Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

17.08.2015
poniedziałek

Duda rusza w drogę

17 sierpnia 2015, poniedziałek,

Ogłoszony dzisiaj plan podróży zagranicznych prezydenta Dudy jest interesujący i wart komentarza.

Nie jest banalny, jest wyraźnie autorski i zgodny z ambicjami prezydenta, żeby Polska stała się liderem wspólnoty państw Europy Środkowo-Wschodniej, od Bałtyku do Adriatyku. Ambicja ta wydaje się nierealna, ale jeśli nawet powiedzie się częściowo (czyli poprawi się współpraca w regionie), to i tak byłoby dobrze.

Stąd pierwszy wyjazd, już za tydzień, 23 sierpnia, do Estonii. Jest to decyzja, którą Kreml nie będzie zachwycony. Tego dnia przypada rocznica podpisania układu Ribbentrop – Mołotow. Na dodatek następnego dnia przypada rocznica rozpadu ZSRR (1991), faktu – zdaniem Putina – tragicznego. I o wielkich konsekwencjach, bo wtedy byłe republiki przekształciły się w niepodległe państwa, choć niektóre przed 1917 rokiem nimi nie były. Tam sięgają korzenie sprawy ukraińskiej.

Wybór Tallina podkreśla znaczenie, jakie Duda przywiązuje do regionu i miejsca w nim Polski. Bliższa współpraca na pewno zaniepokoi Rosję, a być może wzmocni głos byłych państw „obozu” w NATO, będą bardziej słyszane w Berlinie i w Waszyngtonie. Czy zdołają uzgodnić swoją politykę – to mało prawdopodobne, ale póki jest cień szansy…

Następny wyjazd – do Berlina – nie budzi wątpliwości. To prawdziwe mocarstwo regionalne, nasz największy sąsiad, partner gospodarczy, wiodący kraj w Unii i wśród europejskich państw NATO. Mimo aksamitnej współpracy nie brak spraw drażliwych, jak stałe bazy USA na Wschód od Odry (w państwach buforowych) czy status mniejszości polskiej w RFN, gdyż prezydent Duda przywiązuje znaczenie do polskiej diaspory, która jest elektoratem jego oraz PiS. Donald Tusk zajmował specjalne miejsce w sercu kanclerz Merkel, zobaczymy, jak ułożą się stosunki Dudy.

Co do zbliżenia z prezydentem Gauckiem nie mam wątpliwości. Pierwsza dama – germanistka – i znajomość niemieckiego przez Dudę będą dużymi atutami. Żaden Kurski nie będzie tropił dziadków w Wehrmachcie.

Kolejny wyjazd – Londyn – będzie trudny, ale prezydentowi potrzebny. Trudny, ponieważ Cameron ciągle straszy wyjściem z Unii (co na to Duda?) i ogranicza uprawnienia socjalne imigrantów. Podróż ważna także przez wzgląd na polskich imigrantów – ważny elektorat przed wyborami w październiku. Do tego cenny wątek patriotyczno-jubileuszowy, rocznica, która pozwoli uczcić wkład polskich lotników w bitwie o Anglię. Konkretne rezultaty wizyty mogą być skromne, ale warstwa symboliczna będzie widoczna i korzystna.

Następna podróż – Erfurt, spotkanie prezydentów 7 państw europejskich (Austria, RFN, Portugalia, Estonia, Słowacja, Bułgaria i Polska) – będzie debiutem prezydenta Dudy na arenie wielostronnej, nawiązaniem niezbędnych znajomości i kontaktów. Nie wątpię, że z punktu widzenia PR będzie to korzystne – para prezydencka jest młoda, nowoczesna, wykształcona, można powiedzieć – efektowna i zostanie zaakceptowana na salonach.

Następne wizyty (Budapeszt – szczyt Wyszehradu i Bukareszt – szczyt państw „od Bałtyku do Adriatyku”) są w gruncie rzeczy podobne, mają doprowadzić do ożywienia kulejącej współpracy, do zbliżenia stanowisk przed szczytem NATO w Warszawie w przyszłym roku. Wtedy zaczną się schody. Wtedy prezydent Duda – i my wraz z nim – przekonamy się, na ile kraje regionu stanowią wspólnotę, co Polska może im zaoferować, na ile skłonne są odrzucić status „buforowy” w NATO, niepokoić Kreml, uzgodnić politykę wobec Rosji Ukrainy.

Kolejne podróże (USA – Zgromadzenie Ogólne ONZ raz Chiny) pomijam, bo przyjdzie na nie czas. W sumie kalendarz prezydenta Dudy i autorski plan jego podróży daje do myślenia. Niewykluczone, że z jednej czy drugiej podróży wróci bez wielkich zdobyczy, ale na pewno wiele się nauczy i przekona, na ile realne są jego ambicje, żeby Polska przestała być kondominium i powstała z kolan.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 644

Dodaj komentarz »
  1. Panie redaktorze ,
    zparafrazuje te planowane wyjazdy prezydenta Dudy , fragmentem kabaretu TEY :

    ” Jada goscie , jada kole mego sadu ,
    do mnie nie zajada , bo ja juz tu nie mieszkam …”

    Powstaje bowiem pytanie , czy glowy tych panstw , ktore sobie zaplanowal odwiedzic
    Duda , sa naprawde zainteresowane jego
    wizyta .
    Oby tak .
    Ale czas pokaze cala prawde .

    Pozdrowionka.

  2. Owszem prezydent może być drugim ministrem spraw zagranicznych pod warunkiem, że obydwaj będą grali z tych samych nut. Czy na to się zapowiada? Trudno dzisiaj, przed tymi podróżami wyrokować. Jeśli PiS wybory przegra, a prezydent nie będzie chciał z rządem współpracować, to jego wyjazdy będą miały tylko charakter turystyczny.
    Chciałbym panu redaktorze zwrócić uwagę, że jest pewna różnica pomiędzy mniejszością narodową, a diasporą. Zasadnicza różnica polega na tym, że mniejszości są zasiedziałe na pewnym określonym obszarze, a diaspora żyje w rozproszeniu. Polacy w Jackowie są mniejszością, więc tam mogą rościć sobie pretensje, a w Niemczech już nie.
    Ślązacy są mniejszością narodową w Polsce i nie ma tu nic do rzeczy orzeczenie SN, że takiej mniejszości nie ma. My w przeciwieństwie do Polaków w Niemczech spełniamy wszelkie kryteria mniejszości i żadne wyroki sądów tego nie zmienią.

  3. „Żaden Kurski nie będzie tropił dziadków w Wehrmachcie”.

    Obóz polityczny starszego Kurskiego (wice-Michnika) wyprobowanym piórem T. Lisa wytropił już Żyda w rodzinie A. Dudy podczas kampanii prezydenckiej, więc na razie starczy. Co dalej będzie ów obóz będzie tropić to się zobaczy.

    „Cameron ciągle straszy wyjściem z Unii (co na to Duda?)”.

    Panie Redaktorze, A. Duda nie weżmie udziału w referendum na temat wyjścia UK z UE z przyczyn formalnych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Najbardziej to zmartwią się Rosjanie wizytą Dudy w Estonii. Będą wyć ze śmiechu. A gdzie tu Watykan? Chyba Franek ne pasuje więc episkopat zakazał

  6. Duda rusza w drogę. Do Estonii zejdzie mu kilka tygodni.

  7. Zgadzam się z uwagami Daniela Passenta dotyczącymi podróży i aktywnosci na arenie międzynarodowej w pierwszych stu dniach prezydentury Andrzeja Dudy.

    Zgadzam się równiez z kąsliwym zakończeniem felietonu.

    Pozwolę sobie również polecić rozmowę Michała Sutowskiego z Markiem Cichockim dotyczącą politycznych relacji niemiecko-rosyjskich z którymi będzie się zmagał prezydent Duda zarówno w poszukiwaniu wsparcia dla osadzenia na terenie RP baz NATO, forsdowaniu udziału RP w rozmowach o przyszłości Ukrainy jak i montowaniu pod swym przewodem politycznego bloku państw środkowoeuropejskich..

    Rozmowę zatytułowaną „Putin wywrócił niemiecko-rosyjski stolik. Dla Niemców to był szok” opublikowano dwa dni temu na portalu lewicowej „Krytyki Politycznej”

    Co ciekawe następnego dnia prawicowy portal „w.Polityce.pl” zamieścił jej fragmenty i polecił swym czytelnikom jak lekturę obowiązkową.

    Fragment:

    „… format normandzki nie jest korzystny dla Polaków. Natomiast to, dlaczego do niego doszło, jest oczywiście skomplikowane i dobrze byłoby, gdybyśmy w Polsce rozumieli przyczyny, dla których tak się stało. Myślę, że były co najmniej cztery zasadnicze powody i powinniśmy potraktować je bardzo poważnie, gdyż mówią dużo o pozycji Polski w sprawach dotyczących Europy Wschodniej oraz w sporach pomiędzy Unią Europejską a Rosją.

    Po pierwsze zatem, nie ma nas w formacie normandzkim, ponieważ nie chciał tego Putin – to oczywiste. Po drugie, strona niemiecka uznała, że jeżeli Rosjanie tego nie chcą, lepiej zrobić im taką przysługę. To znaczące, bo pokazuje nam, jaki jest stan relacji polsko-niemieckich pomimo tego, co się wydarzyło na przestrzeni 2013 i 2014 roku. Inaczej mówiąc, zasada Russia first nadal obowiązuje i jeśli Rosjanie mają jakieś uwagi, wątpliwości czy życzenia kosztem Polski, to z niemieckiej perspektywy należy się na to zgodzić. Po trzecie, nasza obecność w formacie normandzkim nie do końca była na rękę Stanom Zjednoczonym, które uznały, że będzie lepiej, jeśli to Niemcy wezmą na siebie ciężar odpowiedzialności za rozmowy z Rosją. A po czwarte – i ta przyczyna jest najciekawsza – nie ma nas w formacie normandzkim, gdyż naszego braku prezydent Poroszenko nie uznał za istotny dla siebie problem.

    Ukraińcy od dawna nie postrzegają Polski jako partnera, który posiadałby istotne z ich punktu widzenia aktywa polityczne czy ekonomiczne.

    (…)

    A to wynika z faktu, że Polska nie jest krajem, który może swoim regionalnym partnerom – mam na myśli całą Europę Środkowo-Wschodnią – coś realnego zaoferować.”

    Całość rozmowy pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rosja/20150814/cichocki-putin-wywrocil-niemiecko-rosyjski-stolik-dla-niemcow-byl-szok

  8. Waldek B
    „Chciałbym (…) zwrócić uwagę, że jest pewna różnica pomiędzy mniejszością narodową, a diasporą”.

    Zupełnie nie o to chodzi. Niemieckie prawo rozróżnia miniejszości etniczne od napływowych. Z tego powodu w Niemczech bardziej łaskawie niż Polacy (mniejszość napływowa) traktowani są Serbowie łużyccy lub Fryzowie – obie grupy etniczne od dawna zniemczone. Niemcy boją się precedensu, mają u siebie miliony Kurdów i Turków. Z drugiej strony dlaczego mniejszości narodowe mają być gorzej traktowania niż inne uprzywilejowane mniejszości, jak homosekualistów czy tranwestytów? Istnieje też problem symetrii, ale Niemcy twierdzą, że pozorny, bo mniejszośc niemiecka w Polsce (Oppelner Schlesien) jest mniejszością etniczną.

  9. Wyciek
    ” A gdzie tu Watykan”?

    Watykan w przyszłym roku przyjeżdża do Polski.

  10. Polska z dykty i ze szmat.
    „Jak co roku 15 sierpnia posłużył wielu osobom w Polsce do celebrowania strachu przed Rosją. Jeśli wierzyć politykom, to należałoby natychmiast udać się do schronów w oczekiwaniu nadchodzącej ze wschodu Apokalipsy.
    Okazuje się, iż po ponad ćwierćwieczu suwerennego bytu, pomimo członkostwa w NATO i UE (swoją drogą, warto zadać pytanie ile w danym kontekście to członkostwo jest warte, ale to najświętsze tabu i temat na narodową awanturę), polska elita polityczna nadal, mówiąc słowami klasyka, potrafi odczuwać wobec wschodniego sąsiada jedynie naprzemienny strach i pogardę.

    Z jednej strony, nasi politycy zapewniają nas, iż Rosja to godny pożałowania kraj upadły, który za chwilę zawali się pod ciężarem sankcji, a z drugiej ciągle straszą rzekomym zagrożeniem wiszącym z jej strony nad niepodległym bytem Polski i innych krajów naszego regionu. Na wyżyny absurdu wspiął się z okazji Święta Wojska Polskiego znany z mediów generał i były wiceminister obrony (a więc człowiek, który o realnych zagrożeniach bezpieczeństwa państwa powinien wiedzieć wszystko) stwierdzając, iż sensem istnienia polskiej armii jest obrona kraju przed Rosją, na jednym wydechu dodając, iż niestety zadanie tego nie da się wykonać.

    Słuchając podobnych wypowiedzi warto zadać pytanie skąd bierze się w przedstawicielach polskiej elity konieczność ciągłego i dramatycznego przedstawiania Rosji w kategoriach zagrożenia dla polskiej suwerenności i bezpieczeństwa. Bo wbrew pozorom, nie jest to przejaw absurdalnie nie przystającej do rzeczywistości paranoi, ale odbicie bardzo konkretnych materialnych i ideologicznych interesów.

    Po pierwsze, wypowiedzi o konieczności obrony ojczyzny przed Rosją wpisują się w kontekst toczącej się obecnie w Polsce kampanii wyborczej, której stawką jest przejęcie (lub utrzymanie) władzy nad czterdziestomilionowym narodem z jego nie najmniejszymi przecież zasobami, strukturami państwowymi, budżetem, spółkami skarbu państwa i innymi kawałami czerwonego sukna, które politycy wyrywają sobie pod szczytnymi hasłami dbałości o dobro ojczyzny

    A ponieważ dwaj główni pretendenci do rządzenia Polską po kolei dowiedli swojej skrajnej niekompetencji, nieskuteczności, braku woli zmian i stawiania interesów partyjnych wyżej narodowych, musza znaleźć temat, który pozwoli im w najlepszym wypadku wygrać wybory a co najmniej utrzymać się na scenie politycznej. W tej sytuacji, obserwowaną od wiosny ofensywę sił pozaparlamentarnych może zatrzymać jedynie dyskurs o konieczności obrony ojczyzny przed gotującym się do ataku wrogiem zewnętrznym: bo może PiS i PO nie za bardzo sprawdziły się w rządzeniu państwem, ale przecież w obliczu zagrożenia tylko ludzie z jako-takim doświadczeniem mogą stać u steru władzy.

    Po drugie, straszenie Rosją jest wyrazem tęsknoty naszej elity politycznej za możliwością przeniesienia się z prowincjonalnej piaskownicy polityki międzynarodowej za poważne stoły negocjacyjne i na prestiżowe salony i wzięcia udziału w wielkiej polityce.

    Ponieważ współczesna Polska nie posiada obiektywnych danych do bycia aktywnym graczem międzynarodowej gry, nasi politycy stwierdzili najwyraźniej, iż nie pozostaje nic innego, jak wejście do niej w charakterze najważniejszej ofiary.

    Chodzi o powtórzenie zagrania, które udało się zrobić politykom ukraińskim i które powinno wejść do historii dyplomacji jako manewr Jaceniuka — Poroszenki, czyli uczynienie z zapomnianego przez świat, okradanego przez oligarchów postkolonialnego państwa — pasożyta tematu numer jeden porządku dziennego możnych tego świata i globalnych mediów. Ukraińskim kacykom, którzy od lat ręka w rękę z oskarżanym o zbrodnie Kuczmą i uczynionym symbolem korupcji Janukowyczem okradali własne państwo (kto nie pamięta, niech obejrzy nagrany na komórkę filmik z urodzin Azarowa, na którym wznoszący toast na cześć jubilata Jaceniuk nazywa byłego premiera „wzorem państwowca”) udało stać się symbolem walki o „wartości europejskie” czyli modernizację państwa i godne życie obywateli.

    Eliminacja konkurencji i przejęcie niemal całkowitej kontroli nad Ukrainą były możliwe wyłącznie w oparciu o Zachód, który usankcjonował dokonany przez obecną ekipę zamach stanu i żyruje ich rządy dzięki umiejętnemu stosowaniu przez Kijów retoryki o „rosyjskim zagrożeniu”. Bo kim byli by dzisiejszy prezydent i premier Ukrainy, gdyby nie odmieniana przez wszystkie przypadki „rosyjska agresja”, „okupacja”, „obrona niepodległości” i „toczona za cenę ukraińskiej krwi walka o Europę”?

    Obserwując sukcesy z jakimi ukraińscy koledzy manipulują zachodnimi przywódcami i światową opinią publiczną, w polskich politykach zapewne wzmaga się uczucie zazdrości, iż to nie oni przyjmowani są w Brukseli i Waszyngtonie jako bohaterowie i nie oni mają do rozdysponowania wielomiliardowe kredyty i wszelkiego rodzaju preferencyjne dostawy, od szczotek do zębów po wyrzutnie rakiet.

    Po trzecie wreszcie, ciągłe aktywowanie w Polakach przekonania o istnieniu wielkiej i strasznej Rosji, której przywódcy każdego dnia, zaraz po przebudzeniu myślą tylko o tym, aby zorganizować drugą Jałtę i wywieźć wszystkich Polaków na Kołymę jest niezwykle skutecznym środkiem narodowej psychoterapii. W tak skonstruowanym świecie bowiem, upadki, porażki i stracone szanse nie są w pełni racjonalnym i oczywistym rezultatem naszej własnej głupoty, lenistwa i strategicznej krótkowzroczności (oraz złodziejstwa i partyjniactwa naszych przywódców), ale niezależnym od naszej woli i działań czynnikiem zewnętrznym, który mimo naszych najlepszych chęci nie poddaje się modyfikacji. Jeżeli skutecznie wmówić sobie innym, iż całe zło pochodzi z Moskwy, to można dopuszczać się właściwie dowolnych łajdactw, zrzucając odpowiedzialność na działające niezależnie od nas „ciemne siły”. Ludzka psychika zbudowana jest bowiem w ten sposób, iż tak, jak wiele osób o swoje osobiste porażki życiowe i zawodowe obwinia działające z ukrycia grupy spiskujących złoczyńców (do wyboru: Żydów, masonów, gejów, księży), tak i politycy lubią rozkładać ręce mówiąc, iż chcieli dla ojczyzny jak najlepiej, ale wyszło jak zwykle, bo „wiecie kto, wiecie skąd, wiecie co, wiecie jak”.

    Henry Kissinger powiedział kiedyś, iż strach przed przeciwnikiem jest funkcją realizowanych przez państwo interesów narodowych. We współczesnej Polsce jest dokładnie odwrotnie: to interesy narodowe formułowane są na podstawie sztucznie wzbudzanego strachu przed rzekomym wrogiem, którego krwiożerczych intencji, dziwnym trafem od 25 lat nie udało się poprzeć ani jednym dowodem. Strach przed Rosją nie jest bowiem reakcją obronną na rzeczywiście istniejące zagrożenie, ale socjotechnicznym instrumentem manipulacji Polakami. Im prędzej pozbędziemy się tego uczucia, tym szybciej przestaniemy być postrzegani jako paranoik Europy i zbudujemy normalną politykę zagraniczną i konstruktywne relacje z sąsiadami. Także z Rosją, która wyciąga do Polski rękę do zgody. Zdrętwiałą od czekania, ale mocną i pewną.

  11. Nieśmiertelne….”Po owocach ich poznacie”….

    Pan Prezydent ma własną koncepcję polityki zagranicznej.
    Niesprzeczną z koncepcja Rządu.
    Czy i co z niej wyjdzie, jest kwestia odrębną.
    Przecież do tańca trzeba dwojga…

    Szefowie rządów krajów do których udaje się z wizytą, doskonale wiedzą jakie są prerogatywy polskiego prezydenta, jego zaplecze polityczne, przewidywalne kierunki aktywności.
    O samym człowieku, zapewne również dzięki swym wywiadom wiedzą sporo.
    Począwszy od profilu psychologicznego, skończywszy na drzewie genealogicznym, kontaktach, poglądach, sympatiach, dorobku.
    To RUTYNOWE działania wszystkich profesjonalnych służb.

    Jakie interakcje zaistnieją, czy jakaś empatia, chemia, tego się dowiemy z dalszych pociągnięć dyplomatycznych.
    Raczej, po wyborach parlamentarnych, zwiększających lub zmniejszających szanse na jakieś zobowiązania międzynarodowe.

    Ps.
    ONZ jest figurantem, bez realnego wpływu na świat.
    Zbiór gadających głów, suto opłacanych za niemożność robienia czegokolwiek sensownego.

    Odwrotnie z Chinami.
    Tu bezwzględnym priorytetem jest współpraca.
    Tym bardziej, że dzięki niej można się z kolan podnieść.
    Ta szansa wydaje się najbardziej realna z mojego punktu widzenia.

  12. Aż dziwne, że Redaktor Passent nie skrytkował braku Kijowa w agendzie zagraniczneych wizyt prezydenta A. Dudy? Czyżby opcja filorosyjska zagnieździała się w redakcji „Polityki”? Czy też jest to opcja proniemiecka, więc w pewnej części i prorosyjska?

  13. Wyciek
    „… skąd bierze się w przedstawicielach polskiej elity konieczność ciągłego i dramatycznego przedstawiania Rosji w kategoriach zagrożenia dla polskiej suwerenności i bezpieczeństwa”.

    Skąd? Ważne nie tyle skąd (bo z doświadczenia), ale i od kiedy? Mniej więcej od początków XVIII wieku. To będzie już ze trzysta lat, szmat czasu.
    W podstawówce nie uczą was historii?

  14. Pan Redaktor pisze:
    ” Ambicja ta wydaje się nierealna,”
    Szanowny panie Redaktorze,
    kiedy FilipII obejmowal rzady w polozonej na obrzezach greckiego swiata Macedonii,
    zdominowanie tegoz swiata (nie mowiac juz o podboju Persji przez jego nastepce)
    moglo sie wydawac kompletna Utopia.
    Kiedy wzburzeni mieszkancy Bostonu wrzucali do wody skrzynie z brytyjska herbata,
    obserwatorom tego wydarzenia z pewnoscia nie przyszlo do glowy, ze oto sa swiadkami narodzin swiatowej potegi.
    Kiedy wojska Wilhelma II ruszaly na podboj Wschodu w najbardziej koszmarnym snie
    nie byl w stanie przewidziec, ze kiedys Rzesza bedzie zmuszona cofnac sie za Linie
    Odry i Nysy Luzyckiej.
    Kiedy Pierwsza Brygada wyruszala…………….itd. itp.
    Mozna by jeszcze dlugo wyliczac, gdyz historia pelna jest nierealnych ambicji, ktore
    staly sie rzeczywistoscia.
    Poniewaz przypominam sobie, iz swojego czasu redaktorzy „Polityki” za nierealny
    uwazali koniec „realnego socjalizmu”, jestem raczej spokojny jesli chodzi o powodzenie
    ambitnych planow pana Prezydenta.

  15. Zdaniem Freudensteina jest nie do wyobrażenia, by Duda w Brukseli spotkał się tylko z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem, a nie spotkał się z szefem Rady Europejskiej. „To byłoby jeszcze gorsze niż brak wizyty. Może, żeby uniknąć takiej kłopotliwej sytuacji, zdecydowano, że na razie nie będzie wizyty w Brukseli. Kiedyś jednak musi do niej dojść” – zauważył ekspert.

    Przypomniał, że PiS, z którego wywodzi się Duda, przez wiele lat podkreślało, iż państwa narodowe są ważniejsze niż Unia Europejska. „To może być drugi czynnik (który doprowadził do) takiej, a nie innej decyzji nowego prezydenta, ale podejrzewam, że to przede wszystkim osobiste motywacje” – dodał analityk.
    http://www4.rp.pl/Swiat/308179866-Roland-Freudenstein-Duda-nie-chce-przyjechac-do-Brukseli.html
    ============

    Osobiste animozje wpływają na politykę, niestety…

    Czy Bruksela jest dla Polski ważnym punktem odniesienia?
    Pan Prezydent zdaje się wybrał opcję Unii niezależnych państw, zamiast Federacji- w naszym imieniu podjął decyzję.
    Czy ta decyzja jest optymalna czy błędna, czas pokaże.
    „Wyciskanie brukselki”…..może wywołać reakcję, jak każda akcja.

  16. wiesiek59

    Relacje polsko-unijne (Bruksela) leżą po stronie rządu. Taki urok kohabitacji.

    Za tvp INFO:

    „Minister pytany był także, dlaczego Andrzej Duda nie wybiera się 15-16 października na szczyt unijny w Brukseli. – Jesteśmy przed rozmowami z rządem na temat formuły uczestnictwa prezydenta Andrzeja Dudy w polityce europejskiej w okresie kohabitacji – wyjaśnił Krzysztof Szczerski. – Prezydent Duda wyraźnie mówił, że dla niego istotniejsza jest treść stanowiska polskiego, treść polityki europejskiej, która powinna być realizowana we współpracy między rządem a prezydentem, niż formalne miejsce przy stole – podkreślił.”

    Tak więc Roland Freudenstein plotkuje i knuje.

  17. Mauro Rossi
    17 sierpnia o godz. 17:13

    O wprowadzaniu komunizmu wiesz wszystko.
    Ja też…..
    Poczytaj więc o wprowadzaniu demokracji i praw człowieka.
    Od Magna Charta minęło lat 800……
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/08/17/usa-brytania-i-saudi-blokuja-wprowadzenie-wolnosci-i-demokracji-w-jemenie-znowu/
    =======

    Imperiami rządzą ambitni ludzie, dla których koszty osobowe są nieistotne.
    Szczególnie, gdy są to tubylcy, z jakichś antypodów, a nawet właśni najemnicy nie mają w ich oczach wartości większej, niż wymienne narzędzia.
    Sojusze z „naszymi s..synami” to norma w polityce.

    Ps.
    Czy Polska będzie narzędziem, czy graczem, stanowi wielką różnicę.
    Możemy byc szpicą, flanką, przedmurzem.
    Tylko po co, skoro możemy być życzliwym sąsiadem?
    Nie marzy mi się polskie mięso armatnie na eksport.
    I to po niskiej cenie, w imie cudzych interesów…..

  18. Bar Norte
    17 sierpnia o godz. 18:13

    Sensowne podejście prezydenta.
    Tym bardziej, że jak na razie nie było okazji konsultacji z panią Kopacz pociągnięć politycznych.
    Zdefiniowanie polskich INTERESÓW NARODOWYCH, to podstawa współpracy.
    Czy i kiedy to nastąpi?

  19. Przypomina mi się rozważanie Andrew Ankwicza, który wywodził, że Andrzej Duda nie może ważnie złożyć przysięgi prezydenckiej. Ta przysięga to wyraz umowy pomiędzy jednym człowiekiem i całym, powtarzam całym narodem. Jeśli ktoś zawrze umowę posługując się kłamstwem i oszustwem, ta umowa jest nieważna od początku. Andrzej Duda przez cały czas trwania kampanii wyborczej kłamał i oszukiwał. I nie ma tu znaczenia fakt, że te kłamstwa wymyślała niejaka Beata Szydlo i kilku amoralnych biskupów. On je wygłaszał na wyporczych wiecach, więdząc, że kłamie i oszukuje naród. Zatem jego umowa z całym narodem jest nieważna. Andrzej Duda, nie ma więc pełnej zdolności do złożenia prezydenckiej przysięgi. Był taki czas, kiedy cały świat uznawał Bieruta jako prezydenta Polski. Uznawało go też wiele milionów Polaków, którym nie przeszkadzało to, że Bierut był zdrajcą i agentem obcego wywiadu. W tym samym czasie dla wielu Polaków prezydentem posiadającym pełne prawo do reprezentowania CAŁEGO narodu był Prezydent RP na uchodźctwie. I tak jest tym razem. Uznawanym przez świat i 30% Polaków będzie Andrzej Duda, oszust i kłamca. Dla nas, którzy rozumiemy tę sytuację, ostatnim ważnym prezydentem RP będzie pan Bronisław Komorowski. (Andrew Ankwicz)
    PS. Tłumaczenie tego tekstu na angielski znajduje się w Białym Domu 🙂

  20. wiesiek59

    Na własne uszy słyszałem w tvp INFO jak poseł Szczerba z PO, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu, potwierdził, że ominięcie Brukselii przez prezydenta Dudę na starcie prezydentury związane jest z kohabitacją, która zaklada przecież pewien podział obowiązków dyplomatycznych. W ramach tego podziału za kontakty z UE odpowiada głównie rząd.

    Michał Szczerba dodał wyjaśniająco:

    „Do końca sierpnia w Brukseli obowiązują wakacje, pewnie pan minister Szczerski miałby trudność w umówieniu spotkania na wrzesień. Prezydent szanuje to, że polityka europejska jest ważna.”

  21. Zakończyły się 15. Śmigłowcowe Mistrzostwa Świata FAI. W zawodach na lotnisku Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Przylep w Zielonej Górze swoją dominację potwierdzili Rosjanie, którzy triumfowali zarówno w klasyfikacjach indywidualnych, jak też drużynowej. Najlepsza polska załoga została sklasyfikowana na ósmym miejscu.
    http://wiadomosci.onet.pl/lubuskie/smiglowcowe-mistrzostwa-swiata-w-przylepie/h4pprj
    ============

    Przecież to STRASZNE!!!
    I zapewne, na WŁASNYM sprzęcie…..

    Polskie media takich informacji nie powinny podawać.
    Kłóci się to z wersją o „stacji benzynowej”…..

  22. ZAPROSZENIE
    Od defilady do Tallina – pierwsze kroki prezydenta Dudy będą komentować: prof. Krystyna SKARŻYŃSKA – psycholog, Piotr KUCZYŃSKI – ekonomista i Agnieszka LICHNEROWICZ – szefowa polityki zagranicznej w TOK FM.
    Radio TOK FM, wtorek, 18 sierpnia, godz. 20.05.
    Zapraszam!

  23. Mauro Rossi
    17 sierpnia o godz. 17:13
    W XVIII wieku Polska się rozpadła z własnej woli, totalnej anarchii, feudalnego systemu politycznego, warcholstwa i pijaństwa. Rosja i inni zabrali swoje i Polska zniknęła właściwie ze względów sanitarno higienicznych. Aby nie rozprzestrzeniać zarazy. Późniejsze ponure losy są znane, do czasu II WŚ, kiedy z poręki Rosji stworzono z niczego nowy kraj w nowych granicach. I gra rozpoczyna się do nowa. Z góry przegrana.

  24. Diaspora jest czjna! (Albo – nie)

    Wyciek
    17 sierpnia o godz. 17:01 pisze.

    ” Im prędzej pozbędziemy się tego uczucia, tym szybciej przestaniemy być postrzegani jako paranoik Europy i zbudujemy normalną politykę zagraniczną i konstruktywne relacje z sąsiadami. Także z Rosją, która wyciąga do Polski rękę do zgody.
    Zdrętwiałą od czekania, ale mocną i pewną. ”

    https://mail.google.com/mail/#search/Waldemar+Kuczynski/14ea657ab7582f87
    Aby googlowi li tylko wyjsc na przeciw …

    ” Waldemar Kuczyński
    16 marca o godz. 23:58

    Od kilkunastu dni Danielu jestem rusofobem. I uważam, że Pan Bieleń opowiada głupoty zapewniając, że Rosja jest normalnym państwem, a Putin normalnym politykiem. Rosja pokazała bandyckie oblicze. Gotowość zmiany granic poprzez najazd. Przez państwo mające broń atomową. I mówienie, że nasz niepokój to rusofobia jest niewyobrażalną ślepotą, idiotyzmem. Mam w nosie takich profesorów. To samo gadali o Sojuzie. Nawet jeździli na KanałBiałomorski patrzeć na nowe metody wychowawcze. Dziś Rosja to państwo, przed którym trzeba się bronić, także rozbudowując naszą armię.

    OK! … Co dalej … To?
    Na tym poziomie to juz bylo-walo – prawda?

    ” Pisał Aleksander Hercen do cara Aleksandra II po krwawym stłumieniu demonstracji patriotycznej w Warszawie w 1861 r.: „Stał się Pan pospolitym mordercą, mordercą zza węgła”. Pisał też o „pozbawionej skrupułów i bezwstydnej” prasie rosyjskiej. Powtórzyć dziś wypada te słowa wielkiego Rosjanina i odnieść je do Władimira Putina oraz wielkorosyjskich propagandystów, którzy łżą nieprzerwanie i bezczelnie ” …

    Reszta kosztuje li tylko 0,99 zl na miesiac …
    ” Od defilady do Tallina – pierwsze kroki prezydenta Dudy będą komentować: prof. Krystyna SKARŻYŃSKA – psycholog, Piotr KUCZYŃSKI – ekonomista i Agnieszka LICHNEROWICZ – szefowa polityki zagranicznej w TOK FM.

    Radio TOK FM, wtorek, 18 sierpnia, godz. 20.05. ”

    Czujesz tego blesa … ?

  25. Regularne, cotygodniowe połączenie kolejowe cargo z Chengdu do Łodzi, nazywane przez Chińczyków „Nowym Jedwabnym Szlakiem”, ruszyło w kwietniu 2013 roku. Do dziś odbyło się ponad 100 regularnych połączeń oraz 50 przejazdów czarterowych. Na początku droga pociągu – wiodąca z Chin przez Kazachstan, Rosję i Białoruś do terminalu Łódź Olechów – trwała 14 dni. „Pracujemy wciąż nad skróceniem tego czasu i obecnie doszliśmy do 11 dni i kilku godzin w relacji Chengdu – Łódź” – wyjaśnił Knap. To trzykrotnie szybciej niż dostarczenie kontenerów z Chin do Europy drogą morską, co zajmuje nawet do 45 dni.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18584656,eksportowy-pociag-z-polska-zywnoscia-wyruszy-z-lodzi-do-chin.html#ixzz3j6JJzX2r
    ===============

    Pieprzącym o jakichś prawach człowieka polecam.
    Inni robią takie rzeczy w skali milionkrotnej.
    My dopiero stawiamy pierwsze kroki.

  26. „Polacy w Jackowie są mniejszością, więc tam mogą rościć sobie pretensje”
    Po pierwsze to „w Jackowie” źle brzmi.
    Poprawniej jest „na Jackowie”. Tak jak „na Woli” a nie „w Woli”.

    A po drugie Jackowo jako synonim polonijnej dzielnicy w Chicago to już przeszość. Tylko mało zorientowani używają tej nazwy aby pochwalić się jak bardzo zjełczałe są ich wiadomości.

    Rok szkolny 2014/15 był ostatnim rokiem działalności szkoły przy prafii św. Jacka. Jeszcze w latach 80-tych i na początku 90-tych prawie w 100% polonijnej i dużej.
    Teraz w okolicy dominują Latynosi a oni nie palą się do płacenia za edukację dzieci. W każdym razie nie tak jak Polacy.

    Zresztą Latynoscy politycy (po pierwsze SĄ) a po drugie prowadzą swoją politykę i mają swoje interesy. O rzut beretem od Bazyliki św. Jacka wybudowali nową szkołę ASPIRY, milionową iwestycję z wielkimi dotacjami miasta, i przeprowadzili sprawną kampanię na rzecz rekrutacji w nowej szkole.

    Polskie biznesy na Jackowie znikają jeden po drugim albo przynajmniej skracają godziny otwarcia. Polonusi, którzy zostali to raczej mocno starszawy tłumek.
    Jedynym jaśniejszym punktem jest tamtejszy wzrost cen nieruchomości. Dzielnica ostatnio wyraźnie zmienia swoją opinię, typ mieszkańca no i klienta. Powoli staje się coraz bardziej „trendy”. Ponieważ jest bardzo zaniedbana to potrwa to trochę, ale jak ktoś ma tam wujka albo dziadka-właściciela domu czy kamienicy z mieszkaniami na wynajem to spadek po nim może być milionowy.

  27. wiesiek59

    Zaskakująca opinia o tym, że Duda nie jedzie do Brukseli bo nie lubi Tuska wyrażona dziś w GW przez Rolanda Freudensteina pobudziła ciekawośc internautów.

    Jak się okazuje pan Roland jest ekspertem Instytutu Obywatelskiego czyli zaplecza propagandowego partii Platforma Obywatelska RP.
    Tam własnie na zlecenie PO pisuje rozmaite prognozy, wizje i analizy.

    Tu go masz:

    http://www.instytutobywatelski.pl/autor/roland-freudenstein

  28. Bar Norte
    17 sierpnia o godz. 22:05

    Po sąsiedzku, pan Jarosław Makowski, też kształtuje opinię publiczną, będąc szefem Instytutu Obywatelskiego.
    KAZDY ma jakieś poglądy, nie ma w tym nic złego.
    Ważne, by dopuszczalny był pluralizm.

    Ale, zdaje się zmierzamy do innej wizji.
    Jedna partia, jeden naród, jeden wódz…….
    Po otrząśnięciu sie z nieuchronnej klęski takiego myślenia i jego efektów, staniemy sie bardziej cyniczni i pragmatyczni.
    To chyba nieunikniony etap rozwoju społecznego?

  29. jak nasz dziuelny nowo-wybrany powie w tych wszystkich stolicach jaki on niezlomny, prawy, uczciwy i jeszcze wspomni, ze wg jego mamusi, to on jest od Jezusa Chrystusa namaszczony – to wszyscy na kolana walna.

  30. wiesiek59

    Wizja polityki zagranicznej prezydenta Dudy może być z powodzeniem merytorycznie krytykowana. Az się o to prosi!
    I to się od miesięcy dzieje – również na blogu, gdzie komentatorzy nie związani z PO-PiS-em nie pozostawiają suchej nitki np na polskiej „polityce wschodniej”, nierealnych ambicjach przewodzenia grupie państw środkowoeuropejskich czy bezproduktywnego podskakiwania Niemcom.

    Tyle tylko, że Platforma nie może sobie na merytoryczną krytykę pozwolić bo przecież wizje Dudy są równiez wizjami Platformy. To jest do cholery ich wspólna polityka. Tak więc merytoryczna krytyka Dudy byłaby dla PO samobójcza.
    W taką pułapkę sami wpadli.

    Dlatego własnie krytyczne „szczypanie” Dudy przez PO ma tak kretyński wyraz jak w przypadku opinii pana Rolanda.

    To jest po prostu żenujące.

  31. pawel markiewicz
    17 sierpnia o godz. 22:28

    Po sąsiedzku, masz wzmiankę starego blogowicza o gloryfikacji estońskich formacji SS przez tamtejszego prezydenta….
    Można się sprzymierzyć nawet z diabłem dla realizacji własnych interesów narodowych.
    Ale, czy są właściwie określone, to jest kwestią dyskusyjną dla mnie.
    Jakie zyski, jakie straty?

    Ze względów zaszłości historycznych, wizyta taka sobie.
    Estonia była proniemiecka i antyrosyjska.
    Co ma nam przynieść?
    Jakie oczekiwane efekty?

    Pominięcie Francji w kalendarzu, też o czymś świadczy.
    Hollande be, Cameron cacy?
    Takie drobne dyplomatyczne niuanse, są konsekwencją świadomych wyborów.
    Co przyniosą w dłuższej perspektywie?

  32. „Jest to decyzja, którą Kreml nie będzie zachwycony”… i to jest właśnie cała polska polityka zagraniczna. Dalej już nie czytam i nie komentuję.
    Szanowny Panie Danielu, Kremlowi to loto. Myślałem że przynajmniej Pan to wie najlepiej.

  33. Bar Norte
    17 sierpnia o godz. 22:41

    Uważam, że generalna krytyka pana Dudy PRZED jego działaniami jako oficjalnej głowy Państwa, była idiotyzmem.
    Obecnie, po podjęciu przez niego czynności związanych z funkcją, jest nadal przedwczesna, bo krytykanci już działają, pomimo tego że są to dopiero zamierzenia.
    Jaki przyniosą efekt, trudno ocenić.

    Jako parlamentarzysta europejski, pan Duda jest zapewne w dużym stopniu zorientowany w kuchni politycznej tamtejszych gremiów decyzyjnych.
    Tym bardziej, że nie miał bariery językowej.

    Zakładam, że jego pociągnięcia są świadome i autonomiczne- choćby motywy odwiedzania takich a nie innych krajów w określonej sekwencji.
    Jakie zamysły za tym stoją?
    Jakie kalkulacje polityczne?
    Wolę wierzyć- jak na razie- że oparte na jakichś solidnych przemyśleniach, fundamentach, świadomej a nie przypadkowej motywacji.
    Czas pokaże na ile założenia były realne.

  34. Litewscy politycy i obserwatorzy nie kryją rozczarowania, z powodu pominięcia Wilna na trasie pierwszych wizyt zagranicznych prezydenta Andrzeja Dudy. Pierwszym celem prezydenta jest Estonia, którą odwiedzi 23 sierpnia.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-wilno-rozczarowane-planem-wyjazdow-andrzeja-dudy,nId,1870073#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ==============

    Pierwsze efekty?
    Litwa starała się jak tylko mogła utrudnić wzajemne relacje pomiedzy naszymi krajami.
    Nie wiem po co, ale może symboliczny gest otrzeźwi?

  35. wiesiek59

    Minister Szczerski nie pozostawił dziś w tvp INFO najmniejszych wątpliwości co do tego, że prezydent Duda będzie prowadził polityke zagraniczną razem z rządem:

    „Szczerski zapowiedział także, że prezydent Duda będzie realizował politykę zagraniczną razem z rządem. Mówił, że „jest jedna Polska i jedna polityka zagraniczna”. – Chcę aby wszyscy zrozumieli, że pewną wartością jest to, że możemy ją prowadzić równolegle przez wszystkie instytucje państwa. Wyraziliśmy zapotrzebowanie na każdorazową obecność przedstawiciela MSZ na wszystkich wyjazdach zagranicznych prezydenta Andrzeja Dudy. Odpowiedni wiceminister z MSZ będzie w każdym kraju, do którego pojedzie prezydent – mówił.

    Minister przyznał też, że choć na razie w kalendarzu prezydenta Dudy nie ma miejsca na wizytę w Brukseli, to jednak z pewnością do niej dojdzie.”

    Reasumując – nie ma najmniejszych merytorycznych podstaw do dokonywania krytyki polityki zagranicznej akurat prezydenta Dudy. No bo przecież nie prowadzi on samodzielnej polityki ale działa wraz z rządem w ramach kohabitacji. Mają wspólne cele i metody ich osiągania.

    Natomiast oczywiście są podstawy do dokonywania krytyki polityki zagranicznej państwa czyli władz RP (rządu i prezydenta) bo przecież mówią jednym głosem – jak wyraził to Szczerski oraz przedstawiciele rządu.

  36. Ciekawy jestem, czy nowy prezydent będzie wchodzić na krzesła w parlamencie albo czy będzie gaworzyć coś o polowaniu i żonach.

  37. pytanie:
    przygladajac sie z okna falom uciekinierow(syryjczykow jest tam stosunkowo niewiele, a 70% to mieszkancy europy poludniowowschodniej) zastanawiam sie, co nasi prezydenci zamierzaja uczynic, aby ta sytuacja sie zmienila?

  38. ktos wspomnial tutaj, ze ludzie do internetu jeszcze nie dorosli;
    tak, ale mysle, ze to raczej z liberum sa klopoty;

  39. Duda chce zmieniac Konstytucje. Czytelnicy Gazety Prawnej przytaczaja powody :
    ,,
    18: dixi z IP: 85.28.176.* (2015-08-15 14:30)

    Polska konstytucja to kompletna porażka.
    Konstytucja ma zawierać najistotniejsze i ostateczne prawa, które chronią obywatela przed państwem.
    Tymczasem obecna konstytucja to konglomerat prawniczego bełkotu, interesów lobbystów i mydlin do oczu społeczeństwa (czyli praw tak względnych, że nic z nich nie wynika).
    Konstytucja to ma być akt, który w prosty sposób wskazuje każdemu członkowi społeczeństwa jakie ma prawa i do jakiego momentu może tolerować samowolę (lub jak kto woli uznaniowość) urzędników państwowych.
    Konstytucja musi być napisana tak prosto, aby nie było możliwe wykręcanie jej znaczenia przez trybunał konstytucyjny – nie posiadający demokratycznej legitymacji do tworzenia prawa poprzez pokrętną interpretację.
    Konstytucja nie może odsyłać do innych aktów – tak jak obecna. W obecnej konstytucji w kilkudziesięciu miejscach występują zwrotu „szczegóły ureguluje ustawa” – czyli masz prawo, ale dopiero posłowie zwykłą ustawą powiedzą ci do czego. To jakaś parodia . Trzeba było zrobić taką jednoartykułową konstytucję:
    1. Polacy mają prawa, szczegóły ureguluje ustawa.
    Kolejna rzecz to zmiana konstytucji. Jakim prawem akt uchwalany w drodze referendum zmieniają posłowie? Skoro zdanie narodu nie ma znaczenia – to niech sobie politycy wsadzą taką demokrację.”

  40. Nawiazujac jeszcze do poprzedniego tematu blogu :
    New York Times opublikowal dwa tygodnie temu krytyke korporacji Amazon za zakaz dzialalnosci zwiazkowej.
    http://www.nytimes.com/2013/08/05/business/workers-of-amazon-divergent.html?_r=0
    W dzisiejszym Guardianie czytelnicy przylaczaja sie do tej krytyki, porownujac warunki pracy w tej korporacji do
    radzieckich i niemieckich obozow pracy, deklarujac jednoczesnie, ze dopoki Amazon nie zaplaci podatkow i nie poprawi warunkow pracy, wsztrzymaja sie od kupowania tam ksiazek.

  41. Obojętnie jaka kolejność podróży zagranicznych prezydenta zostałaby ustalona, część społeczeństwa, a przede wszystkim politycy i dziennikarze, powiedziałaby, że wybrano dobrze, inni, wręcz przeciwnie – niedobrze. ” Polityka” dyplomatycznie stwierdziła, iż plan podróży jest interesujący. Efekty wizyt poznamy po zakończeniu spotkań i tu też oceny będą skrajnie różne,od zachwytów, do totalnej krytyki, zależne od sympatii partyjnych. ” Polityka” napisze, że jeszcze za wcześnie na obiektywny komentarz.
    Mnie, interesują rzeczy pozornie błahe np. poklepie Obama Dudę po plecach, czy ręka mu zadrży ?

  42. Bar Norte
    ” … Roland Freudenstein plotkuje i knuje”.

    Tak, a poza tym wizyta A. Duda po wyborach parlamntarnych w Polsce da mu inną pozycję do rozmów.

  43. „Duda rusza w drogę” żeby ratować chorego człowieka Europy przed zagładą.
    Takim, będącym w ruinie polskim człowiekiem jest pan Waldemar Pawlak. Na zdjęciu widać, że drążą go robaki, i to na żywca, wyłażą na wierzch.Jest przykładem człowieka z zakłóconą równowagą biologiczną jego ustroju, wizyta u „dochtora” w jego przypadku nie jest konieczna, żeby postawić diagnozę: za dużo ośmiorniczek w diecie, złe żarcie doprowadza jego organizm do ruiny.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Pawlak-zapowiada-odejscie-na-sejmowa-emeryture-i-ma-juz-plan-na-polityczna-przyszlosc,wid,17779942,wiadomosc.html

    Wklejam fragment wywiadu z profesorem Marcinem Królem:

    ”’Tuska osobiście bardzo lubię i bym żałował, gdyby przegrał wybory, bo jest inteligentny i czyta książki. Co prawda głównie historyczne, no ale jednak czyta, co niewielu politykom się zdarza. Publicyści wciąż narzekają, że on nie ma wizji. Oczywiście. Tak samo nie ma jak Merkel, Cameron, Hollande, to są tej samej klasy politycy. Zarządcy masy upadłościowej, specjaliści od gmerania, a nie żadni wizjonerzy. Na razie są dobrzy, ale jak w końcu przyjdzie to ”coś”, wtedy nas nie uratują.””””

    Ciężko jest nam w to uwierzyć,że jesteśmy krajem w upadłości. Niby wszystko się kręci, ulice są jeszcze pozamiatane, samochody poruszają się po ulicach, telewizja coś tam pokazuje. Ale jak się bliżej przyjrzeć, to jest niewesoło, a nawet szkaradnie. Wystarczy wspomnieć o wojsku; niby jest,
    100 tysięcy ludzi, ale do walki może wystawić co najwyżej 20 tysięcy ludzi,
    dla tylu wystarczy uzbrojenia, jakby ktoś chciał uruchomić pobór, to od razu pojawi się przeszkoda: w magazynach nie ma umundurowania.

    PKP, czyli kolej jest w upadłości, bo ludzie nie mają pieniędzy, żeby z niej korzystać…..
    System emerytalny jest w upadłości, bo pracujących, płacących składki jest coraz to mniej…
    System opieki zdrowotnej; w kompletnym rozkładzie, głównie z tego powodu , że chorych przybywa, a liczba zdrowych maleje. Sytuacja jest więcej niż paradoksalna, bo nikt nie chce wiedzieć: dlaczego tak się dzieje?
    Czy warto dalej ciągnąć tę wyliczankę? Nie. Bo i tak nikt tego nie zrozumie.
    Bo ludzi normalnych mamy mało. To znaczy takich, którzy wiedzą, jaki rak
    nas drąży, z bezwzględną siłą.

    Czasy są piękne, tylko ludzie są biedni.

  44. Wyciek
    „W XVIII wieku Polska się rozpadła z własnej woli, totalnej anarchii, feudalnego systemu politycznego, warcholstwa i pijaństwa”.

    Bardzo oryginalna koncepcja, tyle że nieprawdziwa. Polska ostatecznie utraciła niepodległość, nie wóczas, gdy była na dnie, tylko kiedy zaczeła się odradzać – po zapowiedzianych reformach i przyjęciu Konstytucji 3 Maja, co ostatecznie wystraszyło sąsiednie państwa. Czyli „zaraza” nie była tym czym myślisz (upadkiem), ale jego odwrotnością (reformą). Już nie wspomnę, że błądzisz sądząc, że Polska była wówczas krajem feudalnym. Feudalizm w Europie skończył się wraz ze średniowieczem, feudalna to jeszcze była Rosja. Polska zapłaciła też z cenę za to, że nie była monarchistyczną dyktaturą, tylko państwem w którym 10 proc. ludności (szlachta) miało pełnię praw obywatelskich.

  45. Wiesiek59
    „Od Magna Charta minęło lat 800”.

    Czemu zaczynać historię od Magna Carta (XIII wiek)? To nie byl przełom tylko etap.
    Nie lepiej od leges duodecim tabularum (IV w. p.n.e.)?
    To ustawiło cywilizację europejską na pozycji dominującej wobec tych, którzy nie wymyślili prawa i nie podzielli na cywilne i karne.

    „Czy Polska będzie narzędziem, czy graczem, stanowi wielką różnicę.
    Możemy byc szpicą, flanką, przedmurzem.
    Tylko po co, skoro możemy być życzliwym sąsiadem”?

    Ty tak poważnie, czy starasz się o posadę pożytecznego idioty?
    Przed Rosją obronimy sie, gdy będziemy silnym, a nie życzliwym sąsiadem.

  46. Wiesiek59
    „Po sąsiedzku, pan Jarosław Makowski, też kształtuje opinię publiczną, będąc szefem Instytutu Obywatelskiego”.

    Jak zwykle jesteś wsteczny i nieozrientowany.
    Makowski już nie jest szefem IO, wyobraź sobie. 🙂

    „Ważne, by dopuszczalny był pluralizm. Ale, zdaje się zmierzamy do innej wizji”.

    Poniekąd masz rację, choć nie wiesz, że mówisz prozą.

    „Zmierzając do innej wizji” telewizje w trakcie kampanii prezydenckiej dawały 20 razy więcej B. Komorowskiego niż A. Dudy .

  47. pawel markiewicz
    godz. 22:28
    Na nerwicę i drgawki najlepsza herbatka ziołowa przed snem.

  48. warcholstwo i pijanstwo bylo i w prusach, ale szly z reformami reke w reke; natomiast reformy w polsce przyszly jedne za pozno, inne za wczesnie;na ostatek to car rosyjski(sic!) uwlaszczyl polskiego chlopa na wschod od wisly; ciekawym symptomem tych czasow byla tez rusyfikacja, czy germanizacja znacznej czesci elity I rp, gdy oslably wplywy polityki francuskiej;
    jestem w posiadaniu kopii listu jednego z owczesnych potentatow, ktory ciekawie tlumaczyl przyczyny nie tylko zmiany obywatelstwa, ale i narodowosci(finis polonia);

  49. Tu jest link. Jego zawartość dowodzi, w jak wielkim niewolnictwie żyjemy, jako systemie politycznym, gospodarczym. Na własne życzenie.
    Bo daliśmy się ogłupić, głównie naszym elitom. Zawierzyliśmy im, że będą o nas prostych ludzi dbali. Rozczarowanie jest coraz większe.
    Rewolucji nie będzie, bo jest tak źle,że nie ma takich, zdolnych do przeprowadzenia rewolty. Rewolucję może zrobić, tylko człowiek wolny,
    z niewielką chociażby dozą zdolności do myślenia.

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/glodowe-stawki-za-prace/qxfggt

  50. Tutaj z Dudą należy się zgodzić.
    „- Pamiętajmy, że banki mają w Polsce ogromne zyski – dodał, wskazując, że w znacznej mierze owe zyski „w ten czy inny sposób” trafiają do ich firm macierzystych, „znikają za granicami Polski” i nie czerpią z nich korzyści ani Polacy, ani polska gospodarka. Prezydent zwrócił zarazem uwagę, że opłaty bankowe w Polsce „są jednymi z absolutnie najwyższych w Europie”

  51. Polska w ruinie i w zgliszczach. Chłopisko jedzie po prośbie. Może wyżebrze jakąś pomoc.

  52. Słuchałem końcówki debaty komentatorów w TOKFM, dowodziła
    Dominika Wielowiejska, o systemach wyborczych rozmawiano,
    że JOWy nie są lekarstwem na całe zło.
    Moim zdaniem, nie dociera do naszej, delikatnie mówiąc, tępej świadomości,
    że nie w systemie wyborczym jest problem, systemie politycznym;
    tylko w naszej zdolności do myślenia, jak to określa nasz odkrywca Jan Kwaśniewski w patologicznej czynności umysłu współczesnego człowieka,
    w tym , że nasi politycy nie wiedzą ile jeść ośmiorniczek i w jakich proporcjach z innymi składnikami pokarmowymi, i ile przy tej okazji gorzały pić.

    Bo , żeby się nie uchlać, do nieprzytomności, a przy okazji stracić rozum;
    to , niestety , cholera jasna, trzeba pamiętać o diecie, o tym co się zjada,
    przy tej okazji.

    Krytykujemy partie polityczne, że słabo rządzą,zapominamy, zwrócić uwagę,
    na prostą rzecz, że jakość intelektualna polityków jest niezwykle marna,
    powiedziałbym debilowata. W takim PO w miarę sprawnym politykiem był tylko i wyłącznie Tusk, w PIS , tylko Jarek Kaczyński.
    Ostatnio Kaczyńskiemu urodził się Andrzej Duda, Szczerski,
    Beata Szydło…..tylko , jeszcze nie wiadomo, czy przerosną intelektualnie swojego wodza, mistrza. To się rodzi, mamy takie … in statu nascendi.
    W PO nawet tego nie ma. Mają tam totalny brak intelektu, nawet ten profesorski intelekt w osobie Niesiołowskiego, był im zdziadział, był.

  53. Mauro Rossi
    18 sierpnia o godz. 8:01
    Nie naumiał się Waszeci ojczystej historii, lub naczytał dzieł IPN. Radzę sięgnąć po Jana Sowy „Fantomowe ciało króla” i dla lepszego poznania samego siebie po wstydliwe „Podróże Inflantczyka”. Wychodzi na to, że w ostatnich 300 latach mieliśmy błysk i szczytowanie cywilizacyjne tylko przez prawie 40 lat istnienia Polski Ludowej. I ponownie staczacie się w okres katolickiej smuty z dykty i szmat.

  54. Prezydent nie ma wpływu na większość sejmową, nie ma wpływu na mniejszość opozycyjną, nie ma na razie dobrego kontaktu z liczącymi się środowiskami w Polsce ani z rządem, nie ma więc ani umocowania ani mocy sprawczej. Nie ma też samodzielnej pozycji wynikłej z osobistych dokonań.
    Może oczywiście składać obietnice i deklaracje, ale to dobre na wybory a nie w prowadzeniu polityki.

    Jego jakiekolwiek wpływy, miękkie lub twarde, pojawią się w chwili, gdy jego ugrupowanie wygra wybory. Wtedy będzie można oceniać jego rolę. Nic nie wskazuje na to, że będzie to rola samodzielna.

  55. Mauro Rossi
    18 sierpnia o godz. 8:21

    Moim skromnym zdaniem, finansowanie pożytecznych idiotów w dalszym ciągu płynie Zza Wielkiej Wody……
    Dzięki temu walczymy za własne pieniądze o cudze interesy.

    Nie sądzę, by groziła nam jakaś wojenna zawierucha.
    To jedynie medialna wrzawa, służąca właścicielom mediów i ich politycznym mocodawcom do marketingu.
    Dzięki rozdmuchiwaniu fobii, parę tłustych kontraktów zbrojeniowych na kredyt, juz podpisaliśmy.

    To że ktoś, gdzieś, ma jakieś geopolityczne interesy, nie powinno powodować naszego w nie zaangażowania, szczególnie bez jakiegoś rejestru korzyści.
    Jestem w stanie wyliczyć negatywne efekty wynikłe z działalności naszego korpusu ekspedycyjnego w paru krajach.
    Wylicz mi pozytywy…..

  56. Za pozwoleniem, ale urząd prezydenta nie jest do nauki, ale do sprawowania. Na naukę był czas dużo wcześniej. Duda nie sprawował dotychczas żadnej ważnej funkcji państwowej, nie ma więc potrzebnego doświadczenia. To będzie Polskę i Polaków dużo kosztować.

  57. Przyznam, że nie rozumiem Komentatorów zastanawiających się czy polityka zagraniczna prezydenta Dudy bedzie samodzielna czy nie.

    Przecież Duda jasno zadeklarował ustami Szczerskiego, że zamierza prowadzić politykę zagraniczną razem z rządzącą Platformą.

    Szczerski wczoraj mówił, że „jest jedna Polska i jedna polityka zagraniczna. (…) Chcę aby wszyscy zrozumieli, że pewną wartością jest to, że możemy ją prowadzić równolegle przez wszystkie instytucje państwa.”

    Jak rozumiem prezydent zamierza wzmacniać swą aktywnością dotychczasowe zabiegi polskiej dyplomacji. Z uznaniem przyjmują to również politycy rządzącej krajem partii.

  58. azur
    18 sierpnia o godz. 9:47

    Mamy dość krótką listę prezydentów.
    Który z nich miał doświadczenie?
    Kwaśniewski?

    Teoretycznie, naturalną drogą zdobywania doświadczenia byłaby ta od samorządów lokalnych do instytucji centralnych.
    Niestety, takiej nie pokonał ŻADEN prezydent, ani premier.
    Mieli co najwyżej doświadczenie partyjne- wygryzania konkurencji i walki o wpływy w jakiejś partii.
    Czy to wystarczyło do kierowania krajem?

  59. wiesiek59 18 sierpnia o godz. 10:01
    ————————————————-
    Aleksander Kwaśniewski w charakterze prezydenta nam się w miarę UDAŁ,
    to jest faktem.
    Widzę w tym sukcesie jego pochodzenie: tatuś był Żydem, mamusia Polką.
    Dobrze poukładane klepki w mózgu z ojca na syna przechodzą, lepiej jest
    jak tych „przejśc” jest więcej.
    Większość naszych wybitnych ludzkich jednostek ludzkich, nie potrzeba
    w tym celu używać palca, ma to właśnie „niewłaściwe” pochodzenie.

  60. A tak w ogóle, to pan Passent z racji swoich kwalifikacji dyplomatycznych mógłby nam rozproszyć wątpliwości, co do tych prezydenckich wizyt. Chodzi mianowicie o to, że w przeciwieństwie do dyplomacji, last minute może występować jedynie w biurach podróży. Od czasu zaprzysiężenia prezydenta nie minęło wiele dni, kancelaria podobno jeszcze nie w komplecie, a ktoś musiał przecież te wizyty negocjować. Czy aby przypadkiem prezydent Duda nie podpiął się do kalendarza wizyt, które zaplanowała poprzednia kancelaria? Byłaby kupa śmiechu zwłaszcza, po tych wszystkich audytach, które mają pokazać jakim to leniem był poprzednik.

  61. Waldek B

    Oczywiście, że Duda „się podpiął” pod wizyty planowane przez jego poprzednika. Przejął nawet od niego projekt dyplomatyczny „Newport Plus” zakładający naszpikowanie RP bazami NATO.

    A czemu miał tego nie zrobić skoro polityka zagraniczna Platformy mu się podoba? Przecież polityka zagraniczna Platformy jest od przynajmniej roku de facto polityką śp Lecha Kaczyńskiego – mentora prezydenta Dudy.

  62. zza kałuży 17 sierpnia o godz. 21:07 – Masz rację, mieszkam w Bytomiu, ale na Bobrku. Polonusi z Ameryki i nie tylko, interesują mnie średnio tym bardziej, że stali się przysłowiowym emblematem polskiej kłótliwości i bezinteresownej zawiści. Dotyczy to tylko oczywiście tylko większych skupisk polonusów, bo w rozproszeniu potrafią być zupełnie kimś innym. A zresztą, to nie moja sprawa jak sobie tam układają życie, choć przywilejem wyborczym mącą moje. Ludzie, którzy nie byli tu kilkanaście i więcej lat, i nie zamierzają wracać do Polski, wybierają mi senatora! Nie mają zielonego pojęcia jak tu jest, podobnie jak ja nie mam pojęcia o tym Jackowie, mieszają się w nasze sprawy!

  63. Duda moze to nie Trump ?
    A ktos tutaj baka o niewlasciwym po–chodzeniu ,?
    Pochodz Pan sobie po pokoju i pomysl przynajmniej 5 godzin ,Panie Waclawie Pierwszy ,prosze , wtedy bedzie Pan rozumial PO..CHODZENIE /u/ wlasciwe – niewlasciwe ?
    Pozdrawiam
    ps.
    ha,ha
    Zapewne teraz Polacy beda musieli krzyzowac sie z lwami , TYSZ krol ?

  64. https://pracownia4.wordpress.com/2015/08/17/usa-brytania-i-saudi-blokuja-wprowadzenie-wolnosci-i-demokracji-w-jemenie-znowu/
    =============

    Jak się robi politykę i produkuje terrorystów służących własnym INTERESOM…

  65. Wyciek
    17 sierpnia o godz. 17:01

    Bardzo przytomny wpis. Rzadki gatunek.
    Polskokatolicko prawidłowy stosunek do Rosji jest stosunkiem psychiatrycznym. Rządzą fobie, lęki nadymające się do granic idiotyzmu i przelewający się poza granice; bezradność, bezrozumność, złość, zazdrość i nienawiść. Ma to swoją stałość w postaci nerwicy natręctw.

    Istnieją dwa źródła tej choroby: „Prawdziwy patriotyzm” i „prawdziwy katolicyzm”. Było też źródło zewnętrzne, w postaci samej Rosji. Ono jednak dawno wygasło Zaś zewnętrzność i powierzchowność tego źródła miała moc nieporównanie mniejszą, niż źródła wewnętrzne. Uleczenie z głębokich skrzywień jest często na granicy niemożliwości.

    Polską racją stanu zdrowych ludzi jest pomnażać zasobność, pomyślność, wolność, co się osiąga przez naturalną współpracę i dobre sąsiedztwo. Narody Europy tłukły się po sąsiedzku i jeden drugi napadał To się skończyło koniecznym wnioskiem: współpraca – nie konfrontacja i podżegania do wojny.
    W Polsce się toi skończyć nie może. Rządzi zasada: im gorzej dla Rosji, tym lepiej dla Polski. Jest bardzo nieroztropne, a mówiąc konkretniej: durne i niebezpieczne, gdy słaby mówi coś takiego silnemu i gdy tego silnego ma za sąsiada.
    Zasoby i możliwości silnego przynoszą korzyści wszystkim, ale nie Polsce. Przez co Polska płacze. Bardzo cierpi od tego, że rosyjskie spychacze rozjeżdżają polskie jabłka.

    Sprawa między Rosją a Ukrainą jest skutkiem wielkiej katastrofy dla wielkiego państwa. Ponieważ wtedy kiedy należało, sprawy nie zostały rozstrzygnięte tek jak powinny, są rozstrzygane teraz, w sposób taki jaki mogą być rozstrzygnięte wśród wielu okoliczności. Nie jest to optymalne, ale nieuniknione.
    Dziwić się temu to być niespełna rozumu.

  66. Wyciek
    18 sierpnia o godz. 9:34

    Jan Sowa mówi to, w czym inni kłamią: że w Polsce nie było żadnego „Polaka” Polak – to był szlachcic, oraz nieco możnych nieszlacheckich reszta, czyli prawie wszyscy mieszkańcy, bo 85% to byli niepolacy: niewolnicy przywiązani do ziemi Mieli oni swoje prawo: robić-robić-robić na biskupiej ziemi i na szlacheckiej, czyli ziemi Polaków – i zdechnąć.
    Kościół kat nazywa to ‚miłością bliźniego”, a teraz niepolaka i niewolnika nazywa „umiłowanym Narodem”.

  67. Tanaka
    18 sierpnia o godz. 13:06
    Temat Rosji objęty jest w Polsce makkartyzmem i nikt nie podskoczy w wyrażaniu o niej nawet opinii obiektywnych, w obawie przed totalnym wdeptaniem w ziemię. Zostało to narzucone przez agresywną doktrynę wojenną US/NATO, z chęcią podjęte w Polsce przez prawicowe służalcze rządy i polskojęzyczne media. Ciemna masa z marketów i z telewizji kupiła to bezkrytycznie i będzie w tym tkwić do najbliższej nieuniknionej katastrofy. Rosja traktuje nas jako jadowitego kundelka szarpiącego nogawki.

  68. Wyksztalcenie nie rowna sie zaraz inteligencja .
    Gdyby Duda , pomijajac jego wyksztalcenie ,
    byl czlowiekiem naprawde inteligentnym ,
    za nic w zyciu nie zwiazalby sie z pisuarami .
    Sie zwiazal , a wiec dal swiadectwo braku
    inteligencji .
    Zwykly karierowicz , ktoremu sie udalo .

    Pytanie: co i jak dalece sie mu udalo ?

    Polacy sa bezlitosni .
    Zobaczymy jak ocenia .

    Pozdrowionka.

  69. @Tanaka
    1. Nie „im gorzej dla Rosji, tym lepiej dla Polski”, lecz „im gorzej dla Rosji imperialnej, autokratycznej i nacjonalistycznej, tym lepiej dla świata i samej Rosji”. Niechęć do Putina/Stalina/Cara nie jest rusofobią, lecz raczej rusofilią.
    2. „… sprawy rozstrzygane są teraz” – cóż za eufemizm, który nazywa „rozstrzygnięciami” prowadzone przez Putina wojny, zabory terytoriów, straszenie sąsiadów bronią konwencjonalną i nuklearną, zbrodnie wojenne, prześladowania mniejszości etnicznych, kampanię wzbudzania nienawiści do wszystkich obcych i przeciwników politycznych, państwowy terroryzm, porwania i zamachy, bezprawie i kłamstwo.
    3. Cóż za absolutna pogarda dla narodów, które tym „rozstrzygnięciom” nie chcą się poddać. Za Bugiem nie ma już ZSRR, do ciężkiej cholery, a jego niegdysiejsze istnienie nie usprawiedliwia niczego.

  70. Tanaka
    18 sierpnia o godz. 13:06

    Można się zastanowić, jaki jest wkład KK w to nasze parcie na Wschód.
    I chęć podporządkowania Watykanowi Cerkwi Prawosławnej.
    Prozelityzm jest niemile widziany na całym świecie.
    Podbieranie owieczek i podporządkowanie ich obcym, nienarodowym centrom dyspozycyjnym, również.
    Kościół jako podpora Władzy, ma służyć interesom kraju.
    Nasz niekoniecznie pełni taką funkcję….

  71. azur
    ” urząd prezydenta nie jest do nauki, ale do sprawowania”.

    Z „logiki” twego wywodu wynika, że prezydentem mógłby zostać wyłącznie były prezydent. Pozostaje pytanie jak można by zostać prezydentem po raz pierwszy? Może są gdzieś Akademie Prezydentów? MGIMO w Moskwie dla prezydentów w tej części Europy? 🙂

    „Duda nie sprawował dotychczas żadnej ważnej funkcji państwowej”.

