22.10.2014
środa

Radek i Radosław

22 października 2014, środa,

SIKORSKI Radek i Radosław to dwa różne oblicza tej samej osoby. Radek jest bezpośredni, bystry, bywały, szybki i błyskotliwy, to wieczny chłopiec, który od czasu do czasu prędzej mówi, niż dobiera słowa.

Na ogół ma wtedy rację, ale niekiedy wyraża ją zbyt dosadnie, jak na przykład wtedy, gdy porównuje Gazociąg Północny do paktu Ribbentrop–Mołotow. Radek trochę się snobuje na herbatę parzoną według wzorów angielskich, nosi się wedle tamtejszej mody, po angielsku mówi tak jak oni i sprawia mu to widoczną satysfakcję.

Nie tylko świetnie mówi po angielsku, ale i wie o tym, lubi siebie słuchać, także po polsku. Na pewno nie jest to szara mysz, raczej postać barwna i zadowolona ze swoich osiągnięć. Wieść niesie, że nieobca była mu myśl o stanowisku wicepremiera u Ewy Kopacz. Przy jego energii stanowisko marszałka Sejmu jest za mało absorbujące, trochę boczny tor. Niby druga osoba w państwie, ale nie za sterem.

RADOSŁAW Sikorski to starszy brat Radka, poważny i – co ważne – ambitny polityk, skłonny do teatralnych gestów, a nawet wzruszeń (jak np. wtedy, kiedy odchodził ze stanowiska ministra obrony narodowej), ale myślący, samodzielny (patrz wykład berliński, w którym wzywał Niemcy od sięgnięcia po przywództwo w Europie), nie żaden urzędas w fotelu ministra, ale człowiek, który pragnie odegrać poważną rolę i ma duże zasługi, jak np. Partnerstwo Wschodnie, czyli próba przesterowania uwagi Unii Europejskiej z Południa na Wschód, czy negocjowanie do ostatniej chwili w Kijowie. Tandem Tusk – Sikorski miał swoje chwile świetności w Europie, czego dowodem jest awans Tuska, a przedtem kandydatura Sikorskiego na szefa polityki zagranicznej Unii.

PEWNOŚĆ siebie i niefrasobliwość zgubiły Sikorskiego w rozmowie z dziennikarzem amerykańskiego portalu Politico. Podobnie jak w sprawie Ribbentrop–Mołotow Sikorski powiedział prawdę o tym, jak Putin widzi Ukrainę, ALE mówiąc to, rozhulał się, nie zadbał o szczegóły, pomylił (wymyślił?) okoliczności, mówiąc o jakimś spotkaniu w cztery oczy Tusk – Putin w lutym 2008 na Kremlu, podczas którego gospodarz Kremla miał Polakom proponować rozbiór Ukrainy.

Kiedy w Polsce wybuchł skandal, okazało się, że Sikorskiego „zawiodła pamięć”. Nie jest to wykluczone, bo po cóż miałby zmyślać. Wyszło jednak głupio, na dodatek Sikorski się pogubił. On, zazwyczaj elokwentny i błyskotliwy, tym razem nieładnie potraktował zgromadzone dziennikarki i dziennikarzy, odsyłając ich do wywiadu, który miał ukazać się w internecie „za godzinę”.

POSZKODOWANI: Przede wszystkim sam Sikorski, polityk – wydawałoby się – teflonowy, tym razem zagubiony, sprawca kosztownej „niezręczności”. Mimo przeprosin i wzięcia odpowiedzialności na siebie pozycja i wizerunek Sikorskiego uległy osłabieniu. Jego kariera nie jest złamana, w końcu jest to tylko incydent, ale jednak kosztowny.

Nie sądzę, żeby Platforma poświęciła Sikorskiego i zgodziła się na odwołanie go ze stanowiska marszałka Sejmu, wybory są tuż-tuż, ale marszałek jest osłabiony. Poszkodowany jest Donald Tusk, którego Sikorski wmanewrował w jakieś niedoszłe spotkanie z Putinem i bierność w obliczu prowokacyjnej propozycji rozbioru sąsiedniego państwa. Poszkodowana jest premier Ewa Kopacz, której wysiłki na rzecz odzyskania zaufania Polaków napotykają na przeszkody we własnym obozie, najpierw „frajerzy”, potem marszałek. Poszkodowana jest Platforma, która idzie w sondażach łeb w łeb z PiS i każde potknięcie jej wiceprzewodniczącego może ją kosztować przegrane wybory za miesiąc. Poszkodowany jest wizerunek Polski jako kraju poważnych, budzących zaufanie polityków.

BENEFICJENCI: PiS, który od dawna twierdzi, że „ten pan powinien zniknąć z życia publicznego”, oraz Rosja, której każde potknięcie strony polskiej, a już zwłaszcza w naszej polityce wschodniej, jest na rękę. Reszty dowiemy się za miesiąc, 26 listopada.


PS Drodzy Czytelnicy, redakcja POLITYKI.PL – co już Państwo najpewniej zauważyli – zmodyfikowała sposób komentowania wpisów na blogach portalu, wprowadzając wymóg zalogowania się kontem z portalu Polityka.pl. Zmiana została wprowadzona ze względu na konieczność walki ze spamem – problem przy obecnym mechanizmie wciąż narastał, co skutkowało m.in. opóźnieniami w publikacji Państwa komentarzy. Dodatkową korzyścią jest likwidacja captchy (czyli często nieczytelnych liter, które należało przepisać przed publikacją komentarza).

Rejestracja (bezpłatna!) w portalu nie zajmuje więcej niż kilka minut. Wystarczy się raz zalogować, żeby komentować wpisy na wszystkich blogach POLITYKI.


ZAPROSZENIE: Czy Polska jest państwem wyznaniowym? Zapraszam do dyskusji w Radiu TOK FM. Udział w niej wezmą „Goście Passenta”: Jarosław Kuisz (Kultura Liberalna), Eliza Olczyk („Rzeczpospolita”) i Joanna Podgórska (POLITYKA). Wtorek, 28 bm., g. 20.05. Zapraszam!

Komentarze: 1 034

Dodaj komentarz »
  1. Moze pod nowym wpisem Gospodarza bendom zasieki? Nie moge sie doczekac zasiekow

  2. Nie wiem, czy ktos ogladal dunski serial „Borgen”? Radek S. pasuje do wielu postaci w tym serialu.

  3. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Na tle p. R. Sikorskiego p. A. Fotyga po prostu lsni & blyszczy – prawda?
    Biorac pod uwage juz pierwsze wpadki Szetyny … naja … Czarno to widze!

  4. Nabazgral pan Gospodarz

    „przedtem kandydatura Sikorskiego na szefa polityki zagranicznej Unii”

    Czy to jest jakis obiektywny fakt, ta kandydatura? Mnie to wyglada na ‚mamo chwalo nas..’

  5. Należy jednak zauważyć, że rozbiór Ukrainy jest niedoszły tylko dlatego, że Polska się nie zgodziła i nie było w zamian innego kraju.

  6. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    O co tu wlasciwie chodzi?, o co jest spor & klutnia? …

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Marszalek-Sikorski-wsparl-Agore-7219718.html

  7. A najśmieszniejsze jest to, ze Klich (ten, za którego kadencji rozbiły się dwa samoloty), powiedział, że był świadkiem takiej rozmowy Putina i Tuska, a oprócz niego był jeszcze były prezydent Kaczyński i Sikorski.
    Ciekawie dobrany skład. Sam zainteresowany, nieżyjący, który nie potwierdzi i nie zaprzeczy, no i autor tej rewelacji.
    Zabawny facio ten Klich.

  8. PA2155
    Witaj, póki nie ma zasieków (cenzury) i jeszcze nie trzeba się logować. Obstaję przy swoim, nawiązując do twoich uwag do moich uwag, co – mam nadzieję – uszanujesz i nie będziesz wystawiał mi żadnej cenzurki ( w te czy w tamte).
    Serialu duńskiego nie widziałam, ale inne „w podobie” jak najbardziej.
    Pewnie cię rozbawię, ale lubię oglądać kretyński serial z księdzem Mateuszem w roli głównej jako pomagierem policji w prześlicznym, skądinąd, Sandomierzu.

  9. Wiesiek,
    Co do przykładu Węgier, Czech i Słowacji to nie słyszałem, aby kraje te: zgodziły się na aneksję Krymu oraz interwencję Rosyjską w Donbasie i przeszły do porządku dziennego ponad przypadkiem nieuzasadnionej agresji. Nie słyszałem także aby owe kraje nie godziły się na akcesję Ukrainy do UE (była ich zgoda wymagana). Tak więc owe kraje uważają że Ukraina jest państwem a Ukraińcy narodem i mogą dysponować swoim losem, jako suweren. Nota bene wszystkie w/w kraje uznały suwerenność Kosowa i zaaprobowały podział Jugosławii i interwencję NATO przeciwko Bośni. Nie kwestionuje w tych krajach nikt wyborów na Prezydenta, ani nie zarzuca, że Ukrainie rządzą banderowce.
    Postawa Węgier, Czech i Słowacji wynika z trzech czynników pierwszy to całkowite uzależnienie od dostaw gazu z Rosji, drugie to nacjonalistyczne czyli prawicowe podejście do kwestii własnych interesów w UE, a trzecie to szczególny związek polityczny Czech z Rosją. Tak więc gdybyś był przeciwko dążeniom Polski do stworzenia jednolitej polityki energetycznej UE, to o.k., gdybyś był za mniejszą dywersyfikacją strategicznych surowców to też o.k. Za poparciem stanowiska PiS i Kaczyńskiego w sprawie kształtu UE to też o.k. Natomiast w pozostałych sprawach demokracja i konstytucja Polska ci nie dozwala na formułowanie wrogich poglądów wobec Ukrainy i Ukraińców. A już w kwestii twoich rewolucyjnych poglądów, aby się przeciwstawiać dominacji USA na świecie, że w ogóle USA dominują na świecie a nas eksploatują i o sojuszu Polski z Rosją, to to są już bzdury wypowiadane cięgiem przez zupełnie nieodpowiedzialnego człowieka.

  10. Jeśli chodzi o Ewę Kopacz to jej wypowiedzi dopiero były skandalem. W rozmowie u Olejnik w kropce nad i Roman Giertych słusznie powiedział, że Premier jest człowiekiem nr 4 w państwie, a Marszałek Sejmu nr 2. Roman Giertych dodał też coś o trójpodziale władzy, co jak myślę dla blogowych Polaków z blogu p. D. Passenta jest cóś mało zrozumiałe. I na koniec największa gafa p. Ewy Kopacz, że ona sobie na coś takiego nie pozwoli. Uważam, to za dno. Nie bardzo widzę teraz możliwość odzyskania zaufania społecznego do pani premier i PO przez osoby, które cóś niecoś wiedzą o ustroju III RP. A ci którzy nic nie wiedzą, jak lud blogowy z bloga p. Passenta, to kto wie. Niewykluczone , że i tak wybiorą Putina.

  11. mag
    Dyskusja jest zawsze o wymianie roznych opinii, czyz nie? :)
    Moze warto zobaczyc ten serial, bo jest naprawde bardzo dobrze zrobiony. Sa tego 3 serie, dostepne na DVD na brytyjskim Amazon, niestety.
    W Ameryce Pln pokazywal to kanal „Link”, cos w rodzaju niezaleznej tv; wielkie stacje tego swiata nie bardzo sie nim przejely.
    Kazdy ulega slabosciom tego swiata. Moim slabym punktem charakteru jest rozczytywanie sie w starociach literatury wiktorianskiej. Czytam teraz „The woman in white” Wilkie Collinsa.
    Inna moja slaoscia literacka jest John Dickson Carr i ogolnie „kryminal zamknietego pokoju” (locked room mystery).

  12. To nie wszystko, proszę @takiego jednego. Okazuje się, że rozmów było kilka, w tym jedna „w cztery oczy”. Podaję za portalem „Republika TV”:

    Wczorajsze słowa Sikorskiego na wieczornej konferencji prasowej był dla mnie absolutnie zdumiewające. Byłem wówczas w Moskwie, to była pierwsza wizyta polskiej delegacji po 6 latach. Takie spotkania składają się zwykle z dwóch części. Pierwsza ma formułę 1 na 1, czyli spotkania w cztery oczy między najwyższymi rangą z obu stron. To rozmowa kurtuazyjna i Putin właśnie w tej formule spotkał się sam na sam z Tuskiem. Trwało to kilka minut – przypominał dziennikarz „Pulsu Biznesu” Jacek Zalewski w rozmowie telefonicznej z Telewizją Republika. Jak wyjaśnił, druga część to część oficjalna. – Delegacja zasiadła przy stole ze stroną rosyjską. Był tam m.in. Ambasador Jerzy Bahr i właśnie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Nie mieści mi się w głowie to, dlaczego mówi, że spotkania nie było, tym bardziej, że wczoraj różne kanały telewizyjne pokazywały dokumenty z tej misji – mówił dziennikarz.

    Coś mi się widzi, że ktoś (kto?) dąży do zagmatwania całej sprawy tak, aby żadne wyjaśnienia nie były wiarygodne. I aby nikomu nie wpadło do głowy przepytać samego Donalda Tuska na okoliczność „rozmowy w cztery oczy”.

  13. „Dziennikarz „Pulsu Biznesu” Jacek Zalewski, który uczestniczył w 2008 roku w wizycie w Moskwie potwierdza, że Donald Tusk i Władimir Putin spotkali się w cztery oczy. Rozmowa odbyła się przy wsparciu tłumaczy. „Tak się składa, że w lutym 2008 r. uczestniczyłem w wizycie Donalda Tuska w Moskwie i mogę odtworzyć każdą jej minutę. „Potem na Kremlu premier Donald Tusk spotkał się w cztery oczy (plus tłumacze) z prezydentem Władimirem Putinem. Notabene dwa miesiące później objął on na cztery lata szefostwo rosyjskiego rządu. Podkreślam tę kremlowską okoliczność, ponieważ zmieniający wyjaśnienia marszałek Radosław Sikorski w ostatniej wersji twierdził, że takiego spotkania… w ogóle nie było!” – zaznacza Zalewski.”

  14. Język Dyplomacji jest językiem dyplomacji, a wszyscy wszak i tak wiedzą, że o tym Radkowi Sikorskiemu powiedział Donald Tusk. Dla mnie ta sprawa jest calkiem jak ze story przychodzi Rywin do Michnika, potem Michnik przez pół roku wszystkim rozpowiada o tym i mało o tym ktoś nic nie wie. A potem bah! dowiaduje się jeszcze opinia publiczna i prawdziwy skandal wybucha, a potem okazuje się, że nie ma grupy trzymającej władzę etc. etc.

  15. Poszkodowani są również portal „Politico” i Anne Appelbaum. Wbrew bagatelizującym stwierdzeniom polskich komentatorów, „Politico” nie jest jakimś niszowym portalem, wprost przeciwnie, rzesze amerykańskich internautów, łącznie z niżej podpisanym, mają go od lat na bookmarkach i cenią go na równi z „The Daily Beast”. Teraz, po opublikowaniu bredni Radka, portal ten raczej nie zyska na reputacji. Anne Applebaum jest poszkodowana w tym sensie, że świat się dowiedział, jakiego durnia wzięła sobie za męża. Pośrednio, przez jej osobę, umoczony jest „The Washington Post”. Na szczęście nikt do tego uszczerbku nie będzie przywiązywał wagi. W końcu who the fuck is Radek Sikorski! Natomiast do wygranych, oprócz PiS-u, należą Polska i EU, którym z twardymi dowodami w ręku na szkodliwość Sikorskiego łatwiej będzie usunąć go stopniowo z polityki.

  16. Aha i jeszcze mam coś do powiedzenia na temat strefy bezatomowej w Europie. Otóż Wiesiek chce mieć strefę bezatomową, a nie bierze pod uwagę jednego, że najprędzej ona powstanie w jednym przypadku, gdy się Rosja rozpadnie na 50. państw. I wtedy nie będzie problemu ani Putin ani Żyrinowski nie będzie nikomu groził prewencyjnym atakiem atomowym. Wówczas dopiero będzie spokój w Europie. USA wycofają się z Niemiec i zabiorą swoje atomówki, a Francja i Anglia zamrożą swoje nuklearne potencjały. To jest takie proste rozwiązanie, a Wiesiek chce w tym celu przeprowadzać rewolucję światową i narażać byt Polski i Polaków. W ogóle jeśli Wiesiek chce rewolucji, to nie spakuje plecak. Weźmie doń scyzoryk, kubeł, i szpadelek i jedzie w dżunglę. Bonne route!

  17. Jeśli Wiesiek chce rewolucji, to niech spakuje plecak. Weźmie doń scyzoryk, kubeł, i szpadelek i jedzie w dżunglę. Bonne route!

  18. Sikorski, Putin, poslowie, rzad. Co powiedzieli, czego nie powiedzieli. Jakies tam zycie na jakichs szczytach. Innego, prawdziwego zycia codziennego zycia tak jakby w ogole nie bylo na swiecie. Czyli, folklor czysto polski taki. Wszechpolski, chcialoby sie rzec. No, moze nawet i wschodnioeuropejski. Podczas gdy pozostaly swiat zyje zyciem codziennym. Tym, ktorym zwykly czlowiek musi zyc 24/7. No bo przeciez nie pie.dulami wypuszczanymi przez jentelygiencje szpagatowo ze szczytow, w sobie tylko znanych celach.

    Podczas gdy prawda najprawdziwsza jest prosta jak klonica: z wladzami zwyklego czlowieka lacza tylko podatki. Czy to kiedys dotrze do kogokolwiek w Priwislanskim Kraju i jego okolicach? Gdzie indziej dotarlo, u nas nie moze

  19. Panie Passent, kon jaki jest, kazdy widzi, zalosne sa te Panskie proby obrony wizerunku „The speaker of Poland’s parliament”.

  20. Może należy wsłuchać się w głos ludu wyrażany za pomocą demokracji bezpośredniej – moderowanej

    W GW sonda na temat Sikorskiego a w niej trzy mozliwości wyrażenia swej opinii:

    1. „Sikorski skompromitował się na całej linii: zarówno opowiadając w wywiadzie o spotkaniu Tuska z Putinem, wyniosłym zachowaniem na konferencji, jak i ostatecznym odwołaniem wszystkich swoich słów. Powinien odejść z polityki.”

    Taki pogląd wyraziło 44 procent głosujących.

    2 „Sikorski popełnił serię błędów, ale jego dziwne zachowanie i nagła zmiana zdania nie przekreślają jego dorobku jako szefa MSZ. Powinien stracić funkcję marszałka, ale pozostać w polityce – zasługuje na szansę odbudowania zaufania wyborców.”

    Taki pogląd wyraziło 21 procent głosujących.

    3. „Nie mam do niego pretensji. To fakt, że Sikorski popełnił niezręczności, gafy i na koniec w nieudany sposób ratował sytuację, ale przeprosił. Powinien zostać na stanowisku marszałka Sejmu.”

    Tego wyboru dokonało 35 procent głosujących.

    Podobna sonda w tvp INFO

    Tam jedno proste pytanie:

    „Czy Radosław Sikorski powinien ustąpić ze stanowiska marszałka Sejmu?”

    Za odsunięciem Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu głosowało 70 procent.

    Za pozostawieniem go na stanowisku 30 procent.

    Nie ukrywam, że głosowałem wraz z tymi, którzy już nie chcą mieć więcej doczynienia z Radkiem Sikorskim i jego małzonką – jak pisuje Jerzy Urban, Jabłonką.

    Pozdrawiam

  21. PA2155
    Generalnie uwielbiam kryminały współczesne – skandynawskie, francuskie, brytyjskie, rosyjskie, polskie, bo to najbardziej wiarygodne źródło wiedzy o dzisiejszym świecie i ludziach, którzy go zaludniają.
    Wątki stricte kryminalne (kto kogo zabił i dlaczego)traktuję raczej pobocznie.

  22. Jeśli chodzi o Radosława Sikorskiego, to uważam go za doskonałego stratega praktyka, który przysłużył się wielce zarówno interesom USA jak i Polski. Nie jest do końca jasne dlaczego udzielił w tym momencie takiego a nie innego wywiadu. Więc trochę za wcześnie go oceniać.

  23. Izraelczycy ramię w ramię z Żydami aszkenazyjskimi, czyli pochodzącymi z Europy Wschodniej, stoją w kolejkach przed konsulatami w Niemczech, Węgrzech i Polsce, by ubiegać się o europejskie paszporty, co kiedyś było uważane za krok haniebny. Ich liczba wzrośnie, jeśli hiszpański parlament zatwierdzi plan przyznawania obywatelstwa Żydom sefardyjskim, których przodkowie zostali wygnani w 1492 roku i których mogą być nawet miliony.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/w-poszukiwaniu-nowej-ziemi-obiecanej/bpwms
    ===============

    Zmiana trendu?

  24. ”Nie wiem, czy ktos ogladal dunski serial “Borgen”? Radek S. pasuje do wielu postaci w tym serialu.”
    Mi raczej od dawna kojarzy się z różnymi postaciami z Gangu Olsena.

  25. Sikorski: „Jak teraz pomyślę… to mógł nie być Putin”

    No to się uchachałem, normalnie dowcip tygodnia,
    Sikorski pomyślał?!!!
    Czegoś tak zabawnego to dawno nie czytałem.

  26. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 19:21

    Nie dość że kraje wyszehradzkie robią interesy z podobno naszym wrogiem, to jeszcze nie chcą mieć na swoim terytorium żadnych baz NATO.
    Dość symptomatyczne posunięcia…….

    Niepodatni na fobie, pragmatyczni, nie mający ochoty na wojenki, ci nasi sprzymierzeńcy.
    Wycieczek krajoznawczych też nie robią swoimi pododdziałami.
    Wczasy z MON w Afganistanie, czy Czadzie nie dla nich……
    Sojusz ma przynosić obopólne korzyści, wasalizm jedynie jednostronne daje.

    Wazelina jest niebezpieczna, można przedawkować, pośliznąć się…..
    Czołobitność groźna dla zdrowia- główkę można przy zbyt energicznych pokłonach przed Panem rozbić.
    Pozycja na kolanach, przy robieniu laski zaś, jest uciążliwa nawet dla zawodowo się tym parających.

    Masz prawo do swoich prywatnych poglądów.
    Tak jak ja do własnych…….
    Czas okaże, kto miał rację w tym sporze.

  27. PO czyli Przestępcza Organizacja sfałszowała wybory do Europarlamentu a tu tylko Radek-sradek.
    Na razie tylko w mieście UĆ gapowicze tramwajowi, jak jeden, na listach poparcia. Sprawa jest rozwojowa. Sie nauczyli od Renaty „Owies” Begerowej, która dla Polski ….
    Czego to jeszcze „peło” dla Polski nie zrobi … Strach pomyśleć.

  28. Sikorskiego zupełnie nie rozumiem, przecież on nie jest nowicjuszem w polityce. Przecież wiadomo, że taka wypowiedź w cenionym piśmie politycznym będzie nagłośniona i by nie wyjść na durnia trzeba było mieć żelazne argumenty potwierdzające. Aby dowiedzieć się o czym była rozmowa w cztery oczy trzeba było uzyskać informację od Tuska i na dokładkę żeby ja upowszechnić trzeba było by ta informacja była przekazana w obecności innych osób które nie wyprą się, że coś takiego słyszeli. Jest bardzo mało prawdopodobne że Tusk w szerszym gronie polityków mówił to co S. przekazał dziennikarzom. Skutki takiej wypowiedzi bez możliwości udowadniania jej prawdziwości powinny być jasne dla polityka.
    Zaszkodził przede wszystkim sobie i przy okazji swej partii. Dla mnie taka wypowiedź go dyskryminuje. Myślałem że jest mądrzejszy.

  29. wiesiek59
    22 października o godz. 19:53
    Pełna zgoda. Zrobić z sąsiada wroga każdy głupi potrafi.

  30. Orteq!
    Psy mają się dobrze, ale nie zgadzam się z tobą odnośnie kilku kluczowych kwestii przez Ciebie wypowiedzianych w sprawie katastrofy smoleńskiej.
    1. Kontroler lotu nie stwierdził (jak powiadasz) iż ”nie ma warunków do lądowania”. Kontroler twierdził, że ”nie ma warunków do przyjęcia. ” Jest to bardzo precyzyjne określenie. Warunki w tym kontekście to widzialność itd. dla określonego typu samolotu. W karcie podejścia lotniska, która jest w posiadaniu pilota te warunki są podane. Ale to pilot ma obowiązek nie podejść do lądowania, a nie kontroler ma obowiązek odsyłać go gdziekolwiek albo kazać krążyć Dodatkowo przepisy polskie dotyczące przewozu VIP są jednoznaczne – w sytuacji gdy na lotnisku docelowym nie ma warunków – lotu nie wolno kontynuować.
    2. Podobnie jeśli chodzi o status lotniska w Smoleńsku i czy można ”zamknąć”. Status to dokładnie taki sam jak ten prosty odcinek drogi za Rossoczycami po drodze z Szadka na Błaszki przed Wartą.
    Status lotniska jest jednoznaczne – nieczynne lotnisko wojskowe uruchomione w specjalnych sytuacjach. Mniejsze o to, że polskie przepisy przewozu VIP nie dopuszczają takie lotnisko jako lotnisko docelowe.
    Załóżmy że z sobie znanych tylko przyczyn Prezydent Francji postanowi wylądować w Rossoczycach i wojsko wyrazi na to zgodę. Z przyczyn meteorologicznych nie można wylądować. Nikt poza tym jednym samolotem tego dnia do Rossoczyc się nie wybiera. Czy załoga lotniska ma powiadomić odpowiednimi telegramami Światowe i Europejskie organy nadzoru lotniczego o zamknięciu lotniska? Szczególnie, że o otwarciu lotniska nikt nikogo żadnym telegramem nie powiadomił.

  31. Nemer

    Popatrz tylko!
    Z tych list poparcia z nazwiskami gapowiczów w miescie Łodzi korzystał mój ulubiony Jagiellon Jacek Sayriusz Wolski herbu Jelita.
    A potem mandat do PE uzyskał.

    Pzdro

  32. W sumie to obrzydliwa postać, nadętej pychy i głupoty. Został tutaj nasłany przez obce wywiady jak do kolonii.

  33. Kurcze, próbuję się zalogować na Hartmanie czy Paradowskiej i NIC.
    Wyskakuje niezmiennie info, że ten nick oraz adres meilowy już jest „zajęty”. No to co ja mam zrobić? Hasło zmieniałam kilkakrotnie, nic to nie pomogło.

  34. http://nwo-patriot-link-news.blogspot.mx/2014/07/idf-starts-gaza-ground-invasion-just.html
    ===============

    Ciekawy fotomontaż.
    Obama na smyczy……Netaniahu……

  35. Mag

    A pierwotne hasło (na pewno się kiedyś logowalaś na tych blogach pod tym samym nickiem i adresem) wpisalaś poprawnie?

    Pzdro

  36. @ Nemer, z godz. 19:49
    Tym – Sikorski: „Jak teraz pomyślę… to mógł nie być Putin” – zasłużyłeś na porządnego witz’a.

    Przychodzi Chińczyk do sklepiku osiedlowego w Ędzisławie Górnym.
    – Ci jest masło?
    – Nie ma masło?
    – Dlaciego pani uziwa mianownika zamiast dopełniacia
    ?

    Dlaciego Nemer uziwa Radek Sikorski jako idiota?

  37. Gdy przeczyta się tekst i przyjrzy przytoczonym w nim przeważnie znanym informacjom, to Putin wydaje się być darem niebios nie tylko dla Rosji ale i dla świata. Rzecz w tym, że nikt tego nie chce znać lub poddaje się zmasowanej propagandzie kłamstwa i manipulacji. Putin im podstawił nogę. Stąd taka zajadłość i wściekłość. Brednie Sikorskiego mieszczą się w tym szambie.
    http://exignorant.wordpress.com/2014/07/28/szara-eminencja-i-marsz-ku-wojnie/

  38. Niemal 2 tygodnie poza zasiegiem polskich mediów , chociaż stale w granicach Naszego panstwa .Takie dwa tygodnie powodują ,że trudno uwierzyć ,w to oczym pisze red.D.Passent .i blogowicze .
    .Polacy nic sie nie stało ,nic sie nie stało !
    Wygląda tylko na to ,że Sikorski zamkniety w fotelu marszałka Sejmu RP miota się, a interes państwa ma tam gdzie ” Kamieni Kupa „.To chlopak Pis-u i PO !Kopie Kaszuba po kostkach , to fakt .

  39. Kartka z podróży
    Jestem bezradna. Za cholerę nie mogę się zalogować (uwzględniając twoje uwagi).
    Czyli ostał mi się jeno Passent, bo na inne blogi już nie mogę wejść.

  40. @jasny gwincie, przeczytałeś całą „Wielką szachownicę” Brzezińskiego? Zapewniam Cię, że nie jest to „Mein Kampf”.

  41. jasny gwint
    22 października o godz. 20:37
    Gdy przeczyta się tekst i przyjrzy przytoczonym w nim przeważnie znanym informacjom, to Putin wydaje się być darem niebios nie tylko dla Rosji ale i dla świata.

    Mój komentarz
    Jasny gwincie, czy mógłbyś mi podesłać jakiś modlitewnik, w którym mógłbym zagłebić się w oracje w intencji daru niebios dla świata (może jakieś psalmy?). Po prostu nie chcę po próżnicy biegać wkoło domów i wykrzykiwać „Niech żyje Putin” (narażając się na wp…l od przypadkowych lemingów), tylko w cichości i skupieniu pomodlić się za pomyślność w działaniu Największego Szachisty Naszych Czasów niech imię jego będzie pochwalone na wieki Włodzimierza Wielkiego II.
    Pzdr, TJ

  42. Wiesiek,
    Nikt nie mówi, że nie masz prawa do poglądów własnych, lecz tylko że są to poglądy głupie, zbrodnicze oraz sprzeczne z obowiązkami lojalności państwa polskiego wobec państwa polskiego. Nigdy nie słyszałem, aby Polska nie robiła nawet teraz interesów z Rosją, wszak gaz i ropę importujemy, a że chcemy dywersyfikować dostawy, to jest kwestia naszego bezpieczeństwa. Inne kraje Grupy Wyszehradzkiej mogę nie widzieć potrzeby dla baz NATO na ich terytorium, ale Polska chce i z poza grupy Wyszehradzkiej także kilka innych państw chce, zwłaszcza wszystkie kraje bałtyckie, których jak wiadomo bez stałych i to bardzo dużych baz NATO nie da się obronić. W każdym razie wszystkie kraje grupy Wyszehradzkiej deklarują wypełnienie swych zobowiązań sojuszniczych z paktu NATO. Jeśli chodzi o udział w wojenkach to też się mylisz.
    „Do utworzonej przez Stany Zjednoczone koalicji na rzecz bezzwłocznego rozbrojenia Iraku dołączyło 30 państw (Afganistan, Albania, Australia, Azerbejdżan, Rep. Czeska, Dania, Erytrea, Estonia, Etiopia, Filipiny, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Japonia, Kolumbia, Korea Płd., Litwa, Łotwa, Macedonia, Nikaragua, Polska, Rumunia, Salwador, Słowacja, Turcja, Uzbekistan, Węgry, Wielka Brytania, Włochy). Ponadto ponad 15 państw zgłosiło wolę współpracy z koalicją, ale bez podawania tego faktu do wiadomości publicznej. Wsparcia militarnego Stanom Zjednoczonym udzieliło 11 państw – największy kontyngent wojsk wystawiła Wielka Brytania – około 48 tys., Polska zadeklarowała udział około 200 żołnierzy.”
    http://www.pism.pl/index/?id=84f7e69969dea92a925508f7c1f9579a
    Konkludując Wiesiek. Generalnie jak zwykle twoje wypowiedzi mają mało wspólnego z rzeczywistością, ale ich stałość wiele z krową na pastwisku.

  43. Wytwórcy wazeliny zacierają ręce. Passentowi niebawem skończą się zapasy.

  44. Jeśli chodzi o utworzenie konta na blogu polityki, to sądzę, że jego wprowadzenie także na blogu. p. Passenta spowodować może redukcję znaczną osób piszących pod różnymi nickami. A to przecież manipulacja, no nie -tirówy! Addio ruskie Pomidory!
    https://www.youtube.com/watch?v=BlxelewpCY4

  45. jasny gwint
    przeszedł już chyba sam siebie i zarazem przekroczył granicę śmieszności w swym uwielbieniu dla Putina.
    Toż chyba nawet Stalin nie był onegdaj „darem niebios ” dla ludzkości.

  46. @ Orteq
    22 października o godz. 18:22

    ” Moze pod nowym wpisem Gospodarza bendom zasieki? Nie moge sie doczekac zasiekow ”

    @Ortequ , zasieki zaraz beda i to pod wysokim napieciem i nalokciem,
    poniewaz …

    Cynamon29 postanowil stworzyc sobie nowych przyjaciol i wielbicieli ,
    ale o metodzie takiego tworstwa i o rzeszach wielbicieli za chwile ,
    bo najsampierw cynamon musi sie przyznac gdzie to dzisiaj byl.

    Otoz , poniewaz od pewnego czasu cynamonowe nozki pobolewaja ,
    zwlaszcza przy wyczynie ( niekoniecznie sportowym ) , doktorstwo
    cynamona stwierdzilo ze moze to niektore zylki w nozkach cynamona
    sa pozapychane przez wstretne resztki nikotyny , ktora to cynamon z
    przyjemnoscia wchlania od ponad 40 lat ( na szczescie mentholowa ).
    Wiec doktorstwo skierowalo cynamonowe nozki , a wraz z nimi cala
    reszte cynamona na badanie pt: ” Magnetresonanztomographie ” .
    Kto wie to dobrze , kto nie wie to krotko : RURA .
    Wiec cynamon byl na rurze , a dokladniej w rurze ( ” na rure ” troche
    za starym ) i sie dobre 30 minut magnetyzowal . Te wlasciwe wyniki
    wraz z opisem , beda jutro ale najwazniejszy wynik , to jest juz dzis !
    Cynamon sie namagnetyzowal jak sto bykow oraz zkontrastowal
    ( dozylnie ) jak stodola !!!

    Tera zmiana trybu zapisu ( zeby pozniej nie mowiono ze to ktos za
    mnie pisal ).
    Wiec jak juz stwierdzilem w sobie ta kontrastowa potege magnetyzmu ,
    zauwazylem ze jestem pelen nowych pomyslow . Bomba !
    Nic lepszego jak magnetyzm !
    I wtedy w sposob nieslychanie blyskawiczny , precyzyjnie namagnetyzowany ( z kontrastem ) , przypomnialem sobie ,
    ze juz za niespelna 10 dni slynny ” Halloween ” . Szybko przejrzalem
    nie ten , lecz poprzedni felieton Gospodarza , a wlasciwie komentarze
    pod nim i stwierdzilem ze , z wyjatkiem paru osob obecnych na blogu
    ( te osoby wiedza doskonale ze o NICH pisze i ze nie o nich tu bedzie mowa ) cala reszta nadaje sie doskonale , bez specjalnych retuszy jako straszydla halloweenowe !
    Po przeleceniu wszystkich strachow , zagrozen i innego typu plugow
    odsnieznych , doszedlem do wniosku ze nie trzeba wielu charakteryzacji
    aby jeden z drugim zdobyl palme pierwszenstwa w wyscigu na
    najwieksze halloweenowe straszydlo tego blogu .
    Ba ! niektorym to trzeba bedzie zalozyc ekrany ochronne , aby ludzi
    na smierc nie wystraszyli !
    Wezmy taka byla kurtyzane helwecka @ET , zakamuflowanego
    naziste , ktory udaje hrabiego pierdzimaczke grzebiac po berlinskich
    smietnikach .
    Toz jego trzeba bedzie obmyc , obskrobac szpachelka jaka bo dzieciaki
    ( i nie tylko ) na smierc wystraszy . Smrodu sie nie zlikwiduje bo jest
    juz gleboko pod skora .
    O , albo taki @Jurand z Kaczogrodu ; wypisz wymaluj straszniejszy
    niz Belfegor czyli upior Luwru . Tez trzeba by go lekko skorygowac i
    przerobic w kierunku @Jagienki z placu Pigalle , bo w orginalnym wydaniu przerazi wszystkie dieciaki.
    Troche pumeksu , kwasu siarkowego i gesiego pierza z miodem ,
    na pewno zalatwi sprawe tych obu straszydel .
    Zastanawia mnie jeszcze @zardzewialy trep ze szkolki wojskowej .
    Ale mysle ze dzieciaki sie rdzy nie boja , trepy dla nich tez nic nowego ,
    wiec @kadetttcio moze straszyc w orginale .
    @gwintowanego tez sie za bardzo nie wystrasza , no bo jak sie nie boja
    nawiedzonych katechetow , to i nawiedzonego qgwintowanego tez sie
    nie wystrasza .
    Co do innych , no coz , jestem w rozterce : ogolnie mozecie straszyc
    tak jak do tej pory na tym blogu , ale od czasu do czasu zajzec w
    lustro nie zaszkodzi .
    Jesli ktos poczuje sie jednak niedowartosciowany , to kostiumy
    mozna zamowic tu :

    http://www.maskworld.com/german/department/halloween/halloweenkostueme–D-220

    Pozdrowionka.
    P.S. @Ortequniu , marzyles o zasiekach – to je masz , i to zanim
    @gwintowany swoje rozstawi .
    Zaraz sie zacznie …

  47. Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień
    Rozpostarła melancholii mglisty woal.
    Nie żałuję letnich dzionków, róż poziomek i skowronków,
    Lecz jednego, jedynego jest mi żal.
    ****
    Addio, pomidory, addio, utracone,
    Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł.
    Was piękne ruskie geje i kur….www…iiii….szony.
    że hej!

  48. A nie moglby Radek-Radoslaw uprawiac tej dyplomacji z zabandazowanymi ustami? Ma tak ladnie skrojone garnitury, jest ladny, zadbany i po angielsku rozumie. Niech sie usmiecha i robi dobre wrazenie.
    Ja prawde powiedziawszy mam juz dosc wpadek Radka Radoslawa. A to z rasistowskim dowcipem o Obamie, a to o gazociagui Pakcie z Hitlerem, a to o Palacu Kultury. No i ta najnowsza wpadka jest naprawde mega-palanteria.
    Cale szczescie, ze juz nie jest szefen dyplomacji. Proponuje obwozic Radka Radoslawa po kraju i zagranicy, ale zakazac mu otwierania ust, w jakimkolwiek jezyku.

  49. Mamy tutaj na blogu pogrobowca neokonow.
    Ciekawa koalicja: Albania i Afganistan (pewnie dostarczal opium)
    Nikaragua i Salwador, Kolumbia (chyba dostarczali kokaine dla wojsk koalicyjnych)
    Etiopia
    W tamtych czas, po afroncie udzielonym mu przez Francje i Niemcy, Dubya i jego koledzy chcieli za wszelka cene udowodnic, ze w agresji na Irak uczestniczy „koalicja”.
    Hiszpania i Filipiny wycofaly sie z tej „koalicji” stosunkowo wczesnie.
    Byli rowniez zolnierze gruzinscy w podzience za poparcie amerykanskie w przegranej wojnie z Rosja.

  50. mag
    22 października o godz. 20:28

    ” Kurcze, próbuję się zalogować na Hartmanie czy Paradowskiej i NIC.
    Wyskakuje niezmiennie info, że ten nick oraz adres meilowy już jest “zajęty”. No to co ja mam zrobić? Hasło zmieniałam kilkakrotnie, nic to nie pomogło.”

    O Kriszna ! @magus , w Bruxeli bylas , to nie wiesz :
    poprosili o azyl na Bahamach – powod: dom wariatow w Ojczyznie .

    Potdrowionka.

  51. Kot Mordechaj
    22 października o godz. 21:26

    A nie moglby Radek-Radoslaw uprawiac tej dyplomacji z zabandazowanymi ustami? Ma tak ladnie skrojone garnitury, jest ladny, zadbany i po angielsku rozumie. Niech sie usmiecha i robi dobre wrazenie.
    —————————
    Proponuję pokazywać same garnitury. Podczas wczorajszej nibykonferencji prasowej uśmiechał się jakby był naćpany

  52. Zgodnie z zasadą trójpodziału władzy (który podobno w Polsce obowiązuje, chłe, chłe ,chłe) pani premier Kopacz ( i jej cały rząd) powinna być w sejmie co najwyżej gościem, który odpowiada na pytania posłów i jest rozliczana ze swojej pracy. Nie jestem zwolennikiem Sikorskiego, ale bezmyślne pyskowanie premierki stawia ją na jednym poziomie z Radkiem. W ogóle przypomina to wszystko ,,Satyrę w krótkich majteczkach” z ,,Kobiety i Życia”. Innymi słowy – golić krocza i do piaskownicy, panie i panowie!

  53. Mag

    Przykro mi, jestem bezradny. Po prostu się na tym nie znam.
    Z grubsza Ci opisałem jak wbiłem się do Hartmana.
    Nie ukrywam, że intuicyjnie.

    Ale nie ukrywam też, że tych systemów filtracyjnych po prostu nie rozumiem.

    Myślę, że tylko Staruszek może poradzić.

    Pozdrawiam

  54. Panie Redaktorze, ja rozumiem że z czasem człowiek patrzy na świat spod przymrużonych powiek. Szanuję to. Ale żeby aż tak!?
    Ma Pan słabość do Hartmana i Sikorskiego. Dwóch narcystycznych bufonów. Czyżby tęsknota i żal za niepopełnionymi szaleństwami młodości?
    Prywatnie OK. Tylko proszę nie wmawiać, że ci panowie są do czegokolwiek, w wymiarze społecznym, przydatni. Nie są.

  55. Maja

    Nie, on nie był naćpany.
    Był po prostu przerażony wizją swej zrujnowanej kariery.

    Pzdro

  56. Kocie Mordechaju
    Podzielam Twoje zatroskanie w sprawie Radka, który to lepiej, by już nic nie mówił i ewentualnie się tylko uśmiechał ładnie, po angielsku zresztą, którym to językiem sprawnie gada.
    Jurand z K.
    Fajnie, że przypomniałeś pod jesień Jeremiego Przyborę. Adijo pomidory śpiewał chyba Michnikowski, który jeszcze żyje, o dziwo!
    Cynamonie dwudziesty dziewiąty,
    jeszcze się nie pozbierałam po tej Brukselce, gdzie dobrze było, ale i w Warszawie nie gorzej zresztą, a tu mi nieoczekiwanie w polityce.pl wstręty jakieś czynią. Logować się nakazują i mojego logowania nie uznają. Diabli wiedzą, dlaczego, bo robię według wskazówek. I doopa zimna.

  57. „W sumie to obrzydliwa postać, nadętej pychy i głupoty. Został tutaj nasłany przez obce wywiady jak do kolonii.”
    Panie Passent czy tolerowanie takich wpisow i nnych ( nazywanie kogos np nadeta menda itp) nie jest przypadkie karalne ?
    Przez kogo autor zostal naslany nie interesuje mnie

  58. Jurandzie….

    Jaka jest SKUTECZNOŚĆ polityki naszych wielkich braci?
    Kosztem krwi żołnierzy, dziesiątek, lub setek miliardów nakładów na akcję zbrojną, po kilku latach wycofują się z zaatakowanego kraju, nie będąc w stanie go spacyfikować.
    Pozostawiając za sobą pierwotny chaos- zresztą.

    Francuzi są zdecydowanie bardziej efektywni w swoich byłych koloniach……

    Jedynym wyjaśnieniem takiego stanu byłaby CELOWOŚĆ destabilizowania.
    Tylko jaki w tym sens?
    Sprzedaż broni?
    Spadek populacji danego regionu świata?
    Jakoś motywów nie jestem w stanie sprecyzować.
    Przecież podżeganie do walki, mnożenie starć, to czyste LUDOBÓJSTWO dokonywane rękami innych,,,,,,,

    Do kompletu, szykuje sie wojna religijna, chyba najgorszy gatunek konfliktu.
    Nawet domowa nie jest tak przerażająco krwawa i okrutna.

  59. Daniel Passent
    22.10.2014
    środa

    ” Radek i Radosław ” ,
    a co to za imiona Gospodarzu ?
    Pierwsze : Radek , nieco niepowazne jak na polityke , troche to jak
    kumpel z ogolniaka .
    Drugie : Radoslaw , na polityke za delikatne poniewaz tchnie
    radoscia i slawi ( w drugim czlonie ) .
    A gdzie tu radosc w polityce , nie tylko polskiej .
    Polityka to ” brod , smrod i … przepych ” , ze o ubostwie nie wspomne ,
    ale Narodu.
    Wedle mnie najlepsze imiona do polityki to : Zdzicho , Henek , Rychu ,
    Mieciek i tym podobne .
    Czlowiek od razu wie ze to swoja sitwa i koteria , zludzen zadnych nie ma , a bedzie mial szczescie to mu od mafijnej ferajny zawsze cos
    skapnie .
    Jak to bylo ? Aha , cyt:
    ” Sprawiedliwość, w klasycznym ujęciu wywiedzionym jeszcze z filozofii starożytnej, polega na czynieniu przez każdego tego, co mu czynić należy i oddaniu każdemu tego, co mu oddać należy (jak mówi włoski tytuł: ciascuno il suo – każdy swoje)…”
    czyli
    ” Kazdemu , co mu sie nalezy ( od mafii ) ” Leonardo Sciascia .

    Ale juz tak calkiem powaznie .
    Radoslaw Sikorski , na przestrzeni wielu ostatnich lat miota sie w
    polityce jak cma w sieci pajaka .
    Najwyrazniej widac , ze ten skadinad utalentowany i uczony czlowiek ,
    pomylil dziedziny swej kariery .
    Nie mozna byc powaznym politykiem ktorego wykres aktywnosci i
    skutecznosci przypomina nie sinusoide , ale zapis EKG tuz przed
    zawalem .
    A tak jest w przypadku Sikorskiego .
    Nie wiem osobiscie , w jakim wlasciwym dla niego kierunku chlopisko
    nie spelnilo swoich talentow , zdolnosci i nie zrobilo wielkiej kariery , ale
    polityka nie spelnila jego oczekiwan .
    A i odwrotnie rowniez .

    Pozdrowionka.

  60. @mag
    Jeśli nie masz konta do czytania „Polityki” online, to możesz podać dowolny (nie używany dotąd) nick i jakiś adres mailowy, którego nie używałaś dotąd logując się na blogach „Polityki”. Adres musi być prawdziwy, bo tam przyjdzie potwierdzenie zalogowania. Możesz go stworzyć na dowolnym darmowym portalu (g.mail.com albo op.pl – dla przykładu). Jak się zalogujesz, to na blogach możesz wrócić do swojego nicka „mag”. Może on się nawet ukazać automatycznie, różnie bywa.
    Zakładając konto musisz zaznaczyć, że znasz regulamin, ale tego drugiego (zgody na przetwarzanie Twoich danych) nie musisz wyrażać.

  61. hd i duzo kamieni . Pozdrowienia dla moderatorow i autora tych nowosci

  62. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 21:08

    Drobny szczegół.
    Nie sprawdziłeś daty……..

    Koalicja z 2003 roku miała dość szeroki zakres.
    Obecna koalicja ma z nią niewiele wspólnego.
    Nawet Turcja rozgrywa swoje karty jak SUWERENNY kraj, mający WŁASNE INTERESY.

    Zresztą, zrzuty dla Kurdów maja podobny przebieg jak dla powstania warszawskiego.
    Większość dozbraja i zaopatruje IS…….
    A Turcy jak Rosjanie.
    Czekają aż wrogowie się wykrwawią, nie zważając na poszczekiwania Kerry’ego…..
    Kraje arabskie nie mają ochoty wystawiać swoich oddziałów na szwank, choć sama AS ma 25 brygad w gotowości bojowej……
    Arabska krew cenniejsza niż najemników z Europy, czy Ameryki?
    Czy też się w rodzinie ze sobą dogadają, w imię Allaha?

  63. Wszyacy niszcza Radzia, nikt nie rozumie co sie stalo? Przeciez wiadomo ze Tusk z Putinem sie spotkali, czego wcale nie musial odwolywac Radek. Dlaczego to zrobil?
    Jest kilka opcji:
    1.zostal zaszantazowany aby odszczekal
    2.ktos odszczekal za niego by go skompromitowac
    3.zrobil to celowo by wywolac w Polsce dyskusje na temat moralnosci Tuska, ale
    nie spodziewal sie ze taka bedzie reakcja stronniczych mediow ktore zamiast
    skoncentrowac sie na samym temacie, zaatakowaly Radzia zmuszajac do
    kapitulacji.

  64. Radek, Nieradek.
    Miał dorżnąć watahę i nie dorżnął.
    Zamierzał zmienić adres Chobielina, boć dwór to nie to samo, co czworaki. I nie zmienił.
    Miał zostać przeciwwagą dla polityki jagiellońskiej, jako autor nowego otwarcia z pułkownikiem KGB. I nie został nim.
    Miał świecić przykładem gentlemana, jako oxfordczyk i światowiec. I okazało się, że wieczorem nie wie o tym, o czym gaworzył rano.
    Żenada?
    Nie dla amatorów rządów kogokolwiek, byle nie TYCH.
    Nadal będzie marszałkiem sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – bo Platforma Nieudaczników nie może stracić twarzy. Przed kilkoma kolejnymi wyborami.
    A na portalu Gospodarza constans.
    Kochajmy Radka, choć jest ułomny.
    Choć gardzi nim nawet Anne A.
    Bo on, choć nie z pezetpeeuru, to nasz, bo nie od kaczora.
    Sojusz choćby z diabłem, byle nikt nie pytał o to, co robiliśmy za niesłusznych lat.

  65. Maja, po namysle, gotow Ci jestem przyznac racje – wystarczy pokazywac same garnitury.
    Wtedy ma szanse zostac prawdziwym mezem stanu, a nie tylko mezem Anne Appleboum.

    Hmmmm, parokrotnie usilowalem zarejestrowac sie w Polityce jako Kot Mordechaj podajac swoj prawdziwy, jak najprawdziwszy adres.
    Pojawiala sie wiadomsoc, ze „uzytkownik o nicku Kot Mordechaj juz istnieje”.
    Wtedy usilowalem zarejestrowac sie pod moim nickem ale zdrobnialym: „Kot Mordka” (tak do mnie moja Stara mowi gdy ma dobry humor)
    Wtedy pod adresem pojawiala sie informacja, ze „uzytkownik z tym adresem mailowym juz istnieje”.
    No zez, Kurka Wodna! TO JA JESTEM , glupia maszyno! Idz na drzewo!

  66. Radek nie radek i tak trzeba będzie zmienić tematek na Jędrulek „Basenowy” Biernat i jego listy wyborcze a Radek jako bywszy minister wojny to powinien raczej mieć na imię Ratek (bo „rat” to chyba „wojna” po jugolskiemu), no chyba że to o małego szczurka talibskiego chodzi, który ledwo hienom meNdialnym uszedł był.

  67. Wiesiek,
    Co do skuteczności okupacji USA, to jaki kuń jest każdy widzi. Myślę, że to wiąże się z faktem, iż USA nie jest w stanie sprawnie administrować podbitymi przez siebie krajami bez konstruktywnego udziału miejscowych elit, tych zaś w krajach arabskich nie ma, a jeśli są to nieliczne i łatwe do likwidacji przez partyzantkę wspieraną przez opozycję wewnętrzną lub zewnętrzną. Dzisiaj w ogóle powszechnie się uważa w USA, że inwazja na Irak i Afganistan była błędem i był to błąd Busha Juniora, który jak wiadomo był i jest głąbem. Jego tatuś w mądry sposób potrafił się zatrzymać i nie zdobywał kraju, którego nie mógł utrzymać. Polityka USA jest w ogóle historycznie pełna błędów. Wiadomo, że np. nie doprowadzenie do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec w czasie I WŚ, było przyczyną drugiej Wojny Światowej, a to była wina Woodrowa Wilsona.

  68. You can always count on the Americans to do the right thing after they have tried everything else 😎

  69. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 23:02

    Cieszę się że dochodzimy do konstruktywnych wniosków…….

    Mój jest taki, że polityka długofalowa wymaga braku kadencyjności.
    To jedna z wad demokracji mającej cykle wyborcze.
    Drugą jest zależność od funduszy wyborczych.
    A te mają lobbyści.

    Monarchia czy dyktatura mają wady, ale zaletą bywa dalekowzroczność i PLANOWE działania na dziesięciolecia.
    No, chyba że trafi sie oligarchia nastawiona na rabunkową eksploatację zasobów kraju, tak jak Ukraina, czy kraje afrykańskie.
    Takie „elity” łatwo obalić, zastąpić, czy kupić.
    „Kapitalizm kompradorski” to niezłe określenie na zjawiska zachodzące we współczesnym świecie……
    =================

    Passent jest ostatnim blogiem nie poddanym „tfurczym modyfikacjom” szalonych informatyków.
    Nie mam zamiaru zmieniać adresu, czy nicka.
    Może coś z tym fantem zrobią?
    Inaczej klikalność i komentatorzy znikną……

  70. GajowyM.
    22 października o godz. 23:15

    Tyle że uczenie ich postępowania ze światem, jest dla tego dość kosztowne…….
    Opatentowali psucie , nauka naprawiania jeszcze potrwa.
    Parę mileniów?
    Może czasu zabraknąć……
    Albo społeczności do testowania nowych pomysłów na jego urządzenie……

  71. Wiesiek59

    „polityka długofalowa wymaga braku kadencyjności”

    To nie do końca prawda o czym świadczy choćby przykład współczesnych Niemiec prowadzących długofalową politykę a równocześnie cieszących się polityczną higieną kadencyjności.

    Gdy istnieje ponadpartyjne rozumienie interesu państwa kadencyjnośc w niczym nie szkodzi a wręcz przeciwnie – ożywia i wzmacnia uniemożliwiają kostnienie i degenerację politycznych elit.

    Pozdrawiam

  72. Wiesiek,
    W świetle szeroko zarysowanych na tym blogu twoich poglądów na rożne tematy nie sądzę, abyśmy mieli dużo wspólnych wniosków, ale fakt pozostaje faktem że polityka amerykańska obok wielkich sukcesów, bywa też beznadziejna. Co do wprowadzenia kont na blogu polityki to ja jestem za byle nie poszło za tym przewrócenie cenzury. Tak czy inaczej fajnie jest powiedzieć bez krępacji, co człowiek faktycznie myśli.

  73. Ja tylko mam nadzieję, że on jest zwyczajnie głupi i nic więcej.

  74. Ewa-Joanna

    Trafne spostrzeżenie

    Pzdro

  75. No co wy, przeca mądry jest niesłychanie, najpiękniejsze ma ubranie, jego buzia tryska zdrowiem, jak coś powie to już … walnie jak baran genitaliami o sosnę. Oxfordczycy tak mają przecież.

  76. Szanowny Panie Passent,

    Powoli powoli dostrzega Pan oczywistosci ale wciaz, ze tak powiem sieje Pan propagande.
    „ale myślący, samodzielny (patrz wykład berliński, w którym wzywał Niemcy od sięgnięcia po przywództwo w Europie)…”

    Tajemnica poliszynela bylo, ze samodzielnemu Radkowi przemowienie te napisali Anglicy a on je jedynie wyglosil.
    Autorem „swietnego przrmowienia Sikorskiego” byl Charles Crawford – były brytyjski dyplomata. W latach 2003-2007 był ambasadorem Jej Królewskiej Mości w Warszawie.

    Odwazne „przekierowanie europejskiej polityki zagranicznej z kierunku poludniowego na wschodni” to tragiczna w skutkach amatorsko realizowana polityka jagiellonska.
    I nie chodzi tu o pomysl ale calkowita naiwnosc jezeli chodzi o intencje rosyjskiego mocarstwa I brak przygotowania odpowiedniego poparcia, ze wspomne jak zwykle chamskie kpiny z prezesa, ktory nawolywal do oczywistej dzisiaj koniecznosci finansowej pomocy dla Ukrainy.

    Fakt, ze Sikorski pil przez pare lat z mlodymi angielskimi arystokratami I pracowal dla neokonserwatywnej organizacji zbrodniczych oszolomow w USA to jedynego jego „zalety”.
    Plus jego osobista bliska znajomosc z Lucasem specjalita Te Economist na Europe Wschodnia.
    To Sikorski pracujac w prawicowym think-tanku Nowej Inicjatywy Atlantyckiej majecemu za glowny cel „w jaki sposób najlepiej promować na świecie wolność gospodarczą oraz interesy amerykańskie“.
    INTERESY AMERYKANSKIE jak byly pojmowane przez neokonserwatywnych oszolomow.
    Sikorski jest „polskim” mezem stanu na miare operetkowych rzadow bylych afrykanskjich kolonii gdzie murzynskosc miesza sie z kompleksami prowincji.

    Sikorski to jedna z twarzy PO – to de facto jest PO w clej krasie.

    AEI, obok lobbyingu politycznego i promowania amerykańskich wartości konserwatywno-liberalnych zajmowalo sie korumpowaniem pracowników naukowych majac bliskie związki z lobby zbrojeniowym.

    W jednym z pierwszych raportów sporządzonych dla NAI przez Sikorskiego w związku z wojną w Zatoce Perskiej w kwestii obronności, pada propozycja takiej reformy polskiej armii by można było wysłać do Iraku nawet kilkanaście tysięcy żołnierzy. Sikorski argumentował to tym, że żołnierze z Europy Środkowej i Wschodniej taniej kosztują i nie wywołują takich negatywnych emocji jak ich amerykańcy koledzy.

    Przyszly polski…maz stanu, minister, prawie prezydent a teraz marszalek sugeruje Amerykanom uzywanie do amerykanskich wojen tubylcow z Polski bo ich zycie jest tansze.

    Sikorski czlowiek Murdocha prawdziwego diabla wcielonego wspolczesnych czasow byl od zawsze zainstalowanym de facto czlowiekiem amerykansko-brytyjskiego lobby.
    Jak niegdys Moskwa tak obecnie Waszyngton zainstalowal bez ogrodek w polskim rzadzie swojego czlowieka.

