ksiazki ma zabawny tytul: „Beatlemania: Leninism Versus Lennonsim, 1960-1966. W niej tez pare stronic nt Deena Reeda, m.in. jest fotografia D.Reeda z Arafatem. W nekrologu Reeda w „Neues Deutschland”, 18 czerwiec 1968 czytamy o „tragicznym wypadku”

  260. Żabka konająca
    29 kwietnia o godz. 21:36

    Nie wiem czy wiesz, ale nie ma już prawie kiosków Ruchu…….
    Pozostało moze 5% dawnej ilości.
    Supermarkety przejęły ich rolę.

  261. @zza kałuży 29 kwietnia o godz. 20:53
    Nieszczęsny człowieku, za dużo się tych zakazanych książek naczytałes i oto skutki. Tak się składa że ja również jakis czas pracowałam w bibliotece; byle jakis tam zakład pracy sprowadzał z „zachodu” czasopisma techniczne dla swoich inżynierów, byle jaki zakład wysyłał za granicę (w tym do USA) swoich pracowników ramach współpracy.
    Tymczasem ja czytałam literaturę piękną, klasyków.
    A o Katyniu i tak wszyscy wiedzieli.

  262. @zza kałuży
    Coś mi tu nie gra, najpierw piszesz, że w 1969 jeździłeś z mamą autobusem w Chicago a w latach 70-tych znalazłeś się w PRLu?

  263. Co do SUVów w Polsce to przyznaję, że jest dziedzina, w której Polska ma miażdżącą przewagę nad USA. Przewagę w innowacyjności, czyli tą najcenniejszą.

    Ilość SUVów z kratką w USA jest znikoma.

  264. fidelio 29 kwietnia o godz. 21:54
    „Coś mi tu nie gra, najpierw piszesz, że w 1969 jeździłeś z mamą autobusem w Chicago a w latach 70-tych znalazłeś się w PRLu?”
    No widzisz. Pierwszy raz spotkałeś ludzi, którzy po legalnym i stosunkowo długim pobycie w raju wrócili do peerelu.

  265. A propos Ameryki lat minonych to jestem pod dużym wrażeniem oddania realiów lat 60/70 tych w znakomitym serialu Mad Men.

  266. Ozzy

    Piszą również, że to było samobójstwo. Ponieważ to się działo w wujątkowo hermetycznej NRD to jak sądzę trudno będzie ustalić prawdę.

    Pzdro

  267. @zza kałuży
    „No widzisz. Pierwszy raz spotkałeś ludzi, którzy po legalnym i stosunkowo długim pobycie w raju wrócili do peerelu.”

    Skoro tak sobie kursowaliście w te i wewte w tamtych czasach między USA i PRLem to raczej byliście po stronie beneficjentów systemu. To nie były przywileje dostępne dla zwykłych obywateli jak mi się wydaje.

  268. Żabka konająca
    29 kwietnia o godz. 21:53
    „Tak się składa że ja również jakis czas pracowałam w bibliotece;”
    Chyba w osiedlowej.
    Jedynym prohibitem była tam rolka papieru toaletowego z pracowniczej ubikacji, do której nikt z czytelników nie miał dostępu.
    A jedynymi publikacjami w obcym języku była „Mała Mozaika”.

    „byle jakis tam zakład pracy sprowadzał z „zachodu” czasopisma techniczne dla swoich inżynierów”
    I w ten sposób edukowały się miliony Polaków. I nie musiały już wynosić zakazanych książek z żadnej biblioteki. A bibliotek było dużo i w każdej stał egzemplarz przygód Tomka autorstwa Szklarskiego gdzie były szczeółowo opisane metody walki z caratem za pomocą sprytnych odpowiedzi o Kolei Transsyberyjskiej co wszystkim Polakom wystarczało jako alegoria walki z komuną. A z pewnością wystarczyło @żabce.

    Nie mówiąc o tym, że jak komuna chyliła się ku upadkowi, to zabrakło dewiz i powszechną praktyką stało się poleganie na wymianie egzemplarzy czasopism fachowych pomiędzy polskimi i zagranicznymi bibliotekami. Na ale aby to robić, polska biblioteka musiała mieć kontakt z polskim naukowcem takiej klasy, że redagowane przez niego czasopismo było pożądanym towarem na wymianę. Ile takich czasopism ukazywało się w Polsce, droga @żabko, no ile?

  269. fidelio 29 kwietnia o godz. 22:05
    „to raczej byliście po stronie beneficjentów systemu.”
    Nigdy nie uważałem się za nikogo innego. A już specjalnie po tym, jak w pracy (spowrotem w USA) spotkałem kolegę pochodzącego z Filipin, który po opisaniu mu systemu polskiej edukacji, a już szczególnie polskiego zwyczaju utrzymywania przez rodziców dziecka przez całe studia po prostu zaniemówił. Jak przełknął tę wiadomość to z obu swoich perspektyw, czyli tej filipińskiej i tej amerykańskiej to był w stanie tylko wyszeptać:
    -No tak, Polska leży w Europie, to jest bardzo bogaty kraj.

  270. @anumlik

    Pisząc elaborat o skardze marynarzy rzecznych na południu Stanów Zjednoczonych chciałem wskazać, że stary model kolonializmu i wyzysku w kraju macierzystym jest historycznie skompromitowany, a rozważania historyczne w baumanowskim okresie interregnum są anachroniczne.

    Co do idiotek-trzpiotek do znam bardziej współczesny:

    Śnilam, że jestem Madonną!
    – Z Nazaretu, z Krużlowej, czy z karuzeli?

    W czasach studenckich związałem się młodzieżowym środowiskiem kontestujących w wysublimowany sposób kulturę popularną.

    Dzisiejszy sympatyk PiSu Jerzy Zelnik zaśpiewał wowczas – także dla mnie – Jęczmienne łany Roberta Burnsa przyswojone nam przez Mieczysława Święcickiego oraz Zygmunta Koniecznego.

    Niech to wykonanie kultowej szkockiej pieśni narodowej będzie symbolem pewnej maniery jaka mi pozostala do dziś: odrzucaliśmy – wedlug dzisiejszych idiomów – plastykowe Mazowsze z jego Furmanem i Duś! Duś! Gołąbeczku! i uciekaliśmy w trening – niekiedy wydumanej – kpiny z kiczu estetycznego i mentalnego jaki panował w najweselszym baraku RWPG.

    Nie ceniłem Radia Luxemburg ale chlonąłem Literaturę na swiecie – wcześniejsze i późniejsze – echa kultury światowej.

    Z tamtych lat zapamiętałem maniakalnie wielokrotne sluchanie We Shall Overcome jako podświadomą manifestację dla Międzynarodówki i galanterii muzycznej płynącej z radioobiorników oraz z telwizorów. Byliśmy zaklęci w kanonie socrealizmu i wiele oraz wielu z nas uciekało w purenonsens żartów i memów świadomie pokręconych.

    Nigdy nie przesycił mnie ani jazz, ani rock, ani pretensjonalne abstracyjne malarstwo. Wiekszość z nas nie znała epizodu historycznego wyklęcia bauhausu jako sztuki zdegenerowanej.

    Ale dziś polska jest otwarta od lat na świat i świat do nas wpływa przez wiele szeroko otwartych drzwi.

    I mamy też juz za sobą zarówno ułudę solidarnościowej odmiany, jak też ułudę odmiany przez ducha świętego. W zborze ewangielickim obok Zachęty słuchaliśmy cichnącego Otcze nasz Franciszka Przemielewskiego a w niedlugim odstępie czasu nagrań krzyku Janis Joplin. Ale to już było.

    I gdy mistrz felietonu wyśmiewa kiczowatą popularność suv’ów, to czas już wskazać: Ale to już bylo!. Dziś niekiczowaty mentalnie średniak szuka auta z odsuwanymi drzwiami, czujnikiem parkowania i sensownym ubezpieczeniem.

    A sensowne w erze rozpowszechnionego internetu, to wcale nie oznacza tanie i nie oznacza drogie. Sensowne to dla otwartego umysłu oznacza przyjęcie do wiadomości tragicznych utonięć niewolników znad dolnej missisipi oraz ich właścicieli w fali powodziowej.

    Dziś wiemy, że ebola zabija nawet najbogatszych i najmadrzejszych. Że ratowanie życia za wszelką cenę zmusza nas do ponownej refleksji nad Ecce homo.

    Kupienie suva jest wyrazem kultury, podobnie jak ponad ćwierć wieku temu wyrazem kultury bylo kupienie wielkoforamtowego albumu z reprodukcjami malarstwa drukowanego w legendarnej drukarni w Lubjanie. Dziś można – jak ma sie parę PLN – skoczyć do Drezna aby wysuchać Szóstego Koncertu Branderburskiego w przypuszczalnym miejscu jego skomponowania.

    Lub dzięki wyszukiwarce webowej poznać odesłanie do muzeum świętości Barco Negro. Dziś na plaży portugalskiej w klimatyzowanej kabinie traktora można uruchomić wyciągarkę sieci. A po zamknięciu połowu w chłodni wysłuchać radosnie komicznej wspólczesnej piosenki portugalskiej.

    I trzeba sobie uświadomić, że starcza ciekawość ego co miał Stach Tymiński jest taką samą ramotką jak nieświadomość, że Aleksander Macedoński był ciotą, a słodka idiotka może być mentalnie kiczowatą lesbijką.

    Gdy już rozsławiona przez Paula Robesona pieśn stała się narzędziem kpiny z przesadnej poprawności politycznej, to nie jest czystym cynizmem kpiące: Nie ucz cygana cyganić!

    Można, więc trzeba zadawać krótkie pytania: Czyje?, Dlaczego?

    Czyj jest ten blog?
    Dlaczego blog zajmuje się czasami, gdy to z dziewczynami rwałem czereśnie, one wyszły za mąż za wcześnie i są teraz baciami głodnymi ciekawej rozmowy?

    O czym? O zeszlorocznych śniegach?

    Dlatego trzeba wyjść poza mem esemesa i spokojnie, bez piany na ustach i na fałdach szarej substancji stwierdzić, ze nie wstydząca się Jezusa przegrała ze kobietą szczytująca po każdym odbiciu rakietą.

    I trzeba umieć w sposób oczyszczony z orydynarności odpowiedzieć sobie na pytanie: Kiedy Harry spotkał Sally?.

    Odpowiedź brzmi:
    Za wcześnie.

    Nie wystarczy ze zrozumieniem wysłuchać i przeczytać koryfeuszy. Oni zwykle mowią i piszą o okresie sprzed interregnum.

    Więc ci wierszujący kolego podpowiem:
    Już spodziewasz się zaproponwania okraglego stołu przez patriarchę kijowskiego patrarsze moskiewskiemu z pominieciem kremla?

    Dlaczego blog staruszków ma się zajmować niedbale przyswojoną tworczością umarłych poetów?

    Dlaczego emigranci widzą w Gospodarzu epizodycznego ambasadora a nie krwistego i stoickiego krajana wyrozumiałego wobec paranoicznych wyznań sfrustrowanych emigrantów?

    Ośrodki Prawdy reinterpretują wybiorczo i niedbale przyswojoną hstorię i dociekają która manetką trzeba bylo ruszyć , aby strącić Wielkiego Prezydenta. I passentowy blog tym się nasyca. Tylko kamuflaż jest inny.

    A młodzi czytają i radzą: Zjedz placek! Głodny jesteś nudny.

    Jerzy Harasymowicz

    Madonny Polskie

    Warszawa 1969

    Cóż tu robi
    w muzeum wielkim
    ta gór Panna
    najpiękniejsza
    z czołem wysokim
    ten makowy gotyk

    W Krużlowej
    gdy zbierała jagody
    anioł w lejbiku złotym
    Synka jej zwiastował

    Zamyślona szła miedzami
    anioł jak jastrząb wielki
    za górę uleciał
    co we wsi powiedzą
    zamyślona szła miedzami

    I był w łopuch zawinięty
    Synek
    i złożony na
    cetynie
    i Madonna drobna
    jak laleczka z cynamonu
    z Synkiem na ramieniu
    rajtki rozwieszała
    na jodłach

    Cóż tu robi
    w wielkim muzeum
    w tym wzgórz
    sennym przechyleniu

    W Krużlowej Madonna
    na cielątku brykała
    brzany łowiła rękami
    do Świątkowej wioski
    do matki Anny chodziła
    na koper

    Smagła była i zielona
    drobnym deszczem
    pokropiona
    na niebieskim wydaniu

    Tu w mieście dalekim
    w salce złoconej
    jak w pustej stodole
    jak mak więdnie
    Madonna z Krużlowej
    bez plonów
    w łunie zabobonów

    U turkusowych witraży
    Madonna z Krużlowej staje
    na południe twarzy zwraca
    listek złoty
    w zielone kraje

    I wie
    po nieba znakach
    że już jesień

    Że rudzieje
    jej mieszkanie stare
    polichromii
    złote kłosy
    nie zebrane
    niebieskie bratki
    gotyku

    I wie
    że już jesień
    że pusty na jesionach
    chwieje się
    kokon kościółka

    Madonna z Krużlowej
    chodzi nocami
    po tych miejskich zaświatach
    po muzeum komnatach

    Tu grusze posadzę
    a tu niech sobie
    rośnie jałowiec

    A tu moje ścieżki
    zarosną porzeczki

    Tu moje ścieżki
    tu moje

    I śpi
    w lipach

    Karuzela z Madonnami była cudownie zaśpiewanym szyderstwem z kiczu.

    Bardzo trudny tekst zaśpiewała artystka.
    I autor i kompozytor i śpiewaczka byli trudni.
    Powoli odchodzą.
    A kicz wciąż jest podlewany przez klientów i klientki chcących i chcące zamówić to samo co jadla Sally.

    Szybko. Krótko. Niecierpliwie.
    Nie znając miana Madonny.

  271. Żabka konająca 29 kwietnia o godz. 21:53
    „A o Katyniu i tak wszyscy wiedzieli.”
    Jaka szkoda, że to nie @żabka wizytowała moją podstawówkę i nie robiła nam lekcji pokazowej. Jaka szkoda, że to nie @żabka wzywała mamę do kuratorium.

    Czy @żabka mogłaby częściej zaglądać na całą masę blogów „Polityki” i komentować na forach „Gazety Wyborczej”? Szczególnie pod rwącymi włosy z głowy artykułami piętnującymi bezeceństwa i hipokryzję w kościele katolickim? Ja tam uważam, że o księżowskich „gosposiach” i księżowskich dzieciach „i tak wszyscy wiedzieli”. Tak jak o pijaństwie niektórych księży, o ich wypadkach po pijanemu, o chciwości niektórych księży, itd.

    Jak „i tak wszyscy wiedzieli” to o co teraz media zaprzyjaźnione z panem reżyserem robią taki raban?

  272. fidelio @22:05

    Beneficjentem kursujacej Polonii był PRL, czyli również dorastający fidelio. Każdy kłos był wówczas na wagę złota, pamietasz pewnie te żarliwe prasowe anonsy w Życiu: „AAAAAAAaby bony korzystnie sprzedać – dzwoń…”

    W ramach wczorajszej dyskusji z zk (temat bankructwo/utrata domu w juesej) próbowałeś innego schmoozu, nadającego sie do oprawienia w ramki.

    Ot, do czego prowadzi nauka z filmów oraz Onetu.

  273. @duende
    „Beneficjentem kursujacej Polonii był PRL,”

    Żeby Polonia mogła kursować to musiała być pieszczochem systemu bo inaczej paszport widziała jak świnia niebo.

    @W ramach wczorajszej dyskusji z zk (temat bankructwo/utrata domu w juesej) próbowałeś innego schmoozu, nadającego sie do oprawienia w ramki.

    Możesz po polsku? Nie rozumiem polonijnego slangu, wybacz. Myliłem się w temacie utraty domu w USA? Zechcesz jakoś to uzasadnić?

  274. Dla uspokojenia blogowych nerwow i rozterek Jimmy Fallon i Barackness Monster wykonuja Slow Jam the News. Prezydent promuje redukcje kosztow pozyczek za oplate studiow.

    http://www.youtube.com/watch?v=vAFQIciWsF4

    Informacja dla niewierzacych, niepraktykujacych, nieplacacych podatkow w U.S. i nie robiacych bledow gramatycznych i ortograficznych, publicznosc z pewnoscia byla oplacona.

  275. Kerremu wymsknęło się słowo prawdy i biedak musiał przepraszać, haha.

    „Mogłem wybrać inne słowo do opisu sytuacji – powiedział amerykański sekretarz stanu. Wcześniej jako pierwszy polityk w USA użył terminu „apartheid” wobec Izraela.
    Zdanie Kerry’ego o apartheidzie nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego, a tym bardziej dostać się do prasy. Sekretarz stanu USA wypowiedział je bowiem na nieformalnym spotkaniu w Waszyngtonie, jedynie w obecności ekspertów z USA, UE, Rosji i Japonii.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15880018,Kerry_nazywal_Izrael_panstwem__apartheidu___Teraz.html#ixzz30JKGqlEM

  276. Kiedys Boy-Zelenski pisal , ze najwiekszym powodzenim cieszylby sie burdel z wejsciem
    przez zakrystie.

    „Ze tez Polska nie zginela..”
    Powiadano w latach 60., ze herbem Polski byl: bialy orzel na nerwowym tle.

    W PRL leczenie stalo sie szerzej dostepne i, jesli nie bezplatne, to w kazdym razie tanie, ale to samo bylo udzialem obywateli kraju mego miejsca zamieszkania, czyli Szwecji, gdzie dla uzyskania tych praw, nie trzeba bylo zrzec sie innych WOLNOSCI.

  277. @wiesiek na temat bankow i korporacji od funduszy – dobrze wspominam wymieniony przez Ciebie Vanguard, gdzie ulokowalam swoje byle jakie pieniazki na funduszach zbiorowych. Najprostsza droga dla tych, ktorzy nie umieja, nie chca operowac swoimi finansami. No i tak mi inwestowali, ze kupilam mile mieszkanko w Polsce nie kiwnawszy palcem. Zapewne oni przy tym zarabiali, czy okradali mnie, zerujac na mojej nieumiejetnosci. No i co z tego? Mam nie spac po nocach?
    A dlaczego to Federalny Bank Rezerw nie mialby byc kontrolowany przez naczelnych udzialowcow wymienionych przez Ciebie. Przeciez ten bank, jak wszyscy w Ameryce wiedza byl, jest i bedzie bankiem prywatnym. No i patrz, to on drukuje te wstretne dolary. Hong – Kong, chyba znany na rynkach finansowych swiata poszedl ta sama droga. Jego pieniazkami zawiaduje i drukuje HSB, to sa dopiero mafiozi. Teoria spiskowa z Polski mowi nawet, ze zalozyli go Zydzi z Odessy, ktorzy uciekli przed rewolucja, a ich ostatnie zamieszanie w pranie brudnych pieniedzy na horrendalne sumy nie podwazyly wogole ich pozycji. Jak wiadomo, za wielkie, zeby upasc.
    Ufam, ze nowa szefowa FED Janet Jellen jakos se da rade w ustalaniu stopy procentowej i tego wszystkiego za co odpowiada.
    Nikt nie watpi, ze banki przerosly siebie i rzeczywistosc, ale bez pozyczania pieniedzy juz w starozytnosci nic by nie funkcjonowalo. Masz jakas recepte na poprawe tej sytuacji?
    @ zabko, oczywiscie podziwiam, najlepszy do przelewania przytkanych rur jest chlorax. Wiem od hydraulika i stosuje co jakis czas na wszelki wypadek.

  278. @zza kałuży, refleksyjnie: jako matka starałam się swoim dzieciom przekazać wartosci uniwersalne, nie karmiłam nienawiscią, bo skutki bywają straszliwe tak jak w twoim przypadku.
    Po co ci ta biblioteka, techniczna ona była zgodnie z kierunkiem moich studiów.

  279. A tak w ogóle to bluesa się nie lubi, bluesa się czuje, prawda @Ozzy?
    http://www.youtube.com/watch?v=PADfOighk4k

  280. oczywiscie@zabko,

    RL BURNSIDE – Rollin and Tumblin
    https://www.youtube.com/watch?v=Q7PdxdXzskU

    (linia melodyczna bardzo prosta ale jaki trans!)

  281. @ozzy, to na pewno znasz, ale warto odswieżyć, ja oglądałam jeszcze w Polsce w 2009r.
    https://www.youtube.com/watch?v=tDsWXx2t8Dk
    nie pamiętam dokładnie ile było odcinków 4 albo 5, miłych wrażeń.

  282. Jeśli chodzi o kontestację religii, katolicyzmu, kleru to blog ma charakter niszowy. Warto o tym pamiętać, że jest się raczej jednym/jedną z niewielu, a nie osobą reprezentatywną. Co do ułudy solidarnościowej, to ona trwa w umysłach wielu osób. Częścią tej ułudy był konserwatyzm i paternalizm oraz patriarchat, jak i etatyzm i on nadal trwa. Natomiast co do ułudy odmiany przez ducha świętego, to należy zauważyć, że jest to indywidualne doświadczenie. W sferze społecznej i politycznej natomiast nie jest oczywiste, że duch święty nie działa. Tak czy inaczej, sukces Polski oparty jest bardziej na przypadku, a mniej na naszym świadomym działaniu, choć i świadome działanie ma znaczenie. Tak czy inaczej religia należy do sfery kultury i prawa, a w dziedzinie filozofii jest częścią rozważań ontologicznych i etycznych i bardziej niż jakaś inna instytucja społeczna jest kulturotwórcza. I jest zaprzeczeniem kiczu, a jednocześnie ogromna jej część jest częścią doprawdy koszmarnego kiczu i głupoty, oraz zacofania.

  283. Żabka konająca 29 kwietnia o godz. 23:37
    „Po co ci ta biblioteka, techniczna ona była zgodnie z kierunkiem moich studiów.”
    Za moich czasów „inteligencja techniczna” to była obelga a więc ty nie zrozumiesz po co komu może być nie-techniczna i jeszcze na dodatek nieocenzurowana biblioteka. Hitlerowcy książki palili ale ciebie denerwowałyby spalenie tylko tych Einsteina. Reszta to humaniści bez znaczenia.
    Widzę jednak, że rozmowa z tobą jest mało celowa, gdyż ty zamiast treści koncentrujesz się na formie. A foremki to ja w piaskownicy zostawiłem.

  284. Separatyści na Ukrainie coraz bardziej przypominają mentalnością Serbów, a Putin Milosevica. Putin i Milosevic to jest na jednej zgranej karcie do gry w dupniaka ta sama gęba zbója i chama (jeden na górze, drugi na dole). Wyraźnie widać, że Rosjanie są gotowi do następnego ludobójstwa. Na to jest tylko jedna dobra rada. Bombardować, bombardować i walić rakietami w Ruskich, jak w Serbów do skutku do opamiętania. Ukatrupić należy czy prędzej gada, a Rosję niezwłocznie podzielić na 30 krajów. Taka moja dobra rada.

  285. Ukatrupić należy czym prędzej gada, a Rosję niezwłocznie podzielić na 30 krajów. Taka moja dobra rada.

  286. @zza kałuży, wyglada na to że nie tylko foremki w tej piaskownicy zostały, własciciel również; odpisuję jedynie dlatego żeby cię poinformować, że ostatecznie to ja na UJ się „graduowałam” i teraz dopiero będziesz miał zgryz. Ale politechnikę też miło wspominam.
    I to by było na tyle we wzajemnych kontaktach.

  287. No i żabka formalna udowodniła swoją na blogu postawą jeszcze raz, że w PRL szkolnictwo wyższe nie stało na dobrym poziomie, a biblioteki były słabo w dobrą literaturę wyposażone.

  288. @zabka

    tak, to byla seria BBC o bluesie; w USA wielce zasluzonym znwca i kolekcjonerem tego gatunku byl Alan LOMAX, zreszta Martin Scorsese tez, podobnie niegdys Billy Wyman.

    Pozdrawiam i zycze milego odpoczynku

    PS moim takim wielkim faworytem jest do dzisiaj (juz niezyjacy) Micheal BLOOMFIELD ( z Chicago, bylem niegdys na miejscu jego spoczynku niedaleko LA,Hillside, Culver City;

  289. tadeusz r., poeta augsbursko – zdrojewski; strach pomyslec, co to bedzie w gazetach stalo jak umrze,w wieku 102 lat, pola raksa… 😉

  290. fidelio,

    Ogloszenie bankructwa, np. popularnego Chapter 7 (czyli aprobata petycji przez sąd), generalnie chroni petenta przed zabraniem domu w którym mieszka.

    Zakładając, że osoba bankrutująca posiada niski udział własny w wartości domu (equity), sędzia prowadzący sprawę najczęściej pozwoli na pozostanie petentowi w swoim domu. Oprócz powyższego, w kazdym stanie USA istnieje jeszcze pojęcie ” homestead exemption”, czyli bariery ochronnej, specyficznej kwoty do której komornik nie ma prawa się dobrać. Z reguły jest to 15 -100 tys dolarów, moze też być bez limitu ( Floryda).

    Bankructwo jest zatem nie karą ale aktem łaski polegającym na wyczyszczeniu/obniżeniu długów, pozostawieniu petentowi domu oraz auta. Reszta jest do poczytania na gugielu albo w Onecie, sprawdź tez termin foreclosure bo jest on często mylony z bankructwem.

    Słowo schmoozing pochodzi z jiddisch; oznacza chęć zabłyśnięcia – np. mądrą wypowiedzią – dla pochwały albo mniej wzniosłych celów.

  291. @ozzy:
    efektowne stwierdzenie grynberga („nikt nie rodzi sie..”) dotyczy wlasciwie kazdego czlowieka, obojetnie jakiej nacji, nie?

  292. @duende
    Znakomicie, teraz jeszcze tylko udowodnij, że pisałem cokolwiek na temat ogłaszania bankructwa, wystarczy cytat.

  293. „Ukraina: zakładnicy uwolnieni. UE nałożyła sankcje na separatystów”

    http://www.rp.pl/artykul/11,1105822-Ukraina–zakladnicy-uwolnieni.html

    „Rosyjska reakcja na zachodnie „sankcje”: śmiech”

    Nie jest to co prawda jeszcze smiech ostatniego, ale kto ich tam wie. Gdy islamscy rewolucjonisci Iranu uwolnili amerykanskich zakladnikow na poczatku 1981 roku, ostatnim ktory sie smial, nie byl wcale nowowybrany prezydent Reagan. I do dzisiaj Amerykanie nie sa tymi, co sie smieja jako ostatni w sprawie Iranu

  294. @głos zwykły
    „w PRL szkolnictwo wyższe nie stało na dobrym poziomie”

    Wtedy przynajmniej było szkolnictwo wyższe to co jest obecnie to taśma produkcyjna.

  295. Obawiam sie iz watpie, zeby moglo byc inaczej niz bylo z Iranem, rowniez i w sprawie rozgrywek o Ukraine. Przynajmniej jej poludniowo-wschodnia czesc wyglada na stracona dla amerykanskich planow.

    Too bad. Nastepne chciejstwo sikorsko-kaczynskie obdarzenia Ukraincow unijnymi dobrodziejstwami, takimi samymi jakie otrzymala RP III, zakonczylo sie dokladnie tak jak to bylo do przewidzenia. Fiku myku na patyku.

    Albowiem wszystkie chciejstwa zlodziei Ksiezyca, tych calkowicie oderwanych od swiatowej rzeczywistosci, zawsze sie tak samo koncza. Fiku myku na patyku

  296. fidelio
    30 kwietnia o godz. 1:53
    oba systemy sa fatalne; piewrwszy byl podstawowa przyczyny upadku prl,
    co z drugim – zobaczymy.

  297. ej, „jedna z glownych przyczyn upadku prl”

  298. „zgrzybiale gronostaje, farbowane wydry,
    zaliczenie na daczy, indeks raczej przykry…”
    spiewala grupa punkowa „agrafki” na koncercie w swinoujsciu, bodajze latem 1987…

  299. głos zwykły 30 kwietnia o godz. 0:27
    „No i żabka formalna udowodniła swoją na blogu postawą jeszcze raz, że w PRL szkolnictwo wyższe nie stało na dobrym poziomie, a biblioteki były słabo w dobrą literaturę wyposażone.”
    Cały dowcip polega na tym, że Jagiellonka to, szczególnie od czasu jak hitlerowcy spalili pozostałe, jedna z bardzo szczupłego grona najważniejszych polskich bibliotek i jedna z tych (które przynajmniej w czasach PRLu) cieszyły się przywilejem egzemplarza obowiązkowego. A to znaczyło, że wszystko co publikowano w Polsce u nich lądowało. Oprócz tego jak cokolwiek się na świecie ukazało po polsku i jak biblioteka albo się o tym dowiedziała albo autor/wydawca zechciał, to niezależnie czy w Stanach, Anglii czy Australii, publikację przyjmowano w Jagiellonce z otwartymi ramionami. Aby część z nich szybko potem zamnknąć w dziale prohibitów aż do zdechnięcia komuny.
    Nie wiem jak można mieć dyplom UJ-tu i nie mieć o tym pojęcia. Nowy człowiek z Nowej Huty? Kolejny sukces PRLu!

  300. Fidelio (23:04)

    „Zdanie Kerry’ego o apartheidzie nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego, a tym bardziej dostać się do prasy. Sekretarz stanu USA wypowiedział je bowiem na nieformalnym spotkaniu w Waszyngtonie, jedynie w obecności ekspertów z USA, UE, Rosji i Japonii. Jak się jednak okazało, zamknięte drzwi nie były całkowicie szczelne. Jednemu z reporterów udało się wśliznąć na spotkanie. Potem wystarczyło już tylko rozpocząć nagrywanie.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15880018,Kerry_nazywal_Izrael_panstwem__apartheidu___Teraz.html#ixzz30K9K7PGm

    Nieszczelnosci klamstwa nie daje sie DZISIAJ skanalizowac. I to ani po jednej ani po drugiej stronie barykady. Czy PRAWDA nas uratuje? Modlmy sie oby nie byla to PRAWDA narzucona przez jej oryginalnego zalozyciela.

    Lennon mu chyba bylo. Chyba. A moze Lennin. Lenin? Trzeba oddzielac slome od plew. Oraz wino od wody

  301. http://rushor.com/articles/17574

    Z nimi razem nikomu wygrac sie nie uda,jak mowil towarzysz Lenin
    zachod sam sobie kreci sznur na ktorym kiedys sie go powiesi.

  302. @Zyta zyta2003 godz. 18:39

    „to mowisz, ze „wasze” BBC podaje, ze Obama urodzil sie w Kenii. Ciekawe, ciekawe..”

    Nie. Nie mowie.

    Piaslem uprzednio zebys czytala ze zrozumieniem. Dalszy dialog z toba wydaje sie bezcelowy. Z glupoty albo zwyklej zlosliwosci [niepotrzebne skreslic] przeinaczasz moje wypowiedzi.

  303. @zza kałuży o godz. 18:51

    Za ‚geniuszka’ dziekuje serdecznie! Ale cos Cie nerwy ponosza ostatnio.

    Jak mawia moj znajomy Niemiec, jest to jakas zagadka psychologiczna dlaczego przypomnienie bialym Amerykanom o kenijskim rodowodzie (heritage, not birth place) ich prezydenta powoduje czesto dziwnie alergiczne reakcje. Jesli to byla ta staromodna i wysmiewana Europa (jak np. w przypadku H. Kissingera cz M. Albright) to w sumie i jednak ‚no problem’. Podwojny standard?

  304. @duende godz. 20:39

    „A cóż ciebie tak inspirowało w latach 50/60-tych, McCarthy, Wietnam czy też filmowe gwiazdy witające swoich honey wracajacych z pracy? ”

    Najbardziej to chyba postepowa Jane Fonda. Przyznasz chyba ze niezla byla w Barbarelli.

    „W Ameryce liczy sie tylko dolar”

    Kazdemu wedle upodobania.

    „Aspiracje Europy sięgaja znacznie wyżej”

    You got it right, baby!

  305. @LA godz. 15:23

    Dzieki za link do wywiadu. Warte lektury – jesli ktos przeoczyl.

  306. Equinox (7:21)

    „Jak mawia moj znajomy Niemiec,jest to jakas zagadka psychologiczna dlaczego przypomnienie bialym Amerykanom o kenijskim rodowodzie (heritage, not birth place) ich prezydenta powoduje czesto dziwnie alergiczne reakcje.”

    Niemiec przypominajacy o czyims rodowodzie wszystko tlumaczy. Oni to robio, to przypominanie, juz prawie sto lat. Zeby przepuscic kogos przez komin, wystarczylo wykazac wlasnie RODOWOD.

    My natomiast w ogole tego nie robimy. Nam, przez nasze rozmodlone usteczka, rodowod naszego Jezusicka nigdy, ale to przenigdy, sie nie przecisnie. My tylko pamietamy, ze to ONI Go ukrzyzowali

  307. Deutsche Welle, głos niemieckiego rządu, polskim czytelnikom obok aktualności ukraińskich – całusy Schroedera z Putinem – proponuje dwa nowe ciekawe tematy.

    Po wyroku Trybunału w Luksemburgu, który orzekł, że każdemu pracującemu Europejczykowi należy się zasiłek na dziecko jak psu micha w Niemczech lawina wniosków pracujących tam Polaków. Wypłaty dochodzą do 25 tysięcy euro.

    No i praktyczne wnioski z kryzysu ukraińskiego. W galerii DW prezentacja domów i mieszkań energooszczędnych. Jak pierwsza prezentacja dom w Berlinie produkujący więcej energii, niż zużywają jej jego mieszkańcy. Planowano, że nadwyżką energii można będzie naładować na przykład elektryczny samochód albo rower, co jak na razie nie do końca się udało.
    Bardzo interesujące propozycje! Daleko bardziej niż oferty kupna samochodów czołgów typu SUV.

    Prezentacja domów energooszczędnych w czarnej ramce po lewej stronie pt „Energooszczędne mieszkania – Czy to możliwe?” – tuż pod tekstem „Erdogan okazał się być złym gospodarzem”. Polecam! W końcu coś konstruktywnego.

    http://www.dw.de/start/s-11394

    Pzdro

  308. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq
    30 kwietnia o godz. 7:56 pisze:

    ” Niemiec przypominajacy o czyims rodowodzie wszystko tlumaczy. Oni to robio, to przypominanie, juz prawie sto lat. Zeby przepuscic kogos przez komin, wystarczylo wykazac wlasnie RODOWOD. ”

    ” Die US-Basketballliga NBA ist ein Milliardengeschäft. Getragen wird es vorrangig von Afro-Amerikanern. Ein Rassismus-Fall zeigt, wie tief das Problem im Business verankert ist. Und endlich gibt es Konsequenzen. Er sanktionierte Sterling zudem mit der gemäß den NBA-Statuten Maximalstrafe von 2,5 Millionen Dollar. Des Weiteren machte Silver klar, dass er das aus den 29 weiteren NBA-Besitzern bestehende Board of Governeurs antreiben werde, Sterling zu einem Verkauf der Clippers zu drängen. Für einen derartigen Schritt sind 75 Prozent der Stimmen notwendig. „Ich habe mit mehreren Besitzern gesprochen und sie haben mir ihre volle Unterstützung zugesagt“, betonte Silver ” … „Ich habe mit mehreren Besitzern gesprochen und sie haben mir ihre volle Unterstützung zugesagt“ … (?)

    http://www.infowars.com/the-power-of-political-correctness-financial-blackmail/

  309. I coś z tej samej beczki czyli jak się obyć bez ruskiej ropy i gazu pozostawiając udręki obcowania z Putinem wlaścicielom SUV-ów.

    Nasz bardzo sympatyczna rodaczka Olga Malinkiewicz opracowała na gościnnym
    Uniwersytecie w Walencji technologię ktora może zmienić energetykę. Sprawa dotyczy zastąpienia krzemu w ogniwach słonecznych tajemniczą substancją o nazwie perowskity. Owe perowskity są mniej kłopotliwe w technologi i wydajniejsze niż krzem.
    Jak pisze PAP: „Olga Malinkiewicz mówi, że perowskitami zajęła się niedawno – w wakacje ubiegłego roku. Kiedy do szefa jej laboratorium na Uniwersytecie w Walencji przyszła prośba od „guru” w zakresie fotowoiltaiki, Michaela Graetzela, aby wyprodukować perowskity w postaci gazowej, zadanie powierzono Malinkiewicz. Ona jako jedyna w grupie z laboratorium zajmowała się fotowoltaiką – reszta osób zajmowała się głównie diodami i materiałami emitującymi światło.

