28.09.2014
niedziela

Partia osłów

28 września 2014, niedziela,

Sam papież Franciszek pokazał osłom, gdzie jest ich miejsce. Nakładając areszt domowy na polskiego arcybiskupa podejrzanego o pedofilię, Franciszek pokazał, że tym razem nie ma „przebacz”. To ważny sygnał dla Kościoła katolickiego. (Piszę Kościół od dużej litery, bo mam na myśli instytucję, a nie konkretną budowlę).

Przy okazji warto przypomnieć, że Kościół nie oczyszcza się sam, z własnej inicjatywy, bo na to miał kilkaset lat. Decyzja Franciszka nie byłaby możliwa, gdyby nie lata presji ze strony świeckich ofiar pedofilii, a także opinii publicznej, przede wszystkim na Zachodzie, zwłaszcza w USA. To tam rozbrzmiewa głośno: „tak – tak, nie – nie”. Całe szczęście, że nie jesteśmy już odgrodzeni od świata żelazną kurtyną, kiedy o takich sprawach w Polsce się nie mówiło, jak gdyby nic nie było.

Profesor Michał Królikowski odchodzi z rządu, konkretnie ze stanowiska wiceministra sprawiedliwości. Nie wątpię, że jest to znakomity prawnik i chyba utalentowany polityk, o którym jeszcze usłyszymy. Ma zaledwie 37 lat, a już jest profesorem i byłym podsekretarzem stanu.

Zwolnienie obu konserwatystów w ministerstwie – ministra Biernackiego i jego zastępcy – ma jedną niewątpliwą zaletę. Nareszcie ktoś odchodzi, czy jest zwolniony, z powodu różnicy poglądów, z powodu tego, co robił i myślał, a nie z powodu kosztownego zegarka, wyjazdu do Brukseli lub jakiejś afery.

Premier Kopacz odsunęła ministra, nowy minister, Grabarczyk, i nie tylko on, krytycznie oceniał zbytnie – jego zdaniem – zaangażowanie ideologiczne wiceministra, więc się rozstali. I tak powinno być. Prawicowe media od razu straszyły, że nową wiceminister zostanie prof. Monika Płatek. To byłoby zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Alarm w mediach miał na celu utrącenie tej (mało prawdopodobnej) kandydatury.

Teresa Piotrowska, nowa minister spraw wewnętrznych, nie chce zajmować się służbami, więc kontrolę nad nimi będzie sprawował Jacek Cichocki, szef Kancelarii Premiera. OK, tylko czy nie można było tego wyjaśnić przed obsadzeniem stanowiska ministra SW? Wyszło niefortunnie.

Maria Wasiak, minister, pod naporem Ewy Kopacz przekazała wątpliwą odprawę z PKP na cel charytatywny, a Igor Ostachowicz zrezygnował – także po interwencji pani premier – z lukratywnej posady w zarządzie PKN Orlen. Dobre i to, ale mleko się rozlało, straty polityczne Platformy i rządu są faktem.

Media spisały się na medal, zwłaszcza te „reżimowe”, które podobno są na pasku rządu (w zamian za państwowe ogłoszenia…). Pozostają sprawy zaniedbane od lat: niedopłaceni ludzie na wysokich stanowiskach państwowych (strach przed populistami każdej kolejnej opozycji oraz brukowcami paraliżuje rządzących), niedobry sposób nominacji do spółek Skarbu Państwa (żaden rząd nie chce zrezygnować z tego uzusu, propozycja Jana K. Bieleckiego utworzenia ponadpartyjnej komisji á la Rada Polityki Pieniężnej powędrowała do szuflady), niska kultura polityczna, bo nawet przy obecnym systemie można unikać gaf.

Zaniechania kolejnych rządów mszczą się nie tylko w spółkach Skarbu Państwa. Do zaniechań ze strachu należy odkładanie reformy KRUS oraz górnictwa. Na to nie ma mądrych i odważnych. Wszyscy wiedzą, co ma być zrobione, i nikt się na to nie decyduje, boją się rolników i górników.

OŚLICA, która protestowała z powodu jawnego, publicznego współżycia osłów w ZOO, zrobiła światową karierę. Dyrekcja, która na kilka godzin odseparowała od siebie oślą parę, pokazała, jak silna jest w Polsce partia osłów. Od ogrodów zoologicznych po konwencję przemocową – mówią „nie”.

Komentarze: 543

Dodaj komentarz »
  1. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Kiedy Donalda Tuska obejmował władzę, wśród najważniejszych celów jego rządu znalazły się zatrzymanie zarobkowej emigracji i zachęcenie osób, które już wyjechały, do powrotu. Skończyło się tym, że o Polsce jako „zielonej wyspie” nikt rozsądny już raczej nie wspomina, a były premier sam znalazł pracę za granicą ” …

    http://www.kontrowersje.net/nie_wierz_w_adne_przykrywki_i_misterne_plany_po_zwyczajnie_gnije

    – Media spisały się na medal, zwłaszcza te „reżimowe”, które podobno są na pasku rządu (w zamian za państwowe ogłoszenia…). Pozostają sprawy zaniedbane od lat – pisze DP

  2. „Dyrekcja, która na kilka godzin odseparowała od siebie oślą parę, pokazała, jak silna jest w Polsce partia osłów.”

    Bez sensu, od kiedy poseł wydaje polecenia dyrektorom ZOO?

  3. fidelio
    28 września o godz. 17:34
    Osiol ironi nie zrozumial, ale musial wydac swoje : i-ha, i-ha. Ale mu sie nie udalo byc pierwszym, bo wyprzedzil go czujny Felek.

  4. Passent się cieszy, że ktoś nareszcie jest wywalony z powodu różnicy poglądów. Zapamiętam to, co Passent pisze i przypomnę, gdy PiS będzie zwalniać z takiego samego powodu. Jestem pewien, że wtedy Passent będzie święcie wpieniony na PiS.

    Co do arcybiskupa, jest głupi, mógłby pójść w ślady pewnego sławnego reżysera. Wtedy nawet Passent by cicho siedział. Ale gdy Kali kraść, to dobrze, co innego, gdy to Kalego okradają…

  5. Kto niby jest tą partią OSŁÓW?
    Chyba my wszyscy.
    Bez Jana Kwaśniewskiego(tego od żywienia optymalnego) i jego patologicznej czynności umysłu współczesnego człowieka tematu „oślanego” nie roztrząśniemy. Narzekaniem,że jest źle, tym bardziej.
    Trzeba szukać przyczyny, a nie bajać o objawach.
    Jest problem, bo niektórzy dyskutanci, na czele z TJ, nie kojarzą pojęcia „czynność umysłu” trzeba tym niektórym tłumaczyć detalicznie, jak przysłowiowej krowie na granicy.
    Zacznę od początku: wszyscy mamy patologiczną czynność umysłu, nawet papież Franciszek, nie mówiąc o naszych elitach. Każdy z nas ma ją na innym poziomie.
    Każdy z nas inaczej obrabia wiedzę. Ta obróbka zależy od tego jakie siano mamy w głowie, czyli białko i tłuszcz.
    Są tacy, którzy nigdy nie będą wiedzieli: dlaczego emigracja młodych Polaków jest szkodliwa, dlaczego marketing polityczny, handlowy, .. i każdy inny, oczywiście nadmierny, nachalny jest szkodliwy, dlaczego rozrodczości Polaków, Niemców,
    Francuzów nie powiększy się becikowym, rocznym urlopem i innymi łapówkami,
    dlaczego nasza edukacja na papierze kredowym, zeszytami i książkami o wadze cegły nie zrobi edukacji, żeby cel edukacyjny osiągnąć najpierw trzeba odpowiednio nakarmić dzieci, młodzież, studentów, i dalej mógłbym toczyć wyliczankę…

    Komu to tłumaczyć: jak jesteśmy, przepraszam za wulgarność, narodem osłów,
    szczególnie w elitach politycznych, dziennikarskich, ekonomicznych, rządowych .
    Poważny dziennikarz, nie podam nazwiska, nie wie dlaczego Polacy nie chodzą na wybory, mówi , że to z oportunizmu. Nie przyjdzie mu do głowy, że przeciętny Polak ma w głębokim nieposzanowaniu klasę polityczną, obecną demokrację,…że korzysta, po prostu, z prawa wyborczego. Bo nie pójście do urn: też jest wyborem. Wyborem dezaprobaty.
    Wiadomo jest co należy zrobić, żeby było lepiej, trzeba tylko chcieć. Tę chcicę trzeba wykrzesać z siebie, nie ma innego sposobu.

  6. Osłów na razie w Polsce nie brakuje. Tylko jak będzie z rozmnażaniem?

  7. @Lewy
    Możesz nie rozumieć tekstu pisanego, ale musisz koniecznie to demonstrować publicznie? Odnosiłem się do wydarzeń, a nie do tekstu, osiołku.

  8. Pisze Gospodarz w kontekście sprawy Wasik-Ostachowicz:

    „Media spisały się na medal, zwłaszcza te „reżimowe”, które podobno są na pasku rządu (w zamian za państwowe ogłoszenia…).”

    Chciałbym zauważyć, że media – w tym reżimowe – nic nie załatwiły. Co najwyżej wymusiły na premier Kopacz by wymusiła na swych podwładnych rezygnację z otrzymanych i zapowiadanych apanaży, które zbulwersowały opinię publiczną
    Przecież to nic nie załatwia. Co najwyżej definitywnie zamyka dyskusję na zarobkami w stworzonych dla partyjno-rządowej nomenklatury tzw spółkach skarbu państwa.

    Zresztą Gospodarz to zauważa pisząc: „Pozostają sprawy zaniedbane od lat …”

    Tyle tylko, że ku memu zdziwieniu wśród tych „spraw zaniedbanych „widzi „niedopłacanych ludzi na wysokich stanowiskach państwowych (strach przed populistami każdej kolejnej opozycji oraz brukowcami paraliżuje rządzących)”

    Jak sadzę chodzi o najwyższych urzędników państwa, bo przecież ci ze spółek jego skarbu są szczodrze „dopłaceni”.

    No ale jeśli wysocy urzędnicy mieliby mieć apanaże zrównane lub wyższe aniżeli zarobki ich kolegów żerujących na spółkach „skarbu” to skąd się wziął nagły problem pieniędzy, które otrzymali Wasik i Ostachowicz?

    Przecież opinii publicznej nie chodziło o to, że Wasik i Ostachowicz zarabiali więcej niż pani premier tylko o to, że ich zarobki były nieprzyzwoicie, bezwstydnie za duże jak na to biedne, zadłużone państwo równie biednych ludzi.

    Pozdrawiam

  9. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Media spisały się na medal, zwłaszcza te „reżimowe”, które podobno są na pasku rządu (w zamian za państwowe ogłoszenia…). Pozostają sprawy zaniedbane od lat – pisze DP

    http://marucha.wordpress.com/2014/09/28/media-jako-instrument-wladzy/#more-45143

  10. Polak mistrzem świata w kolarstwie szosowym. Tam gdzie nie sięgają łapy polskich politykierów tam Polacy odnoszą sukcesy.
    Po każdym sukcesie indywidualnych ambicji i talentów sportowców, politycy podłączają się do sukcesu jak pijawki i spijają „miód pijarowski”.
    Polityka wobec Ukrainy i histeria rozpętana przez nieudaczników z nieformalnej koalicji Platformy z PiS-em jest najbardziej dosadnym dowodem na brak talentów politycznych obecnych kombatantów transformacji ustrojowej. To są „kombatanckie osły” okresu, z którym łaczyliśmy nadzieję na normalność.

  11. Szanowny Panie Redaktorze,
    do partii osłów i to patentowanych zaliczyłbym także tych, którzy:
    primo pierwsze: tak skonstruowali zapisy kontraktu menedżerskiego w „państwowej” spółce PKP, że zapisy te zapewniały p. minister Wasiak odprawę w takiej wysokości i także w przypadku niewątpliwego awansu, choć z pewnością – nie finasowego i gdy zwolnienie nastąpiło na jej prośbę;( jak sądzę, podobne – jesli nie identyczne – zapisy zawierają kontrakty- innych członków zarządu spółki PKP);
    primo drugie: również tych, którzy z ramienia nadzoru włascicielskiego nad działanością spółki PKP ( własciwe ministerstwo rządu D. Tuska mam na mysli ) via Rada Nadzorcza ( na ogół jest tak, że w dużych spółkach akcyjnych i z o.o. uprawnienia i obowiązki pracodawcy wobec członków zarządu wykonują rady nadzorcze ) takie zapisy „zaklepali”.
    To nie odprawa p.Minister Wasiak jest wątpliwa. Watpliwe są -moim zdaniem – kwalifikacje (wszelkie) tych, których wskazałem powyżej.
    A owych „tych” można przecież dość łatwo „spersonalizować”.

  12. Ale ulubiony przez Politykę IPN istnieje dalej, Komisja wspólna także, żołnierze przeklęci, tysiące pomników JPII i krzyż w sejmie. I to będzie istnieć.

  13. „Donald Tusk, który w 2005 roku na takie praktyki jeszcze się oburzał. Moja mama po 42 latach pracy w szpitalu dostała 1600 złotych odprawy, a prezes kontrolowanej przez państwo spółki po 17 dniach miał dostać 700 tys. Wtedy powiedziałem dość tego. Napatrzyłem się na ludzi władzy, którzy myślą, że wszystko im wolno, których pazerność nie zna granic. Ale dziś mówię z całą powagą: koniec z ich przywilejami. Weźmiemy za to odpowiedzialność. Platforma Obywatelska. Pełna odpowiedzialność.”. „Po raz kolejny okazało się, że wyśrubowane, wysokie standardy w Platformie Obywatelskiej są Yeti. Dużo się o nich mówi, a nikt ich nigdy widział. Bo po prostu nie istnieją. Były tylko czczą gadaniną w ustach Donalda Tuska.”

  14. @Lex
    ” własciwe ministerstwo rządu D. Tuska mam na mysli”

    Obstawiam Sławka „Zegarka” Nowaka. Ale jakie on ma kwalifikacje? Wie jak się modnie ubrać i uczesać, oraz jaki zegarek do tego dopasować.

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Media spisały się na medal, zwłaszcza te „reżimowe”, które podobno są na pasku rządu (w zamian za państwowe ogłoszenia…). Pozostają sprawy zaniedbane od lat – pisze DP … http://niezalezna.pl/59874-praca-dla-mlodych-praca-dla-swoich-corka-rzecznik-rzadu-w-panstwowej-spolce

  16. Spróbuję zagrać poważniejszą nutę niezakłócaną szumem ulicy i śpiewem licznych grajków podsuwanych do ucha oraz oka przez Monikę Olejnik i @Kartkę Z Podróży.

    Lubię Macieja Maleńczuka i cieszę się, ze oprócz wyrafinowanego śpiewu angielskojęzycznego Gaby Kulki mamy jeszcze w Polsce śpiewaczych populistów niestroniących od śpiewania po polsku.

    O ile Maciej Maleńczuk wznosi się w anegdotę wyższego lotu niż Stanisław Grzesiuk, o tyle obaj górują na Krysytyną Pawłowicz oraz Jadwigą Staniszkis: są strawni dla miastowych i chłopów co to żywiźnie nie przepuszczą.

    Jeden śliczny umysł Moniki Płatek wygląda jak kwiatek do kożucha noszonego przez publicznie aktywnych i z trudem ukrywających, że władza pochodzi od boga a nie od Dyrektora Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.

    Zlaicyzowani Francuzi od dawna dla zrozumienia stosują wskazówkę: Szukaj kobiety!. A na witrynie witryny internetowej Polityka.pl mamy dwa przesadne tytułu służące bardziej przyklejeniu uwagi do ekranu niż poważniejszemu formułowaniu haseł sprawczych. To i odzew zapewne będzie mało konstruktywny na Partię osłów i Wierz – to się opłaca, czyli ach ci głupi ateiści
    .

    Zarówno przypadkowe społeczeństwo jak i Naród Szanowni Panowie obaj traktują kościół polski jako wspólnotę, a nie jako tylko instytucję, z którą nie oplaca się zadzierać.

    Wyobrażmy sobie, że jest niedzielny poranek i setki tysięcy polskich emigrantów cudownie nawróconych na łono ojczyzny okazuje czego się nauczyło w brytyjskich kościołach nadzorowanych przez jej starą głowę Elzbietę. Stanęli by na przedfarzu i czekali by aż pasterz wyjdzie ich przywitać.

    Dzisiejsza megalowania i pretensjonalność kleru polskich diecezji Powszechnego Apostolskiego Koścoła Katolickiego zderza się z relacjami polskiego Anglika, który na wakacjach w ojczyźnie stwierdził puste kościoły.

    Nie wiem kto pierwszy w cywilizacji euroatlanyckiej powiedział: Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

    Gdy skarbiec watykański zaczął mieć więcej pustej przestrzeni, to katolicy dowiedzieli się od Franciszka, że nie należy mylić arcybiskupa ze świętym. A już dochodzą mnie słuchy, ze kto ma księdza w rodzinie ten wraz z rodziną powinien żyrować kredyt na niewypasione auto jakim po prymacji synek odwiedzi rodzinną wioskę.

    Może wierzyć się jeszcze opłaca, ale głosić słowo boże jest trudniej. Bo się skomplikowało i dużym i maluczkim i chlebuś ma mniej mąki a więcej powietrza i furorę zrobią w polsce ukraińscy pracownicy piekarni. Biedronka uciekła z domu i w Polsce jest jedną z największych firm i jako nieliczna z grona wielkich płaci podatki w Polsce a nie w raju.

    Pogromy kleru w Rewolucji Francuskiej oraz podczas hiszpańskiej wojny domowej zrodziły się na latyfundiach. I gdy Jasiowi proboszcz dziś będzie mało placił, to zatrdni się Jasio jako pomocnik pastora w katolickiej Szkocji. Biedni nie dążą do separacji.

    Biedni dążą do UE. I dla uporządkowania polskiej sceny politycznej Ewa Kopacz mianuje zapewne Jarosława Gowina ambasadorem w Portgalii. Niech spokojnie zbada piątą tajemnicę fatimską: Czy Donald Tusk wymodli w Brukseli dopłaty do klęczników?

    Ten kraj jest zaludniony przez ateistów! To widać w potoku samochodów na ulicach i na drogach oraz na wydawało się bezpiecznych chodnikach: i jedni i drudzy boga w sercu nie mają a we krwi drogie wódeczki. I nikt nie chce się ubezpieczać na wypadek przegrania zakladu Pascala. Bo cwanemu Polakowi należy się od państwa ktore zapałiło czerwone, gdy on przechodzi.

    To jest kamień węgielny polskiej mentalności kupującej miał kamienno- węglowy od reketera Władimira Putina.

    Panowie! Polak potrafi!

  17. Nawiązując do tego co napisałem wcześniej….
    Maria Wasiak, minister, pod naporem Ewy Kopacz przekazała wątpliwą odprawę z PKP na cel charytatywny(…)– napisał Pan Redaktor.
    Jakoś mnie nie podnieca fakt, że Premier Rządu Najjaśniejszej decyduje o tym co mają zrobić ze „swoimi” pieniędzmi obywatele rządzonego przez nią państwa. Nawet jeśli ci obywatele są ministrami w jej rządzie.
    Pani Wasiak „wzięła” co jej dano. Pani Premier zaś guzik do tego. Lepiej miast decydować co p. Wasiak powinna (ma ) zrobić ze swoją forsą pani Premier zainteresowała się kontraktami menedżerskimi w PKP i innych spółkach Skarbu Państwa lub z dominujacych jego udziałem

  18. Nauka kościoła do głoszenia której zobowiązani są duchowni działa samoniszczaco na te naukę głoszących. Z jakichś względów wkładając do głów swoich owieczek znaczenie dziesięciu przykazań szczegolnie koncentrują się na 6.
    Przystępujący się do spowiedzi , chcąc uzyskać rozgrzeszenie zobowiązany jest w sumieniu do wyznania wszystkich grzechów popełnionych w myśli , mowie i uczynku. Proszę wczuć się w role księdza spowiadającego przez wiele godzin dziesiątki grzeszników . Każdy próbuje oczyścić własne sumienie z urojeń , fobi , obsesji i fantazji nie mówiąc o wielu popełnionych swinstwach . Spowiedź nieuchronnie przemienia się dla ksiedza w wielką pornograficzną sesje. Jak wysoki poziom odporności musi posiadać osobnik siedzący w konfesjonale żeby mu nie odbiło wysluchujac rzeczy niekiedy nie mieszczących w wyobraźni normalnego człowieka. Nie dziwi wiec ze w trakcie spowiedzi zwróci się do młodej dziewczyny z prośbą aby zaczęła jeszcze raz od momentu kiedy chłopak zaczoł zdejmować jej majtki , a w innym przypadku odbywajacemu spowiedź przedślubną zarzuca ze „próbując” przed ślubem zerwał kwiat zasadzony przez stwórcę . Biedny Pan Mlody konstatuje ze przynajmniej w jednym przypadku Bozia coś przegapila .
    Myślę że w wielu przypadkach księża identyfikujac się z grzesznymi owieczkami podejmują praktyczne próby przeżycia tego co dane jest im znać tylko ze słyszenia . Nieświadomi niczego popadają w konflikt z prawem zanim wejdą w konflikt z własnym sumieniem.

  19. Jacek, NH

    Dzięki za przypomnienie deklaracji Donalda Tuska na temat odprawy jego mamy jak i odpraw w spółkach skarbu państwa.

    Deklaracji z okresu gdy intensywnie zabiegał o głosy wyborców.

    Pzdro

  20. Staruszek

    Maleńczuk i Grzesiuk …. .

    http://www.youtube.com/watch?v=D5eCtt2Ayl4

    Pzdro

  21. Ujawnienie przez przypadek afery Wasiak lub Ostachowicza to wierzchołek góry lodowej. Ktoś podłożył świnie i miliony mignęły koło nosa. A co z setkami tego typu przypadków. Jak wolność to wolność.

  22. Osiołkowi fideliowi w żłobie dano, a on pyta bystrze lewego, które to niby „wydarzenia” a nie jakieś posły-osły, bo to lewy jakoby nie doczytał i nie skumał, miał na myśli Gospodarz?
    Podpowiadam więc, że chodzi o te „wydarzeniowe” posły-osły, które protestują przeciwko lubieżnym osłom w ZOO , in vitro, konwencji przeciw przemocy godzącej w tradycyjną rodzinę i mówią jednym oślim głosem z pasterzami naszymi tradycyjnymi, broniącymi wartości chrześcijańskich 24h.
    Passent wręcz wskazał palcem, ale jakoś fidelio, koteczek – jak by rzekł stary Kisiel – nie odgadł.

  23. @mag
    Rany, następna niepełnosprawna intelektualnie. Dyrekcja rozdzieliła kopulujące posły w ZOO pod presją radnej? Rozdzieliła. Dlatego pytam – z jakiej racji Dyrekcja ZOO przyjmuje polecenia radnej. Czy teraz dotarło już do wszystkich osłów i oślic?

  24. A sam Szatan nie pokazał osłom, gdzie ich miejsce, nakładając areszt na tuziny rabinów na całym świecie, podejrzanych o pedofilię. Nie dał ważnego sygnału dla swej Synagogi. (Piszę „synagogi” z dużej litery, bo mam na myśli instytucję, Synagogę Szatana, a nie konkretną budowlę). Nic też nie pokazał, kopyciak jeden.

    Przy okazji warto przypomnieć, ze Synagoga nie oczyszcza się sama, z własnej inicjatywy, bo na to miała kilka tysięcy lat. I kicha.

    Zwolnienie obu normalnych ludzi w ministerstwie to zwykła neobolszewicka czystka, jakich od rewolucji żydowskiej 1917r. było bez liku w wielu krajach słowiańskich. Nic nowego, pod czerwoną gwiazdą.

  25. jasny gwint
    Skoro już mam cię „pod ręką”, bo dałeś tu głos (a do mnie się uparcie nie odzywasz), gorąco polecam bardzo ciekawy tekst „Ścigany przez Putina” w reżimowej GW (magazynie niedzielnym) o oligarsze Kołomojskim i i Diepropietrowsku.

  26. 18 i 19 września w godzinach szczytu okazało się, że brakuje w polskiej sieci energii. Taki problem mógł skończyć się blackoutem, czyli masowym zerwaniem dopływu prądu do setek tysięcy ludzi i firm. Na szczęście zadziałał mechanizm negawatów
    http://www.biztok.pl/gospodarka/pse-zabiera-prad-mozna-na-tym-zarobic_a17836
    ==================

    Dwudziesty stopień zasilania pamiętacie?

    =============

    Pensje powinny być ustalane na zasadach rynkowych…..
    Na rynku jest nadmiar polityków, niedostatek konfitur.
    Jakim cudem więc ogromne kwoty trafiają na wynagrodzenie prezesów?
    W Szwajcarii niedawno było referendum w sprawie ograniczenia pensji szefów do 12 krotności zarobków pracownika.
    Przyzwoitość i „wartości chrześcijańskie” by za tym przemawiały…….
    Choć pamiętając walkę o diety w wysokości 300 zł za nieobecność, wartości polsko- katolickie są inne……..
    Opozycja zagrzmiała, wycofano sie z odpraw i synekur.
    Lipiński- Beger, to była INNA bajka?

  27. @wiesiek
    „18 i 19 września w godzinach szczytu okazało się, że brakuje w polskiej sieci energii. Taki problem mógł skończyć się blackoutem, czyli masowym zerwaniem dopływu prądu do setek tysięcy ludzi i firm. Na szczęście zadziałał mechanizm negawatów
    http://www.biztok.pl/gospodarka/pse-zabiera-prad-mozna-na-tym-zarobic_a17836

    Nie dziwota w końcu mija 25 lat wolności od inwestycji w energetykę.

  28. W starej powieści „Raz w roku w Skiroławkach” ładnie opisano powstawanie nerwicy natręctw, i fobii seksualnych…….
    Protestujący przeciwko kopulacji, aborcji, in vitro i bóg wie czemu jeszcze, prawdopodobnie są zainfekowani traumami dzieciństwa.
    Bo ludzie z ZASADAMI nie byliby przecież konformistami, koniunkturalistami- jak Piecha?

    Poza tym, dziwię się.
    Bóg stworzył osły i ich zachowanie jest zgodne z PRAWEM NATURALNYM.
    A nasze osły kwestionują zamysły boskie i doskonałość stwórcy i jego dzieło…..
    Herezja:::!!!!
    No, chyba że pani radna jest niebzykalna……a jej enuncjacje to zewnętrzne objawy wewnętrznych potrzeb……

  29. Feliks Stychowski o 18,46 podał wiadomość o nowej pracy córki Rzecznik Rzadu Iwony Sulik

    Potwierdzam tę wiadomość za Wprost

    „Córka rzecznik rządu w państwowej spółce

    Magdalena Sulik zaczęła we wrześniu pracę w PGE – wynika z informacji „Wprost”. Do działu marketingu państwowego koncernu energetycznego trafiła kilkanaście dni przed tym, jak Iwona Sulik została formalnie rzecznikiem rządu Ewy Kopacz (Sulik była już od kilku lat prawą ręką Kopacz w Sejmie).”

    Pozdrawiam

  30. fidelio
    nierozumiejący snadź co to niepełnosprawność intelektualna, bo broniący własnego bełkotu wbrew wszelkiej logice.
    Dyrekcja ZOO (konkretny człowiek kretyn w jej imieniu) podjęła idiotyczną decyzję na skutek interwencji pisowskiej oślicy i następnego dnia ją odwołała (nota bene na skutek presji, a nie sama z siebie bo wiadomo, że nie powinna takiej w ogóle podjąć. O to szlo Passentowi i tak został zrozumiany, a ty zacząłeś się łapać prawą ręką za lewe ucho, pieprząc coś o wydarzeniu jako takim.
    Swoistym wydarzeniem, czyli konkretem jest również to, że obśmiali cała sprawę wszyscy od lewa do prawa i nawet politycy PIS odcięli się od swojej radnej-oślicy.

  31. @mag
    „Dyrekcja ZOO (konkretny człowiek kretyn w jej imieniu) podjęła idiotyczną decyzję na skutek interwencji pisowskiej oślicy”

    A ja pytam na jakiej podstawie radna wydaje polecenia Dyrekcji Zoo. Czego tu jeszcze nie rozumiesz? Coś nie styka w główce?

  32. fidelio
    28 września o godz. 19:19

    Polskie Inwestycje Rozwojowe są właśnie likwidowane.
    Milionowe pensje Zarządu nie pomogły w niczym……

    Pan Grad jest szefem Polskiego Atomu, czy jakoś tak.
    Z równie wysoką pensją.
    Pytanie, czy z równie podobnym skutkiem?
    Synekury dla „zasłużonych” to był podobno błąd czasów słusznie minionych.
    Mentalność pozostała, choć skutków jakoś tych działań nie widać.
    Poprzednio jednak coś tworzono……

    Ps.
    Mój ulubiony Bat’ka pozyskał kolejne kredyty z Chin i Rosji.
    Nasz dochód sięga 21 000$, Białorusi 18 000$……
    Niewielki rozziew, przy 2,5 niższym bezrobociu i znacznie wyższym opieki zdrowotnej i bezpieczeństwa.

  33. wiesiek59

    a 21 stopien zasilania pamietasz?

  34. Fidelio, jesteś w tym wieku by pamiętać „lex telex?”……
    Płaszczaków, czepiających sie pańskiej klamki, pieczeniarzy, wazeliniarzy, ci u nas dostatek.
    Byle zmarszczenie brwi WAADZY powoduje u wielu palpitacje serca.

    Dyrektor ZOO, czy teatru, musi uprzedzać życzenia.
    Ostatnio w Poznaniu właśnie niepokornych odwołano……
    Rektor, dziekan, też stoi na baczność przed politykiem.
    Strach o przyszłość powoduje konformizm postępujący.
    A stąd o krok do autocenzury, uniżonych adresów do władzy, śmiania się na komendę i…emigracji.

  35. Hmm… dziwne. Będą stopnie zasilania, a przecież będziemy się ścigać z Rosją w podboju kosmosu, bo w Gdańsku powstanie Polska Agencja Kosmiczna. Kolejne fajne posadki dla znajomych królika.

  36. znafca in spe
    28 września o godz. 19:37
    http://thrawnik.wrzuta.pl/audio/6EiiyxfWAkK/nowomowa_-_21_stopien_zasilania
    ============

    O to ci chodziło?
    A jakże,,,,,
    Przynajmniej przyrost naturalny był.
    I termotropizm……

  37. @wiesiek
    „Fidelio, jesteś w tym wieku by pamiętać “lex telex?”……
    Płaszczaków, czepiających sie pańskiej klamki, pieczeniarzy, wazeliniarzy, ci u nas dostatek.
    Byle zmarszczenie brwi WAADZY powoduje u wielu palpitacje serca.”

    Radna PIS to ma tyle władzy co osioł w ZOO. Nie ma się czego bać. Nie wiem czy ogród zoologiczny podlega pod miasto, ale tam rządzi Grobelny – bezpartyjny, z korzeniami w PO.

  38. Czarzasty poinformował w piątek w TVN24, że SLD przyjrzał się odprawom, jakie otrzymywali odchodzący członkowie zarządów państwowych spółek. Wymienił przy tej okazji także Bieleckiego, który dostał ponad 7 mln złotych odchodząc z Pekao SA.
    http://www.wprost.pl/ar/471487/Czarzasty-Bieleckiego-zabolalo-ze-obywatele-dowiedzieli-sie-o-jego-odprawie/
    =============

    Ech, być prezesem przez chwilę……
    Ile ŻYĆ trzeba by mieć, by tyle zarobić?
    Jako śmiertelnik, oczywiście.
    Olimp to inna kategoria, choć dwa miliony dolców jest wszędzie niezłą sumą……

  39. @wiesiek
    Czarzasty może mieć problemy z tego tytułu jeśli nie przeprosi Bieleckiego, bo Pekao nie było państwowe. To było już Pekao w rękach włoskiego kapitału, który tak pięknie wykończył Malmę, dzięki czemu Bielecki dowiedział się, że kapitał ma narodowość.

  40. @mag
    No i ten osiolek dalej nie rozumie i dalej swioje i-ha,i-ha. I oburzony pyta, na jakiej podstawie radna wydala polecenie dyrektorowi zoo. I nie potrafi zrozumiec osiolek, ze nie ma zadnej podstawy i Daniel Passenty wcale jej nie szukal skoro jej nie ma, wiec obsmial spolegliwego dyrektora osla, ktory przestraszyl sie oslicy z pisu, ale nasz osiolek fidelek dalej bedzie ryczal : *na jakiej podstawie ?*. Bo nasz srogi osiolek szukajacy nieistniejacej podstawy odnosi sie do wydarzenia a nie do tekstu. I dlatego osiolek uwaza, ze cos ci mag w glowie nie styka.

  41. Zapomnialem dodac: osiolek Kopernik i Einstein w jednej osobie

  42. wiesiek59
    28 września o godz. 19:33

    Powiesili Białorusina. Odcinają po dwóch dniach .
    Żyje.
    Jak to ? pytają.
    Ciężko było,odpowiada ale pózniej się przyzwyczaiłem.

    Czy ktokolwiek z blogowych koryfeuszy mógł by się przyzwyczaic ?

  43. @Lewy
    „No i ten osiolek dalej nie rozumie i dalej swioje i-ha,i-ha. I oburzony pyta, na jakiej podstawie radna wydala polecenie dyrektorowi zoo. I nie potrafi zrozumiec osiolek, ze nie ma zadnej podstawy i Daniel Passenty wcale jej nie szukal skoro jej nie ma, wiec obsmial spolegliwego dyrektora osla, ktory przestraszyl sie oslicy z pisu, ale nasz osiolek fidelek dalej bedzie ryczal : *na jakiej podstawie ?*. Bo nasz srogi osiolek szukajacy nieistniejacej podstawy odnosi sie do wydarzenia a nie do tekstu. I dlatego osiolek uwaza, ze cos ci mag w glowie nie styka.”

    No tak, bo felietony red. Passenta nie mogą być przyczynkiem do stawiania pytań takich jak moje gdyż tak sobie wymyślił stetryczały umysł @Lewego. Twoje ataki są żałosne.

  44. fidelio
    28 września o godz. 19:54

    Panowie spotkają się w sądzie zapewne.

    Z mojej perspektywy widzę analogie:
    Schroeder- Gazprom
    Bielecki- PKO……
    Nie liczą się kwalifikacje, tylko notesy z telefonami byłych polityków.
    W polityce zarabia się marnie.
    Ale frukty zbiera się potem.
    „Sprawdzić się w biznesie”???
    Działalność polityczna jest przepustką do biznesu.
    Wałęsa, czy Kwaśniewski to dobre przykłady, choć nie zasiadają w firmach typowo biznesowych. Wykłady, doradztwa, rady nadzorcze dziwnych fundacji…..
    W zamian za wiedzę, czy nazwisko i znajomość lokalnego środowiska, przydatną korporacjom do rozpracowania od wewnątrz?

  45. Lewy
    Szkoda czasu i atłasu (mi przynajmniej) na fidelka o baaardzo dużym rozumku i jeszcze większym dobrym samopoczuciu.
    Kto chce, niech z nim wymienia uwagi, a nawet poglądy, ale ja wymiękam.
    Nie brak tu blogowiczów, których zresztą cenię a nawet lubię, jak KZP czy Wiesiek59 chętnych o każdej porze dnia i nocy do rozmowy z każdym.
    Pozdro

  46. abchaz
    28 września o godz. 20:01

    W Maroku całkiem niedawno- chyba 1981, zniesiono niewolnictwo.
    I dalej do 20% populacji żyje jak niewolnicy.
    Przywykli?
    Albo, nie mają gdzie pójść i za co się utrzymać.
    Kapitalizm to bardzo dobry ustrój.
    Widoczne kajdany zmienia na niewidoczne- ekonomiczne…….

    Ale demokratyzującym świat u popleczników żaden stan stosunków społecznych nie przeszkadza. U wrogów dostrzegą każdy niuans…..

  47. Steinmeier w ONZ – Rosją siłą przesunęła granice
    Z onetu.pl
    „Minister spraw Zagranicznych Niemiec Steinmeier występując na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku wysunął pod adresem Rosji będącej stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa z prawem weta, że w konflikcie ukraińskim, naruszając istniejące granice Rosja złamała prawo międzynarodowe.

    Steinmeier dodał, że Rosja nie pozostawiła Zachodowi żadnego wyboru siłą przesuwając granice. – Musieliśmy przeciwstawić się temu niebezpiecznemu sygnałowi – powiedział szef niemieckiej dyplomacji. – Nie możemy dopuścić, by moc prawa międzynarodowego była demontowana od środka. Ukrainie potrzebne jest obecnie trwałe zawieszenie broni i polityczne rozwiązanie.”

    Mój komentarz
    Powiedział co powiedział.
    Oświecony naukami doktora Kwaśniewskiego uważam, ze Steinmeier nie mówił żadnej prawdy, tylko wygłosił swój osobisty pogląd, który może być słuszny albo i nie.
    Oświecony naukami doktora Kwaśniewskiego (patrz cytat z Kwaśniewskiego w moim komentarzu pod poprzednim wpisem Gospodarza) twierdzę, że wyżej przedstawione poglądy Steinmeiera są pochodną odżywiania.
    Musi co Steinmeier na długo przed przemówieniem na forum ONZ musiał systematycznie spożywać dużo jabłek i innych fruktów z fruktozą, zaniedbał konsumpcję tłuszczu i dlatego tak go pokręciło, że bzdury zaczął wygadywać.
    Pzdr, TJ

  48. mag
    28 września o godz. 20:11
    A mnie fidelek intryguje. Zastanawiam sie skad taki fou de village(wiejski glupek) bierze sie na swiecie. Wlasnie zajrzal na chwile do Hartmana i jak pies siknal krotko *idiotyczny pomysll* i polecial obsikiwac inne blogi. Po prostu zadziwia mnie witalnosc fidelka i jego nieustanne eksponowanie wlasnej glupoty.
    Jak widzisz, mag, ja z nim juz nie dyskutuja, ale jakos nie moge sie powstrzymac, zeby jego alternatywnego umysly nie obserwowac i poddawacanalizie.

  49. Wielokrotnie pisałem krytycznie o ułomnościach Polaków ujawniających się w pracy zespołowej .
    A TU dziś w Hiszpani pokazali wzorcową doskonałą ,przemyślaną ,precyzyjnie wykonaną prace w 9-osobowym zespole na rzecz Lidera Michała Kwiatkowskiego ,który w wspanialym stylu wygral wyscig na dystansie ponad 250 km . Szef polskiego zespołu i Polski Sponsor CCC ,tego dnia osiagneli skuteczność jakiej życze innym w innych dziedzinach .
    To piekny dzień nie tylko dla Polskiego sportu , dla Polski .!
    ps.
    Ten chlopak ma 24 lata ,obym tylko nie słyszał ,że to dla 25 lecia Wolności jak to ostatnio przy każdej okazji Gaworzy pan Prezydent RP.

  50. @Lewy
    Osiołku intelektualny, rozumiem, że nie jesteś w stanie ze mną normalnie dyskutować, więc będziesz teraz szczekał, warczał i generalnie angażował całą sprawną jeszcze i dostępną ci fizjologię, bo nic ponad to zaoferować nie jesteś w stanie. Nie wiem tylko czy to jest adekwatne miejsce na takie popisy, rozważ może angaż w miejscowym cyrku?

  51. Mam nadzieję @Kartko Z Podróży, że nie zawyżam poziomu namawiając cię do potańczenia sobie na twoim ganku!

    http://www.youtube.com/watch?v=9m8R2WjtlFA

  52. Wiesiek z g.20:13
    Ciągle mi pobrzmiewa zdanie (zacytowałam przy okazji swojego postu pod poprzednim wpisem Gospodarza) Stasiuka z wywiadu dla GW:
    „Trzy czwarte świata jest beznadziejnie biedne i w końcu przyjdzie po te nasze bogactwa.”

  53. @wiesiek59
    28 września o godz. 20:13

    „Demokratyzujacym” …

    Toniemy w realizmie.

    @Waldemar
    28 września o godz. 20:42

    Ma w nogach. W głowie także.Byłem dumny jak po angielsku wywiadu udzielił.
    Byle na „zespołowośc” go nie naciagnęli.Jest indywidualnym mistrzem świata.
    Pamietam ten zakręt w Barcelonie,na który Szozda wyprowadził konkurenta na duży łuk a Szurkowski pomknął po tytuł drodze najkrótszej .Miał także w głowie.

  54. Niżej naczelny Waterboys’ów wcielający się chyba w Boba Dylana …

    http://www.youtube.com/watch?v=ZlZ9g7O8_Sg

  55. fidelio, W większości zgadzam się i popieram Twoje wysiłki w temperowaniu prymitywnej ciemnoty szerzącej się w tym kraju, nie omijającej niestety blogu. Musisz jednak być przygotowany na chamskie ataki gryzących nogawki ratlerków i innej swołoczy. W tej sytuacji znikąd nie oczekuj wsparcia ani zrozumienia. Passent nie ma na to czasu ani ochoty, za to nie płacą, a głównym przedmiotem zainteresowania jak widzisz, jest zdeprawowany biskup i fanatyk Opus Dei, minister od prania mózgów. Tymczasem nie daleko od naszych granic, u przyjaciół oligarchów z Kijowa odkryto masowe groby pomordowanych przez banderowskie bandy, a Syrii terroryści NATO atakują z powietrza i mordują ludność cywilną niepodległego kraju, pod pretekstem walki ze swoimi wychowankami. I tu dziennikarza brakuje, jakby biskup pedofil był tylko jeden, a krajem nie rządził w rzeczywistości kościół.

  56. mag
    28 września o godz. 21:07

    Czy bankom zadrżała ręka, gdy sprzedawały tysiącom polskich przedsiębiorców opcje walutowe na japońskiego jena? Czy widziały problem, gdy przez lata ich największym przychodem nie było oprocentowanie z udzielonego kredytu, lecz kursy, po jakich banki sprzedawały waluty do ich spłaty? Ten smutny obraz pogłębia kultura bezkarności. Jeśli już coś wyjdzie na jaw, to banki wspomagane przez sztaby najlepszych prawników dogadują się z nadzorcami, płacąc przy tym kary, które przy ich zyskach są czasami symboliczne. Ot, nic się nie stało, złapano nas, interes kręci się dalej. Nie wiem, czy banki potrzebują więcej nadzoru, bo często ten nadzór jest nieskuteczny. Sami wyhodowaliśmy tego potwora, wmawiając sobie za Gordonem Gekko, bohaterem filmu „Wall Street”, że chciwość jest dobra. Chciwość jest oczywiście motorem rozwoju i wzrostu, bez niej wiele rzeczy by nigdy nie powstało. Ale w biznesie to nie jest wyłącznie chciwość.
    http://www.wprost.pl/ar/443109/Chciwosc-jest-dobra/
    ==============

    Prawie na temat……..

    Elity nigdy nie miały daru samoograniczania swych potrzeb.
    Czy jest to magnat, oligarcha, biskup, czy polityk.
    W globalnym swiecie, będą globalne potrzeby,
    Żarłoczność rekinów ogranicza jedynie ilość karmy.
    A skoro generują ją bez opamiętania banki?

    Ludzkiemu planktonowi pozostaje jedynie żreć ciastka- papkę medialną, lub sie zbuntować.
    Choć trzeba uważać.
    Rewolucje zaczunają żebracy.
    Kończą- jak na Ukrainie, czy w kolorowych rewolucjach- fanatycy lub inne rekiny stając na ich czele w stosownym momencie.

    W naszym przypadku, zaczynali ją idealiści.
    Co zostało z ideałów po 25 latach?
    Ośmiorniczki?
    Ch…….dupa i kamieni kupa?

  57. Dobrze czułem, że to Sławuś Nowak zaszalał:
    „Branżowy portal „Rynek Kolejowy” przypomina, skąd owo prawo się wzięło. Czytam tam, że do PKP kontrakty menadżerskie, w których nie obowiązują pułapy ustawy kominowej, wprowadził w 2012 r. minister Sławomir Nowak.”

    Niestety red. Kublik ma problemy z logiką, bo najpierw pisze tak:
    „W zamian za zobowiązanie się przez członka zarządu PKP do niepodejmowania pracy w konkurencyjnej spółce przez 12 miesięcy od momentu rozwiązania umowy (bez względu na okoliczności tego rozwiązania), otrzyma on równowartość przysługującego mu w tym czasie wynagrodzenia.”

    I wywodzi z tego to:
    „Prawo, na które się powołuje Wielowieyska jak na coś nienaruszalnego i niepodważalnego, sprowadza się zatem do tego, że odchodzący z zarządu członek ma prawo do 12 pensji, bez względu na to z jakiego powodu odchodzi i dokąd.”

    Co jest nieprawdą, gdyż zakaz konkurencji dotyczył przejścia do konkurencyjnej spółki, a nie gdziekolwiek jak sugeruje Kublik. Także coś w tej opowieści nie gra.
    http://wyborcza.pl/1,75968,16719224,Minister_Wasiak_byla_z_ekipy__bankomatow___ktorzy.html#CukGW

  58. Jeszcze raz wrócę do sprawy skatowania na centralnym, zatłoczonym placu Kijowa przez facetów ubranych w mundury ochotniczych batalionów Wasyla Czerepanyna – szefa ukraińskiej edycji Krytyki Politycznej.

    Tym razem pobicie stara się tłumaczyć Oleksij Radynski, kolega Czerepanyna z redakcji.

    Radyński jak naiwne dziecię dziwi się jak ten akt przemocy mogł dotknąć człowieka, który przecież wraz z całą redakcją (ukraińską i polską) czynnie wspierał majdan traktując go jako akt politycznie wyzwoleńczy.
    Radynski jak naiwne dziecię nie może pojąć jak jego skopanego wojskowymi buciorami przyjaciela napastnicy mogli nazywać „separatystą”.

    I znów trzeba wrócić do płytkiej lewicowości środowiska Krytyki, które nie było wstanie pojąć czym naprawdę był majdan. I do tej pory ma kłopoty ze zrozumieniem logiki wyzwolonej wtedy spirali prawicowej i nacjonalistycznej przemocy.
    Radynski usiłuje nawet winić za pobicie kumpla Putina. Tak jakby to Putin wyzwolił nieoczekiwanie w Ukraińcach nacjonalizm.
    Ten sam nacjonalizm prawicowy, którego Radynski i pobity Czerepanyn w swej naiwności nie zauważali na majdanie.
    W odróżnieniu np od ukraińskich anarchistów, którzy już w lutym, po krwawych bójkach z nacjonalistami odstąpili od majdana wiedząc czym on śmierdzi.

    W przpadku Radynskiego krwi przyjaciela trzeba było by to zauważył.

    Ale lepiej późno niż wcale.
    Ważne, że do Radynskiego to w końcu dotarło i napisał:

    „Już teraz w sieciach społecznościowych szerzą się groźby, że w ślad za Czerepanynem ofiarami „nieznanych patriotów” mogą stać się i inni „liberaści” (tak na ukraińskiej prawicy nazywa się ludzi o lewicowych i emancypacyjnych poglądach). Walczyć z nimi to zajęcie oczywiście ciekawsze i przyjemniejsze niż sprzeciwianie się rosyjskiej inwazji na wschodzie Ukrainy. Ale najbardziej przerażające jest to, że ludzie ci wykorzystują wojnę i spowodowaną przez nią radykalizację nastrojów dla usprawiedliwienia własnej ideologicznej przemocy. „Trzymaj separatystę!”, krzyczeli, atakując osobę, która niedawno zorganizowała konferencję z udziałem światowej elity intelektualnej wspierającej Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji.

    Co może uczynić rosyjską propagandę bardziej przekonującą dla zachodniej publiczności, niż prawicowi radykałowie, którzy patrolują ulicę Kijowa, atakując ideologicznych oponentów?

    Odruchową reakcją sporej części opinii publicznej było, oczywiście, oskarżenie przebranych agentów Putina o kolejną próbę dyskredytacji Ukrainy. Niestety, wygląda na to, że Kreml niedługo już nie będzie musiał płacić za tworzenie potrzebnego mu obrazu Ukrainy. Nacjonaliści zrobią wszystko, czego potrzebuje Rosja – bezpłatnie i w dobrej wierze, że działają na rzecz Ukrainy. To są nasi właśni, wewnętrzni okupanci.”

    Rosji na razie nie udało się zrealizować swojego planu okupacji Ukrainy. Natomiast rosyjska agresja – rękami ukraińskich nacjonalistów – skutecznie okupuje umysły Ukraińców, wypełniając je szowinizmem i nienawiścią.”

    Całość tekstu „Kto stoi za pobiciem Wasyla Czerepanyna?” pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140928/kto-stoi-za-pobiciem-vasyla

    Pzdro

  59. TJ
    28 września o godz. 20:24

    Używanie przemocy w stosunku do rządów innych krajów, niesprowokowana agresja, bombardowania, opłacanie najemników, destabilizowanie, to modus operandi całkiem innego kraju…..

    Właśnie usiłował zainstalować szambo na cudzym podwórku i dziwi się że sąsiadowi to nie pasuje.
    Poprzednie instalacje kończyły sie wrzuceniem granatu, z przewidywalnym skutkiem.
    Świat cierpi od smrodu…….

    Uprawianie takiej taktyki z perspektywy kilku tysięcy kilometrów jest racjonalne.
    Ale to Europa ponosi koszty- uchodźcy, zerwanie więzi kooperacyjnych, zagrożenie terrorystyczne.
    To Europę taka polityka destabilizuje, a przynajmniej sporo kosztuje.
    Ale, „mierzwa ludzka” nie interesuje korporacji.
    Tylko zyski.

    Ps.
    Ciekawostka…….

