Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.08.2012
środa

Amerykanie i Izraelczycy – stop!

8 sierpnia 2012, środa,

„Nie obsługujemy gości z USA oraz Izraela” – adnotacja tej treści, wytłuszczona grubym drukiem, znajduje się na stronie internetowej hotelu i spa Farma Zdrowia  w Znamirowicach. Kto nie wierzy, niech sam przeczyta: www.farmazdrowia.info.pl/eleganckie.php . Sądząc po lekturze tej strony, mamy do czynienia z eleganckim pensjonatem i spa, są nawet lampki nocne przy łóżkach i bambusowe fotele na tarasie, ale nie dla wszystkich.

W pierwszej chwili myślałem, że to głupi żart, nie wierzyłem własnym oczom, zatelefonowałem więc pod podany na stronie numer i okazało się, że wszystko to prawda. Telefon odebrał pan, który nie przedstawił się z nazwiska, powiedział, że nie jest właścicielem, ale jest pracownikiem farmy i wie o co chodzi. Będę go nazywał Kierownikiem. W trakcie sympatycznej skądinąd rozmowy, Kierownik powiedział, że ma lat 65, wyznał, że był moim  czytelnikiem, i tak gadu-gadu doszliśmy do Amerykanów i Izraelczyków. (- Nie wszyscy mieszkańcy Izraela są Żydami – powiedział Kierownik, wyraźnie dobrze poinformowany)

– Faktycznie, nie przyjmujemy gości z USA oraz z Izraela – powiedział Kierownik. – Dlaczego? – Dlatego, że nie jesteśmy przygotowani, nie znamy ich kultury, kuchni, obyczajów, są nam obcy duchowo i mentalnie, nawet ubraniowo, grupy izraelskie i amerykańskie jeżdżą stadami, dużym autokarem, blokują ciasny wjazd, mają własnych, uzbrojonych ochroniarzy, którzy zachowują się arogancko i brutalnie (Kierownika nawet przewrócili), wpadają nieoczekiwanie i sprawdzają, czy jest bezpiecznie, zaglądają do kuchni i do spiżarni. Kierownik nawet dzwonił na policję, ale usłyszał, że muszą sobie  poradzić sami, państwo zostawia nas samych, bez pomocy, obywatele polscy są dyskryminowani, państwo jest faszystowsko-policyjne, jeden tylko Kaczyński się tym zajmuje, ale my nie mamy z nim nic wspólnego. Jak oni się zachowują, to było widać w kawiarni na Szerokiej, w Krakowie, gdzie okazało się, że są uzbrojeni, a tu jest mała wieś i chcemy mieć spokój.

Na moje pytanie, czy odmowa obsługi gości z USA i z Izraela jest zgodna z prawem, usłyszałem, że w ciągu ostatnich trzech lat Farma dostała około 1500 maili, z tego zaledwie kilka obelżywych, a ogromna większość to są wyrazy poparcia i uznania, że wreszcie ktoś ma odwagę powiedzieć to głośno i zabrać się za tę … (nie zdążyłem zanotować).

Zapytałem, czy to nie jest dyskryminacja Amerykanów oraz Izraelczyków, na co Kierownik powiedział, że prawo zabrania dyskryminacji według płci, rasy czy narodowości, ale nie obywateli z tego czy innego kraju. W tym miejscu Kierownik zapytał, czy jego wyjaśnienie mnie satysfakcjonuje, bo musi wrócić do smażenia naleśników. Na tym rozmowa się skończyła. Nie zdążyłem nawet zapytać, czy Farma jest kulturowo, językowo, kulinarnie i duchowo przygotowana do przyjmowania gości z innych państw, np. z Francji czy z Japonii.

Postanowiłem zapytać, co o tym myślą prawnicy. Odpowiedzieli, że Farma Zdrowia narusza Kartę Praw Podstawowych, a także art. 32 naszej Konstytucji, który stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Tak zwana ustawa anty-dyskryminacyjna z 2009 roku, zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych, m.in. przy korzystaniu ze świadczonych publicznie usług (z tego tytułu przysługuje odszkodowanie). Dłużej nie mogłem notować, ale prawnicy utwierdzili mnie, że Farma Zdrowia gwałci elementarne zasady przyzwoitości. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Farma znajduje się w pobliżu dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz i – jak mówi Kierownik – jest nastawiona na gości niemieckich.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 273

Dodaj komentarz »
  1. Gdybym nie wszedł na stronę tej „kliniki”, uznałbym, że Pan Passent wrócił do stylu felietonistyki z czasów, gdy pisywał jako Bywalec. Bo nawet wyjaśnienia „kierownika” to coś między Bywalcem a Głowackim z najświetniejszych lat „Kultury” (warszawskiej). A to wszystko dzieje się naprawdę w kraju Unii Europejskiej w drugiej dekadzie XXI wieku! Niebywałe!

  2. Uff! Zaraz sie posypia wpisy, ze zakaz jest absolutnio usprawiedliwiony i ze chodzi oczywiscie o Irak i Palestynczykow! Przewidywalne do bolu.

  3. Zamachów się boją?…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To jest o wiele bardziej skomplikowane. Bo przecież mogą być taksówki tylko dla kobiet, a Klub Wysokich dyskryminuje niskich, a przecież ustawa zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych. W związku z tym uważam się za prześladowanego, że nie mogę startować w spartakiadzie dziewcząt z czwartych klas szkół podstawowych z powiatu ciechanowskiego. To jest oburzające i sprzeczne z ustawą anty-dyskryminacyjną z 2009 roku, zakazującą nierównego traktowania osób fizycznych.
    Napisałem o tym notkę u siebie, kogo interesuje – zapraszam
    http://torlin.wordpress.com/2009/08/17/kilka-kontrowersyjnych-pytan-bez-odpowiedzi/
    a przy aktualnej notce aneks z cudownym zdjęciem, do którego link nie działa.

  6. No i to przebicie 60 zł od obywateli polskich i 60 Euro od innych kultur…

  7. Czyżby Polska zgłosiła akces do Karty Praw Podstawowych?
    Przecież PO się nie odważyło…..

  8. Redaktor napisał:

    „Postanowiłem zapytać, co o tym myślą prawnicy. Odpowiedzieli, że Farma Zdrowia narusza Kartę Praw Podstawowych, a także art. 32 naszej Konstytucji, który stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

    Mój komentarz

    Zastrzeżenie „Farmy” o nie przyjmowaniu obywateli państw spoza Unii jest dość chytre. Karta Praw podstawowych dotyczy raczej obywateli UE, a Konstytucja Polska tylko obywateli RP.

    W Karcie Praw Podstawowych istnieje artykuł, który może się tyczyć Farmy Zdrowia:
    Artykuł 45

    Swoboda przemieszczania się i pobytu

    1. Każdy obywatel Unii ma prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium Państw Członkowskich.
    2. Swoboda przemieszczania się i pobytu może zostać przyznana, zgodnie z Traktatami, obywatelom państw trzecich przebywającym legalnie na terytorium Państwa Członkowskiego.
    Pzdr, TJ

  9. Ten Pan od rury gazowej Ribbentrop-Molotow i przyjaciel tego od LPR-u był w stanie wywołac kryzys państwowy, bo w jakimś hotelu Polacy są szykanowani tym że nie mogą oglądać polskiej telewizji, a tu w Polsce takie kwiatki. Ale to pewno nie leży w jego kompetencji i jego żona nie czuje klapsa na policzku.

  10. A ja naiwny przez moment pomyslalem, ze felieton o Syrii albo Palestynie.

    A to odgrzewany kotlet z Wyborczej.
    Kolejna fala nakazana przez centrale.

    Trzeba faceta jaknajszybciej napietnowac…i dopisac do niego jakos Kaczynskiego.
    Zeby to chociaz byly inne panstwa… to nikt by z „wybitnych felietonistow” nawet palcem nie kiwnal.

    Romow nie wpuszcaja do wielu knajp ale to tylko…Romowie.

  11. Mam być (całkiem) szczery? Jeśli mam mieć gości w swym domu/gospodarstwie/firmie/hotelu to chcę mieć elementarny wpływ na zachowanie się gości wraz z ich ochrona. Amerykanie i Izraelczycy tego żadną miarą nie spełniają. Opinie o jakichś tam gewałtach na jakichś tam osobach funta kłaków warte nie są. Piszę to z pozycji osoby w swoim środowisku uznawanej za filosemitę, wręcz Żyda. Amerykanie? Nie się martwią swymi problemami.

  12. Warto dodac, ze goscie zagraniczni (oczywiscie poza tymi z USA i Izraela) sa mile widziani, jezeli tylko gotowi sa zaplacic czterokrotnie wiecej niz krajowcy – ceny sa takie same w € i pln. O ile sobie przypominam, taka polityke cenowa praktykowano ostatnio w NRD.

  13. Po prostu nie do wiary!
    Jestem tak zdumiona i zaskoczona, że nie potrafię tego wyrazić.
    Mamy zarówno wolność, jak i demokrację więc „Każdemu wolno kochać”… ale???
    Z zasady nie zabieram głosu w dyskusjach o antysemityzmie – dość się w realu nadyskutowałam i wystarczy. Każda wymiana zdań kończy się większą lub mniejszą, ale zawsze nieprzyjemnością i trzaskaniem drzwiami.
    Ale tutaj zamiast dyskutować i pisać kolejne rozprawy za i przeciw, należy moim zdaniem oddać sprawę do rozstrzygnięcia przez sąd – bez zbędnych ceregieli.
    ;
    A ja wpadłam na blog, aby powiedzieć o bardzo ciekawej wystawie, którą z ogromnym upodobaniem oglądałyśmy wraz z koleżanką, nie mając ochoty wychodzić. Tak byłyśmy zauroczone pracami mało znanego u nas artysty.
    A właśnie ukazał się artykuł i kilka zdjęć nie oddających wprawdzie urody obrazów, ale coś jednak można zobaczyć.
    Na zatarcie fatalnego wrażenia…
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12277230,Zobaczmy_radosc_i_moc_malowania_Hermanna_Wiehla.html
    ;
    W moim ukochanym Wrocławiu też niechlubne wydarzenia…
    Neofaszyści przez ponad godzinę krążyli po mieście wynajętym tramwajem, który okleili swymi plakatami, wznosząc okrzyki wiadomo, jakie…
    Zniszczono też skuter Kubańczyka – krewnego znanego muzyka Jose Torresa, mieszkającego we Wrocławiu od lat. Zrobili to kibice Śląska Wrocław, czyli „biała rasa” i panowie szlachta – bo tak sami siebie nazywają.
    Jest mi niezmiernie smutno, wstyd za rodaków, do których się nie przyznaję i zaczynam się bać. Co się z tym narodem dzieje?

  14. A skąd się bierze to zjawisko? Warto się zastanowić. Oczywiście łatwo czynić zarzut antysemityzmu lub dyskryminacji. Czy aby na pewno jednak o to chodzi? A może chodzi o coś innego.
    Poniżej ciekawy tekst.

    O stosunkach polsko-izraelskich w „Lilce” Małgorzaty Kalicińskiej (Zysk i S-ka): „W pociągu dosiedli się do mnie znajomi dziennikarze telewizyjni wracający z jakiegoś nagrania. (…) usłyszałam ich relację z hotelu w Krakowie, w którym mieszkali miesiąc temu, a w którym zatrzymała się spora grupa dzieciaków z Izraela odbywających obowiązkową wycieczkę do muzeum w Oświęcimiu. Jednak nie o wrażeniach z wycieczki usłyszałam, ale tym, jak te dzieci, a w zasadzie młodzi, czternasto-, szesnastoletni ludzie, dewastowali wieczorami hotel. Pili na potęgę, wrzeszczeli, zabawiali się hucznie. Część hotelu w ogóle jest zamknięta w trakcie ich najazdu!

    – Oni nie mówią – opowiada mi dziennikarka. – Oni się wyłącznie do siebie drą.

    – A pamiętasz – wtrąca kolega – jak zarzygali basen i windy?

    W basenie butelki po alkoholu, burdy, wrzaski do rana!

    Podobno ambasada i polski MSZ błagali o pobłażliwość w tej sprawie. ‚Niech się dzieci wyszumią, nie możemy zadrażniać stosunków’. Siedząca z nami młoda kobieta wtrąciła, że tak, to prawda, ona zna te przypadki, ale to ich matki i opiekunowie grup są odpowiedzialni za to, bo te ‚dzieci’ (zwłaszcza chłopcy) zaraz idą do armii, a to dla nich rzecz straszna. Wielu z nich ginie bardzo młodo, niechaj się nażyją przed…

    Mój Boże, fakt, ale czy tak ma wyglądać odreagowanie?!’. „

  15. każdy człowiek ma mniej lub bardziej uzasadnione uprzedzenia. to jedna z tych rzeczy, które kształtują nas, jako istoty ludzkie. czy sądzi pan, że za pomocą systemu zakazów i nakazów można takie uprzedzenia wykorzenić? otóż nie proszę pana, można je w ten sposób tylko pogłębić i ugruntować.

  16. Commercial Break
    ==========================
    FARMA ZDROWIA —– w naszych pokojach dostepna Biblia i Protokoly Medrcow Syjonu

    „””””” SPORT & WELLNESS HOTEL”””””””
    ¤ WE RESERVE THE RIGHT TO REFUSE SERVICE TO YOU¤

  17. „…Farma Zdrowia narusza Kartę Praw Podstawowych, a także art. 32 naszej Konstytucji, który stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny…”
    Daniel Passent

    Oj naiwny naiwny.

    To pewnie dlatego Polacy z powodu obywatelstwa potrzebuja wizy do USA a Amerykanie do Polski nie!

    Mozemy sobie rozne karty wymyslac a i tak Palestynczyk bedzie godzinami trzepany na punkcie kontroli bo jest …Palestynczykiem.

    Moze wlasciciel ma zone Wietnamke, ktorej rodzine zabili jankesi albo polowa krewnych ma rozszczepienie kregoslupa po Orange Agent… i wlasciciel boi sie, ze po ludzku nie wytrzyma i pierwszemu Amerykaninowi z brzegu przywali na odlew.
    A moze inaczej – zona jest z Palestyny i polowe jej rodziny trzymaja bez sadu Izraelici w studni.
    I od hebrajskiego dostaje niekontrolowanych napadow paniki.

    Swoja droga to rzeczywiscie zabawne, ze Polacy wola Niemcow od jankesow – to fakt – chyba sa jakies powody…ktorych redaktor woli nie widziec.

  18. Brawo nareszcie ktos sie odwazyl napisac prawde.

  19. @falicz:
    syria? mamy wakacje! a poza tym jest olimpiada!
    a sejm buduje zamki z piasku na helu i cyprze…
    ach,gdyby on tam na zawsze został..

  20. Niesamowite!
    Ale, dyskryminacja jest niestety wszedzie. Takze na zachodzie, tylko bardziej w „bialych rekawiczkach”, bo do dobrego tonu nalezy nienazywanie rzeczy po imieniu.

  21. Jako „piekny (choc przygruby) mieszczanin” czuje sie felietonem rozczarowany troszeczke.

    Rozumiem, ze brzydko jest dyskryminowac Amerykanow i Izraelczykow ale to chyba wszyscy juz wystarczajaco dobrze wiemy.

    Oczekiwalem olimpijskiego felietonu, ktory mnie zagubionej owieczce pozwolilby uzyskac poprawna politycznie wykladnie wydarzen na arenie sportowej.

    Pare tygodni temu dowiedzialem sie, ze Radwanska w finale Wimbledonu i Puchar Swiata siatkarzy to niewatpliwe sukcesy PO i Tuska, ktore powoduja u prezesa Kaczynskiego rozwolnienie i bol brzucha.

    Dzisiaj chcialbym przeczytac, ze 3:0 z Rosja to nie kleska ale konswkwentnie realizowana przez Tuska polityka poprawy stosunkow dobrosasiedzkich.
    Zas blamaz Radwanskiej to naoczny dowod na to do czego prowadzi popieranie komisji Macierewicza.

    Panie Redaktorze, nie zmuszaj nas do czytania Rzepy – chcemy wiedziec co nalezy uwazac w tej chwili by nie stac sie pisuarowskim moherem – co za obciach!

  22. Kilku prymitywnych cwaniaków postanowiło (jak widać z dobrym skutkiem) zrobic reklamę swojemu interesikowi żeby nakęcić ruch w interesie. W przeciwnym razie nikt by do nich nie zajrzał.

    W poprzednim wpisie Wiesiek 59 dowodził, że na tej samej zasadzie, wytwarzaniu wokół siebie niepokoju i agresji, utrzymuje się przy życiu nielubiana przez niego pewna partia polityczna.

    Tak to działa w nowej rzeczywistości politycznej i gospodarczej, czego nie są w stanie pojąć dwudziestowieczne dinozaury z nad Wisły.

    Kim byłaby Madonna w świecie show biznesu, gdyby nie jej aroganckie propozycje pod adresem JP II i całkowite obnażanie się psychiczne przy każdej widowni, która płaci dutki i w ten wątpliwy sposób leczy swoje kompleksy.

  23. Muszę się przyznać, że mnie ta sytuacja raczej śmieszy. Kabaret by takiej głupoty nie wymyślił

  24. No cóż, nie odwiedzę wyżej wymienionej farmy,
    ponieważ moje dziecko jest obywatelem jednego z tych państw…

    Nie to, że by mi specjalnie zależało na pobycie w hoteliku
    w którym wszystkiego się zabrania…

    A tak na marginesie, to Znamirowice leżą nad Jeziorem Rożnowskim,
    czyli nad Dunajcem. Do Oświecimia to pewnie ponad 150 km.
    Czy Pan Daniel tak słabo zna południe Polski ?

  25. Sciaga dla Passenta na nastepny felieton.
    (napisal niejaki Gruby w GW):

    15 warunków dobrego POgrzebu.

    1. Chorąży reprezentacji spływa z olimpiady przed zgaszeniem znicza.
    2. Pływacy nie mieszczą się w ekranie wraz z innymi.
    3. Florecistki nie wygrywają ani jednego pojedynku.
    4. Superfaworyt Fajdek sfajdał się przed zawodami.
    5. Podwójny superfaworyt Dołęga określa siebie jako niedołęga.
    6. Tyczkarze i tyczkarki nie zaliczają żadnej wysokości.
    7. Złoty medalista w podnoszeniu ciężarów zastanawia się nad zmianą obywatelstwa.
    8. Faworyt do finału w 110 m ppł potwierdza, że przyjechał na igrzyska z kontuzją.
    9. Półfinalista biegu na 400m próbuje zamęczyć przeciwników zmianą tępa.
    10. Chodziarze na 20 km meldują się w 4 dziesiątce.
    11. W boksie reprezentuje Polskę jedynie bokserka.
    12. Odkryciem olimpijskim polskiej reprezentacji są badmintoniści.
    13. Dominatorzy kajakarstwa dominują w nadwadze.
    14. Oszczepnicy nie są wstanie przekroczyć 80 metrów.
    15. Siatkarze okazują się zwykłymi frajerami.

  26. Nie jestem prawnikiem i nie mogę wyrażać poinformowanej opinii o legalności postępowania Farmy Zdrowia. Jeśli jednak to co opowiada moja koleżanka z liceum, zawodowa przewodniczka po Krakowie, o zachowaniu turystów z Izraela jest choćby w 50% prawdziwe, to odmowa ich obsługi jest całkowicie usprawiedliwiona i nie powinna być podciągana pod uprzedzenia, dyskryminację, czy rasizm.

  27. Lemingom PO-zostanie zamiast „Pieśni o ryżym rycerzu” coraz częściej śpiewać „PO-lacy ! Nic się nie stało”…

    Zapiac pasy!

  28. Ferdynad Kiepski pewnie „zasadziłby kopa w d…” komu trzeba

  29. Sprawa rzeczywiście nieciekawa, ale żeby od razu cały komentarz jej poświęcać? Business może mieć swoje powody, ale te powinien rozwiązywać legalnie, jak taki jeden (ochroniarz czy nie) wejdzie na zaplecze (nie do pomyślenia w Stanach) bez zezwolenia to wezwać policję by usunęli, omandatowali. Jak parkują nielegalnie to też i sprawa załatwiona bez uciekania się do ewidentnie nielegalnych zastrzeżeń. Nie da się? Policja opłącona pod stołem?

    P.S. Karta się tu nie stosuje, zaplecza są prywatne z definicji.

  30. Dodam tylko że to pierwsza znana mi próba dziennikarstwa śledczego w Polityce. Nigdy nie za późno Panowie!

  31. Za prawo do odwiedzin gościa Farmy trzeba płacic 30 złotych, za prawo do zrobienia prania 5 złotych. W żadnym hotelu w Europie nie płaciłam też tak dużo za psa: 30 – 50 złotych. To, plus ta orgia kolorowych poduszek w pokojach, odstraszyłyby mnie skutecznie od pobytu w tym miejscu. Zbyt specyficzne, jak dla mnie 👿

  32. Wydaje sie, ze Pan Daniel Passent przebywal nie raz i to nawet dlugo w USA. Mysle, ze nawet ten kraj mu sie podoba. Dalczego jednak uwaza, ze Amerykanie w Ameryce powinni miec wieksze prawa od obywateli polskich w Polsce ? O co chodzi ? A oto, ze w jednej z restauracji w Tamacula Valy CA, zuwazylem oprawiona w ramki uwage – Rezerwujemy sobie prawo do nie obsuzenia kogokolwiek, bez podania powodow, co gwarantuje nam poprawka # …. do Konstytucji Stanow Zjednoczonych – Wydaje sie, ze podobne prawo zavchowuje kazdy wlasciciel restauracji, baru, czy hotelu w USA. Znamienna jest scena ze znanego niegdys filmu – Olbrzym – w ktorej Rok Hudson po bitce z wlascicielem restauracji, ktory nie chcial obsuzyc jego nie dosyc bialo wygladajacej rodziny, laduje na podlodze, a na jego piersi laduje taka wlasnie wywieszka, ze sciany tejze restauracji. Pan Passent ma punkt widzenia zalezny od punktu siedzenia widocznie. JB.

  33. Nasi siatkarze przerżnęli z Rosjanami do zera. Przegrali z honorem. Ale moralne wygrali jak zawsze Polacy.
    Więcej o polskiej technice przegrywania pisze K.Varga w GW. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,128006,12270749,Kon_a_sprawa_polska__czyli_nic_sie_nie_stalo.html

  34. Hej mili prawnicy pana Passenta!
    Jest jeszcze coś takiego jak zakaz wstępu do lokalu. Jeżeli to Spa (tak się pisze to słowo a nie „spa” czy „SPA” czy może jeszcze „S P A”; to do wiadomości dziennikarzy i pana Passenta. Spa to po prostu nazwa miasta w Belgii od którego się zaczęło) i właściciel rzeczywiście ma złe doświadczenia z pewnymi specyficznymi kręgami kulturowymi to jego postępowanie jest uzasadnione i „rozciągalne” na wszystkich podobnych klientów. Mieszanie w to Niemców, jak dodaje pan Passent jest nieuzasadnione.
    Osobiście postępowania takiego nie pochwalam, też mnie już kiedyś z knajpy wywalili za wredne zachowanie i głupio się czułem.

  35. Faceci robią sobie jaja. Nie powód jednakże aby podejmował go filar publicystyki ostatniego półwiecza. Smutne i żałosne.

  36. Z jednej strony można to uznać za akt dyskryminacji, ale z drugiej strony tłumaczenie pana „kierownika” wydaje się być nad wyraz rozsądne i uzasadnione. Mam jednak wrażenie, że decyzja o tym musiała zapaść pod wpływem jakiegoś bardzo nieprzyjemnego wydarzenia.Takich decyzji nie podejmuje się tak po prostu.

  37. Szanowny Panie Redaktorze,
    szkoda, że nie oszczędził Pan sobie i Blogowiczom aluzji do …
    Proszę pamiętać, że „nadgorliwość jest gorsza od sabotażu”. Pewnych ludzi nie przekona Pan w żaden sposób do swoich racji. Innych zniechęci i zniesmaczy nadgorliwością. To jest, jak teraz mówią uczeni ludzie, przeciwskuteczne.
    Nie warto. Efekt może byc dokładnie odwrotny od zamierzonego.

  38. cytat: … ale prawnicy utwierdzili mnie, że Farma Zdrowia gwałci elementarne zasady przyzwoitości.
    Szanowny Investygatorze/ Czy to sa ci sami prawnicy, ktorzy pobrali 150 mil. US Dollar prowizji od sumy odszkodowan za prace niewolnicza w przemysle niemieckim ? i czy nie sa to ci sami prawnicy, przed ktorymi ostrzegali byli wiezniowie obozow zaglady ? to tyle na temat zasad przyzwoitosc.

  39. Mój znajomy prawnik, interesujący się tego rodzaju przypadkami, stwierdził że Farma z pewnością wybroni się w sądzie. Wszystko jest jak najbardziej legalne, choć z pewnością niezbyt eleganckie. Niemniej jednak, ekscesy młodzieży żydowskiej z Izraela i USA są faktem i drugą stroną medalu. Swoją drogą, jeśli chodzi i Amerykanów, to nic dziwnego…
    http://piekielni.pl/36574 voila przykłady
    Nota bene, zastanawiam się jak . Passent i paru komentujących mogło przeoczyć fakt, że Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych ;-> jeśli prawnicy, których słuchał p. Passent również jakby nie byli tego faktu świadomi, co nie za dobrze świadczy o ich kompetencji :->.
    Ergo podsumowanie p. Passenta, że Farma gwałci zasady przyzwoitości jest uzasadnione, choć dobrze pamiętać o powodach, natomiast wygrażanie „bezprawnością” jest fatalnym błędem.

    Co do olimpiady, panie Falicz – czy pan zapomniał, że życiem sportowym w Polsce rządzą niezależne od każdego rządu związki sportowe? I że te związki bardzo pilnują swojej niezależności? W tej sytuacji, oskarżając p. Tuska o słabe wyniki polskich sportowców, popełnia pan błąd. Czy zamierzony, czy nie – świadczy to o panu nie za dobrze. MSPANC.

  40. Ale pranie mózgu na farmie za darmo!

    Wygląda mi na bioekologiczne dojenie turystów.

    Ciekawe, ile kosztuje wizyta w pokoju gościa z Izraela? Może 30 euro? Albo 30 srebrników?

  41. A nie rozumiem czemu nie zabraniaja rosjanow, afganow, chinczykow i innych senegalczykow co sa o wiele gorsi od amerykanow i izraelczykow.
    No ale coz. Polska…

  42. Nie do końca rozumiem… (To znaczy domyślam się, ale…)

    Pod klawiaturą Gospodarza odmowa przyjmowania gości amerykańskich i izraelskich wydaje się racjonalna (choć nie bez zastrzeżeń) i płynąca ze złych doświadczeń Farmy Zdrowia, choć nieszczęśliwie sformułowana. A potem następuje płynne przejście do ‚przykładu z ul. Szerokiej’, czyli przykładu medialnego.

    Pytanie: czy rzeczywiście FZ ma złe doświadczenia, po których wprowadziło takie ograniczeń, czy też FZ jest kierowane przez osoby o poglądach wyraźnie antysemickich, wyłapujących ‚sprzyjające im’ wiadomości z mediów?

    Dwa — racjonalność. Łatwo mi się wczuć w sytuację kogoś, kogo odwiedziła taka ‚zmilitaryzowana’ wycieczka. (Zresztą spotkałem kiedyś na krakowskim Kazimierzu wycieczkę żydowskich dzieci, chyba z USA — zostawili wyraźnie niedobre wrażenia, właśnie ze względu na izolację i wrogość wobec świata wokół.) Ale, przecież, chodzi o wycieczkę, a nie o klientów indywidualnych — nic w tym rozumowaniu nie uzasadnia odmowy przyjmowania wszystkich obywateli danego państwa.

    Czy nie lepsze byłoby wprowadzenie zapisu o przyjmowaniu wycieczek jedynie po wcześniejszym uzgodnieniu? (Sądzę, że Polonia z paszportem USA nie byłaby tam źle widziana…)
    Więc należy chyba wrócić do interpretacji antysemickiej.


    Jeśli chodzi o ‚dyskryminowanie klientów’ — zapis jest fatalny, ale sama odmowa udzielenia usługi nie powinna być raczej problemem. Przypominam sobie sprawę sprzed paru lat, gdy Polityka odmówiła umieszczenia płatnej reklamy — i — o ile pamiętam — wygrała przed sądem.

  43. Ciekawy jest też regulamin Farmy np. „Gospodarz jest PILOTEM tego obiektu nielatającego i jego decyzje są ostateczne i nieodwołalne”.

    I ta nazwa która , po przeczytaniu regulaminu kojarzy mi się z ” Animal Farm” G.Orwella .

  44. @ Andrzej Falicz: co to jest za tolerancja, ktora mojej nietolerancji nie toleruje.
    (Romowie nie maja lobby wsrod nieskaziltenych strozy humanizmu).

  45. Sprawa wydaje sie prosta. Wlasciciel biznesu, dla swietego spokoju i uratowania nalesnikow przed spaleniem, powinien wywiesic krowimi literami napisany regulamin szczegolowo okreslajacy, jakie zachowania dowolnego bytu biologicznego spowoduja reakcje obslugi, od upomnienia poczawszy, na uzyciu broni palnej w obronie wlasnej i mienia skonczywszy. Oczywiscie wlasciciel nie powinien sie spodziewac, ze obrone zapewni mu nieistniejaca instytucja pod nazwa Policja Panstwowa (czyt. policja nieistnjeacego panstwa). Wlasciciel bedzie sobie musial radzic sam przy pomocy firmy ochroniarskiej (moze byc ta sama, ktora sie wynajmuje gosciom, wtedy wyjdzie taniej). W tym celu od kazdego bytu biologicznego, przed zameldowaniem go w hotelu pobierana bedzie kaucja, ktora w wypadku koniecznosci posluzy do oplacenia osilka majcego gosci spacywfikowac (analogiczna do kaucji wplacanej przy wynajmowaniu mieszkania, z ktorej zatrudnia sie fachocow majacych dokonac napraw szkod spowodowanych przez wynajmujacy byt). Jezeli byt biologiczny nie naruszy regulaminu, kaucja bedzie zwracana w calosci lub czesci, jezeli regulamin zostanie naruszony w czesci. W ten sposob wlasciciel uniknalby straty kasy, nalesnikow i nerw, bo indagacje ‚naszego oburzonego reportera’ moglby skwitowac krotkim stwierdzeniem: u nas wszystkie byty bilogiczne sa rowne, bo traktowane w taki sam sposob. Istnieje oczywiscie mozliwosc, ze ONZ i stosowne ambasady uznaja obywateli US i Izraela za byty niebianskie, ktorych rownosc oznacza rownosc z samym Panem B. albo Myszką Miki (tzw. peers). No ale przeciez byty eteryczne nie wymagaja wiktu ani klopa, czy innego opierunku. One zyja strawa duchowa, wiec po co im zajazd? Zeby straszyc gosci hotelowych po nocach?

  46. Pickard
    9 sierpnia o godz. 9:22

    ….

    Co do olimpiady, panie Falicz – czy pan zapomniał, że życiem sportowym w Polsce rządzą niezależne od każdego rządu związki sportowe? I że te związki bardzo pilnują swojej niezależności? W tej sytuacji, oskarżając p. Tuska o słabe wyniki polskich sportowców, popełnia pan błąd. Czy zamierzony, czy nie – świadczy to o panu nie za dobrze. MSPANC….”

    Szanowny Panie Pickard,
    raczyl mnie Pan nie zrozumiec.

    Ja pilem do Passenta, ktory uznal calkiem niedawno wygrana siatkarzy i final Radwanskiej za sukces Tuska i PO…
    Oczekiwalem albo symetrii jezeli chodzi o porazke albo jakis innych ekwilibrystycznych politycznych interpretacji np.ze sukces Tuska ale juz porazka Kczynskiego i Ziobry…

    Mnie sie wszystko kojarzy z….Passentem.

  47. Panie Pickard,
    And by the way jak mowia starozytni Rzymianie – wlasnie przeczytalem Szostkiewicza, ktory nie ma zadnych watpliwosci, ze sukcesy amerykanskich sportowcow swiadcza o petedze i zywotnosci USA ( a nie jego sportowych zwiazkow jedynie).

    O czym swiadcza polskie porazki?
    Zgaduje, ze to wina Kaczynskiego.

