Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.04.2010
wtorek

Spór o Rzeczpospolitą

20 kwietnia 2010, wtorek,

Czołowy intelektualista i moralista Platformy, poseł Jarosław Gowin, wyznał w „Gazecie”, że „krytycznie ocenia nasz (tj P.O.) spór z prezydentem Kaczyńskim”. Na nieśmiałą uwagę dziennikarek, że prezydent miał duży elektorat negatywny, Gowin odpowiedział: „Warto się zastanowić, ile w tym odrzuceniu prezydentury Lecha Kaczyńskiego było rzetelnej oceny jego działalności, a ile pewnej kreacji polityczno – medialnej. Dla mnie Lech Kaczyński nigdy nie był mężem stanu, ale zawsze był człowiekiem i politykiem godnym szacunku. Należę więc do tych, których razi hipokryzja związana z radykalną rozbieżnością oceny Lecha Kaczyńskiego sprzed katastrofy i po katastrofie”.

Nie ma zgody, panie pośle! Jeżeli chodzi o rzekomą hipokryzję, to – jak rozumiem – kto krytykował prezydenta za życia, ten nie ma prawo mówić o nim pochlebnie po śmierci. Moim zdanie zarzut hipokryzji jest bezpodstawny. Z żywymi można, a nawet trzeba się spierać, ale to nie znaczy, że po śmierci (a także za życia) nie można im oddać zasług. Chodzi o to, czy spór był zasadny, czy się adwersarza nie obraża, nie poniża, np. nie skreśla publicznie z listy znajomych (jak Bartoszewskiego) nie o to, żeby nabrać wody w usta, ponieważ wszyscy jesteśmy śmiertelni.

Poseł Gowin niesłusznie ocenia krytycznie spór Platformy z Prezydentem. Tego sporu było za mało, ale to był spór autentyczny, programowy, a nie tylko walka o krzesła, o samoloty, czy o dziennikarkę, która jest „na krótkiej liście”. To był spór o model prezydentury i kohabitacji, spór o Unię i o Lizbonę, spór o to, czy dobry był tylko poprzedni rząd (czytaj:PiS), spór o to, czy zwiększać deficyt budżetowy i tą drogą unikać kryzysu gospodarczego, spór o politykę zagraniczną, zwłaszcza wobec Rosji i Niemiec (polityka „na kolanach”, polityka „białej flagi”), spór tarczę i o USA, o wyjazd do Gruzji, o to, kto jest, a kto nie jest patriotą, spór o Wałęsę, o Bartoszewskiego, o Michnika, o politykę historyczną, o okrągły stół, o Trybunał Konstytucyjny (którego członków przyjął Benedykt XVI podczas wizyty w Polsce), spór o lustracje i o IPN, o nominacje ministrów, ambasadorów, sędziów, spór o takich ludzi jak PP. Fotyga, Kruk, Waszczykowski, Netzel, Kaczmarek, a z drugiej strony Rostowski, Sikorski, Palikot, spór o media publiczne, ale także o prywatne, słowem był to spór o Rzeczpospolitą, o Czwartą i o Trzecią RP.

To był dla Polaków spór ważny, fundamentalny, a nie żadna kreacja polityczno-medialna, jak twierdzi poseł Gowin.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 83

Dodaj komentarz »
  1. Właśnie tego oczekiwałem, że ktoś da odpór tym bzdurom. Dość już pokrętnej i świętoszkowatej retoryki posła Gowina.

  2. Nie znam w moim otoczeniu nikogo, kogo by Jarosław Gowin nie drażnił. Przypomina mi Hansa Landa z „Bękartów wojny”granego przez Christopha Waltza. Jak on potrafi elegancko nienawidzić!
    Dzięki niemu PO niewiele różni się od PIS, tak naprawdę.

  3. W pełni zgadzam się z Pańskim stanowiskiem. Spór i merytoryczna dyskusja to nieodzowne elementy debaty politycznej. Pan Gowin zapędził się trochę w ocenie sytuacji.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Moralista Gowin i jego mityczne „skrzydło konserwatywne” PO już dawno się pogubili schodząc z liberalnego szlaku. Ja mam klopoty z rozróżnieniem mentalnosci, poglądów Gowina i mentalności, pogladów tzw konserwatystów pisowskich. W zasadzie Gowin jest potencjalnym lepiszczem dla klejenia po raz kolejny idei „popisu”. Gdy łaziłem po górach wpadło mi do głowy, że całkiem realną koncepcją jest powrót do tego pomysłu. Dyskutujemy o tym co jest lepsze – czy otwarcie PO na odrzucony w ostatnich latach elektorat liberalno-lewicowy czy raczej „kruszenie” pis-u przez PO za pomocą odbierania mu elektoratu czyli skręt na prawo. A przecież jest trzecia droga – ów „popis” obłudnie wskazujący przez nazwę, że to związek dwóch partii i jakiś kompromis programowy. Piszę „obłudnie” ponieważ de facto oznaczałoby to przejecie przez pis Platformy czy inaczej samolikwidację Platformy za pomocą fuzji z pisem. Analiza postaw członków PO zawarta w art Polityki „Elektorzy” wskazuje, że aktywowi najczęściej w przedziale wiekowym 50-60 lat problemy światopogladowe są obojętne – istotna jest w sumie tylko partycypacja we władzy. Więc istnieją przesłanki by te trzecią drogę – nazwałbym ją „traktem Gowina” brać pod uwagę przewidując najbliższą przyszłość.
    Pozdrawiam

  6. Miejsce posła Gowina jest w PIS razem z posłem Piechą tym od zakazu in-vitro. a jeszcz dodam ze ten poseł wykonał kilkaset aborcji.(Piecha) Spór nad trumną tylko zaciemnia obraz sceny politycznej

  7. Dodam jeszcze że spór ten – a zwłaszcza jego forma często doprowadzała do białości niekoniecznie strona PO-rządowa. Znacznie częściej napastliwe w komentarze i wypowiedzi były autorstwa PiS-owych spin-doktorów. W otoczeniu naszego Prezydenta było ich zdecydowanie zbyt wielu. Ciekaw jestem dlaczego – jeśli nie były to osoby odpowiadające temperamentowi i poglądom politycznym Prezydenta Kaczyńskiego (a tak należy wnioskować z ostatnich opisów pana Prezydenta – nota bene jakaż znamienna zmiana w tonacji całej prasy) – tak długo tolerował ich obecność wokół siebie? I jeszcze jedno – dlaczego dopuścił do tak dużego przechyłu prezydentury na jedną – skrajnie prawą stronę?

  8. Piękne podsumowanie prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
    Na pogrzebach mógłby Pan Redaktor przemawiać, tak o wszystkich zasługach pamięta.
    A poseł Gowin?
    Bardzo mi się spodobało zasłyszane kiedyś określenie o tym typie osobowości „świętojebliwy”.

  9. Daniel Passent
    Na posła Gowina mam uczulenie, nie będę się zatem wypowiadał, bo trudno o obiektywizm.
    Proszę mi wybaczyć, że włażę ze swoim nie na temat nowego wpisu, ale nie mogę odpuścić. Gryzę się w język, to jest trochę na temat, bo dotyczy związków dziennikarstwa z polityką. Wielokrotnie zastanawialiśmy się na blogu czy ten związek się nie zdegenerował.
    Konieczność oglądania programów informacyjnych w TVN utrudniała mi oglądanie wspaniałej piłki kopanej przez Inter i Barcelonę.
    Ale chyba zobaczyłem i usłyszałem co trzeba.

    Niedbalstwo czy manipulacja w TVN?
    To czy A. Olechowski domagał się ustąpienia B. Komorowskiego z kandydowania do prezydentury, czy z funkcji marszałka, ma duże znaczenie dla wyborcy. Jeśli uplasowany w sondażach na 3-4 miejscu Olechowski, po takiej tragicznej katastrofie, która wyeliminowała dwóch istotnych konkurentów, domaga się wycofania faworyta Komorowskiego z wyścigu do prezydentury, to smród tej propozycji dociera nawet do mało zorientowanej publiczności.
    A teraz fakty.
    Kropka nad i w poniedziałek
    Olechowski w wyciszonej rozmowie mówi o konflikcie interesu marszałka sejmu i kandydata.
    Nie wyobraża sobie zmiany kandydatury w PO. Przypomina preelekcję.
    Fakty po Faktach we wtorek
    Pani Pochanke w rozmowie z L. Millerem mówi, że Olechowski domagał się rezygnacji. Nie mówi wyraźnie z jakiej funkcji ale Miller, który pewnie nie widział Kropki w poniedziałek, reaguje jakby zrozumiał, że chodzi rezygnacje z kandydowania.
    Kropka nad i we wtorek
    Pani Olejnik rozmawia z A. Kwaśniewskim i wyraźnie przypomina, że Olechowski uważał, że B. Komorowski powinien ustąpić ze stanowiska marszałka Kwaśniewskiemu ta propozycja się nie podoba, mówi, że można te funkcje połączyć, nie widzi w tym przypadku konfliktu interesów.
    Rozmowa Rymanowskiego
    Ten już nie owija w bawełnę. Ma świeżo po pogrzebach przyjaciół dwóch rozmówców, M. Jurka i R. Kalisza. Zadaje potwornie głupie pytania (oszczędzę cytatów) a potem, kiedy rozmowa się rozwija i zaczyna tyczyć polityki, kłamie, że Olechowski domagał się rezygnacji Komorowskiego z kandydowania. Kalisz i Jurek nie musieli oglądać Kropek nad i, są zanurzeni w tragedii i myślą pewnie o śmierci przyjaciół. Nie dziwię się, że źle odbierają postawę Olechowskiego.

    Szanowni Państwo, to nie jest błaha sprawa. TVN24 ma dużą oglądalność i każda odpowiedź na postawione w tytule pytanie, powinna wywołać reakcję Zarządu TVN.

