Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

20.04.2017
czwartek

Misiewicz, Berczyński – kto następny?

20 kwietnia 2017, czwartek,

Skompromitowany dr Wacław Berczyński „rozpadł się w powietrzu” i spadł z wysokości przewodniczącego podkomisji MON do spraw ponownego wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Przypomnijmy, że dr B. był prawą ręką Macierewicza w sprawie katastrofy, tak jak Macierewicz jest prawą ręką prezesa Kaczyńskiego w sprawie smoleńskiej. Berczyński był niezbędny, ponieważ reprezentował sobą Amerykę, doświadczenie Boeinga i Bóg wie co jeszcze. Last but not least – był „w stu procentach pewny”, że samolot rozpadł się w powietrzu. Dr B. nie był już jednym z naukowców badających katastrofę, ale osobą oficjalną, przewodniczącym oficjalnej podkomisji oraz pełnomocnikiem ministra obrony do spraw zakupu śmigłowców.

Podał się do dymisji zaledwie kilka dni po 7. rocznicy tragedii i po prezentacji swojego filmu, pełnego bombowych hipotez. Berczyński spadł ze stołka z powodu lekkomyślnego stwierdzenia, że to on uratował Polskę przed zakupem francuskich śmigłowców. Jeżeli to jest prawdą, to wstyd dla Polski, wstyd dla MON, dla Macierewicza i dla „Ministerstwa Rozwoju ministra Morawieckiego”. Obaj ministrowie tłumaczyli wycofanie się z przetargu rzekomo zbyt małym offsetem oferowanym Polsce przez Francuzów. Jeżeli to jest nieprawdą, i Berczyński – delikatnie pisząc – „fantazjował”, to tak nieodpowiedzialny człowiek nie mógł pozostawać na czele podkomisji i kompromitował ministra obrony, który powierzył mu tak ważne dla PiS stanowisko.

Teraz Francuzi już mogą być pewni, że nie chodziło o żaden offset. Wiarygodność strony polskiej została jeszcze mocniej nadszarpnięta.

Dymisja dr. Berczyńskiego, choć być może wymuszona przez ministra, to cios w Macierewicza. Zaledwie kilka dni wcześniej podobny los spotkał innego faworyta ministra, cudowne dziecko resortu, Bartłomieja Misiewicza. Jego odejście nastąpiło dopiero na skutek konfrontacji Kaczyński – Macierewicz, który prezesa ostentacyjnie w tej sprawie lekceważył, podobnie jak lekceważył premier Szydło, która zapewniała, że sprawa Misiewicza jest zamknięta, podczas gdy młody człowiek hulał w najlepsze pod parasolem ministra.

Obie dymisje oraz ich okoliczności poważnie osłabiają politycznie Macierewicza, który zainwestował wiele w obu panów. Jego pozycja w PiS jest nadal mocna, ale już nie wszechmocna. Prawdę mówiąc, to on, a nie Misiewicz, powinien był stanąć przed komisją PiS (Brudziński, Kamiński, Suski) i to jego człowiek z podkomisji rozleciał się w powietrzu. Przeciwnicy Macierewicza w PiS poczuli krew i zyskali nadzieję na kolejną dobrą zmianę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 189

Dodaj komentarz »
  1. Konfabulacje PiS

    Misiewicz nie zasłuzył na medal, Berczyński nie badał w boeingu katastrof lotniczych (ani jednej), podkomisja nie ma uprawnień do badania katastrofy smoleńskiej, Macierewicz nie wzmacnia obronności kraju (wprost przeciwnie), Morawiecki tylko gada o rozwoju, Kaczyński nie ma żadnego „projektu dla Polski”.

  2. Chcieliście Polskie, no to ją macie.

  3. Dymisja Berczyńskiego rzutować będzie na wiarygodność Macierewicza, erodować ją, umniejszać, wiarygodność ta będzie, jak napisał Redaktor, rozpadać się w powietrzu zanim huknie w ziemię. Bowiem dymisja ta jest drugą w krótkim odstępie czasu po dymisji innego pewniaka i wszechmądrali – Misiewicza.

    Jeden i drugi (Misiewicz i Berczyński) byli żelaznymi faworytami Macierewicza, zajmowali eksponowane miejsce – pod absolutnie pewnym parasolem politycznym ministra obrony, byli nietykalni, najsprawniejsi, najmądrzejsi, niezbędni.

    Co takiego się dzieje, jaki proces zachodzi, że figury Macierewicza tak niespodziewanie, z taką szybkością spadają z szachownicy? Lud smoleński pewnie dostał oczu jak talerze, pełna dezorientacja, góra wątpliwości. Prezesie ratuj. Tłumacz, co się dzieje.
    Czuję tu swąd jakiś.
    Pzdr, TJ

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. kto następny ? Może żelazna Beata ?

    ktoś będzie musiał być poświęcony aby uspokoić suwerena.

  6. Czego jeszcze musi dokonać ten „patriota”, abyśmy wystawili mu rachunek? Właśnie niszczy GROM, odchodzi 60 żołnierzy!!! Czas wyszkolenia jednego – ok. 10 lat, koszt – kilkanaście milionów złotych.
    Niedawno ukazała się książka Edyty Żemły: „Zdradzeni” opisująca, jaką niezrównaną osłonę wywiadowczą i kontrwywiadowczą, wybitny ten mąż stanu, zapewnił naszemu wojsku w Afganistanie; a potem splugawił honor żołnierzy montując przeciw nim dęte oskarżenie o zbrodnię wojenną.
    Może już czas pognać lisa z kurnika?!

  7. Tejot godz. 21.09: Fajne słowo „wszechmądrala”.

  8. misiewicz to kakaowe oczko,choc juz lekko starawy,26 lat w tym fachu to emeryt. berczynski dostal kupe kasy od maciara wiec juz jest ustawiony do konca zycia. polska to obsikana klapa : zycie swira

  9. @Lider4
    Nie, copyright. Wystarczy wklejać linki, a nie rozległe fragmenty nie swojego tekstu.

  10. Daniel Passent
    20 kwietnia o godz. 21:32
    Tejot godz. 21.09: Fajne słowo „wszechmądrala”.

    Mój komentarz
    Panie Redaktorze, PiSowski pierwszy sort, to taka różnorodność Dyzmów, prawdziwych Polaków, bożych posłańców, gorliwców w wierze i karierze, niewydarzonych kopistów i multiplikatorów wodzowskich poczynań, że tradycyjny słownik nie wystarcza do opisu tej gromady. Nowe odmiany politycznych karierowiczów wyhodowane przez Prezesa PiSu wymagają nowych nazw.
    Pzdr, TJ

  11. Moim zdaniem (co już pisałem pod poprzednim tekstem), Berczyński nawiał, gdyż miał dość występów w cyrku Macierewicza. Nie wydaje mi się, aby ktoś mógł – ani nawet próbował – zmusić go do rezygnacji. W pisowskim matrixie jest przecież bohaterem, który „udowodnił” zamach. Skoro potem jeszcze „uratował” Polskę przed caracalami, ma kolejny tytuł do chwały, a nie powód do rezygnacji.

    Pisowcy nie wychodzą z matrixa, jeśli nie mają naprawdę dość.

  12. Bar Norte,13:57
    wiesiek59,18:43

    Maciarewicz wchodzi w sklad ukladu, gdzie pajac stoi w pierwszym szeregu :
    Bush-Cheney
    Trump-Pence
    tutaj pan antoni spelnia funkcie doroslego w tym tandemie, bo kaczorek jest tylko maskotka.

    Neoliberalny byly administrator Obama zadzwonil z poparciem do plastikowego kandydata Rotszyldow, Emanuela Macrona.
    http://www.politico.eu/article/france-election-2017-macron-obama-talks-by-phone-with-french-presidential-candidate/
    Niedlugo we Francji moze byc rownie zle, co w usa.
    Wyborcy amerykanscy mieli szanse wybrac mniejsze zlo, wiec wybrali Trumpa.
    Teraz w wyborach francuskich Jean Luc Melenchon moze dokonac tego, czego nie udalo sie Bernie Sandersowi, po wykolegowaniu Go przez korporacyjnych Demokratow.
    Nasze neoliberaly od Michnika stwierdza wtedy, ze Francja to nie Europa.

  13. Jest tylko jedna teoria

    Ustalenia podkomisji o trzech zamachach na tupolewa w formie filmu średniometrażowego (42 min.) z animacją i eksperymentami przedstawiono w ostatniej chwili, w poniedziałek 10 kwietnia. Tzn. tuż przed wygłoszeniem przez prezesa mowy przed Pałacem o drodze, o marszu do prawdy, o dochodzeniu do prawdy już już. Najwyraźniej prezes był pod wrażeniem filmu i dużo sobie obiecywał, i dojście do prawdy obiecał, i kilku arcybiskupów też sobie wiele obiecywało nawiasem mówiąc. Bo takie wrażenie miał robić i na niektórych robił ten film o „prawdzie smoleńskiej”. A ta prawda to jak wiadomo jest konik prezesa. To właśnie on się uparł, postawił na tym, aby PiS szedł tą drogą – do prawdy. Bingo, jest! Ale w następnych dniach recenzje filmu okazały się druzgocące. A w piątek – boom! Bomba termoberyczna, wywiad dra Berczyńskiego, autoryzowany, że to on „wykończył caracale”. MON natychmiast zareagował, zdementował. Nastała konsternacja – kto mówi prawdę, Berczyński czy MON? Itd. Prezes zdębiał i szybko zadecydował – Berczyński musi odejść na drugi krąg. Przekonywanie Macierewicza, żeby nie powiedzieć – przymuszanie, aby go zdymisjonował trwało nieco. W czwartek decyzję prezesa wykonano – gdzie faktycznie jest dr B, w USA, czy jeszcze w Warszawie (pismo z rezygnacją miało datę: Warszawa, 20 kwietnia …), jednocześnie tuby propagandy PiS szlifowały fakty, że rezygnacja z funkcji przewodniczącego podkomisji jest z powodów osobistych, rodzinnych, zdrowotnych (sic! skąd my to znamy?).

    Oczywiście pozycja Macierewicza w wyniku tych wydarzeń spadła, z „prawej ręki” prezesa zdegradowany do „lewej ręki” a może nawet dalszej kończyny. Jedna teoria utrzymuje, że Macierewicz jest skończony, ale to nastąpi za kilka miesięcy, aby opozycja nie triumfowała. Opozycja rzecz jasna kuje żelazo póki gorące, zgłasza votum nieufności, PiSowa większość Macierewicza musi obronić, a on dalej będzie psuł wizerunek PiS. A prezes przemyśli swoje przywiązanie do „opowieści drogi”, do marszu ku smoleńskiej prawdzie, zrozumie, że na tym etapie ta konfabulacja nie daje mu korzyści politycznych.

    Zresztą konfabulacja o „odpowiedzialności” Tuska też nie rokuje najlepiej.

  14. Ciekawa a zarazem tajemnicza jest rola Berczyńskiego w przetargu na Caracale.

    Dziennik Gazeta Prawna, jak to się mówi, kuje żelazo póki gorące. Maciej Miłosz dziś pisze:

    „Wacław Berczyński nie był członkiem zespołu offsetowego i zapewne nie miał możliwości wpływania na ministra rozwoju. Nie zmienia to jednak faktu, że na przełomie lat 2015 i 2016 wystosował on prośbę do Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej (jednostka prowadząca postępowanie na śmigłowce), by móc zapoznać się z wyżej wspomnianą dokumentacją. Dostał odpowiedź odmowną, ponieważ nie miał wymaganego poświadczenia dostępu do informacji, a postępowanie jest w dużej części zastrzeżone – np. szczegóły ofert stanowią tajemnicę przedsiębiorstw je składających. Po pewnym czasie dr Berczyński wrócił jednak do IU już z odpowiednim upoważnieniem (najpewniej ministra obrony), które pozwalało mu na wgląd w te dokumenty.

    Problem w tym, że dokumentacja trwającego prawie cztery lata postępowania liczy nieco ponad 100 tys. stron. – By zbadać takie postępowanie, zespół 10 biegłych rewidentów musiałby poświęcić temu co najmniej kilka miesięcy – mówi nasz rozmówca znający kulisy tego postępowania. Gdy Berczyński zorientował się, jak obszerna jest dokumentacja, którą miałby badać, z pomysłu całościowego sprawdzania postępowania się wycofał. Jednak w kolejnych miesiącach co jakiś czas słał pisma z prośbą o wybrane dokumenty z postępowania i otrzymywał je do wglądu. Ślad w oficjalnym przepływie dokumentów musiał zatem zostać zachowany. Rzeczniczka MON twierdzi jednak, że Berczyński „nie informował ministra obrony o swoim stanowisku”. Trudno to zweryfikować, ale warto pamiętać, że w wywiadzie dla DGP przewodniczący podkomisji smoleńskiej stwierdził, że ma z ministrem Macierewiczem relację przyjacielską.”

    O to czy będzie to podstawą do sowitego odszkodowania zadbają już prawnicy francuskiego koncernu.

    Całość poniżej

    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1036227,berczynski-sprawdzal-smiglowce.html

  15. Berczyńskiego zastąpił Nowaczyk. Jestem pewna, iż w najbliższej przyszłości, uraczy nas takimi rewelacjami, że wszyscy z krzeseł pospadamy. To chyba on używał puszek i parówek? Strach pomyśleć czego użyje teraz

  16. Rola Berczyńskiego w „wykończeniu caracali” jest marginalna, powiedzmy – zerowa

    Natomiast ciekawe są jego opowieści o niej, niestety bezpardonowo ucięte. Umowę z Airbusem zerwano z powodów „rozwojowych”. I to będzie dopiero najciekawsza opowieść – co wicepremier Morawiecki miał na myśli. Mnie się zdaje, że decydujące było tzw. widzi-misie.

    Airbus miał się też zgodzić na utworzenie jedynego w Polsce państwowego zakładu produkcji śmigłowców, w którym Polska posiadałaby 90 proc. udziałów. Zaoferował też linię produkcyjną dla caracali,identyczną pod względem możliwości jak w zakładzie we Francji. Pozwoliłoby to na produkcję śmigłowców zarówno na rynek krajowy, jak i rynki eksportowe.

    Airbus odniósł się także do deklaracji rządu, że śmigłowce dla polskiej armii powinny być produkowane w naszym kraju. „W Polsce nie ma żadnej wytwórni śmigłowców należącej do Skarbu Państwa. Każdy z istniejących zakładów jest w pełni własnością swojej zagranicznej spółki-matki, i jest pochodną różnych strategii przemysłowych. PZL Świdnik należy do Leonardo, a PZL Mielec–do Sikorsky/Lockheed Martin. Airbus Helicopters byłby pierwszą i jedyną spółką śmigłowcową, która uwzględniłaby ambicje polskiego rządu dotyczące rozwoju państwowych zdolności wytwórczych w obszarze śmigłowców” – czytamy w liście otwartym.

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/offset-wart-wiecej-od-caracali-airbus,1,0,2169857.html

  17. folwarkPn

    IS dołożyło się dziś na swój sposob do wyborów francuskich.

    Kandydat Macron tak skomentował „na gorąco” dzisiejszy zamach w mediach:
    „To zagrożenie będzie elementem codzienności w nadchodzących latach”

    Trwają spekulacje jak powyższa refleksja przełoży się na jego wynik wyborczy.

  18. Fanatyk sam atakuje, IS firmuje

    Taka będzie codzienność. Stan wyjątkowy we Francji wprowadzono już wcześniej.
    A ekstremalni politycy „sterroryzować” wyborców też potrafią.

  19. Sam w gruncie rzeczy ciesze sie ze zmian w partii rzadzacej.
    To ze pozbywa sie ona ludzi ktorzy chwaly jej nie przynosza (w tym radny -damski bokser) pokazuje ze nie sklada sie ona z oszolomow tylko ludzi racjonalnie myslacych i kierujacych sie wartosciami.
    To dobrze swiadczy o Polakach, o tym ze oczekujac rewolucyjnych zmian w dzialaniu panstwa nie wybrali do przeprowadzenia tych zmian oszolomow.

    Drugim aspektem eliminacji zbukow jest to ze wciaz dyskutujemy o ludziach trzeciego planu- ci planu pierwszego i drugiego nie kompromituja sie.Jeszcze. I to mimo usilnych prob mediow jakie czytuje by im takie kompromitacje przypisac.

    Gdybym prowadzil jakis (silacy sie na obiektywnosc)tytul prasowy, zlecilbym tekst jak kolejne koalicje rzadowe reagowaly na skandale w swoich szeregach. Ile czasu kazdej z nich zajmowalo podejmowanie decyzji wykluczajacych a ile proby jej wyciszania. Material porownawczy wydaje sie obfity.

    A nastepny? nastepny tekst jaki chcialbym przeczytac moglby byc o tym jak przebiega odbudowa MSZ RP. Wartosci i metody dochodzenia do skladu gwarantujacego osiaganie zakladanych calow w polityce zagranicznej.
    Moze jakis wywiad z (vice)ministrem SZ? 🙂

    marcin lazarowicz

  20. Muszynianka
    20 kwietnia o godz. 23:14

    „Ustalenia podkomisji o trzech zamachach na tupolewa w formie filmu średniometrażowego (42 min.) z animacją i eksperymentami przedstawiono w ostatniej chwili, …”.

    Nawet nie udajesz, że coś z tego zrozumiałaś. To nawet dobrze. Masz plus za szczerość.
    Pan Redaktor Passent też całkiem szczerze daje do zrozumienia, że Smoleńsk to Okopy św. Trójcy establishmentu III RP. Wszytko można ujawnić, sprzedać, kupić, wymienić, ale nie to. Jaka to musi być straszna rzecz.

  21. Tomasz Wysocki.
    Co ty pierniczysz, szwabie. Jest wolnosc slowa albo nie ma na tem blogu?

  22. @neospasmin
    21 kwietnia o godz. 0:56

    Obym się mylił, ale możemy zatęsknić za panem Berczyńskim. Umiał on wysadzić garaż blaszany i nie spowodować ofiar w ludziach. Czy jego następca będzie równie profesjonalny?

  23. neospasmin
    21 kwietnia o godz. 0:56

    „Sam w gruncie rzeczy ciesze sie ze zmian w partii rzadzacej”.

    Berczyński myśli już po amerykańsku i nie miał treningu wystęu w specyficznych mediach liberalnych Europy Środkowej. Na śmigłowcach się zna, więc powiedział co sądził o Carakalach. Jak już pisałem, ze względów bezpieczeństwa broń powinniśmy kupować w USA, dwoje z trzech poważnych kandydatów na prezydenta Francji reprezentuje opcję rosyjską.

