Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

17.04.2017
poniedziałek

Samobóje PiS

17 kwietnia 2017, poniedziałek,

Największym sojusznikiem opozycji jest Prawo i Sprawiedliwość. Opozycja jest dość niemrawa, ale pracuje na nią PiS. Kolejne porażki władzy są zasługą obozu rządzącego – opozycja nie musiała ruszyć palcem w bucie, wystarczyło nie przeszkadzać.

Od ponownego wyboru Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej po ostatnie rewelacje dr. Berczyńskiego, który „wykończył” caracale, rząd kroczy od potknięcia do potknięcia.

Samobój nr 1: Trudno wyobrazić sobie większą głupotę niż zaangażowanie Polski przeciwko polskiemu przewodniczącemu i piruety z Saryuszem-Wolskim (przez krótki czas przed głosowaniem oficjele mówili zawsze „doktor” Saryusz-Wolski, ale po wyborach już o doktoracie zapomnieli).

Polska dyplomacja (bo wyczyny PiS idą w świecie niestety na konto Polski) ośmieszyła się, poniosła sromotną porażkę, usiłując przedstawić ją jako sukces (triumfalne powitanie premier Szydło na lotnisku w Warszawie). Oni mają ludzi za głupków. Gdyby minister Waszczykowski kierował się honorem, to natychmiast złożyłby rezygnację. Mimo upokorzenia kurczowo trzyma się jednak władzy.

Dlaczego do tej kompromitacji doszło? Dlatego, że w elicie rządzącej panuje strach. Zwykły strach. Nikt, powtarzam, nikt, żaden z utytułowanych mądrali, PP. Szczerski czy Waszczykowski, a także premier Szydło i prezydent Duda, nie miał zwykłej odwagi ostrzec prezesa Kaczyńskiego przed kompromitacją. Albo to są amatorzy, którzy nie mieli rozeznania, albo ludzie mali duchem, którym nie starczyło odwagi.

A prezes nie bardzo ma kogo za wpadkę ukarać, bo to przecież jego własna nienawiść do Tuska kierowała tymi ludźmi. Klęska 27:1 spowodowała spadek poparcia dla PiS, tym bardziej bolesny, że nawet najbardziej karkołomne interpretacje nie zmieniają wymowy liczb. Wynik poszedł w świat.

Samobój nr 2: Obsesja smoleńska jest dla PiS coraz bardziej kosztowna. Tusk i Smoleńsk (czyli znowu Tusk) to główne motywy postępowania prezesa i jego partii. Po ponad roku pracy podkomisja MON do sprawy ponownego wyjaśnienia katastrofy wydała z siebie kolejną hipotezę: wybuch kilku małych ładunków bomby termobarycznej, której nikt nie widział, nie słyszał, ani nic jej nie zarejestrowało. Nawet specjalny film propagandowy kończy się znakiem zapytania.

Prezes Kaczyński zapewnia, że hipoteza jest prawie pewna, ale jednak „prawie” nikt nie chciał się podpisać w stu procentach pod teorią wybuchu. Więc PiS gra na czas. Wysłano próbki do laboratoriów zagranicznych, zaangażowano prokuratora z Argentyny, ciągle coś dorzuca się do ognia smoleńskiego, byle tylko nie zgasł, byle najbardziej oddani wyborcy mogli się przy nim ogrzać.

A do tego dojdą pomniki na Krakowskim Przedmieściu, filmy, wystawy, miesięcznice – wszystko, byle był ruch wokół Smoleńska. Przemianowanie Krakowskiego Przedmieścia na Smoleńskie Przedmieście jest tylko kwestią czasu. Na trudne pytania wokół innych hipotez – o mgłę, o celowe sprowadzenie samolotu przez kontrolerów ruchu, o zamach – odpowiedzi się nie doczekamy.

Chyba, chyba że przewodniczący podkomisji, dr Wacław Berczyński, znów coś palnie. Zaufany Macierewicza powiedział, że to on zniszczył caracale, które Polska miała już prawie kupić. Berczyński wrzucił granat w szambo. Albo powiedział prawdę, wtedy okazałoby się, że to on zatrzymał caracale, a nie żaden przetarg. Wielomiesięczne negocjacje Polska – Francja byłyby fikcją, nie szło o żaden – zbyt mały, zdaniem strony polskiej – offset, ale o opinię dr. Berczyńskiego, który w międzyczasie został pełnomocnikiem min. Macierewicza do spraw helikopterów i przewodniczącym rady nadzorczej zakładów lotniczych w Łodzi.

Czyli osobą jak najbardziej oficjalną. Ba, jest przewodniczącym podkomisji MON ds. Smoleńska. MON w specjalnym oświadczeniu zdementował to, co Berczyński powiedział na temat caracali. Kto mu teraz uwierzy w sprawie Smoleńska? Kolejny ból głowy Macierewicza i Kaczyńskiego. A opozycja zbiera owoce.

Samobój nr 3: Misiewicz. Trwająca pół roku zabawa w Misiewicza osłabiła Macierewicza, bo jednak jego pupil w końcu wyleciał z hukiem, osłabiła premier Szydło, bo Macierewicz nic sobie nie robił z jej zapewnień, że sprawa jest zamknięta, osłabiła Brudzińskiego i innych, którzy z dnia na dzień rozczarowali się do Misiewicza, osłabiła prezesa, z którego Macierewicz sobie kpił, wreszcie osłabiła PiS, pokazując (zaraz po rozgrywce o posadę prezesa Rady Nadzorczej PZU), jak panowie sobie wyrywają stanowiska i idące w ślad za nimi pieniądze w spółkach Skarbu Państwa.

Samobój nr 4: Cała seria wypadków samochodowych („zdarzeń drogowych” w oczach życzliwej prokuratury) z udziałem dygnitarzy IV RP – kosztownych i dotychczas niewyjaśnionych – nie pasuje do władzy, którą – jak zapewniała premier Szydło – miały cechować pokora, służba i jeszcze raz pokora.

W sumie Prawo i Sprawiedliwość przegrywa same z sobą. Nawet prezydent Andrzej Duda zaczął mieć wątpliwości dotyczące „demokratyzacji” (czytaj: aneksji) Krajowej Rady Sądownictwa . Jeżeli nie jest to żadna „mgła belwederska”, tylko prezydent zechce w końcu podnieść głowę, to będzie znaczyło, że bramka prezesa jest oblężona i grozi mu samobój strzelony przez środkowego obrońcę, Andrzeja Dudę, a asystę zaliczy Zbigniew Ziobro.

Zaproszenie
Joanna Miziołek („Wprost”), Adam Szostkiewicz (POLITYKA) i Bartosz Węglarczyk (Onet) będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM we wtorek, 18 kwietnia, o godz. 20.05.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 240

Dodaj komentarz »
  1. Też uważam, że ta władza się sama wykończy.

    Dlatego jako obywatel stosuję zasadę: bojkotuj pseudowybory i czekaj aż ta władza sama z siebie zdechnie. Komuna w końcu zdechła, to i ta „wadza” zdechnie.

  2. SLD w zasadzie już zdechła. PO jest półzdechła, Jeszcze trzeba odczekać, aż PiS zdechnie.

  3. 1) Panie Redaktorze, określenie „oni mają nas za głupków” (oni, to PISowskie persony i ich doradcy) dobrze oddaje PiSowski stosunek do świata, do państwa i społeczeństwa – byle jaki, bezplanowy, bezideowy, urągający, wykluczający, prosty jak budowa cepa.

    2) Ekipa smoleńczyków buduje mit smoleński z niczego, sama się zagania do rogu. A mit ma to do siebie, że by go utwierdzić, uczynić trwałym, efektywnie funkcjonującym w społeczeństwie, musi być stale interpretowany, wyjaśniany, podgrzewany by ludzie mogli go ogarniać, chłonąć emocjami, a nie rozumem.

    Podgrzewanie odbywa się paliwem, jakie PiSowcy mają na podorędziu:

    – słomą hipotez (szybko się zapala, szybko gaśnie),
    – monstrualnymi pomówieniami (rozmowa na molo w Sopocie Tuska z Putinem, to rozmowa spiskowa), które jako paliwo są jak nawóz krowi – długo się żarzy i śmierdzi, a jak śmierdzi, to coś w tym jest
    – obieraniem sobie jako sojuszników w mitotwórczym hipotezowaniu smoleńskim biskupów KK. Taki biskup jak już coś palnie, to klękajcie wierni
    – regularnym jak śpiew muezina na wieży głoszeniem, ze systematycznie dochodzimy do prawdy, prawda szybko wyjdzie na jaw, już jesteśmy blisko, na razie mamy hipotezę badawczą

    Te wszystkie działania mają mało wspólnego z badaniem czegokolwiek, czy udowodnianiem winy komukolwiek. Jest to postępowanie rozpowszechniające, wtłaczające w głowy wiernych legendę o misji smoleńskiej, o bohaterstwie poległych i ich ofierze, która nie poszła nadaremno.
    Elementy znane od tysięcy lat.
    Ponieważ PiS jest partią nierozsądną, działającą byle jak, bezplanowo, to układanie mitu wychodzi jej kulawo i chaotycznie. Coraz mniej kandydatów daje się nabrać na działania smoleńczyków, które z daleka pachną hucpą, cyrkiem, grą pozorów i polowaniem na jednorożca.
    Pzdr, TJ

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To było do przewidzenia

    Banalnie i niepokornie się odezwę, ale w jakiś czas po ogłoszeniu wyniku październikowych wyborów, po podwójnym exposé – para-premier i prezesa – widać było co się święci. Jednowładztwo z nieomylnym prezesem i ew. wyskoki niezależności u jego podwładnych, które – jak przemówienie Dudy na „rocznicę smoleńską” w ubr. – były ostro piętnowane przez prezesa. Prezes jest geniuszem nadwiślańskiej polityki, ale już nie daje rady. #1 i #2 z listy red. Passenta to jego wymysły i jego samobóje, które miały mu dodać paliwa politycznego. Debata nad Misiewiczem w mediach, a potem na najwyższych szczeblach partii i rządu była farsą. Prezes ją zaczął pewnego poranka, ale następnego dnia już ją tuby PiSowskie wyciszały ile mogły.

    Pokora – to słowo robi karierę w języku i swoistą moc. Przy okazji poniedziałkowego wypadku na A-2 (kilkanaście samochodów w kolizji pierwotnej kierunku zachodniego i jedna ofiara śmiertelna) opowiadano w tvn o braku pokory o polskich kierowców. Będą dalsze okazje, bo cnota pokory jest najsłabszą stroną polskiego charakteru, zdaje mi się. Czy hasło „damy radę”, powtarzane na okrągło i na wyrost nie jest oznaką niepokorności u para-premier Szydło? A szczytem nie tylko braku pokory, lecz ordynarnej pychy było wielogodzinne spóźnienie ministra obrony na odprawę batalionu NATO do Orysza. I to odgrywanie po trzykroć hymnu skocznego, narodu walecznego, mazurka pysznego. Macierewicz jest najbardziej wypchanym pychą ministrem ON stulecia tego państwa. Wygląda mi, że sprawa helikopterów, tj. nie dokończenie negocjacji z Airbusem, oraz pozostawienie armii bez sprzętu jest orgią pychy. I do tego plan 200-tysięcznej armii z WOT na czele, który prezydent zdążył przyklepać zapewne ze strachu przed prezesem. Robi się kopanina do jednej bramki. Zamieszanie, nawet nie wiadomo, komu przypisać asystę, a komu strzał. Prezes zza bocznej linii pokrzykuje, potęguje napięcie we wszystkich formacjach, od czasu do czasu wbiega i piłkę kopnie w kierunku własnej bramki. A kopa to prezes ma.

  6. „Oni” – czyli prezes ma ludzi za głupków

    Kaczyński przekonywał, że pomniki powinny powstać, bo katastrofa smoleńska „to była największa tragedia po 1945 roku i tragedia rzadko spotykana w dziejach innych narodów” – donosi jedna z tzw. „polskojęzycznych” gazet, chyba kojarzona z Georgem Sorosem. Ale słyszałam jak prezes przekonywał na zebraniu komitetu partyjno-rządowego. Ale finansowanie będzie z środków społecznych, zebrano już prawie 1 mln zł na dwa pomniki. Za rok odsłonięcie – zapowiedział prezes, jakby był w niedoczasie.

    http://wyborcza.pl/7,75398,21630760,katastrofa-smolenska-dwa-okazale-pomniki-na-osma-rocznice.html

  7. „Przyszła sukcesja po Jarosławie Kaczyńskim”

    Dwa dni temu portal braci Karnowskich wPolityce.pl zamieścił intrygujący tekst Karnowskiego Michała.

    Tekst zatytułowany „Zaczęła się gra na rozłam i powołanie „Partii Ludu Pisowskiego”. Kilka wniosków po ostatnich wydarzeniach. ANALIZA” jest elementem dyskusji toczącej się w PiS od tzw „afery Misiewicza”.

    Fragment:

    „Od kilkunastu tygodni na łamach „Gazety Polskiej” i innych jej odłamów lansowana jest teza o koniecznej radykalizacji Prawa i Sprawiedliwości oraz niedopuszczalności jakiejkolwiek korekty podyktowanej racjonalnością czy innymi czynnikami. Ba, troska o wizerunek partii rządzącej, traktowana jest jako przedsionek zdrady. Tomasz Sakiewicz napisał to kilka dni temu otwarcie: nie kolejna kadencja jest najważniejsza, ale bieżący radykalny marsz do przodu, szarże prowadzone bez względu na koszty. Ewentualne przesilenie polityczne wywołane takim kursem, być może utrata władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, nie wydają się kłopotać autora tych tez.

    No właśnie, dlaczego go to w ogóle nie martwi? Tu pojawia się pewien scenariusz, którą precyzyjnie wyłożył w tygodniku „Gazeta Polska”, w tekście „Czas na niepodległościowe elity”, Piotr Lisiewicz:

    „Pora napisać to jasno – nikt, kto dziś angażuje się w osłabianie Antoniego Macierewicza nie ma szans na udział w przyszłej sukcesji po Jarosławie Kaczyńskim. A każdy, kto robi to, zawierając taktyczne sojusze, z czasem będzie musiał zniknąć z obozu niepodległościowego. To wynika z owego upodmiotowienia „pisowskiego ludu”. Po prostu dynamika oddolnych procesów zachodzących w naszym obozie go z niego wypchnie. Stanie się niewygodny nawet dla własnych kolegów z powodu ciążącego na nim odium.”

    Pojawia się nam tu ciekawa kategoria: przyszła sukcesja po Jarosławie Kaczyńskim. Gra toczy się więc o przyszły kształt polskiej prawicy i to wcale nie w dalekiej przyszłości.”

    Całość poniżej

    http://wpolityce.pl/polityka/335769-zaczela-sie-gra-na-rozlam-i-powolanie-partii-ludu-pisowskiego-kilka-wnioskow-po-ostatnich-wydarzeniach-analiza

  8. @snakeinweb
    17 kwietnia o godz. 23:10
    SLD w zasadzie już zdechła. PO jest półzdechła, Jeszcze trzeba odczekać, aż PiS zdechnie.

    OK, zdechnie PiS … i co dalej? Masz pomysl? Mnie sie wydaje, ze jeszcze ze zdechnieciem poczekamy troszeczke. Niestety, „ciemny lud” w swoim mesjanistycznym uniesieniu wierzyl, wierzy i bedzie wierzyl, ze Polska jest tak wielkim i cenionym krajem, ze mocarstwa musza sie z nami liczyc albo knuc przeciwko nam. To jest zakodowane w naszej polskiej swiadomosci i na to sie nic nie poradzi. Od prezesa poczynajac.

  9. Dodałbym piątego samobója, którym jest ciąganie Tuska po komisjach i przysparzanie mu w ten sposób popularności. Jeśli w dodatku Kaczyńskiemu uda się postawić go przed sądem czy trybunałem,Tusk w 2020 ma prezydenturę jak w banku. Jest skutecznym mówcą, nieraz to udowodnił i korzystając z nieroztropnie oferowanego mu czasu antenowego – bez transmisji telewizyjnej z sali sądowej się nie obejdzie – może bez trudu przeciągnąć opinię publiczną na swoją stronę. W trakcie swoich siedmioletnich rządów wbił Platformie tylko jednego samobója, który jednak zadecydował o przegraniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Było to zatrzymanie na ministerialnych stanowiskach bohaterów afery taśmowej. Chciał dobrze – wyszło jak widać na załączonym obrazku.

    http://static.prsa.pl/images/5fe2f434-d5df-428b-85f1-15065efeded1.jpg

  10. PO b. gorzkich Swietach Wielkanocnych 2017 D. Passent – w polskiej „Pravdzie” – ubolewa nad PiS-em.

    I tak : „Największym sojusznikiem opozycji jest Prawo i Sprawiedliwość” itd. …

    http://www.unz.com/runz/our-american-pravda/

  11. Wiadomo, że żyjemy w Krainie Macondo, dlatego nie zamierzam nikogo bronić.

    Ale to spóźnienie Ministra do Orzysza mogło być elementem testowania przybyłych sił sojuszniczych.

    Na ile są odporni na trudy i znoje służby.

    A ta w czasach pokoju składa się w zasadzie z dwóch elementów.

    Pierwszy to czekanie.

    Drugi – to pośpiech.

    Kto służył w wojsku, może to potwierdzić.

    Dlatego nie wszystkie działania rządu dobrej zmiany wynikają z nieudolności lub lekceważenia innych.

    Czasami stoi za nimi głębsza myśl.

    Macondo!

  12. „Nikt, powtarzam, nikt, żaden z utytułowanych mądrali, PP. Szczerski czy Waszczykowski, a także premier Szydło i prezydent Duda, nie miał zwykłej odwagi ostrzec prezesa Kaczyńskiego przed kompromitacją. Albo to są amatorzy, którzy nie mieli rozeznania , albo ludzie mali duchem, którym nie starczyło odwagi.”
    Kolejną kompromitacją „obozu władzy” , bo to jest prawdziwy obóz władzy, było przemówienie prezydenta Dudy, który podniesionym głosem wzywał do postawienia dwóch pomników upamiętniających ofiary tragicznego wypadku, które według prezesa poległy pod Smoleńskiem. Prezydent powinien czytać z kartki własne przemówienia, bo jak mówi „z głowy” do złudzenia przypomina zawiłą mowę min.Macierewicza.

  13. snakeinweb; 23:08 pisze, Komuna w koncu zdechla.

    Mylisz sie ,,komuna” sama nie zdechla,zostala obalona za imperialistyczne pieniadze.

    http://wiadomosci.onet.pl/tablica/ile-pieniedzy-i-jak-otrzymala-solidarnosc-i-czy-pa,1666,270154,41455956,watek.html

  14. Prawie tysiąc nazwisk polskich szpiegów i agentów wywiadu zostało publicznie ujawnionych w sieci przez IPN. „Obce służby, nie ruszając się zza biurka, mogą zidentyfikować naszych szpiegów, a potem odtworzyć ich kontakty za granicą” – pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”.
    0
    ‹ wróć

    Dane stanowiące nazwiska oficerów działających w wywiadzie PRL oraz III RP zostały opublikowane w tzw. „Inwentarzu archiwalnym” na stronach IPN. Stało się to na podstawie ustawy o IPN, która ma odtajnić materiały służb PRL, a wymienieni oficerowie rozpoczęli służbę przed 1989 rokiem. Wcześniej ich personalia były chronione w zbiorze zastrzeżonym, ale od końca 2016 roku jego zawartość stopniowo jest odtajniana.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-wyborcza-polscy-szpiedzy-ujawnieni/ctv5zm8
    ============

    Służyć interesom Państwa które w każdej chwili może zdradzić?
    Kto zaufa?

  15. pysio62 7 dni temu

    Oceniono 34 razy 14

    Wizyte Lecha Kaczynskiego w Katyniu organizowala Kancelaria Prezydenta na czele ze Stasiakiem, Sasinem i Duda. Tak tylko dla przypomnienia:

    Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:

    „Warszawa, 5 marca 2010

    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak”

    I jeszcze kilka cytatów:

    „Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy.”
    Jarosław Kaczyński

    I przyszedł marzec 2010r, A tak wygląda wypowiedz Lecha Kaczyńskiego przed wizytą w Smoleńsku
    Do sprawdzenia w archiwach TVP.
    Cytuję: „Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku , Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać ” .
    ============

  16. B. szef MSZ zeznał, że za sprawy relacji z Federacją Rosyjską odpowiadał wiceminister Andrzej Kremer, który zginął w katastrofie smoleńskiej. – Moja ogólna dyrektywa była taka, żeby tej pomocy udzielać tak jak zawsze – powiedział Sikorski odnosząc się do czynności urzędników ws. organizacji wizyty. Zapewnił, że nie miał żadnej wiedzy w kwestii organizacji wizyty, gdyż „techniczne kwestie odbywają się pięć szczebli poniżej szczebla ministra spraw zagranicznych”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21622357,zrecznym-okresleniem-tej-wizyty-byla-pielgrzymka-sikorski.html
    ===========

    Sasin żyje, chyba jako jedyny z odpowiedzialnych?

  17. I to daje nadzieję, że „dobrozmianowa” zaraza w końcu przegra z kretesem. Tylko kto zabierze się za sprzątanie tego całego bałaganu, który zostawią po sobie?

  18. ….Zawłaszczanie historii Polski nabiera tempa. W PRL przebiegało to jakoś wolniej. Widać tamte doświadczenia nie poszły na marne….

    Pisze Muszynianka……Muszynianka teskni za PRL???

    M a u r o R o s s i nie pojmuje Kreuzbergu 36. Wiec na poludnie od CPC udajemy sie na Mehringdamm, Gneisenaustraße, Graefestraße , Bergmann straße (oraz wszystkie je laczace) i np. jako ukoronowanie Chamissoplatz z cosobotnim targiem bio oraz Marheinekeplatz z Hala targowa. W letnie wieczory i noce tetnia zyciem 24H/24H. Nie wymieniam wszystkich perelek z Kreuzbergu. W migranckiej dzielnicy, jak uwaza MR, czynsze nie do zaplacenia oraz ceny z m2 rowniez nie. Uwazam, ze z Wikipedii nie mozna poznac miasta. MR musi brac lapowki, jak sam pisze, celem poznania swiata. Nieznajomosc miasta/miast wynika z naszych powierzchownych informacji, spostrzezen chwili i to jest OK.

    Irytuje jednak rzekoma i krytyczna ocena, wynikajaca z calkowitej nieznajomosci poszczegolnych Kiez. Podobnie jest z innymi miastami europejskimi. Przykro mi, ze MR nie zostanie jednak miejskim Europejczykiem . Krotko mowiac, nie jest mozliwe poznanie europejskich metropoli od wewnatrz. Mi sie nie udalo, wole mimo wszystko ruralnosc Helwecji. Dlatego zycze MR dlugich lat zycia i wielu podrozy, rodzina nie pokaze wszystkiego, bo….Coz, takie wpisy sa pozywka dla antropologow badajacych polska emigracje. W Berlinie liczna i niewidoczna, oprocz wyjatkow na PB.

    wiesiek59
    17 kwietnia o godz. 21:36
    Wypisuje o asymilacj, gdy chodzi o integracje.

    Przy okazji referendum tureckiego….
    Emigracja prawie zawsze i prawie wszedzie jest konserwatywna. Polska rowniez.

    zezem
    17 kwietnia o godz. 20:24

    Nie wie, ze kazde dziecko wie: integracja ma zawsze dwa wektory…

  19. Propaganda PRLU czy zaulki parapsychoplogiczne??

    Przezycia osobiste ….czyli proba odpowiedzi na wypisanki ekspertow europejskich….

    Dlaczego od pokolen powtarzamy, ze kiedys bylo dobrze lub ze kiedys wszystko bylo lepsze. Bywajac w tzw. swiecie postrzegamy tenze raz z euforia raz z jej mniejsza doza. Ktos sie skarzyl w sieci na zasmiecona Europe i jej miasta. Byc moze. Ci, ktorzy bywali w lepszych, obecnie gorszych dzielnicach widza tzw. wielki swiat z pozycji szarocienia. Ci, ktorzy ciagle wybieraja najtansze hotele w najtanszej dzielnicy, roznicy nie zauwazaja.
    Podroze powoduja, ze uogolniamy doswiadczenia chwili inp. opowiadamy niedorzecznosci o najlepszym polskim chlebie, bo kupujemy najgorszy, najtanszy podczas pobytu gdzies tam etc.. To samo mowimy o wedlinach, to samo obrudzie w niedziele po 16.00h. W poniedzialek rano jest przewaznie czysto. Widzimy ludzi spiacych na ulicy, nie widzimy tego, ze oni nie chca, nie potrafia inaczej (jest to jednak problem nie tylko kosmetyczny). Mowienie okryzysie migracyjnym jest kolejnym nonsensem, bo pamietam czasy, gdy Niemcy (Honecker otworzyl Schönefeld i droge do Zachodniego Berlina) przyjeli 400.000 uchodzcow w roku; i coz? Przezylismy. Pamietam kwestie naszych rodakow i ich spore problemy integracyjne; i coz? Przezylismy. Pamietam 30.000 uchodzcow z bylej Jugoslawii w Berlinie, w tym wielu Bosniakow; i coz? Przezylismy.
    Przezyli rowniez dzisiaj juz zintegrowani migranci i uchodzcy. Obecnie niewiele mowi sie o Polkach i Polakach. O Irankach i Iranczykach czy uchodzcach z Sri Lanka . Zintegrowali sie w Niemczech, zintegrowali sie we Francji.
    Wracajac do tesknoty za czystoscia miast. Problemy sa widoczne w niektorych miastach, o ktorych „zapomniano po 89. To sa jednak detale, bo np. wschodnia czesc Berlina „kwitnie”. Przy zerowym bezrobociu (tlumaczylem juz) sa to problemy zwiazane z Nowym Proletariatem (Prekariatem; dotycza nie tylko uchodzcow, migrantow, lecz po prostu biedna ludnosc). Mowimy o biedzie, a nie wiemy, ze bieda w Niemczech jest definowana w sposob nastepujacy; dochody mniejsze niz 50% srednich zarobkow. Jak widac, nic nie widac, bo moglibysmy tak opowiadac bez konca. Wiem jednak, ze sa solidne opracowania antropologiczne i ze do nich powinnismy siegac. Przy tym kazde wolanie, kazdego profesora ma inne cele i nalezy to wziac rowniez pod uwage.
    Nie widze gwaltownych zmian we Francji czy Niemczech oraz w Skandynawii. Niemcy i kraje skandynawskie maja „reformy“ za soba, Francuzi przed soba, zyja jednak dostatnio. Ktos pisal o biednych Wlochach i Hiszpanach, a sa to kraje o wielkich nagromadzonych majatkach, o niesprawiedliwym podziale nie mowie, nie mowie rowniez obezrobociu mlodych absolwentow. Zdaje sobie sprawe, ze piszac spontanicznie, pisze wyrywkowo. Tak jednak postrzegaja obca rzeczywistosc podrozujacy, do tego dochodzi nieznajomosc jezykow i postrzeganie rzeczywistoci w portalach spolecznych.
    Tak moglibysmy sie dalej przekomarzac, lecz byloby to ciagle bez sensu. Wychodze z zalozenia, ze stare kraje Europy poradza sobie z klopotami, natomiast nowi czlonkowie UE maja na to mniejsze szanse, bo po kryzysie finansowym, przyjdzie nastepny, po nastepnym kolejny. Chociaz tu jestem optymista. Problemem u nas jest j e d n a k nieustajacy kryzys spoleczny i polityczny. Nieznajomosc podstaw demokratycznego spoleczenstwa obywatelskiego jest bardziej niz widoczna, rowniez w blogosferze. Czekanie na powrot wodza, ktory nas uzdrowi jest niedorzeczne chociaz uspokajajace, niektorych.

  20. Czystej etnicznie Muszyniance i Mag,

    Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia, tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  21. Nie lubimy Niemcow, Rosjan i Zydow marzacych o wladzy globalnej, obecnych w wielu rzadach, bankach oraz przemysle rozrywkowym. Smieszne sa owe stereotypy. Sa one rowniez niebezpieczne, bo w naszej historii mity tworzyly nieraz fakty historyczne. Pragnalbym, aby „wietrznie“ watpiacy oraz cierpiacy na brak informacji o tym pamietali.