  10. Szanowny Panie Danielu (przepraszam za poufałość)jest Pandla mnie autorytetem od lat. Nie muszę być poprawna politycznie – całe szczęście, Pan żyje, więc mówię o Pańskich poglądach prawdę(w mojej ocenie)-są pozbawione hipokryzji! To rzadkość w Polsce.Sama kreacja posła Gowina na miesznkę świetego/dżentelmena/ofiarę jest irytująca. Nie zgadzam się z Panem, że jest typem intelelektualisty. Jego poglądy są koniunkturalne i brak im logiki. Oczywiście zgadzam się z Panem w kwestii istoty sporu pomiędzy PO a Przezydentem. Utożsamianie żalu po śmierci ze zmianą poglądów i próba wzbudzenia poczucia winy za to, że nigdy nie byłam zwolenniczką polityki Kaczyńskiego jest prymitywne, ale i podłe. Mam dwa wyjścia: być dwulicową i udawać ekspiację za krytykę Prezydenta, albo trwać przy poglądach na Jego prezydenturę. W 1 sytuacji nie spojrzę w lustro, w drugiej nie spojrzą na mnie nawróceni na drogę IV RP ludzie…Może jednak Pan na mnie spojrzy choćby z ekranu TV?Pozdrawiam

  11. Pełna zgoda Panie redaktorze, istotą demokracji jest właśnie spór, ale niestety biskup Gowin – Pan używa innych określeń – nie rozumie tej prostej prawdy, albo po prostu myli mu się demokracja z autokracją (niektórym myliła się aprecjacja z deprecjacją). Pytanie brzmi: co taki gość robi w ponoć liberalnej partii? Dlaczego nie wstąpi do PiS-u? Ale jedźmy dalej, a właściwie od początku(chodzi o Pana wpis), ponieważ nie widzę niczego niestosownego w mówieniu o nieboszczyku prawdy, nawet gdy ta prawda jest miejscami przykra. Mam już trochę lat, uczestniczyłem już w pogrzebach i podczas spotkań zwanych stypą, nikt nie lukrował nieboszczyka, bo niby dlaczego? W tym krótkim momencie muszę przyznać rację Gowinowi, że wytyka oponentom prezydenta nadzwyczajny zwrot(jest to niezwykle łagodne określenie) w opiniach.
    A tak w ogóle to jestem ciekaw, czy przypadkiem znowu nie będziemy świadkami kolejnego zwrotu opinii, ponieważ kurz już opada i rodziny(czasami dość wpływowe) ofiar katastrofy, zaczną naciskać na wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii, a także będą chciały znać nazwiska winnych. Z ciągłego odwlekania ujawnienia treści czarnej skrzynki, tej z rozmowami w kabinie pilotów(one najbardziej przemówią do zwykłych ludzi), można wnioskować, że jest coś czego nie możemy poznać tak od razu. Pytania będą się mnożyć wraz z upływem czasu.

  12. To Polska wlasnie

    „Trybunał Konstytucyjny (którego członków przyjął Benedykt XVI podczas wizyty w Polsce)”

    Cieszy mnie fakt ze nie mam z tym wiele wspolnego, ze moje dzieci sa wychowane poza Polska.
    Z drugiej strony przykro mi ze religijne pendulum dusi Polakow.

    Slawomirski

  13. Jarosław Gowin:

    „Dla mnie Lech Kaczyński nigdy nie był mężem stanu”

    Panie Gowin jak on sie znalazl na Wawelu?

    Slawomirski

  14. Szanowny panie redaktorze

    „spór o lustracje i o IPN”

    Czy chce pan mieszkac w kraju bezprawia?
    Czy chce pan by pana dzieci czy wnuki w takim kraju mieszkaly?

    Nie ma nic za darmo.
    Za czas zaprzeszly trzeba zaplacic.

    Slawomirski

  15. Szanowny Panie Redaktorze,

    zakładam, że „Czołowy intelektualista i moralista Platformy, poseł Jarosław Gowin”, jest w posiadaniu wiedzy ponadmedialnej, z samego jądra polityki prowadzonej przez partię , do której należy. Dziennikarze, w tym Pan, z zakresu wiedzy tej najprawdziwszej, związanej z polityką i jej wszelkimi uzależnieniami, prowadzonej przez PO i inne partie- posiadacie raptem garść przeciekowych informacji, trochę analizy własnej i środowiskowej/dziennikarskiej/ na podstawie widocznych symptomów, oraz to, co „łaskawie” przekazują nam politycy. Generalnie, nie potrafię uwierzyć, że jakikolwiek dziennikarz, w tym Pan, mógłby równać się z wiedzą posła Gowina o działalności jego partii. W kontekście takich fundamentalnych spraw, jakie do nas docierają, odnośnie nieprawdopodobnej łaskawości naszego rządu, wobec zachodnich,zwłaszcza amerykańskich inwestorów , którym nasz rząd za bezcen odstąpił licencje na eksploatowanie złóż naszego gazu łupkowego, przy jednoczesnu, ustalaniu z Rosją zwiększonych ilości zakupu tego surowca od Rosji z terminem do 2035 roku/podpis w czerwcu/, już z samegho tego, kroi się niezły kontekst tego, co był Pan nazwać „sporem” między PO a LK- Prezydentem RP.
    Oczywiście „kwiatuszkiem” dla tego konteikstu, jest „poczciwy spierający się” ponadpartyjny, polityczny brylownik-pan min.Radosław Sikorski, ze swoim „dyplomatycznym ” paktem ribentrop-Mołotow/rura bałtycka/.
    Jeśli przyjmiemy więc, że pan poseł Gowin, jest dobrze zorientowany, to jego „niezręczności” z cytowanego przez Pana , obok Pańskich interpretacji, można traktować, jako zew jego uczciwej natury, ubrznej w język dyplomatyczny. Jeśli on rzeczywiście posiada wiedzę o prawdziwych mechanizmach naszej polityki, to może warto jego słowa , dla intelektualnej przyzwoitości zinterpretować choć na tyle, żey przyjąć, że to co powiedział ma jakiś sens.
    Czy przyjmując hipotetycznie, że poseł Gowin miał coś na myśli mówiąc te słowa, nie możemy się już zastanawiać, ile w tym co obserwowaliśmy, na styku rząd-prezydent- było autentycznego sporu, a ile tylko „wierzchołka lodowej góry”, z której sączyły się tylko losowo generowane „dymki”…?

    Pozdrawiam,Sebastian

  16. Bardzo dobrze opisał degrengoladę mediów po decyzji o pochówku na Wawelu Marek Magierowski w Rzepie. Jak niszczono w mediach Polskich i zagranicznych Jarosława Kaczyńskiego. Polecam.

    http://www.rp.pl/artykul/464545.html

    PS
    Obrona chamstwa politycznego uprawianego przez PO względem Prezydenta RP przypomina obronę komuszków z PZPR. Deja vu…en passent?

  17. Śmierć w katastrofie nie może wpływać na ocenę ofiar tej katastrofy. Dęte frazesy o śmierci na posterunki itp. świadczą zdecydowanie źle o osobach, które taką retorykę uprawiają.

  18. Zapytał bym posła Gowina i jemu podobnych, po której stronie ustawiliby się w bitwie pod Grunwaldem?
    Pytanie praktyczne. Patriotyczne i historyczne. I bardzo ciekawi mnie odpowiedź wszystkich genetycznych patriotów…
    Jak również, czy znają wystąpienia polskiej delegacji w czasie soboru w Konstancy w 1415 roku, roku spalenia Husa…
    Odwracanie kota ogonem w miejscach publicznych nie należy do rzetelnych działań politycznych…
    … a na marginesie współczesnych problemów przyziemnych, gdzie i jak prowadzą polskie drogi?
    Będę głosował tylko na tych, którzy pozostawiwszy kota w spokoju zajmą się stanem polskich dróg!

  19. Wszystko jest teraz jasne spor byl merytoryczny no i nie zostal roztrzygniety narzedziem losu, a owe malpy w czerwonym i spieprzaj dziadu czy dozynanie watahy to tylko kwiatki na ugorze, te cytaty wcale nie sa zadna kreacja medialna ani polityczna tylko sprowadzaja wyobrazenie czlowieka na ziemie z tej zalobnej apoteozy jaka przezywalismy w ciagu ostatniego tygodnia z okladem, mozna bowiem sie zastanawiac nad rzeczywistymi osiagnieciami Pana Prezydenta oprocz tych wyolbrzymionych spowodowanych tragedia, i tyle.
    Z powazaniem

  20. jest tajemnica poliszynela, ze Pan Gowin zazrdosci kandydatury Komorowskiemu, a przynajmniej z lojalnosci wobec partyjnych kolegow -stracil okazje, aby wstrzymac sie od glosu w tak dramatycznej sytuacji dla kraju.
    Nie przypominam sobie superlatyw pana Gowinia o s.p prezydencie za jego zycia. Mniejsza z tym. W sumie mnie nie interesuje jak oceniaja bylego prezydenta w kraju, ale za granica. Trudno zmusic dzsiaj jakiegos demokratycznego polityka, aby o nacjonaliscie wyrazal sie w superlatywach, tylko dlatego ze go nie ma. Pewnie dlatego powstrzymali sie od pochlebnych mow pogrzebowych.

    Ja nie znalem osobiscie s.p prezydenta, moze byl dobrym sasiadem, moze byl wybitnym znawca gruzinskiego wina, moze byl czlowiekiem cieplym – jednak nic z tego wizerunku nie przebilo sie za jego bytu do opinii publicznej, choc mamy takich wybitnych politologow jak Krasnodebski czy Pospieszalski, mamy prawicowa Rzepe, byl Dzeinnik, byly i sa pro-pisowskie media TV – a wiec kto ksztaltowal ten niecny wizerunek prezydenta ? A moze do takiego wizerunku doprowadzily same prawicowe media swoja nieudolnoscia, swoja zasciankowoscia i ciasnota pojmowania rzeczywistosci ?

    Ja mimo wieku, slucham glosow ludzi madrzejszych, piszacych w zagranicznych periodykach, slucham glosow zagraniczynch politykow – a ktorz to tam wykreowal taki a nie inny obraz bylego prezydenta ?

    Taki obraz na swiecie nie kreuje sie sam – po czynach ich poznacie, jak mowia dobrzy i milosierni chrzescijanie. A w zalobie mowia o zmarlych raczej dobrze, ale co z czynami, ze spuscizna polityczna, z dorobkiem dla kraju i Unii ?

  21. Posel Gowin, co ?

    A nie mowilem ?

  22. Okazuje sie , ze uzywalismy sobie ile wlezie na tym blogu zupelnie bez powodu przez te lata .
    Posel Gowin mialby szanse byc czolowym ale raczej w PIS . Po odpowiednio szybkim przeflancowaniu sie tam moglby jeszcze zdazyc zostac kandydatem na prezydenta i po szczesliwym finale tez przejsc za wszelka cene do historii .
    Choc moze byc trudno bo J. Brudzinski towarzyszac J. Kaczynskiemu w smolenskim lesie (w nocy z soboty na niedziele ) widzial meza stanu , wiec sprawa juz raczej przesadzona .

