Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

29.08.2017
wtorek

Samotny biały żagiel

29 sierpnia 2017, wtorek,

Nasz kraj przypomina samotny biały żagiel na coraz bardziej wzburzonym morzu. Celem rządu wydaje się coraz większe osamotnienie Polski – chyba po to, żeby w kraju szerzyć atmosferę zagrożenia, oblężonej twierdzy, bo wtedy naród gromadzi się wokół władzy. Taktyka ta wydaje się skuteczna – poparcie dla partii i rządu utrzymuje się wysokie, a nawet rośnie. Niestety, dookoła naszego kraju skutki są niedobre, przyjaciół szukamy daleko, za oceanem, a wrogów – blisko.

Niemcy, nasz główny sojusznik, słyszą z Polski same gorzkie słowa, trzęsą Europą, narzucają swoją wolę, spiskują z Tuskiem, krytykują reformę wymiaru sprawiedliwości, pouczają nas o prawach człowieka, chcą nam wcisnąć uchodźców, osłabiają więzi z USA, nie zapłacili reparacji wojennych, ich media nie zostawiają na Polsce suchej nitki. „Niektórzy korespondenci niemieccy piszą o Polsce w sposób skandaliczny” – powiedział PAP ambasador Przyłębski i zapowiedział, że „będziemy monitorować gazety bardziej dokładnie”, i obiecał „stanowczy sprzeciw wobec niemieckiej kampanii medialnej”. Niemcy, które są motorem Unii Europejskiej, nie mogą być zachwycone takimi inicjatywami jak Trójmorze, w których podejrzewają próby osłabienia ich wpływów w regionie. W każdym razie miodowe lata premier Tusk – kanclerz Merkel to odległa przeszłość.

Francja – jeszcze gorzej. Prezydent Macron od początku otwarcie krytykuje „dobrą zmianę” wymiaru sprawiedliwości, nieproszony poucza o wartościach, a na dodatek realizuje swój plan w sprawie (tańszych) pracowników delegowanych ze Wschodu, głównie z Polski. W tej sprawie interesy Polski i Francji są sprzeczne, i jedyne wyjście to kompromis. Tymczasem obie strony się nie kwapią. Macron, pamiętając Caracale, „widelce” i inne afronty, odgrywa się na Polsce (i na Węgrzech), w czasie tournée po Europie Środkowo-Wschodniej całkowicie ominął i zlekceważył nasz kraj. Francuski prezydent ostentacyjnie lekceważy nasz kraj, bo też z polityką rządu w Warszawie jest mu nie po drodze. Z kolei gdyby Polska była taką potęgą i liderem, za jakiego ją rząd uważa, nie mogłaby zostać tak potraktowana. Konflikt Polski z Unią Europejską, z Komisją Europejską, z Komisją Wenecką – wszystko to czyni z nas pochyłe drzewo.

Coraz trudniej liczyć na wsparcie ze Wschodu. Putin zaciera ręce i bawi u Orbána – najlepszego przyjaciela Polski i jednocześnie Rosji (jak ten Orbán to robi?). Na Wschodzie bez zmian. Wraku nie ma, dialogu nie ma, Kreml widzi w Polsce awangardę NATO, Polska nie kwapi się do odmrożenia stosunków.

W sprawie pracowników delegowanych, uchodźców, dobrej zmiany, polski punkt widzenia podzielają już w regionie tylko Węgry, pozostałe kraje albo się ostentacyjnie dystansują (Słowacja, Słowenia), albo robią swoje i wzmacniają swoją pozycję w Unii i w oczach USA (Rumunia). Czesi jak zwykle są realistami, tylko Polska odpływa od Europy i kołysze się jak ten samotny biały żagiel. Pięknie i romantycznie, ale czy bezpiecznie?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 425

Dodaj komentarz »
  1. IV RP zaczyna przypominać organizację lotu do Smoleńska. Tak sobie myślę o pomroczności politycznej prawicy.

  2. Innymi słowy Polska wraca skąd przybyła. Okazało się, że można zahibernować pewien stan państwowości, żeby go po kilkudziesięciu, ba prawie 100 latach przywrócić do życia. Ja tu nie mam na myśli tylko i wyłącznie PiS-u, bo we wskrzeszaniu stylu rządzenia IIRP czynnie działała cała polska prawica, a przecież ten nurt jest dominujący w niepodległej Polsce od zawsze. Lata hibernacji w PRL-u bardzo Polsce i Polakom zaszkodziły. Tak sobie myślę, że dyktatury komunistyczne odcisnęły się ludziom w głowach większym piętnem niż dyktatury prawicowe. Nie trzeba się specjalnie męczyć, wystarczy udać się do tych krajów europejskich, w które komunizm ominął, ale dyktatura nie.
    Obecna władza jak i poprzednia pragnie nawiązywać do IIRP choć, w niektórych segmentach woli rozwiązania z PRL-u. Dobrym przykładem nich będzie szkolnictwo powszechne i szykowane tam programy do indoktrynacji patriotycznej dziatwy. Ja miałem to samo w tej mierze, że niewiele brakowało, a zostałbym jako Ślązak polskim nacjonalistą. Do dzisiaj muszę tłumaczyć wykształconym Polakom mieszkającym tu od dziesięcioleci, że Śląsk nie był przedmiotem rozbioru Polski, ponieważ jej tu nie było.
    W kulturze też się zmieni, ponieważ ona potrzebuje bogatego mecenasa, a bogaci Polacy kulturą zainteresowani nie są. Każdego można kupić i to się da zrobić. Zobaczycie, usłyszycie. Festiwal polskiej piosenki bardziej jednak pasuje w Kielcach. To komuniście wyznaczyli miasto Opole na taką imprezę, żeby potwierdzać prastare prawo Polski od tych ziem itp. bzdury. Elity tworzące kulturę na poziomie światowym nie muszą jej tworzyć w Polsce. Tu zostaną przeciętniacy i klakierzy władzy kimkolwiek ona by nie była.
    UE wyprowadzi się z Polski i końca świata nie będzie. WNP czeka na nowego obiecującego członka. Mnie już pewnie przy tym nie będzie. Szkoda, bo zawsze lubiłem oglądać piękne katastrofy.

  3. Osamotnione Nadwiślańskie Macondo.

    Zatem możemy liczyć tylko na współpracę z zaoceanicznym San Escobar.

    A Francja to niech nam za Santo Domingo repatriacje wypłaci.

    W ramach tych rozliczeń w zasadzie możemy się zgodzić na te 50 Caracali i ze dwa okręty podwodne Scorpene …

    Amen.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Duda sugeruje aby prawo pisali adresaci jego norm.Jest okazja zapytać w referendum katolików czy chcą napisać na nowo 10 przykazań bo dotychczasowa treść jest trudna do realizacji i nie jest zrozumiała. Jaki ten od Ziobry ma szansę zredagować pod siebie przykazania nie zabijaj czy miłuj bliżniego. To może być lepsze niż świecka konstytucja olewana przez katolików.Duda jako strażnik konstytucji po ślubach jasnogórskich uznał się za katolika i misjonarza katolickiej wiary.Tak sobie myślę,że to prowadzi do ustroju czyja władza tego religia.Cuius regio,eius religio ! A przy okazji skąd tyle politycznego chamstwa w kraju katolickim.Cham to brzmi dumnie ! na pelerynach prawicy.

  6. „W tej sprawie interesy Polski i Francji są sprzeczne”

    To ewidentnie nie prawda. Interesy nie sa podzielone Polska przeciwko Francji, tylko jest wiecej skomplikowane: W Francji albo w Niemczech sa tez ludzi ktorzy ogromnie korzystuja ze tego powodu ze pracuje duzo Polakow ktorzy wymagajac mniej kasy niz Francuzi przez dumping socjalne.

    Domy np. mozna taniej budowac, Polacy pracuja w Niemczech (chyba w Francji tez) w opiece starych ludzi. Gdyby nie Polki w Niemczech duzo ludzi musieliby placic duzo wiecej za dom starcow. Dumping socjalne jest korzystne dla niektorych a niekorzystne dla innych ludzi w Francji (a w Niemczech) a tak samo w Polsce. Dla polskiego pracownika ktory da rade znalesz prace mimo to ze bedzie koniec tego dumping socjalny jest to co Macron proponuje bardzo korzystne, bo ten Polak bedzie w francuzkim ZUSie a bedzie zarabiac wiecej. Dla tych Polakow ktorzy nie dadza rady bo nie sa konkurencjni nowe reguly beda niekorzystne.

    Dla niemieckich kierowcow TIR jest skrajnie niekorzystne a niesprawiedliwie ze Polacy moga jechac TIRami w Niemczech. Druga strona dla firm z Niemiec jest korzystne bo musza duzo mniej zaplacic za transport, ktory powoduje duzy koszty w budgetu firm. NIemcy albo FRancuzi proponuja system ktore jest sprawiedliwy. Polacy proponuja system korzystny dla Polakow. To taka roznica a z tego powodu nie robi sensu mowic z tym rzadem PiSu.

  7. Pora budowac chaty z drewna kryte strzecha. Juz niedlugo przyjedzie do nas nawal ludzi ogladc ostatni skansen Europy! Mimo autostrad, nowych domow, internetu i knajp tak naprawde nic sie w Polszcze nie zmienilo od krola Cwieczka. I tak juz zostanie.

    Mnie zaczyna byc teskno do czasow PRL. Do JAzz Jamboree, Wajdy, Dejmka, Kapuscinskiego itd. Teraz pustynia i kaszana. Niejaka Rozenek uwazana jest za gwiazde i wielkie halo a Zenek Martyniuk to idol Suwerena

  8. Macron stosuje doktrynę IV RP czyli też domaga się stosowania prawa miejscowego zamiast unijnego.Co podkreśla Waszczykowski sugerując suwerenność prawną.Prawo polskie w Polsce a francuskie we Francji bo prawo unijne nie może ograniczać krajowego stanowienia prawa.Tak sobie myślę,że Macron mówi językiem Kaczyńskiego. Jestem za zamianą polskiego hydraulika na pracownika delegowanego za płace kraju świadczenia pracy.Warto zapytać żony delegowanych czy chcą dalej aby mąż pracował za miskę ryżu.Proletariusze w Unii łączcie się ! Na Piotra Dudę nie można liczyć bo reaktywuje CRZZ czyli zbrojne ramię rządzących,którym pasuje miska ryżu.

  9. @pawel markiewicz.

    Zatem wracajmy do Taplar z „Konopielki”.

    Po co nam jakaś tam elektryfikacja, autostrady, Internet i inne bezeceństwa nowoczesności, jak komórki i In Vitro albo i „dzień po”.

    Tylko pełny powrót do Taplar umocni nasze trwanie w Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

  10. Czy Żagiel Lermontowa będzie lekturą szkolną bo to symbolika organizacji i samego lotu do Smoleńska.Tak sobie myślę,że Lermontow przewidział IV RP. Taka licentia poetica.Rosjanie jednak potrafią.

  11. ThomasZNiemiec
    29 sierpnia o godz. 13:21
    Pisze bzdury o dumpingach socjalnych; we Francji i w Niemczech obowiazuje bowiem wszystkich placa minimalna.

  12. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 12:05
    Zapewniam Cie, ze daleko mi jest do neoliberalow, do tzw. wolnych demokratow jeszcze dalej. Oni bowiem z wolnoscia, chwala im za obrone wolnosci, utozsamiaja rowniez calkowicie wolny rynek. Tu sie roznimy. Niejestem rowniez za calkowitym regulowaniem rynku. Zloty srodek sie klania.

  13. Pracownicy delegowani, sa delegowaniem prawa pracy do kosza, bo obowiazuja ich umowy krajowe?!

  14. „Taktyka ta wydaje się skuteczna – poparcie dla partii i rządu utrzymuje się wysokie, a nawet rośnie. ”

    Przypuszczam, że wynika to z kompleksów wyborców, którzy potrzebują potrząsania szabelką i stania na wyprostowanych kolanach. Styl uprawiany w UE, gdzie rozmawia się i uzgadnia stanowiska nie jest ceniony w Polsce. Tu cenimy styl: „kto kogo do ziemi” czyli mafijny. Popieramy tego silniejszego (w gębie) i takiego co nikogo się nie boi. Potrzebujemy polską wersje Putina lub Trumpa. Niestety nasz Trump boi się prezesa i to go dyskwalifikuje. ( jako bożyszcze większości)

  15. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 12:05
    „Robol” w moim kraju zamieszkania, a takze w kraju mojej pracy jest robotnikiem i przy wsparciu silnych zwiazkow zawodowych jest godziwie oplacany . sytuacja skomplikowala sie w Niemczech ´z powodu Agendy 2010. sa dwa rodzaje robotnikow, niektorych moznaby eufemistycznie nazwac „robolami”.

  16. Zachodni naukowcy, żeby nie ranić uczuć religijnych swoich kolegów z Turcji i (sic!) z Polski mają przykazane, aby nie rozmawiać z nimi o Karolu Darwinie, który został wyrzucony z polskich i tureckich podręczników do szkoły.

  17. Izolacja prawie zawsze prowadzi do alienacji. Alienacja w drodze do integracji, tego jeszcze antropolodzy nie widzieli.

  18. Polityka zagraniczna obecnego rządu jest jego najsłabszą stroną. Polityka to jest zajęcie dla elit organizujących przyszłość , a nie babrających się w mitologii i przekłamywaniu przeszłości. Historia Europy jest tak krwawa i bezsensowna , że na użytek politycznej propagandy można tworzyć dowolne obrazy. Taki landszaft historyczny jest tworzony przez obecną ekipę polityków, którzy widocznie nie mają żadnej wizji przyszłości Polski, i zapomnieli o podstawowej zasadzie „nie szukaj przyjaciół daleko, a wrogów blisko”.
    Polityka historyczna oparta o mitologię i komiksową „bohaterską ” przeszłość narodu, nie może zastępować wiedzy o rzeczywistym stanie państwa , jego ekonomii i rzeczywistej pozycji w gospodarce globalnej. Polityka prowadzona przez kombatantów zmitologizowanej rewolucji Solidarnościowej popełnia te same błędy jakie popełniali kombatanci wszystkich rewolucji, którzy przypisywali sobie nadzwyczajne zasługi.
    Miejmy nadzieję , że wreszcie młodzi Polacy zajma sie sami wlasnym losem.

  19. Sciaga dla 404 i zabki…

    Ujawnianie Zydow jest niejako naszym obowiazkiem. W naszej (dzisiejszej) mowie obecny jest zwrot, przyznal sie, ze jest Zydem, homoseksualista etc.. O broszurach i zeszycikach z kioskow Ruch-u nie wspominam. Ks. Prof Chrostowski uwaza pomysl przeproszenia Zydow za Jedwabne za conajmniej chorobliwy. Chorobliwym obrazem byla dla niego rowniez ksiazka Kosinskiego. Sam Kosinski w przypomnianym niedawno wywiadzie (Odra, listopad 2009) odwoluje sie do wolnosci pisarza i narratora, ktorych nie nalezaloby utozsamiac.

    Wierzymy slepo w slowo pisane o autorze, nie wierzymy natomiast w slowo pisane przez autora.

    Czesto w blogosferze cytowany jest Finkelstein, dyzurny zydowski politolog z USA. Celowo napisalem, zydowski, bo dla niektorych jest to znaczace i wazne; Zyd krytykuje Zydow. Jest to typowy przyklad kola ratunkowego antysemitow. Ciekawie wypowiedzial sie R. Bugaj twierdzac, ze podtrzymywanie tezy o antysemickiej Polsce sluzy uzasadnieniu roszczen majatkowych wobec Polski.

    Tenor wypowiedzi Krasnodebskiego zbliza sie do teorii antypolonistycznych. Podobny jest problemem percepcji Grossa. Przed Grossem nikt tak nie pisal o stosunku Polakow wobec Zydow. Dyskusja o polskich lekach nie dotyczy faktow, lecz jezyka (fakty sa powszechnie znane).

    Dziwne jest, ze zdanie oznajmiajace, …Polacy ratowali Zydow w czasie wojny jest zdaniem przyjmowanym przez kazdego czytajacego, a zdanie ; Polacy mordowali Zydow wymaga dodatkowych wyjasnien.

    Wszystko zmienilo sie w powojennej Polsce po roku 1989. Jedno co pozostalo, to tenor wypowiedzi pelnych resentymentow, jezyk dyskryminacji i pogardy. Mowa ta jest czesto proba pokazania swoistego humoru. Piszacy nie zdaja sobie jednak sprawy, ze ich osobiste tyrady typu nadredaktor (Michnik) niesmacznie sie asocjuja z nadludzmi z czasow zaprzeszlych.

    Gross nie generalizuje, nie tworzy stereotypu o wspolpracy Polakow z Niemcami. Jestesmy wierni sredniowiecznemu kanonowi postrzegania Polski; ktora byla miejscem schronienia dla Zydow. Jest to oczywiscie zdanie prawdziwe. Powtarzanie tego zdania do XXI wieku nie czyni go jednak prawdziwszym. Nastepnym, chetnie powtarzanym przykladem jest ilosc “polskich” drzewek “Sprawiedliwych” w Yad vashem. Sa to typowe kola ratunkowe.

  20. Sciaga dla niedouczonych….

    Podczas pesudodyskusji o Grossie i Lanzmanie dostrzegalismy z zaklopotaniem, ze wzory myslenia antysemickiego i ksenofobii narodowych demokratow przetrwaly wojne, a ich mysliciele znalezli miejsce we wspolczesnych partiiach rzadzacych i w opozycji. Fakt ten utrudnia jakakolwiek debate na ten temat.

    Moim zdaniem nalezaloby postepowac wlasnie “na opak”, zwrocic sie ku przyszlosci, bo w ten sposob unikniemy ciaglego wywolywania wczorajszych “duchow”. Rozumiem rowniez, jak wspomnialem wyzej niechec do Milosza, kotry nie mowil wprawdzie o winie Polakow, lecz o fakcie ludobojstwa, ktore mialo miejsce na naszej ziemii i stanowilo niejako odcisk (w sensie pieczeci) na naszej pamieci.

    Historie narodu oraz jego ojczyzne w przyszlosci tworzy jednak pamiec o przeszlosci. O przeszlosci nie mozemy decydowac w zaleznosci od naszych upodoban, nawet wtedy, gdy nie jestesmy jako indywidua za nia bezposrednio odpowiedzialni. Niesiemy ja w przyszlosc, nawet jesli jest niewygodna i bolesna. Oczywiscie, ze nie nalezy stawiac wszystkich Polakow w jednym szeregu z mordercami. Nalezy jednak stawiac pytania dotyczace obojetnosci, biernemu przygladaniu sie.

    Zydzi nie maja zadnej przyszlosci w Polsce, ich po prostu u nas nie ma. Ci, ktorzy przyjezdzaja, odwiedzaja istniejace groby bliskich lub pogrobowiska obozowe. Szkoda, ze niewielu z nas rozumie roznice podkreslana przez Blonskiego, roznice miedzy udzialem, a „wspolwina“.

    Dotyczy to oczywiscie wszystkich innych nacji europejskich.

    Tradycje endeckie sa obecne w dzisiejszej polityce i gloszonych haslach; “Nie my powinnismy pozostac w UE, NATO, nie mozemy byc wiecznym petentem, Nicea, albo smierc. Wstanmy z kleczek, zalozmy czapke. Mamy swoj kraj, swoje zasoby swoje wartosci. Wrocmy do korzeni, tradycji, historii, religii, kultury.

    Przestanmy byc papuga narodow. Stac nas na wlasny model spoleczenstwa, kultury i gospodarki. Stac nas na swoj wlasny, polski rzad. Robmy Polske polska”. Przy czym chetnie przypominamy o naszej tolerancji, ktora ma byc wyroznikiem polskosci. Panstwo polskie nigdy nie przesladowalo swoich mniejszosci wyznanionych czy etnicznych. Polska pozwalala sie im zasymilowac. Wielu najlepszych Polakow ma pochodzenie obce. Slowa te brzmia jednak dosc obco, gdy dzisiaj socjolodzy mowia o integracji. Wiemy bowiem, ze asymilacja niszczyla tozsamosc asymilowanego. Integracja pozwala natomiast na jej zachowanie. Powolujac sie na koscielna historiozofie protestuja srodowiska narodowe przeciw nadawaniu imion Brzechwy, Korczaka, polskim szkolom. Obecnie zyje w Polsce okolo 12.000 do 15.000 Zydow (wlacznie z dziecmi i wnukami ocalalych). Wielu z nich poznalo swoje kulturalne, religijne i historyczne“korzenie” dopiero po 1989 roku.

  21. Ludzi opozycji donoszących na Polskę do KE, powinien spotkać ostracyzm. Na Zachodzie nimi gardzą, bo to co robią to coś haniebnego

  22. Iustitia- tylko świnie siedzą na stołkach wyrzuconych prezesów.Tak o kolaboracji w języku historycznym w apelu środowiska jeszcze normalnego bo potem może być czas świra.Tak sobie myślę,że to jest obywatelska postawa.

  23. Prezydent Trump ułaskawił szeryfa z Arizony Joe Arpaio przed wydaniem wyroku (oskarżenie o rasizm). Arpaio poparł jako jeden z pierwszych Trumpa podczas ostatnich wyborów. Teraz można powiedzieć, że nie tylko w Polsce ułaskawia się przed wyrokiem. Czyżby Trump brał przykład z Polski ?

  24. Powinniśmy robić swoje i nie przejmować się naciskami KE. Bruksela czołgów do Polski nie wyśle. Zgodnie z niemieckim „duchem Europy” Europa wkrótce sama wyzionie ducha

  25. Dzieki pisowi Polska niedlugo trafi na zadupie zadupia, daleeeeeko za Bialorusia. Poza tym, chcialem dodac, ze od pisu odrzuca mnie szambo intelektualne. Przepraszam, ze tak pisze, ale sa przy korycie, maja kase, zeby choc troche lizneli oglady i podciagneli sie z wiedzy o swiecie, ale nie – to przerasta ich mozliwosci intelektualne. Na sama mysl o dyskusji z pisowcem obrzydzenie chwyta mnie za gardlo.

    Czy sa zawody w plywaniu w basenie o dlugosci 50m wypelnionym szambem? Nie ma. A dlaczego nie ma takich zawodow? Ano nie ma, bo sa – po prostu – pewne granice, ktorych nie nalezy przekraczac.

    Polecam wiersz Zbigniewa Herberta „Potega smaku”. Pisal o innych czasach, a pasuje teraz idealnie do pisu.

  26. Stało się bo KK koronacją Żyda Jezusa na króla Polski pokazał parafianom aby skończyli z antysemityzmem.Bo byli w błędzie,że Żydzi to obcy.To nasi.Tak sobie myślę,że lepiej póżno niż wcale. Teraz jest normalność bo parafianie są poddanymi Żyda.

  27. Pisze Gospodarz:

    „Nasz kraj przypomina samotny biały żagiel na coraz bardziej wzburzonym morzu”.

    Mam wątpliwości co do trafnosci użycia w felietonie tej metafory.

    Nie wiem czy w tej mysli red Passent odwołuje się do „Żagla” Lermontowa czy do „Samotnego, białego żagla” pisarza K*. Choć w sumie nie ma to wielkiego znaczenia bo K motyw żagla zaczerpnął od Lermontowa.

    Tym niemniej zarówno w romantycznym wierszu Lermontowa „Zagiel” jak i społecznej powieści K „Samotny, bialy żagiel” ów żagiel niesie przesłanie pozytywne. Mało, u K on symbolizuje polityczną nadzieję, wyzwolenie.

    Tymczasem w felietonie red Passent za pomocą tej pozytywnej metafory daje wyraz swemu politycznemu pesymizmowi.

    * przepraszam za użycie inicjału pisarza ale moderacja nie przepuszcza nazwiska.

  28. ….Tak sobie myślę,że lepiej póżno niż wcale….pisze SS. Szkoda, ze nie wie, co pisze.

  29. Z tym strachem, rzekomo wytwarzanym przez PiS to nie tak do końca. To opozycja właśnie straszy, iż przez obecną politykę rządzących wyjdziemy z Europy, a Putin już tylko czeka itd. Kto więc zarządza strachem Polaków?

  30. Lech Kaczyński podpisując bez przymusu Traktat Lizboński wsadził brata bliżniaka na polityczną unijną minę teraz nie jest jak widać skutecznym saperem. Używa swoich partyjnych ratlerków do obszczekania miny z opcją podniesienia nogi jak obszczymurki. Tak sobie myślę,że Lecha też wymyślił jak Adriana powierzając zadanie do wykonania. Taka ruletka.

  31. Strachy na Lachy…..
    Polski kołtun i Chochoł…
    Straszyć to my, ale nie nas…..

    W moim ulubionym s/f, w latach 80′ ukazało się sporo opowiadań czy książek, w których waadza celowo izolowała społeczność od informacji, zarządzała strachem, kontrolowała je w imię różnych niezbędnych racji nadrzędnych.
    „Seksmisja” pochodzi z tego właśnie nurtu.

    Kontrola własnych społeczeństw w imię bezpieczeństwa, przeciwdziałania terroryzmowi, to ciąg dalszy tego nurtu.
    Tyle ze nie w powieści, a w praktyce.
    Umiejętne zarządzanie strachem daje profity rzadzacym.
    I oczywiście, mediom, żerującym na cudzym nieszczęściu.

    Formuła „w imię bezpieczeństwa narodowego” tak częsta w filmach political fiction, też zaczyna być stosowana w realu.
    W imię bezpieczeństwa, czy utrzymania się przy władzy?

  32. Włochy kraj katolicki gdzie rządzi mafia i normalką są gwałty.Polska kraj katolicki gdzie rządzi mafia i normalką są gwałty.Tak Ziobro.Czy religijność ma wpływ na przestępczość.Oto jest pytanie.Tak sobie myślę,że podejrzenia powinien wyjaśnić papież bo to w jego unijnej parafii.Czy IV RP stanie się Sycylią-bis z milczącym w zaparte suwerenem.Bo ktoś wie np. w jakiej stodole robią papierosy,odbarwiają olej czy rozlewają spirytus o naświetlaniu konopi nie wspomnę.Wsi spokojna gdzie nawet za nalewki ścigają.A taką tradycję broni PSL jak niepodległości.

  33. Wszystko to podobne do roku 39 i Polski pułkowników. Tylko bardziej cuchnie kruchtą. To nie wina PiS! To wina co najmniej POPiS, a jeszcze bardziej waszej wspaniałej Solidarności. Ten smród dobywał się od początku, śmierdział już karnawał. Niestety garbatego prostuje tylko trumna. Z nostalgia trzeba wspominać czasy Polski Ludowej. Było jak było, był ocet na półkach i wielu tutaj nie miało papieru w rolkach, ale ludziom żyło się dostatnio a Polska rosła w siłę.

  34. Po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa oficjalnego oświadczenia w sprawie wojsk stacjonujących w Afganistanie w sieci pojawiła się mapa ingerencji zbrojnych wojsk Amerykańskich od 1890 roku do 2014. Mapa została opracowana w Evergeene State College w Olympii w stanie Waszyngton.
    https://wolnemedia.net/gdzie-walczyly-i-gdzie-stacjonuja-wojska-usa/
    ============

    Zagrożenie ze Wschodu?
    Bardziej realne jest to zza wody…..

  35. Chleba mamy dość – nie ważne, czy pod postacią pisowskiej manny z nieba, czy mozolnie wypracowanego przez naród i popędzanego przez karbowych III RP zwanych popularnie „neoliberałami … starczy chleba dla wszystkich. Teraz mamy smaczek na igrzyska. „Samotny biały żagiel”? Czyż nie mamy rodzimej poezji dramatycznej, czy musimy sięgać to obcej? Weźmy specjalistę od literatury krwi, poetę JRM:

    Krew rozlepiona na afiszach
    Krew na chodnikach i na ścianach
    Krew – jak poranna wtedy cisza
    Krew – czarne plamy na ekranach

    Krew na kamiennych szarych płytach
    Na białych rękawiczkach Tuska
    Krew która o nic was nie pyta
    Krew jak złamana w sadzie brzózka …

    Krew na fotelach tupolewa …

    I czegoż więcej nam Polakom trzeba?

    Najpierw chleba, a do chleba krwistej strawy duchowej.

  36. Otóż idee komunizmu, na podstawie nauki Chrystusa i podstawy komunizmu chrześcijańskiego, zostały stworzone na emigracji w Paryżu przez polskiego chrześcijańskiego myśliciela Ludwika Królikowskiego – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Kr%C3%B3likowski, już w 1850 roku
    Oto jego publikacja z 1850 roku w piśmie „Le Populaire”:
    “Ludwik Królikowski
    Jestem komunistą!
    [1850]
    „Bracia, życie społeczne obowiązuje wszystkich ludzi!”
    (Święty Klemens, papież ).
    Tak, jestem Komunistą; jestem i bynajmniej nie obawiam się uznać, że powinienem wypełnić zadania, które nałożył na mnie Bóg, Ludzkość i Ojczyzna! Tak, jestem Komunistą, gdyż nie znam żadnej doktryny, żadnej nauki, żadnego systemu, żadnej religii wyższej i bardziej humanitarnej, i to zarówno w swym celu, jak i w środkach, niż Komunizm!
    – Któż to jest Komunista?

    Jest to pełen poświęcenia Patriota, który w najwyższym stopniu cierpi, gdy widzi, jak walczą ze sobą jego współobywatele, i to niezależnie od formy tej walki i od tego, czy powodem są wierzenia religijne, czy opinie polityczne, czy też korzyści materialne, i którego najgorętszym pragnieniem jest, aby w przyszłości utworzyli oni jedną tylko Rodzinę, Rodzinę Braci wolnych, równych i solidarnych.

    Jest to szczery Republikanin, który bez zastrzeżeń akceptuje hasło rewolucyjne: Wolność, Równość, Braterstwo, i który z wyrzeczeniem i poświęceniem, odważnie, nie cofając się przed żadnymi konsekwencjami usiłuje je zrealizować.

    Jest to Socjalista pełen ewangelicznego żaru, którego system jest najprostszy, najpełniej określony i najbardziej humanitarny i który w pełni respektując suwerenność i wolność każdego dąży do Społeczeństwa zorganizowanego bez przywilejów dla kogokolwiek, bez ciemiężycieli, bez wyzyskiwaczy, bez panów, bez niewolników, bez poddanych, bez lokajów, bez najemników, bez żandarmów i bez kapłanów. Jest to Twórca takiego Społeczeństwa, jakiego pragną pobożni Katolicy, jakiego szukają, marząc o nim i wierząc w jego istnienie, ale poza grobem i nie na tej ziemi.

    Jest to najbardziej oddany Przyjaciel wszystkich ludzi, który nie potępiając ich ani nie ganiąc, nie próbując nawet osądzać, wszystkich, którzy dążą do swego szczęścia, przyjmuje w swym sercu za Braci, i który wierzy wraz z Jezusem Chrystusem, że wszyscy ludzie mogą być zbawieni, jeśli tylko okażą dobrą po temu wolę.

    Jest to prawdziwy Żołnierz Ludu, który do ostatka zwalcza wszelki wyzysk człowieka przez człowieka i wszelkie panowanie człowieka nad człowiekiem, który domaga się niezłomnie stosowania republikańskiej zasady: Wolność, Równość, Braterstwo, do wszystkich stosunków społecznych, nawet do stosunków w wojsku, i który głosi wszędzie, że Społeczeństwo winno w miarę swych środków i możliwości dostarczyć każdemu wszystkiego wedle jego potrzeb, nie zmuszając go do świadczeń większych niż jego możliwości.

    Jest to wierny Uczeń Jezusa Chrystusa, który czuje wstręt do wszystkich hipokrytów i wszelkich fałszerzy Ewangelii, najlepszy jej komentarz widząc w życiu jej Autorów, i który stara się przede wszystkim o urzeczywistnienie na ziemi Królestwa Bożego i jego Sprawiedliwości.

    Jest to prawdziwy Chrześcijanin, który szczerze uznaje Boga za swego jedynego Władcę, swego najwyższego Prawodawcę, za Ojca wszystkich Ludzi, a w każdym człowieku widzi Dziecię Boże, Brata lub Siostrę Jezusa Chrystusa, Suwerena godnego wszelkiego szacunku. W nienawiści ma on wszelkiego ciemiężyciela ludzi, wszelkiego pana, wszelkiego prawodawcę, który nie szanuje sumienia ani woli swych Braci, tak samo jak on Suwerenów i z tego samego tytułu, i narzuca im jako prawo swą własną wolę, swe własne korzyści czy swe własne namiętności.
    Jest to niestrudzony Apostoł Solidarności i braterskiej Wspólnoty wszystkich ludzi, w każdej Gminie, w każdym Powiecie, w każdym Okręgu, Departamencie, Partii, Narodzie, Rasie, Kontynencie, a nawet na całej Ziemi.

    Jest to niestrudzony i oddany Obrońca wspólnej własności, Rodziny uświęconej miłością i trwającej przez miłość pospólną, ewangelicznej Moralności, która uznaje między ludźmi tylko związki uczucia: miłości, szacunku, zaufania i oddania wzajemnego; jest obrońcą prawdziwej Religii, która umie tak złączyć ludzi wzajemnie, że tworzą jedną tylko Rodzinę; i nie stosuje tu innych środków, jak tylko ich Wolność, Sumienie i ich własną dobrą wolę.

    Oto jaki jest prawdziwy Komunista, par excellence oczerniany, osądzany, potępiany i ukrzyżowany, którego Ludzkość cała zna pod imieniem Jezusa!
    I oto jacy są prawdziwi Komuniści za naszych dni!
    Czy wiecie, dlaczego mienią się oni Komunistami, zamiast nazwać się tylko Republikanami, Chrześcijanami, Przyjaciółmi, Braćmi lub po prostu Ludźmi? – Dlatego mianowicie, że uznają, iż bez braterskiej Wspólnoty, bez tej głębokiej i trwałej Solidarności, do której zobowiązują Człowieka wszystkie prawa Natury, nie będziemy mogli nigdy cieszyć się tymi właściwościami, którymi obdarzył nas Bóg; Rodzina nasza zawsze będzie rozdarta, okaleczona i poniżona; Moralność nasza zawsze będzie kłamliwa, niepełna i bezsilna; Społeczeństwo nasze zawsze będzie niedoskonałe, rozdzierane niezgodą, nienawiścią i wojną pod wszelkimi postaciami; Religia zaś nasza, niezdolna do tworzenia cudów przez Prawdę, Sprawiedliwość i Miłość braterską, zmuszona będzie odwoływać się do kłamstwa, szalbierstwa, zepsucia i przymusu wszelkiego rodzaju.

    Czy sądzicie, że Komuniści błądzą, opierając się na takich uczuciach i wyznając takie przekonania? – Zanim potępicie ich lub osądzicie, wytoczcie wpierw proces Jezusowi Chrystusowi, wszystkim jego Apostołom, wszystkim Ojcom Kościoła, a także najsławniejszym Filozofom dawnym i współczesnym; udowodnijcie ich błędy i nieprawości; udowodnijcie, że wszystko, czego nauczacie i czym żyjecie, bardziej jest wzniosłe od Moralności ewangelicznej, którą żył Jezus Chrystus i jego Uczniowie; inaczej Komuniści zawsze będą mieli prawo uważać was za bezwstydnych faryzeuszy i bezczelnych szalbierzy, godnych tylko pogardy ze strony wszystkich ludzi dobrej woli!
    Ludwik Królikowski
    ________________________
    Powyższy artykuł Ludwika Królikowskiego pierwotnie ukazał się w piśmie „Le Populaire” 27.12.1850 r. Przedrukowujemy go za Ludwik Królikowski – „Wybór pism”, Książka i Wiedza, Warszawa 1972.”
    Inne źródło powyższego artykułu to: Ludwik Królikowski, Wizje społecznego świata. Pisma wybrane, Wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1980, s.144-147.
    Polecam tą książkę, ponieważ jest tam zawarta wizja utopijnego systemu społecznego w oparciu o nauki ewangelii, a podstawą ideologiczną jest komunizm chrześcijański. Oczywiście czytając jego książkę trzeba brać poprawkę na czasy w jakich żył i tworzył oraz fakt, że Polska nie istniała, a w jego mniemaniu komunizm chrześcijański miał być sposobem na odzyskanie niepodległości i uratowanie polskiej kultury słowiańskiej. Ówcześnie jego idee nie znalazły zrozumienia w kręgach katolickich, więc do dziś jest zapomniany w “jaśnie pańskim” feudalnym kk. W PRL publikowano jego opracowania, a tzw. księża patrioci podobno to popierali.

    Jako przykład faktycznie i praktycznie działającego komunizmu chrześcijańskiego można podać prowadzoną przez Jezuitów Chrześcijańską Komunistyczną Republikę Guaranów w latach 1610-1678 i gdyby nie interesy możnych ówczesnego świata, ten chrześcijański eksperyment mógłby się rozwinąć być może szerzej, jako system sprawiedliwości społecznej oparty na religijnej doktrynie. Polecam ciekawą książkę na ten temat. Źródło: Clovis Lugon, Chrześcijańska Komunistyczna Republika Guaranów 1610-1673, Wyd. PAX, Warszawa 1971.

    Są to bardzo pouczające poznawczo teksty historyczne, na które możemy obecnie spojrzeć z naukowego punktu widzenia, jak pod wpływem określonych czynników środowiskowych i religijnych mogą kształtować się określone prądy intelektualne i ideologiczne. Tylko introspekcja społecznych i psychologicznych przyczyn tworzenia się tej idei, dodam utopijnej idei różnie rozumianej i interpretowanej przez pryzmat ludzkiego bytu określającego świadomość, daje nam odpowiedź na pytanie dlaczego one powstały kiedyś w historii i dlaczego obecnie są tak usilnie zwalczane również przez sam kościół, który swoją retoryką “świętej własności prywatnej” neguje “Kazanie na Górze” Jezusa Chrystusa.
    ===========

    Ot, ciekawostka się znalazła…..

  37. W Gruzji o człowieku,który szybciej mówi niż myśli i używa słownictwa jak Jaki mówią Kałmanawardze.Tak sobie myślę czego ludzie nie wymyślą na paplaninę czyli polityczne ADHD.

  38. teo

    „Czyż nie mamy rodzimej poezji dramatycznej, czy musimy sięgać to obcej?”

    Chyba poezji romantycznej.
    Choć tytuł felietonu jest zapożyczeniem tytułu powieści dla młodzieży o tle politycznym. Zresztą zainspirowaną znanym utworem romantycznym.

  39. Saldo mortale pisze „Sa to typowe kola ratunkowe.” Kola ratunkowe przed czym? Bo nie jest to jasno postawione.

  40. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=49611

    Ciekawy tekst.
    I bardzo celny komentarz.
    Polskę rugować można z Europy na różne sposoby.
    Tyle że ten kij ma dwa końce.
    Jesteśmy poważnym rynkiem ZBYTU na zachodnie produkty.
    A akcja, może zrodzić reakcję….
    =======

    krolowa bona
    25 sierpnia 2017 at 09:08

    Moze byc,ze te nowe regulacje przetasuja utarte sciezki i Polska oberwie ale jak slusznie autor podnosi,Polska jest czescia tej ukladanki,nie bedzie mozliwosci zarobkowych dla Polski,nie bedzie w Polsce i gdzie inndziej rynkow zbytu na x-towarow,niemieckie i francuskie supermarkety spleituja,takze wspomniane uslugi bankowe/finansowanie oraz zaangazowanie obcego kapitalu w Polsce /”inwestorzy”/poniosa straty totez mysle,ze zmiany musza byc takie,by zapewnic sobie i rynki zbytu i brakujacych pracownikow w wielu branzach oraz zwrot inwestycji i tak np. niemiecka gospodarka od zawsze opiera sie na.obcej sile roboczej,czy to byli robotnicy przymusowi,czy gastarbeiter czy “praconicy delegowani”w UE….nawet moze z uwagi na zrownanie prawnego statusu socjalnego wszystkich/likwidacja dumpingu / zatrudnionych obywateli UE przyczyni sie po malu do tego by Polska i Polacy byli rowni obywatelom “starej UE i jej wyzej niby usadwionych obywateli,o czym tu na lamach OP o tym wiecznie mowa….min.Portugalia od zawsze walczy o rowny status socjalny swoich obywateli zatrudnionych zza granica,Wlochy maja wielka potrzebe takiej regulacji i Matteo Renzi,ktory podal sie do dymisji mocno dazyl do takich zmian,min.europeskie tj.identyczne dla wszystkich obywateli UE ubezpieczenie na wypadek bezrobocia,choroby,wypadku przy pracy oraz ubezpieczenie emerytalno-rentowe…z mojego punktu widzenia i perspektywicznie rzecz biorac to jedyna metoda by pokoj w Europie i UE uratowac i ze dumping to cos bardzo zlego,bardzo cos zlego..nota bene nie Polska jest na 1-szym miejscu w delegowaniu praconikow,co tylko z uwagi na te rasistowska rozrobe przeciw Polakom w W. Brytanii wysunelo sie na czolo..lecz Wlochy,Hiszpania,Portugalia,Bulgaria,Rumunia i dopiero potem Polska…temat jest trudny i drazliwy,bo narusza prowizoryczne struktury i oczywiscie ze strony neoliberalnej wscieklizny czyha wiele niebezpieczenstw,gdyz nawet swietne regulacje prawne zadajscy maxymalnych zyskow “inwestorzy”/pracodawcy i akcjonariusze zawsze posuwaja sie w tym kierunku,by obejsc wszystkie przepisy i dobre obyczaje wylacznie myslac o wlasnych zyskach…juz myslac onich jak psy Pawlowa zaczynaja sie “slinic,wiec wiadomo “nie bedzie letko” ale ze polskie,cywilizowane rece do pracy i polscy konsumenci “zachodnich” towarow oraz produktow finansowych sa w UE niezbedni,przeto mam nadzieje,ze zmiany przyniosa oprocz poczatkowej zawieruchy takze pozytywne przemiany….

