Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.01.2007
piątek

Polskie piekło

12 stycznia 2007, piątek,

Chyba przegapiłem sprawozdania telewizyjne z uroczystego pożegnania Leszka Balcerowicza w Narodowym Banku Polskim, które zaszczyciła wicepremier Zyta Gilowska. Chyba nie dosłyszałem ciepłych słów, jakie wypowiedziała pod adresem odchodzącego prezesa i przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej. Jakoś mi umknęła relacja TVP z audiencji pożegnalnej Leszka Balcerowicza w pałacu prezydenckim. Nie widziałem Jacka Karnowskiego na tle pałacu, w którym państwo Kaczyńscy podejmowali państwa Balcerowiczów herbatką. Oglądałem Fakty i Wiadomości, czytałem gazetę, ale nigdzie nie widziałem listu premiera do odchodzącego prezesa z podziękowaniem za silną złotówkę, niską inflację i malejące bezrobocie. Rozumiem, że to nie są wszystko zasługi jednego człowieka, a także, że nikt nie jest bez skazy, ale co by szkodził taki ładny gest, nawet odrobinę na wyrost?

Zamiast tego – media pełne były gorszącego targu, jaki towarzyszył nominacji nowego prezesa NBP. Kiedy Roman Giertych uzyskał już to, co chciał w zamian za głosy LPR na prezesa Skrzypka (pół miliarda złotych, których przedtem nie było, oraz miejsca dla LPR i Samoobrony w Radzie Nadzorczej TVP), premier Kaczyński dał dowód szczytowej hipokryzji. Powiedział, że zbieżność czasowa nie ma nic wspólnego ze zbieżnością przyczynową, a poparcie LPR i Samoobrony dla kandydata PiS wynika ze zdolności perswazyjnych premiera. Mówił to z uśmieszkiem na ustach, patrząc wprost do kamery, bez żenady. Można zrozumieć, że przy obsadzaniu jednego z ostatnich już ważnych stanowisk jeszcze w państwie nie zawłaszczonych, stosuje się w koalicji parytet i uwzględnia wzajemne korzyści, takie panują w koalicjach obyczaje, ale gdyby chociaż z tego wyłonił się kandydat mocny, którego nominacja jest warta grzechu. Niestety, o zaletach nominata nikt już nie wspomina, liczą się korzyści polityczne.

Nowemu prezesowi (i nam wszystkim) wypada życzyć, żeby się nie potknął. Oglądałem go w rozmowie telewizyjnej i muszę przyznać, że jak na naczelnego kasjera RP ma jedną zaletę: mocne nerwy. Żadna impertynencja dziennikarza, żaden zarzut rzucony w twarz, nie jest w stanie wyprowadzić prezesa Skrzypka z równowagi. Może również nie przestraszy się, kiedy kolejny rząd wyciągnie pistolet i zażąda kasy.

Były też wczoraj dobre wiadomości. Pierwsza to oczyszczenie Małgorzaty Niezabitowskiej z zarzutu o współpracę z SB. To wielkie zwycięstwo tej kruchej kobiety przywraca nadzieję, że „są jeszcze sędziowie w Warszawie”. Niestety, zamiast „są” wypada powiedzieć „byli”, ponieważ sąd lustracyjny odchodzi w przeszłość, formalnie i faktycznie, gdyż o tym, kto był agentem decydują dziś archiwiści i historycy IPN oraz zaprzyjaźnione z nimi media. Nawet zazwyczaj dobrze poinformowany marszałek Borusewicz nie mógł się nadziwić, że teczki wyciekają z IPN do dziennikarzy. Słaba ta IV RP, skoro nawet nie potrafi upilnować teczek i procedur.

Małgorzata Niezabitowska miała szczęście w nieszczęściu – niezawisły sąd trwał przy elementarnych zasadach sprawiedliwości, takich jak weryfikacja dowodów, domniemanie niewinności, przesłuchanie świadków. Jednakże w polskim piekle to nie dla wszystkich się liczy. Grzegorz Kajdanowicz z TVN powiedział w Faktach, że z tej decyzji sądu nic nie wynika, czyli wykonał ukłon pod adresem samozwańczych lustratorów. Faktycznie, ze sprawy Niezabitowskiej, jak i przedtem z uniewinnienia Zyty Gilowskiej, wynika bardzo wiele. Mianowicie, że teczki to nie ewangelia, że człowiek powinien mieć prawo do obrony swojego dobrego imienia. Niestety, w polskim piekle medialnym potraktowano na równi wyrok sądu oraz głos demaskatora, który nadal obstaje przy swoim i dla niego bardziej miarodajny jest IPN niż sąd. Czyli nawet mając za sobą wyrok uniewinniający, człowiek nie może liczyć na taka kulturę prawną, by ten wyrok nie został natychmiast zakwestionowany przez ludzi, którym on nie odpowiada politycznie.

Nawet polityk tak poważny i uczciwy, jak marszałek Senatu B. Borusewicz, powiedział na marginesie tego wyroku, że znane mu są przypadki, kiedy od zarzutu współpracy sąd uwolnił agenta. Oczywiście, pomyłki sądowe się zdarzają, omylni są także ludzie, których wyroki nie satysfakcjonują, ale jeżeli prawo ma być ostoją Rzeczpospolitej, to trzeba wyroki przyjmować, a nie mówić „sąd – sądem, a my wiemy swoje”.

Na szczęście marszałek Borusewicz powiedział wczoraj w „Kropce nad i” coś, co budzi uznanie: określił artykuł Macieja Rybińskiego w „Dzienniku” („Koniec Polski Kiszczaka i Michnika”) jako „skandaliczny” i oburzający. I to mimo poważnych różnic, jakie dzielą Borusewicza i Michnika. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy polskiemu piekłu potrafią powiedzieć: Nie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 102

Dodaj komentarz »
  1. Witam
    Podejrzewam, że Pan Balcerowicz nie liczył na ukłony ze strony władz i uczestników koalicji rządzącej, które opluwały go przez ostatnią dekadę. Miejmy nadzieje, że podziękuje mu historia.
    Nowy prezes NBP nie wydaje się usposobiony jak pani min. Fotyga, a to może budzić odrobinę zaufania i sympatii. Jeśli mowa o jego nerwach to są POTĘŻNE!. Gdy odpowiadał na pytanie:, Kiedy w Polsce zostanie wprowadzone Euro” ja się osobiście ‚przeżegnałem’, a on ze spokojem odparł, że w ‚odpowiednim czasie..’. Lustracja to dziś najmniejszy problem Polski! A media sporadycznie zwracają uwagę na ważną gospodarkę, pokazując „krwawe” igrzyska. Jakby dobrze przyjrzały się budżetowi i metodzie jego tworzenia, ja ją ochrzczę jako „handlowniczo- rozdawniczą” oderwaną od realiów ekonomicznych a przyszytą do politycznych.
    Ciemności kryją ziemię i lud we śnie leży…
    Pozdrawiam.

  2. „Mówił to z uśmieszkiem na ustach, patrząc wprost do kamery, bez żenady”-Passent o Kaczyńskim
    …a jak współtowarzysz Urban po biciu lub zabijaniu ludzi mówił z uśmieszkiem na ustach to było ok?

  3. Daniel Passent pisze: „Chyba przegapiłem sprawozdania telewizyjne z uroczystego pożegnania Leszka Balcerowicza”

    Bo to było uroczyste przegnanie, a nie pożegnanie. Pomylił się Pan w tytule programu, na ktory Pan czekał. Dogrywka odbędzie się już niebawem przed sejmową komisją do spraw systemu bankowego. Nie będziemy długo czekać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Daniek Passent pisze: „premier Kaczyński dał dowód szczytowej hipokryzji. Powiedział, że zbieżność czasowa nie ma nic wspólnego ze zbieżnością przyczynową, a poparcie LPR i Samoobrony dla kandydata PiS wynika ze zdolności perswazyjnych premiera. Mówił to z uśmieszkiem na ustach, patrząc wprost do kamery, bez żenady.”

    A dlaczego Pan twierdzi, że to hipokryzja? A może tak było? Może to wszystko dzieje się w wyniku zdolności perswazyjnych Pana Premiera.

  6. Cudze chwalicie, swego nie znacie,
    Sami nie wiecie, co posiadacie.
    Dedykowane Leszkowi Balcerowiczowi

  7. Ja bojąc się wyroku postanowiłem się ujawnić samodzielnie. Szczegóły na moim blogu – TW Fraglesi

  8. Jakos sie nie dziwie ze SBecy bronia wlasnych TW, Pan by tak nie zrobil? Moze licza na to ze sie doczlapia wyzszych stanowisk i wtedy maja na nich haka. Taki to sad gdzie slowa UBeka maja wieksza wage niz dokumenty.

    Poza tym pokazal pan w 2 ostatnich akapitach typowa dla Pana hipokryzje. najpierw Borusewicz zly bo mowi prawde o jakosci zeznan SBekow ale sie zrehabilitowal mowiac zle o artykule Ryby…

  9. Artykuł Rybińskiego był podwójnie obrzydliwy;
    Raz, że pełen insynuacji kłamstw i takiego taniego zacietrzewienia, co znakomicie wychwycił Lityński (odpowiedź dziś też w „dziennuku”, dwa – napisany wyraźnie na zamówienie polityczne.

    A Borusewicz jeszcze czymś innym ujął mnie u Olejnik;
    Na pytanie , czy zabranie apanaży esbekom będzie dla niego satysfakcją i zadośćuczynieniem, odpowiedział, że nie… ponieważ zaczynają działalność opozycyjną miał pełną świadomość na co się decyduje…

    Może dlatego jest teraz umiarkowanym i rozsądnym politykiem – i zrównoważonym człowiekiem.
    http://azraelk.wordpress.com/2007/01/11/objawienie-macieja-rybinskiego/

    Ukłony

    Azrael

  10. Panie Danielu
    Co można dodać wałkowanej od wielu dni nominacji Skrzypka.Myślę, że każdy rozsądny człowiek jesienią 2005 roku zaczął myśleć o swojej sytuacji finansowej.Był czas na spłaty bankowych zobowiązań i zabezpieczenie oszczędności-koniunktura gospodarcza też temu sprzyjała. Kto głupi ten będzie walił w puste garnki jak nieszczęśni Argentyńczycy kilka lat temu na ulicach Buenos.Co prawda Skrzypek przysięgał na Boga,że nie spaprze sytuacji finansowej obywateli ale myślę iż Bóg ma daleko większe problemy niż NBP pod jego kierownictwem i oszczędności ciułaczy.
    Niezabitowska i sąd lustracyjny.Wyrok nic nie zmienił.Dla jednych jest agentką a dla drugich nie jest.Lustracja to nie problem prawny ale problem wiary a jak wiadomo ludzie wierzą w to co chcą wierzyć.Wyroki nic do tego nie mają.Chyba,że sadów bożych ale mam nadzieję,że do tak drastycznych rozwiązań nie dojdzie.Chociaż biorąc pod uwagę tradycyjną zaciekłość katolików…?
    Na koniec zdanie o wątpliwościach marszałka Borusewicza. Wydają mi się śmieszne.To jakieś kompletne rozmamłanie ideowe.Powinien brać przykład ze swego partyjnego kolegi marszałka Putry, ktory nie ma żadnych wątpliwości.Miota się Borusewicz ze swymi wątpliwościami jak rzep przyczepiony do ogona pis-u psując jego obraz.Dla mnie ludzie pis-u nie mają żadnych wątpliwości,zwątpień i problemów z prawdą i sumieniem. Wolę ich tak widzieć-to psychologicznie łatwiejsze.
    Pozdrawiam

  11. Jeszcze kilka zdań o Borusewiczu na marginesie komentarza Azraela. Jasne,że gdy rozpoczynał działalność opozycyjna to wiedział na co się decyduje. Teraz też firmując pis swą nazwiskiem i biografią doskonale wie co robi. Po prostu daje pis-owi ludzką twarz. Tam jest kilka takich postaci mających za zadanie zjednywać umiarkowany elektorat.Ludzie patrzą w TV i myślą:”Mój Boże,ten Borusewicz wykazuje zrozumienie.Kalata to przecież rozsądna kobieta i nie da wejść do naszych łóżek fanatykom. Gęsicka przecież ma uzdolnienia organizacyjne-nie zmarnuje góry kasy z Unii”.Ale tak naprawdę te postacie są marginesem pis-u.Oni nic tam nie znaczą.Więcej realizmu Panie Danielu i Azraelu
    Pozdrawiam

  12. Mam przekonanie ,że następcy ludzików Kaczyńskich , pożegnają ich w sposób godny tj. sprzeczny z zasadami POLSKIEGO PIEKŁA.
    Ktoś musi powrócić do dobrych manier , tak oczywistych w Europejskiej przestrzeni .
    Niezauważanie Leszka Balcerowicza zmniejsza szanse na partnerskie przyjęcie Skrzypka w towarzystwie szefów banków narodowych Unii Europejskiej – Bliżniacy niedżwiedzią przysługą obdarowali nowego Prezesa NPB.