  48. wg
    9 sierpnia o godz. 4:13

    Dodam tylko że to pierwsza znana mi próba dziennikarstwa śledczego w Polityce. Nigdy nie za późno Panowie!…”

    WG

    to faktycznie pozytywne zaskoczenie.
    Mnie sie wydawalo, ze w Polityce tematy do felietonow wyszukuje sie w Uwazam Rze.

    Jak byl felieton o prof. Biniendzie to wystarczylo przeczytac jeden artykulik (im glupszy tym lepszy) i zeby cos sprawdzic gdzies chociaz zadzwonic to dla Ksiecia dziennikarstwa bylby dyshonor

  49. Drogi Pickardzie,
    skor juz sie zapedzasz w prawnicze rejony, to badz laskaw wykazac sie wieksza starannoscia, gdy chodzi o rozumienie tekstu pisanego. W tej dziedzinie pominiecie przecinka moze sie skonczyc nieoblczalnymi konsekwencjami!

    Towja uwaga pod adresm Gospodarza i wynajetych przez niego prawnikow:

    „Nota bene, zastanawiam się jak . Passent i paru komentujących mogło przeoczyć fakt, że Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych ;-> jeśli prawnicy, których słuchał p. Passent również jakby nie byli tego faktu świadomi, co nie za dobrze świadczy o ich kompetencji :->.”

    Jest bezzasadnna. Inkryminowani nie wypowiadali sie bowiem na temat podpisywania przez Polske czegokolwiek . Oni tylko stwierdzili, ze:
    „Odpowiedzieli, że Farma Zdrowia narusza Kartę Praw”
    Podobnie zreszta jak Amerykanie naruszaja kilka kart i konwencji przez siebie nie podpisanych, albo i podpisanych i nic z tego nie wynika dla nich.
    To tyle w obronie Pana Gospodarza tutejszej Farmy. Choc jego sugestie niewpuszczania dodatkowo gosci z Francji i Japonii jakos zachwialy jego wizerunkiem w moich oczach.

  50. Nie rozumiem dlaczego nie chcą przyjmować Amerykanów (bardziej bym się nastawił przeciwko Anglikom), ale co do Izraela, to problem ich wycieczek jest znany, więc nie dziwię się, że nie chcą ich przyjmować. Coś w stylu ‚klientów bez czapki i krawata nie przyjmujemy, bo klient z czapką i krawatem jest mniej awanturujący się.’ Z taką różnicą, że tu idzie o obywatelstwo.

    A w ogóle to prywatny przedsiębiorca powinien mieć wolny wybór, kogo chce obsłużyć, a kogo nie. W końcu na tym polega wolność, co nie?

  51. Zrzucanie całej odpowiedzialności na barki Pana Boga nie przystawało wodzowi naczelnemu. Widać jednak, Sosnkowski przeżywał w ostatnich dniach lipca silną potrzebę duchowego wsparcia, ponieważ na wezwanie prezydenta do natychmiastowego powrotu do Londynu odpowiedział prośbą o „możliwość pozostania we Włoszech do 5 sierpnia ze względu na audiencję u papieża”. Gdy więc decydowały się losy powstania, wódz naczelny przebywał z dala od centrum dowodzenia, poświęcając się modlitwie i rozmowom z zachodnimi dyplomatami.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sad-nad-dowodacami-powstania
    =============

    No i mamy winnego- trzeba zlustrować Boga……
    Bardzo interesujący tekst- sąd nad Powstaniem…..
    Profesjonaliści czy dyletanci?
    Wychodzi na to, że dyletanci wojskowi i polityczni.

  52. Już widzę te autokary pełne izraelskiej młodzieży zajeżdżające pod Farmę Zdrowia w Znamirowicach. Albo amerykańskich turystów, którzy w trakcie objazdu po Europie oprócz Paryża, Rzymu i Londynu szukają spokoju na Sądecczyźnie.

    Farma prowadzi witrynę jedynie w języku polskim, a to konkretne obostrzenie jest wyraźnie pogrubione co sugeruje do jakiego targetu jest skierowane. Gospodarz nigdy pewnie Żyda nie widział, a na pewno nie w Znamirowicach. Dorobił się pewnie w „Czikago” jak połowa Małopolan, co z kolei nie sprzyja jego sympatii w stosunku do Amerykanów, zwłaszcza że to przecież też „żydy”. Szuka klientów takich jak on, zanurzonych w katolickim patriotyzmie, co zresztą akurat w tej części kraju jest normą.

    Równocześnie jestem przekonany, że jakby przypadkowy Izraelita zabłądził w okolicach Znamirowic, „Gospodarz” chętnie by go przygarnął za ofertowe 60 EUR. U nas na południu żadne dutki nie śmierdzą.

  53. Proszę popytać w Lublinie, dlaczego niechętnie przyjmują gości z Izraela. Może dlatego, że potrafią zostawiać pokoje z odartymi z tapet pokojami, połamanymi meblami itp. I niestety nie są to incydenty.

  54. Pan Redaktor pisze:
    „……………………………………………………………………………………………..”

    Szanowny panie Redaktorze,
    czy przypadkiem opisywane przez Pana zdarzenie nie wpisuje sie w ogolny
    trend polityczny niemiecko-rosyjskiego kondominium administrowanego
    przez tzw. „Platforme Obywatelska”?
    Czy ktos pamieta jeszcze, ze jednym z pierwszych krokow podjetych przez premiera Tuska i ministra Sikorskiego po objeciu rzadow przez PO byly dzialania na rzecz
    popsucia stosunkow amerykansko-polskich (obstrukcja w sprawie tarczy rakietowej),
    aby przypodobac sie Niemcom i Rosji?
    Czyz nie jednym z glownych zarzutow wysuwanych pod adresem prez. Kaczynskiego
    przez wspieranych z Moskwy „narodowcow” i wspieranych z Berlina „europejczykow”
    bylo rzekome sluzalstwo wobec USA i Izraela?
    Czyz to nie „czolowi publicysci” przekonywali tubylcow w dorzeczu Wisly i Odry,
    ze przyjaciol nalezy szukac blisko a wrogow daleko?
    A teraz co?
    Udawanie zdziwienia , wylewanie krokodylich lez i wspinanie sie na szczyty hipokryzji.

  55. Pickard
    9 sierpnia o godz. 9:22
    „Nota bene, zastanawiam się jak . Passent i paru komentujących mogło przeoczyć fakt, że Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych ;-> jeśli prawnicy, których słuchał p. Passent również jakby nie byli tego faktu świadomi, co nie za dobrze świadczy o ich kompetencji :->.”

    Mój komentarz

    Nie obowiązywanie Karty Praw Podstawowych (KPP) w Polsce, to interpretacja pozaprawna.

    KPP obowiązuje w Polsce (z wyłączeniem zakresów objętych tzw. Protokołem brytyjskim) .

    KPP została dołączona do Traktatu Lizbońskiego podpisanego w 2007 roku, który po ratyfikacjach wszedł w życie w 2009 roku.

    Przepisy Konstytucji są nadrzędne w stosunku do Karty.

    Formalne odstąpienie od Protokołu Brytyjskiego łączy się z wymogiem formalnej aprobaty przez wszystkich członków UE, jest praktycznie bardzo trudne do przeprowadzenia.

    Pzdr, TJ

  56. Zastanawiam się, jak tacy idioci mogą zajmować się biznesem!? Przecież ten sam cel można osiągnąć informująć Amerykanów i Izraelczyków zainteresowanych pobytem w ośrodku, że niestety brak miejsc. Przypuszczam, że teraz obcokrajowcy będą omijać ten przybytek z daleka, a polscy „patrioci”, zachwyceni pomysłem właścicieli, nie zapełnią go.

  57. @TJ
    Polska na szczycie w Lizbonie 18–19 października 2007, kiedy osiągnięto porozumienie w sprawie nowego traktatu, przyłączyła się do brytyjskiego protokołu, ograniczającego stosowanie Karty o następującej treści:

    Artykuł 1
    1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
    2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.

    Artykuł 2
    Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa.

    Nie jestem prawnikiem, ale dla mnie to oznacza że prawo Polskie, w tym Konstytucja, mają wyższość nad kartą i w razie wszelkich konfliktów to nasze prawo będzie rozstrzygać.
    Tak czy siak, nie sądzę żeby Farma nie obroniła się w sądzie. Inna sprawa, że takie afiszowanie się jest niesmaczne. Mogli to załatwiać odmowami rezerwacji, choć z drugiej strony, mamy wolność słowa.
    Również pozdrawiam

  58. Ze Znamirowic do Oświęcimia jest 153 km, przejazd zajmuje ponad 2 godziny. Nie jest to więc „pobliże dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz”, jak napisał Pan Redaktor

  59. Nie widzę nic w tym dziwnego – mamy wolny rynek, demokrację, prawo do wyrażania własnego zdania, opinii i poglądów. Nie obsługują Amerykanów i Izraelczyków – ich wybór. Ich usługi są skierowane do innych grup osób. A Izraelczycy i Amerykanie wcale nie muszą pchać się tam mając tysiące innych alternatyw tak jak każdy z nas. Szum w szklance wody i szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma.

  60. Jacobsky 19.01
    Kiedy czytam Twoje i TO posty zawsze mysle ze wzruszeniem o „Golono Strzyzono” Mickiewicza.
    Wy nigdy sie nie poddajecie i zawsze macie racje( a jak nie macie racji, to wracamy do pierwszej części zdania.)
    Chyba w poprzednim wcieleniu walczyliscie pod Stalingradem ( ale nie u Paulusa, który jednak podpisał kapitulację przed sołdatami Stalina)

  61. Miza Lundeks
    9 sierpnia o godz. 9:40

    A nie rozumiem czemu nie zabraniaja rosjanow, afganow, chinczykow i innych senegalczykow co sa o wiele gorsi od amerykanow i izraelczykow.
    No ale coz. Polska…”

    Szczery wpis.
    Jedna Miza dobrze zrozumiala Passenta…

    A Pan z Farmy to sie boi hezbollaha, hamasow albo innych Arabow.
    Moze ma wlaczony pomaranczowy alert!
    Skoro Polska ma walczyc z naszym odwiecznym wrogiem – Iranem.
    Byc moze wie wiecej niz Gospodarz.

    Na Bliskim Wschodzie sa wsrod „bialych” popularne T-shirty – z napisem „nie jestem Amerykaninem” – ostroznosc nie zawadzi.
    A do Arabii Saudyjskiej to nawet nie wpuszcza nikogo, kto odwiedzil Izrael.

    Amerykanie inwigiluja swoich wlasnych obywateli pochodzenia arabskiego a w armii Izraela nie moga sluzyc Izraelczycy pochodzenia arabskiego.
    Wszyscy moga sobie dyskryminowac jak im podoba tylko Polacy musza byc swietsi od Papieza.

    To normalne u zacofanych i zakompleksionych spoleczenstw, ze chca sie wykazac gorliwoscia nawet wbrew wlasnym interesom.
    Na strazy stoja utrzymujace masy w pionie „autorytety medialne”.

  62. absolwent,

    a może zacznij od czytania swoich wpisów ?

    Z pewnością dostarczą Ci podobnych wzruszeń, co moje.

    Pozdrawiam

  63. I to w moim kraju..
    I to w moim kraju ?
    Co prawda zdobylam tez inne ,ale serce i rozum boli ,ze ktos wymysla
    takie polskie glupoty zupelnie niezgodne z polskim prawem i konstytucja.
    Ludzie opamietajcie sie !
    Pewnie nalezy zaczac wsrod niemieckich turystow rozpropagowanie tego
    faktu i szanowny gospodarz zbantrutuje.
    Zarowno Amerykanie ,jak i Izraeli ,jak i ci z Jamaki ,Tobogo i z Niemiec
    /100%/ patrz na Olimpiada/ sa naprawde bardzo ,ale to bardzo podobni.
    Pozdrawiam
    Ps. Polska glupota nie ma granic / Europa bez granic ?/

  64. absolwent
    9 sierpnia o godz. 12:43

    Ostatnio znajomy wrocil z USA (Australijczyk) i pierwsze czym sie z nami podzielil po powrocie to fakt, ze Amerykanie na wszystkim znaja sie najlepiej.
    Tak ich tam wychowuja i wkladaja do glow od rana do wieczora.
    To sie nazywa „wiara we wlasne racje”…
    zawsze trzeba postawic na swoim nawet jak „swoje” jest juz dawno gdzie indziej.
    Spotkac Amerykanina, ktory przyzna sie do bledu jest z samej definicji niemozliwe.

  65. A gdyby tak w Izraelu hotel odmowil przyjmowania Polakow bo pija i kradna? Co by sie dzialo w naszej prasie i na forach?

  66. Komu sluzy oksydacja wpisu na stonie internetowej Farmy Zdrowia ? czy krucjata dziennikarza w medium opiniotworczym imlikujaca fiktywny antysemityzm i poczucie winny w obywatelach panstwa polskiego jest przyzwoita? Pan Passent nakazuje wrecz assocjacje: USA to Zydzi , jezeli Zydzi to Auschwitz i inne polskie obozy zaglady. (Na dlugo mete izolacjonizm prowadzi do psychozy, myslenia dualistycznego, reifikacji i utraty suwerennosci.)

    PS: moze nalezaloby poradzic wlascicielowi Farmy Zdrowia aby wstawi miotle do witryny(tak jest zwyczaj w starej europie).

  67. Witam Pana uprzejmie
    B. często oglądam i słucham Pana zasiadającego w „Loży prasowej”. Goszczę u Pana na blogu po raz pierwszy i od razu potężny prysznic, choć niekoniecznie…Podczas wizyty szefa sztabu (oczywiście wojskowego) Izraela w Polsce (gdzieś tam…) jako sekretarka (b. dawne dzieje) przeżyłam na własnej skórze co potrafią ochroniarze. Jednakże nie dziwi mnie to wcale, bo persona to była szczególnie chroniona. Udało mi się na migi pokazać co chcę zrobić, bo gdy zaczęłam podnosić się zza biurka pan w ułamku sekundy znalazł się przy mnie. Z postawy wynikało, że gotów jest skręcić mi kark. Pokazałam paczkę papierosów i na migi (pan mówił tylko w jidysz) pokazałam o co mi chodzi. Niezwykła czujność była całkowicie uzasadniona i nie miałam żadnych pretensji (oboje już odprężeni zapaliliśmy sobie „camela”). Jednakże to o czym Pan pisze to zupełnie inna sprawa i czuję sie wyjątkowo zażenowana, bo obejrzałam niezliczony już raz „Pianistę” i jako żywo widzę tabliczkę na drzwiach kawiarni do której chciał wejść Szpilman „Żydom wstęp wzbroniony”. Pański tekst przywołał upiory i jakąś trwogę. Zrobiło mi się zimno. Przeszłość jest tylko uśpiona i gotowa zbudzić się w złowróżbny sposób. Z wyrazami szacunku.

  68. absolwent (12:43)
    Masz widzę obsesję na moim punkcie. Fakty są całkiem proste.

    Gdy zwróciłem ci dawno temu uwagę na Twój błąd w twierdzeniu, że dynamika PKB jest mierzona w cenach bieżących, tj. bez skorygowania inflacji, to Ty właśnie z uporem maniaka brnąłeś w trzymaniu się swojego banalnego błędu. Z ostatnich zaś twoich tekstów wniosłem, że chciałbyś odwrócić kota ogonem i mnie wmówić, że to ja tak twierdzę. Trzniam ten twój upór.

    W dyskusji z Bywalcem 2 – to jeden z wielu przykładów – gdy on stwierdził, że Mitterrand postawił warunek Kohlowi: euro za zjednoczenie Niemiec, to przyznałem mu rację.

    Przyjrzyj się sobie trochę krytyczniejszym okiem.
    W dyskusji z Jacobskym o bombach na Hiroszimę i Nagasaki, opinie mogą być podzielone, na co godzi się Jacobsky jak sądzę. Ale ty – broń cie Panie Boże. Mnie zresztą jakimś przypadkiem bardziej przekonują argumenty Jacobsky’ego. Twój z armią czerwoną wkraczająco do Kyoto jest żartobliwy nieco. Twoją myślą przewodnią jest udowodnić, że USA to diabeł wcielony. Jacobsky (i ja przy tej okazji) obstajemy przy ocenach mniej czarno-białych. To jest polska pandemia jakaś (wręcz – pendemonium), aby wszystko w skomplikowanym świecie widzieć jednoznacznie do bólu. Bierze się to z braku dystansu, jak sądzę, z przywarcia do ziemi.

  69. do jacek
    9 sierpnia o godz. 8:52
    Niekoniecznie; zagadka, dlaczego rowniez spa?
    ET

  70. Andrzej Falicz
    8 sierpnia o godz. 23:20 pisze udajac, ze jest tolerancyjny.

    ET

  71. Czyżby typowy biznes po polsku?
    Chociaż Farma Zdrowia w Znamirowicach, wiosce w powiecie nowąsądecki nad Zalewem Rożnowskim, jest oddalona o ponad 150 km od Oświęcimia, czyli samochodem jazdy 2 godziny z hakiem, niemniej na turystach z Izraela czy USA można dodatkowo zarobić. Ceny podbić – co w tym złego, jak wolny rynek pozwala na to.

    Ale gdzie tam, swoją wizję trzeba światu przekazać z przytupem.

  72. Dotcom został ujęty przez funkcjonariuszy FBI 20 stycznia bieżącego roku z powodu zarzutów o łamanie prawa autorskiego. Ok. 7 rano ekipa uzbrojonych agentów FBI wkroczyła do jego domu w Auckland w Nowej Zelandii. Jak wyglądała akcja? Nowozelandzka telewizja 3 News ujawnia film, który jest jednym z dowodów w postępowaniu o ekstradycję Dotcoma do Stanów.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12281693,_Pokaz_sily_w_amerykanskim_stylu___Ujawniono_nagrania.html
    ===============

    Co prawda nie wiem, co w Nowej Zelandii robili agenci FBI- może autorowi notki coś sie pomyliło?
    Ale faktem jest, że długie są ręce amerykańskiej sprawiedliwości jeżeli chodzi o ICH interesy.
    Podzieli pewnie los Wiktora Buta, który też chciał psuć dochodowy interes zastrzeżony dla swoich s..synów……
    Przyjęcie ACTA groziło i nam takimi scenkami?
    Czy też na własny koszt odsyłalibyśmy POLSKICH obywateli łamiących AMERYKAŃSKIE prawo, przed ICH sądy?
    Przy wazeliniarstwie naszych władz……

  73. Panie Passent jest środek olimpiady a pan się zajmuje takimi pierdołami. To trzeba być jakoś inaczej „wired” żeby w to wchodzić teraz ( a już szło panu tak dobrze w czasie koko spoko a tu bęc). Nawet Biblia wyraźnie mówi że na wszystko jest właściwy czas. Na dodatek wciąga pan tylu nieszczęsników do tzw dyskusji. Pathetic.

  74. Jak trzeba będzie, przyjmie Żydów i Amerykanów z pocałowaniem ręki. Byznes to byznes.

  75. Panie Gospodarzu,

    dziwie sie wielu panskim interlokutorom i ich „swietemu „oburzeniu, ze pan podjal te sprawe ze stronicy internetowej hotelu ze Znamierowic. Po pierwsze, i chyba to ku uwadze niektorym, p.Gospodarz moze na swoim blogu pisac o wszystkim, co uzna za ciekawe, intrygujace czy tez niepokojace. To jego blog i z tego faktu bierze nadania. I na kazdy temat potrafi napisac, co jest nie lada sztuka pismiennicza – jak niegdys Tuwim czy Slonimski.
    Pisze sie o Amerykanach, Izrealczykach czy tez o tym, ze gdzies indziej bija, ze jest jest uchwalana czy nie jest jakas karta (obojetnia jakby sie ona nazywala) a rzecz dotyczy w gruncie tego zakazu Kierownika 🙂 i konsekwencji o szerszym wymiarze spolecznym.
    @cheronea.blox.pl trafnie to formluluje w koncu swego komentarza. Wiecej juz nie mozna nic dodac. Dodalbym jeszcze ilustracje satyryczna @barabarasza i mam jaz piekna calosc pod ktora sie podpisuje.

    pozdrawiam, ozzy

    PS W Turcji mozna spotkac czasami podobne teksty przeciw Rosjanom. Jednakowoz jakby sie poczul Polak, gdyby spotkal na drzwiach hotelowych albo restauracji napis:
    NO POLACKS ALLOWED!

  76. Wiadomo, że obywatele USA i Izraela to zboczone bestje, ale mimo wszystko nie do tego stopnia, aby chciały szczytować na farmie w Znamirowicach, perle gminy Łososina Dolna !

  77. Poprostu ja sie dziwie argumentow tych „kierownikow”. Ze izraelczycy sobie troche narozrabiaja bo sa czternastoladki, O moj Boze to koniec swiata. Ile rosjanie zamordowali Polakow? Ile niemcy zabili naszych? Zburzyli nasz kraj, sapalili miasta, rzneli nas. Ich sie akorat nie Pan Kierownik nie czepia? Tylko amerykaninow i izraelczykow? (ile USA i Izrael zabili Polakow? Napewno wiele mniej niz rosjanie, niemcy i inni szwedzi.). Ale niemcow i rosjanow nie mozna zabraniac bo to nasi sasiedzi i to nie wypada XD a dalekie USA i Izrael to spoko, nie sa niebespieczni, nie wysla wojska i nie upokorza nas. Bezpieczniej walic na USA i Izrael niz na Niemcy i Rosje. A rosjanie udowodnili co potrafia robic na Euro: niszczenia, mordy, gwalty… Nic w porownaniu do rykow kilku izraelskich czternastolatkow.

  78. właściciel pensjonatu ma prawo odmówić gościny gościom uznanym przez siebie za niepożądanych, tak samo jak srule cenzusteiny z Potyliki mają prawo blokować moje komentarze. Ja też czuję się dyskryminowany, że nie mogę umieścić komentarza nieprzychylnego żydom i ich wizytom w Polsce.

  79. Ten regulamin jest w ogole napisany bardzo dziwnym jezykiem. ‚ mailem otrzymają Państwo potwierdzenie drogą telefoniczną lub mailową’? ‚Gospodarz jest pilotem tego obiektu nielatajacego’?’prosze pytac o mozliwosci gospodarza’?Czy to po polsku?Na dodatek przeczy sam sobie,najpierw twierdza ceny za noc zaczynaja sie od 60zl,gdy na dole wydrukowane jest 120-140 zl.Mam wrazenie,ze jest to jakas sciema,jesli zas nie,to raczej nie zawitam w przyszlosci na ‚Farme Zdrowia’,reklama mnie zniechecila..

  80. Pare lat temu Anglicy nie potrafili sie porzadnie zachowywac, mieli fatalna prase, ale jakos nie pamietam tablic „Angolom wstep surowo wzbroniony”.
    W trakcie naszego zycia rozstalismy sie z kilkoma znajomymi, z powodu calkowitej niezgodnosci pogladow na pewne tematy. Jednak jakos nikt z nich nie ciagal nas po sadach, bo nie dostali zaproszenia na podwieczorek, badz kolacje.
    Czy jak ktos otwiera hotel, zajazd, karczme lub restauracje, czy ma obowiazek przyjecia absolutnie wszystkich? A te wszytkie lokale z obowiazkowa marynarka i krawatem? Tez dyskryminacja.
    Chce podkreslic, ze nie podoba mi sie zdarzenie opisane przez p. Passenta, ale z drugiej strony gdzie sa rozsadne granice w okreslaniu kogo chce widziec u siebie, a kogo nie?

  81. Nie jest to specjalnie poprawne ale wracałam kiedyś z Tel-a-Viw’u zwycieczkmi młodzieży izraelskiej. Caly lot obdywał sie pod znakiem biegów po samolocie, dzikich wrzasków i rzucaniem czym się dało. Miałam fotel przy przejściu więc przez cały miałam na poręczu i oparciu (oczywiście na plecach i na głowie) rosłych młodzieńców kontaktujących się z kolegami s fotela za mną. Panie opiekunki siedziały skulone na tylnych siedzeniach i nie reagowały, czemu się nie dziwię. Atmosferę złagodziło nieco chóralne odśpiewanie przez młodzier po wylądowaniu Eveny shalom. Tak więc nie dziwię się właścicielom Farmy Zdrowia i proszę mi nie mówić, że przecież można dochodzić w razie czego roszczeń. Jestem prawnikiem i wiem ile to trwa.

  82. Dodatkowa refleksjaDodatkowa refleksja. Zagraniczni ochroniarze (likely domena Mossad i zafiliowanych agencji, plus ekwiwalent amerykański) nie wjeżdźają sobie tak sobie do Polski (poza specjalnymi operacjami) jak i kiedy się im podoba na ładną gębę, zasady dyktują że uzgadniają to wcześniej z polskimi służbami. Do pewnego stopnia musi w to też być zaangażowana lokalna policja.

    Także gość ma zupełnie przechlapane jakby chciał pomocy policyjnej jak mu włażą na zaplecze lub parkują nielegalnie. Zostało mu co zostało, nie przyjmować tych grup z definicji. Mi się to nie podoba. Może więc red. Passent pośledzi dalej i np zadzwoni do odpowiednich słuźb i sprawdzi jakie są uzgodnienia i coś konkretnego zaproponuje właścicielowi.

  83. Jacobsky 13.30
    Kiedy ostatni raz przegrałes w zośke albo cymbergaja ?
    Widzę że nie możesz tego zapomniec.
    II wojna swiatowa już sie skonczyła, wyleż z okopu i sprawdz co pisza o Hiroszimie powazni historycy.

  84. Jezus Maria, jaki się redaktor zrobił akuratny. Zapyta się pan Wojewódzkiego, czy innego Figurskiego, co wolno, a czego nie wolno. Ten pierwszy już jakieś wyroki sadowe ma, na resztę czekamy. Niech pan redaktor wreszcie się obudzi w jakim kraju żyje.

    Oczywiście przewrotnie piszę, bo redaktor od dziesięcioleci, takze tych socjalistyczno-polskich w tym kraju zyje i ma sie dobrze, wiec wie, co robi i co zwłaszcza pisze, albo inaczej, co należy i kiedy pisać. Wiec dzisiaj daje wyhamowanie, bo cóż ma pisać, skoro wszystko jest jasne.

    Podsumowanie poniżej
    http://wpolityce.pl/artykuly/33729-amber-czyli-palac-paca-i-do-tego-jak-wisienka-na-torciku-mlody-tusk-co-ma-bzika-na-punkcie-transportu-i-jest-dobry-w-excelu

  85. absolwent,

    „poważni historycy”… tzn. ci, którym Ty wierzysz ?

  86. Wypowiedziałem tu własną opinię, i znowu cenzura… Ki diabeł u licha? Ups, przepraszam, zapomniałem, że o USA i Izraelu mowa, no to rzeczywiście… W porządku, jak tak, to tak, czort z nimi, ale chyba pójdę na skargę, bo to skandal zwykły, żeby tak wpisy wycinać, i niby że nic, jarząbka strugać.

  87. Panie Gospodarzu,

    przeczytalem pare komentarzy i….( no, wlasnie…)
    i
    zycze panu pomyslnosci i dobrego zdrowia, cierpliwosc to ma pan anielska…
    nie potrafie czytac te monotonno-maniakalne wypowiedzi – ataki. Te niesmaczne a nawet hadkie tropienie Zyda we wszystkim i wszedzie. Jakiez to juz nudne!
    Od dziecka mialem stycznosc z „Polityka” – moj ojciec czytal to pismo, bodajze od jego zarania. Bylo to jedyne pismo, pomijam konfesyjne wydawnictwa, ktore zawsze uczylo
    tolerancji i szacunku dla czlowieka. A ze nie bylo latwo, to najlepiej swiadcza dzienniki Mieczyslawa Rakowskiego (1926-2008) bez ktorego nie sposob wyobrazic sobie”Polityki”
    Moja Polska, aczkolwiek juz dawno w Kraju nie mieszkam, to ta wszystkich – tych z Ojczyzny mojej.

  88. 11:39 AM (4 hours ago)

    to: znamirowice
    Dobry wieczor.

    Poszukuje pokoju na 23-25 sierpnia dla niepalacych, 1 obywatel amerykanski, 1 polski, 1 pies niemiecki. Uprzejmie dziekuje,
    T. Duende

    Powyższy email wysłałem do Farmy Zdrowia. Na razie milczą, myślę, że są zawaleni zgłoszeniami na 3 następne lata. Ciekawe czy pomyslą o odpaleniu komuś kawałeczka wartości dodatkowej za PR?

    Ślimak, Drzymała, tera Znamirowice, łza sie kręci.

  89. Zwracam tylko uwagę że znad Jeziora Rożnowskiego do Oświęcimia jest jakieś 140 km. Być może panu Passentowi, z perspektywy Warszawy, wydaje się że wszystko za Grójcem jest obok Auschwitz. Zapewniam, że nie.

  90. Facet powinien jeszcze Szwedów dodać…
    http://gosc.pl/doc/789339.Szwedzki-model-katastrofy
    i niech mi ktoś jeszcze powtórzy, że Szwecja ma być dla nas modelem…

  91. Nie wiem co jest zapisane w KPP ale bardziej wydaje mi sie prawdopodobne , ze jest tam cos (b. moze w zakamuflowanej formie ) o prawie do sw. spokoju niz do nalesnikow tym bardziej ‚znamirowickich’
    Czy one sa rzeczywiscie takie zdrowe ?Moze trzeba byc zdrowym zeby moc je jesc. Najlepiej zdrowym Niemcem i do tego nieobcym ubraniowo .
    Nalesnikowa farma zdrowia , oby wszyscy znajomi ubraniowo , byli po nich zdrowi.
    Wyczyny izraelskiej mlodziezy wydaja sie godne osobnego moze nawet felietonu (?) Dlaczego by nie ?

  92. To prowokacja na czyjs obstalunek,nawet nietrudno zgadnac czyj
    poczekajmy na nastepny ruch moze on wyjasni cos wiecej.

  93. Nic nadzwyczajnego. W Niemczech na pęczki jest podobnych hoteli, gdzie nie chcą polaków, muzułmanów, i tak dalej, i te pe.

  94. Kiczownik Andrzej Renes znów w akcji. Po zaśmieceniu swoimi szkaradzieństwami Warszawy zabrał się za nieszczęsny Radom
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12280930,Para_na_spacerze___tak_upamietnia_Marie_i_Lecha_Kaczynskich_.html
    Pisałem o tym „artyście” w swoim poprzednim blogu w Interii i dawałem zdjęcia tych potworków, jakie on wyprodukował w Warszawie. Czy nie ma szans na powstrzymanie tego człowieka? Czy nie ma jakiś obiektywnych gremiów artystycznych, które mogą stwierdzić, czy to jest kicz, czy nie?
    http://torla.blog.interia.pl/?id=1174716

  95. http://news.yahoo.com/blogs/ticket/white-house-mum-reported-iran-nukes-warning-203039311.html

    White House mum on reported new Iran nukes warning
    By Olivier Knox, Yahoo! News

    „Republican presidential contender Mitt Romney has accused Obama of being soft on Israel, but has not suggested any major break with his policies if elected.”

    Sądząc ze zdjęcia Pan Olivier dużo młodszy od p. Passenta a też w piętkę goni. Hi, hi, najśmieszniejsze są jak zwykle wypowiedzi internautów i to, jak oceniają oni nawzajem swoje komentarze…

  96. Z pewnością p. Passent już dawno temu dogłębnym, mądrym i wyważonym felietono-artykuło-wywiado-książkiem zanalizował był cele izraelskiego Ministerstwa Edukacji i motywy izraelskich polityków tak a nie inaczej projektujących wycieczki do „świata śmierci”, czyli do Polski.

    Jeżeli zdarzyło mi się nie natrafić na rzeczony tekst to jest to tylko i wyłącznie moja wina.

    Na całe szczęście syjoniści nie pozostawiają nam wątpliwości i na stronie Yad Vashem publikują odpowiednie analizy. Jak kto chce się zanurzyć w te syjonistyczne miazmaty z odwetowego piekła rodem – uprzejmie służę linkiem:

    http://yad-vashem.org.il/download/education/conf/Feldman1B.pdf

    Miłego życia w świecie śmierci. I poczucia winy za samo bycie żywym. Bo skoro tylu Żydów zginęło to żaden Polak także nie ma prawa żyć. Życie Polaka jest prowokacją i przyznaniem się do współudziału. Przez sam fakt chodzenia po świecie polski pięciolatek w 2012 jest winny współsprawstwu. A dla niektórych bardzo popularnych wariatek z USA nawet bardziej.