    Czlowieka, ktorego dzialania to jedno wielkie pasmo amatorszczyzny, arogancji i potkniec.
    Jego ministerstwo to wedlug NIK jedno wielkie siedlisko marnotrawstwa I korupcji nie mowiac juz o nepotyzmie.

    Od wyrzynanaia watah do ostatnich klapniec wychodzil zawsze z niego prymityw nie godny miana meza stanu.

    Fakt, ze znajdowal sie na swieczniku przez ostatnie dziesieciolecie swiadczy o fataknym stanie polskich elit politycznych.

    I zadne rodwajajace jego osobe felietony tego tragicznego faktu nie zmienia.
    Jedynym powodem… taryfy ulgowej jaka stosuje nasz Gospodarz w stosunku do Radka wydaja sie aspiracje Pana Passenta by byc „czlowiekiem Waszyngtonu” z odpowiednimi podobnej natury znajomosciami w centrali swiatowego imperium – dzieki, ktorym z plena wyzszosci… pogarda moze wydawac wyroki na temat ciemnych tubylcow.

  77. A w ogóle to i katechetce słońce zaświeciło. Jej niebiescy też agenta wywiadu złapali. Wprawdzie to nie Ruski agent tylko od dżapsów. były na dodatek i stawiający opór nale zawsze.

  78. Nemer,
    zapisałam sobie do sztambucha tego barana. Bardzo piękne powiedzonko, pozwolisz, że puszczę w obieg?
    A poważnie – dla mnie polityk, który co chwilę gna na Twittera żeby coś pierdnąć jest śmieszny i infantylny.

  79. Andrzej Falicz

    Cieszę się, że się odezwałeś.
    Przyznam, że niepokoiłem się Twym milczeniem.

    Pzdro

  80. Ewa-Joanna

    Te „pierdnięcia” na Twitterze nazywają „ćwierkaniem”

    Pan Radek na „ćwierkał”

    Pzdro

  81. Wiem Kartko, ale ćwierknięcia polityka brzmią jeszcze głupiej niż pierdnięcia. :)

  82. Nakręcamy spiralę propagandy?
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanskie-sily-powietrzne-w-stanie-podwyzszonej-gotowosci/nn2zw
    Tzw. akcja antyterrorystyczna w Australii jakoś zdechła, trzeba nowego straszaka w Kanadzie, która chyba się nie bardzo rwie do wojenki na Bliskim Wschodzie?
    Orteq, daj głos :)

  83. Radus to cale PO

    tak jak inni czolowi dzialacze najlepszej z mozliwych w III RP partii – Jacus – Protasiewicz po pijaku wyzywajacy niemieckiego celnika we Frankfurcie – bylo nie bylo odpowiedzialny za wizerunek PO.

    Slawciu Nowak – specjalista od drogich zegarkow, mlody obiecujacy dzialacz PO minister o urodzie fryzjera.

    Zbysiu – spocony Chlebowski parlamentarny lider PO w parlamencie – specjalista od tajnych spotkan z na cmentarzach z szemranymi biznesmenami.

    Radus jest jak Mirus – Drzewiecki „Polska to dziki kraj” byly minister i skarbnik PO.

    Radus jest jak zalozyciel PO Jasiu..Rokita „Niemcy mnie bija”.

    Joasia od zatrudniajaca swojego fryzjera na stanowisku dyrektora departamentu w ministerstwie.
    itd itd.

    Radus jest jak inni w PO – bufonowaty, arogancki, cyniczny i prymitywny.
    Pogardzajacy polska holota – jak Donald z najwieksza radoscia marzylby on i inni kierujacy PO by wyrwac sie z „tego polskiego syfu” i „teoretycznego panstwa” by zostac wielkim misiem i zarabiac prawdziwe pieniadze.
    Oto im zawsze i tylko chodzilo.

    Ale spokojnie… idzie zmiana na lepsze.

    Ministrem Spraw Wewnetrznych z ramienia PO zostala kumpela od herbatek z pania doktorka ze Skaryszewa… Tereska – Piotrowska – specjalistka od podrecznikow do…katechezy.

    Do calej tej ferajny mozna jeszcze dorzucic caly tuzin Zdzichow i Stasiow

    Wszystkich ich charakteryzuje jedno:
    Arogancja, pogarda do polskiego motlochu, cynizm i brak klasy.

    Sam miod prowadzacy Polske ku nowoczesnosci.
    Im i nim podobnym Pan Passent sklada co-tygodniowe opoklony w postaci przychylnych felietonow.

  84. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nawolywanie do pomocy Ukrainie jest pohukiwaniem w lesie – na to wyglada …

    ” In Brüssel ist eine weitere dreiseitige Verhandlungsrunde zu Gaslieferungen in die Ukraine faktisch ergebnislos zu Ende gegangen. Kiew stimmte dem Preis in Höhe von 385 Dollar je 1.000 Kubikmeter Gas zu, ist aber nicht bereit zu zahlen.
    Weder den Gaspreis noch die mehrere Milliarden hohen Schulden an das russische Gazprom, noch die Vorauszahlung für die Winterlieferungen. Die nächste Verhandlungsrunde wurde für den 29. Oktober anberaumt.

    Die Gesamtschulden Kiews an Gazprom für das bereits gelieferte, aber noch nicht bezahlte Gas erreichen bereits 5,3 Milliarden Dollar. Günther Oettinger sagte nach dem Treffen in Brüssel vor der Presse, wenn man sieben Monate lang zum Beispiel seinen Fleischer nicht bezahle, so werde man bei Fleisch natürlich große Probleme bekommen …

    Man verspreche uns zu zahlen, doch keiner gebe juristische Garantien, und erneut sage man nicht, woher eigentlich das Geld kommen werde, sagte nach dem Treffen der Minister für Energiewirtschaft Russlands, Alexander Nowak. Hier seine Worte …

    – Unia Europejska nie znalazła niezbędnych dla Ukrainy co najmniej 2 miliardów euro na spłacenie długu wobec Rosji za gaz. Unikanie rozstrzygania ostrych problemów jest dla Brukseli sprawą rutynową.

    W Luksemburgu, gdzie omawiano sankcje, bardziej donośnie rozlegały się głosy „proamerykańskiego wschodniego lobby” – ministrów Polski, Łotwy i Litwy. Właśnie oni poinformowali dziennikarzy o tym, że Rosja zachowuje się niewystarczająco grzecznie, aby obowiązujące wobec niej ograniczenia mogły zostać zniesione.

    Ambasador w Unii Europejskiej Władimir Czyżow skomentował te oświadczenia bardzo wymownie …

    http://marucha.wordpress.com/2014/10/22/ue-rosja-ukraina-sankcje-wobec-moskwy-pozostana-a-kijow-nie-dostanie-pieniedzy/

    Wie in Brüssel klar wurde, beabsichtigt die EU nicht, Kiew die erbetenen zwei Milliarden Euro für einen „Gas-Kredit“ zu geben. Es glaubt keiner mehr daran, dass der „Maidan“ dieses Geld zurückzahlen wird.

    Professor Andrej Susdalzew von der Wirtschaftshochschule sagte hierzu Folgendes:

    „Unsere Position in dieser Frage ist sehr einfach. Europa, das sehr aktiv um die ukrainische Unabhängigkeit kämpft, muss diese Unabhängigkeit auch bezahlen. Aber es ist so, dass man die heutige ukrainische Regierung auf Russlands Schultern setzt.
    Faktisch zwingt man Russland, die ukrainische Bewegung zur EU hin zu bezahlen.“”

  85. Nie przypadkowo Vincety i Radus – dwa czolowe oblicza rzadzacej sitwy – smakujac osmiorniczki za poltora tysiaca zloty z publicznej kasy ( srednia polska emerytura) z rozrzewnieniem wspominali prawdziwa kulture londynskich salonow frapiac sie polskim prowincjonalnym katolickim i murzynskim syfem.

  86. Walac Tuskowi miedzy oczy Radzio juz sobie zaklepal miejsce w przyszlej ekipie PiS. A wy tam jak zwykle za duze cieniasy by go zrozmiec.

  87. Martwię się o Pana , że Pana też uniosła ta dziennikarska powinność , aby 3 grosze swoje gdzieś ulokować , nie wiem po co . Sikorski Radosław , a może niebawem kniaź z Dworu Chobielin czy tyż kawaler chorągwiany ze swojej strefy zdekomunizowej jak się głupek obwieszcza lub też Radek jak się dziecinnie afiszuje , klepnął dziobem bo klepnął i są kłopoty podchwycone i nagłośnione przez konkurencję, a wielu wrogów chyba ma , albo też bardzo dużo ‚przyjaciół’ . Wszyscy de facto tak samo myślą co i on lecz powinniśmy się postrzegąć pierwszych ruchów i nie paplać co mamy na jęzorze bo jest to zazwyczaj nieprzemyślane , ale jednakowoż najbardziej uczciwe.
    Podchwycenie to co chlapnął, sztucznie podobnie nagłośnione przez nijaką Fotygę odnośnie kartofla prezydenckiego przez jakąś gazetkę regionalną koło Berlina. Zakończyło się jak zwykle kompromitacją strony polskiej. Teraz też najlepiej ten temat zakończyć bo mendząć dalej publicznie będzie więcej szkody aniżeli pożytku. Szkoda jeno ,że Radek lub bardziej Radosław nie posiadł sprytu Tuska i mądrości Appfelbaum , w związku z tym musi się ładnie i drogo ubierać i tym nadrabiać skoro we łbie pusto.

  88. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” In der EU befürchtet man jetzt, dass Kiew, wie auch früher schon, im Winter einfach russisches Gas stehlen wird.

    Und zwar bei Europa selbst. (!)

    Die Gas-Illusionen Kiews offenbarten sich klar in vielen Erklärungen des Energieministers der Ukraine, Juri Prodan. Bereits nach den Verhandlungen sagte er gegenüber Journalisten, dass die ukrainische Seite den abgestimmten Preis für die Winterzeit akzeptiere, der Sommerpreis jedoch sehr viel niedriger sein werde. Der russische Energieminister Alexander Novak erklärte daraufhin, man habe in Brüssel weder den Sommerpreis noch die Sommerlieferungen erörtert, weil die Probleme um die ukrainischen Schulden, die Vorauszahlung und überhaupt die Geldquelle noch nicht geregelt seien …

    Weiter lesen: http://www.zeit.de/wirtschaft/2014-10/russland-china-wirtschaft

  89. Radosław Sikorski zwany „mężem swojej żony” przekroczył próg własnych kompetencji, co zdarza się wielu politykom.
    Tego typu wpadki polityków nie powinny nie podlegać przebaczeniu. Jeżeli utrzyma obecną pozycję , to wybory parlamentarne powinny się odbyć jeszcze w tym roku, ponieważ Platforma również dotrze do tego progu.

  90. „Radosław Sikorski nie jest intelektualistą, on wręcz jest przyciężkawy intelektualnie, infantylny, megalomański, rozdęty i neurotyczny, ale te wszystkie charakterystyczne cechy to i tak za mało, żeby podejrzewać Sikorskiego o skrajną głupotę… Przede wszystkim wywiad poszedł do zagranicznych mediów i zrobił go z Radkiem niejaki Ben Judah. Pomijając pochodzenie Bena, co natychmiast wskazuje na przysługę wyświadczoną przez rodaków Szanownej Małżonki Radosława, warto przytoczyć dowód, że Anne i Ben nie są dla siebie obcy: „Ben Judah @b_judah
    Tune into me and Anne Applebaum debating Ukraine at the LSE with former UK Ambo Braithewaite to Moscow now on Radio 4.”

  91. Ewa-Joanna
    Oddzialy australijskie juz gotowe na akcje w Syrii i Iraku.
    Gdzies byl ten link z BBC News, pod poprzednim wpisem.
    Kanada, na szczescie nie ma takich ambicji jak Australia.
    Chwala Bogu.

  92. Banderofcy byc morze stali za prowokacjom pod budynkiem parlamentu w Canadzie .
    Tako informacje podala prawda.ru
    Ciekawi mnie co prawiczki myslo na ten temat
    O Ile oni jeszcze myslom….

  93. Tu brakujacy link:
    http://www.bbc.com/news/world-australia-29683481
    Moze Polska wysle „Grom”.

  94. PA2155,
    nie chwal boga za wcześnie. Myśmy też nie mieli ambicji póki nam nie zaprodukowano enhancement w postaci młodocianego terrorysty, który napadł na dwóch spokojnych policjantów i podziabał ich nożem, zanim został zastrzelony. Wtedy US i „świat” się rozkrzyczał, u nas media Murdocha zrobiły histerię na temat jak to ów terrorysta śledził w newsach, co będzie robił Abbott i w ogóle strasznie trza się bać.
    U was podobnie jakby podobnie – wyrwał się jakiś jeden, zastrzelił policjanta i conveniently również został zastrzelony. Media Murdocha też macie jak myślę. To poczekamy na rozwój sytuacji.

  95. Do lez rozczulaja mnie zuczki typu Mayor, dla ktorych facet taki jak Sikorski to duren. Rozczulaja i oniesmielaja zarazem, bo zeby takiego goscia durniem nazwac, to samemu trzeba byc tytanem intelektu, mocarzem slowa, geniuszem polityki i strategii itd. Przyjemnie mi sie robi, kiedy pomysle, ze moje marne i mierne wpisy ukazuja sie na tym samym blogu co tychze Tytanow. Zawsze to lepiej byc mala fisza w duzym stawie a nie na odwrot

  96. J-E

    To Twoje „u nas – u was” denerwujace jest

  97. Panie Gospodarzu, Panie Danielu!
    Trzeba zmienić temat. Tego co ludzie wypisują o Radku
    nie da się czytać. Żeby Pan był ze złota, nawet, amunicji na usprawiedliwienie Radka nie ma, i nie może być.

    Pozostała tylko dieta, ta odkrywcza Jana Kwaśniewskiego.
    Pomogła, jak widać, Jurandowi.
    Tylko jak dotrzeć do Radka. On jest tak wysoko, na drugim miejscu od góry.
    Cała nadzieja w Panu, Panie Gospodarzu.
    Pana nawet Radek posłucha. Pan ma dojścia.

  98. TJ
    22 października o godz. 21:03
    Wszystkie nacje, których nie spotkał dotychczas los Afganów, Irakijczyków, Libijczyków, Serbów, Syryjczyków, Jemeńczyków, Somalijczyków, Kubańczyków i Ukraińców mają prawo nazywać Putina darem niebios. Mogą dziękować za uniknięcie śmierci milionów, zburzonych miast i domostw i gigantycznej grabieży dorobku. W kolejce są następni

  99. Andrzej Falicz pisze; Warto powtórzyć. „Polskie życie jest tańsze”.
    INTERESY AMERYKAŃSKIE jak byly pojmowane przez neokonserwatywnych oszołomów.
    Sikorski jest “polskim” mężem stanu na miare operetkowych rządów bylych afrykanerskich kolonii gdzie murzyńskość miesza sie z kompleksami prowincji.
    Sikorski to jedna z twarzy PO – to de facto jest PO w całej krasie.
    AEI, obok lobbyingu politycznego i promowania amerykańskich wartości konserwatywno-liberalnych zajmowało sie korumpowaniem pracowników naukowych mając bliskie związki z lobby zbrojeniowym.

    W jednym z pierwszych raportów sporządzonych dla NAI przez Sikorskiego w związku z wojną w Zatoce Perskiej w kwestii obronności, pada propozycja takiej reformy polskiej armii by można było wysłać do Iraku nawet kilkanaście tysięcy żołnierzy. Sikorski argumentował to tym, że żołnierze z Europy Środkowej i Wschodniej taniej kosztują i nie wywołują takich negatywnych emocji jak ich amerykańcy koledzy.

    Przyszły polski…maz stanu, minister, prawie prezydent a teraz marszałek sugeruje Amerykanom używanie do amerykańskich wojen tubylców z Polski bo ich życie jest tańsze.

    Sikorski człowiek Murdocha prawdziwego diabla wcielonego współczesnych czasow byl od zawsze zainstalowanym de facto człowiekiem amerykańsko-brytyjskiego lobby.
    Jak niegdyś Moskwa tak obecnie Waszyngton zainstalował bez ogródek w polskim rządzie swojego człowieka.

  100. @staruszek nie pomaga osobom niezdolnym do publicznego zadania retorycznego pytania : Co ja źle robię?

    To publiczne – byc może kilkukrotne – postawienie pytania jest najsłabszym warunkiem koniecznym.

    Zaturdnienie doświadczonego informatyka przychylnego użytkownikom lękliwie nastawionym do nowoczesnych środków komunikacji też może NIE osiągnoć poziomu dostateczności.

    Po pojawieniu się na tutejszym blogu sygnałów o organizacyjnym bałaganie na blogu Jacka Kowalczyka stwierdziłem, że ja domorosły nieudany informatyk mam psychopatyczne i socjopatyczne odchylenie i ten element świadomości powstrzymuje mnie od udzielania rad.

    Otóż nie mam konta na e-Polityce – według mej pamięci.
    Natomiast zostałem zapewne odnotowany jako para: Podpis & adres poczty internetowej (e-mail w swym podstawowym znaczeniu oznacza jednostkowy produkt użycia programu obsługi poczty elektronicznej).

    Już wiele miesięcy temu podpis zwiędłe ścieżki staruszka upewniły mnie, że bez zmiany podawanego adresu poczty elektronicznej mogę skutecznie podejmować próby publikacji komentarzy. Potem jeszcze ze dwa razy używałem innego podpisu.

    Zapewne rozszczepienie @Ted’a bierze się z sytuacji, że adres poczty elektronicznej – w skali światowej unikalny w rejestrach – jest jedynym elementem koniecznym do rozróżnienia komentatorów, ale nie jest wystarczającym do publikacji. Musi być on uzupełniony jakimkolwiek Podpisem.

    Taki Podpis jest używany jako nadpis komentarza i goście bloga widzą przydomek, a jest on kotwicą adresu konkretnego komentarza. Tę wlasność potrafią wykorzystać niektóre gościówy i niektórzy goście tego bloga.

    Wyraźnie więc widać, że bez użycia wulgaryzmu kotwica adresu – będącego większą obrzydliwością niż menda – siem nie da nawet gdy się da.

    Jeszcze obrzydliwszym wulgaryzmem jest konto.
    Inteligencja z podwarstwy webmasterstwo używa tego swobodniej niż chmurki niżu środkowoeuropejskiego, którym fizyka atmosfery ziemskiej nie pozwala siem tworzyć nad Wielkim Stepem i zanikać na Wyspami Azorskimi.

    Konto według plebsu to para napisów oraz prawo korzyści.
    Jednym z tych napisów jest ponoć login mylony z joginem, a drugim jest hasło. Czy konto może być dostępne bez podania hasła zanotowanego podczas akcji rejestracji użytkownika konta?

    Jak już na tym blogu sugerował @Kartka Z Podróży można podać dowolne hasło. Z typową dla siebie swobodą ten aktywista blogowy nie mający problemów z tworzeniem blogowych napisów przemilczał czy hasło może być za każdym razem inne. A tak ja tę radę zrozumiałem.

    Przypomina to mi wypuszczenie przez sąd na wolność mordercy, bo nikt go w sądzie nie zapytał, czy on zabił.

    Google i Microsoft (i nie tylko) upowszechniają zasadę, że ta sama para: identyfikator użytkownika + hasło raz ustalone wystarczy do posłużenia się kontem w BP PKO, na blogu Jacka Kowalczyka oraz wstukane do domofonu odblokowuje drzwi na ponoć moją klatkę schodową. Więc nie muszę ukrywać się na blogu En passent z wykorzystanie konta @upierdliwy gadla założonego dzięki interesownej uprzejmości Wirtualnej Polski.

    Nie muszę wiedzieć, że palący mężczyźni chorują na nogę palacza czyli zatkanie tętnic, a palące kobiety chorują na rozdęte żyły o sprawstwo czego nie podejrzewa się zwykle ani Marlboro, ani Państwowego Monopolu Spirytusowego.

    Bo naczynia krwionośne to kolejny polskojęzyczny wulgaryzm obcy polskim emigrantom rezydującym w Bundzie. Przepływność zatkanych tętnic nie wymaga stosowania aparatu obrazowania z wykorzystaniem zjawiska rezonansu jakiegokolwiek. Ale świat jest dziwny: pewna pani wpada ponoć w rezonans pod wpływem Wi-Fi. Najprawdopodobniej dlatego że nie udostepniono jej LTE za friko.

    Zanim mnie za ten ordynarny język współkomentatorzy zbanują, to postawię tezę, że nawet d.u.p.y nie da się opisać nie wychodząc poza zasób tysiąca słów i kopy stereotypów powstałych w czasie, gdy list niedany przez ciotkę Grzesiowy NIE był odbierany w pobliskim mi biurze pogrzebowym, ani w sklepie z warzywami.

    Resume: bulba!

  101. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Piotr Wach, senator PO, przyznał, że nie słyszał o oficjalnym stanowisku Platformy w sprawie odwołania Sikorskiego.

    Myśli jednak, że partia będzie go bronić. …

    -To należy do rytuału – powiedział z rozbrajającą szczerością. – Andrzej Smirnow – kandydat opozycji na nowego marszałka Sejmu – może działać jedynie jak płachta na byka – dodał …
    Grzegorz Schetyna twierdził to samo. W studio wielokrotnie powtarzał wielokrotnie, że to koniec sprawy. ” …

    http://consortiumnews.com/2014/10/17/the-neocons-masters-of-chaos/

  102. Wydaje się, że sprawa Sikorskiego zostanie jak wiekszość rozpapranych i niewyjaśnionych do końca spraw w tym kraju zamrożona w stanie swego rozpaprania.

    Jak pisze GW premier Kopacz po wypowiedzi Sikorskiego po prostu się ulało i gotowa była wysłać go na polityczną emeryturę.
    Ujął się za nim były premier Tusk argumentując, że odwołanie rozogni niewygodną dla niego dyskusję na temat treści jego rozmów z Putinem.
    Tak więc Sikorski zostaje na posadzie marszałka Sejmu.
    Szef klubu koalicyjch ludowców dodaje, że biorąc pod uwagę wypalenie Sikorskiego powinien się udać na dwu, trzytygodniowe medytacje do Chobielina Dworu.

    Wyborcza zwraca również uwagę, że nastroje w rządzącej PO po wypowiedzi Sikorskiego klapnęły. Nawet pisze o „efekcie Sikorskiego”, który może zniweczyć pozytywne skutki „efektu Kopacz”. No ale na efekt „efektu Sikorskiego” trzeba poczekać ze dwa, trzy tygodnie – do najbliższych badań opinii publicznej. Dopiero wówczas odosobniony w Chobielinie Dworze marszałek może zostać „ukarany”.
    Swoją drogą „ukarany” to zabawne w swym infantylnym dydaktyźmie określenie.

    A co z meritum sprawy czyli jak pisze niemiecka prasa „niemoralną propozycją Putina” dotyczącą rozbioru Ukrainy?

    W tym przypadku, jak napisałem na wstępie, biorąc pod uwagę brak wyjasnienia tej kwestii każdy obywatel wybierze sobie odpowiadajacą mu wersję.

    Każdy bowiem ma swoją prawdę – jak kiedyś trafnie zauważył Gospodarz.

    Pozdrawiam

  103. mag. 22 października o godz. 20:28 ( i poprzednie; i nastepne )
    .
    >>> Kurcze, próbuję się zalogować na Hartmanie czy Paradowskiej i NIC.
    Wyskakuje niezmiennie info, że ten nick oraz adres meilowy już jest “zajęty” >>>
    .
    Rece i nogi opadaja.
    .
    Info „zajety” wyskakuje nie przy logowaniu…
    ( wtedy ewentualnie moze byc info „niepoprawny username lub password”, jakkolwiek to sie u was nazywa )
    … ale przy rejestrowaniu nowego konta, z nowym username i haslem.
    Teraz, jesli konto z tym username juz istnieje, to system protestuje.
    Dokladnie tak jak powinien.
    Logiczne…
    .
    @mag probuje sie PONOWNIE zarejstrowac pod tym samym username i emailem. A kysz! A kysz!
    .
    @mag juz ma aktywne konto na serwerze Polityki. Rejestracja konta byla wymagana na forach…
    ( forach, nie blogach! )
    … Polityki, od… no, od zawsze…
    @mag wpisywala sie juz na FORACH; pamietam pare jej wpisow…
    ( np. tutaj http://www.polityka.pl/forum/1080219,slasko—niemieckie-strachy-pis.thread#C1080276 )
    … wiec musiala kiedys ZAREJESTROWAC konto.
    Niech wiec sie ZALOGUJE, a nie probuje PONOWNIE ZAREJESTROWAC.

  104. Staruszek

    Pewnie w Twojej centrali pogoda równie depresyjna jak na moich kresach.

    Przesyłam Ci wiec Umę Thurmann z takim jednym … .

    http://www.youtube.com/watch?v=WSLMN6g_Od4

    Pzdro

  105. http://www.politico.com/magazine/story/2014/10/vladimir-putins-coup-112025.html?hp=l24#.VEi_ulzqmmV
    ==============

    Ben Juda kreśli czarne wizje…….
    Rosji i Putina, oczywiście.
    Zarządzanie strachem może dać krótkookresowe korzyści.
    Tyle że długookresowe życie w stresie jest zabójcze dla społeczeństw…..

  106. Jako jeden z nielicznych Afgańczyków potrafi z siebie zażartować i tym odróżnia się od innych przywódców afgańskich. W trakcie długich negocjacji z ugrupowaniem Abdullaha Abdullaha stwierdził, że kiedyś mówiono „Szybko się denerwujesz” dzisiaj mówią, że „moje szybkie decyzje ich denerwują”. Samokrytyka jest rzadko spotykana na tych terenach. Wygórowana ambicja, przewrażliwienie na swoim punkcie, zdeformowane pojęcie honoru oraz zawziętość są powszechnymi wadami Afgańczyków, to tłumaczy dlaczego nie ma pokoju w tym kraju.
    http://studioopinii.pl/tomasz-kaminski-znowu-odwiedzilem-afganistan/
    ================

    Ciekawy tekst…….

    Na marginesie.
    Sikorski nasiąkł chyba za młodu afgańskimi miazmatami.
    „Wygórowana ambicja, przewrażliwienie na swoim punkcie, zdeformowane pojęcie honoru oraz zawziętość”

  107. Osobiscie nie wierze ze Sikorski klamal , On ma co prawda sklonnosci
    do przesady … jak w tej dawnej naszej piosence … ale do klamstw
    nie …
    Coz zycie i historia pokaze po wielu latach .
    / taki polski dyplomata co za duzo mowi , czyli Penelopa lecz na opak!/
    Pozdrawiam

  108. Spodobalo mi się tutaj i będę Was nachodzil,choc rzadziej,bo uprawiam ogrodek na TT.Dyskusja o Radku w większości prawdziwa,ale wole Go od Fotygi,czy nawet Kopaczowej,jako marszaliki.Sadze,ze za rok Radek albo wyemigruje albo osiądzie w Dworku i zacznie pisać wspomnienia plus jakas dojna Rada Nadzorcza w Orlenie lub KGHM.Poki co lepiej,ze został,bo dalo się utrzec nosa kaczce i Klempom Ziobrowym…Generalnie On ma więcej pod włosami,niz caly Komitet Polityczny kaczora…

  109. Czy na pewno tylko Radek i Radosław?

    Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości ma dwie zastępcze nazwy, które mogą wprowadzać pewne zamieszanie. Mamy zarówno rozdwojenie osobowości jak i osobowość wieloraka. Daniel Passent nie docenił możliwości drzemiących w mózgu Radosława i przypisał mu zaledwie dwojakość tożsamości. Ten opis jest niepełny. Brakuje kilku słów o Raduchnie, a przede wszystkim o Radziu, Radziulku, Radziuszku, Radziuńku, Radziusiu, Radzięciu i Radziątku.

  110. Oj, wierzyć, że Sikorskiego zawiodła pamięć, to szczyt naiwności. Po prostu powstała niezręczna sytuacja i Radzio musiał się wycofać z tego, co powiedział i zrobić z siebie idiotę przed kamerami. W zamian za to pozwolą mu zostać na stanowisku i tyle.

  111. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Radosław Sikorski przypomina mi niejakiego Kobiałkę z książki Tadeusza Konwickiego „Mała Apokalipsa”. Towarzysz Kobiałka, delegat zjazdu partii komunistycznej transmitowanego przez telewizję, kiedy znalazł się na mównicy, najpierw błądził mętnym wzrokiem po Sali Kongresowej, po czym zaczął drzeć jakieś papiery i rzucać je w tłum, a w końcu z całych sił krzyczeć: „towarzysze zdrajcy”, „towarzysze łotry”. Ale kiedy zaczął się rozbierać do rosołu, obraz telewizyjny nagle zmienił się w pasy, które oznaczały wtedy usterki techniczne. Można było jeszcze zobaczyć, jak na towarzysza Kobiałkę rzucają się ochroniarze, a potem już, według opisu autora, sanitariusze z noszami. Towarzysz Kobiałka nie wytrzymał w końcu wewnętrznego ciśnienia, tego wieloletniego zakłamania, w jakim żył. Stan chronicznej schizofrenii doprowadził go do tego, że co innego myślał, co innego słyszał i co innego mówił.
    Dziś jeszcze nie wiemy, jak zakończy się „przypadek Sikorskiego”, ale jedno jest pewne, że ten świeżo wybrany marszałek Sejmu dokonał politycznego seppuku, czyli harakiri.

    Część prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej bagatelizuje sprawę, jak wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska, która skutecznie zagłuszała w TVN Jacka Sasina z PiS, przy współudziale, a jakże, dziennikarza prowadzącego Piotra Marciniaka. Sikorski to dziś wielki problem establishmentu. Ciekawe, jak i czym – kim – afera, którą wywołał, będzie zamiatana pod dywa …

    http://www.rp.pl/artykul/173943,1151383-Smolar-o-wypowiedzi-premier-nt–Sikorskiego.html

    „Jak nie podpiszecie, to wszyscy zginiecie” …

  112. GajowyM
    Zrobiłam dokładnie tak, jak mi radziłeś.
    System moderacji mnie odrzuca! Niezależnie od tego, co wpisuję w poszczególne pola. Rzekomo wszystko już „istnieje”, łącznie ze świeżo wymyślonym nickiem i nowym adresem mailowym.

  113. Problemy twoje, moje, nasze boje, polityka
    Sikorski nawiązywał do wypowiedzi Putina o Ukrainie jako państwie sztucznym nie zasługującym na bycie. Putin tak wyrażał się o Ukrainie przy różnych okazjach. To są fakty zanotowane przez światowe media. Putinowi taka opinia o Ukrainie jest potrzebna dla samousprawiedliwiania polityki, którą Rosja prowadzi wokół Noworosji, polityki, która jest popularna w społeczeństwie rosyjskim i o której im wyżej tym bardziej się mówi eufemistycznie, półsłówkami, dyplomatycznie, w aluzjach i w domysłach, ale bez wątpliwości co do tego, że w ujęciu polityków rosyjskich z ekipy Putina Ukraina jest nibypaństwem.

    Ukrainę jako państwo do rozbioru zaproponował wiceprzewodniczący Dumy rosyjskiej w liście do MSZ trzech krajów. List był oficjalny, podpisany, opieczętowany, wysłany za wiedzą wszystkich świętych w Moskwie, nie tylko Putina.

    Sikorski nie pierwszy raz dał się ponieść. Minister spraw zagranicznych powinien mieć nerwy jak postronki, po drugie trzymać język za zębami, czyli wolniej mówić niż myśleć. Polityk powinien się kontrolować, powinien się przygotowywać do wszelkich wywiadów, a nie pleść a vista prosto z ośrodka mowy w głowie.
    Pzdr, TJ

  114. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Aleksander Smolar

    ” Prezes Fundacji Batorego w porannej audycji Radia Zet ocenił, że pozycja Sikorskiego poważnie osłabła. – Nie jest rzeczą pewną czy zostanie na stanowisku. Może się okazać, że poziom destrukcji jego autorytetu posunął się tak daleko, że nie będzie mógł sprawować tego urzęd …

    Smolar podkreślił, że Grzegorz Schetyna i Radosław Sikorski nie mówili, że Putin nie wypowiedział słów o rozbiorze Ukrainy, ale że nie było spotkania Donalda Tuska z prezydentem Rosji w Moskwie w 2008 roku.

    – Z tego można wnioskować, że takie słowa padły, tylko że to było w czasie innego spotkania, przy innej okazji. Merytorycznie to niewiele zmienia – ocenił politolog.

    Smolar dodał, że podstawową kwestią jest ustalenie „dlaczego Sikorski to powiedział” … (?)

    http://german.ruvr.ru/2014_10_22/Der-Salto-mortale-von-Radoslaw-Sikorski-0829/

  115. Coś mało współczucia mają rodacy dla noszącego się po angielsku mentalnego sarmaty. Musicie zrozumieć, że ustami Radka przemówił nie on tylko jego tęsknota za sprawami wielkimi. Obowiązki marszałka są tak prozaiczne, że wręcz przygnębiające w swej przyziemności.

  116. Wieslaw Przybylowicz 23 października o godz. 11:19 pisze: …za rok … jakas dojna Rada Nadzorcza w Orlenie lub KGHM.

    Szanowny Panie Wiesławie,
    za rok to o łupach wyborczych platfusy będą mogły tylko pomarzyć, bo tą są ich los ultimos podrigos. Wielomilionowe odprawy sobie będą pobierać, to fakt, jednak Radzio się raczej już nie załapie.
    Pozdrawiam, Nemer

  117. Jakże miłosierna wobec Radka/Radosława Sikorskiego jest ocena zawarta w felietonie red. Passenta. Spójrzmy prawdzie w oczy – megaloman, konfabulant i mitoman usiłujący „pokryć” wpadkę publicznym wyznaniem własnej (nie skrywanej, to fakt) rusofobii. Oto kwalifikacje męża stanu zajmującego w konstytucyjnej hierarchii drugie pod względem ważności stanowisko w 40 milionowym państwie. Boże miej w opiece ten kraj!!!

  118. Czy teraz zwracanie się per „szanowny/a panie/i” jest obowiązkowe? Z dyganiem? 😉

  119. Narcyz z Chobelina powiedział coś lat temu sześć…….
    A w międzyczasie sporo na świecie się zmieniło.
    Rozdawanie Niderlandów przez Putina, rozpalanie wojen przez „koalicje chętnych”, miliony uchodźców, epidemie, ruiny…..

    Warto przywiązywać taką wagę do słów polityka który słynie z niewyparzonego języka?
    Takim najgorszym z ministrów raczej nie był.
    Moim zdaniem.
    A że nad powściągliwością musi popracować i nie przesadzać z autokreacją, to inna sprawa. Faceci od PR będą mieli zajęcie…..

  120. mag 23 października o godz. 12:10 GajowyM Zrobiłam dokładnie tak, jak mi radziłeś.
    System moderacji mnie odrzuca! Niezależnie od tego, co wpisuję …

    @Mag, no to musi Ty niedobra kobieta jesteś …
    Pozdrawiam, Nemer

  121. Profesor Uzi już dawno podał definicję bohatera notki.

  122. TJ
    Czy miałeś na myśli deputowanego do Dumy Żyrynowskiego, który proponował Polsce rozbiór Ukrainy?
    Z tego co pamiętam, Putin się do tej propozycji dyplomatycznie nie odniósł, ale i nie odrzucił jej z niesmakiem.
    W każdym bądź razie np. jasny gwint i tak będzie uważał Putina za orędownika pokoju („chorążego pokoju” – jak mówiono o Stalinie) i stabilizacji na świecie! W odróżnieniu od amerykańskiego imperialisty i zbrodniarza, jak wszyscy przywódcy USA, Obamy.
    Oczywiście, że Putin to nie Stalin, ani Hitler, ale trza znać proporcjum mocium panie. W każdą stronę. A jasny gwint to dla mnie jaskrawy i żywy przykład zatracenia proporcji w ocenach politycznych.

  123. @Ewo-Joanno,
    ja myślę, że zwracanie się przez „Pani/e” … nie jest obowiązkowe na blogach ale ja mam swoje własne zwyczaje, m.in. taki, że dopóki ktoś do mnie nie zwróci się poufale jakoś, to staram się go nie urazić w sposób niezamierzony. Wiesława Przybyłowcza widzę na En Passant po raz pierwszy i do mnie się jeszcze nie zwracał, więc nie chcę go niechcący dotknąć.
    Pozdrawiam, Nemer

  124. Nemer
    Na to wychodzi!
    Nic tylko siadszy i płacz, jak mawiał mój tata, Kresowiak „ź Wilna”

  125. Witam!
    Od dzisiaj będę waszym nowym kolegom na blogu.

  126. TJ

    Problem w tym, że list Żyrinowskiego do którego potępiania usiłowałeś swych oponentów na blogu przymuszać miesiącami był, jak się okazuje, tylko oficjalnym potwierdzeniem rozmów, które od wielu lat Putin prowadził z naszymi przywódcami.

    Oczywiście zakladając, że Sikorski w pierwszej wersji podzielił się z nami prawdziwymi informacjami.

    Tak więc opinie Putina o nibypaństwie Ukrainie w niczym nie przeszkadzały naszym przywódcom utrzymywać z nim dobrych stosunków.
    I nie przeszkadzały im forsować Partnerstwa Wschodniego, choc przecież w świetle wypowiedzi byłego szefa MSZ nie powinni mieć zludzeń czym to się skończy.

    Takie, dośc oczywiste, wnioski wynikają z gadulstwa Sikorskiego.

    Pozdrawiam

  127. Mój ulubiony felietonista Stanisław Michałkiewicz napisał nowy tekst
    przeznaczony dla słuchaczy Radia Maryja pod tytułem:
    „Przyczyny demograficznej zapaści”
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3237
    I znowu pan Stanisław był mi podpadł, wcześniej z powodu nadużywania
    terminu „żydokomuna”. Widocznie czyta blog Daniela Passenta, bo od tego
    czasu jak o tym napisałem, tutaj, nie używa tego terminu. Za to używa pewne moje retoryczne zwroty osobliwe dla mojego pisania.
    Nie wątpię, że blog Passenta może być inspiracją dla felietonowej produkcji
    mojego ulubieńca publicystycznego.
    Wracajmy jednak do „demograficznej zapaści” w wydaniu Michałkiewicza.
    Panie Stanisławie, z całym szacunkiem, wprowadza pan słuchaczy Radia Maryja
    w błąd, a nawet samego ojca Dyrektora. Dlaczego? Ponieważ w całym felietonie
    nie ma ani słowa o przyczynach demograficznej zapaści, jak pan to nazywa,”umiłowanego narodu”, opowiada pan ogólnie znane bajeczki, publikowane w mediach.

    Pragnę pana poinformować, że jedynie słuszna wiedza o demografii znajduje się
    w dziełach uczonego, filozofa, którego pan nie lubi – Fryderyka Engelsa, oraz
    naszego odkrywcy w „temacie” żywienia człowieka -dr Jana Kwaśniewskiego
    mieszkającego w Ciechocinku, lekarza medycyny.
    Fryderyk Engels dowiódł, że populacja ludzka zwiększa się , jest na wysokim poziomie dzietności, jak człowiek jest na żywieniu pastwiskowym. To znaczy takim, gdy spożywa pokarmy z dużą zawartością węglowodanów, a niewielką białka.
    Taka proporcja występuje właśnie w trawie, przy której owieczki i baranki, inne stworzenia roślinożerne także — rozmnażają się jak wściekłe.
    Dr Jan Kwaśniewski z Fryderykiem Engelsem się zgodził, rozwinął teorię, i napisał, powiedział, że dla człowieka lepsze jest dla rozmnażania rasy ludzkiej — żywienie
    z przewagą pokarmów zwierzęcych, szczególnie tłuszczu. Przy diecie Jana Kwaśniewskiego ludziom rodzi się tyle dzieci ile potrzeba, ani za mało, ani za dużo,
    bo w sam raz. Podobno w diecie Kwaśniewskiego, w pokarmach które zaleca,
    znajdują się środki antykoncepcyjne,które regulują dzietność – nie potrzeba wydawać pieniędzy na specyfiki oferowane w aptekach, na receptę.

    Na tym muszą zakończyć – mój mocodawca, czyli Pan Daniel Passent nie płaci mi
    od wiersza — nawet co łaska.

  128. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 19:23

    wiesiek59 chce rewolucji od lat. Jak narazie, jego rewolucyjne zadęcie ogranicza się do wrzucania cytatów na blogu.

    Na FireWall, blogu roboczy ! :)

  129. Przed niewielu minutami zalogowałem się na blogu Jana Hartmana.
    Hasła nie potrafiłem sobie przypomnieć, więc wedle zaleceń podprogramu kontroli komentowania podjąlem skuteczną akcję zmiany hasła.

    Ku lekkiemu zaskoczeniu jestem widziany jako Staruszek. Być może to tylko grzeczność. Wiem natomiast , że adres poczty elektronicznej nie wymaga raczej rozróżniania małych i dużych liter i zwyczajowo jest pisany małymi literami.

    Czy w nicku, czyli w przydomku S/b>taruszek i staruszek to są dwaj różni klienci e-Polityki – tego mi nie wyjaśniono.

    W wielu sytuacjach konkretyzacji użytkownika można spotkać rozróżnianie małych i dużych liter. W tutejszym CAPTCHA obaj staruszkowie są monadami rozłącznymi.

    Po nieskutecznej próbie otwarcia sobie drogi do publikacji komentarza na blogu Loose blues nieszczęśnikowi pokazywane jest okienko zaciemniające będące nieporadną formą powiadomienia nieszczęśnika. Podobne okienko zdolne do współpracy z nieszczęśnikiem znajduje się pod ostatnim widzianym komentarzem czyli po przewinięciu w dół.

    Świadomie użyłem ostatnio widziany aby dać przykład niejasności. Gdy widzę na ekranie chudą kobiecinę w stringach na tle nieznanego mi modelu auta osobowego, to po latach treningu wiem, że jest samochód zachwalany jako malo spalający podczas spoczynku w garażu i zbyt delikatny dla mężczyzn mających puszystą żonę i dwójkę dzieci nadzianych słonymi czipsami. Oraz nie wart podawanej ceny. Ćwiczenie czyni mistrza.

    Po przewinięciu w dół zlekcaważyłem pierwsze czerwone wyrazy komunikatu o błędzie użytkownika i domyśliłem się w którą część czerwonego napisu trzeba kliknąć i przedarłem się.

    Spółka komandytowa i jej pracownicy oraz wspólpracownicy Polityka zachowują się jak peerelowski najemny robotnik niezdolny do wzięcią na siebie reprezentowania pracodawcy. Moje nowe u Jana Hartmana hasło, to chyba stare hasło jakim posłużyłem się do wejścia do sfery komentowania na blogu Jacka Kowalczyka. Mnie stać na raczej oraz na chyba, a webmasterów i moderatorów zatrudnianych OSOBNO przez autorów blogów chyba raczej nie stać na komunikat proszący gości o cierpliwość:
    Śledzimy waszą praktykę.
    Przepraszamy za trudności wywołane nowością.
    Prace modernizacyjne trwają.

    Według tradycjonalistów babka nie musi pomagać dziadkowi wyrywać rzepkę, a wedle modernistycznych nerdów w e-Polityce każdy sobie rzepkę skrobie. Użytkownika ma się w lekkim ważeniu, a dobro publiczne to złóg komunistyczno-socjalistyczny przezwyciężony przez Joannę Szczepkowską oraz Janusza Korwin-Mikkego.

    I obie strony milcząco i zgodnie honorują choonor.
    Ta pieprzona isnstrukcja obraża przecież inteligencję obu stron tego szermanego interesu.

    A o niedopuszczeniu do publikacji raczej się nieśczęśnik nie dowie w osobnym powiadomienu.

    O take domokracyje walczyliśwa.

  130. anumlik
    22 października o godz. 20:50
    Czytałem szachownicę krwawego Zbiga już kilkanaście lat temu. To złowrogie dzieło stało się oficjalną doktryną kryminalnego kartelu, dużo groźniejszą w skutkach niż majaki Hitlera w jego Mein Kampf. Ta ostatnia dotyczyła w gruncie rzeczy Europy i kosztowała raptem tylko 50 milionów istnień. Doktryna Brzezińskiego dotyczy globu i zagraża miliardom, jeśli nie istnienia jego w ogóle. Stanowi ona tylko werbalne uosobienie strategii podboju realizowanej w szczegółach przez takie gremia jak CFR, klub Bilderberg i cały kompleks militarno przemysłowy. Oni rządzą światem i podbojami, dla zmylenia i dla propagandy mianują swoich prezydentów, dają im nagrody Nobla i pomagają zmasowaną propagandą i manipulacją swoich tzw korporacyjnych mediów zwanych tutaj wolnymi. Ciemne masy zapędzone do marketów kupują to w ciemno. Kolejną ofiarą tej zbrodniczej doktryny miała stać się Rosja. Najpierw mieli swojego pijanego Jelcyna, o którym do dziś marzą. Później była Czeczenia, Gruzja, pomarańczowe rewolucje, majdany i bohaterowie; Saakaszwili, Juszczenko i Sikorski. Wszyscy byli sowicie opłacani przez CIA, a ci ostatni wszyscy mieli żony amerykanki i głęboką praktykę w służbach i bankach USA. Zrobili i zarobili swoje. W planie podboju Rosji i planach zawładnięcia Krymem i Ukrainą przeszkodził im Putin. Putin podstawił im nogę i zatrzymał ciąg wojen, agresji i podbojów. Stąd taka wściekłość zmasowanej propagandy mediów, mężów stanu, elit intelektualnych nie wyłączając elity blogowej. A Brzeziński pozostawia po sobie czworo zdolnych potomków, tak samo niebezpiecznych i krwiożerczych jak on sam.

  131. Radek Sikorski jest bufonowatym narcyzem, który stylizuje się na angielskiego gentlemena w podrabianym, szlacheckim polskim dworku. Jako minister spraw zagranicznych był w sumie niezły i swoją dalszą karierę w polityce PO będzie od teraz zawdzięczał PiS, który chce jego dymisji, co jest akurat przeciw skuteczne. Ludzie robią czasami głupstwa, bo coś wypiją albo przepalą, tracą na chwilę kontrolę nad językiem i ja bym z tego nie robił tragedii. On mi bardzo przypomina stylem bycia byłego już ministra spraw wewnętrznych Sienkiewicza, który mógł sobie zamówić tak jak Sikorski pitzę do domu i nikt by go nie nagrał.

  132. Kartka z podróży
    23 października o godz. 12:58
    TJ
    Problem w tym, że list Żyrinowskiego do którego potępiania usiłowałeś swych oponentów na blogu przymuszać miesiącami był, jak się okazuje, tylko oficjalnym potwierdzeniem rozmów, które od wielu lat Putin prowadził z naszymi przywódcami.

    Mój komentarz
    Kartko, konfabulujesz o rozmowach, „które od wielu lat Putin prowadził z naszymi przywódcami”. Sugerujesz mityczne rozmowy, wspominasz o nich tak od niechcenia, mimochodem by dodać wiarygodności swej teorii jagiellońskiej.

    Putinowi chodzi o pozycję mocarstwową FR. Putin nie konfabuluje, tylko puszcza baloniki, próbuje sprzedać propozycje, zamieszać nimi scenę polityczną, by ugrać jakieś przewagi. Taka metoda. A nuż znajdzie się klient. Nie Putin ją wymyślił, lecz wygląda na to, że bardzo polubił.
    W sprawie listu od Dumy FR do MSZ trzech krajów Putin może powiedzieć – to nie ja, to Żyrinowski. Tak też można
    Pzdr, TJ

  133. Staruszku; 10:18, komputerowy znawco.

    Jesli jest tak jak piszesz to wytlumacz dlaczego na blogach rosyjsko
    angielsko czy wloskojezycznych na ktorych tez czasami pisuje nie ma
    takiej mozliwosci aby na tym samym blogu dwie rozne osoby pod tym
    samym nickiem pisaly.
    Przeciaz wystarczy proste zabezpieczenie,jeden adras jeden nick
    ja wiem ze mozna to jakos obejsc ale tu na blogu nie ma Snowden’ow
    aby potrafili to zrobic.
    Po prostu w Polsce jak i tu na blogu kroluje wszechobecne dziadostwo
    bylejakosc i prowizorka,nikt niczego nie kontroluje ani nie sprawdza
    nikt nie potrafi albo mu sie nie chce zrobic cos dobrze do konca.
    Wszystko w Polsce jak te nie sprzedane jablka poprostu gnije.
    Wpis z mojm nickiem z godz 5:27 znowu nie jest moj,ale niech mu tam
    skoro gospodarzowi to nie przeszkadza,niechce albo nie potrafi temu
    zaradzic to niech tak zostanie,przynajmniej nigdy nie wiadomo
    ktory jest ktory mnie to nawet zaczelo sie podobac.

  134. pawel markiewicz
    23 października o godz. 7:26

    Przykro mi, że Pańskie wpisy są marne i mierne. Ale chciałbym Pana pocieszyć. Pan też ma zadatki na tytana intelektu. Jak się Panu podobają na przykład takie oto wykwity bystrego umysłu:

    „Pani Prof Staniszkis od jakiego juz czasu wykazuje powazny zanik obiektywizmu i pamieci… Niech sie Pani Prof Staniszkisowa zajmie jakims pozytecznym zajeciem a nie medrkowaniem.”

    Tak, to są Pańskie własne słowa. Z jakich to wyżyn intelektualnych spłynęły one Panu na klawiaturę? Jeśli Pan zna odpowiedź na to pytanie, to może również jest Pan w stanie zrozumieć, że nie trzeba być aż geniuszem, żeby dostrzec, że Radek jest durniem.

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/07/19/herezje-profesor-staniszkis/#comment-566326

  135. TJ

    Jeśli ktoś konfabuluje na temat rozmów Putina z polskimi przywodcami o rozbiorze Ukrainy to na pewno nie ja.

    Przecież tylko dlatego ten temat poruszam bo Sikorski to ujawnił.

    Wg słów Sikorskiego Tusk owe zwierzenia Putina o Ukrainie nibypaństwie i ofercie przejęcia Lwowa zmilczał czyli przyjął do wiadomości.

    Tak to można zrozumieć ponieważ nie ujawnił tego i nie napietnował jak sześć lat później roztropny i politycznie doświadczony przewodniczący Barroso, z którym Putin w czasie rozmowy podzielił się informacją, że w dwa tygodnie jest gotów zająć Kijów.

    Chciałby Ci też zwrócić uwagę, że bagatelizująco określając słowa Putina jako „balony próbne” wpadasz w pułapke.
    Nie tak dawno przecież poddawałeś na blogu pryncypialnej krytyce podobnie bagatelizujące opinie wyrażane o słowach Żyrinowskiego.

    No to jak to w końcu jest?
    Słowa Zyrinowskiego, wiceprzewodniczącego Dumy należy brać poważnie a Prezydenta Rosji Putina już nie?
    Tylko dla tego, że z tej ciekawej rozmowy, którą zrelacjonował Sikorski jak na razie nie ma notatki?

    Oczywiście zasstrzegam, że odnoszę się do pierwszej, pisemnej formy wypowiedzi Sikorskiego.
    Tej, której bulwersujące treści, kilka godzin później, Sikorski wytłumaczył swoją sklerozą.

    Pozdrawiam

  136. mayor
    Nie trzeba być również „aż geniuszem”, by zauważyć, że analizy i diagnozy polityczne pani prof. Staniszkis są, delikatnie mówiąc, mocno chybione. Odkąd pamiętam.

  137. mag
    23 października o godz. 15:34
    „…analizy i diagnozy polityczne pani prof. Staniszkis są, delikatnie mówiąc, mocno chybione. Odkąd pamiętam”

    A czy jest Pani w stanie uzasadnić tę swoją fachową ocenę analiz i diagnoz politycznych prof. Staniszkis? Czekam na szerokie opracowanie sięgające czasów odkąd Pani pamięta.

  138. Nowy unijny pakiet energetyczno-klimatyczny nie może wykluczać węgla jako źródła energii – podkreślali w środę w Pradze przedstawiciele rządów Wielkiej Brytanii i Czech. O to samo walczyć będzie premier Kopacz na rozpoczynającym się dzisiaj unijnym szczycie.

    – Jest jasne, że powinniśmy korzystać z każdego źródła energii – węgla brunatnego, kamiennego, gazu, energii atomowej, wodnej i odnawialnych źródeł – mówił podczas wtorkowego Great Energy Summit w Pradze Jan Mladek, minister handlu i przemysłu Czech.
    http://biznes.pl/magazyny/energetyka/brytyjczycy-i-czesi-po-polskiej-stronie-w-negocjac,5661998,magazyn-detal.html
    =================

    Myślę, że dość istotne wsparcie.
    Nie możemy podcinać gałęzi na której siedzimy.
    Ani sprowadzać wszystkiego zza granicy, eksportując tam nasze miejsca pracy.
    No i niezależność też się liczy……

  139. Generalnie rzecz biorąc polityka obwarowywania Rosji i szachowania jej gdzie się da okazała się byc słusznym posunięciem i mam nadzieję, że polityka ta będzie kontynuowana. Rosja w wersji sowieckiej miała szansę pokazać światu swoją wielkomocarstwowość, pokazywała jak potrafi, tak pokazywała, że aż się rozpadła, z pozytkiem dla świata. Amerykanie przetwali z powodzeniem ten żelażny uścisk nie po to, żeby teraz ułatwiać życie realizatorom rosyjskiej polityki imperialnej. Mam nadzieję, że tak będzie nadal, zaś rola Rosji ograniczy się do bycia lokalnym mocarstwem, ogranicznomym do wpływu na swoich byłych poddanych w republikach postsowieckich, które nie zdołały wyemancypować się tak, jak to uczyniły trzy kraje bałtyckie.

    Cieszy mnie ten powrót do zimnowojennej logiki. Dzięki niej żwiat jest bardziej uporządkowany i wiadomo kto jest kto. Jedni kibicują Rosjanom, inni Amerykanom – sytuacja jak najbardziej wygodna i normalna z przychologicznego pukntu widzenia. Bo kiedy nie ma komu kibiciwać, wtedy człowiek z reguły bzikuje.

  140. Może warto przypomnieć los Kadafiego?
    Z Berlusconim- imprezy i bunga bunga.
    Z Sarkozym sztama i finansowanie pod stołem jego kampanii wyborczej.
    A za rok, odstrzeliwanie jego oddziałów i finansowanie buntowników i najemników.

    Uznanie Zachodu jest instrumentalne.
    Poroszczence można życzyć wiele zdrowia.
    Ale, jaka przyszłość go czeka, tego nie wie nikt……

    Pionek na szachownicy, czy marionetka, ma niewielkie szanse na samodzielność.
    Kolejny gambit wielkich, może go zmarginalizować, albo,,,,wyeliminować z gry.
    Brać udział w grze, a być graczem, to wielka różnica.

    Nasz Sikorski był grającym, czy rozgrywanym?
    Takie pytanie można sobie zadać.
    Zostanie użyty, czy wycofany?
    Od kogo to zależy?

  141. @Ted

    Rozumiem, że wyjaśniam ciemno i bełkotliwie.

    Więc po pirewsze:
    w Polsce nie rosną Baobaby, a na Madaskarze rosną.

    Po drugie: nie byłeś łaskaw powiadomić – obok swego pytania – czy na niepolskich blogach odwiedzanych przez ciebie łaskawie panuje WordPress, czy też leżą one na innej semantycznej, osobistej platformie publikacyjnej.

    Każdy blog jest obsługiwany przez program napisany w wyspecjalizowanym języku programowania przez lekko zorietowanych nazywany skryptem. I praktycznie rzecz biorąc, co blog to skrypt. Różne różności mimo podobieństw.

    Ambicją autora bloga (to mitomańskie określenie – autorami chodzącego samopas bloga są trollle) jest różnić się od innych autorów. Skromniejsi swoje specjalne przywileje administratora cedują na niektórych gości bloga i wtedy blog ma różne wcielenia autorów wpisów.

    Nie jestem webmasterem, i nie wiem czy możliwość stawiania wymogu identyfikacji tylko przez adres poczty elektronicznej to kaprys twórcy skryptu blogowego, czy tylko niegroźne skutki uboczne. Ten blog ma śmiesznostkę polegającą na możliwości wstawienia w pole Strona www adresu dowolnie ustalonego komentarza w blogu pisanym przez atora w hiraganie.

    Jestem pewien, że mogłem tu publikować pod różnymi Podpisami. To do teraz może być możliwe.

    Zwracam uwagę, że całkiem nowy gość w sferze e-Polityki może opublikować komentarz na En passent bez obowiązku zalogowania się na Polityce.

    Są w blogosferze sprawy, o którym różnym wcieleniom @Ted’a ani we śnie ani na posiedzeniu POP nie były jawnie i wyraźnie ani dane ani ukradzione.

    A po zachęcie do utworzenia nowego mego hasła przysłano mi propozycję zalogowania się na portalu Polityki przy pomocy hasła nie przeze mnie utworzonego.

    @Ted!
    Ogranicz narzekanie!
    Bo nie chcą chyba bynajmniej niestety pingiem zasilić konto prowadzone w hrywnach i umieszczone w Chobielinowym raju.

  142. Mysle ze Polacy powinni postawic sobie pytanie ,czy naprawde chcieliby
    czesci Ukrainy ,czy tylko przyjazne panstwo na wschodzie ?
    Czy woleliby uszanowac groby zolnierzy radzieckich na terenie
    Polski, mimo ,czy imponuje im jednak Mein Kampf ?
    Qvo vadis ?
    Pozdrawiam

  143. mayor
    Nie mam zamiaru niczego udowadniać , gdy chodzi o „rewelacje” socjologiczne prof. Staniszkis. Nie oczekuj więc, że
    będę analizować jej analizy.
    Ona po prostu z niewiadomych dla mnie mnie powodów widzi w Jarosławie Kaczyńskim JarosławaPolskęzbawa, geniusza stratega polityka itd.
    Jest dla mnie absolutnie niewiarygodna, tak jak niewiarygodny i niepoważny jest jej guru JK.
    Obserwuję, chcąc nie chcąc, karierę tego mojego niegdyś kumpla z Żoliborza i PC (sic!) i rumienię się ze wstydu.