  22. Nic nie robić, tylko pozwolić mówić: Rzeplińskiemu, Gersdorf, Michnikowi, Giertychowi, Żakowskiemu. Niech lewicowo-liberalni herosi wyskakują z każdego telewizora, radia, komputera, lodówki, pralki, piekarnika czy odkurzacza. Reszta dokona się sama

  23. Najgorsze jest to, że religianci nie zdechną; a to oni są zarzewiem wszelkiego zła.

  24. Samobóje wyliczone przez Gospodarza to tylko wierzchołek góry lodowej.Ta władza zadaje sobie wciąż jedno pytanie: „co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie, co by tu jeszcze” i i tylko ta myśl im wzrok rozpromienia, że tyle jeszcze jest do spieprzenia.
    Pozwoliłam sobie nieco zmodyfikować słowa piosenki niezapomnianego W.Mlynarskiego bo one najpełniej opisują rządy PiS. Młynarski chyba był jasnowidzem.

  25. Korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

  26. 1. Kandydatura p. Syriusza-Wolskiego była polska kandydaturą i PiS tak pokazał i wielki sukcesem i demonstracją nieugiętość i niesprzedajności polskiej polityki.
    2. Zamach smoleński jest coraz bliższy wyjaśnienia wiemy już z całą pewnością , że były co najmniej trzy wybuchy mniejszych ładunków na skrzydłach i bomba termobaryczna , oraz zabójcze naprowadzanie samolotu przez rosyjskich kontrolerów .
    Czego jeszcze tylko nie jesteśmy pewni, to to , czy były to jedyne ładunki wybuchowe w samolocie ?
    3. Potraktowanie przyszłości PiSu , którą był niewątpliwie Misiewicz , było wyjątkowo podłe i zniechęci młodych , zaangażowanych i inteligentnych ludzi do pracy politycznej.
    4.szczególna , husarska jazda samochodowa zawsze wbudzała już podziw w Polsce. Jeśli przedstawiciele najwyższych organów państwowych tak jeździć nie będzie wolno , to co dopiero zwykłym wytrawnym polskim kierowcom.
    Zwykła nagonka pieszych, wspomagana przez słabych kierowców .

  27. Eppur si muove (a jednak się kręci) a jak się kręcic przestanie to nastąpi koniec świata. Przynajmniej takiego jakim go znamy. Czekam z niecierpliwością wielką 🙂

  28. 2017-04-18 11:25

    Arcadio
    I jeszcze rzut oka na polskie PKB i porównanie go do innych krajów europejskich.
    Otóż polski PKB to jakieś 1800 mld PLN rocznie. Każdy zna pewnie definicję, że składa się z konsumpcji, inwestycji, exportu netto i wydatków rządowych.
    Ale dużo rzadziej stosowana jest definicja dochodowa, czyli na PKB składają się płace, dochody właścicieli oraz podatki na produkcję.
    W Polsce w 2014 roku udział płac w PKB wyniósł zaledwie 46% co przekłada się na około 820 mld PLN wypłaconych kilkunastu milionom etatowców. Polska ma najniższy udział płac w PKB w Europie po Rumunii i Litwie przy średniej unijnej 56%.
    To oznacza, że w Polsce z PKB korzystają głównie właściciele, zarówno zagraniczni jak i krajowi, a udział dochodów właścicielskich w PKB jest w Polsce najwyższy po, uwaga, Grecji i Rumunii. Jakże znamienne towarzystwo.
    Godzinowe koszty pracy w Polsce to około 8 Euro co również stawia nas w ogonie Europy w szeregu z Litwą. I jak to się ma do kosztów w Niemczech, Szwecji czy Danii gdzie sięgają 40 Euro. Jak żyć panie premierze .
    W latach 2001-2012 średnioroczny wzrost produktywności w Polsce wyniósł 3,3 % tuż za Słowacją i Estonią gdzie sięgnął 3,7%. Za to kosztów pracy w tym czasie wyniósł w Polsce 0,8% i był najniższy po Niemczech i Portugalii gdzie wyniósł ok. 0,5% ale przy znacznie gorszym wzroście producktywności sięgającym ledwie 1,5%.
    No i juz wiemy kto skorzystał na wzroście produktywności.
    Polski pracownik oczywiście musi być elastyczny, bo inaczej grozi to spadkiem zarobku pana i właściciela. Dlatego w Polsce w 2013 roku było 27% osób zatrudnionych na umowach czasowych – najwięcej w Europie. Przy np. 7% na Słowacji czy 9% w Danii – jak oni tam sobie radzą ?
    Wreszcie przeciętny zasiłek dla bezrobotnych jako odsetek ostaniej pensji w Polsce wyniósł ok. 20% – najmniej w Europie po Słowacji. To gdzie powównywać się do Francji czy Finlandii gdzie wynosi ok 75% i to od troszkę wyższych zarobków.
    No i chyba nikt nie chce powiedzieć, że w Polsce jest więcej biurwy czy socjalu niż np. We Francji, Danii, Szwecji czy Finlandii ? Wartość polskiego budżetu to około 20% PKB. Kolejne ok. 10% to wydatki na emerytury i renty.
    Możemy naprawdę na poważnie porozmawiać o polskich problemach gospodarczych do których należy w głównej mierze zaliczyć:
    – niski odsetek osób aktywnych zawodowo – obecnie to gdzieś około 60% podczas gdy np. W Holandii sięga 80%,
    – czy ogromny drenaż kapitałowy kraju ( no ale jaki ma być skoro Międzynarodowa Pozycja Inwestycyjna Polski to jakieś minus 1200 mld PLN).
    Ale darujmy sobie bajeczki o biednych przedsiębiorcach czy rozpasanym socjalu.

    Źródła:
    OECD Employment Outlook 2014
    http://jagiellonski24.pl/2015/06/02/witajcie-w-kraju-zlej-pracy/
    ”http://kalecki.org/udzial-plac-w-pkb/
    ===========

    Zbudujmy se raj…..

  29. Sciaga dla Passenta…
    Najwiekszym sojusznikiem PiSu jest brak opozycji, a ewentualna powtorka z PO, jako wyborem mniejszego zla, wygeneruje PiS bis w przyszlosci. Pisanie o porazkach PiSu, gdy poparcie dla tej partii nie maleje jest kolejnym wpisem do ksiazki skarg i zazalen. Potkniecia sa wiec lagodniejsza forma porazki. Fakt, jest ich wiele. Jednak nie tak wiele, aby „przewrocic” funkcjonowanie panstwa. Panstwo, rzad przezyja bez TK, bez wyemancypowanych obywatelek i obywateli. Wazniejsze jest tu jednak poparcie milionow zadowolonych z obecnego stanu rzeczy.
    Samobojcze bylo niedocenianie przez bylych pryncypalow koniecznych programow adekwatnej oslony socjalnej. Partia „pracodawcow” nie ma szans na dluzsza samodzielna egzystencje w jakiejkolwiek konstelacji politycznej. Calkowity upadek lewicy uniemozliwil ewentualna kohabitacje PiSu z lewa strona, zakladajac, ze PiS bylby na tyle suwerenny, aby taka brac wogole pod uwage. Wykluczono rowniez koalicje POPiS, moze to byloby rozwiazanie?
    Spor z RE jest rowniez li tylko pozorny i w sumie nie majacy zadnego znaczenia. Europa, przynajmniej dwu predkosci, jest bowiem przesadzona od ostatniego kryzysu finansowego i jej podzial na strefe € i strefe bez €. Tusk jako zbawiciel w przyszlosci ma rowniez male szanse, bo wiara oraz rola wodza, za ktorym wielu wprawdzie teskni, dosc szybko blakna.

    Nie sadze, ze strach jest tu kwestia dominujaca. Obecni pryncypalowie wierza po prostu w swoja „nieomylnosc”, a czeste i niedorzeczne postpolityczne krytyki drugiej strony , ograniczajace sie do „wygladu” krytykowanych, ich domniemanie lub wiare tylko potwierdzaja.
    Oczywiscie ze teologiczne postrzeganie polityki opartej na wierze w siebie, przyparte religia i kosciolem moze prowadzic do kompromitacji i upadku, lecz jest to zagrozenie oddalone w czasie i obecnie niezauwazalne.
    Wynik (27:1) poszedl w swiat i go nie ma. Spychanie Polski na margines drugiej predkosci nie ma nic wspolnego z obecnym rzadem, z poprzednm rowniez nie. To jest wynik wspomnianego wyzej kryzysu finasowego i ten wynik zostanie, nie pojdzie w swiat. Dlatego o karze kogokolwiek byc nie moze.
    Obsesja smoleńska jest dla PiSu wprawdzie kosztowna, lecz rowniez owocna. Potkniecia werbalne stanu rzeczy nie zmienia. Jesli hipoteza kaczynskiego jest prawie pewna, to jego przetrwanie do konca przyszlej kadencji jest rowniez prawie pewne jako hipoteza oczywiscie.
    Misiewicz i zabawa w wojne (czyt. armie) nikomu niepotrzebna, przynajmniej w takim stanie (czyt. stanie przed i po wyborze PiSu) nie ma zadnego znaczenia, bo nikt na nas nie napadnie, a zbrojenia sa bardziej niz kosztowne. Cieszymy sie, ze jakis pupil wylecial z hukiem, nie patrzymy jednak na to krytycznie, czy odbylo sie to zgodnie z prawem. Wystarczy, ze wylecial. Wracamy wiec, chcac nie chcac, do czasow zaprzeszlych, podtrzymujac te zabawe. Nasza obsesja profesjonalizmu przy obsadzaniu stanowisk jest wprawdzie wyleczalna, lecz dlugotrwala. Ci ludzie, aptekarze, ksiegarze, nauczyciele etc. Maja byc skuteczni politycznie przy zapewnianiu wiekszosci politycznej i moze (nie wiem) Misiewicz taka postacia byl. Profesjonalizm zapewniaja bowiem zastepcy i urzednicy.
    Wypadki samochodowe nikogo nie powinny dziwic. Wystarczy przejechac sie raz autostrada z poludnia na polnosc i z zachodu na wschod. Otwarta jest kwestia, czy wogole dojedziemy i nie mam tu na mysli kilkudziesieciu samochodow rzadowych. Nawet wspolczuje pasazerom tychze, ze musza sluchac wyjacych syren. Zadna syrena jednak nie wyje, ze wszyscy jezdzimy po prostu za szybko, o innych mankamentach nie wspominam.
    W sumie nie tylko Prawo i Sprawiedliwość przegrywa same z sobą, to my przegrywamy, bo sadzimy, ze wystarczy zmienic wodza, zastapic go nowym, najlepiej Tuskiem i wszystko bedzie dobrze lub bardzo dobrze. I dudowanie nic tu nie pomoze oraz niczego nie zmieni, tak dlugo, jak my sie nie zmienimy.
    Jedynym pozytywnym aspektem polityki PiS jest zmiana paradygmatu PO, ktora reorientuje sie na partie o „silnych” akcentach spolecznych, socjalnych (nie wiem jednak czy jej to cokolwiek pomoze) oraz to, ze mamy okazje poznac samych siebie. Niestety, nie jestesmy spoleczenstwem otwartym interkulturalnie, wyemancypowanym politycznie, demokratycznym i obywatelskim.

  30. handzia55
    18 kwietnia o godz. 10:49
    Samobóje wyliczone przez Gospodarza to tylko wierzchołek góry lodowej.Ta władza zadaje sobie wciąż jedno pytanie: „co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie, co by tu jeszcze” i i tylko ta myśl im wzrok rozpromienia, że tyle jeszcze jest do spieprzenia.

    Mój komentarz
    Młynarski był jasnowidzem. On widział krajan na wskroś, był dzieckiem tej ziemi, widzenie ludzi tej ziemi artysta miał doskonałe.

    Mnóstwo wpadek, potknięć, gaf, które idą falami się przez państwo PiSowskie pod rządami PiSu, nie wynika tylko z bezwładności mentalnej PiSowców, z ich niedostateczności w myśleniu o państwie, w zarządzaniu.

    Przyczyną tych wszystkich błędów, niedoróbek, śmiesznych zagrywek i fauli jest system rządzenia, jaki został nałożony na Umęczoną przez PiSowców.
    Jest to nieco zmodyfikowana kopia systemu kierowania partią wodzowską – jeden myśli i wymyśla, wydaje polecenia i sprawdza ich wykonanie. Pozostali są zobowiązani do wykonawstwa.
    Po drugie w systemie tym (naczelnickim) główny kierujący państwem nie zajmuje żadnego kierowniczego miejsca w strukturze rządzenia, jest tylko szefem partii i zwykłym posłem. Naczelnik państwa w formie szarej eminencji.

    Nie da się kierować państwem z tylnego siedzenia. A takiego zadania podjął się Prezes.
    To zadanie niewykonalne. Prędzej czy później, to tu, to tam coś zacznie się sypać. To jest nieuniknione wobec takiego sposobu rządzenia.

    Po trzecie, dobór kandydatów na stanowiska państwowe obsadzane przez PiS odbył się dokładnie wg wzorca doboru ludzi na stanowiska partyjne. Z zasadniczą preferencją – pod przywództwo szarej eminencji, co wymaga posiadania takich cech, jak bezwzględne posłuszeństwo, ideologiczna poprawność. Taki system sprawdza się w organizacjach stosunkowo małych, o prostej strukturze społecznej, ekonomicznej, o ograniczonym zasięgu i prostych funkcjach, np. w sektach. Ale w państwie? Czy coś takiego może zadziałać?
    Pzdr, TJ

  31. A przecież tu nie o pisiaków chodzi ,a o ludzi ,którym zamordowali rozum.Bylo ich ponad 5 milionów.Nie wszystkim, ale dużej grupie można pomóc w odzyskaniu świadomości.Problem ,kto ma to zrobić/?KOD i PETRU ma aucie.Do trzech razy sztuka.No kto?

  32. W męskim chromosomie Y występuje haplogrupa R1a1. Ma ją co czwarty Norweg i Węgier, co szósty Szwed, Duńczyk i Niemiec. Występuje u 55% Polaków, 45% Pasztunów, 68% Iszkaszimów i 73% Braminów będących narodem w narodzie (znamy takich u siebie). 15 tysięcy lat temu, kiedy lody zaczęły odsłaniać dzisiejszą mapę, rozpoczął się konflikt, który powtarza się ciągle i bez końca, kreśląc genetyczną mapę maszerujących oddziałów od Polski przez Afganistan po Indie. Niezależnie czy pieszo z kijami, czy konno z łukami, czy pociągiem z czołgami, MAPA wyznacza tę samą geopolitykę. Nie zmienią jej żadne sojusze, niczyja wola, żadne zaklęcia i żadne widzimisie. Konflikt do dzisiaj był zawsze na niezmienianej od 15 tys. lat mapie Eurazji, tym razem ta mapa jest zawinięta na globusie, a na obu perymetrach pojawili się jankesi.

    My już jesteśmy w konflikcie zbrojnym z USA czy nam się to podoba czy nie, tylko jeszcze nie do wszystkich to dotarło. W konflikcie na mapie, na której ostatnim razem zabrakło miejsca dla Rosji, będącej źródłem mocarstwowości USA poprzez blokowanie komunikacji rimlandów Eurazji. Oba mocarstwa handlują wszak strefami wpływów między sobą, a nawet terytoriami (Alaska). Oba nam przeszkadzają w rozepchnięciu się łokciami. W obu musimy wspierać ruchy ekstremistyczne, odśrodkowe i separatystyczne, obciążające ich koniecznością wewnętrznej projekcji siły.
    https://zarobmy.se/wpis/czy-wszystkie-drogi-prowadza-do-pekinu/
    ==========

    Interesujące rozważania….

  33. Dla jasności sceny politycznej w Polsce należy skonsolidować rządzących katolików np. katolików parlamentarzystów posadzić po jednej stronie bo ich rozproszenie na salach wprowadza w błąd co do proporcji.Ukrywanej pod partyjnym szyldem miejsc.Dla ułatwienia liczyć w pierwszej kolejności kto przeciw czyli będzie to margines obecnych.Kiedyś „mniejszewikami” zwanymi.Za będą głosować bolszewicy jak w sprawie fatimskiej.Tzw.katolicy w opozycji w ramach klauzuli sumienia olewają świeckie państwo i przypominają orła skarlałego w klasach szkolnych zdominowanego wielkością obrazków papieża,MB,krzyża.W urzędach wojewódzkich flaga papieska zastąpi „szmatę unijną” jak mawia testerka sałatek w Sejmie pod krzyżem Pawłowicz.Tak sobie myślę,że postawa Kaczyńskiego przypomina Chruszczowa walącego w mównicę w ONZ butem w ramach suwerenności ZSRR.

  34. śledztwo się sypie, samobój nr 5

    Czyli kolejny absurd wykreowany przez prezesa:

    http://wyborcza.pl/7,75398,21648879,za-co-scigaja-tuska.html

  35. Muszynianka, piszesz: ” #1 i #2 z listy red. Passenta to jego (znaczy się, Jarosława Kaczyńskiego) wymysły i jego samobóje, które miały mu dodać paliwa politycznego.” – nic z tych rzeczy! #1 i #2 to są Kaczyńskiego OBSESJE. Rządzi nami paranoik. Tylko tak można wyjaśnić niezachwianą pozycję Macierewicza – tylko drugi paranoik może zaspokoić centralną potrzebę pierwszego paranoika zrzucenia z siebie odpowiedzialności za śmierć ukochanego brata, czyli połowy samego siebie, czyli siebie. Po co on jeździ co miesiąc do Krakowa, wyjątkowo – z dala od reporterów, prywatnie – jak nie po to, by na grobie Abla przysięgać zemstę? Prawda banalna i dlatego tak trudna do zniesienia, bo my już są ą ę wielkie Pany, co to Francuzów jeść uczyły widelcem.

  36. Czy grozi nam wyjście z UE?

    Mimo zapewnień prezesa, aż 31% ankietowanych Polaków twierdzi, że TAK, tylko 53%, że NIE.

    Ma opozycja w co walić reżim prezesa: wypytywać go, straszyć nim, siać zwątpienie …

  37. Natomiast dla mnie naprawdę frapująca byłaby naukowa analiza wpływu, jaki na rozprzestrzenienie się paranoi prezesa miała, ma i mieć będzie postawa hierarchów KRzK.

  38. SŁOWIANIN STANISŁAW 18 kwietnia o godz. 13:23

    +1

  39. Daniel Passent
    „Samobój nr 1: Trudno wyobrazić sobie większą głupotę niż zaangażowanie Polski przeciwko polskiemu przewodniczącemu i piruety z Saryuszem-Wolskim”.

    a. Saryusz-Wolski także jest Polakiem.

    b. Członkami Rady Europy są aktualni przywódcy panstw UE i oni ― co logiczne ― zgłaszają kandatów na Przewodniczącego Rady Europy. Nie istnieje automatyczne przedłużenie kadencji.

    c. Premier Szydło Zgosiła Saryusza-Wolskiego, którego kompetencje o lata świeltne przewyższają kompetencje Tuska.

    d. Kto zgłosil Tuska nadal nie wiadomo? Ale jeśli była nią kanclerz Merkel prosze to przyznać, zamiast uprawiać propagandę w bardzo starym stylu.

  40. Wystarczy nie krasc panie Danielu …

    Prawdopodobnie takim sposobem Tusk został ekonomistą, a Kaczyńskiemu pozostało mieszkać z kotem …

    http://www.kontrowersje.net/z_cyklu_wystarczy_nie_kra_lot_wypracowa_300_milion_w_zysku_netto

  41. Bar Norte
    17 kwietnia o godz. 22:49

    „żeby protestować przeciwko dyskusji na tematy etyczne zorganizowanej na uniwesytecie to już trzeba być jednak twardogłowym marskistą”
    „Mauro, ale przecież twoje środowisko nic innego nie robi tylko protestuje przeciwko dyskusjom na tematy etyczne”.

    A to poproszę o przykład takiego protestu przeciwko dyskusjom na tematy etyczne na unwersytecie. Chociaż jeden przykład.
    Nie kupuję argumentu z protestu przeciwko występowi raczej nie znanemu jako etyk Baumanowi na wrocławskim uniwersytecie; a i wóczas nie chodzilo o to co on powie, tylko że był funkcjonariuszem stalinowskiej bezpieki.

    Inny przykład ostracyzmu to wydany przez rektora Uniwersytetu Poznańskiego zakaz wygłoszenia wykładu przez dr Joseph Nicolosina z USA na temt leczenia homosksualizmu (terapii reparatywnej). Okazuje się, że takie terapie „są nienaukowe”, podczas gdy płeć można zmienić, z błogosawieństewm „nauki gender”, nawet kilkakrotnie, ale orientacji seksualnej to już nie. Chyba że z hetero na homo, wtedy jest ok.

  42. Czystym etnicznie i
    czystej etnicznie M u s z y n i a n c e …
    Ustawianie sie w szeregu przeciw PiS nie czyni nas automatycznie madrzejszymi, lepszymi, piekniejszymi.
    Czysci etnicznie pozostaniemy, Muszynianka z pewnoscia tez.

  43. Muszynianka
    18 kwietnia o godz. 13:29

    „Czy grozi nam wyjście z UE? Mimo zapewnień prezesa, aż 31% ankietowanych Polaków twierdzi, że TAK”.

    Tak straszycie towarzyszko Muszynanko tym pisowskim wilkiem, że Czerwone Kapturki są na skraju wytrzymałosci fizycznej i nerwowej. 🙂

    Smutne Czerwone Kapturki, debatujace, czy grozi nam wyjśćie z UE, aczkolwiek jeden z nich pomagał Ganleyowi, drugi satrapie Kazachstanu reprezentującemu wartości dokładnie antyeuropejskie. Obaj robili to za pieniądze, które im nie śmierdzą, a nawet pachną.

    http://ocdn.eu/ebooksimages-transforms/1/MgoktoARGh0dHA6Ly9vY2RuLmV1L25ld3N3ZWVrLXdlYi82MjIwZDQ5My1iOWZhLTQ5MzAtOTBlYi1jZDA0MzdhMmYzMmMuanBnkZMCAM0EGg

  44. Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 13:50
    Nie pojmuje skutku i przyczyny przy zmianie plci. Zmiana plci nastepuje m. innymi dlatego, ze nie jestesmy w stanie zmienic orientacji seksualnej.
    Jesli orientacje seksualna mozna leczyc, to brak checi do lektury rowniez. MR nie lubi gender. Nie lubi rowniez myslec przed wy p i s ywanien les duperelles.

  45. Saldo mortale
    18 kwietnia o godz. 13:59

    „czystej etnicznie M u s z y n i a n c e …
    Ustawianie sie w szeregu przeciw PiS nie czyni nas automatycznie madrzejszymi, lepszymi, piekniejszymi”.

    Mylisz się. Jako Berlińczyk najwyraźniej nie znasz zasad nadwiślańskiego braminizmu.

  46. Ciekawe jest spostrzezenie H. Grynberga;

    … w Polsce nie ten jest Polakiem, kto sie uwaza za Polaka, tylko ten kogo uwaza sie za Polaka. Tak samo jak Zydem jest nie ten, kto sie uwaza za Zyda, lecz ten, kogo uwaza sie za Zyda.

  47. MR faktycznie nie znam, berlinskiego akcentu rowniez nie. Nie mam tez zamiaru googlowac celem poznania. Berlinczykiem nie jestem od 1978 roku. Lubie to miasto jednak, podobnie jak Paryz. Chociaz w Berlinie znam prawie kazdy kamien, to w Paryzu po latach pracy i pomieszkiwania, wypraw turystycznych niestety jeszcze nie. Zbyt wielkie miasto. Znam za to swoje przedmiesciie, w ktorym pachnie ksiegami medrcow.

  48. Muszynianka
    18 kwietnia o godz. 13:29 pisze niedorzecznie o grozbie, o ktorej decydujemy przeciez sami.

  49. Wart lektury jest esej Aliana Finkielkraut “Au nom de l’autre. Réflexions sur l’antisemitisme qui vient.”. Stanowisko utozsamiajace krytyke Izraela z antysemityzmem zajmuje w Polsce wiele opiniotworczych srodowisk.. W blogosferze pojawiaja sie proby zaprzeczania temu trendowi, sa to jednak proby nieudolne i niekonsekwentne, a “probujacy” wpadaja (swiadomie lub bezwiednie) w “pulapke” antysemityzmu, nieudolnie sie jednak bronia uzywajac przyslowiowej juz maczugi jako kontrargumentu. Nieudolnie, bo brakuje w takich krytykach podzialu obszarow krytycznych, co sprawia czesto wrazenie wyciaganie kota z worka. Czytajac podobne, poniekad konieczne glosy krytyczne mam wrazenie, ze chcieliby krzyczacy o sprawiedliwosc nadrobic straty swoich rodzicow, ktorzy nie mieli okazji biegac wsrod lakrymogenow po ulicach paryskich w 1968 roku.
    Antysemityzm staje sie trudny w racjonalnym postrzeganiu, gdy lek zamienia sie w niechec. Gdy koincydencja staje sie regula. Najbardziej ostra forma antysemityzmu jest nienawisc do Zydow i jednoczesne oskarzanie ich o spisek, chec opanowania swiata, dominacje nad narodami arabskimi, a nie np. pragnienie bezpieczenstwa i pokojowej egzystencji, co przeksztalca ich w pierwszoplanowych wrogow kazdego czlowieka. Fokusowanie zydow na dzialanosc poszczegolnych rzadow izraelskich oraz zaznacznanie jednoczesnie przy kazdej okazji, jednostronnej krytyki Izraela swiadczy li tylko o przyproszeniu oczu. Irytuje niecierpliwosc w opisach sytuacji w Palestynie i Izraelu. Pozostalych krajow nekanych przez konflikty wewnetrzne i zewnetrzne psudofelietonisci w blogosferze nie wymieniaja. Potrafia jednak odwaznie stawiac pytania. Zawsze twierdzilem, ze poruszane kwestii z tzw. wielkiego swiata jest mniej sensowne, bo maly jest nasz bezposredni wplyw na ich rozwiazanie, kwestie natomiast aktualne na wlasnym prowincjonalnym podworku sa latwiejsze do pojmowania, a szukanie rozwiazan bardziej efektywne, chociaz mniej efektowne

  50. Saldo mortale
    18 kwietnia o godz. 14:04

    „Nie pojmuje skutku i przyczyny przy zmianie plci”.

    Pisałem, jest bardzo dziwne, że można wielokrotnie zmienić płeć na dowolną, nawet na tzw. „trzecią” i niekoniecznie chirurgicznie, bo może to być konwersja psychiczna, nie można natomiast zmienić orientacji seksualnej. Znaczy się można, ale tylko w jedną stronę, z hetero na homo. Ja jedynie wyłapuję sprzeczności, ty mieszkajac w alternatywnym i dekadenckim Berlinie być może już tego nie dostrzegasz.

  51. Mauro Rossi

    „A to poproszę o przykład takiego protestu przeciwko dyskusjom na tematy etyczne na unwersytecie. Chociaż jeden przykład.”

    Ależ proszę dla odświeżenia pamięci. I zaznaczam, że nie chodzi w tym przypadku o ustawienie pikiety ale próbę zerwania wykładu:

    „Wykład prof. Magdaleny Środy pt. „Moralność w życiu publicznym” odbywał się w auli im. Mickiewicza Audytorium Maximum. Przed wejściem straż uniwersytecka, liczniejsza niż zwykle, przeszukiwała torby wszystkich słuchaczy. Bo w sieci pojawiły się pogłoski, że skrajnie prawicowe grupy planują jakiś atak.

    Tuż po rozpoczęciu wykładu grupa ok. 40 zamaskowanych osób wpadła do Audytorium i próbowała wedrzeć się do auli. Jeden z nich miał na chustce zasłaniającej twarz celtycki krzyż – symbol nacjonalizmu. Straż uniwersytecka wypchnęła ich jednak za drzwi. Przez parę minut grupa skandowała w korytarzu: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Pedały, pedały”, „Wolności słowa, żądamy wolności słowa”.”

