Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.08.2010
wtorek

Smutny dzień

3 sierpnia 2010, wtorek,

3 sierpnia 2010 to smutny dzień dla Polski. Tego dnia Polska ugięła się przed mieszaniną religijnego fanatyzmu i politycznego cynizmu, który łączy garstkę nawiedzonych na ulicy z grupą cwanych polityków w ich gabinetach, a wszystkiemu przyglądają się podekscytowane media.

Krzyż przed pałacem prezydenckim nie wziął się znikąd. Nie był też pomysłem kilkunastoletnich harcerzy. Jest kontynuacją tego nurtu polskiego dziedzictwa, które ucieleśnia pomnik dziecka – powstańca. Walka o każdy krzyż, traktowana jako walka o jedyną prawdę, o godność, o honor, o wartości, których uosobieniem był prezydent Lech Kaczyński. Używanie symbolu religijnego jako emblematu politycznego, który nakazuje kwestionować wynik wyborów prezydenckich, degradować demokratycznie wybranego prezydenta Komorowskiego do roli intruza, namiestnika okupacyjnych władz Platformy Obywatelskiej. Popis anarchii i rokosz, przy całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu, na rzecz naczelnego dowództwa z ulicy Nowogrodzkiej. Wyważanie drzwi na Wawel, wymuszanie pomnika na Krakowskim Przedmieściu, wybór katastrofy smoleńskiej jako areny do walki o władzę – to wszystko ogniwa jednego łańcucha.

Dążenie do wzmocnienia tendencji ku utworzeniu katolickiego państwa z narodu polskiego, w którym tron jest w cieniu ołtarza. Osobliwa synteza religijności jednych z wyrachowaniem drugich, a wszystko oparte na poczuciu bezkarności, bo – w odróżnieniu od wielu państw Europy – w Polsce nie ma takiej siły, która zmobilizuje obrońców państwa prawa do wyjścia na ulicę. Premier ma rację, że Polsce nie jest potrzebna wojna o krzyż, ale jeśli taka wojna została rządowi wypowiedziana, jeśli ministrów i premiera bezkarnie nazywa się zbrodniarzami, jeśli lider PiS wyraża się o prezydencie – elekcie per „ten pan”, jeśli kwestionuje się każdy krok prokuratury i innych legalnych urzędów, jeśli oskarża się rząd o spiskowanie z obcym mocarstwem, jeśli osią polskiego życia publicznego ma stać się krzyż i katastrofa, to znaczy, że szaleństwo jednych i cynizm drugich przeważają już nad rozsądkiem i przyzwoitością pozostałych. Nie czas przyglądać się temu bezczynnie i czekać, aż spadnie śnieg i buntownikom zrobi się zimno.

To, co się stało – rezygnacja z przeniesienia krzyża, umycie rąk przez Metropolitę Warszawskiego, który stwierdził, że Kościół nie jest stroną w tym sporze, chwały Kościołowi hierarchicznemu nie przynosi. Przegrany jest Kościół, przegrane jest państwo polskie, przegrany jest rząd, przegrany jest zdrowy rozsądek, przegrani są wszyscy, ci, którzy łudzili się, że żyjemy w normalnym europejskim kraju, ba, w kraju, który rości sobie prawo do pouczania innych na czym polega demokracja. Wygrał PiS, prezes Kaczyński, ojciec Rydzyk, Gazeta Polska – teraz oni będą dyktować warunki. Cieszyć może się lewica – dostała prezent, ciekawe, co z nim pocznie. Ciekawe, co zrobi Platforma, co zrobią partia i rząd, bo dobrego wyjścia już nie ma. Pozostaje mniejsze zło.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 324

Dodaj komentarz »
  1. Podwyżka VATu o 1 pkt procentowy w cieniu „wojna krzyżowej”…

  2. A ja uwazam, ze dobrze sie stalo i mam tylko nadzieje, ze afera krzyzowa nie skonczy tak jak inne afery Polski Aferalnej czyli zamieceniem pod dywan.
    Istnieje realna szansa, ze obecny system PRL-bis przejedzie sie na tym drobiazgu i kraj wreszcie uwolni sie od pro-unijnych sprzedawczykow.

  3. Witam. Patrząc na to, co działo się dzisiaj na Krakowskim Przedmieściu byłem przerażony. Przerażony zaściankowością i fanatyzmem. Ludzie pod krzyżem mieli szał w oczach co w połączeniu z odmawianymi chórem modlitwami sprawiało diaboliczne wrażenie.
    Po całym zajściu doszedłem do wniosku, że w momencie kiedy księża i harcerze przyszli po krzyż, policja i straż miejska powinny odpuścić i pozwolić się przedrzeć ludziom zza barierek. Ciekawe czy pobili by księży? A może młodych harcerzy?
    No ale wtedy PISiaki powiedziały by, że rząd Tuska nie zapewnił bezpieczeństwa…
    Reasumując: jako człowiek w średnim wieku, pamiętający trochę komunę, czytający i słuchający m. in komentarzy zagranicznych, jestem dzisiaj zdruzgotany. Nie chcę takiej Polski!
    Ale co mogę zrobić?
    jaro

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak, ten dzień to cios dla Państwa Prawa, ale Kościół Katolicki będzie jego beneficjentem, bo od dobrej woli panów prałatów zależy spokój prezydentury Bronisława Komorowskiego. Nie wiem, czy to już frankizm, salazaryzm czy -tak z polska – pisizm.

    Pozdrawiam

  6. Zastanawiam się nad tym, czy ta żenada może mieć i jaśniejszą stronę…
    Myślę, że prezydentura Bronisława Komorowskiego ma szansę na odcięcie się i to stanowcze od kościelnej hierarchii. Koniec z celebracjami wszelkich państwowych uroczystości przez zastępy purpuratów, którzy nie charytatywnie wszak uczestniczą, zasiadają, ubogacają i błogosławią co tylko się da. Otóż jest właściwy moment, aby powiedzieć, że się nie da, że obejdzie się. Uświetniać może prezydencki kapelan /zresztą Luter :)/ i starczy.
    Tylko czy starczy odwagi i determinacji.
    Moim zdaniem, ta chwila to dar od Boga. Teraz można rozpocząć autentyczny rozdział kościoła od państwa. Jednak dar ten trzeba po rycersku, odważnie przyjąć i nie zmarnować.
    Ale trzeba mieć charakter.

  7. Nie wiem czy smutny dzień. Nie opisywałbym go w kategoriach emocjonalnych. Pisalem niejednokrotnie, że krzyż należy pozostawić tam gdzie go postawiono i „czekać, aż spadnie śnieg i buntownikom zrobi się zimno.” I nie bagatelizowałem tego symbolu destrukcyjnej walki politycznej. Doskonale sobie zdaję sprawę, że krzyż pod palacem będzie osią konfliktu politycznego. Po prostu realistycznie oceniłem, że panstwo się ugnie, rząd Tuska nie przeciwstawi się fanatykom. Ostrzegałem, że taka akcja skończy się niczym i lepiej jej nie podejmować. Tak też się stało.
    Dzisiejsze wydarzenia dowiodły, że panem sytuacji jest Kaczyński. Jak on zagra tak państwo Tuska tanczy. Dziś Tusk, Komorowski, Gronkiewicz odnieśli klęskę na wybranym przez Kaczynskiego polu.
    To może być smutne tylko dlatego, że było do przewidzenia – juz wtedy gdy ten krzyż tam stawiano.
    Pozdrawiam
    Ps. Przepraszam, ale nie mam najmniejszego szacunku dla ludzi którzy podejmują decyzję, coś zaczynają i boją się skończyć.

  8. Mniejszym złem dzis bedzie posłanie oddzialu prewencji, załadowanie wszystkich do samochodow i wywiezienie za miasto po uprzednim spisaniu danych. I oczywiscie zabranie krzyza i sprzatniecie smieci. To należało zrobic juz dawno, a nie czekac do ostatniej chwili, az pod Palacem zbierze sie tlum.

  9. Właśnie !
    Właśnie Metropolita Warszawski abp. Nycz stwierdził że Kościół nie jest stroną w sporze o krzyż na Krakowskim Przedmieściu.
    Oznacza to, że Kościół wycofuje się z podpisanego „porozumienia” w sprawie tego krzyża.
    Czy to oznacza, że hierarchia kk stchórzyła przed tłumem ?
    Czy to oznacza, że „sprawa krzyża” nie ma aspektu religijnego(?) w ocenie przedstawicieli Koscioła, tylko polityczny(!). Kościól polski przecież w polityce tkwi po uszy
    Czy to oznacza danie „władzy” wolnej ręki w wyborze sposobu rozwiązania tej sprawy ? Nie sądzę.
    Sądzę, że przedstawiciele Kościoła – niczym Piłat – umywają ręce. A wynik tego konfliktu Kościół i tak zdyskontuje po stronie „ma”.

  10. ale się Napieralski cieszy, od kampanii wyborczej tylko zyskuje
    nie na własnym programie, stylu czy realnym działaniom
    ale na wojnie prawica-prawica.

    Panie Danielu, nie wydaje mi się by był to sukces PIS, normalnie myślący ludzie widzą, że to oni inspirują i kierują wręcz [ w tłumie była P. Szczypińska] całą tą fanatyczną hołotę (ciężko inaczej to nazwać).
    To klęska całej prawicy, wg mnie początek końca rządów prawicy. Wyborcy ( poza środowiskiem Radia Maryja) Kaczyńskiego odejdą, nie chcąc mieć nic wspólnego z cichym przywódcą sekty, a wyborcy Komorowskiego odejdą bo nie chcą mieć nic wspólnego ze zwyczajnym tchórzostwem państwa.

    Największym przegranym jest bez wątpienia Kościół, powolna laicyzacja społeczeństwa ,,wrzuci drugi bieg” , bo coraz więcej osób żyje według zasady ,, Bóg – tak, Kościół – nie. ” Z ciekawości spoglądałem na popularny facebook i poprzez opinie osób młodych, moich rówieśników [ mam 20 lat] można podejrzewać powolny odpływ ludzi z kościoła, zwłaszcza tych młodych.

    pozdrawiam.

  11. Dzisiejszy dzień zostanie mi na zawsze w pamięci jako dzień upadku Państwa Polskiego. Sąd Najwyższy ugiął się przed dwoma oszołomami, uciekł przed nimi. Policja i strażnicy zamiast wykonać polecenie Sądu i wyprowadzić ich z sali wdała się w dyskusję. Potem pod Pałacem Kilkunastu szaleńców z obłędem w oczach i obelgami na ustach zatrzymało Kościół, Urzędy, oragizacje społeczne i siły porządkowe. Kilku ludzi czynnie napadło na funkcjonariuszy państwowych. I co? I nic. Wszystko można, za nic nie karzą. Po co komu Policja, BOR, Straż Miejska? Po co komu takie państwo? Kościół wysłał na rzeź młodziutkich księży, bo gdyby zostali pobici, to tylko oni, nie biskupi. Najbardziej zły jestem na to, że to co się dziej wpływa też na mnie i na to jakie złe emocje we mnie to wyzwala. Ludzi, którzy mi to robią zasługują na karę.

  12. Szanowny Panie Redaktorze,
    wobec nawiedzonych obrońców krzyża i hierarchów kościoła w Polsce
    mam uczucia podobne – żenada.
    Widok Leszka Bubla, właściciela sieci agencji towarzyskich, po stronie prawdziwych Polaków budzi we mnie niesmak.
    Warszawski biskup, swoją ucieczką przed odpowiedzialnością za grzech przeciw I przykazaniu, przy nadmiernnie niezdrowym zainteresowaniu przykazaniem VI, dowiódł brak kwalifikacji do pełnienia tej funkcji.

    Pretensje można mieć do organizatorów i wykonawców trójporozumienia w sprawie przeniesienia krzyża. Zasięgnięcie języka u socjologa, czy psychologa zachowań w grupie, powinno spowodować opracowanie planu alternatywnego akcji.
    Pozostawienie status quo wzmacnia ekstremistów. Sytuacja przypomina ostatnie trzy lata rządów PO. Kolejne veta śp prezydenta wywoływało bezradność premiera, zamiast uruchomienia rozmów z częścią opozycji nad akceptowalną zmianą ustawy tak, by można przezydenckie veto odrzucić.
    Brak efektów rządzenia, nieumiejętność przewidywania zachowań opozycji (także tej spod krzyża), świadczy o tym, że do rządzenia partia jeszcze nie dojrzała.

  13. Jaroslaw Kaczynski !!! On jest przyczyna wszystkiego i wszyscy o tym dobrze wiedza. Sterowanie sp. Prezydentem , Rydzyk , awanturnictwo i cynizm. Czlowiek , ktory nawet nie potrafil zbudowac Rodziny , burzy do okola wszystko co prowadzi go do celu…… no wlasnie , jakiego?????

  14. W dzisiejszym dniu największe wrażenie nie zrobiła na mnie heroiczna walka o krzyż. Największe wrażenie zrobił na mnie ukraiński turysta poproszony przez dziennikarza o wypowiedź do wiadomości telewizyjnych na temat tego co na placu przed pałacem prezydenckim dzisiaj zobaczył. Turysta ten z wielkim podziwem i błyszczącymi oczyma, zazdrością i pełen niedowierzania stwierdził, że tutaj ludzie naprawdę są wolni. Mogą sobie tak bezkarnie wyrażać swoje niezadowolenie na to, co wyrabia władza i żądać, aby ich władza wysłuchała.
    Myślę, że to jest najlepszy komentarz do dzisiejszych wydarzeń. On poprostu stwierdził, że jesteśmy narodem wolnym i demokratycznym co widać, słychać i czuć. A że wykorzystujemy tę wolność w tak anarchistyczny sposób ? Widać, że jeszcze nie wszyscy są wolni w sensie dosłownym i to właśnie wykorzystują politycy PiS.

  15. Nie rozumiem, czemu borowcy nie mogli którejś nocy (np. o 4 nad ranem) przenieść tego krzyża do kaplicy pałacowej. Przecież wtedy „straż trzyma” tylko kilku talibów. Szkoda, że nie zrobili tego wcześniej, oszczędziliby wszystkim racjonalnym obywatelom wstydu, za to czego byliśmy dziś świadkami. Jak się to robi w środku dnia, w obliczu kilkudziesięciu kamer to musiał być „cyrk”.

    A teraz czeka nas dogrywka w czwartek (jak rusza pielgrzymka) i w dzień zaprzysiężenia (jeśli krzyża do tego czasu nie zabiorą).

  16. Zwycięstwo rozsądku

    Tusk i rząd nie ugięli się pod presją demagogicznych żądań podżegaczy z „Gazety Wyborczej” i „Polityki” i w krytycznej momencie cofnęli się przed użyciem siły w stosunku do demonstrantów. Krzyż zostanie. Generał Jaruzelski oczywiście postąpiłby inaczej. I właśnie na tym polega różnica między komuną i demokracją. Demokratyczny rząd wbrew własnemu interesowi wybrał drogę najwłaściwszą z możliwych, nie dopuścił się przemocy wobec bezbronnych i udowodnił, że w Polsce naprawdę przestrzega się praw człowieka, że politykę w III Rzeczpospolitej uprawia się w sposób zapewniający poszanowanie życia ludzkiego. Dostaliśmy wszyscy wspaniałą lekcję poglądową. Lepszej niż ta dostać nie można. Mimo to Gospodarz bloga proponuje zastosowanie mniejszego zła. Gdyby to rzeczywiście była szkolna lekcja i gdybyśmy zamiast monitorów mieli przed sobą podręczniki historii, obawiam się, że nauczyciel by powiedział: Siadaj Passent, dwója!!!

  17. Przegraliśmy wszyscy, PIS, Rydzyk i inni także. Będzie nam trudno podnieść głowę, nam katolikom, dla których krzyż jest symbolem. Patrzę na to, i …. . Smutne i gorzkie, prawda?