    Badaczka przyznaje, że w swoich badaniach nad perowskitami używała „tego, co było w szufladzie”, czyli materiałów przydatnych w stosowaniu diod. I tym razem przypadek przyczynił się do odkrycia. Okazało się, że materiały te były strzałem w dziesiątkę – dzięki ich zastosowaniu pod koniec wakacji miała już perowskity o świetnej wydajności (12 proc.). „Nie mogliśmy uwierzyć, że to takie proste” – zaznacza badaczka. Wyniki badań ukazały się w listopadzie ub.r. w czasopiśmie „Nature Photonics”. Jej indywidualne badania pod koniec marca tego roku zostały nagrodzone przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej podczas konferencji Photonics21.”

    Nie dość, że cieszą mnie perowskity to jeszcze ten alians polsko-hiszpanski! Trudno się zresztą dziwić – Walencja to niezwykle inspirujące miejsce.

    Pod linkiem Olga, która może zmieni nasze życie

    http://nowyekran.wordpress.com/2014/04/01/mloda-polska-naukowiec-opracowala-technologie-ktora-moze-zmienic-oblicze-swiatowej-energetyki-i-zycie-kazdego-z-nas/

    Pozdrawiam

  310. Equinox 30 kwietnia o godz. 7:21
    „Jak mawia moj znajomy Niemiec, jest to jakas zagadka psychologiczna dlaczego przypomnienie bialym Amerykanom o kenijskim rodowodzie (heritage, not birth place) ich prezydenta powoduje czesto dziwnie alergiczne reakcje. Jesli to byla ta staromodna i wysmiewana Europa (jak np. w przypadku H. Kissingera cz M. Albright) to w sumie i jednak ‘no problem’. Podwojny standard?”

    Znajomy Niemiec – na marginesie ty mieszkając w Niemczech nie uważasz siebie za Niemca? Bo skądże to różnicujące „znajomy Niemiec”? A czym on bardziej niemiecki od ciebie? Genami? Krwią? Dziadkami na froncie? O przepraszam, zapędziłem się na ulubione poletko Europejczyków. W USA „znajomy Amerykanin” powie tylko pro-pisowski polonijny dziadek przyklejony do Radia MaRyja. Ja powiedziałbym „John”.
    Ale ad rem. Alergiczne reakcje na przypominanie rodowodu Obamy spowodowane są debilizmem Partii Herbacianej, która z podważania amerykańskości Obamy zrobiła sobie punkt programu ciepło przytulając idiotów z ruchu „urodzeniowców”, czyli domagających się dowodu, że Obama nie kłamie co do swojego nabycia obywatelstwa przez urodzenie na terytorium USA. Taki odpowiednik sekty wybuchowej religii smoleńskiej. Alergiczne reakcje nie są zatem wcale spowodowane imputowanym przez „znajomego Niemca” rasizmem tylko poirytowaniem konstatacją, iż te idiotyzmy zainfekowały także niemieckie mózgi. Zbytek szacunku dla niemieckiej techniki dający jak widać fałszywe przekonanie o właściwym Niemcom rozsądku zderza się z przykrą rzeczywistością.

  311. Kampania „Zrób to dla Danii” stała się hitem, ale co ciekawe nie w Danii, tylko w zagranicznych mediach i internecie. O duńskim patencie na obywatelski seks na wakacjach informowały obficie gazety i telewizje od Japonii po Stany Zjednoczone. I nie tylko z powodu seksu w tytule. Reklamówka zwraca uwagę na jedno z największych wyzwań Zachodu: malejący przyrost naturalny w obliczu starzejącego się społeczeństwa.
    http://swiat.newsweek.pl/dania-zacheca-do-rodzenia-dzieci-newsweek-pl,artykuly,283487,1.html
    ====================

    Zamiast SUVa,
    niech posuwa………

    Jeden SUV to koszt kilkuletniego wychowania dziecka……
    I taka przyjemna praca
    Dla Polski!!!
    No, trzeba by jeszcze znaleźć parę następczyń pani Walewskiej……
    Chociaż to też emigrantka była…..

  312. I jeszcze administracyjna próba ograniczenia ilości uzytkowników ruskiej ropy.

    W reżimowej INFO reportarz z wyłapywania wspomnianych przez Daniela Passenta 30 latków z klasy średniej w samochodach czołgach i nie tylko. Też w motocyklach typu „ścigacz”. Dodam, że 30 latków obojga płci.
    Najpierw malownicze pogonie po nowowybudowanych estakadach a potem nieoczekiwane odbieranie praw jazdy. Bezcenne reakcje ludzi najpierw oczekujących z pogodnym usmiechem na oplacenie jakiegoś kilkusetzłotowego, banalnego mandatu a potem psychicznie dobitych nieoczekiwaną konfiskatą tzw „prawa jazdy”. Prawa jazdy policja konfiskowała za 100 procentowe przekroczenie dopuszczalnej prędkości – np ponad 200 km na odcinku na którem można jeździć 100.

    Szef policji Sienkiewicz zapowiada, że owe konfiskaty wsparte wyrokami sądowymi zakazu jazdy będą stosowane „z automatu” przy przekroczeniach dopuszczalnej prędkości o 50 procent.

    Przyznam, że od lat nurtował mnie problem czemu w tym kraju można bez problemu i za nic pozbawiać ludzi wolności, majątku, inwigilować do woli natomiast nie można im w oczywistych przypadkach – np zaburzeń psychicznych, bo tym jest przecież drastyczne przekraczanie prędkości – zabierać praw jazdy.

    Z dugiej strony nie wiem czy reżim nie straci, bo przecież ci grzejący po drogach w psychicznym amoku go de facto utrzymują.
    Nie wiem też czy akcja Sienkiewicza nie zaowocuje np falą morderstw, bo jak ci pieprznięci 30 latkowie z klasy średniej inaczej będą sobie upuszczać emocjonalne ciśnienie. Przecież nie umieją.

    Tak więc może to tylko incyndentalna pokazówka Sienkiewicza.

    Pozdrawiam

  313. Im gorszy brutal i cham tym większy SUV. Dobry temat majowy dla Passenta aby poSUVać ludziom do głowy więcej błogosławionej głupoty i ciemnoty. Czy nie lepiej i ciekawiej o waterboarding, zaawansowanej technice przesłuchiwania więźniów przez naszych strategicznych partnerów i przyjaciół. Technika wynaleziona przez katolickiego zbrodniarza Terquemenę. Ofiarom wlewano do żołądka 8 litrów wody i ciosem w brzuch zmuszano do rzygania. Potworny ból rozepchanego przez wodę żołądka skłaniał do zeznań. W ciągu wieków kuracja przeszła metamorfozę i doprowadzona została do perfekcji przez CIA. Teraz ofierze wlewa się do ust i nosa wodę, by wywołać wrażenie, że się topi. Ofiara nie mogąc złapać powietrza, wpada w panikę i mięknie. Amerykańscy naukowcy z NASA i Harvardu wypracowali technikę polegająca na przywiązaniu maltretowanej ofiary do deski pochylonej o 20 stopni. Bardzo ważne te 20 stopni, nigdy nie 19 stopni lub 21 stopni. Dzięki temu przy tychże 20 stopniach woda wlewa się do nosa i gardła, podrażniając śluzówki i wywołując odruch wymiotny. Mamy tu przykład transferu nowoczesnych technologi, o który tak walczyli bohaterowie wolności solidarnościowej. Sprawdzonej w Kiejkutach kolejnym po Auschwitz miejscu kaźni na polskie ziemi. A Passent następny felieton poświęci śmigusowi.

  314. zza kaluzy (9:01)

    „Alergiczne reakcje na przypominanie rodowodu Obamy spowodowane są debilizmem Partii Herbacianej, która z podważania amerykańskości Obamy zrobiła sobie punkt programu ciepło przytulając idiotów z ruchu „urodzeniowców”, czyli domagających się dowodu, że Obama nie kłamie co do swojego nabycia obywatelstwa przez urodzenie na terytorium USA. Taki odpowiednik sekty wybuchowej religii smoleńskiej. Alergiczne reakcje nie są zatem wcale spowodowane imputowanym przez „znajomego Niemca” rasizmem tylko poirytowaniem konstatacją, iż te idiotyzmy zainfekowały także niemieckie mózgi.” ”

    Zainfekowanie posunelo sie dalej niz myslisz

    http://www.wnd.com/2012/06/was-communist-mentor-intimate-with-obamas-mother/

    Tam wcale nie chodzi o nie-amerykanskie urodzenie Obamy. Tam chodzi o jego nieblagonadioznoje pochodzenie amerykanskie. Biologiczny ojciec prezydenta USA to – komunista poeta and journalist Frank Marshall Davis !

    Na koniec wiemy dlaczego Obama zwalcza Putina

  315. absolwent
    29 kwietnia o godz. 18:54 starzeje sie i zapomina o starych samochodach; jest ich jeszcze wiele……
    Saldo mortale

  316. Gurría oznajmił, że ekonomiści OECD stwierdzili, że stosowanie umów cywilnoprawnych w Polsce wymknęło się spod kontroli i osiągnęło niebezpieczne rozmiary. Sekretarz generalny zwrócił uwagę, że już 27% pracowników w Polsce ma umowę tego typu i wśród krajów OECD pod tym względem przegania nas tylko Chile.
    http://www.biztok.pl/gospodarka/dajcie-nam-etat-bo-jestesmy-biedni_a16143?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2
    =================

    Latynizujemy się…….

  317. A jeszcze lepiej – zwalcza inaczej. Jak by to Jarek ujal: absmak

  318. z za kaluzy mysli, lecz nie wie. Czasem warto sie zapytac,a myslenie zostawic z boku…., aby dowiedziec sie o dostepie do prasy zachodniej w Empikach, SNJO czy na wydzialach neofilologicznych ( o tzw. dziennikarzach pracujacych w redakcjach nie wspominam). O dziwo latwy dostep dotyczyl prasy prawicowej lub kolorowych magazynow, z prasa lewicowa bylo gorzej. Chyba ze chodzilo o Kurier Wietnamski po francusku….
    Saldo mortale
    PS
    Prasa byla dostepna, znajomosc jezykow kuleje po dzien dzisiejszy, nawet u Absolwenta…..

  319. Zza kaluzy, lza sie kreci w oku, gdy odczlowiecza on partie, nawet jesli ziolowa.Przeciez za partia stoja konkretni ludzie. Reszta jest eufemizmem. Oj John….
    Saldo mortale

  320. S-P- R-Z-E-D-A-M
    DOOG RAM 1500 Hemi, 2009 r, grafitowy metalik, automat , 5,7 litra, pełne wyposażenie, chromowane orurowanie, garażowany, pierwszy właściciel, homologacja na ciężarowy.
    Dorzucę zimówki na alu felgach, wystawię f-Vat. Okazyjna cena! Pilnie!!!
    No SUV, to do końca nie jest, ale budle wielkie, paliwożerne i co gorsza amerykańskie. Opinie gospodarza i blogowiczów zmotywowałymnie do tego kroku na tyle, że oddam go pół darmo. Wszystko to prawda, że uliczki wąskie i trzeba ze sobą wozić stację benzynową, ale najbardziej zawstdziło mnie, że w kraju gdzie każdy dziad ma jakiś samochód ( ba! każdy dziad ma dwa) wożę dupę taką landarą i z wyszżości patrzę na nich. Przecież równie dobrze dojadę wszędzie smartem a i zaparkować można w stojaku na rowery. A z jaką wyżością będę mógł wtedy popatrzeć na tych w SUV-ch…..niebagatelne znaczenie ma też fakt, że mój paliwożerca, nabija kasę Putinowi, na co otwożył mi oczy. Jeden z blogujących. Wprawdzie z ceny paliwa, to akurat Putinowi kapią ledwo grosze, ale że reszta Vatu, akcyzy ( 67% całości ceny) nie trafia do budżetu i dalej poprzez niego na kulturę choć w części, to to jest już skandal. Może choć to co zarabia Orlen ( państwo ma tam znaczne udziały) w jakiejśczėści idzie na kulturę?
    Doprawdy, ciężko mi dziś siebie zrozumieć jak mogłem postąpić tak nie racjonalnie i zniskich bobudek? To ten diabeł sprzedawca, tak mnie omotał! 10 opuścił, wyposażenia dodał za drugą i jeszcze serwis darmowy na 3 lata dorzucił, że wydawało misię, że darmo biorę…..Ładne mi darmo…. Samego vatu było ponad 6 dyszek! No, ale to chociaż mogłem odliczyć, homologacja ciężarowa,bo ja to cwaniak jestem, krwiopijca. Nafirmę poszedł. Dobrze, że chociaż diler musiał ten vat zanieść Rostowskiemu…..i akcyzę choć nie wiem ile. A jak mi PZU zaśpiewało za ubezpieczenie, to mało nie kucnołem. No ale zacisnełem zęby, niech mają, w końcu do nasze narodowe dobro też jest i na kulturę może co pójdzie. No jak sobie dzisaj pomyślę, że wszystko to tylko po to, że taki był ładny, amerykański…. a przecie trzydziestkę, to ja już dawno skończyłem. No tak mi wstyd, że może zamiast sprzedawać, to oddam darmo potrzebującym. W teren to najbardziej ekologom walczącym by się przydał, tak sobie myślę, albo innym biednym co to pogardzają tymi od SUW-ów.

  321. Agent zapomnial dodac bezdomnych mieszkajacych pod berlinskimi mostami.
    Saldo mortale

  322. Dorzucę tablet w pakieci. Pisać się na tym nie da na ePass.

  323. Trochę konkretów. Za raportem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego z 2013 roku. Opartego na danych z 2011 i 2012 roku.

    Park samochodowy w 2011 roku [szt.]
    _______________osobowe
    _______________17,871,810
    benzyna i LPG____13,538,517
    olej napędowy____4,333,292
    reszta__________________1

  324. Struktura wiekowa aut osobowych w 2011

    lata___________%
    0-2___________3.8
    3-5___________6.9
    6-9__________12
    10-15________31.5
    16-20________19.7
    21-30________16.8
    30 i więcej_____9.3

  325. Osobowe w podziale na masę

    kg_______________%
    do 1399__________34
    1400-1600________31
    1650-1899________20
    powyżej 1900______16

  326. Osobowe w podziale na pojemnosc silnika

    cm^3___________%
    do 1399_________44
    1400-1999_______49
    powyżej 2000______7

  327. sprzedaż samochodów na 1000 mieszkańców, sztuki
    Europa Zachodnia____28
    Polska______________7

  328. Na malejacym rynku wyrózniały sie SUV-y, na które popyt powiekszył sie o blisko 18 proc. Klienci kupili ponad 51 tys. tych samochodów, a wiec z tego segmentu pochodził co piaty zarejestrowany w Polsce w 2012 roku samochód osobowy.

  329. Segmentacja rynku samochodów osobowych w 2012 w segmencie SUVów, %

    Małe SUV_____18.7
    Duze SUV______1.3

  330. Rejestracje nowych aut osobowych według rodzaju napedu, 2012, sztuki

    Benzyna________167128
    Wysokoprezny___100680
    LPG_____________4976
    CNG_______________22
    Elektryczny__________30
    Hybryda___________752

  331. Najpopularniejsze modele w rejestracjach w 2012 roku

    _________________%
    Skoda Octavia_____5.7
    Opel Astra________3.3
    Skoda Fabia_______3.3
    Toyota Yaris_______2.8
    Nissan Qashqai____2.8
    Ford Focus_______2.4
    Dacia Duster______2.1
    Volkswagen Golf___2.1
    Opel Corsa_______2.0
    Fiat Panda________1.8

  332. Panie Passent, ja doskonale rozumiem powody dla których nie chce Pan pisać komentarzy do wydarzeń opisywanych przez koleżankę i kolegę redakcyjnego. To się nazywa wymówka, bo przecież w innych sprawach też mógłby Pan milczeć, choć już ktoś inny się nimi zajął na łamach Polityki. Nie chodzi o to Szanowny Panie, ażeby pisać teksty krytyczne do tych opublikowanych prze kolegów po piórze, ponieważ byłoby to zwykłym młóceniem słomy (zjawisko w mediach powszechne). W kwestii Ukrainy napisał Pan na początku już kilka głupstw i teraz nie chciałby Pan tego powtórzyć, bo sytuacja jest tam dynamiczna. Jedno w sprawie Ukrainy, a właściwie Rosji i Putina jet pewne, a mianowicie to, że mamy do czynienia z Korę Północną w wersji XXL. Proszę sobie przypomnieć głośny incydent statku Greenpeace, który został przez Rosjan aresztowany razem z załogą. Otóż ja wtedy twierdziłem i dalej to podtrzymuję, że na taki krok zdecydowałby się tylko władca Korei Północnej. Tamten incydent był ostatnim ostrzeżeniem Putina wobec wolnego świata, który kiedyś nie wykorzystał okazji. Niewykorzystaną okazją był okres załamania Rosji Sowietów, która mogła wtedy już tylko straszyć świat głowicami jądrowymi, bo reszta jak wiemy (ci nieco starsi) nie była w stanie wyjechać z koszar. Należało tylko odciąć temu smokowi ostatni łeb i byłby dzisiaj spokój.
    Przestrzegam przed uspokajaniem się, że to się dzieje gdzieś za polską granicą, Polski nie będzie nigdy dotyczyło. Może Polacy nie zachowywaliby się tak jak Ukraińcy, którzy faktycznie nie mają żadnego powodu (przez ostanie 20 lat nikt go im nie dał) bronić swojego państwa. Nie byłbym jednak co do tego taki pewien, a już szczególnie z perspektywy warszawskiego komentatora politycznego. Zapytajcie tych młodych gniewnych (hołota, faszyści, kibole itd.), z lubością pokazywanych we wszystkich kanałach tv, czy oni mają jakiś większy powód do obrony państwa, które ich po prostu nie zauważa (to taki delikatny eufemizm). Ostatnio miałem pecha i co rusz wpadałem na audycje, podczas których uczestnicy (a jakże, wszyscy ze stolicy) nie mogli nachwalić się dzisiejszego zdziczałego liberalizmu. Skoro beneficjenci dzisiejszego systemu uważają, że każdy powinien sobie radzić sam (oni czasami ufundują coś tam tym menelom z blokowisk i wiosek popegeerowskich), to nie mogą się oni spodziewać, że ktoś ich będzie kiedyś bronił. Niby dlaczego, z jakiego powodu? Czy chłop i robotnik wcielony w przedwojennej Polsce do armii miał jakiś powód nadstawiać głowę za oficera? Takie pytanie już postawili niektórzy historycy i wyszło im, że nie, nie miał żadnego powodu. Ja to tak przypominam tylko, żeby otrzeźwić warszawską zdziczałą elitę w suvach i tą która przemieszcza się inaczej, ale w głowach ma to samo siano.
    A o świętym może Pan nie pisać, nie jest Pan w stanie wymyślić już nic na ten temat.
    Pozdrawiam

  333. W 2012 roku do Polski sprowadzono 657,392 uzywanych samochodów, Liczba sprowadzanych aut uzywanych stabilizuje sie, ale i tak jest to blisko 2,5 razy wiecej od zarejestrowanych aut nowych.

  334. Śmiem twierdzić, że „polski SUV” to nie jest żaden czołg tylko jeżeli nowy to maleństwo Dacia Duster a jeżeli używany to także coś podobnie maleńkiego (statystyki waga, poj. silnika) a zawsze bardzo stary.

  335. Wracając do motocyklistów, którym policja zabierała wczoraj prawa jazdy na materiale wyemitowanym przez reżimowe INFO.

    Byli to faceci jeżdżący na drogich, szybkich maszynach. To nieznana mi bliżej subkultura, nie ma w niej znajomych. Ale mam ich w subkulturze motocykli cięzkich. To też ludzie najczyściej wywodzący się z klasy średniej. Choć dzięki swej pasji się zdeklasowali – są renegatami tej klasy czyli tym co najwartościowsze wyzwala z siebie ta klasa. Wiodą przez większą część roku tryb życia wędrowny ze zlotu na zlot. Nie jeżdżą szybko tylko dostojnie, podobnie jak bohaterowie filmu „Easy Rider” -oczywiście mam na myśli motocyklistów laickich. Bo tu, w Polsce, środowisko dzieli się jak każde – na laickie i katolickie. Katolicki odłam ma swego duszpasterza, uprawia kult maryjny jasnogórski z wątkami martyrologicznymi narodowo – kult katyński.
    Jak pisałem mam znajomych w środowisku laickim, które wędruje innymi trasami – nie tam gdzie mordowano rodaków dla Najświętrzej Panienki tylko tam gdzie ciepło i pięknie.
    Co ciekawe motocykliści ciężcy pogardzają tymi na „ścigaczach”. Motocykl cięzki wymaga bowiem wiedzy, obycia i pracy – własnoręcznych napraw, konserwacji … . Taka jazda to styl życia.
    Natomiast „ścigacza” się po prostu kupuje i zapieprza nim w przerwach między dłubaniną w jakimś banku czy ubezpieczeniach.
    Motocyklistów cięzkich charakteryzuję również silne więzi społeczne czego nie można powiedzieć o egoistach na „ścigaczach” – te wszystkie zloty, imprezy, koncerty, chlanie piwa, jaranie zioła, organizowanie swym kobietom turniejów mokrych podkoszulków, ciche interesy pozwalające zarobić na „Drogę” – to „cięzkich” wiąże.

    Moi znajomi od „cięzkich” pogardzają tymi na „ścigaczach. Głównie za durnowatą mitomanię, która sklania tych „mysi pysi” najczęściej z sektora usług finasowych do okazywania pogardy dla śmierci. Taka scena była też we wczorajszym materiale reżimowej. Gdy dziennikarz zapytał motocyklistę czy zdaje sobie sprawę, że igra ze śmiercią ten z usmiechem odpowiedział, że to jego życie i może z nim robić co chce. Ale mitomańska nonszalacja mu przeszła jak ręką odjął gdy gliny skonfiskowały jego prawo jazdy. A przecież ze śmiercią można igrać na wiele innych sposobów.
    W Hiszpanii zdarza się, że w ramach kulturowego „Viva la muerte” motocykliści szybcy przykuwają się łancuchami za szyję do swych motorów co uwalnia ich od życiowej perspektywy jeżdżenia na wózku z połamanym kręgosłupem.
    No ale Polska to nie Hiszpania – taki realnych deklaracji egzystencjalnych jak łańcuch na szyi się nie składa. Tu życie sprowadza się głównie do składania mitomańskich deklaracji bez pokrycia.

    Pozdrawiam

  336. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Śleper
    30 kwietnia o godz. 10:53 pisze:

    Panie Passent, ja doskonale rozumiem powody dla których nie chce Pan pisać komentarzy do wydarzeń opisywanych przez koleżankę i kolegę redakcyjnego. (…) Proszę sobie przypomnieć głośny incydent statku Greenpeace, który został przez Rosjan aresztowany razem z załogą. Otóż ja wtedy … ” … bla bla bal

    Domyslam sie, ze Blogowicz w swoim „smoczym” rozpedze calkowicie pazarl przygode „Rainbow Warrior” – bla-bla-bla …

    Należało tylko odciąć temu smokowi ostatni łeb i byłby dzisiaj spokój … (?)
    Rozumiem, ze Blogowicz mysli o tzw. „wiecznym spokoju” – prawda?

  337. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Śleper
    30 kwietnia o godz. 10:53

    Am Rande bla-bla-bla …

    http://www.zb.eco.pl/bzb/33/katastro.htm

  338. Stasieku

    W Krytyce Politycznej jest już nowy felieton Cezarego Michalskiego zatytułowany „Unia Europejska do wbijania gwoździ”

    Fragment:
    „ten felieton ma być o innym podobieństwie pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim. Bardziej programowym i jeszcze bardziej dla mnie istotnym. Prawicowość PO uważam (po namyśle, a namysł przeprowadziłem dość dawno, bo na przełomie 2006 i 2007 roku, w apogeum funkcjonowania rządu Jarosława Kaczyńskiego; od czasu do czasu w oparciu o nowe fakty namysł ponawiam i wciąż wynik jest ten sam), nie tylko za nieco bardziej gustowną, ale przede wszystkim za nieco bardziej kompetentną i bezpieczną dla Polski (kryterium estetyczne nie jest dla mnie w polityce rozstrzygające) od prawicowości PiS.

    Ale bezpieczniejsze nie znaczy bezpieczne. Szczególnie w tak niebezpiecznych czasach, w jakie w Polsce wkroczyliśmy po katastrofie smoleńskiej, a w Europie wkraczamy po katastrofie ukraińskiej. W wymiarze europejskim uważałem zawsze – a wobec tego, co Putin robi na Ukrainie i w całej Europie Wschodniej uważam z jeszcze większą intensywnością – że niebezpieczne dla ludzi żyjących w tym kraju jest zaprzestanie przez dominujące w Polsce od 2005 roku prawicowe elity polityczne wszelkich rzeczywistych działań na rzecz głębszej integracji Unii Europejskiej, a także głębszej integracji Polski z UE czy instytucjonalnego przesuwania Polski w stronę północno-zachodniego rdzenia Unii. Próba pasożytniczego wykorzystania UE wyłącznie jako źródła pieniędzy z kolejnych perspektyw budżetowych, a także wyłącznie jako „narzędzia obrony Polski przed Rosją” (tylko „solidarność energetyczna” Kaczyńskiego i Tuska w UE interesuje, a żadna inna solidarność nie), to wybór dla naszego bezpieczeństwa i dobrobytu skrajnie ryzykowny. Tuska z Kaczyńskim łączy dzisiaj praktyczna niechęć do euro, do unii bankowej, do pełnej wersji Karty Praw Podstawowych (kluczowe prawa jednostek i mniejszości, podstawowe prawa związkowe, minimalne regulacje socjalne i rynku pracy). Często pytamy, czy Polska może liczyć na Unię, w jakim stopniu? Warto jednak czasem zadać pytanie odwrotne, w jakich kwestiach kluczowych dla swego przetrwania w kryzysie i w globalizacji Unia może dzisiaj liczyć na Polskę rządzoną przez PO-PiS? … ”

    Jeśli jesteś ciekaw jak Michalski odpowiada na zadane przez siebie pytania to całość tekstu masz pod linkiem:
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140430/unia-europejska-do-wbijania-gwozdzi

    Pozdrawiam

  339. zza kałuży
    Ładne statystyki i co z tego?

  340. Kartka z podróży
    30 kwietnia o godz. 11:33
    W Hiszpanii zdarza się, że w ramach kulturowego „Viva la muerte”
    ……………………………………………………………………………………………
    ..są i inne (to moje przypuszczenie) praktyki. Byłem TAM świadkiem
    brzemiennych w skutkach wypadków drogowych min. z ofiarami śmiertelnymi. Policja nie starała się zakrywać ciał czy usunąć zdemolowanych pojazdów mając chyba na celu:” przyjrzyj się, popatrz
    co może cię czekać”…

  341. „Rainbow Warrior” zatonął 9 lipca 1985 roku w porcie w Auckland. Bombę, która zabiła jednego z marynarzy i wyrwała dziurę w kadłubie, pomagał podłożyć brat obecnej lewicowej kandydatki na prezydenta Francji, Segolene Royal. Przez zatopienie statku Francuzi chcieli powstrzymać ekologów przed protestami przeciwko francuskim próbom nuklearnym na atolu Mururoa.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/189422,ujawniono-szczegoly-wysadzenia-statku-greenpeace.html
    ====================

    Tak dla przypomnienia…….
    Tamte działania były słuszne, bo wykonali je Francuzi.
    Aresztowanie Rainbow Warrior przez Rosjan było niesłuszne, choć nikt nie zginął…….

    Ropa wydobywana w Arktyce jest niesłuszna, ta z Alaski, czy Alberty, jest słuszna?
    Te wspaniałe gruchoty o pojemności powyżej 3000 zużywają mnóstwo paliwa.
    Z punktu widzenia zapotrzebowania na ropopochodne, w iluś procentach- niewspółmiernych do ilości- nakręcają koniunkturę.

    Podatni na reklamę, kupują…..
    Sugestie niekoniecznie podprogowe, raczej związane z etykietą roli.
    Skoro należysz do klasy średniej, to MUSISZ:
    -mieszkać w odpowiedniej dzielnicy
    -posyłać dzieci do odpowiednich szkół
    -ubierać się w markowych sklepach
    -mieć odpowiedni do pozycji samochód
    -itd……….

    Stroiński dość dawno te przymusy opisał.
    Wolny duch- ale w ramach dresskodu?

  342. Zezem

    Masz rację, też byłem świadkiem takiego zdarzenia gdy zmasakrowanego, nieosłoniętego trupa mijały sznury samochodów przepuszczanych obok miejsca wypadku przez mundurowych.
    I nie sądzę by to wynikało z ich niedbalstwa czy nonszalancji.

    Pzdro

  343. W dawnych czasach to bylo prosto, nawet ja bylam w stanie zapamietac, jakie mozliwosci markowe istnieja na polskim rynku. Teraz jestem pelna podziwu dla wszystkich po jednej i drugiej stronie wody, ze nie tylko znaja marki i ich podgrupy, ale nawet je rozrozniaja na ulicy. Ja rozrozniam samochod po ogolnym ksztalcie i kolorze. Poniewaz mam bardzo zwyczajny, tym razem bialy nierzadko zmierzam na parkingu do przeciez takiego samego i budze sie, kiedy na klikanie drzwi sie nie otwieraja. Raz nawet zaczelam sie wlamywac do bagaznika, bo nie dosc ze byl bialy, to jeszcze mial tak samo obity zderzak. Nadeszli wlasciciele.

  344. Zza kaluzy wychodzi zabka konajaca; nic z tego ………
    Saldo mortale

  345. @zza kałuży
    „W USA „znajomy Amerykanin” powie tylko pro-pisowski polonijny dziadek przyklejony do Radia MaRyja. Ja powiedziałbym „John”.”

    Ja się nie dziwię, europejscy najeźdźcy amerykanów pozamykali w rezerwatach.

  346. Jak przeczytałem komentarze pod artykułem na temat polskiej obecności w Afganistanie to muszę przyznać, że nie tacy głupi moi rodacy, tylko bezsilni:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1578505,1,polacy-koncza-misje-w-afganistanie-jak-ja-oceniac.read

  347. zza kałuży
    30 kwietnia o godz. 10:57 pisze, ze nie byl nigdy na polu golfowym w Polsce. Nie byl nigdy u Golebiewskiego…..nie ma czego zzalowac….
    Slaldo mortale

  348. Czy postawy anty-muzulmanskie pomagaja w integracji migrantow i migrantek w Europie?

    Oczywiscie nie. Tak jak nie kazda refleksja jest zastanawianiem sie nad problemem. Czesto mamy bowien doczynienia z odruchami (refleksami), ktore myslenie znacznie utrudniaja. Pytanie o zagrozeniu Europy przez fundamentalistow muzulmanskich staje sie pytaniem retorycznym, gdy konfrontowani jestesmy z zagrozeniem wychodzacym z postawy anty-muzulmanskiej. Krotko mowiac zagrozenie wychodzi z obszarow, w ktorych panuje rasizm i fanatyzm.

    Uwaga;

    Nie kazdy fundamentalista jest zacofanym czlowiekiem.Nie kazdy zacofany czlowiek mysli fundamentalnie (radykalnie, konserwatywnie).

    Mimo ze w zyciu codziennym konfrontowani jestesmy z pojedynczymi postawami czy dzialaniem anty, to nie moze byc mowy o pojedynczych osobnikach, ktorzy mysla anty. Przy czym nalezy uwazac, ze nie kazda krytyka Islamu, jego politycznego kierunku, obstawania przy archaicznym systemie, w ktorym kobieta nie odgrywa zadnej politycznej roli j e s t postawa anty.

    Dlatego warto walczyc z kazda postawa anty, gdy jest ona bezpodstawna. Podobnie jest z tabuizowaniem kazdej krytyki politycznego Islamu. W blogosferze pojawiaja sie czesto glosy nie slyszace roznicy miedzy religia, jej odlamem ortodoksyjnym, wiara i wierzacymi. Przykladem czesto powtarzanym jest frakcja Rydzyka czy utozsamianie wszystkich wierzacych z glosem Torunia…

    Przedstawianie spoleczenstwa interkulturalnego jako stereotypu w postaci kiczu spoleczenstwa wieloreligijnego nie zatrzyma jego rozwoju, mimo nawolywan politykow siejacych niezrecznie panike lub pseudopolitykow siejacych nienawisc. Tym razem przeciw muzulmanom. Na szczescie nie wszyscy maja ochote na deformowanie jakiejkolwiek religii, nie wszyscy maja tez ochote na “wietrzne” milczenie, wynikajace z politycznego oportunizmu. Nic tez nie usprawiedliwi postaw anty-islamskich czy islamskiego rasizmu w “tolerancyjnej” Europie.

    Saldo mortale

  349. Zastanawiam sie, czy piszacy i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim?
    Saldo mortale
    PS
    Zauwazylem, ze uzytkownicy hulajnogi z recyklingu podnosza glowy. Niepotrzebnie zreszta, bo myslalem o resztkach ich suwerennosci. Moze wezma zabawki i udadza sie w przestrzen na poziomie trzepaka na podworku razem z Absolwentem.

  350. Zyjac na kuli, polkuli, na dysku; machajac rekami lub recami w zaleznosci od tego, co nam wyroslo, nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.
    Saldo mortale

  351. Populisci obecni w blogosfeze posluguja sie prosta metoda krytykujac kazdy sposob gospodarczej dystrybucji, dominacje poszczegolnych partii oraz integracje imigrantow. Moim zdaniem nie nalezy demonizowac partii populistycznych, lecz podejmowac debate na poruszane prze nie tematy. W ten sposob demagodzy traca podstawe swojego werbalnego dzialania, ktore z polityka niewiele ma wspolnego. Niezaleznie od tego musimy zdawac sobie sprawe z faktu, ze populizm jest produktem ubocznym modernizacji spoleczenstwa . Populisci maja oczywiscie remedium na kazda spoleczna fobie. Jednoczesnie jednak posluguja sie elementem strachu mowiac o obcokrajowcach np. zabierajacym miejsca pracy oraz np. chciwych menedzerach, ktorzy osobiscie odpowiadaja za obecny kryzys. Dominuje syndrom ONI wspomagany teoriami spiskowymi. Populisci posluguja sie suprasegmentalnymi elementami jezyka krytykujac przejecie narodowych kompetencji poprzez systemy supranarodowe. Czesto wystarczy proste haslo; Oni na gorze zawiedli swoich wyborcow. Dlatego tez nalezy polityke podczas kazdej debaty, nie tylko przedwyborczej, potencjalnym wyborcom ciagle od nowa i bez znuzenia tlumaczyc nie tracac z pola widzenia ryzyka autopopulizmu.

    Media moga przy tym pelnic role katalizatora populizmu lub tez skutecznego hamulca. Otwarta pozostaje kwestia demokracji bezposredniej i jej waznego instrumentu, ktorym jest referendum. Nie ma bowiem pewnosci, ze demokracje mozna bezposrednio importowac, aby zachowac rownowage miedzy “rzadzacymi”, a “rzadzonymi”. Na plaszczyznie europejskiej mozna permanentnie rzadac zmniejszenia biurokracji, zwiekszenia kompetencji parlamentu oraz wiecej demokracji z dobrym skutkiem. Ujawnia sie on w postaci wiekszej ilosci glosow wyborczych. Powolywanie sie jednak na proste oraz szybkie rozwiazania utrudnia w znacznym stopniu procesy demokratyczne., bo ruguje wyborcow z procesow politycznych. Krotko mowiac ponadupraszczanie, redukowanie zlozonosci problemow, przy ich jednostronnym postrzeganiu ogranicza sie do ponownego stawiania tez, ktore nie opuszczaja granic hipotezy. Wydawaloby sie, ze populizm moze byc skuteczny, bo wyklucza jednoczesnie prawice i lewice z dzialanosci politycznej, wyklucza on jednak debate spoleczna, nieodzowna dyspute spoleczna, zacierajac granice miedzy poszczegolnymi partiami, co poszerza z kolei szeregi sceptykow politycznych, w tym rowniez eurosceptykow. Dlatego wazne jest, aby socjalne kompetencje pozostaly w rekach poszczegolnych europejskich panstw. Nie widze potrzeby rozdrabniania sie w “rozwiazywaniu” tysiecy drobnych problemow, co niechybnie prowadzi do utraty europejskiej politycznej wizji.
    Saldo mortale

  352. Equinox @ 7:31

    „Najbardziej to chyba postepowa Jane Fonda. Przyznasz chyba ze niezla byla w Barbarelli. ”

    Na Barbarellę byłem w 68 za młody – ale podobnie jak ty, zafascynowany byłem dobrym kinem europejskim, np. niemieckim
    Winnetou albo niemiecko-francuskim Angelika wśród piratów.

