Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.03.2007
poniedziałek

Fałszywe nuty

19 marca 2007, poniedziałek,

Z Polskiego Radia wyrzucają trzysta osób. Motywy polityczne dominują. „Jeśli ktoś nie złożył u mnie zaświadczeń z IPN nie jest przydatny” – powiedział wiceprezes Jerzy Targalski („Rz”). W odpowiedzi na pytanie czy przy zwalnianiu była brana pod uwagę „przydatność do zawodu”, prezes wyjaśnił:

Wynikała z promowania. JAK PAN PUŚCI W OBOZIE KONCENTERACYJNYM MIŁY GŁOS, to też się ludzie z nim zżyją”. (Podkr. Pass).

To, co powiedział pan Targalski woła o pomstę do nieba. To popularność takich dziennikarzy jak Tadeusz Sznuk (Mistrz Mowy Polskiej, laureat Diamentowego Mikrofonu), czy Krzysztof Grzesiowski brała się li tylko z promowania? Nie znam pana Sznuka, nie jestem nawet jego słuchaczem, ale żeby prezes w ten sposób mówił o ludziach, którzy przepracowali w radiu kilkadziesiąt lat, to wyjątkowo niegrzeczne. (Cisną się mocniejsze słowa, ale pragnę zachować w miarę elegancki klimat naszego bloga). Jak określić porównanie Polskiego Radia do szczekaczki w obozie koncentracyjnym, a słuchaczy do więźniów? Przecież to są wypowiedzi, które nawet nie zasługują na polemikę.

Niestety, czytam w gazecie, że prezes Krzysztof Czabański zwolnił wieloletnią dyrektor Programu II, Elżbietę Markowską, muzykolożkę, która przepracowała w PR 37 lat, z tego 17 (z przerwą) jako dyrektorka „Dwójki”. Przez całe życie zawodowe Ela lojalnie służyła Polskiemu Radiu, wytrzymała, kiedy raz po raz czynione były zakusy na jej ukochane dziecko – „Dwójkę”, nawet kiedy Polskie Radio zostało zawłaszczone przez PiS, nawet teraz, kiedy 11 tysięcy osób prywatnych oraz instytucji podpisało się pod protestem przeciwko ograniczaniu zasięgu ich ulubionego II programu, kiedy protestują najwybitniejsi muzycy, kiedy minister Kultury, K.M. Ujazdowski, napisał w tej sprawie list do prezesa Czabańskiego – wszystko to zniosła, a mimo to ona i jej zastępca zostali odwołani, na ich miejsce przyszli ludzie, którzy muzykologami nie są. (Nowy dyrektor jest człowiekiem teatru).
 
Oczywiście, każdego można zwolnić, każdy szef może dobierać sobie ekipę, ale dygnitarze IV mają ludzi za nic. Kiedy Monika Olejnik odchodziła z TVP Wildsteina, prezes powiedział, że z każdego można zrobić gwiazdę. Dokładnie to samo myśli prezes Targalski, kiedy mówi, że popularność zwolnionych radiowców wynikała z promowania. Jak na razie instytucje te nie dochowały się nowych gwiazd (jeśli pominąć red. Sakiewicza), ale zakładam, że się dochowają, bo nikt nie jest niezastąpiony, a chętnych do kariery nie brak. Czy obecnych prezesów nie stać jednak na odrobinę kultury, na to, żeby bolesną operację wyrzucenia z pracy wykonać bardziej elegancko, dziękując zasłużonym pracownikom, wyjaśniając motywy decyzji (ciekawe jak?), wręczając list, kwiatek albo upominek? Zamiast tego prezes Targalski lży ich w mediach.

Tak się złożyło, że z pewnym opóźnieniem przeczytałem rocznicowy paszkwil Krzysztofa Masłonia („Rz”) z okazji 50-lecia „Polityki”. Argumentacja na poziomie prezesa Targalskiego. Zastanawiam się, co ci panowie – prezes Czabański, wiceprezes Targalski, oficer ideologiczny „Rz” Krzysztof Masłoń – mają wspólnego, i dochodzę do wniosku, że łączy ich wspólna przeszłość w PRL i w PZPR. Zanim stali się antykomunistami, byli komunistami i dzisiaj muszą się starać bardziej niż inni. Zawsze muszą być w awangardzie.

A to nie jest łatwe, bo rewolucja moralno-polityczna trwa. Bohater naszych czasów, wiceminister Edukacji Mirosław Orzechowski, zapowiedział już czystkę wśród dyrektorów szkół. Kto nie „odetnie się publicznie” od komunistycznej przeszłości ZNP, tego kuratorium nie zatwierdzi na stanowisku dyrektora. Żeby był(a) nie wiem jak dobrym dyrektorem, doświadczonym i lubianym pedagogiem: nie odetnie się – nie będzie. Najpierw przeforsowano zasadę, że bez kuratorium nie ma nominacji dyrektorów. To się nazywa łamanie charakterów, chińska rewolucja kulturalna powtarza się po 40 latach i po 17 latach od upadku komuny. Kto by pomyślał, że nadejdą czasy pogardy. To, co zapowiada min. Orzechowski to nic innego, jak weryfikacja dziennikarzy, która uchodzi dziś za jedno z najgorszych dokonań stanu wojennego. Teraz mamy weryfikację i dziennikarzy (za pośrednictwem IPN), i nauczycieli. Ale nawet wtedy nie wymagano, żeby „odcinać się” publicznie. Publicznie, w czapkach hańby, to obwożono łże-elitę ciężarówkami po ulicach Pekinu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 101

Dodaj komentarz »
  1. Historia sie powtarza,metody takie same jak za komunizmu,tylko podbudowa ideologiczna inna.
    Komunisci robiac czystki nie zaslaniali sie Bogiem i odnowa moralna,PIS predzej czy pozniej zaplaci za to wysoki rachunek.

  2. Zgodnie z art. 57 ustawy lustracyjnej prace moga utracic osoby, ktore nie zlozyly oswiadczenia w ustawowym terminie lub w oswiadczeniu sklamaly.
    Wspolpraca ze sluzbami specjalnymi PRL-u nie moze stanowic samodzielnej podstawy rozwiazania z pracownikiem umowy.
    Agenci moga spac spokojnie o ile nie sa klamczuszkami…
    Pan Krzysztof Zalewski, ktorego nazwisko Pan Passent pominal (?), nowy dyrektor „Dwojki” jest filologiem (nie folologiem jak Anca), aktorem (filmy jak „Szansa”, „Indeks”, „Goraczka”, „Matka Krolow” oraz rezyserem teatralnym zwiazanym z „Ateneum”, Teatrem Wspolczesnym i Teatrem Telewizyjnym jest rowniez rezyserem wielu sluchowisk radiowych.
    Zalewski chce zmienic proporcje nadawania na korzysc literatury a muzyczna oferte zaadresowac w wiekszym stopniu do mlodszego sluchacza.

    Co do faktycznie idiotycznych porownan Targalskiego to nie jest on odosobniony.
    Porownywanie ustawy lustracyjnej ostalonej na drodze parlamentarnej i legislacyjnej (Bedacej wynikiem procesu demokracji przedstawcielskiej – inaczej mowiac wyrazem woli narodu) do partyjnych wybrykow anty-semickich PRL-u czy porownanie nagonki McCarthego z normalnym procesem dynamiki politycznej i otwartej dyskusji o ocenie przeszlosci jest rowniez tragicznie ryzykownym skojarzeniem.
    Porownywanie potencjalnych donosicieli probujacych zacierac za soba slady do Oppenheimerow i Chaplinow jest idiotyczne gdyz zawiera w sobie sugestie iz osoba kolaborujaca kojarzy sie z kims wybitnym.
    Otoz ustawa lustracyjna nie jest o kolaboracji gdyz nie karze wg. tej ustawy za kolaboracje czy za polityczne sympatie.
    Jest o prawdzie i uniemozliwieniu szantazu politycznego.
    Nic nie zatrzyma potencjalnego sukcesu „Lewicy” w przyszlych wyborach jezeli bedzie ona w stanie w sposob przekonywujacy zjednac sobie elektorat pozytywnym programem spoleczno-politycznym.
    To tylko nie cale 3 lata proponuje zamiast rozrywania szat i pawiego krzyku zajac sie praca nad programem i pozytywna kampania polityczna.
    Jakie sa kierunki polityki zagranicznej ?
    W ajkim stopniu roznic sie beda od PIS-owskiej?
    Polityka spoleczna, gospodarcza, obronna.
    Gdzie jest program „lewicy”, ktory przyniesc ma jej sukces wyborczy?

  3. Bycie holota , to za malo. Teraz jestesmy,albo bylismy holota w obozie koncentracyjnym , i to jeszcze chyba nie koniec. Czy ci ludzie rozumieja co mowia ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak myslalem, ze przed snem przeczytam sobie cos uspokajajacego i z pewna Pana naturalna doza humoru, a tu nagle wpis jak grom z nieba. Ze wzgledu na to, ze mieszkam zagranica, nie sledze az tak dokladnie poczynan w Polskim Radiu, ale to co sie teraz dowiedzialem zwalilo mnie z nog.
    Panie Danielu, w takim momentach chcialoby sie rzeczywiscie zaklnac i powiedziec bardziej dosadnie, ale tym samym znizylibysmy sie wszyscy do poziomu naszego MEN’u i premierow i wicepremierow… i wszystkich tych, ktorzy powinni byc wzorem kultury, obycia i najwyzszych lotow obyczajow. A tutaj nagle wszyscy rzadzacy (lacznie z jakimis nieudacznymi ministrami, dyrekotrami i sam Bog wiem kim jeszcze) okazuja sie nie reprezentowac soba niczego, co moglo by budzic w nich jakis szacunek – pogarde tak, ale nie szacunek. Dramat. Wydaje mi sie, ze oni tak sie zachowuja ze wzgledu na ogromne kompleksy, ktore maja. Idzie to od prezydenta i premiera na czele, ktorzy maja kompleksy wielkosci Afryki, a konczy sie to na wszystkich tych, ktorzy zaczynaja mieszac sie w kulture, nie wiedzac o niej niczego i co gorsza nie majac dla niej zadnego szacunku. Szkoda mi ich… naprawde szkoda, bo po paru latach odejda w zapomnienie nie niosac za soba niczego dobrego, a to jest chyba najgorsze co moze czlowiek uczynic – brak szacunku osob trzecich – oj szkoda mi ich, szkoda, bo kultura i tak sie czemus takiemu oprze, a jak pokazuje historia moze sie dzieki temu nawet rozwinac i wzmocnic. Pytanie tylko, czy naprawde potrzebne jest „podziemie kulturalne” jak za czasow wszelakich okupacji??? I to w XXI wieku??? Alesmy sobie wybrali rzadacych…

  6. I teraz zalozmy, ze cala ta zgraja zlotoustych zostanie odsunieta od wladzy za rok lub dwa: jak nowi ludzie, nie zwiazani z pisowszczyzna, z ludzmi pozbawionymi rozumu i samobojstwo-obrona beda odkrecac to wszystko ? Jak np. takiego Tadeusza Sznuka przekonac na powrot, ze PR chce go na powrot jako dziennikarza ?

  7. I jeszcze jedno: nawet jesli, jak Pan pisze, rewolucja kulturalna 3/4 RP bedzie trwac dalej, to co przeszkadza tworzyc drugi obieg dziennikarski, wypiac sie na lustratorow i zakladac wlasne media, zeby nie popuscic na centymetr tym palantom ?

  8. Panie Danielu, nowy, dobry dzien zaczynam od Pana i juz mi troche lepiej … i co tu ukrywac ciut gorzej. Blagam o wydanie kolejnego Codziennika!!! Jak Pan sadzi czy kiedys bedzie u nas normalnie, w pieknym stylu na wysokim europejskim poziomie?
    Serdecznie pozdrawiam, zycze duzo zdrowia i prosze pisac, pisac, pisac…

  9. Niedziela, wydawałoby się dzień świąteczny, a tyle doniesień z Warszawy.

    1. Odbyła się Konwencja PiS. Wysłuchałem kilku wyjątków z przemówienia Kaczyńskiego. JA-RO-SŁAW-JA-RO-SŁAW …

    Pustosłowie takie samo. Komentatorzy sugerują, że to jest objaw walki wewnętrznej w partii. Jesteśmy na wirażu – mówi jeden z bonzów partyjnych. Droga jest kręta – dodaje I sekretarz, pardon, prezes. Wychodzimy na kolejną prostą – twierdzi inny aparatczyk. Towarzysze, ile jeszczy tych prostych przed wami?