  18. Do kraju tego…

    wtorek, 03 sierpień 10 | Autor: Bobik

    Do kraju tego… Tam, gdzie teraz,
    spienioną falą obłęd wzbiera,
    fanatyzm dziarsko pręży szpony,
    gdzie tłum skanduje rozjuszony
    “łapy od krzyża precz, ubecy!”,
    gdzie trudno wyprostować plecy,
    bo narodowy garb przygniata
    jak w znanych tylko z książek latach,
    pogardy bat niewiernych chlasta,
    a Żyd obelgą jest i basta…

    Do kraju, gdzie podłością wrażą
    pomyśleć nie tak, jak ci każą
    strażnicy myśli od Maryi,
    gdzie prawo wciąż powodem chryi,
    kiedy chce prawem być i koniec,
    miast iść po jednej słusznej stronie,
    gdzie danse macabre, trumienny portret,
    Piłsudski, Dmowski et consortes
    z zaświatów, gestem dyrygentów,
    bełtają ciągle wśród zamętu,
    upiorne wywołując echa,
    nad jeszcze jedną trumną – Lecha…

    Do kraju, gdzie tak mała wola,
    żeby Polaka pojął Polak
    i gdzie po rozum pójść do głowy,
    najlepiej z kołkiem osikowym.
    Do kraju, w którym aż się boję
    rzec: ten jest też z ojczyzny mojej,
    bo wiem, że jam dla niego świnia,
    a między nami cień Katynia,
    komuchy, krew na rękach, zdrada,
    zatęchłych akt zaciekły badacz,
    ksiądz proboszcz, kruchta, konfesjonał,
    niezrozumienia głucha zona,
    z przeciwnych krańców to, co święte,
    gdzie żółcią, zamiast atramentem,
    spisywać przyjdzie nowe dzieje
    widząc z goryczą, że nie dnieje…

    Do kraju, gdzie endecki zaduch,
    gdzie ponoć moralnego ładu
    wyrazem burdy są uliczne,
    gdzie szczytem myśli politycznej
    zdrowaśka i chocholi taniec…

    …komu tak bardzo tęskno, Panie?

    Źródło – http://www.blog-bobika.eu/?p=323

  19. Wicemarszałek Senatu, Zbigniew Romaszewski tak skomentował wydarzenia sprzed Pałacu:
    Ludzie to miejsce wybrali i trzeba mieć dużo tupetu, żeby ten wybór miejsca kwestionować.
    Ludzie to miejsce wybrali nie pytając nikogo o zgodę, łamiąc przepisy m.innymi prawa budowlanego i prawo posiadania.
    Komentarz znamienny bo p. Romaszewski współtworzy przecież prawo, które – jak się okazuje – ma za nic.
    Ma pan rację , Panie Marszałku – trzeba mieć dużo tupetu aby zakwestionować moc tworzonego przez siebie prawa.
    Jak to było Panie Marszałku z pojmowaniem prawa u babki Pawlakowej ?

  20. taaak, ciekawe jakie hydry zaczna podnosic glowe kiedy instytucje demokratyczne zawioda. A mysle, ze dzisiaj zawiodly. W momencie, kiedy ustapiono ‚pod naporem okolicznosci’.

  21. Naprawdę smutny dzień. Pierwszy raz od dłuższego już czasu czuję wstyd za państwo polskie. Wykazało ono wielką słabość i mimo, że już jakiś czas sprawiało wrażenie normalnego europejskiego kraju, okazało się, że takie nie jest. I nie chodzi mi o to, że znalazła się w nim grupa sfanatyzowanych tzw. „obrońców krzyża”, w każdym kraju są i będą środowiska radykalne.
    Rzecz w tym, że każdy normalny, europejski kraj potrafi im sie przynajmniej przeciwstawić, a już na pewno potrafi skutecznie egzekwować prawo.
    Tymczasem w Polsce kilkusetosobowa grupa przepełnionych nienawiścią „katolików” potrafiła skutecznie uniemożliwić, nie tyle usunięcie nielegalnie postawionego krzyża, co przeniesienie go ze wszystkimi honorami i w asyście duchownych do Domu Bożego.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczynam w stosunku do tych ludzi odczuwac nawet nie niechęć, co odrazę. Chociaż wiem, że często są to biedni, zmanipulowani ludzie.

    P.S. Z niechęcią, odrazą w stosunku do ludzi zmanipulowanych, będę walczył, z tą do manipulantów, mimo, że to nie ładnie, nie.

  22. Tak jest: garstka nawiedzonych na ulicy, cwani politycy w gabinetach, Kościół umywający ręce, podekscytowane media… Owszem, wszystko się zgadza. Ale zarazem czegoś w tym zestawieniu mi brak. Wyraźnie w jednym miejscu zieje pustka. Czy to nie tam, gdzie – jak się dotąd wydawało – powinny funkcjonować władze państwowe?
    Władze, które mają licznych doradców, analityków, strategów, speców od wizerunku… I nikt z nich nie potrafił przewidzieć dalszego ciągu tego scenariusza, który był oczywisty dla tak wielu osób postronnych? Nikt nie potrafił znaleźć wyjścia z sytuacji?
    Zgadza się: to smutny dzień.

  23. Historia zatoczyła koło. Powstancy Warszawscy niewinni zabicia 200 tysiecy bezbronnych cywilów na warszawskiej Woli, bo przeciez chcieli dobrze, a harcerze 2010 niewinni takze , bo ” w odruchu serca” stawiali krzyż na terenie siedziby głowy panstwa nie niepokojeni przez rozmodlony BOR. A tymczasem wtedy i dzis polityczni przegrani, wysyłali młodzież by odzyskali im to co odzyskac sami nie potrafili. Ofiarami sie nie przejmowali i wtedy i teraz. Polityka historyczna, a ściślej łgarstwo historyczne triumfuje.
    Kościół katolicki w Polsce zagubił sie. Inaczej nie musiałby nuncjusz zostawać tym kim został. Byłem od 12.30 do 14.00 pod hotelem Bristol. Na tysiac obecnych wiecj niz połowa to byli gapie. Po około 150 zwolenników krzyża zaopatrzonych – a jakże – w przenosna aparature nagłosniającą i drugie tyle cichszych bo bez aparatury zwolenników przeniesienia krzyza. Tym kilkunastu zorganizowanym bojownikom, którzy usiłowali przeszkodzić wzięciu krzyża i obrzucili inwektywami młodych księży, odwagi dodali i bezkarnośc zapewnili politycy PiS z nowym szefem Klubu PiS na czele. Odwaga wygrała. A Michałowski skulił ogon pod siebie. Harcerze takze . Księza pobledli i spierzchli. Załosne to jakieś. Gnuśne . Powaga państwa i kosciła umyka przez kilkunastoma krzykaczami strojacymi sie w pióra jedynych sprawiedliwych broniących swiętego ognia pamieci narodowej. Staczamy sie, oddając pole bałwochwalcom. Wysyłamy młodziez w mundurach na wojne i smierc do Afganistanu, a boimy sie o zdrowie umundurowanych stróżów prawa w Warszawie. To sie nazywa państwo prawa?

  24. Sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze tak to wszystko ma wygladac. No, i tak.
    Co bedzie w dniu zaprzysiezenia Prezydenta RP?
    Ja naprawde mysle, ze tylko JP moglby to jakos uspokoic. Ale jak?
    Moze niech dwie strony pojda na ugode, i JK oraz JP schodza ze sceny
    politycznej.
    Palikot musi odejsc /dobrowolnie/, a JK dla ogolnego spokoju,
    pojdzie za nim.
    Moze wtedy ludzie zobaczyliby, ze mozna i trzeba pogodzic sie.

  25. Ma rację Gospodarz. Państwo okazało się słabe wobec małej grupy wojujących nawiedzeńców, podburzonych przez cyniczną grę PIS. Ale czy to znaczy, że nie muszę od jutra płacić podatków? Bo po dzisiejszych wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu taka myśl przeszła mi przez głowę. I to całkiem serio. Pierwszy raz.

  26. Nie Panie Redaktorze
    jest wyjście z sytuacji. Proste i skuteczne. Trzeba tylko twardo egzekwować istniejące prawo, a nie trząść portkami. Wystarczy już argumentów na wypowiedzenie konkordatu. Wystarczy tylko prześledzić jak to zrobiły władze Polski i dlaczego to uczyniły, bezpośrednio po II WS. Wystarczy już argumentów dla wyprowadzenia krzyży z przestrzeni publicznej, urzędów szkół, a religię przenieść do istniejących przy każdym kościele sal katechetycznych. Nie ma przedmiotu religia na żadnym świadectwie szkoły państwowej, czy publicznej. Kościół właśnie dzisiaj się SKOMPROMITOWAŁ. To trzeba wykorzystać. Tchórze boją się demonstracji siły. Warto ją im pokazać. Nie musi lać się krew. Za taką demonstrację większość społeczeństwa będzie wdzięczna i odetchnie z ulgą.
    Pozdrawiam

  27. Przegrała demokracja wygrała anarchia. Państwo jest bezsilne wobec grupki inspirowanych politycznie ześwirowanych fanatyków uzurpujących sobie prawo do decydowania o przestrzeni publicznej i symbolicznej stolicy. Obserwując dzisiejsze zajścia miałam wrażenie jakbym oglądała polską wersję „Lotu nad kukułczym gniazdem” skompilowanego z „Żywotem Briana” . Ludzie, których miałam dzisiaj nieprzyjemność oglądać mają ewidentne zaburzenia psychiczne. Widziałam młoda kobietę, bezapelacyjnie w fazie amoku – jej zachowanie i bełkotliwa mowa oraz dzikie rozmyte spojrzenie wskazywałoby na upojenie alkoholowe lub
    narkotyczne ale jestem przekonana, że było to upojenie fanatyczne.
    Znów przyszła mi na myśl analogia : polska wersja ekstazy św.
    Teresy (poziom uduchowienia niestety skrajnie różny niż w przypadku
    dzieła Berniniego). Zachodzę w głowę jaką wymowe symboliczną ma
    zwiędły słonecznik z dumą wznoszony przez jednego z
    pierwszoplanowych uczestników tego „wzniosłego” wydarzenia. Tu nie
    znajduję analogii (może lobby działkowców czy wytwórców oleju
    słonecznikowego). Oblicza, zaciętość i fanatyzm tych ludzi
    przypominają postacie z boschowskich obrazów… Brrr…
    Nasuwa mi się mój ulubiony cytacik z „ Jądra Ciemności” Conrada
    przytoczony w podobnym kontekście przez Cezarego Michalskiego w
    artykule „Syndrom Kurtza”. Do do opisanych powyżej stanów
    nadświadomości pasuje jak ulał:
    „Widzicie, otóż to było najgorsze ze wszystkiego – podejrzenie, że
    oni, ci z dżungli, wcale nie są nieludzcy. Przenikało to z wolna do
    świadomości. Wyli i skakali, i kręcili się, i wykrzywiali
    straszliwie; a najbardziej ze wszystkiego przejmowała mnie właśnie
    myśl o ich człowieczeństwie – takim samym jak moje – myśl o mym
    odległym powinowactwie z tym dzikim namiętnym wrzaskiem.”
    Pozdrawiam

  28. Tak rodzi sie faszyzm.
    Gdy oglądałem te sceny przed Palacem cały czas kołatała mi się piosenka „tomorrow belongs to me” z musicalu Kabaret. Tłuszcza zaczyna rządzić.

  29. Jest to smutne, ale przynajmniej cala Polska i swiat mogly zobaczyc z kim mamy do czynienia (troche wstyd !) Wladze musza te sprawe rozwiazac i nie bedzie to mniejszym zlem, bedzie to dobrem. Zlo jest przed palacem i trzeba je usunac w sposob zdecydowany. Z fanatykami, terrorystami i przestepcami sie nie negocjuje. Trzeba zaprowadzic Prawo i Sprawiedliwosc jak najszybciej. Psychopatow do szpitala, przestepcow do wiezienia a politykow inspitratorow pietnowac albo ignorowac. Jesli to nie nastapi to znaczy, ze aktualna wladza sie do rzadzenia Polska nie nadaje.

  30. Szanowny Panie Redaktorze,

    Nie potrafię w dzisiejszych , okołokrzyżowych wydarzeniach, dopatrzyć się czegoś specjalnego, dziwnego, jak na nasze krajowe standardziki.
    Jeśli poszerzy Pan perspektywę, i spojrzy na całą naszą scenę polityczną, po 1990 roku, z równym „natężeniem” do każdego podmiotu na tej scenie, to po chwili zauważy Pan, że powyższymi Pańskimi żalami można skomentować , każde kolejne rozdanie polityczne w naszym kraju, w tym okresie. Wystarczy w Pańskim wpisie pozmieniać dowolnie nazwy partii politycznych i polityków, znaleźć w minionym dwudziestoleciu odpowiedni moment, w którym poszczególni „bohaterowie” będą pełnili adekwatne role, w takim uniwersalnym komentarzu-scenariuszu, i wszystko samo się do sieie dopasuje.
    Kiedy rozmawia się o naszej polityce półoficjalnie, to wszyscy dzięki zapoiegliwym mediom, doskonale wiedzą jak wszystko skomentować, czym uzasadnić, i jak porozdzielać role pomiędzy czernią a bielą. Prywatnie, osoby przyciśnięte do krytycznego, samodzielnego myślenia, już nie są tak uporządkowane…
    Generalnie, w moim odczuciu, nasi politycy się już mocno pogubili, ze wszystkim.
    Wszyscy wpadli w pułapkę tych swoich mizernych, niestrawnych gierek, i pierwej zagrają się na amen, niż coś z tego wyniknie dobrego. SLD, jest dziś wątła, i chora na przerost rutyniarstwa. Jeśli ma choć trochę instynktu gracza, to oficjalnie wypnie się na taki prezent i jak polujący kocur, wyczeka na swój najwłaściwszy moment. Przecioeż PiS z PO- dopiero zaczęli „produkować podarki” dla SLD. Obie partie, w przewidywalnej perspektywie wyczertpią swój polityczny potencjał. Wtedy ędzie jedyny, słuszny moment, żeby SLD, ze swoją plakatową , wręcz ulotkową listą skostniałych ofert- wychylił się ,oferując „towar” jeszcze nie zupełnie nieświeży.
    Wygląda to wszystko straszliwie biedacko. Główne partie będą się skutecznie, przy wsparciu zewnętrznej koniunktury-wykańczać, a my się zastanawiamy, czy wypalone SLD, dostatecznie na tym skorzysta, żeby zaszczycić naród światłym, świeżym, nowoczesnym modelem rządzenia państwem/oczywiście , na razie wszystko w domyśle/…

    Pozdrawiam,Sebastian

  31. Stała się rzecz bardzo niedobra. Ten przypadek słabości aparatu państwowego wobec tłuszczy kpiącej sobie w biały dzień z prawa i porządku, kwestionującej nawet zdanie zwierzchników własnego Kościoła może stać się zachętą do popełniania bardziej spektakularnych czynów, które mogą zakończyć się tragedią. Jaki bowiem dzisiaj popłynął ‚komunikat’ dla gawiedzi ? Róbta co chceta.

  32. napisalam juz na twitterze, ze wstyd, ze Polske dzieli krzyz. Jako ze nie mieszkam w Polsce, moge sie jeszcze smutno zasmiac i oznajmic, ze jest nowa oferta w polskich biurach podrozy: droga krzyzowa reaktywacja w Wawie, za okazaniem beretu nie placisz za przejazd w 1 strone.
    Awantura o nic, awantura bez sensu, tlum, ktory sie przyglada szalencom z namaszczeniem, ktorzy dra sie niczym dwulatek w sklepie za slodyczami, a ktorego rodzice nie potrafia uciszyc.
    Straszne, zenujace, ale jakby i typowo polskie.