    Polacy nie mają prawa żyć. Ani żaden Paletyńczyk. Ani Libańczyk. Ani Syryjczyk. Ani Irakijczyk. Ani Irańczyk. Ani Jordańczyk. Ani Egipcjanin. Ani Turek. Ani nawet Amerykanin, o ile był marynarzem z USS Liberty. Jak był na tyle bezczelny aby domagać się śledztwa i wyjasnień i nie akceptował kłamstw o „pomyłce” to walczono z nim etykietkami antysemity i neonazisty. W skrócie: Żydzi to ludzie, reszta to zwierzęta im służące, jak osły.

    Czasowo amerykańskie łapówki uspokajają i jedną i drugą stronę w okolicy Izraela, ale na ile Amerykanom starczy forsy? A jak kiedyś Amerykanom łuski spadną z oczu i okaże się, że Mearsheimer i Walt mieli rację?

    Długa droga do dania osłom prawa do zarządzania swoim hotelikiem. Osioł ma służyć panu. I czuć się winnym. Za Kościół katolicki i za bajki o winie Żydów za zabicie Syna Bożego. Za carów i pogromy w ich czasach. Za Anglików, że wygnali. Za Hiszpanów, że wygnali. Za Niemców, za wszystkich innych. Za hitlerowców, że sam nie zginął swoja piersią broniąc przed zagładą tych, co się tak cudownie chcieli z nim asymilować. Przez jakieś głupie osiem czy dziesięć wieków mieszkania na tym samym terenie. Za komunistów, którzy swoją diabelska polityką dziel i rządź raz Żydów wynosili do władzy nad innymi a raz prześladowali. Za wszystkich. Za to, że nie stał się uwielbianym i ukochanym panem młodym, narzeczonym, który pomimo tak gorącej żydowskiej nim fascynacji swoją niedoszłą zydowską narzeczoną wzgardził i kopnął. Och, pomyłka, to nie naród prostaków i durnych polskich chłopków miał byc tym narzeczonym, to Inteligentny, Czysty i Sofistykowany Naród Niemiecki! Ach. Niemiecki narzeczony kopnął marzącą o nim żydowską narzeczoną…a ona po dziś dzień płacze…i winnych odrzucenia szuka…i co nosek chusteczką wytrze to sobie o tym prymitywnym chłopie polskim, katolickiej sobace przypomina i dawaj mu z kopa…

    Zoo sobie syjoniści z Polski urządzili i od lat polską ludność, polską młodzież jak dziki zwierzęta w klatkach traktują. Przywożą do ruin obozów koncentracyjnych, do odbudowanych miat nastolatków tuż przed poborem do swojej humanitarnej armii ołowiem niosącej „jedyna demokracje na Bliskim Wschodzie” aby w tychże nastolatkach nienawiśc wzbudzić. Nauczyć, w umysłach wypalić uzasadnienie dla wszelkich przyszłych, potencjalnie popełnionych przez dzieciaki w mundurach podłości i zbrodni.

    Był Holokaust. Inni, Oni, Polacy, Niemcy, Europejczycy, Inni, Cudzy, Wstrętni, Podludzie, Osły, Głupsi, Brudniejsi, Gorsi, Niemcy, Polacy, Cudzy, Obcy, Nie nasi. Oni winni Holokaustowi! Oni mają krew twoich dziadków na rękach. Twoi dziadkowie nie mieli karabinu. Ani czołgu. Dali się zarżnąć. Ty masz czołg. Tu stoi. Ty masz karabin – trzymaj! Ty masz bomby, wsiadaj i zrzucaj. Na wszelkie wątpliwości – pamiętaj! Oświęcim! Holokaust! Izrael to „świat życia”. Wszedzie poza Izraelem świat jest niebezpieczny, wrogi. Popatrz dookoła, jaka ta Polska jest ci wroga! Popatrz na tych otaczających cię wrogich ci, nienawistnych tobie, dzikich, głupich, niewykształconych nastolatków. Popatrz na te wrogie ci, wychowywane w nienawiści dzieci! One nie rozumieja twojej mowy. Nie znają twoich piosenek. Pewnie nie umieją się śmiać. A jak juz się śmieją do nie do ciebie ale z ciebie! Podstępni Polacy, tylko czyhają na wbicie ci noża w plecy! Dlatego cały czas musisz być ochraniany przez naszych bohaterskich żołnierzy. Inaczej wrogi, polski motłoch zabił by cię. W 2012 roku tak samo jak w 1942. Nic sie nie zmieniło! Bój się obcego, zewnętrznego, śmiercionosnego świata! Uciekaj w granice Izraela! Tylko tam będziesz bezpieczny!

    P. Passentowi odpowiada taka rola dla Polski i polskiej młodzieży w procesie „wychowywania” nowych pokoleń syjonistycznych fanatyków.
    Roli wsiekłych psów, którymi szczuje się szczeniaka, aby w nim wywołać, zaszczepić i utrwalić złość i wściekłość i nienawiść do otaczającego świata. Do wszystkich poza izraelskim karmicielem.

    On woli się skupić na jakimś odbłysku, na zajączku na ścianie. On woli nie dostrzegać ani dużego lustra na ścianie ani ogromnego słońca, odbijającego się w owym lustrze. Asrtronomią nie będziemy się zajmować. Ale ten zajączek odbity od niklowanego dzwonka przejeżdżającego drogą roweru – to dopiero jest materiał na felieton!

  97. Ted, 1.50. Nie kibicuję Rosjanom. Chodziło mi o zasady tego mnie więcej typu: http://sport.onet.pl/igrzyska/wiadomosci,353/bohdan-tomaszewski-mysmy-chyba-oszaleli,47101.html
    Nie dziwi mnie natomiast katastrofa polskiego sportu i postawy tzw sportowców. Wynikają one z systemu zakłamania i bylejakości. Pamiętam Kuleja, Badeńskiego, Kirszensztain, Kłobukowską, Szmidta, Walaska, Sidłę, Potrzebowskiego, Chromika i tysiące innych.

  98. zza kałuży
    10 sierpnia o godz. 6:33

    Link mi sie nie chce otworzyc.
    Boje sie, ze w Australii jest jakas blokada.

    To copiszesz jest kwintesencja idei narodu wybranego.
    Wielu rowniez zydowskich intelektualistow uwaza, ze izraelska taktyka otoczonej twierdzy jest zabojcza glownie dla sdamych Zydow.

    Wojna zabija dusze.

    Pare cytatow z Baumana – komunisty, filozofa Zyda:

    „Przytaczałbym raczej opinię Judta z pamiętnego artykułu opublikowanego w „New York Review of Books” w 2003 r., że Izrael staje się „wojowniczo nietolerancyjnym, przez ideologię napędzanym państwem etnicznym”, że bliskowschodni „proces pokojowy” skończył się, „nie umarł, lecz został zamordowany”. Wyrażałem podobne myśli niemal 40 lat wcześniej (…) opuszczając Izrael w 1971 roku. (…) Niepokój mój budziło państwo, które uczy się tuszować swe liczne i nieuchronnie rosnące wewnętrzne problemy socjalne i umywa od nich ręce przez podbechtywanie i jątrzenie poczucia zewnętrznego zagrożenia, tracąc w ten sposób umiejętność ich załatwiania.”

    „Czymże jest ów mur wznoszony wokół terytoriów okupowanych, jeśli nie próbą prześcignięcia zleceniodawców muru wokół warszawskiego getta?”

    „triumf pośmiertny Hitlera” (o polityce Izraela)

    „Już 40 lat temu domyśliłem się (…), że nadejdzie czas, i to rychło, gdy Izrael, jak największej z plag egipskich, będzie bał się pokoju.”

    „Jeśli określa się tożsamość, pytając: „powiedz mi, kto jest twoim wrogiem, a powiem ci, kim jesteś”, to izraelofilia i islamofobia są, jak na razie, jak papużki nierozłączki”.

    .

  99. Jeśli faktycznie chodzi o to że „nie jesteśmy przygotowani, nie znamy ich kultury, kuchni, obyczajów, są nam obcy duchowo i mentalnie, nawet ubraniowo, grupy izraelskie i amerykańskie jeżdżą stadami, dużym autokarem, blokują ciasny wjazd, mają własnych, uzbrojonych ochroniarzy, którzy zachowują się arogancko i brutalnie (Kierownika nawet przewrócili), wpadają nieoczekiwanie i sprawdzają, czy jest bezpiecznie, zaglądają do kuchni i do spiżarni” to mogą uprzedzać o tym ewentualnych klientów z Izraela czy USA kiedy tamci będą próbować rezerwować miejsca. Wystarczy przygotować prostego maila z wyjaśnieniami dotyczącymi ciasnego wjazdu, niechęci właścicieli hotelu co do obecności ochroniarzy, oraz niemożliwości zapewnienia wymaganych posiłków. Taki mail można przygotować raz jako formularz i wysyłać trochę podretuszowany. Nie wiem dlaczego nie można tej kwestii załatwiać kulturalnie i dyskretnie jeśli tylko chodzi o nieprzygotowanie w kwestii kultury, kuchni i upodobań wyszczególnionych cudzoziemców.

  100. @Zza Kałuży
    Dzięki za linka. Otwarte publikowanie programu szowinistycznego prania mózgów, mającej zaszczepić paranoję zagrożenia świadczy jak pewnie się czują.

  101. Nie tak znow dawno jakis holenderski profesor „ze strachu” przed Polakami odmowil przyjazdu swojej znajomej bo zginal (y) mu rower (y)
    Co ma amerykansko (!) izraelski piernik do holenderskiego wiatraka ?
    Podkreslam , jest on przede wszystkim amerykanski „Nie obsługujemy gości z USA oraz Izraela” bo cos malo albo wcale o tym „cheronea.blox.pl -Żydom wstęp wzbroniony”. „Nie wszyscy mieszkańcy Izraela są Żydami – powiedział Kierownik,”
    Ano ma choc w KPP na pewno nie ma nic o rowerach.
    140 km jak na Kanade to naprawde niewiele wl. nic ale w Europie ( w Holandii zwlaszcza) to kawal drogi

  102. @ pegaz pisze: Nie wiem dlaczego nie można tej kwestii załatwiać kulturalnie i dyskretnie jeśli tylko chodzi o nieprzygotowanie w kwestii kultury, kuchni i upodobań wyszczególnionych cudzoziemców.

    Twoj wpis pozwole sobie skomentowac aphoryzmem Marie von Ebner-Eschenbach: Mądry ustępuje głupiemu! Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata.

  103. Kadettcie ;
    Jasny Gwint ( dziękuje mu za link z g.10. 57) dał mi możliwość przeczytania opini o Agnieszce Radwańskiej w roli Chorążyni Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej .Ta druzgocąca opinia nestora polskiego dziennikarstwa sportowego jest zgodna z moja , a Ty byłeś innego zdania .
    Narazie A.Radwańska w Montralu uniknęła cudem porażki z Moną , a portal Eurosport w tytule donosił wczoraj „Jest szansa na I miejsce w rankigu WTA ” -podano uwarunkowania.
    Tacy dziennikarze powoduja swoimi „chorymi” tekstami, że nestora Bohdana Tomaszewskiego może SZLAG trafić- nie daj Boże .

  104. zza kałuży
    10 sierpnia o godz. 6:33

    Przyszłych „janczarów” – żołnierzy trzeba urabiać za młodu……
    Przecież do tego służyły gimnazjony, męskie szkoły z internatami, a potem scouting, hitler jugend, pionierzy, harcerstwo.

    Wszędzie wtłaczano TE SAME wartości- poświęcenie, patriotyzm, oddanie sprawie kraju.
    Dlaczego Izrael miałby postępować inaczej?
    To sprawdzone wzorce……

    Czytałem niedawno świetny komentarz pod jakimś artykułem.
    Prawie wszystkie wojny zostały wywołane przez kraje arabskie.
    Jednocześnie żaden z nich nie przyznał uchodźcom palestyńskim obywatelstwa na masową skalę.
    Wolą ich trzymać w obozach.
    Ziemie które miały zostać przyznane Palestyńczykom, zostały częściowo wcielone do Jordanii, Egiptu, Syrii.
    Czy po powstaniu Palestyny jako kraju, ziemie te zostaną zwrócone?
    Śmiem wątpić…….

    1947 Uchwalenie przez ONZ 29 XI 1947 r. rezolucji nr 181/11 o podziale Palestyny na dwa niepodległe państwa: arabskie (o pow. ok. 11662 km2 i 814 tys. mieszkańców) i żydowskie (o pow. ok. 14277 km2 i 935 tys. mieszkańców). Jerozolima jako miejsce święte trzech religii miała być corpus separatum (pod zarządem międzynarodowym i kontrolą ONZ). Oba państwa miały być połączone unią gospodarczą. W związku z tym coraz częściej dochodziło do ataków arabskich na ludność żydowską, która nie pozostawała im dłużna. Plan ten uzyskał szczególnie silne poparcie ze strony ZSRR i państw Europy Wschodnie

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/no/historia-izraela#ixzz238rEQUi7
    =============

    Jak każda deklaracja, jest warta tyle ile papier, o ile nie stoją za nią czołgi i bagnety……

  105. Telegraphic Observer 7-8-12 17.38

    Prosilem Cie o opinie, o Polsce, jak w wykladzie Janusza Szewczaka, zalaczam:

    http://www.youtube.com/watch?v=B08gc-Gl9Gc

    Pozdrowienia

  106. Przepraszam, że się wtrącę do szlachetnej dyskusji o jeszcze szlachetniejszym sporcie, jakim jest tenis, ale co takiego złego zrobiła Radwańska podczas niesienia polskiej flagi przy okazji ceremonii otwarcia, skoro pół-bóg Tomaszewski ostro skrytykował pół-boginkę Isię ?

    Z tego, co me włase gały na ekranie widziały, i to na żywo (no, z kilkusekundowym opóźnieniem), to stwierdzam, że Radwańska niosła flagę jak trzeba (żeby nie powiedzieć „godnie”), niosła jak inni wytypowani do tego sportowcy, niosła z uśmiechem i maszerowała rytmicznie, trzymając tempo, co było ponoć niezmiernie ważne dla przebiegu całej imprezy otwarcia.

    Zdaje mi się, że rola chorążego sprowadza się dokładnie do powyższego, a więc czemu Tomaszewski czepia się Radwańskiej ? – nie wiem.

  107. Andrzej Falicz
    10 sierpnia o godz. 9:39 pisze i cytuje jak zwykle dyzurnych Zydow….wydaje mi sie, ze Pan Passent telefonowal z alter ego Falicza.

    ET
    PS
    Przy ocenianiu Tuska proponuje cytowanie Macierewicza……..

  108. Kolejna sciaga dla Falicza, ktorego tenor (rpzy cytowaniu dyzurnych Zydow) jest wyraznie antysemicki (jednostronny)…..

    • Rowniez wielu dzisiejszych politykow z prawej strony jest ciagle przekonanych o spisku Zydow celem oslabienia Polski i przejecia przez nich “wladzy”. Negacja Zydow byla i czesto jest tozsama z negacja komunizmu. Wielu z nas upatruje w Zydach tych, ktorzy za kulisami kieruja wszelkimi wrogimi organizacjami, ideologiami, polityka, ba calymi narodami Tego rodzaju „zazydzenie“ imputuje oczywiscie „odzydzenie“, chociaz dziwie sie obecnym politykom narodowym oraz walczacym z antypolonizmem, kogo przed kim chca i usiluja ratowac.

    • Ciekawe jest spostrzezenie H. Grynberga; … w Polsce nie ten jest Polakiem, kto sie uwaza za Polaka, tylko ten kogo uwaza sie za Polaka. Tak samo jak Zydem jest nie ten, kto sie uwaza za Zyda, lecz ten, kogo uwaza sie za Zyda. Bycie jednym i drugim jest wykluczone. Bycie Polakiem i katolikiem natomiast powszechne? Obecni kontynuatorzy mysli narodowej nie maja nic nowego do powiedzenia.

    • Dlatego wazne sa wpisy i ich tenor w blogosferze. Obecni tu patrioci-swiatowidzacy bezwiednie lub celowo prowokuja i wywoluja ducha czasow, wydawaloby sie zaprzeszlych.

    • Warto zauwazyc, ze obecna struktura narodowosciowa Polski powinna zaprzeczac tezom stawianym przez antysemitow. Klisze antysemickie w rodzaju „Judeopolonii“ czy „zazydzenia“ Polski ciagle sa obecne w obiegu spoleczno-politycznym. Zydowstwo, masoneria i lewicowcy sa naszymi upiorami i wrogami. Poszukiwanie i widzenie wroga pomaga rzekomo w samoidentyfikacji (tak wielotwarzowy Swiatowidzie).

    • Spotykamy sie z tym zjawiskiem czesto w blogosferze. Myslenie i bladzenie duktem Dmowskiego i Piaseckiego jest ciagle aktualne. Wedlug sondazy Demoskopu ponad 20% odpowiadajacych deklaruje postawy antysemickie, wyraza niechec do Zydow i lek przed Zydami. W naszej nieswiadomosci istnieje ciagle obraz Zyda-wroga. Warto zastanowic sie nad partia Narodowe Odrodzenie Polski oraz publicystami, ktorzy ciagle lekaja sie Judeopolonii. Pisza, ze Polska opanowana jest przez wplywy semickie. Polscy antysenici dowodza, ze Zydzi traktowani sa duzo lepiej , niz na to zasluguja.

    ET

  109. Czemu nie jesteśmy zdziwieni, że ktoś kto wymyślił coś tak debilnego jednocześnie tęsknie wspomina Jarosława Kaczyńskiego?

  110. Torlin
    10 sierpnia o godz. 4:02
    „Kiczownik Andrzej Renes znów w akcji.”

    Mój komentarz

    Jego rzeźby przypominają mi socrealizm, czyli sztukę nijaką.

    Pzdr, TJ

  111. Dyskusja wydaje sie nierostrzygnieta
    blamage gospodarza, wlasciceli Farmy czy turystow z napietnowanych krajow
    ale to takie ludzkie sie mylic
    martwi ze poziom dziennikarstwa pikuje nawet w Polityce

  112. Kleofas (13:54)
    Ależ jesteś niecierpliwy … a przecież to wszystko już było.

    1. „budżet się wali” – 80% wykonania deficytu, tak jest (+/-) co roku, nowelizacji budżetu 2012 nikt nie bierze pod uwagę poza p. Szewczakiem, deficyt jest na poziomie „tłustych”, przedkryzysowych lat 2006-7, oczywiście po niezbędnych cięciach

    2. ulgi – od ulg podatkowych odchodzi się, ciekawe, że porównania robi się z UK i innymi bogatymi krajami, a nie z Czechami czy Węgrami (wielkim przyjacielem PiS), proponowane ulgi były szeroko dyskutowane, podatnicy, których to dotyczy nie są zadowolenie, ale wielkiej rewolty nie będzie

    3. „grabieżczość fiskusa” – demagogiczne frazy, fiskus albo „grabi”, albo jest duży deficyt, np. zasiłek pogrzebowy po obniżce w zeszłym roku nadal jest relatywnie do dochodów czy PKB najwyższy w Europie, p. Szewczak nazywa to skandalem

    4. oczywiście problemem jest emigracja ze wszystkim plusami i minusami, ale nieunikoniona – dobra amunicja dla każdej opozycji

    5. „produkcja spada” – really???, np. „zamykanie (deficytowych) stoczni” – kolebki „S” muszą być w krytyce rządu, bo on „stoi tam gdzie ZOMO”

    6. „PIT w całości jest wyprowadzany za granicę” – chwytliwa propagandowo zbieżność liczbowa, gdyż dochody budżetu z PIT nieco przewyższają wydatki na obsługę długu (procenty) – 38 mld zł, ponadto: faktycznie dług (i koszty obsługi) tylko w 1/3 jest za granicą, np. rachunki OFE dostają 6-8 mld …

    Niewątpliwie o ile recesja w krajach UE będzie głębsza niż się przewiduje, to wzrost gospodarczy i budżet będą zagrożone. Z tym trzeba się liczyć – tak mówią główni, niezależni komentatorzy. Ale czy reakcją ma być obalenie Platformy z Tuskiem i Rostowski – to jest trudne pytanie? Czy PiS mógłby ich zastąpić – to pytanie jest zbyt łatwe, rzecz jasna – w żadnym wypadku.

  113. wiesiek59 10 sierpnia o godz. 13:31

    „Przyszłych „janczarów” – żołnierzy trzeba urabiać za młodu”
    To nie janczarowie, to swoi. Własne dzieci. Nikomu nie porwane.

    „Dlaczego Izrael miałby postępować inaczej?”
    Na swoim terytorium, u siebie, niech sobie robi co chce. Kto sieje wiatr zbiera burzę – w najgorszym wypadku.

    Nie to jest dla mnie problemem. Nie o tym piszę. Ja pisałem o zgodzie polskich władz, polskiego rządu, polskiej opinii publicznej na wykorzystywanie terytorium Polski i polskich obywateli jako dekoracji w syjonistycznym teatrze nienawiści. Syjonistycznej szkole patriotyzmu za pomocą zohydzania „reszty świata”. Zgody na izraelskie praktyki wykorzystywania Polaków i Polski w charakterze teatralnego rekwizytu utożsamianego z „swiatem śmierci”.
    Jeżeli ty lub twoje dzieci mieszkają w Polsce to każada izraelska wycieczka młodzieży do miejsc zbrodni z czasów II wojny światowej patrzy na ciebie i na twoje dzieci jak na mieszkańców „swiata śmierci”. Równoważnych z hitlerowcami, z nazistami, z Niemcami czasów wojny.
    Nie jest to jakaś jedna wycieczka. Jakiś jeden właściciel biura podróży. Jakiś jeden właściciel hoteliku gdzieś na zadupiu.

    To jest zaplanowany program ministerstwa edukacji podobno cywilizowanego i podobno demokratycznego kraju. Roszczącego sobie prawa do bycia członkiem „rodziny narodów”. To tak, jakby internetowe obwieszczenie kierownika czy właściciela hoteliku zostało zamienione w program wychowania wszystkich dzieci w Polsce. A jako „pomoc edukacyjną” wykorzystywano by wycieczki do innego kraju, pod ochroną uzbrojonych goryli, paranoicznie wywołując strach przed „obcym” na przykładzie obywateli tego innego kraju.
    Kto w Polsce wydał zgodę na posiadanie broni przez izraelskich ochroniarzy?

    „Prawie wszystkie wojny zostały wywołane przez kraje arabskie.”
    Jesteś zwolennikiem odtworzenia granic państwowych sprzed pięciuset lat? Tysiąca? Dwóch tysiecy? Pięciu? Wszyscy maja to zrobić? Wszyscy mogą to zrobić? Wszyscy mogą chcieć to zrobić?
    Czy tylko narody wybrane?

    Popatrz z punktu widzenia Araba.
    Europejczycy wymordowali Żydów.
    Arabom zabrano ziemię aby Żydom wynagrodzić europejskie zbrodnie i dać poczucie bezpieczeństwa.

    Oczywistym jest, że sytuacja Palestyńczyków jest tragicznym rezultatem walki politycznej całej masy sił, z których żadnej nie zależy na dobru Palestyńczyków. Włączając w to ich własnych przywódców.

  114. Andrzej Falicz 10 sierpnia o godz. 9:39
    „Link mi sie nie chce otworzyc.”
    Tytuł dokumentu:
    „Voyages to Poland: Sensitizing Educators to Non-Verbal Elements”
    Może google gdzieś indziej też wyszuka.

  115. A w aptece w Maszewie (woj. zachodnio-pomorskie) – chyba jedyna apteka w tej mieścinie (?) – wlaściciel wywiesil na drzwiach wejściowych kartkę informującą, że nie sprzedaje żadnych (!) środków anty-koncepcyjnych ! Bo mu sumienie katolicko-kościelno-papistowskie i nasze-narodowe (bo to Polak i katolik) nie pozwala – a czy liczy się Pan Boss-aptekarz z sumieniem pracowników i potrzebami maszewian ?
    Patrz; – http://www.gazeta.p – wiadomości („nowe”)
    Czy opisana sytuacja przez Autora nie jest podobna do tej którą ja tu przywoluję ? I gdzie są granice, tego co prywatne, subiektywne, egoistyczne, narcystyczne vs wspólne, stużebne, spoteczne, użyteczne.
    Pozdrawiam i czekam na odzew.
    Wodnik 53

  116. A propos mego poprzedniego wpisu:
    Mieszkańcy Maszewa – bojkotujcie tę aptekę ! I tak winno się postępować ze wszystkim tego typu oszolomami, którzy chcą rozszerzyć teraz „ciemnogród” (po gabinetach medyków) na apteki !!!!
    Wodnik 53

  117. Mag,Matyldo,Marit nie przegapcie ksiazki „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” Swietlany Alaksijewicz. Nie mozna sie od tej madrej, przejmujacej ksiazki oderwac. Wspaniale kobiety, wogole wspaniali Rosjanie, niewyobrazalne cierpienia jakie im zadali Niemcy.
    Panom tez poecam.

  118. Mysle, ze nie odkryje tutaj nowego ladu, jesli stwierdze, ze prawo nie zawsze, a byc moze nawet nie zbyt czesto, ma wiele ze zwyczajna ludzka przyzwoitoscia wspolnego. Ten nieszczesny wpis na stronie internetowej Farmy prowokuje mnie do proby zarezerwowania tam noclegu i zastrzezenia, ze wszystkie zabiegi spa, jak i personel, z ktorym mialabym miec do czynienia musi byc blond i miec niebieskie oczy, kolor skory jak wiadomo „niespigmentowany” za bardzo…. Sek w tym, ze brak mi nadziei, ze „Kierownik” aluzje zrozumialby.
    Wstyd, niesmak i… ach…

  119. Podejrzewam, ze „kierownik” farmy co niedziela jest w kosciele i uwaza sie za wzorowego katolika. Smutne.

  120. Telegraphic Observer 7-10 17.37

    Jaki „niecierpliwy” ?! Ja jestem kulturalny mlody czlowiek…

    Nie bez kozery „sluzba” nazywala mnie „gestapo man”. Ale – Tobie dziekuje. Tego sie spodziewalem, przeciez rozmawiala „Niezalezna” – bic Tuska !

    Widze Twoja dyskusje z Matilda o Chinach. Nie pamietasz juz, ale pracowali dla mnie ponad 15 lat, latalem min.raz w miesiacu. Jedno co mi sie podobalo to zarcie. Reszte o d….potluc. Facet naszego pokroju nie ma tam szansy przezyc samodzielnie wiecej niz jeden dzien.I to, mowie o Ningbo,Shanghai.Suzhou,Wenzhou – poludniowy pasek, a gdzie interior ? Mialem fagasa co mu trzymalem rodzine i pieniadze w US, tylko dlatego moglem mu wierzyc. Tylko Darwin. Zadnych wartosci. Matyldy wywod z przed kilku dni jest absolutnie prawdziwy. Wzgledny komfort kosztuje tam kilkakrotnie wiecej niz tu.

    Rozwodzisz sie o systemie,autokracji itd, jaki system ? W nic nie mozesz wierzyc. Autokracja na pewno, trzymaja ich za morde i tylko dlatego dziala. Nie pokusilbym sie o definiowanie systemu.

    Dziekuje za pomoc z Szewczakiem. Pozdrawiam.Kleofas.

  121. Jakobsky@ 17:22

    Ciebie sukcesy amerykańskie cieszą, a mnie martwi fakt, że Ameryka traci kolejny prymat, tym razem w rankingu otyłości. Według WHO spadła juz na pozycje # 8, za 5 lat będzie jeszcze gorzej.

    Leją nas ostatnio Nauru ( 95% grubasów), Mikronezja oraz Samoa. Ponadto rośnie nowy, grozny narybek typu Kuwejt, Brazylia, Rosja , Meksyk, UK oraz Australia. Zauważam też, że dzieci w Polsce wyglądają mi z roku na rok coraz lepiej odżywione.

    PS. Całkiem serio mnie ciekawi , co ty w bagażniku zza południowej zagranicy przywozisz?

  122. zza kałuży
    10 sierpnia o godz. 17:59

    Taka nieoczekiwana puenta.
    Skończył się przed chwilą film „Kompania K”……
    I Światowa. Za co ci młodzi Amerykanie umierali?
    Czyje interesy?
    Młodych wychowuje się w nienawiści do……
    Bardzo przydatny w przyszłości materiał.
    Przyczyna pierwszych wojen niknie w pomroce dziejów.
    Ideologię do wojny trojańskiej dorobiono. Do wypraw Wikingów również. Nawet do wypraw krzyżowych…….
    A cały czas chodzi o jedno= władzę i kasę. Dla nielicznych.

    „nie pytaj komu bije dzwon, bije on Tobie”????
    Ładnie to poeta ujął:
    Gdy do murów klajstrem świeżym
    przylepiać zaczną obwieszczenia,
    gdy do ludności, do żołnierzy
    na alarm czarny druk uderzy
    i byle drab, i byle szczeniak
    w odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    że trzeba iść i z armat walić,
    mordować, grabić, truć i palić
    gdy zaczną na tysiączną modłę
    ojczyznę szarpać deklinacją
    i łudzić kolorowym godłem,
    i judzić historyczną racją
    o piędzi, chwale i rubieży
    o ojcach, dziadach i sztandarach
    o bohaterach i ofiarach
    o bohaterach i ofiarach
    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    pobłogosławić twój karabin,
    bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    że za ojczyznę bić się trzeba
    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    wrzask liter z pierwszych stron dzienników
    a stado dzikich bab kwiatami
    obrzucać zacznie żołnierzyków
    O przyjacielu nieuczony
    mój bliźni z tej czy innej ziemi
    wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    króle z panami brzuchatemi
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    gdy ci wołają „broń na ramię”
    że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    i obrodziła dolarami
    że coś im w bankach nie sztymuje,
    że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    lub upatrzyły tłuste szuje
    cło jakieś grubsze na bawełnę
    Rżnij karabinem w bruk ulicy
    Twoja jest krew, a ich jest nafta
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj, broniąc swej krwawicy
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”

    O przyjacielu nieuczony
    mój bliźni z tej czy innej ziemi
    wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    króle z panami brzuchatemi
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    gdy ci wołają „broń na ramię”
    że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    i obrodziła dolarami
    że coś im w bankach nie sztymuje,
    że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    lub upatrzyły tłuste szuje
    cło jakieś grubsze na bawełnę
    Rżnij karabinem w bruk ulicy
    Twoja jest krew, a ich jest nafta
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj, broniąc swej krwawicy
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”
    „Bujać to my, panowie szlachta!”

  123. ET
    10 sierpnia o godz. 15:08

    Kolejna sciaga dla Falicza, ktorego tenor (rpzy cytowaniu dyzurnych Zydow) jest wyraznie antysemicki (jednostronny)…..”

    Znowu wpadasz w pulapke dzielnego tropiciela antysemityzmu czyli pozytecznego idioty.

    Moje wpisy dotycza polityki Izraela.
    Ty jestes dowodem na to, ze tzw. antysemityzm jest czesto niczym innym jak orezem sluzacym niecnym celom politycznym.

    Wlasciciel Farmy wcale nie musi byc antysemita.
    (Mieszanie w to Kaczynskiego jak robi to Passent jest obrzydliwe – to nawet nie uderzenie ponizej pasa.)

    Po prostu moze mu sie nie podobac typowe chamstwo i arogancja pewnych nacji, ktore zna z doswiadczenia.
    Traci na wizytach obywateli z tych krajow – dodatkowo odstraszaja innych potencjalnych gosci.
    Pewnie mial juz wiele podobnych wizyt i po prostu ma dosyc.
    Interes prowadzi dla pieniedzy a nie z pobudek ideologicznych.

    Nie chce miec nic wspolnego ze sluzbami bo psuja mu biznes.
    Zarowno Izrael jak i USA to kraje w stanie wojny – to niesie konkretne konsekwencje.
    Kiedys wystarczylo to zeby takie kraje bojkotowac np. na Olimpiadzie.

  124. duende,

    jedzenie (szczególnie mega-formaty z Costco), ciuchy, czasem jakiś gadżet, pełny bak benzyny, a jeśli pobyt jest dwudniowy (np. w góry), to przepisowe 40cl.