    Wdzięczny będę, jeżeli objaśnisz wielką tajemnicę wiary: jaka to zmiana spowodowała 180 stopni przekręt equinoxowych poglądów na temat ojczyzny Barbarelli. Żywność, woda, parametry GPS twojego kodu pocztowego?

    Oczywiście bez aksjomatów, że ” kiedyś, panie to były czasy”. Kiedyś panie, to i w Niemczech były dobre czasy, przynajmniej porządek był.

  353. Zmarł Mieczysław Wilczek. Minister przemysłu w ostatnim rządzie PRL i słynny twórca tzw. ustawy Wilczka, która przywróciła wolność gospodarczą w Polsce.
    Jak pisze Andrzej Sadowski: „Mieczysław Wilczek jest ojcem polskiego cudu gospodarczego, największego cudu w historii gospodarczej świata końca XX wieku”.

    Pamiętam te piękne czasy gdy szmal nosiło się w wypchanych reklamowkach popijając multiwitaminą wystawianą na łożkach polowych zastawiających ulice.

    Żal Wilczka.
    Tym bardziej, że jego śmierć boleśnie uświadamia jak bardzo od tej wolności odeszliśmy – ile jej oddaliśmy państwu.

    Pozdrawiam

  354. Nie żyje Mieczysław Wilczek, były minister przemysłu w latach 1988-1989. Miał 82 lata

    Cóż, odchodzą prawdziwi architekci przemian…….

  355. We wspolczesnym swiecie mediow, w ktorym dominuja obrazy, czesto tworzace imanentna, autonomiczna sile mozemy tylko pozornie lub w ograniczony sposob poruszac sie w realnych obszarach. Swiat medialny dostarcza nam bowiem obrazy, co z kolei redukuje nasza zdolnosc do ich wewnetrzenego tworzenia. Obrazy z zewnatrz traktujemy po niejakim czasie jako wlasne, mimo ze sa one czescia swiata fikcji. Poruszajc sie z trudem w takie dla nas nowej estetycznej rzeczywistosci nie jestesmy w stanie odroznic prawdy od fikcji oraz sztuki. Krotko mowiac zyjemy w swiecie, w ktorym zludzenie staje sie rzeczywistoscia i odwrotnie. Oba zjawiska walcza o poszerzenie swojego semiotycznego obszaru, co oczywiscie powoduje splycenie obszaru naszej percepcji. W ten sposob tworzy sie miejsce na obszary, w ktorych dominuje fatum. Ono poniekad opisuje i tlumaczy spora czesc naszej rzeczywistosci. Kierujac sie racjonalnoscia probujemy oczywiscie hamowac ograniczanie wolnosci rozumu. Rugujemy przy tym emocje z naszego postrzegania przy pomocy wlasnie rozumu. Kwestia otwarta jest jednak czy i jak sie nam to udaje. Konfrontowani jestesmy bowiem na codzien ze zjawiskami, czesto przypadkoymi, mniej lub bardziej „szczesliwymi“, ktore wywoluja napiecie, leki, ktore poteguja nasza slabosc (slabostki). Wobec tego postulujemy chetnie racjonalnosc, samoopanowanie jako centralne i w miare stale obiekty naszej etyki czy estetyki. Stoa towarzyszy nam od starozytnosci i przydaje sie oczywiscie w sytuacjach kryzysowych. Nie sadze jednak, aby bylo ono spolecznym remedium minimalizujacym ryzyko i wypychajacym kryzysy (katastrofy) z naszej rzeczywistosci lub swiadomosci. Wlasciwa reakcja byloby racjonalne zachowanie przed, podczas i po kryzysie (katastrofie). Z drugiej strony zdajemy sobie doskonale sprawe, ze sam rozum nie gwarantuje nam wiecznosci, bo przemijanie i smierc nam ciagle towarzysza. Dualizm ciala i duszy akcentowano rowniez we wczesnym, wydawaloby sie „zacofanym“ sredniowieczu.

  356. Gadania przedswiatecznego ciag dalszy….

    Wspolczesna antropologia nie widzi juz sprzecznosci w dualizmie zmyslowosci, rozumu oraz ciala. I tak podobnie zachowujemy sie od tysiacy lat, gdy boski swiat traci swoja sile i znaczenie. Nierozwiazywalny problem chrzescijanskiej wolnosci woli i niezbednego pragmatyzmu nie otwiera nam drogi poza nasza rzeczywistosc. Dlaczego godzimy sie jednak na obecnosc fatum w naszym zyciu, jako czesc boskiego planu. Wydaje mi sie, ze fatum ulatwia nam zaakceptowanie stanu obecnego i nieznanego stanu przyszlego. Jednak jedynym powaznym kryterium, ktorym mozemy sie poslugiwac jest przeszlosc. Czerpiac wiedze z przeszlosci mozemy minimalizowac stale konflikty wynikajace z powyzej opisanego dualizmu i ksztaltowac obecna rzeczywistosc, wbrew lekowi, kryzysowi i grozacej, badz obecnej katastrofie. Zdajemy sobie oczywiscie rowniez sprawe z tego, ze swiat, w ktorym przyszlo nam zyc nie jest z gory opisany, ze bardzo wiele zalezy li tylko od nas samych. Dlaczego wiec godzimy sie jednoczesnie na obecnosc „nadbytu“ w naszym bycie. Dlaczego byt jest mniej wazny od bycia? Wiemy bowiem, ze nie ma znaku rownosci miedzy fatum jako sily boskiej i sily rozumu. Dlatego pytamy sie permenentnie czy nie jestesmy w stanie uniknac naszego losu oraz czy nie mamy wplywu na nasza przyszlosc. Nie jestesmy jednak w stanie okreslic na ile kierujac naszym losem zmieniamy losowo nasza przyszlosc, pamietajac, ze bez przeszlego nie ma przyszlego. Niezaleznie od tego czy wierzymy w nasza boskosc i boskosc otaczajacego nas swiata jestesmy czesto w stanie go zmieniac. Jesli wiara jest wyzsza forma wiedzy, to mamy ulatwione zadanie w kazdej konfrontacji z silami nam niesprzyjajacymi. Jesli natomiast wiedza jest kolejna forma wiary, to nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzic sie z przeszloscia, terazniejszoscia i oczekujaca nas przyszloscia. Owa droga powoduje jednak totalna inercje. Inercja z kolei hamuje postep. Otwarte pozostaje pytanie, jak my ow postep zdefiniujemy, na jaki postep sie godzimy, jaki odrzucamy. Owe kwestie czynia nas jednak suwerenem wlasnego losu, mimo wielu zmiennych w naszym zyciu. Nie wiec zadnego sensu powolywanie sie na teologiczne opisy apokalipsy, mimo pociagajacej ezoterycznej sily obu testamentow. Z drugiej strony wspolczesna teologia uczy nas (mimo przekladania wiary nad rozum), ze rozsadne postrzeganie swiata nie zaspokoi naszych tesknat za konformistycznymi rozwiazaniami. Jednoczesnie sami zauwazamy, ze brak jasnosci w etyce i polityce prowadzi prosto do dualistycznych , czesto ze soba sprzecznych poczynan. Sila nadzieji pomaga nam bowiem kreowac nowe obrazy pelne fikcji lub oczekiwan niemozliwych do spelnienia. Tworzymy dwie rozne frakcje spoleczne No Future in Future now, obie jednak szukajace milosci we wspolnocie, kazdy z nas bowiem potrzebuje drugiego. Czlowiek potrzebuje rowniez utopii

    Saldo mortale

  357. Według ustawy Wilczka uchwalonej 23 grudnia 1988 r., każdy obywatel Polski mógł prowadzić działalność gospodarczą, zatrudniać dowolną liczbę ludzi, a co więcej, przedsiębiorstwa mogły zajmować się każdą aktywnością biznesową, która nie jest zabroniona innymi ustawami. Poza branżą zbrojeniową, wszystkie inne były wolne od jakichkolwiek koncesji, licencji czy pozwoleń. Odtąd wszystko, co nie jest zakazane, jest dozwolone. Trudno wyobrazić sobie bardziej liberalne zasady prowadzenia firmy.

    „Zdecydowałem się wejść do rządu, ale chciałem mieć wolną rękę. Rakowski zapewnił, że będzie moim parasolem ochronnym. Mimo to, trzy razy stawałem przed biurem politycznym. Grzmiałem wtedy, broniąc swoich tez i niejednokrotnie powołując się na Miltona Friedmana. Pamiętam, że Jaruzelski dłońmi zatykał uszy” – wspominał potem Mieczysław Wilczek.

    To właśnie tzw. ustawa Wilczka uznawana jest za symboliczny początek wolnego rynku w powojennej Polsce. Szacuje się, że dzięki niej powstało w Polsce około 5 mln miejsc pracy. Zwalniani pracownicy restrukturyzowanych zakładów otwierali własne firmy – handlowali na straganach, zakładali bary i hurtownie, sprowadzali zagraniczne towary. Przejście z komunizmu do kapitalizmu okazało się szybsze, niż można się było tego spodziewać.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nie-zyje-mieczyslaw-wilczek/xmygw
    ======================

    Zamiast bohaterskich trupów, przydałoby się trochę pomników tym prawdziwym twórcom potęgi Państwa.
    Tej gospodarczej potęgi……
    Naukowcy, artyści, przedsiębiorcy, wynalazcy, dyplomaci, zasługują znacznie bardziej na miejsce w historii niż wodzowie w przegranych i wygranych bitwach.

    Po 25 latach transformacji, biurokracja zniszczyła najważniejsze przesłanie:

    „WSZYSTKO co nie jest zabronione, jest dozwolone”…….

  358. W temacie rur i ich przetykania….
    Zabko,
    w sieci można znaleźć przezabawny felieton autorstwa Juliana Tuwima na temat usterek hydraulicznych; o „droselklapie, która tandetnie zblindowana – ryksztosowała”.
    Jesli nie znasz – polecam. Wystarczy w goggle’a wpisać wziętą w cudzysłów frazę i …jest.

  359. ____

    i coz ten Wilczek uczynil dla Kraju….zwlaszcza w tych latach 1988-89?
    Milioner z leg. PZPR w kieszeni, partia sie bogacila, esbecy weszli do biznesu…a nomenklatura sie uwlaszczyla
    Ok ale o zmarlym, jak powiadaja, nie mowi sie zle…tak jakby smierc zmywala wszelkie „grzechy” i zmieniala krzywdy w cos dobrego.

  360. (zainspirowane wywodem ET)

    Pytanie: czy umiejętność samodzielnego myślenia jest w ogóle możliwa?
    Nota bene wiąże się to z kwestią bardziej uniwersalną: czy istnieje wolna wola?
    Niestety, im bardziej się w to wgłębiamy, tym mocniej się skłaniamy (czujemy się „skłaniani”?) do odpowiedzi: NIE. Lecz jednak nie odpowiadamy jednoznacznie NIE, bo to pozbawiłoby nas podmiotowości, ergo: nie tyle zakwestionowałoby nasze EGO, co pozbawiłoby go (nas) suwerennego sensu.
    Natomiast skłanianie się do odpowiedzi TAK, jest przemieszczaniem się w sferę metafizyczną (jeśli wolna wola istnieje, to musi mieć ona w sobie coś z „boskości”).

    Do odpowiedzi NIE skłania nas rozum (bo tylko za pomocą rozumu możemy poddawać coś analizie), do odpowiedzi TAK – intuicja (choć pozornie wydaje się nam, że jest na odwrót – ale to dlatego, że racjonalizm i irracjonalizm miesza się w nas samych: to, co chcemy, by było racjonalne, jest często irracjonalne i vice versa).
    Tak więc, czy nasze nowoczesne przeświadczenie o tym, że ludzki Rozum jest kompatybilny tylko z materią (bo tylko wobec materii możemy użyć czegoś takiego, jak ratio) nie jest aby naszym kolejnym przesądem?

    Niestety, im więcej wiemy, tym większa wydaje się nasza niewiedza.

  361. @kartko

    bardzo usmialem sie czytajac Twoj opis czasu przejsciowego, niektorzy powiadaja z komunizmu do kapitalizmu, zwlaszcza o tej multiwitaminie i plastykowych torbach z kasa.

    PS dla mnie kandydatem do miana „Czlowieka Wolnosc”i jest bez watpienia Leszek Balcerowicz, jezeli juz mowimy o ekonomii. Zreszta nie mieszkalem wowczas w Kraju i dla mnie to byla egzotyka.

  362. @ozzy
    „Zreszta nie mieszkalem wowczas w Kraju i dla mnie to byla egzotyka.”

    Skoro nie mieszkałeś to jak możesz oceniać? Co za absurd.

  363. Ewa-Joanna 30 kwietnia o godz. 13:10
    „Ładne statystyki i co z tego?”
    Są uczniowie, którym nie tylko trzeba podyktować wierszyk, ale jeszcze podać „co autor miał na myśli i dlaczego”.

    Specjalnie więc dla @Ewy-Joanny.

    Najpierw przepiszę jeszcze raz swój wpis z 30 kwietnia o godz. 10:57
    _____________________________________________________
    Śmiem twierdzić, że „polski SUV” to nie jest żaden czołg tylko jeżeli nowy to maleństwo Dacia Duster a jeżeli używany to także coś podobnie maleńkiego (statystyki waga, poj. silnika) a zawsze bardzo stary.
    _____________________________________________________

    Gospodarz pisał o „ogromnych, drogich i paliwożernych”. Wierny rezoner @Kartka z Podróży w swoich 6 wpisach 6 razy użył słowa „czołg”. Dyskusja toczyła się ze szpanem w tle i jak zrozumiałem im SUV większy i droższy tym szpan większy.

    Przywołałem więc polskie statystyki dla uwypuklenia faktu, iż Gospodarz dostrzegł najprawdopodobniej tylko lokalną aberrację. Dostrzegalną w Warszawie ale bez znaczenia dla reszty Kraju.

    Warszawa może być zalewana raptem kilkoma tysiącami nowych, drogich, wielkich i paliwożernych czołgów. Z przytoczonych statystyk właśnie to wynika, a raczej nie ma tam dowodu, iż jest inaczej.

    Statystyki informują, że w Polsce dużych, nowych SUVów sprzedaje się bardzo malutko. Jeden i trzy dziesiąte procenta rynku nowych samochodów.
    Tak więc 98.7% nowych aut to NIE BYŁY duże SUVy.
    A biorąc po uwagę iż „nowe” to tylko 20% aut „kupionych” musimy te 1.3% jeszcze podzielić przez 5.

    Malutki ułameczek autek dostał całą tą uwagę Gospodarza. Gdyż ten malutki ulameczek gania sobie i parkuje na kilku tylko kwartałach naszej nowobogackiej stolicy. A nie jak to bez sensu @Kartka z Podróży pisze, w pobliżu tych okropnych pomników JPII. Pomniki te w większość stawiane są w mateczniku PiS, czyli NIE na terenie woj. wielkopolskiego czy mazowieckiego, które mają najwyższe w Polsce nasycenie samochodami i na których terenie leżą największe i najbogatsze miasta.

    Gospodarz tego nam nie napisze, ale ja bardziej kojarzyłbym sobie nasycenie wielkimi SUVami z obsceniczną liczbą urzędasów państwowych instytucji ulokowanych w Warszawie, urzędasów unijnych instytucji, polityków z dostępem do żłobu w polityce i w państwowych spółkach oraz pracowników wielkich korporacji skoncentrowanych carskim zwyczajem w stolicy Priwislańskiego Kraju.

    Oni pomniki Janowi Pawłowi stawialiby tysiącami, to prawda, ale tylko wtedy, gdy EBITa na tych pomnikach byłyby wystarczająco tłuste.

    Reszta Polski nie jeździ nowymi, ciężkimi, paliwożernymi i drogimi SUVami ale bardzo starymi, lekkimi, oszczędnymi i jak najtańszymi rzęchami.
    A nawet jak ich stać i szrpną się na małego SUVa to jest to Dacia Duster.

    @Ewo-Joanno, proszę to wykuć na pamięć, Sprawdzian (ale tylko zapowiedziany!) będzie w przyszłym tygodniu.

  364. Ozzy

    Takie były wtedy realia.
    Gdybyś Ty wiedział jak ta multivitamina capiąca egzotycznie smakowała! Jak ta lepka, wytłuszczona od macania forsa. Ta sama pociągająca egzotyka po latach peerelowskiej szarzyzny.

    Oczywiście masz rację doceniając rolę Balcerowicza. No ale to był plan ratowania finansow państwa i fundament transformacji – to skala makro. Podobnie jak Ty jestem pełen szacunku dla niego.
    Tym niemniej Wilczek uruchomił dynamikę prywatnej przedsiębiorczości. Ludzie mieli czym się zająć gdy państwowy moloch padał na pysk. Mrowisko nagle ożyło.
    Mnie się ten okres Wilczka-Balcerowicza jednoznacznie kojarzy z wolnością. Udręka wymuszonych kontaktów z państwem, biurokracją zanikła. Nagle jej nie było! Jedno rypło, drugie jeszcze nie powstało.

    Ale jeszcze raz powtarzam – to jest uderzające jak dalece daliśmy się zniewolić przez te lata.

    Pzdro

  365. @KZP
    „Takie były wtedy realia.”

    Ja z kolei pamiętam ustawiane w polskich domach rzędy pustych puszek po piwach i równych innych napojach. Takie ołtarze wystawiane bożkowi konsumpcji.

  366. Czy SUVy, półciężarówki, mogą się do czegoś przydać?
    Oczywiście…….

    Nie ma najmniejszego problemu z dostosowaniem ich do potrzeb wojska.
    A chyba dalej plan mobilizacyjny zakłada pozyskiwanie środków transportu z sektora cywilnego?
    Na ich platformach doskonale montuje się PKM-y, WKM-y, ZU-23, działa bezodrzutowe……
    Te wszystkie ciężkie motory i „ścigacze” zaś, doskonale pasują do zwiadu.
    Kto wie, co sie jeszcze może przydać w tej dynamicznej sytuacji na Wschodzie…….

  367. Fidelio

    Było i tak. To zrozumiałe.
    Po długim poście ludzie musieli się nażreć. Ruszyła więc konsumpcja.

    Pzdro

  368. fidelio
    30 kwietnia o godz. 16:55

    W tamtym roku po raz pierwszy w historii, osiągnęliśmy nadwyżkę dewizową……
    Sporo czasu nam to zajęło.
    Bożek Konsumpcji do tego momentu był na krechę.

  369. @wiesiek
    „Nie ma najmniejszego problemu z dostosowaniem ich do potrzeb wojska.
    A chyba dalej plan mobilizacyjny zakłada pozyskiwanie środków transportu z sektora cywilnego”

    Nie trzeba planu mobilizacyjnego, wystarczy stan wojenny bądź stan wyjątkowy, nie wiem czy w przypadku stanu klęski żywiołowej też mogą zarekwirować środek transportu.

  370. Wiesiek59

    Ale jak widzę na zdjęciach i filmach z Ukrainy to SUV-y są jednymi z bardziej popularnych samochodów używanych przez bojówkarzy obu stron konfliktu.

    Pzdro

  371. @KZP
    „Po długim poście ludzie musieli się nażreć. Ruszyła więc konsumpcja.’

    To było niesamowite jak na dziecięcą wyposzczoną scojalizmem wyobraźnię działały produkty poddane obróbce kapitalistycznego marketingu. Mimo, że jak patrzę na to z dzisiejszej perpsektywy to te szklane nieefektowne PRLowskie opakowania jakże były sensowne z ekologicznego punktu widzenia. No ale swiadomość zaatakowana kolorową etykietą puszki nie chciała nawet o tym słyszeć.

  372. @LA
    ciekawy blog 🙂
    ____________________
    Mowiac o „wolnej woli” zrazu pojawiaja sie, niczym deus ex machina, trzy postacie a mianowicie: Schopenhauer, Nietzsche i Dostojewski, czyli mowa o prymacie woli nad intelektem. Byli oni tworcami nowego obrazu czlowieka.
    To nie jest ta sokratejska harmonia miedzy czlowiekiem z jego naturalnymi sklonnosciami a zdroworozsadkowym widzeniem swiata. Nie jest tez podporzadkowaniem woli oswieconemu prymatowi rozsadku jak bylo u Kartezjusza czy tez Spinozy.
    U Dostojewskiego wola czlowieka objawia sie w zadaniu wolnosci. Jego filozofia woli, jego woluntaryzm rozni sie zasadniczo od wymienionych niemieckich filozofow. U Schopenhauera bedzie to ” wola zycia” a u Nietzschego „wola wladzy”, gdy tymczasem w Dostjewskiego ” wola wolnosci” i chyba jego pismiennictwo mozna nazwac „wolnej woli dialektyka”..
    Wola zycia u Schpenhauera to podstawa jego pesymizmu a u Dostojewskiego wola wolnosci ma motyw tragiczny. Te dialektyka wolnosci chyba najbardziej eksponuje Szygalew w „Biesach”, ktory mowi, ze jego przeslanki dzialania sa w sprzecznosci z celem i ze ow wyszedl z nieograniczonej wolnosci a skonczy na absolutnym despotyzmie. To jest temat czesty u Dostojewskiego i to mozna nazwac tragedia wolnosci. Konieczny warunek wolnosci prowadzi do tejze negacji.
    Tragedia wolnosci indywidualna i zbiorowa. Pierwsza to wola ubostwienia czlowieka a druga to wiara w Rewolucje w milenium porzadku socjalistycznego. I obie sa ze soba spokrewnione.
    Zerwac ze wszystkim i zamknac sie we wlasnej powloce, jak opisuje ten stan Arkadij Makarowicz w „Mlodziku”, ktory marzyl zostac Rotszyldem i ktory w rezultacie wyznaje, ze nie chodzi juz o bogactwo i wladze ale…o spokojna i wolna swiadomosc sily. I to jest cel ostateczny i definicja wolnosci.

  373. Kartka z podróży
    30 kwietnia o godz. 17:04

    Wkład TOYOTY w zwycięstwo koalicji w Libii był niezaprzeczalny…..
    Przypomnij sobie zdjęcia.
    NASZE ZU 23/2, zamontowane na nich właśnie.
    Sporo broni do Libii eksportowaliśmy- kiedyś……
    NA przykład taki egzemplarz.
    https://www.google.pl/search?q=zu+23+w+libii+zdjęcia&client=opera&hs=CED&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=1RJhU_H4DMiV4wTIjoFA&ved=0CDkQsAQ&biw=1280&bih=862#facrc=_&imgdii=_&imgrc=DlF0YEiRV-ZkRM%253A%3BJRloiSvWQpwl2M%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mojehobby.pl%252Fzdjecia%252F2%252F9%252F6%252F3360_rd.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mojehobby.pl%252Fproducts%252FPICKUP-W-ZU-23-2.html%3B600%3B332
    ==========

    Ps.
    Czy ktoś nam zapłacił za dostawy, czy też tak jak w Gruzji, była to nasza bezzwrotna pomoc?

  374. @Kartce

    dzieki z rzeczowo-ekspresowy opis owych lat – znam jedynie z tekstow tekstow moich zbiorow Kultury, Zesztow Hist., Aneksu i prasy krajowej – mam chyba caly pierwszy rocznik GW (alez pozolkly) i do dzisiaj cenie ten dziennik.

    🙂

  375. Fidelio

    Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ja się też zachłysnąłem konsumpcją.

    Piszesz o opakowaniach plastikowych. Pamiętam jak wprowadzano technologię produkcji tych opakowań (butelek) typu PET. Całe ciągi technologiczne sprowadzano ze Szwecji. Wszyscy wtedy chlali soczki i wody z PET-ów.

    Ale pod koniec lat 90 wybrałem się z przyjaciółmi z Niemiec na spływ kajakowy mało znanym ale pięknym szlakiem. Było dziko, rustykalnie nie licząc tych cholernych PET-ów żeglujących obok nas. Przecież to dziadostwo jest praktycznie niezniszczalne w naturze. Petry w wodzie i torebki foliowe jak flagi powiewające na drzewach.
    Moi bawarscy znajomi grzecznie udawali, że nie ich widzą. Ale mi było wstyd za ten burdel – do mnie dotarło, że tak nie może być. Nie ma co do tego przykładać ręki.
    No i powoli przeszedłem na szkło. W tej chwili ilość plastiku po mojej segregacji jest naprawdę znikoma.

    Pozdrawiam

  376. Fidelio

    Błąd, oczywiście nie „Petry w wodzie” ale „PET-y w wodzie”

    Pdro

  377. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    fidelio
    30 kwietnia o godz. 16:35

    ” … Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ja się też zachłysnąłem konsumpcją ” … (?)

    Pytanie jest zasadniczo proste jezeli odpuscimy sobie koloryt + „klucz wiolinowy” stosowamy przez ET – tak mi sie wydaje?

    Ile razy Otto von Amerongen ( NSDAP ) byl gosciem honorowym 1-ej klasy na konferecjach grupy Bilderberg?

    I co z tego, ze w Berlinie jest „dziura” z pustymi polkami !? – najprawdopodobniej na zyciorysy w kluczu wiolinowym ET.

    Zadaj prosze ET pytanie dlaczego „fenomen” Otto von Amerongen nie zostal wprowadzony na wokande w Norymberdze – on ET wszystko wie (?) – tak jak i sprawa Katynia … (?)

    Zobaczysz jakimi „Amadeuszemi” zostaniesz potraktowany – jezeli w ogole …
    Zycze powodzenia na 5-o lini …

  378. Wiesiek59

    Te Toyoty są dobre do walki na pustyni.
    Natomiast na Ukrainie trudno jest mówić o walkach. To raczej gangsterskie morderstwa, których wykonawcy poruszają się SUV-ami z przyciemnionymi szybami.

    Pzdro

  379. Ale jaja.
    „Nasze.”
    I to jeszcze napisane BALSZYMI BUKWAMI.
    NASZE!!!

    Zenitnaya Ustanovka

    Faktycznie, gdzie ja wlazłem, gdzie ja piszę?

    Да здравствует великая и непобедимая Крассная Армия!

  380. Wy tu gadu, gadu o SUVie marynie, a media amerykanskie zyja od kilku dni jedna historia. Moga to potwierdzic inni piszacy z tej strony. Jest to rasistowska wpadka 80-letniego wlasciciela jednej z druzyn ligii koszykowej NBA. Otoz ow bilioner rozmawiajac wielce zdenerwowany ze swoja kolorowa dziewczyna nieco wygadywal na czarnych. Absolutnie zadne wulgarnosci, tylko, ze nie zyczy sobie zeby taka ladna, biala dziewczyna 9czemu ona zaprzeczala, ze nie jest biala) umieszczala z czarnym Magic Johnsonem swoje zdjecie na Instagrami nie zyczy sobie, zeby byli oni w jej towarzystwie i mniej wiece cos takiego. Krotko mowiac stary, zazdrosny p…… Nagranie dotarlo do medii – no i krotka pilka – bandyckie porzadki w Ameryce. To bylo w piatek, we wtorek naczelny komisarz NBA oglosil zakaz kierowania ta druzyna zazdrosnikowki Sterlingowi, jakichkolwiek z nia kontaktow, nawet zakaz wchodzenia na jej mecze, 2,5 mil kare. A w najblizszym czasie ma sie zebrac Rada dyrektorow NBA, azeby przeglosowac zmuszenie Sterlinga do sprzedania klubu. Kara to symboliczna i raczej honorowa, bo wartosc klubu ocenia sie na na 0,5 mild dolarow, to starczy mu na reszte zycia bez prowadzenia biznesu.
    No i i gdzie tu demokracja, wysluchanie oskarzonego, prawo do obrony, okolicznosci, uchwala sejmowa ,debata komisji etycznej? Glownym powodem reakcji byla zapewne obawa, ze czarni zawodnicy nie wyjda na boiska, ale druga niemniej wazna fakt, ze o ile jeszcze w latach 90-tych jakos mozna byloby sie z tego wykrecic – to teraz – w zadnym wypadku.
    No i niestety musze sprostowac straszliwe brednie wypisywane przez forumowicza, ktory juz nic nie chce miec ze mna wspolnego. Otoz nieprawda jest jak cytuje swojego niemieckiego przyjaciela, ze Amerykanie dostaja uczulenia kiedy wspomina sie, ze ojciec pochodzi z Kenii, jak by sie tego wstydzili. Jakos smierdliwie pachnie mi ten Niemiec i jego ideologia. Pierwsza osobista ksiazka Obamy, bedaca tez jego credem politycznym wydane sprzed prezydentury nosi tytul „Dreams from my father”, co osobiscie mnie denerwowalo, bo wprawdzie jak mowia kolezanki ze studiow na Hawajach byl on szalenie inteligentny, charyzmatyczny, uwodzicielski i przystojny ale…. przeciez s…..l.
    Nawet wielce aktywny ruch „urodzeniowy” w Ameryce nie interesowal sie narodowoscia ojca, jeno, ze urodzil sie poza USA. Przeciwnikow Obamy interesuje glownie jego drugie imie Hussein i jakie z tego moga wyniknac konsekwecje, no wiecie jakie..
    Trzeba byc zupelnym ignorantem, zeby napisac, ze Amerykanie maja uczulenie na fakt, ze ojciec ich prezydenta pochodzi z Kenii.

  381. @zza kałuży
    „Ale jaja.
    „Nasze.”
    I to jeszcze napisane BALSZYMI BUKWAMI.
    NASZE!!!”

    Heheh. Zadzwoń do Obamy, wyśle drona do wieśka za nieprawomyślność.

  382. @zyta
    „Nawet wielce aktywny ruch „urodzeniowy” w Ameryce nie interesowal sie narodowoscia ojca, jeno, ze urodzil sie poza USA. Przeciwnikow Obamy interesuje glownie jego drugie imie Hussein i jakie z tego moga wyniknac konsekwecje, no wiecie jakie..”

    Bez jaj, kto by się interesował gdzie ta marionetka się urodziła, jakie to ma znaczenie?

  383. zza kałuży
    30 kwietnia o godz. 17:38

    Dokładnie tak- NASZE!!!
    Produkowane w Tarnowie były.
    Na ruskiej licencji.
    Tak samo jak T-72 w Łabędach, też na licencji……

  384. Casus Sterling vs NBA /Los Angeles Times
    ___________________________________________
    http://www.latimes.com/local/la-me-donald-sterling-next-20140430,0,4400305,full.story#axzz30NwUBjDA

  385. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Z jakich źródeł pochodziły marki podarowane w 1990 roku przez niemiecką partię CDU partii Donalda Tuska? Kto w Polsce sponsorował Kongres Liberalno-Demokratyczny? Dzięki komu Tuskowie kupili mieszkanie w Sopocie? Za co i komu wczasach rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego wręczono 2 miliony łapówki? – o tym wszystkim w „Zadaniu specjalnym” ” …
    I co teraz …

    Autorka programu – Anita Gargas będzie rozmawiać z Krzysztofem Wyszkowskim, w latach 1990-91 członkiem KLD i doradcą premiera Bieleckiego.

    Jak to mozliwe … cholera jasna! (?)
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3093

  386. @Fidelio, to ty tak powaznie do mnie pijesz? Nie rozbawiaj mnie. Gdzie ta marionetka (prezydent USA) sie urodzila ma najwieksze znaczenie i mysle, ze o tym wie 95% piszacych tutaj. Ty zas jestes madry inaczej, tez wolno i tak trzymac.

  387. Feliks Stychowski
    30 kwietnia o godz. 18:09

    Może były to dutki z „czarnej kasy” Kohla, głośne kiedyś?
    A może „lewe” franki?
    A może zielone z USAID?
    A może te przebrzydłe ruble?
    A może funty pobierane do kasy za przyznanie szlachectwa?
    Guldeny z konta założonego przez Lockheeda następcy tronu?
    Łapówki od HP?

    Sponsorują polityków WSZYSCY zainteresowani.
    Q niewyobrażalnej dla nas skali.
    Jedną z najlepszych rzeczy Zachodu jest dziennikarstwo i sądownictwo.
    Tyle że też powoli- w miarę oligarchizacji władzy- się skończy……

  388. @Feliks
    „” … Z jakich źródeł pochodziły marki podarowane w 1990 roku przez niemiecką partię CDU partii Donalda Tuska? Kto w Polsce sponsorował Kongres Liberalno-Demokratyczny? Dzięki komu Tuskowie kupili mieszkanie w Sopocie? Za co i komu wczasach rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego wręczono 2 miliony łapówki? – o tym wszystkim w „Zadaniu specjalnym” ” …
    I co teraz …”

    No cóż kampania wyborcza organizowana przez Saatchi&Saatchi czyli światowy top reklamowy to raczej nie były grosze.

    „Mówiłeś, że KLD miało w tamtej kampanii ogromne środki finansowe. Skąd?

    Nie wiem. Mówiłem już, że na tamtym etapie relacje między mną i Donaldem były chłodniejsze. Wspominałem też, że o pewnych rzeczach środowisko gdańskie mówiło jedynie w swoim gronie. Prawdą jest, że na tę kampanię były gigantyczne pieniądze. To nie były setki tysięcy złotych, ale miliony dolarów.”

    http://m.wprost.pl/blogi/blog,Michal-Majewski/id,3082/Tusk-i-miliony-dolarow.html

  389. wiesiek59 30 kwietnia o godz. 17:52
    „Dokładnie tak- NASZE!!! Produkowane w Tarnowie były.”
    To zupełnie jak „nasz” mały fiat. I duży fiat. A teraz nasza panda. i Nasz opel. Itd.
    Żebyś ty @wiesku59 był taki dumny z tych naszych bezlicencyjnych jeansów jak jesteś z „naszej” licencyjnej broni. Powiedz, gdzie tu sens?
    Uważasz, że tylko amerykańska broń kaleczy i zabija?
    Znalazłbyś we mnie sojusznika od obustronnego rozbrojenia, to pewne. I to przy całym moim zrozumieniu roli zbrojeń w rozwoju techniki. Ale takie jednostronne wycieczki antyamerykańskie mnie tym bardziej śmieszą im bardziej nazywasz licencyjną broń radziecką „naszą”.

    Kolega z pracy, pochodzący z Charkowa, imigrant na wizie dla prześladowanych, patrząc razem ze mną na palący się na ekranie telewizora transporter BMP, krzyknął tak jak ty przed chwilą:

    O, zza kałuży, patrz! Nasze BMP się palą! Z wyraźną radością krzyczał i nie miałem wątpliwości, że cieszył się ze skuteczności „jego” amerykańskiej broni.

    I bądź tu mądry.

  390. Był to reportaż z Iraku

  391. Fidelio

    Ciekawy fragment ksiązki Piskorskiego. Pamiętam te bilboardy :”KLD – milion miejsc pracy” na których ludzie dopisywali „Dla mrówek”.

    Obserwując PeOwską kampanię to PE, te filmiki o UE a la gierkowska propaganda, mam wrażenie, że ona też się mija ze społecznymi oczekiwaniami jak tamta kampania KLD.

    Pzdro

  392. @zza kałuży
    „Był to reportaż z Iraku”

    A ten widziałeś? Pozycja obowiązkowa.

    „http://www.youtube.com/watch?v=lDutkYQF9d8”

  393. @zyta
    ” to ty tak powaznie do mnie pijesz? Nie rozbawiaj mnie. Gdzie ta marionetka (prezydent USA) sie urodzila ma najwieksze znaczenie”

    Naprawdę Zyto nie ma sensu przejmować się miejscami urodzenia marionetek.

  394. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ A. Falicz

    Panie Andrzeju – wracajac do sprawa powaznych – istnieje mozlowosc wyjsia Panu na przeciw na terenie Australii w panskej walce z natura.