    Całość poniżej

    http://wyborcza.pl/1,76842,13428749,Atak_narodowcow_zaklocil_wyklad_Magdaleny_Srody_na.html

    Ps. Zgadzam się, że Bauman nie był etykiem. Ale i Rebecca Kiessling nie jest etykiem tylko aktywistką pro-life.
    Natomiast prof Środa akurat jest etykiem.

  52. MR
    Wylapujesz bez skutku. Orientacja seksualna jest nam dana raz na zawsze (nie mam tu namysli chetnych do „igraszek”). Nie zawsze jednak w parze z plcia. Nie wiedzialem, ze Berlin jest dekadencki. MR zyje ciaglew latach dwudziestych ubieglego wieku.

  53. Jak informuje PAP prezydent RPA, szef Afrykańskiego Kongresu Narodowego prezydent Jacob Zuma, pod koniec swej drugiej a zarazem ostatniej kadencji zapowiedział „radykalną transformację gospodarczą”. Program ten jest dość enigmatyczny poza jednym konkretnym postulatem odebrania bez odszkodowania ziemi białym farmerom. Przypomnę, że jest to niespełniona obietnica wyborcza Kongresu Narodowego jeszcze z przełomu lat 80-90 czyli okresu formowania się postapartheidowej RPA.

    Wojciech Jagielski, autor tekstu dla PAP, sporo miejsca poświeca przyczynom podniesienia tej sprawy przez Zumę – głównie w kontekście zachowania jego sukcesji politycznej w Kongresie, którą sprawować ma jego była żona.
    Tym niemniej z tekstu wyłania się dość ponury obraz stosunków społecznych w tym kraju. Nierówności rosną, bieda dotyka coraz większe grupy społeczne, w tym elektorat Kongresu czego dowodem były jego prestiżowe porażki w wyborach samorządowych w Kapsztadzie, Pretorii i Johannesburgu. Najwyraźniej coraz bardziej zapalna sytuacja polityczna wymusza na Zumie determinację do przeprowadzenia rewolucyjnych wywłaszczeń i stosowania rewolucyjnej retoryki:
    „Nasi czarnoskórzy rodacy w większości wciąż cierpią biedę i są bardzo rozczarowani tym, że wolność nie przyniosła im poprawy losu (…) Całe bogactwo tego kraju wciąż znajduje się rękach niewielkiej grupy ludzi. To się musi zmienić. Zbyt długo nasza polityka finansowa i gospodarcza prowadzona była tak, by podobało się to ekonomistom, wielkiemu biznesowi i zagranicznym inwestorom. Z całym szacunkiem, ale jesteśmy rządem ludowym (…) Niepotrzebna nam konstytucja, która utrzymuje ludzi w biedzie”.

    Deklaracje prezydenta Zumy wskazują, że przyjęty na początku lat 90 model rozwoju postapatheidowej RPA wydaje się być wyczerpany.

  54. Saldo mortale
    18 kwietnia o godz. 12:44

    „Sciaga dla Passenta …
    Europa, przynajmniej dwu predkosci, jest bowiem przesadzona od ostatniego kryzysu finansowego i jej podzial na strefe € i strefe bez €”.

    No wiesz, chcesz puczać red. Passenta?
    Red. Passent swoje wie, choć niekoniecznie musi o tym pisać, że istnieje Europa dwóch prędkosci oparta na kryterium, które uprzejmie podałeś.

    W strefie Euro mamy więc, Grecję, Portugalię, Włochy ― pierwsza prędkosć, chyba nawet kosmiczna. 🙂

  55. @Samobój 1:
    Mnie zastanawia coś bardziej. Po prawej stronie padły uwagi, że gdyby choć się udało opóźnić głosowanie, to może dyplomacja by coś ugrała… Tyle, że to rozumowanie pomija fatk, że PiS miał półtora roku na przygotowanie się do głosowania, bo wszystko było do przewidzenia.
    To pokazuje dość ważną prawdę — to nie jest przemyślana strategia, to jest improwizacja by sobie poradzić z jakimś jednym, pojedynczym problemem.

    @Samobój 2:
    To samo — PiS miał półtora roku.
    Mogę zgadywać, że w obu przypadkach to PiS się „zakiwał” robiąc uniki wyliczone na utrzymanie wiernego elektoratu przez następny tydzień, czy dwa. No dobrze, najbliższy kwartał.
    I PiS za każdym razem broniąc tej grupy, naraża się całej reszcie, a przy tym kompromituje Polskę za granicą.

    @Samobój 3:
    Pół biedy Misiewicz. Cała bieda, to znaczenie Misiewicza i rozgrywanie jego sprawy wśród tak wysokich urzędników.

    @Samobój 4:
    Władze do tej pory nie niszczyły złe programy, ale właśnie buta demonstrowana wyborcom. PiS na razie potrafi zminimalizować grupę ludzi, do której to dociera. Ale nie więcej.

  56. MR zajmuje sie kosmosem. Kosmiczna lub nie, tak jednak zostanie. Nie znaczy , ze Grecja i Portugalia zostana w strefie €. takie trudne? MR ciagle nie pojmuje sensu figuratywnego.

  57. MR nie musi sie przejmowac Wlochami. tam jest wiecej pieniedzy (w tym €, niz w kilku polskich rocznych bilnsach MF.

  58. Mauro Rossi,14:30
    Angielska klasa pracujaca znajdowala by sie w o wiele gorszej sytuacji, gdyby krajowy pieniadz byl reglamentowany przez frankfurckich lichwiarzy.
    Tylko wlasny pieniadz pozwala przezyc lata chude.

  59. Ograniczanie sie do wlasnego pieniadza odsuwa granice konca lat chudych. Wlasciwe byloby postawienie na wlasna gospodarke. Pozostaje pytanie, czy jest na co postawic.

  60. Bar Norte
    18 kwietnia o godz. 14:26

    „Wykład prof. Magdaleny Środy pt. „Moralność w życiu publicznym” odbywał się w auli im. Mickiewicza Audytorium Maximum”.

    Formalnie niby tak, ale M. Środa i etyka to rzecz dyskusyjna. Kissling tylko opowiedziała o sobie, co było wstępem do dyskusji, tym bardziej interesujacej, że ona została adoptowana przez rodzinę żydowską. Ale może partii Razem właśnie to się nie podobało? 🙂

    „Natomiast prof Środa akurat jest etykiem”.

    I z tą etyką poszła do Palikota, czy zostawiła ją w domu? Z tą jej etyką to jak u Hartmana, też podobno etyk.

    ” Jeden z nich miał na chustce zasłaniającej twarz celtycki krzyż – symbol nacjonalizmu”.

    Krzyż celtycki to symbol celtyckości. Celtowe to nie naród tylko lud. W II w. p. n. e. niemal cała Europa, poza Skandynawią i basenem Morza Śródziemnego była celtycka. Od Panonii, po Hiszpanię (tu Ibero-Celtowie), od Niziny Padańskiej po Brytanie, a nawet i w Azji Mniejszej ― tzw. państwo Galeackie. Nazwy większości europejskich rzek, w tym Odra, być może Wisła (Wistla), są celtyckie. Dużo więcej sensu jest w twierdzeniu, że symbole celtyckie są praeuropejskie, Bruksela powinna otoczyć je opieką i szacunkiem. Nie wiem czemu tego nie robi. 🙂 Co wiecej, „ludzie rozumni” alergicznie reagują na symbole celtyckie, ale z enuzjazmem witają celtyckie Halloween. Nie oceniam tylko wyłapuję sprzeczności.

  61. „Tak straszycie towarzyszko Muszynanko …”

    … że lud te strachy łapie w lot. Nie ma nawet potrzeby, który lud jest ciemny, a który już nie.
    Ludzie czerpią z Unii, korzystają, do niej się udają i często z niechecią do PiSlandu wracają. Gdy prezes robi antyeuropejski gest, to wychwycą, zwrócą uwagę, sami się przestraszą na taką ewentualność. Prezes dementuje w najbardziej wyszukanych słowach – „to bzdura” – woła. Ale nie wszyscy mu wierzą, tyle razy już nadużył ich zaufania. I to się mści. Żadne zmienianie tematu ni odwracanie kota ogonem tej nikłej wiarygodności prezesa nie podniesie.

    http://wyborcza.pl/7,75398,21650233,grozi-nam-wyjscie-z-ue-tak-uwaza-31-proc-polakow-nowy-sondaz.html

    Ale czy ja Mauro w czymś towarzyszyłam kiedykolwiek?

  62. Saldo mortale

    „Nie znaczy , ze Grecja i Portugalia zostana w strefie €. takie trudne”?

    Okaże się, że pierwsza prędkość to już tylko Francja i Niemcy. Po możliwym zwyciestwie Maryny Le Pen, trochę ta strefa sie skórczy, no nie?

    „MR ciagle nie pojmuje sensu figuratywnego”.

    Zatem zdefiniuj jak rozumiesz „sens figuratywy”, bo używasz tego jak nahajki.

  63. „Premier Szydło Zgosiła Saryusza-Wolskiego, którego kompetencje o lata świeltne przewyższają kompetencje Tuska”

    Zgosiła czy nie zgosiła i tak ona wraz z tubami PiS lepiej wie. Komisja Wenecka, senator McCain – to są ludzie niedoinformowani, PiS i tylko PiS ma monopol na wiedzę w temacie jaki się nawinie. To jest partia Tysiąclecia, żadna nie miała takiego geniusia za prezesa.

  64. Muszynianka
    18 kwietnia o godz. 15:03

    „Prezes dementuje … Ale nie wszyscy mu wierzą, tyle razy już nadużył ich zaufania”.

    Znaczy się, kto mu wierzył, a obecnie nie wierzy? Trudno was o to poderzejrzewać tow. Muszynianko, że kiedys byłyście pisówką, czy kaczystką.

  65. PiS blokuje europejskie kariery Polaków

    To jeden z kroków PiS w kierunku drzwi z napisem EXIT.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1702114,1,ziobro-odgrywa-sie-na-sedzim-za-wyrok-na-mariusza-kaminskiego.read

    Europa patrzy i nie dowierza. I przyzwyczaja się do pozycji Polski na aucie.

  66. Mauro Rossi

    Jak ci kiedyś napisałem mnie specjalnie zagadnienia etyczno-moralne nie pasjonują.

    Tak więc ograniczyłem się w tym przypadku do zaspokojenia twoich potrzeb poznawczych.
    Chciałeś przykład protestów na tle wykładów z etyki przeprowadzanych przez dyplomowanych etyków w renomowanych (jak na ten kraj) ośrodkach akademickich – to masz ten przyklad.

  67. Muszynianka
    18 kwietnia o godz. 15:13 na aucie stara sie jak moze, aby zachowac czystosc etniczna.

  68. Przyznam, ze oczekiwalbym od Passenta(i wielu jego kolegow) czegos innego niz kolejne wyliczanie banalow, ktore kazdy myslacy czlowiek zna…I troche mniej semantycznych zabaw: „samoboj”, „strzal we wlasna stope”, „koniec bliski, bo tego idiotyzmu nikt nie wytrzyma” etc. Nie wynika z tego, niestety, nic—oprocz tego, ze wiemy iz wiemy co jest grane. PiS siedzi mocno przy wladzy i „samoboje” zalicza do sukcesow–podobnie jak jego klientela wyborcza… Oczekiwalbym reczej konkretnych propozycji: Co robic? Jak i czy popierac opozycje? Jakis zarys programu–konkretnego. Na czym sie koncentrowac? To decyduje, a nie wyliczanie kolejnych idiotyzmow PiS. „Wiemy, ale jestesmy bezsilni”— takie myslenie, paradoksalnie, umacnia PiS. Tym razem to „nasz” samoboj.

  69. Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 15:08
    Przykro mi, ze sie nie rozumiemy. Nie mam tez juz takich oczekiwan i uwazam jakiekolwiek kontynuowanie wymiany zdan za bezsensowne. To sa rozne poziomy postrzegania swiata, przy czym ja znajduje sie na parterze i oczywiscie nie nadazam.
    MR zachowuje sie, poraz kolejny, jak chlopiec probujacy na sile zwiekszyc samoocene.
    Moze mu sie w koncu uda. O tym czy zostanie przyjety do klubu intelektualistow czy tez zasiadzie w lozy zadecyduja bogowie. Zapewniam jednak, ze zachowuje sobie prawo do krytyki niedorzecznych wpisow MR. Czy jest lub nie trollem pisowskim nie ma tu zadnego znaczenia.

  70. wiesiek59
    18 kwietnia o godz. 13:23

    „W męskim chromosomie Y występuje haplogrupa R1a1. Ma ją co czwarty Norweg i Węgier, co szósty Szwed, Duńczyk i Niemiec. Występuje u 55% Polaków … „.

    Wszystko wskazuje, że haplogrupa R1A1 jest charakterystyczna dla ludności praindoeuropejskiej. W podobnych proporcjach co u Polaków wstępuje wśród Rosjan, co oznacza, że te dwie nacje są najbardziej europejskie, przynajmniej genetycznie. 🙂

    „45% Pasztunów”.

    Oba jezyki używane w Afganistanie, paszto i perski (dari), należą do rodziny indeuropejskiej. Podobnie jak sanskryt i jego uproszczona wersja hindi (w Indiach).

    „15 tysięcy lat temu … rozpoczął się konflikt, który powtarza się ciągle i bez końca, kreśląc genetyczną mapę maszerujących oddziałów od Polski przez Afganistan po Indie”.

    Nie fantazjuj z tymi końmi 15 tys. lat temu. To może i dobre, ale w filmach holywoodzkich. 🙂 Udomowienie konia nastąpiło w południowo-zachodniej Azji w połowie IV tysiąclecia p. n. e. ale zastosowanie do walki (rydwany, konnica) już znacznie później. Ludność praindoeuropejska wywodzi się z terenów na północny-wschód od Kaukazu, gdzie udomowiono konia, stamtąd emigrowali od początku drugiego tysąclecia p. n. e. na południe (do Indii) oraz na zachód (do Europy). Część pozostała w pierwotnych siedzibach lub dotrała do Iranu.

    „Niezależnie czy pieszo z kijami, czy konno z łukami”.

    Konno to dość późno ― indoeuropejscy Hetyci ok. 1700 p. n. e., dzięki rydwanom oraz broni z żelaza (kolejny wynalazek indoeuropejczyków) mogli zrobić na Bliskim Wschodzie prawdziwy blitzkrieg.

    Najbardziej brzemienne w skutkach wynalazki, od konia bojowego do komputera, to dzieło indeuropejczyków i ich potomków.

    Może to indoeuropejczycy są ludem wybranym? 🙂

  71. Bar Norte
    18 kwietnia o godz. 15:20

    „Jak ci kiedyś napisałem mnie specjalnie zagadnienia etyczno-moralne nie pasjonują”.

    Ale przecież w filozofii marksistowskiej istnieje etyka, czy się mylę?

  72. Mauro Rossi

    Normy etyczne wynikają z charakteru stosunków produkcji. I tyle.

  73. Muszynianka
    18 kwietnia o godz. 15:13

    „PiS blokuje europejskie kariery Polaków”.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1702114,1,ziobro-odgrywa-sie-na-sedzim-za-wyrok-na-mariusza-kaminskiego.read

    Europa patrzy i nie dowierza.
    Wystarczy, że Europa zapozna się z kalendarium składającym się z gołych faktów, a uwierzy i dowierzy. Rzadko która sprawa w tak kompletny sposób obrazuje patologię sądownictwa III RP. Gdyby Kamiński skarżył się w Starsburgu (ale on by tego nigdy nie zrobił) to Europa już od dawna by wiedziała?

    1/ Lipiec 2007 ― afera gruntowa, wicepremier Lepper zostaje zdymisjonowany przez Jarosława Kaczyńskiego, rząd PiS wkrótce upada.

    2/ 16 listopada 2007 ― zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska, Mariusz Kamiński pozostaje szefem CBA.

    3/ 12 sierpnia 2009 ― szef CBA Mariusz Kamiński informuje Donalda Tuska o aferze hazardowej z udziałem czołowych politków Platformy Oywatelskiej.

    4/ 18 sierpnia 2009 ― współpracownicy Leppera w aferze gruntowej uznani zostają przez sąd za winnych i skazani.

    5/ 25 sierpnia 2009 ― szef Prokuratury Krajowej Edward Zalewski spotyka się w Warszawie z Bogusławem Olewińskim z prokuratury w Rzeszowie, rozmowa dotyczy Mariusza Kamińskiego.

    6/ 1 października 2009 dziennik „Rzeczpospolita” publikuje informacje o aferze hazardowej. Wynika z nich, że Mariusz Kamiński chciał tę sprawę skierować do prokuratury, a Donald Tusk zignorować.

    7/ 6 października 2009 ― prokuratura w Rzeszowie postawiła szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień w aferze gruntowej z połowy 2007 roku.

    8/ 13 października 2009 ― premier Donald Tusk odwołuje M. Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA.

    9/ 20 czerwca 2012 ― Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście nieprawomocnie umorzył postępowanie przeciwko M. Kamińskiemu.

    10/ 6 grudnia 2012 ― umorzenie sprawy M. Kamińskiego zostało uchylone.

    11/ 30 marca 2015 ― M. Kamiński został przez trzyosobowy skład sędziowski pierwszej instancji z przewodniczącym sędzią Wojciechem Łączewskim (w jego skład wchodził „represjonowany” teraz przez Ziobrę sędzia Łukasz Mrozek), skazany na 3 lata pozbawienia wolności; prokuratura żądała kary w zawieszeniu.

    12/ 3 październka 2015 ― dwanaście dni przed wyborami sędzia Łączczewski opublikowal uzasadnienie wyroku, przekraczając przewidziany przez KPK termin 14 dni o ok. 180 dni.

    Dalsze przypadki sędziego Łączewskiego.
    Sędzia Łączewski, korzystając z pseudonimu „Marek Matusiak”, skontaktował się na Twitterze z osobą podszywającą się pod znanego z mediów Tomasza Lisa, by mu zaoferować dyskretnie pomoc w działaniach przeciwko rządowi PiS. Jak orzekli biegli Łączewski skłamał, że ktoś włamał mu się do komputera. Sprawą zajęła się prokuratura oraz rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych. Sędziego Łączewskiego przeniesiono z wydziału karnego sądu do cywilnego. Nie wiem co dalej.

  74. Bar Norte
    18 kwietnia o godz. 16:18

    „Normy etyczne wynikają z charakteru stosunków produkcji. I tyle”.

    A normy etyczne w rodzinie?

  75. Samobójem nr 5 była uchwała fatimska. Prymas Polak, a za nim Episkopat zaczynają rozumieć niewesołą sytuację Kościoła popierającego PiS i dzielącego wiernych na sorty.

  76. Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 16:38

    W rodzinie, z wzorców kulturowych nabytych w dzieciństwie, zmodyfikowanych przez własne doświadczenia w interakcjach międzyludzkich, które zaszły w toku życia osobnika.

    Nie ma tu nic do powiedzenia etyka, psychologia, pedagogika, wiedza teoretyczna.
    Ludzie reagują emocjonalnie według zakodowanego wzorca postępowania, wypracowanego schematu reakcji.
    Mysleć, zaczynają PO FAKCIE.

  77. Mauro Rossi

    „A normy etyczne w rodzinie?”

    Podobnie.

    By cię już nie katować marksizmem polecam tekst Mariusza Gizowskiego „Społeczno-polityczny kontekst przemiany modelu rodziny na przestrzeni dziejów świata zachodniego, w epokach starożytności, feudalizmu i kapitalizmu” zamieszczony w Rocznikach Teologicznych wydawanych przez KUL.

    W tekście autor przystępnie ukazał przemiany norm moralnych regulujących życie rodzinne w związku ze zmianami charakteru stosunków produkcji.
    Znaczy wpływ bazy na nadbudowę.

    https://www.kul.pl/files/409/public/RT54z10/RT54z10_18-Gizowski.PDF

  78. Oczekiwalbym od Passenta(i wielu jego kolegow) czegos innego niz kolejne „bicie piany”. I mniej semantycznych zabaw: „samoboj”, „strzal we wlasna stope PiS-u” etc. Mniej kolejnego cytowania banalow, ktore kazdy myslacy czlowiek zna. PiS trzyma sie mocno u wladzy— i „samoboje” skutecznie przerabia w sukcesy. I jego klientela wyborcza tez. W Polsce demokracja(jesli w ogole jeszcze istnieje) jest tragicznie zagrozona. Oznacza to, ze nie wystarczy „punktowac” kolejne idiotyzmy PiS. Oczekuje( i nie jestem w tym osamotniony) od znanych nazwisk przede wszystkim propozycji, planow, idei, programow itp. Tego nie widze. Zrownac PiS z ziemia, to potrafi kazdy… Przedstawic alternatywe, jak widac niewielu. I to jest prawdziwa tragedia, a nie kolejne samoboje PiS.

  79. Dlaczego katolicy w Polsce należą do różnych partii.Po co ten kamuflaż z partyjnym przebraniem.A potem i tak po wejściu w struktury państwa głosują czy podejmują decyzje zgodnie z doktryną katolicką na poziomie Watykanu. Przyjmuje się,że dyplomaci to urzędnicy-szpiedzy na zasadzie wzajemności tolerowani w kraju pobytu.A duchowni ślubujący wierność Bogu i papieżowi to żołnierze obcej wiary.Bo katolicyzm nie jest polskim wynalazkiem.Warto zbadać geny współczesnych po 1050 latach zbiorowego chrztu czy wykazują geny Adama i Ewy. Tak sobie myślę ile procent Polaka zawiera współczesny głosiciel,że jest Polakiem. I czy można reprodukować tożsamość jak konika Tarpana bez obcego wkładu.

  80. Bar Norte
    18 kwietnia o godz. 14:29
    tak, czysty rasizm, za korupcje i indolencje tego mugabe do kwadratu zaplaca teraz biali farmerzy;

  81. W maju. szykują się wybory w GB……
    Ten rok, to kompletne przemodelowanie najważniejszych krajów europejskich.
    Wybory decydujące o przyszłości i kierunkach.
    Będzie się działo…..

  82. wiesiu, stalowa lady jest konsekwentna, nie traci czasu, ale chce miec mandat spoleczny, dlatego wybory, bardzo madre posuniecie;

  83. idzie przeciez o najwiekszy diament w koronie, szkocje!

  84. patrzac na otoczony stalowym plotem dom dla uchodzcow, przed nim kontener w ktorym przebywa sluzba wartownicza,
    zastanawiam sie, czy tutaj bardziej sie chroni, czy pilnuje?

  85. byk

    „za korupcje i indolencje tego mugabe do kwadratu zaplaca teraz biali farmerzy”

    Na to wygląda – głównie za indolencję bo to główna przyczyna kłopotów. Korupcja to w sumie tylko dolewanie oliwy do płonącego już ognia.

    Jak się okazuję tzw „akcja afirmatywna” prowadzona w RPA od blisko 30 lat, która miała być lekiem na całe zło okazała się politycznym placebo, bo nierówności i napięcia społeczne wzrosły do momentu przedwybuchowego. No i oczywiście nadaje im się rasowy wymiar – na zasadzie wskazania kozła ofiarnego.

    Podobnie jak w Namibii rządzonej przez SWAPO gdzie też zapowiada się wywłaszczenia białych farmerów i nacjonalizację kopalń. Namibia ma najwyższy współczynnik nierówności społecznych na świecie.

    Jak pisałem – widać, że mozliwości tych postapertheidowych systemów się już wyczerpały.

  86. tejot
    17 kwietnia o godz. 23:37

    „rozmowa na molo w Sopocie Tuska z Putinem, to rozmowa spiskowa” …

    No, skoro rozmowa Kaczyńskich przez telefon satelitarny też była spiskowa, to co się dziwisz? A jeszcze mamy rozmowę Arabskiego z Sieczinem i Uszakowem z marca 2010 w moskiewskiej restauracji, której patronuje FSB, rozmowę tajemniczą, bo po wyproszeniu tłumaczki z polskiej ambasady. Spisków zwykle nie ma, ale czasem bywają, nieprawdaż?

  87. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że wzrost PKB Polski w 2017 r. wyniesie 3,4 proc., a w 2018 r. 3,2 proc. — tak wynika z kwietniowej aktualizacji cyklicznego raportu World Economic Outlook (WEO). Wedlug WEO w skład Europy rozwijającej się wchodzą: Turcja, Polska, Rumunia, Węgry, Bułgaria, Serbia, Chorwacja, Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, Macedonia oraz Czarnogóra.

    Czyli Europa pierwszej prędkości. 🙂

  88. Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 21:05
    tejot
    17 kwietnia o godz. 23:37
    „rozmowa na molo w Sopocie Tuska z Putinem, to rozmowa spiskowa” …
    No, skoro rozmowa Kaczyńskich przez telefon satelitarny też była spiskowa, to co się dziwisz? A jeszcze mamy rozmowę Arabskiego z Sieczinem i Uszakowem z marca 2010 w moskiewskiej restauracji, której patronuje FSB, rozmowę tajemniczą, bo po wyproszeniu tłumaczki z polskiej ambasady. Spisków zwykle nie ma, ale czasem bywają, nieprawdaż?

    Mój komentarz
    Rossi, plus trzy wybuchy konwencjonalne w Tu-154M, plus wybuch bomby termobarycznej, plus pułapki założone przez remontowców w samolocie Tu1-54M, plus wciąganie w pułapkę Tu-154M w Smoleńsku przez kontrolerów z wieży, plus namawianie załogi Tu-154M przez kontrolę lotów do lądowania w Smoleńsku, plus „coś dziwnego się działo z samolotem w Smoleńsku”, plus tajna umowa Tuska z FSB w sprawie ukrycia przyczyn katastrofy, plus sekcje zwłok, które wykazują, że samolot w Smoleńsku nie upadł na plecy, tylko podwoziem w bagno, plus żywi na wrakowisku i strzały z broni palnej, itd.

    Rossi, myślisz, że ciemny lud kupi fantazje smoleńskich ekspertów? Jak na razie popyt maleje w przyspieszonym tempie. Im więcej hipotez, tym mniejsza wiara ciemnego ludu w smoleńskie androny, takie jak ten o 60 000 odłamków metalowych (kto je policzył?), które w jednej chwili u Rossiego zmieniają się w 60 000 kawałków samolotu.

    Rossi kupuje wszystko i stara się przekazywać, sprzedawać na EP, a EPowcy wbijają patrzałki w Rossiego i pytają – skąd ten gostek się urwał?
    Pzdr, TJ

  89. Daniel Passet

    „Samobój nr 2: Po ponad roku pracy podkomisja MON do sprawy ponownego wyjaśnienia katastrofy wydała z siebie kolejną hipotezę …”.

    Hipoteza nie jest nowa. Już w 2012 roku dr Grzgorz Szuladziński niezależny i mieszkajacy w Australii eksperet, przywołany nota bene przez Pawała Artymowicza, jako pierwszy pierwszy ją ogłosił.

    Dr Szuladziński jest specjalistą od dynamiki konstrukcji i procesów rozpadu, absowlentem Politechniki Warszawskiej, w 1965 roku ukończył Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa.

    „wybuch kilku małych ładunków bomby termobarycznej …”

    To nie tak. Wszystko na to wskazuje, że kilka małych ładunków (ale zwykłych, np. hexogenu, C4 etc. ) sekwencyjnie zniszczyło skrzydło i uszkodziło usterzenie tylne (statecznik poziomy i pionowy) podczas ostatniego kilomtera lotu.

    Samolot pozbawiony możliwości pilotażu zmierzał do katastrofy, tym bardziej, że był nieprawidłowo naprowadzany przez rosyjskich kontrolerów, a awarie różnych systemów następowały lawinowo. Dopiero na ziemi, lub raczej tuż nad ziemią, ładunek termobaryczny eksplodował niszcząc i rozrzucajac wokół całą konstrukcję samolotu (dlatego nie ma leja), zabijajac wszystkich pasażerów.

    „której nikt nie widział, nie słyszał, ani nic jej nie zarejestrowało …”.