  24. Ja bym sie z ludu smolenskiego tak sie nie smial. Ten sie smieje.. Jak muwi stare rurytanskie przyslowie.

  25. Bar Norte
    21 kwietnia o godz. 0:18

    „IS dołożyło się dziś na swój sposob do wyborów francuskich”.

    Tego się należało spodziewać, jeśli Rosja ma pośrednie możliwości inspiracji zamachów to je wykorzysta. Wprawdzie to jakiś islamista-amator strzelał, ale ktoś go pewnie przez łańcuszek pośredników nakłonił, żeby tu i teraz. Każdy zamach to punkty dla Marie le Pen.

    „Kandydat Macron tak skomentował „na gorąco” dzisiejszy zamach w mediach:
    „To zagrożenie będzie elementem codzienności w nadchodzących latach”.
    „Trwają spekulacje jak powyższa refleksja przełoży się na jego wynik wyborczy”.

    Według mnie wszystko możliwe w kraju, który sobie na to zasłużył. Najstraszniej by było, gdyby wygrała pani Le Pen, najśmieszniej, gdyby twój faworyt trockista. A najgorzej gdyby Macron lub Fillion.

    Czy te wybory muszą się odbyć? Czy nie lepiej znów restaurować Kapetyngów. Chyba są jeszcze jacyś, choć pewnie zdegenerowani.

    To może Rothschildów? 🙂

  26. p.Mauro:

    Nie ciesze sie z p.Berczynskiego czy Misiewicza( co ten ostatni w koncu zlego zrobil?), Ciesze sie ze partia rzadzaca nie idzie w kierunku dogmatu o nieomylnosci.
    Dobrze rokuje to Polakom.

    m.l.

  27. handzia55
    20 kwietnia o godz. 23:50

    „Berczyńskiego zastąpił Nowaczyk. Jestem pewna, iż w najbliższej przyszłości, uraczy nas takimi rewelacjami, że wszyscy z krzeseł pospadamy. To chyba on używał puszek i parówek?

    Nie dziecko, parówek to używal twój nauczciel w szkole średniej z fizyki. Chciał ci przez to powiedzieć, bo fizycy lubią proste przykłady opisujące interesujące zjawiska, że kiedy wzrasta ciśniene wewnętrzne w parówce (pod wpływem podgrzania), to ona pęknie podłużnie, dlatego że ma kształt walca. Natomiast kiedy zimna parowka upadnie na posadzkę kuchni to pęknie poprzecznie. To nic nadzwyczajnego i tajemniczego, to tylko fizyka na poziomie szkoły średniej.Ta sama fizyka dotyczy każdego przedmiotu w kształcie walca, bojlera w łazience, rury wodociągowej, kadłuba samolotu etc. Jeśli resztki kadłuba tupolewa mają pękniecie wzdłuż kabiny pasażerskiej, co widać na licznych zdjęciach, to znaczy, że ich powodem był gwałtowny wewnętrzny wzrost ciśnienia. Jeśli nadal nie domyślasz co mogło spowodować gwałtowny wzrost ciśnienia wewnątrz kadłuba, to przypomnij sobie dowolny wojenny film.

    „Strach pomyśleć czego użyje teraz”.

    Może np. użyć słów znanego fizyka i metamatyka Archimedesa, dajcie mi punkt podparcia, a poruszę Ziemię. Już teraz powinnaś się bać i śmiać, bo przecież to niemożliwe, prawda? Ale czy na pewno? Nawet jeśli nie dowierzasz fizyce to na wszelki wypadek nie wychodź oknem, o ile nie mieszkasz na parterze. Może okazać się, że grawitacja jednak istnieje.

  28. neospasmin
    21 kwietnia o godz. 1:58

    „Nie ciesze sie z p.Berczynskiego czy Misiewicza ( co ten ostatni w koncu zlego zrobil?)”>

    Użył samochodu służobowego do celów prywatnych. Młody, więc głupi, ale nauka nie pójdzie w las, mam nadzieję. Znacznie dojrzalszy Donald Tusk i jego koledzy z PO kupowali drogie cygara z partyjnych pieniędzy. A dyplomaci w Hawanie mieli służbowe zdania wyszukiwac i dostarczać ciekawe cygra na platformiane orgietki. Oni to już się nie nauczą ― nie te oczy, nie ten wzrok, a mają przy tym swoje odruchy bezwarunkowe.

  29. Gospodarz ugodził wyjątkowo celnie, stąd ten gwałtowny desant dobrej zmiany. Skoro pan Mauro, tak dobrze wszystko zrozumiał z filmu pana B., to może podzieli się z rodakami swoją wiedzą? Przecież naród z wypiekami na twarzy czeka, by dowiedzieć się, jak doszło do zamachu? Schizofrenia bezobjawowa – to jeszcze, ale wybuch? No, chyba ,że to była bomba saneskobaryczna z tłumikiem!

  30. @neospasmin
    Słuszną linię ma nasza władza.

  31. Szkoda Polski -to piękny kraj .wystawiany przez PiS na międzynarodowe pośmiewisko . Panta rei … taka nadzieja dla większości Obywateli RP. w kraju i za granicą .

  32. Heureka! Ruscy kontrolerzy naprowadzili samolot precyzyjnie na brzozę, w której ukryta była bomba. Cbdo. Oczekuję teraz stanowiska przewodniczącego podkomisji, z misiewiczowską pensją.

  33. Mauro Rosii godz. 2.29
    Kiedy ja chodziłam do szkoły, parówki były dobrem rzadkim i słabo dostępnym, więc nikomu nie przyszło do głowy wykorzystywać je do eksperymentów fizycznych. Blacha na puszki do konserw też była problemem (Polityka o tym pisała,hehe), a o puszkach do napojów za Gomułki nikt nie słyszał.
    Pozostanę przy swoim, strach się bać jakimi rewelacjami uraczy nas nastepca Berczyńskiego.

  34. Misiewicz, Berczyński, kto następny? Na tak śmiałe pytanie nie ma odpowiedzi.

  35. folwarkPn
    20 kwietnia o godz. 23:01
    http://www.informationclearinghouse.info/46899.htm
    =========

    Sachs się nawrócił, i z gorliwością neofity krytykuje wojnę…

  36. Daniel Passent
    20 kwietnia o godz. 21:32
    Tejot godz. 21.09: Fajne słowo „wszechmądrala”.

    Panie redaktorze, nie zauważył pan na swoim blogu takich geniuszy?
    Jest ich kilku, w tym jeden wybitny.

    Ukłony

  37. > Jeżeli to jest nieprawdą, i Berczyński – delikatnie pisząc – „fantazjował”
    Nie wiem, czy Berczyński w tym fantazjował, ale po wglądzie w jego osobę wiele wskazuje, że to mitoman. A to jednoznacznie ocenia go, jako przewodniczącego komisji.

  38. Co tydzień mamy nową teorię zamachu.Dopiero co winni byli smoleńscy kontrolerzy lotów,potem te bomby termobaryczne,a teraz mają jakichś świadków,którzy odczuli podmuch.Może stali w przeciągu?Cóż,smoleńskie show musi trwać,bo się elektorat
    rozleci.Pisowski patriotyzm bez trupów się nie obejdzie.I czym by się Mauro żywił?

  39. „Drugim aspektem eliminacji zbukow jest to ze wciaz dyskutujemy o ludziach trzeciego planu- ci planu pierwszego i drugiego nie kompromituja sie.Jeszcze.”

    Interesujące zrozumienie stanu rzeczy;

    – minister obrony z helem w tle i lubiący młodzianków, robi czystkę w wyższej kadrze oficerskiej,
    – zwycięska pani premier, bohaterka narodowa co to nie dała sobie w kaszę dmuchać,
    – minister spraw zagranicznych, największy sukces w historii dyplomacji, jako pierwszy w pojedynkę stworzył nowe państwo,
    – wicepremier marzyciel, zapewne czytał Potęgę Podświadomości i przed zaśnięciem i zaraz po obudzeniu wyobraża sobie co najmniej dwucyfrowe wskaźniki wzrostu,
    – minister sprawiedliwości zmieniający prawo pod potrzeby procesu wytoczonego przez jego rodzinę,

  40. gotkowal
    21 kwietnia o godz. 3:38
    Gospodarz ugodził wyjątkowo celnie, stąd ten gwałtowny desant dobrej zmiany. Skoro pan Mauro, tak dobrze wszystko zrozumiał z filmu pana B., to może podzieli się z rodakami swoją wiedzą? Przecież naród z wypiekami na twarzy czeka, by dowiedzieć się, jak doszło do zamachu? Schizofrenia bezobjawowa – to jeszcze, ale wybuch? No, chyba ,że to była bomba saneskobaryczna z tłumikiem!

    Mój komentarz
    Tak, to była bomba prawie bezgłośna, wybuch o „głuchym dźwięku”.
    Komisja smoleńska zbudowała fragment kadłuba samolotu i przeprowadziła w nim wybuch termobaryczny.
    Komentarz do filmu mówi, że był to wybuch bezgłośny. Oto fragmenty komentarza:

    ”W jego wyniku znaleziono szereg analogii do katastrofy TU-154M. W obu przypadkach wybuchu był głuchy dźwięk, a błysk i ogień były krótkotrwałe. Nie stwierdzono przy tym dymu, a osmolenie kadłuba było niewielkie.”

    „Po eksperymencie pobrano 20 próbek do badań laboratoryjnych na obecność materiałów wybuchowych. Na dziewiętnastu próbkach nie wykryto żadnych śladów materiałów wybuchowych. Natomiast na dwudziestej, najbliższej centrum wybuchu wykryto obecność ładunku inicjującego wybuch termobaryczny.”

    Powyższe stwierdzenia, jak i 90 % innych w komentarzu do filmu smoleńskiego, to krętactwo doborowe. Przede wszystkim, jak można napisać, że w obu przypadkach (w Smoleńsku i podczas eksperymentu termobarycznego komisji) był głuchy dźwięk?

    Co znaczy termin „głuchy dźwięk”? Kto zarejestrował „głuchy dźwięk” w Smoleńsku? Jaką naukową metodą rozpoznano, że w Smoleńsku był ”głuchy dźwięk? Jaka naukowa metoda pozwala dowieść, że „głuchy dźwięk” w Smoleńsku był dźwiękiem wybuchu termobarycznmego?

    Jest to konfabulacją wyjątkowo zuchwała. I jej logika jest następująca – w Smoleńsku nie słyszano tego wybuchu, w eksperymencie termobarycznym również był głuchy dźwięk, więc w Smoleńsku zaszedł głuchy wybuch, a głuchy wybuch, to wybuch termobaryczny.

    Jedni eksperci zaprzeczają innym ekspertom badającym zeznania świadków. Piszą, że wybuch był bezgłośny przechodząc do porządku dziennego nad dziesiątki razy powtarzaną na konferencjach smoleńskich i na konferencjach prasowych hipotezą, że jest szereg zeznań świadków, którzy słyszeli potężny wybuch. Teraz się okazuje, że nie mogli słyszeć potężnego wybuchu, bo wybuch termobaryczny jest głuchy.

    Z najnowszego eksperymentu smoleńskiego wynika, że to był wybuch bezgłośny. A w dodatku, co jest oznajmione przez narratora filmu smoleńskiego, nie zostawiający śladów w postaci osmaleń oraz w postaci śladów chemicznych na kadłubie samolotu z wyjątkiem malutkiego miejsca, gdzie nastąpiła inicjacja bomby termobarycznej przez trotyl. W tym miejscu analizy wykazały ślady po trotylu.
    Pewnie ruskie już dawno ten ślad wyczyścili.

    Wybuch termobaryczny został obrany chytrze przez smoleńskich ekspertów jako hipoteza zamachowa, bowiem jest głuchy i nie zostawia śladów. Więc nie ma do czego się przyczepić by go, jak mówią smoleńczycy, „wykluczyć”. Nie będzie możliwe znalezienie jakiegokolwiek dowodu, że wybuchu termobarycznego nie było. A zatem, jeśli nie można go wykluczyć, to taki wybuch mógł być.
    Był niesłyszalny i bezśladowy i ta niesłyszalność i bezśladowość jest dowodem na to, że był. Logika PiSowska w akcji.
    Pzdr, TJ

  41. Z calym szacunkiem ale ” wszechmadrala ” do „schizofrenii bezobjawowej ” sie nie umywa bo to zwykly p…nt przeciez , albo odwrotnie . Jak zdiagnozowac ta SB… pardon sb – duzo ciekawszym moze byc .pozdr.

  42. @Mauro Rossi
    „To nic nadzwyczajnego i tajemniczego, to tylko fizyka na poziomie szkoły średniej.Ta sama fizyka dotyczy każdego przedmiotu w kształcie walca, bojlera w łazience, rury wodociągowej, kadłuba samolotu etc.’

    Jeśli twierdzisz, ze kszatałt w tym przypadku to parametr o pierwszorzędnym znaczeniu w jednym rzędzie stawiasz charakterystyki wytrzymałościowe rury, bojlera, kadłuba samolotu i parówki, to gratuluję wspaniałego samopoczucia i self esteem. A tak otworzyłeś usta i rozwiałeś wszelkie wątpliwości. Kolejny raz.

  43. @olborski
    Czy byłbyś tak uprzejmy przetłumaczyć swój komentarz na język polski? Póki co, das ist nicht verstehen

  44. Co maja w głowie religianci? Dziurę w mózgu wypełnioną bredzeniami swoich kapłanów.
    Ci od religii smoleńskiej mogą mieć nawet dziury dwie.

  45. Bomba musiała być mocna, bo Berczyński rozpadł się w powietrzu i znikł. Teraz w Ameryce poskładają go na nowo, ale do Polski na razie się nie wybiera.

  46. Bomba termoberczyńska 🙄

  47. „Nie udajesz, że coś z tego zrozumiałaś” – zarzuca mi Mauro (1:35)

    Z filmu o trzech zamachach na jednego prezydenta, który „poległ w obronie Ojczyzny” – jak wojsku oznajmił Macierewicz? Takie Mauro ma wrażenie i dobrze, bo nauki przyrodnicze mnie nie pociągały w szkole i tych wywodów nie mam ochoty prowadzić. Natomiast rozumiem tyle, że w podkomisji Berczyńskiego nie było nikogo, kto znałby się na wypadkach lotniczych, kto miałby uprawnienia do badania wypadków lotniczych. Co prawda Macierewicz łgał przedstawiając Berczyńskiego jako wielokrotnego badacza wypadków w lotnictwie wojskowym — czemu firma Boeing stanowczo i jasno zaprzeczyła. Tak jak Uniwersytet w Akron zaprzeczył, aby miał cokolwiek wspólnego z tym filmem i tym „badaniem katastrofy lotniczej”, ale jego znaczek pojawił się obok znaku WAT. I prezes Kaczyński w to wszystko uwierzył i na wiecu na Krakowskim Przedmieściu tę swoją wiarę w Macierewicza i Berczyńskiego podał do publicznej wiadomości.

    Gdyby Macierewicz był człowiekiem honoru, to podałby się wraz z Berczyńskim do dymisji. Macierewicz człowiekiem honoru – dawno nie widziałam większego oksymorona.

  48. „To ze pozbywa sie ona ludzi ktorzy chwaly partiiPiS nie przynosza (w tym radny -damski bokser) …” – neospasmin (0:56) wychwala swój towar

    Faktycznie, ludzie PiS – jak zalecają Anglosasi: practise what you preach – czyli postępują zgodnie z głoszonymi zasadami. PiS protestował przeciw przyjęciu przez Polskę unijnej konwencji antyprzemocowej. Prezydent z PiS co jakiś czas namawia, by nie przestrzegać jej zapisów, Ziobro odmówił finansowania anty-przemocowych akcji i organizacji. Bowiem polski naród ma posiąść „tradycyjne wartości”, jak to ujmuje KK i jego relig-ministranci. Poseł Zbonikowski to poprzedni przypadek stosowania PiSowskich tradycyjnych wartości.

    Dzielna kobieta zrobiła nagranie i podzieliła się swoimi przeżyciami z opinią publiczną. Bohaterska wojowniczka ze PiSowskim średniowieczem.

  49. W TV Republika obejrzałem właśnie cykliczny program Ewy Stankiewicz zatytułowany „Otwartym tekstem”, tym razem wywiadowanym przez nią gościem był Witold Gadowski, autor powieści pisanych w konwencji „political-fiction”, zwany przez pisowców „drugim Forsythem”, tyle że twórczość ww. jest traktowana przez rzeczonych pisowców, jako „non-fiction”, pomimo iż autor w każdej swojej powieści zastrzega, że jest inaczej.
    Gadowski w rozmowie ze Stankiewicz ostro zaatakował prezydenta Dudę i pisowski rząd, jednak spod krytyki wyłączył Antoniego Macierewicza i Witolda Waszczykowskiego. Obu z powodu ich niezłomności na niwie desowietyzacji i przywracania Polsce niepodległości.
    Stankiewicz wyraziła przypuszczenie, a właściwie pewność, że Antoni Macierewicz stał się ofiarą nagonki inspirowanej przez sowiecką agenturę w Polsce, agentura wykonuje rozkazy Kremla, który się wk***ił na Tośka, bo ten usunął z polskiego wojska zdrajców kształconych w Moskwie, miał również odwagę odsowietyzować Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Gadowski potwierdził słowa Stankiewicza dodając, że w Polsce roi się nie tylko od sowieckich szpiegów, agentów wypływu itp., lecz również od niemieckich, oraz izraelskich. Są jeszcze szpiedzy i agenci amerykańscy, ale oni są dobrzy, ponieważ oni szpiegują tych ruskich, szwabskich i żydowskich dla dobra Polski.
    Agenturalna swołocz wywodzi się ze środowisk postkomunistycznych czyli PZPR, Unii Demokratycznej, Kongresu Liberalno-Demokratycznego, PSL, czyli z nie-PiS.
    Drugi heros, choć nie tak spektakularny jak Antośku, to Waszczykowski, który robi co może, by polski MSZ był naprawdę polski, ale zadanie jest trudne, ponieważ zainstalowane tam „geremkostwo” jest tak wżarte w resort, ma tak potężne wpływy, tak olbrzymie wsparcie ze strony sił antypolskich, tak nasycone ubecką, wsi-ową, sowiecką, niemiecką i inną agenturą, że czeka go moc bardzo żmudnej pracy zanim resort zostanie oczyszczony do końca.
    Duda też nie pomaga – zamiast wspierać radykalną desowietyzację, deszwabizację oraz dejudeizację, to podgryza Macierenkę, poza tym narzeczonym jego córki był jakiś facet, którego matką jest kobita, która kiedyś była bliską współpracownicą „komunisty” Jacka Majchrowskiego.

