Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.11.2016
niedziela

Wiadomości dobre i złe…

20 listopada 2016, niedziela,

Wiadomości dobre i złe, ale zawsze prawdziwe:

Kanclerz Angela Merkel ogłosiła oficjalnie, że będzie po raz czwarty ubiegać się o godność kanclerza RFN, czyli o najważniejsze stanowisko w Europie i jedno z najistotniejszych na świecie. Od prezydenta Obamy po prezesa Kaczyńskiego – Zachód (acz nie cały) popiera niemiecką kanclerz, mimo takich czy innych zastrzeżeń, np. otwarcia przez nią drzwi do Europy dla uchodźców i imigrantów. Największe atuty obecnej kanclerz to przyzwoitość, przewidywalność, umiarkowanie, kontynuacja – walory bezcenne w sytuacji, gdy świat w dotychczasowym kształcie drży w posadach.

W Stanach Zjednoczonych prezydentem zostaje polityk bez programu w polityce zagranicznej, który stawia znak zapytania nad NATO, bezpieczeństwem wschodniej flanki, dotychczasowym układem sił w Europie, na Bliskim Wschodzie, wszędzie, gdzie zaangażowana jest Ameryka (i Rosja). Kanclerz Merkel daje przynajmniej nadzieję, że fala ksenofobii i nacjonalizmu, która rozpościera się od Wielkiej Brytanii po Europę Wschodnią, nie zwycięży w Niemczech, a AfD (Alternatywa dla Niemiec) nie będzie sięgała po władzę.

We Francji pani Le Pen jest coraz bliżej Pałacu Elizejskiego. Hiszpania z trudem powołała rząd, premier Włoch jest niepewny dnia ani godziny. Polska i okolice, w tym republiki bałtyckie, czują się zagrożone przez Rosję. Przyszłość takich znaczących państw jak Turcja i Ukraina jest niepewna. Angela Merkel zasługuje na uznanie za to, że nie uchyla się od odpowiedzialności, która jest ogromna. Wobec słabości Trumpa i zmiany administracji w USA, a także wobec Brexitu, Angela Merkel urasta do roli przywódczyni Zachodu w czasach bardzo trudnych i nie do pozazdroszczenia. Trzymajmy za nią kciuki, bo lepszej kandydatury nie widać.

Z innych wiadomości: w Polsce trwa przygrywka do wyborów samorządowych. CBA kontroluje zdominowane przez Platformę i PSL samorządy, na celowniku PiS są prezydenci największych miast: Hanna Gronkiewicz-Waltz (reprywatyzacja i kamienica na Noakowskiego), Paweł Adamowicz (Gdańsk, mieszkania), Hanna Zdanowska (Łódź, zarzut o poświadczeniu nieprawdy w sprawie kredytu dla osoby bliskiej), Lublin… PiS jest na najlepszej drodze do przejęcia Polski samorządowej.

Oprócz samorządów Prawo i Sprawiedliwość dobiera się do organizacji pozarządowych, uderzając w prominentnych ich przedstawicieli, jak np. były prezes TK Jerzy Stępień. Demaskując prawdziwy czy wyimaginowany nepotyzm i korupcję, PiS de facto sięga po tę część Polski, której jeszcze nie kontroluje. Putin pokazał, jak rozprawić się z NGO-sami i nie ulega dla mnie wątpliwości, że obóz rządowy nie pogodzi się z równoległą do oficjalnej Polską obywatelską.

W prawicowym piekiełku trwa wojenka pomiędzy Tomaszem Sakiewiczem („Gazeta Polska”), a środowiskiem TVP i braci Karnowskich („wSieci”). „Gazeta Polska Codziennie” przyniosła kolejną rewelację smoleńską: już pierwsza ekshumacja i sekcja zwłok ma rzekomo świadczyć, że samolot zetknął się z ziemią kołami, a nie plecami, jak wynika z raportów obu komisji – Anodiny i Millera. Tym razem Tomasz Sakiewicz ma twarde lądowanie – jest rozgoryczony, że Wiadomości TVP przemilczały jego rewelacje. Faktycznie nie chodzi o żaden samolot, tylko o dominację w mediach i o kasę, która jest pełna reklam i ogłoszeń spółek państwowych. Wiadomości czy „Gazeta Polska” – wart Pac pałaca.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 505

Dodaj komentarz »
  1. Bar Norte
    20 listopada o godz. 19:30

    „Dziś opublikowane badanie sondażowe instytutu IPSOS po raz pierwszy wykazało dużą przewagę Marynii Le Penówny” … „Jedni te wyniki określają jako „efekt Trumpa” inni zaś jako „koniec belle epoque”.

    Od zwycięstwa Trumpa zaczynam rozumieć czemu pani Merkel otworzyła granicę i wpuściła 1,5 miliona emigrantów. No przecież to było genialne! Zupełnie zmieniło Europę, ale całkiem inaczej niż by chciała Bruksela. 🙂 Rok temu dziesiątki analityków zachodziło w głowę o co jej tak naprawdę chodzi, i nie było dobrych odpowiedzi, teraz już chyba wiedzą. O koniec „belle epoque”.

    Evelyne Lenton i dwie zgrabne dziewczyny, czyli Belle Epoque, śpiewają „Black is Black” w wersji disco, Paryż lata 70.
    https://www.youtube.com/watch?v=iHYKoSu62WY

  2. Czytam, analizuję wiadomość Sakiewicza o wynikach ekshumacji ciał pary prezydenckiej jako dających dowód na zderzenia się samolotu z ziemią kołami do dołu, a nie kołami do góry. Gimnastykuję swoją wyobraźnię, zmuszam się do teoretycznych wygibasów i nijak nie znajduję by z sekcji zwłok przeprowadzonej po 6 latach można było odczytać w jakiej pozycji samolot uderzył w ziemię.
    To jest jakiś dramat. Pranie mózgów, do którego kontynuacji zmierza Sakiewicz, to zbyt łagodne określenie.
    Pzdr, TJ

  3. Uważam, że kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Angela Merkel słusznie zdecydowała się kandydować na czwartą kadencję. Jest politykiem przewidywalnym, odważnym i uczciwym w kierowaniu najsilniejszym gospodarczo i politycznie państwem Unii Europejskiej. Miał rację Helmut Kohl wybierając ją przed laty na swego przyszłego następcę na stanowisku kanclerza Niemiec. Jej doświadczeni poselskie w Bundestagu pomogło szybko wziąć w swoje ręce ster władzy. Przez 11 lat na stanowisku kanclerza RFN Angela Merkel sprawdziła się w najtrudniejszych dla UE latach kryzysu gospodarczego w 2008 r., nie dopuściła do bankructwa Grecji, z sukcesem radzi sobie ze skutkami tegorocznego Brexitu dla Europy, odważnie zmagała się z największą od zakończenia II Wojny Światowej falą uchodźców z Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu do Niemiec. Jej czwarta kadencja na stanowisku kanclerza, która rozpocznie się w 2017 r., będzie trudna w świecie pełnym napięć i niepewności po wyborze Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mauro Rossi

    Pozwolę sobie uzupełnić temat kończącej się „belle epoque” – tym bardziej, że Gospodarz większość felietonu poświęcił sprawom międzynarodowym.

    AFP potwierdziła już dość sensacyjną informację o tym, że prawybory kandydata na prezydenta Francji przegrał sromotnie Nicolas Sarkozy.

    Tak więc Sarko odpada z wyścigu a w drugiej turze zmierzą się Francois Fillon, który uzyskał 44% głosów i Alain Juppe z 26% procentami.

    Konia z rzędem temu kto wie czym się różnią w sensie politycznym ci faceci. To typowy prawicowy establishment europejski – można powiedzieć „sześć na dziewięć”.
    Tym bardziej, że wszyscy trzej ze sobą od końca XX wieku wspołpracowali w rozmaitych gabinetach rządowych.
    A niedługo jednemu z nich przyjdzie zmierzyć się z rosnącą w siłę Marynią Le Penówną.

    Jak sądzę Sarko zaszkodziły głównie ostatnio odświeżone z powodu kampanii afery z walizkami kasy, którą dostawał na kampanie wyborcze od śp Mu’ammara al-Kaddafiego.

    To ciekawe historie, jak z powieści sensacyjnych – warto przeczytać.

    Fragment na zachętę:

    „„Jaka walizka? No, normalna, skórzana. W środku były 2 miliony euro w banknotach po 500” – Ziad Takieddine rozsuwa ramiona, by pokazać do kamery, jak duża była walizka. To fragment wideo, w którym opowiada, jak pośredniczył w nielegalnym finansowaniu prezydenckiej kampanii wyborczej Nicolasa Sarkozy’ego, kampanii udanej, bo wiosną 2007 r. Sarkozy został prezydentem. Starł się wtedy w drugiej turze z Ségolène Royal, ówczesną życiową partnerką obecnego prezydenta François Hollande’a i matką jego czwórki dzieci, która dziś jest ministrem środowiska. Sarkozy pokonał ją, bo jego fundusz wyborczy trzykrotnie przewyższał dozwoloną kwotę, co pozwoliło na bezprecedensowy w historii Francji rozmach kampanii.

    Ten hollywoodzki rozmach sfinansował wtedy pułkownik Kaddafi, przywódca Libii, który tak bardzo chciał się wtedy zbliżyć do Zachodu. Zaoferował 50 milionów euro, z czego 20 dostarczono w gotówce, a pozostałe 30 okrężnymi przekazami bankowymi. Takieddine, jesienią 2006 r. i w styczniu 2007 przywiózł do Paryża łącznie 3 walizki, w sumie tylko 5 milionów, bo był tylko jednym z pośredników. Ale to on, na kilka dni przed pierwszą turą prawicowych prawyborów, które według mediów i komentatorów wyłonią przyszłego prezydenta Francji (gdyż przyszłej wiosny ich zwycięzca ma wygrać z Marine Le Pen w drugiej turze wyborów właściwych), zdecydował się głośno opowiedzieć dziennikarzom to, co właściwie wszyscy wiedzą od lat”

    Całość poniżej

    http://strajk.eu/francja-i-libia-wybory-i-pieniadze/

  6. Indoor prawdziwy
    20 listopada o godz. 18:56

    „załoga została uprzedzona przez obsługę naziemną, że ”warunków do przyjęcia niet”. Z wrodzoną Rosjanom delikatnością i taktem nie mówił, że ”warunków do lądowania” nie ma,”.

    Rozmowa załogi z kontrolerami to nie wieczorek poetycki, w lotnictwie używa się standardowych komunikatów i jednoznacznych określeń. Nie ma „poezji”, sugestii, przypuszczeń, tylko: tak – tak, nie – nie. Kiedy załoga była na 500 metrach otrzymała komunikat: posadka dopałnitielno 273, czyli, lądowanie warunkowe (dodatkowo), kierunek wiatru 273. To oznacza, że załoga podchodzi do wysokości decyzji i jeśli zobaczy początek pasa to poprosi o zgodę na lądowanie. A jeśli nie zobaczy pasa to odejdzie. Myli ci się zapis rozmów rosyjskich kontrolerów między sobą oraz ich komunikacja z załogą tupolewa. To są dwa różne nagrania. Miarodajne jest to co słyszała załoga. Kontrolerom niezależnie od ich chęci czy niechęci płk Krasnokutski kazał sprowadzić samolot na wysokość 100 metrów i oni to zrobili. Po co to robił pułkownik Krasnokutski? Może sądził, że załoga z 500 metrów odejdzie i co wtedy? Takie przygotowania i wszystko na nic.

    „Lotnisk z przyczyn pogodowych się nie zamyka”.

    Nie teoretyzuj tylko pomyśl. Przy widoczności poziomej i pionowej równej zero kontroler nie widzi, czy pas jest wolny, po pasie może akurat jechać pojazd techniczny. W tej sytuacji nie mógłby wydać zgody na lądowanie. Z powodu mgły lotniska czasem bywają zamknięte, nawet wyposażone w ILC II kategorii.

  7. A co te ze i dobre wiadomości mają wspólnego z Polakami? Polacy i tak nie mają na nic wpływu i niewielu to wszystko obchodzi.

  8. olborski
    20 listopada o godz. 19:45

    „Dlaczego pani Gosiewska … nie domaga sie odszkodowania od jakiegos rosyjskiego ministerstwa”.

    Nie ucz Rosjan dbać o swoje interesy. Od sześciu lat trwa śledztwo rosyjskiej prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dopóki się nie zakończy nie ma o czym mówić. A kiedy się zakończy tego nikt nie wie, ale na pewno wedle potrzeby.

  9. Alternatives, d. TINA: There is no alternative

    Te dwie frazy powtarzane przez dwóch polityków w różnych, choć nie odległych okresach, przez dwie damy stanu – Margaret Thatcher i Angela Merkel – znaczą z grubsza to samo. To samo żelazne przekonanie, oraz konsekwencja działania. The Iron Frau ma raptem 62 lata. Dziwiłabym się, gdyby przy znacznej popularności Merkel nie podjęła wyzwania.
    „To groteskowe, niemalże absurdalne” – skomentowała ideę jej roli jako jedynej reduty liberalnego świata, po wyborze Trumpa. „Żadna osoba, żadna osoba samotnie, nawet osoba z dużym doświadczeniem nie może zmierzyć się z problemami w Niemczech, w Europie, w świecie … na pewno tą osobą nie jest kanclerz Niemiec”.

    Druga dobra wiadomość nadeszła z Francji. W prawyborach Partii Republikańskiej zdecydowanie i przy dużym udziale wyborców wygrał François Fillon, 62 lata, „thatcherysta”, zapowiada cięcia zatrudnienia w sektorze państwowym i eliminację sztywnych przepisów prawa pracy.

    Polska musi najpierw przejść przez czyściec, czy jak zwą to miejsce cierpień i duchowego bólu, purgatiorium, zanim się idzie na niebiańskie podwoje.

  10. W czyścu to Polska jest od 27 lat po piekle komunizmu. Do demokracji i do samostanowinia Polakom jeszcze bardzo daleko.

  11. Imigranci zalewają i niszczą Europę! Czyżby?

    Kanada przyjmuje około 300 tysięcy przybyszów rocznie, co stanowi 0,8 procenta ludności kraju. To tak jakby do Niemiec wjeżdżało rok w rok 650 tys., lub do Francji 500 tys.

    I czy ktoś słyszał o jakiś zamieszkach, politycznych rewolucjach, upadku polityków? Sondaże dają mniej więcej po równo zwolennikom zmniejszenia imigracji i jej zwiększenia, prawie połowa badanych popiera stan obecny. Drugi Trump się nie pojawił, i nie zanosi się, ani Le Pen, czy inny Brexit.

    Niepoważna Kanada, co za ludzie?!

  12. wiesiek59, 22:45
    Rok 2017 moze byc rokiem napasci jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie na Iran.

    Ambasada amerykanska bedzie przez nowa administracje przeniesiona do Jerozolimy,
    jako pierwszy gest ze strony neokonserwatystow.
    Bedzie to jednoczesnie zielone swiatlo dla wladzy w Telawiwie.
    Wojna z iranem czy z Rosja bedzie miala podobne dla swiata skutki.

  13. tejot
    20 listopada o godz. 23:32

    „Czytam, analizuję …”.

    Tak, twoje zdolności analityczne są legendarne. 🙂

    „Pranie mózgów, do którego kontynuacji zmierza Sakiewicz”.

    Widzisz tejot, wy macie metafizycznego pecha, czego się nie dotkniecie to kicha. Paweł Artymowicz z Toronto, fundamentalny przeciwnik hipotezy innej niż oczywista wina załogi był z was na pewno najwybitniejszy. Niewątpliwie jak astronom dysponował pewną kulturą techniczną, inna sprawa do czego jej używał. P. Artymowicz uważał, że katastrofa to wina załogi, a mając dobre kontakty z tzw. środowiskiem lotniczym w Polsce pierwszy opublikował na swym blogu niby przeciek ― „debeściaki lądują”, co jakoby miało znaleźć się stenogramie rozmów załogi, a dodajmy było całkiem zbieżne z rosyjską wrzutką o pijanym generale w kokpicie.

    Aby ostatecznie pognębić przeciwników katastrofy z winy załogi Artymowicz napisał do Grzegorza Szuladzińskiego o opinię, ponieważ wiedział jaką on ma pozycję naukową. Artymowicz miał nadziej, że Szuladziński spojrzy na wrak i potwierdzi, że to co widać to typowy skutek uderzenia dużej konstrukcji w ziemię. Natomiast Szuladziński, który wcześniej nie interesował się katastrofą smoleńska, jedynie o niej słyszał (mieszka w Australii), po otrzymaniu od Artymowicza zdjęć z wrakowiska był w szoku i oświadczył, że widzi skutki eksplozji. Po jakimś czasie obaj panowie zerwali ze sobą stosunki towarzyskie. Artymowicz nie był zainteresowany ich utrzymywaniem, a Szuladziński nabrał o Artymowiczu dość konkretnego przekonania. Teraz już wiesz, ile Macierewicz zawdzięcza Artymowiczowi i jakiego macie pecha. Pan Bóg czasem kreśli prosto po liniach krzywych. 🙂 Szuladziński po raz pierwszy spojrzał na wrak fachowym, ale dość specyficznym okiem, a nie jak „komisja lotnicza”, która patrzy i nie ma pojęcia co ma przed oczami.

  14. Muszynianka
    21 listopada o godz. 0:38

    „Imigranci zalewają i niszczą Europę! Czyżby”?

    Może i zalewają, ale lewicowo-liberalne jaśnie państwo muszą mieć służbę. Reszta mniej się liczy.

    „Kanada przyjmuje około 300 tysięcy przybyszów rocznie, co stanowi 0,8 procenta ludności kraju. To tak jakby do Niemiec wjeżdżało rok w rok 650 tys., lub do Francji 500 tys”.

    Porównaj jeszcze powierzchnię Kanady i Francji oraz Niemiec i napisz co ci wyszło. Emigrant ma być dodatkowym źródłem zasilania gospodarki w powodu niskiej płacy. W PRL gospodarka jeśli jakoś funkcjonowała to nie dzięki efektywności tylko zawsze z powodu dodatkowego zasilania, jak entuzjazm ludzi (po wojnie), tania siła robocza, wzrost zatrudnienia, kredyty (to za Gierka). Sama z siebie musiała upaść.

  15. @folwarkPn

    „Bedzie to jednoczesnie zielone swiatlo dla wladzy w Telawiwie.”

    Gostek, jakos nie twojej makowki nie moze sie przedostac prosty fakt, iz w „Telawiwie” nie ma zadnej „wladzy” oprocz burmistrza rzeczonego „Telawiwu” – a „wladza” – tj siedziba rzadu, parlamentu, wszystkie ministerstwa – znajduja sie w Jerozolimie. Jak sie to komus nie podoba, to zawsze moze zerwac ze zlym i niedobrym Izraelem stosunki typlomatyczne. I wprowadzic embargo. Albo costam. Warto przypomniec, ze twoj piekny kraj juz kiedys zrywal i wprowadzal. Jak wiadomo, po takim strasznym ciosie Izrael juz nigdy sie na dobre nie podniosl.

  16. @mauro Rossi

    „Może i zalewają”

    Cos w tym jest. Twoje ziomy rzeczywiscie pchaja sie do zamoznych krajow Unii w takim tempie, ze tubylcy coraz bardziej maja dosyc. Oczywiscie nie maja najmniejszego zamiaru asymilowac sie czy chocby poznac jezyk gospodzarzy – odwrotnie, zapowiadaja, ze Unia jest zla i niedobra, gender, cywilizacja smierci, bezboznictwo, skrocic i wyrzucic. Jednoczesnie zalewaja Europe Zachodnia na masowa skale, zasysaja megaszmal i gigakase – i glosza, jaka ta Europa zla i niedobra.

  17. @Mauro Rossi

    „Szuladzińskiego o opinię, ponieważ wiedział jaką on ma pozycję naukową”

    Pozycja naukowa Szuladzinskiego jest ugruntowana poprzez uczone wywody o tym, ze 11 wrzesnia 2001-go roku wydarzylo sie cos zupelnie innego, niz twierdza oficjalne czynniki i raporty. Szuladzincki oglosil co najmniej dwie publikacje o tym, ze oficjalne wyjasnienia wydarzen z dnia 11 wrzesnia 2001 dotyczace WTC to sciema, naprawde bylo calkiem inaczej.

    Dziwnym trafem wladze Stanow Zjednoczonych jak dotad jeszcze nie zastosowaly sie do swiatlych wnioskow Szuladzinskiego.

  18. Prezydentem USA zostaje polityk bez programu w polityce zagranicznej …

    Tak można by to ująć. Aczkolwiek dwie obsady stanowisk: gen. Flynn (doradca bezp. narodowego, za Cartera był nim Z. Brzeziński) i Pompeo (CIA) – obaj „jastrzębie” – wskazują na centralną rolę nadaną bliskiemu wschodowi i wojnie z PI. Wszystkie inne zagrożenia i obszary polityki schodzą na drugi plan. Trump zamierza osiągnąć wielki sukces, przykryć złapanie bin Ladena i tym zapewnić sobie drugą kadencję. Resztą świata mają zająć się dyplomaci, być może pod kierownictwem Romney’a.

    Jest to egoistyczna plan polityczny, powiedzmy z punktu widzenie interesu USA, oraz bardzo ryzykowny. Co zrobić z Iranem, Turcją, Kurdami, Saudami, Irakiem … z całym poplątaniem interesików tego regionu? Flynn w wywiadzie sprzed roku dla CNN (Zakaria – GPS) diagnozował sytuację w regionie, w tym demograficzną, snuł idee Planu Marshalla, itd… Z Iranem wiadomo, zerwać umowę Obamy o kontroli irańskiego programu nuklearnego negocjowanego wielostronnie w wyniku międzynarodowego embarga.

    https://www.thenation.com/article/the-real-reason-to-worry-about-general-michael-flynn/

    Ładny mi brak polityki zagranicznej, aż za dużo jej jest i końca jej nie widać.

  19. Czy to jest przypadek?
    Wybór Donalda Trumpa jest pierwszą próbą korekty polityki globalnej w XXI wieku, która ukształtowała się po zakończeniu II wojny światowej.
    To właśnie ta wojna podzieliła świat na strefy wpływów, które utrwaliły się w głowach polityków i komentatorów politycznych. W drugiej połowie XX wieku NATO ścigało się w wyścigu zbrojeń z Układem Warszawskim i ten układ równowagi zagwarantował pół wieku pokoju w Europie. Lokalne wojny na innych kontynentach również nie zmieniały tego obrazu, do dnia, kiedy w przypływie niepohamowanej chciwości ponadnarodowe korporacje przeniosły własne fabryki i technologie do Azji. Od tego dnia zachodni miliarderzy zaczęli budować potęgę azjatyckich mocarstw. Siła militarna azjatyckich potęg rosła proporcjonalnie do rozwoju ich przemysłu. Gwałtowny rozwój gospodarczy Azji miał przynieść zmiany polityczne i współpracę polityczną tych państw z zachodem, ale ten plan okazał się chybiony. Azja w XXI wieku zmieniła się szybciej niż zakładano i uwolniła się spod kontroli politycznej i militarnej mocarstw dyktujących w XX wieku warunki współpracy i charakter istniejących sojuszy. Świat się gwałtownie zmieniał, tylko komentatorzy polityczni i doradcy podtrzymywali polityków w ułudzie trwałości dawnego podziału świata. Sztucznie wywoływane rewolucje w Afryce północnej i Azji mniejszej nie odmieniły tego procesu rozpadu dawnych struktur i jeszcze bardziej pogłębiły rozłamy między dawnymi i nowymi mocarstwami. Zadłużenie zachodnich mocarstw rosło, a poziom życia klasy średniej gwałtownie się obniżał. Zachodnie media, tak zwanego głównego nurtu, w poziomie indoktrynacji wyborców prześcigały się nawzajem.
    Taki, uproszczony stan świata, był przedmiotem rywalizacji wyborczej między Hillary Clinton a Donaldem Trumpem. Wybory miały być tylko formalnością, a jednak wyborcy wskazali innego zwycieżcę od zaplanowanego przez media. Czy to jest przypadek?
    Zwycięstwo Donalda Trumpa w większości stanów jest zdecydowane. Tylko wielkie ośrodki miejskie dały przewagę Hillary Clinton w kilku stanach. Program pani Clinton był kontynuacją polityki prezydenta Obamy. Program Donalda Trumpa to przywrócenie wielkości Ameryce, powrót fabryk do Ameryki, przegląd istniejących umów handlowych, ograniczeni nielegalnej imigracji oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom wielkich miast. Program Donalda Trumpa jest spójny, logiczny, więc ten program zdobył poparcie wyborców. Jednak media głównego nurtu, które są własnością wielkich instytucji finansowych nie pogodziły się z wynikami wyborów. W kilku wielkich miastach nadal mają miejsce lokalne protesty przeciwko wynikowi legalnych wyborów. Protesty te są skrupulatnie odnotowywane w mediach, które podgrzewają atmosferę strachu i niepewności. Wcześniej, te media, zapowiadały krach na giełdzie i spadek wartości dolara, a stało się dokładnie odwrotnie. Chciejstwo jest złym doradcą dla mediów. Ta czwarta władza okazuje się ślepa i głucha.
    W komunizmie media wysługiwały się ideologom, a w demokracji prawdopodobnie wysługują się „global-logom”. Kontakt z rzeczywistością media utraciły wraz z ekspansją globalizmu. Przebieg wyborów i samotne zwycięstwo Donalda Trumpa okazało się silnym wstrząsem dla elit politycznych wszystkich formacji politycznych. Miejmy nadzieje, że będzie to wstrząs uzdrawiający.

  20. Rossi. Wszystkie Twoje dywagacje na temat rozmów wieży z załogą możesz opowiadać na jakimś Kółku Różańcowym wraz z obszernymi cytatami z ustaleń komisji Millera czy Macierewicza (reprezentują zupełnie podobny poziom ”merytoryczny”) a pomiędzy nimi po jednym ”Ojcze nasz”, ”Zdrowaś Maryjo” i ”Chwała Ojcu”. Wszystkie powyższe dokumenty są wewnętrznie sprzeczne więc są przyjmowane na wiarę. Najbardziej spójne jest moim zdaniem ”Chwała Ojcu”, najmniej raport komisji Millera. Jako Sekta Smoleńska możesz przyjąć raport Millera jako apokryf podobnie jak Sekta Millera-Grochowskiego (dla którego Prorokiem jest niejaki Lasek, mgr.inż. ekspert Podkomisji Lotniczej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – w skrócie PLKBWLP) nie przyjmuje do wiadomości raport Macierewicza. Tyle, że raport Macierewicza nawet nie próbuje być wewnętrznie spójny, ale nie musi bowiem w założeniach odnosi się do Wiary w Niego (znaczy w Raport i Macierewicza) .

    W poprzednim odcinku tego sezonu (”Pojednanie? Dziękuje poczekam…”) zacząłeś coś na temat moich motywacji odnośnie zainteresowań przyczynami katastrofy w Smoleńsku.

    Sam się kiedyś nad tym zastanawiałem a nawet podsumowałem

    11. W jakim stopniu wypadek odzwierciedla stan Państwa – dokładniej jakie mechanizmy decyzyjne (lub psychologiczne) z tych które doprowadziły do wypadku możemy obserwować w życiu codziennym wokół siebie?

    19. W jakim stopniu przyczyny zaistnienia katastrofy są wspólne z niemożliwością ustalenia przyczyn katastrofy?

    w przypadku 19. przyczynę widzę w Odwrotnej Polskiej Logice (Reverse Polish Logic – RPL) – jest to logika, którą trzeba znać, by wypadek stał się logicznym ciągiem, ale nie wolno jej (znaczy logice) podlegać, bo uniemożliwia to dostrzeżenie działania owej logiki.
    Ja ową logikę obserwuję od 45 lat, ale że zacząłem ją poznawać będąc dorosłym człowiekiem – jej nie podlegam.
    Dlatego też ani Rosjanie (którzy tej logiki nie znają) ani Polacy (którzy z kolei tej logice podlegają) nie mogą dojść do Prawdy.

    Szczególnie, że trzeba mieć na dodatek dobrą szkołę matematyczną za sobą.

  21. A to wszystko z woli Boga z kołami do góry czy w dół. Jakie to ma znaczenie w ustaleniu woli sprawcy. Media prawicowe pomijają dogmat memento mori ! Media wyparły się Boga w sprawie Smoleńska i jego roli w życiu śmiertelników bo Bóg daje i zabiera. Przypisywanie Bogu użycie materiałów wybuchowych to co najmniej grzech.Ewentualnie pominięto rolę Szatana w naprowadzaniu samolotu i kuszeniu aby nie reagować na urządzenia pokładowe i lądować bo taka jest wola tych na górze. Tak sobie myślę,że w kraju z królem Jezusem wyroki boskie będą ważniejsze od świeckich procedur ignorujących istnienie Boga. W czym pomoże zapewne Watykan dotychczas pomijany przez Macierewicza i jego spontaniczną komisję.

  22. Oto Polska,wybrano sobie Zyda na Krola.

    https://pbs.twimg.com/media/CxqNH16WQAAjkvd.jpg

  23. Teraz nastanie wieczna szczesliwosc i dobrobyt,alleluja, alleluja.

    https://pbs.twimg.com/media/CxjJGL1XgAACUcX.jpg

  24. https://pbs.twimg.com/media/CxfMv_gW8AAsWkQ.jpg

    Ateisci lojalka albo won z Polski.

  25. ..ino my sa na koncu ogona czyli blisko d…,oj!! moze byc czwary rozbior ,albo stan W…no chyba ze ktos pogoni tych szalencow co gadaja dziwnym jezykiem !!! nie jestem katolikiem i domagam sie od wladzy internowania w bezpieczne miejsce czyli do Kanady w kanton jezyka francuzkiego z calym majatkiem czyl z dwoma walizkami ,nie pozdrawiam obecnej wadzy …

  26. @tejot
    20 listopada o godz. 23:32
    „To jest jakiś dramat. ”
    Może to jest testowanie ile naiwni dadzą sobie wcisnąć. Przecież od mormonów poprzez sektę Jonesa nie widzę ograniczeń tego w co ludzie są w stanie uwierzyć. Przy tej ilości kłamstw i oszustw jakie nas zalewają nie ma czasu ani ochoty na weryfikowanie, bo produkowanie post-truth jest łatwiejsze i szybsze niż weryfikowanie. Na tych najbardziej niewiarygodnych postprawdach (np.: Papież poparł Donalda TRUMPA) można nawet zarabiać (duża klikalność), więc kto je powstrzyma ? W okresie kiedy królowały redakcje i wydawcy – były jakieś filtry i jakaś odpowiedzialność za treści podawane społeczeństwu. Można było kogoś zaskarżyć za podawanie nieprawdy. Teraz każdy może tworzyć i przedstawiać swoje bajdy i nikt nawet nie próbuje tego weryfikować. Podobno w kampanii wyborczej w USA znaczna część tweetów była generowana przez BOTy (roboty internetowe) , więc sensowne zaczyna być pytanie – czy już żyjemy w Matrixie ? Nasz kraj w sobotę został monarchią pozaziemską („królestwo moje nie jest z tego świata”) z królem, którego narodowość może być dla pewnych organizacji trudna do zaakceptowania. Trudno się w tym połapać …

  27. ” W okresie kiedy królowały redakcje i wydawcy – były jakieś filtry i jakaś odpowiedzialność za treści podawane społeczeństwu.”

    To ostatecznie skończyło się w 1999 r. za czasów (i za sprawą) Billa I. ( William Jefferson Blythe III Clinton).
    Generator newsów już istniał na ZX Spectrum (początek lat 80-ych) ale to były żarty (ha-ha-ha). Z poważniejszych redakcji z tego co wiem do tej pory tylko AFP zaczął korzystać z automatu do generowania wiadomości, ale jeszcze wszystko przed nami.
    https://www.youtube.com/watch?v=5IzZIcti7GI
    IP rocznik 1952.

  28. Mauro Rossi
    Mialo byc na temat i nie na takim żenującym poziomie.
    Moj wpis nie byl o Rosjanach ktorych raczej nie trzeba niczego uczyc .Moze przy Twoim poziomie znajomosci „zagadnienia” i mozliwosciach pokusilbys sie o ogolne zestawienie wysokosci odszkodowan w zaleznosci od przynaleznosci do „opcji” politycznej i „bezpartyjnych” . Przeciez byla tam reprezentacja spoleczenstwa podobno

    Ps. Moj wpis byl miedzy innymi o publicznycznych pieniadzach , moralnosci , logice itp. Aaa bylbym .. prosze nie rznij wiecej głaba na takim poziomie .

  29. @Mauro Rossi

    No i co z tym przebiegiem linii frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej w lipcu 2014?
    Tej linii, która tak łatwo mogła być podciągnięta manewrem oskrzydlającym wrak MH17.
    Czekam i czekam…

  30. Rossi napisał:
    „Szuladziński po raz pierwszy spojrzał na wrak fachowym, ale dość specyficznym okiem, a nie jak „komisja lotnicza”, która patrzy i nie ma pojęcia co ma przed oczami.”

    Mój komentarz
    Rossi, jakżeż naiwne są Twoje słowa.
    Otóż Szuladziński nie mógł spojrzeć na wrak fachowym okiem, ponieważ Szuladziński nie badał nigdy katastrof lotniczych, nie widział takich, nie zajmował się przyczynami, okolicznościami katastrof i mechaniką rozpadu samolotu w czasie CFIT, wypadki lotnicze nie były obszarem jego zainteresowań. W tych sprawach jego oko nie jest fachowe, to jest oko takiego samego dyletanta, jak tejot. Tak, Rossi. Tejot również nie ma doświadczenia w badaniu katastrof lotniczych ani nie widział żadnej katastrofy lotniczej.

    Fachowość Szuladzińskiego w tej dziedzinie jest dokładnie taka sama, jak pewnego profesora z Polski, który nabył wiedzę o lotnictwie i katastrofach latając jako pasażer rejsowymi samolotami. Jest to fachowość zerowa.

    Szuladziński nie jest fachowcem w dziedzinie katastrof – rozbijania się samolotów o ziemię podczas lądowania, nie jest fachowcem od katastrof CFIT, ani od żadnych innych katastrof lotniczych.

    Szuladziński nie jest także fachowcem od wybuchów w samolotach w powietrzu. Jest fachowcem od wysadzania, burzenia budowli naziemnych. To jest całkowicie inna fachowość nie mająca nic wspólnego z fachowością od wypadków lotniczych.

    Przytaczanie takich opinii, jak Twoja, o fachowości Szuladzińskiego jako eksperta od wypadków lotniczych, jest sianiem nieporozumień, naciąganiem faktu niefachowości Szuladzińskiego w dziedzinie wypadków lotniczych do faktu fachowości oraz wmawianiem ludziom naiwnym, że w opinii Szuladzińskiego o wrakowisku smoleńskim jest sama fachowość podczas gdy nie ma w niej cienia fachowości.

    Opinia Szuladzińskiego zawarta w jego raporcie o katastrofie Tu-154 M w Smoleńsku, to namolne, pseudonaukowe opowiastki o rozrywaniu beczek z wodą na drobne odłamki wskutek wybuchów lub rozrywaniu się kotłów (nie na drobne odłamki lecz z wywinięciem). To są techniczne analogie, które mają się nijak do rozbicia się samolotu Tui1-154 w Smoleńsku. Kadłub samolotu nie zawiera wewnątrz wody. To są takie sobie historyjki, by zadziwić czytelnika, zdobyć jego zaufanie do głoszonych z kapelusza hipotez.

    Takie techniczne opowiastki godne rozmówek przy kawie Szuladziński umieszcza w swoim raporcie jako eksperckie argumenty na wybuchy w samolocie. Po czym raport zostaje wydrukowany i ogłoszony jako raport fachowca. I hipoteza wybuchowa zyskuje niby naukowe podstawy.

    Czytelnik historyjek o wybuchach zamieszczonych w raporcie Szuladzińskiego ma czytać, nie rozumieć tego co czyta, bo to są specjalistyczne techniczne sprawy i dojść do przekonania, że tak ładnie i składnie jest to wszystko opisane, więc był wybuch w samolocie Tu-154M w Smoleńsku. Tak orzekł ekspert od wybuchów Szuladziński.

    A że jest to ekspert od wybuchów w budowlach naziemnych, który nie widział na oczy katastrofy CFIT i nie zajmował się badaniem przyczyn katastrof lotniczych, to pozostaje nie zauważone, pominięte w locie. Skoro go powołano do poważnej komisji i napisał taki poważny raport, to coś w tym musi być – tak ma pomyśleć przeciętnie naiwny czytelnik tego raportu. A nawet jeśli nie przeczyta wszystkich historyjek Szuladzińskiego, to będzie przekonany, ze skoro jest raport i udowodnione są w nim wybuchy, to coś w tym jest.

    Gość, który nie zajmował się nigdy wypadkami lotniczymi, nie widział żadnego na oczy, napisał naukową rozprawę o katastrofie Tu-154M w Smoleńsku.
    Tak Rossi, takie są fakty.
    Pzdr, TJ

  31. tejot
    20 listopada o godz. 23:32
    Czytam, analizuję wiadomość Sakiewicza o wynikach ekshumacji ciał pary prezydenckiej…

    Tejot, przecież prezydęt był człowiekiem niezłomnym, zaś po śmierci stał się człowiekiem z żelaza, a żelazo – wiadomo: dipole ustawiają się wedle sił pola magnetycznego. Wystarczy więc przeanalizować złom – sorry – żelazne kości prezydenckie, aby ustalić jak się orientowały dipole prezydenckie wedle linii sił pola magnetycznego w chwili metamorfozy kości wapiennych w żelazne.

  32. zetus1
    21 listopada o godz. 10:15

    Mój komentarz
    Internet, to medium, które zmieniło obieg informacji w świecie. Informacja stała się globalnie dostępna, dostępna każdemu i co najważniejsze – każdy może się stać twórcą informacji (prawdziwej lub nieprawdziwej) i uzyskać przychylność milionów w wierze, ze jest to informacja prawdziwa.
    Prawdę od fałszu na szybko, surfując po internecie, wyławiając różne wiadomości, może odróżnić tylko człowiek krytyczny, operujący kryteriami sprawdzalności i mający wolę dokonania oceny.

    Ilu ludzi w społeczeństwie spośród tych, którzy mają dostęp do internetu, myśli krytycznie, posiada zakodowane w kulturze kryteria oceny oraz ma wolę dokonania takiej oceny?
    Dokładnie tego nie wiemy, lecz wiemy na tyle dokładnie (ostatnio jest coraz więcej badań sondażowych odpowiadających na tego rodzaju pytania), ze możemy powiedzieć – większość lub znaczna większość przyjmuje informacje fałszywe jako prawdziwe, byle tylko miały w sobie jakiś pozór prawdy.

    Politycy skwapliwie wykorzystują ten fakt i wielu z nich twierdzi otwarcie, że nie jest ważne, co jest prawdą, a co nie jest, tylko ważne jest, co ludzie uważają za prawdę (lub kłamstwo).
    To jest dramat.
    Pzdr, TJ

  33. Możliwe, że po kolejnych ekshumacjach dowiemy się, że samolot leciał tyłem do przodu. Wiem, to całkiem głupie, co napisałem, ale czy jest jeszcze jakaś granica absurdu, której nie przekroczono?

  34. Jeszcze w uzupełnieniu tematu prawyborów na francuskiej centroprawicy czyli końca „belle epoque”.

    Media francuskie zachodzą w głowę czemu akurat kandydat Fillon znokautował swych rywali skoro wszyscy kandydaci tamtejszej centroprawicy przynajmniej od ćwierć wieku mówią i robią to samo usiłując narzucić Francuzom tzw „pakiet thatcherowski”.
    Co akurat nie powinno dziwić, bo trudno wymagać od tamtejszych bourgeois by jasno nie artykułowali swoich interesów politycznych w formie nieśmiertelnych postulatów zmniejszenia podatków, wydatków budżetowych na cele socjalne, likwidacji ochrony pracy (prawo pracy) czy zmniejszenia jej kosztów.

    Ale odpowiedź na pytanie czemu akurat Fillon zyskał sympatię ponad 40 procent wyborców centroprawicy znalazł Le Monde porównując programy wyborcze kandydatów.
    Zdaniem gazety o sukcesie Fillona zadecydowało jego podejście do polityki zagranicznej Francji a szczególnie do polityki wobec Rosji.
    Le Monde zauważa:

    „Francois Fillon jest zwolennikiem strategicznego zbliżenia z Rosją. Pragnie zniesienia sankcji uchwalonych po aneksji Krymu i opowiada się za współpracą z Kremlem w uregulowaniu konfliktu syryjskiego. Wzywa również do sojuszu z Baszarem el-Asadem i aliansu z Rosją w celu zniszczenia Państwa Islamskiego.”

    Tak więc jeśli poglądy kandydata na prezydenta Francji Fillona określa się jako „thatcheryzm” to należałoby doprecyzować, że jest to aktualnie „thatcheryzm putinowski”.
    I własnie idea „thatcheryzmu putinowskiego” porwała tamtejszych bourgeois czemu wczoraj dali wyraz stawiając gremialnie na kandydata Fillona.

  35. „Program Donalda Trumpa jest spójny, logiczny, więc ten program zdobył poparcie wyborców.”
    Mój komentarz
    Bardzo interesująca opinia, oryginalna.
    Pzdr, TJ

  36. Prezydentem USA zostaje polityk? Trump jest businessmanem sklonnym do bankruptowania swoich projektow (siedem razy). W Stanach najlepiej znany z programu „Aprentice”, w ktorym w brutalny sposob najmowal i wyrzucal wspolpracownikow, taki krwiozerczy kapitalizm dla maluczkich. Takze nie sposob nie zauwazyc licznych imponujacych budynkow oznaczonych jego nazwiskiem, Trump Towers. Lubi takze budowac kluby golfowe. W Szkocji pomimo protestow miejscowej ludnosci, lokalnych wladz administracyjnych i obroncow srodowiska naturalnego wybudowal pole golfowe na terenie chronionym, jako miejsce specjalnego naukowego zainteresowania (a Site of Special Scientific Interest), ktore mialo dac zarobic miejscowym. Gdy mu sie nie spodobala Wind Farm widoczna z jego posiadlosci, odgrazal sie pozwaniem rzadu Szkocji do sadu. Gdy nie udalo mu sie zastraszyc rzadu, przestal sie interesowac tym klubem, a zajal sie innym. Nadzieje, ze Republikanie okielznaja chimerycznego Narcyza o cienkiej jak papier skorze, wydaja sie rozwiewac w miare jak formuje sie jego Gabinet, czyli rzad. Jak wiadomo, „i w Paryzu nie zrobia z owsa, ryzu”, a w Waszyngtonie z Donalda J Trumpa, polityka.

  37. Sensacyjne wieści GPC o tym, że samolot z prezydentem na pokładzie „lądował” na kołach w Smoleńsku jest prawdziwa. Po pierwsze, ustalono podczas oględzin ekshumowanych zwłok pary prezydenckiej błoto na ich obuwiu pochodzące z terenu smoleńskiego lotniska. Po drugie, zawartość prezydenckiej piersiówki była nienaruszona, a to świadczy o tym, że prezydent siedział głową do góry. Zanim się ktokolwiek zorientował, co się stało, ruska obsługa lotniska obróciła kadłub samolotu kołami do góry.
    I na koniec wyjaśnię wam powód tych ekshumacji. Zapewne pamiętacie, a jeśli nie to odświeżcie pamięć, bo przecież Antoni ogłosił tuż po katastrofie, że kilka osób jeszcze żyło i zostały one uprowadzone w nieznanym kierunku. Chodzi o to, żeby otworzyć wszystkie trumny i wtedy się wyda, kto został uprowadzony. Pozostaje jeszcze wykryć gdzie oni są. W swoim czasie Antoni nam to ujawni.
    Nie liczyłbym na opamiętanie w Europie. Ameryka zwariowała, więc na naszym kontynencie nie będzie inaczej. To nie jest wina Kaczyńskiego. Nie obwiniajmy też Trumpa i kolejnych wariatów, których sobie równie zwariowane społeczeństwa wybiorą. Nigdy mi nie zależało na oglądaniu tej pięknej katastrofy choć, z powodów estetycznych warta jest obejrzenia.
    Warto, bo nareszcie zobaczę młodych ludzi, którzy podnieśli głowy znad smartfonów. Jak zareagują na całkiem realny świat?

  38. Zniewolona i wycyckana do ostatniego centa Grecja wzmaga apetyty w Niemczech. Coraz głośniejsze są głosy , że dramatyczne osłabienie Francyji jest historyczną okazją , aby na wzór 1870 roku ogłosić zjednoczone Niemcy cesarstwem, z Merkel w roli Bismarcka. Wszyscy , którzy przypominają sobie jeszcze wóz Drzymały i los Polaków w tym cesarstwie wiedzą co nasz oczekuje i to jest dopiero wersja light . Jest jeszcze inna , która kosztowała Europę dziesiątki milionów ludzkich istnień i katastrofalne zniszczenia.
    To co nie udało sie jeszcze Hitlerowi przed 80 laty ma się spełnić, w całkiem naturalny sposób , w czwartej kadencji rządów Merkel. Zdominowana gospodarczo przez Merkel UE , ma się ostatecznie poddać niemieckiej hegemoni, a kraje członkowskie zrezygnować, na jej rzecz ze swojej suwerenności. W ten sposób UE ostatecznie przekształci się w Cesarstwo Narodu Niemieckiego, a swoją władzę Merkel oprze w tym Cesarstwie , na bezwzględnie jej wiernej gwardii arabskich i murzyńskich uchodźców z całego świata , którzy widzą w niej matkę i słusznie rękę, która ich karmi.
    Znaki czasu są tak oczywiste, że tylko głupiec może ich nie widzieć

  39. Problem z ekshumacjami krótko podsumował pan Giertych.
    -polegli dostaną miliony
    -ci co zgineli, niech nie liczą na nic.

    Otwiera to doskonałą furtkę do żądań dla rodzin tych, którzy polegli w bezsensownych wojnach o cudze interesy.
    Polegli w służbie dla kraju, dzięki politycznym decyzjom naszych „mądrych inaczej”.
    Rodzinom coś się należy…..
    Nie może być tak, że są mniej i bardziej cenni polegli….

  40. C’est vrai. Petites différences entre Fillon et Juppé

    Różnić się muszą czymś. Jeden jest młodszy, drugi przystojniejszy …
    Niewiele różnią się w sondażowej przewadze nad Le Pen. Te prawybory mają być faktycznym wyborem prezydenta.

    http://www.lemonde.fr/les-decodeurs/article/2016/11/21/primaire-de-la-droite-ce-qui-differencie-fillon-et-juppe-dans-leurs-programmes_5034820_4355770.html

    Jest „logika i spójność” w wiązaniu zniesienia sankcji na Rosję z walką z dżihadystami na ulicach Paryża. Logika putinowska.

    Tak czy siak, obaj popierają skończenie z piekną epoką etatyzmu i państwowego opiekuństwa, z 35 godzinami, z 62 lata na emeryturę, z rozdętym budżetem. Co dziwne, młodszy chciałby to robić szybciej, starszemu się nie spieszy. C’est la vie.

  41. Dla zbliżenia polskim odbiorcom postaci kandydata francuskiej prawicy na prezydenta , pieśń o Fillonie.
    https://m.youtube.com/watch?v=b4ZKSfW1k60

  42. ZAPROSZENIE
    Wyborni „Goście Passenta” – prof. Radosław Markowski, red. Renata Kim (Newsweek) i zasłużony działacz polityczny Józef Pinior (PO) – omawiać będą najnowsze wydarzenia: w Polsce -polowanie na prezydentów miast i na organizacje pozarządowe – na świecie koniec świętego spokoju. Radio TOK FM, wtorek, 22 listopada, g. 20.05.
    Zapraszam!

  43. @Bywalec 2
    21 listopada o godz. 14:53

    Pozostaje jeno mieć nadzieję, że Merkel weźmie pod swoje skrzydła nieszczęsną Umęczoną albo chociaż stare pruskie ziemie (włącznie z zaborem), to się przynajmniej poprzeczne autostrady nie zmarnują, a kk znajdzie swoje właściwe miejce – w kruchcie.

  44. Red Daniel Passent

    „zasłużony działacz polityczny Józef Pinior (PO)”

    Józef Pinior nigdy nie był członkiem PO.
    Natomiast w wyborach parlamentarnych w 2011 jako bezpartyjny kandydat do Senatu z ramienia Platformy Obywatelskiej uzyskał mandat senatorski.

    Aktualnie Józef Pinior dość pryncypialnie krytykuje opozycyjną PO a ściśle współpracuje z Partią Razem.

  45. Muszynianka
    21 listopada o godz. 15:09

    Likwidacja zabezpieczeń socjalnych i etatów, to większa przestępczość, radykalizacja nastrojów, spotęgowanie walki o byt.
    I oczywiście, większe dochody właścicieli firm.
    Przy okazji, załatwi się rynek wewnętrzny kraju po spadku udziału płac w pkb.

    Kosztem licznych, nieliczni się wzbogacą.
    O to chodzi?
    Skutki neoliberalizmu sa juz doskonale znane.
    Ale politycy z uporem maniaka usiłują stosować te recepty.
    Tym razem nie na peryferiach, ale w centrum kapitalizmu.
    I to gdzie?
    W kolebce rewolucji?
    Z kim się na głowy pozamieniali?

  46. Passent nie widzi roznicy miedzy otwarciem a zamknieciem drzwi dlla uchodzcow. Oni juz byli w Europie, Merkel nie zamknela im drzwi przed nosem. Przed nosem Slowakow i Polski. Wracajac do przyzwoitosci, to przy okazji nie zamkniecia drzwi, zamyka je z drugiej strony, zaostrzajac prawo azylowe czy socjalne orz paktujac z Turcja w sprawie uchodzcow.

  47. Etatyzm to też etat, jak przytomnie i jak zawsze błyskotliwie zauważył nasz artysta ekonomiczny Wiesiek
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Etatyzm
    http://sjp.pwn.pl/sjp/etat;2557118.html

  48. Etatyzm jest najlepszą gwarancją etatów , jak słusznie zauważa Wiesiek i to aż do skutku, aż wszystko piorun strzeli .

  49. wiesiek59

    Na możliwość specyficznej gry politycznej w ramach prawyborów zwraca uwagę red Marek Ostrowski na portalu „Polityki”

    „We Francji to wyborcy mieli szansę podjąć gry taktyczne. Bo we francuskich prawyborach, choć dotyczyły prawicy i centrum, mogli wziąć udział wszyscy chętni, w tym także wyborcy sprzyjający lewicy. Ci ostatni głosowali więc głównie po to, by podstawić nogę szczególnie nielubianym prawicowcom. Proporcje głosów prawicy i lewicy, czyli inaczej mówiąc głosów prawdziwego poparcia i odwrotnie głosów poparcia, by utrącić innego, nikt jeszcze nie policzył, zresztą sondaże zawodzą.”

    Swoją drogą mogę się założyć, że w II turze wyborów prezydenckich głosy francuskiej lewicy trafią do „populistki putinowskiej” Le Penówny a nie do „thatcherysty putinowskiego” Fillona.

  50. Sugeruje się zapoznać z koncepcja państwa wg. prof. Wolniewicz, który pokazuje jak powinna wyglądać nasza Polska.
    https://www.youtube.com/watch?v=8gyLTKE_KB8

  51. ”Tak jak Czarownik z Krainy Oz, Donald Trump nie ma mocy czarodziejskich”

    – oceniła Margaret Atwood, moja sąsiadka w szerokim sensie. Pocieszała Amerykanów jak mogła – gorszych rzeczy niż prezydenturę Trump doświadczyliście (w rozumieniu, hehe – sciągneliście sami na siebie). Czy pamiętamy Czarownika z Krainy Oz, tę dziecinną bajeczkę rodem z przełomu XIX i XX wieku? A to była też alegoria ówczesnej amerykańskiej sceny politycznej.

    Obiektywnie patrząc, Donald nie przywróci starych miejsc pracy białym nie wykwalifikowanym mężczyznom, których pracy nie da się ustawić w konkurencji do reszty świata; nie zapewni bezpieczeństwa wielkim miastom, i miasteczkom także, pokonując islamistów w Syrii i Iraku, bo mało to jest szaleńców z bronią automatyczną wpadających do kin, szkół i parkingów USA; nie zrobi Ameryki Wielką Znów bez dotrzymania traktatów obronnych oraz zawierania umów handlowych i klimatycznych. To musiał mu wyłożyć 93-letni Henry Kissinger udając się na szczyt Trump Tower przy Piątej Alei (przebiwszy się przez milowy korek). To o Trumpie powiedział Mitt Romney kilka miesięcy temu – He’s playing members of the American public for suckers (ma on amerykańską opinię publiczną za głupców).

    Na naszych oczach odbywa się “formowanie” 70-letniego miliardera-gwiazdora na prezydenta światowego mocarstwa. On sam nie zdawał sobie sprawy, że polityka to nie “reality show”. Zaangażowani w to unikalne przedsięwzięcie są politycy obu partii, dziennikarze i dziennikarki, aktorzy na Broadwayu, nawet jego własny wiceprezydent-elekt się w to mocno zaangażował. Show trwa, niektórzy biorą to poważnie, dla innych jest to racją polityczną, innym chodzi o życie.

  52. Bar Norte
    O co chcesz się założyć ?

  53. Muszynianka
    U nas typują Mitta Romneya na sekretarza stanu .
    Czyżby jednak się mylił względem Trumpa i wreszcie przejrzał na oczy ?

  54. Bywalec 2

    A masz inny pogląd na przepływy głosów lewicy w II turze wyborów prezydenckich we Francji?

  55. Bywalec 2

    Red Cazary Kowanda na portalu Polityki pisze: „Volkswagen zwolni 30 tys. pracowników”

    I to w podtytule!

    Czy nie powinieneś sprostować?

  56. „I oczywiście, większe dochody właścicieli firm”

    I tu mamy problem.
    Marksizm-wieśkizm się rozpoławia. Wszak Marks przewidywał inaczej, nawet prawo rozwoju kapitalizmu sformułował, o spadającej stopie zysku.

  57. Bar Norte
    Chciałem coś zaryzykować , założyć się i zaintersowała mnie twoja propozycja, więc o co ?

  58. Bywalec
    Typy typami, wszyscy czekamy na rezultat tych podchodów.
    Mom zdaniem Romney jest wysłannikiem normalnego świata, aby Czarownika z Oz wziąć pod kuratelę i jakoś pokierować nim przez życie.

  59. Bar Norte
    Wy już tak macie , że zawsze wiecie lepiej, to jest jak walka z wiatrakami , jeden coś palnie i papugi powtarzają , bo przecież napisali , niech wam będzie , poddaje się .

  60. Muszynianka
    Historia już takich widziała , co kierownicy od parawanu nie umieli odróżnić .

  61. Gdzie trafią głosy francuskiej lewicy?

    Może kulą w płot.
    Ale jeśli dalej chcą pożyć w „pięknej epoce” opiekuńczo-socjalnej, to choisir libre.
    I niech się spikną z ruskimi, dla wzmocnienia francuskiej cywilizacji.

  62. Bywalec 2

    „Wy już tak macie , że zawsze wiecie lepiej”

    Nie, przecież mnie akurat przekonałeś, że vw nie będzie zwalniał tylko nie będzie przyjmował.

    Może jednak spróbujesz z red Kowandą.

  63. Bar Norte
    Nie , nie wiedziałem, dopiero teraz się przyznałeś , że cię przekonałem i nawet nie wiem co z tą satysfakcją zrobić, a Kowandę zostawmy w spokoju . Biedaczyna żyje z tych bzdur co wypisuje i nikt przecież mu nie życzy , żeby też został zwolniony. A poza tym , życie jest za krótkie jeszcze na Kowandę .

