Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.12.2008
czwartek

Sprawy personalne

18 grudnia 2008, czwartek,

W czasach mojej młodości, kiedy jeszcze odbywało się wiele zebrań, największym zainteresowaniem cieszył się przedostatni punkt porządku dziennego – sprawy personalne. (Ostatnie były wolne wnioski). Teraz zebrań jest mniej, ale zainteresowanie to samo, o czym świadczy np. zainteresowanie mediów rywalizacją Olejniczak – Napieralski w SLD. Korzystam z tego zainteresowania, żeby poruszyć kilka spraw „personalnych”, za którymi kryją się sprawy poważniejsze.

BOGDAN RYMANOWSKI (TVN 24) został Dziennikarzem Roku w plebiscycie miesięcznika „Press”. Oznacza to kolejny sukces dziennikarstwa telewizyjnego, gorącego, które polega na szybkim, bezkompromisowym i bezceremonialnym przepytywaniu polityków zaproszonych do studia bądź moderowaniu ich dyskusji. Ostre pytanie – krótka  odpowiedź, to esencja tego gatunku. Nazywa to się debatą albo dyskursem, ale nie jest to mój ulubiony gatunek dziennikarstwa. To dziennikarstwo oparte na zasadzie „im goręcej – tym lepiej”. Ja bym wolał rozmowy  typu „cool”, ale to nie jest chyba w telewizji możliwe.  Fakt, że Dziennikarz Roku wybierany jest w plebiscycie redakcji z całej Polski potwierdza tylko, iż takie dziennikarstwo cieszy się najwyższym uznaniem w branży. Również tytuły programów TV, które weszły do finału nagrody za reportaż telewizyjny, mówią wiele za siebie: „Obcinanie palców”, „Seksafera w ratuszu”, „Policyjne tortury”, „Pomoc w śmierci”, „Tajemnicze porwanie” i „Matka” (o kobiecie, która urodziła się bez rąk i potrafi cieszyć się macierzyństwem”).

BRONISŁAW KOMOROWSKI został przyłapany przez gorące medium TVN, jak jechał w swojej limuzynie, prowadzonej przez kierowcę, z szybkością 140 km na godzinę na ulicach miasta. W programie „Teraz My” Marszałek usiłował sprawę zbagatelizować, także Grzegorz Schetyna, wymieniany często jako następca Donalda Tuska na stanowisku premiera, usiłował bronić partyjnego kolegi „na wesoło”. Uważam to za  niedopuszczalne. Przekroczenie dozwolonej szybkości było ogromne, ilość wypadków jest zastraszająca, taka też jest arogancja władzy. Ci ludzie są po prostu rozpuszczeni – od marszałka po jego kierowcę, który jest prawdopodobnie funkcjonariuszem BOR. Zapewne gdyby przyłapała ich policja, skończyłoby się na pokazaniu „erki”. Na tym tle zmalała też przewina Jacka Kurskiego, który przynajmniej sam się ukarał. Przy całym szacunku dla marszałka – powinien zrozumieć swój błąd i wyrazić skruchę, a kierowca też nie jest bez winy. Podobnie jak dziennikarze TVN, którzy gonili limuzynę marszałka, jadąc ponad 100 km na godz.

ZBIGNIEW ZIOBRO przegrał proces z dr. G., został skazany na 30 tys. plus przeproszenie w  czasie najwyższej oglądalności w głównych telewizjach. W sumie jego koszty mają wynieść kilkaset tys. złotych, wstawił się za nim nawet Stefan Niesiołowski. Ja nie mam dla Ziobry litości i popieram wyrok sądu. Od dawna mówiło się, że falę bezpodstawnych oskarżeń najlepiej powstrzymać tak, jak w USA, gdzie kary za oszczerstwo czy zniesławienie są bardzo wysokie. Mnie się to podoba. Nie można ubolewać nad brutalnością „debaty” publicznej i jednocześnie pobłażać oszczercom. Popieram wnoszenie skarg do sądów i popieram surowe kary pieniężne. Jeśli już bić – to po portfelu.  Podobał mi się także żart posła Palikota, który powiedział, że kupi mieszkanie od Ziobry i urządzi w nim muzeum IV RP. Nie wszystkie wypowiedzi Palikota mi się podobały (pisałem o tym na tym blogu , za co oberwałem od wielu blogowiczów), ale ta była dowcipna i absolutnie grzeczna. Muzeum IV RP chyba nie powstanie, ale będziemy mieli muzeum komunizmu, muzeum Kresów, muzeum historii Polski, muzeum historii Żydów, Muzeum Solidarności, muzeum stosunków polsko – niemieckich, muzeum II Wojny  Światowej i wiele innych (proszę o uzupełnienie listy). Potrzeba nam wielu Ziobrów i wielu Palikotów, żeby te wszystkie muzea sfinansować.

***

PS.

Feliks Stychowski myli się chyba, pisząc, że na czele rosyjskiej Solidarności mają stanąć „mało znani działacze, niejaki Niemcow i Kasparow, znany li tylko z zaskakujących gambitów”. Niemcow jest politykiem znanym, także Kasparow od lat nie ukrywa swoich poglądów, jest działaczem opozycji, pisze także swoje komentarze (felietony) w wielkiej gazecie „Wall Street Journal”.

Szachista – bardzo dziękuję za link do artykułu prof. Jana Hartmana z UJ o państwie wyznaniowym w Polsce. Ciekawa i pouczająca lektura. (Jasny Gwint też przeczytał i nie żałuje.)

Hlmi krytykuje słusznie moją niefortunną uwagę nt. posła Żelichowskiego, że „widzę go w kanałach”. Przepraszam i pozdrawiam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 129

Dodaj komentarz »
  1. Czytamy Hartmana

    Saturnalia za rogiem.
    Niech raczka dzieciatka Jezus poblogoslawi Jana Hartmana.
    Seasons greetings.

    Slawomirski

  2. Stracił Pan ‚lwi pazur’ – albo czas sprawił, że jest Pan barankiem. Barany idą na rzeź. Lub w Pańskim przypadku na śmietnik historii dziennikartstwa. Ma Pan poważne problemy z określeniem swoich przekonań. Piszę to tylko dlatego, że kiedyś gromadziłem egzemplarze Polityki – by móc, póniej poczytać felietony: Rakowskiego (1str.), Kalużyńskiego (czasami gdzieś w środku), i Pańskie (ost. str.). Mam znajomych, uważających tak samo, jak ja – był Pan niebezpiecznym intelektualistą, pochodzenia żydowskiego, i ktoś z mądrzejszych animatorów życia politycznego – wysłał Pana na jakąś placóweczkę, chyba do Peru, wiedząc, że jak Pan wróci, to zajmie się Pan promowaniem córki. Spełniło się, co do joty. Nie ma Pan ani jednego pazurka. A tak opisywać ppolską rzeczywistość, jak Pan, potrafią prawie wszyscy. Przykro mi to pisać do Pana, ale z pozycji Idola, w moim rankingu spadł Pan do trzeciej ligi. Może to starość. Ja też nie jestem młody. Ale polityki z lat ’70 dalej mam.
    Pozdrawiam Pana
    I pozostaję z poważaniem.
    RP

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. W załączniku do instrukcji jest po prostu napisane, ale po niemiecku. Ruprecht jest złym, a Nicolaus jest dobrym. Było dwóch Mikołajów i rózgi dzieli tylko ten pierwszy.
    Choinka jako „tradycja” została zaimportowana od zachodnich przyjaciół, a najlepsze rosną w Rosji. W Rosji jest spokój, w Niemczech także, a w Polsce wygłupy. W każdym zawodzie można być dobrym jako: dziennikarz, marszałek i prokurator i itd.
    W Polsce jest i będzie jeszcze pomieszane w perspektywie kilkunastu lub kilkudziesięciu lat i tak Prezydent RP, w tzw. szczególnym przypadku spełnia funkcję dziennikarza, marszałka, prokuratora i itd., ale nie jest Prezydentem wszystkich obywateli tego kraju.
    Rózgi w Europie i UE dzieli tylko Ruprecht i Władimir.

  5. Komorowski jadący z prędkością 140 km na godzinę i dziennikarze jadący za nim ponad 100 na godzinę – o to wizerunek arogancji władzy i mediów.
    Głupcy, jak zwykle, mają szczęście, bo z tego mogła być niezła góra trupów, gdyby te bydlęta wjechały w ludzi na przystanku na przykład.

    Gdzie są dymisje? Gdzie jest prokurator?
    Delikatna reakcja felietonistów (D.Passent powyżej) tu nie wystarczy!

  6. Wesołych Świąt dla Gospodarza i blogowiczów oraz wszystkich ludzi dobrej woli.
    Nawet dla szacownego jubilata – Komendanta MO w Krakowie, to już 27 lat na milicyjno-policyjnej „ścieżce zdrowia”, z jakże „owocnymi” początkami we Wrocławiu w pamiętnym 1981 roku!
    Ale ten czas pędzi, a i plecy już mniej bolą.
    Pozostały nam tylko wspomnienia Drogi Panie Wacławie, Jubilacie.
    Mimo wszystko – Wesołych świąt!

  7. Moim zdaniem.
    Myślę, że pan Rymanowski najmądrzej wyglądającym pajacem ze stajni pajaców TVN jest. Typowy reprezentant cynicznego dziennikarstwa a nie profesjonalizmu zawodowego.
    Porównywanie wybryku posła Kurskiego z przejazdem marszałka Komorowskiego jest bez sensu, a tłumaczenia polityków PO głupstwem roku. Dziennikarze TVN powinni być surowo ukarani za drastyczne przekroczenie szybkości. Od pościgów są pojazdy uprzywilejowane. Mam nadzieję, że do TVN spłyną mandaty ze zdjęciami z kamer.
    Podzielam opinię na temat wyroku sądowego w sprawie Garlicki przeciwko Ziobrze. I tak to nie jest zadośćuczynienie za szkody, jakich doznał dr Garlicki, jego wyleczeni pacjenci i pacjenci, którzy nie doczekali jego leczenia. O wielkich szkodach społecznych nie wspomnę.

  8. Co jest grane?.Marszałek Sejmu przekracza przepisy drogowe w sposób kompromitujący go jako rozumnego człowieka.Łamanie każdych przepisów jest kompromitujące nie zależnie przez kogo są łamane a kodeksu drogowego powoduje skutki dla otoczenia tragiczne i natychmiastowe.W programie Moniki Olejnik wicepremier usprawiedliwia marszałka że śpieszył się on na spotkanie opłatkowe mówi to z uśmiechem na twarzy.Czy to jest wytłumaczenie dla potencjalnej ofiary wypadku w normalnym państwie.Inny tuz tej partii mówi że jak wystawili by koguta to nie było by sprawy.Paranoja.Znany jest przypadek przejechania dziewczynki przez pijanego biskupa wracającego z biby u proboszczów też dostojnik i włos mu ze łba nie spadł. Tu cisną się mi przekleństwa na usta kogo mamy w Sejmie i rządzie.
    Płacz nad wyrokiem Ziobry. Komentowanie wyroku Sądu przez przedstawicieli Sejmu i Senatu wielkości kary wydanej na Ziobrę nie wysokiej w stosunku do szkód społecznych jakie wyrządziła w polskiej transplantologii świadczy o sprzeniewierzenie się przysiędze parlamentarzysty. Czy któryś z tych współczujących posłowi współczuł rodzinom którzy poprzez działanie nieodpowiedzialne,partyjne robione pod publikę stracili swoich bliskich ze względu na zaniechanie operacji na długie miesiące.

  9. Uważam, że nie można porównywać tego co zrobił J.Kurski z incydentem Komorowskiego. W polskim prawie kierujący pojazdem odpowiada za ewentualne naruszenia prawa drogowego, ba nawet odpowiada za pasażera jeśli ten nie zapiął wymaganych przez przepisy pasów bezpieczeństwa. W sprawie Kurskiego nie ma żadnych ale , nie mówiąc, że ten człowiek nie ma za grosz wyobraźni i nie zrozumiał na jakie naraził się niebezpieczeństwo (bo funkcjonariuszom mogły puścić nerwy)
    Ma Pan rację, że władza rozpuszcza i kierowca BOR wiozący ważnego urzędnika państwowego czuje się bezkarny, a urzędnik często wymusza na nim łamanie przepisów. Czy Komorowski dopingował kierowcę do szybkiej jazdy tego się nie dowiemy (ja myślę, że tak. ale to nie do udowodnienia). Oczywiście Komorowski musiał orientować się,że jadą znacznie szybciej niż wszyscy pozostali uczestnicy ruchu drogowego i nie może powiedzieć, że nie zdawał sobie sprawy że jego kierowca łamie przepisy. Komorowski jakby mu zależało na przestrzeganiu przepisów mógł zwrócić uwagę kierowcy i ten na pewno by zwolnił. (Inna sprawa, że w Warszawie prawie wszyscy kierowcy gdy nie ma korków łamią nakazane ograniczenia prędkości i to znacznie i wszyscy się -/łącznie z milicją/ do tego przyzwyczaili – niestety to wynik długiego procesu i głupiego podejścia do prawa drogowego – znane jest, że po wprowadzeniu drastycznych ograniczeń w Warszawie minister powiedział, że wprowadzono je po to by kierowcy zaczęli jeździć nieco wolniej, co wcale nie oznaczało zgodnie z wydanymi nakazami).
    Komorowski po próbach bagatelizowania sprawy zreflektował się i uznał że nie było to w porządku i że prawo każdy musi przestrzegać. Kurski natomiast zadowolony, że Prezes Kaczyński go wybronił wytyka Komorowskiemu łamanie przepisów, a jest do tego ostatnią osobą jaka może to robić i po prawdzie to Komorowski żadnego przepisu nie złamał i tego w żadnym sądzie się nie da udowodnić,

  10. Nastepnym razem – wolne wnioski? Im cieniej tym lepiej…

    Jednej rzeczy nie rozumiem: jaka krzywda stala sie panu poslowi Zelichowskiemu, ze go musiano najpierw bronic a potem przepraszac? Zapewne to moje przyuczenie tylko do zawodu takie spustoszenie uczynilo. Bo wyraznie odebralem uwage Gospodarza jako nawiazanie do Powstania Warszawskiego. Czyli chyba nic ujmujacego, jak mi sie do przedwczoraj wydawalo. A tu Autor raptem powiada: {Hlmi krytykuje słusznie moją niefortunną uwagę nt. posła Żelichowskiego, że „widzę go w kanałach”. Przepraszam i pozdrawiam} Ze pozdrawiam to ok., ale przepraszam? Za co?

    U naszego p. DP moglbym sie dopatrywac walorow dyplomatyczno-wielkodusznych, jak na wiadomo kogo przystalo. Ale jak polacze to z jedynym glosem Hlmi (chyba ze przegapilem inne wklejki tego wrazliwego blogowicza) to nic tylko slysze wolanie ‚cienko! cienko! panowie szlachta’. Czyli inaczej infantylnosc. A tu nam emerytury sie wala razem z pomostami. I buty fruwaja kolo uszu Wielkiego Brata. Tyle wazniejszych tematow do dziobania na blogowisku.

  11. Właśnie.
    Awantura o jazdę Marszałka Komorowskiego po Warszawie z szybkością 140 km / godz – jakby Marszałek sam kierował samochodem, – przynajmniej tak zwane „rzetelne media” z TVN 24 na czele sprawę przedstawiają. A niektórzy widzowie i słuchacze to bezkrytycznie „kupują”.
    Kierował kierowca z BOR-u; Komorowski był tylko pasażerem. Komorowski nie „jechał”; Komorowski był wieziony. Mimo wszystko to nie to samo.
    Do Komorowskiego można mieć jedynie pretensje, że kawaleryjskiej fantazji swego kierowcy nie temeperował.
    A już na kabaret zakrawają komentarze J. Kurskiego do tego incydentu.
    Kurski „zapomniał”, że to on kierował samochodem podczepiając się pod policyjny konwój.
    Konie kują a żaba nogę podstawia.
    Bynajmniej nie zamierzam tłumaczyć bierności Marszałka Komorowskiego w czasie tej jazdy. Mógł i powinien kierowcę mitygować.
    Chodzi mi o to jak ten incydent przedstawiany jest w mediach.
    Dla sensacji i kłamać warto.

  12. Wojtku. To nie marszałek łamał przepisy tylko jego kierowca. Tłumaczenie się za przewiny kierowcy jest dla mnie bzdurą roku. Kierowcą był oficer BOR-u. W takim razie wiedział doskonale, jako profesjonalista i człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo trzeciej co do rangi osoby w polskich władzach, co robi. Porównywanie sytuacji marszałka Komorowskiego do sytuacji posła Kurskiego, który podczepił się do konwoju policyjnego, jest tak absurdalne, że aż zatyka. Kierowca „borowik” mógł odmówić szybszej jazdy dokładnie tak samo jak pilot samolotu, który odmówił prezydentowi lądowania w Tbilisi. Monika Olejnik, którą mimo wszystko podejrzewałem o logiczne myślenie, wpisała się w tvn-owski nurt dziennikarstwa tabloidowego. Coraz mniej miejsca w nim dla bezstronnych faktów i ocen, coraz więcej dla fucktów i mendialnych sensacji.

  13. Ostatnio rzadko mam ochotę na pisanie, ale ostatnie wyczyny Marszałka i redaktorów TVN zmusiły mnie ponownie do napisania komentarza.
    Ma rację Wojtek (8:20), że arogancja władzy przekracza już wszelkie granice. Ale dziennikarzy także.
    Stary Polak z PRL-u (6:58) podsumował to idealnie. Przez takie dziennikarstwo jakie reprezentuje p. Rymanowski czy Sekielski z Morozowskim, przestałem oglądać tego typu „rozmowy”. Przełączam na ARD lub ZDF, gdzie takie dyskusje są naprawdę wymianą poglądów, a nie chamską napaścią na rozmówce (Teraz My w przypadku min. Drzewieckiego ).

    Pozdrawiam Gospodarza. Wpisy typu „Helmi” można sobie darować i pisać dalej.

  14. Ja tam czekam na Lizaka. Moze on cos wykompinuje z tym wpisem p. Passenta. Dorobic teorie tu trzeba! Wtedy moze i pazur sie znajdzie, panie helmi. A niechby tylko paznokiec? Paznokietek?

    Nie wyglada na to, zeby Jakobsky sie pofatygowal tym razem. A czekamy, czekamy.