    Minister w kancelarii prezydenta i europoseł … więc trochę się zapętliłeś w gorliwości.

  72. moskwasadowa
    18 sierpnia o godz. 14:02

    Wyżej masz ściągę postępowania Brytyjczyków w Jemenie.
    Czymś się różni od postępowania Rosji?

    Moim zdaniem, znacznie.
    Poziomem okrucieństwa i bezczelności.
    Brytyjscy nominanci dla swych narodów nie zrobili NIC.
    Poza przelaniem krwi dziesiątek, setek tysięcy.
    Ci z rosyjskiego nadania, całkiem sporo.

    I to różni poddanych różnych imperiów- stosunek zwierzchników do ludów zwasalizowanych.

  73. moskwasadowa, cynamon29, Wyciek, Tanaka czyli Towarzystwo Przyjażni Polsko-Radzieckiej – bis ciężko haruje od rana. 🙂

  74. @wiesiek59
    Różni się skalą i czasem. To trochę jakby usprawiedliwiać zabór Krymu angielskim postępowaniem wobec Szkocji w XVIII wieku. Zresztą porównywanie grzechów Zachodu z grzechami Putina nie ma sensu najmniejszego. To nie UK obecnie usiłuje podbijać sąsiadów i straszy Rosję atakiem atomowym, chyba że mi coś umknęło 🙂

  75. @Mauro Rossi
    To dobre, mój antyputinizm i antybolszewizm to przejaw przynależności do TPPR. Pogratulować logiki.

  76. Bar Norte 18 sierpnia o godz. 11:08 Ja jakoś nie zauważyłem, żeby polska dyplomacja w wydaniu PO miała coś wspólnego z gulgotem Lecha Kaczyńskiego. Jasne, zawsze można więcej, ale Polska jest za słaba nawet na lidera lokalnego. Można podawać silniejszym partnerom pomysły tak, żeby to oni myśleli, że są ich autorami. Wydaje mi się, że PO przez dwie kadencje tak właśnie postępowała. Trzymano się Niemiec, bo to one są siłą sprawczą w Europie i tylko przez nie można rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi. Lech myślał inaczej, więc posiedział sobie trochę w przedsionku Białego Domu, głupio pouśmiechał z Bushem i do domciu.
    Generalnie nie wierzę tym chłopcom z Pałacu, ponieważ w uszach ciągle mi brzmi, że oni mogą ustąpić tylko taktycznie, ale co do pryncypiów, to nie oddadzą nawet guzika.

  77. moskwasadowa
    18 sierpnia o godz. 14:29

    Działania SAS w ostatnim dziesięcioleciu są dość dobrze udokumentowane.
    Wojna jest kontynuacją polityki innymi środkami.
    I to mamy okazję obserwować w wykonaniu WSZYSTKICH członków RB ONZ.

    Dodaj do tego milionową armię najemników, opłacaną z różnych, często rządowych źródeł, a będziesz miał pełen obraz.
    W tym kontekście, jakieś bajki o przekraczaniu norm prawa międzynarodowego, czy agresywności Rosji, nabierają całkiem innej wymowy.

    Medialna nagonka nie zastąpi FAKTÓW.
    A propaganda i dyskredytowanie poszczególnych przywódców, czy krajów, nie zastąpi rzetelnej informacji.
    Wojna jest tam, gdzie ktoś ma jakieś interesy.
    Przyczyną, najczęściej są korporacje zlecające rządowi ich wszczęcie.
    To tylko biznes…..

  78. Rossi , 14:15

    A pomyslales o leczeniu ?
    Bardzo bym doradzal .

    Pozdrowionka.

  79. „Mittelldeutsche Zeitung ” :
    130 rechstradikale zamachy na zamieszkania
    uciekinierow (fluchtline , asylbewerber) to
    63 w Altrersbundesländer , reszta na wschodzie BRD .
    Jacy mili ci byli ” towarisze „.
    No mniot i malina !

    Pozdrowionka.

  80. Waldek B

    Piszesz:
    „jakoś nie zauważyłem, żeby polska dyplomacja w wydaniu PO miała coś wspólnego z gulgotem Lecha Kaczyńskiego.”

    Owszem, wtedy nie miała ale od ponad roku ma.

    To, że z błogosławieństwem rządu prezydent zaczyna akcje tworzenia środkowoeuropejskiego sojuszu w sprawie baz NATO – wbrew interesom Niemiec, Francji – najlepiej tego dowodzi.
    To przecież lustrzane odtworzenie koncepcji śp Lecha Kaczyńskiego.

    Przykro mi ale nie da się poddawać krytyce polityki zagranicznej prezydenta Dudy omijając czy przeciwstawiajac jej politykę Platformy jak przed ośmiu laty, bo dziś to ta sama polityka.

  81. cynamon29

    co to za bełkot?
    Polskiego już zapomniałeś, a germańskiego jeszcze nie umiesz?

  82. Spotkanie w Bukareszcie ma być szczytem „od Bałtyku , do Adriatyku”. Interesująca perspektywa nie tylko polityczna , ale przedewszystkim geograficzna. Co nieco już trzeba będzie przekopać i poprzesuwać, ale potem już tuż, tuż do Adrjatyku.

  83. @wiesiek59
    To nie ma najmniejszego znaczenia (i jest absolutnie – powtarzam – nieporównywalne) dla oceny rosyjskiej polityki pod rządami Putina, który zresztą nie kieruje się żadnym interesem państwa, lecz swoim i swojego aparatu władzy.

  84. Podróże Dudy: plusy dodatnie i jeden ujemny

    Plan tworzenia wspólnoty państw EŚW – z Polską w centrum, a może i na czele – jest godnym podjęcia, ale gwarancji powodzenia nie ma. Wspólnota z krajami bałtyckimi musi włączać Skandynawów, powiedzmy ze dwa kraje. Zaś pogłębianie wspólnoty z Rumunią jest wchodzeniem w kocioł bałkański … czy Polska ma potencjał na stanie się mocarstwem tego regionu? Chyba jeszcze nie, i nie zapowiada się aby stała się kiedykolwiek, skoro polityka PiS idzie na wzmocnienie państwa w sensie papierowym, fasadowym, kosumpcyjnie populistycznym, ale nie gospodarczym. Niemniej plusem jest podjęcie tego kierunku w polityce wewnątrz bloków. Jednocześnie doskonalimy wspólnotę w szerszym NATO z ich potężnymi liderami. Tutaj polski potencjał jest nienajgorszy, choć ambicje geopolityków PiS są o wiele większe. Rozgrywanie tej partii w stylu gaullistowskim (od generała de Gaulle) jest śmieszne; Polska na tę śmieszność może sobie pozwolić, bo taki jest jej historyczny wizerunek na Zachodzie. Też plus niewielki.

    Minusem dużym jest omijanie przez Dudę Brukseli. Wiadomo dlaczego – w Brukseli jest Tusk. Ale może po wyborach sprawy się ułożą nieco. Zaproszenie Tuska na inaugurację Dudy było niestosowne, bo skierowane do byłego premiera, a Tusk sprawuje ważny urząd, więc należało zaprosić go specjalnie, zgodnie z protokołem. Pomijanie i pomniejszanie prezydencji Tuska dla efektu wyborczego jest małostkowe i świadczy dobitnie o słabości i niepewności oferty politycznej PiS.

  85. Bywalec 2

    Nie przeżywaj, bo i tak z tej popisowskiej koncepcji budowania sojuszu środkowoeuropejskiego nic nie wyjdzie.

    Z prostego powodu, bo jak mówi w polecanej przeze mnie rozmowie (komentarz 17 sierpnia o godz. 16:56) Marek Cichocki:

    „Polska nie jest krajem, który może (za przywództwo w ewentualnym sojuszu) swoim regionalnym partnerom – mam na myśli całą Europę Środkowo-Wschodnią – coś realnego zaoferować.”

    Co prawda w Estoni prezydent Duda z poparciem rządu Ewy Kopacz chce zaoferować w zamian za coś realnego coś nierealnego czyli wspomnienie wspólnoty cierpienia pod knutem niemiecko-rosyjskim sprzed 70 lat (Ribbentrop – Mołotow) ale mam wrażenie, że to ponure wspomnienie państw „od Bałtyku do Adriatyku” do scalania się wokół RP nie skłoni.

  86. @G..M .
    ucz sie jezykow ucz ,
    bo jezyki to potegi klucz .

    Nie wierzysz ?
    To zapytaj innych .

    Pozdrowionka.

  87. Bar Norte 18 sierpnia o godz. 15:20
    Mobilizowanie państw byłego bloku sowieckiego wokół kwestii obrony przed agresywną Rosją jest zupełnie czymś innym, bo mamy do czynienia z wojną tuż za naszymi granicami. Te starania jednak spełzną na niczym, jeśli zabraknie jedności, ktoś się wyłamie i zagra tylko na siebie. Tak robią Węgrzy, Słowacy, a Czesi też nie marzą o wojowaniu z Rosją. Z Rosją nie ułożymy sobie poprawnych stosunków, bo tam nie ma do tego woli i partnerów. Ich imperium jest w fazie schyłkowej i się miotają. Polska jest niewielkim krajem i jak się okazuje elastycznym jeśli chodzi o szukanie rynków zbytu na towary objęte rosyjskim embargiem. Pomimo tych przeszkód, Polska zwiększyła w ubiegłym roku eksport żywności o dalsze 8%, co jest niezłym osiągnięciem. Nie musimy zabiegać o względnie poprawne stosunki z Rosją za wszelką cenę. Oni zresztą nie traktują Polski zbyt poważnie, bo to byłoby dla nich poniżające. Celują gdzie indziej, a tam akurat są dla nich progi za wysokie, co równa się temu, że nikt mocny Rosji się nie boi i nie ma zamiaru jej ulegać.
    Niemcy są w zupełnie innym położeniu nawet jak pominiemy historię. To kraj, który uzależnił się od eksportu, a rynek rosyjski jest duży i Niemcy nie mogą go odpuścić. Kto kupi te mercedesy, bmw i audi? Poza tym, świat bez niemieckich maszyn do produkcji przestałby chyba funkcjonować. Ba, oni nawet w wózkach do marketów są światowym potentatem. A bez wózka w markecie to wiadomo, zakupów się nie zrobi. No, chyba, że jest się ruskim czieławiekiem.
    Pozdrowienia

  88. Nie ma to jak Partnestwo Wschodnie….
    Najwieksze osiagniecie polskije polityki zagranicznej 8-u lat rzadow PO

  89. Waldek B

    Piszesz:

    „Mobilizowanie państw byłego bloku sowieckiego wokół kwestii obrony przed agresywną Rosją jest zupełnie czymś innym, bo mamy do czynienia z wojną tuż za naszymi granicami.”

    Masz na mysli cykliczne ponawiane próby tworzenia tzw „Międzymorza”. Ten dziwaczny, archaiczny konstrukt geopolityczny zawsze był uzasadniany agresywnością Rosji.
    I Niemiec.

    Nigdy zresztą nie udało się go stworzyć. Ani Piłsudskiemu, ani Kaczyńskiemu, nie uda się też to dzieło duetowi Duda-Kopaczowa.

    Moim zdaniem trzeba potraktować koncepcję „Miedzymorza” jako pewną polską manię polityczną, swoisty intelektualny przymus nakazujący polskiej prawicy kroczyć poprzez niedorobione „Międzymorze” do teorii „Dwóch wrogów”. Finałem jest malownicze „nieoddawanie nawet guzika od munduru” i „nóż w plecy”.

    A później cykl zaczyna się na nowo czego po raz kolejny jesteśmy niestety świadkami.
    Ale miejmy nadzieję, że tym się obejdzie bez „noża w plecach”

  90. Nie wiem czy warto przypominać szacownym dysputantom długą listę „wrogów ludzkości” wykreowaną przez media…..
    I bezecności które wyprawiali, zarzuty które im stawiano.
    Broń chemiczna, atomowa, terroryzm, ludobójstwo, gwałty, łamanie praw ludzkich i boskich.

    Po latach, zarzuty okazywały sie dęte, trupom życia przywrócić się nie da.
    A w tle, zawsze były INTERESY.
    Ciągle tych samych graczy…

    Dziś wrogiem jest Putin, jutro zapewne jakiś chiński przywódca.
    Po tysiąckrotnym powtórzeniu, też łykniecie propagandową papkę oswajającą tłumy z myślą o wojnie?

    Agresywność Putina jest takim samym faktem medialnym, jak zbrodnie Asada, Husejna, Kadafiego.
    Widzę jednak że metoda opracowana w latach trzydziestych przez Trockiego, czy Goebbelsa, dalej oddziaływuje bez pudła na większość umysłów.
    Może czas wrócić do czytania Orwella Panowie?
    Bo coś te Ministerstwa Prawdy, Miłości, są dla was za skuteczne.
    W lasowaniu mózgów….

    Ps.
    Proszę policzyc straty ludności cywilnej od Pochodni Wolności Praw Człowieka i Demokracji.
    Resztki uciekające przed tą pożogą szturmują właśnie bramy UE.
    A wy dalej skutków z przyczynami nie jesteście w stanie powiązać?
    No to może warto przestać usiłować dyskutować, przedstawiać faktyczne stany rzeczywistości.
    Nie warto sie wysilać…..

  91. moskwasadowa
    18 sierpnia o godz. 14:02

    Moskwosadowa, fantazjujesz trzeszcząc.

    1 Im gorzej dla Rosji tym lepiej dla Rosji . To byłaby ciekawa teza, gdyby nie chodziło w niej o to, że co jest „Rosją Imperialną” chcesz za Rosję decydować, a o to, co”dla Rosji dobre” – tak samo. Tu twoje gadanie jest mało skuteczne – pleśnieje w trakcie pisania. Wystąp w Irkucku, Władywostoku i Samarze tam się chętnie od ciebie dowiedzą, że są Rosją Imperialną i jacy mają być, żeby było dobrze.

    2 Sprawy rozstrzygane są teraz: Wcześniej-teraz-później. Taki właśnie jest strumień zdarzeń. Z tym się nie kłóć, kto się kłóci z faktami jest mało roztropny: szykuje dla siebie fakty nieprzyjemne. Dzieje głupoty w Polsce mają tradycję wybitną, postaraj się ją uśmierzyć.
    Rozstrzyganie odbywa się różnie drogą grzeczną, drogą dyplomacji, kompromisów, sporów i ostrych konfliktów. Taka obowiązuje paleta rozstrzygnięć na świecie, więc i w Rosji.
    Widzę, że sobie tak trochę żartujesz z tym straszeniem bronią, zamachami i kłamstwem. Rosja tak się straszy razem z innymi krajami. Polska, na ten przykład, straszy Rosję bronią atomową, za pomocą NATO. Tak to jest, kiedy się jest w bloku globalnie straszącym. Nie kłamią tylko święci, wtedy kiedy nie kłamią, bo poza tym kłamią.

    3 Zaraz się nadymasz pychą własną z tą „absolutną pogardą”, Ona jest nieabsolutna, tyciusia, i w ogóle jej nie ma. Niepogarda Ukrainy byłaby taka: ukradliśmy Rosji kawałek Rosji, kiedy Jelcyn był pijany/tańczył z licealistkami/spał po obiedzie na daczy/śpiewał z batiuszkami. Więc sami grzecznie, bez przypominania oddamy. Nie kłamiemy, ze nasze co nie nasze.
    Kłamanie jest w Polsce tradycją świętą: zakon katolicki sprzedał klasztor za długi w XV wieku, a dzisiaj chce od Polski pieniędzy bo „komuna ukradła” więc z kłamaniem, kto tak, kto nie i kto ustala prawdę, trzeba ostrożnie.

    4 Skoro do ZSRR wracasz, dziecię boże, to ja ci coś powiem niewielkiego – mikrowykładzik: państwa o tak gigantycznej rozległości, budowanego jako całość, pełnego nawarstwionych poziomów infrastruktury, stosunków ludzkich, interesów, zaszłości historii , wzajemnych życzeń i pretensji, nie da się jednym cięciem zdrowo rozdzielić. Taki proces to wiele dziesięcioleci czasu i nieuniknione spory i konflikty, nawet zbrojne. Jest to nieuniknione, nieuchronne, obiektywne. Skutek historii i skutek życia jako takiego. Lepiej jest tylko w raju.
    Piszesz, dzidziu, jak idiota: „jego – ZSRR – niegdysiejsze istnienie nie usprawiedliwia niczego.” Co usprawiedliwia, to usprawiedliwia. tłumaczy wszystko. Ale możemy się zgodzić, żeby ci było miło: tłumaczy 98%.

    5 Dałem ci mikrowykładzik,w kilku zdaniach. Nadaje się do zapamiętania. Jest to całkiem poręczne i poważne, w poważnej sprawie. Jak się będziesz kłócić z życiem, wezmę cię za idiotę. Postaraj się nie zostać idiotą, bo nie przepadam mówić do kogoś: idiota.
    Masz ściągę, zapamiętaj i okaż się nieidiotą. Nieidiotów Polsce trzeba.

  92. Bar Norte
    18 sierpnia o godz. 16:41

    Nasi ukochani przywódcy, ogarnięci manią wielkości, opętani są chęcią PRZEWODZENIA, rozgrywania, poczuciem misji i ważności.
    Przywódcy krajów mniejszych, nie mają poczucia niezbędności naszego przewodnictwa, ani pośrednictwa w załatwianiu własnych interesów na forum unijnym, czy międzynarodowym.
    Co doskonale widać na przykładzie Litwy, Słowacji, Czech, Węgier- choćby.

    Sztuczne wykreowanie wspólnego wroga, jakieś mityczne zagrożenie, dałoby upragniony wpływ naszym megalomanom na region.
    Niestety, oni wolą z Rosją handlować, a nie wojować.
    I źle na tym nie wychodzą.

    Co do baz NATO, jedynie Rumunia zgodziła się na ich instalowanie.
    Reszta krajów sobie ich nie życzy….
    Zresztą, każda baza jest CELEM o dużym znaczeniu.
    Jakby jednak coś było na rzeczy…….

  93. wiesiek59
    18 sierpnia o godz. 14:08

    Papież Pius XII był przeszczęśliwy i strasznie podniecony, gdy Hitler uderzył na Rosję Życzył Hitlerowi największych sukcesów w mordowaniu ludzi Trzymał z III Rzeszą sztamę i z każdym katolickim zbrodniarzem Europy.
    Rosjanie i Cerkiew sobie to zapamiętali, trudno nie zapamiętać, jak wokoło jest 20 milionów trupów. Do dzisiaj są skutki tej pamięci.
    Święty Ojciec Święty Jan Paweł II Lolek bardzo chciał się wybrać do Moskwy i tam nauczać i kremówkach wadowickich.
    Rosjanie też lubią kremówki, ale nie w nadmiarze. Watykańskie są bardzo tłuste.

  94. Piszą, że ojciec Dudy, Jan Duda zamierza być senatorem. http://www.fakt.pl/polityka/nieznane-fakty-z-zycia-ojca-prezydenta-dudy-jana-dudy,artykuly,566641.html I z pewnością będzie senatorem, podobnie jak kobyła Nerona. Też została senatorem. Czyli każdy może być senatorem, aczkolwiek w naszych warunkach lepiej być europosłem. Tam wychodzi sie pona 80 tys na miesiąc, a głupi senator ułamek tego. Fachowcy nazywają to nepotyzmem, tutaj w obrzydliwym i prymitywnym wydaniu. A swoją drogą nie pamiętam aby ojciec któregoś prominenta partyjnego w PRL śmiał się tak wychylać

  95. Tanaka
    18 sierpnia o godz. 17:03
    Wydaje się, że wszelkie dyskusje na temat dzisiejszej Rosji należy rozpoczynać od przytoczenia treści imperialistycznych doktryn Brzezińskiego i Wolfowitza. Znając ich treść później już samo leci i kończy się, że Putin w oczach CIA to Hitler, Stalin i Pinochet.
    Przy okazji warto przypomnieć sobie treść eseju profesora Walickiego o Rosji i Putinie.
    http://www.przegladpolityczny.pl/artykul/198/andrzej-walicki.html

  96. Tanaka
    18 sierpnia o godz. 17:10

    korona rosyjska była za Władysława IV w zasięgu ręki . Przepadła, co spowodowane było między innymi knowaniami nuncjusza papieskiego. Marzyło mu się zlikwidowanie w Rosji prawosławia i zastąpienie go rzymskim katolicyzmem….

    Marzących o parcelacji Rosji, przejęcia jej zasobów, infrastruktury, firm, jest wielu.
    Szczególnie, gdy spojrzy sie na mozaike etniczną, wydaje się to proste.
    Przecież doskonale się to dotychczas udawało na wielu kontynentach….
    Za Jelcyna nawet udało sie sporo kupić za bezcen.
    I popsuł jakiś Putin tak dobrze zapowiadający sie interes…..
    Grabież cudzych aktywów i sprowadzanie krajów do statusu zależnych dłużników, w tym przypadku nie zadziałał.
    Czego przeboleć nasi biedni bankierzy nie mogą.

    Porównując, nie sposób się oprzeć konstatacji, że ten ideologicznie napędzany „komunizm” pozostawił po sobie wszędzie ludzi wykształconych, jakiś przemysł, infrastrukturę.

    Co pozostaje po przejściu Płomienia Wolności?
    Możecie sobie pooglądać w TV, prawie codziennie…..
    Chłopcy w turbanach są dość „rozrywkowi”.
    Chłopcy przy konsoletach, w klimatyzowanych pomieszczeniach o kilkanaście tysięcy km, rozrywkowi nie są, ONI ROZRYWAJĄ INNYCH na strzępy.
    Przy pełnej zmowie milczenia „całego cywilizowanego świata”.

    Oto jest potęga mediów i zakłamywania rzeczywistości…….

  97. Wyciek
    18 sierpnia o godz. 17:21
    Dzięki za namiar.

  98. Wyciek
    18 sierpnia o godz. 17:13

    Mogły być wdowy Gosiewskie wybrane, czy Rokicina, czemu nie profesor Duda- senior?
    Panowie Libiccy, czy Czarneccy, to podobny przypadek.
    Rodzinny, dynastyczny, dochodowy interes- POLITYKA…

  99. Zabawne jest to, że w Polsce chętnie moralizuje się , na temat hegemonistycznych zapędów innych nacji, zaś własne ambicje hegemonistyczne w Europie wschodniej, rozpatruje się jedynie z perspektywy szans na ich realizację.
    Jak to znowu było z tym Kalim i krową ?
    Opinia , że Europa Wschodnia powinna mówić jednym głosem i to oczywiscie powinien być polski głos, powraca co kilkanaście lat w polskiej polityce, szkoda tylko , ze nikt w Europie tej opini nie podziela.
    Bar Nor ma pisząc, że Polska nie ma swoim sąsiadom nic do zaoferowania, może oprócz nieuzasadnionych ambicji i wyjądowo dobrze rozwiniętego egoizmu narodowego.

  100. Uff, przeczytałem, przewinąłem i już, już miałem oddać się łagodnemu przeżuwaniu wrażeń dnia, kiedy dostrzegłem aktualizację soap – opery: jej nowy sezon.
    Tytuł: „reaktywacja Ceene Moona”
    Ponieważ wymaga to należytej reakcji artystycznej na poziomie intelektualnym zainteresowanego, przesyłam mu skromną, dedykowaną tylko jemu wierszowaną wyliczankę – podług znanego, właściwego dla aktualnych mocodawców politycznych Ceene Moona – tradycyjnego, germańskiego motywu:

    DAS LEBEN VON ZIMT.
    Eins, zwei –
    erst Ruhrei.
    Drei, vier –
    ganz Fass Bier.
    Fuenf, sechs –
    nicht mal sex.
    Siebien, acht –
    vollgebracht.
    Neun, zehn –
    ins klo gehen…

  101. Komentarz JasnegoGwinta-Wycieka-Korejby-Jeznacha 2015-08-17 17:01
    Komentarz Wycieka z 17 sierpnia godz. 17:01 jest kopią artykułu autorstwa Jakuba Korejby zamieszczonego w witrynie sputniknews.com dnia 2015-08-17 godz. 14:31, który z kolei jest kopią komentarza Jakuba Jeznacha zamieszczonego na blogu jeznach.neon24.pl dnia 2015-08-17, godz. 17:20.

    Godzina wklejenia artykułu do sputniknews.com jest wcześniejsza niż do blogu Jeznacha. Teraz nie wiadomo, czy Jeznach, to Korejba, czy jednak są to dwie różne osoby, które przypadkowo napisały ten sam artykuł. A może Korejba, to pseudonim Jeznacha, pod którym publikuje on na sputniknews.com?

    W każdym razie Jeznach jest działaczem różnego rodzaju skrajnie prawicowych grupek, między innymi Stronnictwa Narodowego, do którego afiliują się z doskoku zarówno byli moczarowcy, jak i korwinowcy, endecy prawidłowi i nieprawidłowi. Wszystkich łączy jedno – ksenofobia oraz szacunek dla silnej władzy, won z gejami, won z gender, precz z Unią Europejską, i inne oryginalne idee.

    Jedno jest wiadome, działacze Stronnictwa Narodowego, to katolicy tak katoliccy, że trudno o bardziej fundamentalnych.

    Pisanie, że Jeznach opisuje fobie katolickie Polaków jest omawianiem jego własnych fobii.

    Artykuł Jeznacha, którym Wyciek szturmuje blog En Passant jest tak pokrętny, zawikłany w mieszaniu różnorodnych faktów, w tezach i wnioskach, że autor takiego wytworu nie dostałby zaliczenia nawet w szkole średniej z przedmiotu Wiedza o Polsce i Świecie Współczesnym.

    Sputniknews.com propaguje tego rodzaju wynurzenia pod zamówienie mając nadzieję, że czytelnicy witryny odbiorą to jako głos wolnych niezależnych dziennikarzy w Polsce, a Wyciek z obowiązku linkuje na EnPassant.
    Pzdr, TJ

  102. Te pieniądze to funkcjonują jak narkotyk.
    Taka Grecja to już nagromadziła 200 mld długów i co robi? Właśnie załatwiła sobie następną dawkę długów w wysokości 86 mld., równocześnie żądając z coraz większym powodzeniem umożenia starych długów, bo przecież nigdy nie bedzie ich w stanie spłacić. I niech mi tylko ktoś powie, że wszystkie długi są złe .
    Złe są tylko te długi, które można spłacić.
    Te długi których żadną miarą spłacić się nie da, to są dobre długi. Tsipras o tym i dlatego pożycza gdzie i ile tylko się da.
    A do Drahmy wcale mu się nie pali mimo tego, że ten sposób długów by się pozbył.

  103. Panie Bywalcu (w ośrodkach dla pobierających pomoc społeczną, jak sądzę):
    musi Pan odłożyć do lamusa malownicze landszafty, na których rudowłosy ulubieniec oestlicher Maedchen całuje ją w pierścień. W sposób, w jaki Branicki i Rzewuski demonstrowali sympatię dla Jej historycznej rodaczki.
    Polski z całą pewnością nie stać na mocarstwowość, ale stać ją na podmiotowość.
    O czym ludzie małego ducha, wątpliwego pochodzenia i mikrych horyzontów pojęcia nie mają.
    To ta chwila, kiedy rosną skrzydła ptakom.
    I tak dalej.

  104. Tejot
    Dziękuje za informacje , co do źródeł wycieków Wycieka. Próbuje od dłuższego czasu dowiedzieć się od niego , źródeła jego artykułów. Niestety bez powodzenia. Wyciek zamieszcza je z uporem na blogu w ten sposób, jakby były one osobistym wytworem jego eurydycji. Tymczasem widać, że przekraczają one jego możliwości intelektualne.
    Sam wielki Sputniknews to pisze.

  105. Zbig, nie tylko bosy, ale i goły , a za to w ostrogach, sądzi…

  106. Bywalec:
    chciałbyś…

  107. Zbig
    To wam Duda i PiS tą wymodloną :” Ojczyznę wolną , racz nam zwrócić Panie” teraz da i uwolni was z POwskiej przedmiotowości, do PiSowskiej podmiotowości.
    Zaczarowani rycerzom znowu rosną skrzydła, tylko czekać jak odfruną.

  108. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/najwieksza-bomba-atomowa-w-historii-czyli-pr-po-rosyjsku/e06lz9

    Bardzo co prawda tendencyjny tekst, ale bardzo ciekawe komentarze pod nim.
    Na przykład:
    ===========
    ~marzan do ~pepep: Może nie akurat ta bomba – a może jednak ona? Zrobiła wrażenie, tego się nie da ukryć. Uświadomiła ludziom, że wojna miedzy ZSRR a USA to byłaby zapewne zagłada co najmniej tych państw. I tym samym owszem – zapewniła pokój. Zauważ – tyle lat minęło, a jakoś się oba państwa za łby nigdy nie wzięły. Ba, w Europie nikt się nie brał, póki ZSRR się nie rozpadł a Zachodowi palma nie odbiła, bo w euforii po tym rozpadzie uznał, że teraz już znów wszytko wolno. I doszło do wojny w Jugosławii a potem napaści na Irak czy Afganistan.
    Póki mocniej wierzono, że w obronie swych sojuszników jedna i druga strona może użyć takich zabawek – było na świecie znaczne spokojniej. Jedne państwa nie napadały na inne. Wojny? Owszem, były – ale głównie te domowe. Lewicy z prawicą. Ograniczone i toczące się z dala od nas.
    Dlatego nie wykpiwałbym tezy, że dobra bomba atomowa to podstawa pokoju. Bo to teza nader słuszna. zwiń
    ==================
    ~dobre : „Nie przeszkadzały w tym kolejne, wspierane przez Moskwę wojny na całym globie.”
    To Ruski tak po całym świecie latają i wojują? I ten jeden lotniskowiec im do tego wystarcza?
    Amerykanie mają 20 sztuk, w tym 10 dużych, i siedzą na czterech literach. No popatrzcie. Co za bezczelność.
    Ech, Ci Rosjanie 😀
    =================
    ~eh…. do ~oko: Nie odpowiedziales na pytanie -kiedy wojska rosyjskie „napadly” na terytorium Gruzii czy Ukrainy,bo nic mi na temat tych „rewelacji” nie jest wiadomo.. Przeciwnie to Gruzja napadla na Osetie a na Ukranie banderowski „korpus krany” zostal wyslany przez amerykanskie marionetki kijowskie na wschod kraju do walki z zamieszkala tam ludnoscia cywilna ktorej jedynym „przestepstwem” bylo to ze mowia po rosyjsku.!!A wiec raz jeszcze wez sie opamiuetaj i niewypisuj nonsensownych bzdetow..!! zwiń
    ===================

    Siła propagandy jest co prawda wielka, ale jeszcze istnieją ludzie myślący samodzielnie….

    Ps.
    Zmartwiła mnie wypowiedziana przez pana prezydenta w którymś z wywiadów fraza, o rosyjskim ataku na Gruzję.
    Na niego propaganda jednak oddziaływuje.
    Fałszywa informacja na wejściu, skutkuje fałszywym wynikiem/ decyzją, na wyjściu.
    To może być dla nas niebezpieczne…..

  109. Prezydent w Polsce wiele nie może i górnolotne teksty o jego polityce zagranicznej rozbijają się o prosty fakt że politykę zagraniczną prowadzi w Polsce rząd i szef MSZ.

    Niemniej jednak plusem zasadniczym jest to że czy i PO i PiS rozumieją konieczność umacniania NATO i naszej pozycji w Sojuszu. To widać że Duda domagając się baz NATO działa w interesie Polski.

    Dobrze więc że tak czy inaczej, ktokolwiek będzie rządził od października, odpowiednio będzie kształtował polska politykę zagraniczną wobec agresywnej mafii Putina i reszty KGBistów.

  110. Korekta
    Jest:
    komentarza Jakuba Jeznacha
    Ma być:
    komentarza Bogusława Jeznacha
    TJ

  111. Bywalec:
    uwielbiam te (Twoje i szacownych, Tobie podobnych emigrantów): „wy”, „wasze”, „wam”.
    To Ciebie i „was” definiuje.
    Jako szacownych, zatroskanych, pochylających się „życzliwych”.
    Oczywiście, nikt, nikomu nie odbiera możliwości porad. Nawet takich na poziomie „wuja dobrej rady”.
    Ale funkcją inteligencji jest minimum pokory wobec rzeczywistości, której kiedyś pokazało się plecy.
    I której się, z perspektywy miejsca i czasu, nie pojmuje.
    Uwielbiam ten besserwisseryzm bywalców.
    Za którym kryje się z trudem skrywana, niczym nie uzasadniona pogarda dla niby – europejczyków from Poland.

  112. Nexus
    18 sierpnia o godz. 19:09

    Dziecko……

    Krwiożercza mafia Putina ma na sumieniu mniej ofiar, niz mafia Brzezińskiego, Nuland, Kagana. I to o parę milionów co najmniej.
    Chyba nie śledzisz bieżących wydarzeń na świecie?
    KAŻDY z prezydentów USA ma na sumieniu co najmniej milion trupów.
    Z Obamą niestety, włącznie.

    Takie przemysłowe ilości nie obciążają po Stalinie nikogo z genseków.
    W szkole tego nie uczyli, biedactwo?
    To se doczytaj, niebożątko……
    Nawet wiki wystarczy dla poszerzenia wiedzy…..

  113. Zbig
    „Kto nie jest z nami , ten jest przeciwko nam”.
    Typowo PiSowska argumentacja, mająca na celu zdyskredytowanie , każdej innej racji jak tej jedynej , właściwej, a tą mają oczywiście zawsze tylko „prawdziwi patryjoci”.

  114. Cytaty z jeznach.nowyekran.pl i z linkowanego tam apelu zamieszczonego na witrynie kronikanarodowa.pl

    A. Przykładowe tytuły z witryny jeznach.nowyekran.pl:

    1) EWA KOPACZ TAJNYM AGENTEM IZRAELA W POLSCE?

    2) PREZYDENT UKRAINY ŻYD WALZMAN (POROSZENKO) WRÓG POLSKI, POLAKÓW I POLSKOŚCI

    B. Kilka cytatów z apelu narodowców wzywającego do walki o Nową Polskę linkowanego na witrynie jeznach.nowyekran.pl (do witryny kronikanarodowa.pl):

    1) „Filozofia marksistowska jest syntezą ideologiczną ukierunkowaną przez Stalina i Hitlera. Z której wywodzi się przecież tak modne obecnie lewactwo lub nowoczesna jej forma liberalizm.”

    2) „Komuniści stali się liberałami, liberałowie socjalistami a żydowska elita demokratami.”

    3) „W Polsce nagle z dnia na dzień problem homoseksualistów obu płci oraz innych chorych orientacji seksualnych staję się problemem większości. Mniejszość seksualna urasta do większości tak jak i chrześcijaństwo staje się mniejszością. Hetero są antysemitami seksualności Polaków a Ruch Palikota i inne ‘’europejskie’’ partie urastają do rangi wybawicieli broniących fundamentów demokracji, zagrożonej ze strony katolickiej mniejszości. (Pisownia oryginalna – przypomnienie moje)

    Idiotyzm staje się rzeczywistością a prożydowskie media lansuje nam Kabałę jako znak nowoczesności i wejścia do raju bram. Bo czy nie tam napisane jest że Bóg to istota bezpłciowa, istny Gender szukający swojej seksualności rano będąc kobietą, wieczorem mężczyzną.

    My polscy patrioci, nacjonaliści, katolicy, kroczymy obraną drogą polskiego Estado Novo (Nowego Państwa)”

    Mój komentarz, c.d.
    To co powyżej, to okruchy swoistej teorii państwa i prawa, którą propagują narodowcy – dzisiejsi sojusznicy Putina w jego polityce mocarstwowej. Okruchy, które więcej mówią niż sążniste artykuły pisane na zamówienie i linkowane przez Wycieka, a recenzowane jako głos rozsądku przez Tanakę.
    Pzdr, TJ

  115. W tvn24 guru jednej z wielu w Polsce Zjednoczonych Lewic.
    Były wydawca katolickiego „Ozonu”, były mąż swojej żony, która go pozwała o środki utrzymania.
    Na którego komitet poparcia zauroczeni nim studenci przekazywali po kilkadziesiąt tysięcy złotych.
    Posiada siwą brodę, ponaciągany t-schirt oraz urągliwość na ustach wobec innych zjednoczonych lewic.
    Znak czasu dziś to próba odpowiedzi na pytanie dokąd idzie, ku czemu zmierza i co uzyska w najbliższych wyborach jedna z wielu Zjednoczonych Lewic.
    5 %:, 7%?
    Ale jest możliwość reaktywacji prawdziwej lewicy w Polsce.
    Tajemnicę odpowiedzi na to: jak? posiadają nasi szacowni, wieloletnio zainstalowani na tym blogu.
    Niegdyś prorokujący, że Platforma nie ma konkurencji a Były musi pędzić pijany na pasach w polowaniu na zakonnicę. Bo dla nich lewica to coś, co nie trąci Kaczyńskim.
    A o Kropotkinie to myślą, że to taka ruska wódka.

  116. Bywalec, problem polemiczny nie leży, jak myślisz, w sferze ideologii.
    Ani nie ma nic wspólnego z doborem argumentów.
    Wybacz, ale po prostu nie kumasz, o czym biega.
    Mogę Ci opisywać piękno obrazu Vermeera a Ty z właściwym Tobie wdziękiem odrzekniesz, że chodaki z błota najlepiej oczyścić drewienkiem.
    Dobranoc.

  117. tejot
    18 sierpnia o godz. 18:11
    Kiedy o czymś informuję żoną, ona przeważnie pyta, gdzie to napisano. I na tym dyskusja się kończy. Dlatego nie podaję źródła. A więc nie pytaj i nie doszukuj kto i gdzie coś napisał, tyko zajmuj się faktami i argumentami. Inaczej to wszystkie Twoje komentarze to czyste mędrkowanie i nudne bałamucenie. Prawie nigdy tego nie czytam. A Ty się męczysz, mozolisz i kompromitujesz. Dawnej mówiono, że to pieprzenie w bambus.

  118. Vermeer i zabłocone chodaki ?
    To już lepiej nie opisuj.
    Piękno powstaje w oczach obserwatora , tak jak zabłocone chodaki ?

  119. Wyciek
    18 sierpnia o godz. 20:49
    tejot
    18 sierpnia o godz. 18:11
    Kiedy o czymś informuję żoną, ona przeważnie pyta, gdzie to napisano. I na tym dyskusja się kończy. Dlatego nie podaję źródła.

    Mój komentarz
    Wyciek, wypada podawać źródło. Jest to sputniknews.com. Witryna ta charakteryzuje się tym, że fakty dla niej mało znaczą. Najważniejszy jest komentarz oraz elukubracje, niby subtelnym językiem podawane i wplatane w ciąg przepastnych wywodów, w których epitetologia i inwektologia ma podstawowe znaczenie.

    W cytowanym artykule Jeznacha nie ma faktów wskazujących na przyczyny podstawowe tyczące się agresywnych działań w polityce FR względem Ukrainy.

    Nie ma tam mowy o Krymie, o gwarancjach granic Ukrainy udzielonych przez Rosję, o złamaniu tych gwarancji, o tym, że Partnerstwo Wschodnie było inicjatywą jawną, znaną wszystkim (a nie żadnym tajnym planem Brzezińskiego) omawianą przez więcej niż rok wspólnie z krajami zaproszonymi do niej.
    Nie ma tam istotnej informacji, że FR również była zaproszona do tej inicjatywy.
    Nie ma tam informacji o tym, że Ukraina jest państwem niepodległym, członkiem Wspólnoty Niepodległych Państw, do której należy także FR.

    Natomiast jest informacja, że Ukraina nie zasługuje na państwowość (to ma być podstawowy fakt – Ukraina nie zasługuje na państwowość), bowiem jakoby powstała przypadkowo podczas największej tragedii 20 wieku – rozpadu ZSRR.
    Sposób Jeznacha i jemu podobnych publicystów – omijać podstawowe fakty, niweczyć ich obiektywną wymowę, kręcić, wyzywać, negować według obranego kursu.

    Jego wywód ma charakter czysto propagandowy, silnie zabarwiony emocjonalnie, w dużej części nienawistny, gdy jest mowa i Ukrainie. Jest to mowa skierowana w stronę imperialnego ducha Rosji, podtrzymująca go i solidaryzująca się z klasyczną polityką imperialną, apelująca o nie składanie broni przez jej krzewicieli.

    Trudno się rozwodzić nad tekstem Jeznacha, tak chętnie skopiowanym przez sputniknews.com, ponieważ tekst ten nie zawiera żadnego meritum oprócz pokłonu dla imperialnej strategii Rosji i polityki siły wobec każdego, kto zasługuje na taką politykę. Wg Jeznacha jest to dzisiaj Ukraina.
    Pzdr, TJ

  120. Jest taki jeden od cytatow . , nie majac wlasnego zdanie . Gnoi i szmadzi ublizajac innym , myslacym .
    Bezmyslne bydlej ZBIG – specjalista od ublizania innym .
    Istny BUC blogowy , ktory nie wnosi nic , wynoszac wszystko z blogu.
    Tasieniec ?

    Pozdrowionka.

  121. „Rewolucji nie będzie”?

    Otoczenie prezydenta coraz częściej wysyła ten sygnał, co napawa otuchą co poniektórych. Spekulacje się rodzą, czy tak będzie nadawać rząd dobrej zmiany – jeśli zostanie wybrany.

    Jeśli chodzi o peregrynacje Dudy, to marszruta jest wręcz historyczna. Tylko daty nie pasują: w Tallinie powinien się pojawić 14 września, a u wybrzeży Wlk. Brytanii 14 października. Tylko czy flota pod zarządem PO na tę podróż podstawi Dudzie ORP „Orzeł”?

    W TOK FM Goście Passenta z ufnością doszukiwali się powodów, dlaczego Duda nie planuje podróży do Brukseli, ale bezskutecznie. Jedna z hipotez, że trzeba uzgodnić szczegóły, tak jak na podróż do Paryża jest równie oczywista, jak ta, że trzeba wziąć ciepłą bieliznę. Rewolucyjne, jeśli nie rewelacyjne jest tłumaczenie Dudy (przez Gości), że przez Brukselę płynie mainstream polityki Unijnej, a do niego Duda nie wchodzić nawet po raz pierwszy. Te wszystkie uczone przypuszczenia robią wrażenie, jakby Duda przejął włądzę na Kremlu. Co jest może metodą na powstrzymanie agresora ze wschodu. Bo F-16 przelatujące nad głowami wzbudziły tylko ironiczne uśmiechy wśród gapiów zgromadzonych przy Krakowskim Przedmieściu w Dniu WP, czyli cudu nad Wisłą.

    Rewolucji nie będzie za rządów pomazańców prezesa PiS, ale nie uda się uniknąć wielu cudów. Jak czytałam program PiS na ich stronie to aż chciałam się podzielić cytatami z PT Blogowiczkami, szczególnie na tematy finansowania obietnic. Ale zrezygnowałam, aby nie konkurować z opowieścią o cudownym przemienieniu wody w wino w Kanie Galilejskiej. Apostoł Jarosław złożył na tym programie swój święty podpis.

    Cóż tu pisać – proponują POGROM, a nie PROGRAM – jak to rysuje A. Mleczko z przemysłu POgardy. Red. Ostrowski cytuje Szczerskiego: „Rozwiązanie równania polsko-niemieckiego to jedno z najważniejszych i najbardziej fascynujących zadań dyplomacji. Trzeba je tak ułożyć, aby mając różny potencjał wyjściowy, na koniec móc postawić znak równości”. Czyli będą Drugie Niemcy, co nie jest oryginalne, bo Petru chce je doścignąć w 10 lat. A ile PiS-owi to zajmie? Okamgnienie, we wspomnieniu za kilkanaście lat. Będzie się działo, bo jedno jest pewne – partia PiS władzy raz zdobytej nie odda bez walki.

  122. Czyli będą Drugie Niemcy, co nie jest oryginalne, bo Petru chce je doścignąć w 10 lat”
    Haslo R. Petru mozna tylko w kategoriach ambicjonalnych porownac do „drugiej Japonii”. Nawet „budowanie drugiej Polski” jest przy tym skromne i realistyczne.
    No i to jest ten technokrata-realista Petru.
    Moze mierzy sie haslowo z Kukizem?
    Byla taka powiesc W. Uminskiego „Mierz sily na zamiary”. Drukowana w 1901 r. w „Przyjacielu dzieci”.

  123. @wiesiek59
    W swojej wypowiedzii mojej ocenie putinowksiej Rosji poświęciłem PÓL ZDANIA.

    Twoje emocjonalne i pełne agresji wypowiedzi wobec tego niewielkiego fragmentu mówią niestety wszystko o twoim uwielbieniu dla dyktatury jaką w tej chwili jest putinowska Rosja. A już szczytem jest fragment o tym jak to prezydenci USA są gorsi od Stalina.

    Naprawdę wspólczuję Ci tak skrzywionej przez dzeisątki lat sowieckiej propagandy wiziji świata.

  124. Plan podróży jest tak sprytnie ułożony że ropa i gaz nam stanieje dwukrotnie , to Duda załatwi w Estonii. A później mianuje się przywódcą regionu w skład którego będą w chodzić następujące państwa: Polska, Polska A i Polska B. Zgodnie ” z ambicjami Prezydenta”.

  125. Wciąż przypominam, że prezydent Duda w swej aktywności dyplomatycznej ma pełne poparcie rządu Ewy Kopacz.

    Publicznie wyrażonego wsparcia w działaniach udziela mu zarówno szef MSZ jak i szef MON.

    Przypominam również, że do Brukseli prezydent Duda nie wybiera się ponieważ zgodnie z kohabitacją za kontakty z UE odpowiada rząd.

    Stosowne, dowodzące tego cytaty wkleiłem w tej dyskusji.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że część komentatorów jest na to głucha. Żaden cytat ich nie przekonana, że prezydent Duda realizuje również politykę zagraniczną peowskiego rządu.
    Zdaję sobie sprawę jak silnie działa propagandowa sztanca wbita w głowy 10 lat temu. Wiem też, że zmiana realiów politycznych przez tę sztancę się nie może przebić.

    No ale czuję się w obowiązku by jeszcze raz o tym przypomnieć.

  126. Może wypowiedź prezydenta Komorowskiego o aktywności jego następcy przekona komentatorów związanych z PO do tego, że mamy doczynienia z jedną, PO-PiSową polityką – w tym nieśmiertelną ideą „Międzymorza” spinającą jak klamrą mysl polityczną Józefa Piłsudskiego, Juliusza Mieroszewskiego, Lecha Kaczńskiego, Bronisława Komorowskiego a teraz duetu Andrzej Duda – Ewa Kopacz.

    Tak prezydent Komorowski dziś ocenił aktywność dyplomatyczną prezydenta Dudy:

    ” jest (w planie wizyt prezydenta) miejsce na mądrą kontynuację, na mądrą korektę, na pogłębienie paru istotnych spraw z punktu widzenia interesów państwa polskiego i chyba w tę stronę to zmierza. Bo najwyższą formą uznania jest zawsze naśladownictwo”.

    Prawda, że pięknie powiedziane? Tak refleksyjnie, jak to tylko prezydent Komorowski umie.

  127. Nexus
    18 sierpnia o godz. 23:13

    Blair, czy Sarkozy, o Bushu już nie mówiąc, ma na rozkładzie więcej trupów niż Putin…..

    Twoja wypowiedź to typowa, oparta o propagandową papkę kwestia wypowiadana bezrefleksyjnie, nie mająca nic wspólnego z faktami.

    Wyszukiwanie wrogów, kreowanie ich na zagrożenie dla SYSTEMU, jest faktem. Tyle, że w zależności od zapotrzebowania noszą różne nazwiska.
    Ale ZAWSZE reprezentują kraje które osiągnęły sukces gospodarczy wybierając inną drogę niż neoliberalizm.
    Zwalczanie konkurencji wszelkimi metodami,,,,,

    Kreowanie Orbana, czy Łukaszenki na wroga nie skończyło sie wojną.
    Znaleźli nawet po czasie ataku uznanie w oczach MFW….
    Ustały nawet nagonki medialne.
    Tyle szczęścia nie miała Jugosławia, Libia, Syria, Irak, Afganistan, Chile, Iran.

  128. @Tanaka
    I smieszno, i straszno czytać te nieporadne próby usprawiedliwiania się, zamiast łeb posypać popiołem, a przynajmniej pomyśleć, w zaparte, a im więcej słów, tym mniej sensu. Parada stereotypów, ignorancji i pogardy wobec wszystkiego na wschód od Bugu. To łączy Polaków z lewa i prawa, „Kissingerów” z Koziej Wólki w najlepszym przypadku.

    1. Dlaczego nie jest dobre dla Rosji (i świata) wkraczanie na drogę hitlerowskich Niemiec, które również czuły się „skrzywdzone”, musiały „wstać z kolan” (Polska też musi:-), odzyskać „utracone” terytoria (taka Wielkopolska czy Pomorze to przecież „pradawne ziemie niemieckie:-), zwalczyć „wrogów wewnętrznych” i zająć „właściwe miejsce na arenie międzynarodowej”?
    No dlaczego? 🙂
    2. Dlaczego nie jet dobre, gdy w jakimś kraju rządzą bandyci, a ustrój to faktyczna kleptokarcja, przykryta nacjonalizmem mistycznym, będącym mieszanką czarnej sotni ze stalinizmem, i szczuciem obywateli na pół świata?
    3. Dlaczego nie jest dobre wydawanie 2/3 budżetu na resorty siłowe, doprowadzenie gospodarki do ruiny, społeczeństwa do biedy, a kraju do izolacji międzynarodowej?
    4. Dlaczego napadanie na sąsiednie kraje jest niedobre?
    To są pytania, na które @tanaka odpowiada: „Jak niedobre, kiedy dobre”

    Jeszcze 3 lata temu przeciętny Rosjanin, obecnie otumaniony „krymnaszyzmem” pojęcia nie miał, że Ameryka i Europa Zachodnia to znowu jego „najwięksi wrogowie”, dowiedział się o tym z mediów państwowych w ciągu minionych dwóch lat. Jeszcze dwa lata temu Ukraińcy nie byli ” nazistowskimi żydobanderowcami”, bo rządziła na Ukrainie bratnia kleptokracja, nie istniała też konieczność przeprowadzania ćwiczeń bombardowań krajów NATO, a także Szwecji, która, jak wiadomo, tylko czyha na to, żeby odbić Inflanty i zburzyć Petersburg.
    Jest i „inna Rosja”, kraj Akunina, Szewcowej, Kowaliowa (proszę sobie jego list otwarty do Zachodu przypomnieć z przed kilku miesięcy, w którym jasno woła świat o powstrzymanie Putina, i samotnego emeryta, którego aresztują za protest przeciwko wojnie – czy on jest „samotny”? – nie, bo jest też Rosja 50 tysięcy tych, którzy w Moskwie demonstrowali przeciwko najazdowi na Ukrainę. Rosja trzeźwych i przyzwoitych. To zresztą nie tylko Moskwa i Piter, demonstracje antyputinowskie są i w Nowosybirsku.

    W Rosji pomieszkiwałem, mam przyjaciół i znajomych, nie muszę „jechać do Irkucka”, żeby przedstawiać swoje poglądy Rosjanom (teraz nie dostałbym pewnie wizy).

  129. Ukraińskie refleksje;
    Pomimo przyjaznego odnoszenia się naczelnych rosyjskich władz państwowych, zapewnień że Rosjanie i Ukraińcy to jeden Naród itd. Jak również pełnego współczucia dla obecnej sytuacji Ukrainy, którą rządzą obcy najemnicy, a społeczeństwo jest zastraszane przez zbrojne bandy. Rosyjskie społeczeństwo, które jest silnie związane więzami krwi ze społeczeństwem Ukrainy, coraz częściej traci serce do Ukrainy, albowiem postrzega ją przez perspektywę krzywdy własnych rodaków z Donbasu oraz takich dramatów jak w Odessie 2 maja 2014 roku.

    Rosjanie pomimo rządowej dobrej woli i pełnego wsparcia dla Ukrainy w jej trudnym okresie, ze strony rządu Federacji, podnoszą głosy przeciwne do oficjalnej retoryki władz państwowych, żądając przede wszystkim zerwania współpracy z krajem, który tej współpracy sobie oficjalnie nie życzy, albowiem czują się oszukani. Dokładniej, wielu Rosjan czuje się oszukanych przez pokolenia Ukraińców, którzy mieszkając razem we wspólnym domu, wspólnie funkcjonując i uczestnicząc w jego dostatku i bezpieczeństwie – nie byli szczerzy. Uraz, niechęć, nienawiść, to co wypłynęło po Majdanie było i jest szokiem dla wielu Rosjan, zdziwionych postępowaniem Ukraińców, którzy okazali się nie tylko wyjątkowo mało wrażliwi na propagandę neobanderowską i ściśle związaną z nią propagandę neofaszystowską, ale wręcz twórczo rozwinęli kultywowaną nienawiść do Rosji, Rosjan i Rosyjskiego Świata – nie pozostawiając żadnej przestrzeni na porozumienie.

    Te sprawy są bardzo bolesne, ponieważ dotykają takich spraw jak rodzina, Ojczyzna, tożsamość – spraw dla wszystkich ludzi kultury słowiańskiej fundamentalnych i bardzo ważnych, bez których nie ma stabilizacji – wspólnego kulturowego mianownika. Dla wielu Rosjan, sama świadomość, że Kijów to zagranica, to nie tylko szok, ale coś tak niesamowicie niepojętego jak np. dla Francuza świadomość, że może nie być bagietek na śniadanie, a dla Fina, że Helsinki to stolica Finlandii. Przez lata takie pojęcia jak Krym, Moskwa, Kijów, Charków, Donbas, Odessa, Leningrad, te i inne stanowiły zbiór tożsamych pojęć określanych dla opisania Ojczyzny, definiujących tożsamość milionów ludzi, wskazujących palcem na mapie najpotężniejszego i największego kraju świata – gdzie jest ich Ojczyzna.

    Dzisiaj za mówienie po rosyjsku we Lwowie można dostać po twarzy, jak się jest kobietą to, co najmniej można zostać oplutym. Nie ma przebaczenia, ukraińska rusofobia ma swoją szokującą wymowę, która dziwi nawet wychowanych w silnym ruso-sceptycyźmie Polaków. Jej kwintesencją jest i pozostanie już na wieki, dramat mieszkańców Odessy – spalonych żywcem 2 maja 2014 roku przez swoich ukraińskich współobywateli. Czegoś takiego świat nie widział od lat, te wydarzenia na wieki przejdą do annałów hańby i świadectw upadku humanizmu, w ogóle człowieczeństwa i cywilizacji ludzkiej. Co ci biedni ludzie zrobili swoim ukraińskim współobywatelom takiego złego, żeby ich spalić żywcem, a do tych co próbowali skakać z okien – strzelać, a następnie tych co jednak skoczyli – niemiłosiernie katować? Ta zbrodnia przełamała czarę goryczy, to m.in. po niej Donbas zrozumiał, że nie ma alternatywy – jeżeli chcieli żyć, musieli sięgnąć za broń w tej nierównej walce.

    Dzisiaj dodatkowo Rosjanie ponoszą koszty zachodnich sankcji, między innymi z powodu wydarzeń na Krymie, chociaż co potwierdzają wszyscy – tylko dzięki szybkim działaniom krymskiego samorządu i potęgi rosyjskiej armii obecnej na Krymie, półwysep nie spłynął krwią. Podpalacze i bandyci przysłani z kontynentu nie mieli możliwości rozwinąć swojej destrukcyjnej działalności, po prostu się nie dało. Tylko, żeby się nie dało, musiał być zaangażowany odpowiedni potencjał, odpowiednie siły, wydane duże pieniądze – nie ma nic za darmo, tymczasem nie tylko nie ma wdzięczności, ale jeszcze są sankcje, przez które cierpi cała Rosja.

    Jeżeli przeciętny Rosjanin dzisiaj zajrzy do ukraińskiego Internetu, ukraińskiej prasy, telewizji, a często nawet jak zadzwoni do krewnych na Ukrainie, to niestety nie usłyszy niczego pozytywnego o Rosji i Rosjanach. Skala przesączenia ukraińskich mediów nienawiścią do Rosji, rosyjskości i Rosjan, z panem Władimirem Putinem włącznie, na którym koncentruje się ta nienawiść, jest niezrozumiała, bez wieloletniego stanu wojny pomiędzy tymi państwami. To tym bardziej szokuje, jak w rosyjskiej telewizji słyszy się o dramacie Ukrainy, wzroście kosztów życia, ograniczaniu demokracji, skrytobójstwach dziennikarzy, prześladowaniu polityków dawnej Partii Regionów, czy też samego pana Władimira Putina, stojącego na stanowisku, które można nazwać doktryną o jedności rosyjskiego świata – odzwierciedlaną w słowach o tym że Ukraińcy i Rosjanie to jeden Naród!

    Rosja nie tylko nie pali mostów prowadzących na Ukrainę, ale jeszcze stara się zrobić wszystko, żeby Ukraińcy nie cierpieli na rusofobicznej propagandzie i rusofobicznym postępowaniu uch własnych władz wobec Rosji. Czego najlepszym dowodem jest fakt, że najwięcej uchodźców z Donbasu jest właśnie w Rosji, jak również najwięcej młodych Ukraińców, żeby uniknąć jednego z poborów urządzanych przez oligarchów do armii – za kraj schronienia wybrało Rosję, po prostu uciekając do Rodziny w wolnym kraju, gdzie nikt nie każe im wziąć karabinu i strzelać do ludzi, których uważają za braci i siostry.

    W końcu to Rosja wykazała się największą wrażliwością i wyczuciem realiów, jako pierwszy kraj dostarczyła pomocy humanitarnej, milionom. Dzisiaj jeżeli ktoś po tym wszystkim miałby jeszcze coś Rosji zarzucić, to byłby nie tylko akt kłamstwa, ale przede wszystkim czysta manipulacja. Niestety wiele na to wskazuje, że ta pomoc dla Ukrainy, to ostatnia już bratnia pomoc jakiej udzieliła Rosja Ukrainie, ponieważ Rosjanie także mają własną godność, a w obliczu kryzysu spowodowanego właśnie poprzez Ukrainę, coraz trudniej będzie w Rosji znajdywać poparcie dla szukania kompromisu z nowymi władzami w Kijowie, tak niemiłosiernie doświadczającymi właśnie Ukraińców.

    W trakcie tych dramatycznych zdarzeń w Donbasie, gdzie Rosja jest oskarżana przez najwyższych przedstawicieli władz w Kijowie o prowadzenie wojny przeciwko Ukrainie, chociaż nikt tego, nigdy w żaden sposób nie potwierdził chociażby jednym zdjęciem lotniczym lub satelitarnym – dochodziło do wielu incydentów, które Rosjanie długo będą pamiętać. Chodzi m.in. o ostrzał rosyjskiego terytorium ze strony ukraińskiej (nikt nie przesądzał kto go dokonał, jak również o porywanie rosyjskich pograniczników przez ukraińskie służby specjalne, którzy patrolując granice w miejscach, gdzie nie jest ona wyznaczona – byli okrążani i pod lufami karabinów zmuszani do oddania się do niewoli). To nie są przyjazne akty zachowania się sąsiedzkiego kraju.

    Całość nie napawa optymizmem, głównie dlatego ponieważ Kijów nie robi niczego, żeby przełamać atmosferę sztucznej rusofobii, wręcz przeciwnie ogłaszane są indeksy książek, filmów, jak również uznaje się wielu rosyjskich ludzi kultury za niepożądanych na Ukrainie. To nie jest polityka, na której można budować relacje, zwłaszcza jeżeli na siłę dokonuje się przekłamywania historii, wymazywania tożsamości i zaprzeczania oczywistym faktom. Nie można im zaprzeczać w imię humanizmu, demokracji i wszystkich wartości w jakie wierzymy.

  130. tejot
    18 sierpnia o godz. 21:52
    Przed wszelką dyskusją o współczesnych problemach Rosji lub Ukrainy i amerykańskiej wojny między nimi należy mieć na uwadze w pierwszym rządzie doktrynę panowania i dominacji nad światem realizowaną przez militaryzm USA w ostatnich kilkudziesięciu latach. Pamiętać należy dramatyczny los wielu państw na globie. Kuby, Afganistanu, Iraku, Jugosławii, Libanu, Syrii, Jemenu, Somali, Libii. Przyszła kolej na Rosję i na Ukrainę. Wszędzie te same rezultaty; Wojna, ludobójstwo, wypędzenia, grabieże, nienawiść, czystki etniczne, wyzysk, rakiety, drony i płacz. I coraz bliżej naszych granic.

  131. „specjalista od ublizania innym .
    Istny BUC blogowy , ktory nie wnosi nic , wynoszac wszystko z blogu.”

    Ten cynamon29, to cały czas o sobie…

  132. Wyciek cytuje niestrudzenie tasiemce propagandy poradzieckiej, w której gęsto od rusofobii i tajemniczych „wydarzeń” na Krymie i w Donbasie. „Wydarzenia”.

    Oj jacy ci sprawiedliwi Rosjanie kremlowscy biedni. Rusofobię musza znosić, faszystów tolerować, dawać się obrażać, słowiańskość dawać wyrywać z serc, patrzeć cierpliwie jak Ukraińcy kalają jedność, która jest jak chleb powszedni, odwieczna, nieodłączna, itd.
    Pzdr, TJ

  133. „”Skutek realizacji dotychczasowych planów PO według rankingu Światowego Forum Gospodarczego.
    W rankingu brały udział 144 kraje :

    – 118 miejsce pod względem jakości instytucji państwowych – na poziomie Madagaskaru
    – 117 miejsce pod względem uciążliwości przepisów gospodarczych – minimalnie wyprzedzamy Zimbabwe
    – 110 miejsce pod względem przejrzystości działania rządu – między Jamajką a Tanzanią.
    – 100 miejsce pod względem deficytu budżetowego
    – 96 miejsce pod względem zadłużenia państwa,
    – 89 miejsce pod względem jakości dróg
    – 55 miejsce pod względem jakości infrastruktury kolejowej
    – 117 miejsce pod względem zdolności utrzymania u siebie młodych ludzi – emigracja
    – 124 miejsce pod względem przyciągania ludzi utalentowanych – przed nami Czad, Rwanda, Wietnam, Peru. „””””

    Żeby to ustawienie naszego pięknego kraju zmienić; najpierw trzeba naród
    uzdrowić, fizycznie i psychiczne. To jest robota na dwa pokolenia.
    Czy to jest możliwe?
    Z takimi ludźmi jak Kopacz, Zembala , stanowiącymi elitę, jest to niemożliwe.

    Czy młodzi ludzie z PIS; Duda, …….coś zmienią?

  134. Wacław1
    19 sierpnia o godz. 10:17

    Jakoś nie sądzę, by naszą pozycję w tym rankingu zmieniły forsowne zbrojenia.
    Co najwyżej takie wydatki przysporzą zysków i miejsc pracy w kilku innych krajach.

    Na wojnie zarabiają nieliczni i ciągle ci sami, kosztem licznych, rozsianych na wielu kontynentach.
    Sianie strachu i kreowanie wrogów to jak widać niezły sposób na marketing….

  135. @Wyciek
    Wstydu to ty nie masz za grosz, tego tekstu nie powstydziłby się i sam Kisielow.
    „Ukrainą rządzą najemnicy”, a „Rosja śpieszy z pomocą humanitarną” :)))
    Paradne, „najemnicy” wybrani w demokratycznych wyborach, których w Rosji nie ma, a „pomoc humanitarna” to pewnie zajęcie Krymu i czołgi oraz buki dla Donbasu. Gdyby nie rosyjska agresja, żadnej nawiasem rosyjskiej pomocy Ukraina by nie potrzebowała.
    To nie Ukraina napadła na Rosję i zajęła Kamczatkę, ale Rosja na Ukrainę.

  136. @waclaw1
    „Czy młodzi ludzie z PIS; Duda, …….coś zmienią?”.

    Mnie szkoda mlodych polakow. bezideowcy i jakos miernie daja sobie rade w dzisiejszym swiecie. Zadne z nich nie pamieta PRL-u i mimo pelnej wolnosci, paszportow w kieszeniach, zycia w Londynie, Paryzu czy Berlinie jakos nie widac zeby ci nasi mlodzi Polacy robili cos nowego czy odkrywczego. Przecietny mlody Polak marzy o niewoli w korporacji i pyta „Jak zyc panie Premierze”. Gdzie sa polscy Bill Gates? Gdzie sa czupurni mlodzi wynalazcy czy przedsiebiorcy? Kaszana i czarna rozpacz. te smieciowki czy staze za friko to nie wina przedsiebiorcow tylko tych, ktorzy godza sie na niewolnictwo. Ze zgroza patrze na tabuny mlodych tracacych czas na rozne pielgrzymki do takiej gory czy innej.

    Co sie tyczy „Mlodych w PiS” to szkoda gadac, Dlaczego niby mieliby oni byc lepsi niz Macierewicz, Pawlowicz, Brudzynski czy Hofman. Macierewicz, mimo ze kiedys byl porzadnym i calkiem normalnym facetem, jaki jest dzisiaj kazdy widzi. Mlodzi w PiSowcy sa duzo bardziej cyniczni i zarloczni niz ich mentorzy. Przykladem jest wlasnie Duda, ktory bez zajakniecia klamal i lgal w czasie kampanii a mlodzi PiSowcy wyli ze szczescia. Co dobrego mozna od nich oczekiwac?

  137. Kreml stara się niestrudzenie przedstawiać konflikt na Ukrainie jako wielką wojnę obronna Rosji przed amerykańską agresją. Tymczasem przyczyną konfliktu była próba zawarcia traktatu asocjacyjnego Ukrainy z Unią Europejską , którą Rosja wykorzystała do zajęcia Krymu i rozpętania wojny domowej w Donbasie.
    Ameryka nie zrobiła tej przysługi Putinowi i nienobilitowała go jako amerykański problemu, mimo wszystkich propagandowych wysiłków Kremla. Dla Obamy Ukraina to problem europejski i z Europejczykami Putin musi się dogadywać w tym konflikcie. Ameryka trzyma się tutaj wyraźnie na dystans i żadne jeszcze bardziej ambitna propaganda moskiewska tego nie zmieni.
    Putin usilnie i całkiem skutecznie stara się wmówić swoim rodakom, że świat jak za CCCP jest znowu dwubiegunowy i on oczywiście gra w tej samej lidze co USA. .
    Ameryka ku jego rosterce narazie nie reaguje na jego ujadanie. Rozpętany przez niego w Rosji nacjonalizm żądać ale będzie coraz to nowych ofiar, tak więc oczekuje nas dalsza eskalacja w stosunkach z Rosją.

  138. Stany Zjednoczone blokują także światowe dążenia do ustanowienia międzynarodowego prawa w zakresie zadłużenia i finansów. Żeby sprawnie działały na przykład rynki obligacji, trzeba znaleźć metodę zorganizowanego rozwiązywania przypadków niewypłacalności państw. Dziś takiej metody nie ma. Ukraina, Grecja i Argentyna stanowią przykłady klęski istniejących rozwiązań międzynarodowych. Do opracowania schematu restrukturyzacji zadłużenia państw nawołuje ogromna większość krajów. Główną przeszkodę stanowią USA.

    Inwestycje prywatne są także ważne. Z nowych klauzul inwestycyjnych, zawartych w porozumieniach handlowych (transpacyficznym i transatlantyckim), jakie negocjuje administracja Obamy, wynika jednak, że wraz z każdą prywatną bezpośrednią inwestycją zagraniczną następuje wyraźne ograniczenie możliwości sprawowania przez rząd państwa goszczącego kontroli nad środowiskiem naturalnym, ochroną zdrowia, warunkami pracy, a nawet nad gospodarką.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/ameryka-przeszkadza-biednym-krajom/?skad=newsletter20150818
    ============

    Styglitz……

  139. Bywalec 2
    19 sierpnia o godz. 11:37

    Ukraina stała się poligonem dla zaawansowanej elektroniki rosyjskiej i amerykańskiej.
    Testem możliwości bojowych w zwarciu z wymagającym przeciwnikiem.
    Z tego poligonu korzystają Brytyjczycy, Izrael i USA.

    Masz na przykład wypowiedź amerykańskiego generała, zachwyconego tą sytuacją….
    http://www.tvn24.pl/wojna-na-ukrainie-ukraincy-wykorzystuja-sprzet-us-army-lepiej-od-niej,569809,s.html

  140. Jajcarski fragment wywiadu, którego Paweł Kukiz udzilił Rzeczpospolitej:

    „Rzeczpospolita: Ale wyborcy dzięki programom poznają kierunek, w którym chce zmierzać partia. Nie bardzo wiadomo, czego chce Kukiz ’15.

    Paweł Kuliz: Chce być jak najdalej od kłamstwa. Dlatego mamy „strategię działania”, która musi być dostosowana do działań ad hoc w zależności od sytuacji, w jakiej będzie realizowana. Niedługo ją ogłosimy. Teraz cały skupiony jestem na propagowaniu wrześniowego referendum.