    Wyjątkowo ohydną postacią w rządzie Szydło- według Gadowskiego – jest wicepremier Gliński, tolerujący profanowanie Wyspiańskiego, który na targi książki do Londynu nie wysłał polskich literatów, lecz antypolską Tokarczuk i antypolskiego Dehnela, a nie dość, że antypolscy, to jeszcze promują pedalstwo i lesbijstwo i dżenderstwo. Kolejną winą Glińskiego jest to, że nie rozgonił Panstwowego Instytutu Sztuki Filmowej, w którym rządzą stada komunistycznych reżyserów, że toleruje w Radiokomitecie jakiegoś Sabatowskiego (podobno to jakaś straszna postkomunistyczna wesz. Kolejną winą Glińskiego, jest to, że nie stworzył prestiżowej państwowej nagrody literackiej, która mogłaby konkurować z „NIKE”.
    Zdaniem Gadowskiego nie tylko Gliński, ale cały rząd, poza dwoma wyjątkami, to banda tchórzy, podlizujących się „postkomunistycznemu salonowi”, z którym są powiązani towarzysko.
    A Tusk, to „drobny cwaniaczek, który ma zawsze dużo szczęscia”, działający przeciwko polskiej racji stanu.

  50. handzia55
    21 kwietnia o godz. 7:18

    „Kiedy ja chodziłam do szkoły, parówki były dobrem rzadkim i słabo dostępnym, więc nikomu nie przyszło do głowy wykorzystywać je do eksperymentów fizycznych”.

    Nie tyle chodziło o eksperyment fizyczny z deficytową wówczas parówką, co o myślowy. A jak ktoś ma wątpliwości zawsze go można realnie przeprowadzić, to łatwe. Sama możesz spróbować. No i nie musiała być deficytowa parówka koktajlowa, mogła być kiełbasa prówkowa, nie mów, że za komuny tego nie było, bo akurat było, w dodatku tanie. Zreszta każda kiełbasa tak pęknie, kto ją piekł w piekarniku to wie.

    „Pozostanę przy swoim, strach się bać jakimi rewelacjami uraczy nas nastepca Berczyńskiego”.

    Prawda cię wyzwoli, bo na ogół boimy się tego, czego nie znamy. Niebezpieczeństwo nie jest tak straszne, gdy się o nim wie.

  51. gotkowal
    21 kwietnia o godz. 3:38

    „Gospodarz ugodził wyjątkowo celnie …”.

    Gospodarz uprawiał propagandę całe dziesięciolecia, ty byłes pewnie jej bezrefleksyjnym konsumentem, więc wszystko ci się zgadza i sumuje do zera. Co ja na to mogę poradzić? 🙂

    „to może podzieli się z rodakami swoją wiedzą? Przecież naród z wypiekami na twarzy czeka, by dowiedzieć się, jak doszło do zamachu”?

    Skąd wiesz na co naród czeka??
    any way, nieznani sprawcy, przynajmniej na razie nieznani. Prędzej czy później każdy nieznany sprawca staje się znany. Dziś dobrze znamy wcześniej nie znanych sprawców zbrodni katyńskiej, także bezpośrednich wykonwców oraz ich nazwiska.

  52. Konfapromitacje PiS

    Tim razem w PiSowe dyplomatołki, czyli cydowne dziecie resortu Waszczykowskiego. W tym współpracownik SB, atakują Tuska i Merkel („kanclerz Angeli Merkel popierając Tuska złamała obietnice dane w lutym w Warszawie Jarosławowi Kaczyńskiemu”) i Brzezińskiego („ostro krytykując rząd PiS używa jedynie epitetów i nie ma pojęcia, o czym mówi”).

    http://wyborcza.pl/7,75968,21668449,po-co-polsce-dyplomaci-skoro-nie-potrafia-nas-reprezentowac.html

  53. Jak to dobrze, że nie muszę oglądać TV Republika – @jobrave dzielny jest i pełen poświęcenia.

  54. Przepraszam, o czym/o kim dyskutujemy? Misiewicz? Berczynski? Przeciez to tylko pionki w rozgrywkach Macierewicza i Kaczynskiego. Do tego do obledu „rozdmuchane” przez media. Jutro, pojutrze beda nowi Misiewicze i Berczynscy. Macierewicz bedzie ministrem tak dlugo, jak PiS bedzie u wladzy. Gdyby ktos go ruszyl, to bylaby tym razem prawdziwa bomba termobaryczna. Obled trwa. Konca nie widac. M i B wypelnili zadania i za to zyja sobie „spoko” i bogato, wszystko jedno czy w Polsce, czy w USA.

  55. Pani Beata oznajmia ,że Berczyński ,to nie jej sprawa.ART148 par5 Konstytucji.Prezes Rady Ministrów koordynuje i kontroluje[pracę cz łonków Rady Ministrów.Trybunał Stanu.

  56. BROKOZ
    21 kwietnia o godz. 10:27

    ” Dopiero co winni byli smoleńscy kontrolerzy lotów …”.

    O winie smoleńskich kontrolerów mówił Miller i Lasek, tylko że prokuratura nie wyciągnęła z tego żadnych wniosków. Może polityczne naciski w tej sprawie były. O winie kontrolerów jest we wnioskach i pytaniach strony polskiej do MAK; pytania dotyczyły m. in. regulaminu pracy kontrolerów i regulaminu lotniska. Oczywście żadnych odpowiedzi nie było i nie ma. Jak sądzisz, dlaczego?

    Zreszta jedno nie wyklucza drugiego, w tym przypadku warunkuje.
    Wysadzenie samolotu na 500 metrach czym byś uzasadnił, niezwykle wysokimi brzozami? Dlatego sprowadzono samolot do 100 metrów korzystając z normalnych procedur lotniczych i zaufania jakie ma załoga w powietrzu wobec kontoroli lotów na ziemi.

    „potem te bomby termobaryczne,a teraz mają jakichś świadków, którzy odczuli podmuch”.

    Ci świadkowie złożyli zeznania jeszcze w kwietniu 2010 roku, ale jak mógłbyś o tym pamiętać, prawda?

  57. Muszynianka
    21 kwietnia o godz. 13:49

    „atakują Tuska i Merkel („kanclerz Angeli Merkel popierając Tuska złamała obietnice dane w lutym w Warszawie Jarosławowi Kaczyńskiemu”) i Brzezińskiego („ostro krytykując rząd PiS używa jedynie epitetów i nie ma pojęcia, o czym mówi”).

    Brzeziński od dawna nie wie o czym mówi, ale nadal wie z kim się zadaje … I to cała tajemnica.

    ( w środku niejaka Rapczyński)
    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2015/04/z3450162qthe-photo-shows-from-the-left-adam-michnik-wan.jpg

    Zastanawiam się na co mu to, zamiast myśleć o własnym nekrologu uczestniczy w dziwnych grach i interesach.

    „Kissinger narzekał na spotkaniu na Reagana i demokratów, którzy „od tygodni atakują amerykańską politykę zagraniczną i oskarżają nas o słabość”. 87-letni dziś Scowcroft stwierdził: „Nawet Carter atakuje. Rozumiem, że Brzeziński dla niego pracuje. To mu za wiele nie pomoże”. Na co Kissinger odrzekł: „Brzeziński to zupełna dziwka. Jest po każdej stronie w każdej sprawie. Napisał książkę o „pokojowym zaangażowaniu” (w 1965 r. – red.), a teraz, gdy robimy większość z tego, o czym mówił w książce, oskarża nas o słabość”. (TVN24) 🙂

  58. Kto następny? To pytanie z zakresu kremlinologii. Praktycznego znaczenia nie ma to żadnego, bowiem „zniknięty” zostaje zastąpiony przez wyciągniętego z kapelusza nowego „patriotę” na użytek propagandy partyjnej.

    Istotne pytania, np. co się dzieje w armii/sądownictwie/resortach siłowych? pozostaja bez odpowiedzi. Jest to dość niepokojące, bo jednym ze scenariuszy utrzymania się przy władzy przy malejącym poparciu społecznym jest scenariusz „Budapesztu w Warszawie” (rozbijania opozycji i demolowania prawa) lub „Istambułu w Warszawie” (wiadomo).

  59. Uwiera Platformę Obywatelską i jej zwolenników katastrofa smoleńska. Tusk, Sikorski i Komorowski chcieli ją mieć jak najszybciej z głowy, dlatego badanie przyczyn katastrofy oddali walkowerem Rosji. Pośpiech okazał się złym doradcą. Komisja, na czele której stanął początkowo Putin, poprowadziła badania tak jak jej dyktowała rosyjska racja stanu, a nie polska. W rezultacie po ogłoszeniu końcowego raportu komisji zszokowany Donald Tusk przerwał urlop w Dolomitach, by osobiście pokierować odkręcaniem szkód wizerunkowych. W dniu katastrofy nie potrafił zachować się jak przystało mężowi stanu. Na miejscu tragedii nie złożył nawet kondolencji Jarosławowi Kaczyńskiemu, wprost przeciwnie, robił wszystko, żeby się z nim nie zetknąć, natomiast padł w ramiona Putinowi i wymieniał z nim uśmiechy. Rosyjska komisja po dziewięciu miesiącach wytężonej pracy ustaliła, że do katastrofy doszło z winy pilotów. Sikorski ustalił to w ciągu godziny. Pośpiechem wykazał się również Bronisław Komorowski, przejmując obowiązki Lecha Kaczyńskiego przed oficjalnym potwierdzeniem jego śmierci. Dzisiaj Tusk, Sikorski i Komorowski czują się ofiarami trwającej od siedmiu lat nagonki, której końca nie widać. Gdyby jednak bezpośrednio po tragedii okazali mniej pośpiechu, a więcej szacunku dla własnego państwa, może ta nagonka trwałaby trochę krócej. Sama katastrofa pewnie też by ich aż tak nie uwierała.

    Dymisja Berczyńskiego będąca ciosem w Macierewicza, głównego dręczyciela Tuska, Sikorskiego i Komorowskiego, dostarcza obozowi Platformy Obywatelskiej niemałej satysfakcji, podobnie jak przedtem dymisja Misiewicza, który był protegowanym tego samego dręczyciela. Dręczyciel niewątpliwie został politycznie osłabiony. Ale czy rzeczywiście jest się z czego cieszyć? Tusk po aferze taśmowej zatrzymał na stanowiskach skompromitowanych ministrów, których należało natychmiast wyrzucić. Doprowadził w ten sposób swoją partię do porażki w trzech kolejnych wyborach – samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych. Kaczyński w przeciwieństwie do Tuska bezlitośnie wyrzuca i osłabia swoich skompromitowanych polityków. Rezultat? W opublikowanym wczoraj sondażu 38% ankietowanych poparło PiS, 19% PO, 11% Kukiza, 5% Nowoczesną. Po klęsce brukselskiej (27:1) to nie jest taki zły wynik.

    Właściwie nie wiadomo dlaczego opozycyjnych polityków i komentatorów tak kręcą błahe w sumie tarcia w łonie rządzącej partii. Pozycja Macierewicza może nie jest już wszechmocna, ale na litość boską, są chyba ważniejsze sprawy. Choćby te rozsławione zawołaniem Billa Clintona – economy, stupid! Albo związane z wojną i pokojem. Zagrożenie ze strony Rosji jest realne czy urojone? Gdzie szukać odpowiedzi przynajmniej na to pytanie? W głównym nurcie? Proszę mnie nie rozśmieszać. Prędzej w mediach alternatywnych; im jednak nie przysługuje certyfikat wiarygodności i nie ma co się na nie powoływać.

  60. @Mauro Rossi

    Na lotnisku nie pozwolą ci stać blisko lądujących lub nisko przelatujących samolotów, ale udaj się w pobliże trasy, którą jeżdżą ciężarówki, a potem sprawozdaj, czy poczułeś podmuch.

  61. A Suweren – czytaj najwieksza koncentracja glupactwa i bezmyslnosci na kuli ziemskiej – i tak wybierze Antka na nastepna kadencje – nawet jak bedzie 10000 Berczynskich Misiewiczow czy innych skandali.

  62. wiesiek59,9:15
    Czarno na bialym widac, ze rozumie Pan mowe Szekspira i Bitlesow, wiec prosze spojrzec na youtube na wyklady dwoch amerykanskich historykow ekonomii , Michaela Hudsona i Richarda Wolffa.
    Obaj wala prosto z mostu jak Mikolaj Rej w ,, Krotkiej rozprawie….”.

  63. Dandy :
    Z godziny 14:24 ; Już pierwsze Twoje zdanie podpowiada mi pytanie ,
    Napisz jakie procedury były na stole 10 kwietnia 2010 ? Tylko nie pisz mi o Umowie Polska Rosja z roku bodaj 1993 _ to czysta deklaracja bez procedur –
    Razem z @ Rossim tworzycie super pare -nie ma procedur tym gorzej dla rzeczywistości .Napisz , jak sobie wyobrażasz wyjaśnianie przyczyn katastrofy ( Winni -kilka osób na Pokładzie z śp. LK Na czele ) Reszta tez nie bez administracyjnego grzechu , ale poza pokładem TU 154 .
    PS .
    Putin na czele komisji – nie pisz głupot ,obrażasz Jarosława Kaczyńskiego .
    , Przy okazji w roku 2020 będziecie w tym samym miejscu tj. w Marszu do Prawdy i za Prezesem z coraz większa gromada wrogów CI SZATANI !

  64. @dandy

    Macierewicz nie jest „błahy”. Sieje chaos i zniszczenie w polskich siłach zbrojnych, a rozpoczął swą działalność od obezwładnienia wojskowych służb specjalnych. Mi to przypomina przypadek Kima Philby’ego, rosyjskiego agenta w wywiadzie brytyjskim, który na skutek błędu graniczącego z groteską (jego własne słowa), został minowany szefem sekcji zwalczającej rosyjskich szpiegów.

    Oczywiście nie wiem, czy Macierewicz rzeczywiście jest agentem Rosji – piszę o skutkach. Macierewicz-polityk to jakby udoskonalony Philby, pozbawiony słabości, którą jest łatwość zdemaskowania. Macierewicz jest współtwórcą bajkowej nierzeczywistości, w której skutki jego działań są dokładnie odwrotne od tych realnych. Prześladuje oficerów wywiadu, bo „cośtam cośtam” – i nikt z rządu nawet nie spyta, o co chodzi. Ponieważ ta nierzeczywistość jest pompowana przez państwową propagandę. Może więc Macierewicz wszystko tutaj rozwalić i trafić na pomniki.

    Na koniec przypomnę opinię brytyjskiego wywiadu na temat sytuacji w Polsce:
    Efektem obecnych czystek, przeprowadzanych przez polskie władze, są masowe próby infiltracji ze strony rosyjskich służb, które chcą umieścić jak najwięcej swych ludzi w polskiej administracji. Polska przestaje być sojusznikiem w obliczu wyzwań ze strony Rosji i staje się zagrożeniem dla całej naszej wspólnoty.

  65. Przekonywującą wydaje się teoria bodajże Gadomskiego, że Macierewicz stał się celem zmasowanych ataków rosyjskich służb , ze względu na swoją niezłomnie patryjoktyczną postawę.
    W tym świetle całkiem inaczej przedstawia się także afera z „Tomkiem” , przepraszam za przejęzyczenie , oczywiście Misiewiczem. Branie na amanta ma długą tradycję w wschodnich służbach i było już ulubionym sposobem lokowania agentów przez Stasi, ta tradycja nie jest też całkiem obca działaniom PiSu, dlatego trochę dziwi, że to dopiero Prezes musiał rozpoznać rzeczywistą rolę Misiewicza, ale niezbadane są drugi miłości i to, że może ona oślepić nawet tak wytrawnego polityka jak Macierewicz , powinno być nauczką dla wszystkich łatwowiernych,
    I jak słusznie pisze Neospasmin, lepiej późno jak wcale , a jeszcze jakie korzyści dydaktyczne dla Parti i Ojczyzny.
    Wielki sukces , wielki sukces, porównywalny nawet z tym brukselskim ; 27: 1.

  66. Kampania wyborcza we Francji stała się przyczynkiem do nowej interpretacji sondaży wyborczych. Śmiało można powiedzieć, że przeniosła interpretację sondaży na wyższy poziom.

    I tak wśród sondaży wyróżnia się aktualnie sondaże „tajne” i sondaże „klasyczne”.
    Wśród sondaży „klasycznych” wyróżnia się dwie kategorie – sondaze tworzone przez kapitał francuski i sondaże zarządzane przez kapitał zza granicy.

    Co oczywiste prognozy wyborcze zależne są od kategorii sondaży.

    W publikowanych sondażach „tajnych” króluje kandydatka Marynia Le Penówna osiągając około 30 procent poparcia zaś na drugim miejscu jest kandydat Melenchon. Pozostali kandydaci mają około 20 procent.

    W sondażach „klasycznych” przygotowywanych przez sondażownie kierowane zza granicy króluje kandydat Macron osiagając około 25 procent zaś reszta kandydatów poniżej. Natomiast w sondażach „klasycznych” krajowych prowadzi kandydat Fillon.

    Socjolodzy oceniają skuteczność wyborczą sondaży „klasycznych” na około 20 procent, bo mniej więcej tylu Francuzów wierzy w medialne reklamy.

    Niestety brak jest danych na temat skuteczności wyborczej poblikowanych sondaży „tajnych”.
    O tym będzie się można przekonać dopiero w niedzielny wieczór.

  67. Wybuch smoleński był bezgłośny, bezwonny , błysku też tak naprwde nie było i bez śladowy też do tego jeszcze był, tak naprawdę jedyne co jest pewne to to, że wybuch był i termobaryczny.
    Teraz termobaryczny , ale niezawodnie zbliżamy się do wybuchu, niewybuchowego, ale na to kwalifikacje Berczyńskiego nie starczały.
    Berczyński ale przed swoim odejściem, albo jak niektórzy pesymiści twierdzą zejściem , oddał bezcenną zasługę Rosji i ujawnił „procesy” podejmowania ważnych decyzji państwowych w polskim rządzie na przykładzie „caracali”
    I jak tu jeszcze wątpić , że Macierewicz jest ofiarą zmasowanych ataków Rosji ?

  68. „zamiast myśleć o własnym nekrologu uczestniczy w dziwnych grach i interesach” – Mauro o Zbigniewie Brzezińskim (14:06)

    No, no, atak wyraźnie powyżej pasa, tylko czy Mauro da radę doskoczyć.
    Mauro, mylisz mnie ze swoim standardowym odbiorcą. Lat temu 40+ Kissinger i Brzeziński ostro atakowali się wzajemnie w temacie bezpieczeństwa USA … i co z tego niby ma wynikać dla „przejściowego stanu w Polsce”?