  23. Panie Danielu patrzy pan na PO przez rozowe okulary.Przez Michnika i jego organ
    saczy sie kosmopolityzm ktory nie ma raci bytu w wolnej POLSCE.Wcale sie nie dziwie ze jest panu trudno to zrozumiec.Znam pana srodowisko jak i Michnika pracowalem w PRTV do momentu wyjazdu z Polski w 1986.Bedac na emeryturze moge wiecej czasu poswiecic na obserwacje z Vancuveru sytuacje polityczna w kraju.Zawsze glosowalem i nadale bede glosowal.Ale generalnie nie zgadzam sie z Pana ocenami .Musze sie panu przyznac ze z przyjemnoscia czytalem POLITYKE pod redakcja M.Rakowskiego a zaczynalem czytanie od ostatniej strony.Pozdrowienia i moge sie pochwalic ze uwielbialem OSIECKA

  24. Ten spor za pomoca takich wypowiedzi probuje sie tuszowac i jest to takie dbanie o legende Lecha Kaczynskiego,ktory byl skormnym czlowiekim ale nie bez skazy.A jezeli chodzi o ocene prezydentury tragicznie zmarlego prezydenta;to przeciez on nic wielkiego nie doknal,staral sie dobrze zagarac swoja role ale nie zawsze mu to wychodzilo.Historia to oceni,do tego jest potrzebny czas i dystans.

  25. Od dawna odnosze wrazenie, ze p. Gowin nie bardzo wie po ktorej stronie jest jego miejsce (czytaj: po stronie ‚zomo’ czy ‚prawdziwych patriotow’). Jezeli nie jest mu po drodze z PO, do ktorej rekomendowal go sam prof. Bartoszewski, to powinien zajac sie tym co potrafi najlepiej czyli kopac pilke nozna. Skala poziomu polityka nie moze byc okreslana w ilosciach ucalowan pierscienia.
    PS. Z tej strony ‚wody’ lepiej widac.
    Pozdrawiam Redakcje.

  26. LK uprawial troche sztuke dla sztuki. Z tego wszystkiego juz nic nie
    wynikalo. To wszystko juz go za bardzo przeroslo. Mial wizje.
    Nie potrafil tego jednak objawic.
    KRUK i FOTYGA wrecz kompromitowaly jego.
    Powiedzmy szczerze. Kobity chore na glowe.
    To wszystko juz nie trzymalo sie kupy.

    Jaka bedzie decyzja JK w sobote?
    Nie wiem. JK wydaje sie bardziej ruchawy niz zmarly brat.
    Nie ma juz doradcy. Zostal sam.
    Albo przemysli to wszystko, albo bedzie tworzyl Nowe Dziady,
    a moze szykuje sie na Noc Dlugich Nozy.

  27. Czy przyjecie przez papieża nobilituje? Bo mi to tak jakoś zabrzmiało.
    Paetza pewnie tez przyjmował, jak nie ten to poprzedni.

  28. Myślę, że J. Kaczyński wystartuje w wyborach i jestem przerażony wizją jego wygranej. Ciekawe jakie stanowisko zajmie wtedy „czołowy intelektualista i moralista Platformy, poseł Jarosław Gowin”.

  29. Dzien dobry
    Elektorat negatywny, elektorat pozytywny i elektorat zerowy byc moze. To nowe, pierwszy raz slysze.
    Merci en passant.

  30. Zgadzam się w pełni z Panem Redaktorem: to był spór o Polskę, to był spór nie dość ostry ze strony PO. Od dawna przestałam rozumieć pana Gowina. Co więcej mam wrażenie, że nie jest „prawdziwy”, mam poczucie obłudy.

  31. Poseł Gowin powinien najlepiej zmienić, bo wyraźnie nie bardzo mu po drodze z Platformą. Po tej wypowiedzi widać, że poseł Gowin w ogóle nie zauważył różnicy programowej pomiędzy sowim ugrupowaniem a wizją państwa partii Jarosława Kaczyńskiego i Lecha Kaczyńskiego. Zgadzam się z panem redaktorem, że to był i jest dalej spór fundamentalny. Często narzeka się na PO, że mało różni się od PiSu, ale jednak są kwestię gdzie różnice są wyraźnie i przeciwstawne jak noc i dzień. Choć jest prawdą, że Platforma to partia konserwatywna i wielu kwestiach jej działania lub zaniechania są nie do przyjęcia. A tak na marginesie awsze ilekroć słucham posła Gowina mam wrażenie, że to jest taki biskup w cywilu, którego misją jest nawracanie i ustanowienie w Polsce obowiązującym prawem tylko tego, co za słuszne uważa Kościół Katolicki. Ten dziwaczny w XXI wieku sojusz Kościoła z państwem, w którym wydaje się że Kościół jest silniejszy (wyraźnie było to widać w trakcie żałoby narodowej) jest zasługa ludzi właśnie takich jak Gowin.

  32. Ma Pan rację Panie Danielu
    Pod natłokiem medialnej hagiografii przestajemy pamiętać co oznaczała IV RP

    Przez to wydaje się nam że był to czas patriotyzmu i kreacji

    Trochę wyblakły w pamięci oskarżenia oparte na materiałach służb specjalnych, zawładnięcie polityków prokuraturą oraz przejęcie nadzoru nad gospodarką przez solidarne związki.

  33. Czy beda skojarzenia z United States of America ?
    /ewentualna dogrywka w wyborach prezydenckich/

  34. Dziekuje panu z calego serca,bo juz myslalem ze tylko ja to rozumialem .
    Polityka to spory,dyskusje,kompromisy.L.Kaczynski to wspanialy czlowiek
    maz,dziadek,sasiad i tu nikt nie krytykowal,ale kiepski prezydent i to tez tylko w polowie bo reszta to wina ludzi z kancelari prezydenta

  35. Solidarni klucznicy

    Zastanawia głęboka rozpacz po odejściu prawicowych elit kościelno-antykomunistycznych. Wynika ona zapewne z przeświadczenia o osłabieniu wpływów elitarnych na zbolszewizowane i niekulturalne masy stanowiące podstawę wyzysku, oszustwa i machinacji dla pomnażania kapitału przez nielicznych mataczy, którzy weszli w jego posiadanie drogą nieuczciwych kombinacji wywłaszczających naród. Nietrudno stąd zrozumieć niechęć wobec języka jasno i precyzyjnie opisującego istotę burżuazyjnej dominacji. Niezależnie od postępu naukowo-technicznego różnice klasowe istnieją nadal i pogłębiają się. Wystarczy przytoczyć różnice płacowe bankierów i sprzątaczek, by zrozumieć istotę tego nieuczciwego systemu, w którym nawet kryzys bankowy nie przeszkadza kierownictwom ledwo dyszących banków dokonywać niczym nieuzasadnionego skoku na wzrost własnych apanaży.

    Niektórym nie odpowiada język opisywanych zjawisk społeczno-politycznych z marksistowskich pozycji obnażających sprzeczności między pracą i kapitałem. Niełatwo jest burżujom i wyzyskiwaczom zaakceptować obnażanie ich złodziejskich skłonności starannie ukrywanych pod parasolem szlachetności elit demokratycznych. Znacznie łatwiej jest natomiast posługiwać się językiem ignorancji starającej się zamazywać różnice klasowe. Przekonywać nas, iż wszyscy jesteśmy braćmi tego samego Boga przekazującymi sobie znaki pokoju. Jest to wyjątkowo podła obłuda i zakłamanie, bowiem dyferencjacja społeczna jest tak ogromna i głęboka, że zjawisko to znajduje niezwykle wyraziste odbicie nawet na prawicy, powodując jej rozbicie na liberalną czyli agresywną raz solidarną czyli pozornie prospołeczną.

    Zaistniała polaryzacja polityczna na prawicy jest pochodną wizji tworzenia nowej Polski. Jedni chcą zaproponować raj dla nielicznych liberalnych a inni starają się walczyć o szanse godziwej egzystencji dla wszystkich solidarnych szaraków. Walka między nimi jest twarda i zawzięta. W jej trakcie odwołują się strony do Boga, Historii i Narodu. A stawką jest transformacja z ludzkim obliczem, w której każdy znajdzie dla siebie miejsce. Nie wolno jednak zapominać, że postępujące procesy kapitalizacji, poza niesprawiedliwym i niesłusznym uwłaszczeniem solidarnych elit bojowych, mają charakter ograniczający i zawężający klasę posiadającą do bardzo wąskich elit wyłaniających się w ramach walki konkurencyjnej. Świadczy to o aspołecznym charakterze tych elit stojących na przeciwległym biegunie wywłaszczonej biedoty.

    I żadnymi balami charytatywnymi, odpisami na rzecz potrzebujących i innymi operetkowymi gestami nie zatrze się istoty braku systemowych rozwiązań gwarantujących sprawiedliwość społeczną. Wytworzoną nową wartość nie może konsumować tylko jedna strona procesu pracy czyli właściciel kapitału, bowiem z drugiej strony znajdują się sprzedawcy swojej siły roboczej, którzy mają znacznie większe moralne prawo do godziwego podziału owoców procesu pracy. A wynika to z tego, iż wytwarzanie jest procesem społecznym mającym znacznie wyższą rangę aniżeli kapitalistyczne przyswajanie. Dlatego najogólniej rzecz biorąc kapitalistyczny sposób wywarzania i konsumcji jest niesprawiedliwym i godzącym w podstawy pokojowej koegzystencji nie tylko ludzi, klas, społeczeństw i narodów ale także systemów politycznych, w tym głównie zniszczonego doraźnie socjalizmu. Przy tym zwróćmy jeszcze uwagę, że własność jest wartością abstrakcyjną i umowną a wykonana praca i jej rezultat jest konkretem.

    A zatem o te wytwory ludzkiej pracy toczy się walka. Chodzi o to by posiąść ich jak najwięcej jak najmniejszymi nakładami poczynając od globalnych machinacji finansowych, poprzez oszustwa, aż do stosowania gwałtu i przymusu drogą militarnych interwencji pod niezwykle szczytnymi hasłami wypisanymi na pięknych sztandarach demokaracji oraz wezwań do datków „co łaska”, przyczym owa łaska posiada swoje minimum. Tak to już społeczeństwo od swego zarania było ukonstytuowane, że większość w pocie czoła ciężko pracowała, by dziedziczne elity pasożytnicze mogły w nieróbstwie i luksusie pławić się kosztem plebsu. Oto i miejsce oraz rola jaśnieoświeconych elit, które swą pozycję starały się umacniać integracją władzy świeckiej i kościelnej. Aż nadto widoczne przejawy tych poczynań zauważamy w dniu dzisiejszym, przy czym oczywiście, jak zawsze, jest to czynione w udawanym interesie narodu. No, bo w końcu w czyim interesie zginęły elity? Dla kogo odprawia się nieustające nabożeństwa i przedłuża żałobę w nieskończoność? Na te pytania każdy sam musi udzielić sobie odpowiedzi, ile on indywidualnie zyskał na tych zabiegach, czy pozycja elit została w ten sposób umocniona i czy polskie państwo straciło?