  15. Osobiście jestem zdania, że Rymanowski wraz ze swoimi kolegami Sekielskim i Morozowskim zasługuja nie na wyróznienia, ale na ostracyzm. To nie jest wogóle dziennikarstwo, to jest publiczne szczucie na siebie rozmówców, nie zachowywanie zasady audiatur et altera pars oraz chamskie besserwisserstwo i pogarda dla rozmówców. Karierę Rymanowskiego śledzę od lat. Kiedyś jako pampers Walendziaka działał chyba razem z Semką i były to żywcem przeniesione wzory sbeckich przesłuchan do TVP. Ale mi nie żal tych polityków którzy merdaja ogonem i łaszą sie do Rymanowskiego jak np Lepper, zamiast powiedzić mu w oczy kim jest naprawdę. Kiedyś Jarosłąw Kaczyński , kiedy jeszcze był premierem potraktował z buta Monikę Olejnik, mój boże jaka sie zrobiła nagle ciepła i rozkoszna ! Mało pod stolik nie wlazła i myślałam że mu da buzi na pożegnanie !
    Przykro powiedzieć, ale TVN24 to ściek najgorszych dziennikarzy w Polsce. Jedyną osobą kulturalną i na poziomie jest pani, która prowadzi Skaner Polityczny !

    Sprawa Komorowskiego to żenada i kompromitacja. Marszałek ma wyjatkowo głupiego kierowcę i obawiam się że w całym Borze panuje jakieś otępienie umysłowe, zarówno w ekipie u Prezydenta, jak i innych notabli. Może czas zająć się ta firmą i zrobić w niej porządek ?

    Po pierwsze, nie nalezy jeżdzić po Warszawie 140/h. Jak komus brak emocji tego typu, niech ćwiczy z tą szybkościa na Karowej !
    Po drugie, w sprawach wagi państwowej jadąc z marszałkiem MOZNA WŁACZYC NIEBIESKI MIGACZ i dać czadu !
    Po trzecie, żaden pismak z TVN24 NIE MA PRAWA ścigac marszałka na ulicach Warszawy z szybkościa powyżej 100 km godzine !
    Po czwarte, Kurski powinien odpowiadać przed sądem grodzkim !

  16. PS Pani od Skanera to chyba Małgorzata Łaszcz !

  17. Polscy posłowie nieraz już udowadniali, że przepisy prawne,które sami płodzą niekoniecznie ich obowiązują.
    Działa tu bowiem szczególny rodzaj powszechnie umiłowanego przez wszystkie wladze tego świata wyjątku,który można lapidarnie ująć słowami: Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie!
    Jak wiadomo, nasi wybrańcy są jak najbardziej świadomi przywilejów wynikających z tego wyjątku,co dobitnie pokazują rajdowe wyczyny pana Kurskiego,że o Komorowskim nie wspomnę.
    Niedawno mieliśmy również niezwykle udaną próbę eksportu podobnego typu zachowań na egzotyczny Cypr, i pomimo że media nie podały jaką prędkość osiągneły wózki golfowe wypożyczone przez naszych parlamentarzystów,należy mniemać,że zdecydowanie za dużą.
    Widocznie gra w salonowca z wymiarem sprawiedliwości to ulubiona zabawa naszych wybrańców, prawdopodobnie wynikająca ze szczerej wiary w zakorzeniony od dawna w parlamentarnej świadomości zabobon o tym,że poselska d… – tabu.
    Poseł to ma klawe życie… .

  18. Zawód:dziennikarz. Ważniejsze od tego, jaki zawód uprawia może być to, jaki zawód sprawia. Gdy pisze np. o in vitro dobrze jest pomysleć – o czym wtedy nie pisze, a może powinien. W ten sposób dochodzi się z czasem do odpowiedzi na pytanie – czy pisze in vitrus?.

    Zawód: dziennikarz to bardzo poważny zawód i dlatego nie bez kozery został umieszczony na liście zawodów pomostowych. Pomostowość tego zawodu jest szczególnie widoczna w przypadku dziennikarstwa typowo politycznego.

  19. Przepraszam, zapomniałem dodać, że pomostowym dziennikarzom należy współczuć. Można ich też nagradzać wiekszą porcją współczucia. Najgorszą rzeczą jednak jest to, że oni wcale nie oczekują współczucia. Świadomi swojej pomostowej roli przekonani są, że na nie nie zasługują w oczach odbiorców. Dlatego nagradzają się sami (we własnym gronie).

  20. 😯 nie szło o citrus, ani o vitrus, jeno o virtus. Łacinśko-czeski błąd!

  21. kaem,
    wlasnie! nie ma to jak Lizak! facet wymiata! pozdro

  22. W sprawie tekstu, jak mawia młodzież: pełen szacun!
    Nie znoszę takiego dziennikarstwa jakie uprawia pan Rymanowski, to prymitywny i często nieuczciwy szoł. Smutne że podoba się to innym dziennikarzom, którzy na niego głosowali. Ciekawe były jego podziękowania za wybór, wspomniał coś że wygrał mimo że nie miał wpływowych szefów jak niektórzy z kolegów (coś w tym stylu). Taka wypowiedź też świadczy o człowieku.
    Co do wykroczeń z prędkością, to mam propozycję uzdrowienia sytuacji: niech kierowcy z BORu zamienią się z kierowcami z MPA – nie widziałem żeby jakiś kierowca autobusu przekroczył 40 km/godz.

  23. absolwent, 12.22: Byłeś łaskaw zauważyć – a propos Rymanowskiego i Semki – że „…były to żywcem przeniesione wzory sbeckich przesłuchań do TVP”. Pomijając brak logiki w zdaniu, którego fragment zacytowałem, to muszę stwierdzić, że tego typu porównania uważam za obrzydliwe, niezależnie od tego dziennikarzy z jakiej opcji dotykają. Ale cóż, znając Twoją „twórczość” na tym blogu, w sumie nie spodziewałem się po Tobie niczego mądrzejszego. Swoją drogą, skąd tak dokładnie wiesz jak wyglądały esbeckie przesłuchania? Czyżbyś sam przesłuchiwał? Zastanów się następnym razem zanim coś napiszesz.

  24. Też uważam, że z całego bractwa TVN na nagrodę zasługuje jedynie rzeczowe i spokojne dziennikarstwo Małgorzaty Łaszcz. Ale czy ludzie dziś chcą takiej wyważonej i refleksyjnej publicystyki?! Oto jest pytanie.
    Poza tym mnie denerwuje ten cyniczny układ dziennikarze-politycy. W większości są po imieniu, zbratani jak mało kto, co często wychodzi jak szydło z worka, a przed widownią odgrywają żałosną komedię napadania na siebie, obrażania się, szermowania sprawami na ostrzu noża. Wyobrażam sobie, że gdy gasną światła lamp, zgrabnie zrzucają z siebie to sztuczne napięcie i poklepuja się plecach – nieźle było, co?!
    A my, głupi lud, to wszystko kupuje. Niestety.

  25. Absolwent !!!
    Brawa dla okreslenia ze TVN24 to „sciek dla dziennikarzy” ! Tandeciarze pokroju Rymanowskiego,Sekielskiego i Morozowa sa naprawde najlepszym przykladem „sciekowego” dziennikarstwa. Oskar Lafontaine okreslil takie dziennikarstwo mianem „Schweinejournalismus” – jak ulal (chlapnal) pasuje do polskiej sceny z objawieniami w rodzaju w/w postaci. Zeby bylo weselej jeden z tych pajaców odkryl swoje „zydowskie korzenie” – jaki immunitet zapewniajacy chamskie popisy przed kamerami TiWi !?? I ci reporterzy na konferencjach w kostiumach smieciarzy obwieszeni kamerami – jakby czekali kiedy poleca obciete palce albo zaczna sie policyjne tortury……

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Szonowny Gospodarzu, oczywiscie „Wall Street Journal” wszystko wyjasnia. Wyglada na to, ze wszystko co sie z Wall Street kojarzy ulega nieuchronnej dewaluacji. http://bobolowisko.blogspot.com/2008/12/ty-czarami-dreczac-pieklo-ani-myslisz-o.html . Samo zycie – prawda? Ciekawe czy Rosjanie fundneli sobie wlasnego Bolka?

  27. Żule i kurkule

    Bogdan Rymanowski to znany pampers Walendziaka.Tworzyli oni m.in. sztandarowy program antykomunistyczny Puls Dnia w latach 94-96 w TVP1. Brylowali w nim,na antenie TV, Rymanowski, Semka, Wrona, Łęski. Program wzbudzał ogromną kontrowersyjność z uwagi na polityczną agresję i brutalność oraz specjalizowanie się w opluwaniu PRL-u. Rozgłosu nabrała sprawa kiedy Premier Pawlak powiedział Wronie ”Niech pan dalej tak uprawia dziennikarstwo, to daleko pan zajdzie”, po czym onże Wrona wycofał się na z góry upatrzone pozycje w radiu RMF FM. Semka zaś zasłynął z zaatakowania Olechowskiego za współpracę ze służbami specjalnymi. Dokąd on się wycofał nie jest mi wiadomym, sądząc jednak po posturze wiedzie mu się nad wyraz dobrze. Towarzystwo to rozgonił Ryszard Miazek likwidując tę jaczejkę kapitalizmu, a jej kadrze proponując pracę w obsłudze programu „Anioł Pański”. Żaden jednak z tych solidarno -świątobliwych młodzianków zwanych pampersami nie podjął pracy w tym niezwykle nobliwym programie. Po prostu w takim programie nie wypadało gryźć i szczekać, co stanowiło ich intelektualną domenę. O innych zasłużonych a nie wymienionych tutaj bojownikach walki o solidarność nie wspominamy, ponieważ słowa te poświęcone są wyłącznie panu Rymanowskiemu.

    Były to historyczne czasy, kiedy otwierając telewizor nie można było ni minuty spokojnie posiedzieć by nie usłyszeć słowa solidarność, które odmieniano na wszystkie przypadki i strony. Stanowiło ono gwarant wolności i paru innych haseł propagandowych, którymi dzisiaj co najwyżej ich głosiciele mogą sobie buty powycierać, jeśli w rzeczy samej tego nie robią. Z tego okresu epatowania maluczkich solidarnych, fascynacji i ochlokracji pozostał jedynie niesmak i wypasiony Semka oraz kilku innych Durczoków. Odeszli oni bez mała wszyscy do równie agresywnego „Życia” wołkowego, które upadło jak i on sam, i odpłynęło w zapomnienie. Nie dotyczy to jednak młodych adeptów janczarowej sztuki walki o pluralizm. Po wielu tasowaniach i ewolucjach usadowili się oni na obecnych fotelach, o których nie ma co przypominać i uprzejmie objawiają nam się w bardziej ułożonej prawicowej łaskawości. Niech się jednak nikomu nie wydaje, że wilk zmienia swoją naturę. Jak zbraknie mu baranków to i kozie skoczy do gardła, ba, w krańcowej sytuacji sami ze sobą za łby się biorą.

    Twórcą nagrody dla pana Rymanowskiego i całej plejady „bezimiennych” młodziaków co to swym nazwiskiem i dorobkiem nie powalają na kolana, by nie powiedzieć wprost stanowiących armię nijakości jest niejaki miesięcznik Press. Kiedy zadamy sobie nieco trudu i zechcemy przybliżyć sobie ten Press, wówczas po otwarciu tego hasła w internecie ukazuje się nam portal pod tą samą nazwą, u której boku dumnie powiewają proporczyki brytyjska i niemiecka. Co by to nie znaczyło, faktem jednak jest bezspornym, że nie ma tam polskiej flagi. Zwróćmy delikatnie uwagę, że przy całej gamie zalet takiej inspiracji nawet gazeta „Prawda” nie mogła sobie pozwolić na tego rodzaju tupet polityczny. Oczywiście Dziennikarza Roku wybierają polskojęzyczne redakcje, w kilkudziesięciu procentach zdominowane przez zachodni kapitał. Wypadałoby zatem taktownie zapytać a czyj interes one prezentują, poprzez tych suto wynagradzanych młodzieniaszków, którzy dorobili się ocząt na kształt złotóweczek.

    W sumie nie chodzi tutaj o jakiegoś Rymanowskiego bez osobowości, wyrazu i charyzmy. Chodzi generalnie o upadek rzemiosła dziennikarskiego, bowiem o jego artyzmie w ogóle nie można odważyć się mówić. Do tego zawodu trafili przypadkowi ludzi, nacechowani brakiem kultury, agresją i tupetem ostro przyprawionych antykomunistycznym sosikiem na bazie nacjonalistycznych i klerykalnych ingrediencji. Tak to stworzono w zamierzony i celowy sposób oddziały rodzimych politycznych bojowników medialnych do opluwania i zwalczania PRL-u zgodnie z dewizą, nieważne jaka ta Polska będzie, oby była kościelną, zawołanie to rozbudował Zachód o kolejną kierunkową, i oby była kapitalistyczną. No i tym sposobem mamy pasztet, jaki mamy.

    Wmówiono tym medialnym smarkaczom, że są oni młodzi, piękni i zdolni do wszystkiego, a głównie do obalania komuny. W końcu uwierzyła ta solidarna młodzież, że to oni są autorytetami mającymi więcej wiedzy, doświadczenia i rozwagi aniżeli stare repy komunistyczne. I poszły te konie po polskim betonie, aż iskry spod kopyt strzelały. Nie ma już ognisk,nie ma taborów,tylko tych solidarnych koni żal i naszej Ojczyzny. Po wiadomych zadymach, pozostały ruiny, zgliszcza i rozgoryczenie w obliczu nachodzącej bessy pogłębiającej stan depresji i frustracji. Chociaż nie wiem, co my jeszcze możemy stracić, kiedy straciliśmy już wszystko.

    Fasonu nie traci natomiast nasza wierchuszka solidarno-liberalna urządzająca bale, rocznice kompromitującego Nobla, nagrody dziennikarskie dla swoich fąfli w aureoli kadzideł i wonności by zagłuszyć przykry swąd. Poczytajmy dla przykładu komentarze internautów na temat wyróżnienia Rymanowskiego, zamieszczonych właśnie na tymże portalu Press:
    Gratulacje !
    Waldi 2008-12-17, 16:54
    Jest to jeden z nielicznych dziennikarzy, którego… lubią bracia Kaczyńscy.

    B. Rymanowski
    tamlinek 2008-12-17, 18:02
    Wyjątkowo stronniczy na rzecz PIS, miejscami aż do agresywnej, napastliwej retoryki.

    Niesłuszna nagroda dla Rymanowskiego
    kaz 2008-12-17, 18:15
    Bogdan Rymanowski jest nieobiektywny, chaotyczny, czasami złośliwy. Jest tendencyjny i często ostro manipuluje informacj… »

    Należało mu się!
    Peter 2008-12-17, 18:31
    Nie dość, że profesjonalista – to jeszcze na dodatek ciepły i ujmujący facet! A dlaczego dostał tę nagrodę? On jest sum… »

    GRATULACJE!
    a-m 2008-12-17, 19:19
    Sprawiedliwości stało się za dość.

    Jak widać opinie są tak krańcowo podzielone jak całe polskie społeczeństwo, to wywłaszczone i uwłaszczone. Nie da się ukryć, że byt kształtuje świadomość. No i niech ktoś powie, że komuchy nie miały racji. A solidaruszki jak, niestety, ich wysoce wykształcony przywódca powiadał spaprały wszystko, jak na popaprańców przystało. Mało tego teraz przypinają sobie ordery, medale i nagrody do łapki biorą, za puszczenie narodu z torbami. Jak to różne bywają powody do dumy, poczynając od poświęcania życia dla Ojczyzny po zdradę narodową. Ciekawe, że z reguły większość poczytuje się za Mesjaszy mając pozostałych za Judaszy. A kto w 1980 roku judził i po dzień dzisiejszy to czyni, myślę, że specjalnie nikomu wyjaśniać nie trzeba.

    Ponieważ łaska pańska na pstrej kobyle jeździ, więc mieliśmy na arenie międzynarodowej szefa państwa, który buciorem walił w trybunę ONZ wołając :”A my jeszczo wam pokażem kuźkinu mać”. I mamy innego pryncypała, w którego buciorami walą jak w starą torbę, a on nie ma nic do powiedzenia i chowa się pod stołem mimo, że dysponuje złożonymi systemami antyrakietowymi. I pomyśleć, że za to owemu dziennikarzynie wygrażają 15 latami więzienia. No to przy takiej gradacji systemu sprawiedliwości i dobra Saddam Hussein musiał wisieć, innego wyroku dla niego za obronę własnej Ojczyzny nie mogło być. Kiedy powiedziano Bushowi, że nie było przesłanek do wojny z Irakiem, ponieważ nie było tam broni masowego rażenia, więc tenże mądrala światowej polityki odpowiedział :”No i co z tego?” No i co z tego, kiedy powszechnie wiadomo, że nie chodziło tam o broń, a o ropę mającą przeciwdziałać nadchodzącemu w USA kryzysowi gospodarczemu opartemu na błędnej polityce agresji, dominacji i osobistych korzyści nafciarza Busha, którego było teraz stać kupić sobie chałupkę za ponad dwa miliony dolarów.

    I tak widzimy, że zachodni dobrodzieje jak Madorff, były szef NASDAQ i inni dobroczyńcy mogą kraść, kombinować i mataczyć w aureoli wolności i innych tam dupereli przy słodkim akompaniamencie naszych sprzedajnych pismaków prawicowych. Nie daj Boże, by jednak polski lewicowiec, dla przykładu Jaruzelski, chociaż na krztę się sprzeniewierzył wówczas zadeptano by go żywcem. Na tym właśnie polega łajdactwo tych prawicowych gówniarzy politycznych. Im się bowiem wydaje, że posiedli oni IV władzę, która funkcjonuje wyłącznie w ich chorych umysłach, albowiem konstytucja słowem nie wspomina o takiej formie przywłaszczania sobie władzy.

    Jak praktyka dowodzi media są wyłącznie instrumentem wykorzystywanym dla procesów sprawowania władzy. Stąd zaangażowały się one li tylko po stronie rządzących, bowiem tam są wielkie pieniądze i decyzje umożliwiające ich pozyskiwanie. Weźmy zupełne zaangażowanie się mediów po stronie kapitału w kwestii sprzedaży służby zdrowia, rozbijania resztek przemysłu stoczniowego, forsowania idei ograniczania rent i wydłużania okresu pozyskiwania emerytur. Są to polityczne uderzenia w rozbijanie i likwidację pozostałości socjalizmu na rzecz budowy i umacniania kapitalizmu. Przypomijmy sobie z jakim entuzjazmem przekonywano nas swego czasu ,że jak kapitalistom zmniejszymy progi podatkowe, to zwiększą oni ilość stanowisk pracy. Nic podobnego nie nastąpiło poza wyprowadzaniem kapitału do rajów podatkowych. Mało tego, teraz po spadku wartości złotego nastąpi dalsze wyprowadzanie krótkoterminowego kapitału spekulacyjnego z naszego kraju, co pogorszy płynność finansową naszej gospodarki. Wobec międzynarodowego impasu finansowego nie wpłynie to także na ekspansję polskiego eksportu. Zatem zdaje się występować coraz bardziej zauważalne dławienie polskiej gospodarki przy bardzo dobrych nastrojach polskich władz i polskiej prasy. Jak gdyby żyli oni na zupełnie innej planecie i nie bardzo dotyczył ich interes rozwoju a właściwie regresu życia w naszym kraju.

