Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.12.2006
czwartek

„Won!”

7 grudnia 2006, czwartek,

Byłem w Teatrze „Syrena” na przedstawieniu pt. „Won!!!”, napisanym przez mojego druha i sąsiada z „Polityki”, Ryszarda Marka Grońskiego. Napisałem „druha”, a nie „przyjaciela”, bo Groński przyjaźni się tylko ze swoim psem. Początkowo łudziłem się, że chodzi o moją ulubioną zupę chińską wonton, ale – niestety – Markowi chodziło o naszych polityków, zwłaszcza tych z pod znaku pani Dulskiej. W sztuce Grońskiego, praprawnuczka pani Dulskiej (Bożena Dykiel) jest namawiana przez najwyższego wzrostem ministra w naszym rządzie, żeby kandydowała do Sejmu z ramienia jego partii bogoojczyźnianej i rodzinnej.

Ciekawe, co by pani Dulska powiedziała, gdyby dziś była posłanką, i – broń Boże! – musiała spędzić noc w hotelu sejmowym. Ciągle ktoś zakłóca spokój. Ten hotel to najgorsza jaskinia w mieście. W pokoju u jednej posłanki znajduje się minister. Nie robią nic z tych rzeczy, wszak to posłanka i minister odnowy moralnej. Po prostu robią biznes. Posłanka z Samoobrony negocjuje, podobno tak, jak się negocjuje w systemach demokratycznych i parlamentarnych. W zamian za zdradę swojej partii przez grupę posłów z posłanką na czele, ta ostatnia chce otrzymać stanowisko rządowe. Być może w kasie Sejmu znajdą się pieniążki na spłatę jej długu, ale nie w tej chwili, bo w nocy kasa nieczynna. Minister skarży się, że jakiś poseł kogoś zgwałcił, ale nikt tego nie bierze na poważnie.

W sąsiednim pokoju wiceprzewodniczący jednej z partii odnowy moralnej buduje IV RP z kierowniczką swojego biura poselskiego, panią Monetą. Prokuratura ustala obecnie, czy odgłosy tej pracy dochodziły do sąsiedniego pokoju, czy widział coś portier, czy pamięta ochrona. Moneta pamięta prawie wszystko. „Prawie”, ponieważ – jak daje do zrozumienia prokurator – ma pamięć dobrą, ale „w ograniczonym zakresie”, może więc nie pamiętać szczegółów charakteryzujących przewodniczącego i wiceprzewodniczącego partii. Prokurator sprawdza („weryfikuje”), czy Moneta nie jest fałszywa. Fakty, o których opowiada Moneta, są makabryczne – zmuszano ją do seksu, więc się zgodziła, mówiono jej, że w zamian za pracę ma współżyć z jednym albo z drugim dygnitarzem partyjnym, więc współżyła 2-8 razy, zmuszono ją do poddania się zastrzykowi ze środkiem wczesnoporonnym, kiedy była w 6 miesiącu ciąży, a więc uczestniczyła w kilku przestępstwach naraz.

Posłanki – partyjne sąsiadki z hotelu sejmowego – jak gdyby w to nie wierzyły. Główny oskarżony przez Monetę idzie w zaparte, godzi się poddać badaniom DNA celem ustalenia ojcostwa. Całe widowisko jest makabryczne, nie wiadomo komu wierzyć, ale hotel sejmowy nie jest dla dzieci, a wyłącznie do ich poczęcia. Posłowie partii rządzącej nabrali wody w usta, bo nie chcą ryzykować koalicji. Rząd tak czy tak będzie obryzgany błotem, bo chodzi bądź co bądź o wicepremiera i o partię, która jest drugą pod względem siły ostoją koalicji budującej przezroczysty i lśniący gmach IV RP.

