Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.11.2018
piątek

Skok na bank

16 listopada 2018, piątek,

„Nic się nie stało, Polacy” – słyszymy, np. na portalu wPolityce, z ust samego Bronisława Wildsteina. Tymczasem stało się i to dużo.
Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, „zaprosił” do siebie milionera i właściciela co najmniej dwóch banków w tarapatach (nb banków polskich), na rozmowę w cztery oczy, przy włączonych „szumidłach” (słowo, które zrobiło karierę z dnia na dzień). Już sam ten fakt pachnie kryminałem, a przynajmniej powieścią kryminalną. Właściciel banków przychodzi nafaszerowany aparaturą nagrywającą i fotografującą, niczym tajny detektyw lub agent policji. Z kolei gospodarz, Marek Chrzanowski, cudowne dziecko układu (ma zaledwie 37 lat i zajmuje jedno z najwyższych stanowisk państwowych w świecie finansów), ma gabinet maksymalnie wyciszony, jak „pokój sytuacyjny” w Białym Domu. Szumidła zostały zainstalowane przez prywatną firmę, gdyż (jak można się domyśleć), gdyby zrobiły to służby, to pozostawiłyby po sobie własną aparaturę.
Już sama ta sceneria, jeszcze bez znajomości treści rozmowy, jest niesłychana. Nasuwa ona podejrzenia, że musi się dziać coś nielegalnego i tajemniczego, co trzeba utrzymywać w tajemnicy, ba, w trakcie rozmowy panowie upewniają się, że rozmawiają w dyskrecji, bez świadków. Albo dr Chrzanowski, prezes KNF, ma za sobą potężnych protektorów, którzy na takie spotkanie wyrazili zgodę, albo jest po prostu za młody, za naiwny, nie dorósł do swojego stanowiska, mówiąc delikatnie – niezbyt rozumny. Stoi to w sprzeczności z pełną uznania opinią prezesa NBP, Adama Glapińskiego, na temat Chrzanowskiego – jego byłego studenta i współpracownika naukowego.
Jeżeli więc p. Chrzanowski nie jest taki głupi ani nie jest częścią potężnego układu, to znaczy, że mamy do czynienia ze zwykłą hucpą. Oto prezes KNF – instytucji powołanej do pilnowania czystości sektora finansowego, czyni Czarneckiemu „propozycję nie do odrzucenia”: Czarnecki przyjmie do pracy wskazanego mu prawnika, który zagwarantuje spokój jego bankom, a w zamian słono zapłaci, ile dokładnie nie wiadomo (ponieważ wizytówka, na której miało to zostać napisane – zaginęła), ale nie jest to takie istotne. Bez przesady, jest to propozycja rodem z filmów o mafii, która zapewnia „ochronę” właścicielom barów, restauracji i domów uciechy na ich terenie. Jest nawet gorzej niż w filmie: propozycję składa szef policji finansowej.
Z pokoju wyciszonego przez szumidła, prowadzą liczne tropy do znaczących osobistości oraz instytucji państwa polskiego: Chrzanowski był członkiem Rady Polityki Pieniężnej z ramienia PiS, jednej z najważniejszych instytucji finansowych w każdym kraju, a także Narodowej (jakże by inaczej?) Rady Rozwoju przy prezydencie RP, jego protektorem jest Glapiński, prezes NBP, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum; ważną rolę w sprawie odgrywa Zdzisław Sokal, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, przedstawiciel prezydenta w KNF, a osobą wskazaną Chrzanowskiemu do zatrudnienia, jest tajemniczy prawnik z Częstochowy, Grzegorz Kowalczyk, który był we władzach warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych i jednego z banków, ale nie wiedział (?) jak twierdzi, że jest jedynym kandydatem na lukratywne stanowisko u Czarneckiego.
To, co powyżej napisałem, to tylko wierzchołek góry lodowej, aspekt sensacyjno-filmowy, gdyż tak naprawdę chodzi o wielką politykę i o wielkie pieniądze – o doprowadzanie do upadku i o przejmowanie banków, w tym przez banki państwowe, co miałoby prowadzić do nacjonalizacji banków, ich „polonizacji”, czytaj: podporządkowania politykom. Za tym wszystkim kryje się także walka na najwyższych szczeblach o władzę, Morawiecki, Ziobro, Szydło, Glapiński i S-ka. Oczywiście, władza będzie uspakajać, że nic się nie stało, Polacy, a instytucje państwa działają normalnie (jak na państwo mafijne).