    Wszędzie w telewizji i prasie, pyzate i zadowolone z siebie buzie mówiące nam jak to już jest nam dobrze a jak będzie znakomicie, kiedy odbiorą nam kolejne świadczenia przyznane przez komunistów. Teraz nie ma już mowy o załatwianej cebuli i wczasach w Złotych Piaskach, bo to przestało być śmieszne kiedy ludziom odbiera się renty i podstawy do godnej ludzkiej egzystencji. I to wszystko dzieje się pod sztandarami solidarności i kościelnymi baldachimami. A zagorzały solidarucha Boni zapomniał, kiedy z flagami latał po ulicach walcząc o pozorną i ułudną wolność by teraz pozbawiać moralnego prawa swoich młodszych kolegów, spod tego samego korzenia, do prawa walki o lepszy byt socjalny. Zapomniał wół jak cielęciem był. Posiwiał ale niczego się nie nauczył. Dorwali się do koryta, i teraz istniejący układ już jest właściwy, dla nich.

    Dzielnie im sekunduje w tym procederze nowy typ dziennikarstwa. Polega ono na gloryfikowaniu zalet aferalno-mafijnych rozwiązań nowego systemu przy zdecydowanym wytłumianiu praworządnych rozwiązań. Jest to typ politycznie zaangażowanych na prawo bijatyk politycznych, których animatorem jest prowadzący. Istotą takiej dziennikarki nie jest pozyskanie wiedzy od zaproszonego interlokutora lecz ustawianie go w narożniku i nokautowanie. Ci damscy niejako bokserzy Ireną Dziedzic nigdy nie zostaną. Wcześniej czy później ktoś im przegrodę nosową złamie pozbawiając ich waloru telewizyjności na rzecz aparycji bojownika spod budki z piwem. Takie dziennikarstwo nie ma nic wspólnego ze swą istotą. Tytłanie się i innych w błocie nie może stanowić wzorca misyjnego publicznej telewizji. Pies drapał prywatną, o niej nie mówimy. Nawet gdyby cały naród był niewykształcony i bez ambicji oraz aspiracji, to nie można mu wciskać sieczki i kitu. Telewizja jest po to by podnosić poprzeczkę rozwoju społecznego, kształcić, rozbudzać wszechstronne zainteresowania, proponować obiektywną wiedzę i skłaniać ku lepszemu życiu. Obecne publikatory są smutne poprzez społeczne ukierunkowanie na rynsztok ludzkiej egzystencji, co nie jest adekwatnym wobec rzeczywistości.

    Uważam, że takie usytuowanie mediów nastawione na brudny zysk jest moralnie niedopuszczalne, prawnie skrzywione i nie do zaakceptowania na dłuższą metę. Polska nie może faszerować nas amerykańską papką, która jest lekka, łatwa i przyjemna ale mało strawna. Fakt, iż po przemyśle zbrojeniowym jest to druga gałąź amerykańskiego przemysłu pozyskującego dlań dewizy nie powinno oznaczać, że mamy go wspierać swoim importem, acz jest on opłacalnym w zakupie z uwagi na jego niskie koszty jednostkowe przy ogromnej skali produkcji i sprzedaży. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to produkt niskiej miary artystycznej, obcy nam kulturowo i nie wypełniający zadania krzewienia i umacniania tożsamości narodowej. Dziwię się, że UE nie potrafi podjąć w tym zakresie skoordynowanych zadań, bowiem dorobek krajów europejskich w przedmiocie kultury jest niepodważalny, bliski nam i integrujący.

    To, że TV produkuje i emituje śmieci, każdy w miarę inteligentny widz jest w stanie zauważyć. Szkoda tylko, że polityczni sponsorzy nie są tego w stanie zauważyć. Społeczeństwo składa się nie tylko z facetów z podgolonymi czerepami rubasznymi, co to ganiają z kijami bejsbolowymi po naszych ulicach w poszukiwaniu zadymy i szmalu. Społeczeństwo także składa się z dzieci i młodzieży, które to młode pokolenie musimy chronić przed bandyckimi wzorcami, jeśli nie chcemy by poszło ono niechlubną drogą. W skład społeczeństwa wchodzi także dojrzała generacja, jaka mam wrażenie, ma dość bandytyzmu,prymitywizmu i chamstwa.

    Sam Pan Passent przytacza twórczość jaką chce nas rozerwać TV:
    ”Również tytuły programów TV, które weszły do finału nagrody za reportaż telewizyjny, mówią wiele za siebie: „Obcinanie palców”, „Seksafera w ratuszu”, „Policyjne tortury”, „Pomoc w śmierci”, „Tajemnicze porwanie”.” Po przeczytaniu tej enuncjacji dochodzę do skromnego i oczywistego wniosku, że telewizyjne elity wymagają resocjalizacji. I ktoś powinien nas uchronić przed tym szambem nie mającym nic wspólnego z wolnością, pluralizmem i demokracją.To jest kompletne dno, proszę państwa.

    O Komorowskich, Ziobrach i innych politycznych artystach,nie chce się już pisać,bo i po co, kiedy wiadomo, że ryba psuje się od głowy. A wspomniani wyżej paparazzi polskiej polityki, są niewiele odbiegającymi żulami od tuzów tej nowej polityki, od której łza się w oku kręci.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  28. c-kaem,

    to „c” tytulem zaproszenia do tego, zebys uwaznie czytal nicki i nie przekrecal ich, jesli piszesz o kims/do kogos.

    Mi zdarzaja sie kiksy, jak to bylo ostatnio z kadettem, ale przeprosilem. Rozumiem, ze powinienem tego samego oczekiwac od Ciebie, co ?

    A co do mertium Twej zaczepki: wzrusza mnie, ze czekasz na pouczenie Lizaka czy moje zanim zdecydujesz sie wypowiedziec samemu. Coz, jedni radza sobie samemu, inni zas przez cale zycie potrzebuja protez i wsparcia. W realu osoby takie nazywamy inwalidami i traktujemy je nalezna im opieka i szacunkiem. Na blogu mozna sie zadowolic tylko i wylacznie nadaniem statusu inwalidy, ale bez opiekunczosci czy nadmiaru szacunku, co niniejszym czynie.

    Czekam zatem na jakis Twoj rzeczowy tekst, byc moze komentarz do mego wpisy (pamietaj ! na blogu nazywam sie „Jacobsky”), skoro ja ze swej strony dokonalem czynu samarytanskiego wobec Ciebie pomagajac uposledzonemu.

    Pisz zatem, kaem, pisz…

    Pozdrawiam ze wspolczuciem.

  29. Panie Redaktorze,

    po pamietnej sprawie wywiadu Olejnik z Kaczynskim, a teraz, po przypatrzeniu sie kilku programom w stylu audycji Rymanowskiego pozwole sobie powtorzyc, ze wine za rozplemienie sie tego typu stylu dziennikarskiego ponosza po czesci sami politycy, ktorzy zdaja sie tracic glowe przed obliczem prowadzacych agresywny wywiad. Kaczynski mial przynajmniej na tyle zimnej krwi, ze zdolal kilka razy posadzic Olejnik na miejsce zapraszajac jo do tego, zeby mu nie przerywala, albo pozwolila skonczyc zdanie. To jedyna metoda na tego typu agresywnych dziennikarzy.

    Sakozy mial na tyle odwagi, ze kiedy Amerykanie zaczeli go przepywywac z wlasnego zycia prywatengo (ktore sam Sarkozy wywlekl na powierzchnie, ale to juz inna sprawa), to Sarkozy wstal i podziekowal prowadzacym w polowie „przesluchania”. Nic nie stoi na przeszkodzie postapic podobnie wobec Rymanowskiego, Olejnik czy innych lubiacych wywiady „na ostro”, skoro tylko „tet-a-tet” z politykiem przeksztalca sie w popis arogancji dziennikarza. Moim zdanie lepiej wyjsc niz dac z siebie zrobic dziamdziaka.

    Co do przejazdzki limuzyny Komorowskiego po ulicach Warszawy: mam nadzieje, ze BOR zrewiduje swoje procedury. Natomiast bagatelizowanie incydentu przez „wiezionego” czy jego kolegow to.. co tu duzo mowic: dwa tysiace kilometrow zrobione tego lata po polskich drogach wiele wyjasniaja jesli chodzi o poszanowanie przepisow ruchu drogowego w Polsce. To juz choroba narodowa, na szczeblu szeregowych kierowcow, a wiec co tu duzo mowic o kierowcach uprzywilejowanych, takich jak BOR-owcy ?

    Pozdrawiam.

  30. Lizak
    Ciesze sie, ze dotarl Pan do tak opinotworczego pisma w Niemczech, jakim jest „Junge Freiheit”. Jestem ciekaw jak Pan tego dokonal. Pismo to jest neonazistowskim tygodnikiem o nakladzie okolo 14 tysiecy, czytanym przez niemieckie „Glatze” (Skinhead) i teraz takze przez polskich moczarowcow. Musze przyznac, ze intelektualnie i ideologicznie jest to dla Pana najwlasciwsze towarzystwo. Moje gratulacje.

  31. Jacek 14.24
    Serdecznie dziekuję panu profesorowi za pouczanie mnie w sprawach logiki wypowiedzi. Zaimponowała mi zwłaszcza przenikliwość w sprawie sbeckich przesłuchań. Czy pan profesor, (a może prokurator ?) trzepie kasę w IPN ?

  32. Absolwent 2008-12-18 o godz. 12:22:
    Zgoda, z jednym zastrzeżeniem: ostrożnie z krytykowaniem kierowców BORu – to przyszli pułkownicy i generałowie. Tak sobie pomogli w karierze np. obecny szef BORu (przedtem kierowca u Wałęsy) i kierowca u Kaczyńskiego (obecnie pułkownik). To nie są wyjątki!

  33. Jacobsiu, how are you old buddy? Za literowke oczywiscie izwiniajus, niczym Gospodarz oraz inni poprawni. Za c przy kaemie nie dziekuje bo nie lubilem szkolenia wojskowego, a i wage tez mam w normie. Nie mogles dac mi r albo co?

    Nie wchodze z powaga, wedle Twojego wezwania, do tematu bo takowego nie widze. Zreszta Lizak nam wszystko wyjasnil. Swinta idom, polonusie stary! Czy to nie czas na spokojniejsza kontemplacje zycia, bez nerw oraz innej zolci? Nie mozna zadowolic sie tym, co jest, co madrzejsi wyjasnili na wielu stronach za darmo? Tys sie wyhasal po polskich drogach ostatniego lata to mozesz teraz sie wymadrzac, na cudzych scierniskach plewy nadwislanskie mieszajac. A mnie tam szkoda lat moich. Chyba ze DP kiedys popelni w koncu cos wartujacego mojego czasu i atlasu (wirtualnego).

    Pozdrowionka sle. I niech to bedzie moje meritum, jak narazie. Bo slonce zza chmur wyjrzalo i snieg przestal sypac nad moim tu Pacyfikiem. Ide sie dotlenic, kochany! Tobie polecam to samo.

  34. Nie zaluje Ziobry, bo to jest nauczka na przyszlosc dla nadgorliwych politykow. Gdzie jest teraz JK, ktoremu tak gorliwie sluzyl? Za nadgorliwosc i nieudowodniona napstliwosc czy posadzanie nalezy placic, zeby inni mieli nauczke na przyszlosc. Ze byc swietszym od papieza nie jest dobrze, trzeba zawsze byc czlowiekiem. Czemu JK nie pomoze ZZ? On go juz spisal na straty, jak wielu innych swoich politykow, z Dornem na czele. Robespierre wydal wyrok smierci na Dantona, a pozniej sam zginal na gilotynie. To powinna byc przestroga zarowno dla zbyt gorliwych jak i dla uwzajacych sie za nawiedzonych politykow. A do takich naleza i JK i ZZ. Za wszystko kiedys trzeba zaplacic.

  35. Dsiaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Daniel Passent 18.12. godz. 00:14 – napisal:

    „ZBIGNIEW ZIOBRO (…)W sumie jego koszty mają wynieść kilkaset tys. złotych, wstawił się za nim nawet Stefan Niesiołowski. Ja nie mam dla Ziobry litości” (…) itd…
    Ja Pana rozumiem – miensze da luczsze(?) Przy takich sumach przedstawiciele polskiego wymiaru sprawiedliwosci moga (nie musza) wpasc na pomysl zawierania prywatnych umow prowizyjnych ze stacjami TV. Ostatecznie wszystko co ludzkie nie jest im obce – prawda?
    Szanowny Gospodarzu, stanowisko Ministra Sprawiedliwosci w Polsce jest pozycja wyjatkowa, i nie o litosc sie rozchodzi (nikt jej od Pana nie oczekuje). Natomiast licze przynajmniej na tzw. wyrozumialosc z Panskiej strony w stosunku do mlodej – bylo niebylo – osoby, osoby ktora poniosla emocja w wyjatkowo skomplikowanej sytuacji. To tylko retoryka, co prawda niekonieczna i byc moze przesadna – pozywiom uwidim – ale tylko retoryka. http://www.pardon.pl/artykul/7151/bedzie_narodowa_zbiorka_sms-owa_na_ziobre_zobacz

    Post Christum.
    Tak, tak, to tak jest, kiedy jest sie na pierwszej lini ognia mozna zapomniec o moskitierce.

  36. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wracajac jednak do spraw powaznych, poruszonych przez Bobole http://bobolowisko.blogspot.com/2008/12/ty-czarami-dreczac-pieklo-ani-myslisz-o.html , musze stwierdzic, ze najbardziej dzisiaj wszystkich rozbawil Ch. Cox z zespolu Obamy. On sie dopiero dzisiaj dowiedzial, ze „afera” Berni Madoffa byla znana w tzw. kregach specjalnych od lat. Madoff byl po prostu na Wall Street kryty. Afera nie jest B. Madoff, tylko to, ze to sie wydalo. To wyglada rzeczywiscie na prawdziwym kryzys.

  37. absolwent napisał:

    „Osobiście jestem zdania, że Rymanowski wraz ze swoimi kolegami Sekielskim i Morozowskim zasługuja nie na wyróznienia, ale na ostracyzm. To nie jest wogóle dziennikarstwo, to jest publiczne szczucie na siebie rozmówców…”

    Całkowicie popieram. Dla mnie jest to szczególnie przykre, gdyż codziennie oglądam TVN24, a TVP omijam jak tylko mogę.
    Jeśli chodzi o kierowców, to w Warszawie przepisów o dozwolonej prędkości przestrzegać nie można. Próbowałem. Myśłem, że mnie rozjadą lub zabiją.

  38. A ja tam się na p. Rymanowskiego nie oburzam.
    Parę miesięcy temu wyrzuciłem telewizor, albowiem sczezł ze starości i NIE kupiłem nowego.
    W związku z tym p. Rymanowskiego (i wspomianych wyżej pp. Sekielskiego i jakiegoś na „M”) nie oglądam i nie mam do nich żadnego stosunku emocjonalnego.
    A jaki spokój w domu!…
    Tylko moja Mama od czasu do czasu dzwoni, żeby mi powiedzieć co ten i ów demon intelektu raczył powiedzieć.
    No cóż, nikt nie jest doskonały 🙂

    A jeżeli ktoś z szanownych forumowiczów uważa, że poprzez nieoglądanie tych wspaniałych postaci coś tracę, to od razu odpowiadam, że szanuję taki pogląd, ale go nie podzielam.

  39. Okazało się że redaktor Piotr Pacewicz z GW ośmielił się skrytykowac Rymanowskiego, mniej wiecej z tych samych pozycji co DP i wasz uniżony sługa absolwent.
    No i TVN24 pokazała co dla nich znaczy wolnośc słowa !!!!!!!!!!!!!!!!
    Skasowano Skaner Polityczny, bo miała w nim wystąpić Wielowiejska z GW i Semka !
    Wieczorem szef TVN24 Adam Pieczyński odpowiedział Pacewiczowi. „Możesz krytykować Rymanowskiego, wydziwiać, że Lis zaprasza tych, a nie innych gości. Może Durczok, Pochanke, Olejnik to po prostu pseudodziennikarze? Tak jak Rymanowski. Tylko sadzają tych gości i rozmawiają z nimi. Niczego nie tłumaczą, nie są tak dociekliwi, jak „Gazeta“, nie są tak mądrzy jak Gazeta itp itd………”

    Wiedziałem że kierownictwo TVN, czyli Miszczak i Pieczyński to tandeciarze i g***ki, ale nie przypuszczałem, że do tego stopnia !!!!!!!
    Mam nieustającą nadzieję, że bedę miał niedługo okazję im to powiedzieć face to face !!!!
    Kiedyś, dawno temu, „once upon a time, in distant galaxy” Durczok był niezłym dziennikarzem, ale Pochanke i Olejnik to zaprzeczenie dobrego dziennikarstwa, chociaż obie myslą o sobie że są conajmniej Orianami Fallaci i Barbarami Walters. Ja bym je porównał raczej do Frytki i Joli Rutowicz ! A TVN24 to skrzyżowanie Faktu z Bildem !

    PS. Boję się że redaktor DP bedzie miał szlaban w TVN24 :-))))))

    PS 2 PIRS 19.00
    Lepszą karierę robi się u Prezydenta startując ze Straży Miejskiej !!!!! Marczuk i Stasiak zostali GENERAŁAMI !!!!!!!!!!

  40. Rymanowski zdolny ale oceniam go na cztery z plusem,sama formula prowadzenia programu w ktorym przerywa sie rozmowcom w polowie zdania jest do d..y,Pochanke,Olejnik robia to samo.
    Komorowski dwojka za noszalancje ktora sie przystoi marszalkowi Sejmu RP.
    Ziobro zero ale to juz kiedys ktos mu taka ocene wystawil przed komisja sejmowa.