    Pozdrawiam

  125. Waldemarze,
    na czas Igrzysk zakopałem topór wojenny. Nie wdaję się w polemiki blogowe, w istocie nie interesuje mnie nic innego poza doniesieniami z londyńskich aren. Mamy najważniejszą imprezę sportową, której cykliczność każe się zawsze zastanawiać, czy następną będzie nam dane przeżywać. Z tą myślą jestem niemal całkowicie poza blogiem. Wypowiedź Bohdana Tomaszewskiego znam z tego fragmentu, który odnosił się do polskiej chorążyny, bo na witrynach o tematyce sportowej była przywoływana. Z tego fragmentu nie wynika wprost, że B. Tomaszewski ma pretensję do AR, że ta opuściła Londyn, gdy tylko skończył się jej udział w IO, albo, że paznokcie miała pomalowane w kolorze flagi. Moje rozumienie tego fragmentu wypowiedzi BT idzie w kierunku jego pretensji do AR, że nie ma ona jeszcze zasług olimpijskich na miarę ani Kocerki ani Baszanowskiego, którzy za swe dokonania olimpijskie flagę narodową wnosili na IO, mimo to nie odmówiła i nie wskazała bardziej godnych chorążych. BT nie odmawia Agnieszcze zasług w tenisie. Wskazuje tylko, że godząc się na rolę chorążyny wykazała daleko idące niezrozumienie ducha olimpijskiego, za co obwinia też dziennikarzy sportowych, takich jak np. W. Fibak („druga rakieta świata”). I ma rację. Nie wiem jak było z wyborem, ale mam przekonanie, że swego chorążego powinni wybierać ze swego grona tylko reprezentanci, kierując się przede wszystkim miarą uprzednich olimpijskich zasług. Chyba taka jest konkluzja wypowiedzi nestora polskiego dziennikarstwa sportowego.

  126. Przecież zakaz dyskryminacji dotyczy generalnie organów i instytucji państwowych, dostępu do zawodu, stanowisk, urzędów. Przedsiębiorca prywatny może wybrać z kim chce zawrzeć umowę i kogo chce obsługiwać.

  127. Ciekawa sprawa, ale wezmy na przyklad wizy do USA. Czy Polacy nie sa dyskryminowani? Dlaczego wszyscy obywatele maja sie czolgac o wize dlatego ze wielu gosci cos tam w USA przeskrobie. Amerykanie nie powinni stosowac kary zbioowej. Tak samo ten gosc, stosuje kare zbiorowa dla wszystkich Amerykanow.

  128. @Torlin, 10 sierpnia o godz. 4:02
    Gremia, o które Pan pyta nazywały się za czasów minionych komisjami artystycznymi, składającymi się z uznanych (na ogół) fachowców, dbających o profesjonalizm i (też na ogół) poziom. Były w wydawnictwach
    i instytucjach mających związek ze sztuką (MKiS, PSP). Dzisiaj, wobec przedsięwzięć prywatnych, niekonkursowych, gremia owe straciły rację bytu (taki jest koszt demokracji). I dlatego pomnik radomski przypomina rodzinę Adamsów. To naturalnie kicz (jak powiedziałby Prezes: niebywały).
    To jeszcze gorsze niż sztampowe polskie pomniki JP2. Ale pomysłodawcy,
    p. Suskiemu i prawicowym portalom, podoba się, to najważniejsze.

  129. Nie rozumiem o co chodzi w tym wszystkim. I bardzo dobrze, ze nie wpuszczaja Izraelczykow. Chca ich uchronic, zeby – nie daj B-g – zaplacili 4 razy wiecej niz miejscowe goje (gdyby sie taki Izraelczyk znalazl, co by chcial – a w to watpie :)))

    PS. Zeby nie bylo watpliwosci co do intencji piszacego te kpiace slowa: jestem Zydem – i to dumnym!!!

  130. @ Andrzej Falicz
    Mnie link się otwiera OK. Z Australii.

    @ Wiesiek59
    Jako Her(his)toryk muszę skorygować. Prawie wszystkie wojny wywołał Izrael. Od Kryzysu Suezkiego do ataku na Liban w 2006 i „Lanego Ołowiu” w 2008 choć to ostatnie to nie wojna sensu stricto, ale akcja karno/pacyfikacyjna, cos pomiędzy Zamojszczyzna i Lildicami . Tylko wojny w 1948 i Jom Kippur w 1973 rozpoczęły kraje arabskie.
    Uczenie wrogości do reszty świata i paranoi zagrożenia to nie uczenie „partiotyzmu i poświęcenia dla swojego kraju”, tylko pranie mózgów, podobne do praktyk innych wielkich „izmów” 20 w.

  131. Szanowny ET; godz 15:08.

    Bardzo trafna ocena sciagi dla Falicza,ale musisz przyznac ze Faliczowi
    czasami udaje sie napisac cos madrego i ciekawego.
    Poniekad ja go rozumiem, mieszka i pracuje w kraju arabskim
    to i tak nasiaka,stajac sie antysemita.
    Kto wie moze jeszcze na islam przejdzie,ciekawe tylko czy by
    dal sie obrzezac.
    http://www.aljazeera.com/indepth/features/2012/03/2012326131343853636.html
    Link dla Falicza,moze ten mu sie otworzy.

  132. LEWY
    10 sierpnia o godz. 19:16,
    dziękuję. Czytałam recenzje, ale jeszcze nie dotarłam do książki. Zrobię to wkrótce.

  133. Warto poczytać mądrego Polaka. Cytowany przeze mnie tutaj Ladislaw Dowbor pisze w GW.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,127530,12274921,Szalony_swiat_wymyka_sie_z_rak.html

  134. Pies szczeka a karawan jedzie dalej. Rośnie nam gigantyczne centrum JPII „Nie lękajcie się”. Oczywiście, że w Krakowie.
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/5,44425,12292496,Uroslo_Centrum_Jana_Pawla_II__Nie_lekajcie_sie___ZDJECIA_.html
    Kto się nie lęka, ten się nie lęka.

  135. zza kałuży,
    poruszyłeś niezwykle trudny temat. Nad problemem „edukacji” młodych Izraelitów zaczęłam się zastanawiać w czasie pobytu w Izraelu.
    Pierwszy szok, to przekraczanie granicy. Czułam się tak, jak w czasach zimnej wojny na przejściu granicznym pomiędzy dwoma państwami niemieckimi. Przy czym wszyscy pogranicznicy to praktycznie młodzież. Nie miałam wątpliwości, że użycie broni nie stanowiłoby dla nich problemu. Miałam świadomość, że przyjechałam do kraju w stanie wojny. Niemniej patrząc na tych młodych ludzi, czułam smutek podobny do tego, który odczuwam, patrząc na pomnik Małego Powstańca. Pogwałcenie i natury i kultury.
    Potem spotykałam podobnych żołnierzy w miastach. Może nie wszyscy wiedzą, że żołnierze izraelscy nie muszą nosić mundurów. Wygląda to chwilami dziwnie, kiedy widzi się młodych ludzi w stroju niedbałym, czy wręcz rozmemłanych z karabinami na ramieniu. Można ich spotkać w różnych miejscach. Ucięłam sobie z nimi pogawędkę. Byli naprawdę sympatyczni. I takich samych żołnierzy spotyka się przy murze oddzielajacym Betlejem od Izraela. Tam miałam okazję obserwować seans psychicznego znęcania się młodych Izraelitek nad mężczyznami, Palestyńczykami, którzy mogliby być ich ojcami, dziadkami.
    Pomyślałam wtedy, że psychika tych dziewczyn jest już spaczona na całe życie. Poczułam gniew wobec tych, którzy im to zafundowali.
    Zaczęłam szukać informacji na temat życia kobiet żołnierzy po zakończeniu służby wojskowej. Okazało się, że moje przypuszczenia były prawdziwe.
    Trafiłam miedzy innymi na film:
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.digitaljournal.com/article/246280
    oczywiście tych świadectw można znaleźć znacznie więcej.
    A później znalazłam film młodego dziennikarza izraelskiego Yoava Samira „Zniesławienie ….”, tu link do częci ósmej, ostatniej:
    http://www.youtube.com/watch?v=lR7gChPqo3o
    Jak dla mnie, to jest to zapis zbrodni popełnianej na psychice młodych ludzi.
    Szaleństwa „prawdziwych Polaków” są przy tym jak kaszka z mlekiem. Nikt nie robi młodym Żydom, takiej krzywdy, jaką robią im żydowscy prawicowcy, ekstremiści.
    Oczywiście nie wszyscy Żydzi stracili rozum. Ale czy ci przytomni nie powinni być bardziej energiczni w przeciwstawianiu się krzywdzie, wyrządzanej młodym ludziom.
    Wspominałam na jednym z blogów o greckim mędrcu Solonie, który, około 500 lat przed naszą erą, zakazał uczestnictwa płaczek, w pogrzebach poległych w walce. Po to, żeby nie podgrzewać poczucia krzywdy, budzenia rządzy odwetu. Po to, żeby żałoby, spirali nienawiści nie nakręcać do obłędu. Prawicowe władze Izraela postępują dokładnie odwrotnie. Psychologia opisała dokładnie, jak szkodliwe jest „niedomykanie” żałoby. Do jakich spustoszeń w psychice prowadzi.
    I kiedy zastanawiałam się nad losem młodych Izraelczyków to widziałam ich, i nadal widzę, w roli ofiary. Ofiary fanatyków, cyników …
    Taki obraz widzę, patrząc przez pryzmat życia młodych Izraelczyków. I głęboko im współczuję.
    Ale zarysowałes tez druga perspektywę. Perspektywę współczesnych Polaków, stykajacych się z tym okropnym procederem prania mózgów.
    O tym później.

  136. …i co tu mozna skometowac ??glupich nie sieja to sa samorodki…przepraszam obywateli USA i Izraelczykow w waszych krajach tez macie wielu glupoli ale my mamy lepszych!!

  137. zza kałuży,
    piszesz:
    zza kałuży
    10 sierpnia o godz. 6:33

    ….Miłego życia w świecie śmierci. I poczucia winy za samo bycie żywym. Bo skoro tylu Żydów zginęło to żaden Polak także nie ma prawa żyć. Życie Polaka jest prowokacją i przyznaniem się do współudziału. Przez sam fakt chodzenia po świecie polski pięciolatek w 2012 jest winny współsprawstwu. A dla niektórych bardzo popularnych wariatek z USA nawet bardziej….

    zza kałuży
    10 sierpnia o godz. 17:59

    …pisałem o zgodzie polskich władz, polskiego rządu, polskiej opinii publicznej na wykorzystywanie terytorium Polski i polskich obywateli jako dekoracji w syjonistycznym teatrze nienawiści. Syjonistycznej szkole patriotyzmu za pomocą zohydzania „reszty świata”. Zgody na izraelskie praktyki wykorzystywania Polaków i Polski w charakterze teatralnego rekwizytu utożsamianego z „swiatem śmierci”.
    Jeżeli ty lub twoje dzieci mieszkają w Polsce to każada izraelska wycieczka młodzieży do miejsc zbrodni z czasów II wojny światowej patrzy na ciebie i na twoje dzieci jak na mieszkańców „swiata śmierci”. Równoważnych z hitlerowcami, z nazistami, z Niemcami czasów wojny.
    Nie jest to jakaś jedna wycieczka. Jakiś jeden właściciel biura podróży. Jakiś jeden właściciel hoteliku gdzieś na zadupiu.
    To tak, jakby internetowe obwieszczenie kierownika czy właściciela hoteliku zostało zamienione w program wychowania wszystkich dzieci w Polsce. A jako „pomoc edukacyjną” wykorzystywano by wycieczki do innego kraju, pod ochroną uzbrojonych goryli, paranoicznie wywołując strach przed „obcym” na przykładzie obywateli tego innego kraju….

    Czyli perspektywa polska.
    I dwie bardzo ważne kwestie. W kolejności poruszanej przez Ciebie: problem niekończocego się procesu wywoływania winy w Polakach i problem biernego „współuczestnictwa” Polaków w procederze prania mózgu młodych Izraelczyków.
    Czym innym jest pamięć a czym innym jest poczucie winy. Pamięć i zdolność do przyjęcia prawdy na temat przodków jest bezwzględnie potrzebna. Polacy mają swoje za uszami o tym nie wolno zapominać. Jest to potrzebne jako ostrzeżenie i jako warunek zdrowia psychicznego narodu. Potrzebny jest uczciwy rachunek sumienia i, tam gdzie to możliwe, zadośćuczynienie. Z drugiej strony wpędzanie kolejnych roczników Polaków w niekończące sie poczucie winy, nie może skutkować niczym dobrym. „Starannie pielęgnowane”, niekończącego się poczucia winy działa destruktywnie.
    I w tej kwestii Polacy mogą i powinni zrobić jak najwięcej poprzez edukację. Poprzez starannie przemyślane, dobrze skonstruowane i prowadzone, długotrwałe programy edukacyjne.

    Jeżeli chodzi o drugą kwestię, o której piszesz tak dramatycznie:

    …pisałem o zgodzie polskich władz, polskiego rządu, polskiej opinii publicznej na wykorzystywanie terytorium Polski i polskich obywateli jako dekoracji w syjonistycznym teatrze nienawiści. Syjonistycznej szkole patriotyzmu za pomocą zohydzania „reszty świata”. Zgody na izraelskie praktyki wykorzystywania Polaków i Polski w charakterze teatralnego rekwizytu utożsamianego z „swiatem śmierci”…

    to obawiam się, że tutaj Polacy mają niewiele do zrobienia. To jest zadanie i lekcja do odrobienia dla mądrych i przyzwoitych Żydów. A takich nie brak. Nie wszyscy Polacy to Maciarewicze i Rydzyki i nie wszyscy Żydzi to Abe Foxmany i ADLe.
    My ani nie mamy takiego prawa, ani nie wypada nam ingerować w sposób, w jaki Żydzi wychowują swoją młodzież. Jako społeczeństwo, nie możemy odmówić żadnemu Żydowi prawa do odwiedzenia ziemi, na której przez stulecia żyli jego przodkowie. Nie możemy ingerować w sposób czczenia ich pamięci.
    Jako państwo, nie mamy prawa ingerowania w pracę resortu oświaty innego państwa.
    Pozostaje jedynie minimalizowanie szkód. W tym uspakajanie, podsycanych w ten sposób, nastrojów antysemickich.

    Niestety muszę Ci przyznać rację, że na tle problemów, które poruszyłeś, kwestia pana hotelarza to pryszcz. Ale i tego nie można lekceważyć. Bo zdarza się, że mały pryszcz jest początkiem poważnej infekcji.
    Niemniej pozostaję pod wrażeniem ciężaru gatunkowego zagadnień, jakie poruszyłeś.
    Jest o czym dyskutować. I trzeba o tym rozmawiać. Poważnie, uważnie i odpowiedzialnie.
    Dziękuję za nieprzespaną noc 😉

  138. DOMINIQUE MOISI: Rzeczywiście antysemityzm był silny wśród zwolenników skrajnej prawicy, katolickich tradycjonalistów oraz arystokratów. Ale oprócz chorych idei była też ludzka rzeczywistość. We Francji, tak jak w Polsce, „sprawiedliwi” narażali się dla innych i odsetek uratowanych we Francji Żydów był najwyższy w Europie.
    http://swiat.newsweek.pl/francja-francois-hollande-a–czyli-cien-vichy,94689,1,1.html
    =========
    Taka kartka z historii Francji, dla odmiany……..

    Ps.
    Gdzie Kartka?

  139. @Marylda,
    Joaw Szamir nakręcił też dokument „Checkpoint”, na temat szykanowania Palestyńczyków,
    można zobaczyć – http://truedemocracyparty.net/2012/04/checkpoint-hell-everyday-life-in-palestine/
    Ale to co się tam dzieje to przecież nie dyskryminacja, antysemityzm, czy odmowa obsługi obywateli państwa „wybrańców”, to obrona konieczna, prawda?!? Im przecież wolno i uchodzi….

  140. Matylda
    11 sierpnia o godz. 8:51 pisze i nie wie, ze Izrael nie jest w stanie zminej wojny, lecz wojny. Mytlada pogaworzyla sobie celem ulgi, komu?

    ET

  141. Andrzej Falicz
    10 sierpnia o godz. 22:52 pisze i przyrzeka, ze bedzie pisal bez cytowania dyzurnych Zydow w miare potrzeby, bez potrzeby etc.. Falicz zapomina, ze krytyka Izraela jest nawet niezbedna, antysemicki tenor wpisow jednak nie.

    ET

  142. Sciaga dla Falicza….
    • Kolejno dwaj premierzy byli Zydami, szef URM i minister spraw zagranicznych , minister spraw wewnetrzynch, finansow, przeksztalcen wlasnosciowych, marszalek sejmu, kierownictwo DU (co sadzi Swiatowid o PO), przew. Sejmowej komisji spraw zagranicznych, 20% poslow i senatorow, setki sedziow oraz prokuratorow, wyzszych urzednikow panstwowych. Wyraznie pisze o tym St. Witkowski w “ Zydzi przestancie klamac”. Pisze on rowniez, ze izolacja Zydow na terytorium Polski byla ich wina. Podobnie pisala Magrud.

    • Wielu w blogosferze sadzi nadal, czesto bezwiednie, jednak nie bezwolnie, ze antysemityzm jest konieczna postawa obronna Polakow. Ujawnianie Zydow jest niejako naszym obowiazkiem (np. niewinna wstawka Mah o Henie). W naszej (dzisiejszej) mowie obecny jest zwrot, przyznal sie, ze jest Zydem, homoseksualista etc..

    • O broszurach i zeszycikach z kioskow Ruch-u nie wspominam. Ks. Prof Chrostowski uwaza pomysl przeproszenia Zydow za Jedwabne za conajmniej chorobliwy. Chorobliwym obrazem byla dla niego rowniez ksiazka Kosinskiego. Sam Kosinski w przypomnianym wywiadzie (Odra, listopad 2009) odwoluje sie do wolnosci pisarza i narratora, ktorych nie nalezaloby utozsamiac.

    • Wierzymy slepo w slowo pisane o autorze, nie wierzymy natomiast w slowo pisane przez autora.

    • Czesto w blogosferze cytowany jest Finkelstein, dyzurny zydowski politolog z USA. Celowo napisalem, zydowski, bo dla niektorych jest to znaczace i wazne; Zyd krytykuje Zydow. Jest to typowy przyklad kola ratunkowego antysemitow.
    ET

  143. cd sciagi dla Falicza………………….

    • Ciekawie wypowiedzial sie R. Bugaj twierdzac, ze podtrzymywanie tezy o antysemickiej Polsce sluzy uzasadnieniu roszczen majatkowych wobec Polski. Tenor wypowiedzi Krasnodebskiego zbliza sie do teorii antypolonistycznych. Podobny jest problemem percepcji Grossa. Przed Grossem nikt tak nie pisal o stosunku Polakow wobec Zydow. Dyskusja o polskich lekach nie dotyczy faktow, lecz jezyka (fakty sa powszechnie znane).

    • Dziwne jest, ze zdanie oznajmiajace, …Polacy ratowali Zydow w czasie wojny jest zdaniem przyjmowanym przez kazdego czytajacego, a zdanie ; Polacy mordowali Zydow wymaga dodatkowych wyjasnien.

    • Wszystko zmienilo sie w powojennej Polsce po roku 1989. Jedno co pozostalo, to tenor wypowiedzi pelnych resentymentow, jezyk dyskryminacji i pogardy. Mowa ta jest czesto proba pokazania swoistego humoru. Piszacy nie zdaja sobie jednak sprawy, ze ich osobiste tyrady typu nadredaktor (Michnik) niesmacznie sie asocjuja z nadludzmi z czasow zaprzeszlych. Gross nie generalizuje, nie tworzy stereotypu o wspolpracy Polakow z Niemcami.

    • Jestesmy wierni sredniowiecznemu kanonowi postrzegania Polski; ktora byla miejscem schronienia dla Zydow. Jest to oczywiscie zdanie prawdziwe. Powtarzanie tego zdania do XXI wieku nie czyni go jednak prawdziwszym. Nastepnym, chetnie powtarzanym przykladem jest ilosc “polskich” drzewek “Sprawiedliwych” w Yad vashem. Sa to typowe kola ratunkowe. Podczas pesudodyskusji o Grossie i Lanzmanie dostrzegalismy z zaklopotaniem, ze wzory myslenia antysemickiego i ksenofobii narodowych demokratow przetrwaly wojne, a ich mysliciele znalezli miejsce we wspolczesnych partiiach rzadzacych i w opozycji. Fakt ten utrudnia jakakolwiek debate na ten temat.

    • Moim zdaniem nalezaloby postepowac wlasnie “na opak”, zwrocic sie ku przyszlosci, bo w ten sposob unikniemy ciaglego wywolywania wczorajszych “duchow”. Rozumiem rowniez, jak wspomnialem wyzej niechec do Milosza, kotry nie mowil wprawdzie o winie Polakow, lecz o fakcie ludobojstwa, ktore mialo miejsce na naszej ziemii i stanowilo niejako odcisk (w sensie pieczeci) na naszej pamieci.

    ET

  144. Ted
    11 sierpnia o godz. 4:04

    Szanowny ET; godz 15:08.

    Bardzo trafna ocena sciagi dla Falicza,
    Poniekad ja go rozumiem, mieszka i pracuje w kraju arabskim…
    to i tak nasiaka,stajac sie antysemita.
    Kto wie moze jeszcze na islam przejdzie,ciekawe tylko czy by
    dal sie obrzezac…”

    Od paru miesiecy odpoczywam w pieknej malej miejscowosci na granicy NSW z QLD…
    wczoraj caly dzien ogladalem z lodzi emigrujace wieloryby (humpbacki) – niesamowite jak 15 tonowe zwierze potrafi tuz przed lodzia wyskoczyc calym cielskiem z wody by zanurzyc sie z ogromnym pluskiem w chmurze rozpryskujacej sie szmaragdowej wody-zrobilem setki swietnych zdjec (kamera do czyszczenia…).

    Cala droge powrotna scigalo nas stado delfinow – wyraznie robily to dla zabawy popisujac sie skokami i powietrznymi akrobacjami.
    Bajka!

    Lece do Arabii za tydzien.
    Otoczony semitami goscinni serdeczni i otwarci chyba na antysemityzm nie zapadne.
    Polske tez zalicze – szykuje sie potencjalny duzy projekt…kto wie – „finger cross”.

    Ciagle czekam jak mi Jacek Cholewski – lodzki Zyd i kolega z Australii – odda 700 dolcow… wyjechal z Australii zostawiajac kupe niezaplaconych rachunkow- obecnie robi kariere w Polsce ( w Lodzi…).

    Bardzo mi sie podobaja wpisy Matyldy – nie stroi sie w fatalaszki poprawnosci politycznej.

    Swoja droga dla mnie bardziej interesujace niz gosc nie obslugujacy Izraelczykow i Amerykanow jest powod z jakiego
    turysci z Izraela i USA maja tak a nie inna opinie.

    Dlaczego ludzie wola Niemcow od Amerykanow i Izraelczykow?
    Moze narody sie jednak jakos od siebie roznia…chociaz narodu amerykjanskiego przeciez nie ma.

    Miedzy innymi, byc moze nikt nie lubi obowiazkowych przyjazni i z gory narzuconego pseudobraterstwa.
    Moze faktycznie z obywatelami tych dwoch panstw jest cos nie tak – czego ludzie po prostu nie lubia.
    Arogancja, opryskliwosc? Nie wiem.

    Gdy bylem na Olimpiadzie w Sydney Australijczycy gwizdali JEDYNIE na amerykanskich sportowcow mimo (moze wlasnie dlatego) obowiazkowej przyjazni.

    Amerykanie jako jedyni obok Izraelczykow nie mieszkali z innymi (wszystkie pozostale narody swiata) w miasteczku olimpijskim zeby sie…nie mieszac z „motlochem”…

    Ciekawy jestem czy wlascicielowi Farmy mozna nakazac przyjmowania Amerykanow i Izraelczykow.
    Lub ustawowo zabezpieczyc w Polsce sympatie do Zydow i Amerykanow.

  145. @kadett
    10 sierpnia o godz. 23:44

    Nie włączam się do dyskusji o AR i opinii Tomaszewskiego. Miałby rację, gdyby aktualne igrzyska olimpijskie miały choć odrobinę ducha Pana Coubertin. Przypominam sobie, jak to wyglądało kiedyś (nie live, ale z albumu olimpiady 1932). Szykowało się wspaniałe widowisko – bezpośrednia walka dwóch gigantów – Nurmi i Kusociński. Niestety Nurmi obejrzał zwycięski bieg „Kusego” tylko z trybun, bo uznano, że nie jest amatorem. Powód: Był właścicielem sklepu sportowego!!!!!!! Co za paranoja w ocenie amatorstwa, ale taka była idea igrzysk. Jak to jest dzisiaj??? „Amatorów” udają milionerzy – zawodowi sportowcy z kontraktami sponsorów i to jest duch olimpijski??? O co tu kruszyć kopie? Są to zawody (par excellence) zawodowców, którzy żyją z podniecania szowinistycznych uczuć u widzów – jak tu komuś dopi.. ic, aby nasze było na wierzchu (np. atmosfera wokół meczu siatkówki Polska – Rosja). W tej sytuacji szukania u Agnisi zrozumienia roli chorążego i kwalifikacji tegoż, to po prostu żałosne, jak całe to widowisko. W 90% jest to show wysoko płatnych sportowców, albo stosujących doping jeszcze nie wykrywalny, lub są to wybryki natury, jak niespotykana pojemność płuc, lub nietypowe ukształtowanie kończyn lub reszty. Pamiętam, ze sukcesy Eddiego Merckx’a były wynikiem głównie anomalii fizycznej w pojemności płuc. Nie sądzę, aby twórcy igrzysk takie premiowanie anomalii natury mieli na myśli.

  146. Po pierwsze: Żydzi to mądry naród, są mili, dowcipni i serdeczni. Miałam przyjaciół Żydów, wiele im zawdzięczam. Ten napis jest obrzydliwy. Ale… mówiąc po cichu gdybym się dowiedziała, że w danym hotelu nocuje grupa młodzieży i do tego z kibucu, albo bezstresowa ze Stanów wolałabym stracić zadatek i zanocować w samochodzie, nawet zimą. To horror.
    Po drugie: A jak się mają zamknięte osiedla do wolności poruszania?

  147. Po pierwsze: Żydzi to mądry naród, są mili, dowcipni i serdeczni. Miałam przyjaciół Żydów, wiele im zawdzięczam. Ten napis jest obrzydliwy. Ale… mówiąc po cichu gdybym się dowiedziała, że w danym hotelu nocuje grupa młodzieży i do tego z kibucu, albo bezstresowa ze Stanów wolałabym stracić zadatek i zanocować w samochodzie, nawet zimą. To horror.
    Po drugie: A jak się mają zamknięte osiedla do wolności poruszania?
    Po trzecie: Nasi kibice nie ustępują amerykańskiej młodzieży.

  148. Czuję się dyskryminowany.Od dzieciak lubię i umiem b.dobrze grać w siatkówkę.Grałem z sukcesami w drużynach szkolnych i studenckich.Kiedy chciałem sprzedać swoje umiejętności za kasę,słyszałem – „jesteś dobry,ale sam rozumiesz…”Mam 169 cm.wzrostu.Postuluje zoorganizowania ligi,mistrzostw Europy,Swiata a nawet Województwa dla takich krasnali jak ja!

  149. Polska państwem słabo prawnym

    Jak marnym państwem prawa jest Polska (prawo niespójne, egzekwowanie i ściganie słabo zorganizowane, poszanowanie prawa na niskim poziomie u obywateli oraz polityków, brak jakichkolwiek działań ze strony polityków, aparatu państwowego w kierunku wzmocnienia państwa prawa) świadczy kuriozalny przypadek błyskawicznej kariery biznesowej człowieka niespełna odpowiedzialności (Amber Gold), ukaranego przez sądy następującymi wyrokami:

    1) 2005 rok – 1 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata;
    2) 2006 – 0,5 roku w zaw.. 3 lata
    3) 2007 – 2 lata, zaw. 4;
    4) 2008 – 1 rok, zaw. 2
    5) 2008 – 2 lata, zaw. 5
    6) 2010 – 2 lata, zaw. 5

    Takie państwo, w którym mały kombinator kpi sobie ze sprawiedliwości, z innych obywateli i z państwa przede wszystkim, jest do dupy. Daleko nie zajdziemy z takim państwem.

    Nierychtyczny, niezborny kombinator czuje się jak ryba w wodzie w ociężałym, sobkowskim, sprywatyzowanym, rozkrzyczanym, rozdyskutowanym państwie z byle jak przegłosowanymi ustawami. Gdzie leży odpowiedzialność? Czy ktoś będzie miał odwagę, by ją odszukać zamiast krzyczeć i narzekać?

    W takim państwie dowolny restaurator, czy hotelarz wywiesi na drzwiach napis – „Obywateli Czarnej Afryki, USA i Izraela nie przyjmujemy” i nikt go nie przywoła do porządku, a niektórzy obywatele państwa prawnego o nazwie RP będą argumentować, że restauracja, czy hotel, to jego prywatna własność i ma prawo dyskryminować ludzi ze ze względu na goszczenie w swoich progach.

    Pzdr, TJ

  150. Matyldo , moje wrazenia z Izraela byly wielce podobne do Twoich. Dodam tylko, ze mlodziez izraelska jet piekna, dorodna i straszliwie ponura. Nie ma usmiechu dla przechodnia, pracujac w obsludze turystycznej, a nawet miedzy soba.. Dzikie zachowania na terenie Polski tej mlodziezy to chyba jednak nie radosc mlodych ludzi.
    Ze swej strony polecam (czynilam to juz pare razy) ksiazke – Goran Rosenberg „Kraj utracony”. Autor jest Zydem zamieszkujacym w Szwecji, a urodzonym w Izraelu. Jak sie orientuje ksiazka ta nigdy nie ukazala sie na rynku wydawniczym w Ameryce, albo moze jest tak skrzetnie ukryta? Autor pisze o zbrodniczym panstwie izraelskim na przestrzeni jego historii.
    No i moja prywatna refleksja z ostatnich tygodni. Bylam w Polsce, m.in. w podoswiecimskiej osadzie, gdzie mieszka od pokolen czesc mojej rodziny i tam mielismy maly zjazd rodzinny. Nigdy wczesniej nie bylam w obozie, teraz tez nie mialam ochoty, mimo nalegan brata. Dlatego zgodzilam sie jedynie na otwarta bez oprowadzania Brzezinke, a on sam byl i w obozie glownym. Oto nasza wspolna, niezalezna refleksja: Skad ta mlodziez zydowska, amerykanscy Zydzi maja wiedziec, ze prowadzacy te obozy to byli Niemcy. We wszelkich napisach, w kazdym jezykyu istnieja tylko „nazisci”. Jak wymagac od tych ludzi, ktorym opowiada sie kazdy detal techniczny i organizacyjny zbrodni, a nie podaje kto ta fabryka smierci zarzadzal, kto nadzorowal, zeby oboz nie kojarzyl im sie z polskimi obozami? Co to sa jacys mistyczni nazisci? Kto tym ludziom powie, jesli nie mowi sie nawet w obozie, ze to nie Polacy byli autorami i wlascicielami tych potwornych miejsc. Kto wymusil na swiecie, a takze w Polsce ta poprawnosc polityczna? Dlaczego nie protestujemy, zeby chociaz uzywano slow nazistowscy Niemcy. Z ostatnich lat jedynie polanski w swoim filmie uzywal slowa Niemiec, ale juz w innych wspomnieniach uslyszaslam, ze nazisci wywalili kolba drzwi.
    Dlatego zbrodniarze Drugiej Wojny w umyslach mieszkancow Izraela, a takze Zydow amerykanskich ( o innych nacjach nie wiem) dziela sie na nazistow i Polakow.
    Co na to redaktor Passent?
    Wracajac, w samolocie siedzialam obok dobrze starszej zydowki, ktora odbyla pierwsza wycieczke zycia do Polski w poszukiwaniu korzeni. Jeszcze cala w skowronkach opowiadam jej moje pozytywne wrazenia. Pytam, czy jej sie podobalo? A ona: trudno by to bylo, bo ja przeklinam ten kraj. ( Jej rodzina wyjechala z Polski w latach 20–tych.) Jej prawo, ale nigdy tak by nie odpowiedziala osobie innej narodowosci. Ona wie, ze do Polki moze tak powiedziec, do kazdego innego powiedzialaby cokolwiek nie raniac przygodnej towarzyszki podrozy.