  395. zza kałuży
    30 kwietnia o godz. 18:51

    Na cudzych licencjach zbudowano potęgę Japonii, czy Korei.
    Od czegoś zacząć trzeba, by rozwinąć własną produkcję.
    Szkoda że wyszło nam to w przypadku produkcji broni, a nie innych wytworów ludzkiej techniki…….
    Ale, dawało nam to 3% rynku światowego i tysiące miejsc pracy.
    No i drobne setki milionów tak potrzebnych zielonych……

    Krajów produkujących uzbrojenie jest raptem kilkadziesiąt na świecie.
    Produkujących cały asortyment, jedynie kilka.
    Nie skazujmy sie jedynie na kupowanie- bilans handlowy!!!
    Rozwijanie cudzych konstrukcji też jest opłacalne, skoro ktoś chce się zbroić.
    Fińska Patria jako polski Rosomak sprzedaje się nieźle……
    Stara S-2 jako nasz Grom, też.
    Dobry byłby Sokół jako rozwinięcie Mi-8, ale sprzedaliśmy zakłady…….
    Montownie zarabiają mniej niż oryginalne wytwory myśli technicznej.
    Tyle że trzeba mieć własną bazę wytwórczą i badawczą.
    A to buduje się przez dziesięciolecia.

    Ps.
    Nie wmawiaj mi antyamerykanizmu.
    Po prostu widzę cyniczną drapieżność i wyrachowanie tam rządzących.
    I to nie tych firmujących rządy, ale tych pociągających za sznurki marionetkami.
    Głoszone hasła nie zgadzają się z działaniami……
    No, chyba że jako beneficjent systemu, wolisz nie dostrzegać pewnych rzeczy i zjawisk.

  396. Podsumowalem ilosc KM w rodzinnych autach (zony i moje) i wyszlo, ze jest ich okolo 1.600. Najmniej jest ich (KM) w moim ponad dwudziestoletnim SUV a najwiecej spala, najwiecej KM ma zony SUV ktory najmniej spala. Pozostale dwa nie-SUV pala niewiele wiecej od najmniej spalajacego SUV.

    Biblijny deszcz od Florida do Maine, moj golf course jest kompletnie pod woda, na oceanie high surf, zapasy whisky i bourbon niemal na wykonczeniu, zona …
    Well, she flipped the bitch switch (stala sie zolza), but there are some good news too. The crude oil dropped below $100, so comrade Putin is losing billions (only at $107 he barely breaks-even). The end is near for you tovarisch Putin.
    Polityka’s blog is in a desparate need of „an affirmative action” for all non-yahoodis. Ruski zyd is multiplying like rabbits.
    What else …
    Gwint udaje agenta, wanker (the) udaje thinker (old), „zza” cierpi na insomnie (jezeli jest tam gdzie twierdzi,ze jest), fidelio jest fidelia, wiesiu jak rozdawal tak rozdaje Komsomolska Pravda na rogu ul. Bieruta i Ulbrichta, strona internetowa globalshitheads zyskuje na popularnosci, z zolzami bez zmian (The switch is on. Permanently).

    See you when I see you.

  397. 2014-04-28 18:05 | zza kałuży
    Marzenia, nierealne marzenia. Plus gorzki wstyd za głupotę i za niemoralność tej wojny.

    Sojusz mrówki ze słoniem jest śmiesznym pomysłem.

    Opieranie nadziei na PRZYSZŁE korzyści na podstawie PRZESZŁYCH zdarzeń jest kretyństwem. Żadem Amerykanin nie pomoże nikomu z sentymentu. Decyzja o ewentualnej reakcji w PRZYSZŁEJ sytuacji będzie oparta na tym, jak Amerykanie będą widzieli PRZYSZŁE konsekwencje swojego zaangażowania DLA SIEBIE a nie dla Polski.
    Lektura pożegnalnego przemówienia prezydenta Waszyngtona jest nieodrobioną lekcją pośród polskich polityków.

    W tym sensie byłoby pożytecznym mieć w polskim rządzie kogoś z długoletnim doświadczeniem pracy i życia pomiędzy Amerykanami. Nie stypendystę, studenta, wakacjusza czy innego dziennikarzyny w polonijnym radyjku. Być może wtedy skończyłoby się to świecenie krowio maślanymi ślepiami i otwieranie gęby w cielęcym zachwycie na każde poklepanie po plecach przez amerykańskiego polityka. Uśmiechać się trzeba ale zaoszczędźmy sobie to jakże oczywiste sikanie w nogawki.

    Zbieranie doświadczeń bojowych metodą wykorzystywania tragedii w czyimś kraju i na grzbietach jego mieszkańców jest niemoralne. Nie mówiąc już o kompletnej nieprzystawalności warunków panujących w Aganistanie do warunków w jakiejkolwiek wyobrażalnej konfiguracji przyszłej wojny z udziałem polskiego wojska na polskich granicach.
    Czy jakiś idiota jest przekonany, iż Armia Rosyjska szybko zostanie rozbita w puch i pył i przejdzie do działań partyzanckich jak Talibowie podkładając IEDs na poboczach dróg wijących się pustyniami Białowieży aż po niebosiężne, ośnieżone szczyty Hindukuszu Poleskiego?
    http://www.polityka.pl/forum/1194968,polacy-koncza-misje-w-afganistanie-jak-ja-oceniac.thread#C1194970
    =====================

    Tak z ciekawości…….
    Dyskusja spod linku Fidelio do Polityki jest ciekawa.
    A pod wpisem zza kałuży bym się podpisał bez wahania.
    Tylko, zapewne ten gość jest zza innej kałuży?
    Czy nie?
    Jeżeli nie, to zadziwiająca zmiana poglądów…….

  398. @zza kałuży
    „W tym sensie byłoby pożytecznym mieć w polskim rządzie kogoś z długoletnim doświadczeniem pracy i życia pomiędzy Amerykanami”

    Ja nie wiem czy to jest dobry pomysł kolego. Bo my mamy jednego ministra co jest od lat we wspólnym pożyciu z Amerykanką i nic dobrego z tego nie wynika dla Polski.

  399. Zbliża się wieczór przed 1 Majem -kiedyś finalizowano przygotowania do Uroczystych marszów – wiemy ,wiemy można powiedzieć ,to czasy słusznie minione , a jednak właśnie 30 kwietnia w Cieszynie ( do 1918 stolica formalnego Księstwa Cieszyńskiego ) młodzierz szkół średnich Polski i Czech organizowała Cudownie radosna imprezę która w połowie lat 60 -tych XX wieku miała już swoją tradycję .
    Właśnie o tej porze przy ( wtedy zamknietym )moście Przyjaźni nad Olzą spotykali się uczniowie szkół średnich polskiego i czeskiego Cieszyna dochodząc ze szkół do miejsca spotkania w barwnych strojach ,spiewając radosne piosenki z muzyką ( tu rola muzycznej szkoły niebagatelna) .
    Bez nadzwyczjanych wstępów Młodzi z Czech i Polski rozpoczynali Marsz każdy po swojej stronie wzdłuż Wałów nad rzeka OLZĄ od tego mostu Przyjaźni do mostu przy fabryce CELMA , gdzie wsród wiwiatow i spiewów następowało rozwiązanie tej imprezy .Fajnie było !!! ,a byłem tam jednego roku dzieki temu ,że moja Siostra i jej koleżeństwo przystali na obecnosc nieco straszego ,ale jeszcze młodego Kamrata .
    Dobrze moim zdaniem , wspomnieć zwłaszcza , że jutro mija już 10 lat od przystapienia Naszego kraju do Uni Europejskiej a młodzierz tamtego czasu lgnęła do siebie nie tylko przy tej okazji .

    Taka organizacja moim zadniem była możliwa w Cieszynie gdzie innosć Regionu kształtowala się przez wieki z dala od Polskiego państwa ,pod wpływami Morawsko – Czeskiej Kultury i oczywiście rownież pod wpływami Habsburgów. W tym mieście zbudowano do dziś największą swiatynię Luterańsko -Augsburska w Polsce ( jeden z tzw.kościołów Łaski , na budowe których wrażano zgode w Wiedniu .
    Brawo Cieszyn ,miasto szkół na wysokim poziomie znanych przez cały XX wiek

  400. Kanclerz Angela Merkel udaje się w piątek z oficjalną wizytą do USA. Publiczne wystąpi jedynie przed amerykańską Izbą Handlową – zagorzałym przeciwnikiem Baracka Obamy. Wybór przez Merkel tego, a nie innego miejsca jeszcze przed jej wizytą wzbudził w Białym Domu irytacje.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zgrzyt-przed-wizyta-merkel-w-usa/3rfhq
    ================

    Całość informacji uważam za BARDZO WAŻNĄ…….
    I zdecydowanie warta przeczytania ze ZROZUMIENIEM implikacji.
    A potem, można dyskutować.

  401. wiesiek59 30 kwietnia o godz. 19:52
    „Jeżeli nie, to zadziwiająca zmiana poglądów…….”
    Wypierasz się antyamerykanizmu a przecież to jest sedno tego, co piszesz.

    Ja natomiast nie maluję Ameryki jednym kolorem.
    Nie znajdziesz nigdzie jednego mojego wpisu, w którym pochwalałbym amerykańską napaść na Irak. Za to prez. Chenney, neokonsi i ich małpka Bush powinni pójść pod sąd.
    Wejście do Afganistanu było oczywiście konieczne, ale uważam, że kompletnie spaprano wykonanie tej sprawy. Bin Ladena powinny dopaść oddziały specjalne, CIA i pomagający im Sojusz Północny czy jak tam oni się nazywali. Wzięła to regularna armia i spaprała na dziesięć lat bezsensownej strzelanki.
    Jak coś krytykuję w USA to są to fragmenty a nie tak jak ty, który na tysiące swoich wpisów nie możesz podać choćby jednego pozytywnego. Twoja 100% jednostronność czyni cię antyamerykańskim. Ja uważam USA za kraj bardzo bliski ideału, w którym do szewskiej pasji doprowadzają mnie tamtejsze niedoskonałości. Amerykanie jak nikt na świecie mogliby osiągnąć perfekcję a jednak ciągle borykają się ze zdawałoby się wyleczalnymi chorobami.
    Ty patrzysz na USA jak na fabrykę hipokryzji i rozsiewcę nieszczęść. Bez sensu.

  402. fidelio 30 kwietnia o godz. 20:02
    „Bo my mamy jednego ministra co jest od lat we wspólnym pożyciu z Amerykanką”
    To nie to samo. Ją ten minister przynajmniej od czasu do czasu wiesz co mam na myśli. A mnie chodziło o kogoś, kto by miał zarówno pozytywne jak i niekoniecznie pozytywne doświadczenia. Raz on Amerykę ten-tego a raz Ameryka jego. Nie mówiąc już o zadziwiającym przywiązaniu ministra do Polski. No po prostu wśród kilkunastu czy kilkudziesięciu milionów zabrakło kogoś, kto nie przysięgał na wierność obcym władcom. Najlepszy kandydat na ministra obrony i spraw zagranicznych. Z aż tylu milionów najlepszy.

    Czy był lub jest podobny przypadek gdziekolwiek na świecie?
    Aż mi się na usta cisną spiskowe teorie.

  403. @zza kałuży
    „Czy był lub jest podobny przypadek gdziekolwiek na świecie?
    Aż mi się na usta cisną spiskowe teorie.”

    Chyba nie czytałeś linkowanego przeze mnie artykułu o więzieniach CIA w Polsce, w którym amerykańscy urzędnicy mówią o Polsce jako o 51 stanie USA, więc nie ma się co dziwić, że to najlepszy kandydat. Zwłaszcza do MONu gdzie są tłuściutkie przetargi na militarne zabawki.

  404. Sam się prosi i wybacz @Orteq, że karmię i odległosć skojarzeń też daruj. Oto skojarzenie, niestety nie cytat, piszę z pamięci, fragment opowiadania J.Haszka „Morderca przed sądem”:
    …”dusił go tak, że aż oczy wychodziły z orbit”. Po tym zeznaniu na sali zapanowała grobowa cisza w trakcie której przewodniczacy sądu wstał i oswiadczył, że musi isć umyć ręce, ponieważ podczas przerwy jadł solonego sledzia. Był to jednak wykręt, albowiem ten nowoczesny Piłat chciał się załatwić. Gdy wrócił, wygladał na człowieka któremu sie ulżyło i nie spluwał w spluwaczkę patrząc na oskarżonego, jak to miało miejsce dotychczas…
    NOWOCZESNY KONRAD WALLENROD, to już kolejny przypadek na tym blogu, takie wpólne cechy charakterytyczne:
    – dziadek zabity przez Prawdziwego Wroga, nieważni inni rodacy zamordowani przez jakiegos tam wroga w tych czasach,
    – pamięć o przodku i co najważniejsze o utraconym majątku pielęgnowana w rodzinie z pokolenia na pokolenie,
    – podsycana stosowną lekturą, bibułą, wpomnieniami nienawisć do otaczającej rzeczywistosci nie koliduje jednak z wykorzystaniem możliwosci czerpania pełnymi garsciami z dobrodziejstw tej rzeczywistosci, na zasadzie „swoje myslałem, ale nie powiedziałem”
    – młodzieńczy zryw w imieniu słusznych i szlachetnych wartosci w okresie kiedy inni też się porwali, by the way: cała rzesza obrotnych w Polsce adwokatów czeka na na takie pozwy o odszkodowanie „za utratę godnosci” w wiadomym okresie,
    – po zwycięstwie słusznych i szlachetnych wartosci, Nowoczesny Konrad Wallenrod pozostaje jednak ciągle tym samym nieetycznym człowiekiem, inaczej nie potrafi,
    – dramat nie rozgrywa się we wnętrzu bohatera z powodu moralnych niepokojów, dramat polega na tym że nie ma wroga, a bez wroga żyć nie sposób
    – uwielbienia też brak mimo, że się wszem i wobec demonstruje swoją wyższosć intelektualną i osiągnięcia, szczególnie te zawodowe
    Celem zaspokojenia potrzeb wyższego rzędu troll szuka i znajduje na blogu

  405. Waldemar

    Ciekawy komentarz.
    No i bardzo na czasie, bo jutro Święto Pracy i okragła rocznica (10!) naszego wejścia do UE.

    O tym, że UE wiele dla mnie znaczy pisałem już nieraz. To może kilka zdań o lewicowości.

    Mój sentyment do obchodów 1 maja (w sensie święta lewicy) ma niewiele ponad 10 lat i „zgrywa się” mówiąc nieładnie z akcesją do UE. A ściśle z epoką prawicowych rządów, która nastała po akcesji. Jako swoista kontra prawicowo-nacjonalistyczna do tej akcesji.

    Od tego czasu własnie zacząłem powoli ewoluować w stronę liberalnej lewicowości. W tym jest pewna prawidłowość opierająca się na oporze. Najpierw opór przeciw dogmatycznej lewicowości PRL a potem opór przeciw rosnącej w siłę, dogmatycznej prawicowości RP.

    Tak jak komuny olewałem przemarsze pod trybuną z aparatczykami tak teraz olewam ich bogoojczyźniane odpowiedniki.

    Zresztą pewnie będzie o tym okazja jutro pogadać. I posłuchać świątecznej muzyki.

    Pozdrawiam

  406. zza kałuży
    30 kwietnia o godz. 20:34

    Dlatego też obca jest mi deifikacja NARODÓW, którymi rządzą ludzie.
    A skoro jednostka rządzi narodami, to motywy jednostek sa na ogół dość prozaiczne, utylitarne.

    Prowadząc wojny na koszt podatnika, mogą zarobić jednostki miliardy……
    Czy mogą być tak cyniczne?
    Mając w garści media, i miliardy na adwokatów, któż ośmieli się sprawdzić powiązania?
    Niezależni dziennikarze których coraz mniej?

    Idee są na ogół w porządku- chrześcijaństwo, komunizm, kapitalizm.
    Tylko wykonanie jest obarczone błędem- czynnik ludzki i jego przywary.

    Skoro amerykański model społeczny ma wady, to należy wybrac inny- z tych dostępnych i sprawdzonych.
    Jaki wzorzec?
    Szwajcarski, skandynawski?
    Nie jesteśmy skazani na monokulturę.
    Płodozmian, albo co najmniej trójpolówka……

  407. Ukraińska prokuratura poinformowała w środę, że po kilku tygodniach śledztwa ws. działań na szkodę państwa byłego prezydenta Wiktora Janukowycza i ludzi z jego otoczenia, wciąż „szuka prawie 100 miliardów dolarów”. – Prawie 32 miliardy z tej kwoty zostały wywiezione do Rosji – dodał Prokurator Generalny Ukrainy, Ołeh Mahnicki.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/prokuratura-janukowycz-ukradl-100-mld-dolarow-ponad-30-wywiozl-w-ciezarowkach,423775.html
    =================

    Janukowycz zarobił……..
    Tak jak Jelcyn, Kadafi, Husein, Arafat, Pol- Pot, i wielu innych.
    Żerując na swoich narodach i będąc na świeczniku.

    Ile zarobił pan Chenney, czy mnóstwo ANONIMOWYCH dysponentów i beneficjentów programów zbrojeniowych?
    To nie narody wypowiadają sobie wojny.
    Tylko politycy i przedsiębiorcy z pogoni za zyskiem.
    Wojny Opiumowe to chyba prekursorzy?

  408. wiesiek59
    30 kwietnia o godz. 21:23
    Jak zza kałuży nie da sobie spokoju z dyskutowaniem z tobą to wkrótce będzie miał tylko kisiel z mózgu. Cała twoja wypowiedź z 21:23 pozbawiona jest jakiegokolwiek sensu i logiki, podobnie jak pozostałe, proporcjonalnie do ich ilości.

  409. wiesiek59
    30 kwietnia o godz. 21:43
    Wiesiek pora iść spać, dosyć już dzisiaj opowiedziałeś bajek, ale czy musisz wymyślać takie koszmarne bezsensy? Dzieci mogą się po nich moczyć w nocy, a poza tym zmniejszą im się mózgi.

  410. ozzy,
    Ja mieszkałam wtedy w kraju i pamiętam jak wszystko ruszyło do przodu, jak ludzie rzucili się na zakładanie firm, jak wykorzystywali swoje możliwości. I jak potem styropianowe bohatyry z Kuczyńskim na czele rozpieprzyli gospodarkę. To, ze się nomenklatura uwłaszczyła, to w większości propaganda – uwłaszczyli się przede wszystkim „swoi” – zobacz jakie majątki maja teraz dawni „działacze” związkowi. To oni przecież pomagali rozwalać zakłady stawiając nierealne rzadania, to twój Balcerowicz wysłał ludzi na wcześniejsze emerytury i rozwalił PGRy powodując bezrobocie którego do dziś nie można zlikwidować.

  411. zza kałuży,
    zużywasz tyle „papieru” żeby udowodnić swoja racje, która w rzeczywistości jest mało istotna – we wpisie gospodarza wcale nie chodzi o wielkość silników, samochodów ani ilość sprzedanych aut, chodzi o zjawisko.
    I dlatego pytam – co z tego twojego statystycznego wywodu. Nic istotnego poza laniem wody i wymądrzaniem się z pozycji… chama jak widać po późniejszym wpisie do mnie.
    Bo nie wpadłam w zachwyt nad mądrością zza kałuży?

  412. Jeśli chodzi o PGR-y to miały one. przez cały okres swego funkcjonowania, tą dziwną właściwość, że więcej zboża w nich zasiewano niż zbierano, a kredytów nigdy nie spłacały. Jak więc u licha miały się one utrzymać przy życiu w państwie kapitalistycznym, gdzie zlikwidowano prymat państwowej własności nad prywatną? Podobnie rzecz się miała ze Stocznią Gdańską i wieloma z dużych państwowych zakładów. Jeśli gospodarka ma się opierać tylko na subsydiach, to pytanie jest proste. Skąd niby na to brać pieniądze, jeśli gospodarka miałaby składać się tylko z subsydiowanych przedsiębiorstw które z definicji nie przynoszą zysku, nie eksportują konkurencyjnych wyrobów, a jedyną ich funkcją jest dawanie zatrudnienia osobom, które nic nie potrafią dobrze zrobić. Czy nie wystarczy ten kamień u nogi – administracja publiczna, czyli pół miliona osób o niewielkich kompetencjach, sądownictwo o niewielkich kompetencjach, wszystkie zawody nie rynkowe, których członkowie nie mają pojęcia o dobrej robocie? Banda pasożytów na uczelniach państwowych które taśmowo produkują osłów bo sami są osłami etc. etc.
    I teraz jeszcze ktoś chce koniecznie zarżnąć kurę czyli prywatne przedsiębiorstwa, która jako jedyna znosi jajka?

  413. Ciekawe dlaczego pojawienie sie SUV ma zwiastowac upadek sztuki a nie czego innego? Nie za bardzo widze gdzie jest zwiazek.
    Moze SUV to upadek moralnosci albo pierwsza przeslanka o zmnieszaniu sie muzykalnosci?

  414. @głos zywkły
    „Jeśli chodzi o PGR-y to miały one. przez cały okres swego funkcjonowania, tą dziwną właściwość, że więcej zboża w nich zasiewano niż zbierano, a kredytów nigdy nie spłacały. Jak więc u licha miały się one utrzymać przy życiu w państwie kapitalistycznym, gdzie zlikwidowano prymat państwowej własności nad prywatną?”

    Spytaj kolegi zza kałuży jak się utrzymały banki, które były too big too fail. W tym samym kapitaliźmie, ale ich dziwnie nie zlikwidowali. Ech, że tam Balcerowicza nie było.

  415. Przede wszystkim nie wszystkie banki znalazły się w stanie upadłości. Poza tym oprócz banków w USA jest mnóstwo innych instytucji finansowych o kapitalizacji wielokrotnie większej niż największy bank Polski. A cały kryzys jak wiadomo zaczął się od emisji obligacji, które miały zabezpieczać pożyczki na domy dla osób które nie miały żadnej wiarygodności finansowej. Sam socjalizm podgryzł więc w tym przypadku USA.

  416. @ głos zwykły
    30 kwietnia o godz. 22:09

    „Jeśli chodzi o PGR-y to miały one. przez cały okres swego funkcjonowania, tą dziwną właściwość, że więcej zboża w nich zasiewano niż zbierano”
    —————————-
    Dobrze, że w ogóle coś zasiewano i zbierano. Bo dziś większość polskich „rolników” nie sieje, nie orze a dopłaty z Unii bierze. Poza tym nie płaci ani grosza na NFZ, choć ze służby zdrowia korzysta jak wszyscy, którzy płacą, a emerytury dostaje dziesięciokrotnie większe od płaconych składek. Wszystko z tytułu samego posiadania kawałka ziemi rolnej. Oczywiście na koszt frajerów, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

  417. rem
    30 kwietnia o godz. 22:37
    Wiesz dobrze, że to nie są jedyni pasożyci w Polsce. W Rosji natomiast jest gorzej, na Ukrainie gorzej i na Białorusi gorzej, bo pasożytów jest więcej, a pracujących i płacących podatki jeszcze mniej niż w Polsce. Wniosek jest taki; szanujmy ludzi, którzy uczciwie pracują i płacą podatki. Owi pracujący to także przedsiębiorcy. Nie zakładajmy z góry, że to szuje i przestępcy oraz krwiopijcy, koniecznie tylko z szeregów byłych związkowców „Solidarności”, którzy wzbogacili się na transformacji. To o czym pisze Ewa-Joanna to insynuacja, nie jest ona w stanie przedstawić żadnych dowodów na poparcie swojego czarnowidztwa.

  418. Likwidacja PGR miała ewidentnie polityczny wymiar. Po prostu nie było politycznej woli – głównie na wsi by te przedsiębiorstwa rolne i skupione wokół nich środowiska pracownicze ratować. Poszły pod nóż bo wieś ich po prostu nie chciała.

    Andrzej Stasiuk w linkowanym przezemnie dwa dni temu eseju „Widmo wolności” tak o tym pamiętnym 1989 roku pisał: „Przesiedziałem wszystko na odludziu. Prawie jak za granicą. Ludzie, których spotykałem: drwale, pegeerowcy, pasterze, wzruszali tylko ramionami. Czyżby nie byli zainteresowani nadejściem wolności? W umiarkowanym stopniu. Ludzie na co dzień zainteresowani są życiem. Rok czy dwa lata później można było zobaczyć kawalkady sprzętu rolniczego: przyczepy, siewniki, pługi, brony – to chłopi za bezcen wykupywali majątek pegeerów i wlekli polnymi drogami do swoich gospodarstw. Widok był piękny, dziwny i trochę apokaliptyczny. Koniec jakiegoś świata i zarazem początek innego.”

    Zresztą już wcześniej – w 1983 roku, w noweli konstytucyjnej, na wniosek ówczesnego ZSL ujęto taki zapis:
    ” (PRL) otacza opieką indywidualne rodzinne gospodarstwa rolne pracujących chłopów, gwarantuje trwałość tych gospodarstw, udziela im pomocy w zwiększaniu produkcji i podwyższaniu poziomu techniczno-rolniczego, popiera rozwój samorządu rolniczego, a zwłaszcza kółek rolniczych i spółdzielni, popiera rozwój kooperacji i specjalizacji produkcji, rozszerza powiązania indywidualnych gospodarstw rolnych z socjalistyczną gospodarką narodową”.

    Tak więc fundamentem ustrojowym u schyłku komunizmu stały się rodzinne gospodarstwa chłopskie. I to one, za sprawą swych przedstawicieli politycznych doprowadziły do tego co opisuje Stasiuk.

    Zresztą w RP spadkobierca ZSL tj PSL również zadbał o to by konstytucyjnie wzmocnić te gospodarstwa.
    Art. 23. mowi jasno: „Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne.”

    Pozdrawiam

  419. Wspomniano tutaj o odłogowaniu pól o upadku produkcji rolnej i sadowniczej w każdym wymiarze. Faktem jest na pewno upadek rodzinnych gospodarstw rolnych, ale upadek polskiego rolnictwa faktem już nie jest. Natomiast faktem jest zmniejszająca się liczba osób na wsi, które utrzymują się z rolnictwa. Dopłaty jednak nie utrzymują wsi, która rzekomo nic dzisiaj nie produkuje. W miejscach gdzie nie ma produkcji rolnej zwłaszcza na glebach ubogich koło Warszawy, wartość gruntów wzrosła kilka do kilkanaście razy. Córki i synowie rolników budują sobie z tego domy, a pracują w zawodach nie rolniczych. Problemem Europy jest to, że nie jest w stanie przejeść tego co sama wyprodukuje. Ja osobiście nigdy tak dobrze nie jadłem jak teraz, choć zaznaczam, że zawsze w bardzo dobrych warunkach żyłem, także w PRL-u, gdzie aż 3/4 żywności kupowaliśmy w Pewexach albo ojciec przywoził z zagranicy. Doskonały chleb, wędliny, trochę mniejszy wybór mięs, ale większy ryb, hektolitry piwa i wódy oraz koniaków i wina, no i te owoce, warzywa. A na deser strasznie dużo tuczących rzeczy od jedzenia trudno się powstrzymać. Mniam, mniam. Ostatnio kalorii mi przybyło. Jak ruskie po mnie nie przyjdą i nie wprowadzą nazad swojej gospodarki i porządków to rychło zginę z przejedzenia.

  420. Słowem komuno wróć Ja też ginę!

  421. @głos zwykły
    ” Doskonały chleb”

    Z tym jest coraz trudniej, ale nie tak tragicznie jak np. w Anglii. To co tam jadłem pod nazwą „chleba” to był jakiś dramat.

  422. Wy tutaj sobie gadu, gadu tak o Rosji i Putinie, że mu pomóc trzeba, że on nie świnia. A ja wam coś powiem. Ja pochodzę z takiej rodziny, gdzie my z towarzyszami radzieckimi przez cały PRL za granicą różne wojny toczyliśmy. Tych wojen. większych i mniejszych, było bardzo dużo, o czym Wy, co dziwne nic nie wiecie. Ale choć wiele wojen się wygrywało, instalowało tu i tam komunizm, to idea rosyjska mono władzy i mono gospodarki wszędzie przegrywała i trzeba było z każdej zdobytej piędzi ziemi za naprawdę ciężkie pieniądze, a także ludzkie straty wycofać się. Sami popatrzcie co się stało. Rosjanie dosłownie wszystko stracili co zawojowali za niebotycznie wysoką cenę. A Putin zbudował jeszcze gorszą gospodarkę niż ta jaką był w ZSRR komunizm.

  423. @głos zwykły
    „Córki i synowie rolników budują sobie z tego domy, a pracują w zawodach nie rolniczych”

    Ktoś mi wyjaśni ten fenomen, że mamy subsydiować rolników a np. ludzi zatrudnionych w miastach na umowach śmieciowych już nie? Układ w którym państwo zabiera podatki ludziom zarabiającym w mieście często śmieszne pieniądze i daje je rolnikom, którzy mają o wiele mniejsze obciążenia podakowe to jest jakaś niesłychana patologia. W normalnych warunkach taki system powinien być szybko obalony.

  424. Putin i Rosja się już długo nie utrzyma. Wcale niewykluczone że w przedziale 20-30 lat zobaczymy całkowity rozkład tego państwa i jego podział.

  425. @głos zwykły
    Nie musisz tracić energii na przekonywanie nas, że Rosja jest be. To nie jest problem, bo to jest oczywiste. Mógłbyś się czasem wysilić i wygłosić coś nieoczywistego.

  426. Wyjaśnienie tego fenomenu tkwi w długu publicznym, który wynosi obecnie około 1 tryliona dolarów i cały czas rośnie. Dzięki temu Ruskie nas nie zdobędą jeszcze przed swoim upadkiem, bo by od razu upadli a nie za 20-30 lat. Niech im ziemia lekką będzie!

  427. No, każdy to widzi, że Rosja jest krajem w gruncie rzeczy upadłym. Choć widzi to jednak nie zawsze dostrzega krytykując UE i Amerykanów, bo co do trupa mamy się przytulić, trupa całować w zadek? Do trupa się przymilać? Gdzie tu sens i interes. Chyba tylko w radykalnym odchudzaniu, ale i z odchudzaniem nie można przesadzać!

  428. @głos zwykły
    „No, każdy to widzi, że Rosja jest krajem w gruncie rzeczy upadłym. Choć widzi to jednak nie zawsze dostrzega krytykując UE i Amerykanów, bo co do trupa mamy się przytulić, trupa całować w zadek? Do trupa się przymilać? Gdzie tu sens i interes. Chyba tylko w radykalnym odchudzaniu, ale i z odchudzaniem nie można przesadzać!”

    Jeśli przytulasz się do kogoś wobec kogo jesteś bezkrytyczny to się może dla ciebie źle skończyć. Przemyśl to sobie.

  429. Zresztą Rosja nas nie chce. Oj boli, boli Poliakow gołowa! Po co nam więc F-16 i po co się zbroić. Wszystkie wojskowe wydatki na darmo. Trzeba będzie chyba delegację wysłać do cara do Moskwy, aby przemyślał jeszcze raz swoją strategię rekreacji utraconego Imperium. Co to będzie za Imperium bez Polaków, bez tego „bywszego” najweselszego baraku, bez tych wiecznych strajków, wystąpień i niepokojów, podziemnych knowań i drożeń pod zdrowym drzewem komunizma, a teraz Oligarchicznego kapitalizma.

  430. Jak to, ja nie jestem krytyczny wobec UE i Ameryki? Ja jestem krytyczny Ameryka jest fałszywa i UE egoistyczna z tym zawsze się zgodzę, także z Wieśkiem, ale nie ma co stawiać znaku równości pomiędzy USA i UE i wszystkimi możliwymi barbariami teraźniejszymi i przeszłymi. Ogromna różnica jakościowa na plus jest pomiędzy funkcjonowaniem Polski w bloku państw RWPG a EWG, a w przyszłości wspólnej Unii Gospodarczej Kanady USA i UE. Jakoś w RWPG nikt nie chciał dobrowolnie wyjeżdżać na saksy do Kazachstanu czy na Syberię. Kibitki trzeba było podstawiać, armię czerwoną angażować, bydlęce wagony rezerwować, a na zachód, proszę Polaki na własny koszt jadą. I na dodatek wcale nie chcą wracać z wygnania!

  431. Pobudzony przez @NELę wysłałałem pociągiem do Drezna skąd już blisko do dziury malo znanej w której powstały wszystkie Koncerty Branderburskie. Pociąg do Drezna kosztuje pół litra, a komplet Branderburskich 22 grosze.

    To wszystko jest kulturalna taniocha, i w dawnych czasach muzykę tworzyli nawet nie mający słuchu i później były one zawłaszczane nawet przez Brukselę.

    Oto przykład z zeszłego wieku:

    https://www.youtube.com/watch?v=XFX8S9aAgvw

  432. Interesująca zagadka……

    I Głos i Kałuża chwalą się szczęśliwym i zasobnym dzieciństwem w PRL u.
    Znaczy się, dzieci prominentów lub sami we własnej postaci.
    Że też się w naszej rzeczywistości nie znaleźli, tylko za wodą….
    Ale, ten wyśmiewany PRL dał im chyba niezłą bazę, by móc sie tam ustawić?
    Albo wysoko postawiona rodzinka……

    Co do banków……
    Kwik jest wielki bo 11 krajów postanowiło wprowadzić opłaty od transakcji.
    Oscylatorek sie kończy?
    Kasyno nie będzie zawsze wygrywać?
    Zapewne znów się połączą, będą wieksze i z większą bezczelnością wymuszą na rządach właściwe- sprzyjające sobie- przepisy prawne.
    A i na kampanie wyborcze polityków nie poskąpią by osiągnąć swoje cele.

    Demokracja oparta na pieniądzu wyczerpała swoje możliwości.
    O wyborze decydują pieniądze, nie idee.
    Niedawno pokazywano kulisy wyborów Jelcyna.
    I siłę PR owskiej agencji, jej metody oddziaływania na plebs.
    Wywiad z szefem agencji PR odpowiedzialnym za kampanię oczerniającą Serbów, tez daje sporo do myślenia.
    Jak łatwo zrobić z wyborców marionetki…….

  433. @głos zwykły
    „Ogromna różnica jakościowa na plus jest pomiędzy funkcjonowaniem Polski w bloku państw RWPG a EWG, a w przyszłości wspólnej Unii Gospodarczej Kanady USA i UE.”

    Problemem Polski jest to, że od końca dynastii Jagiellonów jest krajem peryferyjnym. Byliśmy peryfierium w RWPG, jesteśmy peryferium w EWG. To się niestety nie zmienia, a to jest kluczowe.

  434. @wiesiek
    „Że też się w naszej rzeczywistości nie znaleźli, tylko za wodą….”

    Głos zwykły też dochodzi zza kałuży?

  435. Staruszek

    Pozwolę sobie zadedytakować Ci z okazji Świeta Pracy, które rozpocznie się już za kwadrans piosenkę „Hasta Siempre el Comandante Che Guevara” w uroczym hiszpańskim wykonaniu.

    Mam nadzieję, że dobrze Cię nastroi.

    http://www.youtube.com/watch?v=5BcbB8lpG5A

    Pozdrawiam

  436. Wiesiek. Jak to się nie znaleźli. No, właśnie znaleźli się. Nam jest wszędzie dobrze i zawsze było dobrze. Nie pamiętasz z blogu p. Waldemara Kuczyńskiego podziału na udanych i nieudanych? Nieudani to ci którym źle wszędzie, a Udani to ci którym dobrze jest wszędzie.

  437. fidelio
    30 kwietnia o godz. 23:39

    Zdaje się że siedzi w Kanadzie…….

    I w pluciu na odległość ma wprawę.
    Cóż, te typy tak mają….

  438. Dobra, niech się święci 1 maja!

    Bella Ciao, piosenka włoskich komunistycznych partyzantów.

    http://www.youtube.com/watch?v=OyMA84-mowI

    No pasaran!