    Przez wiele toczyli spór z państwem o bezprawne zagarnięcie należących do nich prawie sześciu milionów hektarów ziemi. Tereny te służą rolnikom. Są wykorzystywane do pozyskiwania energii, drewna, a także przez górnictwo.

    W zamian za 554 miliony dolarów Indianie zgodzili się odstąpić od wszelkich roszczeń. Podkreślili, że to zwycięstwo „plemiennej suwerenności”.

    Specjalną umowę podpisano w Arizonie, gdzie jest rezerwat Nawahów.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-usa-wyplaca-odszkodowanie-plemieniu-nawaho,nId,1527163#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Trochę trwało wymierzanie okrojonej sprawiedliwości…….
    Jak wyceniono wartość?
    Według wartości rynkowej, czy z kapelusza?
    Podobne procedery będą czekać wiele krajów.
    Szczególnie po wprowadzeniu umowy o wolnym handlu.
    Wolnym, w jedną stronę tylko.
    Przecież grabie tylko jednostronne są…….

  60. Wiesiek59 z g.21:27
    I to by było na tyle, co właśnie wykazałeś.
    Niestety.
    Dziwię się tylko, że ty się dziwisz, że ideały sięgają bruku.
    Bo ja już nie.

  61. mag 28 września o godz. 19:12 reklamuje: … gorąco polecam bardzo ciekawy tekst „Ścigany przez Putina” w reżimowej GW (magazynie niedzielnym) o oligarsze Kołomojskim i i Diepropietrowsku.

    Szanowna Mag,
    a co tam jest takiego ciekawego? – bo czytałem tylko wstęp zachęcający bym wniósł opłatę. Ten wstęp jak też tekst tego gościa, który wygłasza zajawkę brzmiącą jak hagiografia jakaś a wygląda jakby się właśnie naćpał wskazuje, że mamy do czynienia z tekstem, za który płacić może nie jest warto.

    Jeśli jest tam coś na temat cypryjskiej spółki Mansvell Enterprisess Limited Kołomojskiego, która ma istotny udział w doprowadzeniu do upadku kilku linii lotniczych, np. Skyways Express, City Airline czy Cimber Sterling a także OLT Express oraz o jej parasolu nad Plichtą a więc AmberGold, to wybeceluję te 99 groszy i zakupię wyjątkowo dostęp do tego szmatławca.

    Szczególnie zainteresowałoby mnie, czy przy zasługach Kołomoyskiego w „zatrzymaniu Putina” jest może mowa o prywatnej armii Kołomojskiego, czyli jak czytałem w niemieckiej prasie, ok. 400 najemników Academi (poprzednio ja Blackwater oraz Xe ) i że służą u niego też najemnicy z Gruzji m.in. do obsługi wyrzutni BUK będących w dyspozycji.

    Niektórzy twierdzą, że Privat Group z Wysp Dziewiczych, będąca własnością Kołomojskiego, kontroluje Burisma Holdings, także tam rejestrowaną, nie tylko na Cyprze a więc Hunter Biden i Aleksander Kwaśniewski byliby ludźmi Kołomojskiego.

    Jest coś o tym w GazWybie, czy tylko laurka dla gangstera i złodzieja?

    Pozdrawiam, Nemer

  62. Muzyka ponoć łagodzi obyczaje a rybka lubi pływać.
    Na dobranoc serwuję ci @Kartko Z podróży coś z ryb w wykonaniu fabrycznym specjalistów.
    Czy to gatunek wędrowny – tego nie wiem.
    Rybacy lądowi???

    http://www.youtube.com/watch?v=_VKouBHarIo

    Czy pstrąg i Bóbr mogą żyć w zgodzie?

  63. Nemer
    28 września o godz. 22:05

    Torlin sprzedał patent.
    Kopiujesz adres, wpisujesz w google i masz cały tekst bez opłat.
    Taka mała luka w systemie, albo też celowa furtka do podglądu treści?

  64. wiesiek59
    28 września o godz. 21:58
    TJ
    28 września o godz. 20:24

    Mój komentarz
    Wieśku, nawiązujesz do mojego komentarza na temat bardzo konkretnej wypowiedzi Steinmejera o naruszeniu granicy siłą przez Rosję i ani słowa o na ten temat.

    Poza tym nie odpowiedziałeś na moje pytania dotyczące – kto komu wojnę wypowiedział na Ukrainie i jaki był casus belli przytoczony w tym wypowiedzeniu.
    Pzdr, TJ

  65. RWE sprzedał spółkę Dea funduszowi LetterOne kontrolowanemu przez Fridmana za 5,1 mld euro. Firma zajmuje się wydobyciem gazu i ropy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Egipcie. Ma ponadto na terenie Niemiec podziemne zbiorniki na gaz. Rosyjski fundusz LetterOne z siedzibą w Luksemburgu należy do grupy inwestycyjnej Alfa. Fridman jest jej głównym udziałowcem.
    LetterOne dysponuje majątkiem o wartości 21,9 mld euro. Fridman uważany jest za jednego z najbogatszych obywateli Rosji. Pieniądze na zakup Dea pochodzą m.in. ze sprzedaży udziałów w firmie naftowej TNK-BP rosyjskiemu koncernowi Rosnieft.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-zamieszanie-przy-sprzedazy-niemieckiej-spolki-rosyjskiemu-ol,nId,1527174#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ==============

    No i jak?
    Dobra jest ta globalizacja, czy nie?
    Czy pieniądze mają narodowość, kolor, zapach?
    Czy Amerykanie mogą kupować, wywierać wpływ, a Rosjanie nie?
    Nasi sąsiedzi mają problem, tam jak my z Azotami, czy stoczniami…….
    Mieszanie polityki z ekonomią i ideologią, źle się kończyło, ale ciągle powtarzane są błędy z przeszłości…….

    Przejęcie spółek, to również patenty, kadra i technologie.
    I robią to firmy na całym swiecie.
    Warto się zastanowić, czy i jakie aktywa mają nasze.
    Możemy się sprzedawać Francuzom, Anglikom, Portugalczykom, Niemcom.
    Z korzyścią dla naszych polskich interesów gospodarczych, lub nie.
    Czasem zarabiają jedynie pośrednicy i….politycy.
    Kraj traci.

  66. @TJ
    Gdzie był Herr Steinmeier jak łamali prawo międzynarodowe agresją na Irak w 2003?

  67. Nemer
    Oj tam , zaraz laurka.
    Raczej przedstawiony punkt widzenia zależny od innego punktu siedzenia niż proputinowski. Kołomyjski – jako dobry batiuszka, który dba o swój ukraiński Dniepropietrowsk i ma tam poparcie, bo ma wielką kasę, wpływy międzynarodowe i dobre, już wypraktykowane pomysły na dalsze pomyślne życie mieszkańców tego milionowego miasta, którym poniekąd zawiaduje. Takoż i oni (dnepropietrowszczycy) ponoć za Rosją nie tęsknią.
    Ale przecież wiadomo, że wszyscy oligarchowie, czy rosyjscy, jak Chodorkowski, czy Ukraińscy jak Kołomyjski to współcześni gangsterzy-bojarowie, a Putin to obermafiozo-car. I różnych mają „swoich ludzi” na całym świecie, kontrolujących co tylko wpadnie w ich łapy.
    P.S. Bronię cię u Hartmana przed jakimś psychopatycznym gadem o dziwacznym nicku!

  68. TJ
    28 września o godz. 22:17

    Istnieje kategoria „kraje stowarzyszone” czy współpracujące z NATO- a szczególnie z USA.
    Do krajów tych należy Gruzja i Ukraina- między innymi.
    Czyż nie jest to łamanie umowy z Gorbaczowem?
    Próba przeciągnięcia do swojej strefy wpływów?

    Akcja zrodziła reakcję, po prostu, w dość schematyczny zresztą sposób.
    Gdyby Ukraina czy Gruzja trzymały sie statusu Finlandii, nie byłoby trupów.
    Gdyby nie zainstalowano tam na fali zamieszek proamerykańskich rządów, nie byłoby problemów.

    Obecny status Gruzji zadowala wszystkich.
    I odbywa się sprzątanie po Saakaszwilim.
    Zrobił sporo dobrego.
    Ale metody żywcem przeniesione z południowoamerykańskich dyktatur……
    Ale to nigdy nie przeszkadzało zleceniodawcom.

    Ps.
    Prawa narodów do samostanowienia powinny być moim zdaniem nadrzędne nad prawem krajowym.
    Ładnie to w Szkocji wyszło.
    Inne kraje powinny stosować tą metodę.
    A nie siłowe rozwiązanie za pomocą czołgów, samolotów i ciężkiej artylerii……
    Na koniec i tak trzeba zasiąść do rozmów.
    Tyle że strony dzieli przelana krew i polaryzacja społeczeństwa.
    Podzielić, aby rządzić?
    To nie jest demokratyczna metoda- szczucie ludzi na siebie.

  69. @ staruszek, z godz. 22:17
    Czy pstrąg i Bóbr mogą żyć w zgodzie?
    Bez wędkarzy mogą. Rekord Polski w złowieniu pstrąga na spinning to 67-centymetrowy pstrąg potokowy złowiony 3 stycznia tegoż, 2014 roku, w Bobrze.

  70. mag 28 września o godz. 22:38 pisze: Nemer. Bronię cię u Hartmana przed jakimś psychopatycznym gadem o dziwacznym nicku!

    @Mag,
    dziękuję, ale ja tam gdzieś od pół roku nie zaglądam, tym niemniej dziękuję jeszcze raz.
    Pozdrawiam, Nemer

  71. TJ

    W trakcie ataku na Libię złamano wszelkie traktaty i rezolucje ONZ.
    Gdzie było prawo międzynarodowe, spało?
    Winni prezydenci Francji, Włoch, GB…….

    Obecny atak na Syrię też łamie traktaty, nawet ONZ stanowiska nie zajęło.
    Kto zajmie stanowisko, jakiś hiszpański sędzia, czy trybunał w Kualalumpur?

    Jedna miara do podobnych działań.
    Rosja święta nie jest.
    Ale w ciągu ostatnich 30 lat zdecydowanie częsciej agresorem są inne kraje.
    W obronie własnych interesów gospodarczych.
    A nie demokracji.
    Grabienie cudzych zasobów pod sztandarem walki o demokrację.
    Cóż za majstersztyk!!!

  72. Nemer z g.22:38
    Ale dziś tam zajrzałeś. Chyba że ty to nie ty i ktoś się pod ciebie podszywa.
    Pozdro

  73. wiesiek59 – 22:17
    Torlin sprzedał patent
    To nie patent, to złodziejstwo.

  74. @mag
    „Ale dziś tam zajrzałeś. Chyba że ty to nie ty i ktoś się pod ciebie podszywa.”

    Przecież na blogu Hartmana nikt o nicku Nemer nie zabrał głosu.

  75. patrzymy na portfele małych ratlerków co udają dobermanów to może ktoś mi powie ile odprawy otrzyma PAN premier Donald Tusk okres na który został wybrany jeszcze nie minął.Wreszcie my się obudżmy .

  76. Brawo, pamięć absolutna: „(Piszę Kościół od dużej litery, bo mam na myśli instytucję, a nie konkretną budowlę)”.
    W całej tej sprawie żałuję, że media powstrzymały się z pokazaniem tych fotek pedofilskich na których pan biskup występuje osobiście. Tu nie chodzi o niezdrowe podniety serwowane non stop przez brukowce, chodzi o to, żeby w przyszłości pytana parafianka nie mówiła do mikrofonu, że ją życie osobiste kapłana nie obchodzi. Właśnie z tego nie obchodzi biorą się Wesołowscy.
    Panie Passent, czy Pan uważa, że członek zarządu dużej spółki skarbu państwa powinien zarabiać 200 tys. złotych na miesiąc. Czy naprawdę nie przychodzi Panu do głowy, że praca takiego kogoś jest sporo przeszacowana i jest to po prostu niemoralne? Skoro została przy okazji wyciągnięta sprawa bankrutujących kopalń, to należy zapytać prezesów węglowych spółek, za co oni brali miesięcznie taką górę pieniędzy skoro rozłożyli firmę na łopatki?
    Pan Królikowski jest rzeczywiście świetnym prawnikiem (w sekundę potrafi zmienić znaczenie dowolnego zdania), ale to jeszcze nie znaczy, że nie jest idiotą. Historia zna przypadki świetnych specjalistów, którzy użyli swojej wiedzy do niecnych celów, więc proponuję się Królikowskim tak nie zachwycać. Ja ma z tego powodu małą satysfakcję, ponieważ od początku obstawiałem, że kolekcjoner na szkle malowanych długo nie pociągnie jako minister.
    Pozdrawiam

  77. ”Takoż i oni (dnepropietrowszczycy) ponoć za Rosją nie tęsknią.”
    A jakby zatęskniły to chłopaki opłaceni przez dobrego Wujaszka Benyego sprawę załatwią po swojemu – kula w łeb i do piachu. Starym demokratycznym zwyczajem.

  78. Czytałem zajawkę tekstu z GW o Ihorze Kołomoyskim na Onecie.
    Tuż po tym gdy wyczytałem gdzie indziej, że temu jak mowią na Ukrainie „Królowi Przelewów” ktoś wysadza motorycznie bankomaty i podpala biura jego Privat Banku.

    Nemer, nawet chcialem Ci wkleić, bo wiem, że ten tzw „oligarcha” Cię interesuje.
    No ale zapachniało mi hagiografią.
    Zresztą czego od Wyborczej można oczekiwać aniżeli hagiografii tych ukraińskich watażków spod ciemnej gwiazdy.

    Pozdrawiam

  79. ”Jest coś o tym w GazWybie, czy tylko laurka dla gangstera i złodzieja?”
    Dobre. A co się spodziewasz? Gangster gangstera będzie obsmarowywał?

  80. Sleper

    „W całej tej sprawie żałuję, że media powstrzymały się z pokazaniem tych fotek pedofilskich na których pan biskup występuje osobiście. Tu nie chodzi o niezdrowe podniety serwowane non stop przez brukowce, chodzi o to, żeby w przyszłości pytana parafianka nie mówiła do mikrofonu, że ją życie osobiste kapłana nie obchodzi”

    W jednej z parafii przy niemieckiej granicy, przed kilku laty, wielebny urządzał sobie imprezy z chłopakami (ale w wieku pozwalającym na pożycie). Imprezy były malownicze więc chłopaki nastrzelali fotek komórkami a potem zarządali ekstra pieniędzy.
    Wielebny nie chciał płacić więc fotki nagrano na nosniki i rozprowadzono między parafianami.
    Oczywiście wybuchły gorące dyskusje i swary. Co ciekawe parafianki o których piszesz broniły księdza twierdząc jak jeden mąż, że zdjęcia to fotomontaże.
    Twierdziły, że owszem – głowa jest księdza ale reszta już nie.
    Po prostu tak im było wygodniej.
    Jak kiedyś napisał Gospodarz – każdy ma swoją prawdę.

    Jak sądzę podobnie by podchodzono do galerii fotograficznych biskupa.

    Pozdrawiam

  81. Staruszek

    The Waterboys – dobra kapela. Dzięki za nastrój!

    Może to w zamian

    http://www.youtube.com/watch?v=n8i8pP3lcAU

    Pzdro

  82. Kartka z podróży 28 września o godz. 23:21 pisze: Nemer, nawet chcialem Ci wkleić, bo wiem, że ten tzw “oligarcha” Cię interesuje.

    @Kartko z Podroży,
    e tam, od razu interesuje. Tak samo jak Firtasz, Achmetow, Rabinowicz, Bogolyubow, Pińczuk, Poroszenko, Tymoszenko, Awakow czy Turczynow. Prawie wcale. Mnie interesuje dlaczego polskich, czyli moich władz i przedstawicieli mojego państwa oni nie interesują i w ogóle chcą z niektórymi z nich gadać. To wstyd dla mnie, gdy moje państwo angażuje się w działania na rzecz gangsterów, bandytów i złodziei lub też udaje, że nie widzi komu powierza istone dla gospodarki przedsiębiorstwa i pracujących tam ludzi.
    Niemcy sprzedali „Ruskim” gangsterom firmę RWE. Komu więc Warszawianie płacą dziś za prąd? Wiesz? – bo ja nie, a ciekaw jestem szczególnie, że „Stoen” miał kiedyś „pod opieką” rządowe „druty”. Czy wymieniony przez Ciebie tutaj Fridman teraz ma pieczę nad tymi drutami czy nie? Wiesz coś na ten temat? Ja nie wiem i to mnie ciutek drażni.
    Pozdrawiam Nemer

  83. Nemer

    Niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania.

    Ale myślę, że powoli się wszystko wyjaśni. Powoli z tych rozrzucony puzzli ułozymy sobie obraz Ukrainy i jej rozmaitych związków z naszą umęczoną.

    Dziś np myślałem co się dzieje z Sierhijem Tarutą zwanym na Ukrainie Królem Metalurgii – włascicielem naszej kolebki czyli stoczni gdańskiej, dawniej Lenina.

    Wyobraź sobie, że odkąd odpadł Ukrainie Donbas o Tarucie, przecież gubernatorze tej obłasti, ani słowa.
    Coś tam pisali, że pośpiesznie uciekł z obleganego Mariupola, który chwilę potem na mocy decyzji Króla Czekolady czyli Poroszenki przypadł Ihorowi Kołomojskiemu – Królowi Przelewów.

    A potem cisza, ani słowa o Serhiju. Żyje czy go udusili poduszką – cholera wie.

    Pzdro

  84. Kartko z Podróży,
    a z Firtaszem, Achmetowem czy „Boską” Dżulią-żulią też nie wiemy, tak jak i nie wiemy kto „podiwanił” 13 miliardów metrów sześciennych gazu. Ale dobrze jest, podobno Europol juz nie ściga Ministra Spraw Wewnętrznych Ukrainy, Awakowa, za przekręty w handlu ziemią. Witać list gonczy za nim to jakaś pomyłka była.
    Pozdrawiam, Nemer

  85. Nemer

    Skończyłem wczoraj czytać „Londongrad” – kryminał autorstwa Nadelsona Reggie.

    Jako kryminał jest kiepski, beznadziejny – taka anglosaska sztampa.
    Ale pomagierzy autorowi zrobili niezłą kwerendę dotyczącą życia rosyjskiej emigracji w Londynie i Nowym Jorku. Chodzi o cały przekrój społeczny od oligarchów do żuli i panienek do wynajecia.
    Bardzo ciekawe są te realia, tym bardziej, że akcja toczy się tuż po otruciu Litwinienki polonem – w nieco nerwowej atmosferze.

    Dla tych realiów polityczno-obyczajowych warto przekartkować, tym bardziej, że sporo jest o Rosji putinowskiej widzianej z oddali. O tym jak się wybudza ze smuty i zaczyna emanować swą siłą również na emigrację.

    Książkę wydała „Fabryka sensacji”

    Pozdrawiam

  86. Wiesiek 59 19.33
    Piszesz że Bialorus ma PKB 18 kS a my mamy 21kS. Zaskoczyłes mnie. Bezczelny Balcerowicz przecież zawsze twierdził że gdyby nie jego geniusz to mielibyśmy nędzę jak na Białorusi. Czy on myślał ze nie można dowiedzieć się jaki tam jest PKB, lub pojechać i zobaczyć jak wygląda Minsk ?

  87. A wy, matoly solidarnosciowe sprzed 25 lat, co powiecie o tym wszechobecnym syfie? Nomenklatura byla niedobra, i macie nomenklature, pensje ministrow was denerwowaly, macie odprawy pajacow partyjnych w PKP. Glupi ale partyjny – ciagle macie.

    Wiec po co bylo robic ten pucz przeciw Polsce Ludowej? Komu ona przeszkadzala, no oczywsicie za wyjatkiem Watykanu i CIA? Kiedy uznacie, maloty, ze politycy PZPR to ludzie skrimni i kulturalni, nie jak te pajace CIA?

    Tyle pytan, tak malo odpowiedzi.

  88. Papiez nakazal areszt domowy dla arcybiskupa podejrzanego o pedofilie. Jesli to jest pierwszy krok do poniesienia odpowiedzialnosci prawnej przestepcow, to gratulacje. Jesli natomiast pedofilia wsrod ksiezy bedzie traktowana bardziej jako grzech niz jako przestepstwo, wtedy przestepcy spedza okres oczekiwania na piekielne tortury w wygodzie i komforcie watykanskich posiadlosci.
    Czy ktos moze ma dane z wiarygodnych zrodel ilu tych „grzesznikow” odbywa kare wiezienna, a ilu prowadzi spokojne zycie w areszcie domowym?

  89. Czego Putinowi nie pozwolono na podarowanie rezunom

    http://ic.pics.livejournal.com/frallik/12164489/882668/882668_original.jpg

    Odciete glowy Rosjan. Mozna odcinac glowy roznym wesolkom. Jesli jest tego jakas potrzeba. Odcinanie glow Rosjan, tych w Odessie, bez jakiejs wyraznej do tego potrzeby, to zupelnie inna zabawa.

    To jest RUSSIAN RULETTE. Ze wskazaniem na wygrana imperatora Putina. Wszyscy inni musza sie kryc po katach. Rezuny w szczegolnosci. A tu wyjasnienie doglebne, jak nastepuje:

    Rezunow stworzyl i wyposazyl Hitler. Rezuny rezaly ‚zaborcow’ Ukrajny. Ale glownie zaborcow Polakow oni rezali. Zaborcow pn. Ruscy bali sie co nieco. A z zaborca Ukrainy, Hitlerem, to w ogole sie mieli za pan brat. Rezuny zatem to tylko antypolski twor.

    W Odessie przestali sie bac. I to stad wynika kac po Majdanie. Ten z poprzedniego wpisu Gospodarza.

    Bo akcja rezaty, z odcinananiem glow, oraz innych czlonkow, moze ujsc plazem w
    odniesieniu do Polakow tylko. Ukrainskie rezaty w odniesieniu do Rosjan putinowych, nie ujdzie. Tak jak nie uchodzily bezkarnie pojedyncze zamachy na przedstawicieli zaborcow hitlerowskich przez Polakow. Zaborcze akcje odwetowe byly, sa i podobno musza byc, naprawde dewastujace, zeby mogly zapobiec nastepnym nic nie znaczacym bohaterskim czynom podbitego narodu.

    Imperia maja to do siebie, ze USTANAWIAJA „prawa” wobec podbitych narodow. Obalenie takowych „praw” moze nastapic dopiero po upadku Imperium. A wtedy to mamy klasyczna herbate po obiedzie.

    Co sie zdarzylo, juz nie odstanie. Tylko IPN wciaz walczy..

  90. Re zmiany rządowe patrząc z zewnątrz, co mam nadzieję świeżą perspektywę ciut dodaje:

    – Tusk – „A qualified, committed and passionate European” dodająca sobie chyba animuszu Merkel po wyborze. Tusk owszem osoba strasznie sympatyczna, ale z niego taki Europejczyk jak z tej sławnej od 3 Cytryn babci Radomianka. Jej Rada (Miejska w jej przypadku) potrzebna była owszem ale tylko po to by był jakiś stół wigilijny od czasu do czasu co to z którego można coś podiwanić. Tusk wydaje się być z identycznej gliny, patrz żenujące krojenie przywiezionego z Brukseli tortu zrobionego z banknotów euros. I takie sądzę pozostaną jego horyzonty jako polityka europejskiego. Z angielskim czy bez. Awans owszem ale ze szkodą dla wszystkich, Polski i Europy. Klasyczna Peter principle.

    – nowa minister od spraw wewnętrznych. Poprzedni w końcu przyznał po paru latach że żadnej możliwości efektywnej kontroli nad służbami nigdy nie miał, nowa spasowała od razu. A państwo które nie trzyma swego aparatu siłowego krótko na smyczy kończy wcześniej niż później tym co mamy obecnie tutaj w Stanach, czy tym co mieliśmy w Polsce przedwojennej. Ewidentnie sprawy w kraju w tym kierunku idą.

    – a gdzież oni znaleźli ta kobiecinę co ma obecnie zarządzać infrastrukturą? Juści w MOPS-ie radomskim sądzą po tym jakie to zapuszczone chucherko i po jej stanie uzębienia, wygląda na daleko posuniętą paradentozę z zaawansowaną atrofią kości szczęki (profil ma prawie 80 letniej bezzębnej kobiety). Rozumiem psiapsiółka z dawnych czasów, ale jakieś standardy wypadałoby chyba trzymać. Odżałowałbym te 500k, miałaby na dentystę bidula przynajmniej.

    – Sikorski out, well zawsze sądziłem że dyplomacja to ostatnie miejsce dla Kmiciców, w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy w kraju. Prywatnie osoby trochę żal, grosze mu płacili za ministra, jako marszałek będzie miał chyba jeszcze, co samopoczucia mu zdecydowanie nie poprawi (małżonka 250tys funtów w Economist, 200tys Washington Post).

    – wicepremier Siemoniak. Jezu Maryja, na wojnę wyraźnie idzie. Za prez. Komorowskim proponuję społem:

    Raduje się serce, raduje się dusza. Gdy Pierwsza Kadrowa na Moskala z Jankesami rusza. Oj da, oj da dana, kompanio kochana. Bum!

  91. i by nie zapomnieć:

    – Schetyna w MSZ. Pomijając aspekt żuli lwowskiej i Sikorskiego grube nieporozumienie i tak wyraźnie w Polsce szeroko przyjęte.

  92. TJ
    28 września o godz. 20:24
    Mój komentarz
    Oświecony naukami doktora Kwaśniewskiego (patrz cytat z Kwaśniewskiego w moim komentarzu pod poprzednim wpisem Gospodarza) twierdzę, że wyżej przedstawione poglądy Steinmeiera są pochodną odżywiania.
    Musi co Steinmeier na długo przed przemówieniem na forum ONZ musiał systematycznie spożywać dużo jabłek i innych fruktów z fruktozą, zaniedbał konsumpcję tłuszczu i dlatego tak go pokręciło, że bzdury zaczął wygadywać.
    Pzdr,
    =============================================
    TJ – jeden oświecony to prawdziwy skarb dla świata.
    TJ – masz rację, rzeczony minister jest na złej diecie, zdecydowanie: widać to na jego twarzy, w sylwetce.
    Jak zgłębisz wiedzę Jana Kwaśniewskiego, najbliżej jest na stronie
    http://www.dr-kwasniewski.pl – to dojdziesz do tego, jaki składnik pokarmowy szkodzi ministrowi, bez zaglądania do jego talerza. Nie musi to być jabłko, czy inne owoce..
    Czytaj, studiuj, może dojdziesz do sedna rzeczy. Jesteś blisko.

  93. Z dobrze poinformowanych źródeł dotarła do mnie wiadomość, że szef Polityki doznał oświecenia, przejrzał i na jego zaproszenie redakcję nawiedził jakiś biskup lub przeor. Odbyły się wspólne modły, poświęcenia skażonych biur, żale za grzechy, egzorcyzmy i odpuszczenie grzechów dla wszystkich niezależnie od opcji lub narodowości. Żałowano odejścia Królikiewicza i kilku publicystów zapisało się do Opus Dei. I tak świat się zmienia. Być może w przewidywaniu sytuacji politycznej za rok. Warto oczekiwać na jakiś reportaż z tej ważnej uroczystości.

  94. Jasny Gwint

    Ż
    Jeśli żałowano to odejścia Królikowskiego.
    Królikiewicz Grzegorz to dość ekscentryczny reżyser filmowy. Chyba też zresztą na starość odnalazł Jezusa.

    No ale poza tym wiadomość od Twego źródła radosna.
    Alleluja i do przodu – jak mawia klasyk.

    Będę obserwował czy źródło dobrze poinformowane.

    Pzdro

  95. Jasny gwint,
    no powiedz, że żartujesz!

  96. Rosja ma już dość przegrywania! Piszę tu często prawdę o Rosji i o jej zdolnym prezydencie. Jestem z tego powodu sekowany, wyszydzany, lżony i wyśmiewany. Praktycznie nie mam w tym dziele sojuszników. Wstąpił jednakże nowy duch po przeczytaniu dziś z rana w PRZEGLĄDZIE felietonu profesora Łagowskiego. Profesor dokonał rekapitulacji i podsumowania wszystkich moich komentarzy i uwag dodając od siebie wiele niezwykle trafnych argumentów. Przegląd jest jedyną gazetą piszącą prawdę o Rosji i o bandyckiej polityce US/NATO , także o naszej w tym zbrodniczym dziele roli sługusa i wasala. Nie sposób streszczać Łagowskiego. Jednie cytat z ostatniej sekwencji daje pogląd o całości. „Kłopot mają z Putinem, bo ten „bandyta”, ten „gangster”, ten „paranoik” /dodam os siebie Hitler, Saddam/ oderwany od rzeczywistości na domiar złego jest inteligentny i został niesprawiedliwie obdarzony przez los umiejętnością sprawowania władzy. Dlatego trzeba się z nim uporać z wszelka cenę” Tyle Łagowski. A nas Komorowski wzywa do wojny, do zbrojeń i do samobójstwa.
    Warto kupić PRZEGLĄD. Jest tam kilka tego typu opinii.

  97. wiesiek59
    28 września o godz. 22:42

    Mój komentarz
    Wiele słów, a odpowiedzi na pytania – kto komu wypowiedział wojnę w Ukrainie i na podstawie jakiego casus belli – nie ma.
    Pzdr, TJ

  98. @Ewa-Joanna, z godz. 9:45
    @jasny gwint nigdy nie żartuje. I – jak laborant z „Cyryl gdzie jesteś” Woroszylskiego – zawsze swoje wie.

  99. anumlik,
    kiedy wiesz… ja się na ogół z nim zgadzam.

  100. @Ewa-Joanna
    Zauważyłem (-_*)

  101. A ja tym razem popieram PiS, Osly w Polsce nie powinny sie rozmnazac ,
    szczegolnie w sferze publicznej .
    Zapewne jest to Polakow pobozne zyczenie ,bo stale sie modla ..
    Polacy jak wy to robicie ?
    przez 35 lat emigracji ogladalam przez cale 4 dni wieczorami polska telewizje
    tvinfo /teraz mi ten kanal gdzies wcielo – niewazne /.
    W ciagu tych kilku wieczorow mialam przyjemnosc poznac 32 polskich
    poslow /liczylam/ roznych partii , ktorzy klocili sie miedzy soba oczywiscie
    bezinteresownie i odpowiadali duzo o wszystkim czyli co im slina na jezyk przyniosla .Dizasta .
    Pozostaje jednak pytanie ;
    jesli na jednym polskim kanale „wystepowalo” solo i w duetach
    tylu poslow ,jak czesto wystepuja polscy poslowie-oslowie? w telewizji ?
    Czesto oj bardzo czesto …
    Stawia sie zatem pytanie ;KIEDY ONI W ZASADZIE PRACUJA .. kiedy ? bo w innych krajach poslowie przede wszystkim pracuja nie wystepuja ..
    Pozdrawiam

  102. Anumlik,
    Ja wiem, że bystry jesteś :)

  103. Reakcja pani premier (premierki?) w sprawie pani Wasiak i pana Ostachowicza przypomina pewne wydarzenie w polskim więzieniu.
    Do naczalstwa dotarła informacja, że więźniowie dopuszczają się do gwałtów homoseksualnych, a do zmniejszenia tarcia używają margaryny zakupionej w kantynie więziennej.
    Władze, aby ukrócić te haniebne praktyki, zakazały sprzedaży margaryny!

    Sprawa osłów w ZOO;
    Dyrekcja po prostu nie wiedziała o koneksjach rodzinnych i powiązaniach politycznych bezwstydnych osłów!

  104. No coz pani J. jako Australia boi sie Chin i Indio- nezji ,wiec lansuje
    Nam ,Wam Rosje na odrutke ..
    Pozostaje zatem pytanie czy Chinczycy zjedza najpierw Rosje , czy Mongolie czy Australie ?
    Pozdrawiam

  105. @Feliks Stychowski
    Pan podrzuca nam swoje opinie, a Pana dowodem na Pana twierzenia jast fakt, ze ktos inny w internecie tak napisal? Prosze Pana, w internecie ktos cos pisze na kazdy temat i jezeli Pan chce dac nam jakies dowody to niech to nie bedzie jakis przypadkowy blog.

  106. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Eksperci są zgodni – poziom dodatkowych danin jakie Lasy Państwowe muszą w tym roku wpłacić do budżetu państwa spowoduje popadnięcie tego przedsiębiorstwa w spiralę długów prowadzącą do katastrofy.
    Czy to będzie dostateczny powód, aby rząd mógł sprywatyzować Lasy i wyprzedać 25 proc. terytorium Polski?

    Przypomnijmy, że rząd PO-PSL w latach 2014-2015 zamierza ściągnąć z Lasów Państwowych dodatkowe 1,6 miliarda złotych na pokrycie olbrzymiej dziury budżetowej, do której sam doprowadził ” …

    http://niezalezna.pl/59884-rozsypala-sie-kamieni-kupa-sienkiewicza

    POst Christum.
    Juz widze w jaki sposob GW & Co. witac bedzie powracajacego Donalda Tuska z Brukseli …

  107. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint
    29 września o godz. 11:13

    Putin kona. Ze śmiechu.

    Putin konal ze smiechu niepierwszy raz …

    https://www.youtube.com/watch?v=Kppkm56qdPE

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Bloger winny znieważenia Owsiaka, ale kary nie będzie – oisze GW ( inaczej mowiac: „nasze wojska ida naprzod, wrog tuz, tuz z tylu !! ” …) Sąd uznał blogera Piotra W., znanego w sieci jako „MatkaKurka”, za winnego znieważenia Jurka Owsiaka słowami „hiena cmentarna”, ale kary nie wymierzył.
    Sędzia Michał Misiak – to nazwisko nalezy-warto zapamietac! – zakończył w poniedziałek rano proces, jaki szef WOŚP wytoczył blogerowi o zniesławienie w sieci. Sędzia uznał, że w publikacji z 6 marca ub. roku pt. „Jerzy Owsiak król żebraków i łgarzy, złoty melon sekty WOŚP” bloger znieważył szefa Wielkiej Orkiestry, nazywając go „hieną cmentarną”, a znieważenia dokonał za pomocą środków masowego przekazu.

    Sędzia odstąpił jednak od wymierzenia blogerowi kary, gdyż Owsiak odpowiedział „zniewagą wzajemną”.

    Pozew za pozew

    Bloger, który w sądzie bronił się sam, zarzucał Owsiakowi również to, że jest on współodpowiedzialny za katastrofalny stan służby zdrowia w Polsce

    Cały tekst: http://www.kontrowersje.net/id_po_jurka_owsiaka_przez_urz_d_skarbowy_nik_s_d_administracyjny_i_prokuratur

  109. Polonia-Sawa

    „Stawia sie zatem pytanie ;KIEDY ONI W ZASADZIE PRACUJA .. kiedy ? bo w innych krajach poslowie przede wszystkim pracuja nie wystepuja ..”

    Proszę sobie wyobrazić, że oni tj posłowie uważają te występy za pracę.
    Nie żartuję, na własne uszy słyszałem jak to podkreślali w swych wypowiedziach telewizyjnych.

    Pozdrawiam

  110. TJ
    29 września o godz. 10:05

    Wojnę wypowiedziało USA- za pomocą finansowania NGO.
    Zniszczy każdego, kto zagraża interesom swoich korporacji.
    Zaczęło sie skromnie, od złamania porozumienia z Janukowyczem.
    Potem była ustawa językowa.
    Potem, Gwardia Narodowa sformowana z ludzi Prawego Sektora i wysłana do pacyfikacji.

    To nie pierwszy, a bodajże pięćdziesiąty przypadek od lat siedemdziesiątych.
    I za każdym razem stosowana jest ta sama technika.
    Koszty ludzkie- tubylcy- sie nie liczą.
    Interesy kompanii naftowych, owszem.

    Ps.
    Teraz niszczona jest infrastruktura petrochemiczna Syrii.
    Jakim prawem, z czyjego nadania?
    Jak nie jest to agresja, to co nią jest?

  111. Praca posłów
    Ad – powyższych wypowiedzi.
    To ja już bym wolał by nasze pOSŁY – zajęly sie tym co robiły //lub robić zamierzały//
    osiołki w poznańskim ZOO.
    Występy publiczne w TV większości naszych posłów nie służą niczemu dobremu z wyjątkiem ich samopoczucia.
    No chyba ze trafi sie jako przeciwnik jakaś pani Płatek – wtedy jest wstyd i rozpacz jak w przypadku Kempy.
    Ale wtedy w sukurs bieży im Lis lub inny REDAKTOR DYŻURNY.
    Najlepszy przypadek wodogłowia możemy obserwować ot choćby u p Czarneckiego .
    ukłony

  112. „Donald Tusk po czwartkowym meczu, w którym brali udział politycy, rzucił do kolegów z boiska: „Ewa nie jest taka zła, jak myślicie. Ale też nie jest taka dobra, żebyście nie mogli jej sobie wymienić”. Co więcej, tydzień temu Tusk miał porównać Kopacz do Lady Makbet. Przypomnijmy, że tego samego dnia Donald Tusk powiedział w rozmowie z minister kultury Małgorzatą Omilanowską, że rozmawiał z Kopacz po prezentacji jej nowego gabinetu i odniósł wrażenie, że jest „absolutnie załamana”.

  113. Z tym pstrągiem @Anmlik’u to dotknąłeś subtelnej różnicy między danymi a informacjami. Więc cię poinformuję.

    Pierwsza samodzielna moja długa nieobecność w domu była związano z pobytem w ośrodku szkolno- sanatoryjnym dla dzieci na przełomie zimy i wiosny w 1954 r. Do Jeleniej Góry jęździło się wówczas z Jagniątkowa tramwajem elektrycznym. Wagonik muzealny tego tramwaju zdobi odnowione zabytkowe centrum Jeleniej Góry. Dopiero dziś z Wikipedia.pl dowiedziałem się, że do niedawna z Jagniątkowem związane było przejście graniczne.

    Kotlina Jeleniogórska była więc u narodzin mego zaczarowania górami. Po latach spędziłem dwa tygodnie w schronisku na Szrenicy w ramach zorganizowanego zbiorowego odpoczynku.

    Po kolejnych dziesięcioleciach trafiłem na blog Ścieżki camino niegdyś prowadzony i już zaniechany przez @Kartkę Z Podróży.

    To w dialogu z tym blogerem wspominałem cuchnący Bóbr zatruwany przez dziś nieistniejące zakłady chemiczne przypominane przez górujące nad poniemieckimi kamienicami Jeleniej Góry wysokie kominy. Dziś nad czystszą wodą zbiornika stuletniej zapory prowadzą ścieżki rekreacyjne i już nie cuchnie. Zapora na Bobrze w Pilchowicach ustepuję wysokością tylko solińskiej na Sanie. W zabdowaniach byłych hoteli robotniczych w Solinie także spędziłem dwa tygodnie zorganizowanego zbiorowego odpoczynku.

    Dolny Śląsk jest bogaty w zapory wodne, bo też region ten słynie z kapryśnych rzek. Duża zapora na Kwisie w Leśnej rzadko wspominana w środkach masowego przekazu zalicza się do najwyższych w Polsce. Widok na Jezioro Leśniańskie z zamku Czocha wspominałem z @Kartką na jego blogu.

    Wszystkie trzy zapory są skutecznymi zaporami dla wędrówki pstrąga w górę przegrodzonych rzek. I ma to związek z odległymi – w różnych znaczeniach – moimi wspólczesnymi zdarzenami. Zapalony i namiętny wędkarz mieszkający obok nas częstuje nas smacznymi usmazonymi dzwonkami z ryb złowionych w dawnej gliniance dziś bedącej reakracyjnym zbiornikiem w Parku Szczęśliwickim na Ochocie.

    Polska dokonała skutecznego wysiłku w introdukcji ryb oraz w introdukcji bobra europejskiego. Osoby zorientowane mogłyby odczytać podteksty z mej wzmianki o pstragu i Bobrze. Bo:
    Bóbr europejski jest roślinożercą. Stare przekonania, że bobry polują na ryby, są nieprawdziwe.

    Zatem gdybym nie użył formy Bóbr a tylko bóbr, to płodny na En passant pielgrzym do Santiago móglby odczytac mój zamierzony podtekst: pstrąga ani w Jagniątkowie, ani w Cieplicach w nurcie się nie zobaczy.

    A Bóbr nie cuchnie i nie truje.

    Zatem dla różnych odbiorców moja wzmianka o parze pstrąg-bóbr ma różne znaczenia. Oba stworzenia nie wspólzawodniczą o pożywienie. I oba nie są sotykane na antydepresyjnych spacerach @Kartki Z Podróży. Za wysoko.

    Na blogach na jakie kiedykolwiek zajrzałem panuje osobniczy klimat. Także na En passant przeważa – w liczbie wypowiedzeń i w liczbie słów – podejście jednostkowe, a nie – wbrew pozorom – przejawy zainteresowania dobrami zbiorowymi. Klik z aktywnych komentatorów tego bloga zasypuje nas danymi nie niosącymi dla aktywnych myślowo i publicznie Polaków.

    Mam w głębokim niepoważaniu wieść mi daną, o tym który z oligarchów rosyjskich czy też ukraińskich podpadł jednemu lub drugiemu prezydentowi i czego użyto do uśmiercenia niektórych z nich. Mam w głębokim niepoważania dane mi wieści, że bywalec tutejszy nie ma dziś niegdyśiejszych szczególnych przywilejów jako gość byłego niepublicznego ośrodka wypoczynkowego w Zamku Czocha lub w przeznaczonym dla wierchuszki RWPG sanatorium w Pieszczanach nad niespruhovym odcinkiem Wagu.

    Mam w głębokim niepoważaniu wieść o trwodze skłaniającego naczelnego tygodnika Polityka do boga.

    Za rzadko z tego bloga wynoszę informację. Używający kalekiego języką osoby publiczne mają wiedzę ale nie mają zdolności powstrzymania się od mówienia gdy mówi glośno już rówcześnie kilka innych osób.

    Za często spotykam sugestię, że anegdota nie zawiera faktów a zmyślenia. Za często tu widzę watę bezużyteczną mózgowo i żołądkowo. Polska ma osiągnięcia w dziedzinach zaplecza gminu: w siatkówce, w skokach narciarskich, w kolarstwie, w zróżnicowaniu zamożności obywateli i deklaracjach wiary w boga.

    A ja chciałbym poznać – nie posiąść – informację o tym, co sprawia, że Biedronka nie chce płacić podatku w Lizbonie a grzecznie lub niegrzecznie płaci podatek w Warszawie.

    Większość danych podawanych w tutejszych komentarzach traktuję jak płacz po rozlanym mleku i warte jest do dla mnie tyle co nadzwyczaj rzadkie usłyszenie kwiku bobra dużo nadającego w częstotliwościach niedostepnych ludziom. A tu ryby mają głos, bo mają wiedzę, ale nie mają umiejetności. Za wysoka zapora dla pstragów, dla bobrów oraz posiadających wiedzę.

    @Torlin nie wie że dane to jest darmo, a za informację trzeba płacić. Ale (rzadki a piwny początek zdania) czego można się spodziewać po byłym inteligencie często kończacym swe komentarze brandopodobnymi linkami. Zarówno czerwieniący się słusznie Podpis jak i brandopodobny link mogą prowadzić w to samo miejsce z wieściami o tym, że Malinowskiej cycki wkręciły się w wyżymaczkę.

    Na jednej z polskich zapór zrobioną przepławkę dla ryb płynących w górę rzeki. U podnóża przepławki był strumień zbyt gorącej wody dla stworzeń zimnokrwistych. Bo projektant nie przeszedł kursu skromności. Gdy nie jesteś czegoś pewien na łódce, to sprawdź. Jeśli jesteś pewien, to sprawdź trzy razy.

    Pierwowzory bohaterów Moby Dick po zatopieniu ich statku chcieli uniknąć ludożerców. I zostali zjedzeni przez siebie samych.

    Takie literackie przejście tnelowe. Za wąskie dla posiadających wiedzę.

  114. Jacek, NH

    Tak, na własne uszy słyszałem aluzję do Lady Makbet, którą Tusk wysłał w kraj z teatru szekspirowskiego w Gdańsku.

    I przypomniał mi się film Wajdy „Powiatowa Lady Makbet” z 1961 roku – kooprodukcja jugosłowiańsko-polska

    Streszczenie za Wiki:

    „Rosja XIX wiek. Katarzyna Izmajłowa, nieszczęśliwa w małżeństwie z dużo starszym od siebie mężczyną nawiązuje romans z parobkiem Siergiejem. Oboje dokonują serii zbrodni najpierw trując teścia, a w końcu pozbawiając życia męża Katarzyny. Kolejną ofiarą jest mały Fiedja – spadkobierca majątku męża, którego Katarzyna własnoręcznie dusi. Ostatecznie oboje zostają aresztowani i skazani na katorgę. Podczas podróży na zesłanie Siergiej zdradza Katarzynę z Sonietką. Wówczas Katarzyna strąca rywalkę do Wołgi i topi się wraz z nią.”

    Co to się Tuskowi we łbie plącze …

    http://www.youtube.com/watch?v=U4O6BM7v04Q

    Pzdro

  115. Blogosfera czy ogrod zoologiczny…….?????

    ….Wszystko to nie wróży fajnie dzisiejszemu światu. Wiadomo, że akcja wymusza reakcje, a reakcja akcję…..pisze niedorzecznie M A G o migrantkach i migrantach.

    Zastanawiam sie jak Mag i pozostale piszace niedorzecznosci, krytykujac muzulmanki i muzulmanow wyklucza „tubylcow” otrzymujacych swiadczenia socjalne (jest ich jednak wiekszosc). Asocjowanie migrantek i migrantow z koniecznoscia poniekad zycia z „opieki spolecznej” jest spojrzeniem nie tylko jednostronnym. Pomijanie natomiast faktu, ze wielu orodzilo sie i socjalizowalo w danym kraju (tu Szwecja oraz inne kraje europejskie) swiadyczy li tylko o przyproszeniu oczu piszacych. Pomijanie faktu o czynnym partycypowaniu migrantek i migrantow w PKB jest nie tylko chwilowym przyproszeniem oczu, jest postawa anty, tu antyarabska i antymuzulmanska. Podawanie przy tym pojedynczych przykladow jest nonsensowne, bo pomija sie tu zasadnicza roznice mieczy „islamem, a islamizmem”.

    Przy okazji; polski sejm oddalil ustawe dot. polskch kobiet i ich „traktowania”

    Mag nie zdaje sobie sprawy z faktu, ze nie ma problemu multi-kulti, lecz jest problem nowego proletariatu (prekariatu) i nie ma to nic wspolnego z religia i pochodzenim. Poza tym chodzi o kwestie intetkulturalne i zaden kraj w Europie, Polska (Mag rowniez) nie ma szans „ucieczki” od tychze. Chodzi bowiem o integracje, ktora jest dlugim procesem ( we Francji przez cale lata odkladanym na preryferie ministerstw i miast) w innych krajach ograniczanych do pesudodebat. Pochodzenie i religia nie maja nic wspolnego (dla wiekszosci) z fanatyzmem etc.. Mag wpada w panike siejac panike nie rozumiejac faktycznych problemow.

    Mag mowi jezykiem skrajnie prawicowych partii, nad czym ubolewam. „Madra” Mag krytykujac niemadrego F.(jak go Mag definiuje) pisze niedorzecznosci, bo pojecie biedy jest latwe do zdefiniowania. Mag niepotrzebnie „podpiera” sie madrym Stasiukiem, ktorego chyba nie zrozumiala.

    Nie ma problemu multi-kulti , sa kwestie (rozwiazywalne) spoleczenstwa interkulturalnego, o czym Mag i Towarzystwo Wzajemnej Adoracji jeszcze nie wie.

    Gwoli przypomnienia; wedrowki ludow po wojnie oraz integracja (uciazliwa, jednak mozliwa) dziesiatek milionow ludzi.

    Saldo mortale

  116. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    ET
    29 września o godz. 12:30 pyta:

    Blogosfera czy ogrod zoologiczny…….????? 29 września o godz. 11:42

    ” Złotoryjski Sąd Rejonowy oczyścił blogera znanego jako „MatkaKurka” z większości zarzutów stawianych mu przez Jerzego Owsiaka. Sąd uznał jedynie, że bloger pisząc o Owsiaku „hiena cmentarna” obraził go – informuje „Gazeta Wrocławska”.

    Sąd uznał, że bloger nie zniesławił swoimi artykułami Fundacji WOŚP, a materiały oparte były o możliwie jak najrzetelniej zebrane materiały. Odniósł się również do faktu, że Fundacja nie przekazała zarówno blogerowi, jak i sądowi, na jego wyraźne polecenie żądanych zestawień finansowych w formie elektronicznej.

    – Ten wyrok to przyzwolenie na obrażanie ludzi i Fundacji WOŚP. To źle wróży na przyszłość – mówiłKrzysztof Dobies, rzecznik prasowy Fundacji WOŚP ” …

    http://www.kontrowersje.net/id_po_jurka_owsiaka_przez_urz_d_skarbowy_nik_s_d_administracyjny_i_prokuratur

  117. Lewy
    28 września o godz. 7:37 po wycieczce w ZOO zapomnial dodac, ze „owi” arbaowie” sa Francuzami………….Lewy idzie na skraj prawicy????

    Saldo mortale

  118. Dwie wiadomości, które mogą napawać umiarkowanym optymizmem.

    1. Partia osłów dardanelskich (Twój Ruch), która skupiała kiedyś nadzieje wszelakiego lewactwa (również tego z okolic Lyonu) na robienie w Polsce zamętu ideologicznego, kończy swój niesławny żywot polityczny. Prominentnym jego filarom z tytułami profesorskimi pozostało teraz jedynie bredzenie o dobrodziejstwach z legalizacji kazirodztwa.