Na innym piętrze hotelu sejmowego, szerokim łukiem omijają się posłowie największej partii opozycyjnej – jej przewodniczący, przybyły z Gdańska, oraz jej czołowy działacz z Krakowa, który ma co prawda mieszkanie w Warszawie, ale być może zrezygnuje, gdyż ma propozycję do Szczecina, albo wręcz na plaży. Przewodniczący stracił cierpliwość do leniwego Krakusa, który stoi na czele bezczynnego gabinetu cieni. „Albo będzie pracował dla Platformy, albo w ogóle nie będzie pracował” – mówi. Krakus chyba nie ma ochoty pracować na przewodniczącego, któremu bliżej do lewicy niż do prawicy. Przewodniczący upokorzony (bo koledzy zamiast jego faworyta wybrali na szefa grupy parlamentarnej innego posła) robi dobrą minę do złej gry i mówi, że „w porzo”, bo tak działa demokracja.

W sumie, kiedy człowiek patrzy na to, co dzieje się w hotelu na Wiejskiej, można stracić cierpliwość, pójść śladem pana Dulskiego i – jak w finałowej scenie przedstawienia Marka Grońskiego – krzyknąć w stronę gości: „Won!!!”

Ja sam, będąc w hotelu sejmowym, słyszałem, że jeżeli sprawa ograniczy się do „Łyżwy”, to się „Łyżwę” wyrzuci, a resztę zamiecie pod dywan, bo PiS potrzebuje Samoobrony, żeby rządzić. Jeżeli sprawa rozleje się szerzej, to należy patrzeć na to, co dzieje się w hotelu sejmowym, gdzie pod kołdrą trwają zaloty i umizgi, żeby zdjąć bluzeczki oraz krawaty w barwach narodowych i założyć pyjamy oraz nocne koszulki, które bardziej pasują do PiS.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 45

Dodaj komentarz »
  1. Drogi Autorze, pan tak energicznie odzegnowuje sie od zwiazkow z SB, ze pozwole sobie liczyc na panski podpis pod zalaczonym apelem:

    http://www.sws.org.pl/index.htm

    Kaska

  2. Przeczytalam panski wpis. My God! To pan bywa w hotelu sejmowym?????

    I nic, ani pary z ust na temat ponoc slawnych orgii Samoobrony? Alez z pana dyskreciucha. Od razu widac – klasa!

    Kaska

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Panie Danielu,
    Pana tekst skłonił mnie do przemyśleń na temat frekwencji wyborczej, może tu leży przyczyna, że wielu nie idzie na wybory, bo nie ma podstaw do obdarowania zaufaniem za pomocą oddania swojego głosu, bo potem już nie tak łatwo powiedzieć „WON!!!”. To, że wielu gościom „wiejskiego hotelu” chcielibyśmy powiedzieć ten okrzyk, nie dziwi. Ale panie Danielu, jaki mechanizm zadziałał, że stali się gośćmi tego hotelu? Jak to jest, że wybiera się ponownie burmistrzów zza krat, przestępców?
    Problem Anety sprowadza się do oceny gości „wiejskiego hotelu”. a moim zdaniem wraz z transformacją ustrojową nawiedzają nas wszelkiego rodzaju stare upiory – rozwarstwienia społecznego, biedy, kariery po trupach itp. Może warto by przypomnieć zapomniane lektury Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, Henryka Worcella, czy Poli Gojawiczyńskiej. Wielu bohaterów ich książek odnaleźlibyśmy w naszym otoczeniu i to nie tylko na Wiejskiej.

  5. Prowokacja! Prowokacja „hogenotow”.

    Slyszalem (wczoraj) na wlasne uszy do osob znajacych
    sie na tym „biznesie”

    – Mezczyzni do piedziesiatki (50-ki) pala, pija, i pie……,
    po piedziesiatce, pierdza i przepraszaja!