  439. Kącik gepolityczny chyba osiągnął blogowy konsensu: raju nie ma. Chyba, że ktoś wierzący.

  440. Wow Ruskie już idą?
    Bella Ciao
    Pewnego ranka, gdy się zbudziłem,
    o bella, ciao! bella, ciao! bella, ciao, ciao, ciao!
    Pewnego ranka, gdy się zbudziłem,
    Spotkałem wroga w kraju mym.
    _______________
    Nie ukrywam, że pochodzę z rodziny o dużych tradycjach wojskowych. Jak tu nie przyjdą to chyba będę musiał polecieć na Ukrainę z Kanady 🙂

  441. Z drugiej strony to mamy swoją świetną własną wojskową tradycję.
    https://www.youtube.com/watch?v=zqejTOai5t4

  442. @Wiesiek, do listy osob majacych zasobne dziecinstwo (Kaluza, glos zwykly) dopisz i mnie. Tez mialam zasobne dziecinstwo. Moj ojciec byl dyrektorem kopalni wegla kamiennego, ktora na dodatek przez lata miala doskonale wyniki. Dyrektorem zostal po pewnym okresie klopotow, poniewaz wrocil przez Anglie z Armii Andersa. Nie byl prominentem, tylko zdolnym inzynierem gorniczym i jeszcze lepszym organizatorem, a na dodatdek skromnym czlowiekiem – co przekazal swoim dzieciom. Nie zauwaZyles?
    Wiec zachowaj swoje obrzydliwe insynuacje, kto i dlaczego. Zamilcz.
    Ja juz mialam zwyczajne zycie i nie musze ci sie tlumaczyc, dlaczego wyjechalam do USA.
    Ponadto piszesz, ze „zaden Amerykanin nie pomoze komus z sentymentu” , w momencie kiedy z sentymentu Amerykanin pomogl twojemu dziecku. Nie boj sie, nie beda go drenazowac, takich jak twoja latorosl sa cale peczki.
    A to moze ostatnie 100 lat historii, zwlaszcza ta po II wojnie utwierdzila cie w takim mniemaniu. A moze wspolczesna dzialalnosc Gates i wlasciwie calej pierwszej egzekutywy Microsofta, albo byly prezydent Carter z jego wizja i dobrocia do takich wnioskow cie doprowadzil? Nie boj sie, nie bede dluzej ciagnac listy. Ciebie n ie przekonam, ale mam nadzieje, ze bardziej otywartym cos przypomne. Dodam, ze to co kilka dni temu o tobie napisalam uwazam za w dalszym ciagu aktualne.
    @ Och fidelio, moj mily dyskutant. Dajmy juz temu nieszczesnemu Obamie spokoj, Spytaj jakiegos ucznia szkoly sredniej dlaczego najwazniesze jest, gdzie sie amerykanski prezydent urodzil.
    Dobrze jest tez zastanowic sie, a nie tylko, powtorzac jak papuga „to big to fail”. Taki przykladzik. Jest taka olbrzymia firma ubezpieczeniowa, ktorej reklamy w Polsce ciagna sie (moze juz nie) od samego lotniska – AiG. Ona jest klasycznym przykladem tego haselka. Ty bys po prostu zamknal, wsadzil do kryminalu,, wymordowal, bo takie masz pojecie. A rzeczywistosc wyglada tak, ze w AiG ubezpieczalo sie miliony zwyczajnych Amerykanow na wszelakie okolicznosci i upadek firmy spowodowalby kleske dla tych wszystkich rodzin. Dlatego te dranie dostali ta zapomoge panstwowa w wysokosci 20 miliardow dol., (oddali), zeby chronic obywateli. Obrzydliwe, tak, a jakie bylo inne rozwiazanie.
    Przytoczyles tez mozliwie najglupsza, i jak podajesz twoja ulubiona anegdota Zanussiego. Ze to ktos mu powiedzial w Ameryce, ze jesli ktos nie mysli tam przecietnie to wysyla sie go do psychiatry. To stad to amerykanskie przyslowie, ze „tylko niebo jest granica”, to stad jakiesX100tys. procentowo wiecej patentow niz w Polsce, to stad ten nowoczesny swiat komunikacji., to stad to w dalszym ciagu kraj szansy dla maluczkich i duzych.. itd. Z tej przecietnosci.
    Dokopalam sie, ze jestes tez milosnikiem teorii spiskowej na temat WTC, no i znow musze napisac: nie mam wiecej pytan.

  443. @zyta
    „Spytaj jakiegos ucznia szkoly sredniej dlaczego najwazniesze jest, gdzie sie amerykanski prezydent urodzil.”

    Dobry pomysł, zostawmy tę drogocennę wiedzę dla umysłów szkół średnich, pasuje jak ulał.

    „Ty bys po prostu zamknal, wsadzil do kryminalu,, wymordowal, bo takie masz pojecie.”

    Ja bym nie pozwolił na łączenie bankowości inwestycyjnej z detaliczną bo właśnie wskutek tego powstały molochy, które były potem too big too fail.

    „jak podajesz twoja ulubiona anegdota Zanussiego.”

    Nieładnie tak kłamać, cytat poproszę.

    @”Dokopalam sie, ze jestes tez milosnikiem teorii spiskowej na temat WTC”

    Nie, nie jestem zwolennikiem oficjalnej wersjii, która jest faktycznie teorią spiskową. Zresztą tak jak większość Amerykanów.

  444. Ewa-Joanna 30 kwietnia o godz. 22:06
    „zużywasz tyle „papieru””
    Zdaje się, że nie ma takiej ilości papieru, która byłaby tutaj potrzebna.

    „– we wpisie gospodarza wcale nie chodzi o wielkość silników, samochodów ani ilość sprzedanych aut, chodzi o zjawisko.”
    A o jakie niby to „zjawisko” ma chodzić? Czy ty umiesz je nazwać? Może o zalanie Warszawy powodzią różowych rowerów? Zielonych słoników?

    Gospodarza opisuje to zjawisko jako zwiększanie się liczby ogromnych, drogich, paliwożernych samochodów terenowo-zakupowych, mających dowodzić bogactwa właścicieli a dowodzących ich prymitywizmu i niedostatku kultury. To są jego słowa.

    Otóż pojemność silnika, waga, wiek, rodzaj napędu (paliwa), marka i model samochodu oraz sprzedaż roczna to są zmienne, za pomocą których fachowcy od badania rynku mierzą tą „ogromność, kosztowność i paliwożerność”. Dając mi narzędzie pozwalające na zorientowanie się, czy jestem przez dziennikarza nabijany w butelkę czy nie. Czy jego wrażenia są prawdopodobne czy kompletnie wzięte z sufitu.

    Tobie widocznie wystarczy wiara. Jak babcia wierzy Radiu MaRyja tak ty ślepo wierzysz red. Passentowi. Co tam jakieś statystyki. Koń jaki jest, każdy widzi. Redaktora SUVy rozjeżdżają to rozjeżdżają.

    Mnie między innymi PRL nauczył sprawdzania a nie wierzenia na słowo. Tobie nie zabraniam, skoro nawet nie rozumiesz po co komu wiedzieć, że „zjawisko” red Passenta ma wielkość ułamka jednego procenta samochodów osobowych jeżdżących w Polsce. On je widzi w Warszawie i pisze na bogu, że czuje się rozjeżdżany.

    Ty mu wierzysz i prychasz na statystyki.

    A ja piszę, że on żyje w bańce mydlanej o wielkości centrum Warszawy. Bo reszta Polaków jeździ małymi, starymi, tanimi, oszczędnymi rzęchami nie-suwami. Tu cię zabolało?

    Stąd te silenie się aby mi dopiec?

  445. @zza kałuży
    „Mnie między innymi PRL nauczył sprawdzania a nie wierzenia na słowo.”

    Heheheh, dobre. Nie wierzysz na słowo, ale wierzysz w oficjalną wersję 9/11? Bo padnę.

  446. @zza kałuży
    „A ja piszę, że on żyje w bańce mydlanej o wielkości centrum Warszawy. Bo reszta Polaków jeździ małymi, starymi, tanimi, oszczędnymi rzęchami nie-suwami. Tu cię zabolało?”

    Wyluzujcie, ten spór jest bez sensu, co za różnica co nas rozjedzie, SUV czy nie-SUV?

  447. @ fidelio, ty piszesz jak bys zapobiegl, ale nic nie piszesz, co trzeba bylo zrobic, kiedy krach juz nastapil. Szkoda, ze Cie tam nie bylo, wyprowadzilbys. Moj syn natomiast byl w WTC wieza1 na 52-gim pietrze, wsrod dokladnie 24 zydow swojej firmy. Musze mu podac twoj adres, zeby sie zapoznal co tam naprawde bylo.
    Juz czas isc na AlJazeere do tv.

  448. @zyta
    „ty piszesz jak bys zapobiegl, ale nic nie piszesz, co trzeba bylo zrobic, kiedy krach juz nastapil.”

    Podobno na tym polega kapitalizm, że złe interesy padają, tak nas Amerykanie uczyli w 1989r. żeby zostawić wszystko niewidzialnej ręce rynku.

    „Moj syn natomiast byl w WTC wieza1 na 52-gim pietrze, wsrod dokladnie 24 zydow swojej firmy.”

    Mam nadzieję, że się uratował.

  449. @zyta
    „Musze mu podac twoj adres, zeby sie zapoznal co tam naprawde bylo.”

    Wystarczy, że podasz mu to:
    http://topdocumentaryfilms.com/category/911/

  450. Fidelio mondrze mowi ze to byla mistykacja z Sept. 11 . Wszystke dobre zrodla to mowiom .

  451. @zyta
    Tu masz publikację naukową na temat nanothermitu (niezwykle silny materiał wybuchowy), który został znaleziony w pyle z 11/9.
    http://www.benthamscience.com/open/tocpj/articles/V002/7TOCPJ.htm?TOCPJ/2009/00000002/00000001/7TOCPJ.SGM

  452. @Fidelio, i po co ja sie tak spieniam do ciebie? No po co?
    Dlaczego Wieska, ktorego bym rozszarpala tymi golymi recami w dalszym ciagu uwazam za milego czlowieka?
    Obejrzalam AlJazeera! Oprocz dawki waznych informacji pokazano felietonik o pani lat 101, ktora w dalszym ciagu pracuje zarobkowo ukladajac do gazet krzyzowki. No pacz! ( zamierzony blad) – jak mowi kot z memow.

  453. @zyta
    No chyba było warto, dostałaś hard evidence na użycie materiałów wybuchowych 9/11.

  454. przerywnik kabaretowy od trollowatych co z tego miejsca śmietnik sobie zrobili.

  455. Miasto budzące się do życia, 1 maja. Warszawa.Full screen wygląda zaskakująco dobrze nawet na 47″ i kilka tysięcy mil od miejsca. Kolorowo. O czasu do czasu suv posuva. Ładnie.

  456. @zza kałuży 9:01

    Aha. Dzieki za wyklad o amerykanskich herbaciarzach i o paskudnym wrodzonym charakterze Niemcow. N.b., nigdy nie mieszkalem w Niemczech i nie mam w planie. Ja mam nieco inne doswiadczenia, moge powiedziec ze znacznie lepsze.

    Swoja droga ta wszem i wobec deklarowana USAnska milosc do kolorowych a w szczegolnosci do czarnych wspolobywateli troche inaczej wyglada patrzac z zewnatrz niz to amerykanscy (glownie) liberalowie probuja nam wbic do glow. Znani czarni sportowcy i pop stars sa oczywiscie cacy, pasuja do tego waszego melting pot national narrative. Gorzej jednak z tzw. zwyklym czlowiekiem (czarnym). Biali z daleka jak od ognia trzymaja sie od inner-city czarnych szkol. To samo z dzielnicami zamieszkalymi przez czarnych – bialych tam jak na lekarstwo. Wyglada to troche tak jak z ta oficjalna bezgraniczna przyjaznia miedzy narodami w bylym RWPG.

  457. My tu o SUVach i innych zabawkach rodem z Imperium Dobra a tymczasem na dalekim Oriencie…
    Wiadomosc z The Economist:
    „Chiny stana sie najwieksza gospodarka na swiecie przed koncem tego roku”
    http://www.economist.com/blogs/graphicdetail/2014/04/daily-chart-19

  458. Głos -0.34
    Dla uzupełnienia tradycji //twej rodziny jak piszesz// dodam.
    – husarię do filmów grali ”Ruscy” z Krasnoj Armii dlatego tak ładnie się prezentuje
    – skrzydła , te orle itp przyczepiano tylko dla filmowania a piór orlich to od paru wieków w Polsce nie uświadczył byś bo i orłów tu nie było- bywały sępy na wschodzie a i to niewiele.
    -w muzeach , można sprawdzić – ze zaczepy do skrzydeł to montowano parę wieków póżniej – dla parady stał taki egzemplarz zbroi w przedsionku pałacu.
    – no i co najgorsze , husarzy nazywano powszechnie ”pogrzebowym wojskiem ” bo pasowali do pochówków.
    A zapomniałbym o tym świście piór co płoszył wojska wszelakie – gdybyś kiedyś stanął ot choćby obok toru wyścigowego i kolo ciebie by przebiegło choćby te 10 koni to na pewno usłyszał byś poza tętentem kopyt te gwizdy // kibiców// a nie piór.
    Więc albo dopisz coś do swej rodzinnej tradycji husarskiej albo //może lepiej // wymaż głupoty – nawet jak pięknie je się na filmie ogląda.
    uklony

  459. Ze wstępniaka GW autorstwa Marka Beylina:

    „1 maja uprzytamnia, że współczesne demokracje sprzęgające wolność z solidarnym państwem opiekuńczym gwarantującym prawo do godnego życia wzięły się z wielkiego kompromisu między socjalistami i związkami zawodowymi z jednej strony a liberałami i konserwatystami z drugiej. Że bez lewicy nie byłoby naszych demokracji. Wolność, równość, godność – to od wielu dekad credo europejskich demokracji. Stłumione w ostatnich latach przez kryzysy, władzę rynków i twarde liberalne ideologie, teraz znów nabiera siły. Nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy chce więcej równości.
    Mimo tych tradycji 1 maja to święto upadłe. Nie tylko w Polsce, co akurat łatwo zrozumieć, bo w PRL Święto Pracy było przymusowym hołdem składanym władzy przez społeczeństwo, toteż zatarła się pamięć o wspaniałych tradycjach niepodległościowego polskiego socjalizmu. SLD też nie uznaje ich za interesujące….”

    To trochę z tradycji, z tych nielicznych, jeszcze całkiem niezapomnianych

    „Ballada o Okrzei” w wykonaniu Stanisława Grzesiuka
    http://www.youtube.com/watch?v=BY4xpZwkGec

    Pzdro

  460. To prawda, że Rosja i cały ten gnój z nią związany nie jest obiektem, którym mógłbym się zachwycać i nic na to nie poradzę. Nie mam ani jednego powodu dla którego czułbym do tego kraju i narodu sympatię. To, że całą półkę w mojej skromnej bibliotece zajmują książki napisane przez Rosjan, też o sympatii do nich nie świadczy. Choćbym się nie wiem jak wytężał, to ta zaraza nie zniknie (Polacy na karaluchy mówią Prusaki, a u nas mówi się Ruse) z planety. Dla USA obecni Ruscy są niezwykle użyteczni. Obama ma w tej chwili na widelcu Ruskich i Europę, a jedyny problem jaki musi rozwiązać polega na tym, żeby zdecydować o tym, ile z każdego widelca ma odgryźć. Zabić Putina (oczywiście w przenośni) byłoby mu niezwykle łatwo, ale już sprzątnąć powstały po tym bałagan byłoby niewspółmiernie trudno. Z Europą mają USA wspólne interesy, więc nadmierne osłabienie jej też nie wchodzi w rachubę.
    Mnie i współobywatelom polskiego państwa się jednak poszczęściło, mamy zmartwienia o których nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy mogą tylko marzyć. Dzisiaj mamy powody do świętowania, ale też musimy pamiętać, że Polska będzie dopiero w Europie po ostatnim pogrzebie obywatela urodzonego przed 1989 rokiem. Nie przesadzam, wystarczy poczytać posty tych wszystkich emigrantów, którzy pasjami umieszczają tutaj swoje komentarze. Ja też nie jestem wyjątkiem.
    Pozdrawiam i miłej zabawy wszystkim życzę.

  461. Z 1 Majem, pozdrawiam.
    ————–

    @kartka

    tekst Marka Beylina dobry; pamietam dobre pismiemnictwo Pawla Beylina.

  462. Z 1 Majem, pozdrawiam.
    ————–

    @kartka

    tekst Marka Beylina ciekawy; pamietam dobre pismiemnictwo Pawla Beylina.

  463. Prawicowe głupki energicznie zabrały się za dekomunizację ulic imienia Stefana Okrzei. Z tego co wiem w częsci miast się to udało. U mnie ulica Stefana Okrzei ocalala – i to w śródmieściu. Choć biorąc pod uwagę stan zamroczenia umysłowego na skutek tzw narracji narodowej chyba dlatego, że malo kto wie iż Okrzeja był socjalistą.

    To mi przypomina poczatek lat 90, gdy tutejsi prawicowi miłośnicy dyktatora Franco (Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo) pozbawili uprawnień kombatanckich kilkunastu żołnierzy Brygad Międzynarodowych w Hiszpanii. Akurat tylu kościanych dziadków ocalało po wojnach i czystkach stalinowskich.
    Wtedy zbulwersowani tym fanatyzmem deputowani hiszpańskich Cortezów nadali hiszpańskie uprawnienia polskim kombatantom.

    No to coś z tej beczki

    http://www.youtube.com/watch?v=zRQLQZUjimA

    Pzdro

  464. Ozzy

    Z pierwszym majem!

    Pzdro

  465. Ozzy

    U Ciebie, w Skandynawii, symbolem tradycji jest chyba masakra strajkujących a Adalen – w 1931 roku.

    Dobry, przejmujący film kiedyś oglądałem na ten temat. „Adalen 31” w reżyserii Bo Widerberga z 1969.

    http://www.youtube.com/watch?v=zYhsPx10Kls

    Pzdro

  466. staruszek
    30 kwietnia o godz. 23:33
    Staruszku! Dziękuję!
    Dla takiej muzyki głuchego to ja mogę w każdej chwili przerwać każdą, ważną czynność, zatrzymać się i wysłuchać.
    Lubię wielkie orkiestry, duże chóry, muzykę symfoniczną i operową.
    Cała reszta, to betka, choć jest i taka, wpadająca w ucho i pozostająca w pamięci. Ale prawdziwe muzyczne przeżycie, to dla mnie właśnie takie utwory, jak ten, z twojego linku.
    Dzięki.

  467. A blues i folk są dobre, jako podkład muzyczny w amerykańskim filmie.
    A potem się wychodzi z kina i zapomina, co było grane.
    Ja tak właśnie mam.

  468. WTC Nowy Jork, teorie wybuchowe wiecznie żywe
    fidelio
    1 maja o godz. 3:10
    @zyta
    Tu masz publikację naukową na temat nanothermitu (niezwykle silny materiał wybuchowy), który został znaleziony w pyle z 11/9.
    http://www.benthamscience.com/open/tocpj/articles/V002/7TOCPJ.htm?TOCPJ/2009/00000002/00000001/7TOCPJ.SGM

    Mój komentarz
    Equinox, oto informacje o zalecanej przez Ciebie publikacji naukowej

    „Niels Harrit of the University of Copenhagen’s Department of Chemistry, Jeffrey Farrer of Brigham Young University’s Department of Physics and Astronomy, Steven E. Jones, and others state that thermite and nano-thermite composites in the dust and debris were found following the collapse of the three buildings, which they conclude to be proof that explosives brought down the buildings. The article contained no scientific rebuttal and the editor in chief of the publication subsequently resigned.

    In April 2009, Jones, Danish Niels H. Harrit and seven other authors published a paper in The Open Chemical Physics Journal, causing the editor, Prof. Marie-Paule Pileni, to resign as she accused the publisher of printing it without her knowledge.”

    „Jesse Ventura hired New Mexico Tech to conduct a demonstration showing nanothermite slicing through a large steel beam, the nanothermite produced copious flame and smoke but no damage to the beam, even though it was in a horizontal, and therefore optimal position.”

    W skrócie

    Naukowcy – Niels Harrit z Wydziału Chemii Uniwersytetu w Kopenhadze, Jeffrey Farrer z Wydziału Fizyki i Astronomii (Brigham University należy do Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich) oraz Steven E. Jones i inni napisali artykuł w którym przedstawiają wyniki badań odłamków i pyłu użyczonych im przez mieszkańców Nowego Jorku i stwierdzili, że są to pozostałości po termicie i nanotermicie – materiałach wybuchowych, które na pewno spowodowały kolaps trzech wież WTC.
    Artykuł nie zawierał naukowej krytycznej analizy wyników, w następstwie czego redaktorka periodyku ustąpiła ze stanowiska.
    Redaktorka periodyku prof. Marie-Paule Pileni zrezygnowała ze stanowiska zarzucając wydawcy, że wydrukował artykuł bez jej wiedzy.

    Nanotermit miał rzekomo być podłożony w trzech wieżach WTC – przyłożony do belek nośnych, by je wszystkie jednocześnie rozciąć w ten sposób powodując kolaps budynków.

    Jesse Ventura wykonał eksperyment, by sprawdzić tę teorię. Przyłożył do masywnej belki stalowej nanotermit i odpalił. Dużo ognia i dymu, a belka nie uległa uszkodzeniu. Obalił teorię jednym eksperymentem.
    Nie mówiąc o tym jak było możliwe wniesienie do wież WTC setek kilogramów termitu (to jeszcze można sobie wyobrazić) oraz zamontowanie tych ładunków na belkach. Wierzący w takie bzdury teoretycy wybuchowi nie maja pojęcia o tym np., że materiał wybuchowy, aby rozciąć coś metalowego, musi przylegać dość ściśle do elementu ciętego. Inaczej nici z kolapsu. Czy w trzech wieżach odbywały się jakieś prace odsłaniające belki nośne? Musiałaby operować w nich ekipa, która w trzech wieżach narobiłaby kurzu, hałasu i zamieszania by na wszystkich belkach nośnych pozakładać nanotermit, zapalniki, itd.
    A poza tym nanotermit nie chce ciąć belek.
    Teoretycy zamachowi użyli mądrego naukowego przedrostka „nano”, by szachować wątpiących nowoczesnością i magią.

    Naukowcy, którzy zbadali skład drobinek pochodzących z okolic WTC po prostu dorobili teorię do wyników. Nic więcej.
    Pzdr, TJ

  469. Korekta
    Przepraszam mialo być
    fidelio, a nie equinox.
    TJ

  470. Hm……..
    Dla ścisłości.
    Termit NIE JEST materiałem wybuchowym.
    Raczej przetapiającym, używanym do cięcia, spawania, czy podgrzewania.

    Nie sądzę by ktoś w wieżach montował na belkach ładunki termitowe.
    Zbyt wielu ludzi musiałoby w tym uczestniczyć.
    Tam gdzie tajemnicę zna więcej niż dwóch ludzi, nie da się jej utrzymać.

    Natomiast wykorzystanie casus belli, to co innego.
    Musi istnieć wróg, by można pograć na emocjach opinii publicznej i skanalizować gniew.

  471. @Kartko z [nieodbytej] Podróży

    Zacznę dalszego tertio.
    Mój nastrój ostatnio jest przedni i ma numer nullo (apage nomen omen!)

    Bliższe secundo.
    Ta Lizzie to kobieta z balls. Dziekuję za wyswatanie.

    Najblizsze primo.
    Che to chyba zginął na błędnej ewolucyjnie ścieżce rewolucji.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Awantura z Pitagorasem, który w ostępach Morza Egiejskiego ponoć utopil swego przeciwnika ideologicznego przeklada się na współczesne algebraiczne podejście tak (wtręt dygresyjny a wypadły z mainstreamu topica statementu: wszystko jest liczbą):

    Czy przekątne kwadratów dadzą się ponumerować?

    Dla zdających w poniedziałek maturę humanistyczną podpowiedź:

    Czy przekatną starej normalnej fotki 6 na 9 da się zmierzyć?

    Odpowiedź brzmi: Nie. Bo jest niewymierna.

    Che zginął, bo szedł na skróty. A wystarczyło iśc po krawędzi.

    Życzę miłych świąt będących kompromisami między świętem wniebowstąpienia uprzedniego mesjasza a niedalekim w czasie kazaniem następnika spodziewanym u stóp zakutego w spiż Romana Dmowskiego. Muzą nowego mesjasza jest Babcia Józia. To zapewne wedle złudzeń kaznodzieji na własny temat będzie kazanie Na Górze Gór.

    Ta perspektywa zbawienia w kolorach narodowego socjalizmu nie odbiera memu radosnemu optymizmowi mocy.

    Bo ja jestem zespolony. I wiem, że:

    Im(Επανάσταση) » » Re(Επανάσταση)

    co przy pomocy żony Andrzeja Sikorowskiego można na potrzeby komentatorów rzygających na matematykę na maturze i do dziś obcych Świętej Zespolonej w Pierwiastku Jedynej przetłumaczyć tak:

    Urojna część rewolucji jest o kwadrat dużości większa od części rzeczywistej.

    http://www.youtube.com/watch?v=dDd_5e-dJGo

  472. Pogoda na wschodniej części Ukrainy
    ustream.tv/channel/newsfront – горячие online новости (ВАЖНО!): Луганск – (12-30 по Киеву)
    ustream.tv/channel/newsfront1 – Харьков – (12-00 по Киеву)
    ustream.tv/channel/newsfront2 – Славянск (13-00 по Киеву)
    ustream.tv/channel/newsfront3 – Луганск (12-30 по Киеву)
    ustream.tv/channel/newsfront4 – Донецк – (12-00 по Киеву)
    Полный анонс смотрите здесь ==> vk.com/newsfront_tv

  473. Wlasnie przeczytalam, ze uczen z publicznej nowojorskiej szkoly sredniej – wielce czarny jak widac ze zdjecia- ktory zlozyl dokumenty na wszystkie uniwersytety Ligii Bluszczowej zostal przyjety do wszystkich 8. To rekord. Wybral Yale. Jego wynik SAT-u miescil sie wsrod 1% najlepszych. Moze dzieki niemu nie bedzie trzeba drenowac z Polski latorosli Wieska.
    P.S. Aplikacje sklada sie w ostatniej klasie w jesieni, odpowiedzi przychodza naogol w marcu-kwietniu.

  474. Juz ponad 25% mieszkancow USA nie wierzy, ze Amerykanie wyladowali na ksiezycu. Literatury na ten temat krazy w tysiacach, jeszcze powazniejszej niz na temat WTC. A jaka powazna literatura istnieje dla tych, ktorzy uwazaja, ze szczepienie dzieci powoduje autyzm i inne choroby. Podobnych szalonych pomyslow i ich krzewicieli nigdy nie brakowalo i nie brakuje. A potem woluntariusze z lancuszka sw. Antoniego, czy jaki to jest sla to w swiat. Chociazby …

  475. Staruszku

    Masz rację. Che szedł na skróty. No ale gdyby szedł po krawędzi to nie byłby Che.
    Nie śpiewano by o nim piosenek, nie kręcono filmów, nie publikowano jego książek, nie umieszczano jego wizerunku na podkoszulkach.

    Rojenia, urojenia, marzenia, wizje … . To emocjonalna odtrutka na skrzeczącą rzeczywistość. Również rewolucyjna. No ale potrzebna. Czytałem ostatnio kryminał skandynawski, którego bohater po wycięciu guza mózgu stracił na kilka miesięcy zdolność odczuwania emocji. Marne życie – wszystko „na zimno”. Nawet miłość.

    Czy byłoby życie bez emocji? Czym bylaby rewolucja bez emocji? Rzeźnią.

    To ja już wolę rojenia.

    http://www.youtube.com/watch?v=OFZLwsA-Si8

    Pzdro

    Ps. Gdy szedłem ostatnio przez Hiszpanię była moda na berety Che. Kapitalnie kobiety w nich wyglądały.

  476. zza kałuży,
    od dawna wiem, ze ty jesteś z tych co to zawsze maja racje, nawet jak jej nie maja, wiec tym bardziej maja.
    Bo redaktor Passent napisał sobie luźną notatkę na blogu o bolączkach wielu mieszkańców miast polskich, a nie prace naukowa o ilości zakupionych samochodów. Ale nie byłbyś sobą żebyś się nie wykazał, bo przecież po to istniejesz, wielki, przemądrzały i nieomylny za ta kałużą. A tu dodatkowo jakaś baba śmie się sprzeciwić! Horrendum!
    A co mnie miało zaboleć? Ja bardzo lubię mojego małego Ciaputka! Za to dziwnie irytują mnie przemądrzali ludzie.
    ;
    zyta2003,
    a czemuś się tego Wieśka i jego córki tak uczepiła? Czy on dal ci jakiś powód, czy się rozpędziłaś? Bo wpadło mi w oko, ze drugi przynajmniej raz mu te córkę wypominasz. Trochę to nieładnie, nie sadzisz?
    Głos zwykły sam udzieli informacji o swoim statusie materialnym za PRL, nie wiem jak jest z zza kałuży, bo nie wszystko czytam, ale dlaczego dopisałaś się do tej listy hm…hm… „prominentów” :)? Z powodów mieszkania w USA? Głos mieszka w Polsce.

  477. zyta2003
    1 maja o godz. 13:14

    Dobre geny i niezłe środowisko dają na ogół niezłe wyniki.
    Dobre geny niewielu z faweli , czy slumsów dadzą szansę na karierę.
    Dzieci ulicy powielają wzorce otoczenia……

    Cały czas uważam, że punkt startu decyduje o przyszłości.
    Nie każdy miał szansę urodzić sie w tej uprzywilejowanej 1/7 ludzkości…….
    W tej większej części, urodzenie decyduje o wszystkim.

    Jak to pisał Sapkowski:
    „jestem herbowy szlachcic i będę płodził herbowych do końca życia.
    Nawet z bastardzka laską będą więcej warci niż chłop”.

  478. @wiesiek
    „Termit NIE JEST materiałem wybuchowym.
    Raczej przetapiającym, używanym do cięcia, spawania, czy podgrzewania.”

    Masz rację, to ja się źle wyraziłem. Materiał wybuchowy nic by nie dał, bo żeby wieże się zawaliły w taki sposób jak to się stało trzeba było przeciąć, przetopić stalowe pręty, które były szkieletem budynku. Stąd termit.

    „Nie sądzę by ktoś w wieżach montował na belkach ładunki termitowe.
    Zbyt wielu ludzi musiałoby w tym uczestniczyć.
    Tam gdzie tajemnicę zna więcej niż dwóch ludzi, nie da się jej utrzymać.
    Natomiast wykorzystanie casus belli, to co innego.
    Musi istnieć wróg, by można pograć na emocjach opinii publicznej i skanalizować gniew.”

    Nie masz chyba pojęcia o dziwnych incydentach przed 9/11, jak np. usunięcie psów do wykrywania materiałów wybuchowych, intensywne prace inżynieryjne, dzień wolny dla wszystkich etc. Poza tym skąd nanotermit w pyle? To nie jest standardowy materiał wybuchowy. Po tej publikacji moim zdaniem to już nie jest kwestia wiary, tylko kwestia faktów.

  479. fidelio
    1 maja o godz. 13:56

    Jeżeli konstrukcja była nitowana, to miejsca na cząsteczki termitu nie było.
    Jeżeli była spawana, to być może do tego użyto pasków termitu……

    Nie śledziłem tematu, wydawał mi się raczej zbyt sensacyjny- nawet na teorię spiskową.
    Jedyne co mnie zastanowiło, to bardzo niewielka liczba ofiar.
    Godzinę później na śmierć narażonych byłoby 100 000 ludzi- pracowników obu wież.

    Nowe Pearl Harbor- celowe poświęcenie ludzi by dać powód do wojny, pomimo wiedzy o planowanym ataku- to chyba nie było…….

  480. @TJ
    „Jesse Ventura wykonał eksperyment, by sprawdzić tę teorię. Przyłożył do masywnej belki stalowej nanotermit i odpalił. Dużo ognia i dymu, a belka nie uległa uszkodzeniu. Obalił teorię jednym eksperymentem.”

    Jesse Ventura pewnie miałby problemy z udowodnieniem działania grawitacji.

    http://www.youtube.com/watch?v=5d5iIoCiI8g

  481. @fidelio
    Ja w dalszym ciągu podtrzymuję swoje zadanie ta temat filmiku parkingowego sprzed Pentagonu, gdy samolot weń pierdyknął. Widziałem wśród spanikowanego tłumu Presleya, dwojga imion – Elvisa i Aarona, jak przemykał podtrzymując spadające kipi. Nikt mnie nie przekona, że było inaczej.

  482. @wiesiek
    „jeżeli konstrukcja była nitowana, to miejsca na cząsteczki termitu nie było.
    Jeżeli była spawana, to być może do tego użyto pasków termitu……”

    Ja mam proste pytanie, skąd w takim razie nano thermite w pyle?
    http://www.youtube.com/watch?v=5d5iIoCiI8g

  483. @anumlik
    A co widzisz w publikacji naukowej, którą zalinkowałem?

  484. @NELA

    Moja zdolność do pieszczenia uszu kobiet stanu wolnego ma związek z romansem Pana ze Służącą związana z najbardziej obłudną męską prośbą znaną mi jako La ci darem la mano.

    Powściągliwość mecenasów Sztuki bezmięsnej sprawiła, że chór odeslano za kulisy i na tuuti orkiestrowe też funduszy zabrakło. Co prawda europejskie i wielkoruskie PKB od tamtego czasu wzrosło, ale wystarcza to najwyżej na duet z Anną Netrebko w roli drugoplanowej.

    Pędąc z natury człowiekiem dokuczliwym wymierzę twym uszom zwolenniczko chórow wiele prztyczków niemogących się zdecydować między manuałem a pedałem mimo udanego przejścia przez procedurę Das Wohltemperirte Klavier jako paczka nazwana

    Chopin / Władysław Kędra, 1958: Variations on „La ci darem la mano”

    Dziękując za tolerowanie mego wolontariackiego sprawowania roli korepetytora chóru podpowiadam, że twórcy paradygmatu międzymordzia okno, ikona, menu, wskaźnik dali możliwość ucieczki od wariactwa Fryderyka krzyżykiem na belce tytułowej w górnym prawym rogu ekranu.

    http://www.youtube.com/watch?v=yT49wZXRo-c

    Daj mi rączkę, to już mi się nie wyrwiesz bez utraty rękawiczki …

  485. „Dla mnie najważniejszą wartością Unii jest pokój”
    – tak oznajmia dziś w GW Jarosław Kurski.

    Dla mnie też, a najważniejsze w dniu 1 Maja jest rocznica polskiej akcesji. Wyobraźmy sobie wojenną Europę, gdzie Niemcy prowadzą z nami wojnę celną i handlową i domagają się Korytarza, czy jakichś innych ziem. Narzekamy na „wyzysk” zachodniego kapitału, który w przeważającej większości jest europejskiego pochodzenia, inwestującego, dającego zatrudnienie i „wysysającego zyski”. Budującego fabryki samochodów, silinków (VW). Zarządzającego bankami, tworzącego wielopowierzchniowy handel detaliczny. Korzystającego z niskiego CIT, obniżonego za rządów lewicy.

    I jak tu patrzyć na świat w dwóch barwach – białej i czarnej?

    Za to nie ma pokoju na wschodzie. Wyobraźmy sobie, że oddzielamy się murem od Ukrainy. Niech sie kiszą w rosyjskiej strefie wpływów. Handlujmy sobie grzecznie z Rosją Putina i nie mieszajmy. Czy to zapewniłoby nam pokój na wschodniej granicy? Wątpię.

    Miłej majówki życzę wszystkim, dżdżysto-słonecznej, ale miłej.

  486. W Krytyce Politycznej recenzja filmu Michaela Glawoggera zatytułowanego „Śmierć człowieka pracy”. Autorką jest Maja Malanowska.

    Jak się okazuje film dotyka również problemu ukraińskiego a właściwie genezy sytuacji na Ukrainie Wschodniej – w Donbasie. Genezy o której ze zrozumiałych powodów niewiele się w Polsce mówi.

    Autorka pisze: „Wizja gospodarki, do której dążymy, ma sterylny charakter. I jest to oczywiście jedynie fantazja. Niezwykle przyjemna i higieniczna iluzja, na której podtrzymywanie bogate europejskie społeczeństwo może sobie pozwolić.

    Michael Glawogger, austriacki reżyser, dokumentalista, operator i scenarzysta filmowy, zagląda za kulisy owej fantazji, pokazując rzeczywistość, jakiej nie znamy i o której istnieniu nie chcemy wiedzieć. Śmierć człowieka pracy to pięć portretów ciężkiej, fizycznej pracy, która nadal istnieje, została tylko zepchnięta na margines i głęboko ukryta w XXI wiecznej rzeczywistości.