    A ten Wolfgang.SB jako PiSowski ambasador w Berlinie co robi? PiS robi wrażenie najbardziej postkomuszej partii w III RP, od prezesa poprzez dyplomatołków i post-PZPRowych emerytów ściągniętych z USA dla dowiedzenia bomb i smoleńskich wybuchów. Mauro, wyjaśnij mi, przyłóż się.

  69. Jaki był wybuch smoleński?

    Tego nauka jeszcze nie odkryła, ale może na 8. rocznicę się zbliży do odkrycia, a na 12. to już będzie o krok. Po prostu fala wybuchu tej bomby rozchodzi się bardzo powoli i nikt jej jeszcze nie zarejestrował. Berczyński pojechał do USA, aby zbudować czujnik do jej wykrywania, czego mu min. Macierewicz życzył na odjezdnym. Może nawet go tam wysłał, w konsultacji z prezesem w tym właśnie celu. Wacławie, wracaj! – powiedział na koniec pożegnania.

  70. Bar Norte
    Ukrywasz przed nami prawdę udając że ją publikujesz.
    Kto przeprowadza sondaże tajne i w czyim interesie one są ?
    Z tych twoich , a może lepiej zaraz napisać ruskich sondaży wynika,
    że wyścig o fotel prezydencki we Francji odbędzie się ,
    Między trockistą i faszystką .
    Przeceniasz radykalizację francuskiego społeczeństwa
    i tak stajesz sie bezwiednym popularyzatorem rosyjskiej propagandy.

  71. Panie Mauro Kochany!
    Postulat jest prosty, zrozumiałeś, to wyjaśnij nam ciemnym, dokładny przebieg zamachu, niech i inni poznają nareszcie prawdę!

  72. Dyskusja toczy się wokół ministra Antoniego Maciarewicza więc może warto popatrzeć na jego działania przez pryzmat pragmatyki politycznej.
    Niedawno KP opublikowała rozmowę red Michała Sutowskiego z Piotrem Łukasiewiczem, byłym dyplomatą wojskowym i cywilnym, pułkownikiem rezerwy i ostatnim ambasadorem Polski w Afganistanie, gdzie spędził w sumie 7 lat, współpracownikiem fundacji Global.Lab.
    Tak Łukasiewicz charakteryzuje Macierewicza – polityka.

    „Sutowski: W swoim artykule na łamach portalu TVN24 piszesz o „klasie beneficjentów”, jaką w wojsku tworzy minister Macierewicz. Jak bardzo liczna to jest grupa? I czym ich minister do siebie przekona?

    Łukasiewicz: W tekście podałem liczbę 300 tysięcy – chodzi o wojsko z Obroną Terytorialną, ale razem z rodzinami i przemysłem zbrojeniowym to może być nawet milion osób, które zyskają i będą ministrowi za to wdzięczni. Za otwartą możliwość awansu, za podwyżki wynagrodzeń, za pewne miejsca pracy…

    Sutowski: Ale czy np. podwyżki wystarczą do tego, by uznać żołnierzy i ich rodziny za pewny elektorat PiS, a właściwie to ministra Macierewicza?

    Łukasiewicz: Różnych profitów jest więcej. Przede wszystkim zniesienie limitu kontraktów – dotychczas żołnierz kontraktowy, jeśli nie awansował na stopień podoficerski, mógł przedłużać trzyletni kontrakt trzy razy, co dawało łącznie 12 lat służby. Uprawnienia emerytalne w wysokości do 40 procent uposażenia przysługują jednak dopiero po 15 latach. Kolejne rządy broniły się przed tą zmianą, to znaczy zniesieniem limitu 12 lat uważając słusznie, że przeciąży to i tak nadwyrężony system emerytalny wojska. Żołnierze z kolei podnosili zarzut, że możliwości awansowe są niewielkie, że o wszystkim decydują układy i że ponoć był nawet jakiś szeregowy z doktoratem, co nie mógł awansować…
    (…)
    Ja traktuję pana Macierewicza jako polityka pragmatycznego, który w pierwszej kolejności myśli o swoim elektoracie. Znamienne jest popularne hasło „500 plus karabin”, czyli pomysł wynagradzania żołnierzy OT za gotowość bojową. I to jest nęcąca perspektywa dla wyborców, a nie pomysł na obronę Polski. Posunięcia pana Macierewicza budzą entuzjazm w wojsku i choć oburzenie części opinii publicznej i ekspertów na los wyrzucanych generałów jest słuszne, to efekt polityczny ich występów w telewizji jest taki sobie. Wojsko stało się dziś księstwem udzielnym pana Macierewicza, co jest pewną nowością.
    (…)
    Nie chcę nikogo obrażać, ale w każdej armii działa prosty mechanizm: ten kto płaci, jest fajny. Trump jest ubóstwiany przez żołnierzy, podobnie nasi ministrowie dający podwyżki byli popularni, a ci zajmujący się kuchniami wojskowymi i orkiestrami byli traktowani z niechęcią. To prosta zależność: dajesz podwyżki, dajesz nowy sprzęt, wysyłasz ludzi na misje zagraniczne – jesteś gość. Pamiętajmy, że od czasu misji na Bałkanach te wyjazdy na Iraku i Afganistanu to był duży zastrzyk finansowy dla żołnierzy i dlatego też prezydentowi Komorowskiemu popularność w wojsku spadła, gdy zapowiedział, że koniec z misjami ekspedycyjnymi. W 2011 roku PO poniosło klęskę wśród służących w Afganistanie: w jednej bazie wygrała nawet Partia Kobiet, ale Platforma nie wygrała nigdzie. Nie mówię tu o jakiejś polityzacji czy ideologizacji armii, ale w wojsku panuje niepisany kontrakt z politykami: my się nie opowiadamy politycznie, ale cenimy tych, którzy zapewniają dobre warunki służby, przede wszystkim finansowe i sprzętowe. Patrzę na to bez złudzeń…

    Całość tej ciekawej rozmowy poniżej

    http://krytykapolityczna.pl/kraj/lukasiewicz-myslenie-polityczne-wygrywa-z-wojskowym/

  73. Bywalec 2

    „Kto przeprowadza sondaże tajne i w czyim interesie one są ?”

    Bywalec, nie bądź dzieckiem. Skąd można wiedzieć kto je przeprowadza skoro są „tajne”? Mało, one mogą nawet nie istnieć.

    Po prostu dziennikarze tajemniczo piszą, że według sondaży „tajnych” (tu w kraju określa się je jako „poufne/partyjne”) wynika to lub tamto. I to starcza.
    Ostatnio np na dość miarodajnym portalu przeczytałem, że w świetle „poufnych” sondaży PiS ma duże rezerwy poparcia.

    Niestety nie udało mi się ustalić jaka jest skuteczność politycznego rażenia w powołaniu się na sondaże „tajne”.

    Sondaże klasyczne, np takie jakie Niemcy szykują dla Francuzów w intencji wygranej Macrona szacuje się na 20 procent. Tyle akurat elektoratu mogą skłonić do wyboru kandydata dla którego ustawia się sondaż – z uwagi na jego podatność na reklamę.

    Ps. Co do manipulacji sondażami przez Rosjan. Niestety głupawy rząd francuzki ogłosił, że zapobiegł temu zagrożeniu.
    Tym samym odciął sobie mozliwość powoływania się na ruską manipulację gdy wybory ułożą się nie po jego mysli.

  74. jobrave
    21 kwietnia o godz. 13:39

    Wow ! Jestem pod wrażeniem.Chyba zacznę zerkać na tv Republika.
    Dodam ,że dosłownie wczoraj, Joanna Lichocka z RMN postulowała wyrzucenie
    z TVP ubeckiej agentury i jej kolegów. To, krety które nie pozwalają prowadzić
    właściwej polityki informacyjnej.

  75. dandy
    21 kwietnia o godz. 14:27

    Mój komentarz
    Czytam i czytam wypowiedzi smoleńskich propagandzistów na temat katastrofy smoleńskiej (najlepsze siły posłane na blog EP) i nie znajduję w nich ani krztyny meritum.

    Smoleńczycy piszą o oddaniu śledztwa, o strasznych postępkach Tuska, o winach ruskich, o skąd wiedział, że wszyscy zginęli, o fałszowaniu wszystkiego, itd.

    Nie piszą ani słowa o tym, kto zorganizował lot do smoleńska, kto wsadził do samolotu prezydenta i cała wierchuszkę wojska, kto powiedział wiążąco w samolocie tuż przed podejściem do lądowania w Smoleńsku – „na razie nie ma decyzji prezydenta co robić dalej – dokładnie 5,5 minuty przed katastrofą (!), kto wypowiedział w kokpicie nagrane w czarnej skrzynce słowa – „witamy panów generałów”, kto zachęcał – „siadaj, siadajcie” w samolocie Tu-154M, kto nie meldował wieży o wysokości lotu i widoczności podczas wysoko niebezpiecznego podejścia do lądowania? No kto?

    Smoleńczycy meritum omijają szerokim łukiem. Zamiast meritum oferują szerokiej publiczności insynuacje o zdjęciu przedstawiającym w rozmowie Tuska z Putinem na molo w Sopocie jako świadczącym o zawarciu porozumienia Tuska z Putinem o zamachu, insynuacje o przybijaniu piątki przez Tuska z Putinem (na zdjęciu) jako przyklepania katastrofy smoleńskiej, o oddawaniu przez Tuska wszystkiego co możliwe, zrzekaniu się odpowiedzialności, niepodległości, suwerenności i polskości na rzecz katyńskich Rosjan. Pod topór Putina.

    Tak wygląda rozpatrywanie przyczyn katastrofy komunikacyjnej smoleńskiej przez smoleńczyków. Rozważania moralne (w katastrofie Tu-154 prezydent poległ), mityczne odniesienia, granie na resentymentach antyruskich, organizowanie ekspertów, którzy są w stanie każdy wymysł ubrać w naukowe słowa i podać publiczności jako prawdę poznaną przez specjalistów naukowców, prawdę wstępnie udowodnioną oraz obiecać, ze prawda już niedługo wyjdzie na jaw.

    Teraz po tych wszystkich samobójach PiSu poplecznicy tej partii z dobrą miną i szczerym wyznaniem przychodzą na blog, by przypomnieć, że wyrzucenie jakiegoś tam Misiewicza (któremu zmuszeni byli oddawać honory najwyżsi stopniem wojskowi) po wielogodzinnych naradach wysokich przedstawicieli państwa, konferencjach marszałków i prezesów, które miały wyjaśnić, czy Misiewicz postępuje etycznie, czy nie etycznie, po bardzo długich namysłach, czy nam się to opłaca, czy nie, wyrelegowano w końcu sprytnego młodziaka na aut na razie, a PiSowcy nadają – to cudowne posuniecie, wspaniały przykład uczciwości w polityce pokazujący jak PiS skutecznie się oczyszcza, walczy z karierowiczami w swoich szeregach, bezwzględnie ich każe, potępia, wyrzuca, jak silną partią jest PiS, jak moralną, dotrzymującą słowa, itd.

    Po relegacji Berczyńskiego, który był wystawiony na najwyższe stanowisko eksperckie w komisji lotniczej, było nie było państwowej, rozległ się chór chwalców – oj jak to dobrze, że nareszcie zapanowała normalność w Polsce, to PiS ją wprowadził, normalna dymisja, normalnie przyjęta przez zwierzchnika.
    Ci sami dokładnie wielbiciele smoleńskich doktryn wczoraj jeszcze wynosili pod niebiosa Berczyńskiego, jakim to on jest wybitnym praktykiem, zna się na katastrofach, na śmigłowcach, doradzał NASA, kompetentny, mądry, rozsądny ekspert.

    Pytam smoleńskich głosicieli – gdzie znajdujemy się teraz, w jakiej fazie – zjazdu w dół, stabilizacji, czy rozkwitu?
    Pzdr, TJ

  76. Bar Norte
    Przynajmniej wiemy kto szykuje klasyczne sondaże francuskie , które preferują Macrona.
    No oczywiście Niemcy .
    I jak tu nie być dzieckiem , jak się czyta takie pierdoły ?
    Ale mi oddałeś , teraz wiemy już kto próbuje manipulować francuskie wybory.

  77. Cytowanie tajnych sondaży , podważa już ich tajność .
    Przeprowadzanie tajnych sondaży to już duży wysiłek organizacyjny , nad którym zawsze wisi niebezpieczeństwo przecieku i wtedy koniec z ich tajnością i publikacja ich wyników przez Bar Norte .
    To już łatwiej jest z klasycznymi sondażami przedwyborczymi we Francji , które już tradycyjnie przeprowadzają we Francji oczywiście Niemcy .

  78. Mauro Rossi
    21 kwietnia o godz. 13:54

    Widzę ,że cały czas podążasz za coraz to nowymi hipotezami tych dziwnych ludzi
    z podkomisji. Rozczarujesz się jak będziesz w malinach.
    Uwierz w moją hipotezę opartą na mocnych poszlakach.

    Katastrofa smoleńska była trzecią,tym razem udana próbą samobójczą LK.
    Pierwsza próba to przymuszanie pilota do lądowania na zbombardowanym lotnisku w Tibilisi,w przestrzeni powietrznej kraju, będącego w stanie wojny.

    Druga,to nocny rajd pod ogniem z karabinów maszynowych.na osetyjsko-gruzińskim
    froncie wojennym.
    Jaki inny powód mógł prezydenta tam zagonić w nocnej porze ?!
    Tylko dzięki dobrym ludziom i wielkiemu szczęściu, próby samobójcze się nie
    powiodły.
    Na filmie z kamer przemysłowych lotniska widać jak LK bez sprawdzenia
    wsiada do samolotu smoleńskiego.
    Ładunki wybuchowe, które przemycił do odpalił na wys.100 m, tak
    jak na filmiku.Ta jedna rzecz się zgadza.

  79. Jaka może być siła rażenia „małpki”?
    Albo dwóch, stanowiących razem ładunek termobaryczny?
    Jak dywagować na temat s/f to przynajmniej zgodnie z jakąś logiką…..

  80. Bywalec 2

    Nie przesadzaj, nie tylko Niemcy obstawiają Macrona o czym pisałem wcześniej.

    Zresztą to zrozumiałe, bo gdy się ma polityczny interes i środki to zazwyczaj próbuje się wpływać na wybory u sąsiadów – po swojej myśli. I nie tylko u sąsiadów. Stare metody tylko środki (tzw „polityka sondażowa”)nowe.

    Dziś czytałem, że francuski establishment jest zaskoczony popularnoscią Le Penówny. Jak piszą sądzili, że dopiero za 5 lat zostanie prezydentem. Domyślam się więc, że liczyli jeszcze pięć lat swobody w rujnowaniu Francuzów a co za tym idzie w doprowadzeniu ich do takiej desperacji by poparli Marynię.

    Tak więc w tych wyborach o te ostatnie pięć lat żerowania idzie. I na pewno Macron by oligarchii francuskiej ten komfort zapewnił. Jest bowiem politykiem niezwykle skutecznym. Jako minister finansów w dość krótkim epizodzie swej kariery rządowej zwiększył liczbę bezrobotnych o ponad 600 tysięcy osiagając ogółem imponujący wynik 7 milionów ludzi bez stałej pracy. Co oczywiście pozwoliło tych ludzi zatrudniać do pracy tymczasowej, za zdecydowanie mniejsze pieniądze.

    Tak więc Macron ma kwalifikacje jak nie przymierzając Morawiecki do obniżania kosztów pracy i jej „uelastyczniania”.

  81. Bywalec 2

    Piszą, że Wolfgang Schauble publicznie poparł Macrona chwaląc go za „centrolewicowość”.

    Przyznam, że nie podejrzewałem Wolfganga o lewicową wrażliwość społeczną.
    To miłe odkrycie.

  82. Bar Norte
    To tylko świadczy o twoich uprzedzeniach i powierzchowności twoich informacji o Europie, które w swoim zaściankowym samozadowoleniu mylisz z wiedzą.

  83. Bar Norte
    Nie ma tych Niemców . Napewno są tacy, którym podoba się Macron, ale także tacy, którym tak jak Polakom podoba się tylko Le Pen .
    Napewno już słyszałeś o AfD ?

  84. Bywalec 2

    „To tylko świadczy o twoich uprzedzeniach i powierzchowności twoich informacji o Europie”

    Tak, masz rację. W swej powierzchownośći Wolfganga kojarzyłem jedynie z okresem greckim jego zainteresowań europejską lewicą.

    I stąd te uprzedzenia. No ale po poparciu przez niego towarzysza Macrona śmiało mogę go określać jak towarzysza Wolfganga.

  85. Bywalec 2

    A nie wiesz kogo we francuskich wyborach poparł Schulz?

  86. Bywalec 2

    „Napewno już słyszałeś o AfD ?”

    Czytałem tylko, że Frauke Petry zrezygnowała z udziału w wyborach kanclerskich.

  87. Katolicka IV RP pożera swoje dzieci na oczach KK i z jego pomocą.Ucieczka Breszyńskiego przypomina ucieczkę Mazura a nawet Światły.Wszak „murzyn” zrobił swoje żonę ustawił i liczy na uniewinnienie jak Kamiński bo urwał kilka miliardów z łap Francuzów.Można je przeznaczyć na wykupienie wraku i tłoczyć medaliki z wiadomym wizerunkiem.Jak z ciałem św.Wojciecha skoro dyplomacja przypomina przygody Koziołka Matołka to wykupienie „porwanego” samolotu to pisowska racja stanu. Tak sobie myślę,że samolotowe mauzoleum LK zamiast pomnika Poniatowskiego wisi w powietrzu. Relikwia czeka na pomysł politycznego wykorzystania.

  88. Bar Norte
    Białe , albo czarne ?
    I jedenie słuszna pozycja , no i racja zawsze musi być po naszej stronie.
    Z pluralizmem i demokratycznym dyskursem nie ma to nic wspólnego, za to zapewnia dobre samopoczucie , wyższość moralną i do tego jeszcze nic nie kosztuje.
    Schäuble napewno nie jest politykiem z mojej bajki , ale napewno jednym z najwybitniejszych i najbardziej zasłużonych niemieckich polityków, który w służbie państwowej stracił zdrowie. Schäuble jest politykiem konserwatywnym i ministrem finansów i jego główna odpowiedzialność , polega na pilnowaniu kasy , niemieckiej kasy , nie mylić z grecką , albo polską kasą.
    To, że ty przedstawiciel wspanałomyślnego i zawsze gotowego do pomocy innym narodom , narodu polskiego, zarzuca Schäuble skąpstwo, nie znajduje u mnie zbyt wiele zrozumienia.
    Zgłoś się spowrotem jak Polska z największego beneficjenta pomocy unijnej, przejmie rolę największego płatnika.
    A narazie dla rozgrzewki możecie cierpiącym Grekom coś oddać z dotacji unijnych, zamiast znowu wzruszać sie swoją pozycją dobroczyńcy , niestety znowu tylko z cudzej kieszeni.