  6. Na scenie polskiej obywa sie spektakl,aktorzy zostali wybrani przez publicznosc do tego przedstawienia.
    -Nie bylem materacem!-krzyczy przewodniczacy.
    -To zamach na koalicje!-wyjasnia posel Lyzwa.
    -Dlaczego Ona sie tak nisko cenila?-pyta ekspertka od owsa.
    -To ma zwiazek z lustracja.-odzywa sie oburzony Korwin.
    -Przewodniczacy mial klopoty z potencja, i nie jestem pewna czy dwa razy czy osiem?-mowi cichym glosem pokrzywdzona.
    Z glosnikow na scenie slychac komunikat Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego-Nasi policjanci z posterunku kolejowego zostali wyslani z misja specjalna.
    Ach ten teatr!

  7. Nic dodać nic ująć. Wstyd tylko.

  8. Rzecz by była do zniesienia, gdyby nie to że bilety na ten spektakl są odrobinę zbyt drogie: 22%VAT, 19% lub więcej PIT, 30%ZUS, itd. A na koniec, żeby tą całą żenadę obejrzeć, trzeba jeszcze zapłacić abonament RTV.

  9. Nic dodac, nic ujac…Rzyg…pardon – wymiotowac sie chce!!I tacy ludzie chca nami rzadzic – kabaret to za malo powiedziane.
    Pozdrawiam

  10. Sekretarz Stanu w Kancelarii Premiera Pan Krzysztof Filipek powiedział:

    „Wszyscy oglądaliśmy tę panią w telewizji. Gdybym się z nią znalazł na bezludnej wyspie i od nas miało zależeć, czy gatunek ludzki będzie istniał, to zapewniam, że bym się zdecydował, żeby wyginął.”

    Cóż za celna, pełna kurtuazji i godna dostojnika państwowego puenta, która nie pozostawia już żadnego pola na dodatkowe komentarze.

  11. A za miesiąc, jak opadnie wielki krzyk, wszyscy pójdą przemawiać do obrazu ( a obraz do nich ni razu). Jak narazie tylko jeden z większych biznesmenów (czy byznewomenów z powodu sukienki) znalazł winnych zamieszania : oto w prasie zagnieździła się esbecja. I oto skutki.

  12. Prawo pierwszej nocy i sprawiedliwość drugiego dnia…

  13. Od Szczecina do Przemyśla..
    od Cipykiszek do Bogatyni…
    Jeden dziś temat…
    Kto by pomyślał..
    – Kto – jurny ogier, kto – kawał świni?
    `Ofiara` się ze wstydu płoni.
    Jakże cierpiała do tej pory!
    Tak ją wykorzystali `ONI`,
    Przez nich przegrała te wybory!
    Świadczyła im przez cztery lata,
    Wykorzystali ją zdradziecko!
    Dziś w życiorysie – SUPERATA
    – Samoobronne dziecko.
    I tylko w eLPeeRze cisza…
    Śpią krótko ostrzyżone zuchy….
    Romek nie słyszał..
    Wojtek nie słyszał…
    ………………………………
    A może to są e-u-nu-chy???

  14. „Won” oznajmi sprzątaczka. Coś w niej nagle pęknie, jakiś wewnetrzny przymus każe jej z mopem w ręku wtragnąć do hotelowych pokoi. Z okrzykiem: „Dość tego bardaku!” pogoni towarzystwo z Wiejskiej na Dworzec Centralny”. Nagich parlamentarzystów i miotane porodowymi skurczami asystentki ekspres klasy Inter City uwiezie do samej Włoszczowej. Następnego dnia springerowska prasa na pierwszych stronach ujawni przydatne prokuraturze anatomiczne szczegóły.