12.11.2018
poniedziałek

Marsz

Narodowcy na salonach

12 listopada 2018, poniedziałek,

Polska scena polityczna dzieli się na trzy części:
1) opozycja liberalna, centroprawicowa, czyli Platforma i Nowoczesna z Donaldem Tuskiem w tle.
2) obóz władzy, czyli Zjednoczona Prawica Kaczyńskiego.
3) opozycja radykalnie prawicowa – narodowcy, ONR, Młodzież Wszechpolska etc.
Czytaj całość »

7.11.2018
środa

Marsz Niepodległości

Kpina z niepodległości

7 listopada 2018, środa,

„Listopad, dla Polaków niebezpieczna pora”. Co trzeci policjant chory, prezydent i premier wycofują się z marszu, w którym jeszcze kilka dni temu mieli maszerować, narodowcy, mający podobno zaledwie 1-2 proc. poparcia, okazują się na tyle silni, że nie wiadomo jak im odebrać inicjatywę i centrum stolicy. Rząd okazał się nieprzygotowany do rocznicy stulecia.
Czytaj całość »

5.11.2018
poniedziałek

Gorzka lektura

5 listopada 2018, poniedziałek,

Pozwalam sobie w drodze wyjątku przedrukować fragmenty wystąpienia niemieckiej pisarki Herty Müller (Nobel 2009) zamieszczonego na FB przez ambasadora prof. Marka Grelę (dziękuję!).
Czytaj całość »

4.11.2018
niedziela

Polska

Polska trwale podzielona

4 listopada 2018, niedziela,

Druga tura wyborów samorządowych potwierdziła to, co wszyscy wiemy: Polska jest trwale podzielona i to pod wieloma względami. Zwycięzcy wyborów na prezydentów największych miast uzyskali ok. dwóch trzecich procent głosów (Majchrowski w Krakowie – 64,6 proc., Adamowicz w Gdańsku – 64,7, Wenta w Kielcach – 64), a ich rywale odpowiednio 35,3 proc. (Płażyński), 35,4 (Wassermann) i 36 (Lubawski). Zbieżność zdumiewająca, prawie co do jednej dziesiątej procenta!
Czytaj całość »

30.10.2018
wtorek

11 listopada

Śmiać się czy płakać

30 października 2018, wtorek,

Śmiać się, bo aktualna władza – najbardziej ze wszystkich dotychczasowych – jest skupiona na celebrze. Trwają prace nad nową wersją orła białego, kilkaset tysięcy złotych idzie na to, żeby orzeł był jednolity, taki sam w MON i dajmy na to w MSZ, papierowy i internetowy. Trwają wytężone prace nad kolejnym dniem wolnym od pracy. Samoloty zostały przemalowane w barwy narodowe. Jacht przemalowano jak trzeba, ale kto nim pływa? Defilada największa w historii, chociaż każdemu wiadomo, że siły zbrojne kuleją, a ich genialny reformator Macierewicz został przeniesiony z frontu na głębokie tyły. Pomniki rosną jak grzyby po deszczu. Kwiaciarnie nie mogą nastarczyć wieńców. Pedagogika dumy triumfuje nad pedagogiką wstydu. Jak nie capstrzyk, to hejnał, a z nieba leci konfetti. Obchody gonią obchody (choć ciśnie się bardziej sztubacki rym…).
Czytaj całość »

26.10.2018
piątek

Jarosław Kaczyński

Najlepszy jest śmiech do łez

26 października 2018, piątek,

Po wyborach postanowiłem udać się na kurację odwykową, odpocząć od polityki, żeby nabrać sił do… następnych wyborów, tym razem europejskich. Z zapartym tchem będę śledził, jak Beata Szydło nabiera europejskiego szlifu, czy będzie elegancka jak Ryszard Czarnecki, mądra jak prof. Legutko i nauczy się języka belgijskiego. Od czasu do czasu ktoś głęboko zatroskany pyta mnie, co będzie, jak PiS już wygra wszystko. Nie wiem, jak będzie, ale śmiesznie będzie na pewno.
Czytaj całość »

24.10.2018
środa

Smok warczy na Unię

24 października 2018, środa,

Smok wawelski, czyli Uniwersytet Jagielloński, stał się chyba jakąś konserwatywną fortecą, wylęgarnią bezkompromisowej i „niezłomnej” Polski, w skład której wchodzą m.in. profesorowie Nowak, Szczerski (nie mówiąc już o prezydencie Dudzie), a dołączył do nich prof. Andrzej Bryk.
Czytaj całość »

css.php