    2. Bloger Piotr Wielgucki (Matka Kurka) został uniewinniony z większości zarzutów stawianych mu przez świętego świeckiego – Jerzego Owsiaka. Sąd w Złotoryi postanowił odstąpić od wymierzenia kary blogerowi. Okazuje się, że nie święci świeccy garnki lepią i nie ma takiej świeckiej świętości, której w III RP nie można wytoczyć najcięższych zarzutów – czerpania niemałych korzyści osobistych i rodzinnych przy okazji corocznej żebraniny Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

  119. do Feliks Stychowski
    29 września o godz. 12:34 …
    Jaki rejent, taki sad, takie tez osady Mag i pozostalego Towarzystwa dotyczace migrantek i migranow.

    Do niedawna sady nie karaly rodzicow za „bicie” czyt. znecanie sie nad dziecmi.

    Saldo mortale

  120. Armia Krajowa też w tym pomagała.

    – To były inicjatywy oddolne. Nawet w sprawie samoobrony kierownictwo Podziemia wsadzało zaś kij w szprychy. Jeden z bohaterów „Opcji niemieckiej” hrabia Adam Ronikier zdołał wynegocjować z władzami okupacyjnymi utworzenie lokalnej polskiej straży obywatelskiej. Niemcy gotowi byli wydać Polakom stare karabiny i pozwolić im na utworzenie we wsiach oddziałów szybkiego reagowania, które odpierałyby ataki UPA. Delegatura Rządu na Kraj, gdy dowiedziała się o tym projekcie, postawiła zdecydowane veto. „Nie wolno brać żadnej broni od Niemców – powiedziano – bo co sobie o nas pomyślą nasi sojusznicy! Jeszcze zostanie to uznane za kolaborację.” Postawa taka była po prostu żenująca i przyniosła skutki katastrofalne. Tragedia wołyńska dla mnie, jako patrioty naszych ziem wschodnich, to bolesna rana i nie potrafię o niej pisać beznamiętnie.
    http://historia.wp.pl/kat,1038487,strona,2,title,Piotr-Zychowicz-dla-WPPL-dzieki-ugodzie-z-Berlinem-mozna-bylo-uratowac-zycie-setek-tysiecy-Polakow,wid,16910787,wiadomosc.html
    ===============

    Ciekawy wątek…….
    Jak zwykle, poświęcono tubylców dla polityki?

  121. Pod tym z pewnością można się podpisać, tylko że nasza duma narodowa opiera się m.in. na tym, że nie chcieliśmy być współodpowiedzialni za zbrodnie, że zamiast w krytycznej sytuacji iść na współpracę, powiedzieliśmy „nie” i podjęliśmy walkę.

    – Dramat Polski polega jednak na tym, że tę walkę przegraliśmy. Nasza honorowa postawa nic, ale to nic nam nie dała. Kosztowała zaś nas niebywale dużo. Straty jakie ponieśliśmy podczas II wojny światowej były bowiem tak koszmarne, że właściwie postawiły naród polski na granicy zagłady. Wiara w to, że jeżeli pozostaniemy nieugięci i przez całą wojnę będziemy hojnie szafować naszą krwią, to wywołamy taki podziw możnych tego świata, iż w nagrodę dadzą nam niepodległość, była skrajną naiwnością. Tak nie wolno robić polityki. Swoją krew należy cenić. Jak bowiem pisał mistrz mojego politycznego myślenia Stanisław Cat-Mackiewicz zadaniem narodu jest szukać sobie dróg życia, a nie śmierci.
    ===================

    Tę samą propagandę serwuje się teraz Ukraińcom, choć i nasze media nadają w podobnym tonie.
    Idiotyzm.
    Życie po śmierci nie istnieje…….

  122. @jasny gwint
    „Z dobrze poinformowanych źródeł dotarła do mnie wiadomość, że szef Polityki doznał oświecenia, przejrzał i na jego zaproszenie redakcję nawiedził jakiś biskup lub przeor. Odbyły się wspólne modły, poświęcenia skażonych biur, żale za grzechy, egzorcyzmy i odpuszczenie grzechów dla wszystkich niezależnie od opcji lub narodowości. Żałowano odejścia Królikiewicza i kilku publicystów zapisało się do Opus Dei. I tak świat się zmienia. Być może w przewidywaniu sytuacji politycznej za rok. Warto oczekiwać na jakiś reportaż z tej ważnej uroczystości.”

    To by tłumaczyło dlaczego z bloga prof. Hartmana zniknął jego najnowszy „kazirodczy” wpis. Zniknął pod wpływem święconej wody.

  123. Coś przyszło na blog prof. Hartmana i zjadło owoc jego przemyśleń. Może to te osły z poznańskiego ZOO w ramach zemsty za wymuszony antrakt w kopulacji? @Staruszek zna się na bobrach i na pstrągach to może, wie też co nie co o potrzebach żywieniowych osłów?

  124. Sam prezydent utworzył własną partię polityczną, Blok Petro Poroszenko, która w wyniku wyborów parlamentarnych ma nadzieję stać się kolejną partią władzy. Dlatego udostępnił miejsca na liście kilku znaczącym oligarchom, a oni sfinansują kampanię wyborczą w kontrolowanych przez siebie obwodach. Czego zażądają w zamian? Można mieć tylko nadzieję, że Kołomojski nie przedłoży nad interes kraju korzystnej dla siebie prywatyzacji odesskiego przemysłu. A Taruta odpowiednio – pozyskania środków na modernizację własnych kombinatów metalurgicznych. Swoją rolę chce zwiększyć grupa byłych współpracowników Julii Tymoszenko, zjednoczona teraz wokół premiera Arsenija Jaceniuka. Kto zapłaci za ich start w wyborach?
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Robert-Cheda-dla-WPPL-najwiekszym-wrogiem-Ukrainy-jest-sama-Ukraina,wid,16918201,wiadomosc.html
    ==============

    Niestety, nieczęsto czytam tak sensowny kawałek publicystyki jak ten…….
    Reszta wschodnioznawców, buty czyścić…..

  125. Ale nie widzę blogu Harmana – znikł.

    Jasny Gwint – gratuje dobrych źródeł informacji!

    Pzdro

  126. @KZP
    Blog Hartmana jest, tylko wpis o kazirodztwie znikł.

  127. Przechodzili przez kolejne kryzysy. Na początku lat 90., kiedy po pół roku nie wypłacano pensji i emerytur, wtedy był prawdziwy głód i nędza. Kiedy jechałem do Moskwy pociągiem „Polonez”, widziałem na stacjach żebrzące dzieci, które zbierały puszki po Coca-Coli, na pobliskim bazarze kobietę handlującą pustymi opakowaniami po wafelkach. Wtedy Zachód miał jedną receptę na transformację: neoliberalizm i Jeffreya Sachsa. Na polski organizm to lekarstwo, które nam podał Leszek Balcerowicz, podziałało ozdrowieńczo. Dla Rosji okazało się zabójcze.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Stanislaw-Ciosek-dla-WPPL-jesli-Putin-jest-szalencem-trzeba-by-go-zbombardowac,wid,16918333,wiadomosc.html
    =============

    Do kompletu, Ciosek…..

  128. wiesiek59
    29 września o godz. 11:53
    TJ
    29 września o godz. 10:05
    Wojnę wypowiedziało USA- za pomocą finansowania NGO.
    Zniszczy każdego, kto zagraża interesom swoich korporacji.
    Zaczęło sie skromnie, od złamania porozumienia z Janukowyczem.
    Potem była ustawa językowa.

    Mój komentarz
    Wieśku, teoretyzowałeś na temat wypowiadania wojny i casus belli. Nawiązywałeś do wojny na Ukrainie. Wojny w Donbasie. Więc zapytałem – kto komu wypowiedział wojnę na Ukrainie, tę w Donbasie oraz na podstawie jakiego casus belli?
    Chodzi o normalne, porządne wypowiedzenie wojny, a nie wznoszenie okrzyków na demonstracjach.

    Ty natomiast piszesz o wojnie niewypowiedzianej (bez aktu wypowiedzenia), ale jak rozumiem wypowiedzianej pośrednio – za pomocą organizacji NGO przy pomocy ich finansowania.

    To jest kręcenie kota ogonem. Finansowanie NGO ma być wg Ciebie wypowiedzeniem wojny, a NGO mają działać wojennie (jeżdżą na czołgach?), bo wg Ciebie są szkolone, opłacane, formatowane, przymuszane, opłacane by niszczyć każdego, kto zagraża interesom korporacji (amerykańskich?).
    W pierwszym rzędzie jak wynika z Twoich wywodów zadziałały te organizacje na Janukowicza, który robił wraz z synem interesy z Amerykanami, podpisał szereg lukratywnych kontraktów, udzielił koncesji firmom amerykańskim na wydobycie gazu na Ukrainie, w których to kontraktach udział miały brać jego rodzinne spółki. Dlaczego te proamerykańskie NGO chciały zniszczyć proamerykańskiego (pod względem współpracy finansowej) Janukowicza?

    Które organizacje NGO na Ukrainie rozpętały w Donbasie wojnę amerykańsko-jakąś (amerykańsko-ukraińską, amerykańsko-rosyjską, rosyjsko-ukraińską?), kogo zniszczyły te organizacje i w jaki sposób zaszło wypowiedzenie? Jaki casus belli był wymieniony w tym wypowiedzeniu?

    Czy NGO wprowadziły ustawę językową?

    Na razie fakty są takie, ze Rosja posłużyła się ustawą językową jako jednym z szeregu casus belli i rozpoczęła bez wypowiedzenia wojnę z Ukrainą. Drugi, casus belli Rosji, to obrona przed faszyzmem, co manifestuje się oblepianiem miast i wsi Donbasu plakatami ze swastykami i napisami „stop faszistom”.
    Wpierw Rosja odebrała Krym, następnie przystąpiła wojennie do oderwania Donbasu, a jako cel wojenny głosi odzyskanie Noworosji, czyli Donbas plus całe pobrzeże Morza Azowskiego i Czarnego należące do Ukrainy aż do Mołdawii (wraz z Odessą).

    Czy do tego potrzebny jest jakikolwiek casus belli? To jest zwykłe jednoczenie ziem ruskich.
    Pzdr, TJ

  129. ZAPROSZENIE

    Konwencja przemocowa, strajk górników, Kopacz – Tusk to tylko niektóre tematy rozmowy w Radiu TOK FM. Udział wezmą: Dorota WARAKOMSKA – Kongres Kobiet, Aleksander POCIEJ – senator PO i Tomasz WRÓBKLEWSKI – Do Rzeczy. Wtorek, 30 października, godz. 20.05.
    Zapraszam!

  130. Fidelio

    Istotnie, jest. Dopatrzyłem się. Ale wpisu kazirodczego nie ma.

    Wszystkie portale prawicowe anansują ten materiał.

    Na „niezależna,pl” pod tekstem zatytułowanym „Prawdziwa twarz lewicy. Hartman chce dyskusji na temat legalizacji kazirodztwa” jest aktualizacja:
    „Prof. Hartman usunął swój wpis. Na chwilę obecną nie są znane przyczyny takiej decyzji”

    W „wPolityce.pl” jest tylko omówienie pt „Palikociarnia na dnie. Hartman całkiem serio żąda dyskusji o legalizacji… kazirodztwa!”

    Natomiast Fronda poświęca Hartmanowi aż dwa teksty: „Jan Hartman chce legalizacji kazirodztwa?” oraz wywiad z Krystyną Pawłowicz „Prof. Hartman to zdegenerowany naukowiec. Mam nadzieję, że nawet dla wyborców Palikota istnieje granica akceptacji dla wynaturzeń. Głęboko wierzę, że nie ma w Polsce tylu degeneratów”

    A tekstu źródłowego na blogu nie ma.

    Mam nadzieję, że ktoś go skopiował bo mnie to zaciekawiło.

    Pozdrawiam

  131. @KZP
    „Mam nadzieję, że ktoś go skopiował bo mnie to zaciekawiło.”

    Mówisz, masz:
    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://hartman.blog.polityka.pl/2014/09/28/upadek-kazirodczego-tabu/

  132. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Politycy debatują nad problemem Ukrainy, a światowa opinia koncentruje się na skutkach rosyjskiej wojny hybrydowej. Znacznie mniej uwagi zaprząta prosta zależności między powodzeniem zewnętrznej agresji i wewnętrznymi problemami naszego wschodniego partnera. A szkoda, bo największym wrogiem Ukrainy jest sama Ukraina – pisze dla Wirtualnej Polski Robert Cheda i dodaje: dlatego odpowiedzi na pytanie o jej dalsze losy nie należy szukać w Moskwie ani w Brukseli, tylko w Kijowie. ” … linkuje wiesiek59
    29 września o godz. 13:18

    – … Pisał Aleksander Hercen do cara Aleksandra II po krwawym stłumieniu demonstracji patriotycznej w Warszawie w 1861 r.: „Stał się Pan pospolitym mordercą, mordercą zza węgła”. Pisał też o „pozbawionej skrupułów i bezwstydnej” prasie rosyjskiej. Powtórzyć dziś wypada te słowa wielkiego Rosjanina i odnieść je do Władimira Putina oraz wielkorosyjskich propagandystów, którzy łżą nieprzerwanie i bezczelnie …. pisal Adam Michnik 19.07.2014

    Przedtem słyszeliśmy, że w Polsce szkolone są ukraińskie – reszta nauk A. Michnika za 0, 99 zl

    Cały tekst: http://german.ruvr.ru/2014_09_27/In-der-Ukraine-werden-Wahler-offen-bestochen-2220/

  133. Fidelio

    Dzięki!

    Przeczytałem.

    Piekne wiersze wplótł Hartmann w wywod kazirodczy.
    Przyznam, że tego słodkiego wiersza Tuwima nie znałem.

    Pozdrawiam

  134. jasny gwint
    29 września o godz. 13:10 zapomnial dodac, ze postawia rowniez Jasnego Gwinta w gabinecie Figur niewoskowanych….

    Saldo mortale

  135. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Po wyroku Sądu „Jurek” leży na deskach i tylko od mediów zależy, jak go wyliczą, co niestety jest atutem i ostatnią nadzieją Owsiaka. Wbrew wszelkim próbom rozwadniania i rozmydlenia, które już nastąpiły i jak zawsze pochodzą z tych samych propagandowych klawiatur, wyrok w sprawie Matka Kurka vs WOŚP & JerzyOwsiak nie pozostawia złudzeń. Dziś WOŚP i Jerzy Owsiak usłyszeli od Sądu, że Piotr Wielgucki pisał o FAKTACH, nie zawsze przyjemnym językiem, ale ZAWSZE PISAŁ O FAKTACH. Aby lepiej zrozumieć wyrok Sądu, który w najmniej istotnym punkcie był dla mnie niekorzystny, trzeba najpierw poznać definicje znieważenia i zniesławienia, co Sąd wszelkim domorosłym prawnikom wyłożył, jak w podstawówce ” …. Cisza medialna zamieniła się na jaja w Gazecie Wyborczej.

    Na sali był autor tej komedii i na pierwszy rzut oka wyglądał na poważnego, ale to pewnie kwestia emocji, bo kadry GW to nie przypadek.” …

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16721026,Bloger_winny_zniewazenia_Owsiaka__ale_kary_nie_bedzie.html#BoxWiadTxt

  136. ZOO


    NELA
    28 września o godz. 19:26 raczy nie wiedziec, ze pojedyncze przyklady prowadza prosto do stereotypow, stereotypy do wykluczania etc..
    Mag pisze… Polacy na pewno nie święci, ale raczej łatwo adaptować się im
    w krajach UE, bo nie wyznają islamu i mają podejście do życia (standardy obyczajowe, kulturowe) jak w całej starej Europie, która nawet jeśli jest zlaicyzowana, to ma korzenie chrześcijańskie.
    A z autopsji, to obserwuję od wielu lat tzw. mniejszość (której coraz więcej z uwagi na dużą rozrodczość) muzułmańską w Szwecji, gdzie bywam często i regularnie u mojej siostry, która mieszka w Sztokholmie.

    Mag obserwuje, lecz nic nie widzi…..

    1. Lewy
    28 września o godz. 14:12 pisze…..
    Australia nie chce miec takich problemow jak ma np. Francja, gdzie juz cale dzielnice wiekszych miast zostaly opanowane przez muzulmanow i gdzie strach wejsc.
    Nie pisze jednak, o problemach neozazistow w Niemczech, o dzielnicach, miasteczkach, do ktorych nie tylko strach wejsc, do ktorych szanujacy prawo maja wstep wzbroniony.

    Lewy, Mag oraz pozostali z Towarzystwa Wzajemnej Adoracji sa wstecznie ksenofobiczni, wstecznie pachna rasizmem (o braku tolerancji nie wspomne). Mowienie dzisiaj o adaptacji, a nie o integracji jest „gadaniem gaga” i swiadczy o braku wiedzy na tema emigracji…..Postrzeganie prpoblematyki subiektywnie prowadzi do niedorzecznych uogolnien.

    Obserwujac proces integracji (trwajacy od lat) Polek i Polakoww Szwajcarii i w Niemczech od 44 lat (zajmuje sie tym zawodowo) nie rozpedzalbym sie w kwalifikowaniu ich przed innymi nacjami. Pierwszym problemem jest kwestia jezyka, „kuleja” z tego powodu nasze rodaczki rodacy…poza tym jakakolwiek analiza nie jest rzeczowa, gdy nie badamy poszczegolnych grup spolecznych w poszczegolnych obszarach; np. szybko integruja sie lekarki i lekarze (wydawaloby sie, ze pomaga akademickie wyksztalcenie, blad, bo prawniczki prawnicy maja duze trudnosci integracyjne) etc.ect……

    Saldo mortale

  137. Loose Blues Jana Hartmana, „wyzwolonego” filozofa i „bioetyka”:

    „Legalizacja takich stosunków mogłaby doprowadzić do zwiększenia liczby par kazirodczych, ale trudno zakładać, aby miało to jakiś dewastujący wpływ na życie ludzi, którzy na takie związki by się skusili, jakkolwiek dla innych członków rodziny świadomość o istnieniu takiej relacji w rodzinie może być trudna.
    Co więcej, jest pewien argument na rzecz tolerowania kazirodztwa. Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?”

    Dobre :)
    Zresztą cały tekst jest dowodem pewnych zaburzeń mentalnych (o etycznych nie wspominając) prof. Hartmana, który na dodatek zapomina, dlaczego degenerowały się dynastie faraonów w starożytnym Egipcie.

    Hartman wspomina film Marczewskiego „Bez wstydu”, zajmujący się erotycznym związkiem brata z siostrą. Swego czasu popełniłem na jego temat mały tekst, którego fragment pozwolę sobie tutaj zacytować (odnosi się do meritum tego, co wzbudziło burzę wokół tekstu Hartmana):

    Żadna ludzka społeczność nie może się obejść bez norm, które sama sobie narzuca (nawet jeśli robi to odwołując się do metafizyki – wierząc, że są one dane nam „odgórnie” przez Boga, bóstwa, jakieś Siły Nadprzyrodzone…). Nasza kultura jest o tyle paradoksalna, że deklarując najczęściej swoją zgodność z tzw. prawem „naturalnym”, sama „porządkowi” naturalnemu (panującemu w przyrodzie) zwykle się przeciwstawia (kto wie, czy właśnie owe normatywne veto nie jest kwintesencją naszego „człowieczeństwa”?). Z tego zderzenia wynikają wszystkie nasze tabu, które chcą ten konflikt zakamuflować. Tabu można więc uznać za pewnego rodzaju kulturowy sprzeciw – swoisty wybieg, by nie przyznać się do tego, że drzemie w nas zwierzę, które czasem staje się nawet bestią.
    Przy czym, prawo, które tworzymy, nie chce jednak zbyt głęboko wchodzić w geny determinujące zachowanie się człowieka, bo wtedy konflikt między kulturą a naturą staje się ewidentny i istnieje niebezpieczeństwo tego, że ludzkie działanie (w danej chwili bezprawne) będzie usprawiedliwiane, a tym samym podważona zostanie bezwzględna sankcja obowiązującego nas prawa, relatywizując je, może nawet kwestionując jego racje.
    A jednak to właśnie głębsze poznanie genetycznej podstawy np. zachowań homoseksualnych spowodowało, że w większości społeczeństw kręgu kultury zachodniej homoseksualizm przestał być traktowany jako wykroczenie przeciw prawu, jak również – w sferze medycyny – przestał być uznawany za chorobę, za coś „nienormalnego” (przy czym nie mówię tu o mentalnym i obyczajowym „nadążaniu” poszczególnych grup społecznych za tymi zmianami, bo to już zupełnie inna kwestia).
    W tym kontekście (genetyka vs. prawo), już w przypadku homoseksualizmu wkraczamy na pole pełne min i kontrowersji, (które ludziom żyjącym zwłaszcza w krajach o silnych tradycjach katolickich są dobrze znane), a co dopiero, jeśli podejmiemy takie gorące tematy tabu jak pedofilia i kazirodztwo? Przecież zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku także można mówić o genetycznych uwarunkowaniach owych „dewiacji”, które przez wiele systemów jurysdykcyjnych uznawane są za ciężkie przestępstwa, a nawet zbrodnie (odnosi się to zwłaszcza do pedofilii). Czy może więc dziwić to, że w społecznościach konserwatywnych, ustępstwa jakie poczyniono wobec homoseksualizmu są przyjmowane jako pierwszy krok do swoistej „legalizacji” i przyzwolenia dla kazirodztwa i pedofilii, tudzież innych „zboczeń”? Człowiekowi o poglądach bardziej liberalnych takie rozumowanie może się wydać wręcz absurdalne (no bo jak tu zrównywać ze sobą „zdrowego” homoseksualistę z „chorym” i zwyrodniałym pedofilem?), ale już ktoś o mentalności bardziej „zachowawczej” może w tym widzieć niebezpieczeństwo precedensu, i konsekwencji – swego rodzaju następstwo „od rzemyczka do koniczka”.
    (…)

    Więcej:
    http://wizjalokalna.wordpress.com/2012/11/03/bez-wstydu-i-yuma-polskie-filmy-na-48-miedzynarodowym-festiwalu-filmowym-w-chicago/

  138. Kolejny raz odbedzie sie ciekawa debata w FES, w ktorej Mag niestty nie wezmie udzialu….

    Am 8. und 9. Oktober lädt die Friedrich-Ebert-Stiftung zu zwei öffentlichen Diskussionsforen über aktuelle Entwicklungen des Islam im Europa. Es sprechen namhafte internationale Expert_innen, darunter am ersten Abend der US-Amerikanische islamische Reformdenker Prof. Dr. Abdullahi An Na’im, der der Frage nachgehen wird, ob es einen „europäischen Muslim“ gibt und wenn ja, was ihn auszeichnet.

    Beide Diskussionsforen beginnen um 18 Uhr. Sie bauen thematisch nicht aufeinander auf, sondern sind jeweils in sich thematisch geschlossen. Sie sind herzlich eingeladen, sich an der Diskussion über die Frage, ob sich ein spezifisches islamisches Denken in Europa entwickelt und welche Wechselwirkungen zwischen den islamischen Bevölkerungen in Europa und den mehrheitlich islamischen Staaten bestehen, eingeladen.

    Berlin Forum for Muslim Thinking
    Forum Berlin
    Zum bereits neunten Mal richtet die Friedrich-Ebert-Stiftung die internationale Konferenz Berlin Forum for Muslim Thinking aus. Sie lädt
    Muslimische und nichtmuslimische Expert_innen und Multiplikator_innen ein, über Entwicklungen in der islamischen Welt und deren Auswirkungen auf die deutsche Gesellschaft zu diskutieren.
    In diesem Jahr liegt der geografische Fokus auf Westeuropa sowie den USA. An zwei aufeinanderfolgenden Abenden werden wir über aktuelle Entwicklungen im islamischen Leben sowie im religiösen und politischen Denken der muslimischen Bevölkerung in den westlichen Einwanderungsgesellschaften
    diskutieren. Der erste Abend (8.10.) geht dabei stärker von einer internationalen Perspektive aus, während der zweite Abend (9.10.) vorrangig auf die Entwicklungen in Deutschland blickt.
    Die Frage „Was ist ein europäischer Muslim?“ wird gleich im Eingangsvortrag von dem weltweit bekannten US-amerikanischen Islam- und Menschenrechtsexperten Prof. Dr. Abdullahi Ahmed An-Na’im gestellt und uns durch die Tagung begleiten. Ob sich ein spezifisches islamisches Denken in Europa entwickelt, welche Rolle die Wechselwirkungen zwischen den islamischen Bevölkerungen in Europa und den mehrheitlich
    Islamischen Staaten spielen und inwieweit islamisches Leben nach jahrzehntelanger Migrationsgeschichte zur gesellschaftlichen Normalität in Europa geworden ist, werden zu diskutierende Fragen sein. Sie sind herzlich zu den beiden abendlichen Diskussionsforen eingeladen.

    Saldo mortale

  139. TJ
    29 września o godz. 13:55

    Zdawało by się, że geneza starcia jest jasna- strefy wpływów.
    Protagoniści też wiadomi od dziesięcioleci.
    A przestawianie marionetek na geopolitycznej szachownicy praktykuje sie od tysiącleci……

    Czego więc szanowny TJ-cie nie rozumiesz?
    Proxy war, po raz kolejny się odbywa.
    Wyjęcie Polski ze strefy rosyjskich wpływów kosztowało 200 milionów i setkę trupów.
    Wyjęcie Ukrainy powiodło sie częściowo.
    Kosztowało 5 miliardów, kilka tysięcy ludzi i nie policzone jeszcze, kolosalne straty materialne.

    Nie bierzesz też oczywiście pod uwagę faktu, że działania jakiegoś kraju w stosunku do innego nie są monolitem.
    Każda organizacja wywiadowcza, gospodarcza, czy promująca demokrację, działa w innym celu.
    Czasem działania są sprzeczne…….brak przepływu informacji.

    Podnosisz sprawę Janukowycza i jego interesów z USA.
    Takie interesy robiło wielu.
    Noriega, Kadafi, Husein, Musharaf, Lon- Nol, Sihanouk.
    I wcześniej czy później zostali wyautowani, bądź zastąpieni innymi figurantami.
    Płodozmian…….

    Prezydent prorosyjski czy prozachodni, to nie jest problem.
    Problemem jest to, co dzieje się w polityce wewnętrznej.
    Zamordysta- podobno- Łukaszenka, dla swoich obywateli robi dużo.
    I nie dał miejscowym oligarchom rozkraść wszystkiego.
    Bo ten 10 milionowy kołchoz jest JEGO.
    Setka ukraińskich oligarchów rozszabrowała wszystko…..
    Przy pełnym wsparciu Zachodu.

  140. Wektory integracji…..Mag i Lewemu……

    „Integration ist ein wechselseitiger Prozess, der nur bei gemeinsamem Engagement sowohl der Migranten als auch der deutschen Mehrheitsbevölkerung gelingen kann.”

    Saldo mortale

  141. W Krytyce Politycznej bardzo ciekawa rozmowa Cezarego Michalskiego ze Stanisławem Cioskiem – oczywiście o Rosji i Ukrainie.
    Wywiad ma tytuł: „Między carem a Majdanem”

    Próbka – anegdota o stosunkach między Putinem a ruskimi oligarchami

    „Cisek : … opowiem panu realną scenę, której byłem świadkiem, kiedy Putin startował na kolejną kadencję prezydentury. Rosyjski Związek Przedsiębiorców zorganizował kongres, na który mnie zaproszono. Na czele tego związku stoi Aleksander Szochin, były wicepremier u Jelcyna, ze stajni Gajdara, były demokrata. Ja z nim jeszcze jako ambasador RP załatwiałem formalne rozwiązanie problemu naszych wzajemnych rozliczeń w rublach transferowych. Nikt tego nie potrafił rozwikłać, bo rubel transferowy to był zupełny kosmos, nie do zrozumienia. Zatem razem z Szochinem machnęliśmy opcję zero. Miałem zresztą do tego decyzję naszego rządu. No więc przyjechałem tam na jego zaproszenie. Właściwie dopiero na miejscu zrozumiałem, że ten kongres jest robiony po to, by wesprzeć kandydaturę Putina na prezydenta. To się odbywało w moskiewskim hotelu Ritz. Najbogatszym, najbardziej luksusowym z całej tej globalnej sieci. W jego miejscu stał wcześniej hotel Intouristu, szkło, beton, jak paskudne stare pawilony typu Berlin czy Lipsk. Patrzę, nie ma tego pawilonu. W tym miejscu stoi niezwykły budynek, odtworzony według przedrewolucyjnych planów, w przepięknym stylu. Wchodzę, to zgromadzenie jest na pierwszym piętrze, półtora tysiąca ludzi. Ale przed wejściem na salę zszokowany studiowałem przez parę minut drzwi do toalety. Nie wiem, ile one mogły być warte, ale na pewno majątek. Mozaika z najbardziej luksusowych rodzajów drewna, niebywałe bogactwo. Różnica między amerykańskim Ritzem i rosyjskim jest tego rodzaju, że wszędzie tam, gdzie w amerykańskim jest coś pozłacane, to w rosyjskim jest szczerozłote.

    Michalski: W Moskwie było parę lat temu zameldowanych więcej miliarderów niż w Londynie czy Nowym Jorku.

    Cioesek: Na sali z żyrandolem dwadzieścia razy większym niż te, pod którymi urzęduje Komorowski, podium, na nim dwa fotele, dla Putina i Szochina właśnie. Potem pierwszy rząd krzeseł – prawitielstwo, czyli przedstawiciele władz. Drugi rząd – zagraniczne delegacje, czyli także ja. Dalej pozostali. Za mną np. siedział Michaił Prochorow, siedemnaście miliardów euro majątku. Na sali wszyscy oligarchowie. Po długim oczekiwaniu wchodzi Putin – on się lubi spóźniać na takie spotkania – wraz z Aleksandrem Szochinem, do którego mówi per „Sasza”. Nie pozwala się witać, sam bierze mikrofon, rozgląda się po sali i mówi – przy otwartym mikrofonie, tak że cała sala słyszy – „no Sasza, powiedziałeś, że tu jest osiemdziesiąt procent całego majątku Rosji. Ale tak się przyglądam, przyglądam – patrzy po sali, kiedy to mówi, cały czas niby do Saszy, ale przy pełnym nagłośnieniu – więcej będzie, niż osiemdziesiąt procent”. „Popatrz – pokazuje na miejsca sali, gdzie największe tuzy siedzą – skoro takie towarzystwo dziś mamy, to trzeba by jednak rozpocząć od tej podstawowej sprawy, od początku lat dziewięćdziesiątych”. Ja się najpierw nie zorientowałem, o co chodzi, ale zaraz zrozumiałem, bo sala wokół mnie po prostu stężała. „No, kiedy te majątki powstały…” – ciągnie Putin.

    Michalski: Oczywiście do Saszy.

    Ciosek: Do Saszy, jak najbardziej. „Właściwie trzeba by tam zajrzeć głębiej, przyjrzeć się, skąd to się wszystko wzięło”. I tak się pastwi, jak kot, który cukrzy mysz przed pożarciem, igra z nią, żeby była słodsza. A na sali strach, zamroziło wszystkich, sople widać. I tak męczy ich przez parę minut, a w końcu mówi, cały czas w formie tej rozmowy z Saszą: „wiesz, ale chyba damy sobie spokój. To by było niemożliwe, żeby to wszystko odtworzyć i sprawdzić. Żeby tak sprawiedliwie… Dużo czasu minęło, tyle się zmieniło, chyba trzeba będzie darować”. Oddech ulgi na sali, ja to na plecach czułem. On z nimi igrał jak car, który batożył bojarów i brody im golił. Tę ulgę też wyczuł i wtedy po raz pierwszy się zwrócił otwarcie do sali. Mówi: „no, no, nie cieszcie się tak za wcześnie, nawet jak tak zrobimy, że to puścimy w niepamięć, to będziecie się musieli z państwem rosyjskim podzielić”. I wie pan, jaka była reakcja? Burnyje apłodismienty. Owacja na stojąco.

    Michalski: Sami ochotnicy do dzielenia się z rosyjskim państwem?

    Ciosek: Wie pan, jak ten siedzący za mną policzył, ile mu zostanie z siedemnastu miliardów, to odetchnął z ulgą. Nawet jak mu połowę zabiorą, to ma drugą połowę legalnie.

    Michalski: Przynajmniej na jakiś czas.

    Ciosek: I może żyć.”

    Całośc tekstu pod linkiem. Gorąco polecam!

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20140929/ciosek-miedzy-carem-majdanem

    Pzdro

  142. I znowu potwierdza się, że fundusze unijne to jeden wielki przekręt, pasożytniczy garb na plecach społeczeństwa.

    Właśnie rozmawiałem ze znajomym z Wrocławia, który planuje uruchomienie firmy sprzedającej nowoczesne pojazdy elektryczne: samochody osobowe, dostawcze, turystyczne, autobusy, wózki widłowe, fabryczne, skutery, rowery. Człowiek ma pełną, rewelacyjną ofertę, doświadczenie oraz kontakty handlowe na całym świecie, jeździ po targach, współpracuje z producentami. Zadzwonił do Wrocławia, do Głównego Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich http://www.umwd.dolnyslask.pl/fundusze-europejskie/kontakt/ żeby spytać o możliwość dofinansowania projektu z pieniędzy unijnych, głośno bowiem jest przecież o rzekomych sukcesach superministrzycy p. Bieńkowskiej (która dała nogę wraz z Tuskiem), powszechnej dostępności dofinansowania, o ekologii oraz wymogach unijnych w tej materii.

    W odpowiedzi usłyszał, że nie ma żadnych, ale to kompletnie żadnych dotacji i nie będzie do końca roku. Ewentualnie z „następnej perspektywy”, w kolejnym roku, kiedy dokładnie? – nie wiadomo. Jednak reguły będą takie, że maksymalna wysokość dofinasowania to 50% Zatem, żeby je uzyskać, trzeba najpierw zaciągnąć kredyt w banku, a bank potrzebuje zabezpieczeń, więc odpada. Pozostają lichwiarze typu Provident, jednak oni skoncentrowali się na oskubywaniu emerytów – drobne sumy, w dużej ilości, na gigantyczny procent; zawsze swoje ściągną z emerytury.

    Urzędnik z GPIFE poradził znajomemu, żeby zwrócił się do parabanku „Dżeremi”, albo coś takiego, o kredyt komercyjny, bo im finansuje Unia. Mało białej gorączki nie dostał, zacisnął zęby i powiedział, że skoro nie oferują żadnych dotacji unijnych, to co – poza pobieraniem pensji z naszych podatków – robi ta cała, wroga armia urzędników, zatrudniona do obsługi oraz udzielania informacji zainteresowanym obywatelom? Przecież zamiast tych tysięcy ludzi, łupiących nasz budżet bez litości, można podłączyć centralnie automatyczną sekretarkę, która powie dokładnie to samo: „nie ma żadnych funduszy. Do widzenia”.

  143. LA
    29 września o godz. 14:53
    tylko nauka moze niszczyc tabu … o czym Profesor Hartman niestety zapomnial ..
    Nic tylko przykre , jak zaczyna sie konserwowac w swoim wlasnym socie.
    Pozdrawiam
    ps.
    Dziekuje za zaproszenie panie ET, pewnie naleze do niewielu co Pana zrozumieli ,
    Polacy bowiem w wiekszosci znaja angielski .. niestety ..
    Ale co tam grund polski Prowadzic Monolog … Jeszcze sie waspan tego w Niemczech nieoduczyl ?

  144. @Polonia-Sawa
    „Polacy bowiem w wiekszosci znaja angielski .. niestety ..”

    Bo to lingua franca współczesnego świata i nic na to Polonia-Sawa nie poradzi.

  145. Ex Oriente lux:
    „CHINESE MILITARY GIVES HONG KONG POLICE 48 HOURS TO STOP DEMONSTRATION BEFORE INTERVENING — ORIENT DAILY”

    Czyli jak się Hong Kong nie uspokoi to wejdzie tam King Kong (made in China).

  146. wiesiek59
    29 września o godz. 15:08
    Mój komentarz
    Wieśku, dywagujesz na coraz szerszym polu. Do pytania – kto wypowiedział wojnę w Ukrainie i komu oraz na podstawie jakiego casus belli – się nie odnosisz sugerując po raz n-ty, że właśnie pisałeś o tym wiele, a i teraz piszesz właśnie o tym, co należy potraktować jako odpowiedź na moje podwójne pytanie.
    Pytanie trudne, bo bezpośrednie, nie pozostawiające marginesu na ogródki, aluzje i wykręty.
    Pzdr, TJ

  147. fidelio
    29 września o godz. 15:57
    Drogi Fielio po znajomosci ze sobie pozwole to slowo niestety ..
    bylo skierowane do pana ET NIE POLAKOW .. jasne …
    Pozdrawiam
    ps. czyli niestety Pan Et bedac naukowcem co twierdzi , ingnoruje
    podstawowe , podstawy myslenia czy naukowo proby porozumienia ..
    Jasne prze-korniczku ?

  148. Palikot przed chwilą na antenie radia TOK FM powiedział, że Hartman swoim tekstem o kazirodztwie zamknął mu szansę na nowe otwarcie i prof. zostanie wezwany przed oblicze partyjnego wodza.

  149. Fidelio

    Nie tylko Palikot naciskał na Harmana ale i redakcja Polityki.

    Za portalem TOK FM

    „Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat” – napisał na swoim blogu w portalu „Polityki” Jan Hartman. Mogący wzbudzać kontrowersje wpis zniknął z sieci.
    – Został usunięty, bo redakcja „Polityki” obawiała się masowego hejtu – mówi w rozmowie z Gazeta.pl Jan Hartman o tym, dlaczego jego tekst dotyczący tabu kazirodztwa zniknął z sieci.
    (…)
    Swój wpis Hartman podsumowuje w ten sposób: „Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat”.

    Zdania filozofa najwyraźniej nie podziela jednak redakcja „Polityki”, bowiem po konsultacji z autorem wpis został skasowany. – Reakcja internautów na ten tekst pokazuje, jak ciężki jest to temat – mówi Hartman.”

    Pzdro

  150. Nie rżnij głupa @fidelio!

    Dobrze wiesz, że osły karmią się dylematami.

    Osiąga już dorosłość dylemat: przejść do poprarcia PiS lądując na następnej kadencji, czy też trzymać się premierki oraz jechać na platformie.

    Co do formy bez plat. Mam szwagra, który wedle nieżyjącej już ciotki umie wszystko naprawić. To wszystko jest charakterystyczne dla osób używających takich zwrotów jak on się zna.

    Ja się znam z Josephine Fernandez. Nawet dostałem od niej gorącego całusa w romańskim zimowym kościele na Starym Mieście warszawskim. A ona poprawnie odpowiedziała by na pytanie, czy rzeczywiście się znamy: Czyżby?

    Nie oczyściłeś @fidelio swego języka z naleciałości czasów gdy wszyscy znali się na kładzeniu strzechy. Teraz strzecha trafiła do wyksztauciuchuw i historia zanosi się chichotem.

    http://www.dailymotion.com/video/x4n16v_i-muvrini-josephina-fernandez-un-so_music

    Nikt nie zna matematyki. Setki tysięcy zmarłych znało i setki tysięcy osób żywych zna kawałek matematyki. Nikt nie zna grobu Nicolasa Bourbaki ani jego testamentu.

    A @staruszek niewiele zna.

    Niekiedy wie gdzie i kiedy można szukać znawcy.

    Miliony Polaków uważa, że na początku było słowo. Jedno.
    Później musiało być rozszerzone w Kazaniu na Górze. A @Lewy i @fidelio zużyją jeszcze dziesiątki słów, aby utwierdzić się w głupocie drugiego. @staruszek jest mniej energochłonny bez względu na hydrauliczne wspomaganie klawiatury laniem wody. Wystarczy króciutki szymelek cieniutkiej kpiny.

    Nieporozumienia są pokarmem homo sapiens. Gdy pierwsza żona Gospodarza powiedziała: To jest to!, to według mnie chodziło o coś innego niż popitka ubrana w pepitkę.

  151. Warto na chwile oderwac sie od ideologicznej czystosci madrosci polskich mediow i przeczytac ten dwuglos z frontu walki w Iraku i Syrii
    http://www.bbc.com/news/world-middle-east-29410348

  152. @PA2155
    Można też obejrzeć i posłuchać, też z BBC:
    https://www.youtube.com/watch?v=CY8sYWFMtqM

  153. @staruszek
    „Miliony Polaków uważa, że na początku było słowo. Jedno.”

    Ano jedno – DNA.

  154. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ PA2155
    29 września o godz. 17:03

    Warto na chwile … jezeli juz …

    http://www.infowars.com/bilderberger-kissinger-wants-world-army-to-fight-terrorists/

  155. TJ
    29 września o godz. 16:08

    Przykro mi, że nie jesteśmy w stanie się porozumieć w tak prostej zdałoby sie sprawie.
    Prościej wytłumaczyć nie jestem w stanie.
    Kto zyskał na konflikcie?
    Zwycięzca jest tylko jeden.
    I nie jest to Ukraina, czy UE, a tym bardziej Rosja.

    Kompleks militarno- przemysłowy, korporacje, służby specjalne kilku krajów.
    Oto zwycięzcy…..

  156. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    … Drilling in the Kara Sea will continue into next year, even if sanctions prevent US firm ExxonMobil from participating, Russia’s Deputy Energy Minister Kirill Molotsov said Monday.
    According to Molotsov, Russia can independently go ahead with the necessary drilling in the Kara Sea in 2015 with the help of drilling platforms owned by Russian companies. Russia’s largest oil company, Rosneft has opened a large deposit of oil and gas in the area.
    „In total, we have about eight units of 100 percent Russian-owned platforms,” the deputy energy minister said.
    In the event Exxon leaves, work in the Arctic will continue, Rosneft CEO Igor Sechin has confirmed.
    “Of course we’ll do it on our own and attract the necessary technologies and different partners who don’t have limitations on cooperation,” the Rosneft CEO said in an interview with Bloomberg News.
    On September 12, the US banned Western companies such as BP, Shell, Exxon, and Total from working on Arctic, deep-sea, and shale oil projects in Russia in an attempt to punish Moscow for its perceived meddling in the Ukraine conflict ” …

    http://nsnbc.me/2014/09/29/financial-crisis-partly-financial-mainly-energy-problem/

  157. Feliks Stychowski
    29 września o godz. 17:11

    Koncepcja Kissingera rządu światowego jest niezła.
    Pod warunkiem ujednolicenia prawa, warunków gospodarczych.
    I oczywiście jednakowego traktowania wszystkich obywateli Ziemi……
    Na tym etapie, nierealne.
    A wymuszenie siłą zrodzi opór, terroryzm, tlący się globalny konflikt.

    Z miliarderów, zrodzą się za moment bilionerzy.
    Tylko po co im będzie ta kasa?
    Jaki jest próg zachłanności?

    Ładny jest tekst o problemach amerykańskiego przemysłu lotniczego.
    Z kilkudziesięciu firm oferujących różnorodne produkty, zostały trzy.
    Któraś padnie juz niedługo.
    I zamiast innowacji, następuje unifikacja produktów.
    Duopol zabija innowacje i nie pozwala na konkurowanie.

    To samo z systemami społecznymi, czy komputerowymi.
    Zwycięzca bierze WSZYSTKO…..

  158. Panie moderator: co jest chamskiego, albo wulgarnego w słowie ciupcianie? A może zestawienie ciupcianie i kapłan panu nie pasuje?
    Osioł się kłania.

  159. No właśne, porozmawiajmy chwilę o tym systemie. Czy Hongkong to takie zachodnie państwo jak każde inne? Przecież przez ponad 150 lat byli pod panowaniem brytyjskim.

    Słuszne pytanie. Tak nam się może wydawać, ale pamiętajmy ze Wielka Brytania wtedy i dziś to były zupełnie inne kraje.

    Brytyjczycy zaczęli wprowadzać demokrację w latach 80-tych dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że z Hongkongu i tak się wycofają. Przez 150 lat raczej nie dopuszczali Chińczyków do urzędów. Ci zresztą niezbyt interesowali się polityką, bo taka jest mentalność ludzi Południowych Chin i chyba w ogóle całej Azji Wschodniej.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zamieszki-w-hongkongu-radoslaw-pyffel-moze-byc-to-totalne-zwyciestwo-i-wielka/3vr9x
    =================

    Czyli, demokracja zaszczepiana tu i ówdzie z różnym skutkiem, to taki trojan?
    By móc rządzić, trzeba podzielić.
    A zarzewiem podziałów może być taki prezent jak Hong- Kong…..
    Albo Karabach, Lwów, czy Donbas……

    Ciekawie o Chinach napisano…….

  160. „Imperium dobra” ma mnóstwo roboty. „Zakasało znów rękawy” i musi wspomagać kolejna pro-demokratyczna rewolucję: czy jakakolwiek rewolucja była anty-demokratyczna w historii u swego zarania ? Ja osobiście nie pamietam, hasła zawsze były optymistyczne i o postępie, o ludzie, jego dobrobycie …… No ta z sierpnia 1980 jest tego najlepszym przykładem. I te 21 postulatów (drodzy „etosowi” i styropianowi” – ile z tych postulatów po 25 latach tzw. wolności i Waszej władzy zostało zrealizowanych, tak na prawdę ?): To „rewolucja parasoli” w Hong kongu. Woda w „zgrzewkach”, zasłonięte twarze i nosy (p-ko gazom pieprzowym i łzawiacym rozpylanym już w tych dzielniach przez siły porządkowe, które opanowali chuligani i terroryści – wróć; pokojowi i miłujący demokrację i wolność demonstranci), siadanie na jezdni i podnoszenie rąk w geście pokojowego protestu. Jeszcze tylko p.Nuland brakuje tam z „ciasteczkami” jak ponad 1/2 roku temu na Majdanie.
    Ponoć – informacja z internetu – konsul USA który chciał „wejść” na teren objęty zajściami został przez miejscową policję zatrzymany i nie wpuszczony do ww dzielnicy. Skandal, poniżono „Imperium Dobra” i „wykwit demokracji” największy od czasów ateńskiej Agory (krzyków nie będzie ze strony Waszyngtonu, groźne – już są – pomruki Pekinu w tej sprawie już maja miejsce i ostrzeżenia kierowane do tych „którzy by chcieli wtrącać się w wewnętrzne sprawy ChRL – zmitygują nawet dobrego i miłowanego bezgranicznie, acz platonicznie, nad Wisłą Wuja Sama).
    Zobaczymy jak ta „parasolkowata rewolucja” – ta pokraczna nazwa to za „Gazetą Wybiórczą” – się rozwinie. Ja prorokuję, że rząd Hong-kongu powolny Chinom (lub sam Pekin kiedy sytuacja będzie sie komplikować) wprowadzi stan „W” i będzie tłumił rozruchy coraz ostrzej i skuteczniej (myślę, iż policja i oddziały spec. już są po cichu sprowadzane z Chin). Choć 2-go Tien-an Meń nie przewiduję (załatwią to szybciej aby „nie nabierało, rozpędu” i uciąć efekt „kuli śniegowej”).
    Majdan i Ukraina pozostaną tylko żerem dla mediów polsko-języcznych. Bo tylko tu można dawać upust swoim frustracjom, fumom i fobiom, swej małości i brakowi myślenia „do przodu” sądząc iż się jest współczesnego świata pępkiem. Świat „przeniesie się” – jak zresztą jak całość najważniejszych wydarzeń tego „prawdziwego” świata (nie wirtualnego, nie „chciejskiego”, nie megalomańskiego jak tu w Polsce) – do Azji (a w zasadzie: w rejon około-pacyficzny). A Europa to przecież „wyrostek robaczkowy Azji” (a Polska czym w takim oglądzie jest ?) – tak określa Stary Kontynent polski heros i pomnik etosowych elit, historyk Norman Davies. Czyli – mainstreamowy Autorytet.
    Pozdrawiam. Agent Putina i „ruskij czełowiek”
    Wodnik 53

  161. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    29 września o godz. 18:04 pisze-sugerujac:

    Koncepcja Kissingera rządu światowego jest niezła ” …

    Panie Wiesku,
    to jest dokladnie jak z „teoryija” A. Einsteina …

    Zapominamy (np ET), ze teorja jest li tyko tym czego nie-jestesmy w stanie udowodnic, natomiest rzeczywistosc jest tym czego nie rozumiemy-pojmujemy … – … albo ?

    Ow problem miala inkwizycja – prawda? – czy sie myle!

    Inacze mowiac: A. Eistein powiedzial … (?)

  162. @Wodnik53
    Moim zdaniem błędnie interpretujesz protesty w Hong Kongu jako imperialną intrygę. Po prostu Chiny zaczęły kasować demokrację w Hong Kongu, więc się ludzie buntują, bo są przyzwyczajeni do brytyjskich standardów. Tymczasem Pekin sobie wymyślił, że kandydatów w lokalnych wyborach on musi najpierw sam zatwierdzić. No to ludzie się wkurzyli.

