Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.12.2008
poniedziałek

Mikołaju – szykuj rózgi!

15 grudnia 2008, poniedziałek,

Takiego nagromadzenia absurdów, jak w ubiegłym tygodniu, dawno nie było. Pierwsze, to absurdy in vitro. Minister Kamiński od prezydenta i poseł Gosiewski od prezesa Kaczyńskiego powiadomili społeczeństwo drogą radiową (Zet), że są katolikami, jak gdyby to miało mieć znaczenie dla spraw państwowych. Przewodniczący Gosiewski dodał, że w sprawie in vitro nie chce być w „rozkroku moralnym”. Czytaj: Stanowisko PiS będzie zgodne ze stanowiskiem Kościoła katolickiego.

Oczywiście, każdy polityk i każda partia może kierować się taką nauką, jaką chce, ale warto pamiętać, że – przynajmniej teoretycznie – w Polsce obowiązuje rozdział Kościoła od Państwa. I na przykład pomysł, wedle którego Państwo będzie częściowo refundować leczenie in vitro tylko małżeństwom, jest absurdalny. Każde dziecko, małżeńskie czy pozamałżeńskie, należy witać na tym ziemskim padole z największą radością i sprzyjać jego poczęciu. Znam wiele małżeństw, w których stosunki są fatalne, nie życzę nawet pp. Gosiewskiemu i Kamińskiemu, żeby cierpieli w takich małżeństwach, nie brak też konkubinatów szczęśliwych, w których przyszły na świat cudowne dzieci. Chociaż uważam, że w naszej rzeczywistości prawnej i religijnej małżeństwo jest najpoważniejszym zobowiązaniem pomiędzy dwojgiem ludzi i rokuje najlepiej (mimo oczywistego kryzysu tej instytucji), to ograniczenie subsydiów dla metody in vitro jedynie dla małżeństw byłoby dyskryminacją.

Nie ma co gonić ludzi do ołtarza ani do urzędu na siłę, a już subsydiować zapłodnienie małżeństwom i odmawiać refundacji konkubinatom to jawna dyskryminacja. Dziś w wielu krajach, i to katolickich – jak Chile – połowa dzieci rodzi się poza małżeństwem. Połowa! (Jest w tym duża zasługa Kościoła, który miał przemożny wpływ na ustawodawstwo nie uznające rozwodów, więc ludzie kochali się „na boku”). Może to i smutne, ale takie jest życie: konkubinat to nie jest dziś szkodliwy margines, jakieś zboczenie, tylko zjawisko powszechne, którego odmowa refundacji nie zwalczy. Amen.

Inny absurd. Rocznica stanu wojennego i ujawnienie niektórych dokumentów płka Kuklińskiego przez CIA były okazją do festiwalu – delikatnie mówiąc – głupoty. W jednym tylko Śniadaniu w Radiu Zet panowie prześcigali się w nonsensach. Można jeszcze dyskutować, „czy Jaruzelski był przywódcą polskim czy też namiestnikiem Moskwy?”, aczkolwiek ta sprawa chyba jest przez historyków rozstrzygnięta. W wyniku Jałty i Poczdamu tylko komuniści mogli rządzić Polską o ograniczonej suwerenności. Wybór był ograniczony: Polska jako XVII republika albo PRL – innej drogi nie było. Los Ukrainy czy państw bałtyckich, które były „republikami radzieckimi”, wskazuje, jaki byłby nasz los jako republiki, a nie satelity pod rządami komunistycznymi.

Minister Kamiński z radością wyczytał u Kuklińskiego, że Jaruzelski drżał ze strachu przed Breżniewem. Może tak i było, ale co w tym dziwnego? Widmo Breżniewa i sowieckiej interwencji było okropne, generał miał się czego bać. Bał się nie on jeden. Nie na darmo cały naród zadawał sobie pytanie „wejdą – nie wejdą?”, a świat wstrzymał oddech. Bali się przywódcy świata zachodniego z Reaganem na czele, którzy ograniczyli się do sankcji, bo Zachód nie chciał umierać za Gdańsk.

Dziś nie brak odważnych. Poseł Żelichowski (PSL) wdrapał się na szczyt głupoty, mówiąc w programie Moniki Olejnik, że interwencja ZSRR byłaby mniej bolesna (!) niż stan wojenny, w którym wojsko polskie zostało użyte przeciwko Polakom. I tak mówi nie jakiś nawiedzony gołowąs, ale przewodniczący klubu poselskiego. Przecież gdyby Sowieci wkroczyli – nikt, żaden Dubczek ani Wałęsa, (nie mówiąc o Żelichowskim) – nie powstrzymałby Polaków przed obroną ojczyzny. Stanisław Żelichowski może nie rzuciłby się na barykady, raczej widzę go w kanałach, ale inni w dobrze pojętym patriotyzmie zaczęliby rozkręcać tory i rzucać koktajle Mołotowa. Dziwi mnie ta wypowiedź posła.

Nie dziwi mnie natomiast niemądra wypowiedź posła Gosiewskiego, który stwierdził, że Jaruzelski powinien był pójść drogą Nagy’a lub Dubczeka. Czytaj: zostać stracony lub wywieziony do Moskwy i spacyfikowany. Martwy Jaruzelski, na czele stosu ofiar sowieckiej interwencji, byłby może bohaterem, choć i w to wątpię, bo dzisiaj zmienia się nazwy ulic i placów także po ludziach martwych. „Gosiu” uważa, że w grudniu 1981 r. „była przestrzeń polityczna do działania”, ale nie mówi jaka to była przestrzeń i gdzie. Radziłbym posłowi, żeby przeczytał chociaż artykuły Waldemara Kuczyńskiego i Stefana Chwina. Przestrzeń pomiędzy Moskwą a Solidarnością kurczyła się z każdą chwilą i wszystko zmierzało ku zderzeniu, które też i nastąpiło. Gosiewski, Kamiński, Żelichowski mają szczęście, że nie musieli wykazywać się osobistą odwagą, że ktoś inny dźwiga odpowiedzialność, a oni żyją sobie spokojnie i mogą pleść androny. Oby Mikołaj przyniósł im rózgi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 95

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Gospodarzu – rózeczki, rózeczki dla tych panów z prawa. Ale po cóż, przecież owe rózeczki stosowane na przeznaczoną dla nich część ciała należycie użyte i tak rozumu na swoje miejsce nie przepędzą, bo rozumu u nich nie było, nie ma i będzie. A na jad rózeczki nie działają.
    My pamiętamy tamten czas i lęk. Przyznajemy nadal Panu Generałowi rację. Jest Wielkim Bohaterem i Wielkim Polakiem.
    Pozdrowienia

  2. Jeśli ktoś nie wie, co myśleć o Kuklińskim, to proszę:
    http://my.opera.com/Jurgi/blog/2008/12/14/oto-co-myslicie-o-kuklinskim
    …i już będzie wiedział.

  3. Mikolaj Samsonowicz

    Mikolaj ,mial na imie moj wujek aresztowany przez NKWD.
    Aresztowany w 1940 roku ,powrot do kraju 1957 rok.
    Student weterynarii we Lwowie.
    Swoje przezycie zawdziecza temu ze zostal pomocnikiem lekarza obozowego.

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Passent klamie

    Nie komunisci ,ale sowieccy agenci byli u wladzy w Polsce.
    Polska byla krajem okupowanym po 1945 roku.

    Slawomirski

  6. Niewygodne pytania

    Czy Polacy skazali Kuklinskiego na kare smierci?
    Czy sowieccy agenci?
    Czy Polacy zabil dzieci Kuklinskiego?
    Czy sowieccy agenci?

    Slawomirski

  7. Diaspora jest czujna! (albo – nie)

    Domyslam sie, ze Szanowny Gospodarz, miedzy wierszami chce powiedziec, rozdzial Kosciola od Panstwa jest do tego stopnia, ze Adam Michnik tylko w Polsce jest ateista – prawda? Wszedzie indziej wystepuje ostentacyjnie w tzw. stroju ludowym. Innych wybrykow „ateistycznych” polskich elit politycznycz wymienial nie bede, po prostu szkoda czasu. W Rosji rodzi sie w bolach charakterystyczny uklad Solidarnosci, na czele ktorego staneli malo znani mlodzi dzialacze polityczni, nijaki Niemcow i Kasparow, ten ostatni znany jest li tylko z zaskakujacych gambitow. Lizak, Solidarnosc to Twoja specjalnosc – prawda? Co Ty na to? Jak myslisz, kto bedzie przez Mikolaja w Rosji chlostany?

  8. Wałęsa w jednym z wywiadów stwierdził, że Kaczyńscy u władzy to nieszczęscie i trzeba je przetrwać (cyt. z pamięci). Sądze, że jakos nam sie to uda.
    Przetrwac tez trzeba towarzyszace tym panom szczyt bałwaństwa, zakłamania i demagogii prezentowane przez Gosia. Po nim może być tylko lepiej, bo poniżej nikt nie jest w stanie zejść.

  9. bardzo szkoda,że nie poruszył Pan tematu utworzenia muzeum IV RP przez posła Palikota,bo to uważam była najważniejsza wiadomość ubiegłego tygodnia.-

  10. szkoda komentować ten artykuł

  11. Panie Danielu kochany,
    rzadko tu bywam. Zbyt rzadko. Nawet teraz jestem tu, słuchając jak mówi Pan o spacerze z Agnieszką mamą Tomka koło Hotelu Forum w roku osiemdziesiątym pierwszym w Radio Tok FM z tej przykrej racji, że złapały mnie (we środę) korzonki. I z jednym obolały zgodzić się nie mogę. Z tymi rózgami. Drzewostan w Polsce kochać trzeba i szanować, IKEA jest zła z samego katalogu, a witeczkami uderzać się karnie można podczas wielkiej kąpieli, raz do roku koło Zielonych Świąt. Zresztą, wydaje się że na mniejsze ciało (słabiej zbudowane, jak u posła Żelichowskiego) wystarczy chyba lżejsza rózeczka, na lepiej zbudowane chyba i rózgi liktorskie nie starczą. Jakkolwiek większemu ciału są one równie bliskie co Pinochet.
    Pozdrawiam,
    Lukasz
    PS. I jeszcze cytacik z klasyka. Bo dobrze jest zacząć klasykiem jak śniadanie twarożkiem z miodem. „Różdżką Duch Święty dzieci bić radzi”. Dalej wypada zostawić bez komentarza. Amen.