  41. Bywalec

    Przykro mi, że nie zauważył Pan oczywistej informacji jaką przytacza PAP sygnując ją na wstępie.
    Rozumiem, że każdy postrzega to co chce lub potrafi.
    Nie odpowiadającą Panu informację przytoczyłem za portalem Onet.pl.
    W kontekście zamachu na Gen.Sikorskiego każde źródło może okazać się przydatnym i wymaga sprawdzenia.
    Tym bardziej może to dotyczyć źródeł niemieckich, a także tych o faszyzującym odcieniu.
    W poruszanej materii nie jest istotną barwa polityczna a konkretne i sprawdzalne poszlaki.Istnieje sporo poszlak w tym także z polskich źródeł ,które wskazują na udział w tej krwawej materii dawnych i obecnych sojuszników politycznych.
    Nie bez kozery zwłoki Generała pochowano w kilku trumnach a mogiłę zacementowano.
    Pewnie obawiano się by Rosjanie nie wykradli zwłok generała.
    Pańskie oburzenie i inwektywy wydają się zastanawiającymi.
    Czyżby miał Pan w tym jakiś osobisty interes?
    Generał zginął na terytorium Anglii, gdzie żadnego dostępu nie mieli Niemcy ani Rosjanie, szczególnie w sytuacji trwania wojny światowej.
    Naczelny wódz nie był politycznym cieciem lecz reprezentantem państwa polskiego, którego ochraniali ludzie wyselekcjonowani przez polskie i brytyjskie służby specjalne.
    To zatem ci ludzie ponoszą odpowiedzialność za to co się stało.
    I personalnie należy wskazać winnych niezależnie od politycznych sympatii.
    Nadto Brytyjczycy byli gospodarzami i ponoszą szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo gościa i politycznego oraz militarnego sojusznika.
    Niemiecki głos w tej sprawie jako elementu spoza układu może mieć swoje znaczenie.
    Jeżeli liczono się z nim w kwestii katyńskiej, to dlaczego nie powinien on być uwzględniany w sprawie tajemniczego mordu dokonanego z całą premedytacją na Sikorskim.
    Polityczna wybiórczość wydaje się zaślepiać niektórych bojowców w obiektywnym widzeniu świata.
    Natomiast polityczne i ideowe towarzystwo będę sobie dobierał sam, bez uwzględniania prawicowych opinii i sugestii.
    Nie zależy mi także na gratulacjach osobników podejrzanej proweniencji politycznej.
    Szczególnie wówczas kiedy Bywalec spelun i melin intelektualnych zachowuje się niczym padalec.

  42. Szanowny Panie Redaktorze,
    kierowca służbowego samochodu w moim Instytucie
    podzielił się przy okazji PanaMarszałkowskiego rajdu po ulicach W-wy
    swoimi doświadczeniami z pracy z trzema ostatnimi dyrektorami.

    Pierwszy wieloletni szef, współzałożyciel Instytutu,
    gdy spóźniony popędzał kierowcę, za co uważni policjanci
    karali wysokim mandatem, wyciągał portfel i sam regulował należność.
    Drugi obiecywał oddać i nie robił tego wcześniej, niz po 3 – 4 miesiącach.
    Aktualny nie płaci. Natomiast załatwia kierowcy pracę w szatni
    przy najbliższej konferencji w Instytucie, by ten sobie dorobił na mandat.

    Marszałek Komorowski wybrał czwarty wariant.
    Udaje Greka i idzie w zaparte.
    Coś mi się wydaje, że to wariant najgorszy.

  43. Bogdan Rymanowski-lubię go,wypracował metodę/w sobie/,zgoda-kultura,wie,w którym momencie przerwać,a w którym rozpocząć…inny temat. Nauczył się sprawności(tego trzeba się nauczyć) Nie cierpię ogłady,jako takiej,ale Jemu się udało/pamiętam Jego początki w tv kraków/,nie interesują mnie poglądy dziennikarza w debatach politycznych,ale sprawność prowadzenia tychże ,umiejętność przerwania i wejścia w nowy wątek.On to po prostu umie(ma w sobie ),robi to zasadniczo,ale z taktem/czasem z uśmiechem w zdumieniu/.Jest lwem,który nie zabije,ale jaszczurką,która ukąsi. Lubię Rymanowskiego.

  44. DP pisze: „Nie można ubolewać nad brutalnością „debaty” publicznej i jednocześnie pobłażać oszczercom. Popieram wnoszenie skarg do sądów i popieram surowe kary pieniężne. Jeśli już bić – to po portfelu”

    Ależ odwaga, ależ pasja i praworządność!…szkoda, że dopiero musiało minąć dwadzieścia parę lat, żeby DP zaczął doceniać demokrację amerykańską, choć u nas takowej nie uświadczysz poza marzeniami przez następnych 20 lat. Właśnie sojusz PO/PSL/SLD tak skrywany w wyborach 2007 stara się znależć miejsce dla usłużnych dziennikarzy, więc może i dla ex-gwiazd PRL-u coś sie znajdzie. Pewnie jednak, jak dojdzie co do czego, to i tak Lis rozdzieli programy w prorządowej ale już prawdziwie publicznej tv i zabraknie miejsca dla DP& company of Politykas writers…

    Zostanie Superstacja i Lizak&company of blogers…zostanie prawda

  45. Zgadzam sie z jednym z przedmówców, że jedyną dziennikarką telewizyjną, która zasługuje na pochwałę jest pani Małgorzata Łaszcz, wbrew opinii przypisanej do tego nazwiska od wieków… Cała reszta to nędzne kreatury, gorsi niż hieny…
    Tabloidyzacja wszystkich bez wyjątku telewizji jest zastanawiająca, bo przecież nie można bez końca tłumaczyć nam, widzom, że to na nasze życzenie leją się te pomyje…
    Nie wszystko może być usprawiedliwiane oglądalnością.

  46. Można pisać dużo i bez sensu. Lizak pokazuje, że może w swoim naturzeniu przekazać wiele prawdy, która nie jest prawdą. Jest jak jest i będzie, ale w długich wywodach jesteś Mistrzem podobnie jak „Chłopcy z Placu broni” lub z Żoliborza.
    Czekam na atak i pozdrawiam.

  47. „Nie drażnij robotników, bo robotnicy podrażnieni są nieobliczalni” Karol Marks
    Sojusz antylewicowy i antyspołeczny (PO/PSL/SLD) uchwalił ustawy w interesie znajomych (prawnicy, urzędnicy, biznesmeni i cwaniacy od nieruchomości, nauczyciele) i odrzucił też te w interesie znajomych (lekarze w ZOZach). Straciło 750 tys ludzi prawo do wcześniejszych emerytur. Straci przyroda i tereny zielone miast o czym pisał Adam Wajrak. Staci Napieralski ale tylko na chwilę, bo protesty społeczne będą większe i intensywniejsze niż to się Schetynie i Tuskowi wydaje. Ilu pracowników protestujących można zbić, dusić gazem i zamykać w więzieniach?…Jesli myslą, że z tych kilkuset tysięcy poszkodowanych przyjdzie pod kancelarię Premiera kilkadziesiąt osób czyli coś na kształt PR-wskiego baiłego miasteczka to się mylą. Podraznieni robotnicy potrafią wyrzucic każdego ze stanowiska, a teraz zostali pogryzieni przez bezczelność rządzących i ich protektorów. Dobrze temu rządowi nie wróżę…pomimo uśmiechów Tuska i Schetyny do złej gry.

  48. A propos Pacewicza ataku na Rymanowskiego, to skończy się to na dużym konflikcie z tym przemądzrałym redaktorkiem, a młodymi gwiazdami Wyborczej, którzy przez jego głupotę zostali pozbawieni zródla dochodów. Czy Paceicz odda im swoje akcje Agory w zamian lub część uposażenia? Na ich miejscu policzyłbym straty i zyski, a potem wybrał, czy dalej tkwić w zaścianku Pacewicza czy zmienić miejsce pracy na bardziej niezależne.

  49. Jak sprawy personalne, to – po nazwiskach! Tych przed i tych po zmianie. Tyle, ze za takowa akcje z przed lat czterdziestu przyszlo sie i wstydzic i przepraszac. Tutaj, na tym forum podnioslym, jak narazie szlabanami tylko strasza DP. Dobre i to. Ale internowania nie zastapi, jak by powiedziala kaczka Starsza lub Wazniejsza.

    Ktos red. Lisa Tomasza probowal demonizowac niedawno w tej zagrodzie Gospodarza. Ze niby juz jedynym rozdzielaczem programow (a apanazy tez?) sie stal. Jak jaki Zdzislaw Grudzien gierkowski, nie przymierzajac. A tu Tomasz Lis akurat zaistnial na pierwszych stronach gazet kanadyjskich, vancouverskich w szczegolnosci. Konsul Generalny RP Tomasz Lis, wypiwszy a jakze, do kraju powrocic musial po niecalych czterech tygodniach na stolku w Vancouver. Bo trzykrotnie przekroczyl dopuszczalny limit uchlania sie, przed zasiadnieciem za kierownica czarnego dyplomatycznego volva. Miejscowy brukowiec, piszac radosnie o tym podnioslym wydarzeniu, na czerwono zlinkowal nazwisko konsula z Tomaszem Lisem, dziennikarzem. Wyszlo wiec na nasze: Tomasz Lis to prawdziwy demon. No bo – podwojny!

    Nie ma to jak zalatwiac sprawy personalne po nazwiskach. Dzisiaj juz nawet nie zmienianych.

  50. I tak nam cykamy powolutku, ten punkt zebrania szkoleniowo-partyjnego, sprawami personalnymi zwany. Idzie jakby zeby rwal. Bo o d… Maryni nikt glosu nie chce zabrac po imieniu!

    Gospodarzu, zlitujcie wy sie nad nami grzesznymi. I przejdzcie, w tej patowej sytuacji, do wolnych wnioskow.

  51. W pełni się zgadzam z Pańskim komentarzem do „Rymanowski”. Zawsze byłem zdecydowany przeciwnikiem walki kogutów, uważam je za barbarzyństwo, a za aranżera takich walk uważam red. Rymaszewskiego.
    Takimi są też prowadzący „Teraz my”. Nie jest z mojej bajki p. Lepper, jest natomiast min. Drzewiecki a to co z nimi uczyniono, to było niegodziwe!!
    I jeszcze jedno, co sprawiłoby, że nie głosowałbym, za p. Rymanowskim, to brak znajomości elementarnej zasady savoir vivre – podawania ręki. Stale mam przed oczyma makabryczny widok jak p. Rymanowski biegnie do Królowej Elżbiety z wyciągniętą ręką na powitanie

  52. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-17 o godz. 17:48
    Według Niemców ; ktorych, ilu Niemcow; czy wie Pan co to znaczy Niemiec?

    PAP
    Niemiecki silnie prawicowy tygodnik “Junge Freiheit” ; …….skrajnie (NPD) prawicowy, polecam – kiedys dostepny w kioskach Ruchu „Kurier Wietnamski”, lub „Neues Deutschland”, szczegolnie stare numery.
    Z powazaniem.
    MA

  53. niestety, tym razem nie moge sie z Panem zgodzic. To sie zdarza bardzo rzadko ale jednak. chodzi nagrode dla B.Rymanowskiego. Jest mi znacznie blizsze zdanie Pacewicza (Niedziennikarz Roku wyborcza.pl). Panu sie to dziennikarstwo Rymanowskiego nie podoba ale nazywa je Pan jednak dziennikarstwem. Ja uwazam ze „moderator” kłótni telewizyjnych rodem z magla dziennikarzem nie jest. Jest to chyba szerszy problem, ktory trafnie opisuje Pacewicz. W znacznym stopniu to dziennikarze sa kreatorami kłotni, połajanek i karczemnych sporow politykow odbywanych na oczach telewidzow. Tego zdziczenia obyczajów i obnizenia standardow dysputy publicznej do poziomu ulicznej burdy. Ale przeciez tak wcale byc nie musi. Przeciez nie ma absolutnie obowiązku zapraszania politykow i odpytywania ich na temat wszystkiego co sie zdarzylo. To jest kompletny absurd a w politykach wyrabia przekonanie, ze sa zupelnie wyjatkowi, na wszystkim sie znaja i na kazdy temat maja cos sensownego do powiedzenia. A tak nie jest. Narzekamy na poziom debaty, takze narzekaja dziennikarze, ale nic nie robia aby okroic obecnosc politykow w mediach. Wzajemne szczucie na siebie politykow zadna miara nie jest dla mnie dziennikarstwem. Jest cynicznym kreowaniem sytuacji krancowo konfrontacyjnych. Moze to sie podoba gawiedzi ale przeciez sami dziennikarze mowia o swojej misji edukacyjnej. To w takim razie albo ogladalnosc(czytaj interes wlasny) i schlebianie gustom troglodytow, albo chocby proba ucywilizowania tego zjawiska , ktore najwyrazniej wymknelo sie spod wszelkiej kontroli.

  54. MA

    Czy wie Pan co to znaczy Polak?
    Pańska prowokacja jest miernego gatunku na miarę malowanego szkopa…

  55. „Niemcow jest politykiem znanym, także Kasparow od lat nie ukrywa swoich poglądów, jest działaczem opozycji, pisze także swoje komentarze (felietony) w wielkiej gazecie „Wall Street Journal”.”

    Niemcow jest politykiem znanym ddla Rosjan jako premier w czasach jelcynowskich, które nie są mile wspominane przez przeciętnego Rosjanina, zaś Kasparow, choć podzielam jego poglądy zbliżone do moich, to jest postrzegany w Rosji jako „zapadnik” czyli zwolennik wartości zachodniej Europy, które przeciętny Rosjanin nie uważa za swoje, bo doprowadziły one do krachu Wielkiej Dzierżawy CCCP. Co gorsza Kreml zręcznie wykorzystuje jego pochodzenie ni to ormiańskie, ni to żydowskie, ni to rosyjskie, a to jest nie w smak rosyjskim nacjonalistom mającym poparcie władców z Kremla.

  56. Absolwent /wpis z 18.12 godz.12,22/odniósł się do teksu w sposób prawie identyczny z moja oceną tych trzech „wydarzeń” o jakich Pan napisał. To pozwala mi przejść do kwestii odpowiedzialności czy też nieodpowiedzialności panów tzw „borowików”. Ludzie ci czują sie bezkarni bo przecież wiozą VIPa i -„on za wszystko odpowiada”. Nie przychodzi do tych małych rozumków, że to kierowca jest odpowiedzialny za wypadek, wykroczenie itd. To niestety trwa od tzw PRLu bo ludzie inni, ale myślenie podobne. Znam ten świat i wiem co piszę.
    O debiliźmie redaktorów pędzących za samochodem marszałka szkoda gadać. Czekam na informację o ukaraniu kierującego, – ci co mu kazali gonić, niech się złożą na kary.
    Pani Małgorzata Łaszcz -loża prasowa i czasem skaner polityczny jest osobą która zasługuje na szacunek za warsztat dziennikarski.
    Tych „ciętych z metra” jak Rymanowski czy dwaj panowie bez rozumku jest w TVN24 więcej i dlatego oglądam tylko wybrane programy. Zwłaszcza że jest CNBC a sprawy gospodarcze są dla mnie ważniejsze niz ta żenada nibydziennikarzy.
    Pozdrawiam Pana i blogowiczów ale mam jedno pytanie.

    Napisał Pan dawno temu, że trzy sprawy Pana śmieszą to jest TRABANT-Limuzyna, parlamentarzyści radzieccy i coś trzeciego czego nie mogę sobie przypomnieć. Będę wdzięczny za przypomnienie.

  57. Lizak
    Musze Pana przeprosic, nie zauwazylem. ze zawarl Pan znajomosc z „Junge Freiheit” za posrednictwem PAP. Wina lezy jednoznacznie po stronie PAp-u, ktory cytuje jako miarodajne zrodlo niemieckie: niszowy, neonazistowski tygodnik o 14 tysiecznym nakladzie. Tygodnik ten spewnoscia nie prowadzi jakichkolwiek dochodzen, albo badan historycznych, a jedynie wypisuje co mu do kramu pasuje. Z Pana wpisu wynikalo, ze jest Panu z tym tygodnikiem po drodze i tylko dlatego odwazylem sie Panu gratulowac znalezienia wreszcie wlasciwego towarzystwa. Oczywiscie nie mogl Pan wiedziec z kim ma do czyniena, ale pokrewienstwo dusz zostalo nawiazane automatycznie. Polityka informacyjna w Polsce od czasow Pana mlodosci stala sie bardziej pluralistyczna i godne polecenia jest informowanie sie w kilku zrodlach, czyli odbierac, a nie tylko nadawac. Co do inwektyw pod moim adresem, to jest to typowo prl-owskie zalatwianie kontrachentow. „Czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc TRACI”.

  58. kaem,

    w samo sedno ! Wlasnie tak, jak sie tego spodziewalem !

    Pisz dalej pod moim adresem, kaem, jesli tylko masz taka potrzebe. Teraz widze, ze nie musze Ci odpowiadac. I juz wiecej nie bede. Jestes chyba na tyle dorosly, ze wiesz jak nazywa sie fachowo nalogowe samozaspokajanie sie, w Twoim przypadku napisamym przez siebie samego „tekstem”. Jesli czyniac powyzsze znajdujesz w swej prozie przynajmniej chwilowe ukojenie niepokojow wewnetrznych i zaspokojenie niespelnionych uczuc, to tym lepiej dla Ciebie. Nie zapominaj jednak, iz fakt, ze czynisz to na forum publicznym jest tylko i wylacznie Twoim wyborem, za co nikt z nas nie ponosi odpowiedzialnosci.

    No chyba, ze jestes juz legalnie ubezwlasnowolniony.

    Pozdrawiam.

  59. Politycy, ktorzy przy przewinieniach drogowych zaslaniaja sie imunitetem poselskim kompromituja nie tylko siebie, ale takze polska demokracje. Ktos, kto wykorzystuje swoje specjalne uprawnienia , aby nie zachowywac prawa, ktore sam ustanowil, nie ma w polityce demokratycznego panstwa nic do szukania. Komorowski jest druga osoba w panstwie, a podobno ma miec kwalifikacje na pierwsza, to niech sie kwalifikuje, a nie dyskwalifikuje.

  60. „Jerzy”. Drogi Panie, autorem tego paradoksu, cży żartu, jest Michał Radgowski, kiedyś felietonista i redaktor „Polityki”, obdarzony subtelnym poczuciem humoru. Mówił on, że najbardziej go śmieszą trzy określenia: „Parlamentarzyści radzieccy, Wodogrzmoty Mickiewicza i trabant – limuzyna.”

    Pozdrawiam, gospodarz blogu

  61. Myli się szanowny Autor, pisząc, iż w telewizji debata typu „cool” jest dzisiaj niemożliwa. Na przykład w niemieckich telewizjach publicznych (ARD, ZDF, 3 sat i regionalnych) takie debaty się odbywają. Tam moderatorzy nie dążą do skłócania swoich gości, nie przerywają im w pół zdania. Swoją rolę pojmują zupełnie inaczej niż wspominany tutaj laureat nagdody dziennikarskiej i tuziny jemu podobnych przepytywaczy, których nie wiadomo dlaczego nazywa się publicystami.
    Pozdrawiam.