  41. spokojny18

    Pelna zgoda. To jest jakis plan, tzn powrot do Taplar. I to juz sie dzieje. Tyle, ze jest to powrot w swiecie wirtualnym bo tak szybko jak Polska pieknieje i staje sie coraz bardzoj nowoczesna , z rowna predkoscia Polacy glupieja i dokonuja harakiri na wlasnych mozgach! Skansen, Ciemnogrod i Pomroczna!

  42. Pisze Gospodarz:

    „Nasz kraj przypomina samotny biały żagiel na coraz bardziej wzburzonym morzu”.

    Mam wątpliwości co do trafnosci użycia w felietonie tej metafory.

    Nie wiem czy w tej mysli red Passent odwołuje się do „Żagla” Lermontowa czy do „Samotnego, białego żagla” Katajewa. Choć w sumie nie ma to wielkiego znaczenia bo Katajew motyw żagla zaczerpnął od Lermontowa.

    Tym niemniej zarówno w wierszu Lermontowa „Zagiel” jak i społecznej powieści Katajewa „Samotny, bialy żagiel” ów żagiel niesie przesłanie pozytywne. Mało, u Katajewa on symbolizuje polityczną nadzieję, wyzwolenie.

    Tymczasem w felietonie red Passent za pomocą tej w sumie pozytywnej metafory daje wyraz swemu politycznemu pesymizmowi.

  43. Organizatorzy żeglującego lotu do Smoleńska też pozytywnie myśleli o drugiej kadencji pryncypała.Ale Bóg chciał inaczej.Tak sobie myślę,że do żeglowania trzeba mieć sponsora.Rosja była wzburzonym morzem parafrazując a rejs nie był z oliwką w dłoni co wyszło jako polityczne szydło w ramach IV RP. Bo to był podstęp prawicy na granicy rozwiązłości jak pewien ksiądz określił i sprowadza karę boska.

  44. Co by tu jeszcze napisać, co i tak nie ma najmniejszego znaczenia?

    Najlepiej napiszę „Ch…j, D…pa i kamieni k…pa”.

    Po co pisać więcej jak i tak nie ma demokracji i i tak nie możemy nic zrobić z tą bandą partyjnych oprychów na górze.

  45. Jedynie sluszny opis fotografii ze strony tytulowej:
    Niekwestionowany Przywodca Narodu, Pierwszy Sekretarz KC PiS w towarzystwie osoby wypelniajacej polecenia laskawie przechodzi przed frontem wiernych bojarow. Trwaja dlugie oklaski, owacje i spontaniczne okrzyki „Jaroslaw, Jaroslaw…”.

  46. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 16:02
    99% w usa jest trzymane w ciemnocie, zeby 1% mogl napadac na kolejne kraje.

  47. Śmierć Blidy przypomina zgony na komisariatach IV RP.Tak sobie myślę o braku odpowiedzialności politycznej za nie wysłanie zwykłego wezwania na przesłuchanie.Czekam na sprowadzenie przez Ziobrę Mazura skoro Trump to ideologiczny kolega Kaczyńskiego.Nawet za Patrioty.

  48. Skandal w Biurze Adama Bodnara! RPO przyznaje się do fake newsa o powstańcu, któremu rzekomo obniżono emeryturę

  49. Na tropach dochodzenia dlaczego poparcie dla PiS jest takie napotykamy red. Dominikę Wielowieyską, która dedukuje, że wygrana jednego obozu, czy drugi – III RP kontra IV RP – zależy od tego, który z nich jest bardziej zjednoczony i który ma silniejszego przywódcę. I pojawia się wątek Tuska i jego kwietniowego przyjazdu do prokuratury.

    Według mnie Tusk jako przywódca był dobry na czasy wyciągania ręki po pomoc do Unii i mozolnej, bezigrzyskowej konfrontacji z kryzysem gospodarki świata i przede wszystkim UE. Teraz w powszechnej opinii nie ma potrzeby na takiego przywódcę. Unia jako rozdawczyni miliardów euro się kurczy, UK się wyłącza, strefa euro izoluje od peryferii – więc na co nam taka Unia. Na co nam Tusk. W następnym budżecie jest niewiele do ugrania.

    Więc jeśli III RP zwana opozycją ma mieć przywódcę, który się zmierzy z Kaczyńskim, jak Tusk w 2007 roku, to musi to być inny przywódca. Może to być Tusk 2, odmienny od tego sprzed dziesięciu lat. To musi być ktoś pełen ideałów polskości i wstawania z kolan, samotnego białego żeglowania po niebezpiecznych wodach świata. Już cenami nabiału, masła i pietruszki w osiedlowym sklepiku prezesa nie pokona. Ktoś to może nazwać populizmem, takie opowieści o suwerennej Polsce. Ja to nazywam demagogią.

  50. Za jeszcze jedną przyczynę takich a nie innych notowań PiS uważa się populizm. Populizm programu PiS i populizm narracji. Co się pod tą etykietą kryje? Co się na pisowski populizm składa? Ano cały szereg drobnych populizmów. Choćby to, ten „błąd rządu PO/PSL”, że wprowadzili autoradary przeciw kierowcom przekraczającym limity prędkości na drogach. Statystyki wypadkowości wskazują jakim to było błędem. W latach 2007-2015 liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach na drogach spadła niemal o połowę, gdy liczba pojazdów zwiększyła się o 42 procent. Teraz PiS ten trend spadającej wypadkowości skutecznie odwraca, a kierowcom w to graj.

    Inne populizmy, to zadbanie o maluchy, aby za wcześnie nie wpadały w kierat nauki, aby gimnazjach opanowanych przez plagę testów nie terroryzowanu już nigdy młode Polski i Polaków, itd. A masowa wycinka drzew na drewno, toż to sprzyjanie …

    Nazwała bym to wszystko cwaniactwem, na krótkich nogach. Podobnie jak dobre wyniki finansowe górnictwa węglowego. Nie chcę być złym wróżbitą, ani popierać hasło „im gorzej tym lepiej”, ale rządzenie PiS przypomina grę „w trzy lusterka”.

  51. A hajó

    Kék tengeren, magába, távol,
    Hajó, fehér vitorla ring,
    Mi űzte őt el szép honából,
    Hogy idegen földön kering?

    Futása ellen ár, vihar dúl
    Előre-hátra hányja ott,
    Nem szerencsét keresni indul,
    Szerencsét otthon sem hagyott.

    Feltornyosul a víz alatta,
    A nap felhőkbe búvik el,
    Vihar – vész hadd himbálja, hagyta
    Talán enyhet a vészbe lel.
    (1832)

  52. rzym, krym, czy kraina deszczowców, wszystko zostaje po staremu;

  53. Z Le Monde Diplomatique. O Europie
    Regis Rebray. Zachęcam do przeczytania!

    Złote gwiazdy na tle lazuru

    Idea jedności Europy przeżywa kryzys, a wielu obserwatorów mówi o jej zmierzchu. Perturbacje ekonomiczne, nacjonalizm, zawirowania geopolityczne to bezpośrednie przyczyny obecnej sytuacji. Ale w istocie objawiają one tylko słabości projektu europejskiego od początku tkwiące w samym jego sercu.

    Na początku budziła wielkie nadzieje. Święty Tomasz i Victor Hugo, szczęśliwa mieszanina ducha chrześcijańskiego i zapowiedzi humanitaryzmu, wielkoduszności i wiarygodności. Tak zaczął się niepowstrzymany marsz ku zjednoczeniu narodów pod globalnymi rządami (podobnie, jak niewiele wcześniej marsz regionów ku państwom narodowym) – z mocnym i nieco prostackim przekonaniem, że „w jedności siła”. Do tego doszedł jeszcze, jak sygnatura, cień rzucany przez Europejczyka, Paula Valéry’ego. Lecz Unia Europejska raczej nie jest tą upragnioną przez niego „możliwą Europą”. Nie miało to być odrodzenie Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, lecz Europa Alberta Camus i „myśli Południa”: śródziemnomorska i słoneczna, pokryta patyną katolicyzmu, na starość humanistyczna, bliższa Rzymowi niż Frankfurtowi. Zaczynała się w Algierze, przechodziła przez Aleksandrię, mijała Bejrut, robiła postój w Atenach, zahaczała o Stambuł, a potem przez włoski but i półwysep iberyjskie pięła się na Północ. Dość rzec, że do języka, do geometrii i do imaginarium przywiązywała taką samą wagę, jak my dziś do indeksu Dow Jones i do stawki podatku od przedsiębiorstw.

    Europejska intryga

    Dzieje powszechne niejednego mają królika w swoim szapoklaku. Sprawiły więc, że zasada amerykańska wygrała w miejscu, które miało być przeciwwagą, a dla niektórych konkurencją USA, w Stanach Zjednoczonych Europy. Oto cud hegemonii – inni realizują twoje plany. To także cud miłości. Młoda powojenna Ameryka dawała się kochać, czego nie dało się powiedzieć (i nic dziwnego) o jej ówczesnym rywalu, Związku Radzieckim. A kto kocha, naśladuje. Nie jest więc czymś niezwykłym, że Zjednoczona Europa Przyszłości pragnęła ukonstytuować się, rozciągając na Stary Kontynent dogmaty i sposoby zachowania Nowego. Tyle włożyć wysiłku w wymazanie swojej osobowości, tyle entuzjazmu w niszczenie własnego DNA – niezły materiał na teatralny dramat. Unia Europejska to maszyna antypolityczna, lecz wielu marzy się, że zostanie ona politycznym aktorem, a nawet, że pewnego dnia stanie się potęgą – choć racją jej bytu jest ucieczka przed każdą myślą o potędze.

    Przedstawmy pokrótce całą intrygę. Socjaldemokraci i chadecy, główne dramatis personae, tuż po wojnie – chcą zapobiec jej powrotowi – wpadli na znakomity pomysł: sprawić, by wspólne dobro wygrywało z partykularnymi interesami. Na grzech narodowy – federalne odkupienie. Zgoda! Dlaczego nie? Po czym zobaczyliśmy, jak lokalni socjaliści burzą osłony socjalne i niszczą państwo – jedyne i ostatnie dobro tych, którzy nie mają żadnych dóbr, jak rozmontowują służby publiczne i prawem najwyższym czynią prawo zysku. Jednocześnie duchowi przedsiębiorcy produkują istotę bez duszy i bez serca, prostacko materialistyczne ludzkie skupisko, gdzie królem jest lobby, wrogiem uchodźca, a królową kalkulator. Unia Europejska nie przeszła do historii. Ona wcale do niej nie weszła.

    Nigdy, na niczyjej ziemi nie widzieliśmy, żeby pod flagą zdobną w wziętą z Apokalipsy koronę ze złotych gwiazd, utworzyła się jakaś armia. Nie ujrzeliśmy, by jakiś brukselski herold postawił czemukolwiek weto, by zwołał pokojową konferencję, by wywołał czy zakończył wojnę. Nie leży to w charakterze UE. To przez umowy między rządami, przez roztropną, klasyczną współpracę suwerennych państw, zrodziły się takie wielkie europejskie sukcesy, jak Airbus i Arianespace, które większe mają znaczenie dla sprawy niż instytucjonalny artefakt, którego wkładem było zaimplantowanie kapitalizmu finansowego, obcego zarówno modelowi reńskiemu, jak kolbertowskiemu. Znakomitym pomysłem, mimo skromnych rozmiarów, okazał się też program uniwersyteckiej wymiany Erasmus: 33 biorące udział kraje, 1,3% unijnego budżetu, 3 tys. stypendiów rocznie, głównie dla szkół handlowych i inżynieryjnych, 3% studentów francuskich, z czego 1% studentów uniwersytetów, którzy wyjechali studiować za granicę. W średniowieczu mobilność studentów była większa, niemniej programowi należy się pochwała.

    Jak umierają religie polityczne

    Kult europejskości to pierwsza świecka religia, która swym wyznawcom nie może zaoferować żadnego dowodu tożsamości, chyba że za taki uznać karty do gry w „Monopoly”. A na pocieszenie za niemożność stworzenia wspólnej opowieści, bank oferuje im wspólną walutę, wraz z kryjącą się za nią ideą rozszerzających się granic. Zastępowanie intensywności ekstensywnością, robienia lepiej byciem dalej, formuła „go east young man” – to sprawdza się na kontynencie, gdzie przestrzeni jest mnóstwo, a różnorodności mało, lecz nie na naszym, tak ciasnym i tak zróżnicowanym.

    Niszczyć poczucie przynależności nie zastępując go niczym innym, to zawsze ryzykowne przedsięwzięcie. Istnieje niebezpieczeństwo powrotu do plemienności – fałszywa odtrutka na prawdziwą truciznę. Religie polityczne – a proeuropeizm, na swój pośredni i niewyraźny sposób jest taką religią – usychają dość szybko, brak im bowiem soków żywotnych, brak im podstawy i kręgosłupa. Mit Europy uwiądł wyjątkowo prędko, a to z tej przyczyny, że chciano zakorzenić go w tekście konstytucji – nie dbając o wspólny język, wspólną pamięć i wspólne legendy. Suchy, bezcielesny patriotyzm zwany konstytucyjnym pozostawił miejsce tylko na wymianę handlową, lekceważąc to, co nadawałoby mu sens, czyli wymianę duchową.

    Cóż jest europejskiego w naszej Europie pokrytej niebieskim płaszczem supermarketów (jak wcześniej „białym płaszczem kościołów”), pośród których wyrastają gdzieniegdzie muzea w kształcie blockhausów, w których ziewając wypełniamy kulturalne obowiązki? Więcej było Europy w czasach klasztorów, w czasach, gdy Kolombian Młodszy zakładał we wszystkich zakątkach kontynentu opactwa. Więcej jej było w czasie bitwy pod Lepanto, kiedy to Sabaudczycy, Genueńczycy, Wenecjanie i Hiszpanie pod sztandarem Juana de Austii rzucili się do walki z flotą osmańską. Więcej mieliśmy jej w pokojowej epoce oświecenia, gdy Wolter grywał w pałacu Sanssouci w karty z Fryderykiem II, a Diderot bawił u Katarzyny Wielkiej w Sankt Petersburgu. Więcej widzieliśmy Europy w czasach Pasażerów z dyliżansu, gdy Clara Zetkin poruszała serca robotników francuskich, a Jean Jaurès kongres niemieckich socjalistów. W 1950 r. we francuskich liceach uczyło się pięć razy więcej Rosjan i Niemców niż dzisiaj, Francja była wówczas bardziej włoska, a Włochy bardziej francuskie niż obecnie. Teraz każdego dnia śledzimy perypetie amerykańskiej polityki wewnętrznej, przejmujemy się relacjonowanym w telewizyjnych wiadomościach kaszlem Hillary Clinton w czasie kampanii wyborczej, a szkoda nam 10 sekund, by zobaczyć, jak zmienia się sytuacja w Rumunii czy w Czechach. Satelity telekomunikacyjne oraz nasze intelektualne lenistwo sprawiły, że Nowy Jork jest dla nas za miedzą, Warszawa na dalekich stepach, a Moskwa na Kamczatce.

    W cieniu Stalina i Friedmana

    Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, który do różnych rozmówców zwraca się w języku globish, zdaje się mniej europejski niż cesarz Karol V, który z Bogiem rozmawiał po hiszpańsku, z kobietami po włosku, mężczyznami po francusku, a do swego konia mówił po niemiecku. Na 30 unijnych agencji, 21 ma stronę internetową wyłącznie po angielsku. Prawo pracy we Włoszech nazywa się Jobs Act. Jest coś pociesznego w widoku brukselskich urzędników porozumiewających się w języku, który po Brexicie będzie językiem ojczystym jednego tylko członka Unii, Irlandii. Tym, którzy ubolewają, że nasza rozgadana Kartagina staje się czymś w rodzaju większej Szwajcarii, postawiłbym właśnie tę konfederację za przykład – jej mieszkańcy mówią biegle trzema, a nawet czterema językami. Tacy powinni być Europejczycy.

    Oczywiście nikt nie mógł przewidzieć, kiedy zaczynała się ta nieudana odyseja, że Europa Środkowa i Wschodnia staną się, po odzyskaniu wolności, czymś w rodzaju Dzikiego Zachodu, gdzie sex shopy i McDonald’sy zastąpią dawne księgarnie i knajpy, gdzie Pentagon wprowadzi swoich doradców, a CIA założy swoje tajne więzienia. Ani tego, że płodne napięcie między
    łacińskością a germańskością rozwiąże się (po rozszerzeniu Unii do 27 członków) na korzyść Niemiec, które tymczasem – ekspiacja i odkupienie zobowiązują – staną się najbardziej zamerykanizowanym społeczeństwem Europy (prymat ekonomii, urbanizm, ustrój federalny, aktywizm sędziowski, itd.). Może to prawda, że kot decyduje, jak dokona się los ptaka, nikt jednak nie mówił, że zdrowy odruch obronny przed polityczną tyranią 30 lat później doprowadzi nas do – owszem, łatwiejszej do zniesienia – tyranii ekonomicznej. Jak gdyby „nie” powiedziane Stalinowi oznaczało „tak” dla Miltona Friedmana.

    Thomas Barnett, strateg, który wykładał w Naval War College nim zaczął pracować w Pentagonie, namawiał ostatnio Stany Zjednoczone, by nie zniechęcając się jedną przegraną wojną w Iraku, dalej narzucały całemu światu swoje DNA, „kod źródłowy współczesnej globalizacji”, czyli swój model gospodarczy, rozprzestrzeniający się samoistnie, dzięki „efektowi domina” z jednej klasy średniej na drugą. „Rzecz już nie w tym – przekonuje – by Ameryka rządziła światem, lecz w tym, by cały świat stał się Ameryką”. Jeśli chodzi o Europę, możemy go uspokoić – to się udało.

  54. A może metafora „Posepnego orszaku” z „Nad przepaściami” Kasprowicza lepiej by oddawała pesymistyczny wydźwięk dzisiejszego felietonu niż „Samotny, biały żagiel” s-ki Lermontow/Katajew.

    Tak mógłby się zaczynać:

    „Posępny orszak

    Nasz kraj jak posępny orszak płynie, po bezmiarze słonych fal, po wzdętej łez głębinie … „

  55. norte:
    ja sliozam nie wierju;

  56. za duzo mi tutaj aligatorow;

  57. byk

    Miałem jeszcze na uwadze „Pijany statek” Rimbauda ale to się chyba do aktualnej sytuacji politycznej nie da zaadaptować.

  58. w krainie macondo;

  59. byk

    Chociaż może taki fragment „Statku pijanego” – z akcentami lewicowymi

    „Nasz kraj nie dba o załogę, ładunek i trasy,
    On – tragarz zbóż flamandzkich, angielskiej tkaniny.
    Gdy się z holownikami skończyły hałasy,
    Kazał rzekom nieść się nad morskie głębiny.”

  60. norte:
    obecnie panujaca nam liquid reality jest jednoznaczna – anything goes;

  61. angielska tkanina? acha, myslisz o „kapitale” 🙂

  62. byk

    Jak ostatnio wyczytałem:

    „Królestwo Boże nie jest z tego świata, historia nie ma końca, walki nigdy nie ustaną”

  63. @Wiesiek59

    „le ze polskie,cywilizowane rece do pracy i polscy konsumenci “zachodnich” towarow oraz produktow finansowych sa w UE niezbedni,przeto mam nadzieje,ze zmiany przyniosa oprocz poczatkowej zawieruchy takze pozytywne przemiany….”

    Cos sie popitolilo w malych lebkach oenerii, jak zwykle zreszta.

    Jeszcze calkiem niedawno Polak przylapany na pracy w Niemczech, w Szwecji czy w Danii trafial najpierw do aresztu deportacyjnego, potem bez wielkich ceremonii dostawal kopa w .. no wlasnie. Inkasowal przy okazji dwa lata (na ogol) zakazu wiazju. Niemcy wbijali Polakom przylapanym na nielegalnej pracy tak zwanego „misia”. Kto byl cwany – zglaszal zagubienie czy kradziez paszportu, wyrabial sobie nowy i liczyl na to, ze go komputery nie wylapia.

    Na Wielkiej Brytanii bylo trudno sie dostac. Nie bylo latwo o wize. Nie bylo rzadkoscia, ze Anglicy nie wpuszczali nawet kogos, kto mial wazna wize – bo im sie na granicy cos nie spodobalo.

    Oeneryjne hejterstwo nadyma sie jak Polpanek z opowiesci Marii Konopnickiej. Tak sie sadzi, ze nos do sufitu zadziera. Nie pamieta hejterstwo, ze Polska juz kiedys byla Mocarstwem. Tez wtedy nosa zadzierano, ze hej. Silni, zwarci, gotowi. Nie oddamy ani guzika.

    Bogate kraje Unii byly bogate na dlugo, zanim Polske wpuszczono do tego ekskluzywnego klubu. Jakos sobie radzily bez milionow intruzow z Polski. Zanim Niemcy otworzyli swoj rynek pracy – jakos sobie radzili z produkcja Mercedesow, BMW, Audi i Porsche. Zanim soj rynek pracy otworzyli Szwedzi – jakos sobie radzili z produkcja TIR-ow marki Scania czy Volvo. Dziwnym trafem problemow ze zbytem tez nie mieli. Jezeli zatem ktos bredzi, ze „niemiecka gospodarka od zawsze opiera sie na.obcej sile roboczej,czy to byli robotnicy przymusowi,czy gastarbeiter czy “praconicy delegowani”w UE” – to po prostu erdoli jak poparzony.

    Czy Polska jako rynek zbytu jest tak zajefajnie wazna? To oczywista oczywistosc, ze to taki super ekstra wazny rynek zbytu, ze hej. Co sie stanie, jesli Polska z pogarda odwroci sie od „rasistowskich” krajow starej Unii? No jak to co: Wszyscy sie poplacza. Wiadomo, ze wtedy Polacy zaczna kupowac polskie samochody a nie wraze. Na przyklad ten.. no.. ten tego… jakos nie moge sobie przypomniec, kiedy to Polacy skontsruowali jakis samochod – ale to pewnie klopoty z pamiecia. Polonez – raczej samostoj niz samochod – mial silnik Fiata. Syrenka miala silnik z tluczonej na radzieckiej licencji „Warszawy”.

    Hejterstwo nie bierze na te swoje male lebki nawet tak oczywistej zaleznosci, ze jesli Polska przestanie wpuszczac europejskie towary – to Polacy nie bardzo beda mieli gdzie upychac swoje europalety i swoje poltusze wolowe. Wojna handlowa dziala w obie strony. Hejterstwo nie kuma nawet takich podstawowych zaleznosci – jak stosunek frewna z Bialowiezy do ceny sauta Volkswagen czy Skoda. Trzeba sprzedac od zarabania europalet czy ziemniakow, zeby byly eurosy na jedno auto.

    „polskie,cywilizowane rece do pracy i … sa w UE niezbedni,”

    Az strach pomyslec, jak beda funkcjonowac Niemcy, Anglia czy Dania ebz polskich sprzataczek. Bez tego Odechu Cywilizacji. Niemniej jednak – jakos sobie dawaly te kraje rade, nim Ziuta, Danuta, Asia, basia i Malgosia zaczely robic „na domkach” a Zdzicho, Rycho i Jasiu u bauera.

  64. norte:
    widziales film „mlody marks”? duze rozczarowanie, ale jako dvd polecam, bo atmosfere epoki oddaje;

  65. @Piez

    „Złote gwiazdy na tle lazuru
    Idea jedności E”

    Gostek nie jest w stanie wypichcic wypowiedzi dluzszej niz jednozdaniowa. Ratuje sie zatem za pomoca metody kopiuj.wklej. Tyle, ze hejter kiepsko litery rozroznia. Nie byl oczywiscie w stanie podac poprawnie nazwisko autora tych erdół z „Le Monde Diplomatique”, ktore tutaj wpitolil.

  66. byk

    Kiedyś już pisałeś, że rozczarowujący. I równiez dlatego specjalnie go nie wypatrywałem.

  67. Zbliża się 31 sierpnia ( pamiętam jako wydarzenie radosne i nadziei ,)a zaraz 1 września symbol – Katastrofy .
    Polska miota się miedzy nadziejami ,a katastrofami które wypełniają karty polskiej historii .
    Co poradzisz ? Ano nic !
    Na półce w moim pokoju stoi od 1maja 2004 taka papierowa chorągiewka niebieska z gwiazdami , a obok na ścianie mapa Górnego Śląska ( od Mysłowic do Otmuchowa a na południe po Opawę i Jesenik ) . To gadżety nadziei ,ale jakże inne od polskich katastrof …..

  68. @teo

    „Co się pod tą etykietą kryje”

    Pod ta etykieta kryl sie morderczy, wariacki hejt. jesli ktos nakreca nienawisc do Zydow za pomoca ku..skiego hejtu, to wybory ma w kieszeni.

    Tak sie w tym twoim kraju hejtolilo:

    „Gdzie 800 milionów z Lasów Państwowych? W Sieci: Komorowski obiecał, że pieniądze pójdą na odszkodowania dla Żydów po II wojnie światowej … Pamiętacie aferę z Lasami Państwowymi w tamtym roku? Pewnie nie, bo skutecznie przykryła ją afera z WOŚP. Rok temu rząd nałożył „haracz” na Lasy Państwowe w wysokości 800 milionów złotych. Niezależna.pl sprawdza, gdzie podziały się te pieniądze, a W Sieci podaje, że pieniądze ze sprzedaży Polskich Lasów Państwowych miały pójść na wypłatę odszkodowań Żydom za mienie utracone w czasie II wojny światowej.”

    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/gdzie-800-milionow-z-lasow-panstwowych-rok-temu-je-sprzedali-teraz-pieniadze-zginely_513148.html

    Parszywy hejt bylby przerazajacy – ale jest tylko smieszny, bo troche trudno dop..lic nieobecnym. Trzeba bylo troche zostawic na jakies „wydarzenia” a nie czyscic do ostatniego. Jeden Michnik w koncu calej stodoly nie zapelni.

    Zeby bylo smieszniej – waadza, jak juz wybory wygrala, to sama zwawo sie zabrala za przerabianie Puszczy Bialowieskiej na Pustynie Bialowieska. I bardzo dobrze, w innych miejscah swiata tez pojawily sie na mapach nowiutkie pustynie. Tak trzymac.

  69. znalazłem skąd bierze się chwilowo tak dobra sytuacja budżetu

    http://buildercorp.pl/2017/05/08/zbigniew-kwapisz-odwrocony-vat-czyli-jak-przetrwac/

    marnie to nam wróży przyszłościowo

  70. Warto pamiętać,że chrzest dzisiejszych pisowców to skutki germańskiego podstępu w 996 roku.Czy będzie bojkot parafii na podobieństwo serów francuskich.Tak sobie myślę,że wiedza o tym jest konieczna bo to przodkowie Merkel zapisali przodków pisowskich katolików do kościoła katolickiego. Chyba na amen.

  71. Lubię jak mądre głowy gadają o polityce, np. w Gościach Passenta (red. J. Miziołek, prof. R. Chwedoruk, red. A. Krzemiński). A jak profesor politologii rzuci hasłem o naszym „konflikcie interesów z Niemcami”, i nie wiadomo na czym ten konflikt polega, nikt go nie wypytuje o detale, czy choćby hasła uzasadnienie, to wiem, że profesora rozmówcy olewają. I to też lubię. No bo o co chodzi nam w konflikcie z Niemcami? To znaczy, co PiS chce osiągnąć?

    I jaki jest sens sojuszu z Węgrami? Z nikim Polska PiS nie wchodzi w sojusze, już rozpadła się prezydencka wizja Trójmorza, jesteśmy w trakcie otwartej wojny z dwoma najważniejszymi państwami – Niemcami i Francją. Premier powtarza, że wartości europejskie nami kierują … mimo to wojna nadal trwa. Red. Krzemiński doktrynę nie przyjmowania ani jednego uchodźcy określił mentalnością „bunkra”. Odwrotu od niej trudno sobie wyobrazić. Politolog zagroził jobbikizacją polskiej sceny, jeśli PiS wyjdzie z tego bunkra, czyli zgodzi z Unią na kilku choćby uchodźców (nie licząc tysięcy „uchodźców z Ukrainy”). „Bunkier”, „brak dialogu” w kraju i za granicą – tak opisano wizję PiSowskiej polityki. Osamotnionej, tym razem na własne życzenie.

  72. @E

    Trudno się czyta pańskie teksty:
    … miejscah swiata tez pojawily sie ….
    Sens zapewne jakiś jest w nich, ale mi umyka.

  73. @teo

    „Sens zapewne jakiś jest w nich, ale mi umyka.”

    To juz nie poradze. Skrotowo – panski piekny kraj nie jest pierwszym w historii jesli chodzi o stwarzanie pustyn. Dobry przyklad to Bliski Wschod. Na przyklad w Libanie kiedys szymialy cedry. Duza czesc dzisiejszej Jordanii tez byla zalesiona. Calkiem niedawno. A potem Imperium Ottomanskie zaczelo sie szykowac do wojny (pierwszej swiatowej) z zatspepami Niewiernych. Wtedy wlasnie Imperium pobudowalo calkiem sporo linii kolejowych, zeby pzrerzucac wojsko i materialy strategiczne. Libanskie cedry iw w ogole drewno bylo potrzebne na podklady. I na slupy telegraficzne. Znaczy – w patriotycznym celu.

    Imperium i tak umoczylo – ale pustynie zostaly. Trwale pomniki stworzone reka czlowieka.

    Uchylajac z daleka wirtualnej jarmulki, wierze gleboko, ze Pan Prezes i Pan Minister Szyszko utworza takie pustynie, ze i za tysiac lat beda te pustynie na mapach. Podobno juz jest w planach Pustynia Niepolomicka.

  74. Opinia publiczna jest pod wrażeniem sondaży dotyczących preferencji wyborczych. Szczególne emocje u wielu osób wzbudzają te pokazujące doskonałe wyniki rządzących. Osiągnięcia w zakresie 38-42 proc. to niemal norma.
    Jednak rzeczywistość skrzeczy…
    Codzienne rozmowy w warzywniaku, spożwczym, autobusie, tramwaju, na ulicy, przy płocie, na plaży i w górach, youtubowe zapisy imprez masowych… możnaby wymieniać długo, wskazują, że nawet mimochodem rzucone uwagi i reakcje niezmiernie rzadko wskazują na przychylność dla rządzących. O co chodzi?
    Nie ma gotowej odpowiedzi, ale jest doświadczenie 2007 roku. Rok wcześniejszych wyborów.
    Po rozpadzie koalicji rządzącej zapowiedziano wybory. Ofcjalnie kampania wystartowała 8 września. Badania opinii podlegały wahaniom, to wskazywano na wygraną PO to na wygraną PiS (m.in. badania 15/9 PGB, 20/9 Newsweek, 28/9 sondaż uliczny, 5/10 OBOP). Wybory odbyły się 21 października. Wyniki sa znane: PO 41,5 proc. PiS 32,1 i stosownie więcej mandatów (odpowiednio 45,5 proc. oraz 36,1 proc.). Klęska PiS!
    Pytanie dlaczego ogłoszono wcześniejsze wybory? PiS nie stracił całkowicie zdolności koalicyjnej, nawet po decyzji LPR. Miał prezydenta, a ewentualna inna koalicja rządząca nie posiadałaby zdolności obalenia ewentualnego weta. Śmialo mógł doprowadzić do przejęcia części Samoobrony i LPR (o paradoksie samym w sobie nie myślmy! wszak byłe PZPR jest w PiS hołubione!!). Można było realizować model włoski lub nawiązujący do wcześniejszych doświadczeń parlamentarnych z okresu rozdrobnienia. Jednak K. zdecydował się na pokerową zagrywkę i przegrał!
    W pokerze tak jest. Ktoś wygrywa, ktoś przegrywa.
    Co skłaniało wówczas K. do przekonania, że jednak wygra, że po eliminacji LPR i Samoobrony utrzyma i zarazem zdobędzie władzę? Nieważne jest co na ten temat mówi dzisiaj. Ważne co myślał wówczas. Sądzę, że jednym z elementów owej decyzji były dobre wyniki sondażowe i nadzieja na wygraną oraz samodzielne rządy. To był błąd.
    Teraz K. nie da sie tak podprowadzić. Wyniki nawet bardzo dobre nie będą zachętą to powtórzenia manewru z wcześniejszymi wyborami. Nawet jeśli sondaże pokaża ponad 50 proc. kadencja musi się wypełnić. Jedyna szansa to rozbicie monolitu akolitów prezesa, ale to raczej wątpliwe. I nie dlatego, że brak tam ludzi myślących, ale z powodu zwykłego oportunizmu i bieżących benefitów.
    Dobre wyniki rządzących powinny mobilizować opozycję, tymczasem jest beznadziejnie. Wątpię w realną możliwość powstania nowego ugrupowania, które „szturmem” zdobyłoby masowe poparcie. Wiele osób, krytycznie nastawionych do rządzących, dzisiaj pytanych na które ugrupowanie oddaliby swój głos ma ogromny problem ze wskazaniem. Może warto się zastanowić nad drobną modyfikacją badań sondażowych przez dodanie kategorii np. „nowa opozycja” albo coś w tym stylu?

  75. Redaktorze,

    Tutejsze blogowe utyskiwania, swoją płodnością przypominają zebrania POP w PGR: wróg klasowy zdemaskowany, załoga robotna, nie kradnie – ale kartofli z hektara coraz mniej. Co robić? Kilku wtajemniczonych nawet już wie, że nadchodzi Jonestown 1978.

    Sondaże IBRIS wskazują, że nie jest aż tak źle: 52,6 proc. Polaków jest przeciwna polityce PiS. Największą niechęć wobec tej partii deklaruje grupa wiekowa 18-29 lat, z kolei, natomiast najwieksze poparcie daje grupa 70 plus (co przy stabilnej ziemskiej grawitacji jest optymistyczną perspektywą).

    Problemem opozycji jest brak umiejetności kompromisu, zbudowania koalicji umiarkowanej lewicy oraz prawicy. Brakuje pomysłu jak kupić dusze, ot chociażby tych 10-15 procent zagubionego elektoratu, wyrzucającego swój głos do śmieci. Rozpalona retoryka, wymiana ciosów, strony zacietrzewia, jednakże „zagubionych” zniecheca.

    Porażkę opozycji dopełnia prostacki anty-klerykalizm, raniący sporą częsć owego „niezdecydowanego” elektoratu, de facto, najbardziej durny strzał w stopę, jaki opozycja mogła sobie wymarzyć. Kawały o Bozi lub o kapucynach – każdy ma prawo gromadzić w kajecie oraz śmiać się od ucha do ucha. Upubliczniając, musi sie liczyć z „efektem Hebdo”, w konsekwencji, z moczeniem kolejnych wyborów w kraju w którym (ponoć?) 92% ludnosci deklaruje bycie katolikiem.

    Demonstracje, czarne kiecki, głodówki, petycje – to wszystko musztarda po obiedzie.
    Należy wygrywać wybory.

  76. SŁOWIANIN STANISŁAW
    29 sierpnia o godz. 14:07

    To Katajew, nie Lermontow.

  77. @Piez

    Doskonaly artykul i link.
    W PUNKT!

  78. >p.Passent- panski tekst jest wybitny, mam jednak pare drobnych uwag:

    Zasadnicza teza panskiego tekstu brzmi: na dzien 29.08.2017 wszystko w polskiej polityce zagranicznej jest zle.

    Sam patrze na to inaczej: w obecnych calkiem obiektywnych warunkach nie ma wielkiego pola manewru dla polskiej polityki zagranicznej.
    W ramach tego co dzieje sie na swiecie polityka polska nie popelnia istotnych bledow:
    chroni interes narodowy wszedzie tam gdzie napotyka on zagrozenia.
    natomiast zarzuty wobec niej spowadzaja sie do San Escobar i tego ze pani Duda przy pani Trump wygladala jak kuchta.

    Okolicznosci zewnetrzne to najwiekszy w historii kryzys EU ( Grecja, brexit, Francja Le Pen imigranci, spodziewane ograniczenia budzetowe EU),
    Zabezpieczenie Polski od wschodu(relacje z Rosja,NATO,USA,Ukraina)
    Odwiklanie Polski z konfliktow swiatowych (Afganistan+Syria czy raczej Izrael jako zarzadzajacy kryzysem na Bliskim Wschodzie i w Afryce Polnocnej a z tego uchodzcy, terroryzm w EU)

    Trudno powiedziec by w tych obszarach polska polityka zagraniczna popelnila jakis znaczacy blad.
    Co wiecej: jest lojalnym partnerem w EU i NATO. Partnerem tam gdzie nie narusza sie jej zywotnych interesow( mam tu na mysli kwestie relokacji emigrantow jak i kwestie relacji EU-RP gdy p.Tuskowi przedluzano umowe o prace w charakterze Pierwszego Europejczyka).

    Narzedziem do oceny przyszlosc RP chociazby w EU sa inwestycje zagraniczne w RP:
    jesliby bylo ryzyko ze Polska wpadnie w czarna dziure lub nowy budzet EU wybrexituje Polske z Unii to zadne niespekulacyjne inwestycje by sie nad Wisla nie pojawialy.
    Boo 36 milionowy, zamkniety granicami celnymi rynek to dzis za malo by budowac wielkie fabryki czy chocby montazownie.
    Jest inaczej pieniadze w Polske sa lokowane. Te krajowe jak i zagraniczne.

    I juz na koniec: jesli nie obecna polityka zagraniczna to jaka? Jak inaczej mozna bylo podejsc do wyzwan ostatnich 2 lat? Dalej zatrudniac p.Schnepfa by reprezentowal interesy rzadu p.Szydlo? 🙂

    I jeszcze zastrzezenie (po polskiemu: disclaimer): probowalem spojzec na problem polityki zagranicznej bez wdawania sie w emocje zwiazane z obecnym rzadem(np.: p.Waszczykowski jest grubasem,pan Ziobro zamordowal pana Blide a p.Kaczynski starajac sie storpedowac przedluzenie kadencji p.Tuska sie mscil). Prosze szanownych czytelnikow by postapili w taki sam sposob. Nie dlatego ze tak nakazuje przyzwoitosc, ale dlatego ze sukcesy (te obiektywne) obecnych wladz pokazuja ze nie sa to idioci czy ludzie kierujacy sie najnizszymi pobudkami czy emocjami.

    marcin lazarowicz

  79. Szanowny Redaktorze Passent,
    Zastanawia mnie dlaczego Pan pozwala na zaśmiecanie tego bloga przez ziejącą do Polski i Polaków nienawiścią, pełną wulgaryzmów w wydaniu wściekłych syjonistów typu „salto mortale” czy „E”?
    Ci trolle notorycznie zalewają ten blog swoim bełkotem bez względu na temat podjęty.
    Wiele osób chciałoby uczestniczyć na tym obszarze, a właśnie przez tych bezkarnie trolujących, pełnych jadu kataryniarzy, zwyczajnie nie są w stanie udawać, że tego nie widzą.
    Proszę, niech Pan coś z tym zrobi.
    Jak będzie rozmowa o antysemityźmie, to można o nim rozmawiać, ale żeby ciągle być tym dręczonym i to w tak chamski, nachalny sposób, to jest nie do zaakceptowania dla nikogo, kto ma odrobinę sensu.

    Pozdrawiam

  80. To już nie będzie samotny biało-czerwony żagiel ? To będzie nowy pakt obronny, czyli pakt lekceważący NATO , uznający NATO za organizację fikcyjną , więc trzeba podpisywać traktaty obronne z krajem , który wychodzi z Europy ?
    „Brytyjski wiceminister obrony Mark Lancaster powiedział, że spodziewa się podpisania przed końcem roku polsko-brytyjskiego traktatu o relacjach obronnych.”
    Czy Polski świr , świruje już na całego? Kto nakręca polskiego świra do tworznia piętrowych paktów obronnych i kto jest wrogiem Polski ?

  81. Wyszehrad nie będzie umierać za Gdańsk. Czesi mają piękną bez ruin wojennych Pragę.Co nie było czeskim błędem prezydenta Hachy. Raczej zdrowego rozsądku choć mógł liczyć na ZSRR. Tak sobie myślę,że kolaboracja to watykański styl rządzenia.Choć 125 lat PSL też robi wrażenie.

  82. 404
    30 sierpnia o godz. 2:24
    W tych sprawach to lepiej od razu na Berdyczów niż do Passenta. Wymienionych zaliczam do aniołków Passenta , szczególnie przez niego chronionych, mimo tego że z blogu stworzyli szambo. To nie tylko Saldo mortale i E, to także byk, duende, Bar Norte i jeszcze jeden typek, którego imienia nie pomnę.

  83. Co ma do zaproponowania Polska swoim sasiadom?
    Co miala do zaproponowania gdy wstepowala do EU? Tylko podporzadkowanie Brukseli czy Berlinowi?
    Nie wierze!
    Czy to co wtedy bylo dla Europy w Polsce wazne przestalo byc nim dzisiaj? A moze dzis juz tego Polska nie ma?

    Jaki sens jest wiec istnienia Polski? Takiej ktora samodzielnie nazywa swe kierunki rozwoju? Jaki inny sens nizli wola samych Polakow?
    Na sasiednim blogu, autor, p.Hartmann, straszy juz rozbiorami jako docelowa sytuacja gdy Polska sie nie podporzadkuje EU. Rozbiorami jako efektem pewnego juz usuniecia RP z EU a nastepnie jej zmarginalizowania.
    Pisze ze wieksza wartoscia dla Polakow powinna byc EU nizli Polska.
    I ze jesli tak sie nie stanie to on wyjezdza.

    A to wszystko w „Polityce”. Tytule ktrory chlubi sie tym ze za PRL poszerzal polski obszar niezaleznosci….Co dzis poszerza?

    marcin lazarowicz

  84. >p.Slowianin Stanislaw:

    A pan? Pan za Gdansk skolnny bylby umrzec?
    Niekoniecznie w walce ale chocby na podagre?

    marcin.lazarowicz

  85. Szanowny Redaktorze Passent,
    zastanawia mnie dlaczego Pan pozwala na zaśmiecanie tego bloga przez ziejącą do blogosfery nienawiścią, pełną wulgaryzmów w wydaniu wściekłych wielbicieli informacji z recyklingu typu 404, Zabka i Co.
    Ci trolle notorycznie zalewają ten blog swoim bełkotem bez względu na temat podjęty.
    Wiele osób chciałoby uczestniczyć na tym obszarze, a właśnie przez tych bezkarnie trolujących, pełnych jadu kataryniarzy, zwyczajnie nie są wstanie udawać, że tego nie widzą.