  13. Marszałek Borusewwicz rżnie głąba.Bez wahania akceptuje każdy idiotyzm Kaczyńskich,a jednocześnie puszcza oko,że nie ma z tym nic wspólnego.Tak samo wspomagał oszołoma Pałubickiego w walce z „Gromem” i Petelickim.Jako marszałek województwa pomorskiego także kierował się zasadą BMW i protegował swojaków bez kwalifikacji.Borusewicz był bohaterem za komuny i jest małym człowieczkiem za Kaczorów.

  14. Anna Kalata to rozsadna kobieta???

    Razem z jej pysznym pomyslem odebrania obywatelom ich pieniedzy zgromadzonych w nfi i oddania ich hurtem ZUSowi, gdzie szlag je trafi, i gdzie nie ma mowy o inwestycjach tylko o finansowaniu biezacych zobowiazan z biezacych wplat ?

  15. Premier Kaczyński dał popis nie tyle hipokryzji co po prostu kłamania w martwe oko kamery. Zresztą nie tylko on ale cała tzw. klasa polityczna z kłamania uczyniła cnotę. Oczywiście żaden się nie przyzna, że świadomie mówi rzeczy dalekie od prawdy. Politycy wzajemnie bardzo rzadko mówią, że inny polityk kłamie, najczęściej użyje eufemizmu „mija się z prawdą”. Tym czasem ten kto się mija mówi nieprawdę , czyli po prostu kłamie. Politycy uważają, że naród jest za głupi by usłyszeć słowa prawdy, stąd kampanie wyborcze to festiwal kłamstw nazywany obietnicami, ale obietnice których nikt nie ma nawet zamiaru zrealizować to zwykłe oszustwo. Zdaniem polityków ciemny lud (terminologia czołowego odnowiciela moralnego Jacka Kurskiego) nie jest w stanie racjonalnie wybrać swoich przedstawicieli, więc funduje mu się karnawał bzdur.
    Jednak żaden polityk dotychczas nie próbował wmówić ludziom, że on i jego brat są najmądrzejsi, najuczciwsi i najświętsi, że tylko na wniebowzięcie czekać. I z tej okazji zafundować próbuje innym odnowę moralną- żeby wszyscy byli tacy jak on z bratem. Ale trzeba chyba naprawdę być pozbawionym moralności by chcieć być takim jak pewni bliźniacy. Taki premier np. niemal codziennie staje przed kamerami i kłamie, pluje jadem, oszukuje, a poza kamerami handluje stanowiskami państwowymi jak marchewką, po czym mówi że wszystko zawdzięcza swojemu darowi przekonywania. Właściwie szkoda gadać bo takie obłudne osoby od dawna zwyczajowo zwane są kreaturami i normalni ludzi nie zaprzątają sobie nimi głowy. Niestety w przypadku, gdy taka osoba jest premierem nie jest to takie proste.

  16. Geralt,

    przypomnij mi proszę swoje posty podważające wiarygodność zeznań SB-ków, które pozwoliły sądowi uwolnić Zytę Gilowską z zarzutu kłamstwa lustracyjnego.

    Jeżeli takich postów nie popełniłeś – milcz. Z hipokryzją nie należy się obnosić.

  17. Nie dziwi mnie żal przebijający z Pańskich słów za sądem lustracyjnym. Pewnie myslał Pan, że może uda się jeszcze załapać i jakiś życzliwy UB-ek rozgrzeszy Pana, oświadczając że sfałszował dokumenty dotyczące Pana współpracy ze służbami specjalnymi. Z drugiej strony chyba zaczyna Pan sobie zdawać sprawę, że prawda o Pana przeszłości ujrzy w końcu światło dzienne i wielu wyznawców odwróci się od Pana.
    Przeglądnąłem stare numery Polityki, inne pisma, przeczytałem stare wywiady i nigdzie nie spotkałem Pana wypowiedzi, w której broni Pan np. Gwiazdę, Walentynowicz, Wyszkowskiego przed atakami michnikowskiej kliki zarzucającej im nienawiść, polowanie na czarownice i chęć zemsty w sytuacji gdy domagali się sprawiedliwości.
    Szkoda że nie było wtedy porządnych ludzi którzy polskiemu piekłu potrafili powiedzieć : NIE.

  18. Trochę o projekcie deesbekizacji Rzeczypospolitej. Idea pisowców to ukarać pracowników SB za sama przynalezność odebrać wyższe emerytury i ordery. Tymczasem żadne prawo, szczególnie międzynarodowe, nie wprowadza pojęcia odpowiedzialności zbiorowej. Nie można nikomu odebrać wyższej emerytury, jesli wypracował ją zgodnie z ówczesnym prawem i uczynił to legalnie. Można odebrać świadczenie nienależne lub nadane na skutek wprowadzenia w błąd lub naryszenia prawa – ówczesnego, czyli prawa z okresu, w którym uprawnienie się uzyskało. Wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej – za przynależność do grupy, organzacji legalnej, może być początkiem tego, co w III Rzeszy doprowadziło do ustaw norymberskich i do Holocaustu. Czarno widzę obronę takiej ustawy przed trubunałem strassburskim, bo nasz Trybunał Konstytucyjny może do czasu jej uchwalenia zostać przez PiS „znacjonalizowany”. Propozycje cięcia prawem na ślepo „po wsiech” wywodza się zarówno z faszyzmu jak z bolszewickiej CzeKa i dziwie sie prawnikom, którzy w telewizji publicznej propaguja taki punkt widzenia. Władza PiS przeminie – jak każda – a prawnik pracuje we własnym nazwisku. Po co je kalać. Wydaje się jednak, że prezydenccy i premierowscy prawnicy wierzą w to, co mówią. To już zaś tylko zgroza. Nadzieja w tym, że do czasu proponowanej ustawy Lepper, skutkiem afery seksualnej, wyjdzie – wraz z Samoobroną – z koalicji, a rząd mniejszościowy takich numerów wywijać nie będzie mógł. Oby to nie była nadzieja płonna. Naszej Rzeczypospolitej nie potrzeba kolejnych blamaży międzynarodowych – tych, które zyskała w ciagu roku aż nadto wystarczy,

  19. Uwagi:
    1.Mali ludzie poza wrogimi gestami zazwyczaj nie potrafią się zdobyć na jakies miłe gesty. A Pan Balcerowicz jako człowiek inteligentny na nic chyba w tej materii nie liczył.
    2.Już sam tytuł „Polska Kiszczaka i Michnika” świadczy dobitnie o kompletnej degrengoladzie umysłowej autora, bo jeśli nie zmącenie umysłu (może z przepracowania) to co moze spowodowac napisanie takiego beznadziejnego artykułu?
    Z poważaniem

  20. Pisze Pan:

    „sąd – sądem, a my wiemy swoje”.

    He, he, filozofia Kargula: „sąd – sądem, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie”. Pamieta Pan wypowiedz prawnika Kaczynskiego o pochodzeniu rodzinnym i ich wplywie na kwalifikacje sedziny, ktora wydala wyrok w sprawie Gilowskiej ?

    Filozofia Karguli dwoch.

    Patrzac na caly ten cyrk wokol „lustracji” dochodze do wniosku, ze chyba lepiej bylo wtedy krasc, urzadzac rozboje na prostej drodze, gwalcic i popelniac inne przestepstwa pospolite, gdyz w kodeksie karnym sprawcom przysluguja przedawnienia oraz wymazanie karalnosci z rejestru skazanych. W wypadku lustracji wyglada na to, ze bedac raz „wystawionym” przez czujnych tropicieli konfidentow, bojowki IPN-u i Ochotniczej Rezerwy IPN-u golic beda glowy nie nie tylko „na krzyz” czy „na glace”, ale rowniez na zawsze, jesli tylko utrzyma sie obecna, mila atmosfera spoleczna.

    Swoja droga to milo jest popatrzec, ze sa ludzie, ktorzy z wlasnej woli lubia szperac po archiwach i czyta od deski do deski stare wydania czasopism. Pamiec narodowa nie zanika, a wiec personifikujacy te pamiec Instytut ma zabezpieczony dobor nowych kadr. I to jest to, czego w tej chwili Polsce najbardziej, ale to najbardziej potrzeba.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  21. YKW pisze:
    Geralt,
    przypomnij mi proszę swoje posty podważające wiarygodność zeznań SB-ków, które pozwoliły sądowi uwolnić Zytę Gilowską z zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Jeżeli takich postów nie popełniłeś – milcz. Z hipokryzją nie należy się obnosić.

    Przypomnij mi raczej posty w ktorych pialem na ich czesc. Troche odwracasz pozadek spraw, to nie ja mam udowadniac ze nie jestem wielbladem.

  22. @Wojtek z Przytoka… ja mam taką zasadę, że patrzę na ludzi… Borusewicz ( jeżeli dobrze pamiętam ) startował jako niezależny i był popierany zarówno przez PiS – jak i PO… mogę się mylić… ale i tak jest to uczciwy facet…

    Gęsicka to sprawne narzędzie… a Kalata – przypominam – to od Leppera (i tu już nie ma żadnego przepraszam…)

    Pzdr
    A.

  23. Sluzby represyjne komunistycznej Polski wypelnialy tylko zalecenia swoich politycznych mocodawcow i bronily wladzy komunistycznej nomenklatury. Jezeli nawet popelnialy wykroczenia przeciwko panujacemu w tym czasie prawu to aby ukarac ich przedstawicieli nalezaloby udowodnic takie przekroczenie w kazdym specyficznym przypadku. Nie wydaje mi sie akceptowalnym pod wzgledem prawnym aby stosowac odpowiedzialnosc zbiorowa w stosunku do wyselekcjowanej grupy funkcjonariuszy czerwonego rezimu. Prawidlowa droga byloby uchwalenie ustawy uznajacej PZPR i wszystkie organy rzadu PRL za organizacje przestepcze podobnie jak to mialo miejsce ze struktura panstwowa III Rzeszy Niemieckiej. Konieczne byloby takze uniewaznienie dekretow PKWN i powrot do stanu prawnego II RP jezeli chodzi o prawa wlasnosci oraz weryfikacje tytulow profesorskich i innych nominacji nadanych w okresie PRLu. Taka szeroko stosowana dekomunizacja oczyscilaby wreszcie atmosfere zycia publicznego na co wszyscy niecierpliwie czekamy.

