Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.06.2007
piątek

Profesor oskarża Niemcy

15 czerwca 2007, piątek,

Artykuł prof. Z.Krasnodębskiego „Topniejące zaufanie do Niemiec” („Rz.”14 bm) przeczytałem w samolocie do… Niemiec, a konkretnie do Hamburga. Im wyżej unosił się samolot, tym bardziej chciałem go porwac i zawrócić do Polski, bo prof. K. mocno straszy Niemcami:

Głównym partnerem Niemiec na Wschodzie stała się Rosja – mimo naruszeń praw czlowieka, ograniczeń demokracji i neoimperialnej polityki.

Profesor, jeden z głównych ideologów IV RP, ma Niemcom za złe „kontynuowanie dawnego – kolonialnego – stosunku do krajów Europy Środko-Wschodniej”, a także utożsamianie swojego interesu narodowego z interesem  europejskim. Niemcy są rzekomo przekonani, że reprezentują dobro wspólne, polityka historyczna służy im  do legitymizacji własnej polityki zagranicznej, a w ogóle to „Niemcy wydają się coraz pewniejsze siebie”.

Ponieważ wszystkie ostre przedmioty zabrano mi na lotnisku, nie mogłem porwać samolotu, wylądowalem w Hamburgu i zacząłem myśleć jak Niemiec: Czy w Polsce polityka historyczna nie służy do uzasadnienia własnej polityki? Czy Polsce nie zależy na dobrych stosunkach z Rosja? Czy kiedy w USA jeszcze po II wojnie światowej Murzyni nie mieli równych praw, świat nie utrzymywał ze Stanami stosunków? Czy premier Kaczyński nie wybiera się aby do Chin? Czy Bush i Putin traktują Polskę mniej kolonialnie niż kanclerz Merkel? Czy nasz rząd nie przedstawia siebie jako „samego dobra” i nie utożsamia swoich starań o pierwiastek z interesami pozostałych, mniejszych i średnich, państw Unii? Czy wreszcie Polska, pod rządami braci K. nie jest ostatnio „coraz pewniejsza siebie” i ma być z tego dumna? I czy nie topnieje do nas zaufanie?

Argumenty profesora można więc odwrócić. Wieczorem, w wiadomościach telewizji ARD obejrzałem relacje z wizyty prezydenta Sarkozy`ego w Warszawie – obszerna, obiektywna, bez żadnych uszczypliwości czy akcentów neokolnialnych wobec Polski. Sprawodzawca mówił, że stanowisko Polski staje się bardziej elastyczne, Polska mniej mówi o umieraniu, a więcej o kompromisie. Pokazano nawet historyczny pocałunek prezydentów Francji i Polski „na niedźwiedzia”. Kiedy całował się Kwaśniewski, to była polityka poklepywania po ramieniu, służalcza, uniżona, natomiast prezydent Lech Kaczyński całuje w dobrze pojętym interesie narodowym. Okazuje się, że wszystko można odwrócić i każdego zdemaskować.

Pozdrowienia z Hamburga!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu !
    W Hamburgu nie byłem ze 4-5 lat i co ?Prawda ,że dynamiczne miasto >port ,wysokowodne mosty i okolice znośne krajobrazowo . Nawet jako przejezdny gość ( w II połowie lat 90-tych bywałem tam raz w miesiacu) podziwiałem ich zorganizowne państwo , Infrastrukturę i wiele rozwiązań dot. zasad działania firm – handlu -dokumetowania ,takiej zwykłej porządności.
    Czego sie wtedy od partnerów niemieckich nuczyłem ?
    Przedewszystkim ZAUFANIA DLA PARTENRA !!! początkowo nieufny byłem, taki normalny polski – mile wspominam te kilka lat kontakow z Dolną Saksonią .Hamburgiem i Schleswig -Holstein .
    Oni zreszta tez pozbywali sie wielu uprzedzeń , polubili moje miasto Szczecin . Kaczynscy są tam gdzie była uzasadniona Psyche Obywateli RP w 1945 roku i to jest dramatisze !!
    KACZYŃSCY i ich ideololodzy lekceważą fakty ,iż od 1990 roku zaczał sie inny swiat kontaktów polaków i niemców a ONI w całosci z PiS-em wywołują demony II wojny czy Powstania Warszawskiego – Typowego polskiego mordu na własnej społeczności.
    Kaczyńscy są mi OBCY ,coraz bardziej z tygodnia na tydzień . Ich osobiste kompleksy, tak widoczne w czasie spotkań transmitowanych na żywo ( Nie wszystko da sie ukryć ) jak np mlaskanie językiem w lewo czy prawo, po to by jezyczek mogł zapełnić brak ząbka 6-ki lewej góra .żenujace spektakle . Na początek Prezydent do stomatologa lub dentysty !

  2. To pytanie zadalem u Bralczyka, co mi szkodzi, tu tez umieszcze.

    „Co ma pierwiastek do wiatraka?”

    Zwiekszy sie prawdopodobienstwo, ze uzyskam odpowiedz.

  3. Redaktorze, wyobraziłem sobie, że mieszkam te 150 km dalej na zachód i spróbowałem sobie wyobrazić, co myśli niemiecki wykształciuch, taki jak ja. Wyobraziłem sobie, że taki niemiecki wykształciuch jest zniecierpliwiony tym, że ponieważ Niemcy są płatnikiem brutto, on musi płacić podatki na programy realizowane w dziwnym kraju, który nie potrafi dostosować się do unijnych reguł. A jako człowiek logicznie myślący zauważa, że rządzący tym dziwnym krajem bracia bliźniacy w polityce wewnętrznej powołują się na mandat, dany im przez parlamentarną większość, ale już w stosunkach z UE, od której chcieliby wydoić jak najwięcej pieniędzy, nie chcą uznać, że unijna większość zaakceptowała traktat, więc mniejszość również powinna się dostosować.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To juz musi byc regola, ze najbardziej zawistni, zakompleksieni i tym samy niebespieczni sa gnomy.

    Polska Kaczynskich nie zrozumjala do dzisiaj, ze idea napedowa wspolnoty europejskiej jest jej solidarnosc, a nie ciagle rzadania cwanego niewolnika.
    Rozpad Trojkata Weimarskiego byl przykladem kaczymu, ktory wymanewrowal Polski w trzeciorzednosc i jezeli to sie nie zmieni, jezeli PO i LiD nie wychamuje tych wariatow, to konsekwencje beda nieobliczalne.