    Nic nie zarejestrowało, bo nieco wcześniej, jeszcze nad ziemią, ustało zasilanie w samolocie, a rejestratory nie pracują na baterię. Najdłużej działał (amerykański) FMS drugiego pilota, ale i on w chwili eksplozji nie był już czynny. Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych (IES) analizując nagranie z mikrofonów w kabinie pilotów nie stwierdził dźwięków, które można byłoby przypisać uderzeniom samolotu w drzewa. Natomiast niemal przez cały ostatni kilometr IES identyfikował „dzwięki przesuwających się przdmiotów” ― tak to określił. Kilkudzisięciu świadków, w tym gości na płycie smoleńskiego lotniska, słyszało huk (niektórzy podwójny) w momencie upadku samolotu, a ci którzy byli bliżej (np.załoga JAK-40, personel autokomisu) poczuli podmuch.

  90. tejot
    18 kwietnia o godz. 21:45

    „Rossi, myślisz, że ciemny lud kupi fantazje smoleńskich ekspertów”?

    Jak to w życiu, fantazji nie kupi, fakty ― tak.
    Ty reprezentujesz fanazje.

    „androny, takie jak ten o 60 000 odłamków metalowych (kto je policzył?)”.

    Ekipa polskich archeologów wysłana do Smolenska jesienią 2010 roku przez rząd Donalda Tuska.

    https://lh5.googleusercontent.com/-_zNvkrZFrkU/UwN3r1xal-I/AAAAAAAAAik/A3DEIjVQzQ8/s640/wrakowisko-arch.jpg

    To co widać, to rozkład szczątków (masz porównanie z samolotem przy zachowanych proporcjach) za miejscem pierwszego uderzenia w ziemię. Jak napisali w raporcie, jest to jedna trzecia odnalezionych szczątków spośród tych, które nadal znajdują się w głębszych warstwach. Ekipa archologów nie miała ze sobą urządzen do identfikacji szczatków w głębszych warstwach, ale sondażowo dokonywała wierceń, stąd szacunki.
    Linkowałem ci adres do lektury raportu archologów, nie leń się tylko zajrzyj, no miej odwagę.

  91. W średniowieczu, a może trochę póżniej, teolodzy zawzięcie spierali się o to, ile diabłów zmieści się na łebku szpilki. Dzisiaj te dyskusje budzą tylko śmiech. Nasi potomni tak samo będą reagować na smoleńskie dyskusje.Wybuchło czy nie wybuchło, rozpadło się przed brzozą czy za brzozą, zamach czy wypadek, naukowa dyskusja czy bajeczki szarlatanów, to wszystko wzbudzi kiedyś tylko wzruszenie ramion i uśmiech politowania.

  92. Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 22:06
    „androny, takie jak ten o 60 000 odłamków metalowych (kto je policzył?)”.
    Ekipa polskich archeologów wysłana do Smolenska jesienią 2010 roku przez rząd Donalda Tuska.

    Mój komentarz
    Mechanizm kłamstwa Rossiego o 60 000 odłamkach metalowych na wrakowisku w Smoleńsku jest najprostszy z możliwych.
    Rossi mówi i pisze, że na wrakowisku w Smoleńsku było 60 000 odłamków i że te odłamki policzyli archeolodzy. I tyle. Więcej nie trzeba.
    Rossi z uporem maniaka kłamie. Fakty są takie – archelodzy w raporcie ze Smoleńska zanotowali około 6300 znalezisk należących do samolotu, czyli nie były to odłamki metalowe, ale części samolotu i nie 60 000, a około 6300.

    Rossi, czy Ty masz blogowiczów EP za głupków? Piszesz o jakimś sondażowaniu gruntu przy liczeniu tych 60 000 metalowych odłamków, apelujesz by tejot zajrzał gdzie trzeba, co sugeruje, że są informacje, było 60 000 metalowych odłamków, tylko tejot nie chce ich oglądać, woli kłamać, itd.
    Rossi, bieda Cie dopadła z tym drobnym kłamstewkiem 60 000 – odłamkowym metalowym. Nie ma jak się wyłgać.

    Identyczny jest mechanizm kłamstwa Berczyńskiego o bombie termobarcycznej, która wybuchła w samolocie. Prawdę mówiąc to nie jest żaden mechanizm. Berczyńki fantazjuje wprost i to fantazjowanie wprost i bez osłonek jest dowodem na to, że on nie kłamie, a mówi prawdę.

    Berczyński po prostu powiedział, że był wybuch bomby termobarycznej, że najprawdopodobniej, prawie na pewno był i że wszystko wskazuje na to, że był. Co oznacza „wszystko” u Berczyńskiego – nie wiadomo”.

    Pamiętam pewną rozprawę sądową, w której świadek specjalista odpowiadał na pytania sędziny w taki sposób, jak Berczyński mówił o wybuchu bomby termobarycznej w samolocie Tu-154M w Smoleńsku – że zdarzenie zaszło, bo zaszło, a skoro zaszło, to były przyczyny, o przyczynach napisałem w ekspertyzie.

    Świadek został kilkakrotnie upomniany przez sędzinę, by odpowiadał na pytania, a nie ględził, że wszystko wskazuje na to. Świadek w końcu stał się arogancki, co sprawiło, że sędzina ukarała go mandatem i nici ze świadkowania. Tak wyglądało to w sądzie.

    A na blogu? Panuje pełna dowolność. Świadek Rossi, chociaż nie badał, nie zna żadnego rzeczywistego specjalisty, to wali w blog – było 60 000 metalowych odłamków, były rozrzucone po wrakowisku (a jakie miały być – poukładane?), co wskazuje na wybuch. A w ogóle to wszystko wskazuje na wybuch – dodaje. I tak w kółko Macieju.

    Obowiązuje go hipoteza wybuchowa termobaryczna, więc świadek Rossi jest zgodny z hipotezą – zeznaje, że w samolocie wybuchła bomba termobaryczna. I było 60 000 odłamków – dodaje.
    Pzdr, TJ

  93. tejot
    18 kwietnia o godz. 22:59

    „Rossi z uporem maniaka kłamie”.

    Widziałeś zalinkiwane zdjęcie? Ono kłamie, czy ty kłamiesz?
    Zajrzałeś do raportu archologów, czy za trudne lub zbyt niewygodne? No broń się jakoś.
    Las Birnam zbliża się.

  94. Rossi, zalinkowane przez Ciebie zdjęcie jest obrobione (ekstremalnie skontrastowane) by uzyskać wizualny efekt miliona odłamków samolotu na wrakowisku. Przy tej obróbce zanikły częściowo obrysy wielkich części oraz wzmocnione zostały cyfrowo drobne nierówności gruntu.
    Tak nachalnie obrobione zdjęcia są odrzucane z punktu jako dowody na ilość odłamków.
    Niemniej zdjęcie pokazuje typową wielkość wrakowiska, które powstaje podczas katastrofy CFIT. Zdjęcie wskazuje na CFIT.
    Pzdr, TJ

  95. handzia55
    18 kwietnia o godz. 22:53

    „W średniowieczu, a może trochę póżniej, teolodzy zawzięcie spierali się o to, ile diabłów zmieści się na łebku szpilki”.

    Oj tam, oj tam, Jim Hartle i Steven Hawking zaproponowali model „kwantowego stwarzania wszechświata z nicości”. Można przyjąć, że stado diabłów urzędujacych na końcu szpilki to skrajny przykład realizmu, wręcz reizmu, w zestawienu z koncepcją najsłynniejszego żyjącego fizyka, że wszechświat powstał sam i z nicości. No, potrzebne do tego były jeszcze prawa fizyki, na razie Hawking nie wie skąd się wzięły. 🙂

    A w modelu standardowym, czyli Bing-Bang, nasz wszechświat (zawierający całą istniejącą materię, w tym ok. biliona galaktyk podobnych do naszej) miał na początku średnicę 10^-30 cm (dziesieć do minus trzydziestej potęgi). Masz pojecie ile takich młodych wszechświatów zmieściłoby się na końcu szpilki?

    „Dzisiaj te dyskusje budzą tylko śmiech”.

    Śmiech to zdrowie …

  96. Saldo mortale
    18 kwietnia o godz. 14:04

    Mauro Rossi
    18 kwietnia o godz. 13:50

    Czy wariany ludzkiego genomu mozna zapisac slowami pasterzy owiec?

    Slawomirski

  97. tejot
    18 kwietnia o godz. 23:34

    „zalinkowane przez Ciebie zdjęcie jest obrobione (ekstremalnie skontrastowane)”…

    Ono jest wzięte z raportu archeologów i skontrastowane poglądowo, aby pokazac liczbę szczątków”.
    Inaczej byłoby słabo czytelne.

    Poniżej działka Bodina, gdzie stała brzoza rzekomo skoszona przez Tu154. Jak widać po przelocie tupolewa 6 metrów nad działką urocza buda stała dalej.

    https://lh3.googleusercontent.com/-3fKWgWKVK6s/VEdADKt_UBI/AAAAAAAABic/LIu5khsWWpg/s800/IMG_0295.jpg

  98. tejot
    https://youtu.be/d3NDzS61f_Y

    Trzy silniki TU-154M porównywalne są z mocą pojedynczego silnika Boeinga 747. Zobacz co potrafi zrobić strumień gazów Jumbo-Jeta z odległości 33 metrów od silnika.

  99. Samoboje?

    1. Jak powinien zachowac sie polski rzad w kontekscie kompletnego zignorowania jego postulatow przez moznych EU w kwestii wyboru p.Tuska?
    Co powinien byl zrobic by jasniej pokazac ze wybor p.Tuska spowoduje ze stosunki Polski z EU pogorsza sie z chwila powolania p.Tuska na stanowisko- Polska z racji konfliktu- p.Tusk- RP bedzie w gorszej sytuacji nizli kazde inne panstwo EU?

    Czy w tym kontekscie rzad polski rzeczywiscie strzelil sobie samoboja?

    2.Katastrofa smolenska.
    Wg mnie nic tu sie nie zmienilo: jedni mowia swoje, drudzy swoje.
    Stanowiska ani o krok nie przyblizyly sie ku sobie.
    Jedni celebruja zalobe inni z nej drwia.
    Jedni beda w niej tak dlugo dlubac az stanie sie, jak powstanie warszawskie, ikona, drudzy beda stawac na dwunastnicy by opinia spoleczna uznala ofiary za oszolomow.

    3.Afery w wojnie o przywodztwo (casus p. Misiewicza).
    Cudowna rzecza jest to ze polityka polska stala sie i przez takie duperele bardziej transparentna.
    Dla mnie utarczki prezydent- MON, to jeszcze jeden argument za teza p.Kaczynskiego ze konstytucja RP nie daje narzedzi do sprawnego rzadzenia, rozmywa odpowiedzialnosc. a skoro tak to trzeba ja zaczac zmieniac.

    4. Wypadki samochodowe.
    Dla mnie fascynujacym jest jak zachowania kierowcow, ochrony przenoszaone sa przez media jakie czytuje na pasazerow pojazdow ktore ulegly wypadkom.
    I nie ma tu dyskusji kto byl sprawca wypadku- wg. chocby Polityki zawsze winny jest polityk(pis) jadacy jako pasazer zwypadkowanym autem.

    Pisanie ze to samoboj tez wydaje mi sie dosc stronnicze: regularnie czytuje o wypadkach spowodowanych (nie z udzialem!) przez amerykanskie pojazdy wojskowe w Polsce. I co? I nic, nikt nie pisze ze to samoboje Amerykanow.
    Nikt, a p. Passent w szczegolnosci.

    Do listy pesymistycznej p.Passenta dodalbym punkt optymistyczny: p.Kaczynski wzial sie za nietkniety od dekad, nie przynoszacy chluby Polsce, aspekt polskiego zycia spolecznego: wymiar sprawiedliwosci.
    Oby mu sie udalo zrobic porzadek z czyms co bb wielu Polakow uwaza za zlo instytucjonalne.

    marcin lazarowicz

  100. Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:
    „Warszawa, 5 marca 2010
    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP
    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak”
    I jeszcze kilka cytatów:
    „Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy.”
    Jarosław Kaczyński
    I przyszedł marzec 2010r, A tak wygląda wypowiedz Lecha Kaczyńskiego przed wizytą w Smoleńsku
    Do sprawdzenia w archiwach TVP.
    Cytuję: „Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku , Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać ” .
    Po zapoznaniu się z tymi wypowiedziami , dalsza dyskusja na temat winy i kary dla organizatorów tej „wyprawy”, obciąża tylko jedna stronę, czyli Kancelarię Prezydenta RP.

  101. Smoleńsk. To tyko ręka Boga.Kościół nie komentuje wyroków boskich w przeciwieństwie do ciemnego ludu.Dlaczego ciemnego bo nie rozumie wyroków i niech w tej ciemności zostanie. Dlatego ciemny lud musi być prowadzany z ambony.Jak w starożytnym Egipcie co doświadczył Zelnik bo do dziś nie doczytał niebios. Tak sobie myślę o poranku.

  102. norte:
    mehr korrupt stop cholera, automatycznie zaczynam po niemiecku, no, ale jak wejdziesz miedzy wrony…stop
    ten lotniskowiec, ktory zniknal porusza sie pewnie teraz w kierunku przyladka dobrej nadzeji donald the big zrobi desant swojej sieci hotelowej i pol europy z izralem bedzie robilo na wakacje safari w rpa, w ten sposob rozwiaze sie problemy gospodarcze i etniczne ;
    a propos safari – nie tylko zolnierze bundeswery (w sile brygady)narzekaja na upal w mali: co druga maszyna nie dziala w wyniku wysokich temperatur;

  103. Dlaczego milczymy wobec problemu foliowek…

    Niestety pociagaja nas bardziej problemy globalne. Zapominamy przy tym czesto, ze Europa potrzebowala na tworzenie struktur obywatelskich prawie tysiaca lat. Podobnie jest z krytyka Izraela, czesto niezbedna i sluszna. Zapominamy przy tym, ze Izrael jest jedyna “demokracja”na Bliskim Wschodzie. Zapominamy rowniez, ze polityka rzadu izraelskiego, popierana wprawdzie przez uzyskana wiekszosc w Knesecie, krytykowana jest przez mniejszosc, ktora moze stanowic prawie polowe populacji. Problem wielostronnie zlozony postrzegamy przewaznie jednostronnie przez majacych (jak wspomnialem wyzej) przyproszone oczy. Niepodzielnie dyskutujemy na temat sprzecznosci zlozonych problemow polityczno-spolecznych podazajac w blogosferze do nikad. Pytania zasadnicze o konlikt arabsko-arabski, palestynsko-palestynski, izraelsko-izraelski etc. pozostaja bez odpowiedzi. Kolem ratunkowym jest natomiast tylko polityka Izraela. Temu sluzy rowniez mitologizowanie negatywne. Nasuwa sie twierdzenie, ze niezmiernie brakuje nam obrazow i postaci negatywnych. Tracimy wiec czas na ich ciagle poszukiwanie. Motyw eliminacyjny jest dosc wyrazny nie tylko w antysemityzmie polskim. Jest on bowiem wszechobecny w calej Europie Srodkowej. Pokrywa sie to niejako z chrzescijanskim porzadkiem moralnym. Stereotyp dominacji politycznej zydow funkcjonuje i nikomu nie przyjdzie do glowy, aby to po prostu sprawdzic. Nalezaloby sie wiec zastanowic nad rzeczowa krytyka lub narazac sie na ironie obecnych w blogosferze z lizakowego obszaru myslenia. Ciekawe jest jednostronne postrzeganie konfliktu izraelsko-palestynskiego. Nie dziwi mnie tu calkowita “zgodnosc” i jednomyslnosc (rzadko wystepujaca w innych kwestiach) Zgromadzenia Ogolnego UN. Sprzecznosc tej kwestii polega na tym, ze wielu zarzuca swiatu lobby proizraelskie, a tak naprawde oprocz USA, Izraela, Mikronezji, Wysp Marshalla, Palau i Ugandy wszyscy glosuja przeciw Izraelowi. W 40.000.000 polskiej populacji. Izrael zastapil dla niektorych (ni)ejako “brzydkie” slowo zyd. Dziwie sie, ze nie krytykuje sie danego rzadu izraelskiego, wybranego wprawdzie przez wiekszosc (mniejszosc stanowi rowniez znaczna czesc spoleczenstwa izraelskiego), lecz krytykuje sie Izraelczykow i Izrael. Izrael krytykuje wiekszosc, Palestynczykom finansowo pomaga jedynie UE, pozostali, w tym kraje arabskie, chetnie zapominaja o bratniej pomocy. Utozsamianie Panstwa Izrael ze spolecznestwem izraelskim jest niedorzecznoscia sama w sobie. Oczywiscie, ze nie mozna utozsamiac krytykow Izraela z antysemitami. Mozemy i powinnismy sie jednak zastanowic nad tenorem owych krytyk oraz uzywania tychze jako kola ratunkowego. Mamy bowiem do czynienia rowniez z peanami wobec Izraela ze strony politykow prawicowych na swiecie, ktore raczej szkodza znacznej lewicowej mniejszosci w Jerozolimie.

  104. Samolotem dookola swiata; rym razem bez foliowki…

    i bez Muszynianki czystej etnicznie

    Neurotycy oraz obesesyjne sesje w blogosferze od A do Z. Od Apologii czasow zaprzeszlych (PRL) do „kwestii“ zydowskiej w PRL i dzisiaj.
    Poprawni mniej lub bardziej politycznie perorujemy chetnie na kazdy temat w blogosferze. Tenor wpisow zmienia sie w zaleznosci od stanu uniesienia (czyt. podniecenia).

    Ciagle niepoprawni politycznie bawimy sie w nostalgicznym ogrodku teskniac za czasem przeszlym wogole go w mowie nie uzywajac.

    Konczac na Z przypominam sobie ciagle powtarzajace sie stereotypy:
    70% bogactwa jest w posiadaniu zydow. Kryzys finansowy, to spraw(k)a zydowska. Zydzi kontroluja Obame. Chronia sie wzajemnie. Zydzi sa madrzy. Pozornie wszystko jest OK. Gloszacy ww wyznania postrzegaja sie jako filosemici. Posluguja sie jednak klasycznymi kliszami antysemickimi.
    Zyd ustawia sie w szeregu intelektualnym wyzej od innych. Zyd wchodzi w uklady z innymi zydami.

    Sprawa komplikuje sie gdy chodzi o krytyke Izraela, czesto sluszna i niezbedna. Problem polega na tym, ze jednostronnie krytykujemy Izarel zapominajc o sasiadach,…. Jako kolo ratunkowe „uzywamy“ czesto w dyskusjach lewicowego Izraelczyka i Palestynczyka. Znajdziemy zawsze zyda, ktory wystepuje przeciw zydow. Nigdy jednakj prawicowego/lewicowego Araba, ktory wystepuje przeci Arabom. Antysemityzm turecki czy arabski jest bezposredni, szczery, latwiejszy do zniesienia. Odwolywanie sie do ciaglych polemik, ktore sa nuzace niewiele tu zmieni. Prawdopodobnie antysemityzm na bazie religijnej jest latwiejszy do zniesienia.

    Faktem jest, ze konfrontowani jetesmy z ciagle jeszcze choroba nieletniego dziecka.

  105. O foliowkach cd.

    Arrrrrywistki i arrrrywisci……..

    Wraz z podjetymi probami wychodzenia z szarocienia po 89 zostalismy poddani probie bilansu, aby stwierdzic, ze oscylujemy obecnie przy „saldo mortale“. Okazalo sie bowiem, ze“ katolicko-reakcyjna“ Solidarnosc umozliwila Gorbaczowowi pozegnanie sie ze starym rezymem (nowego nie wytrzymal), a wysilki Jaruzelskiego idace w kierunku utrzymania“ swiatowego pokoju“ poddane zostaly w biegu (pedzie) lat znacznej korrekcie, szczegolnie po lekturze dokumentow z Biura Politycznego o puczu wojskowym w Polsce. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a „udane“ dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki. Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy. Na wszelki ” wypadek” “zwalaja” cala wine na media

    Po zmianach 89 mamy okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Okazuje sie, ze z obu przeciwnych stron negatywnie asocjowani Walesa i Jaruzelski nie celowali w politycznym grubianstwie (toutes proportions gardées).

    Fala grubianstwa przyszla wraz z szeregami (czyt.szereregowymi czlonkami) obu frakcji. Arywisci prawie zawsze sa bardziej papiescy, niz papiez. Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl, jest koniem na biegunach (czesto z plastiku, nie wspomne o torbach “nylonowych”).

    Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Zamiast podejmowac proby budowania nowego, badz burzenia starego, czy tez proby kontynuacji jego fragmentow, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach. Wyborcy oraz konsumentki i kosnumenci mediow poprawiaja sobie samopoczucie krytykujac niedorzecznie owe media; zajmuja sie przy tym przewaznie
    les duperelles po lekturze prasy porannej (wieczornej nie ma). Widocznew blogosferze…..

    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do “nauki” cechowal wszystkie frakcje polityczne. Najwazniejsze bylo pozyskac wiekszasc parlamentarna, czesto za wszelka cene (nie jest pocieszajace, ze w wielu krajach dzialo i dzieje sie podobnie). Wszyscy jednak jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent) wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke.

  106. Obojętnie jaki tamat,
    Salto Mordale o Żydach.
    I kto tu ma obsesje ?

  107. O 10:20 wyłączyłem kanał TVN24 – kamery na Dworcu Centralnym w Warszawie ,zobaczyłem pisowskich kiboli z łozungami ,nie będę ich oglądał prostactwo biało- czerwone na „powitanie” Donalda Tuska .
    Poza tym rozpaczają na portalach -RONALDO vs LEWANDOWSKI 3:1 no i wspierał Real- bratanek sędzia z Węgier ślepy ,tendencyjny . OJ oj jaki lament , ” pokrzywdzeni ” napadli na sędziego ,podobno policja interweniowała ROBERT w akcji Rambo— wstyd,, Następna polska ikona do kosza

  108. @neospasmin
    ad 1 : rząd Polski, jeżeli chciał wystawić innego niż Tusk kandydata, powinien był to zrobić co najmniej pół roku wcześniej, po wcześniejszym uzyskaniu poparcia kilku krajów w tym co najmniej jednego dużego.
    ad 2- jeżeli P*S ma jakieś dowody, a przynajmniej uzasadnione podejrzenia, że samolot w Smoleńsku się rozbił w wyniku zamachu, to powinien na to przedstawić dowody a przynajmniej poszlaki uzasadnione przez fachowców z dziedziny lotnictwa, pirotechniki, aerodynamiki itp a nie inżynierów budowlanych, muzykologów itd.
    ad 3- jak Żyd nie umie pływać, to powie, że woda za rzadka. Co powiedzieć o konstytucji amerykańskiej, która nakłada na władzę wykonawczą większe ograniczenia ? np wyrok okręgowego sądu może wstrzymać wykonanie rozporządzenia Prezydenta ? Albo władze miejskie mogą nie zastosować się do federalnych przepisów imigracyjnych ? tam to dopiero jest bezhołowie !
    ad 4- zła opinia o wymiarze sprawiedliwości pochodzi w większości od osób, które realnie z sądami nie miały do czynienia i w znacznej mierze jest ukształtowana przez dziennikarzy z założenia poszukujących sensacji. Równie złą opinię ma wymiar sprawiedliwości np w USA i z podobnych powodów.
    wypadki- pokaż mi jakikolwiek inny kraj na świecie, gdzie w ciągu roku 2 najważniejsze osoby w państwie+ 1 minister zaliczyły wypadek samochodowy. Gdzie dygnitarzy wozi się w samochodach z oponami wyciągniętymi ze śmietnika, gdzie kierowcy rządowi lekceważą przepisy i elementarne zasady bezpieczeństwa.
    Amerykańscy żołnierze w Europie faktycznie zachowują się jak święte krowy, ale przy przewożeniu dygnitarzy do wypadków chyba raczej nie dochodzi, jeżeli to sporadycznie.

  109. p.Mad Marx

    1. Rzad polski NIE uzyskal poparcia. Nie mial kogo do tego czsu wystawic.
    Patrzac na dwa powyzsze fakty jak inaczej mial sie zachowac? Stwierdzic ze dla niego nie wazne ze jedna z najwaznejszych postaci EU jest a priori wrogo nastawiona no wspolczesnej Polski i na tym poprzestac? Naprawde? Jakby pan postapil w takiej sytuacji?

    2.Wg mnie z katastrofa smolenska zupelnie nie o to chodzi by ustalic czy byla bomba i kto zawinil. To co wazne to wdrukowanie w narodowa swiadomosc ze przydazyla sie narodowa katastrofa. Nie ze zaloba za tymi ktorzy zgineli to prywatny problem ludzi pewnego (pis) srodowiska, ale ze to kwestia swiadomosci narodowej.
    Jesli odpuscimy sobie naskorek (bomby, zamachy) to to co napisalem powyzej stanie sie oczywiste.
    Gdyby te fakty uznal poprzedni rzad (i chocby pomniki zaczal budowac) to dzis nie byloby tego wzmozenia. Celebrowanie zmarlych czy poleglych przestaloby budzic emocje.
    Staloby sie celebrowaniem historii.

    3.USA – prerogatywy tamtejszego prezydenta w dziedzinie chocby militarnej sa jasne do ostatniego miejsca po przecinku. W Polsce nie- konstutucja ustanawia tu wladze tak prezydenta jak i ministra ON. Te wzajemne relacje ustanowione sa na tyle nieostro ze dopuszczaja takie sytuacje jak obecna. Dobrze byloby to zmienic. To czyli konstytucje.

    4. Ocene polskiego wymiaru sprawiedliwosci dosc latwo jest sparametryzowac: pytajac chocby o srednia dlugosc postepowania, o ilosc orzeczen zmienianych w drugiej instancji.Te parametry sa wg pana dobra podstawa by twierdzic ze zmiany instytucji wymiaru sprawiedliwosci sa konieczne, czy nie?

    Absolutnie sie zgadzam ze ilosc wypadkow rzadowych limuzyn wola o pomste, ale trudno miec pretensje do pasazera ze samolot ktorym lecial sie rozbil, nonsorry.
    P. Passent natomiast twierdzi odwrotnie- to pasazer jest winny.

    Co do amerykanskich zolnierzy to przewoza oni cos znacznie bardziej niebezpiecznego nizli dygnitarze: przewoza bron/amunicje. I mimo to dochodzi do tak licznych wypadkow.
    I co? Ktos pisal ze to samoboje USArmy? Nie slyszalem….

    marcin lazarowicz

  110. Nareszcie jakiś powiew świeżości! O foliówkach jeszcze tutaj nie było…

  111. neospasmin

    napisz coś o ostatnim żołdaku wy…m, o Walusiu. Tak dobrze ci szło na portalu Wyborczej.

  112. PiSowska logika neospasmina
    neospasmin
    19 kwietnia o godz. 1:10
    1) „stosunki Polski z EU pogorsza sie z chwila powolania p.Tuska na stanowisko- Polska z racji konfliktu- p.Tusk- RP bedzie w gorszej sytuacji nizli kazde inne panstwo EU?”

    Mój komentarz
    1) Tusk nie jest w konflikcie z Rzeczpospolitą.
    Głoszenie takich insynuacji jest wzniecaniem konfliktu. Kaczyński nie jest Rzeczpospolitą.
    PiS poprzez sformowany przez szeregowego posła Jarosława Ka rząd jest w konflikcie z Unią Europejską, z ideą unionizmu europejskiego.

    Jarosław Ka na długo przed objęciem rządów w RP twierdził, że należy zmienić traktaty Lizbońskie w kierunku rozluźnienia unionizmu, w kierunku Unii jako obszaru handlowego, wspólnoty gospodarczej, wrócić do formy EWG.
    Termin „suwerenne państwo” u Jarosława Ka oznacza, ze po zawarciu przez nas jakiejkolwiek umowy o partnerstwie z innym państwem lub wspólnotą państw, partner nasz musi przestrzegać bezwzględnie umowy, lecz my jesteśmy suwerenni i odrzucamy nie pasujące nam konsekwencje umowy jako naruszanie naszej suwerenności. Określamy je jako wtrącanie się w w nasze wewnętrzne sprawy.
    Dokładnie taką postawę (z nakazu Prezesa) wobec Unii Europejskiej przyjął niemal natychmiast po sformowaniu się rząd PiSowski i to ta postawa jest źródłem konfliktów wszelkich.