  89. – „Jesteśmy blisko prawdy”
    powiedział PrezesPan stojąc na drabince
    oświecony wiedzą z pokazanego przez podkomisję smoleńską filmu .

  90. dandy
    21 kwietnia o godz. 14:27

    ”W dniu katastrofy nie potrafił zachować się jak przystało mężowi stanu. Na miejscu tragedii nie złożył nawet kondolencji Jarosławowi Kaczyńskiemu, wprost przeciwnie, robił wszystko,”

    Warto znać fakty.Otóż Tusk w dniu katastrofy zaprosił Kaczyńskiego do samolotu
    rządowego lecącego na miejsce katastrofy.
    Kaczyński zaproszenie przyjął.Po dłuzszym czasie oczekiwania, ponownie skontaktowano się z JK ,który potwierdził swój przyjazd i prosił o cierpliwość.
    Jednak długo nie dojeżdżał i ludzie z rządu sprawdzili,że Kaczyński
    wynajął samolot ,a obietnicami przyjazdu trzymał Tuska na lotnisku w Warszawie.
    To są w 100% pisowskie metody.
    Nie dziwi mnie też fakt ,że JK w takim momencie był w stanie brać udział w intrydze.
    Po prostu wykorzystał uprzejmość Tuska aby zrobić go w konia.
    Nie wykluczam ,że Tusk się odwinął i załatwił sobie sprawniejszy przejazd na terytorium Rosji.
    To było dosyć głośne ale ucichło bo Tusk raczej nie uprawia magla w stylu PIS.

    Pozostał treść Twojego wpisu jest na podobnym poziomie wiarygodności.

  91. Bywalec 2

    „Schäuble jest politykiem konserwatywnym i ministrem finansów i jego główna odpowiedzialność , polega na pilnowaniu kasy , niemieckiej kasy”

    No chyba nie chesz mi powiedzieć, że to z tego powodu wdzięczy się publicznie w przededniu wyborów francuzkich do „centrolewicowca”, kandydata Macrona – jak go określa?

  92. @tejot
    20 kwietnia o godz. 21:09

    „Co takiego się dzieje, jaki proces zachodzi, że figury Macierewicza tak niespodziewanie, z taką szybkością spadają z szachownicy?”

    Może wyjdę na wyznawcę teorii spiskowych, ale przy założeniu, że „centrala decyzyjno-sterująca” znajduje się na zewnątrz, to wszystko staje się bardziej logiczne. Wprawdzie Macierewicz znakomicie wykonał swoje zadanie, jakim był demontaż polskiej armii (w poprzedniej kadencji rozmontował służby wywiadowcze), ale musiał popaść w niełaskę „centrali” z innych przyczyn i Kaczyński wreszcie może pokazać, kto tu rządzi (dla „centrali” Macierewicz był prawdopodobnie ważniejszy niż Kaczyński, co dla tego ostatniego musiało być trudne do zniesienia).

    W ubiegłym roku dziennikarz Tomasz Piątek opisał, i to na podstawie ogólnie dostępnych źródeł, podejrzane związki Macierewicza z niejakim d’Amato – byłym amerykańskim senatorem, który jest lobbystą koncernu zbrojeniowego Lockheed Martin (producenta Black Hawków mających zastąpić Caracale), a poza tym robi podejrzane interesy z Rosją i ma związki z mafijnym klanem Gambino. Obaj panowie założyli stowarzyszenie polsko-amerykańskie „Friends of Poland” z oficjalną stroną internetową, na której Macierewicz figurował jako prezes.

    „Gazeta Wyborcza” wprawdzie wydrukowała artykuł Piątka, ale po uzyskaniu informacji od „Friends of Poland”, iż Macierewicz znalazł się na w/w stronie internetowej jako prezes „przez pomyłkę i bez swojej wiedzy”, zamilkła, co mnie dziwi, bo związek ministra obrony z lobbystą koncernu zbrojeniowego to poważna sprawa i gdyby tzw. opozycji naprawdę zależało na osłabieniu PiS, drążyłaby ten temat i nagłaśniała na wszystkie możliwe sposoby.

    Strona internetowa „Friends of Poland” praktycznie już nie istnieje, ale jeśli ktoś zdążył na nią zajrzeć, znalazł tam również inne znane nazwisko, a mianowicie Edmunda Jannigera figurującego jako „Specjalny Przedstawiciel Ministra Obrony Narodowej ds. Globalnej Strategii Komunikacji”. Rodzice Jannigera też są powiązani ze środowiskiem senatora d’Amato.

    Nie wiem, dlaczego Macierewicz tak bardzo promował Misiewicza, być może chłopak nagrał coś telefonem, ale Misiewicz przynajmniej działał od wielu lat w PiS, podczas gdy Janniger nie miał nic wspólnego ani z PiS-em, ani nawet z Polską, którą znał najwyżej z wakacyjnych odwiedzin u babci. Urodzony i wychowany w USA, jako 20-latek rozpoczynający studia na amerykańskim uniwersytecie został oddelegowany (przez „centralę sterująco-decyzyjną”?) do ministerstwa obrony w Potato Republic of Bulanda. Powszechne oburzenie tą nominacją spowodowało odesłanie cudownego dziecka do rodziców, ale po kilku miesiącach Macierewicz znów Jannigera po cichu sprowadził i zatrudnił w ministerstwie. I nikt nie robi z tego afery, choć ten przypadek jest dużo bardziej bulwersujący niż Misiewicza.

  93. Bar Norte
    Podejrzewam , że to co najbardziej łączy Schäuble i Macrona , to jest Europa i wspólne uznanie znaczenia pogłębienia integracji europejskiej i to ponad podziałami politycznymi .
    Ja uważam się za lewicowego sojal-demokratę i też jestem gorącym zwolennikiem integracji europejskie, z tymi którzy są do niej gotowi i z konieczności także bez tych , którzy jej nie chcą .
    Nie chcę aby dalej nacjonaliści i ekstremiści wszelkiej maści, typu Kaczyński i Le Pen , decydowali o tempie integracji europejskiej.

  94. @jobrave
    21 kwietnia o godz. 13:39

    Hehe, Macierewicza często podejrzewano o związki z Kremlem, ale z tego, co mówią Stankiewicz i Gadowski, wynikałoby, że agentem Putina jest jednak Kaczyński. Niezależnie od tego, dla kogo pracują Macierewicz i Waszczykowski, obaj wykonują swoje zadania znakomicie: pierwszy zdemontował polską armię, drugi – politykę zagraniczną.

    Piszesz: „Waszczykowski, który robi co może, by polski MSZ był naprawdę polski, ale zadanie jest trudne, ponieważ zainstalowane tam „geremkostwo” jest tak wżarte w resort” . Coś mi się skojarzyło, że Waszczykowski to chyba u Geremka zaczynał karierę w MSZ, więc wpisałem do Googla nazwiska obu panów i wyszedł mi artykuł, z mocno prawicowego portalu zresztą, w którym można przeczytać:

    „Znakomity znawca problematyki polskiej polityki zagranicznej b. ambasador III RP Krzysztof Baliński już kilka lat temu w swej podstawowej wręcz książce „MSZ- polski czy antypolski” ulokował Witolda Waszczykowskiego w stajni protegowanych Bronisława Geremka. (Z nominacji Geremka jako ministra spraw zagranicznych Waszczykowski uzyskał w 1999 r. pierwsze ważniejsze stanowisko w MSZ-cie – urząd ambasadora RP w Teheranie)”.

    Tak czy inaczej, miło słyszeć, że pisdzielstwo się zaczyna zagryzać nawzajem.

  95. Bywalec 2 ,20:49
    ,,…uważam się za lewicowego sojal-demokratę i też jestem gorącym zwolennikiem integracji europejskiej…”
    Dziwne, ze uwaza sie Pan za lewicowca skoro popiera Pan NEOFEUDALIZM promowany przez Mojzesza Friedmana i calego gangu z Uniwersytetu Chicago, zapoczatkowany pod dyktatura Pinoczeta ( dla ktorego te metody okonomiczne okazaly sie w koncu zbyt ciezkie w odniesieniu do spoleczenstwa chilijskiego ).
    Bruksela promuje neoliberalny transfer majatku od 99% spoleczenstwa dla wybranego 1%.
    Poglady Witeczka Gadomskiego i zbieraniny pod wodza Michnika wydaja sie blizsze Panskiemu swiatopogladowi.

  96. antónio
    21 kwietnia o godz. 17:35

    „Uwierz w moją hipotezę opartą na mocnych poszlakach. Katastrofa smoleńska była trzecią,tym razem udana próbą samobójczą LK. Pierwsza próba to przymuszanie pilota do lądowania na zbombardowanym lotnisku w Tibilisi,w przestrzeni powietrznej kraju, będącego w stanie wojny”.

    Zacytuje ciebie: „Trzeba znać fakty”.
    Ty ich nie znasz. Nie było zmuszania pilota do ladowania w Tbilisii:

    1/ Rozmowy o locie do Tbilisii toczyły się nie w lecącym do Gruzji samolocie, ale na płycie ukraińskiiego lotniska.
    2/ pilot wojskowy i dowdca samolotu mjr Pietruczuk odebrał polecnie od dowódcy 35 Specpułku w Warzsawie, by pod żadnym pozorem nie lecieć z Kaczyńskim do Tbilisii.
    3/ Dowódca 35 Specpułku otrzymał takie polecenie od rządu.
    4/Całą sprawę pilotował Sikorski, któremu telefon wprost się grzał od połączeń międzynarodowych.
    5/ Była to większa rozgrywka: kolicja francusko-niemiecka vs. USA, z Rosją jako miejscem interesów Francji i Niemiec (Nord Stream, złoża Sztokmana) w tle.
    6/ W tym czasie do Tbilisii leciał Sarkozy i wyobraź sobie doleciał bez przeszkód. A chodziło o to, aby był pierwszy.
    7/ Dziś wydaje się to dziwne, ale Michnik w pierwszym odruchu pogratulował Kaczyńslkiemu wystąpienia w Tbilisii.

    Początkowo Kaczyński powiedział kilka cierpkich słów pod adresem mjr Pietruczuka, później go przeporsił, kiedy dowiedział się o naciskach na niego z Warszawy.

  97. antónio
    21 kwietnia o godz. 17:35

    „nocny rajd pod ogniem z karabinów maszynowych.na osetyjsko-gruzińskim
    froncie wojennym. Jaki inny powód mógł prezydenta tam zagonić w nocnej porze”.

    Pierwsze wrażenie, że może to modelowy głupek na forum Onetu napisał. Kaczyński jechał w jednym z samochodów dużej kolumny w ktorej byl prezydent Gruzji z ochroną. Kolumna poruszła się cały czas po terytorium gruzińskim, choć w strefie przygranicznej. A że jakiś pijany Sasza wychylił się z krzaków i strzelił z kałacha w powietrze, no wybacz, ta nacja jest dość specyficzna.

    „Na filmie z kamer przemysłowych lotniska widać jak LK bez sprawdzenia wsiada do samolotu smoleńskiego. Ładunki wybuchowe, które przemycił do odpalił na wys.100 m, tak jak na filmiku”.

    Drugie wrażnie, że to na pewno modelowy głupek z Onetu napisał, a teraz podszywa się pod twój nick.

  98. remm
    21 kwietnia o godz. 20:59

    Na ogół, „po owocach ich poznacie”…..

    Można zastanawiać się, komu efekty działań Macierewicza, czy Kaczyńskiego, przynoszą korzyści.
    Bezsprzecznie, nie są korzystne dla funkcjonowania Polski i jej różnych służb, organów konstytucyjnych.
    Czy rekompensuje to działalność na innych polach?

    Polska moim zdaniem stała się marionetką obcych sił.
    Pionkiem w cudzej grze.
    Polem bitwy cudzych interesów.
    Jakie będziemy mieli z tego korzyści?

  99. remm
    21 kwietnia o godz. 20:37

    Mój komentarz
    Na polityków, którzy się wybili, a którzy wyglądają na niestabilnych, zwykle zastawiane są różnorakie pułapki, jedne by ich zjednać, próbować zaingerować przez ich otoczenie, pośrednio i korzystnie, inne, by ich u..pić.
    Minister M. jest pozornie konsekwentny, stały w poglądach, niezawodny, pełen pewności siebie, o wybujałym ego, lecz wewnętrznie, to rozedrgany gość.

    Jeśli dobrze poszperać, to niektórzy mogą odkryć, że to przykrywka, solidna, grubościenna, ale przykrywka. Będą ją próbowali unieść by zajrzeć, co tam jest w środku. To byłby koniec ministra M jako polityka. Moim zdaniem Prezes w tym jest najszybszy, lecz Prezes zdaje sobie sprawę, że nie ma ruchu. Co by nie zrobił z M. gdzie go przesunął, jak go wychwalał, to wyjdzie na jego niekorzyść, na Prezesa niekorzyść.
    Najmniej złe wyjście dla Prezesa, to zrobić to jak najszybciej, bo z czasem koszt będzie rósł.
    Pzdr, TJ

  100. tejot
    „Smoleńczycy meritum omijają szerokim łukiem”.

    A co jest w tym przypadku meritum, może wyjaśnij?

  101. @Bar Norte
    21 kwietnia o godz. 15:39
    Świetne to z tymi sondażami 😉

    Ja bym na tego Macrona nie stawiał. Od początku miał wielki piar, że niby centrolewicowy, świeży, niezależny i wychodzi naprzeciw problemom „zwykłych” Francuzów, ale „zwykli” Francuzi, podobnie jak „zwykli” wyborcy w każdym innym kraju, często oceniają ludzi „po gębie” (i nie zawsze się mylą), a gdybym miał robić film o zdegenerowanym establishmencie drugiej dekady XXI wieku, to szukałbym takiego aktora jak Macron. Jest przystojny i zadbany, ale ma w twarzy coś, co już na pierwszy rzut oka skojarzyło mi się z korporacjami i banksterką. Dopiero potem sprawdziłem, że w CV ma takie firmy, jak Rotschild, Nestle i Pfizer, tudzież pracę dla niejakiego Jacquesa Attali, o którym Wikipedia pisze: „W kwietniu 1991 r. został pierwszym prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. W 1993 r. ustąpił wskutek skandalu po ujawnieniu informacji, że EBOiR wydał więcej pieniędzy na własne potrzeby (m.in. ponad 100 mln dolarów na wyposażenie londyńskiej siedziby banku) niż na pomoc dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz byłego ZSRR, która jest głównym zadaniem Banku”. Takie CV nie jest dziś mile widziane przez „zwykłych” wyborców, i słusznie.

  102. Muszynianka
    21 kwietnia o godz. 15:53

    „Jaki był wybuch smoleński? Po prostu fala wybuchu tej bomby rozchodzi się bardzo powoli i nikt jej jeszcze nie zarejestrował”.

    Fala uderzeniowa rozchodzi się wolniej niż przy matraiałach plastycznych (jak C4, Hexogen – ok. 8 km/s), ale za to jej siła eksplozji nie maleje wraz odegłością od epicentrum. Mówi się więc, że fala uderzeniowa jest dluższa. Dlatego zabije wszystkich w zamkniętym pomieszczeniu, niezależnie gdzie się znajdują, jak daleko od epicentrum eksplozji, a samo pomieszczenie zrujnuje. Ładunki termobarycznne najpierw rozpylają w powietrzu pewne substancje w formie np. aerozoli, po czym je detonują. Do zainicjowania eksplozji termobarycznej wymagany jest niewielki ładunek „konwecnjonalny”, jak C4, hexogen, trotyl. A teraz pogłówkuj, dlaczego aż tyle śladów trotylu znaleziono na resztkach kadłuba, rzeczywiście wykryły je detektory nie mające poglądów politycznych? Bo moim zdaniem drewno najłatwiej ukryć w lesie.

    Zamachowcy na główny terminal lotniska w Glasgow (2007) szli podobnym tropem, aczkolwiek substancje rozpylone w powietrzu mogą być bardzo różne. Terroryści wjechali do budynku lotniska samochodem terenowym, a w nim mieli pojemniki z benzyną i butle z gazem propan butan. Planowali, że benzyna rozpyli się w powietrzu w formie zawiesiny (aerozolu), a gwałtownie uwolniony gaz to zdetonuje. Gdyby im się udało terminal lotniskowy przestałby istnieć. Na szczęście to byli amatorzy i choć znali ideę bomby paliwowo-powietrznej to nie umieli takiego ładunku poprawnie skonstruować i użyć. Jeden z zamachowców, Pakistańczyk, był … lekarzem.

  103. Mauro Rossi
    21 kwietnia o godz. 21:33
    tejot
    „Smoleńczycy meritum omijają szerokim łukiem”.
    A co jest w tym przypadku meritum, może wyjaśnij?

    Mój komentarz
    Rossi, rozumiem, że zadałeś pytanie podchwytliwe.
    Meritum katastrofy smoleńskiej jest to, ze była to katastrofa komunikacyjna, wypadek typu CFIT (Controlled Flight Into Terrain – (Kontrolowany Lot W Ziemię), o czym głośno i dobitnie w kokpicie informował załogę i gości przybyłych pod kokpit system alarmowy TAWS – Terrain ahead, pull up! Załoga nie posłuchała, goście przymknęli oczy i uszy. I stało się.

    Do meritum katastrofy należy także wsadzenie do jednego samolotu prezydenta wraz z całym dowództwem wojska oraz gromadą prominentnych polityków. Jaki lekkomyślny urzędnik to zorganizował? To pytanie jest również meritum katastrofy. Pytanie retoryczne.

