Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.06.2007
wtorek

Czerwony listek figowy

19 czerwca 2007, wtorek,

Po spotkaniu z Tomaszem Wołkiem w Salonie „Polityki” w Sopocie pewien dżentelmen zapytał mnie, kiedy przestaniemy zapraszać do Salonu komunistów. Obiecałem poprawę, ale pomyślałem, że my komunistów nie zapraszamy – sami się pchają. Weźmy takiego Wołka: niby opozycja demokratyczna, niby Ruch Młodej Polski, niby konspira z Jarosławem Kaczyńskim, niby redaktor prawicowego, tzw. wołkowego, „Życia”, które było wylęgarnią pampersów, obnażyło rzekome „wakacje z agentem” Kwaśniewskiego i inne zbrodnie lewicy, a gdy przyjrzeć się bliżej – Wołek to komuch, po prostu komuch, który nie zostawia na IV RP suchej nitki, w dodatku pisuje do „Gazety” i do „Polityki”.

Wołek w Salonie to jednak małe Miki. Okazuje się, że zagrożona jest Telewizja, zwana nie wiadomo dlaczego Publiczną. Zamiast tego, by mieli tam swoje programy wyłącznie porządni, obiektywni publicyści, jak Jan Pospieszalski czy Anita Gargas, zamiast tego, by komentatorzy reprezentowali szeroką gamę poglądów od Semki do Zaremby, prezes Urbański uchyla drzwi przed Sławomirem Sierakowskim, w porównaniu z którym Wołek to czarna reakcja. Alterglobalista Sierakowski to największe zagrożenie ze strony lewicy od czasu Kwaśniewskiego. Dotychczas nie znaleziono jego teczki w IPN, nie ma świadków, że należał do KPP ani do PZPR, kariery nie zrobił w PRL, nie udało się ustalić jego powiązań z Orlenem ani z WSI, w dodatku postępuje podstępnie i metodycznie. Nie działa w młodzieżówce SLD, tylko udaje krytyka literackiego, mędrkuje, filozofuje, publikuje, wydaje podobno niemoralny kwartalnik „Krytyka pornograficzna”. W centrum Warszawy założył „ośrodek wymiany myśli” REDakcja (zwracam uwagę na znaczenie pierwszych trzech liter). Przebiegły ten młodzieniaszek zabawia się z panienkami różowych obyczajów – Kingą Dunin, Kazią Szczuką, Magdą Środą, Agnieszką Graff, jednym słowem – prowadzi czerwony harem. Jego eunuchami są osobnicy, którzy udają publicystów, jak Jarosław Makowski (specjalizuje się w sprawach kościelnych, ale nie dorasta do pięt bpowi Terlikowskiemu z „Rz”) czy Maciej Gdula.

W sumie tworzą jaczejkę, zwaną dla niepoznaki „Krytyką Polityczną”, która urządza prezentacje filmu o Karolu Modzelewskim, lansuje komunistów w rodzaju Józefa Piniora, a ostatnio wydali czerwoną książeczkę pt. „Krytyki Politycznej Przewodnik Lewicy”, gdzie wypisują herezje. Że homofob nie ma prawa głosić swoich opinii, że usunięcie religii ze szkół nie byłoby naruszeniem konstytucji, że gułag to nie lewica, że w Polsce nie może powstać „druga Nokia”, bo ministrem edukacji jest Giertych, że wspólny, europejski podręcznik historii to nic złego, że Niemcy i Francja nie zagrażają Europie, że pomniki – owszem – należy burzyć, ale tylko niektóre, np. pomnik Dmowskiego, że kobiety mają jeszcze inne prawa poza rodzeniem dzieci, gotowaniem i zmywaniem, że wreszcie zagrożeniem są dzisiaj to liberalizm, konserwatyzm i populizm. Zamiast skrótu PZPR, sierakowianie używają skrótu LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści). Dla sierakowian najważniejsza jest „wojna o idee”, nie ukrywają, że głównym celem lewicy jest wprowadzenie do sfery publicznej trzeciego (obok liberalnego i konserwatywnego) języka, m.in. w mediach, i tym samym zakorzenienie go w świadomości obywateli. Dlatego wyciągają swoje macki w stronę TVP.

Sierakowianie to najlepsze, co od lat przydarzyło się lewicy, dlatego LPR i prawicowe media słusznie podnoszą alarm na samą myśl, że „Krytyka Polityczna” mogłaby mieć swój program w TVP (program notabene ryzykowny, gdyż może okazać się niewypałem, ale „striemitsja nada”). Przypuścili na Urbańskiego taki atak, że ten musi się tłumaczyć, iż jeszcze nic nie wiadomo, że jednocześnie negocjuje programy z Joanną Lichocką, Grzegorzem Górnym i Rafałem Ziemkiewiczem, którzy nie ukrywają swoich prawicowych przekonań. Jest ich już w mediach publicznych tylu, że właściwie nie wiadomo, po co ten Sierakowski? Chyba tylko po to, żeby można było mówić o pluralizmie TVP. Zapytam jak ten pan w Sopocie: Kiedy przestaniecie zapraszać komunistów?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 54

Dodaj komentarz »
  1. Zapomniał Pan dodać Panie Danielu, że Sierakowski to na pewno nie jest polskie nazwisko! 🙂

  2. Cieszy mnie ogromnie Cudowne Nawrocenie Wolka. Ale niechze sobie ulze.
    A zatem:
    jest to zapewne ten sam Wolek, ktory w gazetce, ktora niegdys wydawal, zamieszcal co tydzien absolutnie chamskie i napastliwe felietony Filozofa Legutki;
    regularnie (piorem innych wybitnych publicystow, takich jak Piotr Semka i Rafal Ziemmieiwicz) atakowal Rafala Pankowskiego, zalozyciela organizacji Nigdy Wiecej, dokumentujacej incydenty rasistowskie i ksenofobiczne w Polsce,
    odmawial kategorycznie polskosci mojemu przyjacielowi Janowi T. Grossowi, ktore cale swe zycie poswiecil pracy na rzecz demokratycznych przemian w Polsce,
    wysmiewal i szydzil (ustami innej wybitnej Publicystki, Agnieszki Kolakowskiej, przedstawianej na lamach tejze gazetki jako „corka filozofa”) z polskiego ruchu feministycznego……
    Och, juz mi sie nie chce przed pojsciemn do lozka przypominac wszystkich paskudztw ktore czytalam w owej gazetce.
    Mysle, ze rzady kaczystow sa dokladnie tym o czym w latach czarnej nocy III RP marzyl Redaktor Wolek.
    I teraz, kiedy nadszedl upragniony rezim IV RP Wolkowi przestalo sie to podobac?
    Allach jest wielki! Mazl Tow!