    2) „Katastrofa smolenska.
    Wg mnie nic tu sie nie zmienilo: jedni mowia swoje, drudzy swoje.
    Stanowiska ani o krok nie przyblizyly sie ku sobie.
    Jedni celebruja zalobe inni z nej drwia.
    Jedni beda w niej tak dlugo dlubac az stanie sie, jak powstanie warszawskie, ikona, drudzy beda stawac na dwunastnicy by opinia spoleczna uznala ofiary za oszolomow.”

    Mój klomentarz
    Neospasmin, piszesz o żałobie, wątek moralny rozgrzebujesz.
    Ani słowa o przyczynach katastrofy. PISowcy nie toczą sporu na temat ofiar.

    PiSowcy przedstawiają jako jedyną prawdę „prawdę, która wkrótce wyjdzie na jaw” –
    szalone teorie wciągania w pułapkę samolotu TU-154M w Smoleńsku, obezwładniania go, głoszą hipotezy o wielokrotnych wybuchach w nim jako o przyczynach katastrofy, a raporty komisji państwowych z badań przyczyn katastrofy nazywają fałszerstwem.

    Komisja państwowa smoleńska mianowana przez Macierewicza ponad rok pracuje intensywnie nad znalezieniem tych fałszerstw i jakoś nie może się dokopać gdzie te fałszerstwa w raportach i dowodach materialnych są ukryte. Gdzie są te sfałszowane dowody przez ruskich i posłusznych im polskich podwładnych?
    Od półtora roku w rękach ekspertów Macierewicza są nagrania z czarnych skrzynek i inne dowody, które eksperci ci określali jako na 100 % sfałszowane. Gdzie te fałszerstwa są, do dziś nie wiadomo. Co robili eksperci przez półtora roku?

    Przykłady kreowania równoległej rzeczywistości, przykłady prawd alternatywnych, które głoszą PiSowscy oficjele w sprawie katastrofy smoleńskiej

    a) PiSowska propaganda przedstawia zdjęcie Tuska z Putinem na molo w Sopocie i pyta – o czym oni rozmawiali, a następnie pokrętnie sugeruje, że „dogadywali się” w jakiejś sprawie, a było to przed katastrofą smoleńską.

    b) PiSowcy jako dowód na spisek smoleński samolotowo-wybuchowy przedstawiają zdjęcie Tuska przybijającego piątkę Putinowi i sugerują, że cieszy się on z udanej akcji.

    c) PiSowscy prokuratorzy wzywają na przesłuchanie Tuska w sprawie, o której sugerują, że jest związana a z katastrofą smoleńską (umowa o współpracy polskiej SKW z rosyjską FSB zaraz po katastrofie – w 2010 roku, umowa, której Tusk nie zawierał, nie podpisywał) nie podając o co chodzi w ogóle. A chodzi o wycofywanie polskiego wojska ze sprzętem z Afganistanu przez Rosję. Co to ma wspólnego z podchodzeniem do lądowania w gęstej mgle samolotu polskiego Tu-154M w Smoleńsku mimo szeregu komunikatów, że warunków do lądowania w Smoleńsku nie ma?
    Co ma wspólnego wycofywanie wojska z Afganistanu z katastrofą Smoleńską?
    Nie do prezesa Jarosława takie pytania. Tu i tam przewija się nazwisko Tusk, więc prezes ma prawo oczekiwać, że Tusk jest zamieszany w sprawę i musi to wyjaśnić w prokuraturze, itd. W ten sposób przeciągnie się Tuska przez prokuraturę i zyska dowód, że jednak coś w tym jest. No bo skoro prokuratora bada sprawę, to musi być jakiś związek – tak sobie pomyśli PiSowski obywatel. Na to liczy Prezes, na takie myślenie swojego ludu. Musi być jakiś związek Tuska z katastrofa smoleńską. Należy dalej wyjaśniać.

    d) PiSowscy eksperci (eksperci, a więc należy im ufać) twierdzą, ze po rozbiciu się samolotu Tu-154M w Smoleńsku powstało bardzo duże charakterystyczne dla wybuchu wrakowisko i dużo odłamków metalowych wybuchowych, co ma rzekomo świadczyć o wybuchu w kadłubie samolotu. Każdy może spojrzeć na zdjęcie satelitarne wrakowiska, które są dostępne w internecie i stwierdzić, że jest to wierutne, nieeksperckie kłamstwo – wielkość wrakowiska jest mała, typowa dla wypadku samolotowego CFIT.

    e) Pisowski ekspert w randze szefa komisji państwowej ogłasza na ogólnopolskim pokazie, że w samolocie Tu-154M były co najmniej cztery wybuchy, w tym ładunku termobarycznego, nie mając dowodów na takie wybuchy. Dowodami są tylko jego słowa, przypuszczenia i zapewnienia.

    Neospasmin, o jakich stanowiskach ględzisz w tym przypadku? O jakim zbliżeniu stanowisk? Jaką symetrię sugerujesz?
    Jeden kłamie i drugi kłamie, więc prawda jest w połowie? Jeden mówi, że były cztery wybuchy, drugi mówi, że nie było wybuchów, więc weźmy i zbliżmy swoje stanowiska – były dwa wybuchy.

    3) „Afery w wojnie o przywodztwo (casus p. Misiewicza).
    Cudowna rzecza jest to ze polityka polska stala sie i przez takie duperele bardziej transparentna.
    Dla mnie utarczki prezydent- MON, to jeszcze jeden argument za teza p.Kaczynskiego ze konstytucja RP nie daje narzedzi do sprawnego rzadzenia, rozmywa odpowiedzialnosc. a skoro tak to trzeba ja zaczac zmieniac.”

    Neospasmin, co ma wspólnego sprawa Misiewicza z konstytucją? Czy konstytucja nakazuje lub zakazuje (bezpośrednio lub pośrednio) zatrudniania przez ministra miłych chłopaków z zerowym doświadczeniem na eksponowane stanowiska w ministerstwie?
    Sprawa Misiewicza nie ma nic wspólnego z konstytucją, z „narzędziami do rządzenia, których konstytucja nie daje rzadzącym” jak piszesz.
    Konstytucja nie jest od dawania narzędzi do rządzenia rządzącym. To jest postulat autorytarystyczny.

    Podobnie jak nie mają nic wspólnego z konstytucją czystki w wojsku. Czy czystki (nie tylko w wojsku) są wykonywane przez ministrów, czy przez ich zastępców, czy są zaaprobowane przez prezydenta, czy nie, to wszystko nie ma znaczenia.
    Czystki są wykonywane, bowiem na czystki jest zapotrzebowanie w PiSie. Powód na to zapotrzebowanie jest prosty – uwolnić posady dla swoich. Argument ideologiczny, jaki PiS doczepia do swoich czystek, to teoria o naprawianiu Polski poprzez wymianę elit – należy oczyścić państwo z funkcjonariuszy skompromitowanej PO plus PSL i zacząć wszystko od nowa. Lewacy i komuniści muszą odejść.

    Ta wytyczna PiSowska nie ma nic wspólnego z konstytucją prócz jednej, zasadniczej sprzeczności. A mianowicie,
    czy niekonstytucyjny naczelnik państwa – zwykły szeregowy poseł, może wydawać wiążące polecenia dla konstytucyjnych organów państwa, czyli rządzić rządem, prezydentem i całą administracją państwa?
    Polecenia tego naczelnika są niekonstytucyjne. A mimo to są wydawane i traktowane jako normalne, konstytucyjne uzgadnianie działań w państwie. Pani premier oficjalnie opowiada, że podejmuje decyzje w oparciu o ustalenia dokonywane z Jarosławem Ka (niekonstytucyjnym naczelnikiem państwa).

    Czy taką zmianę konstytucji neospasmin masz na myśli – by wreszcie naczelnik stał się konstytucyjny?

    4) „Do listy pesymistycznej p.Passenta dodalbym punkt optymistyczny: p.Kaczynski wzial sie za nietkniety od dekad, nie przynoszacy chluby Polsce, aspekt polskiego zycia spolecznego: wymiar sprawiedliwosci.”

    Fraza „Kaczyński wziął się” dokładnie pokazuje jak konstytucyjnym jest myślenie neospasmina o państwie, jak państwo należy ratować, naprawiać – wziąć się za wymiar sprawiedliwości.

    To wzięcie się za wymiar sprawiedliwości nie jest pierwszym wzięciem się niekonstytucyjnego naczelnika za coś. Pierwszym, było wzięcie się za Trybunał Konstytucyjny. Poprzez triki Kaczyńskiego – bezprawne wybory sędziów dublerów, bezprawne nie zaprzysięganie sędziów TK przez prezydenta, bezprawne nieogłaszanie orzeczeń TK, bezprawne nie wykonywanie orzeczeń, itd.
    Teraz bezprawnie przez Kaczyńskiego obsadzony sędziami dublerami TK wydaje się mu sprawnym, bezpiecznym gremium gości przy kawie espresso, którzy ulegną „prawnym” wyjaśnieniom Prezesa i będą głosować za wyrokami zgodnymi z tymi wyjaśnieniami. Będą, taką nadzieję żywi naczelnik, orzekać na żądanie zgodność z konstytucją ustaw, którymi PiS będzie „naprawiał” Polskę, np. uzdrawiał sądownictwo poprzez sczysczanie nieposłusznych, wstawianie na ich miejsca zaufanych

    Należy się to nam – ekipie PiSu. Będą orzekać zgodność z konstytucją. Tak ma być. Jarosław Ka wraz z przybocznymi już od dawna zauważyli, że obowiązująca obecnie konstytucja jest lewacka, postkomunistyczna, nie daje mu odpowiednich narzędzi do rządzenia, nadaje się tylko do zmiany. Na razie trzeba z intensywnie pracować z Trybunałem Konstytucyjnym by jakoś obejść te lewackie, postkomunistyczne przepisy konstytucyjne. Strategia niewyszukana, realizacja prosta.

    Taka jest logika PiSu (logika alternatywna do logiki konstytucji) i taką logiką operuje neospasmin
    Pzdr, TJ

  113. > p.Jacobsky: z calej historii p.Walusia najciekawsze wydaje mi sie zastanawianie sie nad obowiazkami jakie panstwo (tu; Polska) ma wobec swych obywateli.
    Czegokolwiek by nie zrobili.
    Prosze tu porownac dwa losy, dwie historie: Janusza Walusia i Abe Goldberga.

    Niby tylko dwa ludzkie losy, ale dla mnie pomocne w rozumieniu czemu u wladzy dzis p.Kaczynski.

    m.l.

  114. Dziennikarki debatują nad atrakcyjnością Tuska

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przyjazd-donalda-tuska-do-warszawy,733006.html

    Skoro mówimy o samobójach prezesa … marsz, marsz z peronu 3. do prokuratury przy Nowowiejskiej.
    Prezesowi przypadł do gustu motyw słynnej piosenki o gonieniu króliczka. Goni się prawdę smoleńską – podkomisyjnie … goni się afery Tuska już 16 miesięcy … im szybciej się goni, tym bardziej prawda się osuwa w siną dal. Lud wierzy w coraz mniejszych procentach, tłum kibiców prezesa rzednie. Niedobrze prezesie.

  115. U blogowych PiSmaków narasta zmęczenie

    No ile można? Plątać w wątkach, mylić czytelników tych sążnistych wywodów, pokrętnych i zawiesistych. Oczywiście w wolnych chwilach należy im wytykać i fakty prostować. Bo z ich logiką nie da się już nic zrobić. A często przyjdzie machnąć ręką – niech PiSowe kłamstwo samo padnie. A prezes niech strzela samobóje, ma do tego talent.

  116. p.t.j.

    p.Tusk jest w konflikcie z obecnymi wladzami RP. Jest w tym konflikcie nie od dzis, nie od wczoraj.
    Zaden z poprzednich dygnitarzy pisatujacych stanowisko jakie obecnie piastuje p.Tusk nie byl w takiej (totalnej?) opozycji wobec wladz swego kraju.
    Czy wg pana rzutuje to na pozycje dzisejszej Polski w UE czy nie?
    Ja sam nie mam watpilwosci ze rzutuje i to negatywnie.

    Co do obsady TK to prosze sobie przypomniec kto zaczal cala historie: nie aby poprzedni uklad trzymajacy wladze wybierajac sedziow na zaśkę?
    Prosze sobie tez przypomniec jak w USA odbywaja sie powolywania sedziow Sadu Najwyzszego: prezydent powoluje ich ot tak, wg kolejnosci alfabetycznej, czy dlatego ze mu najblizsi w pojmowaniu swiata i regul nim rzadzacych?

    Co do koniecznosci zmian w wymiarze sprawiedliwosci to ma pan tu obiekcje czy raczej chodzi panu o to kto te zmiany wg pana powinien przeprowadzac?
    Dla mnie to dosc oczywiste: kazdy kto sie za to zabierze ma u mnie punkt.
    Niezaleznie czy to p.Kaczynski czy Bierut czy Kosiniak-Kamysz.

    co do katastrofy smolenskiej powtorze raz jeszcze: prosze nie patrzec na zdarzenia, prosze patrzec na ich sens.
    Dobrym do porownan jest casus powstania warszawskiego: najwiekszej militarnej katastrofy w historii Polski, katastrofy ktora jednak celebrowana niczym Boze Cialo czy 1 maja.

    ml.

  117. CBOS sonduje

    Aż 43 proc. badanych jest zdania, że „o braku poparcia przez polski rząd dla Donalda Tuska zdecydowała niechęć Jarosława Kaczyńskiego do niego, a nie interes Polski”. Co trzeci badany (33 proc.) uważa, że „polityka rządu PiS prowadzi Polskę do izolacji, osamotnienia w UE”. Nieco więcej niż co czwarty ankietowany (28 proc.) w ponownym wyborze Tuska na szefa RE widzi przejaw dominacji Niemiec w Europie.

    http://wyborcza.pl/7,75398,21658265,pis-nie-poparl-tuska-polacy-zdecydowala-niechec-kaczynskiego.html

  118. Woluntariusze of Europäisches Jugendportal witaja Donalda Tuska w W-wie – przyjechal na niechciana „randke” ze stoleczna prokuratura – nota bene z zoltym zakilem w klapie marynarki – widocznie niebieski kolor symbolizujacy EU zaczyna Donka draznic … (?)

    http://journal-neo.org/2017/04/19/the-soros-subversion-machine-on-a-platter/

  119. Spazmy neospazmina wobec rzeczowości argumentów tejota .
    Na co on liczy , współczucie , czy leczenie ?

  120. Co ma Tusk wspolnego (jako wysoki urzednik UE) z interesem Polski?

  121. Muszynianka zatesknila podobnie do wielu innych za wodzem….Krytycy PiSu PiSem bis?

  122. Bywalec
    19 kwietnia o godz. 10:15
    …ad 3- jak Żyd nie umie pływać, to powie, że woda za rzadka….

  123. Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Niezbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma.

    Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da.

    Nalezaloby skonczyc z obelgami lewicowcow opisujac ych ich jako „komunistow“ bez przyszlosci i z ciemna przeszloscia, a prawicowco okreslac jako faszystow, chyba ze sie sami o to prosza. W ten sposob zabawa w berka trwa nadal. Problem polega na tym, ze wielu z nas sie o to prosi. O co? Putin prosi sie o Putin-show, Mag o Mag-ett-show. Mag=Magrud???? Muszy-szol-nianka

  124. Czy jest logika „ich”. Czy jest po prostu logika. Dla Muszynianki, wiecznie czystej etnicznie, niestety nie.

  125. Arrywisci bez foliowek…
    Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat oraz wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne rowniez nie maja klopotow ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze.

    Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.

  126. Pamietajmy o foliowkach.

  127. M u s z y n i a n c e pelmej obrzydzenia wstosunku do Izraelczykow, jednak ciagle czystej

    etnicznie…
    logicznie..
    etc..

    Zboczenia czy objazdy???

    „Déviation“ na drodze postdemokracji.

    Gdy w 1989 roku nastapil poczatek demokracji w „Nowej Europie“, pojawily sie pytania o jej nowy model. Niestety zachowany zostal stary podzial, bo politycy zaufali sprawdzonym od lat standardom. I tak ciagle jestemy pasazerami bez bagazu w drodze od demokracji do postdemokracji w postpolitycznej Europie Wschodniej.

    Postdemokracja li tylko pozornie wydaje sie dobrze funkcjonowac. Parlamenty oraz rzady sie wprawdzie zmieniaja, znaczenie skotnialych elit politycznych jednak rosnie, a tzw. slabi socjalnie rugowani sa do politycznej prozni. Kwestie socjalne przyjmuja role drugorzedna. Poza tym partie polityczne zainteresowane jedynie funkcjonowaniem wlasnych „aparatow“, koncentruja sie na liczeniu potencjalnych glosow wyborczych, a nie na programach politycznych i ich realizacji. Traca w ten sposob z oczu wyborcow, tracac w koncu ich glosy.

    Inscenizacje medialne wywoluja zmeczenie polityka, utrate zaufania do polityczek i politykow, brak zaangazowania przed i po wyborach. Ewentualni wyborcy mobilizuja sie jedynie na pare tygodni podczas walki wyborczej. Potem Oni maja za Nas u Nas zrobic „porzadek“.

    Politycy (Oni) koncentrujac sie na niwelowaniu skutkow kryzysu gospodarczengo oraz finansowego oddaja spoleczno-polityczne obszary postpolitykom. Demagodzy oraz populisci widza w tym kryzys systemu, a nie kryzys ideologii.

    Krotko mowiac, ideologia polegajaca na utwardzaniu duktu „od wyborow, do wyborow” powieksza proznie polityczna , co powoduje tendencje postdemokratyczne. Slabi socjalnie nie maja szans na wyartykulowanie swoich potrzeb oraz problemow na scenie politycznej. Globalne podmioty gospodarcze nie sa zainteresowane ta grupa spoleczna, podczas gdy klasa polityczna kokietuje elity gospodarcze z wzajemnoscia.

    Postdemokracja zaczyna sie w miejscu, w ktorym owe elity definiuja problemy/tematy polityczne i spoleczne, nie zajmujac sie ich rozwiazaniem. Nie ponosza one rowniez odpowiedzialnosci za stan rzeczy oraz nie reaguja na krytyke polityczna. W ten sposob podmioty gospodarcze dzialajac transnacjonalnie maja znaczna przewage nad polityka.

    Dlatego tez niezbedne jest budowanie struktur obywatelskich oraz wzmocnienie struktur panstwowych jednoczesnie. Spychanie odpowiedzialnosci na “System” , na “Onych” jest przyproszaniem oczu.

    Problem ten widoczny jest szczegolnie w czasach, gdy “klasa robotnicza” wypychana jest przez tzw. „klase srednia”, z ktora kazdy z nas sie chetnie utozsamia. Klasa srednia w tzw. nowych demokracjach jest zbyt slaba i niezbyt zainteresowana problemami slabych socjalnie. Role te musza przejac partie polityczne formujac spoleczenstwo postprzemyslowe. Tesknoty za wielkimi przedsiebiorstwami (hutami, stoczniami) generujacymi tysiace miejsc pracy stanu rzeczy nie zmiena.

    Miejsca pracy bowiem istnieja, ba ich liczba nawet rosnie, chociaz nie zawsze tam, gdzie bysmy sobie tego zyczyli. Kiedys robotnicy “wedrowali” za praca, obecnie praca “wedruje” sama bez robotnikow. Komplikuje to znacznie dzialanie partii lewicowych oraz liberalnych. Za dziesiatki lat miejsca pracy wroca z wedrowki za niska placa w pramiejsca, a dominujace podmioty gospodarcze zyskaja na tym ponownie korzystajac z subwencji panstwowych za tworzenie „nowych“ miejsc pracy.

    Partie liberalne ogluszone neolibaralizmem , partie lewicowe, zbyt male aby dzialac w przestrzenii miedzynarodowej nie sa w stanie sprostac obecnym problemom. Stad luke polityczna wypelniaja partie nacjonalistyczne oraz “antysystemowe”, majace gotowce na wszystko. Owe gotowce
    Na poziomie maturalnym z dojrzaloscia polityczna natomiast nie maja nic wspolnego.

    Dlatego tez polityka majac szanse na integracje na plaszczyznie europejskiej musi wyparacowac nowe instrumenty umozliwiajace jej dzialanie jednoczesnie na wielu obszarach. Zamykanie sie w kokonie nacjonalistycznym nie zmniejszy w zadnym stopniu ryzyka oraz zagrozenia nowymi kryzysami gospodarczymi i finansowymi.

    Integracja europejska moze doprowadzic do stanu rownowagi w konfrontacji z gospodarka oraz koncernami.

    Podczas gdy “udalo” sie nam zbudowac Nowy Proletariat bez robotnikow (Prekariat), nie udaje sie nam tworzyc Nowej Miedzynarodowki. Trudno jest bowiem przekonac wyborcow do kwestiii ponadnarodowych lub przynajmniej europejskich. Dlatego zdani jestesmy na niespodzianki politycznych linoskoczkow z gotowcami na wszystko, przygotowanych jednak na niewiele.

  128. neospasmin
    19 kwietnia o godz. 14:02
    p.t.j.
    p.Tusk jest w konflikcie z obecnymi wladzami RP. Jest w tym konflikcie nie od dzis, nie od wczoraj.
    Zaden z poprzednich dygnitarzy pisatujacych stanowisko jakie obecnie piastuje p.Tusk nie byl w takiej (totalnej?) opozycji wobec wladz swego kraju.
    Czy wg pana rzutuje to na pozycje dzisejszej Polski w UE czy nie?
    Ja sam nie mam watpilwosci ze rzutuje i to negatywnie.

    Mój komentarz
    Dokładniej.
    PiS jest w konflikcie z Unią Europejską od dawien dawna. PiS był do czasu objęcia rządów w niezgodzie wewnętrznej, a teraz, gdy jest u władzy, w niezgodzie zewnętrznej z Unią z szeregu powodów, z których jako zasadnicze PiSowcy podają nieoficjalnie, lecz całkiem zrozumiale:

    a) Unionizm jest pomysłem lewackim i masońskim, koncepcją podporządkowania państw i narodów jednemu wielonarodowemu kołchozowi.

    b) Unia jest związkiem, który narzuca Polakom swoje prawa, przymusza Polskę do działań sprzecznych z interesem państwowym i narodowym Polaków. Takim działaniom Polska (czytaj – PiS) stanowczo się im sprzeciwia i stanowczo je odrzuca.

    c) Unia jest wspólnotą państw, w których rządzi interes Niemiec.

    A że PiS jest formacją rządzącą w Polsce, to konflikt PiS-UE propaganda PiSu sprytnie transformuje w swoich posłaniach dla ludu na konflikt Unia Europejska – Rzeczpospolita
    oraz konflikt Tusk – Rzeczpospolita.

    Tusk nie jest w konflikcie ani z Polską ani z Unią.
    Kaczyński jest w konflikcie z Tuskiem (i z Unią), konflikcie, który on sam wzniecił, podtrzymuje i z którego żyje jako polityk.
    Swoją awersję do Tuska Kaczyński przedstawia jako konflikt zupełnie innego rodzaju – konflikt lewaków z patriotami, konflikt prawdziwego Polaka z niepolakiem (dziadek w Wermachcie), konflikt kontynuatorów i obrońców starych komunistycznych porządków (vide teoria prezydenta Dudy wygłoszona w Gdańsku, w czasie pogrzebu żołnierki wyklętej o Polsce komunistycznej 1945 – 2015) z nowoczesnymi patriotami z PiSu nie pragnącymi niczego, jak tylko dobra ojczyzny i ludu swojego. I temu podobne insynuacje.

    Kaczyński przedstawia insynuacje jako swoje racje, dodaje trochę politycznej waty i oczekuje od swoich podwładnych bezwzględnej, a z brukselskich urzędów formalnej aprobaty. Kaczyński walczy o dobro i pomyślność, walczy ze złem. Tak chce być widziany.

    Kaczyński na użytek propagandowy w miejsce siebie jako strony konfliktu z Unią podstawia Rzeczpospolitą, co jest manipulacją, insynuacją i sprytnym odgrywaniem niewiniątka. Kaczyński przedstawia swoje osobiste animozje, kompleksy i fobie jak polską rację stanu, jako walkę dobra ze złem.

    2) „Co do obsady TK to prosze sobie przypomniec kto zaczal cala historie: nie aby poprzedni uklad trzymajacy wladze wybierajac sedziow na zaśkę? ”

    Mój komentarz
    Bez względu na wzgląd, czy poprzedni układ wybrał na zaśkę, czy nie, Kaczyńskiego triki z z unieważnieniem wyboru 3 sędziów TK dokonanego przez poprzedni sejm i wybraniem dublerów na miejsce sędziów „unieważnionych” są działaniem pozaprawnym.

    3) „Co do koniecznosci zmian w wymiarze sprawiedliwosci to ma pan tu obiekcje czy raczej chodzi panu o to kto te zmiany wg pana powinien przeprowadzac?
    Dla mnie to dosc oczywiste: kazdy kto sie za to zabierze ma u mnie punkt.
    Niezaleznie czy to p.Kaczynski czy Bierut czy Kosiniak-Kamysz.”

    Mój komentarz
    Po pierwsze Kaczyński nie ma pozycji konstytucyjnej, by się zabierać za sędziów i sądownictwo. Konstytucja nie daje mu prawa do „zabierania się za państwo” nie daje prawa zabierania się przez władzę wykonawczą za sądownictwo mocą uchwalonych przez większość PiS ustaw sprzecznych z przepisami konstytucyjnymi.

    Chwalenie Kaczyńskiego jako szeregowego posła, który ma się „zabrać” za sądownictwo za pośrednictwem pełniącego władzę wykonawczą ministra sprawiedliwości jest pomijaniem konstytucji, udzielaniem autorytarnej władzy nieformalnemu, nie odpowiadającemu za nic naczelnikowi państwa. Tego konstytucja nie przewiduje.

    4) „co do katastrofy smolenskiej powtorze raz jeszcze: prosze nie patrzec na zdarzenia, prosze patrzec na ich sens.
    Dobrym do porownan jest casus powstania warszawskiego: najwiekszej militarnej katastrofy w historii Polski, katastrofy ktora jednak celebrowana niczym Boze Cialo czy 1 maja. ”

    Mój komentarz
    Sensem katastrofy smoleńskiej jest to, że była to katastrofa komunikacyjna. Druga z rzędu w krótkim odstępie czasu, bardzo podobna do pierwszej. Pierwszą była katastrofa lotnicza przed lotniskiem w Mirosławcu. Taki jest sens katastrofy smoleńskiej.

    Neospasmin, mówisz o celebrowaniu, o traumie spowodowanej przez katastrofę smoleńską. Pomijasz główny aspekt tragedii smoleńskiej rozgrywany intensywnie przez PiSowską czołówkę.

    PiS (prezes PiSu) katastrofę komunikacyjną, która była nieszczęściem, była wypadkiem, przekształca w zamach, którego organizację i wykonanie były zamieszane obce siły w Polsce (Tusk przede wszystkim). PiSowcy celebrują miesięcznice katastrofy, w których nie chodzi o modły, bo te można odprawiać w kościele, chodzi o demonstracyjne pokazywanie dla ludu, że prawda wyjdzie na jaw, Tusk ma krew na rękach, winni zamachu będą ukarani.

    PiS miesięcznicami szczuje Polaków na wykreowanych przez siebie przez siebie wrogów – (Tusk, PO, agenci, lewacy, komuniści, itd.). PiS swoimi modłami na Krakowskim Przedmieściu szczuje obywateli polskich oraz Kościół przeciwko Rosji, szczuje bez zastanowienia, odwetowo, represyjnie, z nadzieją, że na tym szczuciu coś ugra.

    Aspekt żałobny katastrofy ma się nijak do aspektu zamachowego, któremu nadano rangę mitu państwowego i centralnej osi, wokół której o PiS organizuje świadomość narodu.
    To nie trauma jest przyczyną zabiegów PiSu o rozgłos dla katastrofy komunikacyjnej. To polityczny interes.
    Katastrofa przekształcona w zamach jest maczugą do wywijania przed wszystkimi, którzy nie ufają partii, jest pałą na Tuska. Jest usprawiedliwieniem dla wyskoków Prezesa – wszelkich insynuacji, oskarżeń, podejrzeń, pomówień, które mogą być tłumaczone traumą smoleńską podniesioną w tym momencie do traumy narodowej, na straży poprawności której stoi Prezes wraz z wierną drużyną.
    Pzdr, TJ

  129. Salto Mordale
    A jakie znaczenie dla niepływca , przyjmiemy tak jak ty lubisz, żydowskiego niepływca , czy woda jest w basenie , jak lubi i musi być , że skacze na główkę ?
    He ?