    To, ze Polska jako pelny czlonek EU ma prawo veto to nieoznacza to, ze EU nie bedzie sie w stanie tego problemu rozwjazac. Demontaz dobrych stosunkow z Niemcami, demonizacja Rosji i chownie sie za plecami Busha to nie jest dobra platforma do pokojowego i wspolzycia w europie, do symiozy spoleczno-kulturalno-ekonomicznej.

    Czasy wolnej elekcji doprowadzily do tego, ze na 150 lat zgaslo swiatlo u Polanow.

  6. Olek51, podpisuję się pod Twoim postem.

  7. Odnoszę wrażenie, że udało mi się rozszyfrować kanon polityki zagranicznej IVRP:

    1. Co jest złe dla Rosji będzie dobre dla Polski.
    2. Z Niemcami tak samo.

    Z pewnością nie jest to polityka uprawiana „na kolanach”, bo ta figura jest zarezerwowana dla polityki wewnętrznej. Dokładnie – w stosunku do Torunia.

    Natomiast wobec Stanów Zjednoczonych (ojej, zaraz obyczajówka mi to wytnie, ale… sprobuję): prezydentowi Bushowi oddajemy się w każdej możliwej pozycji. Nie tylko na kolanach.

  8. Serdecznie witam w moim – od 30 już lat – mieście Hamburgu i życzę miłego pobytu.

  9. Chyba jednak porwał Pan ten samolot, do Holandii, albo raczej do La Manchy. To co Pan wypisuje jest szarżą na wiatraki. Ogromna wiekszość Polaków wierzy, że Niemcy chcą ich skolonizować. Zubożyć, następnie tanio wykupić i zamknąć, i zmusić do pracy przy szparagach za 4 euro na godzinę.

    Niech Pan tam lepiej sprawdzi, o ile rzeczywiście wylądował Pan w Hamburgu, czy Niemcy są “pewnym siebie mocarstwem średniej wielkości”. Dziwny jest ten wywód Krasnodębskiego: im Niemcy wydają się pewniejsze na świecie i w Unii tym gorzej dla Europy Środkowej – im są słabsze i nieświadome swoich celów i wartości, tym lepiej dla Mitteleurope (ciekawe, że profesor nie sięgnął po ten termin). Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tej cześci Unii, albo w całej Unii działać w koalicji i te niezdrowe zapędy Niemiec kontrować i ograniczać. Francuzi, Holendrzy, Brytyjczycy, Włosi, itd – wszystkie kraje mogą się czuć zagrożone rosnącą siłą Republiki Federalnej. Ale, wg. Krasnodębskiego, tylko Europa Środkowa, i najwiekszy jej kraj, Polska, powinny się trwożyć i bić na alarm. A co mają robić małe Irlandia, Portugalia, Finlandia wobec swoich potężniejszych i również dynamicznych sąsiadów, albo wobec samych Niemiec? Czy profesor aby nie pada na twarz przed Niemcami wyznając z definicji słabość tych krajów. Niby profesorska ostrzegająca rozwaga, a jednak staropolska trwoga, niemoc i paraliż woli.

  10. Jestem niedoinformowany, co do specjalności profesora Krasnodębskiego. Czy nie uważa Pan, że cytując zdanie jakiegoś osobnika na jakiś temat tytuły naukowe należy wymieniać dopiero wtedy, gdy mają one ścisły związek z poruszanym zagadnieniem ?. Śmieszy mnie podawanie tytułu profesora gdy mówi o np. polityce zagranicznej, a jest wybitnym znawcą meszek. Podobnie „profesor” od lustracji i służb specjalnych.
    Pozdrawiam.

  11. Piszę z pamięci i bez czcionek….

    „Das simm wir dabei,
    Das ist Prima
    Viva Kolonia
    Wir leben das Lebe die Liebe und die Lust
    Wir glauben an den lieben Gott
    Und hamm noch imer durst!”

    Mam kilkoro bardzo dobrych znajomych Niemców z landów wschodnich (dobrzy, otwarci ludzie o czystych sercach), miałem cudowny romans z Niemką z Frankfurtu (tego zachodniego)… Ludzie, życie jest piękne, a zaściankowość i buractwo wynika z uprzedzeń, niewiedzy i zwykłej głupoty. No i jest pożywką dla mas. Otwórzcie oczy rodacy i obudźcie się z koszmaru. Bo tak zdrowiej.

    Pozdrawiam.

  12. Gdy Autor pisze „wylądowalem w Hamburgu i zacząłem myśleć jak Niemiec”, to najnormalniej się podkłada wszystkim blogowym zboczeńcom (haha), którzy od razu będą mu radzili, żeby po wylądowaniu z powrotem w Warszawie nie zapomniał zacząć myśleć jak Polak, a tak w ogóle to co mu szkodziło myśleć jak Polak również w Hamburgu.

    Na przykład w ten sposób: Czy w Niemczech polityka historyczna nie służy do uzasadnienia własnej polityki? Czy Niemcom nie zależy na dobrych stosunkach z Polską? Czy muszą nad jej głową kumać się z Rosją? Czy kiedy w RPA jeszcze niedawno Murzyni nie mieli równych praw, świat utrzymywał z RPA stosunki? Czy kanclerz Merkel nie wybrała się aby niedawno do Polski, by dyskutować o bezpieczeństwie energetycznym i tarczy? Czy Bush nie traktuje Polski bardziej po partnersku niż Putin? Czy kanclerz Merkel i ostatnio prezydent Sarkozy nie rozmawiają równie uprzejmnie z Kaczyńskimi jak z Putinem? Czy rząd Niemiec nie przedstawia siebie niekiedy jako “samego dobra” i nie utożsamia swoich starań o system podwójnej większości z interesami pozostałych, mniejszych i średnich, państw Unii? Czy Europa, pod rządami Berlina nie jest ostatnio “coraz mniej pewna siebie” i ma być z tego dumna? I czy wreszcie nie topnieje zaufanie do Niemiec wśród mniejszych?