  12. A czegóż Szanowny Właściciel bloga żada od nowonomenklatury?
    Realizmu? Trzeźwości spojrzenia? Inteligencji?

    Do tego, potrzebna jest OBSZERNA WIEDZA OGÓLNA a nie partyjna siermiężna, z czasów PRL-u żywcem wzięta postawa typu – „ja przy korycie, ja żrę, ja ustalam co tak a co nie”.

    Tak będzie zawsze w „kraju pieroga i zalewajki” jak to określił p. H. Piecuch (http://www.piecuch.pl/blog/index.php), dopóki PARTYJE będą trzymały ohydne ryje w obszarach naszego życia publicznego.

    Pozdrawiam Właściciela bloga serdecznie

  13. To ma być bioetyczne, bio-etyczne – http://wyborcza.pl/1,76842,6061859,Zle_urodzeni_bez_odszkodowania.html ? Ustawowo zmusić rodziny z chorymi dziećmi do śmierci przez wyniszczenie z powodu braku środków na utrzymanie nie jest etyczne i nigdy takim nie będzie. Tak samo jak nie jest etyczna renta w wysokości 418 zł plus 153 zł dla Alicji Tysiąc, skoro nie jest możliwe się za te pieniądze utrzymać, czyli zapłacić za czynsz, rachunki, wyżywienie, mydło, itp.

    Czy my na pewno jesteśmy w Europie, jeśli nie korzystamy z rozwiązań tam przyjętych? Co chcemy zrobić, co udowodnić? Czy że u nas jest przysłowiowe średniowiecze, czy że Europa też może tak jak u nas, a że my – awangarda?

    Nie sposób czytać takich informacji bez ściskania się żołądka… Jaka może być kondycja psychiczna pomysłodawców takich rozwiązań? Ja nie rozumiem, że mozna taki przepis przygotowywać!

  14. Jestem zaszokowany tym co dociera do mnie z Polski na temat zaplodnienia in vitro. W kraju o wielkiej przewadze, katolikow powinien to byc temat do powaznej dyskusji moralnej i etycznej, ktorej ton powinny nadawac swieckie autorytety nauk humanistycznych, a takze Koscioly. Niestety dociera do mnie tylko jarmarczny jazgod. Sam, jako wierzacy katolik, dziekuje Bogu i losowi, ze oszczedzil mi tak trudnych decyzji.

  15. Jeśli chodzi o głosy pisowców w różnych sprawach to nie żaden absurd tylko normalka, natomiast mnie też zdziwiła wypowiedź p. Żelichowskiego który przeważnie zachowuje się dość rozsądnie. Chyba jednak nie uważa On, że lepszym rozwiązaniem było by wkroczenie Rosjan. Nie mogę w to uwierzyć, coś mu się chyba pomieszało.

  16. Panie Passent, ile można o agencie „Wolski” i o PiS-ie? Zlituj się Pan. Wszystko się Panu z Jaruzelskim i z PiS-em kojarzy? Współczuję.

  17. W całej dyskusji na temat stanu wojennego powszechnie zapomina się o „Doktrynie Breżniewa” sformułowanej przez Moskwę po rozprawie z Czechosłowacją w r. 1968. Z tej niepisanej doktryny wynikało, że jeżel któreś z państw bloku zacznie naruszać podstawowe „pryncypia ustrojowe”, to może spodziewać się tzw. „bratniej pomocy” z zewnątrz. Wisiała ona (doktryna) niczym przysłowiowy „Bicz Boży” (przepraszam z góry za porównanie) nad kierownictwami i społeczeństwami poszczególnych państw bloku sowieckiego.
    Serdecznie pozdrawiam. Lesiu

  18. Szanowny Gospodarzu. „Gosiu” od dawna stoi w rozkroku moralnym. Z powszechnie wiadomych powodów I to niekoniecznie zakłamanie jest głównym z nich. Kłamstwo ma krótkie nóżki. Stąd to stanie w rozkroku jest trudno zauważalne. Krótkie nóżki zresztą, to cecha przywódców tego ugrupowania.

  19. Znam oficerow owczesnego LWP ktorzy juz pod koniec 1980 roku deklarowali ze kiedy wejda rosjanie to oni beda walczyc z rosyjskim agresowrem i wcale tego nie kryli a byli to zolnierze zawodowi.
    Dzisiaj odwaga staniala i latwo jest osadzac ludzi a to byly nie latwe czasy,w Polsce stacjonowalo 200-tysiecy radzieckich zolnierzy w Bornym Sulinowie znajdowaly sie wyrzutnie rakiet z glowicami atomowymi wycelowane na Zachod.To moglo sie skonczyc tragicznie,dzisiaj sie pisze ze interwencja wojsk z Ukladu Warszawskiego nie wchodzila w gre,w latach osiemdziesiatych slyszalem taka wersje ze niemieckie wojska mialy wkroczyc na Pomorze,a moze nalezy poszperac w archiwum Stasi i dowiemy sie czegos wiecej.
    Polska jest dzisiaj wolnym krajem i nalezy sie z tego cieszyc.

  20. Stan wojenny nie byl najgorszym zlem, ktore spotkalo Polske. Tym zlem byla satelicka rzeczywistosc PRLu. Ale po obaleniu ZSRR i PRL widac np. po rzadach braci Kaczynskich, ze i wolna rzeczywistosc moze byc niestrawna. Dlatego dla mnie Jaruzelski jest rownie obrzydliwy co Kaczynscy, Macierewicz, Gosiu itp typy. Oczywiscie, oni nie maja rak zbrukanych krwia, a Jaruzel ma, ale wart Pac palaca i palac Paca. Slepota polityczna i nieprzemyslane slowa zabijaja i np. bardzo sie ciesze, ze pan Ziobro bedzie musial sprzedac swoje mieszkanie za wygadywanie bzdur, gdy byl wszechwaldnym ministrem. Ekstrema sa bardzo do siebie podobne.

  21. „I na przykład pomysł, wedle którego Państwo będzie częściowo refundować leczenie in vitro tylko małżeństwom, jest absurdalny.”

    No ale na przykład w cywilizacjośmierciowych Niemczech tak właśnie jest. Nikt się jakoś nie dziwi, że na przykład pensję wypłaca się tylko osobom które podpisały jakąś umowe o pracę, a wszelkiego rodzaju ubezpieczenia tylko osobom które podpisały umowy ubezpieczeniowe. Dlaczego więc refundacja in vitro miałaby przysługiwać ludziom, którzy żadnej deklaracji woli nie złożyli?

  22. Na tak zwanym forum publicznym głos zabierają Gosiu i Zelichowski, a na blogu zebrało się fajne towarzycho : Rycho, Krzycho i XYZ. Kiedyś przygłupy i menele zbierali się pod budką z piwem. Teraz nie ma już budek, więc piszą na blogach.

  23. Rzecz w tym, Panie Redaktorze, że dziś wydaje się bardziej niż wtedy mogło, że gen. Jaruzelski zaczął bać się komunistów rosyjskich chyba dużo wczesniej, niż w 1980 roku, a im bardziej się ich bał, tym bardziej im ulegał i na tym, skądinąd, nawet uzasadnionym strachu, budował swoje koncepcje i karierę polityczną.

    Czyżby zatem wyznacznikiem drużby między prawdziwymi komunistami był przemożny i uzasadniony strach? Cokolwiek o strachu da się powiedzieć, to trzeba wspomnieć, że jest on złym doradcą przy podejmowaniu decyzji.

    Ta cała obrona generała logicznej kupy się nie trzyma. Komunista, podszyty strachem wobec drugiego komunisty, sparaliżowany strachem przed jeszcze większymi polskimi komunistami, którzy mniej (bardziej) się Rosjan bali (dzisiaj niektórzy mieszkają w USA), lękajacy się, że Polacy niczego innego tak nie pragną, jak tylko domy swoje w powietrze wysadzić i podlewać kwiatki w ogródkach krwią swoich synów, że Polacy to otumanione barany gotowe iśc na rzeź, a nie trzeźwy naród, który wykazał większą mądrość i powściągliwość w swoich aspiracjach, niż stu Jaruzelskim mogło się wydawać.

    Tylko dlatego nie było większej liczby ofiar stanu wojennego, żeśmy ich zbiorowo, tak po prostu, nie chcieli!!!

    Zasługa w tym Jaruzelskiego taka, jak jego wpływ na zachód słońca. Gdybyśmy bezmyślnie stawiali mu opór, jak górnicy z Wujka, traktowano by nas jak kaczki. Aż do opamiętania, bo inaczej mółby przecież przyjść ruski i wymienić genarała na swoich generałów.

    No, ale skoro już wiemy, kto wziął na siebie odpowiedzialność i okazał się mądrym patriotą, to już wiemy kto to są barany i warchoły: Wałęsa, Nowak-Jeziorański, Kołakowski, Giedroyc, Geremek, Kuroń, Michnik, Modzelewski, no i oczywiście kilka milionów mniejszych owieczek.

  24. I Pan wchodzi w niebezpieczny teren political fiction Czy Polska moglaby byc w pelni suwerenna po 1945? A czy Jaruzelski mial inne wyjscie? Czy mogl sie wczesniej podzielic wladza, tylko ze teraz widzimy ze nikt nie byl gotowy na przejecie tej wladzy. Zwlaszcza ze w 1981 roku nawet (teoretyczny) solidarnosciowy rzad musialby uznac Uklad Warszawski. Nie wyobrazam sobie, zeby Polska mogl rzadzic zwiazek zawodowy, nawet z grupa ekspertow. Zreszta Solidarnosc nie byla gotowa do przejecia wladzy w 1989.

    A moze Jaruzelskiego ta sytuacja przerosla?
    Oczywiscie jest to nieznosne gdybanie. Strach pomyslec, co bedzie jak nadejdzie jakas okragla rocznica stanu wojennego. Wtedy bedziemy mieli zalew wspomnien, nowych materialow CIA, moze Rosjanie otworza swoje archiwa i wtedy dowiemy sie czegos wiecej.
    A propos calego zamieszania in vitro, oczywiscie w Polsce in vitro nie bedzie refundowane, bo nie jest to zgodne z nauka Watykanu. A rozdzial Panstwa i Kosciola jest li tylko na papierze. I obojetne czy rzadzi prawica czy tez lewica.
    Pozdrawiam

  25. A wsród przygłupów i meneli można było spotkać towarzysza absolwenta. Tyle tylko, że nikt nie chciał mu ręki podać i z nim gadać, bo był zaledwie absolwentem żlobka im. Pawki Morozowa, a i tu jeden rok repetował 🙂 Jesteś przezabawny absolwenciku w tej swojej bezsilnej złości.