    Rossi, meritumów katastrofy można wymienić szereg. Tworzą te meritumy jedno wielkie meritum. To meritum nazywa się popularnie Polnische Wirtschaft,w wykonaniu kancelarii Prezydenta RP od dołu do szefostwa, do samej góry, która to kancelaria za radą dobrego wujka (to eufemizm) uważała, że podlega jej wszystko i wszyscy.
    Pzdr, TJ

  104. Panie Mauro!
    – nadal czekamy, byś w prostych żołnierskich słowach opisał dokładny przebieg zamachu
    – pułk był 36 i podlegał Dowództwu Wojsk Lotniczych, nie rządowi
    – min. Sikorski z powyższych powodów nie uczestniczył w kłótni o lot do Gruzji, decyzję, pozytywną, podjął z-ca DeWuLot (dowódca, bohaterski gen. Błasik, taktycznie się schował i wyłonił z chwilowego niebytu już po kryzysie), pilot zażądał rozkazu na piśmie, odmówił wykonania ustnego polecenia
    – pan prezydent obiecał kapitanowi Petruczukowi: „jeszcze się policzymy”( danego słowa dotrzymał, angażując w prywatną zemstę prokuraturę wojskową i posła Gosiewskiego), następnie na konferencji prasowej był łaskaw stwierdzić, że lękliwi nie powinni być polskimi oficerami
    – symferopolska awantura była pierwszą kostką domina, końcowy akord to Smoleńsk; postawy pana prezydenta i pilota Petruczuka – oceń w swoim sumieniu sam

  105. Muszynianka
    21 kwietnia o godz. 15:48

    „zamiast myśleć o własnym nekrologu ….”.

    ” – Mauro o Zbigniewie Brzezińskim (14:06)
    No, no, atak wyraźnie powyżej pasa”.

    To dodam, że każdy długo pracuje na swój nekrolog, ale w penym wieku już warto o tym myśleć bardziej intensywnie, zwłaszcza jeśli wkroczyło się w 90. rok życia.

    „A ten Wolfgang.SB jako PiSowski ambasador w Berlinie co robi”?

    Oj tam, oj tam, jeśli chodzi o przeszłość, to PIS nie ma z wami żadnych szans. Aby się upewnić jak wysoko prowadzicie w tym rankingu policzcie w swych szeregach kursantów GRU, absolwentów MGIMO, przodków w KPP, Komunistcznej Partii Zachodniej Ukrainy, PPR, PZPR, MBP, WSI etc.

    „Mauro, wyjaśnij mi, przyłóż się”.

    Proszę bardzo.
    W środku Wanda Rapczynski znana z występów przed sejmowa komisją rywinowską. Tego dżentelmena po lewej stronie chyba nie muszę przedstawiać. Ładne zdjecie, jakże oni się kochają. 🙂

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2015/04/z3450162qthe-photo-shows-from-the-left-adam-michnik-wan.jpg

  106. gotkowal
    21 kwietnia o godz. 16:14

    „wyjaśnij nam ciemnym, dokładny przebieg zamachu, niech i inni poznają nareszcie nareszcie prawdę”!

    Jeszcze raz obejrzyj prezntację podkomisji. Najlepiej ze zrozumieniem.

  107. Mauro Rossi, ty prawdziwy człowiek renesansu jesteś! Znasz sie absolutnie na wszystkim, siły masz niespożyte (tyle klepać w klawiaturę, toż to ręce odpadają), a w dodatku zdobyłeś mistrzostwo świata w trudnej sztuce odwracania kota ogonem.

  108. gotkowal
    21 kwietnia o godz. 22:31

    Pierwotna irytacja Kaczyńskiego wynikała z faktu, ża pan major Grzegorz Pitruczuk był wojskowym w służbie czynnej. Latanie w sytuacji wojennej do przyjemnych rzeczy nie należy i może wiązać się z ryzkiem utraty życia. Nie mniej pan major sam sobie wybrał ten zawód, który zakłada działanie na rozkaz (np. leć i bombarduj pozycje wroga), a też i mundur do czegoś zobowiązuje. Dopiero później okazało, się, że na pana majora wywierane były silne naciski z Warszawy i dlatego Kaczyński go przeprosił, a Gosiewski zaniechał interwencji. Pan major został następnie odznaczony przez rząd PO.

    A tu ciekawostka:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/major-grzegorz-pietruczuk-broni-gen-blasika-i-kpt-protasiuka/80g69z

  109. @handzia55
    Kowalskiego nie przebije.

  110. handzia55
    21 kwietnia o godz. 22:46

    ” … zdobyłeś mistrzostwo świata w trudnej sztuce odwracania kota ogonem”.

    Najlepiej to analizowac na przykładzie. Więc o co dokładnie chodzi?

  111. tejot
    21 kwietnia o godz. 21:33

    Maciarewicz jest wg mnie nie do ruszenia bowiem dla JK robi ważna robotę czyli wywala z wojska wszystkich przeciwników PiS i wstawia na stanowiska pisowców, ( lub uległych). Jarek wie, że dobrze mięć własnych ludzi w resortach siłowych , bowiem zabezpiecza to przed puczem przeciw jego władzy , a takowy mógłby zaistnieć gdyby sprawy poszły nie tak i JK widział by, że nie da rady wygrać następnej kadencji i trzeba by było coś kombinowac, by do wyborów nie doszło.
    Ponieważ Maciarewicz też wie, że jest dla jarka niezastępowalny pozwala sobie na to co sobie pozwala. Misiewicz stał sie kłopotliwy i dla popraw wizerunku Antoniego trzeba go było poświecić . Fatalnie i niespodziewanie dla prezesa Berczyński palnął „ja uwaliłem …” i JK przeraził się, że wyjdzie afera kryminalna z udziałem Maciarewicza i plany jego dotyczące armii szlag trafi. Nie mając wyjścia musiał się zgodzić na ośmieszenie komisji smoleńskiej by ratować Antka, Widać, że JK nie ma pomysłu jak reagować na zaistniałą sytuację i wybrał znane z Wisłoskiej „przeczekać” .
    Opozycja oczywiście nie puści tak wspaniałej okazji i będzie temat drążyć. Antek nie zostanie ani zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy , ani wywalony.

  112. Muszynianka
    21 kwietnia o godz. 15:48

    „zamiast myśleć o własnym nekrologu ….”.
    ” – Mauro o Zbigniewie Brzezińskim (14:06)
    No, no, atak wyraźnie powyżej pasa”.

    Więc dodam, że każdy długo pracuje na swój nekrolog, ale w penym wieku już warto o tym myśleć bardziej intensywnie, zwłaszcza jeśli wkroczyło się w 90. rok życia.

    „Mauro, wyjaśnij mi, przyłóż się”.
    Proszę bardzo.
    W środku Wanda Rapczynski znana z występów przed sejmowa komisją rywinowską. Tego dżentelmena po lewej stronie chyba nie muszę przedstawiać. Ładne zdjecie, jakże oni się kochają.
    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2015/04/z3450162qthe-photo-shows-from-the-left-adam-michnik-wan.jpg

  113. GajowyM.
    21 kwietnia o godz. 14:33

    „Na lotnisku nie pozwolą ci stać blisko lądujących lub nisko przelatujących samolotów …”

    Ale zawsze można udac się na urlop na San Escobar, 🙂 albo w pobliże ― na Maho Beach St. Maarten (Antyle Holenderskie), by poczuć prawdziwy podmuch.
    https://www.youtube.com/watch?v=AlTNj6IWey4

    Miłego oglądania.

    „a potem sprawozdaj, czy poczułeś podmuch”.

    Zakładam, że świadkowie wiedza co to podmuch.

  114. Panie Mauro, litości. Pan prezydent nigdy nie przeprosił pilota Petruczuka, już nigdy więcej, na swoje wyraźne żądanie, z nim nie latał. Poseł Gosiewski, w styczniu 2010, wniósł do ministra ON 6-ścio punktową interpelację, wymierzoną w kapitana Petruczuka; odpowiedź dostał rano, 10 kwietnia, do rąk własnych.
    I jeszcze jedna, bo widzę lubisz, ciekawostka. Żeby gdzieś polecieć, potrzebny jest plan lotu, uzgodniony z krajem docelowym. Powiedz, z kim to na poczekaniu załatwić, z Gruzją, która utraciła kontrolę nad sporą częścią swojego terytorium, czy może Rosją (no, wiecie chłopaki lecimy wam zrobić małe kuku, przygotujcie powitanie). Lot z prezydentem w strefę bezpośrednich działań wojennych byłby jeszcze większym bohaterstwem, niż lądowanie na ślepo w gęstej mgle.

  115. remm

    O Macronie piszą, że to produkt marketingowy „Macron” promowany metodą storytellingu.
    Jego atrakcyjność fizyczna (seksualna) grała główną rolę w tej promocji, bo Francuzi mają już odruch wymiotny na gadkę neoliberalną, którą Macron w poprzednim wcieleniu ministra d/s gospodarki im serwował.

    Więc by uniknąć pierniczenie o globalizacji pisano np, że młode Francuzki przysyłają mu swoje zdjęcia na golasa. Oczywiście pisano o tym by zwrócić na niego uwagę młodych wyborczyń.
    Albo, że był uwiedziony przez nauczycielkę w gimnazjum – aktualnie jego grubo starszą żonę. Bo podobno takie fantazje mają starsze Francuzki co się może przełożyć na ich decyzje wyborcze.
    Jeszcze były w tych story wątki gejowskie, które przemilczę z uwagi na moderację – bo geje to też grupa docelowa w wyborach.

    Sporo kasy władowano w tę inżynierię społeczną. Ciekaw jestem efektów.

  116. Tejot
    To co zawsze tak cię nurtowało, trochę szczegółów.

    prof. W. Binienda, dziekan Wydziałeu Inżynierii Cywilnej na Uniwersytecie Akron w Ohio: „W ciągu ostatnich dziesięciu lat nauka zrobiła duży postęp w dziedzinie przewidywania zachowań materiałów i struktur pod wpływem sił dynamicznych. Powstały specjalistyczne programy do analiz zderzeń o dużej energii, które zastępują eksperymenty rzeczywiste dzięki uzyskaniu wiernej reprezentacji rzeczywistości przy użyciu praw fizyki, praw zachowania materiałów, zaawansowanego aparatu matematycznego i szybkich komputerów. Jednym z takich programów jest LsDyna3D. Program ten oryginalnie był stosowany do badania zderzeń samochodów, a następnie został rozbudowany do badania uderzeń o dużej energii w przemyśle lotniczym. Przykładowo program LsDyna3D został niedawno zastosowany do symulacji komputerowej samolotu uderzającego w wieżowiec World Trade Center, a wcześniej do symulacji uderzenia materiału izolacyjnego w skrzydło wahadłowca Columbia. Takie eksperymenty wirtualne precyzyjnie odzwierciedlają rzeczywistość tak jak w eksperymentach realnych, co zostało szeroko udokumentowane w literaturze naukowej.
    W laboratoriach, którymi kieruję, prowadzimy badania zachowań struktur zbudowanych z materiałów złożonych w wyniku szybkich uderzeń. Na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia przeprowadziłem badania uderzenia skrzydła samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, szukając odpowiedzi na następujące pytanie: czy jedna trzecia 19-metrowego skrzydła samolotu Tu-154M, ważącego blisko 80 ton, mogła odpaść w wyniku uderzenia z prędkością 80 m/s w brzozę o średnicy 40 cm? Przeprowadziłem wiele symulacji przy różnych założeniach prędkości, wysokości, kąta uderzenia etc. i we wszystkich przypadkach komputer wyliczył, że skrzydło z łatwością przecina brzozę wychodząc z tej konfrontacji bez zniszczenia powierzchni nośnej, a jedynie z małym uszczerbkiem na krawędzi skrzydła. Wyniki tych symulacji, wszystkie warunki brzegowe i początkowe oraz parametry materiałowe, jakich użyłem, podałem do publicznej wiadomości 8 września 2011 roku. Zaprosiłem każdego, kto miałby inne wyniki symulacji opartej na prawach fizyki, do zgłoszenia swoich badań na międzynarodową konferencję Earth and Space, którą współorganizujemy z kolegami z NASA w Pasadenie (Kalifornia) w połowie kwietnia 2012 roku. Mimo że po swoim wystąpieniu dostałem lawinę krytycznych komentarzy od rodaków, ku mojemu zdziwieniu, nie otrzymałem ani jednego zgłoszenia na konferencję. Jeden z polskich ekspertów wyjaśnił mi anonimowo, że jest “nieroztropnie” zajmować się obecnie tym tematem w Polsce”. (rozmowa w: Nasz Dziennik, 2012).

  117. gotkowal
    21 kwietnia o godz. 23:29

    „Żeby gdzieś polecieć, potrzebny jest plan lotu, uzgodniony z krajem docelowym”.

    Trochę czeskie to wyjaśnienie. Według mnie, w stuacji normalnej ― tak, podczas sytuacji nadzwyczajnych ― nie.

    Jak w starym dowcipie: czemu Czesi podczas okupacji niemieckiej nie konspirowali?
    ― Nie było wolno, Niemcy zakazali.

    ” … niż lądowanie na ślepo w gęstej mgle”.

    Nie rozumiem, kto lądował na ślepo w gęstej mgle? W jakim raporcie wyczytałeś to lądowanie? Chyba żyjesz mitami. Już tyle na temat katastorofy wiadomo, że osoby myślące racjonalnie nie muszą uciekać się do mitów, magii i pogłosek.

  118. „Panie Mauro ”
    Jezeli nie chce pan abym uwazal pana za … eee moze inaczej
    Ilu enpassanciarzy potrafi odpowiedzec w zrozumialy , jasny sposob na pytanie , dlaczego skrzydla samolotow budowanych obecnie i z gr. biorac powojennych ( duzych predkosci ) sa znacznie wezsze na swych koncach niz przy kadlubie ? .
    Dawniej bylo z tym roznie .
    Jezeli ktos mysli , ze to jest glupie pytanie to sie myli . Jak widac Bernouliego nie ruszam.
    Tomasz Wysocki
    To bylo o coraz bardziej meczacym a takze zuchwalym enpassancianym wszechpalanciarstwie . (otago 21 kwietnia o godz. 19:22 )
    Moderacje prosze o zbanowanie tego bezczelnego jegomoscia . Uwazam , ze mam do tego prawo .

  119. Tak samo czeski, czysto teoretyczny widocznie jest, ” Regulamin lotów lotnictwa wojskowego RP”, za którego łamanie i w zwykłych i niezwykłych okolicznościach grozi odpowiedzialność dyscyplinarna i karna. Gdyby Petruczuk poleciał do Gruzji, stanąłby przed sądem; Protasiuk też, gdyby przeżył. A mgły, oczywiście, nie było, co najwyżej sztuczna, a taka się przecież nie liczy.

  120. Wacek.Zwrot Antoniusza. Przybył na wezwanie i w stylu Cezara pokonał Caracale Galów. Veni,vidi,vici ! Zadanie wykonane panie prezesie ! Teraz argentyński prawnik załatwi zwrot relikwii wraku rosyjskim targiem machniom za Krym. Tusk zostawił jałową glebę bo w Polsce nie ma specjalistów jak na Ukrainie co zmusza do ich importu.Wszak cudze lepsze od polskiego. Nawet katolicyzm importowano bo lepszy od wierzeń Słowian. Tak sobie myślę,że po obaleniu tzw.komuny mamy w Polsce samych matołków choć formalnie wykształconych.Resztki solidnego komunistycznego kształcenia np.Macierewicz czy Kaczyński choć brylują na salonach IV RP to jak pojedyncze jaskółki nie wyrobią normy zniesienia określenia ciemnego ludu.

  121. Mauro Rossi
    21 kwietnia o godz. 22:49

    Pan major Pietruczuk miał na pokładzie kilku przywódców państw. Po za tym
    do boju nikt go nie wysłał.Dlaczego miał dać się zabić.
    Mam podziw dla prezydenta Juszczenki,który po obejrzeniu tego cyrku,
    w drogę powrotną z Gruzji, wybrał się samochodem.
    Pasażerowie TU 154 powinni zrobić tak samo.

  122. Mauro Rossi
    21 kwietnia o godz. 21:05

    Albo kłamiesz albo nie wiesz. Plan lotu był do Gandżi, a nie do Tibilisi. Z Gandżi
    do Tibilisi ,samochodami pancernymi zabezpieczonymi przed odlotem z Warszawy.
    Ten plan był uzgadniany z LK. To oczywiste.
    Dopiero na Ukrainie kiedy zabierano Juszczenkę LK dostał informację o Sarkozym.
    I wtedy Lech dostał szału podpuszczany przez swoich przybocznych.Jednie minister
    Stasiak zachowywał rozsądek .Z Warszawy przyszedł fax od gen.Załęskiego
    który nakazał lot do……Gandżi i stamtąd załatwić lot do tibilisi.
    Na to nie było zgody dyplomatycznej. Pietruczuk odmówił i został
    sponiewierany.Na tą poniewierkę patrzył Protasiuk. Bardzo mi go żal.Może najwięcej.
    Ale dzieki temu Pietruczuk żyje i powinien być wzorem dla młodych pilotów.
    A dzięki Tobie, szukając odpowiedzi na twoje teorie
    możemy się więcej dowiedzieć o tym bagnie, które robił L.Kaczyński.

    Motywacje Kaczynskiego w tamtym locie były bliźniacze, z tymi ze Smoleńska
    Polityczny lans bez liczenia się z kimkolwiek.

    Szkoda,że dziennikarze nie szukają informacji, na temat siedemnastu dodatkowych
    krzeseł ,zamontowanych w salonce prezydenckiej na potrzeby tego lotu.
    Informację podał oko press.
    To powodowało utratę wszelkich dopuszczeń i licencji .Samolot nie miał więc prawa
    wystartować.

  123. Kto to jest ten Brewczyński?

    Redaktor Passent powinien pisać w jakim kolorze nosi staniki pani Szydło, żeby trzymać poziom i powagę oraz przyciągać ciekawość czytelników Polityki.

  124. Gromu z jasnego nieba nazywanym wyrokiem boskim nie da się zarejestrować na świeckim urządzeniu.Majstrowanie przy wyrokach boskich to grzech skoro już po wyroku.Tak sobie myślę dlaczego katolik prokurator w ramach klauzuli sumienia nie odmawia udziału w śledztwie przeciwko boskiemu zamachowcy w założeniu. To teraz takie modne wykazywać katolicyzm przed stosowaniem świeckiego prawa.

  125. Przeczytałem wszystkie posty na tym blogu red. Daniela Passenta na temat „Misiewicz, Berczyński -kto następny?” i stwierdziłem, że moderator zbyt często dopuszcza pisowskie trolle do dyskusji. Takich grafomanów, jak Mauro Rossi i jemu podobnych można bez trudu rozpoznać, gdyż są monotematyczni. Jedyne co ich interesuje, to głoszenie „religii smoleńskiej”. Swymi komentarzami zaśmiecają różne blogi redaktorów „Polityki”. Bez czytania można zagłosować na ich posty negatywnie.