  15. Myślę, że zbytnia koncentracja na posłach SO powoduje, że od paru miesięcy mamy festiwal Leppera i kompanii, a przecież nie chcieliśmy buractwa na salonach. Ale na jakich salonach? Gdzież te salony?…Dzisiejszym „prawdziwym” salonem są telewizyjne programy z wielomilionową widownią. To one lansują tego czy innego „mądrego” polityka i one dopisują procenty w wyborach. Telewizje zapraszające Begerową i Leppera doprowadzają salon na poziom rynsztokowy. Tego chciał Walter? Takiej telewizji i takiej klasy?
    A jeśli chodzi o wątek kobiecej odyseji, po szczeblach kariery, przez kolejne łóżka szefów, to myślę, że o wiele bardziej ciekawe byłyby wyznania znanych redaktorek czy aktorek niż biduli z Tomaszowa Mazowieckiego.
    A może byśmy tak najmilsza wpadli na dzień do Tomaszowa…pisał Julian Tuwim – poeta przedtelewizyjnego salonu, archaiczny jak Pan Daniel.

  16. Pyzol, Miła Pani Kasiu. Pani już wie co…

  17. Dziwie sie PT wpisywaczom, ktorzy pisza, ze im wstyd, ze im rzyg, ze to koniec swiata. Juz od roku Polityka i wiele innych swiatlych mediow przestrzega przed tzw. rewolucja moralna. To musialo tak sie rozwinac, a to jeszcze nie koniec. Przeciez wszystkie tego typu pomysly koncza sie tak wlasnie. Problem w tym jak z tej katastrofy, ktora Polacy sami sobie demokratycznie zafundowali wyjsc, zeby jeszcze uratowac meble. Ot zagwozdka!

  18. Do tesTeq:
    FILIPEK to `DOSTOJNIK`?
    `Znaj proporcją, mociumpanie`i proszę pamiętać sentencję starego Zagłoby – „Cham chamem`[ostatnie słowa Rozdziału XXIII `Pana wołodyjowskiego`

  19. `Pana Wołodyjowskiego` – przepraszam za literówkę.

  20. Zet-A pisze: „FILIPEK to DOSTOJNIK?”

    Tak. Z urzędu. To człowiek, którego zaufaniem obdarzył Premier obdarzony zaufaniem przez Sejm, do którego swoich zaufanych przedstawicieli posłało społeczeństwo. Wszak to nasi najlepsi z najlepszych z najlepszych! Czyż nie o to chodzi w demokracji?

  21. Witam Panie Passent
    WON! Te proste, lecz zwięzłe słowo wyraża stosunek większości społeczeństwa do koalicji. Natomiast premier JK woła do nich COMON!
    Wczoraj nazwałem nasz zacny para’parlament kloaką, a dziś HOTEL poselski musze przechrzcić na DOM publiczny. Słusznie Pan zasłyszał w tym hotelu/domu, że „Łyżwę” się wyrzuci. Wczoraj poseł „Łyżwa” (zapewne za radą wicepremiera L.) zawiesił swoje członkostwo w Samoobronie. Oznacza to początek procesu ZAGŁASKIWANIA całej sprawy i ratowanie koalicji. Ciekawa jest postawa członków partii rządzącej, która właśnie (uwaga!!) przeprowadza zakrojona na szeroką skale akcję ODNOWY MORALNEJ. Morale na razie jest słabe, to dobrze. Stare morale przemycone z III RP już się kończy i niedługo będzie można je wymienić na: NOWE, LEPPSZE, MORALNIEJSZE!!
    Postawa ludzi z PIS jest jak: „przezroczysty i lśniący gmach IV RP”. Gmach, na przedzie lśniąca ściana, ale! BROŃ BOŻE NIE FOTOGRAFOWAĆ Z ‚FROFILU’, bo okaże się, że ściany IV RP są z drewna i ze starych nieotynkowanych cegieł! Gmach jak i postawa ludzi z PiS może runąć. Lojalność zwykłych posłów do braci Kaczyńskich może się skończyć! Modle się za to codziennie na porannych nieszporach.
    „OPOZYCJA” w wykonaniu Pana Tuska i Rokity do niedawna była słaba a teraz staje się żałosna. Jeśli Rokita odejdzie z PO to partia i lider Tusk przestaną się liczyć, a do gry znów wejdzie na pełnych obrotach LSD.
    Pozdrawiam.