    Najpierw musi nastąpić zmiana świadomości obywatelskiej, bo bez tego nie ma szans na reformy. Niestety, politycy w swym partykularnym interesie utrzymują naród w ciemnocie, wmawiając mu, że ziemia jest płaska i pływa na trzech wielorybach.

    Podam panu groteskowy przykład. Od bardzo dawna interesuje się bezpieczeństwem wewnętrznym państwa. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że nie wiem, kim jest mój dzielnicowy. Zacząłem dzwonić do moich różnych kolegów z policji w całej Polsce, żeby zapytać, co się dzieje z tym stanowiskiem i czemu dzielnicowi są niewidoczni. Każdą rozmowa zaczynałem od grzecznościowego: „Co u Ciebie słychać”. I każda z kilku osób w różnych regionach Polski odpowiadała: „Daj spokój, prostytutek szukam. Mam 5, a potrzebuję 15. Siedzę i wymyślam”.

    To był listopad minionego roku, akurat gdy szara strefa zaczęła być wliczana do PKB. Jeśli brakuje nam kasy, to dopisujemy sobie prostytutki, szacujemy, ile przepływa przez nie pieniędzy – i załatwione.”

    Całość pod linkiem:

    http://www4.rp.pl/Rzecz-o-polityce/308189790-Pawel-Kukiz-Dodajmy-pytania-do-referendum.html

  141. Ciekawe, z badań wynika, że Polacy kompletnie nie ufają Rosji Putina i mają ją słusznie za zagrożenie, natomiast w internecie, gdzie nie spojrzysz, roi się od putinowskich „usprawiedliwiaczy”, na wielu portalach po prostu same proputinowskie kłamstwa i brednie.
    300 lat pośredniej lub bezpośredniej okupacji rosyjskiej Polski to jakaś rusofobiczna bajka, wymysł CIA i Mosadu, propaganda UPA 🙂

    W tej międzynarodówce pożytecznych dla Kremla idiotów brunatni i czerwoni, lewi i prawi, przeciwnicy i zwolennicy PiS, dobrowolcy i płatne trolle. Ukraina atakuje Rosję w Donbasie, Gruzja w Osetii i Abchazji, NATO u wybrzeży Kalifornii, Szwedzi w sztokholmskim porcie. Rosja jest coraz bardziej okrążona i zagrożona, ma coraz więcej wrogów. I ta sytuacja będzie się pogarszać, o ile Rosja nie zajmie kuli ziemskiej w celu odepchnięcia faszystów od swoich granic 🙂

  142. moskwasadowa
    19 sierpnia o godz. 13:05

    Chyba nie potrafisz wiązać faktów……

    Przykładowo, Jelcyn dzięki kampanii kosztującej kilkadziesiąt milionów, z 6% poparcia skoczył na prezydenturę.

    Na kampanię szkalującą Serbię wydano podobną kwotę.
    Kampanie oczerniania Kadafiego, czy Husejna, sporo również kosztowały.

    Siła mediów jest prawie boska.
    A bezrefleksyjni łykają PR jak prawdę objawioną.

    Ja zadałbym sobie jak zwykle pytanie- cui bono?
    Przecież kampania reklamowa musi sie zwrócić.
    Kto zarobi?
    Reszta jest wtórna.

  143. pawel markiewicz
    19 sierpnia o godz. 11:01
    “Czy młodzi ludzie z PIS; Duda, …….coś zmienią?”.
    =====================================
    A ci młodzi Amerykanie, co to na defiladzie 15 sierpnia wystąpili,
    to mi na jakie łajzy młodzieżowe wyglądali, a nie na żołnierzy.
    Kanadyjczycy, dobrze się prezentowali.

  144. Porzućmy wszelką nadzieję. Nie tylko świeżo wybrany prezydent Dyda, całe jego polityczne otoczenie po prostu nie rozumie mechanizmów rządzących stosunkami międzynarodowymi, nie rozumie otaczającej, zagranicznej, rzeczywistości. Zamiast tego karmi się kaczyńskimi fantasmagoriami na temat „Polska jest wielkim krajem, któremu należy się odpowiednie miejsce w Europie”, „jesteśmy wielkim europejskim narodem, któremu należy się szacunek”. Będzie się działo to, co było za nieboszczyka Kaczyńskiego czyli budowanie regionalnej potęgi na wschodzie Europy pod wodzą najwyższego przedstawiciela Rzeczpospolitej z udziałem Petra Poroszenki i Dalii Grybauskaite. Ot co!

  145. @wiesiek59
    Z jednej strony krytykujesz neoliberalne szaleństwo, które opanowało świat po upadku bloku komunistycznego, co jest chwalebne.

    A jednocześnie popierasz, bronisz i walczysz o dobre imię typowo neoliberalnej szajki z byłego KGB które rządzi Rosją, która gromadzi majątek w skali niewyobrażalnej nawet w neoliberalnych USA, co jest idiotyczne.

    Rozumiem sentyment do nieudanego eksperymentu socjalizmu. Niestety u wielu tutejszych postowiczów sentyment do ideoligii socjalistycznej i niechęć do bezwględnego neoliberalnego kapitalizmu przesłoniło zdrowy rozsądek.

    Puitn nie jest romantycznym bohaterem, walczącym z imperializmem USA. Jest zwykłym lokalnym dyktatorkiem, który nacjonalizmem, agresją zewnętrzną i medialną propagandą utrzymuje ogłupiały naród rosyjski w posłuszeństwie.

    Chcesz bronić praw socjalnych, obywatelskich, politycznych itd. celuj w kraje skandnawskie a nie w kraje zwykłych bandytów, doprowadzających swoje kraje do ruiny, typu Putin.

  146. Rosjanie nie ufaja Polakom poniewaz pamietaja krzywdy wyrzadzane im przez polska szlachte wtym liczne mordy na ludnosci rosyjskiej. A teraz realizowana jest doktryna Brzezinskiego.

  147. Bar Norte 18 sierpnia o godz. 16:41 Nie rozumiemy się. Czasy są inne, a Polska jest członkiem dwóch potężnych organizacji: UE i NATO. Litwę Polska straciła, ponieważ popierała swoją mniejszość wbrew własnym interesom. W pozostałych krajach ten problem nie istnieje i można, a nawet należy się dogadać w kwestii wspólnej polityki wobec Rosji. I nie chodzi w tym wszystkim o symetryczne działania, takie z jakimi mamy do czynienia ze strony ruskiej agresji. Pewnych spraw nie da się rozwiązać w krótkim terminie i trzeba cierpliwości. Jak zapewne wiesz, gazoport w Świnoujściu będzie prawdopodobnie związany poprzez rurociąg północ-południe z czymś podobnym w Chorwacji. Przestanie wreszcie wisieć nad Polską i innych krajach regionu miecz gazowy, którym Rosja straszyła wszystkich bez większych ceregieli. Zaprzeczysz? To tylko jeden z przykładów i dzięki większej ilości takich wspólnych przedsięwzięć, kraje byłego bloku sowieckiego wyemancypują się na dobre. Ja Rosji nie życzę źle i w każdej chwili mogą negocjować przystąpienie do klubu państw UE, ale muszą porzucić myśl, że będą w niej najważniejsi.
    Z większości postów poruszających stosunki polsko-rosyjskie na blogach Polityki wynika, że to Polacy są agresorami i najechali niewinnych Ruskich. Przecież tego się nie da czytać. Jeśli ktoś chce się zachwycać wielkością Putina i osiągnięciami Rosji to mu wolno, ale nie można zaprzeczać faktom. Rozterki ruskiej duszy mnie, że tak powiem gówno obchodzą, bo giną niewinni ludzie. Giną, bo jakiś świrus ubzdurał sobie, że zabroni kilkudziesięciu milionom Ukraińcom decydować o swoim losie. Mało tego, on ten świr jest przekonany, że kraje byłego bloku mają się radzić Moskwy w każdej sprawie.
    Pozdrawiam

  148. @waclaw1
    Aly mlodzi jankesi nie pytaja Obamy jak zyc tylko zyja. I co i rusz wymylaja jakies facebooki, rakity itd. osobiscie nie lubie jezdzic do ameryki ale podziwiam ich przedsiebiorczosc i parcie do nowego. nie ma lepszych niestey. wszystko co nowe i madre idzie zza wielkiej wody

  149. Nexus
    19 sierpnia o godz. 13:27

    Pomijając wszystko inne, dajemy się wciągać w nie swoją wojnę- po raz kolejny zresztą.
    I zabieram głos jedynie dlatego, że jest to dla nas skrajnie niebezpieczne.
    I WBREW naszym interesom.

    Możemy potępiać militaryzm i agresję.
    Ale, traktujmy wszystkich równo.
    Saudów, Putina, Erdogana, Sisiego, Hollande, Obamę.
    Wszyscy toczą jakieś wojny na swoim, bądź obcym terytorium, w obronie nie jakichś zasad, tylko INTERESÓW ekonomicznych bądź strategicznych.

    Jakież to my mamy interesy, że w ich obronie giną nasi żołnierze?

  150. moskwasadowa
    19 sierpnia o godz. 10:38
    W demokratycznym puczu CIA w Kijowie, za 5 miliardów dolarów wypędzono demokratycznie wybranego prezydenta Janukowycza, po czym CIA i Nuland /Fuck the UE/ wyznaczyli rząd złożony z agentów CIA, oligarchów i banderowskich bandytów prawego sektora. Na szczęście Putin wyprzedził działania oprychów i rozdaje karty.

  151. „Duda rusza w drogę”
    Na jego miejscu, naszego umiłowanego pana prezydenta Andrzeja Dudy,
    to w pierwszej kolejności , poza kolejnością, już 7 sierpnia odwołałbym tą maskaradę , nazywaną defiladą wojskową, przepraszając żołnierzy, mówić im, że taka jest racja stanu, ojczyzna jest w runie, albo się do niej zbliża i nie czas,
    na zabawy, gry, błazeństwa, rozmaite farby, próżność głupiej dumy.
    Ten ostatni kawałek poprzedniego długiego zdania pochodzi od Stanisława Staszica, największego umysłu od czasów Mojżesza(tylko że współcześni ludzie tego nie wiedzą).
    Stanisław Staszic napisał książkę „Ród ludzki”, ciężko się to czyta, autor używa archaicznego języka, np o tym, co charakteryzuje błazeństwo elit pisze tak: ” Cieszcie się, kiedy czczość ich głów zajmują wasze blachsztychy i kamyków rzeźby, kiedy obaczycie, że będą one zajmować czczość ich głów
    i napełniać próżność głupiej dumy, znak, że już bliżsi jesteście odzyskania waszych praw, niżeli oni panowania nad wami(…) Nikczemniąc ich ciało zbytkiem, nikczemnijcie ich duszę pochlebstwem. Nie mogąc ich językiem rozumu naprawić do ludzkości, zgubcie ich językiem pochlebstwa. Zamiast prostej żywności(…) naróbcie im potrzebę nieskończonych gatunków potraw i napojów, które zbytetecznie ich smak łaskocąc i zbytecznie ich próżniackie brzuchy ładując z karmi zamieniają się w truciznę ich życia. Zbytkiem okryte stoły najwięcej rzeczywistego użytku wam przynosić będą”.

    Stanisław Staszic nic nowego nie odkrył. To się stale powtarza w każdym rodzie ludzkim, a tylko jako wieszcz jaki, to opisuje.

    Wysiłku, na poszukiwaniu rozumu, rozsądku, niestety w tej drodze Dudy, jak na razie, niestety nie widać. Jest, ale efekciarstwo, i jeżeli to się nie zmieni, to marnie widzę jego drogę.
    Nie takiej elity oczekujemy. Psia jego mać?!

  152. pawel markiewicz
    19 sierpnia o godz. 13:35

    Zadaj sobie dwa pytania

    1- ile przeznacza się na badania naukowe tam i tu?
    2- jak wygląda prawo upadłościowe i egzekucja długów?

    a będziesz miał kluczowe odpowiedzi, dlaczego tam opłaca się innowacyjność, a u nas jest bardzo ryzykowna.

    Ps.
    Garażowe wynalazki są mitem stworzonym przez agencje PR.
    DARPA stworzono po to, by inwestować w projekty przydatne dla zbrojeń.
    Wozniacki dostał grant na 0,5 miliona na rozwijanie pomysłu.
    Zyskami się nie podzielił……

  153. Wiesław
    ————-
    Cena miedzi zeszła poniżej 5000 złotych za tonę.
    A jaki jest koszt wydobycia jednej tony w KGHM?
    Cena giełdowa KGM zeszła poniżej 85 zł za akcję.
    Giełdę trzymają banki, ale to nie jest istotne, nic nie znaczy
    dla całej gospodarki.
    Co Ty na to?

  154. Waldek B

    Kilka lat temu w Perpignan miałem okazję obserwować jak zleniwiała Francja miała okazję pokazać swój imperialny pazur.

    Gdzieś w głębi Afryki plemienni rebelianci porwali agenta sił specjalnych, który incognito w interesie Francji obalał tam rządy a następnie go pokazowo usmiercili.

    Stara Francja dotknieta tym afrontem postawiła swe siły zbrojne w stan gotowości i wysłała do Afryki karną ekspedycję – Legię Cudzoziemską.
    I nad Perpignan frunęły w stronę Afryki olbrzymie samoloty transportowe. Robiło to wrażenie bo leciały sznurami, nisko nad ziemią jak ciężkie bąki niknąc w mgłach Morza Śródziemnego. Pierwszy raz w życiu widziałem taki most powietrzny.
    A Francuzi wychodzili z knajp i podekscytowani, usatysfakcjonowani patrzyli w niebo jak ich państwo szykuje się do robienia porządków w ich sferze wpływów.

    Lubię Francję. Czy z powodu tej imperialnej eskapady mam ją mniej lubić?

    Cenię Niemcy, mam tam przyjaciół. Czy mam zmieniać stosunek do Niemiec po przesileniu greckim w trakcie którego Niemcy imperialnie rzucili Greków na kolana?
    Przecież to było szokujące bo od dziesiatek lat Niemców w takiej roli nie widzieliśmy. Sami Niemcy bardzo zabiegali byśmy o tym ich imperialnym obliczu zapomnieli. A jak łatwo im to poszło – bez poczucia najmniejszego zawstydzenia a nawet z satysfakcją.

    A wczoraj portale podały, że Niemcy przejęli 14 lotnisk greckich. Ktoś zatytułował tekst: „Niemcy przejeli 14 lotnisk greckiech bez jednego wystrzału!”.

    I co, z tego powodu mam zmieniać stosunek do Niemiec?
    Mam się zacząc bać tego społeczeństwa, kraju, państwa?

    No więc skoro mnie nie męczy imperialny pazur niemiecki, francuski to czemu ma mnie męczyć rosyjski?

  155. Mam nadzieję, że Prezydent nie będzie składał wieńca w Lagedii koło Tallina.

  156. Wacław1
    19 sierpnia o godz. 14:22

    Największym kupcem do niedawna były Chiny.
    Mają podpisane długoletnie kontrakty z KGHM.
    Towar sprzedany na pniu, po określonych cenach.
    Chyba niewiele kupują na rynku SPOT, tym bardziej, że sporo zainwestowali w moce produkcyjne w Afryce, Mongolii i Chile, dostarczając koncentrat bezpośrednio do siebie po kosztach wydobycia.

    Innych kupców inwestujących w moce wytwórcze- a miedź służy głównie do tego by umożliwić ich powstanie, przy światowym spowolnieniu jakoś nie widać.
    A setki tysięcy ton z nowo uruchamianych kopalń dodatkowo obniża ceny.
    Najdrożsi padną….

    To samo na większą skalę z ropą z łupków, czy spod dna morza.
    Producenci ze złóż o kosztach wydobycia powyżej 50$ będą masowo bankrutować, co spowoduje upadłość czy zagrożenie wielu banków finansujących te inwestycje.
    Z rzezi ocaleją kraje arabskie, Iran i…Rosja.
    Mające odpowiednio koszty w granicach 1- 30$ i finansujące się niezależnie od światowego systemu finansowego, mające dodatnie saldo obrotów z zagranicą.

  157. Bar Norte: No więc skoro mnie nie męczy imperialny pazur niemiecki, francuski to czemu ma mnie męczyć rosyjski?

    Dziwny to trochę anarchista, którego „nie męczy” imperialna agresja państwa.

  158. http://independenttrader.pl/383,chiny_vs_usa_-_wyzszy_poziom_konfrontacji.html

    Wacław1

    Do poczytania……

    Co prawda poziom dyskusji nieco się tam obniżył, ale niektóre wpisy warte są przejrzenia.
    Chyba dość trafnie obrazują sytuację i analizują rzeczywistość.
    Co się z tej konfrontacji wykluje, nikt nie wie.

  159. ciezkie walki na uklainie stop w palmyrze(syria) ludzie „kalifa” scieli 82-letniego alcheologa stop w chinach zapuszkowali osiemnascie tysiecy intelnautow za plopagowanie polnoglafii, ktola wysadzila znowu w powietrze pol poltu z buldelem; paltia czuwa stop pamela andelson w doblej folmie stop

  160. moskwasadowa
    „o ile Rosja nie zajmie kuli ziemskiej w celu odepchnięcia faszystów od swoich granic”.

    A jak juz zajmie całą kulę ziemską to poczuje się zagrożona przez Marsjan, więc spokoju i tak nie będzie. 🙂
    Sorry za pomykowe zaliczenie do TPPR.

  161. wiesiu,
    schlimmer geht’s immer!

  162. Wiesiek59
    „Krwiożercza mafia Putina ma na sumieniu mniej ofiar, niz mafia Brzezińskiego. …KAŻDY z prezydentów USA ma na sumieniu co najmniej milion trupów”.

    Twój potężny umysł musi być syntezą Heleny Mniszkówny i Historii „Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików (krótki kurs w zarysie)”.

  163. Zadłużenie zagraniczne Polski ogółem wyniosło 306,33 mld euro na koniec I kw. 2015 r. wobec 291,43 mld euro kwartał wcześniej, podał Narodowy Bank Polski (NBP). Na koniec I kw. 2014 r. zadłużenia zagraniczne wynosiło 277,76 mld euro.

    Zadłużenie zagraniczne sektora rządowego wzrosło w I kw. br. do 127,6 mld euro z 119,93 mld euro w poprzednim kwartale i wobec 112,44 mld euro odnotowanych rok wcześniej, podano w komunikacie.

    Zadłużenie z tytułu „inwestycje bezpośrednie – instrumenty dłużne” wyniosło na koniec I kw. br. 72,26 mld euro wobec 69,48 mld euro kwartał wcześniej i 66,23 mld euro rok wcześniej.
    http://m.pb.pl/4201634,91390,nbp-zadluzenie-zagraniczne-polski-wzroslo-do-306-33-mld-eur

  164. Tanaka
    „Papież Pius XII był przeszczęśliwy i strasznie podniecony, gdy Hitler uderzył na Rosję Życzył Hitlerowi największych sukcesów w mordowaniu ludzi …”.

    Jeśli przedstawisz na to dowód (ale inny niż słowo komsomolca, że tak właśnie było) to odwołam, że jesteś psychopatycznym kłamcą.

  165. anarchia to czysta poezja; wizje, ktorych piekno jest trudne do przebicia; realnie egzystujacy happytalizm posluguje sie nia bezustannie,24/7, nazywa sie to – reklama;

  166. Mauro Rossi
    19 sierpnia o godz. 15:08

    Możesz policzyć, dane ogólnodostępne…..
    Zaprzeczanie faktom nie zmieni ich istnienia w rzeczywistości.

    Krucjaty bywają dość krwawe.
    Te komunistyczne, antykomunistyczne a obecnie demokratyczne, pochłonęły miliony istnień ludzkich.

    A my jesteśmy współsprawcami, a pośrednio- Szymany- i oprawcami.
    Jesteś z tego dumny?
    Ja nie.

  167. LA

    Nie można moim zdaniem podporządkowywać świata swoim oczekiwaniom – również wolnościowym.
    Zresztą to próżny trud.

    Wolnosci należy szukać w sobie a nie wymagać jej od świata.

    Obywatele USA powinni to najlepiej wiedzieć bo przecież żyją w państwie imperialnym.

    Jak zyc w USA z takimi wymaganiami wobec państwa – chciałoby się zapytać.

  168. zabawne; faszysci wyzywaja sie nawzajem od faszystow;

  169. raz, kiedys w takim ex oriente lux expresie, po kontroli paszportow na ktorejs tam granicy, siedzacy na przeciwko mnie w przedziale chorwat pyta sie czy jestem niemcem; potakuje glowa, bo nie mam ochoty na rozmowy, a on odwrotnie, rozpala sie prawie do dyskusji, posapujac wyciaga portfel, a z niego fotografie i promiennie sie usmiecha; nie pozostaje mi nic innego jak spojrzec i co widze? bynajmniej nie zdjecie jego narzeczonej, zony, tudziez milusinskich, tylko fotografie pana, ktory nie tylko ukradl wasik mojego dziada, ale i go zabil;

  170. W orędziu do narodu niemieckiego w 1948 roku, papież Pius XII
    stwierdził, że sprawcą wojny oraz winnym zniszczenia niemieckich
    miast, jest „Manifest Komunistyczny”. Papieżowi, pod którego władzą
    była cała organizacja kościelna, nie brakowało tupetu, mówiąc w czasie
    wojny o pokoju, podczas gdy Stolica Apostolska robiła doskonałe
    interesy z Niemcami, sprzedając im broń oraz elementy uzbrojenia.

    Pius XII wydał nawet specjalne orędzie do mieszkańców stolicy Anglii,
    aby nie mścili się na Niemcach za naloty Luftwaffe oraz bombardowania
    pociskami V-1 i V-2. Jego obłuda przekraczała wszelkie granice, bowiem
    niektóre części do rakiet V-2 były produkowane we Włoszech przez
    należące do zakonu salezjanów wytwórnie broni „Rasetti”.
    http://soc.culture.polish.narkive.com/vfZ9HMRX/papie-pius-xii-stronnik-hitlera
    ==============

    Wyręczę kolegę…….

    Pan Szeptycki ma podobne zasługi w przypadku naszych sąsiadów.
    Dla odmiany błogoslawił kurenie OUN……
    Hierarchowie w poszukiwaniu doczesnej władzy wielokrotnie błogosławili morderców.
    Za kasę i wpływy.

  171. spartanie udaja atenczykow i na odwrot 🙂

  172. Oj panie Danielu, jak zwykle na plocie…albo jak ta choragiewka.

  173. Jego przywiązanie do Watykanu oraz Niemców są niekwestionowane.
    Dowodem tego może być pewien epizod. Otóż jesienią roku 1927 Hlond
    przyjechał do Rzymu po kardynalski kapelusz, który miał otrzymać za
    wierną służbę Watykanowi, kosztem interesów Polski. W czasie
    śniadania, które na jego cześć wydał prałat Janasik, rektor polskiego
    Kościoła w Rzymie, prymas Hlond opowiadał wesołe historyjki ze swojej
    przeszłości. W pewnym momencie jego kapelan, ksiądz Modzelewski
    spytał: „Eminencjo, kiedy to było: czy jak Eminencja był Niemcem, czy
    już Polakiem?” Prymas nie speszony pytaniem, odpowiedział z uśmiechem:
    „Już wtedy byłem Polakiem.” Adwokat Roty Rzymskiej Józef Szelchauz
    wspominał: „Jeżeli chodzi o teren Rzymu, to Włosi uważali Hlonda za
    Włocha, Niemcy i Austriacy uważali go za Niemca, a w Polsce niektórzy
    uważali go za Polaka. De facto był on czystej krwi watykańczykiem i
    służył tylko Watykanowi.”
    ===============

    Ilu takich mamy obecnie na składzie?

  174. Bar Norte,
    to nie chodzi o „podporządkowanie świata swoim oczekiwaniom” (bo to jest niemożliwe). Chodzi o wyrażenie swojego zdania – a tym samym: o wyrażenie siebie samego. To wyznacza naszą tożsamość – nasze miejsce w świecie i wśród innych ludzi.
    Człowiek bez tożsamości jest człowiekiem bez właściwości, a w konsekwencji: osobnikiem, któremu wszystko (oprócz bezpośrednich egoistycznych potrzeb) zwisa. Ale czy wtedy można sensownie – i wiarygodnie – komentować świat?
    Jeśli trudzisz się tutaj zamieszczając swoje wypowiedzi, to chyba oznacza, że to, co komentujesz nie jest Ci obojętne i że wyrażasz o tym swoją opinię – innymi słowy: określasz swój stosunek do tematu, ustalasz swoje stanowisko (na tym właśnie polega komentowanie – to jego istota). To jest właśnie Twoja tożsamość.

    Nasza wolność jest iluzoryczna – również ta wewnętrzna.
    Możliwe jest jedynie osiągnięcie wyższego stopnia wolności.

    Są sytuacje, kiedy o własną wolność (chodzi mi tutaj o tę wolność „fizyczną”, podstawową) trzeba walczyć (mam tu na myśli przypadki ekstremalne, np. w czasie wojny zaborczej, ale dotyczy to także możliwości swobodnego poruszania się, wypowiedzi – czy też zwykłej swobody obywatelskiej, dysponowania własną osobą).

    Podobnie jak Ciebie – niemal wszystkich obywateli państw imperialnych – zupełnie „nie męczy” imperializm własnego państwa.
    Dotyczy to także obywateli Stanów Zjednoczonych.
    Mnie jednak męczy (tak więc, nie mogę się do tej zdecydowanej większości zaliczyć).
    Mało tego: uważam, że korzystając z benefitów państwa imperialnego, spada na mnie część hańby za niecne postępowanie (w tym także zbrodnie) tego państwa.
    Nie mogę powiedzieć, żeby mnie to nie bolało.
    Nie daje mi to jednak spokoju.

  175. wiesiu,
    teraz to mamy nawet dwoch biskupow na stolicy apostolskiej;
    jednym z nich jestem nadal JA *)
    ————–
    *) za”bild zeitung”, 2005, „wir sind papst!/my jestesmy papiezem!”/”

  176. wiesiek59
    19 sierpnia o godz. 15:09
    Czyli z punktu widzenia bankierów wszystko leci jak należy. Zadłużenie wciągu roku wzrosło o 28 mld €, czyli o jakieś 120 miliardów złotych. Ciekawe kiedy to spłacisz? Inni się tym nie martwią.

  177. Puscmy cugle wyobrazni .Przyjemna , zacieniona kawiarnia (jakze wazne przy tych upalach !) tu obecni postanowili sie spotkac
    fizycznie .
    Przychodzi usmiechniety @Bar Norte , po nim
    @tejot , @mag , @samsieku(nick przekrecony , bo nie wiem czy objety cevnzura ) , @wiesiek
    59 , @Tenmulik (nick przekrecony…), @Jiba ,
    @TEODOR PARNICKI , @Lewy2 i wielu wielu innych , usmiechnietych ludzi .
    Pijemy kawke , herbatke , koniaczek lub lampke wina . Dyskusja jes zywa , ale rzeczowa , przyjazna .
    Slowem prawie sielanka .
    Prawie , bo nagle do naszej , ocienionej przed sloncem kawiarni , wchodza w brunatnych koszulach i z wasikami 2cm pod nosem ,
    @Z.B.I .G. , @Gajowy M. , @Wyciek a na koncu jako gwiazda @ET vel @Salto Mortale vel
    @Salami Mortadela .

    I po budujacej rozmowie/dyskusji pozostaje rozsiany marny pyl .
    A i wlasciciel kawiarni jest wpedzony w zly nastroj , bo zamiast dobrego obrotu w swoim lokalu , doczekal sie naparzanki ze strony
    bojowkarzy .

    Taka jest Polska na dzis dzien Panie i Panowie .

    Pozdrowionka.

  178. LA

    Piszesz:

    „Mnie jednak męczy (tak więc, nie mogę się do tej zdecydowanej większości zaliczyć).
    Mało tego: uważam, że korzystając z benefitów państwa imperialnego, spada na mnie część hańby za niecne postępowanie (w tym także zbrodnie) tego państwa.
    Nie mogę powiedzieć, żeby mnie to nie bolało.
    Nie daje mi to jednak spokoju.”

    Myślę, że za duży ciężar bierzesz na grzbiet. Cięzar odpowiedzialności za zbiorowość i jej polityczną emanację czyli państwo.
    Czemu?
    Czytam cię nie od dziś i przecież wiem, że imperialnie nie szczujesz. A wręcz przeciwnie.
    Więc czemu mając czyste sumienie pozwalasz by cię to niepokoiło?

    Ja takich cięzarów zbiorowej odpowiedzialności na kark nie biorę. Ani, jak wyżej napisałem, za imperialny pazur Francuzów, Niemców czy Rosjan. Jak również za imperialne mrzonki moich krajan.

    Wracając do Perpignan … .

    Jak wyżej napisałem ten imperialny pazur Francji wyrażał się nie tylko w sznurach lecących do Afryki samolotów transportowych.
    To byli również ci ludzie, którzy słysząc ryk ich silników wyszli z barów, knajp, kawiarni i z kieliszkami wina, filiżankami kawy w dłoniach podekscytowani, usatysfakcjonowani patrzyli w niebo na karną ekspedycję.
    Wiesz, tak jakby się nagle dumnie rozprostowali.

    Może lepiej nad tym pogłówkować aniżeli brać cudze ciężary na kark lub się od nich uwalniać piętnujac tego typu imperialne zachowania czy stany emocjonalne?

    Może lepiej zrozumieć? To znaczy pojąć czemu tak się dzieje – oczywiście niekoniecznie akceptujac.

  179. Konstytucja jest podstawą

    Nie tylko III RP, ale całej polskiej demokracji oraz drogi do pełnego dobrobytu i niezmąconej niczym szcześliwości (co jest zresztą tożsame, III RP i te doskonałości życia publicznego). Wszak „Polska jest piękna”.

    Wygląda mi na to, że frazeologię prezesa PiS wzniesiono na wyższy poziom. Wracając do faktów i realnych działań, to Platforma jest za koabitacją prezydanta PiS z rządem innej opcji. Musi prezentowac taką linię, musi dawać liczne dowody na to, że koabitacja jest możliwa, porządana, wręcz jest najlepszą opcją na kolejną kadencję, jeśli chce mieć udział w przyszłym rządzie.

    Dlatego MSZ i MON są w dobrej komitywie z Pałacem. Dlatego stara się premier złagodzić populistyczne i wymierzone w równowagę budżetu hasła Dudy z prezydenckiej kampanii. Bo jedyna polityka i racja stanu jest „peowska”, w rzeczy samej onegdaj „eseldowska”, a może być także „pisowską”. Na spełnienie części obietnic znajdą się pieniądze niewątpliwie. ale trzeba rozsądnie wybrać w nich, aby – dla dobra całości kraju i gospodarki, państwa i społeczeństwa – wypracować konsensus i ująć w nim rozliczne interesy, oraz perspektywę rozwoju na dalsze lata.

    W programie PiS czytam, że wzrost polskiej gospodarki musi być 2-3 punkty procentowe ponad unijnymi liderami i bogaczami, aby ich dogonić za 15-20 lat – z grubsza licząc, dodać muszę. I te 2-3 pkt ponad niemieckim wzrostem PKB już osiągamy w tym roku i przez ostatnie 7 lat. PiS Kaczyńskiego i kilku narwanych „ekspertów ekonomicznych” tego nie dostrzega i rzuca urojonymi propozycjami opartymi na grubej warstwie życzeniowych zaklęć pozbawionymi realizmu i sensu.

    Polska jest piękna zaiste, aby tylko taką została po jesiennych wyborach.

  180. @Bar Norte , 14:32

    Nie zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem ze
    „Niemcy rzucily Grecje na kolana ” .
    To nie jest fair .
    Grecja sama siebie rzucila na kolana .
    Dzikunska gospodarka , w czasie calej obecnosci Grecji w EU , lekcewazenie wszelkich przyjetych dla wspolnoty norm ,
    „udawanie Greka” doprowadzilo to panstwo do bankructwa .
    To ze Niemcom przypadla nieprzyjemna rola
    „komornika Europy” to czysty przypadek. .
    Gdyby np. Francja zainwestowala tyle co Niemcy w Grecje , to wlasnie Francja bylaby
    wykonawca „wyroku komorniczego” na Grecji.

    Tu nie ma zadnych podtekstow .
    Tu jest twarda walka o byt .

    A Grecja nie jest zadnym „rodzynkiem” , w
    „europejskim ciasteczku” .
    Nie mozna zjesc ciasteczka i jednoczesnie miec ciasteczko .

    Pozdrowionka.

  181. @Wacław1 19 sierpnia o godz. 13:23
    „A ci młodzi Amerykanie, co to na defiladzie 15 sierpnia wystąpili,
    to mi na jakie łajzy młodzieżowe wyglądali, a nie na żołnierzy.”

    Żebyś ty jeszcze zobaczył ich inżynierów w pracy, w jakim oni tam bałaganie robią!
    **http://www.computerhistory.org/atchm/an-analog-life-remembering-jim-williams/

    A ich kierownicy to dopiero! Buty na stołach kładą!
    **http://www.theobamafile.com/BarackObamaFootInsult.htm

    Ile śmieci na ulicach!

    Fajtłapy i flejtuchy, zgadza się.

    Gdyby nie oni, to misio by już tobie trzy razy z doopy garaż zrobił, zgadza się? Przynajmniej od czasu wyżebrania członkostwa w NATO taka jest obowiązująca w Polsce doktryna…. czy ja coś opuściłem?

    Albo-albo, inaczej to rozdwojenie jaźni.

    „Kanadyjczycy, dobrze się prezentowali.”
    Wiadomo, jak to Kanadyjczycy.
    Jak Kanadyjczykowi powiesz komplement to ci podziękuje i zaraz przeprosi, że jest taki doskonały. 😉

  182. Muszynianka
    19 sierpnia o godz. 17:28

    CAŁY wzrost gospodarczy liczony razem z prostytucją i handlem dopalaczami, pochłania z naddatkiem obsługa długu państwowego.
    Bez zrobienia z tym porządku, będziemy się cofać.
    Orban zmniejszył, to podobnymi metodami uda się i nam.
    O ile będzie wola polityczna.
    I realizacja POLSKIEJ a nie bangsterskiej racji stanu.

    cynamon29
    19 sierpnia o godz. 17:34

    Spora część greckich kredytów została przełajdaczona przez greckich polityków- oligarchów.
    Część trafiła błyskawicznie do niemieckich banków jako zapłata za dostawy zbędnego Grecji uzbrojenia.
    Przeciętny Grek nie widział złamanego feniga, czy eurocenta….
    Przekupne elity są w wielu krajach świata.
    Można się obawiać, że w Polsce również.

    Większość eurofunduszy wraca za granicę, do firm prowadzących u nas działalność. Zyskowną, sądząc po niższym niż nasze opodatkowaniu.
    Ktos na to zezwolił…..

  183. @wieśkowi59 DARPA nie dała na garaż.

    Po raz setny powtórzę, że gdyby takie @wieśki59 zamiast przelewać z pustego w próżne na blogach zrobiły COKOLWIEK pożytecznego to świat by wypiękniał, burżuj zamiast być milion razy bogatszy byłby bogatszy tylko tysiąc razy, głodne dziecko dostało by od @wieśka59 bułkę i zeszyt do szkoły a polski dług zmalał o sto czterdzieści pierdylionów.

    Ale wieśki będą piprzyć w nieskończoność.

    Oczywiście odszczekam w wypadku, gdyby @wiesiek był sparaliżowanym, niemym i niewidomym inwalidą, który ma na utrzymaniu dużo bardziej chorych od siebie rodziców.

    W innym wypadku jest całkowicie przewidywalnym nudziarzem, któremu od czasu do czasu trafia się internetowe ziarno.

  184. cynamon29

    Jak piszą różnie to z tym zadłużaniem Grecji i niemiecką pomocą dla niej było.

    No ale dobrze określiłeś przesilenie greckie jako niemiecką egzekucję komorniczą.
    Z perspektywy Niemiec to pewnie jest zrozumiałe, uzasadnione i wogóle ok.

    Natomiast z zewnątrz to koszmarnie wyglądało i rodziło fatalne skojarzenia historyczne. Upiory przeszłości … .

    Również z perspektywy Polski.

    Wiesz, ten tytuł z wczorajszych wiadomości: „Niemcy zdobyły 14 lotnisk greckiech bez jednego strzału!” nie pozostawia co do tego najmniejszych złudzeń.

    Po kryzysie greckim w odniesieniu do Niemiec, jak to kiedyś napisał Żakowski: „Coś pękło, coś się skończyło”.

    No ale jak napisałem do Waldka B, trzeba z tym żyć i nie ma co dramatyzować.

  185. zza kałuży
    19 sierpnia o godz. 18:04

    Mój wkład się w budowę tego kraju skończył.
    Teraz jedynie mogę usiłować wpłynąć na tok myślenia i LOGIKĘ działania co poniektórych.
    Ci zza kałuży jakoś niespecjalnie mnie interesują, choć wpieprzają się we wszystko i są spiritus movens wielu tragicznych zdarzeń na świecie.

    Myslę że twoi obecni krajanie nie byliby zbyt wielką stratą dla świata.
    Więcej ludzi miałoby szansę przeżycia…..
    A tak, dla własnych interesów rozpieprzają jeden kraj po drugim.

  186. Bar Norte,
    to nie chodzi o branie na siebie odpowiedzialności (za imperialne zbrodnie USA). To byłaby głupota – bo jaka była np. moja wina w tym, że Stany Zjednoczone wymordowały miliony ludzi na całym świecie (Wietnam, Kambodża, Irak… etc.)? Zwłaszcza kiedy mnie nie było jeszcze na świecie?
    Tu raczej chodzi o poczucie pewnej hańby (pisał o tym choćby znany Ci Coetzee) jaka spada na tych, którzy korzystają z benefitów cywilizacji, odpowiedzialnej za politykę imperialną, ekspansywną agresję (a tym samym za zbrodnie ludobójstwa).
    Ale przede wszystkim: o określenie własnej etycznej perspektywy, z jakiej patrzymy na świat i go komentujemy. (Czyli o własny stosunek do spraw ważnych i istotnych – a taką jest np. spawa ludobójstwa związanego z ekspansywną agresją.) Uważam, że to właśnie ta etyczna perspektywa decyduje o naszym człowieczeństwie (czy też raczej o rodzaju naszego człowieczeństwa).

    Radzisz mi, żeby „pogłówkować” nad tymi mechanizmami – np. nad tym, że obywatele cieszą się, że ich państwo szykuje się do robienia porządków w ich sferze wpływów (widząc np. samoloty wysyłane do kolonii po to, by zabijać podbitą ludność, bo to zapewni im materialny zysk i kontrolę nad podbitym terytorium).
    Ależ tu nie ma nad czym główkować: to wynika po prostu z prymitywnej, agresywnej plemienności – walki o wpływy, terytorium i bogactwa. Chodzi o atawizmy, które pod płaszczykiem (np. europejskiej kultury) nadal tkwią w człowieku. O brak empatii i dbanie tylko o własną d.upę (tudzież o „kieliszek wina” i „filiżankę kawy”, która jest ważniejsza od kolonialnego ludobójstwa).

    Jeśli chodzi o źródła ludzkiej agresji i mechanizmy jakie nią rządzą, to ten temat zajmuje mnie od dziecka, więc doprawdy Twoja rada bym nad tym „pogłówkował” jest zupełnie nietrafiona.

  187. od kiedy nie ma staruszka, to i muzyki nie ma,hm
    https://www.youtube.com/watch?v=SwYN7mTi6HM

  188. Zresztą, więcej o moim stosunku do amerykańskiej agresji wojennej napisałem przy okazji filmu Clinta Eastwooda „Amerykański snajper”:

    https://wizjalokalna.wordpress.com/2015/02/27/snajper/

    Pamiętam, że o tym filmie też tutaj dyskutowaliście ale brakowało mi w tej dyskusji pewnych elementów, które by fenomenalne powodzenie „Snajpera” wśród amerykańskiej publiczności wyjaśniały.

  189. PS.
    Warto zwrócić uwagę, że patriotycznemu wzmożeniu w zetknięciu się z postacią Kyle’a (będącego pierwowzorem bohatera filmu Eastwooda) ulegali nie tylko Amerykanie. Oto co m.in. znalazłem w recenzjach polskich czytelników jego książki: „Autor jest brutalnie szczery i nie kryje się z faktem, iż żałuje, że nie zabił więcej wrogów – w końcu do tego go wyszkolono, poza tym rebelianci zagrażają niewinnym ludziom. Jest żołnierzem z krwi i kości; uwielbia wojaczkę, uczy syna strzelać od najmłodszych lat. Oprócz tego to bardzo religijny człowiek, pokłada ufność w Bogu i bynajmniej nie boi się, że na Sądzie Ostatecznym Pan ukaże go za zabijanie. W końcu nie zabił ani jednego niewinnego człowieka. (…) Chris Kyle po zakończeniu kakriery wojskowej, rozkręcił własną firmę (oczywiście związaną z wojennym rzemiosłem) i zaangażował się w pomaganie weteranom wojennym. Jest charakterny, twardy, ale uczciwy i honorowy. To bardzo dobry człowiek. A przynajmniej był nim, zanim zabił go jakiś szaleniec w lutym tego roku. Kiedy się o tym dowiedziałam, łzy stanęły mi w oczach. Czułam się, jakbym straciła przyjaciela. Myślę, że moja reakcja jest najlepszym świadectwem jakości książki i nie muszę zachęcać was do jej przeczytania.”

    I może jeszcze jedna „perełka”, bardziej chyba humorystyczna, niż bulwersująca (z portalu „Lubimy czytać”): „Właśnie dzięki ludziom takim jak Chris Kyle całym sercem kocham Amerykę. Przeczytałam tą książką bo interesuje mnie ta właśnie tematyka. Książka jest zabawna, straszna, okrutnie szczera i wzruszająca. Gdy dziś po skończeniu książki przeczytałam, że ten dzielny, jeszcze młody człowiek zmarł rok temu w taki sposób, płakałam szczerymi łzami. Poczułam się jakbym poniosła osobistą stratę co może się wydawać naiwne po przeczytaniu jedynie książki ale kiedy umiera żołnierz, świat traci ważną cząstkę. Może nie jestem godna by to mówić, ale Semper fi America.”

  190. @wiesiek59 19 sierpnia o godz. 18:17
    „Myslę że twoi obecni krajanie nie byliby zbyt wielką stratą dla świata.”

    Norman Borlaug.

    Może i po polsku znajdziesz coś na jego temat.

    Znowu po raz nie wiadomo który muszę ci przypomnieć, że tylko dzięki skąpanym we krwi niewinnych ludzi amerykańskim układom scalonym możesz wogóle zastnieć.

    Nie bądź hipokrytą, wyrzuć komputer i zacznij pisać papierowe listy do redakcji „Polityki”.
    Może z twojej emerytru będzie cię stać na ten głupi tysiąc listów miesięcznie. Z których „Polityka” opublikuje ci ze dwa. No może pięć.

    Listonoszowi, kierowcy, pracownikowi fabryki papieru, tartaku, drukarni i edytorowi gazety dostarczysz pracy.

    Zaprawdę zły i niedobly ten Amełykanin. Psysedł i zniscył taką piękną gospodarkę!
    I teraz @wiesiek59 może pisać tysiąc listów miesięcznie w ramach internetowej opłaty.

  191. @wiesiek59 , 17:52

    „Spora czesc kredytow zostala przelajdaczona przez greckich oligarchow –
    politykow …”

    Wiesiu , a ja Cie bardzo przepraszam i pytam
    kto tych politykow /oligarchow mial pilnowac ?
    My Polacy , Finowie , Estonczycy czy tez sami
    Grecy ?

    Im bylo po prostu wygodnie ta sytuacje tolerowac .
    Jak to niedawno pisales : „Po owocach ich
    poznasz”.
    No i poznalismy .

    Pozdrowionka.

  192. LA

    Przepraszam, nie chciałem cię urazić tym „główkowaniem”.

    Chodziło mi jedynie o to by zamiast oceniać postarać się empatycznie „wejść” w tych ludzi, popatrzeć na świat ich oczami.

    Piszesz, że nie ma nad czym „główkować” i wyjasniasz ich postępowanie ale znów wartościujaco. Na przykład zarzucasz im (i słusznie) atawizm.

    A może ci ludzie po prostu bez tego plemiennego atawizmu żyć nie umieją? Może bez niego ich egzystencja pozbawiona byłaby sensu?

    Coetzee o tym też pisał – jak sobie przypominam.

  193. @zza kaluzy , 18:04

    Jestes pozbytym jakichkolwiek odczuc bydleciem ludzkim , wiedzac ze @wiesiek59
    siedzi przykuty do wozka inwalidzkiego .
    Ja juz cie ocenilem , teraz poczekaj na ocene innych .

    Pozdrowionka.

  194. @Bar Norte , 18:10

    „Cos sie skonczylo „jak cytujesz Zakowskiego.

    W pelni sie zgadzam z tym stwierdzeniem .
    Nie mozna doic krowy EU bez konsekwencji ze nie otrzyma sie rachunku za dojenie .
    Znasz zapewne taka bajke o swierszczu ktory
    przez cale lato , miast robic zapasy na zime ,
    gral na swoich skrzypcach , lekce sobie wazac otaczajacy go swiat .
    W zimie ten swiat upomnial sie o lekkoducha.

    Podobnie jak Europa upomniala sie o Grecje .

    Pozdrowionka.

  195. Empatia znaczy wspólne odczuwanie – zdolność do odczucia tego, co odczuwa inny człowiek.
    Niestety, uczucie radości na widok samolotów lecących po to, by zabijać ludzi podbitych terytoriów jest mi obce, więc namawianie mnie do empatii w takim przypadku też jest zupełnie nietrafione.
    Ja mogę się tylko zastanowić nad tym z czego ta radość wynika, postarać się zrozumieć mechanizmy, które powodują, że ci ludzie zachowują się (odczuwają) tak a nie inaczej (używając do tego swojej wiedzy i inteligencji, a nie uczucia czy emocji).

    Wskazania na atawizm jako źródło tych zachowań nie jest żadnym wartościowaniem, tylko stwierdzeniem obiektywnego faktu. Akurat w tym nie ma żadnej oceny moralnej. Atawizmy mogą być zarówno złe jak i dobre (czyli atawizm sam w sobie jest czymś amoralnym a etycznego znaczenia nabiera dopiero w danym kontekście społecznym czy behawioralnym).

  196. Powyższy komentarz stanowi odpowiedź na ostatni komentarz Bar Norte.

  197. LA
    19 sierpnia o godz. 18:42

    Filmów o tytule „Snajper” obejrzałem kilka.
    Każdy jest FOTOGRAFIĄ społeczeństwa, czy kliki/ rządu, wydającego rozkazy swym żołnierzom do jakiejś akcji, w imie jakichś interesów.

    Eastwood po prostu pokazał mechanizm podejmowania decyzji, ich skutki i narzędzia jakich sie używa do ich realizacji.
    Żołnierz nie ma myśleć, tylko wykonywać ROZKAZY.
    Jeżeli nie wykonuje, trafia do Leavenworth……

    Takie miejsca ma każda armia świata…..

    Prześledziłem trochę dyskusję pod tekstem.
    Kyle nie był intelektualistą, tylko celowo, z premedytacją ukształtowanym przez SYSTEM szkolenia zabójcą.
    Psychopatyzacja jest niezłym terminem na określenie formowania pożądanych cech osobowości w każdej z wymagających profesjonalizmu armii.
    Inne, to desensybilizacja, odczłowieczenie, sfanatyzowanie.
    Ale, każdy system sprawowania władzy takich ludzi potrzebuje……

    Co jest dla mnie ciekawe…..
    W prawie każdym z filmów akcji setkami produkowanych przez kino amerykańskie, nawet w „Rambo” jest mowa o mętnych celach, korupcji, prywacie, naciąganiu faktów, niejasnych motywach podejmowania decyzji.
    Szkoda że zafascynowani feerią efektów specjalnych widzowie, nie zwracają na to uwagi.
    Te wzmianki sporo mówią o kulisach podejmowania decyzji o operacjach militarnych USA.

  198. Bar Norte: „A może ci ludzie po prostu bez tego plemiennego atawizmu żyć nie umieją? Może bez niego ich egzystencja pozbawiona byłaby sensu?”

    Jeśli nie umieją to nich się nauczą (bo życie bez plemiennych atawizmów jest możliwe).

    Sugerujesz, że egzystencja mieszkańców Francji może mieć jedynie sens jeśli nie pozbawią się oni swoich plemiennych atawizmów?

  199. „Nie mam kasy, pracy, zaciągnę się do wojska
    Skopiemy kilka dup, odstrzelimy paru turbaniarzy, wrócę.
    A jak nie wrócisz, odstrzelą cię?
    Ale, ZA CO?”

    Taki jest motyw zaciągania się do armii….
    KALIZM….

    Nam wolno odstrzeliwać, im nie wolno sie odgryzać bo to ZBRODNIA!!!
    Harlie Hebdo jest idealnym przykładem.
    Odstrzelenie tuzina prześmiewców było zbrodnią.
    Odstrzelenie irackiego wesela było pomyłką.
    W trzecim świecie życie CZŁOWIEKA jest…tańsze?
    A może to nie ludzie?

  200. LA

    Empatia ma również charakter poznawczy.

    To jest własnie owa umiejętność przyjęcia sposobu myślenia innych ludzi – spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość.

    Wkleiłeś dwa cytaty, jak domyślam, dziewczyn na temat Chris Kyle. Bardzo ciekawe cytaty i dające podstawę do zrozumienia tego co podskórnie fermentuje politycznie we współczesnej Polsce, bo dziewczyny poruszone ksiązką się odsłaniają.

    Ty je z góry odrzucasz pisząc „głupie”. A one tymczasem pozwalają wiele zrozumieć.
    Ja bym tych wypowiedzi nie odrzucał tylko się nad tymi dziewczynami z uwagą pochylił.

  201. Wiesiek,
    odtrutką na patriotyczną propagandę kina amerykańskiego (typu „Zielone berety” Wayne’a) były filmy m.in. Altmana („M.A.S.H.”), Kubricka („Full Metal Jacket”), Coppoli („Apocalipse Now”), Stone’a („Platoon”, „Born on the 4th of July”)…
    Wiele filmów amerykańskich ma charakter demaskatorski jednakże ich wpływ na polityczne czy społeczne status quo jest znikomy.
    Są bardziej emocjonalnym wentylem, niż jakimkolwiek czynnikiem korekcyjnym.

  202. LA ,

    Przepraszam ze sie wtrace .
    Czym jest empatia ogolnie ?

    Jest rodzajem wspolczucia wobec innych , ucisnionych , zniewolonych .
    Tak ?
    To, jezeli Francja wyslala Legiony , aby tych ucisnionych , zniewolonych obronic , to w czym ty widzisz problem ?

    Zachwyt @Bar Norte nad smuga samolotow ,
    nie mial zadnego znaczenia nad decyzja rzadu Francji .

    Ja tez sie zachwycam polnymi makami .
    I co ?

    Pozdrowionka.

  203. Bar Norte: Ja bym tych wypowiedzi nie odrzucał tylko się nad tymi dziewczynami z uwagą pochylił.

    Ależ ja tych wypowiedzi nie odrzuciłem! Wręcz przeciwnie: ja je do mojego tekstu dołączyłem, bo właśnie uznałem, że mogą być pomocne w zrozumieniu (rodzaju i zakresu) pro-wojennego patriotycznego wzmożenia i podniecenia (nie tylko dziewczęcego) żołnierzem.

    No i w swoim życiu nieraz pochylałem się z uwagą nad dziewczynami, ale bynajmniej nie po to, by eksplorować ich fascynacje mundurem.

  204. Kolonialiści wysyłali swoje legiony nie po to by bronić uciśnionych i zniewolonych, ale po to, by innych ludzi podbić – uciśnić i zniewolić.

    Istnieje różnica między polnym makiem a samolotem bojowym.

  205. LA
    19 sierpnia o godz. 19:45

    Kino JEST wentylem…..
    W każdym systemie społeczno politycznym.
    Czym był nasz „Bez znieczulenia” czy inny „Człowiek z marmuru”?
    Kanalizacją i rozproszeniem emocji społecznych?
    W jakim procencie spowodował refleksję nad systemem?

    Kontestatorzy nie zmieniają świata, chyba że ich ilość osiągnie masę krytyczną.
    A i tak, wdziawszy garnitury krawaty i garsonki, jak Fischer czy Kohn-Bandit wsyśnie ich establishment.
    Wniosą pewne zmiany, inaczej rozłożą akcenty, wyzbędą się ideałów, zaciągną kredyty.
    I już staną się częścią systemu- oswojoną…..

    Układy polityczne dążą do homeostazy.
    Takie kurioza jak Lepper, Palikot, czy Kukiz burzą samozadowolenie, ale na krótko. Szybko dają się wciągnąć w system beneficjów.
    Ale, zmiany choć niewielkie, się kumulują.
    I już mamy adaptację do nowych warunków…..

  206. LA

    Ale zwróciłeś uwagę, że te dziewczyny pisząc swe recenzje wyrażały również (podświadomie chyba) swe oczekiwania wobec facetów. Własciwie to było istotą tych recenzji.
    To bardzo ciekawe!

    cynamon29

    „Zachwyt @Bar Norte nad smuga samolotow”

    Nie zachwycałem się. Po prostu opisałem dość beznamietnie jak to wyglądało. Zresztą za tę beznamiętność LA mnie zbeształ.

  207. cynamon29
    19 sierpnia o godz. 19:49

    Dopóki wysyła się armię ZAWODOWĄ, nikt nie płacze ani sie zastanawia w jakim celu.
    Problemy zaczynają się gdy wysyła się poborowych…..
    Wówczas matki zaczynają wydziwiać nad celem śmierci swych synów.
    I są problemy dla polityków i ich decyzji motywowanych dość mętnie.

    O czym świadczy błyskawiczne uzawodowienie wielu armii swiata?
    Politycy dostrzegli problem…..
    I rozwiązali go…..
    Najemnicy nie pytają o motywy, tylko kasę.
    Tyle że jest to etap wstępny upadku KAŻDEGO Imperium- uzawodowienie armii i armie najemników.
    Przynajmniej tak ze znanych mi faktów historycznych wynika.

  208. Ja również odniosłem takie wrażenie, że BN – może nie tyle zachwycił się smugą samolotów, co – zafascynował się Francuzami, którzy z kieliszkiem wina i filiżanką kawy podniecali się (satysfakcjonowali, radowali) samolotami przelatującymi nad ich głowami by zdyscyplinować kolonialnych tubylców. (Nota bene scenka ta wydaje mi się być bardziej hipotetyczna,”literacka”, niż mająca miejsce w rzeczywistości. Coś jakby Chwinowe F-16 nad Gdańskiem.)

  209. @cynamon29 19 sierpnia o godz. 19:02

    „Jestes pozbytym jakichkolwiek odczuc bydleciem ludzkim , wiedzac ze @wiesiek59 siedzi przykuty do wozka inwalidzkiego.”

    Esesmański lokaju spadaj do budy. Szczekaj na ofiary tych, którzy cię karmią. Mnie zostaw w spokoju.

    *********************************************

    Nie, nie wiedziałem, że jest „przykuty do wózka”. Napisałem, że gdyby tak było to odszczekam. Nie ma obowiązku wiedzieć wszystkiego o wszystkich.

    A nawet gdyby tak było to w każdym kraju świata jest od cholery i trochę osób, które kompletnie nie radzą sobie z biurokracją. Czy to lekarską, sądową czy pracowniczą. A już szczególnie w epoce Internetu.

    „Przykuty do wózka” ale sprawny intelektualnie, komputerowo i internetowo mógłby dziesiątkom ludzi pomóc np. w walce z urzędami.
    Pisać i wysyłać listy. Wyszukiwać przepisy i regulacje.

    Widać przecież, że jest w tym dobry. Jest dociekliwy.

    Zamiast wykorzystać te talenty marnuje tysiące godzin na debilne gadki bez żadnego sensu. Polityce.pl jakieś tam kliki mnoży. Sobie dzień wypełnia. A ktoś gdzieś z durnego powodu jest kompletnie zagubiony bo najprostrze (dla takiego @wieśka59) sprawy go obezwładniają.

    Musi pójść „do okienka”, pójść „do pani w biurze” bo nie umie niczego ani przez telefon ani internetowo załatwić.

    Bo ja panie, „na komputerze nie robię”. A @wiesiek59 robi. I co z tego?

  210. Najnowowsze wiadomosci z NDR :

    70 % katolikow w Niemczech nie ma nic przeciwko homoseksualnym malzensrwom !

    Jakis normalny odlam katolikow ?!
    Czy juz zboczency ?

    Pozdrowionka.

  211. Wiesiek: „Kontestatorzy nie zmieniają świata, chyba że ich ilość osiągnie masę krytyczną.”

    Bardzo trafne spostrzeżenie.
    Zmiany w świecie możliwe są tylko dzięki zmianom strukturalnym, a nie elementarnym.

  212. zza kałuży
    19 sierpnia o godz. 20:18

    Nie marnuje moim zdaniem czasu, zmuszając do MYŚLENIA, do tego zdolnych.
    Zaczynam wątpić, czy do tego zbioru należysz.

    Przecież elementarnym pytaniem jest- cui bono?
    Cele, metody, środki realizacji.
    Jakos nie jesteś skłonny pójść ta drogą- ANALIZOWAĆ fakty pod tym kątem.
    Jakaś wada w postrzeganiu?
    Inercja myślenia?
    Bezrefleksyjność?

    Ja zadałem sobie pytanie:
    -kto kontroluje zasoby Ziemi
    -ile to kosztuje społeczeństwo
    -kto zgarnia zyski

    Wychodzi na to, że społeczeństwa dokładają sporo do prywatnych interesów korporacji, których udziałowcami sa politycy.
    Długo będą społeczeństwa do tego dopłacać?
    Jak myślisz?
    Uspołecznić straty, sprywatyzować zyski, unikać opodatkowania, to przepis na sporą rewolucję.
    Milczenie owiec kończy się tupotem milionów raciczek.
    I zostaje mokra plama z pasterzy i ich psów [wojny]…..

  213. @zza kaluzy , 20:18

    Na spokojnie .
    OK , nie wiedziales .
    Akceptuje i uznaje .
    Ale Twoje propozycje sa zwiazane z kondycja psychiczna czlowieka ktory siedzi na wozku .
    Juz samo to doluje psychicznie .
    Nie mowie ze Twoje pomysly pomagania ludziom , pisanie listow , interwencje w urzedach nie sa godne uwagi .
    Tyle ze „zainteresowany ”
    wcale nie musi miec na to ochote .
    Trauma jest czesciej silniejsza .

    I postaraj sie to zrozumiec .

    Pozdrowionka.

  214. „Polska jest piękna zaiste, aby tylko taką została po jesiennych wyborach.”
    Wracamy do nostalgii poPeowskiej i snach o potedze.
    Nie wydaje mi sie, ze Polska ma jakiekolwiek szanse na dogonienie gospodarcze, moze nie Niemiec a cos bardziej skromniejszego, jak Hiszpania lub Portugalia. Z PO, Petru lub PiS. Nie bardzo widze planu w zamierzeniach jakiejkolwiek partii na budowe nowoczesnej Polski. A wiemy, co to oznacza. Nie tylko montownie telewizorow Samsung i eksport jablek drugiej jakosci, ale dobre zaplecze technologiczne. A to obejmuje dobre uczelnie z badaniami naukowymi, firmy z R&D, dobra infrastrukture i kadre do zarzadzania. A tak to tylki ich stac na przepychanki, kto da wiecej na tacke w kruchcie i podtrzymywanie status quo.
    Zmiana wladzy w wyborach jesiennych niczego nie zalatwi. Bedzie tylko odzwierciedleniem frustracji po rzadach jednego ze skrzydel tej samej partii. I powod do nastepnych frustracji.

  215. LA

    „scenka ta wydaje mi się być bardziej hipotetyczna,”literacka””

    Tak było.
    Żeby było zabawniej pamietam, że śnieg spadł w Perpignan i zalegał na palmach.

  216. Takie skojarzenie…..

    „Casablanca”….
    Nawet sceptyka można porwać patriotycznym uniesieniem chwili.
    I przerobic na mięso armatnie….

  217. PS @zza kaluzy ,
    przepraszam za moje „mocne”slowa ,
    w pierwszym komentarzu do Ciebie .

    Pozdrowionka.

  218. „POlska jest piękna”

    Muszynianka (17:28) wychwala nam i glansuje politykę Platformy – bo jedyna polityka i racja stanu jest “peowska” … – i dobrze robi, bo oddaje prawdę, a właściwie to połowę prawdy, kto wie? może jej „większą połowę”.

    Gdyż uważam, że największym zaniedbaniem, zaniechaniem, zupełnym niedociągnieciem było brak wsparcia systemu socjalnego państwa dla młodych. Z ekonomicznych dyscyplin demografia jest najrzetelniejszą, opartą na krostych prostych niepodważalnych regułach życia (i śmierci), oraz bardzo obfitą w konsekwencje. Otóż „echo” powojennego wyżu, czyli ich dzieci, są w wieku skupionym wokół szczytowych liczebnie 30 lat, czyli urodzonych w roku 1985. To demograficzne „echo wyżu” to ludzie urodzeni w latach 1977-1993, z grubsza. Oni przechodzą przez najlepsze produkcyjne i reprodukcyjne lata, spora część już z nich wychodzi. Rząd PO/PSL skupiał się na demograficznym wyżu, aktywizował ich zawodowo, zapewniał godziwe emerytury; i oczywiście liczył na ich głosy w wyborach. Młodych potraktowano po macoszemu, nie zadbano w wystarczającym stopniu o miejsca w żłobkach i przedszkolach, nie wzmocniono młodych materialnie, aby byli zadowoleni i reprodukowali się. Te dwie polityki podobno kolidują ze sobą, bo jak babcia się aktywizuje zawodowo, to nie ma z kim wnuka zostawić pod opieką w ciągu dnia, itp. Można powiedzieć, że połowę bioenergii wyżu zmarnowano bezpowrotnie …

    Chociaż podobno, wg. sondażu młodzież polska jest szczęśliwa ponad europejską przeciętną: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1629695,1,gdzie-w-europie-mlodzi-ludzie-sa-najszczesliwsi.read

    Ale co o tym sądzą blogowi socjologowie i podobnie eksperci?

  219. Bar N orte,
    nawet jeśli tylko mogło tak być, to tak, jakby było 😉
    Więc Ci nie zaprzeczam.

  220. Dla zainteresowanych kwestią rzekomego braku zaangażowania USA w rozpętaniu wojny domowej na Ukrainie i prawdziwych przyczyn przejęcia Krymu przez Rosję
    http://www.phantomreport.com/meet-the-americans-who-put-together-the-coup-in-kiev
    http://readersupportednews.org/opinion2/277-75/22758-meet-the-americans-who-put-together-the-coup-in-kiev

  221. @zza kałuży
    Może mój komplement nie ma żadnego znaczenia ale ja uważam, że wiesiek59 jest ozdobą wielu blogów polityki.pl .
    To silna pozycja na tym forum. Ja to czytam z najwyższą przyjemnością.

  222. Emigracja i …emigracja .
    Majac blekitny paszport UNO jako uznany emigrant polityczny ( i trzy takie same paszporty na zone i dwojke dzieci – co bylo w latach 8o tych sensacja) postanowilem zostac w Niemczech .
    Dzieci byly juz 2 lata w niemieckiej szkole ,
    system opieki socjalnej …
    Uradzilismy z zona ze zostajemy , mimo dziesiatkow propozycji z USA , Kanady ,
    Australii itp .itd.
    Kultywuje kulture polska , jezyk , literarure i …
    znajduje sie taki , ktory tylko dlatego ze wyemigrowal „za kaluze” . mieni sie „lepszym”
    emigrantem , nazywajac mnie :

    „Esesmanski lokaju spadaj do budy !
    Szczekaj na ofiary tych , ktorzy cie karmia .
    Mnie zostaw w spokoju . ”

    Zostawiam w sookoju , zgodnie z zyczeniem ,
    bo z debilami mi nie po drodze .

    Pozdrowionka.

  223. Czy prezydent dopisze to pytanie do referendum ? Czy będa dwa referenda ?
    NSZZ „Solidarność” chciała w 2012 r., aby w referendum Polacy wypowiedzieli się, czy są za utrzymaniem wieku emerytalnego (zanim podniesiono go do 67. roku życia), czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. „S” złożyła w Sejmie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o takie referendum.
    Wymóg podstawowy równości płci to przechodzenie na emeryturę w tym samym wieku przez kobiety i mężczyzn.
    Jeżeli to zostanie zmienione w wyniku referendum , to „mężczyźni” następnego pokolenia masowo będą zmieniać płeć na bardziej ozdobną.

  224. woytek
    19 sierpnia o godz. 21:42

    Dzięki za poparcie, ale zmusić zadowolone z siebie owce do myślenia, jest dość trudnym zadaniem.
    Myślą że trawa będzie zawsze, a w razie czego pasterz poprowadzi na nowe pastwisko.
    Tymczasem, prowadzi do rzeźni…..

    Nie sądzę by owieczki były zadowolone z tego końcowego efektu, ale jak na razie starają się wymusić beczenie unisono.

    Planeta Ziemia ma konkretne zasoby.
    Poszczególne kręgi cywilizacyjne zużywają konkretny ich procent.
    Zachód z 80% zszedł do poniżej 50% partycypacji.
    No i problem będzie narastał…..
    Kwestią kilkunastu lat jest walka o podział tego tortu.
    Monopolizacja- kwestią strategiczną.

    O czym zresztą dwa stare filmy juz mówiły.
    Raport Pelikana, Trzy dni Kondora…..
    To nie poolitical fiction, tylko RZECZYWISTOŚĆ dziejąca się na naszych oczach……

    Ps.
    KTO kontroluje wydobycie ropy w krajach arabskich?
    Rządy tych krajów, czy firmy wydobywcze?
    Czyje są firmy?
    I wiemy już, dlaczego ceny są takie a nie inne……
    Źródło decyzji niekoniecznie jest w rządach.
    Czasem decydują INNI.
    Tacy anonimowi lalkarze….

  225. Scierwiatko „zza kaluzy ” napisalem co o tobie mysle ale l cenzurka nie puscila .
    Jak ty pomagasz uciekinierom z Afryki , z krajow ktore twoj kraj zniszczyl ?

    Powiedzialbym ci syfie wiele , ale cenzurka nie pusci .
    Zyj w swoim gnoju , gratuluje zapachow ,
    szczurze .

    Bez pozdrowionek .

  226. @wiesiek59 ,

    Ty piszesz o zmuszeniu owiec do myslenia !
    Tu nie ma owiec , Wiesiu , tu sa zboczone wilki , jak ten „zza kaluzy” .
    Ludz , ktory sie cieszy kazda krzywda ludzka !
    Jemu kazdy bol sprawia frajde !

    Zyj wiecznie Wiesiu !
    Ale nie wierz w bajki .

    Pozdrowionka.

  227. @cynamon29
    Najpierw wyzwałeś, potem przeprosiłeś, potem znowu wyzwałeś.

    Ja ciebie nie zaczepiam. Ja ciebie nie traktuję jako partnera do żadnej rozmowy. Nie po tym wpisie:

    cynamon29 2 sierpnia o godz. 0:38
    Nie ma chyba na swiecie ( pewien nie jestem , bo nie wszedzie bylem )
    narodu bardziej zaklamanego i zakompleksionego jak Polacy
    .
    Wiem doskonale jakie gromy sie zaraz posypia na moja glowe , za to pierwsze zdanie , ale szczerze mowiac jest mi to obojetne .
    Tradycja swietowania klesk i upadkow w Polsce , ma swoja
    wielowiekowa tradycje .
    Ale ten kabaret ktory sie dzisiaj dzieje na ulicach Warszawy i innych
    polskich miast , jest obrazem absurdu do potegi entej.
    Podczas gdy inne kraje , swietuja rocznice zwyciestw , sukcesow ,
    dni wielkiej chwaly , Polacy oddaja czesc bandzie mordercow ,
    ktorzy swoja decyzja o rozpoczeciu powstania warszawskiego ,
    wymordowali posrednio ponad 200 000 mieszkancow Warszawy .
    Rowniez posrednio i bezposrednio zrownali stolice Polski
    z poziomem ziemi uprawnej.
    Pozbawili Narod tych resztek elit intelektualnych
    , ktore cudem ocalaly z wczesniejszych rzezi hitlerowskiej , bo oni tez zostali wystrzelani jak kaczki , przez duzo lepiej zorganizowanego i uzbrojonego okupanta .

    Nazwałeś bandą morderców ludzi upominających się o swoje prawo do życia jak ludzie, nie jak podludzie, niewolnicy.