  24. Szanowny Gospodarzu.
    Cieszę się, że coraz więcej blogowiczów pisze wprost, że Kaczyńscy kłamią. A ci czynią to coraz jawniej i do tego z uśmieszkiem. Chciałbym przy tym zaznaczyć, iż Kaczyńscy mienią się być żarliwymi katolikami (twierdzą nawet, że cała Polska jest taka) i że kościół katolicki nie zająknął się ani słowem na temat kłamst Kaczyńskich – jak by nie było dwóch najwyższych urzędników RP. Z tego wypływa niechcący wniosek, iż katolicy kłamią.
    Takie ogólne stwierdzenie ma oczywiście mało wspólnego z prawdą. Sam znam kilka osób tegoż wyznania, które mnie nigdy nie okłamały. Co oczywiście nie znaczy, że innych też nie okłamują.
    Jaki wniosek można wysnuć z powyższego?
    Ano taki, że naród daje się zwariować. Daje sobie wmawiać rzeczy, które są po prostu niemożliwe albo tak ogólnie sformułowane, iż stanowią obrazę same w sobie, więc przede wszystkim głoszący je powinien ponieść za to konsekwencje. Aliści kult jednostki wpajany przez katolicyzm owocuje miłością niezachwianą do kolejnych satrapów. O ludu niewolników! Ora et labora albo fora ze dwora!
    Przed 1956 rokiem była w szkołach religia. W mojej klasie nie uczęszczało na te lekcje dwoje uczniów. Pozostali uczniowie raczej nam zazdrościli ale ich rodzice wykazywali prawdziwą katolicką nienawiść. Między innymi ona sprawiła, iż zrezygnowałem już wtedy z wszelkiej religii. Z ideologii też, bo w wykonaniu fanatycznym niczym się od tej pierwszej nie różni.
    W przeciwieństwie do katolików szanuję wszystkich ludzi, nie tylko współwyznawców. Może z jednym wyjątkiem – fanatyków zbiorowości religijnych czy ideologicznych.
    Trochę katolików rozumiem – ten ich bóg zawiódł ich już tyle razy, tyle razy musieli wmawiać sobie, że to wszystko za ich czy też ich przodków przewiny, że stało się już obojętne, czy dalej grzeszą czy nie.
    Ale uznawać za autorytet moralny Polaków kogoś, kto oficjalnie popierał działania Adolfa w czasie II wojny światowej (chodzi cały czas o ogłoszenie bohaterem pracy katolickiej Piusa XII za uzyskanie wyłączności na opiekę duchową nad armią Adolfa) jest już nawet nie bezmyślnością ale chamstwem.
    Jak wykazuje historia, organizmy nie mogą rosnąć w nieskończoność. Dotyczy to zarówno dinozaurów, jak i Rzeszy i innych podobnych tworów.
    Pozdrawiam
    Qba
    PS (Pod Spodem)
    Słyszałem kiedyś powiedziane o ratlerkach: W małych psach tylko gówno i złość.

  25. Oczywiście chodziło mi o Kluzik Rostkowską.Przepraszam za Kalatę-zmęczony jestem pod koniec tygodnia.W niczym nie zmienia to istoty komentarza.To tylko twarze na pokaz.
    Jeśli chodzi o Kalatę mam podobny pogląd jak blogowicze-gdy na nią patrzę widzę wysokość mej emerytury.Żałosną!!!!
    Pozdrawiam

  26. http://tecumseh.salon24.pl/index.html – jakby kogoś interesowało to zadebiutowałem jako bloger.

  27. Patrząc na to wszystko, co sie w ostatnich dniach dzieje w naszej polityce, mam tylko nadzieję na jedno – że doczekam dni, kiedy dojdzie do „uroczystego pożegnania” Panów Kaczyńskich.Mam nadzieję ,ze jakoś za swoją obłudę, małość , kłamstwa, kolesiostwo bez precedensu,zawłaszczanie Państwa,wstyd jaki przynoszą Polsce, i w ogóle za wredny całokształt zostaną bezwzględnie rozliczeni.Mam nadzieję,ze po rozliczeniu znikną na śmietniku Historii, a razem z nimi ich sojusznicy – Lepper,Giertych,Gosiewski,etc,etc.Mam taż nadzieję,ze nie będę musiał długo czekać, bo takiego czegoś Nasz Kraj, bez uszczerbku już dlugo nie wytrzyma.Ich „fachowcy” powtykani w różne po prostu nieprawdopodobne na logikę miejsca, zaczną niszczyć dorobek tych tak przez nich opluwanych 17-tu lat, i cofniemy się w rozwoju nie o 17 ,ale o 70.Deubekizacja – owszem , ale przede wszystkim DEKACZYZACJA!!

  28. Passent przegapił pożegnanie Balcerowicza, jaka szkoda.

    Ale przyjrzyjmy się faktom, przypomnijmy te sprzed lat. Balcerowicz był przez lata najbardziej niepopularnym politykiem i oficjelem III RP. Dla jednych symbolem i twórcą jej klęski, dla innych stał na drodze do powodzenia na arenie publicznej i w życiu osobistym. Stał na drodze do dobrobytu narodu. Zarzucono mu poważne błędy i przestępstwa: od zbyt wysokich kosztów transformacji oraz schładzania gospodarki powodującego niepotrzebne bezrobocie i inne niesprawiedliwości, po zwykłe afery: spirytusowe i wywożenie z Polski waliz pełnych forsy przez obcych spekulantów. Albo choćby jego PZPR-owską przeszłość, nie było potrzeby szukać teczki na Balcerowicza w IPN. Nawet ten liberalizujący, ślizgający się prezydent Kwaśniewski przywołal go do porządku wetując, wśród populistycznej wrzawy od lewa do prawa, ustawę naprawiającą PIT.

    Ostatnio ośrodki badań opinii publicznej wskazują na pewien spadek nieufności do LB wśród jego rodaków, ciekawy to znak. Ale zła opinia jednak przeważa. Więc o co chodzi? Vox populi, vox dei.

  29. Do Boboli ;
    Nie mam w zwyczaju komentowac Twoich wpisów .Prosze jednak o dopełnienie cyt” na co wszyscy czekamy ” Kto czeka na wykreślenie ?,( Jakim sposobem na Miły Bóg ???!!!) podmiotu prawa międzynarodowego jakim była PRL.
    Taka myśl mogła powstać tylko w zamkniętym klasztorze ,gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz kontaktu ze światem zewnętrzym od chwili przekroczenia progu ..
    Przepraszam , w zasadzie sam odpowiedziałem sobie na niepotrzebnie zadane pytanie . Wszyscy – to Ty i kilku braciszków ?? trochę mało!!

  30. Bobola,zapomniałeś jeszcze o anulowaniu reformy rolnej
    i anulowaniu małżeństw zawartych wobec bezbożnej władzy

  31. Geralt,

    nie wątpiłeś w jeden wyrok oparty na zeznaniach SB-ków, bądź konsekwentny i nie podważaj drugiego wyroku opartego na tym samym. Jeśli akceptuje się daną linię orzekania to nie wypada zmieniać zdania w zależności od tego, czy przed sądem staje ktoś z naszych czy też może przebrzydły łże-liberał. Zmienność a’la metalowy kogucik na dachu targany zmiennym wiatrem jest dla janczarów IV RP kompromitująca.

  32. Bobola pisze: „Konieczne byloby takze uniewaznienie dekretow PKWN i powrot do stanu prawnego II RP jezeli chodzi o prawa wlasnosci oraz weryfikacje tytulow profesorskich i innych nominacji nadanych w okresie PRLu. Taka szeroko stosowana dekomunizacja oczyscilaby wreszcie atmosfere zycia publicznego na co wszyscy niecierpliwie czekamy.”

    Oczywiście pociągnęłoby to za sobą jeszcze dalsze skutki – takie, jak zdelegalizowanie wszystkich umów międzynarodowych podpisanych przez władze PRL, powrót do granic sprzed II wojny światowej, przesiedlenie ludności na wschód, zabranie ziemi rolnikom, wyburzenie osiedli mieszkaniowych powstałych na upaństwowionej ziemi i tak dalej, i tak dalej. Także III i IV RP byłyby nielegalne (z obecnym Prezydentem i Rządem na czele), ponieważ powstały w wyniku ciągłości prawnej Państwa Polskiego. Mam nadzieję, że oświeciłem Cię nieco.

    Jeśli jednak dalej rewolucyjny zapał góruje w Tobie nad rozsądkiem, to zacznij zawracać kijem Wisłę, żeby zweryfikować skuteczność swoich pomysłów.

  33. Do Bopier .
    Tez sie zastanawiam co po Kaczynskich ….
    I kto bedzie robil dekaczyzacje , a ta bedzie konieczna ….
    Moze po ekperymencie z socjalizmem w wersji wierzacych , polacy WRESZCIE wylecza sie z socjalizmu ??!!

  34. Wypowiedż Maliniaka Jarosława w sprawie zbieżności przyczynowej i skutkowej to na pewno nie była żadna „szczytowa hipokryzja”. Poprostu otwartym tekstem powiedziano telewidzom i czytelnikom gazet. Jesteście stadem baranów, którymi pogardzam i wobec których będę bezczelnie kłamał, bo takie są moje obyczaje. Pycha uderza do mózgu, ale w końcu elektorat przejrzy na oczy.
    PS. dla Agaty
    Urban też jest bezczelny, ale na coś takiego się nigdy nie zdobył. Mowił prawdę, że rząd się wyżywi.

  35. Szanowny Waldemarze;

    Nie moge odczytac dokladnie Twoich zapytan ze wzgledu na orginalna pisownie. W zamknietym klasztorze ojcow jezuitow, w ktorym przebywa Sw. Andrzej Bobola powstala mysl skopiowania procesow dekomunizacji jaki odbyly sie w IV Rzeszy Niemieckiej oraz Czechoslowacji w latach dziewiecdziesiatych badz tez siegniecia po wzory poznych lat czterdziestych dotyczace denazifikacji w okupowanych Niemczech oraz procesu rehabilitacji bylych folksdojczy oraz innych wspolpracownikow III Rzeszy w Polsce. Jak zapewne jestes w stanie to zauwazyc, istnieja pewne analogie miedzy obecna sytuacja w Polsce a poprzednimi zdarzeniami, o ktorych wspomnialem. III Rzesza byla rowniez podmiotem prawa miedzynarodowego co nie przeszkodzilo w jej rozliczeniu za szkody popelnione wobec sasiadow i wspolobywateli.

  36. Komentowanie wpisów Boboli to rozkosz.

    Boboli propozycja “szerokiej dekomunizacji”, która ma “oczyścić publiczną atmosferę” jest pierdnięciem, głośnym i śmierdzącym. Oczyszczenie “niecierpliwie oczekiwane przez wszystkich”? Skąd on to wie? “Weryfikacja tytułów profesorskich”? Według jakich kryteriów?