  126. Szkoda by bylo tego Trotylenki jak by na to nie patrzec zrobil kawal dobrej roboty.

    http://pikio.pl/macierewicz-w-tarapatach-chca-go-odwolac/#

  127. stoi stanik na miedzy
    a jak nie stoi
    to zwisa

  128. nie zabijaj, nie kradnij , nie mów fałszywego… łatwo powiedzieć;

  129. czy pycha to forma choroby umysłowej?

  130. niemcy; prymus: spekulacje gieldowe byly przyczyna zamachu bombowego na autobus borussi dortmund, a organizatorem przez wszystkich lubiany i wychwalany, nawet w prasie, 28 letni mechanik z kraju szwabow, rosyjskiego pochodzenia;

  131. „GW”
    Kultura
    Janda:
    Rodzi się faszystowska Polska. Nie spodziewałam się, że przyjdzie mi taką spotkać

    _____________

  132. remm, 21:43
    Tak trzymac !
    Emannuel Macron to francuski Hillary Clinton albo Berek Obama– obieca zajac sie problemami 99%, a wykona polecenia 1%.

  133. Antek bez Wacka.To nie brzmi zachęcająco.Tak sobie myślę co tu jeszcze można utrącać.

  134. Berczyński ? Nic się nie zmieni, będzie kradł kasę publiczną, bo ciemny lud wszystko kupi.
    Już raz kupił od tzw. prof. z Krakowa, który wymachiwał „dowodami” jak straszydło reformami. Potem sam przyznał, że blefował, czy żartował.
    Niestety na liście płac ci pajace nie żartują.

  135. „Der Spiegel”
    Kończy swój artykuł o francuskich politykach i obecnych kandytach na Prezydenta Francji nie mało złośliwością, która brzmi w skrócie mnie więcej tak:
    „Jeśli się zgadza , że każdy naród dostaje tych politycznych przywódców na których zasługuje, to Francja nie ma się dobrze i naprawdę trzeba się martwić , ale nie tylko o nią , ale także o los jej wszystkich sąsiadów” .

  136. lspi,
    To o czym piszesz, nie jest kwestią moderacji; człowiek rozumny, podejmuje dyskusję pod warunkiem, że poruszany temat nie jest nonsensem.
    Wszystkie rewelacje smoleńskie są pozbawione jakiegokolwiek sensu, a więc nie można z nimi się zgadzać, lub nie.
    Dyskutować można tylko z poglądami, które są prawdziwe, lub fałszywe, lecz mają jakiś sens.
    To uczestnicy tego forum, nakręcają pisowskich trolli, przypisując ich wypowiedziom sensowność, poprzez przekonywanie ich, że nie mają racji.
    I tak to się kręci.

  137. Może i rację ma Gospodarz, pisząc, że: dr Wacław Berczyński „rozpadł się w powietrzu” , ale swoje zadanie wykonał.

    I to bez używania opowieści o „widelcach” wobec Francuzów.

    To wszystko to jest oddziaływanie MAGII religii smoleńskiej w nadwiślańskiej krainie MACONDO.

    Przy okazji ci co mieli zarobić – zarobili, nawet w ten sposób, że nie zyskał europejski konkurent.

    Neoliberalny ład trzyma się mocno w Naszej Krainie MACONDO.

    Tylko dlaczego zwykły człowiek musi płacić abonament RTV za wciskaną mu nachalną i „odwróconą” propagandę rządów dobrej zmiany?

    Niemcy podczas okupacji kosztami swoich „obwieszczeń” informacyjnych i propagandowych – nie obarczali Polaków.

    W PRL-u prasa i RTV były mocno dotowane, żeby móc „oddziaływać.”

    Nie to co teraz …

    Macondo!

  138. sugadaddy
    22 kwietnia o godz. 11:45

    „Wszystkie rewelacje smoleńskie są pozbawione jakiegokolwiek sensu, a więc nie można z nimi się zgadzać, lub nie”.

    Charakterystyczny, „dekretyzujący” sposób myślenia. Gdyby okazało się ponad wszelką wątpliwość, że w Smoleńsku zamach miał miejsce, oznaczałoby to zwycięstwo obozu politycznego z którym nie jest ci po drodze, być może z całkiem prozaicznych i przyziemnych względów. Dlatego piszesz, że „rewelacje smoleńskie nie mają sensu” i sugerujesz, że to kwestia poglądu, może nawet światopoglądu.

    Jak piszesz: „Dyskutować można tylko z poglądami, które są prawdziwe, lub fałszywe, lecz mają jakiś sens”.

    Nie piszesz o empirycznych faktach zgodnych z fizyką lub nie, o przyczynach, które muszą być proprocjonalne do widocznych gołym okiem skutków, tylko o poglądach, które jak estetyczne gusta mogą być przecież różne. Najzabawniejsze, że we własnym mniemaniu nadal uważasz się za człowieka rozumnego, rozsądnego, myślacego racjonalnie i analitycznie. Ale muszę cię zmartwić, twoje poglądy na katastorfą smoleńską przypominają gnozę, a nie wiedzę. Jesteś po prostu politycznym gnostykiem.

  139. Mauro Rossi
    22 kwietnia o godz. 12:11

    Z Prawdami WIARY się nie dyskutuje.
    Więc przedstawiasz je, choć oddźwięk wśród niewierzących jest dość problematyczny.
    Wykluczają te twoje prawdy czynnik ludzki.
    Nadgorliwość pilota i złe przygotowanie załogi.
    A to najprostsza z możliwych przyczyna, analogiczna do tej w Mierosławcu.

    Tworzenie absurdalnych teorii zyskujących status prawd objawionych, musi mieć jakieś podstawy, powinno być to spójne i logiczne.
    Nie wykluczać się wzajemnie.
    Tymczasem, generujecie opary absurdu jedynie….

  140. JAN KO.
    22 kwietnia o godz. 11:24

    „Berczyński ? Nic się nie zmieni, będzie kradł kasę publiczną, bo ciemny lud wszystko kupi”.

    Trochę logiki, Berczyński po 30 latach spędzonych jako inżynier w przemyśle lotniczym USA jest tak wygłodniały finansowo, że musi kraść. Really? A ponieważ bardzo ci niewygodnie z tym, że jest coraz bliżej wyjaśninia przyczyn katastorofy smoleńskiej, używasz „argumentów”, które rozumiesz i jakie są ci bliskie. Przypominasz złapanego kieszonkowca, który krzyczy: to nie moja ręka, to proteza, każdy może sobie taką kupić. 🙂

  141. Patrząc na starania kolejnych komisji smoleńskich tych obywatelskich i państwowych , trudno oprzeć się wrażeniu , że tak jak Pan Bóg , zamach, pozostanie kwestią wiary .
    Pa Bóg też musi z tym żyć .

  142. Berczyński, Nowaczyk, czy inni tego typu ludzie, są może zabezpieczeni finansowo. Tyle że kasa to nie wszystko czego pragnie człowiek.
    Poczucie własnej wartości, uznanie innych, sława, władza- również i takie są motywacje ludzkich działań.

    Pięć minut sławy skusiło Herostratesa.
    Pomimo konsekwencji.
    Berczyński zaznał również sławy, konsekwencje we własnym środowisku- ostracyzm- będzie ponosił.
    Osmieszenie się na całe życie w środowisku, to dość wysoka cena….

  143. wiesiek59
    22 kwietnia o godz. 12:24

    „Z Prawdami WIARY się nie dyskutuje”.

    Tłumaczyłem wielkrotnie, to nie wiara, a fizyka. Nie myl dwóch róóznych porządków rzeczy. Co mają wspólnego cechy lotniczego duraluminium z wiarą? Nic, ale mają dużo z wiedzą empiryczną o aluminum. Nie chę nikogo obrażać ciemnogrodem, ale niestety jak widać jest coś na rzeczy.

    „Więc przedstawiasz je, choć oddźwięk wśród niewierzących jest dość problematyczny”.

    Wiesz od czego zaczał swój raport dr Lasek? ― Od założeń, możesz to nazwać dogmatami. Czyli od bardzo szczegółowych życiorysów pilotów. To nawet logiczne, bo jeśli z góry zakładał, że to wina pilotów (podobnie jak w Rosji ― tam to automat), przyczyny katastrofy nie wymagały żadnych badań, ekspertyz, obliczeń, eksperymentów, więc tego nie uświadczysz w raporcie. Porónaj to ze słynnym esemesem, który ujawnił Petelicki. Cości się tu nie zgadza, jakiś dysonans poznawczy, błąd logiczny? Lasek zadowolił się intuicją i spekulacją oraz większymi i mniejszymi szalbierstwami. Wyciął na przykład z polskiego rejetratora ATM kluczowe pół sekundy za TAWS#38, czyli 3 sekundy przed katastrofą, zastępując te dane danymi z rosyjskiego rejetratora parametrów lotu, który nigdy nie był w polskich rękach.

    „Nadgorliwość pilota i złe przygotowanie załogi. Wykluczają te twoje prawdy czynnik ludzki”.

    Tzw. czynnik ludzki może być nieocenionym polem spekulacji i mistyfikacji. Inaczej niż w przypadku polskiego samolotu rządowego, w badanich zwykłego wypadku drogowego na szosie między Pcimiem i Okocimiem mamy dużo wyższe standardy. Policja nie zaczyna od spekulacji o złym charakterze kierowcy i jego rzekomym kretyniźmie, tylko od faktów: pomiaru drogi hamowania, przesluchania świadków, oględzin wraku samochodu i zwłok denata oraz zbadania składu jego krwi. Dopiero później wyciąga wnioski. Nie mówiąc o tym, że policjant umie rozróżnić szczątki samochodu w którym podłożono bombę od przypadku, kiedy pojazd roztrzaskał się na drzewie.

    Porównaj bred dr Laska z tym co mówił o Protasiuku mjr G. Pietruczuk, już linkowałem ten tekst. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/major-grzegorz-pietruczuk-broni-gen-blasika-i-kpt-protasiuka/80g69z

  144. wiesiek59
    22 kwietnia o godz. 13:10

    „Osmieszenie się na całe życie w środowisku, to dość wysoka cena ….”.

    Powinieneś to zdanie dobrze zpamiętać tow. Wiesławie.
    Gomułka, na zjeździe w grudniu 1945 roku: „Katyń był przez długi czas codzienną pożywką reakcji, która jak szakal na pobojowisku żerowała na ofiarach hitlerowskiej kaźni”.

  145. Trzecim etapem tego ataku bronią D na Polskę byłoby doprowadzenie do starć po polskiej stronie granicy między skrajnymi organizacjami lewicowymi oraz narodowcami, co również mogłoby być inspirowane przez obcą agenturę. W trakcie tych starć mogłoby dojść do zamachu terrorystycznego po polskiej stronie przy granicy z Ukrainą lub po stronie ukraińskiej na jakiś polski obiekt. Mogłoby również dojść do ostrzelania polskiej granicy lub próby przemytu broni z Ukrainy do Polski w celu dokonania w Polsce jakieś akcji dywersyjnej. Ostatecznym celem tego etapu byłoby wywołanie chaosu, w trakcie którego doszłoby do szturmu polskiej granicy, a także zmuszenie polskich władz do użycia siły. To z kolei miałoby służyć skompromitowaniu Polski i Ukrainy w Europie. Również w Polsce dochodziłoby do demonstracji zwolenników i przeciwników działań polskiego rządu.
    http://www.defence24.pl/583840,migracja-narzedziem-wojny-hybrydowej-rosja-zaatakuje-polske-bronia-d-analiza
    ==========

    Ciekawy scenariusz…..

  146. Mauro Rossi
    22 kwietnia o godz. 13:21

    Katyń do dziś jest pożywką dla różnych nekrofili tańczących na trumnach.
    Gomułka się nie mylił, co do prawicowych zagrywek.
    Nie lepiej „z żywymi naprzód iść”?

  147. spokojny18
    22 kwietnia o godz. 11:58

    „I to bez używania opowieści o „widelcach” wobec Francuzów”.

    Współczynik narodowych kompleksów masz masz ponadstandardowo wysoki. 🙂

    Norman Davies pisze w swym fundamentalnym dziele „Europa” (tom II s. 865), że widelec po raz pierwszy pojawił się w Europie zachodniej pod koniec XI wieku, wraz z pewną księżniczką bizantyjską. Wyszła ona za mąż za weneckiego dożę i na uczcie weselnej posługiwła się złotym widelcem. Zwyczaj używania widelca upowszechnił się we Włoszech w okresie Odrodzenia i wraz z Boną trafił do Polski. A do Francji wraz z Katarzyną Medycejską, czyli jednak później. Zatem bez kompleków drogi panie.

  148. wiesiek59
    22 kwietnia o godz. 13:31

    „Nie lepiej „z żywymi naprzód iść”?

    Pamiętaj o możliwych zakrętach historii i deputinizacji Rosji, w ostrym wariancie z ujawnieniem jego licznych przestępstw.

    Możesz obudzić się nie tylko z ręką w nocniku.

  149. Obronę wojska Korei Południowej wspierała artyleria licząca 5300 systemów lufowych i rakietowych, które wraz amerykańskiej produkcji wyrzutniami M270 MLRS podjęły walkę kontrbateryjną. Samobieżne działa K-9 kalibru 155 mm, których było 850 i 1042 działa M-109 kalibru 155 mm starało się uciszyć baterie północno koreańskie, jednak ogień systemów artylerii rakietowej wojsk KRLD był nie do opanowania. Późnym popołudniem na „przeorane” przez artylerię przedpole płonącego Seulu zaczęły przenikać siły specjalne KRLD. Rozbijając kilka oddziałów osłonowych, realizując plan „Mo”, w kolumny wycofującej się armii południowo koreańskiej , ubrane w jej mundury i wyposażone w jej transportery M-117 wszedł oddział północnokoreański oddział specjalny. W chaosie jaki panował, nikt nie zwrócił uwagi na 4 pojazdy terenowe i trzy transportery opancerzone eskortujące zabudowaną podłużną ciężarówkę. Po dwóch godzinach, brawurowo wprowadzając w błąd oddziały żandarmerii polowej armii południowokoreańskiej, próbującej zapanować nad chaosem, kolumna skręciła w szosę biegnącą ku centrum Seulu. Odłączyły się od niej pojazdy opancerzone pozostała ciężarówka i dwa pojazdy terenowe. Najwierniejsi z wiernych pretorianie Kim Dzong Una, świetnie wyszkoleni komandosi i ideowi komuniści, postanowili poświecić życie dla zwycięstwa. Około 16.25 zdetonowali ładunek nuklearny. Nad Seulem, tak jak niegdyś nad Hiroszimą i Nagasami podniósł się grzyb atomowy. W 10 milionowej aglomeracji zaczęły się dziać dantejskie sceny, dziesiątki tysięcy cywili zginęło, setki tysięcy było porażonych gazem i ciężko rannych po wybuchu jądrowym.
    https://wolnemedia.net/koreanski-armagedon/
    ========

    Też ciekawy scenariusz….

  150. Mauro Rossi
    22 kwietnia o godz. 13:47

    Systemy prezydenckie, monopartyjne, dyktatorskie, czy monarchie, mają się nieźle w co najmniej połowie ludzkiej populacji.
    Chcesz zmieniać na „lepsze” to co działa niezgorzej?
    Przecież jest to tak zachwalany pluralizm, konkurencja na efektywność działania, sprawność państwa?

    Nawet systemy demokratyczne nie są jednolite, a dostosowane do właściwości populacji danego kraju.
    Mnie osobiście podoba się model szwajcarski, czy islandzki.
    Jakże różne od anglosaskich….

  151. Niespełna 10 dni po zrzuceniu tzw „Matki wszystkich bomb” czyli bomby paliwowo-powietrznej na pozycje afgańskiego Talibanu jego kilkunastoosobowe komando przeprowadziło atak na bazę wojsk rządowych w Balkh.

    W czasie ataku z użyciem ładunków konwencjonalnych zginęło około 140 żołnierzy afgańskich a około 300 zostało rannych. Większość napastników wysadziła się w powietrze.

    Trudno porównać skutki tych ataków bo jak do tej pory nie przedstawiono wiarygodnych danych o zabitych przez „Matkę wszystkich bomb”. Agencje podają, że ilość zabitych wynosi od około 30 do około 90.

    Wiekszość autorów zajmujących się bronią paliwowo-powietrzną podkreśla, że ma ona głównie charakter psychologiczny bo bardziej skuteczna jest broń kasetonowa. Jak widać po nocnych ataku na bazę Balkh w sensie psychologicznym „Matka …” zawiodła. Psychologicznie nie sparaliżowała oporu.
    Zresztą trudno się dziwić bo dla kolejnych pokoleń rebeliantów afgańskich ta broń nie jest nowiną. Przypomnę, że bomby paliwowo-powietrzne w Afganistanie stosowali Rosjanie w latach 70-80.
    I na niewiele to się zdało.

  152. – Stany Zjednoczone zrobiły wszystko, co mogły, aby udzielić pomocy ws. wyjaśniania katastrofy smoleńskiej i przekazać te – dość ograniczone – informacje, którymi dysponowaliśmy; nie widzimy nic więcej, co moglibyśmy zrobić – tak brzmiała z kolei odpowiedź Jonesa na pytanie czy w sprawie śledztwa smoleńskiego istnieje jakieś pole do polsko-amerykańskiej współpracy.

    – Czujemy, że daliśmy swój wkład do pierwotnego dochodzenia. Zapewniliśmy, aby te same informacje, dotyczące pomocy, której byliśmy w stanie udzielić, dotarły również do polskich władz po zmianie rządu – dodał dyplomata i tą wypowiedzią pogrzebał chyba raz na zawsze nadzieje rządu PiS, że Amerykanie będą wszczynali jakąkolwiek kłótnię z Federacją Rosyjską w kwestii wypadku lotniczego z 10 kwietnia 2010 roku.
    http://strajk.eu/ambasador-usa-mamy-dosc-zawracania-glowy-smolenskiem/
    ==========

    Między myśleniem racjonalnym a irracjonalnym, jest spora różnica…

  153. ” w sensie psychologicznym „Matka …” zawiodła. Psychologicznie nie sparaliżowała oporu.”
    A skąd przekonanie że miała sparaliżować opór?
    To tak jak z Libią – interwencja nie osiągnęła celu bowiem powstał chaos. A jeśli celem był chaos?

  154. „A jeśli celem był chaos?”

    Chaosu też nie spowodowała, bo sytuacja w Afganistanie rozwiją się zgodnie z porządkiem trwającym od kilkudziesięciu lat: atak, odpowiedź na atak, odpowiedź atakiem na odpowiedź na atak …. .

  155. Bar Norte
    22 kwietnia o godz. 14:20

    „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”…..