    Obarczyłeś ich winą za śmierć mieszkańców, powstańców i zagładę miasta.

    Hitlerowcy zawsze mogli się poddać. Złożyć broń i pójść do niewoli.

    Oni byli napastnikami. Oni Warszawę okupowali. Oni byli bandytami.
    Oni nie mieli w tamtym miejscu i w tamtym czasie żadnych praw poza prawem do poddania się i nie bycia zastrzelonym zaraz potem.

    To oni zastrzelili a przedtem zamęczyli prawie dwie setki tysięcy żywych ludzkich istot. To nie dowódcy czy żołnierze AK i innych organizacji czy jednostek WP.
    To nie powstańcy naciskali spusty broni, z której wylatywały pociski i bomby. Wylewała się benzyna.

    To robili ci, których teraz twoje podatki w Niemczech utrzymywały na dobrej emeryturze. Albo ich ojców. I dlatego krytykowanie jakichkolwiek decyzji Polaków w Warszawie wtedy, gdy byli każdego dnia mordowani przez osoby, którym ty twoją pracą zapewniłeś wygodną emeryturę jest ostatnik koorestwem.

    Red. Passent nielubi grubych słów. On dba o formy. Dlatego to nie ty zostałeś przez niego zbesztany tylko ja. Ciebie Passent wołał spowrotem.
    Passentowi nie przeszkadza nazywanie „mordercami” faktycznych ofiar.
    Jemu przeszkadza nazywanie takiego „nazywacza” najgorszymi przekleństwami do jakich byłem wtedy zdolny.

    Na całe szczęście dla mnie Passent to już nie to samo co jak byłem w liceum. Teraz wiem, co to za człowiek. Jego zachety i pochwały są nie do sprania. Ani w „IXI” ani w „E”.

  228. zza kałuży
    Dyskusje z niezrównoważonym osobnikiem cierpiącym na nieopanowane ataki agresji zwyczajnie nie mają sensu.
    To cham i dureń, być może na silnych prochach, może nawet nie wie, co wypisuje, ten pielęgniarz polskiej kultury w Niemczech.
    Mój teść po zawale też miał takie symptomy, typowe dla niedotlenionego mózgu.
    Czyj chleb jesz, tego pieśń śpiewaj – wygląda na jego motto.
    A tyle miał propozycji…

  229. @zza kaluzy , 23:11

    Skoro i Ty i ja mamy podobne zdanie to z skad ten konflikt Najwyrazniej nie zrozumielismy sie w „pierwszym momencie”.
    Ja kocham Polske bo mnie wychowala ,wyuczyla .
    Dala pierwsza milosc i zone .
    Wszystko to pod dachem peerelu , ale kto mial wybor ?
    Moje dzieci tez sie urodzily pod tym „dachem”.
    To ze tata walczyl w KOR -ze , w „Solidarnosci” , nie musialy wiedziec – byly za male .
    To ze tata byl internowany , jakos moja malzonka im wytlumaczyla .

    A ty mnie nazywasz essesmanem …

    Pozdrowionka.

  230. Gajowy M. ,23:28

    Pozazdroscic jakis ty mondry !

    Pozdrowilnka.

  231. „A ty mnie nazywasz essesmanem …”
    Nie nazywaj mordercami ofiar. Tylko tyle.

    Przepraszam za esesmana i za inne wyzwiska.

  232. przepraszam, czy tu biją?

  233. u mnie w kazdym razie parady milosci sie skonczyly, a zrobila sie moda na marsze z pochodniami; wlasnie dostalem reklame(sic);

  234. problem jest, ze uciec do europy udaje sie glownie tym, ktorzy maja koneksje i forse, a czesto azyl otrzymuje zbrodniarz, a nie ofiara; n.p okazalo sie po 20 latach, ze niektorzy uciekinierzy z rwandy okazali sie byc organizatorami genocydu(1994 – w tym duchowni katoliccy); byl wyrok niemieckiego sadu najwyzszego; perfidia masowych mordercow i ich mocodawcow, nie zna granic;

  235. trwa w najlepsze produkcja fanatykow islamskich – u mnie 800 rocznie;
    podobnie jest w anglii,holandii,belgii francji, szwecji, danii…

  236. Takie coś. /fragment/ „Pilot przeżył a generał nie”
    „W zasadzie to trudno jest sobie nawet uświadomić, no bo jak to gra toczy się o wszystko? W przypadku Polski, zawsze trzeba mieć tego świadomość, powtórzmy zawsze – kładąc się spać, jedząc i całując żonę na do widzenia. W razie przegranej nie będzie niczego, nie będzie podmiotowości. W kraju – wiązanie drutem kolczastym rąk, gipsowanie gardeł i rozwałka w sąsiednim lesie. Za granicą, wydanie na pastwę służb specjalnych tzw. sojuszników. Proszę nie mieć złudzeń, że ktokolwiek pozwoliłby na jakąkolwiek polską podmiotowość, jeżeli nie mielibyśmy terytorium i realnej siły. Proszę sobie zadać pytanie nr 1 – jaki interes w odbudowie państwa polskiego mają Niemcy w jego obecnych granicach? Przegrana w konflikcie z kimkolwiek, upadek państwa – będzie oznaczał zmianę status quo. Wówczas wielki sąsiad może chcieć zmienić sytuację, na bardziej korzystną dla siebie, nie ma znaczenia czy będzie się to nazywało „strefa buforowa”, czy „Vaterland”. Liczą się brutalne fakty, możliwe powstanie tzw. autochtonów i proszę o to mamy nową , zupełnie nową rzeczywistość. Nie jesteśmy w stanie się przeciwstawić, nie mamy polskiego ośrodka kierowania państwem, Naród nie ufa marionetkom na zachodnich paseczkach. To już przerabialiśmy, do dzisiaj nie wiadomo jak to możliwe, że pilot przeżył, a generał Sikorski nie.

  237. Egon Bahr ,ważny polityk niemiecki zmarł w wieku 93 lat . Polityk -ikona SPD istotny architekt stosunków niemiecko – polskich.w II połowie XX wieku .
    Spodziewam sie artykułu -analizy Adama Krzemińskiego a łamach „Polityki „

  238. cynamon29
    19 sierpnia o godz. 21:54
    Emigracja i …emigracja .
    Mając blekitny paszport UNO jako uznany emigrant polityczny

    Mój komentarz
    Cynamonie, spokojnie. Lepiej obgadać niż wyzywać. Cynamonie, na tę sytuację i na inne nawalankowe tu na blogu przywołuję często obrazki z różnych filmów, a także jako dziecko widziałem gospodarza, który dokańczał na łące poskramianie swojego konia. Ujeżdżanie koni.
    Czy do konia, który kopie, wierzga, podskakuje i prycha woła się – ty taki i owaki, ciebie tylko zastrzelić? Spokojnie.
    Pzdr, TJ

  239. Waldemar
    20 sierpnia o godz. 11:29
    Egon Bahr ,ważny polityk niemiecki zmarł w wieku 93 lat . Polityk -ikona SPD istotny architekt stosunków niemiecko – polskich.w II połowie XX wieku .

    Mój komentarz
    Pamiętam ze wspomnień Rakowskiego i z oficjalnych komunikatów prasowych, że Bahr był bardzo aktywny w sprawie pojednania polsko-niemieckiego oraz ułożenia stosunków polsko-niemieckich na solidnych podstawach. Dużo zakulisowych rozmów odbył, dużo ludzi musiał przekonać do nich u siebie w RFN, wiele dobrego zrobił. Jego słowo się liczyło w RFN, a on sam szanował bardzo swoje słowo.
    Pzdr, TJ

  240. byk
    20 sierpnia o godz. 7:01
    …uciec do europy…
    ……………………………………………………………………
    U zachodniego sąsiada da się zaobserwować pewien dysonans.
    Wg. ostatnich danych (podobno) ponad 70% społeczeństwa uważa ,że trzeba pomóc uciekinierom z Bliskiego Wschodu tudzież Afryki. Zdrugiej strony panuje opinia ,że przy tym napływie przybyszów kwestie logistyczne są praktycznie w krótkim czasie nie do rozwiązania.

  241. Bar Norte 19 sierpnia o godz. 14:32 Piszesz w zakończeniu tak:
    „No więc skoro mnie nie męczy imperialny pazur niemiecki, francuski to czemu ma mnie męczyć rosyjski?”
    Odpowiadam: bo ten pazur dotyczy ciebie, polskiego obywatela. Mnie wojna w Algierii zupełnie nie bolała, ale to nie znaczy, że popierałbym francuskie pretensje do zamorskich terytoriów. Musi być jednak jakaś różnica pomiędzy barbarzyństwem rosyjskim a francuskim, ponieważ w byłych koloniach francuskich obywatele, którzy chcą coś znaczyć posługują się językiem francuskim. W szkołach podstawowych od pierwszej klasy, dzieci uczą się języka „śmiertelnego wroga” ich ojczyzny. Ba, system prawny tych krajów oparty jest o wzory francuskie. Pytam więc, czy chciałbyś, żeby w Polsce wzorowano się na sowieckich, albo rosyjskich rozwiązaniach prawnych itp.? Poza tym z Francuzami Polacy nigdy nie toczyli wojen, a nawet wielkich sporów.
    Z Niemcami jest inaczej, bo wiadomo, II wojna jeszcze długo będzie miała wpływ na polską politykę zagraniczną i stosunek przeciętnego Polaka do tego kraju. W przeciwieństwie do Rosji, Niemcy nie tracą żadnej okazji do okazania skruchy za to, co zrobili Polakom i innym narodom też. To kraj w którym przestrzega się prawa i dąży do zgody z każdym, kto chce współpracować z nimi.
    Jako Ślązak nie mam kompleksu rosyjskiego czy niemieckiego. Ci pierwsi nie mieli tu nigdy nic do gadania, wyłączając oczywiście koniec wojny i długi okres podległości, ale to już razem z Polakami. Drudzy byli przez stulecia takimi samymi sąsiadami jak każdy inny i nigdy nikt się nie czuł w żaden sposób dyskryminowany przez nich (pojęcia państwa narodowego było stosunkowo nowym wynalazkiem).
    Pozdrawiam

  242. Wacław1
    19 sierpnia o godz. 10:17

    Mój komentarz
    Wacław wkleja do blogu jakieś zaczerpnięte nie wiadomo skąd (czy z komentarza jakiegoś nawiedzonego w internecie umieszczonego pod wiadomością na onet.pl) rankingowe miejsca Polski w światowej gospodarce i spokojnie, bez zacięć i wątpliwości szkaluje polską gospodarkę na podstawie śmieciowych informacji.
    Pzdr, TJ

  243. Waldek B

    Piszesz: ” bo ten pazur dotyczy ciebie, polskiego obywatela.”

    Przykro mi ale nie mogę się z tobą zgodzić. Nie ma żadnych realnych przesłanek do tego by uznawać, że imperialny pazur rosyjski zagraża temu krajowi.
    Owszem, to jest trudne sąsiedztwo ale nie ma podstaw do wyrokowania o zagrożeniu.

    Atmosferę azgrożenia tworzą politycy podnosząc argumenty historyczne. W dużej mierze załgane bo w ramach propagandowej „narracji historycznej”.
    One sprowadzają pytanie o ruskie zagrożenie do oderwanej od politycznych realiów współczesności odpowiedzi „bo zawsze tak było”.

    No ale gdybym miał poważnie traktować „bo zawsze tak było” musiałbym uznać również zagrożenie niemieckie.
    No a jak ci wczoraj napisałem nie widzę podstaw do lęku przed niemieckim pazurem imperialnym.
    Nawet mimo niedawnych ekscesów niemiecko-greckich.

  244. Waldek B
    20 sierpnia o godz. 11:49

    Dla porządku przypomnę, że dekolonizacja terytoriów francuskich trwała długo i krwawo.
    A i do dziś zależność wielu krajów afrykańskich jest utrzymana.
    Poprzez kupienie ich elit….
    Te setki tysięcy niepotrzebnych śmierci, to taki francuski trup w szafie.

    Dekolonizacja Rosji odbyła się znacznie łagodniej, przy wódeczce w Puszczy Białowieskiej, przy pełnej zgodzie za branie odpowiedzialności za swoje kraje.

    Nadmienić też należy, kto nas przydzielił do tego a nie innego baraku….
    Rosyjska „okupacja” sporo nam dała.
    Co dała francuska okupacja Wietnamowi, Algierii, Mali, Czadowi?
    Jakis skok cywilizacyjny?
    Nie przypominam sobie takiego faktu z historii.

    Francja, Wielka Brytania, USA, uzależniając inne kraje od siebie, zapewniają jedynie dobre warunki działania własnym firmom. Przy minimalnych kosztach własnych.
    Los tubylców niespecjalnie ich obchodzi.
    Liczą się jedynie zyski ich koncernów i minimalizowanie opłat koncesyjnych za eksploatowane złoża, tereny.

    My mieliśmy znacznie większe możliwości, budując WŁASNY przemysł, handlując czym się da z całym światem bez posrednictwa banków Metropolii.
    Poprawa statusu 90% Polaków była możliwa jedynie w tamtym systemie.
    W wielu krajach postkolonialnych lecz zależnych, status ludności nie zmienił sie od 60 lat w żaden sposób.

  245. Polskie media to królestwo bredni. Więcej w http://www.monde-diplomatique.pl/

  246. wiesiek59

    Poniżej efektowny film o Legii Cudzoziemskiej we francuskich operacjach afrykańskich ostatnich lat – np w Mali.
    Pisałem wczoraj o tej ekspedycji karnej do LA.

    Fajne zdjęcia, jak z „Czasu Apokalipsy” Coppoli. I świetna bluesowa muzyka w tle.

    https://www.youtube.com/watch?v=SM02bXRn-sc

  247. wiesiek59 20 sierpnia o godz. 12:43 Niezaprzeczalnym i największym osiągnięciem Polski pod „opieką” Sowietów była likwidacja społeczeństwa klasowego. Niestety, nie dołożono starań do neutralizacji polskiego kościoła katolickiego, co odbija nam się dzisiaj kosztowną czkawką. Nie da się powiedzieć, czy gdyby historia potoczyła się inaczej, to Polska nie zbudowałaby własnego przemysłu. Jestem jednak pewien, że to inaczej nie oznaczałoby sielanki, bo pewnie władza byłaby dyktatorska i mordowano by ludzi z jeszcze większą sprawności, niż robili to komuniści. Tak się jednak nie stało, więc trzymajmy się faktów, czyli całkowitej klęski sowieckiego modelu społeczeństwa i gospodarki. Nie wspomnę tutaj o modelu kulturowym, bo zaraz mi tu ktoś wyjedzie z Puszkinem, Dostojewskim, Rachmaninowem i ruskim baletem.
    Rosjanie w „swoich” republikach/koloniach zrobili na samym początku to, co się działo na terytoriach zamorskich Francji i Anglii. Zrobili to skutecznie, bo dzisiaj poza nielicznymi miejscami, nikt się nie buntuje, ponieważ buntownicy dawno nie żyją.
    Nie chcę tego sporu ciągnąć, ponieważ licytacja na to, kto był większym łajdakiem, nic nie da. My żyjemy tu i teraz, a to jednak Rosjanie napadli na Ukrainę i nikt nie jest w stanie zaręczyć, że ta wojna będzie toczyła się tylko od strony granicy rosyjskiej. Co zrobimy, jeśli konflikt nabierze na sile i u granic Polski stanie kilka milionów uchodźców? Teraz nie potrafimy, lub nie chcemy przyjąć kilku tysięcy Syryjczyków!
    @Bar Notre zaprzecza, jakoby nie było zagrożenie ze strony rosyjskiej, że to wszystko efekt histerii polityków. Jesteś w mylnym błędzie, bo 70% niemieckich obywateli myśli o Rosji mniej więcej tak, jak ja tutaj piszę. Polacy nie mają gorączki antyrosyjskiej, tylko podbudowaną dzisiejszymi faktami obawę.
    Rosjanie mają w każdej szafie trupa i z obawy przed smrodem jaki się z nich wyleje, perfumują rzeczywistość. Odór jednak nie zniknie od perfum i jeśli nie przerobią swojej historii tak jak to zrobili, i robią Niemcy, będą żyli w swoistym Matriksie. Właśnie z tego powodu są tak niebezpieczni i nieobliczalni, a nie „bo zawsze tak było”.
    Pozdrawiam

  248. Waldek B

    Obywatele niemieccy są podatni na przekaz propagandowy – szczególnie rządowy. To jest wysoce zsocjalizowane a tym samym łatwe do manipulacji społeczeństwo.
    Widzę dużą korelację między polityką informacyjną państwa niemieckiego a reakcjami obywateli niemieckich.

    Nawet na blogu to zauważam w odniesieniu do niektórych komentatorów piszących z Niemiec.

    Tak więc argument, że skoro Niemcy czują zagrożenie rosyjskie to i ja mam je czuć mnie nie przekonuje.
    Tym bardziej, że również nie widzę najmniejszych zagrożeń dla Niemiec ze strony Rosji

  249. Panie Danielu,

    Jak powiedział pewien cesarz do genialnego kompozytora, za dużo nut w tej partyturze pisanej przy ulicy Nowogrodzkiej.
    Dlatego rokowania na sukces młodego solisty są nikłe.

    Latoś mamy w tym roku nadzwyczaj gorące.
    Do temperatury przekraczającej ludzką wytrzymałość doprowadził ją Marszałek Senatu, który w czasie przedpołudniowej konferencji prasowej oświadzył, że nie pozwoli demolować systemu prawnego państwa.
    Była to reakcja na oczekwaną wrzutkę (a może i zmianę terminu) nowych pytań do zaplanowanego na 6 września referendum (jednak znalazł się profesor, który napisał o sprawie oczywiście niemożliwej, że jest możliwa).

    Będzie się działo.

    Po raz kolejny od dłuższego czasu można odczuć pojęcie ducha prawa w wydaniu J. Kaczyńskiego.

    Z pianą na ustach upieram się, że do obecnej sytuacji doprowadził Donald Tusk
    któremu media (głównie) zezwoliły na swobodną realizację jego karłowatej polityki.

    P.s.

    O Sopocie i kortach, o którym pisał Pan z zachwytem, nie chcę pisać, bo nie wypada
    – jak o własnej żonie, która z wiekiem staje się bardziej elegancka i błyskotliwa — wtrącac uwag, że ma źle zrobiony makijaż.

    Można jednak wskazać, widocznych gołym okiem, kilka rażących porażek ( oprócz niszczejących kortów) jak oddanie Festiwalu Filmów Polskich młodemu miastu jakim jest Gdynia, która rozbudowała teatr muzyczny do rozmiarów największego w kraju, a przy nim zbudowała nowoczesny obiekt szkoły filmowej.
    W Gdańsku zaś można zobaczyć takie cudo jak Teatr Szekspirowski.

    W Sopocie postępuje zanik tej wspaniałej atmosfery którą symbolizowała Agnieszka Osiecka.
    W to miejsce wsącza się ciężka atmosfera procesu korupcyjnego pana Prezydenta.

    To co zostało z tamtych czasów, to dwie alejki i dwa obiekty (teatr i szkoła) jej imienia.

    Najłagodniej mówiąc włodarz Sopotu ma ciężką rękę do kultury.

  250. Bar Norte
    20 sierpnia o godz. 13:32

    Bogactwa Mali- złoto i uran, nie mogą wzbogacać tego kraju, tylko koncerny wydobywcze.
    W tym celu sadza się na prezydencki stołek właściwego kacyka, pilnującego interesów francuskich a nie tubylczych…..

    Jedno trzeba Francuzom przyznać.
    Korzystając z nieobecności dziennikarzy, robią zawsze dość gruntowne porządki.
    Przynajmniej dzięki temu panuje jaki taki porządek i względny pokój.
    Do długich wojen domowych nie dopuszczają.
    Dla ludności jest to w sumie błogosławieństwo.

    Prawo do samostanowienia narodów tak pięknie brzmiące w uchwałach ONZ, jest fikcją.
    Silni mogą więcej…

  251. wiesiek59

    Wczoraj przeczytałem ciekawy tekst Marka Ostrowskiego z 2013 „Okruchy po imperium” – poniżej pod podtytułem „Hiszpania w ogniu oskarzeń o łamanie suwerenności Gibraltaru”

    Ciekawie jest spojrzeć z perspektywy autora tekstu (neokolonialnej) także na współczesną Rosję

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1553135,1,hiszpania-w-ogniu-oskarzen-o-lamanie-suwerennosci-gibraltaru.read

  252. Waldek B
    20 sierpnia o godz. 13:39

    Rosjanie mają w każdej szafie trupa i z obawy przed smrodem jaki się z nich wyleje, perfumują rzeczywistość. Odór jednak nie zniknie od perfum i jeśli nie przerobią swojej historii tak jak to zrobili, i robią Niemcy, będą żyli w swoistym Matriksie. Właśnie z tego powodu są tak niebezpieczni i nieobliczalni, a nie “bo zawsze tak było”.

    Mój komentarz
    Waldek, Twoje stwierdzenie, jak na zasady głoszone przez poradziecką propagandę kamuflującą wszystko co niewygodne i zawijającą co się da w sreberka, jest herezją, obrazą, naruszeniem podstaw, zasad wg których funkcjonują sputniknews.com, RT i inne instytucje klajstrujące odbiór polityki Kremla na świecie chwytami w rodzaju – rodacy i wszyscy ludzie dobrej woli – nic się nie stało, my tylko się bronimy.

    Niemniej jednak uważam, że jest to ocena niedaleka od stanu faktycznego, chociaż zbyt zwięzła i metaforyczna, a jej główną niesposobnością jest to, że jest niezmiernie trudna dla nas i dla Rosjan.
    Pzdr, TJ

  253. Waldek B
    20 sierpnia o godz. 13:39

    Co jest smutne, to to że nawet ty bezkrytycznie uwierzyłeś w „rosyjską agresywność”….

    Interwencji wojskowych ZSRR, czy Rosji, było raptem z pięć w całej historii po 1945 roku.
    I wszystkie miały podstawy prawne w zawieranych traktatach.
    Możesz z łatwością to sprawdzić.

    Ostatnia „agresja” spowodowana została strategicznym znaczeniem Krymu.
    A i dla niej można by znaleźć usprawiedliwienie w postaci potężnej większości mieszkańców ciążących do Rosji.

    Jak to ma się do ponad 50 konfliktów zbrojnych wszczętych w obronie własnych interesów przez USA, czy inne kraje?
    AGRESJA jest raczej precyzyjnym terminem….
    I dyspozycyjność mediów nie powinna tego faktu przesłaniać.

    Ps.
    Latynosi nie mają prawie przemysłu.
    Bo tam socjalizmu nie było?
    Hmm…..
    Albo ich skorumpowane elity o to nie zadbały, w przeciwieństwie do azjatyckich.

  254. „Die Zeit” przypomina, że skandal z „kupowaniem” polityków przez koncern Flicka wstrząsnął RFN po przejęciu w 1982 roku władzy przez rząd CDU/CSU-FDP, którego kanclerzem był Kohl. Zachodnioniemiecki koncern przekupywał polityków, zapewniając sobie ulgi podatkowe w wysokości 1 mld marek. W zamian koncern przekazywał partiom sute dotacje; datki przekazane wówczas CDU „Die Zeit” ocenia na 26 mln marek. W sumie w latach 1969-1980 niemiecki biznes przekazał CDU 200 mln marek. „Można sobie wyobrazić, że chadecy czerpali z tego źródła także w latach 90.” – pisze „Die Zeit”.
    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/nielegalne-finansowanie-partii-w-niemczech,55,0,1884215.html
    ===================

    Przypuszczalnie, u nas jest dokładnie tak samo.
    Wielki biznes daje miliony, by na odpowiednich ustawach zarobić miliardy.

    Paradoksalne jest to że łapówki biorą tak religijni ludzie, nie widząc w tym żadnego grzechu i wycierając sobie codziennie gęby moralnością……

  255. Bar Norte (13:32)
    obejrzałem właśnie ten filmik propagandowy Armii Francuskiej, którym się tak zachwyciłeś.
    Niestety, Twojego (anarchistycznego?) zachwytu nie podzielam, bo jednak wyrosłem z fascynacji ramboidalnych i już mnie nie podnieca widok karabinów, czołgów i samolotów bojowych, (podniecało mnie to, kiedy byłem głupim chłopieciem – ale dość szybko mi przeszło, kiedy się wszelkim wojnom i wojsku przyjrzałem bliżej).

    A ten filmik to właśnie typowa militarystyczna propaganda, która „uromantycznia” bitewną jatkę (dobra dla podatnych na nią 18-latków, których się chce do wojska zwabić) – to tylko takie reklamowe obrazki do bezmyślnego przeżuwania i podziwiania – beż żadnego kontekstu, bez grama refleksji – zero myślenia, za to sam heroizm i demonstracja siły swoich mięśni, (których przedłużeniem jest wypasiony sprzęt bojowy).

    PS. Muzyka w tle – jak na moje ucho – nie jest bluesowa.

  256. „Są wskazówki sugerujące, że organizacje z USA stworzyły system współfinansowania i przenoszą na siebie istotne części kosztów transportu. Nie każdy migrant z Afryki ma 11 000 euro w gotówce. Czy nikt nie zadaje sobie pytania skąd pochodzą te pieniądze? Istnieje blokada informacyjna w tej sprawie. Widać tu działanie tych samych podpalaczy, którzy rok temu zasiali chaos na Ukrainie” – pisze w sensacyjnym tonie info-DIREKT.

    „Przemytnicy żądają horrendalnych sum od migrantów. Warunki podczas podróży są złe, ale mimo to koszt przerzutu to od 7000 do 14 000 euro, zależnie od regionu i organizacji przemytniczej” – piszą austriacy sugerując, że USA maczają palce w przemycie, realizując swoje geostrategiczne cele.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/amerykanskie-organizacje-finansuja-przemyt-imigrantow-do-europy
    ==============

    Jaki mieliby Amis cel w zalaniu Europy imigrantami?

    Ale, te setki tysięcy już tu będące, skądś środki na podróż miały.
    Więc interesujące jest pytanie skąd…..
    Obstawiam Saudów jako strażników świętych miejsc.
    Pokojowa inwazja Muzułmanów jako Jihad….

  257. Członek komisji Carla del Ponte, dawna oskarżyciel w ramach Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. byłej Jugosławii, mówi o „silnych, konkretnych, ale nie niezachwianych podejrzeniach” co do przypadków użycia gazu bojowego sarin w czasie syryjskiego konfliktu. Zostały one wzmocnione przez wywiady z ofiarami oraz lekarzami, którzy je leczyli. Del Ponte podkreślała, że wskazywały one na „użycie [broni chemicznej] przez stronę opozcyjną, rebeliantów, nie przez władze”.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/komisja-onz-to-rebelianci-a-nie-wladze-syrii-uzywaly-broni-chemicznej
    ================

    Macie jeszcze ciekawostkę.

    Asad okrutny, Asad zły, zabić mordercę!!!

    Takie były medialne doniesienia swego czasu.
    Przygotowywano grunt pod inwazję, tak jak w innych przypadkach.
    Cóż się po latach okazuje?
    Że ten prymitywny, wielokrotnie stosowany schemat i najemnicy, wystarczą do destabilizacji każdego kraju który ma interesy własne sprzeczne z Wielkim Bratem.
    Tylko ludzi szkoda……

  258. LA

    A gdzie ty zachwyt w moim komentarzu wyczytałeś?

    Napisałem, że materiał jest efektowny bo i jest.

    Napisałem też, że fajne zdjęcia no bo mi się spodobały.

    Jak również muzyka bo lubię rozwlekłe gitarowe solówki.

    Ale tych kilka życzliwych zdań na temat formy trudno chyba nazwać zachwytem.

    Poza tym zgadzam się, że to może być materiał propagandowy dla francuskich punktów rekrutacyjnych Legii Cudzoziemskiej.

  259. Właśnie skończyliśmy codzienną partyjkę szachów z moją małżonką, podczas której wysłuchałem audycji Agnieszki Lichnerowicz o bieżącej sytuacji na Ukrainie. Powiedziano w niej między innymi, że obecni tam międzynarodowi obserwatorzy nie chcą kontynuować misji, ponieważ czują się zagrożeni ciągłymi atakami ruskich najemników. Ale to tylko wojna i zapewne druga strona też się nie przykłada do podpisanego porozumienia o rozejmie. Bardziej ciekawe historie następują później i każdy zainteresowany rosyjskimi osiągnięciami państwa prawa może sobie odsłuchać: http://audycje.tokfm.pl/odcinek/-Stalinowski-proces-ukrainskiego-rezysera-w-Moskwie-Rozmawiaja-Tomasz-Piechal-z-OSW-i-Agnieszka-Lichnerowicz/28873
    Tematu nie chcę już wlec, bo widzę, że nikogo tu nie przekonam. Doszło do tego, że zakwalifikowano niemieckie społeczeństwo do grupy bez mózgowych osobników, którzy nie potrafią poruszać się w świeci informacji.
    Polacy, teraz nie jesteście już samotnymi idiotami, ulegającymi antyrosyjskiej propagandzie. Jest takie powiedzenie: w dobrym towarzystwie warto się nawet dać powiesić.

  260. Bart Norte,
    wycofujesz się rakiem.

    PS. To nie „może być” materiał propagandowy dla francuskich punktów rekrutacyjnych Legii Cudzoziemskiej tylko to jest materiał propagandowy dla francuskich punktów rekrutacyjnych Legii Cudzoziemskiej (filmik zamieszczony jest na stronie „French Army”.

  261. LA

    Dzieki za uzupełnienie.

    Mogę tylko potwierdzić to co napisałem wyżej – bardzo porządnie przygotowany materiał rekrutacyjny!

  262. Znaczenie przegranej pajacowatego prezydenta wyklętych żołnierzy? /Zgliczyński/
    Nie, nie chodzi mi o przegraną w wyborach prezydenckich, która choć sama w sobie była kuriozalna – wszyscy pamiętamy pewność siebie i zadufanie pałacu prezydenckiego wobec ogromnej przewagi w sondażach i nierozpoznawalności kandydata Prawa i Sprawiedliwości – to jednak mieściło się w ramach reguł i logiki demokracji. Chodzi mi o ostatnie decyzje ustępującego prezydenta, które unieważniają wszystkie (ewentualne) zalety 5-letniej kadencji i stawiają pod znakiem zapytania jego rozumienie dobra obywateli i państwa.

    O fatalnej decyzji rozpisania referendum w sprawie JOW-ów i finansowania partii politycznych z budżetu państwa, które skończyć się może dobiciem polskiej demokracji przez dwie największe partie sponsorowane przez biznes, pisałem miesiąc temu.

    Dosłownie w przeddzień oddania władzy Komorowski przesłał do Trybunału Konstytucyjnego uchwaloną również w ostatniej chwili tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną, mającą zablokować dziką prywatyzację w Warszawie – tzn. oddawanie za bezcen gruntów wraz z budynkami szajce macherów wykorzystujących brak jasnego prawa dotyczącego znacjonalizowanego majątku tzw. dekretami Bieruta. Miasto straciło już na tym miliardy złotych, a tysiące warszawiaków (których rodziny nierzadko odbudowywały z ruin stolicę) potraciły mieszkania, w których żyli od powojnia, szkoły, przedszkola, parki i place zabaw…

    Ustawa, której domagały się od lat władze Warszawy, przyjęta w końcówce parlamentu i – najprawdopodobniej – końcówce rządów Platformy Obywatelskiej miała uniemożliwić dalszy rabunek wspólnego majątku wszystkich Polaków. Być może miała usterki prawne, ale skoro Komorowski jest takim prawnym purystą mógł do Trybunału skierować poszczególne jej punkty, co nie przeszkodziłoby jej wejściu w życie i zatrzymaniu grabieży. A tak, jeśli Trybunał stwierdzi niekonstytucyjność któregoś zapisu – cała ustawa idzie do kosza i festiwal eksmisji i zmieniania szkół na biurowce trwa nadal.

    Czy to próżność podpowiedziała Komorowskiemu żeby na do widzenia zagrać na nosie Platformie i pokazać, że jest niezależny i samorządny? Tak czy siak jego decyzja jest tak fatalna i szkodliwa, że – biorąc pod uwagę również decyzję o referendum – każe myśleć o jego prezydenturze jako przegranej, i to naszej wspólnej.

    To wrażenie wzrosło jeszcze po wysłuchaniu pożegnalnego orędzia prezydenta, w którym niczym dawny wojak, minister obrony, dziarskim głosem obwieszczał wykonanie zadania – wzorowa prezydentura i w spadku wzrost wydatków na zbrojenia, bo najważniejsze to bezpieczeństwo… Bronisław Komorowski, podobnie jak i Andrzej Duda, nie mają nic do powiedzenia na temat najważniejszych problemów europejskich – najpoważniejszego w historii Unii Europejskiej kryzysu finansowego i politycznego, bezprecedensowego szantażu Grecji i zrujnowania tego kraju przez „zjednoczoną Europę”, pogardzie europejskiej finansjery i ich politycznych przedstawicieli wobec woli społeczeństw całych krajów, coraz większym deficycie demokracji wewnątrz UE, czy wreszcie haniebnym stanowisku Europy wobec uchodźców. Te tematy to probierz europejskości, a nie kupowanie rakiet niezdolnych do odpalenia czy budowanie korwet, które nigdy nie zostaną zwodowane.

    Wzorem dla polskich prezydentów ostatniego ćwierćwiecza byli prezydenci Stanów Zjednoczonych, którzy również bezpieczeństwo swojego kraju stawiali ponad wszystkim innym. Szczególnie ponad bezpieczeństwem innych krajów – napadając na nie i wywołując wojny, których tragiczne skutki przerastają nasze wyobrażenie. Polska na szczęście nie ma ani takich możliwości, ani takich ambicji jak jej Wielki Brat. Ale archaiczne myślenie o „bezpieczeństwie”, które jest dzisiaj synonimem zamknięcia i agresji to nie tylko spuścizna Komorowskiego i Obamy, ale i dziedzictwo Dudy.”

  263. A ja, w przeciwienstwie do Waldka B ogladalem na kongresowym amerykanskim kanale CSP1 wywiad min. obrony Gruzji o zagrozeniach tego panstwa ze strony Rosji.
    Ta postawna pani argumentowala, ze gdyby Gruzja zostala przyjeta do NATO, nie byloby wojny z Rosja, tak jak gdyby ktos zapomnial, ze to armia gruzinska pierwsza zaatakowala wojska rosyjskie, prowokujac odpowiedz. Niektorzy jedynie wywineli propagandowego kota ogonem, czyniac Rosjan agresorami. A gdzie jest teraz ten wojowniczy prezydent gruzinski? Czy nie jest on teraz obywatelem ukrainskim, przygotowujac nastepnych obywateli do nastepnej wojny, ktorej nie moga wygrac?
    Nb wielcy NATO, zwlaszcza Amerykanie unikaja przyjecia Gruzji do swojej organizacji, bo nie chca byc na stale uwiklani w konflikty watazkow kaukaskich, ktorzy zapomnieli usunac pomniki Stalina na swoim terytorium, uwazajac to za czesc swojej tradycji. Czy na Ukrainie nie jest podobnie?
    Drogi Waldku B. W doroslej dyskusji unika sie takich skompromitowanych terminow jak „Sowieci”, „Ruscy”, „Jankesi”, „Szwaby” i innych, bo to obniza poziom tejze.

  264. LA, Bar Norte

    Filmik jest dedykowany 13 wymienionym z nazwiska i stopnia francuskim oficerom i podoficerom, którzy stracili życie w operacjach armii francuskiej w strefie Sahelu (Republika Środkowo-Afrykańska) w 2013 roku.
    Dlaczego stracili życie, nie wiadomo, bo francuscy żołnierze tylko tam sobie spacerowali, bez strzelanek i zabijania albo polatywali nad okolicą.

    Muzyka jest moim zdaniem w stylu soul, trochę psychedeliczny, utwór z albumu „Robaczywy mózg” pochodzi z 1971 roku, gra funk-rockowa grupa Funkadelic

  265. Ten tu kapitan helikoptera sił specjalnych zginął w Mali w operacji „Serval”. Był z rocznika 1971, może dlatego ta muzyka.

  266. Ale Pana Redaktora to sie szutki trzymaja.

    Jakie tam „brylowanie po salonach” bedzie.

    Przeciez to jest zwykly burak, ten Duda, o czym swiadczy to:

    ‚http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18596835,adresat-juz-tu-nie-pracuje-list-do-komorowskiego-odeslany.html#TRNajCzytSST

    Z ‚apostrofem, by moderacji nie trudzic

  267. GajowyM.

    Dzieki za uzupełnienia.

    Ale masz ucho! Faktycznie to chyba Funkadelic

    https://www.youtube.com/watch?v=dh3bleXWaCk

  268. Przypuszczalnie, ŻADEN kraj nie zostanie do NATO przyjęty, przy sprzeciwie Niemiec, ewentualnie Francji.

    A w ich interesie raczej nie leży rozwijanie strefy wpływów w kierunku wschodnim, z nieuchronnym zderzeniem się z interesami rosyjskimi, tureckimi, irańskimi.
    Wystarczające już problemy są z południem.
    Niemcy spodziewają się 600 000 uchodźców u siebie.
    Kosztowne wyzwanie logistyczne i kulturowe.
    Ta fala może trwać kilka lat, zanim opadnie.
    Kolejnej fali z Ukrainy, Gruzji, Azerbejdżanu, chyba nie trzeba?

  269. Zakładanie że Rosja jest państwem prawa jest nieco humorystyczne….
    Patrząc na naszych sojuszników, czy współpracowników, można jedynie zarechotać jeszcze głośniej.
    Metody utrzymywania pokoju społecznego potępiane u przeciwników, tam są tolerowane i wspierane materialnie.

    Gdyby tak jakieś UNIWERSALNE normy zastosować wobec wszystkich, nie byłoby źle….
    Zło i Dobro nie powinny zamieniac się miejscami w zależności od potrzeb politycznych….

  270. U Waldka B i tejota wyczuwam pewien smutek, ze ich argumenty, wziete z GW i bratniego radia TOKFM nie wywoluja szerokiego poparcia.
    Kiedys rozbawila mnie „informacja” w internetowej GW, ze patriotyczna mlodziez polska cwiczy z bronia po lasach, oczekujac inwazji rosyjskiego agresora.
    Prawie jak Emilia Plater.

  271. tsipras tnie po skrzydłach; 20 IX przedterminowe wybory w grecji;

  272. byk

    To nie blues. To thrash metal.

    https://www.youtube.com/watch?v=Aa6cINHLqRc

  273. PA2155
    20 sierpnia o godz. 18:01
    U Waldka B i tejota wyczuwam pewien smutek, ze ich argumenty, wziete z GW i bratniego radia TOKFM nie wywoluja szerokiego poparcia.

    Mój komentarz
    PA, tak nie lubisz GW, ze doszedłeś do punktu, w którym wymienienie nazwy”GW” w kontekście blogowicza, jakim bądź kontekście mu przypisanym, traktujesz jako delikatna obelgę, napomnienie klasyfikujące skontekstowaną osobą do grupy sobie bratniej, lecz nie mającej szerokiego poparcia i smutnej.
    To jest pewnego rodzaju mowa niechęci w białych rękawiczkach, jak mniemam.
    Pzdr, TJ

  274. tejot:
    „To jest pewnego rodzaju mowa niechęci w białych rękawiczkach, jak mniemam.”
    Chcialbym przeczytac cos pozytywnego o polskich mediach. Wymieniam zawsze te skupione wokol Agory i Polityki, no bo druga strona jest, z definicji, ponizej krytyki. O mediach rosyjskich nawet nie wspominam, bo wiadomo, po ktorej sa stronie. Dawno nie przeczytalem czegos dziennikarsko rzetelnego na temat Rosji w tej gazecie. Sa to zawsze jakies sensacje, pomowienia, co stalo sie norma. Komentarz zastepuje fakty. No i po co to cale zadecie o niezaleznej prasie?
    Wtrace jedynie, ze np. Daily Telegraph mozna nie lubiec za tepy konserwatyzm, ale doceniac za klase dziennikarska. GW przejela pewne cechy „zoltej prasy” a la Murdoch.

  275. Polak i Niemiec twierdzą, że w okolicach Wałbrzycha (woj. dolnośląskie) znaleźli pociąg pancerny z czasów II wojny światowej. W środku mają znajdować się „przedmioty wartościowe, cenne materiały przemysłowe oraz kruszce szlachetne”. O dolnośląskim odkryciu informują światowe media.
    http://www.tvn24.pl/zagraniczne-media-o-zlotym-pociagu-z-dolnego-slaska,570216,s.html
    =================

    Z lżejszego kalibru wiadomości……..
    Jesteśmy w mediach światowych!!!

    Tymczasem, w Polsce- kraju PRAWA!!! nasza szacowna prokuratura zastanawia się czy nie wsadzić gości za zatajanie informacji o położeniu obiektu.
    Już szukano haków w stylu dewastacja lasu…..
    Czy w takim kraju da się żyć?

    Nawiasem mówiąc, niekiepski pasztet prawny z ewentualnym znaleziskiem będzie.
    Ale, takie kilkusettonowe rezerwy na czarną godzinę byłyby niezłe….

  276. PA2155
    20 sierpnia o godz. 18:52
    tejot:
    “To jest pewnego rodzaju mowa niechęci w białych rękawiczkach, jak mniemam.”
    Chcialbym przeczytac cos pozytywnego o polskich mediach.

    Mój komentarz
    PA, tu nie chodzi o Twój smutek, czy niechęć do polskich mediów, tylko o przypisywanie komuś argumentacji „zaczerpniętej”.
    Twoja sprawą jest, czy uważasz GW Radio TokFM, czy Politykę za poniżej poziomu, czy powyżej poziomu. Lecz ta Twoja sprawa nagle staje się moją, gdy przedstawiasz tejota jako bezmyślnego przytaczacza argumentów z niskopoziomowej GW lub z „poniżej wszelkiej” krytyki innych mediów, jak Radio Tok FM

    Wygląda na to, że czytasz złe wiadomości np. w GW, np. o Rosji i zabierasz się za zabicie posłańca. No może nie aż tak, ale za moralne potępienie, intelektualne wybrzydzanie oraz sugerowanie nierzetelności, niemerytoryczności, itd. Co ma, przepraszam za wyrażenie, zastępować zabijanie posłańców.
    Pzdr, TJ

  277. tejot:
    Sprawa stronniczosci nie dotyczy tylko Rosji, ale rowniez innych regionow swiata. Mam wrazenie, ze redaktorzy wymienionych mediow bezkrytycznie popieraja polityke pewnego panstwa i potepiaja w czambul tzw. jego przeciwnikow. Czasami przypomina mi to nieco FoxNews i jego przybudowki.
    Niektorzy komentatorzy dla dobra sprawy powinni byc przeszeregowani do dzialu miejskiego, bo kompromituja swoja dzialalnoscia zadecie intelektualne swoich redaktorow naczelnych.
    Rynek mediow jest tak wyjalowiony w Polsce, ze przestalem o polityce dyskutowac z moja rodzina w kraju, ktora czerpie wiesci z mediow krajowych. To takie pomieszanie z poplataniem, mieszanka starych uprzedzen i ogladania swiata z okien autobusu.
    Pzd rowniez.

  278. niech zyje (i umacnia sie) happytalizm!
    https://www.youtube.com/watch?v=BRNckd_kTq0

  279. PA2155
    20 sierpnia o godz. 19:32

    Nie wiem dlaczego Polska NIE NALEŻY do grupy państw prowadzących własną politykę, opartą na bilansie korzyści ekonomicznych.
    Ale, jest to fakt niezaprzeczalny.
    Wspieramy cudze interesy kosztem własnych.

    Spod palca można wymienić takie kraje jak Egipt, Turcja, Indonezja, Brazylia, Iran, Pakistan, Izrael, Węgry, Słowacja, Czechy, Francja, Norwegia, Niemcy.
    Szukając dalej, można znaleźć jeszcze kilkanaście.

    Czy jest to wina romantycznego nastawienia naszych elit, czy głupoty, fobii?
    Czy też wasalizmu w genach opisanego przez Sikorskiego?
    Od naszych wodzów i ich klasy zależy nasza przyszłość.
    Ale coś mi się wydaje że prowadzą nas na manowce.
    W mediach zaś, zamiast dyskusji i przedstawiania różnych opcji, jedynie wazelina i tępienie inaczej niż wzorzec myślących.
    Wzorzec głupi, anachroniczny, zyczeniowy, nierealny, ale obrany prawie jednogłośnie i zywcem przeniesiony z lat dwudziestych……

    Sporo to może nas kosztować, skoro potem mogą nastąpić lata trzydzieste.
    A klasa polityczna spieprzająca przez Zaleszczyki, raczej dość podobna…..
    Podobni są też sojusznicy- szukając analogii.
    Tyle że oni zawsze dbali o SWOJE interesy.

  280. @wiesiek59 , 19:06

    Nie tylko o pocigu spod Walbrzycha glosno w mediach o Polsce .
    Dzis parokrotnie w wiadomosciach widzialem
    doniesienia z Polski z powodu suszy .
    Reporterzy pokazali wyschnieta Wisle , wozy
    strazackie rozwozace wode po wsiach i
    wypowiedzi mieszkancow pozbawionych biezacej wody .

    Przyznam ze nie byly ro mile wypowiedzi .
    A mnie zasmucily .

    Pozdrowionka.

  281. Kolejny, „demokratyczny” szantaż Europy wobec Grecji. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/aleksis-cipras-zlozyl-rezygnacje-z-urzedu/lex4b2
    Znowu wygrali bankierzy.

  282. bar norte:
    jako mieszkaniec gomory zdecydowanie mowie NIE sodomitom 😉

  283. wiesiek59. 19.51 pisze;
    „Czy jest to wina romantycznego nastawienia naszych elit, czy głupoty, fobii?
    Czy też wasalizmu w genach opisanego przez Sikorskiego?”
    Z tym romantyzmem i elitami to znacznie przesadziłeś. O jakich elitach tu mowa? A wasalstwo wobec dyktatu USA jest głębsze niż w najgorszych latach Stalina
    Każdy elementarny podręczni o polityce pisze, że państwo nie powinno mieć wrogów ani przyjaciół. Państwo powinno mieć interesy. Nasze, jak powiadasz elity, dorobiło się samych wrogów dookoła i kolonialnej zależności od Niemców. Wzmiankowałem o tym dziś o 9.33.

  284. byk

    ” Kto podniesie rękę na happytalizm, niech wie, iż ręka ta będzie mu odcięta”

  285. byk

    I jeszcze:

    „I jeśli poniektórzy będą nadal próbowali zawracać nurt naszego życia z obranej przez naród happytalistycznej drogi, to śląska woda pogruchocze im kości”

  286. Nie przepadam za happykapitalistkami z dwóch względów.

    1- jakieś takie szerokopienne
    2-i krótkoude…..

    Ale, każda potwora….

  287. Wczoraj ,, Dziennik-Gazeta Prawna ” w artykole ,, Duda moze byc pomocny w kontaktach z USA ” autorstwa analityka Europejskiej Rady Stosunkow Miedzynarodowych w Berlinie, Gustava Gressela twierdzi ,ze zawarta miedzy NATO a Rosja w Paryzu w 1997 roku umowa NIE POZWALA na przesuniecie baz NATO na wschod.

  288. folwark:
    co bylo, a nie jest, nie liczy sie w rejestr(empedokles)

  289. Cytat z artykułu Gressela w Gazecie Prawnej:

    „Trudna natomiast z punktu widzenia Berlina jest kwestia przesunięcia baz NATO na wschód. Przede wszystkim Niemcy chciałyby, żeby taka operacja odbyła się z poszanowaniem umów międzynarodowych, tj. porozumienia między Sojuszem a Rosją zawartego w Paryżu w 1997 r. W Berlinie panuje przekonanie, że nawet jeśli Rosjanie notorycznie łamią podjęte na arenie międzynarodowej zobowiązania (jak te zapisane w Memorandum budapeszteńskim z1994 r. onienaruszalności integralności terytorialnej Ukrainy), to nie daje to nikomu prawa do postępowania w taki sam sposób.”

    Za wikipedią

    Porozumienie NATO Rosja zawarte w Paryzu 1997:
    „Zawarty dokument stanowił „mapę drogową” dla przyszłej współpracy NATO-Rosja:
    · obie strony uznały w nim, że nie uważają się nawzajem za przeciwników. Zobowiązały się do współpracy oraz budowy trwałego i całkowitego pokoju na obszarze euroatlantyckim.
    · powołano do życia Stałą Wspólną Radę NATO-Rosja, która miała być platformą konsultacji, współpracy i w miarę potrzeby budowy konsensu.
    · ustanowienie przez Rosję Misji przy NATO
    · określono dziedziny wzajemnej współpracy: zapobieganie konfliktom, wspólne operacje, wymiana informacji i konsultacje na temat strategii, zapobieganie rozprzestrzenianiu broni masowego rażenia, kwestie dotyczące kontroli zbrojeń, walka z terroryzmem i nielegalnym obrotem narkotykami.
    · NATO potwierdziło, że „nie ma żadnej intencji, planu, ani powodu do rozmieszczania broni jądrowej na terytorium nowych członków”

    Według wikipedii w porozumieniu NATO Rosja nie było zobowiązania NATO o nie zakładaniu baz w Europie Wschodniej. Co rzecz jasna nie oznacza, że NATO jest zobowiązane do założenia baz w Polsce.

    Była mowa przede wszystkim o tym, ze obie strony nie uważają się za przeciwników.
    Z retoryki dzisiejszej oficjalnej retoryki rosyjskiej wynika, że NATO nie tylko jest przeciwnikiem Rosji, ale aktywnym agresorem na Ukrainie (5 mld USD poprzez panią Nuland) oraz wykonawcą planu przedarcia się w głąb Azji poprzez Donbas i zajęcia Rosji na stałe. Jest to odwieczne marzenie polityków amerykańskich – wojować z Rosją tak by tego nikt nie zauważył.
    Pzdr, TJ

  290. wiesiu,
    nie narzekaj na kurlandie, mimo wszystko, ale co prawda niedligo, miala ona wiecej kolonii( o afryce tylko wspomne) niz wszystkie rzplite wlacznie 😉

  291. W Niemczech, w lotniczej bazie Büchel w Nadrenii-Palatynacie, zostało nie wiadomo po co 10 do 20 starych, amerykańskich bomb atomowych z okresu zimnej wojny.

    Jak piszą Niemcy są to modele B-61 o maksymalnej mocy 50 i 170 kt. Odpowiada to cztero- a nawet trzynastokrotnej mocy bomby atomowej zrzuconej 6 sierpnia 1945 na Hiroszimę.

    Czy władze RP nie mogłyby się zwrócić się do Amerykanów i Niemców by przewieźli te bomby na teren RP i złozyły w jakiś starych bunkrach by zapewnić zalęknionym najazdem ruskich krajanom w końcu poczucie bezpieczeństwa?

    To mogłoby się udać bo Niemcy od lat protestują pod bramą tej bazy i chcą się pozbyć tego syfu.

    Myślę, że Ameykanom też byłoby na rękę wywalenie tego złomu do RP bo zawsze tańsze niż utylizacja.

  292. W pasie saharyjskim wojska francuskie odnoszą same sukcesy, ale najbardziej udała się ich misja stabilizacyjna w Libii.

    Dopóki młodzi ludzie świadomie (bez przymusu) chcą umierać za rudy metali w byłych afrykańskich koloniach, to nie ma co robić z ich głupoty bohaterstwa.
    Należy bowiem pamiętać, że militarna gestykulacja (jaką de facto są akcje francuskich oddziałów wojskowych w Afryce) może się skończyć zejściem śmiertelnym.

    Wojsko powinno być formacją obronną pilnującą swojego domu – terytorium własnego kraju i zamieszkujących go ludzi – a nie włóczyć się i rozbijać po świecie – dawać się prowadzić na pasku polityków, realizując jakieś polityczne czy ekonomiczne interesy garstki cwaniaków.

  293. „Pociąg pancerny ze złotem” jest na razie faktem medialnym, „wykrytym” (nie pierwszy raz) na głębokości 70 metrów przez georadar i różdżkarzy.
    Bursztynowa Komnata też tam jest, a gdyby było więcej wody, to i potwór z Loch Ness by się pod tym Wałbrzychem znalazł, ale jest susza… 🙁

  294. Brakuje w tym wszystkim wizyty Prezydenta A. Dudy w USA, bowiem nowa polityka wschodnia Polski faktycznie nie może się udać bez wsparcia tego kraju. Tak więc jeśli polityka wschodnia A. Dudy nie wypali, będzie jasny to znak, że USA nie chcą się angażować w dalsze wyszarpywanie zgniłego mięsa z boku upadającego kraju, którym tradycyjnie rządzi mafia i zbrodnia, czyli azjatyckiej Rosji.

  295. Wygaszanie sil zbrojnych :
    ,, Przeglad ” nr 33 drukuje ciekawy wywiad z bylym dyrektorem Departamentu Kontroli MON,
    generalem dywizji, Piotrem Makarewiczem.
    1.F-16 zgrupowane w dwoch bazach moga byc bardzo latwo zniszvzone i nie ma ich czym zastapic
    2. Caracale- 40 % smiglowca , produkowane w kraju, nie zastapi calej maszyny w razie konfliktu.
    3..Dywizja Pancerna-11 Lubuska, jest w calkowitej zaleznosci na dostawy amunicji i czesci z za granicy
    4.Pociski DO DZIALAN ZACZEPNYCH JASSM, kupione przez nomenklature za podwojna cene, sa bezuzyteczne.
    5. Pastuszek Siemioniak chce kupic tez tomahawki za podatki zdzierane ze sprzataczek pracujacych na umowach smieciowych
    6.Dudus sie odgraza, ze utworzy 36 brygad wojska zawodowego, czyli obciazy budzet wydatkami na 144 tysiecy zolnierzy i sprzet.
    7. Karbowi rp chca obciazyc nas dlugiem za zlom na 130 miliardow zlotych do roku 2023.
    Dobrze, ze latarnie kolo budynkow rzadowych sa w dobrym stanie.
    8.Dyrektor Makarewicz twierdzi, ze kraj nie jest w stanie sie bronic, bo :
    -zniszczono system mobilizacji wojska
    -odcieto doplyw wyszkolonych rezerw
    -zaniechano cwiczen mobilizacyjnych
    -zniszczono samodzielnosc logistyczna jednostek- osrodki zaopatrzenia sa oddalone o setki kilometrow
    -zniszczenie systemu dowodzenia
    – likwidacja inspekcji – nieznana jest teraz wartosc przygotowania jednostek.

    Moze zamiast zadluzac przyszle pokolenia, trzeba budowac praktyczne szkolnictwo zawodowe, zeby wyposazyc nasza mlodziez w lepsze szanse w szukaniu pracy za granica- pieniadze przysylane przez Meksykanow pracujacych za granica rownaja sie dochodowi z eksportu meksykanskiej ropy naftowej.
    Zamiast na zmywakach i zmienianiu pieluszek, nasi emigranci moga byc dobrymi technikami budowlanymi albo kosmetyczkami.

  296. PAD ruszyl w droge, … „Zwracam się do Senatu, by dodatkowe pytania zostały uwzględnione w referendum 25 października – powiedział w orędziu prezydent.” I tak zaba wrocila do kumpli Borusiewicza,… jakby nie patrzec to „juz po ptakach”.
    PO, to juz tylko jazda w dol bez trzymanki.

    Durnie z PSL, Piechocinski i spolka z o.o. „jestem za a nawet przeciw”,…juz zapomnieli, ze przeciez glosowali „ZA” PBK referendum, teraz chca zeby PAD je odwolal.

    6 Wrzesnia wszyscy PechOwcy glosuja 3 X TAK

    http://fishki.pl/fishka,3-x-TAK,85362.html

  297. Polska referendalna nam się urodziła.
    Na chwałę czy na zgubę. Jestem za zgubą, szczególnie dla
    pana prezydenta Andrzeja Dudy, to go pogrąży, to może być początkiem jego końca, w jego naprawianiu Polski.
    Poprzednie referendum z 6 września, już jest uznane jako niepoważne,żeby nie powiedzieć głupie, to nowe na październik zapowiedziane znowu będzie obśmiane. I słusznie, bo jest zwykłym zawracaniem Wisły kijem, to intelektualna klęska PIS, który tym referendum chce ukryć swoją bezradność
    w kampanii wyborczej do parlamentu.

    To słynne szukanie programu przez PIS z przełomu czerwca i lipca okazało
    się być zwykłą ułudą, wielką pustką.

  298. Mam w dupie te ich referenda.

  299. Pytanie Suwerena- Naród o zdanie, nie jest niczym złym…..
    Może się rodzi Nowa Świecka Tradycja?

    Jak dotychczas, elyty wiedziały lepiej co ludziom potrzebne.
    Narady przy ośmiorniczkach….

  300. Fragment większej całości;
    „Współczesna wojna, to nie jest tylko latanie drogimi samolotami i odpalanie precyzyjnego uzbrojenia, które „zawsze” precyzyjnie niszczy tylko wyznaczone cele. Tego nie potrafią nawet Izraelczycy, a oni akurat na prowadzeniu wojny się znają. Zachód, jeżeli realnie myśli o wojnie z tak wymagającym i trudnym przeciwnikiem jak Rosja, musi przede wszystkim zgodzić się na liczne ofiary własne, a na to dzisiaj na Zachodzie nikt nie ma ochoty i jest to po prostu nie możliwe, żeby zachodnie społeczeństwa zaakceptowały konflikt, w którym będą się musiały bronić na śmierć, przed ludźmi których nawet nie znają, a jedynie ich nieodpowiedzialni politycy – doprowadzili do sytuacji, w której w końcu przemówią działa!

    Nie można do tego szaleństwa dopuścić, należy być przeciwko każdej wojnie, każdemu zabijaniu, a w ogóle sama idea konfliktu z państwem tak zachodowi przyjaznym i tak zachodowi potrzebnym jak Federacja Rosyjska jest idiotyzmem. Jakie bowiem mamy dzisiaj sprzeczne interesy z Rosją? Proszę wymienić chociaż dwa lub trzy, w których Rosja wystąpiła przeciwko Zachodowi naruszając jego interesy? Proszę pamiętać, że Ukraina nie jest częścią Zachodu, nie mamy wobec tego kraju żadnych zobowiązań militarnych-sojuszniczych. Z niezrozumiałych względów, Zachód dał namówić się na zastosowanie polityki wojny gospodarczej z Federacją Rosyjską, ze względu na puste, bezpodstawne i nie mające żadnego pokrycia w faktach oskarżenia strony ukraińskiej.

    Dzisiaj kiedy już więcej wiadomo o konflikcie na Ukrainie i ciągłych próbach jej władz prawdopodobnie motywowanych przez pewną byłą brytyjską kolonię położoną pomiędzy dwoma oceanami – wciągnięcia Rosji w ten domowy konflikt, należy tak zmodyfikować politykę zagraniczną Unii Europejskiej i Zachodu w ogóle, żeby doprowadzić do deeskalacji konfliktu na Wschodzie Ukrainy, a jeżeli to nie nastąpi – to doprowadzić do izolacji, także za pomocą stosownych sankcji wobec Ukrainy, tak żeby wymusić zakończenie zabijania kobiet i dzieci w Donbasie, których jedyną i zarazem wystarczającą winą jest to, że mówią po rosyjsku! Nie można dłużej tego stanu nierównowagi sił tolerować, ponieważ to jest hańba dla całej cywilizacji ludzkiej, no chyba że Zachód naprawdę chce, żeby Rosja ustabilizowała Ukrainę, ale żeby w takim przypadku nie było potem krzyku o wartościach, demokracji, wojnie itd. W tych działaniach trzeba być konsekwentnym, tutaj nie ma miejsca na prowizorki i udawanie. Każdego dnia giną niewinni ludzie, cywile, przeważnie osoby starsze, kobiety, dzieci. Miliony ludzi nie mogą normalnie egzystować, ponieważ państwo, które rości sobie prawo do władania ich terytorium wyniszcza ich nie wypłacając im należnych świadczeń socjalnych, na które pracowali przez całe swoje życie. Tego mamy bronić jako Zachód, jako NATO? Nie może być na to dłużej zgody, ponieważ po prostu to wstyd.

  301. „Wyglad typowy dla mieszkancow Europy wschodniej ”
    Doprawdy zaluje , ze dunska policja nie dodala nic o typowym wygladzie wschodniego europejskiego cwiercinteligenta ( skarpetki do sandalow itp.) aby w ten sposob spektakularnie i ostatecznie sie skompromitowac ( gang Olsena i te rzeczy)
    Ale .. czy trzeba byc az cwiercintel. aby krasc Rodina . Mozna przeciez przeczytac tabliczke albo kombinowac , ze skoro jest w muzeum …
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18603607,zuchwala-kradziez-pod-okiem-kamer-w-kopenhadze-skradziono-popiersie.html?lokale=local#BoxNewsImg
    Oczekuje rozpetania sie na enpassie ( bar norte and soc.) dyskusji o roznicach w wygladzie mieszkanca wschodniego i zachodniego ( europejskiego)

  302. Wczoraj na blogu ciepłe wspomnienia o Egonie Bahrze.

    Dziś w Rzeczpospolitej omówienie wypowiedzi dla „Sueddeutsche Zeitung” innego wielkiego polityka RFN tamtych czasów:

    „Były szef MSZ Niemiec Hans-Dietrich Genscher opowiedział się za „nowym początkiem” w relacjach z Rosją. Jego zdaniem prezydent Władimir Putin to polityk pragmatyczny, Zachód powinien „podać mu rękę” i znieść sankcje.

    – Dotychczasowa polityka konfrontacji jest sprzeczna z duchem czasu – powiedział Genscher. Jak zaznaczył, sankcje wobec Rosji okazały się nieskuteczne. – Żyjemy w zglobalizowanym świecie. Do rozwiązania nękających nas problemów potrzebujemy zaangażowania wszystkich – ocenił były szef niemieckiej dyplomacji. Jego zdaniem Putin jest politykiem pragmatycznym. Zachód powinien „wyjść naprzeciw” osłabionej gospodarczo i politycznie Rosji. – Komuś, kto został osłabiony, należy podać rękę. Ten ktoś nigdy o tym nie zapomni – uważa były szef dyplomacji.

    Polityk liberalnej FDP zauważył, że Putin posługuje się „rozsądnym językiem”, co „ułatwia kanclerz Angeli Merkel prowadzenie z nim nawet trudnych rozmów”. Merkel mogłaby w rozmowie w cztery oczy „zbliżyć się do Putina bardziej niż inni szefowie państw i rządów”.

    Zdaniem Genschera współpraca Zachodu i Wschodu jest gwarancją sukcesu w rozwiązywaniu międzynarodowych problemów. Świadczy o tym niedawne porozumienie z Iranem w sprawie programu nuklearnego tego kraju. – Rosjanie mogli bez trudu zablokować to porozumienie, jednak nie zrobili tego – podkreślił niemiecki polityk.

    Genscher podkreślił, że nie należy uznawać aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję. – Jeżeli jednak chcemy wpłynąć na drugą stronę, musimy z nią rozmawiać i to bez warunków wstępnych – dodał.

    Okazją do „nowego początku” z Rosją mogłaby być międzynarodowa konferencja zwołana w tym roku w 25. rocznicę Konferencji Paryskiej, która zakończyła zimną wojnę. Jednym z pytań, jakie powinni sobie zadać uczestnicy takiej konferencji, mogłoby brzmieć: „Czego pragnęliśmy po zakończeniu zimnej wojny? Czy chcieliśmy przesunąć granicę podziału Europy czy też zakończyć podział Europy?”. Zdaniem Genschera chcieliśmy tego drugiego.”

  303. Łukaszenka wyrównoważa
    Ostatnio Łukaszenka wypowiedział się m.in.::

    1) Oświadczył, że pytał ambasadora rosyjskiego o dwie sprawy, których nie rozumie:
    a) Co to jest ruskij mir
    b) Co to jest zbieranie ruskich ziem?

    Łukaszenka dodał, że nikt nie potrafił mu tego wyjaśnić.

    2) „„Absolutnie nie popieram żadnych wojsk na Ukrainie. Ani rosyjskich, ani jakichkolwiek innych. To jak traktowany jest konflikt przez rosyjskie media – to pośmiewisko. To samo ze strony mediów ukraińskich – trwa wojna informacyjna.”
    Pzdr, TJ

  304. Dobrze, zostawmy kwestie polityki wobec Rosji tym bardziej, że zamiast odpowiedzi, uzyskuję od dyskutantów sowieckie: „A u was murzynów biją”.
    Wróćmy do prezydenta Komorowskiego, który na sam koniec nic nierobienia upichcił taki pasztet, że sam Kaczyński łapie się za głowę i w to nie wierzy. Prezydent Duda otrzymał w prezencie pretekst do sporządzenia sobie alibi, które pozwoli mu wykręcić się z przedwyborczych obietnic. Referendum, które właśnie zarządził usprawiedliwi pozostawienie wydłużonego wieku emerytalnego i sześciolatków w szkołach. Nikt chyba nie wierzy, że frekwencja przekroczy 50%.
    Jakie chamstwo weszło do pałacu, możemy zobaczyć na przykładzie zachowania obecnej szefowej kancelarii, która stempluje pocztę do byłego prezydenta pieczątką: „Adresat już tu nie pracuje”. Jak mam wybierać pomiędzy wrogiem, który nie podnosi głosu i jest miły w słowach, to wybieram wulgarnego krzykacza. Tak jest w przypadku miłej szefowej kancelarii Dudy. W rączkach różaniec, na szyjce medalik, a za paskiem odbezpieczony i załadowany „mały pistolecik”.
    Z góry mówię, że nikt tu nie musi w to wierzyć, bo to wiadomości TOK FM, a nie RM i TVT.

  305. Waldek B

    Na blogach prawicowych już radzą prezydentowi Dudzie i szefowej jego kancelarii by zrobili porządek z odziedziczonymi po poprzedniku pracownikami.

    Chyba nie sądzisz, że to osobiście Duda czy szefowa jego kancelarii kompromitujaco stemplowali ten list.

    Bo tego typu numerów jak z listem napisanym przez współpracownicę GW do prezydenta Komorowskiego będzie wiecej.
    Jesli Duda nie zrobi z odziedziczonym personelem porządku to wywiną mu jeszcze niejeden numer.

  306. @tejot

    Kto nie pamieta przeboju „Felicita” duetu/malzenstwa Al Bano i Romina Power ?!
    A co to ma do tego blogu , zapytasz ?
    Ano troche ma , bo duzo tu psioczacych na ruskich od A do Z .

    Al Bano i Romina Power rozwiedli sei przed laty.
    Tym samym rozpadl sie ich duet .
    Szkoda , bo ich piosenki byly radosne , mile dla ucha i popularne .

    No i prosze , wsrod tych wszystkich „potworow” na wschodzie , znalazl sie jeden ruski z sercem .
    Jak podala w poludniowym magazynie ARD ,
    A.B.&R.P. sa znowu razem i planuja wspolne koncerty !
    A wszystko to za sprawa ich wspolnego rosyjskiego przyjaciela , ktory ich ponownie ze soba skojarzyl .

    To ze kraj ma za przwodce malego hitlerka
    kagebowca Putina , nie znaczy ze obywatele
    stracili rozum i serce .
    W tym przypadku brawo dla anonimowego
    przyjaciela pary .
    Brawo dla Rosjanina !

    Pozdrowionka.
    PS. pewnie sie @Wyciek ucieszy.
    A moze to on ich skojarzyl ?
    Przeciez on tez ruski .

  307. Szanownym piszącym tu, dałbym radę.
    Proszę wziąć globus, zaznaczyć konflikty zbrojne, poczytać kto jako strona i w ilu bierze udział.
    Może jeszcze, ilu ludzi ucierpiało w nich.

    Wszystkich agresorów trzeba oceniać JEDNAKOWO.
    To nie jest tak, że niektórym wolno mniej.
    W takie szczegóły jak GENEZA, również warto spojrzeć.
    A tu przydatna, a nawet niezbędna byłaby mapa surowcowa świata z nałożeniem koncernów je wydobywających i ich pochodzenia.

    Od razu świat byłby jaśniejszy, motywy zrozumiałe, posunięcia polityczne i militarne klarowne dla większości umysłów.
    A przede wszystkim, oddzielilibyście fakty od propagandy.

  308. cynamon29
    21 sierpnia o godz. 14:11

    Erdogan może być większym hitlerkiem?
    W miesiąc odstrzelił ponad 700 Kurdów…
    A ile ma na koncie Hollande?
    Bo Sisi już kilkanaście tysięcy wysłał do Allaha…….

    To są skuteczni politycy, mężowie stanu, czy mordercy?
    Gdzie tu jest dobro, gdzie zło?
    Jakoś logika dwuwartościowa ma problem z rozróżnieniem….