    Gdyby tak miało się stać, jak chcesz, Bobolo, to byłoby pierdnięcie na skalę światową. Na to rewolucyjno-solidaryzujący reżim sobie nie pozwoli. Aż tak durny nie jest. PRL zrównane z III Rzeszą, PZPR z NSDAP, UB/SB z SS/SD/Gestapo, obozy internowania z obozami koncentracyjnymi?! – to byłoby Wielkie Pierdnięcie. Myślisz, że tak wielu ludzi w Polsce ma wzdęcia jak Ty?

  37. Służby represyjne katofaszystowskiej IV RP wypełniają tylko zalecenia swoich politycznych mocodawców i bronią władzy faszystowskiej nomenklatury. Jeżeli nawet popełniają wykroczenia przeciwko panującemu teraz prawu to aby ukarać ich przedstawicieli należy udowodnić takie przekroczenie w każdym specyficznym przypadku. Nie wydaje mi się akceptowalnym pod względem prawnym aby stosować odpowiedzialność zbiorową w stosunku do wyselekcjonowanej grupy funkcjonariuszy czarnego reżimu. Prawidłową drogą byłoby uchwalenie ustawy uznającej PIS i wszystkie organy rządu IV RP za organizację przestępczą podobnie jak to miało miejsce ze strukturą państwową III Rzeszy Niemieckiej. Konieczne byłoby także unieważnienie ustaw PIS-u i powrót do stanu prawnego III RP. Jezeli chodzi o prawa własności oraz weryfikację tytułów profesorskich (za wyjątkiem PIS) powrót do PRL. Taka szeroko stosowana defaszyzacja oczyściłaby wreszcie atmosferę życia publicznego na co wszyscy niecierpliwie czekamy.
    PS
    Styl patrz Bobola.

  38. Przy okazji (braku-) pożegnania Balcerowicza wylazła po raz kolejny z Kaczyńskich ich małość (dosłownie i w przenośni) – nie lubię go, więc za nic w świecie nie podam mu ręki. Ciągle do nich nie dociera, że stali się przedstawicielami Państwa. Że powinni choć trochę wyjść ze swej roli zacietrzewionych, wojowniczych i obrażalskich działaczy partyjnych.
    Myślałem, że już się uodporniłem. Niestety nic z tego. Znów zabolało że nie jest tak, jak powinno/mogłoby być.

  39. A co do lustracji, to zgadzam się z którymś z przedmówców. Dla mnie to temat zastępczy. Czy to jest naprawdę tak cholernie ważne, czy ktoś 30 lat temu spotykał się z jakimś SB-kiem, żeby opowiedzieć mu co widział na wrogim Zachodzie podczas wyjazdu służbowego, albo opowiadał o nastrojach panujących na uczelni, co i tak SB wiedziała lepiej od niego? Ja mam to gdzieś.
    W podstawówce z wielkim zapałem śpiewałem Międzynarodówkę, hymn ZSRR czy inne wybitne dzieła. Byłem Zuchem i nosiłem czerwoną chustę.
    Zgoda, to trochę inny kaliber, ale pokazuje jedno. Błędy popełnianie dawno temu nie mogą rzutować na całe życie człowieka. Czy, jak u nas teraz, życie całego społeczeństwa.
    Ja od lat jestem przykładnym obywatelem, płacę podatki, kłaniam się sąsiadom, odpowiadam grzecznie Policjantowi jak o coś zapyta, chodzę na wybory i udzielam się społecznie. Czy powinienem teraz się do wszystkiego przyznać i poddać dobrowolnej karze internowania, lub przymusowego naturalizowania na członka PiS?
    Założę się, że ogromna większość ludzi na których znajdą się za chwilę jakieś teczki nic nigdy nikomu złego nie zrobiła. Ale jakiś historyk z IPN nie będzie miał skrupułów, żeby skutecznie uprzykrzyć im życie.
    A ci, którzy naprawdę popełniali te tzw „zbrodnie komunizmu” śmieją się teraz do rozpuku…

  40. No, naprawde, usmialam sie, Panie Danielu! Pan oczekiwal, ze Kaczynscy okaza klase? Ze zachowaja sie jak jacys dzentelmeni? Ze zrobia dobra mine do zlej gry? Ze maja jakies maniery?
    Jak to sie mowi? Don’t hold your breadth.

  41. Z bocznej trybuny.
    Czy Komisja d/s Teczek to jest to na co czeka cały świat , a czas płynie jak rzeka. Teczkowym Komisjom mówię stop !!!
    „Honor Polaka” to : jeżeli byłem teczkowym to żałuję a nstp. dobrowolnie zrzekam części emerytury lub renty na rzecz pokrzywdzonych.
    PS.
    Załóżmy więc Teczkowy Komitet Honorowych Obywateli Polskich. [Kto będzie pierwszy ?] Lista czeka , a horror teczkowy nadciąga.

  42. Wlasnie przeczytalem notke w GW o wszczeciu sledztwa w sprawie funkcjonariuszy SB, ktorzy rzekomo sfalszowali akta Małgorzaty Niezabitowskiej. Dla mnie jest godne podziwu, ze z jednej strony SB jest oglaszana organizacja przestepcza, ale z drugiej strony oficera SB bedzie sie scigac za dokonanie przestepstwa, jakim jest sfalszowanie akt. Innymi slowy, wymaga sie od zlodzieja, zeby kradl uczciwie. A jesli nie, to bedzie sie go scigac.
    Z tego wydaje sie wynikac, ze obecne wladze weszly w konflikt nie tylko z moralnoscia i przyzwoitoscia, ale takze z logika.

  43. Bobola pisze: „Konieczne byloby takze uniewaznienie dekretow PKWN i powrot do stanu prawnego II RP jezeli chodzi o prawa wlasnosci oraz weryfikacje tytulow profesorskich i innych nominacji nadanych w okresie PRLu.”

    Nie zapomnij prosze Bobola o maturach, swiadectwach ukonczenia szkoly podstawowej, tytulach sportowych, oraz receptach na pieczenie pączkow. A takze o aktach urodzenia i zgonu. Wszystko trzeba uniewaznic. Niecierpliwie na to czekamy.

  44. Waldemarze! Mylisz się (według mnie).
    Logika Boboli (że PRL była państwem nielegalnym więc nalezy pozbawić, zwolnić, zabrać,delegalizować) lezy u podstaw wszelkich praktyk „lustracji” „dekomunizaji” (jakby widział ktoś komunistę w Polsce po 1938 roku) „deubeizacji” i jest (albo bedzie niebawem) gorąco popierana przez 30 i 40 latków, to znaczy sporej częsci tej generacji, czasami zwykłych nieudaczników dla których Układ jest świetnym tłumaczeniem się ze swojej kariery, często ludzi o bardzo wybujałych ambicjach bez pokrycia w wiedzy adekwatnego do tych ambicji. To nie jest kilka ludzi. To jest masa i to bardzo grozna. Prawdopodobnie do nich należałoby zaliczyć również sporo młodych księży (30-40 lat).

  45. Szanowny(a) Bobolo.
    Należałoby jeszcze oddać Szczecin itd. oraz ” jedna bombka atomowa …..”.
    Poza tym, tuż przed „komunizacją” Polski byliśmy zdaje się podbici. I może do tego należałoby powrócić. P. Pasenta przepraszam za ten głupi wpis.

  46. AFORYZMY_OPINIE Edwarda Jokela
    (pisane 40 lat temu)

    – Długoletnie badania wykazały niezbicie, że nasz kod genetyczny sięga DNA

    -Najczęściej zbytni impet kończy się całkowitym impasem.

    -Nawet kompromitować trzeba się umieć na odpowiednim poziomie.

    -Nie jest ryzykiem podcinanie gałęzi, na której się siedzi, jeśli z góry upatrzyliśmy sobie wyższą.

    -Z polityką bywa często jak z meczami piłkarskimi: naiwnych kibiców podnieca walka, podczas gdy ostateczny wynik został już wcześniej uzgodniony na najwyższym szczeblu.

    -Socjologia – bodaj jedyna nauka powstała oddolnie, która służy górze.

    -Polska krajem ludzi kształcących się. Dziś o pomówienie o magisterium nie obrazi się
    już tylko aptekarz.

    -Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, w którym prasa powstała z inicjatywy rządu dążącego do reform. Może dlatego redaktorzy naczelni gazet wciąż oczekują nowych dyspozycji.

    -Człowiek usunięty ze stanowiska zawsze cieszy się większym poważaniem niż ten ,który je zajmuje. Nikt mu już nie zazdrości.

    -Jest tak pokazowym patriotą, że nawet drzwi wejściowe jego mieszkania skrzypiały pierwszy takt hymnu narodowego.

    -Największym sukcesem mężczyzny jest utrzymać kobietę za państwowe pieniądze.

    -Nawet ludzie zajmujący się na co dzień problematyką międzynarodową mogą mieć zawężone horyzonty.

    -Należę do tej części opozycji, która nazywa się prawda i sprawiedliwość.

    cdn.
    wybrała Halszka
    Pozdrowienia

  47. Uderz w stol a nozyce sie odezwa. Nie zdawalem sobie sprawy w jak powaznym stopniu czytelnikami i blogerami Polityki sa osoby o ubecko-komunistycznej przeszlosci zwiazani emocjonalnie, finansowo i historycznie z czerwonym rezimem PRLu. Wydawaloby sie ze stu osiemdziesiecio stopniowy obrot orientacji politycznej redakcji przyciagnie raczej zwolennikow swietosci wlasnosci prywatnej, wolnej inicjatywy i innych blogoslawienstw ustroju kapitalistycznego. Ale nie, jak sie okazuje PRL byla rajem sprawiedliwosci spolecznej, wzorcem praworzadnosci i ostoja wolnosci osobistej. Coz, biedny oderwany od swiata swieckiego anachoreta moze wiedziec o realiach zycia w socjalistycznym raju!
    Telegraficzny Obserwer jak zwykle w pojmuje co pisze w skrocie zgola telegraficznym. Antybobola zas plagiatuje moj tekst zmieniajac tylko stosowne rzeczowniki. Dziekuje, plagiat jest najwyzsza forma komplementu. Moze byloby jednak lepiej zastanowic sie czy analogie, o ktorych wspomnialem sa rzeczywiscie tak odlegle. I czy istotnie nie nalezaloby zastosowac sie do zasad Ewangelii mowiacej „Reke karaj, nie slepy miecz”.

  48. barni70 -14,05 -Podziwiam twoją determinację w poszukiwaniu w dawnych felietonach D. Passenta śladów obrony Gwiazdy, Walentynowicz i Wyszkowskiego. Tego, to nawet Mrożek by nie wymyślił. Może w takim razie wyjawisz nam, który z obecnych tuzów prasy ze strony przeciwnej p. Danielowi bronił ich z ogniem i zaangażowaniem (choć – na szczęście bez skutku) przed wrogimi siłami?
    Bodaj dwa miesiące temu czytałam obszerny wywiad, którego Gwiazda udzielił któremuś z tygodników – nie pomnę tytułu, ani pytającego. Takich mętnych i bezsensownych truizmów długo trzebaby szukać, a już napewno nikt przytomny by tego nie wymyślił. Nie mam pojęcia skąd ta legenda o wielkości i ważności wyż.wym. postaci [chyba tylko na złość Wałęsie].
    Zastanawiałam się kiedyś i próbowałam sobie wyobrazić… jakie role mogliby pełnić i jakie stanowiska piastować ci giganci woli, czynu, intelektu… Do dziś nie mam pomysłu. Oprócz pretensji, że nie są dostatecznie honorowani nie mają niczego do zaoferowania ze swej strony.
    Mam wrażenie, że i bracia są tego samego zdania, bo odznaczywszy ich orderami nie zaproponowali wysokich stanowisk. Czyżby wciąż prześladowania?
    barni – daj sobie spokój… i panu Danielowi też. Po co łamać krzesła?
    Propozycja Boboli jest urzekająca w swej prostocie – całkiem jak zapowiedż deesbekizacji. Ja byłabym za, gdyby najpierw stworzono odpowiednie podstawy prawne tej operacji, następnie sprawnie ją przeprowadzono – coś tak, jak wprowadzenie stanu wojennego.
    Ale jestem pewna, że oprócz wielkiego hałasu i bałaganu oraz paru śmierci cywilnych i pomniejszych guzów na rozpalonych łbach – będzie jak zwykle.
    ;
    I tylko czekam, kiedy obecna ekipa odejdzie w pustkę i niebyt, jak to prognozował Lem… Pocieszające jest tylko to, że za kilka lat nikt nie będzie chciał o nich pamiętać.
    ;
    I Balcerowicz na Prezydenta!