  3. Na blogu Waldemara Kuczyńskiego i na forum GW zamieściłem epilog konfliktu, który miał tu wczoraj miejsce.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak ja mam tu pisać ortograficznie (na polskiej klawiaturze), i do tego od serca, gdy Gospodarz do wojny na idee nawołuje w te oto słowa:

    “…
    (1) homofob nie ma prawa głosić swoich opinii,
    (2) usunięcie religii ze szkół nie byłoby naruszeniem konstytucji,
    (3) gułag to nie lewica,
    (4) w Polsce nie może powstać „druga Nokia”, bo ministrem edukacji jest Giertych,
    (5) wspólny, europejski podręcznik historii to nic złego,
    (6) Niemcy i Francja nie zagrażają Europie,
    (7) pomniki – owszem – należy burzyć, ale tylko niektóre, np. pomnik Dmowskiego,
    (8) kobiety mają jeszcze inne prawa poza rodzeniem dzieci, gotowaniem i zmywaniem … “

    zaraz, chwileczkę, z kim wojna o te LIBERALNE idee, niektóre z ponad dwusetletnim rodowodem?

    “… zagrożeniem są dzisiaj liberalizm, konserwatyzm i populizm”.

    Więc wojna o idee jest pod czerwoną flagą (bez sierpa i młota). Gdybym tego zdania nie doczytał do końca, to bym pomyślał, że Sierakowski Sławomir jest liberałem. Ale jakżeż on pod etykietką liberała do telewizji solidarnego państwa by pasował?

    On i jego ferajna jest najlepszym, co się lewicy przytrafiło? Czy oni też “w konflikcie między kapitałem a pracą stoją zawsze po stronie pracy” (L. Miller “Lewica i trzy wolności” GW 18 VI)? A może o takie idee wojować może już tylko Leszek Miller, który jak wszyscy pamiętamy był najlepszym, co się lewicy przytrafiło sześć lat temu?

    Od serca? Mam powiedzieć od serca? Ten dżentelmen w Sopocie nie jest jedyny, któremu się te ideologiczne etykietki popieprzyły.

  6. Redaktorze, muszę przyznać, że gdy czasami trafiam na wypowiedzi polityków koalicji rządzącej lub wypowiadających się w jej imieniu dziennikarzy lub gdy czytam wcale nierzadkie wypowiedzi na forach internetowych, resztka włosów staje mi dęba. Wiadomo że wszystko, co jest w lewo od PiS, to lewactwo, żydokomuna, KPP i te inwektywy można dowolnie mnożyć. Z drugiej strony, gdy niedawna młodzieżówka współrządzącej LPR pozwala sobie na faszystowskie numery, oficjalne media tego nie zauważają, tak jak policja nie zauważyła koncertu faszystowskiej kapeli, która ma szlaban na występy w całej cywilizowanej Europie. Może jednak czas już najwyższy wbić do tępych łbów różnych Brudzińskich, Girzyńskich, Semków, Wierzejskich, Giertychów i Kurskich, że lewica jest istotną częścią europejskiej sceny politycznej i ma co najmniej takie same prawo istnienia na polskiej scenie politycznej, a wspomnianym panom ch… do tego, jaką kto ma przeszłość, jeżeli za tą przeszłość nie został skazany prawomocnym wyrokiem. Jeżeli chodzi o Giertycha, to większym powodem do wstydu jest jego ONR-owski dziadek i poglądy tatusia-europosła, niż przynależność czyichś rodziców czy dziadków do KPP. Czy posłowie Śpiewak i Dorn wyrzekli się już komisyjnie swoich rodziców i odcięli się kategorycznie od ich poglądów? Tatuś rządzących bliźniaków też zdaje się odczuł kiedyś heglowskie ukłucie i pewnie też należał do PZPR. A moim PT prawicowym oponentom polecam wierszyk Juliana Tuwima, w którym autor grzecznie ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich… (III t. Jarmarku rymów).

  7. Szanowny Panie Redaktorze !!!
    W związku z tematem który znajduje się dziś na pierwszych stronach Rzepy i GW pozwalam sobie wystąpić z niniejszym Apelem do Bronka W:
    Mości Bronku !!!
    W IPN jak potwierdza jego dyrektor znajduje się jeszcze ciągle tajna lista 500 tajnych współpracowników SB. To przecież niedopuszczalne. Miliony Polaków nie mogą spać spokojnie i nie zasną dopóki nie będzie jawna.
    Miliony Polaków codziennie zasiadają przed telewizorami w nadziei, że znalazł się w końcu bohater który z narażeniem życia listę wyniósł i opublikował.
    Bronisławie !!! Larum grają – a ty co nic nie robisz ???
    Jeden z braci mniejszych(JK) powiedział przecież, że powyższa lista musi zostać opublikowana. Te słowa powinny cię zdopingować do działania, masz ku temu odpowiednie doświadczenie. Jak ci się uda – a w twój talent nie wątpię to możesz liczyć na nagrodę. Wprawdzie szefem TVP ponownie nie zostaniesz ale w przypadku nacjonalizacji Gazety Wyborczej na stanowisko jej redaktora naczelnego możesz już liczyć.
    Wynieś w końcu tę listę Bronek, nie pozwól się prosić.
    Go Bronek go.