  33. W calosci popieram Panie Danielu. Zapomnial Pan tylko o jeszcze jednym gorszacym wydarzeniu dnia dzisiejszego, czyli godzinnej pyskowce w Sadzie Najwyzszym, gdzie pani policjantka zamiast wziac i wyprowadzic z sali gardlujacego prawdziwego_polaka wdala sie z nim w dyskusje. Slabe mamy to panstwo wrecz przerazajaco 🙁

  34. Ktoś powiedział, że Polska to dziki kraj.Po tej wypowiedzi posypały się „gromy” na autora tych słów. Ja, dzisiaj, też tak uważam. Uważam, że żyjemy na jakimś dzikim zachodzie, bo to, co się dzieje wokół tego krzyża to jakaś paranoiczna samowolka! Patrząc się na przekazy medialne z dzisiejszych zajść, jakie miały miejsce pod pałacem prezydenckim, czułam jak pąsowieje ze wstydu. Dosłownie, wstyd się w takiej chwili przyznać, że to moi rodacy i że tak się zachowują, wręcz się wygłupiają! Nie rozumiem, jak tym ludziom nie wstyd, że uchwyci ich kamera i że inni ich zobaczą, zobaczą ich zaciśnięte pięści, twarze pełne nienawiści…. i w imię czego? Ano, w imię krzyża! I to jest największe bluźnierstwo! Krzyż to znak miłości, dobra, przebaczania, pojednania itp. Ten dzisiejszy incydent (chyba zbyt delikatnie to ujęłam) przeczy mojej wierze ( ci ludzie chyba wyznają jakąś inną) i temu co nauczał Chrystus!!! Jest mi tym bardziej wstyd, że to poszło w świat, że znowu będziemy na językach innych narodów jako naród głupi, zabobonny…

  35. Smutny dzień

    Przygadal kociol garnkowi.

    Slawomirski

  36. Mam nadzieję, ze Episkopat zwołuje naradę, niektórzy biskupi walą się we własne piersi i COŚ z tym robią – nietykalny Rydzyk, kazania polityczne, agitacja wyborcza,’Kościół nie jest stroną’, itp, bardzo się przyczyniły do tego koszmaru. W niedziele oczekuje gorąco-studzących kazań.
    Ta awantura dużo mówi o polskim katolicyzmie, chociaz niewiele tu nowego.
    Żenuje mnie trochę bezwolność władz i bezczelność PiSowych wypowiedzi.
    Jakie to bywa przykre być Polakiem.

  37. Donald Tusk, dyktator Polski, ktory jest premierem, prezesem rady ministrow, namiestnikiem wiekszosci poselskiej w Sejmie i zwierzchnikiem nowo wybranego prezydenta, ktory swa osoba ustala dozwolony poziom inlelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem NIE POSIADA NAJBARDZIEJ ELEMENTARNYCH ZDOLNOSCI PRZYWODCZYCH
    ani niezbednych kwalifikacji do rzadzenia Polska. TO NIE JEST PRACA DLA HISTORYKA.

    To jego nieudolnosc osmiesza kraj i narod na calym swiecie. Tusk ma obowiazek by rzadzic w ramach prawa i Konstytucji albo niech sie wynosi.
    Tu lezy problem i nic tego nie usprawiedliwia. To jest smiech! W normalnym kraju takimi sprawami zajmuje sie dozorca i sluzby miejskie.
    Az starch pomyslec co by bylo gdyby Lichtenstein na nas napadl.

  38. Zgadzam się z Panem! Ale jest wyjście: egzekwować z żelazną konsekwencją Konstytucje w tym rozdział państwa od kościoła!

  39. O klasie polityka świadczy to, jak radzi sobie z trudnymi problemami, czy nie boi się podjąć decyzję wyboru mniejszego zła. Tak jak Generał Jaruzelski miał odwagę wziąć na siebie odpowiedzialnośc za wprowadzenie stanu wojennego. Tymczasem obecna władze nie potrafi rozwiazać problemu, który skutecznie załatwiłoby kilka par pielęgniarzy z psychiatryka. Ciekawe, jakby całość tej sprawy skomentował idol obecnej władzy Naczelnik Józef Piłsudski ? Może walnąłby pięścią w stół i krzyknął : ” Ja tu, k…a rządzę a wam kury sz …ć prowadzać a nie do władzy sie pchać !!!” Może tak, a może inaczej …?

  40. Moim zdaniem to nie jest walka o krzyż, a walka z krzyżem, za pomocą krzyża. Stary patent, polegający na osiąganiu własnych celów cudzymi rękami, wdrażany przez tą samą grupę ludzi na całym świecie od lat i jak dotąd przeważnie z doskonałym skutkiem: między innymi w Rosji – gdzie zaszczepiono niegdyś bolszewizm, w Niemczech – gdzie nieopacznie (załóżmy) wsparto hitleryzm, w Ameryce Łacińskiej – gdzie z premedytacją wsparto faszyzm, w USA – gdzie zaszczepiono neoliberalizm (pozwalający na wywłaszczenie ludzkości, tak samo jak bolszewizm) i których rękami osiągane są cele na Bliskim Wschodzie, acz nie tylko, a teraz w Polsce, co do której są najwidoczniej jakieś plany, niekoniecznie nam przyjazne. Ale może to tylko takie moje wrażenie, jakaś bezsensowna teoria spiskowa, np. jak ta, o ataku bosego Bin Ladena na WTC i Pentagon.

  41. Boże co za tchórze! Komorowski, Tusk pokazali totalny brak klasy. Zero, nul. Dno. I ja na tych oportunistów głosowałem?! Państwo boi się kilkudziesięciu oszołomów? Zgroza, szkoda gadać. Panie Passent trzeba emigrować!

  42. Mam podobne przemyślenia. Tusk z Komorowskim dali dzisiaj dupy. Żenada kompletna. Moja córka we wrześniu idzie do pierwszej klasy, aż się boję myśleć co ją czeka. Ale do czasu; jak każdy prawdziwy Polak poczekam aż mi nadepną na odcisk…. a potem to już będę wiedział co zrobić. Pozdrowienia

  43. To, co działo się już od dłuższego czasu pod tym krzyżem niewiele miało wspólnego z religią, były to popisy rasizmu, fanatyzmu, zdziczenia obyczajów, na które nikt nie reagował, bo odbywały się pod pretekstem żałoby i wielkich emocji. Księża powinni zjawić się tam już dawno i zadbać, aby pod krzyżem nie nawoływać do antysemityzmu i nie szerzyć nienawiści. W katolickim kraju ktoś powinien przypomnieć wreszcie Ewangelię. Ale to nie jest sprawa kurii warszawskiej, jak rozumiem.
    Czy wygrał Jarosław Kaczyński, to inna sprawa – wygrał bitwę i przegrał możliwość rządzenia Polską. PiS będzie się upodabniał do tych partyjek, które dawniej tak często zmieniał Mecierewicz – teraz właśnie ma się ponoć zapisać do PiS. To symptom ostatecznego upadku. Zresztą gdyby nie lex Dorn – ustawa o finansowaniu partii politycznych, to ani PO, ani PiS nie miałyby żadnej przyszlości, a tak jesteśmy skazani na bezsilne obserwowanie, jak państwo gnije, dopóki nie nastąpi jakieś przełamanie tego układu.

  44. Bardzo smutno się zrobiło…
    Tylko że dużo wskazywało na to, że inaczej nie będzie. Kiedy usłyszałam onegdaj, że przeniesienie krzyża nastąpi w uroczystej procesji, byłam pewna, że do żadnej procesji nie dojdzie. Czy nikt, od kogo cokolwiek zależy, nie ma wyobraźni?
    Dlaczego akurat u nas prowadzi się rozmowy z terrorystami? Jeszcze dziś pojawił się postulat, by wyłoniono przedstawicielstwo profanatorów krzyża sprzed pałacu, ponieważ nie czują się podmiotami w sprawie. I zdaje się napastliwe pytania dotyczące pomnika (!) w ostateczności tablicy (!) pod pałacem.
    To ja pytam:
    – czy samolot rozbił się pod pałacem?
    – czy ktoś jest tam pochowany?
    – ile tablic/pomników/innych form upamiętnienia zadowoli tych ludzi?
    Właściwie po co był powołany nowy szef kancelarii prezydenta, skoro przez cały czas kancelaria działała tak, jakby kierowały nią jakieś duchy? I to duchy niekoniecznie przyjazne powadze państwa. Właściwie należy się cieszyć, że harcerze nie przynieśli pod pałac 96 krzyży, bo i tego by im pewnie nikt nie zabronił… Przecież siła wyższa raz już ten krzyż usunęła i kancelaria skwapliwie przywróciła go na dawne miejsce. W literaturze znane były przypadki rozwiązywania spraw trudnych i beznadziejnych za pomocą pioruna – ale drugi raz chyba nie można na to liczyć.

  45. Sytuacja istotnie patowa. Ale sami jesteśmy sobie winni tego ‚dyktatu oszołomów’ – my – normalni ludzie. Myślę jednak, że moment w którym większość zacznie domagać się normalności jednak przyjdzie. Taką przynajmniej żywię nadzieję. Już na szczęście pojawiają się głosy rozsądku w tym samych bliskich ofiar o nie wykorzystywanie tragedii politycznie. Oczywiście pan Jarosław Kaczyński and Co. pozostaną na takie wypowiedzi głusi ale może dzięki mediom właśnie takie głosy zaczną docierać do wszystkich.

  46. Dziękuję za wpis Pana, za rzeczowe, całościowe przedstawienie sprawy krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
    Życzę zdrowia i serdecznie pozdrawiam.

  47. Szanowny Panie Danielu!
    Wstawił Pan nowy aktualny temat na swój blog, a ja już na ten temat zamieściłem komentarz pod poprzednim Pańskim wpisem, i czeka on na akceptację. W nadziei, że moderator nie wytnie go pod pretekstem powtarzania się pozwalam sobie na jego skopiowanie:
    „Podzielam pogląd Lexa („Odwagi czy pokory” – 2010-08-03, godz. 14:24 i 14:29) dot. kompromitacji władzy, ponieważ nie potrafiła we właściwym czasie wyegzekwować prawa. Dzisiaj był już najwyższy czas na to.
    Ale to, co się dzisiaj działo pod Pałacem Prezydenckim rodzi pytanie: co jest grane? O co właściwie chodziło władzy i Kościołowi Katolickiemu?
    Mając trochę czasu do wytracenia przed wizytę lekarską, oglądałem transmisję z tych wydarzeń dokładnie. Zdziwiło mnie bardzo, że służby porządkowe, które potrafiły zapewnić przestrzeń przed Pałacem, wolną od zbiegowiska, jednocześnie tolerowały grupę awanturników, którzy przed krzyżem, urządzali “jasełka” wykrzykując różne hasła nacjonalistyczno-religijne, zupełnie sprzeczne z ideami wpisanymi przez naszą Konstytucję. Przecież skoro służby te dały sobie radę z kilkuset osobową grupą widzów i demonstrantów, to spokojne i profesjonalne, bez czynienia komukolwiek krzywdy fizycznej, mogły poradzić sobie z tą nieliczną grupą, gdyż leżało to w ich możliwościach operacyjnych.
    Ale nie było rozkazu!
    Wśród tych awanturników była grupa religijnych i nacjonalistycznych fanatyków, ale wydało mi się, że byli też specjaliści od rozróby, dysponujący odpowiednim sprzętem, może nawet zatrudnieni na “umowie zlecenia”. Wydało mi się także, że księża, którzy pod krzyż przybyli, nie byli zbyt zdziwieni tym, co zastali i nie byli zupełnie skorzy do rozpoczęcia religijnej uroczystości przeniesienia krzyża do kościoła. Do było widoczne w ich zachowaniu.
    To bardzo, bardzo niedobrze, jeżeli władza cofa się przed grupą awanturników. Ale będzie jeszcze gorzej, jeżeli okaże się, że władza poza demonstracją dobrej woli, liczyła się z możliwością ustąpienia, albo już zupełnie źle, jeżeli ustąpienie awanturnikom wkalkulowała w swój PR. A obecnie cała władza w rękach PO. Co to przypomina?
    Szanowny Panie Danielu!
    Czy teraz po tym blamażu PO i jej kapitulacji przed awanturnicza grupą religijnych i nacjonalistycznych oszołomów, uważa Pan tę partię za centrową?
    Pozdrawiam.”
    Przesyłam ukłony.

  48. Szanowny Panie Redktorze,proszę do tego dodać jeszcze noworodka mającego przy urodzinach 4,2 promila alkoholu i zniszczoną wątrbę. Tragiczny obraz katolickiego kraju nad Wisłą. Retoryczne pytanie: czy to może się zmienić? Z wyrazami szacunku

  49. Nie chcąc pozostawać obojętnymi wobec tego, jak w przestrzeni publicznej zanika otwarta debata, jak niektórzy uczestnicy tej debaty szantażem i naciskami próbują narzucać jedne tematy, a eliminować inne, jak zawłaszczane są słowa i w imię fałszywie pojętej poprawności politycznej pewnym osobom, takim jak poseł Janusz Palikot, odmawia się prawa do wygłaszania samodzielnych sądów, postanowiliśmy zaprotestować.

    Celem naszej akcji jest pokazanie osobom, mającym wpływ na kształt publicznej debaty, że jest w Polsce wiele osób, które nie chcą poddać się presji „jedynie słusznego” myślenia prezentowanego przede wszystkim przez partię Prawo i Sprawiedliwość – m.in. w sprawie katastrofy smoleńskiej – i nie zgadzają się na obrażanie i poniżanie przez przedstawicieli tej partii obywateli, wyborców i podatników RP mających inne poglądy.

    Akcja polega na wysyłaniu przez jej uczestników pocztą elektroniczną „Apelu o rzetelność w debacie publicznej” opracowanego przez członków Grupy Ruchu Poparcia Palikota na Facebooku do osób i instytucji uczestniczących w kształtowaniu społecznego dyskursu – do polityków i partii politycznych, mediów krajowych, regionalnych i polonijnych oraz instytucji i hierarchów Kościoła.

    Treść apelu:

    Apel o rzetelność w debacie publicznej – do polityków, mediów i zwykłych ludzi

    Jako obywatel, wyborca i podatnik Rzeczpospolitej Polskiej stanowczo sprzeciwiam się podporządkowaniu debaty publicznej jednej tylko opcji politycznej, która nie szanuje ludzi o odmiennych poglądach, a efektem jej działań są coraz głębsze podziały w naszym społeczeństwie.

    Nie podoba mi się, że jesteśmy wszyscy poddawani moralnemu i emocjonalnemu szantażowi przez tych polityków, którzy zmuszają nas do przyjęcia „jedynie słusznego” punktu widzenia. Przykładem takiego szantażu są wypowiedzi prezesa PiS: „Każdy, kto twierdzi coś innego, dopuszcza się ciężkiego, moralnego nadużycia” oraz „Jeśli ktoś tych faktów ze sobą nie łączy, jak sądzę, popełnia daleko idący błąd, albo ma jakieś kłopoty z myśleniem”, a także wiele podobnych.

    Niepokoi mnie, że media, publicyści, komentatorzy, a nawet autorytety publiczne, poddają się tym naciskom. Wypowiedzi niektórych polityków o rzekomej „zbrodni smoleńskiej” oraz o bezpośrednim wpływie premiera, ministra obrony narodowej, urzędników Kancelarii Premiera i innych urzędów RP na te wydarzenia są przez nich przyjmowane bez sprzeciwu. Jednocześnie pytania posła Janusza Palikota, dotyczące wyjaśnienia istotnych aspektów katastrofy smoleńskiej, jak i wydarzeń z nią związanych,komentowane są jako wybryki szaleńca.

    Dlaczego wszyscy zaczynają swoje wystąpienia od stwierdzeń „wypowiedzi Palikota przekraczają normy” czy też „Palikot używa niedopuszczalnego języka”? A jednocześnie nikt nie reaguje na słowa Antoniego Macierewicza, który informuje, że w Smoleńsku doszło do zbrodni, a wyniki swojego śledztwa zna i ogłasza jeszcze przed jego rozpoczęciem? Dlaczego wniosek Janusza Palikota o ujawnienie treści rozmowy telefonicznej pomiędzy Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi, która miała miejsce kilkanaście minut przed katastrofą i mogła mieć znaczący wpływ na przebieg wydarzeń, określono mianem błazenady?