  49. TesTeq;
    Przepraszam, ze nie zauwazylem Twojej wypowiedzi i dziekuje za kulturalnie zwrocona uwage. Oczywiscie w wypadku pelnej dekomunizacji nastapilyby pewne przesuniecia wlasnosciowe. Co do innych aspektow zagadnienia w formie umow miedzynarodowych itd nie ma sie czego obawiac. Jak wspomnialem doskonalsze i radykalniejsze od proponowanych przez PiS formy dekomunizacji/denazifikacji byly juz przeprowadzone w Niemczech, Czechoslowacji i niektorych krajach balkanskich bez specjalnych kataklizmow miedzynarodowych i wedrowek ludow. Wystarczy skorzystac ze sprawdzonych wzorow.

  50. Daloby sie udowodnic ze PZPR byla organizacja przestepcza, nawet na podstawie konstytucji PRLu. No i co z tego? Minelo 17 lat ktore, odwaze sie ocenic jako jeden z najbardziej pomyslnych okresow w calej historii Polski. Komunisci/postkomunisci, jak ich zwal, odkupili swoje winy poniewaz: 1) mieli wyobraznie i odwage zeby usiasc do okraglegu stolu, 2) sztandar PZPR wyprowadzili (to mi wystarczy), 3) wlaczyli sie do zycia politycznego i respektowali reguly demokracji i nasza mloda demokracje umocnili, 4) doprowadzili Polske do NATO i UE. Proponuje calkowita amnestia przestepstw motywowanych politycznie w okresie PRL. Gruba kreska. Trzeba zamknac ten rozdzial.

  51. Coraz blizszy jestem decyzji zrezygnowania z tego blogu. Dlaczego ?
    1 . Ze wzgledu na zly stan zdrowia
    2 . Z powodow osobistych
    3 . Oddelegowano mnie do pelnienia innych odpowiedzialnych obowiazkow
    4 . Z przyczyn obiektywnych
    – Do wyboru.

  52. A mnie śmieszy jedna rzecz. Teraz nagle wszyscy oburzają się, że dochodzi do handlu Skrzypek za miejsca w KRRiTV + zmiany w budżecie, a przecież jak Balcerowicz zostawał prezesem NBP, też było głośno o tym, że to deal UW z AWS, prezesura za budżet. Oczywiście Balcerowicz miał właściwe kwalifikacje, w przeciwieństwie do Skrzypka, ale bawi mnie, gdy te same osoby, które wtedy zawarły porozumienie, teraz święcie się oburzają, że jak można…

  53. Chce mi sie wyc !!!

  54. Telegrafic Observer, Narciarz2, InDorr i inni:

    Myślę, że aby światła myśl Boboli została zrealizowana zgodnie z pomysłami jego[czy jej – kto to zacz Bobola – nie wiem!] i brata w rozumie, Kononowicza – białostockiego mędrca i prawodawcy a także z groźbami guru Weszpolaków, W. Wierzejewskiego, należy doprowadzić do delegalizacji wszystkiego i wszystkich. Totalnie od atomu wodoru do Kasprowego Wierchu. Wszak najlepiej buduje się na gruzach.
    Najpierw jednak powinno się unieważnić urodzenia/narodziny WSZYSTKICH CHĘTNYCH z lat 1944 – 1989. Dlaczego bobolina/bobolowa de-cośtam ma być przymusowa? Niech tylko chętne – więc lepsze – więc szlachetniejsze we własnym mniemaniu jednostki na sobie tego doświadczą.
    Bobolidów – wymyślających fakty [zmyślenia faktami nie są, ale co to dla Boboli – jego/jej logika nie boli…] istnienia IV Rzeszy, bobolasów – lustrujących dookoła jak pijany Jasio z majchrem na zabawie strażackiej w remizie, bobolków – jednym pociągnięciem długopisu likwidujących profesorów [no bo i po co im ludzie wykształceni a `niewierni`?] należy podać na ich własne życzenie de-ubeko-komucho-konfidentozacji.
    Należy również rozważyć, czy nie wyburzyć całej infrastruktury mieszkaniowo-przemysłowo-łącznościowo-drogowej poczętej nieprawnie i zbrodniczow okresie PRL Dotyczyć to powinno TAKŻE inwestycji o charakterze sakralnym.
    Co zdyplomami przedszkoli?
    Co ze świadectwami szkolnymi, dyplomami uczelni?
    Co z igresami biskupów?
    Masa pracy państwowotwórczej przed bobolasami!
    Na mojej ulicy przebywał w ostatnich latach bliski duchowy krewniak Boboli, widzący we wszystkich konfidentów Gestapo, Stasi, KGB, Mosadu, Securitate, ale kiedy zaczał głosić, że wszytko jest zmową księży, masonów, Żydów i kosmitów…zniknął. Dostał katedrę profesorską… w Tworkach.
    Ma rację Indoor, kiedy pisze, że `bobolodopodobni` [ to moje nadużycie słowne] jest to masa groźna, kiedy sugeruje, że jest sterowana. Dodałbym, że jest to masa coraz liczniejsza… Kiedyś cham, prostak, dureń wstydził się własnego prostactwa, nieokrzesania, niewiedzy. Teraz oczekuje, że wstydzić się będą `łże-elity, wykształciuchy, profesury`.Wiedza czasami doskwiera. Niewiedza jest na ogół przyjemna, bo ni boli [zwłaszcza Boboli].
    InDorze…Znałem osobiście DWÓCH żywych komunistów: 1. Władysław Broniewski, który na spotkaniu w moim liceum oświadczył – `jestem bezpartyjnym komunistą`, a potem raczej nieładnie wyrażał się o komuniźmie [lata pięćdziesiąte!!! Miał jednak taką pozycję i taki charakter, że…], 2. pewien naukowiec z Olsztyna [nazwiska celowo nie podaję], w którego pogrzebie brali udział dobrowolnie miejscowi biskupi i tłumy olsztynian. To jednak raczej dawne dzieje.
    Bobolęta widzą komucha w każdym, kto się z ich `myśleniem` nie zgadza. Dla nas – `komunista` to rara avis, dla nich – groźny olbrzymi nawis .

  55. Di InDoora :
    Masz rację , populacja oczekujących na „likwidację ” PRL może być rzeczywiście duża , szczególnie w populacji niedoświadczonych dorosłym życiem przed np. 1980 r.,moze byc też 1990 .
    Do Boboli :
    1. Twoja IV Rzesza Niemiecka postanowiła , iż oficerowie Bezpieczeństwa NRD ,dostali emerytury na zasadach obowiązujących Oficerów BND.
    2. Twoja tendencja do identyfikwania III RZESZY i PRL na tej samej klawiaturze , nie poddaje się ocenie w żadnej skali .

  56. Przecież Bobola specjalnie to pisze, żeby Was sprowokować.

  57. Wracam na chwile ,bo bardzo ciekawe jest co O.R. z Torunia mowi teraz o Panach Braciach „w temacie ” ustawy deubekizacyjnej (jezyk mozna sobie polamac i nie tylko )

  58. InDoor pisze: „czasami zwykłych nieudaczników dla których Układ jest świetnym tłumaczeniem się ze swojej kariery, często ludzi o bardzo wybujałych ambicjach bez pokrycia w wiedzy adekwatnego do tych ambicji. To nie jest kilka ludzi. To jest masa i to bardzo grozna.”

    Wiele narodów potrafi wskazać takim ludziom ich miejsce w społeczeństwie. Czyżby u nas tym miejscem była polityka?

    W dużej mierze takie postawy są wynikiem realizowanego na siłę w PRLu awansu społecznego mas pracujących miast i wsi, co spowodowało oderwanie ludzkich ambicji od możliwości uczciwej ich realizacji.

  59. Jeśli ceną za targi ministra MEN o podwyżki dla nauczycieli jest dyletant na tak odpowiedzialnym stanowisku jak szef NBP, to ja za nie dziękuję.Pewnie jako nauczyciel dyplomowany z 32-letnim stażem pracy dostanę kilkadziesiąt złotych. a jest to skórka za wyprawkę.Bardziej na sercu leży mi stabilny system bankowy niż „resztki z pańskiego stołu” i LPR w rządzie.

  60. Babola,

    bądź łaskaw wskazać, w jaki sposób w ramach denazyfikacji i w wyniku uznania SS za organizację przestępczą RFN obniżyła emerytury ss-manów do kwoty minimalnej. Mówisz o wzorach – proszę o szczegóły.

    Bardzo mnie zapowiedź obniżania emerytur cieszy. Mam nadzieję , że zaproponowane rozwiązanie prawne będzie skuteczne i zgodne z polskim systemem prawnym. W kolejce czekają: górnicy, służby mundurowe IV RP, 30-letni rencisći …

