18.06.2013
wtorek

KANIKUŁY NIE BĘDZIE

18 czerwca 2013, wtorek,

Przejechałem wczoraj autostradą A2 z Berlina do Warszawy, byłem w dobrym nastroju, że po tylu latach doczekaliśmy wreszcie drogi na europejskim poziomie, ale lądowanie w Warszawie było twarde. Wszyscy walczą tu ze wszystkimi, dookoła wybuchy i niewypały.

Gazeta Wyborcza przejrzała wydatki partii politycznych. Jeśli chodzi o finansowanie partii, to nie widzę lepszego sposobu niż obecny, tj. z budżetu państwa, może tylko mniej szczodrze. System ten wymaga doskonalenia, powinien mniej faworyzować partie największe, wspierać partie mniejsze. Jeśli chodzi o wydatki, to konieczna jest większa jawność, np. coroczne ich ujawnianie na stronach internetowych i w sprawozdaniach partii. Co się tyczy dziennikarzy wspieranych przez PiS i PO, to nie będę się tu nad nimi pastwił. Członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, na czele którego stoi człowiek współfinansowany przez PiS, muszą sami zdecydować, czy to jest OK.
Przy okazji „dyskusji” nad wydatkami partii politycznych ujawniono wydatki trudne do uzasadnienia, ale i dużo populizmu.

Populizm, ten co zawsze, ujawnił się też przy kolejnej naradzie na temat samolotów dla VIP-ów. Tym razem było to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego,  nie bardzo rozumiem po co. Okazuje się, że już kolejny rząd, i to w drugiej kadencji, nie może podjąć decyzji. U źródeł niemocy leży strach przed mediami, populizmem, alarmem, że oto mamy kryzys, nie ma na przedszkola, a rząd „sobie” kupuje samoloty wyposażone w najnowsze osiągnięcia techniki. Sprawa będzie się ślimaczyła przez kolejnych kilka lat, wyłącznie z powodu braku odwagi cywilnej rządzących.

Odbył się kongres lewicy a la SLD. Dobrze, że lewica podnosi głowę, ale kongres  miałby większy sens  gdyby lewica dała przykład i wystąpiła wspólnie – od Millera do Kwaśniewskiego i Palikota. Niestety, do tego nie doszło, co źle świadczy o formacie liderów i  napawa smutkiem. Lewica zajęta jest walką między sobą, podczas gry prawica jest w nieustannym natarciu: Jarosław Kaczyński dwoi się i troi, łączy wysiłki z Solidarnością Piotra Dudy, co zapowiada gorący wrzesień, na Jasnej Górze domaga się pana Boga w Konstytucji, grunt pod Hanną Gronkiewicz-Waltz się chwieje, jeśli przegra referendum to będzie to cios w Platformę, Kościół grzmi na temat ateizacji i domaga się religii na maturze, bredzi o wykluczeniu katolików,  mnożą się i rozwijają media prawicowe, narodowcy obradują i pohukują, a tymczasem Platforma zajęta jest sobą (trójkąt bermudzki Tusk – Schetyna – Gowin), zaś rząd się cofa – a to w sprawie 6-latków, a to w sprawie związków partnerskich, a to w sprawie urlopów macierzyńskich, Platforma przecieka i nabiera wody jak tunel pod Wisłostradą.

Niektóre wydarzenia są  żałosne. Mam na myśli lament Jana Maria Rokity, który nie wykonał prawomocnego wyroku sądu i wypłakuje się przed kamerami TVN. Moim zdaniem, wyroki trzeba szanować, bez względu na to, z kim się proces przegrało. A  propos: może ktoś wie, jak się skończył konflikt Rokity  z Lufthansą? „Ratunku, Niemcy mnie biją!”.

Jedno w tym wszystkim jest pocieszające: w polityce kanikuły nie będzie.

ZAPROSZENIE

Kanikuły nie będzie – jest o czym rozmawiać. Zapraszam do dyskusji w Radiu TOK FM, dzisiaj, wtorek, 18 czerwca, godz. 20.05. Goście znakomici: prof. Tomasz NAŁĘCZ – doradca prezydenta RP, dr Paweł KOWAL – eurodeputowany PJN i Aleksandra KANIEWSKA z Instytutu Obywatelskiego.
Zapraszam!

11.06.2013
wtorek

RUCHY TUSKA

11 czerwca 2013, wtorek,

 

Jeszcze niedawno słychać było narzekania, że nie widać Donalda Tuska, premier się schował, leń (wedle Włodzimierza Cimoszewicza), arogant, który nie rozmawia z narodem etc. Dzisiaj nie można już odnieść takiego wrażenia. Dwa obszerne wywiady (w „Polityce i w TVP) i  konferencja prasowa w ciągu kilku dni – to już jest coś.