  151. Herstoryk
    11 sierpnia o godz. 10:06,
    dzięki za link. Widziałam takie checkpoints, kiedy nie było tam kamer filmowych ….

  152. Passent jak zwykle przesadza. Prawda zapewne jest bardzo prozaiczna. Goscie z USA i Izraela zapewne najbardziej sa winne temu ze ten hotel(ik) ma ich dosc.
    Wystarczy po-googlowac, zeby dowiedziec sie, ze podobne restrykcje nie naleza do rzadkosci, a wrecz przeciwnie jest to nowy trend na swiecie. Hotele moze i moga miec klopoty ale jak widac banki sie jakos malo boja.

    Cytujac JTA news
    Israeli hotels discriminate by refusing to grant non-Orthodox guests rooms for religious services and the use of Torah scrolls.

    Cytujac „Bloomberg”.
    “I don’t open U.S. accounts, period,” said Su Shan Tan, head of private banking at Singapore-based DBS, Southeast Asia’s largest lender, who described regulatory attitudes toward U.S. clients as “Draconian.”

    At industry meetings he attends in Singapore, not accepting U.S. clients is “quite a prevailing sentiment,” de Guzman said.

  153. @Antonius 10:59
    I tak i nie.
    Tak, bo obecny ruch olimpijski na dobre porzucił idee barona P. de Coubertain skupiające się wokół ‚fair play’ i bezinteresowności w sporcie olimpijskim. Szczególne zasługi na polu zdrady olimpizmu położył nie kto inny, jak były przew. MKOL J.A. Samaranch. Może dlatego, że w jego żyłach nie płynęła szlachetna krew, która długi czas była ważną przepustką do najwyższych władz MKOL. Dopóki była tam przewaga szlachectwa, dopóty pilnowano tam czystości podwalin i nie pozwalano na ich kalanie.
    Mają rację ci, którzy twierdzą, że nic tak nie psuje świata jak demokracja. Od czasów J. A. Samarancha ruch olimpijski zmierza już tylko w szaleńczym tempie ku jego całkowitemu zaprzeczeniu. Pojawiają się nawet poważne głosy, że walka z dopingiem jest całkowicie pozbawiona sensu i warto zatem zastanowić się, czy jej nie zaprzestać i pójść ostrzej na żywioł, który na oczach widzów zabijałby najbardziej nakoksowanych gladiatorów, którzy dzisiaj sporadycznie tylko odchodzą w walce, częściej umierając z niewielkim opóźnieniem, powodując niepowetowane straty w oglądalności reklam. Nie można sobie na nie pozwolić! Jak mają już przedwcześnie umierać, niech by to robili na oczach tłumów.

    Dlatego nestor Bohdan Tomaszewski tak tęsknie wzdycha do wyjątkowo skromnej ceremonii z otwarcia IO w Melbourne 1956, gdzie wcześniejszy godny pamięci uczynek fair play biegacza Rona Clarke’a został uhonorowany zaszczytem zapalenia znicza i odbyło się wszystko bez tego dzisiejszego cyrku na 4 fajery.

    B. Tomaszewski zżyma się na to wszystko niemiłosiernie, odmawiając (nie bez racji!) przy tej okazji Agnisi R. prawa do wnoszenia flagi. Mnie samemu wydaje się, że o wiele bardziej zasłużyli sobie na to zaszczytne wyróżnienie złoci medaliści: Kolbowicz, Korol, Kusznierewicz, Majewski. Flaga powinna być osadzona w środku pająka, którego 4 cienkie nogi dzierżyłaby ta czwórka. Do dolnego powiewającego rąbka flagi należało przyszyć jedwabną wstążuchnę, której koniec mogłaby trzymać idąca z tyłu Sylwia Gruchała. Za wytrwałość.

    Nie, bo nie wszyscy jeszcze oszaleli doszczętnie i ci na całe szczęście dają świadectwo choć śladowego, ale wciąż jednak przywiązania do idei olimpizmu. Ktoś przyzna się, że piłka otarła się o jego palec, ktoś inny uściska zwycięzcę, zamiast go opluć, ktoś inny jak Zofia Noceti-Klepacka walczy o medal, by przedłużyć czyjeś życie.

    Niestety, Antoniusie to są chlubne wyjątki. Do najbardziej niechlubnych należała niemiecka szpadzistka Britta Heidemann, dla której 1 sekunda mogłaby trwać nawet i wieczność, byle by prowadziła do niezasłużonego zwycięstwa w walce o finał. Tej pani medal srebrny odebrałem nie pytając o zgodę i przekazałem Koreance Shin A Lam.

  154. jasny gwint 10 sierpnia o godz. 9:27
    =========================>
    >>>Ted, 1.50. Nie kibicuję Rosjanom. Chodziło mi o zasady… >>>

    Z całym szacunkiem, ale… Co w tym zlego…?
    Pamietam mecz siatkarski Rosja-Polska ( chyba ostatnia/przedostatnia olimpiada…? ).
    Odbylo się wtedy z tej okazji Wielkie Ruskim Dokopywanie pod wezwaniem Najświętszej Panienki i Xsiędza Skorupki. Hej,Polacy złote ptacy, bolszewika goń goń goń, co tam nam jakies Kacapy…

    Pomyślalem wtedy że taka wredna arogancja i zadufka powinna byc ukarana. Wyniku nie pamietam; ale pamietam że mecz byl zaciety i wyrownany, nie taki lomot jak teraz. I pamiętam że szczerze kibicowalem Ruskim do ostatniego gwizdka.

    Pamiętam tez mecz olimpijski koszykowki babskiej USA-Rosja. Jak te czarne krowy tlukly te Rosjanki lokciami po twarzach, a sedziowie nic… Pamietam jak Rosjanki płakaly. Tez im szczerze kibicowalem; przegraly…

    Wole kibicowac Szarapowej niz Naszej Pisi Kochanej, bo ona walczy a nie stroi fochy i miny.

    Wynika z powyzszego, że nie kibicuję paszportom, a raczej porzadnym sportowcom.
    Co w tym zlego…?
    Georges53.
    P.s. Przynajmniej w finale siatkówki bede sie cieszyl że zlotego medalu.

  155. Matylda 8:51
    =================

    >>>… mlodych Izraelczykow, to widzialam ich i nadal widze w roli ofiary. (…) I gleboko im wspolczuje.>>>

    To wzruszajace, jak Pani ich rozumie i współczuje tym bezmozgowym łajdakom z giwerami. Slowa wspolczucia, natomiast nie widze dla tych Palestynczykow, ktorymi te „biedne ofiary ” pomiatają i szykanuja na czekpointach ( i zeby tylko to… ).

    Przypomina mi sie red. Ćwieluch w Polityce, jak się użalał nad ciezkim losem zolnierza amerykanskiego, co wlasnie zastrzelil w Bagdadzie 5-letniego gówniarza,ktory podszedl do niego proszac „Mister, giw mi łoter, giw mi łoter”. Ah, jakze ten biedy zolnierz pewnie sie fatalnie teraz czuje…

    Ani slowem, jak się czul ten zastrzelony gówniarz, albo jego rodzice…

    Pewnie powinnismy tez wspolczuc temu zolnierzowi niemieckiemu, co w filmie „Zakazane Piosenki” rozwalil na ulicy takiego samego gowniarza, za spiewanie antyniemieckich piosenek…

    Proponuje podzielic sie rolami. Pani bedzie wspolczuc tym neandertalom z giwerami z panstwa I., a ja rezerwuje sobie prawo do wspolczucia Palestynczykom, bez ryzyka, że Pani ( a TAKZE red „bylem wiezniem Jaruzelskiego” Szostkiewicz ) nazwie mnie „antysemita” albo i nawet antysemita…
    How about that?

  156. Jest kolosalna różnica pomiędzy wychowaniem intuicyjnym a intencjonalnym……
    Rosjanie wychowali Pavkę Morozowa.
    Anglicy skautów.
    Polacy harcerzy.
    Turcy janczarów.
    Wikingowie wojowników.
    Palestyńczycy fedainów.
    Spartanie żołnierzy.
    Assasini morderców.
    Kogo chcą wychować Izraelczycy?

    Dzieci to plastyczny materiał…….
    A efekty działań widać dopiero po kilkunastu latach…..
    Politycy mogą otrzymać efekt niezamierzony, a naprawić się nie da uwarunkowanego do nienawiści człowieka.

  157. O Olimpiadzie, o Żydach oraz problemie małego wymiaru.

    Zgadzam się Antoniusem, że „w 90% jest to show wysoko płatnych sportowców, albo stosujących doping jeszcze nie wykrywalny”.
    Odnośnie szowinizmu: szlachetne idee Coubertina były zaledwie krystalicznie czystą teorią nie do zastosowania w realiach nacjonalizmu, rasizmu lub szykującej się do masowego mordu Europy. Idea ” liczy się udział” jest oczywistym oksymoronem olimpiskiego celu ” udział tak ale liczą sie naprawdę medale” .
    Iluzja wyższości „szlachetnego współzawodnictwa” ponad wynikem sportowym była skutecznie proklamowana w CHRLD, ZSRR, NRD oraz u nas. Oczywiście podparta „niezbitymi” dowodami, że my to amatorzy.

    Znam osobiście członka polskiej kadry olimpijskiej lat 70tych, obecnie ciężko chorego człowieka, który aby żyć, musi poddawać sie 4 razy w roku kompletnej wymianie krwi. Diagnoza wskazuje na rzadki zespół chorobowy, statystycznie często powiązany z wieloletnim naużywaniem anabolików. Współtwórcą sukcesów naszej kadry olimpijskiej lat 60-70tych był obecnie żyjący znany lekarz sportowy. Pech chciał, że mój olimpijczyk latami w ramach opieki medycznej zażywał regularnie przepisywane ” witaminki”, nigdy nie wiedząc do końca co otrzymuje. Proceder nie był ograniczony tylko do przygotowań olimpijskich, „witaminki” serwowane były na codzień w ramach opieki medycznej w klubie Legia. Wielu z jego rówieśników- sportowców już nie zyje, karty zostały zamknięte, talia potasowana.

    hanna@11:32

    Ma pani reację – Żydzi są mili i dowcipni, to prawda. Ale w nocy najczęściej wychodzi z nich bestia. Piją, palą, przeklinają oraz kradną papier toaletowy. Również wolałbym spać w samochodzie, ale zadatku z ich powodu nie chciałbym stracić.

    corleone@12:02

    Nie wszystko stracone, nawet ze słabymi wymiarami można odnależć sie niespodziewanie w innej dziedzinie. Ponadto, lista zgłoszeń na London Paraolympics jest otwarta do 27 sierpnia.

  158. TJ (13.44),

    chłopie, to bardzo proste. Ten sort polityków, który dorwał się do władzy po odejściu liderów Wiosny Splidarności to zwykła hołotka, która przyczajona za plecami swoich liderów (i przy ich wsparciu) zgarneła całą pulę władzy. Barbarzyństwo to nie miało żadnego doświadczenia w służbie państwowej (nawet doświadczenia w jego destrukcji, to zwykli teczkowi), które zamurowało scenę polityczną.
    Partie acien regime zostały zatrzymane jedynie po to żeby móc wybrzydzać na stary porządek, który, np. w sporcie, a nawet w edukacji czy opiece medycznej stanowił (mimo wszystko), wyższą jakość (ciekaw jestem co teraz powie po olimpiadzie Premier, najlepiej znający się na sporcie historii naszego ciężko dotkniętego na umyśle kraju?).
    Tenże Premier (a szef głównej partii opozycyjnej, to nawet doktor prawa) z bezmyślności, a być może specjalnie dopusćili do destabilizacji prawa poprzez jego inflację i demonstracyjne łamanie jego norm (szczytem kompramitacji było polecenie Premiera żeby przygotować i uchwalić ważną ustawę w ciągu dwóch tygodni, która natychmist się posypała i spowodowała roszczenia odszkodowawcze. Nie była także konsultowana z Brukselą czego szef rządu nie przewidywał). Fakty można by monożyć.
    Po latach obserwacji oceniłem (i pisałem u Kuczyńskiego), że ten uklad (podobnie jak acien regime) musi odejść póki nie jest za późno.
    Z bólem serca informuję cię, że w PRL-u (ten przykład podaję żeby wesprzeć jasnego gwinta :)) nie spotykało się sytuacji żeby odwołać dobrego ministra sprawiedliwośći przygotowanego do służby kierunkowo (por. prof. Ćwiąkalski) i powołać zarozumiałego amatora biblistę (dr Gowina).
    Nie wiem czy pamietasz, że kiedyś do mediów trafiła ostra wymiana zdań między dyletantami Czarneckim i jego zastępcą (nazwiska nie pamiętam), ktorzy obrzucali się wyzwiskami, że każdy z nich zachowuje się jak mały chlopiec w pisakownicy plując na siebie nawzajem (był to ważny resort do spraw kontaktów z Unią, mający przygotować/zreformować karaj do wejścia w struktury unijne).
    Niedawno podałem, że Premier zamiast zająć się skutecznym nadzorem na podległą adminstracją rządową przejmuje się transferami piłkarskimi. Efektem tego jest, że administracja rządowa, śledząca z zapartym tchem poczynania Premiera na boisku piłkarskim, zapomniała przygotować ustawę o usługach medialnych. Zirytowana Bruksela zaskarżyła Polskę do Trybunału Sprawiedliwości, żądając ukarania naszego kraju wysokimi karami, a ponadto gigantycznymi odsetkam (112 tyś euro za każdy dzień zwłoki, tak, tak!!) za zwłokę w niedotrzymaniu terminu ustalonego przez Brukselę.
    I o czym tu więcej p i s z a ć, jak mówi pewna egzotyczna postać blogu en passant?

  159. Matylda,

    przybiłaś mnie swoim rodzajowym, świetnym opisem stosunków panujących w narodzie, na ziemi wybranej.
    Okazuje się, że z prawie każdego dwunożnego (podobno) homo sapiens można zrobić zwyrodnialca.
    W ubiegłym wieku intuicja podpowiedziała mi, żeby opuścić mury uczelni wojskowej, co zrobiłem już po czterech tygodniach.
    Na tym ekskluzywnym blogu nie będę się rozpisywał do czego przygotowywane jest dumnie prężące się wojsko.

  160. A mnie jeszcze zaskoczyła ta stawka 60 euro dla obcych z poza Polski i 60 zł dla gości z Polski. Przypomina mi to jakoś czasy komuny, kiedy gości w „demoludach” różnicowano na „demoludowych” i „dolarowych”. Ciekawe spa, naprawdę ciekawe.

  161. Ryba
    11 sierpnia o godz. 20:00
    TJ (13.44),

    „chłopie, to bardzo proste. Ten sort polityków, który dorwał się do władzy po odejściu liderów Wiosny Splidarności to zwykła hołotka, która przyczajona za plecami swoich liderów (i przy ich wsparciu) zgarneła całą pulę władzy. ”

    Mój komentarz

    PRL nie była państwem prawa, ponieważ nie potrzebowała takim być. Kierownicza rola partii zastępowała wszelkie luki i wątpliwości prawne, stwarzała także liczne tabu legislacyjne pozwalające dzierżyć władzę wykonawczą grupie ludzi bez konstytyucyjnych uprawnień – KC PZPR i Biuro Polityczne.
    III RP potrzebuje być państwem prawa, to jest wymóg ustrojowy, podstawa podstaw. Nie ważne jaka „hołotka” jest aktualnie przy władzy.

    Pzdr, TJ

  162. W moim wpisie z godziny 20.13 w wierszu pierwszym jego końcowy fragment powinien brzmieć: ‚w wybranym narodzie pomieszkującym na ziemi obiecanej’.

  163. Georges53
    11 sierpnia o godz. 18:34

    Matylda 8:51
    =================

    >>>… mlodych Izraelczykow, to widzialam ich i nadal widze w roli ofiary. (…) I gleboko im wspolczuje.>>>

    To wzruszajace, jak Pani ich rozumie i współczuje tym bezmozgowym łajdakom z giwerami. Slowa wspolczucia, natomiast nie widze dla tych Palestynczykow, ktorymi te „biedne ofiary ” pomiatają i szykanuja na czekpointach ( i zeby tylko to… ).

    Proponuje podzielic sie rolami. Pani bedzie wspolczuc tym neandertalom z giwerami z panstwa I., a ja rezerwuje sobie prawo do wspolczucia Palestynczykom, bez ryzyka, że Pani ( a TAKZE red „bylem wiezniem Jaruzelskiego” Szostkiewicz ) nazwie mnie „antysemita” albo i nawet antysemita…
    How about that?…

    Wydaje mi się, że dotyka Pan czegoś najbardziej bolesnego. A zarazem najbardziej
    skomplikowanego. I istotnego. Dotyka Pan węzła gordyjskiego. Niezależnie od tego, jak bardzo ma mi Pan za złe to co czuję i myślę, nie mam Panu za złe tego co Pan pisze pod moim adresem. Bo najgorsze są obojętność i cynizm.

    Nie pisałam o Palestyńczykach, ponieważ nie ten temat był przedmiotem rozmowy, zainspirowanej notką Gospodarza.
    Skoro Pan porusza ten problem. Zanim pojechałam do Izraela, wiele lat wcześniej, zaprzyjaźniłam się z Palestynką z Betlejem. W moim wieku, mojej profesji. Poznałyśmy się w Europie i spędziłyśmy kilka tygodni na kursie. To niejako jej oczami widziałam to, co się dzieje w Palestynie/Izraelu. Dokładnie opisywała mi cierpienia Palestyńczyków.
    Bardzo współczuję Palestyńczykom. Ale to nie znaczy, że nie potrafię/mogę/powinnam/wolno mi zobaczyć i zrozumieć dramat młodzieży izraelskiej.

    Stosunkowo mało mówi się o dramacie pierwszej Wojny Światowej. Szczególnie w Polsce. A przecież nie była ona wcale mniej okrutna niż IIWW. Czy potrafiłby Pan, w sposób arbitralny osądzić, którym młodym żołnierzom, zagonionym do okopów, należy się współczucie, a którzy nie mają do niego prawa?
    Dla mnie to nie ma znaczenia, po której stronie linii frontu umierali wtedy żołnierze. Jednych i drugich spostrzegam jako ofiary tego, co w nas ludziach najgorsze.

    W podobny sposób widzę i młodych Izraelczyków i Palestyńczyków. Oni są ofiarami. Już na starcie przetrącono im kręgosłupy, wypaczono psychiki.

    Mam przyjaciół w pobliżu Telavivu. Wyemigrowali z Polski zaraz po wojnie. Żyli w skrajnie trudnych i niebezpiecznych warunkach. W powojennych kibucach. W cudownych sposób potrafią godzić tragizm i radość życia. Oni z kolei, pisząc lub dzwoniąc do mnie, opowiadają o swoim życiu w cieniu zamachów samobójczych Palestyńczyków.

    Moje serce i rozum są zarówno po stronie przyjaciół Palestyńczyków, jak i po stronie przyjaciół Żydów. Zawsze tam, gdzie komuś dzieje się krzywda.

    A co do etykietek typu: antysemita. Już dawno przestałam na nie reagować. Słucham co ma do powiedzenia konkretny człowiek. Patrzę jak się zachowuje. Nie pozwalam też na to, żeby ktokolwiek zakneblował mi usta przy pomocy tej etykiety.

  164. zyta2003
    11 sierpnia o godz. 14:51,
    mamy wiele podobnych doświadczeń. Ale też spędziłam wiele godzin na naprawdę miłych rozmowach z młodymi żołnierzami izraelskimi w Jerozolimie.
    Postaram się znaleźć polecaną książkę.
    Pozdrawiam 🙂

  165. @ Zyta2003
    Nie ma angielskiego tłumaczenia „Kraj Utracony”. Dlaczego?? Nie wiem.

    @ET
    „Dyżurnych politologów” i „kół ratunkowych dla anty-semitów” jest więcej: Szlomo Sand, Izrael Szachak, Szlomo Ben Ami, Benny Morris (jako historyk przynajmniej), Amira Hass, Uri Avnery, Noam Chomsky, John Mearsheimer, Goran Rozenberg, Joaw Szamir, dzienikarze i komentatorzy społeczni publikujący na http://www.antiwar.com i, w co nie wątpię, wielu, wielu innych. Wątpię natomiast, czy tych sprawiedliwych wystarczy by ocalić Gomorrah. Jak na razie są ateistami wobec nowej religii żydowskiej – syjonizmu, którego wyznawcy zawzięcie tępią ich i szykanują, jako self-haters i anty-semitów. Casus Finkelsteina i uniwersytetu De Paul jest dobrym przykładem.

    @ffi
    Dwie kategorie cen, dla miejscowych i turystów istnieją w wielu krajach świata, głównie w Azji. W PRLu też były.

  166. http://www.youtube.com/watch?v=K6iMKxf3vC4&feature=related

    Panie Falicz;10:52, myslalem ze sie obrazisz a ty jednak masz poczucie
    humoru i tak ma byc,zycie to kabaret przeciez.
    Domyslam sie ze ta piekna miejscowosc w ktorej odpoczywasz to
    Byron Bay nie lezy co prawda na granicy NSW z QLD ale prawie.
    Bywam tam 2-3 razy w roku,noc,gwiazdziste niebo,szum oceanu
    i ten pub z dobra muzyka nad jego brzegiem (where every day is a holiday)
    robi wspaniala atmosfere,masz racje, Bajka !

  167. jasny gwint
    11 sierpnia o godz. 8:49

    ja się nie lękam. Przywołam tylko opinię Giedroycia o JP II. Nazywał go „gwiazdą światowych lotnisk” i… wielkim szkodnikiem Polski.
    To do Polaków już zaczyna docierać. Już bardzo wielu tak sądzi, a jeszcze więcej z taką opinią się zgadza.
    Gorąco pozdrawiam

  168. Komentarz do komentarza p. Falicza. Osobne locum dla wymienianych nacji na Olimpiadzie to nie niechec do „motlochu” tylko uzasadniona faktami obawa przed terroryzmem.

    Co do zachowania sie naszych turystow za granica to bardzo roznie z tym zachowaniem bywa. Raczej gorzej niz lepiej: pijanstwo, przeklenstwa (tych trzezwych), glosne i butne zachowanie w stosunku do tubylcow w biedniejszych krajach. Obserwuje to na kazdej szerokosci geograficznej i za kazdym razem mam nadzieje, ze w zwiazku mala popularnoscia naszego jezyka nie jest to kojarzone z Polska. Z tego tez powodu staram sie nie mowic po polsku kiedy rodacy sa w okolicy. Nie mam ochoty na rozmowy na ich poziomie! Quod Deus punire est – demantat.

  169. Juz wole miec wycieczke Izraelczykow i Amerykaninow niz Arabow, Afrykanczykow, Rosjanow…
    Ale wy w Polsce jeszcze nie wiecie co to jest Afryka i arabstwo. Narzekacie na Zydow, bo nie macie na nikogo innego a rosjanow sie boicie.
    U nas we Francji mamy coraz wiecej zlych doswiadczen z Islamem i Afryka. Dla was to jeszcze jest tylko swierzy egzotyzm, dla nas to juz jest inwazja i prawie wojna „cywilna”. Jezieli dla was Polacy, wrogiem jest Izrael a nie Islam, to zycze wam jak najwiecej Islamu, zebyscie dobrze go poczuli.
    Pozdrawiam.

  170. Matylda

    W odroznieniu od reszty, pisze pani ladnie i skladnie. Ale – o ile pierwszych kilka kawalkow czytalem z zainteresowaniem, o tyle teraz widze, ze to kupa bzdur. Prawdy salomonowe, frazesy, moraly z dziesieciu przykazan, zadnej inwencji czy talentu nie widze. To jest poprawne do obrzydzenia. Brak oryginalnych, unikalnych propozycji, chwytliwego traktowania tematu.

    Rad nie daje bo nie mnie pania rozumu uczyc. Lapidarnie okreslilbym to: ksiadz-samica.

  171. pomysl byc moze nieco kontrowersyjny, ale moze czas wreszcie zaczac mowic – a co wazniejsze – robic, aby byc traktowanym rowno takze przez amerykanow i izraelczykow?? i wbrew troche hipokryzyjnemu oburzeniu, moze to dobry poczatek? kazdy kto wyjezdzal, czy to do usa czy do izraela wie o czym mowa: od ponizajacych wypraw po wizy po traktowanie na lotniskach i nie tylko. obowiazuja nas wizy do usa? wprowadzmy wiec wizy dla amerykanow, z podobnymi procedurami ich uzyskania i osobna kolejka na lotnisku. niestety, do takiego podejscia trzeba miec ‚jaja’, na ktore jak dotychczas stac bylo bodaj tylko brazylijczykow i chinczykow, za co szczegolnie ich cenie.
    pozdrawiam

  172. Igrzyska Olimpijskie XXX Olimpiady czasów nowożytnych w Londynie dobiegają właśnie końca. Każdej ceremonii wręczania medali towarzyszył i uwznioślał chwałę zwycięzców temat muzyczny kompozycji Vangelisa z filmu „Chariots of fire” reż. Hugh Hudsona.

    Film opisuje prawdziwą historię dwóch brytyjskich lekkoatletów, którzy brali udział w IO w 1924 – każdy z innych powodów. Film niesie piękna muzyka greckiego kompozytora, a jego tytuł zaczerpnięty jest z poematu Williama Blake’a „Jerusalem”.

    Bring me my bow of burning gold:
    Bring me my arrows of desire:
    Bring me my spear: O clouds unfold!
    Bring me my chariot of fire.

    I will not cease from mental fight,
    Nor shall my sword sleep in my hand
    Till we have built Jerusalem
    In England’s green and pleasant land.

    Tutaj hymn Jerusalem (który Vangelis postanowił wpleść do filmu) w całości.

  173. TJ,

    najważniesza jest praktyka. Zarówno obecnie utrzymujący się u władzy układ rządzący, jak i wymazywany obecnie z pamięci jego poprzednik chcieli uszczęsliwić
    ten naród, który nieodmiennie poddawany jest szokowym terapiom przez politycznych szamanów.
    Spodziewałem się od ciebie bardziej wnikliwej analizy obecnego stanu frustracji społecznej biorącej się z narastającej biedy coraz szerszych kręgów społeczeństwa.
    Niespotykane dotychczas narastanie przemocy spowoduje zapewne powstawanie prywatnego wojska, ktore będzie na służbie tych których na to stać.
    Akurat na temat stanowienia prawa mam jako takie pojęcie. Mimo to nie mogę pojąć
    czy jest ono takie dziurawe i nieegzekwowalne w sposób rozmyślny, czy z powodu niekompetencji. W swoim wpisie przjąlem tą drugą łagodniejszą hipotezę, ale ona nie zwalnia szkodników od odpowiedzialności.

  174. Kleofas
    12 sierpnia o godz. 9:45,
    czy już powinnam popełnić harakiri, czy mogę jeszcze chwile pożyć z tym piętnem hańby? 😳

    Miza Lundeks
    12 sierpnia o godz. 9:20,
    a opcja bez wroga nie wchodzi w grę? 🙄

  175. Matylda, Widzisz czegoś się doczekała? Tak pisze niejaki Kleofas;
    „kupa bzdur. Prawdy salomonowe, frazesy, morały z dziesięciu przykazań, żadnej inwencji czy talentu nie widzę. To jest poprawne do obrzydzenia. Brak oryginalnych, unikalnych propozycji, chwytliwego traktowania tematu”
    Jest tu niestety więcej takich Kleofasów. Trzymaj się!

  176. Matylda – 10:33
    Bardzo mi odpowiada twój punkt widzenia na dyskutowane tematy. Myślę i czuję bardzo podobnie, ale już dosyć dawno przestałam się wdawać w dyskusje…
    Doświadczenie robi swoje.
    Dyskusja z Kleofasem prowadzi do nikąd a jeszcze można przy okazji zostać ochlapanym czymś nieprzyjemnym, i ponazywanym różnie.
    Pan ten lubi się chwalić posiadaniem spłuczki i bywa, że „z dziecinną radością pociąga za sznurek”. Chcesz mu tę radość sprawić ❓

  177. @Miza Lundeks
    Czarujące określenie „arabstwo”. Czy moderator, cenzura, itp, przepuściliby Szanownej Dyskutantce równoważne w kulturze wypowiedzi określenia w rodzaju (pardon le mot) „parch”, czy „pejs”.

  178. Nie tak dawno bo w kwietniu tego roku Izrael uznał laureat literackiej Nagrody Nobla, pisarza Guentera Grassa za „persona non grata”. Günter Grass w opublikowanym wierszu nazwał Izrael „zagrożeniem dla światowego pokoju” i wezwał do kontroli izraelskiego programu jądrowego. Pisarz podtrzymuje swoją negatywną opinię na temat polityki bliskowschodniej Izraela stwierdzając jednocześnie, że oskarżanie go o antysemityzm jest absurdem – pióro jest silniejsze od miecza.

  179. Państwo słabo prawne
    Ryba
    12 sierpnia o godz. 10:28
    TJ,
    „najważniesza jest praktyka. Zarówno obecnie utrzymujący się u władzy układ rządzący, jak i wymazywany obecnie z pamięci jego poprzednik chcieli uszczęsliwić
    ten naród, który nieodmiennie poddawany jest szokowym terapiom przez politycznych szamanów.
    Spodziewałem się od ciebie bardziej wnikliwej analizy obecnego stanu frustracji społecznej biorącej się z narastającej biedy coraz szerszych kręgów społeczeństwa.
    Niespotykane dotychczas narastanie przemocy spowoduje zapewne powstawanie prywatnego wojska, ktore będzie na służbie tych których na to stać.
    Akurat na temat stanowienia prawa mam jako takie pojęcie. Mimo to nie mogę pojąć
    czy jest ono takie dziurawe i nieegzekwowalne w sposób rozmyślny, czy z powodu niekompetencji. W swoim wpisie przjąlem tą drugą łagodniejszą hipotezę, ale ona nie zwalnia szkodników od odpowiedzialności.”

    Mój komentarz

    Oczywiście, najważniejsza jest praktyka. Ale ta praktyka musi mieć solidna podstawę – solidne przepisy, solidne tradycje państwa prawa. Jednego i drugiego jest w Polsce niedostatek.

    Konkretne przykłady wzięte z życia.

    1. Mandat prezydencki.

    Konstytucja orzeka, ze prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych. Tu pojawia się niespójność. W Polsce nie panuje system rządów prezydenckich, konstytucja nie daje prezydentowi szerokich uprawnień, a te najważniejsze, które mu przyznaje, są określone enigmatycznie, jak np. „zwierzchnik sił zbrojnych”. Skoro nie mamy systemu prezydenckiego, to po jakie licho wybór powszechny? Ano przez przypadek. Pierwszy prezydent – Jaruzelski był wybrany przez Zgromadzenie Narodowe. Nastał czas Wałęsy. Aby dać mu szeroki mandat zmieniono wybór na powszechny nie bacząc na system rządów, konstytucję, nie patrząc w przyszłość. Po kilku latach dyskusji wreszcie wprowadzono nową konstytucję. Jednak jej przepisy nadal nie regulowały pozycji prezydenta wyraźnie, jednoznacznie – urząd pod żyrandolem, czy aktywny uczestnik władzy wykonawczej?
    I tak zostało do dziś. Jest dobrze gdy premier i prezydent są z jednej partii. Ale co, gdy jeden z nich jest z opozycji? Twórcy konstytucji jakoś nie byli w stanie przewidzieć dwóch spraw.
    Po pierwsze niejasne przepisy konstytucji stają się zarzewiem niejasności w wykonywaniu prawa, a sama konstytucja traci autorytet jako podstawowy akt prawny.
    Po drugie zmiana konstytucji będzie bardzo trudna ze względu na wymóg 2/3 większości, a szczególnie w takim kraju jak Polska, gdzie uciułanie zwykłej większości jest nie lada sztuką w parlamencie.

    A więc nieprecyzyjne, miękkie przepisy konstytucyjne są zabetonowane na wiele lat. Czy twórcy prawa podstawowego o tym pomyśleli? Że sytuacja tymczasowa, skrojona pod ówczesnego i późniejszego kandydata na prezydentów przeciągnie się na dziesiątki lat i że państwo będzie bezradne wobec tej prowizorki?