  130. Saffiyah Khan, dziewczyna o korzeniach pakistańsko-bośniackich, interweniuje w obronie kobiety, muzułmanki atakowanej przez brytyjskich faszystów.
    Na zdjeciu śmieje się prosto w twarz szefowi tej bojówki.
    Kapitalny usmiech z typu „i co mi k…wa zrobisz?”

    Świetne zdjęcie.

    https://www.buzzfeed.com/ikrd/people-are-loving-this-photo-of-a-badass-woman-laughing-at?utm_term=.ouN9w0PwV#.ipgo6Xb64

  131. Bar Norte
    Życie to nie jest bajka w UK i od Brexitu róże szumowiny czują się powołane do wprowadzania porządku w Angli,.
    Jestem przekonany , że ten miły i także mnie sympatyczny uśmiech szybko by zgasł , gdyby nie ten bobby przy jej boku .
    Smętna impreza te UK , teraz brytyjska policja musi bronić różnych dziwnych przybłędów i imigrantów, na których brytyjscy RZĄDOWI politycy , swój naród dopiero co napuszczali, przed własnymi wyborcami .

  132. Bywalec 2

    Zgadzam się, że w UK sytuacja niewesoła, bobby rosły ale zdjęcie za sprawą usmiechu Saffiyah emanuje pozytywną energią – mimo wszystko.

  133. Erdogan
    ma zamiar wprowadzić karę śmierci w Turcji.
    Wypada udawać , że niby smutno jednemu,
    ale jak se pomyślę.
    że to Turcy , Turkom chcą zgotować ten los
    to oni chyba najlepiej sami wiedzą, co dla nich dobre

  134. Mamy na świecie kilka systemów podobnych, do wprowadzanych w Turcji.
    System prezydencki i kara smierci doskonale funkcjonuje w USA- na przykład.
    Erdogan się amerykanizuje, po prostu….

    Po wybiciu swoich Indian- mniejszości narodowych, bedzie kompletne podobieństwo…..

    Kara śmierci stosowana jest w większości krajów tamtego regionu.
    Nie wyłączając krajów sojuszniczych- AS, Egiptu.

    Więc bezrefleksyjne papugowanie narracji mediów jest co najmniej bezsensowne.
    Miara wobec wszystkich krajów powinna być JEDNA.
    Chyba że chodzi jedynie o propagandę jako narzędzie wojny.
    W tym przypadku, wszystkie chwyty są dozwolone.
    I odpowiednio odbierane przez bezrefleksyjnych głupców, zindoktrynowanych kompletnie i pozbawionych choćby elementarnej wiedzy o świecie realnym…..

  135. Tak sobie patrzę…..

    Tusk w na peronie w Warszawie, wysiadający z pociągu, nie pancernej limuzyny….
    Symptomatyczne?

    Szopkę PiS można dodać do kolekcji błędów strategicznych.
    Ktoś kierowany ślepą nienawiścią, po raz kolejny strzelił sobie w stopę.
    Biedny Kaczorek……

  136. Ach
    ten Wiesiek i jego wielka synteza . U niego wszystko jedno czy Egipt, USA , albo Turcja , byleby Erdogan prezydialny był.
    A co do kary śmierci, to jak w Ameryce jest się jej przeciwnym , to przynajmniej wypada udawać , że do Turków przykłada się tą samą miarkę, nawet jak to lekka przesada.

  137. wiesiek59

    „Biedny Kaczorek……”

    Kaczorek to nie jest biedny z powodu Tuska na Centralnym ale z powodu wicepremiera Morawieckiego.
    Z czego zresztą Kaczorek sobie nie zdaje sprawy.

    Na portalu Bankier.pl Krzyszto Kolany omawia badanie Eurostatu dotyczące wzrostu płac w krajach UE.

    Jak się okazuje badania te przeprowadzane w firmach powyżej 9 zatrudnionych wskazały, że praca w Polsce w 2016 potaniała.
    Trzeba przyznać, że wstrzymanie wzrostu płac w kraju jest dużym osiągnięciem wicepremiera Morawieckiego. Tym samym RP rządzona przez „ludowy” rząd PiS ma sznsę stać się europejskim liderem w kategorii najniższych płac.

    ” … według Eurostatu jednostkowe koszty pracy w Polsce w 2016 roku spadły o 0,2% rdr i wyniosły 8,6 euro za godzinę. Tańsza praca w krajach unijnych jest tylko na Węgrzech, Łotwie, Litwie, Rumunii i Bułgarii. Tyle że akurat w tych krajach w ubiegłym roku odnotowano solidny wzrost kosztów pracy – czyli w pewnym uproszczeniu: wynagrodzeń.

    Gorzej niż Polska w tej statystyce wypadły jedynie Włochy (-0,8%) i Wielka Brytania (-10,1%). W przypadku Polski i Zjednoczonego Królestwa istotną rolę odegrał kurs walutowy: zarówno złoty jak i funt (zwłaszcza funt) straciły na wartości wobec euro. Ale nawet licząc zmianę jednostkowych kosztów pracy w walucie krajowej Polska wypada blado, ze wzrostem o 4,1% rdr, do 37,5 zł (brutto) za godzinę. Dla porównania, w Rumunii wzrost wyniósł 12,7%, w Bułgarii 7,8%, na Węgrzech 5,1%, ale już w Czechach tylko 2,8%. (…) Efekt jest taki, że zamiast gonić zachodnie pensje kolejny rok z rzędu był pod tym względem stracony: w latach 2008-16 godzinowy koszt pracy w Polsce zwiększył się zaledwie o jedno euro: z 7,6€ do 8,6€.”

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Praca-w-Polsce-potaniala-7509872.html

  138. System prezydencki we Francji umożliwia prowadzenie wojen.
    System amerykański, również.
    Dlaczego system turecki, miałby to uniemozliwiać?

    Centralizacja władzy umożliwia szybkie podejmowanie decyzji.
    System parlamentarny jest systemem to uniemożliwiającym.

    Na świecie jest jedynie kilka krajów prowadzących ciągłe wojny.
    I są to kraje w wiekszości formalnie demokratyczne.
    Z silną władzą prezydencką….
    Dyktatury prowadza wojny znacznie rzadziej.
    Całkowicie przypadkowo…..

  139. Bar Norte
    19 kwietnia o godz. 20:14

    Chyba nie wie lewica, co czyni prawica….
    To co głoszą media, jest całkowicie inne niż czyny naszej WAADZY.

    Oprócz płac, kolejny kwiatek to GMO wprowadzane tylnymi drzwiami.

    Właśnie Tusk wychodzi z kazamatów prokuratury…..
    Wejście Smoka?

  140. wiesiek59

    Red Kolany omawia też aktualne dane (pierwsze miesiące tego roku) dotyczące płac – opublikowane przez GUS.

    ” …realna dynamika płac pozostała mizerna. Po uwzględnieniu 2-procentowej inflacji CPI realnie przeciętne wynagrodzenie brutto zwiększyło się tylko o 3,14% (…) choć wynik ten jest wynik wyższy niż w poprzednich trzech miesiącach, to jednak jest zdecydowanie słabszy niż wzrost w granicach 4-6% obserwowany przez poprzednie dwa lata.”

    Trzeba przyznać, że Morawiecki wykazuje się dużą skutecznością w obniżaniu plac. Jak myślę pod koniec roku w tym tempie gospodarka RP pod jego przewodem stanie się europejskim liderem najniższych płac.

  141. Bar Norte
    19 kwietnia o godz. 20:41

    „realnie przeciętne wynagrodzenie brutto zwiększyło się tylko o 3,14% (…) choć wynik ten jest wynik wyższy niż w poprzednich trzech miesiącach, to jednak jest zdecydowanie słabszy niż wzrost w granicach 4-6% obserwowany przez poprzednie dwa lata.” Trzeba przyznać, że Morawiecki wykazuje się dużą skutecznością w obniżaniu plac.”

    Bardzo specyficzne rozumienie statystki.
    Zestawiasz cztery ostatnie miesiące z dwoma poprzednimi latami.
    Wzrost 4-6 proc. to chyba jednak średnio 5 proc.? 🙂

  142. Wybory w WB w czerwcu- trzy lata wcześniej…
    Historia przyspiesza?

  143. wiesiek59
    19 kwietnia o godz. 20:24

    „Właśnie Tusk wychodzi z kazamatów prokuratury ….”.

    Ale najpierw, z samego rana, Piłsudski przyjechał na dworzec główny pociągiem z zachodu, najwyraźniej Niemcy go wypuścili.

    „Wejście Smoka”.

    Chyba wyjście, a faktycznie, źle wygląda.

  144. Taką serią samobójów jest dręczenie p. Donalda Tuska. Jak sam podsumował dzisiejsze przesłuchanie, miało ono charakter wybitnie polityczny. Każda wizyta szefa RE w prokuraturze będzie kosztowała PiS jeden procent poparcia. Po 27 przesłuchaniach będą mieli 0%. Ale nie ma to dla nich najmniejszego znaczenia, bo liczy się tylko zemsta..

  145. tejot
    19 kwietnia o godz. 16:32

    „Bez względu na wzgląd, czy poprzedni układ wybrał na zaśkę, czy nie, Kaczyńskiego triki z z unieważnieniem wyboru 3 sędziów …”.

    Dlaczego 3 a nie 5? 🙂 Przecież koalicja PO-PSL-SLD wybrała 5 sędziów 2 tygodnie przed wyborami 25.10.2015.

    W dodatku wybrała całą te piątkę w sposób sprzeczny z prawem przy pomocy jednej uchwały sejmowej, a powinno być 5 indywidualnych uchwał sejmowych. W tym dniu nie było pewności, czy ten wybór w ogóle jest dopuszczalny, bowim nie było jasne, kiedy zakończy się kadencja Sejmu. Z tych powodów PAD nie przyjął ślubowania od kandydatów na sędziów „na zapas”, no i faktycznie sędziami TK nie zostali. Skok na TK się nie udał, koalicja PO-PSL-SLD cnotę straciła (po raz kolejny) rubla nie zyskawszy.

    „… dokonanego przez poprzedni sejm i wybraniem dublerów na miejsce sędziów „unieważnionych” są działaniem pozaprawnym”.

    Zapewniam cię, że to co wyżej to tylko zbiór przypadkowych nonsensów.

  146. anur
    19 kwietnia o godz. 21:11

    ” … dręczenie p. Donalda Tuska. Jak sam podsumował dzisiejsze przesłuchanie, miało ono charakter wybitnie polityczny”.

    Wiele nie wymagam, jedynie odrobinę logiki. Rzecz dotyczy byłego premiera i jego nadzoru nad służbami specjalnymi, to jaki wymiar i znaczenie mogło mieć to przesłuchanie w prokuraturze jak nie polityczny? Może wymiar artystyczny? Albo propagandowy ― to akurat było, ale na początku, przed przesłuchaniem. Chyba że Tuska nie uważasz za polityka, tylko np. niemieckiego lobbystę. A to przepraszam, wtedy dzisiejsze wydarzenie można powiedzieć, że miało charakter wybitnie lobbystyczny.

  147. Mauro Rossi

    Komentarz z którym usiłujesz polemizować jest uzupełnieniem komentarza wcześniejszego, z 20,14.

    Zresztą zachęcam do zgłębiania statystyk i polemiki z red Kolanym z portalu Bankier.pl.

    Zresztą nie mam nic przeciwko temu by PiS śladem swych poprzedników usiłował wmawiać ludowi roboczemu, że mu lepiej płacą pod kuratelą „ludowego” rządu – najlepiej za pomocą statystyki.

    Powadzenie wyborcze murowane!

  148. @Mauro

    Przesłuchanie kogokolwiek jako świadka powinno mieć charakter tylko i wyłącznie… poznawczy.

  149. Rossi, jak wynika z Twojego ironizowania o nonsensach wypisywanych przez Ciebie w sprawie sędziów dublerów wybranych do TK nieprawnie przez sejm z większością PiS, Ty masz za głupków nie tylko blogowych bywalców lecz także tych gości prywatnie zbierających się przy ciasteczkach i kawie espresso, ekspertów krajowych i Unijnych, zgromadzenia sędziowskie krajowe i zagraniczne, jak np. przypadkowa Komisja Wenecka, która wydała skandaliczne nieobowiązujące orzeczenia o dublowaniu sędziów przez PiS nie będąc poinformowana, że w Polsce wszystko idzie dobrze.

    Trybunał pracuje, nową ustawą Ziobro knuje, premier załatwia – za sprawą sprawa, głosi dusery dla Jarosława, prezydent pisze, zdrowi i cali liczą na ciszę wokół ustroju, Prezes uważny, myśli w znoju, jak tu zaplątać jeszcze sprawy by w Unii mieli dość Warszawy.
    Pzdr, TJ

  150. Saldo mortale
    19 kwietnia o godz. 16:26

    „Partie liberalne ogluszone neolibaralizmem , partie lewicowe, zbyt male aby dzialac w przestrzenii miedzynarodowej nie sa w stanie sprostac obecnym problemom. Stad luke polityczna wypelniaja partie nacjonalistyczne oraz “antysystemowe”, majace gotowce na wszystko”.

    Chyba nie bardzo kojarzysz co napisałeś, no ale przynajmniej szczerze. Rządzić mogą tylko partie liberalne, wszystkie inne są ex definitione antysystemowe i „nacjonalistyczne”. System bealternatywny ma tyle wpólnego z demokracją co ty z operetką. To jest kolejne wydanie systemu opresyjnego.

    „Trudno jest bowiem przekonac wyborcow do kwestiii ponadnarodowych lub przynajmniej europejskich”.

    W czasach EWG nie było z tym problemów, ale odkąd w Brukseli niepodzielnie rządzą (jeszcze) liberałowie i neomarksiści to ludzie mają coraz wiecej wątpliwości i czują, że zdrowy rozsądek jest naruszony, a ich wolność zagrożona.
    Faceci których nie wiadomo kto i dlaczego wybrał robią sobie z Europy pośmiewisko i cyrk, jak za komuny mawiano o pewnym bydynku na warszawskicm Powiślu: budowa cyrku w remoncie.

    …na przykładzie ogórków …
    Commission Regulation ( EEC ) No 1677/88, in place from January 1989… Extra Class cucumbers may only bend 10 mm per 10 cm of length. Class I cucumbers could bend up to 20 mm.

    … banana …
    Commission Regulation ( EEC ) No 2257/94, in place from September 1994… bananas must be free from abnormal curvature.

    … albo, jak mówi lud, po prosto robią sobie jaja …
    Commission Regulation ( EEC ) No 1893/97, in place from April 1998… square eggs are not permitted in the area of EU.

  151. anur
    19 kwietnia o godz. 21:49

    „Przesłuchanie kogokolwiek jako świadka powinno mieć charakter tylko i wyłącznie… poznawczy”.

    Przesłuchanei ciebie miałoby charakter czysto techniczny, przesłuchanie byłego premiera to wydarzenie polityczne. Tusk był i jest politykiem.

  152. wiesiek 20:24
    ,,…GMO wprowadzane tylnymi drzwiami.”
    Czy moglby Pan szerzej omowic , jak marionetki w Warszawie wprowadzaja GMO ?

  153. Rossi, według Twojej logiki, jeśli prokurator przesłuchiwałby księdza, np. w sprawie molestowania, to przesłuchanie miałoby charakter religijny (?), bo przesłuchiwany był osobą duchowną.
    Ponadto z Twojej logiki wynika, ze ostatnie przesłuchanie Tuska jest nieważne, ponieważ miało charakter polityczny.
    Pzdr, TJ

  154. Mauro Rossi

    Skoro mowa o socjalu … .

    Już kiedyś cię pytałem o pewną sprawę ale zmilczałeś. No a mnie ta sprawa akurat interesuje.
    Chodzi o pracownice tymczasowe, które znalazly się jak to poetycko określacie w fazie „kielicha życia i przemiany” – znaczy się w ciązy.

    Ministra Rafalska, biorąc pod uwagę, że pracodawcy na widok ich brzuchów nie przedłużają z nimi umów (ewidentny spadek wydajności w tej fazie) wystąpiła z inicjatywą by od 3 miesiąca ciązy te umowy były przedłużane z automatu do momentu porodu.
    To się stało z okazji jakiejś waszej spektakularnej porażki, bo zwykle ją w takich przypadkach na pierwszą linię wystawiacie. Chyba po tzw „Viktorii brukselskiej”.

    Oczywiście jej pomysł rozjuszył tutejszy biznes, który popedził na skargę do Morawieckiego. No bo w trzecim miesiącu fazy „kielicha życia i przemiany” brzucha jeszcze nie widać i nie można prewencyjnie nieprzedłużyć umowy.
    Po interwencji sprawa jakoś ucichła.

    Czy mogłbym cię poprosić byś napisał jakie macie dalsze plany w związku ze prospołecznym, ogłoszonym na konferencji prasowej transmitowanej w mediach, pomysłem ministry Rafalskiej? Co z tą socjalną ochroną „kielicha życia i przemiany”?

    No bo wiesz, nie samym Smoleńskiem i Tuskiem na Centralnym człowiek (lud roboczy) żyje.

  155. tejot

    „kawie espresso”

    Nie espresso tylko „kawie latte.”

    Mauro zwykle w takich przypadkach pisze o „kawie latte”.

  156. tejot
    19 kwietnia o godz. 21:54

    „Ty masz za głupków nie tylko blogowych bywalców lecz także tych (…) zgromadzenia sędziowskie krajowe i zagraniczne, jak np. przypadkowa Komisja Wenecka”.

    Wiedza Komisji Weneckiej (KW) o polskim systemie prawno-państwowym jest mniej wiecej taka jak twoja albo i mniejsza. Lista błędów jakie zrobiła Komisja Wenecka w swym raporcie, z powodu nieznajomości polskiego systemu prawnego, jest długa i kompromitująca. KW nie wiedziała np. że polski TK nie ma uprawnień do obowiązującej wykładni konstyucji. Ona nie była w Polsce, aby się czegoś dowiedzieć, miała tylko wydać kwit, który będzie rodzajem alibi dla działań politycznych brukselskiej „trójcy” (Juncker, Tusk, Tindemans) przeciw rządowi PiS. Tak ten świat działa. Kiedy trzeba było zaatakować Irak i decyzje już były w zasadzie podjęte, to CIA wyprodukowała odpowiedznie informacje wywiadowcze, ale prezydentowi pokazano jedynie te, które były zbieżne z planami Białego Domu. Inne punkty widzenia i oceny pozostały w archiwach Langley. System zadziałał „prawidłowo”, opozycja nie mogła kwestionować, w końcu to informacje wywiadowcze.

  157. Mauro Rossi (ad 21.20),
    no i nawet zakładając, że „słuszna Twoja racja”, to Twoja partia która kieruje „rządzącym” rządem zrobiła z Trybunału Konstytucyjnego szmatę do podłogi, którą (wykręca Muszyński, były agent służb specjalnych wydalony z Niemiec) po uprzednim szorowaniu nią przez nominowaną (w wątpliwej prawnie procedurze) sędzię Przyłębską, małżonkę zarejestrowanego przez bezpiekę TW (oczywiście „bez jego wiedzy i zgody” oczywiście).

    W rezultacie PiSowskiej polityki uczyniliście z TK instytucję o zerowym autorytecie, który wiadomo, że „przyklepie” wszystko co potrzebne „gensekowi” i jego komitetowi (centralnemu).

  158. Tak Rossi, opinia Komisji Weneckiej o bezprawnym wyborze sędziów dublerów przez sejm PiS, o ustawie PiSu niezgodnej z konstytucją i o innych trickach prezesowych ekspertów w Sejmie, to bezwartościowy, pełen szkolnych i studenckich błędów raport dotyczący jakiegoś Neverlandu. Gościówy i goście z Komisji Weneckiej nie wiedzieli o czym piszą. Poza tym są niedouczeni, niedoinformowani, nie zapoznali się z polskim systemem prawnym, który umożliwia unieważnianie przez następny sejm wyboru sędziów TK wybranych przez poprzedni sejm, systemem, w którym dopuszczalne jest unieważnienie orzeczenia TK o niezgodności ustawy o TK z konstytucją przez prawny gest – odmowę wydrukowania orzeczenia TK przez kierownika drukarni, itd.

    Tacy tępi, posłuszni unijnym aparatczykom, niedoinformowani prawnicy na posadkach w Wenecji wysmażyli raport, w którym zaopiniowali polecone im sprawy, tak jak im polecono.
    Rossi, z kim się na głowy zamieniłeś, jak mawia Wiesiek?
    Pzdr, TJ

  159. Bar Norte
    „Mauro zwykle w takich przypadkach pisze o „kawie latte”.

    Tak, bo rewolucjoniści od Zandberga żyją teraz sojową latte w Szarlotce przy Pl. Tęczy. Tam teraz hartuje się stal. 🙂

    Natomiast lud roboczy miast i wsi żyje espresso, w tym sensie, że pije zdrowszą kawę niż kiedyś. Kawa zasypywana w szklanach, która pojawiła się po 1956 roku w wiejskich klubokawiarniach, była zabójczo mocna, bo zalana wrzątkiem długo się zaparzała wytrącając ogromne ilości kofeiny. Wypicie kilku szklanek w krótkim odstępie czasu, mogło być śmiertelnie niebezpieczne i ponoć bywało.

    Zaś espresso jest zdrowe, bo ma mało kofeiny i pozbawione jest dwóch substancji źle działajacych na niektórych ludzi, powodując u nich np. drżenie rąk, ogólne podrażnienie etc. Espresso to po prostu 7 g kawy zaparzane w ekspresie ciśnieniowym przez 25 sekund w celu uzyskania 50 mil. kawy. Należy tak dobrać stopień zmielenia kawy, aby taki właśnie czas i ilość uzyskać. Łatwo się to pisze ….

  160. tejot
    19 kwietnia o godz. 22:41

    „Gościówy i goście z Komisji Weneckiej nie wiedzieli o czym piszą. Poza tym są niedouczeni, niedoinformowani, nie zapoznali się z polskim systemem prawnym, który umożliwia unieważnianie przez następny sejm wyboru sędziów TK wybranych przez poprzedni sejm, systemem, (…)
    Tacy tępi, posłuszni unijnym aparatczykom, niedoinformowani prawnicy na posadkach w Wenecji wysmażyli raport, w którym zaopiniowali polecone im sprawy, tak jak im polecono”.

    Świetnie to opisałeś, trudno dodać coś wiecej. Brawo.

  161. Mauro Rossi

    „Natomiast lud roboczy miast i wsi żyje espresso, w tym sensie, że pije zdrowszą kawę niż kiedyś.”

    Tak, wiem, że jesteś blisko ludu. W odróżnieniu od Zandberga w „Szarlotce”.

    W związku z tą bliskością pozwolę sobie jeszcze raz zapytać co z tymi robotnicami tymczasowymi w fazie „kielicha życia i przemiany”?

  162. Jacobsky
    19 kwietnia o godz. 12:53

    „napisz coś o ostatnim żołdaku wy…m, o Walusiu”.

    Więcej szacunku, to ostatni żołnierz-antykomunista, może zagubiony, ale tak to bywa z ostatnimi żołnierzami. Przedostanim był Gan-Ganowicz, zajrzyj do wiki, bo nie wiesz o kim mowa.

  163. Muszynianka
    19 kwietnia o godz. 12:55

    „Żonkile na rocznicę powstania w Getcie”.

    Głupi pomysł, w dodatku wspierajcy historyczną manipulację. Żonkile nawiązuja do grupy Edelmana i Anielewicza, czyli Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), która miała marginalne znaczenie w trakcie walk w getcie. O wiele większe militarne znaczenie miał Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW) związany z syjonistami i działaczami Betaru, a co po wojnie było przemilczane w Izraelu oraz Polsce, w obu przypadkach z powodów politycznych. ŻZW był prawicowy, a w Izraelu po wojnie rządziła najczęściej lewica, a w Polsce cały czas komunistyczna lewica. Symbolem rocznicy w getcie powiny być flaga polska i flaga z Gwiazdą Dawida. Byłoby to nawiązanie do tych dwóch flag, które ŻZW wywiesił na placu Muranowskim podczas powstania. Lewicowy żonkil wspiera historyczną mistyfikację, symbol dwóch flag jest dużo lepszym spoiwem dla przyjaźni polsko-izraelskiej.

  164. tejot
    19 kwietnia o godz. 13:35

    „Jarosław Ka na długo przed objęciem rządów w RP twierdził, że należy zmienić traktaty Lizbońskie”.

    Poproszę o cytat z podaniem źródła, kiedy tak powiedział? Pewnie się nie doczekam.
    Kaczyński powiedział, że należałoby renegocjować Traktat Lizboński, ale powiedział to dopiero po referendum w UK.

  165. Mad Marx
    19 kwietnia o godz. 11:16

    „PIS ma jakieś dowody, a przynajmniej uzasadnione podejrzenia, że samolot w Smoleńsku się rozbił w wyniku zamachu, to powinien na to przedstawić dowody …”.

    Zabawny jesteś, po 5 latach zacierania śladów w polskich urzędach, 5 latach odzyskiwania wraku, 5 latach bez oryginałów wszystkich rejetratorów, po 5 latach od przekazania Rosji „do czasu zakończenia ich śledztwa” (czyli w praktyce na zawsze) polskiego rejetratora ATM, po 5 latach odsłuchiwania 7 wersji zapisów dżwiękowych, każdy o innej długości ty chcesz szybkich i ostatecznych wyników? Teraz i natychmiast. Co się stało w Smoleńsku widać po rezultacie na wrakowisku (to fizyka), no i już mimo wsztsko sporo ustalono. To przede wszystkim, że nie byl to wypadek tylko działanie nieznanych sprawców.

    ” … a przynajmniej poszlaki”.

    Pierwsze poszlaki pojawiły się w 2011 roku, ale ty najwyraźniej nic nie czytasz, a jak czytasz nie rozumiesz lub nie pamiętasz.

  166. Mauro Rossi

    „Więcej szacunku, to ostatni żołnierz-antykomunista”

    Przepraszam, że cię dziś zasypuję pytaniami ale ciekawi mnie czy macie jakieś plany polityczne wobec Walusia gdy go już tutaj ściągniecie?

  167. p. t.j.

    „Tusk nie jest w konflikcie ani z Polską ani z Unią.
    Kaczyński jest w konflikcie z Tuskiem (i z Unią), konflikcie, który on sam wzniecił, podtrzymuje i z którego żyje jako polityk.”

    moj komentarz:

    Twierdzi pan ze p.Kaczynski ( a za nim Polska rzadzona przez jego fromacje polityczna) jest w konflikcie z p.Tuskiem, ale p. Tusk nie jest w konflikcie z p.Kaczynskim?

    marcin lazarowicz

  168. p. t.j.

    „Jarosław Ka na długo przed objęciem rządów w RP twierdził, że należy zmienić traktaty Lizbońskie”

    A pan? Czy dla pana Brexit nie jest wyraznym sygnalem ze EU powinna sie zmienic?
    Ze powinny zmienic sie jej zasady dzialania?

    Czy moze nie, nic nie zmienamy boo nic sie nie stalo, Europejczycy, nic sie nie stalo…

    m.l.

  169. p.Bar Norte:

    A pan? Gdyby przezyl pan zycie p.Walusia co by pan zrobil bedac zwolnionym po 25 latach za kratami?
    Szukalby pan warunkow by publicznie uzasadnic/opisac swa droge zyciowa czy raczej zaszyl sie w klasztorze? W klasztorze boo nie sadze by p.Walus dopracowal sie jakiejkolwiek emerytury pozwalajacej mu na samodzielna starosc.

    Znam jeszcze jednego gorala ktory wyemigrowal na skutek alergii na komune- to lider norwesko-polskiego zespolu De Press -Andrzej Dziubek.

    Ciekawe czy on za zwolnieniem p.Walusia czy wrecz odwrotnie?

    marcin lazarowicz

  170. Wiesiek
    twierdzi, że dyktatury nie prowadzą wojen.
    Co jest z Rosją , jak wojuje to demokracja , czy jak ?
    To jest proste pytanie , ale napewno za karę na zwrócenie uwagi , na kolejne durne wieśkowe uogólnienie, jako odpowiedź dostanę całą litanię , wszystkich amerykańskich win ?