  62. Bywalec

    Będę Pana traktował z uwagą i powagą kiedy przyswoi Pan sobie zasady pisowni języka polskiego.
    A na razie pańskie „spewnością” nie napawa optymizmem.
    Stąd nieco więcej pokory wobec innych i dystansu wobec siebie nie zawadzi.
    A póki co proszę wyzbyć się solidarnej maniery strofowania innych bez stosownych przesłanek po temu.
    Nie każdemu może uchodzić to co Lechowi Wałęsie.
    Dlatego zalecam edukację poczynając od bardziej gruntownie wykształconych polskich noblistów.

  63. http://www.rp.pl/artykul/9133,236522_Drugi_filar_nie_dla_emerytow__.html

    „Pod hasłem solidaryzmu społecznego instalowany jest mechanizm, w ramach którego nie mamy szansy być solidarni ze swoimi najbliższymi – współmałżonkami i dziećmi, a przede wszystkim mechanizm przymusowego drenowania Polaków z 7,3 proc. pensji brutto ku pożytkowi instytucji finansowych. Co istotne, fakt, że na OFE dotychczas zarabiają jedynie ich zarządzający, udowodniła w ostatnich dniach Komisja Nadzoru Finansowego, z której wyliczeń wynika, że od początku reformy emerytalnej OFE zarobiły dla swoich klientów 24,8 mld zł i niemal całą tę sumę – 24,2 mld zł – straciły od początku tego roku”

    To fragment w/w artykułu especially for Lee Zac…

  64. Jacobsky,

    Tlenu, polonusie, lyknij, tlenu. A PAPKA na samozaspokojenie sie. Brakuje ci tego, purchawko. Bo jak nadmiesz sie jeszcze troche to bedzie – puff!

    Hej, moze wlacz Pielnie 1? Albo 2, 3, 4? Slabe to alter, ale zawszec ego!

    I choc swieta za pasem to jakos nie potrafie wiecej ciepla dla ciebie wykrzesac, nudziarzu. Nie udlaw sie papka!

    Ze mi do durnego lba strzelilo zeby gowniarza wspomnieniec jednym niewinnym zdaniem!

  65. Bywalec zostaw Lizaka w swietym spokoju ,bo on tego po prostu
    nie mogl wiedziec .
    A poza tym jest publiczna tajemnica ,i to wie wiekszosc historykow
    na calym swiecie „Jak zginal GEN.Sikorski”.
    Ci z Dresna dostali dzwon /od anglikow/ mysmy dostali tez Sikorskiego
    po Oksfordzie ,i o co chodzi?
    Co sie daje ,sie nie odbiera ,miejmy nadzieje pozostanie w kraju
    mimo marzen Pana P.?
    ——————
    Satute

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    “Niemcow jest politykiem znanym, także Kasparow od lat nie ukrywa swoich poglądów, jest działaczem opozycji, pisze także swoje komentarze (felietony) w wielkiej gazecie „Wall Street Journal”.”
    Pan Nemcow bedac synem siosrty zony Jelcyna mogl zrobic wieksza – jako mlodziutki czlowie, prawie dziecko – karjere polityczna w Rosji. Rozpatrujac pozycje p. Niemcowa od tej strony byl wyjatkowo blisko centru dowodzenia owczesnych przemian w ZSRR, ktore prawie doprowadzily do katastrofy – sprawa generala Igora Siergiejewa. Nota bene zachodnio-europejskie poglady pomagaja byc moze w „Wall Street Journal” – ciekawe jak jeszcze dlugo. „WSJ” + jego dzisiejsi tworcy musza byc – nazwe to delikatnie poprawnie – w bardzo kiepskiej kondycji dotyczacej tzw. rasowego dziennikarstwa, slabo zorietowanym aparatem prasowym w materii tego co naprawde dzieje sie na Wall Street, skoro np. Mr. B. Medoff prowadzil swoja profesje przy wiedzy kazdego poliszynela z WS. No ale majac takich a nieinnych publicystow do dyspozycji … Szkoda, tam byl 100% Pulitzer, oczywiscie dla odwaznego bez moskitierki. Li tylko 30% instytucji brylujacych w finansach swiatowych jest pod +/- kontrola prawa, pozostale 70% obraca sie w sektorze „wolnej amerykanki” – Medoff wystepuje w wadze piorkowej.
    Ciekawiej bylo w momecie kiedy IWF zmuszal, stawial warunki na sile Rosji aby Tschubajs zostal za wszelka cene szefem banku rezerw dewizowych Rosji. Nawet p. Niemcow nie byl wstanie stanac na wysokosci zadania postawionego prze tzw. „Wall Street” – widocznie malo znaczacy polityk w Rosji. To znaczy znany ale malo znaczaccy. Razem z Olkiem obslugiwali „rewolucje pomaranczowa”. Ci dzentelmeni sa li tylko na posylki, przynies-podaj-pozamiataj. To samo dotyczy Kasparowa. Przy okazji poprawie swoj lapsus – Mr. Ch. Cox nie jest z klubu Obamy, on jest – wlasciwie byl – z nadzoru gieldy. Sorry.

  67. @ Lizak:

    „Dlatego zalecam edukację poczynając od bardziej gruntownie wykształconych polskich noblistów.”

    Ja bym zyczyl nam wjecej nowych noblistow bo i w PRLu i obecnej RP pomimo raju ludzi pracy i przesaczonego romantyzmem nacjonalizmu owych nie uwidzisz.

  68. Chciałabym doczekać czasów, gdy stanie się regułą, że parlamentarzystom wolno mniej. Niestety, dziś nie ma już posłów, są za to panowie posłowie. A panu więcej wolno niż chamowi, ot co

  69. Szanowny Panie !
    Trabant limuzyna cieszy sie szalonym powodzeniem w Berlinie – organizowane sa rajdy tymi gratami które mialy nawet automatyczne skrzynie biegów !!!! Co sie tyczy sprawy „Junge Freiheit” to b. czesto myli sie ja z lewicowa „Junge Welt”. Prawie wcale nie cytuje sie w Polsce magazynu „konkret” – z kórym byla zwiazana Ulrike Meinhof. A szkoda – chocby ze wzgledu na jezyk dziennikarzy min. Petera Chotjewitza czyli po prostu Chodkiewicza. Autora swietnej ksiazk o Leonardzie da Vinci. No i oczywiscie „gry pólslówek” wydawcy czyli Gremlizas Express. Slynnym byl jego artykul komentujacy wystapienie kanclerza Schrödera „Er lügt” (On klamie) w czasie obchodów rocznicowych w Normandii kiedy to Herr Schröder wydukal ze „Europa nauczyla sie z historii i nie prowadzi zadnych wojen”. Najlepsze jest ze gazety jak „Junge Welt” czy „konkret” ostrzegaja przed niemieckim imperializmem i mania wielkosci tak samo jak robi to prawica w Polsce…..Kaczynski & Co.

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Szestow

    To bardzo dobry prezet po choinke 2008 dla tych wszystkich ktorzy glosowali na paskudnego Draba + Co. W ramach bolgowiska bardzo wrazlywy i ulozony blogowicz prosil delikatnie aby „pomoc” Jarkowi. Zapomnialem tylko kto to byl – szkoda. Drab potrafi jak chce, mimo, ze sie waha. Rozumiem, ze tygrysy z Wall Street potrzebuja koniecznie w szary obieg niekontrolowanych 70 % tzw „swiezego miesa” – czy sie myle? Na to wyglada bynajmniej.

  71. PETRASZKI:

    Zawieszono Urbańskiego
    Ma tak wisieć trzy miesiące
    Czyżby koniec TVPiS-u?
    Piękny widok. PiS wiszące

    Odrzucono weto Lecha
    Będzie więcej zgonów w pracy
    PODMOSTOWI EMERYCI
    Wasza przyszłość to rodacy

    Przeszło weto rozdawnictwu
    I jak Donek się wypłaci
    Miał dać kumplom po szpitalu
    Za Wybory trzeba płacić

    Odbieranie Praw nabytych
    To specjalność „wolnej Wolski”
    SB ma w zanadrzu Strasburg
    Rząd nabawi się znów kolki

    Nic głupszego nie słyszałem
    Zweryfikowany byłeś
    Mogłeś służyć nowym panom
    Teraz żałuj, że dożyłeś

    Czesi już zdążyli zmądrzeć
    I już nie chcą okupować
    My dajemy się Jankesom
    Wciąż od tyłu kopulować

    Nie poddaje się Urbański
    I do biurka chce się przypiąć
    Czy programów będzie cztery
    Liczę to w monitor łypiąc

    Jakiś Farfał ma być szefem
    Telewizji (tfu) publicznej
    „Faszystowski zamach stanu”-
    mówią ludzie. Jest wciąż śliczniej

    Tym odebrać, tamtym obciąć
    „Swoim” dawać zaś miliony
    Pełno w Wolsce już „Kownackich”
    Coraz bardziej lud wkur.wiony

    Twierdzą media, że ta menda
    (O Urbańskim tutaj mowa)
    Potknął się o Lisi ogon
    Niczem tłusta, ślepa krowa

    Najpierw wypiął się Borowski
    Teraz walczy Wojtuś z Grzesiem
    Każdy z sercem z lewej strony
    Myśli, co nam jutro niesie

    Jest już pomysł na szpitale
    Zero kasy – zbankrutują
    Wtedy „swoi” bez wysiłku
    Jakoś się tam podziałkują

    REKLAMA

    O czterdzieści siedem procent
    Koma siedemdziesiąt osiem
    Zwiększysz twardość swoich włosów
    Tylko kupuj zawsze Dosię

  72. Petros 1.48
    Coraz lepsze te Twoje komentarze. A co najważniejsze, zwięzłe. Brawo !

  73. Dante

    Gwoli ścisłości, w PRL-u mieliśmy „wjęcej” internacjonalizmu aniżeli nacjonalizmu.
    Mam wrażenie, że teraz jest raczej odwrotnie.
    Jeśli zaś idzie o noblistów, to noszą oni obecnie wyraźne znamiona posłannictwa politycznego, co niestety odbiera im merytoryczny splendor.
    Dlatego przychylam się również do myśli i marzeń, by Polska miała noblistów znacznie więcej.
    W okresie PRL-u nie było szans na noblistów, ponieważ przydzielali te szlachetne tytuły raczej naonczas nieprzychylni nam ludzie zza żelaznej kurtyny, jak można przypuszczać przy pomocy pewnej ogromnej, niezwykle wpływowej i utajnionej organizacji.
    Obecnie natomiast życie kulturalne i naukowe,ogólniej powiedzmy życie umysłowe, wyraźnie siadło pod wpływem ożywczych prądów demokratycznych.
    Co zaś do funkcjonowania raju dla ludzi pracy, to można tak przypuszczać, że istniał on w PRL-u, ponieważ istniała w tamtej epoce praca,czego niestety nie można powiedzieć o RP i innych jej wspaniałościach.
    Niektórzy powiadali, że praca uszlachetnia inni mówili, że czyni wolnym.
    Zaś nasi solidarnościowi przywódcy zapewne przypuszczają, że praca ogłupia i degeneruje przed czym chcą uchronić swoje owieczki.
    Za co wyróżnić ich można nagrodą Nobla z koziego bobla.
    Przepraszam za trywialność zgłoszonego hasła stanowiącego odbicie polskiej linii politycznej.

  74. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sypia sie prezenty pod chinke w tym momencie, oj sypia sie…

    „Tym, że były minister usłyszy zarzuty, zdumiony jest prof. Zbigniew Hołda, kierownik Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz członek zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Niech Bóg ma w opiece polską prokuraturę – komentuje prof. Hołda” ….
    http://www.rp.pl/artykul/2,237093_Ziobro_uslyszy_zarzuty_.html

  75. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow
    Gratuluje autentycznie. Jeszcze nigdy Polityka nie zdjela tak szybko „wlasne wypociny” z elektrycznej witryny na temat ktory pusciles 19.12., godz. 16:45 . Serdecznie gratuluje raz jeszcze, tak trzymaj, to byla bardzo dobrze wykombinowana wist riposta. Wypociny Polityki reprezetowaly dokladnie poziom „Wall Street Journal” z ostatnich paru lat. To zaczyna byc zenujace.

  76. W sprawach trzech:
    primo- Rymanowski. To wytwór stajni TVN i żaden z niego dziennikarz;
    secundo – Kurski, Komorowski + inne orły. W Polsce stało się chyba zasadą, że tylko naiwni przestrzegają uchwalonych przez ustawodawcę praw. Popatrzcie tylko – zakaz rozmawiania przez telefon w czasie jazdy, stosowanie się do ograniczeń prędkości, pierwszeństwo pieszych na przejściach dla pieszych, nieprzekraczanie linii ciągłej na jezdni, itd, itp.;
    tertio: Ziobro na współczucie nie zasługuje. Prawomocny, bo przecież sprawa przeszła przez apelację, wyrok sądu zasługuje na szacunek i powinien być wykonany. No właśnie POWINIEB BYĆ. Od powinien do wykonania daleka droga. Przykładem niech będzie miłościwie panujący w pięknej Ojczyźnie mojej osobnik.
    Samych miłych zdarzeń w okresie Świąt Szanowny Panie Redaktorze.

  77. Wlasnie przeczytalem na onet.pl kolejna relacje z procesu Dr. G. Sklad sedziowski przeglada filmy, na ktorych widac jak oskarzony przyjmuje koperty, wedlug CBA/Ziobry/prokuratury – zawierajace lapowki.

    Moze sie myle, ale lapowkarstwo to przestepstwo o charakterze wzajemnym w tym sensie, ze:
    korupcją jest obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio, jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej, dla niej samej lub jakiejkolwiek innej osoby, lub przyjmowanie propozycji lub obietnicy takich korzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej.

    Pytanie z pewnoscia nie nowe: czy te kilkadziesiat osob, widac na filmach jak proponoja lub wreczaja koperty w gabinecie Dr. G. rowniez stanowia podmiot i przedmiot sledztwa (byc moze odrebnego) prowadzonego przez CBA ? Oczywiscie pod kryptonimem odpowiednim do kryptonimu uzytego dla sledztwa przeciw Dr. G ? I nie chodzi tutaj o „Bazalt”. Moze „Gulag” ?

    Pozdrawiam.

  78. “Bóg się rodzi moc truchleje”

    Warto się wgłębić i w pozostałe pozorne sprzeczności tego tekstu Franciszka Karpińskiego ze śpiewnika pieśni pobożnych:Pan niebiosów a obnażony,ogień krzepnie a blask ciemnieje,ma granice nieskończony,wzgardzony a okryty chwałą,śmiertelny król a nad wiekami,SŁOWO stało się CIAŁEM i mieszka między nami.
    Podnieść rękę Boże Dziecię błogosław Ojczyznę…To nie pierwszy poeta,który widział Świat Ojczyzn.Znakomitym kontynuatorem takiego myślenia był Cyprian K.Norwid.Godzi się tu przypomnieć jego wiersz PSALM WIGILII,który dedykuję z moim mottem kolędy:”Bóg się rodzi moc truchleje…”
    I
    O, dzięki Tobie, Ojcze ludów Boże,
    Że ziemię wolną dałeś nam i nagą,
    Ani oprawną w nieprzebyte morze,
    Ni przeciążoną gór dzikich powagą,
    Lecz jako piersi otworzoną Boże…

    II
    Więc na arenie tej się nie ostoi
    Przeciwnik żaden, jeno mąż bezpieczny
    I ten, co za się nierad szuka zbroi,
    Ale zupełny, wcale obosieczny,
    Który jak gwiazda w niebie czystym stoi.

    III
    I za to jeszcze dzięki Ci, o Panie,
    Że człek się ówdzie laurem nie upoi
    ` Ani go wiatrów ciepławych głaskanie
    Prze atłasowi w nicość i rozstroi
    Na drzew i kwiatów motyle kochanie.

    IV
    Strzeliście w niebo spojrzy on ku Tobie,
    Który przez stajnię wszedłeś do ludzkości,
    I w grobie zwiędłych ziół leżałeś w żłobie,
    I w porze ziemskich próżnej zalotności,
    I kiedy cały świat się tarzał w grobie.

    V
    Za prawo tedy do Polski obszaru
    Dziękujem Tobie,któryś niezmierzony,
    Wszech-istny jednak z obłoków wiszaru
    Patrzący na świat w prawdzie rozdzielony
    Światło-cieniami czaru i roz-czaru.

    VI
    I który łaski zakreślisz promieniem
    Dzielnicę ludów w czas ludów chaosu,
    Tak, jako morze obszedłeś pierścieniem
    I nie rzuciłeś gór na wagę losu,
    Lecz najpodlejszym bawisz się stworzeniem.

    VII
    Do Ciebie, Ojcze Ojczyzn, się podnosim
    W tym to ubóstwie naszym bardzo sławnym,
    I w tej nadziei, co po skrzydeł osiem
    Przybiera co dzień i w płaczu ustawnym,
    I w bólach, które tak mdło jeszcze znosim.

    VIII
    O, dzięki Tobie za państwo boleści,
    I za męczeńskich koron rozmnożenie,
    I za wylaną czarę szlachetności
    Na lud, któremu imię jest cierpienie
    I za otwarcie bram… nieskończoności.

    Wszystkim uczestnikom Forum POLITYKI życzę wczucia się w te słowa,będa pomocne w odczytywaniu intencji i opiniowaniu.
    Miałem możliwość wysłuchania przemyśleń Justyny Łukaszewicz PROBLEMY KULTUROWE W PRZEKŁADACH LITERACKICH.Wprowadzającym do dyskusjii był Wojciech Soliński.Można powiedzieć,że nie tylko w przekładach o szukanie intencji chodzi.
    Z okazji Świat narodzin Jezusa jako człowieka i jak się póżniej okazało największej Nadziei aby do lamusa historii mogło odejść nadużywanie bezwzględnego prawa silniejszego i w ekonomii też wszystkim komentatorom owocnego udziału aby to SŁOWO stało się CIAŁEM.

  79. Feliks Stychowski,

    „Polityka” publikuje swoje wlasne „wypociny” – zle.
    „Polityka” sama zdejmuje wlasne „wypociny” – tez zle. A powino chyba byc dobrze, no nie ?