    2. Prawo przyziemne. Poszanowanie prawa w sprawach drobniejszych, na co dzień.

    a) Wystarczy wyjechać autem na drogi i obserwować zachowania kierowców.
    Zbyt wielu kierowców w dużym natężeniu ruchu rozmawia przez komórki przy uchu, mimo że są dostępne zestawy głośnomówiące, a nawet niektóre telefony są głośnomówiące i słyszące.
    Kierowcy nagminnie wyprzedzają w miejscach niedozwolonych oraz masowo łamią przepis o odstępach między pojazdami w ruchu – siedzą na bagażniku.
    Kierowcy masowo przekraczają dozwoloną szybkość, grubo ponad margines bezpieczeństwa.
    Zdarzają się często takie przypadki, gdzie kierowca mknie przez przejście dla pieszych mimo że znajdują się przed nim piesi.

    Pytanie – co lub kto im (nam) każe łamać masowo przepisy?

    Jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, to nie bezmyślność lub myślność jest tu potrzebna, tylko najprostsza zasada – przepisy są po to by je przestrzegać. Nie trzeba być myślicielem, tylko obywatelem.

    b) Głównym wątkiem wpisu Redaktora jest sprawa dyskryminacji klientów w instytucjach dostępu publicznego, jak np. w hotelach. Prawo zabrania dyskryminacji, mimo to wielu blogowiczów twierdzi, ze dyskryminacja jest rozpowszechniona na całym świecie (a nawet jeśli jest, to nas usprawiedliwia?), a prywatny właściciel jest jedynym dysponentem swoich włości i może sam, osobiście ustalać kogo chce przyjąć, a kogo nie chce.
    Otóż miesza si e tu dwie sprawy. Prywatną własność z dostępem publicznym, obsługującą publiczność, taką jak sklep, restauracja, hotel, itp. z prywatną własnością do której dostępu bez przyzwolenia właściciela chroni prawo, jak mieszkanie prywatne, działka, itd.
    Działanie, funkcjonowanie hotelu, czy lokalu gastronomicznego, innej firmy regulują odpowiednie przepisy, od regulaminu wewnętrznego do ogólnych przepisów prawnych. Dla przykładu właściciel (czy osoba upoważniona) może odmówić przyjęcia do pracy mnie lub Zielińskiej ze względu na sto przyczyn, ale nie może mnie lub Zielińskiej nie przyjąć, nie może takiego warunku zamieścić w swoich wymaganiach i stosować go jawnie, bo jestem nie tej płci, narodowości lub nie tego koloru skóry.
    Zapewne istnieje szereg sposobów obejścia przepisów dyskryminacyjnych, ale jest to trudniejsze niż rzucenie – ciemnych nie przyjmujemy.
    Poczucie prawa w tym przypadku powinno nakazywać poszanowanie przepisów. Szereg blogowiczów wyszło z założenia, że obyczaj i wolność Tomku w swoim domku (dumne – mój hotel, jestem w nim jak kapitan statku powietrznego) znaczą więcej niż jakiekolwiek przepisy antydyskryminacyjne. Przy takim podejściu prawo ma małe szanse na zadziałanie.

    Delektowanie się szykanami wobec Palestyńczyków na checkpointach nie wnosi niczego nowego na rzecz dyskusji o Polsce jako państwie prawa poza schadenfreunde.

    To by było na tyle. Kilka przykładów z życia funkcjonowania państwa słabo prawnego i funkcjonowania obywateli w nim.

    Pzdr, TJ

  180. @Miza Lundeks
    Przyszła mi też SWIEŻA (i ortograficzna) myśl do głowy: jeśli Szanownej Dyskutantce tak przeszkadzają Arabowie i Muzułmanie, niechże kontynuuje chlubną tradycję egalite et fraternite i zorganizuje jakąś „ratonnade”. Starsi Francuzi, pamiętający lata 60-te wytłumaczą co i jak.

  181. Ted,

    Cieplo, cieplo.
    Latarnie w Byron w ladna pogode widze z przed domu.
    Ale mieszkam tu:
    http://www.flickr.com/photos/michaelglenreed/2945617567/

  182. Taki jest humanitarny wymiar kryzysu.

    – Nasz „Titanic” rozbija się o dwie góry lodowe. Jedna to sprawa ekologii – niszczymy planetę, czego w Polsce najwyraźniej jeszcze nie zauważyliście. Druga to niesprawiedliwość – garstka robi kasę, większość cierpi katusze. Bogactwo 447 najzamożniejszych na świecie osób jest większe niż majątek uboższej połowy ludzkości.

    Szwajcarski Federalny Instytut Technologii ustalił, że 737 podmiotów kontroluje 80 proc. światowego systemu ekonomicznego, ale jest jeszcze hardcore – 147 grup, które kontrolują 40 proc.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,12296252,Ratunku__Nasz_swiat_ginie.html
    ===========

    Głos do nieustającej, ekonomicznej dyskusji…..

  183. Ted,

    to lepsze
    z mojej wsi:
    http://www.youtube.com/watch?v=eTmW8fDpacU

    wczesniej St. Kilda – Balaclava

  184. Matylda; 10:33, pyta a opcja bez wroga nie wchodzi w gre ?.

    Ja odpowiem,nie wchodzi w gre,dla swiata Islamu i Arabow
    niema takiej opcji.
    Dla nich istnieje tylko przyjaciel albo wrog ktorego wszelkimi
    sposobami nalezy zniszczyc. Miza Lundeks ;9:20 ma racje.
    Z tego chociazby powodu narod Israela niema zadnego wyboru
    wiec jest jaki jest i robi to co musi aby przetrwac.
    Tu na blogu jedynie blogers ET; te zawile sprawy dobrze rozumie
    reszta nie wie o czym pisze,albo wie i nie pisze z roznych powodow.

  185. I znów totalitarna cenzura szaleje po blogu, niczym sam Eugeniusz z siekierą. Jednak wobec postulatów dywersanta-sabotażysty-terrorysty Sierakowskiego, żądającego oficjalnie na berlińskim Kongresie Odrodzenia Żydów w Polsce ściągnięcia 3 mln onych do Polski oraz uznania hebrajskiego za drugi język urzędowy, nie mogę pozostawić TJ-ota bez odpowiedzi, gdyż chodzi o kwestię niepodległości kraju oraz o prawdopodobną w perspektywie na podstawie precedensu Palestyny, próbę poddania go analogicznym opresjom; a zatem – jeszcze raz.

    http://www.jrmip.org/?page_id=5 Godło Polski zostało sprofanowane, ale nikt nie wnika. Może prezydent sobie takie powiesi w gabinecie, albo premier?

    TJ-ocie, więksi są na świecie przestępcy, masowi mordercy i złodzieje trylionów, a nie mają do dziś żadnego wyroku, więcej nawet, uchodzą w swoim psychopatycznym mniemaniu za elitę, choć przyjdzie pewnie kryska na Matyska, i Konwenty, które niegdyś sami powoływali, zajmą się nimi troskliwie, acz, że tak powiem – ostro. Firmie Amber Gold jeszcze nic nie udowodniono. Jeśli pojawią się fakty, to inna sprawa, póki co mamy do czynienia jedynie z czarnym PR-em gadających łbów oraz twierdzeniem Ikara złapanego za rękę – to nie moja ręka!

    Cyferki znowu podajesz, a Ty powiedz no lepiej nareszcie, co to za grupa narodowa ze Spisu Powszechnego 2011r., mieszkająca w Polsce na stałe, a podpisana w rubryce „narodowość” jako „nieustalona”, jednak nie uważająca się ani za Polaków, ani za żadną inną spośród 10 wymienionych w tym spisie innych nacji? Dla ułatwienia dodam, że Żydzi w ogóle tam nie występują. Taki „cud nad spisem”. „Grupa narodowa/etniczna zadeklarowana jako jedyna – Nieustalona – 1862 tys.” (prawie 2 melony)

    Wraz z tymi ~3mln postulowanymi Berlinie, żeby tu przyjechali (i tak na razie zeszło z pierwotnych 8mln, czy 9mln z Wenecji), a państwo polskie żeby za to jeszcze zapłaciło (czyli my) wprowadzając dodatkowy podatek zwany przez Sierakowskiego „reintegration tax”, będzie ich tu pewnie w sumie ca. 5 mln, a więc pełna, wroga okupacja na wszystkich frontach: żadna polska firma tego nie przetrwa, nawet najmniejsza, już są hurtowo, programowo niszczone, pada biuro podróży za biurem podróży, bo im blokują finansowanie, padają firmy budowlane, bo im nie płacą zagraniczni główni wykonawcy, padają polskie sklepy, bo wykańczają zagraniczne hipermarkety, obecnie 40 tys. Polaków traci pracę miesięcznie, pada szkolnictwo w Polsce, bo realizuje zagraniczne dyrektywy, pada polska gospodarka, bo strategiczne gałęzie zostały rozkradzione przez zagranicznych „inwestorów”, padają sądy i prokuratury wypuszczające na wolność morderczynie, padają milionami zwykli ludzie objuczeni z premedytacją lichwą kredytów w CHF, zmanipulowanych przez oszustów kursami, LIBOR-em, gdyż państwo polskie z premierem na czele nie chce o własnych obywateli zadbać – widać musi jest w zmowie, pada Polska, bo nie potrafi się obronić przed swoimi prawdziwymi wrogami. Można dziś śmiało sparafrazować ów słynny bon mot „Jak świat światem…” Bo on nigdy nikomu nie będzie bratem, taka już jego wraża natura. Są chlubne wyjątki, potwierdzające regułę.

  186. Korekta
    Jest
    Zapewne istnieje szereg sposobów obejścia przepisów dyskryminacyjnych,
    Powinno być
    Zapewne istnieje szereg sposobów obejścia przepisów antydyskryminacyjnych,

  187. @Matylda
    12 sierpnia o godz. 10:33

    Matyldo!

    Poczekaj z tym harakiri, nawet na „seppuku” jeszcze czas! Poza tym są to przyjemności, zarezerwowane dla mężczyzn. Kup sobie kobrę i trzymaj w odwodzie!
    Ja lubię czytać Twoje komentarze i pewnie jeszcze kilku innych blogowiczów. Kleofas mógłby się wyszumieć na własnym blogu, ale jest wszędzie, „malheureusement”.

    Mnie też przerażała indoktrynacja „sabrowatej” młodzieży w Izraelu. Nie wiem, może oni nie widzą innej możliwości przeżycia niż ataki na tych, którzy chcą ich zagłady i metodą skorpiona ze znanego dowcipu rozpoczną wojnę jądrową, a czym się skończy można oglądać w obu wersjach „Ostatniego brzegu”. Pamiętam sceny wcześniejsze, te gorące modły do Boga (nieskuteczne jak zawsze) i ostatnią, przejmującą scenę, gdy nie ma już śladów życia, a wiatr rozrzuca fragmenty brudnych i podartych transparentów i pozostałości medialnych wysiłków ubłagania Stwórcy, aby jakoś przebaczył ludzkości, że sama się unicestwiła.
    Moja matka na podstawie starych przepowiedni mówiła, że po następnej wojnie, pozostałą ludzkość będzie można przykryć jedną płachtą, taką­, w jakiej my nosiliśmy siano w dzieciństwie. Na pewno przeżyją mrówki, to bardzo pożyteczne i pracowite istoty, będą godnie reprezentowali Ziemię w przypadku przybycia ufoludków.

  188. @TJ
    12 sierpnia o godz. 12:31

    Dorzuć do przykładów „swoistego” szanowania prawa przez Polaków mój „sztandarowy” opis zachowania się kierowców wobec znaku „koperty” przy parkowaniu. To jest w Europie nie spotykane poza Polską – przynajmniej tego nie zauważyłem!
    Gdy się użalałem na blogu to Kleofas radził mi zakup broni (jak to obywatel USA), ale niestety nie podał miejsca, gdzie mógłbym to uskutecznić.

  189. …nie chcialbym tu wyciagac pochopnych wnioskow, ale za Gierka Polska chyba wiecej medali olimpijskich zdobywala…
    Cos w tym jest… Chyba…(?)…

  190. Laczenie polityki danych panstw z niechecia/usprawiedliwianiem do przyjmowania ich obywateli w Polsce np. w hotelu jest totalna bzdura i ujawnia tylko nasze kompleksy i fobie. Jakos pecunia non olet w przypadku np. Rosjan. Podobnie propozycja wprowadzenia wiz dla Amerykanow: juz widze Polonie amerykanska jak kolacze o polskie wizy w naszych konsulatach, ze o amerykanskich turystach nie wspomne, kiedy prawie caly swiat jest dla nich bezwizowy! Typowe myslenie z kodeksu Hammurabiego: „oko za oko”.

  191. @TJ – 12:31
    Dołożę do twej wyliczanki jeszcze nagminne przechodzenie pieszych przez jezdnię na czerwonym świetle. Jak ja mam tłumaczyć trzylatkowi, z którym karnie stoję, czekając na zielone światło dla pieszych, że te grupy dorosłych, maszerujące swobodnie na czerwonym to są ci, co nie potrafią czytać i nie znają się na sygnalizacji? 😯
    A są i tacy, co z wózkiem albo małym dzieckiem za rękę tak właśnie idą, bo samochody daleko i się zdąży? Jak długo mały będzie mi wierzył na słowo?

  192. Ketalaw 12 sierpnia o godz. 17:12
    „Laczenie polityki danych panstw z niechecia/usprawiedliwianiem do przyjmowania ich obywateli w Polsce np. w hotelu jest totalna bzdura i ujawnia tylko nasze kompleksy i fobie. Jakos pecunia non olet w przypadku np. Rosjan.”
    1/ Proszę wskazać na podobną izraelskiej oficjalną politykę ideologicznej indoktrynacji młodzieży rosyjskiej za pomocą zorganizowanych podróży szkolników do miejscowości, w których „naziści znęcali się nad i wymordowali setki tysięcy naszych plennych przy ochoczym współudziale miejscowej ludności, w którym miejscowe chłopstwo gorliwie współpracowało z faszystami przy morowaniu naszych partyzantów, itd.”. W kraju, który „w oczywisty sposób jest nam, Rosjanom wrogi i stanowi przykład świata śmierci”. Gdzie są te specjalne samoloty czarterowe wypakowane rosyjskimi dziećmi na pięć minut przed wysłaniem ich do Czeczenii? A może konwoje rosyjskich autobusów z ich poborowymi jeździły po Polsce tuż przed wysłaniem ich do Afganistanu?
    2/ Gdzie i kiedy Ketalaw widział/ła w Polsce jakąś rosyjską wycieczkę chronioną przez goryli z bronią? Ile razy Ketalaw słyszał o pobiciach obywateli polskich przez tychże rosyjskich goryli bez żadnych reakcji czy to lokalnych czy też centralnych władz państwa polskiego?
    3/ I na koniec, gdyż dla Ketalawa jest to jak widać z jego/jej wpisu bardzo ważne; gdyby po burdach z udziałem izraelskiej młodzieży pecunia była choćby w połowie tak dobra jak po hipotetycznych rozróbach z udziałem Rosjan to i olet byłby mniejszy.
    Rosjanie znani są z szerokiego gestu a indoktrynacyjne wycieczki izraelskich przedpoborowych z czegoś wręcz przeciwnego.

    Od kilkudziesięciu lat, w drobnym procencie z moich podatków a bez mojego pozwolenia każdy obywatel „jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie” dostaje około 1000 dolarów. 500 dolarów na głowę w ogłaszanych, oficjalnych „datkach na biedny Izrael” i drugie tyle pod stołem, bez rozgłosu. Fajnie byłoby, gdyby chociaż pięć złotych z tych 3000 złotych rocznie na każdego izraelczyka trafiło do hotelarza w Polsce. Kierując się taką samą motywacją jak Ketalaw pieniłbym się nieco mniej.

    „Typowe myslenie z kodeksu Hammurabiego: „oko za oko”.”
    Kodeks ten jest w użyciu w wydaniu armii izraelskiej. Nie „oko za oko” ale „tysiąc oczu za oko”. Izraela nie stać ludnościowo na zwykłe „oko za oko”. Właśnie dlatego uważają za konieczność posiadanie broni nuklearnej.
    Polska ma szerszy gest niż Izrael. Polaków za mało zginęło w czasie ostatniej wojny. Jedni liczą, że „tylko” 20%. Inni, że „tylko” 10%.

    Polacy czekają, aż w nastepnej wojnie zginie ich 90%, tak jak Żydów w Polsce w czasie II wojny. Dopiero wtedy spoważnieją i kupią/zrobią sobie broń atomową. Na razie Polaków stać na te „głupie 10 czy 20%” tracone na wojnach. A co tam…

    Nas mordowali mityczni naziści…teraz dostajemy od spadkobierców nazistów czyli dobrych Niemców stare czołgi z demobilu. Irael zaś najnowocześniejsze okręty podwodne zdolne do przenoszenia broni nuklearnej. Niemcy zobowiązały się do obrony Izraela.

    A niby i tych i tych zginęło po równo, czyli po jakieś 3 miliony…
    Mój błąd, znowu mi się coś ubzdurało z tą równością babilońskiego „oko za oko”.

  193. ANCA_NELA
    12 sierpnia o godz. 17:39
    @TJ – 12:31
    „Dołożę do twej wyliczanki jeszcze nagminne przechodzenie pieszych przez jezdnię na czerwonym świetle. Jak ja mam tłumaczyć trzylatkowi, z którym karnie stoję, czekając na zielone światło dla pieszych, że te grupy dorosłych, maszerujące swobodnie na czerwonym to są ci, co nie potrafią czytać i nie znają się na sygnalizacji?”

    Mój komentarz

    Tak właśnie powiela się (nie z winy rodziców ) lekceważenie prawa (tego drobnego, przyziemnego) już od najmłodszego wieku, bo dzieci się uczą tylko i wyłącznie poprzez przykład.
    Dzieci uczą się od grupy. Jeżeli grupą są rodzice, to wykształcenie pozytywnych zachowań nie jest trudne, trzeba tylko chcieć, ale jeśli grupą są ci panowie i panie kroczący swobodnie pod czerwone światło, to dziecko nagle staje prze dysonansem poznawczym. I klapa z wychowania.

    Nie jedyna to sytuacja, gdy zły przykład wypiera dobry przykład, jak z pieniądzem.
    Jeżdżąc rowerem po drogach ogólnego dostępu i ścieżkach rowerowych spotykam się wciąż ze zdziwieniem, ze rower to taki sam pojazd jak wszystkie inne, mający dokładnie takie same prawa jak dajmy na to auto osobowe, nie mówiąc o ciężarowym. Niestety jeszcze dużo wody upłynie w Wiśle zanim mentalność ludzi ulegnie zmianie. Najlepiej by zamiast wody były pieniądze płynące z kieszeni na mandaty. Kijaszek (a także marchewka), to najlepszy sposób podganiania mentalności w kierunku państwa prawa.

    @Antonius słusznie zauważa i kładzie akcent na zjawisko parkowania na kopertach jako nagminne, świadczące o nieprzygotowaniu społeczeństwa do funkcjonowania w państwie prawa i słusznie zauważa, że w porównaniu do sąsiadów z zachodu (z południa też) wypadamy blado w konkurencji nie parkowania na kopertach.
    Że koperta? A co to jest takiego nadzwyczajnego? To już nie można zaparkować na chwilę? Przecież żadnego inwalidy nie ma, stoją puste miejsca. po co mają się marnować.

    @Ryba twierdzi, ze to bezmyślność. Ja twierdzę, że myślność lub bezmyślność nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu od najgłupszego do najmądrzejszego wszyscy obywatele powinni wiedzieć, że przepisów drogowych się przestrzega. To nie jest trudne. Do czego tu jest potrzebne myślenie?
    Ach wiem, w Polsce do tego, by sobie wytłumaczyć (przed zaparkowaniem), ze ja tylko na chwilkę i zająć kopertę na czas zakupów.
    To nie bezmyślność, ale brak nawyków, brak wychowania do społeczeństwa i państwa prawa.

    Pzdr, TJ

  194. Oglądam widowisko zamknięcia Igrzysk Olimpijskich.To jest fantastyczne !

    Spontanicznośc w skojarzeniu z profesjonalizmem.Lecz spontanicznośc na wierzchu.

    Wolni utalentowani ludzie powodowani poczuciem wspólnoty i z niej dumni.

    Znacznie lepsze niż widowisko otwarcia.

  195. TJ
    12 sierpnia o godz. 12:31

    Państwo słabo prawne…”

    Szanowny legalisto naiwny TJ-ocie.

    Te wpisy o Izraelczykach i Amerykanach sa duzo ciekawsze z innego powodu niz aspekt legalnosci.

    Wielu z nas analizuje dlaczego (!?) obywatele Izraela i USA sa na tyle upierdliwi, chamscy, aroganccy itd, ze wlasciciel turystycznego biznesu AKURAT ICH nie chce goscic!

    Nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem, dyskryminacja Amerykanow lub zapachem czosnku (ET chyba juz zaciera rece – czosnek dla niego- ja czosnek uwielbiam).
    Jezeli ktos nacial sie na chamow z jakiejs nacji 3 razy to za 4-ym nie ma ochoty ryzykowac bo moze tym razem trafi mu sie kultura.

    Izraelczycy i Amerykanie sami sa sobie winni, ze z posrod wszystkich nacji ( a jakze malo akurat Amerykanow i Izraelczykow w porownaniu do innych gosci w naszej ojczyznie!) wlasnie na ich widok wiele osob dostaje gesiej skorki ze strachu – co tym razem zepsuja, gdzie narzygaja, kogo obraza i kogo pobije ich ochrona.

    Swojego czasu lodzkie gazety pisaly o izraleskich wycieczkach, ktore w samym centrum miasta odlewaly sie za przeproszeniem pod scianami kamienic – a gdy imkulturalnie zwrocono uwage to chcieli naszczuc swoich ochroniarzy.

    Oczywiscie mozna zadekretowac sympatie i legalnie przedefiniowac znaczenie slowa kultura – a jak ktos sie nie zgadza to felietonem go albo pala.

    „…Uczestnicy wycieczki z Izraela nie uszanowali stacji Radegast
    Polska Dziennik Łódzki Jolanta Sobczyńska

    Młodzi obywatele Izraela, uczestnicy wycieczki, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne pod płotem obok miejsca pamięci na stacji Radegast, z której odjeżdżały transporty Żydów z łódzkiego getta. Interweniowała policja. Pozostał niesmak.

    Pani Anna wybrała się ze znajomymi, by obejrzeć stację Radegast.

    – Wysiadając z auta zobaczyliśmy, że od strony stacji nadchodzi spora grupa młodych mężczyzn – opowiada Czytelniczka Dziennika Łódzkiego. – Mieli na głowach jarmułki. Mówili po hebrajsku.

    Wycieczka z Izraela, jakich w Łodzi wiele. Ze znajomymi ruszyliśmy w stronę stacji. Nagle zobaczyłam, że młodzi panowie, zamiast wsiąść do autokarów, biegną pod płot prywatnej posesji, obok muru stacji oraz w krzaki przy parkingu i zaczynają się załatwiać – mówi zniesmaczona łodzianka. – A jakiś słusznej postury chłopak usiadł na masce naszego auta i zaczął zakładać buty. Żaden z opiekunów nie reagował. Wycieczki pilnował radiowóz policji. Nie wiem jednak, czy funkcjonariusze interweniowali.

    Joanna Kącka, rzeczniczka łódzkiej policji, twierdzi, że policjanci zwrócili uwagę opiekunom grupy z Izraela na niewłaściwe zachowanie młodzieży.

    – To niestosowne, chociażby biorąc pod uwagę, że było to miejsce pamięci – dodaje Joanna Kącka.

    Henryk Siemiński, dyrektor Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, które sprawuje opiekę nad stacją Radegast tylko wzdycha, gdy słyszy opowieść.

    – W budynku stacji jest toaleta dla zwiedzających – mówi dyrektor Siemiński. – Widać gościom z Izraela nie chciało się poczekać w kolejce i wybrali płotek.
    Cóż, kwestia wychowania.
    Nie jest to jednak pierwszy taki incydent. Zaś sprzątanie śmieci po zwiedzających stało się już swoistą tradycją.”

    Skoro maja takie izraelskie tradycje to co sie dziwic, ze ludzie wola ich nie goscic!

  196. http://www.youtube.com/watch?v=ylLCYbySTqg&feature=related

    Kleofas; to bardzo wrazliwy gentlemen,jak sie naczyta bzdur
    to zaraz siega po spluczke.
    Co tez mu wcale sie nie dziwie.

  197. Wprawdzie sport nie jest tym, co mnie zajmuje i nie bardzo się na nim znam, mówiąc delikatnie, jednak wczoraj sobie obejrzałam mecz siatkówki o złoty medal.
    Ogromne emocje, wspaniała gra i zasłużone zwycięstwo Rosjan, którzy naszą drużynę wyeliminowali z rozgrywek. Siedziałam cały czas, nawet herbata mi wystygła.
    Ceremonia zakończenia była wspaniała, jednak nie mogła się skończyć… była, jak dla mnie zbyt długa. I jeszcze te nudne przemówienia starszych panów na zakończenie, a po tym, zamiast zgasić święty ogień – kolejne występy i tańce. Nie wytrzymałam kondycyjnie i przed godziną pierwszą wyłączyłam obraz i poszłam spać. Ale Pelego widziałam 🙂
    Ile to już lat? „Pele złota nóżka” mawiało się, kiedy grał.

  198. Georges53
    12 sierpnia o godz. 16:35
    , ale za Gierka Polska chyba wiecej medali olimpijskich zdobywala…
    ……………………………………………………………………………………………………………
    …ba, za Gomulki to nawet polska sztafeta kobiet wygrala z USA 4x100m… 😉

  199. Dante Wihajster 12 sierien 12:17

    Chyba zaden polski intelektualista nie zabral glosu w obronie Guntera Grassa – a atak nastapil z wszystkich stron ”niezaleznych mediow” – np z sasiedniego blogu Szostkiewicza.
    Teraz mamy natomiast potezny front obrony niejakich trzech pipek z Rosji. Polski elity intelektualne od Wajdow po celebrytow ( zwanych niegdys popularnie glupkami wiejskimi) przescigaja sie w wyrazach oburzenia nad rosyjskim wymiarem sprawiedliwosci a dokladnie odpowiedzialnym za wszystkie dranstwa Rosji jego prezydentem Putinem.
    Polskie elity dziennikarskie zrobily dziennikarzem roku 2011 niejakigo Poczobuta z Bialorusi. Chyba zaden polski dziennikarz nie zaprotestowal przeciwko temu kretynizmowi. Wybitna tworczosc Poczobuta dostepna jest w internecie- kazdy moze ja ocenic.Teraz z podobnym zapalem robi sie z trzech pipek wielkie, niemal swiatowe artystki.
    Ogladalem w niedziele w TV2 magazyn pt. „Kultura glupcze”.
    Wsrod zaproszonych gosci artysta – pisarz z Rosji ,ktory sprawil wielki zawod prowadzacemu program redaktorowi wypowiadajac sie bardzo rozsadnie i wywazenie na temat trzech przesladowanych artystek. Rosjanin reprezentowal pierwszy czlon nazwy programu „Kultura glupcze”. Drugi czlon reprezentowal w mojej ocenie prowadzacy redaktor i redaktor naczelny Przekroju.
    Polecam ten program bo jak wyczytalem ma bys jego powtorka 19-go.

  200. Jurganovy, 22.24. Przerwałem oglądać to prymitywnie i kiczowate widowisko gdy nad trybunami latał wielki napis FREEDOM, FREEDOM.
    Fałsz i hipokryzja w czasie gdy żołdacy Anglii i USA zabijają ludzi w Iraku i Afganistanie przygotowując równocześnie kolejną napaść na Syrię. Też w imię wolności i demokracji.

  201. Kasia Tusk przestała na razie pokazywać swoich wdzięków celebrytki premierówny i zaraz pokazał się Michał Tusk, synalek, cyniczny krętacz. Nie daleko pada jabłko od jabłoni.

  202. zza kałuży – taka różnica pomiędzy Izraelem, a Rosją, że Rosja niemal wszędzie była okupantem, a nie ofiarą wojen.

  203. zza kałuży – taka różnica pomiędzy Izraelem, a Rosją, że Rosja niemal wszędzie była okupantem, a nie ofiarą wojen. Oni wszędzie byli bohaterami, którzy zdobywali i wyzwalali. O klęskach czy ofiarach mówi się dopiero od lat 90′.

  204. ANCA-NELA:
    „Jeżdżąc rowerem po drogach ogólnego dostępu i ścieżkach rowerowych spotykam się wciąż ze zdziwieniem, ze rower to taki sam pojazd jak wszystkie inne, mający dokładnie takie same prawa jak dajmy na to auto osobowe, nie mówiąc o ciężarowym”

    Jezeli to taki sam pojazd, to powinien byc zarejstrowany i miec w widocznym miejscu umieszczona tabliczke rejestracyjna. Jego wlasciciel powinien odbyc przymusowe kurs i zdac egzamin na prawo jazdy (za komuny trza bylo miec karte rowerowa, ale teraz na akrte rowerowa sa tylko pedaly). Rowerzysta powinien przestrzegac stosownych przepisow, w szcegolnosci o dostosowaniu predkosci do warunkow na drodze (warunkow odpowiednich do rodzju pojazdu i typu drogi, np. sciezka rowerowa, czesto sasiadujaca na tym samym poziomie z pasmem dla pieszych – osobiscie jest mi dosc obojetne, czy mnie zbije kierowca tira swoim wozem, czy rozpedzony do 60 km/h cyklista 100 kg zywej wagi. Za naruszanie przepisow powinien byc tez karany na rowni z innymi uzytkownikami.

    Co do czerwonych swiatel na przejsciu, to mieszkajac w krajach cywilizowanych widzialem nagminnie przypadki przechodzenia na czerwonym, a nawet przecgodzenia obok pasow. Kiedy sie pytalem kierowcow, co oni na to, odpowiadli, ze nic – zatrzymuja sie: ‚U nas nie przejezdzamy przechodniow – nie mamy takiego zwyczaju”. Oczywiscie wszystko w ramach zdrowego rozsadku: przechodzenie dokonywalo sie w warunkach, kiedy najblizsze auto bylo gdzies w okolicach horyzontu. Nawiasem mowiac znowu za tzw. PRL-u byl w kodeksie zapis, ktory nakazywal odstepowanie od ukarania przechodnia ‚na czerwonym’, jezeli warunki na drodze pozwalaly na przejscie bez powodowania zagrozenia. Natomiat w RP owszem zdarza sie, ze cyklisci rozuchwaleni poronionym pomyslem w obecnym kodeksie dajacym im pierszenstwo na przejezdzie, wpadaj na jezdnie na pelnym gazie zupelnie nie zwazajc, ze smaochod ma jednak pewna bezwladnosc i nie potrafi stanac w miejscu. W cywilizacji, jakby juz byla taka mozliwosc, to stalby tam rowniez znak bezwzglednego stopu dla rowerzystow. No ale, jak ktos ma problemy ze zrozumieniem pojecia roku sietlnego, to niech sobie je przyblizy kontemplujac odleglosc RP od cywilizacji wlasnie. Rowniez niechec panow i pan cyklistow do zwleczenia dupsk z siodelka przed pasami powoduje, ze jakos coraz mniej chetnie uwazami ich za ‚ronoprawnych’ uzytkownikow. Pasy z deficji sa ‚dla pieszych’, tez uzytkownikow (w cywilizacji- najbardziej uprzywilejpwanych).

  205. Ciekawe, ciekawe… Nie zamierzam nikogo bronić. Wydaje mi się, że zarówno sam hotel jak i goście (którzy nie mogą być tam obsługiwani) mają jakieś swoje grzeszki i każdy ma część racji. Chętnie jednak dowiedział bym się czegoś więcej o tej sprawie, szczególnie komentarza ze strony samego hotelu.

  206. martin
    13 sierpnia o godz. 9:17

    zza kałuży – taka różnica pomiędzy Izraelem, a Rosją, że Rosja niemal wszędzie była okupantem, a nie ofiarą wojen.

    Rosja rozumiana jako państwo i władza: tak. Rosja rozumiana jako miliony jej mieszkańców, była największą ofiarą sowieckiej a wczesniej carskiej władzy.
    Życie nie jset takie proste.