  163. @fidelio – powód protestów jest tu nieistotny. Istotnym jest umiejętność i chęć „podłączenia” się do obojętnie jakich (z tytułu owych przyczyn) protestów które mogą osłabić konkurencję. A Chiny to duuuuuuuuża konkurencja. I groźny przeciwnik – zwłaszcza w perspektywie najbliższego czasu.
    Poza tym, protesty można sprawnie i celnie stymulować (nowoczesna technika i systemy audio-wizualne to potwierdzają po stokroć). A powolne media zawsze mogą zwielokrotnić siłę rażenia „tych przekazów” oraz sugestię tych obrazów (po prostu – manipulacja i propaganda dziś jest jak u Orwella), mimo zapewnień o demokracji, wolnosci i etyce „funkcjonariuszy mediów” . Raczak to klasyczny przykład takiej manipulacji, takiego mega-oszustwa medialnego majacego hiper-tragiczne skutki (Raczak na Kosowie i ofiary serbskiej masakry – które onegdaj były albańskimi wieśniakami i spowodowały że tzw. „wolny świat” ruszył do bombardowań Belgradu, Kragujevaca czy Niszu, niszcząc walczący w zasadzie z „islamskim terroryzmem” bo UCK w świetle dzisiejszych danych była forpocztą islamizmu oraz al-Kaidy i stąd czerpała m.in. środki na walkę z Serbami – okazują się dziś bojownikami, separatystami kosowskimi, terrorystami, partyzantami – niech każdy wybierze określenie jakie mu pasuje – UCK poległymiu w boju z policją serbską).
    Pozdrawiam i patrzmy na „oddolną” (w co ja nie wierzę gdyz „sprzęgnięcie’ się duopolu Chiny – Rosja w tandem polityczno-gospodarczy jest gwoździem do trumny myślacego jedynie o „dobru świata” Wuja Sama.
    Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

  164. @Wodnik53
    „powód protestów jest tu nieistotny. Istotnym jest umiejętność i chęć “podłączenia” się do obojętnie jakich (z tytułu owych przyczyn) protestów które mogą osłabić konkurencję. A Chiny to duuuuuuuuża konkurencja. I groźny przeciwnik – zwłaszcza w perspektywie najbliższego czasu.”

    Rozumiem, ale Chinom nie podskoczą, oni jak zauważyłeś atakują słabszych.

  165. Co do HK nie zgodze sie z tymi, ktorzy twierdza, ze to knowania Imperium.
    Obywatel z HK lub Taiwanu to inny Chinczyk niz ten z kontynentu. Troche mam doswiadczenia z autopsji.
    Ci ktorzy przybyli z komuny, moze poza nielicznymi z Szanghaju (Szanghaj jest inny, kosmopolityczny) sa jak spod jednej sztancy, komunistycznej. Chwala komuna, bo, przypuszczam, wiekszosc z nich to dzieci Czewonych Mandarynow. Chyba tylko tacy maja szanse na wyjazd z Chin. Nie wierze rowniez w sukcesy pro-demokratycznych sil w Chinach i tzw. dysydentow. To za bardzo oddalone od chinskiej mentalnosci. W systemie chinskim od tysiacleci sa ludzie tylko 2 rodzajow: Mistrz-wladca absolutny i niewolnik. Posrodku jest tylko pustka.
    Rzady brytyjskie w HK nauczyly ludzi tam mieszkajacym troche innej mentalnosci. Dlatego protestuja, gdy buraki z kontynentu przyszly narzucic im swoje reguly gry.

  166. @Pa2155
    Rozumiem, że wykluczasz też ewentualne rozlanie się protestu na kontynentalne Chiny?

  167. @ fidelio – Wuj Sam się miota. To jak Rzym po śmierci Dioklecjana. Co prawda Imperium jeszcze złapało „trzeci oddech” – przeniesienie stolicy do Konstantynopola, ale za tym poszał zdecydowana orientalizacja i hellenizacja stosunków spolecznych, władzy jako takiej i wszystkiego co ze starym Imperium było związane – ale był to „już II-gi Rzym” (dosłownie i w przenośni). Tak i z Jankesami; c entar przeniosa się na Zachód, nad Pacyfik. Bo tam będzie „biło serce świata” XXI wieku, to będzie centrum gospodarki i polityki, kultury i cywilizacji globu. To będzie się wiązało z metysażem (to za Umberto Ecco – on objaśnia dokladnie ów termin) USA, ich „latynoamerykanizacją” i odchodzeniem w „siną dal” historii roli WASP-ów, „białych mężczyzn”, protestantyzmu (jaki cechował założycieli kraju uzurpujacego sobie dziś miano Imperium Dobra – naród wybrany i Ziemia Obiecana, to paradygmaty tych protestanckich sekt „wyfruwajacych” w XVII, XVIII i XIX wieku ze starej Europy za ocean).
    To taki mój prywatny wizerunek przyszłosci Wuja Sama.
    Wodnik 53 (agent Putina i ruskij czełowiek)

  168. @ PA 2155 – nie piszę o knowaniach czy inspiracji samych protestów jako takich. Ale gdy one się już mają miejsce nie omieszkamy to wykorzystać i ……. posłużyć sie sprawdzoną w wielu miejscach świata procedurą (i praktyką).
    Tylko tyle i aż tyle.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53 (agent Putina i ruskij czełowiek)

  169. A German news program – with English subtitles captions – shows that Turkey is sending terrorists into Syria:
    http://www.washingtonsblog.com/2014/09/turkey-israel-directly-supporting-isis-al-qaeda-syria.html

    I tak to się kręci.

  170. „Rozumiem, że wykluczasz też ewentualne rozlanie się protestu na kontynentalne Chiny?”
    Moim skromnym zdaniem, to po prostu niemozliwe.
    Im, czyli Chinczykom, chodzi o pelna miche nie zas o abstrakcyjna demokracje, bez ktorej moga zyc.

  171. @ PA 2155 – przytoczę wypowiedź b.premiera Singapuru, demokraty wychowanego w Anglii i kształconego na tamtejszych uniwersytetach Lee Kuan Yewa, ojca narodu „singapurskiego” i twórcy tego państwa-maista, światowego centrum biznesu i finansjery, który rzekł był onegdaj: “Kultura azjatycka jako pierwszeństwo stawia interes grupy nad interesami jednostki, sprzyja to podejmowaniu wysiłku niezbędnego w procesie szybkiego rozwoju. Konfucjanizm mówi, że człowiek może się udoskonalić, ale nie jestem o tym do końca przekonany. Można go jednak wytresować i zdyscyplinować. To jest istota cywilizacji i kultury Azji, to jest nasza tożsamość i wartości. To pomaga nam patrzeć w przyszłość z optymizmerm i radością. A co do Europy, Unii itd. Grecy nigdy nie będą Niemcami, Turecy Francuzami a Rosjanie Anglikami. Tak jak my nie bedziemy ludźmi Zachodu”. GTo oddaje mentalnosć azjatycką i tamtejszą kulturę. Pogardliwe – chyba bezwiedne z Twej strony – stwierdzenie, że interesuje ich tylko „pełna micha” nie jest chyba adekwatnym i pełnym określeniem tych wartości, tej tożsamości, tych doświadczeń i tej CYWLIZACJI.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

  172. Klub piłkarski Stali Mielec zaprosił bratnich piłkarzy Karpat Lwów na swoje uroczystości jubileuszowe. Rzecz w tym, że upowcy ze Lwowa występują demonstracyjnie w strojach czerwono czarnych, strojach rezunów z Wołynia, a motłoch kiboli wystąpi w takich samych szalikach. I będą świętować strategiczne partnerstwo z udziałem prezydenta swoich Polaków i innych dostojników. Tę radosną informację drukuje dziś szmatławiec Michnika

  173. ISIS uruchamia przedstawicielstwo dyplomatyczne w Turcji.
    http://awdnews.com/top-news/9885-isis-to-open-its-first-consulate-in-istanbul.html

    Ja nie wiem jakby to ISIS funkcjonowało bez pomocy Turcji.

  174. Rosja ma już dość przegrywania! Kolejny sukces Putina. Podpisano dziś uroczyście w Astrachaniu porozumienie o współpracy państw basenu morza Kaspijskiego. Bardzo ważny krok integrujący współpracę gospodarczą i militarną w tym ważnym regionie, w którym znajduje się ponad 50 procent światowych zasobów ropy i gazu. Od lat apetyt na te tereny ostrzy sobie bandyckie imperium. Stąd wojny i masakry ludności w Afganistanie, Iraku, Syrii i na Ukrainie. Putin już nie popuści.

  175. Sa problemy.
    Niestety.
    Coz, „ziemia obiecana”,
    to nie jest obecna Lódz.
    Jerzy Janowicz Majster !

  176. Oglądałem dziś w rosyjskiej telewizji, gdzieś w odludnym miejscu byłej Ukrainy wymianę jeńców wojennych /wojennopliennych/. Jeńców wolnego Donbasu i jeńców band banderowskich. Ponura rzeczywistość wymiany jeńców może z tych samych rodzin pochodzących. Młodzi chłopcy otumanieni i opłaceni przez dalekie imperialistyczny mocarstwo i walczący w ich interesie, i w interesie oligarchów. Paradoks historii i efekt militarnych zapędów agresora i pani Nuland. Ją kosztowało tylko 5 miliardów dolarów, a im wróży ponury los.

  177. Wodnik53:
    „Pogardliwe – chyba bezwiedne z Twej strony – stwierdzenie, że interesuje ich tylko “pełna micha” nie jest chyba adekwatnym i pełnym określeniem tych wartości, tej tożsamości, tych doświadczeń i tej CYWLIZACJI.”
    Powiedzialbym, ze trudnoscia w formulowaniu moich wnioskow o nich jest spowodowane roznymi punktami odniesienia, mojego i ich.
    Demokracja wymaga definicji osobnicznej jako takiej, nie zas kogos, kto istnieje w kontekscie grupy feudalno-klanowej. Moze napisze o tym w formie krotkich notek-obserwacji, bo nie stac mnie na ogolne konkluzje.
    1. Trudno jest zaprzyjaznic sie z Chinczykiem. To co widze, to relacje Chinczyk-Chinczyk, lunchowy stol chinski nie dopuszczajacy innych poza Chinczykami;
    2. Wszechobecny nepotyzm, az do przesady. Chinczyk popiera w pracy Chinczyka, a innych ocenia tylko z wlasnej perspektywy. Sa czasami roznice regionalne. W moim miejscu pracuje 60 Chinczykow, glownie z polnocy Chin. Razu pewnego przybyl Chinczyk inny, z Seczuanu. Zauwazylem, ze do tej pory ci lepsi Chinczycy traktuja go jak obcego.
    3. O tej demokracji rozmawialem z roznymi Chinczykami wiele razy. Oni zawsze podkreslaja, ze ten rudymentalny feudalizm, ktory miazdzy tego malego jest potrzebny, bo sluzy jakims nieokreslonym potrzebom wiekszosci.
    4. Dodam, ze ci Chinczycy, ktorych spotkalem to ludzie wyksztalceni, zyjacy na Zachodzie od lat. Powtarzaja oni, ze nie uciekli oni bynajmniej z Chin z powodow politycznych. Do Kanady i USA przywiodly ich pieniadze i lepszy poziom zycia. Lubia powtarzac, ze Chiny bylyby OK, gdyby placono wiecej za ich prace.
    To tyle w skrocie.

  178. Jasny Gwint

    Zaproszenie przez Stal Mielec drużyny Karpaty Lwów jest już nieaktualne.

    Stal Mielec wydała komunikat: „”Klub FKS Stal Mielec informuje, że rozważył wszystkie głosy Kibiców w sprawie udziału w Święcie 75 lat Stali Mielec drużyny Karpaty Lwów. Mając na uwadze świąteczną atmosferę, troskę o bezpieczeństwo, szczytny cel, postanowiliśmy podziękować Karpatom za udział w turnieju i zaprosić Pogoń Lwów”.

    Pozdrawiam

  179. @ jasny gwincie – bo od Macciavellego (klasyk tego co zwiemy polityką i POLITYKĄ) polityka to sztuka przewidywania (jak w szachach, kilka ruchów naprzód i rozpatrywanie ewentualnych efekty owych posunieć) oraz umiejętność bycia skutecznym na miarę swych możliwości. Dlatego chapeaux bas dla Zemana, Fico, nawet „prawicowca” Orbana …… Ich wybrali obywatele ich krajów i o dobro właśnie ich mają oni dbać. Chodzi o ich stosunek do Rosji i pragmatyzm ich myślenia.
    U nas „od zawsze” królują tzw. wartości, groby, klęski (nad którymi się klęczy i „kiwa” jak ortodoksyjny Żyd nad Talmudem), mityczne i irracjonalne „przewagi Sarmatów”, Polska jako „Chrystus” (lub sumienie) narodów, kraj lechitów jako „naród wybrany” przez Jezusa Króla; dziś (to ten sam śpiew, w tej samej tonacji) – etos i styropian itd. itd. Słuchałem i oglądałem w internecie dysputy (sprzed bodaj 2 czy 3 lat) belgradzkiej między Michnikiem a Kusturicą (Europejczyk „pełną gębą”, twórca uniwersalniejszy i bardziej ponad-czasowy w swej sztuce niźli nasz np. Wajda „z pretensjami”, sumienie i światło etosu): na perory Michnika o mitologii Serbów w przedmiocie Kosowa, mityzowaniu tego regionu dla ich tradycji, dla tożsamości Serbów i serbskiej kultury o wyrzeczeniu się tych mitów w imię „europejskości” i współnego domu Emir Kusturica zaskoczył „największy i niepodważalny przez nikogo autorytet moralny III RP” (i po raz pierwszy widziałem i słyszałem jak Adam M. zaniemówił i nie wiedział co odparować): „…. a dlaczegoż to my Serbowie mamy się wyrzec swoich kosowskich mitów, a wy Adamie Polacy nie chcecie wyrzec się swoich mitów; o powstaniu warszawskim, o „Solidarności”, o Papieżu ?”.
    Bo to jest @ jasny gwincie jak z tym tygrysem w szlagworcie Betranda Russela: Gdy człowiek poluje na tego kota jest to sport, gdy tygrys zabije człowieka jest to wyraz barbarzyństwa i drapieżności. czyli jak w polityce – punkt widzenia zależy od pozycji jaką sie zajmuje. Tylko tyle i aż tyle.
    Pozdrawiam serdecznie
    Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

  180. @PA 2155 – dzięki. Twój wpis potwierdza w zasadzie moje opinie nt. Chin (i to co powiedział zacytowany Lee Kuan-Yew).
    Pozdrawiam
    Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

  181. Wodnik szkicuje paralele pomiędzy starożytnym Rzymem, a USA, wieszczy z satysfakcja upadek USA-imperium zła, bo Rzym tez upadł, chociaż nie od razu , bo Konstantynopol, to drugi Rzym, no tak, ale przeniesienie stolicy na Wschód zaskutkowało hellenizacją i orientalizacją i było początkiem upadku, co trwało nawiasem mówiąc marne tysiąc lat, rozwija czerwony dywan przed Chinami (czy tam ktoś potrzebuje takich współpodróżników?) i wieszczy przeniesienie się punktu ciężkości gospodarki i polityki nad Pacyfik, o czym zresztą właśnie Amerykanie ględzą od lat.

    Mnie nurtuje jedno pytanie – co z trzecim Rzymem? Czy dociąży się by stworzyć równowagę dla strefy pacyficznej, czy się zorientalizuje i zostanie prowincją tej strefy?
    Pzdr, TJ

  182. To już się dzieje – tzw. zachodnia cywilizacja wchodzi w fazę dekadenckiego zmierzchu – gospodarczo i populacyjnie Azja zaczyna zwyczajnie dominować.

  183. Od 25 lat naszym krajem rządziło kilkanaście partii osłów. Ich liczba od 2005 roku zmniejszyła się do dwóch: PiS i PO.

  184. @ Wodnik 53, @PA 2155 @
    Polecam lekturę znakomitych książek chińskiego noblisty sprzed dwóch lat, Mo Yana (właściwie Guan Moye), a szczególnie książkę wydaną u nas w ubiegłym roku, pod tytułem „Bum”!, a w Chinach w roku 2005 roku, pod tytułem „Sìshíyī pào” (Czterdzieści jeden strzałów). Mo Yan, zanim został pisarzem, był oficerem politycznym Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, instruktorem od propagandy. Po skończeniu wydziału literatury w Wyższej Szkole Artystycznej, został pisarzem. Jeśli Panowie chcą się dowiedzieć naprawdę czegoś więcej o współczesnych Chinach niż z banalnych opinii zachodnich chińskich emigrantów, na które się Panowie powołują, to proponuję lekturę książek Mo Yana. Ta literacka nagroda Nobla z 2012 roku, mimo, że krytycznie przyjęta przez chińskich dysydentów mieszkających na zachodzie, jest nagrodą ze wszech miar trafną. A tak przy okazji literackich nagród Nobla. Laureatką z roku 1938 była amerykańska pisarka Pearl S. Buck, znana także pod chińskim nazwiskiem Sài Zhēnzhū, która pierwsze osiemnaście lat swego życia spędziła w Chinach i której książki stanowią znakomite studium chińskich charakterów, ukazanych na tle zmieniającej się rzeczywistości Chin w latach pomiędzy pierwszą i drugą wojną światową. Jej trzytomowe dzieło „Łaskawa ziemia”, przez dwa lata znajdowała się na szczycie listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych, zdobyła nagrodę Pulitzera w 1932 i została przetłumaczona na ponad 30 języków.

    @Wodniku 53. Pisząc – Konfucjanizm mówi, że człowiek może się udoskonalić, ale nie jestem o tym do końca przekonany. Można go jednak wytresować i zdyscyplinować – dajesz świadectwo tego, że w ogóle nie rozumiesz ani Chin, ani konfucjanizmu. Moja przyjacielska rada. Przed lekturą książek Pearl S. Buck i Mo Yana, zapoznaj się z Konfucjuszem. Nie tylko z „Wikicytatów”.

    Pozdrówka

  185. @Kartka z podróży
    Coś dla Ciebie. Lubisz takie klimaty.
    https://www.youtube.com/watch?v=saG7EELIfMM

  186. Ten kraj nie może uniknąć katastrofy, jest pewna. Przed chwilą u Lisa Kosiniak Kamysz przedstawił wywód następujący:
    Sukcesem 25 lecia jest wzrost długości życia, co z kolei rodzi problem, bo ktoś musi zasilać budżet, który będzie im wypłacał emerytury. Według Ministra problem rozwiązuje większa ilość osób gotowych do podjęcia pracy (większa dzietność). Jakby nie dostrzegał, że problem jest zgoła odmienny – miejsc pracy jest mniej niż ludzi chętnych do pracy.

  187. Pod poprzednim wpisem gospodarza fidelio napisał że partia Palikota złożyła jakiś rozsądny wniosek dotyczący wolnej kwoty od podatku.
    Kzp go poparł, a tymczasem taka zmiana jest typowo politycznym działaniem. Ostatnio nasi politycy nie lobia tematów ekonomicznych bo się kiepsko na tym znają i łatwo o gafę , choć jak widać i w innych tematach gaf robią mnóstwo. Podniesienie tej kwoty teoretycznie wpływa na zmniejszenie przychodów budżetu i to każdy intuicyjnie czuje, ale większość zupełnie nie orientuje się jak to jest na prawdę z wpływami z podatku PiT i tym, że podawana przez Gus kwota zaciemnia rzeczywiste wpływy , bowiem im więcei z PIT tym mniej z VAT i akcyzy i na dokładkę więcej pieniędzy przelewanych z jednej kieszeni do drugiej.
    Aby wyjaśnić problem podam bardzo grube oszacowanie dla tego problemu tymczasem Wadami podatku PIT progresywnego są

    1.) podatek jest przeciwstawny do podatków przynoszących największe wpływy do budżetu VAT , Akcyza (PIT – 42,4 mld zł, czyli 14%,)
    VAT – 132,5 mld zł, czyli 45% dochodów państwa,
    akcyza – 63,4 mld zł to 22% wpływów do budżetu,
    2.) Część podatku pochodzi z wpływ budżetowych co jest typowym przekładaniem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Dotyczy to budżetówki (ok. 2,5 mln ) oraz emerytów i rencistów (ok. 7,5 mln

    3) Podatek jest ogromnie kosztowny w poborze (Koszt poboru tego podatku przekracza 2 mld zł.) rezygnacja z wypełniania deklaracji PIT to oszczędność równa 16 tys. etatów! Na samych kosztach wysyłki pocztowej oszczędzamy ponad 40 mln zł

    4) Ulgi bardzo utrudniają pobór tego podatku i szacowanie wpływów z niego. Pieniądze pobierane są zaliczkowo i często trzeba je w znacznej części oddawać
    10 mln podatników to tzw. podatnicy wyzerowani, którzy „również zmuszani są do przelewania z pustego w próżne, ale w przeciwnym kierunku. Najpierw wpłacają zaliczki na podatek, a następnie dzięki ulgom otrzymują zwrot tych pieniędzy
    . 20 milionom podatników rząd pracowicie oddaje to, co wcześniej zabrał, albo zabiera to, co dał”!

    5.) Podatek jest kryminogenny – Ciężko oszacować związane z PIT koszty podatników i przedsiębiorców (wydatki na wyspecjalizowanych doradców, strata czasu na korespondencję z urzędami skarbowymi, kontrole, kary, sprawy sądowe, egzekucje).

    6.) Podatek jest uciążliwy dla obywatela bo musi wypełnić w porę deklarację podatkową pod groźbą kary

    To oczywiście nie wszystkie wady , ale te ważniejsze.

    Spróbujmy oszacować rzeczywisty wpływ do budżetu z tego podatku

    42,4 to strata w vat i akcyzie około 6mld
    dla punktu 2 .5 mln *średni podatek 4000zl= 10mld
    emeryci i renciści 7.5 mln* 1200= 9mld
    koszt poboru 2 mld
    to daje już 27mld mld !!!
    A co z punktem 4 no cóż on już jest tu uwzględniony ale jeszcze jest 3 i 5
    Można wiec szacować że 28mld tego podatku to fikcja dla budżetu , więc faktycznie mamy jedynie 14mld realnego przychodu.
    Czyli nawet rezygnacja z tego podatku budżetu by raczej nie zawaliła.
    A politycy ile szumu robią na jego temat.
    Zamiast zwiększania wolnej kwoty mozna by było w ogóle z niej zrezygnować i podnieść po prostu tak minimalne wynagrodzenie by najbiedniejsi nie stracili. Przynajmniej komplikacja mniejsza i ułatwia wprowadzenie potu liniowego który jest mniej kosztowny i kryminogenny. W USA parę stanów nie pobiera podatku typu pit , a inne szykują się by to zrobić.

  188. anumlik:
    Powiesci chinskich o ich rzeczywistosci ukazalo sie wiecej. Polecam pisarza Ha Jin (z podobna biografia jak Mo Yan) i jego „Waiting” i „Crazed”. Rowniez Yu Hua i jego „To live” (zrobiono z tego bardzo dobry film fabularny z Gong Li w roli glownej, nakrecony przez Zhang Yimou, Glowna Nagroda Jury w Cannes w 1994 r.), „Brothers” and „Cries in the drizzle”. Na rynku anglosaskim jest rowniez kilku innych autorow chinskich. Nie wracalbym natomiast do Pearl Buck albo Anchee Min. Mierzenie rzeczywistosci chinskiej powiescia „The Good Earth” to jak analizowanie rzeczywistosci polskiej „Ziemia obiecana” Reymonta.
    Pozdrawiam

  189. @maciek.g
    „Pod poprzednim wpisem gospodarza fidelio napisał że partia Palikota złożyła jakiś rozsądny wniosek dotyczący wolnej kwoty od podatku.”

    Nie jestem ekonomistą, ale wydaje mi się, że wysoka kwota od podatku (ewentualnie jakiś symboliczny podatek dla najbiedniejszych) dałaby niesamowitego kopa polskiej gospodarce –> pobudziłaby popyt wewnętrzny, spowodowałaby większe wpływy z VAT do budżetu, stworzyła dodatkowe miejsce pracy –> ergo wydaje się, że skorzystaliby wszyscy: pracownicy, pracodawcy, budżet. Nie rozumiem, dlaczego tego tematu nikt nie podejmuje.

  190. Anumlik

    „Windą na szafot”!

    Nie wiem co bardziej piękne i klimatyczne – Jeanne Moreau, Miles Davis czy miasto nocą.

    Czy talent Luisa Malle’a, który to wszystko spiął i dał swój szlif.

    Wielkie dzięki za przypomnienie tego kapitalnego filmu!
    W sam raz na tę jesienną, zimną noc.

    Pozdrawiam

  191. @PA2155
    „Ziemia obiecana” Reymonta, podobnie jak często wyśmiewane dzieło „Chłopi”, to wcale nie jest zła literatura. Przydatna także w analizowaniu rzeczywistości. Choć, jeśli o mnie chodzi, to w okresie tzw. pozytywizmu najpierw Prus (z jego „Lalką”), potem długo długo nic, a potem Reymont. Pearl Buck może i jest już démodé, ale jej książek, z The Good Earth, tak ot na śmietnik był nie wyrzucał. Mo Yan zresztą, dość przewrotnie do jej konstatacji się w swoich książkach odnosi. Fakt – z ironią.

    Pozdrówka

  192. fidelio
    29 września o godz. 22:24
    Miejsca pracy nie biorą się z powietrza ,ale są odpowiedzią podmiotów gospodarczych na warunki biznesowe. Aby więc rosła liczba miejsc pracy , musi korzystniej działać biznes , bo zatrudnienie musi się opłacić. Czynników wpływających na prowadzenie biznesu jest bardzo wiele jednak w Polsce najbardziej biznesmenom dokucza złe prawo, a tu działań nie widać. Inna kwestia jest że tak zwana liczba bezrobotnych wcale nie pokazuje ilu z tych ludzi tak na prawdę chce podjąć prace. W Szydłowcu bezrobocie ogromne , a patrząc na domy ludzi samochody i sklepy zupełnie tego nie widać. Tzw szara strefa skutecznie obecnie to zaciemnia , bo często ludzie rejestrują się jako bezrobotni by dostać darmowe świadczenia lekarskie. (leczenie prywatne jest bardzo kosztowne).
    Wracając do emerytów to w Polsce przejęto za Bismarkiem sposób na emerytury polegający na tym że obecnie pracujący je opłacają, a im będą opłacać ich następcy. Za Bismarka był to biznes dla państwa bo emerytów było niewielu a płacących multum. Z czasem zaczęło to się zmieniać i obecnie postęp medycyny i warunków życia spowodował daleko dłuższe przeżywanie i pieniędzy w kasie państwowej na emerytury zaczęło brakować. Z tego powodu kraje mające po Bismarkowe emerytury robią na gwałt zmiany systemu i ratują budżet podnoszeniem wieku emerytalnego (zobacz to jak na świecie to wygląda). W Polsce reforma emerytalna została schrzaniona i o to piekli się Balcerowicz. Pytaniem jest czy narażać sie politycznie ludziom , czy zostać z kasą państwową taką jak w Afganistanie?
    Tu na blogu łatwo się to krytykuj.

  193. KzP
    Moj faworyt z tego okresu to „Gladka skora” F. Truffaut z F. Dorleac i „400 batow”.

    anumlik
    Ani mi w glowie osmieszanie P. Buck lub Reymonta. Oni opisuja INNA RZECZYWISTOSC.

  194. Maciek.g

    Nie interesuje mnie budżet co raczej to, że ściąga się podatki od ludzi, którzy ledwie wiążą koniec z końcem równocześnie oferując im jakieś śmieszne usługi socjalne z zasilanego ich podatkami budżetu.

    Na potrzeby budżetu naprawdę jest od kogo ściągać.

    Polecam ci felieton Jasia Kapeli zatytułowany „Kulczyk twoja mać”

    Fragment:

    „Grażyna Kulczyk nie zna nikogo w Polsce, kto by – tak jak ona – połowę swoich zarobków przeznaczał na swoją pasję, „coś pożytecznego dla ludzi”. Cóż, najwyraźniej obracamy się w innych kręgach, ale myślę, że znam takie osoby. Na przykład wydają połowę zarobków na jedzenie. No, ale pewnie zarabiają trochę mniej. Gdyby obracali takimi pieniędzmi, jakimi obraca Kulczyk, mogłoby być im trudniej. Trzeba chyba kupować naprawdę drogie dzieła sztuki. W każdym razie cieszy, że najbogatsza kobieta w Polsce przyznaje, że biznes, na który wydaje drugą połowę zarabianych pieniędzy, nie jest czymś pożytecznym dla ludzi. W tym jednym mogę się zgodzić.

    Choć można by się jeszcze zastanowić, na ile pożyteczna dla ludzi jest niedostępna dla polskiej publiczności kolekcja sztuki. Bardzo pożyteczna? Mało pożyteczna? Trudno powiedzieć, nie widziałem jej.

    Gdybym chciał być złośliwy, powiedziałbym, że historia świata zna takie przypadki, że bogaci ludzie wydawali pięćdziesiąt procent swoich zarobków (a czasem nawet więcej) na rzeczy bardziej pożyteczne dla ludzie niż prywatna kolekcja sztuki, jak na przykład publiczna edukacja czy służba zdrowia. Tak, kiedyś były czasy, gdy bogaci ludzie płacili wysokie podatki. Sam jeszcze jak przez mgłę pamiętam, że nawet w Polsce obowiązywał 42-procentowy próg podatku dochodowego. Choć prawdę mówiąc nie pamiętam zbyt wielu bogatych ludzi, którzy by taki podatek płacili. Optymalizacja już wtedy działała sprawnie. Bogaci ludzie już wtedy woleli wydawać zarobione pieniądze na rzeczy, które pożyteczna dla społeczeństwa nie są. Na przykład unikanie płacenia podatków. Może dlatego Grażyna Kulczyk takich osób nie zna? Ale, hej, łatwo to zmienić. Wystarczy podnieść podatki i szybko by się okazało, ile pożytecznych rzeczy można dzięki temu zrobić. Niestety płacenie podatków nie jest niczyją pasją. Ale może warto to zmienić?”

    Całośc pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140929/kulczyk-twoja-mac

    Pozdrawiam

  195. fidelio
    29 września o godz. 22:36
    Wyczucie jest tym słabsze im mniej znamy się na sprawie. Kwota wolna od podatku zasila głównie tych którzy nie tworzą miejsc pracy , a gro pieniędzy wydają na swe potrzeby.(dla tych tworzących miejsca pracy to są kwoty nieistotne) W związku z tym dość łatwo oszacować jak wzrosły by wpływy z VAT i Akcyzy , co oczywiści związane jest z jakimś tam rozgrzaniem gospodarki bo to jej sprzyja. Kłopot w tym, że to nie jest najważniejszy czynnik na nią wpływający, a braki w budżecie mogą wystąpić, bo kwoty są duże. (wszyscy płatnicy płacą mniej). To może wymusić wzrost innych podatków by ten brak uzupełnić, a podatki to zabieranie pieniędzy z rynku i efekt problematyczny.

  196. @KZP
    Tylko czekać jak Grażka Kulczyk powie głodnym żeby jedli ciastka.

  197. PA2155

    „Gładkiej skóry” nie widziałem ale „400 batów” przeżyłem, bo oglądałem ten film w okresie dojrzewania.
    Bardzo był mi wtedy bliski.

    Pozdrawiam

  198. @maciek
    „Wyczucie jest tym słabsze im mniej znamy się na sprawie. Kwota wolna od podatku zasila głównie tych którzy nie tworzą miejsc pracy , a gro pieniędzy wydają na swe potrzeby”

    Głupio gadasz, tak mi się zdaje. Właśnie o to chodzi, że biedni ludzie wydadzą te pieniądze na swoje potrzeby i nie będą ich trzymać na lokatach czy może jak Kulczykowa w rajach podatkowych na Kajmanach tylko właśnie wydadzą czyli kupią więcej u Zenka i Zenek więcej zarobi, tak czy nie? A jak Zenek więcej zarobi to może zatrudni Wieśka, co? I tak by się to kręciło z korzyścią dla wszystkich.

  199. Kartka z podróży
    29 września o godz. 23:03
    genialne -Nie interesuje mnie budżet!!! to przypomina mnie związkowców którzy mówili nie wolno nikogo zwolnic i trzeba dać jeszce podwyżki , a nas nie interesuje skąd dyrekcja na to weźmie.
    No i często genialnie rozwalali swe zakłady pracy, plącząc po niewczasie.
    Były już eksperymenty zabierania bogatym i dawania biednym i wiemy z historii jak to się skończyło (a kończyło się dzieleniem biedy po równo).
    Niestety tak jest że bogaci tworzą miejsca pracy gdzie mogą zarobić ci gorzej uposażeni. Dla rozwoju kraju są potrzebne dobre prawa (a nie prawa pod bogatych), dające równe szanse każdemu i jak najmniej krępujące ludzi.
    Dawanie jeszcze nikt dobrobytu nie zrobił.

  200. Fidelio

    Ta cała familia jest jak z Dickensa. Doktor Jan, Grażka i ich upiorna pociecha.

    Z przyjemnością przeczytałem jak ich Kapela rozjeżdża.

    Pzdro

  201. KzP
    dla Ciebie
    https://www.youtube.com/watch?v=V50N5WtWTyg
    F. Dorleac, starsza siostra C. Deneuve, zginela krotko po tym filmie w wypadku samochodowym.
    Film warto zobaczyc.

  202. Kartka z podróży
    29 września o godz. 15:31
    Dzięki za link
    A we Wrocławiu zapowiada się ciepła noc.
    @anmulik, godz. 22,23
    Też posłuchałem, bo uwielbiam.. Czytałem gdzieś, że to czysta improwizacja. MD oglądał film i natchniony obrazami i zjawiskową JM dmuchał w trąbę. Przy okazji przypomnę słynną frazę wypowiedzianą przez Kirka Douglasa w filmie „Układ” nakręconym według powieści E. Kazana – Dziewczynę zawsze bierze ten kto gra na trąbce.

  203. @KZP
    Ostatnio widziałem taką mapkę europy i przy każdym kraju było logo jakiejś narodowej marki. Polska to było logo firmy Kulczyka.

  204. Maciek.g

    Daruj sobie te wykłady. 25 lat tego słucham i przyznam, że jestem już nimi nasycony.

    Co do podwyżeszenia podatków dla tych z których jest co ściągać … .

    Nic przecież nie stoi na przeszkodzie by w końcu rozżalony podatkami biznes stąd wyemigrował – tak jak emigują od lat milionami ofiary tego chciwego biznesu.

    Tak jak Depardieu z Francji wyjechał do Rosji.

    I co, źle mu?

    Pozdrawiam

  205. Widzę, że mam do uzupełnienia braki w klasyce, bo nie widziałem ani „Windą na szafot”, ani „Układu”.

  206. @PA2155
    Oni opisują INNĄ RZECZYWISTOŚĆ.
    Przeca wiem. Ale my mamy inną perspektywę. I nie prezentujemy „prezentyzmu”, na szczęście.

  207. PA2155

    No! To mi dogodziłeś. Niesamowita!

    Francoise Dorleac pamiętam z „Parasolek z Cherbourga”. Ale tam miała grzeczniejszą rolę – niestety.

    Pzdro

  208. fidelio
    29 września o godz. 23:13
    Oczywiście, że cię nie przekonam , bo nie znam takich operacji wykonanych w praktyce , a tylko to mogło by być 100% argumentem,
    Natomiast mylisz się, że ci najbogatsi tylko gromadzą pieniądze. Wręcz przeciwnie chcą być jeszcze bogatsi , a to jest możliwe tylko gdy pieniądzmi się obraca. Oczywiście mając wielkie pieniądze może dojść pokusa robienia niemoralnych interesów , co i na tym blogu było wspominane.
    Przy pomocy pieniędzy najłatwiej ludzi zaszczuć na siebie. Tych co mają więcej na ogól posądza się niecne interesy i kradzież. Sam słyszałem jakie rzeczy ludzie mówili na mego kolegę który wyszedł pieniężnie grubo nad przeciętność (oczywiście nie wiedzieli, że go znam i to bardzo dobrze)

  209. kadett
    29 września o godz. 12:47

    „(…)Partia osłów dardanelskich (Twój Ruch), która skupiała kiedyś nadzieje wszelakiego lewactwa (również tego z okolic Lyonu) na robienie w Polsce zamętu ideologicznego, kończy swój niesławny żywot polityczny. Prominentnym jego filarom z tytułami profesorskimi pozostało teraz jedynie bredzenie o dobrodziejstwach z legalizacji kazirodztwa (…)”

    A ja, kadett, bardzo żałuję. Bardzo, bo już naprawdę nie mam na kogo głosować. Niezależnie od nieudolności funkcjonowania partii byli szansą na wolność dla mniejszości, na realne poszanowanie ich praw.

    Próbę uzyskania tej wolności i szacunku dla odmienności nazywasz zamętem ideologicznym.
    To porozmawiajmy o tym Twoim porządku, który miałby być zaburzony.

    Kociokwik się wzniósł ostatnio pod niebiosa, bo prawo do maltretowania żon i dzieci zostało zagrożone. A przecież to chrześcijańska wartość i polska tradycja!
    Widzisz, nie przyszłoby mi to do głowy, ale co ja tam wiem. W końcu znikąd nie wzięło się powiedzenie, że jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije.
    Wiesz, że wg. statystyk co 9. kobieta w tym kraju została zgwałcona?
    Nie zgłaszają tego, bo gwałciciele to tatusiowie, mężowie, koledzy, kuzyni. Konwencja miała wprowadzić ściganie gwałtu z urzędu.
    Ale nie została ratyfikowana dzięki Twoim ulubieńcom.
    Myślisz, że to dlatego, że ich modły w kościołach zostały wysłuchane?
    Możesz się cieszyć, Twój godny zachowania porządek ideologiczny nie doznał uszczerbku.
    Obezwładnia mnie to katolickie, polskie miłosierdzie. Obezwładnia mnie ta szlachetna polska tradycja.

    A co powiesz o uniesieniach dziennikarzy na wieść, że papież zamknął pedofila w watykańskim mieszkanku? Huczało w mediach, oj huczało, nawet Polityka była wzruszona tym papieskim nie ma zmiłuj. Może weźmy przykład z Franciszka i wszystkich pedofilów skazujmy na tak wyrafinowane tortury. To też jest zgodne z tym godnym szacunku porządkiem?

    Ech, nie chce mi się tego wszystkiego wymieniać, a mogłabym długo – choćby o wiecznym odliczaniu rocznic 70, 100, 250 lat temu, 3000 i jednocześnie zupełnej obojętności np. na wojnę w Syrii; o gloryfikacji ludzi, którzy wysyłali 15-letnie dzieci na śmierć w wojnie dorosłych; o prawie karnym, który pozwala ścigać ludzi za urojenia maniaków religijnych, ale nie ściga maniaków za obrazę niewierzących.

    Ja w każdym razie za ten godny zachowania Twój porządek, za tę hipokryzję, za niesprawiedliwość, za okrucieństwo, za ograniczenie umysłowe, za przemoc wobec mniejszości, krótko mówiąc, za polskie kołtuństwo – serdecznie dziękuję.

  210. @ mopus11, z godz. 23:20
    Czytałem gdzieś, że to czysta improwizacja. MD oglądał film i natchniony obrazami i zjawiskową JM dmuchał w trąbę.
    Co zresztą zostało sfilmowane. O tak:
    https://www.youtube.com/watch?v=KeW76kLiUDo

  211. Fidelio

    Kulczyk miał nawet epizody wyprowadzania interesów z umęczonej do innych krajów – najczęsciej afrykańsko – postsowieckich albo azjatycko – postsowieckich.

    Jemu postsowiecka atmosfera biznesowa najlepiej pasuje.

    Ale zawsze wracał na łono umeczonej by z kolejnymi jej rzadami kręcić lody. To się nazywa w nowomowie patriotyzm gospodarczy.

    Pzdro

  212. KzP
    Ona grala rowniez w „W matni” R. Polanskiego
    https://www.youtube.com/watch?v=iICFCs45wh4

  213. Kartka z podróży
    29 września o godz. 23:24
    Nie daj Boże dać ci możliwość wdrażania tego do piszesz. I znów takie kuriozalne zdanie „Nic przecież nie stoi na przeszkodzie by w końcu rozżalony podatkami biznes stąd wyemigrował „

  214. Mopus11

    W górach piękne dni ale noce zimne, mgliste.

    To już pierwsze powiewy jesieni. Czuje się ją w powietrzu. No i już inne światło.

    Pzdro

  215. Dziś obejrzałam „Sokoła maltańskiego”, pięknie „odświeżonego” dzięki technice cyfrowej, ale nie padłam na kolana.
    Ten klasyk, dla mnie przynajmniej, zwietrzał, choć na pewno warto obejrzeć ten film choćby dla klimatów lat 40. (moda, obyczaje, a zwłaszcza samochody, kapelusze panów i pań, cały tamten szyk, gdy tymczasem wojna toczy się gdzieś daleko), no i dla legendarnego H. Bogarda, jeśli ktoś jeszcze uważa, że to był aż taki superman (może w owych czasach?) Dziś wydaje się wzruszająco anachroniczny.

  216. @mag
    „Dziś obejrzałam “Sokoła maltańskiego”, pięknie “odświeżonego” dzięki technice cyfrowej, ale nie padłam na kolana.”

    Jutro spróbuję to obejrzeć bo będzie na TCM.

  217. Na koniec dnia polece film, ktory wygrzebalem przez przypadek w mojej filmotece. „Glupi wiek” (The Silly Age, La Edad de la peseta, 2006) film nakrecony na Kubie (P. Giroud), nominowany do Nagrody Goyi za najlepszy film zagraniczny.
    https://www.youtube.com/watch?v=TgoV-LtXlTM

  218. Maciek.g

    Prawda jest taka, że ludzie którzy chcieli prowadzić interesy w cywilizowanych warunkach stąd wyjechali.
    Nic nie stało na przeszkodzie by to robić więc ci co chcieli z tego skorzystali.

    Tu natomiast został biznes, ktory lubi postsowiecką dzicz czyli rąbanie na podatkach, wyzysk, lichwę i korupcję.

    Dlatego z przekąsem i drwiną napisałem, że gdy podwyższą podatki ten biznes może przecież emigrować.
    Ale dobrze wiem, że nigdzie nie wyemigrują bo poza tym krajowym burdelem się nie odnajdą, rady sobie nie dadzą.
    Więc i tak zostaną marudząc i jojcząc.

    Jestem starym facetem i naprawdę już nie chce mi się umęczonej rewolucyjnie zmieniąc. Mam inne priorytety.

    No ale szlag mnie trafia gdy słyszę tę obłudę i hipokryzje z jaką ci chciwcy usiłują bronić tego zdziczałego darwinizmu społeczno-gospodarczego z ktorego żyją jak pijawki.

    Mam więc nadzieję, że doczekam tej chwili gdy się do nich ostro podatkami dobiorą.

    Pozdrawiam

  219. To może pod te klasowe akcenty w dyskusji o podatkach, na dobranoc, „Hasta Siempre Comandante Che Guevara” w wykonaniu pięknej Nathalie Cardone.

    http://www.youtube.com/watch?v=SSRVtlTwFs8

    Pzdro

  220. jasny gwint
    29 września o godz. 9:54

    Nie tylko PRZEGLĄD jest czasopismem wartym STUDIOWANIA(!!!!) po całotygodniowej „młocce i praniu mózgów” przez nasze media. Wart jest także przeczytania, o ile to możliwe powoli i ze zrozumieniem, także przynajmniej weekendowy numer TRYBUNY. Człowiekowi porządkują się zwoje mózgowe i załapuje jakiś porządek w tym dezinformującym chaosie. Że najczęściej wnioski wywiedzione z owych lektur nie są optymistyczne, to inne sprawa. Są jednak prawdziwe. Ot chociażby rozważania snute przez Janinę Łagodę w felietonie: „Po co nam to NATO?” Co do prof. B. Łagowskiego pełna zgoda. Nikt tak nie demaskuje naszej prowincjalności, kompleksów, konformizmu, prostactwa i fobii narodowych jak on.
    Przy okazji pozdrawiam
    Lech

  221. A teraz coś dla widzów o mocnych nerwach. Wyprowadzili ze spółki kilkanaście milionów, dostali wyroki w zawieszeniu:
    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,16724775,Afera_w_koscielnym_wydawnictwie__Skazany_b__dyrektor.html#LokTrojTxt

    W zasadzie to nie wiem na co czekać, nic tylko iść napaść na bank.

  222. Wodnik 53 – 20:00 do @ PA 2155,

    Z tego co doczytałam na szybko, ruch Occupy Central powstał kilka miesięcy temu i planował obywatelskie nieposłuszeństwo (?) gdzieś w drugiej połowie tego roku. Zamieszki zaczęli studenci – nie potrafię dojść przyczyny, ale zaczęło się od strajku na uniwersytecie, potraktowali ich nieco brutalnie, reszta poleciała w dowód solidarności. Wtedy do studenckiego protestu ( nadal nie wiem o co im chodziło!) włączył się ów Ruch Occupy Central. Znaczy podpiął się. I teraz są razem bo muszą, zdaje sie nie ma jak stamtąd wyjść. Parasolki potrzebne, żeby udaru słonecznego nie dostać. Ech ta nasz namiętność do etykietek!

    Też uważam ,że protest nie przejdzie na kontynent, ba, w samym Hong Kongu nie potrwa zbyt długo. Oni są praktyczni.

  223. Maciek.g
    Może jednak nie zajmuj się ekonomią…
    Fidelio ma rację – większa ilość pieniędzy w kieszeni obywateli, zwiększy ich wydawanie, tym samym spowoduje wzrost popytu na artykuły konsumpcyjne, a to wymusi zwiększenie produkcji i zatrudnienia i w rezultacie zwiększy wpływy z podatków.
    Australia w czasie kryzysu zamiast wepchnąć ciężkie miliardy w banki, dała je ludziom – i popatrz, kryzys u nas był o wiele lżejszy.

  224. Jiba,
    nie trać nadziei. Jest sporo ludzi myślących tak jak ty i myślę, że nie zostaną bez partii.
    Palikot się jakoś pogubił, ale oprzytomnieje a Romek Kotliński nie da się tak łatwo wymanewrować i na pewno powstanie nowa partia, która będzie lewicą z prawdziwego zdarzenia.

  225. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    29 września o godz. 23:03

    – Grażyna Kulczyk nie zna nikogo w Polsce – …

    Jest to typowa cechom-chrakterem-zaletom holdingu / dzierzawcy … (?)

    Wszystkie umowy sa tzw. „tajemnicom panstwowa-dzierzawcy” dla dobra ‚Spoleczenstwa Obywatelskiego’ – capito?

  226. IT, byłoby uczciwiej przetłumaczyć, albo chociaż streścić to, co tak starannie skopiowałeś, bo tak to cały twój poleciał z wiatrem. Zainteresowani nie zrozumieli.

  227. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    29 września o godz. 23:03

    – Grażyna Kulczyk nie zna nikogo w Polsce – … (?)

    Widzisz roznice miedzy np. holdingiem ‚spoleczenstwa obywatelskiego’ a fundacja-orkiestra J. Owsiaka? …

    Zaden Sad-Sedzia-Prokuratura-Urzad Skarbowy-NIK-D. Tusk-Kopacz – itp. Stoklosa! … i czesc!…

  228. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    29 września o godz. 23:03

    – Grażyna Kulczyk nie zna nikogo w Polsce – … (?)

    Kartka! …
    Ty nie badz taka ‚wiraszka’ – ok?!

    „Holding” z Czerskiej i Slupeckiej moze zwrocic na Ciebie uwage …

  229. Co do szczytów nieudacznictwa …. gazu z ropy, gazu z Kataru
    Najciekawszą wiadomością dnia wczorajszego była informacja o mającej nastąpić niebawem odsprzedaży wieloletniego polskiego kontraktu na gaz skroplony przez Katar Merrill Lynch. Wiadomość ta natychmiast została wycofana przez redakcję ONET więc linku nie podam.
    Gdyby wiadomość ta okazała się prawdziwa, stanowiłoby ostateczny dowód na bezgraniczny idiotyzm i niekompetencje naszych władz w tym temacie, w jakim usiłują swoje genialne pomysły narzucać Europie (”bezpieczeństwo energetyczne”). Po prostu stalibyśmy się pośmiewiskiem przez kilka następnych wieków dla wszystkich fachowców lub amatorów zajmujących się tematem gazu, handlu gazem, bezpieczeństwa energetycznego itd.
    Prawdopodobnie gdzieś bardzo wysoko to sobie uświadomiono, podejrzewam że trwają obecnie naciski w celu odkręcenia transakcji. Na razie usunięto wiadomości na ten temat.
    http://www.shalemarkets.com/polskie-radio-polish-qatari-lng-gas-contract-to-change-hands/
    Nie wiadomo kto puścił pierwszy tą wiadomość, dla mnie istotne jest to iż nikt nie zaprzeczył w ten sposób, że Qatargas nie może odstąpić od kontraktu odsprzedając komuś więc prawdopodobnie ten absurdalny kontrakt może zostać realizowany w sposób dowolny. Ważny jest by gaz dotarł do Szczecina. O ile uda się kiedyś gazoport skończyć ….

  230. Manewr Luli w Brazylii się powiódł- pieniądze dla najuboższych były wydawane, nakręcając koniunkturę……

    Demokratyzacja Korei Pd. trwała kilkadziesiąt lat.
    Protesty w Seulu i pałowanie studentów wymusiły w końcu odejście od dyktatury wojskowej.
    Podobnie będzie i w HK, tyle że potrwa lata całe, a w wypadku Chin, dziesięciolecia.
    Demokracja nie jest warunkiem koniecznym bogacenia się społeczeństw.
    A przynajmniej, nie jedynym.
    Podstawowym jest polityka wewnętrzna.

  231. W Polsce rozpętano wojenną histerię antyrosyjską, na czele której stoi sam wasz prezydent i jego dupowaci generałowie. Jednego uzbrojonego kretyna można zobaczyć z bliska. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/klopoty-z-nowa-strategia-nato-gen-polko-gwarancje-sa-tylko-na-papierze/4l766 Wyimaginowana wojna z Rosją ma podłoże propagandowe i zabezpiecza jednocześnie interesy kartelu US/NATO i naszych papierowych żołnierzyków. Szukają uzasadnienia jak wydać, czyli stracić 40 miliardów dolarów na zakup amerykańskiej broni. Już ciągną tutaj tabuny amerykańskich handlarzy śmiercią a szmatławcu Michnika raz po raz okazują się sążniste ogłoszenia reklamowe najlepszej broni do zabijania. Pytanie pozostaje otwarte po co Rosji Polska? Nie mają tu żadnego interesu, a mogą nabawić się tylko samych kłopotów. Studnia bez dna. Kraju skłóconych, leniwych warchołów owładniętych katolickim fanatyzmem, skłonnych do uciech, wódy i powstań. Kłopotów swoich mają po uszy, ziemi także. A ich precyzyjne rakiety dolecą w każde miejsce.