  144. Polonia-Sawa
    Nigdy nie przemawiał mi do wyobraźni Sienkiewicz i jego krwawe obrazki ukraińskie w Trylogii, a tym bardziej nigdy nie zachwycał jego specyficzny patriotyzm ku „pokrzepieniu serc”.
    Mam gdzieś zarówno Mein Kampf, jak i Quo vadis.

  145. mayor
    23 października o godz. 15:47
    Nie trzeba żadnego większego opracowania bowiem praktycznie trudno znaleźć przewidywania polityczne tej Pani które się sprawdziły. Sięgnij sobie do netu i poszukaj przewidywań tej Pani. Zwykle wychodzi dokładnie na opak niż twierdzi. W swych prognozach na 2011 rok twierdziła że cytuje pytanie redaktora „To z kim będzie rządzić PO? Z SLD?”
    Odpowiedź Pani D\S
    „Jak najbardziej. Z każdym oprócz PiS. I z PJN, i z PSL. ”
    Prawda że trafnie?

  146. @ Ewa-Joanna, z godz. 12:37
    Czy teraz zwracanie się per „szanowny/a panie/i” jest obowiązkowe? Z dyganiem?
    Tak Szanowna Pani. A w Jej przypadku także z buzią ułożoną w ciup i z rączkami w małdżyk 😉

  147. Ujawnione przez Sikorskiego w wywiadzie nieznane okoliczności rozmów Putina z Tuskiem bardzi inspirująco określiła niemiecka praca.
    Niemcy nazwali to „niemoralną propozycją” nawiązując do kasowego filmu z lat 90 o tym samym tytule.

    Film nie był najwyższych lotów ale poruszany w nim temat ujeto ciekawie.

    W największy skrócie … .

    Była to historia zakochanego w sobie młodego małżeństwa z klasy średniej (główną rolę kobiecą grała śliczna Demi Moor), której kryzys gospodarczy naruszył podstawy wygodnej egzystencji. Przytłoczeni niespłaconym kredytem, zagrożeni egzekucją komorniczą domu postanowili skorzystać z jedynej szansy jaką miało być wygranie kasy w Las Vegas.
    W kasynie zaprzyjaźnili się z diabolicznym milionerem, który nieoczekiwanie zaoferował męzowi za noc z jego żoną kwotę nie tylko pozwalającą uregulować długi ale i życie na dotychczasowym poziomie.
    Mąż nie wahał się długo, szybko zracjonalizował emocje a własciwie skuszony kasą zaklamał swe uczucia. Złamał swe zasady.
    Więcej wątpliwości miała żona ale i ona umiejętnie zakłamując sytuacje wybrnęła z wątpliwości moralnych. Tym łatwiej jej to poszło bo perfidny rezyser obsadził w roli milionera męskiego Roberta Redforda.

    Tak więc umowa została zrelizowana.

    Niestety po całej transakcji pozostał jakiś osad, gorzkie niedopowiedzenie między małżonkami. Było inaczej, gorzej mimo materialnych profitow z tej jednej nocy. Coś się zmieniło, czegoś jednak nie dało się przemilczeć.
    Coś się skończyło. Ktoś inny zyskał, ktoś inny stracił niż się z pozoru wydawało… .

    Z takim to własnie dojrzałym, zyciowym i wyrozumiałym dystansem Niemcy podeszli do wyznań Sikorskiego.
    A może ze zrozumieniem tych którzy po prostu wiedzą o zyciu wiecej, bo wiecej przeżyli?

    Pod linkiem trailer z „Niemoralnej propozycji”

    http://www.youtube.com/watch?v=Th-5w26U8-w

    Pzdro

  148. @ jasny gwint, z godz. 13:51
    Brzeziński pozostawia po sobie czworo zdolnych potomków, tak samo niebezpiecznych i krwiożerczych jak on sam.
    No i jak z tym żyć, jasny gwincie? Jak żyć?

  149. Polonia-Sawa

    „Mysle ze Polacy powinni postawic sobie pytanie ,czy naprawde chcieliby
    czesci Ukrainy ,czy tylko przyjazne panstwo na wschodzie ?”

    Dziękuję za jasne i odważne postawienie sprawy.

    W obliczu ujawnianych ostatnio kulis polskiej polityki wschodniej to pytanie zaczyna nabierać kluczowe dla jej zrozumienia znaczenia.

    Pozdrawiam

  150. maciek.g
    23 października o godz. 16:50

    W ogóle to trudno wskazać komentatora politycznego, którego przewidywania się sprawdziły. Profesor Staniszkis choć rzeczywiście sympatyzuje z prawicą, to przynajmniej stara się zachować w swoich wypowiedziach jakiś elementarny obiektywizm i umiar. Nieraz słyszałem na własne uszy, jak krytykowała Kaczyńskiego. Natomiast przez długie lata nie słyszałem, żeby Tuska skrytykował za coś taki na przykład Lis. To, że pani profesor pochwaliła ostatnio PRL, też chyba raczej przemawia na jej korzyść.

  151. Polonia-Sawa
    Tylko, kto w Polsce czyta „Mein Kampf”?
    Moze Szanowna Pani pomylila kraje i tak bredzi?

  152. A mnie cały czas zastanawia skąd Saakaszwili miał tak ”dokładne” informacje, o czym rozmawiali Tusk i Putin w cztery oczy.

  153. Ted
    23 października o godz. 14:52

    Świetnie zebrane wątki.

    Cóż, po drobnych 5 000 lat państwowości, nabiera się doświadczenia.
    Po co bazy, skoro można budować Chinatown?
    Po co armia- poza czynnikiem odstraszania- skoro można budować banki, inwestować w naukę, kupować firmy wraz z ich dorobkiem patentowym?

    Ich polityka to inna jakość…….

  154. Roja i Ukraina to bracia po innym ojcu. Wtrącanie się do rodzinnych waśni i rodzinnych nienawiści jest ryzykowne.
    Polska juz teraz nie ma nic to tego , ponieważ sama jest sprzedaną narzeczoną i nie jest krajem suwerennym ekonomicznie i politycznie,
    Bez własnych banków i bez własnego przemysłu jesteśmy śmiesznym partnerem do politycznych rozgrywek globalistów.

  155. Indoor Prawdziwy

    Saakaszwili twierdzi, że Tusk mu o tym opowiedział.

    Pozdrawiam

  156. Rzeczywiste cele wojny z Rosją w ocenie rosyjskiego publicysty.
    „And the goals of this war are clear: it is to undermine Russia economically, destroy it politically, dismember it geographically, and turn it into a pliant vassal state that furnishes natural resources to the West practically free of charge.”

    http://www.sott.net/article/287802-Dmitry-Orlov-examines-How-to-start-a-war-and-lose-an-empire

  157. Czy nowy członek kolegium bloga może na niego w końcu wkroczyć?

  158. Kartka z podróży
    23 października o godz. 15:13
    TJ
    Jeśli ktoś konfabuluje na temat rozmów Putina z polskimi przywodcami o rozbiorze Ukrainy to na pewno nie ja.

    Mój omentarz
    Kartko, napisałeś:
    „list Żyrinowskiego do którego potępiania usiłowałeś swych oponentów na blogu przymuszać miesiącami był, jak się okazuje, tylko oficjalnym potwierdzeniem rozmów, które od wielu lat Putin prowadził z naszymi przywódcami.”

    Z listu Żyrinowskiego zawierającego propozycje rozbiorowe tyczące się rozebrania Ukrainy, ani z wypowiedzi Putina, ani z wypowiedzi Sikorskiego nie wynika, że „nasi przywódcy od wielu lat prowadzili rozmowy” w tej sprawie.

    Kartko, Ty sobie to tak wykoncypowałeś i na poważnie zapodajesz taki scenariusz na blog – że list Żyrinowskiego jest potwierdzeniem rozmów w sprawie rozbioru Ukrainy, rozmów prowadzonych między Putinem a „naszymi przywódcami od wielu lat”.
    Pzdr, TJ

  159. Danka
    23 października o godz. 17:49
    Podzielam trafną opinię. Do tego drugi człowiek w państwie jest nieodpowiedzialnym półwariatem.

  160. Kartka z podróży
    23 października o godz. 16:57
    Ujawnione przez Sikorskiego w wywiadzie nieznane okoliczności rozmów Putina z Tuskiem bardzi inspirująco określiła niemiecka praca.
    Niemcy nazwali to “niemoralną propozycją” nawiązując do kasowego filmu z lat 90 o tym samym tytule.

    Mój komentarz
    Kartko, manipulujesz.
    1) Sikorski w wywiadzie nie „ujawnił nieznanych okoliczności rozmów Putina z Tuskiem”, tylko propozycję Putina tyczącą się rozbioru Ukrainy.

    2) Niemcy nie nazwali „tego” niemoralną propozycją, tylko nazwali ofertę Putina rozbioru Ukrainy niemoralną propozycją.
    Pzdr, TJ

  161. TJ

    Z pierwszej wersji wypowiedzi Sikorskiego jasno to wynika:

    „Putin chciał, żeby Polska wzięła udział w rozbiorach Ukrainy. Chciał, żebyśmy wysłali wojska na Ukrainę. Takie sygnały od niego dostawaliśmy. Widzieliśmy od lat, jak oni myślą. To był pierwsza rzecz, którą Putin powiedział mojemu premierowi, gdy ten odwiedził Moskwę. I dalej mówił, że Lwów jest polskim miastem i dlaczego by nie rozwiązać wspólnie tego problemu. Szczęśliwie Tusk nie odpowiedział. Wiedział że jest nagrywany”

    Choć akurat fragmentu dotyczącego związku sugerowanego braku zaprzeczenia z nagrywaniem nie rozumiem.

    Wcześniej Sikorski dodał:

    „Polska dysponowała wiedzą, iż według kalkulacji Kremla, wartymi aneksji są Zaporoże, Dniepropietrowsk oraz region Odessy, podczas gdy wedle tej oceny włączenie do Rosji terenu Donbasu, kontrolowanego obecnie przez putinowskich rebeliantów, nie byłoby samo w sobie korzystne”

    O to przecież idzie cała awantura. Skoro wiedzieli, byli uprzedzani to po co w to brnęli?
    To jest kluczowe pytanie.

    Oczywiście zaznaczam, że mówimy o pierwszej wersji wypowiedzi Sikorskiego – potem zdementowanej.

    Pozdrawiam

  162. Chyba jako pierwszy pisałem o kłopotach z logowaniem sie „po nowemu” na blogach Polityki. W moim sygnalnym wpisie chodziło o blog red. Szostkiewicza. Teraz to samo mam z blogiem red. Paradowskiej.
    Robie dokładnie co każą: w pierszym podejściu gdy rejestrowałem się jako Lex wyświetlił mi sie komunikat: nick i adres już zajęty- odmowa. Zmieniłem nick wpisałem stary adres: – to samo, z tym że tym razem: adres zajęty-odmowa. Zmieniłem więc nick i adres (korzystam z dwóch adresów mailowych) i niby przeszło gdyż wyświetlił mi się komunikat abym zajrzał na swoją skrzynkę mailową gdyż tam jest link do aktywacji konta. Otworzyłem skrzynkę znalazłem link, kliknąłem nań i zostałem przekierowany na przeglądarkę Internet Explorer z komunikatem: trwa łączenie…. Trwa ci to łączenie i trwa – do dnia dzisiejszego. Podobnie gdy chciałem – chcąc zachować stary nick Lex – skorzystać z opcji: nie pamietasz hasła. Też po podaniu adresu mailowego dostaję info o przesłaniu na skrzynkę stosownego linka, klikam i zostaję przekierowany – zamiast na stronę gdzie mógłbym wpisać nowe hasło – na przeglądarkę i ….. trwa łączenie – dowiaduję się.
    Nie wiem co nie robię jak należy. A może to sprawa przeglądarki ? Korzystam z Internet Explorer w wersji 8 dla XP ( wersja stara ale podobno dla nowszych wersji XP jest za stary i nowsze na nim „nie chodzą” ) ?
    Jesli nikt nie pomoże to stary Lex zniknie z blogów, chyba że p.Passent uchroni swój przed kolejnym „nowinkami” i zostanie przy tej denerwującej „kapci”, na zasadzie mniejszego zła – choćby.

  163. TJ

    „Sikorski w wywiadzie nie “ujawnił nieznanych okoliczności rozmów Putina z Tuskiem”, tylko propozycję Putina tyczącą się rozbioru Ukrainy.”

    A znałeś te okoliczności rozmów przed opublikowaniem wywiadu z Sikorskim?

    ——————————————–

    Niemcy nie nazwali “tego” niemoralną propozycją, tylko nazwali ofertę Putina rozbioru Ukrainy niemoralną propozycją.

    Tekst Die Welt nie pozostawia złudzeń co do tego, że w świetle wypowiedzi Sikorskiego „niemoralną propozycję” Putin zlożył Tuskowi. Jak ów milioner z filmu małżeństwu w potrzebiets.
    Cały urok tej metafory filmowej polega na subtelnym, aluzyjnym wyrażeniu tego co głośno i jasno wyrazić Niemcom nie wypada.

    Pozdrawiam

  164. Dożynanie Radka

    Aktywność ta jest dobra i słuszna, pod warunkiem, że nie draśnie się Radosława, jedynie ukierunkuje i naprostuje. Ale wątpię w ten konstrukt red. Passenta. Po pierwsze – czy tak łatwo oddzielić sie uda te dwa oblicza tej samej osoby, jak to z wielką sowobodą intelektualną red. Passent czyni. Po drugie, prognostycznie wręcz spekulatywnie – Radek chlapnął, czy Radosława powieszą?

    Z kolei gdy myślę o Radku-Radosławie ja mam rozdwojenie jaźni. Racjonalnie patrząc jego zasługi w obwarowaniu i szachowaniu Rosji są znaczne. Politykę wobec Rosji za Putina kształtował GW Bush, a była ona rozpaczliwie zmienna: od strategii „keep Russia in the tent” opartej na realpolitik, poprzez „make Russia democratic” do ostatnio obowiązującej strategii „isolate Russia by expanding NATO as far as possible into the former Soviet Union”.
    http://www.forbes.com/sites/markadomanis/2013/11/07/the-failure-of-george-w-bushs-russia-policy-as-illustrated-by-peter-baker/
    I Radek-Radosław odegrał ważną rolę na europejskim polu – nie wchodzę w znane detale. Ani nie wdaję się w dzielenie włosa na czworo, z jakiego powodu George B. przejrzał na oczy jakiś czas po pierwszym wniknięciu w duszę Wołodii P. George miał podobno wyrazić się do premiera Danii o Wołodii, że jego rozumienie świata jest oderwane od rzeczywistości – „On (Putin) nie jest dobrze poinformowany. Rozmowa z nim jest jak z ośmioklasistą, który plącze się w faktach”. W podobny chyba sposób USA i ZSRR od współpracy drzewiej przeszły na ścieżkę zimnej wojny, aczkolwiek wydarzenia światowe były wonczas bardziej dramatyczne (Stalin kontra Roosevelt i Trumna). Radek-Radosław (wraz z D. Tuskiem) przeszli tę drogę szybkim krokiem, jeszcze w trzecim roku polskiej przyjaznej polityki wschodniej (7 kwietnia 2010) jakoś im z Putinem było po drodze, choć od samego początku „k(n)uli swoje” w ramach „jagiellońskiej” polityki USA wobec Rosji. Afera z Politico pt. o jeden wywiad za daleko wzięła się stąd, że Radek-Radosław postanowił wyjaśnić co nieco publiczności amerykańskiej niezorientowanej w sprawach światowych, którzy nawet nie potrafią wskazać na mapie Moskwy i powiedzieć, czy stolica Rosji leży w Europie czy Eurazji. Chciał im opowiedzieć o Putinie, jak o rybaku który złapał złotą rybkę i nie wiedział co z nią począć. Polacy jak zawsze całą sprawę wzieli na klatę, unieśli się honorem – jak można tak koloryzować! żeby nie powiedzieć – łgać!!! A przecież Putina nie jest łatwo pokolorować. Niby czerwony on, a jednak biały, niby niebieski, a jednak brunatny (brunatny miś, oczywiście).

    Naturalnie dusza ma ma jeszcze część spirytualistyczną – nie mylić z napojem wyskokowym. Radka-Radosława ma ona za durnego pyszałka, wściekle i zajadle dążącego do wojny. Podczas gdy atakowany przez niego Putin jest darem niebios nie tylko dla Rosji ale i dla świata. Oto światem targa kryzys, Niemcy eksportują deflację, a co się dzieje w Rosji? – inflacja kwitnie i wkrótce przekroczy 10 procent. Świat robi co może, aby wzmocnić kurs dolara US i tą drogą hegemona światowego zalać swoimi „konkurencyjnymi” czyli tanimi towarami od mercedesów po ropę i gaz, i rzucić na kolana, ale nikt nie robi tego lepiej niż Rosja – USD jest już po 41,72 rubli. No kto bardziej dba o świat i szczęśliwość ludzi, jak nie Błogosławiony Putin.

  165. Najciemniej jest pod latarnią. Widocznie przedstawiciele krajów prowadzących rozmowy w Mediolanie na temat konfliktu w Ukrainie dostrzegli to czego my nie dostrzegliśmy (m.in. u pana Sikorskiego). Stąd brak udziału strony polskiej przy stole rozmów.

  166. mag,

    udało mi się zamieścić krótki wpis na blogu Hartmana pod nikiem Rosa, tj imieniem mojej suki.
    Cieszę się w nim z wyjaśnienia intrygi.

    Przesyłam pozdrowienia nad złocistą Narew

  167. @Lex

    Współczuję.

    Dostałem e-maila od Poltyki Cyfrowej ze wskazaniem
    Login: Staruszek
    Hasło: pc2014

    Haslo okazało się niewłaściwe.

    Po dwuktotnym niepowodzeniu spróbowałem wpisać w dwa nieopisane pola wstawiania na ekranie logowania mój adres poczty elektronicznej i hasło jakiego używam w wielu sytuacjach sieciowych.
    Loogowanie się powiodło.

    Nigdy nie miałem aspiracji do jasnowidztwa.
    Co ciekawe, rzadko mi się zdarzają odrzucenia w moderacji i dość szybko opanowuję pułapki identyfikacji.

    Zdumiewa mnie arogancja Polityki Cyfrowej.

    Korzystam z IE8 pod XP.

    Jestem optymistą, ale zegary stresu tutejszych bywalców tworzą przykry halas.

    Pozdrawiam.

  168. Gdzieś tam na początki poprzedniego wpisu Pana Daniela pisałem, że Sikorski swoim upakarzającym dementi obronił stołek.

    Teraz wiadomo za co Pan Daniel wypłaca mi dyskretnie skromne
    srebrniki -:).

  169. And the goals of this war are clear: it is to undermine Russia economically, destroy it politically, dismember it geographically, and turn it into a pliant vassal state that furnishes natural resources to the West practically free of charge

    Niech ja to najpierw sobie przetranslajtuje-googluje, aby słuszny sens uchwycić:

    I cele tej wojny są jasne: (1) osłabienie Rosji Putina gospodarczo, (2) zniszczyć jej politycznie, (3) dokonanie jej rozbioru – chodzi o Krym i Donbas, (4) przekształcić jej w spolegliwego „wasala”, który dostarczać będzie zasoby naturalne na Zachód praktycznie bez opłaty – tzn. bez opłaty dla kleptokratycznego i dzikiego, szowinistycznie konserwatywnego reżimu na Kremlu.

    Czy Pani cyta cytaty z … Putina?

    Putin na konferencji prasowej: Wiemy, że w niektórych afrykańskich państwach jeszcze do niedawna istniała praktyka zakąszania swoimi politycznymi przeciwnikami. U nas takiej praktyki nie ma.

    Jak dotąd. Zaczyna brakować mięsa wieprzowego, na razie w sklepach dla murzików i „klasy średniej”. Czy rząd na Kremlu jakoś się wyżywi?

  170. Lex
    23 października o godz. 18:42
    Korzystam z Internet Explorer w wersji 8 dla XP ( wersja stara ale podobno dla nowszych wersji XP jest za stary i nowsze na nim “nie chodzą” ) ?
    ………………………………………………………………………………………….
    Pomyślałbym o zmianie systemu operacyjnego np. na Windows 7 lub 8.1.
    xP nie jest już od kwietnia aktualizowany/wspomagany przez Microsoft.
    Mam m.in. xP (na innym komputerze i pojawiają się problemy z innymi programami, które swego czasu pracowały w systemie xP,a obecnie „akceptują” w.w. 7 i 8.1). IExp. 11 wymaga także aktualnych systemów operacyjnych.

  171. balkanisierung schreitet voran – bałkanizacja postępuje;
    fakt: dobre rady brukują piekło.

  172. Kartka z podróży
    23 października o godz. 18:55

    @Kartko , po projekcji tego filmu w Niemczech ( z duza ogladalnoscia )
    pojecie ” unmoralisches Angebot ” weszlo na stale do kanonu mowy
    niemieckiej , jako synonim pozornego zysku , z jeszcze wieksza z tytulu
    tego zysku strata .
    Podobnie jak po premierze ” Ojca chrzestnego ” powiedzonko :
    ” propozycja nie do odrzucenia ” stala sie kanonem i synonimem
    okreslonych propozycji z paroma gramami olowiu przy skroni .

    A co do ” Die Welt ” to Ty masz racje : chodzilo o propozycje Putina
    do Tuska.

    Pozdrowionka.

  173. Teorie są dwie (oby tylko dwie) dla wyjaśnienia dlaczego nie ma Polski przy stole obrad Rosji z Zachodem i Ukrainą. Jedna mówi o polskiej ślepocie, i tyle.

    Druga, że Polska nie jest faktycznie stroną w tym sporze. Pieniądze Unijne są dla niej rozdzielone. Natomiast dla Ukrainy nie. I są to pieniądze głównie niemieckie, oraz kilku pomniejszych unijnych mocarstw. Oraz chodzi o ich straty w wymianie z Rosją. Jak się lała krew na EuroMajdanie, to Radek był dobry, był najbliżej, najszybciej i ciągnął niemieckiego i francuskiego kolegę. Ale jak idzie o pieniądze unijne, to póki co mamy jedną komisarz i przewodniczącego RE. Jedynie tyle i aż tyle. Jest komisarz od energii, jest komisarz od budzetu. Polska nie może zmonopolizować Unii. Nawet jeśli Radek-Radosław dał w Berlinie wielkie przemówienie pobudzające Niemców do kierowania Europą. Moim zdaniem niezbyt dobrze było ono przyjęte w kilku jeszcze innych stolicach. O jedno przemówienie Radka za dużo?

    Podsumowując nieufnie wobec blogowiczek (i blogowiczów) powiem, że Polska nie jest pępkiem świata i nie musi przy każdym stole negocjacyjnym sie napinać. Wystarczy, że wyśle pomoc Ukrainie, czego robi niewiele, lub machnie ręką na rekompensaty do jabłek po 10gr za kilo. Lub, co najważniejsze, przyłoży się lepiej ze swej strony do europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej, cokolwiek o niej powiedzieć w obecnym kształcie.

  174. Ten chaos Polityki Cyfrowej przysporzyl nowych @nickow na blogu
    ” en passant „.
    Musi Gospodarz pakt jaki zawarl z WordPress i ci co nie moga wejsc na
    inne blogi , wala tutaj .
    Moze ta zwiekszona wydajnosc blogu jest niezbedna dla pozyskania
    wiekszej ilosci srebrnikow dla @Ryby ( Ryba ,23 października o godz. 19:11 ) ktory sie sam przyznal i to bez picia ( pozdrawiam serdecznie
    stary druhu blogowy ).

    Ogolnie , to pelzajaco sprytnie Panie Danielu .

    Pozdrowionka.

  175. Ciekawe spojrzenie na PRL – tym razem z perspektywy seksuologicznej.

    W Krytyce Politycznej wywiad Dawida Krawczyka z Agnieszką Kościańską, autorką książki „Płeć, przyjemność i przemoc” zatytułowany „Mistrzowie seksu”.

    Fragment:

    „Dawid Krawczyk: Ameryka lat 50. to też nie jest jeszcze klimat wolnej miłości i otwartych dyskusji o seksie. Masters i Johnson muszą prowadzić swoje pierwsze badania w ukryciu. Podłączają ludzi uprawiających seks do aparatury medycznej i rejestrują reakcje ich ciał. Natomiast polscy seksuolodzy i seksuolożki zajmowali się w latach 70. głównie odpowiadaniem na listy czytelników i czytelniczek – przynajmniej tak wynika z twojej książki Płeć, przyjemność i przemoc.

    Agnieszka Kosciańska: Może to nie było jedyne ich zajęcie, ale na pewno bardzo istotne i silnie wpłynęło na kształt polskiej seksuologii.
    Masters i Johnson rekrutowali do swoich badań ochotników, którzy pochodzili z klasy średniej, w dużej mierze zamożnych, a przede wszystkim prowadzących całkiem udane życie seksualne. U nas nie mamy takich eksperymentów, ale za to seksuolodzy są w stałym kontakcie z pacjentami i ich problemami, które często mają naturę społeczną. Można powiedzieć, że to idealny sposób, żeby wiedza naukowa nasiąkała stereotypami, ale badania Mastersa i Johnson też nie są od nich wolne. U nich również ciągle słyszmy o seksie małżeńskim, a swoją pracę tłumaczą tym, że chcą polepszyć jakość relacji seksualnych między małżonkami.
    Wymiana listów pozwalała zauważyć, że seks nie jest zawieszony w próżni, tylko dzieje się w określonym kontekście społecznym, ekonomicznym, kulturowym. Jeżeli czytelniczki piszą o przemocy domowej czy problemach z wykarmieniem dzieci, to żadna skuteczna stymulacja – jak chcieliby tego Masters i Johnson – wiele tutaj nie zdziała.

    Dawid Krawczyk: Kontekst, o którym mówisz, to prawie zawsze związek między kobietą i mężczyzną, najlepiej, żeby był to związek małżeński.

    Agnieszka Kościańska: Rzeczywiście, patrząc na publikację z „ITD”, magazynu studenckiego, w którym swoją rubrykę seksuologiczną miał najpierw Kazimierz Imieliński, a później Zbigniew Lew-Starowicz, wszystko kręci się wokół reprodukcyjnego stosunku kobiety i mężczyzny, często w małżeństwie. Ten element gotowości reprodukcyjnej – tak podkreślany dzisiaj przez Kościół – jest tam bardzo wyraźnie obecny. Pojawia się oczywiście antykoncepcja i nawet zalecenia, żeby ją stosować, ale otwartość na dziecko jest pewnym wymogiem. Bezdzietność nie jest mile widziana, a czasem wprost przedstawiana jako egoizm. Ideał to rodzina 2+2, a wszystko inne jest nie do końca w porządku.

    Dawid Krawczyk: Seks jest sprowadzony do reprodukcji?

    Agnieszka Kosciańska: Nie całkiem, bo w literaturze seksuologicznej z tamtych czasów mówi się też o niereprodukcyjnych formach seksualności, na przykład o masturbacji. I nie jest to już narracja XIX-wieczna. Nikt nikogo nie straszy konsekwencjami w postaci gruźlicy czy całej masy innych chorób wywoływanych rzekomo przez masturbację. Jest ona przedstawiana jako naturalny proces, zwłaszcza u dorastającej młodzieży, szczególnie płci męskiej.”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/20141003/koscianska

    Pozdrawiam

  176. anumlik 17:05

    @ jasny gwint, z godz. 13:51
    Brzeziński pozostawia po sobie czworo zdolnych potomków, tak samo niebezpiecznych i krwiożerczych jak on sam.
    No i jak z tym żyć, jasny gwincie? Jak żyć?

    Anumliku,

    Jak żyć – to nasza geologiczna ciekawostka, pociecha tego blogu już wie. Próbowała przecie organizować życie krajan przez 45 lat, trochę nie wyszło. Analiza jej słowotoku wskazuje na poważną patologię, miejmy nadzieję, że to nie afazja.

    Czy zdązy podpalic wszystkie Biedronki przed wylotem na Marsa?

  177. Cynamon29

    Dzięki za wyjasnienie niemieckiego kontekstu „unmoralisches Angebot”.

    Przyznam, że intuicyjnie nawiązałem do tego filmu nie zdajac sobie w pełni sprawy, że „niemoralna propozycja” weszła na trwale do języka niemieckiej polityki – i nie tylko.

    Intuicja mnie jednak nie myliła.

    Pzdro

  178. @ Jacobsky
    23 października o godz. 16:00

    Jakbys mi to wszystko doslownie wyssal z mego czerepa rubasznego :

    ” Cieszy mnie ten powrót do zimnowojennej logiki. Dzięki niej swiat jest bardziej uporządkowany i wiadomo kto jest kto. Jedni kibicują Rosjanom, inni Amerykanom – sytuacja jak najbardziej wygodna i normalna z przychologicznego pukntu widzenia. Bo kiedy nie ma komu kibiciwać, wtedy człowiek z reguły bzikuje. ”

    I ciesze sie tez, bo przynajmniej ” … biale jest biale , a czarne ,
    czarnym jest …” , a Ordnung muss sein !

    Pozdrowionka.

  179. Sylwia

    „Polska nie jest faktycznie stroną w tym sporze. Pieniądze Unijne są dla niej rozdzielone. Natomiast dla Ukrainy nie. I są to pieniądze głównie niemieckie, oraz kilku pomniejszych unijnych mocarstw. Oraz chodzi o ich straty w wymianie z Rosją.”

    Pełna zgoda.
    To jest właśnie wyraz realpolitik czyli kształtowania się łagodnej formy protektoratu nad zachodnią częscią rozdzielonej Ukrainy.
    Protektoratu z ktorego umęczoną wyłączono. Czego skutkiem jest ten cały krzyk rozpaczy i lamenty – w tym Radkowe.

    Pozdrawiam

  180. mayor
    23 października o godz. 17:10
    Fachowca oceniamy po jakości jego pracy i wynikach. jeżeli „fachowiec” myli się w 95% przypadków to wiadomo kim jest. Trzeba mieć zerową samooceną by tak się błaźnić. No cóż takich mamy w Polsce profesorów. Przykre to

  181. Czy w polityce istnieją „niemoralne propozycje”??????

    A polityka moralna, nie jest przypadkiem oksymoronem?
    W interesach nie ma przyjaciół.
    W miłości i na wojnie nie ma zasad.
    Historię piszą zwycięzcy.
    Wojna jest kontynuacją polityki…….

    To tylko kilka złotych mysli powstałych na przestrzeni dziejów.
    Komu służy obecny stan?
    Kto odnosi korzyści?
    Jaki jest bilans zysków i strat?
    Dość niejednoznaczne odpowiedzi można by uzyskać…….

    Skoro akcje rodzą reakcje, można się zastanawiac nad beneficjentami obecnych zawirowań.
    I typować ich na sprawców.

  182. KzP
    „Ciekawe spojrzenie na PRL – tym razem z perspektywy seksuologicznej.”
    Zacytowany wywiad jest chyba w kontekscie serialu amerykanskiego „Master of sex” o pionierach seksuologii naukowej.
    Pamietam, ze w PRLu byl Vanderwelde (ksiazka napisana w 1939 r. !), felietony prof. K. Imielinskiego w ITD na przedostatniej stronie i ksiazeczki „Co kazda dziewczyna (i chlopak) wiedziec powinni”. Dopiero pozniej pojawila sie M. Wislocka i Lew Starowicz. Mialem rodzenstwo, ktore studiowalo medycyne i jako nastolatek podgladalem ich podreczniki o seksuologii klinicznej. Pamietam, ze byla tam jedyna ksiazka pary Masters- Johnson przetlumaczona na polski. Ale ogolnie to byl ciemnogrod wsrod moich rowiesnikow i prawdopodobnie tych starszych ode mnie. Odkrylem to, gdy bylem na pierwszym obozie studenckich na ktory przyjechaly mlode Niemki z NRD i Czeszki. :)

  183. Andrzej Falicz
    23 października o godz. 1:12
    ” … dwa czolowe oblicza rzadzacej sitwy – smakujac osmiorniczki za poltora tysiaca zloty z publicznej kasy ( srednia polska emerytura)”.

    Wliczając do tej średniej ubeckie emerytury, jak wiadomo znacznie wyższe.

  184. Przed kilkudziesięcioma laty poprzednik Rosji, ZSRR uratował Europę przed faszyzmem i hitleryzmem.
    Dziś jak widać Rosja i jej władze, mam nadzieję, uratują Europę przed powszechną głupotą.

  185. System arbitrażu międzynarodowego krytykowany jest też za nieprzejrzystość i brak niezawisłości, przy jednoczesnym szerokim zakresie spraw podlegających pozwom. Przeciwnicy tego rozwiązania przekonują, że ISDS pozwoli wielkim amerykańskim korporacjom na podważanie decyzji sądów w UE i obniży obowiązujące standardy w takich dziedzinach jak żywność, zdrowie czy środowisko – wyjaśnia „Financial Times”.
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/umowa-handlowa-ue-usa-unijne-kraje-przeciwko-dyktatowi-amerykanskich-korporacji,481062.html
    =================

    Czy wojna u bram może być środkiem nacisku na kraje UE?
    Tu chodzi o INTERESY, a nie zasady……

  186. @ Ted
    23 października o godz. 14:52

    i ten Twoj link o Chinczykach :
    http://3obieg.pl/chiny-rozpoczely-budowe-faktorii-i-kolonizacje-europy

    Tos dobrze to chopie wytropil !
    Dobrze , poniewaz potwierdza to moja teze gdzies z przed roku ,
    kiedy to dokladnie opisalem mechanizm pelzajacej chinskiej kolonizacji
    Afryki.
    Kupowali , inwestowali , pomagali i teraz juz pol Afryki jest w ich rekach ( z ebola wlacznie ).
    Prawdopodobnie byl to ich poligon doswiadczalny i teraz ekspanduja
    pelzajaco na Europe .
    Raz sie sprawdzilo , czemu nie sprobowac jeszcze raz ?!

    Pozdrowionka.

  187. “And the goals of this war are clear: it is to undermine Russia economically, destroy it politically, dismember it geographically, and turn it into a pliant vassal state that furnishes natural resources to the West practically free of charge.”

    Lepiej bym tego nie ujął. Dla mnie ta wyliczanka jest OK. Mam nadzieję, przynajmniej w części da się zrealizować te cele. Ciekawe tylko, że West, tak jakby Czajniki nie były zainteresowane Syberią, tym, co kryje się w syberyjskiej ziemi oraz bezpośrednim dostępem do akwenu północnego, który już za niedługo stanie się ważnym korytarzem transportowym. Zdaje się, że póki co to Czajniki kupują rosyjskie surowce po cenach preferencyjnych (vide: kontrakt gazowy – za bezcen…) , a nie West, ale kto tam wśród elity lewicowej w Krakówku przejmowałby się takimi duperelami 😉

    cynamon29,

    tak uważam, a więc tak piszę. Cieszę się, że Ci przypasowało.

    Pozdrawiam

  188. Staruszku,
    dzięki serdeczne za próbę pomocy. Nie pomogło.
    Bardzo nie lubię „być za głupiego”. Czy mi się to podoba ,czy nie – za sprawą programistów Polityki – takim zostałem. Bóg z nimi ! Jeśli „zmodernizują” blog red. Passenta- zdematerializują blogowo także Lexa. Oczywiście, czytać was bedę PT Blogowicze ale dzielić się z Wami swoimi opiniami i spostrzeżeniami – juz nie będę mógł.
    Cała przykrość po mojej stronie…..
    Ps. Zauważyłem, że „zaistniały ” na blogu red. Paradowskiej pod nowymi „obyczajami” Mag i Nela.
    Jak to zrobiłyście dziewczyny ?

  189. taki jeden
    23 października o godz. 20:15

    Ribbentrop-Mołotow. Taki jeden, twoja postawa (POSTAWA) to gadzinowstwo.

  190. mag
    23 października o godz. 16:29
    Mein Kampf to nudna książka , ale dla historyka , lub kogoś bardzo tym się interesującym, bardzo ważna, bo można lepiej zrozumieć Hitlera i jego decyzje. Książki Sienkiewicza dla historyka są bezwartościowe, ale wielu ludziom się podobają. O gustach się nie dyskutuje , bo to co jednemu się nie podoba, drugi będzie wychwalał pod niebiosa. W trudnej sytuacji Polski pod rozbiorami jak twierdzą historycy książki te odegrały ważną rolę dla narodu. Z Wikipedii
    ” Ogniem i mieczem. Była jednocześnie drukowana w warszawskim „Słowie” i krakowskim „Czasie”. Powieść ta (podobnie zresztą jak kolejne części Trylogii) przyniosła pisarzowi wielką popularność i spotkała się z nadzwyczajnym odbiorem społecznym”
    Była więc w swoim czasie czymś znaczącym. Oczywiście lektura szkolna do które zazwyczaj uczeń jest zmuszany psuje odbiór książek i z tego powodu wielu ludzi nie znosi Pana Tadeusza Mickiewicza , a przecież to jest wybitne dzieło nie tylko jako poezja.
    Mojemu ojcu bardzo się Sienkiewicz podobał i to nie tylko z powodów patriotycznych.
    Ja na prawdę nie znam osób które czytały „Mein Kampf” mimo że dużo się o tej książce mówi. Nie wiem po co Polonia-Sawa wymienia ja łącznie z Qvo vadis?

  191. Wielkie oceaniczne ucho
    SBX-1 pływa na zmodyfikowanej platformie wiertniczej. Został zaprojektowany w Norwegii, wykonany w Rosji, a od 2006 r. stacjonuje na Alasce lub w Pearl Harbour na Hawajach.

    W 2012 r. był już dwukrotnie w pobliżu Japonii, gdzie śledził aktywność Korei Północnej, testującej wtedy rakiety Una-3, zdaniem Amerykanów mogące zagrozić Japonii.
    http://www.tvn24.pl/potezny-amerykanski-radar-w-japonii-chiny-niszczenie-stabilnosci-regionu,481058,s.html
    ===================

    I komu taka współpraca przeszkadzała?

  192. Sylwia
    23 października o godz. 19:34
    Teorie są dwie (oby tylko dwie) dla wyjaśnienia dlaczego nie ma Polski przy stole obrad Rosji z Zachodem i Ukrainą. Jedna mówi o polskiej ślepocie, i tyle.

    Mój komentarz
    Z narzekaniami blogowiczów na nieobecność Polski przy negocjacjach w sprawie ukraińskiej jest niezły ubaw. Bowiem.
    Gdy Sikorski w Kijowie negocjował miesiącami, dniami i nocami wraz ze współpracownikami ze Szwecji, Niemiec i Francji, to było źle, bardzo źle, bo ten Sikorski jagiellońską politykę tam przemycał, chciał oderwać Ukrainę od Rosji, chciał rozłączyć rodzinę.

    Blogowi geopolitycy wskazywali na najrozsądniejszy wariant polityki – niech Polska działa w ramach Unii, niech Unia podejmuje decyzje kolektywnie i takoż działa.

    Dziś, gdy w sposób naturalny nadal to się dzieje, fantom polityki jagiellońskej gdzieś przepadł a i sam Radek coraz mniej ma w fizjonomii z Władysława Jagiełły, blogowi geopolitycy buchnęli w drugą stronę – dobrze im tak tym jagiellończykom, a wiedziałem, że tak będzie, to przecież oczywiste, że tak się skończy i przybierając zatroskane miny żałują – niestety Polska jest odsunięta, mało lub nic nie znaczy, a nie mówiliśmy, że to tak się musi skończyć – było nie podskakiwać?

    Jaki wariant się nie zdarzy, zawsze znajdzie swoich scholarzy, którzy dorobią teorię naukową i głoszą tę samą myśl de novo – słuchać Putina, nie podskakiwać, Putin się nigdy nie da wykiwać.
    Pzsdr, TJ

  193. @jasny gwint
    23 października o godz. 13:51

    Oj, @gwintowany ales ty dzisiaj cytowany !
    Zeby z tego nadmiaru gwint Ci sie nie zerwal .
    Ale do cytatu patrz (spocznij ):

    ” A Brzeziński pozostawia po sobie czworo zdolnych potomków, tak samo niebezpiecznych i krwiożerczych jak on sam. ”

    I gdziez tu problem ?
    Jak pozyjesz jeszcze 100 lat , czego Ci serdecznie zycze poniewaz
    uwazam ze dinozaury nie powinny wyginac , to przeciez dasz rade !
    Tym potworom pobrzezinskim paszcze rozerwiesz , oczy wykolesz ,
    a i czlonki na cztery strony swiata rozrzucisz !
    Tfuj ! wroc . Powinno byc :
    … a i czlonki na Kreml dostarczysz !

    Pozdrowionka.

  194. PA2155

    Tak, to prawda. Były problemy z edukacją seksualną w PRL.

    Pamiętam, że dla mnie (i nie tylko) kopalnią informacji o seksie był koleś ze szkoły, ktorego ojciec trafił do kryminału a mama by siebie i jego jakoś wyżywić przyjmowała tzw „wujków”. A ponieważ mieszkali w jednym pokoju więc sprawy seksualne nie miały dla niego tajemnic. I nam o tym obszernie opowiadał.
    On też był posiadaczem długopisu z panną, która gdy się długopis obróciło zostawała w samej bieliźnie i pończochach.
    Potem, gdy znalazłem ukrytą przez rodziców książkę „Małżeństwo doskonałe” Van De Velde’go pogłebiłem edukacje seksualną naukowo.

    A później straciłem jakoś przypadkowo cnotę z doświadczoną szkolną koleżanką.

    Tak więc w drugiej połowie lat 70 do lektury Wisłockiej, listów do ITD przystapiłem już z pewnymi praktycznymi doświadczeniami.

    Nawiążę jeszcze do filmów z zakresu edukacji seksualnej z owego okresu.

    Pamiętam, że furorę w kinach robił film niemiecki „Helga”. Ale mnie z racji wieku na niego nie wpuścili.

    Natomiast na „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka wszedłem, bo sfałszowałem legitymację szkolną by się postarzyć.

    Teraz, z perspektywy mego wieku nawet doceniam ten brak edukacji seksualnej za PRL-u.
    Jednak te samodzielne poszukiwania i odkrycia były frapujące. Z dużą przyjemnością te konspiracyjne czasy odkrywania seksu wspominam. Tego nie zastąpi jakaś, nie daj Boże, szkolna edukacja.

    Pozdrawiam

  195. „Pełna zgoda”

    KzP (19:59)

    Ty jak pojedziesz, to lodowiska ewidentnie nie starcza. Lepiej zajmij się red. Michalskim, który w Gościach Passenta (21.10) powiedział, że Platforma nie prowadziła polityki jagiellońskiej; zgódź się w pełni albo potraktuj go inaczej.

    Znów muszę wejść w Twoje propagandowe podpuchy. Ukraina nie jest rozdzielona, tylko część jej zagrabiła Rosja, a na resztę szykują się fanatycy sowieckiej Ukraina pod kryptonimem donbaskich rl. Jak wiadomo oferta Merkel, pomocy w odbudowie – co nazywasz protektoratem, dlaczego nie kondominium? – obejmuje całą Ukrainę.

    Problem z polskim podejściem mam natomiast taki, że opinia publiczna i kilka opozycyjnych partii ma pełne usta sloganów sympatii do Ukrainy. A faktycznej pomocy materialnej czy w innej realnej formie jest niewiele. Nawet zalegającego węgla nie chcą sprzedać po okazyjnej cenie – to już rządowa jest wypowiedź.

    Nie rozumiem tej notorycznej pozy pisania „umęczona” zamiast Polska, zaczerpniętej bodaj o patriotów BHO.

    Na czym polega realpolitik wobec Ukrainy? I czyja jest ta realpolitik? W moim odbiorze generalnie polityka rządu polskiego i kilku krajów Unii. W żadnym wypadku Twojej umęczonej opinii, ani sporej części polskiej publiczności.

    Weźmy podpisanie umowy stowarzyszeniowej – czy to jest realpolitik? Potem jej zawieszenie w części ochrony rynku ukraińskiego (i rosyjskiego). Potem nałożenie sankcji na FR z żadaniem nieingerencji w Donbasie… czy to wszystko jest realpolitik?

    Twoją realpolitik jest mnie umęczyć, zdaje mi się.

  196. @zezem

    Niestarannie opisujesz sytuację Windows XP.

    Aplet Dodawanie lub usuwanie programów z Panelu sterowania po zaptaszkowaniu Pokaż aktualizację wymienia łatę aktualizacyjną pobraną i zainstalowaną w moim egzemplarzu systemu operacyjnego Windows XP opisaną pod adresem:

    http://support.microsoft.com/kb/2883031

    a datowaną u mnie na 2014-10-15.

    Pod adresem

    „http://www.chip.pl/news/wydarzenia/prawo-i-polityka/2014/04/windows-xp-to-fortuna-z-pieniedzy-brytyjskich-podatnikow”

    można poczytać sobie o milionach funtów brytyjskich płaconych za niechęć do odejścia z XP do 8.

    Chińczycy ponoć opracowali swój – ponoć rewelacyjny – system operacyjny i nie spieszą się do upowszechnienia Windows 8.

    Jest jeden rzadko nazywany a bardzo ważny powód do tej niechęci do wymuszanej przesiadki: brak zgodności wstecznej.

    Dla milionów niedoświadczonych użytkowników przesiadka z Windows XP na Windows 8 grozi utratą korespondencji zgromadzonej pod nadzorem programu pocztowego Outlook Express 6.

    Mamy nowy komputer pracujący pod nadzorem Windows 8.1 wprowadzający moją żonę w drgawki i wymagający ostrożnej złożonej operacji przeniesienia ośmioletniej e-mailowej korespondencji z XP na 8.1. Chyba to zlecę firmie informatycznej, aby nie denerwować żony.

    Nowe wersje programów powinny obsługiwać dokumenty stworzone pod nadzorem starych wersji. Na tym polega zgodność wsteczna.
    A z Windows 8.1 tak nie jest. Koncern HP nie chce dostarczać nowych komputerów z Windows 8 i nówki tej firmy mają preinstalowany Windows 7.

    Jestem za postępem i mam przed sobą trennig zwiadu życia pod Windows 8.1 Ale lakoniczne zalecenia przesiadki na ten nowszy system uważam za zbyt swobodnie formułowane.

    Żadzą władzy jest starsza niż język alafabetyczny i starsza niż język obrazkowy. Goście Polityki chcą zapewne uniknąć losu Rżnijcie wszystkich. Bóg rozpozna naszych. I nie są skłonni poprzedzać publikacji choćby króciutką prościutką modlitwą.

  197. @taki jeden
    23 października o godz. 20:15

    „Przed kilkudziesięcioma laty poprzednik Rosji, ZSRR uratował Europę przed faszyzmem i hitleryzmem.
    Dziś jak widać Rosja i jej władze, mam nadzieję, uratują Europę przed powszechną głupotą. ”

    Tak uwaza taki jeden serdeczny koles @gwintowanego .
    I co pan zrobisz ? nic pan nie zrobisz !

    Gdyby glupota wazyla , to ten blog juz by sie teraz zarwal i
    przepadl w czelusciach piekielnych .

    Pozdrowionka.
    P.S. milych wakacji na Syberii @taki jeden , w taka jedna zime
    bez portek i butow w nagrode od Putina.

  198. cynamon29
    23 października o godz. 20:44
    Aleś ty dziś głupowaty i zalatujesz zgniłym cynamonem. Bredzisz jak Sikorski na mękach. I daj sobie cymbale wreszcie spokój.

  199. KzP:
    Jezeli analizowac serial „Masters of sex” z edukacja seksualna w stanie Missouri (akcja toczy sie sie w St. Louis, poczatkowo na Washington University) tez nie bylo najlepiej. Stalym symbolem sypialni malzenskiej byly 2 rozdzielone lozka, a zony mezow z tzw. klasy sredniej dyskutowaly w swoim gronie na ten temat ogolnikami i z zazenowaniem.
    Para Masters- Johnson musiala przelamac wiele stereotypow. Widac to w filmie. Pierwszy etap zakonczyl sie kompletna kleska, bo Masters stracil prace na Washington Univ., bo jego bossowie nie chcieli przyjac jego wstepnych rezultatow uwazajac to za nieprzyzwoita pornografie.
    Niedawno wpadla mi w rece pewna ksiazka, ktora wznowil niedawno w USA Schuster & Schuster, cos w rodzaju sensacji literackiej w latach 70-tych. Jest to powiesc Judith Rossner, „Looking for Mr. Goodbar”. Strescilbym to jako wariant „Rzymianki” A. Moravii. Na gruncie amerykanskich jest to literacka kronika amerykanskiej rewolucji obyczajowej lat 60-tych. Zostala ona zekranizowana z Diane Keaton w roli glownej, bodajze w 1977 r. i nominowana do Oscara. Niestety, film jest dostepny na YouTube tylko w wersji niemieckiej.
    http://www.youtube.com/watch?v=NwsjkHPNBRI
    Film ma b. dobry soundtrack , m.in. z piosenka Billa Withersa i Donna Summer.

  200. Lex!
    Nie wiem, czy ci pomoże, ale ja z prostej ciekawości przetestowałam dostęp do komentowania u Paradowskiej i u Hartmana.
    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/10/20/hartman-przeprasza-nowaka/#comment-120151
    Tu też dyskusja na ten temat.
    Ja tu tylko gościnnie, ze względu na sympatię do ciebie, bo z blogu Passenta wystąpiłam i nie będę tu komentowała.

  201. Lex
    23 października o godz. 20:20
    One pewnie zrobiły tak jak ja przed chwilą. Kliknąłem nie mam jeszcze konta i gdy pojawiły się okienka wpisałem w pierwsze mój podpis, w drugie email ,i dwukrotnie powtórzyłem hasło jakie sonie wymyśliłem (złożone z liter i cyfr w sumie 6 znaków. ). pojawiła się informacja że konto jeszcze nie jest aktywne i na mój email zostanie wysłany link aktywujący. Weszedłem na pocztę i odebrałem pocztę. Kliknąłem na załączony link i pojawiło się info że że konto jest aktywne. Sprawdziłem , działa.

  202. PA2155
    23 października o godz. 20:11
    Kartka z podróży
    23 października o godz. 20:48
    ………………………………………………..
    Należy wspomnieć o „Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji” Bolesława Malinowskiego,. Książka wydana pod koniec lat 20-stych ub.wieku. N.b. ciekawa lektura.
    Pozdrawiam.

  203. oczywiscie, Simon & Schuster

  204. Sylwia

    „…zajmij się red. Michalskim, który w Gościach Passenta (21.10) powiedział, że Platforma nie prowadziła polityki jagiellońskiej”

    Może i powiedział, ale wcześniej mówił zgoła co innego. Nie chcę Cię zasypywać cytatami … .

    „Ukraina nie jest rozdzielona, tylko część jej zagrabiła Rosja,”

    No jeśli zagrabiła to Ukraina jest jednak rozdzielona. Dobrze, że zuważasz perspektywę dalszych podziałów.

    „Jak wiadomo oferta Merkel, pomocy w odbudowie – co nazywasz protektoratem, dlaczego nie kondominium? – obejmuje całą Ukrainę.”

    Wcześniej napisałem „łagodny protektorat” bo nie wiem jak tę miękką formę kontroli nazwać. Zresztą ona się na razie tworzy.

    Oczywiście, że oferta dotyczy całej Ukrainy ale realnie (realpolitik) obejmie tych, którzy na nią będą reflektować. Czyli znów wracasmy do rozdziału tego państwa.

    „faktycznej pomocy (polskiej) materialnej czy w innej realnej formie jest niewiele.”

    Kiedyś wspierałem na blogu projekty stypendialne dla młodzieży ukraińskiej. I one ruszyły. Mimo, że jak czytam, tworzą napięcia polityczne na polskich uczelniach uważam, że nalezy je nadal wspierać.

    „Nie rozumiem tej notorycznej pozy pisania “umęczona” ”

    Taki już charakter umęczony ma ta kraina. Lepiej chyba „umęczona” niż „pomroczna”.

    „Na czym polega realpolitik wobec Ukrainy?”

    Sama napisalaś wcześniej, że to forma rekompensaty dla Niemiec za spaskudzone stosunki z Rosją.
    Realpolityk Angeli Merkel – poniesliśmy pewne straty z Rosją to odbijemy to sobie na Ukrainie.
    Od miesięcy obserwuje zmianę nastawienia mediów niemieckich do konfliktu na wschodzie. Walec realpolitik ruszył i zmieli co trzeba.

    I ten niemiecki realpolitik w zamian za szaleństwa jagiellonów daje umeczonej solidne gwarancje bezpieczeństwa

    Pozdrawiam

  205. Prowincjonalnosc Europy jest faktem .
    Europa to mala wiocha i juz nie ma gdzie spierdzielic :

    ” stern ”
    23. Oktober 2014, 15:39 Uhr
    ” Polnische Polizei nimmt Banker von Uli Hoeneß fest ” i dalej :
    ” Erfolgreiche Zielfahndung: In Polens Hauptstadt ging der Polizei ein Schweizer Banker ins Netz. Er soll dem ehemaligen Bayern-Präsidenten Uli Hoeneß bei dessen Steuerhinterziehung geholfen haben. ”

    a wiec w Warszawie dupnieto i aresztowano szwajcarskiego bankiera
    ktory pomagal w oszustwach podatkowych prezydentowi
    Bayernu Monachium Uli Hoeneßowi .
    Hoeneß siedzi w pierdlu , pomimo ze sporo kasy z tych ukreconych
    milionow oddal .
    A jak siedzi ( po krolewsku ) tutaj :

    http://www.stern.de/panorama/uli-hoeness-geniesst-im-gefaengnis-privilegien-2145457.html

    Pecunia non olet – a wrecz przeciwnie .

    Pozdrowionka.

  206. @ jasny gwint
    23 października o godz. 21:03

    A ja Ci 100 lat zycia zyczylem !
    Ah , wiec tak wyglada gwintowana wdziecznosc ?!

    Pozdrowionka.
    P.S. a gdzie zasieki ? bo sie @Orteq w koncu wkurzy !

  207. staruszek
    23 października o godz. 20:55
    ………………………………………………………………………………………
    Zgadzam się z szeregiem tez we wpisie j.w. Uważam ,że xP był b. udany (jak wspomniałem, mam zainstalowany na jednym komputerze z uwagi na chęć „współpracy” starszych ,a jakże dobrych i użytecznych programów z tym systemem). Nie jest dla mnie tajemnicą,że nie tylko Microsoft wprowadzając „nowinki” i różne fiki-miki, myśli głównie o zyskach, których by nie było,gdyby był dalej np. xP. Możny to obserwować przy wmawianiu ludziom ,że obraz 4K jest cudowniejszy od HD czy pseudotrójwymiarowy (jako mały chłopak oglądałem to-to w tzw. fotoplastykonie). Na temat dlaczego jedni z xP nie mają problemów,a inni się męczą z „rejestracją” na łamach „Polityki” można by jeszcze sporo pisać,ale to potrzebującym niewiele pomoże…

  208. KzP
    Dobrze, że zuważasz perspektywę dalszych podziałów.

    … i dalszych sankcji Unii i reszty świata wobec Rosji. W dalszej perspektywie nie wykluczam uzbrojenia UKR i dalszego niepotrzebnego rozlewu krwi.

    Wyjęcie części Donbasu (sowieckiego i zacofanego, związanego gospodarczo z Rosją) spod protektoratu UE jest korzystne dla reszty Ukrainy. To jest moja stała teza.

    Czy Charków i Dniepropietrowsk leżą w zachodniej Ukrainie?

  209. P.S. @staruszek
    Fakt aktualizacji xP też zauważyłem,ale… co pod tym się kryje to tylko
    Microsoft wie ,skoro przy uruchamianiu programu ukazuje się jednocześnie ,że „support is over” od kwietnia…

  210. Referendum na Ukrainie:
    Czy zgadza się Pan/Pani z Aktem ogłoszenia niepodległości Ukrainy?

    1. grudnia mija 23 lata. Ponad 84 procent wzięło udział, ponad 90 procent było „za”. Jelcyn nie mógł uwierzyć, gdy Krawczuk powiedział, że Donbas też był za niepodległością od ZSRR. Krym zresztą też – ponad 54 procent „za”.

  211. Zezem

    Z „Życiem seksualnym dzikich” zetknąłem się dopiero na studiach. Ktoś mi to polecił jako atrakcję.

    Nie wiem czy pamietasz słynny numer „Literatury na świecie”, chyba z lat 80, poświęcony scenom erotycznym w literaturze współczesnej. Na przyklad zamieszczono tam fragmenty z Henry Millera. Pamiętam, że to „chodziło” między ludźmi kompletnie zaczytane.
    Jak sądzę popularność tej pozycji brała się ze swobody i otwartości z jaką autorzy pisali o seksie.

    Pozdrawiam

  212. @Lex

    Ducha nie gaś.

    Spróbuj się skromnie skulić i pomyśleć:

    Tygodnik Polityka jest wielkim środkiem odziaływania społecznego i służy władzy obecnej choćby jak miejsce wypuszczania nadmiaru pary buzującej w Polakach, którymi nie zawładnęlą jeszcze całkowicie oszołomska frustracja. Skoro władza wspiera Politykę także dotacjami rzeczowymi, to nasz maluczkich interes podczepimy pod bezlitosne mechanizmy rynku!

    Kompromitacja Polityki Cyfrowej, to nawet dla umysłowego polskiego zaścianka sygnał niepokojący. Skoro ministrant musi się logować w zakrystii kartą zbliżeniową, to niejasna i niewyraźna dla niedorostka uzda zakladana przez Wielkiego Brata będzie go przerażała, że nie będzie mógł spróbować jak smakują fajki, jak smakuje piwo i jak smakuje bielanka.