  64. Mysle, ze wybory dokonywane przez Polakow przez ostatnie 27 lat dowodza jedynie tego, ze nie maja oni pojecia o demokracji, racji stanu, dobru panstwa ani sprawiedliwosci spolecznej. Szczegolnie to ostatnie pojecie ciagle w polskim mozgu oznacza socjalistyczna zasade, a nie sprawiedliwa spolecznie zasade, ze kto pracuje, ten zarabia. Obecne rzady dowodza tego, ze Polacy chca ideologicznego socjalizmu zas zamiast ZSRR nalezy wstawic KK i wszystko gra.

  65. Bywalec 2

    „dopiero teraz się przyznałeś , że cię przekonałem”

    Ale skąd, przecież wszystko po twojej myśli wyłożyłem w czasie tej dyskusji – w podsumowaniu.
    Nie miałem z tym problemów, bo też mi przyznałeś w kilku aspektach tej sprawy rację.

    Tyle, że w tych emocjach polemicznych chyba się nie zorientowałeś.

    Z red Kowandą też zresztą przyznaję ci rację – niech błądzi.
    Ostatecznie czasy postprawdy mamy.

  66. Bywalec 2 niezapomniany komentarz dał onegdaj, 16 listopada

    http://passent.blog.polityka.pl/2016/11/13/pojednanie-dziekuje-poczekam/#comment-750546
    … co te wszystkie gierki jeszcze mają wspólnego z tradycyjną , reprezentatywną demokracją ?
    Czy te zakulisowa polityka , ma byc przyszłością reprezentatywnej demokracji ?

    To w związku z moim – wręcz powszechnym – przewidywaniem impeachmentu Trumpa, owego dnia o 17:35.

    Bywalec 2 czasem ironizuje, i to jest dobre. Może nawet i tym razem ironizował. Też dobrze.

    Otóż demokracja reprezentatywna, znana pod nazwą liberalnej ma to do siebie, że wybrani przedstawiciele w ramach ustalonych reguł i rozlicznych tradycji rozgrywają grę między sobą dla tzw. dobra elektoratu.
    Nie widzę w tym nic zdrożnego. Mi to nie przeszkadza. Nawet nie widzę lepszego wyjścia. W przypadku Trumpa wisi nad nim taka groźba. Jeśli nie zagra w miarę zgodnie z oczekiwaniem systemu, jeśli będzie go naprawiać a nie demolować, to mu włos z głowy nie spadnie. A jak nie, to jest wypróbowany z różnym skutkiem mechanizm (Nixon, Bill Clinton).

    Na raze trzeba mu dać szansę. Może coś powie, coś sensownie pokaże 20 stycznia na inauguracji. Może dorobi się jakichś sensownych nominacji. Może przestanie pasyjnie twitterować i machać łapami w reakcji na dowolną krytykę. Tylko zacznie sypać konkretami. I na nich tragicznie się nie przejedzie.

    Zaczęła się gra w zupełnie inną klipę. Jakiej jeszcze nie było. I to jest ten fragment gry, niestały fragment gry zwanej liberalna demokracja.

  67. Bywalec 2 niezapomniany komentarz dał onegdaj, 16 listopada

    http://passent.blog.polityka.pl/2016/11/13/pojednanie-dziekuje-poczekam/#comment-750546
    … co te wszystkie gierki jeszcze mają wspólnego z tradycyjną , reprezentatywną demokracją ?
    Czy te zakulisowa polityka , ma byc przyszłością reprezentatywnej demokracji ?

    To w związku z moim – wręcz powszechnym – przewidywaniem impeachmentu Trumpa, owego dnia o 17:35.

    Bywalec 2 czasem ironizuje, i to jest dobre. Może nawet i tym razem ironizował. Też dobrze.

    Otóż demokracja reprezentatywna, znana pod nazwą liberalnej ma to do siebie, że wybrani przedstawiciele w ramach ustalonych reguł i rozlicznych tradycji rozgrywają grę między sobą dla tzw. dobra elektoratu.
    Nie widzę w tym nic zdrożnego. Mi to nie przeszkadza. Nawet nie widzę lepszego wyjścia. W przypadku Trumpa wisi nad nim taka groźba. Jeśli nie zagra w miarę zgodnie z oczekiwaniem systemu, jeśli będzie go naprawiać a nie demolować, to mu włos z głowy nie spadnie. A jak nie, to jest wypróbowany z różnym skutkiem mechanizm (Nixon, Bill Clinton).

    Na raze trzeba mu dać szansę. Może coś powie, coś sensownie pokaże 20 stycznia na inauguracji. Może dorobi się jakichś sensownych nominacji. Może przestanie pasyjnie twitterować i machać łapami w reakcji na dowolną krytykę. Tylko zacznie sypać konkretami. I na nich tragicznie się nie przejedzie.

    Zaczęła się gra w zupełnie inną klipę. Jakiej jeszcze nie było. I to jest ten fragment gry, niestały fragment gry zwanej liberalna demokracja.

  68. Kanclerz Angela Merkel ogłosiła oficjalnie, że będzie po raz czwarty ubiegać się o godność kanclerza RFN
    Reakcje nie tylko prasy niemieckiej ale i zagranicznej na to wydarzenie określiłbym jako różne.
    Jeden z miesięczników (wyd.internetowe) tytułuje:” Brak alternatywy co najwyżej dla CDU” – to do twierdzenia ,że dla kandydatury p. Merkel nie ma alternatywy.
    Inny tytuł: „Jeżeli demokracja ze śmiertelnego strachu popełnia samobójstwo”.
    Na jednym z portali niemieckich zamknięto możliwość komentowania po wielu wpisach sprzecznych z regulaminem (net-etykieta) szereg innych wcześniej zablokowanych.
    Niewątpliwie następny rok będzie trudny, a nawet b. trudny dla obecnej kanclerz.

  69. Merkel Stała się w niemieckiej demokracji bezalternatywna .
    I tak Niemcy całkiem niepostrzeżenie osiągnęły wyższy poziom demokratyzacji .

  70. Alternativlose Demokratie

  71. zezem, Bywalec 2

    Interesuje mnie czy pogląd o bezalternatywności Merkel jako przywódcy politycznego podzielają inne środowiska polityczne – SPD, Zieloni, die Linke czy FDP, która się zaczyna politycznie odbijać od dna.

    Nie pytam o AfD bo oczywiste jest, że tego poglądu nie podziela.

  72. Cóż my Polacy możemy Niemcom poradzić w sprawach demokracji?
    Ano wszystko jedno czy jest ona Alternativlose Demokratie, czy Alternative Demokratie, byle była ona Christlich Demokratie.

  73. suwer
    21 listopada o godz. 13:34
    nie;

  74. Bar Norte
    Tu nie chodzi o pogląd, ale o fakt bezalternatywności Merkel.
    Ten fakt jest znany i najbardziej jest nagłaśniany w samej CDU i oczywiście u siostrzanych Zielonych. Tutaj szczególnie wyróżnia się premier Badeni-Wirtembergie Kretschman. Trochę gorzej jest z głośnym wyznaniem bezalternatywości Merkel ; w CSU i innych siostrzanych partiach, co nie znaczy ale , że sam fakt nie jest przyjęty do wiadomości .
    Zaś negacja tego faktu przez AfD , czyni z niej w niemieckiej demokracji, partię pozasystemową.

  75. Nadal gnębi mnie pytanie, jak Kanadyjczycy dają sobie radę z imigrantami

    Mauro próbował, ale co on może wiedzieć o Kanadzie poza tym, że jej powierzchnia jest ogromna.
    Oto w tzw. Extended Golden Horseshoe ( https://en.wikipedia.org/wiki/Golden_Horseshoe ) mieszka 2/3 ludności prowincji Ontario (na załączonej mapie), ponad 1/4 ludności całego kraju. Po prostu w tundrze nie da się mieszkać. Anie tam, gdzie jedynym środkiem transportu jest samolot. I to jest ten ogrom kraju. W Złotej Podkowie, oprócz Toronto z przedmieściami są farmy, wszystkie ontaryjskie winnice, i kilka pomniejszych miast przemysłowych. Nikt imigrantów nie wysyła już do wyrębu lasów, ani kopania urany czy innych rud. Oni są wśród nas, wymieszani, z hustami na głowach jak im religia pozwala, o konstytucji kanadyjskiej nie wspominając. W Kanadzie muzułmanów jest 3,2 procent ludności, w aglomeracji Toronto (GTA) jest ich 7,7%. I nic się nie dzieje. Żadnych ekscesów z „Scharia-Polizei”.

    Jak to jest możliwe?

  76. ”Jak to jest możliwe?”
    Poczekaj i zobaczysz.

  77. Bywalec 2

    Czemu zadałem takie pytanie?

    Ano dlatego, że gdy obserwowałem ostatnie wybory regionalne w Niemczech to nie zauważałem dwubiegunowej polaryzacji politycznej.

    Jednym partiom poparcie spadało, innym rosło ale w sumie drogą koalicji było z czego tworzyć nowe władze.
    I to przecież nie władze populistyczne (AfD).

    Pod tym względem sytuacja polityczna w Niemczech wydaje mi się dużo lepsza aniżeli we Francji coraz głebiej rozdzielanej dubiegunową polaryzacją na skutek upadku instytucjonalnej lewicy.

    Własnie w tym kontekście zastanawia mnie hasło bezalternatywności Merkel.

  78. W Federacji Rosyjskiej żyje podobno przeszło 16mln muzułmanów , a więc 11,6% całej populacji.
    Poczekajcie to zobaczycie .

  79. Zgodnie z badaniami ONZ dotyczącymi jakości życia na Ukrainie, większość Ukraińców żyje poniżej poziomu ubóstwa, co oznacza, że są oni w stanie wydać mniej niż równowartość 5 dolarów, czyli około 130 hrywień (wg aktualnego kursu wymiany) dziennie. Według ekspertów ONZ, poniżej tego progu żyje ponad 80% Ukraińców. Wobec tego aktualne minimum egzystencji na Ukrainie kształtuje się na poziomie 33,5 hrywny, czyli ok. 1,5 USD na dzień.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/poroszenko-przyznaje-ze-ukraincom-nie-zyje-sie-lepiej-od-czasu-wybuchu-majdanu
    =========

    Koszty demokratyzowania…..

  80. @Bar Norte
    Ukazał się interesujący artykuł n.t. uciekinierów głównie z Afryki.
    Brzmi on: „CDU zbliża się do ” australijskiego rozwiązania”.
    Chodzi o propozycję pod obrady partii. Tamże m.in. aby uciekinierów wyławianych na morzu kierować na… ląd afrykański*. W tym roku do Włoch „drogą” morską przybyło 180 tys. nowych migrantów. Piszą ,że Włosi mają „tego po dziurki w nosie” i obecny premier Włoch stoi przed niezwykle trudnym wyzwaniem (gospodarczo też nie jest najlepiej).
    Co do SPD czy Zielonych – spekulacje n.t. własnych kandydatur
    FDP pełza na poziomie 5%.
    *- i tu jak zwykle ciekawe komentarze czytelników.

  81. http://www.nzz.ch/international/kissinger-ueber-die-kuenftige-aussenpolitik-der-usa-trump-nicht-auf-diese-positionen-festnageln-ld.129652

    Kissinger o polityce zagranicznej Trump: nie jest przygwożdżony do deklaracji z czasów kampanii

    Kissinger wystąpił w CNN (Zakaria, GPS) w niedzielę. Skomentował swoje spotkanie z Trumpem (Obaj mówili o Chinach, Rosji, Iranu, UE i innych kwestii, powiedział zespół Trumpa potem), m.in., że polityka zagraniczna musi się zmieniać dostosowując do globalnej sytuacji.

  82. zezem

    „Co do SPD czy Zielonych – spekulacje n.t. własnych kandydatur”

    No ale wystawią własnych kandydatów czy nie?

    Przepraszam za może naiwne pytanie ale po prostu nie rozumiem tej sytuacji.

  83. PS. @Bar Norte.
    Czytam o pozasystemowości AfD. Swego czasu Zieloni (lata 80-te)
    byli także „czarną owcą”. Potem Linke (dużo działaczy b. SED) – „z nimi przenigdy”.
    Dzisiaj już koalicje to tu to tam.
    Jako ciekawostkę podaje się ,że żaden kanclerz nie rezygnował z własnej woli ze startu do następnej kadencji , bowiem miał „poczucie misji”.

  84. @Muszynianka

    „d. Oni są wśród nas, wymieszani, z hustami na głowach jak im religia pozwala, o konstytucji kanadyjskiej nie wspominając. W Kanadzie muzułmanów jest 3,2 procent ludnoś”

    /ciach/

    „Ottawa police hunt Mustafa Ahmed, suspect in Sunday club shooting”

    „silent agony of the Muslim community over the spate of gun violence that has taken the lives of six people, including four young Muslims. … A generation of Muslims is being lost ”

    „Ahmed and other newcomers advocates say the relationship between refugees and Winnipeg police has improved over the last seven years, as police have put more emphasis on educating immigrants”

    „Muslim Police Chaplain’s Sexist Remarks Silence Victims Of Abuse”

    To wszystko z wielkonakladowych mediow i portali – nie z podejrzanych rasistowskich witryn. Jednym slowem – osoba sygnujaca swoje wpisy nickiem „Muszynianka” wciska ciezki kit. „Uchodzcy”, tzn przedstawiciele Religii Pokoju, zachowuja sie w Kanadzie tak samo jak w innych miejscach: „”JUSTIN TRUDEAU’S SYRIAN REFUGEES CHOKING, ASSAULTING CANADIAN KIDS”

    Warto przy tym zauwazyc. ze lansuje sie taki oto poglad: Kanada ma oczywisty obowiazek importowac setki tysiecy kudlatych „uchodzcow”, zby mogli sobie urzadzic szariat w Kanadzie. To oczywista oczywistosc. A polska racja stanu polega na tym, aby doPolski nie wpuscic ani jednego „ciapatego”. A jak sie ktory zalapal wczesniej – to mu sie spuszcza lomot.

    „Wrocław: Tunezyjczycy pobici na przystanku. Nikt nie reagował” … „Trzech Turków studiujących w Toruniu zostało obrzuconych obelgami, a jeden z nich uderzony w twarz. Do incydentu doszło w sklepie, a jego pracownik odmówił wezwania pomocy.”

    Z kitem proponuje udac sie do szklarza. Gratulacje z powodu Tradycyjnej Polskiej Goscinnosci i Tolerancji.

  85. Bywalec 2
    21 listopada o godz. 18:27

    Prawie wszyscy Muzułmanie żyją w krajach o strukturze hierarchicznej, rządzonych twardą ręką. Struktura wynika z samej istoty Islamu, zapisów w Koranie.
    Więc demokracja jest kwiatkiem do kożucha.

    Poza tym, w dawnych republikach i samej Rosji, funkcjonuje Sufizm raczej, niż Wahabizm.
    Wybicie do nogi Wahabitów, załatwiło problem….
    Ci ktorzy przeżyli i walczą w Syrii, są zwierzyna łowną.
    Nie powrócą do swych ojczyzn- żywi.
    Silne władze centralne z apodyktycznymi dyktatorami nie mogą pozwolić na przeżycie nosicieli idei wojującego Islamu.
    Choćby z tego względu, że utrata władzy na rzecz ośrodka religijnego kontrolowanego przez Saudów, nie jest im w smak.
    Kolorowe rewolucje za saudyjskie pieniądze niekoniecznie są dobrym pomysłem.
    Raczej przepisem na wojnę domową.

  86. „Poczekaj i zobaczysz”

    Czekam i czekam. Już ze 20 lat czekam. Pracuję z nimi. I czekam. Kiedyś firma zatrudniała wielu kontraktorów IT, był pokój gdzie się zbierali w piątek po południ. Fayez był ich imamem, czy jak to nazwać. Sprawny specjalista, ojciec 5 synów, jego rodzina pochodziła z dawno zabranych ziem Palestyny, gdy zmarł jego ojciec, Fayez wrôcił do Ammanu, czasami daje znać. Inni też.

    Spotykam się z nimi na ulicy, na drogach prowadzą samochody sprawniej niż Chińczycy, o Chinkach jako kierowcach szkoda gadać. I czekam.
    I nic.

    Dlatego twierdzę, że Europa jest sklerotyczna

  87. @Wiesiek59

    „większość Ukraińców żyje poniżej poziomu ubóstwa, co oznacza, że są oni w stanie wydać mniej niż równowartość 5 dolarów,”

    O kurka wodna jak ich szkoda…

    „30 czerwca rozpoczął się, już w obecności wojsk niemieckich, właściwy pogrom. Milicja ukraińska aresztowała żydowskich mężczyzn i maltretując prowadziła do sowieckich więzień. Tam zmuszano ich do wydobywania rozkładających się zwłok ofiar NKWD.
    Wielu Żydów zostało przy okazji tej „akcji karnej” pobitych na śmierć lub zastrzelonych. Pierwsze jednostki Wehrmachtu we Lwowie donosiły: „Wśród społeczeństwa panuje szalone rozgoryczenie haniebnymi czynami bolszewików, które zwraca się przeciwko Żydom, którzy współpracowali z bolszewikami”. Żołnierze fotografowali i filmowali pogrom. Następnego dnia pojedynczy żołnierze dołączyli do motłochu na ulicach, a rozruchy osiągnęły punkt kulminacyjny. Wreszcie 2 lipca płk Wintergerst, komendant Lwowa, wprowadził „spokój i porządek”.
    W czasie „akcji więziennej” – jak nazwali ten pogrom żydowscy mieszkańcy Lwowa – straciło życie co najmniej 4 tys. Żydów, a może nawet 7 tys. W tej kwestii zeznania świadków są sprzeczne.”

    Mieli swoje piec minut, oblowili sie nienajgorzej, byl nie tylko Babij Jar.

    A jak nie ma kogo zakatrupic, nie ma komu w ramach jakichs „wydarzen” odrabac palcow razem z pierscionkami, wyekstrahowac zlote zeby, przejac na wlasnosc dom z ogrodem – to jest jajo.

    Polska jednak banderowcom sypnela groszem i to obficie. Jakos tam sobie radza.

  88. @Muszynianka, @tejot

    ” dawno zabranych ziem Palestyny”

    A nie pojedziesz te „zabrane ziemie Plasteliny” odwojowac, znaczy razem z tym Ahmedem czy jak mu tam? A w ogole to chyba czas najwyzszy zrezygnowac z uzytkowania prpduktow zawierajacych wrogie, zlowrogie i syjonistyczne czipy marki „Intel”, juz zreszta niejaki @tejot na innym blogu tlumaczyl, ze czipy „Intela” sa do kitu. Tylko skrocic i wyrzucic. Kazda witryna o „ziemiach Plasteliny” nawoluje do bojkotu Intela, co to stawia faby na „terenach zrabowanych Palestynczykom”.

    W imie konsekwencji moglibyscie przestawic sie na wielordzeniowe procesory Made in Palestine. Albo made in Poland. W kazdy razie „Swoj do swego po swoje” oraz „Nie kupuj u Eskimosa”.

  89. @Bar Norte.
    A. Merkel jest kandydatem ze strony CDU/CSU.
    S.Gabriel (mówi się) ze strony SPD.
    O Zielonych nie wspominam, bo szanse na duży % oceniam negatywnie.
    Gdyby taka SPD zyskałaby więcej głosów, to wtedy ma
    „coś” do powiedzenia w.s. urzędu kanclerza w wypadku np. koalicji z CDU lub Zielonymi.
    Ale to wróżenie z fusów.

  90. Mustafa Ahmed

    http://www.metronews.ca/news/toronto/2014/12/26/young-toronto-poet-mustafa-ahmed-poised-for-big-2015.html

    Czy o tego Ahmeda Mustafę chodzi?

    Oczywiście policja ściga podejrzanych o morderstwo. Niezależnie od wyznania, czy koloru skóry. I podobne incydenty trafiają do mediów. Ale nikt z tego powodu nie protestuje przeciw imigrantom, z Syryjczykami włącznie. Poparcie dla imigracji nie spada. Nie tworzy się „alternatywnych” partii.

    Jak to jest możliwe?
    To jest kwestia mentalności, nie szklarnictwa.
    Jak po kanadyjsku jest „ciapaty”?

  91. zezem z godz. 18:36

    Dzięki za uzupełnienie.

  92. @Muszynianka walnela:

    „Ale nikt z tego powodu nie protestuje przeciw imigrantom, z Syryjczykami włącznie. Poparcie dla imigracji nie spada”

    Ciezki kit. Durny kit, bo w koncu wszystko jest latwo sprawdzalne:

    „According to a new government survey to be released this week, the majority of those surveyed indicated their belief that Muslim immigrants hold “fundamentally different values” (including on the issue of women’s rights) and that “mainstream Islam promotes violence”. Attitudes of participants are already being dismissed as “Islamophobic”.

    The Toronto Star titled their account of the story: “Ontario facing ‘epidemic of Islamophobia’ survey finds”. ”

    „Ontario facing ‘epidemic of Islamophobia’ survey finds”

    Z ciezkim kitem najlepiek udac sie do szklarza. A co tych Prastarych Ziem Palestynskich – nie pojedziesz te „zabrane ziemie Plasteliny” odwojowac, znaczy razem z tym Ahmedem czy jak mu tam?

  93. Trójka umoczonych

    Kiedy w miniony czwartek 17 listopada francuska telewizja publiczna transmitowała ostatnią, trzecią debatę kandydatów w prawyborach prawicy, Sarkozy musiał odpowiedzieć na pytanie o „sprawę libijską” i wyznania Takieddina. Libańczyk skończył swą interwencję stwierdzeniem, że Chirac, choć robił finansowe przekręty, „był święty” w porównaniu do Sarkozy’ego, którego nazwał „szefem mafii”. Były prezydent skwitował to wszystko dyskredytacją swego byłego współpracownika, jako „kogoś absolutnie niewiarygodnego” i wyjąkał, że bombardowania Libii były tak prowadzone, by ginęło jak najmniej cywilów. Nikt nie chciał ciągnąć tematu. W końcu trójka kandydatów, z której każdy może znaleźć się w drugiej turze prawyborów ma – w różnym stopniu – Libię na sumieniu. Obok Sarkozy’ego tę szansę mają Alain Juppé – minister obrony oraz nieco później minister spraw zagranicznych w czasie libijskiej awantury Sarkozy’ego i ówczesny premier François Fillon. Ten ostatni dobił do dwójki faworytów w ostatnich tygodniach, po wyraźnym odcięciu się od Sarkozy’ego i nieoczekiwanej deklaracji, że Francja w Syrii powinna „odwrócić sojusze”, to jest sprzymierzyć się z Rosją i Iranem w celu wyeliminowania Państwa Islamskiego. Ktoś z tej trójki odpadnie i wcale nie musi to być Fillon, gdyż tylko on nie ma karku skazania za przekręty finansowe jak Juppé, czy przyszłego skazania, jak jego były szef. Po wszystkim, co się działo wokół wyborów francuskiej prawicy, argument uczciwości może zadziałać…
    http://strajk.eu/francja-i-libia-wybory-i-pieniadze/
    ==========

    Gaworzycie o europejskiej demokracji, czerpiącej brudne pieniądze z wszelkich możliwych źródeł.
    Ile euro kosztuje jeden głos?
    Ile władzy i dostępu do koryta można kupić po wygraniu?

    Demokracja sprowadza się w sumie do tego.
    Przynajmniej ta praktyczna, nie teoretyczna……

    To dokładnie tak jak w nieco wcześniejszej epoce.
    Sakra biskupia, kapelusz kardynalski, miały swoja cenę.
    Ale, koszty łapówek zwracały sie wielokrotnie.

    W obecnej dobie, koszty kampanii wyborczych robi się na kredyt bankowy.
    Który trzeba SPŁACIĆ.
    Tymczasem media głównego ścieku pomijają milczeniem te koincydencje.
    Kreują wizje rodem z transów narkotycznych, czy bajek dla grzecznych dzieci.
    Polityk dobry na wszystko?
    Raczej gotowy na wszystko, by dorwać się do koryta…..

  94. @Muszynianka
    21 listopada o godz. 18:50

    Nawet podobny do twego poety. Powiedz mu, żeby uważał. Policja na całym świecie jest głupia 🙄

  95. „Mam ogromny szacunek dla dr Kissingera i cenię to, że podzielił się ze mną swoimi przemyśleniami” – ocenił Trump

  96. Układ sił w obecnym parlamencie dawał szanse na utworzenie lewicowego rządu z SPD, Zielonych i Linke.
    SPD , zabrakło ale wyobraźni i odwagi i Linke rozsądku.
    Przed przyszłorocznymi wyborami SPD kokietuje wprawdzie taką opcją koalicyjną, ale ma ona obecnie żadne , albo bardzo znikome szanse na większość. Poza tym Zieloni w ostatnich latach przesunęli siè tak daleko na prawo, że trudno nazwać ich jeszcze lewicą . Pozostaje więc Merkel, która ,teraz już poważnie, nie ma konkurencji w samej CDU i która jako szefowa największej demokratycznej parti, znowu bedzie tworzyć rząd. W najlepszym przypadku z Zielonymi i może z FDP, oczywiście pod warunkiem , że wejdą oni tym razem do Bundestagu. Sami Zieloni jako koalicjant mogą starczyć , sama słabiutka FDP raczej napewno nie. Pozostaje jeszcze wielka koalicja CDU-SPD , najgorsza z możliwych alternatyw, ograniczająca demokratyczne możliwości słabej wtedy opozycji i pchająca ludzi w ramiona populistów ,typu AfD. Wielka koalicja rządzi także od wielu kadencji w Austrii i tam ten fakt także przyczynił się do wzrostu popularności FPÖ , bo nie można odróżnić socjalistów , od chadeków ( w Austrie ludowcy).
    Tak więc jak widzisz mogę sobie pomarzyć o lewicowej większości, bać się jak ognia ponownej wielkiej koalicji i liczyć na koalicje CDU z Zielonymi , co przynajmniej zjedoczyłoby lewicę w opozycji.
    To starczy ale teraz, mam nadzieję, ale czego nie robi się w imię starej znajomości.

  97. Bywalec 2

    Rozumiem o co chodzi. Dzięki.

  98. http://www.huffingtonpost.ca/samer-majzoub/anti-islamophobia-canada_b_12881610.html

    Kanada, zjednoczena w stojąco dla wartości ludzkich, jako pierwszy kraj w świecie zachodnim do przyjęcia rezolucję zawierającą wyraźne potępienie jakiegokolwiek fanatyzmu wobec obywateli ze względu na ich tle religijnym i kulturowym. Ten ruch wysłał wyraźny sygnał do ksenofobów że ich akty przemocy, zarówno słownej, moralne lub fizyczne, które zostały odrzucone, a ich przekonania stanąć przeciwko wszystkim, czym Kanada szczyci się: integracją, równością i pokojem. Ponadto Kanada daje rzeczywisty przykład dla świata, że narody są silniejsze dzięki różnorodności ich populacji.

    (…)

    Antysemityzm, profilowanie rasowe, islamofobii, napaść na jakiejkolwiek kulturę czy rasę mają wszystkie cechy bigotów i rasistów. Są to osoby, które bez hamulców wyrażaja swoją nienawiść i wrogość wobec jakiegokolwiek odruchu i otwartości umysłu w celu wymiany z obywatelami innych wyznań, przekonań i poglądów. Społeczeństwa całego świata cierpiały z rąk ekstremistów, których celem było odrzucenie wszystkich tych, którzy nie należą do ich linii filozofii.

  99. ” I czekam. I nic.”
    Czekasz za krótko. Trzeba być cierpliwym(ą).

  100. Bywalec 2

    To co napisałeś ma ręce i nogi ale tylko przy założeniu, że CDU/CSU pod przewodem Merkel wygrają wybory.

    A co będzie jak im się to nie uda?

    Ktoś ma w Niemczech plany alternatywne na wypadek gdy z bezalternatywnością nie wyjdzie?

  101. Niewątpliwa wyższość systemów autorytatywnych nad demokracją sprawdza się właściwie wszędzie, także na zachodzie po Węgrach z illiberalną demokracją , Polską z podobnym jej kaczyzmem, Trumpem w USA, teraz kolej na Le Pen we Francji , potem Włochy i Holandia i końca nie widać.
    Świat wreszcie naprawia się na naszych oczach .
    Nacjonalizm poraz kolejny wyzwoli nas ze wszystkich naszych ziemskich trosk. Bogu dzięki, że przynajmniej ludzka głupota jest nieśmiertelna .

  102. radzilowJedwabne
    21 listopada o godz. 18:48
    @Muszynianka, @tejot
    ” dawno zabranych ziem Palestyny”
    A nie pojedziesz te „zabrane ziemie Plasteliny” odwojowac,

    Mój komentarz – prośba o odfastrygowanie się od tejota.
    RJ, adresujesz problem pogromów, wszelkich krzywd doznanych przez Żydów i zbrodni holocaustu do tejota. Traktujesz go jako piorunochron, który wszystko przyjmie.
    RJ, zmityguj się.
    Pzdr, TJ

  103. @Indoor prawdziwy
    21 listopada o godz. 19:20

    MR, taki szybki Bill, ale jak mu zadać konkretne pytanie, to chyba udaje się do Centrali, a tam mu każą przymknąć się na chwilę, aż pytanie zostanie zapomniane 😉
    Ja tam jestem niespotykanie cierpliwy człowiek, mogę pytanie przypominać co parę dni.
    Przetopione jakoby z powodu powodzi dwuzłotówki też mogę przypomnieć 😉

  104. Bar Norte
    Nie ,takich planów nie ma .
    Ale o jaką teoretycznie konstelację ci chodzi ?
    AfD jest daleko oddalona od absolutne większości i przynajmniej po tych wyborach nikt z niej w koalicje nie wejdzie.
    Miałaby zdobyć absolutna większość , to będzie rządzić i postawi kanclerza . Ale osobiście w absolutną większość AfD nie potrafię uwierzyć i szacuje jej możliwości na kilkanaście procent.
    Tak wiec pozostają duże demokratyczne partie CDU i SPD. Obecnie wszystko wskazuje na CDU i Merkel i niestety nic nie wskazuje na to , że SPD mogłaby ją wyprzedzić.
    W Niemczech sytuacja gospodarcza jest dojść stabilna i niezadowolenie społeczne nie jest tak daleko rozpowszechnione , jak w niektórych innych krajach . Przypływ uchodźców też spadł w tym roku i nie jest głównym tematem w mediach głównego ścieku. Ja nie obawiam się jeszcze o niemiecka demokrację , choć dyktatura byłaby oczywiście lepsza .
    Ale tutaj raczej Francuzi jako pierwsi doznają jej szczęścia.

  105. Bar Norte
    To co napisałem o niemieckiej scenie politycznej, ma nie tylko ręce i nogi, to jest bezalternatywne .

  106. Bywalec 2

    „Ja nie obawiam się jeszcze o niemiecka demokrację”

    Też się jakoś nie obawiam.
    Zresztą pisałem dziś o tym w komentarzu na kanwie obserwacji niemieckich wyborów regionalnych w ostatnich miesiącach.

  107. @Bar Norte
    Z pewnym zaskoczeniem czytam komentarz na portalu ,który dotychczas był w „głównym nurcie” jeśli chodziło dotychczasową politykę p. Merkel.
    „Wielu wyborców widzi w Merkel nie rozwiązaniem problemu lecz problemem w samym sobie”
    Słynne zdanie „Wie schaffen das!” (Zdołamy) zostało skomentowane jako „kurs Merkel bez kompasu”.
    I co do tzw. bez alternatywy – „..co do tego Unia (CDU) za długo kryła się za wszechpotęgą(dosł.) Merkel, zamiast szukać poważnej alternatywy do bezalternatywności”
    I na koniec. „W końcu słowo Merkel w polityce zagranicznej ma b. duże znaczenie, jednak wewnątrz kanclerz(owa) nie tylko swój nimb niezwyciężonej ale także życzliwość wyborców dawno straciła”.

  108. Waldek B
    21 listopada o godz. 14:45

    „Po drugie, zawartość prezydenckiej piersiówki była nienaruszona …”.

    Jacobsky
    21 listopada o godz. 13:11
    „Wystarczy więc przeanalizować złom – sorry – żelazne kości prezydenckie”.

    Postarajcie się, by choć przez jeden dzień w tygodniu nie zamieszczać plugawych komentarzy. Wybierzcie jakiś dzień tygodnia ― wtorek, może środa i zacznijcie od tego. Wiem, macie specyficzną formację umysłową i różne resentymenty nie dają wam żyć, ale przemyślcie to, raczej byście nie chcieli, aby ktoś pluł na wasze groby, prawda?

  109. GajowyM.
    21 listopada o godz. 11:56

    „No i co z tym przebiegiem linii frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej w lipcu 2014? Tej linii, która tak łatwo mogła być podciągnięta manewrem oskrzydlającym wrak MH17. Czekam i czekam…”.

    Czekasz za karę, bo nie zrozumiałeś żartu. 🙂

  110. Muszynianka
    21 listopada o godz. 16:56

    „Otóż demokracja reprezentatywna, znana pod nazwą liberalnej ma to do siebie, że wybrani przedstawiciele w ramach ustalonych reguł i rozlicznych tradycji rozgrywają grę między sobą dla tzw. dobra elektoratu. Nie widzę w tym nic zdrożnego”.

    Popłuczyny po książce tego ancymona F. Zakarii: „The Future of Freedom: Illiberal Democracy at Home and Abroad”. Zakaria ma doświadczenia z Indii (tradycja Braminów), ale Zachód jest kompletnie inny. W oparciu o liberalny zamordyzm można rządzić w Chinach, ale już nie w Korei, czy Japonii, o USA nie wspominając. Także w Europie ludzie już wiedzą, że nie chcą liberalnego zamordyzmu, chcą demokracji i to znów bezprzymiotnikowej. To przecież w warunkach demokracji powstało bogactwo Zachodu, skorumpowani liberałowie je tylko konsumowali przyczyniając się do eskalacji społecznej biedy i powstaniu jeszcze większych nierówności niż były. Jesteś tak modelowo oderwana od rzeczywistości jak zgilotynowana w końcu Maria Antonina, która słysząc, że ludzie nie mają chleba pytała się, czemu nie jedzą ciastek?

    „W przypadku Trumpa wisi nad nim taka groźba. Jeśli nie zagra w miarę zgodnie z oczekiwaniem systemu, jeśli będzie go naprawiać a nie demolować …”.

    Otóż będzie go rozmontowywać, bo naprawiać tego najzwyczajniej się nie da. Jest zgniły, spróchniały, dekadencki, samozwijający się i po prostu niewyobrażalnie głupi. Trump nie może z liberałami układać się, bo może na tym tylko stracić. Na pewno nie powinien ułaskawić Hillary, kiedy wymiar sprawiedliwości ją zamknie. Za korupcję i to w skali globalnej chyba należy się kara.

    „… to mu włos z głowy nie spadnie”.

    W tym miejscu należy komu trzeba poradzić, aby nie karmić się nienawiścią i nie szukać nowego Oswalda, bo to zapewne źle skończy się dla szukających.

  111. Passent podaje wiadomości dobre i złe. A ja mam wiadomość najlepszą. Dziś zostałem zarejestrowany do lekarza specjalisty na drugą połowę 2018 roku. Poczułem się wolny i niepodległy.

  112. danielpassent
    21 listopada o godz. 15:13

    „Goście Passenta” …. omawiać będą najnowsze wydarzenia: w Polsce -polowanie na prezydentów miast i na organizacje pozarządowe”.

    Wymiar sprawiedliwości ma obowiązek polowania na aferzystów. Niektóre organizacje pozarządowe (chodzi zwłaszcza o tę najsłynniejszą ― sędziego J. Stępnia i A. Celińskiego) przez lata tunelowały ze skarbu państwa ciężkie miliony, przeznaczając 60 proc. uzyskanych środków na płace dla personelu oraz krewnych i znajomych królika.

  113. Muszynianka
    21 listopada o godz. 19:00
    Warto pamiętać, że Kissinger jest sądzony jako zbrodniarz wojenny. Jak Himmler.

  114. Bar Norte
    21 listopada o godz. 15:34

    ” … Józef Pinior dość pryncypialnie krytykuje opozycyjną PO a ściśle współpracuje z Partią Razem”.

    Może zróbcie Piniora gensekiem, co? Zandberg jest mało znany i jak na polityka ― nie wiem jak to określić ― pozbawiony właściwości. Może dlatego, że urodził się w Danii, a dziś to nikogo nie rusza, więc żaden atut, już bardziej obciążenie, a Pinior przynajmniej wniósłby do partii tradycje lewicy solidarnościowej.

  115. Nowy termin PiSowskiej propagandy – liberalny zamordyzm. Termin chyba wykoncypowany przez samego Prezesa lub jego najbliższe otoczenie, (przykłady – anihilacja, suweren, orzeczenie trybunału non est) by służył jako jeszcze jedna maczuga moralno-patriotyczna do ubijania konkurentów politycznych PiSu, czyli wrogów Polski i Polaków.
    My PiSowcy – prawdziwi, uczciwi Polacy (będziemy ekshumować aż do skutku, bo taka jest potrzeba) – oni, to komuniści i złodzieje, drugi sort, liberalni zamordyści.
    Pzdr, TJ

  116. zezem

    W Polsce głównie podnosi się walory Merkel związane z polityką międzynarodową. Porządnych analiz niemieckiej polityki wewnętrznej jest niewiele a jesli już są to głównie o charakterze propagandowym – na użytek tutejszej polityki bo jak wiesz ona jest rozgrywana również niemiecką kartą.

    Mnie wymiana opinii z tobą, Bywalcem 2 czy bykiem uświadamia jak bardzo sytuacja w Niemczech jest skomplikowana. Rozumiem czemu byk czasem pisze o Niemcach, którzy zaciskają zęby.

    Tym niemniej, jak na razie, nie uważam by sytuacja polityczna w Niemczech była taka zła jak np we Francji. A to dlatego, że polaryzacja nie podzieliła społeczeństwa niemieckiego na dwa zwalczające się obozy. Inaczej – ludzie wciąż mają na kogo głosować zgodnie ze swymi poglądami (wybór pozytywny). Nie muszą więc wybierać wbrew sobie – np na tzw „mniejsze zło”.
    Tak więc ten realny pluralizm wyrażony w istnieniu sensownego systemu partyjnego jest najlepszą rekomendacją, że z tej skomplikowanej sytuacji bez wiekszych problemów wyjdziecie.
    Czy z Merkel czy bez niej – w sumie nie ma znaczenia.

  117. Mauro Rossi

    „Pinior przynajmniej wniósłby do partii tradycje lewicy solidarnościowej.”

    I to własnie robi – wnosi do Partii Razem tradycje lewicy solidarnosciowej.
    Co jak sądzę po licznych fotkach z młodzieżą „razemowską” sprawia mu olbrzymią satysfakcję.

  118. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 20:41

    Logicznie piszesz……
    Natomiast założenie Muszynianki, że Trump ma się DOSTOSOWAĆ do SYSTEMU, świadczy o dość spaczonym pojmowaniu demokracji.
    Ustanawiający reguły obecnie funkcjonujących demokracji, są o lata świetlne od jej pierwotnego znaczenia.

    Ps.
    Kilku prezydentów USA zetknęło się z fanatykami demokracji.
    Zawsze, gdy chodziło o okiełznanie jej sponsorów zachodziło takie zjawisko…..

  119. tejot
    21 listopada o godz. 13:04

    „mechaniką rozpadu samolotu w czasie CFIT”.

    Nadal nie rozumiesz na czym polega problem. CFIT (a controlled flight into terrain) inaczej wygląda kiedy zbiorniki samolotu są pełne paliwa i następuje eksplozja po jego upadku, a zupełnie inaczej, kiedy eksplozji nie ma. Teraz nie mówimy o przyczynach tylko skutkach.

    Katastrofa Tu-154B-2 CCCP-85479 Aleppo (1988)

    Upadek z niewielkiej wysokości wyniku turbulencji. Nie było wybuchu paliwa. 178 osób na pokładzie, nikt nie zginął. Niżej zdjęcie wraku.

    Zwróć uwagę na pęknięty kadłub. Fizycy powiedzą ci, że parówka też tak pęknie po upadku na posadzkę w kuchni. I teraz możesz szydzić z tego co widzisz. Przy okazji możesz poszydzić z tegorocznego laureata nagrody Nobla z fizyki, który wyjaśniał zawiłości topologicznych przejść fazowych materii przy pomocy … precla. Są z tego zdjęcia ― do odszukania w sieci (google, obrazy, nobel, precel). Polecam.

    https://aviation-safety.net/photos/displayphoto.php?id=19880924-0&vnr=1&kind=C

    Jeśli w Smoleńsku Tu-154 po skoszeniu brzozy na 6 m. stracił 8 m lewego skrzydła i spadł za 4 sek. to na jaką wysokość mógł przedtem wznieść się z kikutem skrzydła, co oznaczało utratę ok. 20 proc. siły aerodynamicznej? I dlaczego pozostało z niego rumowisko co najmniej 60 tys. części, a nie popękany kadłub? Spójrz raz jeszcze na linkowane zdjęcie. W razie wątpliwości służę katastrofą kolumbijskiego Boeinga 707, który w 1990 roku rozbił się na Long Island z braku paliwa, uderzając w niewielkie zbocze zalesionego terenu. Kadłub w kilku miejscach pęknięty, kokpit odpadł, ale połowa pasażerów przeżyła. Gdybyś był zainteresowany to jest wiele zdjęć katastrof, który miały podobny przebieg do smoleńskiej (brak wybuchu paliwa, upadek z niskiej wysokości z minimalną prędkością). W razie czego służę linkami.

  120. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 22:01
    tejot

    do poczytania – chyba nie zauważyliście
    bardzo mądra analiza fachowca – Ostatnie 20 sekund
    *Bo to, biorąc pod uwagę przyczyny, był w istocie dość banalny wypadek o jakże tragicznych skutkach. Nawet nie trzeba było przesłuchiwać świadków, by dowiedzieć się, dlaczego do tego doszło. Wszystko jest w zapisach parametrów lotu i rozmów załogi w kokpicie oraz wynika z analizy właściwości aerodynamicznych i struktury płata nośnego samolotu….
    …Samolot prezydencki poprosił kontrolera o próbne podejście do lądowania i takie zezwolenie otrzymał, z przypomnieniem o obowiązującej granicy schodzenia nie niżej niż 100 m. Bezwzględnie. Nie istnieje w zapisanej korespondencji zezwolenie na lądowanie, bo kontroler w tych warunkach meteorologicznych nie mógł tego zrobić*
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1681742,1,prof-jancelewicz-o-tym-jak-doszlo-do-katastrofy-pod-smolenskiem.read

  121. Rozpaczającym nad wynikami wyborów w Stanach Zjednoczonych elitom trzeba zacytować tylko Noama Chomsky’ego, który doskonale opisuje przyczyny takiego, opłakiwanego dziś, stanu rzeczy: „Najbardziej skuteczną metodą skrępowania demokracji to transfer miejsca podejmowania decyzji ze sfery publicznej do instytucji, które nie ponoszą odpowiedzialności: królów, kast religijnych, junt wojskowych, dyktatur partyjnych albo współczesnych korporacji”. Tworzy się w wyniku takich działań zbiorowość o mentalności „małego dziecka”, utrzymywana w infantylizmie, ignorancji i przeciętniactwie, z buntem zamienionym (przez powszechna narrację) w poczucie winy, która eksploduje właśnie w takich momentach jak np. wybory
    http://trybuna.eu/trump-trump-misia-bela/
    ==============

    Pani Merkel może wygrać wybory.
    Będąc jedną z ostatnich kontynuatorek dotychczasowej polityki.
    Wszędzie indziej wieje wiatr zmian…..

  122. Mauro,

    Korzstam z tej samej wolnosco slowa, z jakij i ty korzystasz, a wiec daj se spokoj z tego typu apelami.

    No i zastanow sie kto tu pluje na groby, skoro organizuje jesienne wykopki, organizuje z przyczyn koniukturalnych, tylko po to,i zeby miec czym palic w smolenskim piecu, i gotowac na nim pekajace parowki.

    Chccie jezdzic na maksa po truchle Kaczynskiego ? – Gites ! No to ja tez sobie pojezdze 🙂 Co to ? Jakis swiety ten Kaczynski ?

  123. @wiesiek59 z 21 listopada o godz. 15:42
    (cytuję):”Skutki neoliberalizmu są już doskonale znane.Ale politycy z uporem maniaka usiłują stosować te recepty. Tym razem nie na peryferiach, ale w centrum kapitalizmu.” (koniec cytatu)
    Zwracam Panu uwagę, że neoliberał prof. dr hab. Leszek Balcerowicz od kilkunastu tygodni rozpoczął, na prośbę prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, wraz z mocna ekipą b. ministrów rządów PO -PSL reformować gospodarkę tego kraju na zasadach sprawdzonych w III Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1989 – 1991 według metodologii Sorosa – Sachsa. Dzisiaj, po ponad 20. latach od „szokowej reformy” Balcerowicza trwa na Ukrainie powtórka z historii gospodarczej w Polsce. Jest jednak zasadnicza różnica pomiędzy tymi epokami ekonomii polskiej i ukraińskiej. Dziś ekonomiści i działacze finansowo – gospodarczy wiedzą, że gospodarka globalna świata jest na ostrym wirażu. Nikt obecnie nie wie, co zdarzy się na naszej planecie w najbliższych miesiącach i latach. Jedno wydaje się pewne, że kapitalizm we wszystkich swoich rytach musi umrzeć, tak jak zmarło niewolnictwo i feudalizm.

  124. Tworzenie takich pojęć jak liberalny zamordyzm ma celu skompromitowanie liberalnej idei wolności jednostki, jako nadrzędnej wartości i przeciwstawienie tej wolności ,demokracji.
    Przeciwstawienie liberalizmu demokracji jest manipulacją . Nie może być demokracji bez wolności jednostki i to demokracja jest tym system , który najlepiej chroni osobiste wolności jednostki .
    Każde ograniczenie praw i wolności obywatelskich niesie ze sobą zagrożenie dla demokracji, a brak demokracji powoduje, że obywatel w swoich prawach jest zdany na łaskę , albo niełaskę niekontrolowanych demokratycznie czynników.
    Ten atak na liberalna , wolnościwą demokrację , ma na celu, wprowadzenie za pomocą, na początku może jeszcze demokratycznych środków , autorytatywnego systemu , ograniczającego ale w ostatecznym całkiem logicznie wolność.
    Liberalny zamordyzm może i zabawny, ale oxymoron.

  125. ” I dlaczego pozostało z niego rumowisko co najmniej 60 tys. części, ”

    Ale bredzicie! (TJ i Rosi)
    CFIT oznacza tyle, że samolot sprawny i sterowny a zderzy się z ziemią. Nic nie mówi ani o przyczynach, ani o rodzaju zderzenia – może być to stosunkowo niegroźne ”twarde lądowanie” może być to uderzenie, że wybuch będzie widoczny z kilku kilometrów.
    Słowo wytrych – tak samo jak ”brak należytego wyszkolenia” jako przyczyna. Czy należycie wyszkolona załoga rozbije sprawny samolot? Nie rozbije. Więc przyczyną wypadku jest brak należytego wyszkolenia. Proszę o następny wypadek do wyjaśnienia. Nie jakie to proste?
    Załoga PF-101 zdążyła dodać pełny gaz przed utratą kawałka skrzydła, silniki pracowały na pełnym ciągu i ta sama siła która wystarczy by TU-154 wzbił się pod katem 45 stopni w powietrze po obrocie o 180 stopni wbiła samolot w ziemie. 60.000 kawałków to minimum.

    Maria Barring.

    Prof. Jancelewicz w kilku podstawowych punktach się myli, w innych powtarza ogólnikowe twierdzenia nic nie wyjaśniające. Chociażby myli się wtedy, gdy odchylenie w poziomie przypisuje błędnie nastawionemu radiokompasowi i że komisje nie wyjaśniły. Wyjaśniły i nie ma to nic wspólnego z katastrofą – samolot rozbił się o ziemię a nie o wieże kościelną. Największy błąd logiczny w argumentacji polega na tym, że prof. Jancelewicz traktuje (ocenia) postępowanie załogi w świetle obowiązujących instrukcji (obsługi samolotu, instrukcje TAWS, dokumenty lotniska) i wylicza co załoga zrobiła niezgodnie z instrukcjami (średnio 10 błędów na sekundę).
    Jest to standardowa maniera pilotów (im więcej wylatanych godzin tym bardziej) – w zasadzie można jednym zdaniem tak podsumować, że ”gdybym ja latał, to by się samolot nie rozbił” ewentualnie ”gdyby załoga trzymała się instrukcji to by się samolot nie rozbił” Jest to prawda, ale nic nie wyjaśnia z tego co się stało.

    Prawda jest taka, że załoga wymyśliła specjalny sposób lądowania, wykonała z błędami, pośród kłótni, jest i próba ”sabotowania” rozkazu, w krytycznym momencie wtrąci się do dyskusji ”ktoś trzeci” i w efekcie się skończyło tragicznie.

    Żeby to zrozumieć trzeba uważnie przeczytać trzeci stenogram z IES (jedyny przy którym nie majstrowali pracownicy Sił Powietrznych) na tle danych z FDR, i pamiętać o tym (i to rzeczywiście obie komisje jak również pan prof. zapomnieli) – w parametrach lotu notowany jest każdy ruch kpt. Protasiuka na pokrętle Góra-Dół. Ciekawe, że w obu raportach jest twierdzenie, że samolotem sterowano tym pokrętłem, a żadna komisja nie analizuje kiedy i jakim skutkiem korzystano z tego pokrętła.

  126. Maria Barring
    21 listopada o godz. 22:07

    „chyba nie zauważyliście. Ostatnie 20 sekund …”
    „Nawet nie trzeba było przesłuchiwać świadków, by dowiedzieć się, dlaczego do tego doszło. Samolot prezydencki poprosił kontrolera o próbne podejście do lądowania i takie zezwolenie otrzymał, z przypomnieniem o obowiązującej granicy schodzenia nie niżej niż 100 m”.

    Nie, komunikat był dokładnie taki: posadka dopałnitielno 273, czyli lądowanie warunkowe („jak zobaczysz pas”) kierunek wiatru 270, siła wiatru 3 m/s. 100 metrów wysokości decyzji wynika z charakterystyki lotniska (kilka lat wcześniej było to nawet 70 m) i minimum pilota w ciągu dnia. Protasiuk miał 100 m.
    Tyle że IUL (Instrukcja Użytkownika Tu-154 w locie) podaje, o ile samolot jeszcze obniży się zanim zacznie wznosić. Dla opadania 4,5 m/s na ścieżce (takie miał średnio TU-154M-101) jest to 15 m. I podczas tego opadania, po minięciu bliższej radiolatarni (BNDB, 1100 m od pasa) rejestrator głosowy w kabinie nagrał „dźwięki przemieszczających się przedmiotów”, a załoga zaczęła mieć kłopoty z pilotażem, w tym z rozłączeniem autopilota. Później w tym rejonie (nie było tu wysokich drzew) znaleziono pierwsze części samolotu, jeszcze przed brzozą, oddaloną od BNDB o 350 m. Oceń to sama.

  127. Rossi napisał:
    „Jeśli w Smoleńsku Tu-154 po skoszeniu brzozy na 6 m. stracił 8 m lewego skrzydła i spadł za 4 sek. to na jaką wysokość mógł przedtem wznieść się z kikutem skrzydła, co oznaczało utratę ok. 20 proc. siły aerodynamicznej? I dlaczego pozostało z niego rumowisko co najmniej 60 tys. części, a nie popękany kadłub? Spójrz raz jeszcze na linkowane zdjęcie. W razie wątpliwości służę katastrofą kolumbijskiego Boeinga 707, który w 1990 roku rozbił się na Long Island z braku paliwa, uderzając w niewielkie zbocze zalesionego terenu. Kadłub w kilku miejscach pęknięty, kokpit odpadł, ale połowa pasażerów przeżyła. ”

    Mój komentarz
    Rossi, próbujesz zlicytować na EP z tejotem problem smoleńskiego CFIT sprowadzając go do kilku zdjęć z wypadków lotniczych.
    Rossi, każdy wypadek jest inny, ponieważ odbywa się w innym terenie, przy innych parametrach lotu, innym położeniu maszyny względem terenu, innej konfiguracji, zadrzewieniu terenu, itd.

    W Smoleńsku Tu-154 M upadł na plecy, kabina pasażerska dużo słabsza od góry została ciśnięta do ziemi ciężkimi elementami konstrukcyjnymi normalnie leżącymi u dołu kadłuba samolotu.
    W tego typu katastrofach CFIT jest mnóstwo szczątków, jako że kadłub jest rozrywany w czasie szorowania po ziemi, a jako przykład można podać katastrofę Ił62 przed Okęciem, gdzie samolot leciał brzuchem do ziemi. Mimo to mnóstwo szczątków zostało wyrwanych z kadłuba zanim resztki kadłuba wpadły do wodnego zbiornika.

    Tak więc Rossi, selekcjonując przykłady nie dojdziesz do realiów jakie zaistniały w Smoleńsku. bowiem każdy przykład jest inny.

    Rossi, na zdjęciach wrakowiska w Smoleńsku wyraźnie widać, że nie było jak sugerujesz – tylko 60 000 odłamków (przesadzasz, ale nie o to chodzi). Pozostały z samolotu bardzo duże segmenty kadłuba, jedno całe podwozie (nie pamiętam dokładnie, ale chyba dwa podwozia), silniki, statecznik, itd. To, że samolot rozkawałkował się na mnóstwo małych części nie oznacza, że nie było tam dużych i bardzo dużych części.

    Rossi, mamy dziś wystarczająco dokładne informacje ile lewego skrzydła utracił Tu-154M na brzozie. Było to około 5,5- 6 m (około 1/3 długości skrzydła, a nie jak piszesz – 8 m. Jak to się przełożyło wprost na utratę nośności skrzydła, to nie można powiedzieć szybko, bowiem by określić siłę nośną pozostałej części skrzydła należałoby wykonać skomplikowane obliczenia aerodynamiczne, których istotą jest całkowanie siły nośnej wzdłuż kikutu skrzydła, a nie przekładanie wprost procentowego ubytku skrzydła na procentowy ubytek siły nośnej.

    Po drugie przed utratą części skrzydła samolot się wznosił, wylatywał z zagłębienia terenu. Gdyby się nie wznosił, to by zarył już przed brzozą w ziemię.

    Po utracie części skrzydła na brzozie samolot siłą bezwładności jeszcze wzniósł się, lecz nieznacznie, bowiem obrót w lewo sprawił, ze siła nośna nie niosła go z dostępnym potencjałem w górę, tylko siła bezwładności niosła i troszkę, resztki siły nośnej, gdy kąt obrotu był przez moment stosunkowo mały.
    Pzdr, TJ

  128. wiesiek59

    „Pani Merkel może wygrać wybory.
    Będąc jedną z ostatnich kontynuatorek dotychczasowej polityki.
    Wszędzie indziej wieje wiatr zmian…..”

    W Niemczech też wieje wiatr zmian.
    Z tym, że w moim rozumieniu, w przypadku niemieckim akurat nie ma charakteru antysystemowego. On ma charakter antyestablishmentowy. I to jak pamiętasz nie jest pierwszy taki bunt w historii powojennych Niemiec.

    Ale specyfiką systemu niemieckiego jest to, że on takie bunty potrafii absorbować i wykorzystywać ich energię. W tym sensie, w moim przekonaniu, system niemiecki nie jest skostniałą strukturą ale otwartą na zmiany polityczne.

    Tak więc powtórzę co napisałem do zezem: czy z Merkel czy bez Merkel system niemiecki wykorzysta wiatr zmian i zamieni na pozytywną energię dla Niemiec. Korekta dotychczasowej polityki jest wiec już przesądzona. Zresztą zachodzi.

  129. Indoor prawdziwy
    21 listopada o godz. 23:05

    „Prawda jest taka, że załoga wymyśliła specjalny sposób lądowania, wykonała z błędami”.