  26. Trudno mi się doszukać dyskryminacji kogokolwiek w ewentualnych subsydiach in vitro w świetle obowiazującego prawa. Trzeba być zarejestrowanym rolnikiem, żeby otrzymać dotacje do ziemi. Można mieć ziemię, ale nie być rolnikiem i dotacji nie otrzymywać Trzeba mieć prawnie orzeczone inwalidztwo, żeby otrzymać rentę inwalidzką. Można być inwalidą, a nie otrzymywać renty, itd. itd.
    Jeżeli państwo decyduje się na subsydiowanie przyrostu naturalnego, bo chyba o to idzie, to poruszać się musi w granicach obowiązującego prawa.

    Państwo nie zabrania mieszanym parom konkubinackim posiadania dzieci zapłodnionych metodą in vitro. Konkubinat jest jednak kwestią świadomego wyboru, ze wszelkimi tego wyboru konsekwencjami natury prawnej. Podobnie, jak kwestią wyboru jest bycie rolnikiem w sensie prawnym.

    Można zatem domniemać, że red. Passent nie godzi się na ‚dyskryminację’ konkubinatów jako niepełnoprawnych zwiazków. Musiałby zatem nie godzić się także, zachowując podobną logikę prawną, na „dyskryminację” działalności gospodarczej niezarejestrowanej, na produkcję żywności bez jej sformalizowanej kontroli prawnej, na wypłacanie stypendiów studentom zdobywajacym wiedzę własnym sumptem, niełasym na dyplomy wyższych uczelni, itd. itp. Byłyby to całkiem ciekawe pomysły…

  27. Dużo istotniejsze od decyzji z 81 roku wydaje mi się spojrzenie na całość rządów generała w latach 81-89. A fakty są takie, że ekipa generała (pamiętamy jeszcze typy, które doszły wtedy do głosu) trzymała władzę do czasu ostatecznej zapaści ekonomicznej tego systemu i utraty poparcia Moskwy. Przekazanie władzy było w istocie próbą neutralizacji opozycji i uczynienia jej współodpowiedzialną spodziewanej katastrofy społecznej oraz próbą wytargowania własnej nietykalności. Pamięć o wynikach wyborów ’89 mówi, że odbywało się to praktycznie wbrew społeczeństwu i jego elitom.

    Pamiętam, że rządy generała przyniosły Polsce ogrom strat i prowadzone były pod dyktando bezmyślnych twardogłowych aparatczyków.

    Ustawianie dyskusji w perspektywie oceny tego fragmentu rządów generała, jakim była decyzja o stanie wojennym służy jedynie wybielaniu jego osoby. Usłyszałem już teorię, że gdyby nie on to nie byłoby okrągłego stołu, teraz czekam na dzień, w którym ogłoszą go przywódcą, który poprowadził Polskę do niepodległości:)))

  28. Rozga dla Daniela Passenta za komiks pt. „Mikołaju – szykuj rózgi!”

    PS: dzieki Bogu oduczylem sie sluchac radiowe news’y, ogladac telewizjne codzienne orgie i czytac dzienniki.

  29. GW wlasnie podala wyniki sondazu: PO popiera 60 proc., PiS – 19 proc. Chlopaki z PiS ciezko pracuja na ten wynik. Gdyby Gosiu nie oglosil, ze jest katolikiem, to pewnie byloby tylko z 15 proc.

  30. Na temat, Bobik – 13:26 – http://www.blog-bobika.eu/?p=124#comment-6920 , wcześniej – Helena.

  31. Czerwony Mikołaj szykuje rózgi

    Jak to może się dziać, że solidarna Polska jest krajem skoncentrowanych absurdów, przecież absurdalnie mogło być tylko w PRL-u. Dlatego mamy podział Polaków, według obecnej nomenklatury, na mądrych i głupich Polaków. Mądrzy to są oczywiście ci solidarni a do głupich ze zrozumiałych względów zaliczamy pro moskiewski pomiot. Wobec tego zachodzi podstawowe pytanie jak to jest możliwe aby mądrzy ludzie produkowali idiotyczne pomysły? A może zachodzi tutaj bardziej logiczny i oczywisty związek, że niemądre pomysły powstają w niekompetentnych umysłach.Od kiedy to infantylny „Bolek” miał predyspozycje do sterowania 40 milionowym narodem, co najwyżej mógł zabawiać najmłodszą jego część.A mimo to stało się inaczej warcholstwo, pieniatwo i ignorancja stało się wizytówką solidarnych „elyt” z kościelnego podziemia.

    Obecna propaganda proponuje nas przekonać do tezy, że budowanie tysięcy szkół w PRL-u było szkodliwe dla narodu, natomiast aktualna ich redukcja jest błogosławieństwem dla burżuazyjnego państwa.I pewnie coś jest na rzeczy w takim stwierdzeniu. No bo po cholerę inwestować krocie w rozwój osobowy obywatela, kiedy wystarczy go nauczyć czytać i liczyć do 100-tu by mógł on z sukcesem wypełniać funkcje kapitalistycznego robola za minimalna płacę. A będąc bezrobotnym to i tego nie musi umieć. Będąc przy bezrobociu, ciekawym są prasowe ogłoszenia w rodzaju posiadam wyższe studia, wieloletnią praktykę i znajomość języków obcych i poszukuję pracy, natomiast ze świecą nie uświadczysz anonsu jestem niewykwalifikowanym robotnikiem poszukującym pracy. Co zaprzecza tezie o wsysaniu wysoko wykwalifikowanych kadr przez system wyzysku.

    Na dobrą sprawę w Polsce nie ma rynku pracy, ponieważ restrykcyjne działanie kapitału zmniejsza ilość stanowisk pracy. Działanie to jest wspierane urzędowymi wysiłkami zmierzającymi do pogłębienia tego wielce niekorzystnego procesu. Idzie ono bowiem w kierunku ograniczania świadczeń społecznych oraz chęci wydłużania czasu pracy dla emerytów i rencistów, co zmniejsza koszty kapitalistycznych producentów ale powiększa koszty społeczne. Jak więc widzimy zachodzi tutaj oczywista sprzeczność pomiędzy pracą i kapitałem, co zauważyli komunisci ale potwierdzają sami kapitaliści bezwzględnością poczynań w zakresie akumulacji kapitału. Pewnie dlatego tak się pieklą kiedy wytyka się im aspołeczność poczynań, które nie mają nic wspólnego z rozwojem społecznym, który jeśli już następuje to niejako obok lub pomimo.

    Istotą ich poczynań jest ostra konkurencyjna walka o miejsce na rynku drogą wojen, dominacji , politycznych nacisków, przewrotów, różnego rodzaju mafijnych zachowań często przestępczych rozwiązań dla zachowania wpływu nielicznych nad licznymi. Eufemistycznie określa się to polityką globalizmu, kiedy miliony ludzi umierają z głodu na świecie, a wąskie grona żyją w niewypracowanym i niezasłużonym luksusie. Tego rodzaju sposób wytwarzania i podziału jest niesprawiedliwy i niemoralny, co zauważa nawet KK wspominając o społecznej gospodarce rynkowej niezależnie od tego co by to nie znaczyło, wyrażając równocześnie swój sprzeciw militarnym konfliktom inspirowanym przez panów tego marnego świata.

    Odpowiadanie nam w ripoście, że nikt nic lepszego nie wymyślił jest nieprawdą, ponieważ przymus, przemoc i gwałt nie stanowią wartości, o które warto byłoby zabiegać, czemu dają wyraz dziesiątki krajów podkreślając swoje votum separatum wobec polityki kanonierek, łamiących ich tożsamość narodową . Każdy naród ma prawo do życia na wzór i podobieństwo swoich doświadczeń i tradycji a nie oczekiwań możnych tego świata, gdzie jak się często okazuje interes jest diametralnie rozbieżnym. Jak się bowiem okazuje w ocenie świata funkcjonuje także relatywizm i nie zawsze dobro jest faktycznym dobrem a zło bezdyskusyjnym złem.Stąd też zdecydowane szermowanie pojęciem prawdy i fałszu w polityce, z natury rzeczy jest fałszywym zabiegiem, jako iż to samo zdarzenie dwie zaangażowane w nim strony będę widziały zupełnie inaczej.

    Powróćmy na rodzimy grunt. Nam się często wyjaśnia, że polski aparat wytwarzania był zapyziały i zapóźniony stąd zachodziła nieuchronna potrzeba jego wymiany, na bardziej nowoczesny, wydajny i propagandowo błyskotliwy. Zadajmy sobie w związku z tym pytanie a co z tego ma Polska, co z tego ja mam, jako indywidualny człowiek. Czy warto było ponieść tak ogromne wyrzeczenia i cierpienia, bym się dowiedział, że nie jestem podmiotem w swojej Ojczyźnie. Mało tego dowiedziałem się, że jestem traktowany instrumentalnie, a zatem przedmiotowo, jako narzędzie wypracowywania zysku dla jakieś bubka uwłaszczonego przez solidarne siły w sposób budzący co najmniej poważne wątpliwości. A dlaczego mnie również nie uwłaszczono 1/40 milionową majątku narodowego? Ano dlatego, że to byłaby komuna gdyby nas wszystkich uwłaszczono.

    Uwłaszczono znajomków, krewniaków i pociotków wałęsopodobnych. Sekretarzy tam nie uświadczysz, gdybyś się nawet prawicowo skręcał po święconym pokropku prawdy. Poszukajcie byłych sekretarzy w swoich miejscach zamieszkania, którzy zostali wielkimi biznesmenami,a wówczas zrozumiecie cały bezmiar propagandowego zakłamania i oszustwa.Chodzi o to by stworzyć wrażenie, że to czerwony aparat przemachlował i przełajdaczył Polskę. A przecież owych aparatczyków było zaledwie 10 tysięcy, tj.zaledwie średnio 4 osoby na jedną gminę, a faktycznie przypadało po jednej osobie, bowiem cała nadwyżka składała się na ca 100 osobowe komitety wojewódzkie. Zatem bardzo łatwo jest wyśledzić i ocenić losy tych ludzi poczynając od Jaruzelskiego a kończąc na lokalnym sekretarzu partii. Oni byli nad wyraz uczciwi i zdysplinowani przez partyjny aparat. Z ich środowiska niewielu się sprzeniewierzyło idei jaką głosili, m.in.po to by nie stracić szacunku innych ludzi a i własnego poczucia godności i przyzwoitości. Niekiedy w chwili rozgoryczenia powiadają, że zawiódł ich jedynie Jaruzelski i Rakowski.