  207. Najgorszy wynik polskich sportowcow od 1948 roku.

    Symbolem calego syfu, ktory zzera nie tylko sport ale cale panstwo jest nieomal beatifikowana
    przez Passenta (!)
    Isia Szmal-Radwanska, chorazy….reprezentacji.
    Nadeta gwiazdka opuszczajacy swoj zespol po trzeba robic kase.

    Ktos ladnie napisal na blogu Wybiorczej:

    „badziewiak66

    Pokolenia które wykuwały polskie sukcesy były pokoleniami wojny. To twardzi, pracowici i porządni ludzie kierujący się w życiu dewizą rzetelności i solidnej pracy. Nikt wtedy nie pytał o pieniądze , dobra materialne, Ci ludzie byli dumni że mogli wejść do Olimpijskiej Drużyny. Uczestnicy Igrzysk to była jedną wielką rodziną , grupą ludzi wzajemnie się wspierających , dopingujących , wymagających od siebie i innych największego poświęcenia. Nie trzeba było nikogo mobilizować. Mieliśmy wybitnych trenerów, cieszących się wielkim autorytetem, ludzi wychowanych jeszcze przed wojną , ukształtowanych w tym wspaniałym duchu wolności po 1919 roku. Wtedy to nie była wolna Polska „na niby” , to było państwo w którym Polacy samostanowili o swoim losie. Już w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku coś zaczęło się zmieniać. Ludzie tym razem poczuli wolność ekonomiczną , brak granic i wszyscy jak jeden mąż rzucili się do wyścigu o dobra materialne. Sportowcy także. Wójcik ze swoją drużyną, srebrni medaliści z Barcelony, utrwalili nowy trend – „Kasa misu kasa”. Warunki w jakich dzisiaj przygotowują się polscy sportowcy są wręcz komfortowe. Niestety ten „materiał” ludzki jest słaby , wychowany w czasach totalnej degrengolady moralnej. Cztery lata temu, na forum Gazety , pisałem , że to się tak skończy, że te sitwy , układy, nepotyzm, cwaniactwo, złodziejstwo zabiją jakość , zdrową konkurencję, że będziemy mieli dziennikarzy którzy nie znają swojego fachu, lekarzy którzy nie potrafią leczyć, prawników pozbawionych moralności i troski o państwo i miernych sportowców wydźwigniętych do Olimpijskiej Drużyny przez kumplowsko-towarzyskie układy i koneksje. Jeszcze wyrwaliśmy te 10 medali , ale to już łabędzi śpiew. Odejdą ostatni wielcy polscy trenerzy, skończy się tradycja polskich kajaków i podnoszenia ciężarów i wtedy dwa medaliki będą sukcesem. Brakuje nam takich ludzi jak Szymek Kołecki , jak Adrian Zieliński , niepokornych , wielkich wojowników , ludzi z charakterem. Dołączył bym do tego grona kulomiota Majewskiego, zapaśnika Janikowskiego, i młociarkę Włodarczyk. Ta grupa może śmiało podać rękę Świętej Pamięci Władkowi Komarowi, ludziom Papy Stamma, czy Bronkowi Malinowskiemu. TO musiała by być wielka przebudowa społeczna , zmiana wartości , wyniesienie na wyżyny rzetelności ,moralności i pracowitości. Czy w tym opanowanym przez złodziei państwie to jest możliwe ? …”

  208. Nawiązując do DEBATY w Polityce: Polski sport do reformy?

    trzeba jednoznacznie stwierdzić, że przecież wszystko jest w porządku. Wprawdzie 62% blogerów uważa, że winę za tak „wspaniałe” wyniki ponosi rząd a nie sportowcy, ale przecież nic złego się nie stało, jest wręcz cudownie…

    WYGRALIŚMY OLIMPIADĘ W LONDYNIE!

    Tak jak wcześniej wygraliśmy Euro tak dziś wygraliśmy Olimpiadę w Londynie!!!

    W klasyfikacji medalowej znaleźliśmy się w w trzeciej dziesiątce na startujące ponad 204 państwa. Udało nam się więc załapać „na pudło”. Daleko w tyle pozostawiliśmy znacznie od nas bogatsze państwa Półwyspu Skandynawskiego, Kandę, Belgię czy Szwajcarię. Nie oparły się nam również mocarstwa naftowe z regionu Półwyspu Arabskiego, Indonezji i Ameryki Południowej (np. Wenezuelę), ludny Meksyk, a nawet niektóre azjatyckie republiki b. ZSRR.

    Jeszcze lepiej nasz wynik wygląda, jeśli porównamy go do innych państw UE. Okazuje się, ze w tym elitarnym klubie najwyżej rozwiniętych państw znaleźliśmy się nawet w drugiej dziesiątce, czyli też na pudle ale jeszcze wyżej!

    Jeśli natomiast zmierzymy się z osiągnięiami państw naszego regionu okaże się, że pokonać nas zdołały jedynie Węgry, Ukraina, Czechy i Białoruś. Cała reszta zaś pozostała zdecydowanie w tyle. Od takiej Łotwy na przykład zdobyliśmy o 100% więcej złotych medali. Zaś w ilości trofeów ze szlachtnego brązowego kruszcu pokonać nas udało sie jedynie Ukrainie.

    Równieź w rodzinie państw slowiańskich pokonaliśmy wszystkich poza Rosjanami, Ukraińcami, Czechami, Białorusinami i Chorwatami, a w grupie Słowian Zachodnich zajęliśmy II miejsce. W medalach brązowych wyprzedzić nas zdołały jedynie Rosja i Ukraina.

    Wszystko to kosztem jednynie 13 mln zł za medal, czyli ok. 1 euro na obywatela, tanio jak barszcz.

    Medale to jednak nie jedyne nasze osiągnięcie na olimpiadzie. W kibicowaniu przebiliśmy cały świat, a co do organizacji nie było żadnych zastrzeżeń. Dodajmy też, że gdyby Igrzyska zakończyły się po pierwszej konkurencji zajęlibyśmy II miejsce na świecie, tuż po Chinach. Ale nic straconego. Za 4 lata znów wygramy. Chyba, że do władzy dojdzie Kaczor i wszystko zepsuje.

    http://www.london2012.com/medals/medal-count/

    P.S.
    Czy ktoś z szanownych blogerów ma informację, czy w wyborczej i tvn już pojawiły się lepsze, bardziej POprawne i bardziej faHoVe analizy oraz podsumowania…

    Podane na początku 62% coś jednak pokazuje – obraz nie tylko naszego sportu ale też i Państwa, które kolejny raz „zdało egzamin”. A śniadanko jedynie dla 10 medalistów, to być może w ramach „kryzysowych oszczędności”

    Nie oglądałem niestety wczoraj ostatnich setów siatkarzy, ale przykro mi z powodu przegranej Brazylii. A z drugiej strony „robot” Dmitrij Muserskij… Do czego zmierza sport?

  209. W sobote w centrum zapelnionym przechodniami Times Square w NYC policja zastrzelila na oczach setek turystow 51-letnigo meszczyzne oddajac 12 strzalow !!!.
    Burmistrz Nowego Yorku Michael Bloomberg stwierdzil, ze policjanci czuli sie zagrozeni nozem, ktory mial trzymac w reku psychicznie chory latino.

  210. @EN PASSANT

    Szanowny Gospodarzu, pisze Pan o dyskryminacji Amerykanów, Izraelitów… kiedy na tym samym podwórku są oczywiste i bezsporne fakty istniejącej dyskryminacji polskich dzieci uczących się zagranicą w stosunku do tych, które uczą sie w Polsce.

  211. Wrócę jeszcze do tego wpisu:

    Miza Lundeks
    12 sierpnia o godz. 9:20

    Juz wole miec wycieczke Izraelczykow i Amerykaninow niz Arabow, Afrykanczykow, Rosjanow…
    Ale wy w Polsce jeszcze nie wiecie co to jest Afryka i arabstwo. Narzekacie na Zydow, bo nie macie na nikogo innego a rosjanow sie boicie.
    U nas we Francji mamy coraz wiecej zlych doswiadczen z Islamem i Afryka. Dla was to jeszcze jest tylko swierzy egzotyzm, dla nas to juz jest inwazja i prawie wojna „cywilna”. Jezieli dla was Polacy, wrogiem jest Izrael a nie Islam, to zycze wam jak najwiecej Islamu, zebyscie dobrze go poczuli.
    Pozdrawiam.

    Pani Miza Lundeks prezentuje bardzo niebezpieczny sposób myślenia. Myślenia, w którym rzeczywistość może być tylko czarnobiała i skrajnie spolaryzowana. Żadnego środka, żadnych barw pośrednich. Żadnego pola manewru.
    Pani Miza nie przyjmuje do wiadomości, że można równocześnie lubić i być krytycznym wobec kogoś. Że można wspólczuć z jednego powodu, ale z innego powodu być oburzonym – odnosnie tej samej osoby/grupy/nacji. Możliwa jest dla niej albo bezkrytyczna i bezwarunkowa akceptacja albo wrogość. Brak miejsca na całe bogactwo, złożoność i róznorodność świata.
    Boje się takich ludzi. Nie chciałabym żyć w świecie urządzonym przez panią Mizę. A równocześnie bardzo jej współczuję. Bardzo musi być nieszczęśliwa z taką wizją świata. Nieszczęścia zaczynają się w głowie 🙁
    Mam też takie wrażenie, a może tylko popadam w paranoję? Że próbuje mi się wciskać takie paniMizoLundeksowe wizje świata pod rygorem opieczętowania mnie różnymi izmami. Otóż nie zamierzam tego kupować ani pod groźbą stygmatyzacji ani pod wpływem wspólczucia. Zbyt wiele w tym zagrożenia dla świata złożonego, wielowymiarowego, wielobarwnego …
    PS. „Arabstwo” miłosiernie pomijam. Ale myslę to, co już wcześniej inni komentatorzy napisali.

  212. Społeczeństwa obciążone wielkimi nierównościami – tłumaczy Stiglitz – nie funkcjonują efektywnie, a ich gospodarki są niestabilne i niezdolne do trwałego wzrostu. „Gdy jakaś grupa interesu ma za wiele władzy, może realizować politykę, która służy tylko jej, a nie całemu społeczeństwu. Gdy najzamożniejsi wykorzystują swoją władzę polityczną, wypracowany dochód jest kierowany do kieszeni nielicznych, zamiast przynosić korzyść całemu społeczeństwu” – pisze noblista.
    http://biznes.newsweek.pl/joseph-stiglitz–profesor-na-barykadach,94684,1,1.html
    ==============

    Ktoś się z tym nie zgadza?
    W naszym kraju dzieje się dokładnie to samo.
    Kasa pompowana jest do krewnych i znajomych królika, a przepisy prawa robione pod ich interesy……

  213. martin
    13 sierpnia o godz. 9:20

    zza kałuży – taka różnica pomiędzy Izraelem, a Rosją, że Rosja niemal wszędzie była okupantem, a nie ofiarą wojen….”

    Masz na mysli pierwszy wiek przed nasza era gdy do Judei (od strony Syrii) wkroczył rzymski legion pod wodzą Pompejusza.?
    To chyba ostatni raz jak Izrael byl ofiara wojny…

    Od czasu gdy zostal zrekolonizowany przez diaspore europejska do dzis to wlasnie Izrael jest raczej okupantem a nie ofiara.

  214. takisam
    13 sierpnia o godz. 9:50
    Mój komentarz

    1. Autor napisał: „Natomiast w RP owszem zdarza sie, ze cyklisci rozuchwaleni poronionym pomyslem w obecnym kodeksie dajacym im pierszenstwo na przejezdzie, wpadaj na jezdnie na pelnym gazie zupelnie nie zwazajc, ze smaochod ma jednak pewna bezwladnosc i nie potrafi stanac w miejscu. W cywilizacji, jakby juz byla taka mozliwosc, to stalby tam rowniez znak bezwzglednego stopu dla rowerzystow. No ale, jak ktos ma problemy ze zrozumieniem pojecia roku sietlnego, to niech sobie je przyblizy kontemplujac odleglosc RP od cywilizacji wlasnie.”
    a) Otóż Autorze, mieszasz! Rowerzyści generalnie nie mają „pierwszeństwa pojazdu na przejeździe rowerowym”. Takiego ogólnego przepisu nie ma. Natomiast rowerzyści mają pierwszeństwo przejazdu, jeżeli znajdują się na drodze z pierwszeństwem przejazdu (drodze zwanej potocznie „główną”). Droga rowerowa jest częścią drogi „głównej”, a o pierwszeństwie przejazdu wszystkich, w tym rowerzystów informują kierowców na drodze bez pierwszeństwa przejazdu (drodze zwanej. potocznie „podporządkowaną”) odpowiednie znaki – trójkąt lub STOP, znaki na jezdni lub światła.
    Droga rowerowa jest częścią drogi „głównej”.
    Według dotychczasowych przepisów (sprzecznych ze sobą) rowerzysta znajdujący się na drodze rowerowej należącej do drogi „głównej” na przejeździe przez drogę „podporządkowaną” miał teoretycznie pierwszeństwo, ale to pierwszeństwo było kwestionowane przez archaiczny przepis dotyczący wszystkich przejazdów rowerowych – „na przejeździe dla rowerzystów kierującemu rowerem zabrania się wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd”. W rezultacie czego nie miał pierwszeństwa.
    Ten budzący wątpliwości przepis zlikwidowano. Rowerzysta na przejeździe należącym do drogi „głównej” uzyskał pełne prawo pierwszeństwa przed pojazdami z drogi „podporządkowanej” wjeżdżającymi na skrzyżowanie.
    Kierowcy na drodze „podporządkowanej” są zobowiązani są do wzmożonej uwagi i do udzielenia pierwszeństwo rowerom. Jeżeli nastąpi wypadek z rowerzystą, to kierowca z drogi „podporządkowanej” będzie winny bez względu na to jak ciężkim pojazdem jechał i jak szybko rowerzysta wjeżdżał na przejazd. Takie jest prawo.
    b) Jeśli kierowca auta nie ma przed sobą takich znaków (trójkąt lub stop), a widzi znak informujący go o przejeździe rowerowym, to takie skrzyżowanie jest równorzędne, czyli pierwszeństwo ma pojazd z prawej, nie ważne – auto, czy rower.
    c) Jeśli ścieżka rowerowa znajduje się na drodze „podporządkowanej” i przecina drogę „główną”, to przejazd rowerowy musi być oznakowany dla rowerzysty na drodze rowerowej trójkątem lub znakiem STOP. Rowerzysta wtedy nie ma pierwszeństwa.
    d) Poza tym, jeśli auto skręca w lewo lub prawo, to (tak jak w przypadku pieszych) bezwzględnie ustępuje pierwszeństwa rowerzystom na przejeździe rowerowym (jadącym prosto).

    Należy te przepisy przeanalizować i stosować się do nich , a nie narzekać. Można tez stworzyć organizację na rzecz zniesienia tych przepisów, ale wtedy należałoby przedstawić uzasadnienie prawne – z punktu widzenia organizacji ruchu, czyli tzw. prawa drogowego oraz zaproponoiwać co zrobić z podpisaną przez Polske tzw. Konwencją Wiedeńską.

    2. Autor napisał: „Rownież niechec panow i pan cyklistow do zwleczenia dupsk z siodelka przed pasami powoduje, ze jakos coraz mniej chętnie uwazami ich za ‘ronoprawnych’ uzytkownikow.”

    Autorze, prawo decyduje o tym, kto jest równoprawny, a kto nie, „niechęć do zwlekania dupsk z siodełka” nie ma tu nic do rzeczy. Przypadek nieprzestrzegania prawa przez kogoś nie zwalnia nas od przestrzegania prawa.
    Rower nie musi być rejestrowany i posiadać tabliczki, rowerzysta nie przechodzi przymusowych kursów. Mimo tych indywidualnych zapotrzebowań zniechęconych kierowców, prawo stanowi, że każdy rowerzysta jest równoprawnym z innymi użytkownikiem drogi. Na przejściu dla pieszych musi iść pieszo.
    Do czego potrzebne jest kombinowanie ze swoimi życzeniami o tabliczkach i kursach? Dorabianie ideologii do swoich zachowań wobec rowerzystów? Ideologia na drogach się nie sprawdza. W ruchu drogowym nie należy kierować się niechęcią, czy lubieniem.

    Jeśli chodzi o moją taktykę na drodze, to nie korzystam jako rowerzysta bezwzględnie z prawa pierwszeństwa będąc na drodze „głównej”, na jej ścieżce rowerowej i wjeżdżając na skrzyżowanie z oznakowanym przejazdem rowerowym. Na razie postanowiłem być nieufny. Znakomita większość kierowców udziela pierwszeństwa, mała mniejszość nie bardzo, chyba że jadę wolno i machnę ręką dla przypomnienia.
    Wjeżdżając na skrzyżowanie nie wiem, czy kierowca tego czerwonego passata jest z mniejszości, czy z większości, zawsze hamuję prawie do zera i oczy ze wszystkich stron. Jak dotychczas miałem tylko kilka (na około 500 – 600 przejazdów od zmiany przepisów w 2011 roku) wątpliwych przypadków, gdy kierowcy byli zdziwieni, że pojawił się rower i ostro hamowali. Czyli jakieś kilka promili do 1 % szoferów jechało na wariata. Z pewnością więcej było takich nieprzepisowych kierowców, ale jeżdżących wolniej przed skrzyżowaniem, bo na pytanie ilu kierowców przepuściłem mimo, że nie mieli pierwszeństwa przejazdu, odpowiem – jakieś 10 – 20 %. To byli ci nieświadomi lub świadomi a byle jak zachowujący się na drodze. Większość, to skręcający w prawo, przecinający przejazd rowerowy, zaniedbujący spojrzeć na ścieżke rowerową, czy jest tam jakiś rower zamierzający kontynuować jazdę.

    Pzdr, TJ

  215. Zezem 7:333
    ===============

    >>>… ba, za Gomolki polska sztafeta 4×100 nawet wygrala z USA… >>>
    No wlasnie, też pamietam Tokio. Ale byla radość.
    I jeszcze Polacy jeden po drugim lali Ruskich w ringu…

    Wyglada a to, że gdzież tam jakiemuś Tuskowi do światłego przodownictwa Towarzysza Wiesława.
    Dziekuje za poparcie mojego spostrzezenia i pozdrawiam.

  216. Mały przyczynek do problemu państwa prawa
    Wiadomość z mediów:
    „w przypadku Amber Gold Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ nie zdołał skłonić prezesa do złożenia sprawozdań finansowych. Dopiero dwa tygodnie temu sędzia wydał postanowienie przymuszające do złożenia dokumentów za… 2009 rok.”

    Mój komentarz

    Spółka Amber Gold kpiła sobie z prawa i z państwa (ze społeczeństwa tez) nie składając obowiązkowych sprawozdań finansowych za 2009, 2010, 2011 rok. Odpowiedzialni funkcjonariusze Sąd Rejonowego Gdańsk-Północ kpili przez lata ze swoich obowiązków, z państwa i ze społeczeństwa, które powierzyło im władze sądowniczą i… nic.
    Amber Gold istnieje (w sześciu odmianach) i się śmieje. Z państwa się śmieje. I poniekąd ma rację, bo co to za państwo, które najprostszych spraw nie potrafi dopilnować?

    Pzdr, TJ

  217. @TJ
    Serdeczne dzieki za wylozenie skomplikowanej materii. Zbliza sie urlop, wiec moze bede mial czas na doglebna analize przynajmniej niektorych zapisow. Nawiasem mowiac, zastanawiam sie , jakim cudem rowerzysci znajduja jeszcze czas na pokonywanie kilometrow tras, skoro musza najpierw przeczytac i dokonac stosownego rozbioru takich kilometrowych lamancow prawnych. We wspomnainej przeze mnie cywilizacji cala informacja potrzebna do zdnia na prawo jazdy zawiera sie w cienkim zeszyciku na cos ze trzydziesci stron (wlaczajc w to slowniczek trudniejszych terminow dla swiezych imigrantow) . Dodam, ze przez wiele lat zamieszkiwania tam slyszalem o zaledwie kilku drastycznych i tragicznych wypadkach drogowych, takich ktore w RP licza sie na tuziny w kazdy weekend (a maja tam ciut wiecej aut (i rowerow)).
    Co do meritum, to po pobieznym przanalizowaniu podsunietego materialu stwierdzam, ze moja wypowiedz odnosila sie zasadniczo do punktu d) (ktory jest jakby w niejakiej sprzecznosci ze wstepna uwaga TJ), a inspirowana byla sytuacjami, ktorych bylem swiadkiem, polegajcymi na ‚wystrzeliwaniu’ sie przez cyklistow
    na przejazd rowerowy w pelnym pedzie tuz przed skrecajace auta (wazna uwaga – nie jestem strona w tej sprawie, jestem bytem dla stron nieistniejcym, tzn. pieszym; kierowca i cyklista bylem w cywilizacji). Co do reszty kazuistyki, to po prostu do glowy mi nie przyszlo, ze tak oczywiste sytuacje (droga rowerowa czescia jezdni) musza byc opatrzone komentarzem tak szczegolowym, jak nieomal miedzymocarstwowy traktat o robzrojeniu nuklernym!

    Co zas do tabliczek i kart rowerowych, to byla to tylko taka filipika odnoszca sie do kwestii rownosci uzytkownikow drogi – dlaczego smochod ma byc rejestrowany a innny
    pojazd uzytkownika ( rownego kierowcy) nie? Jak rownosc to rownosc! Mniejsza o prawo, logika podpowiada jednak, ze samochody jako ‚uzytkownicy drogi’ maja tabliczki rejestracyjne w jakims celu. Jezeli wynikaja one z uzywania drogi, to automatycznie ten wymog powinien sie przenosic na rowery. To ze rower jest mniejszy nie ma tu nic do rzeczy- maly fiat tez jest mniejszy od ciezrowych ciagnkow drgowych, ktore – jak slychac – maja niebawem urozmaicic krajobraz polskich drog. Przy czem, jesli juz ktos nie lubi jezdzic z tabliczka, to nie ma przymusu – moze zazywac przejazdzki na pustyni, albo na prywatnym welodromie. Co zas do tabliczek, to media naglosnily jakis czas temu zdarzenie, w ktorym pedzacy aleja parkowa (!) rowerzyta staranowal rowna mu kolezanke cyklistke powodujac u niej powane obrazenia, po czem zbiegl na swoim dwukolowym rumaku. Pani z tivi apelowala do widzow o informacje o sprawcy. Gdyby mial tabliczke namierzenie bylaby moze prostsze

    Ah, i jeszce jedna fundamentalna kwestia: sprawa ‚zwlekania dupska’ pewnie i nie jest jeszcze dostatecznie naswetlona w stosownych zapisach (az dziw w swiecie, gdzie sprawa dupska wydaje sie byc naswietlona wszedzie, rowniez w miejscach swiata pozbawionych i ciemnuch jak np. w d.. u M…),ja jednak nie dokonywalem prawniczych analiz, tylko dawalem wyraz swoim prywatnym odczuciam i kryteriom rownosci.
    Ronwniez!

  218. Ted 6.48

    Tedziu, sloneczko ty moje ! Zagrales mi od rana przepieknie. I nareszcie Kobite jakas zobaczylem – cud malina ! W rewanzu zrobilem ci kawalek u siebie. Z zachwytu nad krajem ojczystem lzy mnie z oczu pociekli….

  219. Niektórzy komentatorzy blogowi są tak zawzięcie antyrosyjscy, że nawet nie oglądając finałowego meczu siatkówki współczują przegranej Brazylii. A polskie media nawet się nie zająknęły na tamat tego meczu. To kompletny brak obiektywizmu. Mecz był wspaniały, o niebywałej dramaturgii i mógłby służyć za przykład jak nie należy się poddawać, nawet – wydawałoby się – w beznadziejnej sytuacji. Brawo „sborna „. A i my moglibyśmy powiedziec, że nie przegraliśmy z byle kim, bo ze zwycięzc.ą olimpijskim

  220. @Andrzej Falicz
    13 sierpnia o godz. 11:49
    martinowi chyba chodziło o żydów, a nie bezpośrednio o same państwo.

  221. takisam
    13 sierpnia o godz. 15:00
    @TJ
    „Nawiasem mowiac, zastanawiam sie , jakim cudem rowerzysci znajduja jeszcze czas na pokonywanie kilometrow tras, skoro musza najpierw przeczytac i dokonac stosownego rozbioru takich kilometrowych lamancow prawnych.”
    „jednak nie dokonywalem prawniczych analiz, tylko dawalem wyraz swoim prywatnym odczuciam i kryteriom rownosci.”

    Mój komentarz

    Przepisy ruchu drogowego, w tym rowerowego, są w krajach Europy i w wielu innych bardzo podobne, zwięzłe i jednoznaczne.
    Polskie przepisy dotyczące ruchu rowerowego nie odbiegają wiele od przepisów innych krajów Unijnych. Więc o co chodzi z tymi łamańcami prawnymi? Czy to nie jest narzekanie? Że niby w Polsce, to tylko łamańce, a w cywilizowanych krajach broszurki? Ejże.

    Nauka do egzaminu na prawo jazdy jest wszędzie mniej więcej podobna – przepisy są zwięzłe, ale kierowca powinien je umieć interpretować. Stąd podręczniki ruchu drogowego są w każdym kraju takie jakie są – dość obszerne w stosunku do zbioru przepisów.

    Równość użytkownikom ruchu drogowego przyznaje prawo, prywatne kryteria nie mają tu zastosowania, choć na drodze często spotykam kierowców, którzy starają się być bardziej cywilizowani niż są w swoim rozumieniu i biorą ruch (swojego pojazdu) na swój prywatny pomyślunek przyznając sobie uprawnienia w zależności od swojego widzi mi się.

    Pzdr, TJ

  222. Jestem za równością i sprawiedliwością i proponuję iść dalej w kierunku zrównania dnia z nocą, tzn. auta i roweru. Radni Trójmiasta czują, że coś trzeba zrobić i wprowadzili ograniczenie prędkości rowerów do 10 km/h. Nie powiedzieli jednak, jaką metodą rowerzysta ma zmierzyć szybkość jazdy. Może po amplitudzie wrzasku mijanych pieszych? Stary kierowca nie musi w swoim aucie patrzyć na prędkościomierz, po śpiewie silnika potrafi ocenić wartość prędkości z dużą dokładnością, ale rowerzysta na wynajętym od miasta rowerze?
    Zabudowanie przyrządu pogorszy sprawę. Zwiększy się liczba wypadków, gdy rowerzysta będzie patrzył na przyrząd zamiast na drogę. Może wysłać dużą grupę radnych do Holandii, aby zobaczyli, jak sobie tam radzą? To taniej niż wycieczki urzędników na Malediwy.

  223. Obywatel przeciwko GIODO, jutro w sądzie – http://www.stachurska.eu/?p=9198 .

  224. lid.44 13 sierpnia o godz. 15:08

    „Niektórzy komentatorzy blogowi są tak zawzięcie antyrosyjscy, że nawet nie oglądając finałowego meczu siatkówki współczują przegranej Brazylii.”

    Oglądałem trzy pierwsze sety i dlatego żal mi Brazylii, grali wspaniale – szczególnie w tych pierwszych dwóch mieli ewidentnie dobrą „receptę” na sborną… trzeci set był wyrównany, a jego końcówka bardzo problematyczna, równie dobrze mogło być 3:0 dla Brazylii… Co wcale nie przesądza, ze mecz wygrali Rosjanie (lub jeden z nich). I gdzie tu antyrosyjskość? Mamy być tacy jak niejaki Olbrychski lub podobni?

    Nam brakowało własnie tej „recepty” jaką miała Brazylia w pierwszych dwóch setach i demolowała Rosję… To że przegraliśmy z Rosją o niczym nie mówi, już prędzej wygrana z Włochami.

  225. Dyskryminacja jest zjawiskiem społecznie niepożądanym.Prawo powinno się jej skutecznie przeciwstawiać.Jak się nie lubi gości można znaleźć inny sposób na życie.

  226. Georges53
    13 sierpnia o godz. 13:25
    Polacy…lali Ruskich…
    ……………………………………………………………………………………
    To było..ale się zmyło…
    Ostatni raz np. w „siatce” , tak na prawdę w Montrealu (niezapominany Wagner jako trener). A Rosjanie… pokazali jak się walczy w meczu z Brazylią.
    Również pozdrowienia.

  227. alez pan ma talent do szukania polsko-zydowskich obciachow, faktem jest ze zydzi jezdza z ochraniarzami, ze mlodzi widza tu tylko cmentarz i odnosza sie z pogarda do polakow i polski, ale zeby odrazu jakies prawa zlamane sie doszukiwac, wlasciciel moze nie zarobic, moze nie stracic nerwow, moze nie nasluchac sie wynioslego traktowania itd to jego biznes, jego pieniadze a panu i mnie i nikomu innemu nic do tego, przestan pan naginac rzeczywistosc do swoich psychoz, oni -zydzi -tak sie zachowuja i niestety za glosem takim jak panski polacy zaczynaja byc utozsamiani z hiterowcami i nazistami, tymi ktorzy wymordowali zydow co jest przeciez strasznie podle

  228. @non possumus – 11;12
    ubolewa nad porażką Brazylii w finale siatkówki, nie akceptuje sytuacji, gdy jakiś „robot” Muserskyj przyczynia się walnie do wygranej Rosjan 😉
    Przypomina mi to dobitnie, jak komentowano straszliwe lanie, jakie koszykarze USA spuścili przed laty reprezentacji ZSRR… Można było wtedy czytać; Czy można nazwać sportem wkładanie piłki do kosza przez dwumetrowych olbrzymów ❓ ❗
    Okazuje się, że wszystko już było.
    Znalazłam bardzo dobry opis tego meczu. Akurat o siatkówce co nieco wiem, bo chłopaki z mojej klasy w siatkę grali namiętnie i z ogromną pasją. Liczyli się w każdych zawodach międzyszkolnych. Kiedyś, kiedyś takie były 🙂
    http://marcinlew.blox.pl/2012/08/Velikaya-Rossija.html

  229. mam prosbe do komentujacych wpisy p.Passenta,prosze opowiedzic kto to jest ten Andrzej Falicz-grafoman ?,chory z urojenia?czy niespelniony pisowiec -bo teraz dopiero zadalem sobie trud przeczytac jego komentarze.Obled czy glupota ?

  230. non possumus 18:45
    =================

    >>>… rownie dobrze moglo byc 3:0 dla Brazylii.>>>
    Moglo byc, ale nie bylo! Co za wredna insynuacja!

    …………………………………………………………..

    zezem 19:29
    ==============

    >>>A Rosjanie… pokazali jak się walczy… >>
    Tak… kibicowalem im z podziwem.
    Nasza Isia Kochana moglaby od nich sie nauczyc o co wtym wszystkim chodzi.
    Ale ona juz w Kanadzie…

    Mignął mi polski transparent (chyba Kedzierzyn ) pod ruskimi flagami. A wiec byli też Polacy ktorzy im kibicowali. To budujące…
    Georges53.

  231. „Zaskakujące konsekwencje stosowania chemioterapii odkryli amerykańscy naukowcy – ich zdaniem ten rodzaj terapii przyczynia się do pobudzenia wzrostu nowotworu, a nie jego zwalczenia.

    Dr Peter Nelson i jego współpracownicy z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle sami byli zaskoczeni wynikami swoich badań. Prowadzili eksperymenty mające na celu zbadanie przyczyn uśpienia nowotworu w ciele człowieka, a zamiast tego odkryli, że stosowany powszechnie rodzaj chemioterapii zamiast osłabiać komórki rakowe, pobudza je do wzrostu… ” Więcej – http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Chemioterapia-powoduje-rozwoj-raka,wid,14829974,wiadomosc.html?smg4sticaid=6efb2 .

  232. Antonius
    13 sierpnia o godz. 17:21
    „Może wysłać dużą grupę radnych do Holandii, aby zobaczyli, jak sobie tam radzą?”

    Mój komentarz

    Autorze, jednorazowe wysłanie radnych do Holandii dużo nie załatwi poza zdziwieniem niektórych – oj, jak tu dużo rowerów na ulicach, my też, my też chcemy tak w Sopocie!

    Takie kraje jak Holandia, Dania, dzielą pod względem organizacji i projektowania ruchu rowerowego od Polski lata świetlne. Tam już w latach 50-tych i 60-tych 20 wieku ten problem zaistniał. Od tego czasu nowe rozwiązania drogowe i modernizacje muszą zawierać propozycje dla rowerzystów.