  171. @@Jacobsky, Mauro Rossi, Bar Norte, neospasmin

    Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że Janusz Waluś był płatnym mordercą. Po wykonaniu zadania krążył w pobliżu miejsca zabójstwa, żeby złapała go policja. Tylko w areszcie, a potem w więzieniu był bezpieczny – sam o tym mówił. Rękojmią jego bezpieczeństwa była informacja o osobie zlecającej zamach w rękach rosyjskiej FSB.

    PiS musi teraz nawiązać kontakty z FSB i przenieść teczkę Walusia z Moskwy do Warszawy. Może się okazać, że jest to zadanie trudne do wykonania.

  172. W najbliższy piątek PISiory będą przepychać GMO przez sejm za pomocą p. osłów:
    Art. 49a. 1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2.

    2. Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej „strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO”
    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1424
    ==========

  173. p.anur:
    Naprawde, tak wg. pani zachowuje sie platny morderca po popelnieniu swej zbrodni?
    A potem podczas procesu?

    m.l.

  174. @neospasmin

    Morderca z pobudek ideologicznych nie przeżyłby roku w więzieniu południowoafrykańskim.

    Płatny morderca nie przeżyłby roku na wolności w RPA, bo zleceniodawca już by o to zadbał.

  175. Z foliowka lub bez do Europy……..

    I n t e r k u l t u r a l n e otwarcie organizacji politycznych w UE

    Nie wszystkie partie polityczne, organizacje polityczne sa przygotowane oraz gotowe na interkulturalne otwarcie. Pozostaje pytanie czy owo otwarcie staje sie koniecznoscia i jest niezbedne w zyciu polityczno-spolecznym. Gdy zastanowimy sie ile glosujacych do Bundestagu nie bylo „autochtonami“, to jedyna opcja jest wlasnie interkulturalne otwarcie wszystkich organizacji politycznych gotowych na partycypowanioe w owym procesie. Chodzi bowiem o ponad10% populacji glosujacych. Zakladajac, ze polityczne organizacje sa rownoczesnie potencjalnymi pracodawcami, to powyzsza kwestia staje sie podwojnie aktualna. Chodzi przede wszystkim o partycypacje migrantek i migrantow we wszystkich obszarach (spolecznym, politycznym, kulturalnym, gospodarczym) europejskiej rzeczywistosci.

    Faktem jest, ze ruchy migracyjne bogaca spolecznie Europe (rowniez gospodarczo i nie tylko z perspektywy inwestycyjnej) oraz je „odmladzaja“ . Migrantki oraz Migranci (takze
    pierwsza i druga generacja ich dzieci socjalizowane w Niemczech ) stanowia obecnie ok. 20% populacji. W niektorych dzielnicach aglomeracji miejskich ich kwota osiaga 30%. W konsekwencji musza wszystkie instytucje zmienic stosunek do ruchow migracyjnych, co jest rownoczesnie warunkiem dalszego rozwoju spolecznego. Zmiany nie dotycza oczywiscie odwrotu od polityki proimigracyjnej, bo wlasnie polityka antyimigracyjna byla/jest przyczyna problemow integracyjnych migrantek i migrantow i to nie tylko na przedmiesciach paryskich.

    Kwestia otwarcia interkulturalnego duzych firm/koncernow jest postrzegana pozytywnie jako immanetny oraz niezbedny proces w globalnej gospodarce. Nacisk i rola rynku sa w tym przypadku motorem zmian.Tempo owych zmian nie przeklada sie jednak jednoczesnie na prace i funkcjonowanie administracji panstwowej oraz organizacji politycznych czy pozarzadowych (NGO z racji ich funkcji sa bardziej otwarte interkulturalnie). „Zadaniem“ partii oraz organizacji politycznych jest bowiem przyspieszanie procesu otwarcia interkulturalnego. Owo otwarcie odgrywa znaczna i znaczaca role w umacnianiu i rozwijaniu demokratycznych struktur.

    Interkulturalne owtarcie jest wazne strategicznie, wazne jest rowniez z praktycznego punktu widzenia. Chodzi przy tym o redukowanie przeszkod integracyjnych migrantek i migrantow. Warto byloby zastaniowic sie nad ewentualnym wprowadzeniem odpowiednich kwot w pracy organizacji politycznych, nie tylko podczas wyborow, lecz w ramach permanentnego ksztalcenia politycznego.
    Faktem jest spora luka w tym obszarze.

    Organizacje polityczne sa niejako zmuszone do dzialania, gdy chca aktywnie uczestniczyc w dynamicznym i zlozonym procesie integracji. Przy czym kierunek owej aktywnosci ma dwa wektory.

    Siedem niezbednych milowych krokow w kierunku interkulturalnego otwarcia:

    -organizacje polityczne chcace partycypowac w tym procesie musza podjac konkretne decyzje przy wspoludziale ich czlonkow oraz personelu.
    -jednoczesnie przeprowadzic analize rozwoju/przeszkod na plaszczyznie konceptualnej, instytucjonalnej, proceduralnej i personalnej
    -wyznaczyc konkretne cele do osiagniecia przy wielu opcjach
    -organizacja interkulturalnej polityki personalnej
    -management jakosci
    -kwestia nauki jezyka jako warunku dlaszego rozwju w procesie otwarcia
    -kontrolling i ewaluacja ww procesow
    -deskrypcja prognozy przy zalozeniu ze signifiant i signifié dzialaja na zasadzie rownouprawnienia

    Jako ze spoleczenstwo jest faktycznie interkulturalne, zmiany ktore ow fakt imputuje sa od dawna nieodzowne. Kultura otwarcia powstaje wowczas, gdy organizacje polityczne sa wiarygodne w swoim dzialaniu. Tylko w ten sposob mamy szanse na Diversity Mainstreaming i dalszy rozwoj w polityce interkulturalnego owtarcia oraz integracji migrantek i migrantow.

  176. Bywalec 2
    20 kwietnia o godz. 7:07

    Twierdzę ciołku, że dyktatury prowadzą mniej wojen niż demokracje takie jak amerykańska, czy francuska.
    Nie zgadzasz się z faktami?
    Twój problem……

  177. Dlaczego MR nigdy nie zrozumie TJ oraz wielu innych.Uzywanie foliowek jako narzedzi pracy nic tu nie pomoze…..

    …Interkultur
    Es handelt sich hierbei weniger um einen Raum als um einen Prozessbegriff: Interkulturen entstehen dann, wenn Beteiligte aus konzeptuell unterschiedlichen Lebenswelten A und B miteinander agieren bzw. kommunizieren. Interkulturen existieren dementsprechend auch nur in Abhängigkeit ihrer Beteiligten. Sie „ereignen“ sich: sie werden permanent neu erzeugt, und zwar im Sinne eines „Dritten“, einer Zwischen-Welt C, die weder der Lebenswelt A noch der Lebenswelt B vollkommen entspricht. Weil es sich um ein Handlungsfeld, um einen Prozess handelt, ist eine Interkultur also gerade nicht statisch als Synthese von A und B im Sinne eines 50:50 oder anderswie gewichteten Verhältnisses zu denken. Vielmehr kann in dieser Begegnung im Sinne eines klassischen Lerneffekts eine vollständig neue Qualität, eine Synergie, entstehen, die für sich weder A noch B erzielt hätten.
    interkulturell – intrakulturell
    Im Gegensatz zu „inter-„ verweist die Vorsilbe „intra-„nicht auf ein drittes „Dazwischen“, sondern auf ein „Innerhalb“. Im Sinne des weiten Kulturbegriffs ist damit folglich die Interaktion zwischen Angehörigen von Subkulturen innerhalb eines Lebenswelt-Netzwerkes als intrakulturell zu bezeichnen. Diese Differenzierung ist allerdings notwendig unscharf und muss es auch bleiben, weil die Grenzen zwischen Inter- und Intrakulturalität fließend sind. Erklärbar wird aber, dass und warum z.B. oberflächenstrukturell ein deutscher und ein chilenischer Bäcker mehr Gemeinsamkeiten aufweisen und sich eventuell besser verstehen als der gleiche deutsche Bäcker mit seinem Nachbarn, einem deutschen Mathematiker…

  178. wiesiek59
    20 kwietnia o godz. 8:10
    Zapomina o permanentnych „wojnach domowych”…….

  179. Teolog pisowski wierezy w zamach. W zamach na Ratio jednak nie wierzy. Podzielna wiara, raz M, raz R.

  180. MR w drodze do Europy celem zdobycia kolejnego eszelona edukacji europejskiej, dekoruje sie kolejna foliowka.

  181. p.Anur:

    „Morderca z pobudek ideologicznych nie przeżyłby roku w więzieniu południowoafrykańskim.
    Płatny morderca nie przeżyłby roku na wolności w RPA, bo zleceniodawca już by o to zadbał.”

    Morderca z pobudek ideologicznych nie ma problemu z oddaniem broni kiedy dokona swej zbrodni. Uwaza ze postapil slusznie i jest mu dosc wszystko jedno co z nim dalej bedzie. Ma jeszcze potrzebe przedstawienia swoich racji/idei publicznie- przed sadem.
    Tak postapil p.Walus .
    I mimo to przezyl juz prawie 25 lat we wiezieniu/wiezieniach RPA.

    Morderca z niskich pobudek tu- platny, najwysza wage przyklada do planu ucieczki po dokonaniu swej zbrodni i tego by go nikt nie rozpoznal. Oddala sie, wyjezdza, odlatuje a przy tym organizuje sobie alibi. I jeszcze troszczy sie o to by mu nikt dochodu za wykonana umowe o dzielo nie opodatkowal.

    Tak zachowywal sie p.Walus?

    Napisawszy to co powyzej baaardzo wierze ze udalo mi sie pania przekonac do czytania znakow na niebie i ziemi z lewej strony do prawej, nie odwrotnie. Udalo mi sie?

    marcin lazarowicz

  182. 2. Uznałbyś Baszara al-Assada za sojusznika w walce o Cywilizację Łacińską?
    Bartosz Bekier: Jeśli uznać, że koncepcja państwa narodowego w jakimś sensie wynika z ewolucji kultury politycznej w obrębie Cywilizacji Łacińskiej, to odpowiedź musi być twierdząca. My, Europejczycy lubimy oceniać wszystko z perspektywy naszych własnych pojęć i wartości – w tym wypadku w niewielkim tylko przybliżeniu możemy na przykład stwierdzić, że nacjonalizm na Bliskim Wschodzie jest odbiciem, echem naszych europejskich idei. Assad, partia Baas, SSNP itp., to wszystko są echa Europy w świecie arabskim. Nawet granice bliskowschodnich „państw narodowych” kreślili Europejczycy, często w oderwaniu od miejscowych realiów. Relikty tych koncepcji ścierają się obecnie z wielką falą odrodzenia islamskiego, z fanatyzmem religijnym, pasjonarną budową „boskiego porządku” na ziemi i teocentryczną koncepcją państwa. Wyobrażam sobie rozterki moralne tradycjonalistów integralnych, bo przecież nie ulega wątpliwościom, że współczesny baron Ungern-Sternberg zaciągnąłby się niechybnie pod czarne sztandary islamistów. Dzisiaj wśród Arabów to Islam jest żywiołem, to salafizm jest niszczycielską siłą zdolną do burzenia słupów granicznych, wywracania tronów, rozlewania chaosu. Assad jest bez wątpienia nieustraszony, ale pełni raczej funkcję„katechoniczną” – tam gdzie panuje, możliwa jest pokojowa koegzystencja różnych wyznań i konfesji w ramach wspólnoty narodowej. Tam gdzie przegrywa, toczą się głowy „niewiernych”, a nacjonalizm zastępowany jest fundamentalizmem.
    http://jeznach.neon24.pl/post/138065,narodowcy-o-wojnie-w-syrii
    ======

    Jest jednak trochę myślacych na polskiej prawicy…..

  183. wiesiek59, 7:31
    Krytycy GMO w usa twierdza, ze dla dodatkowego zysku korporacje eksperymenuja na ludziach, a efekty sa trudne do przewidzenia.
    Marionetki neoliberalizmu w Warszawie poswieca spoleczenstwo za kazdy dodatkowy srebrnik.
    PS Bialorus jest oczerniana w miedzynarodowych mediach w ten sam sposob, co Irak przed inwazja w 1990 roku ( wtedy corka ambasadora Kuwejtu ,podajaca sie za pielegniarke, klamala ze armia wyrzuca na podloge niemowleta z inkubatorow ), teraz grupa dziennikarzy twierdzi , ze grupa dzieci w sierocincach jest zagladzana na smierc .
    https://www.theguardian.com/world/2017/apr/20/children-discovered-on-brink-of-starvation-in-belarusian-orphanages

  184. Cywilizacja lacinska wyjeta z foliowki…

    Polski historyk Zaremba podaje nestepujace dane: miedzy pazdziernikiem1939 a latem 1944 zostalo zabitych 1.300 nazistow w okupowanej Polsce. Zabitych 1.300 Niemcow i ponad 10.000 zydow, zamordowanych lub wydanych nazistom, przez Polakow

  185. Dalsze reperkusje sprawy „wykańczania caracali” przez Berczyńskiego – szefa państwowej komisji lotniczej
    Dziennik Gazeta Prawna „publikuje informacje, z których wynika, że na przełomie lat 2015 i 2016, Berczyński zwrócił się z prośbą o udostępnienie mu dokumentacji w sprawie. W kolejnych miesiącach co jakiś czas słał pisma z prośbą o wybrane dokumenty z postępowania i otrzymywał je do wglądu.” (za onet.pl)

    Berczyński studiował dokumenty dotyczące negocjacji z Airbusem. Dokumenty te wypożyczał z Inspektoratu Uzbrojenia MON

    Dokumenty z Inspektoratu Uzbrojenia MON dotyczące uzbrojenia może wypożyczać tylko osoba upoważniona. Kto upoważnił Berczyńskiego do wypożyczania co najmniej poufnej, jeśli nie tajnej dokumentacji?
    Kim był Berczyński, jakie miał kompetencje, kto mu je przyznał, by zajmować się sprawą negocjacji przy zakupie uzbrojenia?

    Czy prokuratura nie miałaby pytań do Berczyńskiego w tej sprawie. Czego szukał w dokumentach niejawnych i kto go upoważnił do tego szukania?
    Czy Berczyński posiada wiedzę wojskową i jakiekolwiek doświadczenie w przedmiocie użycia helikopterów na polu walki? Gdzie ja nabył? Na emeryturze? Kto mu wydał certyfikat dostępu do dokumentów?
    Termobaryczny mitoman wykończył caracale. Czy ja śnię?
    Pzdr, TJ

  186. folwarkPn
    20 kwietnia o godz. 10:21

    Moim zdaniem, w tym całym GMO nie chodzi o szkodliwość czy nieszkodliwość upraw.
    Tylko o KONTROLĘ źródeł nasion.
    I wymuszenie opłat licencyjnych opartej na bezalternatywności dostawcy.

    W miarę postępującej monopolizacji, coraz większego udziału w rynku, eliminowania innych- naturalnych odmian, kolosalne pieniądze będą płynąć w jedną stronę.

    Czytałem swego czasu o „wojnach genetycznych” na tym polu.
    Przy jednorodnych uprawach na olbrzymich terenach, wystarczy że konkurencja wyprodukuje wirusa niszczącego konkretną odmianę u konkurencji……
    To nie będzie nic osobistego, tylko biznes.
    A że miliony umrą, czy zbankrutują?
    Kogo to…..

  187. @neospasmin

    Partner Walusia, Clive Derbie-Lewis zmarł pół roku temu w więzieniu na raka. Dwa miesiące przed śmiercią udzielił wywiadu, w którym miał podać prawdę tzw. prawdziwą i powtórzył swoje zeznania z procesu. Już po jego śmierci wdowa po Derbie-Lewis stwierdziła, że zna tajemnicę dot. zamachu, taką sensacyjną, że zabierze ją do grobu. „Żołnierz” Waluś może spać spokojnie, bo p. Derbie-Lewis zrobi tak, jak powiedziała.

    Nie ma nic sensacyjnego w powodach ideologicznych. Politycy RPA maja olej w głowie i pytają: „Kto stał za zamachem?”

  188. >p.Anur
    Jesli ktos twierdzi ze zna tajemnice, ona jest sensacyjna jak malo co i ze zabierze ja do grobu to znaczy ze wypowiada sie dla tabloidu.
    A skoro tak to caly przekaz jest motywowany finansowo.
    Nie sadzi pani?

    Ja sam sadze ze proces p.Walusia nie pozostawil niejasnosci- zabojca byl Janusz Walus, zrobil to z motywow ideologicznych a pomagal mu w tym p.Derbie-Lewis.
    Celem bylo zabicie przywodcy komunistow RPA.

    m.l.

  189. tere, fere,
    wuwuzela, kuku
    baba strzela
    bez huku

  190. Otwarcie sezonu łowieckiego na komunistów, socjalistów, niepodległościowców, nie jest żadnym problemem.
    Wystarczy zmotywowac odpowiednio jednostkę, czy grupę ludzi.

    To co obecnie obserwujemy, jest dalszym ciągiem tego trendu.
    To że teraz odbywa sie to pod płaszczykiem religii, bądź niesienia pochodni wolności, nie zmienia metod ani celów.
    Zdobycie władzy, jej utrzymanie, bądź poszerzenie zakresu.

    Takich Walusiów to na pęczki…..

  191. wiesiek59,10:43
    Jesli 1% , korzystajac z przemyslen Malthusa, zredukuje za pomoca glodu, chorob i wojen liczebnosc 99%
    i jeszcze na tym zarobi, to przyszlosc ma wyglad biznesowy.

  192. Będziemy walczyć, w Sejmie, będziemy walczyć w samorządach lokalnych, będziemy walczyć na ulicach – zapewniła trójpartyjna opozycja RP

    Tym razem chodzi o zamach na samorządy, czyli (1) zapowiedź zmian w ordynacji wyborczej. Inne fronty wojny, które otworzył autorytarny, antykonstytucyjny i szowinistyczny reżim Kaczyńskiego to (2) chaos antyreformy edukacji – zebrano 901 tys. podpisów pod żądaniem referendum, (3) rozbrojenie wojska, (4) uzależnienie sądów i sędziów i poddanie ich kontroli władzy wykonawczej, (5) ideologia/religia w opiece zdrowia. Wczoraj miał miejsce pomniejszy protest przeciw obławie z nagonką na 1. obywatela Europy, Donalda Tuska. Demonstracje zapowiedziano na sobotę 6 maja. Dzisiaj protest przed siedzibą MON przy al. Niepodległości.

    Natężenie protestów rośnie wraz z zakresem wojny reżimu Kaczyńskiego z obywatelami. Wiosna nasza!

  193. tejot
    20 kwietnia o godz. 10:40

    „Berczyński …. wykończył caracale. Czy ja śnię?

    Tak, bez przerwy. Berczyński w USA zajmował się również śmigłowcami, wiec mógł udzielić dobrych rad. Carakale wykończyły się same, bo były za drogie w stosunku do poziomu technicznego jaki prezentowały. Ale być może w ich cenę wchodziły też „prowizje” dla organizatorów przetaragu. W końcu środowisko liberałowów zawiązało się po 1989 wokół hasła: „pierwszy milion należy ukraść”.

    A po drugie, z punktu widzenia realnego sojuszu strategcznego Polski uzbrojenie należy kupować w USA, o ile poważnie traktujemy opcję atlantycką. Jeśli wybory wygra Marie le Pen postulujaca sojusz z Rosją (podobnie jak to widzi drugi kandydat Francois Fillon) to nie jest wykluczone wyjście Francji z NATO. Wówczas francuskie uzbrojenie lokowałoby Polskę bliżej WNP i Rosji, czego chyba nie chesz, choć kto cię tam wie.

  194. Neospazmin

    Moje pytanie adresowane do obeznanego z meandrami polityki PiS Mauro Rossiego nie dotyczyło problematyki moralno-humanitarnej tylko politycznej. Wbrew pozorom nie jest trudno rozdzielić te dwie sfery.
    Przypomnę, że pytałem go czy PiS po ściągnięciu Walusia do kraju ma wobec niego jakieś konkretne plany polityczne.

    Natomiast pan odnosząc się do spraw humanitarno-moralnych zasugerował swoje oczekiwania. Tak więc nie dość, że odpowiedział mi pan nie na temat to na dokładkę powiązał pan swoje oczekiwania z planami PiS.
    Przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego – nawet przy tak dużym stopniu identyfikacji jak w pana przypadku.

  195. folwarkPn

    Histeria na tle dobrych notowań wyborczych trockisty Melenchona dotarła już nawet do Polski. Nie tylko media pisowskie nim straszą ale i media opozycji liberalnej – w tym „GazWyb”, która nieoczekiwanie spod spowijającej ją od jakiegoś czasu powierzchniowej warstewki „różowości” złowieszczo pohukiwać zaczęła o powracającej „komunie”.

    No ale nie ma co zwracać uwagi na jojczenie prawicy – bez względu na wynik I tury francuskich wyborów jedno jest pewne. Melenchonowi udało się odbudować tamtejszą lewicę co dobrze wróży zarówno Francji jak i Europie.

  196. Muszynianka
    20 kwietnia o godz. 13:42

    „Wczoraj miał miejsce pomniejszy protest przeciw obławie z nagonką na 1. obywatela Europy, Donalda Tuska”.

    Donald ma tyle za uszami, że raczej będzie stałym gościem róznych prokuratur i komisji sejmowch, np. w sprawie afery Amber Gold ― już niedługo. Nie chesz chyba,by rząd naciskał na prokuraturę, by dała Donkowi spokój. Sama wiesz, że wszyscy sa równi wobec prawa, a naciski na prokuraturę są niedopuszczalne.

  197. Bar Norte
    20 kwietnia o godz. 13:57

    ” Melenchonowi udało się odbudować tamtejszą lewicę co dobrze wróży zarówno Francji jak i Europie”.

    Cierpisz na poważny dysonans poznawczy, gołym okiem widać („I ślepy by dostrzegł” jak pisał Orwell) do jakiego kryzysu doprowadziła Francję i Europę lewica sprzymierzna z burżuazją i kapitalizmem. Pompowaniem wyników sondaży nie przejmuj się, establishment francuski jest w takim dygocie, wręcz śmiertelnym strachu, że chyba posunie się do wszystkiego.

  198. @neospasmin

    Odłóżmy na moment dyskusję nt. motywów i popatrzmy na skutki działania Janusza Walusia. Chris Hani – mały, śmieszny człowieczek, który został zbałamucony w radzieckich szkołach militarnych – w ułamku sekundy stał się bohaterem narodowym. W ciągu jednego wielkanocnego tygodnia 1993 roku wszyscy obywatele RPA dowiedzieli się o istnieniu partii komunistycznej (SACP), która następnie zdobyła popularność, na jaką nie zasługiwała. Pogrzeb Chrisa Hani zgromadził podobno największy tłum w historii tego kraju. Co roku w dniu 10 kwietnia pdbywają się uroczystości rocznicowe. Jego imieniem nazywane są ulice i instytucje publiczne.
    Jeżeli nie byłoby zamachu na jego życie, Chris Hani zostałby premierem jednej z 9 prowincji RPA. Pod rządami prezydenta Nelsona Mandeli, wpływy premiera Gautengu Hani nie miałyby większego znaczenia.
    Podsumowując, czyn Walusia, jeżeli motywowany ideologicznie, był najbardziej bezsensownym zamachem w historii ludzkości. Nelson Mandela cudem utrzymał bojowników Umkhonto we Sizwe w ryzach, kiedy rozpoczęły się akty odwetowe. Wielu Polaków mieszkających na prowincji kraju było obiektami odwetu.

    Pytanie retoryczne: Czy Janusz Waluś zasługuje na jakiekolwiek uznanie (nawet przez PiS)?

  199. Mauro Rossi
    20 kwietnia o godz. 14:04
    Tym razem pisze, ze nie ma pojecia z polityki francuskeij.

  200. Mauro Rossi

    „Pompowaniem wyników sondaży nie przejmuj się”

    A skąd ci to wpadło do głowy, że się przejmuję.

    Jak rozumiem obstawiasz katolickiego taczerystę Fillona. Ma szansę bo trzy zarzuty prokuratorskie dotyczące oszustw finansowych pozwoliły mu przedstawiać się jako ofiarę establishmentu.

    Mało, ostatnio „szef szefów” na francuskiej prawicy Pierre Gattaz, przewodniczący dominującego politycznie związku wielkich przemysłowców i finansistów zaczał go na nowo wspierać. A w ślad za nim sondażownie zarządzane przez spółki informatyczne z Kanady, Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

  201. Saldo mortale
    20 kwietnia o godz. 10:24

    „Cywilizacja lacinska wyjeta z foliowki…” … „zostalo zabitych 1.300 nazistow w okupowanej Polsce”.

    Powiedzmy sobie szczerze, to byli niemieccy okupanci, ale wcale nie musieli być członkami NSDAP.

    Cywilizacja niełacińska: W getcie warszawskim zginęło ok. 400 tys. ludzi, wiekszość wywieziona została do obozów zagłady. Niemal wszystkich eskortowali na Umschalgplatz policjanci żydowscy, podporzdkowani Judenratowi. Historia jest bardziej skomplikowana niż twoje proste „wyjaśnienia”.

  202. Bar Norte
    20 kwietnia o godz. 14:14

    „Jak rozumiem obstawiasz katolickiego taczerystę Fillona”.

    Czy muszę kogoś obstawiać? No na szczęście nie muszę.

  203. Henryk M. Broder przedstawil przed paru laty w niemieckiej TV ciekawy reportaz z Krakowa i Auschwitz-Birkenau oraz z Oswiecimia-Brzezinki. Henryk M. Broder (urodzony w Polscce, znajacy jezyk polski) chcac nie chcac przedstawil rowniez nieciekawa strone krakowskich przewodniczek i przewodnikow (wlasciwie przewodnik przedstawil sie sam, recytujac formulke reklamowa po angielsku, zachecajaca turystow do ???) proponujacych turystom Wieliczke i oba Obozy w ONE DAY z przerwa na lunch w interesujacym miejscu. W safari Brodera do serca Europy towarzyszyl mu Hamed Abdel-Samad, ktory poczatkowo zachwycony „odprezonymi“ Polkami i Polakami, zauwazyl dosc szybko brak migrantow w Polsce. Dziwila go owa monokultura. Nieciekawe byly rozmowy z turystami laczacymi „pokute“ w obozach z przyjemnosciami krakowskimi podczas jednego dnia. Nieciekawy byl rowniez piknikowy entourage Auschwitz-Birkenau. Obozy byly w Auschwitz-Birkenau, co nie zmienia faktu, ze panujaca obsceniczna okoloatmosfera „Disneylandu Smierci“ w Oswiecimiu-Brzezince tworzy nowa, perwersyjna rame obrazu obu. Nie wiem, czy przewodniczki i przewodnicy krakowscy zdaja sobie sprawe z farsy, w ktorej uczestnicza. Farsy, w ktorej sa jedna ze stron. Kultura pamieci, tak konieczna dla przyszlych pokolen, ograniczona jest czesto do zachowania dobrego samopoczucia tychze. Dotyczy to rowniez spadkobiercow „czyncow“, ktorzy staraja sie „przykladnie“ traktowac historie. Pozostaje pytanie, czy przeszlosc zawsze staje sie historia i vv, szczegolnie przy braku jakiejkolwiek symetrii zbrodni jaka byl Holokaust. Zdaniem Brodera nie ma wzorow „wlasciwego“ postrzegania naszej, przeciez wspolnej historii.
    Na rogatkach Krakowa zauwazyli obaj (Broder i Hamed), ze Polska „zawdziecza“ Niemcom z brunatna przeszloscia, niejako rozwoj turystyki. Henryk M. Broder nie podwaza sensu istnienia muzeum Auschwitz-Birkenau, podwaza natomiast nonsens je otaczajacy, wlacznie z przemyslem turystycznym.

  204. Mauro Rossi

    „Czy muszę kogoś obstawiać? No na szczęście nie muszę.”