    Tak też argumentował Lasek, że załoga chciała odejść w automacie, czego nie było w instrukcji użytkowania Tu-154M, więc on uznał to za błąd. Otóż tego istotnie nie było w instrukcji, bo instrukcja w 36 spec pułku była stara, z lat 90., a nowa w wyniku bałaganu jeszcze nie wdrożona, przynajmniej oficjalnie, ale przeciez Protasiukowi doskonale znana. No skoro nowa instrukcja nie była wdrożona to obowiązywała stara, tak uznał Lasek i w raporcie napisał, że załoga nie trzymał się obowiązującej instrukcji. Czysty PRL i Układ Warszawski w jednym.

    Ale przyprowadzono na bliźniaczym tupolowie w Mińsku Mazowieckim próby wykazały, że odejście w automacie bez ILC jest jak najbardziej możliwe i zresztą znacznie bardziej efektywne i bezpieczne.

  130. tejot
    21 listopada o godz. 23:17

    „Rossi, każdy wypadek jest inny, ponieważ odbywa się w innym terenie, przy innych parametrach lotu”.

    Dobrze, to masz trudniejszy teren do twaradego lądowania niż ten w Aleppo (i w Smoleńsku).

    Pamiętaj, że na całej Ziemi (a także dalej) fizyka obowiązuje ta sama. 🙂

    1990 Long Island, B-707 kolumbijskiej linii Avianca nie dolatuje do lotniska w Nowym Jorku i z braku paliwa spada na teren leśny z niewielkim wzgórzem o które rozbija się maszyna. Połowa pasażerów przeżywa, niektórzy wychodzą z wraku o własnych siłach.

    Zobacz jak wygląda wrak. Szybkość w chwili upadku miał podobna lub większą niż TU-154 w Smoleńsku.

    https://aviation-safety.net/photos/displayphoto.php?id=19900125-0&vnr=2&kind=C

  131. Jacobsky
    21 listopada o godz. 22:12

    „No i zastanów się kto tu … organizuje jesienne wykopki … z przyczyn koniunkturalnych”.

    O koniunkturze trzeba było pisać w kwietniu 2010 roku, kiedy przywożono do kraju zaplombowane trumny. Ale nie pisałeś. Najwyraźniej komuś te sekcje wówczas przeszkadzały, a jak dziś widać musiał być to nadzwyczaj zorientowany człowiek. A KPK (art. 209) mówi jasno, że sekcje zwłok są obligatoryjne jeśli śmierć nastąpiła nagle, tym bardziej, jeśli w katastrofie i za granicą. Każdorazowo po wypadkach autokarowych na terenie UE przywożone do kraju zwłoki poddawane są oględzinom i sekcjom, a tu mówimy przecież nie o Europie tylko o Rosji. Była to katastrofa szybowca Puchatek, czy spadł samolot z głową państwa? Tym się zainteresuj.

  132. ”Ale przyprowadzono na bliźniaczym tupolowie w Mińsku Mazowieckim próby wykazały, że odejście w automacie bez ILC jest jak najbardziej możliwe i zresztą znacznie bardziej efektywne i bezpieczne.”

    Uprzejmie Cię informuje, że załoga w stenogramie trzecim (IES w Krakowie) dokładnie wyjaśni co ma na myśli mówiąc ”w automacie”. Oczywiście nie jest żaden przycisk ”uchod” jak sugeruje komisja Millera, tylko odejście z wykorzystaniem automatu ciągu.
    Dzieje się to w momencie gdy Dowódca najpierw zakomunikuje iż ”odejdziemy w automacie” , następnie wydaje rozkaz ”.. i w automacie” a Inżynier pokładowy potwierdza ” i automat włączony”. W tej samej sekundzie włącza automat ciągu. Więc żaden przycisk ”uchod” – Twoje dywagacje czy działa czy nie działa, kiedy działa i kiedy nie działa są całkowicie nieistotne, bo załoga z żadnego przycisku nie korzystała.
    powyższy dialog jest jednoznacznym dowodem na to, co ma załoga na myśli mówiąc ”w automacie” tym bardziej, że tłumaczy to cały szereg dziwnych czynności a dokładniej bezczynności załogi, które w przeciwnym razie składają się na nieskończenie wiele zaniechań, pomyłek i podobnych rzeczy tak chętnie wyliczanych przez doświadczonych pilotów (im więcej wylatanych godzin tym bardziej)

  133. Bywalec 2
    21 listopada o godz. 22:20

    „Przeciwstawienie liberalizmu demokracji jest manipulacją”.

    Poczytaj coś o poglądach Zakarii, a dowiesz się, że współczesny liberalizm jest manipulacją z pozorami demokracji. On pisze otwartym tekstem, że ludziom trzeba ograniczyć prawa wyborcze w ten czy inny sposób, bo źle wybierają. Najłagodniejszy sposób liberałów polega na ustawczym ogłupianiu ludzi. Kupić ich jest trudniej z powodu braku kasy ― starcza już tylko dla wybranych. U nas podobne rzeczy od dawna wygaduje Marcin Król, też liberał. Dwa lata temu Król mówił o konieczności siłowego niedopuszczenia do władzy Kaczyńskiego, jeśli ten by wygrał wybory. Ostatnio i w Polsce przybywa zwolenników siłowego rozwiązania (czytaj: powrotu do władzy), ale ponieważ to publicyści, więc na razie zjawisko jest z gatunku zabawnych. Jeśli 95 proc. mediów w USA opowiada się po stronie fantastycznie skorumpowanej Hillary, to czy mamy do czynienia z demokracją, czy już manipulacją?

    Liberalizm wygląda dziś jak ufryzowany i upudrowany Ludwik XIV …

    http://wpolityce.pl/polityka/165758-375-lat-temu-urodzil-sie-ludwik-xiv-krol-slonce

    … po wyjściu spod prysznica. 🙂

  134. Rossi napisał w sprawie komunikatów z wieży dla Tu-154Mw Smoleńsku:

    „Nie, komunikat był dokładnie taki: posadka dopałnitielno 273, czyli lądowanie warunkowe („jak zobaczysz pas”) kierunek wiatru 270, siła wiatru 3 m/s. 100 metrów wysokości decyzji wynika z charakterystyki lotniska (kilka lat wcześniej było to nawet 70 m) i minimum pilota w ciągu dnia. Protasiuk miał 100 m. ”

    Mój komentarz
    Rossi, ośmielam się zauważyć, ze nie piszesz całej prawdy. Jak się nazywa niecała prawda? Czy przypadkiem nie jest to kłamstwo?

    Otóż w Smoleńsku wieża nadała do kapitana samolotu Tu-154M następujące komunikaty:

    8:24:24,8 – Wieża
    Na Korsaże tuman, widimost czetyrysta mietrow – na lotnisku Korsaż mgła, widoczność 400 m

    8:24:53,8 – Wieża
    Usłowij dla prijoma niet – warunków do lądowania nie ma

    8:25:03,4 – Prośba Kapitana Tu-154M do wieży
    No jesli wozmożna, paprobujem podchod, no jeśli nie budiet pogody tagda atajdiom na wtaroj krug – Jeśli można, to spróbujemy podejść, a jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg

    8:35:24,2 – Wieża
    Usłowij dla prijoma niet – warunków do przyjęcia (lądowania) nie ma

    8:39:43,8 Wieża
    Posadka dopołnitielno, sto dwadcat tri metra – lądowanie pod warunkiem (za zezwoleniem). 123 metry

    Komunikat „pasadka dopołnitielno” nie oznacza – jak zobaczysz pas lotniska, to ląduj, tylko jeśli przed wysokością decyzji (120 m dla kapitana Protasiuka!) zobaczysz pas, to melduj to do wieży by otrzymać pozwolenie na lądowanie. Bez takiego pozwolenia nie masz prawa lądować. To oznacza komunikat „pasadka dapałnitielno”.

    Tak więc Rossi cała prawda dla Ciebie, to ciężka męczarnia, dlatego by złagodzić swoje męki, mówisz prawdą częściową.
    Pzdr, TJ

  135. Korekta
    Jest:
    8:35:24,2 – Wieża
    Usłowij dla prijoma niet – warunków do przyjęcia (lądowania) nie ma
    Ma być:
    8:35:24,2 – Wieża
    A, polskij sto adin i ot sta mietrow byt gotowym k uchodie na wtoroj krug – A, polski 101, od 100 metrów bądź gotów do odejścia na drugi krąg
    TJ

  136. Mauro Rossi
    21 listopada o godz. 23:37

    Mój komentarz
    Rossi, nabijanie problemu smoleńskiej katastrofy przykładami, które najbardziej pasują do Twojej wyobraźni jest bez sensu. Katastrofa ta nie zdarzyła się na Marsie, czy w innej galaktyce. Była taka jaka była.
    A Ty swoje, że np. w Nowym Yorku było inaczej. I co z tego, ze inaczej. Badanie katastrofy smoleńskiej jest badaniem tego, co się zdarzyło w Smoleńsku, a nie tego Rossi, co Tobie się zdaje, że miało się tam zdarzyć, bo w Nowym Yorku było inaczej.
    Pzdr, TJ

  137. Indoor prawdziwy
    22 listopada o godz. 0:01

    Co do tego, czy pilot naciskał „uchod” trwały początkowe spory, rejestrator tego nie zapisuje. Próbowano tego dosłuchać się na taśmach, bez rezultatu. Zdaniem KBWLP 1 pilot próbował zrealizować manewr odejścia na drugi krąg za pomocą systemu ABSU (autopilota) przy użyciu przycisku „odejście” i był zaskoczony brakiem reakcji samolotu na swoje działania.

    M. Dąbrowski zaś pisze, że „w Smoleńsku, realizowano odejście w trybie ręcznym stabilizowanym z aktywnym zakresem NWU (tryb sterowania samolotem w płaszczyźnie poziomej za pomocą nawigacyjnego przelicznika analogowego NWU-B3, w polskich Tu-154M wymienionego na FMS UNS-1D). Z poprzednich rozważań i danych obiektywnych (CVR, FDR, ATM QAR, FMS) wynika, że tryby ABSU związane ze STU (ILC) były nieaktywne, a przyciski-lampki ODEJŚCIE i ŚCIEŻKA nie były włączone i nie świeciły. Przelicznik odejścia nie był włączony i jego lampka sygnalizacyjna II KRĄG także nie świeciła. Załoga była zatem odpowiednio wcześnie poinformowana przez sygnalizację wizualną o niemożliwości wykorzystania przycisków „uchod”.

    Marek Dąbrowski dalej pisze: ” 1P najprawdopodobniej podjął decyzję o realizacji odejścia „w automacie” za pomocą „automatu ciągu”. Tak wynika z kontekstu rozmów w kabinie, gdzie m.in. wypowiedzi 1P „W automacie.” oraz T „I automat włączony” odnoszą się właśnie do automatu ciągu. Dodatkowym potwierdzeniem tej hipotezy może być brak zapisu QAR/FDR natychmiastowego przestawienia DSS (dźwigni sterownia silnikami) przez 2P w momencie podjęcia przez 1P decyzji o odejściu na drugie zajście (…) hipoteza działania 1P jest generalnie zgodna ze stosowanym przy podejściach ręcznych stabilizowanych sposobem odejścia. Jedyna jej istotna modyfikacja polegałaby na zaplanowanym niewielkim, być może kilkusekundowym, opóźnieniu odłączenia automatu ciągu (w związku z posiadaną nadwyżką prędkości) w stosunku do momentu odłączenia kanałów podłużnego i poprzecznego ABSU.
    Większa od wymaganej przez przepisy prędkość przyrządowa, podobnie jak niepełne wychylenie klap zaskrzydłowych (36 zamiast 45 stopni), dawały zapas energii kinetycznej i mniejszy opór, czyli chwilowo większą dopuszczalną dynamikę manewru w przypadku nieprzewidzianych sytuacji. Taki sposób rozpoczęcia odejścia z wykorzystaniem automatu ciągu nie był przewidziany w instrukcjach samolotu, a więc faktycznie mogła tu mieć miejsce innowacyjność działania 1P”.

  138. ”A, polskij sto adin i ot sta mietrow byt gotowym k uchodie na wtoroj krug – A, polski 101, od 100 metrów bądź gotów do odejścia na drugi krąg”

    Dodajmy do tego, że załoga potwierdziła to krótkim żołnierskim ”Tak toczno”, przy czym żeby być ”gotowym do odejścia” na 100 metrach (zatrzymać zniżanie w wysokości 100 metrów) coś trzeba robić nieco powyżej. A nic nie zrobiono.
    Wynika z tego, że załoga świadomie wprowadziła w błąd obsługę naziemną. Jest to bardzo ciężkie przewinienie, z czego i w przypadku udanego lądowania czy też niskiego przelotu nad lotniskiem załoga musiałaby się tłumaczyć.

    Załoga na takie coś pójdzie tylko wówczas, gdy ma przynajmniej milczącą zgodę przełożonego obecnego na miejscu.

    Co więc zrobiono? Załoga zainicjowała odejście w wysokości 100 metrów (wedle radiowysokościomierza). świadczy o tym jednoznacznie zapis w FDR, co ominęło uwagę obu komisji. Drobiazg.
    Kapitan Protasiuk równocześnie z wypowiedzią ”odchodzimy” dokonuje identyczny ruch pokrętłem Góra-Dół jak ten, który 400 metrów wyżej spowodował wyrównanie lotu tracąc przy tym 50 metrów. Bowiem załoga w wysokości 450 metrów za pomocą owego pokrętła Góra-Dół wyrównuje lot. Automat ciągu dodaje gaz, następuje wyrównanie lotu. Natychmiast załoga wprowadza ponownie w zniżanie. Sprawdzili ile przepada podczas wyrównania lotu w automacie.
    Dlaczego samolot nie wyrównał lotu? Nie zadziałał automat ciągu. Mogło to spowodować kilka rzeczy (jednocześnie) lecz jedena z przyczyn niezadziałania okazała się tragiczna w skutkach – przez zbyt długi lot na małym gazie (bieg jałowy turbin) nie tylko automat ciągu nie dodał gazu, ale nawet próba ręcznego uruchomienia okazał się nieskuteczny – turbiny dopiero się rozpędzały.

    Ale znowu – dlaczego przez taki długi czas lecieli na ”małym gazie”? Planowo? Nieplanowo?

    Otóż po 20 sekundach od startu z 400 metrów, 100 metrów niżej zaistniały warunki do pracy automatu – prędkość samolotu wyrównał się z prędkością ustawioną na automacie ciągu 300 km/h (a nie 280 km/h jak twierdzi komisja Millera). Po chwili automat ciągu sam by zaczął gaz dodawać, by prędkość nie spadła poniżej ustawionego.

    I dokładnie w tym momencie następują dwa błędy.
    1. Drugi pilot zaproponuje zmniejszenie prędkości zadawanej o dalsze 20 km/h. (”Dwa i osiem. Dobra?”) i mimo protestów kapitana (okrzyk ”trzysta”) samowolnie zmienia. Spowoduje to wydłużenie czasu pracy na małym gazie o mniej więcej 10 sekund. (uzupełnię: ”ktoś trzeci” zadaje po okrzyku ”trzysta” pytanie ”Jakie 300?”. Czy to miało wpływ na korektę prędkości przez drugiego pilota – można tylko zgadywać)
    2. Tuż potem następuje dziwna rzecz. Samolot nagle zmienia nachylenie w kierunku ”nos do dołu”. Nie wzrasta co prawda prędkość ale przez kolejne 10 sekund samolot leci prędkością 290 km/h. W efekcie prędkość 280 km/h zostanie osiągnięta dopiero gdy po raz drugi (czy trzeci) mijają 100 metrów. a przez dalsze 15 sekund silniki nie pracują ani ”w automacie” ani ręcznie.

    Sprawa wygląda na prawdę dziwnie.
    – Samolot leci w trybie stabilizacji nachylenia i psim obowiązkiem autopilota jest utrzymywanie stałego (ustawionego) nachylenia
    – żaden ruch na pokrętle Góra – Dół (za pomocą którego pilot może zmieniać nachylenie) nie został dokonany przed zmianą nachylenia
    a mimo to samolot zwiększył nachylenie i prędkość opadania (7 m/s na prawie 10 m/s)

    Ja wiem dlaczego, ale to w następnym odcinku.

    PS.
    NIE TRZEBA BYŁO ZACZĄĆ. MACIE ZA SWOJE

  139. ”Dlaczego samolot nie wyrównał lotu?”
    powinno być:
    ”Dlaczego więc samolot nie wyrównał lotu w wysokości 100 metrów, gdy w wysokości 400 metrów dokonano tego bez najmniejszego wysiłku, jednym ruchem palca?”

  140. tejot
    22 listopada o godz. 0:22

    Wyobraź sobie, że w Warszawie jest zła pogoda, a w Smoleńsku dobra. Samolot startuje (warunki są jeszcze dopuszczalne), czy nie? Albo na odwrót, w Warszawie dobra, a w Smoleńsku zła? Albo w Smoleńsku dobra, ale po drodze zmieni się na złą. Albo jeszcze inaczej, w Smoleńsku zła, ale po drodze zmieni się na dobrą? I co wówczas? Pogoda przewidywalna jest tylko w pewnym zakresie. W przypadku pogody nie mówimy o wiedzy tylko o prognozie ― pro-gnoza, z naciskiem na gnoza. Po to są procedury lotnicze, jak wysokość decyzji, drugi krąg (oraz trzeci, czwarty i dalsze), lot na lotnisko zapasowe, powrót do miejsca wylotu, konieczny zapas paliwa, aby w ogóle można było latać nie tylko tam, gdzie słońce świeci przez cały dzień i 300 dni w roku.

  141. kanada – kraj pod kołem moralnym;

  142. nawet szalenstwo ma swoje granice: psychiatria arabska pełna jest nawiedzonych mahometow;przeczytac, co na ten temat powiedział voltaire;

  143. sarko wykopali; szeryfowa troche w tym pomogła;

  144. Indoor prawdziwy
    22 listopada o godz. 1:46

    Odpisałem na twój poprzedni wpis, ale moderator zablokował. Może zbyt dużo wyrażeń technicznych było i to go zdezorientowało.

    Twoje pomysły znam, ale wydają się one amatorskie (masz dostęp do danych rejestratorów i umiesz się nimi posłużyć?), poza tym i tak niczego nie wyjaśniają. M. Dąbrowski też wykrył innowacyjność 1P nie przewidzianą w IUL (zadana wyższa prędkość przed odłączeniem ABUSU i klapy na 36), co miało zwiększać dynamikę samolotu dając większy margines bezpieczeństwa. Jak by nie kombinować nie to było przyczyną katastrofy, samolot dolatywał do brzozy na 20 metrach na gruntem. Rejestratory zapisują pomiar radiowysokościomierza 2 razy na sekundę do pochylenia 15 st., dopiero powyżej tego kąta dają błędne odczyty. Przed brzozą, jako rzekomym źródłem kłopotów, samolot nie miał powodu przechylać się na lewo czy prawo. A między BNDB i brzozą rosły tylko krzaki i niskie cienkie drzewa, zdjęcia ładnie to pokazują. Przy ostatnim zapisie TAWS#38 (za brzozą) był wg FMS na wys. 36 m. Poza tym nie można ściąć brzozy i stracić końcówki skrzydła jednocześnie, to fizycznie niemożliwe. Albo jedno albo drugie.

    No, chyba że Lasek udowodni inaczej. Ale on ma alibi, nie jest fizykiem. 🙂

  145. wiesiek59. 22:12
    Premiera angielska zdradzila wyborcow, dokonujac naglego zwrotu na rzecz korporacji a przeciw interesom klasy pracujacej.
    Redakcja dzisiejszego Guardiana pisze o nie dotrzymaniu obietnic wyborczych przez Therese May.
    ,,Corporate governance.
    Opinion
    The Guardian view on workers’ representation: May’s U-turn is a BETRAYAL.
    Editorial”
    Pisze Pan:
    ,,Wszędzie indziej wieje wiatr zmian…..”
    Niestety nie w ojczyznie mysli socjalistycznej-Anglii.
    W Ameryce tez cofanie sie wielkimi krokami.
    Wybranym w gabinecie Trumpa na ministra skarbu jest Steve Mnuchin, ktorego ojciec byl partnerem w pirackiej korporacji Goldman-Sachs, a on sam wzbogacil sie na cudzej biedzie po 2008 roku.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Steven_Mnuchin

  146. Dzień dobry. Pora na nowe wiadomości dobre i złe w Królestwie Polskim, którego Królem i Panem jest od 19 listopada 2016 r. Jezus Chrystus. O, dzięki Ci Panie, że stoisz i stać będziesz nad naszą Ojczyzną, którą rządzi i dzieli narodowo-katolicko-socjalna z jej Prezesem Tysiąclecia na czele! Tylko dzięki Tobie nasz kraj będzie mlekiem i miodem płynący. Tylko Ty możesz uratować naszą gospodarkę, naszą oświatę i naszą kulturę od wielkiego chaosu, czyli „wielkiej smuty”. Od Ciebie tylko zależy zasypanie rowu pomiędzy dwoma polskimi plemionami, które nie chcą, bo nie wiedzą jak, przekazać sobie znak pokoju. Ale za rok, dwa lub trzy, po wyborach parlamentarnych my, naród ,zwyciężymy „dobrą zmianę” i pójdziemy do przodu, ku Polsce wolnej, solidarnej, sprawiedliwej i demokratycznej. Amen.

  147. Bywalec2 oraz Muszynianka gaworza o niemieckiej polityce, nie wiedzac o czym mowia. Merkel jest bezalternatywna na dzien dzisiejszy li tylko w swojej partii. W Niemczech od lat ma wiekszosc lewica i Zieloni. Lewica jednak nie dochodzi do porozumienia i stad lata rzadow koalicji z socjaldemokratami.

  148. Zamach na kolumnę samochodów polskiego rządu w Izraelu!
    Już dzisiaj specjalne posiedzenie sejmu RP w tej sprawie!
    Postuluje się sprowadzenie wraków rozbitych samochodów do Polski, które zbada komisja sejmowa Antoniego.
    Co to będzie!?

  149. folwarkPn
    22 listopada o godz. 3:20

    Elity zawsze będą forsować rozwiązania prawne korzystne dla siebie i dla przyrostu ich majątków.
    Blokować sprzyjające wzrostowi dobrobytu plebsu.
    To uniwersalne uwarunkowanie psychologiczne, bezwyjątkowe w skali planety.
    Że samobójcze w dłuższej perspektywie?
    Nie szkodzi, ludzka pamięć jest krótka, nie sięga dziesięciolecia, a co tu mówić o pokoleniu…

    Bankowa obecnie „ręka która karmi” , czuje się na tyle pewnie i anonimowo, że forsuje te przepisy prawne które są zabójcze dla społeczności, ale dają większe szanse na zwiększenie stopy zwrotów.
    Dopiero obalenie tego systemu daje jakiekolwiek szanse na zmiany.
    Kto ma to zrobić?
    Jak zwykle, młodzi pozbawieni perspektyw.

  150. „Zamach na kolumnę samochodów polskiego rządu w Izraelu!”

    – cos BOR nie ma szczescia do opon, ….jak nie Prezydent Duda to Premier Szydlo.

  151. Salto mordale
    A nigdy nie przemknęło ci przez myśl, że to ty nie masz pojęcia i jesteś tylko klasycznym Klugscheißer
    Przecież, jeszcze raz i teraz specjalnie dla ciebie, może dotrze tym razem, napisałem , że SPD , Linke i Zieloni mają większość w obecnym parlamencie i że niestety SPD zabrakło odwagi , a Linke rozsądku na taką koalicję.
    Obecnie SPD co prawda kokietuje taką koalicja po przyszłych wyborach, ale może tylko dlatego , że we wszystkich sondażach nie ma ona już większości, Zieloni zaś tak daleko przesunęli sie na prawo , że bliżej im do CDU , jak SPD.
    Gdyby SPD rzeczywiście chciała wzmocnić perspektywę lewicowej koalicji, to może powinna się postarać o wysunięcie wspólnego kandyta na prezydenta z Linke, tymczasem wystawiła Steinmeiera , który jest wyraźnie kandydatem wielkiej koalicji i słusznie czerwona płachta dla Linke , jako główny twórca Agenda 2010.
    Do tego coś ci się zapomniało , że poprzednia koalicja rządowa, była prawicowa i przed obecną wielką koalicją , CDU rządziła z FDP. Ta twoja nieprzerwana lewicowa większość w Niemczech, to nieprawda.
    Musisz się poprostu lepiej informować , jeśli chcesz żeby te twoje wrzutki, miały jakąś merytoryczną wartość.

  152. „Nie ucz Rosjan dbać o swoje interesy. Od sześciu lat trwa śledztwo rosyjskiej prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dopóki się nie zakończy nie ma o czym mówić.”
    Pytanie na tak koszaco- zenujacym poziomie , ze skierowane do niewiadomo kogo.. tnp. , dwa ..
    1- Kto ma uczyc Polakow dbania ( od ‚dbać ‚) o swoje interesy i czego ta nauka tnp ma dotyczyc ?
    2- Skoro wyplacane sa odszkodowania , znaczy to , ze sledztwo prok. polskiej jest zakonczone . Za co w takim razie bierze piniadze ta naukowa (?) bo z n. dorobkiem komisja min.Maciarewicza , budujaca miedzy innymi atrapy Tu-154 (?) w roznych skalach i przeprowadzajaca urozmaicone ( naukowo )eksperymenty ?. BO JEST o czym mowic ? No ale do tego dorobek nie jest potrzebny ..
    Na koniec najglupsze … Po co sa te ekshumacje majace , wg czlonkow niektorych rodzin cos jeszcze wyjasniac ?.,
    Za zenujacy ( zbyt blisko g…y i nie wiadomo czy cos jeszcze z tego wyrosnie )poziom tych pytan , wszystkich z bedacych ( przebywajacych ) na znacznie wyzszym poziomie enpassanciarzy serdecznie przepraszam .
    Pana wyst. pod ‚nickiem’ MRossi jako wydajacego sie szczegolnie wrazliwym na wszelkie zmiany wysokosci ( poziomow ) – osobno

  153. Rossi,

    to, że w samolocie podróżowała głowa państwa nie ma żadnego znaczenia, poza znaczeniem politycznym dla tych, którzy za wszelką ceną chcą udowodnić, że był wybuch, trotyl, dwa wybuchy, pęknięta parówka i mortadela.

    I jeśli te teorie opierają się na tym, że kiedyś gdzieś tam, za górami i za za lasami, inny Tupolew nie rozbił się tak samo, jak ten spod Smoleńska, to jestem w stanie uwierzyć, że tym razem sekcje zwłok wykażą np. że Kaczyński zjadł na śniadanie parówki, i to te pękające, co bez wątpienia stanowiło zamach samo w sobie.

  154. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 2:32
    „Jak by nie kombinować nie to było przyczyną katastrofy, samolot dolatywał do brzozy na 20 metrach na gruntem. Rejestratory zapisują pomiar radiowysokościomierza 2 razy na sekundę do pochylenia 15 st., dopiero powyżej tego kąta dają błędne odczyty. Przed brzozą, jako rzekomym źródłem kłopotów, samolot nie miał powodu przechylać się na lewo czy prawo. A między BNDB i brzozą rosły tylko krzaki i niskie cienkie drzewa, zdjęcia ładnie to pokazują. Przy ostatnim zapisie TAWS#38 (za brzozą) był wg FMS na wys. 36 m. Poza tym nie można ściąć brzozy i stracić końcówki skrzydła jednocześnie, Albo jedno albo drugie.”

    Mój komentarz
    By wcisnąć do wypowiedzi sprzeczność z fizyką, Rossi kluczy, pomija, niedopowiada.

    Niespójność argumentacyjna Rossiego o wysokości przelotu samolotu Tu-154M w rejonie brzozy

    Otóż Rossi, samolot leciał w rejonie brzozy na wysokości 6,2 m nad ziemią.
    To jest wysokość zmierzona przez przyrząd pokładowy – radiowysokościomierz. Ta wysokość (i szereg innych prowadzących do tej wysokości) jest zapisana w czarnych skrzynkach.
    Rossi, piszesz, że było inaczej. Dlaczego inaczej? Bo tak – odpowiadasz. I przy tym starasz się zaciemnić ten wynik 6,2 m dywagacją o przechyleniu samolotu.

    Wygląda na to, że chcesz wmówić blogowiczom EP, że zarówno wysokość 6,2 m i szereg innych zapisanych w czarnych skrzynkach, są nieprawdziwe. Jakoby prawdziwa jest ta jedna jedyna wysokość, którą odczytał dr Nowaczyk z czarnej dziury TAWS 38. Jest to wysokość 36 m nad ziemią w momencie przelotu nad brzozą.

    Ta wysokość, to jest smoleński kanon. Jedyny dowód na wszystko inne, na totalną sprzeczność raportów MAK i Millera z prawami fizyki, czyli – mówmy otwarcie – smoleńczycy komunikują światu, że raporty te zostały sprokurowane na podstawie sfałszowanych danych, a tym samym te raporty są fałszywe.

    Rossi pisząc o rzekomo odczytanej z TAWS wysokości 36 m pominął, zapomniał wyjaśnić podstawową kwestię w sprawie TAWS i zapisów wysokości w nim.

    Otóż w Warszawie podczas startu z lotniska był zapisany zestaw danych TAWS 33 (parametry podczas startu). W zestawie tym dla samolotu startującego TAWS zapisał wysokość barometryczną 260 stóp, to jest około 83 m, oraz wysokość radiową 7 stóp. Jeden z ekspertów Macierewicza złożył w związku z tym zapytanie do Zespołu mniej więcej tej treści – dlaczego system TAWS zapisał w Warszawie w położeniu samolotu podczas startu wysokość 240 stóp.
    Odpowiedzi nie udzielono. Sprawa została zamieciona pod smoleński dywan. Pewnie po to, by dr Nowaczyk mógł utrzymywać, że jego odczyty wysokości z TAWS 38 (czyli z czarnej dziury informacyjnej) są jedynie prawdziwe.

    Dalsze szczegóły niespójności argumentacyjnej Rossiego
    Rossi napisał:
    „Rejestratory zapisują pomiar radiowysokościomierza 2 razy na sekundę do pochylenia 15 st., dopiero powyżej tego kąta dają błędne odczyty.”

    Rejestratory zapisują każdy pomiar wysokości przekazany z radiowysokościomierzy, przechylenie samolotu i inne parametry przekazywane z przyrządów pokładowych, które ma przed sobą załoga samolotu. Komisja badająca wypadek analizuje wszystkie zarejestrowane parametry.

    Więc Twoje 15 stopni, to ni przypiął ni przyłatał. Nie wiem po co piszesz o tych 15 stopniach, co chcesz wyjaśnić tymi 15 stopniami. Ze nie było zderzenia z brzozą? Że samolot leciał ponad brzozą, a pomiary wysokości niższe, np. 6,2 m są błędne, bo samolot był przechylony lub co gorsza pomiary te zostały sfałszowane?

    W momencie zawadzenia skrzydłem o brzozę czarne skrzynki zarejestrowały:

    wysokość nad ziemią: 6,2 m (dotyczy wysokości „brzucha” samolotu nad ziemią, bo tam jest zainstalowany radiowysokościomierz)
    prędkość: 269 km/godz
    kąt przechylenia: minus 2,5 stopnia (przechylenie w lewo)
    kąt pochylenia: 12,8 stopni (samolot szedł w górę).

    Rossi, nie wiem po co piszesz o tym, że rejestratory powyżej kąta przechylenia samolotu 15 stopni dają błędne odczyty. Przecież samolot zaczepiając o brzozę nie był przechylony więcej jak o 15 stopni, był przechylony w lewo o 2,5 stopnia. Odczyt wysokości 6,2 m zarejestrowany w czarnych skrzynkach jest jak najbardziej prawidłowy.

    Rossi, napisałeś, o zderzeniu z brzozą:
    „ nie można ściąć brzozy i stracić końcówki skrzydła jednocześnie, to fizycznie niemożliwe. Albo jedno albo drugie.”

    Rossi, fakty są następujące:

    1) Brzoza nie była ścięta tylko była złamana
    2) Złamanie nie było rozdzielcze i po przeleceniu samolotu (z oderwaniem części lewego skrzydła) korona drzewa pod swoim ciężarem przegięła resztki nadłamanego pnia i przechyliła się w prawo w stosunku do linii lotu. Żadnego ścięcia nie było.
    A prof. Binienda do swoich obliczeń komputerowych założył, że pień brzozy był ścinany przez skrzydło samolotu. Co jest grubym nadużyciem naukowym. To było skomplikowane złamanie całkowicie zgodne z prawami fizyki.
    Pzdr, TJ

  155. Dobrą wiadomością jest koronacja Żyda na króla Polski co jest dowodem hołdu narodowi żydowskiemu i łonu,które nosiło w ramach pierwszego in.vitro. Do łask wróci jarmułka noszona przez rządzących z woli koronowanego oraz gwiazda Dawida szczególnie na koszulkach zlotowców na Jasną G. znudzonych kotwicą i tzw.wyklętymi. Tak sobie sobie myślę,że teraz Rydzyk legalnie ujawni talent w genach nosząc jarmułkę i Gwiazdę Dawida na widocznym miejscu.

  156. Zamach na kolumnę samochodów polskiego rządu w Izraelu ?
    Typuje na Jedwabnego .

  157. Jak powstał news „Gazety Polskiej Codziennie” o upadku Tupolewa na kołach?
    Chcesz wiedzieć, Rossi, co łykasz jak tuczona na święta kaczka?

    „– info z wnętrza: Mając inf. o tym, że wyniki sekcji wskazują na >>obrażenia typowe dla wypadków komunikacyjnych<>takie obrażenia mogły powstać w sytuacji, gdy samolot uderzył spodem, a nie dachem<>wiemy cokolwiek więcej?<>Nie możemy więcej<<. Nie przesadzam. Dokładnie tak to wyglądało. Dawno nie czułem takiego zażenowania”.

  158. Jeszcze raz, bo wyleciał kawałek treści
    „Jak powstał news o upadku na kołach – info z wnętrza: Mając inf. o tym, że wyniki sekcji wskazują na obrażenia typowe dla wypadków komunikacyjnych, góra (czyli red. Sakiewicz – przyp. Marka Pyzy) wysunęła wniosek: takie obrażenia mogły powstać w sytuacji, gdy samolot uderzył spodem, a nie dachem – i poszedł prikaz: grzejemy!
    Autor spytał: wiemy cokolwiek więcej?, dostał odp.: Nie możemy więcej
    Nie przesadzam. Dokładnie tak to wyglądało. Dawno nie czułem takiego zażenowania”.

    W kilkanaście godzin po ekshumacji, a może nawet już przed nią Sakiewicz wiedział
    Mauro też?

  159. To,
    że liberalna demokracja jest obecnie największym wrogiem wszelkiej maści faszystów , nacjonalistów i Rossiego, jest logiczne, bo nasze wolności i demokracja stoją faszystom w drodze do przejęcia pełnej władzy dla dobra narodu , ludu , Parti, Kaczyńskiego i kogo tam jeszcze ?
    Teraz k.rwa wy i co wam więcej trzeba ?
    Nadbudowy ideologicznej ? Literatura tutaj jest bogata , na pierwszy ogień polecam „Mein Kampf”.

  160. pis-przywraca-eksmisje-na-bruk-ikonowicz-agata

    A mialo byc lepiej.

  161. Odnoszę nieodparte wrażenie , że PiS podwija ogon przed Tuskiem i Putinem i dlatego nie ma odwagi opublikować pełni nowych rewelacji , po przewinieciu Pary Prezydenckiej.
    Narazie cała Para idzie w gwizdek, a Sakiewicz uprawia autocenzurę , dla dobra narodu.
    Jak długo pełna prawda bedzie jeszcze ukrywana przed narodem , pod pretekstem jego dobra ?

  162. Jest tyle dobrej i pozytywnej literatury i publikacj prasowych , podbudowujących ducha i wzmacniających siłę narodu, a jakiej lekturze oddają się Kaczyńscy i nasi narodowi bohaterzy ?
    Oni czytają TAZ i Zakarrię i potem krew ich zalewa , sraczki dostają , a służba narodowi leży nie spełniona .
    Zastanówcie się co robicie.

  163. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 14:05

    Liberalna demokracja istnieje jedynie tam, gdzie ścierają się różne grupy interesów, o podobnej sile politycznej.
    I wypracowały sobie równowagę, MUSZĄ negocjować.
    Tam gdzie takiej równowagi nie ma, jest dyktat najsilniejszych.

    Zanik klasy średniej spowodował zanik czynnika równoważącego sprzeczności interesów, czynnika moderującego, rozkładającego napięcie.
    Pozostała grupa ludzi których dochody są stratosferyczne i masa 90% walczących o byt.
    Skutki obserwujemy.

    Niektóre państwa zachodnie- Skandynawia , Niemcy, jak na razie takiego rozdźwięku uniknęły. Związki zawodowe jako licząca się siła polityczna, są w stanie negocjować we WSPÓLNYM interesie rozwiązania do przyjęcia dla wszystkich stron.
    Rozmontowanie ich pozycji zlikwiduje tę barierę przed chaosem i dyktatem.
    A ten scenariusz pod pozorem liberalizowania przepisów, demokracji, był forsowany przez elity we własnym interesie ekonomicznym.
    To nie oni w końcu płacą podatki, tylko biedacy……

  164. Hail Trump

    http://www.theatlantic.com/politics/archive/2016/11/richard-spencer-speech-npi/508379/

    Steve Bannon, który był szefem portalu Breitbart News – platformy dla wyżej pokazanych neonazistów nazywających siebie Alt-Right (Alternative Right), był szefem kampanii wyborczej Trumpa i jest teraz wyznaczony na szefa jego strategicznych doradców.

    Jest alternatywa dla liberalnej demokracji i dla „Lügenpresse”.
    I tą alternatywą jest teraz Donald Trump. Sieg Heil!?

  165. To raczej oczywisty rozwój wypadków – rozdawanie sie skończyło, wieści ze świata i polskiej gospodarki fatalne, trzeba dać ludowi wroga. Poprzednio (05-07) byli to lekarze, teraz sędziowie, samorządy i wogóle wszyscy, którzy nie ukorzą się przed prezesem.

    Ataki finansowe na samorządy na razie się nie udały. Moim zdaniem nagonka medialno i „służbowa” też się nie uda, bo tylko rozjuszy rodaków. Co innego w wyborach krajowych ukarać bezczelne elity za żarcie ośmiorniczek, to nawet dobra zabawa. Ale oddać władzę lokalną, czyli namacalną kadrom PiS? Bez przesady. Nie jesteśmy aż takimi ryzykantami.

  166. http://www.dailystormer.com/glorious-leader-holds-off-the-record-meeting-with-lugenpresse-it-was-like-a-f-ing-firing-squad/

    The Daily Stormer to kolejny portal nazistowski.

    Oto jest rozwalanie systemu, wyczekiwane przez wielu.

  167. A to fragmencik z konwencji partii republikańskiej. Trump nigdy nie potępił, nie odżegnał się od tych portali i tych głosów poparcia. Prezydent wszystkich Amerykanów?

    http://www.independent.co.uk/news/us-election-donald-trump-supporters-nazi-term-lugenpresse-gettysburg-rally-republican-party-a7376176.html

    Wielu się dziwi, skąd się biorą protestanci na ulicach miast.

  168. Chciałbym zauważyć, że dyskusje nad ideą elitarystycznej demokracji liberalnej Fareeda Zakari sensu nie mają bo jej realizacja jest w praktyce niemożliwa. Oczywiście metodami demokratycznym a przecież jak na razie jesteśmy na takim etapie dziejowym.
    Choćby dlatego, że wymagałaby drastycznego ograniczenia praw wyborczych poprzez wprowadzenie cenzusów.

    Tak więc pomysły Zakarii mogą co najwyżej inspirować do dyskusji o dziwactwie czy alienacji elit, które reprezentuje.
    Natomiast w sensie praktycznym one są całkowicie bezużyteczne.

  169. Wszyscy ludzie prezydenta

    Jeff Sessions (attorney-general), retired lieutenant-general Michael Flynn (national security adviser), Kansas Representative Mike Pompeo (director of the Central Intelligence Agency), retired marine-general James Mattis (prawdopodobnie Secretary of Defence). Wszyscy one są zwolennikami teorii „zderzenia cywilizacji” z islamem, Lewisa i Huntington.

    http://www.theglobeandmail.com/news/world/us-election/trump-might-balance-hawkish-team-with-opposing-viewpoints/article32952980/

    Romney mógłby się zgodzić na posadę Secretary of State pod warunkiem posiadania istotnego wpływu na politykę zagraniczną i możliwości równoważenia wpływu neoconów nowego chowu.

  170. Muszynianka
    22 listopada o godz. 14:52 musi przesadzac….kazdy wyrazny samoprofil jest dobry?????

  171. wiesiek59
    22 listopada o godz. 14:43 pierwszy sensowny i czytelny wpis…..

  172. Muszynianko
    Przejrzałaś.
    Trump oczywiście nigdy nie miał zamiaru troszczyć się o robotników w Pensylwani i poprawa ich sytuacji materialnej napewno nigdy nie miało być celem jego prezydentury.
    Trumpowi przyświęcają całkiem inne cele społeczne i troska o całką inna grupę społeczną i całkiem inne interesy.
    Jakie to są interesy ? Tutaj odpowiedź nie jest trudna, jego interesy.
    Ale Trump musi spełnić swoje obietnice wyborcze i swoim wyborcom coś zaoferować i to będzie to , po co jego wyborcy go wybrali
    On wreszcie da im wszystkim popalić , tym latinos, czarnuchom, moslems, homo i jak ta cała mniejszościowa chołota jeszcze się nazywa.
    Nareszcie nawet najgłupszy nieuk i największy dureń , byleby był biały , będzie znowu czymś lepszym, od tej zdegenerowanej, kolorowej reszty .
    I jak długo nasze jest w suchutkim i nas nie rusza , to co tu ukrywać, dobrze robi .
    Heil Trump !

  173. Muszynianka
    21 listopada o godz. 17:57 pisze, ze nie ma pojecia o niemieckiej polityce….

  174. Liberalna demokracja zdechła lokalnie na en passant

    Red. Passent, odwieczny bywalec w kołach elitarnych ma do tego liberalny stosunek. 😉

    Oto „elitarność” liberalnej demokracji (której broni m.in. Fareed Zakaria):

    Liberalną demokrację charakteryzuje:
    (1) uczciwe, wolne i konkurencyjne wybory między wielu różnych partii politycznych,
    (2) rozdzielenie uprawnień w różnych gałęziach władzy,
    (3) rządy prawa w życiu codziennym jako część społeczeństwa otwartego,
    (4) równa ochrona praw człowieka, cywilnych praw, swobód obywatelskich i wolności polityczne dla wszystkich ludzi.

    Aby zdefiniować system w praktyce, liberalne demokracje często opiera się na konstytucji, albo formalnie pisemnej lub nie skodyfikowanej, która wyznacza uprawnienia rządu i chroni umowę społeczną. Po okresie trwały rozwój w XX wieku, liberalna demokracja stała się dominującym systemem politycznym na świecie.

  175. KOREKTA:
    (1) uczciwe, wolne i konkurencyjne wybory między wieloma różnymi partiami politycznym, …

  176. @ Jacobsky z 22 listopada o godz. 12:48
    Panie Jacobsky, szkoda czasu i atłasu na dyskusję z trollem o nicku „Mauro Rossi”. Nic i nikt nie przekona członka „kościoła – sekty smoleńskiej” podlegającemu objawieniom szamana Antoniego Macierewicza, że katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem z 10 kwietnia 2010 roku była wypadkiem w komunikacji powietrznej, a nie „zamachem określonych sił.”. Na blogu red. Daniela Passenta dyskusja z tym pisowskim trollem zamula przesłanie najnowszego felietonu zatytułowanego: „Wiadomości dobre i złe.”.

  177. @Muszynianka, @supertramp, @Bywalec, @Giez i jeszcze paru:
    ….
    Hail Trump
    http://www.theatlantic.com/politics/archive/2016/11/richard-spencer-speech-npi/508379/
    Steve Bannon, który był szefem portalu Breitbart News – platformy dla wyżej pokazanych neonazistów nazywających siebie Alt-Right …”

    /ciach/

    „Muszynianka” po raz kolejny glosi smierzdacy, naziolski, antysemicki hejt, pier.. pardon, _twierdzac_ iz „Breitbart News” to „platforma dla … neonazistow”. „Muszynianka” posluguje sie po raz kolejny cuchnacym hejtem i obrzydliwym klamstwem. ” „Breitbart News” to portal zalozony przez Zyda i syjoniste – Andrew Breitbarta. Andrew Breitbart stoi na stanowisku, ze Zydzi maja prawo zyc i oddychac – a panstwo zydowskie ma prawo istniec.

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze chore z nienawisci szmalcownicze buractwo uwaza samt fakt, iz gdzies na odleglym kontynencie zyja i oddychaja jacys Zydzi nieprzerobieni na mydlo za cos zupelnie okropnego. Stad parszywienkie proby obrzucenia ..nem zydowskiwgo portalu – i proba naklejenia na ten portal latki „neonazistowskie” czy costam.

    Przy okazji – wyglada na to, ze hore z nienawisci szmalcownicze hejterstwo wysforowalo sie daleko przed szereg. Obecne polskie wladze – chwala im za to – utrzymuja doskonale stosunki z Izraelem, kolejna wizyta na najwyzszym szczeblu wlasnie w toku. Jakis spec od cuchnacego hejtu, co to nie tak dawno zorganizowal publiczne spalenie kukly Zyda we wroclawiu – wlasnie zainkasowal nagrode w postaci dziesieciu miesiecy pierdla. Znaczy bez zawiasow.

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze antysemickie hejterstwo pomalu traci grunt pod nogami. Hejterom zaleca soe kolejne brednie o dawno zabranych ziem Palestyny, o ” izraelskiej polityki na okupowanych terenach Palestyny , to tutaj zdanie opini i o „nakazie aresztowania Sorosa”. A takze o „poparciu dla okupującego palestyńskie ziemie Izraela”. Antysemickie hejterstwo tworzy swoisty autoportret. Nie powstaej ten autoportret z marmurze ani w granicie. Ani nawe w piaskowcu Jak widac – powstaje w …nie. Material do kolejnych popisow generuja obficie otwory hejterow. Uscislijmy – nie chodzi tu bynajmniej o otwory gebowe.

  178. @Bywalec

    „On wreszcie da im wszystkim popalić , tym latinos, czarnuchom, moslems, homo ”

    … chyba „zapomnial”, co jego wladze glosza na temat rasy bialej – i na temat przedstawicieli innych ras:

    „„różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne. To nie oznacza, żeby kogoś dyskryminować… Ale sprawdzić trzeba”. (pan preses)

    „Prof. Wolniewicz: Rasa biała jest najwyższa” …

    ” …uczestnicy trzykrotnie przeszli wokół Rynku z flagami udekorowanymi w swastyki. Dla neopogan z Zadrugi to słowiański symbol Słońca, a nie znak nazistów. Były hasła „Biała siła”, „Nasza święta rzecz, Czarni z Polski precz”, „Polska cała tylko biała” czy „Wolna Polska bez Murzynów”.

    Merde, specu od ” okupowanych terenow Palestyny”. Jak ci sie nie podobaja wypowiedzi o „czarnuchach” to sie swoich ziomow czep.

  179. lspi,

    tu nie tylko chodzi o rozpowiadane przez Rossiego smolenskie brednie, ale również o narzucanie jakiegoś kultu Lecha Kaczyńskiego, któremu akurat zdarzyło się zginąć w katastrofie lotniczej. Te same środowiska, które ustami Rossiego wzywają do jakiejś szczególniej ochrony imienia zmarłego Kaczyńskiego, jakby to był Wielki Wódz Kim, te same środowiska buczą na cmentarzach i wyzywają od zdrajców innych zmarłych, często bardziej zasłużonych dla Polski niż Lech Kaczyński, ale którym akurat wypadło zejść z tego padołu banalną śmiercią naturalną lub z powodu choroby.

    Mnie osobiście L. Kaczyński ani nie ziębi, ani nie grzeje jeśli nadaje mu się zdrowe proporcje, ale jeśli ktoś próbuje mi wmówić, że to była jakaś szczególna postać w historii, na tyle ogólna, żeby np. obchodzić 14 rocznicę objęcia urzędu prezydenta Warszawy, to akurat odnosi to zupełnie odmienny skutek, czemu nie omieszkuję dać wyrazu, choćby z przekory. Trup jest trupem i tańczenie na jego sarkofagu oraz zbijanie kapitału politycznego na czyjejś śmierci – to jest dopiero plugastwo pierwszej kategorii.

    Pozdrowienia

  180. lspi
    22 listopada o godz. 16:02

    Spróbuj kiedyś merytorycznie odnieść się do problemu. „Jak Boga kocham, że to był wypadek” lub „mam przeczucie, że Lasek mówi prawdę, a Tusk nigdy nie kłamie”, to w świetle faktów zbyt mało.

  181. Jacobsky
    22 listopada o godz. 16:27
    lspi,
    tu nie tylko chodzi o rozpowiadane przez Rossiego smolenskie brednie, ale również o narzucanie jakiegoś kultu Lecha Kaczyńskiego, któremu akurat zdarzyło się zginąć w katastrofie lotniczej. Te same środowiska, które ustami Rossiego wzywają do jakiejś szczególniej ochrony imienia zmarłego Kaczyńskiego, jakby to był Wielki Wódz Kim

    Mój komentarz
    Jacobski, dobrze, że zwróciłeś na ten aspekt mitu o katastrofie smoleńskiej.
    Katastrofy jako zamachu na prezydenta tysiąclecia i towarzyszącą mu patriotyczną elitę.

    Zniszczenie elit, to przecież najświętszy, najbardziej ukrywany cel wrogów PiSu, Polski i narodu polskiego. Misją głosicieli mitu jest umacnianie pamięci o poległych w Smoleńsku jako zaczynu nowej narodowej świadomości, jako inspiracja do walki ze złem, przedstawianie jej jako drogowskazu do przemiany duchowej ipzremiany zewnętrznej, którą zwą dobrą zmianą.

    Zamach smoleński, to najważniejszy mit, na którym opiera się ideologiczne przesłanie partii PiS, mit, który ma nie tylko odbudować tożsamość narodową, ma także zjednoczyć, przyciągnąć prawdziwych Polaków do budowania nowego państwa, naprawy ustroju, edukacji, sił zbrojnych, rodziny, budowaniu świadomości patriotycznej, wierności przywództwu, kreowaniu uznania dla jego intencji, do tego wszystkiego, co jest nazywane dobrą zmianą.

    To dlatego Rossi tak zacięcie buksuje piętami na blogu EP, by nie oddać pola w dyskusji o katastrofie smoleńskiej, nie dopuścić by straciła ona rangi odmieniającego Polskę mitu.
    Pzdr, TJ

  182. Jacobsky
    22 listopada o godz. 16:27

    ” …. i tańczenie na jego sarkofagu oraz zbijanie kapitału politycznego na czyjejś śmierci – to jest dopiero plugastwo pierwszej kategorii”.

    Wyżej napisałeś (pisownia oryginalna).

    (21 listopada o godz. 13:11) „przecież prezydęt był człowiekiem niezłomnym, zaś po śmierci stał się człowiekiem z żelaza, a żelazo – wiadomo: dipole ustawiają się wedle sił pola magnetycznego”.

    (21 listopada o godz. 22:12) „Chccie jezdzic na maksa po truchle Kaczynskiego ? – Gites ! No to ja tez sobie pojezdze” 🙂

    (21 listopada o godz. 22:12) „No i zastanów się kto tu … organizuje jesienne wykopki … „.

    (22 listopada o godz. 12:48) „tym razem sekcje zwłok wykażą np. że Kaczyński zjadł na śniadanie parówki, i to te pękające, co bez wątpienia stanowiło zamach samo w sobie”.

    Tych kilka wypowiedzi świadczy na jak głęboki deficyt człowieczeństwa cierpisz i jak rozległe pokłady nienawiści w sobie nosisz. Znam ludzi, którzy nie zmartwili się śmiercią Kaczyńskiego (mniejsza o powody jakie mieli), ale oni są inteligentni i żaden z nich nie zakłamuje się, że to był wypadek. W tej sprawie dyskretnie milczą. Najwyraźniej ty lubisz żyć w kłamstwie. Quod libet.

  183. Steve Bannon ! To reakcyjny rasista i antysemita podobnie jak ty ,Jedwabny .
    Co do poczynań „mojego rządu” , to odpowiadam za nie jeszcze mniej, jak ty za Ljebermana.
    A tak wogóle Jedwabny , to ty ten „mój rząd ” 0 16:19 dopiero co chwaliłeś. Rząd , któremu jak słusznie piszesz , rasizm jest też wszystko inne , jak obcy
    Co do rasizmu i faszyzmu , to ta przypadłość akurat tobie też nie jest obca , a wręcz jest integralną częścią twojej osobowości, a więc słuszna jest też twoja nieukrywaną radość z prezydenta Trumpa .
    Z twoich dywagacji wnioskuje, że są dwa rodzaje rasizmu ten słuszny i dobry , który ty reprezentujesz i ten nie słuszny , ten którego nie podzielasz. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na twoją nienawiść do „narodu wybranego”, to sie dopiero krystalizuje.
    A więc Jedwabny do mydła , rączki umyć oczywiście, żebyśmy się dobrze zrozumieli.

  184. Demokracja to dość stary ustrój społeczny, ta liberalna jest znacznie młodszym dzieckiem, ale pewne cechy dziedziczy:

    1-na przestrzeni 200 lat, w wiekszości krajów rządzą naprzemiennie dwie partie, reszta- o ile istnieje- jest marginalna.
    Tak na ogół jest obecnie w Europie.

    2-na przestrzeni 200 lat, można w każdym kraju wyłonić powtarzające się nazwiska. To nieprzypadkowa zbieżność.
    Profesję polityka się dziedziczy, jak każdą inną.
    Łącznie z dossier, kontaktami, hakami, dojściami.

    3-demokracja jest ustrojem tak wspaniałym, że w wielu krajach jedna partia rządzi przez 30- 50 lat.
    Z pożytkiem dla rządzących, oczywiście.
    Rządzeni miewają inne zdania…..obalając siłą dobroczyńców….

    Tworzenie mitów propagandowych przemawia do wychowanych na reklamach.
    Łykaja jak pelikany każdy szajs promowany w mediach.
    Mało kto zadaje sobie trud sprawdzenia informacji.

    Najbardziej zabawnym przekłamaniem jest stwierdzenie, że demokracja jest systemem dominującym na globie.
    Cjoć być może- doliczając pingwiny i sardele?

  185. Bywalec 2

    O nie! Nie przejrzałam Trumpa jeszcze.
    Wczoraj ogłosił on – metodą video w intersieci, bez pytań dziennikarzy jak zawsze „kłamiących” – że zrywa z TPP. Tzn 1. dnia urzędowania wysyła notę z intencją. Tzn. wysłał ją już wczoraj. Dla dobra (białych) robotników, ich zarobków, miejsc pracy i ich rodzin. Troszczy się. Czy jego interesy w Chinach na tym skorzystają, do tego powolna „Lügenpresse” jeszcze nie dotarła.

    Ludzie oburzają się na sugestię, że Trump musi zmieścić się w „systemie”, w jego regułach, przepisach, obyczajach. Że musi pokazać swoje podatki (nie płacone), oraz oddać całe imperium biznesowe w „ślepy zarząd” bez udziału swoich dzieci i rodziny. Tak przewiduje prawo USA. Ludzie się oburzają. Wiadomo, ludzie to „We, the People”.

  186. tejot
    22 listopada o godz. 16:58

    „Zniszczenie elit, to przecież najświętszy, najbardziej ukrywany cel wrogów PiSu”.

    Te „niszczone elity” mają się dobrze, na razie przegrały wybory z czym nie mogą się pogodzić. Słowa „elity” używam rzecz jasna w sensie opisowym.