    Apeluję do przedstawicieli mediów o rozsądek i profesjonalizm w przedstawianiu bieżących zdarzeń, o dostarczanie więcej rzetelnych informacji, a mniej niezdrowych sensacji.
    Apeluję do polityków o porzucenie konformizmu i przeciwstawianie się psychologicznej presji i szantażowi „jedynie słusznej” wersji zdarzeń.
    Nie zgadzam się na:
    * wykorzystywanie katastrofy smoleńskiej w bieżącej
    walce politycznej;
    * robienie z tego tragicznego wypadku głównej osi
    wydarzeń na najbliższe miesiące i lata;
    * wykorzystywanie symboli i
    uczuć religijnych Polaków przez polityków w ich rozgrywkach o władzę;
    *wmawianie mi, że białe nie jest białe.

    W tragicznym wypadku pod Smoleńskiem zginęło 96 znaczących osób ze sceny publicznej. Szacunek i cześć dla ich pamięci nie pozwala milczeć, gdy ta bolesna strata jest traktowana instrumentalnie przez polityków i media.

    Apel wraz z listą adresową znajduje się na stronie http://www.ruchpoparciapalikota.pl/apel-o-rzetelnosc/

    Serdecznie zachęcamy do wyrażenia swojego poparcia!

  50. Bez przesady Panie Redaktorze, PiS nie wygrał, to tylko chwilowa „przewaga”. Od tego dnia i od tego miejsca rozpoczyna się jazda po równi pochyłej i PiS i KK, co daj Boże, amen

  51. „Wygrał PiS, prezes Kaczyński, ojciec Rydzyk, Gazeta Polska – teraz oni będą dyktować warunki. Cieszyć może się lewica – dostała prezent, ciekawe, co z nim pocznie. Ciekawe, co zrobi Platforma, co zrobią partia i rząd, bo dobrego wyjścia już nie ma. Pozostaje mniejsze zło”

    Dla slepca to widoczne jest tylko to, co napisal.
    Polska, Polacy panie.
    Taki narod zyje w tym kraju. I wszystkim jest wstyd.
    Tylko czy zastanowil sie pan za jaka przyczyna?
    To wynaga jednak pewnego myslenia. A z tym u pana, jak wiemy wiek, juz kompletne zero jest

    http://cbrengland.wordpress.com/2010/07/23/przewodnie-sila-publicystyczna/

  52. A wszystko dzięki Wojtyle, który odwalił kawał wspaniałej roboty dla Watykanu. A dlaczego jego pomniki stoją w Polsce? Z tego samego powodu stały w Polsce pomniki proradzieckie. Mamy po prostu kolejną okupację w wersji współczesnej. Kiedyś to były rozbiory. Taka tradycja polskiej polityki.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  53. nie wolno sie poddac, Polska ma prawo, konstytucje i mase ludzi dla ktorych te wartosci znacza duzo i o te wartosci dzisiaj musimy zadbac. Mohery obrazaly policje, straz – nazywajac ich bolszewikami, zdrajcami itp. sa zdjecia znalezc nazwiska i do sadu za obraze, zadac po 25000 pln . po co walic palami po tylkach, walic prawem po kieszeniach.

  54. Warto wrócić pamięcią do samego początku. Ceremonia podpisania porozumień gdańskich przez tępego bufona z Matka Boska i karykaturalnym długopisem wróżyła wszystko co najgorsze. I poszło w Polskę pod przewodem kościoła i najbardziej cynicznych i ograniczonych ugrupowań, poprzez zamachy stanu, prowokacje, zabójstwa, terror psychologiczny i fizyczny i doszło do sytuacji, którą filozof nazywa ustrojem opartym na kłamstwie i fałszu. Inny myśliciel nazwał to cywilizacją podłości. Nowy prezydent ogłosił dzisiaj, że nie zaprosił Generała Jaruzelskiego na inauguracje. To kolejna podłość, powtórzenie zachowania prymitywnego elektryka. A Pan Redaktor się dziwi awanturze o krzyż, że okładają się krzyżami. Nie ma czemu proszę Pana.

  55. Ja się zastanawiam kim byli ci, którzy tak bronili krzyża, bo chyba nie katolikami skoro bronili go nawet przed księżmi. Więc kim?? Fanatykami wierzącymi tylko w Jarosława i głoszone przez niego słowo, dzięki którym na arenie międzynarodowej znów pokażemy się jako ludzie, dla których ważne są symbole, ale co z tego, jeśli nikt swoją postawą nie jest w stanie przekazać nic wartościowego.

    Moim zdaniem ważniejsza jest pamięć jaka powinna trwać po tych ludziach, którzy zginęli, a nie symbole. Każdy może mieć taki krzyż w swoim sercu, i wtedy nikt nikomu nie będzie mówił czy ma on tam stać czy nie.

  56. Ech, łza się w oku kręci kiedy sobie przypomnę jak utrudniano demonstracje w obronie praw gejów czy przeciwko polskim faszystom, bo organizatorzy nie mieli zgody władz aby się gromadzić. A tu proszę – paru ciemniaków decyduje o tym gdzie kiedy będą sobie protestować, w jaki sposób, i pod jakimi warunkami zgodzą się przestać. Może to z nimi rząd będzie wkrótce uzgadniał wysokość VATu i budżet na przyszły rok?
    Władze nie wiedzą co zrobić. Dla rządzącej prawicy mam prostą radę: pomyślcie że takie bezprawne manifestacje, z żądaniami i pomstowaniem na władze urządziła lewica. Wróci wam rozum i zdolność rządzenia.

  57. Czcigodny Redaktorze, ale przeciez nie bylo dobrego wyjscia. Wyobraza Pan sobie jakas przemoc, jakas krew, nie daj Boze jakiegos nastepnego nieboszczyka? Toz to by byl dopiero budulec!
    Pozdrawiam

  58. Amen.

  59. Panie Redaktorze,
    ja myślę, że ani Kaczyński ani Rydzyk ani wielu innych podobnych podpalaczy nie można oceniać jako wygranych i trudno również upatrywać w tych ciemnych siłach potencjalnego dyktatu. Więcej wiary w człowieka mądrego! To jest trudne do wyobrażenia, żeby taka ciemna masa utrzymała się na dłuższą metę (w środku Europy) i mogła zagrozić demokracji. Więcej optymizmu Panie Redaktorze…

  60. Łączę się z Panem w smutku, redaktorze… Miałbym tylko małą prośbę: żeby nie używać terminu „lewica”. Raz – że nie wiadomo kto to dziś jest, jeśli w ogóle jest. Dwa – że dziś są w Polsce dwa stronnictwa: kacze doły i reszta. Myślmy co ta reszta mogłaby zrobić, żeby nie stracić poczucia przyzwoitości, ale do licha nie poprzestawać na wyniosłej – choć naznaczonej bólem – wzgardzie!
    Sam nie wiem czy można – przełknąwszy obrzydzenie – postulować sięgnięcie po równie cyniczne metody walki, jakie narzuca przeciwnik… Może zamiast straży i policji należałoby na przykład nastawiać dwieście następnych krzyży i całą tę hucpę spalikotyzować? Może to głupie, ale pewne jest jedno: wielką przewagą kaczyzmu jest świadomość, że przeciwnik ma ostry odruch wymiotny i nie przełknie takiego gówna, jakie oni łykają nabożnie.

  61. Cóż, Kościół umył ręce, jak pewna niesławna postać z jego własnej mitologii…

  62. To, co dzisiaj zobaczyliśmy, było przerażające. To hańba dla władzy, dla organów porządkowych. Hańba dla Kościoła. Mam już dużo lat. Pamiętam mroki stalinizmu, jako dziecko. Pamiętam zakłamanie i nowomowę z czasów Gomułki, a potem Gierka. Ale w tamtych mrocznych latach nie czułem się tak sterroryzowany, jak dzisiaj,oglądając obronę krzyża. Ta przerażająca obłuda i oportunizm mediów, ta obłuda hierarchów, ten fanatyczny tłum z obłędem w oczach. Te setki polskich talibów czujących się bezkarnie. Ten błagający oficer straży miejskiej jednego z talibów, który miał w rękach megafon, żeby przemówił uspokajająco do tłumu, a on bezkarnie zlekceważył prośbę oficera i dalej podjudzał . Tak się zawsze kończy uginanie się przed świętymi krowami. W XXI w. zwycięża w środku Europy absolutny ciemnogród. Wystarczy związać dwa patyki pod kątem prostym i wymachiwać nad głową, a polskie władze robią w portki ze strachu. Obrzydliwy terror. Kler przekonał się , co oznacza wypuszczenie ciemnego żywiołu. Te okrzyki pod adresem księży: komuchy!, komuchy! Gombrowicz, Mrożek by tego nie wymyślili.
    Przerażające, co się stało z Polakami. I pomyśleć, że głównym ogniomistrzem jest arcykatolik J. Kaczyński

  63. dobra rada w tych warunkach jest bardzo droga. Polska dzsiaj zawiesila swoje pojecie panstwa prawa i poszanowania wlasnej Konstytucji. Ci ktorzy prawo niby ustalaja i reprezentuja -rzucili karabin w zboze. Poddali sie grupce nacjonalistow, aktorow pospieszalskiego i innej bandzie negujacej wole wiekszosci narodu i jej demokratycznych wyborow.

    Kogo w takim razie reprezentuje rzad ? Czy mial nalozona maske jak kaczynski ? byle do wyborow a potem anarchia uliczna i oddawanie decyzji w rece dzieci harcerzy i mlodych ksiezy ? Czy mozna jak w latach 80 liczyc na pomoc sojusznkow amerykanskich, czy europy zachodniej w demokratyzacji tego kraju ?
    Moim zdaniem wszycy sa znuzeni problememi naszej biednej Ojczyzny. Robcie juz co chcecie.
    The End i niech ostatni nie zapomni zgasic swiatla.

  64. Krk pokazał swoje prawdziwe oblicze tzn gębę.

    Gęba Kościoła przestraszyła katolików.
    Czy kierownictwo KE jest tak bardzo krótkowzroczne?

  65. To prawda – smutny jest dzisiejszy dzień. Zgadzam się z autorem, kompromis tak, ale nie w każdej sytuacji. Kiedy mamy do czynienia z tak cynicznym i bezwzględnym przeciwnikiem, nie można bez końca ustępować. Nasze ustępstwo jest dla pozbawionego skrupułów gracza objawem słabości. Dzisiejsze wydarzenia są efektem wcześniejszych kompromisów i lekceważenia oczywistych działań godzących w dobry obyczaj i porządek prawny ( gwizdy na Powązkach, epitety typu mordercy i wiele innych). Zmuszona jestem zgodzić sie ze stwierdzeniem lewicy, że państwo przegrało z fanatyzmem religijnym.
    Moim skromnym zdaniem przegrał również kościół, chociaż uparcie udaje, że tego nie widzi – przegrał z radiem toruńskim, z którym już dawno powinien sobie poradzić. Ks. Rydzyk okazał się większym autorytetem dla zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu niż przedstawiciele warszawskiego kościoła.

  66. A może, Panie Redaktorze, Jarosław Cyniczny ma po prostu kwity na prominentnych przedstawicieli Klubu Kawalerów w Koloratkach? Toż już raz pokazał, przy okazji sprawy abp Wielgusa, że nie zawaha się zrobić kuku hierarsze kościoła katolickiego, gdy uzna to za wskazane. A dostęp do stosownych papierów miał, gdy pewne archiwa zostały „uprowadzone” do pałacu prezydenckiego. I teraz każdy hierarcha, który i bez tego lubi pokazać, kto w tym kraju rządzi, ma dodatkową motywację, by nie narazić się Jarosławowi, by wręcz odgadywać jego życzenia? Może i taką „teorię spiskową”, przy obfitości innych co chwilę tworzonych, warto wziąć pod uwagę?
    Jeśli chodzi o nasze władze, to może im jest na rękę, że pan Jarek skutecznie odwraca uwagę opinii od prawdziwych problemów, które dotykają każdego. Mam tu na myśli coraz większe ograniczenie dostępu do opieki medycznej, kombinowanie przy podatkach, bezrobocie i coraz powszechniejszą biedę. Toż gdyby było inaczej, to każdego zmobilizowanego do uczestnictwa w zadymie przed pałacem prezydenckim, można by bardzo łatwo spacyfikować choćby przy pomocy grzywny za udział w nielegalnym zgromadzeniu lub za zakłócenie spokoju w miejscu publicznym. „Obrońcy krzyża” na majętnych nie wyglądają, a ani panowie w koloratkach, ani Jarosław Cyniczny nie wspomogli by ich finansowo. No i przy okazji dziurę w budżecie można by zacząć zasypywać.

  67. Panie Pasent cenie pana bardzo.Od kiedy pamietam bylpan zawswze wyrazicielem moich pogladow,Dzis jednak mam pytanie:Jak powinien zareagowac urzad prezydenta?ma pan jaas mysl?Czytam wszystkie pana blogi i zgadzam sie z n8imi ,uwazam ze Polska pow3inna isc dalej droga ,ktora probuje stawiac pierwsze kroki.Czasem denerwuje jak rzad probujer wszysrtkich zadowolic,a tym samym byc nijakimj.Szkoda ,ale jedno wim,Kaczynski(dobrze ze w liczbie pojedyncze)powinien byc ignorowany,Dlaczego prasa poswieca mu tyle czasu i miejsca,Ten czlowiek nazywany madrym politykiem ,wcale nim nie jest to typowy warchol ,i dlatego przeszkadza wszystkim.Zignorowac to jedyna metoda zeby go wyslac na zielona trawke,

  68. Tak, to jest naprawdę smutny dzień! Nie ma prawa, nie ma władzy – wszyscy chowają głowę w piasek ‚dla roztropności i świętego spokoju” a… cały świat widzi to i ze zdumieniem przeciera oczy. Niebywałe – po 20 latach od początku transformacji, Polska – kraj o wielkich aspiracjach europejskich, pouczający innych jak mają postępować, chlubiąca się demokratyczną Konstytucją – okazała się tak naprawdę krajem zacofanym, rządzonym przez krzyż i ciemnotę.
    To co się dzieje przed Pałacem Prezydenckim, to przecież nic innego jak swawola, łamanie prawa i przepisów porządkowych, zakłócanie porządku publicznego – zwykła granda! Gdzie służby porządkowe, Policja, władze… Pytam – jak mamy budować Państwo Prawa, jeśli nie potrafimy poradzić sobie z takimi zdarzeniami? Ile jeszcze czeka nas podobnych? Niestety, Panowie rządzący i władni – chowanie głowy w piasek obniża Waszą reputację na arenie kraju, Europy i Świata!

  69. Panie red. Passent. Niemały udział w tym nieszczęściu mają Pańscy koledzy po piórze, którzy od lat promowali i promują w mediach właśnie taki sposób uprawiania polityki, jaki przedstawia nam PO i sekta PiS. Byleby powstał news. A news to oglądalność i kasa. Wydawało mi się, że zawód dziennikarza jest specyficznym zawodem (coś w rodzaju lekarza), ponieważ trafiacie do „mózgów” ludzi i zamiast kształtować w nich wszystko co pozytywne, mieszacie im w głowach, tak jak czynią przywódcy sekty. Nieprawdopodobnie trudno będzie naprawić to wszystko czego społeczeństwo doświadczyło w kilku ostatnich latach za panowania rządów PiS i PO z bardzo szerokim parasolem ochronnym mediów informacyjnych powstałych właśnie w tym okresie (TVN24, TVP Info i Polsat News).
    Najwyższy czas zweryfikować przyznane częstotliwości dla mediów elektronicznych . Brukowej telewizji Polacy raczej nie chcą.
    Dziś Passent płacze nad rozlanym mlekiem… Co ja plotę? Passent cieszy się, że ma o czym pisać.

  70. Co za histeria.

    Brak znajomosci tego kraju – powiedzialbym wyrazna niechec do tego kraju.
    Jest on jaki jest.
    Obrazanie sie na rzeczywistosc to objaw egocentryzmu.

    Polska jak kazdy inny kraj to historia, tradycja, polityka, religia – moglibysmy sie zarzynac jak w Irlandii albo podkladac bomby pod kliniki aborcyjne jak w USA.

    Felieton jest zatrwazajacym dowodem na brak poczucia realizmu i umiaru wsrod elit.