    Na twoim miejscu też bym się zdystansował.

  205. W blogosferze pojawil sie kolejny antysemita przodownik, sugerujacy zlozonosc wlasnej , odslonietej, tym razem twarzy . Okazalo sie po odslonieciu, ze visage vide juz taka pozostanie,

  206. Bar Norte
    20 kwietnia o godz. 13:57

    „Histeria na tle dobrych notowań wyborczych trockisty Melenchona dotarła już nawet do Polski”.

    Melenchon jest typem nowoczesnego trockisty, więc może należy dać mu szansę? Był już leninizm, stalinizm czy tam satanizm, komunizm biurokratyczny też oczywiście, ale nie było jeszcze pełnokrwistego trockisty u władzy. Może niech Melenchon rządzi, zobaczymy co dalej … Chyba że wygra pupil establishmentu Macron, który kiedyś określał siebie jako maoistę. Tak czy owak Nowak. Może sojusz trockizmu i maoizu to byłaby nowa jakość? I nowa sytuacja w Europie.

  207. Przodownikowi blogosfery…

    My Żydzi polscy

    Matce w Polsce lub najukochańszemu jej cieniowi
    1.
    …. Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba. To moja ściśle prywatna
    sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani
    wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na
    „rodowitych” i „nierodowitych”, pozostawiając to rodowitym
    i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom.
    Dzielę Polaków, jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i
    głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, intere-
    sujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentelmenów
    i nie-gentelmenów etc. Dzielę też Polaków na faszystów i kontr-
    faszystów. Te dwa obozy nie są oczywiście jednolite, każdy z
    nich mieni się odcieniami barw o rozmaitym zgęszczeniu. Ale
    linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem
    wyraźnie przeprowadzić. Odcienie zostaną odcieniami, lecz
    barwa samej linii zjaskrawieje i pogłębi się w zdecydowany sposób.

    Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę
    Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze
    antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.

  208. Saldo mortale
    20 kwietnia o godz. 14:28

    Ktoś cię mianował arbitrem moralnej elegancji?
    Kto i kiedy? Walczysz bronią, która okazuje się bumerangiem.

  209. cd.
    Dla przodownika blogosfery, przodownika ornamentowania foliowek…..

    Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej
    narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal
    prymitywnych powodów przeważnie racjonalnych, częściowo
    irracjonalnych, ale bez „mistycznej” przyprawy. Być Polakiem – to ani
    zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie
    spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.

    Polak – bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo
    w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę
    koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze
    zapewniono.

    Polak – bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie
    potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała
    ziemia polska, nie żadna inna.

    Polak – bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie
    tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła
    polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji,
    to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się
    najważniejsze – twórczość poetycka – jest nie do pomyślenia w żadnym
    innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.

    Polak – bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i
    po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.

    Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i
    cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi
    dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.

    Polak – bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak
    – bo moja nienawiść dla faszystów polskich Jest większa, niż faszystów
    innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej
    polskości.

    Ale przede wszystkim – Polak dlatego, że mi się tak podoba.

  210. Saldo mortale
    20 kwietnia o godz. 14:21

    „W safari Brodera do serca Europy towarzyszyl mu Hamed Abdel-Samad, ktory poczatkowo zachwycony „odprezonymi“ Polkami i Polakami, zauwazyl dosc szybko brak migrantow w Polsce. Dziwila go owa monokultura”.

    Ilu emigrantów jest w Izraelu, sąsiadującym z Syrią? Czy może jakaś „monokultura” panuje w Izraelu? Czy po kolorze skóry można odróżnić Polaków od Ukraińców, których przebywa w Polsce ok. miliona?

    Widzisz belkę w swoim oku, czy przez tę belke już nic nie widać?

  211. Wiesiu
    dziecię kochany twoim problemem nie są wyliczanki , ale histeryczna nienawiść do demokracji , którą oskarżasz o wszystkie nieszczęścia tego świata i tak jedyni , którzy ci pozostali jako gwaranci dyktatury po upadku komuny , są nacjonaliści. Oni napewno ci demokracji nie wprowadzą , no i oczywiście nie prowadzą wojny .
    Jesteś koronnym przykładem, że zdobrego komucha , może być tylko dobry nazista .
    Pociesz się , nie jesteś osamotniony w swojej metamorfozie. W Niemczech, w byłej DDR też faszyści cieszą się większą popularnością , jak w reszcie kraju i latają dokładnie z tymi samymi hasłami co ty.
    Raz ciołek , zawsze ciołek ?
    Na to wygląda .

  212. Saldo mortale
    20 kwietnia o godz. 8:56

    „Teolog pisowski wierezy w zamach. W zamach na Ratio jednak nie wierzy”.

    Nie jestem teologiem, ale gdybym nim był tym bardziej wierzyłbym w Ratio (rozum). Tylko ludziom naiwnym i gorzej wykształconym wydaje to się sprzeczne. Zamach w Smoleńsku to nie kwestia wiary tylko faktów i fizyki, więc ostatecznie także Ratio.

  213. Antysemicie MR, naczelnikowi blogosfery

    Podobnie mozna sie zastanawiac czy masakra monachijska w 1972 roku byla skutkiem polityki owczesnego izraelskiego rzadu wobec Palestynczykow czy byla zagrozeniem dla swieta sportowcow czy li tylko wypadkiem przy pracy niemieckiej policji. Gdy Izraelczycy odbili pasazerow porwanego samolotu Air-France w 1976 roku, nastapila po tym goraca dyskusja o prawie miedzynarodowym i naruszeniu terytorium Ugandy. Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani , krytycznie myslacy (nie mam tu na mysli Waldheima), ktorzy zastanawiali sie dlaczego Zydzi nie stawiali oporu podczas wojny, krytykowali 21 lat po wojnie opor Zydow.

    Czlonkowie KPD solidaryzowali sie z prezydentem Ugandy, ktorego ludzie zamordowali pozostawiona w szpitalu obywatelke Izraela oraz ugandzki personel ja broniacy. Mam nadzieje, ze niektorzy bladzacy w blogosferze pamietaja tytuly polskich gazet dotyczacyce agresji izraelskiej na Ugande. Do 1989 polska prasa dzielnie maszerowala z pradem owczesnych zachodnich komunistow. Fakt, ze komunisci w Zachodniej Europie byli utrzymywani przez tzw. KDL (Polska finansowala francuska partie kumunistyczna) jestczesto pomijany przy analizie tzw. stosunkow wschodnich. Zastanawiam sie przy okazji czy polska lewica postkumunistyczna miala szanse na polityczny byt, dluzszy niz dwie kadencje. Oczywiscie nie miala szansy bez pomocy socjaldemokratycznej czesci Europy.

    PS
    W Izraelu jest 38 roznych gmin religijnych. Jesli chodzi o migrantow, to jest duzo Polakow, Rosjan i Eiopczykow. MR nie püotrafi odroznic Gastarbeiterow od migranto, migranow, od uchodzcow. Tego na WUMLu nie ucza.

  214. Mauro Rossi
    20 kwietnia o godz. 14:52
    Zamienil foliowke zwykla, w foliowke Ratio, z ornamentami PiS.

  215. Dumnemu nosicielowi foliowki, przodownikowi blogosfery….

    Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? Jedno drugiego jednak nie wyklucza. Postawy antysemickie mozna bowiem zauwazyc na margineseie kazdego ruchu lewicowego, w lewicowych dziennikach, czy przedpokojach mieszczanskich salonow. To co kiedys bylo marginesem przechodzi do centrum spoleczenstwa. Nie wiem jednak czy centrum zainteresowania. Pamiec spoleczna graniczy czesto z obledem budowania pomnikow oraz rownoleglego swietowania ofiar. Dochodzi do tego, ze w jednym miescie trudno odroznic Narodowe od Miedzynarodowego. Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie. Oraz dlaczego Dmowski spoglada na nas z gory?

  216. Zastanawiam sie ile m2 ma salon przodownika MR.

  217. Globalizacja- tak jak i marksizm, okazuje się przedwczesną koncepcją.
    Na dodatek, dającą korzyści jedynie wąskiej grupie ludzi należących do elity.
    Dając sporo krajom III świata, jednocześnie obniża poziom życia tego I.
    Czy mozliwy jest krok w tył?
    Powrót do interesów narodowych?

    Wydaje się to dość prawdopodobne w świetle ostatnich populistycznych trendów.
    W końcu to ci „populos” płacą rachunki za światłe wizje elit…..
    To w nich trafia pauperyzacja i bezrobocie.
    I to oni dzierżą większość kart wyborczych.

  218. MR prosto w odslonieta twarz przodownika antysemitow w blogosferze….

    Dlaczego obsesyjna krytyka Izraela przy kazdej ekskursji do wydarzen Trzeciej Rzeszy jest na porzadku rzeczy? Skad biora sie te bezrefleksyjne asocjacje? Z pewnoscia nie chodzi tu o Izrael, lecz o wlasne obsesje. Obsesje pielegnujace ofiary? Czy chodzi naprawde o ofiary ofiar? Antysemityzm po Oswiecimiu nie mial szans na tworzenie mainstream. Niechec do Zydow mozna jednak wyrazic inaczej: np. Izrael jest sztucznym tworem na zrabowanej ziemii za wyludzone pieniadze. Jest to wariant klasycznej postawy antysemickiej; Zydzi jako krwiopijcy i pasozyci. Sztuczny twor explikuje zasadnosc dalszego istnienia.

    Pozostaje pytanie czy apelowanie do antysemickich instynktow jest postawa antysemicka. Do rytualow postawy antysemickiej jest przywolywanie zydowskich kolegow, sasiadow lub przyjaciol, gdy przywolujaca je osoba zostala “przylapana” na antysemickiej wycieczce. Owe wyliczanki sa przejawem zidiocenia, bo wlasnie w ten sposob potwierdzaja zarzuty. Podobne proby podejmowane sa przez przodownika i pozostalych, chetnie bladzacych w blogosferze.

  219. sa dwa rodzaje sledzct. Pierwsze opierajace sie na zalozeniach; takie nie konczy sie nigdy oraz takie, ktore opieraja sie na wykluczaniu (informacji nieprawdziwych, nieracjonalnych etc.).

  220. Mauro Rossi

    „Melenchon jest typem nowoczesnego trockisty, więc może należy dać mu szansę?”

    Nic do tego (szansy Melenchona) nie mam, ty też. To sprawa decyzji Francuzów.
    Choć niewątpliwie, jak już nieraz bywało, wstrząsy polityczne we Francji odczuwalne będą w całej Europie.

    Ps. Libertyński taczerysta Macron jest „pupilem” globalnego kapitału. Natomiast katolicki taczerysta Fillon, jak pisałem wcześniej, ma poparcie kapitału francuskiego.

  221. Wiesiu
    Dziecię kochane
    globalizacja nie jest żadną koncepcją, ale faktem gospodarczym, technologicznym, kulturalnym i jakim tam jeszcze chcesz. Zahamowanie jej nacjonalizmem , to jak chowanie głowy w piasek.
    Takie próby mogą jeszcze udać się i wyjść bokiem USA , w wypadku ale krajów wielkości Polski ,skończą się Korea Północną.
    To, że globalizacja wymaga okiełznania i regulacji politycznej , aby miała bardziej ludzki wymiar nie podlega dyskusji.
    Problem polega na tym , że nie jest tak, że odpowiedzią na nią jest powrót do narodowych egoizmów , jak to ty twierdzisz i nacjonaliści, a więc mniej współpracy i regulacji międzynarodowej , ale więcej . Regulacja ta jest mozolna i wielu idiotów i demagogów wykorzystuje to , aby twierdzić , że jest ona tylko w interesie wielkich kocernów i chętnie zapomina o tym, że te koncerny n.p. Google takiej regulacji jeszcze nigdy nie potrzebowały.

  222. „Donald ma tyle za uszami”

    Wyjawił Mauro (13:38), powtarzając insynuacje prezesa i jego twórczych oskarżycieli ludowych. Dalej rżnie głupa – „by rząd naciskał na prokuraturę, by dała Donkowi spokój”. Rząd, od Ziobry po Macierewicza, kontroluje prokuraturę, w tym wojskową. Obecnia chce podporządkować sobie sędziów pod pretekstem naprawy, w ten sposób tworzy ciąg dla eliminowanie przeciwników politycznych. Ale rżnij Mauro, rżnij jak potrafisz.

    Jak dotąd, przez półtora roku nie sporządzono żadnego dowodu dla sądu na Tuska, czy kogokolwiek z PO. Ale to nie przeszkadza, aby rzucać oszczercze oskarżenia. Najciemniejszy lud to kupuje. Nikt więcej. W 27 krajach Unii tego nie kupują.

    Tuska wczoraj wezwano jako świadka, ale to u najciemniejszych z ciemnych obywateli miało zrobić wrażenia, że skoro Donalda wzywają, to „musi mieć coś za uszami”. Krąg ciemniaków się zacieśnia. Prezes z ZZ-etem ustalą, czy to działa na ciemniaków i wezwie go na świadka w sprawie Amber Gold. Aż wyczerpie się cierpliwość Przewodniczącego Rady Europejskiej i skorzysta on z przysługującego mu immunitetu.

    Rżnij Walenty …

  223. „Dobra zmiana” ośmiorniczkami napędzana

    Wszystko co PiS miał do rozdania, co mógł rozdać, rozdał. Jakość rządzenia i pokora jest jak każdy widzi. Macierewicz obiecankami helikopterowymi zarzuca, ale sprzętu niezbędnego dla wojska jak nie było, tak nie ma. Zaś ministrowie i senatorowie PiS serwują odgrzewane opowieści o ośmiorniczkach i „teoretycznym państwie” myśląc, że jak coś podsłuchane, to wiecznie świeże. Ta władza już ledwo zipie, a zionie zamordyzmem. Zalewska (edukacja) swoją rolę widzi w przekonywaniu rodziców, aż do skutku. A jak nie są przekonani, to ich wina i brak dobrej woli. Matka uczennicy się jej pyta, dlaczego w szkole jest teraz 900 uczniów, a przedtem było 600 i było ciasno. Zalewska nie odpowiada na pytanie, tylko dalej epatuję swoją mantrą o trudności przekonywania rodziców. Podobno do Krajowej Rady napłynęło ponad 12 tys. identycznie brzmiących listów żądających odebrania koncesji na nadawanie programów TVN i TVN 24 i już jest pretekst do ataku pt. polskojęzyczne media „mają za uszami”. „Takie osoby jak reżyser ‚Klątwy’ powinny być pognane z naszego kraju i poszczute psami” – domaga się PiSowska aktorka i kandydatka na senatora A. Chodakowska. Mściwość i nienawiść pod przykrywką „prawa i sprawiedliwości”. Prezes wyprzedzająco zarzucił opozycji i drugiemu sortowi mściwość i nienawiść, i do tego sprowadza się genialność jego politycznej operacji.

  224. Bywalec 2
    20 kwietnia o godz. 15:23

    Moja ty makóweczko pełna propagandowej sieczki, zakuta w pancerny czerep- dla pewności nieprzenikalności jakichkolwiek argumentów…..

    Mam inny pogląd na globalizację niż ty.
    Dla mnie jest religią głoszoną przez zarabiających na niej kapłanów.
    Kolejnym genialnym systemem zniewolenia i ściemy.

    Nie ma takiej siły poza narodowcami, czy rzeczywistymi patriotami, która wymusiłaby jakiekolwiek globalne ustawodawstwo ograniczające wpływy globalnych banków i korporacji.
    Te organizacje za dużo przeznaczaja na propagandę, lobbying i łapówki dla polityków, by mogło się to przebić.
    Ostatni przykład- ustawy chcące ograniczyć raje podatkowe i pranie pieniędzy.

    Ten „nacjonalizm” kasy jest dobry.
    Każdy inny będzie przez zindoktrynowanych głupków, zły.

    Zero samodzielnego myslenia, logiki.
    Papugowanie tekstów dziennikarskich najmitów, jedynie.

  225. Zapoznałem się z treścią ścieżki dźwiękowej (komentarza) do słynnego filmu, który był firmowany przez państwową komisję smoleńską i wyświetlony w dniu 2017-04-10 dla mediów.

    Jest tam obfitość dezinformacji, błędów logicznych, fałszywych założeń, ukrytych założeń, wniosków wyciąganych bez przesłanek, twierdzeń wygłaszanych bez dowodów. A to wszystko, ta masa ogólników, insynuacji, wymysłów i teorii zbudowanych na wymyślonych faktach, zostało sprytnie skonkludowane na ekranie znakiem zapytania, jakby przypomnieniem, że to tylko hipotezy badawcze, że to tylko film, narracja, a nie dokument komisji.
    Ostateczny dokument komisja wyda w późniejszym terminie. Kiedy? Może za rok. Jak wszyscy zapomną o co chodziło w tym filmie smoleńskim wyświetlonym, w 7 rocznicę katastrofy.

    Obfitość fantazji i konfabulacji podawanych bez żenady, bez wsparcia jakimkolwiek dowodem poza zapewnieniami, że tak było, ze nasze badania (eksperymenty i obliczenia to potwierdziły).

    Między innymi w filmie jako uzasadnienie katastrofalnego zniżenia się Tu-154M w Smoleńsku podaje się takie kwiatki:
    a) Piloci byli wciągani w pułapkę przez podawanie im przez wieżę zaniżonych odległości i kapitan przyspieszył zniżanie, by złapać w porę pas. Zniżył się nadmiernie przez te odległości. Jest to sugestia dla widzów o tym, że kapitan takiego samolotu jak Tu-154M podchodząc do lądowania nie bardzo się orientował gdzie jest na podstawie swoich przyrządów nawigacyjnych, leciał na wyczucie i na słowo z wieży, które go prowadziło do zguby. Jednym słowem kapitan przez manipulację wieży odległościami nie wiedział gdzie jest, zgubił się, został wciągnięty w pułapkę.

    b) Kapitan samolotu Tu-154M dlatego zszedł tak nisko, bo czekał na komendę z wieży co dalej ma robić – lądować, czy odejść.

    Jak wynika z naiwnej narracji towarzyszącej obrazowi, kapitan leciał i leciał we mgle nic nie widać, a wieża nie mogła się zdecydować, co kapitan ma robić dalej. Jak wynika z dalszego komentarza, takie działania musiały doprowadzić do katastrofy.

    Z bukietu krętactw ekspertów od nawigacji smoleńskiej wynika, ze to nie kapitan jest zobowiązany do meldowania, co się dzieje, na jakiej jest wysokości, czy ma widoczność, czy nie ma, tylko kontroler na wieży lotniska nie wyposażonego w urządzenia do naprowadzania samolotów we mgle (o czym kapitan wiedział) ma mu tłumaczyć, co ma robić.

    c) Wieża namawiała kapitana do lądowania, rzekomo przez podanie komendy „pas wolny”, a kapitan leciał i leciał do tego pasa i nie doczekał się o czasie komendy wieży „ląduj” lub „odchodź”.

    Ogólny wniosek jest zasadniczy dla teorii katastrofy smoleńskiej – przyczyną katastrofy było wciągnięcie samolotu Tu-154M w pułapkę odległościowo-wysokościową przez kontrolerów z wieży. Reszta – wszystkie wybuchy razem wzięte, to była puenta. Samolotu nie dało się uratować, ale by mieć pewność, że wszyscy nie żyją, w Smoleńsku był zastosowany wybuch termobaryczny.

    Konstrukcja hipotezy roboczej oficjalnej państwowej komisji lotniczej o przyczynach katastrofy Tu-154M w Smoleńsku składa się z dwóch elementów – pułapka nawigacyjna plus wybuchy.

    Ciężka będzie przeprawa z mitomanami.

    Przypomniałem sobie. Dla mnie szczególną okazją do wyrażenia podziwu dla zdolności smoleńskich ekspertów w naukowym krętactwie i wymyślaniu wprost z powietrza hipotez naukowych był następujący eksperyment przeprowadzony przez nich przeprowadzony.

    Było to zrzucanie z drona lecącego z prędkością taką jak Tu-154M w Smoleńsku blaszanych elementów (nazwane one zostały blaszanymi ptakami) na drzewa na dole by sprawdzić, czy blachy te wbijały się w drzewa, czy spadały na ziemię.

    Doświadczenia zrzucania kawałków blach z drona według smoleńskich ekspertów wykazały, że elementy wyrwane z mechanizacji skrzydeł i z podwozi samolotu Tu-154 M nie miały prawa utknąć w drzewach.
    Dlaczego?
    Po analizie wyników zrzucania blaszanych ptaków z drona doszli oni do 100 % wniosku, że blaszane elementy mogły być wbijane w drzewa tylko wtedy, gdy dron leciał wysoko. A więc to co w Smoleńsku znaleziono na drzewach, to są blaszane ptaki jako niezbite dowody, ze Tu-154M w Smoleńsku leciał wysoko i nie mógł zderzyć się z brzozą.

    Wniosek zupełnie fantastyczny jako, ze „blaszane ptaki” znaleziono w Smoleńsku na drzewach, wbite w drzewa, jak i na ziemi.

    Fantastyczny eksperyment doprowadził smoleńskich ekspertów–artystów do równie fantastycznych wniosków.
    Pzdr, TJ

  226. Wiesiu
    Twój problem polega na braku percepcji rzeczywistości .
    Kiedy ty ze mną dziecino kochana tutaj korespondujesz, przez tysiące kilometrów w ułamku sekundy, międzynarodowy kapitał ma możliwości przemieszczania swoich udziałów w tym samym tempie .
    I jaka jest odpowiedź twojego kochanego państwa narodowego , aby temu zapobiec; dumping podatkowy, konkurowanie niższymi płacami i jeszcze niższymi standardami ochrony środowiska .
    Międzynarodowa regulacja tego narodowego wyścigu szczurów , napewno nie jest w interesie wielkich koncernów , ale zadaniem polityki i w interesie wszystkich.
    Jak rozumiem ; ty jesteś przekonany , że sam w pojedynkę , przez odwrócenie się tyłkiem do świata i zapatrzenie w własny nacjonalistyczny pępek to załatwisz. Piszesz o rajach podatkowych , tak jakby były one czymś tylko egzotycznym w Panamie , a czy polskie państwo nie tworzyło same takie raje , poprzez specjalne stref wolnorynkowych i czy nie zwalniało inwestorów na lata z płacenia podatków..
    To są sukcesy państw narodowych w walce globalizacją.
    Mnie byłaby tu milsza współpraca i regulacja międzynarowa , ale to nic dla nacjonalistycznych ciołków twojego pokroju, którzy dalej końca własnego nosa nawet nie dojrzą.
    A tak poza tym najbardziej wartościowe przedsiębiorstwa to już dawno nie są jakiejs banki , ale siedzą w Silicon Valley, ale to już całkiem inna rozmowa i nie z ciołkami twojego pokroju.

  227. Rossi czytam na „pasku ” laptopa ,ze twórca Bomby profesor -poddał się do dymisji , a Radio RMF CLASIC RANO podało ,że Waszczykowskiemu w Waszyngtonie powiedziano ,ze to co mileliśmy w sprawie TU 154 przekazaliśmy Polsce – CZARNY dzień dla Smoleńskich ?
    Skomentujesz ?!

  228. Bywalec
    20 kwietnia o godz. 17:12

    Mój ty amebopodobny móżdżku……

    Oligarchię za każdym razem trzeba ŁAMAĆ, inaczej nie zrezygnuje z przywilejów raz zdobytych.
    Złamano oligarchie feudalną siłą królewskich armii.
    Złamano oligarchię przemysłową dzięki silnej władzy centralnej w kilku państwach.
    Obecnie mamy do czynienia z oligarchią finansową, na dodatek globalną, kontrolowaną przez anglosasów.
    Nie widzę siły która miałaby ją złamać.
    Nie ma takiej ponadnarodowej organizacji.
    Te które są, kontrolowane sa przez…..anglosasów……

    Globalizacja zmusza do konkurowania, redukując koszty do poziomu krajów najmniej dbających o człowieka.
    Jest to wyścig na dno człowieczeństwa, nurkowanie w niewolnictwo.
    Wszelkie humanitarne akcje na rzecz ograniczenia przez zachodnie koncerny w krajach takich jak Tajlandia, czy Indonezja wyzysku, mają ograniczony zasięg.
    I oddźwięk.

    Państwa narodowe mogą wyzyskać globalizację.
    Pod warunkiem istnienia MĄDRYCH elit.
    Planujących na dziesięciolecia i nie ulegających żądzy jednostkowego zysku.
    Regulując dostęp do swoich zasobów i rynku wewnętrznego, wymusiły odmienne potraktowanie przez korporacje, transfer technologii.
    Polska poszła w odwrotnym kierunku, dzięki „styropianowcom”.
    Wypsztykaliśmy się za frico z zasobów i możliwości regulacji.

  229. Móżdżku amepodobny
    To ty się zdecyduj czy chcesz wykorzystać globalizację ,czy zwalczać ?
    Oczywiście, że na globalizacji w efekcie zyskują wszyscy , niektórzy więcej i szybciej niektórzy mniej i może później .
    Oczywiście , że miliardowe Chiny , które jeszcze niedawno specjalizowały się w dymarkach i rowerach, a obecnie są największym rynkiem wewnętrznym i n.p. Importerem samochodów zyskały w pierwszej kolejności więcej , jak wysoko rozwinięte kraje zachodu , które straciły w pierwszej fazie część swoich miejsc pracy i bogactwa na rzecz tańszych Chińczyków. W efekcie zyskują wszyscy, nawet ta szwaczka w Bangladeszu , która jeszcze niedawno głodowała , a obecnie pracuje z naszej perspektywy wciąż jest bezlitośnie wykorzystywana , ale przynajmniej nie głoduje .
    Globalizacja jest procesem dynamicznym , na który wpływ mają tylko najwięksi gracze USA , Chiny i może UE , jak ją nacjonaliści twojego pokroju nie rozwalą do tego czasu , z głupoty, krótkowzroczności i egoizmu , tłumoku.

  230. Ówcześnie rządzący politycy z Partii Demokratycznej próbowali zrobić swój największy atut z tego, że wyprowadzili Amerykę z załamania gospodarczego. Jednak opowieściami o tym, że przybywa miejsc pracy, dług publiczny maleje, wskaźniki ekonomiczne wyglądają dobrze, obligacje mają dobre notowania itd. przekona się tylko takich ludzi, dla których język wskaźników ekonomicznych jest rzeczywistością samą w sobie. Jest takie badanie ekonomistów z Harvardu i Princeton, które pokazuje, że 94% z miejsc pracy, które „stworzono” za Obamy, to praca tymczasowa, freelance albo dla podwykonawców na kontrakt. A pomimo tego – „New York Times” publikuje takie statystyki co miesiąc – dalej za najlepszy wskaźnik wydajności amerykańskiej gospodarki uważa się to, ile przybyło miejsc pracy. Absurd! Mówienie ludziom, którzy stracili domy i nie mają pieniędzy, by spłacić college’ów swoich dzieci, że dzieje się świetnie, bo są dobre wskaźniki ekonomiczne, jest dla nich głęboko obraźliwe. Można powiedzieć, że to wszystko uwiarygodniało prawicową wizje świata, w której rząd to grupa idealistów umiejących tylko pięknie przemawiać i żyjących w zamkniętym akademicko-elitarnym getcie.
    http://trybuna.eu/jakub-dymek-trump-daje-okazje-do-zastepczej-zemsty-zwyklych-ludzi-na-elitach-rozmowa-trybuna-eu/

  231. No to mają PIS-owcy kolejną bramkę w siatce. Tym razem to nie samobój.

    To prawdziwa, nie termobaryczna bomba odłamkowa. Ilość ofiar jeszcze nie znana, ale stawiam na Antoniego jako pierwszą jej ofiarę

  232. Berczyński wyleciał w powietrze, ze stołka….
    Jednego mitomana mniej….

  233. @Waldemar
    20 kwietnia o godz. 18:05

    Berczyńskiemu chyba przestała odpowiadać rola małpy w cyrku Macierewicza. Tak sobie myślę: facet jest oczywiście czubem, ale ma jakiś dorobek zawodowy – może w końcu odechciało mu się robić za klauna. Wykorzystał okazję i zwiał z cyrku.

  234. Caracale: „To my wykończyłyśmy Berczyńskiego”

css.php