Tutaj dygresja na temat Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent przyjęła menadżerski, albo urzędniczy styl pracy. Najlepiej czuje się w  gabinecie, kiedy załatwia ogromne środki dla Warszawy, planuje wielkie inwestycje, liczy, układa, organizuje. Nie lubi być gwiazdą w mediach i nie lubi ściskać rąk na wiecach. Tymczasem jeżeli spojrzymy na burmistrzów innych wielkich miast – Berlina czy Londynu – to są to politycy z krwi i kości, nie tylko, albo nie tyle administratorzy co liderzy, którzy potrafią sprzedawać siebie i swoje osiągnięcia. H.G.-W., obok serii wpadek, ma pecha, ale ma też czym się pochwalić, Warszawa zmienia się szybko na korzyść, ale pani prezydent  nie potrafi prowadzić dialogu z mieszkańcami. W dobie mass mediów oraz Internetu polityk nie może się chować, nie może stwarzać próżni, musi być obecny w świadomości mieszkańców. A jeżeli nie jest medialny, to jest słaby. Koniec dygresji.

Tusk, w odróżnieniu od Gronkiewicz-Waltz, umie korzystać z mediów i ma coś dla nich a zanadrzu. W „Polityce” (M. Janicki, W. Władyka) powiedział m.in.,  że stał się troszkę socjaldemokratą oraz nie wyklucza koalicji z SLD. Spotkało się to z żywą reakcją mediów i polityków. Bardziej konserwatywni politycy PO, w tym minister Biernacki, Gowin, zdaje się, że również H.G.-W.  od razu zareagowali negatywnie, powiedzieli „bez nas”. Ciekawe, w jaki sposób Tusk zamierza kierować partią, jeżeli prawe skrzydło odmówi współpracy. Zmiażdży Gowina i innych ewentualnych  rywali (jeżeli się ujawnią)  w wyborach, ale przecież nazajutrz oni nie wyparują. Czy przełkną ewentualną koalicję z PSL i z Millerem?

Ostatnio przeczytałem, że Miller może wybrać Jarosława Kaczyńskiego – obaj rwą się do władzy (co u polityków jest naturalne), obaj mają swoje lata i nie mają czasu czekać do 2019 roku. Byłbym taką koalicją mocno zdziwiony i zdegustowany, mam nadzieję, że są to dywagacje bezprzedmiotowe. W polskiej polityce coś się zmienia, powstają nowe byty (Ruch Narodowy, Europa Plus), może narodzi się Partia Planktonu (uchodźcy z PiS i z Platformy) – nic nie jest wykluczone.

W TVP Donald Tusk ogłosił, że nie jest kandydatem na szefa Komisji Europejskiej i definitywnie pozostaje w polityce polskiej. Dłużej już nie mógł zwlekać i narażać się na zarzuty, że przygotowuje sobie miękkie lądowanie w Brukseli, dlatego umizguje się do kanclerz Merkel etc. Chociaż dla naszego kraju nie byłoby źle, gdyby Polak został szefem Komisji Europejskiej, to jednak sądzę, że lepiej, jeśli Tusk będzie grał w lidze polskiej. Jego emigracja (zakładając, że zostałby w Brukseli wybrany) byłaby w sumie dla Polski stratą.

7.06.2013
piątek

TORTEM W TWARZ

7 czerwca 2013, piątek,

Tort rzucony przez pana Miernika w sędzię, jest tortem rzuconym w twarz nam wszystkim. Celem Miernika nie była tylko jedna sędzia, ale państwo polskie, które widocznie nie powinno być państwem prawa, tylko krajem,  w którym sądy orzekają pod dyktando, na zamówienie polityczne.  Niezawisłość sądu, opinie biegłych, to dla pana Miernika się nie liczy. Zamiast sądu woli samosąd. Oczywiście, trwające latami procesy historyczno – polityczne budzą namiętności. Pana Miernika może denerwować, że nie są ukarani autorzy stanu wojennego. Zdaniem jednych, Jaruzelski i Kiszczak nie powinni odpowiadać przed sądem, zdaniem innych – powinni już dawno być za kratami.
Jednakże sąd nie może kierować się zdaniem ani jednych ani drugich.

Nie lubię całej tej gadaniny o słabości państwa polskiego, ale coś na rzeczy jest. Sprawiedliwość ma być ostoją Rzeczpospolitej, a często bywa kwestionowana.  Sąd i sędziowie, którzy powinni być otoczeni szacunkiem, często bywają lżeni, zastraszani, poniżani. Atmosfera i zachowanie prawicowych aktywistów na salach sądowych, przypomina tych, którzy  zakłócają wykłady na uniwersytetach, odczyty, wymuszają odwołanie debat i dyskusji, jak to było na Uniwersytecie Gdańskim. Fakt, że pan Miernik mógł bez przeszkód opuścić salę i gmach sądu, budzi zażenowanie. Słabe jest państwo, które nie potrafi zapewnić poszanowania majestatu Sprawiedliwości, pozwala na chuligańskie ekscesy w sądach, pozwala panu Słomce na recydywę, nie potrafi postawić tamy burej fali, która rozlewa się od stadionów po uniwersytety i sądy.