  309. @wiesiek59 ,14:26

    Wiesiu ja tu z choragiewka optymizmu ,
    a Ty z „grubej jrury” .
    Przeciez nie mozna caly czas o smierci i o
    zabitych .

    Ja tez bym mogl napisac ze uciekinierzy z Afryki , juz u nas w BRD tez sie ostro naparzaja w punktach ich zakwaterowania .
    Tylko po co ?
    Oni sie naparzali u siebie , naparzaja w goscinie , a za chwile zaczna naparzac
    gospodarzy !
    Juz paru policjantow lezy w szpitalu .

    Tyle ze to nie jest optymistyczne .
    A idzie weekend .Wiec troche luzu nie zaszkodzi , prawda ?

    Pozdrowionka.

  310. @wiesiek59

    O tu cos co moze Cie zadowolic ::

    macedonska policja strzela do uchodzcow
    gumowmi kulami , blokujac macedonsko – grecka granice .
    Rozkaz odgorny .

    Pozdrowionka.

  311. Bar Norte
    Zarówno Egon Bahr, jak i Genscher to politycy z innej epoki. Z epoki zimnej wojny , w której ich nieco uśmierzający wkład przyczynił się do poprawy stosunków miedzy wielkimi blokami , oraz do humanitarnych akcji, jak n.p. łączenie rodzin poprzez żelazną kurtynę. Ich humanitarne i pokojowe zasługi są nie podważalne, ( proszę tego tak ale nie rozumieć , że bez nich i im podobnych , groziła nam wojna nuklearna ) tutaj największym gwarantem była równowaga strachu.
    Bahr i może też Genscher , przyczynili się do tego , że zachód zrozumiał, że druga strona ma te same obawy i w tej sytuacji starali się o rozwiązanie bierzących problemów i konfliktów.
    Ale to nie dzięki ich uśmierzającym działaniom Układ Warszawski się rozpadł, ale dzięki konfrontacyjnej rywalizacji Regana na wszystkich możliwych polach.
    To, że Genscher przypisuje swojej uśmierzającego polityce większą rolę , jak ona rzeczywiście miała , to jego dobre prawo. W końcu chodzi tutaj o jego dorobek polityczny i o ten Bahra, ale polecanie stosowanie tych samych recept wobec Putina , jak te które stosowali oni juz bezskutecznie wobec CCCP , jest absurdalne. Putin chce i potrafi rozmawiać jedynie na płaszczyźnie siły . Siły której nie posiada i której granice trzeba mu poprostu pokazać.
    Egon Bahr był wybitnym niemieckim socjal-demokratom , który w jednej z najczarniejszych epok ludzkości , jakim była zimna wojna i zagrożenie nuklearne, starał się znaleźdź drogi do budowy wzajemnego zaufania i zbliżenia i za to chwała mu.
    W porównaniu z tamtymi czasami , nasz obecny konflikt z Putinem to „mały pikuś”, który wkrótce znajdzie prawdopodobnie na grzbiecie Ukraińców rozwiązanie.

  312. Wiesiek
    To może ty nam napiszesz ile ofiar ma na koncie Hollande i kto dozbraja Sisi ?

  313. cynamon29
    21 sierpnia o godz. 14:11
    @tejot
    Kto nie pamieta przeboju “Felicita” duetu/malzenstwa Al Bano i Romina Power ?!
    A co to ma do tego blogu , zapytasz ?
    Ano troche ma , bo duzo tu psioczacych na ruskich od A do Z .

    Mój komentarz
    Cynamon w ostatnim poście ŁukaszEnka sobie popsioczył na Rosję, co ja przytoczyłem.
    Depardieu został błyskawicznie obywatelem rosyjskim, bokser Jones zgłosił akces do obywatelstwa rosyjskiego, do czego błyskawicznie przychylił się Putin, publicznie, wymownie i radośnie.
    Jak tu psioczyć na Rosję i Putina. Przecież są – do rany przyłóż.
    Potrafią na tygrysy zapolować, oblatywać myśliwce, schodzić w głębiny morza, a i szachista niezły z Putina, itd. To nie dyktator, to człowiek z sercem na wierzchu. On nawet ostatnio wyraził się do Ukrainy po bratniemu mówiąc, że Rosjanie i Ukraińcy, to jeden naród. Do rany przyłóż, zaraz się zagoi. Takiego to czarodzieja mają za przywódcę bracia Rosjanie.
    Pzdr, TJ

  314. Bywalec 2

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem.

    Chcesz powiedzieć, że „miękka polityka” przywódców Niemiec wobec ZSRR (również wobec PRL) z lat 60 – 80 ubiegłego wieku nie miała znaczenia dla upadku komunizmu?

    Że to tylko koniunkturalne działania polityczne Brandta, Genschera, Bahra … na uzytek polityki wewnętrznej Niemiec (perspektywa zjednoczenia …) czy wzmocnienia ich pozycji na arenie miedzynarodowej?

    Inaczej – jak rozumiem skoro Niemcy się zjednoczyły, osiągnęły swe powojenne cele to już mogą się nie certolić i dożynać Rosję Putina jak niegdyś Reagan ZSRR?

  315. Bywalec 2
    21 sierpnia o godz. 15:33

    Ze zdumiewąjcą łatwością OBCE rządy decydują o granicach innych krajów, przynależności państwowej tubylców, powstaniu lub nie innego Państwa.
    Albo tłumiąc siłą dążenia niepodległościowe, albo je podsycając z zewnątrz.
    I są to ciągle te same prawie kraje co 150 lat temu, które nie chciały na przykład pozwolić na powstanie Polski.
    Nie dziwi cię to?
    Zero refleksji?

    Większość problemów można by rozstrzygnąć poprzez plebiscyty.
    Dlaczego tak boją się elity takich rozwiązań?
    Pomimo że ich kraje są demokratyczne?

    Tą metodę stosuje sie jedynie, gdy odpowiada to INTERESOM, albo chodzi o dokopanie wrogowi.
    Piękne frazesy nie zastąpią realnych działań.
    Koniunktura polityczna nie powinna decydować o życiu i śmierci ludzi.
    Ani pacyfikacji ich dążeń.
    Zgoda na takie działania to przyzwolenie na potraktowanie naszego kraju w podobny sposób.
    Bo będzie INTERES do zrobienia……

  316. Bar Norte
    21 sierpnia o godz. 16:24

    Niemcy postawiły na ekspansję ekonomiczną zamiast militarnej.
    I na tym wygrywają.
    Kraje stawiające na ekspansję militarną i zbrojną kontrolę terytoriów, zaczynają sporo do tego dopłacać.
    Popełniają ekonomiczne samobójstwo, bo koszty poniesione nie są równoważone wpływającymi z tego tytułu podatkami, ani eksportem uzbrojenia przetestowanego w warunkach działań wojennych.
    Zarabiają jedynie właściciele firm…..
    I udziałowcy będący często politykami podejmującymi takie decyzje.
    Społeczeństwa dopłacają słono do takiej polityki.
    Tyle, że w rytm patriotycznych bębenków idąc, trudno dostrzec tą zależność.

    Tuwim podsumował to proroczo…..
    Nasza krew jest, ich jest nafta.

  317. Bar Norte
    Oczywiście nie.
    Polityka wschodnia Niemiec z omawianego okresu miała oczywiście wiele pozytywnych aspektów. Polityka odprężeniowa osiągnęła swoje apogeum w konferencji KBWE, której postanowienia były fundamentem i argumentem działania opozycji w Polsce. Mimo tego pozostaje przy mojej opini , że bez ruiny gospodarczego systemu socjalistycznego, nie doszłoby do przemian politycznych w Europie Wschodniej.
    O dożynaniu Putina nigdzie nie pisałem. Chodzi mi poprostu o pokazanie mu granic jego ekspansji i to w gospodarczy , a nie militarny sposób. Tam gdzie chodzi o Ukrainę jestem gorącym zwolennikiem tego aby oddać „Cesarzowi Putinowi, co cesarskie’. Gdzie tu widzisz jakieś dożynanie ?

  318. Wiesiek
    Kto to jest OBCE i granicach których krajów decyduje ?

  319. Wydaje się jednak, że przy okazji Turcy chcą upiec na tym ogniu jeszcze jedną pieczeń – sukcesy militarne YPG w Syrii (zwłaszcza bohaterska i skuteczna obrona enklawy Kobane, a ostatnio ofensywa przeciwko IS w regionie Tel Abjad), podobnie jak równoczesny wzrost znaczenia i sił Kurdów w Iraku – sprawiły, że tzw. kwestia kurdyjska ponownie znalazła się w polu zainteresowania międzynarodowej opinii publicznej. Dla Ankary taka sytuacja oznacza jednak śmiertelne zagrożenie: wszak niemal jedna trzecia tureckiego terytorium to obszar postrzegany przez Kurdów jako część ich przyszłego niepodległego państwa. Nie ulega wątpliwości, że Turcja nigdy nie pozwoli, aby w jej pobliżu powstał kurdyjski organizm państwowy, w najmniejszym choćby stopniu przypominający suwerenny podmiot prawa międzynarodowego, gdyż wprost zagrażałoby to integralności terytorialnej i stabilności państwa tureckiego.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jak-Turcja-nie-walczy-z-Panstwem-Islamskim,wid,17790317,wiadomosc.html?ticaid=115718
    ===============

    Społeczność międzynarodowa ma to w d….
    Przynajmniej ta zachodnia.
    Jedynie Niemcy dozbrajają Kurdów.
    Reszta dozbraja ISIS.

    Kalizm, dziwne podwójne standardy, widzenie tunelowe, hipokryzja.
    Jak my zabijamy jest dobrze, kwik jest jak zabijają naszych- dopiero.

  320. Wiesiek
    Zachodnia społeczność międzynarodowa dozbraja ISIS.
    KTO KONKRETNIE DOZBRAJA ?

  321. Bywalec 2

    Ciszę się z twego wyjaśnienia.

    Wczoraj gdy czytałem wywiad sprzed pieciu lat z Egonem Bahrem dotyczący wizyty Brandta w W-wie przypomniało mi się spotkanie towarzyskie sprzed bardzo wielu lat w którym brałem udział.

    Na tym spotkaniu był facet, który ze strony polskiej uczestniczył w tej wizycie. Jak pamietasz duży rezonans w świecie wywołało wówczas nieoczekiwane klęknięcie Brandta przed pomnikiem ofiar getta.
    Gość, który o kulisach tej wizyty opowiadał twierdził, że Brandt zrobił ten gest koniunkturalnie. Jak twierdził, potem spytał się członków delegacji: „Czy dobrze wypadło?”

    Oczywiście nie wiem jaka była prawda.

    Bahr, po latach, tak o tym momencie mówił w rozmowie z dziennikarką:

    „… gest Willy’ego Brandta, jako człowieka ruchu oporu, który nie ponosił żadnej winy na zbrodnie nazistów, rozwiał obawy. Brandt uklęknął, prosząc o wybaczenie dla swojego narodu i zmienił tym samym oblicze Niemiec z groźnego na ludzkie. Dla wielu stało się jasne, że kraj, którym rządzi taki mąż stanu, nie jest zagrożeniem. Uważam, że gest w Warszawie przesądził, iż WIlly Brandt otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. (…) Brandt padł na kolana pod natchnieniem chwili. On sam nie przewidział konsekwencji, jakie jego gest wywoła. Przyznam, że w pierwszym momencie, gdy to się stało, czułem skrępowanie. Dopiero wieczorem, kiedy siedzieliśmy w barze pijąc whisky, odważyłem się mu powiedzieć: „Willy, to było niesamowite”. A on odparł: „Miałem nagle wrażenie, że sam wieniec nie wystarczy”. I już nigdy potem o tym nie rozmawialiśmy.”

    Ponieważ, jak pisałem, nie wiem jaka była prawda muszę wybrać swoją wersję zdarzeń.

    Nie ukrywam, że wygodniejsza do przyjęcia psychicznie jest wersja Bahra – choć może złudna. Ale jakoś lepiej mi patrzeć na Niemcy z tej perspektywy.

    Dlatego własnie cieszę się z twoich wyjasnień zbieżnych z bahrowską wizją polityki niemieckiej.

  322. Bywalec 2
    21 sierpnia o godz. 17:05

    Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt, Turcja, USA, Francja, Jordania, Wielka Brytania.
    Szkolą, uzbrajają, kupują ropę i dzieła sztuki, wspierają wywiadowczo i logistycznie.
    Tylko po to by obalić Asada- OSTATNI świecki rząd w okolicy.
    Dziwnym trafem wszystkie inne zostały już zniszczone, ocalały religijne i niedemokratyczne.

    Nie śadzę by był to przypadek, raczej jakiś deal…..
    Faktem jest, że świeckich już nie ma.
    Więcej na mojej ulubionej Pracownia iv
    Wypuszczono dżina, zniszczono dotychczas istniejącą równowagę strategiczną w regionie.
    Skutki obserwujesz.

    „W lutym 2014 roku Haaretz poinformował, że USA i ich sojusznicy w regionie – Arabia Saudyjska, Jordania i Izrael – pomagają właśnie syryjskim rebeliantom zaplanować i przygotować się do zmasowanego ataku na południu. Według Haaretz cztery miesiące wcześniej Izrael zapewnił także bezpośrednią pomoc w operacjach wojskowych przeciwko Asadowi (zarchiwizowana, swobodnie dostępna wersja tej strony jest tutaj).

    Następnie, w maju 2014, PBS opublikował artykuł, zawierający wywiady z rebeliantami, którzy przeszli szkolenie w USA i Katarze. Według tych buntowników, byli oni szkoleni w dobijaniu żołnierzy, którzy przeżyli ataki.

    – Szkolili nas w czatowaniu na rządowe lub wrogie pojazdy i odcinaniu im drogi – powiedział bojownik, przedstawiony tylko jako „Hussein”. – Uczyli nas także, jak zaatakować pojazd, wtargnąć do niego, zdobyć informacje lub broń i amunicję i jak wykończyć żołnierzy, którzy przeżyli zasadzkę.”
    https://pracownia4.wordpress.com/2014/09/20/ukryte-pochodzenie-isis/

  323. @tejot , 16:00

    Najprawdopodobniej opacznie mnie zrozumiales .
    Ja nie wychwalam kagebowca Putina , a wrecz przeciwnie , ukazuje ze gdy on pokazuje pazury imperialne , to zwykli obywatele pokazuja serce .
    Pogobnie jak kultura Rosji .

    Tu wlasnie chodzi mi o rozgraniczenie miedzy
    wladza (duuuzy minus) , a obywatelem (raczej
    plus) .

    O nic innego mi nichodzilo

  324. Bar Norte 21 sierpnia o godz. 13:44 Sądzisz, że ten stempel przybił były kancelista zatrudniony przez Komorowskiego? Może tak być, ale nie wydaje mi się. Pamiętasz ten blamaż z orderami za kadencji prezydenta tysiąclecia Lecha Kaczyńskiego? Przecież to był gość prosto z PiS-u, który miał odpowiednie papiery, ale umiejętności już zabrakło.
    Nie poruszaliśmy tu jeszcze oceny wystąpień Dudy jako prezydenta. Otóż długo się zastanawiałem jak to opisać i nazwać, a z pomocą przyszła mi małżonka. Ona słuchając Dudę z zamkniętymi oczami, widzi trepa, który postanowił być księdzem.
    Dla mnie to bomba, choć ja słuchając go widzę Krzaklewskiego i Benito Mussoliniego na Rzymskim balkonie: https://www.google.pl/search?q=mussolini+na+balkonie&espv=2&biw=1280&bih=685&tbm=isch&imgil=DHJo5mTjENYRoM%253A%253BL1W2o6cWx7n4WM%253Bhttps%25253A%25252F%25252Fromanhostels.wordpress.com%25252F2011%25252F02%25252F01%25252Fpalazzo-venezia-balcony%25252F&source=iu&pf=m&fir=DHJo5mTjENYRoM%253A%252CL1W2o6cWx7n4WM%252C_&usg=__NKCCbyt-TNKjC-TeWxWL5jmoBCI%3D&ved=0CCkQyjdqFQoTCNuMibTDuscCFcyQLAod0vAI7A&ei=iEjXVduoFMyhsgHS4aPgDg#imgrc=DHJo5mTjENYRoM%3A&usg=__NKCCbyt-TNKjC-TeWxWL5jmoBCI%3D
    Pozdrawiam

  325. W 1979 roku agencje rządu Stanów Zjednoczonych, wraz z pakistańskim wywiadem, utworzyły w Afganistanie zbrojną grupę opozycyjną złożoną z Mudżahedinów. Wiele lat później te walczące siły –przemianowane na „Al-Kaidę” – były kierowane przez nabytek CIA – Osamę bin Ladena (kryptonim „Tim Osman”). Podobnie jak ISIS, Mudżahedini też byli korsarzami.

    John Negroponte – ten z lewej
    W latach 80. nikaraguańskie szwadrony śmierci oraz wspierani przez CIA „contras” rebelianci („kontrrewolucjoniści”), znajdowali się pod finansową i polityczną kontrolą Waszyngtonu oraz eksperta od szwadronów śmierci Johna Negroponte. Dzięki przemytowi kokainy i innych narkotyków, te paramilitarne bojówki miały środki na destabilizowanie Nikaragui i terroryzowanie jej obywateli. Zatem nie było niespodzianką, że kiedy w 2004 roku Negroponte jako ambasador Stanów Zjednoczonych zjawił się w Bagdadzie, w Iraku zaczęły powstawać szwadrony śmierci, które do tej pory dopuszczają się niezwykle brutalnych czynów podszytych religijną nienawiścią.

    W tym samym czasie dublerem Negroponte’a w Syrii był tajny agent Stanów Zjednoczonych Robert Stephen Ford. Ukończył studia w Iraku i w 2001 roku został mianowany na stanowisko ambasadora USA w Syrii. Niedługo po jego przybyciu, w wielu częściach Syrii zaczęły tworzyć się wspierane przez Zachód flash moby (sztuczne tłumy) oraz narastała ukierunkowana agresja przeciwko syryjskiej policji i armii.
    https://pracownia4.wordpress.com/2014/11/05/pustynni-piraci-paramilitarne-sily-panstwa-islamskiego-terrorystyczna-grupa-amerykanskich-korsarzy-xxi-wieku/
    ==============

    Moim prywatnym zdaniem, ten schemat zastosowano na Ukrainie.
    Szczęściem, Ukraińcy głosują nogami…..
    Pobór udał się w 60%, mięso armatnie nie chce umierać za cudze interesy.

    Czy podobnie byłoby w Polsce?
    Większość naszych poborowych już jest za granicą…..
    Czy wróciliby ze zmywaków, by ginąć?

  326. Waldek B

    Obejrzałem fotkę tego listu i nie mam najmniejszych złudzeń, że to jakaś wystraszona kancelarzystka/kancelarzystek wykazała się nadgorliwością biurokratyczną.

    List został zapewne zgodnie z obowiązującą od lat instrukcją kancelaryjną zarejestrowany w rejestrze korespondencji przychodzącej, wychodzącej i ostemplowany pieczęciami okolicznosciowymi – też po poprzednikach.
    Wszystko zgodnie z instrukcją!
    Masz tam miedzy innymi prostokątną pieczątkę z numerami pisma, wpływu itp.

    Tak więc formalnie rzecz biorąc nie ma się do czego przyczepić. Kancelarzystka/kancelarzystek robiła wszystko, żeby chronić tyłek – jest kryta/kryty.

    Efekt oczywiście jest fatalny ale tak to bywa w momentach przełomowych z personelem urzędniczym.

    Ale przecież przez kilka dni nie da rady zmienić instrukcji, pracowników i pieczęci. Nie mowiąc już o gogolowskich, chamowatych, biurokratycznych zachowaniach urzędników wynikających ze strachu i głupoty.

    Dlatego własnie szefowa kancelarii powinna zabrać się za pracę z nimi. No i zmienić instrukcję kancelaryjną.

  327. Bar Norte
    21 sierpnia o godz. 17:16
    il es no vero, e bueno!
    mysle, ze brandt chyba sie nad tym zastanawial; wbrew pozorom nie byl on rasowym politykiem; trapily go czasami watpliwosci na granicy depresji i chcial sie nawet wycofac w zycie prywatne, ale mu nie dali 😉

  328. Nie na temat – ale na czasie, jeśli to jeszcze kogokolwiek interesuje.
    Wczorajsza papierowa „Polityka” zamieściła w dziale HISTORIA artykuł Anny Machcewicz „Bój o pierwszy postulat”, przypominający przebieg strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. Przypuszczam że Redakcja dokonała skrótów, przy okazji zniekształcając nieco myśl Autorki. Mieczysław Jagielski pojawił się w Gdańsku tydzień po rozpoczęciu strajku (21.VIII), a od 23.VIII „pojawił się wreszcie” z pełnomocnictwem do rozmów z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym.
    Ale nie o to mi chodzi.
    Jestem pewny, że przed M. Jagielskim stronę rządową reprezentował ówczesny wicepremier Tadeusz Pyka. Słuchałem bezpośrednich transmisji radiowych z sali obrad i aż nie mogłem się nadziwić, z jaką łatwością zbijali argumenty – bądź co bądź – profesora ekonomii przede wszystkim Andrzej Gwiazda i Lech Wałęsa. W końcu zażądali, by pojawił się ktoś kompetentniejszy. Przypomina się przysłowie: wyślij osła, za nim posła. I tak pojawił się M. Jagielski. Tylko dlaczego pomija się epizod z T. Pyką?

  329. @Bar Norte

    Wczoraj obejrzalem film wspomnieniowy
    o Egonie Bahrze , w ktorym duzo bylo jego osobistych wypowiedzi .
    Na podstawie tego co widzialem i slyszalem ,
    nie sadze aby ” klekniecie ” W.Brandta w
    Warszawie , bylo udawane .
    Sam Bahr byl zaskoczony tym gestem , bo nie
    bylo tego w planie wizyty .
    Brandt w drodze powrotnej do Niemiec ,
    mial powiedziec Bahrowi ( a nie zapominaj o
    tym ze Bahr byl prawa reka Brandta) ze :
    „To bylo minimum , co moglem zrobic , dla
    tych ofiar zbrodni …” .
    Oczywiscie , nie wierze w to by Bahr mialby klamac w tej sprawie , bo po co ?

    Ciekawostka jest ze E.Bahr startowal jako dziennikarz w Zachodniej Zonie Berlina w amerykanskiej rozglosni RIAS (chetnie i dobrze slyszalnej na zach. Polski , rowniez przeze mnie) .
    Probowal dwukrotnie wstapic do SPD , ale
    osoby z otoczenia W. Brandta powiedzialy mu
    ze : „bedzie bardziej pozyteczny” na zewnatrz
    partii .
    Dopiero po latach zostal czlonkiem SPD na
    wyrazne zaproszenie W.Brandta .

    Jeszcze bardziej kuriozalna ciekawostka jest
    spedzania urlopow przez E.Bahra .
    Buchowal on bowiem kabine na wielkich kontenerowcach , by w spokoju pomyslec i
    pofilozofowac , jak to sam powiedzial .

    Wg. mnie postac nie tyle wielka , co bardzo
    wazna w swoim czasie .

    Pozdrowionka.

  330. Mamy gotowe listy. U nas nie ma walki o stołki i gorączkowego wyrywania sobie wyborczych jedynek, tak, jak w innych ugrupowaniach. Od kilku tygodni we wszystkich większych miastach setki osób z Razem zbierają podpisy na ulicach i rozmawiają o naszym programie. Ludzie, z którymi się tam spotykamy, w druzgoczącej większości zgadzają się z programem Razem. Chcą obrony praw pracowniczych, mają dosyć wyprowadzania pieniędzy przez zagraniczne firmy do rajów podatkowych, podoba im się nasz pomysł na zlikwidowanie śmieciówek. W przeciwieństwie do zgranych polityków z pierwszych stron gazet my nie zajmowaliśmy się sami sobą i jedynkami, tylko programem.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/mateusz-mirys-na-lewicy-doszlo-do-kuriozalnej-sytuacji-nie-chcemy-miec-z-tym-nic/3j8wr9
    ================

    Chyba ich poprę……

    Przerażająca jest tępota tzw. „starej lewicy kawiorowej”.
    Zamiast jakiejś idei, w oczach mają zamontowany taksometr i czujnik wykrywający KASĘ.
    Oni dla ludzi, czy z ludźmi nie zrobią już nic.

    Partia Razem, to kolejna próba znalezienia niezmanierowanych, uczciwych, prospołecznych- na jakiś czas……

  331. byk, cynamon29

    Bardzo dziękuję za ciekawe uzupełnienia.

    Egon Bahr w wywiadzie o którym pisałem wspomina o wrażliwej strukturze psychicznej Willy Brandta.
    Może nie tyle wrażliwej co podatnej na doznawanie cierpienia:

    „Róża Romaniec: Brandt uchodził za wyjątkowo skrytego człowieka, niektórzy twierdzą, że cierpiał na depresje. Jak on sobie właściwie radził z ciężkimi zarzutami po wizycie w Warszawie?

    Egon Bahr: Jeżeli chodzi o układ z Polską i uznanie granicy, to Brandt tego bronił, bo był przekonany co do słuszności i konieczności tego kroku. Wiedział, że o politycznej słuszności przesądzą następne wybory. Ale jeżeli chodzi o gest klęknięcia, kanclerz milczał. Tego nie można było tłumaczyć ani bronić. Osobiste ataki na jego sobę nie były mu obce. Brandt był stale atakowany za to, że był nieślubnym dzieckiem i że przybrał pseudonim, rezygnując z nazwiska, z jakim się urodził. Był wrażliwym człowiekiem i trudno mu było się do tego przyzwyczaić. Ale nie sądzę, by krytyka za gest z Warszawy trafiła go bardziej, niż zarzuty, z którymi musiał się borykać wcześniej. Brandt wiedział, że spieranie się z takimi atakami nie ma sensu, bo niezależnie od racji uczucie udręczenia pozostanie.”

    Zresztą przeczytajcie całość, bo to bardzo ciekawy wywiad na tematy, które warto przypominać współcześnie

    http://www.dw.com/pl/egon-bahr-o-wizycie-willyego-brandta-w-warszawie-to-był-duży-krok-do-zmian-wywiad/a-6300666

  332. best of byk (66/666)

    Fiefiurka Po Niemiecku

    Zutaten:
    1 Eichhörnchen, Grauhörnchen (Sciurus carolinensis)
    4 Esslöffel Waldhonig
    1 Teelöffel Salz
    1 Teelöffel Pfefferpulver, weiss
    2 Esslöffel Pflaumenwein
    1 Orange
    Zubereitung:
    Das Eichhörnchen nach dem Töten aufbrechen und sauber ausnehmen. Dann das Fell an den Fesseln lösen und gegen den Strich vom Tier abziehen. (Also dem Eichhörnchen im wahrsten Sinne des Wortes, das Fell über die Ohren ziehen.) Nun eine Orange filetieren und als Füllung in das Tier stopfen, dann den Bauch grob vernähen. Nun das Eichhörnchen der Länge nach auf einen Grillspieß spießen und unter ständigem Drehen grillen. Eine Marinade aus dem Honig, Wein, Pfeffer, Salz rühren und den Hörnchenspieß immer wieder damit einpinseln.

  333. wiesiek59 21 sierpnia o godz. 19:11 pisze: – Chyba ich poprę……
    Przerażająca jest tępota tzw. “starej lewicy kawiorowej”.
    Zamiast jakiejś idei, w oczach mają zamontowany taksometr i czujnik wykrywający KASĘ.
    Oni dla ludzi, czy z ludźmi nie zrobią już nic.
    Partia Razem, to kolejna próba znalezienia niezmanierowanych, uczciwych, prospołecznych- na jakiś czas……

    Wieśku59,
    wydaje mi się, że szanse tej partii są niestety żadne. Moim zdaniem, jest zmajoryzowana i dobrze „pilnowana” przez środowisko Krytyki Politycznej, której główna rola wyznaczona przez finansującego to środowiska sponsora polega na tym, by prawdziwa, szczera, spontaniczna i młoda lewica nie mogła odegrać czy odgrywać istotnej roli politycznej. Są użyteczni tylko jako pacyfikatorzy lewicowych nastrojów, bardziej lub mniej świadomie.
    Pozdrawiam, Nemer

  334. @Bar Norte

    Jeszcze krotka wrzuta nt. Bahra:

    Po wybuchu afery szpiegowskiej , kiedy to
    W.Brandt poczul sie zmuszonym podac do
    dymisji , na sali obrad frakcji SPD , Bahr jako
    jedyny poplakal sie zegnajac kanclerza .

    Nowy kanclerz Helmut Schmidt byl raczej zimno nastawiony do Bahra , podobnie jak i
    do polityki „porozumienia wschodniego” .
    Bahr co prawda otrzymal teke ministra w nowym rzadzie , ale mniej istotna cos w
    kierunku ochr. srodowiska i rozwoju z krajami
    III Swiata , ktorej tez poswiecil sie bezgranicznie .

    Pozdrowionka.

  335. Wiesiek
    Wytrwale wybierasz tylko te fakty, które potwierdzają twoją wizję świata i pomijasz milczeniem, te które jej przeczą.
    Dla porządku trzeba więc dodać , że wszystkie przez ciebie wymienione państwa należą do anty-ISIS koalicji i może jeszcze to, że pierwszym krajem który wkroczył do Afganistanu i go zdestabilizował był Związek Radziecki.
    Nie odpowiedziałeś mi także jeszcze na pytanie , kto to jest OBCE ?

  336. @Stier , 19:27

    Muzi pyc Zmaczna ta Fiefiurka .
    A nie masz Brzepisu na Zczura po niemiecku?

    Pozdrowionka.

  337. Bywalec 2
    21 sierpnia o godz. 20:02
    „breschnew took afghanistan
    begin took beiruth”
    zimtladen:
    to samo, co z fiefiurkom, tylko zlapac trudniej;

  338. cynamon29
    21 sierpnia o godz. 17:49
    @tejot , 16:00
    Najprawdopodobniej opacznie mnie zrozumiales .
    Ja nie wychwalam kagebowca Putina , a wrecz przeciwnie , ukazuje ze gdy on pokazuje pazury imperialne , to zwykli obywatele pokazuja serce .
    Pogobnie jak kultura Rosji .
    Tu wlasnie chodzi mi o rozgraniczenie miedzy
    wladza (duuuzy minus) , a obywatelem (raczej
    plus) .

    Mój komentarz
    Zgadzam się z Tobą. Rozgraniczam władzę obecną od obywateli. Władza przejdzie do historii, obywatele zostaną.
    Pzdr, TJ

  339. Bywalec 2
    21 sierpnia o godz. 20:02

    Zerknij, na jakiej podstawie Rosjanie wkroczyli do Afganistanu- bo była.

    Koalicja ścierwojadów niejedną zdobycz już obżarła do kości….
    A to że z jednej strony zbroją terrorystów, z drugiej ich zwalczają, to jedynie interes.
    Zbrojenie grup rebeliantów w różnych krajach świata jest faktem.
    Kraje NATO robią to, realizując własne interesy i obalając niepasujące im rządy.

    Jakie fakty ci przytoczyć?

    Ps.
    Co by było gdyby na przykład w dniu 11 listopada zespół ludzi formatu Kyle’a ostrzelał tłum?
    Kilka rewolucji zaczęło się właśnie w taki sposób.
    Z przewidywalnym skutkiem….

  340. Nemer (19.52),

    ostatnio mniej śledzę bieg wydarzeń politycznych, więc nie jestem w stanie ustalić inspiracji samobójczych poczynań lewicy.
    Parę tygodni temu zarzuciłem red. Żakowskiemu, że realizuje polecenia Platformy i linczuje lewicę dla 1 -2 procent domniemanych „korzyści” wyborczych na rzecz ukochanej partii swoich kamratów.
    Mimo, że parę lat temu pisałem, a powtórzyłem to parę miesięcy temu, że lewica z takim obciążeniem historycznym powinna zejść ze sceny politycznej, to zmieniłem zdanie, po przyjrzeniu się jakie fekalia tzw. nurtu „odnowy” pływają na polskiej scenie politycznej.

    Ten nurt „odnowy”, którego głównym filarem jest hierarchia kościelna (czytaj: funkcjonariusze innego państwa mającego często rozbieżne interesy niż państwo zwasalizowane) , oddziałowuje na funkcjonowanie kraju poprzez odpowiednio wyselekcjonowane szwadrony ograniczonych i oddanych polityków, którzy później udają że rządzą Polską.
    Bez wsparcia watykańskich funkcjonariuszy wielu z blogowiczów już by nie pamiętało nazwiska lidera Prawa i Sprawiedliwośći, a także Donalda Tuska, który przekupywał hierachów w sposób nie zawsze jawny.

    Despotyzm, który szykuje nam partia (w przypadku wygrania wyborów), schorowanego lidera, może się okazać koszmarem dla tego kraju któremu w ostatnich latach los sypał mannę z nieba.

    P.s.
    Z pokorą muszę przyzną, że mdli mnie na myśl, że głosowałem (na tzw. mniejsze zło) czyli na Bronisława Komorowskiego.
    Wiedziałem, że jest ociężały na umyśle, ale nie sądziłem, że jego decyzja referendalna, z jej zawartością intelektualną wywoła takie fatalne skutki dla chromej polskiej demokracji.

  341. „Zagłosowałem za falą Corbyna, bo jej energia przełamuje zamrożoną glebę, która przez ostatnie 30 lat była zbyt jałowa, by mogły w niej rosnąć nasze marzenia” – pisze z kolei Neal Lawson, publicysta „New Statesman”, jak dotąd zwolennik umiarkowanej lewicy. Gleba, o której mówi Lawson, wyraźnie się rozmraża. W ostatnim przedwyborczym sondażu Corbyn cieszył się poparciem 53 procent wyborców Partii Pracy – o 30 punktów procentowych więcej niż kolejny kandydat. Jednak choć badania pokazują, że potencjalny elektorat socjalisty wykracza poza samych wyborców PP i obejmuje nawet część zwolenników prawicowej UKIP, to bardzo wątpliwe jest, czy Labour pod jego wodzą będzie w stanie wygrać wybory. Zwolenników Corbyna to jednak nie zraża.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,140474,title,Sukces-Jeremyego-Corbyna-Kim-jest-socjalista-ktory-stanie-na-czele-opozycji,wid,17789287,wiadomosc.html
    ==============

    Lewica albo sie odradza, albo powstają nowe formacje.
    Jakaś potrzeba ZMIANY klasy politycznej na inną?

  342. dobra ksiazka o poczatkach solidarnosci to monografia jerzego holzera, pod tym samym tytulem; ciekawy socjolog; odwazny, bo przyznal sie, ze aby otrzymac paszport podpisal umowe o wspolpracy na wsw; mysle, ze napisal te ksiazke dla samego jaruzelskiego, ale wydal w paryskiej „kulturze” 😉

  343. @Bywalec2 ,20:02

    Jako pierwszy probowal zajac Afganistan
    Aleksander Macedonski – efek : polamal na nich zeby .
    Pozniej byli Francuzi – efekt : polamali na nich zeby .
    Aglicy tez nie lepiej – polamali na nich zeby .

    A Zwiazek Radziecki polamal sobie na nich
    nie tylko zeby , ale Afganistanem zalatwil
    sobie wlasny upadek .
    Opisal to w wersji sfabularyzowanej A.Sapkowski , w ksiazce ktora pare lat temu
    czytalem ale tytul wylecial mi z glowy .

    Nie inaczej jest z USA i tzw . koalicjantami .
    Fiasko na calej linii .

    Trzeba bedzie im policzyc zeby , jak juz sie
    w koncu ostatecznie wycofaja .

    Pozdrowionka.

  344. w zamieszkach, kilka dni temu w domu uciekinierow w suhl, turyngia (kilkunastu rannych, w tym paru policjantow) tez zaatakowano (chyba erytrejczycy) afganczyka; caly swiat kontra afganistan?

  345. Zacytuję z pamięci fragment kultowej książeczki M. Radgowskiego (kto go jeszcze pamięta?!) z roku bodaj 1981:”Co tam panie w Polityce?”.
    Autor pisze m. in. o tym, że kiedy już lipcu 1980 roku w Lublinie trwały strajki, „Polityka” zajmowała się pożyteczną akcją restytuowania małych cegielni, choć rzeczywistość pukała do drzwi coraz natarczywiej.
    Wczoraj Duda wykonał ruch, który postawił PO w sytuacji rozpaczliwej, bo bez racjonalnego wyjścia. Wynik wyborów został przesądzony. Chodzi już tylko o skalę klęski Platformy.
    A towarzystwo wzajemnej adoracji ueber den Brandt und den Bahr.
    Pęknąć ze śmiechu można.

  346. tejot
    21 sierpnia o godz. 20:33
    Co Ciebie tak dręczy ten Putin kagiebista? Był zaledwie podpułkownikiem służącym gdzieś na dalekich peryferiach w Lipsku. Przy okazji nauczył się niemieckiego i nabrał trochę ogłady. Niewiele w sumie mógł. A co powiesz o starym Bushu, ojcu niesławnych synów i wielkim kanciarzu naftowym. Przez wiele lat był szefem najbardziej zbrodniczej w dziejach organizacji do zabijania CIA. Ilość ofiar liczy się już w setkach milionów i ich liczba dalej rośnie. To cię nie gnębi?

  347. jak pić, zwłaszcza ze zródła, kiedy inni umierają z pragnienia?

  348. cynamon: jesteś najbardziej ożywczym fragmentem dyskusji blogowej. Kiedy dajesz głos, milkną nawet dzwony w dzwonnicach katedr.
    Twoje analizy związane z historią Afganistanu to kompilacja bełkotu pijanych gości po zamknięciu ostatniej knajpy w mieście oraz analiz geopolitycznych czytelników „Bild am Sonntag” w altesheimie.
    Ale pisz, pisz. Nieodżałowanej pamięci Z. Herbert rzekł niegdyś, że gdy ma zły nastrój i nie pomaga nawet Dickens, to bierze do ręki rozprawkę Dżugaszwilego o językoznawstwie.
    Mnie wystarczy cynamon, by zmęczenie w piątkowy wieczór przerodziło się w nastrój, który umożliwia jedynie nieskomplikowany grupa kabaretowa epatująca dowcipami o d… Maryny.
    Dobrze, że jesteś, pisz nadal.
    Z tobą jest tak, jak z afroamerykaninem, o którym wiadomo, że gwałci i rabuje, ale poprawność polityczna każe udawać, że nie ma problemu.
    Wszyscy wiedzą, żeś puścił kolejnego bąka, ale udają, że to trzasnęła gałąź za oknem.

  349. cynamon:
    pozdrowionka.

  350. Klamka zapadla .
    Grecja otrzyma kolejnych 86 mld € pomocy
    z EU
    Sondaz :
    70% Niemcow uwaza ze Grecja mimo tej pomocy i tak zbankrutuje
    20% ze nie .

    Do konca roku BRD spodziewa sie 800 000
    uciekinierow .
    Jak do tej pory Niemcy przyjely 30% z calej
    kwoty , czyli najwiecej w EU .

    W 2014 rokku urodzilo sie w BRD 714 699
    dzieci . To 30% wiecj niz w 2013 r.
    Sam Urz. Statystyczny przyznaje ze wiekszosc to dzieci uchodzcow .

    Pozdrowionka.

  351. Z.B.I.G. , 22:35

    ODWZAJEMNIAM :
    Pozdrowionka.

    Ciesze sie ze moge cie serdecznie ubawic !

    A teraz przeczytaj swoj komentarz z 22:34 i
    powiedz nam wszystkim , co nowego wniosles na blog ta skupina liter ?

    Bo ja widze w tm „tekscie” tylko ZERO (i to
    absolutne) .

    Jeszcze raz :

    Pozdrowionka.
    (zebys sie usmial jeszcze serdeczniej)

  352. Gary Null-amerykanski guru postepowej polityki i reformy zdrowia, w nadanym dwa dni temu wywiadzie radiowym twierdzi, ze sekta neoliberalna ,powolujac sie na wywolany przez spekulantow kryzys gospodarczy w 2008 roku, zastapila 8 milionow Amerykanow, zarabiajacych netto 16 dolarow na godzine, 8 milionami importowanych na specjalnych wizach pracowniczych pracownikow z krajow Trzeciego Swiata, ktorym korporacje placa 8 dolarow netto na godzine. czysty zysk dla korporacji, placi za to ogol spoleczenstwa.
    Sama tylko obecna kandydatka na Prezydenta,pelniaca wtedy funkcje Sekretarza Stanu, odjela 50 milionow dolarow z funduszy na szkolnictwo w USA i zalozyla za to szkoly komputerowe za granica, z ktorych korporacje zaimportowaly tanich wyrobnikow.
    Sojusz korporacje- wladza ma sie dobrze.
    Nie bojmy sie slowa FASZYZM.

  353. No i co ? Ano nic . Cwiercinteligencja zajeta barem ( zeby choc w barze ..)
    Mialem juz nadzieje .. ale wiadomo czyja ona jest matka .
    Szkoda , ze nasz ( to w ramach najlepiej rozwijajacego polskiegop przemyslu) pucolowaty Dudus nie pojedzie do Kopenhagi bo tam zapewne pierwszy lepszy napotkany dunski policjant na widok pucolowatego usmiechu napewno by pomyslal ;
    Ten to musi byc ktoryms wschodnio-europejskim prezydentem .. tylko ktorym?
    Startujac tym sposobem oryginalny dunski przemysl nienawisci ale ( tu mamy europejski paradoks ) nasladujacy ten niemozliwy do podrobienia – polski .
    Czego ja sie czepiam polskiej cwiercinteligencji skoro wszyscy znani mi tacy np Wietnamczycy ( przypuszczenie graniczace z pewnoscia – oryginaly w PIS) gdybym ich zapytal ;
    – Podobno w Kopenhadze ukradziono Rodina ?
    Zapytali by .. What ?! (Instead to who ? ) .

  354. Gdyby odkrecic .. przerobic ‚nienawisc przemyslowa’ na cos w rodzaju .. sporadycznego sarkastycznego poradnictwa .. ( zdaje sie konstytucja nie zabrania )
    Nieznany mi wczesniej David Nicholss ze swoim ‚Dublerem’ a tam ..

    ‚Naucz sie tekstu i nie wpadaj na rekwizyty .’
    Spencer Tracy
    Puculowaty ( pucolowaty ?) dubler Dudus ?

  355. D. Nicholls – a nie Nicholss

  356. @olborski , 0:47

    Jak juz tak narzekasz , to Ci przynudze na dobranoc .
    Znalezone (w madrej ) sieci :

    „Bo ryba była za słona” (kapitan Cook I)

    Peter 2013/09/22 0
    „Dzieje świata to gigantyczny lewiatan utkany z przypadków i czynów bohaterów. Trudno na niego wpłynąć jeśli chcieć robić to z rozmysłem. Jednak z perspektywy czasu okazuje się, że o tym jak wygląda mapa polityczna decyduje coś wręcz śmiesznie błahego.

    Jeden z takich przypadków zdarzył się w XVI wieku, a miejscem, gdzie przysłowiowe „wszystko” się zaczęło, była Nowa Fundlandia. A raczej wody wokół niej. Obfitowały one w dorsze i szybko stały się celem wypraw rybaków z dwóch konkurujących ze sobą mocarstw – Francji i Anglii.

    Połowy trzeba było zabezpieczyć przed gniciem. Zapobiegliwi Francuzi zabierali ze sobą sól i używali jej do konserwowania ryb. Anglicy soli nie brali. Musieli więc suszyć ryby na miejscu. I tak powstała pierwsza osada na wyspie – Ferryland.

    Drugi krok w kolonizacji tego, co w przyszłości będzie Kanadą, uczynili Francuzi. Jacques Cartier, usłyszawszy od miejscowych Irokezów plotki o złocie, popłynął w górę rzeki Św. Wawrzyńca, w daremnym poszukiwaniu cennego kruszcu. Znalazł jednak coś niemal równie cennego. Być może pomysł jego importu do Europy zaświtał mu w czasie mroźnej zimy, którą spędził w najdalszym miejscu, do którego dopłynął – przyszłym Quebecu.
    A mówimy tu o futrach lokalnych zwierząt. Być może historia podboju (słowo „kolonizacja” nie uwzględniałoby tego, że ziemie te były już zamieszkane) Ameryki Północnej potoczyłaby się inaczej, ale pechem dla kanadyjskich bobrów było to, że w połowie XVI wieku w Europie zapanowała moda na męskie kapelusze z bobrowego futra.

    Kształty kapeluszy z filcowanego futra bobra, Źródło: Wiki Commons
    Materiał był miękki i trwały, a jak widać z obrazka, pozwalał na uzyskanie niemal dowolnego kształtu. Każdy go musiał mieć – moda przetrwała aż do połowy XIX wieku.

    W krainie Wielkich Jezior i okolicach pojawiło się setki handlarzy, którzy polowali na bobry i kupowali już znoszone futra od miejscowych Indian. Jedne i drudzy z czasem znaleźli się na krawędzi wyginięcia. Było to przesądzone, gdy w 1608 roku powstała pierwsza stała francuska osada, która rozrosła się w Quebec.
    Partnerstwo publiczno-prywatne

    Jednym z niepozornych ale kluczowych powodów sukcesu Anglii w roli mocarstwa organizującego światowe imperium handlowe było specjalne podejście do interesów.

    Hiszpańskie imperium, zasilane potokiem złota i innych kosztowności rabowanych w Nowym Świecie, zarządzane było przez urzędników królewskich. Kształtowana przez nich polityka nie była zbieżna z interesem ludzi wysyłanych na kraniec świata po bogactwo lub śmierć.

    A z perspektywy szarego człowieka… Marynarz, który ma udział w części pryzu zdobytego statku, walczy lepiej niż ten, który do walki przymuszony jest feudalnym obowiązkiem wobec pogardzającego nim pana. A w długiej perspektywie czasu ludzie zmotywowani osobistym zyskiem mają zwyczaj zwyciężyć.

    W Europie rodził się w ten sposób szacunek do własności prywatnej, obudowany normami prawa. A jednym z kluczowych osiągnięć była równość wobec prawa.

    Równość i poczucie braterstwa, poczucie wspólnoty losu, a przede wszystkim przekonanie o konieczności współdziałania w grupie – to były wartości hołubione przez kolonistów przybyłych do Ameryki w początkach XVII wieku. Ta mentalność, zamiast jak biblijne ziarno paść na skałę sztywnych stosunków feudalnych, serwitutów, danin i podatków, padła na żyzną glebę nowego świata. Nie było w nim skomplikowanych praw własności czy zasiedziałej arystokracji. Liczył się efekt własnej pracy. I z tego ziarna narodziła się duch amerykańskiej przedsiębiorczości. Koloniści, którzy w początkowych dziesięcioleciach walczyli wyłącznie o przetrwanie, z czasem zaczęli ciężką pracą wykuwać lepszy los dla siebie i swoich dzieci. Owoce własnej pracy.

    Starcie Hiszpanii i Anglii to starcie dwóch systemów społecznych, mentalności, podejścia do relacji między władzą i obywatelem. Feudalne imperium walczyło z powstającym państwem kapitalistów, bankierów, handlarzy i przemysłowców. To niemal jak walka dwóch światów. Współpraca prywatnych inwestorów z interesem królewskim następowała na zasadach partnerskich! W innych monarchiach było to nie do pomyślenia.

    Hudson Bay’s Company

    Mentalność blokująca rozwój handlu była jednym z czynników było w przypadku Francji. Dwaj Francuzi Pierre-Esprit Radisson oraz Médard de Chouart (znany później jako Sieur des Groseilliers) postanowili spenetrować obszary na północ od Quebeku. Spodziewali się dotrzeć do Zatoki Hudsona. Transport futer morzem byłby o wiele szybszy i wygodniejszy niż przedzieranie się przez leśne głusze.

    Gdy dwaj traperzy, a właściwie coureus de bois (franc. ‚ci co przebiegają lasy’) wrócili z samowolnej wyprawy pojawili się ze stertami futer… zamiast zostać wynagrodzeni za rozszerzenie interesów, zostali przez gubernatora ukarani grzywną.

    Wobec tego traktowania udali się do konkurencji – prosto do Londynu. Tam zainteresowali handlem futrem angielskich biznesmenów. Powołano towarzystwo handlowe i w 1668 wysłano po futra ekspedycję dwóch statków. Wyprawa, dogadawszy się z miejscowymi indianami, założyła fort Charles i przezimowała w nim. Na wiosnę zgromadzili słuszny ładunek futer i wysłali do Anglii.

    Wartość ładunku opiewała na 90 tysięcy funtów. Anglicy zwęszyli kasę. W 1670 roku Król podpisał Kartę Kompanii Zatoki Hudsona. Była ona kwintesencją angielskiego podejścia. Grupie biznesmenów został oddany w samowładne rozporządzenie teren większy od całej Europy. Najciekawszy fragment brzmiał tak:

    „Nadaje się prawo Gubernatorowi i Kompanii Kupców-ryzykantów z Anglii, udającym się do Zatoki Hudsona […] do prowadzenia na tych wszystkich wodach, cieśninach, zatokach, rzekach, jeziorach, dopływach, które leżą wewnątrz cieśniny zwanej Zatoką Hudsona, oraz na wszystkich ziemiach i wybrzeżach które do wód tych należą […], a które nie są w posiadaniu żadnego z naszych poddanych, ani poddanych innego chrześcijańskiego władcy albo państwa”

    Zasięg Kompanii Zatoki Hudsona. Źródło: Wiki Commons
    Całe przedsięwzięcie było analogiczne do Kompanii Wschodnioindyjskiej.

    Francuzi byli bardziej zainteresowani nie tworzeniem imperium handlowego, a raczej polityczną kontrolą nad odkrywanymi w Ameryce terenami. Rząd francuski sam sprowadzał osadników i sprawował nad nimi ścisłą kontrolę polityczną. Nie byli to ani desperaci, ani ludzie pragnący własną pracą stworzyć dla siebie nowe życie.Ochotników było mało i nie byli entuzjastyczni do życia w surowych warunkach Nowego Świata. Dotyczyło to zwłaszcza chłopów, których rząd próbował usadowić wokół zakładanych fortów. Pamiętajmy też, że tereny w północnej części kontynentu miały klimat znacznie surowszy niż kolonie brytyjskie takie jak Virginia.
    I taj w połowie XVIII wieku było francuskich kolonistów ledwie 50 tysięcy.

    Francuskie, hiszpańskie i angielskie posiadłości w Ameryce Północnej. Źródło: Wiki Commons
    Póki co, pod koniec wieki XVII okazało się, że francuskie własności są okrążane przez Anglików. Sami francuscy traperzy, którzy założyli Kompanię, szybko spostrzegli do czego doprowadziło ich działanie i w 1682 roku stworzyli konkurencyjną operację La Compagnie du Nord (Kompanię Północną) i oddali się pod opiekę Króla Francji.

    Ale było już za późno. Angielskie interesy ekonomiczne znalazły w kanadyjskich pustkowiach stałą przystań. ”

    To na mila noc i …

    Pozdrowionka.

  357. Cynamon.Ja podziwiam twoja wiedze historyczna.To dzisiaj taka rzadkosc. I napewno jezyki obce tez superowo znasz.To sie czuje.

  358. reklama
    wzbiera wiatr? zakret historii? reformatio in peius? tylko z nami!
    w razie czego wsadzimy cie do najlepszego wiezienia!
    kancelaria drab & szemrany
    reklama

  359. folwark
    „Gary Null guru postepowej polityki … ”
    Interesting. And Rosie O’Donnell is a spokesdyke for NRA.
    „8 milionow na specjalnych wizach za $8 netto”
    8 bucks nett pay, a ile to bedzie „gross pay” ?
    Wizy „pracownicze” dostaja tylko brainiacs w wiekszosci IT i zarabiaja „nett” $8 per minute.
    Za caloksztalt pracy blogowej autor cytatu ” … ona odjela 50 milionow dolarow z funduszy na szkolnictwo w USA i zalozyla za to szkoly komputerowe za granica, z ktorych korporacje zaimportowaly tanich wyrobnikow ” jest kandydatem do:
    The Idiots Hall of Fame – The Polish Edition.

    2201 C St NW

  360. reporter pyta na ulicy turyste z innego kontynentu, dlaczego przyjechal do b., a ten odpowiada, ze po to aby pojsc do burger kinga
    – ???!
    – u nas jest tylko mac donalds.

  361. z polski sie nie da wyjechac; to jest mentalne dozywocie, a i czasami umyslowa kara smierci;

  362. Problem jest poważny, jak wściekłe ciele, które pędzi bo jest wściekłe,
    i nie wie gdzie pędzi.
    Tak się dzieje z naszą i światową polityką.
    Do polityki wpada, jak to przysłowiowe ciele, przypadkowy element ludzki,
    znakomity w prawie , filozofii, trzepaniu dywanów, w przeszczepianiu narządów ludzkich, kierowaniu samochodem…..
    Dzisiaj , już wiem, jestem o tym głęboko przekonany, że nasz nowy prezydent nie będzie się nadawał do polityki,nie sprawdzi się na stanowisku prezydenckim, bo za wąsko myśli, myśli wiarą a nie rozumem, jego umysł jest tak samo płytki jak woda w Wiśle z powodu suszy. Do polityki potrzebny jest człowiek o specjalnych właściwościach, i wykształcenie formalne nie potrafi takiego człowieka przygotować. Politykiem trzeba się urodzić, podobnie jest z innymi profesjami.

    Na stanowisku ministra od chorób, żeby ich było coraz więcej, mamy faceta ze znakomitą umiejętnością do przeszczepiania serca ludziom, no i co z
    tego, będzie robił wszystko , żeby tych przeszczepów było jak najwięcej.
    Ponieważ ten facet ma ograniczone myślenie, nie jest w stanie zrobić niczego dobrego, żeby tej potrzeby wykonywania przeszczepów u ludzi nie było, a jeżeli już, to w nielicznych przypadkach.

    Wczoraj rano wystąpił w radiu profesorek od diabetologi, specjalista od cukrzycy, powiedział , że ucieszył się, że od września ludzie chorzy będą mieli dostęp do nowoczesnej insuliny. Dla mnie ten profesorek jest debilnym profesorem, bo zapomniał o tym, że insuliną nie da się wyleczyć człowieka z okrutnej choroby jaką jest cukrzyca, niezwykle łatwej do wyeliminowania, bez potrzeby używania insuliny.
    Insulina jest lekiem, tylko z tego powodu, że jest sprzedawana w aptece, wypisywana na receptę przez lekarza, ale nie leczy choroby, tylko podtrzymuje funkcje życiowe człowieka chorego.
    Debilek profesorek z braku rozumu sieje propagandę, zmierzającą do tego , żeby chorych było coraz to więcej. Robi to świadomie, bo duża liczba chorych jest w jego interesie, albo z niewiedzy, nieuctwa, którym nakarmili go inni debilni profesorowie, jak był studentem.

    W polityce jest tak samo, a nawet identycznie. System rekrutacji ludzi do polityki nie ma nic wspólnego z rozsądkiem, bo trudno tu mówić o rozumie. Do polityki idzie byle pachole, ciele z wścieklizną, niby z wyższym wykształceniem, ale bez naturalnych zdolności do bycia politykiem.
    Selekcja jest niewłaściwa. Tej selekcji powinno dokonywać samo życie;
    już od od szkoły średniej należy szukać ludzi politycznych, przez wprowadzanie zorganizowanych form życia, szkolnego i, studenckiego…

  363. Bloger Roseman@ zwrócił uwagę na swoisty dowód katastrofy partii zwanej dla niepoznaki obywatelską. Nie jest nim bynajmniej rosnąca niechęć społeczeństwa, ani też – co niektórzy zapędzeni do kąta jej prominentni przedstawiciele usiłują insynuować – jakaś „nienawistność”. Platforma umiera przy konwulsjach śmiechu Polaków. Ilość internetowych memów obrazujących kolejne, bezmyślne próby odzyskania elektoratu, jest obecnie niewyobrażalna.
    Charakterystyczne przy tym jest to, że samozagłada PO odbywa się (choć brzmi to nieco pompatycznie) wedle odwiecznej, moralnej zasady, że wszystko, co złe, wraca złem uderzając w krzewiciela.
    Kto by pomyślał, że do niegrzecznego burknięcia Byłego Komorowskiego wobec ówczesnej propozycji Dudy dopisania pytań do referendum 6 września: „dopisać to można się do wycieczki lub do pamiętnika”, los dopisze pointę wczoraj, kiedy spanikowana premier – niby żartując – insynuowała, aby do propozycji referendalnych pytań Dudy dodać pytanie, „czy Polacy chcą, aby służyć w wojsku”. Albo, że inne partie też o coś chciałyby zapytać.
    Doszło już do tego, że nawet red. Morozowski (!) wczoraj w TVN otwarcie zaczął krytykować kolejne, nieudane pomysły doradców Kopaczowej.
    Nie pomagają już nawet doraźne szkolenia, które urządza Ewie Kopacz Tusk, który w dniu inauguracji Dudy, 6 sierpnia na poufnym spotkaniu osobiście ją instruował na okoliczność taktyki przedwyborczej.
    Jeszcze raz przytoczę Rosemana@ – Platforma odchodzi przy wtórze śmiechu, który najlepiej kwituje jej daremne próby wyjścia z nelsona, założonego przez Dudę.
    „a taka była ładna, amerykańska…” (aktor W. Kowalski w „Samych Swoich”).

    P.S.: cynamon, i tak nikt nie uwierzy, że twój tak zwany proces myślowy obejmuje cokolwiek, poza kopiowaniem i wklejaniem cytatów w wikipedii.
    Istnieje jeszcze coś takiego, jak źródła, przy czym nie chodzi mi o ciek wodny, przy którym twoi wstępni robili przy pomocy kijanki przepierki.

  364. Arogancja to tylko inna forma głupoty, tak jak zabłocone trzewiki u Vermeera.

  365. Wiesku,

    Moze Cie zainteresowac.
    http://www.counterpunch.org/2015/08/21/the-basic-income-debate-political-philosophical-and-economic-issues/

    Dyskutowalismy o tym w ramach co zrobic ze „zbytecznymi ludzmi” gdy zabraknie juz pracy dla polowy spoleczenstwa w ramach mechanizacji i automatyzacji.
    (Kraina Idiontow i Tyralow Lema).
    Ile osob moze zostac tancerkami egzotycznymi czy obsluga robotow…

    Coraz czesciej mowi sie o tzw. Dochodzie Bazowym – Basic Income.

    Przeprowadzano np. w Indiach ciekawe eksperymenty spoleczne ofiarujac wszystkim przedstawicielom okreslonych spolecznosci minimalny bazowy zasilek bez zadnych warunkow wstepnych.
    Okazalo sie, ze inwestycja ta zwracala sie panstwu z nawiazka.
    Od aktywnosci zawodowej (!) do poprawy stanu zdrowia, bezpieczenstwa, postepow edukacyjnych.

    To dla wszystkich tych, ktorzy w swojej ograniczonej glupocie i prymitywnym
    pro-PO-wskim zaslepieniu uwazaja 500 zlp Dudy za marnotrawstwo i populizm PIS-u w stylu greckim.
    Nie rozrozniaja inwestycji w ludzi od rozrzutnosci a kapitalu ludzkiego od metrow szesciennnych wylanego przez niemiecka firme betonu.

    ” Jestes glupi bo biedny a biedny bo glupi ”

    Szwajacarzy maja zamiar zorganizowac referendum (oni moga ale Polacy wedlug PO I „redaktorow” sa za glupi…) w sprawie bazowego zasilku 2500 EURO ! miesiecznie dla kazdego obywatela niezaleznie od tego czy pracuje czy nie i czy ma ochote pracowac…podobno oplaca sie. (ech ci „glupi” Szwajcarzy…stac ich na to zeby byc madrymi…).

    W Katalonii dyskutuje sie o takim bazowym dochodzie w wysokosci 650 Euro.

    Dystrybucja ma olbrzymi wplyw na zdrowie gospodarcze:
    „…extra dollar paid to low-wage workers adds about $1.21 to the US economy. If this dollar went to a high-wage worker it would add only 39 cents to GDP…”

    Wedlug badan I obliczen „Institute for Policy Studies ::
    Dodatkowy dolar dla najmniej zarabiajacych to 1.21 zastrzyku dla calej ekonomii w USA.
    Ten sam dolar w kieszeni najbogatszych to raptem 39 centow ..

    Pewnie 61 centow idzie albo pod materac albo na wakacje na Seszelach…

  366. Pełnomocnik rządu d/s równego traktowania – Małgorzata Fuszara zwraca się pismem ,skierowanym do Marszałków Województw z zaleceniem interweniowania przez tychże w znanych pani Pełnomocnik przypadkach, w których: „ośrodki adopcyjne podległe zarządom województw miały wydawać negatywne wstępne oceny (uniemożliwiające adopcję – przyp. mój) MAŁŻEŃSTWOM , W SYTUACJI, GDY JEDNO Z MAŁŻONKÓW DOKONAŁO PRZED WSTĄPIENIEM W ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI KOREKTY PŁCI METRYKALNEJ”. (pismo z dnia 30 lipca 2015 roku)

    „skumbrie w tomacie
    chcieliście Polski (takiej) – no to ją macie.
    Skumbrie w tomacie, pstrąg.”

    Na szczęście już niedługo, do 25 października.

  367. @Andrzej Falicz 22 sierpnia o godz. 7:34
    „Pewnie 61 centow idzie albo pod materac albo na wakacje na Seszelach…”
    Czasami też na nowoczesną fabrykę układów scalonych. Kosztującą 5-7 mld dolarów. Dzięki istnieniu której możesz nas teraz ubogacać swoimi analizami prawie za darmo.

    Niewiarygodne do czego też może się przydać prywatny kapitał i prywatny pomyślunek.

  368. Pytania do dopisania:
    1. Kiedy należy zerwać konkordat? Zaznacz preferowany termin:
    1.1 za tydzień
    1.2 za miesiąc
    1.3 za rok
    2. Kiedy należy znacjonalizować cały majątek Kościoła i rozdać obywatelom świadectwa uczestnictwa w powstałym z tego majątku funduszu inwestycyjnym:
    2.1 za tydzień
    2.2 za miesiąc
    2.3 za rok
    3. Kiedy powinno się zakończyć marnowanie czasu w publicznej szkole na katechizację?
    3.1 za tydzień
    3.2 za miesiąc
    3.3 za rok
    Itd. w tym samym duchu

  369. Mam głęboko w dupie te ich referenda.

  370. Pisałem, że mam w dupie. Nie tylko ja. /fragment/

    „Obserwując najnowsze wydarzenia polityczne w kraju, niestety trzeba mieć silne nerwy, ponieważ oto przed nami, na naszych oczach spełnia się najczarniejszy sen o Polsce. Właśnie władza przechodzi na stronę prawicy, silnie wspieranej przez jeden z Kościołów. Dzieje się to w atmosferze prawie sakralnej świętości, rzekomego zejścia Ducha Świętego i odzyskania kontroli nad państwem, przez tych, którzy rozumieją i definiują polskość wedle swoich wysublimowanych indywidualnych przekonań.

    Cynizm jaki poraził obserwatorów życia publicznego z decyzji jednego z namiestników prawicy na funkcjach państwowych w sprawie kolejnego referendum jest czymś niesamowitym. Najgorsze jest to, że do tego cynizmu, tenże namiestnik nie wahał się dorobić ideologii w postaci której pogadanki, ekstremalnie demaskującej jego realne oblicze, przez sposób myślenia, wnioskowania i najgorsze – podejmowania decyzji. Oto właśnie ich sposób pojmowania Polski, można nazwać czarne – białym, jeżeli tylko służy to ich słuszności i działa na jej rzecz. Fakty i opinia milionów Polaków nie ma znaczenia, liczy się możliwość manipulowania rzeczywistością, w takim wycinku w jakim to akurat jest prawicy potrzebne do odniesienia absolutnego zwycięstwa nad innymi Polakami, których oni nie do końca uważają za Polaków, prędzej za osoby polskojęzyczne. Rozumując w tych kategoriach – po prostu wroga można ogłupić, oszukać, przekabacić, zmanipulować, przecież liczy się tylko cel, a cel jest jeden – zdobycie władzy i zmodyfikowanie państwa, tak żeby polskojęzyczni wszystko co mogli, to tylko płacić podatki. Co najwyżej namiestnik powie, że ma inne zdanie i zrealizuje swoją władzę, jaką dostał mimo wszystko od Narodu, który mu zaufał.”

  371. Zza kałuży,

    Czasami tak jest jak piszesz.
    Prywatny jest dolar dany przecietnemu Amerykaninowi prywatny jest ten sam dolar dany jednemu z 5% najbogatszych.

    Jednak o czym pisałem w pierwszym wypadku ma on efekt mnoznikowy korzystny dla ekonomii jako całości a w drugim wypadku nie.
    Roznica jest ogromna.

    Fabrykę buduję się z pieniędzy akcjonariuszy.
    Ma ona sens TYLKO jeżeli istnieją konsumenci…
    Jeżeli ich nie ma lub są za biedni kasa bogaczy idzie w spekulacje i francuski szampan.
    Jest bezproduktywna.

    Dziś nie jest problemem wyprodukowac ale sprzedać.
    Koncerny i bogacze siedzą na górach pieniędzy ofiarowanych czesto za darmo przez FED.
    Ale po cholerę inwestować skoro ludzie nie mają za co kupić a pożyczyć tak latwo jak w czasie
    ” boomu” juz się nie da.

  372. Satelita. /refleksje weekendowe/
    „Wynik obserwacji prób polityków zachodnich w zainicjowaniu wyjścia z impasu w stosunkach Zachodu z Rosją, jest realnym miernikiem naszej tzw. pozycji na Zachodzie. Niestety nie można być tutaj optymistą, w tym znaczeniu, że zachodni politycy nie traktują naszego kraju jako partnera, z którego zdaniem i interesami w większej europejskiej układance trzeba się liczyć i którego możliwości i obawy należy brać chociażby do mianownika równania. Co więcej, nie byliśmy tak traktowani nigdy, nawet przed wojną. Biorąc pod uwagę dynamikę relacji, będzie dobrze jeżeli w ogóle Zachód będzie nas traktował przedmiotowo w dalszej przyszłości, ponieważ to są jednak „jakieś” stosunki tzn. w tym sensie, że w ogóle istniejemy w relacjach. Trzeba bowiem pamiętać, że nie tak dawno znowu zniknęliśmy z mapy świata i jakoś, nikomu nie przeszkodziło w spokojnym śnie. Dzisiejsza dynamika relacji i ich złożoność jest jeszcze bardziej skomplikowana od w istocie dwubiegunowych stosunków od zakończenia ostatniej wojny, właśnie dlatego trzeba z rosnącą uwagą przyglądać się rzeczywistości.

    Jedynie siła i pieniądze, są w stanie spowodować, żeby Zachód traktował kogoś podmiotowo, a przynajmniej na tyle, żeby chciał z nim robić względnie symetryczne interesy, jeżeli w ogóle można mówić o jakiejkolwiek symetrii w rozumieniu robienia interesów przez Zachód.

    Po 1989 roku w Europie doszło jedynie do przesunięcia „żelaznej kurtyny”, a nie do zakończenia z podziałem Europy. Najdobitniej widać to dzisiaj na Ukrainie, gdzie Zachód pchnął Ukraińców do szaleństwa, a ci w orgii rewolucyjnego bezprawia pogrążyli się w wojnie domowej, w którą chcą wciągnąć Rosję, co sprawiłoby pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami olbrzymią radość, gdyż byłoby możliwe kolejne globalne przetasowanie kosztem kogoś innego, bez konieczności spłaty olbrzymiego nagromadzonego przez lata zadłużenia. Potencjalne włączenie Ukrainy do struktur zachodnich nie byłoby niczym innym jak kolejnym przesunięciem „żelaznej kurtyny” jeszcze bardziej na Wschód, a to prędzej czy później rzeczywiście doprowadziłoby do prawdziwej konfrontacji Zachodu ze Wschodem, przy czym jednak nie wszyscy na Wschodzie są takimi idiotami, żeby chcieć pełnić rolę Indian w podboju Ameryki dla zachodnich kolonizatorów. Najpierw Krym pokazał, że da się w ogóle wymanewrować wszelkie złe zamiary, jeżeli dysponuje się taką siłą jaką dysponuje Federacja Rosyjska, a dzisiaj Donbas broni się przed narzuceniem mu nowego porządku, przez zniszczenie, śmierć, łzy i nienawiść.

    Nasze nadzieje związane z formalnym dołączeniem do „zachodniej rodziny”, okazały się fikcją. Polacy są obywatelami drugiej lub trzeciej kategorii w krajach Zachodu, nasza gospodarka jest co najwyżej gospodarką nadążną, wpisaną w zachodnie łańcuchy produkcji i wymiany dóbr, przez co szklany sufit możliwości generowania bogactwa jest ustawiony stosunkowo nisko, w zasadzie na poziomie egzystencjonalnym, który nie dla wszystkich wystarcza. Stąd milionowa emigracja, stąd depopulacja, ponieważ Polaków nie jest stać na dzieci, nie jest stać na mieszkania, nie jest stać na oszczędności umożliwiające tworzenie rodziny i budowanie przyszłości, zgodnie z cywilizacyjnymi wzorcami znanymi od pokoleń. Niestety to spowodowało hołubienie neoliberalnemu szaleństwu, które nadal jest postrzegane jako dobra recepta na rozwój gospodarczy. Niestety prowadzący do wymierania Narodu, i to w ciągłej biedzie!