  8. Najlepeszy ten bp Terlikowski z „Rz”. To chyba pomylka, to przeciez arcybiskup, przyszly rimskij papa, a moze nawet nowy mesjasz, cudotworca i wszystkowiedzmin. 😉

  9. szunaj pisze:
    Wynieś w końcu tę listę Bronek, nie pozwól się prosić.
    Go Bronek go.
    Ja już swoje zrobiłem – powiedział Bronek, wyciągając nocnik spod łóżka…

  10. Czy ten komuch Wołek, to ten sam który wielbił Pinocheta ?

  11. Olku 51, dn.19.06.2007, h. 8.11;

    Puentą do dzisiejszego felietoniku Pana Daniela Passenta i Twojego wpisu niech będą słowa W.Bieńkowskiego, który rzekł był kiedyś iz gorszą rzeczą od komunizmu jest tylko….antykomunizm. Nie dość że jak każdy ruch na anty….musi niszczyć i bałaganić (to jest jeszcze w skrajnym przypadku dopuszczalne przy minimalnym „przymrużeniu oka”) ale w swojej zajadłości i aberracjach psychiczno-świadomościowych wkracza przeważnie na manowce logiki, racjonalizmu i pragmatyzmu. Czego dowodów mamy dziś w Polsce,
    aż nadto.
    Pozdrawiam.

  12. Świetny tekst Panie Danielu 🙂

    No kto by pomyślał, parę lat temu, że Wołek awansuje na komucha. Swoją drogą Urbański miał naprawdę dobry pomysł z zaproszeniem Sierakowskiego. Choć Krytyka Polityczna to nic innego jak dość puste mielenie językiem, to i tak działa ożywczo na polską lewicę, w której przeważa duch pragmatyzmu Aleksandra Kwaśniewskiego.

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – inteligentny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  13. P. Danielu.

    „Striemitsja nada” to fragment z innego Pańskiego ulubionego dowcipu.
    Mojego zresztą też. Pozdrawiam.

  14. Opisane przez Gospodarza zdarzenie w Sopocie doskonale wpisuje się w kaczyńskie: „my jesteśmy tu, wy tam gdzie ZOMO”, albo inaczej, choć znaczy prawie to samo: „kto nie z nami ten przeciw nam”.
    Czy można sobie wyobrazić lepsze wezwanie do oportunizmu i konformizmu ?
    Dla ok 25 % elektoratu, wszyscy, którzy krytykują PiS i rządy Braci to:………… (można wpisywać dowolne obelgi, zniewagi, insynuacje i co tylko komu się zachce).
    Co red. Wołka.
    Z dużym zaskoczeniem i zdziwieniem obserwuję zmianę postawy tego pana. Pamiętam bowiem wszystkie jego „występy”, o których pisze Helena i Absolwent. Dorzucić tu można upieranie się przy oskarżaniu Kwaśniewskiego ( sprawa wczasów w Cetniewie) mimo wiarygodnych dowodów przeciwnych.
    Czyżby pan red. Wołek zdobył się na obiektywizm na stare lata ?
    Gdybym chciał być złośliwy napisałbym: z wiekiem ludziom rozumu przybywa.
    Nie chcę być złośliwy.

  15. Felieton pokazuje złożoność życia politycznego w Polsce i zatarcie granic między lewicą i prawicą. Prawdopodobnie wykluczonych z życia społecznego jest około 30 % mieszkańców kraju biorąc za kryterium granicę minimum socjalne. Obecna koalicja dodatkowo ma swój potencjalny pewny elektorat tj. około 20 % – 25 % osób tzw. prawicy, ale jak zaliczyć osoby związane z Samoobroną. Czy ruch alterglobalistów jest lewicą, czy Partia Kobiet jest w LiD, a osoby wykluczone mogą być bazą lewicy w przyszłości ?. Huragan zawirowań tj. przywódcy IV RP grają na niezadowoleniu ludzi i mając poparcie Kościoła pewnie trzymają się w siodle.
    Poparcie lewicy jest lekko nad poziom Samoobrony i LPR, a to jest wyzwanie dla LiD jak zdobyć 25 % poparcia za dwa lata.
    PS. Alterglobaliści / młode wilki /, ruch zielonych itp. mogą być lewicą w przyszłości, albo będą bazą dla neokonserwatystów, a podziały to polska specjalność.

  16. Oczywiście: powinno być: „co do red. Wołka.”
    Przepraszam.

  17. Jednak ja bym pozycji i roli Sierakowskiego nie przecenial – to nie jest jednak mysliciel i czlowiek o tak szerokich horyzontach, zeby mogl przewartosciowac myslenie lewicowe. To moze byc guru dla antyglobalistow, ktorzy zrzucaja zielone mundurki i szukaja czegos nowego – ale nie jest to ktos, kto wzniesie sztandary. Nie widac zaplecza – i nie widac pomyslu frontu, jaki moglby zbudowac. To czlowiek, ktory dobrze oddaje ducha Wiosny Ludow lat siedemdziesiatych – ale do wspolczesne polityki – nie pasuje.

  18. Haha,
    to dowcipniś z tego pana co to pyta o komunistów. Niech ten pan ocenia po czynach a nie po słowach jakie wypowiada dzisiejsza władza. Jaki ma stosunek do prawa i do demokracji w ogóle (czy trójpodział władzy to wymysł komunistów??). Nie mówiąc już o postępującym etatyźmie i wstrzymaniu prywatyzacji – tutaj trzeba się zastanowić bardzo mocno who is who.

    Pozdrowienia dla Gospodarza i komentatorów.