    Jest rzeczą znamienną, że dotychczas nikt z tych morderczych pierwszych sekretarzy nie został postawiony przed sądem. Dlaczego? To przecież oni trzymali za cugle tej ohydnej i przestępczej organizacji robotników polskich. Ano, dlatego prawica nie może tak uczynić, ponieważ nie ma merytorycznych argumentów przeciw ich idei i rezultatom pracy. Próbuje się to czynić wobec Jaruzelskiego, nie jako szefa partii ale jako szefa zbrojnego związku przestępczego, co samo w sobie jest idotyzmem- zakładanie, że armia jest związkiem przestępczym. Spreparowany przez IPN proces przeciwko Jaruzelskiemu posiada znamiona absurdu i science fiction. Niebezpieczeństwo tego procesu polega także na tym, że na tak kruchych i wydumanych przesłankach można spreparować procesy wobec każdego, czego dobitnie dowiódł już Pan Ziobro.Gdybym był wierzącym to sformułowałbym tezę, że należy to ramię czarnego szatana spacyfikować by nie wrócić już więcej do czasów palenia czarownic.

    Będąc przy czarownicach nie sposób nie zwrócić uwagę, że ten styl pracy i działania przeniesiono do instytucji i struktur państwowych a także samorządowych gdzie czarowanie i cudowanie należą do stałego rezerwuaru solidarnych kadzideł, zamawiań i odczyniań na specjalistycznych zlotach, na Babiej Górze, po gdańskim upadku, teraz autentycznie będą już solidarnie latać na miotłach załatwiając swoje ciemne interesy.

    Po stworzeniu fundamentalistycznego państwa, w sercu Europy,j ego urzędnicy muszą się zachowywać na miarę wytycznych jedynie słusznej siły, która powołała ich do wypełniania Dekalogu. Jako specjaliści od spraw seksualnych ogłaszają nam, iż nie będą oni stać w rozkroku, by nie prowokować życia poczętego. Najlepiej jest komunikować się ze społeczeństwem w tej kwestii z ambony lub drogą radiową by nie inspirować niestosownych zachowań. Aby zneutralizować ten nadmiar negatywnej energii postulujemy zdrowe hasło;”Pedały na rowery”. Ja tam też jestem zwolennikiem poczynania życia poczętego metodą misjonarską. I nikt nie zmusi mnie do korzystania z probówki, zamiast z tego co Pan Bóg naznaczył. Jak wszyscy wiemy jest to ideowo słuszne, i ile zawiera się w tym przyjemności nie trzeba nikomu tłumaczyć, zdaje się nawet pełne poświęcenia panie są do tego przekonane.

    W tych bolszewickich głowach coraz bardziej wszystko zaczyna się przewracać. Nie dość, że mają ochotę i przyjemność, to i jeszcze chcą sobie dopłacać. Ludzie na jakim świecie wy żyjecie. Dopłacać to wy musicie za swoje figle-migle, a nie państwo za wasze życie grzeszne i nieudane. A te pieniądze wyasygnowane przez państwo należy przekazać do Caritasu, gdzie już będą dobrze wiedzieli jak pomnożyć życie boże.

    U nas się zaczyna pojawiać tureckie gadanie, że każda partia i polityk może głosić naukę jaką chce.To po to KK walczył o Polskę wolną, by byle osioł miał bzdury wygadywać.A konkordat, to po co Hania Suchocka podpisywała i po dziś dzień siedzi w Rzymie. Może i teoretycznie wygląda ten układ bardzo pluralistycznie, ale jeżeli główne partie są kościelne, zatem nie ma o czym gadać. Gdyby chociaż jedna reprezentowała interesy starozakonnych albo i Allacha, a tu nic, posucha.

    Rozważania w życiu politycznym o sposoby powoływania życia poczętego, kiedy nie stać na wykarmienie już posiadanej czeredy jest bardzo abstrakcyjnym podejściem, by nie powiedzieć wręcz zakłamanym.Wynika to z faktu, iż biednego na dzieci nie stać, a bogaty kupi sobie to co będzie chciał, nawet dziecko. Swego czasu Urban upowszechniał jak to zakonnice handlowały niemowlakami,a to gad jeden.

    Mam również pewnego rodzaju wątpliwości czy powinniśmy zgodnie z duchowym założeniem mnożyć się jak króliki, kiedy pokarmu nie starcza i w zastępstwie wielki kapitał zaczyna nas faszerować dioksynami,odwołując się również do zielska morskiego. Nasza populacja idzie już w solidne miliardy i jak tak dalej pójdzie to zaczniemy się pożerać nawzajem. A może by tak w interesie własnym i pospólstwa zacząć wydawać prezerwatywy dzieciom, młodzieży i potrzebującym. Będzie więcej śmiechu, radości i szczęścia przy jednoczesnym eliminowaniu ludzkich dramatów podyktowanych kostycznością kościoła. Jeżeli do tego problemu dodamy kwestię AIDS, to sprawa staje się bezprzedmiotowa, ale nie dla kościoła. Jak bowiem się okazuje może tu chodzić nie o ludzki interes lecz o ilość jednostkowych święceń z bardzo wielu okazji w ludzkim życiu, w jakże wspaniałym trybie”co łaska”, która nigdy nie jest poniżej ogólnie przyjętego poziomu, co czyni całkiem solidne kwoty, które w postaci „świętopietrza” muszą być transferowane do Rzymu. Jak widzimy, nie tylko państwo, ma wypracowany skuteczny vatowski system najdotkliwiej dotykający najbiedniejszego u końca łańcucha pokarmowego.

    Zgadzam się w zupełności, że nie ma co gonić ludzi do urzędu lub do kościoła.Oni sami znajdą tam drogę jeśli przypili ich potrzeba. Źle się natomiast dzieje gdy to owe struktury starają się nawiązać jak najwięcej punktów stycznych z konsumentem ich dóbr, by zainkasować należne opłaty w postaci znaczka skarbowego czy innego opłacalnego opłatka.Wydaje mi się, że należy maksymalnie ograniczać płaszczyzny wzajemnej aktywności tych podmiotów, najlepiej do kontaktów internetowych bez możliwości przekazywania datków i podatków. Wskazane jest by owe instytucje ogłaszały się w mediach i korzystały z dobrego serca wierzących w państwo i kościół. Zobaczcie jak to jest, państwo wykombinowało sobie PIT-y dla zaglądania do kieszeni obywatela, a kościół żadną miarą nie pozwoli sobie do kontrolowania swojej ubogiej tacy. A może by tak wprowadzić jakieś KIT-y?

    Niektórzy namawiają nas do życia w konkubinacie. Ponoć jest to szczególnie powszechne wśród ognistych ludów Ameryki Południowej, gdzie mnożą się na potęgę z powodu biedy. Im większa bieda, tym większa szansa na przeżycie jakiejś tam części potomstwa.Prawdopodobnie połowa populacji rodzi się z lewego łoża, co ponoć dowodzi konieczności dotowania ich w zakresie in vitro, oczywiście jeśli zachodzi taka potrzeba. Nie wspomina się już jednak, że właśnie ta nieszczęsna populacja szlaja się po ulicach stanowiąc zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa swego i innych, że jest przedmiotem odstrzeliwania jak króliki przez specjalne oddziały policji. Więc po jaką cholerę dotować pogłębianie ich nieszczęścia.

    Metoda zapłodnienia in vitro jest bezdyskusyjną.O jej stosowaniu każdorazowo musi decydować lekarz a nie urzędnik czy kapłan. Prowadzi to bowiem do ordynarnych nadużyć, absurdów i przestępstw. Prawo musi być transparentne, formułowane w interesie człowieka i zrozumiałe przez niego, wówczas będzie honorowanym i przestrzeganym. Prawo nie może być zbiorem niekompatybilnych matactw, każdorazowo zagrożonych więzieniem. Prawo ma być zbiorem reguł ułatwiających społeczne współżycie.

    Nie może być tak, że niewykwalifikowna aktorka rości sobie pretensję do tego zawodu. A mechanik samochodowy staje się właścicielem apteki i szwenda się za ladą dostępną tylko dla magistra farmacji. Jak również dyrektorem ZOZ-u nie powinien być księgowy, który nie ma pojęcia o przysiędze Hipokratesa. W rezultacie dochodzi do przestępczej sytuacji w szpitalach, gdzie zamiast leczyć cukrzycową stopę amputuje się ją czyniąc z człowieka kalekę, ponieważ leczenie kosztuje 12.000zlp a NFZ przyznaje na ten cel zaledwie 4000 zlp. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność ale po cóż to czynić kiedy media są nimi przesycone po brzegi.