  61. Rychu!
    Napisałeś słusznie! Bardzo mi się podoba twój sposób argumentowania. Jakbym słyszał mojego ojca prawnika. Problem jest większy, niż interpretacja prawa. W Naszej Ojczyźnie od upadku Ruchu Egzekucyjnego (XVIw.) nie było takiej sytuacji żeby Prawo miało szansę na dominowanie w rozwiązywaniu sporów między obywatelami… może w niektórych sytuacjach w 20-30 letnich okresach stabilizacji między kolejnymi „zrywami”…
    Dlatego różnej maści demagodzy mogą zdezorientowanej publiczności opowiadać bajki o żelaznym wilku i liczyć na poparcie. Tylko w atmosferze nagonki ludzie bez planu i pojęcia mogą uchodzić za zbawców Narodu.
    Rzeczpospolita Obojga Kaczyńskich nie ma nic wspólnego z kulturą prawną, ani jakąkolwiek inną, jako że programowo wykształcenie i kultura ograniczają arsenał dostępnych środków w walce nie tyle z przeszłym Układem, ale z umiarkowanymi politykami antykomunistycznej opozycji lat 80tych, którzy pokój społeczny wymarzony przez Jana Pawła 2 uczynili rzeczywistością w negocjacjach z umiarkowanymi politykami drugiej strony.
    Silna pozycja obecnego rządu wynika ze zniecierpliwienia ludzi pamiętających Komunę, bo nie poprawia się wszystko tak szybko jak oni by chcieli a lata lecą, oraz młodych, gniewnych w krótkich spodenkach, którzy nic nie pamiętają ale są bardzo głodni swojego miejsca w historii.
    Na szczęście mamy gwarantowana demokracje, która sama nie załatwi problemu – trzeba o nią zadbać…
    A tu niespodzianka, kolejny zręczny, trzeba przyznać, ruch w kierunku eliminowania potencjalnych konkurentów. Silny Kościół w Polsce musiał iść pod nóż zaraz po Mumiach Solidarności. Jana Pawła już nie ma, to nie będzie się miał kto kłócić. Ratzinger dal się oszukać. Zlustrowani Biskupi będą bali się odezwać. Zamach stanu jak się patrzy!
    Ciekawe jaki będzie następny krok. Wygląda na to, ze na ultraortodoksyjnej drodze do raju musimy tymczasem przejść przez piekło Rydzyka i czyściec Kaczyńskich.
    Neodulszczyzna rożni się od pierwowzoru perfekcja technologiczna, zasobami finansowymi oraz pomocą usłużnych konfidentów, którzy teraz donoszą na tych, którzy nie mogą udowodnić, ze nie donosili.
    IPN to jak rosyjska ruletka.
    Zwróćcie tez, proszę, uwagę na różnice w wystroju i stopniu skomplikowania stron internetowych poszczególnych ugrupowań… Nawet Skinner by się nie powstydził stopnia skomplikowania i złożoności propagandowej kosztownych witryn PiSu.
    Co z tego ze jest to mieszanina niedopowiedzeń i półprawdy?!
    Jak można przebić się przez frustrację masy ludzi niezadowolonych z obecnej sytuacji, żeby móc im wytłumaczyć cokolwiek… kiedy sprawna machina demagogii i propagandy nie ma po drugiej stronie godnego przeciwnika.
    Lewica i ugrupowania koalicyjne lat 90tych, po wprowadzeniu po stworzeniu podstaw stabilnej władzy w Polsce (EU, NATO etc.) popełniła samobójstwo nadmiarem skandali i przestała istnieć na jakiś czas.
    Charyzmę Hierarchii Kościoła i Solidarności diabli wzięli a raczej porzucili na pastwę rozwydrzonych przechrztów, jak u Fredry bardziej niż w „Nie Boskiej”, prowadzonych na upatrzone ofiary przez hałaśliwego Cześnika i jego brata Rejenta Milczka…
    Potrzebny nam naprawdę kolejny cud nad Wisłą!
    Wojtyło wróć!

  62. No juz dobrze, dobrze, alez sie pan zezloscil…. Na pocieszenie, powiem, ze Walesa, rozumie Takich jak Pan – Zezloszczonych. Slabej mocy to pocieszenie, ale zawsze cos..

  63. Pomysl trolla boboli, zeby uniewaznic PRL razem z jej prawem, tytulami naukowymi, aktami zgonu, wyrokami sadowymi i tytulami wlasnosci – kapitalny! Nalezy nie mieszkajac wprowadzic go w zycie.

    Dla mnie ma tylko jedna drobna wade: mam mieszkanie wlasnosciowe w przedwojennym budownictwie w Gdansku. Jak uniewaznimy PRL, to ono juz nie bedzie moje, nieprawdaz? Bede je musiala oddac jego poprzednim niemieckim wlascicielom.

    Ale czego sie nie robi dla slusznej sprawy zatarcia sladow po nieslusznej przeszlosci i w imie jedynie slusznej przyszlosci.

  64. Panie Ambasadorze Passent!
    Proponuje odstosunkowannie sie od P. Skrzypka.
    Jezeli mnie pamiec nie myli Panskie wyksztalcenioe dyplomatyczne, jak rownierz doswiadczenie pnrzd obieciem posady ambasadora, bylo stosunku do P. Skrzypka jak 1 : 10 i ponoc byl Pan wybitnym ambasadorem- nie mnie oceniac. Ale Pan i paru panskich satelitow tego nie widzi. Wy zawsze na nie! A moze cos konstruktywnego zaproponujecie. Jestescie takimi pesymistami, ze normalni zaczynaja dostawac s….ki. Pan jako wyksztalcony w USA powinien wiedziec o podstawowej zasadzie- badz optymista, usmieczaj sie a wszystkie nieszczescia cie omina. Nie przestanie przemawiac przez was STRACH.

  65. Gdyby żył Bursa, może pisałby tak:

    Pracownik SB

    Pracownik SB fałszuje teczki
    Od 10 do 13.20
    o 11.10 uwiera go pęcherz
    wychodzi
    rozpina rozporek
    zapina rozporek
    Wraca chrząka
    i apiat
    fałszuje teczki

  66. Marszałek Borusewicz to jedna z niewielu rozsądnych postaci w PiS. Pytanie więc dlaczego jest w PiS. Ja tego nie rozumiem, zresztą wydaje mi się, że on ze swoim rozsądkiem, kulturą, klasą w ogóle do polityki polskiej nie pasuje. A zaimponowało mi jeśli bronił Michnika, zawsze podoba mi się, gdfy ktoś broni aktualnego przeciwnika przed niesprawiedliwymi i chamskimi atakami. Kiedyś w tak radio Zet zachowali się i Jarosław Kaczyński i Ludwik Dorn, gdy bronili i Frasyniuka i Bujaka przed niesprawiedliwymi jakimiś oskarżeniami, które wysuwał między innymi Roman Wielki. No, ale to było przed wyborami.Teraz by już pewnie tego nie potrafili.

  67. Szczyt próżności posądzać mnie o plagiat zwłaszcza przy takim podpisie:”anty bobola”. Zamiar był taki „pomyśl” jak widać spalił na panewce.
    Cyt. „Oczywiście w wypadku pełnej dekomunizacji nastąpiłyby pewne przesunięcia własnościowe…”. Przesuniecia własnościowe to cała historia chrzescijaństwa prawie 2000 lat, rewolucja w Rosji,II Wojna Światowa! Skutki tych przesunięć trwają do dziś. Byłem małym chłopcem widziałem u kolegi piękne szafki jak by nie z tej bajki. Skoro zwróciły moją uwagę to musiały być piękne bo wtedy oprócz dziewczyn nic nie widziałem. Te szafki to „przesunięcie wlasnościowe” od Żydków jak wyraził się właściciel. Dziwne ale do dzisiaj się po nie nie zgłosili. Kiedy piewca kapitalizmu mówi o przesunieciach własnościowych (własność pryw.) to ciarki po plecach. Jeżeli mozna coś dekom. lub denaz. „bez specjalnych kataklizmów” to jak wygladają zwykłe kataklizmy i zwyłe wędrówki ludów? „Wystarczy skorzystać ze sprawdzonych wzorow”- na Zamojszczyżnie byly sprawdzane, to w Polsce, w bylej Jugoslawii ostatnio. Co jo godom co jo godom pewnie jestem komunista.

  68. Mariusu21!
    Jestem chętny zaproponować Ci coś konstruktywnego. Proponuję Jacka Kurskiego na Ministra Spraw Zagranicznych, Renatę Beger na Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Wojciecha Wierzejskiego na Ministra Kultury, a nowym Premierem powinna zostać Danuta Hojarska.

  69. Wypada zwrócić uwagę na nieświadomy udział wielu osób w polskim piekiełku.Np wizytujący program Tomasza Lisa świerzolustrowani trafiają do programu,w którym rozmowa jest w zasadzie pretekstem do przedstawienia ile mają za uszami.Prowadzący pokazuje pozytywne nastawienie,ale być może wypiera negatywne i powoduje (się) paranoidalna sytuacja,w której jakby wisi cały czas jedno pytanie (np donosiła-nie donosiła?) i wypierane skupia się na osobie świadomej tego pytania,ale nie mogącej reagować wobec chcącego być w pożądku prowadzącego.Wobec tej sytuacji trudno wyrobić sobie opinie o osobie -choć wypada ona na pewno nie najlepiej. Jest to oczywiście zaledwie odległy cień syndromu Jagielskiego-Wojewódzkiego (gdzie u pierwszego bywali niemal sami impotenci,a u drugiego homoseksualiści) gdyż nie dotyczy projekcji,niemniej jednak na tyle ciekawy,że wart opisania z uwagi na bliźniacze zjawiska dotyczące premiera i PIS,gdzie projekcja może i ma siłę owego syndromu miażdżąc wszystko co nie jest PISem?

    PS Czy nie mamy do czynienia z jakimiś zbiorowymi zjawiskami psychozopodobnymi (gdzie najnormalniejsi ulegają różnym „magnetyzmom”)?Czy nie należałoby określić sytuacji w kraju choćby jako wszechobecnej promocji projekcji i rozmaitej bezrefleksyjności?Czy małe wachania przytomności przy ogólnej atmosferze psychozy nie umykają naszej uwadze?Czy zatem poprzeczka trzeźwości umysłu nie jest masowo obniżona?Czy czasami nie zbliżamy się trochę poziomem zaburzeń psychicznych do najbardziej paranoidalnego kraju – Rosji Putina?

  70. Który to już raz Bernard wkleja ten wymiotny tekścik niby-Bursy?
    I na którym to już kolejnym blogu?
    Chyba opuściła go tfurcza wena… I bardzo dobrze!

  71. Bobola prowokuje, to jasne, ale czy naganne. Lecz jakie jest sedno postulowanej przez niego dokopanizacji, pardon, dekomunizacji. Cha, odpowiedź już mamy … “nastąpiłyby pewne przesunięcia własnościowe”. Podoba mi się. Wielce to telegraficzne, cztery słowa, które wyjaśniają wszystko.

    Zaś nagonka na premiera, zainicjowana przez Gospodarza Blogu, że uśmieszek do kamery, że szczytowa hipokryzja, że bezczelna pogarda i kłamstwo … toż to kolejna fala biadolenia. Przecież taka jest polityka. Wyborcy, którzy głosowali na Leppera, a potem przenieśli swoje poparcie na Lecha K. i na cały PiS, liczą na przesunięcia własnościowe, dochodowe i inne materialne. Ich “bezczelność” premiera nie wzrusza. Wzruszy ich dopiera, gdy zrozumieją, że przesunięć nie będzie. Kiedy to nastąpi? Bo transformacja była czasem przesunięć. Dzisaj są ludzie, którzy chcieliby jeszcze raz zagrać w tę ruletkę. Nie można się im dziwić.

    Czyli nie wytykałbym formy wystąpień premiera, zjechałbym treść, program tej całej narodowej odnowy. A także podoba mi się żal, że Polska nie “wskazuje ludziom ich miejsca w społeczeństwi” (TesTeq, 2007-01-13 o godz. 13:03). Ludziom o wybujałych ambicjach. Ale co jest złego w wybujałych ambicjach? Niech się one zcierają z materią życia, niech ona uciera ambitne nosy, niech okaże się czy ambicje miały pokrycie. Wydaje mi się, że Polska nadal jest tyglem. Nie ma stabilizacji, tzw. normalności, dopóki jest dystans do pokonania. I nie polega on tylko na różnicy dochodów. Idzie o ustalenie reguł, poslich reguł, m.in. ustalania czyje ambicje są bez pokrycia. Bo wybujałe ambicje są oznaką zdrowia, to jest ten duch witalny Bergsona, bez tego naród się nie wybije.

  72. Disapora jest czujma! (Albo – nie)

    No to mamy koktajl wieloowocowy – prawda?

    Architekci ktorzy to bagno w Polsce po 1945 roku zmontowali i ich
    spadkobiercy nawoluja dzisiaj do wyrozumialosci i przestania
    polowania na czarownice. Najprosciej jest norobic balagan kultu-
    rowy, wprowadzic obce narodowi obyczaje, i rozdzierac szaty, ze
    mialo byc inaczej, mowiac, ze narod jest bez kultury. Ta ktora
    miala byc nowoczesna i postepowa sie nie przyjela, bo byla nam
    Polakom i nie tylko obca, nie majaca nic wspolnego z domem
    dziakow i pradzadkow.