    Donbas. Opuszczone kopalnie węgla na wschodniej Ukrainie. Jeszcze osiemdziesiąt lat temu miejsce to tętniło życiem, a szyby i sztolnie pełne były górników. Tu w 1935 roku Aleksiej Stachanow, radziecki bohater ludzi pracy, wydobył ponad 100 ton węgla w czasie jednej zmiany. Do dziś jego czyny sławi monumentalny spiżowy pomnik, stojący samotnie na pustkowiu, wśród niszczejących pozostałości zamkniętych kopalni. Tuż obok grupa bezrobotnych Ukraińców pracuje w biedaszybach. Mężczyźni narażają życie, wpełzając w sieć podziemnych tuneli, których wysokość nie przekracza 50 cm. Na leżąco, przy pomocy prymitywnych narzędzi, całymi dniami drażą skałę. Wieczorem wynoszą na powierzchnię to, co udało im się wydobyć. Kobiety mają nieco lżej, znajdują węgiel w odkrywanych własnymi rękami dołach. Dają radę zebrać tylko tyle, aby przeżyć z dnia na dzień. … ”

    Dla mnie sceny z Donbasu (można je zobaczyć na dołączonym do recenzji trailerze filmu) nie są niczym zaskakującym ponieważ od ponad 20 lat podobnie zarabiają na życie mieszkańcy zlikwidowanego Zagłębia Wałbrzyskiego. Same miasto i jego okolice rozryte są biedaszybami w których harują nędzarze.

    Pod linkiem recenzja i trailer
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140427/smierc-czlowieka-pracy

    Pzdro

  487. Biedaszyby

    Były zawsze, w kryzysowej Polsce lat 1930., w USA, w Wałbrzychu, w Donbasie. Te ostatnie są dziedzictwem systemu gospodarki komunizmu, centralnie planowanego rozwoju cięzkiego przemysłu bez efektywności wykorzystania zasobów i towarów, spychającego konsumpcję na samo dno celów ekonomicznych. O ileż to spadło wydobycie węgla w Polsce w ostatnim 25 leciu? O ile wzrosła efektywność zużycia energii (i innych środków i materiałów) mierzona ilością energii na jednostkę wytworzonego PKB?

    Bezrobocie spowodowane spadkiem wydobycia, w Wałbrzychu i na Śląsku, a teraz docierające do Donabsu jest efektem paradoksów minionego systemu. Wschodnia Ukraina boi się europejskiego porządku gospodarczego jak diabeł wody święconej. Stąd wzmagające się tam nastroje antyeuropejskie. Cóż, przyszłość niesie nieubłagane rozwiązania. Czy ludzie podołają wyzwaniom? Nie zawsze i nie wszędzie.

  488. fidelio
    1 maja o godz. 14:31

    Wybacz, ale ten temat jest mi raczej obojętny…….
    A szkielet- co widać na filmiku- był nitowany i łączony śrubami……

    Z chemii byłem raczej dobry, więc przy prostym przereagowaniu mieszaniny aluminium i tlenku żelaza=termit, trudno by wydzielić jakieś resztki.
    W temperaturze powyżej 3000 stopni wszystko płynie, czy staje się jednorodnym żużlem.
    Dodaj do tego składniki samolotu, wyposażenie biurowe, etc…….

    Benzyna lotnicza ma chyba temperaturę płomienia powyżej 1800 stopni.
    W każdym samolocie było co najmniej kilkanaście ton.
    A temperatura plastyczności stali zaczyna się od 500 stopni………

    Reasumując, nie trzeba było przecinać belek, same zmiękły…….

  489. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” The U.S. has announced new sanctions against a range of Russian companies and individuals with close Kremlin links in response to what it sees as Russia’s continued intervention in eastern Ukraine. The Russian Foreign Ministry has warned that Moscow will make a “painful” response to Washington’s decision. The U.S. has imposed new sanctions against Russian companies and individuals in response to what it sees as Russia’s “continued illegal intervention in Ukraine and provocative acts that undermine Ukraine’s democracy.” The new list includes, among others, the president of the state oil company Rosneft Igor Sechin and the general director of the state corporation Rostekhnologii (Russian Technologies) Sergei Chemezov. The Russian Foreign Ministry has warned that Moscow would make a “painful” response to Washington’s decision.” rbth.com

    http://rbth.com/business/2014/04/29/russia_pushes_brics_nations_to_establish_their_own_rating_agency_36307.html?code=878965eda68282ffc73407b5665fdc42

  490. Staruszku!
    Wysłuchałam nie korzystając z sugerowanego krzyżyka, po cichu się ciesząc, że groziła mi tylko utrata, rękawiczki a nie całej rączki aż do łokcia.
    Z początków mojego słuchania muzyki pamiętam koncerty chopinowskie na falach eteru z radyjka dwulampowego – druga prostownicza. Antena ciągnęła się chyba ze 30 metrów od komina domu, aż do sąsiedniego budynku.
    Wtedy grywał Raul Koczalski
    http://www.youtube.com/watch?v=R5vVbR8Ab3U
    Czasami sobie myślę z podziwem, jaki kolosalny postęp techniczny dokonał się za życia mojego pokolenia. W każdej możliwej dziedzinie.
    I możesz się podśmiewać ze mnie i podszczypywać, ale ja w szkole zaczynałam od tabliczki z rysikiem, piec kolumnowy w łazience to była nowoczesność, prało się na pralce falistej a o stereo i płycie długogrającej się nie śniło. W domu mojego brata do dziś stoi piękny gramofon w orzechowej obudowie. Bardzo ładny. Jest też jeszcze kilkanaście płyt, zupełnie nie do słuchania. Igły się stępiły.

  491. @wiesiek
    „Benzyna lotnicza ma chyba temperaturę płomienia powyżej 1800 stopni.”

    A w jaki sposób beznyna lotnicza dostała się do wieżowca, w który nie trafił samolot (WTC7)?

    Polecam ten film, który linkowałem powyżej:
    http://www.youtube.com/watch?v=yswMOB8_IAM

  492. Kasztanowce kwitną jak szalone

    A ja rozmyślam sobie globalistycznie. W „Foreign Policy”
    http://www.foreignpolicy.com/articles/2014/04/30/can_radek_sikorski_save_europe_poland_russia_ukraine
    zastanawiają się nad tym, czy minister Sikorski uratuje Europę. W konkluzji taki oto passus:
    Sikorski uważa, że przed kontynentem stoją dwa trudne zadania. Po pierwsze, Europa musi powstrzymać swoje oczekiwania wobec USA i przejąć kontrolę nad wszystkimi swoimi różnorodnymi problemami (w polityce Zagranicznej). Przykładem jest przywództwo Unii Europejskiej w Mali i Republice Środkowoafrykańskiej. Po drugie, kraje byłego Związku Radzieckiego muszą dokończyć to, co zaczęły w 1991 roku, czyli to co zapewne Ukraina próbuje dziś robić.

    Czyli ma się dokonać upadek ZSRR. Jest to w interesie Rosji, ale nie w zamyśle kliki rządzącej obecnie na Kremlu, tego sojuszu dawnych KGB-istów i ideologów spod ciemnej gwiazdy.

  493. @wiesiek
    W Empire State Building też kiedyś wleciał samolot, jakoś się nie zawalił mimo, że był starszy od WTC.

    „28 lipca 1945 miał miejsce tragiczny wypadek – w budynek wbił się wojskowy samolot B-25. Bombowiec leciał z Bedford w stanie Massachusetts do Newark w New Jersey. Przyczyną wypadku była bardzo gęsta mgła nad Nowym Jorkiem. Pilot zbyt późno dostrzegłszy wieżowiec uderzył w niego wybijając potężną dziurę w jego elewacji. Samolot uderzył na wysokości 79 piętra. W wyniku uderzenia powstała dziura o wymiarach 5,5 na 6 metrów. Siła uderzenia była tak wielka, że szczątki samolotu przebiły budynek na wylot i spadły na ulicę po drugiej stronie. Zerwała się jedna z wind, w której jadącą kobietę uratowały sprawnie działające zabezpieczenia windy. W wyniku tej katastrofy śmierć poniosło 14 osób.”

  494. Unia była i jest nadal słaba

    Unia nie potrafiła zapobiec rozlewowi krwi na Bałkanach. Nie potrafi i dziś przeciwstawić się pełzającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jest za słaba. Co ciekawe, jej nieskuteczność i powolność najmocniej krytykują właśnie ci, którzy w imię narodowych egoizmów robią wszystko, by Europę jako silny międzynarodowy podmiot osłabić! – Jarosław Kurski, GW.

    http://wyborcza.pl/1,75968,15880575,Dla_mnie_najwazniejsza_wartoscia_Unii_jest_pokoj.html#ixzz30TQiuVec

  495. Sylwio

    Dzięki za podjęcie tematu biedaszybow.
    Nie wiem czy sobie przypominasz ale biedaszyby to jeden z wątków filmu Kazimierza Kutza „Perła w koronie” – myślę o slynnej scenie zalewania przez policję biedaszybów gnojówką.
    Czasy się zmieniły i policja RP unika już tego typu form pacyfikacji. Choć oczywiście się wtrąca.
    Istniało nawet Stowarzyszenie Biedaszyby. Oczywiście w Wałbrzychu. No i miało portal – jak sądzę w latach 2004 -2005
    Oto link na to archiwalium zachowane w sieci, które traktuję jako dokumentację jednej z form kultury robotniczej:
    http://www.biedaszyby.republika.pl/index.html

    Pozdrawiam

  496. May day! May day! „Eight-hour day with no cut in pay!”

    Pierwszy maja, święto pracy, święto biednych i bogaczy. Tyko co właściwie dziś świętujemy? Na pewno nie osiągnięcia żydowskich bolszewików w Rosji, PPR-owskich protoplastów PZPR Millera, Kwaśniewskiego, Siwca, Kwiatkowskiego, Oleksego, Janika i s-ki, z ich gułagami, katowniami, zniewoleniem ludzi oraz przerabianiem ich na gojski podgatunek homosovieticus.

    Zatem, pewnie chodzi o ruch robotniczy w USA. Na przełomie kwietnia i maja 1886r. w Stanach Zjednoczonych protestowało – jak szacują historycy – od 300 000 do pół miliona osób, słusznie domagających się 8-godzinnego dnia pracy, zamiast niewolniczego 12-sto, a często 16-godzinnego, dobrze znanego wielu ofiarom współczesnych korporacji.

    Zupełnym przypadkiem – ślepy los! – nieznany sprawca Rudolf Schnaubelt, przybyły do USA niedawno z Niemiec, niczym cała żydowska B’nai B’rith, tudzież Wall Street tej samej proweniencji, znalazł się wówczas pośród tłumu pokojowych demonstrantów na Haymarket Square w Chicago. Przypadkiem również miał ze sobą bombę, którą rzucił w kordon policji, po czym inni „nieznani sprawcy” otworzyli do tej policji ogień z broni palnej, przypadkiem bowiem mieli ję wtedy przy sobie, tak jak „nieznani sprawcy – majdaniacy” jak w Kijowie. Zabili siedmiu policjantów, a ok. 60 zostało rannych. Pokojowa manifestacja rozpierzchła się natychmiast, tym bardziej, że policja zaczęła strzelać do zszokowanego eksplozją tłumu. Obecny na miejscu burmistrz Chicago – jak zeznawał później na procesie – był niezmiernie zaskoczony, ponieważ pokojowy charakter stosunkowo niewielkiej w tym dniu imprezy i to pod jej sam koniec, w ponury, deszczowy dzień, w żadnym razie nie zapowiadał jakichkolwiek ekscesów. A jednak!

    Ów atak terrorystyczny w momencie, kiedy masowe, pokojowe żądania wyzyskiwanych przez właścicieli kapitału robotników były na najlepszej już drodze do osiągnięcia sukcesu, rozpatrywany starą, niezawodną zasadą „cui bono” wskazuje, iż korzyści z zajść nie osiągnęli wtedy wcale robotnicy, tylko lokalni oraz globalni krwiopijcy, kapitaliści, ergo – właściciele kapitału, kasta rządząca (prawda Rotszyld?), ponieważ zamach posłużył jako pretekst do wprowadzenia surowych represji przeciwko obywatelom, podobnie jak niewątpliwie terrorystyczny atak na WTC i Pentagon, choć wtedy na mniejszą nieco skalę, gdyż i metody inwigilacji nie były tak zaawansowane jak dziś, nie było też jeszcze specjalnych widoków na globalne królestwo boga Izraela – Jehowy, w którym żydzi korzystaliby nareszcie otwarcie z pracy zniewolonych gojów, traktując ich już publicznie tak, jak zalecał rabin Owadia Josef, czyli na równi z wołami roboczymi oraz zwierzętami ofiarnymi, realizując nareszcie swoje odwieczne, mesjanistyczne marzenie zbiorowego, wg Henry’ego Forda „internacjonalistycznego żyda”, albowiem żyd dązący do zniewolenia innych ludzi to nie jest jakaś konkretna osoba, czy narodowość, to raczej forma zbiorowej świadomości uczestników oraz beneficjentów globalnej, swoiście fundamentalistycznej religijnie, działającej wspólnie i w porozumieniu, korporacyjnej koszer-nostry.

    Zatem, świętując 1-go Maja w odniesieniu do zajść z Chicago, świętujemy de facto moment rozbicia ruchu mającego na celu poprawę bytu ludzi pracy, czyli czas tryumfu pasożytów, którym rzetelna praca jest odwiecznie obca.

    Ośmiogodzinny dzień pracy został wprowadzony oficjalnie w USA dopiero w 1938 roku, kiedy przyjęto ustawę „The Fair Labor Standards Act.” W Polsce obowiązywał już od r. 1919r., zaraz po odzyskaniu odzyskaniu niepodległości.

    W 1972r. w Polsce wprowadzono wolne soboty, jednak wcale nie dla dobra robotników, tylko dla czczenia żydowskiego szabatu. To chyba jedyny pozytywny skutek ich zorganizowanej działalności w całej historii świata – jest kiedy brudną robotę wokół domu wykonać.

  497. Sylwia
    1 maja o godz. 15:54

    Byłbym ostrożny z życzeniami, bo mogą się spełnić…….

    Wystarczająco duży problem mamy z krajami upadłymi, upadłe imperia to megaskala.
    Długotrwałe wojny pomiędzy narodowościami, plemionami, odłamami religijnymi, to koszmar.
    Pbecnie na tapecie mamy Liban, Syrię, Mali, Czad, Republikę Środkowoafrykańską, Sudan Południowy, Somalię i zapewne jeszcze kilka krajów.
    Wojna domowa na małą skalę trwa w Afganistanie, Iraku, Pakistanie……

    Uszczęśliwimy ich wszystkich?
    Najprostsze byłoby odcięcie ich od broni i pieniędzy.
    Tyle że sponsorzy realizujący własne interesy wzajemnie się wykluczają.

    Poza bazami i interesami gospodarczymi, z Europą tych krajów nic nie wiąże.
    Ani tradycje, kultura, religia, ani stosunek do życia człowieka jako wartości.
    No- może jeden czynnik.
    Warlord’s……..
    Wygrywający zaprowadzi porządek bez względu na cenę.
    I naszych humanistów to zadowoli, choć z bólem.

    Dlaczego Europa ma mieszać się w ich sprawy wewnętrzne?
    Nie jesteśmy im w stanie pomóc, muszą sami rozwiązać problem przywództwa i formę rządów.

  498. Ależ @NELu!

    Nie przestanę podszczypywać pannien na wydaniu oraz mężatek, bo dla blogowego @staruszka kobietę linikem przycisnąć i w ekran płakaczem dostać to obowiązek i przywilej odpowiednio.

    No i trzymając się jarmarcznego lansu wkradającego się ludensem huizyngowym do Środmieścia obejrzyjmy z okazji tuż pokwietniowego święta spospolitowanie się Królewskich Łazienek oraz zauważmy, że głównym tematem artystów jest stawka i tantiema za watowanie ramówki telewizyjnej. Trochę zdeaktualizowanej muzyki poniżej.

    http://www.youtube.com/watch?v=6SDmRIr63Pk

  499. Feliks Stychowski
    1 maja o godz. 15:36

    Myślę że sensowne posunięcie.
    Chorą jest sytuacja, gdy banki są właścicielami agencji ratingowych.
    Ewidentna sprzeczność interesów i pole do megaprzekrętów.
    Zresztą, kilka już udowodniono.
    Tyle że idą siedzieć płotki, tuzy robią dalej „interesy”…….

    Powołanie niezależnej i obiektywnej agencji ratingowej przez kraje BRICS, będzie rozbiciem anglosaskiego monopolu na prawdę o sytuacji ekonomicznej krajów świata.
    Monokultura jest niezdrowa.

  500. @Kartka wie, ale nie chce drażnić blogowiczów, że na utraconym Śląsku Cieszyńskim polityka zatrudnienia klasy się łatwo brudzącej i chętnie brużdżącej stoi sprawiedliwiej przy prawie przyzwoitych kwotach do pierwszego – nie tylko maja.

    O zarobek trzeba powalczyć głową!

    (I wtedy jest i co, i gdzie przepić ze sporym sukcesem międzyludzkim … )

    http://www.youtube.com/watch?v=WRrisxX3mNA

  501. I o co my tak własciwie się spieramy, chyba jedynie celem podtrzymania więzi międzyludzkich, dla wszystkich którym nie chce sie opuszczać blogu
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1575963,1,korupcja-polityczna-made-in-usa.read

  502. Wiosna! Wiosna jest nareszcie!
    Uczciłam święto robotników, porządkując skrawek ojczyzny pod swoim oknem. Wyniosłam resztki po cięciu żywopłotu przez spółdzielczego ogrodnika, sama podcięłam wrzośce, co właśnie przekwitły, coś tam przesadziłam, ale nie za wiele, bo moje zabiegi o pokrycie niską roślinnością całości już zaowocowały. Chwasty nie mają gdzie się zakorzenić, jest kolorowo i wesoło. Wciąż coś zakwita, coś wychodzi a coś znika, zmienia kolor. No i pszczoły latają!
    Kwitną też kasztanowce, ale już za miesiąc zaczną się okrywać gęstwą brązowych plam… na naszych oczach umierają te przepiękne drzewa.

  503. https://www.youtube.com/watch?v=CNjOgNflXX0
    A to mała pszczółka dla @staruszka…
    Zrobiłam jakiś błąd i nie wleciała za pierwszym razem.

  504. Ciekawe co się zmieniło?
    Rok, dwa, czy trzy temu, o 1 maja było cicho.
    W tym roku jakby powrócił do łask…….

    Z tej okazji nawet prezio wymyślił 21 postulatów.
    Słusznych, ale jeżeli chodzi o możliwość realizacji……

  505. @wiesiek
    „Rok, dwa, czy trzy temu, o 1 maja było cicho.
    W tym roku jakby powrócił do łask…….
    Z tej okazji nawet prezio wymyślił 21 postulatów.
    Słusznych, ale jeżeli chodzi o możliwość realizacji…”

    A ja mam wrażenie, że co rok jest to samo: wyjdą, pokrzyczą i nic się nie zmienia.

  506. Staruszku

    Tak jest!
    Dzięki, że mnie wyręczyłeś w podszczypywaniu blogowiczów z tzw rynków.
    Istotnie, na Ostrawie i Karvinie mają co i za co robić. Co się tu nie opłaca to się tam opłaca.

    http://www.youtube.com/watch?v=11cBG5Oo1lE

    Pzdro

  507. Uprasza się Moderatora bloga, aby pozwolił ulokować produkt o imieniu i nazwisku Igła (ksywka: Wkładka) do Adaptera.

    Skoro bezrozumni gospodarze Polski nie pozwalają przypadkowemu społeczeństwu konkurować z Intelem na polu cięcia krystalicznego krzemu, to niech Moderator pozwoli na biały piar igły bez dziurki na tępym końcu.

    Taka igła spiralnie dąży spiralnie do atraktora mającego postać dziurki w winylu.

    http://ofertyfirm.info/o_143589_igla-do-adaptera-wroclaw/igla-do-adaptera-wroclaw.html

  508. @Kartka, nie powielam ale proponuję bardziej uniwersalne wykonania, akurat w naszym języku brak, ale i w komentarzach nikt nie porosił
    http://www.youtube.com/watch?v=-nSF40smtgw

  509. @TJ
    Zobacz jak Twój bohater Jesse Ventura zderza się z medialną ścianą:

    http://www.youtube.com/watch?v=8gGsmvv44eQ

  510. fidelio
    1 maja o godz. 15:45
    @wiesiek
    „Benzyna lotnicza ma chyba temperaturę płomienia powyżej 1800 stopni.”

    A w jaki sposób beznyna lotnicza dostała się do wieżowca, w który nie trafił samolot (WTC7)?

    Mój komentarz
    Fidelio, nie czaruj blogu domysłami.
    WTC1 (wieża północna) została uderzona samolotem o godz. 8:46, paliła się przez 1:42 godz (102 min), po czym runęła o godz 10:28.
    WTC2 (wieża południowa) została uderzona samolotem o godz. 9:03, paliła się przez 56 minut, po czym runęła o godz 9:59.

    WTC7 – wieżowiec sąsiadujący przez ulicę z WTC1, ponad dwa razy niższy od WTC1, został o godz. 10:28 podczas kolapsu WTC1 znacznie uszkodzony, powstał w nim na niższych piętrach (5 – 6?) pożar. Pożar rozszerzał się bez gaszenia (brak wody w automatycznej instalacji gaśniczej) przez 6 godzin 53 minuty.

    Uszkodzenie WTC7 przez walący się sąsiedni WTC1 oraz pożar spowodowało runięcie budynku o godz. 17:21.

    We wszystkich trzech przypadkach budynki były najpierw uszkodzone w konstrukcji nośnej i trwały w nich wystarczająco długotrwałe pożary (WTC1 – 1:42 godz, WTC2 – 56 min, WTC7 – niespełna 7 godz), by osłabić przez nagrzanie elementy nośne budynków i spowodować zawalenie budynków.

    Bezpośrednim powodem kolapsu wszystkich trzech wieżowców był zestaw – uszkodzenie konstrukcji nośnej plus pożar.

    W WTC 1 i WTC 2 kolaps nastąpił w krótszym czasie po zainicjowaniu pożaru niż w WTC7, ponieważ pożary w tych pierwszych były intensywniejsze.

    W WTC7 nikt nie zginął, wszyscy zdążyli się ewakuować.
    W WTC7 nie musiało być benzyny lotniczej, do nagrzania konstrukcji i jej krytycznego osłabienia wystarczyło palenie się tego co było wewnątrz przez długi czas.

    Jak napisał wiesiek59, materiał konstrukcji nośnej budynków (stal) traci wytrzymałość w temperaturze 500 stopni Celsjusza. Stal w tej temperaturze ma tylko połowę wytrzymałości. W czasie pożaru dochodzi jeszcze jeden ważny czynnik – rozszerzalność cieplna nagrzewanych elementów konstrukcji, co powoduje wzrost naprężeń w elementach konstrukcji i utratę tzw. stateczności konstrukcji (konstrukcja się rozłazi). Nagrzanie stali do temperatury około 700 stopni redukuje jej wytrzymałość do 10 % jej normalnej wytrzymałości – tej w temperaturze 20 stopni Celsjusza.
    Tak więc stal nie musi się stopić, by konstrukcja runęła.
    Pzdr, TJ

  511. @TJ
    „WTC7 – wieżowiec sąsiadujący przez ulicę z WTC1, ponad dwa razy niższy od WTC1, został o godz. 10:28 podczas kolapsu WTC1 znacznie uszkodzony, powstał w nim na niższych piętrach (5 – 6?) pożar. Pożar rozszerzał się bez gaszenia (brak wody w automatycznej instalacji gaśniczej) przez 6 godzin 53 minuty.”

    Pożar w wieżowcu takim jak WTC7 nie jest niczym niezwykłym. W ciągu ostatniego półwiecza płonęło mnóstwo tego typu wieżowców i żaden się nie zawalił, bo wieżowiec o konstrukcji stalowej nie zawali się od palących się biurek. A z pewnością nie zawali się w taki sposób czyli symetryczny freefall, klasyczna implozja jak przy kontrolowanym wyburzeniu. Taki zawalenie się budynku wymaga precyzyjnej roboty specjalistów, a nie lekkiego pożaru. Tutaj eksperci (archutekci i specjaliści od konstrukcji budynków) Ci to wyjaśnią łopatologicznie jak krowie na rowie:

    http://www.youtube.com/watch?v=yswMOB8_IAM

  512. Nela

    Święto uczciłem rewitalizacją – jak teraz mawiają – trawnika. Za kasę z UE zbudowano u mnie nową sieć kanalizacyjną z przylączami. No i przy okazji nową sięc wodociągową. Mimo, że robotnicy się starali to jednak rozkopany trwanik trzeba było zrewitalizować.

    Na szrotówka kasztanowiaczka nie ma innej metody niż skrzętne zbieranie liści i wypalanie. Bo inaczej nic kasztanowców nie uratuje.

    Wiem, że wolisz klasykę ale z okazji święta przesyłam Manu Chao. To taki współczesny lewicowiec – antyglobalista, indingado … . Fajny facet, mlodzi mnie nim zarazili.

    http://www.youtube.com/watch?v=jw4_ZTFyCKg

    Pozdrawiam

  513. Żabka Konająca

    Dzięki!

    Ale to wykonanie mi się podoba.

    http://www.youtube.com/watch?v=PuAf8cVYAfo

    Pozdrawiam

  514. Ten Jesse Ventura to świetny gość nie boi się zadawać prostych ale niewygodnych pytań:

    http://www.youtube.com/watch?v=233Uq8i7IW4

    http://www.youtube.com/watch?v=MVVsjNdEs7w

  515. @staruszkowa wkładka do playera @NELi:

    http://www.youtube.com/watch?v=KRxIjo_mEKI

  516. Poranna, kształcąca rozmowa z sąsiadem, Jugosłowianinem narowdosci serbskiej, po wymianie uprzejmosci:
    ja:- niespokojnie na swiecie, na Ukrainie…
    sąsiad: – mnie tam polityka nie interesuje, własnie kupiłem dwa domy i dozoruję remont,
    „I tak powinno być kochanie, i tak powinno być,..” a @Staruszek z kolei powinien wiedzieć który z piesniarzy tymi słowani zakończył swój utwór

  517. @zezowaty
    1 maja o godz. 9:26
    Wartość Polskiej husarii jest znana i nie ma co na ten temat dyskutować. Przemawiają za nią ucięte głowy, ręce, nogi, przebite czaszki, rozłupane golenie i kolana, wyłupione oczy i wyłuskane przyrodzenia. Zmiażdżone ręce, wypatroszone wątroby, otwarte mózgi i rozcięte języki. Husaria przez 200 lat tak wygrywała bitwy i były to wartościowe zwycięstwa.

  518. @Kartka z podróży, 1 maja o godz. 19:50
    Zgoda, ale czy nie odnosisz wrażenia że w tych komercyjnych wykonaniach (G.Breagovic, Y.Montand), jakby duch piesni zamierał?

  519. Ives Montand – dla mnie ideał męskiej urody i w dodatku jaki głos!
    Najlepsze z wykonań. Kartko dzięki za przypomnienie tego głosu.
    http://tv.wp.pl/?ticaid=112a63

    Zupełnie nie mam dziś nastroju do brania na swoją głowę naprawiania tego świata, ani też słuchania wszystkich, którzy wiedzą, jak to zrobić, ani też wszystkich, którzy chcą ponarzekać albo zamiennie napyskować każdemu, kto się nawinie za swoją krzywdę.
    Dziś mi się dobrze słucha muzyki.
    A jutro będzie druga część „Pątniczki”.
    I to jest dla mnie ważne i tego się będę trzymać.
    Jutro idę odwiedzić koleżankę, którą znam od studenckich czasów… zawsze mówiła, że jest bezczelnie zdrowa a właśnie się okazało, że na wszelkie terapie za późno. I ja się mam przejmować ogólnoświatowym kryzysem wartości, albo sytuacją na Ukrainie?
    Posłucham lepiej muzyki.

  520. no, może trochę skrzywdziłam Bregovica, tak czy inaczej dziękuję za przypomnienie tego artysty.

  521. Szrotówek Kasztanowiaczek ( brzmi sympatycznie ,a taki łobuz )
    Zamartwia się @ Nela i Kartka ,pamietam jak kilka lat temu podjęto bitwę z tym szkodnikiem .Napewno zbierano liście i palono ,poza tym drzewa otrzymały na swoich pniach szerokie opatrunki ( nie wiem czym nasiąkniete ) i widzę , że Jasne Błonia ( aleje PLatany ) i dwie aleje Kasztanowcow w mieście uratowano .Nie widze tych straszych brązowych liści .
    ps.
    Jest po 20:00 radiowe wydanie telewizyjnego dziennika ARD informowalo o Imprezie Niemiecko- Polskiej w Zgorzelcu -Gorlitz .
    Przechowałem taką zwykłą papierowa Chorągiewke UNI EUROPEJSKIEJ ,która rozdawano 10 Lat temu . Szczęśliwy czas ,te 10 Lat!!! ,by nie zkłócać mojego radosnego nastroju, to zablokowalem na dziś obiór polskich mediów a to dlatego by uniknąć kwasów na temat Tych 10 Lat .
    Wczoraj reżimowy dziennik pokazując otwarcie A-1 ” musieli” dodać ,że o 2 lata opóźnione ,a tego było mało , przypadkowy gość mówi i co z tego …dalej na południe niema .
    Kurcze czy doczekam sie czasów kiedy przekazywana bedzie przewaga Nastroju radości przy takich okazjach . Chiba nie >

  522. Kartka z podróży 1 maja o godz. 19:44 pisze: Na szrotówka kasztanowiaczka nie ma innej metody niż skrzętne zbieranie liści i wypalanie. Bo inaczej nic kasztanowców nie uratuje.

    @Kartko z Podróży.
    Nieprawda, ta taśma do obwinięcia pnia plus domek z lepem i feromonem zawieszonym na gałęzi jest bardzo skuteczne. Tylko trzeba chcieć się zatroszczyć o kasztanowca naprawdę a nie usprawiedliwiać swojego faktycznego braku zainteresowania czy nieuctwa.
    Pierwszy termin na domek z feromonami minął 18 kwietnia.
    Pozdrawiam, Nemer

  523. Co ja wkleiłam przed chwilą! To miało być oczywiście coś zupełnie innego;

    http://www.youtube.com/watch?v=cOsVVeojMZs

  524. Żabka konająca

    To ciekawe pytanie.

    Istotnie za sprawą interpretacji pierwotny duch tego utworu gdzieś się rozpływa, zanika. Zresztą nie tylko tego utworu, bo wiele piosenek powstałych w dramatycznych okolicznościach w kolejnych interpretacjach nabiera innego wyrazu.
    No ale chyba tak już musi być, bo na szczęście nie wszystkie pokolenia doświadczają dramatycznych przeżyć – np wojny. A każdy przecież interpretuje w oparciu o swoje doświadczenia.

    Znasz pełne pasji wykonanie „Murów” przez Kaczmarskiego, ktore niosło ludzi w protestach 1980-81. Ale to jest piosenka Lluisa Llacha – katalonskiego pieśniarza napisana i skomponowana jeszcze w czasie dyktatury Franco o tytule ” L’estaca”. Oto jak brzmiało w czasie politycznego przełomu hiszpańskiego. Moim zdaniem trochę inaczej. Mimo takich samych okoliczności inny duch.
    Ale po latach muszę powiedzieć, że ten duch kataloński tej pieśni jest mi bliższy. Może dlatego, że Katalonia czy Hiszpania mnie tak nie rozczarowała jak Polska, dla której te piosenkę śpiewałem jako student.
    Llach nie wywołuje tej goryczy co Kaczmarski.

    http://www.youtube.com/watch?v=vNSKik-Tuv0

    Pzdro

  525. @Kartko,

    mija 1 maja, demonstracje w Szwecji, jak zwykle w wiekszych miastach i rowniez demonstracje skrajnej prawicy w Jonköping (Szwedzka Partia Nacjonalistyczna), czyli taki odpowiednik polskiego NOP-u. Troche bijatyki tu i owdzie. Ale to wszystko bardzo kameralne.
    Demonstruja zwlaszcza partie tradycyjnie lewicowe od socjaldemokracji az po trockistow z partii socjalistycznej.
    Niewiele zostalo z dawnej tradycji 1.majowej. Temat wiodacy to wybory do parlamentu europejskiego a takze hasla programowe opozycji wobec rzadzacego aliansu partii.
    Dodam jako ciekawostke, ze wieksza publika cieszyl sie pierwszy wiosenny wygon ponad 100 krow (Kungsbacka k.Göteborga) ktory gromadzi zawsze widzow, ktorzy podziwiaja pierwsze wyjscie tych zwierzat po zimowym pobycie w oborach.
    Jutro do pracy po trzydniowym pobycie w domu z powodu grypy mego najmlodszego syna Arona (lat 9 i pol).

    Powodzenia

  526. Francuski tekst jest taki sobie, lepsza jest wersja angielska
    https://www.youtube.com/watch?v=UQlFOX0YKlQ

    A bardzo interesująca wersja amerykanska
    https://www.youtube.com/watch?v=dsp5OASh7bg

  527. PS
    Kiedys organizowalismy tutaj koncert Jacka Kaczmarskiego, zostal mi zapis filmowy (1 egz w moim posiadaniu, VHS kamera) a z dawnych gwiazd lubie do dzisiaj Salon Niezaleznych i ich niesmiertelny hit „Telewizja”

  528. Francuski tekst jest taki sobie, lepsza jest wersja angielska
    https://www.youtube.com/watch?v=UQlFOX0YKlQ

  529. A bardzo interesująca wersja amerykanska
    https://www.youtube.com/watch?v=dsp5OASh7bg

  530. Autumn Leaves

    The falling leaves drift by my window
    The falling leaves of red and gold
    I see your lips the summer kisses
    The sunburned hands I used to hold

    Since you went away the days grow long
    And soon I’ll hear old winter’s song
    But I miss you most of all my darling
    When autumn leaves start to fall

    Since you went away the days grow long
    And soon I’ll hear old winter’s song
    But I miss you most of all my darling
    When autumn leaves start to fall

    I miss you most of all my darling
    When autumn leaves start to fall

    Jesienne Liście

    Spadające liście unoszą się za moim oknem
    Spadające liście, czerwone i złote
    Widzę Twoje usta, letnie pocałunki
    Opalone ręce które trzymałam

    Odkąd odszedłeś dni się wydłużają
    I niedługo usłyszę starą zimową piosenkę
    Ale tęsknię za Tobą najbardziej, mój kochany
    Gdy jesienne liście zaczynają opadać

    Odkąd odszedłeś dni się wydłużają
    I niedługo usłyszę starą zimową piosenkę
    Ale tęsknię za Tobą najbardziej, mój kochany
    Gdy jesienne liście zaczynają opadać

    Ale tęsknię za Tobą najbardziej, mój kochany
    Gdy jesienne liście zaczynają opadać

    +++++++++++++
    Jak widać z powyższego. Prosty, bezpretensjonalny tekścik. Na dodatek można go śpiewać w wersji homo i hetero.

  531. Waldemar, Nemer

    Dzieki za informacje o opaskach. Na szczęście u mnie kasztanowce raczej nie występują. Kilka lat temu miałem na innym terenie okazję obserwować tę klęskę, więc wiedzę mam z tamtych czasów.

    U mnie 30 lat temu osłabone cywilizacją lasy wykończyła wskaźnica modrzewianeczka. To była głośna klęska ekologiczna. No ale leśnicy się z nią uporali i profesjonalnie odtworzono lasy – jest lepiej niż było. Wyżej w górach pozostawiono zresztą ku pamieci pozostałości tych wymarłych lasów.

    http://www.goryizerskie.pl/foto/art_246_716.jpg

    Pzdro

  532. Mogę jeszcze polecić: Eddie Higgins Trio – Autumn leaves
    https://www.youtube.com/watch?v=tAXjTnKQi8w

  533. Ozzy

    Tu też spokojnie i bez emocji.

    Nie licząc tego, że jeden prawicowych durni (eurodeputowany)w ramach kampanii do PE spalił jakąs muzealną flagę ZSRR co oczywiście trafiło do mediów światowych. Rosyjskie z zapałem podjęły ten temat. Dureń jest w grupie kontaktowej PE-Rosja.
    Inni durnie w ramach tej kampanii opluli unijne flagi i wycierali w nie nogi. Potem obrzucili jajami „Tęczę”, co uruchomiło systemy zabezpieczeń.