    Spadek o 1/10 sprzedaży papierowej wersji Polityki wymusi paradoksalnie zatrudnienie informatyków zdolnych do wywalczenia publikacji oświadczenia:

    Przepraszamy za klopoty. Staramy się doprowadzić do harmonii nasz biznesowy interes i dialog z czytelnikami tradycyjnej oraz cyfrowej wersji naszegi Waszego tygodnika. Prosimy o jeszcze jedną porcję wyrozumiałości …

    A z kłopotami się prześpij. Sadzę, że sytuacja poprawi się jeszcze przed przejściem na czas zimowy. Wystarczy, że bank obsługujący Spółkę Komandytową Tygodnik Polityka obniży jej rating i zaleci Zarządowi powstrzymanie wypłaty premii, bo zagrożone są spłaty kredytu na finansowanie komentowania wyborów samorządowych.

    @mag i @Nela trakatują blog jak zabawę.

    Może przy logowaniu przeszkadza ci zbyt dumny rozum?
    Przecież na podobę @mag wiesz, że gdy niewiadomo o co chodzi, to bynajmniej niestety chodzi o szmal szmirowato nazywany piniążkami. Kasa tłuste i chude Misie! Kasa to jest co nas podnieca.

    Na wybiegu pokazu mody kroczy wieszak damski z wyzywająco ładną buzią.
    – Ciekaw jestem dla kogo ona się rozbiera!
    – A ja chciałbym się dowiedzieć, kto ją ubiera!

  213. zezem:
    Studium B. Malinowskiego poruszalo aspekt socjologiczny seksu w tzw. grupie pierwotnej.
    Studium Kinseya, a potem Mastersa i Johnson to raczej fizjologia seksu jako takiego w duchu Claude’a Bernada, ojca nowoczesnej fizjologii medycznej.

  214. Niektórzy żyją tu na blogu jeszcze w latach pierwszej polowy XX wieku.
    Dziś stosuje się inną broń, aby walczyć o swoje. I nie jest to broń masowej zagłady (wyjątek nasi nowi pryncypałowie i nasi wschodni przyjaciele namaszczeni przez Giedroycia).

  215. Przypomne, ze H. Miller byl na liscie cenzury amerykanskiej dlugie lata. Przynajmniej „Tropic of Cancer”. Takze „Egipcjanin Sinuhe” M. Waltariego.

  216. @ NELA
    23 października o godz. 21:08

    No dobra , a co z moim walkiem NELU ?

    Pozdrowionka.

  217. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Ludzie pokroju Kobiałki dominują w polskim politycznym establishmencie. Nie potrafią żyć i myśleć samodzielnie. Nie wierzą w suwerenną Polskę i polski Naród, z którego robią sobie pełne wzgardy kpiny. Stracili kontakt z rzeczywistością i bawią się we własnym gronie. Jak skończył Kobiałka, nietrudno się domyślić. Kaftan, prochy i pełna izolacja. Ale to był opis PRL. Czym zatem jest ta III RP świętująca swoje 25-lecie pod wodzą prezydenta Bronisława Komorowskiego?”

    Po przeczytaniu Jacobsky 23 października o godz. 16:00 zastanawiam sie jaka jest roznica miedzy Owsiakiem a Batorym … (?)

    http://www.kontrowersje.net/kolejki_szpitalne_w_nfz_6_miesi_cy_na_okulistyce_u_owsiaka_15_roku_na_onkologii

  218. PA2155

    Dzięki za namiar na „W poszukiwaniu idealnego kochanka” z Diane Keaton, którą bardzo lubię i cenie.

    Umknął mi ten film.
    Trzeba jakoś zdobyć …. .

    Nie wiem czy oglądałeś mieszczący się w tym nurcie „Porozmawiajmy o kobietach” Mike Nicholsa z 1971 roku z Nicholsonem w roli głównej.
    Co ciekawe grał tam też Art Garfunkel.

    http://www.youtube.com/watch?v=-I5oiqRlej4

    Pzdro

  219. Przypuszczam, że ktokolwiek logował sie przed kilku laty na stronie ankietowej Polityki, ma obecnie przechlapane……
    Serwer pamieta stare dane, my niestety nie……
    I w ten sposób kilkuletnia obecność wielu z nas na blogach znajduje swój kres.
    Trudno……..

    Z XP nie jest źle, jeszcze kilka dni temu dostałem kolejną łatke do zainstalowania.
    Deus ex machina?

    Interesujące informacje.
    Indie przystały na rozliczanie dostaw ropy z Iranu w złocie.
    W ten sposób, Iran rozlicza już 40% transakcji.
    Rozliczane w rublach transakcje pomiędzy Rosją a Chinami mają sięgnąć kwoty 100 miliardów $…….
    Słowacja zabroniła handlu WODĄ!!! w połączeniach transgranicznych.
    O co chodzi?

  220. Sylwia

    „Czy Charków i Dniepropietrowsk leżą w zachodniej Ukrainie?”

    Sikorski twierdzi w ostatnim, słynnym wywiadzie, że dla Rosji wschodnią, wartą odcięcia Ukrainą są Zaporoże, Dniepropietrowsk oraz region Odessy.

    Pzdro

  221. KzP:
    „Carnal knowledge”?
    Toz to klasyk kina amerykanskiego. Tak jak „Absolwent” z D. Hofmanem i „Nocny kowboj”.

  222. @Kartko z podrozy ,
    cos dla Ciebie bo Ty lubisz takie klimaty .
    Wydarzenie jak najbardziej prawdziwe.

    Jeszcze za PRLu odwiedzilem kolege w Warszawie .
    Wtedy cala inteligencja , owczesne sloiki , mieszkala na Ursynowie .
    Kolega mial psa , taki niby bullgot .
    Nazwal go ” Puck ” bo i imie krotkie , a i sentyment do stron skad
    kolega pochodzil byl czynny.
    Wybralismy sie rankiem na spacerek czyli sikokupanie psidla .
    Psidlo hasalo sobie po zieleni ( splowialej deczko ) , a my sobie
    gaworzylismy kurzac ” Extra Mocne ” .
    Z naprzeciwka nadszedl starszy pan z laseczka , ubrany w bezowe
    kremy i tudziez takaz sama paname na glowie.
    W pewnym momencie , gdy bezowo-kremowy pan wdepnal w
    kolejny ” prezencik ” pozostawiony przez jakiegos czworonoga ,
    zakla siarczyscie ( nie bezowo-kremowo ) i tak glosno pomyslal :
    – Boze , czy jest gdzies na swiecie bardziej obesrane miasto niz
    Warszawa ?
    W tym czasie moj kolega chcac przywolac swego czworonoga ,
    krzyknal :
    – Puck !
    Na co starszy pan odpowiedzial z ulga w glosie :
    – Tak ? To ja tym ludziom serdecznie wspolczuje .

    Tak ze drogi @Kartko , jedni mowia a drudzy rozumieja .
    Kazdy , co mu zywnie rozumiec pasuje .

    Pozdrowionka.
    P.S. ide pod kocyk , wzorem @Ryby , bo czeka na mnie Ken Follet i
    ” Winter der Welt ” ( org. ” Winter of the World ” ) .

  223. Lex,
    jeżeli kupowałeś kiedykolwiek internetowe wydanie Polityki, albo jeżeli kiedykolwiek komentowałeś na Forum – to już masz konto i użyj tego samego hasła.
    Jeżeli nie da rady, to zwyczajnie załóż nowe konto mailowe na jakimś darmowym serwerze polskim lub innym i załóż nowe konto w Polityce z nickiem np. TojaLex! :)

  224. No moze niewinna piosenka z „The Graduate” w wykonaniu S&G
    http://www.youtube.com/watch?v=NqHr_m4gBfk
    Widzialem Paula Simona na koncercie 2 lata temu. Mial wtedy wiecej niz 70 lat ale spiewal jak po dawnemu.

  225. zezem
    23 października o godz. 21:39
    P.S. @staruszek
    … tylko
    Microsoft wie ,skoro przy uruchamianiu programu ukazuje się jednocześnie ,że “support is over” od kwietnia…

    Z tym over to jest jak ze śmiercią Florii Toski.

    Najbliższa po około trzech godzinach od oddania płaszcza do szatni za niepełny miesiąc:

    https://www.bilety24.pl/filharmonia/tosca-42548

  226. To ciekawe.

    U Hartmana, Kowalczyka mi komentarze bez problemów przez ten nowy system wchodzą a u Paradowskiej nie wchodzą. Wywala w kosmos.

    Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć?

    Pzdro

  227. KzP

    Wiem już wszystko. Twoja realpolitik jest polotyką pokoju, propagowaną przez Putina.
    Dziękuje za objaśnienie

  228. A ja bardzo lubię tych, którzy mieszkając daleko i bezpiecznie chcieliby wojny w Polsce.

  229. Sylwio

    „Polotyką” … ?

    To jakaś sugestia której nie rozumiem czy po prostu literówka.

    Pzdro

  230. Staram się nie wcinać do pnia komentarzy znawców polityki tuziemskiej i cudzoziemskiej, ale w mym mętnym tutejszym pisaniu napominałem o żywieniu Rosjan przez Wielki Step oraz ukraińskie i mołdawskie czarnoziemy jeszcze przed okupacją Majdanu.

    Dlatego na trudność wskazaną tak:

    mayor
    23 października o godz. 17:10
    maciek.g
    23 października o godz. 16:50

    W ogóle to trudno wskazać komentatora politycznego, którego przewidywania się sprawdziły.

    odpowiadam szczegółowo: ja.

    Bo nie rozumie się komentarzy których się nie czyta.
    Jak mówi dziewka tautologia to to i tamto chyba jest moron oksy lub cóś inszego za mało szpadelologicznego.

  231. PA2155

    Nie mogę sobie odmówić przypomnienia finału!

    http://www.youtube.com/watch?v=ahFARm2j38c

    Pzdro

  232. Ewadżoanna i pozostali all. Nie kapuję w czym problem. Na stronie logowania jest taki link (Staruszek zaraz objaśni co to takiego link) ”zapomniałem hasła”. Ja nie zapomniałem ale chciałem zobaczyć czy i jak działa. Obamiałem się co prawda, że przekieruje mnie na stronę z napisem ”No to se przypomnij” ale nic z tych rzeczy. Poprosił grzecznie o adres poczty elektronicznej i wysłał mi link na pocztę w ciągu 5 sekund, gdzie mogłem ustawić nowe hasło. Na nowe hasło loguje się bez najmniejszego kłopotu.

  233. Cynamon29

    Nie czytałem tego Folleta. Ugrzęzłem na amen w skandynawskich kryminałach

    Wczoraj skończyłem cegłę (z 500 stron) o psychologu policyjnym, seksoholiku, któremu zboczony zbrodniarz morduje byłe partnerki.
    Problem polega na tym, że ów psycholog-seksoholik miał tych partnerek tysiące. I mimo, że usiłuje je sobie za wszelką cenę przypomnieć by je ostrzec – to nie może. Po prostu nie ogarnia ich pamięcią.
    Owe próby przypominania sobie tych najczęsciej przygodnie poznanych kobiet są zresztą swoistą terapią z rujnujacego uzależnienia od seksu.

    Dramatyczna książka.

    Pozdrawiam

  234. Indoor Prawdziwy

    To dlaczego u Kowalczyka i Hartmana mi teksty wchodzą bez problemu a u Paradowskiej lecą w kosmos?

    Pzdro

  235. Z niecierpliwością czekam na moment zaistnienia na tym wspaniałym blogu!

  236. Kartko,
    może dlatego, że p. Paradowska osobiście „wpuszcza” do blogu? Bo chyba jest taka opcja dla administratora.

  237. Ewa-Joanna

    Tego nie wiem, bo od bardzo dawna tam nie zaglądalem. Nie wiem jakie reguły tam przyjęto.

    Ale zwykle gdy jest stosowana moderacja to komentarz „wisi” z napisem, że czeka na moderację.
    A tu po prostu leci „w kosmos”.

    Pzdro

  238. Kartka! Nie wiem, przestałem śledzić pozostałe blogi. Ja piszę o zakładaniu-ożywianiu konta.
    Zresztą ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego na rożnych blogach obowiązują inne zasady moderacji – polityki bezpieczeństwa. Nad tym bardzo trudno lub w ogóle nie można zapanować. Powinna być jedna wspólna zasada – komentarze tylko z logowaniem – trudno. Jedyna różnica to to, że jak masz obowiązek logowania to e-mail jest weryfikowane.
    Podszywać się za kogoś jest trudno i obecnie (o ile podpis i email są porównane z poprzednim komentarzem) z kolei powielanie tożsamości nie eliminuje ani komentowanie na słowo honoru (jak tutaj) ani tylko po zalogowaniu.

  239. Indoor Prawdziwy

    Podejrzewam, że system szwankuje. Zresztą u Paradowskiej piszą o problemach z publikacją komentarzy.

    Tak na marginesie …

    Cynamon29 – list od Neli o wałku masz na blogu Janiny Paradowskiej. Prosiła by Cię zawiadomić.

    Pzdro

  240. staruszek
    23 października o godz. 22:50

    Staruszku, moje przewidywania co do Ukrainy też się sprawdziły. Może dlatego, że nie jestem komentatorem politycznym. Na dowód załączam poniżej link. Z komentatorów politycznych, którym się coś sprawdziło, mogę wskazać Gospodarza blogu. Na początku roku 2007 przewidział on upadek rządu Kaczyńskiego i bodaj w listopadzie tegoż roku IV RP rzeczywiście przestała istnieć. Ale to jest wyjątek potwierdzający regułę. Wielu znanych komentatorów przewidywało (przez 7 lat) rychły koniec rządu Tuska, i też się sprawdziło, tylko troszkę inaczej niż myśleli. Tak to czasem bywa z tymi przewidywaniami politycznymi…

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/03/15/rusofobia-jest-toksyczna/#comment-458213

  241. Panie Passent,
    osobiscie nie poznalem R. Sikorskiego ale znam go „inaczej”. Od lat jestem czytelnikiem „National Review”, tym ktorzy o tym pismie nie slyszeli nie ma sensu wyjasniac tym ktorzy znaja „NR” nie trzeba. Tam poraz pierwszy spotkalem sie z R.Sikorskim. Nie pisal czesto ale zawsze wyjatkowo. Zreszta, ktos kto jest niewyjatkowy W. Buckley (niezyjacy founder and publisher) by nie dopuscil do publikacji w swoim dwutygodniku. Wiem, ze byl w Afghanistanie, ale jakos sie mijalismy. To co sie wtedy w Afghanistanie dzialo, tylko ludzie o niezwyklej pasji i odwadze tam sie wybierali. I takim jest Radoslaw Sikorski.

    Z polskich nazwisk w amerykanskiej polityce tylko Brzezinski jest powszechnie znany.
    Czerwony gwint, zgred-bolshevik porownal go (Brzezinskiego) do Hitlera a jedna z jego publikacji do Mein Kampf. Wiem, ze zgred-bolshevik nie czytal Mein Kampf tylko slyszal streszczenie od oficera NKVD i rowniez watpie aby z takim chorym bolshevickim mozgiem wzialby do reki ksiazke Brzezinskiego zakladajac, ze bylo jakies wydanie Brzezinskiego ksiazek w Polsce. Zgred-bolshevik ni w zab angielskiego.
    Gwint zgredzie-bolsheviku mam cos dla ciebie, nie wiem tylko czy jestes w stanie to przeczytac bez arythmi serca:
    W bitwie o Staliningrad NKVD rozstrzelalo 60 tys. wlasnych zolnierzy i cywili za tzw. tchorzostwo i defetyzm (slynny rozkaz Stalina), trudno sobie wyobrazic ile milionow wlasnych zolnierzy i obywateli rozstrzelalo NKVD pomiedzy 1941r. a 1945r.
    Z nowszych czasow, soviecki wyzwoliciel Afghanistanu jest odpowiedzialny za smierc gdzies okolo 3 milionow Afghanow, ale jak kazde dziecko wie, rownie dobrze ta proba „wyzwolenia z zacofania” mogla kosztowac Afghanistan 5-6 milionow. Nikt sie doliczyc nie moze. Cos jak w Rosji.
    Kiedys przy okazji opisze ci zgredzie-bolsheviku jak oni to robili, tj. masowo mordowali.
    Powroce do statystyk z WWII.
    Jeszcze bedac uczniem w PRL-u uczono mnie, ze Polska stracila 6 milionow Polakow a w samym tylko Auschwitz (wtedy byl to Oswiecim) 4 miliony ludzi, glownie Polakow.
    A jak te liczby wygladaja dzisiaj kiedy historycy odrzucili polityke i zajeli sie faktami.
    Okazuje sie, ze etnicznych Polakow, powtarzam, etnicznych Polakow, zginelo w WWII na wszystkich frontach i okolicznosciach okolo 900 tys. Slownie: dziewiecset tysiecy ! A co z reszta ?
    Reszta to obywatele Polski ale nie Polacy, i tak: Bialorusini, Ukraincy, Litwini, Niemcy, Cyganie i oczywiscie Zydzi. Wszyscy mieli polskie paszporty a nalezaloby sie zapytac, ilu z nich „czulo” sie Polakami. Zgadne: Zaden !
    W Auschwitz, dzisiaj ta liczba (z 4 milionow) spadla do niecalego miliona.
    Co ty na to zgredzie-bolsheviku ?

    Orteq ruski zyd
    Marza cie druty kolczaste i wieze wartownicze (cenzura) zupelnie jak w rodzinnym Kolomyja Shtetl.

    Staruszek.
    Zamien wreszcie swoj Compaq 386 na cos nowszego i lzejszego, np. Compaq SLT/286 1903.

  242. Légionnaire
    I co z tego?

  243. @ jasny gwint
    ” W planie podboju Rosji i planach zawładnięcia Krymem i Ukrainą przeszkodził im Putin. Putin podstawił im nogę i zatrzymał ciąg wojen, agresji i podbojów. Stąd taka wściekłość zmasowanej propagandy mediów, mężów stanu, elit intelektualnych nie wyłączając elity blogowej. A Brzeziński pozostawia po sobie czworo zdolnych potomków, tak samo niebezpiecznych i krwiożerczych jak on sam.”
    To juz nie jest smieszna, to jest namolna propaganda. Kto nie tylko chcial ale UKRADL Ukrainie Krym? Nie przypadkiem rewizjonista z Moskwy?
    On tu na blogu ma kilku swoich agentow. Jednym z nich jest jasny gwint.
    Zgredom bolszewickim marzy sie powrot do ZSRR. Niedoczekanie wasze.
    ‚Rubel pieknie pikuje w dol jak spadajacy meteor, a gospodarka oparta na oleju
    tonie w tempie Tytanika. Czekam na to jak oligarchowie sami wyniosa sprawce tego wszystkiego na wlasnych plecach. To juz niedlugo. Na razie sprawca problemow Krymu misi uruchomic most powietrzny z zaopatgrzeniem na zime Krymu, bo bez tej pomocy Krym zwyczajnie bedzie musial prosic o pomoc Ukraine.
    Marzylo mu sie imperium a nie potrafi poradzic sobie z tym co jest w jego wladaniu teraz. Tylko idiota moze narodowi nakladac sakncje w odpowiedzi na
    sankcje nalozone juz przez innych. Ten gosc ma problem z podstawowa matematyika. Poczekajmy na zime, zobaczymy jak bedzie wygladal jego labedzi spiew gdy glod zajrzy do oczu?

  244. No jak to co z tego, E-Jotko. Nie kapewu?

    „To co sie wtedy w Afghanistanie dzialo, tylko ludzie o niezwyklej pasji i odwadze tam sie wybierali. I takim jest Radoslaw Sikorski.”

    Do Afaganistanu walczyc z Sowietami wybral sie jeden jedyny Polak. Wiec ten jeden jedyny Polak-narcyz ci wrecz otwartym tekstem powiada kto on zacz a ty ani w zab?

    Ten dzisiejszy „maz stanu”, Radek-Radoslaw, to twitter nie do odratowania. Uzalezniony w 100 procentach. Wystepuje pod wieloma nickami. Wszedzie Pytanie tylko sie cisnie: skad on czas bierze zeby marszalka Sejmu poudawac jeszcze troche?

    Ministra Spraw Zagranicznych pani premier Kopacz nie mogla mu juz pozwolic dluzej udawac. Smiech bowiem byl nie na jednej a na wszystkich salach. O salonach swiatowych tu mowie.

    Jak ta Applebaum to znosi? Poniewaz rekompensata w buduarach jest wystarczajaca? Watpie w to tez..

  245. Sankcje dla Rosji gozik zrobio . Jedynie narobio bigosu w itak slabej uni europ.
    Wytrzymali Stalingrad to i wytrzymajo glupote
    machajoncych szabelkom Polaczkow ;

  246. Marcin (2:28)

    „Kto nie tylko chcial ale UKRADL Ukrainie Krym? Nie przypadkiem rewizjonista z Moskwy?”

    Jakie UKRADL Ukrainie Krym? Ten Krym tak sie Ukrainie nalezal jak psu brukiew.

    Ukraina, szczegolnie ta z czasow Chruszczowa, mogla tylko to uczynic na co jej Kreml pozwolil. A pozwolil tylko i wylacznie na nic nie znaczace posuniecie ADMINISTRACYJNE. Przesuniecie z repubiki rosyjskiej do republiki ukrainskiej. Przesuniecie-nic.. Dopiero w 1991/92u nabierajace jakiegos sztucznego znaczenia.

    Sztuczne znaczenia na krotkich nogach sie poruszaja. Ot i cala tajemnica dziesiejszych nieporozumien. Nic znaczacego do niczego nie wnoszacych

    Reszta spraw KRYMU pozostala we wladaniu Kremla. Az do rozsypki Sojuza.

    O ‚odzyskaniu’ Krymu Poroszence wypada nadawac. No co on moze liczyc, nadajac toto? A no tylko na podsycanie podniet miedzynarodowych. Bo podniety MIEJSCOWE, te polsko-rosyjsko-ukrainskie, o Krymie raczej zapominaja. I dobrze

  247. Zbliza sie doroczny Haloween i tv zaczela pokazywac wszystkie mroczne filmy tego swiata. zw zasadzie lubie niektore stare horrory i kryninaly z podtekstem niesamowitym.
    TMC pokazywal klasyczny horror „The Innocents” z D. Kerr z 1961 r.
    https://www.youtube.com/watch?v=W_fiL7-ZtdU
    Bardzo podobny w tresci i charakterze jest film hiszpanski „The Others” nakrecony przez A. Amenabara w 2001 r. z N. Kidman w roli glownej.
    Moim faworytem jest inny film hiszpanski „Devil’s backbone” G. del Toro z tego samego roku.

  248. Na głupotę nie ma rady, o czym świadczy seria kompromitujących wypowiedzi Radosława Sikorskiego na obu konferencjach prasowych. Na jego głowę posypała się cała kupa kamieni. Jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji to podanie się do dymisji z funkcji marszałka Sejmu.

  249. Orteq,
    błąd! Ich było dwoch – drugi to przecież nasz niezastąpiony legionista. A może pani Anna to jest oficer prowadzący…

  250. Ci co mysla, ze Putin odda Krym Ukrainie zmierzajacej do NATO, powinni wlozyc lby w MRI. Ten MRI zafundowany im tam gdzie Putin im na to pozwoli.

    ‚Realia, panowie, realia.’ Kto to byl wynalazca tego akurat reality check naczelnego „Po;ityki”? Jeszcze z czasow komuny? On juz sie przeniosl w Lepsze zas()Swiaty, kilka lat temu. Dobrze ze zdazyl..

    Gospodarz pewnie cos na ten temat wie, ale nie po-wie. Tez pasuje

  251. Jakiś czas temu prasa donosiła o parze, która uprawiała seks na torach kolejowych i została przejechana przez pociąg, innym razem doniesienie dotyczyło Polaka, który położył się gdzieś na drodze bodajże w Niemczech i został przejechany. To przykłady absurdalnych głupot, które prowadzą do tragedii. Ludzie nie powinni ich popełniać, jednak jako wolni obywatele mogą oni decydować o swoim losie. To co ostatnio popełnił Sikorski jest równie trudne do zrozumienia jak wyżej opisane zdarzenia, w wyniku tego jak pisze prasa popełnił polityczne harakiri. Jako wolny obywatel wolno mu to czynić. Dał jednak dowód co tu dużo owijać w bawełnę swojej głupoty. Ja jako obywatel tego kraju nie życzę sobie, aby taka osoba pełniła jakąkolwiek odpowiedzialną funkcję państwową. Historia naszego kraju jest zbyt tragiczna, żeby dawać jego ster w zupełnie nieodpowiedzialne ręce.

  252. W Australi kilka lat temu kombajn pszejechal
    uprawiajoncych francusko milosc pare gejow . Na szczescie nic powarznego sie nie stalo a moglo sie zakonczyc tragicznie. To jusz pionty taki wypadek,; na glupote nie ma rady

  253. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Sikorski mówiąc, że zawiodła go pamięć, właściwie zamknął sprawę – podsumował Donald Tusk burzę wokół słów Radosława Sikorskiego o propozycji Władimira Putina, by Polska uczestniczyła w aneksji Ukrainy,
    – Na żadnym z moich spotkań z Władimirem Putinem nie padła taka propozycja – powiedział były premier w TOK FM. Donald Tusk wymienił swoje spotkania z obecnym prezydentem Rosji i zapewnił, że w 2008 roku, kiedy to miała paść wspomniana propozycja, Ukraina nie była tematem rozmów polsko-rosyjskich.
    Premier powiedział, że w Moskwie w ogóle nie doszło do żadnego spotkania jego z Putinem w 4 oczy. – Były spotkania w wąskim gronie, czyli 4 na 4 albo 5 na 5 osób, ale nigdy w cztery oczy – zaznaczył. ”

    No ale Mr. M. Ssakaschwili potwierdzil slowa R. Sikorskiego o rozbiorach energetycznych Ukrainy? I co teraz?

    Ciekawe co na to wybitny ” P o l i t o l o g ” … (?)

    ” Tusk przyznał, że jest zaskoczony skutecznością swojej następczyni. – Już mam informacje z Brukseli i muszę powiedzieć, że to co się udało osiągnąć w zakresie bezpieczeństwa energetycznego Polski i bezpieczeństwa cen energii, jestem pod dużym wrażeniem. Premier Kopacz udało się uzyskać więcej, niż się zanosiło – powiedział ”

    Jaki to sukces E. Kopacz z CO2 – w oczach Tuska tak! – po prostu EU dopasowywuje-zmienia parametry do zaistnialego kryzysowego realu w energetyce, inaczej mowiac „kryzys ukrainski” zamiata to co D. Tusk skopal-spartolil itp. – taka jest prawda.

  254. Légionnaire
    24 października o godz. 1:30
    Pisząc takie bzdury uważaj, bo jesteś cały zapluty, zasmarkany i masz pianę na ustach. Historia już jest znana i opisana. Jej fałszowaniem zajmuje się IPN, więc tam się udaj. Ja zajmuje się przyszłością.

  255. Marcin
    24 października o godz. 2:28
    Radzę wziąć coś na nerwy. I spokojnie coś poczytać i przemyśleć. Od chamstwa i inwektyw są tu inni. Dużo lepsi.

  256. Tusk wyszedł skądś i przemówił. „Nie było takiej rozmowy”.
    To ja się pytam. Jakiej rozmowy świadkiem był Klich Bogdan, były minister ON za którego urzędowania rozbiły się dwa duże samoloty z ludźmi na pokładzie, który powiedział, że świadkami byli również Sikorski i nieżyjący były prezydent Kaczyński?
    Czy do senatu i sejmu trzeba wezwać lekarzy?
    A może to zwykła fatamorgana?

  257. @Légionnaire

    zalecił mi unowocześnienie sprzetu bliskie duchem prośbie Cięższą podajcie mi zbroję!, ale zastrzegł, aby onaż była lżejsza.

    A ja do ważniejszych zadań niż przewijanie komentarzy mam urządzenie oparte kręgach szyjnych. Kolega ten kierowany troską o mnie pochylił się nad mym parkiem maszynowym zapewne po doświadczeniach opisanych tak:

    Początkowo zmiany zwyrodnieniowe obejmują przestrzeń miedzy 5. a 6. kręgiem szyjnym.

    w materiale dostępnym tam:


    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/kregoslup/kregoslup-szyjny-skutki-przeciazenia-kregow-szyjnych_36293.html

    To urzeczowienie i posługiwanie się peryferiami (drukarka, białe myszki oraz inne itepe) to kolejny przyczynkowy przykład do potwierdzenia mojej tezy o nadzwyczaj dużej szkodliwości nadużywania małosolnych. Zwapnienie i patologiczny rozrost kregów to betka i pestka wobec spondylozy będącej syntezą skutków unosznia głowy do góry w celu wlania wódeczności.

    Otóż ja pracowałem w polskich strategicznych ośrodkach przetwarzania danych na urządzeniach klasy kontrolerów misji kosmicznych i pracujących pod najmocniejszymi systemami operacyjnymi.

    Mego komputera marki Dell pracjącego pod systemem 64-bitowym nie próbuję stosować do uzdrawiania trolli.

    Natomiast cieszy mnie inicjatywa informacyjnego zespołu badaczy pragnących wdrożyć do użytku język programowania wyszukujący błędy w programach komputerowych.

    Jednym z pożytków takiego wdrożenia – lokalnym w czasie i w przestrzeni – byłoby stworzenie filtru blokującego błędy natury jakim jest wyświetlanie na ekranie komentarzy (nagłówkowego tu) kolegi.

    Pytanie testowe sprawdzające lekkość i przenośność myśli:
    O który nagłówek mi chodzi?

    Zajdzcie w głowę!

  258. Tak ,tak kocie Feliksie , mozna tylko pomyslec co by bylo gdyby
    Tusk potwierdzil wypowiedz Sikorskiego …ha..
    Coz moze polscy politycy juz po faktach dopisuja sobie pasujaca historie
    rowniez dyplomatyczna ?
    Pozdrawiam

  259. @ Orteq
    „O ‘odzyskaniu’ Krymu Poroszence wypada nadawac. No co on moze liczyc, nadajac toto? A no tylko na podsycanie podniet miedzynarodowych. Bo podniety MIEJSCOWE, te polsko-rosyjsko-ukrainskie, o Krymie raczej zapominaja. I dobrze”
    Zapominasz ze jest cos takiego jak integralnosc terytorialna suwerennych krajow.
    Inspirowanie przez sasiada mniejszosciom etnicznym rozrywania kraju zamieszkania jest nie tylko ze niezgodne z prawem miedzynarodowym, ustaleniami
    podpisanymi dwu czy wielostronnymi jak w przypadku Ukrainy, ale jest tez niebezpiecznym precedensem prowadzacym do lawinowej reakcji oddzialujacym na inne nacje, celem dawania przykladu iz skoro jednym uchodzi to dlaczego niemoze innym? Na tej zasadzie Chiny Ludowe moga zrobic to samo z Taiwanem, czy z Mandzuria. Nie ma usprawiedliwienia na przemoc w stosunkach miedzy narodami, a szczegolnie w Europie ktora ciagle nie ma zabliznionych ran po wybrykach dwoch lobuzow: Hitlera i Stalina. Pozdrawiam.

  260. A mi przypomina sie wypowiedz madralinskiego Kaczynskiego na temat ;
    Rosja zawsze byla krajem zaborczym i w przyszlosci pozostanie
    krajem zaborczym.
    Czyta w gwiazdach czy nauczyl sie w szkole ?..
    Pozdrawiam

  261. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    taki jeden
    24 października o godz. 9:26 pisze:
    – Czy do senatu i sejmu trzeba wezwać lekarzy? –

    ” – Z tego można wnioskować, że takie słowa padły, tylko że to było w czasie innego spotkania, przy innej okazji. Merytorycznie to niewiele zmienia – ocenił politolog.
    Smolar dodał, że podstawową kwestią jest ustalenie „dlaczego Sikorski to powiedział”

    http://www.rp.pl/artykul/173943,1151383-Smolar-o-wypowiedzi-premier-nt–Sikorskiego.html

  262. Kolego wychylajacy się z pola czyli z podworka vel from outdoora!

    Do zaciemnienia pojęcia link można się posłużyć kliknięciem w wytłuszczony czerwony napis tuż nad oznaczeniem godziny 9:44

    Puenta: łączenie się z niewłaściwymi osobami może prowadzić do niezawinionej tragicznej śmierci w duchu odpowiedzialności zbiorowej.

  263. W najnowszym Newsweeku Smarzewski opowiada o swoim nowym filmie „Wołyń”. To dopiero będzie jazda! Sienkiewicz i jego krwawa trylogia to nic! Już się pojawiają głosy, że nasze jakoby niezłe stosunki cofną się do okresu sprzed pomarańczowej rewolucji, którą poparliśmy przecież gorąco. Było to daremne, jak się okazało po 10 latach, a i teraz wsadzamy palce między drzwi. Coraz mniej odczuwam wobec Ukraińców empatię, choć mam wśród ukraińskich znajomych szczerych europejczyków, którzy chcieliby wolnej, demokratycznej, niesporumpowanej Ukrainy, mającej poprawne stosunki zarówno z Rosją, jak i UE.
    Chyba jednak nie potrzeba nawet bolesnej prawdy o rzeziach na Wołyniu. Nacjonaliści ukraińscy są cały czas w pogotowiu, co pokazują ich akcje nie tylko na Majdanie w Kijowie, ale ostatnio znacznie bliżej Przemyśla czy Rzeszowa.
    .

  264. Marcin,
    pozdrowienia z Kosowa.

  265. Mag

    Dzięki, że wspomniałaś o nowym filmie Smarzowskiego. Od czasu do czasu też o pracach nad tym filmem pisze.
    Na pewno bedzie wydarzeniem!

    Natomiast smucą wieści służb specjalnych o aktywizacji nacjonalistów ukraińskich na ścianie wschodniej. Ale można się było tego spodziewać.

    Natomiast dobrą witaminką od rana jest informacja o porozumieniu na szczycie klimatycznym. Pani Kopacz ma u mnie plusa za to, że nie uległa psychicznie politycznym vetomanom.

    Pozdrawiam

  266. Lex
    Przywidziało ci się, niestety. Nie udało mi się zalogować na żadnym blogu Polityki według nowych reguł. Próbowałam na różne sposoby, korzystając z życzliwych rad koleżanek i kolegów blogowych.
    Nie ja jedna, jak się okazuje. Czekam, jak wpadnie zaprzyjaźniony Młody. Może coś wykombinuje.
    Pozdrawiam.

  267. Kartka z podróży
    Jak na razie premier Kopacz ma u mnie same plusy. Nawet kiedy się zaplatąła w dywan, to było po prostu zabawne, ale dlaczego naganne?
    Ale rzuciły się natychmiast hieny pisowskie, postpisowskie jak menda Kurski i hieny dziennikarskie. Łolaboga, jaka wtopa!
    Rzygać się chce od tych „merytorycznych” zarzutów i „punktacji” pani premier. Mogę tylko powiedzieć – więcej rozważnych, rozsądnych kobiet w polityce, a mniej męskiego oszołomstwa, zwłaszcza „po prawicy”.
    A propos – świetny felieton Passenta w najnowszej Polityce „Walić jak w bęben”.
    Pozdro

  268. Lex
    A jednak udało mi się przed chwila zalogować u Kowalczyka.
    Podałam swój faktyczny adres mailowy i dotychczasowy nick. Na komendę zaloguj się ponownie dwukrotnie powtórzyłam zupełnie nowe hasło. Po chwili pojawiła się w poczcie info o akceptacji nowego hasła, więc je wpisałam w miejsce kropeczek i przeszło.
    Powodzenia!

  269. Jeżeli jeszcze ktoś nie wie na czym polega przekraczanie granic absurdu i co to takiego są mechanizmy obronne, polegające m.in. na specyficznie wypaczonym i zdeformowanym widzeniu rzeczywistości, nieodpowiadającym jej istocie, może zerknąć do wpisu z 10:25, to szybko zrozumie.

    Nadmierne i częste posługiwanie się mechanizmami obronnymi prowadzi do nerwic i fobii, a w skrajnych przypadkach nawet do psychoz, co w fazie wstępnej (pomiędzy nerwicami a fobiami) przejawia się również w języku znerwicowanej osoby, nieumiejętnie broniącej się przed rzeczywistością i niezdolnej do rozpoznawania konsekwencji swych ocen i czynów (kanalie, mendy, hieny, itp.)

  270. Mag
    Mam jeszcze jedną propozycję, którą możesz wypróbować. Spróbuj się zameldować z komputera nie z twojego domu i nie z twojego komputera. Każdy komputer w sieci ma swój tzw.IP-Adres i może ten twój z domu gdzieś komuś nie odpowiada.

  271. 1/Towarzysz Rakowski rzeczowo i profesjonalnie referował ustalenia ostatniego plenum poświęconego poprawie gospodarności i dyscypliny pracy.
    Niestety, rozmaite mendy i hieny dziennikarskie usytuowane w „Tygodniku Solidarnośc” rozpoczęły festiwal jątrzenia i dzielenia narodu.

    2/Premier Oleksy z oburzeniem odparł z mównicy zarzuty, jakoby jego kontakty z Ałganowem miały charakter inny, aniżeli prywatny.
    Jednak natychmiast mendy dziennikarskie z dziennika „Życie” napoczęły pluc i drwic z osoby urzędującego premiera RP.

    3/”Jak na razie premier Kopacz ma u mnie same plusy. Nawet kiedy się zaplatąła w dywan, to było po prostu zabawne, ale dlaczego naganne?
    Ale rzuciły się natychmiast hieny pisowskie, postpisowskie jak menda Kurski i hieny dziennikarskie. Łolaboga, jaka wtopa!”

    Mój komentarz:
    – miała baba koguta, wsadziła go do buta…
    Pozdrawiam lewicową elitę intelektualną blogu.
    Oraz sympatycznych agentów wpływu.

  272. Kartka z podróży
    23 października o godz. 21:46
    … słynny numer “Literatury na świecie”, chyba z lat 80, poświęcony scenom erotycznym w literaturze współczesnej.
    ……………………………………………………………………………………………
    Jak już „ześlizgujemy się” w stronę literatury, to cofnę się do „Zywoty pań swawolnych” Brantome’a w tłum. Boya-Zeleńskiego (z użyciem słówek polskich-staropolskich, dawno zapomnianych), czy też „Chwasty polskie – klasyki polskiej erotyki” sygnowane przez Daniela Olbrychskiego (chyba nie do zdobycia”,a tam od Mikołaja Reja, Kochanowskiego poprzez Aleksandra Fredrę (a jakże by inaczej!) po Boya i Tuwima…
    Tego na lekcjach j.polskiego nie wspominano.

  273. Z.B.I.G.
    Faktycznie, menażeria się tu uzbierała od ściany do ściany.
    Tylko że ja patrzę na to z dużym dystansem i pewną pobłażliwością dla ludzkich omyłek i rozmaitych przegięć , a niektórzy okropnie wbudzają się moralnie i oburzają np. na określenia, moim zdaniem, adekwatne do sytuacji.
    A nie są dziennikarze hienami złaknionymi żeru, wszystko jedno, jakiej opcji sprzyjają? Nie są obrzydliwi cyniczni politycy po każdej stronie umownej barykady?
    Jesteśmy chyba niedościgli jako społeczeństwo i z osobna, całkiem prywatnie, w hipokryzji i totalnym zakłamaniu, od kk poczynając, a na rodzinnych stosunkach kończąc.

  274. mag

    Gratuluje plusow Kopaczowej.
    Najwiekszy to chyba znojoma paniusia od podrecznika do katechezy na czele Ministerstwa Spraw Wewnetrznych.

    „Tusk przerywa milczenie: podczas spotkań z Putinem propozycja dotycząca Ukrainy nigdy nie padła…”

    To chyba jeszcze gorzej dla Radoslawa/Radka/Radusia – okazuje sie, ze w tak waznych sprawach druga osoba w teoretycznym panstwie konfabuluje – albo… o czym nawet strach pomyslec – sam „prezydent” Europy klamie.

  275. Kartka z podróży
    23 października o godz. 21:46
    … słynny numer “Literatury na świecie”, chyba z lat 80, poświęcony scenom erotycznym w literaturze współczesnej.
    ………………………………………………………………….
    piszesz prawdopodobnie o numerze (ach, te numery 😉 ) 5/6 -190/1 – 1987 poświęcony(ach, te święcenia…) henry’emu miller’owi, jesli sie nie myle…

  276. Cezary Michalski znów w formie!

    Tym razem silnie zainspirował go szczyt klimatyczny. W felietonie „Wielkie zwycięstwo Ewy Kopacz” pisze:

    „Teraz jednak pani premier „załatwiła dla Polski”, że w Europie, która polityki klimatycznej używa nie tylko do ograniczania emisji CO2, ale gdzie energię odnawialną będzie się produkować na południu, a przesyłać na północ, dzięki czemu uruchomione zostaną inwestycje publiczne na skalę całego kontynentu, a kraje europejskiego Południa wreszcie wygenerują jakiś dochód niepochodzący jedynie z niezgłaszanych do opodatkowania usług turystycznych – Polska zachowała prawo do smrodzenia przez kolejne dekady. A nawet dostała dodatkowe pieniądze na modernizację energetyki, które – jako że Unia zgodziła się uznać Polskę, zgodnie z marzeniami całej naszej prawicowej klasy politycznej, za państwo peryferyjne, buforowe, „bieeedne”, jak z samozachwytem powtarzają liczni prawicowi piewcy naszej mocarstwowości – będą nadal wydawane na energetykę opartą na węglu, zapewne bez inwestycji mogących obniżyć emisję CO2 z takiej energetyki, bo przecież po co wydawać unijne miliardy na takie mrzonki.

    Stajemy się powoli Unią drugiej prędkości, trwale poza euro, trwale poza unijną polityką klimatyczną, trwale poza unijnymi normami regulacji rynku pracy i ochrony praw pracowniczych, trwale poza unijnymi normami gwarantowania praw mniejszości, trwale poza unijną normą świeckości państwa…

    Stajemy się na kolejne dekady tanią montażownią dla bardziej zaawansowanej gospodarki niemieckiej, gdzie „konkurencyjne” będą tylko koszty pracy, etatów nie będzie w ogóle, jednak w każdej hali będzie wisiał krzyż.

    Prawica z PO uważa to, co „Ewa Kopacz osiągnęła w Brukseli”, za wielki sukces, podobnie jak związane z nią media. Prawica z PiS uważa to za sukces niewielki, ponieważ jej nie wystarczy, żeby Polska była nieoczyszczonym ściekiem i nieumytą toaletą Europy. Ona ma ambicje, aby Wielka Polska uczyniła nieoczyszczony ściek i niemyty wychodek z całej Europy. Aby „doprowadziła do porzucenia przez Unię całego tego lewackiego projektu polityki klimatycznej, za pomocą którego agenci Putina wydają Unię w ruskie łapy”. Tego faktycznie Ewie Kopacz zrobić się nie udało, bo UE podtrzymała jednak program ograniczenia emisji CO2 w Europie.

    (…)

    Powinienem teraz dodać – jak wielokrotnie dodawałem w tym miejscu – że to jednak dobrze, iż będziemy mogli do woli pierdzieć w niebiosa przez następne trzydzieści lat, bo przynajmniej dzięki temu Kaczyński nie zastąpi Kopacz u władzy. Jednak już tego nie dodam, bo to coraz bardziej przestaje mieć sens.

    Notabene faktycznie pod rządami Kaczyńskiego pierdzielibyśmy w niebiosa jeszcze mocniej, a w każdym programie telewizji publicznej Bronisław Wildstein występowałby (tak jak już to robił, kiedy Kaczyński telewizją publiczną rządził) na tle wielkiego pierdzącego komina elektrociepłowni Siekierki. Ostrzegając Polaków przed „lewackimi ekoterrorystami”. Równie dobrze mógłby występować w obsranym wychodku, domagając się gromko prawa do tego, żeby mu go nigdy nie czyścili żadni „lewaccy asenizatorzy”.”

    Całośc tekstu pod linkiem. Polecam, naprawdę warto przeczytać ten błyskotliwy tekst!

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141024/wielkie-zwyciestwo-ewy-kopacz

    Pozdrawiam

  277. Zezem, Byku

    Właśnie mam problem z przypomnieniem sobie czy w tej słynnej „Literaturze na świecie” były tylko „momenty” z Henry Millera.

    Coś mi się majaczy, że to była jakaś większa antologia „momentów”.

    Pzdro

  278. Kartka z podróży
    24 października o godz. 12:23

    Mój komentarz
    Kartko, co w tym je tekście jest błyskotliwego? Zwykłe narzekanie.

    Tego nie ma, tamtego nie ma, szaro i bez waluty, miast wiatru łapania bezprawie, na deser węglowe andruty. Biedni, brudni będziem, ale z prawicowym orędziem. Taki jest sens tego jojczenia.
    Pzdr, TJ

  279. TJ

    A gdzie widzisz w tym felietonie jojczenie?
    Przeczytaj całość.

    Moim zdaniem to krzepiący, proeuropejski tekst.

    Odczytałem przesłanie jako „Śmiejmy się z tego wszystkiego i nie pękajmy!”

    Co współbrzmi z moimi odczuciami.

    Pzdro

  280. KzP
    Nie podzielam Twoich zachwytów nad konwertytą C. Michalskim. Uważam jego pisaninę za bzdziny niewarte uwagi, za to dobrze przyjmowane na lewicy, a Twoje uwielbienie nim za przesadzone i dla mnie kompletnie bezpodstawne.
    Toż to zwykły lewicowy celebryś świeżego chowu, gadacz i gęgacz ideologiczny, mający dobrą świadomość tego, co dzisiaj łatwo się sprzedaje i co jest dobrze opłacane grantami z eurokołchozu.

    PS
    Gdy tylko znajdę się w domu, by ulżyć Twym cierpieniom, wezmę z półki ten numer „L na Ś” i podam Ci pełny spis treści.

  281. No tak, kolejny wiekopomny tekst Michalskiego, i to w wyroczniopodobnej Krytyce Politycznej.

    Nie od wczoraj mawia się, że jednooki jest królem w określonym środowisku. I niech tak zostanie.

    Ujął mnie ten fragment o taniej montowni dla niemieckiego przemysłu. Chiny, które nadal są tanią montownią dla świata, stawiane są przez blogowy świat lewicy za przykład sukcesu – ba ! Jako nadzieja świata ugiętego pod imperialistycznym knutem. Polski honor nie pozwala zacząć od tego etapu, czyli montowni dla niemieckiego przemysłu.Nie pozwala chyba tylko dlatego, że Polska nie ma apetytów mocarstwowych i raczej stanowi sojusznika Ameryki, niż jej geopolitycznego konkurenta.

    Niemieckie Towarzystwo Jakości (DGQ) zapytało 1,2 tys. firm z RFN, czyje produkty po 2035 r. będą konkurować jakością z legendarnymi made in Germany. Przegrywamy tylko z Chinami – pisze „Puls Biznesu”.

    Cały tekst: http://wyborcza.biz/biznes/1,136681,16856643,_Puls_Biznesu___Polnische_Wirtschaft_goni_made_in.html#ixzz3H3kN8P6e

    Co lepsze: być montownią wysokiej jakości czy, jak kiedyś, produkować złom własnego pomysłu…

    Na to Michalski nie odpowie.

    Pakiet energetyczny jest korzystny dla Polski. Jutro nie powstaną nowe, czyste elektrownie, zaś ten na węgiel to wciąż nasza rzeczywistość. Polska zyskała czas niezbędny na spokojniejszą restrukturyzację energetyki. Póki co żaden przewrót w energetyce nie szykuje się na skalę realną. Paliwa kopalne stanowić będą główne źródło energii, co niewątpliwie wiąże się z emisją CO2, emisją, którą stopniowo będzie się ograniczać, a więc w czym problem.

    Michalski histeryzuje i jojczy, i jeśli na tym ma polegać jego forma, to winszuję.

  282. errata: zamiast ‚uwielbienie nim’ powinno być uwielbienie dla niego albo zachwycanie się nim. Wytłumaczenie: pośpiech.

  283. Znakomity John Pilger w Guardianie o anglo-amerykańskim zamachu stanu w Australii:
    http://www.theguardian.com/commentisfree/2014/oct/23/gough-whitlam-1975-coup-ended-australian-independence

  284. Znakomity teskt o sowiecko-wasalskim zamachu stanu w Czechosłowacji:
    http://www.marzec1968.pl/m68/historia/6962,Praska-wiosna.html

    😉

  285. @KZP
    „Całośc tekstu pod linkiem. Polecam, naprawdę warto przeczytać ten błyskotliwy tekst!”

    Co w tym tekście błyskotliwego? No chyba to, że w tak długim tekście o bardzo konkretnym problemie i jego wymiernych finansowo gospodarczych skutkach dla Polski (ile zapłacimy za prąd po 2030r?) udało mu się unikać pisania o konkretnach tylko jak zwykle odpłynął w swoje fantasmagorie i wizje.

  286. @Sucharek
    „Znakomity teskt o sowiecko-wasalskim zamachu stanu w Czechosłowacji:”

    To jest wiedza powszechnie znana, przypadek australijski jest nieznany, bo media tzw. głównego nurtu przemilczały temat. Ciekawe dlaczego?

  287. Kadett

    Użyłeś celnego określania w stosunku do Michalskiego – konwertyta.

    To wiele tłumaczy. Na przykład jego trwożność czy momentami wyczuwalne depresyjne zamotanie w owej uładzonej lewicowości Krytyki – co podniósł TJ.
    Aczkolwiek moim zdaniem akurat ta obserwacja nie odnosi się do kontestacji dzisiejszego tekstu.

    Istotnie Michalski jeszcze niezbyt pewnie się czuje w realiach lewicowych. Pewnie podświadomie obciążony rygoryzmem prawicowości nie może się jeszcze odnaleźć w wolności, którą daje lewicowość. Te ograniczenia wyczuwam w jego tekstach.
    Tłumaczę to tym, że pobudki jego konwertytyzmu miały charakter osobisty a nie ideowy.

    Tym niemniej z sympatią obserwuję jego dojrzewanie bo jest przecież jednym z nielicznych konwertytów, który zamienił prawicowość na lewicowość.
    Ważne, że Michalski się stara i pracuje nad sobą.

    Mnie konwertytyzm nie wadzi, bo przecież wolnej RP symbolem jest konwertytyzm od dogmatyzmu lewicowego do dogmatyzmu prawicowego. Pamiętasz pewnie tę falę „nawróceń” na prawicowość z pierwszych lat wolnej Polski.

    To w szeregach polskiej prawicy najwięcej jest nadgorliwych przechrzt.

    A przecież konwertycie Michalskiemu akurat nadgorliwości neofickiej nie można zarzucić.

    I to też jego plus.

    Pozdrawiam

  288. Doskonaly sposob skwitowania czyjejs wypowiedzi: „No i co z tego” – dot. to wpisu legionnare. Taka argumentacje stosuja dzieci.
    Legionare nie jest moim ulubiencem nie tylko za styl bycia, osobiscie odczulam nieraz „ostrze” jego piora. Jednak jego przekaz cenie, gdyz jest inny od zgodnego tu choru w kwestii amerykanskiej, do ktorej zalicza sie i osoba RS.
    Kiedy „z tasm” wyniklo, co naprawde mysli RS o sojuszu z Ameryka, to padaly tylko slowa podziwu, kiedy ujawnil co mial czelnosc rosyjski premier mowic do polskiego premiera, to juz w najlepszym razie jest jedynie kabotynem i maniakiem twittera – co jedno i drugie jest prawda.
    Kiedy Sikorski znalazl sie w Afganistanie, to chyba jednak nie mial wizji Chobelina, a co Wy robiliscie w tym czasie?
    Anne Applebaum, ktora na moje oko przerasta wielokrotnie meza, poniewierana tu jest przez wszystkich, nawet przez kobiety za to, ze jest kobieta, a jest wielce utalentowana dziennikarka. Jej ksiazki o krajach „zza zelaznej kurtyny” w tym o Polsce swietnie udokumentowane, dobrze napisane maja jako nieliczne mozliwosc dotarcia do zachodniego odbiorcy.
    Ale tego n ikt jej n ie pamieta, tylko to, ze jest zona – Zydowka o wdziecznym dla zartownisiow nazwisku.
    Nie watpie, ze jej amerykanskie kontakty, ktore sama wypracowala pomagaja Sikorskiemu, chociazby udzielac takich wywiadow jak dla Politico. Bardzo cenie ten portal.
    Kontakty, to rzecz bezcenna, szkoda, ze takich nie macie, no nie? A przeciez zona ma byc taka jak zony polskich osobistosci wladzy, co znaja sie na wychowywaniu dzieci, jedzeniu bezow (bez), albo na niczym, co pomogloby im zaistniec nie jako zona.

  289. Fidelio, Sucharek

    Tekst jest stylistycznie błyskotliwy.
    I celny, skoro budzi emocje – jak widać w powyższych komentarzach.

    Taki jest cel felietonów. One mają prowokować do dyskusji nad nimi.

    Po to wkleja się w tekst prowokujący rap: „Unia drugiej prędkości”, „trwale poza euro”, „trwale poza polityką klimatyczną”, „trwale poza unijnymi normami regulacji rynku pracy i ochrony praw pracowniczych”, „trwale poza unijnymi normami gwarantowania praw mniejszości”, „trwale poza unijną normą świeckości państwa” … .

    Na tym publicystyka polega.

    I to Michalski robi dobrze.

    Pozdrawiam

  290. KzP
    Neofickim żarem od C. Michalskiego wręcz bucha. Możesz tego nie zauważać, bo tego od niego w gruncie rzeczy oczekujesz, ten żar Cię pociąga i lgniesz do niego jak ćma do lampy. Gostek często sprawia wrażenie, że więcej chce powiedzieć niż zdąży przemyśleć. W studiach przerywa rozmówcom, wpada im niegrzecznie w słowo, wytrąca ich z wątków, wprowadza bałagan nie tylko intelektualny. A rozpędzony zawsze jak bączek na lastryko po kilku dopalaczach. Szybko, byle szybko, to samo w koło, bo zaraz się skończy. Dla mnie – jeszcze jeden nawiedzony i przewekslowany bezkrytycznie na ‚proeuropejskie’ torowisko… Ględa nie do powstrzymania, zapatrzona w siebie oraz w to, z czego obecnie żyje. Trudno, ale bywam szczery…

  291. Kartka z podróży
    24 października o godz. 12:23
    Cezary Michalski znów w formie!
    To ma byc w Polsce felieton ? ..dobre sobie …
    Pan pisze o wiele lepiej i madrzej , sorry moje zdanie .
    Pozdrawiam
    Ps.
    Ludzi sie informuje — nie prowokuje …
    /same blyszczace gwiozdeczki w ty kraju ,jak mawiala polska wies/
    jak

  292. Kolejny tekst Krytyki Politycznej na temat szczytu klimatycznego.
    Może nie tak błyskotliwy jak Michalskiego ale przesłanie podobne.

    Adam Ostolski „Europa kupiła święty spokój. Polska – zacofanie”

    „Po brukselskim szczycie w sprawie celów klimatycznych Unii Europejskiej premierka Ewa Kopacz ma powody do radości. Niczym starożytny król Pyrrus odniosła zwycięstwo. Przez najbliższe półtora dekady Polska nie będzie musiała nic robić, aby unowocześnić swoją gospodarkę i sektor energetyczny. I można się spodziewać, że tę możliwość nicnierobienia – czy to pod rządami PO, czy PiS, czy SLD – ochoczo wykorzysta.

    Premierka Kopacz zapomniała, że odsuwanie problemu na później nie jest tym samym, co rozwiązanie go. Jej sukces nie jest sukcesem Polski, jest sukcesem lobby węglowego.

    Przystając na polskie warunki, europejscy przywódcy kupili sobie święty spokój i możliwość działania. W sumie to dobra wiadomość, że polski rząd przynajmniej pozwolił w końcu Europie pójść do przodu. Tyle że oznacza to w rzeczywistości, na nasze własne życzenie, budowanie Europy dwóch prędkości. Podczas gdy Zachód będzie rozwijać nowe technologie, Polska pozostanie przy tym, co ma. Nie pierwszy raz przecież w naszej historii….”

    Jedno dobre jak zauważyłem rano w komentarzu do Mag – Kopacz zadowolona z tego, że może dalej latami „trwać” nie wetowała pozwalając partnerom europejskim iść do przodu.

    Całośc tekstu Ostolskiego pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20141024/ostolski-po-szczycie-ue-europa-kupila-swiety-spokoj-polska-zacofanie

    Pozdrawiam

  293. Oczywiscie to jak na koncu to tylko smiec pozaurzedowy .

  294. Kadett

    Dobra obserwacja. Michalski istotnie lubi „kręcić się jak bączek” – w tekstach to ma formę czasem męczącej dygresyjności.

    No ale taki jego urok.

    Merytorycznego żaru to w nim nie wyczuwam. Owszem, przyjmuje żarliwe formy ekspresji natomiast natomiast w warstwie merytorycznej czuję ograniczenia na tle lęków.
    W dzisiejszym tekście pozwolił sobie na pewną odwagę co mnie ujęło. Natomiast zwykle kluczy i się asekuruje.
    No ale rozumiem – traumy z przeszłości.

    Pzdro

  295. zyta2003
    24 października o godz. 14:14
    Jednak jego przekaz cenie, gdyz jest inny od zgodnego tu choru w kwestii amerykanskiej, do ktorej zalicza sie i osoba RS.
    Kiedy “z tasm” wyniklo, co naprawde mysli RS o sojuszu z Ameryka,

    Mój komentarz
    Tak daleko bym nie szedł w wyciąganiu wniosku o tym co naprawdę myśli o sojuszu z USA Sikorski na podstawie jednej wypowiedzi w formie bon motu mężczyźnianego rzuconego w czasie biesiady. Wręcz przeciwnie. To było bardziej chlapnięcie w stronę stylu uprawiania sojuszu (takiego ślepego ciu, ciu, mój przyjacielu, jak ja Ci jestem wierny), który kultywują niektórzy politycy, niż w sprawie sensu samego sojuszu. To są dwie różne rzeczy.
    Pzdr, TJ

  296. Polonia – Sawa

    Dzięki za miłe słowa.