    Obysmy tylko nie zapomnieli, kto nam ten koktajl po 1945
    stworzyl, rozlewajac go do szklanek na beczce z prochem.

    To co sie dzisiaj dzieje, jest spuscizna, spadkiem pozostawionym
    przez ludzi, ktorzy uwazaja, ze im wszystko wolno, bo to nie
    jest i ch. Dla nich wazne jest tylko to co jest ich – reszta
    jest podmiotem do pracy.

    F.S. Von/od Diasporski

  73. Po pierwsze zgadzam się z tym co wcześniej napisał tu Lucjan.Też mam dość tego ciągłego oglądania się wstecz.Zostawmy to wreszcie historykom (UWAGA-nie mylić z „historykami z IPN” bo to jakby osobna kategoria).
    Po drugie-przydupas Kaczyńskiego Leszka na miejsce Balcerowicza? Trochę się boję o moje złotówki-może czas nabrać kredytów i zamienić je szybko na euro czy inne dolary,po czym przenieść (je i się) np. do Szwajcarii.
    Jak dla mnie – gdyby Jarek Kaczyński miał jaja to powiedziałby „Balcerowicz musi zostać”. A jeśli przez rok PiS nie był w stanie znależć lepszego kandydata niż niejaki Skrzypek to świadczy to tylko o słabości kadrowej partii braci K.
    Po trzecie-pożegnanie „z klasą” L. Balcerowicza ??? To nie w stylu Kaczorów.Zresztą czy oni mają w ogóle jakiś styl?
    Po czwarte-sprawa abp. Wielgusa.Ja jestem niewierzący więc generalnie wisi cała ta hucpa. Niemniej jednak współczuję tym naprawdę wierzącym katolikom- bo cóż te owieczki winne że na ich czele stają takie „orły” ?
    Po piąte-jakoś nie umiem sobie wyobrazić co będzie (i kiedy) po rządach braci. Będzie już normalnie czy dopuścijmy do władzy jeszcze wiekszych…(tu wpisz dowolne określenie) niż Leszek,Jarek,Romek,Andrzej itp.

  74. Drodzy Oponenci;

    Ilez ironii i emocji po tym jak przypomnialem Wam tylko bibilijna zasade „Reke karaj nie slepy miecz”. Widze, ze byli prominenci komunistycznego rezimu i ich oddani palkarze wysiedli z czerwonego tramwaju na przystanku gruba gotowka (parafrazujac znane powiedzenie Marszalka Pilsudskiego). Jest zatem czego bronic. Podziwiam tez jak wielkie jest wyksztalcone, jak sie domyslam w PRLu, zrozumienie prawa i sprawiedliwosci dziejowej. Tak, w tym nieodzalowanym raju dyktatury proletariatu nikt nigdy nie slyszal o zadekretowanych konfiskatach wlasnosci prywatnej, zakazach pracy w swoim zawodzie, skierowaniach na roboty przymusowe, sadach doraznych czy cichych likwidacjach wrogow ludu. Ze nie wspomniec o odsylaniu wlasnych a niewygodnych obywateli do likwidacji w Kraju Proletariackiej Szczesliwosci gdzie Wielki Stalin nauczal wszystkich , ze nie ma wolnosci (i zycia) dla wrogow wolnosci. Czas moze abyscie zazyli wlasnego lekarstwa!
    Drogie Ostoje Prawa, jestem przekonany, ze nic nie grozi uzyskanym przez Was w ciezkim trudzie swiadectwom szkoly podstawowej (jak wiadomo „nie matura lecz chec szczera…”) a moze nawet jakims wyzszym stopniom edukacji. SLD, PO i Gazeta Wyborcza nigdy nie pozwoli na to aby kwiat polskiej neo- inteligencji zostal tak nieslusznie pokrzywdzony. Zas zasada swietosci wlasnosci prywatnej na pewno obroni wasze dobra materialne. Mysle tylko, ze stara zasada prawna mowiaca, ze nikt nie moze przekazac komus innemu wiekszych praw do majatku niz te ktore on sam posiada powinna byc stosowana konsekwentnie. Stad bezprawna konfiskata majatkow rolnych czy lasow dokonana na mocy dekretu PKWN nie spowodowala przeniesienia prawa wlasnosci na osoby w ten sposob, czyims kosztem obdarowane. Ten problem , jak i problem innych konfiskat majatkowych powinien byc zalatwiony przez rzad RP. Jesli nie przez zwrot to przynajmniej adekwatne do obecnej wartosci obiektu odszkodowanie. Co do emerytur pracownikow aparatu komunistycznej represji i wojska to intencja mojego wpisu byla raczej obrona praw osob tym zainteresowanych. Nie wydaje mi sie by mozna bylo dokonac takiej operacji ( jak sie wydaje planowanej przez PiS) bez ustawy uznajacej PZPR za organizacje zbrodnicza. Ale praktyka PRL uczy nas slusznosci prawdy wypowiedzianej swego czasu przez Wiekiego Wodza Narodu Niemieckiego : „Wszystko mozna, jesli sie tylko chce”.

  75. Torlin!
    Lepiej cos niz nic. A myslalem ze masz tworczy rozum. Moze miales, ale go zgubiles po drodze. Myslalem ze Ty stary przyjaciel wyjasnisz mi podstawy karjery dyplomatycznej D.P. ale ty masz zawsze oryginalne pomysly. Najpierw triumwirat B. K. O. a teraz podobne bzdety. I jak ty sam siebie traktujesz. Co za powiazania miales w przeszlosci, ze ciagle przmawia przez Ciebie STRACH.

  76. Zazdrościł szewc proboszczowi, że został dziekanem.Pisał Melchior Wańkowicz o polskim piekle i tzw jak ujął”bez interesownej zawiści”.W Polsce ludzi djabli biorą,na widok kogoś zdolniejszego i operatywniejszego, który co nie daj Boże ,czegoś się dorobił.Kaczyńscy moim zdaniem ,sami frustraci,są reprezentantami tych ,którym się nie udało lub prostu im się nie chciało.Dlatego Kaczyńscy otaczają sie podobnymi do siebie, mało zdolnymi ,bo takimi łatwo rządzić .Przykła? Pan Marcinkiewicz.To co napisał w swoim blogu o prof.Leszku Balcerowiczu jest żałosne /moim zdanie nie prawdziwe bo to nie jest język Leszka Balcerowicza/ Tu trzeba przywołać powiedenie p. Włodzimierza Cimoszewicza,Ze jak /zdolniejszego / nie można ugryżć to przynajmniej trzeba go obsikać.

  77. Halszka,
    najlepszy wpis, jaki sie pojawił od… do dawna 🙂

  78. Bernard,
    może zapnij ten rozporek i rączki na kołderkę.

  79. Bernard pisze:

    …o 11.10 uwiera go pęcherz
    wychodzi
    rozpina rozporek
    zapina rozporek
    Wraca chrząka
    i apiat
    fałszuje teczki

    To jak nie chce mojej teczki bo Pracownik SB nie umyl rak i zadnemu IPNowcowi tez reki nie podam, i …. teraz rozumje dokladniej motywy tez innych oteczkowanych.

  80. Drogi Torlinie:
    Za sam pomysł takiej Rady Ministrów powinno się rozzstrzelać, potem powiesić, a następnie mianować ambasadorem na Białorusi!!! Przecież Marius21 gotów to wziąć na serio, a przy jego ZNAJOMOŚCIACH…!!!

  81. Targi polityczne były, są i będą. Na tym ta cała zabawa polega. Wszyscy są teraz zadowoleni: Lech Aleksander, bo przepchnął swojego kandydata; Skrzypek, bo mimo wszystko został przepchnięty; LPR, bo może trąbić tu i ówdzie o swoim sukcesie; nauczyciele, bo dostaną pare groszy więcej. Niestety zawsze pozostaje ten niesmak, bo wszystko to można by było załatwić inaczej. Bez, jak to pan określił, hipokryzji.

    Co do artykułu Macieja Rybińskiego, moje zdanie szeroko opisałem na moim blogu. Zapraszam

  82. Do czterech punktow wczesniej moglbym dodac:
    5. Bo ten blog robi sie za bardzo polski. (Bobola, Marius 21 i paru innych)

    ALFRED ! – POZDRAWIAM !

  83. Mariusu21! Odpowiem Ci na serio, na poważnie!
    Już to pisałem 68 razy w blogach „Polityki”. Nigdy nie byłem w żadnej partii i nie ma mnie na liście Wildsteina (ani nikogo z mojej rodziny). Nie może być mojej teczki, bo w życiu nie rozmawiałem z bezpieką. Pokrzywdzony też nie jestem, uaktywniłem się dopiero we wrześniu 1980 r. Ale mój zakład pracy, w którym pracowałem był malutki, nie państwowy, więc podstawom państwa komunistycznego nie zagrażałem. Więc o jakim strachu Ty mówisz?
    Moje poglądy są jasne jak morze w słoneczne popołudnie. Jestem zwolennikiem dawnej Unii Demokratycznej, chcę, aby ludzie zajmowali się tylko i wyłącznie przyszłością Polski. Takie rozróby tylko zaogniają, rozrywają rany, odrywają od jedynej, podstawowej rzeczy, jaka powinna zająć umysł współczesnego Polaka: Co zrobić, żeby Polska stała się bogatsza, było mniej osób odrzuconych, nie dających sobie rady? Co zrobić, żeby można było w spokoju prowadzić swój biznes?
    Zemsta nigdy nikomu nie przyniosła ulgi. Jak piszę ten tekst, mój syn ogląda akurat w telewizji „Hrabiego Monte Christo”. Co za zbieg okoliczności! Mam nadzieję, że znasz. Szczególnie zakończenie.
    Ale przyszło mi do głowy jeszcze kilka pomysłów: Andrzej Lepper na Ministra Sprawiedliwości albo na Prezesa Krajowej Rady Komorniczej, Przemysław Gosiewski na Ministra Obrony Narodowej lub Ministra Sportu ( w rezerwie jest Ministerstwo Komunikacji), Zbigniew Wassermann na Ministra Budownictwa lub Gospodarki Morskiej, Jarosław Kaczyński na Prezesa Konfederacji Pracodawców Polskich lub Prezesa reaktywowanej „Mody Polskiej”

  84. Wszystko to najczystsza prawda Panie Danielu, ale o tym wiedzieliśmy wszyscy juz rok temu (znaczy wiedzieliśmy o charakterze nadchodzącej władzy, a jej posunięcia można bylo dość trafnie przewidzieć). Tylko jest pytanie co dalej ? Bo jak na razie psy szczekają a karawana idzie dalej. Pozdro.

  85. hlmi
    „Oczywiście Balcerowicz miał właściwe kwalifikacje, w przeciwieństwie do Skrzypka…”
    Ach tak? A gdzież je nabył, w którym banku? W odróżnieniu od Skrzypka Balcerowicz nigdy nie pracował w żadnym banku. Był ekonomistą, ministrem finansów, ale w żadnym banku nie przepracował ani minuty. Podobnie zresztą jak jego poprzedniczka, Hanna Gronkiewicz Waltz. Na blogu nie uprawiajmy propagandy – przecież nie musimy.