    Dokładnie tyle mamy z Sojuszów z Zachodem, że możemy wysłać do nich własną młodzież w celu podcierania tyłków ich emerytom, ewentualnie do pracy na budowach lub kelnerowania. Gwarancje sojusznicze okazały się jedynie papierowe, co zresztą dobrze było widać w Mińsku, gdzie nikt nawet nie pomyślał o tym, żeby była tam reprezentowana Polska lub nawet ta fasadowa wspólnota Zachodu, do której należymy, bo musieliby zaprosić tam Polaka, co prawda „ich”, ale Polak na salonach, to z zasady element niepożądany. Naszą rolą nie jest bowiem siedzenie przy stole, co najwyżej możemy służyć w kuchni, ewentualnie pracować jako „złota rączka”, inne funkcje obsługi Zachodu są już zarezerwowane dla imigrantów z ich byłych kolonii. Kolejność dziobania jest jednoznaczna, w Polsce Zachód tak ustawił sprawy, że nie ma możliwości zbudować tutaj bogactwa. Akumulacja kapitału przez społeczeństwo jest praktycznie niemożliwa, w każdym razie niesłychanie, wręcz ekstremalnie trudna.

    Politycznie nie znaczymy nic więcej niż bufor, gospodarczo jesteśmy zapleczem i podwykonawcą, społecznie – w ogóle się nie liczymy, nawet nas nie przeproszono za ostatnią wojnę, w której jedni sojusznicy z Zachodu próbowali nas eksterminować, a inni po prostu cynicznie nas zdradzili i sprzedali. Nic w tym dziwnego, ponieważ nie trzeba przepraszać kogoś, kto nie ma zdolności honorowych, komu nie potrzeba okazywać chociaż minimum szacunku. Jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej, niech pokaże chociaż jedną płaszczyznę, na której Polska i Polacy są przez Zachód i ludzi z Zachodu podziwiani? Tylko proszę nie wyjeżdżać z sukcesem transformacji, bo to nawet nie jest śmieszne. W ostateczności, nie liczymy się nawet kulturowo, jednak to jest pokłosie (słowo klucz) stanu i jakości elit w Polsce, które w naszym kraju – niestety w kluczowych fragmentach, tych decyzyjnych i węzłowych po prostu nie są polskie, co najwyżej są polskojęzyczne i w jakiejś mierze utożsamiają się z Polską, ale bardziej jak z tworem administracyjnym, pełniącym funkcje komunalne i bezpieczeństwa na tym terytorium, niż z polskością i polskim żywiołem, rozumianym jako Ojczyzna, czyli coś więcej niż miejsce, gdzie się grilluje na balkonach i pije piwo. Więcej tu jednak nie można napisać, albowiem ryzyko spotkania spontanicznego samobójcy rano we własnej łazience jest jednoznaczne.

    Niestety w wyniku hołubienia Zachodu i pełnego oddania się w jego władanie, poczynając od kwestii mentalnych a na kwestiach własności kończąc, nie jesteśmy państwem podmiotowo samodzielnym, co więcej przestajemy być spójnym narodem. To już tylko kwestia czasu, kiedy procesy rozsadzające więzi narodowe u Polaków będą dalej postępować. Niestety ponieważ scena polityczna i społeczeństwo są idiotycznie podzielone na linii pozornego sporu o emocje sprytnie udające wartości, doszło do wykrzywienia postrzegania tożsamości narodowej, albowiem na siłę próbuje ją zawładnąć jedna z opcji politycznych, niestety – podkreślmy – niestety silnie wspierana przez podmiot, który ma w tym zakresie w naszym społeczeństwie i państwie najwięcej do powiedzenia, tj. Kościół dominujący. W wyniku połączenia tych sił, dzisiaj polskość, Naród, Ojczyzna, w ogóle tożsamość narodowa polska – kojarzą się bardziej z obciachem, ewentualnie rozważaniem emigracji – niż z dumą, samostanowieniem i tym wszystkim z czym Naród i Ojczyzna powinny się kojarzyć! Podkreślmy – ze względu na negatywne oddziaływanie Kościoła dominującego, który albo nie rozumie co się dzieje, albo nie potrafi się odnaleźć w rzeczywistości, a przez to doprowadza do erozji wszelkich wartości, które może jako świeckie miałyby szanse jeszcze jakoś przetrwać. Jednak po ich laicyzacji dla jednych – stanowią tylko obciach i powód do „beki”. Dla innych dokładnie to samo po ich sekularyzacji. W tym znaczeniu, rola Kościoła dominującego – zawsze jest w odniesieniu do państwa destrukcyjna. Wszystko rozbija się i tak w przekazie wiodących interesariuszy życia publicznego, czyli mediów, które jak wiemy w dominującej większości są Zachodnie. W ostatnich dniach mieliśmy przykład medialnego bestialstwa, do jakiego są w stanie się posunąć media zachodnie w Polsce. Niestety ich wpływ na naszą świadomość, zwłaszcza przez moderowanie zakresów percepcyjnych jest szokujący. Nie ma tu jednak dobrych wiadomości, wystarczy popatrzeć w jaką stronę idą przekształcenia własnościowe w największych mediach, ocenę niech dokona każdy sam.

    Reasumując – już wykorzystaliśmy prawie wszystkie możliwości, jakie oferował nam Zachód, więcej nam nie dadzą, na większą samodzielność nam nie pozwolą, wystarczy popatrzeć na skalę kontrolowania gospodarki przez banki, czy słyszeliście państwo, żeby w Polsce jakaś duża inwestycja przemysłowa – nie związana z lokowaniem elementów zachodnich łańcuchów logistycznych dostała duży kredyt w bankach w Polsce?

    Dzisiaj, gdy kryzys Zachodu zarówno na poziomie jego instytucji, ideologii, jak również – całego mechanizmu zapewniającego działanie jego systemu jest jednoznaczny i się pogłębia. Mamy jedną jedyną szansę, na dokonanie korekty relacji, tak żeby były one dla nas o wiele bardziej korzystne niż do tej pory. Nie da się tego jednak dokonać, jeżeli ma się zdewastowane, czy też wręcz nie ma się w ogóle stosunków z Federacją Rosyjską.

    Teraz uwaga – otóż, prawdopodobnie prawica dochodząca do władzy podejmie próbę takiego przetasowania relacji. Wskazuje na to cała jej linia polityczna i retoryka, jaką się posługuje dla definiowania spraw zagranicznych. Niestety jednak bez możliwości wsparcia się na przynajmniej teoretycznej osi rosyjskiej, jakiekolwiek nadymanie się na Zachód w najlepszym wypadku może być śmieszne. Zarysowana przez nowego prezydenta koncepcja powrotu do myślenia w logice „międzymorza” nawet nie będzie dla Zachodu śmieszna, po prostu będzie żałosna, wręcz skończy się poniżeniem i skopaniem leżącego. Wszystko dlatego, ponieważ jesteśmy zbyt słabi, żeby po pierwsze odgrywać samodzielną rolę wobec Zachodu, a po drugie być atrakcyjnym dla partnerów „międzymorza”, którzy również są słabymi klientami Zachodu tak samo jak i my. Nic ponadto! Jak w takich realiach można myśleć o resecie, czy też przetasowaniu stosunków z Zachodem? Bez normalizacji relacji z Federacją Rosyjską, taka polityka może się dla nas kończyć gorzej niż we wrześniu 1939 roku i to o wiele szybciej niż nam się dzisiaj wydaje. Ponieważ prawica nie ma najmniejszego zrozumienia dla pragmatyzmu, sami możemy się zapędzić w kozi róg, a potem będziemy czekać na egzekucję. Ważnym wyznacznikiem tego, że źle się dzieje – będzie oddalanie się Polski od Euro i pomijanie jej w kolejnych koncepcjach zacieśniania integracji europejskiej. To się dzieje na naszych oczach. Miłej obserwacji…

  373. Bywalec 2
    22 sierpnia o godz. 7:16
    Arogancja to tylko inna forma głupoty, tak jak zabłocone trzewiki u Vermeera.

    Mój komentarz
    Nie mogę sobie przypomnieć na którym obrazie Vermeera są przedstawione zabłocone drewniaki. A może to metafora ZBIGa? Czy ZBIG mógłby wyjaśnić o co chodzi z tymi zabłoconymi drewniakami .Nie pokręciłem czegoś?
    Pzdr, TJ

  374. Nie ukrywam, że czekałem na zmianę poglądów Floriana Hassela z „Süddeutsche Zeitung”.

    No i sie doczekałem.

    Po dwóch tygodniach warszawskich konsultacji do korespondenta „SZ” w koncu dotarło, że prezydent Duda ma pełnej wsparcie rządu PO w swych zabiegach o ulokowanie na terenie RP natowskich baz wojskowych.

    Tym samym Florian Hassel w tekście „Polski strach” (może lepiej by było „Polski cykor”?) zaczął okazywać zrozumienie dla tej częsci polityki a nawet ją jakoś topornie uzasadniać.

    Pisze Hasell (skrót za DW):

    „Rosja wypowiedziała zobowiązania, które były podstawą rezygnacji z NATO-wskich baz we wschodniej Europie bardziej przekonują niż postawa polityków w Berlinie i gdzie indziej w UE, którzy ulegają iluzji, że Kreml jest skłonny do współpracy”. Tymczasem „proces pokojowy z Mińska, który na to miano nie zasługuje”, komentator SZ uważa za „martwy”. Jego zdaniem prezydent Rosji nie ma zamiaru zrezygnować z polityki systematycznego łamania europejskiego porządku pokojowego. Dlatego „nadszedł czas, aby przeciwstawić się mu symbolicznym krokiem”, zaznacza Florian Hassel. Byłoby nim rozlokowanie w różnych miejscach Europy wschodniej i południowej kilku tysięcy żołnierzy.”

    Ale pozatym tym wymuszonym polityką peowską wyłomem dla baz hasellowska norma:

    „polski prezydent „szybko pozbył się płaszcza ponadpartyjności, odzienia przywódcy państwa”. Duda domaga się „kontrowersyjnego referendum i miesza się w kampanię wyborczą, przyrzekł milionom Polaków świadczenia, na które nie stać jego kraju”. W takiej sytuacji, pisze komentator Florian Hassel, nasuwa się myśl, że pierwsza wizyta polskiego prezydenta w Estonii w rocznicę podpisania paktu Hitler–Stalin jest „patriotyczno-populistycznym manewrem”.

    Itp, itd …

  375. Wyciek, dlaczego wklejasz sążniste, chaotyczne teksty krakauera, których główne tezy jest – zginiecie, Zachód wam nie pomoże, Zachód ceni siłę i pieniądze, już raz tak było, czy wy rozumu nie macie?
    Wyciek, nie można tego powiedzieć w jednym lub dwóch zdaniach, jak w hasłach pierwszomajowych? Czemu zabijasz jasność i wyrazistość przekazu?
    Na przykład – Polacy nie podskakujcie, bo wam nasz prezydent i tak spuści wp…l.
    I wystarczy.

    Kto to czyta tasiemce krakauera poza tejotem? Może dwóch lub trzech ciekawskich.
    Pzdr. TJ

  376. Jasny i wyrazisty przekaz .. a nie wystarczylby jasny ?

    Np . Dobry kosciol to pusty kosciol bo wtedy lepiej sie niesie . ( bez zn. ?)
    Podobnie jak dobry Indianin ..( wyjasnienie dla b. nerwowych ; niczego nie porownuje ani nie pochwalam , kojarzy mi sie czasami jakos tak.. )
    Czy dobre klawisze to puste klawisze , w sensie powycinane od spodu ? Niech no jakis cwierc-madrala mi wyjasni , jezeli tak to dlaczego a takze dlaczego w okolicach rzeki Amstel prawie same dobre koscioly bo z dobrymi organami ?
    http://allofbach.com/en/bwv/bwv-596/detail/

  377. Epigonom umierającej lewicy (bywalec drugi) oraz wielbicielom postępu a la carte z tawerny „tusk e companeros” (tejot).

    Drewniaki jako symbol odreagowania.

    Dni spędzane w czworakach męczą i nużą. Rzeczpospolita, która powstała wbrew Lloyd George’owi i konnicy Budionnego nie gwarantuje automatycznego awansu społecznego „tutejszym”. Zwłaszcza, jeśli brak talentu oraz pasji, więc pozostaje uraz. Odreagowany, kiedy zza gór i rzek przybywają nowi, niosący nadzieję na życie wedle prostej recepty: dają, choć kradzione, to bierz.
    Więc tak rośnie pokolenie, którego prominentny przedstawiciel napisze potem, że gdyby nie PRL, to pasałby krowy.
    To hasło staje się alibi dla nowych elit, które wykorzystując naturalną lukę powstałą po pokoleniu, którego przedstawicielami – jak brylantami – strzelano do wroga – przejmuje stanowiska, apanaże a nawet – co typowe – dla każdej nowej elity – także kawior, szampan oraz służbę.
    Lecz tłumaczy ich Hegel, Marks oraz użyteczni idioci, zwłaszcza znad Sekwany.
    Więc kiedy przychodzi czas na to, że ci, którzy są solą ziemi a nie jej przypadkowym chwastem mówią im: sprawdzam – drewniakonośni trzęsą się ze strachu, mają złe sny i majaczą. A że sny są projekcją traumy z przeszłości, śnią drewniaki, które oni sami lub ich ojcowie dawno porzucili.
    Można bowiem zzuć drewniaki, ale one tęsknią za wonią ich właściciela.

    To taka paralela z rysem historycznym dla tych, którym krasnaja armija umożliwiła włożenie oficerek odebranym ich właścicielom.
    Ale drewniaki tkwią wciąż w ich podświadomości.
    Zaś Vermeer nadal zachwyca. Także w przestrzeni poza wyobraźnią brzemienną w utytłane drewniaki.

  378. Z.B.I.G

    piszesz o „pokoleniu, którego przedstawicielami – jak brylantami – strzelano do wroga”
    Kto nimi strzelał? Drewniakonośni?
    To ci z czworaków posłali owe bezmózgie brylanty, z jednym karabinem na czterech, do wyzwalania stolicy, aby nie wyzwolili jej sałożercy w sapogach i rubaszkach?

  379. Zaś Vermeer nadal zachwyca. Także w przestrzeni poza wyobraźnią brzemienną w utytłane drewniaki.
    ZBIG, napisałeś, że Vermeer nadal zachwyca w puencie dołączonej do mglistych rozważań o konnicy Budionnego i tymi zza gór i rzek, którzy kazali brać jak daja, itd. (mętne to, niby literacko podszlifowane, ale groch z kapustą pozostaje grochem z kapustą.
    ZBIG, nadal pytam – o co chodzi z tymi zabłoconymi drewnikami na obrazie Vermeera. ZBIG, czy nie pomyliłś Vermeera z jakimś innym malarzem niderlandzkim?
    Pzdr, TJ

  380. Andrzej Falicz
    22 sierpnia o godz. 7:34

    To jedna z wersji poszukiwań wyjścia z impasu w jaki wpędziło Zachód życie na kredyt.
    Przy ciągle spadającym udziale płac w PKB i niechęci kapitału do opodatkowania- jedynego źródła dochodu państw- jest impas, stagnacja, deflacja, spowolnienie.
    Ograniczając wzrost dochodów z pracy i liczbę miejsc, podcięto podstawy piramidy społecznej.
    Proces będzie postępował w miarę automatyzacji kolejnych działów produkcji.

    Żeby ludzie kupowali, musi być ich na to stać…..
    Stałe źródła dochodu umożliwiają też wzięcie kredytu w normalnych bankach po sensownym koszcie. Obecny system napędza jedynie klientów lichwiarzom.

    Jakaś koncepcja nowej ekonomii zapewne na zachodzie powstanie, na naszych mózgowców nie ma co liczyć.
    A tymczasem, pozostają zasiłki, bony z opieki społecznej i…przestępczość, jako źródło ryzykownego balansowania na linie przeżycia.
    Zachwianie poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie zrodziło konkretne skutki.
    Pozytywne dla nielicznych, reszta płaci……

  381. Brueghel, Vermeer… co za różnica 🙄

    Na 34 obrazach przypisywanych Vermeerowi nie ma, zdaje się, ani jednego chodaka, nawet czystego 😉

  382. „w jaki sposób zajmując się kredytem i obrotem papierów stały się najpotężniejsze na świecie, bo przecież kontrolują/posiadają coś z ok. 50% światowych zasobów wytwórczych i energetycznych.”

    To akurat jest proste. Normalny biznesmen aby osiągnąć zysk musi najpierw zaplanować, zainwestować, trafić na zapotrzebowanie a następnie pilnować na bieżąco produkcji, zwalczać konkurencję, ciągle dopieszczać klientów a na końcu płacić od zysku podatek.
    To są potężne koszty, duże ryzyko a zyski są niewielkie.

    Dla odmiany bankier drukuje pieniądze z niczego i puszcza je w obieg po czym kasuje odsetki. Ta podstawa kredytu to nie są przez niego wypracowane pieniądze – on ma zerowe koszty ich wytworzenia i nawet w najgorszym przypadku ich strata tak go nie boli. Po prostu wykreśla je z ksiąg sprzedając przeterminowane wierzytelności hienom. Po czym pod zastaw tych samych depozytów tworzy następne pieniądze od nowa, za darmo i od nowa puszcza je w obieg. Bankier nie ma konkurencji, ponieważ zrzeszony jest w Komitecie Centralnym Bankierów, który ustala mu stopy procentowe. Ten Komitet Centralny Bankierów z kolei również nie ma konkurencji – to jest prawnie usankcjonowany monopol który dowolnie („każdemu według potrzeb”) ustala zyski całego sektora.
    To mniej więcej tak, jakby zadanie ustalania cen samochodów powierzyć zrzeszeniu ich producentów zamiast popytowi.

    W przeciwieństwie do lichwiarza strata pieniędzy dla biznesmena oznacza krok do tyłu, konieczność ponownego ich zarobienia oraz niebezpieczeństwo, że w starej gałęzi biznesu który z konieczności został zepchnięty na drugi plan kochana konkurencja wymyśliła coś nowego, co zdziesiątkuje dotychczasowe marże. Popyt na produkt oferowany przez lichwiarza jest stały a o zwalczanie konkurencji lichwiarza dba państwo.

    To był klasyczny punkt widzenia. Do tego ponurego obrazu dochodzi dodatkowo sytemowo immanentna przewaga lichwiarzy w dostępie do świeżo drukowanego pieniądza. Otóż lichwiarz ZAWSZE kupuje potrzebne mu towary w starych cenach płacąc za nie nowo wydrukowanymi pieniędzmi. Dlatego ZAWSZE kupuje taniej, zanim rynek się zorientuje że pieniędzy znowu przybyło i podniesie odpowiednio ceny na towary. Lichwiarz kupuje taniej niż reszta gospodarki, bo wolno mu drukować świeże pieniądze bez pokrycia w towarach. Co gorsza sterując ilością drukowanych pieniędzy to lichwiarz decyduje o tym ile na tej operacji zarobi.

    Tradycyjny biznes nie jest w stanie konkurować z lichwiarzami, bo system XIX wiecznego kapitalizmu opartego o oszczędności i standard złota został zmieniony na system oparty o dług, kredyt, inflację i rezerwę cząstkową. Dzisiejszy system już od 1971 roku jest jednokierunkową pompą zasysająca efekty pracy kapitalizmu i transferująca je do kieszeni banksterów.

    W tym starciu nikt nie ma szans z lichwiarzami, bo cała dostępna w tej wojnie amunicja pochodzi od lichwiarzy i tylko oni mogą ją bez końca i bez kosztów własnych produkować.
    Dlatego każdy opłacalny biznes prędzej czy później staje się własnością lichwiarzy.

    I dlatego waluty oparte o dług oraz system rezerwy cząstkowej to największe powszechne wywłaszczenie w historii jakie kiedykolwiek miało miejsce.
    ==================

    Kilka krajów świata może drukować walutę wymienialną na wszelkie dobra dzięki ZAUFANIU. W długim okresie czasu jednak, zaufanie spadło.
    Nie można z dodruku finansować własnej stopy życiowej, czy prowadzić wojen różnego typu, wykupywać zasobów i mocy produkcyjnych innych krajów.
    Więc będzie ciekawie……

    To oczywiście moja prywatna opinia, ale pomiędzy wrześniem a sierpniem sporo się zmieni na globie.
    Te miliony uchodźców to zaledwie preludium kłopotów całego systemu gospodarczego świata…….

  383. „Można się dopisać do wycieczki szkolnej albo do pamiętnika” odpowiedz PBK odnosnie dodatkowych pytan Beaty Szydlo do referendum.

    https://www.youtube.com/watch?v=-t_qfLEI-tA

  384. Z.B.I.G
    Dzieła wszystkie Vermeera
    Które miałeś na myśli?

  385. Zbig
    to nie pierwszy „intelektualista” na blogu , który malarstwo zna ze słyszenia, a literaturę z widzenia i popisuje się na blogu tak ciężko zdobytą „wiedzą”.

  386. @Tedziu , 3:31

    Tedziu , przesadzasz z ta wiedza .
    To co wkleilem , owszem najpierw sobie przyswoilem , ale to nie moj tekst tylko madrych ludzi z ogolnie dostepnej witryny
    Gavagai .
    Na poczatku tekstu jest wyraznie : Peter z
    2013 .
    Z jezykami tez przesadzasz : trzy biegle i dwa
    kulawo , nie czynia z nikogo mistrza .

    Ale Tedziu , dziekuje Ci za ten mily sarkazmik .

    Bez milego sarkazmiku mozesz i wrecz powinienes podziwiac kunszt elokwencji ,
    wiedzy i geniuszu niejakiego Z.B.I.G. – a

    To jest dopiero osobowosc !!!

    Pozdrowionka.

  387. @Bywalec , 14:06

    Jacys tam naukowcy stwierdzili ze zarowno
    ameba jak i pantofelek , potrafia odroznic piekno od brzydoty .
    Poszczali tym jednokomorkowcom muzyke Chopina , Beethovena i wtedy sie bydlatka
    uspokajaly .
    Przy ostrej muzyce Haevy – Metal jednokomorkowce wyraznie wykazywaly sie
    zwiekszona , nerwowa ruchliwoscia .

    Tak ze nie dziw sie jednokomorkowcowi
    Z.B.I.G. , ze tez reaguje na bodzce podobnie jak ameba czy pantofelek .
    Czy to dobrze ?
    Raczej watpie , jesli idzie o blog .

    Pozdrowionka.

  388. Jeremy Corbyn, londynski kandydat Partii Pracy, jest wzorem do nasladowania dla polskich dzialaczy postepowych, jesli zamierzaja wprowadzic do dyskusji politycznej zachodni socjalizm.

  389. Van Gogh, Vermeer… co za różnica?

  390. Wiesiek
    No właśnie coraz głośniej mówi się o tzw. Basic Income.
    To nie zasilek ani laskawosc.
    Ani marnotrawstwo.

    To okazuje się dobra pod każdym względem (również ekonomicznym) spoleczna inwestycja w ludzi.

    Sprawdzona empirycznie.

    Polecam badania Guya Standiga o wprowadzanym próbnie „basic income” w Indiach.

    Są też plany eurpejskie
    http://time.com/3938210/dutch-basic-income/

  391. @Anrzej Falicz
    Nie znam innych państw zachodnich poza USA a i ten kraj raczej słabo. Ot, dotknąłem kawałka trąby słonia.
    Ale jedno wiem. Jak chcesz to robotę znajdziesz. Tej roboty jest tutaj od zaj*bania. Ameryka jest dla byka. Dla chętnego raj. Możesz od rana do nocy i na noc też coś znajdziesz. Na wszelkich poziomach wykształcenia. Nie pracuje ten, co nie chce.
    Nie ma żadnych szans na przejedzenie tego, co się zarobiło, choćby z najgorzej płatnego zajęcia.

    Oczywiście, że są wyjątki.
    W USA rasizm nadal jest problemem. Czyli kolorowym, a szczególnie Czarnym, rzeczywiście jest ciężej.
    Ale.
    Nie wykorzystują oni w wystarczającym stopniu nawet tych możliwości, które są.
    Drugim wyjątkiem będą ludzie o gorszym niż dobre zdrowiu. Wprawdzie nowy program Obamy trochę tu pomógł, ale chorowanie to jest nadal bardzo droga zabawa w USA. Dobija ona nie tyle najbiedniejszych, bo ci leczą się (i żyją) całkowicie na koszt innych, ale te osoby, których dochody minimalnie wystają ponad poziom ubóstwa uprawniający do darmowych świadczeń.

    Co do dostępności pracy to to samo słyszę od dzieci w Polsce. Kluczem jest mobilność, energia, własny pomyślunek i pracowitość. Zarówno w dorosłym życiu jak i, a może dużo bardziej, w czasach szkolnych.

    Nie jakaś genialność, tylko właśnie energia, własny pomyślunek i pracowitość. Niektórzy na loterii życia wygrali swoich rodziców. Niekoniecznie w sensie materialym. Inni ich nie wygrali. Tego gwarantowany dochód dużo nie zmieni. W końcu biedacy w rozwiniętych krajach rzadko giną z głodu.

    Według mnie pieniądze (albo ich brak) wcale nie są najważniejszym czynnikiem blokującym rozwój społeczeństw, a szczególnie ich najniższych warstw.

    Tym czynnikiem jest brak międzyludzkiej solidarności. Brak miłości bliźniego. Tak dobrze widoczny np. w najbardziej podzielonym rasowo miejscu w USA, czyli w kościele. Dowolnego wyznania.

    Dobrze widoczny w podzielonych pod względem rasy i zamożności amerykańskich miastach.

    W rasie, wyznaniu i zamożności twoich krewnych i przyjaciół. Swój (taki sam) ciągnie do swego.

    W USA najlepiej zintegrowaną instytucją jest wojsko. Paradoksalnie, bo przecież ta instytucja służy niszczeniu rzeczy i zabijaniu ludzi.

    Kiedyś czyniono próby zintegrowania szkoły, ale te programy albo poumierały albo dogorywają.

    Przypuszczam, że w Polsce jest tak samo. Ludzie trzymają się razem pozamykani w kręgach podobnych sobie osób. Ciężko liczyć na międzyludzką pomoc.

    Ustanowić system zabierania z kieszeni Jacka i wkładania do kieszeni Wacka jest stosunkowo łatwo. Według mnie nie tędy droga. Trzeba „jakoś” przekonać Wacka, że Jacek nie jest takim ch*jem, za jakiego go ma a Jacka, że Wacek to nie tylko śmierdzący leń i niebezpieczny złodziej.

    Tak jak pisałem, na razie to przekonywanie najlepiej idzie organizacji ustanowionej w celu zabijania a najgorzej organizacji powołanej do miłowania.

  392. Właśnie poraziła mnie mądrość i przenikliwość mojego amerykańskiego sąsiada-rodaka, który pisze m.in.:

    (…) brak międzyludzkiej solidarności. Brak miłości bliźniego. Tak dobrze widoczny np. w najbardziej podzielonym rasowo miejscu w USA, czyli w kościele. Dowolnego wyznania.

    W USA najlepiej zintegrowaną instytucją jest wojsko. Paradoksalnie, bo przecież ta instytucja służy niszczeniu rzeczy i zabijaniu ludzi.

    (…) Trzeba “jakoś” przekonać Wacka, że Jacek nie jest takim ch*jem, za jakiego go ma a Jacka, że Wacek to nie tylko śmierdzący leń i niebezpieczny złodziej.
    Tak jak pisałem, na razie to przekonywanie najlepiej idzie organizacji ustanowionej w celu zabijania a najgorzej organizacji powołanej do miłowania.

    (koniec cytatu)

  393. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    LA
    22 sierpnia o godz. 17:45 – pisze:

    Właśnie poraziła mnie mądrość i przenikliwość mojego amerykańskiego sąsiada-rodaka, który pisze m.in.:

    (…) brak międzyludzkiej solidarności. Brak miłości bliźniego. Tak dobrze widoczny np. w najbardziej podzielonym rasowo miejscu w USA, czyli w kościele. Dowolnego wyznania.

    W USA najlepiej zintegrowaną instytucją jest wojsko. Paradoksalnie, bo przecież ta instytucja służy niszczeniu rzeczy i zabijaniu ludzi …

    http://www.arte.tv/guide/de/055178-000/oligarchenfrauen?autoplay=1

    (…) Trzeba “jakoś” przekonać Wacka, że Jacek nie jest takim ch*jem, za jakiego go ma a Jacka, że Wacek to nie tylko śmierdzący leń i niebezpieczny złodziej.

    Tak jak pisałem, na razie to przekonywanie najlepiej idzie organizacji ustanowionej w celu zabijania a najgorzej organizacji powołanej do miłowania.

  394. Dzielni boys z US Air Force ubili na polnocy
    Iraku zastepce dowodcy IS niejakiego Hadshi
    Mutasa al Hajaliego ( nie mylic z K*tasem) .
    Szef al Baghadii sie wkurzyl i zagral w szachy.
    Z kim ?
    Nie wiadomo .

    Jak to bylo w piosence „Budki suflera” ? :

    „…odpadnie stu , ale inni pojda dalej …”

    Pozdrowionka.
    PS. kto sie zalozy ?

  395. tejot
    22 sierpnia o godz. 11:24
    Przekonywałem cię wielokrotnie, skup się na argumentach, a nie na ich pochodzeniu. Powinieneś wiedzieć, że polskie media to królestwo bredni.

  396. Ponura prawda, jak was oszukują.
    Refleksie na weekend i odtrutka na Dudę.
    „To prawda, ze bankierzy zarabiaja ogromne pieniadze, zwlaszcza Ci na gorze w bankach inwestycyjnych, w samym tylko Londynie jest ok. 3000 wyciagajacych ponad 1mln Euro rocznie. Ale powiedz mi co to jest w porownaniu do zarobków dobrych piłkarzy? Wyglada to kiepsko, nieprawdaz?”

    Moim skromnym zdaniem mylisz pojęcia „bankiera” oraz „pracownika banku”. Bankier to właściciel banku zaś wszystkie te marionetki, które wystawiają facjaty do kamer to co prawda dobrze opłacani ale jednak tylko pracownicy najemni banków. Wszystkie te Yelleny, Bernanke, Belki, Draghie, Nonnemachery, Ackermanny – to tylko pracownicy. Prawdziwe pieniądze trafiają do właścicieli sektora bankowego pozostających w cieniu, którzy schowani są za całą pajęczyną prywatnych firm-słupów będących z kolei w posiadaniu fundacji. Każda z tych fundacji posiada rozproszone udziały w bankach, które są mniejsze od ustawowo zdefiniowanego procentowego progu (w zależności od jurysdykcji są to przeważnie 3 lub 5 procent) powyżej którego bank musiałby ujawnić właścicieli pakietów akcji.

    Aby kontrolować bank w jurysdykcji, która wymaga ujawniania właściciela więcej niż 5% głosów danej firmy na WZA (na przykład w Polsce) wystarczy założyć, od góry piramidy patrząc:

    1. fundację rodzinną z siedzibą w Liechtensteinie, bo Liechtenstein zapewnia ustawową ochronę tożsamości władz fundacji. Fundacja ta będzie wyłącznym właścicielem …

    2. … 25 spółek – słupów zarejestrowanych na Wielkim Kajmanie (zorientuj się, jak wysoki jest tam podatek dochodowy od osób prawnych) …

    3. … z których 25 to spółek każda z osobna posiada 4% udziałów w banku zarejestrowanym i działającym w Polsce.

    Wynik:

    W bilansie rocznym sporządzonym dla KNF zarząd banku zgodnie z obowiązującym w PL prawem całkowicie oficjalnie stwierdza, że:
    a) akcjonariat jest rozproszony,
    b) bank jest kontrolowany przez kapitał zagraniczny,
    c) wszystkie udziały znajdują się w rękach inwestorów instytucjonalnych,
    c) żaden z akcjonariuszy nie posiada więcej niż 5% udziałów w banku i dlatego żadna z firm posiadających udziały w banku nie jest z imienia i nazwiska wymieniany w bilansie.

    Oczywiście wszystkie te stwierdzenia są kłamstwem, oszustwem i mydleniem oczu. Ale są legalne.

    W takiej sytuacji prawdziwym właścicielem banku może być jeden facet, który oficjalnie wcale tego banku nie posiada, który skutecznie odgrodził się od niewygodnych pytań oraz wścibskich kamer (zatrudnia do tego ludzi), który oficjalnie może nawet pobierać zasiłek dla bezrobotnych w miejscu w którym mieszka. To nawet może być Twój sąsiad, a Ty o tym nie będziesz wiedział.

    Wisienka na torcie tego układu: facet ten we własnym testamencie rozdziela oficjalnie przecież bezwartościowe miejsca w radzie nadzorczej fundacji pomiędzy swoje dzieci, żony i kochanki.
    Podatek od spadku jak gość zejdzie wyniesie 0 (słownie: zero). Majątek przecież zaparkowany jest w fundacji i przepuszczany przez spółki – słupy z raju podatkowego. A to są podmioty prawa handlowego do którego przepisów o podatku spadkowym nie stosuje się.

    Efekt:
    Założyciel IKEI, Ingvar Kamprad jest oficjalnie bardzo biednym człowiekiem i nie występuje w żadnym zestawieniu czasopisma „Forbes”. Podobnie jak rodzina Krupp, rodzina Rotszyld, rodzina von Siemens, rodzina Rockefeller, rodzina Schiff, rodzina Warburg, rodzina Baker …

    Nie twierdzę, że każda z wyżej wymienionych familii stosuje dokładnie ten model. W realnym świecie struktury własnościowe są wielokrotnie bardziej złożone i rozbudowane zarówno w poziomie jak i w pionie.
    Ale zasada jest jedna: właściciel realny i właściciel oficjalny to nie to samo, podatki od dochodu nie są płacone podobnie jak i podatki spadkowe a gawiedź nawet nie wie kto tak naprawdę pociąga pod sceną za sznurki. Gawiedź widzi tylko pacynkę wypchniętą na scenę, na przykład Janet Yellen.”

  397. Wyciek z 20,40

    Ciekawy tekst! Dzięki!

  398. ” Wyciek
    22 sierpnia o godz. 20:26
    tejot
    22 sierpnia o godz. 11:24
    Przekonywałem cię wielokrotnie, skup się na argumentach, a nie na ich pochodzeniu. Powinieneś wiedzieć, że polskie media to królestwo bredni. ”

    Tejocie , nie ulegaj krolestwo zbrodni !!!
    Zawierz na slepo prawdzie wszystkowiedzacego Guru Sir @Wycieka !
    On wie wszystko najlepiej !

    Najwyrazniej widac , slychac i czuc , ze
    @Wyciek buduje struktury sekty .
    Zawolaniem bedzie : „Putin jest wielki !” .
    Nagroda w niebie @Wycieka : 21 dzialaczek
    Komsomolu !

    Tejot , Ty sie strzez !
    Nie dasz rady.
    21 wyglodnialych sexualnie dzialaczek
    Komsomolu …?!

    Pozdrowionka.

  399. WĘDRÓWKA LUDÓW XXI Wieku.
    Wędrują ludy Afryki i Bliskiego Wschodu. Wędrują do Europy po swoje, po ograbione ich dobra przez kolonizatorów Europy. Żądają ich zwrotu i rekompensaty za wieki niewolnictwa, nędzy, głodu, krwi i ubóstwa. ZA zabijanie ich jak bydła. Płyną ich masy i zaleją w końcu cały ten ląd grabieżców i zbrodniarzy zbroczony krwiią i cierpieniem. Fala ludzka popędzana jest równocześnie zbrodnią ludobójstwa przyniesioną do ich domów przez barbarzyński imperializm amerykański. To ich będziecie witać oglądając na przerażonych twarzach grozę, rozpacz i krew amerykańskiego żołdaka, często ukrytego gdzieś daleko w schronie dronów. Zabijane i cierpiące ludy Iraku, Afganistanu, Libii, Syrii, Jemenu, Somali i Ukrainy. To na początku. Przyjdą kolejni. Ich parcie do Europy to także kara za służalczość, głupotę i brak woli i tchórzostwo wobec militarnego mocarstwa i kartelu US/NATO.

  400. Wyciek
    22 sierpnia o godz. 20:26
    tejot
    22 sierpnia o godz. 11:24
    Przekonywałem cię wielokrotnie, skup się na argumentach, a nie na ich pochodzeniu. Powinieneś wiedzieć, że polskie media to królestwo bredni.

    Mój komentarz
    Wyciek, Twoja argumentacja jest naiwna. Napisałeś, to znaczy walnąłeś, „że polskie media to królestwo bredni.”
    I co? Tejot uwierzy, zbierze jeszcze paru innych nawróconych cytaniną Wycieka i wyprawi się na Czerską i Słupecką by okna wybić w redakcjach?
    A potem sporządzą list dziękczynny i wyślą do Ciebie oraz odpisy do wszelkich RT, sputniknews.com, globalresearch. com, itd. – przyjeżdżajcie i róbcie reportaż o tym jak media w Polsce bredzą, tłumią myślenie, rządzą, a mimo to coraz większe tłumy myślących Polaków protestują, domagają się więcej filii RT, więcej mutacji sputniknews, itp., by prawda w Polsce stała się dostępna?

    Wyciek, chyba nie uważasz, że ludzie w Polsce kupują Twoje teksty, które są jak koronki z powrozów, jak nieciosane kołki, jak urwane koła z powozów, jak z żałobników wesołki.
    Tym bardziej nie kupią Twoich inwektyw. Ale próbuj, może da się coś złapać na goły haczyk
    Pzdr, TJ

  401. Wyciek

    COS co okresla sens twego bytu :

    ” Zajadly komunista to ktos , kto stracil wszelkie nadzieje i szanse na to , by zostac
    kapitalista .”

    Nie martw sie .
    Inni cie zastapia .
    Kapitalisci .

    Pozdrowionka

  402. cynamon29
    23 sierpnia o godz. 0:06

    Engels był niezłym kapitalistą……

    Kapitalizm odpowiedzialny w wydaniu Forda, Poznańskiego, Mościckiego, czy Giesche, polegał na zapewnieniu nie tylko miejsc pracy, ale i mieszkań, zaopatrzenia, służby zdrowia, szkół. Ci kapitaliści oprócz zatrudnienia, czuli się ODPOWIEDZIALNI za los ludzi których zatrudniali.

    W przeciwieństwie do tych obecnych…….
    jEDNO KLIKNIĘCIE MYSZĄ MOŻE W NĘDZĘ ZEPCHNĄĆ MILIONY.

  403. wiesiek59

    Popatrz na to z punktu widzenia semantyki.

    Współcześie nie ma ludzi w gospodarce natomiast są zasoby pracy na rynku pracy – tak określa ludzi neoliberalne zarządzanie.
    Tak jak jak zasoby wody, węgla, rud żelaza, żwiru … ..

    Czy ktoś się może czuć odpowiedzialny za los np żwiru?
    Żwir w złożu się kończy to szukasz po prostu innego żwiru. Przecież nie bedziesz sobie w takim ujęciu łamał głowy losami żwiru? Trudno jest przeżywać życiowe, egzystencjalne dramaty wybranego z dziury żwiru?
    W momencie gdy człowiek wchodzi w rolę „zasobu” doznaje odczłowieczenia.

    Ale polityczny problem polega na tym, że „zasoby pracy” w odróżnieniu od „zasobów żwiru” dysponują głosami wyborczymi.

    I to jest podstawowy problem współczesnego happytalizmu.

  404. Wyciek
    22 sierpnia o godz. 21:10
    WĘDRÓWKA LUDÓW XXI Wieku.
    =====================================
    Ta współczesna nam wędrówka ludów przypomina wędrówkę ludów
    z czasów starożytnego Rzymu, w fazie jak był w stanie upadłości.
    To był czas upadku rozumu w elitach rzymskich. Rzym stawał się tak beznadziejnie głupi, że okoliczne społeczności, praktycznie bez walki zbrojnej opanowały tereny zajmowane przez Rzymian.

    Teraz też z powodu intelektualnego upadku człowieka zachodu obserwujemy napady barbarzyńców na tzw wysoką kulturę Zachodu.
    Zachód nie jest w stanie się obronić swoimi bezkresnymi zapasami majątku w zapisach komputerowych ,ma niezliczoną liczbą karabinów, armat, samolotów . Widać , jakie to wszystko jest bezużyteczne. Z jednego tylko powodu, że człowiek Zachodu , rzekomo taki mądry, inteligentny,
    a głupi jest jak przysłowiowy but.

    Z tej patologicznej czynności umysłu współczesnego Amerykanina,
    Niemca , Francuza to wszystko się bierze, ze zwykłego, prozaicznego,
    braku oleju w głowach , co skutkuje brakiem zdolności do myślenia.
    Bo żywią się te narody zachodnie tak, że wszelkie bydło żywione w taki sposób,pozdychałoby to bydło w krótkim czasie, na takim żywieniu jakie stosują te zachodnie społeczności.
    Tak się nie dzieje, tylko dlatego, że współczesne zwierzęta hodowlane mają strawę lepszą od tej , którą stosują ich opiekunowie, właściciele.

    Żywienie krów, świń, drobiu i pozostałej zwierzyny, nie może być patologiczne, bo współczesny człowiek , hodowca,ma jeszcze resztki rozumu, i wie, że byłoby to dla niego nieopłacalne. Zysku by nie było.

    No i doszliśmy do finału; do stwierdzenia, że współczesny człowiek Zachodu żyje dla zysku, a nie po to, żeby być człowiekiem. Koniecznie
    chce być bydłem ludzkim.

    To nic nowego, to się stale powtarza w historii rodu ludzkiego.

  405. W każdym polskim mieście, w większej wsi znajdują się warzywniaki,
    z pietruszką , pomidorem bananem…
    Wyobraźmy sobie taką sytuację, że posiadacz krowy, ma do dyspozycji tylko ten warzywniak jako źródło karmienia, bo mu się pastwisko spaliło.
    Co się wtedy stanie?
    Już następnego dnia krowa nie da ani grama mleka, po tygodniu będzie gwałtownie chudła, a po miesiącu po prostu zdechnie, na amen.
    Niestety, cholera jasna.

  406. tejot 21.15 pisze; „chyba nie uważasz, że ludzie w Polsce kupują Twoje teksty, które są jak koronki z powrozów, jak nieciosane kołki, jak urwane koła z powozów, jak z żałobników wesołki.
    Tym bardziej nie kupią Twoich inwektyw. Ale próbuj, może da się coś złapać na goły haczyk”
    Ten slogan o bredniach w polskich mediach znalazłem w ostatnim numerze LMD, którego nie czytasz. Piszą tam ostatnio wiele artykułów o rozpadzie i gniciu Europy. Nie czytasz jak widać wielu innych ciekawych wydawnictw niezależnych. Jesteś ofiarą propagandy lub wprost płatnym jej funkcjonariuszem. Zamieszczam tutaj niektóre ciekawe teksty, natomiast sam unikam zamieszczania swoich komentarzy lub polemik. Nie wyróżniam w ten sposób wielu piszących tutaj chuliganów i nie naruszam śmierdzących gówien.

  407. Luźne refleksje niedzielne.
    „Nadal, jako społeczeństwo jesteśmy biedni i jakoś nic tego nie było w stanie zmienić przez ostatnie 25 lat wolnej Polski. Jeżeli porównamy pierwsze 25 lat Polski ludowej, do naszego obecnego 25-cio lecia, to należy z wielką pokorą podchodzić do osiągnięć naszych przodków, ponieważ nasze osiągnięcia na ich tle są mizerne, żeby nie powiedzieć, że mamy do czynienia z cofaniem się w rozwoju, – jeżeli popatrzymy na gospodarkę i państwo, jako na system.

    Wiele złego można powiedzieć o okresie Polski Ludowej, jednak wówczas istniało coś, czego od 25 lat praktycznie nie mamy, chodzi o planowanie całości, jako systemu. Abstrahujemy w tej chwili od wydajności tak zaprojektowanego systemu społeczno-gospodarczego, jaki wówczas stworzono, liczy się samo to, że wówczas przy rzeczywistym niedoborze praktycznie wszystkiego, byliśmy w stanie budować elektrownie, ba nawet cały system energetyczny państwa jak również eksportować całe gotowe zakłady przemysłowe – wykonywane pod klucz. Dostarczaliśmy technologię, budowaliśmy, następnie szkoliliśmy ekspertów i pracowników, zapewnialiśmy serwis. Do dzisiaj w Iraku, Libii i kilku innych krajach – fundamenty infrastruktury to wynik polskiej myśli inżynierskiej oraz pracy polskich wykonawców. To wszystko było wówczas możliwe w oparciu o krajowe zaplecze technologiczno-wykonawcze. Dzisiaj to historia, konsekwencją zmiany jest nasza pozycja w globalnych łańcuchach podziału wartości.

  408. Bar Norte
    23 sierpnia o godz. 9:17

    Szczytem eufemizmów, czy dwójmyślenia sa takie kwiatki jak:
    -eliminacja przeciwnika
    -chirurgiczne uderzenie
    -misja stabilizacyjna
    -wymuszanie pokoju
    -operacja antyterrorystyczna

    A największym, NIESIENIE DEMOKRACJI i Praw Człowieka…..
    Efekty przekraczają najśmielsze prognozy.
    Miliony trupów i dziesiątki milionów uciekinierów.
    Majstersztyk propagandowy mediów.

  409. Wyciek
    23 sierpnia o godz. 10:14
    Ten slogan o bredniach w polskich mediach znalazłem w ostatnim numerze LMD, którego nie czytasz. Piszą tam ostatnio wiele artykułów o rozpadzie i gniciu Europy. Nie czytasz jak widać wielu innych ciekawych wydawnictw niezależnych. Jesteś ofiarą propagandy lub wprost płatnym jej funkcjonariuszem. Zamieszczam tutaj niektóre ciekawe teksty, natomiast sam unikam zamieszczania swoich komentarzy lub polemik. Nie wyróżniam w ten sposób wielu piszących tutaj chuliganów i nie naruszam śmierdzących gówien.

    Mój komentarz
    Wyciek, daremna a jest Twoja szamotanina.
    Pozostało ci oczekiwać końca świata.
    Inwektyw nie żałujesz, inwektywami żyjesz, dla inwektyw pracujesz, od inwektyw tyjesz, a gdy są paskudne, od inwektyw chudniesz i tak trzymasz się w linii i tkwisz na bazie, życie staje się jednym wielkim „na razie”.
    Pzdr, TJ

  410. wiesiek59

    Przypominają się słynne „rozszerzone metody przesłuchań” – juz klasyka nowomowy.

    Ale mam wrażenie, że po kilkudziesięciu latach ten wykreowany semantycznie obraz świata zaczyna się w końcu sypać.

    Zauważam bezradność argumentacyjną ludzi z tego sypiącego się świata.

    Na przykład polskie współczesne dyskusje o „demokracji” (referenda, wybory …) tego dowodzą. Myslę o dyskusjach z ostatnich kilku miesięcy.

    Mam nadzieję, że Daniel Passent w nowym felietonie nawiąże do semantycznej kreacji polskiej demokracji i będzie mozna się wymienić opiniami.

  411. Konrad Mazowiecki sprowadzil zaraze krzyzacka do Polski.
    Tadziu Mazowiecki sprowadzil sekte neoliberalna do Polski.
    Czas na nowy Grunwald.

  412. folwarkPn
    23 sierpnia o godz. 12:17

    Litewskie dowództwo, prawosławne pułki smoleńskie, protestancka czeska piechota, węgierskie posiłki…..

    Ciężko będzie o nowy Grunwald w obecnej konfiguracji politycznej.

  413. Biały Dom ma kilka instrumentów, za pośrednictwem których wspomaga sojuszników. Głównym jest program Foreign Military Financing (FMF, w wolnym tłumaczeniu „finansowanie zagranicznych wojsk”), nad którym pieczę trzyma Departament Stanu. Ale w nielicznych i wyjątkowych przypadkach ogromne środki przekazywane są również bezpośrednio z budżetu obronnego, w ramach gigantycznego funduszu przeznaczonego na prowadzenie operacji zamorskich.

    Postanowiliśmy zatem przyjrzeć się, kto w tym roku otrzyma największe – licząc w dolarach – wsparcie militarne USA i jak na tym tle wypada Polska.
    http://wiadomosci.wp.pl/gid,17785513,kat,7631,title,Pomoc-wojskowa-USA-kto-dostaje-najwiecej,galeria.html?ticaid=115745
    =============

    Jaka jest nasza pozycja, każdy widzi….

  414. Zarowno referenda jak i potencjalna zmiana samej konstytucje sa czescia aktualnego porzadku prawnego III RP.

    Referendum jest czescia polskiej demokracji i jego zasady sa uregulowane konstytucyjnie.
    Rozdzieranie szat nad referendami co to niby niszcza aktualny system jest nielogiczne – udajac jego obrone podwaza obecny porzadek prawny.

    Zmiana konstytucji jest mozliwa i czesto konieczna.
    Dlatego obecna ustawa zasadnicza przewiduje taka mozliwosc i okresla warunki jakie nalezy splenic by bylo to mozliwe.

    Gdyby konstytucje byly jak swiety Koran nietykalne mielibysmy w najlepszym wypadku obowiazujaca Konstytucje 3 – Maja.

  415. Kilka słów o referendalnym owczym pędzie
    Prezydent Komorowski zaproponował referendum pod wpływem chwili, impulsu mając nadzieję na korzystny wpływ swojej propozycji na poparcie dla siebie w wyborach prezydenckich.

    Teraz pałeczkę przejął prezydent Duda i, a jakże, zaproponował następne referendum na dzień wyborów do parlamentu. Bardzo oryginalny pomysł – połączyć głosowanie referendalne z wyborami do parlamentu.

    Rozwiązał się worek z referendami, zewsząd padają nowe propozycje pytań referendalnych. Referendalna gorączka. Jak to zwykle bywa w Polszcze, gdzie mało kto pracuje z jakimś planem, owczy pęd, stadność i przekrzykiwanie się wzięły górę.

    Huraa! Ja chcę dobrej służby zdrowia – zapytać narodu.
    Ja chcę by lasy były państwowe – zapytać narodu.
    Ja chce innego wieku emerytalnego – zapytać narodu.
    Ja nie chcę mojego dziecka przedwcześnie do szkoły posyłać – zapytać narodu, co o tym myśli.
    Urząd Skarbowy mnie oszukuje – zapytać narodu, czy wolno oszukiwać.
    Ja chcę JOWów, a on nie chce JOWów – zapytać narodu.
    Ja chcę zniesienia dochodów KK, są za wysokie – zapytać narodu.

    Istny harmider. Nagle, jak to bywa w Polszcze, wyzwolona tajemniczym impulsem przewala się przez społeczeństwo fala oczekiwań, nowych metod, nowych obiecanek. Referendum – nowy mechanizm do produkcji demokracji.

    Politycy sypią pytaniami referendalnymi jak z rękawa, dziennikarze w studiach TV nie nadążają pytać – tyle jest tematów. Dyskusje gonią dyskusje, nie wiadomo, którego kanału się trzymać i co o tym wszystkim myśleć. Tyle jest w w przestrzeni medialnej sporów, przepychanek, sloganów, powoływań się i przyrzeczeń, że świata nie widać zza tej całej młócki.

    Politycy i tak mówią swoje w mediach jak zwykle i w końcu nie wiadomo o co chodzi, po co ten harmider. Czy o kompetencje prezydenta, czy o referendum jako narzędzie demokracji, czy o referendum jako święto demokracji, czy o referendum jako broń wielosieczną dla partii politycznych, tylko odpowiednio należy ją skierować, odpowiednie pytania zadać?
    Przeciętny obywatel zajmuje zwyczajną w tej sytuacji pozycję – czy oni podurnieli z tymi referendami?

    P. Wirtschaft się zrobił z tego całego referendalnego problemu, amok i bezhołowie.

    Obywatele-Polacy-politycy nie potrafią jeść łyżeczką. Chochla, garnuszek – to jest ich metoda, przyprawić, posypać, nakrzyczeć, posiorbać, skonsumować do beku to co przydatne, a resztę wyrzucić – niech lud je, bo przecież lud glosował. To postawa typowo 18-wiecznosejmowa.

    Wzniosłe propozycje, przemówienia, rauty polityczne, pełne usta zasad, wartości i trosk, płomienne mowy, celebracje, malowanie ścian wałkiem i święto kaszy, pretensje nie wiadomo do czego i kogo, kiełbaski wyborcze, szable w dłoń, itd. Korowody, kotyliony, przysięgi, zwody.

    A gdy festyn polityczny się kończy, śpią pod stołami wyczerpani kampanią, śnią o zdobytej władzy. Plan został wykonany, można spocząć, cała kadencja przed nami. Dziennikarze nie mogą się doprosić o konkrety.
    Pzdr, TJ

  416. Tejocie!

    Tu nie referendalny słowotok, harmider jest problemem.
    Nasi politycy nie potrafią rozwiązać żadnego problemu politycznego.
    We wszystkim są bezradni. Panuje intelektualny bezwład.

    Edukacja: sprawa 6 latków jest tematem zastępczym, okazją do bełkotu medialnego. A istota problemu , leży, nikt nie ma sposobu na to, że poziom zdobywania wiedzy przez naszą polską młodzież jest niedostateczny.
    Jest na poziomie testu, i to na wszystkich szczeblach edukacji.

    Demografia: tutaj jest kompletna zapaść intelektualna. Jesteśmy na etapie nieskutecznego becikowego, i tym podobnych nieskutecznych rozwiązań.
    Kołem ratunkowym, moim zdaniem nieskutecznym ; będzie ustawa o invitro, która ma leczyć płodność, co jest totalną bzdurą.
    Brak jest rzeczowej, konstruktywnej debaty.

    Zdrowie: tu mamy zupełny kataklizm, pełną niemoc, bo liczba chorych, kolejek w przychodniach nie chce się zmniejszyć.
    W debacie politycznej , brak jest racjonalnych pomysłów.

    JOW-y: typowy temat zastępczy, żeby było o czym mleć jęzorem, młócić słomę. Bo wszyscy wiedzą, że system wyborczy do parlamentu trzeba zmienić, że wystarczy się dogadać i zmienić odpowiedni punkt w konstytucji. Politykom łatwiej jest udawać , że coś robią, wprowadzają w ten sposób opinię publiczną w niepotrzebny zamęt myślowy. Takie bicie piany, dla zmylenia przeciwnika.

    Budżet państwa: wiadomo, że bez dyskusji , jak zmniejszyć deficyt nie może się obyć. To jest podstawą wszystkiego. Temat jest niewygodny politycznie, bo trzeba coś niecoś, komuś zabrać. W zamian mamy burzę referendalną, znowu dla zmylenia opinii. Jest zupełny brak debaty, niewygodnej dla rządzących i opozycji, tutaj podejrzewam, że istnieje zmowa polityczna; nie ruszajmy tej sprawy,
    bo może zaszkodzić wszystkim partiom. I nie ruszają?!

    Jak długo ten blef polityczny uda się utrzymać naszym elitom politycznym?
    Dziennikarze, nie wiadomo, czy z braku rozumu, czy z kalkulacji dla nich wygodnych, udają, że nie widzą istoty problemu, przyklepują te wszystkie polityczne dyrdymały. Wg zasady: nie ruszaj g….bo będzie ś…..
    Aby Polska nie zginęła, a nam żyło się w miarę wygodnie.
    bezproblemowo.

  417. tejot

    Widzę, że dzisiaj, przy niedzieli, zacząłeś uprawiać „komentarz wcieleniowy”.

    I ku memu rozbawieniu wcielasz się w położenie tzw „zwyklego/prostego człowieka”.

    Najpierw w imieniu zwykłego/prostego człowieka dałeś odpór Wyciekowi pisząc, że próżny trud, lud nie zamieni Czerskiej na RT:
    „Wyciek, chyba nie uważasz, że ludzie w Polsce kupują Twoje teksty?”

    No a teraz dajesz odpór referendom, którego inicjatorzy zwykłym/prostym ludziom mieszają w głowach zamieniając ich życie w „amok i bezhołowie”:
    „Przeciętny obywatel zajmuje zwyczajną w tej sytuacji pozycję – czy oni podurnieli z tymi referendami?”

    Podobasz mi się w tym wcieleniu prostego/zwykłego człowieka, któremu prawdziwości ma dodać stylizacja cepeliowska typu:
    „Chochla, garnuszek – (…) przyprawić, posypać, nakrzyczeć, posiorbać, skonsumować do beku … (…) …jak koronki z powrozów, jak nieciosane kołki, jak urwane koła z powozów, jak z żałobników wesołki.”

    Az się ludyczne „łodiridi” rwie na usta!

    No to „łodiridi” … .

    Przesyłam dla dalszej inspiracji „Braci Lewkowskich”, bardzo popularnych wśród prostych/zwykłych ludzi żyjących w „Polsce w …. ” czyli wsród tak intensywnie popularyzowanych politycznie ostatnio kostek bauma i autostrad

    https://www.youtube.com/watch?v=cIDBVYQOwDo

  418. Bar Norte
    23 sierpnia o godz. 15:32

    Mój komentarz
    Kartko, psychologizujesz.
    Kartko, referendom nie można dać odporu. Referendum, to instytucja konstytucyjna. Z czego dobrze zdają sobie sprawę politycy, a wśród nich burzyciele (od kostki brukowej wręczanej ludowi, by wyglądało, że to nie oni a lud rzuca). Politycy złapali okazję i każdy stara się podłożyć swoją żagiew pod tę nieoczekiwaną okazję.

    Przypominam, że pierwszą żagiew podrzucił reprezentant przez Ciebie zdefiniowanej klasy rządzącej, uciskającej lud – prezydent Komorowski, następną nowy prezydent – reprezentant klasy na razie nie zdefiniowanej przez Ciebie.
    Nowi stoją w kolejce. Tak im się spodobała metoda referendalna, lekka łatwa i przyjemna, metoda dobra na wszystko, na brak planu działania przede wszystkim.

    Brak planu działania, to chęć rozwalania, a potem się zobaczy, ilu z nami partaczy.
    Pzdr, TJ

  419. Nadmieniam w uzupełnieniu komentarza z 15,32, że ma wypowiedź nie dotyczyła problemu referendum tylko przyjętego w tej sprawie stylu argumentacji – „w imieniu prostego/zwykłego człowieka”.

  420. Nie wyróżniam w ten sposób wielu piszących tutaj chuliganów i nie naruszam śmierdzących gówien.

    tejocie,

    Na co liczy perwert eksponujący swoje stare, pomarszczone dupsko w parku? Liczy na oglądalność. Bez publiczności lub radości z wywołanego zgorszenia perwert więdnie niczym chwast bez wody.

    Kolega Wyciek wysila sie aby rozbawić blog szekspirowską podmianką ról, po czym sprytnie wciela się w pozę mądrego, proroczego błazna. Okazuje się jednak, że aby emulować Stasiu Gąskę, potrzebne są atrybuty lepsze aniżeli wugaryzmy względnie prostacka mowa nienawiści.

    Szczuropolacze wynurzenia należy olewać, nie czytać, nie podlewać, samo uschnie, pozdrawiam.

  421. Za tymi ” głupimi referendami PiSu i Dudy co to nie jest prezydentem wszystkich Polaków ”
    jak sugeruje dyskretnie TJ-ot zaniepokojony mieszaniem w głowach polskiemu poczciwemu ludowi…
    Stoją miliony podpisów.
    Coś co się nazywa społeczeństwem obywatelskim.

    No jak to właściwe jest trzeba prywatyzowac te lasy czy nie…
    Istnieją przesłanki, że PO się do tego przymierzalo.

  422. Jestem spokojny o losy referendum 25 października.
    Tak jak w interesie państwa i Polski senatorzy PO pod przywodctwem Borusewicza zatwierdzili referendum Komorowskiego z 6 września tak również powołując się na dobro kraju odrzuca referendum Dudy…

  423. Dla dobra kraju trzeba zawiesić konstytucję umożliwiającą szkodliwe referenda i wprowadzić stan wojenny by uratować polską demokrację przedstawicielska.

  424. Nasi szacowni- mniej lub bardziej- politycy, byli strasznie zaabsorbowani tworzeniem korzystnego klimatu i środowiska prawnego dla wielkiego kapitału.
    Nikt specjalnie nie pytał „ciemnego ludu” o opinie w sprawie lasów, ACTA, TTIP, i kilku innych rzeczy.
    WAADZA wiedziała lepiej…..

    WAADZĘ spotkało niemiłe rozczarowanie, nawet nasza ulubiona ambasada nie kryła zdziwienia, zażądała listy głosujących wbrew interesom….
    Opozycja skwapliwie podchwyciła wątek referendów w sprawach ważnych dla obywateli.
    Czyni się jej z tego powodu zarzut.
    Bo co, obywatele nie dorośli?

    Rzeczą polityków jest realizować postanowienia ludu, znaleźć siły, środki, sposoby.
    Inaczej, zostaną odwołani od wykwintnego stołu, pozbawieni apanaży.
    Zdaje się że PiS lekcję odrobił.
    Według pewnego tuza politycznego „to przypadkowe społeczeństwo” nie wie co dobre dla niego….
    A może jednak takich głąbów, tak myślących, eliminować z politycznej obecności.
    Arogancja nie popłaca, o czym kilkunastu już się przekonało.
    Zmienić społeczeństwa nie można, ale z łatwością polityków, przywódców, priorytety.

  425. Andrzej Falicz
    23 sierpnia o godz. 16:50

    Referenda mogą być szkodliwe dla INTERESÓW, lobbystów, grup nacisku.
    Choć nie determinują postępowania rządzących, co było widać na przykładzie Grecji dość dobitnie.
    Ale, dają niezły mandat do realizowania celów w referendach określonych.
    Niezrozumiały dla mnie jest STRACH przed takimi działaniami.

  426. wiesiek59

    Dyskusja o referendach dotyczy tak naprawdę pojmowania demokracji.

    Przecież deklarowana ostentacyjnie niechęć czy nieufność do instytucji referendum wiąze się również ze skrywaną najczęsciej niechęcią czy nieufnością do wyborów.

    Przejawem tej skrywanej niechęci sa na przykład próby wyłączania całych kluczowych dla życia społecznego bloków tematycznych z dyskusji wyborczych. W ten sposób usiłuje się z dyskusji wyborczych wyeliminować np sferę gospodarczą. Gospodarka rządząca się jakoby swoimi naukowo dowiedzionymi prawami ma nie podlegać decyzjom wyborczym.

    Przypomnę, że zalecana przez partię rządzącą dyskusja wyborcza w kampaniach ostatnich miesięcy miała dotyczyć pasjonujacego problemu przemocy w rodzinie oraz zamrażania zarodków. To miały być podstawowe problemy ludu rozkwitajacej dzięki obiektywnym, naukowo dowiedzionym prawom rozwoju RP. Prawom, które bezbłędnie zgłębiły rządzące RP elity.

    Jakoś to nie wyszło, dyskusja objęła tematy niewygodne, kompromitujace dla rządzących, odsłoniła ich skrywane sekrety co zaowocowało coraz głośniejszym sarkaniem na mechanizmy demokratyczne.
    Pomstowanie rządzących na referenda jest tego rozczarowania do demokracji najlepszym przykładem.

  427. Takie obniżenie wieku emerytalnego nie może przecież zależeć od tego, ile dane spleczeństwo ma chęci do roboty, ale poprostu od tego na co stać cały system emerytalny. W żadnym z znanych mi krajów podwyższenie wieku emerytalnego nie było popularne.
    Jak to będzie za kilka lat, kiedy miałoby się okazać, że kasy emerytalne w Polsce są splądrowane i Polskę na obniżkę wieku emerytalnego poprostu nie było stać ? To pewno ci sami politycy, ktorzy teraz rozpisują to referendum , powiedzą rencistą przy obniżce emerytury, że przecież sami tego chcieliście .
    Rządzenie 40 mln krajem za pomocą środków demokracji bezpośredniej , przy mało odpowiedzialnej klasie politycznej, która wykorzystuje żywotne interesy społeczne dla populistycznych celów, nic dobrego nie przyniesie.

  428. Bywalec 2
    23 sierpnia o godz. 17:39

    Nie jest przypadkiem, że Niemcy, Skandynawia, czy GB, przyjmują uchodźców setkami tysięcy.
    Długookresowo, o ile jest plan ich zagospodarowania i wykorzystania, jest to OPŁACALNE.
    Z kilku względów:

    1-Wzmacniają popyt wewnętrzny
    2-są konkurencyjni płacowo
    3-płacą podatki, składki, ubezpieczają się
    4-uzupełniają zawody deficytowe z jakichś względów, bądź nieopłacalne w kształceniu.

    Niestety, nasze „ciemniaki” nie są w stanie tego zrozumieć.
    Każdy emigrujący zubaża naszą kasę państwową.
    Podobno o 60 000 rocznie……

    Ps.
    Japonia zrezygnowała z dotychczasowej praktyki prezentu w postaci srebrnej czarki do sake, wręczanej tradycyjnie stulatkom.
    Za dużo stulatków, za drogo wychodziło……

    System opieki zdrowotnej wyprodukował gerontów w potężnej ilości.
    Politycy będą musieli podjąć decyzje, co z nimi zrobić.
    Nie produkują, słabo konsumują, kosztowni w utrzymaniu…..
    Media usprawiedliwią każde działanie.

  429. Referenda mają już w sobie często coś irracjonalnego i emocjonalnego. Pytani nie zawsze odpowiadają na zadane pytanie, ale poprzez swoją odpowiedź starają się jedynie zamanifestwać protest i niezadowolenie z tej albo innej opcji politycznej.

  430. Bo wedlug
    Bywalca
    lud jest krnabrny z natury leniwy…
    I wszystko jasne.

  431. Z tym przyjmowanie uchodźców to nie jest takie proste. Tak gwałtowna i nie sterowana fala jaka przewala się przez Europę Zachodnią obecnie , niesie ze sobą wiele problemów organizacyjnych, finansowych, a także społecznych i politycznych.
    Korzystna może się ona okazać w dłuższej perspektywie, ale zmieni ona też radykalnie zachodnie społeczeństwa i przyniesie ze sobą nowe konflikty.

  432. „Nie ma pokoju na świecie bez poszanowania prawa międzynarodowego, to jest sprawa jednoznaczna, nie wolno nam się zgadzać, kiedy to prawo międzynarodowe jest naruszane, kiedy naruszane są granice, kiedy naruszana jest suwerenność i niepodległość państw. Tak się niestety znowu dzieje w Europie” – powiedział Duda w Muzeum Okupacji, gdzie wygłosił przemówienie związane z Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych, przypadającym w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.
    Według Dudy, nie można dopuścić do tego, żeby tylko argument potencjału gospodarczego, czy militarnego, rozstrzygał w relacjach międzynarodowych.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-andrzej-duda-tak-sie-niestety-znowu-dzieje-w-europie,nId,1873031#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ================

    Chyba pan Prezydent naraża się naszym sojusznikom.
    Oni CIĄGLE to robią…….

    Ps.
    Pakt Ribbentrop- Mołotow był zbrodnią.
    Wbrew woli krajów, przyporządkowano sobie strefy wpływów.
    Ale, tak samo postanowiono w Teheranie, Londynie, Monachium, Wiedniu, Wersalu.
    I zbrodnią to nie było?
    Zapewne, co najwyżej błędem……

    Szczytem bezczelności był podział Turcji na fragmenty, pasujące do interesów gospodarczych i politycznych krajów Ententy.
    Nikt się jakoś nie oburza, że tamte podziały do dziś powodują wypływ rzek krwi…..

  433. Raz juz chamstwu pozwolono na rozne wolne zwiazki zawodowe itp. i prosze jaki burdel z tego wyszedl.
    Od tych referendow moze sie ludowi znowu w glowie pomieszac.
    Bo lud jak wiemy nie tylko leniwy ale irracjonalny i emocjonalny.
    Zwlaszcza polski…katolicki.

  434. Falicz
    Czy przewidujesz, że lud jest pracowity i opowie się w referendum przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego ?
    Tak naprawdę to nie jest kwestia lenistwa , lub pracowitości, ale możliwości i ich wykorzystania.