    Proszę, niech Pan coś ztym zrobi.

    Jak będzie rozmowa o sieci, to można o nim rozmawiać, ale żeby ciągle być tym dręczonym i to w tak chamski, nachalny sposób, to jest nie do zaakceptowania dla nikogo, kto ma odrobinę sensu.
    Pozdrawiam
    Tenor 404: niespojny, dosc prymarny, bez odrobiny sensu
    Atrybuty uzywane przez naczelna cenzorke blogsfery:
    Wiscikli wielbiciele…
    Zasmiecajacy….
    Zalewajac belkotem…
    Tematy nie podjete….szkoda ze 404, antysemicka przdowniczka ,nie postrzega faktu, ze temat 10% zgladzonej populacji jest obszerny
    Bezkarnie trollujacy….
    Pelni jadu (pewnie weze). Naczelna cenzorka 404, nazywajac swoich interlokutorow gadami obnaza jeszcze bardziej swoja juz naga i pusta twarz…..
    Wiele osob nie jest w stabnie udawac, ze tego nie widza; na szczescie antysemicka 404, widzi wszystko.

    Widzi wszytsko w hamski i nachalny sposob…..
    To nie jest do zaakcetowania dla kogokolwiek, kto ma odrpbine…czego???

    NIE WIDZI JEDNAK, ZE PISZE NIEPRAWDE ; abstrahujac od formy, pisze jak zwykle niedorzecznosci.
    Prosze niech Pan z tym nic nie robi, pozostaje pytanie z czym. O Tym 404 juz nie pisze.
    Pozdrawiam 404 i pozostalych piszacych w tenorze anty.

  86. Polska w sporze z Francją nie jest sama. Hiszpania chce utrzeć nosa Macronowi

  87. E
    29 sierpnia o godz. 21:34
    Codziennie rano, idac do pracy widze (czyt. slysze) polskie kobiety idace do pracy w hotelu. zwazywszy na poranna pore, to nie sa menagerkami, lecz pracuja ciezka jako sprzatajace, 2,00€ za pokoj ( w ten sposob jest omijana minimalna stawka godzinowa), bo limity czasu na jeden pokoj sa ciagle przekraczane.

    Codziennie rano (slysze) widze polskich robotnikow udajacych sie na kolejna budowe.
    Widze(slysze) rowniez polskie opiekunki udajace sie do osob starszych. Zwiazki zawodowe oddaly wiele obszarow zatrudnienia i korzystaja na tym jedynie pracodawcy, nie pracujacy, rowniez nie, korzystajacy z tych uslug.

    Oczywiscie masz racje, gdy stan rzeczy sie zmieni, to nic sie nie zmieni i nikt na tym nie ucierpi, oprocz cierpiacych i wykorzystywanych, z „legalnym” pomijaniem prawa, polskich pracobiorcow.

    Polski rzad pracuje dzielnie, aby do zamkniecia granic doprowadzic. Nasza przodowniczka 404 pracuje w tym kierunku, aby sie wykluczyc (powodem sa jej niedorzeczne wpisy, w kotrych nawet nie pdoejmuje polemiki) z blogosfery. 404 bez blogosfery nie potrafi zyc.

  88. Niektorzy w blogosferze martwia sie, ze UE przetrwa bez nich. Nie pomoze im rowniez Le MD, bo nie przeczytali zadnego z cytowanych tam autorow.

  89. teo
    29 sierpnia o godz. 19:09
    Poparcie dla PiSu wynika z faktu, ze wszyscy jestesmy epigonami PRLu.

  90. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 17:47
    zauwaz prosze, ze tesknota za tzw. Zachodem jest imanentna w kazdym z nas. Jedynie Rosja bylaby w stanie zmienic kierunek…

  91. Prrodowniczce blgosfery 404 i pomocnikom…..sciagi cd.

    Przepraszam jednoczesnie obecnych wblogosferze antysemitow, antysemitki rowniez, ze temat jest tak obszerny. Zdaje sobie sprawe z tego, ze przodowniczki i przodownicy blogosfery wola sie zajmoac les duperelles, zamiast jednym procentem populacji….

    dziesiecioleci. Nie mowi sie dzisiaj o judeo-chrzescijanskich korzeniach Polski, lecz o tradycji lacinskiej.

    Tak dokonuje sie zmiana dyskursu i paradygmatu spolecznego oraz ustawienie w tym samym szeregu zydow oraz nie-chrzescijan., z socjalistami i „demokratami“.

    Izrael zastapil dzisiaj niejako “brzydkie” slowo Zyd. Dziwie sie, ze nie krytykuje sie danego rzadu izraelskiego, wybranego wprawdzie przez wiekszosc (mniejszosc stanowi rowniez znaczna czesc spoleczenstwa izraelskiego), lecz krytykuje sie Izraelczykow i Izrael.

    Izrael krytykuje wiekszosc, Palestynczykom finansowo pomagala jedynie UE, pozostali, w tym kraje arabskie, chetnie zapominaja o bratniej pomocy. Utozsamianie Panstwa Izrael ze spolecznestwem izraelskim jest niedorzecznoscia sama w sobie. Niedorzecznoscia jest wrzucanie do jednego “worka” wielomilionowej dosc heterogennej, polaczonej religia spolecznosci. Zakladam, ze w Izraelu zyja rowniez ateisci. Poza tym 38 roznych nacji roznych wyznan.

    Sadze, ze obecny antysemityzm w Polsce nie ma nic wspolnego z polityka Izraela. Oczywiscie, ze nie mozna utozsamiac krytykow Izraela z antysemitami. Moim zdaniem nalezaloby w toczacych sie debatach o antysemityzmie oddzielic kwestie Holokaustu i antysemityzmu oraz rzekomego antypolonizmu.

    Fakt ukrywania antysemityzmu nie swiadczy o jego zaniku. Antysemici ulegaja rowniez pewnemu procesowi rozwoju i zmieniaja tenor swoich wypowiedzi. Dotyczy to rowniez kosciola. Zmian tych nie mozna jednak postrzegac jako zanik antysemityzmu. Mam nadzieje, ze w blogosferze swiadomosc odpowiedzialnosci za nasza przyszlosc bedzie nadal rosla. Mamy bowiem czesto do czynienia z dwoma negujacymi sie mitami; AK mordujaca Zydow i Zydzi w UB mordujacy Polakow.

    Moim zdaniem, dziesiatki lat po wojnie mozliwa jest rzetelna analiza tamtych czasow bez uciekania sie do relatywizowania losu Zydow polskich. Poza tym synowie oraz corki Zydow aktywnie dzialajacych w owczesnym aparacie bezpieczenstwa zaplacili adekwatna cene w swojej walce aby Polska byla Polska (KOR) wiezieniem i ponizeniem. Zaplacili tez proba pokazania prawdy: Mimo ze urodzeni ponad dwadziescia lat po smierci Stalina nie uciekaja od odpowiedzialnosci za zlo wyrzadzone przez ich protoplastow. Nie neguja koniecznosci poczucia odpowiedzialnosci.

    Przychodzi mi na mysl Canetti; “tylko ten kto jest w stanie poczuc wstyd, traktuje siebie powaznie”. Druga, pozytywna strona odslaniajaca szarocienie naszej przeszlosci broni sie sama i nie widze koniecznosci jej zaznaczania. Mowienie jednak o dzisiejszym antypolonizmie, gdy zajmujemy godne miejsce w strukturach europejskich jest przynajmniej nieporozumieniem. Porownujac przytoczone argumenty swiadczace o obecnym antysemityzmie w Polsce z potencjalnym i realnym antypolonizmem zaczynam sie zastanawiac, czy Polacy wychodza sobie na przeciw, czy przeciw.

  92. Pozostaje pytanie czy zagiel jest bialy……

    PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC

    Niemiecki Trybunal Konstytucyjny potwierdzil obowiazujaca od pieciu lat redukcje emerytur bylych wysokich funkcjonariuszy panstwowych NRD. Redukcja ta jest zgodna z prawem, uniemozliwia bowiem kontynuacje systemu “samouprzywilejowania” (wiadomo bowiem, ze emerytury – okreslenie niewlasciwe wobec bylych funkcjonariuszy – naruszaly zasade rownego traktowania). Regulacja prawna z 2005 nie narusza rowniez zasady rownego traktowania oraz prawa wlasnosci orzekl Niemiecki Trybunal Konstytucyjny. W uzasadnieniu sad wychodzi slusznie z zalozenia, ze owczesni funkcjonariusze (nomenkleatura) osiagali swoje pozycje dzieki “partyjnosci” oraz wiernosci systemowi. Takie oportunistyczne stanowisko wobec partii i systemu bylo “odpowiednio” honorowane, odpowiednio wysokimi(czesto zawyzonymi) emeryturami.

    PS
    Nie komentuje nasuwajacego sie porownania do nomenkleatury PRL.

  93. Gwoli zrozumienia naszych uwarunkowan jako epigonow PRLu, ze szczegolnym uwzglednieniem:

    404
    404

    ..
    Czy obywatele moga zawlaszczyc panstwo. Czy panstwo moze wywlaszczyc obywateli?

    PRL byl tworem, w ktorym wszystko co panstwowe podlegalo ostrej “obywatelskiej” krytyce. Krytyka owa byla oczywiscie ukryta i polegala na totalnym ignorowaniu pozornych wysilkow tworzenia pozorow panstwowosci. Ignoracja obywateli wynikala poniekad z leku przed urzedem i symbolami panstwowosci.

    W latach “odwilzy” ignoracja byla bardziej refleksyjna i wynikala po prostu z niecheci do propozycji “panstwowych”. Ignoracja urzednikow (przedstawicieli panstwowosci) wynikala natomiast z braku wyksztalcenia, proporcji (raczej ich braku) partyjnych oraz panujacego wowczas mainstream, ktory byl antyspoleczny w panstwie quasi spolecznym (pozbawionym prywatnosci oraz wlasnosci). Traktowalismy wiec “realnosocjalistyczny” Disneyland jako Ogrodek Jordanowski. Panstwo nie pozostawalo w tyle i odwzajemnialo sie adekwatnym traktowaniem “wlasnych” obywateli redukujac ich do przedmiotu lub urzadzen na placu zabaw.

    Oczywiscie wstep na plac zabaw byl bezplatny. Cene za dekady darmowej zabawy przyszlo nam uiscic po zmianach 89. W PRL ograniczone bylo jednak wejscie do eksluzywnego salonu gier, ktorym byla PZPR, stad poniekad nikla ilosc jej czlonkow w stosunku do calej populacji. W te interpretacje trudno uwierzyc nawet bylym czlonkom partii. Slady “prlowskiej” rzeczywistosci widoczne sa natomiast po dzien dzisiejszy nie tylko w architekturze, mediach, naszym zachowaniu etc.. Dlatego tez nawet najglebsze tesknoty za czasami zaprzeszlymi nie sa w stanie ich, nawet w rytmie turbo wyrugowac. Rowniez obecne sa tesknoty za cenzura; v. ostatni apel 404, ktora plecie po 4×404.

    Od lat cierpimy na brak wiary w wartosc obywateli jako podmiotu. Sluzby panstwowe natomiast cierpia na permanentny brak poczucia roli sluzebnej wobec wyemancypowanych obywateli. I tak tkwimy w permanentnym konflikcie wobec panstwa i poniekad wobec siebie samych. Podobne zjawisko widoczne jest w blogosfere. Kazdy piszacy ponadprzecietnie poddany zostaje krytyce. Slusznie, ze mamy taka mozliwosc, nieslusznie sie jednak dzieje, ze owa krytyka ograniczona jest czesto do injurii oraz prymarnych argumentow generowanych na bazarze (404). Zdaje sobie jednak sprawe z zalet spolecznej subkultury bazaru, dlatego tez w nim chetnie uczestnicze. Nasza niechec do urzedow oraz instytucji panstwa pozostaje nienaruszona, mimo wysilkow ze strony NGOs w ostatnich latach. Kierujac sie zasada subsydiarnosci probuja czlonkowie oraz pracownicy NGOs nieustannie usuwac pozostalosci mentalne i instrumentalne, ktore wykreowali pryncypalowie PRLu. Jako ze naszym owczesnym pryncypalom brakowalo jakichkolwiek pryncypiow, pozostaje nam wiec czekac na mozolne i wydluzone w czasie przejmowanie wzorow UE, dzisiaj ponownie prawie niemozliwe..

    Mozolne, bo nie wszystkie sa mozliwe do rychlego zaadaptowania w nowych realiach. Poza tym niechec do instytucji UE ma swoje zrodlo w tym samym miejscu, z ktorego wyrasta nasza zasadnicza antypanstwowosc. Zrodlem tym byla oczywiscie PRL, wczesniej warunki historyczno-spoleczne. W niniejszym wpisie ograniczam sie do lat powojennych, bo owe lata zachowalismy najbardziej w pamieci, wielu z nas mialo okazje je tworzyc, wielu z nas z nich korzystalo, natomiast wszyscy bylismy ofiarami czasow zaprzeszlych. Dotyczy to rowniez uprzywilejowanych w tamtych latach.

    Tragiczny jest fakt, ze wielu z nas nosi je w sobie lub na sobie ( przypomina mi sie tu przywieziony z USA Garb-us Passenta). Wielu probuje odegrac swoja ostatnia role. Wiekszosc z nas na szczescie ograniczona jest do blogosfery, bo scena polityczna ulegla gwaltownemu skurczeniu, od kiedy czytelniczki iczytelnicy decyduja o tym, co chca czytac (czytaj rynek). Pisac na szczescie moze kazdy. Na nieszczescie prawie kazdy podchodzi teologicznie do prawdy i wierzy li tylko w slowo pisane, co wywoluje kolejne sprzecznosci.
    PS
    Wielbicielom Wikipedii polecam lekture Jay Andrew Alle lub Tim O’Reilly.

  94. Partyjnością było np. zatrudnienie w górnictwie a nawet uprawianie roli.Elektorat komunistów i ZSL dziś PSL.Świadczenia są dla tej grupy ponad normatywne.Wzorem niemieckim należy świadczenia sprowadzić do normalności.Bo to komunistyczne złogi jak mawia Kaczyński.Tak sobie myślę,że faworyzowanie pewnych branż kosztem innych to było pierwsze 500+ za cenę pochodów pierwszomajowych i frekwencji w wyborach bez skreśleń na poziomie 99,9 procent.KRUS to klub dla elity wiejskich ormowców/wiejskie zomo/,których Kaczyński trzyma w niepewności mimo dezubekizacji.

  95. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 10:30

    Państwo powinno wywłaszczać, w imię dobra wspólnego.
    W powojennej rzeczywistości było to jedyne wyjście- zresztą.
    Nie mogło być tak, że jeden obywatel ma 400 000 ha ziemi, a inni nic.
    W zrujnowanej działaniami wojennymi Polsce, gdzieś tych ludzi trzeba było kwaterować, więc nie mogło być tak, że jeden miał kamienice, inny ziemiankę co najwyżej.

    Zabawa w porównywanie nieporównywalnych czasów i wyzwań, poprzez stosowanie kryteriów odbiegających od realiów konkretnych czasów, ma zohydzić PRL.
    Mało zorientowani w świecie i jego historii ludzie, usiłują porównywać najbogatsze kraje do Polski.
    Punkt odniesienia jest niewłaściwy.
    Sensowniejsze byłoby porównanie do dyktatur prawicowych z Ameryki Łacińskiej, Hiszpanii, czy Grecji czarnych pułkowników.
    Bez tego, cały dyskurs jest bez sensu.

    Prawa nabyte w epoce feudalnej nie mogą hamować rozwoju kraju o niskim poziomie startu.
    Mają sens, PO REWOLUCJI, niezbędnej dla wyrównania szans.

  96. 404
    30 sierpnia o godz. 2:24

    Zasmiecajacy blog, ziejacy nienawiscia i pelen wulgaryzmow, wsciekly syjonista przeprasza 404, ze nie ma gdzie pojechac, bo Syjamu juz nie ma.

    Notoryczny smiec blogosfery i troll , bezkarny kataryniarz, pelen jadu gad prosi o przebaczenie i okazanie laski i dalsze udawanie, ze 404 potrafi widziec, jak nachalne i chamskie pisanie moze byc nie do zaakceptowania.

    Pozostaje pytanie o sens….????
    Odpowiedz, wypisanki 404 jak zwykle bez sensu. Jesli obrazaja kogokolwiek, to piszaca 404.

  97. Jak to pwiedział pewien mądry człowiek : „po pierwsze gospodarka , głupcze! ” a po drugie to mija ćwieć wieku od „obalenia komuny” a my dopiero teraz wsatliśmy z kolan . Tak wsaliśmy i stąd te ataki na Polskę , bo inni poczuli się zagrożeni , poczuli że rośnie im konkurecja a ich znaczenie może maleć ,wiec najwygodniej dla nich bedzie jeśli POlska wróci na kolana ..o co zabiegają coraz głośniej .
    Dziękuje za uwagę

  98. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 10:57
    sytuacja w Niemczech po wojnie byla podobna. Zrujnowany i glodujacy narod plus przesiedlency z Polski i Czechoslowacji, miliony ludzi, ktorych trzeba bylo….i stalo sie. Udalo sie ich zintegrowac. Jednak nie wywlaszczono wszystkich. W sumie nie jest wazne czy ktos ma 400.00o ha, czy wszyscy nic. Dobro wspolne jest dobrem nikogo, ladnie brzmi i nic poza tym.
    Piszesz, ze …Sensowniejsze byłoby porównanie do dyktatur prawicowych z Ameryki Łacińskiej, Hiszpanii, czy Grecji czarnych pułkowników… i masz racje. taka byla Polska i jej epigoni rzadza obecnie.

    PS
    zdaje sobie sprawe z dobrodziejstw planu M. W Polsce nie bylo zadnej rewolucji, lecz paru facetow przywiezonych w teczkach z ZSRR. Kto definiuje dobro wspolne. Obecnie czyni to PiS. Jestes z obecnego stanu rzeczy zadowolony?

  99. szron
    30 sierpnia o godz. 11:11
    Kolejna teoria spiskowa…….

  100. neospasmin
    30 sierpnia o godz. 9:24
    zapomina, ze wszystkie kraje europejskie, w tym rowniez Polska, maja szanse na przetrwanie (kryzysy) jako UE, nie jako pojedyncze panstwa.

  101. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 11:15

    Stopień uprzemysłowienia Niemiec był nieporównywalny z Polską.
    Łatwiej odbudowywać, niż budować w szczerym polu.
    A poza tym, % inżynierów, techników, robotników wykwalifikowanych, w obu społeczeństwach był diametralnie różny.
    KADRY szanowny panie, też się liczą….
    No i tony złota zdeponowane w Szwajcarii, pochodzące z rabunku krajów sąsiednich w czasie wojny.
    100 lat rozwoju przemysłowego Niemiec, w porównaniu z Polską?
    Chcesz porównywać nieporównywalne….

  102. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 11:15
    „sytuacja w Niemczech po wojnie byla podobna.”
    Tyle, że mentaloność społeczeństwa inna i mimo zniszczeń wojennych był w nich potencjał i tradycje.
    A Polak to co – wiekszość to granatem oderwani od pługa, za ktorym niedawno jeszcze chodzili boso a teraz postawiono ich przy tokarce lub innym urzadzeniu, przemysłowym, którego w zyciu nie widział.
    Przeciez repatrianci ze wschodu przejmujacy opuszczone przez Niemców gospodarstwa w wiekszosci nie wiedzieli do czego słuza maszyny rolinicze, które tam zastali.
    Oceń więc jaki był nasz dystans do Niemców w 1945 a jaki w 1980 – czy się powiekszył czy sie zmniejszył.


  103.  kołysze się jak ten samotny biały żagiel. Pięknie i romantycznie, ale czy bezpiecznie?”
    Widac .. chyba smuge cienia a dalej to juz ciemnosc z egzaltowanym jadrem . Pieknie

  104. >p.Saldo mortale

    przepraszam nie zrozumialem zwiazku panskiego komentarza z mym wpisem.

    ml

  105. Tak, na marginesie…..

    W Polsce ludność żywiła się octem, niczego nie było, albo na kartki.
    Jakim więc cudem taka dieta spowodowała przyrost ludności o 11 milionów, w okresie powojennym?
    Może taka dieta sluży ludziom?

    Medialne zakłamywanie rzeczywistości w ciągu ostatnich 27 lat, powoduje stworzenie nowych stereotypów, bezwiednie powtarzanych przez niektórych blogowiczów.
    Tym młodszym się nie dziwię.
    Ci starsi zaś, mają już chyba problemy z pamięcią…..

  106. kaesjot
    30 sierpnia o godz. 11:38
    Oczywiscie ze sie zmniejszyl i chwala nam za to. Niedorzeczne jest jednak wmawianie obywatelkom i obywatelom, ze Niemcy czy Szwajcarie dogonimy.

  107. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 12:07
    Jesli bawisz sie w statystyke, to wiez pod uwage stopien umieralnosci dzieci/ niemowlat w tym okresie. Tam mozna grac w statystycznego berka.

  108. Neospasmin zwyczajem PiSowskim pisząc na temat polityki PiSu pisze nie na temat. Zadaje pytania i sam na nie odpowiada.
    Wszystko mniej więcej gra, nie ma sprawy, powracamy do zabawy.
    Ogrodzimy, wyizolujemy, krzykaczy na śniadanie zjemy, pokażemy wszystkim na co nas stać, a jak się zdziwią niech idą spać. Może się przyśni im Deutsch Europa. Gdy wstaną, od Polski dostaną kopa, Polak suweren katolicki, z zakutych łebków zdejmie mycki, odchwaści Brukselę, Polskę naprawi, wiarą i czynem kontynent zbawi.
    Pzdr, TJ

  109. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 12:34

    Umieralność dzieci błyskawicznie spadała- przynajmniej w stosunku do przedwojennej- dzięki powszechnej opiece lekarskiej, budowie ośrodków zdrowia, fabryk farmaceutyków, poprawie poziomu wyżywienia i higieny, nabywania wiedzy dzięki kursom, powszechnemu szkolnictwu.
    Gigantyczny postep, wysiłek finansowy i organizacyjny.

    Porównaj to z czasami obecnymi i realiami w większości krajów świata.
    W nich, dzięki feudalny stosunkom społecznym, taki poziom jest niedostępny większości obywateli.
    Mówimy tu o czasach OBECNYCH.
    Kapitalizm bez uprzemysłowienia, jest niezdolny do czegoś takiego.
    Do budowy gett, slumsów, owszem.

  110. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 12:32
    Zgadzam się z tym – nie teraz i nie z tą mentalnością chłopa pańszczyźnianego.
    Mój ojciec a takze starzy pracownicy HCP wspominali, że w czasie wojny, pod niemieckim kierownictwem pracowało im sie lepiej niż po wojnie, pod polskim.
    Na to nie tyle ustrój mial wpływ co własnie mentalnośc ludzi – włazić w d..ę przełożonym, j…ć podwładnych.

  111. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 12:44
    Proponujesz chinska statystyke wzrostu; 100% , z jednej lyzki ryzu na dwie. PRL hamowal wzrost, dlatego zmarl smiercia naturalna. Za przemysl ciezki, dzisiejszy rowniez, szczegolnie energetyczny, szczegolnie „tania” energie jadrowa, serdecznie dziekuje.

    Dziekuje rowniez za przekroczenie dopuszczalnych granic skazenia powietrza w Krakowie o 1000% i w pozostalych miastach..

  112. Moi lwowscy rodzicie podobnie oceniali okupacje do 41 i po 41 we Lwowie, toutes proportions gardées.

  113. kaesjot
    30 sierpnia o godz. 13:16
    Patrz powyzsze….

  114. neospasmin
    30 sierpnia o godz. 11:48
    Nie rozumie swoich wypisanek…..a do Wielkiej Nocy daleko…..

  115. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 13:35
    Mam podobne zdanie – w PRL-u zaniedbano rozwój tego, co wtedy zwało sie „produkcja towarów konsumpcyjnych” preferujac rozwój „produkcji środków produkcji”.
    ówczesny przemysł ciezki konsumował na „własne potrzeby” 60% tego co sam wytwarzał( paliwa, energia, stal ).
    Gdyby dla ludzi łatwiej dostepne byly samochody, sprzet agd, meble itp. to „opozycjoniści” nie znaleźliby takiego posłuchu wsród „ludu”.

  116. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 12:44
    Korporacja Starbucks zaczela wlasnie dawac 16 tygodniowe urlopy macierzynskie pracownikom zarzadu na terenie usa.
    Szeregowe pracownice dostaja tylko 2 tygodnie, a jesli sa zatrudnione krocej niz rok, to bez zaplaty.
    demokracja liberalna ?

  117. Wirówka nonsensów na dobre się rozkręca .
    „Klasyczny film „Przeminęło z wiatrem” został usunięty z programu letniego festiwalu filmowego w Memphis w USA. Produkcja była tam tradycyjnie pokazywana co roku od 34 lat, jednak tym razem organizatorzy zdecydowali, że film nie zostanie więcej pokazany ze względu na rasistowski wydźwięk.”

  118. A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie, partyjne i parafialne przestawiamy na specjalne tory, weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek suwerena musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami wyklętymi. Musimy myśleć tylko o jednym – walka aż do zwycięstwa! Zostaliśmy zdradzeni o świcie i nie oddamy ani jednej brukselki. Przeprowadzimy kontrnatarcie z lądu, trójmorza i niebios. Naczelny wódz i mózg państwa w swym geniuszu zezwolił na wycięcie polskich lasów, które mogłyby dać schronienie wrażej armii UE i zdradzieckich mord sojuszu trójmorza. Zwycięstwo jest już blisko.

  119. neospasmin
    30 sierpnia o godz. 11:48

    >p.Saldo mortale
    przepraszam nie zrozumialem zwiazku panskiego komentarza z mym wpisem.

    Pobiegnij wiec do biblioteki uniwersyteckiej lub Ossolineum,.

  120. woytek
    30 sierpnia o godz. 14:13

    Nonsens się samonapędza.

    By zaistnieć, pani polityk proponuje usunąć pomnik Nelsona w UK.
    Bo Brytania do pewnego momentu popierala niewolnictwo……

    Idiotów nie sieją, sami rosną.
    A w ramach autopromocji opartej na kontrowersyjności, niejeden idiotyzm jeszcze usłyszymy.

  121. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 13:35

    Azjatycki model wzrostu oparty na silnym protekcjonizmie, dyktaturze monopartii, stopniowym otwieraniem się na świat, kapitalizmie państwowym, jest jak dotychczas jedyną skuteczną opcją.
    Nie ma innej, nawet teoretycznej.
    Każdy inny poniósł klęskę.

    Demokracja jest nieskuteczna jako system rządów pozwalających z kraju rolniczego zrobić uprzemysłowiony.
    Nie ma ani jednego przypadku, by taki cud zaistniał.
    Demokracja może co najwyżej spowodować depopulację i dezindustrializację.

  122. dla donoszacej 4 x 404

    …..
    Dla plecacej 4 x 404 404

    Fatum i rzeczywistosc.

    We wspolczesnym swiecie mediow, w ktorym dominuja obrazy czesto tworzace imanentny, autonomiczny byt, mozemy tylko pozornie poruszac sie w realnych obszarach. Swiat medialny dostarcza nam bowiem kalki obrazow, ktore po niejakim czasie traktujemy jako wlasne. Poruszajc sie z trudem w takiej dla nas nowej estetycznej rzeczywistosci nie jestesmy w stanie odroznic prawdy od fikcji.

    Krotko mowiac zyjemy w swiecie, w ktorym zludzenie staje sie rzeczywistoscia i odwrotnie. Oba zjawiska walcza o poszerzenie swojego semiotycznego obszaru, co oczywiscie powoduje splycenie obszaru naszej percepcji. W ten sposob tworzy sie miejsce na obszary, w ktorych dominuje fatum. Ono poniekad opisuje i tlumaczy spora czesc naszej rzeczywistosci. Kierujac sie ratio probujemy oczywiscie hamowac ograniczanie wolnosci rozumu.

    Kwestia otwarta jest jednak czy i jak sie nam to udaje. Konfrontowani jestesmy bowiem na codzien ze zjawiskami, czesto przypadkowymi, mniej lub bardziej „szczesliwymi“, ktore wywoluja napiecie, leki, ktore poteguja nasza slabosc (slabostki). Wobec tego postulujemy chetnie racjonalnosc, samoopanowanie jako centralne i w miare stale obiekty naszej etyki czy estetyki. Stoa towarzyszy nam od starozytnosci i przydaje sie oczywiscie w sytuacjach kryzysowych.

    Nie sadze jednak, aby bylo ono spolecznym remedium minimalizujacym ryzyko i wypychajacym kryzysy (katastrofy) z naszej rzeczywistosci lub swiadomosci. Wlasciwa reakcja byloby racjonalne zachowanie przed, podczas i po kryzysie (katastrofie). Z drugiej strony zdajemy sobie doskonale sprawe, ze sam rozum nie gwarantuje nam wiecznosci, bo przemijanie i smierc nam ciagle towarzysza. Dualizm ciala i duszy akcentowano rowniez we wczesnym, wydawaloby sie „zacofanym“ sredniowieczu. Wspolczesna antropologia nie widzi juz sprzecznosci w dualizmie zmyslowosci, rozumu oraz ciala. I tak podobnie zachowujemy sie od tysiacy lat, gdy boski swiat traci swoja sile i znaczenie. Nierozwiazywalny problem chrzescijanskiej wolnosci woli i niezbednego pragmatyzmu nie otwiera nam drogi poza nasza rzeczywistosc.

    Dlaczego godzimy sie jednak na obecnosc fatum w naszym zyciu, jako czesc boskiego planu. Fatum ulatwia nam zaakceptowanie stanu obecnego i nieznanego stanu przyszlego. Jednak jedynym powaznym kryterium, ktorym mozemy sie poslugiwac jest przeszlosc. Czerpiac wiedze z przeszlosci mozemy minimalizowac stale konflikty wynikajace z powyzej opisanego dualizmu i ksztaltowac obecna rzeczywistosc, wbrew lekowi, kryzysowi i grozacej, badz obecnej katastrofie. Zdajemy sobie oczywiscie rowniez sprawe z tego, ze swiat, w ktorym przyszlo nam zyc nie jest z gory opisany, ze bardzo wiele zalezy li tylko od nas samych. Dlaczego wiec godzimy sie jednoczesnie na obecnosc „nadbytu“ w naszym bycie?

    Dlaczego byt jest mniej wazny od bycia? Wiemy bowiem, ze nie ma znaku rownosci miedzy fatum jako sily boskiej i sily rozumu. Dlatego pytamy sie permenentnie czy nie jestesmy w stanie uniknac naszego losu oraz czy nie mamy wplywu na nasza przyszlosc. Nie jestesmy jednak w stanie okreslic na ile kierujac naszym losem zmieniamy losowo nasza przyszlosc, pamietajac, ze bez czasu przeszlego nie ma czasu przyszlego. Niezaleznie od tego czy wierzymy w nasza boskosc i boskosc otaczajacego nas swiata, jestesmy czesto w stanie go zmieniac. Jesli wiara jest wyzsza forma wiedzy, to mamy ulatwione zadanie w kazdej konfrontacji z silami nam niesprzyjajacymi.

    Jesli wiedza jest kolejna forma wiary, to nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzic sie z przeszloscia, terazniejszoscia i oczekujaca nas przyszloscia. Owa droga powoduje jednak totalna inercje. Inercja z kolei hamuje postep. Otwarte pozostaje pytanie, jak my ow postep zdefiniujemy, na jaki postep sie godzimy, jaki odrzucamy.

    Owe kwestie czynia nas jednak suwerenem wlasnego losu, mimo wielu zmiennych w naszym zyciu. Nie wiec zadnego sensu powolywanie sie na teologiczne opisy apokalipsy, mimo pociagajacej ezoterycznej sily obu testamentow. Z drugiej strony wspolczesna teologia uczy nas (mimo przekladania wiary nad rozum), ze rozsadne postrzeganie swiata nie zaspokoi naszych tesknot za konformistycznymi rozwiazaniami. Jednoczesnie sami zauwazamy, ze brak jasnosci w etyce i polityce prowadzi prosto do dualistycznych , czesto ze soba sprzecznych poczynan. Sila nadzieji pomaga nam bowiem kreowac nowe obrazy pelne fikcji lub oczekiwan niemozliwych do spelnienia.

    Tworzymy dwie rozne frakcje spoleczne No Future in Future now, obie jednak szukajace milosci we wspolnocie, kazdy z nas bowiem potrzebuje drugiego. Czlowiek potrzebuje rowniez utopii, nie w sensie jednak utopienia drugiego. Czy musimy mu jednak malowac paznokcie. Jesli tak, to Malowany Ptak “papierowej literatki” 404 jest prawie gotowy. Wystarczy go przeslac do kolejnego wydawnictwa.

  123. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 14:50
    Nie jestem fanem azjatyckiego modelu wzrostu. Obecny obowiazujacy i obowiazkowy model poniesie rowniez kleske. Pozniej zaplacimy wszyscy za zniszcone srodowisko. Mowienie o kapitalizmie panstwowym jest eufemizmem. Jest to opisywanie dookolaswiata dyktatury, kogo?

  124. W sprawie imigrantów Polacy reagują normalnie czyli gościnnie.Gorzej z katolikami ci panikują na wyrost bo bronią własnego terytorium.Jest to instynktowne zachowanie w świecie przyrody.Tzw.Poganie np.Indianie amerykańscy przybyszom z Europy oferowali żony i córki w ramach gościny.Tak sobie myślę dlaczego KK nie propaguje gościnności z czasów misjonarzy.Wszak gość w dom…

  125. ..jestem zly na wlasnych obywateli ,historia skutecznie dokopala nam wiele razy a my swoje ,nadla brniemy w dziwne zakamarki polityki ,udajem madrali ,wiernych katolikow a pycha zamyka nam oczy i uszy .My to wszystko wiem a mimo to ciagle zawracam kijem Wisle !! a potem stare dobre przyslowie ..MADRY POLAK PO SZKODZIE !!!! i dalej idziemy w to samo !! a Biblia mowi..co zasiejemy bedziemy zbierac !!

  126. Saldo mortale
    30 sierpnia o godz. 15:02

    Fan, entuzjasta….
    Może by tak pragmatyzm?
    Ocenić beznamiętnie SKUTECZNOŚĆ rozwiązań?

    Demokracja jest kolejnym etapem rozwoju społeczeństw.
    Najpierw trzeba wymusić powstanie bazy materialnej.
    A tego nie da się zrobić bez przymusu, przemocy, scentralizowanej władzy.
    Jest kilka przypadków gdy do takich metod nie trzeba się było uciekać, dzięki korzystnemu położeniu geopolitycznemu, czy odkrytym zasobom.
    Tyle, że to małe kraje.
    Islandia, Norwegia, Szwajcaria.
    Tyle że proces demokratyczny trwał w nich setki lat, a nie 50.
    I przy niewielkiej populacji, nie miały zasobów by grabić sąsiadów.

    Obecnie nominalnie demokratyczne, ale ludne, bez krępacji to na różne sposoby czynią. Z użyciem siły militarnej włącznie.

  127. Piezu,

    Masz rację, chuliganów blogowych należy gonić.

    Pamiętasz, był kiedyś taki nick, jasna kanalia, czy coś w tym stylu? Wywalony za plugawy język i trollowanie, była chwila spokoju. Później pojawił się Snowden, po nim parę innych nicków, następnie zmartchwystał jako Giesus. Za każdym razem wywalany z hukiem, za recydywę.

    Nienawidzisz Passenta, Polaków, plujesz tu na wolną Polskę, kopiujesz sowieckie retro bzdury. Po co, czy nie lepiej na Madagaskar? Albo poczytać poezju:

    Piezu….
    Kopiuje dużo i pracowicie,
    w blogowej próżni przepieprza życie.

    Gdy tylko lekko przyparty do muru,
    odpowie zawsze, z najwyższej półki,
    Z niepowtarzalną, wschodniu kulturu.

  128. duende

    „wróg klasowy zdemaskowany”

    Zauważam pewne przeczulenie dotyczące pojęcia „klasowości” – wynikające jak się domyślam ze wspomnień o wulgarnym marksiźmie, który propagowano w okresie PRL. Mam na myśli głównie termin „walka klasowa”.

    Z tym, że pojecie „walki klasowej” przez Marksa zostało zapożyczone akurat od liberałów. W tym przypadku od Guizota, liberalnego premiera Francji w okresie monarchii lipcowej. Przypomnę, że był to okres w którym Francją niepodzielnie rządziła plutokracja, najbardziej majętna grupa społeczna licząca nie wiecej niż 180 tysięcy ludzi. Tylko oni mieli bowiem prawa wyborcze wynikające z wyśrubowanego cenzusu majątkowego. Tę klasę społeczną określano jako Francję „oficjalną” czy „legalną” („pays legal”). Premier Guizot, reprezentujący interesy plutokratycznej Francji „legalnej” jej relacje z ekonomicznie obciązoną na jej korzyść, wielomilionową Francją realną widział w kategoriach „walki klasowej” – dosłownie tak to ujmował.
    Sam Marks zresztą stał się ofiarą tej walki bo jako wichrzyciel reprezentujący interesy wrogiej Guizotowi klasy został deportowany z Francji w 1846. Może dlatego wymienił go we wstępie do „Manifestu Komunistycznego”:
    „Widmo krąży po Europie – widmo komunizmu. Wszystkie potęgi starej Europy połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, papież i car, Metternich i Guizot … „.
    Co ciekawe dwa lata później (1848) Guizot podzielił los Marksa, bo na skutek wywołanej swymi rządami rewolucji zmuszony był uciekać z Francji. Francja realna go pogoniła.

    Dodam, że ofiarą „walki klasowej” prowadzonej przez Guizota była nie tylko francuska lewica reprezentująca interesy niżej sytuowanych grup społecznych ale i tamtejsi katolicy – również dyskryminowani politycznie i ekonomicznie. To oni obok socjalistów uczestniczyli w tzw „bankietach reformistycznych”, które w końcu doprowadziły do francuskiej rewolucji 1848, która błyskawicznie rozlała się na Europę jako „Wiosna Ludów”

  129. Cimoszewicz o Adrianie:
    „Jako kolejny dowód, że człowiek pełniący urząd prezydenta naszego kraju jest nierozumny i nieodpowiedzialny. Złożył przysięgę szanowania i obrony konstytucji, tymczasem wielokrotnie ją łamał, a od pewnego czasu powtarza publicznie kłamstwa na jej temat.

    Określanie obecnej konstytucji jako służącej elitom, a nie ludowi, jest nie tylko demagogią, jest łgarstwem. Nie znam żadnej konstytucji w żadnym kraju, która byłaby opracowana i przyjęta w bardziej demokratycznej, otwartej i inkluzywnej procedurze niż nasza.”

    Teraz się wymądrza, kiedyś stchórzył. byłoby inaczej!

  130. Huragan Harvey to zemsta bogów za Afganistan, Irak, Syrię, Libię i Ukrainę.

  131. Ksiądz Boniecki dziś w TVN24 o godzinie 20:30 – po 6 latach milczenia .

  132. duende
    30 sierpnia o godz. 15:49
    Jesteś na tym blogu wśród aniołków Passenta najbardziej śmuierdzącą kanalią.

  133. Sklep sieci „Best Buy” z Cypress, miasta położonego ok. 50 km od walczącego ze skutkami intensywnych opadów Houston, w którym tysiące osób musiały opuścić swoje domy, sprzedawał pakowaną po 24 butelki wodę za niemal 43 dolary (ok. 170 zł), podczas gdy woda pakowana po 12 butelek kosztowała aż 29 dolarów (ok. 115 zł).
    http://www.rp.pl/Kleski-zywiolowe/170839906-Huragan-Harvey-w-USA-Woda-za-43-dolary.html#ap-1
    ==========

    Greed is good…..

    Przedsiębiorczość, czy s…syństwo?

  134. @wiesiek : „Demokracja jest nieskuteczna jako system rządów pozwalających z kraju rolniczego zrobić uprzemysłowiony.”
    USA, Wlk Brytania, Szwajcaria, Holandia, Australia, wszystkie kraje Skandynawii……
    Fakt, że niektóre ztych krajów są lub były monarchiami nic tu nie zmienia, bo są to od dawna monarchie konstytucyjne, gdzie monarcha realnie nie posiada władzy

  135. Piez.

    Przynajmniej 1200 osób zginęło, a miliony straciły dach nad głową po katastrofalnych powodziach, które dotknęły Indie, Bangladesz i Nepal.

    Międzynarodowe agencje pomocy twierdzą, że tysiące wiosek zostało odciętych od świata, a ludzie pozbawieni zostali żywności i czystej wody na wiele dni.
    http://www.rp.pl/Kleski-zywiolowe/170839942-Tragiczne-powodzie-w-Indiach-Bangladeszu-i-Nepalu.html#ap-1
    ========

    Bozi do tego nie mieszaj.
    Czym zawinili biedacy?

  136. Mad Marx
    30 sierpnia o godz. 18:32
    Ale w żadnym z tych krajów nie było tak, że przez wieki 90% społeczeństwa miało prawa na poziomie zwierząt roboczych czy hodowlanych.

  137. Mad Marx
    30 sierpnia o godz. 18:32

    Zwróciłeś uwagę na czas transformacji od kraju rolniczego, do uprzemysłowionego?
    W tak zwanym międzyczasie, władza była scentralizowana, często monopartyjna.
    Najlepszym przykładem sa Niemcy- od Bismarcka.

    Kraje skandynawskie zawdzięczają zaś swoją pozycję wojnie- Szwecja i dostawy dla Niemiec, albo ropie.
    I długiemu okresowi rządów jednej partii, z sensownymi elitami.
    Oczywiście, na bazie wcześniejszego uprzemysłowienia i rozwinięcia własnej myśli technicznej.
    Niebagatelny był również brak zniszczeń wojennych i 200 lat pokoju na tym terenie. To pomogło skumulować bogactwo i nie tracić inteligencji w bezsensownych wojnach.
    No i brak wielkich feudałów…..