  80. A teraz dla wszystkich z ducha faryzejskiego temat biblijny…takie polskie triduum paschalne na Narodzenie Pańskie
    Jest sygnał z Sanhedrynu, żeby Joszuę Ziobro ukrzyzować i to jest realizowane. Poczytajcie nieprawomyślną badaczkę zachowań chrześcijan z nad Wisły katarynę, a potem połamcie się opłatkiem i zyczcie wesołych świąt…

    http://kataryna.salon24.pl/107459,index.html

  81. I pozdrawiam Feliksa Stychowskiego zazdroszcząc, że jest w innej rzeczywistości…

  82. Rymanowski to male piwo. Dziennikarzem Roku powinien zostac red. Rzepy Pawel Lisicki. Nikt tak w mediach online nie cenzuruje komentarzy do wlasnych felietonow jak ten pan. Zapraszam do sprawdzenia (nie trzeba pisac brzydkich wyrazow, wystarczy nie zgadzac sie z teza felietonu, a zadnego komentarza nie bedzie). To wlasnie przyszlosc polskiego dziennikarstwa. 🙂

  83. Do
    Tad pisze:

    2008-12-19 o godz. 16:14

    Dlatego nazywa sie ich moderatorami: ciekawia mnie ciekawe debaty z wymienionych stacji. Napisz prosze, ktore cenisz sobie najbardziej. Oprocz wiadomosci w ARD i Sat 3 oraz Kulturzeit w Sat 3 dominuje tenor na poziomie Tchibo.
    Z powazaniem.
    MA

  84. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-19 o godz. 13:54
    Zaluje, ze Pan, podajacy sie za internationaliste zadaje takie nacjonalistyczne pytanie. Nie znajac obcej prasy powoluje sie Pan na margines i wpada w samopulapke. Niemiec znaczy; nie rozumie, nie wie etc… a Pan sie na Niemca powoluje; wybaczam, jesli czyni Pan to jako internacjonalista. Od jutra czytam li tylko noblistow; zaczynam od w Pustyni i w puszczy.
    Z powazaniem.
    MA

  85. Szanuję Redaktora Passenta, szanuję Go za wyważony sąd-myśl,nie rozumiem,dlaczego zdecydował się na „sprawy personalne”-czy poważne w rozmowie są dywagacje nt Rymanowski dziennikarzem(czy nie) roku,że B.Komorowski „przekroczył” prędkość jadąc samochodem,że p.Ziobro…
    Jestem rozczarowana-proszę Pana,proszę nie ulegać „dziennikarstwu” chwytliwego „tematu”.Pan jest na to zbyt poważny,a temat,który Pan poruszył z pozoru jest poważny,bo personalny,i tak go trzeba postrzegać-po nazwisku/osobowo/,a nie problemowo.Tak to postrzegam-jako tzw.”zwykły
    mieszkaniec,Polak,człowiek”-„obywatel”-też zwykły,a najlepiej szary i na dodatek głupi.Przepraszam,za to ostatnie.

  86. I oryginalne życzenia emigrantów dla zabawy w niezabawnej sytuacji w kraju…

    When silver snow pada z nieba
    And the children są happy jak trzeba,
    When slizgawka on the street,
    And we all prezenty need,
    Then you know, the wydarzenie:
    It is coming Boże Narodzenie.
    All uptown streets are zapchane
    People jeżdżą jak pijane,
    Tesco, Auchan, Hypernova,
    White heat nearly zawałowa
    Shopping all stuff choinkowy
    Wigilia mood juz gotowy
    Merry Christmas, Christmas Merry
    Sing kolędy, happy very
    Wesołych Swiąt, Swiąt Wesołych
    house and giftów przewspaniałych
    Now family liczna cała
    In living room sie zebrała
    They all together sing na trzy:
    „Oh, what a wonderful christmas tree”
    „Oh, what a wonderful christmas tree”
    I got no robota I got no kasiora
    Don’t worry be happy
    To jest Christmas time pora
    Drop all smutki Drop all żale
    Have fun ta piękna chwila
    Don’t cry bracie wcale
    Merry Christmas, Christmas Merry
    Sing kolędy happy very
    Wesołych Swiąt, Swiąt Wesołych
    Thousand giftów przewspaniałych
    All się dziś kochają
    All o each other pamietają

  87. Panie Redaktorze, co się dzieje z Michałem Radgowskim? Do dziś pamiętam niektóre fragmenty jego świetnych felietonów. Szkoda że odszedł w 1982 do Niewidomego Spółdzielcy.

  88. absolwent, murator, poraj – nie trawię Rymanowskiego, Morozowskiego, Sekielskiego, Jędrzejowskiej, ale nie mogę się zgodzić ze zdaniem, że TVN to ściek dla dziennikarzy! A Kolenda – Zaleska, Grzegorz Miecugow, Beata Tadla (wyraźnie niedoceniana przez szefów), Anna Kalczyńska, Łukasz Grass??? Czyżby również na ściek tylko zasługiwali?

  89. MA

    Drogi Panie, Pan niczego nie żałuje.
    Pan udaje, nadyma się i aspiruje do emigranckiego autorytetu.
    Szkoda tylko, że nie potrafisz Waść wyemitować z siebie więcej niż cztery mało spójne zdania.
    Drogi znawco przedmiotu, ja nigdzie nie ogłaszałem się jako internacjonalista, a tym bardziej jako nacjonalista.
    Moje pytanie jest jedynie ironicznym pokłosiem stwierdzenia, że ja nie wiem kim są Niemcy.
    Jeżeli zatem owo kontrujące pytanie, a kim są Polacy, ocenia się jako nacjonalistyczne, to ja bardzo przepraszam za pańska logikę.
    Gdyby temu pytaniu próbować przypisać antypolskie akcenty to na siłę można by się antypolonizmu uczepić.
    Przydawanie mu zaś nacjonalistycznych akcentów jest po prostu śmieszne.
    Wypada swoją wiedzę elementarną pogłębić o znajomość słownika wyrazów obcych.
    Zarzucanie mi, że ja się powołuję na margines nie odpowiada prawdzie, ponieważ na tenże margines powoływała się polska i prawicowa Polska Agencja Prasowa.
    Ja dokonałem jedynie wklejenia tej twórczości bez żadnego komentarza, to po pierwsze.
    Secundo, zarzucanie antyfaszyście, że czyta treści zawarte w piśmie o odcieniu faszystowskim jest równie głupie jak czynienie komuniście wstrętów, iż czytuje kapitalistyczne pisma.
    Tertio, w dochodzeniu do prawdy o śmierci Sikorskiego jest bardzo ważne spojrzenie reprezentantów i epigonów niemieckich ludobójców na to zdarzenie historyczne.
    Ponadto ja również miłością nie darzę polskiej prawicy a jednak jej pisma czytuję, bowiem nie zamierzam popaść w debilizm grożący niektórym osobnikom populacji uciekinierów.
    Czy z tego powodu, że kanadyjscy policjanci zabili taserem Polaka, bez istotnych przyczyn, zamiast mu udzielić pomocy, co jest wyjątkowym bandytyzmem i nie zostali skazani, mam nie brać do ręki kanadyjskiej gazety.
    Wypowiadając się na publicznym forum należy nawoływać do rozumnych i przemyślanych zachowań.
    Jeżeli zamierza się obsiusiać komuś nogawkę, to należy zwracać uwagę na własne buty, by nie skończyło się na paskudnych intencjach i konieczności wizyty u pucybuta.

  90. Bóg się rodzi, moc truchleje. Piotr Pacewicz (Z-ca Mocy w GW) wyraża oburzenie, że GW nie ma jeszcze wpływu na rozdawanie tytułów dziennikarzom. Jak to jest możliwe, że od 20 lat wykuwa spod czerskiej sztancy ogólnonarodowe poglądy, ma patent na właściwą interpretację i ocenę historii, rozstrzyga gdzie Światło-gród, a gdzie Ciemnogród, rozdaje licencje ludziom honoru, przyznaje miano książki roku (pisarza roku), a nie moze rozsądzać autorytatywnie kto jest dziennikarzem roku? Dlatego zastępca Mocy w GW orzekł, że tytuł został przyznany w kategorii „nie-dziennikarz”. O tym, ko dziennikarzem jest będzie decydowała odtąd struchlała moc GW. Kto ośmieli się zachwiać linią ideolo GW trafi na spec-listę. Wcześniej będzie mu przywieszona na szyję tabliczka z napisem „nie-dziennikarz”.

    Truchleje także moc idola Redaktora Daniela Passenta – Waldemara Kuczyńskiego. Kto nie wierzy, niechaj zajrzy na blog tego ostatniego. Właśnie się użalalał WK ostatnio, że generał własnymi wypowiedziami w Trybunie w perzynę obraca niestrudzone wysiłki WK- obrońcy generała z urzędu i osłabia przyjętą linię obrony. Jak tak dalej będzie, to WK zrzeknie się obowiązku obrony generała.

  91. Przekazuję piękne podziękowanie Pani Alicji Tysiąc osobom, które okazały Jej wsparcie, dzięki czemu spora część zaległości wobec Zakładu Energetycznego została spłacona. Dziękuję w Jej imieniu oraz własnym.

    Dobrego dnia.

  92. Polska to bogaty kraj, więc budżet nie odczuje ośmiu miliardów złotych ubytku – http://biznes.onet.pl/0,1884912,wiadomosci.html . Stopa rośnie wszystkim, tylko nie tym co żyją za mniej niż wynosi bardzo zaniżone minimum socjalne i mininum egzystencji w tym i pracujących za najniższą pensję.

    Z tonu różnych, nie tylko powyższej, wypowiedzi możnaby wnioskować że bieda to tak nieznaczny u nas margines że można skazać żyjących w jej szponach ludzi na dalsze wyniszczenie za te minima i mniej niż minima wynoszą. Jakieś pięć do dziesięciu osób, do tego w więzieniu, więc i tak na państwowym garnuszku.

    Jednak tak dobrze nie jest. Policzyłam, że gdyby 3 000 000 osób na dole drabiny społecznej przyznać wyższe zasiłki rodzinne, renty, czy zasiłki pielęgnacyjne osobom niesamodzielnym po 200 zł na miesiąc to kosztowałoby to też osiem miliardów złotych na rok. Jak się budżet nie zawiesi od ulgi jednym to się nie zawiesi i od ulgi dla drugich. 200 zł to strasznie mało, ale lepiej niż nic. Może ktoś mnie zechce poprzeć?

  93. Dziś do syta! Trzy pierogi każdemu spośród 50.000 w Krakowie – http://www.tvn24.pl/12690,1578391,0,1,wigilie-dla-potrzebujacych,wiadomosc.html .

  94. @kadett pisze:
    2008-12-21 o godz. 10:07

    Choć z innych zapewne pozycji startując wywołał Pan do tablicy Waldemara Kuczyńskiego, pozwolę sobie przytoczyć jedną z nielicznych polemicznych z nim wypowiedzi:

    „Gospodarz napisał o nas. Czyli nie o rzeczywistości z 1981 roku o której mówił Generał, tylko o naszych “wielkich sprawach”. Jak w dowcipie o bacy (z pamięci cytowanym):
    -Co tam słychać w chałupie baco?
    -Nie wim, żona wi. Ja zajmuje się wielkimi sprawami: pokój światowy, wojna na Bliskim Wschodzie. Bo malućkie sprawy so lo malućkich, wielkie lo wielkich gości.

    I my dalej, z p. Waldemarem na czele, tymi wielkimi sprawami żyjemy, malućkie pozostawiając dla malućkich. No bo Generał dzisiaj to kto dla nas, bohaterów tamtych i dzisiejszych dni? Malućki karzełek, portkami trzęsący przed Radzieckimi. Jeśli on zajmował się chałupą peerelem zwaną to jego zmartwienie. I wtedy i dzisiaj. A zmartwienia maluckich nie są naszymi zmartwieniami!

    To zaślepienie i najgorszy brak odpowiedzialności za losy kraju pozwalały wówczas, i pozwalają dzisiaj, nawet na tym blogu, majaczyć tylko, w imię “wyższych racji”, o zagrożeniu zewnetrznym. Całkowicie pomijając oczywistą oczywistość, że owe zagrożenie zewnętrzne mogło być spowodowane, TYLKO I WYŁĄCZNIE, tym zagrożeniem malućkim, wewnętrznym, o którym Generał uczciwie mowi. Co czyniąc, sam sobie szkodzi, prawda panie Waldemarze?

    Wielką pielgrzymkę ornitologiczna odbył nasz Gospodarz przez ostatnie ćwierć wieku. Bo od walki z WRONa do nieubłaganej kampanii antykaczej. I to widać na jego blogu, w każdym niemalże wpisie. Odliczanie dni ptasiej prezydentury wymownym tego przykladem.

    Ostatni wpis może nie tyle zazgrzytał nieznośnie co raczej obrazu dopelnil. Bo oto mamy okazję naocznie stwierdzić, że mity są ważniejsze od nagiej rzeczywistości nawet po tylu latach.

    My jeszcze dzisiaj chcemy, by gen. Jaruzelski też w te nasze mity zechciał, dla własnego dobra, uwierzyć. Inaczej, biada mu!”

    Tyle wypowiedzi polemizującej z Waldemarem Kuczynskim. A WK rzeczywiście zabrzmiał tak jakby się przymierzał do zrzeknięcia się ‚obowiązku obrony generała’. Czy posunie się on aż tak daleko, żeby przejść na pozycje przez Pana, Panie kadet, dziarsko zajmowane na niniejszym blogu? Coś mi się tak zdaje, że – jakby to szestow po emigrancku acz bez rymu ujął – w tym temacie jury is wciąż out!

  95. Zaloze sie o dolara, ze twierdzenie (moze trzeba by to nazwac nadzieja ) o mowieniu ludzkim glosem raz do roku na tym blogu nie ma szans. Naiwnie zajrze tu w sama wigilie, bo na razie oborka jak zwykle , czyli dyzurne zwierzatka mucza , becza , itp. W. S.

  96. ciekaw jestem co oznacza ten wstęp?Czy pan Redaktor wie o czym,o czym my, przeciętni (nie) czytelnicy i (nie) widzowie nie wiemy? Do jakiego końca się zbliżamy? Ja mam kilka konserw z napisem”najlepiej spożyć przed końcem” ale mi się wydawało,że jeszcze nie ta pora. Co do dziennikarzy: według mnie poziom i sposób dyskusji jest adekwatny do poziomu polityków. Według mnie w ogóle to zdrowiej by było, gdyby zaczęli się bić na wizji. Może być spontanicznie, ale może też w sposób organizowany. Na przykład red.Koziołek z wicepremierem Gosiewskim w takim turnieju „Koziołek z Matołkiem”. Mogliby boksować. Dziennikarze z kolei mogliby uprawiać jakieś zapasy kwalifikowane :w błocie lub w oleju. Wreszcie byłoby co oglądać.
    Pozdr.

  97. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Od jutra czytam li tylko noblistow; zaczynam od w Pustyni i w puszczy.”
    To bardzo rozsadny krok w wychodzeniu na prosta z Tchibo. Dokonujac vivus sectio Sienkiewicza prosze o zalapanie sie Quo vadis. Pod tym wzgledem Litwos wypadl korzystniej od proponowanego Leonka , ktory jest do tego stopnia banalnie nierealny, ze w okreslonych przypadkac fascynujacy. Mozna sie zagubic. Niemiec, Niemcy idt…. Narody slowianskie (tybylcze) tak nazywaly tych, ktorzy z Zachodu przychodzili (szukajac podstepnie latwego chleba) i nic nie mowili, „nie miency” swoje robili. Notomiast tych ktorzy przychodzili od strony poludniowo-wschodniej nazywano inaczej, oni tez byli bardzo wrogo i podstepnie ustosunkowani do slowianskiego ciepla + kultury. Szoda tylko, ze nadal sa. Dowodem tego, ze wsrod nas „czarne owce” sa jest jeden z tzw „polskich dyplomatow”, ktory podobnie jak Olek, „dummnie” + oficjalnie wypowiadal sie, co to nalezy zrobic z Polake aby Polake moc zadeptac, Co „Misza kosolapyj” nieoficjalnie mowil na ucho tego nie wiem – brak wycieku. Z tego co wiem ( info sa jeszcze niekompletne) to cos, to pierwsze scierwo dyplomatyczne, inaczej mowiac ten chwast polskiego spoleczenstwa, doczolgal sie wystarczajaco wysoko na szczudlach aby miec dobre notowania u mec. prokuratora. Won! Ale to sie niebawem po kosciach rozejdzie, takie jest zyczenie „Wielkiego Zegarmistrza”. Kryptonim „zmiana klimatu”. Data, godz. itp. w pasmie basenu „morza japonskiego” znane sa li tylko wtajemniczonym Kumaci wiedza, ze WZ slowa dotrzymuje. Slowo szlachetne nie choragiewka na Moabach. Zycze powodzenia.
    Jacobsky – Jak myslisz dlaczego Wipler szestowa, obecnie dyrektor generalny w Instytucie Jagiellońskim, wydrukowal sie w elektrycznej witryne Rzepy? „Polityka” nawet nie wiedziala, ze on istnieje. Wipler nie po lini i nie na reka – prawda?. Nie wiem czy miales przyjemnosc przeczytac „wypociny”. Nazwisko autora kiczu nie staralem sie nawet zapamietac, kiczu z serii „ Jestem za, a nawet przeciw”. Domyslam sie, ze nie czytales i idzesz na wyczucie. Troche juz sie znamy – prawda? +/- przed 40 laty James Baldwin wolal (smaruje z rekawa), ze uczciwi ludzie moga sie roznic pogladami na polityke, ale nie moga sie roznic pogladami na temat wyniszczania innych, np. ludobojstwa, judzenie do, lub cos w tym kierunku, co zakonczyc moze sie (XX w ?.) popiolem i zamiana na bardzo dobry nawoz naturalny dla rolnictwa. Ci ktorzy zycie znaja nie z opowiadan E. Hemingway’a wiedza , ze po regatach nalezy malo ale dobrze zjesc, zapalic Cohibe, a jezeli Bog da swieza Darjeeiling….. przesiedze na tarasie tawerny do rana przy naczyniu z fusami, aby rano po cieplym prysznicu, lyku Tchibo stanac-na-starcie-i-byc-gotowym-nawet-przegrac to tez nalezy umiec, warto sie tego nauczyc. Na Gregory Pryka, czyli na inelektualistow obdartych z wszystkiego, nawet z litosci nie licze. Znam ten kicz bez litosci.
    Szestow w sieci wyluskal to co moglo ujsc uwadze nasyconym z zahwytu, stojacym z rozdziawionymi dziobem przed kiczem „Polityki”. Dlatego dzieki mu za to, a oklasi nie tylko z mojej strony, za inteligietna forme. Jednym ruchm zdewaluowal odwracanie uwagi od sprawy naprawde istotnie waznej, waznej tym bardziej jezeli wezmiemy pod uwage rosnace ssanie na Wall Street, ktore bedzie trwalo nie 1-2-3-4-5 lata, ale 2 do 2 ½ x 10 . Wicek Obamy ma mine kota na pustyni, to nie furiat-demago, to nie Roman 58PL. Aaa, ze to nie po lini lewackiego pomiotu i zawijajacych w bawelne – ba. Ja chodze i patrze (jak Falicz) ja slysze i mysle wzrokiem. Robie swoje. Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Czytales recital czlowieka ktory nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, jak Filip z konopi znalazl swojego walecznego „rogala”… Na wszelki wypadek to wkleje, bo wiesz, jak szestow … http://www.polityka.pl/uwierzcie-wlasnym-oczom/Lead33,933,276737,18/ Doczytales sie miedzy wierszami jak spawacz sypnol elektryka? Mysle, ale moge sie mylic, ze p. Adas ma notoryczny bol glowy przez „dipsa” + rosnacego pietra. Gdzie on widzial bialego tygrysa? Oj, joj, joj. Post Christum. Calemu blogowisku Wesolych Swiat – lepiej wczesniej niz wcale.

