Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.05.2006
czwartek

O wyższości USA nad Polską

11 maja 2006, czwartek,

Prezydent George Bush mianował rzecznikiem Białego Domu swojego zagorzałego krytyka, znanego dziennikarza telewizji Fox News nazwiskiem Tony Snow,  który  nie zostawiał na prezydencie suchej nitki. Mówił, że Bush nie ma żadnych zahamowań w szastaniu publicznymi pieniędzmi,  jego polityka energetyczna jest gorsza nawet od polityki byłego prezydenta Cartera, a bierność i słabnący konserwatyzm Busha stają się kłopotliwe dla jego zwolenników. I takiego człowieka prezydent USA zatrudnił jako swojego rzecznika. Widać, że Bush nie jest taki głupi (ani pamiętliwy), na jakiego wygląda.

Co natomiast robi PiS? Postępuje wręcz odwrotnie: Na stanowisko prezesa TVP forsuje Bronisława Wildsteina, gorącego zwolennika IV RP, jednego z najbardziej radykalnych publicystów prawicy, obsesyjnego przeciwnika liberalno- postkomunistycznego „salonu” z Adamem Michnikiem na czele, czyli człowieka, który myśli podobnie jak oni.  Gdyby Jarosław Kaczyński chciał wziąć przykład z Busha, wybrałby szefa TVP spośród  ludzi od siebie dalekich, żeby samą nominacją udowodnić, że telewizja ma być publiczna, a nie prywatno-partyjna.

Pozostaje nadzieja, że Bronisław Wildstein, który jest nieprzeciętnym dziennikarzem o szerokich zainteresowaniach, człowiekiem o wyrobionych poglądach, utalentowanym autorem o konsekwentnym życiorysie politycznym, oczytanym i znającym świat, nie pozwoli, żeby TVP była obsesyjna (także na punkcie „Polityki”), jednostronna, jadowita, tendencyjna, zapiekła, czyli miała cechy, które można dostrzec w jego pisarstwie. Fakt, że Wildstein  pracował w tygodniku Marka Króla, świadczy, że kiedy chce – umie przeskoczyć przez płot i przejść ponad podziałami.

Kiedy George Bush przedstawiał swojego nowego rzecznika, powiedział: „Wiem, że pan się ze mną często nie zgadzał”. Mówiąc o Bronisławie Wildsteinie, Prawo i Sprawiedliwość tego powiedzieć nie może. Ale ludzie rosną i trzeba mieć nadzieję, że TVP Wildsteina, Gawła, Cejrowskiego i Pospieszalskiego będzie publiczna, bo w przeciwnym wypadku widzowie uciekną do konkurencji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. A moze to Bush uczy sie od braci Kaczynskich i zatrudnil tego, a nie innego rzecznika, zeby mu zamknac usta i miec nad nim kontrole. Podobnie Jaroslaw Kaczynski postapil z Lepperem i Giertychem, bo jak slusznie zauwazyla Janina Paradowska – „Lepper i Giertych w rzadzie to niewatpliwie okielznanie dwoch parlamentarnych zywiolow”. Inna sprawa, ze prezes Kaczynski mial duzo mniejsze, niz prezydent Bush, pole manewru 🙂

  2. *
    nie tylko o upodobania polityczne pana Wildsteina tutaj chodzi, ale też o sam jego wizerunek, spsób wypowiadania się.. od niego aż wieje nienawiścią do przeciwników. to nie jest dobry kandydat na szefa TVP.

  3. Ufff! Ponie Passent! Przestrasył mnie pon nie na zarty! Kie przecytołek tytuł pońskiej notki, to myślołek, ze naprowde Hamerykanie wierchujom nad nomi – intelektualnie rzec jasno, bo ze gospodarco to akurat wiadomo, ze wierchujom. No, ale kie syćko przecytołek, to sie uspokoiłek. Bo to co zrobił pon Busz nie jest na scynście dowodem wyzsości USA nad Polskom. Jest to ino dowód wyzsości prezydenta hamerykańskiego nad prezydentem polskim. A akurat prezydenci – w przeciwieństwie do Polski – zmieniajom sie co pare roków: roz ten jest wyzsy, roz ten … Hau! PS. A kie pon Majewski w „Szymon Majewski Szoł” zakpił se z siatki poni prezydentowej Kaczyńskiej, to poni Kaczyńska piknie przysłała mu zawartość tej siatki: kanapki i jajka na twardo. To z kolei dowodzi wyzsości poni prezydentowej nad ponem prezydentem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Snow was also an anchor for Fox News, which in essence is the biggest supporter of G Bush among all the media in US. Nothing that he said about Dubya was not said before and he is more Kaczynski’s Wildstain that independent jurnalist you are portrying him to be.

  6. Szanowny Panie! Nie jest Pan bohaterem mojej bajki, ale tą drogą chciałbym Panu pogratulować felietonu „U nas to nie do pomyślenia. Jest ZNAKOMIY!Wzorcowy felieton i pisze to bez cienia ironii.