  138. Choroba i tzw.nieszczęścia to kara boska za grzechy.Dla wątpiących radzę wizytę na plebanii.Kto grzeszy musi liczyć się z karą to jest przypisane z chwilą chrztu.Tak sobie myślę dlaczego katolicy pomijają rolę Boga w życiu np.Smoleńsk.Arogancja władzy też sprowadza nieszczęścia na suwerena.

  139. http://kulturaliberalna.pl/2017/08/29/osiatynski-pawlowski-gospodarka-rozmowa/
    ==========

    Zdaje się, że pan profesor Osiatyński, nie zna historii gospodarczej świata.
    Nawet na poziomie elementarnym.
    Można ideologią zastąpić mózg?
    Jak się okazuje, Polak potrafi…..

  140. http://fpif.org/kicking_away_the_ladder_the_real_history_of_free_trade/
    ==========

    Historia gospodarcza świata- 16 krajów rozwiniętych, w pigułce.
    Wolny handel to propagandowa bzdura.
    Protekcjonizm, to realia.
    Do dziś, zresztą.

  141. Парус

    Белеет парус одинокой
    В тумане моря голубом!..
    Что ищет он в стране далекой?
    Что кинул он в краю родном?..

    Играют волны — ветер свищет,
    И мачта гнется и скрыпит…
    Увы! он счастия не ищет,
    И не от счастия бежит!

    Под ним струя светлей лазури,
    Над ним луч солнца золотой…
    А он, мятежный, просит бури,
    Как будто в бурях есть покой!

    (1828 – to chyba wlasciwa data powstania wiersza)

  142. @ wiesiek- Czyli sam przyznajesz mi rację, że właśnie w tych krajach, gdzie demokracja rozwinęła się wcześnie i obejmowała szersze warstwy społeczeństwa niż np w Polsce, cywilizacja przemysłowa rozwijała się najlepiej. Bo w praktyce znaczny wpływ na władzę miało tam mieszczaństwo, nastawione pragmatycznie oraz średni właściciele ziemscy, nie arystokracja, żyjąca z niewolniczej pracy folwarcznych chłopów

  143. @wiesiek59

    „W Polsce ludność żywiła się octem, niczego nie było, albo na kartki.
    Jakim więc cudem taka dieta spowodowała przyrost ludności o 11 milionów, w okresie powojennym?
    Może taka dieta sluży ludziom?”

    Kartki pojawily sie dopiero za poznego Gierka, na poczatku tylko na cukier.

    Dobry i pozywny obiad mozna bylo wtedy (i mozna dzisiaj) zrobic za grosze, nie uzywajac zadnego trudno osiagalnego produktu. Szesc czy siedem nalesnikow – to kubek maki, kubek mleka, niecaly kubek wody (najlepiej sodowej ale moze byc i z kranu), kieliszek oleju i pol kieliszka soli. Szesc czy siedem nalesnikow z dzemem – to i chlop od kosy sie naje.

    Kopytka – lubie do dzisiaj, nauczylem dzieciaka (i wszystkie po kolei laseczki) – pyszne, goscie uwielbiaja. Taniej niz darmo: Kilogram ziemniakow, troche maki, ciutka oleju, sol. Nawet ko kilku dniach doskonale smakuje, wystarczy na nowo zagotowac. Do tego smazona cebulka, ewentualnie sosik.

    Czasy Gomulki, ktory przeszedl do historii jako tworca Strefy Bezmiesnej w Europie – mialy jednak ogromne zalety w porownaniu w epoka brzesko-kartuska. Rzeczywiscie nie bylo szynki, po mieso byly ogony – ale nikt nie chodzil glodny. Nie brakowalo chleba, ziemniakow, maki, jablek, bialego sera (kupowanego od baby na bazarze). Oczywiscie PRL by przerazliwie biedny w porownaniu z krajami Zachodu – ale i tak byl o niebo lepszy od czasow, w ktorych norma byla straszliwa nedza, endemiczny analfabetyzm, glodowa prostytucja na masowa skale, wymuszanie zeznan za pomoca bicia i tortur oraz tlumienie strajkow i wystapien poprzez strzelanie do tlumu.

    Wiesiek jak zwykle odlatuje daleko w Kosmos idealizujac czasy PRL-u. To byly bardzo marne czasy. „W tym krolestwie talonow / but okresla swiadomosc” – rymowal Pietrzak. Niemniej jednak to byla idylla, sielanka w porownaniu z epoka, w ktorej na wsi jednak para butow to sie mogla trafic przecietnie na dwie chalupy.

  144. Bar Norte
    29 sierpnia o godz. 17:58

    „Tymczasem w felietonie red Passent za pomocą tej w sumie pozytywnej metafory daje wyraz swemu politycznemu pesymizmowi”.

    Chyba że to freudowska pomyłka i red. Passent po cichu popiera socjalny rząd pisowski, ale w żadnym przypadku nie może sie do tego przyznać. W końcu nigdy nie miał zadatków na dysdenta, co wymaga minimum odwagi, red. Passent zawsze płynął z prądem, przynajmniej oficjalnie.

  145. Mentalność Polaków zdradza uwielbienie do ruskich pierogów.Kaczyński nie miał odwagi na ich dezubekizację.Tak sobie myślę,że dieta zdradza poglądy a nawet sympatie.

  146. Mad Marx
    30 sierpnia o godz. 21:16

    Jaka jest kolejność zmian?
    Najpierw ekonomia zmieniająca warunki społeczne, potem demokracja, czy inaczej?

    Moim zdaniem, kolejność jest właśnie taka, wymuszona organizacjami związkowymi, czy samoorganizacją społeczeństw przeciw wyzyskowi, czy może być inna kolejność?
    Spójrz na świat, który zdaje się nieźle znasz.

    Niewiele krajów dołączyło do tych rozwiniętych w okresie ostatniego półwiecza.

  147. @Mad Marx
    „30 sierpnia o godz. 21:16
    Czyli sam przyznajesz mi rację, że właśnie w tych krajach, gdzie demokracja rozwinęła się wcześnie i obejmowała szersze warstwy społeczeństwa niż np w Polsce, cywilizacja przemysłowa rozwijała się najlepiej”

    To chyba oczywiste?

    W ustroju opartym na niewolnictwie innowacyjnosc, wynalazczosc, przemysl – nie sa do niczego potrzebne. Dotyczy to zarowno imperiow starozytnych jak i latyfundiow rozmaiitych jasniepanow na Kresach. Jasnie Pan nie potrzebuje maszyn – ma cale rzesze niewolnikow, do pracy w polu, do prania, sprzatania, gotowania i umilania zycia w palacu, do obrzadzania koni i psow na polowaniach. Ustroj oparty na niewolnictwie jest z natury rzeczy statyczny, zmiany sa traktowane niechetnie i podejrzliwie.

    Niewolniczej pracy fornala z czworakow nie warto uczynic lzejsza z pomoca maszyn czy pradu elektrycznego – ta praca jest za friko, nic jasniepana nie kosztuje. Jak fornalowi na przednowku z glodu bachor zemrze, to jasniepan wiele sie nie przejmie. Co innego, lesli pdobny los trafi dojna krowe: To jest strata! Winnego trzba wysmagac i wygonic precz!

    Niewolniczej pracy fornala z czworakow nie warto uczynic lzejsza z pomoca maszyn czy pradu elektrycznego z jeszcze jednego powodu. Dopoki fornal pracuje od swiitu do nocy, zeby sie w ogole wyzywic – to nie ma czasu ani energii na to, zeby sie buntowac.

  148. E
    30 sierpnia o godz. 21:18

    Nie idealizuję, tylko wskazuję odpowiednie punkty odniesienia, adekwatne do porównań.

    Na polskie pierogi stać było wszystkich.
    Do dziś nie stać wszystkich na miskę ryżu, czy tortillę.
    Dlaczego?
    Kapitalizm przeszkadza?
    Czy kumulacja zysków w rękach coraz bardziej nielicznych?

  149. @Mauro Rossi

    „W końcu nigdy nie miał zadatków na dysdenta, co wymaga minimum odwagi”

    Jesli spec od obsr..ania ludzi nazwanych z nazwiska zza anonimowej ksywy ma czelnosc wypowiadac sie o „odwadze”, to jaja osiagaja rozmiary beretow. Jesli takie cosik, co zza tej zafajdanej ksywy probuje nafa..strygowac to na Tuska, to na Komora, to na Passenta – to jeszcze pol biedy. Kiedy jednak zaczyna takie cosik erdolic o „odwadze” – to jaja sa ekstra. To tak, jakby zaluzona pracownica agencji towarzyskiej wypowiadala sie o dziewictwie, wiernosci i cnotach niewiescich.

  150. @Wiediek59

    „Kapitalizm przeszkadza?”

    Chyba kapitalizm nie przeszkadza, bo twoje ziomy zapitalaja jeden przez drugiego wlasnie do tych zlych i niedobrych krajow kapitalistycznych. Jakos nie slychac, zeby sie pchali do Wenezueli czy do Korei Pln. Na Kube tez sie jakos nie pchaja.

    Ebnij cos o tym, jak chciwe lapska miedzynarodowego kapitalu klada lape na kazdym kraju, ktory posiada jakiekolwiek cenne bogactwa naturalne. Pewnie z tego powodu amerykanskie zoldactwo napadlo na Norwegie, wprowadzilow Norwegii jankeski terror, pozamykalo patriotow w obozach i rzadzi w tej Norwegii zelazna reka. Podobno zaczelo sie od tego, ze Soros zadzwonil do Rotszylda.

  151. @ wiesiek-
    USA od początku były demokratyczne (oczywiście była to demokracja ograniczona cenzusem majątkowym) i początkowo były krajem rolniczym. Podobnie w UK zaczątki demokracji były na długo przed rewolucją przemysłową, w czasie której monarchia już dawno nie miała charakteru despotycznego. W Szwajcarii też lokalne wspólnoty działały na długo przed epoką przemysłową . Podobnie miejskie komuny we Włoszech.

  152. @Wiesiek59

    „Kraje skandynawskie zawdzięczają zaś swoją pozycję wojnie- Szwecja i dostawy dla Niemiec, albo ropie.”

    Zgadza sie. Na przyklad Dania zawdziecza swoja pozycje dostawom dla Niemiec. Dania dostarczala Niemcom… nie bardzo wiadomo, co takiego dostarczala, ale na pewno to jedyna przyczyna dunskiego dobrobytu.

    A czemu Finlandia to kraj, ktory kapie sie w dobrobycie (a pare pokolen wczesniej na przdnowku mieszano kore drzewna z maka przy wypieku chcleba)? No jak to dlaczego: No bo … no.. ten tego… Na pewno nie ma to nic wspolnego z Nokia. Ani z finskimi stoczniami.

    Ja slyszalem, ze finski dobrobyt (podobnie jak dunski) to tylko po to, zeby Polakom oczy zamydlic. A zaczelo sie od tego, ze Soros przechera zadzwonil do Szechtera. A Szechter z Sorosem, juz mowiac jednym glosem, Rotszylda namowil i Rotszyld w jedenj chwili wykonal swe zadanie. Oto wiesia gadanie.

  153. Mauro Rossi

    „Chyba że to freudowska pomyłka i red. Passent po cichu popiera socjalny rząd pisowski”.

    Mauro, felieton o „Samotnym, białym żaglu” nie dotyczy polityki socjalnej tylko miedzynarodowej.

    Myślę, że red Passent nie ma nic przeciwko polityce socjalnej państwa. Co prawda się w ten temat nie wgłębiał, ale kilkakrotnie napomknął, że brak wrażliwości społecznej u rządzącej wcześniej PO wyrażający się w iluzorycznej polityce socjalnej a wiec w konsekwencji w napięciach społecznych doprowadził do waszego zwycięstwa wyborczego.

    Natomiast trudno sie dziwić jego pesymizmowi jeśli chodzi o politykę zagraniczną, którą prowadzicie. Przecież ten pesymizm nie charakteryzuje tylko opozycji. Również w waszych kręgach wyrażane są opinie, że ta polityka do niczego dobrego nie doprowadzi.
    Dziś np red Skwieciński w radiu TOK FM powiedział (podaję za portalem wPolityce.pl):

    „Z całą pewnością rząd PiS nie docenił wagi i możliwości eskalacji konfliktu z podmiotami zagranicznymi. To rząd PiS zaskoczyło. W okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości nie bardzo było widać myślenia, że skoro mamy dużo konfliktów z europejskimi podmiotami, to należałoby przeprowadzić gradacje i w związku z tym, z czegoś ustąpić. Zwróciłbym uwagę na wykonanie decyzji ETS ws. Puszczy Białowieskiej. To jest sprawa marginalna, a niesłychanie antagonizująca”.

    Co do dysydentów … .
    Z całym szacunkiem dla ich działalności, ale to nie tylko oni byli motorem zmian społecznych w PRL, które doprowadziły do upadku systemu. Na to dojrzewanie do zmian wpływ miala również redakcja, wysokonakładowej, poczytnej i opiniotwórczej „Polityki” w której pisał red Passent.
    „Jeden dzień Iwana Denisowicza” Sołżenicyna po raz pierwszy ukazał się w kraju nie w drugim obiegu tylko na łamach „Polityki” – w 1962 roku. Nie trudno sobie wyobrazić ile odwagi wymagało w tamtych latach publikowanie łagrowej literatury.
    Polscy dysydenci zaczęli drukować Sołżenicyna kilkanaście lat później.

  154. @Wiesiek59

    „wymuszona organizacjami związkowymi, czy samoorganizacją społeczeństw przeciw wyzyskowi”

    Rece opadaja…

    Tam, gdzie nie ma demokracji, to przywodcy organizacji zwiazkowych siedza w pierdlu albo w jakims sanatorium typu Bereza kartuska. Tam gdzie nie ma demokracji to po prostu strzela sie do tlumu, zeby „samoorganizacje spoleczenstwa” utopic we krwi.

    No i trzeba starannie rozsiewac kierdoly o Rotszyldach, masonach, paskarzach i morcach rytualnych – zeby odruch gniewu i buntu skanalizowac. Co glupsze i bardziej prymitywne to da sie oszukac. Trzeba przyznac, ze spece od tlumienia strajkow i strzelania do tlumow znali sie na socjotechnice.

  155. @Bar Norte 22:42

    „Jeden dzień Iwana Denisowicza” Sołżenicyna po raz pierwszy ukazał się w kraju nie w drugim obiegu tylko na łamach „Polityki” – w 1962 roku. Nie trudno sobie wyobrazić ile odwagi wymagało w tamtych latach publikowanie łagrowej literatury”
    ______________________odwaga idzie z Kremla
    pytanie w sprawie Aleksandra Solzenicyna i tej o d w a d ze: czy wiesz, ze „Jeden dzien z zycia Iwana Denisowicza” ukazal sie w ZSRR w pismie „Nowyj Mir” w 1962

  156. Dziekuje koledze @E

    z troche humoru, ktory dmie w ten bialy zagiel—-

  157. @Bar Norte
    tak, tak….MFR wyprowadzil sztandar jak ow flecista z Hameln

  158. ozzy

    „czy wiesz, ze „Jeden dzien z zycia Iwana Denisowicza” ukazal sie w ZSRR w pismie „Nowyj Mir” w 1962”

    Oczywiście, że wiem. Tego samego roku w odcinkach drukowała „Jeden dzień ….” Polityka.

    Potem, dopiero w 1980 czyli po 18 latach, „Jeden dzień …” w warunkach konspiracyjnych wydrukowała Niezależna Oficyna Wydawnicza.
    Odwaga szła z Kremla?

  159. B-N
    tak, bez publikacji sowieckiej nie byloby polskiej.

  160. B-N
    obecnie Solzenicyn w Rosji to persona non grata – nie chca jego pomnika w Rostwie nad Donem – bazgraja na jego innych pomnikach „juda”, „lzenicyn”, a w 1962 nie bylo opozycji w PRL i „Polityka” nie byla zadna opozycja.

  161. ozzy

    „bez publikacji sowieckiej nie byloby polskiej”

    Tak, Nowyj Mir zaryzykował, podobnie jak zaryzykowała Polityka.

  162. N_B

    uparty jestes, RYZYKO z nihil obstat Chruszczowa (XXII zjazd KPZR ) polecam lekture historykow tematu Niekricza i Hellera

  163. ozzy

    „Polityka” nie byla zadna opozycja”

    Przecież nie napisałem, że Polityka była opozycją.
    Napisałem natomiast, że na „dojrzewanie (społeczeństwa) do zmian (politycznych) wpływ miala również redakcja, wysokonakładowej, poczytnej i opiniotwórczej „Polityki”.
    Ona po prostu politycznie rozmiękczała ten system działajac legalnie.

  164. N-R
    dalej nie mam zamiaru juz pisac na powyzszy temat i polecam biografie Aleksandra Trifonowicza Twardowskiego na powyzszy temat ….sapienti sat!

  165. @N-B

    nie kwestionuje roli „Polityki” ale i nie wyolbrzymiam – ale o odwadze? Raczej socjotechnice MFR do „gory” partyjnej w przelomowych latach. Moj tesc mial kontakt z
    MFR.

  166. @ozzy

    „bazgraja na jego innych pomnikach „juda”, „lzenicyn”, ”

    Nie wiedzialem. Fajnie! Ani sameach meod! Ze tov!

    Znaczy nie pomogl nawet smierdzaci, antysemicki paszkwil „DWIEŚCIE LAT RAZEM”.

    :-)))

    „Jeden dzien” to jeszcze nie to. „W krugie piervom” – to jest rosyjska literatura z prawdziwego zdarzenia. Monumentalna.

    Ale z autora i tak prawdziwa, urwal, natura pozniej wylazla.

  167. ozzy

    Nie jestem uparty.
    Po prostu stwierdzam, że w dogodnym momencie Polityka podjęła ryzyko i wydrukowała „Jeden dzień …”, który wkrótce władze objęły zapisem cenzorskim.
    Czyli wykorzystano dogodny moment do zaprezentowania masowemu czytelnikowi realiów łagrowych. I to w całej tej historii jest najbardziej istotne.

    Jak napisałem dysydenci zrobili to dopiero kilkanaście lat później. Co oczywiście w niczym nie umniejsza ich roli, bo tak się ułożyło, że później się zorganizowali.

  168. ozzy

    „nie kwestionuje roli „Polityki” ale i nie wyolbrzymiam”

    Też nie wyolbrzymiam.
    Ale trudno nie uznać prowadzonego Politykę przez kilkadziesiąt lat rozmiękczania, rozmywania dość betonowego z natury systemu.
    Trudno też nie zauważyć, że redakcja mogła Sołżenicyna nie drukować, nie podejmować ryzyka i po prostu mieć święty spokój. A przecież mowa jest o początku lat 60, gdy odwilż październikowa została już przez Gomułkę spacyfikowana.

  169. Piez@17:13

    Serdeczne dzieki, to cieszy.

    Ja natomiast przyznaję, że gzo-piezowe paroksyzmy przelatuję ekspresowo, w ramach speedy reading, natomiast linki rutynowo olewam. Ile to juz lat, gwincie, pindolisz wciąż o tym samym? Soo f#$%^ng boooring!

    Wyławiam jedynie najbardziej dowcipne, świeże frazy, dobarwione dozą najwyższego lotu wysiłku przysadkowego mistrza diamatu.

  170. E.

    probuje wytlumaczyc B-N, ze bez blogoslawienstwa Nikty Siergiejewicza nigdy by
    Twardowski nie wydal „Iwana Denisowicza”. Tak te opowiedanie bardzo przecietne.
    Nie byl Solza (jak go nazywano) stylista ani literatem pierwszej rangi. I tak wymienione przez Ciebie ” W krugie pierwom” a takze „Rakowyj korpus” dadza sie czytac. Reszte czytaja tylko monografisci Solzenicyna.

  171. N- B

    w PRL bylo zupelnie inaczej z ta odwilza i po likwidacji Klubu Krzywego Kola (do 1962) a wczesnie pisma „Po Prostu” (1957) tow. Wieslaw bardzo skrupulatnie nasluchiwal kuranty kremlowskie. I bez placetu stamtad bardzo rzadko podejmowal decyzje wiekszej rangi.

  172. ozzy

    „bez blogoslawienstwa Nikty Siergiejewicza nigdy by Twardowski nie wydal „Iwana Denisowicza”

    Wiesz, że z „błosławieństwami” róznie bywało. Jednego dnia było, drugiego nie było – a wręcz przeciwnie.
    Burzliwa historia Sołżenicyna i jego ksiązek tego najlepiej dowodzi.

  173. ozzy

    Obawiam się, że nie rozstrzygniemy jaka była rola Gomułki w wydaniu przez Politykę „Jednego dnia …”.
    Istotne jest to, że ludzie mieli okazję przeczytać ten politycznie ważny utwór – oczywiście ważny w tamtych latach.

  174. B-N

    zgoda, bywalo. A sam Solzenicyn to postac tragiczna a i z wlasnej mexima culpa.
    Jako ciekawostke podam: dziennikarz szwedzki przemycal na Zachod rekopisy Solzenicyna. Byl to Stig Fredriksson – korespondent z Moskwy (AP, TT) – autor biografii Michaila Chodorkowskiego (przyjaciel Adama Michnika).

  175. B_N

    Gimulka dawal wolna reka podwladnym, ktorzy byli jego kanalami (Artur Starewicz)

  176. Doprawdy chetnie bym dostapil zaszczytu i poznal powod dla ktorego moj wpis
    30 sierpnia o godz. 11:43 oczekuje na moderacje .
    One might think that ..
    Sa tylko dwie mozliwosci , ocenzurowany zostal D.Passent albo J. C….d . Czy sz. moderacja wie z kim „miala do czynienia ” w tym drugim przypadku ?

  177. Bar Norte
    31 sierpnia o godz. 0:05
    Wysokonakladowej??? A teczki w kioskach Ruchu???

  178. E
    30 sierpnia o godz. 23:00
    Przyznaje, ze Wiesiek sie troche gubi………

  179. wiesiek59
    30 sierpnia o godz. 15:29
    Dlatego zycze Ci cierpliwosci. Bez wymuszania jednak.

  180. …a Biblia mowi..co zasiejemy bedziemy zbierac !!….pisze Turkmen

    a podrecznik z pierwszej klasy szkoly rolniczej nie mowi????????????????????????????

  181. Sexy PRL

    O poziomie naszej edukacji, w tym edukacji seksualnej (stanowiacej wazna czesc edukacji ogolnej) w PRLu swiadczyl symbol polskiej i wschodniosasiedzkiej seksualnosci oraz edukacji w tym obszarze,

    W latach powojennych jej poczatkiem, poczatkiem i koncem zarazem byl
    b r a t e r s k i p o c a l u n e k moskiewskich pryncypalow udajacych sie na wizytacje po Europie Wschodniej. W czasach zaprzeszlych dominowala estetyka zdefiniowana przez towarzyszy radzieckich z owym pocalunkiem jako znaczacym predykatem tamtych czasow.

    W socjalrealizmie malo bylo miejsca na seks (plec). Kobiety w chustkach, mezczyzni w kombinezonach. Nie wspominam o okresie zimowo-kufajkowym, bo ani klimat wschodnio-europejski, ani owczesna moda, brak mieszkan nie sprzyjaly praktycznej edukacji seksualnej.

    Kobiety w swoim przebraniu upodabnialy sie do mezczyzn, ci z kolei tracili (pocili) swoje partnerskie atrybuty przy piecach hutniczych. Do tego dochodzily fobie z powodu calkowitego braku skutecznej antykoncepcji. Krotko mowiac, nie bylo po wojnie miejsca w Europie Wschodniej na plciowosc. Calkowity brak edukacji w tak waznym obszarze dla przyszlosci ludzkosci i jej zdrowia psychicznego cechowal czasy zaprzeszle. Seks (plciowosc) skrzetnie ukrywano.

    Dominowala socjalistyczna, l e w i c o w a (a)moralnosc, wlasciwie pozbawiajaca nas mozliwosci uczenia sie oraz poznawania wlasnego ciala i plci oraz ciala i plci drugich. Amoralnosc bylaby wlasciwym okresleniem opisujacym czasy zaprzeszle. Po dominujacej pruderii nastapila gierkowa odwilz umozliwiajaca nam (wybralem sie specjalnie do Krakowa) obejrzenie kilku aktow plci odmiennej (ciekawe okreslenie).

    Wyrazny byl jednak brak aktow meskich, bo to przekraczalo granice postrzegania sztuki. Waznym “momentem” w naszej aseksualnej edukacji bylo specjalne wydanie Literatury na swiecie (kupilem na Lubelskiej przeplacajac wielokrotnie). Wczesniej zdjecia w itd oraz Panoramie , chetnie kupowane “w teczkach” przez przedstawicieli stacjonujacej w Polsce przyjaznej nam radzieckiej armii wyzwolenczej. Potem byly juz li tylko momenty w programach kabaretowych.

    Zastanawiam sie, dlaczego akt kobiecy uwazalo sie wowczas (pewnie po dzien dzisiejszy) za bardziej wysublimowany oraz godny pokazania. Cialo bylo tabuizowane, homoseksulalizm, trawestyci byli nie tylko wysmiewani, byli ofiarami szykan i przesladowan.

    Pozostaje pytanie czy byl to przyczynek do ksenofobii czy reakcja ksenofobiczna wynikajaca z braku znajomosci rzeczy, braku edukacji i kultury seksualnej. Wladza w latach powojennych zaborczo traktowala kwestie naszej seksualnosci. Kiedys pisalem o “Sekwencji sw. Eulalii” i zaznaczonym tam (IX wiek) dualizmie ciala i duszy. Niestety nie moge napisac o powojennych prynycypalach (bez zasad) politycznych, ze nie ograniczali nam naszego zycia plciowego, redukujac je do indywidualizmu (o dualizmie nie bylo przez cale lata mowy).

    Ow indywidualizm prowadzil podobno do slepoty. Kolonijni pedofile nie byli jednak odprowadzani do prokuratury, bo “cisza” wokol plci (seksu) byla najwazniejsza. “Zagospodarowano” wprawdzie tzw. Ziemie Zachodnie, zatrzymujac nasza edukacje seksualna na Wschodzie. Na szczescie sztuka niejako antycypuje nasze zycie i dodaje mu niezbednego uroku, rowniez w tej plaszczyznie.

    Zastanawiam sie, dlaczego nikogo z blogowych pseudolewicowcow nie dziwi pruderia oraz zaklamanie czasow zaprzeszlych w kwestiach seksu, obecne po dzien dzisiejszy. Polska i Europa Wschodnia sa aseksualne i pozbawione erotyki, rzadko widocznej (pokazywanej) w sztuce przez kolejne lata az po rok 89. Rzeczywistosc pozostaje daleko w tyle za sztuka. Przypominam sobie dywagacje bylego ministra kultury czy edukacji na temat edukacji seksualnej. Dlaczego dominuje Mainstream beretowy wykluczajacy nasza seksualnosc z zycia spolecznego. Widoczny jest problem naszej seksualnoci rowniez w blogosferze.

    Nasz kraj, w ktorym feminizm jest okresleniem obrazliwym, homoseksulalizm uwazany za zboczenie, pedofilia pojeciem obcym, nieobecnym w rodzinie, a “wszechobecnym” w kosciele, postrzegana jest jako problem trzech liter ONI, jest krajem pustyni seksulanej. Trwajaca dyskusja o koscielnych pedofilach (samo okreslenie “molestowanie” jest eufemizmem) jest typowa dla naszej pruderyjnej mentalnosci.

    My nie mamy z tym nic wspolnego. Winni sa paryscy “rewolucjonisci” z 68 roku, gdy byl to ruch (rowniez w USA) wyraznie polityczny, a jego protagonisci okreslani poblazliwie jako dzieci kwiaty, winne sa sprywatyzowane – sprzedane media (media bez czytelniczek i czytelnikow nie moglyby zaistniec), winni sa drudzy oraz klerycy, jakby oni przychodzili do kosciola prosto z nieba .

    My natomiast oczyszczeni pudrem pruderii ostatnich 70 lat udajemy slepych i gluchych nasladujac oczywiscie kosciol, ktory chetnie “zalatwilby” swoj i nasz problem za zamknietymi drzwiami.
    Saldo mortale
    PS
    Prosze nie pisac kontrowersyjnych komentarzy o Europie Zachodniej, do 1968 roku bylo podobnie.

  182. @snakeinweb
    29 sierpnia o godz. 18:36

    „Najlepiej napiszę „Ch…j, D…pa i kamieni k…pa”.”
    A jednak miał rację Sienkiewicz …

    Ostatnio czytałem wypowiedź Janusza Głowackiego (RIP):
    „Polska jest demokratycznym państwem prawa i ch….”
    Bardzo to a propos oświadczenia PBS.

  183. Zetusowi1-przodownikowi blogosfery w szarocieniu…

    Przyszlosc nam przyniesie przeszlosc i vv.
    Zmaganie sie z przeszloscia po 89 roku oraz kultura pamieci spolecznej

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc.. Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania.

    Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze, w przyszlosc jest conajmniej mitogenne, nawet dla tych, kotrzy sie przed mitami przynajmniej werbalnie bronia. Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci.

    Zmagania sie z wlasna historia implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy. Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, jeszcze inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse. Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci niezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania.

    Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow. Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow. Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie. Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie). Odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow.

  184. Zetusowi i 404….., ktorzy nie moga pojac swoej postawy anty……

    Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci. Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie.

    Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz argumentem maczugi jako przeszkody w postrzeganiu i kreowaniu przyszlosci. Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie.

    W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje. Burzac mosty konstruuja intelektualny pomost ku przyszlosci, ktorej po prostu nie ma. Ulegaja zludzieniu, ze unikajac antyniejsc zachowaja swoja tozsamosc tu i teraz oraz w przyszlosci. Zapominaja jednak, ze w przeszlosci nie bylo miejsca na lewice, ktora nalezaloby dopiero stworzyc od podstaw.

    Mieszczanskie natomiast elementy w polityce PRLu byly niemozliwe do transplantacji w jakikolwiek inny (drugi) byt polityczny. Polityczna oraz obywatelska reedukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Poslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wspoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Bycie ofiara nie uraga nam i w ten sposob godzimy sie na jakikolwiek handicap upiekszajacy nam zyciorys. Czesto tez do pozornej dobrowolnosci (wlasny wybor) naszej emigracji dorabiamy cala ideologie; w kraju nie bylo nam zle, nie bylismy biedni, bylismy dobrze wyksztalceni etc.. Kierowalismy sie jedynie checia przygody bez nacisku z zewnatrz.

    Znane jest tysiace sposobow podobnej argumentacji celem zachowania twarzy. Dorabiamy sobie jednak kolejna maske, zapominajac maski z czasow zaprzeszlych. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy. Jako ze sa to obrazy czesto z dziecinstwa lub mlodosci (prawie zawsze asocjowane pozytywnie), to proces ten przebiega w miare latwo. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne.

    Dlatego „trzepiamy“ sie poszczegolnych przykladow pozytywnych i ograniczamy nasze zmagania z przeszloscia do kilku postaci (general, zacny profesor). Kierujemy sie przy tym lekiem przed utrata tozsamosci. Lekiem przed utrata odzyskanej z trudem suwerennosci. Gdy wiekszosc spoleczna uznaje zmiany po 89 roku jako zmiany niezbedne i pozytywne, to po dwudziestu latach nie cichna glosy relatywizujace te nasza przeszlosc (tu podejmujemy sie uogolnienia bez jakiegokolwiek ryzyka, wydawaloby sie).

    W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na dalsze zmiany prowadzace do emancypacji obywatelek i obywateli, w kraju i na emigracji. Owa postepujaca emancypacja drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu, ba uzurpowala sobie prawo do tytulu avant garde lub im sie tak przynajmniej wydawalo. W swoim rzekomym postepie znajdujemy bez skrupulow dyzurnych do bicia; dzisiaj sa nimi UE oraz Izrael, bo przeszlosc zmusza nas do skrzetnego skrywania naszych fobii, naszej ksenofobii. Dlatego lapiemy sie kazdego kola ratunkowego, co z kolei odsuwa od nas konieczna samokrytyke. Nie mamy przy tym zamiaru tworzyc memorialow kultury, chociaz pamietamy protagonistow przeszlosci czyniac z nich bohaterow (Stalin) i mordercow jednoczesnie.

    Na rozliczenie pojedynczych osob jest juz niestety za pozno. Radykalne odciecie sie od przeszlosci nie pasuje kazdemu z nas, bo oznaczaloby dla niektorych niebezpieczenstwo suicydalnosci spolecznej. Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc kazdego z nas. Jako ze wolnosc wymaga niejako poczucia odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, a proces oraz kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowo-pomnikowej.

  185. Mad Marx
    30 sierpnia o godz. 22:10

    Historia industrializacji UK, Francji, czy USA, to ciąg strajków, często pacyfikowanych przez wojsko, z wieloma ofiarami śmiertelnymi.
    Wszelkie prawa robotnicy sobie wywalczyli, nie otrzymali w ramach demokracji.
    Literatura epoki nie pozostawia złudzeń co do tego faktu.
    Emil Zola, London- dość dokładnie odzwierciedlili w swych powiesciach realia życia im współczesnych.
    Możesz sobie poczytać o genezie 1 maja, czy działaniach Agencji Pinkertona.

    Zabójstwa działaczy związkowych były na porządku dziennym, tak samo jak pacyfikowanie przez policję, mafię, czy wynajętych osiłków- demonstracji.
    Takie sytuacje zresztą w wielu krajach zdarzają się do dziś.

    Polska „Solidarność” została potraktowana wyjątkowo łagodnie przez władze, w porównaniu z tym, co działo się na Zachodzie, w krajach demokratycznych, w XIX wieku…..
    A metody tłumienia czy ofiary, były znikome w porównaniu z tamtymi.
    Ucywilizowaliśmy się w stopniu znacznym.

  186. Przodowniczkom i przodownikom blogosfery………

    oraz tym, ktorzy sadza, ze proces budowania demokratycztnego spoleczenstwa obywatelskiego mamy juz z a soba….

    ..
    Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia, tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  187. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.
    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.
    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.
    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia, tak czy owak niewidoczne, nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  188. @404 – wspieram
    @E, @Salto Mortale …

    Jako przedstawiciele narodu, który ma tak wielkie osiągnięcia (procesory, rakiety, noble a nawet lufy), pokażcie się z właściwej strony i włączcie/dodajcie sobie język polski do dyspozycji. I nie róbcie nam ciemniakom „laski”. It’s so easy that even I, the „ciemniak”, can do that. Zawsze można poprosić o pomoc którąś z polskich sprzątaczek za 2€ śpieszących rano do pracy.

    @SM: Sältö Mörtälé, Sie müßen. Es ist wierklich einfach.

    @E: Czy „urwal” to jakiś nowy gatunek walenia odkryty przez dzielnych naukowców z bliskowschodniego mocarstwa ? A może to pochodzi od „Urwald” czyli las pierwotnych Germanów ? Ostatni słownik spłonął mi w stodole na skraju „urwaldu”, wiec wybacz, nie wiem co tak często zaprząta Twój szlachetny umysł. ( w poprzednim wątku blogu 22 razy)

    @E: Please, give me/us a break …
    I don’t want to make you feel second best, my friend. Believe me!
    I am simply curious.
    What the f… means „שרמוטה” ?

    Jestem po „Cudzie Purymowym” więc pochylam się z troską nad waszymi trudnościami i załączam link do pomocy naukowej w temacie języków w systemie Windows-10:
    http://winaero.com/blog/add-language-windows-10/
    Powodzenia!

    P.S. Przeniosłem z poprzedniego wątku, bo napisałem już po otwarciu tego

  189. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 9:01

    Myślenie na bazie magii sympatycznej, czyli ― wszystko jest do siebie podobne. 🙂 Sumujesz incydenty na przestrzeni 150 lat w różnych krajach i porównujesz to z 16 miesiącami istnienia Solidarnosci, by otrzymać właściwy wynik. Manipulacja prosta, właściwie prostacka. Pokaż mi związek zawodowy, liczący 10 milionów ludzi i używający metod pokojowych, który po 16 miesiącach działania został zdelegalizowany, a jego działacze trafili do więzień. Przypomnij sobie, że w kraju, którego władze „tak łagodnie potraktowały Solidarność” istnienie innego związku zawodowego niż państwowy i oficjalny było zakazane. Solidarność była wyjątkiem potwierdzającym regułę. Powtórna legalizacja Solidarności była możliwa, kiedy system ostatecznie zbankrutował.

  190. http://strajk.eu/exxon-idzie-po-wenezuele/
    ========

    Posiadanie zasobów ropy, gwarantuje kłopoty.

  191. Saldo mortale
    31 sierpnia o godz. 8:32

    „Zastanawiam sie, dlaczego nikogo z blogowych pseudolewicowcow nie dziwi pruderia oraz zaklamanie czasow zaprzeszlych w kwestiach seksu, obecne po dzien dzisiejszy”.

    Świat zwierzęcy jest bezpruderyjny, zaś cywilizacja zasadniczo się od tego świata różni, w tym sensie, że „te rzeczy”są poukładane. W psychoanalize znana jest teoria sublimacji popędu seksualnego. Jacek Woźniakowski zajął się tym w ciekawej książce, „Czy artyście wolno się żenić”? Nie jest przypadkiem, że w czasach obyczajowego permisywizmu sztuka podupada, co było bardzo widoczne pod koniec starożytności. Wyjątkiem była sztuka wczesnochrześcijańska, która charakteryzowała się pewną świeżością. Twoje dylematy nie były obce ekipie Jaruzelskiego, w latch 80. pojawiły się w sprzedaży, początkowo nieśmiało, kalendarze z aktami, filmy były dużo bardziej odważne niż w latach 70., a przemyt pornografii praktycznie przestał być ścigany. Ludność PRL miała zająć się „pieprzeniem”, a nie poprawianiem rzeczywistości komunistycznej, jak wiadomo doskonałej.

    PS. A za rady to oczywiście dziękujemy.

  192. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 10:51

    „Posiadanie zasobów ropy, gwarantuje kłopoty”.

    Fortepian nie jest znany w Japonii, a Arabia Saudyjska, Katar, ZEA, Iran mają potworne kłopoty. O Kanadzie, USA, Rosji to nawet nie wspominam. Kłopotów nie ma Syria pozbawiona ropy.

  193. Mauro Rossi
    31 sierpnia o godz. 10:20

    Proponowałbym ci zapoznać się z kalendarium zdarzeń na świecie, w latach 1970-90.
    Ile było zamachów stanu, mordów politycznych, dyktatur wojskowych, protestów społecznych w różnych krajach demokratycznych, czy nie.
    Piszesz nie z punktu obiektywnej wiedzy, tylko propagandy antykomunistycznej.
    Złe założenia, dane wejściowe, dają złe wyniki, fałszywe wnioski końcowe.

  194. Mauro Rossi
    31 sierpnia o godz. 10:59

    Kłopotów nie mają jedynie kraje podległe USA, gdzie to jego firmy prowadzą eksploatację, ciągną zyski.
    Do takich krajów nie należy Rosja, Wenezuela, Brazylia, Iran.
    Więc mają kłopoty….
    Libię, Syrię, Irak, kłopoty już spotkały.
    Z tego samego powodu- względnej niezależności.

  195. ozzy
    31 sierpnia o godz. 0:31

    „Nie byl Solza (jak go nazywano) stylista ani literatem pierwszej rangi”.

    Co prawda „Archipelag Gułag” nie czytałem po rosyjsku tylko po polsku, ale w genialnym tłumaczeniu niedawno zmarłego Jerzego Pomianowskiego (Paryska „Kultura”) i nie mam wątpliwosci ― to wielka literatura. Nobel się należał.

  196. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 11:11

    „Do takich krajów nie należy Rosja, Wenezuela, … „.

    Wenezula to kraj nieumiejący używać bogactwa, kotórego ma dużo, nawet w nadmiarze. Powodem jest fatalny system według którego funkcjonuje to państwo. Ale oczywiście najlepiej winę za własną głupotę i nieodpwiedzialność zwalać na innych. Jeśli się samemu nie potrafi wydobyć ropy i jej sprzedać, to może należy poszukać wyspecjalizowanych firm? Rosja na przykład sama sobie z tym radzi.

    „Libię, Syrię, Irak, kłopoty już spotkały.
    Z tego samego powodu – względnej niezależności”.

    Nie zmieniają temtu, przed chwilą pisałeś: kłopoty z powodu zasobów ropy. Te kłopoty be zwyjątku są udziałem państw fatalnie zorganizowanych.

  197. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 11:07

    „Proponowałbym ci zapoznać się z kalendarium zdarzeń na świecie, w latach 1970-90”.

    Proponuję ci nie zmieniać zakresu argumentacji. Pisałeś o strajkach i incydentach ze związkami zawodowymi podczas industrializacji, co należy rozumiec ostatnich 150 lat i kilkanaście krajów. A ty wyjeżdżasz z latami 1970-90.

    Pokaz mi w którym kraju prewencyjnie internowano działaczy związkowych i zlikwidowano 10-milionowy związek? Z kolei są przypadki, że związki zawodowe (zwykle branżowe) działy bardzo egoistycznie i brutalnie, korzystając z pomocy świata przestępczego (USA, Włochy).

  198. Mauro Rossi
    31 sierpnia o godz. 11:22

    Każdy kraj który znacjonalizuje własność zachodnich koncernów, lub nie dopuści ich do zyskownej eksploatacji własnych zasobów na ich warunkach, zagrożony jest atakiem, zamachem stanu, sankcjami.
    Mieć atrakcyjne zasoby, to klątwa.
    Całe szczęście, że my takich nie mamy…..
    I oczywiście, jesteśmy jak na razie wiernym wasalem.

  199. Mauro Rossi
    31 sierpnia o godz. 11:28

    Mieszasz dwa wątki.