4.06.2013
wtorek

Fibak i „Wprost” grają nie fair

4 czerwca 2013, wtorek,

Pożałowania godną sensacją dnia jest – zdobyta przy pomocy prowokacji – rewelacja tygodnika „Wprost”, że Wojciech Fibak zajmuje się dostarczaniem panienek bogatym znajomym, także dobiera się do pań, które pierwszy raz widzi. Obie strony, Fibak i „Wprost” grają nie fair i naruszają dobre obyczaje. Czytaj całość →

3.06.2013
poniedziałek

Czarny PR dla Polski

3 czerwca 2013, poniedziałek,

Gorąco popieram krytykę dziennikarstwa, jaką nestor naszego zawodu, Stefan Bratkowski, sformułował kilka dni temu na portalu Studio Opinii, przywołaną również przez blogowiczów en passant. Stefan „Burczymucha”, zwany tak ze względu na niespożyte siły i wzniecanie niepokojów, twierdzi, że dziennikarze stali się klasą polityczną, sprawują rządy nad atmosferą w kraju, przed nikim nie ponoszą odpowiedzialności, zawsze mają rację, decydują o wszystkim – o ministrach, nastrojach, przeszłości i przyszłości, a robiąc to w sposób nieodpowiedzialny, przybliżają polski rok 1933. Domyślam się, że Bratkowski uważa, iż siejąc niezadowolenie, forsując czarny obraz kraju, atmosferę klęski i upadku, dziennikarze sprzyjają postawom skrajnym, czytaj przeciwnikom demokracji, zwolennikom rządów silnej ręki. Czytaj całość →

30.05.2013
czwartek

KAŻDY JEST ZWIERZYNĄ

30 maja 2013, czwartek,

Na długi weekend kilka cytatów z książki Carla Bernsteina (tego, który wraz z Bobem Woodwardem odkrył aferę Watergate) pt. „Hillary Clinton”. (Przełożył Jacek Lang). To cytaty leczą ze złudzeń na temat polityki i mediów, jeśli ktoś je miał. Czytaj całość →

23.05.2013
czwartek

Wojny i wojenki

23 maja 2013, czwartek,

Czekając na wyniki posiedzenia zarządu Platformy Obywatelskiej wertuję prasę, która przynosi korespondencje z różnych frontów.
Front pierwszy – wojna opozycji z władzą. Tu przynajmniej wiadomo o co chodzi – o władzę. Janina Paradowska w „Polityce” (21) i AnnaAteistka na naszym blogu (20 maja, godz. 23.17) przypominają, co nas czeka pod rządami PiS.  Likwidacja OFE, finansowanie ochrony zdrowia z budżetu, powrót prokuratury do ministerstwa Sprawiedliwości, Tusk, Klich, Kopacz, Jerzy Miller przed Trybunał Stanu itd. Czeka nas także ochłodzenie w stosunkach z Niemcami  i z Francją. A co dobrego? Na pewno pojawi się cel, wizja i idea, o które tak  dopominają się krytycy polityki ciepłej wody, na czele z Gawinem oraz media. Wygląda na to, że do wyborów Polska będzie w stanie wojny, codziennie będą się pojawiały nowe sensacje, jak nie zegarki ministra Nowaka to darowizna dla prezesa Kaczyńskiego. O poważnej debacie programowej możemy zapomnieć. Czytaj całość →

17.05.2013
piątek

ŻÓŁTA KARTKA

17 maja 2013, piątek,

Najnowszy sondaż CBOS to żółta kartka dla Platformy  Obywatelskiej (PiS 26, PO 23, SLD 9, PSL 6) i czerwona kartka dla Palikota. Spadek poparcia dla Platformy, dla rządu i dla Donalda Tuska pogłębia się już od kilku miesięcy. Zjawisko to ma wiele przyczyn, z których najważniejsze zostały opisane. Czytaj całość →

12.05.2013
niedziela

MIESZANIE HERBATY BEZ CUKRU

12 maja 2013, niedziela,

Ubiegły tydzień minął po znakiem mieszania i zamieszania. Dużo mieszano wokół koalicji rządzącej, która jakoby miała się rozpaść, ponieważ Sejm z udziałem PSL glosował za projektem obywatelskim (made by PSL) i tym samym przeciwko niewielkiej reformie w sądownictwie. Nie jest to  wydarzenie .   PSL musi dbać o swoją klientelę małomiasteczkową i wiejską, a ponadto musi od czasu do czasu podskoczyć, żeby wykazać się samodzielnością i odpierać zarzuty, że jest przystawką Platformy. Prezes Piechociński musi pokazać, że jest samodzielny. I tyle. Czytaj całość →