    Jednym słowem typowo polskie wykwity kretyńskiej ekspresji politycznej.

    Pzdro

  534. @głos zwykły
    „Autumn leaves

    Znam w wykonaniu Evy Cassidy.
    http://www.youtube.com/watch?v=–xW8HPJRY0

  535. fidelio
    1 maja o godz. 19:38
    Pożar w wieżowcu takim jak WTC7 nie jest niczym niezwykłym. W ciągu ostatniego półwiecza płonęło mnóstwo tego typu wieżowców i żaden się nie zawalił, bo wieżowiec o konstrukcji stalowej nie zawali się od palących się biurek. A z pewnością nie zawali się w taki sposób czyli symetryczny freefall, klasyczna implozja jak przy kontrolowanym wyburzeniu. Taki zawalenie się budynku wymaga precyzyjnej roboty specjalistów, a nie lekkiego pożaru.

    Mój komentarz
    Fidelio, to nie był zwykły przypadek. To był 7 godzinny pożar (nie gaszony, a więc nie było żadnego chłodzenia stalowych elementów), rozległy pożar w budynku uszkodzonym przez kolaps WTC1. W tym czasie inne budynki groziły zawaleniem, ponieważ również zostały uszkodzone przez walące się dwie wieże. Strażacy mogli tylko ewakuować ludzi, patrzeć i czekać kiedy się zawali WTC7. Pożar był tak intensywny, że po jednej stronie budynku wydobywający się dym całkowicie przesłonił fasadę.

    Pisząc o „lekkim pożarze” i o tym, że „wieżowiec o konstrukcji stalowej nie zawali sie od palących biurek” wykazujesz się abnegacją i lekceważeniem faktów, które zostały dokładnie opisane i udokumentowane mnóstwem nagrań wideo oraz zdjęć.

    Wieżowiec nie był gaszony, więc pożar mógł po pierwsze się rozszerzać po drugie mógł bez przeszkód nagrzewać elementy nośne. 7 godzin pożaru.

    Specjaliści tłumaczący naiwnym, że niemożliwe było zawalenie się budynku, bo on był mocny, stalowy, itd., że od małego pożaru nie mógł się zawalić snują swoje fantazje.
    Stalowość budynku nie chroni go od zawalenia. Budynek był uszkodzony podczas zawalenia się WTC1 i podgrzany przez rozszerzający się ciągle pożar. A Ty autorze swoje – to był lekki pożar, palące się biurka.
    Pzdr, TJ

  536. Bardzo dobre. Осенние листья.
    https://www.youtube.com/watch?v=ezwnbCucRwE

  537. Oceniając naturę blogów e-Polityki napisałem tu niedawno, że cechą dystynktywną jest egotyzm.

    I z własnego pozwolenia na pospieszną niedbałość @Kartka zamiast nie znam sposobu napisał nie ma sposobu.

    @Kartko!

    Pisałem niedawno o mym przekonaniu niemożliwości założenia spodni przez głowę aż do czasu gdy zatrudniłem się jako student dorywczo do sprzątania po występach kabaretu.

    Nie namawiam cię do ograniczenia pisania. ale zalecam czytanie cudzych tekstów przed napisaniem swego.

    Oto cytat z treści starego artykułu w Wikipedii o oczywistym tu tytule:
    Stosuje się także mikroiniekcje ze specjalnego żelu (endoterapia), wielkopowierzchniowe pułapki lepowe zakładane na pnie drzew, pułapki feromonowe, iniekcje glebowe, zawieszanie budek lęgowych dla ptaków owadożernych.

    Znając ludzki egotyzm zapewne ktoś polskiej watstwie internetu już zdążył się pochwalić zakwitnięciem zdrowych kasztanowców leczonych przez niego skuteczną metodą.

    Ale ty masz masochistyczne upodobanie: niech mnie poprawiają.
    Bo jak sie ma rację w źródlowym komentarzu to oklaski są bardzo cichuteńkie.

  538. Les Feuilles Mortes

    Oh ! je voudrais tant que tu te souviennes
    Des jours heureux où nous étions amis.
    En ce temps-là la vie était plus belle,
    Et le soleil plus brûlant qu’aujourd’hui.
    Les feuilles mortes se ramassent à la pelle.
    Tu vois, je n’ai pas oublié…
    Les feuilles mortes se ramassent à la pelle,
    Les souvenirs et les regrets aussi
    Et le vent du nord les emporte
    Dans la nuit froide de l’oubli.
    Tu vois, je n’ai pas oublié
    La chanson que tu me chantais.

    [Refrain] :
    C’est une chanson qui nous ressemble.
    Toi, tu m’aimais et je t’aimais
    Et nous vivions tous deux ensemble,
    Toi qui m’aimais, moi qui t’aimais.
    Mais la vie sépare ceux qui s’aiment,
    Tout doucement, sans faire de bruit
    Et la mer efface sur le sable
    Les pas des amants désunis.

    Les feuilles mortes se ramassent à la pelle,
    Les souvenirs et les regrets aussi
    Mais mon amour silencieux et fidèle
    Sourit toujours et remercie la vie.
    Je t’aimais tant, tu étais si jolie.
    Comment veux-tu que je t’oublie ?
    En ce temps-là, la vie était plus belle
    Et le soleil plus brûlant qu’aujourd’hui.
    Tu étais ma plus douce amie
    Mais je n’ai que faire des regrets
    Et la chanson que tu chantais,
    Toujours, toujours je l’entendrai !

    Jesienne Liście

    Och, tak bardzo chciałbym byś pamiętała
    Te szczęśliwe dni gdy byliśmy przyjaciółmi
    Życie było piękniejsze
    A słońce świeciło mocniej niż dzisiaj
    Martwe liście wyrzuca się do śmieci
    Widzisz, nie zapomniałem
    Martwe liście wyrzuca się do śmieci
    Wspomnienia i żale też
    Północny wiatr je unosi
    W zimną noc zapomnienia
    Widzisz, nie zapomniałem
    Piosenki, którą śpiewałaś

    [Refren] :
    Ta piosenka przypomina Nas
    Ty kochałaś mnie, ja kochałem Ciebie
    I żyliśmy razem we dwoje
    Ty kochałaś mnie, ja kochałem Ciebie
    Życie rozdzieliło zakochanych
    Łagodnie, bez hałasu
    A morze zmyło z piasku
    Ślady rozdzielonych kochanków

    Martwe liście wyrzuca się do śmieci
    Wspomnienia i żale też
    Ale moja cicha i wierna miłość
    Zawsze uśmiecha się i dziękuje.
    Kochałem cię tak bardzo, tak bardzo.
    Jak chcesz to mogę zapomnieć?
    W tym czasie, w życiu było bardziej pięknie,
    A słońce świeciło mocniej niż dzisiaj.
    Byłaś moim przyjacielem bardziej.
    Ale tylko żałuję piosenki którą śpiewałaś,
    Zawsze, zawsze będę jej słuchać!

    [Refren] :
    Ta piosenka przypomina Nas
    Ty kochałaś mnie, ja kochałem Ciebie
    I żyliśmy razem we dwoje
    Ty kochałaś mnie, ja kochałem Ciebie
    Życie rozdzieliło zakochanych
    Łagodnie, bez hałasu
    A morze zmyło z piasku
    Ślady rozdzielonych kochanków

    ____________
    No, cóż tekst nieco pretensjonalny, jak widać.

  539. Waldemar

    Piszesz: „Przechowałem taką zwykłą papierowa Chorągiewke UNI EUROPEJSKIEJ ,która rozdawano 10 Lat temu”

    A ja mam unijną Kartę Praw Podstawowych – też rozdawano!
    I obiecywano publicznie.

    Pzdro

  540. THE TALLEST MAN on EARTH, czyli Kristian Matsson (S)
    ________________________

    Love is All: http://www.youtube.com/watch?v=ltV7dNxuYeY

    Milego wypoczynku

  541. @TJ
    „. Pożar był tak intensywny, że po jednej stronie budynku wydobywający się dym całkowicie przesłonił fasadę.”

    Chcesz zobaczyć intensywny pożar wieżowca? To patrz:
    http://www.sfora.pl/swiat/Wiezowiec-jak-pochodnia-Zobacz-25-pieter-w-ogniu-g62719

    WTC7 nie płonął nawet w części tak jak ten, nawet w ułamku. I wiesz co, oczywiście się nie zawalił. Bo żaden wieżowiec nigdy przed 9/11 ani po nie zawalił się w wyniku pożaru.

  542. Staruszku

    Ale bardzo widzę jak Nela może aplikować „mikroiniekcje ze specjalnego żelu (endoterapia)” albo „niekcje glebowe” nieszczesnemu kasztanowcowi. Albo zarzucać na ksztanowca „wielkopowierzchniowe pułapki lepowe (…), pułapki feromonowe”.
    Mnie się wydaje, że laik to może ewentualnie „zawiesić budkę lęgowych dla ptaków owadożernych.” No ale znowu skąd wiadomo jak ma wyglądać „budka lęgowa dla owadożernych.”

    Albo palić liście. Z tym, że nie wiem czy u niej wolno. Bo u mnie nie wolno, straż miejska ściga i palę nielegalnie. Zresztą nie tylko liście … .

    Pozdrawiam

  543. staruszek 1 maja o godz. 19:05
    „Skoro bezrozumni gospodarze Polski nie pozwalają przypadkowemu społeczeństwu konkurować z Intelem na polu cięcia krystalicznego krzemu”
    Bezrozumni owi włodarze, bo o gospodarskim myśleniu nie może być tu mowy, akurat jak najbardziej pozwalają produkować w Polsce monokryształy krzemu oraz ciąć ja na płytki. Robi to Cemat Silicon S.A. w Warszawie. Natomiast Intel kupuje swój pocięty krzem od Niemców.

  544. @zza kałuży

    Gdzie trzeba emigrować, aby tamtejsi miejscowi nauczyli rozumieć kpinę i szyderstwo?

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~

    @Kartka!

    Bądź modelowym mężczyzną a nie modelowym wegorzem.
    2 minuty zajęlo mi znalezienie tekstu sprzed 6 lat. Ja się nie wypowiadam o skuteczności metody walki z wrogiem kasztanowców.
    Ja z brutalnością skłaniam do okazywaniu szacunku samemu sobie.
    Bo na innych liczenie kończy się na palcu serdecznymi. To babki i dziadki do trzech liczą … I niechęcią do matematycznej dyscypliny się nie wymiguj!

    Skuteczna broń na szrotówka
    Jacek Łuczak 03.04.2008

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5086850.html

  545. fidelio
    1 maja o godz. 21:48
    @TJ
    „. Pożar był tak intensywny, że po jednej stronie budynku wydobywający się dym całkowicie przesłonił fasadę.”
    Chcesz zobaczyć intensywny pożar wieżowca? To patrz:
    http://www.sfora.pl/swiat/Wiezowiec-jak-pochodnia-Zobacz-25-pieter-w-ogniu-g62719
    WTC7 nie płonął nawet w części tak jak ten, nawet w ułamku. I wiesz co, oczywiście się nie zawalił. Bo żaden wieżowiec nigdy przed 9/11 ani po nie zawalił się w wyniku pożaru.

    Mój komentarz
    Fidelio, lecisz w kulki.
    WTC7 nie zawalił się tylko wskutek pożaru, tylko wskutek łącznie trzech przyczyn:
    a) uszkodzenia konstrukcji WTC7 przez walący się sąsiedni WTC1
    b) 7-godzinnego pożaru
    c) pożaru nie gaszonego, wskutek czego elementy konstrukcji były swobodnie nagrzewane i utraciły nośność.
    Tutaj nie ma żadnej filozofii.
    Ten pożar, który linkujesz, dotyczy wieżowca 25 piętrowego. WTC7 miał 47 pięter. Pożar, który linkujesz był gaszony. Pożar WTC7 nie był gaszony z zewnątrz ani od wewnątrz i trwał 7 godzin. Budynek WTC był przed pożarem uszkodzony, ten, który linkujesz – nie.
    Dwa zupełnie różne pożary, dwa zupełnie różne budynki.
    Pzdr, TJ

  546. W ubiegłym roku czytałam – nie pamiętam w jakim piśmie – że ten podły owad zaatakował kasztanowce w całej Europie i nie ma na niego rady.
    Żelowe zastrzyki wprawdzie owada odstraszają, ale powodują degradacje pnia, opaski są skuteczne jedynie w nieznacznym stopniu, dendrolodzy się poddali. Zapadła decyzja o zabezpieczeniu materiału siewnego, przechowaniu go aż do wyginięcia całej populacji tych drzew w Europie i następnie ponowne wprowadzenie kasztanowców do europejskich parków.
    Ponura perspektywa. Od lat obserwuję rozpaczliwą walkę tych pięknych drzew o przetrwanie. Latem, kiedy już wszystkie wiosenne liście są brązowe i poskręcane, gdzieniegdzie na gałęzi wyrastają nowe, wielkie liście i taka gałąź zakwita. Serce boli.
    Nie mogę sobie wyobrazić naszego krajobrazu bez tych cudownych drzew.
    Ale kilka lat temu widziałam ogromny kasztanowiec wyrwany z korzeniami przez wichurę. Tych korzeni było tyle, co u średniej jabłoni.
    Drzewo było leczone i zastrzykami i opaskami.

  547. TJ 1 maja o godz. 21:30
    Znajomy pracuje w jednej z wielu firm eksperckich proszonych o pomoc w określeniu przyczyn zawalenia się budynków WTC. Nie podaję nazwy firmy, bo tam nie wielu inżynierów polskiego pochodzenia i łatwo można by go zidentyfikować a mógłby sobie tego nie życzyć.

    Wiem od niego (byłem na prezentacji wyników ich badań) że jest oczywiście tak jak mówisz, tzn. pożar->wzrost temperatury->osłabienie stali->zawalenie. Ale z drugiej strony tzw. „czynniki oficjalne” albo pominęły, albo zignorowały albo wręcz odrzuciły niektóre z sugestii, analiz i konkluzji przedstawionych przez jego firmę w ich raporcie. Podobno jego firma nie była jedyną potraktowaną w taki sposób.
    Gdyby amerykański Macierewicz dobrał się do oficjalnego raportu końcowego i porównał z raportami cząstkowymi firm eksperckich poproszonych o pomoc to byłby z tego podobny skandal jak przy działaniach po katastrofie pod Smoleńskiem. Według znajomego „czynniki oficjalne” np. nie przeprowadziły alalizy porównawczej wytrzymałości belek i kolumn z pięter budynku nie narażonych na pożar, nie mówiąc już o nie przeanalizowaniu (a nawet tylko udokumentowaniu stanu!) bardzo małej liczby z zachowanych po katastrofie belek/kolumn. W głowie się podobno nie mieści jak mało czasu było na to przeznaczone. Ogromna większość elementów z gruzowiska została bardzo szybko wywieziona na wysypisko. Tak szybko, że niektóre rodziny były w stanie znajdować rzeczy po swoich bliskich już na wysypisku/śmietniku.
    Ja oczywiście nie mam skłonności do teorii spiskowych w obu przypadkach, ale przekopanie do głębokości jednego metra, rozbijanie młotem okien czy pomylenie zwłok w trumnach to jednak są wpadki.

  548. @TJ
    „a) uszkodzenia konstrukcji WTC7 przez walący się sąsiedni WTC1”

    Jakie konkretnie elementy konstrukcyjne zostały naruszone?

    „b) 7-godzinnego pożaru”

    Były dłuższe pożary i wieżowce stoją. Ten chiński spłonął doszczętnie, płonął 11 godzin. I stoi.

    Gdyby to co piszesz miało jakikolwiek sens to cały biznes zajmujący się wyburzaniem budynków nie miałby racji bytu bo po co inwestować w ludzi i materiały wybuchowe skoro wystarczy wzniecić pożar. Rozumiesz już do jakiego absurdu docierasz z logiką zawalił się wskutek pożaru? Jeśli tak to zakładaj firmę i cały rynek wyburzeniowy jest twój, bo przecież wystarczą Ci zapałki, czyż nie?

  549. staruszek 1 maja o godz. 22:16
    „Gdzie trzeba emigrować, aby tamtejsi miejscowi nauczyli rozumieć kpinę i szyderstwo?”
    Pluję sobie w brodę za zignorowanie zasady nie czytania twoich wpisów i bardzo przepraszam, że się odezwałem. Już kiedyś pisałem ci, że nie dorastam.

  550. „nie mówiąc już o nie przeanalizowaniu” miało być: „o przeanalizowaniu”

  551. Staruszek

    Dziękuję za tekst. Czuję się już wyedukowany.

    To zdanie zrobiło na mnie wrażenie: „… na przylepnych opaskach zastosuje się feromony – preparat z zapachem samic szrotówka. Zwabione do pułapki samce, przyklejają się do niej i giną”

    Cholernie życiowe

    Znalazłem nawet film jak szrotówki lgną do zapachu samic. By zginąć nieuchronnie.
    http://www.youtube.com/watch?v=rkyqdDop8Ek

    Pzdro

  552. @zza kałuży
    Mieszanie Smoleńska i 9/11 to kompletny nonsens. Katastrofa lotnicza to coś co się zdarzało i będzie zdarzać. 9/11 to wydarzenie bez precedensu.
    Usuwanie materiału z miejsca zdarzenia o którym piszesz to jedna sprawa, druga to ekstremalnie wysokie temperatury utrzymujące się miesiącami w ground zero i prawdziwe rzeki roztopionej stali, oczywiście wszystko pominięte w oficjalnym raporcie.

  553. Nela

    Tak opisują ekspansję szrotówka

    „Gatunek zaobserwowany początkowo w Macedonii, w ciągu kilkunastu lat rozprzestrzenił się w prawie całej Europie.
    1985 – Macedonia (po raz pierwszy w 1984 roku nad jeziorem Ochrydzkim)
    1989 – Austria (okolice Linzu)
    1993 – Czechy, Słowacja, Włochy, Francja
    2000 – większość krajów Europy (w tym Polska – od 1998)
    2002 – Wielka Brytania, Ukraina
    Główną przyczyną jego rozprzestrzeniania się w Europie jest przenoszenie motyli oraz liści z larwami przez transport samochodowy. Stwierdzono, że jako pierwsze zasiedla kasztanowce rosnące przy arteriach ruchu. Z tych drzew przenoszony jest dalej przez ludzi, zwierzęta, wiatr i samochody na inne drzewa.”

    Na stronie „Program ochrony kasztanowców” zalecają jednak utylizację liści.

    „”BY NA WIOSNĘ TWÓJ KASZTANOWIEC BYŁ ZDROWSZY”

    Grabienie i utylizacja liści kasztanowców z poczwarkami szrotówka kasztanowcowiaczka to najprostsza i najtańsza metoda ograniczenia populacji szkodnika. Zachęcamy wszystkie placówki edukacyjne, stowarzyszenia, właścicieli posesji do organizacji własnej akcji grabienia opadających z kasztanowców liści.

    WYSTARCZY:

    1. ZGRABIĆ spod kasztanowców liście – najlepiej od razu po ich opadnięciu;

    2. ZEBRAĆ liście do worków (wypełnione worki należy mocno zawiązać!);

    3. ZUTYLIZOWAĆ – np. paląc lub zakopując pod 30 cm warstwą ziemi. Zebrane liście można również oddać do kompostowania, pod warunkiem jednak, że kompostowisko jest zancznie oddalone od kasztanowców. Sam kompost uzyskany z liści z poczwarkami szrotówka należy używać najwcześniej od jesieni następnego roku, używanie go wiosną grozi „rozsianiem” poczwarek szrotówka i umożliwi wylęg motyli na wiosnę.”

    Pozdrawiam

  554. A w Stanach, skad pochodzi 1 maja nikt o tym nie pamieta. Swieto Pracy jest w pierwszy poniedzialek wrzesnia i nastepnego dnia dzieci ida do szkoly.
    Miedzy Smolenskiem i WTC jest jeszcze taka roznica, ze w USA nikt tworzy komisji kongresowej celem wysluchiwania paranoikow.

  555. @NELA

    Przed zapadnięciem zmroku widziałem obfite kwiecie kasztanowca niegdyś trawionego przez szrotówka za moim oknem pokoju w którym piszę ten komentarz. Drugi z kasztanowców rzucający cień na ślepą południową ścianę bloku też był zaatakowany przez tego wstrętnego szkodnika. Wczoraj widziałem go rozbielonego kwieciem.

    Czy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?

    Możesz @NELu podać źródło relacji z klęski walki ze szrotówkiem?

    Fanatacy ekologii mogą pomóc tobie i Kartce i natchnąć optymizmem.

    Poważni naukowcy dobrze się wypowiadają o GMO i poważni naukowcy wypowiadają się o GMO z niechęcią.

    Jeszcze tej doby zapewne przeczytacie, że gdyby nie zamordowano Lecha Kaczyńskiego, to on do swych zasług mógłby dopisać zwycięstwo nad szrotówkiem.

    Brzydota, zło, bzdura i klęska napędza literaturę. Także blogową.

    Jestem wielbłądem i nie jestem aż tak głupi, aby zaprzeczać.
    Bo takie zaprzeczanie zamula i żadna ekologia nie da rady tego odmienić.

    Jedną z kliku umiejętności jaką posiadam jest zdolność pytania.
    I leczę swą głupotę pytaniami kierowanymi do Wujka Gugla i nieufnym traktowaniem jego kategorycznych odpowiedzi. Bo kategoryczny nie może być zupełny, a zupełny nie może być kategoryczny, co wykazał – jak już pisałem – pewien wiedeńczyk prawie 90 lat temu. A dokładnie jego epigoni. Bo on zajmował się kalectwem arytmetyki.

    A ja naiwny jednak liczę, że umrę wcześniej niż rozsądek rzadko spotykany ale …

    Ponoć tylko pycha jest nieśmiertelna.

  556. Kartka tak, gorycz to jest własciwe słowo

  557. @zyta
    „Miedzy Smolenskiem i WTC jest jeszcze taka roznica, ze w USA nikt tworzy komisji kongresowej celem wysluchiwania paranoikow.”

    Autorzy tego naukowego opracowania na temat nanothermitu, które Ci zalinkowałem to też paranoicy? Nauka jest paranoiczna dla Ciebie? To mogą być symptomy poważnej choroby nie powinnaś ich lekceważyć.

  558. Zyta2003

    W Stanach o swych tradycjach nie pamietają ale za to w Europie o nich pamietają.
    Na przykład o Sacco i Vanzettim robotnikach, anarchistach, związkowcach, których za sprawą sfabrykowanych dowodów i politycznej farsy sądowej upieczono na krzeslach elektrycznych w 1921 roku tylko dlatego, że im się dziki wyzysk nie podobał.

    Dopiero po 50 latach ich gubernator Massachusetts zrehabilitował.

    Tak więc na zamknięcie święta pracy ballada o Sacco i Vanzettim w wykonaniu Joan Baez.

    http://www.youtube.com/watch?v=Cl3_5X_FLwI

    Pozdrawiam

  559. Pamiętacie te akcje?
    http://tygodnik.onet.pl/kraj/niewidzialna-reka-jedna-z-najpopularniejszych-akcji-spolecznych-prl-u-dostala-drugie/70327
    Ile dobrego z niej wynikło! Prawdziwa solidarność i więź międzyludzka, odpowiedzialność. Niestety jedna para małżeńska to nie reaktywowanie, tytuł jest błędny, ale akcja warta reaktywowania.

  560. Staruszku!
    Nie mogę podać tego źródła, już to napisałam, zastrzegając, że nie pamiętam, gdzie taką informację wyczytałam. Faktem pozostaje, że nie widać już ani opasek, ani ampułek z żelem ani też nie zbiera się i nie pali liści, przynajmniej we Wrocławiu, gdzie tych drzew jest ogromna ilość.
    Chwilowo kasztanowce wyglądają przepięknie. Liście zielone, kwiatów pełno.
    Cała ulica blisko mojego domu jest obsadzona kasztanowcami, widzę to samo, co i ty… ale to nie potrwa długo. Już nie mam złudzeń.
    Próbowałam trafić na ten tekst, albo o takiej samej treści, ale nie znalazłam. A z całą pewnością przeczytałam w ogólnodostępnym piśmie taką właśnie informację. Może coś się znajdzie na stronach o magazynach materiałów genetycznych roślin?
    Są takie przechowalnie gdzieś w krainach wiecznych lodów.

  561. Propaganda sukcesu gangu uwłaszczonego na funduszach unijnych oraz beneficjentów tego przekrętu normalnie wylewała się dziś z telewizorów, jest chyba gorzej, niż za komuny, gdyż kłamią nie oczywiści wrogowie, jak wówczas, a ludzie uchodzący za przyjaciół, za tych dobrych, którzy pokonali złych.

    Może kilka faktów dla otrzeźwienia przedstawi młody człowiek z Podziemna TV: http://www.youtube.com/watch?v=MoqsKno5PiY

    Dodać do tego warto, iż oficjalnie, z każdego jednego euro dotacji dla Polski 0,6 euro wraca natychmiast do głównych aktorów Unii. Tym sposobem Niemcy na przykład, ups, przepraszam – oczywiście Naziści, finansują polskimi pieniędzmi własne firmy działające w Polsce. Owszem, efekt np. ich usług budowlanych może w Polsce pozostać, jednak po kosztach grubo ponadstandardowych, jak zawsze, co dobrze obrazuje przedstawiona nam niegdyś oferta zakupu baterii rakiet Patriot, w cenach dwa, czy trzy razy wyższych, niż obowiązujące na rynku dla innych nabywców.

    Teraz: jeśli od tych mitycznych 300 mld z reklamy stręczycieli ze spotu, pp. Buzka, Lewandowskiego itd. odejmiemy 60% tej sumy, która wraca zaraz do UE oraz 120 mld należnej w tym samym czasie składki, a także ze 30% na „obsługę”, co wbrew pozorom nie jest wartością zawyżoną, pisze o tym specjalista ( nczas.com/wiadomosci/polska/jakie-sa-koszty-pozyskania-unijnych-dotacji-czy-latwo-jest-oszukac-ue/ ), ponadto odejmiemy ca. 30% na różne, kompletnie nikomu niepotrzebne szkolenia, którymi okrada się Polaków w biały dzień, to okaże się, że do tych dotacji dopłacamy i to całkiem sporo.

    Uproszczony rachunek byłby mniej więcej taki:

    1. Zwrot wydrenowany z Polski do UE: 300 mld x 0,6 = 180mld

    2. Pozostałość minus składka: 180mld – 120mld = 60mld

    3. Obsługa funduszy 30% (banda pasożytów, która dała sobie prawo decydowania, kto otrzyma dotację, a kto nie): 300mld x 0,3 = 90mld

    4. Różnica z pkt. 2: 60mld minus 90mld koszty obsługi = minus 30mld

    5. Szkolenia 30%: 300mld x 0,3 = 90mld

    6. Efekt końcowy: minus 120 mld

    Do tych 300 mld „dotacji unijnych” dopłacimy więc co najmniej 120 mld (pomijając ulgi w podatkach, oraz bonusy jakie otrzymają z naszego budżetu zagraniczne korporacje z tytułu prowadzonych tu geszeftów) i na dodatek pieniądze, który „otrzymamy”, możemy wydać wyłącznie na to, na co nam pozwolą, a więc głównie na projekty, których beneficjentami będą firmy powiązane z dysponentami uwłaszczonymi na tych funduszach. Jakaś część trafi oczywiście do miast i gmin, nawet do firm prywatnych, służąc propagandzie sukcesu. Firmy są zresztą coraz częściej nękane o zwrot funduszy, co je całkowicie rujnuje, programowo.

    Jednak to jeszcze nie wszystko, gdyż obywatele poniosą dodatkowe koszty, w postaci długu publicznego oraz odsetek od niego, który zaciągany jest dla realizacji unijnych projektów, gdyż dotacje nigdy nie finansują 100% kosztów przedsięwzięcia, czasem 50%. Są także inne koszty, jak np. polskie gwarancje dla EBC, chociaż nie mamy prawa głosu w kwestii Euro, czy koszty dostosowywania Polski do wymogów unijnych, kary, itd.

    Dlatego im większa jest skuteczność pani „Sorry” w pozyskiwaniu funduszy (która jeśli by nie było takich decyzji na poziomie ponad komisarzami, nie uzyskałaby nawet złamanego centa), tym gorzej dla Polaków.

    Unia była dobrym pomysłem, ale jako unia państw narodowych, unia ojczyzn jak chciał św. Jan Paweł II, ze swobodą podróżowania, podejmowania pracy, wolną wymianą handlową, a nie bolszewicko-faszystowski eurokołchoz, którym rządzi finansjera wraz z jej globalnymi korporacjami.

    Ale dość już o tym, dla odmiany wiadomość z drugiej strony barykady. Fajny film wczoraj widziałem: „Niebo istnieje naprawdę” Randalla Wallace’a, bardzo dobry, oparty na autentycznych wydarzeniach. Czteroletni dzieciak był w Niebie, popatrzył, porozmawiał z Chrystusem, który miał „znaczki na stopach i na dłoniach” i wrócił na Ziemię, gdzie opowiedział, co widział.

  562. @oldthinker
    „Propaganda sukcesu gangu uwłaszczonego na funduszach unijnych oraz beneficjentów tego przekrętu normalnie wylewała się dziś z telewizorów, jest chyba gorzej, niż za komuny, gdyż kłamią nie oczywiści wrogowie, jak wówczas, a ludzie uchodzący za przyjaciół, za tych dobrych, którzy pokonali złych”

    No cóż, narzędzia i śodki propogandowe na pewno mają większe niż za komuny. Niestety bardzo prawdopodobne, że autostradą z unijnej propagandówki dojedziemy do sytuacji, w której jest teraz Hiszpania czy Portugalia czyli długi + bezrobocie = exodus. Vive la UE!

  563. @Kartko, takich wydarzen jak opisales bylo duzo wiecej. Napisalam o tym jako ciekawostke, bez zadnych podtekstow, ze w kolebce, gdzie wywalczono 8-godzinny dzien pracy nikt o tym nie pamieta. Jednak nie jest tak, ze nie pamieta sie tutaj krzywd robotnikow. Bardzo szeroko np. byla ostatnio wspominana setna rocznica okropnego pozaru w nowojorskich szwalniach ( z powody zlych warunkow pracy). Po tym pozarze duzo sie zmienilo odnosnie warunkow pracy.
    Szczerze mowiac nie wiem co oprocz 8-godzinnego dnia pracy tak naprawde wywalczyli amerykanscy robotnicy ( dzis lepiej brzmi – pracownicy, wszak w przemysle pracuje niewiele ponad 10%) na skale kraju. Wszystko zalezy od umowy zbiorowej, ktore istnieja w duzych przedsiebiorstwach, a w malych wszystko zalezy od uprzejmosci i checi wlasciciela, tez niestety od jego mozliwosci finansowych. Interesujacy jest przyklad Forda, cos miedzy dobrym wujkiem, a dobrym plantatorem w czasach niewolnictwa. Wiadomo, ze jest tysiace pozycji literatury, analiz na temat. Ale to on wymyslil tasme produkcyjna i zmotoryzowal Ameryka, co pociagnelo za soba rozwoj kraju. Wielce to ciekawe sprawy.
    W Ameryce zwiazki zawodowe sa w zaniku. Nalezy do nich jakies 12% zatrudnionych, nie ma kodeksu pracy, oprocz jedynego punktu, ze nie moze byc dyskryminacji pod jakimkolwiek wzgledem, nie tylko koloru skory, ale plci, wieku, stanu cywilnego… Z innych ciekawostek to moze chcesz wiedziec ile ustawowego urlopu ma Amerykanin. Zero dni, he, he, ( najwiecej na swiecie – Portugalia), wszystko zalezy od ustalen pracodawca – pracownik. Ameryka znajduje sie takze wsrod 4 krajow na swiecie ( 3 pozostale to afrykanskie), gdzie nie ma ani jednego ustawowego dnia platnego urlopu macierzynskiego. Jeszcze za czasow Clintona przeforsowano, ze zaklady pow. 50 zatrudnionych maja udzielac 3 miesiace bezplatnego urlopu. I to by bylo wszystko z poziomu przepisow federalnych. Dlaczego i tak rodzi sie tu duzo dzieci we wszystkich grupach spolecznych i kolorach – nie wiem i dlaczego wszystko i tak sie jakos kreci – nie wiem.
    W praktyce wyglada to jednak lepiej, gdy pracujesz w „uczciwej firmie”. Moje dzieci maja ok. 20 dni urlopu , ze 12 dni chorobowego, kilka dni personalnego wolnego. Ja tez cos tam mialam. W ciazy do pracy chodzi sie do ostatniego dnia oszczedzajac chorobowe, personalne, urlopowe – na macierzynski. Faktem jest, ze firmy ida na reke kobitom i cos tam skapnie – bezplatne, albo cos tam platne. Czasem nawet duzo i jesli juz dadza, to nie po to, zeby po powrocie nastepnego dnia zwolnic.
    Ale jesli pracujesz u wlasciciela sklepiku, ktory sam ledwo dycha – to nie masz nic. Teraz nasz wielce lewicujacy nowy burmistrz przeforsowal rewolucyjna ustawe w miescie NY, ze po roku pracy zaklady zatrudniajace pow. 6 osob zobowiazane sa dac 6 dni platnego chorobowego. Szykuje sie druga rewolucja, teraz jest na tapecie kilka dni platnego urlopu wypoczynkowego w takich firemkach. W kazdym stanie, ba, miescie moze byc inaczej i okazuje sie, ze czasami „byle jakie stany” maja zupelnie dobre warunki socjalne dla pracujacych. Oczywiscie wlasciciele mowia, ze nie wydola, bo n ie n auczeni, ze ludziom jakies wolne sie nalezy.
    Dzieki Obamacare w koncu problem ubezpieczen zdrowotnych powoli sie rozwiazuje, bo teoretycznie zaden pracodawca dotychczas nie mial obowiazku ubezpieczac. Wielu, w malych firmach nie ubezpiecza, bo ich na to nie stac, teraz beda musieli, ale jednak nie beda to astronomiczne sumy i jakies odpisy od podatku, zwroty.
    Jak bardzo odpowiedzialni za siebie i dzielni musza byc Amerykanie, ze i tak sa pelni usmiechu, zadowolenia i zyczliwosci dla innych, a nie czekaja na przywileje od wladz.
    Wiek emerytalny niby jest ustawowy -65, a wlasciwie taki jaki wyliczy tutejszy ZUS, czyli Socjal Securita. Moje dzieci przejda na emeryture w wieku ok. 67 lat, bo wiek jest niezalezny od plci. Na pewno w wieku 65 lat dostana ubezpieczenie zdrowotne – emeryckie. W praktyce sredni wiek przechodzenia na emeryture jest nizszy – jak wszedzie, ale w porownaniu z Polska bardzo wielu ludzi nie pcha sie na nia w wieku lat 55, czy nawet duzo wiecej.
    Sama nie moge pojac jak mozna zdzierzyc takie drakonskie warunki zycia i…. jeszcze lubiec ten kraj.
    PS. Z innych ciekawostek, zeby juz calkiem pograzyc ten korporacyjno- CIAowski wrzod na zdrowym ciele globu ziemskiego: Oprocz Ameryki tylko jeszcze jakas wyspa uzywa skali Fahrenheita. Zenada. Ja juz nawet jakos zaczelam czuc te stopnie F, ale kiedy to przeczytalam o tym znow zimno, czy goraco jest mi wylacznie w celsjuszach.

  564. @Fidelio , nie zapieraj sie, To ty w dniu 29.04 15.29 przytoczyles angdote maestro Zanussiego, ze jesli Amerykanin nie jest przecietny to wysyla sie go do psychiatry.
    Szukajac tego, (wielce pomocne na odwrocenie mysli) znalazlam tez twoj lament w sprawie SUVow, ze co maja powiedziec ci obyw. Amer. ktorzy w ramach kryzusu potracili….. Oto jak maly Jasio wyobraza sobie Ameryke. Jesli juz cos potracili, to na pewno nie SUV-a.

  565. Zyto,
    i jeszcze te stopy…
    🙂

  566. Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger w swoim artykule w gazecie The Washington Post skrytykował zachodnich polityków za to, że „oczerniają” oni prezydenta Rosji Władimira Putina. Zaproponował on również własny plan rozwiązania kryzysu na Ukrainie.