    Jezeli chodzi o polityke to moge sie zalozyc o duza sume, ze nastepne ogloszone przeniesienie krzyza nastapi w dniu, w ktorym PO bedzie podnosic podatki o kolejne pare procent…

    Proby rozwiazywania delikatnych spraw powinny byc realizowane dyskretnie i delikatnie. Prezydent i PO albo swiadomie albo z typowego dla tej partii dyletanctwa popelnia same bledy.
    Jezeli nie ma sie zamiaru powiedziec B nie mowi sie A.
    Wszystko mozna bylo dokladnie przewidziec – wiec z drugiej strony bardziej przekonuje mnie swiadome dzialanie na konflikt.

    Zadziwia sila symboli i idei – jest w sposob przewrotny i zatrwazajaca ale i budujaca w tym pragmatycznym i oportunistycznym swiecie gdzie wszystko jest na sprzedaz…Mam wrazenie, ze rozalenie na rzeczywistosc i histeryczna nuta to oznaka bezradnosci – niedoceniane przez powierzchowny materializm emocje. Przeciez gospodarka ma byc najwazniejsza.
    To troche jak walka nowoczesnego imperium ze sredniowiecznymi Afganami.
    Nie rozpatruje tego incydentu w kategoriach racji, slusznosci, nowoczesnosci itp.
    Ci ludzie sprawiaja wrazenie, ze gleboko wierza w slusznosc sprawy – grupka zatrzymala panstwo.

    Daje to duzo do myslenia i powinno uczyc elity pokory.
    Zwycieza nie po raz pierwszy nadrzeczywistosc.

  71. Parę luźnych uwag po obejrzeniu dzisiejszego odcinka „Z kamerą wśród zwierząt”:
    1. Czekałem aż któryś z „prawdziwych katolików” przywali księdzu ubranemu w służbowe biele za pomocą małego przenośnego krzyża zaczepno-obronnego. Było blisko!
    2. Jako mający w swoim portofolio dyplom ukończenia studiów medycznych, aczkolwiek bez praktyki po, z nostalgią zacząłem wspominać młodość i zajęcia z psychiatrii. Patrząc na obrońców widziałem podobne przypadki z wizyt w klinikach. Prawdę mówiąc patrząc na niektórych polityków też mam podobne odczucia.
    3. Do zablokowania wyboru prezydenta starczy 2 facetów w kraciastych koszulach. Następnym razem przyjdą z krzyżem i dadzą po łbie szacownym sędziom w togach. Może wtedy ktoś otrzeźwieje. Widok kapitulującego Sądu Najwyższego przed dwójką krzykaczy, to jakbym znalazł się w bananowej republice, gdzie strażnicy oglądają właśnie mecz (telenowele?) i wszystko mają… właśnie tam.
    4. Zastanawiam się jak to dalej będzie eskalować i czy czeka nas niedługo etap samospaleń, a może nawet wysadzania się „prawdziwych katolików”. Czyż nie pięknie wyglądałby zamach bombowy w siedzibie Sądu Najwyższego? Albo np. w kościele z klęczącym „uzurpatorem zbrodniarzem”???
    5. Polska to dziki kraj!

  72. Idzmy dalej droga poglebiajacego sie rozwarstwienia spoleczenstwa
    (przypominam jedno z najwyzszych w Europie i zwieksza sie) a bedziemy mieli takich incydentow i lepszych co niemiara.
    Nie wszystko zalatwi „prawo” i sluzby porzadkowe…

    MOZNA INACZEJ!

  73. Mam te same odczucia jak Pan. Może przychodzi czas, żeby inaczej myśląca część społeczeństwa zamanifestowała pokojowym marszem swoją siłę i zmęczenie ekstremizmem.

    A czy Pan nie ma żadnych sugestii – co powinien zrobić rząd i prezydent ?
    Tak mści się zbytnie ustępowanie. Kościół Katolicki straci wiele wskutek swojego karygodnego zachowania (nieobecność hierarchów i brak jasnego oświadczenia ze strony episkopatu. A właściwie szkoda bo Polsce przydałby się oswiecony i prospołeczny kościół.

  74. I znowu staliśmy się pośmiewiskiem Europy nie z powodu religii ale z powodu braku zrozumienia dla pojęcia – państwo prawa -rozpacz wprost ogarnia .

  75. Czy w Warszawie nie znajdzie sie kilkudziesieciu mlodych ludzi, ktorzy urzadzili by demonstracje przez kilka dni pod rzad przed pewnym domem Na Zoliborzu?

  76. to wszystko ogniwa jednego łańcucha

    Jest jeszcze jedno ogniwo. Juz zadalem to pytanie na blogach Polityki, a teraz powtorzyl Stefan Bratkowski. (Oczywiscie niezaleznie ode mnie.) A mianowicie: do czego byla potrzebna Jaroslawowi Kaczynskiemu, Mariuszowi Kaminskiego, i spolce, bron sluzaca do strzelania w tyl glowy z duzej odleglosci? Po co CBA gromadzila karabiny snajperskie?

    http://alfaomega.webnode.com -> Stefan Bratkowski: Z kim mieliśmy (i mamy) do czynienia

    Jesli nie warto bylo odpowiadac na moje pytania, to moze jednak warto odpowiedziec na pytania Stefana Bratkowskiego. On otwarcie porownuje sytuacje do tej z lat trzydziestych w Niemczech.

    Moze jednak ktos w Polsce postawi wreszcie otwartym tekstem pytania, ktore stawia Bratkowski na malo znanym forum internetowym. Goraco doradzam, dopoki nie jest za pozno. Jesli Kaczynski obejmie wladze, to moze byc za pozno na stawianie takich pytan. Nie zyczylbym nikomu, zeby mial okazje poznac odpowiedzi w praktyce.

  77. Jestem usatysfakcjonowana tymi ostrymi słowami. Wiem jednak, że to mało, ta satysfakcja.

    Pytanie jest, dokąd zmierza ten kraj. Bo w dniu dzisiejszym, wydaje się, zmieniła się perspektywa. Wydaje się być krótsza. Jeśli nie uda się zawrócić tej rzeki – bo jeszcze można – Polska się stoczy. To nic nowego w historii Polski. I zawsze przyczyną klęski była czyjaś samowola, prywata. cynizm i, co tu dużo mówić, głupota.

    To, że Kościół i Kaczyński dyktują warunki stało się widoczne najpóźniej po decyzji o pochówku na Wawelu. Jednego nie mogę jednak pojąć: Jak to się dzieje, że Kaczyński ma taki wpływ w państwie. Jak to się dzieje, że Rydzyk ma tyle do powiedzenia? Czy to syndrom Rasputina? Czy to uwiedzenie?

    Rząd i prezydent nie są jednak jeszcze całkiem bezsilni, chociaż się zachowują, jak by byli. W końcu stoi za nimi ogromny elektorat. (Proszę już nie mówić, że to Kaczyński jest prawdziwym zwycięzcą wyborów: W końcu przegrać przy poparciu Kościoła i telewizji publicznej, to przegrać z kretesem. To dowód wielkiej słabości.)

    Tak, premier i prezydent są coś winni tej większości, która ich wybrała.

  78. „Wygrał PiS, prezes Kaczyński, ojciec Rydzyk, Gazeta Polska – teraz oni będą dyktować warunki.”

    Naprawdę tak Pan uważa? Bo moim zdaniem przegrali na całej linii. Od tej pory będą się kojarzyć z ujadającymi pod Pałacem „obrońcami” krzyża. A przeciwnicy Kaczyńskiego kolejny raz przypomną sobie, dlaczego trzeba chodzić na wybory. Siła mobilizacyjna tych wydarzeń jest z perspektywy PO nie do przecenienia. PiS schodzi na pozycje, z których zdobycie władzy graniczyć będzie z cudem. Szansa na powrót Kaczyńskiego do władzy spadła dzisiaj o kolejne procenty.

  79. Witam Pana Redaktora,

    Narazie nie ma jeszcze komentarzy.
    Czekamy spokojnie, poniewaz nie mamy innego wyjscia.
    Niewykluczone, ze zareaguje Ratzinger.
    Kto wie?
    Nie wykluczam, ze i Pan Redaktor moze byc pod naciskiem.
    Ciekaw jestem co zrobilby Daniel PASSENT na miejscu
    glowy Kosciola, widzac ze, symbole sa szargane.
    Zawsze czytalem Pana glownie dla przyjemnosci
    i relaxu, ale dzisiaj wszystkich nas to wciagnelo,
    i dlatego nekam Pana roznymi trudnymi pytaniami.
    Zna Pan jez. niemiecki i moglby Pan, byc moze,
    powiedziec cos Ratzingerowi /listem otwartym, albo sms-em/.
    Blog ma forme troche luzniejsza dlatego prosze mnie zle
    nie zrozumiec.
    Prowokuje, ale z szacunkiem dla Gospodarza.

  80. Nierządem, powiedział ktoś dawno, Polska stoi;
    Gdyby dziś pojźrał z grobu po ojczyźnie swojej,
    Zawołałby co garła: Wracam znowu, skądem,
    Żebym tak srogim z Polską nie ginął nierządem!
    /-/ Wacław Potocki

    Panowanie Augusta III przyniosło niemal stały paraliż sejmu, żaden sejm w czasie jego panowania nie doszedł do skutku wobec powszechnie stosowanej przez koterie magnackie zasady liberum veto. Państwa ościenne Austria, Prusy, Rosja a także Francja przeznaczały znaczne sumy na opłacanie polskich polityków działających na zlecenie obcych dworów. Polscy magnaci chętnie brali pieniądze od obcych, gdyż oczekiwania dworów były zgodne z ich interesem – nie dopuścić do wzmocnienia władzy, powiększyć swoje wpływy i majątek. Mocarstwa wpływające na losy Środkowej Europy pragnęły zachować wewnętrzną i międzynarodową słabość Polski. Ponieważ wpływy obce równoważyły się szlachta uważała, że stanowi to gwarancję i nienaruszalność granic. Hasło Polska nierządem stoi wyrażało przeświadczenie, że sąsiedzi będą tolerować istnienie Rzeczypospolitej słabej, nie zagrażającej ich interesom. Słabość Polski spowodowała, że przez jej tereny przechodziły obce wojska, zachowując się jak w kraju zdobytym.

  81. no fajnie, ale chcialbym tu rownez zobaczyc sugestie jak rozwiazac ten problem, a tu cicho sza, rozwiazanie musi byc silowe bo z psychicznymi sie nie negocjuje, zrezta nie ma czego, proponuje ustawic cekaem na placu i wykosic to pseudokatolickie scierwo, moze i jarkacz sie napatoczy, chciaz watpie bo on uwielbia sie chowac za plecami innych, w tym wypadku, za padlina wlasnego brata, to taka moja skromna opinia, jesli zabraknie chetnych do pociagniecia za cyngiel, prosze dac znac, chetnie sie zglosze

  82. Drogi Gospodzarzu, wbrew temu, co napisał Pan w swoim poprzednim wpisie, PO nie powstrzymała IV RP. Nadała jej tylko łagodniejszą w odbiorze formę. Ale gdy treść wypełni się furią J. Kaczyńskiego tuskowa forma pęka jak bańka mydlana i nadchodzą takie „smutne dni”.
    A z tym krzyżem to jest tylko groteska. Natomiast sposób, w jaki Kancelaria Prezydenta reaguje na ten przejaw warcholstwa i megalomani budzi politowanie.
    Po tym, co dziś się wydarzyło porozumienie należy uznać za niebyłe i zaprzestać wszelkich rozmów. Oświadzczyć, że żadnej tablicy nie będzie. Troche poczekać i wziąć mrozem tych walecznych obrońców. Do zimy już niedaleko.
    SLD też nie umie wykorzystać stworzonej przez Kaczobojną PO okazji.
    Ja na miejscu Napieralskiego wysłałabym pod Pałac Namiestnikowski młodzieżówkę, ze stelażem z trzymetrową podobizną Edwarda Gierka i zażądała pod grożbą wiecznej warty okazałego pomnika w centrum Warszawy dla tego wielkiego Polaka. I uczyniłabym to z taką samą powagą z jaką SLD podchdzi dziś do trefnego krzyża. A dlaczego by nie?
    PO ma teraz realną władzę, Rydzyk z Kaczorem mają swój krzyż , a lewica niech ma przynajmniej jaja.

  83. Mysle, ze, jak mowil pewien pan w sweterku z Bialegostoku, nie bedzie juz nic. PiS, Rydzyk itp stwory wbrew pozorom wlasnie po prostu przegraly wszystko. Teraz juz nigdy ci nawiedzeni nie zdobeda 46 proc. w zadnych wyborach. Wbrew pozorom wygral dzis zdrowy rozsadek. Tylko, ze on milczy i da o sobie znac dopiero w najblizszych wyborach. Ja juz o wynik wyborow sie nie obawiam. Eaden ciemny narod juz nie da sobie wmowic nowych bzdur. Zaden ciemny narod nie poslucha juz ksiezy i biskupow umywajacych rece od wszystkiego. Ta cala nadeta Polska PiSu, Rydzyka, Kosciola katolickiego jest PUSTA. Po prostu PUSTA.

  84. Cóż to za chocholi taniec!

    Cytuję za Gazetą Wyborczą:

    „Bezradność sędziów Sądu Najwyższego to fatalny przykład dla innych, którzy w poczuciu bezkarności powielą takie postawy jak dzisiaj na innej sali sądowej. Ze smutkiem oglądałem dzisiejsze obrazki z Sądu Najwyższego w trakcie ogłaszania bardzo ważnego w demokracji orzeczenia o ważności wyborów prezydenckich. Dwóch starszych panów w łatwy sposób uniemożliwiło ogłoszenie orzeczenia, obrażając sędziów i przerywając obrady okrzykami „skandal”. Z przykrością oglądałem bezradność sądu i przewodniczącego apelującego w pustkę o usunięcie rozrabiaczy.

    W efekcie z sali zrejterowało kilkunastu sędziów Sądu Najwyższego. Pozostali bezkarni rozrabiacze.”

    http://wyborcza.pl/1,75968,8209242,Warcholstwo_w_Sadzie_Najwyzszym.html

  85. Muszę przyznać, wyjątkowo emocjonalny wpis Redaktora. I po części zgadzam się.
    To klęska PAŃSTWA PRAWA…….o neutralności światopoglądowej nie mówiąc.

    A gdzie tkwią „korzenie zła”?
    -upolitycznianie struktur policji, administracji, samorządów, sądownictwa?
    -traktowanie stanowisk jako „łupy partyjne”?
    -przyzwolenie na łamanie standardów dyskusji przez polityków?
    -tolerowanie łamania prawa przez związkowców? [wysypywanie zboża- cudzej własności, palenie opon, obrzucanie gmachów publicznych farbą i petardami, przemarsze z zadymami bez zgody i pokrycia szkód przez organizatorów]
    -tolerowanie insynuacji, prowokacji, samowoli, pomówień, i ich medialne nagłaśnianie przez żądnych sensacji „dziennikarzy”…..

    „Kto sieje wiatr, zbiera burzę” i być może właśnie jej pokłosie zbieramy.
    Tęsknie za „dura lex sed lex”….
    Dlaczego? Bo PAŃSTWO było PRZEWIDYWALNE!!!
    Prawo i jego egzekwowanie zależy teraz nie od kodeksu, ale od widzimisię polityka.
    Kodeks można doskonalić, polityk jest zmienną niewiadomą…….

    Sienkiewicz, doskonały obserwator napisał:
    „jak się nie będą ciebie bali, to się będą z ciebie śmiali”
    Czy ten cytat odnosi się do stosowania w Polsce obecnie PRAWA?????????

  86. Cd. do poprzedniego wpisu.
    Tak sobie pomyślałam, że nie trzeba nawet portretu Edwarda Gierka , wystaczy duży baner z hasłem – Żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Tak duży, by przykrył tę codzienną garstkę zawodowych żałobników.