    Rozmowa zaczęła się od ruchu związkowego na zachodzie, który wywalczył w ciągu 150 lat prawa socjalne, unormował stosunki społeczne, oraz metody rozstrzygania sporów pomiędzy właścicielami a pracownikami.
    Często, okupione to było setkami ofiar śmiertelnych.
    Ale dzięki tym ofiarom wypracowano pokój społeczny, honorowane przez strony metody.

    To co udało się na zachodzie, to był proces długotrwały.
    PZPR dała te prawa robotnikom już na starcie, choć kilkukrotnie w międzyczasie dochodziło do strajków, ofiar śmiertelnych, szykanowania strajkujących.
    Nie odbiegało to w żaden sposób od zachodnich norm, czy procesów.
    Takie jest moje zdanie.

    Ten dziesięciomilionowy ruch, podsycany z zewnątrz zresztą, walczył o co?
    21 postulatów?
    Demokracja służy właśnie do rozwalania nieprzychylnych krajów.
    Zawsze można znaleźć jakąś opozycję, wysunąć żądania nierealne do spełnienia w danym momencie.
    Malkontentów nie brakuje nigdzie.
    Kalendarium 70-90 pozwoli ci zrozumieć, że nie byliśmy wyjątkiem na globie, w którym stosowano do rozwiązania problemów wewnętrznych siłę.

    Drugi wątek to przekleństwo zasobów.
    Interesy „siedmiu sióstr” są święte od 100 lat.

  200. Wiesiek
    oczywiście mamy pod spodem do czynienia z wyjątkiem , tak jak z reszta w całej Zatoce Perskiej, która tylko potwierdza twoja tezę , o nieszczęściu posiadania zasobów naturalnych.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Saudi_Aramco

  201. p.Saldo Mortale w kwestii seksu;

    czytajac co pan na ten temat napisal wydaje sie jakby pan wtedy nie zyl:

    gdzie prawo do swobodnej skrobanki?
    gdzie prawo do rozwodu?
    gdzie Sztuka Kochania Wislockiej?

    W swoich pretensjach do owczesnej Polski zapomnial pan dodac ze pornografii z internetu nie dawalo sie tak latwo sciagac. Nie da sie mierzyc dzisiejszymi miarami zjawisk sprzed lat czterdziestu czy piecdziesieciu.Slowo!

    Co do homoseksualizmu to trudno mi wyjsc z podziwu jak daleko zaszlo spoleczne akceptowanie tego zjawiska. Nie ma watpilwosci ze jest to zaburzenie(zboczenie?) ukierunkowania popedu plciowego. Ten poprawny, progresywny swiat mowi ze to nie ma znaczenia, wazne jest by dorosli ludzie mogli sie kochac jak i z kim chca. Wychodzic za kogo chca.
    Z tego pytanie : czy jesli to zwiazek kazirodczy tez jest oki? Brat z bratem, brat z siostra, czy corka z ojcem…to tez powinno byc spolecznie akceptowalne?

    http://neospasmin.blox.pl/2012/05/ZASADA-ZACHOWANIA-GATUNKU-CZYLI-WSTEP-DO-HOMOFOBII.html

    marcin lazarowicz

  202. Bywalec 2
    31 sierpnia o godz. 12:05

    Układ zawarty pomiędzy Francją, UK, USA, a krajami Zatoki owiany jest tajemnicą. Bez dostaw zachodniej broni, te kraje szybko przestałyby istnieć. Gwarantem status quo w regionie jest istnienie amerykańskich baz.
    Czy te kraje są samodzielne politycznie, gospodarczo?
    Śmiem wątpić.
    Tracą na znaczeniu jako dostawca ze względu na wyczerpywanie się ich zasobów, oraz rewolucję łupkową.
    Zyskują te bliższe geograficznie- Brazylia i Wenezuela.

    ARMACO nie będzie funkcjonować bez zachodnich inżynierów….

    Podobno tzw. „Peak oil” mamy już za sobą.
    Ale co najmniej 50 lat trzeba, by przestawić świat zachodni z ropy na inny rodzaj energii.
    Jaki?

  203. Warto spojrzeć na te twarze, ludzi oszukanych w sposób podły przez Wałęsę, Balcerowicza, Kaczyńskiego, Ziobrę, episkopat, oligarchów i bankierów.
    http://static.polityka.pl/_resource/res/path/1a/ff/1aff5687-69b7-491f-9b2c-54d495b7976b_714x
    Żyją za to w wolnym kraju, prawdy, prawa, i szacunku całego świata.

  204. Cóż, bardziej was tu obchodzi popis (nie mylić z tym, że po po jest pis) o czym tam przeczytaliście na internetowych stronach wieści różnych, więc będę tym samotnym białym żaglem Sierpnia80′. Miałem wtedy dokładnie 35 lat, byłem robotnikiem i właśnie wróciłem z wakacji, a tu w zakładzie pracy koniec strajku i msza. Nie miałem zielonego pojęcia, kim jest Lech Wałęsa, a może nawet nie wiedziałem nic o kimś takim jak Michnik, Mazowiecki i inni znani mi dzisiaj opozycjoniści z tamtych lat. Nie miałem czasu się tym zajmować z rodziną do utrzymania i rozpoczętymi studiami. Wszedłem w to jednak jak każdy z 10 mln polskich obywateli, członków Solidarności. Nigdy wcześniej do niczego się nie zapisałem, a tutaj tak, zdecydowałem się.
    Dzisiaj jak zwykle włączam TOK FM wydanie specjalne z Gdańska i z Wałęsą. Nigdy za nim nie przepadałem, ale wiem i doceniam to, że bez takiego człowieka jak on, historia Polski mogłaby i nawet potoczyłaby się całkiem inaczej. Nie wiem jak, ale z całą pewnością nie w tak dobrym kierunku jak wtedy. Lechu mnie znowu dzisiaj nie zawiódł w swojej megalomanii, ale ja mu znowu wybaczam, bo zasługuje na to. Nie zasługuje natomiast na to, czego doświadcza od bohaterów ostatniej godziny, albo całkiem fałszywych drani z podrobionym CV. Ja nawet w jakieś mierze rozumiem ludzi rozgoryczonych tym, że to nie ich historia wyznaczyła do roli głównej i teraz chcą to sobie odbić niszcząc niezniszczalny życiorys Wałęsy. Nie do zaakceptowania natomiast jest zaangażowanie publicznych instytucji, które robią to samo niejako w imieniu polskiego państwa. Co z tym w przyszłości zrobić? Naprawdę nie mam pomysłu.

  205. Pełny tekst gdańskich postulatów, z których gówno zostało. Nawet się ich wstydzą.

    1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.

    2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.

    3. Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.

    4. a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
    b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
    c) znieść represje za przekonania.

    5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.

    6. Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
    b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.

    7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.

    8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

    9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.

    10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.

    11. Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).

    12. Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.

    13. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.

    14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.

    15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.

    16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.

    17. Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.

    18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.

    19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.

    20. Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.

    21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

  206. Jak przyjrzymy się to Morawiecki działa dokładnie odwrotnie niż piszą w podręcznikach ekonomi i głoszą uznane autorytety z tej branży. Jak jednak donosi prasa wyniki ma wspaniałe mimo rozdawania pieniędzy. Narodowy Bank Polski (NBP) przedstawił swoją prognozę według której, wzrost gospodarczy w Polsce w całym roku 2017, może być wyższy niż 4%, Po pięciu miesiącach deficyt budżetowy wyniósł 0,2 mld zł z 59,3 mld zł zaplanowanych na cały rok.
    Czarodziej?
    Niestety, nie jest nim, a niestety w podręcznikach piszą poprawnie skąd więc te wspaniałe wyniki?
    Ano właśnie jakoś niewielu jest chętnych by to wyjaśniać.
    To, że budżet się poprawia może nie dziwić bo lawinowo rosną podatki. Wzrost obciążeń na rzecz państwa jak wylicza RP to ok. 25 mld zł. Tyle, że powinno to powinno spowolnić gospodarkę , a więc i wpływy z VAT, a te rosną i to gigantycznie. Tylko że wzrost jest sztuczny.
    Jeśli chodzi o uszczelnienie VAT i Gigantyczne Wpływy, to:
    1. jest to wynik ogólnounijnej walki z wyłudzeniami i wprowadzanych coraz szerzej mechanizmów odwróconego VAT, co zaczęło się jeszcze za PO,
    2. jest to wynik polityki wstrzymywania zwrotów VAT do upadłego, przez co wpływy netto się czasowo zwiększają, ale w pewnym momencie nastąpi odbicie jak w grudniu 2016
    3. w budowlance mamy do czynienia z połączeniem obu efektów i na dodatek wprowadzenia tam odwróconego VAT (ale w sposób spieprzony) i wpływy państwowe w znacznej mierze finansują pośrednicy ratując się jak mogą .
    Do tego dochodzi niespodziewany rekordowy zysk NBP ponad 9 miliardów złotych
    Szczegółowo to by trzeba mieć dużo danych, żeby to rozczytać, ale z grubsza to tak ten cud podatkowy wygląda.

  207. Wiesiek
    Ja ci daje link , że największe koncern naftowy na świecie już dawno jest znacjonalizowany , a ty oczywiście powtarzasz nieomylnie dalej swoje bzdety i teraz uzasadnić je mają jakieś nie znane mnie , ani nawet tobie , tak obeznanym w czwartym obiegu, tajne porozumienia . Trudno sprzeciwić się „takiej logice”, a więc niech ci będzię Saudi Aramco nie jest własnością Arabi Saudyjskiej , a jeśli juzż , to też nie wiemy po co ?

  208. Piszesz, że upadek nie jest koszmarnym scenariuszem, którego należy unikać za wszelką cenę, ale częścią normalnego biegu ludzkiej historii i że powszechna tendencja do niedopuszczania go do naszego światopoglądu delikatnie mówiąc upośledza naszą zdolność adaptacji.

    John Michael Greer analizuje tę kwestię bardzo trafnie. Każda kultura i cywilizacja podąża określoną trajektorią. Przechodzi przez pewne fazy wzrostu, rozwoju i stagnacji. Podobnie jak owoc – dojrzewa, mięknie i gnije. Uczestnicy chcą wierzyć, że ich cywilizacja w magiczny sposób różni się od wszystkich pozostałych. Będą żyć wiecznie. Bieg wydarzeń bezwzględnie weryfikuje to przekonanie. I każdy, kto mówi – „Cóż, mieliśmy spektakularną historię rozwoju i wzrostu, ale dobiegła końca. Teraz mamy równie spektakularną historię naszego upadku”. – wyłączany jest z konwersacji, bo ludzie nie chcą tego słyszeć. Na końcowym odcinku staczania się w dół ujawniają się zbiorowe urojenia. Zatem za 50 lat Ameryka będzie wydrążoną skorupą dawnej potęgi, ale wciąż spotykać się będzie ludzi wierzących niezachwianie, że skazana jest na sukces. Istnieją bardzo liczne, historyczne tego przykłady. W jednym ze swoich artykułów Ugo Bardi przywołuje przypadek obywatela rzymskiego. Ocalał jeden z jego listów. Zmuszony jest uciec z Rzymu do Marsylii drogą morską, ponieważ trakty i mosty zostały zniszczone. Ma problemy z dostaniem się na statek – porty są zamulone, falochrony zburzone. Jednocześnie opowiada o konieczności podjęcia większych starań w walce z barbarzyńcami i obronie imperium. Podobieństwo do obecnej sytuacji USA jest uderzające. Mosty rozpadają się, nie ustaje seria katastrof dużych i małych. Postępujący chaos klimatyczny pochłania rokrocznie coraz więcej ofiar. A nam potrzeba niezależności energetycznej, bezpieczeństwa, ochrony granic i tym podobnych bzdur. Zatem ma to charakter cykliczny. Musimy zrozumieć, w której część cyklu jesteśmy. Od tego trzeba zacząć.
    https://pracownia4.wordpress.com/2014/05/19/orlov-taksonomia-upadku-zanikajacy-puls-ekspansji-i-kapital-spoleczny/
    ===========

    Rozważania o upadkach Imperiów….

  209. neospazmin
    nadworny piewca PiSowskiej wizji świata , nazywając homoseksualistów zboczeńcami, zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Czyżby nagły i niebezpieczny przypływ odwagi w parti , pozwolił zapomnieć o niekonwencjonalnych sposobie życia własnego przywódcy ?
    A co jest z religią państwową ; Kościołem Katolickim, który już tradycyjnie był przytułkiem dla wszystkich , o odmiennej orientacji seksualnej. Stara mądrość ludowa już zawsze mówiła : ” jak nie ma pociągu do dziewczynek , to niech idzie za księdza”?
    Te wszystkie zagubione duszyczki , przecierz bliskie sercu naszego apologety PiSu, mamy teraz nazwać zboczeñcami ?
    Tego nawet ja nie mogę w zgodzie z własnym sumieniem stwierdzić, ale po co mamy pisowców ?

  210. Czy uniwersalna dobroć ludzkiej rodziny stanowi prawdopodobne przeznaczenie naszego gatunku? Czy kiedyś zdołamy stworzyć globalne społeczeństwo oparte na szlachetnym zachowaniu, współpracy, szczęściu, mądrości i zdrowiu? Czy jest to naiwne prognozowanie?

    Strasznie naiwne.

    Rozwiniesz tę myśl?

    Jeśli masz grupę ludzi, możesz łatwo określić poziom jej głupoty w oparciu o jej wielkość. Możesz mieć do czynienia z pojedynczym geniuszem, nieźle funkcjonującym komitetem, grupą nie większą niż liczba Dunbara – do 150 osób – która może samodzielnie rządzić poprzez konsensus. Dalej wkraczasz w sferę demokracji. Może pojawić się nawet demokracja bezpośrednia, a następnie demokracja przedstawicielska – musisz głosować na jakiegoś drania, który rzekomo robi coś w twoim imieniu. Lecz na pewnym poziomie nawet demokracja przedstawicielska staje się żartem. Masz wówczas do czynienia z pewnego rodzaju republiką, która to republiką jest wyłącznie z nazwy – realizuje pewien plan i bardzo ściśle kontroluje, kto może przeniknąć do kręgów władzy. Gdyby cały świat miał się zachowywać jak jeden organizm, myślę, że musiałby być zarządzany przez komputer. Bardzo głupi komputer. Decydowałby codziennie, kogo zabić.
    ============

    O, to, to…..
    Kwintesencja.

  211. Waldek B 13:47

    Piękny wpis o Wałęsie, w pełni podzielam. Szkoda jedynie, że przy akompaniamencie tradycyjnego ujadania szczuro-polaków marzących o unicestwieniu biegu historii.

    Bęcwał podpisujący się nickiem Piez, rechocze z po raz setny z gdańskich postulatów. Najbardziej chyba z postulatu przestrzegania zawartego w Konstytucji PRL prawa do wolności słowa, druku i publikacji. 😉

  212. Bywalec 2
    31 sierpnia o godz. 15:13

    Najprościej wytłumaczyć to przez analogię.
    Tak jak Korea Pn jest własnością Kimów, tak Arabia Saudyjska jest własnością Saudów.
    A ARMACO jest prywatną własnością dynastii, nie kraju.
    Nie jest przedsiębiorstwem państwowym, tak jak EMI, czy Petrobras.

  213. Waldek B
    31 sierpnia o godz. 13:47

    Mój komentarz
    Myślałem i myślę podobnie o Wałęsie.
    Co jest podłego w tym, że Wałęsę bieżący patrioci spychają na pobocze, a sami starają się wejść na główny trakt historii? Wszystko. Niegodziwość, brutalne pomówienia, faryzejstwo, fałszywa skromność, monumentalne kłamstwa, itd.

    Wałęsy fanfaronadę, megalomanię i językową zawiłość przyjmuję do wiadomości, ponieważ jak przyszło co do czego, to trzymał się twardo wytyczonej linii. Nie dał się.

    Co jest najdziwniejsze w tej nagonce na LW, to postawa Jarosława Ka, który osiem lat później, wtedy jako przeciwnik Okrągłego Stołu wziął w tej „zmowie z komunistami” udział, a brata wysłał nawet do samej Magdalenki, by uczestniczył w rzekomo tajnych rozmowach i zawarciu tajnego układu z komunistami.

    Dziś ten uczestnik Okrągłego Stołu, najbliższy najmilszy, najbardziej wierny przyjaciel i współpracownik Wałęsy, szczególnie podczas kampanii prezydenckiej, a potem w dwóch osobach – braci najbardziej gorliwy poruczyciel woli Wałęsy z majordomusa przeradza się w w prawą rękę prezydenta, pierwszego zastępcę, manipulatora, szarą eminencję, kierownika Belwederu. Po czym z woli Wałęsy wylatuje z kancelarii prezydenta wraz ze swym posłusznym bratem.

    Miał Wałęsę za głupka, którego historia przypadkiem wyrzuciła na mieliznę solidarnościową.

    Cała polityka dyskredytowania Wałęsy, spędzanie przez szeregowego posła ministrów z premier Beatą i prezydentem nie wszystkich Polaków na czele na rocznicę podpisania porozumień sierpniowych 1980, dyktowane są po pierwsze chciwością na władzę, sławę i chwałę. Coraz więcej władzy, to coraz więcej chwały. Dojdzie do tego, że sam Wawel może nie wystarczyć.
    Pzdr, TJ

  214. Wiesiek
    Zawodzisz mnie coraz bardziej i pomyśleć , że niedawno myślałem , że ty tak jak Teng myślisz , że „nie waźne czy ten kot jest czarny , czy biały , ważne żeby myszy łapał”.
    Wiesiek
    jakbyś się kiedyś wybrał ze swojego nie przykładając Pacanowa to byś wiedział , że 20 mln Saudyjczyków swojej przeważającej większości nie wie co to jest robotota , a zasuwa na ich utrzymanie 10 mln gastarbeiterów i ty mi opowiadasz , że Aramco to nie jest firma państwowa ?
    Saudyjski kot , albo inaczej Saudi Aramco myszy łapie.

  215. Bywalec 2
    31 sierpnia o godz. 16:19

    Dobry władca dba o poddanych i pokój społeczny.
    Ceną za to jest dzielenie się bogactwem.
    A że jest z czego dzielić, to masz takie efekty.
    Poza tym, Saudowie fundują 10 000 stypendiów rocznie, na zachodnich uczelniach, dla prawie wszystkich którzy chcą się uczyć.
    Powoli wprowadzają zmiany społeczne, dopłacają do cen żywności, urzędniczych pensji, dywersyfikują gospodarkę.

    Nie będąc w stanie dalej finansować wojny w Jemenie i meczetów na zachodzie z zysków, niedawno chcieli sprzedać 5% akcji ARMACO.
    Za bagatela 2 biliony$……
    Obligacji amerykańskich zakazano im się wyzbywać.

    Świat arabski jest skomplikowany w porównaniu z europejskim.
    Klany, rody, plemiona, mozaika współzależności.
    To wszystko spaja monarchia absolutna.
    Bez niej, kraj przestałby istnieć jako całość.
    Naczelną zasadą jest dbanie o SWOICH…..

  216. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 16:32
    Pugubil sie na saudyjskich piaskach. Wczesniej w PRL.

  217. Neospasmin pyta…..

    gdzie Sztuka Kochania Wislockiej?…………………..

    Pod lada….
    VdV rowniez.
    ITD w teczce w kiosku Ruchu.
    Antykoncepjca= to co N. nazywa skrobanka
    Owszem zylem w owczesnych czasach. Nie beredze jednak o homoseksualizmie jako zboczeniu.

    Dewiacje intelektualne sa rowniez, nawet bardziej niebezpieczne. Wywod N. o naszych braciach i siostrach jest wlasnie potwierdzeniem mojego wpisu o wychowaniu seksualnym lub wlasciwie jego braku.

    PS
    Nie mam pretensji do owczesnej Polski. Irytuje mnie po prostu glupota.

  218. PZPR dała te prawa robotnikom już na starcie, choć kilkukrotnie w międzyczasie dochodziło do strajków, ofiar śmiertelnych, szykanowania strajkujących.
    Nie odbiegało to w żaden sposób od zachodnich norm, czy procesów.
    Takie jest moje zdanie.

    Pisze Wiesiek 59. Pogubiony, zagubiony Wiesiek.

  219. Wałęsa jest i będzie żywym pomnikiem ,siedział w sercach przyzwoitych ludzi sierpnia 1980 – kibicowałem temu robotnikowi ,który wyrósł na Herosa XX wieku w Polsce na świecie .Pospolici szubrawcy zdejmują mu buty ,spodnie ,koszule to pisowska gawiedź .
    Jutro spotykam się towarzysko ( imieniny Idziego) z bliskimi mi ludźmi tamtego sierpnia ,należeliśmy do tej masy 10 milionów i nikt nie był ścigany ,a może po prostu nie widzieliśmy .
    Dziś niema wśród Nas ani jednego sympatyka PIS .
    Skąd oni się biorą ,skoro nie maja sympatycznych ludzi występujących publicznie .

  220. „Mieć atrakcyjne zasoby, to klątwa.”

    Całe szczęście, że my takich nie mamy…twierdzi niezrównany mistrz zmianowy. Analogicznie do posiadania np. atrakcyjnej żony, której … też lepiej jest nie mieć.

    Posuwając się dalej wytartą scieżką pragmatyki mistrza zmianowego: zamiast atrakcyjnej żony, wystarczy przykładowo namiętna, urodzona w Hamburgu Lilly (skradziona później przez Amerykańców, przechrzczona na Barbie). Zupełnie jak po stokroć tańsze od foie gras pierogi – Barbie jest dostepna cenowo nawet dla ludzi pracy. Nie mówiąc już o dostępności używanej Barbie.

    Czy tak atrakcyjny asset jakim jest Barbie, przechowywany dyskretnie w szufladzie, musi być dla kogokolwiek klątwą? 😎

  221. Kręta droga do waszej zasranej wolności u boku Kaczora, Adriana, Ziobry, Macierewicza , biskupów i wolnych mediów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/solidarnosc-jak-wygladala-droga-do-wolnosci-polski-infografika/5gvt6sg

  222. Saldo mortale
    31 sierpnia o godz. 16:44

    Orientuje się pan co nieco w historii świata?
    Bo jakoś nie widać….
    Niedoinformowany, nieoczytany, czy nastawiony ideologicznie?

    Gomułce na przykład, można przypisać kilkaset ofiar.
    De Gaulle’owi, co najmniej kilkaset tysięcy.
    W tych samych latach 50′
    Rozprawy z opozycją są dość krwawe….

    Ile tysięcy zginęło w Masakrze Paryskiej?
    Proszę doczytać.

  223. Saldo mortale

    „Wysokonakladowej??? A teczki w kioskach Ruchu???”

    Nie ma szczegółowych danych dotyczących nakładów Polityki w okresie PRL ale z danych fragmentarycznych wynika, że na starcie, w 1957, naklad wynosił 18 tysięcy. W 1961, po opublikowania Pamiętników Eichmanna zdobytych przez red Passenta, naklad wzrósl do 70 tysięcy. Kolejna informacja o wzroście nakładu pochodzi z 1962, gdy tygodnik drukował w odcinkach „Jeden dzień …” Sołżenicyna. W 1989 Polityka żegnała się z PRL mając nakład 426 tysięcy. I to jak zauważasz przy sprzedaży limitowanej teczkami.

  224. @Mauro Rossi
    11:12

    „Archipelag GULag” to proza-dokument i bezsprzcznie Nobel zasluzony. Mam zarowno pierwsze wydanie ros. YMCA-Press jak i polskie z Kultury 1974, 1975, 1978 (przeklad Michal Kaniowski , czyli wspanialy Jerzy Pomianowski.) – mam nawet duplikat.

  225. Wiesiek 59
    Ten saudyjski przykład miał tylko potwierdzić , oczywiście jako wyjątek, że dobrodziejstwo posiadania zasobów naturalnych jest normalnie przekleństwem i tylko w wyjątku Arabi Saudyjskiej, może jeszcze Norwegi i kilkunastu innych krajów może , ale absolutnie wyjątkowo przynieść dobrobyt, czego najlepszym przykładem jest Rosja , gdzie 150mln supermocarstwo chciało sie nachapać z gazu i ropy .

  226. @Mauro Rossi, @ozzy

    ” wielka literatura. Nobel się należał”

    @Mauro Rossi oczywiscie Solzenicyna nie czytal ani nie mial w reku, po raz kolejny usiluje glupio i niezdarnie klamac, zeby sobie samemu dodac splendoru. Oeneria w ogole nigdy nie czyta niczego, nawet „Protokoly” zna raczej z propagandy szeptanej niz z lektury. @MR juz wczesniej dal sie poznac jako prymitywny klamczuch, np piszac totalne bzdury na temat filmu „Absolwent”.

    Gdyby klamczuch i hejter mial kiedykolwiek w reku „Arcgipelag”, to by wiedzial swietnie, ze „Archipelag Gulag” to w ogole nie literatura, wielka, mala ani srednia – tylko cos w rodzaju monografii historycznej. „Cos w rodzaju” – bo sila rzeczy zawartosc oparta jest na osobistych doswiadczeniach autora i przypadkowych relacjach, wiec to raczej publicystyka historyczna niz historia. Tak czy owak – nie „literatura”, w oczywisty sposob „non-fiction”.

    Bardziej moze dziwic ewidentna pomysla @ozzy. Solzenicyn zostal nagrodzony Noblem w roku 1970-tym. To bylo na klika lat _zanim_ „Archipelag Gulag” w ogole sie ukazal. Nobla dostal Solzenicyn za swoje _literackie_ osiagniecia. Najlepsze powiesci Solzenicyna to oczywiscie „W krugie pierwom” i wspomniany przez @ozzy „Rakowyj korpus”. W roku 1970-tym nikt w gronie szwedzkiej Akademii Literatury nie mogl przypuszczac, ze za kilka lat pisarz zaprezentuje swiatu „Archipelag”. Nie za „Archipelag” zostal nagrodzony.

  227. Bar Norte
    Ten nakład 426 000 Polityki w 1989 roku w czasach powszechnych niedoborów i to nawet papieru, wydaje mi się przesadzony .
    Szukałem informacji co do nakładu Polityki i nic podobnego nie znalazłem. Jestem ciekaw skąd to masz, może jakis link?

  228. @Mauro Rossi, @ozzy

    ” wielka literatura. Nobel się należał”

    @Mauro Rossi oczywiscie Solzenicyna nie czytal ani nie mial w reku, po raz kolejny usiluje glupio i niezdarnie klamac, zeby sobie samemu dodac splendoru. Oeneria w ogole nigdy nie czyta niczego, nawet „Protokoly” zna raczej z propagandy szeptanej niz z lektury. @MR juz wczesniej dal sie poznac jako prymitywny klamczuch, np piszac totalne bzdury na temat filmu „The graduate”.

    Gdyby klamczuch i hejter mial kiedykolwiek w reku „Arcgipelag”, to by wiedzial swietnie, ze „Archipelag Gulag” to w ogole nie literatura, wielka, mala ani srednia – tylko cos w rodzaju monografii historycznej. „Cos w rodzaju” – bo sila rzeczy zawartosc oparta jest na osobistych doswiadczeniach autora i przypadkowych relacjach, wiec to raczej publicystyka historyczna niz historia. Tak czy owak – nie „literatura”, w oczywisty sposob „non-fiction”.

    Bardziej moze dziwic ewidentna pomysla @ozzy. Solzenicyn zostal nagrodzony Noblem w roku 1970-tym. To bylo na klika lat _zanim_ „Archipelag Gulag” w ogole sie ukazal. Nobla dostal Solzenicyn za swoje _literackie_ osiagniecia. Najlepsze powiesci Solzenicyna to oczywiscie „W krugie pierwom” i wspomniany przez @ozzy „Rakowyj korpus”. W roku 1970-tym nikt w gronie szwedzkiej Akademii Literatury nie mogl przypuszczac, ze za kilka lat pisarz zaprezentuje swiatu „Archipelag”. Nie za „Archipelag” zostal nagrodzony.

  229. Moderacja odlatuje w przestrzen kosmiczna. Na indeksie jest wyraz a.b.s.o.l.w.e.n.t.

  230. @Wiesiek59

    „De Gaulle’owi, co najmniej kilkaset tysięcy.”

    Ja szlyszalem, ze kilkanascie milionow. I jeszcze jeden malutki. I dodatkowa szesnascie.

    Co ten Wiesiek pali wzglednie wacha?

  231. Bywalec 2

    Informacja pochodzi z Rocznika Historii Prasy Polskiej „Versita” – tekst „Współczesna polska prasa opinii”

    Na stronie sygnowanej 82 – na dole.

    http://rhpp.czasopisma.pan.pl/images/data/rhpp/wydania/No_1_2013/yhpp-2013-004.pdf

    Potwierdza to tekst okolicznościowy z okazji 60 – lecia Polityki zamieszczony na stronie Biblioteki WAT w którym autorka pisze, że „POLITYKA była wielotematycznym magazynem z bardzo silnym działem ekonomicznym oraz zagranicznym, czym także wyróżniała się spośród konkurencji. Przekraczała kolejne granice sprzedawanego nakładu, sięgającego wreszcie ponad 400 tys.. Rekord w tej kategorii nie do pobicia do dzisiaj.”

  232. @MR & Tejot

    Polski Grafen rzuca swiat na kolana.

    „Polski grafen w opałach .. publikacja: 18.07.2017 a … Naukowcy z ITME szukają ratunku dla instytutu, który po latach świetności stoi na krawędzi upadku. … Historia Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych przypomina dobry sen, który nagle zmienia się w koszmar. Wcześniej placówka była wyróżniana w liczących się rankingach, a teraz jej sytuacja jest dramatyczna. Prawie jedna piąta pracowników naukowych odeszła lub została zwolniona, zamknięto niektóre pracownie, inwestycje w ich wyposażenie pójdą na straty. Działalność komercyjna zamiera, instytucja zaczęła już przejadać dotacje.” … ” Spadające liczby oznaczają śmierć do niedawna dochodowej, znanej na całym świecie placówki naukowej. Jedyne, co rośnie w ITME, to deficyt, administracja i premie dla dyrekcji.”

    http://www.rp.pl/Nowe-technologie/307189896-Polski-grafen-w-opalach.html#ap-1

    Nie po raz pierwszy Dokonania Polskiej Nauki i techniki rzucaja swiat na kolana.

  233. @MR & Tejot

    Wyjatkowy produkt Polskiej Mysli Naukowo-Technicznej: Polski odrzutowiec podbil serca gosci. To najbardziej niezwykly samolot na swiecie – samolot, ktory nie lata. Lata mijaja, a Flaris nie lata. Za to odbywa sie wielkie darcie ryja jak to ten „samolot” czy raczej samostoj aj-waj wszystkich naokolo zachwyca.

    „POLSKI ODRZUTOWIEC NAJMNIEJSZY NA ŚWIECIE
    Gospodarka Technologie Wiadomości Autor: Michał Nil – 28 sierpnia 2017 02129

    Powstały pod Jelenią Górą samolot odrzutowy FLARIS LAR 1 podbil serca gości największych na świecie targów lotniczych Paris Air Show i nie tylko. Do grona fanów małego odrzutowca należy między innymi frontman heavymetalowej grupy Iron Maiden Bruce Dickinson, który zapowiedział, że chce kupić kilka sztuk tych samolotów. Muzyk i producenci odrzutowca planują też kooperację w sprzedaży Flarisów w Wielkiej Brytanii.

    – Flaris cieszy się, podobnie jak dwa lata temu, olbrzymim zainteresowaniem. Nasze stoisko odwiedza wielu przedstawicieli mediów, biznesu, polityki czy branży lotniczej. Jednym ze zwiedzających, którego zachwycił polski samolot, był pilot i wokalista Iron Maiden, Bruce Dickinson – mówi Sylwia Ładzińska, producentka odrzutowca.”

    http://strefawolnejprasy.pl/polski_odrzutowiec-najmniejszy_na_swiecie/

    Nie po raz pierwszy Dokonania Polskiej Nauki i techniki rzucaja swiat na kolana.

  234. @E

    bezsprzcznie Nobel zasluzony dla Solzenicyna – potwierdzony pozniejszym GUL-agiem – sorry za niescislosc tekstowa. Masz racje.

  235. Szwedzki korespondent w Moskwie Stig Friedrikson (kurier Solzenicyna) byl autorem ciekawej ksiazki „Alexanders kurir: ett journalistliv i skuggan av det kalla kriget” (Kurier Aleksandra: zycie dziennikarza w cieniu zimnej wojny” (wydanie II, 2011).

  236. E
    31 sierpnia o godz. 19:44

    Podsumuj Algierię i Indochiny……

  237. @Wiesiek59

    „Podsumuj Algierię i Indochiny”

    Znaczy w Alegrii Francuzi pruli z czolgowych kaemow do idacych do pracy, nieuzbrojonych ludzi jak do kaczek? Bo tak wlasnie wygladala zupelnie dzis zapomniana masakra na Wybrzezu w roku 1970-tym. Masakra zapomniana – bo w zaden sposob nie da sie jej podrzucuc „pejsatym”. Wiec nikogo nie obchodzi.

    Jesli skutki konfilktow zbrojnych stawiasz na tej samej plaszczyznie, co strzelanie z czolgowych kaemow do wlasnych wspolobywateli, idacych spokojnie do pracy – to nie wzbudzasz zdziwienia. To akurat taka etyka, jakiej sie po tobie mozna spodziewac.

    W takim razie Niemcow tez pewnie uwazasz za „ofiary”?

  238. Göteborgska (Szwecja) wyzsza szkola techniczna (Chalmers Tekniska Högskola) otrzymala najwyzsza dotacje nad badaniami grafenu (Graphen Flagship)
    https://www.chalmers.se/en/news/Pages/Graphene-appointed-an-EU-Future-Emerging-Technology-flagship.aspx

  239. : )

    mala rzecz a cieszy…odrzutowiec

  240. @Mauro Rossi & tejot

    W waszym pieknym kraju przemysl stocznowy ma sie swietnie – a to utonie dok razem ze statkiem, a to zagraniczni klienci wk..ia sie czekaniem na Godota i stocznia zostaje z rozgrzebanym kadlubem. Niemniej jednak jest a-waj kryzys, bo w Europie za drogo. Wszystko sie wynosi na daleki wschod.

    Dziwnym trafem niemieckie stocznie jakos nie maja problemow:

    http://www.meyerwerft.de/en/meyerwerft_de/schiffe/kreuzfahrtschiffe/star_cruises/superstar_leo_1/superstar_virgo.jsp

    „SuperStar Virgo
    The SuperStar Virgo surprises its passengers with an Asia-style interior decoration. The fascinating and mysterious art and culture of this big continent are visible everywhere on board and make this ship so very charming … Tonnage 76.800 gt
    Overall Length 268 m
    Width 32,2 m
    Decks 14”

    Tejota zwlaszcza uprasza sie, zeby ebnal cos o doskonalej kondycji polskiego przemyslu stoczniowego.

  241. Bar Norte
    Dziękuje, fantastyczny wynik , w który trudno uwierzyć.
    Efekt nie tylko jakość , ale jak wynika z tekstu całkowicie zmonopolizowanego rynku.
    Byłem wieloletnim czytelnikiem „Polityki” i warszawskiej „Kultury” , która przestała się ukazywać po wprowadzeniu stanu wojennego. Opuściłem Polskę kilka lat wcześniej , w okresie ogólnych niedoborów, kiedy brakowało papieru na prasę codzienną , dlatego jeszcze trudniej uwierzyć w taki sukces edytorski „Polityki” w 1989 roku.

  242. @Mauro Rossi & tejot

    W waszym pieknym kraju przemysl stocznowy ma sie swietnie – a to utonie dok razem ze statkiem, a to zagraniczni klienci wk..ia sie czekaniem na Godota i stocznia zostaje z rozgrzebanym kadlubem. Niemniej jednak jest a-waj kryzys, bo w Europie za drogo. Wszystko sie wynosi na daleki wschod.

    Dziwnym trafem niemieckie stocznie jakos nie maja problemow:

    https://en.wikipedia.org/wiki/MS_Anthem_of_the_Seas

    „Tonnage: 168,666 GT[4]
    Length: 348 m (1,142 ft)[4]
    Beam:
    49.4 m (162 ft) (max)[4]
    41.4 m (136 ft) (waterline)[4]
    Draught: 8.8 m (29 ft)[4]
    Decks: 18 (16 passenger-accessible)[5]
    Installed power:
    2 × Wärtsilä 12V46F (2 × 14,400 kW)[4]
    2 × Wärtsilä 16V46F (2 × 19,200 kW)[4]
    2 × Cat 3516C HD (2 × 2,500 kW)[4]”

    Tejota zwlaszcza uprasza sie, zeby ebnal cos o doskonalej kondycji polskiego przemyslu stoczniowego.

  243. E
    31 sierpnia o godz. 20:41

    Dalej nie kojarzysz.
    Paryż 1961.

    17 października 1961 roku, w szczytowym momencie algierskiej wojny o niepodległość, siły paryskiej Prefektury Policji pod rozkazami Maurice’a Papona krwawo stłumiły pokojową manifestację Algierczyków, zorganizowaną przez francuską federację FLN (Front Wyzwolenia Narodowego) na znak protestu przeciw godzinie policyjnej, która uderzała bezpośrednio w nich. Przemoc policyjna przyniosła krwawe żniwa. Według historyka Jean-Luca Einaudiego, co najmniej 200 osób pochodzenia algierskiego zostało zamordowanych – zrzuconych z mostów, zastrzelonych lub pobitych na śmierć. Komunikat prasowy wydany przez Prefekturę Policji następnego dnia mówił o dwóch ofiarach śmiertelnych oraz wielu rannych po stronie manifestantów.
    https://pl.globalvoices.org/2012/01/francja-algieria-oficjalne-uznanie-masakry-z-17-pazdziernika-1961-roku/
    ===========

  244. Waldemar
    31 sierpnia o godz. 16:51
    Czytam twój tekst z najwyższym zdumieniem i przerażeniem. Heros XX wieku! Czy jeszcze pamiętasz o co wtedy chodziło lub treść 21 postulatów? Jak te 10 milionów zostałeś wyprowadzony w pole i podle oszukany. Pozostało z tego wszystkiego kłamstwo, pycha, działania obcych służb, kościoła i bezdenna głupota.

  245. Historycy szacują, że „bitwa o Algier” pochłonęła trzy tysiące ofiar. Przez sale tortur przeszły wszakże dziesiątki tysięcy ludzi. Obok bicia, gwałtów i podtapiania, żołnierze bardzo często sięgali po rażenie prądem i podpalanie. Wielu ludzi nie przetrwało przesłuchań; ich ciała zrzucano do morza z pokładów samolotów (gdy okazało się, że zwłoki unoszą się na wodzie, zaczęto do nich przywiązywać balast). „Odwiedzając areszty, widziałem na części zatrzymanych głębokie znamiona okrucieństwa i tortur, których osobiście zaznałem w lochach gestapo” – pisał w liście rezygnacyjnym szef algierskiej policji i weteran II wojny światowej Paul Teitgen.

    Podstawowym celem tortur nie było wcale wyciąganie informacji. Członkowie FLN działali w kilkuosobowych komórkach – większość z nich znała tożsamość zaledwie dwóch, trzech najbliższych kompanów. Nie stanowili więc wielkiej wartości dla śledczych. Zadanie elektrowstrząsów było inne: terroryzowanie ludności. Algierczycy mieli drżeć na myśl o tym, co ich czeka, jeśli odważą się stanąć po stronie buntowników. – Tortury nie były konieczne i mogliśmy zadecydować, by po nie nie sięgać – przyzna prawie pół wieku później w rozmowie „Le Monde” zbliżający się do kresu życia generał Massu.
    https://opinie.wp.pl/francuskie-zbrodnie-w-wojnie-o-niepodleglosc-algierii-6126018594641537a
    ==============

    OPRESJE KOMUNISTYCZNE W PORÓWNANIU Z tym?
    Komuna była zacofana…..w porównaniu z tak demokratycznym państwem jak francja, czy nasi obecni sojusznicy…..

  246. @Wiesiek59

    Wiesiu, to z tego tekstu, ktory wkleiles:

    „Porzucając swoją wcześniejszą politykę, FLN obrał na cel francuskich cywilów (wcześniej zabijał „tylko” oskarżonych o współpracę z wrogiem Algierczyków, niekiedy w bardzo bestialski sposób). Zamachy bombowe na uczęszczane przez białych restauracje, kina i skwerki stały się niemal codziennością. ”

    Znaczy Francuzi nie rozumieli, ze „zamachy bombowe na uczęszczane przez białych restauracje, kina i skwerki” sa cacy i oki? Co za dziwni ludzie. Rozumiem oczywiscie, ze twoja sympatia lezy po stronie specow od podkladania bomb w autobusach. I ze spece od podkladania bomb w restauracjach sa niewinni jak te lelije, mozna ich zestawiac z ofiarami masakry na Wybrzezu.

    W sumie nie moj cyrk. Jesli ty tak chetnie fajdasz na ofiary tej masakry to nie moja broszka.

  247. @Wiesiek59

    „7 października 1961 roku, w szczytowym momencie algierskiej wojny o niepodległość, siły paryskiej Prefektury Policji pod rozkazami Maurice’a Papona krwawo stłumiły pokojową manifestację Algierczyków, zorganizowaną przez francuską federację FLN (Front Wyzwolenia Narodowego) na znak protestu przeciw godzinie policyjnej, która uderzała bezpośrednio w nich. Przemoc policyjna przyniosła krwawe żniwa. Według historyka Jean-Luca Einaudiego, co najmniej 200 osób pochodzenia algierskiego zostało zamordowanych ”

    Znaczy intruzi z Afryki chcieli zaprowadzac swoje porzadki w Paryzu – a Francuzi im na to nie pozwolili? Rzeczywiscie skandal. Tylko jednej rzeczy za fuja „nie kojarze”: Jesli ci Francuzi tacy zli, podli i wstretni – to na kiego grzyba sie Afrykanczycy, zwolennicy FNL do tej okropnej Francji pchali? Afryka to spory kontynent, Czyzby im nie wystarczal?

  248. E
    31 sierpnia o godz. 21:22

    Przecież Żołnierze Wyklęci robili to samo- choć na mniejszą skalę…
    I teraz są bohaterami- dla niektórych.
    Wolności przecież chcieli- na koszt cywilów, w dodatku bezbronnych.