    Czy ktoś zabrania wam czcić kogokolwiek? Choćby Różę Luxemburg ― proszę bardzo. Czy kult Jacka Kuronia w lewicowych środowiskach ktoś z prawej strony uznaje za tańczenie na jego grobie i wykorzystanie go w celach politycznych?
    Warto się wreszcie opamiętać.

  187. „jedna partia rządzi przez 30- 50 lat”

    Najgorzej z tym było w Szwecji. Jedna partia rządziła nieprzerwanie 59 lat (od 1917), a potem jeszcze kilka razy z przerwami.

  188. Co do mitów jeszcze…..

    Zbudowanie mitu stwarza niemożność wyboru.
    Sytuację bezalternatywności.
    TINA- There is no alternative……

    Kreatorzy mitów o niezastępowalności demokracji, czy wielkopomnej spóściźnie Lecha Kaczyńskiego, usiłują uniemożliwić wszelką dyskusję.
    Mitów nie można podważać……

    Jak mają się one do realiów?

    A to z realiami będziemy mieć coraz bardziej do czynienia w niezbyt spokojnych czasach. Mit na wejściu uniemożliwi refleksję, znalezienie racjonalnego wyjścia z sytuacji zagrożenia.
    Jak wychodzilismy na mitach narodowych, łatwo się przekonać, sięgając do naszej historii….

  189. Co to jest „mit”?

    Np, czy opowieść o tym, że demokracja nigdzie się nie sprawdziła i jej koniec wkrótce nastąpi jest mitem, czymś więcej?

    Może pobożnym życzeniem?

  190. Mogłaby przy okazji zachęcić swojego męża do przeczytania paru mądrych książek. Może by coś to dało. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/agata-kornhauser-duda-zachecala-mlodych-do-czytania/gnr7lc

  191. @Bywalec

    „Co do rasizmu i faszyzmu , to ta przypadłość akurat tobie też nie jest obca , a wręcz jest integralną częścią twojej osobowości,”

    No widzisz, jak ty masz przechlapane? I nie masz za bardzo jak mi dokopac. Malo tego – twoj rzad i twoje wladze jakos nie podzielaja checi odwojowania „prastarych ziem Plasteliny” czy costam. Jednym slowem – wysforowales sie daleko przed szereg.

    Warto przy okazji zauwazyc, ze smierdzace, szmalcownicze buractwo stoi na stanowisku, ze jesli na odleglym kontynencie zyja i oddychaja jacys Zydzi nadal nieprzerobieni na mydlo – to fakt ow stanowi „rasizm”, „faszyzm”, „nazizm” i w ogole. Szmalcownicze buractwo jakos nie moze zajarzyc, ze czasy jakby inne, kominy juz nie zadymia i zaedn kolab-szmalcownik nie zalapie sie juz na zadne nowe Zlote Zniwa.

    Jak juz rzeklem, wyglada na to, iz chore z nienawisci szmalcownicze hejterstwo wysforowalo sie daleko przed szereg. Obecne polskie wladze – chwala im za to – utrzymuja doskonale stosunki z Izraelem, kolejna wizyta na najwyzszym szczeblu wlasnie w toku. Jakis spec od cuchnacego hejtu, co to nie tak dawno zorganizowal publiczne spalenie kukly Zyda we wroclawiu – wlasnie zainkasowal nagrode w postaci dziesieciu miesiecy pierdla. Znaczy bez zawiasow.

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze antysemickie hejterstwo pomalu traci grunt pod nogami.

  192. Mauro Rossi

    „Czy ktoś zabrania wam czcić kogokolwiek? Choćby Różę Luxemburg ― proszę bardzo.”

    Chyba się rozpędziłeś.
    Aktualnie kierowane przez was państwo zabrania czcić postacie z tego nurtu politycznego.
    Akurat podana przez ciebie jako przykład postać Róży Luxemburg podlega cenzurze dokonywanej przez IPN i za sprawą dekomunizacji ma być wygumkowana z przestrzeni publicznej. Jak na razie z przestrzeni pyblicznej, bo przecież biorąc pod uwagę waszą gorliwość cenzorską możecie ją ostatecznie wygumkować z historii czy literatury.

    O ile wiec wasze państwo wspiera np kult Lecha Kaczyńskiego tworząc choćby miejsca do odprawiania kultowych ceremoniałów o tyle cenzorsko przeciwdziała kultowi innych postaci.

  193. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 14:17

    „po przewinieciu Pary Prezydenckiej”.

    Znasz powiedzenie: „W domu powieszonego nie rozmawia się o sznurze”?
    A jesteś w takiej egzystencjalnej sytuacji. Nie wiesz, kiedy ciebie będą przewijać. Rachunkiem prawdopodobieństwa tego nie ustalisz, zatem nie warto drwiną prowokować losu.

    „a Sakiewicz uprawia autocenzurę, dla dobra narodu”.

    Nic mylnego, wraca do pary prezydenckiej, choć innej.

    „Wraca sprawa słynnej willi w Kazimierzu Dolnym, która według CBA miała być nielegalnym majątkiem Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Prokuratura na nowo wszczęła śledztwo ws. podejrzenia, iż były prezydent wraz z małżonką posiadają nieujawnione źródła dochodu.” (niezleżna.pl)

    Gdybyś miał wątpliwości, czy sprawa nie jest aby dęta, przypomnij sobie Oleksego w nagranej rozmowie z Gudzowatym (Panie świeć nad ich duszami).

    – ” Kupili przecież w Kazimierzu całe wzgórze od Jaśka Wołka. To jest ten artysta. Byłem tam. Piękne. Też nie wiem na kogo, bo nie na siebie, ale sam Jasio wybierał, przyjaciel mojej żony. Ale ich sprawa, ja nikomu nie zazdroszczę. Tylko że gdyby ktoś się zawziął, to apartament u Krauzego to jest minimum 4,5 mln zł – przecież to jest 400 m, tam chodzi po 11 tys. metr, to policz sobie, ile to kosztuje, ten 400-metrowy apartament. Dom w Kazimierzu – nie umiem tego wycenić, ale na pewno jest to droga sprawa. Jazgarzew – 6 ha działki z asfaltową drogą zrobioną do samego domu przez pola. I to nie jest wszystko! Ma tego majątku trochę. Jak zderzysz jego wynagrodzenia prezydenckie, a nawet Joli dochody… Żeby nie wiem jak się naharował, to nie uzbiera tyle, ile potrzebuje na wylegitymizowanie tego”.

    Po czymś takim co biedni prokuratorzy mieli robić? Musieli się tym zająć, choćby nie chcieli. Do czasu aż Tusk pognał ze stanowiska ministra A. Czumę i ministra M. Kamińskiego, wówczas para prezydencka odetchnęła pełną piersią. Dziś znów musi się bać. Ten PiS to jest okropny.

  194. Slabomirski vel Saldo ma rację, pomyliłam się już w tytule

    Muszynianka
    21 listopada o godz. 0:26
    „Alternatives, d. TINA: There is no alternative”

    Powinno być: ALTERNATIVLOS – brak alternatywy, fraza wprowadzona przez Merkel w lutym 2009 roku, przed wyborami, po których powstał rząd centro-prawicowy koalicji CDU/CSU-FDP.

    Czyli nazwa nowej partii skrajnie prawicowej, AfD, jest językową reakcją. Skoro lewica, SPD i Linke nie może dojść do porozumienia, to alternatywą dla Merkel i jej partii jest drugi skraj sceny politycznej.

    Zieloni ostatnich latach przesunęli się daleko na prawo – brzmi jedna z tez. Pewnie tak, ale CDU przysunęła się ku zielonym bardzo poważnie ze swym programem energetycznym, szczególnie po katastrofie elektrowni nuklearnej w Fukushimie (2011). Był to ryzykowny zwrot, wg. Der Spiegel:
    http://www.spiegel.de/international/germany/out-of-control-merkel-gambles-credibility-with-nuclear-u-turn-a-752163.html

    Ale politycznie bardzo się opłacił. Udał się chyba też pod innymi względami.

  195. Jak twierdzi i pokazuje Kolonko skala niechęci do Trumpa w liberalnym Nowym Jorku doprowadziła do usuwania nazwiska Trumpa z budynków na jakich się ono do tej pory znajdowało. Ironizuje też na temat gwiazd popkultury, które rychło po wyborach zapowiadały emigrację z USA. Jednak część mediów głównego nurtu, która bezwzględnie dezawuowała przed wyborami osobę obecnego prezydenta-elekta, obecnie obiecuje, jak „New York Times”, obiektywnie komentować jego aktywność. „Fałsz, obłuda, zakłamanie i hipokryzja” – tak działania liberalnych mediów komentuje Kolonko.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/kolonko-strach-i-zgrzytanie-zebow-liberalnej-opozycji-po-zwyciestwie-trumpa-video
    =========

    Liberalna demokracja jak na razie kwestionuje wynik wyborów, kontestuje wybrańca narodu….
    Ładnie to tak, dezawuować wybór przedstawiciela?
    I to na podstawie czego?
    Prywatnych przekonań właścicieli mediów, czy redaktorów?

    Media wpływają na wyniki wyborów na różne sposoby.
    Ale po rozstrzygnięciu nie powinny chyba zwalczać, bez dania czasu na zaistnienie pierwszego pociągnięcia danego gabinetu?
    Już nie mówiąc o słynnych 100 dniach na rozwinięcie skrzydeł……

    Max miał startować na prezesa TV.
    Szkoda że nie wygrał.
    Bo nie został dopuszczony do konkursu.
    Może stworzyłby TV INFORMACYJNĄ, zamiast komercyjnej?

  196. Od soboty Polska jest monarchią

    Niech żyje król! Czy Jezus podpisał artykuły henrykowskie?

    Rozumiem, że władza prymasa abp. Polaka – interrexa, i prezydenta Dudy – głowy państwa, zbladła i podupadła.

  197. @Muszynianka walnela

    „Najgorzej z tym było w Szwecji. Jedna partia rządziła nieprzerwanie 59 lat (od 1917),”

    Klamie ta „Muszynianka”. Lze i zmysla. Zadna „partia w Szwecji” nie „rzadzila nieprzerwanie 59 lat (od 1917)”. Jak zwykle – bzdura, brednia i lgarstwo. Na krotkich nozkach – w koncu kazy moze latwo sprawdzic.

    Przy okazji – przypomnijmy ponownie ..ski hejt „Muszynianki”:

    „….
    Hail Trump
    http://www.theatlantic.com/politics/archive/2016/11/richard-spencer-speech-npi/508379/
    Steve Bannon, który był szefem portalu Breitbart News – platformy dla wyżej pokazanych neonazistów nazywających siebie Alt-Right …””

    „Muszynianka” po raz kolejny glosi smierzdacy, naziolski, antysemicki hejt, pier.. pardon, _twierdzac_ iz „Breitbart News” to „platforma dla … neonazistow”. „Muszynianka” posluguje sie po raz kolejny cuchnacym hejtem i obrzydliwym klamstwem. ” „Breitbart News” to portal zalozony przez Zyda i syjoniste – Andrew Breitbarta. Andrew Breitbart stoi na stanowisku, ze Zydzi maja prawo zyc i oddychac – a panstwo zydowskie ma prawo istniec.

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze chore z nienawisci oeneryjne buractwo uwaza samt fakt, iz gdzies na odleglym kontynencie zyja i oddychaja jacys Zydzi nieprzerobieni na mydlo za Zbrodnie Przeciw Ludzkosci. A takze Zbrodnie Wojenna. Stad parszywienkie proby obrzucenia ..nem zydowskiwgo portalu – i proba naklejenia na ten portal latki „neonazistowskie” czy costam.

  198. Rossi
    Stanowczo odrzucam twoją sugestię, jakoby brakowało mi pietyzmu .
    Patrząc na poczynania waszego ugrupowania politycznego , wypada mi tylko powtórzyć za tobą, że „w domu powieszonego …itd”
    Co do Sakiewicza , to miałem na myśli rodzaj obrażeńjakie jakie Para Prezydencka w zamachu smoleńskim , z których to Sakiewicz wzdragałem się wyciągnąć ostateczne wnioski, a nie ich stan majątkowy.
    Klasyczne nieporozumienie.

  199. Prawa opozycji w liberalnej demokracji

    1. Poprawka do Konstytucji daje im prawo krytykować wybrańców losu, pardon, ludu. Media mają tę szczególną powinność patrzyć prezydentowi na ręce, tak było za Nixona, i wcześniej i potem. Tym bardziej, że Trump ma być prezydentem niezwykłym, obok-partyjnym, poza-systemowym, z długą historią jazdy po bandzie prawa.

    Mieszkańcy nieruchomości na Manhattanie mają prawo zdjąć obcy dla nich napis: TRUMP. Po tym jak w kampanii obraził on miliony Amerykanów, indywidualnie i grupowo. I nikogo nie przeprosił.

    To że Kolonko jest trumpistą nie daje mu prawa do zajmowania pozycji wyższości moralnej i oceniania działań opozycji. Trump podważył system moralny Ameryki i uszło mu to na sucho, bo obiecał cuda klasie pracującej. Jak to bywa w demokracjach liberalnych, czas pokaże czy jest w stanie wypełnić te obietnice. Taki eksperyment socjo-gospodarczy – starzy komuniści mówili na to: dajcie mi władzę, to was usadzę.

  200. Wdawaniem się w dyskusję z hienami smoleńskimi jest już brakiem pietyzmu. Skowycząc razem z hienami smoleńskimi stajesz się jak one.

  201. Bar Norte
    22 listopada o godz. 17:41

    „Czy ktoś zabrania wam czcić kogokolwiek? Choćby Różę Luxemburg ― proszę bardzo.”

    „Chyba się rozpędziłeś. Aktualnie kierowane przez was państwo zabrania czcić postacie z tego nurtu politycznego”.

    Nie Bar Norte, z pewnością ty się rozpędziłeś, nie ja. Cały Sejm, a nie PiS, uchwalił w styczniu 2016 ustawę regulującą kwestię symboli komunistycznych. Za ustawą głosowały wszystkie partie (1 poseł się wstrzymał), również te nieokreślone ideowo (prawica, lewica?) jak PO i Nowoczesny Petru. Ustawa mówi, że „Za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989”.

    Stąd wniosek, że ustawa nie dotyczy Róży Luxemburg, ani np. KPP i możne je czcić całkiem legalnie. Kolejne pokolenia KPP w „Gazecie Wyborczej” mogą spać spokojnie. 🙂

  202. @Wiesiek59

    „Profesję polityka się dziedziczy, jak każdą inną.”

    Jasne. Tak samo dziedziczy sie profesje chirurga-ortopedy, stomatologa – specjalisty od zakladania implantow, poogramisty od projektowania objektowego, pilota-oblatywacza, inzyniera elektronika, projektanta systemow informatycznych czy tez poety-teksciarza. W jaki spsob zespol Abba zarobil kosmiczna kase? No jak to w jaki: Odziedziczyl i przyszedl na gotowe. Resortowe dzieci. W jaki sposob trzech facetow zalozylo firme Intel? No jak to w jaki: Odziedziczyli profecje projektowania ukladow scalonych po swoich ojcach. A oni po swoich. Wpawdzie jeden z zalozycieli w ostatniej chwili urwal sie od gazu i pieca – ale i tak wiadomo, ze „profesje sie dziedziczy”.

    Generalnie – oeneria nie bierze na glowe, nigdy nie brala, ze licza sie zdolnosci, talent, wyksztalcenie, ciezka praca. Ze facet, ktory zaklada implanty albo projektuje uklady scalone musi latami nabywac wiedze, ze bez zdlonosci i ciezkiej pracy zadne koneksje nie pomoga. Coz – to jzu nie na icj rozumki.

  203. radzilowJedwabne
    22 listopada o godz. 17:59

    Sprawdź fakty.
    Swego czasu zerknąłem na długość rządów jednej partii w Japonii, Tajwanie, Szwecji, Meksyku, Finlandii, Grecji.
    Dziesiątki lat…..
    Już nie mówiąc o dynastiach politycznych.

    Muszynianka
    22 listopada o godz. 18:05

    System moralny w USA nazwałbym KALIZMEM w czystej postaci.
    Skrzyżowanym z hipokryzją i pruderią.
    Ale, nie przeszkadza taka postawa w robieniu biznesu.
    Od filmów porno, tańca na rurze, można pobierać podatki….

  204. Muszynianka
    22 listopada o godz. 14:52

    „Sieg Heil!?”

    Widzę tow. Muszynianko, że uciekacie się do nazizmu, czyli idziecie na jeszcze większą polaryzację. Nie idźcie tą drogą, bo prowadzi ona donikąd. Dojdzie do tego, że ludzie będą was nazywać komunistami, nie komuchami, którymi często jesteście w pierwszym lub drugim pokoleniu, tylko komunistami przebranymi w liberalne piórka.
    W starciu bezpośrednim musicie polec, czy jesteście na to gotowi? Głodni i biedni zawsze zjedzą bogatych.

  205. radzilowJedwabne
    22 listopada o godz. 18:13

    Ty żartujesz, czy głupa palisz?
    Wywieszki na szacownych firmach prawniczych, kupieckich, jubilerskich, czy bankowych kłamią?

    Jak wół pisze na nich:

    Pan XXXXX i synowie.

    Co prawda część z nich znikła, rozmył się ich skład właścicielski, akcjonariusze główni stali się mniejszościowi, ale….
    W radach nadzorczych dalej zasiadaja potomkowie.
    Poczytaj może o Angellich, Kruppie, Porsche, Bushach, Kennedych.
    Potem pogadamy…..

  206. Jedwabny
    Masz nieprzyjemną właściwość imputowanie swoim adwersarzom własnych stanów ducha.
    Ja osobiście nie darzę nienawiścią żadnych ludzi z powodu ich rasy, narodowości, religi, orientacji seksualnej, albo innych odmiennych odemnie właściwości.
    Jedwabny, a teraz spowrotem do mydła , te kilka bez sensu wyświechtanych przez ciebie , przez ciągle używanie oskarżeń , znowu musi przecież zastąpić wszelka argumentację.

  207. https://www.theguardian.com/media/2016/nov/15/breitbart-news-alt-right-stephen-bannon-trump-administration

    Stephen Bannon, nowo powołany główny strateg w administracji Trump, nie ma doświadczenia w rządzie. Ale zanim wstąpił kampanię Trump jako CEO w sierpniu, spędził cztery lata jako zarządzający przewodniczący Breitbart News.

    Sam Bannon opisał ten internetowy portal jako „platforma dla Alt-right„, tym samym ruch wypowiedziana przez Hillary Clinton jako „elementu fringe [to] skutecznie przejęła Partii Republikańskiej”.

    Zaś Alt-right, to ci naziści co heilowali z okazji wygranej Trumpa. Trump nigdy od nich się nie odciął. Założyciel Breibart News, Andrew Breitbart twierdził, że „Amerykańscy Żydzi są za mało pro-izraelscy”. Po jego śmierci w 2012, Bannon przejął i zmienił profil portalu na bardziej ekonomiczny i trafiający do młodzieży „millenials”. Dyskusyjne jest w jakim stopniu portal BN jest platformą dla „białych nacjonalistów”. Niewątpliwie będzie alternatywną platformą dla rządu Trumpa. Media od nich będą dowiadywać się co się dzieje w Białym Domu, tak jak za Busha robiły FOX NEWS.

    Polskie modele powielają, PiS rządzi światem, prezes zaciera dłonie, a premier Szydło niesie dobrą nowinę: koniec z liberalizmem … sierpem i młotem walić komuszą chołotę.

  208. Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 18:09

    Przeceniasz poziom wykształcenia radnych, czy posłów.
    Oni nie rozróżnią socjalistów, trockistów, luxemburczyków, anarchistów, od komunistów różnych frakcji.

    Mając do wyboru poparcie białych, czy czerwonych z pewnego powstania, na pewno poparliby białych.
    Uczulenie na czerwień nie jest dziedziczne, ale ideologiczne.
    CZARNI to powodują…

  209. Wiesiek
    Strasznie naukowo chlastasz się znowu tą brzytwą Ockhama .

  210. Złe wiadomości z Niemiec:
    mężczyzna narodowości kurdyjskiej przywiązawszy matkę ich wspólnego dziecka liną do samochodu, wlókł ją za pojazdem, jadącym w pewnym momencie 80 km/h – na oczach ich dziecka. Kobieta jest w stanie krytycznym.
    Dobre wiadomości z Niemiec:
    sprawca miał niemieckie obywatelstwo, co czytelnik Frakfurter Allgemeine Zeitung skomentował zjadliwie w sposób następujący:
    „Nur eines ist sicher : in der Kriminalstatistik taucht einmal mehr ein Deutscher auf – und diejenigen die darauf beharren, dass Gewaltverbrechen unter Nicht-Deutschen nicht weiter verbreitet sind als unter Deutschen, werden wieder einmal recht behalten … ”
    (w statystyce kryminalnej pojawi się ponownie Niemiec – więc ci, którzy upierają się, jakoby przestępczość wśród obcokrajowców nie była większa, aniżeli wśród Niemców, będą mieli znów rację)

    Normalna wiadomość z Polski: organ Michnika uniemożliwił czytelnikom komentowanie tekstu o tym wydarzeniu.
    Fazit: constans we wspaniałym świecie poprawności politycznej.

  211. Rossi napisał o marzeniach PiSowców o ich utopijnej wizji społeczeństwa:
    ” Znam ludzi, którzy nie zmartwili się śmiercią Kaczyńskiego (mniejsza o powody jakie mieli), ale oni są inteligentni i żaden z nich nie zakłamuje się, że to był wypadek. W tej sprawie dyskretnie milczą. Najwyraźniej ty lubisz żyć w kłamstwie. ”

    Mój komentarz na kanwie logiki smoleńskiej
    Rossi zawarł w powyżej przedstawionej opinii szereg postulatów wskazujących jak żyć:

    1) Być inteligentnym. Rossi już to wykonał

    2) Nie opowiadać o katastrofie smoleńskiej, ze był to wypadek, bo to jest kłamstwo. Rossi konsekwentnie to wykonuje – głosi, że nie był to wypadek, tylko wybuchowa akcja do wyjaśnienia. Tak zwana katastrofa smoleńska jest zamachem wielowybuchowym do wyjaśnienia

    3) Najlepszym wyjściem dla obywatela, to dyskretnie milczeć

    4) Dyrektywa ogólna – nie należy żyć w kłamstwie.
    Z niej wywodzi się dyrektywa szczegółowa – mówienie o katastrofie smoleńskiej jako wypadku komunikacyjnym jest życiem w kłamstwie.
    Oraz inne poddyrektywy, jak ta, że pasażerowie Tu-154M nie zginęli w Smoleńsku, a polegli, a jeden z nich skoro poległ, to był wybitnym mężem stanu. Itd.
    Pzdr, TJ

  212. Mauro Rossi

    Twój komentarz nic nie wnosi do sprawy.

    Dla mnie nie ma znaczenia, że prawo dekomunizacyjne przyjeliście w harmonijnej zgodzie z waszą liberalną opozycją w rozmaitych wcieleniach – np jak umowę CETA.
    Przecież nie raz pisałem, że traktuję was jako jedność czyli ten umowny „PO-PiS”.

    I bez względu na to co w tym akcie cenzorskim wypichciliście faktem jest, że na skutek gorliwości cenzorskiej ulice „Róży Luxemburg” są dekomunizowane w całym kraju.
    A nawet ulice o nazwie „Luxemburg”.

    Sprawozdania z tej ogólnopolskiej akcji bez problemu znajdziesz w necie.

    Tak więc nie wciskaj kitu Mauro, że w tym państwie mozna czcić to co się komu podoba, bo prawda jest taka iż czcić można tylko to co się wam podoba.

  213. wiesiek

    Twoją wiedzę o USA nazwałabym powierzchowną i nasyconą nienawiścią.
    Skrzyżowaną z obsesjami …

  214. Niektórzy urodzili się w złej epoce.
    Obecnie front nie przebiega już między faszyzmem i komunizmem.
    Faszyzm to współczesna lewica , a front przebiega między nim , a demokracją.
    Rossi i Wiesiek już świętują zwycięstwo.

  215. wiesiek59

    „Przeceniasz poziom wykształcenia radnych, czy posłów.
    Oni nie rozróżnią socjalistów, trockistów, luxemburczyków, anarchistów, od komunistów różnych frakcji.”

    Mauro też nie rozróżnia.

  216. GajowyM.
    22 listopada o godz. 13:48

    „Jak powstał news „Gazety Polskiej Codziennie” o upadku Tupolewa na kołach? Chcesz wiedzieć, Rossi, co łykasz jak tuczona na święta kaczka”?

    Nie Gajowy, nie ja łykam, tylko ty łykasz, choć pewnie z obrzydzeniem (bo GPC to tabloid „Gazety Polskiej”), ale jednak łykasz co tam napisano. Ja w ogóle nie odnosiłem się do rewelacji Sakiewicza, (przejrzyj blog, aby się upewnić), a prywatnie prywatnie uważam, że dał plamę. Nie wymagam od ciebie przeprosin, bo nic mi po nich.
    Ale jeśli ktoś pyta mnie o prawdopodobieństwo twardego lądowania na kołach to zaczynam od dobrze znanych faktów. Jak widać na zdjęciach koła samolotu są całe w błocie, ale sterczą do góry. Co może sugerować, że twarde przyziemianie odbyło się na koła (tak wylądował kokpit z przednim kołem), ale później resztki centropłatu obróciły się do góry. Po drugie, interoceptory prawego skrzydła były maksymalnie wychylone, co oznacza, że załoga w ostatnich sekundach usiłowała zmniejszyć siłę nośną prawego skrzydła (do tego służą interceptory), aby zrównoważyć przechylenie na lewo spowodowane utratą siły nośnej na resztkach lewego skrzydła. Jeden ze świadków widział samolot przechylony lekko na lewo, ale nie widział jego upadku.

  217. Kiedyś rozróżniałam trockistów od anarchistów, luksemburczyków od liebknechtnistów

    Ale jak poznałam różnice między okoniem i sandaczem, o różnicy między malbec i mavrud nie wspominając, to tamte byty mi się zlały w nie powiem co.

  218. tejot
    22 listopada o godz. 18:33

    „a jeden z nich skoro poległ, to był wybitnym mężem stanu”.

    Pewnie dlatego poległ, bo był bezkompromisowy, a generalnie był wartościowym człowiekiem, świadczy o tym całe jego życie.
    Nie rzucaj obelg anonimowo, dobrze?

  219. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 18:32

    A konkretnie, o co ci chodzi?

  220. Uwaga, uwaga, wiesiek schodzi do konkretów, które tylko on kojarzyć potrafi.
    Odsuwam się …

  221. Muszynianka
    22 listopada o godz. 18:35

    Mylisz się.

    To nie nienawiść, tylko obiektywna ocena działania tego kraju na świat, na przestrzeni ostatnich 100 lat.
    Jako że waga geopolityczna jest wielka, więc i w stosownej proporcji należy tym dokonaniom poświęcić uwagę.

    Wcześniej, kluczowym dla swiata było Imperium Brytyjskie.
    I namieszało równie zbrodniczo, jeżeli nie bardziej.

    Po co nienawidzić?
    Prościej przybliżać skutki, po odsłonięciu medialnej otoczki propagandowej.
    Te kilkadziesiąt milionów trupów powinno krzyczeć na niekorzyść tego kraju i jego działań.
    Dlatego od początku stawiałem na Trumpa jako SZANSĘ jedynie, potencjalnej mozliwości zmiany opcji z zabijania na budowanie.
    Killary gwarantowała kolejne kilka milionów ofiar.

  222. @Mauro Rossi
    22 listopada o godz. 18:52

    Anonimowa krytyka („obelgi”) jest równie uprawniona jak anonimowa gloryfikacja, idealizacja i peany na cześć najbardziej niewydarzonego prezydenta w historii Polski.

  223. Muszynianka:
    „wiesiek
    Twoją wiedzę o USA nazwałabym powierzchowną i nasyconą nienawiścią.
    Skrzyżowaną z obsesjami …”

    Pewnie Wiesiek odpowie sam, jednak na usta (na palce na klawiaturze) ciśnie się pytanie:
    jak psycholog oceniłby twoje komentarze na temat obecnego rządu R.P.?
    Obsesja, brak elementarnej wiedzy, pogarda?

  224. Bar Norte
    22 listopada o godz. 18:35

    „Twój komentarz nic nie wnosi do sprawy”.

    A jak najbardziej wnosi, w przeciwieństwie do twojego komentarza, z którego miałoby wynikać, że cała tradycja ruchu komunistycznego jest zakazana. Otóż nie, zakaz odnosi się tylko do lat 1944-89.

    ” faktem jest, że na skutek gorliwości cenzorskiej ulice „Róży Luxemburg” są dekomunizowane w całym kraju.

    A nawet ulice o nazwie „Luxemburg”.

    Może chodzi o ojczyznę Junckera? Który może ludziom nie podobać się za całokształt. 🙂

    Wracając do tematu, czy lewica zawsze musi być taka bezradna? Jeśli lokalny samorząd chce usunąć Różę Luxemburg z nazwy ulicy to trzeba oponować posługując się ustawą, która jest dość oczywista i operuje granicznymi datami, a nie narzekać, że d… boli. Róża Luxemburg, która nota bene pisywała listy świetną polszczyzną, zmarła w 1919 roku. Chyba lewica ma swoich ludzi w terenie? Czy nie? Nie wystarczy zrobić jednorazowy happening jak w lutym 2016 roku zrobił Zandberg w Łodzi zmieniając nazwę skweru obok Manufaktury na Plac Włókniarek Łódzkich. Należy działać systemowo, w Polsce są miejsca na różne tradycje.

  225. GajowyM.
    22 listopada o godz. 19:06

    Napisz kto był twoim idealnym prezydentem to się pośmiejemy. Może nawet razem.

  226. Bank JPMorgan zgodził się zapłacić władzom federalnym USA grzywny wysokości 264,4 mld dolarów za to, że zatrudniał dzieci i przyjaciół wpływowych Chińczyków, by zdobywać lukratywne kontrakty w Chinach – poinformował w czwartek resort sprawiedliwości USA.
    http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/jpmorgan-grzywna-korupcja-chinczycy,240,0,2201584.html
    =========

    Moralność?
    W biznesie?

    Większość zachodnich firm działa na podobnej zasadzie.
    Bajki o równości szans, równej konkurencji, to kolejny mit propagowany przez media.

  227. Jest mala szansa, ale jest, ze “electoral college” zatrzyma wybor Trumpa. Praktycznie to “electoral college” i liczba ich glosow decyduja o wyborze prezydenta, a nie wiekszosc glosow (popular vote) podczas glosowania.

    W jednej z miejscowych gazet jest artykul AP (Associated Press), z ktorego dowiadujemy sie, ze praktycznie sprawy moga sie zmienic na niekorzysc Trumpa.

    Zainteresowani moga przyczytac ten artykul w gazecie Peninsula Daily News.

    http://www.peninsuladailynews.com/politics/trump-opponents-try-to-beat-him-at-the-electoral-college/

  228. Bar Norte
    22 listopada o godz. 18:38

    „Przeceniasz poziom wykształcenia radnych, czy posłów. Oni nie rozróżnią socjalistów, trockistów, luxemburczyków, anarchistów, od komunistów różnych frakcji.”

    „Mauro też nie rozróżnia”.

    W ramach „nierozróżniania” dorzuciłbym jeszcze maoistów, mijalowców, moczarowców, takie takie sympatyczne frakcje jak „chamy i żydy”. Nie zapominając o bardziej krwiożerczych: Frakcji Armii Czerwonej (Niemcy), Czerwonych Brygadach (Włochy), Action Directe (Francja).

  229. Wiesiek
    Moralność potrzebna jest tam gdzie nie ma kontroli, przepisów i w efekcie sankcji.
    Moralność znakomicie funkcjonowała i funkcjonuje w gospodarce socjalistycznej .
    Chiny do dzisiaj ,przy niewielkiej pomocy kary śmierci , zaliczają się do najbardziej skorumpowanych krajów na świecie.
    Moralność nie zna ideologicznych granic , oprócz moralności socjalistycznej.

  230. Wiesiek
    jest niedoceniany. To co my widzimy z wiedzy Wieśka , to tylko to co wychodzi z niego jako synteza ,przeprowadzona naukową metodą brzytwy Ockhama . Jego rzeczywista wiedza , także o Ameryce jest oczywiście niezgłębiona, ale po co mnożyć byty, po juz przeprowadzonej naukowa metodą syntezie brzytwa Ockhama ?

  231. Mauro Rossi

    „Może chodzi o ojczyznę Junckera?”

    A może o radio „Luxemburg”?
    Naprawdę nie wiem co w tych zakutych łbach mogło się urodzić.

    Mauro, ale już poważniej …

    Mnie w niczym nie przeszkadza kult Lecha Kaczyńskiego.
    Z zasady nie rusza mnie czym sobie ludzie czas wypełniają pod ideologiczną egidą państwa. Nie przywiązuję do tego wagi, tym bardziej, że tak niewiele trzeba by się od tego typu ekspresji ideologicznej odizolować.
    W sumie gdyby nie komentarze na blogu to bym nawet nie wiedział, że czcicie ceremonialnie kolejne rocznice rozmaitych awansów zawodowych Lecha Kaczyńskiego.

    Nie mam też potrzeby by samemu pielęgnować, celebrować publicznie jakieś kulty. W związku z tym, mimo sympatii, którą żywię dla Róży Luxemburg nie widzę powodu by urządzać na jej cześć jakieś ceremoniały.

    Tak więc mój krytyczny komentarz odnosił się jedynie do twej politycznej obłudy, która cię w polemikach skłania do strojenia się w maskę tolerancyjnego demokraty by ukryć swą politycznie autorytarną naturę.

  232. Bar Norte
    22 listopada o godz. 20:20

    ”A może o radio „Luxemburg”?

    Inaczej się pisze i wymawia: Radio Luxemburg, potocznie”Luxy”

    „Tak więc mój krytyczny komentarz odnosił się jedynie do twej politycznej obłudy …”.

    A propos obłudy, szampański socjalista z „Krytyki Politycznej” podczas skromnego posiłku w modnej restaurcji, co wyśledził nieznośny Tyrmand. 🙂
    https://twitter.com/MatthewTyrmand?ref_src=twsrc%5Etfw

  233. Ukazał się nowy numer ZDANIA. Może ostatnie niezależne pismo zachowujące niezwykle wysoki poziom publicystyki. Informuję szczególnie Pana Passenta gdyż przeczyta tam ciekawe eseje Andrzeja Walickiego, Andrzeja Romanowskiego i Bronisława Łagowskiego. Publicystów i autorytetów jakich nigdzie w zgnojonej polskiej prasie nie znajdzie. Może to już ostatni i warto skorzystać z okazji. Zdanie dostępne tylko w Empikach

  234. Ja także bardziej przychylam się do opini Rossiego , że współczesnym Polakom , Luksemburg bardziej kojarzy się z ojczyzną Junckera i antypolskim , wrogim naszemu krajowi kursowi Komisji Europejskiej, jak z zapomnianą historyczną postacią Róży Luxemburg i to ta UE i osobiście Juncker są odpowiedzialni za to, że Polacy nie życzą sobie , aby coś w Polsce o nich wspominało, albo nawet się z nimi kojarzyło.

  235. Mauro Rossi

    Co tam zasmażka do kalafiora na którą się szarpnął Sierakowski …

    Dziś tematem dnia jest futro z jenota posła Tarczyńskiego.

    Co prawda jenot to nie srebrny lis. No ale zawsze … .

  236. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 20:19

    Jesteśmy NIEPOWTARZALNYMI osobnikami.
    Każdy, nawet bliźniak jednojajowy, ma doświadczenia osobnicze różniące go od genetycznie identycznego. Co doskonale widać na podstawie naszych terrible twins……
    Każde nowe doświadczenie indywidualne modyfikuje pierwotnie tożsame potencjalne osobniki.

    Co do gospodarki socjalistycznej…….

    Porównaj wskaźniki przestępczości…..

  237. Radio Luxembourg nocą?
    Z Kydryńskim?
    Trudno zapomnieć……

  238. Wiesiek
    Polecam , ciekawe opracowanie przestępczosci gospodarczej w PRLu.
    Wielu przypomina sobie jak olbrzymie znaczenie dla socjalistycznej gospodarki niedoborów miały drugi obieg , szara strefa . Prywatne domy wybudowane w okresie gierkowskiego cudu gospodarczego praktycznie z powietrza , stoją realnie do dzisiaj .
    http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-9b91a410-53e9-4f00-b1fc-171fdb3630ec/c/143-166_Madej.pdf

  239. Bar Norte
    22 listopada o godz. 20:58

    „Co tam zasmażka do kalafiora na którą się szarpnął Sierakowski …”.

    A te wina, które dumnie prężą się przy Sierakowskim?
    Zawsze ta sama śpiewka, no były te ośmiorniczki, nawet smaczne, ale przeciez tanie.
    Tylko knajpa była droga.
    Na miejscu Sierakowskiego chodził bym do baru mlecznego przy Marszałkowskiej, w drodze do hipsterskiej „Karmy” lub „Szarlotki” przy Placu Tęczy (dawny Pl. Zbawiciela). Dobrze żywią i niedrogo, co prawda tylko polskie jedzenie … 🙂

  240. wiesiek59
    22 listopada o godz. 21:25

    Radio Luxembourg nocą? Trudno zapomnieć”.

    To przypomnij sobie, zimna wojna, grzeje Radio Luksemburg.
    niezły kawałek
    https://www.youtube.com/watch?v=ryrEPzsx1gQ

  241. wiesiek59 (19:25)

    Miałeś napisać o podłej moralności Amerykanów, a nie Chińczyków. To chińscy komuniści wymuszali łapówki. A władza amerykańska ich nakryła, ukarać mogła grzywną tylko swoich. Pewnie w Chinach takie rzeczy są moralne, nawet legalne.

    Myślę, że ci się kićka z moralnością w sferze publicznej też. Do tego często – nie tym razem – konsumujesz to, co podsuwają lokalne portale. Dlatego nie komentuję, żeby nie robić ci przykrości.

    Ale co innego miałam na myśli. Nawet napisałam wprost o moralności Trumpa (18:05):
    „Po tym jak w kampanii obraził on miliony Amerykanów, indywidualnie i grupowo. I nikogo nie przeprosił.”

    Więc przejdę do tzw. konkretów. Grupowo obraził Meksykanów, kobiety, dziennikarzy, generałów armii USA, urzędników federalnych. Indywidualnie rodziców kapitana armii poleglego w Iraku pochodzenia pakistańskiego; senatora partii republikańskiej – jeńca w Wietnamie; amerykańskiego sędziego pochodzenia meksykańskiego, który orzekał w pozwie przeciw Trumpowi w sprawie, za którą ostatecznie Trump zgodził się zapłacić bodaj 25 mln dol; pewną dziennikarkę FOX NEWS bo mu nie podobały się jej pytania w debacie. Itd. Trump uważa, że jest w porządku, nikogo nie przeprasza i już. Tych informacji zapewne nie znajdziesz na polskich portalach. Ale wielu Amerykanów je zna i pamięta.

    Teraz rozkręca się sprawa 150 firm w 25 krajach w posiadaniu Trumpa. Myślisz, że skala tego konfliktu interesu jest w jakikolwiek sposób porównywalna z zarzutami wobec Clinton Foundation? Trump uważa, że „prawo jest po jego stronie”, cokolwiek to znaczy w tej sytuacji. I to ma być facet, który oczyścić miał waszyngtońskie bagno!? Gimme a break!

  242. Bar Norte

    Berlin Karl-Marx Allee (dawna Stalinallee).

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl-Marx-Allee_(Berlin)#/media/File:Berlin_karlmarxallee_kl.jpg

    Łza się w oku kręcie na wspomnienie końcowej stacji metra Thelmann Platz przy murze berlińskim. Dziś to banalny Potsdamer Platz i Sony Center. Albo Wilhelm-Pieck-Strasse …

  243. Wiesiek
    Niepowtarzalność jest najlepszym argumentem za naukową metodą opracowywania brzytwą Ockhama tego co wchodzi, aby to co wyszło , miało jak najmniejszy margines błędu i spełniało możliwie najlepiej aspiracje obiektywizmu .
    Ale komu ja to mówię.

  244. Mauro Rossi

    „A te wina, które dumnie prężą się przy Sierakowskim?”

    Co tam wina … Na mnie jednak wieksze wrażenie zrobiło futro z jenota posła Tarczyńskiego.

    Tarczyński znów zbieże op…ol od Prezesa – za hedonizm.

  245. Rossi udaje, że jest przekonany, że ma być tak:
    Kto zginął w katastrofie komunikacyjnej, to zginął.
    Szeregowy polityk, który poległ w katastrofie komunikacyjnej, jest wybitnym politykiem, ponieważ poległ w imię czegoś.

    Odwracanie znaczeń, pojęć powszechnie przyjętych, powoływanie się na argumenty godnościowe, moralne, to broń PiSowców. Tą bronią walcząc, dołączając do niej (hybrydowo) insynuacje, pomówienia i krętactwa odnieśli oni w Umęczonej szereg zwycięstw. Teraz po osiągnięciu należnej zwycięzcom pozycji nasyceni wiktorią, odurzeni sławą wchodzą w rolę apostołów prawdy, wolności i jedynie słusznej racji.
    Pzdr, TJ

  246. Muszynianka

    „Grupowo obraził Meksykanów, kobiety, dziennikarzy, generałów armii USA, urzędników federalnych”.

    Wszystkich Meksykanów? Wszystkie kobiety? Wszystkich dziennikarzy? Wszystkich generałów armii? Wszystkich urzędników federalnych? Pewna jesteś?

    Hillary uprawiając korupcję w wymiarze globalnym obraziła wszystkich ludzi na Ziemi, więc oczywiście łatwo Trumpa przebija.

  247. Dlaczego Trump miałby teraz kogoś przepraszać , przecierz jest już Prezydentem ?
    Dlaczego Trump miałby rezygnować ze swoich interesów, kiedy ma tak duży wpływ na warunki w których je Robi ?
    Jestem przekonany, że Trump nie zrobi nic niezgodnego z prawem .
    Wkrótce osięgniemy ten sam wyższy poziom swiadości co Trump i nie będziemy w nawet w stanie wyobrazić sobie prawa niezgodnego z interesem Prezydenta .

  248. Bar Norte
    22 listopada o godz. 21:53
    „Tarczyński znów zbieże op…ol od Prezesa – za hedonizm”.

    Nie hedonizm tylko eudajmonizm. Futro daje mu szczęście, nie o to walczy lewica, powszechne szczęście dla wszystkich? Zwłaszcza że kupił je za swoje, chyba że czegoś nie wiem? W każdym razie afera rzeczywiście wygląda poważnie, nie wiem do kogo można by ją zgłosić. Do Trybunału Konstytucyjnego i TVN to na pewno, gdzie jeszcze? Rzecznika praw zwierząt? 🙂

  249. Muszynianka
    22 listopada o godz. 21:40

    Najpoważniejsze firmy zachodnie dają łapówki.
    Od zawsze.
    Mogę przytoczyć z pamięci dziesiątki przykładów.
    I to nie tylko wręczanych kacykom paciorków, ale i wręczanych koronowanym głowom europejskich domów panujących „gratyfikacje”.
    Niejeden rząd padł w Europie pod korupcyjnymi zarzutami.
    Ale, proceder trwa w najlepsze.
    To immanentna cecha człowieczenstwa, występująca powszechnie.
    Zaczęło się skromnie, od przekupywania Boga, czy jego naziemnego personelu- historycznie biorąc……
    Nazw tych Bogów było bez liku.
    Imiona nie przetrwały, ale personel żył dostatnio.

    Kupowanie przychylności decydentów w zamian za kontrakty, jest normą.
    Zwiększenie sprzedaży podnosi wartość lokalnego CEO, umożliwia awans do centrali firmy, zwiększa pensję i prowizję.
    To naturalny, oparty na chciwości mechanizm działania korporacji.
    Indywidualny zysk ponad wszystko.

    Mówiąc delikatnie, twoja znajomość faktów, realiów społecznych, mechanizmów psychologicznych, pozostawia sporo do życzenia.
    O czym mamy dyskutować?
    Teorii czy praktyce?

    Ps.
    W PRL nawet jeżeli kradziono, to zostawało to w kraju.
    Obecnie jest to wywożone za granicę, nie wzbogacając ludzi tu mieszkających.
    NO i za PRL nie było tylu złodziei, gangsterów, kurew, „polityków”….
    I grzebiących w śmietnikach by przeżyć.
    Ani takiej skali zadłużenia zagranicznego.

  250. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 21:52

    O czym gaworzysz?
    O niepowtarzalności genotypu, fenotypu, predyspozycji osobowościowych?
    Wpływie doświadczeń osobistych na system wartości?

    Przed chwilą, wypowiadała się korespondentka wojenna.
    Świat dzieli na ten sprzed i po doświadczeniu wojny na własnej skórze- dosłownie, ranna została.
    Na tyle się znamy, na ile się sprawdziliśmy.

    Możesz teoretyzować.
    Do pierwszego testu prawdy jaki zgotuje ci życie.
    Ciekaw jestem, na ile zmieni ci się optyka spojrzenia, choć ci tego nie życzę…..

  251. Mauro Rossi

    Tarczyński wraz z prezesem i całym PiSem pochyla się (powinien pochylać się) nad zrujnowanym przez zdegenerowane elity ludem.

    Tymczasem się nie pochyla. A wręcz przeciwnie.

    Fotki własnej nogi moczonej w jacuzzi, w ekskluzywnym warszawskim spa do którego abonament miesięczny wynosi kilka średnich zarobków w kraju już narobiły mu kłopotów.

    No a teraz to futro – też za kilka tysięcy.

    Czarno widzę los posła Tarczyńskiego.

    Ps. To się nazywa szacunek dla historii

    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Marx_Engels_Denkmal_Berlin.jpg

  252. https://www.youtube.com/watch?v=qN5CStc2f_I#t=36

    Wiadomosc jak najbardziej prawdziwa,ale czy dobra ? czy zla ?
    to zalezy dla kogo.

  253. Łapówki wręczane koronowanym głowom europejskich domów są szczególnie interesujàce, jeśli przyjmiemy , że te głowy mają tylko charakter reprezentacyjny.
    Zafrapowały mnie .
    Wiesiek poproszę na razie o 10 przykładów z tej kategori twoich zbiorów.
    Wiesiek źle mnie zrozumiałeś . Nie chciałem negować , że za PRL wszystko było lepie i ze szczerego serca życzę Polsce powrotu do ówczesnego systemu polityczno-gospodarczego . Chciałem tylko zwrócić uwagę na relatywizm pojmowania moralności . Kiedy socjalistyczna zaradność , umiejętność kombinowania , była w pełni akceptowaną, ba nawet podziwianą zdolnością, to w kapitaliźmie korupcja jest całkowicie obłudnie napiętnowana ,jak przestępstwo.
    W wielu krajach korupcja jest w dalszym ciągu nie tylko ważnym czynnikiem , ale też częścią gospodarki i przyczynia się podobnie jak kiedyś w PRLu do rozkwitu gospodarczego . Korupcja , wiezy towarzyskie ,a przedwszystkim rodzinne, a co z tym związany neopotyzm , są ważna częścią polskiej kultury i mogą stać się jednym z filarów polskiej gospodarki .
    Nie dajmy sie zakneblować liberalnej poprawności politycznej. Polska potrzebuje więcej korupcji .

  254. ”Twoje pomysły znam, ale wydają się one amatorskie (masz dostęp do danych rejestratorów i umiesz się nimi posłużyć?), poza tym i tak niczego nie wyjaśniają. M. Dąbrowski też wykrył innowacyjność 1P nie przewidzianą w IUL (zadana wyższa prędkość przed odłączeniem ABUSU i klapy na 36), co miało zwiększać dynamikę samolotu dając większy margines bezpieczeństwa.”

    Drogi MRossi.
    Ładna pogoda, szkoda mi czasu na Twoje brednie, ale zostałem wywołany do tablicy więc przeczytaj sobie. Mozna by napisać śmiesznie (ha-ha-ha) że ” Titanic konstruowali eksperci. Arkę Noego skonstruował początkujący amator” ale ja nie jestem żadnym początkującym amatorem. Nawet jeśli zniżam się by Tobie odpisać.
    Dane z rejestratorów mam (każdy może mieć, jest to chyba jedyna katastrofa lotnicza w historii lotnictwa , gdzie nie tylko komplet danych z rejestratora parametrów lotu, ale również komplet zapisu rozmów załogi , i interpretacje w czterech wersjach i ścieżka dźwiękowa – dzięki MAK – jest dostępna) .

    Co do mojego amatorstwa uprzejmie Cię informuje, że równo 50 lat temu napisałem pierwszy program na komputer – wówczas jeszcze komputer lampowy URAL2 – i skonstruowałem pierwszy układ automatyki, jeszcze na tranzystorach germanowych i przekaźnikach telefonicznych. Od tej pory zajmowałem się różnymi rzeczami , ale cały czas w pobliżu automatyki, sterowania i podobnych rzeczy. Jak ścieżka zawodowa skierowała mnie na inne tory – na przykład renowacji kanalizacji miejskiej i podobne – to miałem ze sobą walizeczkę, i wieczorkami , żeby nie wyjść z wprawy, konstruowałem jakieś komputerki, automaty i podobne. Więc podejrzewam, że w odległości kilku tysięcy kilometrów nie znajdziesz automatyka z podobnym stażem – tak się składa, że Ci, z którymi zacząłem raczej poszli drogą kariery akademickiej ( tylko z mojej klasy maturalnej wyszło 6 członków Węgierskiej Akademii Nauk – matematycy, fizycy i informatycy, spośród nich jeden przez 10 lat był profesorem fizyki teoretycznej na MIT. Oczywiście wiedza nie udziela się przez wspólne siedzenie w ławce, piszę to tylko po to by zilustrować co znaczy ”mieć dobrą szkołę matematyczną”. Ja miałem.).

    Co do ekspertów i pilotów (z wieloletnim doświadczeniem).

    Przez kilka lat zajmowałem się wyjaśnianiem wypadków kolejowych (nic tragicznego, to węgiel się rozsypał z rozbitego wagonu, to znowu z transformatora za miliard – na stare złotówki – nastawniczy zrobił harmonijkę i podobne. Ale za to codziennie i w pełnej automatyce, za którą ja byłem odpowiedzialny). Nikomu by do głowy nie przyszło, by maszynistę wziąć do wyjaśnienia lub nastawniczego. Najwyżej jako podejrzanego. A gdzie tam automatyka kolejowa do autopilota w samolocie, nawet gdy jest to technologia z lat 60-ych (więc mi szczególnie bliski).
    Nie wiem w ogóle skąd to przekonanie, że jeśli pilot nawali pracę automatyki, to tylko inny pilot może to wyjaśnić. Wprost przeciwnie. Gdyby pilot wiedział co nawalił, to by nie nawalił. A tu w krótkim odstępstwie czasu (kilku sekund) zepsuto i pracę automatu ciągu i autopilota. W efekcie tych właśnie błędów nawet odejście od pracy w automatyce nie pozwoliło wyjść cało z sytuacji.
    Mógłbym jeszcze napisać co sądzę o ”ekspertach” ilustrując poczynaniami inż. Dąbrowskiego, dr. Szuladzińskiego i prof. Demenko – każdy ilustruje inny podstawowy błąd jaki można zaobserwować w pracy amatorów (Dąbrowski) i profesjonalistów (Szuladzinski, Demenko). Ale mi się nie chce.

    Co do ”odkrycia” Dąbrowskiego odnośnie wyższej prędkości zadawanej – jest to napisane w raporcie MAK, więc nie jest to żadne odkrycie. Ja też tam przeczytałem. Ważne są okoliczności zadania tej prędkości – zakamuflowana kłótnia między członkami załogi w wysokości 500 metrów i decyzja 1P o wyższej prędkości mimo nalegania 2P. Dabrowski ma rację, że jest to bezpieczna prędkość, tyle , że taką prędkością owszem, można bezpiecznie latać ale nie można wylądować.
    Wniosku już inż. Dąbrowski nie ma odwagi wyciągnąć a jest bardzo proste:
    1. Kpt. Protasiuk nie zamierzał w ogóle lądować. Wiedział czym to grozi i nie chciał ryzykować. Był to – owszem – sabotaż dokonany w tajemnicy przed kimś , kto był w zasięgu słuchu.
    2. Dowódca nie może sabotować własnego rozkazu. Wniosek jest jednoznaczny: to nie kpt. Protasiuk dowodził.

  255. Wiesiek
    Dziękuje za dobre życzenia i odwzajemniam je .
    Myślę ze ty napewno już bardzo dużo w życiu przeżyłeś i to czyni cię takim niepowtarzalnie wyjątkowym, oczywiście obok IQ i naukowej metodologi brzytwy Ockhama , którą stosujesz w swoich naukowych analizach.

  256. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 22:42

    Tropy „królewskie” są dwa.
    Jeden- afera Lockheed- Martin i książę Bernard z Holandii.
    Zięć Carlosa- króla Hiszpanii.

    Premier Japonii, skazany za korupcję.
    Upadek rządu czeskiego po aferze z austriackimi dostawami broni.

    Zresztą, w necie jest wszystko.
    Dla przykładu:

    13 największych afer korupcyjnych współczesnego świata
    Opłacanie zagranicznych urzędników przez międzynarodowe koncerny w zamian za ich „przychylność” była powszechnie akceptowaną praktyką do lat 70. Nie uwierzycie, ale dopiero wówczas, po aferze Watergate, w USA została wprowadzona ustawa antykorupcyjna. Jednak prawo to nie odstraszyło wielkich korporacji od nieuczciwego załatwiania sobie przychylności urzędników, a kolejne afery z udziałem prawdziwych gigantów wciąż wychodzą na jaw. Oto największe afery korupcyjne w międzynarodowym biznesie…
    http://www.biztok.pl/biznes/13-najwiekszych-afer-korupcyjnych-wspolczesnego-swiata_s9491

  257. Indoor prawdziwy
    22 listopada o godz. 22:44

    Jak na moje rozeznanie, Protasiuk chciał zastosować sposób lądowania na lotniskowcu.
    Chciał być na określonej wysokości, odległości i z określoną prędkością w konkretnym punkcie przestrzeni, by wylądować jedynie na przyrządach, bez widoczności ziemi.

    Cóż, nie udało się wprowadzić określonych, jedynych sensownych parametrów…
    No i efekt błędu jest spektakularny.

    Reszta jest ideologią.

  258. Wiesiek
    Nie chce być małostkowy, ale trudno ukryć, że jestem trochę zawiedziony.
    Pod określeniem koronowanej głowy państwa oczekiwałem czegoś innego, jak księcia Bernarda i jego afery sprzed 40 lat i zięcia Juana Carlosa, którego prawdopodobnie dopiero ty taras ukoronowałeś. Ale słuszności twojej racji, oczywiście żadnego uszczerbku to przyniść nie może .

  259. Bywalec 2
    22 listopada o godz. 23:55

    Zabawny jesteś……
    Tam gdzie wielkie pieniądze- firmy wydobywcze, zbrojeniowe, informatyczne- tam łapówki wielomilionowej, lub większej wartości.
    Nie smarujesz, nie jedziesz…….

    Bajki o wyższosci krajów zachodnich nad innymi, nie wytrzymuja konfrontacji z rzeczywistością.
    Być może są kraje w których ryba nie bierze, ale nie tyczy to polityków…..
    WSZYSTKICH krajów zresztą.