  232. Ewa-Joanna
    30 września o godz. 4:12 nie wie, ze brak czasu nie ma nic wpsolnego z uczciwoscia….
    Saldo mortale

  233. Polonia-Sawa
    29 września o godz. 15:47 ….nauczylem sie, bo w Szwajcarii mowi sie mi.i. rowniez po francusku…
    Saldo mortale

  234. I znowu pojawił się w mediach „oślany” temat.
    Jesteśmy karmieni odkryciem, że jak się dopisze do PKB
    obroty z prostytucji i sutenerstwa, handlu narkotykami to zaraz
    nam będzie lepiej: na duszy i w kieszeni.
    I jak tu nie pisać o patologicznej czynności umysłu współczesnego człowieka. W tym przypadku urzędników unijnych.
    „Sztuczki” europejskie na tym się nie kończą, dla poprawy wskaźników,
    stosuje się inny „manewr ekonomiczny”, w majestacie prawa, nawet w tym celu
    poprawia się krajowe ustawy. Mam na myśli tzw eksport, jak również import
    równoległy, inni nazywają to odwróconym handlem.
    Z grubsza polega to na tym, że kraj bogaty, który produkuje określony produkt, ma tam cenę powiedzmy 100 euro, sprzedany do kraju biednego – posiada cenę niższą powiedzmy, w przeliczeniu, 60 euro. I tu pojawia się okazja do zarobku. Towar wraca do kraju bogatego, i otrzymuje cenę pierwotną. Nie będę opisywał co się dzieje po drodze, to zbyt proste. Wystarczy, że zwrócę uwagę, że
    zainteresowanym poprawiają się prawie wszystkie wskaźniki ekonomiczne: eksportu, importu, sprzedaży detalicznej, PKB i czego tam jeszcze.
    Cieszymy się jak dzieci. Wszystko gra. A nam się tylko zdaje, że nie bardzo.
    Wszystko rośnie, tylko nam w kieszeni ubywa.

    Temat nie jest nowy, dużo o nim jest w internecie. Nie odkrywam Ameryki.
    Tylko ta patologiczna czynność umysłu, odkryta przez Jana Kwaśniewskiego
    z Ciechocinka, nie pozwala nam trzeźwo spojrzeć na patologiczne zjawiska.
    Jak mówię o tym moim rozmówcom, to jama gębowa im się rozdziawia,ziewają, nie ze zrozumienia, ale odwrotnie. Zmieniam temat rozmowy. Oni są normalni – czegoś takiego nie mogą zrozumieć, bo to im się nie mieści w głowie.

  235. Kłamstwa, p. Redaktorze. Maria Wasiak, minister, pod naporem opinii publicznej i dziennikarzy przekazała wątpliwą odprawę z PKP na cel charytatywny, a Igor Ostachowicz zrezygnował – także pod pod naporem opinii publicznej i dziennikarzy.

  236. Mag oraz pozostali z Towarzystwa Wzajemnej Adoracji (wlasciwie autoadoracji np. Lewy) sieja strach przed „wroblami” zapominajac m.i. o tym, ze religia i pochodzenie nie zawsze imputuja i nie zawsze wykluczaja terroryzm (RAF, Czerwone Brygady, Komorki Rewolucyjne etc.). Antyantropolodzy typu Lewy, Mag nie zadaja sobie pytan o stosunek krajow „goszczacych” do migrantek i migrantow. Przewaznie chodzi o reintegracje=deportacje lub integracje=asymilacje, a tak naprawde li tylko o ekskluzje…

    Zaniepokojony Lewy (Mag rowniez) nie zauwazaja jednak rasowo czystego Frontu Narodowego we Francji. Mag piszac o naszej wspanialej kulturze lacinsko-chrzescijanskiej (dlaczego nie o judeo-chrzescijanskiej) zapomina, ze przedstawicielki i przedstawiciele tejze kultury, niedawno wymordowali miliony wspolobywateli, wsrod ktorych byli rowniez nasi rodacy…

    Mag napisala o sobie kiedys, ze „bala fajna laska” i na tym powinna byla poprzestac……

    Saldo mortale

  237. Ja w każdym razie za ten godny zachowania Twój porządek, za tę hipokryzję, za niesprawiedliwość, za okrucieństwo, za ograniczenie umysłowe, za przemoc wobec mniejszości, krótko mówiąc, za polskie kołtuństwo – serdecznie dziękuję.

    Jibo,
    ja zaś nie mam za co dziękować. To, co powyżej z pewnością nie należy do ‚mojego porządku’ i nie zamierzam w ogóle do tego odnosić się w żaden sposób. To są jakieś chore projekcje. Jak na to wpadłaś..? Nie mniej jednak nie pozostaje mi nic innego, jak okazać Ci moje szczere współczucie.

  238. jasny gwint
    30 września o godz. 9:20 przedstawiciel manufaktury intelektualnej marzy o kartelach……..

    Saldo mortale

  239. @anumlik 29.09. godz. 23,36
    Dziękuję
    @KZP 30.09. godz. 0,28
    He, nasłuchałem i naoglądałem ci się kiedyś tej podgrzewającej krew w żyłach bojowej pieśni. Ale dziękuję za przypomnienie. Swoją drogą przydałby się u nas odpowiednik ichniego Comandante.
    @Fidelio
    Jeśli założysz sutannę to w razie wpadki przy bankowym sejfie pobłażliwość Wysokiego Sądu masz jak w banku, nomen omen.
    Spadam tera bo robota czeka.
    Pozdrawiam

  240. jasny gwint
    29 września o godz. 20:48 krytykujac slusznie ekspansje militarna jednych, popiera owa u drugich; jasyn gwint!!!!!

  241. Feliks Stychowski
    29 września o godz. 19:02 ma racje, ze wiekszosc z nas nie pojmuje otaczajacej nas rzeczywistosci. Plaski swiat bylby bardziej zrozumialy; nie wyrozumialy…. Zachwile przypomne o naszych ciagotach do swiata plaskiego…

    Saldo mortale

  242. @KZP
    Obejrzałem w końcu „Being There”. Świetna rola Sellersa, ale mam wątpliwości co do końcowej sceny chodzenia po wodzie – jak to interpretować. Ciekawe co o tym filmie sądzi @LA.

  243. Piszę dziś o ważnym dniu 1 października w Katowicach .
    Jutro oficjalne otwarcie Budynku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia .
    Pozwolę sobie podać kilka informacji o tym obiekcie w centrum miasta . Projekt Katowiczaninia Tomasza Koniora ,akustyka to współpraca projektantow z Japońska firmą NAGATA ACOUSTIC.
    Budynek o wymiarach 99,3 x 61,6 i 28 m wysokosci został zbudownany na terenie byłej kopalni „Katowice ” a w zasadzie na b.Holtzplacu.Koszt 265mil. PLN w tym 142 budżet miasta -reszta środki UE.
    Dwie sale koncertowe , na 1800 foteli i kameralna na 300foteli .
    4 wrzesnia w tej nowej ,ćwiczyła orkiestra koncert fortepianowy Brahmsa a na fotepianie grał Krystian Zimerman ( urodzony wZabrzu )
    On po tych próbach .* żadna sala w Londynie ,Paryżu czy Rzymie nie maja takiej wartosci jak ta sala *
    Dla Katowic to ważny dzień , obok nieoddane Muzeum Slaskie ( stałe spory o kształt treści między Slązakmi a nie- ślązakami),czy Centrum Kongresowe .Kultowy dziś „SPODEK „w pobliżu .
    Piszę dziś poniewaz jutro dzień premier EWY KOPACZ ,której życze powodzenia
    na tym waznym urzędzie dla POLSKI .
    Wybrazić sobie łatwo ujadanie Pisowskich propagandystów ( nie znam innych od lat ) i głupie media na czele z TVN24 .
    Ta stacja na czolówce portalu pisze * tu decyduje sie los Chin i …*
    to o Hong Hongu >*
    ps.
    Projektant NOSPR nadając bryle budynku barwe czerwonej cegły dał przykład połącznia kulturowego z unikalna dziś zabudowa Nikiszowca z pierwszej połowy XX wieku .

  244. kadett
    30 września o godz. 9:37

    Czy pani poseł Beata Kempa nie zablokowała konwencji o zapobieganiu przemocy?
    Czy ludzie nie modlili się w kościele za to, by nie ratyfikowano konwencji, bo godzi w rodzinę?
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/100265,czuwanie-modlitewne-przeciwko-patologicznej-konwencji.html
    Czy papież nie zamknął pedofila w jego własnym mieszkaniu zamiast deportować na Dominikanę i oddać w ręce normalnego sądu?
    Czy codziennie nie jest odliczane, która to rocznica klęski, wojny, powstania sprzed 70, 100 czy 250 lat? Czy nie jest gloryfikowane do znudzenia powstanie warszawskie przy jednoczesnym oskarżeniu o świętokradztwo, gdy podejmowane są próby jego rzetelnej oceny?
    Czy nie istnieje paragraf 196 kk, który uniemożliwia publiczną dyskusję na dowolny temat związany z religią katolicką?

    Czy sam nie nazwałeś partii Palikota gromada osłów, którzy wprowadzali w Polsce zamęt ideologiczny? Zamęt w czym? W tym, co w dużym skrócie opisałam powyżej?
    Na szczęście jednak ludzkość rzadko kiedy podąża za tzw. porządkiem moralnym, czyli tym, co się w danym momencie większości po prostu nie mieści w głowach.
    Gdyby tak było posłanka Kempa nie wyjrzałaby zza garów i mogłaby co najwyżej poczekać pod drzwiami lokalu wyborczego, aż jej pan i władca wyjdzie z głosowania, lub sięgając głębiej, chrześcijanie do dziś byliby niebezpieczną sektą rozrywaną przez lwy ku uciesze gawiedzi.

    Na szczęście wszelkie porządki moralne to tylko kwestia czasu.

  245. @jiba
    Żeby zrozumieć współczesną Polskę potrzebny jest Orwell:
    War is peace
    freedom is slavery
    ignorance is strength

    Z takim słowniczkiem jest już łatwiej. Można wtedy sobie go rozwijać i dodać np.:
    Egoizm jest solidarnością
    Bezprawie jest sprawiedliwością itd.

  246. Ewa-Joanna
    30 września o godz. 2:17

    Jak widzę z tekstu to u ciebie cienko z wiedzą w tym temacie. to nie takie proste jak piszesz. gdyby można było zaradzać kryzysom wpompowując pieniądze w gospodarkę to wszyscy by już tak robili. niestety w praktyce jest inaczej i jest coś takiego jak przegrzanie gospodarki i nie reagowanie na to grozi katastrofą.

  247. Zastanawiam sie, dlaczego Lewy i Mag nie pytaja o wiare osoby otrzymujace pomoc socjalna w Polsce i pozostalych krajach europejskich, tylko „trzepiaja” sie muzulmanek i muzulmanow.

    Saldo mortale

  248. maciek. g
    ale właśnie Australia to zrobiła! I dzięki temu uniknęliśmy takiego kryzysu jak w Stanach czy w Europie.

  249. ZOO Mag i Lewego

    Postawy anty-muzulmanskie a procesy integracyjne…..

    Pytanie o zagrozeniu Europy przez fundamentalistow muzulmanskich staje sie pytaniem retorycznym, gdy konfrontowani jestesmy z zagrozeniem wychodzacym z postawy anty-muzulmanskiej. Krotko mowiac zagrozenie wychodzi z obszarow, w ktorych panuje rasizm i fanatyzm.

    Uwaga;

    Nie kazdy fundamentalista jest zacofanym czlowiekiem.Nie kazdy zacofany czlowiek mysli fundamentalnie (radykalnie, konserwatywnie).

    Mimo ze w zyciu codziennym konfrontowani jestesmy z pojedynczymi postawami czy dzialaniem anty, to nie moze byc mowy o pojedynczych osobnikach, ktorzy mysla anty. Przy czym nalezy uwazac, ze nie kazda krytyka Islamu, jego politycznego kierunku, obstawania przy archaicznym systemie, j e s t postawa anty.

    Dlatego warto walczyc z kazda postawa anty, gdy jest ona bezpodstawna. Podobnie jest z tabuizowaniem kazdej krytyki politycznego Islamu. W blogosferze pojawiaja sie czesto glosy nie slyszace roznicy miedzy religia, jej odlamem ortodoksyjnym, wiara i wierzacymi. Przykladem czesto powtarzanym jest frakcja Rydzyka czy utozsamianie wszystkich wierzacych z Glosem Torunia…

    Przedstawianie spoleczenstwa interkulturalnego jako stereotypu w postaci kiczu spoleczenstwa wieloreligijnego nie zatrzyma jego rozwoju, mimo nawolywan politykow siejacych niezrecznie panike lub pseudopolitykow siejacych nienawisc. Tym razem przeciw muzulmanom. Na szczescie nie wszyscy maja ochote na deformowanie jakiejkolwiek religii, nie wszyscy maja tez ochote na “wietrzne” milczenie, wynikajace z politycznego oportunizmu. Nic tez nie usprawiedliwi postaw anty-islamskich czy islamskiego rasizmu w “tolerancyjnej” Europie. Szkoda ze Mag i Lewy o tym nie wiedza.
    Saldo mortale

  250. Dlaczego milujemy teren plaski w blogosferze……….?

    Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Lizakowe Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

  251. Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie wiec w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.
    Saldo mortale

  252. Dla Lewego i Mag

    Dywagacje na temat populizmu stale mieszanego z popularnoscia

    Populizm zmusza kazda demokracje do wielkiego wysilku. Mimo ze populizm nie ma nic wspolnego z popularnoscia, to partie populistyczne przyciagaja coraz wiecej wyborcow. Retoryka tych partii jest dosc prosta. Sugeruja one proste i szybkie rozwiazania zlozonych problemow, rozniecaja dyskurs w obszarach emocjonalnych unikajac przy tym konkretnych politycznych prob. Krytykuja skutki modernizacji, skutki globalizacji oraz pelniace wladze elity. Dyskurs partii populistycznych odrzuca wszystko co obce, podkresla natomiast to co jest narodowe. Przy czym postrzegaja one Europe z dystansu. Swiadczy to poniekad o kryzysie zaufania wobec partii bedacych obecnie lub wczesniej u wladzy. Nalezaloby sie wiec zastanowic, czy owe, populistyczne partie sa partiami czystego protestu, czy tez ich znaczenie jest tylko chwilowe. Kwestia zasadnicza jest, czy stanowia one powazne zagrozenie dla demokracji. Nastepna wazna kwestia byloby ich znaczenie w procesie integracyjnym Europy oraz reakcja sil demokratycznych w dobie ciagle jeszcze istniejacego kryzysu gospodarczego i finansowego. Europejski oraz polski populizm obecny jest w kazdej partii poczawszy od partii nadodowo-prawicowych, konczac na partiach lewicowych oscylujacych poza socjaldemokracja. Populizm korzysta z wlasnej dychotomiczneuj konstrukcji; MY na dole i ONI na gorze okraszajac ja kolejnymi stereotypami w zaleznosci od doraznych potrzeb.
    Saldo mortale

  253. Ponieważ jestem pod wrażeniem tego wpisu, pozwalam sobie na jego skopiowanie. Oto głos prawdziwego Polaka!
    knp123
    TYLKO KONGRES NOWEJ PRAWICY (gość) • 30.09.14, 11:11:08
    czerowny zlodz*&^ postkomsuzy z wroclaiwa zyjacy na koszt obywateli i niszczacy z postkomuchami zdawnego aws i uw kraj.! zostaje obozy rpacy konfikaty mienia i kary smierci dla bandy 4rga okraglostolowej!inaczej porzadku w poslce nei bedzie banrucie polsce ktora stala sie banrutem przez ta czerowne zarze bande 4rga jeden syf aws+uw=pis+po =kld= porozumenie centrum ,pzpr=sld+psl jeden komuch zldozije i socjslista!!!!

    `_’
    Taki komentarz pojawił się w „Gazecie Wrocławskiej” pod artykułem o stanie majątkowym Grzegorza Schetyny.
    Pan minister nie ma długów i spore oszczędności.
    To ja już pozostawię ten patriotyczny zryw bez komentarza.
    Mówi sam za siebie i to jakim gromkim głosem!!!!!!!

  254. Jibo!
    Wolność dla obłąkanych! (mniejszość dziś zamykana w domach bez klamek). Wolność dla gwałcicieli, zwyrodnialców i morderców! (mniejszość zamykana dziś w zakładach karnych). Wolność dla miłości kazirodczej! (przynajmniej podyskutować o tym warto według prof. od mniejszości Hartmana). Wolność dla nekrofilów, zoofilów, pedofilów! Miłość nie zna granic!

    A przede wszystkim – wolność dla niewierzących! (dzisiaj zniewalanych widokiem krzyży, półksiężyców, menor, gwiazd Dawida, kościołów, cerkwi, meczetów, synagog, księży, popów, mułłów, hodży, rabinów i innych s…synów). Blask czerwonej gwiazdy niechaj rozbłyśnie nad światem!

    Precz z rodziną! Tradycyjna rodzina jest źródłem przemocy i nieszczęść, a szczególnie ta ukształtowana wedle matriarchalnych zasad! niech żyją wolne i dowolne związki! Niech żyje wolność! Wolność i swoboda! Niech żyje dziecię no i kózka młoda!

    Precz z wiarą w cuda i zabobony! Precz z cywilizacją chrześcijańską – ostoją fałszu, hipokryzji, nędzy i głodu!

    Precz z biologią! Płeć człowieka nie może być definiowana biologicznie, bo ‚człowiek’ brzmi zbyt dumnie i żadna biologia nie może go ograniczać w jego prawach! Człowiek sam siebie definiuje najlepiej! Na pohybel rozwydrzonej i antyludzkiej cywilizacji chrześcijańskiej! Czas najwyższy rozkuć kołtuństwa kajdany, zerwać pętna i okowy zacofania!

    Myśl nowa blaski promiennymi
    Dziś wiedzie nas na bój, na trud.
    Ciemności ślad dziś dłoń Hartmana zmiata,
    Przed nami niechaj Kościół drży!
    Ruszymy z posad bryłę świata,
    Dziś niczym, jutro wszystkim my!

    Twój to Ruch jest ostatni
    mąk nasz skończy się trud
    Gdy Hartman z Rozenkiem
    ogarną ludzki ród!

  255. Wysłuchałem wczoraj – niecałkiem uważnie i bez głebokiego skupienia – telewizyjnego wystąpienia Leszka Balcerowicza.

    Z tego co zrozmiałem, to czysta polityka jest w duzej mierze napełniana przez obietnice bez pokrycia świadomie składane, a brudna polityka opierw się na brutalnym rachunku dóbr.

    To moje rozumienie tego wystąpienia czołowego polskiego ekonomisty sklejało się decyzją strajkujących pod ziemią górników z opowieści filmowej Kazimierza Kutza: No to nas zatopcie!

    Zarówno Leszkowi Balcerowiczowi, jak i Grażynie Kulczyk zarzcam rozjechanie się mówienia do rzeczy, z mówieniem do ludzi.

    Być może w sensie rzeczowego rozpoznania treści oświadczenia w kręgu znajomych państwa Kulczyków nie ma osoby płącecej podatki wedle tak wysokiej stawki procentowej. Tyle, że pani Grażyna Kulczyk odeszła od zalecenia: Duże pieniądze powinny zachowywać się cicho.

    Leszek Balcerowicz mógłby wypowiedzieć watpliwość: Czy w rachnku ciągnionym wydanie 100 milionów pieniędzy społecznych na ratowanie nierentownej kopalni opłaci się?. Watpię, aby prowadząca wywiad dziennikarka TVN ośmieliłaby się zablokować taką wypowiedź takiemu rozmówcy.

    Pod zegarem Balcerowicza przypadkowe spoleczeństwo nie manifestuje poparcia i Naród się nie modli. Mowienie ex catedra zostało ośmieszone przez Wiesława Dymnego i weźmy na przykład Majewskiego. Ten nie memła. Zostal odesłany na oślą łaczkę.

  256. staruszek 11.40
    No i okazuje się że staruszek cały czas udawał. Jak chce, potrafi pomyśleć i napisać sensowny komentarz.

  257. NELA ;godzina 11:25
    Przeczytałem nawet dwukrotnie by nie uronić tych myśli z Nowej Prawicy.
    Kilka dni temu w regionalnej TV w tzw.”Rozmowie Politycznej” wystapił pan Oleszczuk,(bodaj z Kamienia Pom .) kandydat Korwina Mikke na prezydenta Szczecina . Nie oceniam, ponieważ trudno było zrozumieć o co panu chodzi i….nie odpowiadał na pytania dziennikarza ,co nie jest znowu rzadkoscią .
    Pozdrawiam

  258. Jiba
    Nie szarp się z kadettem, bo próba dyskusji z nim jest bezcelowa, podobnie jak w dużym stopniu, choć nie aż tak wielkim, z jasnym gwintem
    Rozmawiacie kompletnie różnymi językami, każde z was podkłada jakby inne treści i inny sens nadaje słowom wydawałoby się brzmiącym jednoznacznie.
    Ale trudno się dziwić, skoro nawet tak elementarne pojęcia, jak patriotyzm, uczciwość, solidarność, honor, sprawiedliwość, tradycja, wartości chrześcijańskie stały się „wrażliwe” i stwarzają pole do walki, a nie do porozumienia.
    Zgadzam się z twoim przeglądem społeczno-politycznego realu oraz jego oceną i jak kania dżdżu wyglądam czegoś nowego, zdecydowanie centrolewicowego, co wyprze monopol dziwacznej polskiej „prawicy” jednocześnie katolicko-narodowej w treści i „socjalistycznej” w formie i drugiej niby „centroprawicy”, ale mniej katolicko-narodowej i niby liberalnej (w treści i formie).
    Podzielam nadzieję Ewy -Joanny, że jednak doczekamy się jakiejś nowoczesnej socjaldemokracji.

  259. Nela 11.25
    Czy Gazeta Wrocławska to mutacja Gazety Wyborczej, czy należy do jednego z licznych zagranicznych wydawnictw? To jak się nazywa ten debil (sekretarz redakcji) który ten pijany bełkot puścił do druku?

  260. absolwent
    Też to zauważyłam ( a propos staruszka).
    Szkoda, że nie zdarza mu się częściej zdejmować czapeczki z dzwoneczkami, choć i ona pewien urok ma.

  261. maciek g.11.00
    Maciusiu kochany, każde dziecko ( jeżeli jest studentem pierwszego roku ekonomii ) wie że przegrzanie gospodarki jest wtedy, gdy jest nadprodukcja i brak popytu. Przeczytaj jakiś elementarz np. Samuelsona, to się dowiesz że to prawda.

  262. absolwent – 12:18
    Z tego, co pamiętam „Gazeta Wrocławska” powstała z połączenia „Słowa Polskiego”, „Gazety Robotniczej” i chyba też „Wieczoru Wrocławia”.
    Redakcja mieści się w sporej odległości od redakcji „Wyborczej”.
    Jednakże, kiedy opłaciłam w PIANO dostęp do artykułów w „Wyborczej”, uzyskałam też pełny dostęp do „Gazety Wrocławskiej”.
    Ciekawostka przyrodnicza???…
    Wpisów przybyło, ale tego cuda nie ubyło, choć jest oceniany na NIE
    Ja się pod gazetowymi tekstami nie wpisuję.

  263. @absolwent!
    Zajrzałam gdzie trzeba i okazuje się, że to była fuzja a może i dubeltówka „Gaz. Rob.” i Sł. Pol.” – „Wieczór” został zlikwidowany już wcześniej – był popołudniówką „Słowa Polskiego”.

  264. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” To bardzo ładnie wygląda gdy widzimy w szpitalu plakietkę „WOSP”.
    Ale nikt nie stworzył rankingu: ile osób umarło z powodu oszustw na ogromną skalę – dokonywanych w ochronie zdrowia?
    A działania Owsiaka służyły głównie odwróceniu uwagi od najważniejszych problemów Polaków. Również od okradania pacjentów (…) Działo się to w latach 2000-2002. W tym samym czasie wszystkie inne portale internetowe prowadziły totalitarną politykę wobec wolności słowa.

    Być może byli wtedy w Polsce ludzie, którzy posiadali podobną do mnie wiedzę, ale miałem wcześniej od nich dostęp do Internetu.
    Już w roku 2000. skrytykowałem publicznie całą otoczkę wobec działania Owsiaka i WOSP.
    Doskonale widziałem, że to działanie zastępcze – służące spacyfikowaniu aktywności młodzieży …

    http://niezalezna.pl/59927-wolnosc-slowa-uwiera-owsiaka-po-tym-wyroku-swoboda-na-blogach-jest-slodka

    Bloger MatkaKurka miał ogrom szczęścia, że trafił na uczciwego sędziego.
    Ale sprawa nie została jeszcze zakończona.
    Decyzją polityczną można jeszcze odwrócić wszystko do góry nogami.
    Nie cieszmy się – póki wyrok nie jest prawomocnym.

  265. Nie szarp się z kadettem, bo próba dyskusji z nim jest bezcelowa…

    Bezcelowa jest wówczas, gdy zamiast rzeczowych argumentów w użyciu są: sztampowe i mdłe lewackie pustosłowie, nadmiernie rozciągliwe własne projekcje i inwektywy, subiektywna i przeideologizowana ocena w miejsce opisu (mająca zastąpić na stałe neutralny opis), językowa pseudonowoczesność (nowomowa), wynikająca z prób rewolucyjnego redefiniowania dawno zdefiniowanego (stąd m.in. nowe definicje patriotyzmu jako przejawu staroświeckiego przywiązania do pustych symboli), z gruntu fałszywe przekonanie o intelektualnej wyższości wierzących jedynie w biologiczną ewolucję nad wierzącymi w autonomiczne ustanowienie zasad tej ewolucji z jednoczesnym zaprzeczaniem zasadom biologii (żeby było i straszniej i śmieszniej), bezmyślnie i bezrefleksyjnie pojmowany antropocentryzm i tzw. humanizm oświecony (człowiek pępkiem i panem świata), świeckie uświęcanie hedonizmu do rangi najwyższej cnoty (cieszmy się życiem bez ograniczeń)… i inne lewackie pomysły składające się na ‚nowoczesną’ indoktrynację nie do końca jeszcze otumanionych i umiejących skutecznie bronić się przed lewackim otumanianiem.

  266. @kadett
    ” (człowiek pępkiem i panem świata), świeckie uświęcanie hedonizmu do rangi najwyższej cnoty (cieszmy się życiem bez ograniczeń)”

    To chyba fragment z charakterystyki urzędników KK? Zwłaszcza tego jaśnie pana w areszcie domowym, pasuje jak ulał – zwyrodniały hedonista, który jako pępek i pan świata chrześcijańskiej sekty traktowany jest wyjątkowo.

  267. Kadett, mam prośbę.
    Czy mógłbyś wyjaśnić krótko i przystępnie, co oznacza

    „z gruntu fałszywe przekonanie o intelektualnej wyższości wierzących jedynie w biologiczną ewolucję nad wierzącymi w autonomiczne ustanowienie zasad tej ewolucji z jednoczesnym zaprzeczaniem zasadom biologii ”
    Pzdr, TJ

  268. maciek.g 22.52
    Widzę Maciusiu ze jako najmądrzejszy w całym Szydłowcu postanowiłeś się zająć się edukacją ekonomiczną na poziomie starszaków w przedszkolu dla uczestników tego blogu. Nie przyszło ci do główki, ze mądrości w stylu Korwina Mikkego są już powszechnie znane i wyśmiane przez każdego myślącego człowieka ?. Pozatem na tym blogu, naprawdę są ludzie którzy zajmują się ekonomią i polityką gospodarczą profesjonalnie i twoje gaworzenie ich okropnie nudzi ?

  269. Biegler 13.12, TJ 13. 21
    Donnerwetter, co za nieprawdopodobny bełkot!!! Lekarza, i to szybko!

  270. Poznajcie frontowego bohatera Bundesrepubliki, szeregowy Stefan Niesiołowski:
    https://twitter.com/ARozenek/status/516908869147439104

  271. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Partia Orłów … (?)

    ” … Gazoport w Świnoujściu miał być gotowy do końca 2013 roku, tak aby od połowy 2014 móc przyjmować gaz z Kataru. Tymczasem coraz częściej mówi się, że prace budowlane zakończą się dopiero w drugiej połowie 2015, a może nawet w 2016 roku. Każdy miesiąc spóźnienia przy budowie tego strategicznego obiektu przyczynia się do osłabienia bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz gigantycznych strat finansowych PGNiG.

    PGNiG, mimo że nie odebrał pierwszego transportu gazu z Kataru, który miał się znaleźć w Świnoujściu w czerwcu tego roku, tak czy inaczej musi za niego płacić. Wynika to z konstrukcji kontraktu na dostawy gazu, jaki polski monopolista podpisał z Katarczykami ” …

    http://www.niewygodne.info.pl/artykul4/01692-Niekompetencja-rzadzacych-warta-miliardy-dolarow.htm

  272. W Jenie produkuja nie tylko dobre soczewki; przydalyby sie M a g i L e w e m u…

    An der Friedrich-Schiller-Universität in Jena ist man fassungslos: Eineinhalb Jahre hat ein Team aus Psychologen, Soziologen und Kommunikationswissenschaftlern akribisch geforscht. Wie es wirklich steht um die Lebenswelten junger Muslime in Deutschland, das wollten die Wissenschaftler gemeinsam mit Kollegen anderer Universitäten und einem Sozialforschungsinstitut herausfinden.
    Die Forscher haben möglichst genau gearbeitet. Sie wollten endlich empirisch belastbare Aussagen treffen können. Eine 750 Seiten starke Schrift ist entstanden, die am Donnerstagmittag veröffentlicht werden sollte.
    Doch dann das : „Studie belegt: Jeder fünfte Muslim in Deutschland will sich nicht integrieren”, schrieb schon am Donnerstagmorgen die Bild -Zeitung. Innenminister Hans-Peter Friedrich ( CSU ) erhob in dem Zeitungsbericht sogleich den mahnenden Zeigefinger: „Wer Freiheit und Demokratie bekämpft, wird hier keine Zukunft haben.”
    Ärger wegen einseitiger Darstellung
    Die Mitarbeiter der Studie seien „emotional erregt” gewesen über dieses einseitige Urteil, sagt Projektleiter Wolfgang Frindte ZEIT ONLINE. „Da ist ein kleines Detail in den Mittelpunkt gerückt worden”, betont der Jenaer Professor für Kommunikationswissenschaften. Denn das sehr komplexe Forschungsergebnis lässt sich nicht in eine knackige Überschrift fassen. Es ist vielmehr so ambivalent wie das Leben. Das Resümee der Forscher besagt nämlich vor allem eines, etwas eher Altbekanntes: „Integration ist ein wechselseitiger Prozess, der nur bei gemeinsamem Engagement sowohl der Migranten als auch der deutschen Mehrheitsbevölkerung gelingen kann.”
    Muslime wollen sich integrieren, aber Herkunft nicht aufgeben
    Die Studie näherte sich auf mehreren Wegen der Lebenswirklichkeit der Muslime. Die Wissenschaftler haben sechs Familien und die in ihr lebenden Generationen ausführlich interviewt, sie haben eine Telefonbefragung von mehr als 700 deutsch-, arabisch- und türkischsprachigen jungen Menschen durchgeführt, sie haben über 6.700 Postings in muslimischen Internetforen ausgewertet.
    Folgende Hauptergebnisse lassen sich zusammenfassen: Die meisten Muslime fühlen sich in Deutschland wohl. Vor allem die hierzulande geborenen Mitglieder der Einwandererfamilien identifizieren sich stark mit der Bundesrepublik. Gleichzeitig haben fast alle auch eine starke Bindung zu ihrer Heimatkultur, sie möchten diese muslimische Identität nicht völlig aufgeben.
    Muslime finden, dass ihnen die deutsche Bevölkerung sehr distanziert gegenübertritt. Sie werden das Gefühl nicht los, dass von ihnen totale Assimilation verlangt wird. Tatsächlich unterhalten viele Muslime eher soziale Beziehungen zu anderen Muslimen, einfach weil sie diese als „vertraut und inniger empfinden”.
    Ein für die Integrationswilligkeit wichtiger Aspekt, das sagen auch die Forscher, scheint für Muslime das Gefühl zu sein, von ihrer deutschen Umwelt akzeptiert zu werden. So stellten die Forscher eine stärkere Betonung der eigenen muslimischen Identität bei ihren Befragten fest, nachdem 2010 Thilo Sarrazin ein integrationsskeptisches Buch veröffentlicht und damit für Verunsicherung und Verärgerung bei den Muslimen gesorgt hatte. Die Autoren der Studie betonen aber, dass man aus dieser Beobachtung nur bedingt empirisch belastbare Schlüsse ziehen könne.
    Ein statistisch signifikantes Ergebnis hingegen ist, dass Muslime mit deutschem Pass eine stärkere Bereitschaft zeigen, sich zu integrieren, als Muslime mit ausländischer Staatsangehörigkeit. Die Forscher definieren Integration als das „Bewahren der traditionellen Herkunftskultur und die gleichzeitige Bereitschaft zur Übernahme der deutschen Mehrheitskultur”. 78 Prozent der deutschen Muslime zwischen 18 und 32 Jahren befürworten laut der Studie Integration, 52 Prozent der Muslime ausländischer Nationalität. Für die anderen heiße das erst einmal nur, dass diese sich im Moment noch eher ihrer Herkunftskultur verbunden fühlten.

    Saldo mortale

  273. TJ,
    mądrej głowie dość po słowie. Czego nie rozumiesz? Zaprzeczania zasadom biologii, bo chyba znaczenie słowa ‚autonomiczne’ jest ci znane..?
    Zaprzeczanie zasadom biologii polega m. in. na tym, że płeć człowieka warunkowana biologicznie i konsekwencje z tego wynikające (jak ta, że chłop nie może rodzić, ale może płodzić) ma według lewactwa wartość podrzędną w stosunku do tzw. uwarunkowań społecznych i kulturowych, które wcale nie muszą być zgodne co do zasady! z uwarunkowaniami biologicznymi, bo są one narzucone jednostce przez tradycyjne i obce człowiekowi zastane wzorce kulturowe, które w trosce o wolność dla indywidualizmu pojedyńczego człowieka i całej ludzkości należy odrzucić. Płeć według lewactwa powinna jednostka ludzka dowolnie wybierać i zmieniać, w zależności od jej potrzeb psychologicznych i innych. Zaiste, trudno pojąć ideologię lewacką, ale czy ja muszę ją tu wykładać gratisowo..?

  274. @fidelio
    ‚Urzędnik KK’ to też człowiek ze wszystkimi jego wadami i chorobliwymi zachowaniami! Skąd zatem to bezgraniczne i nie dające się wytłumaczyć niczym innym, jak tylko chorobliwą nienawiścią, potępienie dla jednego człowieka, wynikającego z niespójności słów z czynami? Obejrzyj się wokół, po co daleko szukać czarnych owiec tylko w KK..? Ta wyjątkowa wybiórczość w poszukiwaniu i piętnowaniu czarnych owiec jest zastanawiająca… Nie sądzisz..?

  275. kadett
    30 września o godz. 14:02 zapomina, ze KK przyjal i gra wyjatkowa role w zyciu spolecznym…….stad koniecznosc XXL krytyki.

    Sldo mortale

  276. @kadett
    „‘Urzędnik KK’ to też człowiek ze wszystkimi jego wadami i chorobliwymi zachowaniami! Skąd zatem to bezgraniczne i nie dające się wytłumaczyć niczym innym, jak tylko chorobliwą nienawiścią, potępienie dla jednego człowieka, wynikającego z niespójności słów z czynami? Obejrzyj się wokół, po co daleko szukać czarnych owiec tylko w KK..? Ta wyjątkowa wybiórczość w poszukiwaniu i piętnowaniu czarnych owiec jest zastanawiająca… Nie sądzisz..”

    Nie, nie sądzę. Każdy człowiek spoza czarnej mafii nie trafia do aresztu domowego za 100 tysięcy pedofilskich zdjęć na jego kompie tylko za kraty. Tak samo jak ci księgowi w sutannach z Gdańska, którzy zniknęli gdzieś kilkadziesiąt milionów pln i dostają jakieś śmieszne wyroki w zawiasach.

  277. kadett
    30 września o godz. 13:51 myli lewactwo z wlasnym pomieszaniem, nie plci, lecz mysli.

    Saldo mortale

  278. Kadett, coś niecoś rozjaśniłeś, chociaż dalej nie kumam gdzie jest meritum.
    Jeśli dobrze Ciebie odczytuję, to chodzi Ci o gender kontra sex, czyli tzw. płeć kulturowa kontra płeć biologiczna.

    Jak rozumiem Ciebie, to płeć jest płeć i nie ma tu nic do dodania, bo biologia za nas wszystko wyjaśniła (na świecie są chłopy i baby).
    Gender, jak rozumiem Ciebie, jest zaprzeczeniem praw naturalnych, zaprzeczeniem biologii, kulturowe zjawisko kontra biologia, kontra prawa naturalne.

    Wg Ciebie lewackie poglądy na płeć są aberracją, ponieważ wg nich płeć ma być niezależna od biologii, płeć ma być wybierana na życzenie dla siebie indywidualną autonomiczną decyzją w zależności od potrzeb psychicznych, czy innych.
    Pzdr, TJ

  279. @ET
    Lewaka, w dodatku zielonego, trudno z kim innym pomylić, dlatego reaguje on natychmiast, na zasadzie nożyc skaczących po stole.

  280. TJ,
    płeć biologiczna nie jest wymysłem, jest faktem (układem chromosomów płciowych), chociaż w biologii trafiają się także odstępstwa, np. w postaci cielesności nieodpowiadającej płci, obojniactwa, itp. wad biologicznych. Wyjątki i wady jednak nie powinny zastępować reguły, jak chce tego lewactwo. Płeć jest narzucona biologicznie, gdy trafi się przypadek niedookreślony, wówczas można wybierać w zależności od tego, co mózg dyktuje. Stwarzanie innych podstaw możliwości wyboru płci jest wywracaniem świata na nice.

  281. Treningi i n t e r k u l t u r a l n e oraz cwiczenia interkulturalne w obszarach polityki i gospodarki , w szkolach i pracy z mlodzieza wprowadzono w USA w latach 60 i 70. W Niemczech 10 lat pozniej…….ciagle jednak „w powijakach“…….U M a g i L e w e g o w stadium prenatalnym…….

    Saldo mortale

  282. kadett
    30 września o godz. 14:32 naprawde uwierzyl, ze ktokolwiek, gdziekolwiek na swiecie probuje zmieniac definicje i role plci.

    Saldo mortale

  283. fidelio
    A nie mówiłam, że z kadettem nie da się dyskutować, zwłaszcza na „wrażliwe” tematy, związane z seksem w kontekście kleru?
    Dokładnie tak samo reagują niejaki Aaron S. i Kagan na sąsiednich blogach.
    Tacy „dyskutanci” o tym, czy coś jest argumentem, dowodem, czy też nie, decydują sami.
    Wszystko co im nie pasuje, nie jest argumentem, dowodem, lecz „atakiem na kościół,” „ideologią lewacką”, a w najlepszym razie „wybiórczością”.
    Kadett zupełnie nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sam jest „wybiórczy” i myślący według reguł, które uważa za jedynie słuszne.

  284. Gęstnieją czarne chmury nad głową profesora Jana Hartmana

    Takie oto oświadczenie zamieszczono na stronie Uniwersytetu Jagielońskiego

    „Oświadczenie władz UJ w sprawie wypowiedzi prof. Jana Hartmana

    „Oświadczenie

    „W związku z bulwersującym wpisem na blogu prof. Jana Hartmana, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego jednoznacznie odcinają się od opublikowanych prywatnych opinii Pana Profesora.

    Zdaniem władz Uniwersytetu, wypowiedź ta godzi w dobro, społeczny status i godność wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego.

    Z uwagi na powyższe sprawa zostanie skierowana do Rzecznika Dyscyplinarnego UJ.”

    http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/wiadomosci/-/journal_content/56_INSTANCE_w0BB/10172/67583312

    Pozdrawiam

  285. @fidelio
    Nie podniecaj się tym, co jest prawnie zakazane. Będziesz zdrowszy. Nie zmuszaj mnie także, bym zajmował się orzecznictwem sądowym w Polsce. Może tych zakonników sądził sąd boży..? Sprawa tego nuncjusza papieskiego i zbereźnika nie jest jeszcze przesądzona. Nie gorączkuj się.

  286. Kartka z podróży
    30 września o godz. 14:44 ….
    glowa Hartmanna jest jasna…..chmury gestnieja nad UJ….niczego innego sie nie spodziewalem.

    Saldo mortale

  287. @kadett
    „Nie podniecaj się tym, co jest prawnie zakazane. Będziesz zdrowszy. Nie zmuszaj mnie także, bym zajmował się orzecznictwem sądowym w Polsce. Może tych zakonników sądził sąd boży..? Sprawa tego nuncjusza papieskiego i zbereźnika nie jest jeszcze przesądzona. Nie gorączkuj się.”

    Obawiam się, że to nie moje rzekome podniecenie jest tu problemem, więc może lepiej skieruj swoją ciekawość badawczą w rejony gdzie jest ono problemem, a które to problemy notorycznie chowane są pod świętą czarną sukienką. Tam by się przydał Twój zapał śledczy.

  288. ET

    Ale popatrz, jak się Hartmanowi sprawdziły przepowiednie

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,15708002.html?i=12

    Pzdro

    Ps. A zauważyłeś, że właściwie nikt Jana Hartmana nie broni.
    Znaczy nie broni prawa do napisania felietonu nt kazirodztwa, bo przecież o to tylko idzie.
    O felieton.

    Tak więc czarne chmury nie tylko kłębią się na UJ.

  289. Waldemar
    30 września o godz. 10:28
    Gratuluję nowo oddanej sali koncertowej. Jeśli Zimmerman z czystej kurtuazji nie przesadza mówiąc o jej znakomitej akustyce to tylko pozazdrościć. A my, czyli wrocławscy melomani czekamy na otwarcie Narodowego Forum Muzyki. (Co za pompatyczna nazwa) Pierwszy termin oddania do użytku – jak to u nas – został przesunięty, bowiem wykonawca, warszawski Mostostal chyba zszedł był sobie z placu budowy, potem blamaż z odwołaniem zaproszonych wcześniej Filharmoników Berlińskich (jeśli dobrze pamiętam). Krótko mówiąc przy budowie narodowego narodowa normalka.
    Pozdrawiam

  290. Partia słoni
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16725082,Warszawskie_slonie_przebily_osly_z_Poznania.html#LokWawTxt

    I jest jak w słynnym USA – partia osłów przeciw partii słoni.
    Na prestiżowym blogu en passant też się roi od amerykańskiej polityki, i jej znawców. Bo na ruskiej polityki mamy kryminologów, pardon – kremlinologów.

  291. @fidelio
    Moja dociekliwość badawcza nie dotyczy przypadków, które ciebie tak intrygują, bo też nie traktuję kleru na zasadzie odrębności, która ma być wyjęta spod prawa, nie bronię tych przypadków, nie wykazuję także gorliwości w ich tropieniu. Inni (jak fidelio) robią to lepiej i przy każdej niemal okazji. Po co antyklerykałom zabierać łatwy chleb..?

    Dziwi mnie natomiast, gdy obrońcy praw mniejszości seksualnych, nie będący katolikami, ale niezwykle tolerancyjni i przychylni miłości jednopłciowej pałają inkwizycyjną wręcz gorliwością wobec przypadku zainteresowań seksualnych abp. Juliusza Paetza, co nie przeszkadza im wcale perorować doniośle w sprawach hipokryzji katolików.

  292. Niestety Problem Hartmana polega na tym ze „popelnil” artykul o
    KAZIRODZTWIE … on popelnil go ZLE …
    ON POPELNIL GO ZLE …..
    Tlumaczenie Hartmana ze jak siostra kocha brata to moze ..
    jest na poziom wiedzy filozoficzno-policznej INFANTYLNE ..
    Wiekszosc WAS na tym blogu jest dla mnie bardziej dojrzala i zrozumiala jak
    Ci Wasi polscy disydenci na gorze .
    Pozdrawiam

  293. Polonia-Sawa

    Jak na razie Hartman nie jest jeszcze dysydentem.

    Wszystko przed nim. Dopiero ma szansę być dysydentem.

    Pzdro

  294. Kartka z podróży
    30 września o godz. 15:03 tak, tylko one nie swiadcza o Hartmannie, lecz o UJ, dlatego chmury nad UJ.
    Pozdr.
    Saldo mortale

  295. kadett
    30 września o godz. 14:19 pomylij sie raz kolejny, bo naleze do frakcji parysko-toskanskiej tzw. realos………..z akcentem na paryska…..

    Saldo mortale

  296. Bój się Boga, kadettecie!
    Jako że człowiekiem wierzącym wszak jesteś.
    Przecież abepowi Peatzowi dotąd włos z głowy nie spadł za jego udowodnione „słabości”. I wielu, wielu innym, przenoszonym co najwyżej z parafii do parafii, bo tylko nieliczni dostawali „aż” wyroki w zawiasach.
    A osądzeni świeccy, różnych zawodów zresztą, odsiadywali swoje, zgodnie z prawem, które – jak dotąd – jakoś kleru nie dotyczyło, albo w nadzwyczaj łagodnym wymiarze.
    Możesz zamykać oczy, zatykać uszy i tupać nogami z bezsilnej złości, ale oliwa sprawiedliwa dopiero teraz zaczyna w Polsce wypływać,
    z dużym opóźnieniem w stosunku do USA, czy krajów europejskich.
    W dużej mierze dopiero dzięki papie Franciszkowi, co zresztą fatalnie świadczy o morale i totalnym zakłamaniu wieeelce grzesznego polskiego kleru, niestety. Póki się dało, zamiatali chłopcy czarnosukienkowi pod dywan, aż im się wreszcie… miotły połamały, że polecę metaforą.

  297. @ET
    Niewielka różnica dla mnie – programowo bezpartyjnego. Przynależność partyjną traktuję jak kule dla kulawego.

    PS
    Gdyby ET jednak dalej chciał twierdzić, że nie słyszał nigdy polskich głosów w sprawie swobodnej możliwości wyboru płci, niechaj posłucha (poczyta), co mówią prominentne i lansowane przez lewackie polskie media koryfeuszki genderowej paplaniny z tytułami profesorskimi przed nazwiskiem. Tak się jakoś składa, że są to najczęściej kobiety…

  298. mag,
    wlazłaś na ulubionego konika i chcesz na nim pocwałować..? Wygląda na dość narowistego… Ulubiony konik lewaków – życie seksualne dzikich (kleru). Fraaaaapujące i zajmuuuujące!!!

  299. Mag

    Ale Kadett ma rację pisząc o świętoszkowatej hipokryzji środowisk ateistycznych czy wolnościowych w kontekście sprawy biskupa Paetza.
    Pamiętam, że gdy pisałem jeszcze na blogu Szostkiewicza kilkakrotnie zebrałem „bęcki” od ateistów i wolnościowców za obronę prawa do swobodnej, homoerotycznej ekspresji seksualnej biskupa i kleryków na „rózowych baletach” organizowanych w archidiecezji poznańskiej.

    To było zaskakujące, bo nawet nie przypuszczałem, że z pozycji wolnościowych, liberalnych obyczajowo można piętnować ludzi za wolne i dopuszczalne prawem zachowania seksualne wybranej grupy – w tym przypadku kleru.

    Pozdrawiam

  300. KzP
    Wszystko wskazuje na to, że jak nie wiadomo jak dołożyć niekochanemu klerowi i ‚kościółkowym’ (wg mag – barbarzyńcom!), trzeba się do nich dobrać od d. strony. D. wszak jest do okładania i chłosty…

  301. Kadett

    To są dwie sprawy.

    Jedna odnosi się do zakłamania kleru, który nakładając seksualne ograniczenia na posłusznych sobie ludzi sam tych ograniczeń nie uznaje. W tym sensie krytyka obłudy kleru jest uzasadniona.

    No ale drugą sprawą jest żądanie od kleru ograniczeń seksualnych lub nawet wzywanie do prześladowania go z powodu przecież dopuszczalnych prawem zachowań seksualnych – tak było w przypadku biskupa Paetza i kleryków.
    To z pozycji wolnościowych jest niedopuszczalne.
    Jesli daje się ludziom prawo do niekrępowanej ekspresji seksualnej (oczywiście w ramach prawa) to nie można wyłączać z tego prawa np kleru.

    Pzdro

  302. @kadett
    Duchowny to nie hydraulik. Jest coś podwójnie obrzydliwego w tym, że jednocześnie pouczają stado owieczek, a jednocześnie molestują za rogiem. A potrójnie obrzydliwe jest to, że całe lata ta obrzydliwa praktyka kościelnych hipokrytów była i najwyraźniej jest chroniona, na co wskazuje wyjątkowe traktowanie tych delikwentów. Dlatego jest to bardziej rażące niż w przypadku innych środowisk – jasne?

  303. KzP,
    seksualność jest atrybutem człowieczeństwa. Współczesny Kościół nie jest przeciwko seksualności, tak było kiedyś (asceza i umartwianie się jako sublimacja duchowości), ale już nie jest. Kościół współczesny jest przeciwko rozwiązłości seksualnej i stoi na gruncie wierności małżeńskiej, o co trudno mieć do niego pretensje. Kościół na ziemi wypełniają ludzie, a ci są grzeszni, niestety.