    Nie wiem, ale to może właśnie z tego powodu Sarkozy przyjechał pośpiesznie do Polski na pięć minut przed szczytem europejskim, by zaproponować jej partnerstwo. Czy taka obietnica nie warta jest pocałunku? Coś za coś, potem się zobaczy. Czy zawsze mamy dawać buzi za frajer?

  13. Olku51, święte słowa, do których dorzuciłbym, że we współczesnym świecie, gdzie wojny toczą się na polu ekonomicznym – ilość szabel (albo głów) jest mniej ważna niż siła gospodarki. Porównując Polskę z Niemcami natychmiast zauważamy, że jesteśmy conajmniej pięć razy słabsi. Dlatego jakikolwiek system dający nam stosunek głosów lepszy niż 1:5, powinien być przez nas zaakceptowany. Oczywiście, możemy się targować, ale bez stawiania sprawy na ostrzu noża, bo narażamy się na śmieszność w świecie, gdzie nacjonalizm powoli przestaje egzystować.

  14. jeszcze pragnę dodać, że dzisiaj po raz pierwszy wpadłem na ten blog i jego autor jest przypadkowo w moim mieście. co za przypadek!

  15. Szanowny Redaktor jak zazwyczaj stosuje argumenty demagogiczne. Polska, jak i kazdy inny kraj , jest zainteresowana w utrzymywaniu przyjaznych stosunkow w dziedzinie wymiany towarowej, naukowej czy kulturalnej ze wszystkimi krajami. Tego typu relacje opieraja sie na zasadzie obopolnej korzysci i zanikaja badz ulegaja wzmocnieniu w zaleznosci od tego czy przynosza oczekiwane rezultaty. Inna sprawa sa relacje Polski z krajami osciennymi. Tu dochodza dodatkowe i wazne czynniki wynikajace z zaszlosci historycznych. Dotyczy to glownie wydarzen, ktore rozegraly sie na wschodnich i zachodnich rubiezach Rzeczpospolitej w ciagu z grubsza 2000-letniej historii oddzialywan miedzypanstwowych, miedzynarodowych i miedzycywilizacyjnych. Pomijanie tych informacji byloby alarmujacym bledem. Ci, ktorzy zapominaja historie beda zmuszeni do jej powtorzenia. Dlatego uwazalbym raczej, ze sam tytul artykulu Prof. Krasnodebskiego jest alarmujacy. Nie moze byc mowy o topniejacym zaufaniu do Niemiec. Takiego zaufania, tak jak i zaufania do intencji Rosji po prostu byc nie moze. Narody i panstwa sasiadujace ze soba znajduja sie w stalej walce o przetrwanie. Zasoby terytorialne, bogactwa naturalne i kapital na obszarze Europy sa dobrami ograniczonymi. Tylko te panstwa, ktore beda w stanie kontrolowac badz bezposrednio badz posrednio wiekszosc tych zasobow maja szanse przetrwania. Ostatnie zapedy Niemiec aby uczynic z UE panstwo federalne z nadrzednym prawodawstwem, wojskiem i polityka zagraniczna w stosunku do odpowiednich prerogatyw panstw czlonkowskich wskazuja wyraznie , ze Unia ma w istocie intencje imperialne. Przystapienie Polski do UE bylo aktem zdrady interesow narodowych gdyz od poczatku bylo wiadomo, ze jest to instytucja kontrolowana przez niemiecko-kosmopolityczny kapital. Najlepszym rozwiazaniem dla kraju byloby opuszczenie Unii. Zwlaszcza, ze obecny konflikt dotyczacy zasad podejmowania decyzji oraz niepotrzebnej nikomu konstytucji dostarcza dogodnego do tego pretekstu.

  16. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie da sie ukryc, ze w ostatnim 100-u leciu, tak na wschodniej
    jak i zachodniej stronie polskich granic, decyzje podejmowano,
    o ktorych do dzisialj, wielu z roznych powodow nie moze
    z a p o m n i e c.

    Mozna smialo bez wielkiego ryzyka stwierdzic, ze exmag. AK
    za kazdego niedzwiedzia „ustrzelonego” w nagrode jak w buszu,
    medal dostawal.

    Dyplomacja?..Wiadomo.

    F.S. od/von Diasporski

  17. Oczywiscie, wszystko mozna odwrocic do gory nogami. Prof. Krasnodebski jest w tym mistrzem. W ogole polityka PiS polega na odwracaniu kota ogonem. Powstanie Warszawskie to bylo zwyciestwo, rzad Olszewskiego byl super, bracia Kaczynscy obalili komunizm i troche przy tym pomogla suwnicowa i pani Gwiazdowa (Gwiazda tez, ale mniej, bo zupy nie umial ugotowac), Lech Ka rzadzil Warszawa bardzo dobrze (tyle, ze miedzy nami mowiac niczego nie dokonal, ale sza, to tak miedzy nami). A Walesa? Geremek? Michnik? Furda. Oni po prostu byli na zoldzie SB, ktora im wyplacala gaze. Czym wiecej TW Walesa, Geremek i Michnik szkalowali ustroj, tym wiecej dostawali srebrnikow od SB. Oczywiscie gen. Jaruzelski nic o tym nie wiedzial i scigal Walese, Geremka i Michnika. Ale wiadomo, ze gen. Jaruzelski nie mogl w PRL nic. To SB rzadzila szykujac teczki, ktore przemowic mialy po obaleniu komunizmu przez te wlasnie SB. To wszystko bylo przygotowane przez SB 25 lat temu, po to by dzis Bracia Ka mogli wziac odwet.
    Ludzie, czy wyscie juz do konca powariowali? Mysle, ze niektorzy tak. Np. prof. Krasnodebski.