    2. KTT (felieton “Przeglądu” czytany w sieci) próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, które i mnie nurtuje: Długo tego jeszcze i jak to się rozleci? „Platforma we wszystkich zasadniczych kwestiach jest zbyt podobna do PiS, aby naprawdę chciała burzyć PiS-owski porządek” – stwierdza KTT. Dalej zastanawia się nad sytuacją polityczną w szerszej perspektywie – „zapanował jakiś zagadkowy niedowład woli społecznej, powszechną anomię”. Zagadka rozwiązna, szanowny panie KTT: to panskie pomysły są podobne do PiSowych i to w zasadniczej kwestii organizacji społeczeństwa i państwa. PiS jest za kolektywnością i wbrew indywidualizmowi, takoż i KTT. PiS jest za ubezwłasnowolnieniem obywatela i podporządkowaniem go jednej słusznej idei, takoż i KTT. PiS jest za zwiększoną rolą państwa w gospodarce, takoż i KTT. To Platforma jest za wolnością, za ograniczeniem roli wszechwiedzącego i wszechwładnego biurokraty, za odpowiedzialnością jednostki podążającej po wybranej przez nią drodze życia. Przeciw temu jest KTT, takoż i PiS. Jak słucham pustosłowia Kaczyńskiego, to zastanawiam się, co może na to odpowiedzieć KTT – przyznaję, taki odruch wyrobiłem sobie. A on: „lewica jest za mało rozwścieczona rządami PiS”. Nic dziwnego.

    3. PT Internauci od Passenta liczą Polski. „Są chłopie dwie Polski”. „Linia demarkacyjna pozostaje do ustalenia”. Już dzielą, ciągle jeszcze Drugiej Polski nie zbudowano, a już dzielą Pierwszą … A czytałeś panisko Janickiego i Władykę “Dziel i psuj”? O to Kaczyńskiemu chodzi, aby zwaśnić: niech się wzajemnie Polacy rzucą do gardeł, czy do szabel. Tu jestem ja, tam jest ZOMO, a między nami hołota, niech wybiera, przepycha się, rozdeptuje. Zamiast myślenia walka, front, batalia. Zamiast wyjaśniania i spokoju, który jest najlepszym dowodem na słuszność własnego zdania, obrażanie się i zepsuta krew.

    4. Faktycznie, jak się wczytać w ten zalecany, ociekający wyuzdaną erudycją tekst Tokarskiej-Bakir to znaleźć można sporo starych prawd: „Gospodarz: – Temperament gra, zwycięża/tylko im przystawić oręża/zapalni jak sucha słoma…”. I w krótki (na szczęście) tekst K. Modzelewskiego, który przygląda się ustawie lustracyjnej pod kątem autonomii uczelni wyższych. Do kwintesencji polityki Kaczyńskiego dobiera się Gadomski. Popyt na lustra rośnie. Stąd hossa na rynku srebra. Jesli ktos przewidzi wyrok Trybnału K, to może zarobić.

    5. Ruszyły darmowe kursy z ekonomii – szczegóły na portalu NBP.

  10. Od 20-stu lat mieszkam w USA ale jestem rocznik 1948 i bez śledzenia wydarzeń politycznych w Polsce nie mogę żyć. Wychowałem się na „Polityce” i od ponad 40-stu lat jestem jej wiernym czytelnikiem. Żyłem i wykształciłem w latach PRL. TW nigdy nie byłem, w działalność opozycyjną nogdy się nie angażowałem. Pracowałem uczciwie kiero0wniczych stanowisk nie piastowałem, może dlatego że bardziej pasjonował mnie mój zawód (elektronik) niż nudna(przynajmniej dla mnie) praca administracyjna. Tym bardziej że wiązało się to z określeniem się światopoglądowo a ja poza SEP-em do żadnej organizacji nie nałeżałem. I gdy teraz czytam co się w polsce dzieje to rzygać się chce. Dorwały się do władzy popłuczyny solidarności i zawłaszczają państwo na potęgę przy biernrj postawie 70% społeczeństwa. I dobrze im tak – nie biorąc udziału w głosowaniu dali przyzwolenie na rządy psycholi i miernot. Takim sztandarowym przykładem jest właśnie Krzysztof Czabański. Miałem to nieszczęście chodzić z tą miernotą do jednej klasy w podstawówce i Liceum (Batory)Już w liceum ostro działał w ZMS (podejrzewam że tylko dzięki temu zdał maturę) a póżniej w PZPR. I właśnie takie gówno które uczepiło się okrętu i krzyczy płyniemy (tylko że był to kiedyś czerwony okręt a przy zmiane wiatru przyczepiło się do czrnego) zostało powołane przez Kaczyńskiego na prezesa Polskiego Radia. Tak wygląda ta moralna odbudowa. Tfu, sami psychole zakąpleksione dupki i miernoty.Nic dziwnego że młodzi opuszczają Polskę i szukają szczęścia na świecie.

  11. A nasz człowiek w Warszawie dalej donosi. Z Polskiego Radia wyrzucaja … Jeśli ktoś nie złoży … Rozpacz, normalnie jak z placu Tiananmen.

    Włączam tvp.pl. Chce obejrzeć co tam się dzieje. Zawsze kilka minut jakiegoś obrazu. A tu jakaś inna ta strona. W koncu klikam na wiadomosci 2007.03.18, godz. 19.30: „Dostęp do tego materiału jest możliwy wyłącznie dla widzów z Polski”.

    Czyżby tam jakiś stan wprowadzono?

  12. Do działalności hunwejbinów dojdzie jeszcze zamykanie szkół. Własnie rozpoczynaja protesty rodzice i nauczyciele w Szczecinie.
    W ten sposób elita władzy przywłaszczyła sobie i realizuje genialne pomysły pewnego kandydatka na prezydenta: obiecywał, ” że tak zrobi, żeby nic nie było”. To akurat wydaje się być realne.
    A wszystko podlane tramtadrackim sosem na wczorajczym rozszerzonym plenum.
    Najpierw zagrał (pożal się Boże) były Rosiewicz, a potem surmy bojowe drugiego wcielenia Gomułki.

  13. Czyli naprawde zaczynaja te komunistyczne smieci wywalac.
    Wspaniale!!!

  14. Jak mówił Lejzorek Rojtszwaniec, jak zwalniają, to będą przyjmować. Mam lat 28, ale nie pali mi się do robienia kariery w ramach powtórki Marca 1968 i nie będą radować się z piętnowania i niszczenia pozycji zawodowej wszystkich, którzy urodzili się przed 1 sierpnia 1972 r.
    W ogóle zastanawiam się, czy w dobie Internetu nie warto stworzyć jakąś stronę „marcowych docentów”, ale rozszerzoną na wszelkie inne dziedziny, gdzie zostałyby ujawnione osoby, które zajmują stanowiska po wyrzuconych z powodów politycznych. W końcu naczelną zasadą IV RP jest: I poznacie prawdę, a ona was wyzwoli. Sądzę, że przynajmniej część tych ludzi będzie robić oszałamiającą karierę w myśl zasady: po trupach do celu i cel uświęca środki

  15. FATALNA NIEDZIELA : Kubica- awaria w Australii ,Małysz – szczęśliwa awaria w Norwegi i awaryjne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego pozostającego mentalnie w despoti WSCHODNIEJ .Niedobry dzień .
    Kubica i Małysz odzyskają pole sukcesu , gorzej z Kaczyńskim ,bo niewątpliwie występuje z przeterminowanym oprzyrządowaniem .
    Przykładem przeterminowanego oprzyrzadowania są treści zawarte w dzisiejszym komentarzu pana Daniela Passenta ( dziekuję za wczorajszą Lożę prasową !) .
    PiS propangandowo jest w okresie PRL w latach 1949-1956 r. a w porywach w okresie póżnego Gomułki .
    Tym osobom , które z taką łatwością mówią o Komuniżmie w Polsce (vide np. Orzechowski ) , po to by kojarzyć nasz kraj z łagrami i totalnym brakiem swobody obywatelskiej ,życzyłbym doświadczeń codziennego życia W SOWIETACH . Brak takich doświadczeń powoduje , że nie wiedzą o czym mówią i TYLE !!!

  16. Nasuwa mi sie nieodparcie mysl, ze jednak cos w tym stwierdzeniu o „wladzy choloty dla choloty” jest cos prawdziwego. To przeciez wtedy aktualna „elyta” wladzy zdobyla „wyksztalcenie” i zrobila kariere zawodowa. Nie dziwmy sie wiec za bardzo. W koncu „czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na strosc traci”. Oni nie potrafia inaczej! Moja rada: przetrzymac, tak jak ich nauczycieli i poprzedników.

  17. Panie Danielu.
    W sobotę miałam nieprzyjemność wysłuchać monstrualnego steku bzdur, jakie wygłaszał p. Orzechowski na swojej konferencji prasowej. Nie mam pojęcia, w którym zaścianku wyrosnąć mogło takie indywiduum. Ale to nic. Nie jest nieszczęściem narodowym, że jakaś tam część populacji wykazuje cechy atawizmu. Nieszczęściem jest to, że premier wydał polską oświatę w takie ręce, że ma odwagę te bzdury wspierać i usprawiedliwiać, że po prostu – „młodzieży chowanie” ma w głębokim poważaniu. W instytucjach, mediach, samorządach, po PIS-ie posprzątamy w miarę szybko (mamy niezłą wprawę), po rozwaleniu polskiej szkoły posprzątać się byc może nie da. Rozpirzony system maturalny będzie wymagał co najmniej 6 lat, aby wrócić do poprzedniego poziomu i ponownego przeszkolenia tysięcy egzaminatorów (za czyje pieniądze?) Katechetów z funkcji kierowników urzędów oświatowych też można odwołać w trzy miesiące, a ile będzie potrzeba czasu, żeby ustabilizować kadrę szkół?
    Darowałabym nawet p. Kaczyńskiemu obsesję lustracyjno-agenturalną, wle oświaty nie daruję. Kto i kiedy postawi premiera przed Trybunałem Stanu

  18. Miałem nadzieję ,że to co wyprawia PiS to tylko gadanie pod publiczkę ,gadanie i memłanie by zdobyć jak największą ilość elektoratu. Niestety pomyliłem się, oni już nie memłają .
    Wzieli się chłopaki do roboty i to ostro . Słuchałem w radiu TOK FM świetnej analizy Rolickiego tego co się dzieje za sprawą pis i w samym pisie . Chciałoby się powiedzieć: nieważne jak facet zaczyna , ale jak kończy… Rolicki porównał rząd Kaczyńskiego do rządu Milera . Oni już wiedzą że niczego nie zbudują . Teraz liczy się kasa i to jak najwięcej można dla siebie i swoich zawłaszczyć i zagarnąć . Oni wiedzą ,że mają przed sobą 30 miesięcy i nikt w tym czsie głodny w PiSie nie będzie chodził głodny.
    Zostało 30 miesięcy i trzeba się śpieszyć , dlatego trwają tak gorączkowe ruchy kadrowe a lustracja jest tylko pretekstem . Drżyjcie wszyscy bo nie znacie dnia ani godziny…

  19. W czasach tyumfu mamrotania, seplenienia, jąkania się i bełkotania Tadeusz Sznuk jest rzeczywiście rażącym uszy zgrzytem. Reliktem epoki, w której nad propagandą pracowali także specjaliści od formy, dzięki czemy polską szkołą plakatu zachwycał się zgniły zachód.
    Sznuk jest Jurijem Lewitanem (narodowy lektor CCCP, jego głos w Czasie Wielkiej Ojczyźnianej mobilizował do walki za Rodinu i Stalina) polskiego radia i dlatego nie ma dla niego miejsca w mediach opanowanych przez Semki.
    Problem w tym, że „przeżytki” eliminuje się starymi metodami. Orzechowski to przecież tępy, wychowany na ‚Krótkim kursie”, terenowy apratczyk, żądający od klasowo niepewnych elementów publicznej samokrytyki i odcięcia się od zdegenerowanych korzeni.
    I tylko żal, że wzrosłym w IV RP pokoleniom nie będzie dane słuchać Sznuków, Rosołowskich, Byszewskich.