  19. Wołek widać wydoroślał. Pampersjonizm mu przeszedł z wiekiem i rozlicznymi batami, które od „swoich” dostał.Niech mu będzie na zdrowie. A Polsce nowa myśl lewicowa jest naprawdę potrzebna – bez konotacji PRL-owskich, bez kunktatorstwa (koniecznego zresztą do przetrwania politycznego) realnie uprawianej polityki, za to z niezłym zapleczem intelektualnym i świeżym spojrzeniem na rzeczywistość. Wszystkiego dobrego dla p. Sierakowskiego i jego „Krytyki politycznej” Chociaż dobrze byłoby gdyby i „Dziś” p. Rakowskiego chętniej młodzi poczytali.

  20. Na innych blogach (na przkład u Igora Jankego) już mi go wycięto. Czy napisze Pan jakiś komentarz do tego? „Znieważona wolność słowa
    Zdobywcy najbardziej prestiżowej nagrody dziennikarskiej okazali się, zdaniem sądu, kłamcami na usługach biznesu
    Helena Kowalik”
    Jedynie w „Przeglądzie” a nie w innych czołowych mediach a w tym w „Rzeczpospolitej” przeczytałem, że : cytuję fragmenty : „12 czerwca w Sądzie Apelacyjnym sprawę z redakcją „Rzeczpospolitej” oraz Małgorzatą Solecką i Andrzejem Stankiewiczem wygrał… Aleksander Nauman. Dziennikarze mają go przeprosić za oszczercze publikacje o aferze sprzętowej w szpitalach. Równo dwa lata temu zdobywcy Głównej Nagrody Wolności Słowa napisali w swym dzienniku, że Aleksander Nauman, były wiceminister zdrowia i były szef NFZ, jest współwłaścicielem szwajcarskiej spółki Pharmakon, która brała udział w wyłudzeniu od polskich szpitali 100 mln zł.” Dalej: „Zwracam się z prośbą – pisze Mariusz Łapiński, były minister zdrowia, do przewodniczącej ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Krystyny Mokrosińskiej – o odebranie nagrody Kategorii I przyznanej w 2003 roku dziennikarzom Małgorzacie Soleckiej i Andrzejowi Stankiewiczowi przez SDP za cykl artykułów „Leki za miliony dolarów”, w dzienniku „Rzeczpospolita”, opisujących i analizujących – jak podano w uzasadnieniu – „korupcyjne powiązania ekipy ministra Łapińskiego. Sąd Najwyższy uznał, że uhonorowana wysokimi nagrodami dwójka reporterów popełniła r a ż ą c e wykroczenie przeciwko prawu, choć ich sprawa rozpatrywana była w okresie, gdy mocą odmiennego niż dotąd orzecznictwa SN dziennikarzy usprawiedliwiało samo dochowanie wymogu staranności w zbieraniu informacji. Niezależnie od ostatecznych efektów tych działań artykuł powstał nie w obronie interesu społecznego, lecz na z a m ó w i e n i e MSD – amerykańskiego koncernu farmaceutycznego zabiegającego o umieszczenie na liście leków refundowanych swojego specyfiku. Nasilony atak na byłych wysokich rangą urzędników resortu zdrowia na łamach „Rzeczpospolitej”, który ciągnął się ponad dwa lata, wspierały solidarnie „Gazeta Wyborcza”, „Newsweek” i inne media. Wedle zasady: kropla drąży skałę nie mocą, ale częstością spadania. Pod tym względem solidarność większości dziennikarzy w poparciu właśnie popularnej tezy, że r z ą d z ą c a l e w i c a (SLD) jest przeżarta korupcją, była jak monolit”. Myślę, że mojego wpisu nie wytniecie chociaż cytaty wskazują na korupcję i brak rzetelności wśród czołowych dziennikarzy przede wszystkim „Rzeczpospolitej”, ale i innych wspierającej tę gazetę mediów a także pochwalającej te działania ZG SDP z panią Mokrosińską na czele oraz Fundację Batorego. Tak to wygląda. Uczciwych dziennikarzy np.Krasuckiego nota bene uhonorowanego ostatnio znaczącą nagrodą (niestety hiszpańską) za propagowaną przez niego wolność słowa w programie za który został w RP uznany „hieną roku”. Miał po prostu odwagę pokazać w TVP korupcję PC kierowanego przez obecnych władców IVRP. Środowisko dziennikarskie (wiedzione instynktem m a f i i) zniszczyło go jak również zniszczyło – najlepszego jak do tej pory – Prezesa TVP. Jak ocenić brak reakcji mediów na wypłacane przez Wildsteina olbrzymich pieniędzy z kasy publicznej TV. Czy to też nie jest korupcja? Swoi mogą wszystko natomiast wszyscy pozostali (różowi, SLD i inaczej myślący) do aresztów wydobywczych!!!

  21. Przewrotne oskarżenie Wołka o komuchowatość jest tylko trochę zasadne i zgodne z powiedzeniem: „osądzaj bliźniego po czynach jego”. Bardziej jednak słuszne byłoby wskazanie na kierownictwo PiS, które w praktyce realizuje czekistowskie zasady Dzierżyńskiego, choć delikatniej, bo karabinów i gniewu ludu brakuje. Kto nie z nami – ten przeciw nam, kto nie przeciw nam ten z nami – na podobne uproszczenia stać tylko ideologie czarno-białe i mało intelektualnie skomplikowane. Takie jednak rozumowanie trafia do prostego ludu wyborczego i z tym faktem intelektualiści powinni się liczyć. Dlatego dywagacje nie wprost na temat komuchowatości Wołka i kompanii mogą zamącić ludowi błękit w głowach lub – broń Boże – mogą zostać zrozumiane dosłownie.