  304. kadett
    30 września o godz. 16:50

    O czym ty piszesz?
    O papieżach, królach, biskupach, utrzymujących prywatne haremy?
    A jednocześnie gromiących maluczkich za rozwiązłość?

    Poza tym, kapłanów obowiązuje CELIBAT.
    Jak się nie podoba, mogą pójść w ślady Obirka czy Kotlińskiego, zamiast żyć w grzechu.
    Takie to trudne, przestrzegać głoszonych prawd?

  305. W Krytyce rozmowa Michalskiego z Piniorem o rozmaitościach politycznych w kontekście nowego rządu.

    Wywiad nosi tytuł: „Pinior: Ewa Kopacz przełamuje tabu”

    Fragment dotyczący relacji Polska – Ukraina – Rosja.

    Polecam sympatykom senatora Piniora i nie tylko.

    „Cezary Michalski: Ale z jakim pomysłem na politykę zagraniczną Schetyna wchodzi do MSZ? Unia w kryzysie, katastrofa na Wschodzie…

    Józef Pinior: Moim zdaniem Schetyna wygra, sprawdzi się na tym stanowisku, jeśli Polska zacznie kłaść znacznie większy nacisk na politykę dyplomatyczną, także z Rosją. Myśmy się ograniczyli do jednej drogi postępowania z Rosją, czyli na militaryzację polityki polskiej, także zagranicznej. Tusk i Sikorski w ostatnich miesiącach nie próbowali żadnych poważniejszych kontaktów z Rosją.

    Cezary Michalski: Robili to z powodów wewnętrznych, pozostając wewnętrznie realistami, ale czując się zmuszonymi do licytacji z tromtadrackim PiS. Komorowski też to realizuje, żądając wzrostu nakładów na armię i odprawiając rytuał 17 września. Oni uważają, że nie można inaczej, skoro ma się silną prawicową opozycję, która zawsze oskarży o „zdradę wobec Rosji”, choć zaraz potem powie, że przez antyrosyjską politykę rządu jabłek nie możemy sprzedawać.

    Józef Pinior: Właśnie dlatego, że Tusk i Sikorski odeszli z rządu, ten nowy rząd nie ma już ciągłej potrzeby licytowania się z PiS-em, bycia zwierciadłem PiS-u. Może np. pokazać, że Polska ma inne, dyplomatyczne narzędzia, pozwalające odbudować nasze kontakty z Rosją. Pozwalające w ten sposób zbliżyć się do mainstreamu europejskiej polityki wschodniej, która nastawiona jest na sprzeciw wobec rosyjskiej polityki na Ukrainie, na powstrzymywanie Kremla, ale w taki sposób, żeby jednocześnie proponować Rosji alternatywę, odbudowę stosunków, zbliżenie z UE, niepalenie mostów. Polska, poprzez tę licytację wewnętrzną na to, kto jest głośniejszym antyrosyjskim radykałem, nie tylko zniszczyła sobie możliwości utrzymywania żywych dyplomatycznych kontaktów z Rosją, ale także oddaliła się od głównego nurtu unijnej polityki wschodniej.

    Cezary Michalski: Przez część polskich mediów i opinii publicznej nazywanego „zdradą”.

    Józef Pinior: Takie wcale nie są nastroje polskiego społeczeństwa.

    Cezary Michalski: Stąd deklaracja Ewy Kopacz o „ochronie własnego domu i dzieci”? Nawet jeśli miało to sygnalizować jakiś sensowny zwrot w polskiej polityce wschodniej, to Barbara Labuda, Henryka Krzywonos czy Anna Walentynowicz nie ryglowały się w domu z dzieciaczkami w stanie wojennym, żeby patrzeć przez zasłonkę jak na ulicy „bandziory kopią człowieka”.

    Józef Pinior: Mnie akurat przekonał taki niepolityczny „pacyfizm” tej wypowiedzi. Tak jak w 1982 roku należało organizować konspirację przeciwko dyktaturze, tak dzisiaj należy się przeciwstawiać militaryzacji polityki. Doprowadzenie do porozumienia między Ukrainą i Rosją, przeciwstawianie się wojnie w Europie Wschodniej – to fundamentalne zadanie polityki polskiej w 2014 roku.”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140930/pinior-ewa-kopacz-przelamuje-tabu

    Pzdro

  306. Można umrzeć ze śmiechu. Istnieją setki dokumentów pisemnych od średniowiecza zaczynając, w których najwybitniejsi historycy i pisarze opisują zwyrodniałe życie seksualne klasztorów ,kleru i biskupów oraz papieży z rodziny Borgiow , a Kartka prowadzi poważna dyskusje z Bieglerem czy Paetz był grzesznikiem, hipokrytą czy niewinnie wyrażał swoją hedoniczna ekspresje. A przecież nigdy nie należy dyskutować z Bieglerem, bo ściągnie cię na swój teren i pokona doświadczeniem.

  307. Kartko ;
    Dziękuje za link do wywiadu Cezarego Michalskiego z Piniorem .

  308. Absolwent

    Jesli zżymamy się tzw etykę seksualną kk i język za pomocą którego kk usiłuje tłumić w ludziach energię seksualną to nie możemy odpowiadać klerowi tym samym.

    Po co te określenia „zwyrodniałe życie seksualne klasztorów”?

    Moim zdaniem reguły są jasne: wszelkie potrzeby, decyzje, zachowania seksualne wolnych, dojrzałych ludzi, które nie krzywdzą są dopuszczalne i nie podlegają ocenom.
    Równiez w odniesieniu do kleru.

    Hipokryzja kleru może podlegać krytycznej ocenie a nie prowadzone przez nich życie seksualne.

    Pozdrawiam

  309. @KZP
    Ale skąd wiesz czy Paetz nie przekładał swojej pozycji w hierarchii kościelnej na swoją pozycję w tych igraszkach, skąd wiesz czy one akurat nie były wolnościowe tylko właśnie przemocowe? Bo ja tego nie wiem.

  310. Fidelio

    Dochodzenie wykazało, że nie wykorzystywano stosunków zależności. Inaczej, że udział w tych baletach miał charakter dobrowolny.

    Pzdro

  311. @KZP
    Rozumiem.

  312. Fidelio
    No, wybacz chłopie, dlaczego gwałtem nazywasz domaganie się zwrotu długu?
    A gdyby Dunin nie była feministką, tylko wprost przeciwnie?
    To chyba i twój żarcik byłby do bani.
    Jeeezu, jak ja „lubię” te stereotypy i dowcipy.
    Oczywiście, ty dajesz wiarę pisarzowi, który przyparty do muru, dokonał wreszcie przelewu, a pretensje koleżanki też zresztą pisarki, uznał na wszelki wypadek za zbyt emocjonalne.

  313. @mag
    „No, wybacz chłopie, dlaczego gwałtem nazywasz domaganie się zwrotu długu?”

    Przecież to nie ja tylko Karpowicz:
    „To nie wszystko – w jednym zdaniu mowa jest też o gwałcie, ale to już rozstrzygną prawnicy.”

  314. Ewa-Joanna
    30 września o godz. 11:11
    Oczywiście, że w sprzyjających warunkach tak można. Ale to raczej rzadkie przypadki
    żeby tak móc działać w okresie kryzysu trzeba mieć korzystny stosunek dług publiczny / produkt krajowy brutto. W przeciwnym przypadku trzeba być bardzo odważnym.
    Najłatwiej rozpędzać gospodarkę gdy okres prosperity się nakręca. Najtrudniej w sytuacji odwrotnej , a więc w czasie kryzysu.
    W Polsce ten stosunek jest nie najlepszy.

  315. absolwent
    Wystarczy wspomnieć „Monachomachię” autorstwa naszego rodzimego biskupa”, która dziwnym trafem nie jest jeszcze na indeksie.
    Żadna wiedza, w tym pewnie historyczna i literacka, nie przeszkadza KZP, dyskutującemu z każdym w przyznaniu adwersarzowi racji, choćby tylko „częściowo”, co by się za bardzo nie narazić. Kartka lubi być lubiany i nie wzbudzać kontrowersji.
    Czemu więc nie miałby zastanawiać się wspólnie z kadettem nad ewentualnymi rozmiarami winy, zresztą jakiej tam winy! poznańskiego biskupa, skoro „podobno” było „przyzwolenie”.
    No wprost cudo na kiju. Podręcznikowy relatywizm moralny.

  316. Fidelio
    Mniejsza o Karpowicza i co powiedział. Chodzi mi o twoją jakże przewidywalna reakcję na „feministkę”, z której się po prostu żartuje.
    A w umeczonej ten trynd chyba nieprędko minie, jeśli w ogóle kiedykolwiek.

  317. Czy Sz. Lewactwo, Ateusze i Wydumani Apostaci zechcieliby mnie w końcu zwolnić od odpowiedzialności za cudze grzechy, przejaskrawiane i kłujące w oczy w ściśle zawężonym obszarze poszukiwań do KK? A czemu nie szukają wśród mnichów buddyjskich czy scjentystów?

    Czy Sz. Lewactwo, Jaśnie Oświeceni Ateusze i Wydumani Apostaci, Wnikliwi Tropiciele Cudzych Seksualnych Występków, Policjantki i Policjanci Obyczajowi oślepli na dobre i nie widzą, że z powodu zalewu wynaturzeń i odstępstw od norm zachowań seksualnych o wiele wdzięczniejszym obszarem tego typu zainteresowań jest środowisko celebrysiów, bohemy, artystów, szansonistek, muzyków, dziennikarzy, pisarzy i ludzi tzw. wolnych zawodów?

    Czy Sz. Lewactwo nie jest w stanie dostrzec, że literatura bywa najczęściej fikcją, że kanwą „Matki Joanny od Aniołów” były – co bardzo prawdopodobne – wielorakie, zmienne i nigdy nieokiełzane zainteresowania erotyczne autora tego opowiadania, że wiele wątków erotycznych w całej światowej literaturze, umiejscowianych chętnie w murach kościelnych i klasztornych jest świadectwem zepsucia i fascynacji erotycznych samych piszących? Czy Lewactwo nie wie, żę Aldous Huxley, autor ‚Diabłów z Loudain’ był narkomanem i miewał wizje? Nie wszyscy pisarze, wzorem M. Bułhakowa, umieli rozdzielić sacrum od profanum i wiedzieli czym zabawa jest możliwa, żeby sacrum nie trącać.

    Powyższe nie znaczy, że duchowni i wyznawcy KK są bez grzechów i nie należy im się zasłużona krytyka za udowodnione ruję i poróbstwo. Należy się i owszem, ale dbać trzeba o proporcje w rozdzielaniu razów po grzesznych d.

    O wiele ostrzejsza i bardziej zasłużona krytyka dot. rzeczywistych zachowań seksualnych i obyczajowości skażonej grzechem należy się tym, którzy rozdymając istniejące w ich głowach problemy do granic absurdu (co w literaturze dozwolone, a nawet pożądane, bo to rodzaj gry intelektualnej z odbiorcą, którą trzeba sprzedać a przedtem dobrze i pikantnie okrasić) zachęcili wieśków i innych miłośników fikcji literackiej, by w pisane uwierzyli na słowo przeczytane. Wiesiek59 co przeczyta, w to uwierzy, a jeszcze przyniesie na tacy innym i pod nos natrętnie podsunie. Zagadką tylko (z tych prostszych) jest – skąd wiesiek59 co czytać i gdzie tego szukać, by od razu uwierzyć..? Jak to gdzie? Wśród jemu podobnych!

  318. @mag
    „Mniejsza o Karpowicza i co powiedział. Chodzi mi o twoją jakże przewidywalna reakcję na “feministkę”, z której się po prostu żartuje.
    A w umeczonej ten trynd chyba nieprędko minie, jeśli w ogóle kiedykolwiek.”

    No przecież Dunin jest feministką, a Karpowicz, który ją oskarża o seksualne molestowanie jest pisarzem, no to jak mam to przedstawić inaczej niż jako gwałt feministki na pisarzu? Musiałem to jakoś skrótowo opisać.

  319. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Absolutnie nie, więc dlaczego i on nie ma zostać autorytetem moralnym?
    Schlastał już Putina, ale teraz na Putinie jeździ każdy, więc nie jest to specjalnie wyróżniające. Jak ktoś chce wybić się ponad przeciętność, powinien pryncypialnie schłostać mniej wartościowy naród tubylczy, Kościół katolicki, a zwłaszcza – znienawidzony kler. Ostatnio wszyscy ambicjonerzy tak właśnie robią, więc dlaczegóż Maleńczuk nie mógłby zrobić tego samego, co wszyscy?
    Na pewno też zostanie zauważony, gdzie trzeba i stosownie do zasług wynagrodzony …

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3217

    Tak właśnie radził Józef Goebbels, notując w swoich „Dziennikach” pod datą 23 lutego 1937 roku przedstawiony przez Adolfa Hitlera w rozmowie program walki z Kościołem: „będziemy (…) prowadzić walkę przeciwko tym zdrajcom. (…) Nie partia przeciwko chrześcijaństwu lecz to my musimy się zadeklarować, jako jedyni prawdziwi chrześcijanie. (…) Chrześcijaństwo ma być hasłem prowadzącym do zniszczenia klechów, podobnie jak niegdyś socjalizm służył niszczeniu marksistowskich bonzów.” Kto by pomyślał, że na tym etapie michnikowszczyna zastosuje się do instrukcji Adolfa Hitlera? ” …

  320. @Absolwent posłgując się niby-osobowym przykładem abstraktu z wirtalnej rzeczywistości o przydomku @staruszek wiąże wolę</b z myśleniem w wicu w sformułowanym w duch blogowym: Jak chce, potrafi pomyśleć …

    Szanowny @absolwencie!

    Stać cię na rozróżnienie określeń gdy i jak.
    Stać cię na rozróżnienie umiejętności gry klarnecie od zdolności do myślenia lateralnego.

    Natomiast sprawiasz wrażenienie, że nie stać cię na powstrzymanie się od usilnego przejawiania swego przekonania, że wypowiedzenia, którch nie rozumiesz są przejawem bezmyśnlości. Recepty to ja biorę od rodzinnego.

    Gdy byłeś w szkole to bank obracał pieniędzmi, a teraz przy pomocy produktów bankowych zniewala cię i oducza od myślenia. A przynajmniej usilnie się stara.

    Otóż @staruszek nie ma przymusu myślenia, oraz nie ma przymusu pisania blogowych komentarzy, które jesteś zdolny zrozumieć lub ich rozumieć nie warto. @staruszkowe wejścia na blog są najczęściejw postaci odprysku z pękającego balonika z gumy do żucia.

    W Polsce jest nadmiar placówek bankowych i duża swoboda dzialalności gospodarczej widzianej także jako szara strefa.

    W Polsce jest nadmiar słów i nadmiar obłudnej grzeczności. Rozmówcy przerywa sięw pól zdania. Zapraszony do wywiadu telweizyjnego celebryta zachęcony banałnym pytaniem dzienikarza szybko głoszonym wykładem niedopszcza do głosu gospodarza. Obie strony nie są zdolne do powiedzenia: Jakiś banał tu ciurka!

    W Polsce gdy zbierze się kilka osób, to wszyscy glośno wszystkich nawołują do myślenia. Jasny Umysł znajduje potwierdzenia bezmyśności tutejszych komentatrów, bo podsuwanie przez niego lektur nie znajduje echa.

    Połowa komentatorów zarzuca drugiej połowie komentatorów zaśmiecanie zawłaszczonego bloga. Bardzo zdeterminowani demokraci zapowiadają olanie aktu wyborczego.

    I używa się staromowy bez opamiętania i bez chwili cichego ułożenia w sobie wypowiedzenia wedłg zaleceń Jerzego Bralczyka. Bralczykowszczyzna jest odrzucana także przez wolniej mówiącego niż myślącego Grzegorza Miecugowa. Klikalność misiu! Klikalność głupcze bywający na e-Polityce i nie kojarzący w komentarzach @staruszka do nawiązań artykułów tygodnika Polityka. Bo czyta się z przymusu @staruszka i z wolnej woli nie czyta się Poltyki.

    Współczesni bez poznania archiwalnych zasobów nie rozumieją słowa pager i nazwy opisowej czapka z dzwoneczkami.

    Bo też zakres pojęć i zasób słów współczesnego Polaka nie nadąża za zmianami. Żona w papryczce obsprawianej do obiadu znalazla małą papryczkę. No to reaguję: Bo ja ją kupiłem u ruskiej baby!. A na to techniczny goszczący u nas sąsiad – dusza człowiek – pyta: A gdzie ona na zieleniaku stoi i po ile liczy?

    Dzwonki błazeńskie szanowna @mag wygladają dziś inaczej i inaczej są pobudzane do dzwonienia. Podczas objaśnień możliwych ogni piekielnych zapowiadanych z ambony odzywa się z niej taki dzwonek: Odbierz mnie!. I po chwili bardzo głośno: Odbierz mnie do cholery! No i homiliant odrzuca resztę kazania i proceduralnie kończy: To jest słowo boże!

    Polska szkoła będąca już dwa pokolenia obszarem kumulacji owców zawodowej negatywnej selekcji nie uczy umieszczania na początku laurki dla @staruszka wyraz radości: Nareszcie!

    I @staruszek jest niezrozmialy, bo ubiera obowiązkowy wyraz umęczania przez reżym w nietypowe dla prawdy słowa i miga się przed wypełnianiem obowiązku trykania blogowych baranów. To po co do cholery pisze????

    Zarówno młodzi jak i starzy, cyniczni ateiści i szłachetni chrześcijanie nie potrafią uruchomić myślenia problemowego i tylko ćwiczą się w wyliczankach pozycji rachunku krzywd. I dają świadectwo bólu jaki sprawia używanie pojęć. Wedlug chwalonego przeze mnie za kompetencje językowe komentatora pierwszym słowem był skrótowiec DNA. Według @staruszka pierwszym słowem była replikacja. @Lewy replikuje wspomnienia @fidelia robiąc oponentowi obszerne publicity, a jak @staruszek chce replikować w sposób nie wymagający slownika wyrazów niezrozumiałych, to zaprasza żonę do innego pokoju oddalając się od kompa.

    I to tu koniec tej partii bełkotu o partii pieprzących się osłów.

    https://www.youtube.com/watch?v=_LmAcfO9lyg

  321. „Sueddeutsche Zeitung” w artykule „O wiedźmach i zbawicielach” krytycznie pisze o toruńskim medialnym koncernie zbudowanym przez ojca Tadeusza Rydzyka, do którego należą m.in. Radio Maryja i telewizja Trwam.
    „69-letni redemptorysta z Torunia jest w Polsce zamożnym, człowiekiem z kontaktami” – pisze „Sueddeutsche Zeitung” („SZ”). „Na liście 50 najbardziej wpływowych osób magazynu „Wprost” figuruje w czołówce, w 2012 r. był nawet na pierwszej pozycji, przed premierem Donaldem Tuskiem” – dodaje.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16730196,Niemiecki_dziennik_ostro_o_Rydzyku___Niekoronowany.html#BoxWiadTxt
    =============

    Marionetki, czy lalkarze?

    Wzorowa wstrzemięźliwość, pokora, asceza…….

  322. Mag

    Powtarzam jeszcze raz – dochodzenie prokuratorskie i policyjne wykazało, że udział w baletach u Paetza miał charakter dobrowolny.

    I kropka!

    Nikt się od tego nie odwoływał.

    Nie ma o czym dyskutować.

    A to, że faceci (w tym księza)urządzają sobie homoerotyczne imprezy mnie nie bulwersuje.
    Tak zresztą jak i inne ludzkie zachowania seksualne.

    —————————————————

    Pisarz o którym wspomniał Fidelio opisał jak był molestowany przez feministkę. Wypomnienie mu długu, który wcześniej oddał uznał za zemstę o to, że nie uległ molestacji.

    Znajdziesz wyznania pisarza w necie. Nie będę ich tu wklejał, bo podobnie jak balety u Paetza mnie to nie ekscytuje.

    Pozdrawiam

  323. Kadett

    Dzięki za przypomnienie wybitnego filmu Jerzego Kawalerowicza „Matka Joanna od Aniołów” z niesamowitą rolą Lucyny Winnickiej.

    Wyjątkowo głęboko i pieknie opowiedziana historia opętania na tle seksualnym.

    http://www.youtube.com/watch?v=l-P5y3Uq9eo

    Pozdrawiam

  324. Jeśli Karpowicz, czerpie inspiracje do swojej prozy (znam, a jakże ) ze swojego życia, to wiadomo, pięknie może wywinąć kota ogonem w starciu z koleżanką pisarka.
    Bidulek molestowany przez nią, skoro nie uległ, to ona z zemsty itd.
    I ty wędrowcze, co z niejednego pieca… wierzysz w te banialuki?!
    Coś na rzeczy z ta kasą musiało jednak być, skoro przelał w końcu na konto. Czy nie przelał?
    Zresztą co mnie to w końcu obchodzi?
    W ogóle bym się nie odniosła do sprawy, gdyby nie „żarciki” fidelio (ot, przywalić feministce histeryczce, skoro tak twierdzi jej kolega po piórze – facet „sama powaga”)

  325. @mag
    „W ogóle bym się nie odniosła do sprawy, gdyby nie “żarciki” fidelio (ot, przywalić feministce histeryczce, skoro tak twierdzi jej kolega po piórze – facet “sama powaga”)”

    Przecież ja tylko w skrócie opisuję to co opowiada Karpowicz, każdy sobie przeczyta i oceni, czy to o feministce, kto kogo i czym gwałci, czy słusznie czy nie. Za dużą wagę przywiązujesz do moich słów, a za mało masz wiary w indywidualną percepcję odbiorcy linkowanego tekstu, który sobie sam wyrobi swój osobisty pogląd na sprawę. Howgh!

  326. fidelio
    Howgh!

  327. Chętnie zadałbym pytania ministrowi ON po lekturze wywiadu z posłem Piniorem.
    Czy Amerykanie poza zgarnieciem olbrzymiej Kasy za F-16 zapewniają im chociaż zapasowe lotniska poza Reczpospolita jako schronienie , a co z tym offsetem .
    Gdzieś przelotnie czytałem ,że te F-16 mogą w tym roku otrzymać uzbrojenie , czy to znaczy , że one ot tak sobie latają demonstrując szybkośc jedynie ?!
    Prezydent Komorowski w roku wyborczym bedzie nieugiety ,rywalizujac z PiSem zagrożeniami ze strony Rosji ( Doradcy panowie Kuźniar i ten generał z BBN )będą wzmacniac zagrożenia .Zreszta wystarczy ,że mój laptop non stop za TVN24 publikuje groźne newsy nie dabając o ich wiarygodność ,pomijam tą stacje choć czasami zerkam kilka chwil i…..znikam .
    ps. Kadettcie a co z Agnieszką Radwańska ?, kasy zgranie jeszcze sporo ale w nastepnym roku prognozuje dalszy spadek w rakingu chyba ,że rzuci chłopaka i podobnie jak Carolina odzyska figor .Oglądałem na żywo mecz Jerzego z Szkotem tylko w I secie ze stanu 5:1 udało mu sie przegrać kolejne punkty ,po drodze nieco awantur w jego stylu ale w końcu wygrał w tajbreku, a co dalej tego nie wiem .

  328. Mag

    Pozwolisz, że wrocę do tego co pisałem do Kadetta.

    Pułapką w którą wpadają środowiska ateistyczne czy wolnościowe jest tworzenie alternatywnej wobec kk np etyki seksualnej.
    Polega to na tym, że tam gdzie powinno się proponować w zamian za ograniczenia narzucane przez kk wolność seksualną tworzy się świat nowych, najczesciej bzdurnych ograniczeń.
    Niestety środowisko feministki w pułapkę takiej alternatywnej etyki opartej głównie na demonizowaniu molestacji wpadło.

    Dlatego pisarz uderzył celnie w feministkę nadając (podejrzewam, że celowo) zwykłym relacjom w ramach erotycznego flirtu czy uwodzenia wymiar molestacji. Molestacji przeciwko której feministka w swym fundamentaliźmie gromko się wcześniej wypowiadała.
    No i niech się teraz tłumaczy.

    Jak daleko w absurdzie tworzenia nowej etyki seksualnej zabrnięto świadczy przykład Ziemkiewicza, którego kilka dni temu środowisko GW wzięło pod buty za wypowiedź w której uznał za normalne odbywanie stosunków seksualnych po pijanemu. Natomiast zdaniem publicystów GW partnerzy seksualni powinni być absolutnie trzeźwi idąc ze sobą do łóżka, bo tak ważkie decyzje wymagają pełnej jasności umysłu. No bo osoba pijana może wyć wykorzystana i zmolestowana wbrew sobie.
    Oczywiście, może tak być. Ale nie musi. Zresztą co z tego?

    Wczoraj natomiast przeczytałem nagłówek tekstu (na całość nie miałem siły) mówiący, że w USA trwa dyskusji czy prawnie nie zmusić ludzi do odbycia rozmowy intencyjnej przed kontaktem seksualnym. Jak to mawiają „najpierw gadka, potem szmatka”. Jeśli projekt zostanie zrealizowany nie będzie można rzucić się na siebie bez słowa. Trzeba będzie najpierw wyjaśnić, czy nie kryją się za propozycją jakieś aspekty molestacyjne.

    Sama musisz przyznać, że od tego typu projektów i regulacji można stracić ochotę na seks.

    Pozdrawiam

    Ps. Z góry zastrzegam, że nie przepadam za Ziemkiewiczem. Ale akurat w sprawie wolności do uprawiania seksu na fleku muszę mu przyznać rację.

  329. @KZP
    „Z góry zastrzegam, że nie przepadam za Ziemkiewiczem. Ale akurat w sprawie wolności do uprawiania seksu na fleku muszę mu przyznać rację.”

    Ziemkiewicz powiedział „kto nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci kamieniem”. Chodzi więc o sytuację, w której jedna strona wykorzystuje ograniczoną świadomość drugiej. Jesteś pewien, że popierasz coś takiego?

  330. Fidelio

    A jak to można ocenić w realiach życiowych?
    Przepraszam, w realiach upojenia?

    Pzdro

  331. KzP
    Ja o opowiadaniu, jego autorze i skłonnościach seksualnych, Ty o filmie. I tak można, bo bez opowiadania nie byłoby filmu.

    Było tak: po jednej stronie ulicy stała kaplica kolejowa w otoczeniu ogrodzonej zieleni, zwana przez miejscowych ‚kosciółkiem’ z racji swych skromnych rozmiarów. Po drugiej stronie ulicy, niemal na przeciwko tego kościółka było kino „Muza”, a w nim grano akurat ” Matkę J. od A.”

    Ja stałem pośrodku, bo kościółek nie mieścił wszystkich wiernych, głos kapłana był nagłaśniany i przekazywany na zewnątrz i mieszał się z szelestem liści, ale był słyszalny. Tego dnia jeszcze wyraźniejszy i donioślejszy.

    Byłem ledwie szczylem, ale w odróżnieniu od kapłana, który grzmiał i nie miał litości dla twórców filmu, już chyba rozumiałem, że sztuka nie powinna mieć ograniczeń, jeżeli nie dotyka i nie rani nikogo bezpośrednio.

    Zarówno Iwaszkiewicz, jak i Kawalerowicz opowiadali o wielkich namiętnościach, jakie mogą występować pomiędzy mężczyzną i kobietą. Całą opowieść można sprowadzić do prostej konstatacji, że miłość, chociaż tam niedopowiedziana i czysta (aseksualna), ale obecna i obezwładniająca, wywołująca strach przed nią jako grzechem w tym zakonnym anturażu, że może ona być na tyle silna, szalona, niszcząca, łamiąca bariery i tak ekspansywna, iż żadne egzorcyzmy nie są jej w stanie okiełznać i nawet egzorcysta może ulec jej potędze, niczym podszeptom złych duchów.

    Kapłan z tamtego kościółka tego nie rozumiał, ja stałem pośrodku pomiędzy kinem i kościółkiem zdziwiony i to zdziwienie mnie nie opuszcza. Mówią, że żyje się, dopóty okazuje się zdziwienie. Cieszmy się życiem.

  332. „Nim obroniła się, nim krzykła
    już wpadła w nałóg, i przywykła…..”

    Biedny, zgwałcony facet……
    Osobiście, chciałbym być tak wart pożądania, a jestem przystojniejszy……
    Facet który czuje się wykorzystany, naciągając kobiety, to kuriozum.
    No chyba że robi to z premedytacją.
    Jak Kalibabka…..

  333. Kadett

    Pięknie to ująłeś.
    Chapeau bas!

    Pzdro

  334. W pierwszym odruchu chciałem stamtąd iść albo przynajmniej zaalarmować naszych radnych PiS, żeby zrobili porządek z dyrekcją ogrodu. Szybko jednak górę wziął rozsądek. Przecież to idealna lekcja przyrody! Bez podręcznika, na świeżym powietrzu, z poglądowymi obrazkami. Pogadaliśmy o tym, jak rozmnażają się ssaki, że człowiek też jest jednym z nich i dlaczego w takich sytuacjach nie zachowuje się jak zwierzę. I o tym, że ciąża u ludzi trwa dziewięć miesięcy, a u zwierząt jest z tym różnie. Np. u żyrafy (tę informację znaleźliśmy na miejscu w zoo) – 15 miesięcy, a u słoni aż dwa lata. – To przyjdziemy tu wtedy, żeby zobaczyć małe słoniątko – stwierdził na koniec mój młodszy
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16725082,Warszawskie_slonie_przebily_osly_z_Poznania.html#BoxSlotI3img
    ===========

    Prawo Naturalne……
    Któż będzie kwestionował Wolę Boską, czy działanie feromonów?
    Zamykamy ZOO…

  335. Kartka z podrózy
    Czy Polacy w ogóle potrafią rozmawiać o seksie bez „światopoglądowej” waty i ściemy, bez kompleksów i mimowolnego poczucia „grzeszności” tematu, co w nas zaszczepia tradycyjne katolickie wychowanie.
    Czy ono istotnie zapobiega rozmaitym dewiacjom seksualnym, traumom wyniesionym z dzieciństwa i młodości, które rzutują potem na „jakość” dorosłych doświadczeń erotycznych, czy raczej wprost przeciwnie?
    Sam sobie na to odpowiedz, a lektura „w temacie” jest obfita.
    Stawiasz bardzo ryzykowne tezy, podpierając się, nie wiedzieć czemu, kadettem.
    To jakieś brednie o „alternatywnej” , „wolnościowej”, niby pozbawionej etyki seksualności, w czym mieliby celować ateiści, w opozycji do prawidłowej, moralnej (w jakim sensie? że tylko po ślubie, nawet jeśli byle jak?), ale zalecanej przez kk, jaka jest udziałem wiernych?
    Szczerze mówiąc , nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi, tak to wszystko zapętliłeś.
    A skandalik towarzyski w środowisku Krytyki Politycznej nie uprawnia do wyciągania wniosków, czyje na wierzchu.
    Akurat ja bardziej daję wiarę feministce Dunin niż facetowi, którego maczyzm wcale mnie nie dziwi, bo kawał z niego bufona i bezczelniachy, ale to nie ma znaczenia.
    Jest to, tak czy owak „kłótnia w rodzinie”, a rostrząsanie, kto w kogo celniej uderzył, godne jest raczej Pudelka niż blogu Polityki.

  336. kadett
    To kawał dobrej poezji prozą ( z tym kościółkiem i kinem Muza niepopodal, gdzie grali „Matkę Joannę”.
    O kurcze, nie znałam cię od tej strony!

  337. @KZP
    „A jak to można ocenić w realiach życiowych?
    Przepraszam, w realiach upojenia?”

    Ziemkiewicz nie pisze, że jest upojony, tylko że wykorzystuje upojenie swojej ofiary.

  338. fidelio
    30 września o godz. 20:56

    Czyli, nawet używanie „pigułki gwałtu” nie stanowiłoby dla niego problemu?
    Nie dziwię się, przy jego aparycji……
    Chociaż, „każda potwora znajdzie amatora”…….

  339. Waldemarze,
    nie jestem trenerem A. Radwańskiej, nie znam ich wspólnych planów, ale uważam, że mogłaby go zmienić. Może nowy trener znalazłby lepsze sposoby wykorzystania atutów AR i skompensowania jej niedostatków fizycznych, których ona już się nie pozbędzie. Obecny trener więcej już z niej nie wyciśnie, co widać po ostatnich wynikach AR i spadku w rankingu WTA.

    Z tego, co czytałem, to zanosiło się na kolejne zwycięstwo Janowicza nad Murrayem. Meczu nie widziałem, ale toczył się podobno pod dyktando Janowicza do momentu, w którym Murray złamał ze złości rakietę, po czym już zrelaksowany przełamał kilka razy naszą ‚nadzieję’ i odniósł zwycięstwo. Wynik, jak pisano, nie oddaje tego, co działo się na korcie, bo mecz był zacięty.

  340. Kadett, podziwiam Twoja cierpliwosc i zycze, zeby nie zgasla. W natloku „cwierkania” blogowego przyjemnie sie czyta cos rozsadnego i wywazonego.
    Resortowe dzieci pisza blogi dla resortowych emerytow. Milo wiec czasem zobaczyc kogos jak Kadett. Pozdrawiam.

  341. Kartka z podróży
    Jeszcze do ciebie jako kinomaniaka.
    Jakże „gęste” erotycznie, podszyte mroczną perwersją, lękiem przed seksem jako grzechem i fascynacją nim, bywają (nie bez kozery!) filmy włoskie, hiszpańskie, latynoskie. Że przywołam tylko trzech wielkich reżyserów – Saurę, Felliniego i Almodovara. A Bunuel, Visconti?
    Katolików, niechybnie po przejściach. Na swój sposób dla tej formacji kulturowej – znamiennych, typowych.

  342. Mag

    Może się niejasno wyraziłem

    Po pierwsze nie podpieram się Kadettem tylko nawiązuję do tego o czym rozmawiałem z Kadettem.

    Po drugie chodzi mi o to, że realną alternatywą dla ograniczeń narzucanych przez kk na seksualność człowieka jest wolność seksualną.
    Natomiast z zaniepokojeniem zauważam, że srodowiska słusznie zresztą kontestujące etykę seksualną kk zaczynają tworzyć swój własny system ograniczeń i obostrzeń. Konkretnie nawiązywałem do demonizowania przez np środowiska feministyczne tzw molestowania.
    Niestety staje się to już absurdalne – jak starałem się wykazać wyżej.
    A jak krótkowzroczne to jest wskazuje przykład feministyki antymolestantki obciązonej zarzutem molestowania przez pisarza.

    Pozdrawiam

  343. Fidelio

    Zrozumiałem Ziemkiewicza inaczej.
    Odebrałem tę wypowiedź prostu jako opis dość banalnej życiowo sytuacji w której ludzie pijani idą ze sobą do łóżka by po otrzeźwieniu zadać sobie depresyjne pytanie – jak oni się w tym łożku i z tym człowiekiem obok znaleźli?
    To czasem niemiła sytuacja ale życiowa. Trudno kogoś za nią piętnować.

    Natomiast nie sądzę by Ziemkiewicz miał na myśli facetów, którzy jak trzeźwe pająki tkają alkoholową sięć i wabią do niej pijane muszki by je wykorzystać.
    Tego by nawet Ziemkiewicz nie bronił – w każdym razie publicznie.

    Pozdrawiam

  344. Maria Wasiak, Igor Ostachowicz, Ewa Kopacz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Cezary Grabarczyk, Włodzimierz Karpński. Z fascynacją wpatruję się w ich twarze. Szlachetne, mądre, dobre, inteligentne oblicza -wykute z najprzedniejszego kruszcu polskiej inteligencji na bezinteresownej służbie Narodowi.

  345. Do kazdej dewiacji mozna dorobic ideologie i zakrzyczec tych, ktorzy maja odmienne zdanie. Oczywiscie w imie tolerancji i postepu.
    Czy pornografia jest podszyta mroczną perwersją, lękiem przed seksem jako grzechem i fascynacją nim, pytaja wcale nie retorcycznie mullowie afganscy? Bywają (nie bez kozery!) filmy włoskie, hiszpańskie, latynoskie i chorwackie epatujace przemoca polaczona z sexem w trygonometralnych ukladach trojkowych czy nawet czworkowych. Czy atawistyczna chec kamieniowania bez refleksji nad nia nie wzbudza refleksyjnej zadumy?
    Czy w UK czy Ameryce nie potrafia bez “światopoglądowej” waty i ściemy, bez kompleksów i mimowolnego poczucia “grzeszności” tematu, co w nich zaszczepia tradycyjne purytanskie wychowanie. No czy nie potrafia? W imie postepu oderwac sie od dogmatu ktory im narzucono?
    Hmm… Ide kontemplowac o wyzszosci nad nizszoscia.
    Piszcie dalej. Wlasnie leci kabarecik :-)

  346. Mag

    Masz rację.
    Ale zwróć uwagę, że owo hiszpańskie, włoskie czy latynoskie podejście filmowców do seksu choć czasem mroczne jest daleko bardziej ciekawe i intrygujące aniżeli ujęcie anglosaskie w którym seks jest czymś ledwie higienicznym, normalnym – jak mycie rąk.

    Ten erotyzm filmów włoskich czy hiszpańskich nie jest spętany anglosaską (głównie amerykańską) poprawnością polityczną.

    Pzdro

  347. @Hipokryzja M
    1 zasada wyważenia: nie dać się otumanić!
    2 zasad wyważenia: nie ulegać presji tzw. autorytetów!
    3 zasada wyważenia: zachować czujność na fałsz i hipokryzję!
    4 zasada wyważenia: nie poddawać się owczym pędom, nie chadzać w stadzie!
    5 zasada wyważenia: baczyć kto i w jakim celu wręcza mi laurkę!
    6 zasada wyważenia: na wszelki wypadek odmawiać przyjęcia, nie dać się kupić i ugłaskać!
    7 zasada wyważenia: odwzajemniać pozdrowienia, zwłaszcza zdrowym na umyśle i umiejącym docenić niezależność! 😆

    I tego się trzymajmy!

  348. Kartka z podróży
    Już kumam, o ci szło. Też uważam, że nie brakuje „przegięć”, gdy chodzi a molestowania i trudno nieraz ustalić, czy konkretny przypadek był wydumany, czy jednak nie (zreszta od jakiej granicy zaczyna się „rzeczywiste” molestowanie, jak i czym to zmierzyć?)
    Przerabiała to Ameryka i cały tzw. Zachód.
    Ale dopóki u nas nie ma takich standardów jak tam, gdy chodzi o reagowanie na przemoc domową, której ofiarami są głównie kobiety, a zaraz potem dzieci (chyba znasz polskie statystyki – masakra!), a także różne formy molestowania, nie tylko seksualnego, ale tez mobbingu, stalkingu etc. , lepiej dmuchać na zimne.
    Ale w umęczonej nie można nawet ratyfikować już przyjętego dokumentu, czyli konwencji o przeciwdziałaniu przemocy, bo to godzi w polską rodzinę, wartości bla, bla, bla!
    Dlatego twoje grymasy na temat molestowania, że to przesada itd. nie do końca mnie przekonują, choć sama się nieraz śmieję z przewrażliwienia na tym punkcie niektórych pań.
    Ale ja jestem z innego pokolenia. Nie chodzi o to, że lubiłabym, by mnie facet poklepał po pupie, powiedzmy, w uznaniu moich wdzięków, o co to, to nie, ale normalnie były przyjmowane komplementy, miłe słowka, takie sobie drobne niewinne jakby flirtowanie.

  349. @KZP
    Przecież użył słowa „wykorzystał”, chyba po coś?

  350. @ Kartka z podróży, 30 września o godz. 20:11
    Karteczko, zanim się w przyszłości wypowiesz, sprawdź istotę tematu, w jakim się wypowiadasz.

    Najpierw krótko o Ziemkiewiczu, potem o Kindze Dunin i Ignacym Karpowiczu.
    Piszesz dwukrotnie o Ziemkiewiczu. Najpierw o – przykład(zie) Ziemkiewicza, którego kilka dni temu środowisko GW wzięło pod buty za wypowiedź w której uznał za normalne odbywanie stosunków seksualnych po pijanemu. Natomiast zdaniem publicystów GW – piszesz – partnerzy seksualni powinni być absolutnie trzeźwi idąc ze sobą do łóżka, bo tak ważkie decyzje wymagają pełnej jasności umysłu. Później, w zakończeniu postu do @mag, piszesz ponownie – nie przepadam za Ziemkiewiczem. Ale akurat w sprawie wolności do uprawiania seksu na fleku muszę mu przyznać rację. I pewnie mógłbyś mu tę rację przyznać, gdyby Ziemkiewicz napisał na Twitterze o „uprawiania seksu na fleku” przez obie, równe w swych seksualnych chęciach, strony. Ziemkiewicz napisał coś innego. Mianowicie – No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień… Ale jak zakonnik to kara konieczna. Chodzi o zakonnika, który nieletnią panienkę upił i pijaną wykorzystał seksualnie. To co napisał Ziemkiewicz jest usprawiedliwieniem gwałtu. Upić dziewczynę (przyjaciółkę, kobietę, „laseczkę” poderwaną w klubie), a potem – pijaną i często nieświadomą tego co robi – bzyknąć gdzieś w kątku, albo i „na chacie”. Eee, takie tam „wykorzystanie nietrzeźwej”. Czym się to różni od podania panience (kumpeli, laseczce poznanej dopiero co) tzw. „pigułki gwałtu”? No czym, @Karteczko?

    Sprawa Kinga Dunin (rocznik 1954) , kontra Ignacy Karpowicz (rocznik 1976) ma kilka aspektów. Pierwszy, banalny i prymitywny. Wykorzystana (także finansowo) i porzucona przez młodszego od siebie o 22 lata, początkującego pisarza, który zawdzięcza jej wiele, „przyjaciółka” nagłaśnia „na łamach”, że ów „przyjaciel” to cham (powiedział – spier… – na nagabywanie o dług) oraz złodziej. „Przyjaciel” odpala tekst, w którym ujawnia „tajemnice alkowy”. Pyskówka, jakich wiele w setkach, jeśli nie tysiącach, spraw, jakie walają się po sądowych wokandach. Roztrząsaniem tych brudów zajęły się media, które – wydawałoby się – nie są rodem z magla. Drugi aspekt, na który zwróciłeś uwagę, to pułapka w jaką wpadło środowisko Kingi Dunin wyznające alternatywną etykę opartą głównie na demonizowaniu molestacji, jak to ująłeś. Masz rację – Ignacy Karpowicz uderzył celnie w feministkę nadając (podejrzewam, że celowo) zwykłym relacjom w ramach erotycznego flirtu czy uwodzenia wymiar molestacji. Molestacji przeciwko której feministka w swym fundamentalizmie gromko się wcześniej wypowiadała. I tu pojawia się aspekt następny, na który naprowadza sam Karpowicz. O rzeczywistą istotę ich kontaktów. Autor „Ości”, książki, w której Kinga Dunin skryta została pod postacią „fascynującej Ninel”, tak o tych kontaktach pisze: Rozwścieczyło ją zerwanie kontaktu. Mówiąc brutalnie – ja, jej maskotka do pogłębionych rozmów o świecie i literaturze oraz molestowania seksualnego się zbuntowała. W czasie naszego ostatniego spotkania w pewnej chwili rozpłakała się z wściekłości, a potem powiedziała: „Szkoda, że teraz to się dzieje. Gdybym wiedziała, że tak będzie, to wzięłabym sobie wcześniej innego chłopaczka”. No właśnie, „chłopaczek”, do tego zostałem sprowadzony. Żałosne to i obrzydliwe. Facet sypia z kobitą, czerpie z tego profity w postaci kontaktów towarzyskich, „pożycza” od niej forsę mając świadomość, że to nie jest pożyczka, a… No właśnie, co? Bo w świetle tego co pisze – zostałem przez Kingę Dunin nagle wezwany do spłacenia długu, o którym wcześniej, w prywatnej korespondencji, napisała „że nie muszę go spłacać teraz, a może nigdy” – wygląda to na darowiznę za… Za co? Za pogłębione rozmowy o świecie, czy za przyzwolenie „na molestowanie”? Molestowanie kogo? Niewinnego ucznia z drugiej gimnazjum, czy 38-letniego faceta? I to przez lata. Obrzydliwe to.

    W tym momencie kłania się Twoje, @Karteczko, zdawałoby się niefortunne porównanie do równie obrzydliwego bon motu Ziemkiewicza. Ten przynajmniej mówił o „jednorazowym” wykorzystaniu nietrzeźwej. W przypadku Ignacego od Kingi mamy wykorzystywanie ciągłe. Pytanie kogo przez kogo?

  351. Kartka z podróży
    Coś w tym jest!
    Fascynujący, czasami trujący smak owocu zakazanego, a nie – jak to nazwałeś – higieniczny, na swój sposób poprawny politycznie (pragmatyczny?) seks anglosaski.
    Ale, ale, z drugiej strony jak sobie pomyślę o wyrywaniu się z purytańskiego gorsetu różnych kochanków, choćby w znakomitych serialach brytyjskich „z epoki” , to jednak dochodzę do wniosku, że seks nie zna granic i kordonów. Na szczęście.

  352. Mag

    Konwencja o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie czy w ogóle przemoc to zupełnie inna sprawa.

    Wiesz, że specjalnie prorodzinny nie jestem i rodzinę uznaję za instytucje z natury opresyjną wobec jej członków, więc akurat w tym przypadku jestem za ograniczeniami prawnymi tej opresyjności. Jak piszesz jestem za „chuchaniem na zimne”.
    Już dawno powinna być konwencja ratyfikowana. Ręce opadają gdy się na te korowody z ratyfikacją patrzy.

    Wczoraj wypłoszyła mnie spod telewizora posłanka Wróbel, która pomstowała na tę konwencję. Posłanka Wróbel to domina z natury. Z przemocą mi się własnie kojarzy. Tak jakby swego prawa do stosowania przemocy broniła.

    Pzdro

  353. @anumlik
    „Sprawa Kinga Dunin (rocznik 1954) , kontra Ignacy Karpowicz (rocznik 1976) ma kilka aspektów”

    Czyli to był romans matczyny wręcz.

  354. anumlik
    Chwała ci za to, że odezwałeś się w sprawie, którą niechcący przywołał fidelio, bo zauważył smaczny newsik i w którą dałam się wciągnąć z dobrawoli, więc nie utyskuję.
    Tego typu maglarskie przepychanki, zwłaszcza gdy dotyczą ludzi, których jakoś tam szanuję za ich talent, inteligencję, napisane książki, artykuły, felietony itd., wprawiają mnie w wielkie zażenowanie i po prostu robi mi się smutno.
    Chciałabym cofnąć czas. Krzyknąć do nich, opamiętajcie się, po co to Wam (i nam), ale mleko się rozlało, a nawet rzeka mleka.
    Jak zauważyłeś, wzięłam stronę Kingi Dunin, bo całokształt sytuacji oceniam podobnie, ale tylko ją zasygnalizowałam, choć wiedziałam sporo (ech, ta warszawka). Tyle, że wlaśnie… było mi przykro i niezręcznie pisać o szczegółach.
    Poniekąd mnie wyręczyłeś.
    Dzięki.

  355. @anumlik
    „W przypadku Ignacego od Kingi mamy wykorzystywanie ciągłe. Pytanie kogo przez kogo?”

    Wygląda na to, że wzajemny mniej lub bardziej świadomy układ coś-za-coś.

  356. Anumlik

    Cytujesz Ziemkiewicza : „No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień… ”

    Jak napisałem do Fidelio rozumiem to jako :”No cóż, kto nigdy się nie przespał z nietrzeźwą niech rzuci pierwszy kamień…”

    Chcecie to rzucajcie.
    Ja nie rzucę bo mi się to zdarzało.

    —————————————————–

    Co do pisarza i feministki … .

    W sumie banał, jak to w zyciu.
    Wielu pisarzy było w takich układach z mecenasem (mecenaską).
    Historia literatury dostarcza mnóstwa takich przykładów.
    W sumie byrzliwy związek pisarza z feministką nie wnosi nic nowego. Oprócz molestowania przez antymolestantkę.

    Pozdrawiam

  357. anumlik 30 września o godz. 21:56 pyta Kartkę z Podróży „…mamy wykorzystywanie ciągłe. Pytanie kogo przez kogo?”

    @Anumliku,
    Zofia Nałkowska Bruno Schulza czy on ją? Miłosz, Hłasko i Stachura Iwaszkiewicza, czy on ich?
    Może Kinga D. uważa, że powinien był ciut bardziej czy dłużej się starać za to, że zawdzięcza jej karierę, jeśli tak jest albo ona tak sobie myśli
    Pozdrawiam, Nemer

  358. @KZP
    „Cytujesz Ziemkiewicza : “No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień… ”

    Jak napisałem do Fidelio rozumiem to jako :”No cóż, kto nigdy się nie przespał z nietrzeźwą niech rzuci pierwszy kamień…”

    To chyba coś piłeś skoro nie widzisz różnicy znaczeniowej między zwrotami: „wykorzystał nietrzeźwą”, a „przespał z nietrzeźwą”.

  359. Nemer

    Dzięki za życiowy komentarz.

    Pzdro

  360. @Nemer
    „Zofia Nałkowska Bruno Schulza czy on ją? Miłosz, Hłasko i Stachura Iwaszkiewicza, czy on ich?
    Może Kinga D. uważa, że powinien był ciut bardziej czy dłużej się starać za to, że zawdzięcza jej karierę, jeśli tak jest albo ona tak sobie myśli
    Pozdrawiam, Nemer.”

    Wiadomo, że Iwaszkiewicz miał ogromną chętkę na numerek z Czesławem w celi Konrada w Wilnie, ale skończyło się na fantazjach.