  20. Telegraphic observer
    Szczerze życzę Ci powodzenia w nawiązywaniu dialogu z ludzmi pis-u,a nawet lustratorami.Oby Ci się udało trafić do nich z argumentami.Jak na razie,na tym blogu i sąsiedzkich,nie zauważyłem nawet najmniejszej refleksji lustratorów pod wpływem argumentacji zarówno dziennikarzy jak i większości tu piszących.Podobnie zresztą jest w realu.Po prostu lustracja,dekomunizacja i wszelkie inne …acje to pis-u religia a z kanonami wiary nie ma dyskusji.O tym też wiele pisze „Polityka”.Jeszcze kilka miesięcy temu miałem chęć na dialog z nimi,usiłowałem nawiązać kontakt,zastanawiałem się co i dlaczego piszą.Teraz szkoda mi na to czasu bo to bezsensowne moim zdaniem zajęcie.Ja nie dzielę,ja pogodziłem się z podziałem.On po prostu jest i zawsze był.Kaczyńscy go tylko cynicznie odsłonili.O tym pisze Joanna Tokarska-Bakir w doskonałym tekście”Śróbka w polskiej wyobraźni”.To mądry i gorzki tekst.Czytałem go w sobotnie przedpołudnie na ławce pod swym wiejskim sklepem.Dosiadł się facet i pyta co czytam.Mówię:”Gazetę Wyborczą”.On na to:”O! Judaische Zeitung”.Popatrzyłem i odpowiadam:”Daj pan spokój.17 lat ją czytam”.A on na to:”Przez 17 lat to kompletnie można się zażydzić”.Nie podjąłem z facetem dyskusji.Ale tobie życzę powodzenia.Szczerze.
    Pozdrawiam

  21. Nie swieci garnki lepia.
    Jest duzo zdolnych, mlodych ludzi, ktorzy nie maja pracy za zaslugi.
    Fakt, ze ktos pracowal gdzies przez 35 lat nie swiadczy o tym, ze jest nietykalny i bedzie jak Brezniew do statnich swoich chwil zasilany z akumulatora pod stolem.
    Jak juz pisalem nowy dyrektor „Dwojki” nie jest bynajmniej psu z pod ogona i byc moze zrobi jeszcze lepsza robote niz zasluzona pani.
    Ja sie nie martwie, ze moje prawnuki nie beda mialy okazji Sznuka posluchac…

  22. Dziwię się, że jeszcze nikt nie wymaga od katolików, aby odcięli się od PRL. Kler okazał się nichlubną przeszłością, należałoby teraz ponieść za to konsekwencje. Każdy katolik winien sie oczyścić.

  23. Telegraphic observerze!
    Nie masz czego żałować. „Wiadomości” o 19.30 są na tak żałosnym poziomie, że możesz spokojnie sobie odpuścić. Ja zazwyczaj poświęcałem godzinkę dziennie na informacje, oglądając „Fakty” i „Wiadomości”, lubiąc porównać obydwie. Za czasów Wildsteina różnica była, ale teraz to jest różnica dwóch klas. Decydenci są jednak dziećmi komunizmu, choćby nie wiem, jakby się zapierali. Dzisiejsze „Wiadomości” to wypisz – wymaluj gierkowska propaganda sukcesu, tak samo filmowana, z takimi samymi tekstami.
    Nic ich nie nauczyło, że na tak prowadzonej telewizji przejechał się nie tylko PRL, ale i SLD.

  24. Czyżby miałby to być przedsmak Jaworzna?. Zamontują głośniki i będziemy słuchać tylko słusznych audycji. Panu Orzechowskiemu zalecam kilka lekcji kindersztuby, jeżeli jest się na takim poziomie to będą one dla niego bardzo odkrywcze.
    Panu Semce i jemu podobnym tuzom języka polskiego proponuję puszczać non stop audycję z Panem Sznukiem, a sami niech zasięgną porady u logopedy. Logopeda co prawda nie nauczy ich mądrze mówić, ale przynajmniej będzie jakaś kultura mowy na antenie.
    pozdrawiam marekk

  25. Troska dr Andrzeja Falicza o opozycję jest „porażająca”.
    Zastanawia mnie Pana fiksacja na punkcie SLD. Czy to jeszcze jest zdrowe, czy może już nie bardzo… Cóż, niestety nie jestem psychologiem żeby to ocenić.
    Czy Panu, panie Doktorze Falicz przychodzi do głowy taka opcja, że piszący tu blogowicze to nie tylko zwolennicy SLD? Czy przychodzi Panu do głowy taka ewentualność, że są tez osoby nie znajdujące na obecnej scenie politycznej partii „dla siebie”? I że zdarzają się też osoby, którym po prostu zależy na tym, żeby w Polsce działo się dobrze – i m.in. dlatego krytykują, tak ceniony przez Pana, obecny rząd? Krytykują często, w zanikającej już nadziei, że się coś w ich działaniach zmieni na lepsze. Do tego prawo mamy póki co wszyscy.

    No i ciekaw jestem, czy w Pańskich długich i częstych wPiSach znajdą się w końcu jakieś argumenty. Bo póki co krzyczy Pan, obraża i zadaje bezsensowne pytania. Argumentów za działaniami Pańskiego rządu póki co się w pańskich wpisach nie doszukałem. Niech Pan mnie przekona. Argumentami. A przynajmniej spróbuje…
    W końcu ma Pan „prawdziwy” tytuł, więc powinno to być dla Pana jak „bułka z masłem”. Ja, podobnie jak ANCA jestem tylko folologiem, ale może uda mi się w końcu zrozumieć jedynie słuszną drogę, którą zwycięsko podąża zjednoczona partia, dla dobra narodu…

  26. KTT zaczyna dzisiaj od Hemingwaya, ” nie pytaj komu bije dzwon, zawsze bije on dla ciebie.” Komentując bohaterskie postawy nieposłuszeństwa wobec ustawy lustarcyjnej niektórych dziennikarzy „wolnych mediów”, kończy w ten sposób. „Tak czy owak pozostaje faktem, że bulwesująca ustawa lustracyjna jest kolejnym uderzeniem dzwonu, – który już wcześniej obwieszczał nam „deubekizację”, potem „dekomunizację”, potem rozmaite „czyszczenia” czy też „odzyskiwania”, a to nazw ulic nazwanych niewłaściwymi imionami, a to urzędów obsadzonych przez niewłaściwych ludzi z III RP. WObec wszystkich tych działań dzisiejsi „nieposłuszni obywatele” bądź to milczeli, zachowując pokerowe twarze, bądź też rozprawiali o tym wszystkim, dopatrując sie w postępowamiu rządu „racjonalnego jądra”. Nikt nie żachnął się na kilkunastoletnie włóczenie po sądach autorów stanu wojennego, chociaż wiadomo, że ustalenie rzeczywistych przesłanek tego czynu jest niemożliwe bez udziału jasnowidza. Nikt nie oburzył się , kiedy uczestnicy lewicowych formacji ruchu oporu, którzy walczyli i ginęli tak samo jak żołnierze „słusznych” formacji z czasu okupacji tracili prawa kombatanckie. Nikt nie puknął się w głowę i nie puka do dzisiaj – kiedy praca w legalnych organach bezpieczeństwa legalnego przecież państwa przed rokiem 1989 okazała sie nagle przestępstwem.
    Dotychczas po prostu dzwonek bezprawia dzwonil dla innych. Dla „komuny”. Dla „ubeków”. Czasami dysktretnie dla „żydów”. Często donośnie dla „pedałów” i „lesb”. Dla „wykształciuchów”. Stale dla ludzi PRL, czyli dla hołoty. Elita zawodu dziennikarskiego zrozumiała wreszcie, żę nie da sie tego oddzielić. Być może jest to ostatni dzwonek przed jeszcze większym przedstawieniem. Tyle Pan KTT w Przeglądzie. Z moją dedykacją dla Pana Passenta i wielu dziennikarzy Polityki. Dla innych, którzy mienią się być dziennikarzami tak zwanych „wolnych mediów” argumenty KTT nigdy nie dotrą.

  27. Panie Danielu, na pana miejscu nie przypisywałbym zbyt pochopnie prezesowi Czabańskiemu i wiceprezesowi Targalskiemu niskich motywów, kiedy sprawnie i bez zbędnego rozczulania się przeprowadzają misję oczyszczania polskiego radia ze szkodliwych ideologicznie elementów. Komuś kto nigdy nikogo znikąd nie wyrzucał, może się wydawać, że ci dwaj grzeszą komisarską nadgorliwością. W istocie jednak wykonują oni jak umieją bardzo przykre zadanie, które i tak musiałby ktoś wykonać, więc chyba lepiej się stało, że to byli komuniści wyrzucają byłych komunistów.

    Podobnie należy patrzeć na artykuł Krzysztofa Masłonia. W tym przypadku obecne władze również wykazały się niezwykłym jak na nie taktem, powierzając misję rocznicowego sponiewierania komunistycznej dawniej „Polityki” byłemu komuniście. Nie widzę tu nic nagannego. Raczej konsekwencję. Trudno przecież wymagać, żeby tej brudnej roboty miał się podjąć ktoś o czystych ideologicznie rękach. Byłoby to wręcz niemoralne i wyglądałoby na jakąś polityczną zemstę. A tak wszystko poniekąd zostaje w rodzinie.

  28. Szanowny Panie pruss2003 tak jak pan żyję już od prawie 20 lat za granicą i mam takie same odczucia jak pan.
    Mam tylko taką małą nadzieję, że ta nauczka powtórki z historii sprawi, że w następnych wyborach Polacy pójdą masowo głosować i nie zafundują nam tej 10% – wej menażerii jeszcze raz.

  29. Panowie Czabański, Wolski i Targalski to chyba zwykli karierowicze którzy w każdym ustroju odpowiednio potrafią się ustawić. Zawsze należą tam gdzie należy należeć. Jak zawsze wszyscy karierowicze. Przy okazji, aby się dobrze zasłużyć wycinają inaczej myślących. Trochę mi smutno bo kiedyś chętnie słuchałem audycji p. Wolskiego.
    Prymitywizm p. Orzechowskiego spowoduje, że inni będą mieli powód by się z nas znów naśmiewać. Gorzej jeszcze, że swymi decyzjami MEN skrzywdzi wielu zwykłych, normalnych nauczycieli. Co to będzie jeśli PIS porządzi kilka kadencji, tak jak zapowiada. Zbudujemy drugi Iran.

  30. Uwielbiam czytać o fachowcach z okresu PRL-u. Jeżeli jeszcze do tego przypomnę sobie ówczesne realia utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie pokroju pana Daniela Passenta i otaczające go grono adoratorów (blogowiczów) to ludzie całkowicie oderwani od rzeczywistości. Pozwolę sobie tylko na jedno pytanie: gdzie byli ci wspaniali fachowcy z radiowej dwójki gdy po katastrofie w Czarnobylu nastąpiła blokada informacyjna. Żadnego drania nie ruszyło sumienie i nie szarpnął się na to aby jednak przekazać ostrzeżenie przed promieniowaniem. A tymczasem pan Urban przekonywał, że nic nam nie grozi. Kicham na takich fachowców i na ich warsztat dziennikarski. Precz!

  31. Panie Danielu,
    Czytajac ten wpis myslalem, zeby napisac, ze zyjemy w czasch pogardy. I bec, pod koniec pan tez to pisze expressis verbis. Tak wlasnie jest. Ta wladza dlugo sie nie ostanie. Wczorajszy Parteitag PiSu pokazuje dobitnie, ze zyjemy w epoce schylkowego Kaczynskiego. Coz za buta, coz za tupet! Pani Gilowska chwali sie, ze budzet taki wspanialy napisala, premier obiecuje szybko skonczyc z rozliczeniami i juz patrzy w swietlana przyszlosc… Skad my to znamy? Takie pajacowanie pozwala troche porzadzic, ale konczy sie zawsze updakiem. Obawiam sie, ze sztafarz IV RP jest o wiele bardziej chwiejny niz nam sie to wydaje. Po prostu sadze, ze ten spektakl przygotowal nam nikt inny jak Nikodem Dyzma, a raczej dwaj blizniaczy Nikodemowie Dyzmy. Sadze, ze ci panowie zupelnie nie panuja nad tym co robia (vidé pochwaly dla min. Fotygi na Parteitagu) , i ich IV RP rozpadnie sie jak domek z kart. Okaze sie, ze kasa jest pusta, ze goloslowia bylo o wiele wiecej niz slyszymy to dzisiaj. Nawet sztafarz PRLu wspierany z Moskwy rozpadl sie z hukiem i tylko dzieki Mazowieckiemu & Co. upadek byl dosc lagodny. Czeka nas teraz powtorka z rozrywki. I znowu bedzie, ze madry Polak po szkodzie. Dlatego prosze pamietac o tym co tu pisze, bo to jest pisane moze nie przed, ale w trakcie robienia szkody.

  32. Dassie_Rosjanin 20:34 wczoraj

    tekst jest czwartym komentarzem do „Szwagra i jego ludzi” z 14. b.m.