    Według Kissingera, demonizacja Putina jest dla Zachodu nie polityką, a alibi usprawiedliwiającym niekompetencję.
    O czym nie piszą polskie wolne media. Nawet zbrodniczy złoczyńca Kissinger ma rację.
    „Ukraina nie powinna być kością niezgody między Wschodem i Zachodem, a pomostem między nimi” – pisze były sekretarz stanu. Uważa on również, że ​​Ukraina nie powinna wstępować do NATO lub być obserwatorem paktu, ale może współpracować z Zachodem w większości kwestii, starannie unikając wrogości wobec Rosji.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_03_08/Henry-Kissinger-stanal-po-stronie-Putina-0075/

  567. Oldthinker
    2 maja o godz. 1:20
    Stary myśliciel pisze:
    „Propaganda sukcesu gangu uwłaszczonego na funduszach unijnych oraz beneficjentów tego przekrętu normalnie wylewała się dziś z telewizorów, jest chyba gorzej, niż za komuny, gdyż kłamią nie oczywiści wrogowie, jak wówczas, a ludzie uchodzący za przyjaciół, za tych dobrych, którzy pokonali złych.”
    W Polsce Ludowej prasa była jak była, ale nie nazywała się wolną . Człowiek mógł szukać prawdy w gazetach zachodnich w RWE lub BBC. Teraz zapędzony do marketów lub kościołów, ogłupiały z wypranym mózgiem nie ma żądnych szans. Wszystkie media są w rękach korporacji Murdocha, Springera i kilku innych piszących pod dyktando banków i kryminalnego kartelu US/NATO. Szerzy się kłamstwo , korupcja, manipulacja, pranie mózgów i kant. Obrazem spustoszenia jest ten blog razem z jego redaktorem poSUVistym.

  568. Zyta2003

    Dzięki za ciekawy, wyważony opis sytuacji socjalnej. Jak myślę też opis nastrojów.

    Pozdrawiam

  569. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    agent wpływu
    2 maja o godz. 8:38 pisze:

    ” Według Kissingera, demonizacja Putina jest dla Zachodu nie polityką, a alibi usprawiedliwiającym niekompetencję.”

    Faktem jest, ze HK przeciwnikom politycznym nie przynosil kolorowych telewizorow i w Wietnamie dzialal nie zza moskitierki … nic nie mowi, ze RP powinna sie zbroic (?)

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/03/01/putin-pokazuje-kly/

  570. A podobno jakość kształcenia w PRLu była taka doskonała…

    Mnie jeszcze w liceum uczył fizyk w 4 układach jednostek, SI, MKS, CGS i bezwymiarowym. Co to za problem przystosować się do układu calowego, nazywanego w USA „standardowym”? Każdy głupi mechanik w warsztacie samochodowym ma dwa komplety kluczy i mu się nie mylą. Ogromna wiekszość inżynierów czy techników mechaników płynnie przechodzi z metrycznego na standardowy i odwrotnie, tym bardziej, że przeróżne CADy coraz bardziej pomagają. Oczywiście zdarza się od czasu do czasu wpadka za pół miliarda zielonych z jakimś głupim marsjańskim satelitą, ale będźmi poważni, ile tych satelitów wokół Marsa jest nam do szczęścia potrzebne? Każda polonijna matka w try miga uczy się ile stopni F to jest gorączka u jej dziecka, no chyba, że ma szczęscie i polski lekarz jest w okolicy. Ale nawet wtedy taka matka umie odczytać termometry takie czy siakie. Polek-pięlęgniarek jest od cholery i ciut-ciut i jakoś im się F z C nie myli.

    A w Polsce średnice rur gazowych, wodnych i kanalizacyjnych, szerokości pędzli, rozmiary kół rowerowych, itd. to niby w czym były mierzone? W centymetrach może? Kobietom takie tajemnice widać nie są dostepne…

    W USA z jakiegoś, podejrzewam, że z prawnego powodu, popełniają ciągle ten sam błąd. Od lat na opakowaniach towarów przeliczają swoje standardowe jednostki na metryczne W ZA DOKŁADNY sposób. I jak Amerykanin, nawet ten młody, wykształcony i z dużego miasta, zobaczy jakieś niestworzone ilości cyferek oddajacych z dokładnością do 2-3 miejsc po przecinku swojego cala, stopę, jard czy kwartę to mu się oczywiście odechciewa. Metryczny – widziany z perspektywy etykietki na opakowaniu – jawi sie w USA jako STRASZNIE SKOMPLIKOWANY. I wszystkie tłumaczenia szkolnego nauczyciela, że „w metrycznym wszystko się łatwiej robi” od razu szlag trafia.

    A fachowcy, nawet (a może właśnie dlatego?) w emerytalnym wieku przeliczają w pamięci na układ dziesiętny (wiem, bo z takim pracowałem) wymiary co 1/32 z dokładnoscią do 3 miejsc po przecinku a co 1/64, wprawdzie może nie wszystkie, ale wiekszość z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Może nie tyle „przeliczają” co „pamietają”, ale nie kijem go to pałką, grunt, że nie mają z nimi żadnego kłopotu. Liczenie w tysięcznych częściach cala (jak się one kotku nazywaja?) to też dla nich bułka z masłem. Co zresztą dla mnie było największym zdziwieniem, bo siekanie cali na dziesiętne części to przecież ni pies ni wydra.

  571. Poruszyły mnie po ludzku perypetie burmistrza Toronto Roba Forda o których pisze portal TokFM.
    Jak czytam burmistrzowi dokucza dość powszechny u mężczyzn w wieku średnim stan wypalenia, psychicznego zmeczenia, znudzenia życie. Praca przestała go kręcić, jak mowi jest zmęczony „całą tą pier … polityką”. Co zrozumiałe nudzi go równiez familia. Więc szuka wytchnienia i energii w używkach – głównie tych dodajacych entuzjazmu tak potrzebnego w tym paskudnym zawodzie. No i co oczywiste w ostrym,(pewnie jak na ten wiek) oczywiście pozakontraktowym seksie.
    Niestety, co zresztą zrozumiałe, znalazł się na celowniku moralistów z brukowej prasy. No i załatwili faceta – musi iść na odwyk. Będą mu tam wmawiać pańcie od psychologii, że ma pokochać to co go męczy i nudzi. Fatalna perspektywa … . Jedyne co go może czekać to kariera tzw „politycznego apostoła trzeźwości”.

    Szkoda Roba.

    Pozdrawiam

  572. Staruszku!
    Szukałam informacji o kasztanowcach, ale tego, konkretnego artykułu nie znalazłam – niestety. Pewnie nie takie pytania zadaje wujkowi G.
    Znalazłam jednak informacje o tej przechowalni nasion.
    Znajduje się ona w Norwegii;
    http://ri.search.yahoo.com/_ylt=A0LEVjAMTmNTDSgAuwVfiAx.;_ylu=X3oDMTByb2h1ajk3BHNlYwNzcgRwb3MDOARjb2xvA2JmMQR2dGlkAw–/RV=2/RE=1399045772/RO=10/RU=http%3a%2f%2fniewygodnemysli.blogspot.com%2f2008%2f02%2fna-pooonej-za-koem-arktycznym.html/RK=0/RS=tXkeZDIRAKnpa_SU9E5d.8CHavA-

  573. Trzymaj się Rob!

    http://www.youtube.com/watch?v=eom6_ZZuHWE

    Pzdro

  574. Tzw. „benefits” całkowicie zależą od miejsca pracy. Za „Pracujacą Matką” dziesięć najbardziej przyjaznych matkom amerykańskich firm.
    Pełna lista tutaj **http://www.workingmother.com/best-company-list/146788

    W kolejności:

    Nazwa firmy________________________________________NF
    Liczba pracowników__________________________________LP
    Średnia liczba pełnopłatnych tygodni urlopu macierzyńskiego__MTYG
    Średnia liczba pełnopłatnych tygodni urlopu ojcowskiego_____OTYG
    Średnia liczba pełnopłatnych tygodni urlopu adopcyjnego_____ATYG

    ______NF____________LP_____MTYG___OTYG___ATYG
    A.T. Kearney__________836_____10______2______2
    Abbott_____________30883_____4_______2______2
    Accenture__________36267______8______1______4
    Allstate Insurance____32204_____5_______0______0
    American Express____26653_____6_______6______6
    AOL________________4821_____6_______2______2
    Arnold & Porter______1438_____18_______6_____18
    AstraZeneca_________7308_____6_______1______7
    Bain & Co.___________2069____12______4______4
    Bank of America____230760_____12_____12_____12

    Opieka nad zdrowym dzieckiem_______________________OZDZIEC
    Opieka nad chorym dzieckiem________________________OCDZIEC
    Procent pracowników mających elastyczny czas pracy______ECZAS
    Procent pracowników mogacych pracować z domu________ZDOM
    Brak danych_________________________________________?

    ______NF__________OZDZIEC___OCDZIEC___ECZAS___ZDOM
    A.T. Kearney__________Yes________Yes_______85______90
    Abbott______________Yes________Yes_______97______60
    Accenture___________Yes_________Yes_______75______85
    Allstate Insurance_____No_________No_______41______44
    American Express_____Yes________Yes________?_______?
    AOL________________Yes________Yes_______95______?
    Arnold & Porter______Yes_________No_______100______?
    AstraZeneca_________Yes________Yes________66______80
    Bain & Co.__________Yes_________Yes_______100_____85
    Bank of America______Yes_________No________34_____34

  575. Oldthinker 2 maja o godz. 1:20
    Twoje rachunki są skrajnie głupie, (i kompletnie nieczytelne) choćby z tego powodu, że za te „wracające do Unii środki Polska coś kupuje. I to „coś” potem jest w Polsce. Twoja mama dała ci 5 złotych a za chwilę ty od niej kupiłeś pączka za 2 złote. Dwa złote wróciło do mamy ale ty właśnie żresz pączka. Twoje „obliczenia” pomijają moment konsumpcji pączka. Dalej nie chciało mi się czytać.

  576. Tusk nie odniósł się też ani słowem do radykalnych roszad kadrowych, które Bieńkowska przeprowadza w ostatnich miesiącach w podległych jej instytucjach. Widać i tu dał jej wolną rękę. Cóż, w końcu buława generalska dla Bieńkowskiej to był jego pomysł. Z solidnej minister rozwoju regionalnego, w sumie rzadko wychodzącej z cienia mimo uznania nad Wisłą i w Brukseli za sprawność w zarządzaniu funduszami z Unii, zrobił gwiazdę odnowionego rządu, szefową superministerstwa infrastruktury i rozwoju.
    http://biznes.newsweek.pl/elzbieta-bienkowska-ksiegowa-polski-newsweek-pl,artykuly,283496,1.html
    ======================

    Rośnie nam pani kanclerz?

  577. zza kałuży
    1 maja o godz. 22:25
    TJ 1 maja o godz. 21:30
    Znajomy pracuje w jednej z wielu firm eksperckich proszonych o pomoc w określeniu przyczyn zawalenia się budynków WTC. Nie podaję nazwy firmy, bo tam nie wielu inżynierów polskiego pochodzenia i łatwo można by go zidentyfikować a mógłby sobie tego nie życzyć.
    Wiem od niego (byłem na prezentacji wyników ich badań) że jest oczywiście tak jak mówisz, tzn. pożar->wzrost temperatury->osłabienie stali->zawalenie. Ale z drugiej strony tzw. „czynniki oficjalne” albo pominęły, albo zignorowały albo wręcz odrzuciły niektóre z sugestii, analiz i konkluzji przedstawionych przez jego firmę w ich raporcie.

    Mój komentarz
    Zza kałuży, jeśli chodzi o badanie dużych katastrof, to tak się dzieje, jak piszesz. Wszelkie komisje badające przyczyny i okoliczności działają pod presją, każda katastrofa ma mnóstwo różnych okoliczności, które mogą stać się przyczyną domysłów, wątpliwości, które dla porządku należałoby rozwiać. Podobnie jest ze sprawami sądowymi.

    Niemal w każdej sprawie można wytknąć mnóstwo drobnych luk, drobnych błędów, itd., które mogą posłużyć do budowania teorii alternatywnych. W dużych sprawach tak się dzieje, ze pracują nad nimi duże zespoły, a decyduje o kierunkach wąskie z natury kierownictwo. Z jednej strony zawsze są naciski, by pchać badania, śledztwo do przodu, z drugiej strony pozostawia się boczne gałęzie potraktowane ogólnikowo jako nie mające wpływu na bieg wypadków, itd. Z tego rodzą się wątpliwości, powstaje pożywka dla teorii alternatywnych.

    W każdej sprawie badania katastrof występują rodziny ofiar i ich adwokaci. Tutaj tworzy się mechanizm, który ma złożone przyczyny. Adwokaci za coś biorą pieniądze, a rodziny są przekonane, że tak nie było, to niemożliwe, coś innego w tym musiało być, itd. Adwokaci muszą działać. Rodzą się nowe konkluzje, które z kolei podchwytują nie adwokaci, media i gmatwanina gotowa.

    Po jakimś czasie okazuje się, że pominięto proste sprawy, jak np. w katastrofie smoleńskiej w ogóle nie zajęto się brzozą, badaniem drzewa i odłamków. Komisje uznały, że to przecież oczywiste, ze tor lotu był taki a nie inny – tak zanotowały czarne skrzynki. Zakładam, że podobnie było z badaniem katastrofy WTC7 – przecież było oczywiste, że budynek został uszkodzony (wszystkie budynki stojące blisko kolapsujących wież WTC1 i WTC 2 zostały uszkodzone). WTC7 się palił i służby mogły tylko czekać na zawalenie.

    Jak się okazuje dzisiaj – w dużych katastrofach większego znaczenia nabierają teorie alternatywne, które w większości sa teoriami spiskowymi, bo ludzie lubią sensację.

    Komisje nie badają z zasady katastrof pod tym kątem i po zamknięciu badań i wydaniu raportów znajduje się mnóstwo amatorów, zawodowców, pasjonatów, naukowców, którzy są chętni nie tylko do podważania wyników, ale do tworzenia teorii alternatywnych na zasadzie, że skoro te w raporcie można podważyć, to są one nieprawdziwe, a więc my wyjaśniamy – było to tak i tak.
    Ludzie to kupują, szczególnie jeśli można dokopać władzom, oraz zarobić na ich upowszechnianiu, stąd teorie takie trzymają się mocno.

    Po jakimś czasie okazuje się, że komisja badająca katastrofę WTC uważała coś za oczywiste i np. nie przebadała dokładniej kolumn (elementów nośnych) z zawalonych wież, co by mogło dokładniej rozpoznać przebieg katastrofy.
    Taki sam przypadek zaistniał w katastrofie smoleńskiej, gdzie dokonano oględzin wrakowiska, nie stwierdzono oznak wybuchu, pobrano kilkanaście próbek, zbadano kilka próbek, nie stwierdzono oznak wybuchu, po czym rozpętała się kampania zamachowa i organ śledczy przegiął w drugą stronę – zlecił badanie 700 próbek.
    Odłamki na brzozie zaczęto badać dokładniej po 3 latach i czyni to prokuratura, a nie komisja d/s wypadków.

    Komisja badająca katastrofę smoleńską uznała, że wg wytycznych ICAO badania do raportu były kompletne (co jest zgodne z wytycznymi), ponieważ po pierwsze w czarnych skrzynkach nie zanotowano oznak wybuchu, po drugie na wrakowisku nie stwierdzono oznak wybuchu, po trzecie na badanych próbkach nie stwierdzono śladów i oznak wybuchu.
    Komisja działała zgodnie z regułami, ale opinia publiczna i jej aparat doradczy ma swoje reguły.
    Podobnie było w USA ze sprawą kolapsu budynków WTC – rozpoczęła się konfrontacja z alternatywną teorią kolapsu budynków wskutek kontrolowanych wybuchów przecinających podpory w budynkach przeprowadzonego przez rządowe agencje. Kolumn dawno nie ma, próbek z nich nie ma, na miejscu stoją nowe budowle, a teorie wybuchowe triumfują – nie przebadano tego co trzeba, ukryto dowody.

    W Polsce to starcie z teoriami alternatywnymi ma postać permanentnej chryi, a w USA jest bariera prawa i autorytet komisji, co trzyma na dystans kreatorów teorii spiskowych.

    W każdym raporcie można znaleźć jakieś błędy oraz stwierdzenia, które można różnie interpretować. Tego nie sposób uniknąć. Każda duża katastrofa ma wiele aspektów. Najpopularniejsze do interpretacji na opak są fragmenty nagranych rozmów (w katastrofie WTC są to słowa „pull up”). Zeznania świadków to najcenniejsze źródło, które adwokaci mogą na różne sposoby interpretować. odnalezione przez szukające sensacji media zeznania nowo odnalezionych świadków, zeznania świadków, którzy przerwali milczenie, stanowią dalsze i dalsze elementy, które rozgałęziają hipotezy, mnożą przypuszczenia, wątki, podejrzenia, żądania wznowienia badań, itd.
    Temat zbyt obszerny.
    Pzdr, TJ

  578. Wiesiek59

    Ale Neweeswek nie ogarnia całości wladzy, którą ma Bieńkowska.

    Jan Dziadul na swym blogu pisze w kontekście protestów na Śląsku, że „Kompania Węglowa, zatrudniająca dzisiaj 55 tys. ludzi, straciła płynność finansową – wielu ekonomistów uważa, że sytuacja do złudzenia przypomina tę sprzed lat, ze Stoczni Gdańskiej i FSO na Żeraniu. Upadłość węglowego giganta jest więc możliwa!
    KW znajduje się pod państwowym nadzorem ministra gospodarki, a więc wicepremiera Janusza Piechocińskiego (PSL) i Tomasza Tomczykiewicza (PO), wiceministra w tym resorcie. Mówi się o nich, że to właściciele malowani – są, ale jakby ich nie było. Stąd premier zlecił, aby nadzór nad sytuacją w KW przejęła wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Jakby nie patrzeć – wotum nieufności bez dwóch zdań.”

    Pzdro

  579. Perypetie pilota helikoptera zestrzelonego dziś nad Słowiańskiem.

    http://www.youtube.com/watch?v=eTu5dpmvOAo

    Pzdro

  580. Wiesiek 59 z Godziny 10:18;
    Dziekuję za link do Bieńkowskiej .Kibicuje jej m.in dlatego że potafiła tworzyć komptentne zespoły ludzi a nadato wymusza na nich sprawne działanie . To od pracy i wyników tego megaresortu zależeć będzie powodzenie PO w wyborach jesieni 2015 roku .
    Z POzdrowieniem

  581. Jak znam nasze media, zaczną się przypatrywać jej torebkom i butom, zamiast efektom pracy……
    Ilość kompetentnych dziennikarzy drastycznie maleje.
    Tabloidy lepiej płacą?

  582. fidelio 1 maja o godz. 23:06
    „Autorzy tego naukowego opracowania na temat nanothermitu, które Ci zalinkowałem to też paranoicy?”
    Niestety, ale tak. Przeczytałem to opracowanie. Przede wszystkim zostało ono opublikowane byle gdzie. Nie twierdzę, że dlatego musi być głupie, ale zwykle ludzie najpierw starają się publikować w RECENZOWANYCH czasopismach. Podejrzewam, że żadne uznane czasopismo nie chciało im tego opublikować.

    Po drugie ich wnioskowanie jest z księżyca. W pracy korzystam (zamawiam) b. często dokładnie te same rodzaje analiz, o których mowa w artykule. W swoim raporcie nigdy bym nie napisał, że ponieważ są dowody na obecność w znalezionym po katastrofie pyle pierwiastkowego aluminium oraz żelaza i tlenu to znaczy, że ktoś pomalował konstrukcję nośną WTC farbą nanotermitową.
    Ciężko brać poważnie gości, którzy robią takie przeskoki we wnioskowaniu.

    W USA właśnie wchodzi do sprzedaży Ford F-150, model 2015. Jego cechą szczególną jest b. duża ilość elementów wykonanych z aluminium. Ford wymaga od swoich dealerów przystosowania warsztatów do napraw aluminiowych części, głównie karoserii. Dealerzy się wściekają, bo takie przezbrojenie warsztatu to 50 do 70 tysięcy dolarów. Przyczyny są dwie. Po pierwsze pył aluminiowy i rdza powodują przyspieszoną korozję (ogniwo galwaniczne) i ryzyko wykwitów rdzy spod nowo nałożonego lakieru. A po drugie Ford boi się ryzyka TERMITOWEGO WYBUCHU w warsztacie.

    Twoi naukowcy za parę miesięcy wejdą do najbliższego dealera Forda, zbiorą próbki kurzu z podłogi, przeanalizują i roztrąbią na cały świat, że ktoś pomalował tamten warsztat naprawy samochodów termitową nanofarbą.
    **http://www.forbes.com/sites/baldwin/2014/01/13/dont-put-aluminum-in-my-f-150/

    I na koniec śmiesznostka z twojego „naukowego” artykułu. „Naukowe” pomierzenie oporu drobinki o wymiarach 0.5mm na 0.5mm za pomocą zwykłego miernika 8842A (niedawno takiego synowi do Polski wysłałem, razem z jego starszym bratem 8840a) i dwóch sond pomiarowych jest chyba dowcipem. Amatorzy płaczą, że uzyskali wynik 10 rzędów wielkości różny od tego podawanego w literaturze dla farby, ale podobnej drobinki rzeczywistej farby nie chciało im się zmierzyć tą samą metodą. Dla porównania.
    Najśmieszniejsze jest to, że jak wynika z ich własnych słów, spodziewali się wyniku w okolicach 1E+10 Ohm*m, gdzie przyjmując wymiary drobinki jako 0.5mmx0.5mmx0.1mm (to ostatnie przyjąłem jako grubość) powinni oni spodziewać się zmierzenia oporu na poziomie 4E+12 Ohm. Fluke 8842a może mierzyć najwyżej do 20 MOhm, czyli 6 rzędów wielkości mniej, niż owi „naukowcy” mieli zamiar. 😉

  583. Kartko !
    Dziekuję za link , pozostawili rannego i odlecieli .To ma być Armia Ukrainy ?! , to oskarżenie dla ….. Zostawili rannego na ziemi by zdążyć odlecieć – gnoje , nie żołnierze w tej Ukraińskiej Armi .

  584. powinno być 5 rzędów wielkości, tyż piknie.

  585. wiesiek59
    2 maja o godz. 11:00
    Kibicuję min. Bieńkowskiej. Ma szansę wyprowadzić na prostą zawiłe realia naszej gospodarki. Wygląda na to, że otacza się ludźmi sobie znanymi, jednak podstawowe kryterium, to fachowość, nie powiązania partyjne.
    Trzymam za nią wirtualne kciuki.
    Co zaś do torebek, butów i zegarków… chyba się reporterzy tabloidów natną. Pani minister kiedyś wypowiedziała się na ten temat. Bardzo lubi się dobrze ubrać, ale nie daje się skusić czarowi metki na tym, co na siebie zakłada. Potrafi ocenić w czym dobrze wygląda i nie przepłaca.
    A jak mawiał mój tata; ładnemu we wszystkim ładnie.

  586. zza kałuzy
    2 maja o godz. 11:00

    Wieże zostały zbudowane między innymi ze stali i aluminium.
    W samolocie dodatkowo część elementów została wykonana ze stopu aluminium z magnezem. Podlawszy to 40 tonami benzyny, otrzymamy w tym piecu jakim jest wieżowiec temperaturę w której stal i aluminium doprowadzone jest do postaci ciekłej, lub pary.

    Niektórzy fachowcy kwestionują istnienie samolotów wbijających się w wieżowce.
    Tysiące ludzi miało omamy?
    Media mogą manipulować, ale aż takiej podatności na sugestie nie śmiałbym oczekiwać….

    Ps.
    Ciekawe czy zachodziła tam termoliza wody?
    Jeżeli tak, to dodatkowego paliwa- tlenu i wodoru było sporo……..

  587. fidelio
    1 maja o godz. 22:36
    @zza kałuży
    Mieszanie Smoleńska i 9/11 to kompletny nonsens. Katastrofa lotnicza to coś co się zdarzało i będzie zdarzać. 9/11 to wydarzenie bez precedensu.
    Usuwanie materiału z miejsca zdarzenia o którym piszesz to jedna sprawa, druga to ekstremalnie wysokie temperatury utrzymujące się miesiącami w ground zero i prawdziwe rzeki roztopionej stali, oczywiście wszystko pominięte w oficjalnym raporcie.

    Mój komentarz
    Fidelio, o jakie rzeki roztopionej stali Ci chodzi?

    Nie zdajesz sobie sprawy, że wypisujesz nonsensy. Skąd ta stal miała pochodzić? Z elementów konstrukcji wież WTC?

    Stal topi się w temperaturze około 1400 stopni Celsjusza. Z palących się wieżowców nie mogły wypływać rzeki stali, ponieważ stal z elementów konstrukcyjnych zanim by się stopiła, to w temperaturach od 650 – 700 stopni utraciłaby praktycznie wszelką wytrzymałość i budynek przed jej stopieniem musiałby się zawalić. Jeśli budynek jeszcze stał, a coś wypływało z niego, to na pewno nie była to stopiona stal z elementów konstrukcyjnych.

    Stopy aluminium, a z nich jest zbudowany samolot, topią się w temperaturach około 650 stopni. To co wypływać mogło z palących się wieżowców, to stopione stopy Al. Samolot pasażerski waży około 80 ton i zbudowany jest przede wszystkim ze stopów Al. Te materiały uległy stopieniu w czasie pożaru.
    Pzdr, TJ

  588. @NELA

    Polska słynie z żubrów, których stada odtworzono z niewielkiej gromadki. Podobnie może być z kasztanowcami. Dorobek Gregora Mendla w naszym kraju zdominowanym przez zalękniony upadkiem swego autorytetu episkopat jest przemilczany, bo braciszek ten wtrącił się Panu Najwyższemu do nieudanego i niedokończonego dzieła tworzenia.

    Jesteśmy zalewani powiadomieniami zrodzonymi w głowach rzeszy ludzi dla których język jest kaplicą z relikwiami i za żadne skarby nie uznają sprawiedliwej oceny swych słabych kompetencji językowych.

    Skądinąd rozgarnięty i doświadczony kolega @zz_kałuży zasypuje nas zestawieniami liczbowymi, jakby dominata, średnia i wskaźnik koncentracji nie wystarczał. A z dojrzeniem oschłości swoich slusznych racji ma kłopoty oraz barw emocjonalnych malowanych komentarzy profanów i koryfeuszy nie rozpoznaje.

    Stan Tymiński jest sprawnym właścicielem dochodowej firmy informatycznej, ale nie ma skórze malowanek takich jak Elżbieta Bieńkowska, więc politycznie padł.

    Latarników wyparły GPSy.

    Ponoć każda para ludzi na świecie jest w łańcuszku co najwyżej siedmiu znajomych a specjaliści od nowotworów nerki nie poznaliby osiągnięć swych kolegów po fachu bez spożytkowania owoców wprowadzenia pojęcia odległości słów. W typowym czasie operacji nerki ukazuje się w fachowych specjalistycznych periodykach medycznych kilkanaście doniesień o skutecznym leczeniu.

    A więc bez wyższej algebry topologicznej języka nie sposób być dobrym nefrologiem. Naukowcy czytają tylko abstrakty i chmury tagów, bo by ich żony wzięły sobie kochanków mniej zajętych leczniem ludzkości.

    Ostatnio komputer gadał z żywym człowiekiem. Maszyna udawała człowieka i odniosła sukces: rozmówca nabrał mocnego przekonania, że gada z czlowiekiem. Sytuacja grozi depresją @wieśka, bo to była amerykańska maszyna.

    A Polak przesiaknięty pogardą nie chce się uczyć od paru prostych żydowskich sklepikarzy sprzed wieku: Mośka i Icka.
    Mosiek miał szyld: U mnie kupisz wszystko!!!
    A Icek miał szyld: … a u mnie resztę i przylepkę rabatu …

    Ciekaw jestem czy przewodnicy po Alfamie ukrywają, że Lizbonę zburzyło trzęsienie ziemi spowodowane przez Żydów.

    Jutro dowiemy się, że 107% procent przypadków choroby Parkinsona w Polsce spowodowali uciekinierzy tatarscy z Krymu, bo przecie tatarzyn za łeb trzyma.

    Za chwilę przebiją strzałą grdykiem krakowiakowi.
    A Odrodzenie wprowadzil Wit Stwosz umieszczając obok Matki Boskiej kwiatek zbożowego chwastu.

    Z Gwiadkowym Alelluja pozdrawiam z sąsiedztwa kwiatów kasztanowca rodzacych matury w stylu zgaduj zgaduli.

    No i duńska polka mazurka:

    http://www.youtube.com/watch?v=VR6PDkZQ3dk

    Ponawiam wyznanie: mój przodek sprzed 86-u pokoleń chciał poderwać córkę sąsiada bedącego Żydem. Skończyło się na pozamałżenskich dzieciach Czeszki. Ale to se ne vrati.

  589. @ agent wpływu

    Co do diagnozy – to zgoda prawie w 100%

    @ zza kałuży

    Za te środki Polska utrzymuje niemieckie, to znaczy nazistowskie firmy, które nie poprawiają bytu Polaków, w żaden sposób nie przyczyniają się do wzrostu gospodarczego, nie płacą tu podatków, zyski transferują do siebie, a to co oferują jest wielokrotnie przeszacowane.

    To jest tak, jakby Polska dawała dotacje Niemcom, pardon – Nazistom, ale pod warunkiem, że ci Naziści zapłacą nimi wyłącznie polskim firmom, oferującym Niemcom różne rzeczy po zawyżonych cenach, podczas gdy te wszystkie rzeczy mogliby z powodzeniem wykonać znacznie taniej sami Niemcu, tfu, przepraszam, nie mogę się przyzwyczaić – Naziści, z pożytkiem dla Adolfa Hitlera, to znaczy dla Angeli Merkel (to przez to podobieństwo – na greckim banerze widziałem ją z wąsikiem).

    Poza tym, to nie jest żadna moja mama, tylko stara jędza-złodziejka, czarownica-oszustka mamiąca mnie talmudyczno-zoharowymi bredniami, zrodzona w swym aktualnym pokracznym kształcie z masonerii oraz faszystowskiego dziedzictwa, która daje mi piątala dotacji, za którego wyciąga mojej kieszeni co najmniej dychę.

    Propaganda trąbi o wielkich sukcesach, o skoku cywilizacyjnym. Przyjedź do Wrocławia, to zobaczysz tu jeden (słownie jeden) karłowaty wieżowiec, który sterczy samotnie w mieście, symbolizując to, w co nas jako kraj zrobiono.

    Nie tak miało być. Ukradziono nam ćwierć wieku „demokracji” i wmówiono, że osiągnęliśmy gigantyczny sukces. To zwykłe bzdury, kompletnie oderwane od rzeczywistości, głoszone przez ludzi skorumpowanych systemem, osiągających partykularne korzyści z unijnej kasy, dlatego gotowych dać sobie pokroić w plasterki za tę swoją gówno-prawdę.

    Sukces to mają Chiny, które zaczynały równo z nami i z „pomocy” Unii nie korzystały w ogóle, a wybudowały piękne drogi, zapierającą dech w piersiach architekturę, nowoczesne szybkobieżne linie kolejowe, mają gigantyczny własny przemysł, własny prawdziwy pieniądz, własny system bankowy, własną edukację, nie mają bezrobocia, na orbicie umieściły 16 satelitów, a na księżycu wylądowała ich misja bezzałogowa, pobrała próbki i sprawdziła, czy wciąż powiewa tam gwiaździsty sztandar z filmu Stanleya Kubricka.

  590. staruszek
    2 maja o godz. 12:15

    Głupoty waść prawisz……

    Za chwilę polski syntetyzator mowy wyprze z miejsc pracy w call center setki tysięcy ludzi.
    A automatyzacja środków transportu, miliony kierowców w krajach rozwiniętych.
    Rewolucyjne rozwiązania powstają w wielu krajach świata.
    A potem są wykupowane dzięki produkcji dolarów bez pokrycia…….

    Efekt skali jest dość dobrze opisany.
    Duża firma może dobrze płacić, otrzymać duży kredyt, mieć wsparcie rządów.
    I na zasadzie kuli śniegowej się to toczy aż do skali za dużych by upaść.
    Wówczas taki moloch dyktuje rządom co mają robić…….

    W tym kontekście, nawet gdybyśmy do Unii dopłacali, to byłoby to korzystne dla nas.
    Jako część potężnego organizmu gospodarczego, odbierani jesteśmy inaczej niż jako samoistny byt.
    W miarę postępu integracji, nasza waga będzie wzrastać.
    To jedynie kwestia unifikacji prawa, waluty, płac, standardów międzyludzkich.

  591. @TJ
    „Jeśli budynek jeszcze stał, a coś wypływało z niego, to na pewno nie była to stopiona stal z elementów konstrukcyjnych”

    Umiesz czytać? Rzeki stali na ground zero czyli po zawaleniu się budynku, 12 tygodni po katastrofie tam wciąż były ekstremalne temperatury mimo ciągłych opadów deszczu kumasz? W końcówce tego nagrania facet wprost mówi o rzece stali.

    http://www.youtube.com/watch?v=WkO0lZ7BZJc

  592. @TJ
    Tu masz jeszcze jeden klip:
    http://www.youtube.com/watch?v=h7S9bnd_pnY

  593. http://wiadomosci.wp.pl/gid,16576925,kat,7631,title,Ukraina-w-ogniu-walk,galeria.html?ticaid=112a75&_ticrsn=5
    ===================

    No i niestety, zaczęła się wojna secesyjna……
    Pod wpływem warunków określonych przez MFW, Jaceniuk MUSIAŁ zaatakować.
    Inaczej nie dostałby kredytów w potrzebnej wysokości…..

  594. – Ma wokół siebie ludzi, którzy przyszli z administracji Clintona. Wielu z nich było maksymalistami, jeśli chodzi o rolę USA na świecie, ale nie są to poglądy Obamy. Lekceważył doradców, którzy chcieli więcej zaangażowania (USA) w Afganistanie, potem mówili, że potrzeba więcej zaangażowania w Syrii, a teraz przekonują, że na Ukrainie trwa okropny kryzys. Nie wiem, jak to wygląda od środka, ale podejrzewam na podstawie wszystkiego, co wiemy o polityce zagranicznej tej administracji, że to sam prezydent Obama stawia największy opór – i mówię to jako jego zwolennik. Myślę jednak, że przywiązał się do polityki wycofania tak silnie, że stał się bardzo przewidywalny – dodał były dyplomata.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Stephen-Sestanovich-Obama-typowym-prezydentem-wycofania-w-polityce-zagranicznej,wid,16576792,wiadomosc.html
    =================

    Interesujące rozważania.
    Historycy ocenią, czy był wielkim, czy małym przywódcą.
    Jedno jest pewne- sporo zależy od przywódcy.
    Każdego kraju…….
    Niedoceniana jest rola jednostki w historii.

  595. @zyto
    „nie zapieraj sie, To ty w dniu 29.04 15.29 przytoczyles angdote maestro Zanussiego, ze jesli Amerykanin nie jest przecietny to wysyla sie go do psychiatry.”

    Twoje kłamstwo polegało na tym, że to rzekomo moja ulubiona anegdota. Ja ją po prostu zacytowałem bez słowa komentarza. Także jak chcesz polemizować to obawiam się, że musisz skontaktować się z Zanussim.

  596. Wiesiek.
    Nie demagol. A jakby nie miał kogo atakować, bo Rosja nie dest-abilzowałaby najemnikami Ukrainy, też by MFW nie udzielił kredytów?

  597. fidelio
    2 maja o godz. 13:06

    Po odlaniu kilkutonowego dzwonu z brązu, czy mosiądzu, do ziemnej formy, czekało się kilka tygodni do jego ostudzenia, a potem odkuwano z formy.
    PO ROZTOPIENIU SIE KILKUSET- LUB WIĘCEJ- TON STALI, i spłynięciu ich w dół, proces oddawania ciepła otoczeniu byłby szybszy?
    Pojemność cieplna mi majaczy, prawo Coulomba, izolatory i przewodniki cieplne……

  598. @zza kałuży
    „Przeczytałem to opracowanie.”

    Opracowanie zostało opublikowane w 2008 i do tej pory nikt go nie podważył w sposób naukowy. Opublikuj naukową kontranalizę to pogadamy, kilka zdań od czapy na tym blogu to trochę za mało by konkurować z publikacją naukową.