Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

„Passa” – wywiad biograficzny z Danielem Passentem

Daniel Passent opowiada o swoim niezwykle bogatym życiu. Spacer zaczyna się od wstrząsającego opisu dzieciństwa: żydowskie dziecko przechowywane podczas wojny w „szafie” u polskiej rodziny. I paradoks: on uratowany, a jego rodzice zadenuncjonowani przez Polaków i zamordowani przez Niemców. Po wojnie zaczyna się w życiu Passenta dobra passa. Świetne wykształcenie, światowe życie, ciekawe spotkania, wielka miłość z Agnieszką Osiecką. O tym wszystkim opowiada z właściwą dla siebie swadą i autoironią. Książka jest pełna anegdot o ludziach, z którymi Passent pracował, przyjaźnił się, spotykał. A było ich morze: od wielkich polityków, po pisarzy, artystów, sportowców. Jest też szczerym rozliczeniem życia: przyznaniem się do błędów, ale też obroną wyborów moralnych. W biografiach wydawanych w Polsce nie było jeszcze tak szczerego rozliczenia.

Tak o książce mówi sam Passent: Kiedy pięć lat temu urodził się mój wnuk, Kubuś, rozpłakałem się ze szczęścia. Dostałem od życia wszystko. Pora na rachunek. W gazetach pełno jest ludzi, którzy wystawiają rachunki innym. Własnych nie regulują. Ja uważam, że czas się pakować. Od pewnego czasu Agnieszka Osiecka miała w swoim pokoju małe zielone pudełko, a w nim najważniejsze dokumenty – metrykę urodzenia, zaświadczenie z banku, akt własności mieszkania. Ta książka to moje zielone pudełko.

Daniel Passent, Jan Ordyński – „Passa”

Wydawnictwo Czerwone i Czarne, oprawa miękka, 450 stron

Cena: 39.90  PLN, przejdź do Sklepu Polityki

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Danielu. Należę do czytelników „Polityki”, którzy rozpoczynają jej lekturę od Pańskiego felietonu (od wielu lat). Z ogromną przyjemnością czytałam „Passę”. Cieszę się, iż zechciał Pan opowiedzieć czytelnikom o swym niewątpliwie ciekawym życiu w sposób bardzo szczery. Dziękuję.

  2. Panie Danielu, bardzo dziękuję za książkę „Passa” – dzięki niej parę bezsennych nocy mogę uznać za udane. Jeden fragment trochę mnie zaskoczył. Chodzi mi o paskudny tekst pana Zanussiego. Pisze Pan, że nikt z „Polityki” na niego nie zareagował, a tymczasem pamiętam, że zareagował pan Ludwik Stomma i była to reakcja bardzo ostra. No, chyba że z moją pamięcią jest już bardzo źle alboo też czegoś nie zrozumiałam. W każdym bądź razie mam pretekst, żeby do Pana napisać i zapewnić o swoim wielkim szacunku i uznaniu dla Pana. Wszystkiego dobrego.

  3. Kupiłem (dzięki programowi Kuby Wojewódzkiego – no tak pan nalegał 🙂 Jeszcze nie zacząłem czytać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja także kupiłam Pana książkę po obejrzeniu programu Kuby Wojewódzkiego, przecztałam ją jednym tchem, a potem długo myślałam o tym co przeczytałam.
    Chętnie kupiłabym Pana książkę o czasie gdy był Pan ambasadorem w Chile.
    Pozdrawiam.

  6. Ja „Passy” co prawda nie kupiłem, ale czekam na wydanie zbioru artykułów redaktora Passenta z okresu stanu wojennego, najlepiej pod tytułem „Bessa”.

  7. Przeczytałam Pana książkę „Passa” jednym tchem. Jest szczera i ciekawa. Mam jedną drobną uwagę. W związku z genealogią rodziny Passensztejn ,pisze Pan o ciotce imieniem Mordka. Otóż Mordka to żydowskie imię męskie. Tak miał na imię mój pradziadek.
    Pozdrawiam

  8. Panie Danielu Passent właśnie skończyłam czytać „Passa”.Wiem ,że trochę z tym zwlekałam ale dlatego,że mieszkam w Hiszpanii i jak się ukazała książka to zaraz zadzwoniłam do syna z prośbą żeby kupił tą książkę i przesłał mi ją.Niestety zaginęła co bardzo mnie zdziwiło bo myślałam ,że już mamy za sobą otwieranie poczty,kradzieże przesyłek zagranicznych,które były notoryczne przed laty.A jednak..Mam nadzieję tylko,że ten kto ją ukradł to ją przeczytał bo na prawdę warto!.Wreszcie w zeszłym tygodniu moja koleżanka przywiozła mi ją osobiście.Jestem zachwycona i czuję się jakby to ująć bogatsza o wiedzę …Lektura tej książki to była wielka przyjemność.Dziękuję

  9. Planie Danielu! Mieszkam troche daleko,w Izraelu. Dwa tygodniem temu doslownie „wpadla ” mi w rece Panska ksiazka.Przeczytalam z wielka,wielka przyjemnoscia I zaiteresowaniem.Polowa to moje czasy w Polsce…Swietna lektura,dziekuje! A znalazla my ja w Bibliotece Miejskiej w Holonie… Pozdrawiam Regina Herzog.

css.php