  33. Szczerze gratuluję komentatorom, że – jak dotąd – zignorowali treść wpisu Andrzeja Falicza. Oby tak dalej. W tym miejscu zachowajmy godność. amw

  34. Dlaczego PiS dostał szansę dopiero dziś, po 17 latach?

    Ponieważ metody ich „konserwatywnej rewolucji” są metodami epoki poprzedniej. Dotychczas, ciągle jeszcze decydowali ludzie pamietający tamte metody i walkę z nimi, i potrafiący zauważyć ich tożsamość z metodami PiS-owskimi. Dopiero dziś, gdy powoli ustępują oni miejsca młodym, którzy nie wiedzą, co rzeczywiscie oznacza ta „konserwatywna rewolucja”, dopiero dziś więc PiS ma szansę. Ci, którzy są autorami „konserwatywnej rewolucji” dobrze wiedzą, co robią i robią to świadomie. Wiedzą, że młodzi zdobędą dla nich władzę, a potem łatwo będzie im ją odebrać, bo trzeba -jak wiemy- wielu lat, żeby doświadczyć dyktatury, a jeszcze więcej, żeby to jarzmo zrzucić.

    To dotyczy tylko aktywnej części społeczeństwa, świadomej tego, że świat może wyglądać inaczej niż „modo PiS”. Ale większość nie ma pojęcia o tym „inaczej”, bo przecież kształtowanie społeczeństwa demokratycznego, autonomicznych obywateli zobowiązanych umową społeczną trwa nie 17 lat, a 170. Dlatego większość, urodzona i wychowana w komunistyczno-katolicko-narodowej dyktaturze pojęć, nawet nie zauważyła zmian, poza utratą kolonii letnich dla dzieci, wczasów zakładowych i poczucia „sprawiedliwej równości”. Jak mozna oczekiwać od tych ludzi, że będą walczyć w obronie czegoś, czego nie znają, ba, że zaakceptują coś zupełnie nieznanego? Chcą po prostu żyć w jedynym świecie, który jest ich, tak jak był światem ich ojców i dziadów. Zachowawczy, wspólnotowy, autorytarny, hierarchiczny, wyznaniowy, represyjny, nacjonalistyczny, instynktownie-zdrwowrozsądkowy. Dla nich, te ostatnie 17 lat to była tylko jakaś aberracja. Chyba rzeczywiście jakiś spisek jakiegoś układu, no bo jakie inne tłumaczenie mogłoby do nich dotrzeć?

  35. dla zwolenników lustracji (ppFalicz, Stychowski itd)
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,79328,3993026.html
    Fragment:
    Można było przewidzieć, że rektorzy nie wykonają represyjnych zapisów ustawy lustracyjnej, bo ta ustawa wchodzi w oczywistą kolizję z autonomią szkół wyższych i PAN. Dziś rządzącym nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z tym faktem

    Jacobsky, pytasz co po PiS i tzw IV RP. Też się nad tym zastanawiałem.
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,3977696.html?as=1&ias=2&startsz=x
    Fragment:
    Partia, która kiedyś przejmie od PiS władzę, powinna jak najszybciej zakończyć „zimną wojnę domową” i ostudzić temperaturę debaty ideologicznej. Idea IV RP była błędną odpowiedzią na rzeczywiste problemy, z jakimi nie radzą sobie kolejne rządy od 17 lat
    rojekt IV Rzeczypospolitej doprowadził do zaniku dyskusji o sprawach dla Polski rzeczywiście ważnych. Nawet jeśli problemy będące przedmiotem sporu są realne – korupcja, przestępczość, kryzys szkoły, niesprawność państwa – dyskusja zmierza w stronę ideologicznych dywagacji, a nie ocen pragmatycznych.
    Nikt poważnie nie zastanawia się nad przyszłością, nad trendami rozwojowymi, wpływie globalizacji na polskie społeczeństwo, naszych mocnych i słabych stronach w światowej konkurencji. Zamiast tego wybuchł spór o historię i „politykę historyczną”.

    Pod rządami PiS Polska traci czas, reputację i pozycję w Europie. Problemy, które miała jednym skokiem pokonać IV Rzeczpospolita, pozostają.
    IV Rzeczpospolita nie zapuściła mocnych korzeni. Coraz bardziej skompromitowana, mająca coraz mniej zwolenników odejdzie w niepamięć kilka miesięcy po kolejnych wyborach, które prawie na pewno odsuną od władzy dzisiejszą koalicję. Nowy rząd będzie musiał jak najszybciej zakończyć „zimną wojnę domową” i ostudzić temperaturę debaty ideologicznej. Nie powinien z triumfem podnosić sztandaru III RP, lecz akcentować ciągłość rządów, prawa i celów, jakie trzeba osiągnąć. Warto pamiętać, że idea IV RP była odpowiedzią (moim zdaniem błędną) na rzeczywiste problemy, z jakimi nie radzą sobie, albo radzą słabo, kolejne rządy od 17 lat. Dwa z nich są szczególnie dolegliwe: upartyjnienie państwa i jego niesprawność. PiS nie znalazł na nie remedium, raczej pogorszył sytuację. Nowy rząd będzie musiał udowodnić, że nie tylko właściwie diagnozuje sytuację, ale ma receptę na schorzenia.
    Partia, która wygra wybory i zbuduje nową koalicję rządową, nie może być anty-PiS-em. Trzeba raczej umacniać fundamenty liberalnego państwa – rozszerzać autonomię samorządów, mediów publicznych (część z nich musi być sprywatyzowana!), instytucji regulacyjnych (np. energiczna pani prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska powinna rzecz jasna pozostać na swym stanowisku). Trzeba ustawowo wprowadzić obowiązek konkursów, w oparciu o kryterium kompetencji (wykształcenie plus odpowiedni staż pracy) przy obsadzie zarządów spółek skarbu państwa oraz rządowych agencji i zagwarantować im nieusuwalność w trakcie kadencji. Jak najszybciej należy dokończyć prywatyzację i wyrzucić do kosza listę spółek mających być po wsze czasy pod kontrolą państwa
    Politycy muszą myśleć i mówić przede wszystkim o przyszłości, a nie przeszłości, zarysować perspektywę rozwoju Polski na najbliższe kilka czy kilkanaście lat, przedstawić porywające cele, które będą odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata. Trzeba zaproponować coś sensownego w dziedzinie edukacji, mieć pomysł na łączenie w usługach publicznych kapitału prywatnego i państwowego, postawić na czele agencji odpowiedzialnej za budowę dróg i autostrad doświadczonych inżynierów i finansistów, którzy udowodnią, że można budować w tempie równie szybkim jak w innych krajach.

    Nowy rząd powinien koncentrować się na prawach i aktywności obywateli, zmniejszyć obciążenia biurokratyczne, uwierzyć, że ludzie lepiej potrafią zadbać o siebie, swoje rodziny, miasta, swoje życie niż niesprawne państwo. Nie trzeba im tylko przeszkadzać w aktywności.
    Gruzy po rozpadającej się IV RP mogą zasypać nie tylko PiS, ale także Platformę, jeżeli partia ta nie zdobędzie się na szczere przyznanie, że jej fascynacja rewolucyjnymi metodami budowy nowego państwa była dziecięcą chorobą.

  36. Jk widzę Orzechowskiego, ignoranta i aroganta, jak słyszę i czytam co chcą robić z Polskim Radiem( dobrze,że Trójki to nie dotyczy,bo TRójka rozkwit przeżywa, i Skowroński robi dobrą robotę), to mnie ogarnia wściekłość, nienawiść, bezradność.
    Końca nie widać, ale mam nadzieję, że już niedługo.
    Dziady niech spieprzają, cytując klasyka, ciemny lud może tego już nie kupi, innego klasyka cytując.

  37. Właściwie trudno się dziwić zmianom w mediach. Skoro dziś triumfy w radiu i telewizji święcą panowie o dykcji panów Semki, czy Carneckiego, a aksamicie głosu Cezarego Michalskiego /nie będę dalej wymieniać, bo po co mnożyć przykłady?/; to samo istnienie red Tadeusz Sznuka jest dla słusznych dziennikarzy, a takżśe polityków kamieniam obrazy.
    Tak być nie może.
    Zmiany są słuszne i konieczne!!!

  38. A.Falicz znów się oburzy na moje literówki, ale ja mam mały palec prawej ręki unieruchomiony i literówki same wyskakują.

  39. Szanowny Panie Danielu!

    Zdaje się, że brak elementarnych zasad kultury jest orężem obecnie sprawującej władzę ekipy. W jej mniemaniu, jak najbardziej uzasadnionym brakiem, wszakże cywilizowane metody postępowania w różnych sytuacjach to wymysł wykształciuchów, a z tymi, co juz doskonale wiemy, PIS chce walczyć za wszelką cenę. Mnie juz nawet nie chodzi o sam fakt zwolnienia tylu znanych i cenionych osób z Polskiego Radia, w końcu nie pierwszy to tego typu wyskok miłościwie nam panujących. Najgroźniejsze jest stwierdzenie o kolejnej zmianie proflu radiowej dwójki. Muzyka adresowana do młodszego odbiorcy? Czyli, jak mam rozumieć, Dwójka idzie udawać RMF lub Radio ZET? A po ostaniej konwencji PIS-u aż chce się człowiek przejść do jakiegoś archiwum i pooglądać sobie stare kroniki… To wszystko już było: jesteśmy najlepsi, jest fantastycznie, jesteśmy gernialni, jesteśmy bogami, naród to MY… Ech, to jest dopiero zachęta do wyjazdu…

  40. Panie Danielu Pana wysiłki idą niestety na nic, jak również utyskiwania przeciwników IV RP, gdyż wg słów pierwszego sekretarza
    Jarosława IV RP idzie do przodu i na nikogo się nie ogląda. Pan, ja, jak i ta garsteczka ujadających tutaj na to co robi nasz kochany
    rząd, to też błahostka. Nawet jeżeli jest Pan bowiem przeciwko IV RP, to jest Pan w rzeczywistości za nią, tylko Pan jeszcze o tym nie wie.
    ja zresztą też nie wiem, ale Krwawy Ludwik wie a kto jak kto ale on wie lepiej. I odtąd wszyscy będom popierać jedynom słusznom
    politykie rządu: prospołecznom, prorodzinnom, progospodarczom i antyliberalnom.

  41. Panie Danielu, fałszywe nuty to ja słyszę w Pańskim tekście. Nie jestem bolszewickiego charakteru, ale jak widziałem jak TV Kwiatkowskiego gnoi prawicę, jak się przemilcza niewygodne poglądy, serwuje propagandę zamiast informacji np. w sprawie UE obiecałem sobie popierać tylko taką prawicę która potrafi się temu skutecznie przeciwstawić. Niestety kto mieczem walczy od miecza ginie. Trzeba było się samemu powściągać w dawnych czasach to może teraz inna byłaby atmosfera i mielibyśmy normalny kraj. Ale Pan wtedy milczał (siedząc na ambasadorskim stołku). Teraz więc nich gwałt się gwałtem odciska.

  42. Witam
    W koło Macieja…
    Jedyne, co w tej sprawie może dziwić (ciekawić?) to to, iż podziękowali Pani Dyrektor dopiero teraz! Nie dziwi wypowiedzenia dla kogoś, kto karierę zrobił w PRL (to nie zarzut) i styl, w jakim jest to na ogól czynione przez ludzi PiS!
    pozdrawiam
    ciekawy krawat w tvn;)

  43. Nawet psa można nauczyć śpiewać kolędy. Była taki `numer` telewizyjny w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Nawet Falicza można oduczyć od używania [być może tylko czasowo] terminu `lewak` na rzecz terminu `lewicowy`. Choć ani jednego ani drugiego najwyraźniej nie pojmuje.
    To moje dzisiaj na tym blogu PIERWSZE ZDUMIENIE [pozytywne]. Drugie już takim nie jest… Mój nieistniejący/istniejący [pluralizm – niech każdy wybierze dla siebie właściwą opcję] Boże… Kto to w tych latach nie zostawał profesorem lub doktorem… Czytając broszurkę pewnego Pana Profesora o wojnie cywilizacji w Europie, zastanawiałem się – jak bardzo trzeba zgłupieć [niekiedy!!! NIEKIEDY!!!], by móc zostać profesorem! Lektura tego bloga rozszerza niejako problem na niższe `szarże` naukowe

  44. ANCA
    Nie tłumacz się z literówek.Każdy normalny człowiek wie,że szybko pisząc(a tak się na blogach pisze)popełnia się literówki i błędy.Podnoszenie tryumfalneTwojej literówki w komentarzu jest wyrazem pewnej bezsilnej złośliwości lustratora.Nie warto reagować.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

  45. haha – czy ty się przypadkiem nie zapędziłeś nazywając Masłonia „byłym komunistą”? Czy istnieje taka forma w przyrodzie? 😉
    Czy w świetle obecnie obowiązującej doktryny jest taka możliwość?, czy ty tak dla hecy?:-D
    Nawiązując zaś do wpisu Wojtka z Przytoka, przytoczę (jak ładnie!) mój wpis, zamieszczony u WK, bo pisałam ze wzruszeniem i nie powtórzę jeszcze raz:
    http://kuczyn.com/2007/03/15/w-marcu-jak-w-marcu/#comment-18191

  46. Panie Danielu, czy może nam pan obiecać, że jak dotrze pan do swych dokumentów w IPN to je opublikuje na blogu? Od 15 marca każdy ma dostęp do swoich dokumentów – pan również.