  22. Kompromitacja „przystawek” tylko na chwilę pozwala na spokojne dni parti Kaczyńskich . Wystarczyłoby zamknąć ich pojedynczo na 24-godziny ,dać zadanie na 2 minutowe wystapienia ważne w ich pracy w Sejmie lub związane z zajmowanym stanowiskiem rządowym ( Urząd PrezydentaRP pomijam ,każdy widzi jaki ON jest i jacy tam urzędnicy ) .
    Potem urządzić publiczne wysłuchania transmitowane w TV , jestem pewny ,że po każym niemal wystapieniu w polskich domach słychać byłoby WON!!!!!!!WON!!!!!.,a nieliczne ‚ zostań z Nami”.
    Oni bez pisarzy niewiele znaczą , muszą miec ekspertów , bo nima kwalifikacji ,umięjętności. Dlatego NIMA taniego państwa .Na początek odnowicielska partia PiS ,potem SO, LPR, PSL, PO i SLD .
    Ostatni będą pierwszymi jak głosi pismo .
    Brawo WROCŁAW – mają Dutkiewicza w swoim miescie a teraz Zdrojewskiego w Warszawie . Widzę w tym dobry proces wyłaniania przyszłej grupy zarządzającej państwem, kiedy już pisowcy odpoczywać będą . Kibicuję też Pani Hannie Gronkiewicz -Waltz ,by uzyskała powodzenie przy racjonalnym wsparciu LiD .

  23. Waldemar
    Klada lape na pieniadzach z Unii!!!

  24. Czytam ( bo diaspora jest czujna ) i nie wierze
    wlasnemu nosowi.
    Zastanawiam sie co bylo tak naprawde przyczyna
    upadku ” starego systemu”, ktory jakby wciaz
    czkawka odbija sie jego epigonom, zbierajacycm
    „chrust” aby podpalic „barak” obcego obozu?

    – naturalia non sunt trupia –

    Dlatego jestem za „zakreceniem sie” wokol prawdziwej Monety,
    dopiero potem bedziemy rozmawiac o moralnosci!!

    ( Zapomnial – jeden z drugim – wol jak cieleciem byl.
    Te ” Panny z Wilka ” maja won pani Dulskiej ).

  25. Won? Rzeczywiście, wonieje ta koalicja coraz bardziej, i to w sposób coraz bardziej nieprzyjemny, tylko co z tego?

    Skończy się pewnie wyrzuceniem Łyżwińskiego z partii, do której i tak wskoczy przed następnymi wyborami, a żadnych innych konsekwencji nie będzie.
    Prawdę powiedziawszy nieco nuży mnie zastanawianie przy każdej kolejnej aferze, jak to wpłynie na rządzących i czy może już ustąpią, czy jednak nie.
    Wiadomo, że im gorsze notowania, tym mniejsza chęć do odejścia, i pewnie nawet tak zdyscyplinowany klub jakim jest PiS zbuntuje się przeciwko samorozwiązaniu, gdy notowania ich partii zjadą do powiedzmy 15%. Czyli władza do 2009 jest już zaklepana, co by się teraz w Sejmie i sejmowym hotelu nie działo.

    Tak dla pocieszenia wszystkich przeciwników PiSu: im dłużej będzie przy władzy tym gorzej wypadnie w wyborach.

  26. Dlaczego do tej pory w Polityce nie ukazał się żaden artykuł na temat demonstracji w Libanie, czyżbyście uważali, że ponieważ są one organizowane przez koalicjię skierowana przeciwko Siniorze to są one nieważne. upełna cisza nigdzie nie ma o nich informacji w polskich gazetach moze byscie tak przełamali ten mur milczenia. Czyżby Polityka dostała polecenie od ambasady USA by o nich nie informować?