  260. Na dzisiejszej konferencji no my president najpierw zje…l prase uzywajac tych samych slow co dotychczas na Clinton Oszustka, klamca) i nastepnie zapowiedzial, ze nie bedzie juz scigal i wsadzal do prisona H. Clinton, bo wielce ja docen ia, nie bedzie rejestrowal muzulmanow, a po zastanawieniue wierzy w zmiany klimatyczne itd,… Wycofawszy sie ze wszystkiegol co obiecywal redneckom i bialych supremistom, zeby wzbudzic w nich najgorsze uczucia nienawisci i uprzedzen ( bo to lezy w czlowieku) jedno wujasnil do konca:. Poiewaz konstytucja nie widzi konfliktu interesow miedzy wladza a prywatnym biznesem bedzie z Bialego Domu prowadzic swoje biznesy, opierajac sie na swoich dzieciach.
    Sam tego chciales Dyndalo, tak:
    „make America great again”

  261. Felietonista – powiedzieć o Nim słynny, to nic nie powiedzieć – przyznał się do swych najskrytszych marzeń. Śnił o młodej felietonistce w POLITYCE, i aby była pisarką, i to koniecznie prawicową. A tu trafiły się dwie sroki od jednego rzutu kamieniem: Sylwia Chutnik i Grażyna Plebanek, tyle że nie prawicowe. Ale świetnie się bawią, dworują z okresu, w którym przyszło nam żyć. I jak przystało na doświadczonego felietonistę przeniósł się duszą do PRL-u.

    „Trwa ekshumacja PRL” – pisze Felietonista. Oto po latach Polacy odkryli swoją La Belle Époque. Otóż w I PRL – teraz, gdy wchodzimy w II PRL mogę już tak napisać – najlepiej powodziło się satyrykom. Sale kabaretowe były wypełnione, bilety wyprzedane na miesiące z góry, popyt na ich pracę był wielki. W sektorze prywatnym chyba tylko badylarzom, cinkciarzom i kobietom lekkich obyczajów powodziło się równie dobrze. Bo dobre czasy dla ginekologów szybko minęły.

    Cóż, nie raz słyszałam tę radę życiową – najważniejsze, aby się znaleźć we właściwym miejscu, we właściwym czasie i z właściwym przygotowaniem. I to się sprawdza. Służe przykładami – Passent, Chutnik, Plebanek.

  262. No pewnie, Mauro !

    Mam w głebokim poważaniu to, co myślą sobie twoi znajomi i jak oni są inteligentni. Skoro wietrzą w smoleńskiej katastrofie zamach, to być może coś nie tak z ich inteligencją, podobnie jak i z twoją, ale cóż: masz prawo mieć swojego zajoba.

    Tak ! To był zamach ! Całe koło zamachowe ! A kręcił nim Jarosław Kaczyński, który najbardziej skorzystał na śmierci swego brata. Brat-prezydęt był raczej na wylocie, raczej z widokami na przegraną w wyborach prezydenckich 2010. PiS leżał i kwiczał, bez paliwa, bez napędu. Może dlatego trzeba było wylądować w Smoleńsku choćby nie wiem co, skoro przedtem Tusk tam wylądował i miał swoje 5 minut z Katyniem ! Prezydęt – patriota, który kapituluje przez mgłą ??? Nie może być ! Zbawcza decyzja z tym lądowaniem, tyle że nie dla Lecha, ale dla Jarosława, który dostał dożywotni zapas paliwa politycznego w postaci śmierci brata, a jeśli dokręcić się do tego wątek tajemnicy i zamachu plus wsparcie sekty smoleńskiej z Rydzykiem na czele, no to mamy szóstkę w Totka: mit wiecznie żywy, nawet Lech Kaczyński jakby zmartwychwstał dzięki miesięcznicom, miesięcznicom i całej reszcie komedii granej przez Kaczyńskiego i jego przydupasów.

    Plus oczywiście internetowa trollownia, do której wiernie należysz. Tylko nie wmawiaj, że to jest jakiś przejaw głebokiej inteligencji, od rozśmieszania mnie są inni, np. Maleńczuk:

    https://www.youtube.com/watch?v=qRGcRUTicuw

  263. zyta2003 (1:10)
    Czytałam w NYTIMES ten wywiad i mam podobny ogląd sytuacji.

    Trump się nie zmienił, był z niego a con man (pol: podstępny oszust), wiele porządnych i wtajemniczonych ludzi tak go określiło w ostatnich miesiącach, i takim pozostanie. Używanego samochodu nie kupiłabym od niego – potocznie się mówi o takich, w tym przypadku to mało powiedzieć.

    Trump zwodził z tym wywiadem, raz odwołał go pod jakimś pretekstem, potem zgodził się warunkowo, w końcu przystał. Trump pod wpływem dziesiątek ludzi doświadczonych w rządzeniu krajem i sprawach bezpieczeństwa zorientował się, że musi przystopować swoją retorykę i przyciąć kilka pomysłów: nie będą ścigać Clinton, „waterboarding” nie jest dobre, nie odrzuca paryskiej umowy klimatycznej, ostro odrzucił konferencję z nazistowskim heilowaniem, nie będzie się procesował z NYTimes jak uprzednio zapowiadał – myślę, że jesteście z tego zadowoleni – skwitował. Ale to wszystkie te zapowiedzi w każdej chwili może cofnąć, nawet o 3 rano w Dniu Dziękczynienia. To jest Trump, prezydent-elekt przy okazji. I jeszcze wpadł na pomysł wysłania swego genialnego zięcia, Jareda Kushnera, pobożnego żyda, do godzenia Izreala i Palestyńczyków i nakłonienia do zawarcia pokoju (tylko pst, nie podawaj dalej, że o tym napisałam, bo Jedwabny się do wie i wnerwi, lepiej niż Trump).

    Szanse Romney’a na Sekretarza Stanu wzrosły w takiej sytuacji. Być może i jego Trump zwodzi, udając olśnionego majestatem swej nowej roli. A może dotarło wreszcie do niego, że musi się wytężyć, aby oszukać media, senatorów i kongresmanów z obu stron, sędziów i poważną część opinii publicznej w Ameryce.

  264. Indoor prawdziwy
    22 listopada o godz. 22:44

    „Co do ekspertów i pilotów (z wieloletnim doświadczeniem). Przez kilka lat zajmowałem się wyjaśnianiem wypadków kolejowych”.

    Co tejot natychmiast obśmieje, że co to ma wspólnego z wypadkami lotniczymi? Żeby choć paralotnie zamiast wagonów. 🙂

    Tejot śmiej się!

    „Kpt. Protasiuk nie zamierzał w ogóle lądować. Wiedział czym to grozi i nie chciał ryzykować. Był to – owszem – sabotaż dokonany w tajemnicy przed kimś, kto był w zasięgu słuchu. Dowódca nie może sabotować własnego rozkazu. Wniosek jest jednoznaczny: to nie kpt. Protasiuk dowodził”.

    Stara, dobra szkoła MAK ― pijany generał dowodził. Nie wskazuje na to odczyt CVR, więc może językiem migowym się porozumiewali? Pod Samosierrą szwoleżerzy też byli po wódce, ale inaczej się wówczas nie dało, wszyscy pili. I to generał kazał Protasiukowi nurkować w chmury? Nie mogli lecieć na drugie lotnisko, Smoleńsk Jużnyj, gdzie cały czas była ładna pogoda, co swoją drogą ciekawe? I dziwiło też tych cudacznych kontrolerów, którzy pytali nieprzytomnie, no skąd ta mgła, prognozy były inne? Ciekawe gdzie oni są teraz, pewnie w kopalni uranu pracują. Polska prokuratura prowadzi przeciw nim śledztwo, a oni są przeciez ofiarami, o ile jeszcze żyją.

    Jest tylko drobny problem, dlaczego nie ma krateru w ziemi po uderzeniu samolotu, przy przyśpieszeniu 100 g powinien być. Nie intryguje to twojej technicznej wyobraźni? I dlaczego pasażerowie w środkowej części kadłuba byli w kawałkach, a ci z tyłu nie?

  265. Bar Norte
    22 listopada o godz. 22:26

    Ps. To się nazywa szacunek dla historii

    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Marx_Engels_Denkmal_Berlin.jpg

    Albo Place de Stalingrad w Paryżu, jeszcze większy szacunek.

  266. „Najpoważniejsze firmy zachodnie dają łapówki”

    Nie wchodząc w detale, tak wygląda korupcja na świecie:

    http://www.transparency.org/cpi2014/results

  267. Światowej klasy orzeczeniem winy popisał się polski sąd skazując sfrustrowanego człowieka na karę 10 miesięcy więzienia za spalenie kukly Żyda. Może pan redaktor nam wyjaśni, czym się różni kukła od kukły?
    Czym się różni kukła Żyda od kukły Polaka? Czy różni się szczegółami rekwizytów, ubiorem? A może nazwaniem kukły przez tego co ją podpala?
    Na ile byłby skazany ten osobnik, gdyby krzyczał przy podpalaniu kukły, że podpala kukłę Polaka? Ręce opadają. Co chwilę w różnych protestach podpalają kukły polityków. Ostatnio sfrustrowani zwolennicy podpalają kukłę Trumpa. Czy tym kukłom nadaje się narodowość, czy tym co podpalają i inspirują podpalanie, przypisuje się narodowość?
    Świat by zwariował od nadmiaru zakazów , nakazów i surowych kar za podpalanie kukieł, kiedy płoną ludzie, uwikłani w inspirowane przez polityków wojny.

  268. Jacobsky
    23 listopada o godz. 2:07

    Wyjątkowo potraktujmy twój elaborat polemicznie.

    „masz prawo mieć swojego zajoba”.

    Pod tym względem jestem w niezłym towarzystwie. Nigdy nie odezwałeś się na ten temat merytorycznie. Nie masz nic do powiedzenia, ale masz pewność, czyli najzwyczajniej rezonujesz. Pewnie miałbyś swoje powody, aby 10 kwietnia 2010 upić się z radości, niektórzy to zrobili.

    „A kręcił nim Jarosław Kaczyński, który najbardziej skorzystał na śmierci swego brata”.

    Twój przekaz jest czytelny, sporo mówi o tobie, przypomina chorobliwą mentalność ludzi, co to chętnie by udusili swoją podstarzałą już i wysoko ubezpieczoną żonę, gdyby nie to, że się jednak boją.

    „Brat-prezydęt był raczej na wylocie, raczej z widokami na przegraną w wyborach prezydenckich 2010”.

    Syndrom zakonnicy przejechanej na pasach coś ci mówi? To przypadek prezydenta Bronka, który nie miał jak przegrać. Okazuje się, że kampania wyborcza weryfikuje klasę Bronka sprowadzając ją do właściwych rozmiarów. W 2010 ledwo wygrał z rozbitym psychicznie Kaczyńskim.

    „Może dlatego trzeba było wylądować w Smoleńsku choćby nie wiem co, skoro przedtem Tusk tam wylądował i miał swoje 5 minut”.

    Gdyby tak następnego dnia zrobić sondę uliczną to bardzo wątpię, aby choć 10 proc. ludzi wiedziałoby o co chodzi, gdzie był Tusk, co robił, przed kim czapkował? Tak wiadomość dla ogółu żyje 12 godzin, nie dłużej. Żyjesz w świecie urojonym jeśli sądzisz inaczej.

    „ale dla Jarosława, który dostał dożywotni zapas paliwa politycznego w postaci śmierci brata”.

    No tak, masz coś z hieny. Zapewne wszytko przeliczysz na interes, do burdelu rodzinę byś sprzedał? Jak ze sobą wytrzymujesz? Nadludzkim wysiłkiem?

    „a jeśli dokręcić się do tego wątek tajemnicy i zamachu plus wsparcie sekty smoleńskiej z Rydzykiem na czele, no to mamy szóstkę w Totka”.

    Znów nie rozumiesz. W 2012 wielu ludzi obawiało się głosować na PiS i Kaczyńskiego, żeby nie było wojny z Rosją. Znajoma prowadzi biznes, zatrudnia kobiety, teoretycznie typowy elektorat PiS, ale one nie głosowały, bały się wojny z powodu Smoleńska. Takie to paliwo polityczne. Może i absurdalne, ale trudno od ludzi wymagać subtelnych analiz politycznych. Gdybyś 2200 lat temu żył w Rzymie i opowiadał, że Gajusz Grakchus wysłał brata Tyberiusza, przywódcę stronnictwa popularów, na śmierć i skorzystał z tego politycznie, to by cię zapewne lwom rzucono. Bywają kary nieludzkie, jakby dla nie ludzi przeznaczone. Pomyśl o tym.

    „od rozśmieszania mnie są inni, np. Maleńczuk”

    I mnie śmieszą faceci farbujący sobie włosy.

  269. woytek
    23 listopada o godz. 3:17

    „Światowej klasy orzeczeniem winy popisał się polski sąd skazując sfrustrowanego człowieka na karę 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda”.

    Podobno sprawca tłumaczył, że to była kukła Sorosa, którego niezbyt lubi.
    Ale sędzia wiedział swoje. Można tylko dziwić się, że nie utrzymywał, że to była kukła Trumpa.

    Świat padłby mu do nóg.

    Kiedy jutro Jedwabny tu zajrzy kara nas nie minie. 🙂

  270. @Mauro Rossi, @woytek

    „10 miesięcy więzienia”

    No wlasnie. A poza tym po kolei z wizytami, oficjalnymi, na pogrzeb, roboczymi – ministrowie Macierewicz i Waszczykowski, prezydenci Duda i Kwasniewski, pani premier.

    Nie wskazujac nikogo palcem – wyglada na to, ze szmalcownicze buractwo wysforowalo sie daleko przed szereg. I tak jakby traci grunt pod nogami.

    A co do kukly – to tez zrozumiale, bo skad wziac prawdziwego? Trzeba bylo paru zostawic, chocby gwoli mozliwosci organizowania „wydarzen”…

  271. Muszynianka
    Przedstawiona przez ciebie mapa jest nienaukową i tendencyjna.
    Opracowały je byle mocarstwa kolonialne , a jedynym jej zadaniem jest podporzadkowanie świata swoim neoliberalnym celom.
    Od razu zauważyłem , że brakuje ci podbudowy naukowej metodologi brzytwy Ockhama i dlatego jesteś tak podatna na neoliberalną propagandę.

  272. Wyrok sądu wrocławskiego nie jest prawomocny.
    Prokuratura żądała znacznie łagodniejszego wyroku .
    Myślę, że ta prokuratura, na której czele stoi przecież nasz Ziobro , stanie na wysokości zadania i złoży odwołanie.
    10 lat za niewinny żarcik ,a nie jest nawet pewne, czy kukła była żydowska , czy tylko się podszywała ?
    Toć tu strach ,być prawdziwym patryjotom

  273. Muszynianka i Wiesiek kontynuuja powtarzanie przeczytanego w prasie wieczornej lub porannej……Pozostaje pytanie, czy warto?

  274. woytek
    23 listopada o godz. 3:17 pisze,ze mu nie tylko rece opadaja, rowniez glowa……

  275. Bywalec 2
    23 listopada o godz. 9:22 osadza wine, zarciki i parcie na zarcie…….lub zaparcie po zarciu. I to mu wcale nie wychodzi.

  276. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 4:03 ciagle wierzy w rozsadek i partycypacyjna swiadomosc wyborcow.

  277. Kto daje łapówki?
    Ci co mają ochotę zwiększyć swoje dochody.
    Kto bierze łapówki?
    Ci co decydują o dostępie do zasobów, rynku wewnętrznego, zamówieniach.

    Ratingi oparte na PERCEPCJI korupcji, nic nie mówią o dających w łapę.
    Łapa która bierze zawsze jest wladna…..

    Percepcja korupcji w krajach anglosaskich czy nordyckich jest niska.
    Zapewne z prostego względu.
    Ich firmy korumpują nie w kraju, tylko za jego granicami, nie swoich a obcych polityków.
    Niedawno pokazany film „Clinton cash” pokazuje, że korumpowanie zachodnich polityków przez wschodnich interesantów również ma miejsce.
    Ale, korupcja na takich szczeblach władzy jest na ogół bezkarna.

    Większość pieniędzy pochodzących z takich źródeł ląduje i tak w zachodnich bankach czy egzotycznych państewkach- po stosownym przepraniu.
    I zasila zachodni system bankowy w jakże potrzebną REALNĄ gotówkę.
    Nie jest istotne kto kogo korumpował.
    Ważne że kasa się zgadza……
    A i hak na biorących bywa przydatny w rozgrywkach geopolitycznych.

  278. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 4:16

    „woytek
    23 listopada o godz. 3:17

    „Światowej klasy orzeczeniem winy popisał się polski sąd skazując sfrustrowanego człowieka na karę 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda”.

    Podobno sprawca tłumaczył, że to była kukła Sorosa, którego niezbyt lubi.
    Ale sędzia wiedział swoje. Można tylko dziwić się, że nie utrzymywał, że to była kukła Trumpa.

    Świat padłby mu do nóg. (…)”
    ——————————————

    Wyobraźmy sobie, że np. w Londynie, na Trafalgar Square, odbywa się jakaś anty-imigrancka manifestacja i w centralnym miejscu placu stoi kukła: łysa pała, przyodziana w czerwoną koszulkę z białym orłem, biało-czerwoną opaską na ramieniu. Manifestacja się kończy i do kukły podchodzi jakiś facet, i podpala ją, a demonstranci wrzeszczą: „Wielka Brytania dla Brytyjczyków!”, „Precz z imigrantami” itp.
    Kiedy kilka miesięcy na drzwiach POSK w Londynie pojawily się obraźliwe napisy, protestom, oburzeniu, krytyce nie było końca, a gdy jakiś Polak dostał w łeb albo nożem, jazgot był jeszcze większy, ponadto marsze milczenia, pikiety, nawet wizyta prawie „najwyższych czynników rządowych.” Giewałt – mocium panie -jakby jakiś holokaust Polakom zafundowano.
    Kpimy sobie z tzw. poprawności politycznej, a nawet buntujemy się przeciwko niej, „a co to, nie można powiedzieć, że żyd jest żydem?”, „a, co nie było ich w UB, nie mordowali Polaków, a co nie byli komunistami?”. Ano byli jednymi i drugimi i mordowali, ale co Polaków w UB nie było, czy nawet w NKWD, komunistow wśród Polaków nie było? Nie mordowali swoich rodaków?
    Dlaczego wszyscy ci „niepoprawni”, „niezależni”, „niepokorni”, są tacy jedynie wobec innych? Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że jesli zwalczają ową „political correctness”, to muszą również zaakceptować, ktoś będzie niepoprawny wobec nich. W „Pustyni i w puszczy” Sienkiewicz pisał o „filozofii Kalego”, a przecież to filozofia Polaka, Polaka-narodowca, uważającego, że Polak ma prawo napluć w gębę każdemu, ale Polakowi – boże broń!
    Pytam więc – ma prawo, jakiś Angol, Żyd, Rusek, Papuas spalić kukłę Polaka, czy nie? A jeśli ten który spalił stwierdzi, że to była kukła Bieruta albo Dzierżyńskiego, to brytyjski sąd temu komuś uwierzy? Czy uwierzy, iż Bierut lub Dzierżyński paradowali w czerwonych t-shirtach z wizerunkiem orła białego i- na dodatek w koronie ? No weż – k**** – nie pier***, man.
    Jakie jest pierwsze skojarzenie, czyjekolwiek na widok konterfektu pejsatego osobnika w kapeluszu, lub kaszkiecie, w czarnym chałacie i w żółtych rękawiczkach (zabrakło już odwagi na żółtą gwiazdę?). Debil by się zorientował, a taki Mauro Rossi i paru innych, nie widzi żyda tylko…Sorosa. Nie wiem, ale nigdy nie widziałem Sorosa pejsatego i w takim przyodziewku, a jego fotek jest całkiem sporo w internecie.
    Soros ma wielu wrogów, a szczególnie wśród Żydów i żydów z tej racji, że finansuje sporo organizacji arabskich, islamskich, jego ojciec, w czasie II wojny św. wydawał swoich pobratymców i zgarniał ich majątek, więc Sorosowie nie mają dobrej opinii wśród swoich rodaków, Soros jest kosmopolitą, nie utożsamia się z żydostwem, więc gdyby ów „sfrustrowany” Rybak wykonał kukłę zbliżoną wyglądem do Sorosa, to można byłoby jakoś się bronić, a tu „zonk”.
    I jeszcze jedna sprawa – taki ten Polak prawdziwy, a honoru nie ma, bo dlaczego wykręcał się teraz Sorosem, a przedtem, gdy podpalał, nie wspomniał o tym. Jako ten prawdziwy Polak zna prawdziwą prawdę i jego obowiązkiem jest to ogłosić, powiedzieć tu i teraz: „Żydzi rządzą Polską, światem, należy ich zwalczać! I ja to robię, bo jestem prawdziwym Polakiem!”. Te 10 miesięcy pierdla powinien ofiarować Narodowi Polskiemu i Panu Jezusowi Królowi Polski. A on się ze*srał i zasłonił się Sorosem. I taka jest ta polska, wspólczesna niezłomność, krzewienie prawdy i trwanie w niej. Howgh!

    http://www.vice.com/read/fascists-attacked-a-music-festival-in-tottenham-on-saturday
    http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/rpo-o-spaleniu-kukly-zyda,599470.html

  279. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 4:16

    „woytek
    23 listopada o godz. 3:17

    „Światowej klasy orzeczeniem winy popisał się polski sąd skazując sfrustrowanego człowieka na karę 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda”.

    Podobno sprawca tłumaczył, że to była kukła Sorosa, którego niezbyt lubi.
    Ale sędzia wiedział swoje. Można tylko dziwić się, że nie utrzymywał, że to była kukła Trumpa.

    Świat padłby mu do nóg. (…)”
    ——————————————

    Wyobraźmy sobie, że np. w Londynie, na Trafalgar Square, odbywa się jakaś anty-imigrancka manifestacja i w centralnym miejscu placu stoi kukła: łysa pała, przyodziana w czerwoną koszulkę z białym orłem, biało-czerwoną opaską na ramieniu. Manifestacja się kończy i do kukły podchodzi jakiś facet, i podpala ją, a demonstranci wrzeszczą: „Wielka Brytania dla Brytyjczyków!”, „Precz z imigrantami” itp.
    Kiedy kilka miesięcy na drzwiach POSK w Londynie pojawily się obraźliwe napisy, protestom, oburzeniu, krytyce nie było końca, a gdy jakiś Polak dostał w łeb albo nożem, jazgot był jeszcze większy, ponadto marsze milczenia, pikiety, nawet wizyta prawie „najwyższych czynników rządowych.” Giewałt – mocium panie -jakby jakiś holokaust Polakom zafundowano.
    Kpimy sobie z tzw. poprawności politycznej, a nawet buntujemy się przeciwko niej, „a co to, nie można powiedzieć, że żyd jest żydem?”, „a, co nie było ich w UB, nie mordowali Polaków, a co nie byli komunistami?”. Ano byli jednymi i drugimi i mordowali, ale co Polaków w UB nie było, czy nawet w NKWD, komunistow wśród Polaków nie było? Nie mordowali swoich rodaków?
    Dlaczego wszyscy ci „niepoprawni”, „niezależni”, „niepokorni”, są tacy jedynie wobec innych? Dlaczego nie potrafią zrozumieć, że jesli zwalczają ową „political correctness”, to muszą również zaakceptować, ktoś będzie niepoprawny wobec nich. W „Pustyni i w puszczy” Sienkiewicz pisał o „filozofii Kalego”, a przecież to filozofia Polaka, Polaka-narodowca, uważającego, że Polak ma prawo napluć w gębę każdemu, ale Polakowi – boże broń!
    Pytam więc – ma prawo, jakiś Angol, Żyd, Rusek, Papuas spalić kukłę Polaka, czy nie? A jeśli ten który spalił stwierdzi, że to była kukła Bieruta albo Dzierżyńskiego, to brytyjski sąd temu komuś uwierzy? Czy uwierzy, iż Bierut lub Dzierżyński paradowali w czerwonych t-shirtach z wizerunkiem orła białego i- na dodatek w koronie ? No weż – k**** – nie pier***, man.
    Jakie jest pierwsze skojarzenie, czyjekolwiek na widok konterfektu pejsatego osobnika w kapeluszu, lub kaszkiecie, w czarnym chałacie i w żółtych rękawiczkach (zabrakło już odwagi na żółtą gwiazdę?). Debil by się zorientował, a taki Mauro Rossi i paru innych, nie widzi żyda tylko…Sorosa. Nie wiem, ale nigdy nie widziałem Sorosa pejsatego i w takim przyodziewku, a jego fotek jest całkiem sporo w internecie.
    Soros ma wielu wrogów, a szczególnie wśród Żydów i żydów z tej racji, że finansuje sporo organizacji arabskich, islamskich, jego ojciec, w czasie II wojny św. wydawał swoich pobratymców i zgarniał ich majątek, więc Sorosowie nie mają dobrej opinii wśród swoich rodaków, Soros jest kosmopolitą, nie utożsamia się z żydostwem, więc gdyby ów „sfrustrowany” Rybak wykonał kukłę zbliżoną wyglądem do Sorosa, to można byłoby jakoś się bronić, a tu „zonk”.
    I jeszcze jedna sprawa – taki ten Polak prawdziwy, a honoru nie ma, bo dlaczego wykręcał się teraz Sorosem, a przedtem, gdy podpalał, nie wspomniał o tym. Jako ten prawdziwy Polak zna prawdziwą prawdę i jego obowiązkiem jest to ogłosić, powiedzieć tu i teraz: „Żydzi rządzą Polską, światem, należy ich zwalczać! I ja to robię, bo jestem prawdziwym Polakiem!”. Te 10 miesięcy pierdla powinien ofiarować Narodowi Polskiemu i Panu Jezusowi Królowi Polski. A on się ze*srał i zasłonił się Sorosem. I taka jest ta polska, wspólczesna niezłomność, krzewienie prawdy i trwanie w niej. Howgh!

  280. A wyrok w sprawie Rybaka uważam za słuszny, nie dlatego, że to kukła żyda, gdyby to był Eskimos, albo Czirokez, czy ktokolwiek inny też powinien być taki – chodzi o to bowiem, że było to nawoływanie do nienawiści, a 10 miesięcy, to wystarczający czas, by sobie przemyśleć, to i owo, chociaż…patrząc na twarz imć Rybaka mam poważne wątpliwości, czy on w ogóle myśli.

  281. Salto mordale
    Ty się lepiej sam skomentuj .
    Komentator się znalazł i to jeszcze z czyjej łaski ?

  282. Wiesiek
    Co jest co jest dzisiaj z tobą, tyle szczerości ? Anglosasi korumpują tylko na wschodzie , a Putin jak korumpuje to zaraz Trumpa.
    To może wynikać takze stąd , że na wschodzie korupcja jest zwyczajowa i tradycyjna (kto smaruje ten jedzie), a na zachodzie żeby się dać skorumpować to trzeba mieć już specjalne inklinacje , tak jak Maryna Le Pen, Höfler, Schröder, moja rodzima AfD i oczywiście Trump.
    Wszyściutko tacy co im nic tylko interes narodowy przyświeca.

  283. Ja się zastanawiam dlaczego wogóle palili tą kukłę.
    Nic ino polski, narodowy bubel znowu wyprodukowali. Jakby była udana to by powiesili , a nie zaraz poniszczyli
    Na blogu głośne robią się głosy domagające się od nacjonalistów moralności .
    Jak dobro narodu stoi ponad prawem , to na moralność też chyba jeszcze starczy. Ideja, że nacjonalizm jest moralną ideologią, zaskoczy prawdopodobnie najbardziej właśnie nacjonalistów .
    Wyzwolenie z poprawności politycznej jest pierwszym warunkiem zaistnienia nacjonalizmu.

  284. @tejot
    21 listopada o godz. 13:27
    To nawet na blogu EP widać całkiem wyraźnie: największą produkcje wpisów ma niejaki MR, a ponieważ jest kontrowersyjny to też wielu zagrzewa do odpowiedzi i zajmujemy się tym co nam podrzuca. To mi przypomina darmowy PR Trumpa z powodu kontrowersyjności jego wypowiedzi w kampanii wyborczej – można powiedzieć im mniej prawdy tym więcej zainteresowania.

  285. zetus1
    23 listopada o godz. 12:38
    @tejot
    21 listopada o godz. 13:27
    To nawet na blogu EP widać całkiem wyraźnie: największą produkcje wpisów ma niejaki MR, a ponieważ jest kontrowersyjny

    Mój komentarz
    „Kontrowersyjny”, to komplement. Raczej – ubrał się diabeł w ornat…
    Pzdr, TJ

  286. http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144803357711062373128.jpg

    No gdzie on do Sorosa podobny,raczej do stracha na wroble.

  287. Rossi,

    co robiłem rano 10 kwietnia 2010 to moja sprawa. Za krótko żyjesz (na tym blogu), żeby wiedzieć, ale wy, tam, w tej wasze centrali trollowej macie wszystko spisane, a więc sprawdź. Zresztą blog Passenta też ma archiwa. Na ogół nie piję z rana. A ty ? Być może. Robotę masz nerwową i odpowiedzialną. Powierzony ci ośrodek frontu ideologicznego odpowiedzialny (Polityka). Praca pełna spięć, i to od rana do wieczora.

    Nie wiem, co mój przekaz mówi o mnie, ale z tobą jest jak z TVN24: wstajesz i wiesz. Np. to, ze bym własną ciotkę, i tak dalej. Taki jesteś wygadany, Mauro, a nie wiesz, że w polityce, w przeciwieństwie do rodzinnego piekiełka, nie ma sentymentów. Jarosław Polskęzbaw ma opinię polityka cynicznego, bezwględnego, gotowego na wszystko dla władzy. Moim zdaniem JK to psychopata, ale to moja prywatna opinia. O relacji między nim i bratem świadczy słynny meldunek o wykonaniu zadania w 2005 roku. Innym zadaniem do wykonania za wszelką cenę miała być ponowna prezydentura, żeby przynajmniej utrzymać ten przyczółek władzy, ale… I tutaj Kaczyński zaplątał się we własne krótkie nóżki. Lecz nie ma tego złego. Martwy brat-„męczennik” jeszcze lepszy, niż żywy brat-prezydent na wylocie.

    O ile mi wiadomo, to w kampanii 2010 Kaczyński jechał na psychotropach, co to miały dokleić mu ludzką gębę w czasie kampanii. Prochy plus skamlanie o współczucie po stracie brata, dziamganie o obowiązeku kontynuacji dziedzictwa prezydęta tysiąclecia… Cała para poszła w gwizdek, mimo już wtedy kręcenia kołem zamachowym (Tusk z Putinem ściskali się na trupach, i tak dalej). Bronek przegał w 2015 roku ? No pewnie, że przegrał. W polityce tak jest, że czasem się przegrywa. Z tym, że nie przegrał z Kaczyńskim, bo chyba Kaczyński wiedział, że gdyby wystartował do wyborów, to mógłby je przegrać. Z Komorowskim.

    Nie jest ważnym, że 10% ludzi wiedziało gdzie wtedy był Tusk. Ważne, że wiedział Kaczyński. Wiedział i kipiał. Trzeba było lądować. No i trafił się bonus, jeszcze lepszy, niż fotka na globach katyńskich w towarzystwie np. Kaczorowskiego ! Powtórzę raz jeszcze, bo chyba polubiłeś ten koncept: dożywotni zapas paliwa politycznego dla polityka, który słynie z cynizmu, bezwględności i maniakalności – bezcennne. Na wsztstko inne jest kredyt w postaci powtarzanego w kółko bełkotu o trotylu i parówkach. Ciemny lud to kupi, jak mawia klasyk goebbelsowskiej – sorry – pisowskiej propagandy. I co ? Kaczyński jedzie na tym paliwie co miesiąc, a Antek – codziennie, za zgodą Kaczyńskiego, lud i taki jeden blogowy troll to kupuje. To są dopiero hieny, co ? Bezwględne, cyniczne i wyrachowane hieny. Jako rekompensata postawimy Lechowi kilka pomników, nazwiemy parę ulic i będziemy organizować obchody rocznicy obchodzenia rocznicy rocznicy miesięcznicy. Gratis ! Brakuje tylko rocznicy wyjścia z macicy.

    I na koniec perełka: W 2012 wielu ludzi obawiało się głosować na PiS i Kaczyńskiego, żeby nie było wojny z Rosją. .

    No a teraz, tzn. w 2015 się nie bali wojny z Rosją ? Silni zwarci i gotowi ? Pomimo Krymu i Ukrainy ? Chyba rzeczywiście coś jest nie tak w główkach wyznawców prezesa, skoro wszystko kręci się wokoł Smoleńska, ale jaki pan, taki kram. Skoro dziecięciem będąc księżyc ukradł, no to z wrakiem tupolewa też sobie poradzi.

    Ach gdybym żył z Rzymie… To pewnie zatrudniłbym niewolnika, żeby za mnie napisał odpowiedź obert-rollowi blogowemu.

  288. http://i.imgur.com/QKPQdUt.png

    Ana tym zdjeciu to ta kukla przypomina mi proboszcza chodzacego po koledzie.

  289. @tejot
    23 listopada o godz. 12:41
    Jak wiesz kontrowersyjność użyłem w kontekście US prezydenta elekta – czyli obejmuje ona tę właściwość o której wspomniałeś („diabeł w ornat…”). Ten rodzaj sformułowania jest inaczej rozumiany po obu stronach barykady. Dla tych którzy cieszą się ze zwycięstwa DT jest to komplement (tak nakłamał, że aż wygrał wybory), dla tych drugich wprost przeciwnie.

  290. Czy dobrze jest kłamać ?
    Od kiedy prawda nie ma praktycznie żadnego znaczenia, z moralnego punktu widzenia może jeszcze tylko , nie dobrze.
    Ale moralność oczywiście nie jest czymś nie zmiennym i też ewoluje.
    Po zastanowieniu cofam moją tezę, jakoby moralność stała w sprzeczność z nacjonalizmem. Z historycznego doświadczenia wiemy, że moralność także tutaj, jak już raz w historii prawdopodobnie znowu się dostosuje. Czy naziści w ubiegłym wieku mieli świadomość swojej amoralności ?

  291. ”Jak na moje rozeznanie, Protasiuk chciał zastosować sposób lądowania na lotniskowcu.
    Chciał być na określonej wysokości, odległości i z określoną prędkością w konkretnym punkcie przestrzeni, by wylądować jedynie na przyrządach, bez widoczności ziemi.
    Cóż, nie udało się …
    Reszta jest ideologią. ”

    Bez widoczności ziemi – rozumiem, że nie dość, że na lotniskowcu, to jeszcze na pełnym morzu, skąd ziemi nie widać.
    Ja bym poszedł dalej:
    ”Kpt. Protasiuk chciał wieczorem zjeść kolację w domu. Cóż, nie udało się. Reszta to ideologia”
    Albo:
    ”Kpt. Protasiuk chciał na jesieni zdać egzamin na pilota cywilnego. Cóż nie wyszło. Reszta to ideologia”.
    Albo:
    ”Coś tam chcieli, ale nie wyszło. Reszta to ideologia”
    Albo na logikę (jak mój kolega zareagował 10. rano gdy ode mnie się dowiedział że samolot rządowy miał wypadek w Smoleńsku. Nie znaliśmy jeszcze rozmiaru katastrofy)
    ”Gdzie? W Smoleńsku?. Jak na nasze standardy to i tak daleko dolecieli”
    Chodzi o to, że od momentu gdy prez. Komorowski ujawnił pierwszą wersję stenogramu pytanie się stawia nie ogólnie ”co się stało?” tylko na bardzo konkretne pytania wynikające ze stenogramu oczekuje się odpowiedzi od komisji. MAK ujawnił dane i umywa rączki. Nie ich katastrofa.
    Ale od komisji Millera można było oczekiwać, że przynajmniej na podstawowe pytania udziela wiarygodne odpowiedzi, a wtenczas komisja ujawnia masę kompromitujących faktów, ale na te właśnie pytania dotyczące zamiarów załogi, rodzaj podejścia jakiego załoga stosuje, wyjaśnienie bezczynności załogi w bezpośredniej bliskości ziemi (dodam od siebie – pozornej bezczynności, ale komisja tego nie wie) są albo już na pierwszy rzut oka kłamliwe, albo sprzeczne ze sobą lub z danymi z parametrów lotu.

    Co do lotniskowca to się nie zgadzam z kilku przyczyn.
    Ja na podstawie pierwszego stenogramu stwierdziłem coś podobnego, mianowicie, że załoga z sobie znanych przyczyn ląduje wedle wynalazku pułkowego opracowanego na okoliczność lądowania w Kabulu. Ale mogłem wskazać na jakiej podstawie dostępnych wówczas danych tak sądzę (i od tej pory wszelkie dalsze dane ujawnione potwierdzili mnie w tym przekonaniu)

  292. @Bywalec 2
    23 listopada o godz. 14:01
    „Z historycznego doświadczenia wiemy, że moralność także tutaj, jak już raz w historii prawdopodobnie znowu się dostosuje. Czy naziści w ubiegłym wieku mieli świadomość swojej amoralności ?”

    To zależy, czy mówimy o moralności uniwersalnej, czy o moralności Kalego. Prosta zasada, żeby nie robić komuś tego czego nie chciałbyś, żeby tobie robiono jest tak prosta, że każdy, a nawet nazista zrozumie. Zazwyczaj demagodzy wykorzystują metodę odczłowieczania, czyli takiego zdefiniowania „innego”, żeby skonić do niestosowania zasady wzajemności („to taki sam człowiek jak ja”) . Postawą jest inność rasowa, kolor skóry, czy jakieś inne wyróżniki (rodzaje, sorty, religie)

    Co do prawdy to w pewnych dziedzinach, jak polityka/demagogia/populizm, straciła znaczenie, co nie znaczy, że nie odzyska w przyszłości. Natomiast w nauce prawdy nie da się oszukać, bo mocno wali demagogów po łbach. Przytoczę dwa cytaty z Feynmann’a :

    The first principle is that you must not fool yourself – and you are the easiest person to fool.

    For a successful technology, reality must take precedence over public relations, for nature cannot be fooled.
    Aby techno­logia była uda­na, rzeczy­wis­tość mu­si mieć pier­wszeństwo nad kształto­waniem opi­nii pub­licznej, gdyż na­tury nie da się oszukać.

    Można to ostatnie strawestować:
    Żeby państwo odnosiło sukcesy rzeczy­wis­tość mu­si mieć pier­wszeństwo nad PiaRem, gdyż gospodarki nie da się oszukać.

  293. Indoor prawdziwy
    23 listopada o godz. 14:30

    Pozostaniemy więc przy własnych zdaniach…..

  294. Bar Norte, 22:26
    Duce nowej administracji USA jest wyszydzany przez opozycje POZAparlamentarna za uwiedzenie ( sluszna diagnoza ) i porzucenie ( przez obsadzenie najwyzszych stanowisk stalinowcami kleptokracji )
    klasy pracujacej.
    Dodatkowym kopniakiem w zeby jest obsadzanie stanowisk ministerstwa wojny czarnopodniebiennymi
    podzegaczami wojennymi ( tu pierwszym krokiem bedzie zielone swiatlo dla rezymu
    w ,, jedynej demokracji ” na Bliskim Wschodzie do cyberataku na pelna skale na Iran- swietny film dokumentalny Alexa Gibney ,,Zero Days ” 2016 o wojnie w sieci ) .
    Atak atomowy na Rosje, planowany przez Hillary Clinton i jej mocodawcow, to male piwo w porownaniu z tym , co paniczyk z blond grzywka nam urzadzi.
    Mial racje ministrant Morawiecki- wybory byly miedzy dzuma a cholera.

  295. zetus1
    23 listopada o godz. 15:04

    W ciągu ostatnich 50 lat powstał cały przemysł zajmujący sie zakłamywaniem rzeczywistości.
    Bardzo dochodowy zresztą, mający chyba setki miliardów dochodu w skali globu, koszty mając niewielkie.

    Czym są agencje PR, reklamowe, sondażownie, agencje ratingowe, jak nie przemysłem zakłamywania?

    To samo zresztą jest w przypadku mediów.
    Postępująca koncentracja właścicielska powoduje ujednolicenie przekazu.
    Jeszcze 50 lat temu konkurowanie na tym rynku wymuszało jakieś standardy rzetelności. Wiarygodność była w cenie.
    Obecny podział stref wpływów na rynku medialnym daje możliwość prawie dowolnego manipulowania przekazem.

    Manipulacja stała się przez chwilę trudna, ze względu na sieci społecznościowe i internet.
    Tyle że za pomocą różnych aktów prawnych można ten obieg kontrolować w coraz większym stopniu.
    Wyłuskując przy okazji co bardziej „dociekliwych” czy oportunistycznie nastawionych użytkowników.
    Ta wiedza może się przydać w przyszłości…..

  296. Zetus 1
    Zgadzam się z tobą.
    Problem polega na tym , z jaką łatwością przywódcy państw sięgają do tych metod odczłowieczenie innych i z jakim entuzjazmem są one znowu przyjmowane przez szerokie kręgi społeczeństwa . Co mnie przeraża to jest to, co jak się okazuje, tylko drzemało pod powłoką poprawności politycznej i co przebudzone przez pozbawanych skrupołów polityków starcza jako wechikuł do władzy. To jest czysta nienawiść, zawiść i złośliwość , skondensowana do mieszanki wybuchowej głupoty. I to , że takimi metodami posługują się nie tylko prowincjonalni ludzie władzy jak Orban , albo Kaczyński , określając uchodźców; jako pasożytów i terorystów, roznoszących w najlepszym przypadku jedynie wszy i choroby, ale że podobna propaganda wyniosła Trumpa , na prezydenta największego mocarstwa światowego.
    Z niepokojem obserwuję jak partie , które niedawno jeszcze reprezentowały tak zwany „środek społeczeństwa” , przejmuję nazistowską retorykę , aby konkurować z faszystami . Coś dzieje sie w naszych społeczeństwach, co skłania je do wiary, że jakaś plemienna wspólnotowość jest ich świietlaną przyszłością.

  297. Antropologia kukieł – to obowiązkowe studia na wydziale prawa. Eksperci by decydowali , kogo ta kukła wyobrażała i jak to wyobrażenie ma się do poprawności politycznej wasalnych elit. Za spalenie lub nawet wymachiwanie kukłą Żyda mamy już precedensowy wyrok. Pozostaje jednak pytanie co z kukłami innych nacji ? Sprawiedliwość i Prawo to również rozdzielanie nagród i odznaczeń za poprawność polityczną. Za spalenie kukły przypominającej znanego Rosjanina , powinno się odznaczać medalem za odwagę lub osobistą rozmową z ministrem przypominającym chociaż kukłę Polaka.
    To byłoby nawet zabawne gdyby nie było takie smutne. Schizofrenia elit jest chorobą globalną , ale polskie elity w tym wyścigu o prymat, odnoszą coraz większe sukcesy.

  298. Zwycięstwo Trumpa niewątpliwie jest zwycięstwem tychże mediów. Reakcją globalistów jest natychmiastowy atak na takie portale jak „Infowars”, „Prison Planet”, „Lew Rockwell”, „Zero Hedge”, „Drudge Report”, „Natural News”, „The Onion”, „Before It’s News” i wiele innych, które promowały Trumpa.[MP]

    Google, Facebook i Twitter ogłosiły, że zmniejszą znaczenie tychże portali w swoich wyszukiwarkach, a także uniemożliwią zarobkowanie za pomocą ich platform reklamowych, jak np. przez AdSense. Określiły te portale jako „fałszywe wiadomości” (fake news) czy też mowę nienawiści co jest oczywistą hipokryzją, biorąc pod uwagę to jakimi perfidnymi kłamstwami, oszustwami i szerzeniem nienawiści posługują się media głównego nurtu i portale globalistów. Facebook opracował nawet narzędzie do identyfikacji „fałszywych wiadomości”, lecz obawia się jego wprowadzenia, gdyż skutki mogą być odwrotne do zamierzonych. Zresztą te działania przyniosą tylko szkody globalistom, gdyż świadomość społeczna jest już powyżej poziomu jakie ich media reprezentują, a administracja Trumpa postara się już o to by media alternatywne miały źródła dochodu.[MP]
    http://wolnemedia.net/donald-trump-wypowiada-wojne-globalistom/
    ===========

    Godne uwagi zamierzenia…..
    Zwrócenie społeczności wpływu na politykę jest jednym z ciekawszych….

  299. woytek
    23 listopada o godz. 15:42

    Za spalenie kukły Wałęsy nikt kary nie poniósł.
    Od tego czasu poszliśmy znacznie dalej tą drogą.
    Jednym wolno, innym nie wolno.
    Wszystko zależy od poczucia humoru władcy.

  300. folwarkPn

    Spokojnie, Trump jeszcze nie zaczął rządzić.

    Mnie bardziej interesuje co z Partią Demokratyczną, jej lewym skrzydłem – moim zdaniem kluczowym politycznie.
    Co z diagnozą przegranej, co ze strategią na przyszłość?
    Jak na razie to tylko jęki rozpaczy dochodzą zza Oceanu. I młotkowanie Trumpa.

    A to jak wskazują polskie doświadczenia za mało by mysleć o zwycięstwie wyborczym gdy czas Trumpa minie.

  301. @Bywalec 2
    23 listopada o godz. 15:39
    W moim przekonaniu te dążenia do odczłowieczania przeciwnika wynikają z hierarchiczności struktur (np.:korpo) w których żyjemy. Uczymy się deptać tych poniżej i podporządkowywać się tym powyżej. Wyjątkiem są takie społeczeństwa jak skandynawowie, czy też wspólnoty zbieracko-łowieckie, które mogą przetrwać tylko poprzez współdziałanie, szacunek i uczciwość. Przyjęcie do świadomości, że jesteśmy tyłko małpą człekokształtną (ze smartphonem) nie jest dla wielu łatwe – wolą mysleć że są na obraz i podobieństwo boga, że są wysoko lub na szczycie drabiny hierarchii. Stąd już jeden krok do pogardy i nienawiści.

    Myślę, że stosunek do prawdy może mieć także związek z hierarchia („po co tym robakom, pasożytom prawda” ?) Skoro nie stoją na moim poziomie nie zasługuja na poważne traktowanie – wciskajmy im kit ( bullshit), dużo kitu, zaklejmy ich kitem.

    Polecam Jon Stewart vs. Bill O’Reilly 2012 Wtedy dyskusje polityczne miały jeszcze klasę.

  302. FolwarkPk

    Proszę o podanie namiarów na detale owego zażegnanego ataku atomowego Hilarci na wykastrowanego misia. Potrzebuję: opus oraz numer serii Tygrysa, chętnie poczytam.

    Przyznaję, że moje zażenowanie spowodowane triumfem Pomarańczowego Baboona, łagodzi radosna wizja wydymanego białego elektoratu (WT) z barokowozów. To jest muzyka dla mojej duszy. Najbardziej ucieszy mnie odebranie koleżeństwu Obamacare, resztek emerytur oraz powracające z Chin „jobs”, 50c na godzinę.

    W kwestiach międzynarodowych – masz pan rację – będzie oczywisty burdel. Kolega Baboon, zajęty przez ostatnie pół wieku głownie ściganiem (albo wyborami) pussies, jest niebezpiecznie wyalienowany z realnego świata. Szybka edukacja w wieku 70 lat raczej nie załata ogromnych luk w jego wypłukanym cerebrum.

    I tu właśnie, puciowe siły specjalne, angażujące się bezpośrednio w amerykańskie wybory oraz opłacające armię trolli promujących Pomarańczowego Baboona – dały ogromnego „czadu”. Równolegle, widzę też wyhamowany entuzjam radzieckiej ferajny blogowej.

    Bicie się w czerep po kupieniu bubla, tradycyjnie niewiele już pomoże.

  303. Moje poranne czytanie

    Ekspert z JUESEJ alarmował w CBC, że fala „przestępstw z nienawiści” (hate crime) dotrze do Kanady. Że jak jest trzęsienie ziemi w Ameryce, 10 na skali, to niechybnie tsunami zaleje nam domostwa wzdłuż granicy po jej północnej stronie też. Nie podał tylko wysokości tego tsunami, które już idzie. W ślepym odruchu i rozpaczy pobiegłam do Hudson Bay kupić brunatne koszule dla siebie i rodziny. Były ostatnie trzy! A może powinnam zarządzić ewakuację na północ?

    Na blogu też czytałam doniesienia. Już wiem, dotarło do mnie, co mną w Trumpie tak wstrząsnęło. Kolor pomarańczowy Trump odebrał mi, mój ulubiony kolor. „Baboon” jest okay. Byle nie „Pomarańczowy”, niestety. Chyba przeczekam Baboona w niebieskim. Kolorowy poranek miałam.

    Baboon jest okay, bo przypomina mi Afrykę. Tam to była korupcja. Jak wysiadłam z samolotu, szłam z paszportem w zębach do kontroli, to już się zjawiło wokół mnie kilku „profesjonalnych pośredników”. Twierdzili, że bez łapówki immigration officer mnie nie wpuści. Ale nie poznali się, że jestem twarda na takie zagrożenia, że jestem z PRL. Zaś w drodze taksówką na lotnisko krajowe był checkpoint policyjny. Policjant zatrzymał taksówkę, doszło do targów, 5 naira to było wtedy ćwierć miesięcznej pensji w dalekim kraju …

    I teraz widzę, że w korupcji Nigeria i Rosja mają dokładnie ten sam wskaźnik, 26. Ech, to tylko percepcja korupcji. A percepcja czegokolwiek, jak każda dżuma czy cholera, bierze się z powietrza.

  304. @duende
    23 listopada o godz. 16:57
    Respect 🙂 Niezłą satyrka

  305. @wiesiek59
    23 listopada o godz. 15:28
    Właśnie słyszałem w BBC że Zuckerberg zamierzą wprowdzić procedury cenzurujące wpisy na FB żeby spełnić wymagania rynku w Chinach. Pewnie jak się sprawdza to i reszta świata ich doświadczy … Nie wiem czy to nie jest dobry pomysł, biorąc pod uwagę nieograniczoną rzekę postprawd zalewającą umysły. Tylko kto będzie miał kontrole nad kodem tych procedur cenzurujących ? Może jakaś AI niezależna od aktualnego Dżingis-Hana ( oświeconego autokraty). 🙂

  306. Wiadomość dobra: Pomazaniec Andrzej D w roli prezydenta RP otrzymał od pani Doroty R dwa ciacha. Najpierw kawałek tortu, a później gołą pupcię
    Dorotki (do obejrzenia) obleczoną w czarne koronki. Pyszności.
    Wiadomość zła: Dzisiaj w godzinach popołudniowych mieszkaniec Bytomia (inicjały nieznane) zaczaił się na Pomazańca w Bazylice NMP w Piekarach Śląskich. Jak ustalono, chciał zaszczepić posiadaną strzykawką Andrzeja D przeciw ptasiej grypie. Nóż zaś miał na wypadek, gdyby delikwent stawiał niepotrzebny opór.

  307. Dziś jednym z tematów podjętych przez media jest informacja, że jeden z sędziów TK, z nowych naborów, był oficerem wywiadu RP działającym zarówno w kraju jak i na placówce w sojuszniczym państwie. Z którego to zresztą państwa został wydalony w trybie pilnym za: „przekroczenie granicy dozwolonej sojuszniczym służbom na terenie zaprzyjaźnionego kraju”.

    Cały problem w sensie formalnym (podkreślam – formalnym nie politycznym bo to już inna para kaloszy) polega na tym, że sędzia aspirując do TK przemilczał ten okres swej biografii.
    Co jest podobno niezgodne z prawem.

    Media opozycyjne twierdzą, że informacja jest prawdziwa. Rząd natomiast twierdzi, że to kłamstwo.

    Sytuacja jest więc typowa dla epoki postprawdy.

    Ciekawe jak by do niej podeszły filtry Zuckerberga, które w jego mediach netowych, w zamysle, mają odzielać plewy kłamstwa od dorodnych ziaren prawdy?

  308. duende , 16:57
    https://www.theguardian.com/world/2016/oct/25/hillary-clinton-syria-no-fly-zones-russia-us-war
    Centrowy komentator, sponsorowany przez Uniwersytet Kalifornijski, Ian Masters w swoim codziennym godzinnym programie w sieci i radio twierdzi, ze jak neoliberalne lekarstwo na neoliberalna chorobe gospodarki amerykanskiej zawiedzie , to mozna zjednoczyc spoleczenstwo przez duza wojne-
    cala polityka zagraniczna jest obsadzana przy korycie nowej wladzy przez sepy i jastrzebie neokonserwatyzmu, sponsorowane przez dynastie Koch.

  309. epoka posth…wa;

  310. Czy wiara w ataki atomowe na Rosję wyszła z religii smoleńskiej?

    Killary planowała atak, Deathnald zrobi trzy – dwa na skrzydłach i jeden w salonce.

    A co tam panie na lewicy? Teraz, po tym wyniku, a przed posiedzeniem elektorów, żałuję, że Sanders nie został kandydatem partii demokratycznej, że nie zobaczyłam tej kampanii przeciwko Trumpowi. Ale nie można zjeść ciastka (Clinton kontra Trump) i mieć ciastko (Sanders kontra Trump).

    Najbliższe wybory w 2018 roku. 33 senatorów (ok. 1/3 składu Senatu) do wybrania na nowo, co może wpłynąć na to, która partia zdobędzie większość. Szanse partii demokratycznej raczej zerowe, bo ma 23 senatorów do re-elekcji, niektórzy z nich z dużą szansą porażki, szczególnie ci z lewicowego skrzydła, aczkolwiek Elizabeth Warren z Massachusetts raczej się utrzyma. Na odbicie 8 republikańskich mandatów szanse minimalne.

    Generalnie, polityka wyborcza w USA jest jak Titanic, zmiany kursu są powolne. Trump wygrał, bo utrzymał dorobek Romney’a w huśtawkowych stanach (NC, AZ), zdobył (FL, IA) na fali ostrego konserwatyzmu i przełamał bastion obrony demokratów w OH, i co ostatecznie zadecydowało o jego wyborze w WI, MI i PA. Tak więc WT z barakowozów (WT = white trash, pol. „biała podklasa” oględnie tłumacząc, termin używany XVIII wieku na określenie białoskórej biedoty na Południu w kontraście do czarnoskórych) jest trafiony o tyle, o ile rozszerzymy na białych gorzej wykształconych pracowników stanów Pasy Rdzy, tj. stanów IA, MI, PA …

    Oni rzadko mieszkają w barakowozach, klimat nie pozwala na taką ekstrawagancję. Mieszkają w ruderach. Nigdy nie było im lekko. Joyce Carol Oates w powieści „them” (pol. „oni”) z roku 1969 odtwarza opowieść ich przepychania się przez życie. To dzięki nim Bill Clinton, przekonując ich w NH wygrał prawybory i dotarł do Białego Domu. Oni byli zawsze. „Globalizm” ich nie stworzył, jak utrzymuje Trump i chce ich uratować „amerykanizmem”.

    W programie demokratów, tzn. Hillary był punkt bezpłatnych studiów wyższych dla dzieci z rodzin zarabiających mniej niż 125 tys dol rocznie. To jest jedno z kluczowych, nowoczesnych rozwiązań problemu wpływu „globalizacji”. Ten punkt jeszcze powróci. Trump go nie podejmie, bo efekt jest oddalony w czasie, nie działa na wynik wyborczy od razu. Republikanie nie podejmą go, mam wrażenie. A wyższe wykształcenie w USA jest paszportem do lepszego życia, od czasów Reaganomics, jeśli nie wcześniej. Tak jak w latach 1940. i 1950. było ukończenie szkoły średniej.

    Red. Passent pisze o Trumpie jako polityku bez programu w polityce zagranicznej. Trumpa polityka gospodarcza jest jak ruchome piaski. W jej centrum są inwestycje w infrastrukturę. Na razie nominacji w tym obszarze nie ma. Trump ma swoją wizję, odmienną od demokratycznej, w opozycji do republikańskiej. Temat na długie zimowe wieczory.

  311. apokalipsa happytalizmu i ja to wszystko przewidzialem!

  312. bez futra ani rusz;

  313. Shalom aleikhem Deir Yassin.

  314. Teraz już widzę jak @folwarkPn się porusza w ciemności. Robi jeden krok pt. „Clinton jest za no-fly-zone w Syrii” i robi dalsze kroki, drugi, trzeci … pięćdziesiąty i już jest przy ataku nuklearnym na Rosję.