  22. Ciekawostka, – przepraszam Gospodarza, że „obok” tematu ale wydaje mi się znacząca i jednak w jakiś sposób nawiązująca do „reorientacji” red. Wołka, chociaż nie o niego chodzi:

    w pewnym dzienniku cotygodniowym na przedostaniej stronie wyczytałem;
    (publikacja nosi tytuł: Rurociąg przyjaźni):
    „13 czerwca Bartimpex, firma Gudzowatego, otrzymał pozwolenie na budowę gazociągu Bernau – Szczecin. Po 7 latach starań. ”
    Czy jest jakiś związek pomiędzy tym faktem a nagraniami Gudzowatego; najpierw Michnika, a później Oleksego, czy też mi się tylko tak wydaje.
    Wcześniej jest zacytowany fragment wypowiedzi J.K., który stwierdza, że nic mu nie wiadomo aby Gudzowaty miał jakieś sprawy do władzy.
    Z „komuchami” Gudzowaty interesu swojego życia nie załatwił. Z kim załatwił ?

    A propos wymiany poglądów z Kropkozjadem i Aero sprzed 2-3 dni na temat karalności uczuć religijnych. Polecam artykuł ” Pół roku za obrazę Stalina” w tym samym periodyku z dnia 21.06.br

  23. Panie Danielu, czyżby Pan nie wiedział: państwowa telewizja nazywa się publiczna dokładnie z tych samych powodów co pewne domy…

  24. Co do red. Wołka: nie wiem, skąd ta przemiana. Wydaje mi się tylko, że poparcie lub odrzucenie „IV RP” to częściej kwestia estetyki, niż poglądów. Być może tak jest i w tym przypadku? I red. Wołek wcale poglądów nie zmieniał, tylko nie potrafii zaakceptować obecnego stylu sprawowania i wspierania (przez media) władzy?

  25. Autor wzorem dżentelmena z Sopotu pyta kiedy TVN w osobie Tomasza Urbańskiego przestaniecie zapraszać komunistów?

    Nie wiem, ale wydaje mi się, że jest to pytanie źle postawione. Po pierwsze ze względu na liczbę mnogą [komunistów], kiedy chodzi o pojedynczego Sierakowskiego. Po drugie dlatego, że Sierakowski, nie jest komunistą. A nie jest, bo urodzony w roku 1979, choćby nawet chciał, to nie dałby rady nim zostać do 1989 roku. I po trzecie dlatego, że zainstalowanie w TVN konia trojańskiego polskiej lewicy to na razie tryb przypuszczający niedokonany.

    Właściwą rzeczą byłoby po prostu zapytać: Kiedy wreszcie Sierakowski zostanie de facto zaproszony? Lecz przyznaję: ze względu na nieuniknioną w takim sformułowaniu nutę nadziei i niecierpliwego wyczekiwania, na takie pytanie Autor nie mógł sobie pozwolić.

  26. TVP, drogi haha, TVP

  27. Gratulacje dla Pana Daniela, za celną uwagę i – ostrożne, bo ostrożne, ale jednak – pójście za trendem językowym. Brawo za „małe Miki” :). Ciekawe tylko jaka jest geneza tego powiedzonka i dlaczego Miki tu się pisze z dużej? Hmm… .
    Będąc tylko marnym epigonem szanownego gospodarza zgadzam się w pełni z tym co napisał. Więc nie pozostaje mi nic innego jak napisać:
    Sierakowski i inni ziomale from „Krytyka Polityczna” are cool and wporzo

    Narka i pozdrówka dla ziomali blogerów. SIE MA!!!

  28. Nie tylko na tym blogu posypały się niecenzuralne słowa:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4236355.html

    Robi się coraz goręcej – aż czerwono…

  29. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Takie spotkania przypominaja zdjecia „rodzinne”, wazne aby
    wmiescic sie w kadr czasu, byc dobrze widocznym na tle……

    F.S. von/od Diasporski

  30. POZDROWIENIA DLA REDAKTORA I WSZYSTKICH . BRONEK LISTA 500 TAK I LISTA PŁAC W PUBLICZNEJ TAK , SIERAKOWSKI MA SZANSĘ W PUBLICZNEJ JAK URBAŃSKI W SLD. PA PA.

  31. Napisałem „małe Miki”, ponieważ sądzę, że to imię pochodzi od Micky Mouse z filmów Walta Disney’a. Pozdrawiam znakomite Blogowisko, które jest bardzo w porzo.

  32. wszystko pięknie, ale nie rozumiem czemu Pan Passent dorzuca do tego wszystkiego homoseksualistów. Bo temat obecnie nośny?
    Czekam kiedy i czy jeszcze za mojego życia zacznie się walka o prawa kazirodców (właściwie już się zaczęła, w Niemczech, sprawa pewnego rodzeństwa), pedofilów (już się zaczęła, w Belgii pedofile założyli partię, będą edukować społeczeństwo), zoofilów. Homoseksualiści przeszli długą drogę, a jeśli dziś nie są uznawani za zagrożenie dla społeczeństwa, jutro nie będą tak traktowani członkowie i członkinie pozostałych mniejszości seksualnych. Proszę zauważyć postęp który już się dokonał. Już nie używa się określenia „zboczeńcy”. I tak będzie to dalej szło, krok za krokiem. Pojawią się pedofilofobia i kazirodcofobia. Postawy braku akceptacji dla każdej mniejszości będą piętnowane, nie same mniejszości. Pokolenie po pokoleniu, postęp będzie trwał.
    Bo społeczeństwa zachodu na to stać. Są bogate, syte, czują się bezpiecznie.
    Ja to rozumiem, cały ten mechanizm, ale drażni mnie epatowanie słowem homofobia, bo to fragment pewnej strategii propagandowej. jak dla mnie, to torchę nieładnie uczestniczyć w propagandzie.
    I ciekawi mnie, czy ci którzy dziś akceptują homoseksualizm, a za 20 lat zostaną nazwani pedofilofobami, będą pamiętać rozwój wydarzeń 🙂

  33. Czytam to co pisze p. Helena i zastanawiam się, w jakiej religii została wychowana i w jakiej wierze trwa, skoro nie wierzy w to, że człowiek może się poprawić? A do tego najwyraźniej szydzi sobie z judaizmu.
    Ani chybi jest to katoliczka wychowana na Radiu Maryja. Nikt jak to radyjko nie wpaja tej swoistej odmiany „miłości bliźniego”

  34. PS. CO DO WOŁKA TO PRZEJRZAŁ NA OCZY, CHWAŁA MU ITD

  35. Borsuk,

    ciekawe czy będziesz taki mądry, kiedy Twój syn wróci ze szkoły skopany bo jest gejem. A może mu jeszcze dowalisz i wyrzucisz z domu?