  27. Panie Danielu, rozumiem pana święte oburzenie, ale czy te wyuzdane orgie posłów Samoobrony z panią Anetą K. przed trzema laty nie odbywały się przypadkiem za czasów rządów SLD?

  28. Ogladam od kilku dni wypowiedzi na temat seksafery i zastanawiam sie dlaczego wszystkie partie na ten drazliwy odcinek wyslaly kobiety? Kobiety politycy w wiekszej ilosci pojawiaja sie w tv tylko przy okazji 8-mego Marca i rozmow o dzieciach, bo na wszystkich innych sprawach najwyrazniej lepiej znaja sie panowie. A tu, prosze bardzo, nagle panie z roznych partii rozmawiaja sobie o polityce w damskim gronie. Co to znaczy? Czy na molestowaniu seksualnym tez sie lepiej znaja? A moze nie chodzi o wiedze, ale o zaswiadczenie swoja osoba, ze „nasi panowie tak sie nie zachowuja”?
    Dlaczego panowie poslowie zamilkli? Ja chcialabym sie dowiedziec co posel Kurski, ktory z taka swada mowil o „kobietonach” w sejmie i najwyrazniej byl zniesmaczony, ze lud ciemny mu tak malo atrakcyjne kolezanki wybral, mysli o praktyce molestowania seksualnego? I czym jego postawa rozni sie od zachowan poslow SO? Czy tylko stopniem chamstwa, czy czyms jeszcze?
    Chcialabym tez wiedziec czy ktoras z partii ma kodeks etyczny obejmujacy seksistowskie zachowania? I co przywodcy partii politycznych chca zrobic aby zapobiegac podobnym incydentom w przyszlosci? Czy, na przyklad, molestowane kobiety z SO rowniez w przyszlosci beda mogly sie ewentualnie zglosic ze skarga do poslanki Beger?

  29. Wielka Orgia Narodowa

  30. Jestem ciekawa jak skończy się ta afera?Rozejdzie się po kościach ?czy jak zwykle winna będzie ofiara?A swoją drogą takich mamy posłow jakich wybraliśmy.Szkoda tylko,że takiego jednego z drugim,który się nie sprawdził nie mozna łatwo odwołać.Może zmiana w ordynacji?

  31. Jejku! Żeby nie Jezu. Jakie fajne. Żeby nie piękne. Hm.. .

  32. Do Dany1 ;z godz.11.34
    Masz rację .kładą łapy na euro z Unii . Kilka miesięcy temu prognozowałem przy jakimś spięciu Koalicyjnym ,że to minie . Pisowi chodzi tylko o to, by przeczołgać sie do stycznia 2007 kiedy finanse z tak kiedyś nielubianej Uni spłyną .Widać , zadbali o władztwo nad kurkiem do zakręcania i odkręcania a Samorządność ?? po cholerę takie zajęcie Sejmikom lokalnym !.
    Przy tej okazji martwię sie ,że zbliża sie koniec pierwszej dekady grudnia i powinniśmy nawet na tym forum spierać ,zajmować ,wyrażać opinie , wzajemnie dokształcać się o budżecie Państwa, a tu cisza .Premier Belka czy nawet Miller zdołali tym sie zająć z Sejmem do Swiąt Bożego Narodzenia .
    Budżet to taki ERSATZ dla PiSu -tak nie powinno być .
    Pozdrawiam
    ps. majtki i rozporki ważniejszym tematem w całym państwie – nieporozumienie czy tylko takie ludyczne umiętności zostały?!.

  33. Kochana Lambada,
    W Polsce NIC sie nie stanie, rzadzic Nia beda Kartofle Chamy i Buraki, na Narodu zyczenie (wszak glosowali).
    Lena

  34. A niechże Pan zejdzie wreszcie z posłanki Begerowej, Panie Redaktorze !

    Tak !
    Skoro od jakiegoś czasu mówi się przeważnie o aferze „rozporkowej”, to, używając języka godnego tej afery apeluję, żeby Pan zszedł z posłanki Begerowej ! Natychmiast !