  18. Panie Danielu,

    wraz z deszczem i slota tak typowa dla tego miasta witam w HH…
    dziwnym trafem akurat pierwszy artykul, ktory wlasnie wpadl mi w lapki, jest o trudnej milosci polsko-niemieckiej, a Pan wyladowal nie gdzie indziej tylko w tym hanzeatyckim miescie…
    mieszkam tu od niedawna, tesknie za moim Gdanskiem, a jednak kocham i to miasto… moge smialo powiedziec, ze we wszystkich moich podrozach to chyba wlasnie Niemcy przyjeli mnie jednak najcieplej do grona swoich przyjaciol…. skad wiec taki strach w oczach naszej wladzy – trudno powiedziec…..
    przykre jest tylko to, ze bedac dumna z Polski, naszych ludzi i kultury, tego, co Polska osiagnela i osiaga, trzeba sie wiecznie tlumaczyc z obecnej polityki i wyjasniac podejscie, ktorego samemu sie nie rozumie a tym bardzie nie akceptuje…. ciezko czasami udowadniac, ze Polska to piekny i madry kraj o duzych mozliwosciach, jesli nasza wladza ciagle uracza nas co raz to nowymi pomyslami i opiniami, ktore najzwyczajniej w swiecie zalamuja….

    mozna jedynie wytlumaczyc fenomen kaczki i nauczyc Niemcow smiac sie i z tego… sprawdzilam – dziala 🙂

    pozdrawiam serdecznie i zycze udanego pobytu

    Natalia

  19. telegraphic observer pisze: „Ogromna wiekszość Polaków wierzy, że Niemcy chcą ich skolonizować.”

    Jeśli szczerze w to wierzą, to tak będzie. Już Henry Ford zauważył, że
    „zawsze masz rację – jeśli myślisz, że ci się uda, to ci się uda, jeśli myślisz, że ci się nie uda, to ci się nie uda”.

  20. W odpowiedzi na „Tureckie kazanie” naszego Autora, niemiecki papież oświadczył: „Słowacji i Polsce, które we wschodniej Europie są dwoma krajami o najbogatszym dziedzictwie tradycji katolickiej grozi, że dziedzictwo to, którego nie zdołał zniszczyć reżim komunistyczny, zostanie poważnie podważone przez fermenty typowe dla zachodnich społeczeństw: konsumpcjonizm, hedonizm, laicyzm, relatywizm i tak dalej, […] oraz przez środki masowego przekazu”.

    I bądź tu człowieku mądry!!!

  21. Pozwolę sobie na złośliwość:
    „Głównym partnerem Polski w Europie stał się Watykan – mimo jego lekceważenia dla fundamentalnych dla Kontynentu wartości: tolerancji, humanizmu, mimo zupełnego braku w nim demokracji i neomisjonarskiej polityki”.
    Każdy miecz ma dwa ostrza, a nawet jak jedno (to jest ro szabla), to można je odwrócić.

  22. Na dzisiejszy zaś wpis naszego Autora natychmiast odpowiedział wpływowy brytyjski dziennik „The Times”, który oświadczył: „Polska ma pełne prawo energicznie bronić swych interesów narodowych i sięgnąć po weto, jeśli to będzie konieczne”.

    I komu tu wierzyć?!!!

  23. Zareagował także Aleksander Kwaśniewski, który w odpowiedzi na zarzuty Autora, że całował się z Francuzami i Niemcami, bo przyzwalał na politykę poklepywania po ramieniu, służalczą, uniżoną, odpowiedział dziś w wywiadzie z Janiną Paradowską: „Jeden z kłopotów w partnerstwie, które uprawiałem z Francuzami, to była kwestia wyjazdu wojsk do Iraku. A o wizycie Sarkozy’ego dzisiaj nic powiedzieć się nie da. Zaś poza tym ja jestem bardziej centrolewica, niż lewica. Ja jestem po prostu uczciwa centrolewica, natomiast Pińczuk to jest wybitny Ukrainiec, któremu chcę pomóc. Nie mam żadnych ołowianych butów i po iluś spotkaniach w środowiskach lewicowych uważam, że czeka nas więcej wysiłku, niż w roku dziewięćdziesiątym.”

    Nie mówiąc o latach przed rokiem 1989.

  24. Hamburg – ładne duże miasto.Uporządkowane.
    Ale ja nie o tym.
    Od dłuższego czasu różni mądrzy ludzie mówią nam, Polakom, że izolulemy sie od Europy, lub – marginalizujemy się, mówią też.
    Czy to tylko dlatego, że rządzi nami PiS, który „jest typową partią ludzi zapóżnionych intelektualnie”, jak mówi prof.Wódz?
    Czy także dlatego, że taki np.pierwiastek dla UE został klepnięty w sejmie przez znakomitą większość ?

  25. I znowu przeklamany cytat z klasyka kaczyzmu, czyli Samego Starszego Blizniaka. Nie „samo dobro” powiedzial o sobie, tylko ladniej – „czyste dobro”.
    A co do „umierania za pierwiastek”. Prawde powiedziawszy, nie mialabym wiekszych oporow, aby polegl jeden z drugim. Dla czystego dobra nas wszystkich.

  26. Natalia,

    do Twojego wpisu dodam, że obecną politykę Polski kształtują ludzie, którzy nigdzie nie byli i żadnych przyjaciół za granicą nie posiadają. Ich sposobu rozumowania nie zmienia to, że teraz zaczęli jeździć. Oficjalne wizyty jeżeli cokolwiek zmienią, to niewiele.

    Przyjaciół poznaje się w biedzie – szkoda, że Kaczyńscy i inni zapomnieli, jak w czasie stanu wojennego płynęła do Polski (głównie z Niemiec) pomoc; paczki żywnościowe, ubrania, pieniądze, sprzęt poligraficzny itd.

    Ideał Unii jako federacji wolnej od nacjonalizmów będzie mógł być zrealizowany przez ludzi o innym sposobie patrzenia, ale to będzie inne pokolenie.

    Przytaczane tu wypowiedzi p. Ratzingera świadczą tylko o tym, że Watykan wie, że niedługo jego znaczenie będzie wyłącznie muzealno-historyczne. Wolę kościoły zamienione w dyskoteki (jak Limelight w Londynie – polecam!), niż przybytki demagogii i nienawiści.

  27. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    aster5 – 15.06., godz: 22:42

    Dobrze jest wiedziec o co sie tak naprawde rozchodzi
    > www. rzeczpospolita.pl – PlusMinus – Europejskie Niemcy
    czy niemiecka Europa.
    Dodajc wypowiedz, Helmuta Schmidta – Czerwiec 2007.

    Kecaj – 15.06., godz: 19:08 – pisze > do gory nogami.

    Sadzac (sie) prosze nie zapominac – zielonym do gory.