    Albo nieznany szerzej Ian Masters w jakimś KPFK-FM w Los Angeles, publicznie (przez słuchaczy) sponsorowane radio na marginesie, jego poglądy rzekomo centrowe, co ma gwarantować, że pójdziemy korytarzem i po schodach prosto do drzwi prowadzących do jasnego pokoju prawdy nie obijając się o ściany, ani o lewą, ani o prawą.

    Dzięki za objaśnienie.

  315. Bar Norte
    23 listopada o godz. 18:45

    „Cały problem w sensie formalnym … polega na tym, że sędzia aspirując do TK przemilczał ten okres swej biografii. Co jest podobno niezgodne z prawem”.

    Z naciskiem na „podobno”. 🙂 Nawet gdyby to była prawda, dane osobowe oficerów wywiadu RP są ściśle tajne, a ich ujawnienie jest przestępstwem. Swoją drogą, gdyby pracował w wywiadzie komunistycznym (naprawdę, a nie hipotetycznie) nie byłoby najmniejszego problemu. Mógłby zrobić olśniewająca karierę medialną jako specjalista od wszystkiego. Jak Czempiński, który z TVN to rzadko wychodzi, chyba nawet tam nocuje.

  316. bardzo malo grzybow u mnie w tym roku, a jak w kanadzie pozwole sie zapytac?

  317. tutaj stokrotka 727:
    na szachy nikt sie nie zameldowal; bokserom dziekuje;

  318. alpinistom i narciarzom tak samo;

  319. wiesiek59
    23 listopada o godz. 15:46

    „Zspalenie kukły Wałęsy nikt kary nie poniósł”.

    Zbrodnia się przedawniła. Kukłę spalił niejaki Teodor Kudła z Gdańska (agent SB w latach 70. a dziś to kompletny wariat), pisze o tym K. Wyszkowski.

    „Demonstracja i plakaty były rzeczywistą aktywnością prawicy, ale miały charakter pokojowy i całkowicie legalny. Jedynie spalenie kukły „Bolka” miało charakter agresywny, rażący dla większości polskiej opinii publicznej i nadający się do wykorzystania propagandowego przez Belweder i rząd Suchockiej. Więcej – bez spalenia kukły WCZEŚNIEJSZE ataki POLICJI na tę demonstrację (już na Pl. Zamkowym i później na Pl. Trzech Krzyży) wyglądałyby na bezpodstawną agresję władz. W gruncie rzeczy tylko spalenie kukły stanowiło usprawiedliwienie postępowania Belwederu i rządu.

    I teraz znowu akcja ze spaleniem kukły Wałęsy w czerwcu 1993 r. urasta do rangi zasadniczego usprawiedliwienia inwigilacji prawicy. Zagrożony Wałęsa nie potrafi wydukać żadnego innego argumentu.

    Nawet nie całkiem świadomi sensu wszystkich ówczesnych wydarzeń młodzi działacze PiS bronią prawa opozycji do palenia kukieł, zamiast zastanowić się w jaki sposób pojawił się ten zbawczy dla Wałęsy argument.

    Dlaczego zrobił to człowiek z Gdańska, uczestnik strajku, agent SB?

    Gdzie tę kukłę zmontował? Wiózł ją z Gdańska czy dostał w czasie wiecu?

    Gdzie był podczas marszu z Pl. Zamkowego, skoro policja (włącznie z brygadą antyterrorystyczną, której atak widziałem osobiście z bliska) rzucała się na tych demonstrantów, którzy nieśli jakieś transparenty?

    W jaki sposób włączył się do manifestacji pod URM, skoro policja stworzyła tam ostateczną zaporę, żeby demonstranci nie dotarli do Belwederu?

    Dlaczego nie podpalił kukły w otoczeniu manifestantów (wymóg bezpieczeństwa), a podbiegł do platformy z telewizjami i korespondentami zagranicznymi i dokonał podpalenia kukły wyraźnie na ich użytek?

    Dlaczego nie został pochwycony przez policję mundurową lub agentów w cywilu?

    Dlaczego nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani żadnej innej, ani nawet nie był niepokojony przez władze?

    Dlaczego Wałęsa nigdy nie wymienił jego nazwiska, jako sprawcy zdarzenia, mimo, że interesował się jej przebiegiem i oglądał nagrania video z demonstracji, na których musiał rozpoznać starego znajomego?

    Przypomina to sprawę z t.w. „Kolega”, który wprowadzał Wałęsę do Stoczni rankiem 14 sierpnia 1980 r., co powoduje, że Wałęsa do dzisiaj nie może wskazać miejsca w którym przeskoczył przez płot.

    Czy w 1993 r. Kukła pomagał Wałęsie jak dawniej t.w. „Kolega” i dlatego Wałęsa nie chce się do niego przyznać?

    Kukła to jedno, a podpalenie to drugie.

    Kukła Kudły nie została całkowicie spalona. Widziałem, że zanim ją ugaszono, została tylko nadpalona, choć najpierw wybuchł żywy płomień, co znaczy, że była nasączona jakimś płynem łatwopalnym. Dlaczego ci, którzy gasili kukłę (nagle pojawili się cywile z gaśnicami), nie zidentyfikowali podpalacza?

    Kto zabrał kukłę i gdzie ją zaniósł?

    Może ona nadal leży w szafie Lesiaka?

    Teodor Kudła na pewno był agentem w latach siedemdziesiątych. Jest możliwe, że nadal jest „w służbie”, bo choćby jego wcale nie skromny styl życia, jakość ubrań, stałe podróże i wkręcanie się do wszystkiego (działa nawet jako poeta w środowisku Dymnej w Krakowie), wymagają sponsora.
    Jego aktywność antysemicka (współpraca z NOP) też wskazuje, że nadal ma kontakt z ludźmi starych służb (…)”. (autor: Krzysztof Wyszkowski)

  320. chcecie miec w polsce dude, a w stanach hilary?
    niedoczekanie wasze, happytalisci!

  321. Mauro Rossi

    Nie musisz mi tej historii z sędzia tłumaczyć bo moim zdaniem ma ona niewielkie znaczenie polityczne. Napisałem o niej tylko w ramach wątku „prawdy w epoce postprawdy.” Czy raczej w „epoce posth…wej” – jak byk ją celnie ujął.

    Większą wagę przywiązuję do tego o czym przypomniał wczoraj Ted’dy bear tj do waszych planów wprowadzenia eksmisji na bruk kobiet w ciąży, inwalidów i starców. Co pewnie ochoczo przeprowadzicie przez parlament i wespół w zespół, ponad podziałami z waszą liberalną opozycją.

    Tak więc w kontekście powyższego historia z sędzią w moim przekonaniu nie zasługuje na większą uwagę.

    Tym niemniej gdyby informacje dotyczące sędziego okazały się prawdą byłby to dowód, że życie potrafi pisać barwniejsze historie niż autorzy powieści sensacyjno-szpiegowskich.
    Mój ulubiony John le Carre (twój zresztą też) wiele miejsca w swych ksiązkach poświeca „spalonym” oficerom wywiadu. Opisuje jak wywiad jej Królewskiej Mości troskliwie ich upycha np na prowincjonalnych szkołach, uniwersytetach by na uboczu, w dyskrecji mieli za co w spokoju zapijać traumy z przeszłości i w ten sposób koić stargane służbą nerwy.
    Nic w tym zresztą nic dziwnego, bo podobno takie są reguły w tej branży.

    Ale nawet Johnowi le Carre licentia poetica nie pozwoliłaby literackich bohaterów, „spalonych” szpiegów, lokować na najbardziej prominentnych, prestiżowych stanowiskach państwowych. I to zatajając ich przeszłości – przeszłość, której w takim przypadku zataić się przecież nie da.

    Tak więc miejmy nadzieję, że to jednak nieprawda.

  322. Happy Thanksgiving to those who celebrate

    Kilka zdjec ze zbiorow zurawin (wet pick) na farmie niedaleko Ilwaco, WA

    http://komonews.com/news/local/gallery/photos-vibrant-wash-state-cranberries-harvested-before-thanksgiving#photo-1

  323. jobrave
    23 listopada o godz. 10:51

    „Debil by się zorientował, a taki Mauro Rossi i paru innych, nie widzi żyda tylko…Sorosa”.

    Zaraz, zaraz, nie rozpędzaj się, ja tylko niejako relata refero, opisywałem jak się podsądny tłumaczył w sądzie. Rozumiesz różnice, czy dalej tłumaczyć?

    ” … taki ten Polak prawdziwy, a honoru nie ma, bo dlaczego wykręcał się teraz Sorosem”.

    Od kiedy to tak polski honor cenisz? W Polsce oskarżony ma prawo do obrony, może odmówić zeznań, kłamać w śledztwie, podczas rozprawy odmówić wyśnień lub przedstawiać swoją wersję zdarzeń.

  324. Bar Norte
    23 listopada o godz. 20:39

    „waszych planów wprowadzenia eksmisji na bruk kobiet w ciąży, inwalidów i starców”.

    Jeśli Kaczyński podaje lewicy „eksmisję na bruk” na talerzu, to bierzcie się do roboty, jako obrońcy ludu na pewno politycznie zyskacie na tym. Nie wiem czemu narzekasz? Państwo byłoby zdrowsze mając klasyczną lewicę w Sejmie zamiast Grzesia i Rysia, którym nie wiadomo o co chodzi, więc mniej więcej wiadomo.

    Ale z drugiej strony, gdyby były gwarancje prawne, że nikogo nie można wyrzucić z mieszkania jeśli nie płaci czynszu, czy ktoś chciałby go płacić?

    „Nic w tym zresztą nic dziwnego, bo podobno takie są reguły w tej branży”.

    Te reguły wymyślono 2 tys. lat temu, a w naszych czasach stosowane są powszechnie. Rzymski legionista odchodząc po 20 latach z armii otrzymywał pieniądze i przydział ziemi. W niektórych przypadkach mógł awansować do stanu ekwitów. Bardzo często zostawał lokalnym urzędnikiem.

    Zauważ jednak, że Muszyński nie tyle został gdzieś „ustawiony”, tylko jednak zdobył stopnie naukowe.
    Intryga mogła mieć związek z tym jest członkiem Komisji Weneckiej, a generalnie to cd. wojny o TK.

  325. folwark

    Ty do mnie przemawiasz, a w moich oczętach jeno mgiełka, zwłaszcza na dźwięk słowa „nełoliberalizm”. Głebi semantycznej tego wytrycha (podobnie jak słówka dżender), po polsku nigdy nie wykapuję.

    Wychodzę właśnie na skraj chaty, wołam i wypatruję – ale neoliberalizmu za cholerę nie wiżu. Na ganku natomiast, widzę wypoczywającego w ziołach przystojnego indora (ani chybi prawdziwy). Emanuje zeń wdzięczność za krótki ale szczęśliwy, wykonany w komforcie laissez faire żywot. Bez antybiotyków, bez klatki, będąc głaskanym w grande finale jego życia.

    W moim przypadku, tak się składa, że zabawiam się w tzw. podmiot gospodarczy (kocham to słowo). Innymi słowy, nie mogę odmawiać antybiotyków oraz oczywiscie, nie jestem głaskany przez biurokratów rządowych. Ingerencja federalna jest jeszcze do przełknięcia, natomiast na etapie state-municipality, staje się niebezpiecznie podobna do działania biurokracji radzieckiej. Opiekuńczości związków zawodowych oraz rządu doznało m.in. miasto Detroit, wyniki znamy. Na arenie międzynarodowej, sypią się kolejne bastiony socjalizmu (AP), chwieje sie nawet firma Francja.

    Z socjalizmem – folwarku drogi – trzeba jak z pieprzem: dodawać do smaku umiejętnie, nie za dużo, tak ażeby nie schrzanić smaku potrawy.

    Oczywiście, mówię o tym w wszystkim w kontekscie relacji businessowych, co dla obywateli przyklejonych do radio-priomnika oraz oczekujących na listonosza przywożącego na rowerze rentę – może zabrzmieć jako abstrakcja.

    Światecznie pozdrawiam, nawet jeżeli folwarkowy global positioning wypada chet daleko od terytorium Imperium Zła.

  326. Mauro Rossi

    „Nie wiem czemu narzekasz?”

    A czy ja narzekam?

    Czy informacja o tym, że Kaczyński na spółę z Morawieckim i opozycją liberalną wkrótce pozbawi prawnej ochrony przed eksmisjami na bruk ciężarne kobiety, inwalidów i starców jest narzekaniem?

    Jasne Mauro, że te eksmisje w interesie kamieniczników będą blokowane, nagłaśniane a przede wszystkim publicznie i na drastycznych przykładach konfrontowane z zapewnieniami PiS iż „stoi po stronie zwykłych ludzi”.
    A to po to by wykazać PiS-u obłudę.

    I to wykazać pisowskiemu elektoratowi bo przecież będziecie wywalać na bruk tych co was dziś popierają.
    Przecież to nie ciężarny, chory, zestarzały elektorat PO czy Nowoczesnej będzie lądował na bruku.

  327. Indoor prawdziwy
    23 listopada o godz. 14:30

    Te wszystkie twoje rozważania należy o kan d…y potłuc. W ogóle nie zajmujesz się twardymi faktami tylko rodzajem publicystyki skrzyżowanej z lotniczą poezją. Nawet jeśli pomijasz wrakowisko, jako skutek dużo mówiący o przyczynach, to i tak dopadnie cię trajektoria w ostatnich sekundach. Nawet według trajektorii MAK samolot przeleciał 20 m z boku od brzozy, według Michała Jaworskiego (nieco skonfliktowanego z ZP) przy brzozie był na 20 m. Podobni uważa K. Nowaczyk, tu masz jego ładnie zrobioną prezentację.
    http://smolenskcrash.com/smol_conf/dane/NowaczykWizualizacja-1.pdf

    Trajektoria Jaworskiego, tylko dla koneserów, trudniejsza w odbiorze.

    (wrzuć w google: konferencja.home.pl/materialy/14.pdf)

    „Oznacza to, że najprawdopodobniej wszystkie położenia zarejestrowane są z wysoką dokładnością, a wobec tego samolot przeleciał nie tylko nad brzozą ale również obok, o około 7 m za dużo na uderzenie tym fragmentem skrzydła” (s.129)

  328. Bar Norte
    23 listopada o godz. 22:11

    „te eksmisje w interesie kamieniczników będą blokowane, nagłaśniane a przede wszystkim publicznie i na drastycznych przykładach konfrontowane z zapewnieniami PiS”.

    Tak myślałem, wam nie chodzi o to, aby coś dla ludzi zrobić, tylko aby móc zaatakować PiS. I na to się z góry cieszycie, co rozumiem. Jesteście przeciez fragmentem establishmentu, tylko nieco inne zadania realizujecie.

  329. Mauro Rossi

    „wam nie chodzi o to, aby coś dla ludzi zrobić, tylko aby móc zaatakować PiS”

    Mauro, przykro mi ale nie ma innej metody by was skłonić do politycznej (auto)refleksji.
    Perswazja na was nie działa.

    „Jesteście przeciez fragmentem establishmentu”

    Nie, od ponad roku to wy jesteście establishmentem. I zachowujecie się jak stuprocentowy establishment – biorąc np pod uwagę tę bezwględność w planowaniu eksmisji ciężarnych, inwalidów czy staruszków na marach.

    Rozumiem, że uznanie tego faktu jest ci nie na rękę ale mimo wszystko będę ci o tym konsekwentnie przypominał.

  330. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 20:48,
    Sorry, ale zdarza mi się rozpędzić, a nawet zapędzić. Pisowscy politycy, nazywają to „skrótem myślowym”, gdy przyjdzie im się tłumaczyć z nieścisłości bądź nadinterpretacji. Przepraszam za tę napaść, bo rzeczywiście niesłusznie wytknąłem Ci coś, czego nie powiedziałeś – potraktuj to, jako przejaw mojej antypisowskiej obsesji 🙂
    Nie cenię polskiego honoru, ponieważ takowy nie istnieje – honor nie ma narodowości.
    Pan Rybak podpalił kukłę żyda, ponieważ nie lubi żydów, a może nawet ich nienawidzi. W cywilizowanych krajach publiczne demonstrowanie swojej nienawiści do jakiegoś narodu, wyznawców tej, czy innej religii, w tym również w Polsce, jest przestępstwem. Pan Rybak przyszedł na nazistowską imprezę nie z kukłą konkretnego faceta np. Sorosa, Rotszylda, czy Trockiego, lecz kukłą symbolizującą żydowstwo i wszyscy dobrze o tym wiemy (chyba że jesteśmy idiotami, lub ich udajemy). Honorowy i dumny Rybak -Polak, zamiast powiedzieć wysokiemu sądowi, honorowo i dumnie: „Jestem prawdziwym patriotą, dlatego żydzi mnie wkur*wiają, nie podoba mi się to, że do mordują polskie dzieci, a ich krew dodają do bułek, rogali, solanek i pączków, że zwalczają katolików, okradają Polaków i w ogóle rządzą światem.”
    A facet stchórzył i zaczął coś bredzić o Sorosu.
    I tak to jest z tymi honorowymi, gdy ich lekko postraszyć, patriotyzm, honor i cała bogojczyźniania reszta, uchodzi jak powietrze z przekłutego balonika. A mógł zostać Rybakiem -męczennikiem za Polskę, za wiarę itp. itd. Tak zresztą zachowuje się większość tych łysych bohaterów – zamiast wygarnąć w sądzie Prawdę, którą tak ochoczo krzewią podczas patriotycznych zadym, lub w internecie, to indywidualnie tracą rezon, stając się malutkimi, zasmarkanymi, płaczliwymi polaczkami.

  331. Bar Norte

    „biorąc np pod uwagę tę bezwzględność w planowaniu eksmisji ciężarnych, inwalidów czy staruszków na marach”.

    Może chodzi ci o to, że mieszkania komunalne nie będą „dziedziczone” i przydzielane raz na zawsze, tylko na podstawie podpisanej z najemcą umowy na 5 lat, z możliwością przedłużenia?

    Nie w każdym takim mieszkaniu będzie mieszkał „staruszek na marach”, bądź pewien.
    Sytuacja ludzi zmienia się i nie jest ok., kiedy właściciel domku ma też mieszkanie komunalne, które przekazuje progeniturze. Chodzi o sprawiedliwość społeczną, termin pewnie ci znany.

  332. Bar Norte

    „Jesteście przeciez fragmentem establishmentu”.

    Dopóki Soros wam płaci jesteście fragmentem światowego establishmentu, tyle że aktualnie pracujecie częściowo tylko na odcinku liberalnym (obyczajówka), a częściowo przerabiacie Marksa.

  333. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 22:24
    Indoor prawdziwy
    23 listopada o godz. 14:30
    Nawet według trajektorii MAK samolot przeleciał 20 m z boku od brzozy, według Michała Jaworskiego (nieco skonfliktowanego z ZP) przy brzozie był na 20 m. Podobni uważa K. Nowaczyk, tu masz jego ładnie zrobioną prezentację.
    http://smolenskcrash.com/smol_conf/dane/NowaczykWizualizacja-1.pdf
    Trajektoria Jaworskiego, tylko dla koneserów, trudniejsza w odbiorze.

    Mój komentarz
    Rossi mami blogowiczów trajektorią Jaworskiego oraz wizualizacją Nowaczyka jako dowodami pośrednimi na wybuch oraz na niezgodność raportów MAK i Millera z fizyką.

    Rossi, żaden raport o katastrofie smoleńskiej nie jest zgodny z fizyką smoleńską oprócz raportów smoleńskich (Szuladziński, Jaworski, Nowaczyk, Obrębski, Rońda, (pękajace parówki) i wielu innych).
    Rossi, napisz otwarcie – jest fizyka i fizyka smoleńska. Będzie jasność. Raporty smoleńskie są zgodne z fizyka, ale smoleńską, Raporty MAK i Millera są niezgodne z fizyką, ale smoleńską. Zarejestrowane parametry lotu w czarnych skrzynkach Tu-154M są w całości niezgodne z fizyką smoleńską, ponieważ pokazują zupełnie inne wysokości przy brzozie, przed brzozą i za brzozą.

    Również niezgodny z fizyką smoleńską był komunikat wieży smoleńskiej o tym, że warunków do lądowania nie ma – mgła. Tę oczywistą niezgodność mgły z fizyką od razu wyczuł kapitan Jaka-40, który lądując po to, aby sprawdzić te warunki, ledwo trafił w pas lotniska i o mało co nie zabił siebie, kolegów z załogi i kilkudziesięciu dziennikarzy, których wiózł.

    Tę niezgodność komunikatu wieży smoleńskiej z fizyką od razu wyczuł dysponent lotu Tu-154M, który nie podjął decyzji o odlocie gdziekolwiek na lotnisko zapasowe, tylko wysłał dyrektora Kazanę do kokpitu, a ten wypowiedział tylko jedno zdanie – na razie nie ma decyzji co dalej. Czyjej decyzji – nie wiadomo, ale nie ma.

    Po chwili przyszły tajemnicze osoby („witamy panów generałów”), które również zauważyły sprzeczność komunikatu wieży z fizyką i swoją obecnością i półsłówkami w rodzaju „siadaj, siadajcie” natchnęły załogę, by porzuciła wątpliwości i pokazała jak należy demaskować fałszywe komunikaty wieży. Odbyło się – hajda, do przodu. Na co brzoza powiedziała – sprawdzam. Brzoza sprawdziła zgodność komunikatu wieży z fizyką. Wynik – pozytywny dla zgodności, negatywny, tragiczny dla ludzi wewnątrz samolotu.

    Rossi fanzoli wciąż o konferencjach, trajektorii Jaworskiego, wizualizacji Nowaczyka jakby to były dowody na cokolwiek.
    Rossi, spodobał mi się dowcip przytoczony na pobliskim blogu. Wtacza się do domu o trzeciej nad ranem mąż. Żona ostro – gdzie byłeś. Mąż – na dożynkach. Żona – w styczniu dożynki? Mąż – to jest moja wersja i będę się jej trzymał.
    Pzdr, TJ

  334. Mauro Rossi

    Jak zwykle zgrabnie uzasadniasz te plany wywalania ciężarnych, inwalidów i staruszków na bruk.

    Ćwicz Mauro, ćwicz bo ćwiczenie czyni mistrzem a wkrótce to mistrzostwo będzie potrzebne w dyskusjach z wk …nym elektoratem.

  335. tejot
    23 listopada o godz. 23:49

    „Również niezgodny z fizyką smoleńską był komunikat wieży smoleńskiej o tym, że warunków do lądowania nie ma – mgła”.

    To może o pogodzie słów kilka.
    Por. A. Wosztyl z załogi Jak-40. „Pierwsza wiadomość o pogodzie mówiła o widzialności 4000 m i zamgleniu. W ciągu kilku minut ta widzialność spadła do 1500 m. Tę informację dostaliśmy, gdy byliśmy na prostej i wykonywaliśmy podejście końcowe według dwóch radiolatarni. Sprawa wyglądała tak, że Iła-76 zatrzymali na 3000 m, a zgodę na zniżanie dostał dopiero, gdy byliśmy na wspomnianej prostej. Kiedy wykonywaliśmy podejście do Smoleńska, to oni zaczynali wektorować [czyli wchodzić na prostą w osi pasa – MR]. Po wylądowaniu te warunki jakiś czas jeszcze się utrzymywały. Ił-76 dwa razy podchodził po nas w podobnych warunkach. One zaczęły się pogarszać jakieś 40 min. po naszym lądowaniu”.

    Czyli rosyjska załoga Ił-76 nie mogła wylądować w podobnych warunkach, choć polska dała radę. A może w ogóle nie miała lądować? Jak widzisz ta pogoda postanowiła się zepsuć tylko na przylot Tu-154M-101. Pół godziny po katastrofie znów było słonecznie (co widać i na zdjęciach). A na drugim smoleńskim lotnisku w ogóle żadnej mgły w tym dniu nie było. Stąd zdiwienie kontrolerów „skąd ta mgła”? Masz jakiś pomysł tejot?

    A teraz uwagi, wnioski i pytania RP do strony rosyjskiej (z 19 grudnia 2010 r.).

    1/ Dokument określający minimalne warunki lotniska Smoleńsk „Północny” do lądowania.
    ― Nie otrzymano.

    2/ Oświadczenia załogi rosyjskiego samolotu Ił-76.
    ― Nie otrzymano.

    3/ Na jakiej wysokości nad poziomem morza położona jest droga startowa (DS) lotniska Smoleńsk Południowy i czy pomiary meteorologiczne wykonywane są tam częściej niż co 3 godz.? Jeżeli tak to proszę udostępnić wszystkie pomiary i obserwacje z dnia 10.04.2010 r. od godz. 04.00 do 07.00 UTC – w tym QFE I QNH.
    ― Nie otrzymano.

    4/ Wszystkie zdjęcia i filmy z miejsca katastrofy.
    ― Nie otrzymano.

    5/ Czy w dniu 10.04.2010 r. na lotnisku Smoleńsk
    „Północny” zabezpieczenie w środki radiolokacyjne
    i świetlne różniło się od zabezpieczenia tego lotniska w dniu 07.04.2010 r. (w trakcie wykonywania operacji lotniczych przez załogi samolotów, którymi lecieli premierzy Tusk i Putin). Jeżeli tak to jakie były różnice?
    ― Nie otrzymano odpowiedzi.

    Pytań na które strona rosyjska nie udzieliła żadnej odpowiedzi było 150. A mimo to powstał raport KBWLP, zharmonizowany jak chciał min. J. Miller, z raportem MAK.

    Wszystko ci się tu zgdza tejot?

  336. Bar Norte
    23 listopada o godz. 23:58

    ” ćwicz bo ćwiczenie czyni mistrzem a wkrótce to mistrzostwo będzie potrzebne w dyskusjach z wk …nym elektoratem”.

    E tam, ten wkurzony elektorat najprędzej by zaatakował czarne marsze. Na szczęście faszystowskie szwadrony śmierci Błaszczaka nie dopuszczą i demokracja znów będzie uratowana.

  337. tejot
    23 listopada o godz. 23:49

    „Po chwili przyszły tajemnicze osoby („witamy panów generałów”), które również zauważyły sprzeczność komunikatu wieży z fizyką i swoją obecnością i półsłówkami w rodzaju „siadaj, siadajcie” natchnęły załogę … ”

    Trzymasz się wersji, że kilku generałów weszło do kokpitu i mówiło „siadaj, siadajcie”. Chyba nie mógłbyś zostać posterunkowym MO nawet w Pcimu Leśnym, bo do tego wymagana była odrobina logiki w myśleniu. Słowa „siadajcie” padły zanim samolot znalazł się na ścieżce (patrz transkrypcja). Kiedy maszyna jest na ścieżce podejścia nikt nie może chodzić, wszyscy siedzą w pasach. „Siadajcie” padło z sąsiadującym z kokpitem salonki generałów, zarejestrował je mikrofon umieszczony blisko wejścia do kokpitu, którego drzwi były otwarte. To ustalono już parę lat temu. Bierzesz co popadnie, ale te jabłuszka od dawna są zgniłe.

  338. Tych tez na bruk a wegiel przywiezie sie z Rosji,byc moze nawet
    ten polski za czasow PRL-u wykopany i nie slusznie wywieziony
    i gdzies tam ponoc w Rosji zatapiany.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/rzad-oszukal-gornikow-siedem-kopaln-do-likwidacji/678r88b
    Pamietamy,pamietamy bylo cos takiego.

  339. Ted’dy bear
    24 listopada o godz. 1:35

    Hillary zainwestowała tyle kasy (1,5 mld USD), że sponsorzy nie popuszczą aż im się to nie zwróci. Szykuje się powtórka z wojny secesyjnej? Wtedy demokraci byli za utrzymaniem niewolnictwa, dziś też. Łatwo przewidzieć kto wygra.
    🙂

  340. ojciec redaktor w natarciu;

  341. niemiecki za karę 16/11
    kaum gestohlen, schon in polen;
    (kangury to mają dobrze: z jednej strony rafy koralowe, a z drugiej antarktyda;)
    raz, kiedyś przychodzi do mnie sąsiadka i płacze – motor jej ukradli! wiem, że jest ubezpieczona, więc pytam
    – tut weh?
    kiwa głową i patrzy na mnie z wyrzutem;
    ach, błyska mi w głowie
    – du denkst, es waren meine stammesgenossen?
    potakuje
    – mich in den sippenhaft zu nehmen wird die situation auch nicht verbessern, vielleicht waren das (autocenzura) komm – biorę ją za ręke – lass uns eine runde drehen(…);

  342. Muszynianka, 19:48
    Ian Masters jest rownie nieznany entuzjastom CNN, co Kalakowski bojowkarzom ORMO w latach 70-tych.
    Krajowa siec radiostacji Pacifica, utzymywana ze skladek sluchaczy, do ktorej naleza rozglosnie w San Francisco, Los Angeles i Nowym Jorku, jest niezwyklym na skale swiatowa osiagnieciem na rzecz wolnego slowa i prezentuje cala game pogladow postepowych a Ian Masters z codziennym godzinnym programem jest jednym z najciezej pracujacych komentatorow niezaleznych. Promowal Clintonowa, a teraz bardzo wnikliwie komentuje kolejne kroki nadchodzacej katastroficznej dla 99% wladzy plutokratow bez rekawic bokserskich.
    Gazrurka bedzie glownym narzedziem wymuszania posluszenstwa.
    Na razie w sieci mozna sluchac bezplatnie Chrisa Hedgesa, Ralpha Nadera, Katrine vanden Heuvel,Thoma Hartmanna, Richarda Wolffa, Noama Chomskyego, Garego Nulla i kilku innych ale faszysci Trumpa moga ich nagle ocenzurowac.
    RT moze byc nowa RWE.
    Reporter Guardiana i The Rolling Stone zrobil ostatnio swietny film dokumentalny ,, Najepsza demokracja w sprzedazy ” ( The best democracy money can buy ).

  343. Bar Norte, 16:32
    Moskwa otrzymala z uprzedzeniem ostrzezenia z Londynu i Waszyngtonu o zmasowanej obecnosci na zachodniej granicy wojsk kaprala z wasikiem.
    Dezerter z grzywka gromadzi sily do rozprawy wewnetrznej ze spoleczenstwem.
    Lamiacy prawa czlowieka ( odrzucony przez Raegana przy ubieganiu sie o stanowisko sedziego krajowego za rasistowskie poglady ) Jeff Sessions na Prokuratora Generalnego, czyszczacy domy i kamienice Steven Mnuchin na Ministra Skarbu, kaznodzieja sekty Ayn Rand- Paul Ryan Marszalkiem Sejmu itd, itp.
    Czyta sie jak liste najbardziej aktywnych dozorcow obozu Dachau.

  344. byk
    24 listopada o godz. 3:19

    Robi w niemieckim „byki”…………zycze przyjemnej i skutecznej nauki j. niemieckiego….

  345. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 20:48 broni slusznie domniemania niewinnosci oskarzonego i zapomina o ofiarach…..w tym przypadku dla MR wirtualnych. I tak kolo tych, ktorzy Maja przyproszone oczy sie zamyka, MR oczywiscie do nich nalezy lub w ukryciu lezy,,,,

  346. Mauro Rossi
    23 listopada o godz. 20:30 ma problemy ze swoim teatrem lalkowym, czyzby ukryte tendencje antyteatralne????????

  347. PO 30 prawie latach pławienia się w wolności /fragment/
    „Po prawie 30 latach od początku przemian społecznych i gospodarczych w naszym kraju, nikt nie zauważył, że opozycja w PRL-u, tak silna intelektualnie, była możliwa dlatego, bo państwo Robotników i Chłopów wykształciło i żywiło klasę intelektualistów. Czy nie jest zadziwiającym to, że przez więcej niż połowę czasu jaki miało państwo ludowe, dzisiaj nie udało się osiągnąć podobnego wyniku? Chodzi oczywiście o jakość, jednak ilość także ma znaczenie. Sukcesu jaki osiągnięto wówczas – nie powtórzymy już chyba nigdy? Ci ludzie umieli zadawać właściwe pytania, właściwym ludziom i zrozumieć właściwie odpowiedzi. Wiele można powiedzieć o Okrągłym Stole, jednak udało się dokonać zmiany systemu bez rozlewu krwi. Jugosławia, Rumunia, teraz Ukraina – miały mniej szczęścia. Można nienawidzić naszej rzeczywistości, jednak rosół dobrze smakuje nawet w bloku z wielkiej płyty…”

  348. To było na potrzeby kampanii. Jakby Stany Zjednoczone się na to zdecydowały, to inne kraje zrobiłyby to samo w stosunku do produktów amerykańskich. Nie służyłoby to nikomu. Im większa wolność, tym więcej pary idzie w tłoki, a mniej w gwizdek. Trump może wprowadzić lub podnieść jakieś pojedyncze cła, żeby wykazać, że realizuje obietnice wyborcze, ale na pewno nie na dużą skalę. Zamykanie się służy biedniejszym państwom, bo to im ułatwia rozwój lokalnych firm. Państwa bogate dążą, i powinny dążyć, do otwierania się.
    http://www.forbes.pl/ryszard-florek-prezes-fakro-wielkie-koncerny-zrobily-z-polski-kraj-polkolonialny,artykuly,208993,1,1.html
    ===========

    To jest kwintesencja polityki gospodarczej.
    Tyle, ż my jej nie mamy……

  349. Wśród dziesiątek spiskowych teorii na temat powodów, dla których zginął prezydent Kennedy, jedna tylko nie doczekała się pełnego opisu. Przez dziesięciolecia uważano ją za najbardziej niedorzeczną. Według niej „zlecenie na Kennedy’ego” miało przyjść z kręgów potężnych bankierów, którym prezydent chciał odebrać władzę nad pieniądzem. I tu dochodzimy do sedna – abstrahując od niedorzeczności „teorii bankiera”, żaden kolejny prezydent nie odważył się w sposób, w jaki próbował to zrobić Kennedy, podnieść ręki na amerykański system finansowy (de facto Rezerwę Federalną). Trzydziesty piąty gospodarz Białego Domu był ostatnim, który otwarcie zamierzał przywrócić systemowi równowagę.
    http://www.forbes.pl/jak-kennedy-pobil-sie-z-fed-o-srebrnego-dolara,artykuly,208431,1,1.html
    ==========

    Do poczytania……

    Upadek imperiów zaczyna się od psucia pieniądza.
    Dochody nie wystarczają na utrzymanie armii najemników….

  350. Bar Norte 23 listopada o godz. 18:45 Szpiegował Niemców, co jest godne i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Nie krył też radości po śmierci Bartoszewskiego, znanego wszystkim ze spiskowania z Niemcami.
    Jeśli zaś poruszamy bieżące sprawy z cyrku „Polska”, to nie możemy pominąć zwrotu akcji w dopiero co rozpoczynającej komisji sejmowej ds. Amber Gold. Wychodzi na jaw, że piramidka działała dzięki pisowskim prokuratorom. Miller też powołał komisję sejmową, która była początkiem końca jego partii. Zabawne, nieprawdaż?
    Szkoda, że występy obecnej ekipy skończą się przedwcześnie. Cieszyć się jednak nie ma z czego, ponieważ w drzwiach już stoją „politycy” pokroju Kukiza. W jakimś poprzednim wpisie zastanawiałem się nad opuszczeniem tego cyrku na stałe, ale widzę, że to i tak nic by nie dało. We Włoszech obywatele szykują sobie rządy króla Maciusia I (za Polityką), we Francji nawet jak nie Marine to Fillon, co na jedno wychodzi. Pozostają Niemcy. Jeśli Andżelika przegra, to ……………?

  351. wiesiek59
    24 listopada o godz. 10:04 pisze wprost niewprost i kapie sie w kolejnej teorii spiskowej.

  352. Waldek B
    24 listopada o godz. 10:36 to nic.

  353. Giez
    24 listopada o godz. 9:08 zapomina, ze intelektualisci wowczas i obecnie bez robotnikow, zwiazkow zawodowych nie byli i nie sa w stanie cokolwiek zdziialac.

  354. Giez
    24 listopada o godz. 8:48

    „Putin. 86 procent!!!!! Niesamowite poparcie”.

    Nie wiem ile masz lat i jak u ciebie z pamięcią, ale Gierek i Jaruzelski mieli zwykle po 98 proc. I to nie w sondażach, a wyborach. Nad takim poparciem to Putin musi jeszcze trochę popracować.

  355. Saldo mortale
    24 listopada o godz. 9:02

    „Mauro Rossi broni slusznie domniemania niewinnosci oskarzonego i zapomina o ofiarach …”.

    Chodzi ci, że wszyscy żydzi się obrażą, że jakiś matoł spalił kukłę?

    A pamiętasz?
    „Radwańskie w Izraelu – incydent zamieciony pod dywan”.
    (Rzepa 2013)”W czasie niedawnego meczu Polski z Izraelem w tenisowych rozgrywkach Pucharu Federacji, toczących się w kurorcie Ejlat, debel Agnieszki i Urszuli Radwańskich, czołowych zawodniczek świata, był lżony i wyzywany przez kibiców. Pod adresem Polek padały okrzyki: „Katolickie suki!”, o gwizdach, buczeniu i rzucaniu na kort papierowych samolocików nie wspominając. Ten mecz z Julią Glushko i Shahar Peer siostry Radwańskie wygrały 4:6, 6:3, 6:4, czym zapewniły Polsce zwycięstwo w turnieju – właśnie kosztem jego gospodyń – oraz awans do dalszych gier. Ale po tym sukcesie na twarzach Polek nie było widać radości. Pomeczowa konferencja prasowa trwała – niebywałe! – kilkadziesiąt sekund. Radwańska po paru zdawkowych i ironicznych zdaniach („Wszystko było perfekcyjnie zorganizowane”) wyszła z sali razem z siostrą i trenerem Tomaszem Wiktorowskim. O incydencie poinformował m.in. Dawid Celt, członek polskiej ekipy tenisowej”.

    Później na Slonie24 pewien bloger napisał: „W sieci nie ma już chyba żadnego filmiku z tego meczu! Za to pojawił się sugerujący, że kibice Izraela kochają Agnieszkę … Dziennikarze ciągle udają, że nie wiedzą jak zachowują się kibice Izraela. Dla jasności powtórzę: dla mnie to właśnie zachowanie dziennikarzy jest w tej sprawie najciekawsze …”.

  356. Rossi – w Smoleńsku ruskie kręcili z pogodą
    Rossi napisał:
    „Czyli rosyjska załoga Ił-76 nie mogła wylądować w podobnych warunkach, choć polska dała radę. A może w ogóle nie miała lądować? Jak widzisz ta pogoda postanowiła się zepsuć tylko na przylot Tu-154M-101. Pół godziny po katastrofie znów było słonecznie (co widać i na zdjęciach). A na drugim smoleńskim lotnisku w ogóle żadnej mgły w tym dniu nie było. Stąd zdiwienie kontrolerów „skąd ta mgła”? Masz jakiś pomysł tejot?”

    Mój komentarz
    Rossi, tejot ma pomysł – kapitan Tu-154M po komunikacie wieży, ze warunków do lądowania nie ma, miał obowiązek odlecieć na inne lotnisko. Mimo tego obowiązku został nakłoniony do sprawdzenia, cy ruska wieża mówi prawdę. I sprawdził. Na brzozie.

    Rossi ma inny pomysł – mimo komunikatu z wieży, że warunków do lądowania nie ma, to kapitan samolotu Tu-154M o statusie HEAD mógł spróbować.
    Ale heca!

    Otóż według przepisów tyczących się lotu HEAD, nie mógł próbować. Tu leży sedno wypadku.

    Rossi w swoim dowodzeniu, że ruskie kręcili z pogodą, co ma usprawiedliwić podejście próbne do lądowania wykonane we mgle nad ziemią (pułapie chmur oszacowanym przez kapitana Jaka-140 na 50 m) przez załogę Tu-154M, pomijasz skromnie komunikat wieży o braku warunków do lądowania.
    Jeśli wieża mówi, że warunków do lądowania nie ma, to komunikat taki jest prawnie wiążący. W tych warunkach Jak-40 lądując o mało co się nie rozbił, a Tu-154 jednak nie o mało co, tylko rzeczywiście się rozbił.

    Cóż tu dalej tłumaczyć?

    Czy ktokolwiek może być tak naiwny lub tak odważny, jak kapitan Jaka-40 (tu p..a jest, nam się udało, bo ja wiem, możecie spróbować) by zasugerować sprawdzenie samolotem napakowanym politykami na czele z prezydentem oraz dowództwem wojska, czy wieża mówi prawdę, czy nie?

    Rossi, Twoja argumentacja jest tragicznie głupia i agresywna. Twierdzisz, ze załoga Tu-154M mogła spróbować, bo tak zeznał kapitan Jaka-40, który przy lądowaniu o mało co nie rozbił swojego samolotu.
    Zeznania kapitana Jaka-40 wg smoleńskiej teorii są dowodem na to, że wszystko było OK. Kapitan Tu-154M miał prawo podejść we mgle bez zezwolenia wieży poniżej 100 m, tylko coś niespodziewanego się stało przy podejściu. Samolot zszedł na wysokość poniżej pasa lotniska (coś go wciągnęło w pułapkę, nie wiadomo co), a gdy już kapitan opanował stery i samolot odlatywał na drugi krąg, to ktoś, jakieś zapalniki uruchomiły serię wybuchów, które dwukrotnie urwały skrzydło oraz wielokrotne rozsadziły samolot od środka.

    Co jest najdziwniejsze w tych fantazjach wybuchowych smoleńskich, to to, że żadnych najmniejszych objawów wybuchów na szczątkach samolotu nie odnaleziono.
    Wybuchy zostawiłyby przede wszystkim ślady mechaniczne (charakterystyczne wygięcia poszycia i uszkodzenia innych elementów konstrukcyjnych) oraz solidne ślady głosowe w nagraniach rejestratora z kokpitu. Ani jednego, ani drugiego nie ma.
    Rossi, nie istnieją wybuchy delikatne, nie pozostawiające śladów mechanicznych, wybuchy tak delikatne, że i bezgłośne, niesłyszalne.

    To jest fakt, lecz Rossi twierdzi, że był na dożynkach w styczniu (są wybuchy delikatne i bezgłośne) i trzyma się swojej wersji.

    Rossi napisał:
    „„Po chwili przyszły tajemnicze osoby („witamy panów generałów”), które również zauważyły sprzeczność komunikatu wieży z fizyką i swoją obecnością i półsłówkami w rodzaju „siadaj, siadajcie” natchnęły załogę … ”
    Trzymasz się wersji, że kilku generałów weszło do kokpitu i mówiło „siadaj, siadajcie”. Chyba nie mógłbyś zostać posterunkowym MO nawet w Pcimu Leśnym, bo do tego wymagana była odrobina logiki w myśleniu. Słowa „siadajcie” padły zanim samolot znalazł się na ścieżce (patrz transkrypcja). Kiedy maszyna jest na ścieżce podejścia nikt nie może chodzić, wszyscy siedzą w pasach. „Siadajcie” padło z sąsiadującym z kokpitem salonki generałów, zarejestrował je mikrofon umieszczony blisko wejścia do kokpitu, którego drzwi były otwarte. To ustalono już parę lat temu.”

    Rossi, mijasz się z prawdą

    Zapisy z nagrania w kokpicie wg stenogramu krakowskiego:
    8:35:13,2 – Stewardessa melduje: „Pokład gotowy do lądowania”
    8:36:51,4 – „generałowie”
    8:36:53,4 – Kapitan: „Witamy”
    8:39:04,2 – Niezidentyfikowana osoba: „No, cześć.”

    Ktoś się pojawił w (przy kokpicie), nie jedna osoba, po tym, jak stewardessa zameldowała kapitanowi o pokładzie gotowym do lądowania. Meldunek stewardessy o pokładzie gotowym do lądowania oznacza, ze wszyscy siedzą na swoich miejscach (łącznie z najważniejszymi generałami i prezydentem, przypięci pasami do foteli.
    A tu w 1 minutę i 42 sekundy po takim meldunku dowódca kogoś wita w kokpicie. Kogo? Generała krasnoludków, który przyszedł popatrzeć, a może pomóc przy lądowaniu? W każdym razie w kokpicie w czasie podejścia do lądowania było co najmniej dwóch pasażerów bezprawnie opuszczających swoje miejsca i bezprawnie przeszkadzających załodze w podejściu do lądowania.

    Rossi, fantazjujesz niesamowicie o tym, że mikrofon w kokpicie mógł nagrać słowa wypowiedziane w salonce generałów.
    Rossi, takich cudów nie ma. Z jednej strony twierdzisz, że mikrofon ten nie nagrał dwóch wybuchów na skrzydle i innych wybuchów, bo hałas silników zagłuszył wybuchy, a z drugiej tłumaczysz, że ten sam mikrofon uchwycił słowa w salonce (pierwszej salonce dal VIPów), która znajdowała się za salonką prezydenta w odległości około 10 m od kokpitu i była dla mikrofonu w kokpicie odgrodzona dwoma drzwiami salonki prezydenta i częściowo drzwiami kokpitu. Jak to jest możliwe, że w kokpicie rozmowy nagrywały się stosunkowo słabo, a rozmowy z odległej salonki generałów zostały nagrane? Wybuchów ani śladu w nagraniu, a rozmowy generałów w salonce zostały uchwycone. Taki to był selektywny mikrofon w kokpicie. Czuły na rozmowy, nieczuły na wybuchy.

    Czego to smoleńczycy nie potrafią wymyślić. Niesłyszalne wybuchy i superczułe mikrofony rejestrujące rozmowy przez dwie ściany.
    Pzdr, TJ

  357. Waldek B
    24 listopada o godz. 10:36

    „Szpiegował Niemców, co jest godne i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne”.

    Po pierwsze nie wiesz co robił, jak czasach zimnej wojny Wiedeń tak teraz Berlin jest „stolicą wywiadów” w Europie. Po drugie, zarówno Niemcy (jak wszyscy inni) robią to samo. Nawet z krajem zaprzyjaźnionym nie wszystkie interesy ma się wspólne. Przemyśl, czy to jest normalne, że „Gazeta Wyborcza” z zemsty i/lub głupoty denuncjuje oficera wywiadu własnego państwa, które od ćwierć wieku jest niepodległe. A jeśli się z tego cieszysz i szydzisz, to może warto, abyś zasięgnął opinii lekarza.

  358. Mauro Rossi; 1:48 kto wygra to juz nie ma znaczenia.

    Dobrze by bylo aby zdetronizowano Trumpa wtedy bylaby wieksza
    rozroba a przeciez od czasow solidarnosci wiadomo ze,czym gorzej
    tym lepiej,nieprawdaz ?.

  359. Waldek B

    „Jeśli Andżelika przegra, to ……………?”

    Zastanawiam się czy rosnący w siłę konserwatyzm, nacjonalizm, ten cały regres, którego doświadczamy nie wciągnął nas w pewną pułapkę intelektualną.
    Myślę o nadawaniu nadzwyczajnego, nieuprawnionego znaczenia jednostkom – mam na myśli przywódców politycznych. Piszę to samokrytycznie, bo też łapię się na tym, że w tych kategoriach coraz częsciej interpretuję politykę.

    No ale jeśli odstąpimy od tego podświadomego, narzucanego nam „kultu jednostek” politycznych to sytuacja zupełnie inaczej wygląda.

    Na przykład twoje pytanie zamiast:
    „Jeśli Andżelika przegra, to ……………?”
    brzmiałoby:
    „Jeśli chadecja przegra, to ……………?”

    Przyznasz, że odpowiedź na to pytanie już nie brzmi tak złowieszczo, bo przecież zdarzało się, że chadecja przygrywała i świat polityczny się przecież nie zawalał.
    Na tle innych państw europejskich w kłopotach akurat Niemcom mimo pewnych błędów w polityce wewnętrznej udało się zachować sensowny, reprezentatywny, witalny system partyjny, który jest przecież sednem demokracji. To jest skutek owego „realpolitik” – stylu politycznego myślenia o którym nieraz z uznaniem pisałem.
    Tak więc Niemcy mają z czego wybierać kierując się swymi interesami politycznymi. Nie są skazani jak Francuzi na wybór „mniejszego zła” – między Marynią a Fillonem.
    W Niemczech AfD nie jest jedyną alternatywą wobec tzw „establishmentu” ale jedną z kilku alternatyw, bo są przecież partie systemowe a nie obciążone nieuchronnymi błędami rządzenia. To moim zdaniem wyklucza wariant w którym AfD mogłaby uzyskać samodzielną większość do rządzenia a zatem i kanclerza.
    Tak więc jeśli nawet chadecja przegra to powstanie inna koalicja – jak nieraz w historii tego kraju bywało. Co AfD, jesli przyjdzie je w tej koalicji uczestniczyć, skazuje na nieuchronne kompromisy czyli wygładzanie, łagodzenie swego radykalizmu politycznego.
    Jesli kanclerzem akurat nie zostanie Andżela to jej następca/następczyni (?) będzie również tymi kompromisami związany.

    Tak więc mimo ustrojowo silnej pozycji kanclerza w Niemczech demokracja nie „wisi” w tym kraju jedynie na jego osobie – w tym przypadku Andżeli, na jej indywidualności czy cechach osobowych.
    Więc jak na raziwe nie ma się o co bać.

    Ps. Oczywiście powyższe uwagi odnoszą się do aktualnej sytuacji, bo przecież diabli wiedzą co nam może przyszły rok przynieść – również w Niemczech.

  360. Rossi
    Tak całkiem prawdy to ty nie piszesz . Pod : „debel radwańskiej w izraelu” , można jednak znaleźdź informacje na temat tego sportowego wydarzenia. Poza tym twoje skargi wydają mi sie nieco obłudne. Przecież nie po to pozbyliśmy się poprawności politycznej i wywalczyli wreszcie wolność słowa , żeby teraz znowu je ograniczać.
    I nie udawaj , że nie wiesz, że właśnie w „waszej” Polsce miarą wolności słowa jest chamstwo.
    „Przecież wolno to chyba jeszcze powiedzieć” i tak dalej.
    Nie znasz tego ?
    http://ofsajd.onet.pl/newsy/izraelscy-kibice-zwyzywali-siostry-radwanskie-podczas-meczu-z-izraelem/hljsb

  361. Waldek B; 10:36.

    Jeszcze jest Australia,troche daleko ale to ostatni raj na ziemi
    chociaz pomalu ale systematycznie psuta przez amerykanow.

  362. Towarzyszu @Mauro Rossi, po hecy jaką zrobił z polskim wywiadem Antoni M (obecny minister samoobrony) nikt i nic nie jest w stanie bardziej ośmieszyć i skompromitować polskich służb specjalnych. Mało tego, gościu robi to nadal i jest całkowicie bezkarny (też za Polityką). Mniejsza z tym zresztą, bo uważam, że taki kraj jak Polska tajemnic żadnych nie ma i mieć nie będzie. Tu chodzi towarzyszu o rzecz zasadniczą, której nie pojmujesz swoim puchatkowym rozumkiem. Piszesz tu tyle na każdy temat, że dziwię się, iż obecna ekipa rządowa nie zatrudniła cię na jakiejś fajnej synekurce. A może się mylę i jednak….. Nie, ty to robisz całkiem darmo, jak przystało na ideowego towarzysza. Miłego pisania życzę.

  363. Ryposta Putina,zachod jak chce Rosje ugrysc to zawsze wysluguje
    sie najwnymi Polakami.

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1695950,Putin-o-rezolucji-PE-to-degradacja-demokracji

  364. tejot,

    Czego to smoleńczycy nie potrafią wymyślić. Niesłyszalne wybuchy i superczułe mikrofony rejestrujące rozmowy przez dwie ściany.

    To tylko wierzchołek góry lodowej. To ten sam sort, co kreacjoniści dnia siódmego. Przecież Maciej Giertych jest profesorem zwyczajnym.

  365. Bar Norte 24 listopada o godz. 12:51 Kiedyś już wyraziłem tutaj wątpliwość, czy ktokolwiek jest w stanie ocenić aktualny stan świata. Nie pytam, czy można przewidzieć z tego przyszłość, to niemożliwe. Wszystko będzie wiadomo już po faktach, a te dopiero nastąpią. Jestem o tym przekonany, a jednak też próbuję coś tam wieszczyć na przyszłość. Traktuję to jednak z przymrużeniem oka choć, zły rozwój wypadków w Polsce dotknie mnie tak samo, jak każdego innego obywatela. Kaczyński i jego bezkrytyczni wyznawcy odczepili od głównego składu wagon „Polska”, który jedzie jeszcze w tym samym kierunku co UE, ale widać gołym okiem, że się oddala.
    Zgadzam się, że nigdy tak nie jest i nie było, żeby cała polityka w demokratycznym kraju wisiała na jednej osobie. Historia zna jednak przypadki, że takie osoby kreuje sytuacja społeczna i wtedy wszystko się zmienia. Popatrz na Polskę. Przecież nawet wyborcy PiS nie wybierali Kaczyńskiego na naczelnika państwa, którym on faktycznie zarządza. Słabe w tym co napisałem jest to, że tu w Polsce przygodę z ustrojem demokratycznym rozpoczęto całkiem niedawno i być może dlatego prezesowi tak łatwo to przyszło.
    A czym ja się tak naprawdę martwię? Ano tym, że zamiast ograniczonej suwerenności w UE, Polska a tym samym ja staniemy się częścią ruskiego mordoru.

  366. Jacobsky
    24 listopada o godz. 13:03
    tejot,
    Czego to smoleńczycy nie potrafią wymyślić. Niesłyszalne wybuchy i superczułe mikrofony rejestrujące rozmowy przez dwie ściany.
    To tylko wierzchołek góry lodowej. To ten sam sort, co kreacjoniści dnia siódmego. Przecież Maciej Giertych jest profesorem zwyczajnym.

    Mój komentarz
    Teorie spiskowe smoleńczyków funkcjonują od lat, są wzmacniane hucpami w rodzaju konferencji naukowych smoleńskich, pochodów, obchodów miesięcznic, pomników, itd. Przeciętny obywatel trudno się rozeznaje w tym wszystkim i z reguły przyznaje rację tym, którzy są głośniejsi, bardziej bezczelni, bardziej rozreklamowani.

    Charakterystycznym dla Umęczonej jest reakcja społeczna – obojętność, niechęć do wszelkich spraw publicznych z wyjątkiem tych sensacyjnych, celebryckich oraz reakcja środowisk naukowych, technicznych, politycznych. Milczenie i bezradność.

    Na tak uprawionym poletku hulają propagandyści, którzy mówią byle co, byle jak, głośno, zuchwale, urągliwie. Społeczeństwo, a w nim środowiska naukowe i techniczne, tulą uszy po sobie wedle starej folwarcznej zasady – a po co się wychylać, przyjdzie ekonom i przywali w plecy.

    Smoleńskie teorie w końcu się wypalą, zużyją się politycznie. Jak dotychczas jednak obserwujemy ich intensywną eksploatację przez polityków, choć coraz bardziej rozpadają się im w rękach, wyłażą z nich grube szwy sprzeczności, odpadają łaty kłamstw, dla społeczeństwa staja coraz bardziej mgliste, oddalone, zapomniane.

    Na tym zapomnieniu próbuje jechać Rossi, brnie w fantazje o wielokrotnych wybuchach w samolocie Tu-154M, w tym o wybuchach od zapalników bezwładnościowych, w kłamstwa o dziwnej mgle na lotnisku Korsaż w Smoleńsku, mgle, której gdzie indziej nie było, a po półgodzinie się okazało, że nad Korsażem świeci słońce. Jest to czytelna aluzja, że lotnisko Korsaż zostało zamglone sztuczną mgłą.

    Rossi ma nadzieję, że im dalej od zdarzenia, im więcej upłynęło czasu, tym bardziej popada ono w zapomnienie i można pleść o takim zdarzenia najróżniejsze dyrdymały. Lud się nie zorientuje.