  47. Prawdę mówiąc liczyłem po cichu, że pan Daniel zajmie się dzisiaj wizytą Angeli Merkel i jej spotkaniem z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Wszystkim komentatorom bardzo spodobał się pojednawczy ton prezydenta, jednakże pan Daniel jak dotąd nie ustosunkował się do tego spotkania, a przecież miałby nareszcie okazję pochwalić przynajmniej jednego z braci. Czyżby uznał, że dość już uczynił chwaląc żonę prezydenta?

  48. ANCO, nie zapędziłem się. Pisałem w oparciu o słowa Gospodarza:

    „Zastanawiam się, co ci panowie – prezes Czabański, wiceprezes Targalski, oficer ideologiczny „Rz” Krzysztof Masłoń – mają wspólnego, i dochodzę do wniosku, że łączy ich wspólna przeszłość w PRL i w PZPR. Zanim stali się antykomunistami, byli komunistami…”

  49. Wojtku z Przetoka, jeśli już o literówkach mowa, bardzo lubię Twoje komentarze, ale czytam je zawsze z dużym samozaparciem, ponieważ stosujesz dziwną manierę nie robienia spacji po kropce i przecinku. Rzecz niby mało istotna, ale o ileż przyjemniej byłoby Cię czytać, gdybyś się wyrzekł tej maniery.

  50. Do Grzesia:
    Grześ, bój się boga, Trójka nawet w 1968 i w 1982 nie była tak po linii i na bazie jak za Skowrońskiego. Może jestem przewrażliwiony, ale jak od 7.15 słyszę dyżurnych komentatorów – Semkę, Igora Janke, Michalskiego, tylko czasem jest Węglarczyk albo Wielowieyska o ludziach bardziej z lewej strony nie ma co mówić. Potem o 8.15 jest salon polityczny, ale już dawno nie ma Moniki Olejnik, ale za to jest Michał Karnowski i duża porcja wazeliny dla chłopców z PiS i odpowiednio mniej przyjazne traktowanie polityków opozycji. Jedna Beata Michniewicz zachowuje się normalnie, ale ona ma teraz tylko 10 minut przed 18 no i dwie godziny w sobotę. Sympatyczna musi być atmosfera między pracownikami, bo gdy pojawia się Nadredaktor Skowroński, dyżurny prezenter wita go porcją serwilizmu zmieszanego z wazeliną. Na marginesie, jak to się dzieje, że programy w publicznym radiu prowadzą dziennikarze z wydawnictw komercyjnych? Jak wytłumaczyć nadreprezentację „Rzepy” i Springera?
    A Drogi Redaktor Passent był we wczorajszej „Loży Prasowej” ok, Janusz Majcherek a Maciej Łętowski, choć doktor praw jak zawsze był tubą i adwokatem PiS.

  51. 18 marca 2007 odbyła się Historyczna Krajowa Konferencja Partyjna pod naczelnym hasłem „ Z PiS-em Polska Europy Tygrysem” w rocznicę I KKP PZPR /chyba 30-tą/. PiS wrzucił wczoraj drugi bieg gospodarczy w kosmicznym statku /bolid/, zapomniał to co zepsuł i czkawką odbijać się będą osiągnięcia w społeczeństwie z jazdy na pierwszym biegu.
    PS. Znana Spółdzielnia Mleczarska z Włoszczowej w reklamach swoich produktów, używa „peronu ze stacji” Włoszczowa. Może to droga do budowy potęgi gospodarczej IV RP ? .

  52. z Przytoka, a nie z Przetoka. LITERÓWKA. Przepraszam.

  53. pruss 2003.
    Pozdrawiam, bo prawdopodobnie wycieralismy sie po tych samych korytarzach Ery, Metronexu i Unitry mniej wiecej w tym samym czasie. Teraz jest burdel ? Wtedy to byl burdel ! Porzadnie to bylo na Powislu, od Twojego Batorego do mojego Czackiego. Skoro tu jestes, nie przejmuj sie palantami, zlamancami i traktuj ich jak ZOO, ktore ja ogladam od czasu do czasu na internet, ale: nie moje malpy – nie moj cyrk. Sciskam lape.Okon.

  54. haha
    Będę pracował nad sobą. Obiecuję !
    Pozdrawiam.

  55. Olek51!!!

    Twój wpis o „Trójce” i red. Skowrońskim uratował mizycie. A już myślałem, że nikt nie zauważa, co się dzieje z moim ulubionym programem. Słucham go prawie od powstania i przeżyłem wielu szefów. Niektórzy z nich zabrali mi cały jazz wprowadzając niewiadomo co (trudno to coś było nazwać muzyką.
    Teraz wróciło trochę jazzu i red. Wasowski, ale pod wzgledem poziomu redaktorów, masz pełna rację. Dzięki Ci, bo już martwiłem sie o swój stan psychiczny. Coraz częściej łapałem się na tym, że przełączam stację.

    Serdeczne pozdrowienia. Może doczekamy, że i red. Skowroński odejdzie, a przyjdzie ktoś w „starym Trójkowym stylu”.

  56. haha
    Jeszcze a propos wizyty Angeli Merkel na Helu. Byłem ciekaw co tam zaszło więc zasiadłem przed TV, by wysłuchać wywiadu z P. Prezydentem. No i miałem kłopot z powodu jego niezborności ruchowej. Nie mogłem się skoncentrować na odpowiedziach ponieważ Lech Kaczyński bez przerwy spoglądał gdzieś w bok, poza kadr jakby szukał u stojących tam ludzi(dla mnie niewidocznych) potwierdzenia swych słów. Rozumiem, że można mieć taką słabość ale to fatalnie wygląda w TV, przywódca narodu sprawia wrażenie niepewnego a to może pogrążyć również patrzący na niego naród w niepewności. Z takimi natręctwami profesjonalna ekipa TV powinna sobie bez problemu radzić, choćby przez montaż. Jeszcze przed kilku miesiącami taką wpadkę można by przypisać komuszo-agenturalnej prowokacji. Ale teraz! Toż to zlustrowane kadry. Chyba, że się jakiś kornik uchował!
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że lepiej się czytało, bo się starałem z tymi spacjami.

  57. soulgarden pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2007-03-19 o godz. 13:34
    Antiochu pisałeś inny, do mnie niż ten zatem:
    Antioch pisze:
    2007-03-18 o godz. 02:16 (?)
    PS Piszesz jak kochający inaczej,jak pisać lubisz? Nie sądzę,że nie wiesz co to kule do nóg (przecież nie wózek).

  58. Niech Pan nie obraża komunistów, tych prawdziwych z KPP, zamordowanych przez Stalina w czasie Międzynarodówki. Mieli poglądy i odwagę by ich bronić.
    Wolski, Targalski czy Czabański to aparatczycy gotowi współpracować z każdym dla kariery.

  59. Zapewne Wociechowi Kilarowi jest miło ,że jego ulubieńcy niszczą Dwójkę.
    Skowroński narzucił Trójce rolę propagandowej tuby PiS-u dla wykształciuchów.Dlatego nie sensu słuchać „Bez komentarza” czy rozmów Karnowskiego.W Trójce jest za to dużo muzyki dzięki której propaganda spływa jak woda po kaczce.

  60. Sarmat
    pytasz gdzie byli ci wspaniali fachowcy z radiowej dwójki gdy po katastrofie w Czarnobylu nastąpiła blokada informacji. Pomyliłeś epoki, w tamtych czasach informacje tajne, były takimi rzeczywiście, to nie było tak jak teraz, że każdy polityk biegnie do dziennikarzy, jak tylko coś usłyszy. Tak, więc o skażeniu dziennikarze po prostu nie wiedzieli. A na dodatek po latach okazało się, że to zagrożenie nie było tak poważne, a płyn Lugola, który został podany wszystkim dzieciom w Polsce, w celu zabezpieczenia tarczycy, podano niepotrzebnie, a nie jest to substancja obojętna dla zdrowia. Rosja/Ukraina długo nie wpuszczała miedzynarodowych inspekcji na swój teren, bo ujawnienie, że promieniowanie nie wyrządziło tak wielkich szkód jak przypuszczano, zmniejszyłoby pomoc zagraniczną. Tak więc potępiłeś, ale kogo i za co – nie wiadomo. To, tak bardzo zniechęca sporo ludzi do was, zwolenników PiS, że nie odczuwacie żadnej potrzeby namysłu, życie jest proste – wódź wyznaczył cel, więc do ataku.

  61. Niedawno zastanawiałam się, gdzie się podziała JadwigA, a tu proszę jest. I niech kto powie, że telepatia nie istnieje.

  62. czy Banki wazac zdolnosc kredytowa (bezpieczenstwo zatrudnienia) wymagaja juz kopie deklaracji lustracyjnej?

  63. Wojtku z Przytoka,
    To nie jest kwestia czy można się dogadać. Z nimi trzeba się dogadać, pytanie jak.

    Mimo że w ciągu ostatnich 25 lat w Polsce byłem wszystkiego raptem z 50 dni, to mnie dziwi, nie jest mi obce. Dziwiło mnie kiedyś, zaskakiwało. Jak to, Polacy? Ludzie z którymi rozmawiałem, których znałem tyle lat? Teraz nie jest mi obce. Ani scenki rodzajowe pióra p. Tokarkiej-Bakir. Ani Twoje przygody, czy to spod wiejskiego sklepu, ani kiedyś tam rozmowa z nauczycielką w autobusie …

    Mam wrażenie, że wyłazi z Ciebie jakiś idealizm, może naiwność, może brak cierpliwości. Ci ludzie skądś się wzieli, w pewnym stopniu stworzył ich PRL, można powiedzieć, cała polska historia ich wykreowała. Więc należy się obrazić na polską historię, dlatego, że pewien procent narodu jest niedouczony, zdemoralizowany, sfrustrowany? Piszesz “ludzie PiS-u”, ale czy ten facet pod sklepem jest człowiekiem PiS-u? Może kiedyś był człowiekiem SLD? Potem Samoobrony, albo LPR?

    I ta frustracja, ta dzika furia, nie jest wcale cechą tylko warst niższych, nieinteligenckich. Rozmawiam sobie ci ja ze starym znajomym, jeszcze rodzice utrzymywali kontakty dość bliskie, siedzimy sobie w jego profesorskim gabinecie, przy jednym z ważniejszych placów dużego polskiego miasta (nawet nie wiem jak ten plac się teraz nazywa), a on mi opowiada o zagrożeniu ze strony Reichu, ludzie wyjeżdżają z Polski do Reichu za chlebem, ludzie z Reichu przyjeżdżają i wykupują polską ziemię – to wszystko jako główny problem wolnej Polski. I ten Reich w kółko.

    Nie jestem pewien, co siedzi w wyobraźni Polaków, dlaczego jest ona tak spaczona, których śróbek brakuje. Tobie łatwiej się temu przyjrzeć. Fatalnie się stało, że szkolnictwo dostało się w łapska ciemnogrodu, faktycznie postępowało to stopniowo, ale czy ZNP to jest taka wspaniała organizacja biorąca sobie za cel doskonałe kształcenie polskiej młodzieży?

    Ma racje MW pisząc, że “większość” nie zauważyła zmian … pojawienia się stabilnego pieniądza i zniknięcia kolejek(?). A nawet jeśli one dotarły do tych ludzi, to odwrócili się do zmian plecami. Okopali się, walczą ze zmianą, z wszelką nowością, wrogą innowacją czyli tzw. eksperymentem. Eksperyment to jest jedno ze słów kluczy w PiS-owych mitach politycznych. A ta większość zawiera także inteligentów, nauczycieli, urzędników, lekarzy, profesurę uczelni. Każdy ma z nich swój niezmieniony światek, swój okop, swoją oazę bezpieczeństwa. Każdy ma tysiące “obiektywnych” argumentów, że jakakolwiek zmiana jest nieracjonalna, demagogiczna, destrukcyjna, bezbożna.