    Obawiam się, że współcześni „terroryści” tak skutecznie zwalczani militarnie i przez media, robią dokładnie to samo, tymi samymi metodami, choć w czasach współczesnych.
    Łatkę terrorysty przypiąć łatwo.
    Te łatki mają przykryć co?

    Takimi „terrorystami” może być wiele organizacji czy społeczeństw stojących na drodze INTERESOM.
    Krajów zachodnich- oczywiście.
    Sposoby rozprawiania się z nimi- jak powyżej.
    W wersji francuskiej, amerykańskiej, chilijskiej, argentyńskiej, itp.
    Demokracja ma metody równie, czy nawet bardziej skuteczne, czy autokratyczna dyktatura.
    Bo ma lepszą prasę, po prostu.

  249. @Wiesiek59

    „Łatkę terrorysty przypiąć łatwo.
    Te łatki mają przykryć co?”

    LAtke jak latke. Rozumiem, ze darzysz sympatia specow od podkladania bomb w restauracjach.

    NRozumiem tez, ze wstretne zabojady powinny zrozumiec, ze trzeba bylo pozwolic na podkladaie bomb takze w paryskich restauracjach.

    Niermniej jednak . wstretne zabojady chcialy, zupelnie bezczelnie, zyc i oddychac. Rozumiem ze to ciebie oburza.

    Intruzi z Afryki chcieli zaprowadzac swoje porzadki w Paryzu – a Francuzi im na to nie pozwolili. Rzeczywiscie skandal. Tylko jednej rzeczy za fuja „nie kojarze”: Jesli ci Francuzi tacy zli, podli i wstretni – to na kiego grzyba sie Afrykanczycy, zwolennicy FNL do tej okropnej Francji pchali? Afryka to spory kontynent, Czyzby im nie wystarczal?

  250. Dzięki @duende i @tejot za pamięć o człowieku dzięki któremu możemy tu sobie wypisywać, co chcemy.
    @Waldemar nie przesadza, bo każdy kraj ma takiego herosa na jakiego go w danej chwili stać. Wtedy był nim Wałęsa, a dzisiaj Jarosław K. Różnicę uchwyci każdy.
    Dzisiaj po południu spotkałem w parku dobrego znajomego z tamtych lat. Możecie go sobie obejrzeć na archiwalnych zdjęciach z trumną Popiełuszki na ramieniu. Pytam go, czy nikt go nie zaprosił na jakieś obchody Sierpnia80′. Odpowiedział, że dopiero za parę dni do Jastrzębia jedzie. Cóż, dzisiaj świętują tylko VIP-y. Adrian na obchodach znów się podniecił swoim płomiennym przemówieniem. Kwaśniewski dobrze powiedział: on lubi chyba siebie słuchać i dlatego tak się nakręca.
    Pozdrawiam

  251. E
    31 sierpnia o godz. 21:41

    Bunty są pacyfikowane przez metropolie.
    Z różnym stopniem bezwzględności.
    Robiła to Rosja, Francja, UK, USA, Turcja, i parę innych krajów- w swoich koloniach czy strefach wpływów.
    zdziwiony?

    Obecnie robi to Izrael, Syria, Rosja, Irak, USA, Francja, GB, Turcja, Maroko, Algieria, Egipt.
    Tyle, że media naświetlą te same zdarzenia w różny sposób.
    W zależności od zapotrzebowania.
    Walka o demokrację, wolność, czy samostanowienie?
    A może INTERESY jedynie?

  252. @wiesiek59

    „Obecnie robi to Izrael. …
    Walka o demokrację, wolność, czy samostanowienie?
    A może INTERESY jedynie?”

    W przypadku Izraela wiadomo, ze chodzi wylacznie o INTERESY. Wiadomo, jacy sa Zydzi. Liczy sie tylko _geszeft_. Znaczy _piniondze_.

    Przeciez to oczywista oczywistosc, ze Izrael okupuje Izrael. Gdyby wredni syjonisci mieli troche przyzwoitosci, to by sie wycofali z Izra.. sorry, z Dawno Zagrabionych Ziem Palestyny. „Do morza”. Albo do jakiegos duzego komina.

    A oni sie bezczelnie uparli, ze beda zyc i oddychac. No widzial kto taka chucpiarska bezczelnosc? Zachcialo im sie zyc i oddychac! Nie rozumieja, ze biedni, przesladowani Arabowie maja do dyspozycji, znaczy jako Lebensraum, zaledwie dwanascie milionow kilometrow kwadratowych ziemi i tylko siedemnascie panstw! Nie rozumieja, ze istnienie Syjonistycznego Tworu (22 tys km kwadratowych, cos jak woj lodzkie) – to cios w samo serce i ciern w oku, zniewaga dla kazdego wyznawcy Religii Pokoju.

    Dodajmy, ze paskudni syjonisci Ukrzyzowali Pana Jezusa. A poza tym uprawiaja Zbrodniczy Antypolonizm.

    Jest tylko jeden problem – nawet ten wasz, Wiesiu, Uklad Warszawski na spole ze zjednoczonymi armiami arabskimi byl za cienki w uszach. Jak sie zachcialo „spychania do morza”, to sie to spychanie za kazdym razem konczylo wielkim piskiem i wrzaskiem o zbite ..sko. I o to, ze ..sko jak zbite, to boli.

    Piecdziesiat lat minelo, jak jeden dzien. Zalecam akty strzeliste do perskiej bomby atomowej.

  253. E.

    tak, chez Jo Goldenberg w paryskiej Marais, latem 1982

  254. @Wiesiek59

    https://opinie.wp.pl/francuskie-zbrodnie-w-wojnie-o-niepodleglosc-algierii-6126018594641537a

    „Prezydencka deklaracja wywołała wściekłość ekspatriantów. Milion pieds-noirs i algierskich Żydów nie wyobrażał sobie, by o przyszłości Algierii mogły decydować głosy ośmiokrotnie liczniejszych muzułmanów.”

    Jak zwykle – moze sie zaczynac o promieniach kosmicznych, ale konczy sie na Zydach.

    Ty Wiesiu to jednak masz ciezko przefajdane. Szesc i pol miliona zlych i niedobrych syjonistow zyje i oddycha w Izra.. sorry, na „dawno Zagrabionych Ziemiach Palestyny”.

    Tyle twojego, co nafajdasz na blogu. Bo do stodoly to zadnego nie zagonisz.

    Piecdziesiat lat minelo, jak jeden dzien. Zalecam akty strzeliste do perskiej bomby atomowej.

  255. Co się zmienia, co zostaje?

    Przypadek? Przeznaczenie? Spotkałem 50-letniego mężczyznę, który dowiedziawszy się o moich polskich korzeniach, zagadnął mnie… po polsku. Wobec mego zdziwienia, przypomniał, że dinar lat 70. pozwalał Algierczykom podróżować za znośne koszty, i nie było wówczas dla nich problemów z wizami w Europie. Jako globtroter odkrył wówczas całą Europę. „Przyznam szczerze, stosunki międzyludzkie w krajach wschodniej Europy były wówczas lepsze niż na zachodzie. Nawiązałem tam przyjaźnie, które potrwają do mej śmierci. Wiem jednak od mych przyjaciół, że stosunki te pogorszyły się znacznie po 1989. Wiesz, nadbudowa zależy od stosunków ekonomicznych. Tak więc nic dziwnego, że zmieniwszy stosunki ekonomiczne, społeczeństwa bloku wschodniego zaznały zmiany stosunków ludzkich”. Klasyczny marksista! I mówił dalej: „Tutaj chcemy demokracji, ale nie demokracji fasadowej, a jeszcze mniej demokracji na użytek kapitału”.
    http://www.psz.pl/124-polityka/bruno-drweski-algierskie-obrazki
    ==========

    Ciekawe…

  256. 59,

    Skoro tak dużo wiesz o pacyfikacjach oraz wielkim szmalu, to może wytłumacz temu niezbyt rozgarnietemu Francuzowi, Stéphane Courtois (z zawodu historyk), że plecie bzdury. Courtois komunizmowi przypisuje drobne 94 miliony ofiar:

    65 million in the People’s Republic of China
    20 million in the Soviet Union
    2 million in Cambodia
    2 million in North Korea
    1.7 million in Ethiopia
    1.5 million in Afghanistan
    1 million in the Eastern Bloc
    1 million in Vietnam
    150,000 in Latin America
    10,000 deaths „resulting from actions of the international Communist movements

  257. duende
    31 sierpnia o godz. 22:27

    Jednym z fundamentalnych założeń komunizmu, jest zaistnienie w kraju uprzemysłowionym, z silną klasą robotniczą.
    To co nazywa się komunizmem i powstało w krajach feudalnych, było zwykłą rewolucją,
    Wojny chłopskie zwykle są krwawe, okrutne, i odtwarzają system feudalny.
    Taka jest teoria i praktyka.
    Przywódcy rewolucji zostali wychowani w konkretnym systemie wartości, i nie są w stanie poza to wyjść.

    Zbrodnie kapitalizmu są codzienne, jednostkowe, niezorganizowane.
    Ot, ktoś nie wygrzebie ze śmietnika odpowiedniej ilości kalorii.
    Albo zaciuka się go w ramach zwalczania komunizmu w ramach walki z nim.
    Milion w Indonezji, 200 000 w Gwatemali, kilkanaście tysięcy w Chile, i tak dalej.
    Łącznie, ze 40 milionów, plus wojny o utrzymanie stref wpływów.

    Twoja wyliczanka nie obejmuje drugiej strony.
    Ileż to wybiły „siły demokratyczne” w Korei, Wietnamie, Afganistanie?
    Takich cywilów?
    I w imię czego?
    Ja obstawiam INTERESY.

    W ramach geopolityki.
    Co daje przejęcie Korei, Afganistanu, czy Iranu?
    Wrota do Azji?
    Lądowa platforma do inwazji na zasoby?
    Pan Kagan, Wolfowitz, czy Mackinder się kłania.

  258. @duende

    „może wytłumacz temu niezbyt rozgarnietemu Francuzowi, Stéphane Courtois (z zawodu historyk), że plecie bzdury. Courtois komunizmowi przypisuje drobne 94 miliony ofiar”

    O urwał, jaka sakramencka precyzja w obliczeniach. Tyle, że ja sluszałem ze tych milionów to było 95. I jeszcze jeden malutki.

    A bardziej serio – zafajdane, durne hejterstwo do konca zycia nie wybaczy Armii Czerwonej, ze rozgromila hitlerowskie Niemcy, ze zdobyla Berlin, ze spuscila lanie Rasie Panow i ze przy okazji wylaczyla z eksploatacji takie kombinaty krematoryjno-gazowe jak Majdanek i Oswiecim.

    Odkad Hans, Fritz i Wolfgang pojechali w letnich mudnurkach do Mogadanu – hejsterstwo chodzi jak strute. Miejsca sobie znalezc nie moze. Hans-junior wie, ile stopni ma skala Celsjusza ponizej zera. I jak na razie nie kwapi sie do nowych zabaw z gazem i piecem.

    Panom hejterom wyraza sie wspolczucie.

  259. @Wiesiek59

    „Co daje przejęcie Korei, Afganistanu, czy Iranu?”

    Jaka-taka pewnosc, ze sie nie zarobi koreanska czy perska glowica jadrowa.

    „Wrota do Azji?”

    Nie, Wiesiu. Twoje p.erdy nie zmienia prostego faktu: Chodzi o jaka-taka pewnosc, ze sie nie zarobi koreanska czy perska glowica jadrowa..

    „Pan Kagan, Wolfowitz,”

    No widzisz, jak ty masz przeebane? Zadnego Kagana ani WOlfowitza nie zagonisz do zadnej oblanej benzyna stodoly.

    Az ciebie szkoda.

  260. Grona gniewu to książka o emigracji. Choć akcja rozgrywa się we wczesnych latach trzydziestych ubiegłego wieku w południowych stanach US, to problemy przedstawione przez Steinbecka są tak bardzo nadal aktualne i to w naszym otoczeniu… Bohaterowie powieści migrują za pracą ze środkowych stanów do Kalifornii. Podejmują taką decyzję zmuszeni uwarunkowaniami w swoim dotychczasowym miejscu zamieszkiwanym od pokoleń. Decyzję o migracji wspiera też perspektywa rajskiej Kalifornii. Niestety Kalifornijczycy nie przyjmują imigrantów z otwartymi rękami. Albo próbują ich przegonić lub wykorzystać ich słabsze położenie na swoją ekonomiczną korzyść. Skąd my to znamy…
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/141742/grona-gniewu
    ===========

    sĄ POWIEŚCI I SYTUACJE PONADCZASOWE.

  261. Broń atomowa ta jedyny sposób, by odstraszyć rekiny,
    Izrael z niej nie zrezygnuje, tak jak i kilka niezależnych krajów.Pozostaje klucz do zasobów Azji.
    Też powinni się zabezpieczyć przed włamywaczami.

  262. Radziu;23:05 juz za duzo lejesz wody.

    Ameryce wcale nie chodzi o jakies tam glowice jadrowe w Korei polnocnej
    ale o znalezione tam wielkie poklady metali ziem rzadkich aby nie wpadly
    w lapy Chin albo Rosji.
    Reszta to tylko zadyma tak jak gazy bojowe czy bron chemiczna w krajach
    arabskich.
    https://independenttrader.pl/strach-przed-korea-polnocna-czyli-walka-o-wplywy.html

  263. http://russia-insider.com/en/politics/russia-slowly-surely-putting-end-american-empire/ri20789
    Nic nie trwa wiecznie,przychodza lepsi sprytniejsi I bardziej dostosowani.

  264. Dzisiaj 1 wrzesnia rocznica pomalu odchodzi w zapomnienie, dla zolnierzy
    wykletych I solidarnosciowych matolow woina zaczela sie na wschodzie
    17 wrzesnia .
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=265935713906407&set=gm.1793317857626048&type=3&theater

  265. Eee tam.

    Dawno nie gaworzyliśmy, urwał.

    Wygrałeś znowu ogromną sumkę, urwał… Znowu wy piersi…to cudowne, urwał. Gratuliki, pozdrawiam, podziwiam, ale cie serdecznie …….. Jest to ostatnia wiadomość, która jest … urwał.

    Jesteście E, urwał, w lidzie durnego gwinta, a ja naiwny, myślałem żeś extraklasa. Urwał.

    Sorry E, urwał, nie będzie więcej razgaworów bo nie mam, urwał, czasu na każdego durnowatego Jasia: ani Łomża ani Hajfa nie są okolicznością łagodzącą. Urwał.

    Testuję wino, spływam zaraz na rasowy jacc. Zrobiłem wyjątek, z uwagi na twoją chorobę; z reguły, po 18 nie dotykam internetu. Urwał.

    Czy Uzi na mokro też celnie działa? Urwał?

    A tera to, urwał:

    Prozac side effects:

    Very stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stops; orery stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stops; orery stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stops; orery stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stops; orery stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stops; orery stiff (rigid) muscles, high fever, sweating, fast or uneven heartbeats, tremors, overactive reflexes;
    nausea, vomiting, diarrhea, loss of appetite, feeling unsteady, loss of coordination;
    headache, trouble concentrating, memory problems, weakness, confusion, hallucinations, fainting, seizure, shallow breathing or breathing that stop.

    Urwał.

  266. Jeszcze nie skończyły się obchody Sierpnia80′ a już mamy 1Wrzesinia. Zatrzymam się na pierwszych obchodach, tych obchodzonych przez prezydenta w Lublinie. Do niedawna mieliśmy do czynienia z Adrianem, ale widać, że ochłonął z tak fantastycznej i nieprawdopodobnej wygranej. Teraz poznamy prawdziwego Dudę, Dudę ze świadomością, że jednak ma jakąś władzę. Nie jest człowiekiem odważnym, bo inaczej pojechałby do stoczni i tam się nakręcał swoim przemówieniem, ale stchórzył. Bał się nazwiska Wałęsy, bo przecież nie sposób by było go nie wymienić podczas wystąpienia. Poza tym przypuszczam, że gdyby się tam pojawił, to mogłaby wyniknąć z tego jakaś zadyma, albo zgrzyt i to ze strony obecnych na wiecu związkowców. Oni mogliby Dudę po prostu wygwizdać tak, jak to do tej pory robili obrońcy polskiej demokracji.
    1Września 2017 roku – minęło sporo czasu, żeby nauczyć się coś z tamtej tragicznej historii. Dla mnie ta wojna była na szczęście tylko historią, opowiadaną czasem w rodzinie z perspektywy losów członków tej rodziny. Nie obyło się bez tragedii – mój dziadek nie przeżył, jego dwaj bracia i siostra też. Tak się złożyło, że każdy z innej ręki i być może dlatego inaczej się o tej wojnie w rodzinie opowiadało.

  267. 1 Września, rocznica klęski, zdrady, Zaleszczyk, obozów, śmierci 6 milionów, powstań, zgliszcz i ruin. Dzięki Stalinowi i polskiej radykalnej lewicy Polska powstała z niczego. Dziś przeżywa kolejną zdradę w przeddzień nowej hekatomby nadchodzącej w drugiej strony, z za oceanu. Nie udało się Hitlerowi to uda się Trumpowi. http://www.globalresearch.ca/the-us-military-project-for-the-world/5606607
    W rzeczywistości Rothschildowi i Goldmanowi.

  268. Piez
    1 września o godz. 9:37

    Akt wzmożenia moralnego stalinisty, nic dziwnego mamy 1 września, a za sobą kolejną rocznicę podpisanaia paktu Robbentrop-Moitow.

    „1 Września, rocznica klęski, zdrady „…..

    No ale zdradził Stalin. Wprawdzie Francja i UK nie przyszły Polsce z pomocą jak obiecały, ale przynajmniej nie napadly na nas do spółki z Hitlerem. Stalin napadał, mimo że sowiecka Rosja miała podpisany z Polską już w 1932 roku pakt o nieagresji, obowiążujący do końca grudnia 1945 roku.

    „W rzeczywistości Rothschildowi i Goldmanowi”.

    Uwagi na temat antsemityzmu lewicy. Będą jak znalazł.

    https://wpolityce.pl/swiat/355713-czego-boja-sie-najbardziej-brytyjscy-zydzi-ciekawe-badanie-kampanii-przeciw-antysemityzmowi

  269. Waldek B
    1 września o godz. 9:20

    „Teraz poznamy prawdziwego Dudę (…) Nie jest człowiekiem odważnym, bo inaczej pojechałby do stoczni (…) Bał się nazwiska Wałęsy”.

    Raczej brzydził. Zastanów się jak stoczniowcy przywitaliby w Wałesę? I dlatego Wałęsa od lat unika stoczniowców.

  270. Pomnik wcale nie musi oznaczać czegoś szczególnego, poza wspomnieniem tego, co minęło. Nie obwinia ani popiera, ale daje świadectwo, że coś się skończyło. Wojna się skończyła. Skończyło się niewolnictwo. Tak więc te pomniki, i te historie, są dobrymi i złymi, i tragicznymi pamiątkami strat.

    Kiedy burzymy te pomniki, albo je przenosimy, niepokoimy groby pokonanych duchów. Czy nie możemy być usatysfakcjonowani naszym zwycięstwem nad nimi żyjącymi, że ścigamy ich nawet pod ziemią? Nie pojmuję, na jakie prawo powołują się ci, którzy naruszają przeszłość, nie potrafię sobie wyobrazić, jakiemu to ma służyć celowi, ale wiem, że jedyny zysk, jaki można w tym znaleźć, może być tylko diaboliczny.

    Tak zuchwałe żądanie wysuwa dziś młodzież, która nie zaznała niewolnictwa, która rzuca się na martwych, jakby wciąż żyli. Powiedz mi, czy wrócimy do tego znowu za 150 lat? Kiedy martwi zapłacą dość? Może Bóg to wie, bowiem jestem przekonany, że ta młodzież nie wie. Jeśli zatem jest to dług, który nigdy nie może zostać spłacony, jaki sens zawracać sobie głowę spłacaniem odsetek? A jeśli jak Ahab mamy ścigać ich między płomienie zatracenia, powinniśmy strzec się, bowiem ci, którzy szukają zemsty, winni też odkładać grosz na własnego grabarza.

    Te pomniki, które brukamy, są nagrobkami rasistowskiej przeszłości – zwyciężonej i złożonej w grobie dla potomności. Jeśli je wykopiemy, możemy uwolnić to, co w sobie więżą.
    https://pracownia4.wordpress.com/2017/08/31/to-nie-jest-kraj-dla-starych-pomnikow/#more-10119
    ========

    Mądre podejście.
    Nie budzić dawno przebrzmiałych historii…..

    W Polsce jest dokładnie odwrotnie.
    Ciągle budzi się duchy przeszłości, dla doraźnych celów, mnoży podziały.

  271. E
    31 sierpnia o godz. 20:52

    @Mauro Rossi & tejot
    „W waszym pieknym kraju przemysl stocznowy ma sie swietnie – a to utonie dok razem ze statkiem, a to zagraniczni klienci wk..ia sie czekaniem na ….
    Dziwnym trafem niemieckie stocznie jakos nie maja problemow”.

    Ba. Niemcy do swoich stoczni w swoim czasie sporo dopłaciły, co je uratowało (i na co Bruksela przymykała oko), w tym czasie polskie stocznie były dorzynane. Ekipa Tuska, która ma w tym względzie największe „zasługi” stosowała metodę konfrontacji Polski z … Koreą Południową (nie z Niemcami broń Boże). Co, chcecie konkurować z Koreą Południową? No i pod nóż.

  272. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 21:11

    „Historycy szacują, że „bitwa o Algier” pochłonęła trzy tysiące ofiar. Przez sale tortur przeszły wszakże dziesiątki tysięcy ludzi”.

    Ale co to były za tortury? Przez francuskie katownie przeszły rzekomo dzisiątki tysięcy tubylców (ktoś to policzył?), ale w całej wojnie algierskiej zginęło zaledwie 3 tys. osób? Porównaj to z torturami prawdziwych fachowców z NKWD. Wyobraź sobie, że jesteś Wieśkiem, masz polskie nazwisko, mieszkasz na wschodnich krańcach I RP. W 1938 roku (nie ma jeszcze żadnej wojny) NKWD i wysyła cię w trybie administracyjnym, głównie z powodu polskiego nazwiska, do kopalni uranu na Kamczatce. Ale czy to są tortury? Właściwie to nie, ot taki tylko specyficzny system więziennictwa, w końcu każdy kraj ma swój. W sowieckiej Rosji przjęto, że więźniowie pracują na świeżym syberyjskim powietrzu. Tak się jednak składa, że po kilku miesiącach Wieśka nie ma wśród żywych, a co najgorsze w żaden sposób nie można go zaliczyć w poczet osób torturowanych. Co to to nie.

    PS. Te algierskie tortury to były głównie pobicia, ale tego też nie należy lekceważyć. Marek Hasko pisał, że ktoś kto nie był pobity przez francuskiego policjanta w ogóle nie ma pojęcia co to znaczy być pobitym. Sam Hłasko, kóry był człowiekiem trunkowym i dość często zachowywał się nistandardowo, także na emigracji, wiedział o czym pisze.

  273. Robotnicy na Żeraniu chcieli iść na czołgi z czerwonymi i biało- czerwonymi sztandarami, śpiewając „Jeszcze Polska nie zginęła” zaraz po „Międzynarodówce”. Tłum maszerujący na Plac Defilad krzyczał „Precz z kacapami” i „Rokossowski do Moskwy”, ale nikomu — „świadczę się na Ewangelię Świętą” dodaje w tym miejscu Modzelewski — nie przychodziło do głowy wołać „Precz z komuną”; październik 1956 był czasem nadziei, ale nadzieja ta nie wiązała się z „wolną Polską” tylko z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą i przywództwem Gomułki.

    W grudniu 1970 gdańscy robotnicy maszerowali na komitet partii śpiewając „Międzynarodówkę”. Postulaty sierpniowe roku 1980 także nie przewidywały odbudowy kapitalizmu, tylko lepszą i sprawiedliwszą wersję realnego socjalizmu.

    W czerwcu 1981, kiedy KC KPZR wystosowało do KC PZPR list, w którym towarzysze radzieccy krytykowali polskie kierownictwo za tolerowanie kontrrewolucji i list ten został rozesłany do ogniw terenowych partii, czyli w praktyce upubliczniony — „Solidarność”, gotowa była bronić partii przed sowietami.Kiedy na posiedzeniu zarządu regionu jeden z działaczy zapowiedział strajk w swoim zakładzie i — wspomina Karol Modzelewski — „wzięto go pod buty tak brutalnie”, że natychmiast wycofał się z pomysłu. „Nasz rząd jest w stanie zagrożenia ze strony Moskwy, my musimy poprzeć nasz rząd” — wykrzykiwali działacze wolnych związków zawodowych w obronie Kani i Jaruzelskiego.

    I wreszcie trzeci element niecenzuralności: to rola Kościoła katolickeigo.

    Rozmówcy zgadzają się — i podają niezliczone argumenty — na to, iż mit Kościoła jako bohaterskiej ostoi walki narodu z komuną jest dość świeżej daty.

    W rzeczywistości bowiem, jeśli Kościół wchodził w jakieś spory z władzą, to dotyczyły one nie wolności narodu, tylko rozszerzania swojej strefy wpływów. Co więcej: największe autorytety polskiego Kościoła starały się grać z władzą fair i były wobec niej lojalne.

    W połowie lat 70. — opowiada Werblan cytując Andrzeja Micewskiego — Wyszyński wyznał, że „po raz pierwszy w życiu jest spokojny, jeśli chodzi o stosunki państwa z Kościołem”. A parę lat później skarcił niemiecką Polonię za śpiewanie „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”: „Choć nie wszystko nam się w tej ojczyźnie podoba, ale to jest nasza ojczyzna” — pouczył. Poza kilkoma krótkimi epizodami w rodzaju internowania Wyszyńskiego, Kościół czuł się w PRL znakomicie i takoż sobie poczynał — przekonują profesorowie.
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2017/08/28/slowo-o-komunie/
    ==========

    Cymesik….

  274. Stocznie w Niemczech a inwestorzy rosyjscy ratujący je przed upadkiem .Taki temat dla @ Mauro Rossi podrzucam – OCZYWISCIE jeśli będzie taka ochota .
    Tymczasem stępka pod budowę Promu dla PŻB w stoczni w Szczecinie ( ojcowie Morawiecki Brudziński i inni ) czeka na …..

  275. Ekipa Tuska – Stocznie w Korei i związki z upadłością polskich stoczni – tezy Mauro Rossi – piszesz głupoty na ten temat
    z ekipą Donalda nie ma związku . Natomiast Brzezicki obecny komisarz PŻM ?a jakże ma ! W latach 2005 -2007 kiedy szefował PŻM zamówił ponad 30 statków w Azji , a mógł w Szczecinie wtedy Kaczyński Jarosław był premierem rządu w Polsce . Finansowo opłacalny kontrakt , no ale gdzie patriotyzm polski .
    Zjazd Stoczni w Szczecinie zaczął się za czasów AWS – wielokrotnie pisałem w na ten temat w dawnych czasach.

  276. Mauro Rossi
    1 września o godz. 12:16

    To były bardziej brutalne tortury, niż nasze „ścieżki zdrowia” w latach 70′

    Zapewne nie doczytałeś, że liczbę ofiar wojny w Algierii, szacuje się na 150- 500 tys.?
    Nie liczac takich powszechnych zjawisk jak gwałty, rabunki, rozstrzeliwania bez sadów.
    To samo zresztą powtórzyło się w Indochinach.

    Kasbę- jedną z dzielnic Algieru, po prostu zagłodzono…..

    Gdybyś cierpiał na brak informacji, masz jeden z bardziej obiektywnych filmów- do obejrzenia.
    https://www.cda.pl/video/1496684fb

    Zbrodnie komunistyczne od kapitalistycznych, niczym się nie różnią poza skalą.
    Te kapitalistyczne miały i mają po prostu większy zasięg i lepszy PR.

  277. Mauro Rossi

    „Ale co to były za tortury? Przez francuskie katownie przeszły rzekomo dzisiątki tysięcy tubylców (ktoś to policzył?), ale w całej wojnie algierskiej zginęło zaledwie 3 tys. osób?”

    Mauro, 3 tysiące osób zginęło w czasie pacyfikacji Algieru dokonanej przez francuskie siły policyjne i oddziały Legii Cudzoziemskiej w 1956 czyli na początku konfliktu. Przypomnę, że w Algierze stanowiącym centrum administracyjne kolonii zamieszkiwała wiekszość tamtejszej społeczności francuskiej stanowiącej około 10 procent ogółu mieszkańców. Dlatego własnie w początkowym okresie wojny Algier stał się jej głównym frontem.
    Całą tę operację policyjno-wojskową wymierzoną w komórki Frontu Wyzwolenia Narodowego przybliżyła niedawno polskim widzom tvp przezesa Kurskiego emitujac słynny film z 1966 „Bitwa o Algier” w reżyserii Gillo Pontecorvo. Reżyser odniósł się do stosowanych przez francuską policję i wojsko tortur odtwarzając je nad wyraz naturalistycznie.

    Natomiast w wyniku wojny algierskiej toczonej w latach 1955 – 62 śmierć poniosło 1,5 miliona ludzi, 2 mln przeszło przez więzienia i obozy koncentracyjne, 300 tys. Algierczyków schroniło się w Tunezji i Maroku zaś 900 tysięcy algierskich Francuzów i Algierczyków z nimi kolaborujących jako uchodźcy wylądowało we Francji przenosząc wojnę na jej teren (OAS) – dane za Encyklopedią PWN.
    O Francji tracącej Algierię i losie uchodźców algierskich, którzy do niej trafili też nie tak dawno przypomniała również tvp emitując świetny film Andre Techine „Dzikie trzciny”.

    Ps. TVP w ramach cyklu o Algierii przypomniała niedawno jeszcze jeden bardzo ciekawy film. Mam na mysli „Ludzi Boga” Xaviera Beauvois. Z tym, że ta historia dotyczy lat 90, kiedy to wracjący po wygranej wojnie afgańskiej z Rosjanami do Algierii tamtejsi mudżahedini wywołali okrutną wojnę domową (200 tysięcy ofiar) na tle religijnym. Bohaterami filmu są cystersi w klasztoru Tibhirine w górach Atlas, którzy przez owych mudżachedinów zostali wymordowani w 1996.

  278. Okazuje się, że Polacy nie potrafią ustalić i potem zgodnie z tym realizować wspólnie uroczystości pod pomnikami swoich poległych (tu naprawdę poległych). Osobiście jestem przeciw, a nawet bardzo przeciw angażowaniu dzieci i młodzieży w wojnę. Pomnik dziecka powstańca w Warszawie wiele mówi o „narodzie”, posyłającym takich żołnierzy do boju. Na Westerplatte wprawdzie nie chodziło dzisiaj o udział harcerzy w wojnie, a jedynie o to czyje będzie na wierzchu (znowu Antek wygrał), to jednak mam wątpliwość, czy apel poległych powinien czytać harcerz. Wątpię jednak, by mój sprzeciw podzielali polscy narodowokatoliccy patrioci. Oni owszem są oburzenie tym, że muzułmanie opasują swoje dzieci laskami dynamitu, żeby zgładzić swoich wrogów, ale to nie to samo co katolickie dziecko z flaszką benzyny naprzeciw czołgom.

  279. Mauro Rossi
    1 września o godz. 12:16

    „Zbrodnie komunistyczne od kapitalistycznych, niczym się nie różnią poza skalą”.

    Nie ma czegoś takiego jak „zbrodnie kapitalistyczne”, są natomiast zbrodnie jako takie. W przypadku komunizmu jest inaczej, zbrodnia jest wpisana w jego istotę, czyli jest sytemowa. Nie jest w jak w przypadku „kapitalizmu” cynicznym odstępstwem od reguł tylko regułą, która pojawiła się na samym początku, jeszcze za rządów Lenina. Porównaj sobie bilans komunizmu (a chodzi o mniej niż 5 proc. krajów świata), czyli kilkadzisąt milionów ofiar z … no właśnie z czym? Musisz pamietać, że wiele milionów ofiar w krajach niekomunistycznych zostało sprowokowanych celowo przez eksport komunizmu, drastycznym przykładem, nie jedynym, choćby wojna domowa w Indonezji. Sceniariusz był prosty i zwykle podobny, Moskwa szczuła, ale później bała się zaanagażować na pełną skalę obawiajac się wojny na dużą skalę, której by nie wygrała.

    „Te kapitalistyczne miały i mają po prostu większy zasięg i lepszy PR”.

    Nie, te „kapitalistyczne” były na setki sposobów prześwietlane, opisywane oraz filmowane. Dlaczego? No głównie dlatego, że po prostu było wolno. Był bowiem świat wolny, ten kapitalistyczny i świat zamknięty ― komunistyczny. W zamkniętym świecie komunizmu mówienie o jego ofiarach i dokumentowanie tego było skrajnie trudne lub niemożliwe, a też zwyczajnie niebezpieczne, więc do dziś wielu ludzi na Zachodzie naiwnie sądzi, że komunizm był to systemem surowym, ale sprawiedliwym. A że zostawił za sobą kilkadzisiąt milionów trupów? A kto ich na oczy oglądał? Za to filmy o Algierii znają wszyscy. Przypomnij sobie kiedy dowiedziałeś się o Katyniu, o prewencyjnej likwidacji 100 tys. ludności polskiej w ZSRR w 1938 r., o wywózkach z terenów wschodnich na Syberię w 1939 roku? Żyłeś w antkapitalistycznej nirwanie uproszczeń, półprawd lub kłamstwa zbyt długo co odcisnęło się na twojej mentalności. Moim zdaniem dla rozumu to jesteś raczej stracony.

  280. Bar Norte
    1 września o godz. 15:29

    Zwracam się do ciebie jako do człowieka lewicy. Zrób wreszce uczciwy bilans, napisz coś o ofarach tortur, prześladowń i ludobójstwa dwóch wielkich systemów lewicowych, narodowego socjalizmu i komunizmu. Na razie idziesz na łatwiznę. Podobnie jak to robiono w PRL wojną algierską chcesz przykryć kilkadzisąt milionów ofiar komunizmu.

  281. Mauro Rossi

    Przecież nic „nie przykrywam”.
    Po prostu skorygowałem podaną przez ciebie informację o tym, że w czasie wojny algierskiej zginęło 3 tysiące osób.

    Nie mam też powodu by składać jakieś bilanse ofiar komunizmu, bo ty to wyczerpujaco robisz.

    Natomiast pozwolę sobie odnieść się do „lewicowości” narodowego socjalizmu o której piszesz. A właściwie do tzw „lewactwa”.
    Jak sądzę masz na mysli tzw „strasseryzm” czyli poglądy silnej i do 1926 roku dominujacej w NSDAP frakcji braci Ottona i Gregora Straseerów. Istotnie oni byli zwolennikami kursu antykapitalistycznego wyrażającego się w walce klasowej – nacjonalizacji przemysłu i parcelacji majatków ziemskich. Choć był to program antymarksistowski i czerpiący ideologicznie z popularnego w Niemczech bełkotu zwanego „volkizmem”.
    Z tym, że ta frakcja została przez Hitlera zlikwidowana w 1926. Hitler identyfikował się z klasą średnią więc na walkę klasową miał alergię. Poza tym nawiązał obiecujace kontakty z niemieckim kapitałem i arystokracją. Symbolem zmiany kursu zostało zastąpienie dotychczasowego postulatu „walki klasowej” „walką rasową” – zgodnie z życzeniami nowych sponsorów i politycznych udziałowców NSDAP czyli wielkiego kapitału i „Almanachu Gotajskiego”.
    Właściwie ostatnim podrygiem tej frakcji było poparcie strajku robotniczego w Kraju Saary w 1930. Tego już Hitler nie zdzierżył i zarządził czystkę.

    Strasserowie marnie skończyli. Gregora wykończono w czasie „nocy długich noży” a Otto musiał zwijać się z Niemiec na emigrację.

    To ciekawy temat. Wiecej możesz na jego temat poczytać w „Historii społecznej III Rzeszy” Richarda Grunbergera.

  282. Mauro Rossi

    Gdybyś nie miał pod ręką „Historii społecznej III Rzeszy” to na temat strasseryzmu sporo znajdziesz materiałów na portalach nacjonalistycznych. Jak zauważyłem „ligusów”, ktorych macie pod polityczną opieką, ten dziwaczny nurt ostatnio ekscytuje.

    Natomiast na temat volkizmu obszerne opracowania znajdziesz na waszych portalach teoretycznych. Głównie „Teologia polityczna” o nim pisze. Jak również na temat mysli politycznej wyrosłego z volkizmu Carla Schmitta, który was przed laty tak inspirował.

  283. Mauro Rossi
    1 września o godz. 16:24

    Mylnie nazywany „komunizmem” system wprowadzony w Rosji, Chinach, nie miał nic wspólnego z teorią.
    Była to zwykła walka o władzę, w trakcie wojny domowej, która pochłonęła zresztą większość ofiar.
    Dodać do tego należy ofiary zewnętrznej agresji ościennych, czy zaoceanicznych mocarstw, popierających swoje marionetki.
    W dzisiejszym rozumieniu, były to „upadłe państwa”- jakich ostatnio się sporo namnożyło.

    Niemiecki narodowy socjalizm miał zgoła odmienne założenia, tak samo jak włoski faszyzm.
    Ekspansję.
    I tu również cel uświęcał środki, choć władzę zdobyto nie w toku wojny domowej, a demokratycznie.
    W tym samym czasie- pomiędzy rokiem 1900 a 1940, ekspansję militarną prowadziło jeszcze kilka krajów, podporządkowując sobie militarnie bądź ekonomicznie inne.
    I stosując ludobójcze metody utrzymania władzy nad podbitymi.
    Były to kraje bez wyjątku opiewające obecnie demokrację i prawa człowieka, takie jak Francja, USA, Holandia, Belgia, Hiszpania, Portugalia, Japonia, Włochy.

    Imperia buduje się na kościach pomordowanych.
    Im większy zasięg Imperium, tym głębiej trzeba brodzić we krwi.
    Największe z dotychczasowych, to Imperium Anglosaskie….

  284. Wiele już pisaliśmy, jak również były niesłychanie zacięte i interesujące dyskusje na temat politycznych przyczyn klęski wrześniowej, upadku państwa, okupacji i szeregu tragedii jakie spadły na Polskę. Zawsze staraliśmy się sygnalizować aspekt tzw. szosy na Zaleszczyki – symbolu upadku polskich elit okresu międzywojnia. Nikt nie kwestionuje faktu, że ten symbol był wykreowany przez propagandę historyczną PRL-u. Jednak nie da się zaprzeczyć faktom, elita II RP porzuciła Naród i uciekła z kraju. Nie ma przy tym znaczenia, czy jedną czy drugą szosą, chociaż w rejonie dawnej granicy polsko-rumuńskiej, jeszcze długo po wojnie lokalna ludność miała drogie futra, eleganckie walizki lub części do samochodów znanych marek.
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=49740
    ===========

    Żeby nudno nie było……

    Nasi obecni „Patrioci” uważają że TAKIEJ ekipie po wyzwoleniu, należało z powrotem oddać władzę i majątki?
    Ludziom o duszy zająców?

    Rząd Londyński miał być w dalszym ciągu reprezentantem Polski?
    Czym sobie na to zasłużył?
    Tempem spieprzania?

  285. wiesiek59
    1 września o godz. 18:17

    „Nasi obecni „Patrioci” uważają że TAKIEJ ekipie po wyzwoleniu, należało z powrotem oddać władzę i majątki? Ludziom o duszy zająców”?

    Tych o duszach zająców (uciekli na wschód w 1939 roku) przywiozły ruskie czołgi w 1945 i posadziły u władzy.

    „Rząd Londyński miał być w dalszym ciągu reprezentantem Polski”?

    Rząd londyński reprezntował ogół Polaków, wystarczyło nie sfałszować wyborów po wojnie by się o tym przekonać.

  286. @Mauro Rossi & Ska

    Polacy o Zydach, dzis, teraz:

    „gość 2017.03.09 [17:12]
    Dlaczego Żydzi wyrządzają tyle zła na świecie. Dlaczego mając bomby atomowe nie można spalić żydostwa. Jakby wybić tych parchatych Żydów (kuwa rzygam) to i ciapki by się uspokoiły… Przecież to jest naturalne dla mnie, że jak widzę Żyda to zabijam, nie zabijam człowieka, zabijam żyda, gnidę, pasożyta, gówno ludzkie”

    http://f.kafeteria.pl/temat/f1/czy-tutaj-mozna-pisac-ze-hitler-mial-racje-a-zydzi-to-ludzka-zaraza-p_6733503

  287. @Mauro Rossi & Ska

    Polacy o Zydach, dzis, teraz #2

    „gość 2017.03.09 [16:32]
    nie ma gorszego jak żyd, menda, gnida, cały nasz naród ciemiężony przez żydów
    i pedałów”

    http://f.kafeteria.pl/temat/f1/czy-tutaj-mozna-pisac-ze-hitler-mial-racje-a-zydzi-to-ludzka-zaraza-p_6733503

  288. @Mauro Rossi & Ska

    Polacy o Zydach, dzis, teraz #3

    „Uważam, że jestem bardzo dobrym człowiekiem. Miałem udział w badaniach naukowych, nawet jestem współautorem skryptu dla studentów UWM w Olsztynie. I uważam, że żydzi to biologiczny i społeczny odpad, gówno do usunięcia i spalenia bo szkoda dla nich ziemi na pochówek. Sam bym ich dziabał siekierą gdybym tylko mógł. Mielonka dla kotów (absolutnie nie dla psów) z żydów byłaby ok.”