    Smoleńczycy liczą bardzo na obojętność społeczeństwa i środowisk naukowych oraz na zapominanie.
    Nie ustają w wysiłkach by kłamać, oszukiwać, robić z ludzi durni, wciągać naiwnych do swojej rzeczywistości równoległej, przerabiać ich na sekciarzy.
    Pzdr, TJ

  367. tejot
    24 listopada o godz. 12:43

    „Zapisy z nagrania w kokpicie wg stenogramu krakowskiego:
    8:36:51,4 – „generałowie”
    8:36:53,4 – Kapitan: „Witamy”

    Przecież nie przypadkiem podane to wycieniowaną czcionką, a nie niebieską. Niebieską rozmowa załogi, reszta jest tłem dochodzącym do kabiny przez otwarte drzwi. Było to zanim samolot wszedł na ścieżkę podejścia.

    8:36:59,1 – Nawigator: cztery mile od osi.

    „kapitan Tu-154M po komunikacie wieży, ze warunków do lądowania nie ma, miał obowiązek odlecieć na inne lotnisko”.

    Czy to nie rosyjski nawigator mówi?
    8:39:36,7 – rosyjski nawigator: podwozie, klapy wysunięte, polski sto jeden
    8:39:40,4 – rosyjski nawigator: pas wolny

    Kapitan miał obowiązek trzymać się procedur lotniczych. Sprawdzić, czy są warunki do lądowania. W drugiej kolejności krążyć w okolicy przez 30 min. wiec dolot do pasa w niczym tu nie przeszkadzał, nawet pomagał przy powtórnym wektorowaniu na ścieżkę. Dopiero w trzeciej kolejności było lotnisko zapasowe, a w czwartej powrót na Okęcie. Pogoda jest z natury zmienna, nie ma znaczenia co było 5 minut wcześniej. Ważne jest ile widać kiedy samolot dolatuje do progu pasa. Chyba że lotnisko zostaje zamknięte. Ale nie zostało, pułkownik Krasnokutski, który nadzorował kontrolerów przecież do tego by nie dopuścił, prawda? Po coś tam był, jak myślisz, po co? Wyraźnie mówił, że trzeba sprowadzić samolot do standardowej wysokości 100 m.

    W kwestii zamknięcia lotniska, pisałeś, że tego się nie praktykuje. I jak ci wierzyć? Bo specjaliści wiedzą, że jest inaczej:

    Por. A. Wosztytl: „Staliśmy w okolicy 180 m od wieży. W momencie, kiedy przyszła ta druga warstwa mgły w płatach, nawiana na lotnisko, zaczęliśmy już słabo widzieć. Na moje polecenie śp. chorąży Remigiusz Muś poszedł do samolotu i poinformował załogę Tu-154M, że widać 200 m. Widzialność 200 m dla tego lotniska była widzialnością, która nie pozwalała na wykonanie bezpiecznego startu. Ograniczenia minimalne zostałyby w tym momencie przekroczone, więc lotnisko powinno było być zamknięte”.

  368. Normalnie, ruskie zmusili Polaków do lądowania, a potem ich jeszcze wybuchli. No, to ci dopiero 🙁

  369. tejot
    24 listopada o godz. 14:12

    Przeczytałeś linkowaną wyżej opracowanie Michała Jaworskiego na temat trajektorii tupolewa w ostatnich sekundach? Czy za trudne?

    A prezentację K. Nowaczyka? W sumie to łatwa w odbiorze.
    Jak byś nie kombinował samolot przeleciał nad brzozą i nawet z boku.
    Zatem, co było powodem katastrofy?

    Dr G. Szuladziński absolwent Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej (1965) nie pozostawia wątpliwości:

    ― Stopień rozwarcia blach kadłuba jest miarą energii materiału, który eksplodował.Główne części wyglądają tak, jakby niewiele zostało we wnętrzu poza samą konstrukcją. Zawartość została „wydmuchnięta”

    ― gwałtowne przyspieszenie pionowe, ok. 0.78 g, skierowane w dół względem samolotu, jakie zanotowały przyrządy.

    ― niektóre ciała rozerwane na kawałki. Wielka ilość ludzkich szczątków. Ubrania czasem zerwane, a czasem poszarpane na charakterystyczne strzępy.

    ― Wszystkie te skutki obserwuje się, gdy koło grupy ludzi następuje wybuch ładunku typu HE (wysokoenergetyczny materiał wybuchowy).

    ― Ostatni punkt zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ nie ma innego zjawiska fizycznego prócz wybuchu, które mogłoby takie skutki spowodować. Gwałtowne zderzenie, w zakresie prędkości występujących tutaj, może spowodować zerwanie odzieży, ale nie takie jej postrzępienie.

    „Śmiertelność wywołana pierwotnym wybuchem w zamkniętej przestrzeni może osiągnąć 100 proc. w porównaniu z obszarem otwartym. („Uszkodzenie mózgu jako następstwo fali ciśnieniowej po wybuchu”, s. 12 praca: Ryszard Żukiel, Stanisław Nowak, Roman Jankowski, Rafał Piestrzeniewicz, Anna-Maria Barciszewska z Katedry i Kliniki Neurochirurgii i Neurotraumatologii UM im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu kierownik: prof. dr hab. med. Stanisław Nowak)

  370. GajowyM.
    24 listopada o godz. 14:27

    „Normalnie, ruskie zmusili Polaków do lądowania, a potem ich jeszcze wybuchli. No, to ci dopiero”.

    Spróbuj coś merytorycznie, rechot jest mało interesujący.

  371. Waldek B
    24 listopada o godz. 13:32

    „Kaczyński i jego bezkrytyczni wyznawcy odczepili od głównego składu wagon „Polska”, który jedzie jeszcze w tym samym kierunku co UE, ale widać gołym okiem, że się oddala”.

    Popełniasz zabawny błąd poznawczy. Za komuny sekretarze partyjni utrzymywali, że innej Polski jak komunistyczna być nie może ― jak Polska to komunistyczna. Pewnie pamiętasz słowa Jaruzelskiego: „Polska będzie socjalistyczna, albo nie będzie jej wcale”. Ta zbitka dość szybko okazała się fałszywa. Ty zaś dziś sądzisz, bo tak wdrukowano ci do głowy, że jak UE to tylko taka jak obecnie, lewicowo-liberalna. A przecież nie jest to prawdą, zresztą w polityce nic nie jest raz na zawsze, a czas robi swoje. Breżniew (pokolenie wojenne) nawet nie mógł myśleć o zjednoczeniu Niemiec, co dla Gorbaczowa (pokolenie powojenne) było czymś najzupełniej normalnym. Były czasy kiedy UE nie była lewicowo-liberalna, a teraz nadchodzą, kiedy taką być przestanie. Nie można utożsamiać aktualnej politycznej ekipy z państwem, czy organizmem ponadpaństwowym. Pokolenie’ 68 poniosło widowiskową klęskę i właśnie odchodzi, a UE pozostaje, choć w głębokim kryzysie.

  372. Waldek B

    „Popatrz na Polskę. Przecież nawet wyborcy PiS nie wybierali Kaczyńskiego na naczelnika państwa, którym on faktycznie zarządza”.

    Wyborcy wybierali nie Kaczyńskiego ale to co zaoferował im PiS – co oczywiste z Kaczyńskim ukrytym w pakiecie.
    O wyborze zadecydowały nie tyle cechy osobowe „wierchuszki” tej partii co interesy polityczne grup społecznych wcześniej politycznie marginalizowanych.

    Dowodzą tego wysokie notowania PiS po roku rządzenia. Przy całym dystansie do sondaży trzeba uznać, że interesy tych grup PiS stara się zaspokoić – świadczy o tym utrzymujące się poparcie. Mimo budzącej duże wątpliwości polityki, którą ta partia prowadzi – np w sprawach międzynarodowych. Czy ekscesów jej polityków.

    Opozycja parlamentarna, którą PiS ewidentnie lekceważy ma za sobą już chyba ze 150 przegranych głosowań – co oczywiste bez najmniejszego wpływu na decyzję obozu władzy.

    Ale w dwóch przypadkach w try miga zmianę decyzji politycznych PiS wymusiła „ulica” – w najogólniejszym pojęciu. Chodziło o podwyżki uposażeń parlamentarzystów i najwyższych urzędników państwa oraz zaostrzenie ustawy aborcyjnej. W tych przypadkach PiS ustapił z podkulonym ogonem bo wkurzyła się również znacząca dla sprawowania wladzy część jego elektoratu.

    Wniosek z tego jest jeden: klucz do odzyskania wpływu politycznego na państwo (wybory) na różnych obszarach jest w pozyskaniu znaczącej politycznie częsci elektoratu PiS – owych grup przez lata politycznie marginalizowanych.
    Ale nie sądzę by można ich było zainteresować czy zbyć problemami dotąd podejmowanymi przez liberalną opozycję – typu „naczelnik Kaczyński kierujący państwem z tylniego siedzenia”.
    Dla tych grup społecznych to nic nie znacząca abstrakcja, bo to się nie przekłada na ich polityczne interesy. Im jest po prostu obojętne kto i z jakiego siedzenia je zaspokaja.

  373. @Mauro Rossi
    24 listopada o godz. 14:34

    Merytorycznie lepiej niż ty?! Nie ma takiego speca 🙄
    Ekshumuj dalej te swoje smoleńskie kocopały, a ja poczekam.
    Może w końcu się spocisz od walenia w klawisze i włączysz chłodzenie rozumu?
    Nie wiem, gdzie zauważyłeś rechot w mojej smutnej konstatacji.
    Zmusili, wybuchli, dobili!!!
    A świat przygląda się obojętnie 🙁

  374. Jacobsky
    24 listopada o godz. 13:03

    „To ten sam sort, co kreacjoniści dnia siódmego. Przecież Maciej Giertych jest profesorem zwyczajnym”.

    Przypominasz człowieka, który nie wierzy w prawo ciążenia, że strachu, że może przewrócić się i potłuc. No może, ale też musi z tym żyć.

    Linkowałem (23 listopada o godz. 22:24) tekst Jaworskiego i prezentację Nowaczyka. Tam nie ma giertychowych ględów, tylko fizyka i matematyka.

    Nie ma żadnego znaczenia, czy fizyka i matematyka skłaniają cię do okrzyków: apage satanas! Smoleński las Birnam kroczy, zbliża się nieuchronnie.

  375. Bar Norte
    24 listopada o godz. 15:05

    „Ale w dwóch przypadkach w try miga zmianę decyzji politycznych PiS wymusiła „ulica (…) zaostrzenie ustawy aborcyjnej. W tych przypadkach PiS ustapił”.

    Przypominam, to nie był projekt PiS, Kaczyński był za zachowaniem status quo. Biskupi w większości też. Po drugie ulica była podjudzana kłamstwami na temat projektu obywatelskiego. Media kłamały, że karane będą kobiety, a chronione będzie dziecko, nie kobieta. To zwykłe kłamstwo, gdyż w projekcie ustawy właśnie kobiety były chronione, dlatego, że ich zdrowie i życie jest gwarancją przeżycia dla dziecka. Karany miał być proceder zamawiania dzieci u tzw. surogatek i dokonywania aborcji, jeśli zamawiający (zwykle pary homoseksualne) po kilku miesiącach się rozmyślą. Są takie przypadki.

    Kiedy kłamstwa zostały obnażone protesty się skończyły. Wytatuowane prowodyrki też chyba się zmęczyły.

  376. GajowyM.
    24 listopada o godz. 15:09

    „Ekshumuj dalej te swoje smoleńskie kocopały, a ja poczekam”.

    Od tego rechotu już chyba stajesz się żabą?

  377. Mauro Rossi

    „Kiedy kłamstwa zostały obnażone protesty się skończyły”

    Przykro mi Mauro ale się mylisz.
    Protest w skali masowej został zakończony (zawieszony) gdy protestujące osiągnęły zamiarzony cel tj wycofanie projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego z kontrolowanego przez PiS parlamentu.

    Oczywiście, że ta akcja siłą rozpędu czy bezwładności jeszcze trwała dogasając. Tym bardziej, że wiele środowisk miało chrapkę by się dalej grzać w tej energii politycznej. Na przykład jedna z blogerek Polityki snuła wizje organizacji „czarnych protestów” robotnic w obronie ciemięzonych podatkami przedsiębiorców – co mnie nieźle ubawiło.

    Tym niemniej momentem kluczowym dla jego trwania było wycofanie projektu.

  378. Rossiego wędrówki po bujdach smoleńskich ciąg dalszy
    Mauro Rossi
    24 listopada o godz. 14:21
    tejot
    24 listopada o godz. 12:43
    „Zapisy z nagrania w kokpicie wg stenogramu krakowskiego:
    8:36:51,4 – „generałowie”
    8:36:53,4 – Kapitan: „Witamy”
    Przecież nie przypadkiem podane to wycieniowaną czcionką, a nie niebieską. Niebieską rozmowa załogi, reszta jest tłem dochodzącym do kabiny przez otwarte drzwi. Było to zanim samolot wszedł na ścieżkę podejścia.

    Mój komentarz
    Rossi, za przeproszeniem palisz głupa.
    Te przywitania generałów w kokpicie nastąpiły dokładnie w 1 minutę i 37 sekund po tym, jak stewardessa zameldowała kapitanowi gotowość pokładu do lądowania, co oznacza, że nikt nie miał prawa, Rossi, nie miał prawa, szwendać się po samolocie. Żaden generał nie miał takiego prawa.

    Drugie palenie głupa przez Rossiego.
    Piszesz, że te słowa nie są wydrukowane na stenogramie z kokpitu niebieską czcionką, co ma rzekomo oznaczać, ze były tłem.
    Niebieską czcionką jest wydrukowane słowo kapitana ”Witamy”, po słowie „generałowie” („generałów”). Kogo przywitał kapitan w kokpicie, jak nie generałów?

    Są to słowa nagrane przez mikrofony w kokpicie i nie były żadnym tłem tylko realnymi słowami wypowiedzianymi z okazji przybycia generałów z wizytą do kokpitu w czasie podejścia do lądowania, które to przybycie było drastycznie sprzeczne z przepisami lotniczymi, sprzeczne z prawem.
    Gdy stewardessa zameldowała o gotowości pokładu do lądowania, od tego momentu wszyscy byli zobowiązani siedzieć przypięci pasami na swoich fotelach. Czy generałów przepisy nie obowiązywały? Jak widać z zapisu – nie obowiązywały.

    Rossi napisał niewinnie brzmiące zdanie, które jest nieprawdą od początku do końca:

    „Kapitan miał obowiązek trzymać się procedur lotniczych. Sprawdzić, czy są warunki do lądowania.”

    Jeśli wieża zakomunikowała, że warunków do lądowania nie ma, to kapitan nie miał żadnego obowiązku sprawdzania, czy jest mgła we mgle i ile tej mgły we mgle jest, tylko miał obowiązek odlecieć na inne lotnisko.

    Instrukcja dla lotu o statusie HEAD mówi:

    „Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być wykonywany poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota, statku powietrznego i lotniska”.

    Wieża zakomunikowała, ze warunków minimalnych nie ma. Czyż sytuacja nie była jasna dla dysponenta lotu i generałów, że musieli bezprawnie wejść do kokpitu, by kapitan poczuł się uprawniony do podejścia do lądowania bez warunków minimalnych? Palenie głupa w tym przypadku skończyło się tragicznie.

    Rossi napisał:
    „Linkowałem (23 listopada o godz. 22:24) tekst Jaworskiego i prezentację Nowaczyka. Tam nie ma giertychowych ględów, tylko fizyka i matematyka.”

    Rossi, tekst Jaworskiego i prezentacja Nowaczyka, to nie fizyka i matematyka. To fizyka smoleńska, czyli czystej wody spekulacje. Matematyka nie ma tu nic do rzeczy.
    Pzdr, TJ

  379. Rossi
    czyś ty się z Wieśkiem na łby pozamieniał ?
    On też już naukowo, brzytwą Ockhama, Orbana na nowego guru UE wytypował .

  380. tejot z godziny 16:28
    Podziwiam za tłumaczenie Rossi-emu , Powtarzanie ,powtarzanie ,a może ten człowiek coś zrozumie ?!
    Pozdrawiam

  381. Bar Norte
    chętny symetrysta nie może odpuściścić POPiSowi, a ja skolei nie mogę się nacieszyć jak nasza narodowa prawica i lewica blogowa , się scalają . Na początku niby niewinnie odwrócone , jak się stykali, to przypadkowo i tylko tyłkami , ale w międzyczasie to tak się im ideologicznie te dupy zrosły , że tylko jeszcze ruchem gałek ocznych , mogą próbować sugerować, że nie spozierający, ku tej samej ; świetlanej przyszłości .

  382. Bywalec 2

    „nie mogę się nacieszyć jak nasza narodowa prawica i lewica blogowa , się scalają ”

    A w czym zauważasz to „scalanie”?

  383. Bar Norte
    W w

  384. @Waldemar
    24 listopada o godz. 16:48

    Na to bym nie liczył. Rossi nie jest tu, bo łaknie wiedzy. On tę wiedzę dawno wchłonął w wersji smoleńskiej, na inne wersje nie ma już miejsca, chyba żeby reset… Ale nie w tym przypadku. Zostało udowodnione ponad wszelką miarę.

  385. ”Wieża zakomunikowała, ze warunków minimalnych nie ma…..”

    Gorzej. Przez przelatujące tamtędy statki powietrzne (gdyby nie samoloty to by zapewne wysłali gołębie pocztowe) wieża poinformowała o tym TU-154, więc przynajmniej od Mińska począwszy lot był jednym wielkim łamaniem prawa.

    Dodam od siebie – gdy czterech oficerów w obecności i za wiedzą swojego przełożonego dokonuje ciężkiego łamania prawa, to odpowiedzialność ponosi przełożony. Tak jak bzdurą są ”naciski”. ”Nacisk” generała na podległego mu kapitana nazywa się w wojsku – rozkaz.

    Dokładnie to wyklucza jakiegokolwiek zamachu – nikt planując zamach nie może liczyć, że załoga przekroczy wszelkie prawo (chyba, że generał Błasik należał do zamachowców i był to lot samobójczy).

    Dziwnym trafem ta elementarna logika nie dotarła do prawników komisji Millera (w randze profesora prawa) – twierdzą oni w raporcie, że do wysokości 100 metrów lot był zgodny z prawem . W tym celu mylą paragrafy, analiza pozostałych paragrafów zaś świadczy o braku czytania z zrozumieniem.

    Dzieje się to za pozwoleniem ”środowiska” – np. gdy jeden dzień po opublikowaniu raportu na blogu p. Paradowskiej poprosiłem komentatora o nicku Lex o spojrzenie na interpretację prawa w wykonaniu komisji – znikł na kilka miesięcy.

    Więc jeśli Macierewicz i Rossi mogą dalej snuć swoje dyrdymały , to jest to logiczna konsekwencja niechęci wyjaśnienia katastrofy ze strony komisji Millera.

    Co gorsza to wiadomo przynajmniej od czasu

  386. Waldemar
    24 listopada o godz. 16:48
    tejot z godziny 16:28
    Podziwiam za tłumaczenie Rossi-emu , Powtarzanie ,powtarzanie ,a może ten człowiek coś zrozumie ?!

    Mój komentarz
    Ten człowiek rozumie, że z fizyką nie wygra, więc podstawia w swoich dowodzeniach w miejsce fizyki fizykę smoleńską. To taki chwyt propagandowy pod naiwny lud.
    Jego zapewnienia, że tak nie było, jak opisane jest w raportach MAK i Millera, są oparte na fizyce smoleńskiej i są skierowane do tych, którzy uważali i uważają nadal, że tak nie było. Są to zapewnienia obliczone na podtrzymanie patriotycznego przekonania, ze nasi lecieli w Smoleńsku dobrze (mimo, że na lotnisku „p…a jest” – jak orzekł kapitan Jaka-40, który o mało co się nie zabił lądując we mgle i bez pozwolenia wieży), tylko w tym prawidłowym locie przeszkodziło naszym wykonanie tajnej, wspólnie podjętej przez Tuska z Putinem na molo sopockim decyzji, by przerwać wreszcie pasmo sukcesów prezydenta LK, zakończyć sprawę definitywnie, każda metoda jest dobra.
    Trzeba było uzbroić się w cierpliwość – aż trafi się okazja. Bomby już były zainstalowane w kadłubie Tu-154M i na skrzydłach. Czekały na odpalenie od wielu miesięcy.

    Po przybiciu piątki z Putinem Tusk wykonywał swoje zadanie, Putin swoje, to znaczy wydali odpowiednie dyspozycje i czekali. Okazja trafiła się w Smoleńsku. Procedura zamachu została błyskawicznie uruchomiona 10 kwietnia 2010 o świcie. W okolice lotniska wyruszyły kolumny cystern z helem, ze sztuczną mgłą, działa elektromagnetyczne zostały zaktywizowane. Radiolatarnie bliższa i dalsza stały się mobilne, brzoza postawiona w stan najwyższej gotowości, co oznacza, że buldożery ja bez nikakich złamały by upozorować zderzenie z samolotem. Itd., itp.

    I… stało się to co się stało w Smoleńsku – definitywna likwidacja wybuchowa polskiej elity z następnymi działaniami maskującymi i fałszującymi – fałszowanie wrakowiska (przenoszenie szczątków samolotu, zakopywanie odłamków), fałszowanie sekcji zwłok, zapisów w czarnych skrzynkach, fałszowanie wszystkiego co tylko można, by zmylić komisje.

    Komisja MAK musiała się zmylić w takim kierunku, jak nakazano jej, to wiadomo. Komisja Millera zmyliła się łatwiej, bo z głupoty. Nie potrafiła nic innego, jak przepisać raport MAKu i ogłosić go, ze to jest raport własny komisji Millera

    Tylko jedna jedyna komisja (zespół) Macierewicza nie dała się nabrać na takie numery, wywęszyła od razu co jest grane, zabrała się do roboty i aby dać odpór fałszerstwom, wymyśliła fizykę smoleńską, twór przy pomocy którego była zdolna skosić wszystkie zapisy w czarnych skrzynkach, rozmowy, parametry, TAWSy, FMSy, ułożenia szczątków na wrakowisku, sekcje zwłok, zdemaskować umowę Tuska z Putinem na molo i inne drobniejsze rzeczy, które są jeszcze dopracowywane przez Szuladzińskiego, Biniendę, Nowaczyka i dziesiątki innych profesorów doktorów należących do zgromadzenia smoleńczyków.
    Pzdr, TJ

  387. Bar Norte.
    Przepraszam, ręka mi się omsknęla, miałe ważny telefon , na który czekałem.
    Oczywiście chodziło mi o Wieśka i Rossiego, którzy mimo całkiem innych założeń dochodzą do tych samych wniosków.
    Niestety nie mam teraz czasu na rozwiniecie tematu . Wybieramy się do kina na „I, Daniel Blake”, Ken Loach .

  388. tejot,

    Rossi, tekst Jaworskiego i prezentacja Nowaczyka, to nie fizyka i matematyka. To fizyka smoleńska, czyli czystej wody spekulacje. Matematyka nie ma tu nic do rzeczy.

    Dzieki, tejot.

    Dodam, ze w szkole wiele razy trafialo mi sie poslugiwac matematyka i fizyka w dobrej wierze i w przeswiadczeniu glebokiej slusznosci, ale niestety nie zawsze efekty otrzymane znajdowaly uznanie w oczach nauczycieli, gdyz obiektywnie rzecz biorac gdzies tam pobladzilem. Glownie dlatego, ze matematyka i fyzyka nie wlasciwie zastosowane daja takie same rezultaty gadki Giertycha o dinozaurach, co to za ludzmi sie uganialy.

  389. Bywalec 2

    Dobry wybór filmu. Myslę, że bedziesz zadowolony.

  390. tejot
    24 listopada o godz. 16:28

    „nikt nie miał prawa… szwendać się po samolocie”.

    Musisz sobie zapamiętać, że CVR rejestruje głos, a nie zdjęcia z pokładu samolotu. A czy ktoś się szwendał to tylko twój domysł niczym nie poparty, a nawet gdyby się szwendał od tego samolot nie spada, najwyżej szwendający nabije sobie guza. Skoncentruj się na istocie rzeczy, a nie na wątkach pobocznych, tak naprawdę są one bez znaczenia.

    „Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być wykonywany poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota, statku powietrznego i lotniska”.

    Cytujesz, ale bez zrozumienia. Lot odbywał się („był wykonywany”) przy maksymalnej widoczności. Pogoda pogorszyła się po minięciu granicy białoruskiej. Warunki minimalne dotyczą startu i lądowania. Samoloty komunikacyjne latają zwykle powyżej 10 tys. km. Po to jest wysokość decyzji, aby sprawdzić, czy warunki są co najmniej minimalne.

    „Wieża zakomunikowała, ze warunków minimalnych nie ma”.

    Co oznacza: w danym momencie nie ma. Jak będzie za 5 minut to inna sprawa. Po to jest wysokość decyzji, aby sprawdzić zmienne z natury warunki nie teoretycznie, a praktycznie. I nie z dołu tylko z góry, oświetlenie pasa lepiej widać z góry niż z dołu. Mogło być odwrotnie, warunki są dobre, samolot dochodzi po ścieżce do 200 m i nagle okazuje się, że warunki szybko się pogorszyły i są złe. Ale za chwile znów mogą się zmienić. Jakie dokładnie są oficjalne minimalne warunki na lotnisku w Smoleńsku Północny to Rosjanie nie chcieli powiedzieć.

    Jedno z pytań pytania KBWLP do strony rosyjskiej, z 19 grudnia 2010:
    1/ Dokument określający minimalne warunki lotniska Smoleńsk „Północny” do lądowania.
    ― Nie otrzymano.
    Ale nieoficjalnie, wiadomo, że kilka lat przed katastrofą wysokość decyzji na tym lotnisku wynosiła 70 m. Zachowała się w archiwum PW karta podejścia w której to stoi jak byk.

    „tekst Jaworskiego i prezentacja Nowaczyka, to nie fizyka i matematyka. To fizyka smoleńska, czyli czystej wody spekulacje. Matematyka nie ma tu nic do rzeczy”.

    Pozostaje ci żyć w przekonaniu, że ziemia jest płaska i opiera się na grzbiecie gigantycznego żółwia. Każdy ma własny światopogląd na swoją miarę.

  391. Indoor prawdziwy
    24 listopada o godz. 17:44

    „przynajmniej od Mińska począwszy lot był jednym wielkim łamaniem prawa”.

    Znów zaczynasz trollować? Wiesz na jakiej wysokości odbywał się lot, czy nie wiesz? Były tam jakieś chmury burzowe? Leciał w kierunku Smoleńska za którym jest Moskwa z dwoma lotniskami, z boku jest Twer, z tyłu Mińsk, a jeszcze bardziej z tyłu Okęcie. Mylisz samolot z balonem, łagodnie ujmując.

    Ruski torlling powinien mieć jakieś granice, nie sądzisz? Czytałeś raport PE nt. propagandy Rosji, jeśli nie to polecam lekturę i wnioski dla siebie.

  392. „kilka lat przed katastrofą wysokość decyzji na tym lotnisku wynosiła 70 m.”
    „Kilka lat” znaczy ile?
    Może było wtedy jeszcze czynne?
    A gdyby nadal było 70 m, to co by to zmieniło? Skoro żaden z pilotów nie miał uprawnień do schodzenia we mgle poniżej 120 metrów?
    Tu-154M zszedł poniżej tej wysokości (70 m) czy nie?

  393. Ataki z 9/11 wywołały również obłędną odpowiedź administracji Busha w postaci katastrofalnej wojny z terrorem, która przyniosła ze sobą szalone fantazje o ustanowieniu opartego na bagnetach Pax Americana, najpierw na Bliskim Wschodzie, a potem może i na całym świecie. Ta odpowiedź dała nam wojny w Afganistanie i Iraku, programy zdalnego mordowania z dronów na sporej części naszej planety, budowę bezprecedensowego państwa globalnej inwigilacji, takie rozszerzenie sfery tajności, że większa część działalności rządu została ukryta przed konstytucyjnym „Narodem”, oraz imperialną degrengoladę która wrzuciła biliony dolarów (często na prywatne armie najemników) w bezdenną otchłań. Dokładnie wszystkie wymienione czynniki sprzyjają sianiu chaosu.
    http://mediumpubliczne.pl/2016/11/imperium-chaosu-prezydencie-trumpie-zakonczy-sie-amerykanski-eksperyment-wolnoscia/
    ==========

    Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej……

  394. Podczas gdy system polityczny próchnieje od środka, a armia wciąż wydaje biliony na produkcję nowych bezsensownych systemów uzbrojenia, infrastruktura sypie się w zakresie, który kiedyś byłby nie do pomyślenia.

    Podobny proces dotyka struktur państwowych nie związanych z „bezpieczeństwem”, szczególnie zaś Kongresu. Tymczasem jedna z dwóch dominujących partii politycznych rozpoczęła kampanię „spalonej ziemi” przeciwko drugiej i przeciwko idei demokratycznych rządów kompromisu umożliwiających zrobienie czegokolwiek konstruktywnego. Równocześnie partia ta rozpadła się na pomieszane, skłócone z sobą coraz bardziej ekstremalne frakcje, co w ostatecznym rozrachunku umożliwiło cudaczną, celebrycką prezydenturę chaosu.

    To oczywiste, że nie można porównywać Stanów Zjednoczonych z ich bogactwem i potęgą do Afganistanu, Libii, Jemenu czy Somalii. Ameryka jest wciąż prawdziwym supermocarstwem, dysponującym wielką potęgą i ogromnymi zasobami. Mimo to, wybory prezydenckie wykazały, że „imperium chaosu” wróciło do źródła, do domu. Rozsiadło się solidnie, na długi czas. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

  395. Myślę, że ten spór pt. „Katastrofa czy zamach” można bardzo łatwo zakończyć. PiS oraz rodziny pisowskich i nie pisowskich, ale okołopisowskich ofiar katastrofy, obstają przy zamachu, natomiast rodziny eseldowsko-paltoformiano peeselowskie uważają, iż był to zwykły wypadek komunikacyjny – w związku z tym siły polskiej sceny politycznej powinny się porozumieć i podjąć w Sejmie uchwałę, że pisowcy i okołopisowcy, tudzież pozostali patrioci, zostali zamordowani, natomiast reszta hołoty czyli postkomuniści (SLD-PO-PSL) – normalnie zginęli. I wtedy wszyscy będą zadowoleni, ażeby „poległym” dodać prestiżu, żeby ich „polegnięcie” było jeszcze bardziej tragiczne, warto w uchwale zaznaczyć, że zginęli od sztucznej mgły, złego naprowadzania, bomby helowej, neutronowej, klasycznej trotylowej, parówkowej, próżniowej, jadu kiełbasianego, salmonelli, padaczki z kokluszem, porażenia magnetycznego, zestrzelenia przez BUK-a, oraz tzw. strzałów katyńskich, czyli prościutko w potylicę – wszystko to jednocześnie rzecz jasna.

  396. Bar Norte, 15:05
    Chomik jareczek i caly gang wladzy ( razem ze rodzinami w spolkach panstwowych i panstwowo- prywatnych ) w naszej republice ziemniaczanej sa ustawieni dzieki dobrodziejstwu CIA na cale pokolenia i nie boja sie o swoja przyszlosc wedlug zasady ,, Czy sie stoi, czy sie lezy ”. dzieki wyprobowanej w starszych plutokracjach metodzie obotowych dzrzwi miedzy wladza a sektorem prywatnym .
    Maja zapewnione dekady pasozytowania na spoleczenstwie jak wladca Korei Polnocnej Kim Jong-Un albo wychodzacy wlasnie z politycznego grobowca quisling Tony Blair.
    Kazde spoleczenstwo poddane w ostatnich dekadach systemowi zabierajacego biednym, a dajacemu bogatym jak Anglia, Ameryka, Francja czy Polska probuje chwytac sie brzytwy, bo tona coraz szybciej.
    Londynskie City wydaje sie miec najskuteczniejsze kajdany kontroli.
    Bez nowej Wiosny Ludow chyba nic sie nie zmieni i bedziemy sie staczac na dno.
    Wymienione przez Pana protesty przeciw podwyzkom dla wladzy i dalszemu ograniczania praw kobiet
    ( wprowadzone przez kontynuatorow Tadzia ,, Konrada ” Mazowieckiego ) moga byc pierwszymi jaskolkami zmian.
    Spoleczenstwo Islandii wydaje sie dobrze zorganizowane- kobiety wywalczyly najmniejsza roznice plac miedzy mezszczyznami i kobietami w Europie a spoleczenswo w dzialaniu wspolnym nie wyrzucilo pieniedzy na oszukancze banki i niektorzy banksterzy poszli do paki.

  397. @jobrave
    24 listopada o godz. 20:03

    Popieram. I tylko poległych ekshumować, ale za to, stosownie do prestiżu, wielokrotnie 😎

  398. Indorze,
    wywołany „do tablicy” uprzejmie informuję, że nie odpowiedziałem na pański post sprzed kilku miesięcy, dot. okoliczności katastrofy smoleńskiej z powodu banalnego: o lotnictwie we wszelkich jego aspektach nie mam „zielonego pojęcia”. Dość powiedzieć, że w życiu nie leciałem samolotem, samoloty oglądałem ( i oglądam ) z pespektywy kilku tysięcy metrów obserwując ( czasami) ich przelot nad miejscem mojego zamieszkania a na lotnisku byłem raz jeden +/- 1o lat temu, około godz. 3 w nocy odbierając córkę z jej rodziną z lotniska w Pyrzowicach.
    Tak więc mój brak odpowiedzi był i jest konsekwencją braku kompetencji w tematyce, o której tak wytrwale z panami Rossim i tejotem tak intensywnie dyskutujecie.
    Przyznaję, że- choć nie przypominam sobie zdarzenia blogowego, które Pan przywołuje, – niniejszą odpowiedź powinienem zamieścić w tamtym czasie.
    Za zwłokę więc najserdeczniej przepraszam.

  399. wiesiek59,19:48
    Wykryty spisek republikanow ustanowil polityke niezgody na kazda inicjatywe mniejszosciowego prezydenta.
    Przez 8 lat prawe skrzedlo partii korporacyjnej torpedowalo posuniecia skrzydla lewego.
    Teraz nowojorski senator Chuck Schumer proponuje dla ratowania kraju taka sama strategie.

    Duce Trump chce modernizacji drog publicznych , szkol i szpitali zbudowanych przez republikanina innego typu- Eisenhovera przez ich PRYWATYZACJE i zapewnienie wspolnikom zyskow na dekady.
    Inna obietnica wyborcza- chinski mur na granicy meksykanskiej jest rownie bezsensowna, bo wystarczy powrocic do karania fabrykantow zareudniajacych na czarno.
    Budowa tego muru zdewastuje srodowisko naturalne a produkcja cementu i spaliny z ciezarowek przy budowie przyczynia sie do dalszych zmian klimatycznych. Korzysc jedynie dla 1%.

  400. POLITYKA powinna stworzyć nowy blog Smoleński z Macierewiczem i Dudą, i wypieprzyć do niego wszystkich tych zasyfionych smoleńczyków; tejota, GajowegoM, Bar Norte i Mauro Rossiego. Najlepszy sposób na usunięcie trującego smogu blogowego.

  401. Szczyt kłamstwa i manipulacji POLITYKI. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/poruszajacy-apel-mieszkancow-aleppo-do-swiata/663vzq
    ZA zburzenie Warszawy odpowiadają przestępcy dowódcy powstania. Za zburzenie Aleppo barbarzyńcy USA i ich europejscy satelici.

  402. Giez
    24 listopada o godz. 20:56

    „Za zburzenie Warszawy odpowiadają przestępcy dowódcy powstania”.

    Nie Niemcy przypadkiem burzyli?

  403. jobrave
    24 listopada o godz. 20:03

    Poprawność polityczna na wiele rzeczy ci nie pozwala, ale na szyderę ze śmierci 96 ludzi to jak najbardziej.

  404. Bariery bezpieczeństwa w Smoleńsku – wszystkie przełamane
    Rossi zacytował tejota i napisał:
    „Wieża zakomunikowała, ze warunków minimalnych nie ma”.
    Co wg Rossiego oznacza: w danym momencie nie ma. Jak będzie za 5 minut to inna sprawa. Po to jest wysokość decyzji, aby sprawdzić zmienne z natury warunki nie teoretycznie, a praktycznie.

    Mój komentarz
    Rossi przechodzi sam siebie. Rossi twierdzi, że jak samolot w locie o statusie HEAD dolatuje do lotniska z zamiarem lądowania i kapitan samolotu otrzyma z wieży komunikat, że nie ma warunków do lądowania, od kontrolera który widział, jak przed chwilą jeden samolot o mało co się nie roztrzaskał z powodu braku warunków do lądowania, to kapitan samolotu lecącego powinien siebie zapytać – a co to znaczy, że nie ma warunków do lądowania, a może za pięć minut będą. Co mi tu będzie ten ruski ględził. Tak Rossi deliberuje, chcąc wmówić tejotowi, że jest niemądry, że tak prostych spraw nie rozumie.

    A tejot się upiera, ze komunikaty wieży są niepodważalne z mocy przepisów lotniczych. Bo cóż to by się działo w powietrzu na świecie, gdyby tak kapitanowie zaczęli dyskutować, przekonywać i targować się z kontrolerami na wieży, że a może jednak, itd. Bardak by się natychmiast zrobił w powietrzu. Po to są przepisy (oczywista oczywistość), by ruch powietrzny regulować, by wszyscy uczestnicy ściśle tych przepisów przestrzegali. Kapitan Tu-154M z pewnych względów postanowił się potargować z wieżą i wleciał we mgłę. Leciał w tej mgle aż do rozbicia samolotu.

    Wypadki się nie zdarzają się od jednej tylko przyczyny. W przepisach ustanowionych dla lotnictwa istnieje szereg barier, które mają zapobiegać wypadkom np. w czasie lądowania. Kapitan TU-154M w Smoleńsku pod wpływem sytuacji wyjątkowo dla niego drażliwej podchodził do lądowania kolejno łamiąc wszystkie bariery.

    Bariera nr 1
    Kapitan w locie HEAD nie miał prawa „próbować”, czy komunikat wieży o braku warunków do lądowania jest prawdziwy, czy nie.

    Po złamaniu bariery nr 1 poszło łamanie dalszych

    Bariera nr 2
    Kapitan, wymusił na kontrolerach z wieży milczącą zgodę na podejście próbne do 100 m jako wysokości decyzyjnej, przy okazji złamał inny przepis, bowiem wysokość decyzyjna dla kapitana wynosiła 120 m.

    Bariera nr 3
    Jeżeli już, to przed podjęciem próbnego podejścia nad bardzo słabo znanym terenem, z obniżeniem tuż przed lotniskiem i z tendencją do zalegania mgły, na lotnisko z bardzo słabym oprzyrządowaniem nawigacyjnym, kapitan miał obowiązek odbyć krótką rozmowę z załogą, w której by wyjaśnił jaki jest jego zamiar, co będzie wykonywał w czasie podejścia, na co mają zwracać szczególną uwagę pozostali członkowie załogi. Tego nie wykonał, nie wzmocnił współpracy w załodze, tę kwestię pominął. Złamana została następna bariera – skoordynowane dokładnie działanie załogi – co kto ma robić w razie udanego podejścia oraz co kto ma robić, gdy się nie uda – nie będzie widać ziemi do 120 m.

    Bariera 4
    Kapitan przy podejściu do lądowania tolerował odczyty wysokości dokonywane z radiowysokościomierza. Przepisy mówią wyraźnie – nie wolno bazować na odczytach z radiowysokościomierza w czasie podejścia próbnego do wysokości decyzyjnej. Złamano czwartą barierę, co wykorzystało zagłębienie terenu przed lotniskiem i „przyciągnęło” samolot do dna.

    Bariera 5
    Kapitan w czasie podejścia do lądowania nie podawał wysokości do wieży.

    Bariera 6
    Kapitan miał obowiązek bezdyskusyjny wtedy i zawsze odejść na drugi krąg na wysokości barometrycznej 120 m. A komenda „odchodzimy” została wydana nie na podstawie wysokości barometrycznej, a radiowej, gdy samolot był około 40 m nad pasem, czyli grubo poniżej wysokości decyzyjnej.

    Bariera 7
    Kapitan miał obowiązek zareagować natychmiastowym odejściem po komunikacie ostrzegawczym TAWS „Terrain ahead, pull up”. Złamał siódmą barierę.

    Bariera 8
    Kapitan na podstawie kolejnych odczytów wysokości nad pasem lotniska (który jest z poziomem odniesienia dla wysokościomierza barometrycznego), na wysokościomierzu radiowym (ten wysokościomierz nie podawał wysokości nad pasem lotniska, tylko nad dnem zagłębienia), doprowadził do osiągnięcia przez samolot nadmiernej szybkości zniżania, dużo powyżej normy, co jest absolutnie zabronione. W takim przypadku kapitan jest obowiązany odejść, a nie kombinować z wyrównaniem wysokości. Nie zrobił tego. Została złamana bariera nr 8.

    Bariera 9
    Kapitan nie był przygotowany do lotu, nawigował by trafić w oś pasa lotniska wg systemu FMS, do którego to systemu wprowadził błędne współrzędne pasa lotniska, ponieważ przedtem nie zapoznał się dokładnie z kartami nawigacyjnymi.

    Bariera 10
    Kapitan zastosował procedurę podejścia, którą wyjaśniał załodze tylko półsłówkami i to za późno, bo w trakcie samego podejścia i która nie dała szansy na uratowanie się, gdy samolot leciał ku ziemi.

    Bariera 11
    Drzwi kokpitu powinny być zamknięte. Nikt nie ma prawa wchodzić oprócz osób upoważnionych. Generałowie-pasażerowie nie byli osobami upoważnionymi. Drzwi otwarte, goście w nich oraz pogaduszki, to potrójne złamanie przepisów o sterylności kokpitu.

    Każdy z powyższych czynników przyłożył się do katastrofy. Być może gdyby nie złamano wszystkich barier, to do tragedii by nie doszło, np. gdyby nad głowami załogi nie było generałów albo gdyby prezydent, który był dysponentem samolotu wydał dyspozycję odlotu na inne lotnisko.
    Pzdr, TJ

  405. folwarkPn

    „Wymienione przez Pana protesty przeciw podwyzkom dla wladzy i dalszemu ograniczania praw kobiet (…) moga byc pierwszymi jaskolkami zmian.”

    W pierwszym przypadku (podwyżki dla władzy) opór przeciwko nim wynikał z naruszenia poczucia egalitaryzmu silnego w niżej sytuowanych grupach społecznych, głównie na prowincji.
    Przypomnę, że opozycja liberalna (więc i jej elektorat) nawet wspierała te podwyżki.

    W drugim przypadku (zaostrzenie prawa aborcyjnego) protest wynikał z naruszenia poczucia bezpieczeństwa kobiet. Decydujące dla jego skuteczności było to, że udało się do protestu zmobilizować młode, niżej sytuowane kobiety również z prowincji – najbardziej narażone z racji zamieszkania i niskich dochodów na dramatyczne konsekwencje tego zaostrzenia.
    Przypomnę, że zgromadzenia protestacyjne odbyły się w blisko 100 miejscowościach. Ich skala była zaskakująca bo takich rejonach uczestnictwo w podobnych zgromadzenia wymaga sporo odwagi cywilnej. Dla wiekszości z tych kobiet czy dziewczyn to była pierwsza w życiu polityczna demonstracja.

    Jak widać na tych dwóch przykładach skutecznych protestów rządzący obawiają się buntu grup niżej sytuowanych – z prowincji. No bo tam jest ich elektorat.

    Natomiast problematyka polityczna nurtująca mieszkańców dużych miast a zarazem mediów tzw „głównego nurtu” nie robi na rządzących wrażenia. Przypomnę, że wielotysięczne demonstracje opozycji liberalnej przyjmowali i przyjmują z lekceważeniem.

    Całą sztuką jest więc politycznie pozyskać niżej sytuowany elektorat z prowincji. Oczywiście to może się udać tylko wtedy gdy naruszane są jego interesy czy wartości – jak w powyższych przypadkach.
    No ale by to uczynić trzeba mieć pojęcie o ich interesach czy wartościach. Ja bym to nazwał pewnym minimum empatii politycznej czyli zrozumieniem dla ich sytuacji. To jest podstawą do kompromisów i ewentualnej kooperacji politycznej.

    Niestety w Polsce podziały społeczne (grupowe czy nawet klasowe) są tak głębokie, że taką empatię bardzo trudno.

  406. GajowyM.
    24 listopada o godz. 19:15

    „A gdyby nadal było 70 m, to co by to zmieniło”?

    Raczej nic w tych warunkach. Ale przy wysokość decyzji na 70 metrach ścieżka podprowadza samolot nie tylko niżej, ale i bliżej początku pasa, więc załoga ma większą szanse dostrzec światła drogi startowej.

    „Skoro żaden z pilotów nie miał uprawnień do schodzenia we mgle poniżej 120 metrów”?

    Minimum Protasiuka było 100 m w dzień. Protasiuk miał licencję pilota cywilnego na Embraera 170/190, licencję pilota pierwszej klasy mistrzowskiej oraz uprawnienia INSTRUKTORA na TU154M oraz uprawnienia do wykonywania oblotów TECHNICZNYCH. Załoga nie schodziła i tylko odchodziła. IUL (instrukcja użytkownika TU-154M w locie) określa o ile w poszczególnych trybach odejścia (automatycznym, półautomatycznym, ręcznym) samolot obniży się zanim zacznie wznosić.

  407. Przepisy ,przepisami, ale gdyby nie zamach i gdyby kapitanowi mimo wszystko udało się wylądować, to niezawodnie byłby ogłoszony bohaterem, bo dokonałby rzeczy, którą ludzie małego ducha , uważali za niemożliwą .

  408. Bar Norte

    „Decydujące dla jego skuteczności było to, że udało się do protestu zmobilizować młode, niżej sytuowane kobiety również z prowincji – najbardziej narażone z racji zamieszkania i niskich dochodów na dramatyczne konsekwencje tego zaostrzenia”.

    Media kłamały, że według projektu nowej ustawy (kłamały też, iż to jest ustawa PiS) będzie się ratować dziecko, a nie kobiety, ale ty chyba nie musisz kręcić. Rewolucji przez to nie będzie, a kłamstwo prowadzi do samozakłamania. Po co ci to?

  409. Umberto Eco mówi, jak jest.
    W 1995 roku w „New York Review of Books” Umberto Eco opublikował esej Ur-faszyzm. Wypisał w nim czternaście głównych wyznaczników polityki faszystowskiej. Pozwoliłem sobie zrobić mały wypis z tego tekstu. Miłej lektury, rodacy.

    1. Podstawowym wyznacznikiem faszyzmu jest kult tradycji. Wystarczy tylko spojrzeć na program nauczania każdego ruchu faszystowskiego, żeby znaleźć głównie myślicieli tradycjonalistycznych. Nazistowską gnozę zasilały tradycjonalizm, synkretyzm i elementy okultystyczne
    http://m.krytykapolityczna.pl/felietony/20161124/w-polsce-nie-ma-zadnego-faszyzmu-odcinek-1488
    ============

    Do poczytania.
    Ze zrozumieniem….

  410. Bywalec 2
    24 listopada o godz. 21:55

    „Przepisy ,przepisami, ale gdyby nie zamach i gdyby kapitanowi mimo wszystko udało się wylądować, to niezawodnie byłby ogłoszony bohaterem”.

    Nie udałoby się, premedytacją i znawstwem wykorzystane zostały procedury lotnicze i amatorszczyzna polskich służb, a może nawet coś więcej. Wiadomo że jeśli lotnisko nie jest zamknięte, to żaden samolot nie odleci od razu np. z 500 m tylko zanim to zrobi, zgodnie z przepisami skonfigurowany jak do lądowania, zejdzie niżej przelatując przez punkt podjęcia decyzji. W ten sposób zaplanowane zostało późniejsze alibi, czyli mechanizm kłamstwa: zawadził o drzewa, wiec się rozbił. Ale diabeł tkwi w szczegółach, które od kilku lat są odsłaniane. US Air Force One nie można byłoby w ten sposób skosić, bo jego systemy wysyłają na bieżąco, droga satelitarną, parametry lotu i ewentualne zaginięcie rejestratorów w przypadku katastrofy niewiele by zmieniło. Nie mówiąc o tym, że podczas podchodzenia do lądowania amerykańscy funkcjonariusze nadzorują pracę miejscowych kontrolerów. No ale Polska w 2010 roku była na swym normalnym afrykańskim poziomie.

  411. Ideologia PiSu oczywiście nie uzyskał jeszcze w nadbudowie pełnej faszystowskiej doskonałości , ale tak wiele mu znowu nie brakuje i co najważniejsze we wszystkich punktach , które Eco wymienia , jest na dobrej drodze .

  412. wiesiek59
    24 listopada o godz. 22:14

    Punkt 2 tej wyliczanki KP: ” Odrzucenie nowoczesności: Oświecenie, Wiek Rozumu, jest postrzegany jako początek nowoczesnej deprawacji. W tym sensie Faszyzm można zdefiniować jako irracjonalizm”.

    Próbowałem dalej czytać, ale jednak postanowiłem zlitować się na sobą, oraz nad Umberto Eco. Ten eseista i pisarz zanim nie odkrył w sobie silnego „antyfaszystowskiego” wzmożenia był całkiem interesującym klerkiem. Później było już gorzej i gorzej. Mam gdzieś jeszcze w domu jego „Pejzaż Semiotyczny”, wydany a jakże w PRL. I parę innych książek. „Imię róży” było świetne, Eco znał się na średniowieczu.

    No bo, czy Oświecenie to na pewno wiek rozumu? Jest rok 1793, rewolucyjne i oświeceniowe władze francuskie w apogeum szału, wydają polecenie likwidacji nekropolii królów francuskich w opactwie St. Denis, wówczas pod Paryżem. Bazylika zostaje z splądrowana, a ciała królów, z otwartych grobów zostały wrzucone do dołów z wapnem. Rozbite rzeźby kościelne posłużą do usypania w Paryżu kopca ku czci bohaterów rewolucji. Szczerze mówiąc bezpieczniej byłoby żyć w kraju faszystów niż w republice takich oświeconych psychopatów, nie mówiąc o dodatkowej atrakcji ― cieniu gilotyny.

  413. Mauro Rossi
    24 listopada o godz. 21:10

    jobrave
    24 listopada o godz. 20:03

    Poprawność polityczna na wiele rzeczy ci nie pozwala, ale na szyderę ze śmierci 96 ludzi to jak najbardziej.

    Szydzenie z nieboszczyków, czy piekłoszczyków jest bardziej moralne, niż szydzenie z ludzi żywych. ponieważ „Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego (…)” – Kazn. 9:5, 10:, tak, przynjamniej mówi Biblii, a skoro są niczego nieświadomi, więc nic ich nie dotyka. Pisowcy zresztą doskonale o tym wiedzą, ponieważ szydzą pośmiertnie z Bartoszewskiego, wcześniej z Miłosza, pisowcy buczą na Powązkach w rocznicę Powstania Warszawskiego. Jednym słowem przyganiasz mi tak, jak to czynił kocioł garnkowi, czyli wam można szydzić z trupów, nam nie.
    Tylko, że ja z tych ofiar nie szydzę, a jeśli już, to z tego całego cyrku smoleńskiego, tych idiotyzmów ekshumacyjnych, miesięcznic, ze „Smoleńsk pomścimy”, z helu, srelu, dobijania i pozostałych kretynizmów, które m.in. Ty wypisujesz na tym, na innych blogach, co nb. mnie dziwi, bo mimo wszystko sprawiasz wrażenie osoby inteligentnej.

  414. Mauro Rossi

    Na prawdę nie chodziło w tym wszystkim kogo się ma ratować. To może w PiS-ie dręczycie się tego typu moralnymi dylematami.

    Chodziło jedynie o to by na początek nie zaostrzać ustawy aborcyjnej.
    Piszę „na początek” bo przecież tak naprawdę idzie o jej liberalizację w przyszłości.

    I bardzo dobrze, że prezes Kaczyński dzięki swej politycznej nieudolności na nowo otworzył tę dyskuję.

  415. ,że sie nie udało wylądować , to już wiemy , że piloci zostali zwabieni, aby ostatecznie dokonać zamachu, to też.
    Nowa jest twoja teza , że załoga postępowała według proceder lotniczych i ta wierność przepisom lotniczym kapitana i załogi samolotu , została właśnie wykorzystana dla dokonania zamachu.
    Tak to rzeczywiście o bohaterstwie nie może być mowy, a raczej pewnej łatwowierności i naiwności załogi, która przy tak ważnym locie i to jeszcze do Rosji , powinna być ostrożniejsza i bardziej nieufna, a nie trzymać się sztywno przepisów, co uczyniło ją tak łatwo obliczalną dla zamachowców .

  416. Rossi przekonuje kłamliwie, że :
    ” Wiadomo że jeśli lotnisko nie jest zamknięte, to żaden samolot nie odleci od razu np. z 500 m tylko zanim to zrobi, zgodnie z przepisami skonfigurowany jak do lądowania, zejdzie niżej przelatując przez punkt podjęcia decyzji. W ten sposób zaplanowane zostało późniejsze alibi, czyli mechanizm kłamstwa: zawadził o drzewa, wiec się rozbił.”

    Mój komentarz
    Rossi blogowiczów traktuje jako trochę niedorozwojków i dalej wmawia im na żywca, że to było normalne w Smoleńsku, że jak samolot leci, to „zejdzie niżej”. Co ma sugerować, ze „zaplanowane zostało późniejsze alibi”, itd.
    Jakie alibi, w jakim ej sprawie?
    Gdzie samolot zszedł niżej, na jaką wysokość i dlaczego oraz co oznacza to „planowane alibi” – nie wiadomo.
    Rossi jest tak enigmatyczny, zagrzebuje się w swojej argumentacji, nie jest w stanie się pozbierać z tym wszystkim co wygłosił na blogu o katastrofie smoleńskiej, że sięga po ostatnią deskę ratunku – pisze teraz byle co, jakieś niezborne teksty, plącze, kręci i zasuwa zagwozdkę za zagwozdką, jak np. tę że amerykański number one, to jest dopiero samolot. Tam parametry lotu są rejestrowane na bieżąco i nie można potem się tłumaczyć, ze zaginęły rejestratory, co jest osobliwą aluzją Rossiego sugerującą, że w Smoleńsku zaginęły rejestratory. Rossiemu pozostały już tylko insynuacje i bajdurzenia o Air Force One.
    Pzdr, TJ

  417. Mauro Rossi
    24 listopada o godz. 22:39

    Kolejny raz, chyba czwarty, koronacja Chrystusa Króla, to raczej koniec wieku rozumu.
    Ile razy mozna koronować?
    I co to dalo w przeszłości?
    Jakieś pozytywne skutki?
    Nie ma ich zapewne z powodu braku detronizacji Maryi królowej Polski?

    A na poważnie.
    Religię można traktować instrumentalnie, jako czynnik państwowotwórczy, wzmacniający spójność społeczną.
    Pod warunkiem pełnej nad nią kontroli…..
    Mamy kilka krajów stosujących tę metodę.
    Tyle że religia wyklucza demokrację z założenia.
    Nie może być dwóch ośrodków władzy, podzielonej lojalności.
    Tym bardziej, że kapłani to ludzie.
    Nie pozbawieni z chwilą święceń politycznych aspiracji.
    Czy apetytu na władzę.

    Ten mechanizm testowano wielokrotnie, z niszczycielskim skutkiem dla społeczeństw.
    Znowu nie odrobiłeś lekcji z historii?