    Dialog w społeczeństwie nie polega na tym, że możesz pogadać sobie z pierwszym napotkanym na ulicy i się jako tako zgodzicie. W żadnym kraju świata nie jest to możliwe. Ja nie mogę rozmawiać o polityce krajowej z kolegami w pracy, bo byśmy się pokłócili w oka mgnieniu. Ale są instytucje, w ktorych dialog się prowadzi, czasami jest impas, wiele jest uzgadniania i prób sił. I jest domena spraw, na którą polityka nie ma większego wpływu.

    Przyjrzyj się sytuacji polskiej. Biznes jest taką strefą względnej niezależności, ale reszta kręci się wokół kto-kogo. I większość jest przeciw zmianom całego tego układu, przeciw zmianom w percepcji sytuacji otoczenia i swojej własnej. Podejmowanie dialogu i mniej egocentryczny ogląd świata, szczególnie przez osoby wykształcone, to mus.
    T.O.

  64. Wczoraj po raz pierwszy ze zdziwieniem zauważyłem nowe linki na stronach TVP.Już nic nie może byc tak jak było-Należy zmieniac,poprawiac,udoskonalac.Może?Jednak linki które w wersji wczesniejszej otwierały dostęp do Wiadomosci,Teleexspresu,Panoramy,dzisiaj prowadzą do witryny itvp.Malutkimi literkami u góry strony pisze”wersja Beta”co oznacza że kosztem tysięcy naiwnych użytkowników testuje się produkt nikogo nie pytając o zgodę!.Można by to przełknąc gdyby pozostawiono możliwosc wyboru-Stary sposób pobierania programów.Niestety ,niczego takiego nie zrobiono.ITVP to produkt w fazie prób i bardzo w nim wiele błędów.Programy nie otwierają się.Zamiast ułatwic osobom przebywającym zagranicą dostęp do informacji tworzy się trudną do pokonania barierę.Wersja Beta?Skojarzenie?-Cała czwarta RP to własnie wersja Beta.

  65. Wojtku z Przytoka, ze spacjami jest super. Nie widziałem wywiadu z prezydentem, ale jestem skłonny wierzyć Ci na słowo, że miał problem z ustawieniem się do kamery. Może jemu też przydałaby się lustracja, ale nie taka z IPN-em, tylko dosłownie przed lustrem. Jak poćwiczy z własnym odbiciem, to może mu ta niezborność ruchowa minie.

  66. Hm, ja Trójkę oceniam głównie za muzykę, za nowe audycje, szczerze mówiąc, jeżeli trzyma poziom muzyczny taki jak teraz plus jeszcze Powtórka z rozrywki, świetna audycja sobotnia Cejrowskiego,nocne genialne audycje, Klub Trójki,i jeszcze kilka innych rzeczy, nie ma dla mnie więc znaczenia ich zbytnia propisowość. Jak mam możliwość słuchać Manna w piątek rano i Wasowskiego, manna, Chojnackiego w niedzielę, to mogę ścierpieć zachwyty Karnowskiego czy Skowrońskiego nad PIS-em.Zresztą poranki w TOK FM gwarantują mi, że będę miał ogląd z kilku stron.
    A po kilku latach upodabniania się do najgorszych komercyjnych stacji, TRójka to robić pprzestała, więc w sumie dla mnie na plus.

  67. powiedzie ile to jeszcze potrwa, bo ja nie mam już sił

  68. To, co ten Falicz wypisuje, to albo prowokacja, albo zapłacona robota. Normalnie zdrowy człowiek przecież czegos takiego by nie napisał.
    Wedlug niego Sejm może uchwalić (a Senat przyklepać) wszystko. Nawet ustawę o płaskości Ziemi albo o przeniesieniu wiosny na miesiące do tej pory jesienne. Już zdaje sie byl pomysł o pprzeniesieniu 1 maja na jesień. przecież jest emanacja narodu z jego wyboru! A Konstytucja? A prawo międzynarodowe? A zdrowy rozsądek i zwykła ludzka przyzwoitość?
    Więc synku, jesli Ci kaczory płacą, to żądaj więcej, żebys sie mógł podkształcić

  69. do Telegraphic’a: Niestety, podzielam opinię KTT: PO jest odrobinę podrasowaną wersją PiS-u, ktora nie ma własnego wyrazistego programu, a głosi jedynie te same hasła co PiS, twierdząc tylko, że ona realizowałaby to lepiej, może odrobine bardziej cywilizowanie. Gdyby w PO było więcej ludzi takich jak Chlebowski lub Lewandowski, mógłbym wierzyc Platformie. Ale dokąd sa w jej szeregach de faccto PiS-owcy Rokita lub Śpiewak i są w tej partii postaciami prominentnymi, wpływającymi na opinie, dotąd po zwycięstwie PO niczego dobrego sobie nie obiecuję.

  70. Jak slusznia zauwazasz, Telegraphic Observer, to Kaczynski podzielil Polske na „my” i „oni”, wiec jesli ktos ten podzial zauwaza, to nie znaczy, ze dzieli on Polske do spolki z Kaczynskim, i ze akceptuje ten podzial. Tak mi sie przynajmniej wydaje, ale pewnie sie myle.

    Dosc naciagane jest Twoje stwierdzenie, ze dogadac sie z „nimi” to tylko, a moze raczej przede wszytkim kwestia tego jak sie dogadac. Zerknij za plot i ocen, czy rzeczywiscie tak latwo mozna dogadac sie np. z separatystami z Quebeku, a przeciez mowa tutaj o zupelnie spokojnym, zrownowazonym socjologicznie i ekonomicznie kraju, a nie o cyrku w budowie. Czy rzeczywiscie dogadano sie z separatystami ? Chyba nie, choc teoretycznie trzeba, patrzac nawet od Twojej strony plotu – trzeba. Problem w tym, ze nikt jeszcze nie wymyslil jak to zrobic. Jedyne, co wymyslono, to pewna konfiguracje polityczna, ktora trzyma separatyzm na w miare bezpiecznie niskim poziomie. Jak niskim to sie okaze za tydzien.

    Nie twierdze, ze linie podzialu w Polsce maja ten sam charakter, co podzialy w Kanadzie. Trudno, zeby mialy. Kazdy kraj ma swoja specyfike, ale wspolnym elementem sytuacji wynikajacej z prawie kazdego podzialu w spoleczenstwie jest najpierw okopanie sie na swoich pozycjach, a dopiero potem otrzezwienie oraz wynikajace z niego dazenie do dogadania sie. Lub do czegos innego – zalezy od temperamentu danej zbiorowosci i od temperatury uczuc.

    Wydaje mi sie, ze po uplywie troche wiecej niz roku rzadow Kaczynskich sytuacja wlasnie tak wyglada: okopanie sie na wlasnych pozycjach, a wiec wcale nie jest ani goloslownym, ani mylnym stwierdzenie, ze Polska, za sprawa rzadzacego ukladu zostala podzielona. Nie PODZIELILA SIE sama. Zostala podzielona. Stwierdzajac istnienie podzialu wcale nie przyklada sie reki do rozpierduchy zapoczatkowanej przez Kaczynskich, nie przesadzaj. I nie chodzi tu o podzial uzewnetrzniajacy sie poprzez ustanie dialogu miedzy ludzmi na ulicy, ale wlasnie o normalny, konstruktywny dialog polityczny miedzy roznymi szkolami myslenia, ktory to dialog cechuje spokojne spoleczenstwa, a nie spienione i spolaryzowane jak spoleczenstwo polskie.

    Na koniec odpowiedz mi prosze: na czym polega waznosc i donioslosc darmowych kursow ekonomii, ktore oferuje NBP ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  71. Zastanawiam się, jak długo Kaczyńscy będą patrzyli na to, co wyczyniają z polską szkołą psychopaci, którzy nie mają o niej pojęcia.Pracuję w liceum i jestem dumna, że młodzież z politowaniem wysłuchuje szowinistycznych wystąpień przedstawicieli MEN. Czy ci faceci nie zdają sobie sprawy ze swej kosmicznej głupoty?Szkoda tylko, że wielu wartościowych nauczycieli nie wytrzyma tego pomiatania nimi i trzaśnie drzwiami szkoły, która lada moment będzie swoistym obozem indoktrynacji zarówno nauczycieli jak i uczniów.Kaczyńscy zapomnieli o starym porzekadle: kto z kim przystaje, takim się staje.Ich świetlany program to dziś kupa makulatury, a partnerzy polityczni..spuśćmy zasłonę miłosierdzia.Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera.Patrz na nasze władze.

  72. Do Stefana:
    Wygląda na to, że “pisowe” skrzydło w PO jest koniecznością, inaczej poparcie dla tej partii byłoby o połowę niższe. Takie są realia, tacy są NIESTETY wyborcy. Chlebowski, Lewandowski … Bielecki, Balcerowicz, to są najmniej popularni politycy.
    Natomiast Rokita i Śpiewak to gwaranci dobrego wyniku wyborczego.
    Czy hasło Kaczyńskiego: PiS to partia solidarności społecznej, a PO partia “liberalnego eksperymentu” jest mitem bez pokrycia?

  73. Jacobsky, zacznę od Kanady. Nikt nie wymyślił metody na seperatyzm Quebecu? Chyba żartujesz. Słyszałeś o Meech Lake Accord? Mulroney miał pomysł.

    A czy można sformułować tę „diagnozę” tak: Polacy okopawszy się dali się podzielić. Ok. Obracanie słowami. A więc znowu zapytam: czy nie było pomysłów na wynegocjowane, wspólne wychodzenie z komunistycznej organizacji życia? Wydaje mi się, że były. Zapoczątkował je rząd Mazowieckiego, ale został wykopany w tri miga. Były następne próby, propozycje programowe. Zostały z łatwością pogrzebane przez politycznych populistów. Okopywanie się nie rozpoczęło się 18 miesięcy temu, ono się toczy od 18 lat. Kaczyński nie jest twórcą, on jest owocem.

    Nauki nigdy nie jest za wiele. Kursy oferowane przez NBP są w różnym stopniu trudności i wymagań wstępnych, i są na rozliczne tematy. Kiedyś przelała się przez kraj fala drobnej przedsiębiorczości. Ogromna większość tych co spróbowali padła, zawsze z własnej winy. Wiem jaki jest poziom wiedzy ekonomicznej i metod prowadzenia biznesu niektórych z tych, którzy nie polegli, bo rozmawiałem z nimi. Elementarny, albo gorzej. A obywatelom też przydałoby się. Aby na przykład rozumieli współczesną gospodarkę, do której zmierzają, na takim poziomie jak Kanadyjczycy, Austriacy, Finowie. W szkołach PRL czy III RP nikt ich nie uczy(ł) jak czytać ze zrozumieniem proste gazetowe teksty na tematy gospodarcze. Byle działacz Samoobrony potrafi przeciętnego obywatela wyprowadzić w pole i otumanić gołymi hasełkami. Uważasz, że wiedza biologiczna jest ważniejsza do życia w społeczeństwie?
    T.O.

  74. Do Jasnego Gwinta:
    Wczoraj przeoczyłem Twój post z godz. 10. To bicie dzwonu przypomina mi to co mówił pastor Bonhoeffer o początkach faszyzmu w Niemczech – jak przyszli po komunistów nie protestowaliśmy, bo nie byliśmy komunistami, jak przyszli po Żydów nie protestowaliśmy, bo nie byliśmy Żydami, jak socjaldemokraci szli do Dachau nie protestowaliśmy, bo nie byliśmy socjaldemokratami, a jak przyszli po nas to już nie miał kto protestować.
    W Polsce może być dokładnie tak samo, ekstremalne partie mają się dobrze, stopień frustracji społecznej jest wysoki, do tego trzeba dodać konserwatywną hierarchię kościelną, która lubi używać mechanizmów państwowych do realizacji swoich celów i faszyzujące Radio Maryja ze swoimi łatwymi do mobilizacji moherowymi beretami. Z tego wszystkiego bardzo łatwo zrobić w najlepszym przypadku państwo autorytarne, przy którym późna komuna to bułka z masłem. Nadzieja tylko w UE, bo opozycja jest marna, zwłaszcza że PO chciałoby robić dokładnie to samo, co teraz robi PiS.

  75. Diaspora jest czujna ! ( Albo – nie )

    Falszywe nuty?
    Szanowny Gospodarzu, nuty nie sa falszywe, one zostaly tylko
    zle rozmieszczone na piecilini, a w niektorych przypadkach
    sa poprostu do gory nogami.