    O tych wszystkich kwestiach w demokratycznych publikatorach się nie rozmawia. Nie można bowiem pomawiać i oczerniać elit oraz podpuszczać głupiego motłochu na kierowniczą rolę elit daną od Pana Boga i Historii. Jak więc powiedziało się wyżej elity są do rządzenia a motłoch do roboty. Jest to ściśle i precyzyjnie określony społeczny podział obowiązków, którego nader uważnie doglądają elity a pilnują służby specjalne, armia i całe tabuny urzędników. Nieuszanowanie elitarnych profitów oraz nieprzestrzeganie wymogów elit zapisanych w aktach normatywnych powoduje przepełnienie polskiego systemu penitencjarnego. Dodajmy, że generalnie w tym systemie „demokratycznej ” władzy nie ma absolutnie żadnego „demosu”. Nie uświadczysz tam kopacza przodowego, elektryka okrętowego poza znanym powszechnie noblistą z amerykańskiego nadania, nie ma we władzach szeregowego żołnierza WP, sprzątaczki, bezdomnego i bezrobotnego. Znajdziesz tam wyłącznie samozwańcze elity spod wiadomego i warcholsko-pieniackiego korzenia, których wiedza o zawartości śmietników marketowych jest znikoma lub żadna.

    Te uświęcone elity bardzo nie lubią kierowanej krytyki w jej adres, bowiem mogłoby to świadczyć o ich nieudolności i nieprzydatności do procesów kierowania i zarządzania państwem czyli nami. Zatem albo więc peany w ich cześć powinniśmy głosić albo zachowywać żałobne i nabożne milczenie, ku chwale Pana Naszego i wszystkich jego piuskowych baranków.

    Współczesne elity przekonują nas, że złożony proces kierowania państwem odbywa się przy pomocy klucza. I nie mają tutaj nic do rzeczy fabrykanci, urzędniczy absztyfikanci i kościelni markieranci. Do tłuszczy szuka się dostępu przy pomocy sławetnego klucza, którym posługiwał się już święty Piotr, korzystali z niego także w klasyczny sposób bolszewicy, i o dziwo, oderwać się od niego także nie potrafi demokracja burżuazyjna. Dziwna wiara w nich pokutuje, że włożenie kluczyka w dziureczkę i szepnięcie na uszko, sezamie otwórz się, spowoduje otwarcie bramy niebieskiej i ogólną szczęśliwość.

    Jak można się domyślać przy pomocy tego świętego i demokratycznego klucza wybrano także śp.pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie wiedzieć czemu po wyborze zaczęto go odsądzać od czci i wiary, człowieka tej samej proweniencji, co i oni. Brzydko pomawiano go o rzeczy wydumane i przejaskrawiano fakty prawdziwe. Napastowano człowieka bez miary i wiary. Przypisywano mu cechy złośliwca, pieniacza i awanturnika.Te krańcowe odniesienia zawsze budziły mój wewnętrzny sprzeciw, mimo, że nie był on księciem z mojej bajki. Niemniej elementarne poczucie postawy propaństwowca, kazało mi się buntować przeciw prymitywnym zachowaniom. Znakomita większość blogerów używała sobie paskudnie na Prezydencie, ile dusza zapragnie, co z racji samej formy wypowiedzi, nakazywało odrzucanie i potępianie takich zachowań. Istniało w tych wypowiedziach ścisłe sprzężenie, im niższy poziom intelektualny tym wyższy poziom serwowanych kalumnii.

    Po niespodziewanej i dramatycznej śmierci Prezydenta RP nastąpiła tak nieoczekiwana i wręcz awanturnicza zmiana zachowań jego przeciwników i agresorów, że budzi to nie tylko zastanowienie ale i szok. Ci sami, którzy maltretowali Go przy każdej nadarzającej się okazji, wynieśli go teraz na wyżyny ludzkiej i boskiej doskonałości oraz niezłomności. Tak rewolucyjna zmiana podejścia do człowieka nienajlepiej świadczy o politycznej menażerii kierującej naszym życiem społecznym. I niczego nie wyjaśnia odwoływanie się do niedorozwiniętej „demokracji”. Pozwala także domniemywać ze smutkiem, że tak jak za życia manipulowano Prezydentem tak i nie mógł on się po śmierci uchronić przed przyprawianiem mu „gęby, tym razem w odwrotnym kierunku.

    Również sam Passent nie mógł się uchronić od zastosowania klucza kadrowego przy wyborze nowego Prezydenta. Ponieważ problem jest niezwykle złożony w swej istocie, więc ów klucz oddaje się z naturalnych powodów bratu tragicznie zmarłego Pierwszego Obywatela. Oznacza to tyle, że praktycznie inicjatywa wyborcza zostaje oddana w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Pobieżna analiza sytuacji wskazuje na duże prawdopodobieństwo przejęcia pałeczki przez Jarosława. Jarosław Kaczyński jest stricte „zwierzęciem politycznym” i byłoby zaskakującym gdyby nie skorzystał z szansy kontynuacji jaką sprezentował mu los.
    Jest to kwestia nie tylko jego osobistej kariery ale głównie utrzymania pozycji PiS-u. Szczerze mówiąc, gdyby Jarosław zrezygnował z nadarzającej się szansy byłoby to postępowanie nierozważne. Ponadto zdominowanie i kontrolowanie Polski przez jedną i kryminogenną opcję polityczną, byłoby dla Polski niebezpieczne. Z dwojga złego uważam, że do kosmopolitycznego i sprzedajnego pierwiastka musi być dołączony narodowo-zachowawczy element.

  36. No i opublikowano sondaże.
    Okazało się co było do przewidzenia, że niehisteryczna postawa marszałka Komorowskiego w chwili dla społeczeństwa trudnej zyskała mu sympatię wyborców.
    Mam nadzieję, że młodzi zmobilizują się i zrobią wszystko aby
    na wakacje pojechać bez wyrzutów sumienia, że ktoś im wybierze prezydenta w drugiej turze.

  37. Jesli ludzie opieraja sie na faktach i mowia o innych nie obrazajac
    ich JA to wszystko jest zazwyczaj dobrze ,nawet po smierci.
    Ale jesli opieraja sie w wywodach na moralnosci i zasadzie konkurencji
    i przypuszczaniu /niebotyczne polskie teorie spiskow !/ to i tak z tego
    moze byc tylko balagan.
    PO zaczyna „polska kampanie wyborcza” BEZ PROGRAMU , ale na zasadzie dolozyc przeciwnikowi /wszystkie srodki dozwolone?/ ? Nie ?

    Jesli nie zmusicie tych partii do przedstawienia ich programow ,to
    bedziecie sie teraz tylko „babrac w blocie” !!
    /jak ktos kogos hipokryzje zastapi wlasna hipoktryzja to niestety
    jest to dalej hipokryzja ? czy tak trudno to zrozumiec?/
    Salute
    /nie dyskutuje , musze zrekompensowac moje straty psychiczne spowodowane przegladem „mysli polskich nieuczesanych „/

  38. Krótko:
    1. Kaczyński był kiepskim i stronniczym prezydentem.
    2. Gowin nie jest jedynym pisowcem w PO.
    3. Komorowski zachowuje się i działa bez zarzutu.
    4. Zalew propagandy kościelnej w ostatnim tygodniu przytłacza.
    5. Nie można dopuścić do powstania „dynastii”.
    A poza tym pył wulkaniczny…

  39. Gospodarz pisze … spór o to czy zwiększać deficyt budżetowy i uniknąć kryzysu budżetowego ….

    Wiadomo jakie stanowisko zajmował w sprawie deficytu Prezydent i PiS ,oczywiście odmienne od decyzji Tuska i ministra finansów które okazały się zbawienne dla Polski .
    Pisze o tym , ponieważ 6 kwietnia (przed Smoleńskiem !) otrzymałem z Chicago e-mailem info .o tym ,że 30 kwietnia prezydent Lech Kaczyński ma wygłosić siedzibie THE CHICAGO COUNCIL on GLOBAL AFFARIS -odczyt na temat sukcesu Polski w czasach swiatowego kryzysu finasowego .Wstęp na ten odczyt -$50 .
    Byłem zdumiony tym ,iż Lech Kaczyński zamierzał PRZYLEPIĆ się do niewatpliwego sukcesu rządu Tuska na tle innych państw UE>
    Szybko okazało się ,że 30 kwietnia mógł być ( lub miał być ) dla Lecha Kaczyńskiego początkiem starań o reelekcję .Kilkanaście tysięcy głosów poparcia (max !), ale jaka wrzawa medialna w Polsce ,iż oto cała POLONIA Amerykańska daje zielone swiatło .
    Dramat Smoleński przekreślił wyprawę (organizacyja wizyty LK ) ministra Handzlika ,która miała nastąpić w dwa dni po tej katastrofie .
    Czyżby liczono na to ,że tam 30 kwietnia w Chicago nikt po 30′ wykładzie nie wda się w spór z GOŚCIEM , dowodząc ,iż był on po przeciwnej stronie autorów gospodarczego sukcesu Tuska i jego ministra finansów .??!
    Ten fakt obrazuje również „Twarz „Kancelarii Prezydenta i samego śp. Prezydenta wykonawcy takiej koncepcji .

  40. Profesor Czapiński w ostatnim PRZEGLĄDZIE oszacował siłę stronników PiS na około 50%. Ponura wizja. Popatrzmy na konkurenta, czyli PO. Gowin nie kryje sympatii, Sikorski jeszcze niedawno minister rządu PIS i aktywista tej partii. Są to filary Platformy. A sam Tusk? Jego walory oceniła „magrud” w cytacie:
    „Premier Tusk ma wiele zalet, ale ma jedną poważną wadę, która go – moim zdaniem- dyskwalifikuje. Zna się tylko na politycznych gierkach.
    Myli gesty i deklaracje z konkretnymi działaniami, a jego polityczne zaplecze myśli kategoriami przedsiębiorstwa, a nie państwa.”
    Sumując,można ocenić, że Polską rządzi formacja o mentalności, kulturze i zasadach PiSu z przybudówką Platformy. A wszystko to błogosławi święty kościół z jego potężna strukturą, bogactwem i poparciem mas ludowych. I mamy spokój na 100 lat wypełnionych pielgrzymkami do sarkofagu zbudowanego z „onyksu miodowego” na Wawelu.