    Zachodzi w tej sytuacji pytanie jak się to dzieje, że w życiu społecznym dochodzi do tak wielu idiotyzmów. Czyżby kadry nowej siły oscylowały wyłącznie wokół granicy geniusz-idiota. Nie chciałbym wyrządzać im krzywdy i zbyt krytycznie je oceniać.Tym niemniej po owocach już je poznajemy. A owoce są niedojrzałe. Nacechowane brakiem kompetencji i doświadczenia ze strony politycznych ogrodników. Wydaje im się, że są namaszczeni błogosławieństwem, co stanowi gwarancję sukcesu. Nic bardziej mylnego, drodzy panowie. Przyjdzie czerwony Mikołaj i złoi wypasione zadki solidarne stosownie do popełnionych bezeceństw pod oszukańczymi sztandarami miłości bliźniego i solidarności.
    Pan Bóg za dobre wynagradza a za złe karze, i tak mi dopomóż Bóg.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  32. 17-ta republika?
    Panie Danielu,
    Pan też wpadł w tę pułapkę! Od niepamiętnych czasów mówi się, że Polska miała zostać 17-tą republiką radziecką. Nie wiem kto pierwszy to powiedział, ale zdumiewające jest to, że nikt nigdy tego nie sprostował i nawet największe autorytety polityczne i naukowe to powtarzały. A przecież ZSRR składał się z 15-tu republik związkowych, więc Polska mogła zostać 16-tą a nie 17-tą republiką!
    Pozdrawiam

  33. absolwent,
    prawdziwy popis. czy to juz twoje intelektualne wyzyny?pozdro

  34. Szanowny Panie Danielu.
    To ostatnie zdanie wystarczy za cały komentarz.Jest to celne spostrzeżenie.
    Ktoś dźwiga ciężar tamtej decyzji,ażeby takie pier…….ce mogły opowiadać
    takie pierdoły.Uprzejmie pozdrawiam.Andrzej Jaszkiewicz

  35. A w Krakowie 13 grudnia, dla uczczenia 27 okrągłej rocznicy, otwarto jakby nigdy nic – nowy gmach opery.
    Były dymy, że niby „duch opery” miał się w ten sposób sprowadzić, i dalej nic.
    Znając przemożny wpływ smrodliwego wpływu instytutu pojednania narodowego na wszystko w Krakowie, nawet na tutejsze In Vitro, oczekiwałem przynajmniej KOKSOWNIKA z 1981 roku w scenografii.
    A tu nic.
    Zwyczajna feta na 75 -lecie Pendereckiego, czy też jego żony, z jakimiś Diabłami z Luodun.
    Jednym słowem – PROFANACJA naszej martyrologii.
    Ale skoro wśród zaproszonych był Komendant Miejskiej MO, który rozpoczynał czynić swoją „ścieżkę zdrowia” w 1981 roku, to nie mogło być inaczej.
    Z jego biogramu nie wynika, czy rozpoczynał przed czy po 13 grudnia?
    Taki mały jubileusik Komendantowi Miejskiej Milicji zrobiono w Krakowie.
    Niech ma.

  36. Przygania (Pan red.) Passent PiSowi, a sam katolicki. To komentarz do zdania zaczynającego się od słów „Kazde dzaiecko…” Z tego zdania wynika, że potwierdza Pan tezę z Pisma” Szczęśliwy człowiek bogobojny albowiem Bóg go obdarzy licznym potomstwem”. Mając to na wzgledzie miotam sieę (moralnie) miedzy dwoma mozżiwościami: 1. cieszycćsię, że pani, która ma piecioro potomstwa nieznanego ojcowstwa postępuje właściwie, pomagając swymi działaniami prokreacyjnymi w zagospodarowaniu jakichsśkwot z oieniędzy podatników, czy 2. to istotnie jest przedmiot zainteresowania Przedwiecnego,skro wiadomo, że nie jest on płtnikiem podatków?

  37. An jednak , az sie prosi powtarzac za Edwargiem Gierkiem slowa ze POLAK POTRAFI!
    Polak potrafi wzniesc sie na wyzyny glupoty, Polak potrafi wzniesc sie na wyzyny chamstwa, ze juz nie wspomne ze analfabetyzm polityczno-historyczny i moralny u Polakow to dzielo rownie wstydliwego i zgubnego wplywu kosciola .No coz ! Panie Danielun doskonaly tekst, w ktorym sa wszystkie ” rodzynki” z polskiej rzeczywistosci.
    Nie moge jenpo doczekac sie tego momentu kiedy przywodcy kaczolandu dostana realnie od spoleczenstwa po przyslowiowej dupie i nigdy juz nawet przy [pomocy in vitro na swiecie nie pojawia sie takie egzemplarze!.

  38. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A co sie dzieje, o czym dyskutuja na innych blogowiskach polskojezycznych? http://bobolowisko.blogspot.com/2008/12/from-peoples-that-brought-you-two-world.html
    + zaprasza.net „ Krach w USA” http://halturnershow.blogspot.com/2008/11/us-armed-forces-begin-general.html . Cos z tego bedzie, tylko co? Trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i pic herbate, jak w „Bilard w Meczecie Buchary” R. Kapuscinskiego.

  39. Zgadzam sie z redaktorem, ze propozycja refundowania in vitro wylacznie malzenstwom jest dyskryminacja innych form wspolzycia rodzinnego. Chcialbym tylko zwrocic uwage na to, ze ta idea ma byc kompromisem skierowanym skierowanym w strone Kosciola. W procesie in vitro sa zabijane niepotrzebne, zaplodnione komorki jajowe, a dla Kosciola zycie zaczyna sie od momentu poczecia. A wiec dla Kosciola kompromis brzmi mniej wiecej tak; zabijamy poczete zycie, ale tylko w legalnych zwiazkach malzenskich. To sie Tusk znowu zdrowo wysilil i zadowolil wszystkie strony. Moje gratulacje dla Wielkiego Kastratora.

  40. kadett,

    mylisz sie w swoim wpisie z 2008-12-15 o godz. 13:10, w ostatnim jego akapicie. Rownosc wobec prawa nie jest kategoria bezwgledna, ktora rozciaga sie w ten sam sposob na wszystkie sytuacje rzeczywiscie i na zwiazane z nimi podmioty. Istnieje pewna hierarchia w tej dziedzinie. Inaczej pochodzi sie do np. rownouprawnienia podmiotow gospodarczych czy podatkowych, a inaczej do rownosci osob wobec prawa. Inaczej sprawa rownosci wobec prawa wyglada w prawie administracyjnym (np. dostep do stypendiow), a inaczej w prawie cywilnym i osobowym. Prawo do posiadania dzieci jest najwazniejszym z praw ludzkich, niejako naturalnym, i jako takie nie moze byc poddane wiekszej ilosci restrykcji niz jest to rzeczywiscie konieczne. Skoro prawo nie wprowadza zanej restrykcji jesli chodzi o naturalne poczecie dzieci, to dlaczego to czynic biorac pod uwage arbitralnie wybrany czynnik, jakim jest forma pozycia ? W zwiazku z tym, jesli chodzi prawo do dostepu do technik in vitro, skoro prawodawca przyjmuje refundowanie tego zabiegu malzenstwom, zas odmawia tego samego parom zyjacym na „kocia lape”, to w ten sposob niepotrzebnie dyskryminuje tych drugich.

    Nie wchodze tutaj w kwestie roznicy, czy rzczywiscie pozycie malzenskie jest w jakis sposob „lepsze” od pozycia faktycznego. Oczywiscie KK bedzie widzial 1001 i jedna roznice na korzysc malzenstwa (oczywiscie tylko i wylacznie sakramentalnego), a wiec dlatego uzasadnionym jest przypuszczenie, ze „ostroznosc” rzadu w kwestii refundacji zaplodnienia in vitro wynika miedzy innymi z obawy przed reakcja hierarchii koscielnej. Ale moga tez byc brane pod uwaga zagadnienia czysto merkantylne, np. nie przeciazanie budzetu wydatkami na zdrowie.

    Tak wiec nie ma ciekawego dylematu tam, gdzie go nie ma, kadett, i mysle, ze – wbrew Twoim przewidywaniom – tej nocy red. Passent bedzie spac spokojnie.

    Pozdrawiam

  41. Co do kwestii „rozdziału Kościoła od państwa” w Polsce polecam Gospodarzowi i Gościom artykuł prof. Jana Hartmana pt. „Mój dziwny kraj i jego dziwna religia”: http://www.liberte.pl/spoeczestwo/161-moj-dziwny-kraj-i-jego-dziwna-religia.html.

  42. Nie lubię polityki historycznej PiS-u czy innych partii prawicowych albo raczej nibyprawicowych, razi mnie też relatywizm lewicy, poza tym ogólnie mam dość pseudodyskusji wokół stanu wojennego, które do żadnych konstruktywnych wniosków nie prowadzą, a są jedynie doskonałą okazją, żeby kilku panów sobie potupało w telewizji na koszt podatnika. Niemniej przyznam, że zdanie:

    „Stanisław Żelichowski może nie rzuciłby się na barykady, raczej widzę go w kanałach”

    cokolwiek mnie poraziło. Wydaje mi się, że niezależnie od poglądów pana Passenta i rzeczywiście delikatnie mówiąc niezbyt rozsądnej (tu akurat się zgodzę) wypowiedzi pana Żelichowskiego, napisanie czegoś takiego, to przekroczenie zasad kultury i dobrego smaku. Tu nie chodzi już nawet o to spod czyjego pióra te słowa wychodzą, nie jest ważne czy autor popierał stan wojenny, jakie jest jego zdanie o Powstaniu Warszawskim, etc. Treść jest dla mnie równie żenująca jak wypowiedź innego pana, też w swoim mniemaniu najmądrzejszego, na temat trzynastoletnich dziewczynek i odwagi cywilnej. Podobieństwo jest tym większe, że w przypadku obu wypowiedzi, zaślepieni fani autorów i tak będą stać za nimi murem. Pociesza natomiast, że pan Passent przynajmniej nie pakuje się już aktywnie do polityki, bo ta wypowiedź pokazuje, że stać go na nie mniejszą pogardę dla ludzi niż niejakiego Jarka K.

  43. XYZ 11.56
    Właśnie takiej twojej reakcji oczekiwałem. Jesteś przewidywalny jak marionetka. Jak ci coś rzucić, od razu aportujesz :-), W podstawówce też odpisywałeś od kolegów w sprawie meneli i złóbka ? Odszczeknij się raz samodzielnie, nie papuguj i wymyśl coś nowego, bo ani komuchem, ani towarzyszem, ani gejem, ani Żydem, ani czarnuchem, nie jesteś w stanie mnie obrazić .

    maro 14.16
    Słusznie wziąłeś mój post do siebie. Dużo jeszcze was, intelektualistów z towarzycha po kursach u Rydzyka bedzie się wpisywać ? A może to jeden taki madry z multischizofrenią ?

  44. Radzę poświęcić kilka chwil na przeczytanie wklejonego przez „Szachistę” 18.14 artykułu na temat jak z niewoli komunistycznej przeszliśmy gładko do państwa wyznaniowego czyli pod jarzmo kościoła katolickiego ze wszystkimi ponurymi skutkami. Co czynić aby treść tego artykułu zawędrowała pod strzechy i owieczki ciemne mogły dowiedzieć się kto ich zniewolił, kto ich gnębi, oszukuje, wyzyskuje i ogłupia.

  45. Bardzo mi się podoba dzisiejsze weto pana Prezydęta. Moja emerytura będzie dzięki temu nieco wyższa. PO prowadzi już 60:19 w meczu z PiS. Oznacza to, że elektorat PiS wymiera, a elektorat SLD przechodzi pod skrzydło Palikota. Oby tak dalej. Jeszcze niecałe 2 lata i zawita normalność.