    W Polsce problem budowy dróg rowerowych objawił się na dobre dopiero w latach od około 2004, gdy kraj wszedł do Unii.
    Sądzę, że gdyby nie unijne przepisy, rozwiązania i wymagania co do budowy dróg, do dzisiaj Polska byłaby jeszcze gorszym zadupiem rowerowym Europy niż jest. Przykład unijny ciągnie jakoś kraj do przodu, Gdyby nie to, to d..pa blada z rowerami.

    Unia, to myślenie prospołeczne, prozdrowotne, perspektywiczne. Polska, to myślenie obojętne społecznie (aspołeczne), urzędnicze, czyli sobkowskie, władcze, tymczasowe, bez sięgania w przyszłość więcej jak na 1-2 lata. Dotyczy to wszystkich rządów, wszystkich partii, wszystkich urzędników (prawie).

    Obywatele polscy są mało społeczni zarówno w udzielaniu się, w myśleniu, jak i praktyce przestrzegania prawa i szanowaniu bliźniego.
    Dla obywateli tych użytkownik drogi, to nie współużytkownik, a konkurent, którego można i należy wykiwać, a rowerzyści, to fanaberzyści, szkodnicy, który wykorzystują każdą okazję by dokuczyć kierowcom aut (przeczerniam by być wyrazistym!). Wrogość i podejrzliwość jest u wielu obywateli motorem działania, np. „gdzie się baranie pchasz” mruczy obywatel, gdy ktoś mu wjedzie w drogę, nawet mając prawo pierwszeństwa.
    Jednak.
    Jak pamiętam za kierownicą czasy jeszcze gierkowskie, to nastąpiła olbrzymia zmiana, poprawa kultury jazdy. Jako symptomatyczny przykład takiej zmiany (odkalkowanej z zachowań zachodnich) podam umożliwianie wjazdu z bocznej drogi na główną, na której jest korek, metodą zazębiania się – jeden wprost, jeden z bocznej, jeden wprost, jeden z bocznej. Co było jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia – gdzie się pchasz cepie, stój, aż przejedziemy.

    Z drogami rowerowymi było bardzo źle, dzisiaj jest mniej źle. Przykład Holandii nie da się skopiować ot tak, po prostu. To lata pracy, lata zmiany mentalności tych budujących drogi i tych jeżdżących po nich, czyli w praktyce wszystkich.
    Szybko, to można adaptować niektóre proste rozwiązania. Dobra infrastrukura dróg rowerowych, to nie tylko samo zapotrzebowanie rowerzystów, ale prawo budowlane, przepisy dotyczące ładu przestrzennego i inne, jak np. komunalne, organizacja ruchu, etc, sprzyjające rowerzystom. Tworzenie takich przepisów idzie mozolnie, bo ograniczone jest przez mozolność postępujących zmian w mentalności twórców, a przede wszystkim polityków, centralnych i lokalnych.

    Jak to przyspieszyć? Skąd wziąć entuzjazm, pewność siebie, wiarę we własne siły? Holandia ma tego więcej. Jeździć do kraju tulipanów należy, ale trzeba mieć świadomość, że nie da się tego czegoś odkupić od nich. To musi wyrosnąć tu.

    Pzdr, TJ

  233. Tusk nie dotrwa do wyborów, mimo że wszystko robi do osiągnięcia tego celu. Nie pomogą wysiłki POLITYKI, Passenta , Paradowskiej i innych sprzyjających mu mediów. Tak mu jest pisane. Wywodzi się z jak określił to krakowski intelektualista z „bandy spoconych mężczyzn w pogoni za władzą i forsą”. To gubi wszystkich członków tej bandy. Byle szybciej.

  234. Antonius 17.21

    Taki sympatyczny czlowiek jestes i wdajesz sie w kretynskie rozwazania red.Passenta o chlopakach co sikaja po krzakach i o dziadziu, ktory smazy nalesniki.

    Co sie tam w tej Polsce dzieje ? U nas kupujesz rower i jezdzisz, zwyczajnie. A u was – prawo jazdy, szybkosciomierze, regulaminy – jakas kabaretowa historia. I Ty sie tez tu wypisujesz, przykro mi. To chociaz piszcie o perypetiach z nalesnikami na rowerze tak, zeby czlowiek mogl sie usmiechnac ! Nie wolno smiac sie z calego kraju, bo ktos leje w krzaki, albo robi prawo jazdy na rower, ale sami sie prosicie. Przestancie sie Panowie osmieszac, troche godnosci, na Boga !

  235. A w siatkówce albo się wygrywa 3:0, albo przegrywa 2:3 😎

  236. Kiedy przeczytałam, że pan Kierownik uważa, że „państwo zostawia nas samych, bez pomocy, obywatele polscy są dyskryminowani, państwo jest faszystowsko-policyjne, jeden tylko Kaczyński się tym zajmuje”, to już wiedziałam, że tę farmę to lepiej omijać z daleka, nawet jeśli nie jest się obywatelem USA czy Izraela. Wygląda na to, że prowadzący to spa to ludzie zakompleksieni, wierzący w teorie spiskowe i pewnie trzymający w piwnicy zapasy helu. Drogi panie Danielu, głupota ludzka jest nieskończona, spuśćmy na tych nieszczęśników zasłonę milczenia. Pozdrawiam 🙂

  237. Pare lat temu bylem na Kazimierzu.Przeboje zydowskie gral ukrainski zespol , znakomita skrzypaczka. Niestety nie dalo sie wiele uslyszec, bo zwalil sie tlum jankesow . Zamowili swoje hamburgery, wrzeszczeli, fotografowali sie, „szum” jaki wydawaly skrzypce wcale im nie przeszkadzal, oni maja juz wprawe ze swoim country, zachowywali sie troche tak jak jankes Kleofas wobec Matyldy na blogu. Po prostu byli u siebie, wiec byli swobodni, a nas tubylcow traktowali z panska wyrozumialoscia; jeden taki troglodyta oparl sie na moim ramieniu, zeby zrobic lepsze zdjecie swojej troglodytce.
    PS
    A Jasny Gwint po Kasi,co sie obnaza, wzial na celownik Michala Tuska; on wie a priori, ze to kretacz, kombinator, lobuz i niedaleko jablko padnie itp. Nakradl sie tego zlota a tata udaje, ze o niczym nie wie, ale dni Tuska – wieszczy JG – sa policzone. A co na to Falicz.
    Pozdrowienia s Bieszczadow

  238. AMBER POLAND

  239. LEWY
    14 sierpnia o godz. 8:05

    PS
    A Jasny Gwint po Kasi,co sie obnaza, wzial na celownik Michala Tuska; on wie a priori, ze to kretacz, kombinator, lobuz i niedaleko jablko padnie itp. Nakradl sie tego zlota a tata udaje, ze o niczym nie wie, ale dni Tuska – wieszczy JG – sa policzone. A co na to Falicz.
    Pozdrowienia s Bieszczadow…”

    Zazdrosci Bieszczadow,

    Mam na honorym miejscu pamiatke z „Siekierezady” gdzie udalo mi sie 1.5 roku temu elegancko uwalic z miejscowymi…nastepnego dnia malo nie zszedlem wlazac na jakas polonine.
    Piekne wspomnienia.

    Co do zlota i Tuska juniora nie daje mi spokoju co Tata Tusk wiedzial i nam nie powiedzial o Plichcie, ze ostrzegal syna przed praca dla tego zrecznego finansisty, ktory tylko na skutek zbiegu okolicznosci jest bliskim kuzynem ministra Nowaka… tez z Trojmiasta i ktorego nasze ryze sloneczko Andow pewnie zna z niejednych imienin.

    Amber Gold to taka nasza zielona wyspa w pigulce – pijar, pyskaty i obly, energiczny gosc w garniturku, obietnice, logo jak z Szwajcarii, nazwa oczywiscie po angielsku i…twarde ladowanie dla frajerow czyli reszty Polakow.

    Niektorzy jak Pan Jan Jakobski dzis pewnie John Jacobsky napisza, ze afery jak ta od Plichty to normalka i jest to czesc wolnego rynku – „jak w Ameryce”…

    No to mamy Ameryke!
    – narazie jedynie w zakresie afer – reszty w zetatyzowanym panstwie niby kapitalizmu kolesiow wciaz brakuje – lacznie z medalami na Olimpiadzie…

  240. jasny gwint 13 sierpnia o godz. 21:26

    Pytania fundamentalne, a kto po nim??? i czy będą zmiany kosmetyczne czy też fundamentalne???

    Georges53 13 sierpnia o godz. 20:36

    >>>… rownie dobrze moglo byc 3:0 dla Brazylii.>>>
    Moglo byc, ale nie bylo! Co za wredna insynuacja!

    Właśnie, to jest sport, Brazylia grała też wspaniale i miała kilka piłek meczowych. W sumie wygrali lepsi. Dlaczego od razu insynuacja i to wredna!

    Piszesz:
    „Nasza Isia Kochana moglaby od nich sie nauczyc o co wtym wszystkim chodzi. Ale ona juz w Kanadzie…’

    Ileż „miłosci” w Tobie, nawet dużych liter używasz…

    ANCA_NELA 13 sierpnia o godz. 20:23

    Tu jest problem trochę inny, nie tylko wzrostu, chociaż „robot” jest nie tylko wysoki 218 cm ale do tego bardzo sprawny fizycznie. Ilu siatkarzy na świecie (weźmy na przykład grupę 100 najlepszych na świecie) ma taką skuteczność jak Muserskyj – „taką” nie tylko bardzo wysoką lecz w sensie znacznie wykraczającą poza ramki statystyki?

    Rzeczywiście prawie wszystko już było, ale nie można przecież porownywać Michaela Freda Phelpsa z pływaczkami ex NRD.

    la55 13 sierpnia o godz. 20:31

    Kolejny dyżurny i poprawny psychiatra z partii miłości objawił się nam na blogu.

  241. PLICHTA VEL STEFANSKI JEST KUZYNEM TOMASZA ARABSKIEGO SZEFA STALEGO KOMITETU RADY MINISTRÒW-
    Mowia w Trojmiescie.
    Przepraszam …Nowaka.
    Rychy, Zdzichy, Miro, Serafiny, Smietanki, Sawickie i teraz Michalki itd -moze sie PO-mylic ta nasza…wladza kochana.

    Michal Tusk to piekna postac.
    Pracujac jako dziennikarz w Wybiorczej robil wywiad z firma Plichty – piszac zarowno pytania jako dziennikarz i odpowiedzi jako czlowiek Plichty.
    Taka normalna polska dziennikarska etyka ala wybiorcza.

    Michałek Tusk pracując dla OLT Express, korzystał ze skrzynki elektronicznej zarejestrowanej na nazwisko Józef Bąk – – „Zgadza się, część ludzi mogła pomyśleć, że ukrywam tożsamość. Głupota z mojej strony, brak rozwagi…” – tłumaczy syn premiera.

    Dla linii lotniczych Marcina Plichty syn premiera pracował głównie przez internet. Wykorzystywał do tego skrzynkę elektroniczną, którą założył 1 lutego 2000 roku. Jak ustalił „Wprost”, widnieją w niej następujące dane: „Józef Bąk, miejscowość: Żukowo, zawód: bezrobotny, wykształcenie: bez wykształcenia”.

    Ciekawe jak dostal prace u Plichty.
    Pewnie zadzwonil:
    „Tu mowi syn premiera czy ma Pan robote dla mnie?”
    Plichta zas na to –
    „…Jak Panu nie wstyd!? – zadnych ukladow i roboty po znajomosciach – to nie licuje z dobrym imieniem i zasadami Amber Gold!”

    28 letni Marcin Plichta, prezes Amber Gold, kupił pałac i ogromną posiadłość w Rusocinie pod Gdańskiem. Jak podaje „Super Express”, Plichtowie zaoferowali za niego 6,5 miliona złotych.
    Jest to XIX-wieczna posiadłość, która w przeszłości należała do rodziny Tiedemannów.

    Cholera!- niech jeszcze ktos powie, ze III RP nie jest krajem szans dla mlodych???

  242. Kasia to nick.
    Zuzanna to imię.
    Kąpiel co prawda ciepła z kranów leci, ale leki nie tanieją i nie pomagają.
    Kużnica zabrała się za pierwszą z szesnastu podków Apokalipsy.
    Jest kandydat na baumanowskiego regenta.
    Niestety dręczony na blogu przez CIA i Ku Kluks Klan Tusków.

  243. Zeby bylo zabawnie to Plichta sponsorowal Wajde i film o Bolku vel Walesie…

    I co na ten caly klops Bondaryk i CBA

  244. Czyli rację miał Pan Prezes mówiąc, że „jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”.
    Wystarczy dotknąć rzeczonego pieniądza, nawet w celach kulturalno-oswiatowych i już się siedzi w szambie po szyję, albo jeszcze głębiej 👿
    Nie pozostaje nic innego jak zniszczyć wszystkie pieniądze i wybrać na wszystkie wybieralne funkcje tago pana, który obiecywał, że „niczego nie będzie” 😯
    W przeciwnym razie pozostaje już tylko zaopatrzyć się w strój szambonurka i czekać „niech się dzieje wola nieba… ” 🙄

  245. hotel jest prywatny – gdyby był zarządzany przez skarb Państwa – inna sprawa…., ale ja do swojego domu tez mogę wpuścić kogo chcę.
    Nie dziwi mnie decyzja hotelu – nie jest tajemnicą, że kilka pięcio i czterogwiazdkowych hoteli w Warszawie, będących częścią międzynarodowych sieci, po ugoszczeniu wycieczek młodzieży z Izraela, stwierdziła, że więcej już nigdy takiej wycieczki nie przyjmie, bo: przychody z tego tytułu nie kompensują strat, przez tych gości powodowanych. Ta młodzież przyjeżdza do Polski na „wycieczki po piekle” – z nastawieniem wobec Polski i Polaków, które przecież zawdzięczają dorosłym, takim, że uważa za właściwe łamanie mebli, kiepowanie na dywanach, częste sa ekscesy typu załatwienie się na odchodne na stół (serio, mój kolega pracujący w hotelu osobiscie ludzka kupę na stole w zdemolowanym przez „izraelską wycieczkę” pokoju hotelowym widzial). O skargach pozostałych gości na głośne zachowanie tych wycieczek nie wspomnę. Karta praw, kartą praw, a brak podstawowych zasad zachowania się wśród ludzi zawsze nas pozbawi „wstępu” do miejsc, których właściciele chcieliby jednak prosperować i nie miec burd u siebie.
    Zachowajmy jednak zdrowy rozsądek…

  246. @ 1705 masz racje: Adam Szostkiewicz piszac na lamach Polityki – „Ton antyizraelskiego moralisty w ustach Grassa brzmi fałszywie. Może wręcz antysemicko. Nie tylko dlatego, że pisarz zatajał swe dawne nazistowskie sympatie. Także dlatego, że należy do narodu, który wydał i poparł hitleryzm winny zagłady Żydów europejskich. Dlatego Grassowi w sprawie Izraela wolno mniej” – pokresla wlasne narodowe sklonnosci i jako kondycjonowanemu komunistyczna edukcja wysiadla jak wielu pamiec dlugoczasowa – podobnie jak w bylym DDR po 1945 roku wszyscy, nawet niemowlacy byli anty-faszystami. Pan Szostkiewicz machajac maczuga dziedzicznej i kolektynwnej odpowiedzialnosc arumetuja jak ci od holo- przemyslu. Cenzurujac Grassa, popiera dziennikarz polityke apartheid Izraela i nie przyczynia sie do pokojowego rozwjazania konfliktu miedzy Izralem i jego sasiadami. Przy takim podejsciu do sprawy to jeszcze dlugo pielgrzmiki zydowskie izolowane przez nerwowych ochraniarzy beda sie zaczynac i konczyc w KZ-tach a nie na Mazurach czy nad Baltykiem.

  247. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Przepraszam czy tutaj bija „rynsztokowcow”?
    http://niezalezna.pl/31869-michnik-nie-ma-dosc-pozywa-ziemkiewicza

  248. Lewy 8.05

    Piszesz: „Pare lat temu bylem na Kazimierzu.”

    To wyznanie czy przechwalki ?

  249. Feliks Stychowski
    14 sierpnia o godz. 10:32

    Niezły megaloman z Ziemkiewicza- „ludzkość na to zasługuje”……
    Jakoś zasług dla ludzkości Ziemkiewicza nie dostrzeżono…..
    Na salonach też biedak nie bywa.
    Wielkie kompleksy małego człowieka?

  250. Panie Feliksie,
    Pyszne!
    Caly Michnik – Amber Gold+ Michnik = III RP.

  251. były pracownik hotelu
    14 sierpnia o godz. 10:24
    „hotel jest prywatny – gdyby był zarządzany przez skarb Państwa – inna sprawa…., ale ja do swojego domu tez mogę wpuścić kogo chcę.”

    Mój komentarz

    Autorze, hotel jest instytucja dostępu publicznego i nie może wpuszczać kogo chce, nie ma prawa dyskryminować gości. Mieszkanie prywatne, to całkiem inna sprawa. Do mieszkania prywatnego dostęp ma tylko ten, którego ja jako właściciel wpuszczę.

    Hotel, restauracja, sklep, etc. to instytucje świadczace usługi publicznie, czyli dostępne dla każdego, z wyjątkiem tych, którzy łamią regulamin (ale aby złamać muszą wpierw zamieszkać) lub deklarują na wstępie jego łamanie. np. przez życzenie spania w łóżku w butach, ale i to można negocjować.

    Nieprawidłowe obywatelstwo lub krzywa mina czy nieprawidłowe zachowanie gości, które to zachowanie właściciel tylko antycypuje na podstawie swoich wspomnień nie upoważniają właściciela do umieszczenia zakazów dyskryminacyjnych w hotelowych ogłoszeniach.

    Redaktor napisał: ”Tak zwana ustawa anty-dyskryminacyjna z 2009 roku, zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych, m.in. przy korzystaniu ze świadczonych publicznie usług”, co oznacza, że chodziło mu o korzystaniu ze świadczonych publicznie usług, a nie o prywatne mieszkanie.

    Ustawa antydyskryminacyjna, która weszła w życie w 2011 roku w Polsce postanwia, co nastepuje (w wolnym opisie):

    Właściciel firmy nie będzie mógł odmówić wykonania usługi, powołując się na stereotyp na temat jakiejś grupy obywateli, np. firma transportowa nie będzie mogła zastrzec, że będzie wozić tylko osoby o określonym kolorze skóry. Nie będzie można jednak powoływać się na przepisy ustawy w życiu prywatnym, a więc właściciel mieszkania będzie mógł wynajmować swój lokal np. tylko osobom bezdzietnym.
    Każdy, wobec kogo zasada równego traktowania została naruszona, będzie miał prawo do odszkodowania. Co więcej, w takich sprawach nie będzie stosowana zasada domniemania niewinności, czyli osoba oskarżona o dyskryminację musi udowodnić, że się jej nie dopuściła.”
    Pzdr, TJ

  252. Jednak to nie biały fosfor i napalm, cieszące się równie złą sławą na polu bitwy co bomby kasetowe czy miny przeciwpiechotne, zadały – i wciąż zadają – tyle cierpienia Irakijczykom. Według naukowców, lekarzy i samych mieszkańców Falludży, w czasie tłumienia powstania w mieście Amerykanie użyli bomb uranowych. A te cichutko nucą swoją śmiercionośną pieśń jeszcze długo po tym, jak milkną uwertury bombowców i karabinów maszynowych.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,page,2,title,Irakijczycy-choruja-bo-bomby-USA-skazily-ich-ziemie,wid,14842111,wiadomosc.html
    ========

    Czyż nie poetyczny opis?
    Ale cel przecież uświęca środki…..

  253. Kiedyś już była historia z poznańskim klubem nocnym czy restauracją, której właściciel postanowił nie wpuszczać Cyganów. Podobna argumentacja: obiekt prywatny, to właściciel może segregować klientów jak chce. Oczywiście, że nie może, gdyż zezwolenie na prowadzenie danej działalności usługowej oparte jest na prawie, a ono formalnie zakazuje dyskryminacji za wyjątkiem sytuacji przewidzianych przez prawo (np. ograniczenie praw nieletnich).

    Zdumiewa mnie żywotność poglądu, że jak prywatne, to wszystko wolno, żywotność nie mniejsza niż przesąd z drabiną czy przekonanie o rzucaniu uroku przez złego. Propagatorom tego przesądu życzę z całego serca, żeby kiedyś trafili do restauracji, której właściciel gotuje według własnych reguł sanitarnych, a właściciel hotelu zmienia pościel tylko wtedy, kiedy uzna za stosowne.

    Powodzenia !

  254. @Jacobsky, 🙂
    najlepszy wpis – sapienti sat! Pozdrawiam, ozzy

  255. Jacobsky – 14:48
    Bywa i tak, że respektując obyczaje innych naraża się przeciętnego Kowalskiego na niezłe tarapaty. Choćby prosty przykład z leczeniem szpitalnym kogoś ze społeczności cygańskiej. Już nie raz o tym czytałam – ostatnio kilka dni temu.
    Na oddział szpitalny przyjmuje się Cygankę, kładzie na sali wraz z innymi pacjentkami. Jak dotąd wszystko w porządku i tak być powinno. Do chorej przychodzi rodzina w odwiedziny… kilkadziesiąt osób! Przebywają na sali chorych, obsiadają bezceremonialnie łóżka sąsiadek, wiodą bardzo głośne rozmowy, jedzą, piją. Dzieci ganiają po korytarzach nie szczędząc gardeł, kilkadziesiąt osób płci obojga w wieku od najmniejszego, do najstarszego koczują w szpitalnym ogrodzie. Nie znajdzie się skrawka miejsca dla kogokolwiek spoza rodziny chorej Cyganki. O ciszy i spokoju można zapomnieć. Inni chorzy mogą jedynie przeklinać własny los, że akurat ich choroba wypadła równolegle z chorobą Cyganki.
    Nie ma siły, aby to się odbywało inaczej.
    To jest po prostu tradycja – skoro rodzina liczna, to się zjeżdża z najdalszych miejsc, chorą odwiedza i asystuje jej przez 24 godziny na dobę. Na szczęście nie jest to akurat szpital obsługujący mój rejon. Niech Pan Bóg broni!!!

  256. Jestem pod wrażeniem konferencji prasowej premiera.Rzymianin (republikański) w każdym calu w połączeniu z tradycją PRL.Zwoła jakiś komitet.

    Mam nadzieję,że obrady, zalecenia i ich tzw implementacja zaleceń komitetu będzie całkowicie tajna.

    Było by najgorzej gdyby premier ,konferencję następną ,prezentującą rezultaty komitetu rozpoczął słowami „Drodzy Wydymani …”

  257. Tu link do Romów w szpitalu…
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/633661,romowie-tlumnie-odwiedzaja-jeden-z-wroclawskich-szpitali,id,t.html
    Mnie określenie Rom wydaje się sztuczne i jakoś nie mogę się przyzwyczaić.
    W ubiegłym roku byłam na koncercie cygańskiego zespołu z Rumunii i oni wprost mówili, że czują się Cyganami. Romowie to są w Bukareszcie! powiedział szef zespołu.
    I ja jednak mówię Cyganie, bo tak przez długie lata przywykłam.

  258. Jacobsky 14 sierpnia o godz. 14:48
    „Zdumiewa mnie żywotność poglądu, że jak prywatne, to wszystko wolno”
    Duże miasto wojewódzkie w Polsce, kilka lat temu. Mały sklepik osiedlowy z atykułami spożywczymi. W kolejce kilka pań, w tym jedna Murzynka. Do sklepiku wchodzi zażywna jejmość w wieku plus minus pół wieku, kręci się troszeczkę tu i tam, ogląda towary, po czym staje w kolejce do kasy. W pewnym momencie nie wytrzymuje i teatralnym szeptem „zwierza się” stojącej przed nią białej kobiecie:
    – No widzi pani, nawet tutaj nas te czarnuchy zalewają!
    Ekspedientka z kasy reaguje natychmiast:
    – Proszę wyjść z mojego sklepu! Rasistów tutaj nie obsługujemy!
    Jejmość zamurowało na sekundę ale po chwili odzyskała głos i zaprotestowała:
    – Pani nie ma prawa wyrzucić mnie ze sklepu!
    – Ależ oczywiście, że mam! To jest mój sklep i ja będę decydowała kogo obsługuję a kogo nie!
    – Ja tu już więcej nic nie kupię!
    – Zgadza się. Bo ja pani nie sprzedam. Rasistom nie sprzedaję!
    Baba ze sklepu wyszła ciskając koszyk na podłogę.

    Relacja mojej żony, która była pierwsza w kolejce, tuż przy kasie i stała nos w nos z właścicielką sklepiku.

    @Jacobsky – dobrze postapiła sprzedwaczyni czy źle?
    A jeżeli naruszyła prawo to czy przywołane przez p. Passenta „elementarne zasady przyzwoitości” nie były w tym momencie nadrzędne i będąc sprzecznymi z literą prawa – w oczywisty sposób nadrzędne?

  259. @TJ
    13 sierpnia o godz. 21:07

    Trochę zbyt poważnie traktujesz mój żartobliwy pomysł wysłania radnych do Holandii.

    Jechali jacyś na Malediwy, to jest fakt, Holandia tańsza. Nie pamiętam, z którego miasta ani kłamliwego uzasadnienia celowości wyjazdu szkoleniowego.
    Powiem tylko jak było i jest w moim mieście. Dziś chciał mnie przejechać rowerzysta, przejeżdżając główną ulicę czteropasmową (brak w tym miejscu świateł), a moje autko jest małe i lekkie i mogłem ucierpieć. Zauważyłem, że jest w tym miejscu – chyba od niedawna – ścieżka rowerowa obok zebry dla pieszych. Ja pieszym tam zawsze ustępuję pierwszeństwa, ale nawet nie wiem czy muszę, bo przepisy są o d..ę potrzaskać.
    Są u nas i w innych miejscach ścieżki rowerowe, ale ja pamiętam z dzieciństwa, że nawet przed wojną była ścieżka rowerowa z Kędzierzyna do Koźla, wiec tylko trochę dobudowano. Ta ścieżka prowadziła obok sklepu rowerowego braci Leppich, entuzjastów kolarstwa, lokalnych Szurkowskich – oni też organizowali regularnie Tour de Kuschnitzka, albo Kandrzina lub zawody torowe na boisku.

    Nazwanie systemu dróg rowerowych Holandii, w pełni oznakowanych i szerokich jak u nas drogi lokalne, za „ścieżki” rowerowe to „Untertreibung”! U nas z pewnością nie dożyję czegoś takiego, ale może i dla mnie dobrze, bo chyba już nie wsiądę na rower, który zakupiłem po pierwszym udarze. Pojechałem na nim 3 razy i za każdym razem była katastrofa – noga odmówiła posłuszeństwa przy zatrzymaniu się i rąbnąłem na ziemię i rower upadał na mnie.

  260. Jurganowy 18.50
    „Drodzy wydymani…” – brawo ! Znakomite. Smialem sie jak glupi. Dala Ci Bozia – pisz jeszcze !
    Kleofas

  261. zza kałuży,

    powiedzmy sobie, że głośne obrażanie innych klientów narusza przepisy porządkowe, za przestrzeganie których odpowiada obsługa oraz właściciel sklepu. Podobny sens ma tradycyjna deklaracja sklepowa, że osobom w stanie nietrzeźwym nie sprzedaje się alkoholu. Już samo naruszenie przepisów porządkowych stanowi podstawę do odmowy świadczenia obsługi w podanym przez Ciebie przykładzie. Przy czym jaki sens ma deklaracja, że „w tym sklepie rasistów nie obsługujemy” ? Moim zdaniem żaden. Rasista (nawet z informacją o swym rasizmie wytatuowaną na czole) ma prawo wejść do każdego sklepu i zrobić w nim zakupy jeśli tylko nie narusza ów rasista przepisów porządkowych (patrz wyżej), a więc sklepowa/właścicielka może sobie deklarować co chce dla dodania sobie animuszu, i nawet jeśli każdemu klientowi przed obsłużeniem zada podstępne pytanie „Czy jesteś rasistą ?”, to odpowiedź twierdząca na to pytanie nie może stanowić podstawy do odmowy obsługi dotąd, dokąd deklarujący się rasistą nie zrobi ze swych poglądów użytku naruszającego porządek publiczny oraz dobra osobiste innych osób. Rasistą można sobie być na własny użytek. To jeszcze nie jest zabronione, podobnie jak bycie faszystą czy innym -stą. Co innego kiedy z własnych poglądów czyni się niedozwolony użytek. Zasady „przyzwoitości” nie maja tutaj nic do rzeczy, a już tym bardziej nie mają one jakiejś nadrzędnej pozycji nad prawem.

    ANCA_NELA,

    przecież szpitale mają do dyspozycji całą masę przepisów wewnętrznych oraz narzędzi niezbędnych do ich tworzenia według potrzeb, w tym do ograniczania wizyt i takiego nimi zarządzania, żeby nie dochodziło do opisywanych przez Ciebie zdarzeń. Wystarcz tylko chcieć skorzystać z tych uprawnień i wyegzekwować wynikające z nich postanowienia lub ograniczenia. Winić trzeba szpital, że nie reaguje, a tylko nie osobników, którzy bezkarnie naruszają normy współżycia.

    ozzy,

    dzięki za dobre słowo.

    Pozdrawiam

  262. COZ SZANOWNY PANIE, WY DYSKRYMINUJECIE GOJOW POWIEDZIALBYM Z SYSTEMOWO 🙂 WIEC DARUJ SOBIE TE UBOLEWANIA I POLITPOPRAWNOSC
    a moze go po sadach chce pan ciagac jak michnik :-))))) uuuuuuuu

  263. Duże wrażenie zrobiły na mnie opisy zachowania młodych Izraelczyków w czasie wycieczek do Polski. Dotychcczas był to dla mnie temat obcy. Zdecydowanie nie podoba mi się to, że te wycieczki są w taki sposób organizowane przez rząd Izraela.
    Gdyby to odemnie zależało, przekazałabym wszystkie KL Izraelczykm. Opłatę za transport uiściliby oczywiscie Niemcy. To ich własność. Izraelczycy zaoszczędziliby na kosztach wycieczek. Mogliby do woli, na miejscu oddawać się niekończącemu się rozdrapywaniu zaprzeszłych ran.
    Może wtedy, zainteresowani Polską Izraelczycy, przyjeżdzaliby tutaj, bez uprzedniego prania mózgu. Po to żeby poznać kulturę, ludzi, krajobrazy. Polacy mogliby jeździć do Izraela, nie tylko „śladami Chrystusa”, ale po to żeby spotkać się z mieszkańcami tego kraju. Może wtedy udałoby się, obu stronom, przebić przez koszmarne stereotypy. Poznać. I jeżeli nie zaprzyjaźnic, to chociaż szanować.
    Jestem stanowczo za usunięciem z Polski tych wszystkich poniemieckich „miejsc pamięci”. Czego nie zechcą Izraelczycy, niech zabiorą Niemcy.
    Takie wycieczki, jak tu opisywane, zawsze będą narzędziem nakręcania spirali nienawiści.

  264. DROGIE PANIE DANIELI, PAN ZROZUMIE, ZE TO WŁAŚCICIEL DECYDUJE KOGO BĘDZIE WPUSZCZAŁ,

    WOLNY RYNEK!!!! CZAS KOMUNY SIĘ SKOŃCZYŁ

  265. masz rację również wychodzę z tego założenia

  266. Wolnoc Tomku w swoim domku.

    Moim zdaniem w gestii wlasciciela jest decydowanie, kogo przyjmuje a kogo nie.

  267. Ciekaw jestem co beda pisac polscy zydozercy ,jezeli w Izraelu pojawi sie anons ” psom i obywalelom Polski wstep do ziemi swietej jest wzbroniony??!!!

  268. ach och, jak mało europejscy jesteśmy! jak mało amerykańscy! jak tak można? wstyd na cały świat!

    głosujące na PO, SLD, UW panie mdleją z oburzenia!

    tu powinien natychmiast interweniować Prezydent RP, USA, FR, BRD. Rada Europy, ETS, KE UE, IMF, ONZ!

    a ja mam to wszystko dobrze wiecie gdzie.

  269. Wyrazy głębokiego szacunku i uznania dla właściciela farmy.
    Serdecznie go pozdrawiam 🙂

css.php