    Posłanka Begerowa nie zrobiła nic złego. W moim cywilizowanym (politycznie) miejscu zamieszkania pewna deputowana partii opozycyjnej przeszła do szeregow mniejszosciowej partii rządzącej, czym dodała dokładnie jeden głos, głos który pozwolił uratować rząd od upadku podczas głosowania nad votum nieufności. W zamian za to deputowana otrzymała tekę ministerialną.

    Osoba, o której tu mowa nazywa się Belinda Stronach.
    (http://en.wikipedia.org/wiki/Belinda_Stronach)

    Na szczęście (dla zainteresowanych stron), w tym wypadku w hotelu parlamentarnym nie było reporterów wyposażonych w „specjalistyczny sprzęt nagrywający”. Jednak nie sądzę, zeby pani Stronach otrzymała tekę ministerialną tylko i wyłącznie za ładną buzię (patrz: fotka) i niezłą figurę (czego fotka już nie pokazuje). O kompetencjach nie wspomne.

    Tak wiec proszę, apeluję, niech Pan już zejdzie wreszcie z posłanki Begerowej.

    Zwłaszcza, że Renata to jednak nie Belinda…

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  35. Tak to powinno byc przedmiotem szerokiej spolecznej debaty.Ale….

  36. testeq:
    FILIPEK – Dostojnik z urzędu? Nowa jakość? Zarzucaliśmy w PRL niemoralność `przywiezionym w teczkach`, a teraz mamy także `przywiezionych w gnojówkach`
    i z adekwatnymi manierami. Widziałem nie raz – nie dwa, Filipka obwąchującego z tyłu spodnie Leppera [co przy jego wzroście i aparycji było zajęciem w sam raz], a tu naraz – DOSTOJNIK!!!
    A p. OSŁÓW TAKŻE nie wybieraliśmy, w każdym razie nie przy tej ordynacji wyborczej, co najwyżej wskazywaliśmy POŚREDNIO, bo głosy zbierała i sumowała któraś z SIŁ PRZEWODNICH [ a jest ich kilka…]. Okazało się, że nawet Ofiara Krasnali i Gamoni niejaki W.W. 0,0,3% to`członek`w dodatku kolalicyjnej SIŁY!!!
    Siła się widziało, siła zniosło, siła jeszcze przed nami…
    Byle do przesilenia…
    Czy nie ma na nich siły?

  37. Panie Danielu ,zenującym jest ,ze wynajdujemy tak niskie tematy zastępcze.Trzeci dzien trwa debata narodowa ile razy Lepper,ile razy Łyzwinski. Czy to nie jest smutne?! Reszta rzeczy sie nie liczy ,tylko to.Temat dominujący.I to są filary rządu…Przy tym nawet Ansatzja P. sprzed lat to duuża klasa, czyż nie tak?

  38. Sceptyk pisze:

    „Z okrzykiem: “Dość tego bardaku!” pogoni towarzystwo z Wiejskiej na Dworzec Centralny Nagich parlamentarzystów i miotane porodowymi skurczami asystentki ekspres klasy Inter City uwiezie do samej Włoszczowej.”

    Ostatnio z Dworca Centralnego można także zabrać się autem policyjnym.
    Pozostaje tylko kwestia ustalenia kierunku. Byc może nadal Włoszczowa, ale kto wie ? Może Rawicz albo Wronki ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  39. Kasiu,

    Proponuję żebyś przejrzała jeszcze raz swoje wpisy i porównała je z wypowiedzią wicemarszałek Sejmu z Samoobrony, Wiśniewską, która na konferencji prasowej powiedziała, że czuje kompleksy z powodu nieskładania jej ofert przez kolegów partyjnych. Czy dostrzegasz między wami różnice etycznie i intelektualnie?

    P.S.