    Szkolenie Talibów pochłonęło dziesiątki milionów, wyposażenie setki.
    I oto Zachód który wyprodukował doskonale wyszkoloną armię, ginie od broni tejże, którą sam i z własnej woli dostarczył….

    Dokładnie ta sama sytuacja powtórzyła się z ISIS.

    Politycy sa tępi, niewyuczalni?

    Z Prawym Sektorem będzie prawdopodobnie identycznie.
    Raz zasmakowawszy przelewu krwi, zaczną dążyć do pełni władzy.
    Sprywatyzują kraj na własną modłę, nie licząc się z nikim i niczym.

  156. wiesiek59

    „Politycy sa tępi, niewyuczalni?

    Działają zgodnie z logiką dziejów („duchem histori”)

  157. STO LAT STO LAT niech żyje Donald nam!

    Po wygraniu 27:1 w Brukseli, w Sopocie było tylko 7:4, ale przeciwnik był mocniejszy. Donald strzelił jednego gola.

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21673414,donald-tusk-w-sopocie-bez-haratania-w-galy-to-nie-bylyby-urodziny.html

  158. Bar Norte,

    Termin „matka wszystkich bomb”, z wdziękiem wprowadza element macierzyństwa w dziedzinę zgoła niemacierzyńską. Rosjanie, dla odmiany, nazywają swoją wersję sprzętu odparowującego OWB („otiec wsiech bomb”). Też ładnie, nawet bardziej adwekwatnie, bo wqurwiony oraz napity papa, może być po stokroć groźniejszy od matki.

    Analizowanie posunięć DT, poszukiwanie jakichkolwiek śladów strategicznej logiki mija się z celem, z powodu oficjalnie już zdiagnozowanej choroby psychicznej prezydenta.
    Jest to kłopotliwa oraz niebezpieczna sytuacja dla całego świata.

    Nawet trumpo-entuzjazm blogowego potomstwa, biegającego boso, ale zawsze ze Sputnik News w ręku, jakby wygasł…

  159. Mauro Rossi
    22 kwietnia o godz. 13:16
    wiesiek59
    22 kwietnia o godz. 12:24
    „Z Prawdami WIARY się nie dyskutuje”.
    Tłumaczyłem wielkrotnie, to nie wiara, a fizyka. Nie myl dwóch róóznych porządków rzeczy. Co mają wspólnego cechy lotniczego duraluminium z wiarą? Nic, ale mają dużo z wiedzą empiryczną o aluminum. Nie chę nikogo obrażać ciemnogrodem, ale niestety jak widać jest coś na rzeczy.
    „Więc przedstawiasz je, choć oddźwięk wśród niewierzących jest dość problematyczny”.
    Wiesz od czego zaczał swój raport dr Lasek? ― Od założeń, możesz to nazwać dogmatami. Czyli od bardzo szczegółowych życiorysów pilotów

    Mój komentarz
    Rossi jak zwykle pisze nie na temat i kłamie, że Lasek zaczął raport od bardzo szczegółowych życiorysów pilotów Tu-154M.

    Otóż raportu nie pisał Lasek, tylko komisja – 34 osoby podpisały się pod tym raportem.

    Po drugie raport był pisany zgodnie z wytycznymi załącznika nr 13 do Konwencji ICAO. Każdy raport z wypadku lotniczego, jeśli komisja badająca przyczyny wypadku nie jest wojskową lub jakąś inną (np. pod ścisłą kontrolą dyktatora), pisze raport według tych wytycznych.

    Wytyczne te przewidują, że w raporcie powinny być omówione uprawnienia załogi samolotu do lotu, itd. Rossi pozwolił sobie na nie mówienie prawdy w żywe oczy, że Lasek prześwietlał życiorysy pilotów. Komisja Millera omówiła w raporcie jakie uprawnienia mieli członkowie załogi, jak, w jakich okolicznościach je zdobywali.
    Z dokumentów wynika, że z czterech członków załogi samolotu TU-154M lecącego do Smoleńska tylko jeden (technik pokładowy) miał uprawnienia do lotu Tu-154M. Dowódca samolotu Tu-154M nie miał uprawnień do prowadzenia samolotu Tu-154M!

    Wysoki przedstawiciel oficjalnej, państwowej komisji smoleńskiej kilka dni temu ogłosił odnośnie problemu braku uprawnień, że to były drobne uchybienia formalne, które (w domyśle) nie mogły zapobiec zamachowi wybuchowemu, bo na taki zamach żadne uprawnienia by nie pomogły (w domyśle).

    Raport opisuje okoliczności zdobywania uprawnień, terminy ważności, gdzie, co, jak.

    Rossi kłamie podwójnie i potrójnie sugerując, ze Lasek w raporcie Millera jedzie po życiorysach pilotów. Typowe PiSowskie, brudne, podłe metody. Sugerowanie, że Lasek zaczął raport od bardzo szczegółowych życiorysów pilotów. I że to wystarczyło do uznania pilotów winnych katastrofy.
    Rossi, zajmujesz się katastrofą smoleńską ponad 5 lat i nie doszedłeś jeszcze do podstawowych reguł.
    Komisja lotnicza bada przyczyny katastrofy. Celem takich badań jest pokazanie wszystkich przyczyn i wszystkich okoliczności katastrofy, co dalej służy innym gremiom lotniczym do analiz i podejmowania działań w kierunku poprawienia bezpieczeństwa lotów.

    Komisje nie prowadzą śledztw i nie ustalają winy. Ustalają przyczyny katastrof.

    Śledztwo prowadzi prokuratura (jeśli jest powód). Prokuratura może ustalić podejrzanych łamania przepisów, postawić im zarzuty, a sąd orzec wionę.

    Rossi nie pleć andronów, nie rób z blogowiczów głupków głosząc swoje propagandowe fałsze, że Lasek zbadał życiorys pilotów i na tej podstawie orzekł ich winę.
    Wina pilotów orzekana na podstawie ich życiorysów. Czy może być coś bardziej iluzorycznego, a jednocześnie napastliwego i niegodziwego?

    Rossi, nie zabieraj głosu na EP na temat fizyki i wiedzy empirycznej o duraluminium, bo o tych sprawach nie masz zielonego pojęcia.

    A propos osób, które podpisane są pod raportem Millera. Minister M. próbował werbować do swojej podkomisji smoleńskiej kilka z nich. Nie dał rady.
    Osoby te opisały, jak ten werbunek wyglądał. Otóż minister pytał najpierw – czy chce pan pomóc państwu, Rzeczpospolitej? Następnie oświadczał (wmawiał) jako oczywistość – pan wie, że raport Millera jest fałszywy? Po otrzymaniu odpowiedzi odmownej M. udawał się do dalszych czynności, a niezwerbowany osłupiały z wrażenia zastanawiał się, czy minister M. rzeczywiście sądził, że ja jestem idiotą?
    To był typowe werbunki półsłówkami, aluzjami, takie jakie się stosuje przy pozyskiwaniu ludzi do współdziałania w celach wiadomych.

    To nie było obrzydliwe, czy chamskie, to jest normalna smoleńska logika, której ważność, istotność rozpościera się na cały obszar Umęczonej, dotyczy każdego człowieka, który stąpa po tej ziemi. Smoleńska logika wciskania ludziom mitu-kitu jako jedynej prawdy, jeszcze do końca nie wyjaśnionej, lecz już niedługo.
    Pzdr, TJ

  160. Chłop żywemu nie przepuści a Mauro Rossi nie przepuści nikomu, kto ośmiela się mieć inne zdanie na temat katastrofy smoleńskiej.Wypadek lotniczy przerabia na zamach, tak jak jego pryncypałowie. Guru sekty smoleńskiej może byc z niego dumny.

  161. duende

    „Termin „matka wszystkich bomb”, z wdziękiem wprowadza element macierzyństwa w dziedzinę zgoła niemacierzyńską”

    No własnie, kontekst znaczeniowy nazwy bomby jest osobliwy. W kraju media są w nastroju militarystycznym ostatnio, więc napawały się tą nazwą. Zresztą nie tylko „Matką …” ale i rosyjskim „Ojcem …”.
    W koncu jeden z trzeźwiejszych dziennikarzy napisał, że jak jeszcze raz usłyszy o „Matce …” to wypieprzy telewizor za okno.

  162. Fraza „Mother of all …” jest kalką z arabskiego

    Spopularyzowaną przez Saddama Husajna, gdy mówił o „matce wszystkich bitew”.

  163. Czy Trump wydał rozkaz zrzucenia MOAB w Afganistanie?

    https://www.youtube.com/watch?v=NNvZu09N5TY

  164. „Little boy”, ‚Fat boy”…..
    Jakież to pieszczotliwe nazwy wymyslaja ci od kryptologii.

    Ale, w dalszym ciągu, nie do pobicia, jest „Car bomba”…..
    Poziom paranoi nie do pobicia.

    W obu projektach- amerykańskim i rosyjskim, umarło po kilkadziesiąt tysięcy ludzi- tylko po to, by wyprodukować i w czasie testów skuteczności.

    Kolejnej generacji polityków wydaje się, że mozna WYGRAĆ takie starcie?

  165. – W całorocznych negocjacjach, które toczone i prowadzone były w Ministerstwie Rozwoju w ogóle się ani razu to nazwisko nie pojawiło, ani razu nie było tego pana przy negocjacjach, przy stole negocjacyjnym. Myślę, że to może być coś podobnego [jak konfabulacja], ale trudno mi powiedzieć, co miał na myśli człowiek, którego kompletnie nie znam i nie widziałem, nie rozmawiałem i nie słyszałem, żeby cokolwiek wypowiadał się w tej kwestii – stwierdził wicepremier, minister rozwoju i finansów.
    http://wiadomosci.wp.pl/morawiecki-nazwisko-berczynskiego-nigdy-sie-nie-pojawilo-6114700728559233a
    ============

    Autentycznie żal mi pana Morawieckiego…..
    Nie połapał się dotąd, gdzie zapadają decyzje, kto ma głos decydujący, a kto jedynie doradczy.
    nie zna „hierarchii dziobania” w PiS.

    Jego niezłe pomysły gospodarcze maja realizować Misiewicze.
    Pod dyktando w różnym stopniu tym zainteresowanych decydentów politycznych, torpedujących często jego zamysły.

    Życzę mu powodzenia w kopaniu się z partyjnym koniem….
    Chociaż, może jestem nieobiektywny, i koniom uwłaczam.
    Mają instynkt, i inteligencję czasem wyższą niż partyjniacy…..

  166. Bar Norte,

    Palmę pierwszeństwa w dziedzinie frazeologii macierzyńskiej, nadal dzierży słynny Jasio, dzięki kultowej odzywce: „Matka, jest tylko jedna”.

  167. ..jeden wielki belkot !! ,panstwo polskie stalo sie panstwem ,,gorszego sortu , w Europie i moze dalej ,i to jeden czlowiek zwykly posel do Sejmu bawi sie w niszczenie czegos o czym marzylismy za Zelazna kurtyna ,, o demokracji o radosci bycia wolnym jak ptak ( zachodni )
    a my jak opetani grzechem idziemy w to gowno ze spiewem na ustach Jaroslaw ,Jaroslaw ,jaroslaw !!!!!

  168. „Fatimskie” głosowanie pokazuje poziom politycznej pomroczności głosujących posłów szczególnie z PO.Czym PO różni się od PiS chyba tylko poziomem katolicyzmu w katoliku.Tak sobie myślę,że katolicyzm w Polsce nie jest reformowalny na świeckość państwa.

  169. ”„Matka, jest tylko jedna”.”
    Tamtych matek jest 16.

  170. duende

    Przez przypadek obejrzałem film „Czerwony świt” z 1984, w rezyserii Johna Miliusa. Przed laty film z powodów politycznych nie trafił na ekrany kin peerelowskich.
    Spodziewałem się, że to będzie sztampowa produkcja agitacyjna w stylu reaganowskim ale film mnie miło zaskoczył.
    Akcja dzieje się na tle III Wojny Światowej. Południowa część USA została zajeta przez wojska kubańskie, nikaraguańskie i rosyjskie. Natomiast część północna wraz z Kandą i Alaską przez armię sowiecką. Obie ofensywy utknęły więc środkowe Stany utrzymały niezależność choć na obu frontach toczyły się walki – zresztą atrakcyjnie i niesztampowo oddane. Amerykanów spierają w Azji Chińczycy, których po ataku rosyjskim zostało zaledwie 600 milionów. Europa umywa od wojny ręce.

    Bohaterami filmu są nastolatki, które po ataku kubańskim uciekają w góry i zmuszone przez realia okupacji podejmują walkę. Dobre role młodziutkich jeszcze aktorów – Charlie Sheena, Patricka Swayze czy Jennifer Grey.

    Ujęło mnie w tym filmie to, że niewiele w nim było łopatologicznie podawanego patosu narodowego. Oczywiście ten temat się przewijał ale był dość subtelnie jak na lata 80 podany. Zachowania bohaterów determinowały głównie tragiczne realia okupacji – represje, kolaboracja, zdrady … . Tak wiec ten proces dojrzewania do bezwględnej walki był psychologicznie zrozumiały – tym bardziej, że młodzież dręczyły wątpliwości natury moralnej.
    Obraz okupantów też zresztą odbiegał od propagandowej sztampy. Kubański komendat terenu całe życie walczył w jakiś partyzantkach więc nie mógł się moralnie pogodzić z tym, że nagle stał się pacyfikatorem partyzantów. Zaś Rosjanie przypominali ludzi z jakiejś innej planety zapędzonych do USA rozkazem.
    Oczywiście sceny potyczek i walk partyzanckich przeinscenizowane w duchu „zabili go i uciekł” ale to zrozumiałe w tej konwencji filmowej.

    Natomiast uderzyło mnie jak sugestywnie reżyser i aktorzy oddali zmęczenie bohaterów głodujących i ściganych po górach. Zresztą zmęczenie walką w tak ekstremalnej sytuacji było głównym tematem czy motywem przewodnim tego filmu.

    W sumie w dość trudnej, skazanej z góry na naiwność i propagandę konwencji filmu wojenno-patriotycznego, reżyser i aktorzy zrobili kawał dobrej roboty.

  171. Okulała produkcja i handel

    Zamykanie lub przenoszenie zakładów produkcyjnych jest światowym i unijnym trendem, ale we Francji jest to proces zdecydowanie bardziej widoczny. Od 2000 r. zatrudnienie w przemyśle zmniejszyło się z 3,66 mln osób (15,1 proc. ogółu zatrudnionych) do 2,86 mln w 2015 r. (11,1 proc. wszystkich zatrudnionych). W 2016 r. fabryki we Francji wykorzystywały jedynie 84 proc. mocy produkcyjnych. Jeśli spojrzeć na udział produkcji przemysłowej w PKB, to we Francji stanowi ona jedynie 10 proc. Dla porównania w Niemczech to ponad 20 proc., we Włoszech ponad 14 proc., a w Hiszpanii nieco ponad 12 proc.

    Bolączką wszystkich polityków francuskich jest wysoki – w odniesieniu do średniej unijnej – wskaźnik bezrobocia. Od 2012 r. wzrósł on o 17,8 pkt proc. Na początku tego roku we Francji nie pracowało aż 3,72 mln osób. Odsetek niepracujących do wszystkich osób aktywnych wynosi 10 proc. (dane INSEE, IV kwartał 2016 r.)
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/francuski-populizm-stal-sie-oczywistoscia/
    =========

    Francja w statystyce…..

  172. ozzy:
    a gdzie tam rodzi, zawsze był! po helsinkach (no, i po smierci franco) stracił na moment animusz, ale swietej pamieci spawacz wyciagnał go z lamusa (stan wojenny 1981-83) aby rozprawic sie z lewica „solidarnosci”;
    to z tego kapelusza wyskoczyly kaczory, krzyczac alleluja;

  173. inna sprawa, ze pani krystyna (opowiadajac sie za goniaca od sukcesu do sukcesu medialnego liberalna elita) zredukowała do roli „nieudacznikow” i rozjuszyła tym lwia czesc społeczenstwa, ktore co prawda składa sie głownie z szakali, ale na niedobitki lemingow, zbierajacych sie pod sztandarem kod-u, to wystarczy;

  174. A nie mówiłem? Donald Tusk kandydatem na prezydenta III RP! Namaścił go na to stanowisko sam Jerzy Borowczyk z PO, więc rzecz jest zupełnie pewna. Dodatkowego namaszczenia udzielił Tuskowi portal Pollster przeprowadzając sondaż, z którego wynika, że gdyby wybory odbyły się jutro, obecny prezydent uległby Tuskowi w drugiej turze stosunkiem głosów 39 do 49 procent. Nie jest to jeszcze wynik pozwalający kandydatowi PO przejechać na pasach zakonnicę w ciąży, ale i tak cieszy…

  175. byk

    „inna sprawa, ze pani krystyna (opowiadajac sie za goniaca od sukcesu do sukcesu medialnego liberalna elita) zredukowała do roli „nieudacznikow” i rozjuszyła tym lwia czesc społeczenstwa,”

    Gdybyś poczytał co wygaduje na temat tzw „chamstwa” filozof Mikołejko.

    Ludzie piszą do niego: Panie Mikołejko, czy pan sobie zdaje sprawę, że każda pańska wypowiedź to tysiące głosów oddanych na PiS.

    Ale do filozofa Mikołejki ta argumentacja zdaje się nie docierać.

  176. norte:
    nie znam sie zbyt dobrze na polskiej filozofii wspołczesnej:
    kto to jest mikołejko?

  177. immanuel kant, n.p., pozeral straszne ilosci musztardy, aby zaostrzyc zmysły, jak twierdził, nie tylko smakowe;
    jego codzienny spacer z domu na uniwerek słuzył gawiedzi krolewieckiej do regulacji zegarkow;

  178. kant (immanuel) nie przechodzi przez cenzure, gospodarzu;

  179. immanuel kant, n.p.,(autocenzura – moze teraz przejdzie)
    jego codzienny spacer z domu na uniwerek słuzył gawiedzi krolewieckiej do regulacji zegarkow;

    Twój komentarz czeka na moderację.

  180. „n.p., pozeral straszne ilosci musztardy”

  181. immanuel kant, n.p., jadal musztarde, aby zaostrzyc zmysły, jak twierdził, nie tylko smakowe;
    jego codzienny spacer z domu na uniwerek słuzył gawiedzi krolewieckiej do regulacji zegarkow;

  182. byk

    „kto to jest mikołejko?”

    Filozof religii udzielający nader często wywiadów dla GW z pozycji tzw „elit liberalnych”

    Na poniższej fotce to ten pośrodku, z wąsami

    https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Zbigniew_Mikołejko#/media/File:2013-agh-debata.jpg

  183. Nadal MACONDO!

css.php