  289. @Mauro Rossi & Ska
    Polacy o Zydach, dzis, teraz #4

    „Szczerze mówiąc, jak by nie pozabijał żydów w Polsce,to my nie byli byśmy Polakami. Byli byśmy teraz żydami. Polacy zostali by wyparci z Polski, a żydzi zajeli by nasze ziemie.”

    https://zapytaj.onet.pl/Category/001,003/2,5913221,Czy_hitler_mial_racje_z_Wypierdzileniem_zydow.html

  290. @Mauro Rossi & Ska

    Polacy o Zydach, dzis, teraz #4

    „tak jedziecie po Hitlerze a on miał dużo racji bardzo dużo a nawet z tego sobie sprawy nie zdajecie np : chcielibyście żeby polska była drugą Ameryką pełną murzynów turków arabów itd ? ja nie . On po prostu chciał zjednoczyć świat i żeby ludzie mieszkali tam gdzie się rodzili bez mieszanych związków murzyn-biały czarno-żółty jak dorośniecie i przeczytacie kilka książek to może zrozumiecie, a że żydów gazował to miał osobiste poglądy”

  291. @Mauro Rossi

    ” ludobójstwa dwóch wielkich systemów lewicowych, narodowego socjalizmu ”

    Twoje ziomy bylu totalnie zafascynowane Adolfem, nim wybuchla wojna, wasz ambasador w Berlinie, pan Lipski, obiecywal, ze wdzieczni Polacy postawia „kanclerzowi Hitlerowi” pomnik w Warszawie, jesli tylko „kanclerz Hitler” rozwiaze kwestie zydowska. Zaraz po wojnie twoje ziomy zaczely energicznie poprawiac po Adolfie. W niewiele lat pozniej twoje ziomy,, znaczy ten wasz epidiaskop – prosilu „o przebaczenie” narod Adolfa. I oczywiscie oglosily, ze przebaczaja.

    Tyel co do niemieckiego ludobojstwa i do tego, co _naprawde_ glosicie.

  292. @Mauro Rossi & Ska

    Polacy o Zydach, dzis, teraz #5

    „dzięki panie Adolfie ze zrobiles w Polsce i nie tylko porządek z zydami .czy teraz w Niemczech sa zydy.?pani Merkel zrob z tym porządek .nie zwalaj w tym temacie na polski narod. zrob obozy w Niemczech.”

  293. Wojna atomowa między USA i Rosją jest realną groźbą. Polska jako dyżurny błazen tego świata, będzie miała znowu tą „przyjemność” rozpocząć III Wojnę Światową.
    Społeczeństwo jest w błędzie licząc na to , że arsenały jądrowe pełnią tylko role straszaka. Że ich użycie będzie zagładą ziemni. NIE TO BĘDZIE TYLKO TRAGEDIA LUDZKOŚCI. Nie po to Rosja inwestuje ogromne pieniądze w broń strategiczną. Nie po to uzyskała ogromna przewagę strategiczna by jej teraz nie wykorzystać.
    Ameryka przeżywa kryzys, by nie upaść musi albo zdobyć złoża warte tryliardy dolarów, albo pokonać ekonomicznie lub militarnie swojego wroga Rosję. Wtedy bez przeszkód będzie mogła robić co zechce np za chipować i zniewolić resztę świata by stali się niewolnikami żydoamerykanów.
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2017/08/25/byc-albo-nie-byc-2/
    ==============

    Niezłe zestawienie sił i środków obu protagonistów.

    Prognoza?
    Polska pawiem narodów, i papugą….

  294. Miarą upadku Daniela Passenta jest jego bezbrzeżna tolerancja dla ewidentnych rozwalaczy blogu, a więc trolli, w postaci dwóch loginów.
    Loginów, ponieważ miewam wątpliwości, czy to aby nie jeden, opłacany przez Władimira Władimirowicza gnojek zmusił do głośnej lub cichej ucieczki pisujących tu od lat.
    Jako się rzekło: problem Gospodarza.

  295. @Wiesiek59

    „y stali się niewolnikami żydoamerykanów … pawiem … papugą”

    Pawia to ty na razie tutaj pusciles. Na swoj sposob to ciebie az szkoda. Smierdzaca, ludobojcza nienawisc wydobywa sie z ciebie wszystkimi otworami, zapluwasz sie z tej smierdzacej nienawisci – i ówno możesz zrobić. Ku..wski naziolski szajs wypelnia przestrzen miedzy twoimi uszami – ale i tak raczej nikogo do oblanej benzyna stodoly nie zagonisz.

    Niech ci sie, Wiesiu, dymiace kominy przysnia.

    Bo na jawie to ich raczej nie zobaczysz.

  296. @quentin t.

    1 września o godz. 19:16

    „gnojek ”

    Sprobuj zajarzyc, zafajdany durny gnoju, ze jak nie masz Hansa do pomocy, to plugawy bluzg wraca do ciebie odwrotna poczta. Tyle ze z nawiazka.

  297. E o 19:38
    nie uwierzę, że to emocje.
    Jesteś po prostu płatnym, cynicznym funkcjonariuszem.
    Miarą upadku tygodnika „polityka”. Świadomie pisanego z małej litery.
    Dziś piątek, nie masz wychodnego wieczorem?
    Wy, płatne mendy, macie wszakże czasem wolny wieczór?
    I daj spokój z tym Hansem, nacja, na którą się zgrywasz, zawsze podziwiała iście męską postawę i image chłopców w czarnych mundurach.
    Chłopcy (chłopi) do bicia, to ci, którzy z narażeniem życia tę nację ratowali.
    By potem móc celnie i za dużą kasę na nich pluć.
    Jak niejaki Kosiński.

  298. E
    1 września o godz. 19:36

    Chłopie złoty…..
    Wiem, że to co masz pomiędzy uszami, to gumka rezonująca na dźwięk słowa żyd.
    Tyle że rezonuje w pustce, próżni, więc jest bezdźwięczne, na nic nie ma wpływu poza własną strukturą.

    Nie wyklucza to zgody w ocenach wielu punktów naszej historii.
    Zbankrutowana klasa polityczna spieprzająca przez Zaleszczyki, nie miała prawa ani moralnego ani realnego, wpływać na losy Polski.
    Za angielskie pieniądze na dodatek.
    Tym bardziej, że była to dyktatura kombatantów z innej epoki.
    Współczesna dyktatura kombatantów jeszcze nie spieprza, ale jest podobnej proweniencji, i kompetencji……
    Dobrzy sa jedynie w puszczaniu państwowej kasy.
    Tyle że przy tej ilości Misiewiczów, może zbraknąć na rzeczywiste potrzeby.

  299. @Mauro Rossi

    „Tych o duszach zająców (uciekli na wschód w 1939 roku) przywiozły ruskie czołgi w 1945 i posadziły u władzy.”

    Jasne. Na przyklad taki Cyrankiewicz: „Uciekl na wschod” i „przywiozly go ruskie czolgi”. Tyle ze tak naprawde to:

    „Jako podporucznik rezerwy WP wziął udział w kampanii wrześniowej. Był dowódcą baterii artylerii konnej. 15 września 1939 roku dostał się do niewoli w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. Uciekł z kolejowego transportu jenieckiego do Rzeszy[16]. Od jesieni 1939 na czele PPS-WRN i GL PPS w okręgu krakowskim. Wraz z GL PPS podporządkował się Związkowi Walki Zbrojnej, zostając zaprzysiężonym oficerem tej organizacji. W czasie II wojny światowej był jednym z czołowych działaczy PPS WRN. Kierownictwo tej organizacji planowało jego kandydaturę na stanowisko zastępcy Delegata Rządu na Kraj z ramienia PPS.

    Podczas działalności konspiracyjnej zorganizował akcję odbicia z rąk Gestapo Jana Karskiego. 19 kwietnia 1941 został ujęty przez Gestapo w zasadzce (tzw. „kotle”), urządzonej w lokalu szefa sztabu okręgu krakowskiego ZWZ. Przez rok był osadzony w więzieniu śledczym Gestapo przy ul. Montelupich w Krakowie[17].

    Od 4 września 1942 był więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych Auschwitz oraz Mauthausen. Trafił do KL Auschwitz jako (więzień nr 62933).

    W obozie Auschwitz należał do ścisłego kierownictwa konspiracji – w maju 1943… ”

    Jedni sp..ali na Zaleszczyki ta zwawo, ze odrery i akselbanty odpadaly w panicznej ucieczce generalow, polkownikow, majorow i calego wyorderowanego towarzystwa. Inni walczyli.

    Co moze zrobic brunatne hejterstwo, jak prawda w oczy kole? Ano – moze klamac. Zmyslac,

    Glupio klamie to zaf..e hejterstwo.

  300. @wiesiek59

    „Nie wyklucza to zgody w ocenach wielu punktów naszej historii.”

    Raczej wyklucza. Mysle, ze ty i twoi rodacy bylibyscie w stanie w jakiejs postaci zaakceptowac mnie – a nawet moje dzieci.

    Ale wylacznie w postaci mydla.

  301. @quentin

    „Jak niejaki Kosiński.”

    http://www.newsweek.pl/kultura/-malowany-ptak-spektakl-o-chlopcu-skutym-strachem,artykuly,407704,1.html

    Jak wam urwal nie pasi to na kiego fuja wystawiacie spektakle wedlug tego zlego i niedobrego Kosinskiego?

    http://www.empik.com/malowany-ptak-kosinski-jerzy,p1122151117,ksiazka-p

    Jak wam urwal nie pasi to an kiego uja tlumaczycie na ten wasz jezyk i oferujecie do sprzedazy?

    „Wielkie nazwiska w „Malowanym ptaku” na motywach prozy Jerzego Kosińskiego. Jak przyjmą film przeciwnicy „Idy”?
    W koprodukcji Czech, Słowacji, Ukrainy i Polski powstanie ekranizacja słynnej książki Jerzego Kosińskiego zatytułowanej „Malowany ptak”. W międzynarodowej obsadzie znajdą się m.in. Udo Kier, Harvey Keitel i Stellan Skarsgård, a towarzyszy im m.in. Lech Dyblik. Ciekawe jak przyjmą tę produkcję wszyscy ci, którzy protestowali przeciwko obrazowi Polski i Polaków w „Idzie”.”

    Jak wam urwal nie pasi to zalecam bezwzgledny bojkot Szwecji (bo Stellan Skarsgård).

  302. @quentin
    „Jak niejaki Kosiński.”

    http://www.newsweek.pl/kultura/-malowany-ptak-spektakl-o-chlopcu-skutym-strachem,artykuly,407704,1.html

    Jak wam urwal nie pasi to na kiego fuja wystawiacie spektakle wedlug tego zlego i niedobrego Kosinskiego?

    „Wstrząsający debiut powieściowy Kosińskiego, zawierający wątki autobiograficzne, to jedna z najgłośniejszych książek ostatniego półwiecza, która przyniosła autorowi sławę i uznanie. Utrzymana w konwencji surrealistycznej parabola ludzkiego losu, naturalistyczne studium barbarzyństwa i przemocy, wizja świata wynaturzonego przez wojnę.”

    Jak wam urwal nie pasi to an kiego uja tlumaczycie na ten wasz jezyk i oferujecie do sprzedazy?

    „Wielkie nazwiska w „Malowanym ptaku” na moty
    wach prozy Jerzego Kosińskiego. Jak przyjmą film przeciwnicy „Idy”?

    W koprodukcji Czech, Słowacji, Ukrainy i Polski powstanie ekranizacja słynnej książki Jerzego Kosińskiego zatytułowanej „Malowany ptak”. W międzynarodowej obsadzie znajdą się m.in. Udo Kier, Harvey Keitel i Stellan Skarsgård, a towarzyszy im m.in. Lech Dyblik. Ciekawe jak przyjmą tę produkcję wszyscy ci, którzy protestowali przeciwko obrazowi Polski i Polaków w „Idzie”.”

    Jak wam urwal nie pasi to zalecam bezwzgledny bojkot Szwecji (bo Stellan Skarsgård).

  303. @quentin

    „Chłopcy (chłopi) do bicia, to ci, którzy z narażeniem życia tę nację ratowali”

    Ta, zwlaszcza w Radzilowie. I w Jedwabnem. I w Szczuczynie. I w Wasoszy. W Szczebrzeszynie. W Zurominie. Nie szczedzili nafty ani zapalek.

  304. @quentin t.

    „Wy, płatne mendy, macie”

    Tyle twojego, za.rana smierdzaca mendo, ze drzesz ryja.

    Ale juz nikogo, za.rana smierdzaca mendo, do zadnej oblanej nafta stodoly nie zagonisz.

  305. E
    1 września o godz. 20:21
    Pan Daniel Passent, Pozdrowienia z blogu.
    E , 1 września, godz 2-,21
    @quentin t.

    „Wy, płatne mendy, macie”

    Tyle twojego, za.rana smierdzaca mendo, ze drzesz ryja.

    Ale juz nikogo, za.rana smierdzaca mendo, do zadnej oblanej nafta stodoly nie zagonisz.

  306. @Piez

    Nie pasi? Znaczy jak toj ziomal-wspolwyznawca zwraca sie do mnie tak oto

    „„Wy, płatne mendy, macie”

    to jest cacy i oki, prawda? To jakos twojego oburzenia nie wzbudza?

    Ale jak sie twojemu ziomalowi-wspolwyznawcy odpowiada tym samym slowem, to zapitalasz z donosem?

    No to za pozno sie urodziles. Nie dostaniesz od Hansa geszenku za podkablowanie.

  307. E
    1 września o godz. 20:51
    Wart pac pałaca.
    Ale to co napisałeś o bohaterskich czynach Cyrankiewicza w czasie wojny to święta prawda. Powinien mieć ulicę w każdym mieście.

  308. Świat się dowiedział, że w tym kraju piorą ludziom mózgi. Już zdołano wyprać ponad 80 procent.

  309. W czasie wojny nacjonaliści wymordowali w swojej strefie Hiszpanii od 100 do 180 tys. osób. Republikanie w swojej – ok. 50 tys. W sumie w czasie wojny domowej i za sprawą masowych represji po 1939 r. za świeżo ustanowionej dyktatury gen. Franco zginęło w kraju blisko 540 tys. osób.

    Ustawa o pamięci historycznej z 2007 r. dała sygnał do poszukiwań zbiorowych mogił i ekshumacji, bo przewidywała pomoc finansową władz państwowych. W całej Hiszpanii zlokalizowano 2591 takich miejsc, pogrzebano w nich anonimowo ok. 120 tys. pomordowanych ofiar terroru.
    http://wyborcza.pl/7,75399,22304422,w-hiszpanii-kolejne-ekshumacje-ofiar-z-czasow-wojny-domowej.html
    ==============

    Dobry komunista, to martwy komunista?
    Takie zbrodnie można usprawiedliwić?

    Demokratyczne objęcie władzy , wbrew interesom mocarstw zachodnich, rodzi takie skutki.
    A media- przynajmniej na pewnym etapie- rozgrzeszą.
    Po to sa w końcu WŁAŚCICIELE dyktujący, co ma być napisane.

  310. @Wiesiek59

    „W czasie wojny nacjonaliści wymordo”

    Dobra, dobra, specu od marzen o atomowej Treblince:

    „y stali się niewolnikami żydoamerykanów ” … „Broń atomowa ta jedyny sposób, by odstraszyć rekiny, … i kilka niezależnych krajów.Pozostaje klucz do zasobów Azji.
    Też powinni się zabezpieczyć przed włamywaczami.”

    Taka durna lajza jak Wiesio nie jest oczywiscie w stanie zajarzyc, ze jego ukochani bracia w Adolfie dopiero „maja miec” atom.

    A Zydzi dzis, teraz – maja setki ladonkow jadrowych. I calkiem sporo termojadrowych. I zajefajne rakiety balistyczne. A jakby co – to i okrety podwodne wyposazone w rakiety z solidnymi, jadrowymi glowicami. Nikt nie wie, gdzie sa. Ocean jest spory.

    Jakby co do czego, to nie tylko wielkie aglomeracje Bliskiego Wschodu zmienilyby stan skupienia.

    Zas.ane hejterstwo nie bierze na te swoje wypelnione nienawiscia lebki, ze nie bedzie powtorki z rozrywki.

  311. MSWiA obcięło emerytury ostatnim dwóm żyjącym oficerom, którzy brali udział w słynnej operacji „Samum”. Rządowi PiS nie wystarczyły ich zasługi w sprawie redukcji polskiego zadłużenia i wejścia Polski do NATO.

    72-letni gen. Gromosław Czempiński i 84-letni płk Andrzej Maronde od 1 października będą dostawać po 1290 zł na rękę. To efekt ustawy dezubekizacyjnej, którą szczyci się szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Obcina ona drastycznie świadczenia emerytalne i rentowe wszystkim funkcjonariuszom, którzy chociaż jeden dzień pracowali dla organów bezpieczeństwa PRL.
    http://wyborcza.pl/7,75398,22308659,dezubekizacja-bohaterow-z-iraku-zemsta-pis-dosiegla-czempinskiego.html#a=190&c=8000
    ==========

    Przyszła ustawa dePiSizacyjna może tyczyć tego samego.
    Wszyscy którzy choć dzień należeli do tej formacji, mogą spotkać się z tym, co powyżej.

    Kto sieje wiatr, zbiera burzę…..

  312. @Wiesiek59

    „Dobry komunista, to martwy komunista?
    Takie zbrodnie można usprawiedliwić?”

    Dobra, dobra, specu od marzen o atomowej Treblince:

    „Dobry Żyd to martwy Żyd – usłyszałem na jedwabieńskim rynku trzy lata po tym, kiedy prezydent Kwaśniewski przepraszał tu za polskie zbrodnie. Sobotnie popołudnie. Promienie słońca ozłacały bruk. Ten sam, który Żydzi, tuż przed swoją męczeńską śmiercią w stodole w 1941 roku, oczyszczali z chwastów”

    Ujowo to wyglada z punktu widzenia twojego i twoich braci w Adolfie.

    Szesc i pol miliona zlych i niedobrych syjonistow bezczelnie zyje i oddycha w Izra.. sorry, na „dawno zagrabionych Ziemiach Palestyny”. A ty mozesz co najwyzej drzej ryja:

    „ali się niewolnikami żydoamerykanów ” … „Broń atomowa ta jedyny sposób, by odstraszyć rekiny, …”

    Masz gruntownie przeebane, Wiesiu – a twoi braciszkowie w Adolfie podobnie.

    Nie ma to jak termojadrowe glowice i porzadne nosiciele. Dzialaja profilaktycznie. Antytreblinkowo. Nic dziwnego, ze tacy jak ty k..wicy dostaja.

  313. E
    1 września o godz. 21:38

    Jego Upierdliwość…..
    Historia dzieje się na naszych oczach, co roku giną miliony ludzi.
    A ty o jakimś plemieniu i jego problemach sprzed 60 lat….
    Znaj proporcje……

    To nie pierwsze, ani ostatnie- eksterminowane.
    Trzeba jednak przyznać, że najbardziej wrzaskliwe.
    Widocznie posiada za dużo wpływów, i mediów, że się tak reklamuje.

    Dzięki tobie, za chwilę stanę się chyba antysemitą.
    I zacznę się zastanawiać, co takiego w tej nacji, że tyle razy bywała wygnana z różnych krajów.
    Od Egiptu poczynając.
    Namolność?

  314. @Wiesiek59

    „Gromosław Czempiński”

    :-)))
    :-)))!!!!

    Adekwatna nagroda za Walecznie Wyzwalanie Iraku od Arabow.

    Bylo sie urwal nie pchac.

  315. @wiesiek59

    „Historia dzieje się na naszych oczach, co roku giną miliony ludzi.
    A ty o jakimś plemieniu i jego problemach sprzed 60 lat….”

    katoliku, ty tu chyba erdolisz jak poparzony o plemieniu Hiszpanow, co se zafundowali wojenke domowa wiecej niz 60 lat temu. Ty tu chyba erdolisz jak poparzony o szlachetnych specach z FLN od podkladania bomb we francuskich restauracjach. tez ponad 60 lat temu.

    To twoje, urwal, _plemie_ i to urwal _narzecze_ w ktorym domagasz sie atomowej Treblinki to oczywiscie aj-waj najwazniejsze na swiecie. Tyle, ze jak nie ma kogo gromic – to sie to twoje plemie nawet wyzywic nie moze. I zapitala na zmywak do Londynu i na saksy do bauera. W samej Anglii to urwal intruzow z tego twojego plemienia ponad milion. Tyle ze Anglicy powiedzieli: Dosc.

    „j wrzaskliwe.”

    Co ty nie powiesz, specu od durnego wrzasku. Nie pasi? To urwal nie czytaj.

    „Dzięki tobie, za chwilę stanę się chyba antysemitą.”

    No i wuj. Mam ci powiedziec, kolo czego to kazdemu fruwa? Co ty urwal mozesz zzrobic? Kukle spalic?

    „I zacznę się zastanawiać, co takiego w tej nacji, że tyle razy bywała wygnana z różnych krajów.
    Od Egiptu poczynając”

    Co takiego w tej twojej nacji, ze tyle razy byla wyganiana na Syberie? Albo wyganiana (rugi pruskie)? Albo brana w jasyr (zwlaszcza blondynki)? Nieudolnosc?

    A teraz zapie..alaj wznosic akty strzeliste do perskiej bomby atomowej.

    Taka durna lajza jak ty nie jest oczywiscie w stanie zajarzyc, ze twoi ukochani bracia w Adolfie dopiero „maja miec” atom.

    A Zydzi dzis, teraz – maja setki ladonkow jadrowych. I calkiem sporo termojadrowych. I zajefajne rakiety balistyczne. A jakby co – to i okrety podwodne wyposazone w rakiety z solidnymi, jadrowymi glowicami. Nikt nie wie, gdzie sa. Ocean jest spory.
    Jakby co do czego, to nie tylko wielkie aglomeracje Bliskiego Wschodu zmienilyby stan skupienia.

    Zas.ane hejterstwo nie bierze na te swoje wypelnione nienawiscia lebki, ze nie bedzie powtorki z rozrywki.

  316. E
    1 września o godz. 21:56

    Jakaś niezdrowa ekscytacja…..
    Bez emocji….
    Straszyć to my, ale nie nas….

    Broń jądrowa jest gwarancją niezależności kraju.
    Każdy kraj ma do tego prawo.
    a szantaż z jakiejkolwiek strony, powinien spotkać odpór.
    Monopol na tę broń w rękach szantażystów, nie jest najlepszym wyjściem.
    A kto tej metody nadużywa?

  317. @Wiesiek59

    „Straszyć to my, ale nie nas….”

    Zgadza sie. Bo jak co do czego – reka noga mozg na scianie. Jak podczas slynnej operacji pod Zaleszczykami. Spece od masowych min („nie oddamy ani guzika”) tak morowo sp..li, ze malo sie nie potratowali wzajemnie.

    „Broń jądrowa jest gwarancją niezależności kraju.
    Każdy kraj ma do tego prawo.”

    Cos sie po..lilo w malych lebkach folksdojczerii kominowo-gazowniczej, jak zwykle zreszta. Kraj, ktory podpisal Traktat o Nierozprzestrzenianiu Broni Jadrowej, zrzeka soe tego, urwał woja nać, „prawa”. Podpisujac Tratkat – uzyskuje dostep do jadrowych technologii do wykorzystania w celach pokojowych. I zobowiazuje sie, ze nie pedzie probowal pozyskiwac broni jadrowej. Nie dotyczy to istniejacych wczesniej jadrowych supermocarstw. Dlatego nikt sie nie czepia Indii czy Pakistanu.

    Jak widac, czarno na bialym – folksdojczeria krematoryjna lze. Klamie somacza moda, pier.. sorry, _twierdzac_, ze „Każdy kraj ma do tego prawo.” Ówno prawda.

    „a szantaż z jakiejkolwiek strony, powinien spotkać odpór.”

    No i spotyka, Jak sie twoi braciszkowie w Adolfie zdecydowali, na nafajdaja na Traktat, ktory podpisali – to im Rada Bezpieczenstwa zalozyla kaganiec. Jak wczesniej Saddam budowal sobie reaktor i straszyl, to mu ten reaktor wylaczono.

    „Monopol na tę broń w rękach szantażystów, nie jest najlepszym wyjściem.”

    A monopol w rekach syjonistow jest bardzo dobrym wyjsciem (dla syjonistow) i bardzo niedobrym (dla smierdzacego naziolstwa, co marzy o atomowej Treblince 2.0).

  318. Co tu się dzieje! Nawalanka na całego.
    Blog traci sens.
    Pzdr, TJ

  319. @wiesiek59
    Bądź mądrzejszy – ustąp…….

  320. Bar Norte 29 sierpnia o godz. 17:58
    „i nie od szczęścia on ucieka i nie do szczęścia zmierza”
    czyli M.J.Lermontow

  321. @kaesjot

    „Muszę przyznać, że dawniej broniłem Żydów, współczułem im jako niewinnym ofiarom Holocaustu. Jednak z czasem, im wiedziej o historii i zachowaniach Zydów się dowiadywałem tym moja sympatia do nich gasła. A zaczęło się to od czerwca 1967 roku… ”

    ” mało kto was, jako nację, nie pojedyńczych ludzi, Żydów lubi. Coś wrednego musicie mieć w swym narodowym charakterze.”

    Za to ja lubie, jak sie smierdzace, ludobojcze hejterstwo publicznie wypowiada.

    Przefajdane ma hejterstwo – i to dosc gruntownie. Z jakze ambitnych planow „zepchniecia Zydow do morza” wyszlo owno. Znaczy w plasterkach.

    Nic dziwnego, ze hejterstwo chodzi jak strute.

  322. @Piez 1 września o godz. 21:03
    Czytałam wypowiedzi internautów w Onet, zwróć uwagę na łapki w górę, czyli – popieram. Nie jest tak zle.

  323. @kaesjot

    „Żydzi stanowią 0,24% ludności świata. Z ok. 17 mln najwięcej żyje ich w USA ( 6,15 mln czyli niecałe 2 % ludności USA ) , 5,5 mln w Izraelu, reszta (ponad 5 mln) porozrzucana jest po innych krajach, z tego relatywnie najwięcej we Francji -( blisko 1 % ludności ).. Wystarczy dokonać rzetelnej analizy udziału osób tej narodowości w gremiach decyzyjnych i opiniotwórczych. Jeśli wskaźnik ten jest znacząco ( kilkakrotnie ) wyższy od wskaźnika udziału w liczebności społeczeństwa danego kraju to mamy do czynienia z NADREPREZENTACJĄ tej narodowości w kregach szeroko pojetej władzy i wtedy są to FAKTY a nie opinie. ”

    Prze.rane ma ma hejterstwo – i to dosc gruntownie.

    Tak sie bowiem sklada, ze metody zredukowania wzmiankowanej „nadreprezentacji”, juz to kominowo-gazownicze, juz to stodolowo-zapalczane – jakby ciutke stracily na aktualnosci. Ludobojcze hejterstwo robilo sobie wielkie nadzieje w maju 67-go – ale z pieknych planow „zepchniecia Zydow do morza” wyszlo owno. Znaczy w plasterkach.

    Od tego czasu hejterstwo jest niepocieszone. I chodzi jsk strute. I zaloswiwym glosem zawodzi na interku:

    „„Muszę przyznać, że dawniej broniłem Żydów, współczułem im jako niewinnym ofiarom Holocaustu. Jednak z czasem, im wiedziej o historii i zachowaniach Zydów się dowiadywałem tym moja sympatia do nich gasła. A zaczęło się to od czerwca 1967 roku… ”
    ” mało kto was, jako nację, nie pojedyńczych ludzi, Żydów lubi. Coś wrednego musicie mieć w swym narodowym charakterze.”

    Panom hejterom wyraza sie wspolczucie. I zyczy sie – niech sie wam dymiace kominy przysnia.

    Bo na jawie to ich juz raczej nie zobaczycie…

  324. dwaj emisariusze odwalają tu polityczna robotę, jeden z nich żeruje na moim nicku. Oni dostali przydział na polską „Politykę”, ciekawe co też piszą ich koledzy w ościennych krajach, np. w Niemczech, we Francji, w Czechosłowacji itd.
    Przesłanie: za wszelką cenę w tym grozby, prośby, złorzeczenia usprawiedliwić obecną politykę państwa Izrael.
    Zapominają że antysemityzm nie jest tożsame z antysyjonizmem.

  325. Nie tylko w Polsce toczy się dyskusji o nowych podstawach programowych w szkołach. Również w Chinach, z którymi rządzące PiS utrzymuje coraz lepsze, wręcz wzorowe stosunki polityczne i ekonomiczne o czym z uznaniem niejednokrotnie pisałem na blogu, Partia Komunistyczna dokonała korekt programowych – zgodnie z aktualnym etapem dochodzenia do komunizmu.
    W Kulturze Liberalnej Katarzyna Sarek omawia te zmiany w tekście pt „Klasycy, moralność i rewolucja, czyli nowe chińskie podręczniki”

    Fragment:

    ” Dzieci zapoznają się (…) z esejami (40 w podstawówce, 30 w gimnazjum) autorstwa rewolucjonistów i przywódców Chin, np. Mao Zedonga czy Deng Xiaopinga. Przy doborze tekstów zdecydowanie preferowano twórczość rodzimych ludzi pióra – jedynie 10 proc. przytaczanych w całości czy fragmentów utworów jest autorstwa zagranicznych twórców, dobór utworów też niekoniecznie skupia się na arcydziełach literatury światowej. Młodzi Chińczycy przeczytają np. „Pieśń o zwiastunie burzy” Gorkiego czy „List do kapitana Butlera” Victora Hugo z 1861 r., w którym pisarz żywiołowo potępia zniszczenie Pałacu Letniego przez wojska francusko-brytyjskie i nazywa Francję i Anglię „dwoma bandytami”. (…)
    Lekcje historii również przeszły spory lifting – oczywiście pozostawiono dawne dzieje, ale największy nacisk położono na historię najnowszą, zwłaszcza na historię powstania i działalności Komunistycznej Partii Chin. Młodzi ludzie poznają sylwetki ponad 40 rewolucjonistów, dzięki czemu bardzo dokładnie zapoznają się z tzw. czerwonymi bohaterami, czyli męczennikami i wybitnymi działaczami KPCh. Wprowadzono także znaczącą zmianę w chronologii historii nowożytnej i uwzględniono niedawną decyzję władz przesuwającą wybuch wojny chińsko-japońskiej z 1937 r na 1931 r. Nie zapomniano także o uświadomieniu uczniom, jak daleko rozciągają się granice ich ojczyzny. Tybet, Xinjiang, Tajwan, wyspy Diaoyu i Morze Południowochińskie w sposób oczywisty i bezdyskusyjny od zamierzchłych czasów należą do Chin.
    Trzecim podręcznikiem, którego treść znacznie przebudowano, jest „Moralność i rządy prawa”, co niektórzy tłumaczą jako „Etyka i prawo” czy „Moralność i prawo”. Przedmiot ten pojawił się w chińskich szkołach zaledwie w 2014 r., zastępując przedmiot poświęcony wyłącznie moralności i etyce. Z kart tej książki młodzi chińscy obywatele dowiedzą się, jak wyglądały tradycyjna chińska moralność i myśl etyczna, poznają idee czołowych filozofów starożytności, jak Konfucjusz, Zhuangzi czy Laozi, poznają wreszcie szereg przepisów prawa – w podstawówce ok. 30, a w gimnazjum ok. 50. Zapoznają się m.in. z zasadami… ruchu drogowego i dowiedzą się, że należy ich przestrzegać (niby truizm, ale chińskie drogi pokazują, że niewielu kierowców jest o tym przekonana). Poznają oczywiście także zręby ideologii komunistycznej i socjalistycznej, czytając np. teksty Lenina czy Mao.”

    Całość tego ciekawego tekstu pod linkiem

    http://kulturaliberalna.pl/2017/09/01/sarek-chiny-podreczniki/

  326. żabka konająca

    Jak przez mgłę pamietam „Samotny, biały żagie” Katajewa ale przypominam sobie, że motyw wiersza Lermontowa „Żagiel” się tam przewija.
    Chodzi mi po głowie, że w zakończeniu ukrywany przed carską policją przez mieszkanców Odessy marynarz ze zbuntowanego pancernika „Potiomkin” ucieka do Rumunii łódka na którą na wietrze trzepocze własnie biały żagiel.
    Czyli zakończenie w nastroju wiersza Lermontowa.

  327. Po pierwsze jesień nadciąga. Przez lato blogowanie nie ma sensu, a tu patrzę – blog skorumpowany, powiem prościej – zdominowany przez tematy banalne. Wiadomo, jak świat światem, że dzieli się on na tych co biją żydów i na resztę świata. Ile można walić wokół tego buszu?
    Po drugie, marksizm wielką doktryną był. Szkoda gadać, co się z nią stało. Po trzecie, duende jak na lekarstwo. Ogląda tenis lub żłopie bourbona (jedyne słowo amerykańskiej angielszczyzny, które poprawnie piszą). Po czw… czytam wybor…
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22310826,isc-do-kina-czy-na-demonstracje-wybor-jak-w-stanie-wojennym.html

    Podobno PiS prócz, a może w wyniku rozmaitych swych duchowych ofensyw chce też stworzyć Akademię Literatury, bo „może w ten sposób powstanie grupa rzeczywistych autorytetów, która będzie wpływała na innych. To jest bardzo ważne” – podkreślił na zjeździe PiS-u Kaczyński.
    Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać. Do tego stopnia, że sam nie wiem, czego bardziej: Pisowskiej Akademii Literatury, tworzącej ją Grupy Rzeczywistych Autorytetów czy Fundamentalnej Ważności jednego i drugiego. (…)

    I roztoczył przed zgromadzeniem swych sobowtórów baśń o niezłomnych Polakach, którzy nigdy niczego nie wygrali, ale w klęsce zawsze wielcy byli, którzy wszystko utracili prócz dumy, którzy tyle razy napadani nigdy się nie poddali, którzy wyzuci ze wszystkiego, co doczesne, jedynie Boga chcieli. Słowem – najtragiczniejszą i najtrywialniejszą, najwulgarniejszą i najtańszą, najuboższą i najbardziej upokarzającą – z powstaniem warszawskim na czele – wersję dziejów Polski Donald Trump Polakom przedstawił. I rzecz jasna bardzo się ta wersja wszystkim Polakom zgromadzonym na placu Krasińskich podobała. Donald Trump! Donald Trump! Donald Trump! – skandowali oni. I bliscy byli skandowania: Zostań z nami! Zostań z nami! Zostań z nami! – ale na szczęście popołudnie disnejowskich przepoczwarzeń skończyło się, wyborowi strzelcy zeszli z dachów, demontowano pancerne ekrany, składano żelazne ogrodzenia. Nie wszystko – okazuje się – podczas tej krótkiej, a treściwej wizyty było z plastiku. (…)

    Czy iść do kina, czy na demonstrację? Wybór jak w stanie wojennym? Na imprezę czy na strajk? Wszystko się zgadza? Dawniej od rana Wolna Europa, teraz TVN 24? Mimo wszystko nie jestem pewien.
    Po namyśle wybieramy kino Kultura, w którym grają „Kedi – sekretne życie kotów”. (…)

    Dla porządku dodaję, że sumiennie oglądając sceny z życia stambulskich kotów, też się specjalnie nie wzruszyłem. Nic mnie też w tym obrazie nie zaskoczyło. Koty na całym świecie w swej wyjątkowości podobne, a ich fani jednacy. Jednacy z wyjątkiem jednego. Nie mogę tego pojąć. Nic dziwnego – problem jest poważny. (…)

    Jest to klechda o dobrym Lechu i złym Jarosławie. Jaki Lech był, taki był – brzmią pierwsze słowa tego podania – ale taki nie był. Szanował prawo. Przenikliwie dostrzegał zło (bądź jego zarodzia) i po swojej stronie. Jako prawnik rozumiał środowisko prawnicze. W ogóle z ludźmi w lot się dogadywał. Jaki był, taki był, ale do pewnych rzeczy by nie dopuścił. Zawetowałby bez zmrużenia oka. Był skromnym człowiekiem i z całą pewnością nie chciałby być pochowany na Wawelu. Do polityki się nie rwał, władzy nie pragnął. To Jaro kiedyś nim samym manipulował, a obecnie manipuluje jego wizerunkiem. Lech taki nie był. Lech był całkiem inny. Lech miał rodzinę, a to znaczy, że wiedział, czym kaczka wodę pije. Spokojny był, a w każdym razie mało porywczy. Znał się na prawie jak mało kto, nie tylko był czynnym prawnikiem, ale i na uczelni prawo wykładał. Etc., etc.

    Jesień za pasem … blog się nie podniesie, winę ponosi przemijanie czasu, jesień.

  328. zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.

  329. ten człowiek oszalał

  330. Polacy nic się nie stało ,kiedyś było 8:0 – wczoraj nie oglądałem

  331. E
    1 września o godz. 23:17
    „Coś wrednego musicie mieć w swym narodowym charakterze.”
    Już wiem co – dzięki Tobie.

  332. Zimny prysznic, 0 : 4. Kiedyś było 0 : 7. I bardzo dobrze, może się opamiętają milionerzy, utracjusze i celebryci. Mają jeszcze niedokładnie wyprane mózgi. Największe zmartwienia będzie mieć pani Lewandowska i inne cycate partnerki skompromitowanych bohaterów.

  333. @zabka konajaca

    „Oni dostali przydział na polską „Politykę”, ciekawe co też piszą ich koledzy w ościennych krajach, np. w Niemczech, we Francji, w Czechosłowacji itd.”

    w zabiej agonii nie jest trudno wyplatac takie bzdury jak powyzej

    PS staram sie o przydzial – moze masz adres, do kogo mam sie zwrocic?

  334. Poglad, ktory upowszechnia falszerz wypowiadajacy sie pod kradzionym nickiem o godz 2:52 jest wsrod Polakow nader rozpowszechniony. Falszerz wypowiada sie tak oto:

    „zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.”

    Propozycja aby „”zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza” ma jednak pewnein slaby punkt. Same dobre checi nie wystarcza, gorzej nieco z pratycznymi mozliwosciami. Smierdzaca, ludobojcza folksdojczeria moze sobie marzyc o puszczaniu przez komin – ale puscic to moze co najwyzej pawia. Albo spalic kukle.

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…

    :-)))!!!!

  335. Prawdziwy Syjonista musi być rasistą, stawiać swoją nację ponad wszystkie inne.
    Wybielać czyny swoich ziomków, szukać czarnych stron w innych nacjach.
    Wszyscy narodowcy tak mają.
    Szczególnie gdy jest to podparte religią.
    Tych Narodów Wybranych jest w świecie na kopy……

  336. Ja jestem mała żabka o bardzo małym rozumku. I udaję ze nie zauważam fałszerstwa i kradzieży nicka. Mam taki malutki rozumek, że nie kumam prostej sprawy.Kradzież nickow i podszywanie sie pod cudzą tożsamosć działa w obie strony.

    A wracając do rzeczy / to poglad, ktory upowszechnia falszerz wypowiadajacy sie pod kradzionym nickiem o godz 2:52 jest wsrod Polakow nader rozpowszechniony. Zacytujmy tez jakże popularny pogląd:

    „zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.”

    Propozycja aby „”zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza” ma jednak pewnein slaby punkt. Same dobre checi nie wystarcza, gorzej nieco z pratycznymi mozliwosciami. Smierdzaca, ludobojcza folksdojczeria moze sobie marzyc o puszczaniu przez komin – ale puscic to moze co najwyzej pawia. Albo spalic kukle.

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…
    :-)))!!!!

  337. Coś kiepskie zabezpieczenia są w Polityce, jak ktoś może podszywać się pod innych.
    Wypowiedź poniższe nie jest moją.
    kaesjot
    2 września o godz. 10:36

  338. „Prawdziwy Syjonista musi być rasistą”

    Prawdziwy folksdojczer-szmalcownik drugiej generacji marzy o tym, zeby nastapila wreszcie Treblinka 2.0. Powtorka z rozrywki. I drze ryja tak oto:

    „zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.”

    Propozycja aby „”zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza” ma jednak pewnein slaby punkt. Same dobre checi nie wystarcza, gorzej nieco z pratycznymi mozliwosciami. Smierdzaca, ludobojcza folksdojczeria moze sobie marzyc o puszczaniu przez komin – ale puscic to moze co najwyzej pawia. Albo spalic kukle.

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…
    :-)))!!!!

  339. „Coś kiepskie zabezpieczenia są w Polityce, jak ktoś może podszywać się pod innych.”

    Jak sie moj ziom podszywa pod innych, kradnie nicka i otwarcie nawoluje (pod cudzym nickiem) do masowego ludobijstwa – to mi jakos nie przeszkadza. Kleje glupa i udaje, ze tego nie widze.

    Ja moj ziom o września o godz. 2:52 domaga sie mordu i smierci:

    „„zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.”

    … to kleje glupa i udaje ze wszystko jest ok.

    A jak ktos zareaguje i postapi dokladnietak samo – to nagle jestem szalenie oburzony. No bo jak Kali podszywac sie pod innych i krasc nicka to byc dobry uczynek.

  340. Arakan od lat jest zamknięty dla cudzoziemców i dziennikarzy. Rohingja są pozbawieni w Birmie praw obywatelskich. Birmańska laureatka Nagrody Nobla z 1991 r. Aung San Suu Kyi w pełni podziela działania nacjonalistycznego rządu. Nigdy nie domagała się przyznania mniejszości muzułmańskiej jakichkolwiek praw, ani nie protestowała przeciw czystce etnicznej trwającej już od 5 lat.
    http://strajk.eu/birma-tragedia-muzulmanow/
    =====

    Jeżeli krzewi sie oficjalnie nacjonalizm, czystki etniczne nie ustaną nigdy.
    Przyzwolenie Państwa= otwarcie polowań na INNYCH.
    Wykonawcy zawsze się znajdą.

  341. tejot
    1 września o godz. 22:42
    nudzą się. Po fakcie gdy vetami Duda zablokował plany JK nie maja o czym pisać

  342. @Bar Norte

    „Nie zapomniano także o uświadomieniu uczniom, jak daleko rozciągają się granice ich ojczyzny. Tybet, Xinjiang, Tajwan, wyspy Diaoyu i Morze Południowochińskie w sposób oczywisty i bezdyskusyjny od zamierzchłych czasów należą do Chin.”