    F.S. von/od Diasporski

  28. Tak pisał o swojej skomplikowanej i ukochanej Mitteleuropie Zbigniew Herbert, który miał dostac Nobla ale nie dożył tej chwały…ale cóż nagrody skoro nie dlatego był i tworzył tak pięknie.

    Mitteleuropa
    Herbert Zbigniew

    Nie wiadomo czy z miesa czy z pierza
    ku czemu to wszytko zmierza
    Mitteleuropa
    niby swieci i gasnie
    zupelnie jakby z basni
    Ezopa

    Znalazl sie cesarz oto
    niejaki Habsburg Otto
    calkiem porzadny czlowiek
    sa jeszcze w zapasie Bourboni
    lecz serio mowiac oni
    nie calkiem ten-tego

    Wiec ludzi gniewa lub cieszy
    ta igraszka dla rzeszy
    nagle wyjscie w potrzebie
    pojawia sie nad widnokregiem
    sunie niebieskim kregiem
    jakby ksiezyc po niebie

    Niech jeszcze troche poswieci
    kolorowa zabawka dzieci
    sen nostalgiczny staruszkow
    lecz mowiac calkiem szczerze
    ja w to wszystko nie wierze
    (i zwierzam wam sie na uszko)

  29. Krasnodębski, który notabene nie potrafi uzasadnić żadnej ze swoich tez, pełni w Niemczech rolę Bernarda na blogach Polityki. Włazi na cudzy teren zanieczyszcza go i usiłuje cały czas popsuć stosunki miedzy Polakami i Niemcami, które i tak są bardzo skomplikowane i należy na nie chuchać i dmuchać. Gdyby robił to jako główny doradca Kaczyńskich i profesor na „uczelni” Rydzyka, byłoby to przynajmniej konsekwentne, uczciwe i logiczne.

    Natomiast mój najwyższy podziw wzbudził Bobola. Jednoznacznie i głośno stwierdził że wstąpienie do Unii było aktem zdrady narodowej i należy natychmiast z niej wystąpić. Nie owija w bawełnę, nie kręci jak inni endecy, np znany nam Bernard , wali jak cepem miedzy oczy.Klasyczny przypadek ideologii darwinizmu politycznego ” zagryź innych, bo inaczej ciebie zagryzą”. I tego powinien się trzymać !

  30. Problemy / węzły / powinny być rozwiązywane. Polska „neutralny” kraj Środkowej Europy, zależny od NATO i Rosji jest fatamorganą. Niemcy i Rosja budują oś współpracy, a czwartorzepowcy uciekają do jednego „pierwiastka” dla budowania mniemanej wielkości.
    Miejsce w szeregu jest jedno: za 1,00 euro dostajemy 3,60 euro z UE do 2013, albo nic z tych środków nie wykorzystamy. Osoby aktywne i samorządy listy / fiszki o finanse z UE / piszą, a rząd zasłania napis na lotnisku Rębiechowo. Kanclerz A. Merkel i Prezydent W. Putin to realna szansa za prezydencji Niemiec do normalności, albo prof. Krasnodębski, biskup A. Lepa i inne wyśmienite postacie nadal będą kreować śmieszny wizerunek Polski.
    PS. Dla Serbów !!! i Albanii : Kosowo to wojenny problem przyszłej Europy i dlatego mam dystans do wizyty G.W. Busha w Polsce. Proliferencja jest złem, a szacunek dla mniejszości jest dobrem.

  31. Heleno doświadczam takich ja ty uczuć. Niech oni sobie umrą i dadzą nam spokojnie żyć. Niestety, tak dobrze nie będzie.
    Prof. Krasnodębski, jeden z ideologów i piewców bytu pod nazwą IV RP, nie miał silnych antyniemieckich uczuć kiedy z ich kiesy brał pieniądze? A może tak ćwiczył swoją niechęć za każdym razem kiedy pobierał wynagrodzenie i mówił „o ,jak ja was nienawidzę”. Oni, znaczy kaczyści wszyscy razem i każdy oddzielnie, mają paranoję i nas w to chcą wciągnąć.
    Nie dajmy się, chyba nas jednak więcej?

  32. Chętnie pobyłbym sobie dzień – dwa w głowie prof. Krasnodębskiego. Chciałbym bowiem dowiedzieć się jak to jest – widzieć i słyszeć co innego, a samemu twierdzić co innego.
    Chyba, że przejął sie on wezwaniem Kaczyńskiego, że nikt im (kaczystom) nie wmówi, że białe jest białe, a czarne – czarne i np. przechodzi przez ulicę na czerwonym świetle…

  33. Amatorstwo Braci K. na polu polityki zagranicznej pozostawi blizne, ktora jeszcze dlugo po ich odejsciu bedzie odczuwalna. Nasz prestiz ucierpi na tym nie tylko w oczach Niemcow, lecz calej unijnej Europy. Pietno prowincjonalizmu i nieeuropejskosci, ktore zawdzieczamy polityce naszych przedstawicieli( nie mowiac wcale o panu R.G. ) pilnie rejestrowane jest w prasie zachodnioeuropejskiej.
    Umieranie za pierwiastek -do tej pory nie znana przyczyna smierci, przynajmniej u nie -matematykow jest sformulawaniem, ktore osmiesza i pizoluje caly narod.
    Polska posiada w Niemczech olbrzymi kredyt tolerancji. Zarowno wsrod politykow jak i w mediach odczuwalna jest ogromna wola pojednania. Niestety bez wzajemnosci. Wrazliwe tematy z naszej nielatwej przeszlosci sa w niemieckich mediach traktowane z niezwykla ostrornoscia-unikajac jakiejkolwiek polaryzacji . Przykladem na to jest prowadzona w Niemczech dyskusja o wygnaniu, ktora w polskich mediach zostala wrecz zignorowana. Rzadkoscia sa w polskich mediach gesty sympatii wobec naszych zachodnich sasiadow.Poniewaz dzielaca nasze kraje granica na Odrze i Nysie z duzym prawdopodobienstwem w najblizszym czasie nie ulegnie zmianie trzeba miec nadzieje, ze zmienia sie wreszcie ludzie po jej obu stronach- a szczegolnie po wschodniej.