  41. Bardzo mi sie podobal ten wpis, Gospodarzu. Powiedzial Pan wszystko co powiedziec nalezalo.
    Dziekuje.

  42. I przed, i po katastrofie, okres prezydentury L.Kaczyńskiego był, jest
    i pozostanie najgorszy od 1989 r. Od 1989 roku, urząd prezydenta nigdy nie był tak bardzo upolityczniony czy tez ‚sprywatyzowany’ na rzecz tak mało licznej grupy społecznej i brata. Bo liczebność grupy, która była podmiotem polityki realizowanej przez urząd prezydenta w ostatnich czterech latach, była bodaj istotnie mniejsza niż tej, która akceptowała „demokraycznywjednej-trzeciej” wybór W.Jaruzelskiego na to stanowisko. Wskazywałyby na to miedzy innymi, publikowane yniki badań opini publicznej na temat prezydentury.
    Z tego chociażby powodu nie ma sensu traktować wypowiedzi Gowina jako poważnego przyczynku do poznania otaczającej nas rzeczywistości. Bo to z pewnością nie czołowy intelektualista. Może moralista? Fundamentalny.
    Źle jednak, ze jest to równocześnie głos przedstawiciela liczącej się partii. Że wychodzi od grona ludzi, kórzy decyduja o kształcie naszej, polskiej rzeczywistości.
    W tej kwestii na szczęście, zachowanie dystansu pomoże zachować przyzwoite samopoczucie, zimną krew i słuszny osąd kwestii.
    Dla porządku proponuję wypowiedź Gowina umieścić w tym samym zbiorze co ‚prawieprezydenckie’ veto Dudy do ustawy o ipeen, prezydenckie maniery Sasina z pryncypialnym zruganiem próbującego zagarnąć urząd ( który zgodnie z prawem boskim? on odziedziczył) marszałka B.Komorowskiego.
    No i koniecznie umówić ich wszystkich na wywiad z Jankiem Pospieszalskim, Lichocką czy Warzechą. Bo to ta miara i poziom. Tabloidu.

  43. Z mediami trzeba zrobić porządek. Zamiast rzetelnie informować czytelnika czy widza, to bawią się one w politykę. Każda gazeta powinna pod tytułem zamieszczać krótką informację czy popiera ona jakąś opcję polityczną czy jest bezstronna. To samo powinni zrobić dziennikarze. I wtedy byłaby jasna sytuacja. Np. gdyby pan Passent napisał, że jest bezstronny, a potem okazałoby się, że jednak cały czas atakuje PiS, to ośmieszyłby się publicznie.

  44. Zgoda że to spór fundamentalny, ale ta jego właśnie fundamentalność oznacza że nigdy nie będzie on definitywnie rozstrzygnięty. Najlepsze na co można liczyć to to że kraj będzie powoli odchodził od PiS-skiego postrzegania rzeczy i ja wierzę/mam nadzieję że będzie, powoli ale jednak. Duża tutaj rola (i odpowiedzialność) dla Polityki i jej publicystów bo same z siebie takie odchodzenie nie przyjdzie.

  45. Na sam widok posła Gowina dostawałam przykrego uczucia, że to to ktoś do głębi fałszywy. Nie mam zaufania do takich jednowymiarowych osobowości.
    Kto u licha dopatrzył się w nim intelektualisty?! Intelektualista raczej wątpi, niż wygłasza prawdy objawione.
    Wśród moich znajomych funkcjonowało powiedzonko, że najgorsze ze wszystkich paskud są świętochy.
    Nie mam za grosz zaufania do ludzi „nieskazitelnych” – zawsze się spodziewam, że za chwilkę pokażą się z całkiem innej, paskudnej strony.
    I ta druga strona mi prześwieca poprzez aureolę cienką i przejrzystą.
    PO powinno się Gowina pozbyć szybko i bez skrupułów, bo on im przynosi więcej szkody niż Palikot, który przynajmniej pobudza do myślenia i wyciągania wniosków a nie próbuje nas utopić, jak muchy w miodzie.

  46. Zadziwiajaca jest jednak przewrotnosc ludzka i krotkowzrocznosc.
    Od pierwszego dnia urzedowania s.p.Lecha Kaczynskiego nie szczedzono jemu uwag,snuto tysiace prognoz co do jego preydencji, a z biegiem czasu procent pochwal Prezydenta malal wprost proporcjonalnie do ilosci dni pozostajacych do konca jego kadencji i tu ten Smolensk!.
    Posel Gowin jaki jest, taki jest, ale ma wiele racji w tym co mowi i nad tym nalezaloby sie zastanowic, a nie na krytyce samego Gowina.
    Kogos mozna lubic, kogos nie, ale sluchac nalezy kazdego i albo podejmowac polemika, albo uzupelniac ten glos.
    Wspominalem w dniach zaloby, ze z ogromna latwoscia Polacy popadaja ze skrajnosci w skrajnosc. Od globalnej negacji i krytyki s.p.Lecha Kaczynskiego przechodzi sie w tonacje meczennika, bohatera,wrecz ideala pod kazdym wzgledem no i na Wawel z nim !. Czy aby nie jest to rzejaw obrzydliwej dwulicowosci?
    Wielu – z tym blogiwme wlacznie – osmiesza samych siebie. Dobre bylo sie prekonac w takiej ekstremalnej sytuacji, z kim sie ma do czynienia.
    Szery sie grono PiSiurowatych medrcow,kreatorow fanaberycznego antyforum dyskusyjnego.To taka mala probka tego, co w Polsce dominuje i nie napawa to optymizmem w sferze prognoz losow kraju.

  47. W demokracji nie trzeba Frontu Jednosci Narodu, wystarczy zwykla wiekszosc. Nalezy oddac Gowinowi i PiS-owi co Prezydenckie i mobilizowac wlasny elektorat. Ten Bogo-Ojczyzniany, po bohaterskiej smierci Lecha Kaczynskiego, jest dla PO i tak nie osiagalny.
    Co PO moze zrobic, to probowac mimo tredow medialnych, wyznaczyc inne pole walki wyborczej. W ostatnich dniach 9-dniowej zaloby, moglismy obserwowac stopniowy spadek zapalu zalobnego narodu. Moze spoleczenstwo jest juz znuzone swoim cierpieniem i hiper-patryjotyzmem i pragnie powrotu do realnej polityki ?

  48. Dr Skues

    Dziękuję, za celny przykład z „Konopielki”. Wydaje mi, że dysponując wiedzą o mechanizmamach społecznych lub psychologicznych, można zachować zimną krew i nie ulegać emocjonalnym, czy też pseudomoralnym szantażom.
    Powszechny konformizm, myli się ludziom ze stanem łaski, która skłania do posłuszeństwa. Ale my wiemy, że to nie „łaska objawienia” , tylko jej imitacja, że ludzie Ci nie boskim , czy etycznym imperatywom się poddają , tylko woli i przesądom większości. A to juz dużo.
    To jest włąsnie ten kapitał, z którym mozna zmianiać świat, w tym zakresie, w jakim możemy to czynić.
    Z tego powodu, że nie da się przekonać większości, nie warto rezygnować z możliwosci przekonania, choćby tylko jednego człowieka.
    Nawet najdłuższą podróż zaczyna się przecież od jednego kroku.
    A dzięki gościnności red. Passenta wiemy już – Pan i ja, że nie jesteśmy sami.
    I to mnie cieszy.

  49. Oczywiscie! Pan Gowin, jak zwykle, gada bzdury i krazy myslami wokol jakiegos zupelnie wirtualnego i niepradopodobnego PO-Pisu. Ja zawsze zmarlego prezydenta uwazalem za czlowieka duchem karlowatego, klotliwego i pamietliwego, ktory szkodzil Polsce tworzac taka partie jak PiS (nacjonal-socjal-populistyczna) i kontynuowal te szkodliwe dzialalnosc jako bardzo zly i stuprocentowo partyjny prezydent PiSu. Zawsze nazywalem LK „kartoflem” za pewnym niemieckim dziennikiem. Czy teraz tez mam tak go nazywac? Wcale mi nie szkoda, ze Lech Kaczynski byl dla mnie kartoflem za zycia. Zasluzyl na to zokladem. Teraz niezyje, wiec niech sobie spokojnie lezy na tym Wawelu, gdzie nigdy nie powinien sie znalezc. A pan Gowin nie powinien byc politykiem. Powinien wstapic do jakiegso zakonu i opowiadac swoje pouczajce historyjki z ambony. Jak robi to z powodzeniem katolicki kosciol, ktory od dawna wspila sie na szczyty hipokryzji.

  50. Z lekcji religii i opisów w ewangeliach pamiętam kto to byli faryzeusze.
    Nikt inny w Polsce, ani na świecie nie pasuje bardzej do tej roli niz poseł Gowin.

  51. Pozwole sobie pominac wypowiedz p.Gowina,bardziej martwia mnie komentarze Pani prof.Staniszkin.jej poprzednie komentarze i ten ostatni,ze Jaroslaw moze wygrac wybory,swiadczy tylko o jednym,ze Pani Profesor jest zdania,iz Polacy to narod tepy,ktory nie potrafi oddzielic zaloby po tak tragicznej tragedii od racjonalizmu.Pani prof.mysli,ze POlacy,zwlaszcza mlode pokolenie dostalo bielma na umysle i poprze jaroslawa.Zreszta,to moja wlasna opinia nie widzialam nigdy czegos bardziej wstretnego jak komentarze TP w trakcie pogrzebow,calej ceremonii,tej sztucznosci.Gdyby,jak mowilam do meza,wszystkie relacje TP odbywalyby sie w kompeltnej ciszy,to mialoby sile wyrazu,a tak zrobiono z tego jakis niesmaczny paszkwil.ktos z blogowiczow wspomnial Palikota,zalowac go nie bede,ale ma problem.Natomiast Gowin,p.posel….od in vitro sliski jak wegorz i sklania sie do postawy ektremisty,p.Pospieszalski z nim powinien prowadzic jeden program.Sorry.Jaki moze byc nastepny scenariusz polityczny-nikt na razie nie wie..ale ja jestem zdania,ze ta kampania prezydencka bedzie najbardziej ochydna.Z Placu Pilsudckiego wywieziono tony zniczy i zwiednietych kwiatow,z tym razem wywieziono caly ten chory patos na wysypisko.Co zostanie-wieksze bagno niz bylo poprzednie,tylko w tym wypadku,ani brat,ani pis nie zatrzyma sie przed niczym i bedzie uzywac smierc nie tylko brata jako karte przetargowa w kampanii.Wiadomo,ze przegra,ale zostanie niesmak.