  98. Muu, bee. To nasze. A twoje, drogi otago, to co? Ple ple ple moze? Czy w sama wigilie dasz moze jaki glos? My w rewanzu przejdziemy na ple ple ple. Jak zawsze. Bo ilez mozna w plewach mieszac!

  99. Rymkowski i jemu podobni sa prawdopodobnie dziecmi polskiego krajobrazu medialnego, w ktorym jest wiecej programow informacyjnych, jak informacji. W takich warunkach trzeba sie juz wykazac „wyjatkowa dociekliwoscia”, aby byc zauwazonym. Kazda klasa polityczna ma tez takich dziennikarzy, na ktorych zasluguje. Politycy zatrzymujacy sie przed kazda kamera i kazdym mikrofonem, mimo tego, ze nie maja akurat nic do powiedzenia, prowokuja wrecz tego typu dziennikarstwo. Kwintesencja takiego polityka byl i jest Ziobro.

  100. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-21 o godz. 09:27

    Rozumiem, ze Panu nalezy nieco wytlumaczyc. Paradoksem jest, ze powoluje sie Pan na zrodla niemieckie (na Niemcow) i cytuje je za PAP, ktora tez jest omylna jak kazda inna agencja prasowa. Z tym Niemcem to mial byc zart werbalny; powoluje sie Pan na kogos , kto nic nie wie. Niemiec naprawde znaczy; ten, ktory nie wie, nie mowi. Z zartu „tworzy” Pan pseudodyskusje o psedonacjonalizmach. Pan czesto niestety nie wie, kogo Pan cytuje. Pisalem Panu kiedys, ze po czterdziestym roku zycia mozna wiedze generowac bez pomocy drugich. Ma Pan pecha, bo jako internacjonalista nie znajac prasy „internacjonalistycznej” redukuje Pan siebie niejako do nacjonalisty uciekajac do w/w zrodel. Nie sadze rowniez, ze pana teksty w tym blogu sa homogenne.
    Z powazaniem.
    MA

  101. Do LIZAK pisze…………………
    Tertio, w dochodzeniu do prawdy o śmierci Sikorskiego jest bardzo ważne spojrzenie reprezentantów i epigonów niemieckich ludobójców na to zdarzenie historyczne.

    Szanowny Panie,
    prosze wiec zajac sie lektura powaznej prasy; niemiecka jest na wysokim poziomie, francuska rowniez. Niestety temat przez Pana „poruszony” nie zadomowil sie w niemieckich mediach drukowanych. Szkoda, bo Polska jako wazny sasiad moglaby zajmowac wiecej miejsca w tychze mediach; coz tacy czytelnicy lub takie tematy. Wracajac do Pana zdolnosci dotyczacych malowania, to polecam Panu w przerwach w lekturze prasy swiatowej, lekture JK. Tak naprawde, to powinienen Pan sie jednak zajac problemami kryzysu, ktory w przyszlym roku nie zatrzyma sie na Odrze i Nysie i dotknie nas wszystkich. Prasa polska o tym milczy, wiec prosze do dziela.
    Z powazaniem.
    MA

  102. Do Lizak pisze…..

    Były to historyczne czasy, kiedy otwierając telewizor nie można było ni minuty spokojnie posiedzieć by nie usłyszeć słowa solidarność, które odmieniano na wszystkie przypadki i strony.

    Szanowny Panie,
    w powyzszym tekscie jest wiele , czesto zabawnych bledow; jesli to jest dowod na Pana zdolnosci redakcyjne, to powonien Pan zatrudnic wielu korektorow i krektorek; kiedys to by za pana zrobila cenzura.
    Z powazaniem.
    MA

  103. szestow,

    „Jest sygnał z Sanhedrynu, żeby Joszuę Ziobro ukrzyzować i to jest realizowane. ”

    Bez przesady ! Chyba Cie ponioslo tym razem…

    Feliks Stychowski,

    Oczywiscie, ze nie czytalem artykulu, bo nie mam czasu czytac wszystkiego. Czasu ani ochoty. Jesli nie zrozumiales sensu moich pytan postawionych w pierwotnym wspisie, ktory tak Cie rozbudzil, to napisze inaczej: co zlego jest w tym, ze publikator cos publikuje, a potem wycofuje jesli okazuje sie, ze publikacja to – jak chcesz – wypocina ? Moim zdaniem to dobrze swiadczy o dzialaniu pewnej samokontroli w polityce redakcyjnej. Artykul moze byc o wdziekach Marysi lub o sposobie urzadzenia swiata – nie wazne. Pytajac Ciebie w poprzednim wpisie nie chodzi mi o tresc AKURAT tego czy jakiegokolwiek artykulu, ale wlasnie o zasade wycofywania na czas publikacji, ktora jest niewypalem. Taki jest urok mediow elektronicznych, ze mozna to uczynic. I nie mysle, ze kicz Polityki, ktory z takim zapalem ujawniasz byc jedym kiczem na padole ilustrowanych tygodnikow spoleczno-politycznych. Czy inne kicze tez tropisz z takim zapalem ?

    A wiec uspokuj sie prosze, Feliks, i pisz ociupine jasniej, bo w gaszczu twoich paraboli, onomatopei i hiperboli chyba tylko Ty mozesz sie odnalezc. Ja w kazdym razie zgubilem sie, ale to akurat nie powinno byc dla Ciebie zaskoczeniem.

    Pozdrawiam.

  104. Bądżmy sprawiedliwi dla TVN, jest tam sporo ciekawych, inteligentnych dziennikarzy. Niektórzy są wręcz mistrzami krótkiej, refleksyjnej, niekiedy wręcz błyskotliwej formy komentatorskiej, idealnej do serwisów informacyjnych. Dominuje jednak wcale liczne grono prawicowych dewotek i dewotów, którzy dobrze wiedzą gdzie stoją konfitury. I tak sobie rok po roku rośnie produkcja widzów przygłupów, wybierających posłów przygłupów. Kółeczko się zamyka, a materiałów dla wieczornego „Szkiełka kontaktowego” przybywa. Niestety jest jednak tak z całą TVN jak w tym motoryzacyjnym kawale:”ciofaj, ciofaj a teraz zobacz coś narobił”.

  105. Właśnie przeczytałem na Onecie że grupa „Dziennikarzy Roku” z TVN24, do której przyłaczyli sie pani Paradowska i pan Zakowski podpisala list otwarty protestujący przeciwko rzeczowej i wyważonej negatywnej ocenie tandeciarstwa które nam funduje Bogdan Rymanowski !!!!!
    Od dzisiaj Żakowski i Paradowska mają u mnie kompletnie przechlapane !!!
    „Czwartej władzy” zaczyna sie rzucać coś na mózg !!!!
    Jestem fachowcem w sprawach dziennikarstwa i stwierdzam że pisząc o ścieku dziennikarstwa w TVN24 ( odrózniam go od TVN !!) moge to udowodnić przed każdym gremium na dowolnym wydziale dziennikarstwa w Polsce !
    Jedyny program w TVN24 który daje sie oglądać ( czasami ) to Szkło Kontaktowe !!! na 24 godziny programu to ciut ciut przymało !!!!!!

  106. 1.Przybieżeli do korytka Balcerze,
    grając skocznie Lesiąteczku na lirze.
    Chwała solidarności, chwała solidarności, za dudki zginiemy.

    2. Oddawali swe ukłony w pokorze
    Tobie z serca zawistnego, o Boże!
    Chwała solidarności, chwała solidarności a czerwień do ziemi.

    3.Sam Duch Święty nam ogłosił te dziwy,
    których oni nie słyszeli, bo chciwi.
    Chwała solidarności, chwała solidarności, za dudki zginiemy.

    4. Dziwili się jazgotliwej muzyce
    i myśleli, co to będzie za chłopię?
    Chwała solidarności, chwała solidarności a czerwień do ziemi.

    5. Oto Mu się wół i osioł kłaniają,
    Światowi wolontariusze hołdy składają.
    Chwała solidarności, chwała solidarności, za dudki zginiemy.

    6.I robole gromadami harcują,
    Wanda czysta wraz z Adolfem piastują.
    Chwała solidarności, chwała solidarności a czerwień do ziemi.

    7.Obwołali Go noblistą być prawym,
    Narodzonym wczoraj błaznem łaskawym.
    Chwała solidarności, chwała solidarności, za dudki zginiemy.

    8. My Go także z Ludem, Sprawcą już znamy
    I z całego serca wszyscy wołamy.
    Chwała solidarności, chwała solidarności, a czerwień do ziemi.

    9.Wolne kmioty bez roboty pomstują,
    Włócząc się po kątach wściekle strajkują.
    Chwała na wysokościach, chwała na wysokościach a bieda na ziemi.

    10.Modlą teraz się usilnie,
    Jak u Ostrobramskiej w Wilnie.
    Chwała na wysokościach, chwała na wysokościach a rozpacz na ziemi.

    11.Nasza wiara i nadzieja nigdy nie zagaśnie.
    Kiedy cały ten bałagan sprawiedliwy piorun trzaśnie.
    Chwała w dolinach, chwała w dolinach a smutek wśród elit.

    12.Idąc Lecha polskim zwyczajem zapalimy świeczki,
    Czyniąc Chanuki jasność założymy jarmułeczki.
    Jasność na wysokościach, jasność na wysokościach a ciemność
    wśród kmieci.

  107. gryfitka 1.23
    Wymieniasz osoby ( poza Miecugowem) które nie są reprezentatywne dla tabloidowego stylu TVN24. Mało tego, są raczej na marginesie w porównaniu z pseudogwiazdami : Morozowskim, Rymanowskim, Pochanke etc. Do sprawiedliwych w Sodomie można też zaliczyć Jarka Kuźniara ( choć to raczej showman niz dziennikarz) i Sianeckiego. Natomiast Kolenda, niestety powinna przejść do innych programów, bo czasami jest słabsza intelektualnie nawet od Kingi Rusin !
    Lis był chyba szalony jak się z Kingą ożenił !!!!!

  108. Pani Tereso! Takich, jak Pani nawet na tym blogu niewielu. Bo jeśli taki MA ma dla Lizaka tylko uwagi befrowskie, jak po klasówce i załatwia w ten sposób swoje kompleksy, a nie interesuje go meritum wypowiedzi, to do kogo my mówimy i na co liczymy, pisząc o nędzy, która przeistacza się w patologię społeczną.
    Bijemy na alarm, każdy w swoim środowisku, ale jak można uwrażliwić, tych w wyścigu szczurów. Nie widzę, niestety żadnej recepty.
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję z linki.

  109. POLSKA – państwo wyznaniowe czy parafia?

    A propos sugestii Szachisty (art. prof. Hartmana), o której wspomina red. Passent, chciałbym polecić swój tekst na ten temat („Polska – państwo wyznaniowe czy parafia?”), co prawda z lipca ub.r., z okresu apogeum „szaleństwa narodowego”, ale może wciąż jeszcze na rzeczy(?)

    http://www.lewica.pl/index.php?id=14326

  110. Feliks Stychowski,

    gdybys byl tak uprzejmy i podal jakis namiar na artykul, ktory znikl z witryny Polityki, to bylbym wdzieczny. Przeczytawszy artykul wskazany przez szestowa rad bym zapoznac sie innymi opiniami na poruszany przez Wilpera temat. Twoj digest jest dosc ciezko strawny…

    Z gory dziekuje.

    Jacobsky

  111. Coś znalazłam. „Wg sondażu CBS zaledwie 5 % Polaków dostrzega biedę…” – http://www.przeciw-ubostwu.rpo.gov.pl/pliki/1179995085.pdf . 95 % Polaków udaje się nie widzieć, nie słyszeć,…

  112. Kadet,
    niczego z tekstu Kuczyńskiego nie zrozumiałeś. To jest tekst który pokazuje, uważam, że trafnie, gdzie jest oś sporu o stan wojenny. On nie ma nic wspólnego z obroną tego czy owego.
    Ale Ty kadett jesteś zabetonowany w swojej myslowej klatce i nie potrafisz poza nia wyjść. Pomyśl chłopie!

  113. Juki,

    dziękuję za dobre słowo. Niestety nie mam dobrych wiadomości, dowód to link z godz. 20:01. Doprowadzimy do tyfusu i grużlicy, innych jeszcze epidemii i dopiero wtedy przypomnimy sobie, że 21.12.2008 r. w TV przy okazji akcji charytatywnej na rzecz Afryki mówiono, że tragiczna zachorowalność (i śmiertelność!) dzieci bierze się tam z niedożywienia.

    Czy ktoś wie jak karmione są dzieci rencisty, którego uposażenie wynosi 400 – 500 zł na miesiąc? Czy on sam, ten/ta rencista może wrócić do zdrowia, albo czy może ono się nie pogarszać, skutkiem niedożywienia? A inni, którzy żyć muszą za mniej niż wynosi minimum socjalne, jakże zaniżone, oraz tym bardziej minimum egzystencji, jakże strasznie zaniżone? I jaka to paranoja szukać pieniędzy na służbę zdrowia w tej sytuacji?

    Nie od rzeczy będzie jeszcze wspomnieć o dzieciach w Domach Dziecka oraz o… przepełnionych więzieniach, których utrzymanie jest opłacane z-a-m-i-a-s-t lepszego najniższego wynagrodzenia, wyższych rent i wyższych zasiłków rodzinnych dla najbiedniejszych.

    Pozdrawiam, Teresa

  114. Jacobsky 17.47
    Ja już dawno sie poddałem, jeżeli chodzi o teksty Stychowskiego, Ralfa i Mieczsilvera. To samo dotyczy „Blizny”, „Soulgardena” u Kuczyńskiego i „Debila 13” z onetu !. Mój znajomy psychiatra poprostu odradził mi czytanie tych autorów, więc ich przewijam !

  115. Jak świat światem nigdy polski Niemiec nie będzie mi bratem

    Drogi Panie staram się unikać bezpłodnych polemik i pieniactwa. Dla Pana postaram się uczynić sympatyczny wyjątek, ponieważ zasługuje Acan na to. Zamierza mi Pan usilnie starać się tłumaczyć. Otóż wyjaśniam, iż rozmawiamy w tym samym języku a zatem nie ma najmniejszej przesłanki tłumaczenia, co najwyżej wyjaśniania. Jeżeli jednak ma Pan problemy z wyjaśnianiem, to można przypuszczać, że podobnym jesteś pan tłumaczem. Dlatego proponuję pozostawić na stronie te skłonności. Same ambicje nauczania i pouczania nie wystarczają. Za nimi winny iść merytoryczne przesłanki.

    Paradoksem nazywa Pan fakt, iż ja się powołuję na niemieckie źródła. Otóż ja się nie powoływałem na niemieckie źródła a na na informację PAP-a, którą przytoczyłem w całości i bez komentarza, co stanowi dość istotną różnicę. W tej wiadomości istotna była informacja historyka Schickla, co do powziętych przez niego przypuszczeń odnośnie śmierci gen.Sikorskiego. Zresztą podobnych źródeł wskazujących na udział w realizacji zamachu zachodnich służb specjalnych jest wiele, nie wykluczając polskich, francuskich i angielskich, w czym wyjątku nie stanowią jak się okazuje także niemieckie przypuszczenia. Pańska ostra reakcja odbiegająca od naukowego podejścia świadczy tylko tyle, że nie można jej traktować z zaufaniem.

    Pańska teza, że PAP może być omylna niczego nie dowodzi ani nie wyjaśnia, ponieważ jest ona zaledwie domysłem lub domniemaniem. Ponadto PAP nie stawiał własnych hipotez lecz przytaczał za pańską gadzinówką, stwierdzenia historyka, które to mają znaczenie, w kontekście interpretacji innych naukowców. W tym znaczeniu zadaniem IPN-u, który otworzył dochodzenie w sprawie śmierci Sikorskiego jest sprawdzenie wszystkich wątków i hipotez, nawet gdyby one od samego diabła pochodziły, a morderstwo jest zaiście diabelskie i infantylno-polityczne zrzucanie jego realizacji na Rosjan jest propagandowym upraszczaniem sprawy. Niezależnie od tego czy to się panu podoba czy też nie. Dotychczas generalnie zbyt dużo było uproszczeń , przeinaczeń i niewiadomych w tym zamachu,by rozpatrywać go tylko w jednym kontekście.

    Dziecięco-naiwnie powiada Pan, że:” Z tym Niemcem to mial byc zart werbalny”. Być może Pan tak traktuje Niemców. Ja przyjmuję Niemców z całą powagą i odpowiedzialnością. Takie ich traktowanie dyktuje historia i współczesność. Ten naród był i jest zbyt znaczącym w Europie i świecie by nie traktować go ze szlachecką nonszalancją. Wyrządził on na tyle ważkiego dobra i potwornego zła aby go przynajmniej nie lekceważyć. Być może żyjąc w jego otoczeniu uległ Pan fraternizacji, co narzuca stępienie ostrza krytycyzmu i obiektywnego widzenia spraw. A może zamiast korzystać z lekcji polskiej historii wyjaławiająco biegało się z solidarnymi ulotkami. I tu życie pokazało, że potencjalne wyrzucanie kredek z teczki i zomowski łomot okazały się znacznie mniej szkodliwymi aniżeli historyczna abnegacja delikwenta.

    Stwierdzenie, że ja się powołuję :” powoluje sie Pan na kogos , kto nic nie wie” jest nieuczciwością i mijaniem się z prawdą, jako jak wcześniej podkreślałem, ja li tylko dokonałem wklejenia tekstu papowskiego bez personalnych odniesień oraz jakichkolwiek wniosków czy ocen.

    Dalej serwuje Pan zdanie:”Niemiec naprawde znaczy; ten, ktory nie wie, nie mowi. ”Co to ma znaczyć? Proszę wybaczyć, że ja nie jestem w stanie zgłębić pańskiej błyskotliwości. Przyznaję się do swojej porażki. Może ktoś z blogowiczów zechce wesprzeć mnie swoim doświadczeniem, z kontaktów z ludźmi pańskiego pokroju.