  361. Kartka z podroży !7.57
    Droga kartko zaczynasz rżnać głupa, a w tym towarzystwie jest to absolutny monopol staruszka. Nie jesteś w stanie z nim konkurować, wiec po co startujesz?
    Rzezyczywiście ci się wydaje ze młode nowicjuszki , z reguły maloletnie które ro0ziny lub opiekunowie oddawali pod pelna władze klasztoru i KOSCIOŁA, z własnej woli akceptowaly ten zbiorowy seks które musialy uprawiać z przeorysza i jej goścmi , które to przypadki opisuje kilkudziesieiu wiarygodnych autorów, a „udział w baletach miał charakter dobrowolny ?”
    Kpisz czy o drogę pytasz ? A o żeńskim klasztorze w Kazimiierzu i jego rozwiązaniu kilka lat temu nic nie slyszales ?
    Widze ze Biegler zrobił ci wode z mózgu a ty zamiast oprzytomnieć nadal łykasz jak kaczka jego hipnotyczny bełkot.
    Żeby nie było niedomówień.
    Nie mam nic przeciwko zbiorowemu seksowi.Pod warunkiem że dotyczy consenting adults, a nie członków kościoła, który stoi na straży tzw katolickiej moralności..

  362. Kadett, laurka calkiem niewinna i bez ukrytego celu. Ot tak dla zasady w natloku bzdetow blogowych milo przeczytac cos normalnego.
    Hipokryzji w tym poza moim imieniem tez nie ma ani drobiny. Ot tak od serca.
    Ale dosyc kadzenia bo bedzie jak bandyta Putin, mowi o pokoju jedno a zielonych ludzikow wysyla gdzie indziej :-)
    Czasem wpadam dla (tak, tak) rozluznienia sie po ciezkim dniu. Niektorych czyta sie jak kabaret. Glosu nie zabieram w zasadzie to i teraz juz koncze. Ide poogladac te filmy erotyczne z kregu krajow latynoskich. Najpierw blog potem kino. Nie ma to jak rutyna dnia codziennego.
    Zycze milej zabawy i pozdrawiam :-)

  363. Panowie, opamiętajcie się!
    Kto z kim, gdzie, kiedy, za co, za ile?!
    Plotkujecie jak stado starych ciotek na herbatce po sumie (takiej mszy, co w kościele odprawiają).

  364. Fidelio

    Napisałem Ci wyraźnie.
    Ludzie pod wpływem alkoholu podejmują pewne decyzje – również seksualne, których po wytrzeźwieniu czasem żałują.
    Mówią sobie wtedy: „Przepraszam, to nie powinno się zdarzyć. Nie chciałam(Nie chciałem) tego. Spróbujmy o tym zapomnieć …”
    Albo nic nie mówią i się rozchodzą swoimi drogami.
    Ale mam duże watpliwości czy te wzajemne relacje zadzierżgnięte w stanie upojenia można określić jako wykorzystywanie. Zresztą jak to ocenić?

    Trzeba by było poprosić Ziemkiewicza by sprecyzował co miał na myśli.
    Ja rozumiem jego wypowiedź tak jak to wyżej napisałem w komentarzu do Ciebie.

    Pozdrawiam

  365. @KZP
    „Napisałem Ci wyraźnie”

    No to błądzisz. Bo kluczowe nie jest to co Ty napisałeś, tylko co napisał Ziemkiewicz. A napisał wprost o wykorzystaniu. Czy użył do tego alkoholu czy innych środków nie ma znaczenia, jest drugorzędne.

  366. Kartka 22.27
    I jeszcze jedno: ja chetnie rzuce kamieniem w Ziemkiewcza. Dla mnie seks z nietrzeźwą niczym się nie rózni od nekrofilli Pozatem zawsze byłem ambitny zresztą się specjalnie nie wysilałem i nie korzystałem z padliny. Znałem sporo hien seksualnych, ale jakos się do nich nie przyłączyłem.

  367. Absolwent

    Ale ja pisałem tylko o imprezach u Paetza – imprezach dorosłych mężczyzn. Prawo w umeczonej jeszcze nie zabrania tego typu imprez.

    Podobne zresztą miałem zdanie o imprezach u sióstr w Kazimierzu. Co kogo obchodzi co dojrzałe przecież kobiety robią ze swym kapelanem w zaciszu klasztornym?
    Dziwię się obłudzie TVN24, który na nie nagonkę prowadził.

    Pretensje o tego typu praktyki mogą mieć wierni czy parafianie.
    Ale to mnie nie dotyczy. Dlaczego więc wymagasz bym takie formy zachowań seksualnych piętnował?

    Pzdro

  368. Absolwent

    Ale co Ty rozumiesz przez „nietrzeźwość”?

    Wybacz ale są różne stany nietrzeźwości.

    Pozdrawiam

  369. @KZP
    Kluczowe jest słowo wykorzystał, a nie nietrzeźwość, bo określa kontekst tej sytuacji (intencje).

  370. Fidelio

    Nie wiem co Ziemkiewicz miał na myśli mówiąć, że wykorzystywał pijane kobiety.

    Ale Ziemkiewicz jest prawicowcem więc być może całość relacji seksualnych widzi w kategoriach wykorzystywania.
    Tak jak panicze z powieści XIX wiecznych, którzy „wykorzystywali i psuli służące”

    Pzdro

  371. kartka z podróży
    Sorry, że się wtrące miedzy ciebie i absolwenta, ale troszke się zdenerwowałam.
    Jeśli to oczywiście prawda, w co nie bardzo wierzę, że tylko panowie klerykowie „zabawiali” się z abepem P, a nie jakieś malolaty ministranty, i że ci po 18. roku zycia z własnej dobrawoli, czyli nie byli jakoś tam molestowani, szantażowani itp. to i tak przeca grzech ciężki i zgorszenie.
    Podobno Kośiół nie odrzuca homoseksualistów, a wręcz rozumie i do klaty przygarnia, ale… pod warunkiem, że taki homoseksualny duchowny żyje w czystości seksualnej.
    Otóz to, wiadomo że nie żyje, nie żył ten i ów. No i na zdrowie. Mnie nic do tego.
    Zresztą do więzienia sie za to nie idzie, ale…
    Szkoda słów.

  372. Tak jak pisałem prof. Hartman został wezwany przed oblicze wodza i wódz nie miał litości:
    http://www.rp.pl/artykul/738667,1145376-Twoj-Ruch-wyrzucil-Hartmana.html

  373. kadett
    30 września o godz. 20:36

    Kapłan z tamtego kościółka tego nie rozumiał, ja stałem pośrodku pomiędzy kinem i kościółkiem zdziwiony i to zdziwienie mnie nie opuszcza.

    Wzruszyłam się.
    Opowiadanie, jak z czytanki dla grzecznych dzieci. Stał sobie po środku, coś tam słyszał z lewa, coś tam widział z prawa i do dziś nie wychodzi z podziwu. I jakie pogłębione refleksje…
    Chyba widzę skrzydła, co mu od tyłu wyrosły. I jak szumią….
    Wspominając całokształt wniesionych na blog treści tegoż autora czuję niepohamowaną chęć wyrażenia swego zdziwienia.
    Jestem pełna podziwu.

    Na szczęście jest jeszcze kolega z ogólniaka, czyli @anumlik.
    Dziękuję mu z całego serca za zabranie głosu w idiotycznej awanturze pomiędzy skrzywdzonym pisarzem a podstarzałą feministką, a także w sprawie wykorzystania, czy też ospania podpitej panienki.
    W tym akurat temacie @Kartka mi podpadł.
    Nawet podpity facet – jeśli ma o sobie jakie takie dobre zdanie nie wymusi seksu na kobiecie, którą postawił w trudnej sytuacji, bez możliwości powrotu do domu. Zabawa w pewnym momencie się kończy i trzeba być facetem, aby to wiedzieć. Opłaci się; zapewniam.

  374. To może film na temat.

    „Ćma barowa” z 1987 w reżyserii Barbeta Schroedera, z Faye Dunaway i Mickeyem Rourke w rolach głównych.

    Na podstawie powieści klasyka od wykorzystywania po pijanemu czyli Charlesa Bukowskiego

    http://www.youtube.com/watch?v=E5OLViof8ho

    Pozdrawiam

  375. kadett
    30 września o godz. 11:34

    Kadett, o czym Ty do mnie napisałeś o tej wpół do dwunastej? „Wolność dla obłąkanych? Wolność dla morderców, gwałcicieli, zwyrodnialców? Niech blask czerwonej gwiazdy „etc
    Cytując klasyka – czyś Ty oczadział?
    Co to ma wspólnego z faktami, które opisałam – z zablokowaniem ratyfikacji konwencji o przemocy czy z pobłażaniem wobec pedofila?

    Może kłopot z porozumieniem polega na pojmowaniu podstawowych definicji. Ja mówię „wolność” i Ty mówisz „wolność”, ale każde z nas rozumie pod tym pojęciem coś innego.
    Mówiąc „wolność” mam na myśli prawo do decydowania o sobie w zakresie ograniczonym przez wolność (czyli brak przymusu) drugiego człowieka.
    Mówiąc „rodzina” mam na myśli grupę ludzi, których wiążą miłość, poświęcenie, zaufanie itd
    Mówiąc „sprawiedliwość” mam na myśli pragnienie, aby prawa i obowiązki, które dotyczą członków danej społeczności, dotyczyły wszystkich po równo – bez ograniczeń, uprzywilejowań, przymykań oczek i hołdów.
    Mówiąc „homoseksualista” mam na myśli człowieka, który odczuwa pożądanie i pragnie żyć w związku z człowiekiem tej samej płci.

    Uważam za niesprawiedliwość fakt, że homoseksualiści nie mogą zawierać związków małżeńskich (cywilnych przecież, zupełnie poza religią) skoro heteroseksualiści mogą się wiązać.
    Uzurpowanie sobie prawa do narzucania innym obowiązku życia według cudzych poglądów jest przemocą.

    Ciekawa sprawa, wiesz?
    Zadałam kiedyś kilku osobom pytanie (mnie tez ktoś je zadał):
    – Czy chciałbyś, aby Twojego syna uczył wf-u homoseksualista?
    …..
    Domyślasz się reakcji? Tak, były właśnie takie: Nigdy! Po moim trupie etc.
    Kolejne pytanie:
    – Ale nie masz nic przeciwko temu, by Twoją córkę uczył heteroseksualista?
    …..
    Nie.
    Skąd ta rozbieżność?
    Z niepotwierdzonych własnym doświadczeniem uprzedzeń.
    Wstyd.
    ————————————————————————————-
    Nieco powyżej napisałeś fajne zdanie: „(…) sztuka nie powinna mieć ograniczeń, jeżeli nie dotyka i nie rani nikogo bezpośrednio (…)”

    Zamiast słowa „sztuka” wstaw „życie” – zgadzam się co do joty.

    A, jeszcze jedno.
    Co do kk – mam wobec nich takie same wymagania, jak wobec innych ludzi. Kłopot polega na tym, że kk domaga się dla siebie względów specjalnych. Nie widzę powodu.

    Miłej nocy

  376. Nela

    Ale przecież nie było mowy o wymuszaniu!

    Napisałem jedynie, że ludzie pijani podejmują decyzje których potem często żałują.

    Takie po prostu jest życie.

    Pozdrawiam

  377. Kartko!
    I tak cię lubię.
    Dobranoc.

  378. Fidelio – 17:46, 17:51
    To jest ta sławna polska inteligencja, która ma pretensje do bycia klasą wiodącą. Obrzydliwe.

  379. kadett – 18:54
    Aleś się podniecił. Tylko właściwie o co tak walczysz?513

  380. @Mag, Ewa-Joanna

    Właśnie, że tracę nadzieję. Na SLD nie zagłosuję choćbym pękła – zarówno za przeszłość, jak i teraz za Millera. Na PO po moim trupie, na PiS – pi, pi, pi… :)
    Do wyborów został rok, musiałby się trafić drugi Palikot z równie zasobnym portfelem, by dotrzeć do ludzi.
    A info w tv to już od dawna nie oglądam – ile można śledzić „modę na sukces” wiecznie z tymi samymi aktorami?
    pozdrowienia!

  381. @ Kartka z podróży, 30 września o godz. 23:34
    Ale przecież nie było mowy o wymuszaniu!
    W tym konkretnym przypadku było o „wykorzystaniu”. Panienki, licealistki, którą lubieżny zakonnik upił, a potem – nieświadomą – wykorzystał, znaczy się zgwałcił. Do tego faktu odniósł się Ziemkiewicz, strzelając rozkosznie „kto nie wykorzystał nietrzeźwej, niech rzuci kamieniem”. I o tym pisałem, podając kontekst słów Ziemkiewicza. Powtórzę raz jeszcze, może dotrze do Twojej zatwardziałej makówki. Wykorzystanie nietrzeźwej niczym nie różni się od wykorzystania nieświadomej tego co robi i z kim to robi, po podaniu rozpuszczonej w niewinnym drinku pigułki gwałtu. Ta pigułka właśnie tak, a nie inaczej się nazywa. Pigułką gwałtu.

    Pozdrówka

  382. Fideli

    Ale jak czytam w zalinkowanym przez Ciebie tekście „Polityka” się zachowała lojalnie wobec Harmana, bo jutro w papierowym wydaniu opublikuje jego słynny już felieton.

    Co ciekawe za szczucie Hartman obciąża głównie TVN a nie prawicowe media.

    Pozdrawiam

  383. Anumlik

    O jakiego znowu zakonnika chodzi?

    Pzdro

  384. Mocne:
    „informację o usunięciu z partii otrzymał od Janusza Palikota, który przysłał mu smsa o treści: „Postanowiliśmy się z tobą pożegnać”.

    Trzeba przyznać, że Twój Ruch wytraca masę partyjną w zawrotnym tempie. Może jeszcze będzie musiał wrócić do nazwy Ruch Palikota, bo tylko on w nim zostanie.

  385. Mocne:
    “informację o usunięciu z partii otrzymał od J. Palikota, który przysłał mu smsa o treści: “Postanowiliśmy się z tobą pożegnać”.

    Trzeba przyznać, że Twój Ruch wytraca masę partyjną w zawrotnym tempie. Może jeszcze będzie musiał wrócić do nazwy Ruch Palikota, bo tylko on w nim zostanie.

  386. @Kartka z podróży
    Czytaj uważnie, co do Ciebie piszą. O zakonnika, księdza pracującego z młodzieżą (weź i se poszukaj w Google), który został oskarżony o zgwałcenie dziewczyny, którą przedtem upił, a która była tak pijana, że nie wiedziała co się z nią dzieje. Ziemkiewicz skomentował to na Twitterze, słynnym już – No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień… Ale jak zakonnik to kara konieczna. I tyle w tym temacie.

    Pozdrówka i Dobranoc

  387. Anumlik

    Teraz dopiero doczytałem w Twoim komentarzu:

    „Chodzi o zakonnika, który nieletnią panienkę upił i pijaną wykorzystał seksualnie.”

    Nie znałem tego kontekstu wypowiedzi Ziemkiewicza.

    Oczywiście masz rację – tak nie należy czynić.

    Zresztą wcześniej pisałem do Fidelio:
    „Odebrałem tę wypowiedź prostu jako opis dość banalnej życiowo sytuacji w której ludzie pijani idą ze sobą do łóżka by po otrzeźwieniu zadać sobie depresyjne pytanie – jak oni się w tym łożku i z tym człowiekiem obok znaleźli?
    To czasem niemiła sytuacja ale życiowa. Trudno kogoś za nią piętnować.

    Natomiast nie sądzę by Ziemkiewicz miał na myśli facetów, którzy jak trzeźwe pająki tkają alkoholową sięć i wabią do niej pijane muszki by je wykorzystać.
    Tego by nawet Ziemkiewicz nie bronił – w każdym razie publicznie.”

    Jak się okazuje niestety bronił.

    Tak więc przyznaję Ci rację. Tego typu przypadki nie mieszczą się w dopuszczalnej wolności dojrzałych ludzi do łażenia po barach i szukania w atmosferze alkoholowegop rozluźnienia seksualnych przygód.

    Pozdrawiam

  388. Nela

    Dzięki za materiał źródłowy. Już wszystko wiem – w tym najważniejsze czyli to, że dziewczyna nie miała chęci.

    Mam nadzieję, że wyjasniłem nieporozumienie w komentarzu powyżej – do Anumlika.

    Pozdrawiam i dobranoc

  389. Jiba i mag,

    specjalistka od oceny męższczyzn, hrabina:) Anastazja Potocka, które dobrze poznała pokoje poselskie, wystawiła najwyższą notę za męskie walory właśnie Leszkowi Millerowi (o Niesiołowskim mówiła/pisała, że mu cuchnie z pyska w sytuacjach intymnych).
    Dlatego może opisany przez Potocką walor osobisty lidera lewicy godny jest uwzględnienia w czsie głosowania.

    Na blogu wielokrotnie pisałem kunktatorsko, że Polacy zmierzają/zbliżają się, lub zrobili następny krok w kierunku państwa wyznaniowego.

    Co za bzdura.
    Przez tysiąc lat molestowania przez zastępy funkcjonariuszy państwa watykańskiego przetrącony został kręgosłup moralny ludności zamieszkałej w dorzeczu Wisły (nawet wykształcony kadett powołułe się na prawo naturalne, po to aby w sposób dowolny forsować swoją wolę polityczną).
    Jeżeli czytałyście Barbarzyńską Europę, gdzie Karol Modzelewski jednoznacznie udowadnia, że zastępy funkcjonariszy Kościoła znisczyły całą kuturę duchową i materialną mieszkańców tych ziem, po to żeby móc bez oporów rządzić eunochowatymi społecznościami.
    Przynosiło to Polsce klęskę za klęską, a nawet wykreowało na bohatera zwykłego księdza, ktory zwycięsko pokierował armią polską w bitwie z bolszewikami (Cud nad Wisłą).

    Co poradzic, gdy w gazecie telewizyjnej pojawia się podana na serio informacja, że pewien francuski zakonnik, który wrócił z Polski, gdzie odwiedził m.in. grób ks. Popiełuszki, modlił się we Francji za pewnego chorego, powołując się na cierpienie Popie€szki.
    Ponoć chory wyzdrowiał, co zdarza się setkom tysięcy chorych, ale ten fakt został użyty
    jako cudowne uzdrowienie za sprawą Popiełuszki i będzie dowodem w jego procesie kanonizacyjnym.

    Straszne jest w tym wszystkim, że z taką argumentacją nie można dyskutować, a jeżeli spróbujesz, to zostaniesz oskarżona o prześladowanie ogromnej większości katolickiej, której twarzami w TV są panie posłanki, prokurator Wróbel i profesor Pawłowicz.

    Serdecznie pozdrawiam obie Panie i po cichu (zeby pas nie obudzić) zmierzam pod kocyk.

  390. @Ryba
    ” lidera lewicy”

    Lewica, która jest na prawo od brytyjskich konserwatystów? Żarty.

  391. Fidelio,

    Innej lewicy niz ta millerowska nie mamy. TW z Bilgoraja tak jakby przeminela. I jako lewica i jako cokolwica.

    Z tym byciem naszej lewicy na prawo od brytyjskiej prawicy to bym nie przesadzal. Ostatecznie wprowadzenia Polski do Unii dokonali nasi chlopcy millerowcy. A ten wyczyn jest, jak sie wydaje, na lewo od prawicy brytjskiej. A nie na prawo.

    Relaks. And have some cappuccino. Or two.

    PS. Wrocilem wczoraj z podrozy po Europie. Trzeba bedzie pomyslec co o tej podrozy napisac. Jesli w ogole

  392. Orteq,
    napisz, napisz, jestem ciekawa wrażeń.

  393. E-J,

    Ja tez jestem ciekaw swoich wrazen. Tylko – jak je wyrazic? Bo one sprzeczne sa. Te wrazenia co to nie do odtworzenia sa

    Pomyslimy, wymyslimy. Niech zyja koale!

  394. Potrafisz, ja to wiem! :)

  395. Przeczytałam ten felieton Hartmana i zastanawiam się o co ta cała awantura. Tam przecież nic nagannego nie ma i mam wrażenie , że jak zwykle ci co najgłośniej krzyczą tego tekstu nie przeczytali.
    A co złego jest w rozmowie na temat kazirodztwa i w sugestii, że być może zasadnym byłoby porozmawiać o odkryminalizowaniu tegoż?
    Coraz mniej rozumiem rodaków. :(

  396. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Hongkonger demonstrieren auch am Nationalfeiertag
    Die Proteste in Hongkong halten an … Die Chefin der Hongkonger Demokratie-Partei fordert eine Eingreifen von Kanzlerin Merkel ” – pisze FAZ

    http://en.wikipedia.org/wiki/Rules_for_Radicals

  397. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Propagandy, obietnic i kupowania wyborców na kredyt – tego politycy opozycji spodziewają się po dzisiejszym exposé Ewy Kopacz.

    Czego można spodziewać się po dzisiejszym exposé Ewy Kopacz?

    Zdaniem opozycji, właściwie niczego konkretnego i zaskakującego. A jeśli już, to głównie propagandy, PR-u i socjotechnicznych sztuczek, do których przyzwyczaił już Donald Tusk. Tym bardziej że choć premierem był niecałe dwie kadencje, to exposé wygłaszał kilkakrotnie ” …ND

    http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2007/03/24/AR2007032401152.html

  398. Ryba
    1 października o godz. 0:47

    Cześć Ryba:) Krótko teraz, zmierzam do pracy.
    Widziałam tego newsa o cudzie z obrazkiem Popiełuszki:)
    Sprawa dość jasna – Popiełuszko świętym ma być, to i cud się znajdzie.
    Uczucia mam mieszane – i zabawne to i wkurzające. Kto jak kto, ale akurat kościół katolicki (według nauk, które głosi) powinien sobie darować wciskanie kitu dla uzyskania korzyści.

  399. Ewa-Joanna
    1 października o godz. 3:05
    ==================================================
    To „marketing” zepsuł rodakom w głowach, czyli nowoczesna nauka, która teraz tak się nazywa
    – jak zrobić z człowieka „ciula”/tak mówią na Śląsku/, durnia, przygłupa,capa,…
    Dzisiaj uczelnia , podobno na poziomie wyższym, nie ma prawa istnieć, bez słowa marketing w tytule.
    Dzisiaj słowo „obyczaj” w Polsce prawie nie istnieje. Bo temat poruszony przez Hartmana dotyczy obyczaju, a nie prawa karnego. Wg prawa karnego, dzisiejszego, rodzice powinni donosić, gdzie trzeba, na swoje dzieci, sąsiad na sąsiada.
    Tak zdziczeliśmy!.
    Premier naszego rządu, przez siedem lat, za pomocą, chłopca marketingowca,
    tumanił prawie 40. milionowy naród. Co robimy – podziwiamy tego młodego człowieka, jaki zdolny, zasługuje na fuchę – nie mówiąc o podziwianiu premiera.
    Ten też dostał w nagrodę — fuchę, międzynarodową. Widocznie są tam potrzebne takie zdolności.
    Problemem jest to, że nikt tego nie zauważył, nie zaprotestował.
    Godzimy się na byle bzdurę, głoszoną przez majestat.
    I jak tu nie wspominać — przepraszam za moje nudziarstwo — o patologicznej czynności umysłu współczesnego człowieka.
    Jan Kwaśniewski/1936/ z Ciechocinka, twierdzi, że żywienie człowieka decyduje o jakości obyczaju, a w szczególności wartość biologiczna tego co mamy na talerzu.
    Dzisiaj się dowiemy, czy nowa pani premier Ewa Kopacz będzie chciała zmienić ten „trynd” .

  400. Krajowy przemysł obronny, działający w obszarach niezwiązanych z sektorem lotniczym, pobrał w 2013 zezwolenia eksportowe na kwotę 191,9 mln euro (801 mln zł), a faktycznie wyeksportował towary na kwotę zaledwie 68,8 mln euro (287 mln zł). Konieczne jest przy tym przypomnienie, że niemałą część tej kwoty uzyskano nie z eksportu nowych wyrobów krajowego przemysłu, ale z wyprzedaży zbędnego sprzętu z magazynów wojskowych, a także z reeksportu. Faktyczny eksport wytworzonych ostatnio w Polsce produktów krajowej zbrojeniówki w 2013 mógł spaść aż do poziomu 30-40 mln euro. To mniej więcej tyle, ile osiągnęliśmy na początku lat 90. XX wieku, po rozpadzie Układu Warszawskiego i na początku naszej transformacji, po rozkładzie ówczesnych struktur i powiązań naszego przemysłu obronnego.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14507
    ==============

    Czyli po 25 latach, mamy w zbrojeniówce totalny regres…….
    Taka była wizja świetlanej przyszłości?

  401. Zdaniem Brzezińskiego działania Ameryki w Afganistanie mogły też wpłynąć na ZSRR zniechęcająco, gdy w Moskwie rozważano interwencję w Polsce w roku 1980, po powstaniu Solidarności. – Wiemy z absolutną pewnością, że Rosja była gotowa interweniować. Nie było ostatecznej decyzji, by tę interwencję rozpocząć, ale wszytko było zapięte na ostatni guzik – zaznacza Brzeziński.

    Jak tłumaczy, brak interwencji, to „z jednej strony zasługa I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani, który dał do zrozumienia Breżniewowi, że może ona spowodować nieprzewidywalne konsekwencje (…), ale do pewnego stopnia jest to też zasługa Cartera i jego administracji. – A ja, mówiąc nieskromnie, byłem w to bezpośrednio bardzo zaangażowany. Wiedza, że my się przygotowujemy do wyraźnych reakcji i nasza rola w Afganistanie dała im (Sowietom) dużo do myślenia – dodaje.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jimmy-Carter-konczy-90-lat-Wspomina-Zbigniew-Brzezinski,wid,16924068,wiadomosc.html
    ==============

    Pan Brzeziński snuje kilka ciekawych wątków……..
    IPN powinien go zlustrować?

    A dla naszych miłośników Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody, nadaje się ten:

    „Według Brzezińskiego dzięki temu nowemu podejściu „Ameryka wygrała z ZSRR wielką rozgrywkę o przewagę światową”. Aczkolwiek w Polsce pamięta się głównie o zasługach Reagana, a mniej Cartera, w doprowadzeniu do zakończenia zimnej wojny. ”
    ============

    I tylko o to w tym chodzi……
    O GRĘ i PRZEWAGĘ.
    Miliony trupów padło i pada w tej rozgrywce……
    Czyż można to co się dzieje nazwać dosadniej?
    Nie demokracja, prawa człowieka, tylko gra o władzę.

  402. Jibo,
    znam Twoje poglądy i nie ma potrzeby, byś mi je przypominała cyklicznie.
    Zdecydowana ich większość lokuje się w głównym katalogu poglądów „neobolszewickich” (nie komunistycznych!!!, ale znakomicie mieszczących się w tym, co usiłuje się tu wytrwale flancować z „nowoczesnej”, świeckiej, polit-poprawnej Europy / zgniłego moralnie Zachodu). Polska wciąż jest oblężoną twierdzą, która broni się przed potopem „neobolszewii”.

    Za głoszenie Twoich poglądów włos z głowy Ci tu nie spadnie, co więcej – możesz być nawet zaproszona do studia TVN jako „nowocześnie” i „poprawnie” myśląca Polka. O, przepraszam – Europejka pełną gębą!

    W o wiele gorszej sytuacji są głosiciele poglądów zbieżnych z moimi. Jeżeli Polska nie obroni się przed tym nowym bolszewickim potopem, o wiele groźniejszym niż sowiecki, za jakiś czas głoszenie poglądów rozbieżnych z „neobolszewią” będzie penalizowane, jak 2 i 2 jest 4, co ma już miejsce w wielu krajach tzw. Zachodu Jest zatem o co walczyć.

  403. Ale się tu nabijają, ale się tu nabijają z… samych siebie. Przecież nie wierzę, że pozwalają swoim dzieciom patrzeć na psy kolejno wyładowujące się na suce, że pozwalają patrzeć na kopulujące konie, krowy, świnie…, także osły.

    Estetyka, estetyka, ja nie pozwalam, nawet nie jeżdżę z dziećmi drogami, przy których co krok stoją prostytutki i pokazują swe roznegliżowane ciało. Nie ze względu na moralność, bo nic mi do tego, co kto i z kim, ale ze względu na estetykę. Kundle śliniące się przy suce nie są estetyczne i dlatego przy mnie moje dzieci na to nie będą patrzeć. Ja także nie oglądam tych kundli, lecz odwracam głowę. Estetyka, taki widok jest nieestetyczny, choć – co oczywiste – naturalny i konieczny dla rozmnażania, podtrzymania życia…

    Pozwala pan (pytam Passenta) swoim dzieciom patrzeć?

  404. Kadett,
    a byłbyś tak uprzejmy i sprecyzował pojęcie „neobolszewii” oraz te poglądy penalizowane w krajach tzw. Zachodu?
    Bo nie łapię.

  405. Szmatławiec Michnika na dnie. Drukuje dziś wywiad z intelektualistą, premierem tysiąclecia, mężem stanu, wzorem cnót moralnych i członkiem Opus Dei, Marcinkiewiczem. Wystarczy spojrzeć na zatroskaną minę myśliciela aby się ze…ać z wrażenia. http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,141136,16730828,Kopacz_musi_wyjsc_z_butow_Tuska.html W ten sposób miernoty popierają się wzajemnie i wychowują kolejnego kandydata na prezydenta. Jednego już macie.

  406. takei-butei 9:28
    No nie wierzę! Znaczy w tych tam celach prokreacji ( bo sex jest nieestetyczny) gasisz światło i nakrywszy się burką kwilisz, kwilisz aż skończysz?

  407. Ewa-Joanna
    1 października o godz. 9:43

    Napisałem o zwierzętach, o zwierzętach. Nie kopulujących ludziach, a zwierzętach. No, ale wierzę, że mnie traktujesz jak bydlę. Ale – dajesz pretekst, nie ja – więc skorzystam i też zapytam: a ty kwiczysz? Tak, ja kwilę jak kociątko, przy zgaszonym świetle, przy jasnym świetle dnia, np. w na łące, na polanie… A ty kwiczysz?

  408. Cytat z dzisiejszej TRYBUNY. „Podczas gdy w polskich mediach głównego nurtu i wśród polskiej klasy politycznej trwa graniczące niemalże z histerią, bezgraniczne uwielbienie z dla nazistowskiego rządu w Kijowie, kiedy za przyzwoleniem polskich władz fundacja „Otwarty Dialog” zbiera pieniądze na kamizelki kuloodporne, hełmy i noktowizory dla nazistowskiej gwardii narodowej, kiedy Polska wysyła „konwoje humanitarne” z pomocą dla ukraińskiego wojska prowadzącego czystki etniczne na wschodzie Ukrainy, w okolicach Doniecka, w miejscowości Niżna Krynka, na terenach opuszczonych niedawno prze ukraińską armie i gwardię narodową odnajdowane są masowe mogiły z ludzkimi ciałami noszącymi ślady tortur, których śmierć nastąpiła głównie na skutek strzału z bliskiej odległości w głowę.” W ostatnim znalezionym grobie odkryto ciała 400 zamordowanych.
    Jak widać w tym potwornym kraju nie wszystko jeszcze stracone.

  409. takei-butei
    1 października o godz. 9:51

    Dodam, bo pytasz, nigdy tego nie robię przy dzieciach, ani swoich, ani żadnych innych. Nie robię przy dzieciach, bo mam hamulce estetyczne. Domyślam się, że ty – tak otwarta i tolerancyjną – robisz to przy dzieciach. Jeśli tak, to gratuluję. Jeśli jednak nigdy nie robisz tego przy dzieciach, to – przepraszam bardzo – ale robisz tak samo, jak ja. Czemu więc ryczysz ze śmiechu z samej siebie?

  410. Ciekaw jestem co zmusza ateistki i ateistów oraz wyznawców innych wyznań niż katolicke do przeżywania perspektywy kanonizacji Jerzego Popiełuszki.

    Mnie przeszkadzają komary i sroki i nigdy z tego powodu nie doznawałem wzmożenia jakiegokolwiek.

    W zdarzeniu niewyżytej pary: licealistki oraz kabotyna od czasu do czasu zakładającego habit widzę głównie moje uporczywe: slowa co miały coś znaczyć, to znaczyly nie to.

    Ja osiągnąłem pełnoletniość w dwa miesiące po skończeniu nauki w liceum. Określenie licealistka przez większość życia mego pokolenia i zapewne przez większość życia większości komentatorów tego bloga jest bardzo bliskie określeniu niepełnoletnia. Moim zdaniem licealistka została użyta nawykowo, aby wskazać naganność zachowań formalnie nazywając zakonnika wobec pełnoletniej do wieczora niezaspokojonej.

    A sprawa mogła wyglądać tak:
    – młoda pełnoletnia kobieta miała wiele za sobą aktów seksualnych, wraz ze staroświecko nazwaną utratą cnoty,
    – zakonnik miał za sobą wiele przygód na mieście z kobietami,
    – po raz pierwszy jemu trafila się partnerka, która była dominą i po raz pierwszy sprawa nabrała rozgłosu, bo nie mogli dojść do porozumienia w sprawie pozycji.

    I trzeba wielu komentarzy i wielu słów, aby ustalić czy chodziło o pełnoletnią, o w sztok pijaną i czy zażądała więcej satysfakcji niż był dać zakonny bufon. Jak zwykle wpada sie przy okazji w kałużę pobieżnego czytania, pobieżnego rozumienia oraz niedbałego doboru słów, do czego tu potrafi się przyznać tylko @Kartka Z Podróży.

    Pozostaje Szanownym Paniom i Szanownym Panom ustalić czy licealistka była za młoda, Kinga za stara, a sztok to może byl Stock.

    Za niewiele minut te cztery zadki i przodki zostaną wyparte z pierwszego planu ocenami, że ekspoze premierki było do d.

    Co zapewne zostanie wyrażone mocno także przez polskie panie i polskich polskich panów krajów mających inne premierki i prezydentki.

    Nie ma jeszcze w Polsce obowiązku kultu świętych, ale warto zauważyć, że nawet bardzo hormonalnie pobudzone do klikania panie opisują sprawy z punktu widzenia maczo. Licealistka i Kinga już są święte, a jakiś święty ateista zaraz napisze cienki donosik, że Jerzy Popiełuszko nie przeklinał ubeków co ustalił IPN.

    O d…e, byle gdzie, byle jak, i gdy d…a jest prywatna to traktować ją jako dobro publiczne. A Jaś złamał nóżkę zwabionej słowem do lasu Małgosi mimo przysiąg o niekrzywdzeniu.

    Ot! Niemyta perwesja klikania byle czego!

    Esemesowa inteligencja spierająca się o to czy na numerycznej klawiaturze komórki ma być e z górnym przecinkiem lewym czy z prawym, czy też z kropką i ogonkiem jednocześnie.

    Reżyserzy świata i kosmicznego porządku!
    Łopatą bez łeb premierkę Kopacz – tą kłamczuchę w problemacie głębokości kopania!

  411. NELA,
    mam nadzieję, że od tego wzruszenia nie wpadłaś w ekstazę i nie targały Tobą spazmy. Na wszelki wypadek, w trosce by nadmiar wzruszeń nie nadwerężył Cię zbyt mocno i nie wpływał na spokojny sen, daruj sobie czytanie czegoś więcej poza GW, a już na pewno powinnaś darować sobie czytanie moich wpisów (kto by dyskutował z kadettem, ja na pewno nie!). Bądź blondynką konsekwentną zamiast rozkapryszonej. Mnie od tego nie ubędzie, a Tobie z pewnością nie przybędzie. Bilans będzie zerowy, czyli właściwy. Czytaj tylko kolegę z ogólniaka. On jest kaskadą wyrozumiałości, wysokiej kultury, taktu i wieje od niego Hugo Bossem na odległość 1 km. Poza tym zna wszystkich, więc może się jeszcze przydać w życiu. Światowym życiu!

    A tak na marginesie, to dyplomowana kiedyś polonistka powinna wiedzieć, że ‚pośrodku’ piszemy łącznie, a nie rozdzielnie, no chyba, że po środku następuje kiedyś kraniec, o czym nie należy zapominać. Sto lat, Nelu! Żyj zdrowo, szkiełkowo i gazetkowo! Chyba się wzruszyłem…

  412. Bo nie łapię.
    Ewo-Joanno,
    i nie złapiesz, bo w ‚Faktach i Mitach’, tej ubeckiej gadzinówce, założonej przez byłego klechę, a obecnie milionera (co w przypadku lewicowca przystaje jak pięść do oka), tego nie znajdziesz… Neobolszewia nie zwykła bowiem ryć pod sobą.

  413. Anakonda! Idziemy koorwa na wojnę. Tylko do Lampartów brak naboi a F-16 są uziemione, zardzewiały z offsetu. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/anakonda-najwieksze-tegoroczne-cwiczenia-wojskowe/nny8j

  414. Kadett,
    ale ja ci zadałam pytanie. czy mam przypuszczać, że nie potrafisz na nie odpowiedzieć? To co warte są twoje słowa?

  415. takei-butei
    przecież to ty napisałeś: pokazują swe roznegliżowane ciało. Nie ze względu na moralność, bo nic mi do tego, co kto i z kim, ale ze względu na estetykę. Kundle śliniące się przy suce nie są estetyczne i dlatego przy mnie moje dzieci na to nie będą patrzeć. Ja także nie oglądam tych kundli, lecz odwracam głowę. Estetyka, taki widok jest nieestetyczny, choć – co oczywiste – naturalny i konieczny dla rozmnażania, podtrzymania życia…

  416. Kolejne wątki afery Dunin – Karpowicz:
    Dunin na facebooku napisała:
    „Jak sądzę, próbuje on rozpętać tę aferę, żeby ukryć ważniejszą dla siebie sprawę, jaką jest dwuznaczna sytuacja w nagrodzie Nike. Żyje on w konkubinacie z Sekretarzem tej nagrody, a Sekretarz ma pewne możliwości wpływu, np. może proponować odpowiednich członków jury, dostarczać informacji na temat przebiegu obrad… Gdyby Sekretarzem była pani Vargowa, a kandydatem Krzysztof Varga nikt nie miałby wątpliwości, że coś tu jest nie w porządku. A trzeba dodać, że Sekretarz jest też osobą zmawiającą teksty o książkach w GW – co zapewniło Karpowiczowi promocję, jakiej raczej nie doczekaliby się inni pisarze.”

  417. Serdecznie dolozylabym profesorowi Hartmanowi po innych „fenomenach „.
    Przeciez o wszystkim w Polsce mozna „GADAC „, jak sie ma ochote ?
    Pozdrawiam
    ps.
    cycki mi nie opadaja , jak pani Joannie , mi juz opadly ze starosci ,
    postaram sie za nastepna pensje prze-liftowac ..

  418. Ewo-Joanno,
    czy tam do Was, na antypody, nie docierają informacje o przypadkach skazania obywateli na karę wiezienia w krajach UE za wypowiedzi sprzeczne z polit-poprawnościowym przymusem? Zdu-mie-wa-ją-ce!!!
    http://marekblaszkowski.salon24.pl/105240,pastor-skazany-za-cytowanie-biblii
    To jeden z wielu przypadków. Stał się tylko dlatego głośny, że dotyczył cytowania przez pastora w kościele!!! Biblii, której treść dzisiaj nie mieści się i nie jest tolerowana przez polit-poprawnościowy neobolszewicki terror.

  419. @fidelio, z godz. 10:47
    Literacki magiel sięga dna. Pani Kinga Dunin zapomniała chyba, że sama była w jury nagrody Nike w roku 2009, kiedy to nominowane do tejże nagrody były „Gesty”, Ignacego Karpowicza. Nie wiem czy ich „przyjaźń” sięgała roku 2009, ale widzę, że kobieta wzgardzona, nawet jeśli jest guru polskich feministek, pozostaje mściwą babą. C’est la vie!

  420. @anumlik
    „Literacki magiel sięga dna. Pani Kinga Dunin zapomniała chyba, że sama była w jury nagrody Nike w roku 2009, kiedy to nominowane do tejże nagrody były “Gesty”, Ignacego Karpowicza. Nie wiem czy ich “przyjaźń” sięgała roku 2009, ale widzę, że kobieta wzgardzona, nawet jeśli jest guru polskich feministek, pozostaje mściwą babą. C’est la vie!”

    No ale też widać, że pisarz Karpowicz ma jeden stały związek mimo zmian partnerów – Nike. To jest (nomen omen) sztuka.

  421. nawet wykształcony kadett powołułe się na prawo naturalne, po to aby w sposób dowolny forsować swoją wolę polityczną

    Rybo,
    to jest przebrzmiałe i zdeformowane echo niegdysiejszej mojej dyskusji z Lexem i pośrednio z fidelio.
    Uściślijmy zatem: to nie kadett powołuje się na prawo naturalne po to, by cokolwiek forsować w dowolny sposób, tylko kadett wykazał Lexowi, a fidelio przyznał mi rację odnośnie najistotniejszych elementów prawa naturalnego, które po raz pierwszy znalazły się w rewolucyjnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku, a stamtąd przeniknęły do wielu ustaw zasadniczych i prawa o charakterze konstytuującym porządek ustrojowy państw, w tym do polskiej Konstytucji z roku 1997, w której to ustawie zasadniczej prawo naturalne jest jednym z jej podstawowych filarów. Jeśli zatem z francuskimi jakobinami chcesz walczyć, to przynajmniej nie mieszaj mnie do swoich sporów z nimi.

    Dziwię się, że można nie wiedzieć iż prawa człowieka wywodzą się wprost z prawa naturalnego (przyrodzonego człowiekowi). NELA się wzruszyć może, zatem w trosce o jej system nerwowy, kończę pozdrowieniami.

  422. @anumlik
    Dobre :-)

  423. anumlik
    Matko, jaki magiel i wieśniactwo na Parnasie (choć w gronie epików)!
    Z jednej strony paplający o tajemnicach alkowy „dżentelmen” literat co nie lubi oddawać długów,a z drugiej „mściwa baba” jak powiadasz, choć feminista.
    Jaki miałby stąd wniosek wypływać, że wzgardzona kobieta, skoro jest feministką, nie powinna być mściwa?
    Czyli że jednak „molestowany” jest w porzo, jeśli dobrze rozumiem.
    Czy nie wystarczy już pochylania się nad tą parą jak z Faktu czy Superexpressu.
    Literat jeden z drugim sięgnął bruku.

  424. W expose pani premier odcina się od swych ujawnionych wcześniej nastrojów pacyfistycznych i nieoczekiwanie czując w sobie jastrzębicę i zapowiada wzrost wydatków na zbrojenia jak również wzmocnienie militarnego sojuszu z USA – oczywiście przeciw Putinowi.

    Tymczasem w Krytyce Politycznej Michalski w tekście “Szkodliwość pamięci dla życia” snuje rozważania na temat jastrzebich wzmożeń antyruskich, których doświadcza społeczność umęczonej wraz ze swymi redaktorami mediów oraz liderami politycznymi – jak się okazało przed godziną wraz z nową panią premier.

    Punkt widzenia Cezarego Michalskiego jest mi bliski, bo łączą nas te same doświadczenia pokoleniowe – w tym te same rozczarowania.

    Michalski pisze:

    “Dlaczego mam takie problemy ze „wschodnim”, „antyrosyjskim” entuzjazmem znacznej części polskiej polityki i mediów? (…) Jeśli mam (cholerne) problemy ze „wschodnim”, „antyrosyjskim” entuzjazmem znacznej części polskiej polityki i mediów, to dlatego, że pamiętam entuzjazmy podobne. I bardzo źle mi się te entuzjazmy kojarzą.

    Widziałem też podobny entuzjazm, a nawet w nim uczestniczyłem jeszcze na kilka dni przed trzynastym grudnia 1981.
    (…)

    Tuż przed trzynastym grudnia 1981 „Solidarność” liczyła ponoć 10 milionów zdeterminowanych członków, gotowych ponoć za nią walczyć i umierać (ostatecznie umierać za związek zdecydowali się tylko górnicy z Górnego Śląska, co sprawia, że dziś jestem bezwarunkowym fanem Ruchu Autonomii Śląska, Ślązacy bowiem na autonomię zasługują bardziej, niż postszlacheccy radykałowie-gaduły z Kongresówki). Rolę dzisiejszych redaktorków z telewizji, Internetu i gazet, zachłystujących się własnym wojennym zapałem, odgrywali wówczas związkowi radykałowie średniego szczebla. A Polacy? A Polacy się bali, bali się coraz bardziej. Oczywiście byli straszeni przez władzę, ale ich strach, nasz strach narodowy, brał się z najgłębszej tradycji i najgłębszego zbiorowego doświadczenia ostatnich kilkuset lat.

    13 grudnia 1981 strach zwyciężył, a na ulicach i w podziemiu pozostały dzieci (licealiści, studenci, młodzi robotnicy) i garstka wiecznych opozycjonistów, radykałów „niepolskich” (nie w sensie etnicznym, choć i to również, ale przede wszystkim w sensie duchowym, bo byli to radykałowie praktyczni, a nie sarmaccy radykałowie-gaduły, byli to radykałowie naprawdę angażujący własne życie, a nie tylko własne słowa wypisywane i wygadywane bezpiecznie za wierszówkę lub etat, tym bardziej, jeśli podnoszą oglądalność, klikalność i czytelnictwo), którzy bywali w Polsce wcześniej, byli wówczas i będą zawsze. Radykałowie „niepolscy” to są dzielni ludzie, ale dla substancji całkowicie niereprezentatywni, o czym oni sami mieli się okazję przekonać wielokrotnie wcześniej i później.

    Nawet Amerykanie (Reagan! Reagan! Reagan!), którzy w globalnych telewizyjnych show wypłakiwali hektolitry łez za „Solidarnością zdradzoną o świcie”, swoim najcenniejszym agenturalnym pozyskiem, czyli planami stanu wojennego dostarczonymi im przez Jacka Stronga, nie podzielili się z kierownictwem związku, nie mówiąc już o radykalnym aparacie związkowym bez tej cennej wiedzy wsadzanym później do więzień jak owce. Nawet Amerykanie (na których przybycie wciąż czekają minister Waszczykowski i redaktor Wildstein), woleli powolne krwawienie bloku wschodniego przy wykorzystaniu polskich ochotników, niż jakiś ryzykowny globalny wybuch. To był po prostu realizm, to było po prostu bardzo realistyczne rozwiązanie. Ale kryzys ukraiński też jest dzisiaj rozwiązywany „realistycznie” – przez Amerykanów, Niemców, Francuzów… nawet przez Poroszenkę, Jaceniuka i Kliczkę. I tylko dzieci na ulicach znowu oberwą, jeśli posłuchają chrzanionych polskich medialnych i politycznych histeryków.”

    Całość rozważań Michalskiego pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140930/o-szkodliwosci-pamieci-dla-zycia

    Pozdrawiam

  425. kadett – 10:08
    Tak oto, w atmosferze wzajemnego zrozumienia możemy zakończyć nasze, nieliczne dialogi.
    Po tych obrzydliwościach, które wraz z Faliczem wysmażyliście na temat mojego, nieżyjącego ponad 60 lat ojca, choć nie był on wam znany; tylko po to, aby mi „dołożyć”, nie masz już szans na napisanie równie podłego i nikczemnego tekstu.
    Nie wiem i nie chcę wiedzieć, jaka jest przyczyna twoich ataków na mnie, bo nigdy nie napisałam na twój temat tekstu osobiście znieważającego.
    Wprost przeciwnie – bywały i to nie tak dawno teksty całkiem inne i mam nadzieję, że je przeczytałeś, a jeśli nie, to zajrzyj do archiwum z okresu przed twoim odejściem na pewien czas z blogu.
    Nie odpowiem już na żaden twój tekst.
    Żyj sto lat w zdrowiu, bo zdrowie jest najważniejsze.

  426. mag
    1 października o godz. 11:53
    Nie ma o czym mówić. Oboje siebie warci, jak ten Pac pałaca.
    Szkoda sobie nerwy psuć rozpatrywaniem wzajemnych powiązań takich nędznych kreatur.
    I co z tego, że oboje inteligentni, wykształceni…
    A z butów słoma się sypie, aż kurz się podnosi!
    Oboje mnie zupełnie przestali interesować. A niech sobie te głupie łby nawzajem pourywają!

  427. mag
    1 października o godz. 11:53

    Sprawdza się stara prawda, że nic tak nie podzieli ludzi kiedyś sobie bliskich, jak PIENIĄDZE.

  428. Wiesiek59

    Ale z rozważań Anumlika jak i wklejanych tekstów wynika, że argument finansowy był jedynie elementem rozliczenia rozpadu związku.

    Myslę, że to nie pieniądze poróżniły pisarza i feministkę. Tam musiało być coś głębszego o czym jak sądzę wkrótce się dowiemy.

    Pozdrawiam

  429. Kadett…..

    Prawo Naturalne- gdyby było NATURALNE- powinno być powszechne.
    A tymczasem w zależności od miejsca na Ziemi, obowiązują całkiem odmienne.
    Prawo jest wytworem kultury, cywilizacji, a nie czymś danym w genach.
    I zmienia się w czasie.
    Pater familias miał prawo życia i śmierci w stosunku do członków rodziny.
    Dziś, nie do pomyślenia…….na przykład…..

    Ojcowie Założyciele mogli byc jedynie wizjonerami, ukształtowanymi przez konkretną kulturę, w konkretnym czasie.
    To co wynikało z tamtejszych prądów umysłowych, filozofii, wierzeń, zawarli w Deklaracji.
    Choć i tak jej nie stosowali- niewolnicy……

  430. Kartka z podróży
    1 października o godz. 12:14

    Można śledzić temat, tylko po co?
    Miłość przerodziła się w nienawiść.
    Przyjaźń w zapiekłość.
    Nic nowego w literaturze, czy życiu.
    Wątek eksplorowany od czasów greckich tragedii, czy teatru No’

    Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to przejaw Prawa Naturalnego, jest powszechny w całej ziemskiej cywilizacji…….