  418. Nawiasem mówiąc.

    Bezczeszczenie zwłok nie jest domeną jedynie rewolucjonistów.
    Niejeden papież ma takie epizody w swej biografii.
    Obecna opcja polityczna się do tego typu działań przymierza.
    Aleja Zasłużonych?
    Skoro do PiS nie należeli, bo za wcześnie się urodzili, to won z nimi……

    Rewolucje na trupach i trumnach, budzą we mnie absmak.
    Ale zapewne nie dorosłem do PiSowskich standardów moralnych.
    Tak amoralny nie byłbym w stanie być, pomimo sporej dozy cynizmu i rozumienia pewnych politycznych prawidłowości.
    Robienie z trumien trybuny wiecowej, przekracza dla mnie znacznie poziom dopuszczalnych zachowań politycznych.
    Nigdzie w świecie nekrofilia nie zaszła tak wysoko, stając się narzędziem do walki z przeciwnikami.
    Ale, mamy precedens.
    Robienie ze zdrajców świętych, czy bohaterów, staje się regułą.
    Stanisław ze Szczepanowa, czy Kukliński, jeden kit……..
    Polska Racja Stanu, to furda.
    Ważne są CUDZE INTERESY.
    Którymi wiernie służyli wbrew naszym.

  419. wiesiek59

    „Bezczeszczenie zwłok nie jest domeną jedynie rewolucjonistów.
    Niejeden papież ma takie epizody w swej biografii.
    Obecna opcja polityczna się do tego typu działań przymierza.”

    Słuszna uwaga.

    Mauro w zapale dydaktycznym zaserwował scenkę z prowadzonej w czasie Rewolucji Francuskiej „polityki funeralnej” jakby nie zauważając, że PiS też „politykę funeralną” prowadzi.

    Choć trzeba przyznać, że jak na razie, nie z takim malowniczym rozmachem jak sanquiloci paryscy.

    No ale wszystko przed nami.

  420. koniec wakacji, witamy w kostnicy!
    in dubio pro securiteate (indoor knows), nawet lex sie tlumaczy, ze za sterami nie siedzial,ale mu to nic nie pomoze, bo, wiemy, tacy, co to niby nigdy nic, to najgorsi
    – a pani, to futro, gdzie?
    – kiercelak
    – a wyglada jak bruksela!

  421. salcia mortadela:
    zajmij ty sie lepiej twoimi czterema literami;

  422. anna broniewska

    „brzoza 2.0”

    co tam puka? o, brzozo!
    co tam stuka?o, brzozo!
    kciuk swietego nepomuka, o, brzozo!
    cuda czy czary?o, brzozo!
    wszystko za darmo!o, brzozo!
    pol setlki dziewic o, brzozo!
    wyprawa karna o, brzozo!
    zjedli swietego? o, brzozo!
    niedoczekanie, o, brzozo!
    zrobic im lanie, o, brzozo!
    niech ktos dostanie, o, brzozo!
    wszystko na sprzedaz, o, brzozo!
    lwy i szakale. o, brzozo!
    malp rodzaj wszelki (no i ogromny, o, brzozo! )
    dziobaki, pawie, orki, walenie, o, brzozo!
    chomiki z rusztu i ani rusz tu, o, brzozo!
    bo wszystko laduje na tobie, o, brzozo!
    na wielkim wozie, o brzozo!
    na wielkim, o, brzozo!
    wielkim, o, bum!

  423. wiesiek59, 10:04
    Kennedy, Hussejn,Kadafi probowali wycofac sie z pod dyktatu finansjery.
    Wszystkich spotkal ten sam los.

  424. Mauro Rossi 24 listopada o godz. 14:59 Piszesz mi tu o tak banalnych prawdach, że nie widzę konieczności ich komentowania. Jednak cechą charakterystyczną tzw. prawicy jest zachowawczość. Piszę tzw., ponieważ uważam podział lewica/prawica za anachroniczny w dzisiejszych czasach. Pisałem zresztą o tym na tym blogu. To w zasadzie wszystko towarzyszu Rossi.

  425. Bar Norte 24 listopada o godz. 15:05 Pisząc o wyborach demokracji miałem raczej na myśli wybryk, który spowodował przejęcie w Niemczech władzy przez Hitlera. Nie mamy jednak w dzisiejszych czasach w jakimkolwiek kraju europejskim i USA sytuacji choćby trochę podobnej. Wszystko jest inne i dlatego tak trudno opisać teraźniejszość. Jak zwykle najlepiej wychodzi to artystom w szerokim tego słowa rozumieniu. Jest jednak pewna trudność w wyłowieniu „proroczych” dzieł choć, zaczyna się to powoli klarować.
    Nie wiem jak było (nie jestem intelektualistą), ale chyba Karela Čapeka mało kto odczytywał w tamtych czasach tak jak powinien. Podejrzewam jednak, że nawet gdyby tak było, to i tak tej „konieczności” nie dałoby się odwrócić. Po prostu, nie byłoby Hitlera, byłby kto inny.
    Pozdrawiam

  426. Miliony Amerykanów zdały sobie w pewnym momencie sprawę, że tu nie chodzi już o demokrację, a o koronację – koronację oblubienicy elit, które chcą tylko przyklepania swojej decyzji. Podobnie jak Brytyjczyków w przypadku referendum o Brexicie, Amerykanów ostatecznie zalała krew, która im się podnosiła z różnych powodów już od dłuższego czasu. Postanowili powiedzieć Fuck you, enough is enough! Wszystko, byle nie kolejna żmija z tego samego gniazda. Lepsza agonia gwałtownych spazmów pod rządami nieprzewidywalnego szarlatana, niż kolejna dekada nieznośnego status quo pod rządami tej niezatapialnej familii. Zrozumieli, że skoro elity zjednoczyły się wokół Clinton niemal jednogłośnie, i gotowe są ukrzyżować każdego, kto kwestionuje niepokalane poczęcie Madame Clinton, tzn. że Trump jest tym pierwszym od dziesięcioleci kamieniem, który mogą cisnąć w to kłębowisko żmij i je naprawdę rozpędzić, pokrzyżować im plany, sprawić, że zwrócą uwagę na istnienie kogoś innego niż one same. Albo przynajmniej to uderzenie je naprawdę zaboli.

    Wielu próbuje zdyskredytować interpretacje o antyestablishmentowym charakterze głosu na Trumpa tym, że on sam jest przedstawicielem tego establishmentu. Jest milionerem-dziedzicem, jest permanentnym telewizyjnym celebrytą. Ale to jest słaby argument. Prawie cały establishment, włącznie z jego własną partią, aż po rodzinę Bushów, zjednoczył się przeciwko niemu, prawie wszystkie media zjednoczyły się przeciwko niemu. Pochodzi z elity ekonomicznej, ale nie politycznej – nie ma za sobą historii pełnienia urzędów, nie przeszedł przez żadne rites de passage właściwe karierom polityków profesjonalnych. On sam zrobił wszystko, żeby przegrać te wybory! W warunkach amerykańskiego systemu wyborczego, który wymaga tak wielkich środków na kampanię wyborczą i stuprocentowy outsider nigdy nie przekroczyłby progów dostępu, to było as close as you can get. A ponieważ sam Trump wcale nigdy nie chciał być prezydentem, to nawet on został w ten sposób poniekąd, tym samym kamieniem, uderzony. Bo Trump nie znajdzie się tam w swoim żywiole. I prezydentura może się okazać jego „momentem Escobara”, tym punktem, w którym wielka burżuazja jego kraju przestanie go tolerować i zjednoczy się w nieustannych spiskach mających na celu jego usunięcie, na które oczywiście zasługuje.
    http://trybuna.eu/pietrzak-trump-i-clinton-burzuazyjna-demokracja-umiera-brzydka-smiercia/

    Bardzo ładnie punktujący esej…..
    I oczywiście, zgodny z moimi przekonaniami.
    Clinton gwarantowała by wojnę, przy Trumpie jest cień szansy na pokój.

  427. Z prezydentem Donaldem Trumpem trudniej będzie się reszcie świata oszukiwać, że Stany Zjednoczone są „liderem wolnego świata”, oparciem porządku światowego, gwarantem jego bezpieczeństwa i ostoją jego stabilności. Nigdy nie były, ale elity, przyssani do wiecznego środka mainstreamowi intelektualiści, czasem całe społeczeństwa, lubiły sobie wmawiać takie pierdoły. Z prezydentem Trumpem w Białym Domu skończyły się wymówki, skończyły się usprawiedliwienia. Król jest nagi. Kraje globalnego Południa być może zdążą teraz zdać sobie sprawę z powagi sytuacji i zmobilizują się w dziele intensyfikacji sojuszy ekonomicznych i militarnych obliczonych na obejście Stanów Zjednoczonych lub wręcz otwarcie przeciwstawionych patologicznej potędze Waszyngtonu, nastawionych na wspólną obronę przed tą patologiczną potęgą. Skupią się w sojuszach z Chinami, Brazylią, Rosją. Europa może w końcu obudzi się ze swojego przyssania do kaprysów i interesów Waszyngtonu i zada sobie poważne pytania o swoje międzynarodowe lojalności i o swoją doktrynę bezpieczeństwa, póki co bezwstydnie zaciągniętą na służbę łupieżczych wojen Waszyngtonu, ukrywanych pod rzekomo obronnym charakterem Paktu Północnoatlantyckiego. Od wielu lat Brazylia, Indie, Japonia i Niemcy dążyły do reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. Te cztery kraje, najlepiej pospołu z Republiką Południowej Afryki, powinny niezwłocznie zostać stałymi członkami Rady i cały świat powinien się zjednoczyć w przyznaniu im tam miejsca, by zmniejszyć zagrożenie, jakie dla ludzkości stanowi quasi-terrorystyczna kontrola USA nad tym ciałem, i nad ONZ w ogóle.
    ============

    Niezły kawałek, jakbym sam to pisał…..

  428. „Wielką siłą głupców jest to, że nie boją się mówić głupstw” / B.Show/
    /Fragment z sieci/
    „Post-solidarnościowy sposób widzenia świata od ponad dwóch dekad niczym owa tunika poraziła Heraklesa, infekuje świadomość Polaków. Infantylizm, pospolite aberracje, emocjonalnie niezrównoważeni politycy wygadujący pospolite głupstwa (stąd motto zaczerpnięte z dorobku Georga B. Shawa), brak racjonalizmu, pozerstwo, kabotynizm, faryzeizm (jako egzemplifikacja religijnej hipokryzji), bigoteria połączona z ultra-dewocją, bezrefleksyjny klerykalizm, rusofobia i niechęć do Niemców (choć stąd czerpie się lwią część zysków i dóbr pozwalających rozwijać się współczesnej Polsce), serwilizm i podobne polskie narodowe cechy nasilają się wraz z rządami coraz bardziej ortodoksyjnych i namiętnych spadkobierców etosu i styropianu. Bo zarówno rządząca przez 8 lat Platforma Obywatelska jak i obecnie sprawujące wszechwładzę Prawo i Sprawiedliwość (wszystko to jest prawica, choć różnych barw i konduity) odwołują się frenetycznie do rudymentarnych tradycji „Solidarności”. I jej podstawowych – ponoć – wartości. Jakie one dokładnie są dziś już nikt nie pamięta oraz prawdopodobnie na ich temat nic nie wie. Wystarczy porównać słynnych 21 postulatów wywieszonych na bramie Stoczni Gdańskiej im. W.I.Lenina w sierpniu 1980 roku z aktualnie panującą rzeczywistością.”

  429. Szanowne ofiary cenzury blogowej.
    Niektóre komentarze zamieszczane na blogu uzyskują komunikat. „Twój komentarz…itd: , po czym albo znikają albo wiszą kilka dni. Nie zawierają żadnych słów obelżywych ani tzw hajtu. Co jest tego przyczyną? czy cenzura prewencyjna lub czyjeś widzi mi się?

  430. tejot,
    Twoje dowodzenie, że czarne jest czarne będące w oczywistej sprzeczności z oficjalną państwową religią, jeszcze parę wieków temu doprowadiły by Ciebie na stos.
    Mario Rossi z całą powagą Świętej Inkwizycji by Cię skazał.

  431. Giez
    25 listopada o godz. 10:38

    Nie chodzi o treść wpisów, lecz raczej o linki zamieszczane w treści – wtedy trzeba czekać, choć nie zawsze, dlatego jeśli coś linkujesz, to przed „http.” postaw przecinek, albo apostrof np. ‚http. www. coś tam., wtedy automat odpuści.

  432. sztubak
    25 listopada o godz. 11:38
    tejot,
    Twoje dowodzenie, że czarne jest czarne będące w oczywistej sprzeczności z oficjalną państwową religią, jeszcze parę wieków temu doprowadiły by Ciebie na stos.

    Mój komentarz idiotyczno-ironiczny
    Likwidacja tejota byłaby końcowym, lecz najmniej istotnym fragmentem procesu. Śledczy pracowaliby nad najważniejszym, nad tym, by tejot szeroko opisał swoją drogę dochodzenia do kłamstwa, scharakteryzował złego, z którym podjął współpracę (rozmiary, długość rogów, ogona, kontakty, rodzaj zawartej umowy, itd.) oraz przed spaleniem wyrecytował „od siebie” formułkę winy własnej, współpracy ze złym, publicznie wyznał swój straszny błąd zagubienia, zwątpienia i podatności na fizykę – naukę szatańską, przyznał, że jedyną fizyką jest fizyka smoleńska – nauka boska oraz zaapelował do publiczności – nie róbcie tego, itd.

    Rossi sądzi, że swoim nagabywaniem w jakiś sposób uda mu się wymusić na tejocie przyznanie się do winy, dlatego w swoich komentarzach na temat katastrofy smoleńskiej podsuwa formułki przyznania się i materiały z naukami smoleńskimi, które w tym przyznaniu mają tejotowi pomóc. To jest rodzaj niejawnej projekcji celu, który Rossi ma osiągnąć.
    Pzdr, TJ

  433. jobrave
    24 listopada o godz. 22:41

    Osobnik o którym piszesz jest nadmiernie inteligentny.

  434. ”Nie zawierają żadnych słów obelżywych ani tzw hajtu.”

    A skąd wiesz jakie słowa są dozwolone a jakie zabronione ? Nie ma oficjalnego słownika słów zabronionych, więc możesz się zorientować tylko na podstawie tego co Ci nie poszło. Sprawdź czy nie zawiera treść np. słowo przypominające nick jakiegoś użytkownika, który podpadł. To jest częsta przyczyna.

  435. Wiesiek59,
    Obawiam się, że jeśli rzeczywiście jest tak, jak twierdzisz, tzn. globalna finansjera rządzi światem (a wszystko wskazuje na to, że tak jest), to Trump niczego bez jej zgody nie zmieni, a ci, którzy próbowali, albo spróbują, mogą skończyć bardzo nieciekawie. Niby jest jakaś nadzieja w ewentualnym bloku Rosji, Chin, Brazylii i kilku innych państw. Dwa pierwsze są dość konsekwentne w swoich działaniach, ale -jak na razie- tylko Rosja ponosi konsekwencje (sankcje, pogróżki). Jeśli globalistom nadal będzie się to opłacać, to będą kontynuować dotychczasową politykę, a mają o wiele większe możliwości. Jak twierdzi izraelska prasa – George Soros dysponuje potężnymi wpływami, aż w 50. krajach świata on jest odpowiedzialny za większość krwawych rewolucji, zamachów stanu itp. Również jemu przypisują odpowiedzialność za „kryzys uchodźczy” w ostatnich dwóch latach.
    Jeśli chodzi o Trumpa, to ważną kwestią jest to, kto za nim stoi – jeśli jakaś nowa siła, która ma instrumenty do walki z międzynarodową finansjerą albo wie jak je pozyskać, to istnieje jakaś szansa, że coś się zacznie dziać, ale powiadam będzie to bardzo ciężki bój.
    Przed chwilą przeczytałem, że Trump zaprosił do siebie Viktora Orbana. Myślę, że to zaproszenie nie jest, li tylko, kurtuazyjne i ma to związek, z tym, że z państw unijnych Węgry są najbardziej prorosyjskie.

  436. Wizytę Orbana , Trump uzgodnił z Putinem.
    Co do zamachów, to nie przychodzi mi żaden na myśl, za którym nie stałaby międzynarodowa finansjera, może poza zamachem smoleńskim, ale także tutaj powiązania dopuszczają taką alternatywę.

  437. @jobrave, @wiesiek59

    „Jak twierdzi izraelska prasa – George Soros dysponuje potężnymi wpływami, aż w 50. krajach świata on jest odpowiedzialny za większość krwawych rewolucji”

    Tak nie twierdzi zadna tam „izraelska prasa”.

    Tak twierdza folksdojczeria szmalcownicza na swoich zaf..nych „witrynach”, na ktorych wszelkie zlo swiata przypisywane jest „zydom” (wszystkim) – a Sorosowi, Rotszyldowi i Szechterowi w szczegolnosci. Folksdojczeria szmalcownicza powtarza durne kocopaly przepisane zywcem z „Der Sturmera”, tyle ze jezyk inny i zestaw nazwisk uwspolczesniony.

    Po raz kolejny wypada zauwazyc, ze folksdojczeria wysforowala sie daleko przed szereg. Obecne polskie wladze – chwala im za to – utrzymuja doskonale stosunki z Izraelem, kolejna wizyta na najwyzszym szczeblu wlasnie sie odbyla. Jakis spec od cuchnacego hejtu, co to nie tak dawno zorganizowal publiczne spalenie kukly Zyda we wroclawiu – wlasnie zainkasowal nagrode w postaci dziesieciu miesiecy pierdla. Znaczy bez zawiasow.

    Nie wskazujac nikogo palcem, wypada zauwazyc, ze chore z nienawisci hejterstwo pomalu traci grunt pod nogami.

    „Również jemu przypisują odpowiedzialność za „kryzys uchodźczy” w ostatnich dwóch latach.”

    Jasne. Jesli Arabowie w Syrii morduja sie miedzy soba bez opamietania, to winien jest oczywiscie Soros. Z takze Rotszyld i Szechter. Jesli napasc na Irak i wczesniej na Afganistan rozpetala wojne domowa, to winien jest oczywiscie Soros.

    Wasz kraj bral udzial w napasci na Afganistan i w napasci na Irak. Twoje ziomy szlaly z radosci, ze macie w Iraku wlasna „strefe okupacyjna”. Kazdy ma jakis powod do dumy. Juz sie cieszyliscie na to, ze kapnie jakies zrabowane pole naftowe. Tyle ze nic z panskiego stolu nie kapnelo.

    Jak szukasz winnych za chmaryz tzw „uchodzcow” to sie najpierw swoich ziomow czep. Trzeba bylo nie wyzwalac Iraku liczac na to, ze jakas nafta kapnie z panskiego stolu.

  438. „Oczywistą oczywistością”- że, po części, zacytuję klasyka – jest to, iż nie chodzi o wyjaśnienie przyczyn katastrofy, lecz eksploatowanie jej tak długo, jak to tylko możliwe. Ta katastrofa jest mitem założycielskim IV RP i w interesie pisowskich mitotwórców jest to, by jak najdłużej nie była wyjaśniona. I tak będzie. J. Kaczyński obejmując władzę stwierdził, że wrak jest już w zasadzie niepotrzebny, że to czym dysponują śledczy, podkomisja itp. w zupełności wystarczy, by dotrzeć do prawdziwej prawdy. Na razie zajęto się wykopkami. Poddane badaniom zwłoki pary prezydenckiej wykazały, że był to wypadek komunikacyjny. Gmyzopodobni nie zaprotestowali, ale „wykryli”, że sekcji wynika, iż „tutka” wylądowała na kołach, a nie na grzbiecie, więc już „kolejne kłamstwo”, a przy tym rewelacja, przełom, bo dotychczas kłamano, że na grzbiecie. Dziwi mnie nb., że eksperci od Macierewicza nie wpadli na to wcześniej. Ciekawe dlaczego? Ja myślę, że już nie stało im czelności – zdawali sobie sprawę bowiem, że naprodukowali tyle idiotyzmów, że jeszcze jeden grzybek barszczu, może uczynić „barszcz po smoleńsku” całkowicie niestrawnym. Na zdjęciach zniszczonej „tutki” widać albowiem, że podwozie jest w idealnym stanie, gdyby samolot uderzył otwartym podwoziem, to zostałoby one zniszczone. Tyle że, kto by się przejmował, tak drobną sprawą, tym bardziej, że łatwo to wytłumaczyć – Ruscy po prostu podmienili podwozia. Są też teorie, że cały wrak podmieniono. I tak będzie już zawsze, teorie będą się mnożyć. Te prawdopodobne, ale też głupie, są na wyczerpaniu, więc będą się mnożyć nowe, coraz bardziej fantastyczne i jeszcze durniejsze zarazem. Lud pisowski będzie to łykał bez popitki, ale normalni ludzie będą już rzygać krwią.
    Interesujące jest to, a rzadko kto stawia to pytanie, jaki był motyw domniemanego zamachu? Zamachu na gościa, który nie liczył się w Europie, a tym bardziej w świecie, nie liczył się równieź w Polsce (14-17 proc. poparcia w 2010 roku), po co ktokolwiek miałby kopać leżącego? Pozostali pasażerowie, przesadnie określani mianem elity, też jakiejś istotnej wyrwy nie pozostawili, co najwyżej wśród własnych rodzin, ot po ludzku i ich żal, a szczególnie ich rodzin. Przyjdzie jednak czas, że nawet pisowcy zaczną wątpić w zamach. Znam już nawet kilku takich.

  439. jobrave
    25 listopada o godz. 13:43
    Stara prawda głosi: zamachu dokonał ten, kto odnosi z tego korzyści.
    Domyślasz się może kto odnosi korzyści?

  440. radzilowJedwabne
    25 listopada o godz. 13:40

    Dziecię drogie……
    „na huki” mnie nie weźmiesz….

    Zadawanie sobie prostych pytań, jest najlepszą metodą dociekania prawdy.
    CUI BONO?
    Kto zarabia na wojnach, udzielaniu kredytów, masowej migracji, niewolniczej pracy, krwawych diamentach, narkotykach- takie pytania sobie zadawaj.

    Skoro już poruszasz wiecznie ten temat, to zadaj sobie pytanie kto zarabia na holokauście?
    To zrobił się biznes, jak każdy inny….

    Arabowie się mordują intensywnie.
    Kto ma z tego korzyści?
    W czyim interesie jest obalanie ŚWIECKICH reżimów?
    Kto sponsorował, zbroił, szkolił?

  441. Myślę , że pod presją Jarosława Kaczyńskiego za bardzo skoncentrowaliśmy się na Parze Prezydenckiej, ale zastanówmy się przez chwilę, czy nie jest możliwym, że zamach był skierowany przeciwko całkiem innemu uczestnikowi lotu i chodziło o sprawy i interesy , o których nam się nawet nie śniło ?
    Czy nie jest możliwym , że Lech Kaczyński był całkiem przypadkowa ofiarą zamachu smoleńskiego ?

  442. jobrave
    25 listopada o godz. 11:44
    Od rana wisi mój komentarz bez linku. Czyli są jakieś inne brudne siły.

  443. Wiesiek
    Łżesz , pisząc , że się nie boisz Jedwabnego. Jakbyś naprawdę się nie bał, to byś sam odpowiedział na pytanie , które zadałeś .

  444. Anna Fotyga: musimy wyciągać wnioski z przeszłości
    Dzisiaj w Strasburgu europosłowie dyskutowali o sytuacji w Syrii. Debata odbyła się w świetle zeszłotygodniowych nalotów na Aleppo, w których zginęło co najmniej 100 cywilów. Głos w tej sprawie zabrała europoseł PiS i przewodnicząca podkomisji bezpieczeństwa i obrony PE, Anna Fotyga.
    „Wciąż mam przed oczyma Czeczenię i Grozny. Obraz całkowitego zniszczenia, okrucieństw popełnianych w imię zachowania wpływów geopolitycznych z pełną bezkarnością wobec sprawców” – mówiła Minister Spraw Zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Europoseł PiS dodała, że to samo dzieje się w syryjskim Aleppo, gdzie w celu zachowania wpływów przez Władimira Putina i Baszara al-Asada czy reżim irański, popełnia się zbrodnie przeciw ludzkości.
    „Czy w ogóle jesteśmy w stanie wyciągać wnioski z historii?” – pytała Anna Fotyga.
    Głosowanie nad rezolucją odbędzie się w czwartek.
    za:http://fotyga.pl/2016/11/anna-fotyga-musimy-wyciagac-wnioski-z-przeszlosci/

    Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z działania USA i UE mając przed oczami zniszczone Aleppo, Palmyrę i setki tysięcy ofiar w Syrii?
    Jakie winniśmy wyciągnąć wnioski mając przed oczami setki tysięcy ofiar w Iraku, Afganistanie, Libii ?
    Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć pamiętając o dziesiątkach tysięcy ofiar w bombardowanej Serbii?
    Jakie wnioski winniśmy wyciągnąć z wspierania przez USA i UE ( w tym Parlament Europejski) szowinistycznego, przestępczego reżimu zainstalowanego w Kijowie ?
    Pani eurodeputowana – czekamy na pilną odpowiedź na pytania Polaków !
    ===============

    Zręczne postawienie pytania…….

    Ps.
    Pani Fotyga, tak jak pani Szydło, była stypendystką kilku „bratnich ” fundacji.
    Co dość znacznie wpływa na jej optyke spojrzenia na sprawy międzynarodowe- moim zdaniem.

    Bliższe mi byłoby czeskie czy węgierskie spojrzenie na świat.
    Czysto pragmatyczne rozpatrywanie różnych konstelacji politycznych pod kątem krajowych interesów.
    Niekoniecznie pokrywających się ze zdaniem fundatorów różnych NGO.
    Na ogół, są to obce ekspozytury forsujące poglądy zgodne z interesami mocodawców.
    Co przyznał ostatnio pan Sierakowski…….

  445. @Radzilow. Jedwabne,

    Właściwie to nie widzę potrzeby czytania Twoich wpisów, ponieważ z góry wiem, co zawiera.
    Uważałem i uważam Żydów za naród nie wybrany, lecz normalny, taki jak inny ani lepszy od Polaków, Móldawian, Andorczyków, czy Xingu, ani gorszy. Jak w każdym, więc narodzie są geniusze, średniacy, ciężko myślący i idioci i Ty, jako ten ostatni – z przeze mnie wymienionych – jesteś żywym przykładem na to, że moja, przyznaję, że niezbyt oryginalna teoria jest słuszna- Żydzie, to nie tylko sami mędrcy, njie tylko średniacy, ale również i idiotów wśród nich nie brakuje.
    Próbowałem z Tobą pojednawczo, tłumaczyłem nawet, jak pastuch krowie, ale do Twej bezzwojowej, pustej przestrzeni między-usznej nic nie dociera. Nic ku**a! Nic!
    Wiem, że według Ciebie nazwanie Żyda – idioty idiotą lub psycholem, to antysemityzm, ale tak nie jest – szpitale psychiatryczne w Izraelu istnieją i zaręczam Ci, że nie tylko Palestyńczycy się w nich leczą.
    Twoje wpisy, to zagadki psychiatryczne, we wsystkim i wszędzie wietrzysz antysemickie spiski. Geroge Soros jest kanalią i taką opinię mają również Żydzi, oczywiście nie wszyscy, ale sporo ich jest o czym łatwo się przekonać studiując izralelskie media – „Jewish Post”, „Haaretz”, „Jewish Press” i nie wmawiaj mi debilizmów w rodzaju, że to media „folksdojczerskie”, to wyżej wspomniane media napisały, że Soros finansuje różne organizacje islamskie, obala rządy w różnych krajach itp. To właśnie w tych mediach czytelnicy lżą Sorosa, za…antysemityzm i przypominają, że jego ojciec wydawał współplemieńców faszystom. Gówno mnie to obchodzi, jakie Soros ma pochodzenie, dla mnie on jest tylko Sorosem, nie Żydem, nie Jakutem, nie aborygenem, jest Sorosem, który robi to, co robi. Nadawałbyś się do PiS, albo innych faszystów -oni też uważają, że są nieskazitelni, że wszystko, co robią jest słuszne, moralne.
    Jesteś wyjątkowo bezczelny, uważasz bowiem, że fakt iż przeżyli Holocaust zwalnia ich z odpowiedzialności za cokolwiek, ale tak nie jest panie matołku, ludzie są równi bez względu na to, co przeżyli, a świadczą o nich ich indywidualne czyny.
    Uważam, że zasługujesz na bojkot, nie dlatego, że jesteś Żydem lub udajesz Żyda, ale dlatego, że bezczelnie trollujesz.

  446. Giez
    25 listopada o godz. 14:24

    jobrave
    25 listopada o godz. 11:44
    Od rana wisi mój komentarz bez linku. Czyli są jakieś inne brudne siły.
    ———–
    Znakiem tego ktoś Cię nie lubi 🙂

  447. Z profilu partii Zmiana. Przemówienie tłumaczył Roberto Cobas Avivar
    „THE GAME IS OVER” – W. Putin na Konferencji Klubu Valdai / październik 2016 r.

    Prawdopodobnie najważniejsze polityczne przemówienie – stwierdzają zgodnie obserwatorzy polityczni wszystkich szerokości – od czasu mowy wygłoszonej przez W. Churchilla w Zurychu 5 marca 1946 r.

    Zasadnicze deklaracje W. Putina w wygłoszonym przemówieniu:

    1. Rosja przestanie brać udział w spotkaniach światowych za zamkniętymi drzwiami. Rosja nie ma zamiaru złowić niczego dla siebie na brudnych wodach negocjacji i paktów elit, w chaosie stworzonym przez USA.
    2. Rosja jest gotowa uczestniczyć w rozmowach i umowach poważnych, jeżeli mają one doprowadzić do scenariusza kolektywnego bezpieczeństwa, bazować na równowadze i mieć na względzie interesy wszystkich stron.
    3. Budowniczowie „nowego międzynarodowego ładu” podnieśli porażkę. Ład międzynarodowy został wyburzony a sprawca nazywa się Stany Zjednoczone.
    4. Rosja nie ma zamiaru czynnie stać na drodze tych, którzy z zapałem lepszej sprawy usiłują budować swój ład międzynarodowy, chyba że w tych staraniach będą przeszkodzić żywotnym interesom Rosji.
    5. Rosja nie ma monopolu na budowę ładu międzynarodowego, lecz nie będzie można konstruktywnie go zbudować bez Rosji. Jednakże Rosja woli patrzeć jak Ci budowniczowie nabijają sobie tyle guzów, ile swoje biedne głowy będą wytrzymać. Ci, którzy natomiast będą chcieli zaciągnąć Rosję do tej gry szukając szkodzić Rosji doświadczą prawdziwe znaczenie słowa „ból”.
    6. Rosja nie ma żadnego interesu w kreowaniu własnego imperium. Nasze wyzwania tkwią w rozwoju naszego ogromnego kraju.
    7. Rosja nie jest zainteresowana w formatowaniu świata wedle swoich interesów, jak kiedyś to starała się uczynić, ale nie pozwoli na to, by inni sformatowali świat wedle swoich partykularnych interesów.
    8. Rosja nie zamknie się w sobie, ale ktokolwiek, który będzie spróbować zepchnąć Rosję z drogi rozwoju z pewnością napotka na bardzo poważne konsekwencje.
    9. Rosja nie ma interesu w tym, by chaos rozprzestrzenił się. Nie chce wojny i nie ma żadnej intencji zainicjować wojnę. Rosja natomiast widzi, że wybuch wojny światowej jest jakby nieuchronny. Przygotowujemy się więc na taką okoliczność. Rosja nie zacznie wojny, ale jej też się nie boi.
    10. Angażowanie Rosji w sprawach międzynarodowych odzwierciedla politykę budowania naszego wewnętrznego ładu. Siła Rosji nie polega na elitach i ich paktach za zamkniętymi drzwiami, lecz na woli ludu.
    11. Jesteśmy jeszcze na czasie, aby zbudować Nowy Międzynarodowy Ład. W takim Ładzie jest potrzebny udział Stanów Zjednoczonych, ale będą One pozytywnie w nim uczestniczyć tylko jeżeli akceptują wziąć udział na równych warunkach, co reszta krajów: trzymając się prawa międzynarodowego, trzymając się międzynarodowych traktatów, powstrzymując się od unilateralnych czynów oraz w pełni szanując suwerenność innych narodów.

    https://www.facebook.com/roberto.alberto.908/posts/10154140196207825
    ==============

    Taka ciekawostka…..
    Ktoś zadał sobie trud zebrania rozproszonych wypowiedzi Putina.
    Spójne i logiczne.
    Komu by taki świat przeszkadzał?

  448. wiesiek59, 9:42
    Swietna opinia, tylko prosze podac zrodlo.
    Obama zciagnal ze sprzataczek i zamiataczy ulic nastepny bilion na produkcje malych bombek atomowych, ktore pozwola terroryzowac nieposlusznych przywodcow naokolo swiata.
    http://www.popularmechanics.com/military/weapons/news/a18946/us-nuclear-weapons-controversy-b61-12-missiles/

  449. @jobrave, @Danie Passent, @Moderacja

    „Geroge Soros jest kanalią i taką opinię mają również Żydzi,”

    Ty jestes kanalia, durniu, rasistowska kanalia, ktora zapluwa sie z wariackiej nienawisci. Bardzo mozliwe, ze w twoim kraju jest co nieco ludzikow, podzielajacych twoje poglady. No to maja prze..bane, bo wladze twojego kraju jakos tych pogladow nie podzielaja. Utrzymuja wzorowe stosunki z panstwem zydowskim, na dziesiec miesiecy pierdla wlasnie skazano gostka, ktory sobie spalil kukle Zyda. Twoja zaf..na „opinia” to wypowiedz wyjatkowo smierdzaca – ale to w koncu wypowiedz jednego durnia.

  450. @jobrave

    „Gówno mnie to obchodzi, jakie Soros ma pochodzenie”

    Stosujac Twoj, pudlu sposob wypowiadania sie – gówno mnie obchodzą te kominowo-gazownicze smrody, ktore tu wklejasz. A „pochodzenie” Sorosa najwyrazniej ciebie, kutafonie bardzo obchodzi – bo drzesz ryja na temat, ze „zydzi” „maja opinie kanalii”. W kregach kominowo-gawoniczych maja taka opinie. A wladze twojego kraju najwyrazniej nie pytaja folksdojczerii o zdanie – bo wysocy ranga dostojnicy, ministrowie, prezydent, prezes PiS – albo jezdza do Izraela albo przynajmniej wypowiadaja sie pozytywnie.

    No dobra, pudlu. Teraz trzeba monitow wytrzec z tego lajna, ktore zes tutaj wygenerowal. I porzadnie wywietrzyc.

  451. @jobrave

    ” tłumaczyłem nawet, jak pastuch krowie”

    Do tego brak ci tzw srodkow bezposredniego przymusu. Masz totalnie przechlapane. Pastuch krowie moze „tlumaczyc” batem. Albo elektryczna palka. A ty, gostek to mozesz komukolwiek co najwyzej.. no wlasnie.

    Znaczy na sam czubek.

  452. @Jobrace

    „T Sorosa, za…antysemityzm i przypominają, że jego ojciec wydawał współplemieńców faszystom.”

    Smierdzace klamstwa speca od kultury dyskusji („„Gówno mnie to obchodzi”) spuszczone z woda.

  453. @Wiesiek59

    „Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z działania USA i UE mając przed oczami zniszczone Aleppo, Palmyrę i setki tysięcy ofiar w Syrii?”

    Pewnie takie, ze jak sie nalezy do UE i posiada sie sojusz wojskowy z USA, zaprasza sie wojska USA do stacjonowania na swoim terytorium i nawet udostepnia sie US-manom „osrodki” jak w Kiejkutach – to mozna sie tylko osmieszyc, psioczac na USA i UE.

    „akie wnioski winniśmy wyciągnąć z wspierania przez USA i UE ( w tym Parlament Europejski) szowinistycznego, przestępczego reżimu zainstalowanego w Kijowie ?”

    Pewnie takie, ze jak sie dalo pare miliardow z pieniedzy podatnikow wlasnie wladzom w Kijowie – to trudno oburzac sie na innych ze te wladze popieraja.

    Nie pdoba ci sie poparcie dla Kijowa? To sie swoich ziomow czep.

  454. folwarkPn

    W końcu zabieram się za lekturę „Ludowej historii Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś” Howarda Zinna – ze wstępem Artura Domosławskiego piszącego dla Polityki.

    Cegła robi wrażenie, 880 stron – bez indeksu i bibliografii.
    Na okładce gęsto od rekomendacji – ku memu zdziwieniu np red Newsweeka.

    Po pobieżnym przekartkowaniu zauważyłem, że na szczęscie potoczyście, lekko napisane. Dobrze się będzie czytać.

  455. folwarkPn
    25 listopada o godz. 15:19

    Tekst Pietrzaka jest dość długi, ale bardzo wnikliwy.
    To jeden z końcowych fragmentów.

    Nawiasem mówiąc, szykująca się w 2017 roku wymiana europejskich elit, może być bardzo znacząca dla świata zachodniego.
    Priorytet ponadnarodowych interesów w których jedynie nieliczni sa beneficjentami, może zmienionym być w tendencję przeciwną- to kraj i jego obywatele mają zyskiwać.
    W tym kontekście prymat długów nad polityką może nie wystarczyć do skutecznej presji na ustawodawstwo wewnętrzne i dobór rzadów w krajach podległych.

  456. @Wiesiek59

    „kto zarabia na holokauście?”

    No jak to kto: Ci, co sie zalpali na „mienie pozydowskie” w epoce piecow. Ci, co weszli w posiadanie domu z ogrodem metoda stosolowo-zapalczana albo folksdojczeryjno-szmalcownicza. Ci co w ramach takich czy innych „wydarzen” zalapali sie na pozydowskie zloto, odrabujac pierscionki i obraczki razem z palcami. Ci co sie doroblili szmalcownictwem i szantazem. Wszelakiej masci kolaby. Tacy, co streczyli swoje zony i corki wachmanom z Treblinki w zamian za pozydowskie zloto.

    Tyle ze to byl jednorazowy wzlot.

    A kto zarabia na eksporcie procesorow, elektroniki, unikatowych lekarstw, dronow, radarow, sprzetu medycznego, laserow, oprogramowania – to juz calkiem inna historia. A zarabia tyle ze tylko zera migaja.

  457. @Wiesiek59

    „Kto zarabia na … udzielaniu kredytów”

    Twoi rodacy kupujacy mieszkania na kredyt – bo inaczej by nie byli w stanie mieszkania kupic.

    Twoi rodacy kupujacy dobre auta na kredyt – dzieki temu jezdza Skodami i Volvami a wozy drabiniaste znikly z szos.

    „, masowej migracji,”

    Twoi rodacy, ktorzy w ten sposob moga pracowac za 60 zl za godzine a nie za 6 zl.

    Twoi wyksztalceni rodacy – lekarze – ktorzy dzieki temi moga zarabiac 25 tys zl miesiecznie a nie 2.5 tys zl.

  458. „Wielką siłą głupców jest to, że nie boją się mówić głupstw” / B.Shaw/
    /Fragment z sieci/
    „Post-solidarnościowy sposób widzenia świata od ponad dwóch dekad niczym owa tunika poraziła Heraklesa, infekuje świadomość Polaków. Infantylizm, pospolite aberracje, emocjonalnie niezrównoważeni politycy wygadujący pospolite głupstwa (stąd motto zaczerpnięte z dorobku Georga B. Shawa), brak racjonalizmu, pozerstwo, kabotynizm, faryzeizm (jako egzemplifikacja religijnej hipokryzji), bigoteria połączona z ultra-dewocją, bezrefleksyjny klerykalizm, rusofobia i niechęć do Niemców (choć stąd czerpie się lwią część zysków i dóbr pozwalających rozwijać się współczesnej Polsce), serwilizm i podobne polskie narodowe cechy nasilają się wraz z rządami coraz bardziej ortodoksyjnych i namiętnych spadkobierców etosu i styropianu. Bo zarówno rządząca przez 8 lat Platforma Obywatelska jak i obecnie sprawujące wszechwładzę Prawo i Sprawiedliwość (wszystko to jest prawica, choć różnych barw i konduity) odwołują się frenetycznie do rudymentarnych tradycji „Solidarności”. I jej podstawowych – ponoć – wartości. Jakie one dokładnie są dziś już nikt nie pamięta oraz prawdopodobnie na ich temat nic nie wie. Wystarczy porównać słynnych 21 postulatów wywieszonych na bramie Stoczni Gdańskiej im. W.I.Lenina w sierpniu 1980 roku z aktualnie panującą rzeczywistością.”

  459. Wiesiek
    Droga do okiełznania globalizmu, tak żeby przynosił on krzyść wszystkim , a nie tylko nielicznym, co też jest łgarstwe, które musisz najpierw wytłumaczyć na przykład Chińczykom, nie wiedzie przez zatrzaśnięcie drzwi i powrót do nacjonalizmów. Miedzynarodowy kapitał i koncerny nie zostaną okiełznanane przez państwa narodowe.
    Jego okiełznanie , wymaga więcej współpracy i politycznych umów międzynarodowych a nie mniej.
    Twoja nacjonalistyczna propaganda wiedzie kraje średniej większości , jak Polska , albo Rosja do międzynarodowej odstawki i ku biedzie, co możesz już teraz obserwować .

  460. radzilowJedwabne
    25 listopada o godz. 15:42

    Kilku cwaniaczków z NY również chce zarobić.
    I to jakieś drobne 65 miliardów$…..
    Ci którzy organizują wycieczki do ziem przodków, czy Oświęcimia, również zarabiają.
    Beneficjentami poczucia winy są odbiorcy dotacji z USA i Niemiec dla Izraela.

    Te grosze które z rabunku pierzyn, kożuchów, garnków, butów, trafiły do rąk polskiej biedoty, są niczym.

    Rabunek bogatych Żydów był znacznie bardziej dochodowy.
    Fabryki, firmy, banki, odsprzedawano za grosze po Nocy Kryształowej.
    Wróciły do właścicieli?
    Nie wiesz przypadkiem?
    Takiego mienia w Niemczech, Austrii, Holandii, Francji, było raczej sporo…..

    Z przeszłości należy wyciągać wnioski, a nie nią żyć na codzień.
    To taka mała refleksja…..
    A już używanie nienawistnych porównań czy odniesień, jest niezdrowe dla otoczenia.
    No i źle świadczy o równowadze psychicznej piszącego……

    Polska eksportuje szczaw, mirabelki, okna, meble, siłę roboczą, składaki autobusowe i kolejowe. No i żywność, choć niekoniecznie pod własnymi markami.
    Nie jest to powód do dumy z osiągnięć, a raczej do zastanowienia się nad koncepcją przyszłości.
    Lepiej późno- po 27 latach- niż wcale…..
    Lepszy plan Morawieckiego, niż Balcerowicza, który doprowadził do dezindustrializacji Polski……

  461. Bywalec 2
    25 listopada o godz. 16:26

    Międzynarodowe koncerny nie trzymane na smyczy przez rządy, przynoszą więcej szkód niż korzyści danemu krajowi.
    Destabilizują lokalny rynek, powodują masową nędzę, nieopłacalność lokalnej produkcji.
    Efektem jest masowa migracja do slumsów wielkich miast, albo do krajów rozwiniętych.

    Tam gdzie kontrolowano ich dzialalność na różne sposoby, czyli głównie w krajach azjatyckich, jest wyraźny postęp w dochodach ludności, poziomie życia.
    Tyle że dostęp do rynku wewnętrznego jest REGLAMENTOWANY przez niezależny rząd.
    Moim zdaniem, s dostępnych obecnie systemów gospodarczych na świecie, najbardziej zmieniający poziom życia na plus, jest kapitalizm PAŃSTWOWY.

  462. Bywalec 2
    25 listopada o godz. 14:22

    „Czy nie jest możliwym , że Lech Kaczyński był całkiem przypadkowa ofiarą zamachu smoleńskiego”.

    Kogo masz na myśli, szefa NBP? Bo zawsze to pieniądze. No żarty. J. Kaczyński miał lecieć.

  463. jobrave
    25 listopada o godz. 14:36

    ” … o czym łatwo się przekonać studiując izraelskie media – „Jewish Post”, „Haaretz”, „Jewish Press” i nie wmawiaj mi debilizmów w rodzaju, że to media „folksdojczerskie”.

    Ale może oenerowskie? 🙂

  464. Deir Yassin znany też jako radzilow-Jedwabne,

    Z tymi migającymi zerami to trochę przegiąłeś.
    Żeby nie te kilkanaście miliardów płynących rok w rok z USA Twój piękny kraj byłby mniej więcej na poziomie Korei Północnej.

    Shalom

  465. jobrave
    25 listopada o godz. 13:43

    „J. Kaczyński obejmując władzę stwierdził, że wrak jest już w zasadzie niepotrzebny.”

    A to zacytuje tę wypowiedz, jeśli jest prawdziwa to na pewno znajdziesz cytat.

    „wykryli”, że sekcji wynika, iż „tutka” wylądowała na kołach, a nie na grzbiecie, więc już „kolejne kłamstwo”, a przy tym rewelacja, przełom, bo dotychczas kłamano, że na grzbiecie”.

    Moja rada, jeśli o czymś piszesz należy mieć przynajmniej minimum informacji, inaczej kompromitacja.

    GPC napisała, że zwłoki pary prezydenckiej miały obrażenia wskazujące na lądowanie na kołach. Moim zdaniem był to sprytny blef, oczywiście trafiony. Nie mieli żadnego przecieku na co wskazuje reszta tekstu, gdzie po prostu nie ma nic. Są takie sytuację że nie można przestrzelić i to jedna z nich. Rzut oka na materiały z katastrofy pokazują, że resztka przedniej części kadłuba, gdzie była salonka prezydencka, uderzyła w ziemię normalnie i to pokazują zdjęcia, przednie koło poniżej kokpitu jest wbite w błoto. Reszta środkowej części kadłuba z podwoziem wylądowała upside down, co też widać na zdjęciach. Dlaczego tak się stało? Po eksplozji w centropłacie, prawdopodobnie tuż nad ziemią, nastąpił roll-on-left, przez kikut lewego skrzydła ponieważ pękły wiązania centropłatu z przednią częścią kadłuba. Można przypuszczać, że obrażenia pasażerów ze środkowej części kadłuba okażą się inne, dużo bardziej drastyczne.

    „Na zdjęciach zniszczonej „tutki” widać albowiem, że podwozie jest w idealnym stanie”.

    W idealnym stanie to było przy bliższej radiolatarni ok. 500 m wcześniej, fragment podwozia z amortyzatorem koła znaleziono przy ul. Kutuzowa.

    „normalni ludzie będą już rzygać krwią”.

    Tego ci nie życzę, ale dobrze jest ochłonąć i spojrzeć na to sine iura et studio, wtedy rzyganie krwią nie grozi.

    „Interesujące jest to, a rzadko kto stawia to pytanie, jaki był motyw domniemanego zamachu”?

    Taka rzecz musiała mieć cele taktyczne i strategiczne. Także w Polsce bardzo wielu ludzi było zainteresowanych śmiercią obu Kaczyńskich. Gdyby obaj zginęli to w Polsce byłoby zupełnie inaczej niż jest, to chyba oczywiste. Dziś niektórzy zaczynają mówić o użyciu siły przeciw „pisowskiej dyktaturze”, jutro być może nawoływać do przewrotu. Różne interesy cały czas dają o sobie znać.

  466. Dlaczego nie powinno się karmić gołębi w miastach?
    Proste, bo zas*ywają miasto.
    Z tego samego powodu nie powinno się karmić troli.

  467. @MauroRossi,
    ,http://wyborcza.pl/1,75398,19268913,prezes-pis-wrak-tu-154-niepotrzebny-do-sledztwa-eksperci-macierewicza.html
    Do reszty ustosunkuję się przy okazji, jak tylko dyskusja znów zejdzie na „zamach” :), bo widzę, że Gospodarz wszczął nową dyskusję.

    Podejrzewam, że ONR mieści się -wg R-J w zakresie „folksdojczerskim” :).Tak czy owak rzeczony typ, to wyjątkowo podła kreatura.

  468. Bywalec 2
    24 listopada o godz. 22:53

    „o bohaterstwie nie może być mowy, a raczej pewnej łatwowierności i naiwności załogi, która przy tak ważnym locie i to jeszcze do Rosji , powinna być ostrożniejsza i bardziej nieufna, a nie trzymać się sztywno przepisów, co uczyniło ją tak łatwo obliczalną dla zamachowców”.

    Trudno przeciwdziałać temu, co ma wydarzyć się po raz pierwszy. Nie wiem, czy były jakieś raporty służb o istniejącym teoretycznie ryzyku, ale nie wydaje mi się, do dziś nikt ich zresztą nie odkrył i nie opublikował. Trzy dni wcześniej był tam Tusk ze swoim dworem, trzema samolotami. Kwaśniewski też latał do Smoleńska. Ogólnie było przyjęte, że lotnisko Smoleńsk to chuj…a, ale się tam lata, bo najbliżej do lasku katyńskiego. W takich sprawach decyduje zaskoczenie. Wiele kryminalnych czynów nie doszłoby do skutku, gdyby nie zaskoczenie. A kto miał się temu przeciwdziałać, załoga? To byli lotnicy, a nie oficerowie wywiadu, pomijając już, że wszystko stało się błyskawicznie, w przeciągu 15 sekund po minięciu radiolatarni. Mariusz Kazana był oficerem wywiadu, incognito oczywiście, zatrudnionym w MSZ. Też zginął. Podstęp polegał na tym, że załoga musi wierzyć w dobrą wolę kontrolerów i im ufać. Na tym opierają się procedury lotnicze, które przestrzegane są o wiele bardziej rygorystycznie niż przepisy ruchu drogowego. Jeśli kontroler coś powie to jest święte, bo inaczej może dojść do tragedii. I dlatego w Smoleńsku był płk. Krasnokutski, aby kontrolerzy nie myśleli po swojemu i nie odesłali samolotu z powrotem, ogłaszając, że lotnisko zamknięte. Rozwalenie samolotu na 500 metrach to coś zupełnie innego, nie dałoby się tego uzasadnić błędami załogi.

  469. @sztubak,@Wiesiek59

    „Żeby nie te kilkanaście miliardów płynących rok w rok z USA Twój piękny kraj byłby mniej więcej na poziomie Korei Północnej.”

    Facet, jak Izrael jest na poziomie „Korei Polnocnej”; to dziwi nieco, ze kolejni ministrowie – Macierewicz, Waszczykowski, pani premier Szydlo – wlasnie do tego zlego i niedobrego Izraela jezdza. Jeszcze dziwniejsze, ze Polska kupuje w Izraelu licencje na skomplikowane produkty – a nie odwrotnie. Jesli ten Izrael taki zacofany jak Korea Polnocna, to na kiego grzyba akurat tam licencje kupowac? Na przyklad na rakiety ppanc typu Spike? Nie lepiej kupowac rakiety dajmy na to od Armii Boga (Hezbollach)? Albo od Umeczonego Narodu Plasteliny?

    A z tymi miliardami to nie tak. Juz @Wiesiek59 wyliczyl, ze Zydzi dostaja od USa piecdziesiat siedem trylionow dolarow rocznie. I jeszcze jeden malutki. I dodatkowa trzynascie. Nie jestem pewien szczegolow – do oeneryjnych pie.dol jakos nie mam glowy – ale twoj duchowy pobratymca na pewno skoryguje.

  470. @Mauro Rossi

    „Ale może oenerowskie?”

    Zgadza sie. Ponure brednie na temat „Sorosa” pochodza _wylacznie_ z ultraprawicowych polskich portali – i z neonazistowskich portali obcojezycznych.

  471. @Mauro Rossi

    „Rozwalenie samolotu na 500 metrach to coś zupełnie innego, nie dałoby się tego uzasadnić błędami załogi.”

    Tyle, ze samolot nie „rozwalil sie na 500 metrach” tylko wlecial w grunt. Przebieh katastrofy taki sam jak wczesniej CASA w Miroslawcu. Jeszcze jeden VIP – Miller z SLD, premier – przezyl – ale troche w szpitalu polezal na skutek fenomenalnego pilotazu pilota helikoptera.

    Co z tego wynika? nNo jak to co: Polscy piloci sa aj-waj Najlepsi Na Swiecie. A odpowiedzialnosc za Zbrodnie Smolenska ponosi Komor z Tuskiem oraz Soros z Szechterem. Albo odwrotnie. Chociaz podobno i Putin tam mieszal razem z Rotszyldami.

  472. @Mauro Rossi

    ” Po eksplozji w centropłacie, prawdopodobnie tuż nad ziemią, nastąpił roll-on-left,”

    Gostek, nawet twoje wysilki, zeby uzywac terminologii „fachowej” („centroplat”) nie zmeinia faktow. Samolot byl pilotowany tak genialnie, ze wlecial w grunt. „Eksplozja” to chyba u ciebie pod czaszka.

    A tak w ogole to polscy piloci sa aj-waj Najlepsi na Swiecie. To juz wiadomo bylo i wczesniej (katastrofa w Miroslawcu).

  473. @Wiesiek59

    „Ci którzy organizują wycieczki do ziem przodków, czy Oświęcimia, również zarabiają.”

    Serio? Do tej pory myslalem, ze wycieczki sa z budzetu panstwa, wiec zarabiaja wylacznie polskie linie lotnicze LOT, krakowscy hotelarze i krakowskie restauracje.

    Podobo jednak te wycieczki sa zle i niedobre, rozwydrzeni mlodzi Zydzi dewastuja hotele, bija polskie stewardessy i co tam jeszcze pokrecone zwoje mozgowe oenerii moga wymyslec.

    A zatem sprawa chyba prosta: Jak te wycieczki nie pasuja – to je k… przestancie wpuszczac! Jak nie pasuje – to k.. nie wpuszczajcie! Wolnoc Tomku w swoim domku. Lata mijaja, jesli wierzyc durnym folksdojczerskim kocopalom, to juz chyva zaden hotel w Krakowie sie caly nie ostal.

    „Beneficjentami poczucia winy są odbiorcy dotacji z USA i Niemiec dla Izraela.”

    No widzisz jak ty masz przechlapane? Zle i niedobre Zydy dostaja „dotacje” czy costam – a ty nie tylko nie mozesz zadnego zagonic do jakiejs oblanej nafta stodoly – ale nawet zameldowac na posterunek „granatowych”, ze wszystko nie tak. Tacy jak ty maja solidnie przechlapane. Brunatne pierdy o tym, jak to „zydzi” dostaja tryliony czy kwadryliony nie przekladaja sie na zadne, ale to zadne praktyczne zyski. Nie to co w czasach zlotych zniw i zlotych zebow…

    „Wróciły do właścicieli?
    Nie wiesz przypadkiem?”

    Przypadkiem wiem. Ale to chyba nie twoj zafa..strygowany interes? Ty sie ciesz z tego, ze „mienie pozydowskie” trafilo w lapska specow od przejmowania nieruchomosci za pomoca widel, siekiery i baniaka z benzyna. I chwal sie publicznie tym, ze rzeczone mienie raz na zawsze przeszlo we wieczne wladanie Polakow-katolikow. Badz dumny.

    Tyle, ze to sztuka na raz. Powtorki z rozrywki nie bedzie. A jak nie ma wiecej „mienia” do „przejmowania”, to szczaw i mirabelki robia sie nader aktualne.

    A kto zarabia na eksporcie procesorow, elektroniki, unikatowych lekarstw, dronow, radarow, sprzetu medycznego, laserow, oprogramowania – to juz calkiem inna historia. A zarabia tyle ze tylko zera migaja.

  474. @Mauro Rossi

    „odstęp polegał na tym, że załoga musi wierzyć w dobrą wolę kontrolerów i im ufać. ”

    Chyba tego MR totalnie pogielo. Na lotnictwie zna sie tak swietnie, jak trzoda chlewna na pomaranczach.

  475. jobrave
    25 listopada o godz. 14:36 udaje linoskoczka biorac zydow za swiadkow w krytykowaniu Sorosa. Szuka kola ratunkowego tam gdzie go nie ma. Typowy przyklad zaprzeczczania sobie. Niby w dobrej sprawie, niby obiektywne, szeroko jednak nie.

css.php