    Tym niemniej potwierdzam, że dziś Michalski, moim zdaniem, jest w formie.

    Poprawił mi nastrój.

    Pozdrawiam

  297. Jeszcze do klimatyczno poszczytowego kompletu Edwin Benedyk – tym razem nie z Krytyki ale z Polityki. Tekst nosi tytuł „Pakiet klimatyczny: jak wygrać, żeby przegrać”

    „Wczytując się w unijne ustalenia, widać wyraźnie, że „stara Unia” zmęczyła się nami i stwierdziła, że nasz wybór – zbyt silne naciskanie – grozi kosztami politycznymi, czyli wariantem węgierskim, więc lepiej nie naciskać. Chcemy robić po swojemu, czyli po staremu, nasza sprawa – gdy już zmądrzejemy, będziemy dobrymi klientami Zachodu, który w tym czasie rozwinie nowe technologie. W pakiecie zapisany jest nawet fundusz modernizacyjny, który ma służyć „modernizacji energetyki w krajach biedniejszych”, czyli de facto będzie wspierał zakup zachodnich technologii i cała kasa wróci do tych, którzy je będą wytwarzali.

    Chciałbym nie mieć racji, ale mam wrażenie, że to, czego się tak bardzo obawialiśmy, czyli pęknięcia UE na strefę dwóch prędkości, właśnie się stało, i to na naszą prośbę. Już raz podobnie wybraliśmy, w XVI wieku, wówczas też utrwaliliśmy oryginalną formę gospodarowania – folwark oparty na taniej, bo przymusowej pracy pańszczyźnianych chłopów.

    Co teraz? Folwark – wszak ciągle konkurujemy tanią pracą, a na konkurencję technologiczną właśnie tracimy szansę, wycofując się z europejskiego wyścigu. Będę wdzięczny za argumenty, że się mylę. O niczym innym dziś nie marzę.”

    Całość pod linkiem. Zwracam uwagę na znamienną ilustrację.

    http://antymatrix.blog.polityka.pl/2014/10/24/pakiet-klimatyczny-jak-wygrac-zeby-przegrac/?nocheck=1

    Pozdrawiam

  298. Kartka z podróży
    Przecież Michalski to jeden z najciekawszych, błyskotoowych i świetnie wykształconych publicystów! Nie wycofuj się więc rakiem z jego pochwał wcześniejszych.
    Czyżbym miała jednak rację, że nikomu nie chcesz się narazić, jak zwykle, więc zaczynasz Michalskiego oględnie, ale jednak krytykować (niby „kręci się jak bączek”)?
    Można się z nim nie we wszystkim zgadzać, ale kwestionować jego wiedzę oraz intelekt jest niedorzecznością i… małością.
    No ale trudno spodziewać się np. po kadetcie innej oceny, bo dla niego zawsze Michalski i jemu podobni będzie tylko „lewakiem”. Przykro mi, że zniżasz się do jego poziomu.

  299. Jaka Europa dwoch predkosci ? dlaczego od razu histeria ?
    Polska ma 80% zasobow wegla Europy … tez zrodlo energii ..
    Tak jak Europa Polsce nie pomoze tylko stawi sie okoniem to co ?
    bedzie gorzej ?…
    Jak mowia Wlosi ;pazienza,pazienca ,pazienza … cierpliwosc ,cierpliwosc …
    bez gwiazd …
    Pozdrawiam
    ps.
    Karto gdyby ,gdyby /pozwalam sobie gdybac / chodzilo o nas nastroj ?
    Ale przeciez w tym wszystkim o to nie chodzi ?

  300. Mag

    Powtarzam, że jestem pełen uznania dla Michalskiego. Lubię, cenię jego publicystykę i dlatego go popularyzuję na blogu.
    Z życzliwością i zrozumieniem przyjmuję też jego zawirowania ideowo-biograficzne.

    No ale Kadett ma rację wytykając mu np manierę zagadywania na śmierć swych rozmówców. Co w tekstach przyjmuje również formę dygresyjności.
    Spostrzeżenie jest trafne ale mi ta maniera Michalskiego nie przeszkadza.

    Napisałem wyraźnie przecież:

    „Dobra obserwacja. Michalski istotnie lubi “kręcić się jak bączek” – w tekstach to ma formę czasem męczącej dygresyjności.

    No ale taki jego urok.”

    To, że lubię i cenię Michalskiego nie oznacza przecież, że mam być wobec niego bezkrytyczny i widzieć go jak pomnikową postać ze spiżu.

    Nie popadajmy w przesadę w tych blogowych walkach politycznych.

    Pozdrawiam

  301. KzP
    Romantyzmem powiało, również od C. Michalskiego. Lewica romantyczna, mierząca siły na zamiary. Dobre sobie. Przestawienie się Polski na energetykę mniej emisyjną w zakresie dwutlenku węgla to o wiele większe i bardziej kosztowne wyzwanie, któremu zabiedzona i sprowadzona do kraju quasi-kolonialnego zadłużona po uszy Polska mogłaby może i podołać, ale rezygnując ze wszystkiego innego, niż budowa dróg.

    To, co legło u podstaw III RP i było głównym jej fundamentem załozycielskim, jakoby najlepszym motorem rozwojowym i magnesem przyciągającym kapitał, który z braku rodzimego miał ją modernizować, stało się jej największym utrapieniem, kulą rozwojową u nogi i główną przeszkodą modernizacyjną.

    25 lat zaniechań modernizacyjnych przy obecnym braku funduszy, które zamiast służyć rozwojowi, będą służyć spłacaniu długów (obsługa zadłużenia kosztuje ponad 40 mld zł rocznie) jest największym naszym utrapieniem. Z piasku nie da się bicza ukręcić.

    Lewica, gdyby taka istniała, powinna wtedy, 25 lat temu razem z Kaczyńskim krzyczeć, że nie tędy droga do rozwoju Polski, że łatanie dziur budżetowych metodą wyprzedaży majątku narodowego za bezcen prowadzić może tylko do tego, co dzisiaj wszem i wobec widoczne, że to zjadanie własnego ogona.

    Czcze gadanie dzisiaj, że oto tracimy kolejną szansę rozwojową, że tak łatwo rezygnujemy dzisiaj z modernizacyjnej okazji to lewicowe michałki, ględzenie bez sensu. Lewicowiec powinien raczej mierzyć zamiary wedle sił, a nie siły na zamiary! Niech C. Michalski pokaże skąd wziąć te kilkaset miliardów zł na owo modernizacyjne przestawienie Polski z węgla na wiatr, atom, wodę i energię słoneczną. O kaszce mannie z nieba się naczytał w księdze wyjścia..?

  302. Polonia-Sawa

    Ja bym nie bagatelizował poprawiania nastroju od rana. Tym bardziej, że pod tym wzgledem życie w umeczonej nas również nie rozpieszcza.
    A jak mawiają: „jaki ranek taki dzień”.

    Tak więc gdy mi ktoś nastrój poprawia od rana, nawet felietonem, to ja jestem mu zobowiązany.

    Pozdrawiam

  303. Uzupełnienie:
    Przestawienie Polski na energetykę mniej emisyjną w zakresie dwutlenku węgla to o wiele większe i bardziej kosztowne wyzwanie, któremu zabiedzona i sprowadzona do kraju quasi-kolonialnego, zadłużona po uszy Polska mogłaby może i podołać, ale rezygnując ze wszystkiego innego, bo to bardziej kosztowne wyzwanie niż budowa kilkuset km nowoczesnych dróg. Czy Ci wszyscy lewacy to w rzeczy samej niepoprawni romantycy walczący z polskim romantyzmem..?

    Na nic w Polsce nie starcza – na ochronę zdrowia, na badania naukowe, na skok edukacyjny, na renty i emerytury, na obronę, na socjal, na zasiłki, wszystko istnieje na niby w myśl zasady byle do jutra, a tu nagle lewactwu zamarzyło się od razu to, do czego Niemcy i Francuzi dochodzili przez 50 lat! Czarek Michalski oczarowany europejskością oczy otworzył zamknięte przez 25 lat! Zapóźniony osesek lewicowy czy ślepe kocię..?

  304. Kadett

    Pewnie, że jak piszesz „energetyka mniej emisyjna” jest kosztowna.

    Tym niemniej trzeba się za nią brać a nie „trwać” w przekonaniu, że nic nie można. Z tego trwania bowiem nic nie będzie. Tak jak i z płakania nad dawno rozlanym mlekiem.

    Autorzy wszystkich trzech tekstów, które wyżej wkleiłem zdają sobie sprawę z kosztów modernizacji energetycznej. Zdają sobie również sprawę, że realia polityczne tego kraju skazują go na owo „trwanie”. Zdają sobie też sprawę, że tylko impuls z zewnątrz może tę krainę samoskazaną na „trwanie” poruszyć.

    I własnie w kontekście wymuszenia zmian należy rozumieć te teksty. To znak woli zmian a nie szczególowe recepty na zmianę.
    Benedyk, Michalski to przecież nie politycy, energetycy … – to publicyści.

    Pozdrawiam

  305. kartka z podróży
    O matko, jakie walki blogowe? Akurat, moim zdaniem, to kadett nie ma racji.
    Niby kogo i jak Michalski zagaduje na śmierć? Wcale nie to ma mu złe kadett. To twoja interpretacja.
    Ma mu za złe „lewicowe michałki”, „ględzenie bez sensu” i „lewicowy romantyzm”. Niby co to znaczy? Oprócz figur retorycznych, jakimi niewątpliwie te zwroty są.
    Dokładnie „ględzenie bez sensu” mogę równie dobrze zarzucić kadettowi, bo to nie są sensowne kontrargumenty, tylko właśnie czcza gadanina czyli werbalna młócka.
    Jeśli się pod nią podpisujesz, to twój problem.
    Pozdro

  306. Wiesz Mag ta polska blysktliwosc polskich prominentow , wychodzi
    mi bokiem , jak sie w studenckich czasach mowilo …
    Tu w Polityce blyskotliwy nie jest tylko P.Passent , red. Szostkiewicz
    i Pani Dorota Szwarcam …. takie ciche polskie wspomnienie dla mnie ,
    chodz jestem ponoc przyglucha , /wiec moje „hieny” rodzinne wodzily
    mnie po Europie po tych samych koncertach / …
    Pozdrawiam

  307. Ktoś może policzył koszt jednostkowy wyprodukowania energii elektrycznej w różnego typu źródłach?
    Z tego co wiem, najtańsza jest z hydroelektrowni, węgla brunatnego, gaz, atomowa.
    Potem długo, długo nic…..
    Najdroższa z tych wszystkich nowinek technologicznych- wiatr, pływy, czy fotowoltanika.
    http://www.ncbj.edu.pl/niezalezna-ocena-kosztow-produkcji-energii-elektrycznej

    To całe zadęcie, że nienowoczesne, trujące, szkodliwe, jest bardzo fajne.
    Przy -25 stopniach, można będzie dyskutować…….

    Przy nakładach rzędu 0,7% pkb na naukę, na pewno wymyślimy rewolucyjną technologię uzyskiwania energii…….
    A tymczasem, spróbujmy przynajmniej mieć dodatni bilans handlowy.
    By sprowadzać energię z czystych podobno źródeł…..

  308. A co polonistka może wiedzieć o gospodarce..? Tyle, co od Czarka Michalskiego usłyszy! Dlatego co wpis polonistki to bzdety, rozchwianie emocjonalne, niewybredne epitety, macanie tematów ogólnikami i inne banialuki na zmianę z dyskusjami o szpilkach i koturnach. Nic, co wskazywać by mogło na zachodzące samodzielnie procesy myślowe, nic…

  309. maćku.g – do wczorajszego Twojego wpisu.
    Toż ja dokładnie tak robiłem jak napisałeś. Cały proces zakładania konta przeszedłem sprawnie i bez problemów. Rzecz w tym, że gdy przychodzi do aktywowania konta zaczynają się „schody”. Po kliknieciu na stosowny link nie wyświetla mi się żaden komunikat w rodzaju: „konto aktywne” czy podobnej treści. Po kliknięciu, z „automatu,” bez najmniejszej akcji z mojej strony wyświetla mi się pusta strona Internet Explorer a na tej beleczce u góry, na której zwykle sygnalizowane jest łączenie (takie kółeczko się kręci) nic się nie kręci; wyświetla się jedynie: trwa łączenie i nic się nie dzieje, nawet znaczka klepsydry nie ma.
    Trudno więc. Jeśli nowe zasady wprowadzone zostaną na blog p. Passenta będzie to równoznaczne z końcem mojej, blisko dziesięcioletniej pisaniny na blogach Polityki. A ponieważ wprowadzenie tych zmian jest raczej pewne to wypada mi się z Państwem zawczasu pożegnać.
    Było miło ( przeważnie ).
    Jesli wobec kogoś zachowałem się w przeszłości „nie tak” to bardzo przepraszam.
    Pozwólcie Państwo, że żegnając się zadedykuję wszystkim (i sobie) standard swingowy w wykonaniu Cesarzowej Elli pod znaczącym tytułem: „Please don’t talk abot me when I’m gone”.
    Angielsko języczni „chwycą” w czym rzecz a nie angielskojęzycznym przetłumaczę: nie mówcie (zwłaszcza źle – to moje) o mnie gdy „wybyłem” – choć nie ze swojej woli . :)

    https://www.youtube.com/watch?v=CmM5E1nh0Ps

  310. Mag

    Przepraszam ale chyba nie przeczytałas dokładnie tej dyskusji.
    W każdym razie moich komentarzy.

    W całej tej dyskusji podzieliłem dwa spostrzeżenia Kadetta

    Pierwsze, że Michalski ma cechy konwertyty. Z tym, że o ile Kadett potępia za to czy raczej pogardza Michalskim to mnie akurat owo spektakularne przejście z pozycji prawicowych na lewicowe wydaje się sympatyczne i po ludzku zrozumiałe. Tym tłumaczę zresztą pewną lewicową nieśmiałość czy trwożność Michalskiego. Tym niemniej jest mi z publicystyką Michalskiego dobrze po lewej stronie i życzliwie obserwuję jak on lewicowo dojrzewa.

    Drugie, że Michalski potrafi zagadać swego oponenta („kręci się jak bączek”). To jest akurat prawda, bo widziałem go niejednokrotnie w telewizyjnych akcjach. Potrafi zagadać na amen, dopiec, zniszczyć oponentów. I ok! Taki jego urok. Przynajmniej ma facet temperament do walki. Lewicy potrzeba takich pistoletów.

    Pozdrawiam

  311. Lex

    Spokojnie.

    Mam wrażenie, że ten nowy system działa trochę na zasadzie „rozpoznania bojem”. Moje komentarze np bez problemu publikowane są u Kowalczyka i Hartmana natomiast u Paradowskiej wylatują w kosmos. Z dyskusji u niej wywnioskowalem, że są problemy z publikacją komentarzy – tak jakby się coś w systemie kisiło.

    Poczekajmy więc spokojnie aż się to wszystko ułozy.
    Ale jednego mozna być pewnym. Polityka jest zainteresowana swymi starymi komentatorami. Bo tak naprawdę to oni tworzą środowisko tego blogowego projektu.

    Tak więc nie upadaj na duchu. Wszystko będzie ok.

    Pozdrawiam serdecznie.

  312. Europa to 10% globalnej emisji dwutlenku węgla, więc nawet przy założeniu, że Europa całkowicie ograniczy emisję to nie będzie to miało żadnego wpływu na środowisko planety, ale skutecznie dobije europejski przemysł w krajach takich jak Polska. Pogratulować pomysłu.

  313. @fidelio
    Najprostsze, zdawałoby się wnioski, są poza zasięgiem pożal się Boże ‚intelektualistów lewicy’ europejskiej. Nijak nie potrafią przełożyć tego na całkiem wymierne interesy narodowe, bo dla nich takowe od dawna po prostu nie istnieją! Czysty romantyzm!

  314. @KZP
    „Po to wkleja się w tekst prowokujący rap: “Unia drugiej prędkości”, “trwale poza euro”, “trwale poza polityką klimatyczną”, “trwale poza unijnymi normami regulacji rynku pracy i ochrony praw pracowniczych”, “trwale poza unijnymi normami gwarantowania praw mniejszości”, “trwale poza unijną normą świeckości państwa” … .

    Sorry, ale strzelanie seriami komunałów to nie jest coś co uważam za przejaw rzetelnej publicystyki, o błyskotliwość to się nawet nie ociera.

  315. Fidelio

    Przecież to nie są komunały.

    Za każdym z tych haseł kryją się konkretne systemy i projekty. To jest realne.

    Pzdro

  316. @KZP
    „Przecież to nie są komunały.

    Za każdym z tych haseł kryją się konkretne systemy i projekty. To jest realne.”

    A za zachodem i wschodem słońca stoi system słoneczny, ach jaki jestem błyskotliwy, że o tym piszę!

  317. Modernizacja na polskich warunkach

    Ustalenia szczytu pozwolą Polsce realizować własny program modernizacji energetyki. Chcemy obniżać emisję CO2 – inaczej niż na zachodzie Europy – nie przez porzucenie węgla, ale dzięki modernizowaniu energetyki, aby zużywała mniej surowca i mniej truła powietrze. Nowe bloki energetyczne, np. budowane w Kozienicach czy Opolu, będą emitować ok. 30 proc. mniej zanieczyszczeń niż stare siłownie i spalać mniej węgla.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16859470,Kursy_spolek_energetycznych_bija_rekordy__Reakcja.html#ixzz3H4bQhIx6
    ===================

    I mniej więcej o to chodzi…….
    Na WŁASNYCH warunkach, a nie w ramach dyktatu.

    Nawiasem mówiąc, Polska jest chyba największym w Europie posiadaczem powierzchni leśnych- 30% terytorium.
    Powinni odjąć ten tlen produkowany u nas od CO2……..
    Mielibyśmy niezły bilans.

    No i drobiazg.
    Nie produkujemy w kraju większości komponentów potrzebnych do produkcji zaawansowanych technologicznie źródeł energii.
    Kupujemy za granicą?
    Można wspomagać czyjś handel zagraniczny i miejsca pracy……..

  318. Fidelio

    Nie ma powodów do zdenerwowania. Z narzekania cytowanych wyżej publicystów, jak i mojego, nic przecież nie wynika.

    Polska przecież skutecznie uchyla się od przyjmowania zobowiązań o których pisze Michalski.
    Tak więc będzie jak jest i nie ma się co o przyszłość niepokoić.

    Pozdrawiam

  319. A czego oczekiwac po dekadach polityki energetycznej opartej na czarnym i brunatnym weglu ? Kto wtedy przejmowal sie emisja CO2 ?

    Teraz trzeba to wszystko odkrecac, inwestowac grube pieniadze w energetyke, przez co modernizacja nie dokona sie z dnia na dzien.

    Elektrownie, drogi, koleje, lotniska – ten kraj trzeba modernizowac wszechstronnie, czesto niemal budowac od nowa. Za co dokonac tego za jednym zamachem, tak zeby nie bredzic o Unii dwoch predkosci ?

    Trudno, zeby Polska z europejskiego dziadostwa peerelowskiego stala sie z dnia na dzien graczem pierwszej ligi. Nie te czasy.

  320. Czyżby cud się zdarzył ?
    Dlaczego to samo wpisywane na blogu p. Passenta zadziałało a u p. Paradowskiej i p.Szostkiewicza nie ? Dziwny jest ten świat i prawa nim rządzące.
    Ponieważ „istnieję” dalej u p. Passenta to pożegnanie z Państwem proszę uznać za niebyłe i przedwczesne. A dedykowanej piosenki w tym stanie rzeczy proszę nie brać dosłownie.

  321. Potwierdzają banderowskie zbrodnie na Majdanie.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/taka-jest-moja-wersja/2syf0
    Po trupach do władzy za dolary. Teraz zbliżają się do Przemyśla i Lublina. Też będą mordować.

  322. Lex

    Cieszę się, że poszło!

    Pzdro

  323. Problem rozwojowy Polski nie leży w tym, że Europa nas kozłuje przy każdej okazji, tylko w tym, że nie mając dalekosiężnych planów, idei, zamysłów politycy zmuszeni są do biernego przystosowywania się do sytuacji, krzątania się wokół spraw codziennych, doraźnych, a tym samym nabierają zwyczaju doraźnego podchodzenia do każdej sprawy, do motaniny, szarpaniny, nieraz partaniny, by wóz jakoś się toczył, co w kategoriach rozwoju oznacza wybór najłatwiejszej drogi, czyli jak Bóg da.

    Pasywność rozwojowa, to bierne przystosowywanie się do sytuacji, bez patrzenia dalej niż na jedną kadencję. Bierne przystosowanie oznacza z reguły wybór wariantów rozwoju średnio lub mało korzystnych. Bierność nie pozwala zapanować nad sytuacją planem działania, uporzadkowanym działaniem, co z reguły kończy się doraźne podjętym lądowaniem na czuja, nie zawsze udanym.

    Typowym przykładem biernego przystosowywania się jest akces do eurostrefy, który jest opóźniany w nieskończoność, bo jeszcze nie warto, bo koniunktura, bo kto wie co to będzie, dziesiątki wyjaśnień, które nie są niczym innym jak oznaką braku planu działania, braku woli oraz politycznej gnuśności, która każe wypatrywać najmniejsze szczelinki z nagrodami by wydłubywać coś po troszku niby jako bonus bezplanowości (nazywanej przy tym rozwagą).

    Tej pasywności nie przezwycięży się narzekaniem. Jedną z najlepszych dróg przemożenia jest zmiana paradygmatu polityki z kadencyjnej na perspektywiczną. To jest to o co w Polsce najtrudniej, niebywale trudno, bo podłoże (obywatele) nie bardzo, a i nadbudowa mocno zakorzeniona w podłożu.

    W obliczu takiego stanu spraw to całe narzekanie, jojczenie, czy wytykanie, to są tylko ozdobniki, alerty, trąbki nagonki w pustym polu.

    Bez zmiany paradygmatu jakiś będzie rozwój trwał, lecz od przypadku do przypadku, a to dlatego, że państwo funkcjonuje w określonym otoczeniu, od którego cały czas odbierana jest presja, w otoczeniu politycznym, ekonomicznym oraz w swoich własnych uwikłaniach.
    Ta presja zmusza mocnych do sprawienia sobie wizji, a słabych goni po linii najmniejszego oporu. Tak się rodzi Unia dwóch prędkości, dwóch stref.
    W jednej marsz od przypadku do przypadku (i chodzenie po prośbie), w drugiej manewry wg planu.
    Pzdr, TJ

  324. Śpieszę powiadomić z zadowoleniem: u. Paradowskiej i u p. Szostkiewicza też „istnieję” tyle, że pod nickiem adam1941.
    Tak więc jeśli spotkacie Państwo „produkcję” blogową niejakiego adama1941 to wiedzcie, że to stary Lex po przebojach z nowinkami programistów Polityki.
    Tu i w tym wpisie zalogowałem się jako „adam1941” ale wpis spróbuję zamieścić pod swoim starym nickiem. Jeśli „przejdzie” to i u p. Paradowskiej i u p. Szostkiewicza będę pisał pod starym. Jeśli nie to zostanę przy „adamie”.

  325. Unia drugiej prędkości, umęczona poza … i podobne komunały
    na blogu nieustannie wisiały, u niskiej powały
    A my głupie muchy
    łase na mdłe okruchy
    Żeśmy te pomarańczowe lepy z dala omijały.

  326. TJ

    Nic dodać, nic ując.
    Chapeau bas!

    Pzdro

  327. Był raz sobie dyplomata
    Język lata jak łopata…

    Przepraszam, to tylko taki mały test w związku z nowym systemem logowania.

  328. Kartka z podróży
    No i popatrz, jaki ten kadett jest niesympatyczny, mówiąc eufemistycznie! Wyzywa mnie od „polonistek”, które o niczym nie mają pojęcia: „co wpis polonistki to bzdety”. A może uważasz, że wszystko jest OK?
    A ja przecież tylko ośmieliłam się stwierdzić, że mam inne zdanie niż on.
    Skąd w tym człowieku tyle pychy i pogardy dla osoby, której zwyczajnie nie akceptuje z jemu tylko wiadomych powodów?
    Może on po prostu kobiet jako takich nie toleruje, bo nie zauważyłam, żeby był tak bezwzględnie pogardliwy wobec facetów, nawet jeśli z nimi polemizuje.
    Tak czy owak, gratuluję ci kumpla z którym, jak widzę, chyba świetnie się rozumiecie, skoro podzielacie różne opinie
    Pozdro

  329. Panowie!
    Drodzy panowie najważniejsze jest zdrowie!
    W drugiej kolejności flaczki,
    W trzeciej buraczki.

  330. dr Bartłomiej Pierdú
    24 października o godz. 17:59
    to o antku w smolensku?

  331. „Tej pasywności nie przezwycięży się narzekaniem. Jedną z najlepszych dróg przemożenia jest zmiana paradygmatu polityki z kadencyjnej na perspektywiczną. To jest to o co w Polsce najtrudniej, niebywale trudno, bo podłoże (obywatele) nie bardzo, a i nadbudowa mocno zakorzeniona w podłożu.”

    napisał @TJ

    Cóż to znaczy ?
    zwłaszcza z tym paradygmatem ? i z tym podłożem „nie bardzo” ( obywatele w domyśle) ? i z tą nadbudową zakorzenioną ?
    Obawiam się,że nie za wiele.
    Poniosła @TJ poezja epoki minionej wraz ze skrywaną obawą by jawnie
    bylejakości obywateli RP nie nazwac i KK nadbudową „marksistowsko” nazwanym
    nie urazic.
    Z grzecznosci to ? czy ze zwykłego strachu o dupę własną ?
    @TJ ,grzecznośc inne ma imię.

  332. Abchaz,
    1) Należy patrzeć dalej niż czubek własnego nosa i dalej niż interes kadencji
    2) Termin „nadbudowa” zastosowałem nieściśle. Chodziło mi z grubsza o klasę polityczną wraz ze wspomagającym ją otoczeniem (nauka, kultura, media, itd.).
    Pzdr, TJ

  333. @KZP
    „Polska przecież skutecznie uchyla się od przyjmowania zobowiązań o których pisze Michalski.
    Tak więc będzie jak jest i nie ma się co o przyszłość niepokoić.”

    Przecież właśnie przyjęliśmy zobowiązanie do redukcji emisji o 40% do 2030r. Oczywiście z felietonu Michalskiego wynika coś zupełnie innego, ale to niestety problem Michalskiego i jego czytelników.

  334. Panowie!
    Względem sprawowania władzy, to moim zdaniem
    zawsze lepszy będzie oksfordczyk we fraku,
    Niż burak w kubraku!

  335. Mag

    Wychodzę z zalożenia, że każdy komentator odpowiada niepodzielnie za to co pisze – za użyte słowa, określenia, epitety.

    Ja w każdym razie poczuwam się do odpowiedzialności tylko za siebie. Dlatego nie nakładaj na mnie ciężaru odpowiedzialności za innych.

    Znamy się nie od dziś, relacje blogowe mamy dobre, chyba się rozumiemy wiec powinnaś wiedzieć co myślę o złośliwościach, które Cię czasem dotykają.
    Tym bardziej, że jak wyżej napisałem złośliwości źle świadczą o ich autorach a nie adresatach.

    Pozdrawiam

  336. Kolega @Podszeregowy 24 października o godz. 11:33

    w komentarzu skierowanym do @Mag

    w sposób zdecydowany wyraził slyszenie w niestalonym kościele:

    Każdy komputer w sieci ma swój tzw.IP-Adres

    Jeśli komputer nie jest podłączony do sieci, to jego adres IP jest ustalony tylko wtedy, gdy ma stałe łącze.

    Prawie wszystkie osobiste komputery osobiste maja adres IP ustalony na czas sesji pracy w sieci www.

    Podczas zamknięci sesji taki komputer zwalnia przydzielony adres IP.
    W uproszczeniu jest prawdopodobieństwo równe 1/255 lub mniejsze, że podczas następnej sesji wspólpracy z siecią ten komputer będzie miał ten sam adres IP.

    Podszkol sie kolego. Przynajmniej poczytaj o tych sprawach w Wikipedii.pl.

  337. Fidelio

    Tak wygląda skrótowe podsumowanie szczytu

    „emisja dwutlenku węgla ma być zmniejszona o 40 proc. w porównaniu z 1990r., zaś korzystanie z energii odnawialnej – słonecznej i wiatrowej powinno do 2030r. wzrosnąć do 27 proc. Polska i inni członkowie wspólnoty będący „na dorobku” (ze średnią PKB poniżej 60 proc. unijnej) uzyskali pewne ulgi. Do tego czasu nasze elektrownie będą mogły bez dodatkowych kosztów emitować CO2 poziomie 40 proc. Dzięki temu, wedle zapewnień premier Ewy Kopacz, nie dojdzie u nas do wzrostu cen za energię.”

    Zdaniem publicystów, których wyżej cytowałem, owe ulgi spowodują to, że polska gospodarka znów zmarnuje 16 lat tkwiąc uparcie w realiach kończącej się epoki.

    I się z tym zgadzam.

    Pzdro

  338. bardzo waleczne czasy: nawet wirusy(nie mylić z wiarusami) zacierają ogonki 😉

  339. @KZP
    „Zdaniem publicystów, których wyżej cytowałem, owe ulgi spowodują to, że polska gospodarka znów zmarnuje 16 lat tkwiąc uparcie w realiach kończącej się epoki.”

    Znów zmarnuje?
    „Według wyników kontroli, mamy powód do dumy – ocena redukcji emisji gazów cieplarnianych została oceniona bardzo pozytywnie. W Polsce poziom redukcji otrzymuje się na stałym poziomie rzędu niemal 30%, podczas gdy Protokół z Kioto wymaga osiągnięcie zaledwie 6%. Poziom ten obliczany jest w stosunku do emisji z roku 1988.

  340. Właśnie zamierzałem zamieścić komentarz, ale próba zakończyła się komunikatem: „przepraszamy, ale tego artykułu nie można komentować”. Ciekawostka.

  341. …ale tej nocy możemy jeszcze spać spokojnie:
    szwedzi odparli atak!

  342. Rozwój Polski jako taki

    W trzech płaszczyznach się rozwinę. Generalnie i rzecz jasna, demokracja przedstawicielska nadaje się na krótki okres. Wszak kadencje są 4-letnie na ogół, aby dać wyborcom szansę ciągania polityków za cugle. Od długiego planu jest infrastruktura państwa, tj. służba cywilna, administracja, instytucje niezależne, planujące. Słabość tejże infrastruktury w Polsce daje znać o sobie, od planowania przestrzennego na szczeblu lokalnym po brak strategii klimatyczno-energetycznej. Ta jednak pada ofiarą dwóch grawitacji, silnych interesów krajowych i unijnej gry sił (Niemcy słoneczno-wiatrowe, Francja ma plany atomowe, Anglicy jeszcze coś innego, a Włochy swoje fochy do tego). Czy Kopacz (Polska) coś ugrała bezplanowo? Ano chyba tyle, na ile pozwalały ścierające się okoliczności. To sporo, i dobrze. Nie bądźmy idealistami na schwał.

    Po drugie, od jakiegoś czasu – z naciskiem na „jakiegoś” – przepisuję na blogu tezę, że wszystkiemu winien Kaczyński. On to zjednoczył nie dwie partie robotniczo-chłopskie, ale kilka umęczonych i podbitych transformacją stronictw, lig i samoobron, poobijanych neoliberalizmem i przywalonych tym neorzymskim krzyżem – w jeden najświętszy PiS. Dawniej byli ci umęczeni-przywaleni w AWS i w SLD, o innych partyjach nie wspomnę, i wtedy realpoliticy w SLD (co z tego, że kawiorowi) oraz w UW dominowali w egzekutywie kraju i na przemian reformowali krok po kroku, przerzucając sobie programy, jedni tworzyli, drudzy je wdrażali, i ci pierwsi jeszcze poprawiali z lepszym lub gorszym skutkiem. Przykładów jest wiele. I tak-to-to lokomotywa rozwoju Polski parła i wyprzedzała wszystkie kraje regionu, z Węgrami daleko w tyle. A teraz Platforma jest jedna i to nie sprzyja, bo musi się ona oglądać na słupki czując oddech prezesa na placech, od szyi aż po same lędźwia. Kilka reform przepchnięto, z wielu zrezygnowano. Transformację spowolniono, dalszy rozwojów Polski zagrożono.

    I po trzecie, kilka spraw o których Michalski i jego tuby grzmią tutaj jest pokręcone maksymalnie. Przykładem koronnym sprawa waluty euro. Wprowadzenie jej w „umęczonej” miało ją z mąk wybawić, obyczajowo podciągnąć ho-ho do poziomu średniej europejskiej, krzyże w fabrykach i szkołach zdjąć – takie sobie (nie)pobożne życzenia. I chyba jest to nadal główny motyw, tzw. polityczny, wyższy, bynajmniej nie ekonomiczny, ni przyziemny. Aż tu się pojawił znienacka jeszcze jeden argument, że waluta euro nas obroni w wojnie hybrydowej Putina, albo go przestraszy wyprzedzająco i Polskę wolną utrzymać raczy. Czyli detaliczna argumentacja za reformami i cała ludowa narracja jest patryjotyczna po staremu. Zaś eksperci ekonomiczni są cytowani od sasa do lasa, ich punkty walają się po świadomości, i głębiej pod, argumenty szybują po przestworzach. No bo jak się ustosunkować do „stajemy (…) trwale poza unijnymi normami regulacji rynku pracy i ochrony praw pracowniczych, trwale poza unijnymi normami gwarantowania praw mniejszości, trwale poza unijną normą świeckości państwa… „. Jaka unijna norma? — generalnie zapytam. Wystarczająca liczba norm unijnych jest u nas wdrożona i respektowana. Resztę pozostawiono w gestii państw. Póki co Unia stoi w miejscu z federalizacją, a nawet ma silną skłonność do cofania. Czy mityczna Unia nie staje się dla nich – Michalski i s-ka – wytrychem do wszelkich politycznych połajanek?

  343. „polska gospodarka znów zmarnuje 16 lat tkwiąc uparcie w realiach kończącej się epoki”
    – to jest zdanie na dobranoc?! Bo na dzień dobry jest inny paciórek.

  344. Fidelio

    Kilka dni temu była na blogu dyskusja nad tekstem Popkiewicza (też z Krytyki) zatytułowanym „Znów zawetujemy politykę energetyczną UE?”

    Popkiewicz pisał:

    „W Europie dyskutuje się, czy warto przyjąć cel udziału OZE w miksie energetycznym do 2030 roku na 30% czy tylko na 27%. Nasz rząd nawet 27% udział OZE uważa za nieosiągalny. Może dlatego, że ostatnie kilkanaście lat przespaliśmy. Wciąż słychać argumentację naszego rządu, że „my już swoje zrobiliśmy”, od końca lat 80. XX wieku ograniczając emisje dwutlenku węgla o 30%. Owszem, ograniczyliśmy, ale… cały spadek emisji miał miejsce w XX wieku. Od tego czasu emisje już nie spadały, a wręcz rosły. Jak długo będziemy się chwalić tym, co ćwierć wieku temu zrobiło poprzednie pokolenie i uzasadniać tym swoją obecną obstrukcję? Kolejne 10 lat? 20 lat? Cały XXI wiek?”

    Swoją drogą to ciekawy tekst. Jeśli Cię ominął to wklejam poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141022/popkiewicz-czy-polska-znow-zawetuje-unijna-polityke-energetyczna

    Pzdro

  345. @KZP
    Ja bym chętnie gdzieś przeczytał artykuł na temat dlaczego emisja co2 jest gorsza niż odpady z elektrowni atomowych. I dlaczego jedno się zwalcza, a to drugie propoguje w UE.

  346. Sylwia

    „Przykładem koronnym sprawa waluty euro”

    Nie ma powodu by Cię waluta euro miała nadal niepokoić. Nie traktuj też zbyt powaznie marudzenia Michalskiego.
    Sprawa waluty euro jest na tzw „dzień dzisiejszy” definitywnie rozstrzygnięta. Ona nie zostanie przyjęta.

    Co prawda jeszcze komisarz Bieńkowska o jej przyjęcie prosi (wczoraj prosiła) ale to głos na puszczy. Nawet bieńkowska się wkrótce do tego zachęcania zniechęci.
    Nie ma realnych mozliwości przyjęcia waluty euro więc nie ma o czym dyskutować.

    Podobnie jak nie ma powodu by strzępić język w pozostałych zaniechaniach o których wspomina Michalski typu np świeckie państwo czy cywilizowane stosunki pracy.

    Możesz być spokojna – tu się nic nie zmieni.

    Pozdrawiam

  347. unia, jaka by nie była, to fakt, a nie mit @sylwia.

  348. Panowie i Panie
    Drodzy panowie i panie, Po co w kółko pieprzyć w banię?
    Czyż nie lepiej naostrzyć wspólnie banana.
    I dać w ten sposób sobie trochę siana?

  349. Kartka z podróży
    Okej, rozumiem twoją ostrożność i swoisty konformizm w związku z tym.
    Ale jednak wolałabym, byś czasem choć ciutkę się „wychylił” i jednak dał upust jakimś emocjom, bo trudno mi uwierzyć, że nigdy żadne tobą nie targają i jesteś super obiektywny w ocenach realu, jak jakiś, nie przymierzając, cyborg.
    Pozdro

  350. Fidelio

    Moim zdaniem to nie tyle idzie o klimat co raczej o zbliżający się koniec epoki paliw kopalnych.
    Zerknij do tekstu Popkiewicza – on to wyczerpujaco tłumaczy.

    Pzdro

  351. KzP
    Nie podlizuj się! Nie pocieszaj niepocieszonych! Nie przymilaj się! Nie zagłaskuj na śmierć! Nie kupuj sobie tymi tanimi metodami sympatii, bo to żałośnie wygląda w przypadku dorosłego człowieka. Bądź mężczyzną, a nie mazgajem! Z mazgajstwem Ci nie do twarzy i mogę stracić do Ciebie resztki sympatii, które zachowałem.

    Krytykowanie osób pozbawionych zdolności do krytycznego myślenia to nie są żadne złośliwości, podobnie jak przywoływanie czyjegoś wyuczonego zawodu nie może być wyzwiskiem, przy założeniu oczywiście, że się go nie wstydzi.

    Złośliwościami i jednocześnie oznaką całkowitej intelektualnej bezradności są epitety (hieny, mendy, barbarzyńcy, szczujnie, itp.) Podobnie dość prostackie natrząsanie się z adwersarzy ‚zardzewiałymi trepami’ nie może świadczyć o sile intelektu, prędzej o jego braku.

    Napisałem komentarz, w którym starałem się wykazać, że krytyka założeń programowych III RP (np. niskie płace, wlokące się w tyle za wydajnością pracy jako podstawowy fundament konkurencyjności gospodarki kończy się albo masowymi wyjazdami tam, gdzie myślą inaczej, albo tworzy rzeszę niewolników) i że krytykowanie III RP nie może być traktowane jako czarnowidztwo.

    Napisałem w nim także, że państwo dysfunkcjonalne w wielu ważnych obszarach przestaje być państwem i mówienie o tym głośno nie powinno być uznawane za przejaw antypaństwowej retoryki.

    Napisałem także, że bezkrytyczne przytakiwanie lewicowym oszołomom i innym nawiedzonym europejczykom nie jest żadnym probierzem nowoczesności ani oznaką lewicowości, jest papugowaniem nowomowy zakłamującej rzeczywistość, ale nie przeszło…

  352. Mag

    Ty znów o tym konformiźmie … .

    Przecież daję wyraz swym emocjom – tym pozytywnym.

    Natomiast nie ma powodu bym się dzielił negatywnymi. Choćby dlatego, że mną nie targają. W każdym razie dbam o to by mną nie targały.
    A gdyby nawet targały to co by mi pomogło wywalanie tego z siebie na blog?

    To takie polskie wyrzygać z siebie na innych nienawiść, frustrację na innych by się poczuć lepiej. Tyle, że ten świat potem cały zarzygany jest.
    Przecież widzę to na codzień.

    Czy ja muszę to robić?

    Pozdrawiam

  353. Panowie i Panie
    Więcej luzu a mniej indyczenia
    Poleca zespół inne ptaki i łyska Genia.
    refren też z innej piosenki śpiewamy razem:

    Luz-blues, w niebie same dziury;
    luz-blues, skóra lgnie do skóry;
    luz-blues, nasz ostatni azyl;
    kaloryfer parzy, dziś zaczęli grzać.

  354. nota bene:
    do afganistanu wybrał sie radek; radosława tam nie było.

  355. Kadett

    Ale nie wiem po co mi to wszystko tłumaczysz skoro ja Ciebie nie epitetuje.
    Powtarzam to co napisałem do Mag – odpowiadam tylko za to co sam piszę.

    Ty masz trwałe, ugruntowane poglądy prawicowe a ja trwałe, ugruntowane poglądy lewicowe.
    Żyjemy więc w dwóch odrębnych światach. Fajnie, gdy znajdujemy jakieś wspólne punkty i fromę wypowiedzi dzięki ktorej możemy sobie spokojnie pogadać.
    Zawsze to lepsze niż bezsensowna młócka z której nic nie wynika, bo ani Ty mnie nie przekonasz ani ja Ciebie. Ani Ty mnie nie zneutralizujesz ani ja Ciebie.

    Myślę, że to racjonalne i meskie podejście.

    Pozdrawiam

  356. @KZP
    „Moim zdaniem to nie tyle idzie o klimat co raczej o zbliżający się koniec epoki paliw kopalnych.”

    No jeśli się je opodatkuje tak jak to robi UE w swojej polityce to na pewno będzie koniec epoki paliw kopalnych, bez wątpienia.

  357. dr Bartłomiej Pierdú
    24 października o godz. 20:01, 20:23
    troche jestem rozczarowany, bo juz myślem, ze jesteś gejem :)

  358. Fidelio

    Ale oni tutaj dwa lata temu opodakowali ekstra wybrane kopaliny.
    I to nie ze względu na politykę klimatyczną czy koniec epoki kopalin tylko dlatego, że im kasy w budżecie brakowało.

    Pzdro

  359. Kartka z podróży
    Ja też staram się TEGO nie robić, to znaczy swoją ewentualną frustrację i negatywne emocje na kogoś usilnie ukierunkowywać, bo raczej ich nie odczuwam.
    Najwyżej jest mi przykro, że są ludzie, którzy nie mogą zrozumieć, że ktoś może mieć całkiem inne poglądy i wcale nie oznacza to, że jest „niedobrym” czy „pogubionym” człowiekiem.
    A jest to dokładnie przypadek blogowego kolegi, kadetta, który za nic w świecie nie toleruje myślących choć trochę inaczej.

  360. a teraz dla niewtajemniczonych:
    jak co, to rosjanie potrafia i na „pridumku”…

  361. Na Polsat News Plus była dość rzeczowa dyskusja na temat konsekwencji szczytu klimatycznego, gośćmi byli Szczęśniak czyli znany ekspert od tematów związanych z energią i jakiś facet od farm wiatrowych. Co ciekawe jeden i drugi byli zgodni, że decyzje, któee zapadły są niekorzystne dla Polski i bez wątpienia spowodują wzrost cen energii. Szczęśniak wspomniał, że pytał rząd czy zrobili jakąś analizę skutków przyjęcia tego paktu klimatycznego – odpowiedź: nie. Generalnie zarzucali brak jakiejś strategii i wizji gospodarczego rozwoju Polski bo pod tym kątem należałoby też mieć jakąś wizję polityki energetycznej (długofalowej). Nie sposób w tym kontekście nie odnieść się do szkodliwego wzorca-sloganu Tuska czyli polityki ciepłej wody w kranie i ostentacyjnego porzucenia myślenia i działania w kategoriach długoterminowych. Oczywiście wszystko to przy aprobacie mendiów.

  362. p.s.
    co prawda bułgarzy(zreszta nie tylko oni) twierdza to samo,
    ale jak przchodzi co do czego, to doopa zimna.

  363. p.s.p.s.dzieki mlodzienczym wedrowkom po bieszczadach i sudetach mam prawie wszystkie numery „literatury na…”;
    @kadett: gdzie namiary?

  364. Znalezione niezbyt daleko
    „co powinno być herbem ruskich?
    amorek – lata z gołą dupą uzbrojony po zęby strzela do wszystkich i twierdzi, że z miłości ”
    Lubie te nowosci bo dzieki nim cos wreszcie „wchodzi” choc jeszcze niedawno sprawialo mi to przykrosc
    (to wchodzenie wszystkiego jak leci) ale .. wystarczy byc pod wplywem .. kilkumiesiecznej przerwy.
    Pozdrowienia dla agentow amatorow niedorobionych (nie cieszcie bez powodu)

  365. glupiemu radosc

  366. „Koronne” euro i mityczna Unia

    Unię mitologizuje Michalski, w tej koronnej jego frazie. Jakie normy unijne: regulacji rynku pracy, ochrony pracowników czy praw mniejszości są trwale omijane, nie przestrzegane? To co jest w gawędach blogowych nie zawsze pokrywa się z faktami. Unia pozostawia swobodę krajom członkowskim w wielu sprawach, np. wieszania krzyży bądź innych symboli. Są normy francuskie i brytyjskie, maltańskie i cypryjskie, nie wszystkie one obowiązują w Polsce. A co z tymi unijnymi, brukselsko-strasbourskimi? Sporadycznie coś jest łamane i potem korygowane.

    Przykładem mitomanii jest fraza – „cywilizowane stosunki pracy”. Gdy KzP pisał o stosunkach w pracy, to można by poczytać z ciekawością. Ale co to znaczy – „cywilizowane stosunki pracy”? Chiny Ludowe się rozwijają tak szybko, bo choć są starą cywilizacją osiadłą to ich stosunki pracy nie są na poziomie „cywilizowanych” norm unijnych. Polska nie domaga w kilku legislacjach, np. kodeks pracy jest pozostałością PRL i dlatego trzeba uciekać się do umów cywilnych. Podobnie z ustawą o zz. Czy o to chodzi w cywilizowaniu stosunków? Oskładkowanie jest nadmierne – nie wchodząc w detale – prowadzi do liniowego, wręcz regresyjnego opodatkowania dochodów. Ale czy naszym punktem odniesienia zawsze musi być mitologizowana „średnia europejska” i Unijna norma. Płaca minimalna w Polsce w relacji do średniej płacy jest od dawna w grupie najwyższych w regionie (d. demoludów).

    Euro będzie przyjęte w Polsce, na dzień dzisiejszy nic przeciwnego mnie lub bardziej kategorycznie nie ustalono. Ani w rządzie, ani w partii, ani w gronie ekonomistów bliżej lub dalej od NBP. I po co się namiętnie użalać?

    Ech, widocznie pogoda nie sprzyja długim spacerom krajoznawczym. A tak łagodząco wpływają na ciśnienie wewnętrzne.

  367. Szkodliwy wzorzec-slogan w mendiach

    Koniec energii z kopalin – sobie strzelę futuryzmem – uderzy przede wszystkim w Rosję i Wenezuelę. A potem także w kraje wysoko rozwinięte. Bowiem energia z innych źródeł jest i będzie przez kilka dekad jeszcze droższa od węglowodorowej. Gospodarkę niemiecką obłożono kosztami większego udziału energii odnawialnej i kto wie, czy nie jest to pierwszym powodem jej stagnacji.

    Moim skromnym zdaniem brak polskiej wizji w tym temacie ma dwa składniki – jak wprowadzić rachunek ekonomiczny do wydobycia węgla, oraz jak i ile ograniczonych środków inwestycyjnych przeznaczyć na inne źródła: odnawialne czy nuklearne. Bo obie te alokacje są kosztowne, a nawet konkurują między sobą. Albo pakujemy miliardy w atom, albo w wiatraki itp. I ile, oraz kto tę forsę wyłoży i jak późniejsze wyższe koszty zostaną wchłonięte/pokryte.

    Jak się wmyśleć w ten problem, to Unia ma swoje zaszczytne ideały czystości atmosfery, trzeba jeszcze przycisnąć Chiny i do podobnego idealizmu skłonić; niech więc ustali swoje własne cel oraz środki finansowe, i wtedy Polska się do nich dostosuje. Ktoś tu pisał o przodownictwie Polski w Unii. Jednocześnie utyskuje się na polską biedę. Konsekwencji w tym nie widzę.

  368. niemiecka prognoza na niedziele:
    poroszenko 30 %

  369. Mag

    Nie wiem czy Cię to pocieszy ale moim zdaniem wszyscy, jak tu piszemy, doświadczaliśmy nie raz na blogu uczucia niezawinionej przykrości.

    Również Kadett tego doswiadczył.

    I to chyba jest nieuniknione, bo bez wzgledu jak koncyliacyjnie byśmy się starali pisać to poddając krytyce polityków poddajemy krytyce ludzi, którzy się z nimi w taki czy inny sposób identyfikują.
    A między krytyką polityków a krytyką osobistą ich zwolenników jest bardzo cienka granica. I ona w zapale polemicznym, w emocjach jest przekraczana. To są wlasnie te przykre wycieczki osobiste.

    Tak więc nie jesteś osamotniona w odczuwaniu przykrości – czasami.

    Pozdrawiam

  370. Sylwia

    Nie wiem co się dziś zebrało na obronę spraw, które się świetnie mają i nie wymagają obrony.

    Jeszcze raz powtarzam – racji stanu naszej umęczonej wspartej twardo na klerykalizacji, wyzysku, lichwie, walucie narodowej i zwycieskiej wojnie z Rosją nic nie zagraża.
    Zapewniam, że mozesz być spokojna. Niepokojąca wizja zmian nie powinna Ci snu z powiek spędzać.

    Na prawdę przeceniasz marudzenie Michalskiego.

    Pozdrawiam

  371. Byku

    Nie wiem czy lubisz Raduzę. Dziś, tu w górach, mam nastrój na Raduzę.
    Szczególnie na kawałek „Papierosy”

    Tekst:

    „Zas husí hejna počítám
    křičej, jak vracejí se domů
    já táhnu zemí, nevím kam
    a patřím, sama nevím komu

    Letěj tak nízko nad zemí
    že musej slyšet, jak mi šeptá
    když chtěj tvý nohy za zenit
    tak nikoho se na nic neptaj

    Poczęstuj papierosem
    już czeka pociąg twoj
    Mówisz tyle cichym głosem
    jeszcze mnie pocałuj

    Kde máme ruce pod hlavou
    tam je ten večer naše »domů«
    nemysli, že snad odplavou
    trápení, když utečem z domu

    Poczęstuj papierosem
    już czeka pociąg twoj
    Mówisz tyle cichym głosem
    jeszcze mnie pocałuj

    Ať hnu se, kam chci, jako stín
    i tebe s sebou všude nosím
    a všechny důsledky všech vin
    ach, nezapomeň na mě, prosím”

    A tu wykonanie

    http://www.youtube.com/watch?v=kCRqd5771P4

    Pzdro

  372. Kilka słów o populistycznej argumentacji za pomocą popularnej pętli – pieniądze wrócą do nich
    Cytat z Benedyka z Polityki
    „Chcemy robić po swojemu, czyli po staremu, nasza sprawa – gdy już zmądrzejemy, będziemy dobrymi klientami Zachodu, który w tym czasie rozwinie nowe technologie. W pakiecie zapisany jest nawet fundusz modernizacyjny, który ma służyć „modernizacji energetyki w krajach biedniejszych”, czyli de facto będzie wspierał zakup zachodnich technologii i cała kasa wróci do tych, którzy je będą wytwarzali”

    Mój komentarz
    Jeśli chcemy mieć nowe technologie, to musimy je kupić na rynku wewnętrznym lub europejskim oraz wdrożyć. Te dwa etapy mają swoją cenę, wymagają przygotowania, planowania, finansów, ludzi i ich niemałego wysiłku.

    Jeśli państwo będzie wspierać w jakiś sposób rozwój nowej technologii u siebie, to wymaga to po pierwsze strategii, po drugie pieniędzy, po trzecie ludzi, którzy by byli zdolni stosunkowo szybko i w przystępnej cenie technologię rozwijać. Tak czy inaczej płaci się jakąś cenę za rozwijanie nowoczesnych technologii u siebie lub pozyskiwanie ich z zewnątrz.

    Polska nie była i nie jest przodującym technologicznie państwem. Rozwinięcie sterowane, celowe, wspierane przez państwo nowej technologii nie odbywa się za darmo oraz wymaga czasu, w sytuacji braku tradycji bardzo dużo czasu. Skąd przybędą odpowiednie fundusze, czas oraz ludzie? To są konkretne trzy czynniki, które należy wziąć pod uwagę, gdy się rzuca ideę rozwoju technologii na paletę polskiej gospodarki, która jakoś się rusza, ale nie jest to formuła F1.

    Druga sprawa, to często spotykany sposób przedstawiania wykorzystywania funduszy unijnych jako karuzeli, na której wjeżdżają z jednej strony niby pieniądze dla nas, ale za chwilę z drugiej strony wyjeżdżają do tych, którzy je dawali. Czyli humbug, pozory, fałszywe finansowanie, trik.

    Weźmy taką sytuację – Unia daje pieniądze, za te pieniądze buduje się określony obiekt, czy tez nowoczesną technologię się wdraża. Jeśli podmiotem sprzedającym tę technologię jest np. przedsiębiorstwo niemieckie, to mówi się, że „pieniądze wracają tam skąd przyszły. Czyli kicha, d..a blada.
    Tak się tłumaczy ludowi konsumpcję funduszy unijnych, jako niemal oszustwo – wróciły tam skąd przyszły. Podnoszenie tego rodzaju argumentu bez wyłuszczenia jego wewnętrznej struktury w poważnym tygodniku opiniotwórczym jest moim zdaniem działaniem niepoważnym.

    Popularne w mediach argumentowanie w domyśle, że oni nam uniemożliwiają poprzez sprytnie prowadzoną politykę pomocową i w ogóle politykę unijną kreowanie własnych technologii bez odpowiedniego wyłuszczenia praw ekonomii, zasad, które rządzą takim złożonym problemami, jak innowacyjność, jest chodzeniem na łatwiznę.
    Pzdr, TJ

  373. O pomyślnych wieściach z Singapuru, po przemyśleniach w Sopocie,

    Na blogu cisza w temacie; wstyd. A tymczasem gladioatorki tenisa mieszają na arenie tenisowej w Azji.
    Isia z Krakowa po inteligentnym występie w spotkaniu z Kvitovą wróciła do swojej normy w kolejnych dwóch spotkaniach.
    W jej grze widać, że jest to już leciwa półamatorka, która w żadnym pojedynku nawet się nie spoci. Nie potrafi się zdowbyć na ten decydujący wysiłek, który przynosi sukces.

    W decydujących momentach walki ujawnia się w niej kompleks zajęczego serca widoczny w formie tragifarsy u pięściarza Goloty.
    Pisałem o niej, że posiada dobrą techinikę, ale w spotkaniu z Rosjanką Szarapową okazało się, że obie panie mają kłopot także z tajmingiem.
    Masza z powodu zbyt długich nóg i co najmniej czterokilogramowej nadwagi, a Isia, wręcz przeciwnie (jeśli idzie o nogi).

    Jestem fanem sposobu walki Kowalczyk i podobnie próbowałem się realizować jak ona
    (Dobrze, że za sprawą polskiej medycyny nie ciągnałęm kariery sportowej dłużej).

    Moim zdaniem całe piękno sportu polega na walce. Więc gdy jej nie ma doszukję się jakiejś mistyfikacji za ciękie pieniądze (m.in. moje). Mam więc prawo do krytycznej wypowiedzi o sporcie, bo on coraz bardziej wyrodnieje.

    Nasza utalentowana gwiazda tenisowa oprócz umiarkowanych warunków fizycznych (Chociaż Henin to nie przeszkadzało) ma nabytą wskutek wychowania rodzinnego destrukcję psychiczną, jak większość naszych rodaków ukształtowanych w wielowiekowym fundamentaliźmie katolickim. Objawami tego jest m. inn. brak pogłębionej refleksyjności i konsekwencji w realizacji celów, których zwykle, np. w przeciwieństwie do Niemców, wogóle sobie nie wyznaczamy.

    Narody tak ukształtowane przez fundamentalizm katolicki rozpoczęły różne krucjaty na obcych ziemiach (np. papież Urban II), których wspomnienia i skutki dają zanać o sobie ponownie od XIX wieku straszliwymi wojnami, których ofiary liczone są w milionach istnień ludzlich i strat dóbr materialnych.

    Nie jestem antykatolicki, ale antyfundamentalistyczny. Na świadectwie szkolnym z religii mam stopień badzo dobry.
    Uczyło mnie trzech księży. Dwóch bardzo dobrych, a jeden tępy trep. który uzmyslowił mi, że to z takich pasterzy w polskim Episkopacie funkcjonują ludzie o pokroju fundamentalisty i hipokryty, jak dr hab. ksiądz Oko i zajmują w nim często kluczowe stanowiska.

    Wracjąc jednak na ring sportowy, a w szczególności do wzlotów i upadków tenisistki Isi,
    dostrzegam jej niespójność psychiczną właśnie utrwaloną w fundamentaliźmie katolickim, którego reprezentantem był i jest ojciec rodziny.
    Proces sportowego kształtowania Isi polegał na publicznym ośnieszanie młodej dziewczyny.

    Wiadomo, na przykład, że w kwalifikowanym sporcie korzysta się z porad psychologów i innych specjalności lekarzy. Kiedy tata Radwański nie mógł sobie poradzić z brakiem koncentracji Isi na korcie, to biegł do prasy żeby ją upokorzyć i wygadywał, żeby leczyła się u psychiatry lub psychologa.
    Było to poruszane w mediach w formie drwiny, chociaż Małysz. a obecnie cała rzesza spotowców korzysta z usług tego typu specjalistów na poziomie sportu kwalifikowanego także w Polsce.
    Efektem metod wychowawczych Radwańskiego jest zauważalny głęboki brak stabilnośći psychicznej Isi w trudnych momentach walki na korcie.
    Dziewczyna w obronie przed zniszczeniem jej kariery odsunęła ojca od szkolenia i otoczyła się miernotami, którzy jej we wszystkim jedynie schlebijają.
    W takich okolicznościach zaczyna toczyć się zjazd w sportowej karierze tej zawodniczki.
    Jej dzisiejsza przeciwniczka, Szarapowa, też się obsuwa, ale zjazd następuje zdecydowanie z wyższej góry. Jest wypasiona bardziej i chyba sport traktuje głownie jako ekspansję swojego niemałego biznesu.