    Ps.
    Tak mi się przypomniało….
    W jakiejś publikacji kulturoznawczej czy socjologicznej, czytałem o obrzędzie inicjacji dziewcząt w afrykańskim plemieniu.
    Rozdziewiczenia dokonywał ojciec, osobiście……..
    Dla nich, było to prawo naturalne, dla nas abominacja……
    I znajdź tu UNIWERSALNE wartości.

  431. E tam pożyczka, przecież ten wątek finansowy jest najmniej pikantny w całej tej aferze. Ciekawsza jest namiętność młodego pisarza do ludzi związanych z kręgami decyzyjnymi nagrody Nike i to bez względu na wiek i płeć.

  432. Ryba
    Wszystko o czym piszesz, łącznie z cudem mniemanym, wielce mnie bulwersuje. Ale wiesz co najbardziej?
    Że mam cholerną rację, niestety, gdy pisałam do Jiby o daremności podejmowania jakiejkolwiek dyskusji z kadettem, wyłuszczając na czym opieram te pewność.
    Nożyce się do Jiby odezwały i wdeptały ją w glebę jako „bolszewiczkę” ( tu następowało rozwinięcie, na czym bolszewizm Jiby polega.)
    Nie inaczej została potraktowana Nela, która całą swą wiedzę opiera na wg kadetta na lekturze GW i tym podobnym diabelstwie.
    Trudno wprost uwierzyć, że człowiek niewątpliwie inteligentny i zapewne z wyższym cenzusem operuje tak prymitywnym aparatem pojęciowym dla pognębienia ludzi wyrażających poglądy, na które on nie tylko nie wyraża zgody, tak po prostu, ale są mu nienawistne.
    Przyznam, że nie ogarniam takiej… formacji umysłowej, bo nawet nie wiem jak TO nazwać.
    Po prostu mam nieodparte wrażenie, jakbyśmy żyli w rzeczywistościach równoległych i choć posługujemy się tym samym językiem polskim, znamy te same kody kulturowe, rozjeżdżamy się w całkiem przeciwnych kierunkach bez szans na elementarne choćby porozumienie w rodzaju:
    okej, żyjemy w tym samym kraju, inaczej wyobrażamy sobie jak powinien być urządzony, ale to nasza wspólna sprawa (ten kraj).
    Skoro nie chcemy się nawzajem powyrzynać, jak ci w Rwandzie i żyjemy – było nie było – w cywilizowanej chyba Europie (jeszcze!),
    to naszym obowiązkiem, ba – kategorycznym imperatywem moralnym jest szukanie punktów wspólnych i na tej podstawie – mozolne budowanie porozumienia.
    Obawiam się, że przemawianie „ludzkim” głosem do ludzi pokroju kadetta to wołanie na puszczy.
    Pozdrawiam cię Rybo serdecznie. Jak o tobie myślę, podobnie jak o Tanace, to od razu czuję świeżość morskiej bryzy.
    Ech, przeszłabym się brzegiem plaży…

  433. Wiesiek59

    Nie ma wyjścia, trzeba śledzić, bo się przecież poróżnieni kochankowie postanowili podzielić swymi emocjami z krajanami.
    A jak ludzie cierpią to trzeba się nad nimi z troską pochylać.

    Jak zauważam ich dramat uczuciowy odpchnął w cień dzisiejsze expose pani premier na które przecież z napięciem umęczona wyczakiwała od wielu dni.

    Pozdrawiam

    Pzdro

  434. No widzisz, kadett , nie docierają, bo nikt tu salonu24 nie czyta i nie komentuje. Jakoś są zainteresowani inną prasą, bardziej angielskojęzyczną, albo wręcz Biblią samą, która jest źródłem wiedzy dla wielu. To może tak coś z Biblii albo z prasy?
    Bo na razie to brzmisz jak pusta propaganda. Sprawdzalne fakty proszę.
    A dlaczego?
    Bo widzisz na przykład często czytałam na blogach i w prasie polskiej i w komentarzach o bezstresowym wychowaniu jako gałęzi pedagogiki, czytałam nawet prace magisterskie polskie na ten temat, powołujące się na źródła zachodnie. Tylko te źródła nie istniały.

  435. @KZP
    Jeśli mam by szczery to wolę parnasową (czy może parnas trzeba już przemianować na pornos?) obyczajówkę w ciekawych konfiguracjach niż kolejną porcję politycznej hipokryzji.

  436. „Dzicy” to obcy; przeciwieństwo „nas”. Jeśli „my” myślimy racjonalnie i kultywujemy monogamię, to „dzikimi” targają emocje i na pewno kopulują bez ograniczeń. Cywilizacja to dorosły, odpowiedzialny mędrzec, świat „dzikich” zaś – kraina głupich, dziecinnych zabaw w przebieranki, malowanie ciał i tatuaże. Cywilizacja jest biała, dzicz – czarna. Przed wiekiem tak postrzegano plemiona pierwotne.
    http://www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/zycie-seksualne-dzikich-bronislaw-malinowski/
    ================

    Polski, klasyczny wkład w antropologię kulturową i rozwiewanie mitów.

    Chociaż…….
    „Popularną grą towarzyską zakopiańskiej bohemy początków XX w. były eksperymenty erotyczne, zabawy z możliwościami własnej psychiki. Jedno z takich doświadczeń zakończyło się samobójczą śmiercią narzeczonej Witkacego Jadwigi Janczewskiej. Rozpacz porzuconego na zawsze z wyrzutami sumienia kochanka mogła ukoić jedynie daleka, zamorska podróż u boku ukochanego Bronia, który zaproponował przyjacielowi udział w badawczej wyprawie na Papuę. Fotografie i szkice Witkacego z wysp miały wzbogacić dzieło antropologa.”

    Ruja i poróbstwo arystokracji i bohemy, to nie mity a fakty……
    Robienie z Polaków cnotliwych katolików?
    Wystarczy Zapolska, czy Reymont?
    Czy przykłady życia Konopnickiej, czy Iwaszkiewicza?

  437. Wiesiek59

    W reżimowej tv zaprezentowano nie tak dawno temu obraz mózgu zakochanego człowiek – niestety nie pamietam jaką metodą te zdjęcia wykonano.

    Mniejsza z tym …
    Ważne, że ten mózg był cały czerwony, rozpalony. Tak gdzie zwykle obraz jest zimny, niebieski w przypadku zakochania emanuje ostra czerwień. Jakby spuchł ten mózg. To te miłosne emocje – dobre albo złe – tak go grzeją, rozpalają.

    Pozdrawiam

  438. Wysłuchałem ostatnie 20′ expose premier Ewy Kopacz ( plus na pasku pokazujące się istotne wcześniej wygłoszone myśli) O tej porze zwykle sportowo maszeruje z kijakmi po górkach Lasku.Arkońskiego .
    Nie mam zamiaru wysłuchiwać żadnych komentarzy w Studio TV , a radio przygraniczne daje mi Ochrone .
    Oczywiscie z zainteresowaniem przeczytam komentarze Blogowiczow .
    Kopacz podobno powiedziala * nie pozwolimy Europie rozwodnić problemu Ukrainy * Jakimi siłami ?!
    To ROZWODNIENIE mnie interesuje .
    W Trakcie pisania radio MVP cytowało opinie premiera landu MVP i b kanclerza Schredera – oni napuszczali wodę do tego umownego Basenu z Ukrainą – ich myśl przewodnia –Gospodarka .
    ps.
    Te 20′ to zabrzmialo mi jako program przedwyborczy na jesień 2015roku i…..dalsze lata do 2020 . Musiało to wkurzac posłów z PiS i SLD , że nie daje im się szans na kase z UE w najnowszej perspektywie , a potem kiedy nie bedzie jeszcze Waluty Euro i nie bedzie takiej Kasy – no to Chlopcy rządźcie sobie .

  439. Kartka z podróży 11:54,
    muszę się z tym zgodzić, co zacytowałeś. Też tak to pamiętam.

  440. NELA nie przeczyta, ale i tak będzie wiedziała, co napisane. Z GW się dowie.
    NELA popełniła wpis, w którym wylała swe żale z powodu powikłanych losów rodzinnych, zwalając całą winę na PW. (Mam dość PW!)

    Nie sowieccy okupanci PRL byli winni tych powojennych losów jej rodziny, nie ich lojalni reprezentanci u władzy, prześladujący masowo powstańców, również w swoich katowniach, nie terror bolszewicki wobec polskich patriotów, nawet nie Niemcy byli winni, którzy zgotowali Polakom i innym tę hekatombę, co to – to nie!

    Winne było PW, którego NELA ma dość! Wnioski, które się same nasuwały z lektury wpisu, że gdyby nie PW, wszystko byłoby cacy, nikt by nie zginął, nikt nie byłby prześladowany i przesiedlany, a okupacja ustałaby wcześniej czy później, bo kiedyś i tak musiała się skończyć ‚wyzwoleniem’.

    Najpierw zareagował na ten wpis A. Falicz. Słusznie zareagował na to swoiste i kompletnie niezrozumiałe przemieszczenie adresu win i rozłożenie akcentów, zapewne podświadome, bo inne znającemu historię Polakowi do głowy przyjść nie powinno.

    Pretensje zatem trzeba mieć do siebie. Głównie za to, co i w jaki sposób się pisze i kogo obarcza się winą!

  441. Fidelio

    Miałem szczere chęci spokojnie przeczytać to expose – wolę czytać niż słuchać.

    Ale gdy przeczytałem tytuł komentarza Żakowskiego dla Polityki: „Prawdopodobnie najlepsze exposé w dziejach III RP. Realistyczna polityka wartości” – to mi się odechciało.

    Pozdrawiam

  442. Ewa-Joanna

    Przecież pamiętam ten okres dobrze. Dokładnie tak było jak pisze Michalski.

    Pozdrawiam

  443. @KZP
    Czytanie expose na rok przed wyborami nie ma sensu.

  444. Jezusie Nazareński! Kaczor podał rękę Tuskowi i rzekł: „niech nie wierzy że go nienawidzę”.
    Tak go jakoś nowa premierka natchła do zgody nawołująca.
    Co ten stary lis knuje?
    Łagodnieje przed rychłymi wyborami do samorządów?
    Jak myślicie – ile wytrzyma?

  445. fidelio
    Dobre!
    Parnas=Pornos (okolice „nike”)

  446. Polecam lekturę komentarzy, przedni ubaw, w końcu nie co dzień jest transmisja pornosa z parnasu.

  447. Ewa – Joanna 3.05
    W pojęciu kazirodztwa zawiera się też relacja seksualna dorosłego z własnym dzieckiem ( lub szerzej – każdego dorosłego do którego dziecko ma zaufanie) dlatego „dekryminilizacja ” kazirodztwa może budzić oburzenie. Myślę, że bezpieczniejsze byłoby użycie określenia ” dobrowolne związki kazirodcze między dorosłymi „.

  448. Kartka z podrózy
    Cezary Michalski to jeden z najtęższych łbów, moim zdaniem, gdy chodzi o rozeznanie w meandrach nie tylko polityki, ale i całokształtu funkcjonowania umęczonej oraz trafność diagnoz, prognoz etc.
    Chłop się jakby trochę marnuje w „Krytyce Politycznej”, ale ja od zawsze mam pretensje do tego środowiska, że jest za mało ofensywne, a za bardzo „klerkowskie” i pięknoduchowskie (fajnie że mają sieć klubów dyskusyjnych w Polsce tylko że trochę to mało)
    Czekałam i nadal czekam, kiedy się wezmą do konkretnej roboty, przymierzą chociaż do jakiegoś projektu politycznego, czyli powołania nowej lewicy.
    Niestety, ani Sierakowski, ani Michalski takiego temperamentu nie zdradzają.

  449. Ewo-Joanno,
    There you are!, written in English for an easier catching of the essence of this terror, but do not expect from me „Facts & Myths”. You will only know pure facts. Have a fun!

  450. W Polsce trwa chyba rewolucja kulturalna, blogowe polonistki proszone są o głęboki oddech:
    https://twitter.com/dziennikarzom/status/517254103333081088/photo/1

  451. Także nie wymagajcie zbyt wiele od dziennikarzy (W Polsce), są na etapie zmagań z polską ortografią.

  452. „partia osłów” to najtrafniejsze określenie w tym kontekście, jakie słyszałam od dawna. Dziękuje Panie Passent. Jak zwykle dał Pan radę.

  453. Cezary Michalski to jeden z najtęższych łbów…
    A taki chudzina, nieboraczek, jakby się żywił jeno własnymi słowy, od wypowiadania potoku których gębka mu się nie zamyka w tefałenach i innych lewicowo-lewackich okienkach…

  454. Mag

    Trudno wymagać od kogoś kto pisze predyspozycji organizacyjnych czy przywódczych.

    Chocby z powodu indywidualizmu właściwego piszącym.

    Na zmianie ról (w sensie predyspozycji intelektualnych) mozna się nieźle przejechać czego przykładem są perypetie lubianego przez nas Jana Hartmana.

    Tak więc do Sierakowskiego i Michalskie bym apelował – Niech piszą i na tym się koncentrują.

    Pozdrawiam

  455. @fidelio 13:24 do Yumy
    Przyj na mnie tera jasne skond sie wzieło „po środku”… Z GW! 😆

  456. „UK prime minister David Cameron pledges to raise tax-free personal allowance to £12,500 from £10,500 if re-elected.”

    12,500 x 5 = 62.500 pln rocznie kwoty wolnej od podatku obiecał Cameron jeśli wygra wybory.

    Kwota wolna od podatku w Polsce: 2014 – 3091,00 zł
    Premier Kopacz temat pominęła w swoim expose.

    No i tu najlepiej widać różnicę między polityką polską i brytyjską.

  457. Kartka z podróży
    30 września o godz. 16:21 zapomina przy tym (Bp P.) o zaleznosciach sluzbowych i „przemocy” z nich wynikajacej…….stad naduzycia. Nie chodzi tu o moralnosci lecz tzw”stosunki” w pracy…..
    Saldo mortale

  458. Skąd ta Kopacz wiedziała, że na sali jest najemnik w służbie zbrodniczego imperium, niejaki płk Leszek Stępień. Do Afganistanu pojechał dla forsy a za szkody na zdrowie powinien mu płacić agresor, który go wynajął do zabijania i do niszczenia. Zapomniała, bo jej nie napisali o innych bohaterach, którzy wyzwolili ten kraj, nadali mu niepodległość i doskonałe granice. A teraz niszczą ich groby i burzą pomniki.

  459. Dlaczego warto prowadzic debate o absurdalnym prawie dot. kraania kazirodztwa…np. w Niemczech stosunek vaginalny jest karalny, analny jednak nie…….

    Saldo mortale

  460. Kadett,
    straszna ględa ten pastor.
    Mało to przekonywujące, bo przecież jest to strona tego pastora na której on sam pisze elaboraty w swojej obronie. I przeczytałam to kazanie, stąd moja konstatacja, że to ględa.
    Nie został skazany za cytowanie słów Biblii, został skazany ( w rezultacie przecież nie został) za interpretację tych słów. Powiedziałabym – nadinterpretację.
    No ale nawet przyjmując to za dobrą monetę, czyli fakt, jest to fakt jednostkowy i tak samo jak jeden jaskółek wiosny nie czyni, tak i jedno wydarzenie nie oznacza standardu.
    Czekam na dalsze.

  461. @kadett
    „A taki chudzina, nieboraczek, jakby się żywił jeno własnymi słowy, od wypowiadania potoku których gębka mu się nie zamyka w tefałenach i innych lewicowo-lewackich okienkach…”

    No ale teraz już wiemy, że żeby karierę literacką zrobić to trzeba dać się przeczołgać przez nie jedno łóżko, więc nie dziwne, że Michalski sporo zdrowia i tężyzny mógł stracić w trakcie wdrapywania się na pornos… tfu! Parnas!

  462. mag
    1 października o godz. 13:01

    Co ten stary lis knuje?
    ***********************
    jak to co? potrójne wybory się zbliżają!
    Potem będzie, że przedawkował psychotropy!

  463. ET

    Problem w tym, że prowadzono dochodzenie policyjno-prokuratorskie, również pod katem ewentualnego wykorzystywania zależności służbowych (jeśli można w przypadku kk tak mówić)
    No i dochodzenie nie wykazało elementów tego typu przymusu.

    Po prostu przyjmuję wyniki dochodzenia do wiadomości.

    Pzdro

  464. Ewa-Joanno,
    może i jestem dręczycielem (za ortografię i pisownię), ale nie miej mnie za doręczyciela i donosiciela. Sama pogrzeb w sieci, jak ciekawaś terroru neobolszewii. Ten fakt jednostkowy doskonale ilustruje czym jest i czym będzie polit-poprawnościowy lewacki terror, ta współczesna czerwona zaraza. Wolność głoszenia poglądów tak, ale pod warunkiem, że jedynie słuszne i dozwolone!

  465. Maglowo komentowany romans prześledziłem.
    Zatrzymałem się na innym konkrecie – Michalski. Otóż, to co pisze Michalski o Solidarności w 1981 roku i jak nawiązuje z tym swoim opisie tamtejszej solidarności do rusofobii i rzekomo wojennych nastrojów wtedy i teraz jest nie tylko niesolidnością intelektualną, ale także manipulacją publicystyczną oraz zamierzonym niedoinformowaniem publiczności. Michalski charakteryzując czas przełomu 1980-1981 koloryzuje, emocjonalizuje, sparszywia przemiany zachodzące w świadomości społecznej, sprowadza wszystko do instynktu nienawiści idącego ręka w rękę z głupotą i niedoinformowaniem.

    Inny przykład nieuczciwości intelektualnej.
    Publicyści antyrusofobiczni (gdzie ta rusofobia?) trąbią – prezydent ulega rusofobicznym nastrojom, wznieca wojenną histerię, żąda zwiększenia wydatków na zbrojenia, premier Kopacz rezonuje i zapowiada zw expose zwiększenie wydatków na armię. Koniec wiadomości.

    Ktoś dociekliwy sprawdza, jakież to jest to zapowiadane zwiększenie. Otóż jest to zwiększenie z 1,95 % PKB na 2 % PKB, czyli o 5/200 = 2,5 %. Szalony wzrost, prawda? Panika, histeria i soldateska. Wzrost wydatków o 0,05 % udziału w PKB (pół promila PKB) i to do poziomu wynikającego ze zobowiązań traktatowych. Panowie publicyści nie zająkną się o procentach, wymachują tylko pojęciem „wzrost wydatków na zbrojenia”.
    Pzdr, TJ

  466. @ mag, 1 października o godz. 13:18

    „Cezary Michalski to jeden z najtęższych łbów…”

    I tak, i nie. W chwili obecnej to z pewnością jeden z najlepszych polskich felietonistów politycznych (może nawet najlepszy). Niestety, to właśnie Michalski nader często pokazuje, że nasi najlepsi wcale nie są aż tacy dobrzy – o czym świadczą powieści i opowiadania CM („Siła odpychania”, „Jezioro radykałów”, „Gorsze światy”). „Tęgi łeb” musi być przede wszystkim trzeźwy. Trzeźwości zaś Michalskiemu braku najbardziej, bo przecież takową nie jest rozgoryczony idealizm dość histerycznie obnoszący swe czarne okulary.

    CM to intelektualista arcypolski – obciążony wszystkimi wadami i ozdobiony wszystkimi zaletami arcypolskości. Za to go nieodmiennie lubię. Bardziej lubię niż cenię (tzn. doceniam heroizm, z dużym dystansem podchodząc do minoderyjnego katastrofizmu i w ogóle upozowania na narcystyczną kasandrę).

    Pozdrawiam!

  467. Ewa-Joanna
    1 października o godz. 10:34

    Nieprawda, nie napisałem tego, co cytujesz, a napisałem to, co powtarzam po twoim rzekomym cytatem. Ale – jak mi się zechce, to wykorzystam twoją lekcję cytowania w oderwaniu od całości i sama się przekonasz, czy napisałaś tak, jak ja napiszę, że napisałaś. Za lekcję dziękuję, bo na naukę nigdy nie jest za późno.

    przecież to ty napisałeś: pokazują swe roznegliżowane ciało. Nie ze względu na moralność, bo nic mi do tego, co kto i z kim, ale ze względu na estetykę. Kundle śliniące się przy suce nie są estetyczne i dlatego przy mnie moje dzieci na to nie będą patrzeć. Ja także nie oglądam tych kundli, lecz odwracam głowę. Estetyka, taki widok jest nieestetyczny, choć – co oczywiste – naturalny i konieczny dla rozmnażania, podtrzymania życia…

    takei-butei
    1 października o godz. 9:28
    Ale się tu nabijają, ale się tu nabijają z… samych siebie. Przecież nie wierzę, że pozwalają swoim dzieciom patrzeć na psy kolejno wyładowujące się na suce, że pozwalają patrzeć na kopulujące konie, krowy, świnie…, także osły.
    Estetyka, estetyka, ja nie pozwalam, nawet nie jeżdżę z dziećmi drogami, przy których co krok stoją prostytutki i pokazują swe roznegliżowane ciało. Nie ze względu na moralność, bo nic mi do tego, co kto i z kim, ale ze względu na estetykę. Kundle śliniące się przy suce nie są estetyczne i dlatego przy mnie moje dzieci na to nie będą patrzeć. Ja także nie oglądam tych kundli, lecz odwracam głowę. Estetyka, taki widok jest nieestetyczny, choć – co oczywiste – naturalny i konieczny dla rozmnażania, podtrzymania życia…
    Pozwala pan (pytam Passenta) swoim dzieciom patrzeć?

  468. @TJ
    „Ktoś dociekliwy sprawdza, jakież to jest to zapowiadane zwiększenie. Otóż jest to zwiększenie z 1,95 % PKB na 2 % PKB, czyli o 5/200 = 2,5 %. Szalony wzrost, prawda? Panika, histeria i soldateska. Wzrost wydatków o 0,05 % udziału w PKB (pół promila PKB) i to do poziomu wynikającego ze zobowiązań traktatowych. Panowie publicyści nie zająkną się o procentach, wymachują tylko pojęciem “wzrost wydatków na zbrojenia”.
    Pzdr, TJ”

    Powinni dostać 0% skoro potem te pieniądze idą w błoto:
    http://natemat.pl/2367,gawron-czyli-jak-placilismy-za-spelnianie-marzen

  469. Polska droga do spoleczenstwa interkulturalnego przez Niemcy….

    W Niemczech urzad ds migracji spodziewa sie 200.000 uchodzcow. Co to znaczy dla Polski i Mag? W obliczu „wysokiej” kwoty (znam czasy 400.000 rocznie) uchodzcow dojdzie niebawem do ustalenia kwot dla krajow UE. W ten sposob jako trzeci kraj w UE staniemy sie spoleczenstwem interkulturalnym; Mag nie jest na to przygotowana, polskie spoleczenstwo rowniez nie.

  470. takei-butei
    1 października o godz. 14:13 zapomina o rodzicach i rodzinach konsumujacych np. mordowane i trute rzez tygodnie cale kurczaki…..Czasem nie warto rozmawiac o estetyce….

  471. Ewa-Joanna
    1 października o godz. 13:56

    Jeszcze raz dziękuję za lekcję cytowania, oto próbka, jak można wykorzystać twój wpis, gdy się postąpi, jak ty z moim. Próbka, ale – przyrzekam, bo warto ćwiczyć – że poćwiczę i w końcu dorównam nawet tobie.

    Ewa-Joanna napisała – Aleś się podniecił.

    Ewo-Joanno, to naturalne, że faceci się podniecają, współczuję, że nie na twój widok.

  472. Namawiam niechetnych estetykow do czestego odwiedzania ZOO, moze zrozumieja, ze inna jest moralnosc slepego, inna gluchego etc….
    Saldo mortale

  473. @ TJ, 1 października o godz. 14:09

    „Michalski charakteryzując czas przełomu 1980-1981 koloryzuje, emocjonalizuje, sparszywia przemiany zachodzące w świadomości społecznej, sprowadza wszystko do instynktu nienawiści idącego ręka w rękę z głupotą i niedoinformowaniem”.

    Powiedziałbym inaczej. Michalski od dawna w specyficzny sposób opisuje specyficzne rozczarowanie doświadczeniem „solidarnościowym”. Nie ogranicza się przy tym do samego „karnawału”, lecz poddaje radykalnej krytyce całe lata 80., a ściślej – traumę polityczną, kulturową i metafizyczna, jaką w latach 80. przeżyło pokolenie ludzi urodzonych w I poł. lat 60. Wizja Michalskiego jest, owszem, bardzo emocjonalna, a jego literatura bywa nadekspresyjna – trudno natomiast zarzucić CM redukcjonizm. Przeciwnie, jego diagnozy poszerzają i wzbogacają stereotypowy obraz „solidarnościowego” doświadczenia. Jako pisarz i publicysta ma Michalski prawo do przejaskrawienia, hiperboli etc. Co do tego nie mamy chyba wątpliwości. Ja również widzę, że jego felietony powtarzają (z nieznacznymi korektami) diagnozy stawiane w powieściach („Siła odpychania”, „Jezioro radykałów”) W tym sensie warto podkreślić, że Michalski – mimo wolt środowiskowych – posiada istotną „stałą” światopoglądową.

  474. @fidelio
    Chudzina to on był i kiedyś, tylko nim związał się z lewicową Agatą Bielik-Robson, spokojnie można by go zaliczyć do polskiego ‚katotalibanu’. Był sekretarzem hrabiego Józefa Czapskiego herbu Leliwa, był redaktorem „Brulionu”, pisywał także do „Arcan” i „Frondy”. Aż trudno uwierzyć, co kobiety mogą zrobić ze swym partnerem… Przykład metamorfozy niepojętej, a dla mnie niewiarygodnej, zaprzedanej…

  475. ET
    1 października o godz. 14:21

    Dziękuję za pouczenie. Przykro mi, ale pisałem o estetyce w kontekście dzieci – oglądanie przez nie kopulacji zwierząt i prostytutek. Czy mam rozumieć, że chcesz zmienić temat dyskusji zainicjowanej przez Passenta i rozmawiać o estetyce w kontekście rodzin konsumujących trute kurczaki?

    Przyznaję, ciekawy temat podsuwasz, chętnie podyskutuję, choć uważasz to za nieestetyczne…

  476. Kartka z podróży
    1 października o godz. 14:03 tak jak czesto nie wykazuje molestowania kobiet w pracy…..szczegolnie po odwolaniu zeznan etc..Dla mnie prokuratura nie jest tu wykladnia. Z drugie strony masz racje, nawet kulawa jurysprudencja jest niezbedna….Widze jednak roznice miedzy Recht haben i Recht bekommen…..
    Pozdr.
    Saldo mortale

  477. Teodor Parnicki
    Zgadzam się z twoją drobną „korektą” w sprawie, ale Michalskiego, ale z „histerycznym obnoszeniem czarnych okularów” to jednak przesadzasz. Bierzesz może tricki erystyczne za dobrą monetę, a to nierzadko tzw. licencja poetycka.
    Tak się składa, że znam Cezarego towarzysko. Nawet jak sporo wina wypije, to łeb ma trzeźwy i widzenie świata tego ostre jak brzytwa.
    Jaki tam „rozgoryczony idealizm”. Czarek jest zaprzeczeniem zgorzknienia. Ma zresztą świetne poczucie humoru i spory dystans do samego siebie również.

  478. takei-butei
    1 października o godz. 14:26 nie wie, ze dzieci sa czesciej na Ty z biologia, niz ich konserwatywni rodzice (chowajacy sie za estetyka). Upiekszajac anegdoda; nieestetyczne sa gole nogi wystajace spod skarpet. Nieestyczne jest trzymanie kieliszka wina, nie za nozke….etc..

    Saldo mortale

  479. fidelio 1 października o godz. 14:01 pisze: No ale teraz już wiemy, że żeby karierę literacką zrobić to trzeba dać się …

    @Fidelio,
    poeta już dawno pisał – „ …przez łóżek sto przechodzi szparko stając się damą i pisarką”
    Pozdrawiam, Nemer

  480. Kadett wypuścił kolejną porcję jadu. Tym razem w stronę Michalskiego i jego żony, Agaty Bielik-Robson
    I opatrzył psychologizującym komentarzem, czego to kobiety lewaczki- feministki (kadett się nimi brzydzi z zasady) nie potrafią zrobić z przyzwoitym facetem o prawicowym za wczesnego młodu życiorysie.
    Całe szczęście, że nie wszyscy tkwią w tym samym punkcie, skoro przejrzeli na oczy.
    Niezłomność przekonań zakłada , że nasz wybór jest jedynie słuszny. Jestem w stanie to uszanować, ale dlaczego żelazny niezłomny nie szanuje kogoś, kto poglądy zmienił i to nie z powodów koniunkturalnych, bo nic na tym nie zyskali, a raczej stracili.
    Parę o której mowa, dotknął w swoim czasie ostracyzm przybierający chwilami nawet formy nagonki. Przyjaciele niedawni odwrócili się plecami. Nie jesteś z nami, przestałeś byś z nami, toś wróg!
    No, ale to jest właśnie specyfika polskiego piekiełka, które ma się zawsze świetnie, czy to I, II RP, PRL czy III RP.

  481. TJ

    Rozumiem, że Ci felieton Michalskiego dopiekł tym niemniej dobrze by było ostudzić emocje i jakimiś argumentami podeprzeć tezę iż autor „charakteryzując czas przełomu 1980-1981 koloryzuje, emocjonalizuje, sparszywia przemiany zachodzące w świadomości społecznej, sprowadza wszystko do instynktu nienawiści idącego ręka w rękę z głupotą i niedoinformowaniem.”

    O ile on „sparszywia” Twą wizję przemian to co Ty innego w takim razie robisz z jego tekstem przy pomocy zacytowanego wyżej steku ogólników?
    Moim zdaniem sparszywiasz go w dwójnasób.

    Oczekuję więc, że dowiedziesz jakimiś cytatami owego „sparszywiania” przez Michalskiego Twych wspomnień o heroicznym oporze przeciw juncie z 1981 roku.

    Nie mówiąc już o tym, że mógłbyś przeczytasz cały jego felieton, bo przecież Michalski pisząc o zadęciu mitomańskim krajan na tle ruso(i nie tylko)fobicznym nie tylko o 1981 roku pisze.

    ——————————————

    Co do wzrostu wydatków na zbrojenia …. .

    W expose jest mowa o wzroście. To bezdyskusyjne. i żadną argumentacją się nie da tego zmienić.

    Pozdrawiam

  482. Z tego co pamiętam to zanim Michalski związał się z Bielik-Robson, to był z jeszcze radykalniej wyzwoloną kobietą czyli z Manuelą Gretkowską.

  483. TEODOR PARNICKI

    TJ – owi nie chodzi wbrew temu co pisze o ocenę jakości publicystyki Michalskiego.

    Dla TJ od kilku miesięcy jakakolwiek próba kwestionowania rządowej polityki wschodniej (Michalski to nieśmiało robi) jest oznaką „sparszywienia”

    W tym przypadku Michalski po prostu przypadkowo trafił TJ-owi pod nóż – to znaczy za sprawą wklejonego przeze mnie cytatu.

    Pzdro

  484. mag,
    a oto kolejna porcja jadu:
    sssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss! Uciekaj, kto żyw!

  485. mag,
    a tak w ogóle to za grosz złamany nie mam zaufania do neofitów i przechrztów. Często bowiem stoi za tym zwykły koniunkturalizm. Po kiego męczyć się i uganiać za mamoną, jak sama płynie wartkim strumieniem grantów europejskich do Krytyki Politycznej. Mamona leży na ulicy, tylko trzeba wiedzieć na której i za co płacą!

  486. – Ewa Kopacz obrała niełatwą drogę, przypominającą mi Władimira Putina, który zadaniuje swoich poszczególnych ministrów. To był niepotrzebny pokaz siły, źle się stało – powiedział Maks Kraczkowski w rozmowie z Onetem, komentując expose premier Ewy Kopacz. Poseł PiS zadeklarował jednak, że Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe do merytorycznej współpracy, zarówno jeśli chodzi o projekty ustaw, jak i wsparcie eksperckie
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/expose-ewy-kopacz-kraczkowski-nowa-premier-obrala-droge-przypominajaca-mi-wladimira/qg3l9
    ================

    Wszystko im się kojarzy………
    Ileż to już było autokratycznych wzorów do nasladowania?
    Orban, Erdogan, teraz Putin?

    Nawiasem mówiąc, PiS oferuje Niderlandy, mówiąc o swoich ekspertach.
    Przecież taki byt nie istnieje w rzeczywistości…….

    Pan Kraczkowski należał do w miarę rozsądnych ludzi- moim zdaniem.
    Ale, zbyt długie przebywanie w towarzystwie partyjnych kolegów najwyraźniej mu zaszkodziło……

    Ps.
    Pani Kopacz wymieniła 21 celów/ postulatów.
    Ciekawe czy podzielą los tych poprzednich?

  487. No i cóż, po 25 latach wolnej Polski najsensowniejsze wystąpienie sejmowe z okazji expose premier Kopacz padło z ust byłego prlowskiego aparatczyka Leszka Millera.

  488. @ mag, 1 października o godz. 14:44

    Niestety, problem Michalskiego – a ściślej: problem jego aktywności w obozie pampersów – polegał właśnie na braku trzeźwości oraz dystansu. Innymi słowy: Michalski ekstrapolował partykularną perspektywę klerka odrzuconego przez „różowy salon” („udecję”) na sytuację ogólnospołeczną. Stąd m.in. sakramenckie brednie, jakie swego czasu wypisywał o groźbie totalitarnego terroru ze strony „poprawności politycznej” (którą w jego resentymentalnej wyobraźni uosabiała w latach 90. Kinga Dunin). A wypisywał je, bo był otumaniony i upojony przez prawicowe miazmaty. Gdyby zatem CM trzeźwo lustrował swoją sytuację z autokrytycznego dystansu, nie demonizowałby np. gejów (idealizując zarazem „pedofilów” pokroju Humberta Humberta – por. „Siła odpychania”).

    Myślę, że warto o tym wszystkim pamiętać, oceniając parametry trzeźwości tak ciekawego intelektualisty jak CM (najciekawszego w dziś w drużynie KP).

  489. @ Kartka z podróży, 1 października o godz. 14:55

    Rozumiem. Pozdrawiam.

  490. Palikot padł na kolana przed Kopacz i żałuje, że wystąpił z PO. Tak mu się spodobało expose, co za żenada.

  491. @ mag, 1 października o godz. 13:18

    „Czekałam i nadal czekam, kiedy się wezmą do konkretnej roboty, przymierzą chociaż do jakiegoś projektu politycznego, czyli powołania nowej lewicy.”

    Z perspektyw środowiska KO takim projektem jest Partia Zielonych.

    Swoją drogą, głosowanie na PZ warto by może polecić tym, których rozczarowują ostatnie wtopy w obozie Palikota.

  492. @ mag, 1 października o godz. 13:18

    Errata: Z perspektywy środowiska KP…

  493. Fidelio

    Też jestem pod wrażeniem wystąpień Millera i Palikota.

    Mam podobne odczucia jak Ty.

    Pzdro

  494. cytat ET ;
    Nieestyczne jest trzymanie kieliszka wina, nie za nozke….
    Niestety wino powinno trzymac sie za nozke nie ze wzledu na estetyke ,
    tylko ze wzgledu na to ze cialo czlowieka temerature 37 ° a wino ma najlepszy
    smak w temperaturze serwowanej ….
    Pozostaje przejdz tylko do mezkiej estetyki z nozkami ;
    czyli jak mawial moj kolega ja moge z kazda ,byle by miala ladne nogi ,
    bo twarz przy stosunku moge zakryc gazeta ..
    Powodzenia
    .

  495. @TP
    „Z perspektyw środowiska KO takim projektem jest Partia Zielonych.

    Swoją drogą, głosowanie na PZ warto by może polecić tym, których rozczarowują ostatnie wtopy w obozie Palikota.”

    No fakt, generalnie kraj, któremu zabito przemysł potrzebuje Zielonych jak kroplówki. Po prostu kolejna bezmyślna kalka z zachodu – na zasadzie – o, na zachodzie są zieloni, więc głosujcie na nas! Obym się mylił.

  496. Teodor Parnicki
    Wyznam szczerze, że nie znałam Michalskiego w poprzednim wcieleniu, ani jego ówczesnej publicystyki. W każdym razie nie pamiętam, co i jak pisał, bo ja byłam JUŻ PO „ukąszeniu” prawicowym, czyli po rozstaniu się z Tygodnikiem Centrum (PC Jarosława K.) i z „Nowym Światem” z którego wyrosła „Gazeta Polska” Piotra Wierzbickiego, zanim nie zamachnął się na niego skutecznie red. Sakiewicz ( żmija przez Wierzbickiego oraz innych redaktorów, w tym mnie, na piersi wyhodowana), trzymałam się od tego całego towarzystwa z daleka. To że w ogóle się tam znalazłam, było takim nieprzemyślanym odreagowaniem „komuny”.
    Poznałam jednak to środwisko na tyle dobrze, że rozumiem doskonale wielkie rozczarowanie Czarka, bo i ja przez to przeszłam, tylko wcześniej.
    W każdym razie kierunek, w jakim podryfowała polska pokraczna prawica (narodowo-socjalistyczno-katolicka) usiłująca pogodzić niezdarnie tradycję Dmowskiego, Piułsuckiego i ONR- budzi we mnie głęboki niesmak i niechęć.

  497. Parnicki 15.24
    Twoja wypowiedz w sprawie oceny Cezarego Michalskiego, jednego z najinteligętniejszych polskich publicystów, dowodzi że kompletnie nic nie zrozumiałeś z Lolity – jednej z najwybitniejszych książek światowej literatury genialnego pisarza Nabokowa. To nigdy nie była ksiazka o pedofilii. DNO!

  498. Teodor Parnicki
    A o co w ogóle chodzi polskim Zielonym, bo mnie się kojarzą, podobnie jak fidelio, z ekologią?
    To chyba mało jak na program partii.

  499. errata: najinteligentniejszych

  500. @ mag, 1 października o godz. 15:49

    Z pewnością zgadzamy się w ocenie polskiej prawicy. W kwestii Michalskiego – zasadniczo również (pomijając pewne niuanse). A swoją drogą naprawdę polecam „Siłę odpychania”. To nie tylko brudnopis powieści wybitnej (szkoda, że aż tak bardzo niedopracowanej i w konsekwencji jednak nieudanej), lecz przede wszystkim nader ciekawy autoportret prawicowego ideowca, który okazuje się „lewicowcem” in nuce. Ta powieść (2002 r.) już zapowiada „lewicową” metamorfozę CM i jest dobrym argumentem na rzecz tezy, że nasz bohater nie jest wcale koniunkturalistą (co zarzucają mu różne prawackie półgłówki).

  501. @ absolwent, 1 października o godz. 15:54

    Pańska wypowiedź z koli dowodzi, że niewiele zrozumiał Pan z mojej wypowiedzi na temat powieści Michalskiego (której Pan oczywiście nie czytał).

  502. Fidelio 1543
    Masz racje. Osobiscie wywiózł bym na stałe wszystkich polskich ekologow do interioru w Nowej Gwinei. Nago, tak jak w programach survivalu w Discovery.

  503. Mag

    Proszę, oto link na stronę Joanny Erbel, która kandyduje w wyborach na prezydenta W-wy z poręki Zielonych.
    Czy szerzej tzw ruchów miejskich.

    Na stronie jest bardzo sensowny program.

    Przyznam, że gdybym mieszkał w W-wie poparłbym ją z czystym sumieniem.

    http://joannaerbel.pl/

    Pzdro

  504. fidelio
    Szkoda klawiatury na Palikota.
    Ten hucpiarski filozof i miłośnik Gombrowicza cierpiący, moim zdaniem, na ADHD, okazał się jeszcze większym bęcwałem niż przypuszczałam do tej pory.
    Wywalił Hartmana, uklęknął przed premier Kopacz.
    Czekam, kiedy połączy się z Gowinem, a w przerwach od robienia polityki zacznie wydawać nowy Ozon.

  505. @ mag, 1 października o godz. 15:55

    Nie chciałbym być nieuprzejmy, ale kusi mnie, by obcesowo wykrzyknąć: „Ludzie, czytajcież programy!”.

    Zieloni to, owszem, ekologia, lecz przede wszystkim – cały pakiet nowoczesnych propozycji w kwestiach ustrojowych, światopoglądowych i ekonomicznych:

    http://partiazieloni.pl/

    A swoją drogą typowo polski (a raczej: postkomunistyczny) wściekły odruch Pawłowa na samo słowo „ekologia”, dowodzi jak bardzo śmieciowym jesteśmy społeczeństwem. Srać pod siebie i wokół siebie, dusić się własnymi odchodami? Spoko, (bo tanio i wygodnie). Porządkować świat dookoła? Wszystko byle nie to (bośmy bidni, bo udręczeni, bo nam przemysł zabili, łojezulu!)!

  506. Parnicki 15. 54
    Staram się czytac od dawna wszystkie artykuły i wywiady Michalskiego. Na jego powieści nie mam czasu.

  507. Kartka z podróży
    Okej, przyjrzę się Erbel, ale akurat fajne pomysły na Warszawę mają ludzie nie tylko od Zielonych”, a szanse u wyborców większe.
    Jeszcze Zieloni słabo przemawiają Polakom do wyobraźni.
    Jeszcze nie dogoniliśmy Zachodu również w „tym temacie”.

  508. @ absolwent, 1 października o godz. 16:11

    Na naukę ortografii oraz ćwiczenia z „inteligĘcji” też chyba nie.

  509. Na faszystowskiej Ukrainie dokonują przeszczepów ludzkich organów ofiar zbrodni banderowskich. http://polish.ruvr.ru/2014_10_01/OBWE-ma-na-Ukrainie-do-czynienia-z-nielegalna-transplantologia-2761/

  510. W programie zielonych ani słowa o podatkach. Mało ważne widać.

  511. @Teodor Parnicki
    „A swoją drogą typowo polski (a raczej: postkomunistyczny) wściekły odruch Pawłowa na samo słowo “ekologia”, dowodzi jak bardzo śmieciowym jesteśmy społeczeństwem. Srać pod siebie i wokół siebie, dusić się własnymi odchodami? Spoko, (bo tanio i wygodnie). Porządkować świat dookoła? Wszystko byle nie to (bośmy bidni, bo udręczeni, bo nam przemysł zabili, łojezulu!)!”

    Najpierw trzeba zadbać o to żeby miał kto śmiecić i było czym śmiecić, potem można się martwić o to co robić ze śmieciami. Chociaż akurat to wymusza tak czy inaczej ustawodawstwo UE czego rezultatem jest niedawno wdrożona reforma śmieciowa.

  512. @ fidelio, 1 października o godz. 16:34

    Ani słowa? Pan w ogóle czytał ten program?

    Zieloni postulują progresywną skalę podatkową (por. Skrót tematów programowych w kampanii europejskiej: Praca). (http://partiazieloni.pl)

    Poza tym:

    „Opowiadamy się za uproszczeniem przepisów podatkowych w celu stworzenia klarownego i sprawiedliwego systemu obciążeń fiskalnych i socjalnych.

    Postulujemy uwzględnienie kosztów zewnętrznych w rachunku ekonomicznym, likwidację społecznie i ekologicznie szkodliwych subwencji oraz reformę podatkową polegającą na zwiększeniu opodatkowania zasobów naturalnych, a zmniejszeniu opodatkowania pracy.” (http://partiazieloni.pl)

  513. @ fidelio, 1 października o godz. 16:34

    Ani słowa? Pan w ogóle czytał ten program?

    Zieloni postulują progresywną skalę podatkową (por. Skrót tematów programowych w kampanii europejskiej: Praca). (partiazieloni.pl)

    Poza tym:

    “Opowiadamy się za uproszczeniem przepisów podatkowych w celu stworzenia klarownego i sprawiedliwego systemu obciążeń fiskalnych i socjalnych.

    Postulujemy uwzględnienie kosztów zewnętrznych w rachunku ekonomicznym, likwidację społecznie i ekologicznie szkodliwych subwencji oraz reformę podatkową polegającą na zwiększeniu opodatkowania zasobów naturalnych, a zmniejszeniu opodatkowania pracy.” (partiazieloni.pl)

  514. ET
    1 października o godz. 14:31

    Dziękuję za kolejne pouczenie. Z chęcią skorzystam z twojego sposobu podejścia do cudzej wypowiedzi. Dla przypomnienia: nie pisałem o tym, co wiedzą dzieci, ale o tym, że ze względów estetycznych nie chcę, aby MOJE dzieci patrzyły na kopulację zwierząt czy roznegliżowane prostytutki.

    Jeśli chcesz, to czemu nie, z chęcią porozmawiam z tobą na temat: dzieci są częściej z biologią, niż ja. Gratuluję ci tego, że ty nie jesteś konserwatywnym rodzicem i że pozwalasz na to, aby TWOJE dzieci oglądały kopulujące zwierzęta i prostytutki. Mnie jednak jakoś nie stać na taką odwagę, jak twoja. Cóż począć, dla mnie to kwestia estetyki, Natomiast pochwalam to, że dzieci także moje są częściej z biologią.

    Zapytam także, czy chcesz dyskutować o estetyce w MOIM pojęciu w odniesieniu do estetyki w TWOIM pojęciu? Np. dla mnie estetyczne jest, jak świnie żrą przy korycie, bo to naturalne i ma związek z biologią. Ale nie jest estetyczne, gdy elita polityczna za pieniądze także twoje wykwitnie posila się, konsumując ośmiorniczki…

  515. @ fidelio, 1 października o godz. 16:44

    Zgadzam się. Najważniejsze to dbać, by w Polsce miał kto śmiecić. Wiwat Polska Wysypiskowa! Wiwat Polacy Śmieciarze!

  516. @Teodor
    Szukałem tu http://partiazieloni.pl/ w zakładce program i nic na temat podatków nie widziałem.

  517. mag
    1 października o godz. 14:27
    Teodor Parnicki
    Zgadzam się z twoją drobną “korektą” w sprawie, ale Michalskiego, ale z “histerycznym obnoszeniem czarnych okularów” to jednak przesadzasz. Bierzesz może tricki erystyczne za dobrą monetę, a to nierzadko tzw. licencja poetycka.
    Tak się składa, że znam Cezarego towarzysko. Nawet jak sporo wina wypije, to łeb ma trzeźwy i widzenie świata tego ostre jak brzytwa.
    Jaki tam “rozgoryczony idealizm”. Czarek jest zaprzeczeniem zgorzknienia.

    Mój komentarz
    Michalski-publicysta, nie musi konweniować z Michalskim towarzyszem pracy, czy kolegą. Przychylam się raczej do opinii Parnickiego o Michalskim jako publicyście. Powiem więcej, Michalski, jak renesansowi malarze za młodu – stale terminuje, próbuje różnych stylów, różnych środków wyrazu, eksperymentuje z ekspresją, z obróbką tematyki, z opisem sceny, postrzeganiem jej postaci, itd.
    Pzdr, TJ

  518. @ fidelio, 1 października o godz. 16:50

    Słabo Pan szukał.

    Por. PROGRAM, rozdział „Podporządkowanie rynku dobru społeczeństwa”, akapity nr 6 i 7 (http://partiazieloni.pl)

  519. Zielonym życzę powodzenia, bo rozsadzenie obecnego patowego układu będzie pozytywne, ale generalnie jestem sceptyczny, bo obawiam się, że fundamentem tej partii nie jest gruntowna analiza obecnej sytuacji Polski i wypracowany na tej podstawie program tylko podążanie za pewnymi modnymi i chwytliwymi sloganami. No ale, zobaczymy. Obym się mylił.

  520. @Teodor Parnicki
    „na zwiększeniu opodatkowania zasobów naturalnych.”

    No to ja mam pytanie do Zielonych, w związki z powyższym postulatem, czy chcą jeszcze podnieść i tak już wysokie opłaty za zużycie wody w gospodarstwach domowych?

  521. TJ
    Jakoś mało poważne te twoje zarzuty wobec Michalskiego-publicysty, że: „stale terminuje, próbuje różnych stylów, eksperymentuje” i w ogóle jest niczym „malarz renesansowy za młodu”.
    Przecież równie dobrze można to uznać za zalety! Facet nie kostnieje, nie zasklepia się we własnych raz utartych przeświadczeniach, nie wchodzi w gotowe szablony, czyli nie chadza na skróty, bo już wszystko wie, w dodatku najlepiej. Jest po prostu otwarty na ludzi, idee itd. Tacy jak on pozostają młodzi mimo upływu czasu, co rzecz jasna nie oznacza że są Piotrusiami Panami.
    To samo zresztą odnosi się do kobiet. (jaki mógłby być odpowiednik Piotrusia? Jakoś sobie nie kojarzę żeńskiego.)
    Pozdro

  522. mag
    1 października o godz. 17:52
    TJ
    Jakoś mało poważne te twoje zarzuty wobec Michalskiego-publicysty, że: “stale terminuje, próbuje różnych stylów, eksperymentuje” i w ogóle jest niczym “malarz renesansowy za młodu”.

    Mój komentarz
    Mag, to nie są zarzuty.
    Pzdr, TJ

  523. Ja się odniosę do pierwszej części artykułu. W końcu Papież oficjalnie się za ten poważny problem w Kościele, fakt zostało to wymuszone przez społeczeństwo, ale jednak jest on chyba jedynym Papieżem, który myśli logicznie, i nie tylko o sobie i swoim ogródku, naprawdę rewelacja, lubią go nawet ateiści. Pozdrawiam

css.php