  86. Torlin
    „Moje poglądy są jasne jak morze w słoneczne popołudnie. Jestem zwolennikiem dawnej Unii Demokratycznej, chcę, aby ludzie zajmowali się tylko i wyłącznie przyszłością Polski”.
    Kiedy jedziesz samochodem zerkasz w lusterko i patrzysz wstecz, prawda? Jest pewien ważny powód, że to robisz. Jadąc bez wstecznego lusterka mozesz zapłacić mandat, więc stanowczo odradzam. Teoria krótkiej kołderki – nie można przykryć stóp i głowy jednocześnie – została już dostatecznie wykpiona w PRL, równiez przez red. D. Passenta i jego kolegów z Polityki, więc po co do niej wracać. Mówienie, że jak zajmujemy się przyszłością to już nie możemy przeszlością jest, mówiąc brutalnie, głupie, a nawet groźne. Jedź do przodu, ale i oglądaj się za siebie – radził ci historyk.

  87. Pingback: Anonim

  88. re: ‚nigdzie nie widziałem listu premiera do odchodzącego prezesa z podziękowaniem za silną złotówkę, niską inflację i malejące bezrobocie.’ Pan Passent sugeruje ze dzieki Balcerowiczowi jest obecnie w Polsce ‚malejace bezrobocie.’ Coz, fakty pokazuja ze ‚polityka fiskalna’ Balcerowicza zmusila tak wielu Polakow do emigracji zarobkowej ze obecnie nie ma komu zapelnic w sumie nielicznych miejsc pracy w kraju. Wiec to jest dla pana ta godna podzieki premiera zasluga Balcerowicza, panie Passent? Przy okazji, jesli zycie w Polsce to dla pana Passenta ‚pieklo,’ to czemu nie wyemigruje on z Polski? A jesli narzeka ze zycie w Polsce to pieklo, a jednak nadal tam siedzi, to co to o nim swiadczy? 🙂

  89. „…przy obsadzaniu jednego z ostatnich już ważnych stanowisk jeszcze w państwie nie zawłaszczonych, stosuje się w koalicji parytet i uwzględnia wzajemne korzyści, takie panują w koalicjach obyczaje..”
    Panie Danielu – Ameryki to Pan nie odkryłeś. Też mi sensacja! Przecież to już w naszej patologicznej polityce norma!

  90. Znaleziona na stronach „Przegladu” wypowiedź Agniszki Holland:

    Bracia Kaczyńscy najlepiej czują się zapewne w kapciach, we dwójkę, siedząc przy kominku i obgadując wszystkich.

  91. Ustalmy:
    Żadna epoka nie kończy się w ustalonym dniu.Na antypodach danego społeczeństwa
    kształtują się nowe idee, które podejmują walkę ze „starym”. (Politycy ustawiają się tak, by wykorzystać dla siebie określone opcje, wypracowując sobie elektorat.)
    Trwa proces….taki sam jaki charakteryzował kolejne przełomy wieków.Każda epoka miała swoją kontrepokę.
    W takiej sytuacji można się kłócić o pryncypia , albo o szczegóły. Jako żyjąca współcześnie, odnoszę się do poszczególnych posunięć,zdarzeń, niedoskonałości, z jednoczesnym przekonaniem, że jest to nieefektywne przelewanie z pustego w próżne.
    Podejmuje się dyskusję w której każdy trwa przy swoim. Takie ble. ble…
    Problem jak ustawić stół w wyremontowanym pokoju: w prawym rogu, a może w lewym, okrągły lub prostokątny, postawić kwiaty czy położyć teczki, usiąść do stołu z rozpiętym rozporkiem mając w tle obraz telewizyjny z kolejnym głupawym politykiem..
    Te decyzje nie potrzebują wiedzy ani pogłębionej refleksji, te ustalenia wypływają z poczucia estetyki, wiary, osobistego uporu. chęci postawienia na swoim…
    Nie znamy odpowiedzi, który wiek trwania ludzkości można nazwać złotym wiekiem, a potem ,kiedy zaczyna się okres dekadencji. Żyjemy tak jakby za nami i przed nami nie było nic, spektakularnie odnosząc się lub odwołując do historii.
    Proponuję zatem zastanowić się nad tym co tak naprawdę kształtuje społeczenstwa, co naprawdę jest istotne w życiu narodów. WŁADZA. Przekonanie o niesprzeczności wszelkich autorytetów jest błędne. Są rzeczy, których pogodzić nie można: historia to jeden wielki proces morderczego współzawodnictwa.
    Czy ktoś przeczytał w całości Machiavellego, zapoznał się z krytyką jego myśli?
    Mam wrażenie, że Kaczyńscy przeczytali to dzieło w całości, albo są tak doskonali, że nie znajac oryginału genetycznie wpisują się w odwieczne dylematy ludzkości ..i ewolucji: życie stadne, przywództwo, organizacja stada.
    Muszę przyznać, że odwołanie się do tych pryncypiów jest niejako mechanizmem samoobrony przed wszechpotężnym szumem informacyjnym naszych czasów, nie babrać się w szczegółach mając na uwadze to co odwieczne u człowieka.Wolę myśleć niż jazgotać na bazarze.

    Halszka (w ramach procesu odtruwania się)

  92. Tylko co było w artykule skandalicznego? To że ktoś wyraża własne opinie w gazecie w której pracuje? A co ma dokonywać autocenzury tak żeby odpowiadało to Borusewiczowi i Passentowi? To właśni byłaby michnikowszczyzna.

  93. Drogi Tele..!
    Są ambicje i ambicje. Ambicje napędzają wszelki postęp i b.słusznie. Warunki w jakich przyjdzie je realizować spowoduje, że realizacja odbywa się z korzyścią dla ogółu lub ich kosztem.
    Podam Ci cytat z dziesiejszej dyskusji na Onet.
    „Ciesze sie ze w końcu ruszyła ta lawina. DeUBekizacja, raport WSI pomoze w oczyszczeniu Polski ze starych aparatczyków i betonu i da szansę młodym, niezależnym, kreatywnym, którzy chcą i mogą wiele ale nie pozwala im się i grzeją ławę bo starzy grają wciąż swoją paralityczną grę”
    a odpowiedz:
    „Szczegolnie potrzebna jest lustracja w mediach…zrobi sie w koncu miejsce dla mlodych „.

    Chodzi mi o te ambicje, które młody człowiek zamierza realizować w strukturach hierarchicznych i gdzie w wyniku ostatnich kilku rewolucji (kadrowych) owe „starzy” mają nieraz 30-40-50 lat. Więc młodzież która teraz kończy te swoje szkółki dziennikarskie widzi swoją szansę w zadeklarowanym przez obecną ekipę rządzącą przesunięciu terminu zakończenia komuny na 2005-2006.
    Nie wiem czy to są zdrowe ambicje. A mam wrażenie że ta generacja może stanowić podporę kaczyzmu niebawem.

  94. Kaczyńscy milusińscy, czyżby Rydzyk naprawdę zaczynał was nie lubić?
    Ech, chyba siądę sobie cichutko w kątku i poczekam aż mi przejdzie.

  95. Bronek
    co ty wygadujesz?! Twój pierwszy post to modelowy przykład PiSowej propagandy. Że Skrzypek pracował w banku a Balcerowicz i G-Waltz nie? Ale porównać wykształcenie tej trójki to już zapomniałeś…
    Zgadzam się, że można zajmować się jednocześnie przeszłością i przyszłością, ale:
    1. pokaż mi jakąkolwiek inicjatywę dzisiejszych władz dotyczącą przyszłości Polski. Reformy podatków, tanie państwo, reformy gospodarcze, prywatyzacja, wyższe nakłady na badania i edukację? Proszę, daj choć JEDEN przykład!
    2. moim zdaniem należy zachować odpowiednie proporcje. Co dla Ciebie jest ważniejsze – czy minąłeś 20 lat temu na swojej drodze TW, który spotykał się z bezpieką, czy może to czy Twoje dzieci będą miały pracę, a później emeryturę (i to w Polsce a nie Irlandii)? POMYŚL!

  96. Ja nie rezygnuję, w dalszym ciągu siedzę na brzegu i czekam aż trup wroga spłynie z prądem, ostatecznie mogę się nieco posunąć, ale i tak miejsca wystarczy,
    zapraszam,
    Stara Żaba

  97. Stara Żabo – czy znajdzie się koło twego błota jakiś pieniek, abym też mogła posiedzieć, ale na suchym… Jako zodiakalna Waga muszę dbać, aby mi szalki nie zardzewiały. Ale cierpliwości mi nie braknie, a gadaniem nie będę męczyła. Lubię spokój……

  98. „Polskie piekło”. Czyż tytuł nie jest adekwatny także do komentarzy!

  99. Stara Zaba (nie wierze ) – Czy moge sie przysiasc ? Mam cos na rozgrzewke.

  100. Stara Żabo
    mogę i ja?…tylko co zrobimy z Gospodarzem-potrzebuje wsparcia duchowego.

  101. Zygmunt II Dzieki za wiare w moje znajomosci. Ja na szczescie w moim zyciu nie musze sie nimi podpierac.
    Torlin! Bronek Ci cos wyjasnil. Ja jestem bardziej gruboskorny/ cale dorosle zycie na budowach/ i dlatego zapytam. Gdy wracasz po czasie do domu i przypadkowo nie zamknales okna, co zobaczysz? Pewnie G—O/ moze byc kacze, psie, golebie, mysie itd do wyboru. Co zrobisz? Bedziesz je omijal cale swoje zycie, zamieciesz pod dywan, czy po prostu posprzatasz. Tak samo jest z zycim, jezeli nawaliles- wyczsc to. Ale to nauka z PW a nie z SGPS, gdzie pewnie meczyles ekonomie polityczna. Przypomne Ci ciagle moje- budowac nie rujnowac. Ale budowac na zdrowych, silnych /wytrzymalych/fundamentach.Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego w biznesie.

  102. „Chyba przegapiłem sprawozdania telewizyjne z uroczystego pożegnania Leszka Balcerowicza w Narodowym Banku Polskim, które zaszczyciła wicepremier Zyta Gilowska. Chyba nie dosłyszałem ciepłych słów, jakie wypowiedziała pod adresem odchodzącego prezesa i przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej. Jakoś mi umknęła relacja TVP z audiencji pożegnalnej Leszka Balcerowicza w pałacu prezydenckim.”

    nie dziwne. Lepiej ciszej nad ta trumną. Zostawmy Balcerka w spokoju, niech sie wyżywa na jakiejś zakurzonej katedrze ekonomii. Moze tam Mu nie beda potrzebne światłe podpowiedzi z zagranicy nt. tego jak najlepiej wycyckać pare ładnych dolarów od naiwnych Polaczków i bedzie sobie spokojnie mógł głosić niemal autorskie pomysły nt schładzania gospodarki.

  103. Bronku! Mariusu 21!
    Ależ macie rację. Należy w takim samym stopniu zajmować się przyszłością, jak i przeszłością. Ale musicie przyznać, że ta ekipa w ogóle nie zajmuje się przyszłością. Co z nowymi ustawami? Co z ułatwieniem dla biznesu?
    Sami wiecie, że wspaniała dyspozycja Polski pod względem gospodarczym nie jest zasługą Braci Mniejszych. Cały czas „na nie” wobec bardziej aktywnych:
    – konstytucja UE – nie, my musimy byc samodzielni,
    – W-wa w rękach PO? – nie, damy fundamentalistę na Wojewodę, że utnie wszystkie pomysły PO, zobaczą, kto tutaj rządzi,
    – Chałupec w Orlenie kupił 500 stacji benzynowych w Niemczech, firmy na Węgrzech, w czechach i na Litwie? Zły – będzie Kownacki
    itd, itd , nie chce mi się więcej

css.php