    Zachód nie stawia w jednej linii tego co robią ludzie dorośli między sobą z pedofilią – przestępstwem, które na Zachodzie jest b. surowo ścigane.

  36. @ borsuk (17.31):

    Zastanawiam się skąd Ty bierzesz takie rewelacje (vide „partia pedofili”…)? Następnym razem podaj źródła chłopie, gdyż niezmiernie się ośmieszasz. Reszta Twojego wywodu tchnie ciemnogrodem zresztą.

    @ au (16.46):

    Polecam wszystkim odwiedzenie tego linku. To się Drodzy blogowicze w głowie nie mieści. Jak czytam wypowiedzi Kaczuchy, to aż muszę, no muszę przytoczyć cyctat za „NIE”. Chyba się nie pogniewacie?

    Jeden z internautów w konkursie na pytanie, sformuował bardzo celne, następującej treści (cytuje z pamięci):

    „Obserwujesz obecne poczynania polityków. Jak myślisz, który polityk w młodości był najczęściej bity przez ojca, a który najbardziej tępiony przez kolegów?”.

  37. TW vel OZI

    On byl Miki, ona Mini a biedny red.Passent na widok Twego nick’u wolal sie wytlomaczyc. „A w zeszlem roku much bylo na Litwie chyba ze czterdziesci tysiecy…” zeby utrzymac linie Twego myslenia po przeczytaniu doskonalego felietonu. Gratuluje.

  38. Witam, za ten wpis zasłużył Pan na czerwony moherowy beret;) Będzie pasował do krawata.
    „Pozdrawlaju”

    psss… >>> 2007-06-19 o godz. 17:24

  39. Borsuku, mam wrazenie, ze czujesz sie permanentnie zagrozony. Obsesyjnie, nie tylko na tym blogu, ostrzegasz przed pochodem zboczencow czyhajacych na niewinne dusze, propagujacych pedo-, zoo- i inne -filie. Czyzbys sie obawial, ze nie zdzierzysz i ulegniesz? Nawet teczowa flaga, symbol pokoju, dziala na ciebie jak plachta na byka. Mnie by takie obawy sklonily do glebszej analizy…

  40. sympatykDP – 19.06., godz. 11:47.
    Dziękuję Panu za spostrzeżenie o wykluczeniu znaczącej części rodaków z udziału w stanowieniu o naszym tu i teraz, zgłaszając przy tym, że liczbę tę, jak na to dane wskazują, widzę większą. Cisza wokół tej sprawy o czymś mówi. O czym milczą politycy i media, bo to chyba ich domena?

    Szukałam kolejnych informacji, by powstałą sytuację rozumieć więcej,czyli dokładniej. Znalazłam takie przydatne dane:
    – o tym co być może wpływa na wielkość średniego wynagrodzenia, sztucznie je zawyżając – http://wiadomosci.onet.pl/1556004,11,item.html ,
    – o tym jak dać ubogim 20 zł/m-c, żeby zamożnym dać 300-400 zł/m-c zmniejszając podatek, tu składkę rentową – http://biznes.onet.pl/5,1418762,prasa.html , choć być może zwiększając kwotę wolną od podatku ubodzy zyskaliby 40 zł/m-c, co wydaje się być bardziej wskazane,
    – o tym, że widoczny gołym okiem (bardzo gołym, się okazuje) wzrost, rozwój, postęp, odbywa się za pożyczki i kredyty, którymi obciążeni jesteśmy już na kwotę 150 mld zł ( w tym 40 mld zł to mieszkaniowe kredyty hipoteczne) – http://wiadomosci.onet.pl/1418836,2677,3,kioskart.html , co dostępne na biedne życie pieniądze dodatkowo pomniejsza co miesiąc o konieczne do zapłacenia raty tych kredytów,
    – poszukując na googlach danych statystycznych trafiłam na dane, które też wydają się dla wiedzy o sytuacji przydatne – http://www.socjalizm.org/statystyki/statystyczny_obraz_polski.html .

    Mam nadzieję, że materiały będą dla Państwa interesujące.

  41. np tak, tak…

    Ewald,
    ty nie czytujesz prasy? Parę miesięcy temu było o tym głośno. Partii póki co nie zarejestrowano, ale to tylko kwestia czasu.

    Aero
    nie chodzi o mnie. Chodzi o to, że jest pewien proces, a ludzie słabo (albo wcale) sobie zdają sprawę z tego co się dzieje, w czym uczestniczą. Nie oceniam tego zjawiska, bo taka ocena była by za trudna obecnie – ciężko powiedzieć, jak ukształtują się stosunku społeczne w Europie. Jaka będzie struktura społeczeństwa, również wiekowa. Od tego będzie zależeć poziom tolerancji społeczeństw do odmiennych. niechęć do jednej grupy powoli się zmniejsza. Za tą grupą pójdą następne. Szkoda że nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale nie dziwi mnie to. Ludzie nie czytają, nie myślą. Bezmyślnie powtarzają propagandowe slogany w rodzaju „homofobia”. Ergo – uczestniczysz w procesie, który doprowadzi do zaakceptowania pozostałych mniejszości seksualnych. Pedofilów, kazirodców, zoofilów. Moim zdaniem, jeśli się ktoś chce uważać za inteligenta, powinien zdawać sobie sprawę z tego co robi. Robić to świadomie, z wiedzą o konsekwencjach swoich czynów. Jak kto oceni skutki obecnego trendu, czyli tolerancji dla wszystkich mniejszości seksualnych, to już jego osobista sprawa.
    Na razie, jak pisałeś, pedofilia jest karana. Na razie. Co do kazirodztwa, w Niemczech ostatnio uchylono furtkę. Proces postępuje.