    Wazne jest aby klucz wiolinowy byl na poczatku, a nie w srodku
    lub na koncu.
    Nuty nie sa falszywe, natomiast ten ton?, ktory przez lata
    wydobywal sie ‚instrumentu! byl wyjatkowo falszywy.
    Mysle, ze McKaczyzmowi uda sie instrument nastrjic, wymieniajac
    pare strun.

    Czesc blogowiczow widzi jakies okopy, podzialy, itp. – bzdura.

    Pan jako czesty bywalec na koncertach wie, ze wystarczy troche
    kalafoni, stalej temperatury na sali koncertowej i koncert moze
    byc udany jezeli po drodze dyrygetowi nie peknie frak.

    I o to chodzi i nic wiecej – jakie okopy? jakie podzialy?
    To jest zywa, wywolywana i podlewana schizofrenia.

    F.S. von/od Diasporski

  76. Telegraphick Observer
    Nie jestem naiwnym idealistą, mam swoje lata i w miarę zimne spojrzenie na rzeczywistość. Natomiast przyznaję, że ostatnio brak mi cierpliwości – może dlatego iż czuję wokół siebie ciśnienie ludzkich emocji i frustracji. Zgadzam się z Tobą, że ludzie „ze śróbką” nie są wytworem ostatnich lat. Niejednokrotnie na blogach „Polityki” o tym pisałem. Zgadzam się również iż frustracja społeczna nie dotyczy tylko grup wykluczonych czy zmarginalizowanych (używając unijnej terminologi) ale zżera też ludzi nobliwych profesji, na pozór nieźle ustawionych w życiu. Moim zdaniem dramat ostatnich kilkunastu miesięcy polega na tym, że po raz pierwszy od lat frustracja o której piszemy uzyskała wsparcie państwa. Inaczej mówiąc wstydliwie przechowywane w pamięci obsesje seksualne, rasowe, nienawiść polityczną, zawiść, lęki państwo wyniosło na piedestał i uznało za cnotę. Kilka dni temu napisał do mnie na tym blogu lustrator czy nie chciałbym wiedzieć jakie są skłonności seksualne nauczycieli mojej córki. Czy nie bałbym się, że czai się wśród nich zamaskowany pedofil? Ten facet w dobrej wierze namawia mnie do lustracji seksualnych upodobań nauczycieli! Uznałbym to za fiksację gdyby nie miał dla swych pomysłów wsparcia ministra oświaty i jego upiornej administracji. To nie są zwykłe i normalne podziały społeczne. To są podziały, które chroni i wzmacnia swą siłą państwo. Tu nie ma już miejsca na dialog. Jacobsky pisze o podziałach społecznych w Quebeku i tamtejszych separatystach. Jest z nimi problem ale rząd Kanady prowadzi politykę łagodzenia napięć a w każdym razie nie podsyca ognisk zapalnych tak by drzemiące po domach i w rodzinach upiory wypełzały na zewnątrz. Podobną politykę prowadzi rząd Hiszpani i Unia w stosunku do separatystów baskijskich zalewając kraj Basków górą szmalu na rozwój gospodarczy i projekty społeczne. Tam się tli napięcie ale od wielu lat przynajmniej nie wylewa na ulice. W Polsce niestety dzięki polityce rządu podziały polityczne dzielą rodziny, zespoły pracownicze, wspólnoty sąsiedzkie. Podział jest faktem i będzie coraz głębszy bo jego źródłem jest państwo dające ludziom poczucie bezkarności w krzywdzeniu i niszczeniu innych ludzi. Potwierdzam to co niejednokrotnie pisałem na tych blogach: wiosną 2007 Polska jest podzielona. Są dwie Polski a wspólny język nie służy już komunikacji – nie ma dialogu. Nie ja ten stan spowodowałem, nie ja zaglądam ludziom w rozporki, nie ja grzebię w ich życiorysach. To czynią Oni.
    Pozdrawiam i dzięki za ciekawą rozmowę.

  77. Olek51, JKJK.
    Także czekam kiedy wróci normalna dawna Trójka ale boję się, że teraz to Jarosław będzie ją jeszcze nadal odzyskiwał. Obawiam się aby nie było gorzej.

  78. Grażyna.
    Słucham także opinii licealistów o Ministrze i Wiceministrze. „Żenada” to najdelikatniejsze określenie. Pytają, gdzie się takie eksponaty wychowały i uchowały. Co im odpowiedzieć? Ręce opadają. Tym bardziej, że i wśród młodych aktywistów obecnej koalicji jest też sporo osobników o osobliwych poglądach.

  79. Widzisz Andrzeju ty masz problem chyba ze zrozumieniem żeczywistości bo jeśli piszesz ze ktoś nie musi wiecznie gdziesz pracować to ja się nawet z tym zgodzę. Ale dlaczego zwalniać ludzi dobrych i znanych niech odejdą sami na emeryturę w stosownyn czasie i zostawią następców. Zapewne gdyby tych zman dokonywała lewica wtedy byś protestwał. No ale tak to wy z prawicy macie Jak kalemu kraść krowa to wrzask jak kali kraść tak rowa to już jest ok.
    Zaś jeśli jeśli uważasz że ta ustawa „lustracyjna” która zawiera wiele błędów i narusza praw człowiekasa jest ok bo powstała w trakcie debaty parlamentarnej to też winszuję. naq ale tak to jest jak się hiłduje zasadom „nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Pozdrawiam Antioch

  80. Telegraphis Observer,

    nie, nie uwazam, a pytalem z ciekawosci, bo nie czesto slychac, zeby banki organizowaly kursy ekonomiczne, o roznym stopniu trudnosci, i w dodatku za darmo. Podstawowa wiedza ekonomiczna jest tak samo wazna jak podstawowa wiedza obywatelska czy w ogole podstawowa wiedza o otaczajacym nas swiecie, a juz z pewnoscia wazniejsza od biologicznej. Zreszta waznosci tej ostatniej nigdy nie wynosilem pod niebiosa – przeciwnie, wiec nie rozumiem, skad ta uwaga.

    Tak, pamietam jak Muroney darl konstytucje. Ale Meech i tak by upadl. Bourrassa nie podpisalby dokumentu w proponowanej formie, choc przeciez nie byl separatysta, i na szczescia dla Bourrassy, w storpedowaniu Meech wyreczyl go … jak on tam sie nazywal, premier NuFi.

    Zaraz po tym jak upadl Meech powstal Bloc Quebecois, co dalo asumpt do wygranej separatystow w Quebeku w 1993, i do referendum w 1995, przegranego przez separatystow o wlos (49%:51%). Separatysci i tak nic nie chcieli wiedziec o jakimkolwiek pakcie konstytucyjnym z reszta Kanady, i w tym tkwi caly problem, Observer. Muroney nie rozmawial z separatystami. On rozmawial z premierami prowincji, i przy stole rokowan Quebek reprezentowany byl nie przez separatystow, ale przez federalistow. Separatysci mieli, maja i beda mieli tylko jeden cel, do ktorego beda dozyc bez wytchnienia. Ten cel nie podlega zadnym negocjacjom, Observer, a wiec gdzie jest miejsce na dialog ?

    Na szczescie, byc moze w przeciwienstwie do spoleczenstwa polskiego A.D. 2007, Quebekami trudniej jest sterowac, bo nikt nie trzyma nad nimi rzadu dusz, np za posrednictwem ambon czy Radyja, ze nie wspomne o tanim prymityw-populizmie, nie majacym tutaj wiekszego posluchu, a wiec trudno jest sterowac Quebekami na skale makro, i tym samym dzielic ich odgornie, jak to czynia Kaczynscy w Polsce. Dzieki temu temperatura emocji w Montrealu jest o kilkadziesiat kresek nizsza, nawet jesli za tydzien mamy wybory. Jednak dobrze pamietam atmosfere z przed referendum 1995. Owszem, linie podzialow istnialy przed kampania z tamtych lat, ale kiedy w miesiacach poprzedzajacych glosowanie dokopano sie do nich, uzyto ich bezlitosnie, zamplifikowano, i potem , po referendum trzeba bylo troche czasu, zeby to wszystko zasypac i posprzatac. Jednak udalo sie, czego dowodem jest obecny poziom emocji. Byc moze w Polsce tez sie uda uspokoic emocje.

    Jednak poki co, Kaczynscy postepuja podobnie i wykorzystuja drzemiace do tej pory podzialy robiac z nich barykady i zasieki, jak narazie nie do przejscia. Ani nie buduja obiecanych mieszkan, ani nie buduja mostow. Po prostu nie potrafia. Potrafia tylko budowac barykady.

    Znowu: to tylko moja obserwacja, a nie kamyczek na szanic czy kolejny slupek graniczny.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  81. Telegraphic Observer, a nie, jak napisalem – Telegraphis…

    Sorry

  82. A mnie bardzo ciekawi CZY i na kogo głosowali ludzie ze śróbką w ostatnich wyborach parlamentarnych.

  83. Jacobsky, mozesz mi mowic „T.O.”.
    Napisalem o biologii bo przeciez prowokacja musi miec jeszcze jakis szpikulec, dla pewnosci. Poza tym podobala mi sie ta fraza: biologia potrzebna do zycia (spolecznego), tak jak mechanika do chodzenia, czy akustyka do mowienia.
    Monsieur Bourassa? Podpisalby – na pewno by podpisal. Dostalby kilka miliardow w budzecie i by podpisal. To oczywiscie nie oznaczaloby konca separatystycznych zadan.

    Ale powaznie mowiac, moj konceptualny projekt na separatyzm jest taki, ze odseparowac ich, well, Was wszystkich z Pierwszymi Narodami wlacznie, na warunkach jakiejs federacji, aby do Atlantyku mozna bylo swobodnie dojezdzac. Oczywiscie nie dla plaz, homarow i ziemniakow z PEI, ale dla utrzymania jakies solidnej calosci z 4 prowincjami na wschodzie vis a vis U.S.A. Ot, fanaberia, a moze nie tylko. Tak jest: odseparowac sie od Quebecu i ich paranoi spolecznych i gospodarczych, skoro juz moge sobie tak pouzywac werbalnie. My Canada includes le Québec libre !

    A Kaczynski i popierajaca go mniejszosc wzbudza zgroze. Nie dziwie sie nikomu, teraz takze niezwykle spokojnemu Wojtkowi z Przytoka. Ale zauwaz, ze jest to juz mniejszosc. Kaczynski jednak rzadzi nie dlatego, ze wygral z PO o kilka procent, raptem 330 tys glosow, lecz dlatego, ze na populistow roznej masci glosowala wiekszosc, Teraz juz tej wiekszosci nie ma. I nawet jesli PiS liczylby na talent Jacka Kurskiego, to moglby sie przeliczyc. Stad ta dobra mina do zlej gry. Teraz na dwoje babka wrozyla. Albo PiS bedzie dobruchal sie z kilkoma grupami wyborcow i przyciagal na swoja strone, np. przedsiebiorcow i zorientowanych na liberalizm gospodarczy, ktorym poprzednio obiecal tanie panstwo i nizsze podatki. Ale czy mu sie uda z nimi, albo z jakas inna grupa gdzies w centrum. Bo na wzrost sily rodziny Radia Maryja liczyc bardzo nie moze, z nimi walczy demografia – co roku jest ich mniej. Albo, na drugiej sciezce historycznych wydarzen, PiS-u popularnosc bedzie ustawicznie po odrobince spadac. Beda kolejne cyrki programowe, ktore beda mialy coraz silnoiejszy efekt, ale odwrotny. Bedzie to meczace. Jeszcze nie raz z Przytoka bedziemy slyszec lamenty, coraz straszniejsze, nie baczace na to, ze czas, powoli, ale pracuje przeciw nim.

    Raczej to drugie mi sie wydaje. PiS i rzad jest w coraz silniejszym nelsonie. Nie ma pieniedzy do rzucania ludziom, kto wie jak szybko pojawia sie napiecia w gospodarce, ile spoznionych efektow ich polityki zagranicznej sie jeszcze pojawi.
    Poczekajmy, z wnioskami o glupocie narodu sie nie spieszmy. Bodajze pisarz Stasiuk powiedzil: Narod jest madrzejszy od Kaczynskiego.
    T.O.