    W kompleksach Isi dużą rolę odgrywa także całe tło społeczne kształtowane przez wieki, o czyn wsomniałem wyżej.
    Sprawa w jakimś topniu dotyczy wszystkich nas, chociaż w nierównym stopniu.

    Problem ten poruszyłem posługując się przykładem Isi, bo jest to postać bardzo ropoznawana w społeczeństwie.

    Zal mi tej dzewczyny, bo jej kariera więdnie niespełniona.

  374. Tez sobie strzele futuryzmem i koniec energii z kopalin to koniec gospodarki nie tylko rosyjskiej i wenezuelskiej (dlaczego tej ostatniej, nie rozumiem), ale rowniez: Arabii Saudyjskiej (producent ropy Nr. 2 na swiecie), Qataru, Kuwejtu, Brunei, UAE, Iranu. Spekulowalbym, ze nawet odbiloby sie rykoszetem w gospodarke amerykanska (co beda produkowac koncerny naftowe pozbawione produktu; a co stanie sie z polityka amerykanska zasilana dolarami z ropy?), brytyjska i kilka innych.
    Czyli nasza blogowa pytia polityczna znow sie myli?
    Polscy politycy dnia dzisiejszego, zaryzykuje stwierdzenie, sa mniej kompetentni, niz ich poprzednicy w PRLu. Nie tylko z braku wizji energetycznej. Taka ironia losu.

  375. KzP

    Przeceniam artykuł Michalskiego? – to zwrot niespodziewany, toż zdawało mi się, że nie doceniam.

    Zwycięska wojna z Rosją? – to współgra z ostatnim wystąpieniem Putina, który usta wypełnione ma pokojem, ale nadal nie przyznaje, że najechał Ukrainę i zostawił rumowisko sprzętu wojennego na polach.

    Waluta narodowa? – krajowa, to jest moje określenie, ale Ty lubisz górnolotnie, masz rację jednakowoż, wszak podobizny Jagiellonów widnieją na dwóch banknotach o najwyższych nomniałach. Ale na euro też mogą się oni pojawić. Przemyśl jeszcze tę kwestię narodową.

    Lichwa? – stopa referencyjna NBP to raptem 2 procent (o którą walczyliśmy). Czy w zestawieniu ze stopą EBC to już lichwa?

    Wyzysk? – Orban ukróciłby go(?)

    Klerykalizacja? – wg. Putina jest niezbędna dla utrzymania moralności w narodzie.

    Ja niespokojna? – czy to jest Twoje wieczorne wyobrażenie???

  376. mag 24 października o godz. 20:50 pisze: A jest to dokładnie przypadek blogowego kolegi, kadetta, który za nic w świecie nie toleruje myślących choć trochę inaczej.

    @Mag,
    przecież to nie jest prawda, np. mnie toleruje 😉 choć często myślimy zupełnie inaczej ale też często się „spotykamy” – chyba? – tak myślę.

    Ja z pewnością się z Tobą nie „spotkam” np. w kwestii opinii na temat Premier Ewy Kopacz chociażby.
    W sprawie „klimatycznej” nie sądzę, by mogła akurat teraz osiągnąć coś więcej, natomiast to, co pokazała na konferencji prasowej wzbudziło we mnie ogromne zdumienie. Gdy Kerry zaczyna rozmawiać z Ławrowem i zanosi się na to, że będzie niebawem „robienie łaski” Rosji, to nasza Premier głośno podkreśla jak to zdecydowanie domagała się zaostrzenia sankcji antyrosyjskich ze strony Unii.
    Że się domagała, to mogę zrozumieć, bo taką waszyngtońskie kundle taktykę realizują ale dlaczego się z tym obnosi? – to nie bardzo.
    Kontynuuje „robienie łaski” Ameryce?- no dobrze – ale tak bezwstydnie?

    Poza tym o Marszałku Sejmu RP nie mówiła inaczej jak „Radek” traktując go z góry jak gówniarza, dziecko, któremu się „wymskło”, i co? – myśli że zyska w ten sposób na autorytecie pokazując, że przy niej, to on jest pętaczek?

    Ja zawsze sobie myślałem i w praktyce było to skuteczne, że najlepiej zyskuje się na prestiżu nie wtedy gdy się wykazuje, że jest się lepszym od głupków a wtedy, gdy wyróżniasz się spośród „dobrych” więc trzeba o nich z szacunkiem – no nie?

    Tą konferencją, Pani Premier Ewa Kopacz dowiodła, że jest prymitywną, prowincjonalną i głupią pipą ze zlasowaną od nikotyny mózgownicą, której kury szczać prowadzać a nie politykę robić.

    Ciekawiło mnie co powie na temat ujawnienia fałszowania list wyborczych w mieście jej ministra sportu, ale już nie wytrzymałem, nie doczekałem końca konferencji, bo „wyszłem z nerw” łyknąć świeżego powietrza. A było może coś o tym?

    Pozdrawiam, Nemer

  377. Isia w żadnym pojedynku nawet się nie spoci
    Rybie dała zważyć się i zmierzyć nogi po dobroci
    taka jest norma
    czyli polska forma
    aby się pochwalić nowinami z kortu na imieninach u cioci

  378. Panie i Panowie,
    zobaczcie do czego doprowadza państwo swoich obywateli.
    Zaznaczam to tekst tylko dla wytrwałych i dociekliwych.
    https://ispan.waw.pl/journals/index.php/slh/article/view/slh.2013.025

  379. @byk
    Automat cenzorski ponownie połknął cały wpis, pewnie dlatego, że zawierał sprośne pieśni ludowe ze spuścizny (sorry za słowo) Roberta Burnsa w tłum. R. Stillera.

    Nie wiem, czy o ten numer ‚L na Ś’ KzP biegało, ale na kolanach mam podwójny numer 8 (28) 9 (29) z 1973 w całości poświęcony miłości i erotyce w literaturze światowej. W środku numeru zamieszczono 12 rysunków erotycznych Pabla Picasso. Nie ma tam nic A. Millera, jest natomiast esej M. Komara pt: Roth: Portnoy niefrasobliwy, skoro o amerykanów zahaczyliśmy.

  380. popr. Amerykanów

  381. @kartka:

    schabowe

    extra mocny dzień marszu
    do nastepnego kiosku „ruchu”
    a tam „giewonty”, „femina”, henry miller
    i pociągi pod specjalnym nadzorem

  382. A Sz. Ryba jeśli nie pisze o braku odporności psychicznej u AR, to przynajmniej wspomni o jej zajęczym sercu do walki. Nooooooooooooo, rzeczywiście trzeba zbiegu tych dwóch cech, żeby gonić wynik od stanu 1:5 i wygrać seta 7:6. 😆

  383. Ja jeszcze wrócę do Sikorskiego. Znalazłem, że mówił w TVN (Durczok), że przeszukiwali archiwa i znależi tylko taką sytuację – Cały kontakt Putina z Tuskiem trwał kilkadziesiąt sekund.
    No to se pogadali w cztery oczy.
    W lutym 2008 roku polski premier spotkał się w Moskwie z ówczesnym premierem Wiktorem Zubkowem, dopiero później zaś z prezydentem Władimirem Putinem.
    Donald Tusk powiedział ” Na żadnym ze spotkań z Putinem nie padła propozycja rozbioru Ukrainy”
    Z tego wynika, że Sikorski po prostu skłamał , dlaczego to zrobił to już jego tajemnica.
    Od razu rzuciło mi się że taka propozycja była by czymś idiotycznym bo przecież Polska jest w Unii i nie może tak sobie działań aneksyjnych w stosunku innego kraju robić (bo to może zagrażać innym państwom unijnym i takie działanie musiało by być uzgodnione z przywódcami Unii) i oczywiście Putin to wie. Proponując coś takiego wyszedł by na kompletnego idiotę
    Czy przypadkiem Sikorski nie wziął za dobrą monetę Kurskiego pomysłu na polityczne wypowiedzi (przypominam powiedział „to bzdura , ale ciemny lud to kupi)
    Tyle tylko, że wykonał to znacznie gorzej niż były polityk PiS

  384. Znowu, och znowu, myli się polityczna pytia nasza
    zaryzykujmy spekulatywnie – z ropą miesza jej się kasza
    i ta Wenezuela?
    a co to za cholera!
    Oto łowca ironii wiedzą swą śmieszy, tumani, przestrasza.

  385. @kadett:
    merci bien…
    w siedemdziesiatym trzecim czytałem jeszcze tygrysy
    i wierzyłem w bociany 😉

  386. Panie i Panowie,

    Rozważmy to szczerze
    Po co sztuczne zapłodnienie?
    Praca ręczna w zbożnym celu.
    Kiedy inne narzędzia ma tak wielu?

    A oto wieczorna lektura :

    Potańcować trzeba naprzód na weselu, będzie taniej.

    KLIMINA
    Panowie dziwek się boją;
    zaraz która co przyniesie,
    ino roz sie przetańcuje.

    RADCZYNI
    Wyście sobie, a my sobie.
    Każden sobie rzepkę skrobie.

  387. p.s.
    tych millerow to na peczki jest = artur tez niezly

  388. Sylwio

    „Przeceniam artykuł Michalskiego? – to zwrot niespodziewany, toż zdawało mi się, że nie doceniam.”

    Chyba jednak przeceniasz siłę rażenie felietonu Michalskiego skoro mu aż tyle krytyki poswięcasz.
    Tak jakby felieton Michalskiego mial ogien rewolucji rozpalić w umęczonej, który pochłonie dorobek klasy średniej oraz jej politycznych wyrazicieli.

    „Zwycięska wojna z Rosją?”

    No przeciez zwycięska wojna sie toczy aż klawiatury się grzeją.

    „Waluta narodowa?”

    Oczywiście, że narodowa. Owo odwołanie się do więzi narodowych podkreśla majestat złotówki. Tak jak majestat jej emitenta podkreśla naród w jego nazwie. Narodowy Bank Polski czyli bank narodu polskiego.

    „Lichwa?”

    To proste w naszym katolickim kraju.
    „Nie weźmiesz lichwy od brata twego, ani więcej niżeś dał ” (Kapłańska 25, 35)
    „Jeśli pożyczysz ludowi memu ubogiemu, który mieszka z tobą, nie będziesz mu przynaglał jako wyciągacz, ani lichwami uciśniesz” (Wyjścia 22, 25)
    „Bratu twemu tego, czego mu trzeba, bez lichwy pożyczysz” (Powtórzonego Prawa 23, 20)
    „Miłujcie nieprzyjacioły wasze, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się stąd nie spodziewając” (Łukasz 6, 35).

    „Wyzysk? – Orban ukróciłby go(?)”
    A co ma Orban do polskiego wyzysku?

    „Klerykalizacja? – wg. Putina jest niezbędna dla utrzymania moralności w narodzie.”
    Według polskiej klasy średniej, która za pomocą swej partii rządzi tym krajem chyba też.
    Nie uważasz?

    Pozdrawiam

  389. „Znowu, och znowu, myli się polityczna pytia nasza…”
    Rymy nieco czestochowskie
    Chociaz, jak na Matke Polke lub jej inkarnacje licealna
    Postawilbym trzy z plusem

  390. Rybo,
    o co masz pretensje do A. Radwańskiej? Rozumiem, że zawojowanego antyklerykała i ateusza może razić katolicyzm Radwańskich. To jeszcze jestem w stanie pojąć, ale jak można mieć do AR żale, że wygrała gładko z Kwitową, że stawiała opór w pierwszym secie znakomicie obecnie grającej Karolinie, że w końcu wyrwała seta Marii, tym samym eliminując ją z turnieju?
    Za darmo ten awans do 1/2 jej przyszedł? Pewnie, że gdyby nie wygrana Karoliny z Petrą, byłaby 3 w grupie. To samo można powiedzieć o Serenie, że 1 set stracony przez Anę z Simoną utorował Serenie drogę do 1/2.

    Turniej się nie skończył. Nie zwykłem komentować meczów, których nie oglądałem. Śledziłem wyniki na żywo. Poczekajmy. Jeśli Ana mogła wygrać z Simoną, to i Agnieszka może spróbować… pomimo zajęczego serca i braku odporności psychicznej.

  391. Kadett

    Całkiem możliwe, że własnie to numer „Literatury na świecie”, który mam w mglistych wspomnieniach.

    Pzdro

  392. @byk
    de rien… w 1973 jadłem irysy oglądając w zoo tygrysy, a bociany wierzyły jeszcze we mnie, aż wiarę bezpowrotnie straciły…

  393. WW Putin znów puścił oko.
    Znów „niemoralna sugestia”

    Za Onetem
    „Prezydent Rosji Władimir Putin (..) odniósł się też do słów Radosława Sikorskiego, który powiedział, że prezydent Rosji proponował Polsce podział Ukrainy. Putin zapewnił, że nie będzie podważał suwerenności Ukrainy, ale przyznał, że proces jej państwowości był dość złożony. – A Lwów to jakim był wcześniej miastem, jeśli nie polskim? Nie wiedział pan o tym? – Putin pytał dziennikarza „Financial Times”.”

    Pzdro

  394. KzP
    Namęczyłem się. Podałem w skrócie spis treści, opisałem zawartość tego podwójnego numeru, aż coś mnie podkusiło, żeby okrasić wszystko zamieszczeniem 2 ludowych pieśni szkockich: o zachowaniu cnoty i o pierwszeństwie konsumpcji żony przed konsumpcją niegotowej wieczerzy. Po czym zobaczyłem znany mi już komunikat: przepraszamy, ale tego artykułu nie można komentować.

  395. Rynek sie sypie, energia w dół, rubel w czerwieni. A puciowy net worth dalej jak wryty na kresce 70 miliardów.

    Kto mądry mi to wyjaśni, w co on tak dobrze włozył?

    heavy.com/news/2014/07/vladimir-putin-wealth-forbes-net-worth/

    Brakuje mi tematyki CIA, do roboty chłopaki. Uciekam ma szabas.

  396. Rynek sie sypie, energia w dół, rubel w czerwieni. A puciowy net worth dalej jak wryty na kresce 70 miliardów.

    Kto mądry mi to wyjaśni, w co on tak dobrze włozył?

    heavy.com/news/2014/07/vladimir-putin-wealth-forbes-net-worth/

    Brakuje mi tematyki CIA, do roboty chłopaki. Uciekam ma szabas.

  397. sanhedryn obraduje dniem i noca nad nowym system cenzury,he,he…
    ale plujki sie puszcza, a kibolom wchodzi w doope 😉

  398. Kadett

    Czy tam nie było opisu perwersyjnych szkockich zabaw tanecznych po stodołach?

    Pozdrawiam

  399. Marcin (9:51)

    „jest tez niebezpiecznym precedensem prowadzacym do lawinowej reakcji oddzialujacym na inne nacje, celem dawania przykladu iz skoro jednym uchodzi to dlaczego nie moze innym?”

    O to to. Skoro innym uszlo z Kosowiem to dlaczego Putinowi ma nie wyjsc z Krymem? Czy nawet i z Donbasem?

    Ogolnie rzecz biorac, dobrze godosz. Ale czemu tak jakos polgebkiem? Boisz sie powiedziec glosno, ze dalo Putinowi przyklad NATO jak on zwyciezac ma? A moze Toba rzadzi regula ‚co wolno wojewodzie..’ ? Ze niby kagiebista nie jest rowien NATO-wojewodzie, wiec ci tego samego co dla nich nie wolno, Putinie smrodzie.

    Mow smialo. Na ulicy Mysiej juz nie prowadza nasluchow pod katem mysli nieblagonadioznych

  400. KzP,
    chwilę poczekaj, zajrzę.

  401. szli na k..wy, a dzisiaj mowia, ze odmawiali rozaniec…
    ale chyba maja racje (vide: h.miller),
    bo wg niego to jest to samo 😉

  402. KzP,
    dobrze pamiętasz. Figle w stodołach występują w eseju Jamesa Burke’a pt. „Pornografia i sprośność w literaturze i społeczeństwie” w tłum. J. Płudowskiego. W nim jest też mowa o stojących choojach bez sumienia, którym sumienie przywrócił Robert Burns.

  403. Kadett

    Chodziło po posypywanie podłóg przed imprezami w tych stodołach jakimś zielem stymulującym później erotycznie tancerzy w kiltach i sukniach. No bo bielizny przecież nie uzywano.

    Pzdro

  404. Kadett

    Najwyraźniej o tę „Literaturę na świecie” chodzi!

    To ona własnie cieszyła się taką popularnością gdy byłem mlody.

    Fajnie, że choć jeden wątek dyskusyjny udało się nam zamknąć.

    Pozdrawiam

  405. KzP
    Miałem problemy z odszukaniem na półkach tego numeru. Niby podobny do innych, chociaż ma ponad 700 stron, ale u mnie całkiem odmienny, bo oprawiony. Musiał przez wiele rąk przejść, że sfatygowanego postanowiłem w końcu oprawić, o czym całkowicie zapomniałem, a stał gdzie pozostałe zachowane z kolekcji…

  406. czarownice z salem, chyba najlepsza (po normie baker) sztuka artura millera…
    absolutnie ponadczasowe.

  407. kartke mozna przewrocic
    ksiege zamknac
    czlowieka zabic

    ale zycie
    nie

  408. @byk
    Sztuka Norma J. Mortenson Baker w roli sooki śpiewającej hb JFK
    http://www.youtube.com/watch?v=EqolSvoWNck

  409. Panowie popisują się elokwencją, „dorobkiem intelektualnym” np. w postaci zbioru numerów „Literatury na świecie”.
    Ostatnio dołączył Nemer, pisząc do mnie rezolutnie o pani premier Kopacz jako „prowincjonalnej, prymitywnej pipie”.
    Koncyliacyjny Kartka z podróży dobrotliwie tłumaczy, że „wpisy świadczą o wpisującym się, a innym nie przeszkadzają”.
    Wam panowie , jak widać – nie, więc bawcie się w swoim gronie. Ja za takie towarzystwo dziękuję.
    Nie bez powodu prawie w ogóle nie odwiedzają już tego blogu panie.
    Niewybredne, pogardliwe uwagi pod ich adresem stały się tu już normą, na co zwracała uwagę choćby Nela i się stąd wymiksowała.

  410. Re: nowy system dostepu
    ===================
    .
    Zalogowalem sie OK.
    ALE GDZIE JEST GUZIK „WYLOGUJ”??!?
    Nie ma!
    Czy juz musze, przeto, pozostac zalogowany forever and ever?
    Palanty jakies IT bezmozgowe…
    .
    Po raz pierwszy w zyciu widze strone gdzie mozna sie zalogowac, ale wylogowac juz nie…
    W normalnej przyrodzie takie zjawisko nie wystepuje.
    .
    P.S. …poniewaz porzadek w kosmosie musi byc zachowany, zaszedlem na forum, gdzie guzik ” wyloguj” JEST.
    Tam sie wylogowalem.
    Ale po co te biegi przez plotki i chaszcze….?

  411. A Lwów to jakim był wcześniej miastem, jeśli nie polskim?

    Ach, jak uwielbiam cytać cytaty Tacyta, ech, Putina …

    Lwów był miastem radzieckim (od 1939 i ponownie od 1944 r).
    Lwów był miastem polskim (od 1918 r.)
    Lwów był miastem siczowych strzelców (w 1918 r.)
    Lwów był miastem austryjackim (stolicą Galicji, czyli Halicji od 1772 r.)
    Lwów był miastem polskim (od 1349 r.)
    Lwów był miastem i stolica Rusi Halickiej …

    Ale kudy mu do Wrocławia, ten zmieniał władców jak rękawiczki.

    Przy następnej okazji proszę o to przepytać Putina.

  412. KzP

    Tak jest, najwidoczniej masz rację: Polska klasa średnia trzyma z Putinem.

    Wymiana na punkty mi pasuje. Weźmy ten o lichwie:
    Katolicka, co tam katolicka – cała chrześcijańska doktryna i prawodawstwo przed i po reformacyjne, a nawer po oświeceniowe piętnuje lichwę. Jak sam wykazujesz.

    Więc o ci Ci właściwie chodzi?

  413. To sie kolezanka Sylvia z Kartko zaczela szarpac za wlosy. A ja sie wybieram na tradycyjno golonke. Dostales kolejnom podwyszke w pracy to tszeba opic.

  414. Rynek na energię i na wróble się sypie
    duende w piątek wieczorem (TGIF) ledwie już zipie
    to z winy Putina
    ciutek się zacina
    i temat CIA chłopakom się rypie.

  415. Popisują się Panowie swą elokwencją niesłychanie
    Lecz co w tym czasie robią szanowne zacne Panie?
    a to sobie haftują
    a to czasem rymują
    mimo to na Nelę, na mag, na Sylwię jest ciągłe napadanie.

  416. KzP & kadett
    „Literature na swiecie” pamietam, tez to kiedys czytalem i zbieralem. Byl bardzo dobry numer poswiecony Nabokovowi. Nabokow w tamtych czasach byl bardziej znany z opisow niz prawdziwych publikacji, tak jak Milosz i Gombrowicz. Wiedzielismy, ze istniala „Lolita”, ale tekst byl nieznany.
    W 1981 r. mialem zajecia na dziennikarstwie z Waclawem Sadkowskim, jej red. naczelnym. W sumie, byl to smieszny czlowiek, acz doceniam jego role jako popularyzatora tekstow waznych a nieznanych.
    W PRLu wydawano znacznie wiecej dobrych waznych ksiazek obcych autorow. Teraz na rynku wydawniczym dominuje raczej chlam. Poszukuje kilku dawnych tlumaczen, w tym Krlezy „Bankiet w Bilitwie”, ktora to ksiazke stracilem przez przypadek.

  417. Sylwia. Nie tylko panie haftujo . Prosil bym aby z tej czynnosci siem nienasmiewac .

  418. Putin wykłada kawę na ławę w Klubie Wałdajskim.
    Cokolwiek się o nim myśli, tego polityka trzeba, należy, powinno się uważnie wysłuchać, zwłaszcza jak się jest prezydentem USA…

    http://www.youtube.com/watch?v=aGtYEwm-22Q

  419. Panie
    Drogie Panie!
    Względem tego uczonego bloga
    Nie wiem czy kiedykolwiek z niego pojmiecie
    Jak ze stonogą dobrze tańczyć tango
    Co zrobić kiedy 34 pójdzie w tą stronę a 88 w tamtą.
    Kiedy klasnąć się obrócić
    zrobić młynka czy zamłucić
    Każdy nauczyciel tutaj ma swoje teorie
    I nigdy nie słuchając drugiego
    Zawsze namawia innych do swego

  420. @Marcin (9:51)

    “Jest tez niebezpiecznym precedensem prowadzacym do lawinowej reakcji oddzialujacym na inne nacje, celem dawania przykladu iz skoro jednym uchodzi to dlaczego nie moze innym?”

    Tos sie wstrzelil. Skoro innym uszlo z Kosowiem to dlaczego Putinowi ma nie wyjsc z Krymem? Czy nawet i z Donbasem?

    Ogolnie rzecz biorac, dobrze godosz. Ale czemu tak jakos polgebkiem? Boisz sie powiedziec glosno, ze dalo Putinowi przyklad NATO jak on zwyciezac ma? A moze Toba rzadzi regula ‘co wolno wojewodzie..’ ? Ze niby kagiebista nie jest rowien NATO-wojewodzie, wiec ci tego samego co dla nich nie wolno, Putinie smrodzie.

    Mow smialo. Na ulicy Mysiej juz nie prowadza nasluchow pod katem mysli nieblagonadioznych

  421. mayor (6:09)

    „Putin wykłada kawę na ławę w Klubie Wałdajskim. Cokolwiek się o nim myśli, tego polityka trzeba, należy, powinno się uważnie wysłuchać, zwłaszcza jak się jest prezydentem USA…”

    No, zgadza sie. A co dalej? Powrocic do dwuobozowosci swiata? Czy tez dalej kontynuowac PNAC?

  422. „Niebiańskie sotnie” dolarowi bohaterowie Majdanu zostali zastrzeleni z za węgła przez swoich. Jutro zbrodniarze wygrają wybory, ku radości Komorowskiego ,Tuska, Sikorskiego i wielu innych zdrajców.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kto-dokonal-masakry-w-kijowie-winnicki-i-szczerski-komentuja-badania-kaczanowskiego/wyche

  423. Orteq, 9.22. Wałdajskie przemówienie Putina można podziwiać w całości. Kiedyś bywali tam zapraszani Polacy. http://polish.ruvr.ru/news/2014_10_24/Przemowienie-Wladimira-Putina-na-11-posiedzeniu-klubu-Waldaj-LIVE-8647/

  424. Wazna linka. Noo, srednio wazna. Albo w ogole

    http://www.fakt.pl/polityka/micheil-saakaszwili-tez-slyszal-o-rozbiorze-ukrainy,artykuly,497635,1,1,1.html

    Swir jakich malo. I to nie nasz swir, dla odmiany. Pisuarowski tylko przyjaciel dozgonny on jest. Skad te pisiory tych swirow wyrzepuja w swiecie? Halleluva! I zadem do tylka. Prezesowego, znaczy

  425. Podejrzewam, ze Amerykanie wycofaja te listy goncze za Saakaszwilim. Takie podejrzenie posiadam

  426. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Jeszcze do niedawna wydawało się, że afera taśmowa będzie najgorszym okresem w karierze politycznej Radosława Sikorskiego. Sikorski został nagrany jako ten, który wprost krytykuje politykę amerykańską wobec Polski, wskazując na jej oszukańczy charakter. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby w wielu publicznych wypowiedziach nie głosił tez dokładnie odwrotnych. W ten sposób wyszło na jaw jego podwójne oblicze (…) Jak widać, jedynym stałym elementem tej polityki jest nieustanna jej zmienność. Trudno dociec, gdzie nasze władze dostrzegają strategiczne cele Polski. Z kim chcą się związać, o co walczyć? I znowu pojawia się jakby nieśmiała odpowiedź: chcą dobrze wypaść w mediach i ewentualnie załatwić sobie wspaniałe posady w urzędach unijnych. Poza tym w naszej polityce nie widać ani ładu, ani składu. Na dowód tego spójrzmy na wymiar najbardziej podstawowy polskich działań zewnętrznych. Przez lata całe Senat RP posiadał fundusze, dzięki którym wspierał Polaków na Wschodzie.
    Minister Sikorski odebrał te środki, a jego ministerstwo zamiast skutecznie przejąć obowiązki Senatu, doprowadziło do zapaści działalności wielu polonijnych placówek …

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3238

    Podsumowując, musimy stwierdzić, że obecne problemy marszałka Sikorskiego ilustrują po raz kolejny, że największy problem mają nie tyle politycy PO, ile nasze państwo, będące od wielu już lat pod rządami ludzi pozbawionych większej wizji politycznej.

  427. ”Jutro zbrodniarze wygrają wybory, …”
    Jasny!
    Jak już podajesz komentarze do teorii Kaczanowskiego, to może link do samej teorii (omówienia)
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/taka-jest-moja-wersja/2syf0
    ”…Swoją koncepcję Kaczanowski przedstawił 1 października na Uniwersytecie w Ottawie, w trakcie jednego z paneli poświęconych sytuacji na Ukrainie. Wyłożył około 30-stronicową pracę, w której zawiera się spis przesłanek, mających wskazywać na udział opozycji w masakrze i tuszowanie prawdy przez obecne władze Ukrainy. O wykładzie kanadyjsko-ukraińskiego naukowca pisały media z całego świata….”
    Niecałego.

  428. ”“Niebiańskie sotnie” dolarowi bohaterowie Majdanu zostali zastrzeleni z za węgła przez swoich. …”
    Wedle najbardziej udokumentowanej wersji (analiza balistyczna nagrań wideo) potwierdzonej przez zeznania szefa grupy ALFA sił wewnętrznych Janukowicza strzały na pewno padały z 9. pietra budynku będącego pod całkowitą kontrolą sił pro-majdanowskich (a całe 7. piętro zajmowała ambasada amerykańska). Organizacje obecne na Majdanie kontaktowały się z siłami rządowymi w sprawie snajperów (nie wiadomo było kim oni są) Szef bezpieczeństwa Majdanu, Parubij odmówił ALFA możliwość wejścia do budynku. Snajperami ponoć byli 4 znani z imienia i nazwiska Gruzini, ludzie Saakaszwilego. Widziano ich jak elegancko ubrani z torbami na długą broń wchodzili do budynku a po masakrze wychodzili.
    Wiadomo to od marca.

  429. ”Wiadomo to od marca….”
    Zresztą sprawa strzelaniny na Majdanie to jedna rzecz. Równie ważne jest co się działo w tym samym czasie w terenie. W tym samym czasie już bowiem trwało przejmowanie arsenałów broni przez bojówki Prawego Sektora i inne, powstały też blokady dróg i (chyba również, bo tego nie jestem pewien a sprawdzić nie chce mi się) przejmowanie budynków organów bezpieczeństwa. W każdym razie biorąc pod uwagę, że w tym samym czasie Prezydentem Ukrainy (i tytularnym głównodowodzącym wojsk Ukrainy ) był Janukowicz – można wydarzenie określić tylko jako zbrojny zamach stanu, niezależnie odo tego jak interpretują i jakie decyzje podejmują pozostałe organy władzy ustawodawczej, zresztą obradujące w niepełnym składzie i pod lufą karabinów.
    Wybory prezydencki i jutrzejsze wybory parlamentarne nadają co prawda reżymowi
    cechy legalności, ale tylko na tych terenach gdzie uda się je przeprowadzić.

  430. Putin perfidnym przypominaniem, że Lwow był kiedyś polski dotyka najwyraźniej jakiejś polskiej traumy, narodowo-historycznego bolaka który wymusza na krajanach pełne konsternacji milczenie albo na odmianę skłania ich do mętnych tłumaczeń.

    Nawet liberalnie wyzwolona Sylwia w słupku wywodzi czyj był na przestrzeni wieków Lwów dodając, że Wrocław również miał rozmaitych włascicieli.

    Czy nie prośc jest odpowiedzieć pytaniem: A co nas obchodzi ten cały Lwow?

    Ale to jakoś nie chce przejść przez gardło. O czym zresztą Putin wie i dlatego wciąż o Lwów pyta.

    Pzdro

  431. ”Wazna linka. Noo, srednio wazna. Albo w ogole.. ”
    Saaka słyszy głosy. Tyle, że Tuska w ogóle w Bukareszcie nie było, więc nie mogła mieć miejsca taka rozmowa.
    Ciekawe w tym zgiełku jest to, że wszystkie ślady prowadzą do wypowiedzi Putina w Bukareszcie na temat Ukrainy, tyle ze do niedawna jeszcze ta sama wypowiedź była omawiana w sensie ”Putin już w Bukareszcie uprzedził Zachód , że przystąpienie Ukrainy do NATO …”

  432. ”narodowo-historycznego bolaka który wymusza na krajanach pełne konsternacji milczenie albo na odmianę skłania ich do mętnych tłumaczeń….”
    Albo do przyśpiewek biesiadnych. ”Jedna bomba atomowa … ”

  433. ”Ale kudy mu do Wrocławia, ten zmieniał władców jak rękawiczki.”
    Ale obecnie tam królują Lwowianie i Wileńczycy (”Nie słychać…?”). Może jeszcze niektórzy z nich wciąż wyczekują ową bombę…

  434. Skończę swoją nad-aktywność sobotnią. Nie mogłem się powstrzymać uwolniony od konieczności zgadywania nieczytelnych słówek kapcza. I są tacy co jeszcze narzekają ….

  435. Droga do demokratycznej Ukrainy wiedzie poprzez wyjście z pułapek przeszłości.

    A oto stara piosenka w nowym wykonaniu
    Młodzi znów staną się starymi i …..
    przeżyją to samo.

    Drodzy Panowie i Panie!

    Z wielu pieców się jadło chleb
    Bo od lat przyglądam się światu
    Nieraz rano zabolał łep
    I mówili zmiana klimatu

    Czasem trafił się wielki raut
    Albo feta proletariatu
    Czasem podróż w najlepszym z aut
    Częściej szare drogi powiatu

    Ref.:
    Ale to już było i nie wróci więcej
    I choć tyle się zdarzyło to do przodu
    Wciąż wyrywa głupie serce

    https://www.youtube.com/watch?v=wZuis8lzz-c

  436. Indoor Prawdziwy

    A propos narodowych obyczajów biesiadnych

    Był jeszcze toast: „Niech żyje Polska od Bałtyku do Tobolska!”
    Czasem występował w wersji mniej zrozumiałej: „Niech żyje polska od Władywostoku do Tobolska”

    Pzdro

  437. @Ryba
    Ale pojechałeś z tą „analizą” Isi!
    Przed chwilą skończyła Karolina, duma mnie rozpiera. Chyba wygrała dla Syreny taśma przy 4:2.

    Ciekawe, czy Isia odbierze seta Rumunce.
    Ściskam

  438. Kartka z podróży
    25 października o godz. 0:04
    …………………………………………………………………………….
    O wspomnianym zielu czytałem przed laty we wspomnieniach uczestnika
    Bitwy o Anglię. W stodole ,klepisko przed wieczorną zabawą-potańcówką
    posypywano jakimś zmielonym zielskiem (bardzo „lotnym”) na co reagowały miejscowe piękności tańczące w owym czasie w sukienkach…

  439. Zezem

    I faceci w kiltach.
    O ten zwyczaj kojarzony ze Szkocją własnie chodzi.
    Skoro różne źródła go potwierdzają to tak musiało być – rozwiąźle.

    Pdro

  440. Putin wykłada kawę na ławę, a tym czasem rezerwy walutowe Mateczki topnieją, rubel przebija kolejne dno.

    Zdaje się, że kawa w Rosji nie rośnie, tak więc za jakiś czas zabraknie dewiz na kawę. Pozostanie ława.

    Zawsze to coś.

  441. Orteq
    25 października o godz. 9:22
    „Powrocic do dwuobozowosci swiata? Czy tez dalej kontynuowac PNAC?”

    To jest pytanie do Obamy? Władimir dał na nie wyraźną odpowiedź: Kontynuujcie sobie swój PNAC skolko ugodno, ale do Rosji nie leźcie, bo stuknę i będzie bolało. Miejmy nadzieję, że Obamie ktoś położył na biurku przynajmniej streszczenie tego wystąpienia.

  442. a ja tam ofiaruje wladimirowi wladimirowiczowi niderlandy…
    @mag: wspolczuje tobie twoich problemow, ale szczerze mowiac nie rozumiem twoich narzekan, ze od czasu do czasu wspomni sie o literaturze, nawet tej o doopie maryni w kaktusach…

  443. Trzeba się w cyrku urodzić, żeby teraz zalogować się,
    nabyć prawo do wpisania komentarza.
    Zmniejszyła się liczba wpisów z tego powodu.
    Mnie się czasami udaje.
    Zorientowałem się przypadkiem, że za każdym nowym wejściem
    – trzeba się logować na stronę polityka.pl
    To miejsce jest w prawym górnym rogu.

  444. Z mało znanych kart antykomunistycznej opozycji w Europie Środkowo-Wschodniej.

    Koncert DG 307 i Plastic People of the Universe z okazji nocy świetojańskiej w Postupicach (Czechosłowacja) w 1974 roku.

    Dwa lata później po koncercie w Czeskich Budziejowicach muzycy zostali zamknięci do pudła i skazani w procesie pokazowym na odsiadkę.

    Badacze dziejów czeskiej opozycji antykomunistycznej uznają, że muzyka represjonowanych grup była był impulsem dla całej opozycji, która solidaryzując się z zatrzymanymi muzykami, w grudniu 1976 r. zaczęła zbierać podpisy pod deklaracją znaną jako Karta 77.

    Pod linkiem fragment koncertuw Postupicach.

    http://www.youtube.com/watch?v=RaNjmivU_-Y

    Pozdrawiam

  445. W miejscu dnia wiadomego, taką udzielono odpowiedź na prośbę.
    Drogi Majorze Poliakow!
    W związku z gwałtownym zatrzymaniem moczu w całym organizmie, który równo w nim zalega i stanem ogólnego rozdęcia i rozpuchnięcia się wszelkich kończyn do niebywałych rozmiarów w tym także głowy.
    Kończę powiedzieć, że bez wpłacenia kwoty 3000 USD na konto dobra medycznego naszego zespołu, nic w tej sprawie nie da się rychło zrobić.
    Radzę więc siłą woli mocz utrzymać, jak najdłużej, podobnie skutecznie, jak stanowisko Rosji względem PNAC.
    Z wyrazami szacunku
    podpis nieczytelny

  446. kadett,

    dzisiaj Simona oszczędziła Isi smutnej podróży rowerem z Singapuru na Krakowski Kleparz, na ktorym mogła by zbudować teatr Dell Arte żeby z sukcesem pokazywać swoje gombrowiczowskie miny.
    Tylko o to i braku chocby jednej kropli potu pozostawionej na singapurskiej arenie, mam do niej pretensję.

    W jej przypadku na jakiekolwiek zmiany w mentalności jest już chyba za późno.
    Szkoda, bo na pierwszy rzut oka wygląda na błyskotliwą tenisistkę.

    Dla Karoliny wygodniej było wpuścić do półfinału Kvitową, bo jej wszytkie mecze były zbyt wyczerpujące, co mogło zaważyć na jej dzisejszym półfinale z Sereną.
    Jednak jej zachowanie było bardzo sportowe, a poza tym, jak zapewne pamiętasz, Isia
    kiedyś rozbiła kontuzjowaną Azarenkę na korzyść, właśnie kontuzjowanej Karoliny, która dzięki temu zgarneła sporą pulę, a w finale zwycięska Serena podarowała jej nawet honorowego seta.

    Tak to czasem działa.

    Karolina swoim poświęceniem, być może, dzisiaj utraciła szansę na finał.

    Ale jakie i dlaczego takie kalkulacje zrobiła Simona?
    Czyżby miała jakąś receptę na Serenę?

    P.s.
    Regulaminu turnieju nie znam w szczegółach, więc może coś pokręcilem w szczegółach.
    Niech mi zostanie wybaczone.

  447. Nie byłoby rwetesu o bardzo przylegające do Putina słowa, gdyby nie bezmyślne polowanie pisowców na wszelkie potknięcia platformersów. Osobiście miałem nadzieję, że marszałek Sikorski sprytnie obróci w żart ową burzę w szklance wody. Niestety, Radek skapitulował wobec typowo polskiej histerii. Pewnie przez jakiś czas będzie mu to ciążyć, ale ważniejsze jest to, że dzięki niemu PiS pokazał tuż przed wyborami w całej okazałości swoją prawdziwą gębę. Nie bez znaczenia jest także prostackie potknięcie pani premier – z pewnością dojrzała do podjęcia pracy nad sobą.

  448. Adamjer

    Mam wrażenie, że pani premier z ulgą pozbywa się ze swego otoczenia tak zasłużonych dla PO postaci jak Vincent Rostowski, Jan Krzysztof Bielecki, Michał Kamiński a teraz Radosław Sikorski.
    Pani premier najwyraźniej traktuje to istotny element wpływający na powodzenie swej misji.

    I pis tu nie ma nic do rzeczy.

    I akurat z tym poglądem pani premier sie zgadzam.

    Pozdrawiam

  449. Rybo,
    odpisałem Ci obszernie, ale w momencie publikowania ponownie zobaczyłem komunikat: przepraszamy ale tego artykułu nie można komentować. Może spróbuję ponownie wieczorem.

  450. Diaspora jest czuujna! (Albo -nie)

    adamjer
    25 października o godz. 16:43

    Probmem w tym, ze pierszymi & najbardziej aktywnymi byli „Star Wars” z GW.

  451. @Kartka z podróży
    Prostackim potknięciem pani premiera pokazała, że nerwów na wodzy to ona trzymać nie potrafi. I choć moje zdanie o Radosławie S. nie zmieniło się ani na jotę – uważam go, jak większość z blogowiczów, za narcyza i karierowicza – to publiczne opieprzanie marszałka sejmu, potencjalnego zastępcy prezydenta państwa w nadzwyczajnych okolicznościach, wykazało, że skorzystała z okazji, aby sobie „ulgnąć” zbyt wcześnie. W układance pod nazwą wywiad dla Politico jeszcze się nie wszystkie puzzle znalazły się na swoim miejscu.

  452. Czwarta Osoba w państwie mówi, że „nie będzie tolerować” tego co wyczynia Druga Osoba. Czyżby popełniła jakieś faux pass. Niekoniecznie, bo ja już od przeszło połowy wieku wiem, że Rząd rządzi a Partia kieruje. Znaczy Drugą Osobą też. Tyle trzeba było zmienić, żeby nie zmieniło się nic.

  453. @ kadett, z godz. 17:07
    Oni, ci moderatorzy, chcą na nas wymusić w ten sposób zwięzłość w wypowiedziach. Mnie się to już trzy razy przytrafiło. Jak za długo piszesz „na tablicy”, albo robisz w trakcie pisania przerwę, to ukazuje się komunikat przepraszamy ale tego artykułu nie można komentować. Ponowne wklejenie tego samego powoduje, że komentować można. Trzeba – gdy dłuższy komentarz – zapisywać go w „notatniku”, a potem wklejać całość.

  454. Nemerze,
    „wpadunek” Pani Premier jest oczywisty, bezdyskusyjny i z lekka kompromitujący, ale….
    Nawiązując do Twojego przypomnienia kto kieruje a kto rządzi realia są takie,że czwarta osoba w państwie ( w układzie konstytucyjnym ) będąc pierwszą w układzie partyjno-koalicyjnym może spowodować, że druga osoba w państwie nie tylko drugą może przestać być i może zostać odsuniętą na bardzo odległe pozycje a w skrajnych (politycznie)sytuacjach w ogóle może przestać się liczyć.
    Ot, życie. 😉

  455. @Lex’ie, no właśnie o ty mówię 😉 . Pozdrawiam giganta komputernego. Nemer

  456. mayor 25 października o godz. 15:58 Natomiast żona ćwierkającego dyplomaty …

    Szanowny Mayor’ze,
    fajny film kiedyś widziałem. A tytuł jego był – „Autor Widmo”.
    Pozdrawiam, Nemer

  457. kadett,

    amnulik dokładnie informuje jak się skutecznie wchodzi za kolejnym kliknięciem na blog.
    To jakaś nowość, ale działa skutecznie.
    Sprawdziem.

    Z krytyką Isi skończyłem.
    Jest jak jest, nie ma potrzeby dalszego, bezskutecznego jej nawracania.

  458. Anumlik

    Ten „opeer” który pani premier zaplikowała Sikorskiemu potraktowałem jako spontaniczny, kobiecy wyraz rozładowani narastającej niechęci do niego.

    I ją nawet jako facet rozumiem, bo też już na niego nie mogę patrzeć.

    Oczywiście, że rację mają Nemer i Lex zwracając uwage na bezsens konstytucyjny tej ekspresji słownej.
    To mozna wyjaśnić tylku kilkuletnią tresurą, którą aplikował ówczesnej marszałkini Kopacz premier Tusk, który jako autokratyczny szef partii wymuszał swoje nie zawracając uwagi na podległość konstytucyjną.
    Widocznie się pani premier nie może od tej praktyki wyzwolić i przenosi ją na Radzia.

    Tak na marginesie …
    Oboje są wiceprzewodniczącymi PO.

    Pozdrawiam

  459. GazWyb – „Szef PSL: Dziś pół Europy pyta, kim jest ten Piechociński, którym straszyła Kopacz …”
    A to pytony jedne, ciekawe czy one z „miejszej” czy „bolszej” połowy.
    Jeszcze trochę a w mojej prywatnej, dziesięciostopniowej skali megalomaństwa osiągnie 7 Bolków.

  460. Kartka z podróży 25 października o godz. 18:30 pisze: Tak na marginesie …
    Oboje są wiceprzewodniczącymi PO.

    Kartko z Podróży,
    zgoda, ale Ona jest przecież Pierwszą wiceprzewodniczącą znaczy takim prymasem wśród stada wiceprzewodniczących. To „Tak na marginesie …”

    Pozdrawiam, Nemer

  461. Rybo, rano coś do Ciebie napisałem pod zmienionym nieco nickiem, bo system zaprotestował na widok mojego, starego nicka/u.
    Teraz sprawdzam na drugim kompie.
    Vamos a ver…

  462. Weszło, nic nie zmieniałem, muszę pomyśleć…

  463. Nemer

    Masz rację, jest pierwszą wiceprzewodniczącą.

    Sprawdziłem skład zarządu PO i zauważyłem pewną nieaktulną reprezentatywność jego członków. Jak sądzę po wyborach samorządowych nastapią duże zmiany. Tym bardziej, że część nazwisk z poniższej listy nienajlepiej się kojarzy albo już nie funkcji dzięki którym kiedyś trafili do tego gremium.
    Ale wcześniej odejdzie Donald Tusk i jego wierny Graś – już w listopadzie.

    Sam popatrz na ten sklad:

    Donald Tusk
    Przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP

    Ewa Kopacz
    Pierwsza Wiceprzewodnicząca PO, Marszałek Sejmu

    Hanna Gronkiewicz-Waltz
    Wiceprzewodnicząca PO

    Bogdan Borusewicz
    Wiceprzewodniczący PO, Marszałek Senatu

    Radosław Sikorski
    Wiceprzewodniczący PO

    Cezary Grabarczyk
    Wiceprzewodniczący PO

    Paweł Graś
    Sekretarz Generalny PO

    Danuta Pietraszewska
    Członkini Zarządu Krajowego PO

    Jadwiga Rotnicka
    Członkini Zarządu Krajowego PO

    Urszula Augustyn
    Członkini Zarządu Krajowego PO

    Tomasz Siemoniak
    Członek Zarządu Krajowego PO

    Jan Vincent-Rostowski
    Członek Zarządu Krajowego PO

    Łukasz Pawełek
    Skarbnik PO

    Jacek Protasiewicz
    Przewodniczący Region Dolnośląskiego

    Tomasz Lenz
    Przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego PO

    Włodzimierz Karpiński
    Przewodniczący Regionu Lubelskiego PO

    Bożenna Bukiewicz
    Przewodnicząca Regionu Lubuskiego PO

    Andrzej Biernat
    Przewodniczący Regionu Łódzkiego PO

    Grzegorz Lipiec
    Przewodniczący Regionu Małopolskiego PO

    Andrzej Halicki
    Przewodniczący Regionu Mazowieckiego PO

    Leszek Korzeniowski
    Przewodniczący Regionu Opolskiego PO RP

    Zbigniew Rynasiewicz
    Przewodniczący Regionu Podkarpackiego PO

    Robert Tyszkiewicz
    Przewodniczący Regionu Podlaskiego PO

    Sławomir Nowak
    Przewodniczący Regionu Pomorskiego PO

    Tomasz Tomczykiewicz
    Przewodniczący Regionu Śląskiego PO

    Marzena Okła-Drewnowicz
    Przewodnicząca Regionu Świętokrzyskiego PO

    Jacek Protas
    Przewodniczący Regionu Warmińsko-Mazurskiego PO

    Rafał Grupiński
    Przewodniczący Regionu Wielkopolskiego PO

    Stanisław Gawłowski
    Przewodniczący Regionu Zachodniopomorskiego PO

    Pzdro

  464. ”Natomiast żona ćwierkającego dyplomaty…”
    Nie mówi się ”żona ćwierkającego dyplomaty” tylko ”… jak Washington Post donosi …” albo ”…w amerykańskiej prasie napisano …” ewentualnie ” … zdaniem czołowych amerykańskich publicystów…”.
    A najlepsze są komentarze.

  465. http://wyborcza.pl/1,75478,16864642,Zamach_w_Smolensku__Malo__Ewa_Stankiewicz_podejrzewa.html#CukGW
    Wyglada ,ze nic tam „u was” nie jest normalne ale jednak zapytam;
    Czy zostalem zbanowany(u Passenta). Moze ktos sie wysili i wysle mi jakis email w tej sprawie . Wystarczy jedno zrozumiale zdanie np „Tak zostal pan”(powod moze byc jakikolwiek)

  466. Panowie @Nemer i @Kartka z podróży, są – doprawdy – jak dzieci, choć wyglądać to powinno zgoła inaczej, ze względu na staż i tę, no…, aha … inteligencję.
    Ona jest przecież Pierwszą wiceprzewodniczącą znaczy takim prymasem wśród stada wiceprzewodniczących. To „Tak na marginesie” – uświadamia Nemer. Hyhy. Ona była wiceprzewodniczącą do specjalnych posy…, ups. … poruczeń, ale bez specjalnych konfidencji, bo kto by tam się konfidencjonował z lekarką ze Skaryszewa. On zaś wiceprzewodniczącym mocno skonfidencjonowanym (oxfordzkie koneksje wraz ze członkostwoem w Bullingdon Club robią swoje) z byłym ale dalej wpływowym szefem PO. Puściły nerwy pani premierze? Puściły. No i musi co została „poproszona” aby już więcej „nie puszczały”. Czy to takie skomplikowane? I po co aż do peerelowskiej traumy sięgać? 😉

  467. Rybo,
    Cały rozkład dnia podporządkowałem dwóm meczom półfinałowym, licząc na emocje w obu.
    Zawiodłem się połowicznie. Karolina pokazała w Singapurze najlepszy swój tenis i jako
    jedyna tenisistka bez porażki w grupie zasłużyła na finał. Pojedynek z Syreną, zwłaszcza w 3 secie był b. wyrównany i tylko dwa momenty nieuwagi Karoliny w końcówce zdecydowały o jej przegranej. Gdyby przytrafiły się one Serenie, co miało miejsce wcześniej, oglądalibyśmy inny skład finałowy jutro. Taki jest tenis, że przy wyrównanej walce ułamki sekund i centymetrowe detale decydują o zwycięstwie lub porażce.

    Drugi półfinał z udziałem AR już nie był tak interesujący. Spotkały się 2 style gry, z których panny Isi był z góry skazany na porażkę. Simona gra tenis dość prosty i schematyczny, ale bardzo skuteczny i przede wszystkim szybki. Wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję by przyspieszyć, nie kombinuje wiele, za to nęka przeciwniczki kątowymi szczurami, żeby po chwili, gdy tylko pojawi się wolny pas kortu. posłać tam kończącą piłkę szybkim i plasowanym zagraniem, na który nawet S. Williams nie miała sposobu. Nie liczyłem, ale kończących zagrań wzdłuż linii miała Simona dzisiaj całkiem sporo i to one właśnie zdecydowały o łatwym zwycięstwie. Widać, że to jest rezultat długich lat treningów, bo gra backhandem wzdłuż linii jest dość ryzykowna, a w jej przypadku to jest niejako zagranie na pamięć, w którym ryzyka nie widać.

    c.d.n

  468. c.d. do Ryby adresowany
    AR gra całkiem inny tenis, w którym trudno dostrzec szczególne parcie do ofensywy. Stara się utrzymywać wymianę, często ją zwallnia i usiłuje spychać przeciwniczkę albo poza kort, po czym następuje skrót, a po obronionym lobuje, albo też zagrywa cross, wyrzucając przeciwniczkę poza kort, a gdy kort jest otwarty kończy wolejem z połowy kortu albo blisko siatki.

    Nikt nie nauczył Isi wykorzystywać całą szerokość kortu, ona stroni od zagrań wzdłuż linii, nie ma do siebie zaufania przy tych zagraniach, jest niepewna tych zagrań, oddaje nader często w kierunku przeciwniczki, licząc na jej błąd przy ataku. To widać i to widzą jej przeciwniczki. Panna Isia przyzwyczaiła się do przerzucanki, a na taką grę Simona nikomu nie pozwala i ciągle szuka sposobu jak najszybszego zakończenia wymiany. Jest w tym pilna i konsekwentna. Zagrania wzdłuż linii należą do najtrudniejszych, ale i ich obrona jest najtrudniejsza, nawet gdy stoi się na środku. Simona gra mocny, oburęczny backhand wzdłuż linii. To jej markowe zagranie.

    Czy T. Wiktorowski nie widzi, że AR gra zbyt często przez środek, że jej piłki lądują w obrębie łatwej obrony? Pewnie, że widzi, musi to widzieć, ale może jest już za późno na zmianę stylu, na trenowanie i wpajanie Isi konieczności zagrań b. ryzykownych i kończących. Głównie wzdłuż linii, bo po crossie AR potrafi minąć tenisistkę wyrywającą się do siatki..

    Inna sprawa, że bardzo trudno jest atakować piłki Simony, które trzeba bronić, a większość piłek Simony tego wymagają.

    Jutro wygra ta, która zaprezentuje bardziej ofensywny wariant. Serena ma lepszy serwis, a Simona jest młodsza, co przekłada się na kondycję. Dzisiaj Serena pokazała całkiem dobre przygotowanie fizyczne. Finał wygląda obiecująco. Podobne są style gry obu finalistek, siła fizyczna jest po stronie Sereny, nie wiadomo komu dopisze szczęście.

  469. Rada dla Blogowiczów
    Długie wpisy nie przechodzą, trzeba je dzielić.
    @anumlikowi dziękuję za podpowiedź, którą wykorzystałem, nie marnując czasu na pisanie na Berdyczów. Wróciłem do wcześniej stosowanej metody kopiowania wpisu z edytora tekstu. Z powodzeniem.

  470. Anumlik

    Z tego co czytałem to Tusk z Sikorskim wbrew pozorom nie mieli najlepszych stosunków. Kiedyś pisano, że Tusk nawet pozyczył do czytanie najbardziej poufną teczkę personalną Sikorskiego.

    Natomiast co do jego koneksji zagranicznych o których wspominasz to oczywiście zgoda. W tej chwili, moim zdaniem owe tajemnicze koneksje są jedynym powodem dla trwani Sikorskiego w tutejszej polityce. Przecież on nie należy do żadnych frakcji czy koterii w PO. Jego wpływowa frakcja jest bowiem daleko.

    Pozdrawiam

  471. Trochę refleksji na weekend /LMD 10.14/

    „Stefan Zgliczyński
    Porozumienie ponad podziałami

    Nie interesują mnie specjalnie przetasowania w polskim rządzie i dociekania czy wyjazd Tuska i Bieńkowskiej do Brukseli to rejterada czy też polityczny majstersztyk (choć ostatnie notowania PO wskazują raczej na to drugie). Nie ekscytują mnie nazwiska nowych ministrów, ich kompetencje i zapowiedzi. Nie słuchałem też exposé pani premier, bo te są jedynie po to, aby przez kilka dni dziennikarze mieli o czym mówić i pisać.

    Polscy politycy bowiem – podobnie jak i partie, do których przynależność co i rusz zmieniają – niczym się między sobą nie różnią. Wystarczy rok w parlamencie, a z normalnego zdawałoby się człowieka robi się polityk, czyli jego karykatura. Pogarda, hipokryzja, zakłamanie i cynizm to cechy polskich mężów stanu.

    Łączą one ponad partyjnymi podziałami. Ostatnio sejm, będący wyjątkowo aspołecznym ciałem, odrzucił przygniatającą większością głosów (380 przeciw, 31 wstrzymujących się) nowelizację kodeksu pracy zgłoszoną przez Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej i posłankę Annę Grodzką. Nowelizacja, która miała głównie na celu obronę pracowników przed umowami śmieciowymi, dyskryminacją i mobbingiem, została odrzucona na wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości, partii, którą wciąż spora część Polaków uważa za „prosocjalną”.

    Chwilę wcześniej to samo gremium, będące ponoć naszą reprezentacją, odrzuciło ratyfikację konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz wszystkie projekty ustaw o związkach partnerskich.

    Co zatem wzbudza w naszych parlamentarzystach entuzjazm, jeśli nie pomoc wyzyskiwanym pracownikom czy maltretowanym kobietom? Odpowiedź na to pytanie dała ich reakcja na fragment niewysłuchanego przeze mnie exposé pani premier, w którym zwróciła się bezpośrednio do obecnego na sali sejmowej wojskowego: „Jest tu na sali pułkownik Leszek Stępień, weteran Afganistanu, który ciężko ranny, własnym zdrowiem zapłacił za służbę ojczyźnie. Panie pułkowniku, w imieniu wszystkich Polaków bardzo dziękuję” [1]. Na te słowa posłowie wstali i długo oklaskiwali oficera, któremu mina urwała nogę, tylko nikt nie zapytał co on tam robił i na czym polegało to „służenie ojczyźnie” (które w Afganistanie kosztowało życie 45 polskich żołnierzy i 360 rannych; w Iraku – 22 zabitych i 79 rannych).

    Bo może wówczas musieliby zadać sobie pytanie o koszta ludzkie i materialne obu wojen rozpętanych przez Stany Zjednoczone, których opłakane skutki są dziś widoczne jak na dłoni? I o odpowiedzialność polityczną za podejmowanie niekonstytucyjnych i nielegalnych działań – choćby napaści na Irak i utrzymywania tajnych więzień CIA.

    Ale porozumienie ponad podziałami polskich polityków jest w tej sprawie niewzruszone. I to ono sprawia, że odpowiedzialności za bezsensowną śmierć kilkudziesięciu polskich żołnierzy (nie mówiąc o setkach tysięcy Afgańczyków i Irakijczyków) nie poniesie nikt.