  34. Ludzie !
    Nie robcie z Polski zascianka. Nie za mojego zycia. Prosze.

  35. Podobnie jak Emil proszę o ukonkretnienie osoby, którą Pan cytuje.
    Mało co, a pomyliłabym osoby o tym samym tytule naukowym i tym samym nazwisku. Dobrze , że zwróciłam uwagę na inicjał imienia.
    Właśnie skonczyłam czytać książkę Ryszarda Krasnodębskiego „Rozważania o demokracji”będąc przekonana że jest to „ten sam” Krasnodębski. Książka nie pasowała mi do poglądów głownego ideologa IV RP, więc wysnułam zbyt pochopne wnioski o dwulicowości Profesora. Encyklopedie żadnemu z Nich nie poświęcają swej uwagi. Ryszard K. jest matematykiem i ekonomistą.Środowisko naukowe Wrocławia.Emeryt
    Z.Krasnodębski ???? proszę blogowiczów o kilka szczegółów
    Z góry dziękuję Halszka

  36. Nasze stosunki z Niemcami są coraz gorsze – to fakt. Fakt o tyle bolesny, bo wynikający z zimnego i podłego wręcz wyrachowania naszej władzy. Każdy głupi wie, że dobre układy i współpraca naszym zachodnim sąsiadem mogła by nam przynieść wiele korzyści politycznych i gospodarczych. Jedynym powodem dlaczego sobie te stosunki psujemy jest próba przypodobania się pewnej grupie wyborców w kraju. Wyborców, przy każdej okazji, z pasją wyśpiewujących Rotę.

    Ostatni „najazd” ważnych, europejskich polityków do Polski nie przecież jest bez powodu. Mają oni przekonać nasze władze do pójścia na kompromis. Obawiam się, że nic nie wskórają i Polska znów zaistnieje na łamach europejskich gazet (niestety w złym świetle).
    Boję się, że owi ważni, europejscy politycy, po którymś kolejnym takim zagraniu braci Kaczyńskich, dadzą sobie spokój i nie będą już przyjeżdżać, ani tym bardziej nas zapraszać. I wtedy to już na pewno wylądujemy na dalekiej prowincji Europy…

  37. Stefan, stanowczo odradzam przebywanie w glowie pana Krasnodebskiego.
    A jesli juz – to radze przedtem zaopatrzyc sie w duzy flakon Chanel Nr 5.
    Wlasnie przeczytalam, ze Kurtyka „odruchowo siegnalby po pas” gdyby przylapal swego synka na ogladaniu Czterech Pancernych.
    Slusznie powiada Ireneusz Krzeminski, ze PiS jest partia cwiercinteligentow. Indeed, indeed.
    A Kurtyce nalezy odebrac prawa rodzicielskie. Siegnalby po pas!!!! Odruchowo! – k. jego m.!

  38. Pani Basiamarek – super napisane , obawiam sie jednak ze w dzisiejszej Polsce nie znajdzie zrozumienia …

  39. Heleno, nie martw się! Synek wychowywany przy pomocy pasa traktowałby te wybijane z głowy lektury i filmy, jak owoc tym bardziej pożądany – im bardziej zakazany. Tylko synowskiego zadka szkoda, bo kto dziś bije dzieci?
    I synek się o tym dowie. Kiedy zacznie czytać samodzielnie.

  40. Aero pisze: „Przytaczane tu wypowiedzi p. Ratzingera świadczą tylko o tym, że Watykan wie, że niedługo jego znaczenie będzie wyłącznie muzealno-historyczne. Wolę kościoły zamienione w dyskoteki (jak Limelight w Londynie – polecam!), niż przybytki demagogii i nienawiści.”

    Aero, to co wolisz jest w niepokojącej zgodności z preferencjami białoruskiej „Respubliki”, która stwierdza: „Jan Paweł II był nikczemnym zdrajcą, który oddawał się nikczemnym i diabelskim przedsięwzięciom”. (powtarzam za Dziennikiem)

    Czy naprawdę tak myślisz?

  41. Nie będzie pierwiastka, ale nie będzie też podwójnej większości. Będzie polskie weto. Niemcy liczyli na kolejny blitzkrieg w Europie, ale już widzą, że to nie przejdzie.

  42. halszka 31 1/3
    Z Wikipedii
    Zdzisław Krasnodębski (ur. 1953) – polski socjolog i filozof społeczny.
    W latach 1976-1991 wykładał socjologię teoretyczną i filozofię społeczną na Uniwesytecie Warszawskim. Od 1995 profesor Uniwersytetu w Bremie, a od 2001 także Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
    Współpracował z miesięcznikiem „Znak”, „Rzeczpospolitą”, „Faktem” oraz „Dziennikiem” (w tym dodatkiem „Europa”).
    Znany krytyk przebiegu polskiej transformacji ustrojowej oraz elit politycznych III RP. Często nazywany „głównym ideologiem IV RP”, do którego miana sam jednak się nie poczuwa.
    Pasuje?

  43. W połowie lat 80. moim ważnym partnerem handlowym był Wolfgang reprezentujący niemiecką firmę Renker. Często odwiedzał Polskę, a ja Niemcy i udało nam się zaprzyjaźnić. Z nikim w Europie tak dobrze nie handluje się jak z Niemcami. Dla nich „tak” znaczy tak, a „nie” znaczy nie. Tacy Anglicy sami mówią, że ich „tak” ma pięć różnych znaczeń, w zależności od tego, jak zostanie wymówione. Bądź tu mądry i pisz wiersze…

    Pewnego razu Wolfgang zaskoczył mnie, w drodze z Gdańska do Warszawy zażyczył sobie odbicia z drogi i odwiedzenia pól bitwy pod Grunwaldem, bo on nigdy tam nie był, a koniecznie chce zobaczyć. Aż mnie zamurowało, nie mówiąc o tym, że nigdy wcześniej sam tam nie byłem. Zrobiliśmy tak, jak Wolfgang chciał, wszak był moim gościem.

    Widziałem jego wzruszenie na polach Grunwaldu, milczeliśmy, aż w końcu przemówił. „Uczęszczałem do liceum im. Zakonu NMP” – wyjaśniło to jego ochotę przybycia na miejsce słynnej bitwy. „Jestem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego” – odpowiedziałem Wofgangowi. I obaj wybuchnęliśmy zdrowym polsko-niemieckim śmiechem.