  87. To co mnie najbardziej martwi, to słabość państwa polskiego. Grupa fanatyków dyktuje nam wszystkim swoje warunki, a my ich posłusznie słuchamy. Dodam, że sam jestem katolikiem, ale to przechodzi wszelkie pojęcie. Płacę podatki (niemałe), a organy takie jak Policja czy straż miejska nie potrafi zachować porządku? Gdzie jest Prezydent Miasta, który powinien wydać odpowiednie zarządzenia porządkowe o zamknięciu Krakowskiego Przedmieścia na cały dzień, od Nowego Świata po plac zamkowy i plac Piłsudskiego. O 4:00 nad ranem grupa anarchistów stoi pod krzyżem i odmawia opuszczenia „posterunku”, zaś Policja przeprasza i odchodzi. Co to ma być do jasnej…? A propos Policji; dziś w Sądzie Najwyższym dwóch kolejnych patriotów skutecznie zablokowało prace sądu (sic!). Przez godzinę Policja błagała aby wyszli, bo ciężko było wyprowadzić. Żenujące zachowanie pani policjant, która pierwsze 5 min tłumaczyła jednemu z nich, że nie jest żądnym strażnikiem, tylko policjantką. Jak to państwo ma funkcjonować w sytuacjach naprawdę kryzysowych, skoro nikt tu nie potrafi podjąć decyzji? Pamiętam kilka lat temu protest górników, którzy z kilofami najechali Warszawę. Najpierw „odwiedzili” Trybunał Konstytucyjny, pod którego murami urządzili zawody…. w ilości oddanego moczu. Żyję w tym kraju (mieście) i nie mogę spokojnie przejść przez Krakowskie Przedmieście, zrobić fotki pod pałacem prezydenckim, bo w tle stoi grupa ludzi, których nie chcę ująć w kadrze i nikt w 38 milionowym kraju nie jest w stanie ich usunąć? Słabość władzy poraża mnie bardziej niż to co dziś zobaczyłem. Wstyd mi przed moimi kolegami z pracy (Niemcy, Austriacy, Francuzi, Polacy-nieprawdziwi). To jakiś obłęd; mam taką propozycję; niech każdy weźmie ze sobą jakiś symbol religijny, wszystko jedno jaki i jakiej religii, niech wyjdzie na ulicę i ustawi na środku najbliższego skrzyżowania. Potem się do tego przywiążmy i zażądajmy pomnika.

    Nie mam słów dla Episkopatu. Ponoć nie są stroną w sporze, ale właśnie wystosowali apel o wprowadzenie prohibicji codziennie między 22-8 rano, a na stacjach benzynowych całodobowo. Hm.. nie mogą zająć stanowiska w sprawie krzyża, ale w sprawie wódki na stacji benzynowej to już tak. I to nawet bez pytania ze strony władz państwowych o ich opinię. Z tych wszystkich hierarchów, mam wrażenie, że w Warszawie przydałby się bp Życiński, jedyny facet z….. który nie traktuje polskiego kościoła jak odnóża PISu. No bo skoro JK powiedział, że krzyża ruszyć nie wolno, to jak bp Nycz mógł inaczej? Umył ręce, puścił oczko do Jarosława i obaj patrzyli z podziwem na ten festiwal chamstwa i rokosz przeciw państwu w jednym. Brawo. Niedobrze się robi. Wg mnie krzyż powinien być zabrany do pałacu prezydenckiego, zaś kościół św Anny powinien być powiadomiony, że jest do odbioru w dowolnym terminie. Bo skoro biskupi pokazali państwu przysłowiowego wała, nie widzę potrzeby pytania ich teraz o cokolwiek i ustalania jakichś terminów uroczystości. Niech będzie bez uroczystości. Aha, a pomnik ofiar na Powązkach (lub innym neutralnym miejscu), a nie pomnik Lecha Kaczyńskiego przed pałacem, gdzie przez 5 lat będziemy oglądać to co dziś. Bunt przeciw państwu.

  88. Dlaczego smutny dzień? Oglądałem tą zadymę i ani razu nie odczułem smutku, a oglądane obrazy śmieszyły mnie, choć dość specyficzny był to śmiech. Od momentu w którym ktoś zadecydował o pochówku LK na Wawelu mamy do czynienia z narastającą hucpą kościoła katolickiego i PiS z jego prezesem. To prawda, przerwa była na kampanię wyborczą, ale prezes przegrał, więc postanowił wraz z episkopatem, że rządzić nie będzie nikt. Osobiście uważam że prezes i episkopat tym razem przelicytowali, więc nie ma się czym przejmować i rząd to robi , zajmuje się łupieniem podatkami obywateli zajętych oglądaniem komedii na Krakowskim Przedmieściu.
    Zgadzam się z gospodarzem blogu, nie da się zmobilizować obywateli do obrony państwa prawa. Dodam, że nie da się zmobilizować w żadnej sprawie ZA.
    Kościół w osobie metropolity twierdzi, że nie jest stroną w sprawie krzyża, natomiast jest jak najbardziej w sprawie prokreacji.
    Nie czepiam się Panie Redaktorze, ale jak ktoś bez ważnej przyczyny zdejmuje czapkę przed budynkami, to ci którzy są w ich wnętrzach wielkimi magami uważają, że przed nimi należy padać na twarz i godzić się na każdy ich wymysł.
    Pozdrawiam

  89. Duby smalone
    Jako zezowatemu wolno mi miec inny punkt widzenia od napecznialych wiedza i madroscia wszelaka komentatorow .
    Ot obserwuje jak nad moim krajem ojczystym zbieraja sie chmury a i grom z dala sie odzywa.
    Warto popatrzec na barometr ale jeszcze bardziej nalezaloby poczytac jak to dawniej bywalo z ta pogoda w Polsce bo moze znajda sie analogie.
    Kiedy inne europejskie narody tworzyly zreby techniki , poglebialy stan wiedzy – my polacy swa mlodziez oddalismy pod opieke duchownych Dominikanow a potem Jezuitow. Teraz jakby podobnie , w szkolach nie ma matematyki i fizyki a wychowanie seksualne prowadza zakonnice.
    Trzy razy w historii zaczynalismy budowe Swiatyni Opatrznosci , pierwszy okres budowy skonczyl sie rozbiorem panstwa , drugi okres zaglada panstwa i jego stolicy, trzeci mamy wlasnie teraz i widzimy jak na naszych oczach rozbija sie instytucje , urzedy, rozszarpuje sie wiezy spoleczne , bezczesci narodowe sanktuaria ,opluwa ludzi zasluzonych i tanczy
    karmaniole na grobach.
    Chcemy byc pierwsi w glupocie i to sie nam udaje , ksiege rekordow Guinesa , wymyslono dla nas , tu , nad Wisla ludzie tylokrotnie przylapani na klamstwie sa okrzykiwani jako autorytety.
    Czlowiek co zgromadzil i wyekspediowal do Smolenska prawie setke ludzi z wierchuszki wojskowej , partyjnej , urzedowo-spolecznej lezy na tych samych prawach na Wawelu co tworca panstwa polskiego i zeby bylo smieszniej szykuje sie jego beatyfikacja a moze i kanonizacja.
    Te grzmoty i blyski sa coraz blizej ,wcale ta burza nas nie musi ominac.
    Kiedys mowilo sie ze sa znaki na niebie i ziemi ktorych lekcewazyc nie wolno.
    W smolenskim pogrzebie nie chcieli wziac udzialu co znaczniejsi politycy by sobie nie plamic zyciorysow – wulkan islandzki stanowil niezla wymowke ale zbieznosc w czasie jest zastanawiajaca.
    O odpadnieciu w kosciele jerozolimskim tablicy modlitewnej w jezyku polskim juz tu chyba pisalem , odpadla jedyna i to wlasnie nasza, tak jakby juz przekroczona zostala cierpliwosc Tego co nad nami i nie chce nawet sluchac naszego jezyka. Jesli dochodza tam wywody NASZYCH KRAJANOW to wcale sie nie dziwie.
    Nawet szarpanine pod palacem , dzis niebiosa studzily nawalnica deszczowa.
    No ale jak moze byc inaczej skoro w srodku Europy niewielki czlowieczek rozpala sobie ognisko przy ktorym zamierza upiec SWOJA pieczen.
    Zawsze bylismy znani z oryginalnosci pogladow ale zeby stwierdzic publicznie ze NIKT NAS NIE PRZEKONA ZE BIALE JEST BIALE przebic sie chyba nie da , to ze nie bede premierem tez niezle.
    Ktos w koncu postawi pytanie – czy rzeczywiscie potrzebny jest w srodku Europy kraj w ktorym zamiast nad wzrostem dobrobytu obywateli dyskutuje sie przy pomocy piesci gdzie ma stac krzyz , MUSI W MIEJSCU GDZIE NIKT NIE ZGINAL , oczywiscie K K oglosil dementi ze nie jest strona w tej sprawie .
    Rzeczywiscie – wieloletnie nauczanie religii za panstwowe pieniadze nic nie ma do rzeczy – przeciez to nie nasz krzyz.
    Nie pamietam ktory to z polskich poetow zapytal ZA COZ NAS KARZESZ PANIE – podstawil sie , bo odpowiedz mogla byc nastepujaca A ZA CO MAM WAS LUBIEC.
    Pozdrowienia dla meteorologow

  90. @pani Therese Kossowski
    jak pani czyta zza granicy to zdziwi sie pani jeszcze nie raz co sie dzieje w tym kraju, opuszczonym przez prawo, rozsadek, kraju ktory stwarza troske wsrod krajow europy. Ja opuscilem przed dziesiatkami lat ten kraj – nie bylem przesladowany, bylem w pzpr, solidarnosci – dlugo szukalem podlaczenia do tej spolecznosci.Poddalem sie, nie pasowali mi w wiekszosci ci ludzie – zazdrosni, zawistni, o malej etyce pracy i niklej inteligencji.
    Zdezertrowalem juz dawno. Zyje w kraju gdzie prawo znaczy prawo, gdzie rzad jest od rzadzenia, gdzie istnieja przejrzyste reguly gry w spoleczenstwie i hierarchia wartosci. Tym krajem sa Niemcy, dalem sie calkowicie zgremanizowac, jak i moje dzieci. Po 89 roku, mialem nadzieje, ze cos sie zmieni, ze zmieni sie mentalnosc, ze tzw.wolnosc przyniesie splendor i autorytet krajowi z ktorym mnie nic nie laczy, poza szczesliwa mlodoscia, Gierkiem, polskim wykszatlceniem. Dzsiaj jestem juz stary, sentymentalny -mysle sobie czasmi cos napisze o demokracji, o zyciu czlowieka, ktrory cieszy sie prawami czlowieka, o normalnym spokojnym zyciu. Dlatego popisuje tu u pana Passenta, ktorego tworczosc znam prawie od dziecka. Niestety nie mam juz sil. Polska to kraj okrutny i zal mi obywateli tego kraju, ktorzy rowniez jak ja stracili nadzieje na lepsze zycie, tolerancje, poszanowanie miedzynarodowe Polski. Dlatego troche jestem smutny, gdy czytam zle wiadomosci – niestety te same co 30 i 40 lat temu, zapewne takie same jak nasi dziadkowie 60 i 70 lat temu. Niestety doszledlem do wniosku ze jakies fatum wisi od wiekow nad tym biednym krajem, jest cos w tym cos metafizycznego na co nie pomoga i jaknabardziej swiatle pomysly i slowa.

  91. CO ROBIC
    Zapytajcie Owsiaka. On potrafi zapanowac nad rzesza mlodych ponoc nie majacych zahamowan ludzi.
    Pokazal to wielokrotnie i to w opozycji od GLEMPA.

  92. zezowaty pisze:
    2010-08-03 o godz. 23:08

    Przeczytałem wszystkie wpisy do zezowatego.
    Ruszyło nas, jako społeczność blogową z zawyżonym IQ i prospołecznymi tendencjami…….
    Ale, co tu k….robic?
    Jeżeli rząd i jego przedstawiciele nie mają coyonnes? Nie chcą egzekwować prawa?
    Dogadać się z Sarkozym w sprawie wypożyczenia CRS? Czy z Miedwiediewem w sprawie OMONu?
    Impossibilizm naszych rządów poraża………
    Rządzić – to podejmować decyzje, brak decyzji, to bezrząd, bezhołowie, anarchia, rozkład struktur Państwa.
    Decyzję nietrafną można kwestionować, a brak decyzji? Kunktatorstwo?
    Brak odwagi cywilnej?

    Kij w mrowisko- sądząc po wpisach, został wsadzony, Konkluzje?

  93. To już przestało być zabawne, o ile kiedykolwiek było. Oglądałam wydarzenia sprzed pałacu z niedowierzaniem, że można być aż tak zaślepionym, w wierze, w tak naprawdę nie wiadomo co. Ci ludzie tak naprawde nie walczą o pamieć ofiar 10.04, o L.K, o wiare czy ten nieszczęsny krzyż, tylko o możliwość saczenia nienawiści, podjudzania i swobodnego uzywania słowa „mordercy”. Każdy kto chciałby sie pomodlić za tych ludzi może to zrobić nawet w domu i nic mi nie wiadomo zeby Bóg lepiej słyszał sprzed pałacu prezydenckiego. Ale w kościele Sw. Anny, w przeciwieństwie do placu przed pałacem, nie ma miejsca na głosne obelgi, wyzwiska i wielodniowe pomieszkiwanie przed krzyżem.
    Z tak naprawdę błahej sprawy stała się ona centralnym punktem polskiej polityki, a Vat przeszedł w cieniu krzyża.

    Obłęd, szał, fanatyzm, religijna paranoja – współczesna wizytówka ‚nowoczesnej’ Polski.

  94. Tolerowanie przez państwo (władze) rozbestwienia tłuszvzy prowadi do fatalnych następstw. To chyba stało się okolicznością sprzyjająca zwycięstwu bolszewików w Rosji i nazistów w Niemczech.
    Jarosław Kaczyński jest warchołem. W praktyce naszej historii, na co tak chętnie powołuje sie Kaczyński, za warcholstwo karano banicją. Ale i w obowiązującym kodeksie karnym są podstawy do oskarżenia prezesa PiS o podżeganie do przestępstwa i poplecznictwo. Czy ktoś się odważy?

  95. Nie ma już dobrego wyjścia. „Pomnik”, kt. się domagają ci obrońcy (i także żenujący pan Romaszewski w TVN), albo najdyskretniejsza (żeby zadość uczynić wymogom konserwatora zabytków) nawet tablica stanie się takim samym jak krzyż adresem codziennych i comiesięcznych pielgrzymek sierot po „poległym” (zwykły zmarły w katastrofie nie byłby wszak godzien Wawelu) LK. W ten sposób święte to miejsce, pośród kwiatów, modlitw i w dymie kadzideł trwać będzie bez końca.
    Na Muranowskiej jest jednak wagon-pomnik, pełen krzyży. Może dodać jeszcze ten jeden, co z tego, że drewniany?
    Aktor z filmu p. Pospieszalskiego, ten od krwi na rękach Tuska, zagrał dzisiaj kolejną rolę…

  96. Jestem zdruzgotany dzisiejszym dniem.To maja byc katolicy/ To sa moi rodacy? To jest gawiedz psychicznych oszolomow.czy ktos kiedys w koncu wystawi rachunek Kaczynskim za to zlo ktore uczynili temu krajowi? Nie moge uwierzyc ze z moich podatkow sa oplacane takie idywidua jak Kaczynski i jego banda,bo inaczej ich nazwac nie mozna!Dla chamow,i wichrzycieli tolerancji nie mam .Ile jeszcze czasu to kaczynskie gowno bedzie zatruwalo ten kraj?!