  435. @duende , 16:30

    Drogi @duende ,
    masz wiele racji w tym co piszesz .
    Podobnie jak i ja (O , Kriszna wybacz mi
    nieskromnosc !) tepiac tego trolla .
    Ale …

    Musimy podejsc do sprawy w inny sposob .
    Mianowicie : szczekanie , kasanie i plucie
    obywatela Rosji , jakim jest niewatpliwie
    @Wyciek , swiadczy niestety na niekorzysc
    Rosji .
    Juz sam nick jest z gatunku tych obrzydliwych.
    WYCIEK …
    To moze byc … wyciek ropny z rany , ohyda !
    Wyciek w elektrowni atomowej – juz nie ohyda
    ale zagrozenie zycia !
    Wyciek cjanku kali z beczki – tez smierc !
    Wyciek ropy naftowej z ladowni tankowca –
    zanieczyszczenie srodowiska , posrednio i
    bezposrednio smierc wielu stworzen morskich !

    W sumie WYCIEK to cos co niesie same negatywy za soba .
    Tak to przedstawia sie nam Ambasador Rosji
    tu na blogu .
    Swiadczy o nim , nie o nas .

    Gdyby mial odrobine pomyslunku i chcialby
    nas do siebie zjednac , zmienil by swoj nick na
    bardziej pozytywny .
    Na przyklad : @Wyciek mniodu , albo jeszcze
    lepiej : @Wyciek piwa !

    Oooo , no wtedy by nie bylo watpliwosci ze on
    NASZ !
    A tak , pozostaje glupia , kapiaca trucizna ,
    @Wyciekiem , ktory nalezy przewijac .

    Pozdrowionka.

  436. O sprawach wagi panstwowej nie moga decydowac jacys tam Kowalscy czy Nowaki – nawet jezeli jest ich miliony.

    Powinni to robic ludzie przygotowani i fachowi jak posel Jan Tomaszewski czy syn Leppera.
    Lub choc zrownowazeni jak posel Niesiolowski.

  437. Falicz
    Mylisz gruszki z jabłkami.
    Co mają wspólnego związki zawodowe, którę reprezentują interesy określonych grup zawodowych , a więc są w tym sensie organizacją lobistczną, z podejmowaniem ogólnospołecznych decyzji w referendach.

  438. Bywalec,

    Mozna zawsze wrocic do propozycji Komorowskiego dotyczacej skasowania podwyzszonego wieku emerytalnego…
    Toz ta propozycja z samego matecznika PO ma raptem pare miesiecy.

  439. Rzecznicy referndalnej wielości, która przejawia się obecnie (tak wyszło) w postaci referendalnego bałaganu, co opisałem powyżej w jednym z komentarzy, nie zajmują stanowiska w sprawie tego referendalnego chaosu, tylko podszywając problem pod Najwyższą Ustawę bronią najwyższych wartości przeciwko tejotowi i tym samym tejot wychodzi na wichrzyciela i krętacza, na apologetę starych porządków a oni na obrońców ładu konstytucyjnego.

    Tejot nie podważa instytucji referendum. Tejot kwestionuje referenda montowane ad hoc. To jest podstawowa teza w wykpiwaniu macherstwa polityków przez tejota.
    Oba zapowiadane referenda zostały zmontowane na hipcika, niezależnie od tego, czy były przesłanki, czy nie było przesłanek.
    Pzdr, TJ

  440. Zwiazki zawodowe sa metoda samoorganizacji spolecznej podobnie jak zbieranie podpisow przez obywatelii w celu przeprowadzenia referendum.

    Moim zdaniem pare milionow podpisow daja wieksza legitymacje legislacyjna niz 5 milionow przyniesione Michnikowi w teczce przez Rywina.

    70% ustalen Parlamentu Europejskiego jest efektem dzialania lobbystow.
    Jest ich w Brukseli 40-tu na jednego posla.
    Nie, nie musza zglaszac swojej dzialalnosci…

  441. O ile sie nie myle , to dzis pierwsza podroz
    littleboy’a Dudy „sa kranice Grajdolu” .
    Czy ktos juz cos wie w tej sprawie ?

    Pozdrowionka.

  442. TJ-ot,
    z chaosem i balaganem referendalnym trzeba zrobic w koncu porzadek!
    Nie ma tam jakiegos generala?

    A taki byl porzadek za PO.
    Mozna bylo wszystko dogadac na smietniku i zalatwione.

  443. Cynamon,
    Ja wiem, ze wedlug Ciebie na prezydenta lepiej sie nadaje ktos ciezki i powolny jak Komorowski albo proboszcz z Twojej wsi.
    A nie „little boy”.

    Przewietrz beret bo jesien idzie.

  444. Referenda mają więc wyeliminować z procesu podejmowania politycznych decyzji niekompetentną klasę polityczną , w nadzieji, że społeczeństwo które oni reprezentują okaże się bardziej kompetentne i lepiej przygotowane do podejmowania istotnych decyzji politycznych.
    Czy dla zwolenników PiSu poparcie Komorowskiego dla reformy emerytalnej , nie powinno byc dostatecznym dowodem dla jej dyskredytacji ?

  445. Dla dobra kraju trzeba zawiesić konstytucję umożliwiającą szkodliwe referenda i wprowadzić stan wojenny by uratować polską demokrację przedstawicielska. – napisał p. Falicz.
    Niekoniecznie.
    Moim zdaniem wystraczy >b>ze zrozumieniem i kierując się obiektywizmem ( a nie doraźnym interesem polityczno-wyborczym )przyswoić sobie tresć zapisów Konstytucji w tym przedmiocie oraz zapisów ustawy o referendum ogólnokrajowym z dnia 14.03.2003 r i pamiętać o prawdzie oczwistej: to co ważne dla grupy społecznej
    ( grupy ludzi) – nawet licznej – to nie to samo co „sprawa o szczególnym znaczeniu dla państwa – (pkt.1 art.125 Konstytucji ).

    Ps. Zdarzało mi się – skromnemu magistrowi prawa,- w przeszłości, miewać i prezentować blogowo zasadniczo odmienne poglądy, opinie i oceny od tych, które przy różnych okazjach formułował p. prof. Zoll. Ale opinię p. prof. Zolla na temat referendalnej biegunki, której jesteśmy świadlkami w pełni podzielam. Funduje nam się nie tylko referendalny kabaret (ex-Prezydent Komorowski ) ale wprost referendalną farsę (p. Prezydent Duda).
    Śmiesznie już jest. Co nas dalej czeka ?

  446. @A.Falicz , 18:47

    „Cynamon … Przewietrz beret bo jesien idzie.”

    Faliczu , masz na mysli twoj beret ?
    Ten juz dawno w smieciach .

    Ja takowego nigdy nie posiadalem.

    Pozdrowionka.

  447. Niektórzy wciąż nie mogą się pogodzić z faktem, że prezydentem Polski nie jest były komunistyczny wojskowy dyktator, ani elektryk po zasadniczej z półmetrowym długopisem, ani alkoholik ” magister” tańczący discopolo ani nawet człowiek z flinta marudzacy przez godzinę na oficjalnym spotkaniu politycznym w USA o robieniu bigosu.

    Tylko taki „little boy” cztery języki i doktorat z prawa.

  448. 67 letni dziennikarz jest DOBRY w swoim fachu.
    Dziwne, że mało takich w TVP….
    Jeżeli już, to nie w głównych pasmach oglądalności.
    Kult młodości?

    Zawody wymagające sprawności fizycznej są wyłączone z takiego wieku.
    A jest ich sporo.
    Branże szkodliwe, powinny mieć większe składki emerytalne.
    Jest tak?
    Sporo firm zachodnich ma własne programy emerytalne.
    W Polsce, chyba żadna branża.
    Finansowanie przyszłych emerytur jest możliwe jedynie z podatków.
    Uciekanie od nich, stworzyło sporą dziurę…..

    Ciekawostką jest, że najbogatsi nie płacą składek zdrowotnych, czy emerytalnych.
    Załatwili sobie przepisy zwalniające ich z tego obowiązku.
    Wystarczy 36 średnich krajowych zarabiać…….
    Dlaczego?
    Tak samo jak posłowie.
    Ich kwota wolna od podatków to 27 000……..
    W efekcie, 95% bidoków z pierwszej grupy podatkowej utrzymuje cały system.
    I ta grupa się zmniejsza……

    Ps.
    Fundusze emerytalne w dużej części umieszczone są na giełdzie.
    Która się zwija.
    Straty funduszy przełożą się na emerytury i ich wysokość.
    W efekcie, wojna o pieniądz toczona globalnie, przełoży się na poziom życia w wielu krajach. Koszty globalizacji są nieprzewidywalne.

  449. Lex

    Ale problem w tym, że przedłużenie wieku emerytalnego uzasadniano i uzasadnia się szczególnym znaczeniem dla państwa.

    Tylko dlatego RP dokonała tego aktu wbrew opinii publicznej bo miało to dla RP szczególne znaczenie. Jak również tylko dlatego władze RP nie chcą się na to referendum zgodzić.

  450. Lexie
    Który z postulatów proponowanego na 25 października referendum nie jest sprawą o szczególnym znaczeniu dla państwa?

    Dlaczego jak magister uważasz, że wiesz lepiej niż prezydent doktor prawa?

    Profesor Zoll jest jak scyzoryk szwajcarski, na wszystko ma jedyne słuszne zdanie.

  451. Lex
    23 sierpnia o godz. 18:57

    Całkowicie odmienną opinię prawną w stosunku do prof. Zolla prezentował dr Piotrowski, też uznany konstytucjonalista.
    To lud, czy wyborcy, są źródłem PRAWA.
    Cała reszta, łącznie z Konstytucją, jest wtórna.

    Niedościgniona w logice jest fraza:

    demokracja Abrahama Lincolna – „władza ludu, sprawowana przez lud, dla ludu”
    Ktoś ją unieważnił?
    To co dobre dla elit, niekoniecznie jest dobre dla ludu.
    Więc elity trzeba albo prostować, albo zmieniać gdy wypadają z realnego świata i zaczynają żyć iluzjami swojej klasy politycznej.

  452. Może edukacja przyszłych pokoleń to sprawa drugorzędna…?

  453. Rzecz w tym, że ci którzy zanegowali definicję demokracji – jako „władzę ludu”, zaproponowali rozwiązania, które były – i są – nie mniej szkodliwe dla demokracji. Umożliwiają one zawłaszczanie państwa przez różnego typu kliki i hordy pod formalnym płaszczykiem „demokracji”, przy czym ci, którzy tego dokonują, głośno krzyczą, że ten patologiczny ustrój, który sprokurowali, jest „demokracją”. Obywatele widzą wokół siebie ogólny „bajzel”: zawłaszczanie państwa dla prywaty, korupcję oraz tym podobne zjawiska… – i przestają „chcieć” demokracji.
    „Zawłaszczyciele” „zacierają ręce” – najlepsze interesy robi się w mętnej wodzie…. (ale o tym w kolejnych tekstach)
    http://grudziecki.blog.pl/2013/08/27/mity¹-niby-demokracji²-demokracja-wladza-ludu-2/
    ============

    CBDO……

  454. Duda chce prywatyzować lasy, aby pokryć koszty obietnic z kampanii prezydenckiej

    Nikt inny nie chce prywatyzować lasy upaństwowione przez PRL. Podniesienie wieku emerytalnego jest uzasadniane interesem emerytów, aby mieli wyższe emerytury, oraz interesem skłądkowiczów, aby nie musieli płacić coraz więcej składek i podatków poczynając od przyszłego roku, i stopniowo coraz więcej, aby pokryć rosnace koszty programu emerytalnego ZUS. Można by zadać kolejne pytanie w referendum, czy należy podnieść te daniny, aby utrzymać ZUS w stanie wypłacalności, i podnosić je w miarę rosnących potrzeb. Oczywiście najbiedniejsi, bezrobotni i emeryci będą za, i namnoży się ich, jak kwota wolna od PIT wzrośnie. Jest jeszcze VAT i akcyza, np. na papierosy, co jest bez znaczenia dla państwa rozumianego jako wroga ludu, od 300 lat takie przekonanie dominuje na ziemiach polskich, zdaje mi się.

    Polska droga wychodzenia z realnego socjalizmu jest nieustannie kontestowana. Teoretycy gospodarcki twierdzą, że jest gdzieś między drogą Irlandii i Grecji. Momentami bliżej Irlandii, ale w tym sezonie wyborczy skręci ku Grecji. A w systemie politycznym, gdzieś między Niemcami (system kanclerski) i Francją (system prezydencki), ale okazuje się, że skręca ku Szwajacrii z referendami w każdej kontrowersyjnej kwestii. Osobiście jestem za Szwajcarią w Polsce, ze wszystkimi atrybutami z Alpami włącznie. Za referendum wrześniowym i pażdziernikowym. Niech wrześniowe referendym odkryje wyborcom całą konfuzję jaka z referendum wynika, zaś do październikowych pytań powinno się dołączyć kilka, np. to czy ldu jest za lepszą edukacją dla swoich pociech, za ich rozwojem od wczesnych lat, oraz za jak najwcześniejszym wyrównywaniem szans dla dzieci z różnych środowisk poprzez objęcie 6-latków obowiązkiem szkolnym. No i to o wypłacalność ZUS w perspektywie 2, 5 i 25 lat. Niech się lud wypowie, demokracja niech zwycięża, a nie żeby rynki dyktowały nam wszystko z wysokością płacy w sektorze prywatnym na czele.

  455. Muszynianka (wytłuszczona): Duda chce prywatyzować lasy, aby pokryć koszty obietnic z kampanii prezydenckiej.

    Kolejna insynuacja i kolejne kłamstwo nieprzejednanych wrogów nowego prezydenta.

    Andrzej Duda: „Ja nazywam polskie lasy jedną z ostatnich już pereł w polskiej koronie, ale wciąż jasno świecącą. Dlatego chcę jasno i wyraźnie zadeklarować, że będę zawsze stał na straży polskich lasów w znaczeniu polskiej własności. To jest wielki majątek. My, niestety nie jesteśmy narodem bogatym. Jesteśmy społeczeństwem, które w zasadzie jedyne co ma, to nieruchomości. Lasy są jedną z takich nieruchomości.
    (Lasy Państwowe) to jedno z lepszych polskich przedsiębiorstw o charakterze państwowym i jakiekolwiek zmiany tutaj są niepotrzebne. Jeżeli coś dobrze działa, to lepiej to zostawić, niż dotykać, kombinować i psuć.”

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/duda-przeciwko-prywatyzacji-lasow-panstwowych-kandydat-pis-o-lasach,532517.html

  456. Doktorat z prawa jest najlepszą kwalifikacją i przygotowanie do prezydentury

    Oraz doświadczenie w fałszywaniu celów podróży w rozliczeniu poselskich kosztów – na spotkania wyborcze w Poznaniu, a nie na wykłądy w prywatnej uczelni – jak donosi „Newsweek.pl”.

    Duda faktycznie nie wiadomo po co trzy pytania referendalne poddaje, jedno nie ma innego racjonalnego wytłumaczenia jak to, że Duda chciałby, aby rząd sprywatyzował lasy i miał z tego forsę, aby (1) obniżyć wiek emerytalny, (2) wypłacać 500 złotych miesięcznie na dziecko do 18 lat życia, (3) podnieść kwotę wolną od PIT z 3000 złotych rocznie do 8000. Chyba jedna nie starczyłoby lasów w Polsce na pokrycie tej dziury budżetowej, tzw. dziury Dudy.

    Po co obniżać wiek emerytalny, skoro to zaszkodzi materialnie przyszłym emerytom i składkowiczom?

    Po co ograniczać szanse edukacyjne polskim dzieciom, choćby w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi, z USA i Australią włącznie, w wielu z nich do szkoły idą dzieci w wieku 5 lat?

    Tylko doktor prawa UJ jak widać moża pójść na ustępstwa wobec rozbrajająco rozbuchanych żadań zacofanego ludu polskiego. Tylko działacz PiS, prezydent 1/3 Polaków może świadomie cofać Polskę cywilizacyjnie.

    Pytanie o JOW jest ustrojowe, jak i pozostałe dwa pytania wrześniowego referendum. Można podważać jego sensowność, ale pytania Dudy są destrukcyjne w sensie społecznym, jedno zaś podważa rozumność Dudy, wszak nikt nie zamierza lasy prywatyzować, tylko on jeden.

  457. Bar Norte
    W swoim przydługawym życiu przeżyłem i byłem świadkiem wprowadzania wielu zmian w obowiązujących systemach emerytalnych. Niektóre z tych zmian obowiązujący system nawet wywracały na przysłowiowe nice i żadna z tych zmian nie była poprzedzana referendami. System emerytalny jest niewątpliwie problemem ważnym ale czy w wymiarze referendalnym ?
    Wyraźnie napisałem, że chodzi mi o zobiektywizowaną ocenę problemu a nie doraźny – polityczny interes choć uważam, że wydłużając wiek emerytalny Tusk i PO poszli na łatwiznę i problemu nie rozwiązali tylko przesunęli w czasie jego skutki.
    Panie Andrzeju Falicz,
    to co się aktualnie dzieje w kraju najdobitniej dowodzi, że za sprawę o szczególnym znaczeniu dla Państwa można uznać każdą jeśli tylko ma się w tym interes polityczny ( jak np. z pytaniem o Przedsiębiorstwo Lasy Państwowe, co do którego mało kto wie o co chodzi, a w każdym bądź razie nie o ich /jego prywatyzację, której nikt nie chce i nie planuje.
    Podobnie ze sprawą obowiązku szkolnego dla 6-cio latków. Choć w tym przypadku uważam, że sprawę tą należy pozostawić ocenie rodziców wspartej – w razie wątpliwości- opiniią psychologa. Sprawą bliżej nie zajmowałem się gdyż mnie już nie dotyczy i mało interesuje ale z tego co na ten temat słyszałem i czytałem to nie ma w obecnym stanie prawnym -byhajmniej -przymusu/obowiązku posyłania 6-cio latków do szkoły. ).
    Wieśku,
    cenie sobie opinie dr. Piotrowskiego, którego szanuję jako prawnika i znawcę prawa konstytucyjnego. Ale miast obracać się w sferze prawno-ustrojowych imponderabiliów wolałbym wrócić do konstytucyjnego konkretu. Zgodnie z treścią art. 87.ust.1 Konstytucji żródłami prawa w Rzeczpospolitej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia i akty prawa miejscowego (lokalnego ).
    Natomiast nie wiem skąd p. dr Piotrowski wyczytał, że LUD ( nawet nie jedgo wola ) stanowi źródło prawa. A jeżeli już jesteśmy przy „LUDZIE” a raczej przy „woli ludu” wyrażanej w referendum to ta wola może być wyrażana w formie i w sprawach przez prawo określonych – i tym sposobem wróciliśmy do zapisów konstytucji.
    PS. W mojej (nie) skromnej 😉 i całkowicie subiektywnej opinii jedynym pytaniem szczególnie ważnym dla państwa i jego funkcjonowania i spełniającym tym samym warunek konstytucyjny mogłoby być to o JOW-ach ale nie w wersji sformułowanej przez B. Komorowskiego gdyż w takiej postaci jak zostało sformułowane przez b. Prezydenta nie wiem o co mu – mimo mojej wiedzy na temat JOW-ów – chodziło . Oprócz przejęcia głosów przynajmniej części zwolenników P. Kukiza – oczywiście.

  458. Coś takiego jak „wolny rynek” w krajach zachodniego (i nie tylko zachodniego) kapitalizmu, już dawno przestało działać (zastąpiła to de facto korporacyjne-bankowa dyktatura).
    Nie ma już kapitału – są wpływy, układy, wirtualne pieniądze – system, który coraz bardziej się centralizuje (kumulując władzę), ustalając własne reguły gry, które są zaprzeczeniem reguł wolnego rynku.

    Bezkrytyczne przywiązanie do idei „wolnego rynku”, (który na dodatek przestał funkcjonować) to jest doktrynerstwo, ideologiczne zaślepienie.

    Wszystko wskazuje na to, że ZYSK to kolejny bożek, na którym się przejedzie ludzka cywilizacja.

    Dla człowieka, w jego wymiarze indywidualnym, są wartości ważniejsze, niż gospodarka. A przecież społeczeństwo jest zbiorem indywidualnych ludzi. Każdy system, który będzie ich traktował przede wszystkim jako „siłę roboczą” będzie systemem nieludzkim (tzn. takim, który będzie pozbawiał ich ludzkiej godności – człowieczeństwa).

  459. LA (20:14) pisze: Kolejna insynuacja i kolejne kłamstwo nieprzejednanych wrogów nowego prezydenta o moim komentarzy, który jest niczym innym tylko czystą kpiną z Dudy i ubolewaniem nad poziomem populizmu PiS-owskiego programu wyborczego. Nad kupowaniem wyborców obietnicami bez sensu i bez pokrycia, gdyż „ciemny lud je kupi”. Proszę mi zalinkować, jak ktoś chce lasy prywatyzować, co nadawałoby jakiś sens temu pytaniu, które faktycznie jest PiS-owską hucpą wyborczą.

    To już jest graniczy z pytaniami, czy należy zrobić, aby obywately byli młodzi, piękni i bogaci. PiS-owi ciągle miesza się demokracja z modłami w niedzielę w kościele. Demokracja w sprawach programu socjalnego jest przedstawicielska, tzn. wybiera się do rządzenia kilka opcji oferującymi w miarę konkretne programy do zrealizowania, wiarygodne w tym względzie, realne, oraz ekipę, która może je wporwadzić w życie. Kampania PiS jest denna pod każdym względem. Wystarczy wejść na strone partii PiS i przeczytać jak ich program ewolucję przechodził i do czego doszedł. Do pobożnych zaklęć na kilkuset stronach, z których można cytaty czerpać do wpisania na blog. Ale nie do realnej polityki się z tym pchać. Rządy PiS, jeśli do nich dojdzie, będą komporomitacją, a jeśli potrwają całą kedencję sprowadzą katastrofę na Polskę.

    Jest jeszcze trzecia możliwość, że PiS się odżegna i wykręci. Ale w tym przypadku po co głosować na PiS? Przyrównywanie PiS i PO jest absurdalne w mej opinii, albowiem PO nie obiecuje wyborcom bez opamiętania, nie zaspakaja najprostszych i najdurniejszych zachcianek i wyobrażeń ludu, lecz jest w pewnym stopniu rzetelna. Platforma zrealizowała ponad połowę, można się spierać czy nie 3/4 swoich obietnic sprzed 8 lat. PiS ma szansę na spełnienie dziesiątej części, na czele z powstrzymaniem nieistniejących zamiarów prywatyzacji lasów państwowych. Co za duractwo z tym PiS, tylko Kaczyński mógł to wymyśleć.

  460. Niestety, demokracja referendalna w Szwajcarii, jest do niczego i z zupełnie nieznanych powodów, ulega dyktatowi rynków.
    Na blogu, są specjaliści od tropienia spisków sił ciemnych, więc pewnie dadzą szybko głos i objaśnią, jak to się stało, że durni Szwajcarzy odpowiedzieli w niedawnych referendach NIE
    na pytanie :Czy jesteś za ograniczeniem wysokości pensji zatrudnionych w bankach i korporacjach do max 5 średnich krajowych?
    W prawdziwe osłupienie może wprowadzić rodaków, odpowiedź na inne pytanie.
    Czy jesteś za ustawowym skróceniem, tygodniowego czasu pracy do 36 godzin ?
    Tu też wygrała opcja NIE.
    To, że nowo wybrany prezydent, serwuje nam test referendalny na durnowatość narodu w imię partyjnych interesików, to małe miki.
    Ciekawy jestem, czy zdaje sobie sprawę, że jest już zakładnikiem fali referendalnej?
    No bo chyba nie będzie wstanie odmówić teraz konsultacji żadnej grupie, która zbierze podpisy w dowolnej sprawie?
    Swoją drogą, to dziwnym jest trochę szermowanie cepem woli narodu, bo Bogiem a prawdą, właściwie w referendum z jakiej parafii mają głosować obecni już emeryci?
    Są już poza, i zainteresowani powinni być odpowiedzią na NIE, z oczywistych względów.
    Ja to bym jeszcze uszanował wolę najbardziej zainteresowanych wiekiem szkolnym.
    Niech się wypowiedzą ci do piątego roku życia, a nie ci co jak politycy wiedz za zainteresowanych lepiej.
    A tak nie mniej poważnie.
    Zdaje się. że referendalne pytanie o wiek emerytalny, nie leży w kompetencjach prezydenta. Jest to bowiem pytanie o regulację, która bezpośrednio tyczy budżetu państwa a mieszanie w tym kotle przez prezydenta, jest sprzeczne z ustawą zasadniczą.
    Jeżeli się nie mylę, to dziwi mnie, że w otoczeniu marszałka senatu, nie ma nikogo, kto podpowiedziałby aby tak wątpliwość skierować do rozstrzygnięcia przez TK.

  461. Lex

    Nie odnoszę się do realnej wagi problemu.
    Nie czuję się na siłach by oceniać wagę (szczególne znaczenie dla państwa) zmian systemu emerytalnego.

    W komentarzu odniosłem się jedynie do stosowanej w dyskusji argumentacji. Chodziło mi o to, że wydłużenie wieku emerytalnego wbrew opinii publicznej uzasadniano przed kilkoma laty szczególną wagą dla państwa. Tym uzasadniano złamanie jasnej obietnicy wyborczej PO, że tego wieku nie przedłuży. Tym też uzasadniano zmielenie milionów podpisów przeciwko tej decyzji.

    Natomiast teraz rzecznicy wydłużenia wieku emerytalnego bagatelizują w argumentacji tę wagę.

    Rodzi się więc pytanie: po co decydowano się na złamanie obietnicy wyborczej i przeforsowanie wbrew opinii publicznej owego przedłużenia wieku a przy okazji zdemolowania systemu konsultacji społecznych skoro jak czytam ma to dla państwa znaczenie bagatelne?

    Po co ta cała wojna?

  462. To właśnie za sprawą PO chciano w ubiegłym roku cichcem wprowadzić zmianę w Konstytucji, która by umożliwiała sprzedaż lasów państwowych (np. po to, by łatać dziurę budżetową rządu Tuska). To było zagrożenie (ustawa nie przeszła różnicą 6 głosów), dzięki któremu podnosi się dzisiaj tę kwestię.

    Jest oczywiste, że wykorzystuje się to politycznie – wskazując na partię, która to zagrożenie wykreowała.

  463. Bar Norte
    23 sierpnia o godz. 21:04

    Fantastyczny pomysł z prywatnymi OFE przetestowano w Chile.
    Efekt?
    Płaci Państwo, bo fundusze splajtowały.

    Test prawdy jest bezlitosny.
    Neoliberalizm nie sprawdził się nigdzie i w żadnej dziedzinie.
    Ciągle potrzebna jest ingerencja Państwa, by obywatele z głodu nie umierali.

    Nasze bąbelki znów musują…..
    Pisałem kiedyś, że nie powiem nic przeciwko pani Pawłowicz, od kiedy była jedną z niewielu sprzeciwiających się szczególnym ustawom umożliwiającym podważenie pozycji i stabilności Lasów Państwowych, do czego PO dążyło.
    Wartość tej firmy to jakieś 400 miliardów.

    Pan hrabia przegrał w karty, więc las sprzedał, nie troszcząc się o pożytki rok rocznie spływające z jego istnienia.
    I Antek Boryna się sprzeciwił, chamowi, mającemu jedynie PRYWATĘ na względzie….
    Filozofia sprzedawania za grosze, czy zadłużania by sprzedać za bezcen, to stary schemat wywłaszczania nas z majątku budowanego przez pokolenia.
    A dywidendy z tego procederu- za granicę i na PRYWATNE konta decydentów.

  464. Szemrane towarzystwo oszustów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/adwokat-marcin-d-podejrzewany-o-wyludzenie-pieniedzy-z-pfron/f54cw4
    Na szczęście teść poległ pod Smoleńskiem.

  465. LA
    jeśli pamięć mnie nie zawodzi to w wzmiankowanym przez Pana projekcie ustawy nie chodziło bynajmniej o prywatyzację lasów państwowych ( i jako dobra i jako przedsiębiorstwa ) a o obłożenie (inna sprawa czy słusznie i zasadnie ) Przedsiębiorstwa Lasy Państwowe w latach 2014 i 2015 obowiązkiem wniesienia na rzecz Skarbu Państwa daniny w wysokości 1.6 mld zł w kazdym z wymienionych lat a od 2016 r świadczeniem w wysokości 2 % rocznych przychodów ( wpływów) co oczywiście spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem „leśnego ” lobby i „leśnej” Solidarności i co – ponieważ zdarzyła się okazja – podchwycone zostało ochoczo i skwapliwie przez PiSowską opozycję z wydumanym i głośno artykułowanym „zaśpiewem” o planowanej prywatyzacji tychże lasów.
    O forsę więc chodziło wówczas a nie o prywatyzację.
    Aby było ciekawiej: ponoć projekt wpisania do Konstytucji zapisu o lasach państwowych jako dobrze narodowym i niezmienności ich sytuacji prawno-ustrojowej został prze PiS właśnie skutecznie „uwalony”.
    Tyle na temat prywatyzacji lasów pańsytwowych z mojej strony.

  466. Upierdliwość blogowa wzrasta, bo zaczyna się temat lasów państwowych. Nie prywatyzować – krzyczą referendaliści, nie damy naszych lasów obcym.
    Sianie paniki i promowanie teorii spiskowych.

    Kto, gdzie i kiedy w rządzie, w parlamencie proponował, rozważał prywatyzację Lasów Państwowych?
    Jedna plotka chodzi stale po internecie – że w podsłuchach wikileaks jedna z depesz wysłanych z ambasady amerykańskiej w Warszawie relacjonuje jakąś rozmowę, w której poruszony jest rzekomo temat odszkodowań dla Żydów polskich i między innymi pada rzekomo tam zdanie – sprzedadzą lasy, to będą mieli kasę na wypłatę dla nas zaległych rekompensat majątkowych.

    Na tej podstawie – gdzieś, ktoś coś słyszał – buduje się oszałamiające swoją prostotą i podstępnością teorie o przygotowywaniu Lasów Państwowych do zbycia na poczet żydowskich roszczeń. Kto tą sprzedaż przygotowuje nie wiadomo, ale przygotowuje.

    To są te solidne przesłanki, których nikt nie widział i nie słyszał, a które mają stanowić podstawę do referendum, do pytania referendalnego – czy prywatyzować Lasy Państwowe.

    Platforma propagowała proste posunięcie – uchwalimy ustawę o LP. Referendaliści są przeciw całym sobą. Jakżeż to, taką ważną sprawę „na nie” załatwiać ustawą? Referendum jest potrzebne, itd.
    A może zmienić konstytucję? Nie – odpowiadali referendaliści, wy jesteście znani z krętactw, tak przyprawicie zapis o Lasach, że niby nie do ruszenia, a gdy zgłosi się pierwszy lepszy kontrahent, to jak zwykle wykręcicie kota ogonem.

    Biegunka pomysłów trwa, a rdzeniem pomysłów jest referendum jako metoda rządzenia przez lud i dla ludu. Już teoretycy państwa i prawa, geostratedzy blogowi formułują fundamentalne idee.
    Pzdr, TJ

  467. wiesiek59

    Wspomniałeś bitwę o las z „Chłopów”

    Warto odświeżyć sobie ten fragment powieści:

    „Na czele parobków jechał rządca, wpadli na porębę ostro i zaraz z miejsca dopadłszy kobiet zaczęli je prać batami, a rządca, chłop kiej tur, bił pierwszy i krzyczał:

    – Złodzieje, wszarze! Batami ich! W postronki, do kryminału!

    – Kupą, kupą, do mnie, nie dawać się! – wrzeszczał Boryna, bo naród już się rozlatywał zestrachany, ale na ten głos powstrzymywali się w miejscu i nie bacząc na baty, prażące niejednych już po łbach, w dyrdy, osłaniając rękami głowy, biegli do starego.

    – Kijami psubratów! Cepami w konie! – krzyczał rozsrożony stary i porwawszy jakiś kół pierwszy rzucił się na dworskich; a prał, gdzie popadło; za nim zaś, kiej ten bór wichurą gniewu przejęty, zwarły się chłopy ramię w ramię, cepy przy cepach, widły przy widłach i z krzykiem ogromnym runęli na dworskich prażąc, czym kto ino mógł dosięgnąć, aż zadudniało, jakby kto groch na podłodze kijem wyłuskiwał.

    Podniesły się wrzaski nieludzkie, przekleństwa, kwiki przetrącanych koni, jęki rannych, głuche a gęste razy kołów, szamotania chrapliwe i dzikie pokrzyki pobojowiska.

    Dworscy bronili się tęgo, wymyślali i bili niezgorzej od chłopów, ale zaczęli się w końcu mieszać i cofać, bo konie smagane cepami stawały dęba i z kwikiem nawracały ponosząc, aż rządca, widząc, co się dzieje, spiął swojego ułanka i skoczył w całą kupę narodu, ku Boryrnie, ale ino tyla go było widać, bo naraz zawarczały cepy i kilkadziesiąt bijaków spadło na niego, a kilkadziesiąt rąk chwyciło go ze wszystkich stron i wyrwało z konia, że kiej ten kierz, ryjem podważony, wyleciał w powietrze i padł w śnieg, pod nogi, iż ledwie go Boryna ochronił i zawlókł nieprzytomnego w przezpieczne miejsce.

    Skłębiło się wtedy wszystko z nagła, jak kiedy wicher uderzy niespodzianie w kopy, zamąci, że jeno jeden kłęb nierozeznany się uczyni, tacza po polu i przewala po zagonach; krzyk się podniósł straszny i taki zamęt, taki wir, że już nic nie było widno, kromie splątanych kup tarzających się po śniegach, kromie pięści walących z wściekłością, a czasem jakiś wydzierał się z kupy i uciekał kiej oszalały, ale nawracał wnet i z nowym krzykiem, z nową wściekłością rzucał się do bitki.

    Prali się w pojedynkę i kupami, wodzili za orzydla, to za łby, gnietli kolanami, ozdzierali do żywego mięsa. a przeprzeć się jeszcze nie mogli, bo dworscy pozeskakiwali z koni, nie ustępując ani na krok, ile że przybywała im ciągła pomoc, bo rębacze przeszli na ich stronę i tęgo wspierali; pierwsze Rzepczaki hurmą a milczkiem kiej te złe psy rzucili się pomagać, a wiódł wszystkich borowy, któren w ostatniej chwili się zjawił, że zaś chłop był jak byk, mocarz głośny na okolicę, a przy tym zadzierzysty i swoje sprawy z Lipcami mający, to pierwszy się rzucał w pojedynkę na całe kupy, rozbijał łby kolbą fuzji, rozpędzał i tak prał, że niech Bóg broni!

    Poszedł nań Stacho Płoszka, by go wstrzymać, bo już naród zaczął przed nim uciekać, to go uchwycił za orzydle, okręcił nad sobą i rzucił na ziem kiej ten snopek wymłócony, aż Stacho padł nieprzytomny. Skoczył doń któryś z Wachników i trzasnął go cepami gdziesik w ramię, ale dostał na odlew pięścią między oczy, że jeno ozwarł ramiona i z tym słowem „Jezus!” rymnął na ziemię.

    W końcu już i Mateusz nie wytrzymał i rzucił się do niego, ale choć chłop był w mocy jednemu Antkowi równy, nie wytrzymał i pacierza, borowy go zmógł, sprał; w śniegu utytłał i do ucieczki przyniewolił, a sam ruszył ku Borynie, któren w kupie całej wodził się za łby z Rzepczakami, ale nim się doń dobrał, opadły go z wrzaskiem baby, przechwyciły pazurami, wpięły mu się w kudły, splątały i przygiąwszy do ziemi wodziły się z nim – jako te kundle, kiej psa owczarskiego opadną, kłami za skórę ujmą i ciepią się że nim to w tę, to w ową stronę.

    Ale już pod ten czas i naród brał górę, zwarli się i pomieszali kiej te liście, każden swojego ułapił, dusił i taczał się z nim po śniegu, a baby dopadały z boków i darły za kudły.

    Wrzask było ano już taki, zamęt, kotłowanina, że swój swojego ledwie rozpoznał, ale w końcu przeparli dworskich, paru już z nich leżało pokrwawionych, a insze zaś zmordowane, osłabłe, chyłkiem uciekały w las, tylko rębacze bronili się ostatkami sił, a nawet gdzieniegdzie prosili o miłosierdzie, ale że naród był rozsrożony jeszcze barzej na nich niźli na dworskich, że rozgorzał kiej ta żagiew na wietrze, to próśb nie słuchał i na nic nie baczył, jeno prał z całą wściekłością.

    Porzucali kije, cepy, widły, a. zwarli się na moc, chłop z chłopem, pięść na pięść, siła na siłę, gnietli się tak ano, dusili, ozdzierali, kulali po ziemi, że już przymilkły wrzaski, a tylko ciężkie charczenia, klątwy a szamotania słychać było.

    Taki się sądny dzień zrobił, że i wypowiedzieć nie sposób !

    Ludzie poszaleli prawie, zawziętość nimi rzucała i gniew ponosił, a zwłaszcza Kobus z Kozłową widzieli się całkiem powściekani, że aż strach było na nich patrzeć, tak byli okrwawieni, pobici, a mimo to rzucający się na całe kupy.”

  468. Tracimy powoli nasz kraj – ten fragment wypowiedzi pana prezydenta Andrzeja Dudy – prawdziwy aż do szpiku kości, jest wstydliwie pomijany
    w debacie publicznej.

    http://wp.tv/i,andrzej-duda-pod-palacem-prezydenckim-tracimy-powoli-nasz-kraj,mid,1757050,cid,4051,klip.html

    Dlaczego jest pomijany?
    A jest widoczny na każdym kroku, w każdym miejscu, w każdej sekundzie debaty politycznej.
    Tych , czasami drobnych zdarzeń, rzeczy, które skutkują tym, że tracimy nasz kraj jest tak dużo, że nie wymienię żadnego.
    Jako naród, nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego zrozumieć, edukacja społeczeństwa, a tylko media są za nią odpowiedzialne, jest skrzętnie pomijana, kłamliwie ilustrowana w tych wszystkich drażliwych sprawach.
    Trwa w najlepsze zagłaskiwanie prawdy, o tym, dlaczego – „powoli tracimy nasz kraj”?
    A tracimy go, bo mamy głąbów polityków,głąbiaste „elity”, sami jesteśmy głąbami, że z tym wszystkim złem się godzimy. Od polityków wymaga się więcej, powinni mieć lepszą świadomość.. Być może ją mają, ale do oszukiwania, blagierowania, tych, którym mają służyć.

    Nie tylko „nasz kraj tracimy”, tracimy także Europę, bo nie tylko w naszym kraju trwają destrukcyjne procesy, stamtąd one do nas przyszły, które bezkrytycznie przyjęliśmy.

  469. Lex: „O forsę więc chodziło wówczas a nie o prywatyzację.”
    W każdej prywatyzacji chodzi tylko o forsę.

  470. tejot: „…wy jesteście znani z krętactw, tak przyprawicie zapis o lasach, że niby nie do ruszenia, a gdy zgłosi się pierwszy lepszy kontrahent, to jak zwykle wykręcicie kota ogonem.”

    Dokładnie.
    Dotychczasowa prywatyzacja w Polsce daje mnóstwo takich przykładów. (Tylko nie pisz proszę, żebym je wymienił – to Ty powinieneś odrobić tę pracę domową – w czym jesteś przecież całkiem dobry.)

  471. @Pilzner 23 sierpnia o godz. 20:22
    „Po co ograniczać szanse edukacyjne polskim dzieciom, choćby w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi, z USA i Australią włącznie, w wielu z nich do szkoły idą dzieci w wieku 5 lat?”

    Całe życie będę powtarzał w reakcji na podobne banialuki jak te powyżej: porównywanie całego USA do Polski jest głupie. Za duże, za bardzo różnorodne.
    Wbijcie sobie do głowy, że USA bardziej można porównywać do Europy aniżeli do małej Polski.

    USA nie gwarantuje swoim obywatelom prawa do edukacji a zatem nie może tam być mowy o żadnym obowiazkowym wieku rozpoczynania ani kończenia szkoły.
    Obowiązkowy wiek nauki w szkole ustanawiają poszczególne stany.

    Zgodnie z danymi w tabeli
    **https://nces.ed.gov/programs/digest/d13/tables/dt13_234.10.asp?current=yes

    wiek rozp. szkoły___L. stanów____L. mieszk. mln___% L. m. USA
    …………5………………….9………………….32…………………10……..
    …………6…………………24………………..192…………………62…….
    …………7…………………16………………….65…………………21…….
    …………8………………….2………………….19…………………..6…….

    Jak się pogógluje to jasno widać, że te sprawy zmieniają się z roku na rok. Z tego co się zorientowałem, poszczególne stany najczęściej przesuwają w dół obie granice, tzn. zarówno rozpoczynania jak i kończenia obowiązkowej nauki. Ostatnio kilka stanów przesunęło z 18/17 do 16 lat koniec obowiązku szkolnego.

  472. Jak do tej pory przekonujaco nie wyjaśniono czemu podjeto decyzję by dokonać zmiany konstytucji dopisujac do niej punkt o tym, że :

    „lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym z wyjątkiem uzasadnionego celu publicznego.”

    Konia z rzędem temu kto wie co mieli na myśli inicjatorzy zmiany konstytucji forsując ukradkiem owe „przekształcenia własnościowe uzasadnione celem publicznym”.
    Co to znaczy?
    Pani premier Kopacz indagowana o to zagadnienie twierdzi, że chodzi np o budowanie dróg w lasach.
    Ale przecież jak do tej pory nie było z tym problemu, drogi wytaczano po lasach, budowano, nie tylko zresztą drogi – bez zmiany konstytucji. Na realizację tego rodzaju „uzasadnionych celów publicznych” pozwalało i pozwala istniejące prawo.

    Pytam się więc – po cholerę próbowano „rozmiękczać” twardą ochronę konstytucyjną państwowych lasów owym eufemistycznym „uzasadnionym celem publicznym”?

  473. Lasy Państwowe zawiadują 30% terytorium kraju.
    To homeostatyczny twór, generujący ZYSKI, a jego największą wadą jest niezależność od KREDYTÓW zewnętrznych.
    Jest w stanie pokryć straty, usunąć zniszczenia, klęski żywiołowe, dobrze płacić pracownikom.

    Co jest PODSTAWOWĄ wadą- jest niezależny od banków i finansowania zewnętrznego.
    Wymuszenie dywidendy zmuszającej do zadłużenia się, byłoby wygodne dla wielu.
    Ot, i cała tajemnica.
    Dywidenda jest potrzebna i sensowna z punktu widzenia budżetu.
    Kwestia wysokości, dyskusyjna.
    Te 2% nie jest dużym wydatkiem, ale…….
    Ile firm padło za Balcerowicza po ogłoszeniu obowiązku wpłaty takich sum?
    Mechanizm wymuszania upadłości jest prosty.
    Jedna ustawa i księżycowe należnosci, umożliwiają przejmowanie za bezcen firm generujących przychody na starych warunkach.

    Kontredans wobec KGHM przykładem…..

  474. LA
    „W każdej prywatyzacji chodzi o forsę”.
    Na ogół tak, choć nie zawsze i nie w każdej sytuacji. Wiem coś na ten temat z tzw. życia i osobistych doświadczeń, także zawodowych. Nie byłbym więc w tym – tu zgódźmy się – często trafnym spostrzeżeniu – tak kategoryczny.
    Tyle, że wg. mojej wiedzy w sprawie, o której piszemy chodziło o forsę i jej „wyciągnięcie” z Lasów – bez zamiaru prywatyzacji „Lasów” (przedsiębiorstwa) i lasów jako dobra ogólno-narodowego (państwowego).

  475. W chicagowskim polonijnym grajdole konieczność „obrony polskich lasów” jest oczywista i spowodowana „obietnicami Komoruskiego składanymi amerykańskiemu ambasadorowi lobbującemu na rzecz Żydów”.

  476. „Jedna plotka chodzi stale po internecie – że w podsłuchach wikileaks jedna z depesz wysłanych z ambasady amerykańskiej w Warszawie relacjonuje jakąś rozmowę, w której poruszony jest rzekomo temat odszkodowań dla Żydów polskich i między innymi pada rzekomo tam zdanie – sprzedadzą lasy, to będą mieli kasę na wypłatę dla nas zaległych rekompensat majątkowych.
    Na tej podstawie – gdzieś, ktoś coś słyszał”

    =====

    Ludzie, na litość Boską, zdejmijcie wreszcie klapki z oczu, jakie plotki? Tu jest link, chodzi o punkt 6 „PRIVATE PROPERTY RESTITUTION”:

    https://wikileaks.org/plusd/cables/09WARSAW78_a.html

    Chyba że młodzieżówka PiS zrobiła włam na strony Wikileaks i wstawiła ten tekst napisany bezbłędną angielszczyzną, ale o to jej nie podejrzewam.

  477. Być może w swoich domysłach posuwam się za daleko ale wprowadzenie „twardej”, konstytucyjnej ochrony lasów państwowych w sensie strukturalnym mogłoby uczynić z Przedsiębiorstwa Lasy Państwowe przysłowiowe „państwo w państwie” ( po części „Lasy” już czymś takim są, niczym korporacje zawodowe 😉 ) i mogłoby byc interpretowane jako całkowity i bezwarunkowy zakaz naruszania ich substancji. Stąd w projekcie zmian Konstytucji – jak mi sie wydaje- przewidywano klauzulę dopuszczająca wyjatek w postaci „ograniczonej sprzedaży wybranych obszarów leśnych na cele obronne lub publiczne”.
    Klauzula taka sankcjonowałaby istniejące i obecnie możliwości wykorzystywanie terenów leśnych i po-leśnych na cele „obronne i i publiczne” i zapobiegałaby możliwym przecież, zbyt dosłownym i kategorycznym w znaczeniu „nie” – interpretacjom odnośnych zapisów projektowanych zmian .

  478. Już dwie godziny (od 21:24) czytam z górą Konstytucję RP z roku 1997. i nie znajduję ani słowa o Lasach Państwowych. Nie wiedziałam, że propaganda PiS jest tak durna. Jak za dawnych czasów, gdy walczono z „różowymi” o kolębkę Solidarności, zbierano pieniązki po parafiach w kraju i na obczyźnie, aby ją uratować. Albo gdy prezes Kaczyński ratował właściceli jakiegoś gospodarstwa na Mazurach przed Niemcami. Nieustannie ta sama PiS-owa ciemnota, pardon – Rydzykowa, bo tak było zanim powstał PiS. Straszenie kapitalizmem, liberalizmem i relatywizmem moralnym, oraz kotletem schabowym na stacji w Koluszkach. Jeden bigos w głowie tę propagandę napędza, a ona robi jeszcze większy bigos. Demagogiczne perpetuum mobile, które jeszcze napędza machinę polityczną. I to ma być „dobra zmiana”? Postęp w gospodarce i społeczeństwie? Aż taka ciemna nie jestem, aby to kupić.

    Pod tym podpisuje się nie tylko prezes PiS, lecz również jego czyniownicy z Dudą na czele. Premier in spe Szydło kluczy. Dla kabareciarzy to byłaby „dobra zmiana”, jeśli do niej by doszło.

  479. @remm 23 sierpnia o godz. 23:10
    Ciekawi mnie dlaczego temat zwrotu własności prywatnej w Polsce pojawił się w rozmowie amerykańskiego ambasadora z marszałkiem Sejmu oraz był na tyle ważny aby o treści tej konwersacji donosić do Waszyngtonu… any ideas?

  480. PLOTKA?

    Z (ujawnionego) tajnego dokumentu ambasady amerykańskiej w Warszawie skierowanego do Sekretarza Stanu USA: Nevertheless, Komorowski said, PM Tusk is determined to force intransigent ministers, especially the Agriculture and Environment Ministries, to contribute to a compensation fund by selling government-owned real estate, including forests. „We have to look for extra funds” because of declining property values. Komorowski reiterated that Tusk was determined to move forward with the legislation. Komorowski hinted that the ten-year repayment plan envisioned in the current draft legislation would be a „safety mechanism.” He said it was absolutely essential to start the process, but did not specify when the legislation would be introduced in parliament.

  481. Powoli tracę wiarę w niezłomność prezydenta Dudy
    Dlaczego nie spyta Polaków w referendum, czy są przeciw restytucji prywatnej własności sprzed II wojny? Dlaczego tak połowicznie chroni tylko państwowe lasy?

    No chyba że się w Dudzie obudził doktor prawa …

  482. Osobiście bylabym za prywatyzacja tych lasów, gdyby mnie ktoś spytał

    Częściową, stopniową rzecz jasna. Za skończeniem z tym chodzeniem ludu przez leśne pustkowia na rympał, włóczenie się za byle borowikiem, czy jakimś maślakiem, rydzem … jak w „Panu Tadeuszu” szlachta litewska 200-300 lat temu się wałesała zanim sie udała w zajazd Soplicowa …

    Aż się rozzuchwaliłam w swych poglądach, ale NIK też ma wątpliwości, czy państwowy zarząd jest najlepszy dla naszych lasów. Podaję link, sorry że z GeWu, z Wajrakiem w tle:
    http://wyborcza.pl/1,75478,18616689,zachlanne-lasy-wyborcza-ujawnia-wyniki-kontroli-najwyzszej.html

  483. Trzy pytania referendum zgloszonego przez prezydenta Dude

    (za ktorymi stoja miliony podpisow zebranych przez rodzace sie w bolach na skutek niecheci PO spoleczenstwa obywatelskiego i ktore ma dopiero byc zatwierdzone przez Senat kontrolowany przez platforme)

    Sa jaknajbardziej bardzo istotnymi sprawami dotyczacymi kierunku rozwoju naszego panstwa.

    Doktryna neoliberalna wraz kolosalnym kryzysem finansowym legal w gruzach, z ktorych swiat bedzie sie wygrzebywal przez pokolenia.
    Pomysly proto-platformy ( Syryjczyk) jakoby najlepsza polityka gospodarcza panstwa byl brak tej polityki okazaly sie oczywista bzdura.
    Tak jak prywatyzacyjny obled czy rosnace koszty rosnacej przepasci miedzy bogatymi i przecietnymi (niszczace nie tylko spoleczenstwo ale szkodliwe dla gospodarki na dluzsza mete).

    Istnieje wyrazna roznica miedzy PiS a PO.
    PO reprezentuje minione czasy „balcerowiczowskich dogmatow” i kolesiowatego zawlaszczania Polski
    PiS (socjalistyczna partia…) opowiada sie za przywrocenie inicjujacej roli panstwa i solidarystycznej wspolnoty.

    „Reforma” emerytalna byla podyktowana przez PO tylko z przyczyn checi przerzucenia dodatkowych kosztow nieefektywnego panstwa na barki spoleczenstwa.
    Zasilek jest nizszy od emerytury. I TO WSZYSTKO!
    Jest to wyrazny sygnal okreslajacy roznice ideologiczna obu partii.

    Zwlaszcza w stosunku do tych najslabszych – emerytow.
    To ten solidaryzm versus krotkowzroczne zwijanie sie panstwa.
    ZUS I tak zkazany jest na spektakularna katastrofe wiec nie chodzi tu o zadne uzdrawianie czegokolwiek.

    Jezeli chodzi o 6-scio latkow to na podstawie ostatnich badan PISA polska edukacja ma sie na tle europejskim doskonale.
    Pytanie po co to psuc…
    Latwiej jest poslac dzieciaczki na 3 godziny do …podstawowki i niech sie rodzice sami martwia co pozniej
    niz stworzyc funkcjonujacy system calodziennych przedszkoli…. „kolejny problem na glowach kolesiowatego panstwa…”.

    Co do prywatyzacji lasow powod jest oczywisty to jedno z ostatnich wspolnotowych dobr nie rozprowadzonych przez UW i PO do kieszeni zaradnych zwolennikow.
    Biorac pod uwage olbrzymie polacie relatywnej biedy w Polsce, gdzie ponad polowa spoleczenstwa nie ma srodkow by uczestniczyc w jakichkolwiek przejawach zycia kulturalnego wspolny las to jedna z niewielu „rozrywek ludu” i czesto niezwykle wazne zrodlo utrzymania.

    Kierunek przejmowania wspolnych sreber rodowych okresla np. minister zdrowia PO Zembala robiacy w duzej mierze na wspolnym wciaz panstwowym sprzecie 100 tysiecy miesiecznie (oficjalne dane dostepne na internecine)
    A jak sie uda sprywatyzowac to bedzie robil million…

    Jest oczywistym, ze po rozgrabieniu czego sie da, zostalo niewiele i taki np. Radek chetnie by obok Chobielina nabyl okoliczne lasy wraz z…mieszkancami.

    Ostatecznie zwolennicy PiS-u lasow nie kupia bo i za co…

  484. Jak juz PO sprywatyzuje lasy polskie co na pewno ograniczy mozliwosc ich uzytkowania przez wiekszosc Polakow bo inaczej nie byloby prywatyzacji.

    To nastepna w kolejce bedzie…woda.

    Tak jak probowali to narzucic w Ameryce Lacinskiej chlopcy z Szykago wprowadzi sie zakaz zbierania wody deszczowej a polska wode przekaze sie jakiemus koncernowi z USA by w zarzadzie mogl zasiasc odpowiednik Grada „budujacego” polska potege nuklearna za 100 tysiecy miesiecznie.

  485. Muszynianka
    24 sierpnia o godz. 2:13

    Osobiście bylabym za prywatyzacja tych lasów, gdyby mnie ktoś spytał
    Częściową, stopniową rzecz jasna. ..…
    Aż się rozzuchwaliłam w swych poglądach, ale NIK też ma wątpliwości, czy państwowy zarząd jest najlepszy dla naszych lasów…”

    Jak bedzie wygladala zmiana sposobu zarzadzania polskimi lasami wedlug PO.
    Oczywiscie nie bedzie to „prywatyzacja” tylko cos takiego…czesciowego (?!).

    Przykladem sa polskie koleje.
    Zrobi sie kilkaset spolek na czele kazdej wazny dyrektor z klucza polityczno-towarzyskiego i tabun sekretarek siostrzenic lub kochanek „waznych przedstawicieli” narodu.

    Pozniej sie rozwodni stopniowo i rozsprzeda co sie da.

  486. Platforma nigdy nie sprywatyzuje Lasów Państwowych

    To byłoby dla Platformy zbyt kosztowne politycznie, a w gospodarce sa ważniesze branże do modernizowania i naprawienia, z KWK na czele (do całkowite prywatyzacji).

    W branżach prywatnych przedsiębiorstw średnie zarobki podaje GUS (za pośrednictwem GW):
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18616545,w-jakich-branzach-polacy-zarabiaja-najwiecej-oto-lista.html

    Leśnicy i tak zarabiają więcej „na państwowym”.

    Z częściową prywatyzacją lasów też by się stało jak z KWK. Sprywatyzowane lasy konkurowałyby cenami sprzedaży drewna z panstwowymi, oferowałyby atrakcje turystyczne itp. No i po co to wszystko, skoro lasy państwowe przekazano by jakimś innym instytucjom państwowym, aby wzięły je na utrzymanie, potrzeba dotacji pojawiłaby się, a tak wszystkie koszty są w cenie drewna … niech już mi nie zadają tego pytania w referendum i dadzą spokój.

  487. PO tylko dlatego „nie zmodernizuje” czegoś tam
    ( to taki platformiany eufemizm) bo mamy irracjonalne społeczeństwo…

  488. @Andrzej Falicz 24 sierpnia o godz. 3:39
    Ty masz nadzieję na wyleczenie Polski za pomocą zastąpienia PO PiSem?
    Szczerze wątpię.
    Ja jestem modelową ofiarą pedagogiki wstydu.
    Podzielić Polskę, aksamitnie ma się rozumieć, na POlskę i na Wolskę. Zgrubsza wiadomo jak; mapki wyników wyborów/zaborów oraz dominicantes/communicantes pokazują przybliżone granice.
    POlskę podzielić na 2-3 landy i przyłączyć je do Niemiec. A Wolska niech sobie robi co jej się żywnie podoba.

  489. W końcu Wolska będzie zasiedlona przez zwolenników unieważnienia Jałty i czcicieli żołnierzy niezłomnych. Zachodnie granice Wolski będą tylko trochę gorsze od tych, jakie byłyby gdyby tak znienawidzony przez niepokornych i niezłomnych Stali nie dodał do nich Ziem Zachodnich. Powinno im się podobać. A wschodnie granice będą „krzycząco niesprawiedliwe” bo bez Kresów. Wolska polityka zagraniczna prezydenta Dudy miałaby wreszcie jasny i konkretny cel.

  490. Dyskusja o polskich lasach jest bezprzedmiotowa.
    Śmiesznością jest umieszczanie tego tematu w pytaniach referendalnych
    To jest rozmowa o tym, co już nie jest własnością Polski.
    Przedsiębiorstwo Lasów Państwowych tylko administruje lasami,
    do czasu przejęcia całego majątku nadającego się jeszcze do
    sprywatyzowania.
    „Ciemniactwo” polityczne, dziennikarskie, nie chciałbym nikogo obrażać, ale muszę, zapomina , o tym że kraj jest do granic rozpaczy zadłużony,
    niespłacalnie, dług skarbu państwa to jedna czwarta całego długu.
    Jest tylko kwestią czasu, okoliczności, jak wierzyciele zabiorą swoją własność; zrobią to bez komornika i bez sądu.

    Jedynym ratunkiem dla naszego kraju może być światowy reset długów,
    lub inny kataklizm.

    „Cóś” się szykuje proszę zajrzeć jak wyglądają giełdy azjatyckie, chińska spada o 8 procent, już w piątek giełda amerykańska spadła o 3%.

  491. Andrzej Falicz
    24 sierpnia o godz. 3:39
    Pisałem wielokrotnie, że mam w dupie ich i te ich referenda.

  492. Skrajna nędza w wolnej Polsce. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18617499,w-polowie-wojewodztw-wzrosla-liczba-zyjacych-w-skrajnym-ubostwie.html?lokale=krakow#BoxNewsLink
    Daje to prawie 3 miliony ludzi w SKRAJNEJ nędzy. Dodać należy wolnych Polaków żyjących w pospolitej nędzy, ubóstwie lub po porostu biednych. Razem będzie ponad 50 procent.

  493. Totalne schamienie i brutalizacja obyczajów elit solidarnościowych.

    „Niestety, niedoprowadzenie do spotkania z premier ośmiesza nowego prezydenta. To sytuacja po prostu nie do zrozumienia, bo nie da się tego zrozumieć, że osoby rządzące państwem, mające gabinety od siebie w linii prostek około 3 km i do dyspozycji cały aparat państwa nie są w stanie się spotkać. To żenujące, przede wszystkim dla pana Andrzeja Dudy, ponieważ to on jest głową państwa i to on powinien panią premier po prostu do siebie zaprosić, a ona powinna się do jego kalendarza dostosować – na tym polega szacunek do państwa i ze strony pana Dudy i ze strony pani Kopacz.
    Przecież to nie jest normalne, żeby prezydent najpierw spotkał się z głową zagranicznego państwa podczas wizyty zagranicznej niż z premierem własnego rządu, z którym jest w kohabitacji, co prawda, ale nie prowadzi z nim wojny! Jak to wytłumaczyć, że pan Duda ma czas dla polityków w Estonii, ale nie ma czasu dla pani premier polskiego rządu?”

  494. LA
    23 sierpnia o godz. 22:29
    tejot: “…wy jesteście znani z krętactw, tak przyprawicie zapis o lasach, że niby nie do ruszenia, a gdy zgłosi się pierwszy lepszy kontrahent, to jak zwykle wykręcicie kota ogonem.”
    Dokładnie.
    Dotychczasowa prywatyzacja w Polsce daje mnóstwo takich przykładów. (Tylko nie pisz proszę, żebym je wymienił – to Ty powinieneś odrobić tę pracę domową – w czym jesteś przecież całkiem dobry.)

    Mój komentarz
    LA nie zbaczaj z tematu. Pisałem o rzekomej zamierzonej prywatyzacji Lasów Państwowych. Przytoczyłem plotkę o podsłuchanej rozmowie o zbyciu LP na rzecz żydowskich odszkodowań.
    Ty teraz wskoczyłeś na prywatyzację w ogóle. Prywatyzacja prywatyzacją, a Lasy Państwowe stoją i czekają na wyjaśnienia od Ciebie – kto, gdzie i kiedy zaproponował prywatyzację LP, kto ja będzie przeprowadzał?
    Pzdr, TJ

  495. tejot

    Muszę cię uspokoić.

    Obecnie już nikt nie podejmie prób prywatyzacji lasów państwowych.

    Rację ma Muszynianka, że po aferze z lasami (depesza dyplomatyczna, próby zmiany konstytucji, zbiórka podpisów a teraz wniosek referendalny) dla Platformy prywatyzacja lasów stała się politycznie zbyt kosztowna.

    Tak więc na jakiś czas mamy z tym spokój.

  496. PO i PiS wymieniły efektowne ciosy zięciami.

    Na platformiany prawy prosty Dubienieckim pisowcy odpowiedzili lewym sierpowym Petranyukiem.

  497. O lasach to będzie piosenka….
    trochę faktów.
    Z całkowitej powierzchnie lasów w Polsce, 18% to lasy prywatne.
    W takich województwach jak mazowieckie, małopolskie i lubelskie, odsetek ten przekracza 40%.
    Jak słusznie zauważa wiesiek, gołym okiem widać, że lasy na tych obszarach są albo nadmiernie trzebione, albo zostały przegrane w kasynach. Wprawdzie nie jest jasnym co z tymi przegranymi lasami poczynaj nowi właściciele, ale logicznym wydaje się, że tylko ich patrzeć w jaskiniach hazardu.
    Także to w tych trzech województwach, najdobitniej widać jaką to szkodę stęsknionemu za jagódką i maślaczkiem wygłodniałemu społeczeństwu, przynosi prywatny posiadacz leśny.
    Co innego pożytki z Lasów państwowych i narodowego sprawowania nadzoru właścicielskiego nad nimi. I grzybka i jagódki, ile udźwigniesz. Nie to co w prywatnym, albo prywatny gajowy flintą pogoni, albo zagrodzone na 10 m wzwyż.
    No ale to dobro wspólne, przynosi też nie małe zyski. Wprawdzie na dywidendę właścicielską nie ma co liczyć, bo taki jest status tego przedsiębiorstwa samodzielnego, ale podatek od zysków chyba jakiś jest. Tu niestety są sprzeczne informacje. Jedne
    źródła mówią, że ze względu na specyficzny status przedsiębiorstwa, CIT nie jest płacony, a inne podają wysokość wpłacanego do budżetu podatku. Ba! jest on tylko nieco niższy, niż CIT wpłacany przez nie płacącego podatków Lidla.
    Znacznie lepiej jest z podatkiem od gruntów leśnych i jest to grubo pow. 150 baniek rocznie. Tu żadna sieć Lasom nie podskoczy, ale konia z rzędem temu, kto udowodni, że przy innej strukturze właścicielskiej, taki podatek byłby inny.
    Cui bono, powinno postawić się nieśmiertelne pytanie.
    Przy ponad 7 mld przychów rocznie tego przedsiębiorstwa, wygląda na to, że 25 tys. zatrudnionych.
    pensyjki średnie to 7tys. a w dyrekcji to już ponad 11. Niestety brutto. O wszelkich dodatkach mieszkaniowych, mundurowych, deputatach, i służbowych obrywach, szkoda gadać.
    Dobrze, że chociaż zyski idą na inwestycje. Z raportu NIK za lata 2011-13 wynika ,że głównie w nieruchomości, ponad 0,5 mld PLN i w przyrost wynagrodzeń, bo dynamika inwestycji bezpośrednich w lasy, nie jest już tak imponująca.
    Jak tu się może opłacać prywatyzacja leśnikom, a i jak widać właściciele też są kontenci.

  498. Politycznie nic się w Polsce nie opłaci …

    Dla rządzącej partii/koalicji – znaczy się. Bo opozycji każda durna akcja polityczny kapitał nabija, czy to zbieranie podpisów pod kościołem lub w innym często uczęszczanym miejscu, za referendum, albo przeciw ustawie. Zaś rząd czegokolwiek się podejmie to na politycznego bankruta wyjdzie, czy to reforma emerytur, czy w szkolnictwie dowolnego szczebla, czy w zdrowiu, czy w górnictwie, czy w lasach, czy w rolnictwie, rybołóstwie, energetyce atomowej i wiatrowej, scentralizuje – źle, rozdzieli po województwach – jeszcze gorzej, czegokolwiek i jakkolwiek się tknie, nawet zwykłej grobli przeciwpowodziowej to wychodzi jak „Zabłocki na mydle”, albo jak Balcerowicz na „szoku bez terapii”, wszyscy stracili, którzy w tym ręce maczali, Mazowiecki i Bielecki, Buzek i Suchocka, i premier z Żyrardowa, z Kaszub, czy z Kłodzka …

    Dlatego tak Platformie do opozycji się pali, pożyje sobie partia konserwatywnych liberałów w tej horyzontalnej pozycji, nie narobi się, a taniego krytykanctwa zakosztuje. Cóż tu pisać – anarchiczny to kraj jest, i pospierać sie tylko można, czy to wina zaborców, czy komunistów, bo jeśli zaborców, to ruskich czy pruskich, a jeśli komunistów, to bolszewickich, czy krajowych, a jeśli krajowych, to czy żydowskich, czy naszych, Gomułki czy Gierka, najprościej będzie, gdy zapytam o to jutro cioci Luizy, albo szwagierka …

    … Toż to cud boski, że naród nie chodzi bez koszuli i gaci …

  499. Agitki Muszynianki/Pilznera na temat nemesis zwanej PO zawsze wprawiaja mnie w dobry humor. Wyczuwam w nich zal, moze nawet przeczucie, ze wraz z zejsciem Kruchcianych Liberalow zbliza sie Armageddon. W moim zrozumieniu sytuacji jedni kruchciani zastapia innych, bez szoku. Zamiast Gajowego mamy Dude. Zamiast Kopacz bedzie Szydlo. Niewiele sie zmieni.
    Intryguje mnie jedynie ten problem dogonienia i przegonienia Niemiec w 10 lat. Jezeli powiedzial to mistrz Petru, to pewnie to opinia mistrza Balcerowicza.

  500. Spasiony bohater styropianowy dowodzacy Senatem ma watpliwosci…
    O ile referendum Komorowskiego bylo cacy referendum Dudy cos mu sie nie podoba…

    Oczywiscie to wszystko z troski o ojczyzne.

  501. Nemesis to grecka bogini słusznego gniewu, a przez to także i zemsty.
    Armageddon, to według „Apokalipsy św. Jana ” miejsce bitwy podburzanych przez trzy demony królów ,z Bogiem.
    Podaje te wiadomości dla lepszego zrozumienia bardzo cennego tekstu PA2155

  502. Bywalec 2

    W uzupełnieniu:

    Prawidłowo Har-Magedon.

    Apokalipsa świętego Jana 16-16
    „I zgromadziły ich na miejsce, zwane po hebrajsku Har-Magedon.”

    Har – góra. Magedon od Megiddo, miasta w Palestynie.

    Czyli Góra Megiddo

  503. Bar Norte
    Po hebrajsku , może. Nie jestem orłem w ortografi, ale w tym wypadku akurat wiem , że co do właściwej greckiej pisowni, a w tej „Apokalipsa św.Jana” przecież powstała, istnieją sprzeczne opinie.

  504. Co się będzie działo pomiędzy 6 a 23 września?
    W ramach przepowiedni….
    http://independenttrader.pl/386,czy_szmita_wyznacza_kolejny_krach_na_rynkach_finansowych.html

    Obecnie odbywa się rżnięcie naiwniaków na giełdach.
    Spadki indeksów zagrażają wielu funduszom emerytalnym, w tym naszym OFE.
    Okaże się być może, że JEDYNYM gwarantem świadczeń może być Państwo.

  505. Bywalec 2

    Przecież mój komentarz nie miał charakteru polemicznego tylko uzupełniający.

    Po prostu Apokalisa św Jana określa to miejsce jako Har-Magedon. Czyli górę koło miasta Megiddo.

    Wizja św Jana była silnie osadzona w rzeczywistości.

    Tak na marginesie …

    To miejsce nie jest górą tylko 20 metrowym pagórkiem z którego kierowano kilkudziesiecioma starożytnymi bitwami.
    Przez to nazywa się je również Górą Rozstrzygnięć.

    Poniżej fotka:

    http://harmagedon.com.ar/X/Illustration/Bilder/X4.4-1%20%20Harmagedon,%20Berg%20von%20Megiddo.htm

  506. ZAPROSZENIE

    Czy grozi nam demokratura? Na to pytanie postarają się odpowiedzieć: senator Marek BOROWSKI, dr Karolina WIGURA (UW, Kultura Liberalna) i red. Piotr SEMKA (Do Rzeczy). Radio TOK FM, wtorek, 25 sierpnia, godz. 20.05. Zapraszam!