  44. Helena – 16.06, godz. 23:39.
    Karen Horney w 1950 r. opublikowała w 1950 r książkę „Neurosis and Human Growth. The Struggle Toward Self-Realization”. Pierwsze jej wydanie w Polsce ukazało się w 1980 r. nakładem PIW-u, mocno ocenzurowane ze względu na analogie totlitarnego państwa z totalitarną rodziną…

    Pełne pierwsze wydanie książki („Nerwica a rozwój człowieka”) w naszym kraju opublikowano w latach dziewięćdziesiątych. Gdyby znana była bardziej niż dotąd bylibyśmy w lepszym świecie… Tymczasem premier Marcinkiewicz pyszni się tym, że ojciec go prał, że na zimno, że jest ojcu wdzięczny…

    Mnie się słabo robi jak myślę co się dzieje w głowach bitego/upokarzanego dziecka i bijącego/upokarzającego rodzica. Bite/upokarzane dziecko dorasta i występuje w roli znowu bijącego/upokarzjącego ojca, ale i w roli np nauczyciela, policjanta, historyka, księdza, dziennikarza, kierowcy na szosie, prokuratora, sędziego, pracodawcy, urzędnika… Z wielką społeczną stratą.

    Tutaj nawet książki Alice Miller nie są powszechnie znane choć są przstępnie napisane. Póki tak jest – nie może być lepiej.

  45. Pan profesor Z. Krasnodębski, o ile moje wiadomości są precyzyjne, jest filozofem – pracownikiem naukowym Alma Mater Jagiellonensis . Specjalności filozoficznej nie znam
    Byłoby chyba lepiej dla niego, gdyby pozostał wierny „przyjaciółce mądrości” i przestał ją „zdradzać” z polityką.
    W polityce bowiem, sądząc po tym co głosi wydaje się być żenujący.

    PS. Czy dyspozycyjność jest kategorią filozoficzną?

  46. Haha,

    oczywiście,że każdy kraj może i powinien bronić swego narodowego interesu.
    ( To a propos Time’sa).
    Tylko co jest naszym narodowym interesem ? Być w zgodzie z resztą Europy, czy pokazywać jej d…ę, i to gołą (dosłownie).

    PS. Przepraszam za „kolokwializm”.

  47. Haha,

    nie widzę żadnego związku między moją wypowiedzią, a artykułem białoruskiej gadzinówki.

    Mam bardzo krytyczny stosunek do K. Wojtyły, jak i całego kościoła, jednak, nigdy bym się tak o byłym papieżu nie wyraził.

    Co innego krytyka, a co innego obrzucanie obraźliwymi epitetami.

  48. A kto to jest Krasnodębski ?????

  49. Lex pisze; „Tylko co jest naszym narodowym interesem ? Być w zgodzie z resztą Europy, czy pokazywać jej d…ę, i to gołą (dosłownie).”

    Kto wie, zamiast dawać może lepiej poprzestać na pokazywaniu.

  50. Diasporea jest czujna! (Albo – nie)

    au – 17.06., godz. 7:42

    Anglicy nauczyli sie (zrozumieli), zajmujac Hongkong
    „Opiumowa Wojna, Opium War”. Fonetycznie – ka.

    Widac bywalcow „podroze ksztalcily”?..

    Aero – 16.06., godz. 11:41

    Forma salonu bilardowego w meczecie Buchary.
    To juz raz zastosowano, zaniechano gwaltownie.

    Niedobitki „partyzantckie” sa wciaz zywe – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  51. AnKa

    Serdeczne dzięki. Jak widać nie poradziłam sobie również z Wikipedią. Może dlatego, że wystukałam samo nazwisko bez imienia. Nie mogę też pozwolić sobie na swobodne buszowanie po internecie,ze względu na koszty.Techniki komunikacyjne pochłaniają połowę mojej emerytury.

    Lex

    Myślę, że tak. Prakseologia jest dziedziną filozofii. Dyspozycyjność jest kategorią prakseologii. zob.też Daszyńska:”Traktat o złej robocie”

  52. Uważam, że obok (tak często podnoszonych przez wielu) braku jakiegokolwiek doświadczenia w kontaktach z cudzoziemcami, wrodzonej nieufności i podejrzliwości w stosunku do wszystkich, nieustannego dążenia do samodowartościowania się poprzez szkalowanie znanych osobistości, za ostatnimi pomysłami naszych bliźniaków stoi nieprzeparta chęć „wkładania kija w szprychy koła UE”, (nigdy nie byli jej entuzjastami), by zyskać jeszcze większą przychylność Busha, któremu silna i sprawnie działająca Unia Europejska nie jest na rękę w bardziej długofalowej perspektywie.

    Nie warto już nawet przypominać maksymy premiera Kekkonena, gdzie należy szukać przyjaciół, gdyż do przywódców, to my praktycznie nigdy nie mieliśmy szczęścia, a bliźniacy nie są tu wyjątkiem.

  53. Dziennik: „Niemiecka eurodeputowana do Polaków: Precz z Unii!!!”

    Widzicie! Zaczynają wychodzić szydła z worka. Gdy Francja i Holandia swym NIE KONSTYTUCJI zahamowały proces jednoczenia Europy, nikomu nawet nie przyszło do głowy, by te kraje wyrzucać z Unii. Gdy polscy politycy, bo przecież nie cała Polska, upominają się o coś dla Polski, Polacy słyszą: PRECZ. Jest to podwójny standard. W momencie podbramkowym, Polakom mówi się w oczy: jesteście w UE z łaski. Za takie zachowanie niemiecka deputowana powinna natychmiast zostać odwołana do domu. Zobaczymy czy jakiś Der Spiegel choćby upomni się o to.

  54. haha … widze, ze sie isnpirujesz w swoich wypowjedziach demmagogia kaczyzmu.

    Jezeli juz probujesz kogos cytowac to rob to sumjenniej i ucz sie jezykow obcych. Tu przychodza czytac blog tez osoby, ktorym by do glowy nie przyszlo, ze na nim paru maniakow w przyciasnej mentalnej klatce probuje glaskac wlasne ego.

    Poczytaj jakie sa reakcje na kacze liberum veto w Hiszpani, Francji czy Benelux, pozatym wlasnie male kraje jak Belgia, Dania, NL czy Luxemburg albo Czechy , Slowacja jakos nie gzmia o hegemoni niemieckiej i germanizacji EU, … poza dwoma niewdzecznymi i zawistnymi wariatami, ktorzy stracili totalny kontakt z rzeczywistosca.