    Na swoim blogu Waldemar Kuczyński w słowach kierowanych do Premiera napisał, że „…chwast zwany IV RP to mieszanka sentymentów faszystowskich, burdelu i nihilizmu moralnego w imię gołej władzy”.
    Od siebie dodam, że zwykle taki pasztet jest okraszany sporymi pieniędzmi, ale mechanizmy finansowe, które dają napęd takim zjawiskom ujawniają się na kńcu.
    Ten polityczny bigos i tak byłby trudny do strawienia, gdyby hierarchia kościelna nie udzieliła mu cichego błogosławieństwa, a w momętach kryzysu udawała, że nic się nie stało.

  40. lambda pyta: „czy jak zawsze winna będzie ofiara”?
    Zapewne tak, bo wiele kobiet polskich zostało wychowanych jako istoty podrzędne, „drugiego gatunku” (pewnie, że drugiego, skoro z żebra Adama…), które muszą się zgadzać na każdy rodzaj poniżającego traktowania. Tego, że mogą się NIE ZGODZIĆ, po prostu nie biorą pod uwagę, skoro często własne matki uważają je za gorsze od braci. Piszę to, bo jednak zastanawia mnie ta historia. SO to jednak nie Camorra, śmiercią ani porwaniem dzieci nikt Anecie K. nie groził. O gwałt nikogo nie oskarżyła. Więc albo 1) „wybrała drogę kariery” a teraz twierdzi że było inaczej albo 2) była w sytuacji dramatycznej bez innych możliwości otrzymania pracy albo 3) do głowy jej nie przyszło, żeby się nie zgodzić. Bo taki już los kobiety, że można ją bezkarnie wykorzystywać, a ona nie ma prawa zaprotestować (vide: żony alkoholików). Okoliczności 2) + 3) naraz wydają mi się prawdopodobne, a jak było naprawdę, raczej się nie dowiemy.
    Koalicja oczywiście się nie rozpadnie, nie łudźcie się, Drodzy Blogowicze. W Polsce nie ma zwyczaju podawania się do dymisji z powodu jakiegokolwiek skandalu czy afery. Bracia będą rządzili do końca kadencji. Zatem – aby do wiosny!

  41. Czas najwyższy, aby ustalić jakieś reguły postępowania w tego typu aferach.
    Bo cóż się dzieje? Minister Milczanowski oskarżał premiera Oleksego o zdradę! I co się stało – NIC, obaj chodzą w glorii chwały, widywani w okienku telewizora: „panie premierze..”, „panie ministrze..”! Podczas, gdy za takie oskarżenia – jeden z nich powinien WISIEĆ! Na suchej gałęzi!
    To samo było z Jarucką (dzięki czemu mamy kaczorów u władzy!), dotąd nie wyjaśniono jak to było. I tak jest teraz! Uważam, że należy powstrzymać oburzenia, a sąd (komuś w końcu trzeba zaufać!) powinien ustalić winnych, a tych – na gałąź! Nie może być tak, że rządy padają – a winni pozostają bezkarni! Należy bezwzględnie przywrócić rangę – zwykłej gałęzi! (choć nie jestem zwolennikiem kary śmierci!).

  42. Do Pyzola,
    Chociaż to wydaje się zupełnie niemozliwe, kazdy Twój kolejny post jest głupszy od poprzedniego. Dobrze że nie napisałaś trzeciego, tylko dwa.A teraz odpocznij, jedź na jakiś urlop, przeczytaj jakaś madrą ksiazke i moze ten koszmarny trend uda się trochę przyhamować. Może lekarz mógłby coś pomóc ?
    Pozdrowienia

  43. widzę, że orkiestra gra;) Pzdr

  44. Jak długo to jeszcze potrwa? Donald złoży propozycję, Jarek odrzuci i karuzela będzie się dalej kręcić. Może jako pamiątka po sex aferze zostanie ustawa pozwalająca odebrać mandat posłowi. Przyda się w piątej rzeczpospolitej.

  45. Pingback: ultram

css.php