  52. Termin drugiej tury wyborow prezydenckich jest, jak to juz zaznaczono na blogu, bardzo niebezpieczny dla PO. Czarodziejskie slowo to „mobilizacja” wyborcow. Jeszcze nic nie jest wygrane.

  53. My Polacy, wiemy z medialnych informacji, że PO-jest doskonała, prezydent LK-był beznadiejny, a pan JG-jest świętoszkowatym, gorzej niż idiotą, który bredzi jak nawiedzony peon…
    A teraz lecą reklamy…

    Znów jesteśmy vprzy głosie, więc:
    JG-to idiota, który o niczym nie ma pojęcia i jest święto…bliwy,
    PO-tro chodząca mądrość i Kryształ,
    LK- samo zło…

    Teraz-leci blok reklamowy…

    Czy już wszyscy pamiętają?
    LK-samo zło
    JG-nawiwedzony idiota, który o niczym nie ma pojęcia,
    PO ma Radka i jest super z hiperem

    Znowu reklamy…

    Sebastian

  54. jasny gwint pisze:

    I mamy spokoj na 100 lat wypelnionych pielgrzymkami
    do sarkofagu zbudowanego z ,,anyksu miodowego
    na Wawelu”.

    Pielgrzymki na Wawel i do Watykanu razem wziete,
    nie przebija ilosciowo,pielgrzymek do sarkofagu Iljicza
    Lenina w Moskwie.
    I kto tu jest wielki ?.

  55. @Kartka z podróży pisze: 2010-04-20 o godz. 23:00
    o rodzącej się koncepcji nowego otwarcia POPIS, i dalej przypuszcza, że
    (…)de facto oznaczałoby to przejecie przez pis Platformy czy inaczej samolikwidację Platformy za pomocą fuzji z pisem.
    Nie zgadzam się Kartko z Panem! PIS to w kierownictwie przewaga klanu PC, ci są nieprzejednani, jest w nich pewna pasja ideologiczna, natomiast reszta, to ludzie z właściwą naszemu gatunkowi porcją oportunizmu w charakterze, zatem chętniej przyjmą hasła PO (zarządzanie, spokój, miłość, żadnych gwałtownych ruchów, ukryty populizm, etc) i zaczną krytykować starą kadrę PC.
    Wniosek: nie POPIS zdominowany przez PIS tylko pragmatyczna, postpolityczna PO, zachęcająca możliwościami udziału we władzy „szerokie spektrum” przygotowanych merytorycznie ludzi z różnych organizacji. Piszę organizacji, bo pojęcie partii się trochę zredefiniowało. Proszę niech Pan pomyśli czy panowie Cimoszewicz, Olechowski, Kalisz nie znaleźliby istotnych stanowisk państwowym bez ryzyka, ze zaszkodzą Tuskowi.
    Ja ciągle uważam Tuska za wybitny talent polityczny, miał kilka wpadek kadrowych ale
    i tu dygresja a nawet dywagacja:
    np. 3×15 z poprzedniej kampanii pochodziło od osoby, której powierzył sprawy ekonomiczne i której ufał. Ja dziś mówię, ze 3×18 w pierwszym roku, a potem zależnie od wyniku ewentualna weryfikacja, nie jest głupim pomysłem. Ludzie nie rozumieją, że górne stawki podatkowe płacą specjaliści a nie bogacze. Ostatnio w GW czytałem, że średnia danina od pracownika w Polsce (PIT i ZUS) to nieco powyżej 22%. Jesteśmy obciążani w okolicach średniej europejskiej krzyczał tytuł. W mojej firmie był cały przekrój zawodowy i średnia danina była około 40%. Kto płacił mały PIT ten płacił duży ZUS. Albo ja czegoś nie zrozumiałem…

    Określenie p. Gowina przez Parkera oceniam jako odważne ale oddające istotę. Myślałem, że moje na Gowina uczulenie to coś chorobliwego, ale poczułem ulgę po przeczytaniu komentarzy. Jak widzę tego pana w telewizji to ziewam. Kogo on porwie dla PO, oto jest pytanie?

  56. Palmę pierwszeństwa otrzymuje……………………..wpis z 10:38

    W uzasadnieniu wyróżnienia czytamy:
    Za wyjatkową szczerość w naszkicowaniu pogladów i źródeł sympatii potencjalnego wyborcy jednej z partii, kierującego się w pierwszej kolejnosci uprzedzeniami typu „…na sam widok…” – wyrok 5 lat bez zwiasów. Koniec uzasadnienia.

    Kto, u licha, ośmieli się podwazyć, że to próba intelektu na miarę Palikota? „Intelektualista raczej wątpi”? Skądże znowu! Intelektualista posługuje się logiką „na sam widok” i wierzy Palikotom – specom od obrzydzania i wykrzywiania wizerunku przeciwnika politycznego.

  57. Poseł Gowin nie może być traktowany poważnie jako partner jakiejkolwiek poważnej dyskusji przynajmniej od przedwczoraj (wywiad dla GW), gdy stwierdził, że „z powodu przyczyny dla której prezydent L.Kaczyński znalazł się na pokładzie tego samolotu, wszedł on do panteonu naszych bohaterów narodowych”. I to jest wg. niego oczywiste, to trzeba rzeczowo stwierdzić i o tym nie ma co dyskutować.

    W tym sensie uważam tą tutaj polemikę p. Passenta z p.Gowinem za zupełnie bezprzedmiotową/bezcelową i jej nie komentuję.

    Miałbym tylko jedno pytanie dla p. Gowina: czy to samo dotyczy wszystkich innych pasażerów feralnego samolotu, a jeśli nie, to dlaczego – w czym są gorsi, i to szczególnie w obliczu śmierci, od p. prezydenta Kaczyńskiego? Czy zaszeregowanie do owego panteonu dotyczyłoby także posła Gowina, gdyby znalazł się w tym samolocie? Bo przecie tak być mogło.

  58. O co sie spieramy , nie o Gowina , to tylko jeden z pionkow udajacy wielkiego moraliste. Zawsze chce byc bardziej swiety od papieza.
    To podobno nasza narodowa cecha. Jednak nazwanie go swietojeb….
    uwazam za brak dobrego wychowania
    Faktem jest ze nadmiar tak wiedzy jak i pomylenie uczciwosci z moralnoscia zawsze prowadzilo do skostnienia /zamrozenia bo przeciez cos z naszej dzialalnosci zlego moze wyniknac.
    Przypomina mi sie glosny spor ekologow o to czy ratowac deby rogalinskie przed ich szkodnikami. I jedne i drugie byly pod ochrona.
    W tym moim zdaniem tkwi dylemat Pana Gowina . Sam musi zdecydowac co wazniejsze dla niego deby czy jakies chrobaczki.
    Nie bede mu jednak przypinac latki ZE TO TEZ JAROSLAW.
    MOWIC TYLKO DOBRZE O ZMARLYCH – to bylo prawie sto osob i one mialy nieco rozniace sie poglady na to co jest biale a co nie jest.
    Cytuje /nigdy nas nie przekonacie ze biale jest biale/ – wiec mowienie tylko dobrze zaczyna sie mowieniem klamstw. Ja wolalbym i mowic i slyszec prawde. Jesli TRAGICZNIE ale nie BOHATERSKO zmarli mieli tyle
    dodatnich cech , o ktorych slyszymy 24 godziny na dobe , to pozwalam sobie zapytac gdzie byla kancelaria -600 osob- gdzie byli spindoktorzy czy znachorzy , gdzie byla odzyskana TV,zyczliwa prasa , ze tego wszystkiego nam nie pokazali a wrecz ukrywali.
    Ja pare lat po tym swiecie chodze , slyszalem juz i takie tlumaczenie – mysmy podkladali pod kociol zeby ta machina szybciej wybuchla.
    Tak tylko na kogo by polecialy odlamki?
    A teraz spowrotem do sporu.
    Polska moze byc biedna ale musi byc katolicka – ja tylko powtarzam slowa jednego z autorytetow moralnych prawicy narodowej.
    No i jest taka jaka sobie zazyczono.
    W tej Polsce jedni znaja smietniki z tej strony gdzie sie cos do nich wyrzuca drudzy z tej gdzie moga cos w nich znalezc.
    Czy mi sie to podoba ? nie i mysle ze nie podoba sie rowniez wielu innym tylko nie ma u nas i w nas tyle wigoru by powiedziec NIE.
    BY ZACZAC WYSTAWIAC RACHUNKI – TYM CO RZADZA.
    Tym co pozwalaja/nakazuja zmarnowac ale nie dac potrzebujacym tak
    jak zniszczono piekarza w legnicy dajacego chleb dla glodnych.
    Rowniez i tym co udaja ze sprawuja rzad dusz serwujac nam Wawel i Paetza na honorowych miejscach.
    Ktos powie ze zmyslam ale Krolowa Angielska mniej kosztuje swych poddanych niz nasz URZAD PREZYDENCKI z przyleglosciami.
    Wiec uprzejmie prosze zacznimy wystawiac rachunki , PRAWDZIWE RACHUNKI , za to co dobre i za to co zle ale niech one beda kierowane pod wlasciwymi adresami.Zacznijmy od dudopodobnych , sami zglosili sie po nagrode .

  59. strasznie zabawne jest to przypisywanie Gowinowi nieszczerości intencji, złej woli, domniemanej hipokryzji, czyli typowa linia ad personam. facet jest kulturalny, jasno formułuje poglądy, z którymi oczywiście można się nie zgadzać, a które raczej nie odbiegają od tego, co można nazwać cywilizowanym mainstreamem (w każdym razie nie bardziej, niż np. fantazje Krytyki Politycznej). w zasadzie mógłby budzić sympatię, więc jest tym niebezpieczniejszy i tym pilniejsze jest znalezienie na niego jakiejś pałki.
    generalnie, jako ani prawicowiec, ani lewak, jestem zaintrygowany tym, jak zbieżny jest język „dyskursu” stosowany przez niektóry uczestników tego bloga z tym, który można spotkać na falach Radia Maryja. insynuacje, jazda ad personam, mierzenie innych własną niewygórowaną miarą. jeśli taki ma być obraz przeciętnego zwolennika Lewicy, to jest to nader przykre.