    Ciekawa sprawa. Jak Sily Pokoju i Postepu bezlitosnie potepiaja „okupacje” i dra gardziolka na temat „terenow okupowanych”, to jakos nigdy nie maja na mysli Tybetu. Tybet zostal zgwalcony i wcielony do Chinskiej Republiki Ludowej zbrojna przemoca – ale to jakos Silom Pokoju i Postepu zupelnie nie przeszkadza. Czasy nie tyle niepamietne co zupelnie niedawne, lata 50-te.

    Jeszcze ciekawsze, ze jak Sily Pokoju i Postepu bezlitosnie potepiaja „okupacje” i dra gardziolka na temat „terenow okupowanych”, to jakos nigdy nie maja na mysli Wysp Kurylskich. I jakos nigdy nie maja na mysli Karelii. Ani calkiem niedawno przejetej przez Turcje polowy Cypru.

    O co _naprawde_ chodzi Silom Pokoju i Postepu? Ja mysle, ze sprawe ostatecznie wyjasnil panski rodak, ktory prostu z mostu (choc zza kradzionego nicka) wypowiedzial sie tak oto:

    „„zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. … to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. „

  343. @Wiesiek59

    „Arakan od lat jest zamknięty dla cudzoziemców i dziennikarzy. Rohi”

    Dobra, dobra, rasisto-smierdzielu. Twoje madrosci to nikomu nawet kolo ..py nie fruwaja, specu od naziolskiego hejtu:

    „Prawdziwy Syjonista musi być rasistą, stawiać swoją nację ponad wszystkie inne.
    Wybielać czyny swoich ziomków, szukać czarnych stron w innych nacjach.
    Wszyscy narodowcy tak mają.”

    Twoi ziomale-narodowcy to tak maja, ze jak sie okazja nadarza, to morduja Zydow w pogromach, najchetniej poprzez spalenie zywcem. A teraz tacy jak ty maja przefajdane, bo „prawdziwy syjonista” ma w szafie Uzi a w jednostce Merkawe. Wiec go raczej do oblanej benzyna stodoly nie zagonisz.

    Ja mysle, ze sprawe ostatecznie wyjasnil panski rodak, ktory prostu z mostu (choc zza kradzionego nicka) wypowiedzial sie tak oto:

    „„zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. … to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. „

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…

  344. – „30 sierpnia o godz. 11:43 ” kołysze się jak ten samotny biały żagiel. Pięknie i romantycznie, ale czy bezpiecznie?”
    Widac .. chyba smuge cienia a dalej to juz ciemnosc z egzaltowanym jadrem . Pieknie ”
    -„Jesień za pasem … blog się nie podniesie, winę ponosi przemijanie czasu, jesień.”
    Jadro egzaltowane niebezpiecznie – to nie powinno dlugo potrwac . TBBNT

  345. nastepny czeka .. to juz nie powinno dlugo potrwac . tbbnt

  346. -„Jesień za pasem … blog się nie podniesie, winę ponosi przemijanie czasu, jesień.”
    Coz za idiotyczna maszyna !!

  347. Jadro ( ciemnopsci )egzaltowane ponad miare smugi cienia . To wcale nie chodzi o J .C.

  348. kaesjot; 10:51.

    Nie jestes pierwszy ze ktos podszywa sie pod twoj nick,pod moim ,,ktos”
    czyli Jedrus pisze regularnie juz od lat.Jak tylko dotkne kosciol katolicki
    PiS albo Kaczynskiego to zaraz smrodzi pod moim nickiem.
    Pisze na blogach Angielsko jezycznych, Rosyjskich ,Wloskich I nigdy nie
    zdazylo mie sie aby ktos podszyl sie pod moj nick.
    W Polsce panuje wszedzie totalny balagan nikt niczego nie kontroluje
    Polska to bylejakosc,sezonowy kraj do kasacji.

  349. Ted’dy bear
    2 września o godz. 12:00
    Rację miał Bismarck mówiąc :
    ” Chcecie zniszczyć Polskę ?
    Pozwólcie Polakom, by sami sobą rządzili!!! „

  350. Pani dr hab. K. Górak – Sosnowska ze Szkoły Głównej Handlowej podzieliła się ostatnio wiedzą na temat nauczania historii w innych krajach i szczerze mówiąc – zaskoczenia nie było.

    Podzieliła mianowicie metody nauczania na trzy grupy. Do pierwszej należy większość krajów Europy zachodniej, w tym – co ważne – dawne kraje kolonialne. Tam naucza się historii z uwzględnieniem także rzeczy złych, które były udziałem własnego państwa i narodu, z ewidentnie jasnym celem niepowtarzania własnych błędów w przyszłości. Kierunek mądry, bo w długiej perspektywie przynoszący korzyści takiemu państwu. Nie na dziś, nie konkretnej partii, ale krajowi, którego obywatele będą znali konsekwencje procesów historycznych, ich źródła i przebieg, a przez to będą mieli więcej szans na lepsze życie w przyszłości. Pomijając drobne usterki takiego podejścia w postaci źle pojmowanej, przesadnej poprawności politycznej, która od czasu do czasu ma miejsce, jest to jedyny kierunek zapewniający lepszą przyszłość.

    Druga grupa krajów, do których należy nasza Ojczyzna to te, w których o błędach i grzechach mówi się wyłącznie w odniesieniu do obcych, nie zaprzecza się wprawdzie złym zjawiskom w przeszłości, ale są one zwykle dziełem „obcych lub zdrajców”, a najlepiej, jeśli to jest w jednym pakiecie. Gloryfikuje się za wszelką cenę tzw. bohaterów narodowych, na wszelki wypadek w sposób wybiórczy podając ich biogramy tak, by dziecko przypadkiem nie pomyślało, że np. taki Kościuszko latał za dziewuchami. Choć latał. No, ale to „nie przystoi”, prawda?

    Do trzeciej grupy zaliczyła p. Górak – Sosnowska kraje (głównie Bliskiego Wschodu i Afryki północnej), w których naucza się dość prosto – cokolwiek w przeszłości zrobił nasz kraj jest słuszne i zbawienne.

    Szczerze mówiąc mam czasem wątpliwości, do której z tych grup zaliczyłbym Polskę, szczególnie po ostatniej reformie oświaty i zawartości podręczników do historii.
    https://wolnemedia.net/geronimo-i-edukacja-historyczna/
    ===========

    Zdecydowanie, mamy wschodnie podejście do historii….
    Wyraźnie widać wpływy tureckie, czy rosyjskie.
    My jako lelija śnieżnobiała…..
    Polska Chrystusem narodów….

  351. kaesjot; 12:48.

    No i rzadza,ciekawe jak jeszcze dlugo.

  352. @wiesiek59

    „2 września o godz. 12:49
    Pani dr Schab. … Zdecydowanie, mamy wsc”

    Dobra, dobra, rasisto-smierdzielu. Jak kogos bedzie obchodzic, co ma do powiedzenia Pani Doktor Schab, to sie zamowi schabowego. Z kapusta. A twoje madrosci to nikomu nawet kolo ..py nie fruwaja, specu od naziolskiego hejtu:

    „Prawdziwy Syjonista musi być rasistą, stawiać swoją nację ponad wszystkie inne.
    Wybielać czyny swoich ziomków, szukać czarnych stron w innych nacjach.
    Wszyscy narodowcy tak mają.”

    Twoi ziomale-narodowcy to tak maja, ze jak sie okazja nadarza, to morduja Zydow w pogromach, najchetniej poprzez spalenie zywcem. A teraz tacy jak ty maja przefajdane, bo „prawdziwy syjonista” ma w szafie Uzi a w jednostce Merkawe. Wiec go raczej do oblanej benzyna stodoly nie zagonisz.

    Sprawe ostatecznie wyjasnil ten twoj ziomal , ktory prostu z mostu (choc zza kradzionego nicka) wypowiedzial sie tak oto:

    „„zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. … to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. „

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…

  353. @kasejot znowu drze ryja (2 września o godz. 12:48)

    Wczesniejsze p.erdy sukinkota-kaesjota:

    „Muszę przyznać, że dawniej broniłem Żydów, współczułem im jako niewinnym ofiarom Holocaustu. Jednak z czasem, im wiedziej o historii i zachowaniach Zydów się dowiadywałem tym moja sympatia do nich gasła. A zaczęło się to od czerwca 1967 roku… ”

    ” mało kto was, jako nację, nie pojedyńczych ludzi, Żydów lubi. Coś wrednego musicie mieć w swym narodowym charakterze.”

    Za to ja lubie, jak sie smierdzace, ludobojcze hejterstwo publicznie wypowiada.

    Przefajdane ma hejterstwo – i to dosc gruntownie. Z jakze ambitnych planow „zepchniecia Zydow do morza” wyszlo owno. Znaczy w plasterkach.

    Nic dziwnego, ze hejterstwo chodzi jak strute.

  354. http://www.bbc.com/news/world-europe-41121761#

    Gdyby to wydarzylo sie w Rosji wtedy wszystkie glowne media by o tym
    trabily a tak prawie cisza.
    ,,Niezalezne” zachodnie media jak cos pisza o Rosji to,zawsze zle albo wcale
    o zachodzie zawsze dobrze albo wcale i na tym polega ich niezaleznosc.

  355. E
    2 września o godz. 13:01
    Widać celnie dostałeś w „słabiznę” i wściekle się miotasz tocząc pianę bo na nic innego Cię nie stać !

  356. Dziwne to dwójmyślenie…..

    Pani Merkel nie zrezygnuje z kontroli granicy, i to jest słuszne.
    Węgry wzmacniają ochronę granicy, i to jest niesłuszne.

    Bułgaria, Austria, wprowadzają na granicę wojsko, więc sytuacja rzeczywista a medialna muszą się znacznie od siebie różnić.
    Czyżby poprawność polityczna była lepszym kneblem niż cenzura?

    Śmiesznostka.
    Szweda skazano za jedzenie kanapki z bekonem w obecności muzułmanek w czadorach- w metrze.
    Czego jeszcze zakażą?

  357. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10124/k,3
    =======

    gaz a polika.
    i oczywiście, koncerny mające na własność państwa….
    Tu, o BP……

  358. @kaesjot nadal drze ryja:

    „@kasejot znowu drze ryja:

    „i wściekle się miotasz tocząc pianę ”

    Wczesniejsze p.erdy sukinkota-kaesjota:

    „Muszę przyznać, że dawniej broniłem Żydów, współczułem im jako niewinnym ofiarom Holocaustu. Jednak z czasem, im wiedziej o historii i zachowaniach Zydów się dowiadywałem tym moja sympatia do nich gasła. A zaczęło się to od czerwca 1967 roku… ”

    ” mało kto was, jako nację, nie pojedyńczych ludzi, Żydów lubi. Coś wrednego musicie mieć w swym narodowym charakterze.”

    Za to ja lubie, jak sie smierdzace, ludobojcze hejterstwo publicznie wypowiada.

    Przefajdane ma hejterstwo – i to dosc gruntownie. Z jakze ambitnych planow „zepchniecia Zydow do morza” wyszlo owno. Znaczy w plasterkach.
    Nic dziwnego, ze hejterstwo chodzi jak strute.”

  359. Wiesiek59

    „Dziwne to dwójmyślenie…..
    Pani Merkel nie zr”

    /ciach/

    Dobra, dobra, rasisto-smierdzielu. Jak kogos bedzie obchodzic, co ma do powiedzenia Merkel, to sie bez ciebie obejdzie. A twoje madrosci to nikomu nawet kolo ..py nie fruwaja, specu od naziolskiego hejtu:

    „Prawdziwy Syjonista musi być rasistą, stawiać swoją nację ponad wszystkie inne.
    Wybielać czyny swoich ziomków, szukać czarnych stron w innych nacjach.
    Wszyscy narodowcy tak mają.”

    Twoi ziomale-narodowcy to tak maja, ze jak sie okazja nadarza, to morduja Zydow w pogromach, najchetniej poprzez spalenie zywcem. A teraz tacy jak ty maja przefajdane, bo „prawdziwy syjonista” ma w szafie Uzi a w jednostce Merkawe. Wiec go raczej do oblanej benzyna stodoly nie zagonisz.

    Sprawe ostatecznie wyjasnil ten twoj ziomal , ktory prostu z mostu (choc zza kradzionego nicka) wypowiedzial sie tak oto:

    „„zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. … to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. „

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…

  360. Sobota, dopiero pojutrze udamy się do szkoły, więc coś co się słabo nadaje do tematu gospodarza, będzie w sam raz. Czytam sobie w sieci jak to przepadają za Polakami południowi sąsiedzi. Podobno Słowacy nie podzielają polskich pasji zbierania grzybów, więc co roku mają najazd dziczy z północy na swoje lasy. Dzicy ludzie w przeciwieństwie do dzikusów posługują się wszystkimi cywilizacyjnymi wynalazkami, co tubylcy natychmiast zauważają. Mają więc samochody w lesie, śmieci z polskich opakowań jedzenia, napojów, papierosów oraz nieustanny wrzask nawołujących się grzybiarzy. Władze na razie nie reagują, ale miejscowi tak, tną Polakom opony na potęgę. Może Szyszko ma rację wycinając lasy? Będzie spokój z grzybiarzami, a śmieci trafią na pola.

  361. Ted’dy bear

    ,,Niezalezne” zachodnie media jak cos pisza o Rosji to,zawsze zle albo wcale”

    O Rosji jak o Rosji, o was wlasnie kolejny film kreca. Dradzam scisly bojkot Szwecji, bo Stella Skärsgård.

    „Malowany ptak”: ruszyły zdjęcia do ekranizacji głośnej powieści Jerzego Kosińskiego
    Václav Marhoul, czeski reżyser, rozpoczął prace na planie ekranizacji głośnej powieści Jerzego Kosińskiego – „Malowany ptak”. Premiera wyznaczona została na 2019 rok, a w obsadzie znaleźli się Stellan Skarsgård, Udo Kier i Harvey Keitel.”

    http://film.onet.pl/wiadomosci/malowany-ptak-ruszyly-zdjecia-do-ekranizacji-glosnej-powiesci-jerzego-kosinskiego/km29gm

  362. Ted’dy bear
    2 września o godz. 13:12
    „Radziu, co ty na to.
    https://www.nwo.report/nwo/zyd-jo

    /ciach/

    „żydowski biznes holocaust!”

    Smierdzacy folksdojczerski hejt odnotowany, spuszczony z woda.

  363. @kaesjot, @Wiesiek59

    Pisza o was:

    „Holocaust historian receives death threats
    Polish historian and son of Holocaust survivors who accused the Poles of murdering Jews during Holocaust receiving police protection.

    Jan GrabowskiJan GrabowskiJan Grabowski, personal album

    Jan Grabowski, a 55-year-old Polish historian and son of Holocaust survivors, teaches history at the University of Ottawa, Canada, and published several books and articles accusing the Poles of taking part in a pogrom against Jews during World War II.

    According to the Washington Post, following publication of his writings the Polish League Against Defamation launched a campaign against Grabowski, the son of a Jewish father, who survived the Holocaust, on the grounds that he had insulted Poland and blackened its name, with the organization’s leaders demanding he be tried.

    At the end of last week, the heads of the Polish League Against Defamation published an open letter signed by dozens of Polish academics who denounced Grabowski, who they claim „falsifies the history of Poland, proclaiming the thesis that Poles are complicit in the extermination of Jews.”

    Since then Grabowski has received several death threats”

    Wyglada na to, ze jemu tez nie bardzo bedzie jak wpakowac w „slabizne” bagnet czy chocby widly.

    Przefajdane ma hejterstwo – i to dosc gruntownie. Darcie ryja to jedyna pociecha.

    Nic dziwnego, ze hejterstwo chodzi jak strute.

  364. Bymbyl zapomnial. Z zawodu jestem poliglotom.

    PS Tata pracowal w radio, a dziadek byl foremanem na uniwersytecie.

  365. Radziu; jak mam to rozumiec,o was wlasnie kolejny film kreca ?.
    Ani mnie to grzeje ani ziebi niech kreca co chca.

    https://www.youtube.com/watch?v=AovMXO3wFCg&t=10

  366. O o 14:10 moj podszywacz Jedrus; pojawil sie bedzie smrodzil,uciekam
    do zobaczenia do jutra.

  367. @E
    Stary – Ty nie panujesz nad sobą !
    Spasuj…
    Dobra – znikam, by Cię więcej nie nakręcać bo Ci żyłka pęknie i jeszcze zwalą to na mnie.

  368. @Ted’dy bear

    „Ani mnie to grzeje ani ziebi niech kreca co chca.”

    Serio? Bo jak chodzi o niesluszne filmy, to slychac takie darcie gardziolek, jakby ktos na .uja nadepnal:

    „Pismo od kancelarii reprezentującej producentów serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” jest dowodem niemieckiej bezczelności; Niemcy imputowali AK antysemityzm, a teraz bezczelnie traktują Polskę – powiedział PAP założyciel Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski.”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/556816,reduta-dobrego-imienia-niemcy-ak-antysemityzm-polska-serial-nasze-matki.html

    Nie ma zartow – nastepny do golenja jest fejsbok. Stanie przed polskim sadem. Co bedzie, jak Cukierberg sie nie stawi na wezwanie? No jak to co: Z Gdyni wyplynie armada i jak sie nie da po dobroci, to sie Cukierberga sprowadzi sila. A przy okazji Grossa.

    „Reduta Dobrego Imienia zdecydowała się na złożenie pozwu do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez portal Facebook. Serwis wPolityce.pl wyjaśnia, iż pozew dotyczy usuwania postów oraz blokowania profili katolickich i narodowościowych”

  369. @Ted’dy bear

    „Ani mnie to grzeje ani ziebi niech kreca co chca.”
    Serio? Bo jak chodzi o niesluszne filmy, to slychac takie darcie gardziolek, jakby ktos na .uja nadepnal:

    „Pismo od kancelarii reprezentującej producentów serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” jest dowodem niemieckiej bezczelności; Niemcy imputowali AK antysemityzm, a teraz bezczelnie traktują Polskę – powiedział PAP założyciel Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski.”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/556816,reduta-dobrego-imienia-niemcy-ak-antysemityzm-polska-serial-nasze-matki.html

  370. Nie ma zartow – nastepny do golenja jest fejsbok. Stanie przed polskim sadem. Co bedzie, jak Cukierberg sie nie stawi na wezwanie? No jak to co: Z Gdyni wyplynie armada i jak sie nie da po dobroci, to sie Cukierberga sprowadzi sila. A przy okazji Grossa.

    „Reduta Dobrego Imienia zdecydowała się na złożenie pozwu do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez portal Facebook. Serwis wPolityce.pl wyjaśnia, iż pozew dotyczy usuwania postów oraz blokowania profili katolickich i narodowościowych”

  371. @E

    niegdys byla urzadzona nagonka na film Claude Lanzmanna „Shoah” – byl to przyklad aberracji narodowej. To nie rezyser kompromitowal Polske (nie wiem czy byla pokazywana pelna wersja „Shoah” w Polsce?) ale myslenie w jej ciemnych zakamarkach. W filmie Lanzamnna mowili polanalfabeci i chlopi z pozydowskich miasteczek.To jeszcze pol biedy, ale kiedy mowil architekt z Gdanska, ktory „nie mial cierpliwosci sluchac o losie Zydow” – to wlasciwie: kto kompromituje Polske? Moze Jan Tomasz Gross, jak obecnie a moze tysiace paskudnych i brudnych wypowiedzi na przeroznych stronach internetowych, w ktorych otwarcie gloryfikuje sie antysemickich wodzirejow z lat minionych i kanalie naszych czasow.

  372. ozzy:
    niemiecki profesor muzykologii, ktory prowadził ciekawa korespondencje naukowa z kolegami po fachu w jerozolimie, powołany w 1942 do woja, brał udział ( na ochotnika, nikogo nie zmuszano do tego) w rozwałkach ludnosci cywilnej na krymie; wysłał połowicy m.in. zdobyczne futro; wszystko to zapisał w swoich pamietnikach;

  373. żabka konająca
    2 września o godz. 10:42
    oczywiście że komentarz z tej godziny nie jest mój, zastanawiam się czy w ten sposób eliminuje się adwersarzy na blogu.
    Panie Redaktorze Passent – co Pan na to?

  374. ja bardzo przepraszam wszystkich

  375. i tu zrobiłam mały eksperyment, w miejsce własnego podpisu wpisałam nick pana szanownego który się kaja. Przeszło.
    Każdy może spróbować.
    TO JEST MÓJ OSTATNI KOMENTARZ NA TYM BLOGU.

  376. „E
    2 września o godz. 18:10
    „ja bardzo przepraszam wszystkich”

    Ja jestem mała żabka o bardzo małym rozumku. I udaję ze nie zauważam fałszerstwa i kradzieży nicka. Mam taki malutki rozumek, że nie kumam prostej sprawy.Kradzież nickow i podszywanie sie pod cudzą tożsamosć działa w obie strony.

    A wracając do rzeczy / to poglad, ktory upowszechnia falszerz wypowiadajacy sie pod kradzionym nickiem o godz 2:52 jest wsrod Polakow nader rozpowszechniony.
    Zacytujmy tez jakże popularny pogląd:

    „zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza. zasmradzaja polskie blogi tylko. kto to widzial zeby zydka wpuszczac na en passant, blog tylko dla inteligencji polskiej katolickiej itepe. zydki tylko o odbytach pisza bo to jest obsesja ich za.rana, treblinka 2.0 im sie marzy to ja beda mieli. tyle o niej pisza.”

    Propozycja aby „”zydkow przez komin puscic, a wpierw przez gaz. a jak sie ktory uratuje to zepchnac do morza” ma jednak pewnein slaby punkt. Same dobre checi nie wystarcza, gorzej nieco z pratycznymi mozliwosciami. Smierdzaca, ludobojcza folksdojczeria moze sobie marzyc o puszczaniu przez komin – ale puscic to moze co najwyzej pawia. Albo spalic kukle.

    Gratulacje z powodu dobrych checi – ale w praktyce to z tym kominem i spychaniem macie przefajdane.

    Po pierwsze – nie macie armat…

  377. @żabka konajaca

    „TO JEST MÓJ OSTATNI KOMENTARZ NA TYM BLOGU.”

    Czarnym tuszem maluje z boku, na monitorze – malutka zabke.

    Uwieczniam kolejne zestrzelenie.

    Poprzednie zestrzelenie – to „Muszynianka”. Ta to miala pysio niewyparzone!

    Panom hejterom wyraza sie wspolczucie. I zyczy sie – niech sie wam dymiace kominy przysnia.

    Bo na jawie to ich juz raczej nie zobaczycie…

  378. Nie ma zartow – nastepny do golenja jest fejsbok. Stanie przed polskim sadem. Co bedzie, jak Cukierberg sie nie stawi na wezwanie? No jak to co: Z Gdyni wyplynie armada i jak sie nie da po dobroci, to sie Cukierberga sprowadzi sila.

  379. „Reduta Dobrego Imienia zdecydowała się na złożenie pozwu do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez fejsbok.

  380. p.o.z.e.w dotyczy usuwania postów oraz blokowania profili k..olickich i narodowo.ciowych

  381. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 17:23
    Bardzo ciekawe komentarze na temat komunizmu.

    Podzegacze wojenni zamkneli wlasnie trzy rosyjskie osrodki dyplomatyczne- Waszyngton,Nowy Jork i San Francisco. Lichwiarze potrafia rozmawiac tylko przy pomocy bomb.

  382. żabka konająca
    2 września o godz. 18:15
    Nie śledzę i nie wiem o co w tej awanturze chodzi. Pisząc tutaj, od pewnego czasu powinnaś już dostrzec charakter tego blogu. Blog opanowała od dłuższego czasu grupa, jakich nazywam „aniołków Passenta” i korzystając z jego osłony uczyniła z niego, różnie to nazywają, szambo, śmietnik, burdel, chamstwo i chuligaństwo. Nie czytam niego poza paru wyjątkami. Szkoda czasu. Do Passenta to szkoda w tej sprawie każdego kliknięcia. On nie panuje i mu się nie chce. Mamy więc totalny upadek i degrengoladę, podobnie jak w tej ich ojczyźnie. Nie dziwię się, że masz tego dosyć i odskakujesz.

  383. *Ponad 70 tysięcy osób podpisało petycję z prośbą do prezydenta USA Donalda Trumpa o uznanie amerykańskiego miliardera George’a Sorosa za terrorystę, wynika z tekstu petycji opublikowanej na stronie internetowej Białego Domu.Dyrektor Instytutu Planowania Strategicznego, doktor habilitowany politologii profesor Aleksander Gusiew w wywiadzie dla radia Sputnik wyraził opinię, że demokraci nie mogą wybaczyć miliarderowi swej przegranej w wyborach. Soros jest politycznym maklerem. Skoro przegrał, musi zwrócić pieniądze. Popierał Partię Demokratyczną, Hillary Clinton, nawet grał na stawkach i przegrał blisko miliard dolarów. Obecnie uprawia bardzo burzliwą działalność — praktycznie codziennie za pomocą kontrolowanych przezeń mediów obrzuca Trumpa błotem. Wypada też zaznaczyć, że inicjatorami petycji przeciwko niemu byli nie republikanie, lecz właśnie demokraci — i na tym polega paradoks sytuacji. Soros okazał się między młotem a kowadłem. Trump jest na niego obrażony, gdyż finansował on kampanię przedwyborczą Clinton, a demokraci zarzucają mu dezorganizację całej pracy przedwyborczej w partii demokratycznej. Dlatego Soros jest obecnie w sytuacji dość złożonej — powiedział Aleksander Gusiew.Jego zdaniem, petycja zgromadzi liczbę głosów, niezbędną dla jej rozpatrzenia. Zakładam, że niezbędne sto tysięcy podpisów będzie zgromadzone. Dalej dojdzie do rozpatrzenia dokumentu. Jest to bardzo poważny artykuł — terroryzm — w zasadzie oznacza to albo karę dożywocia, albo karę śmierci. Chodzi nie tylko o pozbawienie go wszystkich aktywów. Demokraci są obrażeni bardzo poważnie i żądają krwi, obarczając winą za wszystko Sorosa, biorąc pod uwagę, że ma on za sobą cały szereg różnych poważnych spraw, włącznie z fiaskiem w Europie, w Afryce Północnej, gdzie finansował on wszystkie te „kolorowe rewolucje”. Dlatego, zakładam, że jego sprawa będzie prowadzona na pełną skalę — podkreślił Aleksander Gusiew.
    http://jeznach.neon24.pl/post/139986,piatek-1-wrzesnia-2017
    ===========

    Ta i inne ciekawe wiadomości…..

    Mącicieli trzeba z życia publicznego wykluczać.

  384. Piez
    30 sierpnia o godz. 9:08
    Krakowiaczku !
    Jak moze Pan porownywac Bar Norte, ktory swoja gleboka wiedza literatury i polityki czyni ten blog wartym czytania, z emerytowanymi harcownikami Szin Bet bazgrzacymi pod pseudonimem e/sal ?

  385. Na długiej smyczy

    Nie ukrywam zaskoczenia, że akurat niektórym odwołującym się do tradycji endeckiej muszę tłumaczyć podstawy geopolityki, w tym także tę, że tezy przedwojennej endecji wobec Niemiec były sformułowane przed ich klęską wojenną, a więc zanim stały się kolonią USA. Oczywiście, że „amerykańska smycz jest długa” – nie zmienia to jednak faktu, że istnieje. Uznając, że najważniejsze są relacje niemiecko-polskie, a nie amerykańsko-polskie zachowujemy się jednak, jakby tej smyczy nie było w ogóle, a to po prostu błąd. Europa zresztą również nie jest samodzielnym bytem geopolitycznym. Jeśli realizuje jakieś cele czy zadania, to dlatego, że Waszyngton tak każe, a przynajmniej na to pozwala. Reasumując, nawet skupiając się tylko na wpływie niemieckim na Polskę – i tak musimy dojść do wniosku, że nie ograniczymy go, ani przeorientujemy bez zrzucenia czy osłabienia podległości wobec USA.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/12/03/miedzy-ameryka-a-niemcami/
    =============

    Niezłe….
    Brak tylko odniesienia do kagańców i kolczatek….
    Jest to obecnie pełnia możliwej w obecnym układzie dozy wolności.
    Szczekanie, oczywiście jedynie na rozkaz.

  386. Do poduszki. Szykuje się kolejny konflikt Polski z następnym wrogiem. Będzie nim Australia, a właściwie jej rdzenni mieszkańcy, którzy jakimś cudem przeżyli do dnia dzisiejszego. O co im chodzi? Okazuje się, że na pochyłe drzewo każdy kangur skacze, więc jest okazja i odbiorą Polakom górę Kościuszki. Chodzi oczywiście o nazwę, bo góry Polacy i tak nie posiadają. No, posiadają, ale nie tą, która jest na kontynencie australijskim. Ciekaw jestem, jak polscy patrioci tu w kraju odniosą się do propozycji Aborygenów. A tak przy okazji dowiemy się, jak zostaną przezwani i jakimi obelgami obrzuceni.
    Patriotom czytającym polecam następujące lektury: „Podbój” – Sven Lindqvist, „Pragnienie” – Richard Flanagan, no i oczywiście „Jądro ciemności” – (?).
    Ze swojej strony życzę Aborygenom powodzenie w odzyskiwaniu choć ułamka tego, co odebrał im biały człowiek.
    Tu u nas na Śląsku biały człowiek chce nas dekomunizować i też zaczyna od zmieniania nam naszych nazw, a chodzi o Jorga Ziętka. Polecam bladym twarzom spryt i praktyczność antycznych Greków, którzy na pomnikach wymieniali tylko głowy, reszta była elementem stałym. W związku z tym mam pytanie: czy po obcięciu Jorgowi głowy, nie dałoby się zrobić z niego Lecha K? Przecież Piłsudzkiego też nam wstawiono, więc następny bohater Śląska na pomniku będzie jak znalazł.

  387. żabka konająca
    2 września o godz. 18:23

    …a to miala pysio niewyparzone! …
    ciach, tu masz racje zabko konajaca. Nie miala armat znaczy sie Muszynianka. A wisialo jej nisko do pepka i nizej.
    Hejtem plula jak stary smierdzacy folksdojcz. Kazdego zydka brala ze pejsy i do stodoly. Darla ryjka i z innych otworow fajdala nic tylko kroic w plasterki. Spuszczac z woda i przefajdane. Zafajdane, durne hejerstwo kominowo-gazowe. Puszyniace pokazac srodkowy paluszek to wylewala cuchnaca nienawisc, lajno na caly blog. Zestrzelona Puszyniania, zestrzelona zabka konajaca, zestrzelony kaesjot, zestrzelony Passent, zestrzelona cale zafajdane hejterstwo kominowo-stodolowe.

  388. Wyjaśnienie skąd PiS zbiera takie poparcie fascynuje nie jednego redaktora. A oni, politycy PiS i ich propagatorzy, stają w prawdzie. Każda ich wypowiedź, czy komentarz jest nie do podważenia. To Lech Kaczyński stworzył NSZZ Solidarność i obalił komunizm (a nie „Bolek”), już Lech Kaczyński walczył z TK – dziedzictwem PRL i forsował reformę sądownictwa w Polsce – a kto temu zaprzecza jest mordą zdradzieckę, kto choćby poprawia w tym co PiS podaje narodowi do wiadomości. Kto ma krew na rękach, chyba nie wątpi żaden Polak patriota. I to zaskarbia PiS takie poparcie.

    Teraz Sorosowa „Wybiórcza” ma wątpliwości, kto kogo wypycha, Polska Unię, czy Unia Polskę. Minister Konrad Szymański wyraźnie oświadczył, że Unia odrzuca Polskę, jak twierdzi pani premier Straszydło jeden z najbardziej europejskich krajów w Unii, jeden z najbardziej demokratycznych – prezes Kaczy. Także to, że właśnie PiS wprowadził Polskę do Unii. I w „Koszernej Gazecie” próbują te fakty podważyć, mordy zdradzeickie.

    http://wyborcza.pl/7,75968,22316325,klamstwo-i-szantaz-konrada-szymanskiego.html

  389. Radziu
    Puszynianka hejtem plula. To prawda. Ale co zlego z zabka. Czasami sie nadymala ale to sympatyczna babeczka. I hetnie bys sie z zabko jeszcze pohustal. Taka malutka zawsze w gumowcach, w ogrudku. Wez sobie tym swoim malenkim semickim czerepem to sobie prze anallizuj i zabke przepros.

  390. Ted’dy bear
    2 września o godz. 23:46
    …woim malenkim semickim czerepem …
    ciach.
    Jarmulka ci nie pasi, katoliku zafajdany.
    Twója cuhcnacy antysemicki hejt spuszczam, smierdzacy folksdojczowska nienawiscia.

  391. Radziu
    Po co tyle nerw. Jarmulka mi pasi, mam w domu dwie. Jedna na rower, druga
    zakladam jak jest burza. Odbija pioruny.

  392. Tedzio
    Spuszczam twoja hejtujaca antenke na folksdojcozwskim bereciuku, zafajdany katoliku.

    Zabka konajaca walaca hejtem ze wszystkich otworow …
    … apominają że antysemityzm nie jest tożsame z antysyjonizmem …
    ciach. Spuszczam smierdzace fruwno.
    Puszynianka puszczala pawie o ziemiach dawno zabranych Plastelinie, to samo kominowo-stodolowe fruwno.

  393. @Piez, Tobie należy się wyjaśnienie:
    komentarze z godz. 10:42, 18:18, 18:23 nie były pisane przeze mnie. Sprawdziłam że bardzo prosto podszyć pod cudzy nick i to sprawia że nie ma sensu wypowiadać się na tym blogu i jakimkolwiek innym.
    I teraz popatrz – w ramce poniżej zmieniam swój podpis z „żabki konającej” na np. Twój ( przepraszam bardzo, ale może to Cię przekona) i publikuję. W ten sposób przy pomocy kradzionego nick’u można firmować najokrutniejsze bzdury , tak jak to uczyniono w moim przypadku.
    Pozdrawiam

  394. Bar Norte
    Fabrykant samochodow elektrycznych Tesla (kawiorowa lewica -Clinton, Gore , Pelosi uwielbia te samochody ) nie pozwala na dzialalnosc zwiazkowa w Fremont kolo San Francisco, gdzie 10 tysiecy pracownikow zarabia jedynie 18 dolarow na godzine, podczas gdy srednia placa dla pracownikow fabryk samochodow wynosi 25 dolarow.
    Robotnicy skarza sie na niebezpieczne warunki pracy.
    RWE zawsze zapewniala sluchaczy, ze jedna z rzeczy ktora odroznia demokracje liberalna od realnego socjalizmu jest wolna dzialalnosc zwiazkow zawodowych.
    https://news.slashdot.org/story/17/08/02/2143236/tesla-factory-workers-pushing-for-a-union-send-letter-of-requests-to-companys-board-members

  395. Do zabka konajaca; i E; bo do was sie odnosza.

    Wczorajsze trzy wpisy pod moim nickiem z godz 14:10 ,23:46 i 0:21
    nie sa moie to Jedrus antysemita tak szaleje.
    Ja w przeciwiestwie do zabci; z pisania tu nie zrezygnuje,mam przynajmniej
    okazje sprawdzic ktory z blogowiczow jest inteligetny i bystry i potrafi
    odroznic orginal of falsifikatu.
    Przypominam, tylko wyjatkowo tak jak dzisiaj bede cokolwiek wyjasnial.

  396. Prostak Wałęsa obalił komunę. Śmiechu warte.
    Facet, który:
    – nigdy nie zorganizował żadnego strajku
    – nigdy nie dostał pałką od zomowca
    – nigdy nie siedział w więzieniu
    – internowany był w ośrodku wczasowym
    – kolegował się z Wachowskim
    – pił wódkę z Kiszczakiem
    obalił komunę. Hahahahahahahahahaha!

  397. Lider4
    3 września o godz. 7:39

    Każda ZMIANA ma jakąś twarz, za którą kryje się zbiorowy wysiłek wielu ludzi.
    Ojców sukcesu zwykle jest wielu, klęska jest sierotą.
    A przywódca, może zostać twarzą zmiany, bądź męczennikiem, kozłem ofiarnym.

    Potem dopiero, suto opłacani hagiografowie dopisują zwycięzcom pozycje, zasługi, niektóre postacie nadymają, inne powiększają do monstrualnego znaczenia, przypisując zbiorowe zasługi jednostkom.
    I dzieje się tak obecnie, na oczach świadków zdarzeń.

    W innych demoludach opozycja praktycznie nie istniała, a jednak doszło do przemian.
    Czyja to zasługa?
    Mitu „Solidarności”?
    Czy może procesu, który zainicjował Gorbaczow?

    Dekolonizacja też była procesem, mającym wiele twarzy, tyle że przebiegającym bardziej krwawo, i do dziś nieukończonym.
    Gdy upadają Imperia, jest miejsce na samostanowienie narodów.
    Siły odśrodkowe niepowstrzymywane przez moc Centrum, dają możliwości powstawaniu nowych, niezależnych bytów politycznych.
    Moim zdaniem, takie właśnie okienko się nam trafiło i zostało wykorzystane.
    Po raz pierwszy od 300 lat, nie zmarnowaliśmy szansy.
    Tyle że nasze elity nieprzyzwyczajone do wolności, błyskawicznie poszukały sobie nowego Pana…..

  398. Jest ranek i jak zwykle po śniadaniu z uchem przy audycji TOK FM podnoszę klapkę komputera i czytam, co tam panie w Polityce. Przecieram oczy, bo może jeszcze się wcale nie obudziłem, ale przecież widzę tekst redaktora Dziadula o dekomunizacji Goroli z Zagłębia i Hanysów ze Śląska. Wczoraj pozwoliłem sobie na dobranoc dać wam moi mili o tym wzmiankę. Nikt nie czytał? Nie szkodzi, wszak to tylko kolejny sygnał dla samotnego białego żagla, że jeszcze krok i będzie jeszcze bardziej osamotniony.

    Wypisujący tu swoje „przemyślenia” hejterzy dobrej zmiany o coraz wymyślniejszych nickach , tracicie tylko czas. Ludzi myślących nie przekonacie, że białe jest czarne. Powinniście przeczytać coś dla was w sam raz: „Kubusia Puchatka”, który wie, że im bardziej szuka się Prosiaczka, tym bardziej go nie ma. „Pinokio” też byłby dobry, ale to jest już literatura dla dorosłych. Spróbować jednak można.

  399. Tomasz Kasprowicz w najnowszym blogu pisze o bardzo niepokojących sprawach dotyczących walki PiS z oszustami podatkowymi. Polegniemy wszyscy

  400. Unijne gremia zwracają uwagę PiSowskim rządzącym, (nie Polsce, a ekipie rządzącej PiSu), że ci łamią unijne zasady, łamią konstytucję, łamią prawo.
    Co na to PBS? Ano, jak zwykle, nie na temat.
    Oto co powiedziała tygodnikowi „W sieci” (za onet.pl):

    „Polska domaga się przestrzegania traktatów unijnych i nie akceptujemy dyktatu największych państw”. – Mamy po swojej stronie silne argumenty. Chcemy być w Unii, cenimy ją i dlatego właśnie mamy prawo upominać się o przestrzeganie zasad, o prawdziwie wspólny rynek, o bezpieczeństwo, o rozwój”

    Jeżeli w interesie Niemiec będzie osłabienie Polski, to PO zrobi wszystko, czego od niej zażądają – podkreśliła premier”

    Nic o łamaniu konstytucji, łamaniu zasady trójpodziału władzy, przekształcaniu państwa prawa w państwo autorytarne przez ekipę PiSowską w Polsce. Za to jest o Niemczech, które mogą chcieć osłabić Polskę przy pomocy pomocników z PO.

    Insynuacje, pomówienia, oskarżenia, to broń dyplomatyczna ekipy Jarosława Ka.
    Czy słoń w składzie porcelany, to dobra analogia do wykwintnych insynuacji w stronę Niemiec skierowanych przez panią PBS?

    Insynuacje PiSu są kaloryczną pożywką dla nieufności, paranoi i nienawiści czających się w szeregach obrońców Umęczonej – jesteśmy otoczeni, chcą nas bić, Niemcy w pierwszym rzędzie – osłabić nas chcą najpierw, musimy się bronic. Pani PBS stoi na murach i melodią napisaną przez Jarosława Ka (który nie bardzo zna nuty) trąbi na alarm – ratunku, Niemcy i wróg wewnętrzny PO chcą nas osłabić.
    Pzdr, TJ

  401. wiesiek59
    3 września o godz. 10:15
    Jak nie zmarnowaliśmy, jak zmarnowaliśmy ?!
    Miało być NAM, całemu społeczeństwu lepiej a kto skorzystał?
    Link, który podaje Ted’dy bear 3 września o godz. 6:49 to przykład Torunia, ja kilkakrotnie podawałem przykład Poznania.
    Inni mogą podać przykłady Warszawy, Radomia, Ursusa, Wrocławia, Elbląga i wielu, wielu miast polskich.

  402. maciek.g
    3 września o godz. 10:45

    Znacznie niebezpieczniejsza jest sraczka legislacyjna…..
    Nikt nie jest w stanie się połapać, co jest dozwolone, co zakazane.
    Ten przepis o „należytej staranności” w doborze kontrahentów, ich sprawdzaniu, to tylko jeden z elementów układanki- absurdalny zresztą z punktu widzenia zdrowego rozsądku.

    Ewentualnie, mający napędzić klientów wywiadowniom gospodarczym, będącym w przyjacielskich stosunkach z jakimiś posłami…

  403. kaesjot
    3 września o godz. 11:41

    Wiadomym jest, że nowe elity wyniesione na fali niezadowolenia, zawsze są głównymi beneficjentami przemian.
    Plebsowi który je wniósł do władzy, przypada w podziale niewiele.
    Po 27 latach, dalej widać w polityce te same mordy- prawie.
    Tyle że nieco tłustsze, majętniejsze, bardziej aroganckie.
    Taka kolej rzeczy jest.
    ZAWSZE.

    „Teoria elit”?
    Oligarchizacja świata postępuje w tempie wykładniczym.
    A w krajach rozwiniętych, pauperyzacja.
    Czyli, będzie powtórka z rozrywki.

css.php