  97. W trakcie oglądania komedii pt. „przenosiny krzyża” przyszło mi do głowy pytanie, jaki scenariusz dzisiejszego dnia wymyśliłbym, gdybym był członkiem jakiegoś „trustu mózgów” jednej z polskich partii politycznych. I doszedłem do wniosku, że napisałbym właśnie taki scenariusz, jaki się na naszych oczach realizował. Oczywiście partia, w której doradcę się na chwilę wcieliłem, to PO. Szanowny Gospodarz pisze, że był to smutny dzień dla Polski – i ma rację! Ale czy był to równie smutny dzień dla PO? Przecież dostali z dużym wyprzedzeniem prezent gwiazdkowy. I nie chodzi tu wcale o to, że hucpa pod pałacem „zamaskowała” w jakikolwiek sposób fakt podniesienia VAT-u – o tym fakcie informowały przecież wszystkie stacje, ale w jakiej pięknej oprawie rozwrzeszczanych fanatyków! Przekaz jest jasny – nie jesteśmy co prawda idealni, ale potrafimy się zdobyć na niepopularne decyzje dla dobra państwa, choć oczywiście, drodzy wyborcy, macie wybór: albo my, albo Polska pod rządami tłumku spod pałacu i jego patronów. Premier na konferencji prasowej, mówiący o budżecie (i z ubolewaniem stwierdzający, że na spotkaniu w sejmie zabrakło PiS-u), a po chwili rozwrzeszczane baby, z obłędem w oczach krzyczące „tu jest Polska”. Czy można sobie wyobrazić lepszy klip wyborczy?
    Oczywiście w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu. Chłopaki z PO zapomnieli o istnieniu „trzeciego gracza” i sami zrobili z kolei prezent SLD, który nagle przypomniał sobie o swoim etosie republikańskim i sprawie świeckości państwa. Prawdę mówiąc, nie przypominam sobie, aby ten problem tak bardzo absorbował tę partię w czasach, kiedy miała realny wpływ na rządy, ale wczoraj słyszałem trzy osoby z SLD i wszystkie grały na nutę rozdziału państwa i kościoła. Sądzę jednak, że PO mniej się przejmuje opozycją z lewej strony, a jej głównym celem jest marginalizacja PiS-u, tzn. zapędzenie go do radiomaryjnego narożnika (czy raczej matecznika), który jest mało rokujący na przyszłość.
    Prawdę mówiąc, sądzę, że zagrano przed nami komedię – księża udawali, że chcą zabrać krzyż, kancelaria i władze miasta udawały, że chcą go przenieść sprzed pałacu. Gdyby istotnie chciano to zrobić, to o siódmej rano teren wokół krzyża byłby oczyszczony z protestujących, którzy mogliby sobie pohukiwać zza barierek. Ale cóż – jesteśmy wzrokowcami i jeden wymowny obrazek silniej do nas przemawia, niż tysiące słów, a wspomnienie dzisiejszych scen nawet największego leniucha wygoni do lokalu wyborczego, aby odesłać PiS w polityczny niebyt. A gdyby komuś było mało, to będziemy mieli powtórkę w piątek, kiedy Komorowski przyjedzie po zaprzysiężeniu do pałacu. Skoro dziś leciały w stronę księży i harcerzy okrzyki „komuchy”, czy „ubecy”, to co usłyszymy z ust „prawdziwych Polaków” szóstego?

  98. Warty przed Palacem nie pilnowaly. Ktos przywiozl krzyz, wkopywal chyba godzine, odjechal. Warty gapily sie bezczynnie. To teraz jest kram na kilka lat. I precedens. Jest procedura na terenie Palacu, gdzie wtedy byla ? Jak zwykle – zaniedbano. Wypisywanie „gorzkich zalow” na Blogu nie pomoze. Nawet, jesli usuna ten krzyz, powstanie komitecik i corocznie bedzie rozrabial. Az ksiecia Jozefa zemdli i z gory „opawiuje” cale towarzystwo. Wtedy bedzie cud ! Cud pod Palacem ! Byl nad Wisla, moze byc na Krakowskiem. Warty dopilnuja sprzatania.

  99. Niby mam do wyboru dwa kraje , jeden normalny , drugi ktory normalnym nigdy chyba nie bedzie ,czyli wybor zaden . Kiedy pomysle o powodach dla ktorych niektorzy moi znajomi znalezli sie w tym normalnym to znow musze otworzyc malbeca.
    Zlosc mnie nachodzi , ze tez zawsze znajdzie sie jakis podpalacz .
    Przeciez moglyby byc dwa normalne gdyby nie on.
    Normalni ludzie w Polsce ! Czas sie obudzic. Przeciez Was jest wiekszosc.

  100. Nowy prezydent ogłosił dzisiaj, że nie zaprosił Generała Jaruzelskiego na inauguracje.

    Czekalem na wiadomosc w tej sprawie. Moim zdaniem, to jest test na format nowego prezydenta. Czy bedzie mial odwage zrobic, co nakazuje zrobic przyzwoitosc i poszanowanie dla ciaglosci wladzy panstwowej.

    Przyznaje, ze mialem nadzieje. Zawiodlem sie. Tu nie chodzi o Generala, bo on nie takie zniewagi juz znosil ze spokojem. Tu chodzi o panstwo polskie. Dla mnie to jest nawet gorsza wiadomosc, niz ta o krzyzu. Bo pokazuje brak odwagi cywilnej tam, gdzie ta odwaga powinna byc z urzedu. Niewiele bylo potrzeba, zeby w tej sprawie zachowac sie z godnoscia. Jak sie okazuje, nie ma nawet tyle. I to jest wstyd.

  101. Dzis mielismy festiwal warcholstwa. I festiwal nieudolnosci i smiesznosci sluzb porzadkowych. Scenka z policjantka uprzejmie rozmawiajaca z warcholem w SN i scenka spod Palacu, gdy jakis wyzszy szarza straznik miejski uprzejmie prosil i skladajac rece jak do modlitwy deklarowal, ze bedzie za cos tam (niedoslyszalam za co) wdzieczny bucowi dyrygujacemu przez megafon zamieszkami pod palacem. A powinno to wygladac zupelnie inaczej: warchol w SN powinien lezec na ziemi, skuuty kajdankami, a nastepnie wyprowadzony z glowa przygieta do ziemi, buc spod palacu powinien miec natychmiast zarekwirowany megafon uzywany podczas nielegalnego przeciez zgromadzenia.
    Na koniec za to obejrzalam jak buc z megafonem na spolke z aktorzyna Mariuszem Bulskim (ten od lkania w filmie Pospieszalskiego) ŻĄDAŁ i STAWIAŁ warunki odnosnie krzyza i pomnika jaki ma byc postawiony przed palacem.
    Zastanawialam sie, czy ja snie? Czy wlasnie na moich oczach zatriumfowalo bezprawie?
    Ja rozumiem, ze Michalowski musial podjac decyzje o przerwaniu nierozpoczetej nawet uroczystosci przeniesienia krzyza. Tam za moment mogliby zginac ludzie: tlum ruszylby na barierki i tratowalby siebie nawzajem.
    Pytam jednak: dlaczego dopuszczono do tej sytuacji? Czy wladze miasta, wladze policyjne nie wiedzialy, ze szykuje sie wiec? Przeciez bebniono o tym w mediach, o smsach itp. Ktos tu slusznie napisal, ze zaly kwartal ulic powinien zostac zamkniety.
    I mam nadzieje, ze ten krzyz zostanie teraz przeniesiony bez uprzedzenia, po szybkim spacyfikowaniu tej malej grupki fanatykow. A potem palac powinien miec stala i mocna ochrone. I tyle.
    Panstwo musi pokazac, ze jest silne.

  102. Walka o każdy krzyż, traktowana jako
    walka o jedyną prawdę – prawda zawsze jest jedna, to wynika z regul logiki
    o godność, o honor – jesli walka o takie wartosci, to walka chwalebna
    o wartości, których uosobieniem był prezydent Lech Kaczyński – dokladnie!

    Używanie symbolu religijnego jako emblematu politycznego – no coz, polityka wdziera sie w nasze zycie, nie rozumiem, dlaczego krzyz, jeden z elementow tego zycia mialby zostac z niego wylaczony

    kwestionować wynik wyborów prezydenckich – a komuz nie zaswitala taka mysl, przeciez wiekszosc sie nad tym zastanawiala?
    degradować demokratycznie wybranego prezydenta Komorowskiego do roli intruza – do tego nie trzeba krzyza, ten pan sam sobie z tym poradzil za pomoca swoich rozlicznych gaf oraz swych zachowan, w tym rowniez w sprawie krzyza
    namiestnika okupacyjnych władz Platformy Obywatelskiej – a czy znajdzie sie taki ktos, kto na powaznie twierdzi, ze wladze PO reprezentuja interes polski?

    Popis anarchii i rokosz – anarchie i rokosz mamy juz od dawna, bo to co sie dzieje w kraju to jest zaprzeczenia panstwa prawa
    całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu – prawa? A to ono jeszcze istnieje za tego legalnego rzadu? A ten legalny rzad – czy ktos mysli o nim jako o legalnym w calym slowa tego znaczeniu? Nawet pan Passent nie pisze po prostu rzad, tylko musi dodawac, ze legalny, tak jakby samo slowo rzad nie wystarczylo! Wynika z tego, ze rzad w tym demokratycznym pansktwie, w jakim pan Passent przekonuje nas usilnie ze zyjemy, mozliwe jest zeby rzad byl nielegalny. Hahahaha!!!
    Wyważanie drzwi na Wawel – nie trzeba bylo wywazac, same sie otworzyly. Chryja dotyczyla proby tarasowania, zamykania drzwi na Wawel przez napor wajdalizmu i innych Kutzow, a nie wywazania.
    wymuszanie pomnika na Krakowskim Przedmieściu – wymuszanie przez kogo na kim? Przez ludzi na rzadzie? Przeciez to sam rzad, gdyby reprezentowal interesy ludnosci, to by pomnik postawil zanim by go o to poproszono. Od kiedy to rzad stawia pomniki? To robi zawsze wdzieczny lud, ktory jest suwerenem!
    wybór katastrofy smoleńskiej jako areny do walki o władzę – aha, to tylko ci brzydcy walcza o wladze, natomiast ci co sa przy wladzy, to o ta wladze nie walczyli i nie walcza, tylko jakims cudem sie przy tej wladzuni znalezli?

    Dążenie do wzmocnienia tendencji ku utworzeniu katolickiego państwa z narodu polskiego – a co ma piernik do wiatraka, jest w ogole cos takiego jak katolickie panstwo? Kazdy wie przeciez, ze nie bedzie czegos takiego, a szkoda, bo by sie owszem, nawet przydalo.

    poczuciu bezkarności – a czy to nie PO nazywana jest powszechnie Partia Oszustow i mafia, ktora grasuje w poczuciu bezkarnosci?
    w odróżnieniu od wielu państw Europy – w Polsce nie ma takiej siły, która zmobilizuje obrońców państwa prawa do wyjścia na ulicę – no wlasnie, a dlaczego? Bo w Polsce nie ma panstwa prawa, wiec niemozliwa jest takze obrona takiego stanu rzeczy, ktorego nie ma, wiec wyjscie na ulice jest w tym wypadku bezprzedmiotowe.

    jeśli taka wojna została rządowi wypowiedziana – zaraz, zaraz, kto komu wypowiedzial wojne? Przeciez to rzad z prezydentem walczy z krzyzem, a z narodem juz od dawna, nawet zwolennicy tej opcji wyrazaja sie o nich jako o mniejszym zlu, nie liczac oczywiscie przeestepcow, lodziarzy, zdrajcow oraz palikotow roznej masci, bo ci oczywiscie calym swoim jestestwem popieraja Platforme O.

    jeśli ministrów i premiera bezkarnie nazywa się zbrodniarzami – w sprawie bezkarnosci prosze sie zajac Palikotem, ktory jest wiceszefem Klubu PO oraz calym zastepem POlikotoidow, ktorzy jezyk polityki sprowadzili do poziomu rynsztoka. Narod wyzywa sie bezkarnie, a takze prezydenta Kaczynskiego nazywalo sie bezkarnie, partie opozycyjna traktuje sie bezkarnie, i jakos nie wywolywalo to protestow Redaktora.
    jeśli lider PiS wyraża się o prezydencie – elekcie per „ten pan” – a coz zlego jest w wyrazeniu „ten pan”. Kiedys, owszem, gdy byly czasy towarzyszow, to zwrot „pan” mogl byc poczytany za obraze, ale tez tylko w kregach towarzyszy.
    jeśli kwestionuje się każdy krok prokuratury i innych legalnych urzędów – nie wiem, czy znalazl by sie chociaz jeden taki, ktorzy by nie kwestionowali krokow prokuratury i urzedow.
    jeśli oskarża się rząd o spiskowanie z obcym mocarstwem – od czasow uznawania oskarzen Palikota za uprawnione pytania, slowo oskarza stracilo swoje pierwotne znaczenie. Zreszta – czy jest ktos, komu by taka mysl do glowy nigdy nie przyszla? Obserwujac co sie dzieje w sprawie sledztwa, wnioski narzucaja sie same.
    jeśli osią polskiego życia publicznego ma stać się krzyż i katastrofa – a o jakim zyciu publicznym mozna mowic, skoro klamliwa propaganda jest w rekach sprzedajnych mediow sterowanych przez obce interesy?
    to znaczy, że szaleństwo jednych i cynizm drugich przeważają już nad rozsądkiem i przyzwoitością pozostałych. – no wlasnie, dobrze, ze redaktor w koncu przyznal jedno: „cynizm drugich” – pewnie sie przejezyczyl. Tutaj mi sie przypomnialo powiedzenie, ze dziennikarze mowia tylko wtedy prawde, jak sie pomyla.

    Nie czas przyglądać się temu bezczynnie i czekać, aż spadnie śnieg i buntownikom zrobi się zimno. – To znaczy, ze redaktor proponuje cos innego? A co radaktor proponuje? Tu nawet domyslac sie nie trzeba, bo widac jasno i nawet nie miedzy wierszami. Pan redaktor nazwal ich buntownikami A jak sie trakuje buntownikow? To jasne, tego wyjasniac blizej nie trzeba. Brawo, panie redaktorze Passent, tutaj sie Pan naprawde popisal, lepiej niz za czasow wojny polsko-jaruzelskiej.

    przegrani są wszyscy, ci, którzy łudzili się, że żyjemy w normalnym europejskim kraju – a czy zyjemy w normalnym kraju europejskim?

    Ciekawe, co zrobi Platforma, co zrobią partia i rząd, bo dobrego wyjścia już nie ma. Pozostaje mniejsze zło – to ze mamy mniejse zlo, to wiemy juz od czasu wyborow.

  103. A ja sie bardzo ciesze dzisiaj. Zrobiono maly kroczek dla niepodleglej Polski. Mam nadzieje ze zdrajcy i okupanci Polski beda pokonani. Rozwalic tego na koniu, a postawic pomnik zamordowanemu patryjocie Polskiemu. Umiescic krzyz w kazdym pokoju palacu prezydenckiemu, zeby przypominac zdrajcom o ich zdradzie. Niech zyje niepodlegla Polska, bez ruskich namiestnikow.

  104. Panika jest nie uzasadniona. Wydarzenia zwiazane z krzyzem sa trywialne. Swiadcza o tym jedynie ze Narod Polski szanuje pewne wartosci. Nie doszlo przeciez do zgonu/zaduszenia uczestnikow. Nie bylo barw teczy. Nie byla to parada milosci. Byly ostre slowa. Emocje braly gore. Ale w sumie byl to dyskurs prawdziwie polski. Dla POPiS-u chodzi o to aby tworzyc atmosfere ciaglej walki i konfliktu w ramach prawicy. W ten sposob byli PZPR-owcy, bolszewicy, trockisci i SLD-owcy beda musieli opowiedziec sie po jednej z walczacych stron. A post-komuna na smieci historii niech sie powlecze. A VAT przeszedl. Inne podatki przejada rowniez. Ciecia wydatkow rowniez. Budzet bedzie w prfekcyjnym balansie, a media beda ndal podniecaly sie Krzyzem. Jest dobrze, a bedzie lepiej.

  105. Oto jest pytanie -na nastepne wybory..

    Czy miec u wladzy kogos ,kto nie potrafi podjac decyzji..

    Czy miec u wladzy kogos ,kto podejmie kazda decyzje…?

  106. „Nie czas przyglądać się temu bezczynnie”

    Panie redaktorze a co pan robil w latach PRL?

    Moim zdaniem lepiej przygladac sie temu wlasnie bezczynnie. Panskie przemyslenia skarzone sa sowieckim serwilizmem i totalitaryzmem. Nie ma pan pojecia jak zyc w zgodzie z przeciwnikami politycznymi. Trauma wywolana totalitaryzmem laczy strony tego bezsensownego konfliktu.
    Ponownie wstyd czytac wiadomosci z Polski na stronach BBC.