  60. Szanowny Gospodarzu,
    pozwolę sobie wrócić do przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Dowiedziałem się własnie, iż – wbrew poprzednim doniesieniom – samolot prezydencki nie krążył nad lotniskiem, a podszedł bezpośrednio do lądowania. Przy panujących w okolicy warunkach i zalecaniu przez wieżę kontroli lotów lądowania na innym lotnisku, sytuacja wydaje się dosyć jasna. Tym bardziej, że sposób zachowania LK (jeden znany, a być może były też inne przypadki) w stosunku do pilotów jest znany. A pod Smoleńskiem sytuacja LK była (na pewno w jego rozumieniu) znacznie bardziej poważna.
    Prawdopodobnie było tak:
    1. Pilot statku powietrznego odmawia lądowania pod Smoleńskiem. Być może zostaje wezwany do LK. Wyjaśnia przyczyny i podtrzymuje decyzję.
    2. Sytuacja powtarza się z copilotem.
    3. LK wpada w furię, wyzywa towarzyszących mu generałów (od tchórzy) i żąda działania. Dowódcy pozostałych rodzajów broni wsiadają na dowódcę lotnictwa (również pilota ale nie maszyn liniowych).
    4. Nie znam dokładnych procedur ale możliwe jest pozbawienie dowództwa kapitana statku powietrznego. W razie oporu, ochrona LK posiadała broń.
    5. Stery samolotu przejmuje dowódca sił powietrznych, który ma do wyboru ryzyko lądowania lub degradację i hańbę do końca życia. Prawdopodobnie piloci dobrowolnie mu pomagali (próbując ratować swoje życie).
    6. Samolot prezydencki nie posiadał nadmiaru ciągu silników koniecznego do przerwania manewru lądowania i ponownego startu bez kontaktu z ziemią. Wynika z tego, że możliwa była tylko jedna próba (bez widoczności, bez naprowadzania przez wieżę kontroli lotów).

    Wnioski:
    Pełne nagrania rozmów w kabinie pilotów z czarnych skrzynek nigdy nie zostaną opublikowane. Gwałtowna akcja czynienia z LK świętego potwierdza powyższe przypuszczenia. Rodzinie LK i państwu mogłyby grozić cywilne procesy o dowolnie duże odszkodowania.

    LK był tak wielkim nieudacznikiem, że nawet tego nie dostrzegał.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  61. To nadmierna duma Prezydenta doprowadziła do tej tragedii. Trzeba było przygotować świtę, żeby przyćmić wizytę Premiera. A Prezydentowi się nie odmawia, więc lecieli kto żyw.Potrzebny był film z wizyty do kampanii wyborczej. Kto chciał to o Katyniu wiedział. Ileś mozna było szarpać te ofiaty dla politycZnych celów.

  62. Szanowny Stasieku
    Moim zdaniem pis nie składa się z oportunistów – jak często piszę pis to stan umysłu. Co prawda jest w jego czołówce kilku oportunistycznych graczy, „niewierzących” ale za to zdajacych sobie sprawę z siły jaką daje w Polsce wzbudzanie nienawiści. Ale reszta to żarliwie wiarzący w Prezesa i jego ideologię.
    Co do „popisu” to jedynym konkretem politycznym są strzępki informacji, które ujawniano w trakcie negacjacji po poprzednich jeszcze wyborach. Z tego co sobie przypominam PO miała zająć się tylko gospodarką natomiast wszystkie prawno-siłowe instytucje państwa miały być w rękach pis. Tym samym PO miała się gimnastykować z gospodarką a pis zamierzał ją w tym czasie inwigilować i ścigać – podobnie jak później Samoobronę. To były nienaruszalne warunki Prezesa na które PO na swoje szczęście nie wyraziło zgody. Też mnie dziwi więc „popisowy” trakt Gowina – politycznie samobójczy w moim rozumieniu.
    Pozdrawiam

  63. Gatsby,
    celna uwaga. B. celna!. A ja bym jeszcze dodał, że Szkło Kontaktowe to odwrotna strona lustra, w jakim przegladają się uczestnicy Rozmów Niedokończonych. I gdzie tu się podziać..?

  64. Gowin został oddelegowany do PO przez biskupów, przecież to widać. Jak jest jakiś problem, to on uderza z jeszcze większą miłością / cytat ze znakomitego rysunku w „Przeglądzie”, który widziałem jakiś czas temu/.

  65. Gatsby 13.05
    Jeżeli przedstawiasz sie jako „ani prawicowiec, ani lewak” to już na wstępie się samookreślasz, gdyż słowo „prawicowiec” jest neutralne, a „lewak” pejoratywne, lub często obelżywe.
    Natomiast kiedy w kolejnych zdaniach utożsamiasz poziom wypowiedzi na tym blogu z poziomem Radia Maryja ( zwłaszcza jego guru !!!!) to odrazu przypomina mi sie słynne powiedzenie Janka Pietrzaka : GDYBYM NIE WIEDZIAŁ ZE TO GŁUPOTA, TO BYM POMYSLAŁ ZE PROWOKACJA.
    Strasznie łatwy jesteś do rozkodowania 😉

  66. Jaroslaw Gowin to najbardziej nieprzyjemna postac PO. Obslizly padalec pozbawiony zdrowego rozsadku – przekonaniami ktore ewentualnie pasuja li tylko do pisu, niewydarzony moralista marnego pokroju. Nie wiem czemu on jeszcze jest w PO? Broniac marnego prezydenta LK – stracil wszelkie resztki wiarygodnosci!!!

  67. Nie mam ochoty na atakowanie posła Gowina i oblewanie go kubłami pomyj za jego wypowiedź. Ale z Gospodarzem się zgadzam w 100 procentach: spór jest istotą demokracji! Nie można z niego rezygnować pod pretekstem, że ktoś za chwilę może zginąć w katastrofie i co wtedy zrobimy. Spór z Lechem Kaczyńskim był sporem zasadniczym i potrzebnym, jego śmierć tego nie zmienia. Przez tę tragiczną śmierć nie stał się mądrzejszy, nie przybyło mu racji. Ale niewątpliwie trzeba zwrócić uwagę, by spór był merytoryczny i nie atakować przeciwnika tak, by się potem wstydzić.
    I jeszcze – wracam ciągle do tego samego jak Katon w sprawie Kartaginy: Wawel został ukradziony, bezprawnie zawłaszczony przez jedną opcję polityczną.

  68. mam taka propozycje – aby do kryterium oceny jakiegos polityka zawsze wlaczac element zagraniczny – jakie zna jeyzki obce ? jakie ma publikacje na zachodzie ?, jakimi politycznymi zajomosciami – moze sie pochwalic za granicami naszego kraju. Moim zdaniem przyszlosc Polsk pod kazdym wzgledem bedzie sie rozstrzygac pod katem wspolracy miedzynarodowej i jej korzysci dla kraju.

    Polski model dyplomacji – kombatantow na stanowiskach w dyplomacji – nie zdal egzaminiu, Kaczynski zaniedbal obsadzenie wielu stanowisk i resort zagraniczny traktowal jak poletko prostych ludzi PiS, przechowywalnie przegranych, jak imc Fotyga, czy ow Waszykowski, ktory na wlasna reke prowadzil negocjajce z USA w sprawie tarczy.
    Nie tylko dyplomacja, ale znajomosc jezykow obcych swiadczy o wysokiej kulturze polityka – bo tego nie da sie zaslonic pudrem w telewizji, i wazelina w gebie. Niech nas nie sugeruja te piekne tytuly doktorskie, te bizantyjskie tytuly prezesow klubow, wydawnictw – poiskie wyksztalcenie czeto na uczelniach stricte katolickich – od 20 lat to jeszcze jedna katastrofa – matury z religi i gimnastyki, bez chemii, fizyki, matematyki – poziom prac doktorskich – jest zenujacy -tytul jest wydawany chociaz delkiwent nie ma zadnej publikacji na zachodzie / Migalski/ , nie ma zadnego dorobku poza paroma ksiazkami science -fiction.

    Nie dajmy sie zwiesc medalom, tytulom, szarfom i zasciankowej kiszce – najlepszym testem jest powitanie delegacji zagranicznej w miedzynarodowym jezyku dyplomacji, nienaganne maniery przy stole, patrzenie w oczy innemu czlowiekowi , gdy sie z nim rozmawia. To jest reprezentacja wizerunku kraju – od reszty sa dzialajacy w cienu fachowcy. Dosc putry, fotygi, hppisow na wzor kuchcinskiego, kaczysnkiego i kruk.

  69. Od kiedy Gowin z fałszywym faryzejskim uśmieszkiem odwodził pewną matkę od wezwań o eutanazję syna, widząc lub słysząc Gowina w mediach przełączam na inny kanał. uważam go za gorszą zakałę Platformy, jak w swoim czasie Rokitę.

  70. @absolwent, uważam się za „liberalnego-liberała”, ale ponieważ gospodarka jest mi bardzo bliska, więc może faktycznie ciut mi bliżej do konserwatywnego-liberała, niż lewicowca, a zwłaszcza marksisty. choć sensowych socjaldemokratów szanuję.

    co do poziomu wypowiedzi, nie mam na myśli wszystkich, ale podtrzymuję, że argumentacja ad personam jest tu bardzo częsta. nie tylko tutaj, ale przecież Lewica ma podobno być światlejsza.

  71. ad wpis Daniel Passent
    Kupiłem Rzepę, przeczytałem tekst M. Magierowskiego, jeszcze raz przeczytałem „Halo, tu Goebbels” i odczuwam konfuzję, że tak powiem.
    Magierowski najpierw wali z grubej rury, to typowe dla dziennikarzy PIS. „Eksport kłamstw”, „kopanie leżącego”, „niszczenie człowieka” to mocne oskarżenia, możemy sobie wyobrazić nadchodzącą kampanię wyborczą. Ale dalej Magierowski podaje cytaty wyważonych opinii porządnych ludzi o niestosowności miejsca pochówku pary prezydenckiej, potem wybór tłumaczeń (tu swoboda tłumacza) wyselekcjonowanych pod tezę tekstów z prasy zachodniej – to dowód na eksport i możliwość manipulacji – aby zakończyć na osłodę kategoryczną, wykluczającą udział w decyzji J.K. wypowiedzią T. Lisa i stwierdzeniem, że „komentatorzy salonu zerwali żałobę narodową”

    Właściwie powtarzam na swój sposób streszczenie artykułu Magierowskiego z wpisu Passenta ale chcę przez to podkreślić, że to pryszcz w porównaniu z innymi tekstami grupy propagandzistów PIS. Rzepa jednak daje dalej miejsce T. Wołkowi, W. Kuczyńskiemu. Rzepa nie ukrywa swoich sympatii ale wpuszcza na swoje łamy autorów nielubiących PIS. Tyle w obronie tytułu ale nie w obronie „akcji Marka Magierowskiego”.