  42. a w ogóle, to poruszyłem (po raz kolejny) temat określenia „homofobia” ponieważ irytuje mnie hipokryzja tych którzy tego określenia używają. Nie dość, że trywializują ważny temat społeczny, to jeszcze używają homoseksualistów i tego nieszczęsnego określenia „homofobia” (jak by taka fobia rzeczywiście istniała, jak np agorafobia czy arachnofobia) tylko po to by dowalić aktualnym przeciwnikom politycznym. W gruncie rzeczy, wszyscy ci którzy używają określenia „homofobia” stawiają się na tym samym poziomie, co np minister Orzechowski, czy poseł Wierzejski gadający o pederastii. Pogratulować towarzystwa.

  43. Borsuk,

    coraz bardziej mętne są te Twoje wywody. Nie bardzo rozumiem o co Ci tak naprawdę chodzi.

    Postępująca tolerancja dla homoseksualizmu jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. Poza argumentami teologicznymi, nie ma żadnych powodów aby uznawać homoseksualizm za aberrację.

    Jeśli chodzi o kazirodztwo, istnieją ważne powody medyczne, aby kazirodztwo było zakazane (uszkodzenie materiału genetycznego potomstwa takich związków).

    Pedofilia homo- i heteroseksualna oraz zoofilia są bezdyskusyjnie przestępstwami, ponieważ w obu przypadkach popęd płciowy osoby chorej jest zaspokajany kosztem bezbronnej istoty.

    I na koniec; termin homofobia nie wziął się z księżyca, jest to rodzaj strachu przed czymś obcym i nieznanym.

  44. Panie G. Okon niestety tępym będąc od urodzenia nie pojąłem co Pan miał na myśli, więc może bardziej łopatologicznie Pan to sformułujesz i trafi to do mojej przeciążonej makówki. Co do reakcji pana Passenta to czuję się zaszczycony i poziom adrenaliny tudzież poziom pychy orbituje w okolicy górnych wartości dozwolonych, ale na pewno nie jest tak jak Pan piszesz i pan Passent nie „wolal sie wytlomaczyc” (co najwyżej wytłumaczyć, ale i w to bardzo wątpię) ze względu na mój przekornie wybrany pseudonim – alias. Lecz:

    Po pierwsze –
    już kiedyś pisałem, że ten pseudonim (lub jak kto woli) nick jest reakcją na otaczającą nas ostatnio rzeczywistość, w której wszyscy są winni dopóki swej niewinności nie udowodnią. Wobec tego będąc wychowanym jeszcze w starym systemie, w którym wartość społeczna oficjalnie była najcenniejsza, chciałem i tym razem ją chronić, po co toczyć kosztowne dla biednego państwa procesy – mogę się od razu przyznać (choć w rzeczywistości nie wiele mogłem naszkodzić, ale w harcerstwie działałem to i pewnie spokojnie można do mnie mówić per „ty kolaborancie”). Mnie to nie przeszkadza i chyba nie szkodzi. Ostatnio TK stwierdził, że nie pełnię istotnej funkcji publicznej, więc z roboty mnie nie wywalą (a jednego pana u nas z tego właśnie „paragrafu” wywalili – jedyny tego typu przypadek w Polsce, ale po wykładni TK będą musieli grzeczniutko go przyjąć z powrotem) – więc co mi tam – a może po latach dzięki takiemu nickowi zyskam prawo do statusu kombatanta :), w końcu skądś ich trzeba brać, a ci dzisiejsi na świeczniku z powodów o podobnej wadze są dziś często kombatantami walki z „komuną”.

    Po drugie –
    Nasza władza osiągnęła taki poziom absurdu, że już nic nowego w odpowiedzi na to się nie da wymyślić (a przynajmniej jest bardzo trudno). Więc komentarze muszą powielać te same myśli, które (o ile trafiają do decydentów) spływają po nich jak woda po kaczce. Stąd poza wynajdywaniem coraz to nowych absurdów, ciekawe stają się również i pewne innego rodzaju kwestie mniejszej wagi, w tym i te językowe, które ubarwiają (mam nadzieję) to nieustanne „bicie głową w mur” niekompetencji rządzących. Jedynie chyba temu mogę zawdzięczać tę uwagę naszego gospodarza. Tu tylko dodam, że patrząc na tę pisownię Miki napisanym z WIELKIEJ (a nie jak chyba mylnie napisałem z dużej) litery, pomyślałem sobie dokładnie tak samo o Mickey Mouse, jako inspiratorze (-orce) takiej pisowni, ale skąd to wyrażenie się wzięło? Pewnie nikt tego nie odtworzy ( w końcu najbardziej znani polscy językoznawcy okazują się być wyklętymi przez oficjalne czynniki teczkowe – czyżby to kompleksy na tle językowym?).

    A po trzecie:
    to znowu przynudzam zbyt długo i za to serdecznie przepraszam. Tak to jest jak się ludzi mających niewiele do powiedzenia dopuszcza do głosu :). Nie wiedzą kiedy skończyć.