  46. Podenerwuj się jeszcze troszeczkę komuszku-absolwenciku żłobka im. Pawki Morozowa. Jesteś w tym bardzo zabawny 🙂 Tylko tu możesz być taki odważny, w realu dostawałbyś po prostu regularnie w pysk (i pewnie nie raz dostałeś) i popłakiwał cichutko w kątku. Napisz coś jeszcze wesołego. Śmiało chłoptasiu 🙂

  47. Polska prasa pisze o „Muzeum Komunizmu” w Palacu Kultury. Dlaczego unika sie prawdziwej nazwy tego co bylo ? Neokolonializm. To byl problem wolnosci a nie systemu.

  48. @Jakobsky
    Trzeba wiedzieć, co się pisze, nie zaś odwrotnie. Równośc wobec prawa jest bezwzględną! normą konstytucyjną RP i dotyczy enumarytywnego zakazu dyskryminacji ze wzgledu na płeć, urodzenie, zawód, wyznanie, rasę, wykształcenie, narodowość. Gdzie tu mowa o formach zwiazków między ludźmi?

    Państwo nie wywiera żadnych restrykcji w stosunku do ludzi chcących sie rozmnażać, nakłada jedynie na nich pewne obowiązki i kiedy może lub chce pomaga, by im mogli podołać. Państwo nic nie ma przeciwko dobrowolnym związkom niesformalizowanym, ani dzieciom z tych zwiazków.

    Państwo stoi jednak na gruncie legalizmu (art. 7 konstytucji). Działa z mocy prawa i w ramach obowiązujacego prawa.

    Mozna się od państwa domagać równosci w prawie i takiego zmieniania prawa, które – na przykład – zrównałoby prawa zwiazków zalegalizowanych prawnie i związków niezalegalizowanych. Tylko, że wtedy podważa się przy okazji zasadę legalizmu zwiazków już zalegalizowanych i zachęca niejako do nielegalizowania zwiazków, przez co burzy się istniejący porzadek prawny, a tego państwu nie wolno robić.

    Domaganie sie od państwa zrównania w prawach zwiazków zalegalizowanych i niezalegalizowanych wymaga zmiany konstytucji, a przede wszystkim art.18. Życzę powodzenia.

  49. PETRASZKI:

    14.12.2008.

    Będzie ściepa, czy nie będzie
    Najważniejsze dziś pytanie
    Może bym coś tam dorzucił
    Lecz mnie nie stać na mieszkanie

    Kupić chce Palikot chatę
    Pana Zero. Stać go przecie
    Chce muzeum tam założyć
    Potem oprowadzać dzieci

    Śmiercionośna wanna, laptok
    Gwóźdź i śliczny Dorn w kamaszach
    To są tylko eksponaty
    A nie straszna przeszłość nasza

    Wyzwał Bush’a, rzucił butam
    To reakcja dziennikarza
    Nazwał psem go, a wiadomo
    Że tym wszystkie psy obraża

    „Można zgwałcić prostytutkę”
    Orzekł sąd tak o Goliku
    W „S” nikomu już nie stroi
    Po cóż więc aż tyle krzyku

    Lech chce kupić odrzutowce
    Co to robią je w Korei
    Że Kaczuszce się poprawi
    Nie ma żadnej już nadziei

    Żadne Mroczki, czy Cichopki
    Już nie będą aktorami
    Będą nimi tylko ludzie
    Co wykażą się szkołami

    15.12.2008.

    PiSprezydent znów wetuje
    „Nie, bo nie” argument słyszę
    A powinno być inaczej
    „Nie, bo nie, bo jestem z PiSem”

    Jarek wziął się za budowę
    Tę, co wrednie mu przerwali
    Czy pamięta ktoś, jak Wolskę
    Numer cztery budawli

    Była Mafia Paliwowa
    Był też Układ, drogie dzieci
    Teraz wujek Jarek Wolskę
    Chce uwolnić z „brudnych sieci”

    Rewolucja w biblioznawstwie
    Już niedługo Wolsce grozi
    Rzekł Życiński: „to tradycja
    Spermę się od dawna mrozi

    PSL się wycofuje
    Ze swej mądrej artustawy
    Wziąć się maja za malarzy
    Nie masz szkoły. Zero sławy

    Na lewicę się obraził
    Muzealnik, don Palikot
    Dziś żałuje, że niedawno
    Nosił taki piękny trykot

    REKLAMA

    Chcesz mieć uśmiech Brada Pitta
    Bliźnich szczuć obfitą grzywą
    Jest skuteczny sposób na to
    Pij codziennie nasze piwo

  50. Zamiast po raz kolejny pisac o osiagnieciach intelektualnych polskich elyt , trzeba bylo zajac sie latajacymi nad glowa Busha butami. Ale znajac to blogowe towarzystwo skonczylo by sie pewnie tak samo jak zawsze na inwektywach i zwyklym chamstwie . I Pan to nazywa klubem. (Co prawda rzadko ale jednak )

  51. Dziś rocznica masakry w „Wujku”. Kilku pezetpeerowskich janczarów już dostało swoje wyroki – niewielkie, ale jednak. Miejmy nadzieję, że także wojciech j. i czesław k. doczekają swoich – choćby symbolicznych, bo to oni tak naprawdę ponoszą odpowiedzialność za to morderstwo.

  52. Lizak – dziękuje za twoje wpisy, są świetne, czasem nie ze wszystkim się zgadza ale czytam je z prawdziwa przyjemnością i podziwem.
    Absolwent – nie zwracaj uwagi na towarzystwo XYZ i innych, to nie Twój poziom. Ostatni wpis XYZ to kwintesencja tego co nazywam „chrześcijańską nienawiścią”. Po takich wpisach widać, że w 1981 roku wielu chętnie `wprowadziłoby w zycie hasło „a na drzewach zamiast liści …..” lub „raz sierpem raz młotem …….” Pozdrawiam

  53. Ze strony 242 „Dzienników zabranych przez bezpiekę” Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego:

    „Cała polityka to gigantyczna partia totolotka, w której rolę obstawianych numerów grają ludzie, instytucje, organizacje, nawet klasy społeczne. Jeden postawi na kryzys polityczny, drugi na Milicję Obywatelską: kto okaże się silniejszy? No i potem cyk, cyk, okazuje się tak albo tak, i dokonują się jakieś zmiany. Jedyne zastrzeżenie z mojej strony: czemu nie można tego robić za pomocą loterii? czemu trzeba gnoić przy tym ludzi? … Niestety nie można udowodnić, że ta personalna łamigłówka jest pierwotna, a rzeczywiście polityczna wtórna – niestety dla nas, a na szczęście dla nich. Wielkim sukcesem ludzkości byłoby wynalezienie rentgena politycznego, prześwietlającego intencja i siuchty.”

    Szkoda, że zaraz mi się książka skończy…

  54. Jak zwykle miło było przeczytać. Szczególnie spodobało mi się, że takich odważnych dzisiaj, w stanie wojennym widział pan raczej w kanałach niż na barykadach. Tylko gdzie wtedy podziałyby się te małe prawdziwe szczury tzn te gryzonie? Bo z pewnością by zabrakło tam dla nich miejsca. Pozdrawiam

  55. Joanna 9.22
    Dziękuję za słowa otuchy. Właśnie XYZ maksymalnie nadął się intelektualnie i zwyzywał mnie od chłoptasiów oraz obiecał że mi da po pysku. Umieram ze strachu i ze śmiechu, bo XYZ zapomniał że jestem absolwentem Klasztoru Szaolin , co wielokrotnie wyjaśniłem na tym blogu 😉 !!!!. My mnisi, jesteśmy nastawieni pokojowo, ale jak trzeba to możemy p………….ć !

  56. dla mających wątpliwości w sprawie Rosji:
    http://wiadomosci.onet.pl/1522541,2678,1,armia_na_miare_imperium,kioskart.html

    Rosyjscy oficerowie mają sprecyzowane stanowisko wobec Zachodu. Zdaniem Wiktora Barańca „Sarkozy i Miedwiediew mogą sobie wymieniać serdeczne uściski, ale nasze interesy i tak będą rozbieżne”. Co do krajów dawnego bloku sowieckiego, jak Polska czy republiki bałtyckie, które dołączyły do NATO, pułkownik też nie ma wątpliwości: – Gdy tylko nasza armia odzyska swoją siłę z czasów radzieckich, będą błagać na kolanach, aby znów stać się naszymi sojusznikami.

  57. Joanno (2008-12-16 o godz. 09:22), w niezapomnianym 1981 r. istniało jeszcze pojęcie „komunizm warstwowy”, definiowane jako „warstwa komunistów, warstwa ziemi”, to też przyczynek do chrześcijańskiego miłosierdzia.
    A absolwent (2008-12-16 o godz. 11:56) wyciągnął wnioski ze starej łacińskiej maksymy (od Hirama Maxima, tego co wynalazl karabin maszynowy) „si vis pacem para bellum”, czyli w swobodnym tłumaczeniu, chcesz pokoju, to miej pod ręką kałacha.
    A lizaka lubię, choć nie zawsze mam siłę przeczytać go do końca. Pozdrowienia

  58. Waznej informacji nie podałam. Cytat pochodził z zapisków w dniu 11.05.1958 r.

  59. Olek51, 13:23: Czy potrafisz podać konkretne przykłady zastosowania „komunizmu warstwowego” w praktyce? Czy tylko tak ci się napisało – wyłacznie dla erystycznego efektu? Poproszę o więcej refleksji na temat chrześcijańskiego miłosierdza.

  60. widzalem te zwarte szeregi „mlodziezy wszechpolskiej” snujace sie nocami pod domem generala…

  61. absolwent,
    zapytalem o twoje wyzyny intelektualne tylko z ciekawosci, retorycznie raczej. wiedzialem, ze czyms sensownym raczej nie blysniesz. szanowny absolwencie „Klasztoru Szaolin”, skoro jestes tak pokojowo nastawiony, czemu jednoczesnie tak agresywny? zastanawiam sie co ty o mnie mozesz wiedziec: skad jestem, gdzie mieszkam , jakie kursy ukonczylem i na co jestem chory? czy jestes takze absolwentem indianskiej szkoly szamanskiej?
    moja babcia mowila: madry glupiemu ustepuje. tak wiec panie absolwencie z „Szaolin”, prosze bardzo, masz pan pierwszenstwo przejazdu. ja tymczasem zataczam szeroki luk, bo od pana nieco traci.