  7. Dziwi mnie ze taki ktos jak pan moze tak widziec Busha. Po pierwsze: Bush nie jest prezydentem ale figurantem a rzeczywistym jest Dick Cheney. Po drugie: Fox News to tuba Neokonserwatystow i stacja propagandowa obecnej administracji. Po trzecie: Snow to zaslona dymna, dla zmyly, boi zaczeto zarzycac FOX news popieranie Busza bezwgledne bez obiektywizmu – wiec od jakiegos czasu , pare lat, Snow krytykuje Busha ale tak kosmetycznie…zarzuty Snow’a sa takie ogoilne i oportunistycznie bezpieczne – Bush chce pokazac jaki to on jest otwarty – ale te scieme wszyscy madzry widza…tak jak jego wystapienie z nasmiewajacym sie z niego komediantem – w ten sposob rozmywa sie kontrowersje i pokazuje sie tym tumanom w usa ze sie jest HIP…sciema neokonserwatystow i sstrategia Carla Rove’a. Dziwie sie ze pan sie dal tak nabrac, jak mitoman. Chyba ze to sarkazm, ale nie wynika.

  8. Mnie sie rowniez bardziej podoba Pani Prezydentowa niz Pan Prezydent, ale jestem psychiczna lesbijka. Nie wiem jak na to zareaguje polityka wartosci chrzescijanskich, ale nie podejrzewam by zalety psychiczne mialy cos im naprzeciw. Wrecz przeciwnie. Lubie babeczki z klasa.

  9. Przykład Snowa kompletnie nietrafny (patrz komentarz Petera)dowodzi braku wiedzy i zrozumienia spraw, o których pisze autor uważający się zapewne za osobę znakomicie znającą sprawy amerykańskie (Zapewne równie rzetelne były jego raporty ambaadorskie?). Potrafię sobie wyobrazić krtyczne oceny Busha formułowane przez publicystów FOX. Panie Passent, krytyka w świecie cywilizowanym, to nie zacietrzewione dowalanie rządowi uprawiane z taką rozkoszą przez polskich dziennikarzy, których większość, tak jak Pan, oduczyła się – lub w ogóle tego nie umiała – samodzielnego krytycznego myślenia. Arbitralne wyrocznie salonowe z gracją i lekkością wydają opinie powtarzane bezmyślnie. A przy tym nie do podważenia (np. Bush nie jest taki głupi na jakiego wygląda – Panie Passent: Pan oczywiście wygląda na mądrego?). Taki jest niestety żałosny stan naszych samokreujących się eli

  10. Aha, Bush ma takze Murzynke, Codolecce i mial Murzyna jako ministra obrony. I co z tego? Murzyni zyja raczej slabo, no pozwala sie im ginac zupelnie niepotrzebnie w Iraku. Bush i rodzinka robia podejrzane interesy z Arabami /Bin Ladden family, patrz film Moora/. Tak ze to lipa z tolerowaniem opozycji. A Wildstein, oszolom i nic wiecej.

  11. Leszek pisze ”Potrafię sobie wyobrazić krytyczne oceny Busha formułowane przez publicystów FOX. [czyli m.in. Snowa]”, ale najwyraźniej nie starcza mu (ani mnie) wyobraźni by napisać coś podobnego o Kaczyńskim i Wildsteinie – a o tym przecież mowa w zapiskach DP. Co do „kompletnie nietrafnego” przykładu Snowa i „braku wiedzy i zrozumienia spraw” przez DP, załączam dwie opinie (a można ich znaleźć w internecie znacznie więcej). W tym świetle wcześniejsze porównanie Wildsteina ze Snowem (przez Petera) – chyba trochę na wyrost. Snow is an outspoken Republican, but he has not hesitated to pound Bush in writing and on air for his handling of the budget, as well as immigration and other domestic policies. He even poked fun at Bush’s speaking style, saying in 2000 that he sometimes sounds like „a soul tortured with Tourette’s.” Bush said Snow’s selection is proof that he is open to dissenting opinions. (“Snow Pick May Signal Less Insular White House” By Jim VandeHei and Michael A. Fletcher Washington Post, April 27, 2006) While making the much anticipated announcement that Mr. Snow would be his spokesman, Mr. Bush acknowledged that „he sometimes has disagreed with me,” a reference to recent columns Mr. Snow has written calling Mr. Bush’s domestic policy „lackluster” and the president „something of an embarrassment” to his conservative backers.(“A Different Press Secretary “, By JIM RUTENBERG The New York Times, April 27, 2006)

  12. No i czemu Passent modyfikuje rzeczywistość. Trudno wyczuć. Ma widać w tym cel. Snow pracował dla Bush`ów. Czemu Passent to zataja?? O co mu chodzi ?

  13. Drogi Panie Danielu, Cieszę się, że kontynuuje Pan „Codziennik” w internecie. Przyznam, że czytając Pana zapiski myślałem, że blog właśnie byłby idealną platofrmą dla Pana i Pańskich poglądów. Co do Tony’ego Snow. Trzeba chyba dodać, że pracował on już dla rodziny Bush’ów. W 1991 wziął urlop od dziennikarstwa i zajął się pisaniem przemówień dla Georga Busha Seniora. W latach 1992-1993 był odpowiedzialny za kontakty z mediami w Białym Domu (Deputy Assistant to the President for Media Affairs). Na całe szczęście Snow wyraził też skruchę. W programie Special Report with Brit Hume powiedział: „SNOW: Well, the pretty simple answer. Which is, there are probably a lot of people in the press room who, from time to time, say, “Woo! Wish I hadn’t written or said that.” Here’s the key. When I will be giving advice to the President, it will be my advice. And if I have differing opinions with some people, I will express them. But on the other hand, the job as press secretary is not to come in as a surrogate president and say what I believe matters because frankly what matters is what the administration has decided to do and that I will express as forcefully as I possibly can.” Wywiad do obejrzenia tu: http://thinkprogress.org/2006/04/26/snow-regret-criticism/ Pozdrawiam, Zbyszek.

css.php