  45. Redaktorze, wczoraj w radiowej „Trójce” był niezły program dotyczący nowego raportu konwersatorium „Doświadczenie i Przyszłość”, z bardzo mądrymi wypowiedziami prof. Ireny Lipowicz o zagrożeniach dla demokracji i samorządności i Stefanem Bratkowskim, który wreszcie zauważył, że głównym zagrożeniem nie jest postkomuna. Do poziomu audycji nie dorastał ostentacyjnie prokaczyński prowadzący audycję Jerzy Sosnowski. Pomyśleć, że tyle lat był dziennikarzem „Wyborczej”…
    Na marginesie, pierwszy raport „DiP” czytałem w 1978 albo 1979 roku, był zaczytany na śmierć (n-ta kopia maszynopisu na przebitce), dostałem go o 22 i o 7 następnego dnia musiałem oddać.
    Po pierwszym raporcie „DiP” wszyscy mówili, że musi pieprznąć i pieprznęło, więc może po tym wiatry historii zmiotą Kaczyńskich, Kurtyki i całe to szambo.

  46. W uzupełnieniu mojego postu adres strony „DiP” http://www.dip.org.pl/raporty.htm.

  47. Pan Wołek przeszedł przemiane. To jest niewatpliwe. Obecnie głosi poglady rozsadne i wywazone. Pytanie do p. Wołka – co sie stało, ze tak sie zmienił. Czy w walce o wpływy na prawicy przegrał z kretesem z rewolucjonistami, czy też – gdy okazało si ę ,że nie umie prowadzic gazety, doszedł do wniosku, że łatwiej zarabiać na zycie u jakiegoś innego pana, czy tez w końcu ktoś go przymusił do zmiany pogladów. Albo komus sie naraził. Jeśli jednak np. pomyslał i postanowił zostać porządnym człowiekiem-komentatorem to widac, ze jakies dobro w nim tkwi i byc to jest nadzieja, że w kazdym człowieku jest cos dobrego. Moze bracia Kaczyńscy któregos dnia odmienia sie i wyciagna reke na zgodę i przeprosza Polaków za krzywde, jaka sobie i nam wyrzadzaja osmieszając naz kraj w swiecie i traca bezpowrotnie czas /pieniadze/ przeznaczony na budowanie. Gdyby p. Wołek opowiedział jak to z nim było, moze zachęcił by innych nawiedzonych do pokazania swojego normalnego, ludzkiego oblicza.

  48. @ borsuk (06.19, 21:54):

    Wybasz, Naszego Dziennika w Irlandii nie sprzedają, a w Time, The Independent czy Guardianie o tym jakoś nie pisali. Na prawdę przepraszam… Może przeoczyłem?

  49. Ewald
    piano o tym w belgijskich gazetach, a w europejskich (również polskich) telewizjach (oglądam sobie EuroNews i Sky News oraz francuską TV5, może słyszałeś o tych stacjach?) był to temat dnia. Wybacz, ale ja naprawdę nie mam ochoty robić Ci prasówki codziennie – sam sobie pilnuj aktualności.
    Waszego Dziennika nie czytuję, milosti prosim. Rozumiem, że Ci szkoda, że go w Irlandii nie ma, ale spróbuj poszukać w internecie, albo zaprenumeruj, skoro tak Ci na tym zależy. Po tym co piszesz widać, że mentalnie powinien Ci idealnie pasować. Ten sam rewolucyjny zapał, ten sam kompletny brak rozwagi.

  50. TW vel OZI
    Chodzilo mie o to, ze jak sam pan wisz, jak ni ma o czem to male piwo, czyli inszpiratorka
    Mini, tyz pasuje zeby tlomaczyc ( gdzies napisali i mie sie podobalo) co ma Adrenalina do muchow na Litwie. A inszpirator Mickey – tyz nic. Sie klaniam.

  51. borsuk:

    TV5 jest belgijska akurat…

    A tak poza tym, to nie wiem jak z Tobą polemizować, kojarzy mi się to z rzeźbieniem w g… . Mówisz o Belgii, bo tak Ci wygodniej a rzecz działa się w Holandii (uzyskali „całe 100” podpisów), stąd mój pusty śmiech… Nie takie rzeczy w kraju wiatraków się działy, dzieją i będą się działy… Holandia jest ewenementem wolności słowa na skalę jeśli nie światową, to przynajmniej europejską. Co nie znaczy, że w tym kraju ktokolwiek poza tymi świrami całą sprawę popierał. A zakazać też nikt nie mógł, wedle obowiązującego prawa.

    C’est tout.

  52. a więc jednak, nie wyssałem tej historii z palca? Wleziesz pod stół i odszczekasz wszystko? Pewnie nie, panie rewolucjonisto.

    Synku, faktycznie nie mamy o czym rozmawiać. Brak ci wiedzy i rozumu. A przede wszystkim wyobraźni.
    C’es tout, vraiment.

    PS TV5 monde belgijska? 😉

  53. Ewald, ja się poddaję. Dyskusja z Tobą wygląda jak dyskusja z magnetofonem, albo ze Świadkiem Jehowy (o religii). Dziad swoje, baba swoje. Wybacz, szkoda mi czasu i nerwów. I przepraszam za Synka, wypsnęło mi się. Te śląskie wpływy…

  54. @ borsuk, przyjacielu…

    Po pirsze po śloonsku byś nie pedzioł „synku”, a „synek”. Sie nie odmienio. Chyba, że u wos w Sosnowcu 😉

    A teraz łopatologicznie – porównywanie (nawet zawarcie w tym samym zbiorze!) homoseksualistów z zoofilami, pedofilami czy nekrofilami jest głupie. Chyba nie muszę pisać dlaczego. Muszę?

    Dziad swoje, baba swoje…

    Życzę zdrowia!

    P.S. Z tym TV5 faktycznie się wygłupiłem, zmyliły mnie liczebniki w jakimś programie, który przypadkiem obejrzałem. A mogłem sprawdzić dwoma kliknięciami.

  55. borsuk napisal: „Co do kazirodztwa, w Niemczech ostatnio uchylono furtkę. Proces postępuje. ”

    Bede wdzieczna za konkretna informacje, w jaki sposob uchylono te furtke.

css.php