  62. kadett,

    Kto powiedzial, ze zmiany w konstytucji nie beda konieczne ? A tym bardziej niemozliwe ? A skoro piszesz tak ladnie o rownosci, to po co, w poprzednim wpisie, wlkadasz do tego samego worka rozne podmioty gospodarcze, samoukow itp ?

    Jak widac, Ty chyba tez lubisz pisac, co Ci wygodne. To a propos Twojego histeryczno-romantycznego lamentu u red. Szostkiewicza, skarzysz sie na pakowanie sobie do ust tego czy owego, gdzie zdajesz sie jeczec z powodu bolu w plecach dlatego, ze albo musisz sie znizac, albo stawac na palcach, zeby dopasowac sie do poziomu, itp.

    Wiecej gimnastyki porannej, kadett. To obok zalecenia podrozowania.

    Pozdrawiam.

  63. Sorry, kadett,

    znowu mi sie przytrafilo: pisalem do Ciebie i wpisalem Twoj nick zamiast swojego. Przepraszam za wynikle nieporozumieine.

    Swpja droga, ciekawe jakie tym razem posypia sie komentarze…

    Raz jeszcze przepraszam,

    Jacobsky

  64. Są przypadki w naturze, za które nie mogę brać odpowiedzianości. To wskutek zaniedbań podróżniczo – gimnastycznych 😆

  65. Jesli chodzi o „stan wojenny”, to przypomniala mi sie swietna anegdota Zygmunta Kaluzynskiego. Po wyzwoleniu w 1944 roku Lublina, utworzono tam polska rozglosnie radiowa. Gdzies znaleziono jeszcze jednego z zyjacych Powstancow Styczniowych i zaproszono go przed mikrofon. Powstaniec, widzac w kolo wszystkich tych Ruskich, nie stracil przytomnosci umyslu i powiedzial: „…i dobrze, ze nas Kozacy nachajkami bili, bosmy podniesli reke na Najjasniejszego Pana”.
    Jeszcze co do Jaruzelskiego, uwazam ze doszedl on dzieki wlasnie odbywajacemu sie procesowi do niezasluzonej chwaly. Gen. Jaruzelski zostal w 1968 Ministrem Obrony i od tego czasu bral udzial we wszyskich swinstwach PRL-u: antyzydowska czystka w LWP, stlumienie Praskiej Wiosny. Rozumiem, ze on wykonywal tylko rozkazy i byl juz wtedy, jak cale swoje zycie ofiara oklicznosci, ktora nie jest odpowiedzialna za swoje czyny. W 1981 zostal „zmuszony” dodatkowo do objecia funkcji Prezesa Rady Ministrow i I Sekretarza PZPR, oczywiscie tez przez okolicznosci. Tyle wladzy nie zgromadzil w swoich rekach zaden z jego poprzednikow w PRL-u. Ale i tego bylo niedojsc, oglosil „stan wojenny” i stanal na czele WRON-u, teraz w koncu mial absolutna wladze, ktorej oczywiscie nigdy niechcial. W Polsce rozpoczely sie czasy ucisku, niedoborow i gospodarki kartkowo-wojennej, za ktora Gen. tez oczywiscie nie ponosi odpowiedzialnosci. Jaruzelski jest po prostu bohaterem i basta!

  66. Do
    joanna pisze:

    2008-12-16 o godz. 09:22
    Na szczescie jest popyt na grafomanie.
    Z powazaniem.
    MA

  67. Do
    XYZ pisze:

    2008-12-15 o godz. 22:06
    Zastanawiam sie skad ten tenor wpisu na poziomie Tchibo.
    Z powazaniem.
    MA

  68. Do autora………………………

    Szkoda, ze Pan jeszcze wierzy w Mikolaja.
    Z powazaniem.
    MA

  69. Widzisz kadett, tak mi zalazles za skore, ze teraz, kiedy tylko zabieram sie do napisania czegos, zaraz pojawia sie w mej skolatanej glowinie dreczace pytanie „A co na to kadett ?”

    I stad caly ten ambaras…

    Raz jeszcze przeraszam,

    Jacobsky

  70. @ maro:

    cytat: moja babcia mowila: madry glupiemu ustepuje. tak wiec panie absolwencie z “Szaolin”, prosze bardzo, masz pan pierwszenstwo przejazdu. ja tymczasem zataczam szeroki luk, bo od pana nieco traci.

    Pozwole sobie skomentowac Twoj wpis aphoryzmem Marie von Ebner-Eschenbach: – roztropyn(madry) ustepuje – smutna prawda legitymujaca panowanie glupoty nad swiatem.

  71. …nie dziwię się radości Kamińskiego,że Jaruzelski drżał przed Breżniewem(był tchórzem),bo taka informacja usprawiedliwia Kamińskiego.Jaruzelski nie dawał tego po sobie poznać,w przeciwieństwie do Kamińskiego,któremu rozbiegane oczka aż krzyczą:myślę inaczej!ale boję się,boję się Kaczora odbitego w lustrze.Nie wiem,który jest prawdziwy,ale obaj niebezpieczni.Nie męczcie mnie,nie chcę podzielić losu Dorna i innych!

  72. Drogi Gospodarzu i drogie Blogowisko. Jak Wam się podobała ostatnia „Misja Specjalna” z 16-12-2008 roku na temat „karierowicza” Wojciecha Jaruzelskiego?.
    Pozdrawiam serdecznie.

  73. PETRASZKI:

    Kameleon, Ryś Czarnecki
    Twierdzi, że Palikot Kaczce
    Mógłby tylko byty czyścić
    Pastę do płetw wysłał w paczce

    Nie dodałem. To też Ryśka
    „Pan Palikot jest pigmejem
    Politycznym liliputem”…
    Jak wiatr we łbie wiał, tak wieje

    „Jak but głupi” to przysłowie
    Dziś dopiero zrozumiałem
    Dzięki komu? Tak, Buszowi
    Gdzie ja wcześniej rozum miałem

    Masz być zdrowa jak kobyła
    Mieć z parafii zaświadczenie
    Wtedy już ci przysługuje
    Witrualne zapłodnienie

    Ci piraci wciąż zawodzą
    Jakiś statek znów porwali
    Samoloty kraść zacznijcie
    Te rządowe. Nie z Somalii

    Kwaśniok nie był zbyt odkrywczy
    O bezprawiu w Wolsce mówiąc
    Wszyscy z dawna o tem wiedzą
    Prawo cierpi tu na uwiąd

    Też uważam, panie Rydzyk
    W Wolsce świątyń jest za mało
    Wybudujmy…..choć się złóżmy
    Byle R. nie brakowało

    Znów chciał Grzesiu Wojtka wysłać
    W kosmos, albo na salony
    No i znów się nie udało
    Chodzi teraz obrażony

    Prawie nikt nie lubi Kaczki
    Lech ma wrogów strasznie dużo
    A ja kocham oba gnomy
    Każdy z nich jest moją muzą

    Kurski jedzie na zlot PiS-u
    Na spęd pędzi Komorowski
    Mogą prawo łamać, przecież
    Wszystko to dla dobra Wolski

    Łukaszenka pognał klechów
    Wschód nie lubi polskich „panów”
    Weźmy przykład i „czarnuchów”
    Wyślijmy do…..Watykanu

    REKLAMA

    Boli głowa cię; nie szkodzi
    Będziesz czuł się jak panisko
    Kup nasz lek i zjedz dwie paczki
    A…..i zostań alpinistą

  74. Wujek Mikolaj ,kopalnia Wujek

    Kto pamieta bohaterow stanu wojennego?
    Pamietamy natomiast nazwiska oprawcow Jaruzelakiego i Kiszczaka.
    A ,kto pamieta nazwiska zastrzelonych gornikow z KWK Wujek?

    Nie ma przedawnienia dla zbrodni przeciw ludzkosci.

    Slawomirski

  75. Do Jacek52 (2008-12-16 o godz. 14:14):
    Joanna (2008-12-16 o godz. 09:22) zacytowała fragmenty folkloru, powtarzane na spędach związku na „S”, ja zacytowałem to, co powiedział jeden z działaczy „S” na jednym z regionalnych zjazdów gdzieś w połowie listopada 1981. Zjazd rozpoczął się oczywiście mszą.

  76. Lech – 23;43 – Jakby ci tu odpowiedzieć i nie skłamać… Obejrzałam kiedyś chyba ze dwa programy i uznałam, że szkoda czasu. Nie oglądam i już.

  77. W Japonii – http://wiadomosci.onet.pl/1522536,2678,1,spokojna_starosc_w_wiezieniu,kioskart.html , inaczej niż w Szwecji i nie tylko.

  78. Szanowny Panie Redaktorze.
    Na głównej stronie ,,pod Panem” jest ankieta.Głosowałem na tak,bo jakże
    można inaczej.Powiedz m Pan Szanowny Panie skąd się bierze 28% niezadowolonych?Bo ja tego nie mogę pojąć.

    Z umizgami a.j.

  79. W ” sock and awe” Bush zostal trafiony juz trzy miliony razy !

  80. Olek51, 9:29: No właśnie. Folklor… Przykładów brak. Takiej odpowiedzi się spodziewałem. Niestety, w drugą stronę to już nie była tylko teoria. Co prawda spędy PZPR nie zaczynały się od mszy, ale i o jakimkolwiek miłosierdziu trudno mówić. „Warstw” – złożonych z prawdziwych i wyimaginowanych wrogów socjalizmu – przez 45 lat powstało sporo, także w latach osiemdziesiątych. No, chyba że uznamy, że np. ks. Stefana Suchowolca, Jerzego Jerza czy Piotra Bartoszcze i wielu, wielu innych funkcjonariusze SB zamordowali w obronie własnej…

  81. @ Lech – 23;43: telewizja to opiom dla ludu !

  82. Slawomirski,

    a czy Ty pamietasz nazwiska poleglych gornikow z „Wujka” ? POtrafisz jes wymienic, tak na wyrywki, bez zagladania do wiki czy innych archiwow ?

    Poniewaz nie jestem w zaden sposob tego sprawdzic, tak wiec pozwole sobie przyjac apriori, ze nie…

    I dlatego zapytam: po co TAKA retoryka ? Nie mozna inaczej ?