    Tak jak zapewne nikt nie odpowie za dziką reprywatyzację, która od lat pustoszy śródmieście Warszawy. Szajka spryciarzy wykorzystująca brak ustawy reprywatyzacyjnej przejmuje kamienice, zabiera parki i boiska, likwiduje szkoły – i to nawet nie w imieniu byłych właścicieli czy ich spadkobierców, ale jako „kuratorzy” poszukiwanych jakoby przedwojennych kamieniczników. A potem jeszcze dostaje z budżetu miasta milionowe odszkodowania za rzekome straty, czyli za powojenną odbudowę i kilkudziesięcioletnią konserwację nieruchomości… [2]

    Jeśli chodzi o święte prawo własności (prywatnej), wolności (gospodarczej) i bezpieczeństwa (czyli bezwzględnego podporządkowania się interesom USA), to wśród polityków wszystkich frakcji panuje w naszym kraju wyjątkowa zgoda.”

  472. Psychogeopolitycy blogowi już tylko we własnym tajnym gronie, myślicieli typu pierdu pierdu, wielce wtajemniczonych w politykę krajową krajową i zagraniczną, raczyli zauważyć felietony p. Ministrowej w The Washington Post, które są doskonałe i w pełni odpowiadają polskim interesom, członka wschodniej flanki NATO. Podobnie bez zarzutu prowadzona była polityka jej męża na kierunku wschodnim i względem przesunięcia na wschód baz armii amerykańskiej i NATO, a w szczególności żołnierzy z UE. Nie można mieć dziś zastrzeżeń do prawa Ukrainy do niezależnego bytu od Rosji, zarówno jako państwo jak i społeczeństwo. Ukraina też w niczym nie może Polsce zagrozić, w szczególności odnośnie kształtu naszych granic, poza tym przypadkiem, gdyby GRU wydało swoim agentom w skrajnie prawicowych organizacjach na Ukrainie odpowiednie polecenia, aby samo państwo i społeczeństwo Ukraińskie skompromitować. Tajemna wiedza geoplastyków blogowych jest jednak głębsza, a im głębsza tym mniej odgadniona, jeśli chodzi o jej racjonalne podstawy. .

  473. Panowie Psychogeopolitycy,

    Drodzy Panowie Psychogeopolitycy !

    Piosenka grupy: „Pod budą” ma wymiar prawdziwie psychoterapeutyczny i znajduje powszechne zastosowanie w terapii różnych neuroz, zaburzeń i natręctw.

    Refren jest taki:

    „to przecież zawsze mogłem robić rzeczy trzy
    jeść, pić i kochać”

    Autor tekstu wykonując go osobiście na estradzie zazwyczaj zapewnia, że: można wedle własnych preferencji układać w dowolnej kolejności w ciągu dnia.

    Wysłuchajcie poniższego wykonania śpiewając wraz z wykonawcą: „jeść, pić kochać.”

    Zachęcam

    To naprawdę pomaga!

    https://www.youtube.com/watch?v=0PZxFpRxz9U

  474. Autor tekstu, wykonując go osobiście na estradzie, zazwyczaj zapewnia, że powyższe czynności: „jeść, pić i kochać” można wedle własnych preferencji układać w dowolnej kolejności w ciągu dnia.

    http://www.tekstowo.pl/piosenka,pod_buda,jesc__pic__kochac.html

    Myślę, że szkoda by było obudzić się kiedyś w ostatnim z swych dni, kiedy to całe wspomnienie z zaprzeszłego życia – w pigułce – szybciutko się przewija, a anioł śmierci mówi: sorry to już koniec, i uświadomić sobie, że w życiu swoim już wówczas definitywnie przeszłym, czegoś naprawdę ważnego każdego pojedynczego się nie robiło.

    jeść, pić i kochać….

  475. Nemer
    25 października o godz. 18:12
    „fajny film kiedyś widziałem. A tytuł jego był – “Autor Widmo”.”

    Też widziałem ten film. Nawet podzieliłem się wrażeniami na tym blogu. I zdaje się, że podobnie nam się to dzieło kojarzy.

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/03/27/%E2%80%9Enie%E2%80%9D-dla-igrzysk-w-krakowie/#comment-471916

  476. Indoor Prawidziwy
    25 października o godz. 19:26
    „A najlepsze są komentarze.”

    To prawda. Amerykanie nie dają sobie łatwo wcisnąć propagandowej mowy trawy. Zwroty w rodzaju „podżegaczka wojenna” nie zaskoczyły mnie ani trochę.

  477. Kilka porannych refleksji z Twittera;
    Trwa zbiorowa akcja medialno-polityczna zagryzania jednego z najciekawszych polskich polityków. Gratulacje!
    Ciągle nie widzę szkody że Sikorski powiedział jak było w rozmowie Tusk-Putin, gdziekolwiek się odbyła. Dziś szkody nie ma wtedy by była.
    Nie podobała mi się i to bardzo „reprymenda” Pani Premier wobec Sikorskiego. Pani premier, niech pani za bardzo sie przejmie się swoją rolą.
    Błędy nie utrzymania nerwów na wodzy pod wpływem zagryzającej nagonki popełnił Sikorski wczoraj a nie w wywiadzie.
    Jak widać trzeba być zagraniczniakiem, żeby widzieć w wypowiedzi Sikorskiego coś więcej niż okazję do zagryzania go;
    Waldemar Kuczyński

    Putinowi mogło chodzić o skompromitowanie Tuska – tak największe niemieckie gazety komentują wypowiedź Radosława Sikorskiego dla amerykańskiego portalu Politico. W artykule przytoczone zostały słowa byłego szefa MSZ o tym, że Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi udział w podziale Ukrainy. Niemiecka prasa przypomina podobne wypowiedzi rosyjskiego prezydenta znane z innych źródeł.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-niemiecka-prasa-o-slowach-radoslawa-sikorskiego-putin-mogl-c,nId,1539401#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  478. mayor 22.35
    Trudno żeby się nie skojarzyło. Szkolenie w AEI u neokonów zostaje na całe zycie i karierę polityczną.

  479. absolwent
    25 października o godz. 23:05
    „Szkolenie w AEI u neokonów zostaje na całe zycie i karierę polityczną.”

    Do myślenia (głębokiego) daje też spory overlap jeśli chodzi o uczestnictwo pewnych osób w PNAC i AEI. No, no, niezły ptaszek ten ćwierkający!

  480. Trochę dobrej muzyki na noc.

    Minister nauki i technologi Republiki Serbii Jasmin Komic w repertuarze Deep Purple. Utwór „Soldier of fortune”.

    http://www.youtube.com/watch?v=YFjGmweq-Vg

    Pozdrawiam

    http://www.youtube.com/watch?v=YFjGmweq-Vg

  481. Trochę dobrej muzyki na noc.

    Minister nauki i technologi Republiki Serbii Jasmin Komic w repertuarze Deep Purple. Utwór “Soldier of fortune”.

    http://www.youtube.com/watch?v=YFjGmweq-Vg

    Pozdrawiam

  482. Staruszek (24 października o godz. 19:04)

    „@Podszeregowy: Każdy komputer w sieci ma swój tzw.IP-Adres
    Starusze(cze)k: Prawie wszystkie osobiste komputery osobiste maja adres IP ustalony na czas sesji pracy w sieci http://www…Podszkol sie kolego. Przynajmniej poczytaj o tych sprawach w Wikipedii.pl.”

    No to poczytajmy. Wychodzi, ze najblizsze prawdy jest slowo ‚prawie’. W adresie IP nie tyle chodzi bowiem o komputery osobiste co o dostep do internetu. A ten moze byc przez, na przyklad, takie Wi-Fi. Czyli, multi kompulti. IP zas bedzie ten sam dla wszystkich multi kompulti. No i szanowna zimna jesli chodzi o ustalenie z jakiego komputera, oraz kto, nadal to czy owo.

    Tak mnie sie to zrozumialo. Jesli zle sie zrozumialo, to odszczekam

  483. no, internet niezle daje mi popalic; dzisiaj potrzebowalem prawie godzine, aby tutaj wejsc; pileczka ta nie lezy jednakze na polu polcyfry, tylko marnego polaczenia internetowego (wohne in der walachai, sic)

  484. amarcord 7/935
    długo trwało zanim dostałem do reki „ulissesa” james’ a joyce’ a;
    powód? 5 czy 6 stron o tresci erotycznej, które wyekspediowały te ksiażke w wiry spekulacji, tak, że stała sie na kiercelaku droższa niż futro z norek

  485. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    dr Bartłomiej Pierdú
    25 października o godz. 23:00

    R. Sikorski wlasnorecznie zdiol maseczke z twarzy i sam sobie ustawil poprzeczke postrzegania go ( John Locke ?) i to se nie odwreti …

    Zadne kola ratunkowe rozpaczliwie rzucane z ms „Batory” nie pomoga.
    Przejdzie do historii jako dyplomatyczna fajtlapa ze wsi Chobielin.pl

  486. ale WYLOGOWANIE moze tez trwac wiecznosc 😉

  487. kadett
    24 października o godz. 19:31

    Właśnie zamierzałem zamieścić komentarz, ale próba zakończyła się komunikatem: “przepraszamy, ale tego artykułu nie można komentować”. Ciekawostka.
    =================================================
    Też dostąpiłem tego zaszczytu. Tekst wpadł w czarną dziurę.
    Ciekawe, czy poznamy „strategiczne” słowa, które eliminują nasz
    „wysiłek intelektualny”.

  488. Wacław

    Kopiuj komentarze dłużej pisane. Też straciłem dwa komentarze sygnalizowane taką zapowiedzią – dlatego, że za długo trwało ich pisanie.
    Teksty wcześniej odrzucone ale skopiowane i wklejone na odświeżoną stronę przechodzą.

    Pzdro

  489. Ciekawe, czy poznamy “strategiczne” słowa, które eliminują nasz
    “wysiłek intelektualny”.

    Jeśli chodzi o Wasz “wysiłek intelektualny” to zapewne, ostatnimi czasy, system wyczulił się na różne treści typu: pierdu, pierdu…

    Czy jednak system PNAC i AEI może Was pokonać?
    To jest pytanie retoryczne.
    (Oczywiście, że NIE!)

  490. W wieku 71 lat zmarł basista Cream Jack Bruce.

    http://www.youtube.com/watch?v=HbqQL0J_Vr0

    Pzdro

  491. Wg Wprost Tusk jest ofiarą swych własnych niedyskrecji – delikatnie mówiąc.

    „Zamieszanie związane z wywiadem, jakiego Radosław Sikorski udzielił amerykańskiemu portalowi. Polityk powiedział w nim, że w rozmowie w cztery oczy Putin proponował Tuskowi rozbiór Ukrainy. Wszyscy zachodzą w głowę, czy były szef MSZ sobie to wymyślił, czy były premier rzeczywiście tak mu zrelacjonował.

    Opowiada mi polityk z otoczenia Tuska: – Donald historię swojego spotkania z Putinem opowiedział wielu osobom. Co prawda, raz mówił, że było to w Moskwie w 2008 r., innym razem, że w Sopocie w 2009 r. Oczywiście, nikt z nas tego nie potwierdzi, ale gdybyśmy mieli zeznawać w tej sprawie pod przysięgą, to byłby kłopot. Sikorski na pewno nie cierpi na zaniki pamięci. Pamięć to on ma świetną – mówi jeden ze współpracowników Tuska.”

    Pzdro

  492. Możemy mając na uwadze dążenie do hegemoni USA w cyberprzestrzeni być świadkami realizacji polityki: cuius regio eius serwery za pośrednictwem podsystemu AEI. PNAC natomiast na podstawie wpisów z kilku miesięcy na tym blogu mógł stworzyć już neuronową sieć szybkiego reagowania cyberwojsk konglomeratu NATO/UE/+Polska+Jagiellońska na treści intelektualne typu: pierdu, pierdu… Czyli treści nowego dwubiegunowego pararewolucyjnego, jeszcze raz odzyskanego, nareszcie porządnego, porządku świata.

  493. Sikorski nie tylko Na Ruskich ma fobię, nabył ją w Afganistanie.
    A na Płac Kultury, który chce wyburzyć.
    Najpierw myślałem, że to Amerykanie go napuszczają.
    Teraz myślę, że jest to choroba psychiczna, którą można wyleczyć
    tylko zmianą diety. Żona w Ameryce i są skutku. Nie jednemu
    w takiej rozdzielczości bije na mózg.

  494. Panufnik, ulubieniec reżimu, twórca i propagator socrealizmu w muzyce, kompozytor pieśni masowych wybrał wolność i zdechł. W stu lecie urodzin starają się odgrzebać jego zwłoki. A prawda była ponura. Ujawnia ją w doskonałym eseju Magdalena Grochowska w GW. http://wyborcza.pl/magazyn/1,141465,16854218,Przyneta_i_obroza_Andrzeja_Panufnika.html
    Warto przeczytać i pomyśleć jaka była droga do wolności, na której socrealizm wydaje się czymś postępowym. Hipokrytami i gnidami byli ludzie. Panufnik jest jednym z typowych przykładów.

  495. To jest tekst tego drugiego, który we mnie siedzi.
    Pierwszego zakneblowano.

    @byk w swym komentarzu z 7:36 według czasu zimowego pośrednio dotknął sprawy adresu IP.

    Za akronimem IP może się dla internetowego niespecjalisty (przez specjalistów nazywanym użytkownikiem naiwnym) dostawca internetu czyli Internet Service Provider.

    Zwykle (niezwykle to są rzeczy, które młodziakom i staruszkom się nie śniły) naiwny użytkownik kupuje komputer nieskonfigurowany z użytkownikiem zwyczajowo nazywającym się admin i tej nazwy użytkownika oraz hasła o treści admin używa do pierwszego zalogowania się w systemie operacyjnym komputera osobistego tak naprawdę będącym komputerem rodzinnym.

    Nasz świeżo nominowany szkolnik z najmłodszego pokolenia naszej rodziny bierze do reki komórkowy aparat telefoniczny (będący wyspecjalizowanym komputerem o mocy porównywalnej z pierwszymi IBM PC) i rozpoczyna oglądanie bajeczek. Bo trzyma w ręku jedną z furtek w bramie internetowej jakim jest ruter.

    Mamy tu do czynienia z pojęciem teoretycznym brama oraz fizycznym modelem tej teorii: komórką pełniąca funkcję rutera.

    Ruter to jest urządzenie (mocniejsze w przetwarzaniu niż pierwsze historycznie IBM PC) pracujące zgodnie z (uwaga: będzie zaraz domieszka żartu!) Internet Protocol.

    W przypadku od uzależnionego od bajeczek o mąłpce George oraz od Spiderman’a i od Batman’a uroczego chłopca dostęp do dostawcy interentu jakim jest sieć komórkowa jest stały i umowa na dostęp do internetu obejmuje tatę szefa oraz peceta taty, peceta mamy, peceta babci oraz inne urządzenia operacyjnie zarządzane przez siedmem osób zatrudnionych przez tatę.

    Gdyby firma taty zbankrutowała, albo tata dramatycznie zadarł z obecnym dostawcą internetu, to dostęp do internetu by nie znikł, bo wszystkie osoby wymienione w poprzednim akapicie tkwią lub poruszają się w zasięgu kilku sieci telefonii komórkowej lub telefonii stacjonarnej.

    Nasz język natomiast funkcjonuje tak, jak gdyby dostępność kanału informacyjnego zależała od tego czy maszt nadajnika radiowego w podwarszawskim Raszynie przewrócił się, czy też jeszcze stoi.

    Ten nowoczesny biznesmen z synkiem uzależnionym od małpki George’a odwiedzil nas w Warszawie i zapytal na wstępie, czy mam sieć. Sprawdziłem i mój komputer ujawnił przebywanie mego stanowiska komputerowego w zasięgu kilku sieci bezprzewodowych. W tym: w zasięgu sieci (!!! znów upraszczający żart!!!) bardzo przewodowej o nazwie z grupy neostrada.

    W pytaniu chodziło o zasięg sieci oraz o dostęp do sieci. czyli mieliśmy: po ile? – po siedem – co po siedem – a co po ile?

    Moim dostawcą internetu jest firma dla świętego spokoju przedstawiająca się jako Telekomunikacja Polska. Komunikaty dopływające na mój ekran i na moje głośniki są rzeczową realizacją umowy z Telekomunikacją Polską o przydzielanie na czas sesji pracy komputera (dokładniej: na czas połączenia – mogę się odłączyć i dalej pisac w Wordzie treśc tego komentarza) możliwości pracy on-line czyli równiez gry w sieciowego ping-ponga lub jakąś strzelankę.

    Mój ruter będący skrzyneczką formalno-prawnie należącą do Telekomuniacji Polskiej podczas edycji dokumentu Wordowego potrafi miganiem niepostrzeżenie dla mnie wskazać zerwanie połączenia z Internetem oraz równie niepostrzeżenie to połaczenie nawiązać. Produktem operacji nawiązania połączenia jest przydzielenie mojemu ruterowi (mojej bramie sieciowej) numeru nazywanego adres IP.

    Gdybym miał z Telekomunikacją Polską umowę na dzierżawienie łącza, fałszywie nazywane MIENIEM łącza stałego, to na czas trwania umowy miałbym zapewne adres-IP niezależny od mych nastrojów oraz od mej komputerowej aktywności.

    Z dynamicznym przydziałem adresu IP sprawa jest złożona. Zapewne nie jest to pierwszy wolny numer IP jakim dysponuje urządzenie mego dostawcy internetu. Większość cyfr tego numeru określa mego dostawcę internetu, a niewielka część cyfr określa konkretne stanowisko komputerowe. Gdybym miał dwa rutery obsługujące moje wyjścia do Internetu, to na przemian mógłbym wychodzić do internetu dwoma różnymi bramami.

    Dla zapewnienia niezawodności mniejszym nakładem starań urządzenia komputerowe coraz bardziej stosują rozpraszanie i tak na przykład plik zapisywany na dysku SSD jest z natury rozproszony czyli zdefragmentowany. Umyślnie i celowo!

    Numer nam wciąz kojarzy się z ustaloną tożsamością martwego lub żywego obiektu lub z zestawem takich konkretów jak w oświadczeniu Nie ze mną te numery Bruner!

    Obojętnie czy mam łącze stałe (względnie drogie), czy mam dostęp stacjonarny czy też mobilny, to nie mam wpływu na większość cyfr mego adres IP, bo część tych cyfr względnie trwale przypisana jest ISP czyli firmie udostepniającej mi możliwość przebiegania Internetu.

    Mój ruter, jak i większość ruterów obecnie tworzonych umożliwia podłączenie kilku wykorzystywanych komputerów. Na jednym mogę być @staruszkiem a na innym @podfruwajką i mieć w polu widzenia dwa ekrany z różnymi egzmplarzami kopii zawartości bloga En passant i związanymi z różnymi adresami IP.

    Żadna moderacja, żadna organizacja gości witryny Polityka natomiast nie jest w stanie doporowadzić mnie do dostania w kość.

    Ja jestem bezbiałkową monadą wielozadaniową i rozproszoną oraz pozbawioną byczych tkanek i nawet CAPTCHA nie jest zdolna ukrócić mego gadulstwa od rzczy i od Sasa do Lasa. Co wyjaśniła wam wszyskim monada dwojga imion damskich.

    Jako niedorozwiniety cywilizacyjnie zadręczam dziewczynki i chłopczyków: Uczta siem głąby i przestańta sugerować, że Internet siem wami zajma.

    Wyśta z innej warstwy ISO.

  496. Dziś niedziela, dzień święty, więc może troche inspiracji do refleksji duchowych – oczywiście za portalem Fronda.

    Śmierć śp basisty Cream Jacka Bruce sklania do pytań co stało się z jego duszą.

    Portal Fronda na podstawie wizjonerów kościoła katolickiego i prawosławnego opisuje jej tułaczkę w poszykiwaniu świata w którym zostanie na wiczność.

    „Gdy dusza wyjdzie z ciała, znajduje się pośród innych duchów, dobrych i złych. Zazwyczaj ciągnie ku tym, które są jej bliższe duchowo, i jeśli będąc w ciele była pod wpływem niektórych z nich, pozostanie w zależności od nich i po wyjściu z ciała, niezależnie od tego, jak nieprzyjemne mogą się one okazać przy spotkaniu.
    Jest to poważne ostrzeżenie, że inny świat, choć nie będzie dla nas zupełnie obcy, nie będzie też po prostu przyjemnym spotkaniem z ukochanymi w „kurorcie” szczęścia, lecz spotkaniem duchowym, które przebada skłonności naszej duszy nabyte w tym życiu – czy lgnie ona bardziej ku Aniołom i świętym poprzez cnotliwe życie i posłuszeństwo Bożym przykazaniom, czy też poprzez swoje niedbalstwo lub niewiarę dopasowała się bardziej do towarzystwa duchów upadłych.

    (…)

    Przezpierwsze dwa dni dusza cieszy się względną swobodą i może odwiedzać drogie jej miejsca na ziemi, lecz trzeciego dnia przenosi się do innych sfer.
    Tutaj św. arcybiskup Jan powtarza nauczanie znane Cerkwi od IV wieku, gdy Anioł towarzyszący św. Makaremu Aleksandryjskiemu na pustyni wyjaśnił mu cerkiewne modlitwy za duszę zmarłego na trzeci dzień po śmierci: „Gdy na trzeci dzień przynoszona jest w Cerkwi ofiara, to dusza umarłego otrzymuje od strzegącego ją anioła ulgę w boleści, jaką czuje po rozłączeniu z ciałem (…). Albowiem w ciągu pierwszych dwóch dni pozwala się duszy, wraz ze znajdującymi się przy niej Aniołami, chodzić po ziemi, dokąd zapragnie. Dlatego dusza kochająca ciało czasami tuła się obok domu, w którym rozłączyła się z ciałem, czasami obok grobu, w który położono ciało; i w taki sposób spędza dwa dni, jak ptak szukający dla siebie gniazda. A dusza cnotliwa chodzi po tych miejscach, gdzie miała zwyczaj czynić dobro. Na trzeci dzień Ten, Który powstał z martwych, nakazuje, wzorem Swojego zmartwychwstania, wstąpić każdej duszy chrześcijańskiej na niebiosa, aby oddała pokłon Bogu wszystkich i wszystkiego”

    (…)

    W tym czasie (trzeciego dnia), dusza przechodzi przez legiony złych duchów, które zagradzają jej drogę i oskarżają ją o różne grzechy, do których ją same kusiły. Zgodnie z różnymi objawieniami istnieje dwadzieścia takich przeszkód, tak zwanych „mytarstw”, i na każdym z nich badana jest jedna lub druga forma grzechu; po przejściu przez jedno, dusza dochodzi do następnego i tylko po szczęśliwym przejściu przez wszystkie może dusza kontynuować swoją drogę nie będąc natychmiast zrzucona w gehennę.

    (…)

    Potem, przeszedłszy szczęśliwie przez mytarstwa i pokłoniwszy się Bogu, w przeciągu kolejnych 37 dni dusza odwiedza przybytki niebieskie i otchłanie piekielne, nie wiedząc jeszcze, gdzie pozostanie, i dopiero na czterdziesty dzień wyznaczone jej zostaje miejsce, w którym przebywa do zmartwychwstania umarłych.
    Oczywiście nie ma nic dziwnego w tym, że dusza, przeszedłszy przez mytarstwa i skończywszy na zawsze z rzeczami ziemskimi, powinna następnie zostać wprowadzona do prawdziwie innego świata, w którego jednej części pozostanie na wieczność.”

    Szcześliwej podróży Jacku Brucie. Obyś znalazł swój Woodstock na łąkach Pana!

    http://www.youtube.com/watch?v=3hwnb8AB2kc

    Pozdrawiam

  497. Znerwicowanym dzieciom PeeReLu podpowiadam, że pośpiech jest zalecany w innych celach niż publikowanie komentarzy na blogach Polityki.

    Gdy uznamy treść komentarza za skompletowaną, to nie należy klikać w odruchu kojarzonym z psem Pawłowa w prostokąt z napisem OPUBLIKUJ KOMENTARZ bez uwzglenienia koloru tla tego napisu.

    Nasza infosfera jest teraz ikonosferą i podobnie z sygnalizatorami sterującymi przejściem na zebrze zapewne przycisk publikacji będzie dawał sygnały dźwiękowe oraz uzupelniany będzie smutną lub radosną buźką.

    Najprawdopodobniej teraz zapobiega się komentowaniu komentarza @staruszka przed przepuszczeniem go przez proces moderacji.

    Rzeczony prostokąt teraz bywa szary lub czerwony w zależności od tego w jaką temperaturę miała woda w jakiej ostatnio kąpał się @staruszek.

  498. Kartko,

    zgadzam się z tobą, że w wypowiedzi Sikorskiego w sprawie rozmowy Tusk – Putin było coś na rzeczy.
    Tylko po jaką cholerę Radek próbuje z tego powodu ze Schetyną oraz ojcem chrzestnym tej intrygi obalić Kopacz, zaszkodzić polskiej racji stanu i ubezwłasnowolnić Tuska.
    Czy on aby nie bierze srebrników z kasy od wschodniego zbrodniarza wojennego, który
    z rozmysłem popycha Europę do wojny?

  499. stasieku,

    nie weszło.

    Życzę estetycznych wrażeń z oglądania dzisejszego finału.

  500. Kartko,
    skądinąd ciekawe skąd owi wizjonerzy, których wypowiedzi zacytowałeś posiadają tak dokładną i szczegółową wiedzę na temat losów naszych duszyczek po opuszczeniu tego padołu łez i płaczu, dróg i czasu ich peregrynacji, miejsc, które odwiedzają, itd.itp.
    Jakimś tajemnym i extra–sprawnym łączem wi-fi dysponują ?
    Zaiste to wizjonerzy muszą być, ani chybi….

  501. Krucafuks, zapomiałem poprawić przd wysłaniem. Ten „adam1941” to ja – Lex.
    A wzywa @staruszek aby posty przed „wypuszczeniem” sprawdzić ? Wzywa. I co ? (Ferdka Kiepskiego cytować nie będą. Nie wypada. ).

  502. Kilka słów o popularnej argumentacji za popularnej pętli – oni nam (niby)dają pieniądze, a te pieniądze wracają do nich. Jakie to dawanie.

    Cytat z Polityki
    “Chcemy robić po swojemu, czyli po staremu, nasza sprawa – gdy już zmądrzejemy, będziemy dobrymi klientami Zachodu, który w tym czasie rozwinie nowe technologie. W pakiecie zapisany jest nawet fundusz modernizacyjny, który ma służyć „modernizacji energetyki w krajach biedniejszych”, czyli de facto będzie wspierał zakup zachodnich technologii i cała kasa wróci do tych, którzy je będą wytwarzali”
    Mój komentarz
    Jeśli chcemy mieć w kraju nowe technologie, to musimy je kupić na rynku krajowym lub inijnym lub innym oraz wdrożyć. Te dwa etapy mają swoją cenę, wymagają przygotowania, planowania, finansów, ludzi i ich niemałego wysiłku.
    Jeśli państwo będzie wspierać w jakiś sposób rozwój nowej technologii u siebie, to wymaga to po pierwsze strategii, po drugie pieniędzy, po trzecie ludzi, którzy by byli zdolni stosunkowo szybko i w przystępnej cenie technologię rozwijać. Tak czy inaczej płaci się jakąś cenę za rozwijanie nowoczesnych technologii u siebie lub pozyskiwanie ich z zewnątrz.
    Polska nie była i nie jest przodującym technologicznie państwem. Rozwinięcie sterowane, celowe, wspierane przez państwo nowej technologii nie odbywa się za darmo oraz wymaga czasu, w sytuacji braku tradycji bardzo dużo czasu. Skąd przybędą odpowiednie fundusze, czas oraz ludzie? To są konkretne trzy czynniki, które należy wziąć pod uwagę, gdy się rzuca ideę rozwoju technologii na paletę polskiej gospodarki, która jakoś się rusza, ale nie jest to formuła F1.
    Druga sprawa, to często spotykany sposób przedstawiania wykorzystywania funduszy unijnych jako karuzeli, na której wjeżdżają z jednej strony niby pieniądze dla nas, ale za chwilę z drugiej strony wyjeżdżają do tych, którzy je dawali. Czyli humbug, pozory, fałszywe finansowanie, trik.
    Weźmy taką sytuację – Unia daje pieniądze, za te pieniądze buduje się określony obiekt, czy tez nowoczesną technologię się wdraża. Jeśli podmiotem sprzedającym tę technologię jest np. przedsiębiorstwo niemieckie, to mówi się, że “pieniądze wracają tam skąd przyszły. Czyli kicha, d..a blada.
    Tak się tłumaczy ludowi konsumpcję funduszy unijnych, jako niemal oszustwo – wróciły tam skąd przyszły. Podnoszenie tego rodzaju argumentu bez wyłuszczenia jego wewnętrznej struktury w poważnym tygodniku opiniotwórczym jest moim zdaniem działaniem niepoważnym.
    Popularne w mediach argumentowanie w domyśle, że oni nam uniemożliwiają poprzez sprytnie prowadzoną politykę pomocową i w ogóle poprzez politykę unijną kreowanie własnych technologii, argumentowanie bez odpowiedniego wyłuszczenia praw ekonomii, zasad, które rządzą takim złożonym problemami, jak innowacyjność, jest chodzeniem na łatwiznę.
    Pzdr, TJ

  503. Staruszku

    Masz rację, trzeba zwolnić.

    Na znak tego przesyłam Ci Bang Bang w klimatach antycznych.

    http://www.youtube.com/watch?v=tTbZVBdNIzw

    Pzdro

  504. Pokiełbasiłem na całego.
    Chodzi o to, że nawiązując do wpisu Kartki o wędrówkach dusz, napisałem coś takiego:
    ” Ciekawe jest skąd owi wizjonerzy biorą tak dokładną i szczegółową wiedzę na temat losów duszyczek po opuszczeniu tego padołu łez i płaczu, szlaków, czasu i miejsc ich peregrynacji, itd.itp.
    Czyżby dysponowali jakimś super tajnym i sprawnym łączem wi-fi ? ”
    Wysłałem ten post jako adam1941 i stąd poprawka z godz. 12.05 a tu się okazuje, że post się „stracił” gdzieś w przestrzeni i poprawka – jak pisuje Orteq – okazała się „ni priczom”.
    Oj, dziwy nie widy po nowymi obyczajami logowania się się dzieją….

  505. Ryba

    Nie wiem.

    Spokojnie czekam na rozwinięcie tej akcji.
    Jak wczoraj pisał Anumlik jeszcze niejednego się przecież dowiemy. Cała ta historia jest tak zagadkowa i dotyka tak fundamentalnej politycznie sprawy, że aż się prosi o rozwinięcie.
    Nie sądzę by pozwolono opinii publicznej o niej zapomnieć czy zamienić w żarty.

    Pozdrawiam

  506. Lex

    Komentarz zniknął ale rozumiem o co Ci w nim chodziło

    Skąd się biorą wizje?

    Zachowały się opisy, które to trochę tłumaczą. Fronda cytuje np opis wizji zmarłej w XX wieku ascetki siostry Atanazji (Anastazji Łogaczewej).

    „W swoim czasie podjęła modlitewny trud za swojego rodzonego brata, Pawła, który powiesił się po pijanemu. Poszła najpierw do błogosławionej Pelagii Iwanownej , mieszkającej w diwiejewskim monasterze, aby się poradzić, co by mogła uczynić dla polepszenia pośmiertnego losu swojego brata, który nieszczęśliwie i niegodnie zakończył swoje ziemskie życie. Po naradzie tak postanowiono: Anastazja powinna zamknąć się w swojej celi, pościć i modlić się za brata, i codziennie czytać 150 razy modlitwę „Bogurodzico Dziewico, raduj się”… Po upływie 40 dni miała widzenie: ujrzała głęboką przepaść, na dnie której leżał jak gdyby krwawy kamień, na nim zaś – dwóch ludzi z żelaznymi łańcuchami na szyi, a jednym z nich był jej brat. Gdy opowiedziała o tym widzeniu błogosławionej Pelagii, to ta poradziła jej, aby powtórzyła swój trud. Po upłynięciu kolejnych 40 dni, ujrzała tę samą przepaść, tenże kamień, na którym leżały te same dwie osoby z łańcuchami na szyi, z tą różnicą, że brat jej wstał i chodził wokół kamienia, a potem znów padł na kamień i łańcuch znów oplótł jego szyję. Gdy opowiedziała o tym Pelagii Iwanownie, ta ostatnia po raz trzeci poradziła ponieść ten sam trud. Po kolejnych 40 dniach Anastazja ujrzała tę samą przepaść i tenże kamień, na którym znajdował się już tylko jeden, nieznany jej człowiek, zaś jej brat odszedł od kamienia i schował się. Pozostający na kamieniu mówił: ‘Dobrze ci; masz na ziemi silnych orędowników’. Po tym błogosławiona Pelagia powiedziała: ‘Brat twój uwolnił się od mąk, ale nie dostąpił szczęścia’” .

    Jak wynika z opisu na osiągniecie stanu wizyjnego Anastazji Łogaczewej, oprócz psychicznej gotowości do niego na skutek cierpień emocjonalnych, miało wpływ: izolacja, post i wielokrotne, transowe powtarzanie modlitw.

    Niestety nie dokonano jej badań neurologicznych. Ale neurobiolodzy np profesor Vetulani twierdzą, że osiaganie stanów wizyjnych np wiąze się z objawami padaczki skroniowej.

    Nie wiemy też gdzie ona owych wizji doznawała. Pewną prawidłowością jest, że stany wizyjne osiąga się w górach (na górze).

    Oczywiście powyższe czynniki sprzyjające „odmiennym stanom świadomości” nie pełnego ich obrazu. Mózg niestey jest jeszcze do konca nie zbadany.

    Pzdro

  507. Kartko,
    wcale się nie dziwię, że ascetka Anastazja po takich „doświadczeniach” miała wizje. Dziwnym by było gdyby po tym co jej i ona sama sobie zaaplikowała żadnych wizji nie doznała. Ale nadal nie mam jasności z relacji wynika bowiem, że widziała materialnie, ( że się tak wyrażę) brata a nie jego duszę. Czy dusze mogą przybierać postaci „cielesne” swoich „desygnatów” ?
    Wg. mojej znikomej wiedzy dotyczącej spraw „dusznych” cielesne postacie osób przybierają raczej upiory/duchy ale nie dusze. Zaznaczam, moja wiedza „w tym temacie” jest znikoma więc i ewentualne błędne moje mniemania tłumaczy jej niedostatek .

  508. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ryba
    26 października o godz. 11:53 pisze:

    zgadzam się z tobą …

    Czy on aby nie bierze srebrników z kasy od wschodniego zbrodniarza wojennego, który z rozmysłem popycha Europę do wojny? ”

    ” … Wohin führt die Ukraine ihr Verzicht auf die bestehenden Absatzmärkte? Die Antwort liegt auf der Hand mit ihrer ganzen Tragik: Die Ukraine wird Russland, die Mitgliedsstaaten der Zollunion und die GUS-Länder verlieren, ohne Zugang zu Europa je zu bekommen. Dafür gibt es eine Reihe von Gründen einschließlich des fehlenden Bedarfs nach ukrainischen Waren am europäischen Markt. Kiew wird der High-Tech-Produktion der westlichen EU-Mitgliedsstaaten einfach nicht Konkurrenz leisten können.
    „Die ukrainischen Exporte nach Russland können künftig unter den Tisch fallen. Man sieht bereits die Auswirkungen: den Verlust der traditionellen Märkte und etablierten Kontakte. Die ukrainische Rüstungsindustrie, die sich hauptsächlich an dem Osten orientiert, verliert Aufträge und folglich auch millionenschwere Profite.” …

  509. Lex

    Nawet wizjonerzy nie mogą uciec od mozliwości swej ludzkiej percepcji. Nawet ascetka Atanazja, by po trudach ascezy zaspokoić ciekawość co z bratem, musiała go jakoś widzieć.

    Ten problem definitywnie rozstrzygnął Tomasz z Akwinu twierdząc, że dusza jest formą ciała, a nie niewidzialną substancją. Tak rozumiana dusza może istnieć niezależnie od ciała i być w odróżnieniu od niego niezniszczalną.

    Oczywiście by duszę dostrzec trzeba się postarać i osiągać w znoju oraz trudzie stany wizyjne.

    Podobny problem był z tzw duchem świętym czyli tłumacząc na ludzki język pewną jasnością, wizją czy prawdą, której wybrańcy czasem doswiadczają. Określane jest to jako „duch święty na niego spłynął”. W tym przypadku wyobrażano sobie owego ducha świętego jako obłok czy chmurę opadającą z nieba.

    I to pozwala wrócić do prawidłowości, że objawienia najczęściej występują w górach, na szczytach czyli tam gdzie można znaleźć się w chmurze.

    Pozdrawiam

  510. „Rosja nigdy nie kwestionowała prawa Ukrainy do ściślejszych więzi z UE”

    Zaskakuje min. Ławrow – oto mocarstwo światowe twierdzi, że umowa UE-Ukraina będzie mieć negatywny wpływ na interesy gospodarcze Rosji; ta umowa gospodarcza mógłaby doprowadzić do bezcłowego importu europejskich towarów do Rosji. „A temu trzeba było zapobiec!” – twierdzą rosyjscy przywódcy nie od dzisiaj.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/lawrow-rosja-nie-kwestionuje-prawa-ukrainy-do-partnerstwa-z-ue/h4xsf

    Tymi słowy Rosja sama się upokarza i dowodzi, że jej mocarstwowe ambicje są z okresu kamienia łupanego.

  511. Tabloidy zapowiadają wieczory wyborcze z przebiegu glosowania na byłej Ukrainie. Ważne czy wygra Prawy Sektor czy banderowcy. Czy będzie się radował Tusk czy Komorowski. Wiele także zależy dla Kwaśniewskiego, który oligarcha wygra i czy nie stracą jego akcje i udziały. To samo dotyczy syna Bidena i innych bankierów i spekulantów amerykańskich. Wynik nie są także obojętne dla mieszkańców Przemyśla, Lublina lub Rzeszowa. Kiedy UPA będzie ich wypędzać, palić domy i mordować. Polskie tabloidy dadzą na te pytania odpowiedź. W sumie jest to podłość, głupota i sk…syństwo

  512. @Kartka z podróży
    Magnificat anima mea Dominum
    A co z ciałem?
    Et Verbum caro factum est ut homo
    habitavit in nobis
    .

  513. Do długiej listy przyjaznych działań i gestów zachodu wobec Rosji, które podaje w swym – linkowanym wyżej – artykule Ann Applebaum dodać należy załatwienie Rosji członkostwa w WTO. Nie wiadomo po co Rosji ono, skoro buduje bariery celne wokół Unii Celnej z Białorusią i Kazachstanem. Czy chodziło jedynie o prestiż? – mocarstwo światowe bez tego obejść się nie może. Polska popierała Rosję w jej staraniach: czy po jagiellońsku – to rozstrzygną tuzy blogowej geopolityki.

  514. Anumlik

    http://www.youtube.com/watch?v=EuIAfMyNj1I

    Pokój z Tobą Bracie

  515. Zalogowalam sie z POWODZENIEM na ten blog …hosanna na wysokosci !
    Niech zyje polska bardziej staplikowana mysl techniczna … po prostu
    trzeba isc do tzw. pacholka systemu i dac rozkazy .
    Pozdrawiam

  516. Singapur
    via Sopot,

    właśnie zakończył się najgorszy mecz turnieju.
    To ogromne pieniądze powodują takie obezwładniające napięcia i obniżkę poziomu gry.

    Serena na korcie nie walczy, lecz toczy ciężkie wojny psychologiczne z przeciwniczkami(podobnie jak Szarapowa).

    Na tym turnieju, który Karolina mogla wygrać, straciła przez gest na rzecz Isi ca 1,5 mil. USD, a Isia za fryko zainkasowała ca 600 tyś. USD.

    Rodaczka z Danii będzie miała o czym myśleć podczas biegu w Nowojorskim Maratonie z dziesięć dni.

    Biednej Simonie nie pomogło nawet pomnejszenie sobie nadmiernego biustu w okresie juniorskim (wiadomość tabloidowa).
    Na pomniejszenie biustu nie zdecydowała się obecna sympatia tenisisty Jerzyka z Łodzi (też tenisistka),
    i wychodzi on na tym jak Zabłocki na mydle.

    Sorry z te wstawki.

  517. Sylwio
    26 października o godz. 14:48 i 14:56

    Zmieniasz temat. Tematem jest obecnie Radek Radosław, a ty o Ławrowie. Jedno Ci trzeba oddać, że przynajmniej nie majaczysz o duszach i objawieniach. Chciałbym wiedzieć, jaki te eteryczne dywagacje mają związek z tematem wpisu, chyba tylko taki, że Radek odleciał, podobnie jak te dusze. A Ławrow po prostu zastosował skrót myślowy. Mówił o bezcłowym imporcie, a chodziło mu o bezcłowy re-eksport tanich zachodnich towarów z Ukrainy do Rosji.

  518. jesli idzie o zagadnienie wedrowki dusz to polecam zainteresowanym przedmowe carla gustava junga do niemieckiego wydania tybetanskiej „ksiegi umarlych”;
    powinien istniec przeklad na polski, a jesli nie, bo to jeden z najlepszych tekstow na ten temat, to gotow jestem zabrac sie do roboty…

  519. p.s.
    gnostyczny apokryf „hymn o perle” (znakomite tlumaczenie cz. milosza) tez jest godny uwagi…

  520. po co panikujesz @jasny gwincie?

  521. wiem, ze zabrzmi to okropnie, ale wojna na ukrainie(obecnie jest rozejm) pochlonela o wiele mniej ofiar niz pierwsza faza wojny w jugoslawii (1990).

  522. Dziś o 20,40 na tvp Kultura klasyka filmowa a zarazem to co najlepsze trafiło i trafia do nas z Ameryki.
    Choć w tym przypadku nie tylko z Ameryki bo chodzi o „Lot nad kukułczym gniazdem” czeskiego emigranta Milosza Formana nakręcony w 1975 roku.

    Film wybitny, wolnosciowy, kontestacyjny, anarchistyczny i cieszący się wciąż niesłabnącym powodzeniem widzow – podobnie jak wielokrotnie wznawiana w Polsce książka Kena Keseya o tym samym tytule, na której podstawie Bo Goldman i Lawrence Hauben napisali scenariusz.

    Nie ukrywam, że cieszy mnie nieustające powodzenie tej metaforycznie opowiedzianej historii o zniewoleniu, buncie i potrzebie wolności.

    Aż się chce do niego wracać w tych smetnych czasach.

    http://www.youtube.com/watch?v=2WSyJgydTsA

    Pzdro

  523. na bliskim wschodzie trwa obecnie jedna z najgorszych wojen w historii ludzkosci;
    zastanawiam sie, czy obecny konflikt wschodnieuropejski nie zostal specjalnie nadmuchany, aby odwrocic uwage od tej, tak, katastrofy.

  524. mayor (15:48)

    Dzielenie włosa między (bezcłowy) import i (bezcłowy) re-eksport jest też odejściem od tematu niekonkurencyjności rosyjskiego przemysłu i słabości całego modelu. W realu przecież wystarczy, że zachodnia technologia i maszyny trafi na ukraiński grunt i zacznie konkurować na rosyjskim rynku, to będzie to eksport, czy re-eksport? Oczywiście „re-eksport” też może mieć miejsce, wystarczy, że firma zapakuje produkt zmontowany w Polsce, czy na Litwie i wyśle do Petersburga. Itp. przypadki.

    Rosja po prostu musiałaby wystawić granicę celną z Ukrainą, ew. na określone towary, i zapomnieć o wszelkich planach Unii Eurazjatyckiej. Przez słabość ekonomiczną Rosji, unia Ukrainy z Unią wyklucza de facto unię z Rosją. Wcale nie z powodu jakichkolwiek zapisów. I to jest powodem nieustannego ubolewania Putina i Ławrowa na wykluczający charakter umowy gospodarczej UKR-UE.

    Tymczasem kluczem do wykluczenia Rosji jest jej model, gdzie małe i średnie firmy praktycznie nie istnieją, gdzie prywatna inicjatywa w banku dostaje kredyt na 30 porcent, gdzie dodatkowo opodatkowana jest wysoką łapówką za pozwolenie na działalność. Takie są skutki kagiebowsko-kleptokratycznego modelu. To Rosja jest najsłabszym ogniwem.

    Pada tu słowo na „s”. Faktycznie sk*****twem jest, że awanturniczy reżim kremlowski napada na sąsiedni kraj, rozkręca kłąmliwą propagandę, przywódcy bredzą i Kijowie jako wspólnym dziedzictwie Rusi Wielkiej i Małej, aby tylko bronić swojej nieudolności i katastrofalnego stanu cywilizacyjnego w rządzonym przez nich kraju. Krew się leje w imię oborny kremlowskiej kleptokracji. I nie wiem jakie wrzaski blogowych putinowczyków nie zagłuszą oburzenia świata.

  525. Mayor

    Dziś niedziela, dzień święty stąd wątek metafizyczny – akurat o wedrówkach dusz.

    Jak zauważyłem Gospodarz nie ma nic przeciwko temu by poruszać okazjonalnie wątki poboczne, odbiegajace od tematu.

    Tym bardziej, że podsunięty przez niego temat wydaje się już wyczerpany – w każdym razie na dziś.

    Pozdrawiam

  526. Byku

    „wojna na ukrainie(obecnie jest rozejm) pochlonela o wiele mniej ofiar niz pierwsza faza wojny w jugoslawii”

    Jak na razie.

    Pzdro

  527. @kartka:
    ten film odbieram raczej ponuro; jest swietny,tak jak prawie wszystkie fimy formana;
    no i oczywizda jack nicholson – nie do przebicia…

  528. A propaganda putinowczyków ma się nijak do faktów. W wyborach dzisiejszych na Ukrainie Prawy Sektor i Swoboda mają wielką szansę na znalezienie się „poniżej progu” i poza parlamentem, sobie wzajemnie zabierając nieliczych wyborców. Dominują partie centrowe, lewica i prawica, oraz partie regionów skupione na interesie obwodów wschodnich bądź zachodnich nie mają znaczenia. Wydaje się, że z biegiem czasu polityka ukraińska oczyszcza się z tych dwóch zmór: orientacji etnicznej i rozziewu między lewicą i prawicą. Oraz że oligarchowie, którzy niestety nadal dominują w polityce ukraińskiej, w ogromnej większości widzą swój interes w związkach gospodarczych z Zachodem i w otwarciu na świat … w transformacji a la polacca.

  529. @kartka:
    pierwsza faza wojny na ukranie jest zakonczona (kamieniem milowym sa dzisiejsze wybory); jestem gotow odmowic 666 zdrowasiek aby nastepnej nie bylo…
    marzy mi sie, aby dzisiejsze wybory utorowaly droge do fazy pokoju…

  530. Byku

    „ten film odbieram raczej ponuro”

    Wolność miewa gorzki smak.
    W tym przypadku Wódz Bromden dusżac poduszką odmóżdżonego elektrowstrząsami bohatera uwalnia go od trwania w niewoli a potem wyrywa kraty i ucieka z tego psychiatryka bedącego metaforą zniewolonego społeczeństwa.
    Tak wiec wolność zwycięża.

    Pozdrawiam

  531. KzP (16:24) jest – z przykrością i od dawna to zauważam – jest zwolennikiem „pokojowej” polityki Kremla. Jest ona mierzona liczbą ofiar wojennych oraz terytorium zobytym dla „Noworosji”. Wszak zasoby ludzkie starej Rosji, podobno, są nieprzebrane.

    Kreml powstrzymują dwie rzeczy: (1) polityka Zachodu, który nie postawił na uzbrajanie armii ukraińskiej, lecz na sankcje gospodarcze wobec tego „mocarstwowego” kolosa na glinianych, raczej olejowo-gazowych nogach; (2) determinacja Ukraińców, który przechodzi dłuższą transformacje od ZSRR do europejskiego kraju.

    Rosyjscy politolodzy zarzucają brak uregulowania w strefie postsowieciej. Faktycznie alternatywą dla polityki Zachodu po zakończeniu zimnej wojny było rozpirzenie tej przestrzeni i pozwolenie krajom zniewolonym w b. ZSRR, podobnie jak w Jugosławii, na zrzucenie społecznych pozostałości, oczyszczenie polityki ze złogów komunizmu, oraz wyciszenie animozji enticznych. Ale ZSRR to nie Jugosławia – nie muszę wyjaśniać dlaczego – to musi potrwać dłużej, o wiele dłużej …

  532. kosz grzybow sprawiam, takiej jesieni dawno nie bylo…
    a najwieksi oligarchowie to ojciec redaktor i adasiu @sylwia 😉

  533. Gorbaczow o Putinie.

    Prezydent Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow uważa, że „wałdajskie” przemówienie Władimira Putina w Soczi było jednym z najlepszych wystąpień podczas jego kariery politycznej.
    Uznał on wystąpienie Putina za „fantastyczne”, podkreślając, że wymaga tego obecna sytuacja.
    Gorbaczow dodał, że zamierza zapoznać się z całym dialogiem, który wyniknął po przemówieniu Putina.
    Eksperci są zgodni co do tego, że prezydent Rosji jest pierwszym liderem, który nazwał po imieniu zachodzące obecnie na świecie procesy.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_10_26/Gorbaczow-pochwalil-wystapienie-Putina-na-Waldaju-4231/
    Ja uważam tak samo.

  534. @kartka:
    …na ekranie.

  535. @byk kosz grzybów sprawia, trujące pomija
    Redaktora adasia olewa, lecz Sylwii nie przewija
    muchomory wywala
    Sylwii faktów nie obala
    per „oligarcha” ją tytułuje nie dorabiając jej ryja.

  536. Byku

    To nie ma znaczenia, że wojny nie chcemy.
    Przecież to nie od nas zależy tylko od dymamiki politycznej na Ukrainie.

    Jak sobie przypominam kamieniem milowym miały być wcześniej wybory prezydenckie. A były powodem kolejnych krwawych walk.

    Te wybory też niewiele zmienią, bo przecież tylko jedna strona sporu się wybiera mając na celu konsolidację polityczną przed zaplanowanymi walkami.
    Druga strona też tego nie ukrywa, że zamierza walczyć.

    Jak na razie nie widać ducha pacyfizmu w tym wszystkim.

    Pzdro

  537. Drogi Sylwio, powtarzasz argumenty zachodnich publicystów, żarliwie zapewniających Rosjan, że wolny świat nie chce zrobić im krzywdy, pragnie jedynie tej małej przysługi, żeby Rosja opuściła ręce i wyrzekła się marzeń o jakimś alternatywnym urządzeniu świata (być może w sojuszu z Chinami i w ogóle z całym BRIC), w którym reguły gry byłby ustanawiane kolegialnie, a nie na zasadzie dyktatu jednej centralnej potęgi.

  538. Sylwia

    „KzP (16:24) jest – z przykrością i od dawna to zauważam – jest zwolennikiem “pokojowej” polityki Kremla.”

    Też zauważam, że od jakiegoś czasu mi to notorycznie przypisujesz. Co składam na karb zacietrzewienia ideologicznego, swoistego politycznego daltonizmu więc nawet już nie polemizuję.

    Pozdrawiam

  539. lobotomia(nobel dla wynalazcy) jest dzisiaj rzadko stosowana, bo wygenerowano takie psychotropy, ze tabletka jest skuteczniejsza (no i tansza), a chirurdzy, jak wiemy najlepiej dzisiaj zarabiaja na „kosmetyce” 😉

  540. Byku

    Ekran jak wiersz jest pewnym lustrem zycia

    Pzdro

  541. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint
    26 października o godz. 16:44

    Michnik – Kuczynski – „Mandela” moga powiedziec; ‚ Gorbi tak musi mowic … ma konto bankowe li tylko w Rosji.

  542. @kartka:
    tutaj nie chodzi o pojecia = pacyfizm, bellicyzm, i.t.d.;nawet mucha walczy,
    widze to wlasnie na moim oknie, a kot robi za pacyfiste na parapecie…

  543. Byku

    Masz rację, nie najlepiej to określiłem.

    Chodzi o to, że Ukraina nie osiągnęła politycznego stanu w którym mozliwy jest pokój. I wybory tu nic nie zmienią.
    To są wybory na wojnę.

    Pzdro

  544. @kartka:
    tak, wiem, ze 666 zdrowasiek nie wystarczy…

  545. mayor (16:58)

    Czy zachodni politycy z Merkel i Obamą podają inne argumenty? – inne niż publicyści zachodni.

    Zdaje mi się, że mylisz – Ty i „publicyści wschodni”, RT etc – dwie narracje i ciągi argumentacji. Jedna to, że Rosji coś zagraża ze strony Zachodu, NATO i USA. Nie wchodzę w jej szczegóły, ale ona jest bezzasadna, co wykazuje Applebaum, oraz sami politycy zachodni swoim dokonaniami.

    Druga narracja to alternatywne (do zachodniego) urządzenia świata i rosyjskie marzenie za tym. A niech sobie propagują, jak na razie nie widzę entuzjazmu ani w B, ani w I, ani w Chinach. Przecież gospodarczo Chiny są kompletnie inaczej urządzone niż Rosja. Od dawien dawna są w WTO, są konkurencyjne, wielosektorowe, ludne i gospodarne. I kontrują USA na różnych polach. Ale nie ględzą o alternatywnym urządzeniu świata. One to alternatywne urządzenie świata wykorzystują i rozwijają. I nie mają marzeń, złudzeń i podobnych urojeń.

    Rosja jest zbyt ważna dla świata, aby zostawić Putina i jego polityki bez ostrej krytyki.

  546. W CZYIM INTERESIE ta wojna?

    Przecież te miliardy zainwestowane w różne kolorowe rewolucje MUSZĄ się zwrócić z zyskiem.
    Nikt nie wykłada takiej kasy w kapitalizmie na piękne oczy.
    Wojna to jest INTERES, nie altruizm, o czym wielu zapomina……
    A że dla nielicznych?
    ===========

    Ps.
    Logować się można z nowego konta.
    Stare daje odczyt negatywny.
    Panowie informatycy zdaje się zebrali stare dane o blogowiczach, ale nie dali im furtki dostępowej.
    No i drastycznie zredukowali „pogłowie” komentujących……

  547. Byku

    666 zdrowasiek może wywołać wizje ale nie może powstrzymać wojny.

    Pzdro

  548. KzP
    Tego co mi przypisujesz, choćby ostatnio w sprawie „Lwowa jako miasta dawniej polskiego”, nie sposób złożyć na karb czegokolwiek.

    „Ukraina nie osiągnęła politycznego stanu w którym mozliwy jest pokój”

    Faktycznie, bo „rosyjski plan pokojowy” stoi na przeszkodzie, destabilizuje. Destabilizacja Ukrainy jest celem politycznym Kremla. Odstąpienia Rosji od tej polityki domaga się Unia, USA i przeważająca część świata. Kto wie, czy Chiny tez.

  549. byly niemiecki kanclerz, helmut schmiedt, powiedzial,raz, ze kto ma wizje powinien pojsc, albo zostac, psychiatra – podpisuje sie :)

  550. Pod osłoną wojsk niemieckich ponad 230 tys. ukraińskich faszystów znalazło się na Zachodzie. 220 tys. służyło w różnych zbrojnych formacjach niemieckich. Największą jednostką była dywizja SS Galizien. Za ukraińskimi esesmanami wstawili się gen. Władysław Anders i Watykan, obywatelstwo polskie uchroniło ich przed wydaniem Związkowi Radzieckiemu.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/monika-sladewska-czciciele-wielkiej-ukrainy
    ===============

    Trochę historii……

  551. Wśród zachodnioeuropejskich i amerykańskich komentatorów kryzysu ukraińskiego tylko niewielu niepokoi to, że Stany Zjednoczone wywołały wydarzenia, które mogłyby się zakończyć wojną. To, że nikogo to nie niepokoi, mnie niepokoi w najwyższym stopniu – pisze William Pfaff, znany i wielokrotnie nagradzany amerykański analityk, wieloletni publicysta „International Herald Tribune” i londyńskiego „Observera”. – Jeszcze gorzej: nad wyraz udane demonizowanie Władimira Putina przez Waszyngton i utrzymywanie w tajemnicy roli USA w wydarzeniach w Kijowie skutecznie przekonało opinię publiczną, że chodzi przede wszystkim o skutek rosyjskiej strategii ekspansji na Ukrainie. W rzeczywistości była to sfuszerowana przez USA próba zrobienia z Ukrainy przyczółka NATO i UE, a równocześnie podkopania pozycji prezydenta Rosji w jego kraju – co zakończyło się fiaskiem i okazało strategicznym błędem.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/william-pfaff-ukraina-amerykanska-wojna
    =============

    Przecież Amerykanin nie może publikować TAKICH rzeczy…..

  552. kochany @ wiesiu, jako faszysta dyzurny, do jesieni 1989 ( a niewielu ich wtedy w polszcze bylo, zareczam) , ze alkazar jest faktem, ale nie dniepropawlowskiem…

  553. wspominalem juz, chyba na blogu kulinarnym, ze jak w celi charkowskiej katowni
    (jesien 1945) ktos umarl, to byla radosc, bo na trupie(oczywizda do czasu meldunku) mogles stanc i woda siegala wtedy nie po gardlo, a tylko po piers…

  554. W tym pierdustanie, który jest wirtualną pozostałością po PRL-u nie ma ani grawitacji, ani racjonalnego myślenia. O owszem to prawda, że:

    Tymczasem kluczem do wykluczenia Rosji jest jej model, gdzie małe i średnie firmy praktycznie nie istnieją, gdzie prywatna inicjatywa w banku dostaje kredyt na 30 procent, gdzie dodatkowo opodatkowana jest wysoką łapówką za pozwolenie na działalność. Takie są skutki kagiebowsko-kleptokratycznego modelu.

    Ale w tym świecie wojującegopierdustanu kieliszki są zawsze odwrócone do góry, a woda zawsze wpływa to kranu, po odkręceniu kurka. Zawsze więc trzeba o tym lustrzanym odbiciu rzeczywistości pamiętać, kiedy tutaj się porusza na poważnie różne tematy.

  555. Ale w tym świecie wojującego pierdustanu kieliszki są zawsze odwrócone do dołu, jak się człowiek chce wina napić, a woda zawsze wpływa do kranu, po odkręceniu kurka. Zawsze więc trzeba o tym lustrzanym odbiciu rzeczywistości pamiętać, kiedy tutaj się porusza na poważnie różne tematy.