    Następnie przypisuje się mi:” Z zartu “tworzy” Pan pseudodyskusje o psedonacjonalizmach”. Po pierwsze jako się rzekło, ja pańskich żartów nie rozumiem,a po wtóre z Niemcami nie będę żartował z różnych powodów, o których mówiłem wcześniej, a i także dlatego, że mamy bardzo różne poczucie humoru. Nadto nie będę z nich także żartował , ponieważ nie godzi się. Z tej też prostej przyczyny nie mogłem prowadzić pseudodyskusji dlatego, że w ogóle na ten temat nie dyskutowałem. Zaś mówienie : ” psedonacjonalizmach” , jest nieeleganckim nadużyciem, ponieważ ja w ogóle nie wiem co wskazane przez adwersarza pojęcie oznacza.

    W następnym zdaniu odkrywa łaskawca, iż: ”Pisalem Panu kiedys, ze po czterdziestym roku zycia mozna wiedze generowac bez pomocy drugich.” No i cóż w tym zdrożnego? Toż to na tym polega istota uczenia się, gromadzenia wiedzy i korzystania z niej bez pomocy innych do czego namawia mnie pan usilnie. Przyznam, że z pańskiej pomocy nie skorzystam, nawet gdyby dobrodziej zechciał mi dopłacać.

    Cóż, ja wiem, że mam pecha co zarzuca mi mój oponent. Jednak jego pech jest znacznie większy, że musi on trafiać na mnie ze swoimi zastrzeżeniami, których zasadność i spójność są dość ograniczonymi. Następnie znawca materii w której się tak żwawo porusza ogłasza, iż on wie o moim internacjonalizmie ale z drugiej strony zarzuca mi, iż nie znam prasy internacjonalistycznej. A na jakiej podstawie ocenia Pan, że ja jestem internacjonalistą. Ja sam o sobie tego nie mówiłem. I skąd pan wie, że ja nie czytuję prasy internacjonalistycznej. A co w ogóle Pan uważa za prasę internacjonalistyczną. Potem dokonuje wolty, że nie jestem internacjonalistą, to wobec tego muszę być nacjonalistą. A cóż to drogi specjalisto od nacjonalizmów, czy nie uważa Pan, że jest znacznie łatwiej przypiąć łatkę szowinizmu szwabowi , nawet temu malowanemu, aniżeli Polakowi. Już Acan zapomniał kto kogo najeżdżał i zniewalał.

    Poza tym chciałbym wyjaśnić, że nie roszczę sobie ambicji do jednorodności tekstów, ponieważ uważam takie pisanie za mało interesujące, poszufladkowane, bez zaskakujących sekwencji ożywiających tekst. Jednym słowem idąc pańskim wzorem uważam je za nudne po niemiecku. Ze swej strony zalecam nieco esprit francuskiego gawrosza. Swada, lekkość i dowcip bardzo ożywiają teksty nadając im tak oczekiwany określony koloryt. Mogę Panu przypomnieć znane niemieckie powiedzenie „Ćwiczenie czyni mistrza”. Dlatego bardzo pana zachęcam do pracy nad sobą, bowiem dzięki temu znajdzie pan niewątpliwie bardzo wielu zwolenników i sympatyków na blogu.

    W kwestii dochodzenia do prawdy o śmierci Sikorskiego pisze Pan, że temat ten nie zadomowił się w źródłach niemieckich,i francuskich, ja dodam także, że dotyczy to także mediów brytyjskich i innych. Myślę, że obiektywnie potrafi pan dostrzec, że to nie z mej winy. Niewątpliwie jako oświecony mieszkaniec Heimatu ma waść znacznie większe możliwości ode mnie, zapyziałego ćwoka z polskiego Ciemnogrodu.

    Doceniam również zauważony profesjonalizm i wysoki poziom niemieckiej prasy. Pozwolę sobie nieskromnie zaakcentować, że także polskojęzyczna prasa jest w znakomitej części kapitałowo zdominowana przez Niemcy. Z mego punktu widzenia Polska zajmuje tyle miejsca w niemieckich środkach masowego przekazu na ile jest to w interesie Niemiec. Jak Pan sądzi dlaczego problem Jugendamtów nie zajmuje w tej polityce adekwatnego miejsca. Dlaczego przegrana i upokorzona Polska musi łykać gorzkie pigułki Eryki Steinbach. Jakim to sposobem z Polski będącej ofiarą niemieckiego imperializmu uczyniono odpowiedzialną za niemieckie wypędzenia. Przecież ci wspaniali i pokrzywdzeni Niemcy uciekali gdzie pieprz rośnie przed rosyjskimi tankami, ponieważ byli w pełni świadomi łajdactw jakie dokonali na Wschodzie. My nie możemy zmuszać ich do nieograniczonego noszenia jarzma ludzkiego ludobójstwa ale też nie powinniśmy przyczyniać się do umywania rąk od tej strasznej przeszłości. Wybaczać nie oznacza zapominać. I Pan również nie tylko luksus standardu gospodarczego ale część tego bagażu jako obywatel Niemiec musi wziąć na swoje ramiona. Pan doskonale to wyczuwa, że chcąc nie chcąc znalazł się po drugiej stronie barykady z własnego wyboru. To powinno pogłębiać wrażliwość ale także wyrabiać takt i kulturę współżycia, dystansując się od nieprzyjemnych cech niemieckiej dominacji.

    Obciążanie mnie odpowiedzialnością za obraz JK i Polski w zachodnich mediach jest nieporozumieniem. Od 1989 nie uczestniczę w wyborach i nie przyłożyłem palca do wyborów solidarnych orłów nowej Polski powołanej przez kapitał zachodni dla zaspokajania swoich potrzeb. W dużej mierze tę Polskę powołała polska emigracja i teraz nie może ona umywać rąk od spłodzenia tej rachitycznej struktury, bowiem jest to tzw.rżnięcie głupa jak wspaniale określił Korwin-Mikke.

    Z tej też prostej przyczyny nie będę się zajmował problemami kryzysu zrodzonego przez neoliberalizm i niezwykle inteligentnego Busha. To były sprawy do przewidzenia. Mądry Tusk wdrażał liberalizm w Polsce, to teraz niech wygryza jego doskonałości i błogosławieństwa odbierając ludziom renty, darmowe leczenie i tym podobne luksusy i duperele. Polska prasa nie może mówić o tych nadchodzących brzydactwach kapitalizmu, bo lud się może obruszyć, że po jaką cholerę on budował kapitalizm, żeby mieć gorzej.

    No i perełka na zakończenie, mój miły przeciwnik zarzuca mi co następuje:
    ”Szanowny Panie,
    w powyzszym tekscie jest wiele , czesto zabawnych bledow; jesli to jest dowod na Pana zdolnosci redakcyjne, to powonien Pan zatrudnic wielu korektorow i krektorek; kiedys to by za pana zrobila cenzura.”

    Amen. Słowo się rzekło. Ja w jednym zdaniu mego ukochanego polonisty znalazłem 15 błędów. I jak ja mogę z nim konkurować. Zbyt wysokie progi na moje koślawe nogi.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  116. Może złożycie Państwo swój podpis – http://www.femalesinfront.eu/default.asp?view=front&lang=pl ?

  117. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jacobsky.
    Bardzo chetnie wyszedlbym Tobie na przeciw (tak jak zawsze) gdyby wpis o ktory sie rozchodzi byl dostepny w witrynie – moze gdzies jest? Ja niestety nie potrafie go odszukac. Ukazal sie na pare godzin w prawym rogu ekranu i przepadl niczym kamfora… Ten sam temat, „wielkie dzielo Donka dla polskich emerytow”. Autor podpar wpis nawet dwoma profesjonalnie wykonanymi zdjeciami tzw. dzialaczy polskiej lewicy. Szkoda, ze wpisu nie wylapalem w pamiec. Jest nie wykluczone, ze ktos np. jakis kolekcjoner dziel sztuki wylapal wpis i ma go w sejfie, widzac Twoje pukanie do okienka postawi go do dyspozycji w ramach prezentu pod choine. Moze autor, moze operator witryny wyjdzie na przeciw prywatnym kanalem @,. Badz dobrej mysli.

  118. Dziękuję za przypomnienie „wodogrzmotów Mickiewicza” – wprawdzie pomyłkowo przypisałem to Panu, a nie p. Radgowskiemu – ale teraz całość tamtych dziwolągów widzę w całej okazałości. Wodogrzmoty pasują tylko poetyką.

  119. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-21 o godz. 22:38
    Rozpisal sie Pan; pozwole sobie dlatego na pare uwag:
    -Mowiac o Pana bledach mialem na mysli, ze rzeczowniki sie deklinuje, co ze stronami nie ma jednak nic wspolnego (chodzilo o Solidarnosc).
    -Zart polegal na tym: Niemiec po polsku znaczy-nie wie, nie mowi; powolujac sie na opinie Niemca piszacego w prasie marginesowej ze skrajnie prawej strony moznaby bylo asocjowac Pana cytat z tym, ktory nie wie; trudno nie wyszlo z tym zartem.
    -Odpowiadajac Panu na malowanego szkopa zalecalem lekture JK (Jerzego Kosinskiego). Takie „malowane” atrybuty sa zbyt „anty”.
    Teraz wracam do Pana odpowiedzi, za ktora serdecznie dziekuje i pozawalam sobie na kilka wyjasnien gwoli lepszego zrozumienia; przy czym zaznaczam, ze nie o porozumienie mi chodzi.
    -Dziekuje za wyjatek.
    -Uwazam, ze nalezy sobie wyjasniac problemy jezykowe komunikujac sie w tym samym jezyku; stad powodzenie slownikow (np. Sl. j. polsk., Sl. j. niem. etc..)
    -Informuje Pana ze nie jestem tlumaczem.
    -Informuje Pana, ze bylem tlumaczem (nie jezyka niemieckiego , rosyjskiego tez nie).
    -Zrodlo, na ktore powoluje sie PAP i PAN ma posmak zrodla z brunatna woda i li tylko na tym polegal problem.
    -Nie kazdy historyk jest godny cytowania.
    -Zapewniam Pana, ze tzw. gadzinowki nie sa popularne w Niemczech; stad ich maly naklad i na tym polega problem przytaczania gadzinowki o kilkunastotysiecznym nakladzie.
    -Nie wiem dlaczego milalaby to byc moja gadzinowka.
    -Majac ponad czterdziesci lat moznabyloby, generujac wiedze, bez pomocy takiej gadzinowki wysunac te hipoteze i li tylko o to mi chodzilo.
    -Tez traktuje wszelkie nacje z cala powaga i odpowiedzialnoscia, co nie znaczy, ze nie moge przesmiewac zabawnych sytuacji werbalnych tworzonych przez poszczegolnych ich przedstawicieli.
    -Informuje Pana, ze zyje czesciej w otoczeniu obywateli „fraternizacji” lub „bratania sie” od obywateli „bruderszaftu” i nie ulegam tym zjawiskom; nie widze wogle jakiegokolwiek z kimkolwiek powodu.
    -Nie mam pretensji do naukowego obiektywizmu, chociaz odrozniam teorie marksowska od marksistowskiej i zalecam lekture marskowskiej; dzisiaj szczegolnie aktualna.
    -Informuje Pana, ze biegalem tylko „przelaje”.
    -Podziwiam i szanuje jednak odwaznych biegajacych z „solidarnymi” ulotkami.
    -Zycie jednak pokazalo, ze „zomowski lomot i potencjalne wyrzucanie kredek z teczki” poczynilo wiele szkod, czesto nieodwracalnych przez cale pokolenia; sam Pan to zauwaza lub zauwazy.
    -Zauwazylem, ze mamy rozne poczucie humoru i tak jest dobrze.
    -Nic nie jest zdroznego generowac wiedze samemu, czasem nawet pomaga uniknac powolywania sie na „gadziewie”.
    -Z Pana pisania wynika, ze jest Pan „internacjonalista”, to nie jest nic zlego, Marks tez byl.
    – Domniemam, ze nie czyta Pan zadnej prasy, oprocz polskojezycznej.
    -Szowinizm jest postawa wystepujaca niezaleznie od miejsca i czasu.
    -Nie wiem dlaczego czepia sie Pan tylko Szwabow; w Niemczech jest wiecej obszarow jezykowych i kulturowych.
    -Krytykujac u innych brak zasadnosci i spojnosci tekstow rosci Pan takie pretensje.
    -Informuje, ze nie „trzepiam” (od czepiac i trzepac) sie Pana bledow „klawiaturowych”, kiedys maszynowych.
    -Nie winie nikogo za brak tematow plskich w miedzynarodowej prasie.
    -Lubie swoja mala ojczyzne, gdziekolwiek sie ona znajduje.
    -Nie winie siebie, ze mam (mialem) wieksze mozliwosci; Pan ma je rowniez w „globalnym swiecie” (troche maslo maslane).
    -Polskojezyczna prasa jest wprawdzie zdominowana przez wlascicieli niemieckich; prosze jednak zauwazyc, ze chodzi o prase „kolorowa” – zolta, nad czym ubolewam.
    -Piszac o interesie Niemiec zapomina Pan jednak o interesie czytelnikow niemieckich. Nie wierze, ze tzw. interes Niemiec decyduje o tematach w prasie niemieckiej; te czasy na szczescie w Polsce i w Niemczech juz minely. Wierze naiwnie w wolna prase.
    – Problemy Jugendamtow i Pani E. Steinbach sa problemami sladowymi w spolecznym zyciu Niemiec, czesto przesadnie przedstawianych przez „nibyjournalistow”, szczegolnie w lecie.
    -Polska nie musi lykac zadnych pigulek.
    -Wracajac do naszych baranow (Pan Passent uzywa tego powiedzenia), to w zyciu wielu narodow nie chodzi o krzywdy i wine, lecz o pamiec i odpowiedzialnosc za dzis i jutro. Zapewniam Pana, ze tak mysli wiekszosc Niemcow. Niemcy jednak nie fokusuja swojej historii w kierunku roli ofiar.
    Prosze tez zauwazyc, ze Niemcy byli rowniez swiadomi lajdactw dokonanych przez Rosjan na Wschodzie.
    -Mowiac o bagazu historii, to Niemcy w wiekszosci sa tego swiadomi; przy czym w Polsce rola ofiar dominuje.
    -Piszac o JK, mialem na mysli Kosinskiego.
    – Nie cenie uwag KM.
    -Kryzys nas dotyczy i dotknie niezaleznie od tego, kto „tego glupa rznal”.
    -Przepraszam Pana za moja bledy maszynowe (jak wyzej wspomnialem, klawiaturowe).
    Z powazaniem.
    MA

  120. do
    Lizak pisze:

    2008-12-21 o godz. 22:38
    Otóż wyjaśniam, iż rozmawiamy w tym samym języku a zatem nie ma najmniejszej przesłanki tłumaczenia, co najwyżej wyjaśniania.

    Szanowny Panie Lizak,
    tlumaczenie jest interpretacja (wyjasnianiem). Dlatego nalezy sobie tlumaczyc, Panu szczegolnie.
    Z powazaniem.
    MA

  121. Panowie Lizak i MA , może pora skończyć ? Zaczynacie być śmieszni . Jak para kogutów . Tereso Stachurska – Twój głos , był głosem rozsądku wsród roznamiętnionych samczyków . Zastanawia mnie jednak , dlaczego np. PiS „jadąc ” na pewnej, jednak, lewicowości / jak chcesz populiżmie / zlikwidował najwyższy próg podatkowy i puścił te 8 mld ? Zawsze był przecież antyliberalny ???

  122. Tłumaczenie jest także przekładem, zgodnie z przysłowiem tłumaczył jak chłop krowie na rowie,a reszta jest milczeniem…

  123. Diaspora jest czujna! (albo – nie)

    Lizak

    Wlasnie o te – chetnie przeliczywana – sie rozchodzi. MA w paru wypadkach ma racje, np w przypadkach dotyczacych tzw historykow gawiedzi

  124. Każdy z Panów ma prawo kochać co mu się żywnie podoba,ale beze mnie.

  125. Do
    Teresa Stachurska pisze:

    2008-12-21 o godz. 21:43

    Pozwole sobie zauwazyc, ze licytowanie sie bieda nie ma wiekszego sensu w dzialalnosci charytatywnej, w ktorej donatorzy nie sa jednak biedni. Natomiast nedza byla i bedzie zawsze zjawiskiem patologicznym i nie ma na co liczyc, bo brak solidnego poziomu minimum socjalnego wnika wlasnie z rachunkow politykow. Bicie na alarm nie ma wiekszego sensu, bez bicia sie i glosy wyborcze, bo tylko przy zachwianiu sie wynikow arytmetycznych dzialan politykow i tzw. pokoju spolecznego, beda oni gotowi cokolwiek poprawic w tym stanie rzeczy. Niestety nie ma to wiele wspolnego z wrazliwoscia spoleczna i ona rowniez nie wynika z tychze rachunkow. Adresatow jest wielu, sluchaczy znacznie mniej, a zaangazowanych socjalnie sladowe ilosci; coz z tego wynika? Nie uwrazliwienie uczestnikow w tej grze spolecznej stanowi remedium, lecz prosty rachunek, nawet nie ekonomiczny, lecz arytmetyczny wskazujacy na wspomniane zagrozenie.
    Z powazaniem.
    MA

  126. Widzi Pani, Tereso,
    ot i filozofię zaserwowano Pani.
    Czy Pani coś z tego zrozumiała?

  127. kary w US za zniesławienie???
    chyba jakaś pomyłka – 2 poprawka do konstytucji gwarantuje pełną wolność wypowiedzi, odszkodowania można uzyskać za łąmanie praw autorskich związanych z wizerunkiem – a to zupełnie co innego (stąd też na sprawach zasiadają redakcyjni plastycy by szkicować postacie z procesu).

  128. Też jestem zwolennikiem surowego karania oszczerców. Choć w przypadku Ziobry to raczej była głupota niż świadome oszczerstwo. Jest tylko jedno drobne ale: czy na karaniu oszczercy powinny zarobić media, bez których nikt o opiniach byłego ministra by się nie dowiedział. Media zarabiały zarówno na wielokrotnych retransmisjach owej konferencji jak i podgrzewaniu atmosfery. Teraz zarobią na przeprosinach.
    A jak Ziobro nie przeprosi bo powie, że go nie stać, to co wtedy? Ciekawie wyglądałaby sprawa, czy państwo powinno zapewnić warunki do wykonywania wyroków, bo może skazani, którzy oczekują na miejsce w więzieniu, przez (może dość naciąganą) analogię powinni wybudować sonie więzienie?
    Pan Ziobro powinien być „zbankrutowany” ale we właściwy sposób: grzywną, i w procesie cywilnym wytoczonym przez doktora G. a nie poprzez wygórowane stawki pasm reklamowych telewizji komercyjnych.
    A jeżeli chodzi o przeprosiny to odpowiednie pasmo powinna zapewnić telewizja publiczna po głównym wydaniu wiadomości (przed pogodą).

css.php