    Szanowni Państwo, grupa zdolnych dziennikarzy walczy o swoją niszę, o swój byt, boi się czasów łagodności w polityce. Polityka miłości to nieuchronny zanik PIS, partii walki, partii permanentnego konfliktu. A właśnie tragiczny los zlikwidował instytucjonalną bazę PIS, zostały trzy, cztery gazety, telewizja publiczna.

    Najgorsze, ze dajemy się ponieść niepokojom, że PIS wróci, bo były tysiące na pogrzebie, albo że wyborców zachęci do głosowania na PIS artykuł Magierowskiego. PIS ma 25% cokolwiek się wydarzy. Takim elektoratem nie można wygrać wyborów prezydenckich. Po porażce kandydata PIS, być może nawet w I turze, przyjdą wybory samorządowe, gdzie dzieli się ważny kawał budżetowego tortu. PO jest w samorządach mocno usadzona wraz z PSL.

    Piszę właściwie banały ale pcha mnie do klawiatury ten wiejący z mediów przekaz, że PIS powróci. Prof. S walczy jak lwica, prof. K prawie oszalał z bólu ale proszę mi wskazać jeszcze inne nazwiska wśród wpływowych postaci. Pusto! Tragicznie pusto jest też dookoła J.K. Najpierw ważni odeszli a potem zginęli najlepsi. Część gwardii wymusiła paszporty EU (najdziwniejsza decyzja J.K.), mają więc guys mniejsze możliwości uczestnictwa w kampanii.
    Pozostało więc kilku zaangażowanych dziennikarzy i o. Rydzyk.

  72. Poseł Gowin / z jego czerwonym kołnierzem i bez/ – mam uczulenie, na jego widok wyłączam w tv głos. Świętoszkowaty; czy kiedykolwiek on miewa wątpliwości ? Kiedy jeszcze go słuchałam, nie zauważyłam.

  73. Kadett 15.02
    Przeczytaj sobie to, co napisałem pod adresem Gatsby’ego ITALIKAMI bo to ciebie też dotyczy !
    Podobnie jak G. jesteś zwykłym prostym Pisuarem, udającym bezstronnego „entelektualyste”.

  74. Panie Redaktorze,

    Niech juz tak zostanie z tym WAWELEM, tylko zeby teraz
    JK nie swirowal. Malo tragedii ?
    Poczekajmy do soboty. Jezeli w to wszystko wlacza sie
    Pajatz i spolka to tylko

    the mentor

    moze ich skutecznie pogonic.
    /na panskim blogu/

  75. Pozwalam sobie zapytac szanownych Blogowiczow czy przypaadkiem nie zauwazyli tego co w chwili obecnej wydaje mi sie najwazniejsze.
    ZACZETO DEMONTAZ PANSTWA POLSKIEGO.
    W cywilizowanych krajach nazywaja to anarchia.
    Polska to tez kraj niby cywilizowany ale po katolicku.
    Stad tez nagle mimo zadekretowanej rozlacznosci Panstwa i Kosciola
    mamy biskupi glos co ma a co nie ma byc POLSKIM PRAWEM.
    Juz im nie wystarcza PRAWO KANONICZNE ani lansowane PRAWO NATURALNE chca miec decydujacy glos jakie ma byc prawo. ICH PRAWO.
    jESLI RZAD powaznie traktuje swe obowiazki to powinien z wierchuszka IPN spotkac sie nie p. Komorowski P.O. Prezydent RP , nie Premier R.P. ale Prokurator Generalny. Podobno taki urzad mamy.

  76. Jadwiga Staniszkis
    W okresie burzy i naporu pisałem (odręcznie, Jezus Maria!) do MFR „zaproście do władzy takie nabuzowane osoby jak p. Staniszkis. Ona ma pasję, wyczucie kompromisu, kocha Ojczyznę(…)” itp. naiwności, ale ze szczerego serca to pisałem, też zafascynowany urodą i życiorysem tej Damy. Podziwiałem p. Staniszkis w panelach dyskusyjnych, biłem brawo.

    Dziś znów Pani Profesor w „Kropce nad i”. To był smutny program. Wiła się p.Jadwiga we wspomnieniach tego, co mówiła drzewiej, broniła koncepcji „J.K. for president”, właściwie się powtarzała. Dopiero na końcu Kropki odpaliła granat. Na pytanie związane z poparciem Radia Maryja dla J.K, J. Staniszkis odpowiedziała gwałtownie, że będzie pierwszą w zwalczaniu PIS, jeśli J.K. sięgnie po wsparcie o. Rydzyka. (sens, nie cytat)

    Poważna, zanurzona głęboko w polityce profesor socjologii, odmawia swojemu faworytowi, prawa do szukania poparcia w jego najliczniejszej bazie społecznej. Mówi o charyzmie J.K., mówi o młodym, naukowym zapleczu PIS, konieczności większej demokracji wewnątrzpartyjnej– to wszystko jest oderwane od realiów, takie ble, ble, które znamy, słyszymy po każdej przegranej PIS.

    Ludzie PIS po wygranej w 2005 roku gadali o traumie wyborczej Tuska, zamiast przeanalizować swój fart, powiem więcej, cud wyborczy. Wg mnie wygrana śp Lecha była wydarzeniem tak przypadkowym, jak przegrana Mazowieckiego z Tymińskim, która też wykręciła nieco losy Polski.
    A teraz po ponad 4 letniej przepychance, tym pokazaniu prawdziwej twarzy podczas 2 letnich rządów absolutnych, PIS i jego ludzie myślą o zwycięstwie!

  77. Pytanie dlaczego w Krakówku jest tylu intelektualnie powalonych ludzi.Wielokrotnie wypowiadałem się na temat JM Rokity na różnych forach ale Gowin go przebija głupotą polityczną i sposobem wypowiedzi udającym człowieka kulturalnego.Może ma małżonkę o cechach Nelly, którą dostrzegł były prezydent i po takim włażeniu J K w tyłek jego połowica zostanie dostrzeżona.
    Mam żal do dziennikarzy z wczorajszego spotkania z prokuratorami dotyczącego tego feralnego lotu,pytali się o wszystko a zabrakło mi jednego zasadniczego pytania kiedy zostanie odczytany biling rozmowy Jarosława lub też instrukcji Jarosława do Lecha Kaczyńskiego na 14 minut przed katastrofą.
    Pozostałości samolotu mają być złożone w muzeum to już nie tylko obciach ale taki idiotyzm że tylko minister kultury i dziedzictwa narodowego mógł wymyślić tak jak przyłożył rękę do pochówku.
    Proponuję wybicie medalików ze złomu wraku tej maszyny i ich sprzedaż jako relikwii po dużych cenach wszak co cenne dla prawicowców to musi kosztować a pieniądze przeznaczyć na świątynie opatrzności bo coś czuję że teraz to moje płacone podatki będą szły na jej wykończenie.

  78. Apel do wszystkich:
    Czy ktoś zna może jakąś siostrę -bliźniaczkę duchowa naszej słynnej uwodzicielki i poetki Isabel? Może poseł Gowin poszedłby w ślady swego przyjaciela o zbieżnych niegdys poglądach – Kazia M. i jego tez mielibyśmy z głowy w polityce?
    Apel do wielce szacownego posła Gowina:
    Zrób Pan z łaski swojej przysługę własnej partii – przypominam PO – i przepisz się Pan do PIS… Po co dłużej to ciągnąć?
    Z poważaniem
    Joanna

  79. całkowicie się zgadzam, z tym że nie mówmy to „był spór” a to jest spór, a na kanwie ostatnich wydarzeń nabrał ostrości

  80. Gatsby 17.46
    Konserwatywny liberał to dla mnie erotoman impotent. Gratuluję pierwszego stadium rozszczepienia jaźni.

  81. Panie !
    ja wlaśnie czytalem o książce Tomasza Orlowskiego „Protokól dyplomatyczny” i zastanawiam się jak można spokojnie spać wiedząc że taki cham² jak Sikorski reprezentuje Polskę, taki nieudacznik jak Tusk rzadzi tak wspanialym krajem (z dostępem do morza). Wyć się chce jak pomyśle ilu wspanialych ludzi odeszlo a jaka mierzwa się szykuje do objęcia posadek – po trupach.
    Dno dna że będzie rządzic nami takie DNA

  82. Pan Gowin traktuje naród jak zbiorowisko naiwnych,ciemnych prostaczków, którym do osiągnięcia błogiego zadowolenia niezbędny jest jakikolwiek mit, nawet najbardziej fałszywy, postanowił więc czynnie uczestniczyć w kreowaniu mitu bohatera narodowego L. Kaczyńskiego.Zapomina, że średniowiecze już dawno minęło, a naród jest szczególnie wyczulony na wmawianie , że”białe jest czarne, a czarne jest białe”.Skoro tak bardzo tęskni za jedynie słusznym patriotyzmem i jedynie słusznymi mitami , powinien przejść do PiS-u, tam osiągnie błogie samozadowolenie.A może, w celu wykreowania mitu, tak jego zdaniem potrzebnego narodowi, brał udział w skoku PiS na Wawel?

  83. Pięknie, celnie, ale tylko garstka Polaków może zrozumieć i podzielać taki osąd sytuacji.Reszta to TVP1.

    ja tylko dodam, że zabawny ten Gowin,…..gdyby nie był szkodliwy. Bo wiadomo, ,,przypadkowe społeczeństwo ” jest chłonne, jeśli chodzi o odwracanie kot a ogonem.

  84. Myślę, że większość Polaków nie da się nabrać na fałszywe mity i legendy.
    Przecież życie wśród fałszywych mitów przerabialiśmy w PRL-u i jesteśmy szczególnie wyczuleni na takie „zagrywki”.
    Natomiast wydaje się, że pan Gowin kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością. Z wyżyn swojego mandatu poselskiego patrzy na
    Polskę jak na Ciemnogród, któremu do osiągnięcia błogiego szczęścia jest niezbędny nawet najbardziej absurdalny mit.
    Otóż pragnę wyrazić przekonanie większości Polaków , że naród nie jest taki ciemny i po prostu tego nie „kupi”.

css.php