  84. Wojtku,
    Widzę, że koncept włączenia elementów szowinizmu narodowego do modelu nabiera popularności. Agnieszka Graff pisała niedawno, przytaczam luźno i z pamięci, że to szaleństwo z życiem od poczęcia i lustracją łączy się z dynamiką narodowych uniesień. Twierdzisz zatem, że skoro pół Polski, wszystko jedno mniejsze pół czy większe, chce tych wszystkich polskich specjałów to niech się odseparuje. Niech się dokona podział. Południowy wschód dla narodowców, północny zachód dla normalnych ludzi. Niech narodowa Polska wystąpi z Unii, jak nie chcą konstytucji. Niech zbudują mur i zasieki i nie przepuszczają kobiet-nosicielek poczętego życia. Niech nie wprowadzają euro, mogą robić co chcą z budżetem, reprytatyzować, wprowadzić podatek obrotowy …

    Jest to dobry plan, mądry, nowatorski. Ale na jego wykonanie potrzeba czasu, kilku lat na przemieszczenie się przesiedleńców. Oraz potrzeba siły wyższej. Nie koniecznie boskiej, lecz jakiejś władzy stalinowskiej. Poszedłbyś na to?
    Pozdrawiam … T.O.

  85. Oczywiscie ustawa lustracyjna moze sie jeszcze potknac o Trybunal i to rowniez jest czescia normalnego procesu.
    Malo tego jest ta ustawa daleka od doskonalosci.
    Mnie akurat nie chodzi o konkretny twor prawny ale o sprawe teczek i kolaboracji (z braku lepszego slowa…).
    Pytanie:
    Czy nalezy archiwa spalic?
    Czy nalezy je ujawnic?
    Jezeli ujawnic to jak?
    I czego sie boja ci co maja czyste sumienie skoro za kolaboracje sie nie karze…?
    Rozumiem „zaslugi” 3 milionow wlascicieli PRL-u i ich rodzin, ktorzy przekazali bezkrwawo wladze narodowi jedynie za poprawe wlasnego dobrosastajanstwa… ale czy przerabianie historii i oceny moralnej jest konieczne?
    Chyba juz nie musimy dzis kokietowac jak ich nazwal Bratkowski w 1985 „spryciuchow”?
    (Wiem Bratkowski jest przeciwko lustracji w obecnym stanie i byl w PZPR…ale mowil rozsadnie bo znal sie na rzeczy)

  86. telegraphicu observerwerze
    No to założyłeś mi nelsona, że trudno pisnąć a co dopiero sensownie odpisać. Ale spróbuję. Od okopania się w bastionie liberalizmu( Przytoku) do wojny secesyjnej daleka jest droga. Ostatnie miesiące sprzyjały okopywaniu się – był czas na weryfikację znajomych, na powrót do dawno zapomnianej ostrożności w wypowiedziach, ograniczenie dla higieny psychicznej odbioru rządowych mediów itp. Myślę, że tyle starczy by oddychać swobodnie w tej zatęchłej atmosferze.Paszport leży w szafce przy łóżku, do granicy żabi skok więc jest jakaś alternatywa. Jednym słowem wojna pozycyjna w oczekiwaniu na nowe wybory. Przyznam Ci się, że jakoś mi wisi liberalizacja ściany wschodniej. To raczej problem mego przyjaciela Budgera, który tam jest w mniejszości. Ale gdy go krzywdzić będą znajdzie w Przytoku gościnę. Mówiąc poważnie, projektem rozwiązującym polskie problemy jest „Europa regionów”.Nie bez powodu Kaczyńscy dostają piany na ustach mówiąc o tej idei. Oznacza ona radykalne ograniczenie władzy rządu, obdarcie go z ideologicznych szat moralno-narodowych i sprowadzenie do funkcjonalnego, menagerskiego wymiaru. Gdybyśmy dokonali teraz takiej operacji na IV RP to co by z niej zostało? Nic , bo ideologiczna wydmuszka jest przecież pusta. Problem w tym, kto ma taki projekt zrealizować i pozyskać dla niego wyborców. Na razie nie widzę takiej siły politycznej, w każdym razie z dyskusji prowadzonej na modłę pis-u takie postulaty nie wynikają. Pozostaje czekać i słuchać Dylana bowiem”czas, czas wszystko zmienia”. Wierzę w rozsądek Wielkopolski, Śląska, Dolnego Śląska z liberalnym Wrocławiem, Pomorza. Prędzej czy później zarządają autonomi i niezależności. Czy może raczej zapracują sobie na nią. Predzej czy później odmówią płacenia podatków na religijno-narodowe skanseny.A Podlasie niech się rządzi po swojemu pod przywództwem Putry. Krzyż na drogę. I takie moim zdaniem będą konsekwencje polityczne podgrzewanych przez państwo podziałów społecznych.
    Telegraphicu emocjonalne(nie ukrywam) spławienie na blogu lustratora – nudziarza nie oznacza, że nóż po cichu ostrzę. Mieszkam na zachodnim pograniczu wśród ludności napływowej, zróżnicowanej etnicznie, religijnie, politycznie i obyczajowo. Tu życie uczy tolerancji i dzięki nieistniejącej już praktycznie granicy sprzyja mobilności. Rząd ma tu niewielu sojuszników. Prawdę powiedziawszy brzmi jak odległe echo dobiegające z Warszawy. No ale nie ukrywam, że jest to echo niepokojące.
    Pozdrawiam

  87. telegraphic observer.
    Może to dobry pomysł. Jeśli tak źle się czują w Europie to niech sobie stworzą ogromny skansen i odgrodzą się od złych unijnych miazmatów. Tak się składa, że byłaby to chyba z grubsza dawna wschodnia Polska B która w referendum g.łosowała przeciwko wejściu do Unii a potem głosowała na Kaczyńskich i LPR zgodnie z wolą Rydzyka. A może będą chcieli połączyć się z Białorusią? Proeuropejski zachód, północny zachód i południe aż po Kraków zgodnie z wynikami w/w wyborów pozostaje w Unii. Z niezdecydowanego centrum można ewentualnie stworzyć stowarzyszone z Europą Księstwo Warszawskie.

  88. Wojtek z Przytoka.
    Właśnie, Europa Regionów to by było najlepsze wyjście. Prounijne regiony: Wiekopolska, Pomorze Zachodnie, Pomorze Gdańskie, Warmia i Mazury, Dolny Śląsk, Górny Sląsk, Krakowskie, w centrum Łódzkie i Mazowsze i nieprzekonane do Unii Małopolska Wschodnia, Lubelszczyzna, Kielecczyzna i Podlasie mogłyby się gospodarzyć po swojemu. Może potrzebe by były małe korekty bo np. powiaty bieszczadzkie głosowały za wejściem do Unii. Ciekawe, że najwięcej stosunkowo dotacji unijnych otrzymuje ściana wchodnia. Może z czasem zmieni się też ich nastawienie do integracji.
    Tak w ogóle to marzą mi się Stany Zjednoczone Europy. Może mieszkańcy tego półwyspu kontynentu azjatyckiego kiedyś wreszcie zmądrzeją i się zjednoczą. USE byłyby liczącym się w świecie państwem i mogłyby sporo dobrego zdziałać.

  89. Od ilości liter,że tak niemal zapytam? 🙂

  90. już miałem tu co niektórych obsobaczyć za głupoty wypisywane o ścianie wschodniej, ale widzę że Wojtek z Przytoka mnie wyręczył.
    Dodam jeszcze tylko parę szczegółów: co prawda większość mieszkańców tych okolic głosowała przeciw UE, ale nieznaczna. Teraz zaś jak sie okazuje znacznie lepiej radzą sobie z wykorzystaniem pomocy z UE niż szczególnie postpegeerowski północny zachód. Sam Wojtek podawał przykład semity ze swoich okolic. Wniosek: Polska rzeczywiście jest podzielona, ale mentalnie a nie geograficznie. Pomysły z geograficznym podziałem Polski można uznać co najwyżej za infantylne. A tak naprawdę świadczą o organicznej nieumiejętności Polaków do dogadywania się między sobą. Przypomina to zmierzch Złotego Wieku Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Lublin był wtedy polityczną i kulturalną faktyczną stolicą, na Śląsku i w Wielkopolsce palono czarownice, a na Mazowszu panował najciemniejszy Ciemnogród. Jak się dalej potoczyły wydarzenia? Polska znikła.

  91. Szanowny Panie Danielu!
    To wszystko jest niestety prawda. I grustno, i skuczno, i niet komu …… Poziom obecnych komisarzy politycznych do spraw mediów woła o pomstę do nieba i nie da się chyba wytłumaczyć tylko nadgorliwością „perekińczyków”. do tego dochodzi i tupet czujących bezkarność pupilków (chwilowych) nieomylnej władzy i złudne poczucie tego, że obecna pozycja jest im dana raz na zawsze. Co w tym wszystkim najsmutniejsze, to pogłębiające się uczucie, że nie ma już Polskiego Radia z jego najlepszymi cechami (a były takie i to niemało), ze wspaniałymi ludźmi i ich niepowtarzalnymi głosami. Nawet w najtrudniejszych okresach, a słucham świadomie radia od lat pięćdziesiątych, można było znaleźć coś dla siebie i bez większego trudu odróżnić rzeczy wartościowe od ideologicznych serwitutów. To, co słyszymy obecnie, to – z nielicznymi wyjątkami – jakieś Wolskie Radio, dziwna mieszanka Radia Maryja, Gazety Polskiej, Głosu i niezapomnianej Fali 49. I złudne jest przekonanie obecnych „inżynierów dusz”, że dostatecznie długo powtarzane nieprawdy zaczną uchodzić za prawdę (to już przerabialiśmy) lub, że z każdej lansowanej miernoty można zrobić administracyjnie gwiazdę. Problem właśnie w tym, że tak jak ze stu grafomanów nie można zrobić jednego Szekspira, tak z całego pułku Czabańskich, Targalskich, Sakiewiczów, Semków et consortes nie da się stworzyć jednego Tadeusza Sznuka. Burzyć jest łatwo, budować trwałe wartości o wiele trudniej. I sława Herostratesa jest jak gdyby trochę mniej warta.
    Łączę pozdrowienia

  92. jasko (pewnie Jasiu Śmietana z Onetu)
    masz tu proszę obraz oświeconego Wrocławia: http://wiadomosci.onet.pl/1506650,11,1,1,item.html
    Pod pręgierzem na centralnym placu Wrocławia zebrała się około 100-osobowa grupa neonazistów z NOP. Przynieśli ze sobą flagi i transparenty, na których mieli wypisane hasła: „Biała siła” i „Każdy inny, wszyscy biali”

  93. Wojtku z P.
    mam nadzieję, że pomyliłeś mi nick przypadkiem 🙂
    jak by co, zostawiam skrzynkę kontaktową: jan_nieznany@tlen.pl – chętnie pogadam o Europie regionów, prywatnie. I o propozycji azylu 🙂

  94. badger
    Oczywiście, że przypadkiem.Przepraszam.

  95. badger.
    Oczywiście wszędzie są ludzie i ludziska. Ciągle musimy się zmagać z różnego rodzaju oszołomstwem. Ta moja pisanina jest w gruncie rzeczy po to, żeby dobrze się zastanowić przed kolejnymi wyborami. Nie myślę poważnie o możliwości zaistnienia jakichś podziałów. Ale Stany Zjednoczone Europy to by było coś.

  96. OK
    też dałem się ponieść emocjom. Przepraszam za przykre słowa. I proszę więcej nie sugerować takiej antyunijności ściany wschodniej. To zawsze będzie kwestia proporcji.

  97. Wojtku
    i tak proszę, zgłoś się na skrzynkę kontaktową. Pokaże ci moje zdjęcia z Le chemin de Saint Jacques 🙂

  98. Ściana Wschodnia zapóźniona? Serio?
    http://wiadomosci.onet.pl/1508077,10,1,1,,item.html a to co niby jest?

  99. Borsuk.
    Chcesz poznać prawdę na temat przekrętu ze sprzedażą Polskich Zakładów Lotniczych (PZL) w Mielcu i rzekomej doliny wysokich technologii na ścianie wschodniej – wejdź na link : http://www.nie.com.pl/art8381.htm

    Tekst w onecie na który się powołujesz spłodziły dzielne chłopaki z PAPu , jak myślisz – z czyjej inspiracji ? Jak przeczytasz to sam odgadniesz.

  100. Sowa
    to samo i więcej pisano ostatnio w Technice Wojskowej. Skandal.
    Ale nie zmienia to faktu, że Dolina Lotnicza jest i żyje. Słowo 🙂

  101. no wie pan co, panie redaktorze…

    Z całym szacunkiem, ale to głupi i demagogiczny argument – ktoś kiedyś był w PZPR i już jest zły. połowa osób była w PZPR. Jacek Kuroń był w PZPR. Jest wzorem.

    pozdrawiam

  102. Przecież NOP to nacjonaliści a nie faszyści czy neonaziści! To tak jak powiedzieć, że Tusk jest neonazistą! Trzeba być debilem żeby nie odróżniać nacjonalizmu od faszyzmu. NOP to njlepsza dla Polaków partia.

css.php