    Mam nadzieje , ze te 100 mil. Euro, ktore Niemcy zamiast na rozwoj ost-landow podarowly Polsce do Polski nie trafia. Byc moze to jedyny sposob rozmawiania z obecna ekipa w Warszawie … niestety(zaczynam tesknic za Kwasniewskim).

    Oby po nastepnych wyborach ten koszmar sie skonczy.

  55. der Spiegel pisze: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4231592.html, a ja się z tym zgadzam.
    Wkurza mnie strasznie jak Kaczyńscy, w imię utrzymania władzy marnotrawią naszą przyszłość. Może nie grozi nam stanie się Białorusią. Ale tak, to Irlandią na pewno też nie zostaniemy. A mielibyśmy szanse – gdyby tylko w końcu udało nam się wybrać tych właściwych…
    (tylko którzy to? :-))

  56. Dante, faktycznie nie znam żadnego obcego języka, dlatego cytuję tylko to, co wyczytam w polskich gazetach. Zazdroszczę Ci znajomosci hiszpańskiego, francuskiego, niderlandzkiego, duńskiego, czeskiego i słowackiego. Niestety dla mnie jest już za późno, żeby się tego wszystkiego uczyć. W zamian obiecuję, że będę się wzorował przynajmniej na Twojej polszczyźnie i pisał odtąd tak jak Ty:

    regola
    niebespieczni
    zrozumjala
    rzadania
    wychamuje
    nieoznacza
    rozwjazac
    wypowjedziach
    sumjenniej
    pozatym
    gzmia

  57. @ Feliks Stychowski,

    jesteś jedyną osobą na tym forum, której wypowiedzi czytać nie będę, możesz zatem nie fatygować się komentowaniem moich postów.

    @ Sopotirek et al,

    bardzo mi się spodobała wypowiedź p. Brzezińskiego nt. aktualnej sytuacji, w której radzi dążenie do silnej integracji z Unią, korzyścią z czego będzie również poważniejsze traktowanie nas przez USA; przestrzega natomiast przed zbytnim serwilizmem w stos. do USA z jednoczesnym osłabianiem naszej pozycji w Unii.

    Polityka tupania (kaczą) nóżką odbije nam się czkawką.

    Nie dziwię się reakcjom państw Unii na widok obdartego dziada, który jedną rękę wyciąga po dotacje, a drugą wali w stół.

  58. Czy jest na sali lekarz i czy mógłby zdiagnozowac bełkot Stychowskiego ??????????

  59. Pytanie z forum do artykułu wskazanego przez Lucjana: Jeśli pierwiasek jest najlepszy, to czemu nie stosuje się go w Sejmie?

  60. @ haha!

    Nie tylko ty nie znasz wystarczajaco niemieckiego.
    Najprawdopodobniej rowniez ten „tlumacznik” z gazety.pl

    Zaintrygowany twoim donosem wyszukalem najpierw ten artykul w „gazecie.pl” a pozniej sprawdzilem w oryginale.

    Niestety, przetlumaczenie tytulu tej wiadomosci moge wytlumaczyc tylko nieuctwem lub glupota czlowieka za to odpowiedzialnego.
    Jezeli zrobil to zas swiadomie, to jest to najpodlejsza manipulacja oraz oklamywanie czytelnikow czy tez prymitywne podjudzanie.

    NIE JEST BOWIEM MOZLIWE przetlumaczenie tytulu (a jest on w wydaniu gazety.pl bardzo mocny)

    z:-FDP-Europaabgeordnete Silvana Koch-Mehrin legt Polen Austritt aus EU
    nahe.-
    co oznacza, ze niemiecka Europslanka ZASUGEROWALA/ZALECILA/PORADZILA Polsce wystapienie z Uni,
    na: Niemiecka europosłanka do Polski: Precz z Unii!

    Drobiazg, ale efkt znakomity.

    Reszta doniesienia prasowego odpowiada temu co w oryginale (pomijajac takie drobiazgi jak obciecie polowy zdania, chyba po to aby lepiej brzmialo)
    Schuft, wer dabei böses denkt.

    http://www.presseportal.de/pm/57706/1002787/saarbruecker_zeitung

    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=48998

    @ haha

    nawiazujac jeszcze do twego pouczenia kolegi Dante, to jezeli jestes taki mocny w mowie i pismie, to moze zechcialbys przetlumaczyc nam maluczkim te gornolotne mysli diaspory (tez mam z tym klopoty).

    Pozdrowienia

    l.g

    P.S. specjalne pozdrowienia dla: Sirch, Natalia, Basiamarek !!

  61. F.Strychnowski…..o co jemu chodzi?!

  62. Heleno, zgadzam się z Twoją oceną Pana Prezesa Kurtyki, chmwd!, Zauważ, do jakich emocji obecny poziom uprawiania polityki w IV RP może doprowadzić skądinąd kulturalnych wykształciuchów jak my. Pozdrowienia.

  63. Heleno, zgadzam się z Twoją oceną Pana Prezesa Kurtyki, chmwd!, Zauważ, do jakich emocji obecny poziom uprawiania polityki w IV RP może doprowadzić skądinąd kulturalnych wykształciuchów jak my. Pozdrowienia.

  64. Aero napisal:
    „Natalia,

    do Twojego wpisu dodam, że obecną politykę Polski kształtują ludzie, którzy nigdzie nie byli i żadnych przyjaciół za granicą nie posiadają.”

    O przepraszam, musze sie ujac za minister Fotyga. Nie wiem nic o tym, czy ma przyjaciol za granica, ale na pewno ma rodzicow w Niemczech, z niemieckimi paszportami i bylym polskim nazwiskiem o zniemczonej pisowni.

  65. Heleno!
    Nerwowość psuje kości 🙂

  66. „MNIEJ NIZ ZEROOOOO” spiewal kiedys” Ledy Pank”,a wiec
    -1. Pierwiastek z(-1) nie istnieje.Liczba urojona ,tak jak urojony
    pomysl liczenia glosow.

  67. Pan Krasnodebski projektuje li tylko swoje leki i tesknoty nie znajdujac argumentow.

css.php