  556. babka mi mowila, ze bez jej modlitw dziad by nie ocalal;
    KIEDYS W TO WIERZYLEM;
    dzis wiem, ze miala racje.

  557. Małe i średnie firmy, to PLANKTON!!!!
    Pożerane wraz z pomysłami i patentami przez rekiny większe o kilka rzędów wielkości.
    Na tym moim zdaniem polega przewaga konkurencyjna Zachodu.
    Niskie oprocentowanie kredytów dla tuzów, umożliwia im łykanie wszystkiego co wartościowe na światowym rynku.
    Albo, przejmowanie konkurencji i jej likwidację……..

    Czyje są największe banki, firmy i agencje ratingowe?
    Mogą „drukować” kursy walutowe, stopy procentowe, kredyty…..
    Oczywiście, do czasu aż pojawi się konkurencja stosująca te same praktyki.

    Sylwia systematycznie głosi upadek rubla.
    A czym jest spowodowany upadek złotego?
    Spekulacją?
    Czy też zabawą wielkich, nie rozróżniających życzeń od realnych fundamentów gospodarczych? Doić sporą gospodarkę, sprzymierzeńca podobno, w imię własnego zysku?
    To nie fair, czy tylko INTERESY?

  558. dlaczego palma stoi?

  559. na pocieszenie:
    czajek na rogu nie ma

  560. moja tuba:
    aj dont like mondajs

  561. Sylwio
    26 października o godz. 17:48

    Narracja, że Rosji coś zagraża ze strony Zachodu, NATO i USA jest bezzasadna? I wykazała to Applebaum?

    Otóż Rosji ze strony Zachodu nie zagraża nic prócz dalszej marginalizacji, o ile Rosja nie nagnie się do zachodnich ideałów. „Demokratyzacja” Iraku, Afganistanu, Północnej Afryki i Syrii wystawiła tym ideałom śliczne świadectwo. W kolejce do golenia czeka Iran. Upieranie się przy tym, że Rosja powinna dzielić i wspierać tego rodzaju ideologiczne wysiłki Zachodu, jest mało dorzeczne. Majdan i jego tragiczne następstwa też mają co nieco wspólnego z szerzeniem tych ideałów. Rosję, która ma swoje za uszami, akurat za ośli upór wobec cywilizacyjnych zapędów Zachodu, trudno potępiać.

    Co takiego wykazała Anne Applebaum? Wykazała tylko to, że dotychczasowe próby Zachodu podporządkowania sobie Rosji poniosły fiasko. Zachód powiedział Rosji: We can do it the easy way or the hard way. The easy way to były dotychczasowe próby – łagodna perswazja. Zdaniem Applebaum teraz nadeszła pora, żeby zacząć robić to the hard way. Ot i cała filozofia.

  562. Sylwia

    „Faktycznie, bo “rosyjski plan pokojowy” stoi na przeszkodzie, destabilizuje. Destabilizacja Ukrainy jest celem politycznym Kremla.”

    Oczywiście, takie są realia. Z realiami chcesz dyskutować.

    Może mi chcesz powiedzieć, że to niesprawiedliwe?

    Owszem. Tylko co z tego?

    Przecież nawet z ostatnich wypowiedzi Sikorskiego wynika, że wszyscy byli w pełni świadomi, że sięgniecie zachodu po Ukrainę tym się skończy. Putin tego nie ukrywał.
    Tak więc jasne było, że polityczne wsparcie majdanu oznaczać bedzie wojnę.

    Podejrzewam zresztą, że ten cały majdan czyli de facto pucz parafowany przez tzw zachód był dla niego długo oczekiwanym pretekstem do zakończenia po swojemu kosztownego dla Rosji i politycznie niepewnego statusu tego pseudopaństwa.

    No i mają Ukraińcy wojnę, biedę, nienawiść, chłód … .

    Oraz Twoje klawiaturowe wsparcie.

    Pzdro

  563. wiersz
    to tylko
    echo

  564. Oczywiście, że USA i NATO oraz UE stanowią zagrożenie dla Rosji. Pani Ministrowa jednak w The Washington Post mówiła co innego. Należało w odpowiednim momencie postawić swoją nogę (konglomeratu NATO/UE + polska Jagiellońska) daleko dalej, niż ona dzisiaj stoi, przez wcześniejsze wprowadzenia bez NATO na wschodniej flance. Nie posunięcie się tak daleko jest bowiem powtórzeniem błędu Józefa Piłsudskiego z roku 1919., kiedy należało stanąć nad Dnieprem i Dziwną i sparaliżować Bolszewików, pozostawiając po polskiej stronie frontu takie linie kolejowe jak: Petersburg-Witebsk-Kalenkowicze-Kijów oraz takie ogromne węzły kolejowe jak Połock, Witebsk, Orsza, Żłobin. Dzisiaj NATO/UE stoi dalej niż Polska w 1919r. i utrzymanie nawet takiej obecnej linii podziału Ukrainy jest strategicznym sukcesem NATO i UE. W tej obecnej sytuacji zmiana sojuszy Ukrainy, będzie zawsze w przyszłości casus beli wojny z Rosją. Oczywiście jeśli Rosja się wzmocni, tak aby dalej zajmować terytorium Ukrainy. Tak więc zdaniem p. Ministrowej zdecydowane zajęcie swoim wpływem Ukrainy przez konglomerat konglomeratu NATO/UE + polska Jagiellońska, faktycznie zapobiegłoby przyszłej wojnie. Gdyby w 1919. Polska mogła odzyskać granice z I rozbioru, to nie byłoby II WŚ, gdyż ani Niemcy, ani ZSRR nie byłby w stanie Polski zaatakować. Świat jednak nie tylko Polska nie były wówczas przygotowane na tak śmiałe, ale strategicznie pewne rozwiązanie. Być może Błąd Wilsona, który zbyt wcześnie zaproponował rozejm, przed zupełną kapitulacją Niemiec tutaj zaważył. Tak więc Pani Ministrowa widzie błędy Ameryki, cały czas te same, że USA wydaje kupę kasy na zdobycie jakiegoś obszaru dla demokracji i wolności, a potem nie potrafi, w związku z głupawą i niezdecydowaną polityką swojej pozycji na tym obszarze utrzymać. Tymczasem jak się już wchodzi na czyjeś podwórko, to trzeba tak kopnąć w kostkę gospodarza, aby nie miał chęci do odwetu.

  565. Haitańczycy wierzą, że Jean-Claude Baby Doc Duvalier składał ofiary z dzieci, by rzucić urok na politycznych przeciwników. To tylko ludowa legenda, ale fakt, że powstała, dowodzi, jak bardzo ludzie bali się swojego prezydenta. Już nie muszą. Duvalier zmarł 4 października na zawał serca w rodzinnym Port-au-Prince, gdzie czekał go proces o sprzeniewierzenie państwowych funduszy. Szacuje się, że ukradł od 300 do 800 milionów dolarów. Pozostałe zbrodnie miały ujść dyktatorowi na sucho. W styczniu 2012 roku władze Haiti oświadczyły, że nie będzie odpowiadał za łamanie praw człowieka.
    http://swiat.newsweek.pl/jean-claude-baby-doc-duvalier-dyktator-z-karaibow-newsweek-pl,artykuly,349622,1.html#swiatSG
    =================

    Podobne zarzuty stawia się Saakaszwilemu…..
    Dlaczego Demokracja musi opierać się na s…synach?
    A może nie chodzi o demokrację, a o kasę?
    To byłoby logiczne…….

    Ukraińska zabawa w demokrację ma podobny wymiar.
    Ważne jest to, czy będzie naszym s..synem.
    Tylko, co z tego będą mieć szarzy Ukraińcy?
    Emigrację za chlebem?
    I to do Rosji?…….

  566. Psychogeopolitycy blogowi z pierdustanu, cały czas jednak widzą lustrzane odbicie rzeczywistości. Ukraina bez Krymu i kawałka Donbasu oraz Ługańska jawi im się jako klęska, podczas gdy jest to ewidentny sukces, gdyż cała rozpieducha była planowana najwyraźniej z założeniem, że Ruskie zajmą Kijów, Czyli równo połowę Ukrainy. Tymczasem Ruskie pękli na początku drogi do sławy, co świadczy o ich gospodarce i armii.

  567. tu oprycznina, tam inkwizycja- patrz antonio possevino „moscovia”

  568. Takw więc mamy pierwsze wyniki wyborów na Ukrainie

    Za INFO:

    „wygrywa Blok Petra Poroszenki z wynikiem 24,3 proc., za nim Front Narodowy (21,8 proc.) i Samopomoc (12,5 proc.).”

    Można więc przystąpić do żmudnej identyfikacji politycznej tych zagadkowych ugrupowań – chodzi o samopomoc frontowo-narodową.

    Pzdro

  569. Jest i potwierdzenie

    Trzy niezależne od siebie badania exit pool wskazują podobne wyniki

    Wg telewizyjnego badania kompanii TNS wyniki kształtują się następująco:

    Blok Petra Poroszenki: 24,3%

    Front Narodowy: 21,8%

    Samopomoc: 12,5%

    Radykalna Partia Oleha Ljaszki: 7,1%

    Blok Opozycyjny: 6,6%

    Swoboda: 6,3%

    Batkiwszczina: 6%

    Pzdro

  570. Jest tak, a jak będzie – nie wiadomo.
    W Singapurze zwycięża Serena (63 tytuł turniejowy w singlu i 5 w turnieju Masters WTA), w Bazylei triumfuje Roger i jest to jego 82 tytuł turniejowy, a w Walencji Andy wygrywa swój 31 tytuł.

  571. Kartko !
    Oczekuje bliższych objasnień co to za ugrupowania które dziś osiagnęły w wyborach ponad 24% ,ponad 21% iponad 12% .
    Dlatego wyjatkowo o 20:00 zobaczę zapowiadany program w TVNSwiat .
    ps.
    Spodobało mi sie określenie” klawiaturowe poparcie ”
    Wczoraj w rosyjskiej TV ogladałem spotkanie w Norwegi —Króla Norwegów z ministrem Lawrowem na tele pomnika żołnierza rosyjskiego -wyzwoliciela tamtego regionu w 1945 r .
    Były ambasador Norwegi w Moskwie w jezyku rosyjskim przyjażnie wypowiadał sie o histori tamtych lat i czasach dzisiejszych mimo przynależnosci Norwegi DO NATO –

  572. poprawka: Serena ma 64 tytuły turniejowe w singlu. Jej oficjalna strona nie uwzględnia dzisiejszej wygranej.

  573. Waldemar

    Obawiam się, że niewiele się dowiemy o specyfice czy orientacji politycznej tych tajemniczych ugrupowań ktore wygrały wybory.

    Z tego co widzę Ukraińcy w swej politycznej prostolinijności dokonali wyboru miedzy prezydentem, premierem i merem Lwowa, bo oni firmowali te komitety wyborcze.

    Pozdrawiam

  574. Bartłomiej Pierdu 19.15
    Bartłomiej Pierdu, czyli przebrany Fekalny Jurand z Kaczogrodu (po resecie) długo nie wytrzymał w nadętym języku ćwierćinteligenta. W ostatnim wpisie z 19.15 mamy wszystkie słowa kluczowe dla Fekalnego Juranda : pierdu , pierdustan, rozpierducha.

  575. absolwencie
    Widzę, że czujesz się niezdrowo i chodzi o twoją głowę. Muszę powiedzieć, że lubię osobiście w swojej klinice zaburzeń afektywnych dwubiegunowych typu pierdu pierdu (karmić co cięższe przypadki plastikową łyżeczką od herbaty. Oczywiście pod warunkiem, ze pacjent z Pierdustanu ma ręce ściśle związane dłuuugim rękawem do tyłu.

  576. To jest b. proste drodzy członkowie blogowego Think Tanku – Pierdu, Pierdu: obecny stan rzeczy, jeśli chodzi o Ukrainę jest w interesie USA, NATO i UE, tak pod względem militarnym, jak i gospodarczym. Został sparaliżowany, bowiem główny obszar strategiczny Rosji, jeśli chodzi o Wspólnotę Euroazjatycką i jakikolwiek sojusz militarny państw WNP. Rosja teraz mysi zapłacić ogromną cenę za odzyskanie kolejnego skrawka Ukrainy, a w gruncie rzeczy nie celu tego czynić, gdyż i tak nie przekroczy linii Dniepru w tym stanie rzeczy. A Dniepr jest właśnie linią strategiczną….

  577. Rosja teraz musi zapłacić ogromną cenę za odzyskanie kolejnego skrawka Ukrainy, a w gruncie rzeczy nie ma celu tego czynić, gdyż i tak nie przekroczy linii Dniepru w tym stanie rzeczy. A Dniepr jest właśnie linią strategiczną….

  578. Sylwia
    26 października o godz. 16:21
    mayor (15:48)
    Dzielenie włosa między (bezcłowy) import i (bezcłowy) re-eksport jest też odejściem od tematu niekonkurencyjności rosyjskiego przemysłu i słabości całego modelu. W realu przecież wystarczy, że zachodnia technologia i maszyny trafi na ukraiński grunt i zacznie konkurować na rosyjskim rynku, to będzie to eksport, czy re-eksport? Oczywiście “re-eksport” też może mieć miejsce, wystarczy, że firma zapakuje produkt zmontowany w Polsce, czy na Litwie i wyśle do Petersburga. Itp. przypadki.
    Rosja po prostu musiałaby wystawić granicę celną z Ukrainą, ew. na określone towary, i zapomnieć o wszelkich planach Unii Eurazjatyckiej. Przez słabość ekonomiczną Rosji, unia Ukrainy z Unią wyklucza de facto unię z Rosją. Wcale nie z powodu jakichkolwiek zapisów. I to jest powodem nieustannego ubolewania Putina i Ławrowa na wykluczający charakter umowy gospodarczej UKR-UE.

    Mój komentarz
    Sylwio, istotnie tak jest – gospodarka rosyjska dotychczas nie odczuła wystarczająco inspirująco konkurencyjności, ponieważ jest w dużym stopniu, jeśli chodzi o technologię, autarkiczna. Jest jak jest. W jednych dziedzinach do przodu (zbrojeniówka, przemysł kosmiczny), w innych peleton sie rozciaga na dzisiątki lat w tył.

    Jako przykład podaję nowoczesną technologię produkcji jabłek, czy sałaty. W Polsce mechanizmy ekonomiczne wymusiły, wykreowały wysoką towarowość, wydajność w rolnictwie, w tym w sadownictwie. Aby tę wydajność uzyskać rolnictwo musiało wchłonąć, rozwinąć nowe technologie. Nie są to jakieś kosmiczne zagadnienia, ale jednak wymagają zachodu, planowego działania przez producentów, współpracy, przygotowania się do rynku, itd.
    Jest na tym tle pytanie – dlaczego w Rosji ten typ towarowości w rolnictwie jakoś nie może się przebić? Nie tylko w Rosji, ale i w innych krajach, które mają dużą dochodowość z surowców i nie rozwijają innej wytwórczości wpadając przez to w matni technologiczno-ekonomiczną – po co produkować takie pracochłonne luib wysoko przetworzone towary (nie tylko warzywa i owoce), jeśli możemy te towary kupić łatwo oraz czysto i przyjemnie skonsumować.

    Po drugie Ławrow w kontekście stowarzyszenia Ukrainy z UE nie wspomina o najważniejszym – Ukraina jest nadal członkiem Wspólnoty Narodów. Mało tego, pełniła do niedawna funkcję przewodniczenia tej Wspólnocie (gdy Rosja zabierała członkowi swojej Wspólnoty Krym!).

    Rosja nie może sobie pozwolić na ten jeden najważniejszy krok – wykluczenie Ukrainy ze Wspólnoty. Ukraina może podskakiwać, denerwować Putina, złorzeczyć na Rosję, a Rosja jak zaczarowana – nie podejmuje tematu Wspólnoty, nie rusza problemu Ukrainy od strony Wspólnoty.

    A wystarczyło przecież problem Krymu postawić na posiedzeniu WNP, chyba taki obowiązek Rosja miała, i kto wie jaki byłby wynik? Rosja tego nie zrobiła, pominęła ten obowiązek, a teraz temat wspólnotowy omija notorycznie we wszelkich wypowiedziach Ławrow – jaki jest stosunek Wspólnota-Ukraina w obliczu stowarzyszenia Ukrainy z UE. Wykluczona będzie Ukraina, Mołdawia ze Wspólnoty, czy nie? Większość Wspólnoty jest za, czy przeciw?
    Brak ceł w eksporcie Ukraina-Rosja, to przepisy wspólnotowe. Gdyby Rosja chciała cła wprowadzić, to musiałaby chcąc nie chcąc uwikłać się w problem Wspólnoty i umów w niej zawieranych, np. zerwać umowy, a nawet zerwać Wspólnotę z Ukrainą. Dlaczego tego nie czyni?

    To proste, ponieważ gdyby odbyła się relegacja Ukrainy z WNP, to po pierwsze wprowadziłoby to komplikacje gospodarcze w Rosji, po drugie byłoby to ostatecznym potwierdzeniem, bardzo nośnym propagandowo i politycznie, ze Ukraina nie jest nibypaństwem, że Rosja daje przyzwolenie na wiązanie się Ukrainy z UE.
    Pzdr, TJ

  579. Recenzent magazynu „Variety” dodał: „Zapomnijcie o bohaterach »Wall Street« i »Wilka z Wall Street«. Dopiero Rainer Voss otworzy wam oczy. Tutaj tak naprawdę widać, jak szansa na wielkie pieniądze usuwa w cień wszelką etykę”. Zaś „New York Times” zawyrokował: „To przyprawiające o zawrót głowy spojrzenie na system bankowy, który spowodował światowy kryzys finansowy. Voss jest niczym archeolog opowiadający o upadku cywilizacji”.

    „Władca wszechświata” otrzymał nagrodę na festiwalu w Locarno, a niemieccy krytycy uznali go za najlepszy dokument roku. Jeszcze w tym roku trafi do kin.
    http://www.tvn24.pl/maksymalny-zysk-i-motto-badz-bezwzgledny-szokujace-kulisy-swiata-finansow,481876,s.html
    ==================

    Czy ten obraz świata ma coś wspólnego z Ukrainą?
    WSZYSTKO!!!
    Tam gdzie duże pieniądze, nie liczą się LUDZIE……..

    Poroszczenko może być człowiekiem wielkiego kalibru, patriotą, wizjonerem.
    Ale jego realne możliwości działania będą niewielkie.
    MUSI zadowolić sponsorów, frakcje, innych oligarchów i ich ambicje.
    Ile z tego tortu do podziału zostanie dla szaraków?

    No i pytanie najważniejsze.
    Czy pozwolą mu nie toczyć wojny domowej?

  580. wiesiek59
    26 października o godz. 17:57
    Poznałem onegdaj takiego typa w Chicago. Rodzice uciekli przed Armią Czerwoną razem z Niemcami. Po krótkim pobycie w Niemczech osiedlili się u przyjaciół, czyli w USA. Gdy dorósł walczył w Korei, lekko ranny jako weteran miał do wyboru najlepszą uczelnię amerykańską. Wybrał architekturę, po czym został naczelnym architektem dużego obszaru miasta. Bardzo czynny w aktywnie działających i wzajemnie solidarnych organizacjach ukraińskich. W podprzeciwieństwie do skłóconych Polaków. Być może, że on był jednych organizatorów faszystów Prawego Sektora i Swobody. Teraz jest z pewnością przymusowym strategicznym partnerem Komorowskiego, Sikorskiego i Tuska.

  581. absolwent – 20:06
    Ja wciąż liczę na to, że red. Passent bez hałasu, ale konsekwentnie wprowadzi w życie swoją obietnicę:

    Daniel Passent
    2 sierpnia o godz. 16:37

    Jako gospodarz ubolewam, że naszym blogu pojawiają się także wypowiedzi poniżej wszelkiej krytyki, jak np. “zza kałuży”, który używa słów na ch…, sk… i g… Ostrzegam – jeszcze raz i out. Trudno jednak cenzurować każdy wpis i codziennie banować autorów, którzy na to zasługują. Robię to rzadko, niechętnie i dyskretnie (nie ogłaszam wykonywanych egzekucji na blogu), obiecuję być bardziej surowy.

    Wprawdzie zaprzestałam komentowania w tym blogu, jednak zaglądam tu z nadzieją na poprawę atmosfery. Jeśli taki cud się wydarzy – wróce na łamy.

  582. jasny gwint
    26 października o godz. 20:51

    Jak wytłumaczyc fakt, że obalaja rządy i rozpętują wojny ciągle te same kraje- stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ?
    I większość inicjowanych akcji nie należy do Rosji, czy Chin…….

    A ludzie?
    Wplątani w historie mają małe szanse na przetrwanie, czy zachowanie człowieczeństwa.
    Ci z Syrii, czy Libii, moga zabijać- albo byc zabijanymi, jedynie.
    Bo na ucieczke, neutralność, może być za późno.
    Młyny histotii i geopolityki niejeden naród juz przerobiły na nawóz…..
    A bankierzy, jeszcze większą populację.

  583. A co na to @Wacław, że na Ukrainie wygrała czekolada? Dobrze to czy źle z punktu widzenia dr Kwaśnieweskiego i jego diety?

  584. Przyznajcie jednak wszyscy chorzy na głowę na tym blogu, że pierdu, pierdu, pierdustan, oraz rozpierducha to nie są słowa poniżej wszelkiej krytyki, tak więc co poniektórzy jednak nie będą mieli okazji szybko na nim glindzić :)

  585. Kartko ;
    Miałeś racje niewiele dowiedziłem się z programu red.Węglarczyka .
    Jedynie Marcin Swięcki dostarczył mi cennych dla mnie info .o Kijowie ,jego ważniejszych ludziach i problemach , choć znim występował
    kolejny ekspert dr.Andrzej Szeptycki .Potwierdził , że trzeba te różnorakie instytuty d/s miedzynaroowych po prostu przestać finansować .
    Kiedy inny gość o nazwisku Broniatowski (zapisałem nazwisko bez funkcji ) ogłosił , iż wyniki wyborów w Kijowie to totalna porażka Moskwy ( ??!!) i nic już nie stoi na przeszkodzie by SKOKIEM dokonac reform w tym kraju .Wyłączyłem stacje .
    No to zobaczymy ,co to za Skoki wykona nowa wiekszość konstytucyjna w Kijowie panie Broniatowski.

    Zaprzestałem ogladać program Węglarczyka i jego gości -szkoda czasu na niedzielny wieczór ,a już śmieszne w treści były łączenia z panią Agnieszką która ze studia TVN pokazywala widzom newsy z Internetu .
    Pozdrawiam

  586. B. Pierdu 20.21
    Zamiast opowiedziec jaki psychiatra jest aktualnie jego lekarzem prowadzącym i jakie leki mu podają, Jurand Fekalny aka Pierdu, relacjonuje nam jak pielęgniarze go karmili łyżeczka i jak długie miał rękawy zawiązane z tyłu. W dodatku, w tym biednym skołatanym mózgu miesza mu się rola pacjenta z rolą właściciela lub ordynatora kliniki. Ale w tym stadium paranoi jest to objaw typowy.

  587. Na podstawie relacji INFO udało mi się wstępnie zidentyfikować politycznie organizacje, które wygrały wybory na Ukrainie – zwane partiami.

    I tak …

    Organizacja pana prezydenta stawia sobie za cel zbliżenie Ukrainy z Unią Europejską, opowiada się za ustrojem parlamentarno-prezydenckim i domaga się oczyszczenia władz państwa z pozostałości „starego” systemu.
    Chce decentralizacji władzy, równego traktowania mniejszości narodowych, walki z korupcją. Mówi o konieczności reformy wymiaru sprawiedliwości, a także rozwoju małego i średniego biznesu. Partia podkreśla również, że Ukraina powinna znacząco zwiększyć wydatki na swoją obronność.

    Organizacja pana premiera na odmianę postuluje zbliżenie Ukrainy z Unią Europejską, opowiada się za ustrojem parlamentarno-prezydenckim i domaga się oczyszczenia władz państwa z pozostałości „starego” systemu.
    Chce decentralizacji władzy, równego traktowania mniejszości narodowych, walki z korupcją. Mówi o konieczności reformy wymiaru sprawiedliwości, a także rozwoju małego i średniego biznesu. Partia podkreśla również, że Ukraina powinna znacząco zwiększyć wydatki na swoją obronność.

    Natomiast organizacja mera Lwowa ma w planach zbliżenie Ukrainy z Unią Europejską, opowiada się za ustrojem parlamentarno-prezydenckim i domaga się oczyszczenia władz państwa z pozostałości „starego” systemu.
    Chce decentralizacji władzy, równego traktowania mniejszości narodowych, walki z korupcją. Mówi o konieczności reformy wymiaru sprawiedliwości, a także rozwoju małego i średniego biznesu. Partia podkreśla również, że Ukraina powinna znacząco zwiększyć wydatki na swoją obronność.

    Pozdrawiam

  588. absolwent
    Ten wpis byłej koleżanki blogowej NELI pije to ciebie, bo obecnie nikogo innego podobnie zachowującego się niekulturalnie, jak ty tutaj na blogu nie ma. Strzeż się więc i zaprzestań stosowania zwrotów: fekalny, oraz na g…., a także na ch…, sk… i g…
    Bowiem to jest bardzo nieładnie i wyczuwam w tym wyraźnie jakąś maniakalną neurozę.

  589. Kartko 21:24
    doskonałe :)

  590. Kartka!
    Zauważ, że pomimo niewątpliwie zasadniczych różnic w ugrupowaniach, łączy ich jedno – każdy MÓWI.

  591. Indoor Prawdziwy

    W tej całej powyborczej jajcarskiej dyskusji jednego nie rozumiem.

    Wyniki exit polls dotyczą bowiem tylko list partyjnych czyli połowy uzyskanych mandatów.
    A co z resztą tej ichniej Wierchownej Rady?

    Z tego co pisano wczesniej tam mają wejść rozmaici oligarchowie z rodzinami i kamarylami.

    To skąd możemy wiedzieć czy wygrało zło czy dobro na Ukrainie – cokolwiek by to nie znaczyło.

    Pozdrawiam

  592. Piersze wynik wyborcze potwierdzajo jak znaczace so na Ukrainie elementy faszystoskie . Hihot histori. I Putin mial znowu racje .A kto wyszedl na glopka?

  593. Czekoloadki bendo od jutra darmo na Ukrajinie . A Faszystom podwujnie.

  594. Kartka z podróży
    26 października o godz. 22:01

    Takiś stary, a taki……..niezorientowany…..
    O tym co jest dobre, a co złe, powiedzą ci media!!!
    O tym co jest dobre a co złe, decyduje kilku- najczęściej- facetów, w zaciszu gabinetów i pod telefonem od szefów.
    Zrobienie z kogoś potwora, bohatera, to dla nich betka.
    Fachowcy od PR niejedne dokonania zmiany wizerunku mają za sobą, z pozytywnym skutkiem.

    Prekursorem opisu zjawiska był chyba Orwell?
    Oceania ZAWSZE była naszym przyjacielem i sojusznikiem?
    Wystarczy jedynie archiwa przekształcić i wyczyścić…….
    Matrix…….

  595. ”A co z resztą tej ichniej Wierchownej Rady?”
    Reszta to są chyba te jednomandatowe okręgi. Tzw. kto da więcej.

  596. ”… skąd możemy wiedzieć czy wygrało zło czy dobro na Ukrainie …”
    Startowało same dobro. Jak mogłoby wygrać zło?

  597. tak pod nowe sondaże na Ukrainie
    http://blogopinia24.pl/swiat/item/340-kim-jest-poroszenko

    wiesiek59
    26 października o godz. 22:45
    pełna zgoda, dlatego trzeba samemu szukać prawdy , a nie polegać na mediach

  598. Indoor Prawidziwy 26 października o godz. 21:47 Zauważ, że pomimo niewątpliwie zasadniczych różnic w ugrupowaniach, łączy ich jedno – każdy MÓWI

    Szanowny Indorze Prawidziwy
    Z powodu poprawności politycznej nie zauważa się, że wiele ugrupowań, w tym zwycięskich łączy też zupełnie co innego.

    – Jak twierdzi Gazeta Wyborcza, Izwiestia twierdzi, że Poroszenko to Walcman po ojcu, który przyjął nazwisko żony. (Patrz tez link Maćka.G)

    – Jak twierdzi Harriet Salem na łamach The Guardian, Arseniy Yatsenyuk pochodzi ze starej, żydowsko-ukraińskiej rodziny. Kumpel Kołomoyskiego, tego od AmberGold i OLT Express.

    – Jak twierdzi wiele źródeł, dziadek Julii Tymoszenko, to Abram Kapitelman, zydowski nauczyciel.

    Jakby dodać wyniki ich partii to mają przeszło 50%, więc tak czy owak, na Ukrainie wygrywa Nowak.

    Ciekawe, że Jaceniuk na wybory ściągnął z Santa Barbara swą żonę z córką, gdzie przebywały u jego siostry, znanej scientolożki.
    A Czy boskiej Julii udało się ściągnąć córeczkę z Londongradu czy Rzymu, który ona uwielbia zresztą?

    Pozdrawiam, Nemer

  599. Wiesiek59

    Biorąc pod uwagę to co od trzech godzin tj od ogłoszenia wstępnych wyników wyborów piszą media to jestem zdziwiony ich powściągliwością w okazywaniu entuzjazmu i radości.

    Nawet „GazWyb”, jak ją trafnie nazywa Nemer, na czerwono zwycięstwa dobra nad złem nie wytłuściła. W sumie niewiel wniosków, niewiele proukraińskiego a zarazem antyruskiego entuzjazmu do którego nas „GazWyb” przyzwyczaiła.

    Najwyraźniej trzeba trzeba poczekać do jutra na jakieś obszerniejsze relacje.
    No i na wyniki z okręgów jednomandatowych, których badania nie objęły. A z nich pochodzić będzie druga połowa mandatów.

    Najbardziej mnie bawi powtarzana z uporem teza o tym, że nacjonalizm ukraiński przegrał bo Prawy Sektor nie wchodzi do ichniej Dumy a Svoboda ma słaby wynik. Jakoś umyka tylko obserwatorom, że ich nacjonalistyczne postulaty przejął Poroszenko i Jaceniuk. To przecież dzięki ich dekretowi mieliśmy okazję obserwować uroczyste, państwowe obchody rocznicy powstania UPA.
    Po co więc mieliby nacjonalisci ukraińscy głosowa na Irinę Faron czy Tiahnyboka skoro Poroszenko z Jaceniukiem ich ideały tak wyraziście reprezentują?

    Może stąd ta powsciągliwość w polskich mediach w obliczu dobra, które zwycięzyło zło na Ukrainie.

    Pozdrawiam

  600. Pierd 21.29
    Czasami zdarza się ze paranoja dotyczy osób wykształconych i inteligentnych. W wypadku Fekalnego Juranda vel Pierda, jest jednak zupełnie inaczej. Nie tylko jest ćwierćinteligentem, ale jeszcze wydaje mu się ze jest jakimś moderatorem blogu, ekspertem, politologiem i historykiem, więc nadyma się jak żaba Połpanek. Pewnie to już niedługo potrwa, ale możliwe ze znowu wlezie na blog, przebrany za „intelektualistę” i po pierwszym wpisie bańka pęknie.

  601. Maciek.g

    Dobry ten tekst o Królu Czekolady!

    Uśmiałem się!

    Pozdrawiam

  602. – Wyniki wyborów są dobre dla Ukrainy, bo dają możliwość stworzenia silnej koalicji proeuropejskiej – ocenił Aleksander Kwaśniewski. cytuje go GazWyb.
    Szkoda, że nie dodał, że dla niego osobiście też są dobre, bo kontrakty, które z „cypryjską” spółką Burisma Holding LTD gdzie dyrektoruje, prawdopodobnie za łaskawym przyzwoleniem Ihora Kołomoyskiego, który ją kontroluje za pośrednictwem swej firmy rejestrowanej na Kajmanach, zostały podpisane z Arszenikiem Jacyniukiem.

  603. No to pod te powyborcze, europejskie aspiracje ukraińskie!

    http://www.youtube.com/watch?v=vBA9Gli4FB4

    Pzdro

  604. Jak zwykle kupa insynuacji i złej woli podstawowych komentatorów Think Tanku – Pierdu, Pierdu.

  605. g…solwent
    Z tego co piszesz paranoiku fekalny wnioskuje, że: absolwent = g…solwent.

  606. No, proszę jak nie ruskie serwisy są popularne na blogu pierdustanu, to blogświnia24 i tak w koło. Prawdziwa komusza mentalność nigdy nie wzbrania się przed flirtem z nazistami i skrajnymi nacjonalistami, to wiemy już od czasów Lenina i Stalina.

  607. Dzięki za namiary na „Carnal Knowledge”, bardzo dobry film.

  608. Okoliczność, że Pan Daniel Passent toleruje na swoim blogu zwroty: fekalny, oraz na g…., a także na ch…, sk… i g… to mało, bo najważniejsze, że toleruje socjal nacjonalistów komunistycznych, czyli po prostu zwykłych faszystów z PRL-u, którzy są bałwochwalczo przywiązani do Putina oraz Żyrinowskiego i czują się obywatelami lojalnymi wyłącznie wobec Rosji.

  609. wiesiek59. 26 października o godz. 17:49
    =====================
    .
    >>>Ps. Logować się można z nowego konta.
    Stare daje odczyt negatywny. >>>
    .
    Niekoniecznie.
    Od samego poczatku, z experymentalnej ciekawosci, ja zalogowalem sie moim starym ( 4-letnim ) kontem z forum Polityki; bez jednego zajakniecia.

  610. Testing testing…

  611. Siadam, czytam i podsumowuję …

    TJ (czytam go pierwszego) ciekawą stronę całej Ukro-ruskiej chryja nam prezentuje, dziękuję w imieniu własnym.

    NELA nas zaszczyca, z NELA’ą sie nie zawsze zgadzam, NELA’ę szanuję w całej rozciągłości, NELA’i opinia czasem sprawia mi ból serca … s’ect la vie.

    Waldemar (21:21) relacjonuje po swojemu … nie ma to znaczenia, bo reszta komentarzy z KzP i IP na czele o ukraińskich wyborach to fekalia, a JG wystękuje w kącie

    Doc Pierduuuu konsekwentny. Kiedy red. Passent przepędzi tych putionowczyków ze swojego europejskiego bloga? – to pytanie mnie też nawiedza, szczególnie gdy czekam na kolejny wpis. Będzie o Ukrach i o p. premier. Oj tak, czasy się zmieniły. Prezes PiS już nie spędza snu z powiek. Tusk się udał. W siną dal. Wiele tematów wywróciło się do góry nogami. Putina temat też. Nawet nierówności w kraju zbladły, a list 15 zdechł jak muszka jednodniowa. Co to dalej będzie, co to będzie, gdy redaktor usiędzie na blogowej grzędzie?

  612. „Rosję, która ma swoje za uszami, akurat za ośli upór wobec cywilizacyjnych zapędów Zachodu, trudno potępiać”

    Hitlerowskie Niemcy stawiały ośli upór cywilizacyjnym zapędom Zachodu – paliły książki, eksterminowały mniejszości …

  613. Sylwio.
    Domagarz sie abysmy poszli w peez-doo z tego bloga . Askim bendziesz rozmawiala?
    A ktoci ciekawe lingi bedzie podsowac?

    A kto historyczne malo znane fakty bendzie reportowal ?

  614. Może właśnie w tym problem, że Zachód ma zacięcie MISYJNE?

    Niesie postęp, cywilizację, demokrację, w różne zakątki świata, nie zważając jakie koszty ludzkie ta misja pochłania?
    Przekonanie o własnej wyższości, słuszności modelu gospodarczego, stylu życia, wymuszanie na INNYCH zmian, kończy się na ogół krwawą łaźnią dla tubylców.

    Szerzenie demokracji siłą to ciąg dalszy wojen opiumowych.
    To co dobre dla Zachodu, bywa zabójcze dla Wschodu, czy Południa.

  615. Od rana analizy wyborów ukraińskich

    Onet na czołówce za Dziennikiem Gazetą Prawną:

    „Ukraiński dziennikarz śledczy zarzuca partii Petra Poroszenki, że ta sprzedaje miejsca na listach wyborczych, niekiedy ludziom powiązanym ze światem przestępczym. – Hlib Zahorij zapłacił za miejsce na listach dziesięć milionów dolarów. Pięć milionów dał Ołeksandr Harnowski – mówi Dmytro Hnap w rozmowie z
    – Na Ukrainie połowa mandatów jest obsadzana z listy krajowej, przy czym głosuje się na konkretną partię, nie mając możliwości oddania głosu na kandydata. Czyli gdyby Blok Petra Poroszenki zdobył w ten sposób sto mandatów, zajmie je dokładnie pierwsza setka osób z listy. Spośród tej setki około dziesięciu, piętnastu miejsc zostało sprzedanych – mówi Hnap.

    Niektórzy oligarchowie płacą ogromne pieniądze na kampanię wyborczą, co zapewnia im wysokie miejsce na liście krajowej i niemal pewne wejście do parlamentu. – Oddzielną grupę stanowią kwoty poszczególnych oligarchów. Ci nie płacą wprost za miejsca na listach, ale finansowo wspierają kampanię wyborczą. Kilkanaście mandatów weźmie Serhij Łowczyn, były szef administracji prezydenckiej za czasów Wiktora Janukowycza – twierdzi dziennikarz.

    – Znaleźliśmy kilka osób ewidentnie powiązanych ze światem przestępczym. Jest na przykład Artur Herasmow, człowiek ługańskiego przemytnika Serhija Szachowa – mówi Hnap.

    (…)

    Choć większość deputowanych należy do partii, które w minionej kadencji jeszcze nie istniały, system funkcjonowania Rady Najwyższej nie zmieni się nawet o centymetr. Deputowani jak dawniej należą zarówno do oficjalnych partii, jak i nieoficjalnych grup kierowanych przez wielki biznes. Jest on zresztą reprezentowany przez te same osoby, które brylowały w czasach Janukowycza. Na parlament mają wpływ najważniejsi oligarchowie.”

    Jak mawiają „psy szczekają, karawana jedzie dalej …”

    Pzdro

  616. Działa po staremu?

  617. krowa sie dziwi, ze kryminalow nie czytam, a ja jej na to, ze wystarczy mi „polityka”…

  618. Motto na nowy tydzień:
    Profesor Bronisław Łagowski cytat;
    Polska Ludowa właściwie porównana okaże się jedną z najlepszych kreacji państwowych w nowożytnej historii Polski.
    Święte słowa. Ile zmieniłoby się życie w tym kraju, gdyby takie oczywiste fakty uznawano.

  619. gospodarka grecka zaczyna zdychac; ludzi sie do po prostu kryminalizuje, zmusza do przestepstwa; podobnie bylo w sw(1981 -83); szczerze mowiac, putin przypomina mi…
    s.p. jaruzelskiego

  620. nie ma nic nudniejszego i ochydnego, niz wojna

  621. Studium porównawcze rozwoju faszyzmu w Niemczech w latach trzydziestych i Ukrainy dziś. http://www.sott.net/article/287977-Parallels-between-Germany-of-1930s-and-Ukraine-of-today
    Wiele punktów jest zbieżnych, są jednak łatwo dostrzegalne różnice. Hitlerowcy w Niemczech nie zestrzeliwali jednak cywilnych samolotów pełnych ludzi, nie palili ludzi w budynkach, nie mordowali jeszcze masowo przeciwników, nie ostrzeliwali i nie burzyli miast, nie byli finansowani z zewnątrz i nie prowadzili czystek etnicznych. Nikt praktycznie Hitlerowi się nie sprzeciwiał. A tu mają Putina. I na tym jeszcze nie koniec.

  622. Nemer
    26 października o godz. 23:25
    Wybory na byłej Ukrainie wygrali oligarchowie i ugrupowania faszystowskie kryjące kandydatów na swoich listach. Czyli zamienił stryjek…. Cieszyć się może także Kwaśniewski, syn Bidena i wielu innych padlinożerców.

  623. Witam wszystkich sceptykow i sceptyczki, szczegonie po wyborach na Ukrainie…..

  624. byk
    27 października o godz. 9:44
    z tą „nuda ” to się zupełnie nie zgadzam , ale ta reszta to 100%

  625. jasny gwint
    27 października o godz. 9:45

    Drobna poprawka.
    Hitlerowcy BYLI FINANSOWANI z zewnątrz.
    Wall Street…..
    Niemieckie oddziały amerykańskich koncernów finansowały zbrojenia, polityków, dokonywano transferu technologii.

    W trakcie wojny, bardzo niewiele własności amerykańskiego kapitału na terenie krajów podbitych przez Niemców zostało zniszczonych przez bombardowanie…..
    Snyder sporo o tym pisał.

  626. mag
    24 października o godz. 12:00 wrescie odwazyla sie na samokrytyke bolgujacej niepotrzebnie nirdorzecznie w blogosferze……..

  627. boko haram znowu atakuje w nigerii; napadli na dwie wsie, podpalili je, zabili paru mezczyzn i porwali 60 dziewczynek;
    a w kolonii byla wczoraj zadyma podczas demonstracji przeciwko salafistom, okolo setki rannych, w tym czterdziestu policjantow i wiele osob postronnych.

  628. Gorąco polecam wszystkim mającym dostęp do stacji PLANETE+, dziś o 21.00 film dokumentalny pt. „Gladio. Tajne operacje zimnej wojny”.

    „Pod koniec II wojny światowej NATO utworzyło tajną organizację bojową Gladio, której misją było zatrzymanie ewentualnej inwazji komunistów w Europie Zachodniej. Jej członkowie związani przysięgą pracowali w cieniu i mogli używać wszelkich dostępnych środków, aby osiągnąć cel. W latach 90. wybuchła afera, która sprawiła, że organizacja Gladio zaczęła być postrzegana jako grupa terrorystyczna, odpowiadająca za szereg zamachów bombowych. Twórcy dokumentu przy pomocy byłych członków Gladio, szefów służb specjalnych i historyków ujawniają prawdę.”

    czytaj wiecej: http://www.planeteplus.pl/dokument-gladio-tajne-operacje-zimnej-wojny_43071#ixzz3HKp67ccQ

  629. @maciek:
    wojny najbardziej sa ciekawe, kiedy sie zadnej nie przezylo;
    zapewniam ciebie: barykada jest romantyczna tylko na obrazku.

  630. wieseik59. 9.54. Rzeczywiście, źle to napisałem. O szczegółach amerykańskiej pomocy dla hitlerowskich Niemiec można się wiele dowiedzieć; http://www.reformation.org/wall-st-ch4.html

  631. @wiesiek
    „Drobna poprawka.
    Hitlerowcy BYLI FINANSOWANI z zewnątrz.”

    Z wewnątrz też. Niemiecka burżuazja najbardziej bała się komunistów u włądzy, więc wspierali Hitlera.

  632. jedna z moich niemieckich praciotek mawiala, ze to wszystko wina…napoleona 😉

  633. prawie cala gmina zydowska w kolonii glosowala na hitlera(ktory ,o czym nie wszyscy wiedza, doszedl do wladzy legalnie) bo podobno mial wprowadzic „porzadek”

  634. Zalogowalem sie z nowego konta tym razem jako Ted 2; i to bedzie
    jako moj obecny nick z dodana dwojka.
    Mam nadzieje ze tym razem administrator bloga odpowiednio
    go zabezpieczyl i pisanie pod tym samym nickiem dwoch roznych
    osob bedzie teraz niemozliwe.

  635. Klan Bushów na interesach z Hitlerem ufundował swoje imperium polityczno-biznesowe:
    http://www.theguardian.com/world/2004/sep/25/usa.secondworldwar

  636. Parafrazując nieco, odbyły się wybory.
    I do władzy doszli jak zwykle…..oligarchowie……
    Czy inni niż poprzednio?
    Czy maja na podorędziu mniej głosów swoich posłów w wierchowinie?
    Czy chcą reform, czy utrzymania własnej, nieformalnej władzy i profitów z jej sprawowania?

    Ukraińscy wyborcy będą musieli sobie odpowiedzieć na wiele pytań.
    A przede wszystkim, przeżyć zimę.
    Przestawienie gospodarki na nowe tory, zmiana kierunków eksportu, powiązań gospodarczych, będzie sporo kosztować.
    I zapłacą za to oni- przez najbliższe kilkanaście lat.

    Z wyborów wyłączono jakieś siedem milionów rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy.
    Jaki byłby wynik, gdyby głosowali tak jak poprzednio, na Partie Regionów?
    Być może odłączenie Krymu i części Donbasu było zbawienne, przesądziło o wynikach wyborów?

    Tak niewiele ludziom do szczęścia potrzeba:
    -pracy
    -pokoju
    -poczucia bezpieczeństwa
    I dzięki s…synom mieszającym w religii i polityce, nie jest im to dane.

  637. CIA może wykorzystać jednego z muzułmańskich terrorystów, których wspiera wewnątrz Rosji. W przeciwieństwie do amerykańskiego prezydenta, który nie śmie poruszać się wśród ludzi otwarcie, Putin nie unika ludzi, miesza się z tłumem. To czyni z niego łatwy cel dla terrorysty z Czeczenii, zamachowca samobójcy lub tradycyjnego zabójcy – napisał na swoim blogu Paul Craig Roberts.

    Choć słowa Robertsa brzmią jak teoria spiskowa, portal Inquisitr przypomina, że zabójstwo Władimira Putina, całkiem na serio proponował Herbert E. Meyer, zastępca dyrektora CIA z czasów administracji byłego prezydenta USA Ronalda Reagana.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wladimir-Putin-na-celowniku-CIA-wykorzysta-muzulmanskich-terrorystow-z-Rosji,wid,16988689,wiadomosc.html
    =============

    Nie byłby to pierwszy, ani ostatni raz……..

  638. Umowa obligowała ZSRR do przekazania III Rzeszy surowców i materiałów na sumę 180 milionów reichsmarek, a Niemców do przekazania Rosji wyrobów przemysłowych na sumę 120 milionów reichsmarek. Niemcy gwarantowały także Związkowi Radzieckiemu kredyt wynoszący 200 milionów reichsmarek na ponad 7 lat, finansowany w całości przez niemieckie banki. Miał on zostać wykorzystany przez Rosję do finansowania zakupów niemieckich technologii. Dodatkowo był w 100% gwarantowany przez niemiecki rząd z 5% prowizją. Tajny załącznik do umowy zaznaczał, że niemiecki rząd zrefunduje 0,5% prowizji. Termin udzielenia tej pożyczki również był udzielany na zasadach preferencyjnych o 1,5 do 2 p.p. niższy w porównaniu do innych linii kredytowych udzielanych w latach 20. oraz początku lat 30.

    Klan Bushów finansował Hitlera, Hitler finansował ZSRS, a więc klan Bushów uczestniczył w finansowaniu ZSRS. To chyba dobrze, no nie ?

    A więc w czym problem ?

  639. wiesiek59
    Też raczej czarno widzę przyszłość Ukrainy.
    Przy władzy nadal pozostają oligarchowie i nawet jeśli nacjonaliści oficjalnie przynajmniej uzyskali tylko bodaj 6 % poparcia, to ja po prostu… nie bardzo wierzę w taką „niewinność” antyradykalną Ukraińców en masse.
    Przed nimi cholernie wysokie schody, kraj jest ekonomicznie zrujnowany, a Putin też nie popuści. Destabilizowanie Ukrainy jest przecież w interesie Rosji.

  640. Mag,
    akurat destabilizowanie Ukrainy wcale w interesie Rosji nie jest, wręcz przeciwnie.

  641. Sylwio
    27 października o godz. 3:16
    „“Rosję, która ma swoje za uszami, akurat za ośli upór wobec cywilizacyjnych zapędów Zachodu, trudno potępiać”
    Hitlerowskie Niemcy stawiały ośli upór cywilizacyjnym zapędom Zachodu – paliły książki, eksterminowały mniejszości …”

    No, pięknie pojechałeś po bandzie. Tylko czekałem, jak współczesną Rosję porównasz z hitlerowskimi Niemcami. Brawo!!!

  642. rękoczyn
    27 października o godz. 12:15

    Wall Street finansowała również Rosję Sowiecką…..
    Pecunia non olet.
    Na koncesjach udzielanych przez Lenina i Stalina, wzbogaciło się w latach dwudziestych parę rodzin bankierskich i przemysłowych.

    Te same firmy handlowały, sponsorowały, klany Duvaliera, Stroesnera, Mobutu, Taylora, i wielu innych dyktatorów.
    To nic osobistego.
    Tylko BIZNES…….

    Taki ciekawy wywiad z grzebiącym w Bibliotece Kongresu…..
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/wojna_na_sprzedaz_wywiad,p1546269316

    I – Panie doktorze, napisał pan trzyczęściową książkę podczas pracy dla Instytutu Hoovera. Czy mógłby pan zarysować nieco treść tej serii?
    AS – Tak, książki które napisałem podczas pracy dla Instytutu Hoovera na Uniwersytecie Stanford dotyczyły transferu zachodniej technologii do Związku Radzieckiego. W istocie na serię składają się trzy niezależne książki, a każda z nich opisuje pewien dany okres czasu od roku 1917.
    I – A potem napisał pan kolejną serię dotyczącą Wall Street…

  643. mag
    27 października o godz. 12:19

    Po co oligarchowie maja się afiszować……
    Wystarczy by działali zakulisowo.
    Umieścić w odpowiednich miejscach kilku swoich ludzi, i po problemie.

    Gdyby działali jak nasz KK, uplasowali kilku Królikowskich na stanowiskach decyzyjnych, mieliby pełną kontrolę sytuacji.
    Prawy Sektor może postępować podobnie.
    W efekcie, można sprawować kontrolę nad społeczeństwem NIEWIDOCZNIE.

    Stu najbogatszych Ukraińców miało majątek sięgający 85% PKB Ukrainy.
    Doszli do niego w niezbyt czysty sposób.
    Teraz wymaga się od nich, by zlikwidowali system którego są beneficjentami.
    Trudno mi uwierzyć w możliwość takiej przemiany, nawrócenia, odrzucenia in gremium metod które przyniosły im sukces.
    To psychologicznie niemożliwe……..

    Nasz Messner, Rakowski, Mazowiecki, to były gołodupce które chciały zmienić Polskę.
    Czy ukraińscy miliarderzy są w stanie podążyć taką drogą?……
    Są ZBYT bogaci, przez „ucho igielne” się nie przecisną.
    Co najwyżej oskubią konkurentów.

  644. Radek czy Radosław powinien być usunięty z oczu wyborców i wysłany gdzieś na placówkę dyplomatyczną np: do USA.

  645. Wall Street finansowała również Rosję Sowiecką…..

    To chyba dobrze, no nie ? A więc po co to ględzenie bez końca o imperium zła, skoro imperium zła finansowało imperium dobra ?

  646. Oleksij Radynski i jego nowy tekst z Ukrainy – ale o dziwo nie o wyborach.

    Radynski w tekście „Czy Lwów będzie polskim miastem?” wraca do tzw „sprawy Sikorskiego”.

    No i jak umie usiłuje wyjaśnić dlaczego „niemoralna propozycja” Putina skierowana jakoby do Tuska wywołala w kraju taką burzę. Chce odsłonić polski, wstydliwy sekret czy raczej wstydliwe marzenie odnoszące się, jak mi napisała z daleka uzasadniając swój proukraiński zapał Sylwia, do „kiedyś polskiego Lwowa”.

    Niestety nie do konca mu sie udaje wyjaśnić czemu „niemoralne propozycje” Putina jakoś zawstydzają, skłaniają do milczenia polskich polityków a nie do wzruszenia ramionami i jednego prostego zdania „Panie Putin, a po cholerę nam ten cały Lwów”.

    Placze się niestety Radynski spłatany propagandą. Grzęźnie w doktrynie Giedoycia i dogmacie, że „niepodległe Ukraina, Litwa i Białoruś są gwarancją bezpieczeństwa Polski.”
    Walcząc z polską poprawnością polityczną sam w niej grzeźnie..

    Najwyraźniej musi jeszcze wiele Radynski przemyśleć i doswiadczyć.

    Fragment: „Czy Lwów będzie polskim miastem?”

    „Mimo że sprawa niby została zamknięta, chcę coś powiedzieć na temat rozbioru Ukrainy, rzekomo zaoferowanej Tuskowi przez Putina. Może burza wywołana w Polsce przez tę wypowiedź Sikorskiego ma inną przyczynę niż zwykłe oburzenie zachowaniem polityków? Może Sikorski niechcący zagrał tą samą kartą, którą Putin zagrał (albo nie zagrał, tylko Sikorskiemu się tak wydało) całkiem świadomie? Upublicznione zostało pytanie, którego w przyzwoitym towarzystwie się nie zadaje – bo NATO, bo Bruksela, bo Giedroyc. Pytanie brzmi: czy Lwów nie może być jednak polskim miastem?”

    Całośc pod linkiem:
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141027/czy-lwow-bedzie-polskim-miastem

    Pozdrawiam

    Ps. Ciekawe czy zdaniem Radynskiego Bialoruś jest niepodległa?

  647. Też czarno widzę przyszłość Ukrainy. Raczej czarno

    W kolorach państwa islamskiego??? A czy może być w kroki bordo?
    Tragedią niewątpliwie jest, że komuniści nie weszli do ichniej Rady, a ostoja porządku demokratycznie wybrany i po faszystowsku obalony prez. Janukowycz nie może powrócić do Kijowa.

    Poza tym, wszystko w normie raczej. Prof. Bielan twierdzi, że potrzebna tam są głębokie zmiany, prof. Kuźniar mówi o naiwności Poroszenki lub jego poddaniu się naciskom Moskwy i Berlina. Co jeszcze? … komentarze, komentarze, jak pożółkłe kalendarze …

    Najważniejsze, aby ktoś dał odpór Zachodowi i jego misji niesłychanej, aby zagrał na nosie tym opasłym burżujom, de facto oligarchom kupującym wszystkich i wszystko za srebrniki, bo my sami już nie dajemy rady.

    mayor (12:52)
    Nie porównywałam współczesnej Rosji (Putina) do hitlerowskich Niemiec. Jedynie ostrzegałam Ciebie, że „ośli upór wobec cywilizacyjnych zapędów Zachodu” nie jest zdrową ideologią. To Ty sformułowałeś ten przedziwny dla mnie lakoniczny program. I teraz zachodzę w głowę, co komu przyniesie upór wobec cywilizacyjnego Zachodu? Rosja historycznie bez Zachodu by nie zaistniała, ani politycznei, ani kulturowo.

    Czy to jest occidentailzm współczesnej Rosji, czy to sowieckiej Rosji, czy carskiej Rosji, czy al Kaidy, czy państwa islamskiego, czy innego państwa – wszystkie te idee mnie odrzucają. Jest za dużo w niej negacji, jakby to powiedział KzP – zacietrzewienia ideologicznego. On zresztą u mnie wykrył (26.10 o 17:00) coś takiego, zlałam się wstydem, genialnie to wykrył i opisał, ale zapomniał nadmienić jakaż to ideologia mną targa – gender czy syjonizm, faszyzm czy marksizm, pewnie neoliberalizm, siksizm, maoizm czy traczej najzwyczajnieszy eklektyczny postmodernizm.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Occidentalism

    Bo w Twoim przypadku @mayor, moim skromnym zdaniem, Twoją ideologią jest oczywiście occidentalizm, na nutę socjalistycznego etatyzmu z domieszką schyłkowego luksemburgizmu. Ale w tym ostatnim mogę się mylić, wszak nie rozwinąłeś swych ideologicznych skrzydeł.

  648. JJ niestety nie powtorzyl tej pieknej historii z 2O12 roku.
    Ciezko jest zarobic pieniadze (ladne) w tenisie .
    Jerzy Janowicz gdzies sie zatrzymal w tej drodze na szczyt.

  649. Sylwio
    27 października o godz. 14:58
    „Bo w Twoim przypadku @mayor, moim skromnym zdaniem, Twoją ideologią jest oczywiście occidentalizm, na nutę socjalistycznego etatyzmu z domieszką schyłkowego luksemburgizmu.”

    Sama słodycz! Zapomniałeś o trockizmie…

  650. KOREKTA – w kropki bordo …
    Czarna krowa w kropki bordo.

    Ukrainę porównałam do krowy, proszę nie mieć wątpliwości i używać sobie do woli. A krowę się doi, nieprawdaż? aż wreszcie prowadzi na rzeź. Czy wegetarianizm jest naszą ideologią? No nie! Lwów jako miasto polskie jest krwistym stekiem. Ja poproszę o nie spieczony kawałek.

    Krótko mówiąc, jaki przebeigły ten Putin, że przetestował pamięć Radka — czegoż to Kartka nie napisze, czegoż nie zacytuje, aby nas na anarchizm intelektualny przekabacić.

  651. mayor (15:17)
    A co miałam napisać?
    Że Twoją ideologią jest oślizm?
    Byłoby bez kurtuazji, byłaby gorzka prawda.

  652. Sylwia
    27 października o godz. 15:27
    „A co miałam napisać?
    Że Twoją ideologią jest oślizm?”

    Po prostu miód. Słowo daję, zamurowało mnie.

  653. „WASHINGTON — In the decades after World War II, the C.I.A. and other United States agencies employed at least a thousand Nazis as Cold War spies and informants and, as recently as the 1990s, concealed the government’s ties to some still living in America, newly disclosed records and interviews show.”
    http://www.nytimes.com/2014/10/27/us/in-cold-war-us-spy-agencies-used-1000-nazis.html?emc=edit_th_20141027&nl=todaysheadlines&nlid=30254405&_r=1

  654. @Ryba
    W dobrze obsadzonych turniejach tenisowych, coraz częściej półfinały są wspaniałe, a finał żałosny.
    Zgadzam się z Tobą, Rybo, że żal d… ściskał, kiedy Serena katowała Halep.
    I to wszystko było kiepskie, tak, jakby Halep skorumpowali marketingowcy Sereny.
    Pozdrowienia
    (Lenovo)