    A poza tym, w imie kultywowania pamieci, dodaj prosze do tej wyliczanki nazwiska poleglych zomowcow. Zareczam Ci, ze oni rowniez nie prosili historii o taki wyrok, jaki na nich wtedy zapadl.

    Pozdrawiam.

    PS. Zdaje sie, ze wyrok w tej sprawie zapadl. To tyle tytulem przedawnienia czy nieprzedawniania. Kwestie „zbrodni przeciw ludzkosci” pozostwiam Tobie samemu pod rozwage.

  83. Według Niemców śmierć Sikorskiego jest angloamerykanskim numerem.

    Odnaleziono kluczowego świadka ws. śmierci gen. Sikorskiego

    PAP
    Niemiecki silnie prawicowy tygodnik „Junge Freiheit” opublikował w aktualnym numerze artykuł historyka Alfreda Schickla, który twierdzi, że dysponuje dokumentami sugerującymi współodpowiedzialność brytyjskiego premiera Winstona Churchilla za śmierć gen. Władysława Sikorskiego.
    Schickel, założyciel Instytutu Badań Historii Najnowszej w Ingolstadt, jest postacią kontrowersyjną, oskarżaną o rewizjonizm historyczny i relatywizowanie odpowiedzialności Niemiec za II wojnę światową.

    Jak poinformowała w środę redakcja „Junge Freiheit”, Schickel odnalazł w archiwach w Waszyngtonie stenogram rozmowy telefonicznej między Churchillem a prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem, przeprowadzonej 29 lipca 1943 r. po śmierci Sikorskiego. W artykule nie sprecyzowano skąd dokładnie pochodzić ma zapis i kiedy został odnaleziony.

    Z rozmowy wynikać ma, że obaj politycy byli zgodni co do wyeliminowania polskiego wodza naczelnego, który mógłby zakłócić harmonię w koalicji antyhitlerowskiej ze Stalinem. Treść sugeruje, że śmierć Sikorskiego 4 lipca 1943 r. była wynikiem zaaranżowanej katastrofy lotniczej.

    Churchill miał powiedzieć do prezydenta Stanów Zjednoczonych m.in.: „Byliśmy zgodni, że ta osoba (Sikorski) powodowała wielkie napięcia i niezadowolenie na Kremlu i przez swoje stanowisko tworzyła podziały między nami wszystkimi. Ale nas nie stać w tych czasach na podziały. To byłoby dla nas zabójcze”.

    Miał następnie wspomnieć o usunięciu Sikorskiego („Sikorski’s removal”). – Takie rzeczy, jakkolwiek niewygodne miałyby być, po prostu muszą zostać wykonane w interesie wspólnej sprawy – przytacza Schickel.

    Jak ocenia, Churchill wyraźnie chciał obarczyć Roosevelta współodpowiedzialnością za śmierć generała. „Nie mogę sobie wyobrazić, że mógł pan zapomnieć o naszych własnych rozmowach na ten właśnie temat. (…) Pańskie poglądy na tę sprawę odpowiadały prawie zupełnie moim” – miał powiedzieć brytyjski premier, według tłumaczenia udostępnionego przez redakcję „Junge Freiheit”.

    Roosevelt z kolei miał stwierdzić: „Nigdy nie powiedziałem, że trzeba usunąć Sikorskiego. (…) Z pewnością zgodziłem się na to, żeby nałożyć mu wędzidła (…) Nie potrzebuję sugestii, (…) aby wiedzieć, że likwidacja Sikorskiego była czymś gorszym od przestępstwa”.

    Na to Churchill odparł: „Pan doskonale wie, że ustaliliśmy sprawę Sikorskiego wspólnie aż do ostatnich szczegółów i wie pan też doskonale, że zgodził się pan w całości z moim rozwiązaniem tej sprawy. Nie może pan teraz zatem podważać własnej wiedzy i współodpowiedzialności”.

    Prezydent USA miał także powiedzieć, że gdy jeden z jego bliskich doradców dowiedział się o katastrofie i śmierci Sikorskiego, miał zauważyć, iż „zbyt wiele osób, które się z panem (Churchillem) nie zgadzają, ginie w wypadkach lotniczych”.

    Według artykułu Roosevelt pouczał także brytyjskiego premiera, że jeśli nie zostanie wybrany na kolejną kadencję, jego następca może nie być już tak układny i przyjazny wobec „wujka Joe”, jak nazywano Stalina. Wówczas ten mógłby zawrzeć pokój z Hitlerem.

    ONET

  84. Szanowny Panie Redaktorze!

    Wszyscy zastanawialiśmy się, wejdą, czy nie wejdą? A po liście „bratniej” KPZR do PZPR (czerwiec 1981 r.) na Polaków padł blady strach. Wtedy to Lech Wałęsa, który antykomunizm wyssał z mlekiem matki, o PZPR powiedział „nasza partia” (sam słyszałem). Teraz odwaga staniała. Pani red. Joanna Lichocka z Rzeczypospolitej pisze na swoim blogu o gen. Jaruzelskim: „Wygląda na to, że jest tchórzem”.
    Nadal aktualne jest pytanie, jakie było pole manewru ekipy Jaruzelskiego? Polecam interesujący artykuł Witolda Gadomskiego „Gdyby Balcerowicz zaczął w 1981 roku ….” (GW, 13-14.12.2008 r.). Wynika z niego m. in., że przekazanie wówczas władzy opozycji nic by nie dało. Poza „fantastyczną” koncepcją strajku czynnego, Solidarność właściwie nie miała żadnego pomysłu na gospodarkę. Potwierdza się opinia Stefana Kisielewskiego, który krytykował Solidarność za, że nie wypracowała żadnej sensownej koncepcji zmian ekonomicznych w Polsce. A może, jest to moje przypuszczenie, Solidarność po prostu bała się wysunąć śmiałe, radykalne koncepcje w tym zakresie? Może prawda o przyszłości zakładów pracy, w których zatrudnieni byli robotnicy mogła by okazać się dla nich zbyt brutalna? Ciekaw jestem, czy Pani red. Lichocka odważyła by się nazwać ówczesnych ekonomistów związanych z Solidarnością tchórzami? Ja nie uważam, że byli tchórzami.

    Lesiu – Ma Pan Rację. Zapomina się, że w latach 1980-81 doktryna Breżniewa obowiązywała nadal. Pamiętam jak latem 1981 roku wszystkich zmroziły słowa Breżniewa, który na zjeździe KPCz w Pradze powiedział: „bratniej Polski nie pozostawimy w biedzie, nie pozwolimy jej skrzywdzić”.

    ekram – Niestety, Pan red. Passent ma rację, w czasach Jałty i Poczdamu w ZSRR było 16 republik (chodzi o okres lat 1940-56). Tą 16-tą była Ugro-Fińska SRR – pozostałość po nieudanych planach Stalina podboju Finlandii. Zimowa Wojna 1939/40 była b. zacięta i krwawa. Finowie bronili się zaciekle. Tylko po stronie ZSRR zginęło ok. 250 tys. żołnierzy.

    Pozdrawiam.

  85. Absurdy ?. Redaktorze, jakie absurdy, dziennikarzem roku zostaje prawicowy przygłup. Michalkiewicz znowu musi poczekać do przyszłego roku bo obstawili durniejszego.

  86. Do Jakobsky

    Zbrodniarz ma jedno nazwisko. Nazwisko oprawcy staje sie czesto drugim nazwiskiem ofiar. Ofiary hitleryzmu. Ofiary stalinizmu.
    Jak proponujesz nazwac ludzi zamordowanych przez Jaruzelskiego?
    P.S.
    Zomowcom nalezy sie taka sama pamiec jak innym katom narodu.

    Slawomirski

  87. Do Szachista

    Dziekuje.
    Jan Hartman ciekawie pisze na temat religii w Polsce.

    Slawomirski

  88. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lizak
    W czasie kiedy sprawe Sikorskiego wyciagnieto na swiatlo dzienne polskie elity „lewicy” zajete byly przywlaszczaniem sobie majatku narodowego, historja wowczas miala znaczenie drugorzedne, walczono zreszta o przyszlosc dobrze zaplanowana….

    RP – (…) „W rozmowie z PAP Schickel sprostował jednak, iż to nie on odnalazł dokumenty, a jedynie wykorzystał materiały brytyjskiego pisma „Military Advisor”. Natrafił on na nie już przed 10 laty.
    – Myślę, że stenogramy były oryginalne. Na temat tych rozmów ukazała się książka. Sam się dziwię, dlaczego nikt nie zwrócił na to uwagi. Ktoś najwidoczniej ma interes w tym, by nie interesowano się tą sprawą – powiedział Schickel. Według niego opisana rozmowa mogła zostać podsłuchana przez wywiad III Rzeszy. „

    Dziwic nalezy sie elicie „polskiego” dziennikarstwa i dyplomacji, ze sprawe przegapili – prawda? Widocznie nie zauwazyli (?) Wtedy byly „orly” przy sterze – rozumiesz?

  89. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-17 o godz. 17:48

    Zastanawiam sie, skad u Pana nagle wiara w „slowo” pisane. Na swiecie jest cala masa „Möchtegernjournalisten” i pisewmek stanowiacych dla nmich forum.
    Z powazaniem.
    MA
    PS
    Polecam jednak lekture „Die Zeit”

  90. Slwaomirski,

    zapomniales dodac „amen” na koniec.

    Osobiscie mam inne zdanie na ten temat.

    PS. To jak ? Potrafisz wymienic z pamieci nazwiska poleglych gornikow ?

  91. Szachista pisze:
    2008-12-15 o godz. 18:14

    „Co do kwestii “rozdziału Kościoła od państwa” w Polsce polecam Gospodarzowi i Gościom artykuł prof. Jana Hartmana”

    Niedokładna definicja przedstawiona przez pana profesora prowadzi go do błędnego wniosku, że Polska jest państwem wyznaniowym.

    Proszę się zapoznać z definicją państwa wyznaniowego z Wikipedii :

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_wyznaniowe

    Zgadzam się, że obecnie religia w życiu moim funkcjonuje na zasadzie „nie chcę, ale muszem”, niemniej jednak przyznaję zasługi dla religii katolickiej w obaleniu PRL 😉

  92. Okazuje się, że Ciemnogród istnieje naprawdę … na zachodzie Europy 🙂 :

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/panstwo_ciemnogrodzkie.html

css.php