  507. Daniel Passent
    24 sierpnia o godz. 17:51
    ZAPROSZENIE
    Czy grozi nam demokratura?

    Mój komentarz
    Panie redaktorze, wg interpretacji podawanych w witrynach prawdziwych patriotów, demokraturę mamy tu i teraz, czyli dyktaturę potomków komunistów z fasadowymi instytucjami demokracji, ogłupianiem społeczeństwa przez media oraz dystansowaniem się od tzw. dobra wspólnego (dobro wspólne to prawicowa wersja interesu klasowego) przez rzekomo reprezentatywne władze, które są faktycznie typowane w wąskich kręgach sprawujących niewidzialną dla przeciętnego obywatela kontrolę nad państwem.

    Ilekroć czytam o rządach po 1990 roku (nie ważne – rządach PO, SLD, czy PiSu) na forach narodowców, tylekroć spotykam się z wykpiwaniem tych rządów jako demokratury, czyli demokracji fasadowej, przykrywkowej służącej interesom braci większych podszywających się pod przedstawicieli ludu grupujących się w różnego rodzaju B’nai Brith, lożach masońskich i komórkach iluminatów.
    Pzdr, TJ

  508. Armageddon nam grozi, czy Har-Magedon?

    Trzymam się od tego sporu z dala, aczkolwiek sądziłam, że po 10 latach rządów Dudy i Szydło z Kaczyńskim na czele, pardon – z tylnego siedzenia los Agamemnona po zwycięstwie nad Troią czeka powracajacego z Brukseli Tuska, tj. śmierć w politycznym sensie.

    A tu, Salomonowym rozstrzygnięciem sporu – grozi nam DEMOKRATURA.

    Gdzieś już czytałam/słuchałam takiego postawienia predykcji. Sorry, ale nie było to u wiarygodnego źródła, jak „wSieci”, czy „Trwam”, ani nawet w „Gościu Niedzielnym”.

  509. @wiesiek59 , 17:04

    Wiesiu , bardzo Ci prosze , nie przesadzaj z
    takimi textami jak ten :

    ” Obecnie odbywa sie rzniecie naiwniakow na
    gieldach …”

    Podziekuj chinczykom za ich „manewry walutowe” .
    DAX spadl o 1 000 punktow w ciagu kilku dni
    i nikt tu nie sieje paniki .
    To nie domena TYLKO polskiej gieldy .
    Skosnoocy maja inny punkt widzenia .

    Stad tak „skosnie” na gieldach .

    Pozdrowionka.

  510. @Bar Norte

    Tak na marginesie : nie wiem czemu , ale ciagle mam taki kick przesladowczy – ilekroc mam napisac Twoj nick , wlazi mi w leb ” Ben
    Norte ” !
    Ale do rzeczy .
    Pamietasz Kartinko ( vel Ben ) jak od lat gadalismy o literaturze skandynawskiej ?
    Po co ja glupi pytam !
    Tys jaden z jej fanow ! Podobnie jak i ja .
    Tedy , dnia dzisiejszego , w mojej ulubionej ksiegarni ( … sie pija kawke bez Kafki ) ,
    trafilem na Jo Nesbo „Koma” i … bez glebszych namyslow kupilem (twarda oprawa
    + obwoluta + autorska zakladka = 10,- €) .
    Na skrzydelkach obwoluty doczytalem ze jest
    Norwegiem , zyje i pracuje w Oslo i ze … jest
    jednym z najlepszych pisarzy skandynawskich .
    Dla mnie jest on „tabula rasa” , nie czytany przeze mnie .

    Dlatego zanim zaczne te maraton czytania
    ( 620 stron ) Kriminalroman , ciagne Cie za
    jezyk : znasz li ten autor ?

    Pozdrowionka.

  511. Demokratura … . Kto by pomyślał, że to pojęcie znów pojawi się w dyskursie politycznym.

    Trzeba by się było cofnąć do kontestacji lat 60-70.

    O zjawisku demokratury, nie nazywajac jej, pisał np Herbert Marcuse w 1964, w „Człowieku jednowymiarowym”.

    Ale jako pierwszy zdefiniował Vilhelm Moberg, szwedzki pisarz i dziennikarz:

    „W najszerszym rozumieniu w demokraturze są zachowane wolne wybory, wolność słowa też jest formalnie zachowana, ale polityka i media są kontrolowane przez system, po to by tylko wybrane opinie mogły być publicznie dyskutowane.
    Powoduje to, że obywatele żyjąc w społeczeństwie mają nieobiektywny, nierealny obraz rzeczywistości. Ucisk, niekorzystne zjawiska są dobrze ukryte a wolna, otwarta dyskusja zduszona.
    Należy też dodać, że wspólna cechą demokratur jest to, że większość ludzi nie wierzy, że żyje w demokraturze.”

  512. cynamon29

    „Koma” Joo Nesbo nosi polski tytuł „Policja”. Akurat tej powieści nie czytałem.

    Ale jest to ostatnia część świetnego cyklu kryminalnego ze śledczym Harrym Hole. Mam na półce z tej serii „Upiory”, „Trzeci klucz” i „Pancerne serce” – każda po około 500 stron drobnym druczkiem. Oprócz tych czytałem jeszcze „Czerwone gardło” i „Pentagram”.
    Cały cykl ma 10 częsci.

    To dobra typowo męska, brutalna ale i momentami czuła literatura. „Czarne kryminały”, w duchu chandlerowskim we współczesnych, globalnych realiach. Oczywiście pisana z pozycji lewicowych – jak to w skandynawskich kryminałach.
    Będziesz zadowolony, czyta się jednym tchem.

    Kilka dni temu czytałem, że Rosjanie protestują ponieważ w Norwegii nakręcono film (serial) wg scenariusza Joo Nesbo „Okupacja”. Intryga dotyczy ataku i okupacji Norwegii przez armię rosyjską.
    By było smieszniej to okupacji na prośbę UE, która w ten sposób, rękami ruskich, chciała wymusić wieksze wydobycie ropy przez Norwegów.

    Jak widać Joo Nesbo jest bardzo utalentowany!

  513. @Bar Norte , 20:02

    To taki z Ciebie kolega blogowy?!
    Ja sie Ciebie grzecznie jak ten uczniak pytam
    o Jo Nesbo , a Ty mi dowalasz ze to ostatnia powiesc z cyklu !!!

    Poczekaj !
    Teraz to ja Tobie dowale !
    Wlasnie na ARD ogladam ogromnie cieply film
    Francja 2014 , Scen. i rez. Lisa Azuelos .

    I teraz sie trzymaj mocno , bardzo mocno !
    W rolach glownych :
    !!!!!!!!!!!!!!
    Sophie Marceau i
    Francois Cluzet .
    No , i co na to powiesz ?!
    Zoska piekna jak zwykle ( wyglada na gora
    25 lat ! *jak ona to robi?*) , te same wlosy co zwykle ! te same przymrozone usmiechem oczka ! Ech , durny ten Zulawski ze taki skarb
    odpuscil !
    F.Cluzet przystojny jak zwykle (podobny jak cholera do D.Hoffmana !).
    Film o szczesliwej milosci obojga , z niestety
    nieszczesliwym tytulem niemieckim :
    ” Ein Augenblick Liebe ” .

    To jest wlasnie prostota moich wspolobywateli .
    Tytul pasuje do burdelowej burleski .
    Podejzewam ze gdyby Szekspir byl Niemcem
    tytul „Romeo u. Julia” brzmialby chyba (?) :
    ” Drang nach Julia ! ”

    To tyle gwoli zaduscuczynienia .

    Ostatnia czesc cyklu …
    Ooo, tego tak predko Ci nie zapomne !

    Pozdrowionka.

  514. Bar Norte 24 sierpnia: dziękuję za wyjaśnienie terminu „demokratura” wg jego twórcy. Warto wiedzieć.

  515. @wiesiek59

    DPA: DAX spada ponizej 9 700 punktow .

    I wyobraz sobie ze bez wykrzyknika !

    Jak ja Ci to pisalem ?
    ” … i nikt tu nie sieje paniki . ”

    Pozdrowionka.

  516. Daniel Passent

    Ciesze się, że mogłem być przydatny.
    Tym bardziej, że pojecie „demokratura” chyba na dobre nie przyjęło się w Polsce i nie jest powszechnie rozumiane.

    W odróżnieniu np od Czech gdzie w ten sposób, już od dobrych 20 lat, kontestujaca część opinii publicznej określa system polityczny.

    A zaszczepił w Czechach na początku lat 90 „demokraturę” Karel Kryl, który wrócił tam z emigracji. To właśnie jego pieśń „Demokracja rozkwita” zaczynająca się od słów: „Demokracja rozkwita, choć z kosmetyczną wadą: ci, którzy kradli przez lata, dziś podwójnie kradną” wpłynęła na popularność tego terminu w publicystyce.

  517. Bar Norte

    Zaniemowiles ?
    Czy juz zamknales bar na dzisiaj ?
    Wiem , wiem Sophie …

    NO , nie mozna miec wszystkiego na raz .
    Odpusc .
    Prosze …

    Pozdrowionka.

  518. cynamon29

    Nie łam się, każda częsć cyklu o Harrym Holu to odrębna całość. Można czytać w dowolnej kolejności.

    Coś mi stuka pod kopułą, że film o którym piszesz miał w kraju tytuł „Pożadanie”

  519. Znalazłem pełny tekst „Demokracja rozkwita” Karela Krylla.
    Tłumaczenie mrozmarek , Czechy.

    Pełny tekst oddaje czeski kontekst pojęcia „demokratury”

    „Demokracja rozkwita

    byt z kosmetyczną wadą

    ci którzy kradli przez lata

    dwa razy dziś tyle kradną

    ci co nas kiedyś dręczyli

    dziś wyrzucają nas z pracy

    a z tych, co prawdę śpiewali

    dziś uczynili zdrajców

    A demokracja kwitnie

    bez nas i pragmatycznie

    bredzimy wspólnie przy piwie

    jak bredziliśmy zawsze

    proboszcz przyrzekał niebiosa

    a czyha na majątki

    my nakarmimy forbsa

    za dwie czy za trzy piątki

    A demokracja włada

    śpiewa nam Gott i Walda

    łykamy soję bez sadła

    u wujka Mc Donalda

    król Wacław* jeden jest partią

    wazeliniarskim swędem

    pod tą partyjną strzechą

    się u koryta zejdziem

    Demokracja zasiadła

    od Hummenia po Asze **

    wdzięk aksamitny władza ma

    i zęby wyłamane

    wprzęgli nas w nowe uprzęże

    i znów nas chomąt pali

    dają nam nowe angaże

    byśmy spokojnie stali

    Demokracja dojrzała

    jak wrzody na żołądku

    bez uczciwości bez prawa

    bez jakichkolwiek względów

    pomyłka to subiektywna

    jakby złudzenie optyczne

    że miejsce serca brzucho ma

    a miejsce duszy w gębie…”

    *Chodzi o Wacława Hawla

    **Asz i Hummen – dwa najdalej leżące miasta w Czechosłowacji na osi wschód-zachód

  520. Dołączę do tego Nesbo.
    Kiedyś byli podawani inni autorzy – ale skleroza 🙁 Przeczytałam Nesbo, Mankella i Lackberg, coś tam załapałam Asy Larsson ale chcę innych. Proszę mi ich przypomnieć 🙂

  521. Demokratura
    – to jest system, który używa kłamstwa do opisu zjawisk społecznych, politycznych, gospodarczych, kulturowych….

    Na przykład:
    Rosja jest winna wojnie na Ukrainie….
    Chiny są winne krachu na giełdzie…
    Kultura się zwija, bo ludzie nie potrafią korzystać z pięknie odnowionych obiektów…
    Demografia nie chce słuchać polityków , bo młodzi ludzie są leniwi w robieniu dzieci…
    itd

  522. Jacek Żakowski jest dziennikarzem, który potrafi bronić się przed kłamstwem,
    jest jednym z nielicznych, którzy używa w pracy: myślenia:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Jacek-Zakowski-6-wrzesnia-spotkajmy-sie-na-grzybach,wid,17796254,wiadomosc.html

    Referendum Komorowskiego, a także Dudy posługując się kłamstwem, używając do tego propagandy, słowa, kłamliwych tez zawartych w pytaniach referendalnych, miało jeden cel: zrobić ferment myślowy w narodzie; może się pozabijają, a my wyłowimy to co jest dla nas wygodne.
    W mętnej wodzie, podobno, ryby najlepiej biorą.
    Cel został osiągnięty: mamy ferment, ludzie się kłócą, a my „fermeciarze”, dla przykładu, odwracamy uwagę ludzi od innych ważnych rzeczy.

    Gazeta redaktora Lisa posłużyła się kłamstwem, żeby doprowadzić do fermentu, puszczając w eter informację, że Duda zachachmęcił 11 tysięcy złotych z kasy Sejmu. Być może, jest to prawdą. Tylko Lis nie uwzględnia
    prawdy, powszechnie znanej, o tym, że instytucja Sejmu jest traktowana jako dojna krowa przez naszych parlamentarzystów, jest czymś normalnym dla wielu posłów, niezależnie od ich wieku, doświadczenia życiowego.
    Taki sobie nasi parlamentarzyści utworzyli grajdołek, za naszą zgodą, płatników tego systemu.
    Panu Lisowi pomyliły się cele , którymi powinien się zajmować. Ale, pieniądz
    nie śmierdzi, dla niego człowiek jest w stanie popełnić każde świństwo, nazywane kłamstwem.

  523. Chińskie herezje. /fragment/
    „Jeżeli Chiny wrócą do korzeni Komunizmu, wybiorą skromność, oszczędności oraz przedłożą wartości kolektywne nad indywidualizm i chciwość kapitalistycznych łotrów, to stosunkowo szybko wrócą na ścieżkę wzrostu, może nie od razu, może po kilku latach stabilizacji i dochodzenia gospodarki do siebie, ale mimo wszystko utrzymają Komunizm i wiodącą rolę Komunistycznej Partii Chin jako wiodącego czynnika w planowaniu och rozwoju.

    Jeżeli będą chcieli pójść na skróty np. przez poluzowanie polityki ekonomicznej, czy też jakieś źle rozumiane reformy neoliberalne, to skończą dokładnie tak samo jak inne kolonie gospodarcze Zachodu nowego typu. Jakiekolwiek odejście od Komunizmu właśnie tak się kończy jak to widzieliśmy na giełdzie. Czas najwyższy, żeby Chińczycy sobie zadali pytanie – po co im giełda kopiowana na najgorszych rozwiązaniach chciwości Zachodu, jeżeli mają partię komunistyczną? Wiele osiągnęli przez ostatnie lata pozwalając na nowinki zachodnie i powiew kapitalizmu, jednak widać, że kapitalizm zwłaszcza w odmianach neoliberalnych, a niestety takie były próbowane w chinach do implementacji – się nie sprawdza i zawsze prowadzi system do upadku. Kto, jak kto ale partia komunistyczna to powinna wiedzieć i to zagrożenie powinna wyeliminować!

    To Komunizm uczynił Chiny wielkimi, a zarazem zapewnił im sterowalność całego systemu. Eksperymenty z koncesjonowaniem kapitalizmu się nie udają nigdzie, zawsze prowadzą do kłopotów, najlepiej mają się kraje, które potrafią kontrolować kapitalizm – znaczy się chciwość ludzi przez zachowanie form kolektywnych. Jednym z najlepszych przykładów jest Izrael, gdzie przy de facto wolnej gospodarce kapitalistycznej, doskonale funkcjonują socjalne formy życia i produkcji znacznej części społeczeństwa i mają się doskonale. Nie da się zaprzeczyć globalizacji, dlatego właśnie można zrozumieć że Komunizm wykorzystuje kapitalizm w celach funkcjonalnych do sprawowania np. zarządu nad gospodarką. Jednak zawsze musi być to ściśle koncesjonowane a doświadczeni towarzysze partyjni muszą stać na straży moralności i stosunków ekonomiczno-społecznych, tak żeby nie pozwolić podstępnej hydrze kapitalizmu nadmiernie się rozprzestrzenić. Jak widać, w Chinach na poziomie grupowania gospodarki na giełdzie tego zabrakło, właśnie dlatego bo ktoś był za bardzo chciwy i chciał zbyt wiele zarobić.

    Na bolączki kapitalizmu jest jedna wspaniała recepta, jaką może zaaplikować sobie samo państwo, silne i zdolne do kontroli nad swoim terytorium. Chodzi oczywiście o upaństwowienie i kolektywizację! Jeżeli gospodarka w jakiejś kwestii zawiodła i widać, że jest w kryzysie – państwo komunistyczne dla ochrony swojego porządku i swojej robotniczo-chłopskiej tożsamości. Uwaga, dla znawców ekonomii nie jest to nic innego, jak reset w gospodarce, po którym ponownie następuje odbudowa pozycji jej kluczowych graczy. Często taki systemowy reset jest po prostu konieczny dla uzdrowienia relacji. Istotą sukcesu jest to, żeby wszyscy stracili wszystko, wówczas można od nowa dzielić i rządzić, czyli robić to, co władza robotniczo-chłopska potrafi najlepiej.

    Tylko Komunizm może poprawić błędy alokacji kapitalizmu w sposób akceptowalny społecznie. W europejskich warunkach to samo potrafi także socjalizm, jeżeli da się mu szanse.

  524. MORDOR – Ukraina
    „Władca pierścienia tylko trochę się myli – Mordor to jego, to oligarchiczna Ukraina, a raczej to, co on i jemu podobni zrobili z Ukrainą, przekształcając zmagający się z ciężką rzeczywistością kraj w piekło, w którym wojną i zniszczeniem lub skrytobójstwem uzasadnia się władze feudalnych oligarchów i zagranicznych nieudaczników, również czasem mających krew innych narodów na rękach. To z Ukrainy dzisiaj uciekają ludzie, nawet poborowi – nie wszyscy Ukraińcy są tak naiwni, żeby dać sobie wmówić, że mają oddać życie za prawo oligarchów do bycia jeszcze bardziej bogatymi. To przerażające, do czego doszło na Ukrainie, ale już wiemy, że może być jeszcze gorzej, bo jej „władca pierścienia” myśli kategoriami baśniowymi, których prawdopodobnie naoglądał się w kinie. Wniosek jest tylko jeden – krew się już na Ukrainie nie liczy, przecież na filmach ludzie giną tysiącami i nic się nie dzieje. Przekształcenie kraju w piekło na ziemi nie jest problemem, bo jest prawdopodobnie realizacją scenariusza.”

  525. Mamy w Polsce demokraturę, czy nie?

    Bar Norte
    24 sierpnia o godz. 22:47
    Daniel Passent
    Cieszę się, że mogłem być przydatny.
    Tym bardziej, że pojecie “demokratura” chyba na dobre nie przyjęło się w Polsce i nie jest powszechnie rozumiane.
    W odróżnieniu np od Czech gdzie w ten sposób, już od dobrych 20 lat, kontestujaca część opinii publicznej określa system polityczny.

    Mój komentarz
    Termin demokratura przyjął się w kołach kontestujących, jak elegancko określił to Kartka – w Czechach (czy w Polsce też?) jako określenie rządów po 1990 roku. W Czechach kradną (w definicji demokratury nic nie ma o kradzieży jako podstawowym jej wyróżniku), w Polsce kradną, ogłupiają, maskują się, wmawiają ludziom, ze jest demokracja.
    W Polsce koła kontestujące, które dostrzegają demokraturę i definiują po swojemu ten termin, to daleka prawica.

    Otóż w Polsce nie ma demokracji, bo weźmy na ten przykład wybory (niedawno była o tym dyskusja). W lokalach wyborczych nie ma kamer. Czy to jest demokracja?
    A posłowie? Jeżdżą gdzie chcą na koszt państwa. Wystarczy napisać, że podróż jest związana z wykonywaniem obowiązków posła. To jest demokracja, czy demokratura?

    Obywatele są stłamszeni, nie wiedzą, że są uciskami, chociaż Kartka na blogu EP trąbi na okrągło, że są uciskani. Na szczęście dla demokraturystów blog ma pozycję niszową, tylko oni są czytelnikami. W tej sytuacji, jak obywatele mają nabyć wiedzy, że są uciskani? Są nadal przekonani, że nie są uciskami. To jest największy problem z demokraturą. Jest, a jakoby jej nie było.

    Demokratura, to chytry i podstępny ustrój. 99 % obywateli nie wie, że funkcjonuje pod nią.

    To jak w końcu jest? Mamy w Polsce demokraturę postkomunistyczno-unijno-masońską, czy nie?
    Pzdr, TJ

  526. A internet sobie kpi z dudowego latania;
    https://www.youtube.com/watch?v=rpbBakke_-A

  527. tejot
    25 sierpnia o godz. 9:27

    Ministerstwo Prawdy wystarczy by kontrolować obieg informacji.
    Sześć gigantów medialnych kontroluje prawie cały- w naszej hemisferze.
    Media niszowe i internet kształtują opinie zaledwie kilku procent.
    Milczenie 90% owiec jest z wielu względów wygodne dla rządzących.
    Do niedawna rząd dusz sprawował niepodzielnie pan Michnik.
    Obecnie zdaje się to zmieniać……

    Demokratura jest wygodną fasadą dla rzeczywiście sprawujących władzę, najbogatszych członków społeczeństwa. To oni decydują wszak o treściach głoszonych przez media, funduszach na kampanie wyborcze, miejscach na listach partyjnych.
    Przebicie się niezależnych jest trudne, choć zdarza się przy przełomach, kryzysach.
    Neofeudalizm nam grozi….

  528. Czy w RP jest demokratura?

    Zarazem jest i jej nie ma. Dla jednych jest a dla drugich jej nie ma.

    Bez problemu można realia RP odnaleźć w definicji demokratury Moberga jak również w literackim opisie Karela Krylla („Demokracja rozkwita”), który tę definicję z okresu kontestacji zachodnioeuropejskiej lat 60-70 przenosi w realia systemów postkomunistycznych.

    Ale z drugiej strony część społeczeństwa zdaje sprawę z jej istnienia – z ucisku, którego doświadczają, z orwellowskiego zakłamania mediów, manipulacji politycznych.
    Moberg pisze, że mniejszość bo: „…większość ludzi nie wierzy, że żyje w demokraturze.”
    No ale różnie z tym bywa jak wskazują wyniki wyborów, badań opinii publicznej czy analizy socjologiczne.

    Mozna więc powiedzieć, że w RP demokratura mimo systemowych wysiłków wkładanych w jej umacnianie i utrzymanie ma charakter niedorobiony, kiepski, groteskowy … .

  529. Najmocniej to, co dzieje się w Chinach odczuwa KGHM. Około 12.00 akcje polskiego miedziowego giganta traciły 7 proc. Tuż przed 15.00 już nawet 16 proc. To dlatego, że KGHM jest jednym z największych producentów miedzi na świecie, a Chiny odpowiadają za 40 proc. jej zużycia. Ostatecznie KGHM został przeceniony o 12,76 proc.
    http://biznes.pl/gielda/wiadomosci/czarny-poniedzialek-w-chinach-eksperci-mamy-prawdziwa-katastrofe/95nmz4
    ============

    Ekonomia jako nauka?
    Czy raczej psychologia?

    Korzystając z dyskusji pana Belki, zacząłbym dodruk złotego i przeznaczył na wykupywanie polskich walorów na giełdzie, korzystając z okazyjnych cen……

    Zwiększyłoby to dochody budżetu z dywidendy, być może spowodowało jakąś inflację- tak pożądaną przez wielu, osłabiło złotego sprzyjając eksportowi.
    Same zyski….
    Tym bardziej że spółki matki wycofują się z wielu zagranicznych filii.
    Następuje konsolidacja w matecznikach.

  530. Na marginesie…..

    Pan Poroszczenko nie pozostawia złudzeń co do pozycji Polski w ukraińskich planach.
    Nas w nich NIE MA!!!
    Więc bezcelowe jest wpychanie się między wódkę a zakąskę.

  531. Wiesław!
    Czy słuszna jest teza: „Czarny poniedziałek” jest wielkim sukcesem gospodarczym Chin, a klęską Zachodu, ponieważ:
    – będziemy mieli do czynienia z zalewem taniego towaru z Chin, znacznie
    tańszego niż dotychczas,
    – produkcja samochodów w Niemczech, we Francji, może stać się
    nieopłacalna, bo za droga,i wielu innych towarów…

    Co zrobi Zachód w tej sytuacji, w sytuacji, w już otwartej wojnie
    gospodarczej?
    Luzacka polityka pieniężna okazała się być nieskuteczna, a nawet
    szkodliwa?
    Jedynie postęp technologiczny może uratować Zachód, co jest iluzją.
    No i co jeszcze; lotniskowce…..

  532. @wiesiek59 , 12:21

    Wiesiu , ekonomia nie jest nauka .
    Ekonomia jest sztuka .
    Sztuka kluczenia , jak zablakany w ciemnym lesie .
    Sztuka wicia sie jak wegorz .
    Wyrafina sztuka klamstw i przeklaman .
    Sztuka …

    Tu mozesz dopisac , co Ci sie zywnie podoba,
    tylko nie nauka .
    Bo to bedzie przeklamanie ekonomiczne .

    Pozdrowionka.

  533. Ewa-Joanna

    Polecam Karin Fossum. To literatura naprawdę na wysokim poziomie.

    I świetnie nakreślona postać podstarzałego gliniarza Konrada Sejera. Pisarki skandynawskie kapitalnie konstruują postacie męskie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Karin_Fossum

  534. A i tak czas pokaże co wynikło z tych wyjazdów naszego nowego Pana Prezydenta…

  535. Amerykański portal MarketWatch sugeruje swoim odbiorcom, aby rozważyli lokowanie kapitału w polskiej walucie. Złoty ma być bezpieczną przystanią dla inwestorów w niepewnych obecnie czasach.

    Dziennikarze portalu uważają, że zarówno złoto, jak i frank szwajcarski nie są już bezpieczną lokatą środków. Alternatywą mają być polska waluta, dolary singapurskie oraz izraelskie szekle.
    http://banking-magazine.pl/2015/02/12/amerykanie-radza-inwestowac-w-zlotowki-i-szekle/
    =================

    Ciekawe podejście……

  536. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18624588,faz-kampania-wyborcza-w-polsce-uderza-w-niemiecki-bank-bedzie.html#Czolka3Img
    =============

    Zagraniczne banki straszą pozwami, arbitrażem….
    Prawo korzystne dla nich jest dobre, ale niekorzystne dla obywateli.
    Może by się więc wyniosły, skoro im to nie odpowiada?
    Z Węgier się nie wyniosły, pomimo podatków i przewalutowania.
    Ale, Orban jest nieco innej klasy politykiem niż nasi…..

    Na marginesie……
    Wzrost gospodarczy oparty na kredycie a nie oszczędnościach i wzroście dochodów ludności, jest ślepą uliczką wysysającą coraz więcej z systemu gospodarczego do bankowego.
    Idiotyzmem też jest ratowanie kursów akcji, czy giełdy kosztem rezerw krajowych.
    Rynki i banki nie powinny potrzebować państwowej interwencji.
    A jednak, ciągle się tak dzieje.
    Nieograniczona NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ na koszt Podatnika, trwa w najlepsze.

  537. Na początku było kłamstwo

    Magdalenka była, Okrągły stół był, a potem zalew kłamstwa z Czerskiej. Wkrótce dołączyła POLITYKA, obrażała naszą inteligencję pisząc – Tusku musisz, wreszcie TOK FM. I krok po kroku bydowano tzw. III RP, i na tej bazie doszło do demokratury. I dzisiaj Borowski i Wigura będą odkręcać kota ogonem, sądny dzień.

    Ale ludu (demos) nie oszukają. Lud chce JOW-ów, chce sam finansować partie, chce podatki sam sobie wlepiać, a nawet – wzbudzając zgrozę neoliberałów – nie chce harować śmierci, nie chce prywatnych lasów, aby przy wejściu stała tabliczka Nur fur Deutsche, nie chce dzieci posylać do szkoły zawczasu. Koniec z demolką Polski Ludowej, koniec z demokraturą.

    Rok jest 2015 …

  538. cynamon29
    25 sierpnia o godz. 13:04
    ,… a Szanowny Pan tak przydlugawo mowi ;
    o sztuce miesa ? czy sztuce kuglarza ?
    A jednak to pytanie czy cos sie oplaca dreczylo juz Ewe w raju .
    Pozdrawiam

  539. Pierwsza poważna gafa Dudy – w sprawie rozszerzenia formatu normandzkiego (rozmowy Rosja, Ukraina, Niemcy, Francja) o Polskę spotkała się z natychmiastową reakcja z wielu kierunków.
    Zastanawiam się, czy gafa ta wynika z niewiedzy Dudy co do polityki zagranicznej, braku podstaw, czy jest to przypadkowe potknięcie.

    Dudzie temat polityki zagranicznej wyraźnie nie leży (podobnie jak nie leżał Komorowskiemu). Nie ma o nim szerszego pojęcia, wiedzy potrzebnej dla wdrażania się, ani talentu, by absorbować podstawowe reguły. Otrzymał opieprz za swoją normandzką gafę ze wszystkich stron. Okazało się, ze polityka zagraniczna, to zupełnie coś innego niż wiecowa propaganda na spotkaniach z wyborcami.

    Czy to go czegoś nauczy? Przed wszystkim samodzielności. Czy samodzielności można się nauczyć w wieku 42 lat? Wątpię.
    Identyczny problem jak z przedpoprzednim prezydentem.
    Pzdr, TJ

  540. Wychodzi powoli szydło z worka

    E tam, jaka poważna gafa? Jaki opieprz ze wszystkich stron!

    Po prostu prez Duda ma wizję (podrasowania formatu normadzkiego), którą przedstawia wprost, a Poroszenko i Schetyna na wyprzódki wyjaśniają szczegóły tej słusznej i dalekosiężnej wizji. A dokładniej rzecz ujmując, jest to wizja jego kolegi, doktora Szczerskiego, który wyłożył ją w Rzeczpospolitej zawczasu, aby nie było zaskoczenia.

    A jednak jest zaskoczenie na en passant.

  541. Gafa jedynie Dudy czy gafa polskiej polityki zagranicznej?

    Oczywiście, że to jest gafa polskiej polityki zagranicznej – kompleksowo ujętej.
    Choć z drugiej strony trudno używać słowa gafa, bo oznacza ono nieswiadomie popełniony nietakt czy pogwałcenie obowiązujących reguł.

    Tymczasem krytyka formatu normandzkiego i próba szukania jakiejś korzystniejszej politycznej pozycji dla RP przy gotujacym się ukraińskim kotle ma charakter konsekwentny, przemyślany choć głupi. Tak jak cała koncepcja polityki wschodniej realizowana od jakiegoś czasu przez rządzącą Platformę i od kilku tygodni przez prezydenta Dudę.

    Z okazji dziś podnoszonej kampanijnie „gafy Dudy” przypomniano liczne, publiczne wypowiedzi szefa MSZ Schetyny o tym, że format normandzki nie przynosi efektów i czas by go zamienić na inną formułę oczywiście z udziałem RP.
    Choćby tę: „Format „normandzki” rozmów ukraińsko-rosyjskich się wyczerpał. Teraz potrzebny jest nowy etap. Uważam, że te rozmowy powinny się odbywać z polskim udziałem”.

    Innymi słowy Duda mówi Schetyną. I trudno by było inaczej bo przecież koncepcja polskiej polityki wschodniej od początku kryzysu ukraińskiego jest wspólna.

    Wypada przypomnieć prorocze słowa Marka Cichockiego, które cytowałem juz kilkakrotnie:

    „dlaczego do niego (formatu normandzkiego) doszło, jest oczywiście skomplikowane i dobrze byłoby, gdybyśmy w Polsce rozumieli przyczyny, dla których tak się stało. Myślę, że były co najmniej cztery zasadnicze powody i powinniśmy potraktować je bardzo poważnie, gdyż mówią dużo o pozycji Polski w sprawach dotyczących Europy Wschodniej oraz w sporach pomiędzy Unią Europejską a Rosją.

    Po pierwsze zatem, nie ma nas w formacie normandzkim, ponieważ nie chciał tego Putin – to oczywiste. Po drugie, strona niemiecka uznała, że jeżeli Rosjanie tego nie chcą, lepiej zrobić im taką przysługę. To znaczące, bo pokazuje nam, jaki jest stan relacji polsko-niemieckich pomimo tego, co się wydarzyło na przestrzeni 2013 i 2014 roku. Inaczej mówiąc, zasada Russia first nadal obowiązuje i jeśli Rosjanie mają jakieś uwagi, wątpliwości czy życzenia kosztem Polski, to z niemieckiej perspektywy należy się na to zgodzić. Po trzecie, nasza obecność w formacie normandzkim nie do końca była na rękę Stanom Zjednoczonym, które uznały, że będzie lepiej, jeśli to Niemcy wezmą na siebie ciężar odpowiedzialności za rozmowy z Rosją. A po czwarte – i ta przyczyna jest najciekawsza – nie ma nas w formacie normandzkim, gdyż naszego braku prezydent Poroszenko nie uznał za istotny dla siebie problem.

    Ukraińcy od dawna nie postrzegają Polski jako partnera, który posiadałby istotne z ich punktu widzenia aktywa polityczne czy ekonomiczne.

    Jeżeli to jest na rękę stronie ukraińskiej, bardzo chętnie podczepia się pod różne polskie postulaty, ale Polska wcale nie jest dla nich liderem regionalnym, który byłby im realnie potrzebny w podobnych sytuacjach. A to wynika z faktu, że Polska nie jest krajem, który może swoim regionalnym partnerom – mam na myśli całą Europę Środkowo-Wschodnią – coś realnego zaoferować.”

    Problem z jedną, wielką „gafą”, którą jest polska polityka wschodnia polega na tym, że zarówno rząd PO jak i prezydent Duda nie potrafią w swej mitomanii przyjąć do wiadomości, że Polska nie ma „czegoś realnego do zaoferowania” zarówno Ukrainie jak innym państwom regionu.
    I dlatego mozolnie klecą polityczne zamki na piasku.

  542. Pracowicie budowano MIT jakiejś „Spuścizny” po Lechu Kaczyńskim, jego wielkopomnych na tym polu osiągnięć…..
    Apologeci i hagiografowie- a do takich zapewne należy i pan Prezydent Duda, zapomnieli jednak o REALIACH wyznaczających pozycję Państwa w świecie.
    Ta mitomania spowodowała rozpad Grupy Wyszehradzkiej, czy izolację Polski w sprawach wschodnich.
    PiS stał się zakładnikiem własnej polityki i retoryki……

    Z pewną że tak powiem radością, będę obserwował wygibasy pana Szczerskiego, czy Waszczykowskiego.
    Wedlug nich, polityka PO była nieskuteczna.
    Polityka PiS będzie równie nieskuteczna, albo BARDZIEJ…..
    Jazda na Majdany, podżeganie do krwawych czynów, wiecowa retoryka, to jedno.
    Co innego, próba osiągnięcia konkretnych rezultatów w wymianie handlowej, prawach naszej mniejszości w tamtych krainach, budowanie jakichś koalicji wobec jakichś problemów.

    Styropianowcy są dobrzy w niszczeniu wszystkiego co jakoś funkcjonowało w poprzednim systemie. Na efekty ich działań w budowaniu, trzeba będzie jeszcze poczekać.
    Następne pokolenie…..

  543. wiesiek59

    Ale czemu przypisujesz całą odpowiedzialność za fiasko polityki wschodniej tylko pisowcom?

    Przecież od czasu majdana spuściznę ideową śp Lecha Kaczyńskiego przejęło również PO. I to nie tylko niestety w sensie ideowym ale i praktycznym.

    PO-PiS mówi jednym głosem w tych sprawach.

    Wieszanie psów tylko na Dudzie za tę farsę polityczną jest niesprawiedliwe.

  544. cynamon29
    24 sierpnia o godz. 22:18
    @wiesiek59
    DPA: DAX spada ponizej 9 700 punktow .
    ………………………………………………………………………..
    DAX: 10095 – 25.08/16.29
    Hejże ha…

  545. „Szydło zastąpi Kopacz i niewiele się zmieni”

    Jest to teza śliska, że aż w tej posusze tez odklepanych po raz setny, można się nią zająć bez obaw.

    Po pierwsze dojdzie do wymiany demokratur, ze stworzonej przez Tuska i skorygowanej przez Kopacz na demokraturę wymarzoną przez prezesa PiS, podpartej przykładami demokratury węgierskiej, a nawet tureckiej. Częścią tej „dobrej” demokratury, która nadciąga na kraj, ma byc jak zauważa Marek Borowski i pewnie wspomni o tym w Gościach Passenta, jest projekt nowej konstytyucji PiS. Czy dojdzie do jej uchwalenia? Nie wiadomo, ale z pewności nie byłaby to „niewielka zmiana”.

    Ustrojowo może się w państwie polskim sporo zmienić. Natomiast nic nie zmieni się w otoczeniu gospodarczym. Deficyt KWK będzie narastać niezależnie od wyniku wyborów; zysk KGHM będzie dołować, problem emerytur będzie wisieć na głowami starców, mężczyzn w sile wieku, młodzieńców, a nawet nowonarodzonych i początych dopiero co. Rosja nie jest jak ZSRR w końcu lat 1980 po kilku latach dołujących cen ropy w rozpadzie na dniach i to się może jeszcze przeciągnąć. Emigranci u bram, gospodarka UE znacząco nie przyspiesza. Zaś apetyty ludności nieustannie rosną.

    Wiele problemów się piętrzyć poczyna, droga nie ściele się różowo przed nową władzą in spe. Niech więc się prezes Kaczyński zastanowi, czy chce się tego imać.

  546. Bar Norte
    25 sierpnia o godz. 16:32

    Winę za głupotę polityczną i krótkowzroczność, przypisuję WYŁĄCZNIE styropianowcom.
    Przecież widziałeś swobodne przechodzenie w obie strony z tych siostrzanych formacji wyrosłych z jednej gleby?
    Chlali razem za dostarczone dutki gorzałę, kupioną w Pewexie, czy Baltonie….
    Balangi u księdza Jankowskiego też były ponadpartyjne.

    Rozumienie współczesnego świata najcelniej wypunktował pan Komorowski:
    „weź kredyt, zmień pracę, wyjedź”…..
    Oni są WYALIENOWANI, zamknięci we własnym gronie towarzyskim….
    Czas na przeciąg, wymiatający tą ekipę z kuluarów władzy.

  547. Kartko, Twój komentarz pomija podstawową sprawę, jeśli chodzi o „politykę wschodnią”. Polska nie prowadziła samodzielnie polityki wschodniej, bowiem, Polska jako członek UE powinna była prowadzić taką politykę bardziej w ramach UE niż w samodzielnym rozpychaniu się. Na podmiotowość czołowego decydenta unijnego brakuje skali Polsce. Współdecydowanie wchodzi w grę, lecz stosowne do skali Polski w Unii oraz aktywności politycznej Polski.

    I tak też było od samego początku. Polska pilotowała wraz ze Szwecją Partnerstwo Wschodnie. lecz nie było to partnerstwo Polski z krajami Wschodu lecz partnerstwo UE z krajami Wschodu. A nie żadna polityka „Międzymorza”, jak bredzą i wmawiają społeczeństwu blogowi geopolitycy. To było sto lat temu i sto lat temu się skończyło. Sojusze, które przed wojną Polska usiłowała budować, to nie było żadne Międzymorze, tylko poszukiwanie w sytuacji niemal bez wyjścia (dziś to dobrze widzimy z perspektywy lat) jekiegokolwiek realnego sojusznika.

    Dzisiaj w ramach stosunków UE ze Wschodem Polska nie bierze aktualnie udziału w rozmowach formatu normandzkiego, jest tylko dokładnie informowana, a liderzy UE zasięgają języka w tej sprawie.
    Dlaczego tak jest? – Rozmowy w formacie normandzkim bez Polski jako ujma, kpina z wysiłków Sikorskiego i śmiech na sali z Polski mocarstwowej.

    Dlatego, że sytuacja z Ukrainą został napięta, zaogniona, spiętrzona do granic, blisko których ekipa rządząca w FR ma nadzieję coś więcej ugrać niż tylko powstrzymanie Ukrainy i doraźny rozejm. FR konsekwentnie przeciąga wszelkie rokowania, napręża sytuację w Donbasie pilnie przy tym bacząc na reakcje międzynarodowe. Śle niejawne umizgi do „naszych przyjaciół w Niemczech” i w końcu wkracza w obszar, z którego trudno jest się ewakuować (dla obu stron).
    Liczy w ostateczności na to, że zamrożony remis jest korzystniejszy niż bezumowne trwanie po wstaniu z kolan w nie wiadomo jakim reżimie stosunków Wschód UE. Tym pożądanym reżimem jest ustalenie stref wpływu, stref buforowych, stref interesów, stref specjalnego zainteresowania, jak zwała tak zwał.
    Rosja podniesiona, a UE ani myśli tego uznać – tak przedstawia się sobie Rosja. Założeniem Rosji jest, że może poczekać, aż druga strona zmięknie. Strategia tradycyjna.

    Tu chodzi o stosunki przede wszystkim Rosja – UE. USA są daleko i się nie kwapią, UE jest blisko i jest podług formatu normandzkiego niejako w narożniku (wg Rosyjskich planistów).

    Dla Rosji UE jest reprezentantem mitycznego Zachodu, który przez całe lata uważał, że niemożliwe jest porozumienie inne, jak z Rosją na kolanach. Rosja w ten sposób przedstawiając, preparując intencje Zachodu obwieszcza, ze już wstała z kolan i czeka na następne propozycje. Taka jest z grubsza taktyka Rosji.

    Gafa Dudy jest w tym układzie małym pikusiem, lecz mile witanym przez FR, bo zawsze to jest potknięcie wasze, a nie nasze. Wasz minus, a nasz plus dodatni.
    Pzdr, TJ

  548. Muszynianka:
    Wywolujesz moja satysfakcje, chocby dlatego, ze czytasz moje teksty i wyrywasz cytaty. 🙂
    Polska scena polityczna jest na tyle statyczna, opanowana przez tych samych kolesiow (stad zabetonowana „demokratura” z KK w tle; mozna odwolac sie do ostatniego tekstu red. Sz., w ktorym ten styropianowy reformator zdroworozsadkowy, podobno, pisze, ze III RP jest de facto zamurowana przez konkordat and pacta sunt servanda), raczej przewidywalnych.
    Krytykujesz dofinansowanie do polskich kopalni i gorniczych emerytur i stagnacje na froncie prawdziwej reformy swiadczen emerytalnych, a jeszcze niedawno chwalilas S. Harpara i D. Mc Guinty za dofinansowanie kanadyjskich bankow oraz GMC/Chrysler duo, chociaz byla to subwencja dla zlych biznesmenow. Podobnie sadze o dofinansowaniu emerytur samochodziarzy z publicznej kasy, przy niereformowaniu systemu kanadyjskich emerytur jako takich.
    Wydaje mi sie, ze to klasyczna filozofia Kalego. 🙂

  549. Cichocki i Bar Norte interpretują „format normandzki ” jako porozumienie Niemiec z Rosją na koszt Polski.
    Chętnie dowiedziałbym się coś bliższego na temat tego kosztu.

  550. Dla mnie demokratura jako zbitek dwóch nie przystających do siebie pojęć , demokracji i dyktatury jest sztucznym tworem i w ten sposób raczej pojęciem kabaretowym, jak politycznym.
    Bardziej w tym wypadku odpowiadają mi już pojęcia takie ; jak illiberalna demokracja Orbana, albo demokracja sterowana Putina.
    We wszystkich przypadkach chodzi ale jednoznacznie o to, aby zdobyć decydującą przewagę władzy wykonawczej, nad ustawodawstwem, sądownictwem i środkami budującymi opinię publiczną, a więc masowego przekazu.
    Nie wiem z dystansu, czy Polsce taka sytuacja grozi , ale już sam pomysł dyskusji nad tym niepokoji.
    W takiej fasadowej demokracji prawa obywatelskie znajdują się zawsze w niebezpieczeństwie, a ja nie należę do tych , po dziesięcioleciach ich braku, ktorzy są gotowi je sprzedać na łaskę i niełaskę rządzącym , za miskę soczewicy.

  551. PA2155
    25 sierpnia o godz. 17:26

    Logicznym wydaje mi się, że ratuje się gałąź pracochłonną, dającą kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy, a przy okazji dominującą na jakimś terenie.
    Powiązanych z nią jest dalszych kilkaset tysięcy.

    Upadek jednego banku w przeciwieństwie do kopalni, klęską dla lokalnej społeczności nie jest. Tym bardziej, że bywa przejmowany wraz z zasobami ludzkimi i infrastrukturą, przez konkurencję….
    No i generuje nieskończenie mniej miejsc pracy w jednym miejscu.

    Ale…..
    Skąd będą pieniądze dla polityków, bez dotacji z banków?
    Kończą się właśnie żniwa ze SKOK.
    Któż będzie dotował kluby „Gazety Polskiej”?

  552. „Dzisiaj w ramach stosunków UE ze Wschodem Polska nie bierze aktualnie udziału w rozmowach formatu normandzkiego, jest tylko dokładnie informowana, a liderzy UE zasięgają języka w tej sprawie.”

    A gdzie jest jakiś organ władzy UE w formacie normandzkim?

  553. Traktowanie UE jako swoistego politycznego parawanu przez RP dla swej polityki wschodniej dobrze dziś podsumował premier Włoch Renzi – wspomniany wyżej przez Wycieka:

    „Myślenie, że można zbudować Europę przeciwko Rosji, jak chce tego parę krajów UE niedawno przybyłych do naszej wspólnoty, to tragiczny błąd”.

    Renzi zmagający się z bezwstydnym egoizmem RP w sprawie uchodźców z Bliskiego Wschodu zamieniajacych życie również Włochów w piekło dobrze wie co mówi.

  554. Bywalec 2
    25 sierpnia o godz. 18:02

    Ładnie zdefiniowałeś demokrację powszechnie panującą w krajach latynoamerykańskich, Turcji, Egipcie, i wielu innych równie zasobnych w ludzi, gdzie prawie o wszystkim decyduje bardzo wąska elita, mająca wpływ lub będąca właścicielem prawie wszystkiego.

    Demokracja zależy od NIEZALEŻNOŚCI finansowej i prawa wyboru.
    Większość ludności świata takiego wyboru po prostu nie ma.
    Chociaż, mając oświecone władze, mogą żyć na bardzo wysokiej stopie- Singapur, Arabia Saudyjska. Ale demokracja nie jest warunkiem bogactwa narodów, a nawet może mu w specyficznych warunkach nie sprzyjać- Ukraina, Meksyk.

  555. Bar Norte
    Prawie wszyscy uważają obecnie na zachodzie, że próba asocjacji Ukrainy z UE , bez uwzględnienia interesów Rosji była błędem. Unia była całkowicie zaskoczona zdecydowaną reakcją Putina na próby asocjacji. A ten co jest zaskoczony niestety nie przygotował dobrze swojego projektu i przez to popełnił błąd.
    Proszę tego nie traktować jako moralnego usprawiedliwienia dla polityki Putina wobec Ukrainy , ale jedynie jako nagany wobec nieskuteczności unijnej polityki.
    Wywiad Cichockiego jest w miarę obiektywny. Jedyne co mnie udeżyło to to, że Niemcy chętnie przedstawiane jako hegemon Unii, rzekomo nie miały być całym sercem przy asocjacji z Ukrainą. To podejrzenie nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości i jest bardzo osobistym przypuszczeniem Cichockiego

  556. wiesiek59:
    „Logicznym wydaje mi się, że ratuje się gałąź pracochłonną, dającą kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy, a przy okazji dominującą na jakimś terenie.
    Powiązanych z nią jest dalszych kilkaset tysięcy.”
    Obie firmy znalazly sie w klopotach finansowych, poniewaz ich polityka dlugofalowa oparta na kiepskich samochodach o wysokiej cenie, balaganie w firmie i przeplacanej klasie robotniczej o niskich kwalifikacjach byla i jest norma od 20 lat. Chrysler, ten najgorszy z Wielkiej Trojcy byl w stanie bankructwa juz raz w latach 90-tych i zostal uratowany przez dotacje panstwowe. Ale problem wraca cyklicznie. Teraz po fuzji z Fiatem (wczesniej byla fuzja z Daimler Benz, rozwiazana po kilku latach) licza oni na naplyw wloskiej gotowki. Czescia umowy z rzadem kanadyjskim bylo umorzenie zaleglego cla, ok.1.5 mld dolarow.
    Problemy z przemyslem samochodowym sa nieco glebsze.
    Gdy neoliberalka Sylwia ma gotowe recepty dla innych, zwracam jej uwage, ze widzi zdzblo w oku innego, ale nie zauwaza belki w swoim oku.

  557. Wiesiek
    Ja także jestem hipotecznie doświadczony . Co prawda w innym kraju jak Polska , ale jednak .
    Zdołałem swój dług hipoteczny spłacić. Miał on stałe oprocentowanie na dziesięć lat . Zawarty był w tej walucie w której zarabiam swoje pieniądze i w ten sposób moje miesięczne obciążenie nie zmieniło się przez dziesięć lat.
    Ludzie którzy biorą hipotekę w walucie o wiele silniejszego gospodarczo kraju i to w jeszcze takiej ,w której nie zarabiają swoich pieniędzy to zwykli spekulanci walutowi.
    Czy możesz mi wytłumaczyć dlaczego ktoś inny , oprócz nich powinien przejąć odpowiedzialność za ich spekulacje ?

  558. Bywalec 2

    Też zwróciłem uwagę na fragment wypowiedzi Cichockiego dotyczący dystansu Niemiec do projektu stowarzyszania Ukrainy z UE.
    On to zresztą ciekawie uzasadnia.

  559. Bywalec 2
    25 sierpnia o godz. 18:59

    Z tego co doczytałem, kluczowy jest problem zawartych w umowach „klauzul abluzywnych”.
    Ich istnienie wyklucza solidarną odpowiedzialność za zmiany kursów walut, oprocentowania.
    Cały ciężar odpowiedzialności przerzuca na klienta.
    Do tego, klient odpowiada CAŁYM majątkiem, a nie jedynie wartością hipoteczną lokalu.
    Czyli, przejęcie przez bank własności lokalu nie umarza wysokości długu.
    Rozwiązanie co najmniej dziwne.
    Mieć lokal i dłużnika zobowiązanego do spłaty fikcyjnego moim zdaniem zadłużenia generowanego przez skoki cen na rynku.

    Kredyty walutowe okazały się po prostu kolejną z broni ubezwłasnowolniających ludzi.
    Stali się zakładnikami podatnymi na nacisk.
    Nie od nich zależy wycena wartosci mieszkania, stopy procentowe, kurs wymiany walut.
    Na drobne 30 lat są podatni na kaprysy……

  560. W tej rozmowie z Cichockim uderzyło mnie jedno.
    Pani Merkel jest reaktywna, nie tworzy, kształtuje, planuje.
    Jest problem- szuka rozwiązania.

    Dokładnie to samo można moim zdaniem powiedzieć o Putinie.
    On nie tworzy problemów, tylko je stara się rozwiązywać w miarę powstawania……
    Niemiecka szkoła myslenia daje o sobie znać?

    To moi ulubieni Anglosasi stwarzają problemy innym, sponsorując różne twory.
    To oni inwestują w różne szkolenia wojsk, rewolucjonistów, krytyków różnych systemów politycznych.
    Efekty sa dość widoczne i spektakularne, na różnych kontynentach……

    Polska jest w porównaniu z większością krajów świata monolitem.
    Zarówno pod względem rasowym, religijnym, jak i politycznym.
    Granie na podziały w krajach pod tym względem różnorodnych, jest bajecznie proste.
    I po to wydała pani Nuland te 5 miliardów.
    A przedtem, na dozbrojenie Gruzinów osiem……
    To drobne, w porównaniu z zyskami dla przemysłu zbrojeniowego w najbliższych latach.
    Tyle że te pieniądze wyłożyli podatnicy.
    Zyski będą całkowicie PRYWATNĄ sprawą.
    Kto z administracji jest udziałowcem koncernów zbrojeniowych?
    Cui bono…..

  561. Wiesiek
    Jeszcze raz.
    Branie kredytu w obcej walucie , w której się nie zarabia , jest niczym innym jak SPEKULACJĄ na pozytywny dla kredytobiorcy rozwój kursów.
    Ci którzy w ten sposób przespekulowali się nie wzbudzają we mnie współczucia, ale jeśli jest to najbardziej palący problem społeczny w Polsce ???

  562. Bywalec 2
    25 sierpnia o godz. 19:37

    Też mam MIESZANE uczucia…..
    Ale, skoro to kilkaset tysięcy zamożnych wyborców, to stało się to problemem POLITYCZNYM!!!

    Poza tym, kilka krajów europejskich problem rozwiązało odgórnie.
    To jedynie słabym krajom mozna grozić….
    Banki podporządkowują się silnym, bo zależy im na prowadzeniu interesów w danym kraju.
    Ze słabymi krajami, przywódcami, nie liczy się NIKT.
    Tylko dyktuje swoje prawa i decyzje.

  563. Same różnice, i to zasadnicze

    PA
    Mnie bynajmniej nie raduje, że czytasz moje komentarze, tym bardzej, że masz coś do dodania. Sorry, ale piszesz ad-personalnie, meritum sklecasz ad hoc, tematy się kłębią nie po to, aby przedstawić jakiś punkt widzenia, tylko żeby sobie pogaworzyć chyba.

    Po drugie, narzekasz po swojemu na polską scenę polityczną oto, gdy kilka tygodni temu mi zarzucałeś, cytując bodaj Brechta, że preferencje wyborców mi nie leżą. To one kształtują tę scenę. Bo chyba nie sądzisz, że wyborcy w Polsce są naganiani przez kler siłą i pilnowani przez podległych im polityków, aby głosowali tak a nie inaczej, że wyborcy są bezwolni? Inne opcje i ideologie też mają/miały swoje szanse i im się nie powiodło, komuniści wierzący i niewierzący, socjaliści i anarchiści, piwosze i kobiety, rolnicy pobożni, emeryci, Palikoty … boże, ile tego było na scenie.

    Po trzecie, różnice między Kopacz i Szydło są ogromne i pod każdym względem, od doświadczenia po niezależność polityczną po program. A jeśli ktoś uważa, że nie są to dlaczego wspieranie PO wzbudza w nim odruchy ledwo kontrolowane – przecież to wszystko jedno.

    Po czwarte, przykro mi, że nie odróżniasz jednorazowej pomocy w postaci kredytu (zwrotnego) stymulującej gospodarkę w kryzysie (Kanada) od permanentnego utrzymywania upadającego sektora dotacjami różnych rodzajów rok w rok bez końca (Polska). Nie oczekuję zrozumienia moich argumentów, ani nawet rzeczowej argumentacji w odpowiedzi.

  564. Wiesiek
    O które kraje i banki chodzi, w których problem rozwiązano odgórnie ?

  565. Dyplomacja medialna czy tradycyjna: gabinetowo-kuluarowa?

    Ja stawiam na tę drugą, że to w rozmowach na zapleczu wykluwają się pomysły, klarują, decyzje podlegają uzgodnieniu, np. w prowadzeniu polityki UE. Kto tego nie rozumie, ten nie jedzie. Polska dyplomacja przekonsultowała sprawę udziału w negocjacjach Ukraina-Rosja. Prezydent Duda ma swoje wizje, nie zasięgnął języka w MSZ. Pewnie ma taki plan medialny, w trybie wyborczym, aby ukazywać, że koabitacja prezydenta PiS z rządem PO daleko nie pojedzie i należy z nią skończyć. Premier Kopacz i jej ministrowi są przeciwnego zdania.

    Po drugie, UE jest tworem specyficznym, żeby nie powiedzieć długowiecznie przejściowym. Raz jest Partnerstwo Wschodnie, gdzie występuje jako całość wobec kilku krajów na wschodniej rubieży, drugi raz Niemcy i Francja, bywa że UK jako mocarstwa regionalne, a niekiedy stali członkowie RB ONZ negocjują, w obecności przedstawiciela Unii. Czyli hybryda form pragmatycznie dobrana do okoliczności, np. z Iranem. I tych ramach Niemcy konsultują z Polską. Nie do wyobrażenia jest polityka bliskości z Rosją i odstawienia Polski na bok. Termin „Russia first” – chyba niezwykle rzadko używany – oznaczać może, że należy utrzymywać kanały kontaktu, a w perspektywie być otwartym na pokojowe uregulowanie (na razie Rosja zajmuje sztywne stanowisko, które jest zupełnie nie do przyjęcie dla Niemiec i znacznej wiekszości krajów UE). Bo Rosja jest ważnym graczem, ważniejszym niż Polska, aczkolwiek nieprzyjaznym i niestowarzyszonym.

    Sprawa jest oczywista, ale do klepania na blogu doskonale się nadaje, do wyławiania sytuacyjnych fraz i składania ich w teorię, w domek z kart. Bo Platforma to jedno fiasko, a Rosja to nasz przyszły patron, jak można wnioskować z tych konstrukcji.

  566. Muszynianka:
    Dyskusja tu, na blogu, jest personalna, bo z dana osoba utozsamiamy polityczne opcje, ktore, albo nas ciesza, albo nas draznia.
    Zyje w Kanadzie i jestem widzem postronnym, z natury, sceny polskiej. Nie utozsamiam sie z zadna polska partia lub opcja polityczna. Mam krytyczne uwagi dla kazdej z tych opcji, poniewaz nie przystaja do moich idealow. Jest to „towarzystwo kolesiow”, ktorzy czerpia ze swojego procederu korzysci dla siebie i swoich bliskich. Nie przypisywalbym im jakiejs gornolotnej spojnej ideologii. Ze wyborca, pomimo tego widocznego golym okiem cynizmu wciaz bierze udzial w tej farsie, to jest jego sprawa. Osobiscie, dla zachowania twarzy, zostalbym w domu. Zauwazylbym, ze wyborca polski jest nieco zagubiony przez warunki zycia i nie dyskutuje na temat zasadnosci jego wyborow, i rowniez, nie narzekalbym na te wybory. Chyba tylko ty widzis te roznice miedzy, powtorze, Kruchcianymi Liberalami i Patriotami z Kruchty.
    Sprawa ostatnia, z tymi rzekomymi kredytami, udzielonymi bankom i samochodziarzom. Ich obsluge zaplacil podatnik kanadyjski. Ich celem bylo zatrzymanie miejsc pracy w kanadzie, co udalo sie polowicznie. GMC zamierza zamknac montownie w Oshawa. Chrysler domaga sie natomiast udzialu pieniedzy publicznych w jego przyszlych inwestycjach, nie gwarantujac niczego.

  567. Bywalec 2

    „Dla mnie demokratura (…) jest sztucznym tworem i w ten sposób raczej pojęciem kabaretowym, jak politycznym.”

    Ja to odbieram jeszcze gorzej. Ten spopularyzowany nie tyle przez Szwedów co przez Liniger-Goumaza neologizm został połkniety przez blogowisko jako dowcipna oraz zgrabna charakterystyka demokracji Zachodu. Termin został użyty w zwiazku zainteresowaniami tego pisarza Gwineą Równikową, a specyficznie uzyskał popularność dzieki pozycji ” La democrature: Dictature camouflee, democratie truquee”.

    Poszukiwanie analogii pomiędzy afrykańską tragiczną farsą zwaną demokracją oraz obecnymi systemami demokracji Zachodu, świadczy delikatnie mówiąc – o lekkim niedorozwoju psychicznym.

    Termim demokratura nasi blogiści doszlifowują do swoich potrzeb i poglądów, nieświadomie (?) ignorując dusze tysiący wymordownych w ramach autentycznego eksperymentu ” La democrature”. Nieuleczalne.

  568. Oferty dla Ukrainy: polska i niemiecka

    Argumenty nie powinny być w sprzeczności.
    Jeśli polscy pracownicy mają niskie zarobki (wszystko jedno czyja to wina), PKB na głowę jest sporo niższe niż niemieckie, zaś ludności jest tam ponad dwa razy tyle, tam państwo jako tako funkcjonujące, a tu ledwo dycha w ruinie, wygaszone itd itp, to oczywistym jest, że dla Ukrainy oferta niemiecka jest o wiele korzystniejsza. Nie musi to znaczyć, że Polska nic nie ma do zaoferowania w tej fazie konfliktu z Rosją.

  569. „Demokratura” vs. illiberal democracy

    Też mi to drugie pasuje do otwartego słownika. Bo to pierwsze to lewacki śmieć, pozwolę sobie orzec.

    Tyle, że termin – illiberal democracy – wprowadził Fareed Zakaria, dziennikarz CNN, artykułem w Foreign Affairs” w 1997 roku. A Orban go użył w ub.r.

    Niemniej Polsce daleko do takiej formy rządów, nawet gdyby się PiS zeeeee…

  570. O jakości argumentacji stosowanej przez Cichockiego przy omawianiu stosunków niemiecko-rosyjskich, argumentacji zmetaforyzowanej oryginalną niczym nie podpartą tezą, że „Putin wywrócił stolik w 2013 i 2014 roku”, świadczą między innymi dwa następujące fragmenty:

    Pytanie do Marka Cichockiego
    „Odrzucenie przez Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z UE i protest społeczny to nie była wystarczająca przesłanka?

    Odpowiedź Marka Cichopckiego
    Niemcy nigdy nie byli zwolennikami podpisania przez Ukrainę umowy akcesyjnej z UE, a już z całą pewnością nie chcieli, żeby zrobiła to wbrew Rosji i Putinowi.

    Pytanie
    To znaczy, że z punktu widzenia Niemiec w Wilnie nic się nie wydarzyło? Po prostu państwo ukraińskie podjęło suwerenną decyzję o niepodpisywaniu umowy z UE, tak? A że społeczeństwo protestuje, to nie ma większego znaczenia?

    Odpowiedź Cichockiego
    Legalne władze Ukrainy podjęły taką, a nie inną decyzję, Janukowycz ma do tego pełne prawo, bo istnieją silne związki łączące Ukrainę z Rosją, nic nam do tego. A to, że ludzie masowo demonstrują na Majdanie, to nie jest jeszcze decydujący argument – taka była wówczas postawa Niemiec. Jest taki stary tekst, który niestety nie funkcjonuje w polskim obiegu intelektualnym, napisany pod wrażeniem Wiosny Ludów przez Juliana Klaczko: Niemieccy hegemoni. Tam jest zawarta genialna obserwacja, gdyż autor znał Niemców bardzo dobrze. Postawił im mianowicie zarzut, że nigdy nie zrozumieją, czym jest demokracja, gdyż demokracja jest czymś zupełnie obcym ich kulturze. Czym jest prawo, czym jest państwo prawa – to rozumieją bardzo dobrze. Jednak wobec zjawisk i ruchów demokratycznych pozostaną zawsze zimni i zdystansowani. To się świetnie stosuje do 2013 i 2014 roku.”

    Mój komentarz
    Na pytanie o umowę stowarzyszeniową Ukrainy z UE Cichocki odpowiada, że Niemcy nie byli zwolennikami umowy akcesyjnej z UE. Odpowiada truizmem, bowiem od samego początku rozmów o Partnerstwie Wschodnim było wiadomo, że Niemcy prezentują taką postawę. Konsekwentnie i nie tają tego. Więc dlaczego Cichocki chrzani o umowie akcesyjnej, gdy w pytaniu jest mowa o umowie stowarzyszeniowej?

    Druga sprawa świadcząca o wątpliwej jakości argumentów Cihockiego

    Odnoszenie się w kontekście stosunków niemiecko-rosyjskich przez Cichockiego do tekstu niemieckiego „Niemieccy hegemoni” z czasów Wiosny Ludów (ponad 160 lat tenu), w którym to tekście, jak relacjonuje Cichocki, jest postawiona następująca teza – demokracja jest czymś zupełnie obcym w kulturze Niemiec Niemcy (w domyśle) nie rozumieją demokracji , jest intelektualnie cudaczna, i za takie cóś Cichockiego powinna aresztować jakaś policja pilnująca logiki w myśleniu.

    Facet się tak rozhasał, że łączy swobodnie ze sobą historycznie izolowane fakty, plecie z nich tezy, których nijak nie da się skonsumować bez przywołania magicznego myślenia.

    Cichocki jedne sprawy wyolbrzymia, np. – potężny, wręcz monumentalny handel Niemiec z Rosją, potężne interesy, a inne fakty pomija lub tylko wzmiankuje.
    Otóż ten handel Niemiec z Rosją to 12,5 % eksportu rosyjskiego, przy czym surowce, to około 75 % eksportu rosyjskiego.
    Handel zagraniczny Rosji jest tylko niespełna 2 razy większy niż obroty handlu zagranicznego Polski. Itd.
    Pzdr, TJ

  571. Duende, bywalec,
    Blog przełknął jak najpoważniej kabaretowy termin „demokratura” i sposobi się do naukowych wywodów na ten temat. Dodam jeszcze, jeśli któś nie zaskoczył, że taki wydźwięk miały moje wypowiedzi o demokraturze. Przynajmniej takie intencje miałem i sądzę, że w moich komentarzach jest to czytelne.
    Pzdr, TJ

  572. PA

    Sprawa ostatnia, z tymi rzekomymi kredytami, udzielonymi bankom i samochodziarzom. Ich obsluge zaplacil podatnik kanadyjski.

    Mnie czyjaś opcja polityczna ni grzeje ni ziębi – inaczej niż inne tu zebrane osoby – nie utożsamiam się z opcjami, lecz oczekuję rzeczowych argumentów, nie tylko od siebie. Sama żadnych opcji nie zakładam, nie trzymam w szafie. Mnie iteresuje jedynie rozumność argumentu, i w powyższym/pochylonym tekście tego nie znajduję. Bankom kanadyjskim nie udzielono kredytu nawet, jedynie dano gwarancje z rządowej instytucji ubezpieczającej kredyty hipoteczne na wypadek załamania się cen nieruchomości, aby w ten sposób utrzymać ich akcję kredytową na niezmienionym poziomie. Ani grosza nie przelano z ministerstwa finansów, a obsłudze nawet mowy nie ma. Część kredytów, bodaj ponad połowę firmy samochodowe spłaciły.

    Natomiast KWK w Polsce doją nie tylko budżet, ale drenują ZUS i to nie w postaci kredytów, lecz dotacji. Wszystko w ostrym konflikcie z polityką energetyczną UE.

  573. Luźne improwizacje;
    „WSI nie trzęsie Polską. Ludzie WSI to lokalne służby, którze kręcąc lody uznają zwierzchność kolonizatorów. Zwracam uwagę, że zachodnie korporacje przejęły w Polsce to co generuje największe dochody: banki, telekomunikację, handel. Zachodnie korporacje kontrolują polskie media (a więc opinię publiczną). Zachodnie korporacje przejęły znaczną część polskiego przemysłu lotniczego. Tak więc twierdzenie, że wszystko kontroluje WSI, w dodatku moskiewskie, jest zwykłym bredzeniem wariata albo jankeskiego agenta wpływu. Niestety Zachód (zachodni bankierzy) przejął Polskę całościowo, nawet z zawodowymi dziennikarzami „śledczymi”. Działają u nas sPISkoldzy oferujący pogadanki dla ćwierćintelignetów. Bo trzeba być ĆWIERĆINTELIGENTEM by robiąc zakupy w Auchan, mając kredyt w City i słuchając antyrosyjskiej propagandy w TV twierdzić, że tu wszytsko kontroluje Moskwa. Nie mogę tego inaczej nazwać niż wypranym mózgiem albo dosadniej – g w głowie.”

  574. Muszynianka:
    „Mnie czyjaś opcja polityczna ni grzeje ni ziębi – inaczej niż inne tu zebrane osoby – nie utożsamiam się z opcjami, lecz oczekuję rzeczowych argumentów, nie tylko od siebie. Sama żadnych opcji nie zakładam, nie trzymam w szafie. Mnie iteresuje jedynie rozumność argumentu, i w powyższym/pochylonym tekście tego nie znajduję.”
    Dziwuje sie wiec tym wszystkim twoim tekstom w podwojnej roli P/M. Sa to sazniste manifesty/homilie ideologiczne, pelne insynuacji. Gdzie tu argument i zdrowy rozsadek? Cos w rodzaju wstepniakow do gazetki sciennej.

  575. Muszynianka:
    jeszcze dodam, ze podobne elaboraty publikuje tutaj Wyciek.

  576. tejot

    Nie wiem czemu akurat temu stwierdzeniu Cichockiego zarzucasz brak logiki (sensu chyba):

    „Jest taki stary tekst, który niestety nie funkcjonuje w polskim obiegu intelektualnym, napisany pod wrażeniem Wiosny Ludów przez Juliana Klaczko: Niemieccy hegemoni. Tam jest zawarta genialna obserwacja, gdyż autor znał Niemców bardzo dobrze. Postawił im mianowicie zarzut, że nigdy nie zrozumieją, czym jest demokracja, gdyż demokracja jest czymś zupełnie obcym ich kulturze. Czym jest prawo, czym jest państwo prawa – to rozumieją bardzo dobrze. Jednak wobec zjawisk i ruchów demokra