    Slawomirski

  107. To juz nawet nie jest smutne, ani smieszne. To nie tragedia czy komedia. To po prostu kicz.
    Panie premierze (prezydencie) – przywodce poznaje sie wlasnie w takich sytuacjach. Czy rzeczywiscie to jest tak trudna sytuacja do rozwiazania? Bo jesli przersta ona mozliwosci naszego rzadu, to niech nas Bog chroni czy znacznie bardziej powaznymi konfliktami.

  108. Monteskiusz pisze:

    2010-08-03 o godz. 23:05

    Proponuje aby w formie protestu redaktor Passent przestal teraz (na czas nieokreslony) sciagac czapkoberet przed swiatynia.

    Slawomirski

  109. mnie to wszystko przypomina rozmowe o racjach i motywacjach tlumu zebranego z okazji pojawienia sie jakiegos cudu pt. „matka boska na drzewie” albo „krwawiaca deska w przykoscielnym plocie” , o czym i z kim tu rozmawiac? a niech sobie stoja, przeciez robia to tak na prawde tylko dlatego ze sie tym wszystkim tak mocno interesujemy.

  110. robertnawakacjachwrp pisze:

    2010-08-03 o godz. 22:12

    „5. Polska to dziki kraj!”

    Tak nie pisze czlowiek cywilizowany.

    Slawomirski

  111. pielnia1 pisze:

    2010-08-03 o godz. 21:56

    „Te okrzyki pod adresem księży: komuchy!, komuchy! Gombrowicz, Mrożek by tego nie wymyślili.”

    A TW?

    Slawomirski

  112. Joanna Wan pisze:

    2010-08-03 o godz. 20:40

    Dziekuje za swietny cytat.

    Slawomirski

  113. Jurek Cedro pisze:

    2010-08-03 o godz. 20:25

    Dobra i sluszna krytyka redakrora Passenta.

    Slawomirski

  114. kwant pisze:

    2010-08-03 o godz. 20:14

    Dziekuje za ten wpis.

    Slawomirski

  115. Q W pisze:

    2010-08-03 o godz. 20:00

    „coraz więcej osób żyje według zasady ,, Bóg – tak, Kościół – nie. ”

    W miare wyedukowani sprzedawcy biletow do nieba wiedza ze boga nie ma i ze ludzie sa zwierzetami.

    P.S.
    Zycie bez boga jest bogatsze duchowo.

    Slawomirski

  116. jaro pisze:

    2010-08-03 o godz. 19:25

    „Nie chcę takiej Polski!”

    nie wybierales sobie rodzicow i narodu

    Slawomirski

  117. Na Nycza nie ma co liczyć, Nycz boi się Rydzyka. Nycz osobiście poświęcił tablicę – fałszerstwo historyczne upamiętniającą fikcyjną „komorę gazową”, rzekomo w tunelu pod dworcem Warszawa Zachodnia (w rzeczywistości wentylacja z 1972 roku, kłamstwo agresywnie propagowane przez Rydzyka). Film z poświęcenia fałszywki: http://www.youtube.com/watch?v=TqL98ddRcoU

  118. Wczoraj byłem wściekły i zrozpaczony.
    Dzisiaj ( bo sen robi swoje ), autentycznie uważam, że teraz wszystko da się zrobić z głową. Sytuacja jest bardzo korzystna. Nie doszło do rozruchów ulicznych. Nie było obrazków podpalonych aut i rozbitych szyb wystawowych. Telewizje nie mogły podniecać się rozmowami w szpitalach na temat ilości i stanu poszkodowanych osób ( w tym cudzoziemców, przypadkowych przechodniów i dzieci ). Ale widzieliśmy wszyscy co było. Że stosunkowo mała grupa, że zorganizowana, że wspierana. Każdy widział, że po dobroci się nie uda. I to jest bardzo ważne, bo nikt już nie powie że, trzeba było inaczej , z nabożeństwem itd.
    A jak to zrobić praktycznie ? Są na pewno zdolni ludzie, więc nie muszę pewnie ja sugerować.
    Ja bym to zrobił ( już wczoraj, ale zawsze to można jeszcze tak zrobić ): Najpierw msza w pobliskim kościele połączona z kazaniem patriotycznym. Z kościoła rusza procesja z pieśniami religijnymi, werblami i potężnym nagłośnieniem. Idą nieprzebrane tłumy ( to trzeba załatwić, bo ilość jest tu decydująca ) nie mieszczące się prawie w dostępnej przestrzeni. Nad tłumem dominuje głos prowadzącego procesję, który kieruje zachowaniem tłumu. Po dojściu do krzyża, jeżeli mimo to są jeszcze jakieś widoczne opory, głośnik ogłasza, że po krzyż udają się następujące ( ważne ) osobistości w towarzystwie sił porządkowych ( po części mundurowych, po części w komżach ). Biją wszystkie dzwony, ekstaza sięga zenitu itd., itd. Sam bym chciał to przeżyć

  119. Panie En Passant, zgadzam sie z panem, ze to smutny dzien dla Polski.
    Zgadzam sie z calym tekstem z wyjatkiem wnioskow.
    Nie wygral PIS, Rydzyk, czy Gazeta Polska. I nie beda dyktowac warunkow.
    To co w tej chwili dzieje sie w Polsce to poczatek drogi do laicyzacji zycia spolecznego. Cala Polska widzi pseudokatolicka dzicz fanatyczna, ktora
    ma gdzies ksiezy z kosciola Sw. Anny, wyzywajac ich od esbekow.
    Sluzby miejskie zachowaly sie profesjonalnie. To nie policja.
    Premier zapowiedzial, ze jezeli bedzie trzeba to sluzby porzadkowe dadza sobie rada z fanatykami.
    Lewica nie moze sie cieszyc. Byc moze dostala prezent, ale Napieralski go zniweczyl atakujac rzad i milczac o sprawcach tego zajscia czyli PIS i kosciele.

  120. Jurek Cedro pisze:

    2010-08-03 o godz. 20:25
    Zwycięstwo rozsądku

    Po dlugim namysle zgadzam sie z Panem.
    Panstwo okazalo rozsadek i umiar – chociaz zbiera owoce swoich bledow.
    przeraza mnie to, ze pan Passent zaciska piesci i lka z rozzalenia, ze nie poszly w ruch paly.
    Ten kraj jest rzeczywiscie bardzo podzielony…rozumiem teraz lepiej nienawisc do ludu, jak on zwie motlochu, Solidarnosci itd – typowo lewicowa. postawa…

  121. Brawo Zezowaty!
    Niech zyje Polska Rzeczpospolita Dulska!

  122. Lex godz. 20:00
    „Oznacza to, że Kościół wycofuje się z podpisanego “porozumienia” w sprawie tego krzyża.
    Czy to oznacza, że hierarchia kk stchórzyła przed tłumem ?”
    To oznacza, ze kosciol podbija cene za pomoc w usunieciu krzyza.

  123. zezowaty pisze:
    2010-08-03 o godz. 23:0

    zawsze czytam Twoje teksty z zapartym tchem. Są świetne, ale w tym przeszedłeś sam siebie. I MASZ RACJĘ.
    Pozdrawiam.

  124. Kosciol jest przegrany?…Szanowny Pan Redaktor chyba nie czytal ostatnich danych na nasz temat. W kraju w ktorym 91% doroslych obywateli deklaruje iz kieruje sie na codzien nauka kosciola, 95% rodakow uwaza rodzine za swoje najwieksze dobro, tyle samo uwaza siebie za tolerancyjnych wobec innych nacji i odmiennych pogladow – ale jednoczesnie ponad 40% obywateli wierzy w istnienie szatana, otoz w takim kraju kosciol nigdy nie przegra. A lewica?…lewica ta prawdziwa, to kilkanascie niewiast plus Celinski, prof.Lagowski, prof.Widacki i moze Iza Kosmala wraz z kolezankami. A pan Napieralski we wlasnej osobie moze co najwyzej zrobic szlachetny gest i pojawic sie z jablkami przy Krakowskim Przedmiesciu aby dokarmic wojownikow spod znaku krzyza.

  125. Ciekawa rzecz – przyjmując, że to co się dzieje przed pałacem prezydenckim, czyli w III i IV RP pałacem Panów Prezydentów: W.Jaruzelskiego, L.Wałęsy, A.Kwaśniewskiego, L.Kaczyńskiego i B.Komorowskiego (dygresja: czy te zamieszki, krzyki i przepychanki nie obniżają rangi urzędu prezydenta, w tym pamięci o ś.p. Lechu Kaczyńskim?) nie jest imprezą masową, to jest zgromadzeniem. Przyjmując również, że nie jest to zgromadzenie organizowane przez Kościół (zresztą Kuria Warszawska odżegnuje się od tej sprawy, w tym od krzyża, jakby krzyż jako symbol był czyjąś własnością), zgodnie z przyjętą w demokratycznym kraju ustawą Prawo o zgromadzeniach, każde zgromadzenie należy zgłosić, inaczej jest nielegalne, a osoby je zwołujące odpowiadają za wykroczenie.
    Czy zatem takie zgromadzenie zostało zgłoszone do podmiotu właściwego – Miasto Stołeczne Warszawa?
    Zacząłem od słów „ciekawa rzecz”, gdyż zakładam nielegalne zgromadzenie przed pałacem prezydenckim ma się dobrze, a wcale nie tak dawno (poprzednia kadencja) właśnie w Warszawie „czyniono trudności” w stosunku do niektórych zgłaszanych zgromadzeń.

  126. Panie Danielu!
    Wielki szacunek za teksty. Ja najczęściej nie bardzo wiem, co po nich pisać. Z wielkim bólem patrzę, jak strona radiomaryjna w KK zwycięża wolnomyślicieli kościelnych.

  127. Mój komentarz dotyczy w zasadzie poprzedniego wpisu Gospodarza, ale łączy się i z tym aktualnym.

    Pan Passent ani słowem nie wspomina o serii zaniechań ze strony wszechobecnie nam rządzącej PO na skutek czego państwo poniosło porażkę z fanatyczna grupą „katolików”.

    Politycy tej partii – jak zwykle – zrzucają winę na opozycję.
    Nie mają sobie nic do zarzucenia.
    Nie stać rządzących nawet na konferencję prasową a jedynie na krytykę SLD, które taką konferencję zwołało.
    Postponowanie SLD przez polityków wszystkich partii – PO, PiS o PSL – przez kler a wreszcie przez gro publicystów i dziennikarzy za minione próby podjęcia dyskusji na temat przetrzegania zapisów Konstytucji RP dot. świeckości naszego państwa przyczyniło się do jego talibacji.

    Wszyscy ci klerykałowie byli wspierani przez orzeczenia TK przez co uznano, że jesteśmy krajem wyznaniowym, gdzie nie ma równości prawa i gdzie klerowi wszystko wolno.
    Gdzie wobec protestujących rolników, czy też „kiboli” używa się broni gładkolufowej a wobec „obrońców” krzyża nie podejmuje sie żadnych czynności mających na celu przywrócenie porządku publicznego.
    Gdzie drżą łydki przed byle jakim hierarchą kościelnym.
    Gdzie z naszych podatków utrzymuje się bardzo bogatą instytucję kościelną.

    Nasłuchałem się wczoraj wielu polityków i mając na uwadze wszystko to co napisałem wcześniej dochodzę do wniosku, że – za wyjątkiem klubu SLD – w Sejmie świeckiej RP działa znacząca większość fundamentalistów katolickich.
    Nie mam słów pogardy dla hierarchii kościelnej, która uznając się za stronę w walce p-ko in vitro, za stronę przy ustalaniu budżetu państwa. za stronę w sprawach środków antykoncepcyjnych itp.itd, publicznie oświadcza, że nie jest stroną w obronie krzyża.
    To jak traktuje tę sprawę wynika z rangi (wikariusze(?) przysłanych po krzyż kapłanów.
    Biskupi i kardynałowie najlepiej się czują siedząc w swoich pałacach i knując politycznie.

    Państwo jest w tej sytuacji bezradne i bezbronne stając się pośmiewiskiem świata.

    W obronie nieudolności PO występuje jako pierwsza GW, która na zasadzie „potwora z Loch Ness” przywołuje sprawę przetrzymywania w Polsce terrorystów islamskich.
    Obwieszcza to na pierwszej stronie piórami Agnieszki Kublik (swoją drogą gdzież są jej komentarze na temat TVP?) i Wojciecha Czuchnowskiego wielkim tytułem: „Trybunał Stanu dla polityków lewicy?”
    W numerze tym natychmiast opinia Ewy Siedleckiej wielbiącej niezależność prokuratury – mimo, że ta ponoć wszczęła słedztwo jeszcze w 2008 r. – kiedy to niewątpliwie była zależna od PO.
    Sprzyjający SLD dziennikarze używają słów „zbrodnia wojenna” pry czym mogli jeszcze użyć sformułowań „zbrodnia komunistyczna czy też zbrodnia ludobójstwa”.
    Dziennikarze byli jednak lirościwi.
    Pytam się po co ten artykuł?
    Czy po to, aby przestać dyskutować o podwyżkach podatków?
    Czu po to, aby zagłuszyć opinie o zerownej kompetencji rząfu wspartej nieudolnością całego państwa?
    Warte to wszystko przemyślenia.

  128. To co się wydarzyło wczoraj przed dalej pałacem prezydenckim (jeszcze to nie jest pałac Kaczyńskich choć kto wie?????) jest bardzo poważnym kryzysem państwa demokratycznego, kryzysem światopoglądowym, kim my jesteśmy i dokąd zmierzamy. Jak widać na dzień dzisiejszy talibowie mimo że na pewno są w mniejszości to oni faktycznie rządzą tym krajem. PO nie jest w stanie dać sobie z tym kryzysem rady i jak na razie wygląda że nie wie jak rządzić krajem. To jest ważny sprawdzian tożsamości PO czy to jest naprawdę partia nowoczesna, liberalna itd. czy też jest partią której jedynym ideałem jest zdobycie i utrzymanie władzy. Wczoraj przegrało państwo demokratyczne więc my wszyscy, mam nadzieje jednak że to nie koniec moich marzeń o Polsce będącej krajem europejskim, demokratycznym.

  129. Ryba pisze:

    2010-08-04 o godz. 00:07

    Przed zaśnięciem chciałbym zwrócic uwagę Państwa na rezultaty świadczonej przez okrągłe tysiąclecie nauczanie religijne w Polsce. Jak statystyczny polak – katolik prezentuje się na tle wierzącego europejczyka, niekatolika?
    W swoich wpisach często zwracam uwagę na efekty tysiącletniego okresu szerzenia przez kk miłosierdzia nad Wisłą.
    Kolejna sprawa, to polityczna umowa z końca lat siedemdziesiątych pomiędzy idealistyczną, ale nieliczną demokratyczną opozycją o wspieraniu się w działaniach z hierarchia kościelną, i, po sukcesach w sporach z acien regime, stworzenie fundamentów władzy (kościół i struktury solidarności). Reszta tworów politycznych to okazjonalne przystawki. Ponieważ kościół ma dobrze funkcjonujące struktury, jest oczywiste, że przy swoim apetycie na poszerzanie wpływów, przejął (krok po kroku) władzę.
    Rację ma Wodnik 53, który twierdzi, że spor między zaciekle zwaczającymi się partiami, które wywodzą się z tego samego pnia ideowego, to po prostu spór personalny między liderami tych partii.

    Na zachodzie przyjmuje się (i stosuje w praktyce), że generacje ideowe sprawują władzę 10 – 12 lat. Poprzednia i obecna formacja polityczna w Polsce przekroczyły ten okres zużycia politycznego. Mamy dowody czym się to kończy.
    Nieśmiałe wnoski dotyczące obecnej sytuacji politycznej, które wywiodłem z zasady dura lex, sed lex wyłuszczyłem na blogu Redaktora Szostkiewicza.
    Sytuacja jest groźna i może spowodować tragiczne następstwa.

    P.S.

    Tekst ten omyłkowo zamieściłem pod poprzednim wpisem Gospodarza.

  130. Witam. Wszystko juz napisaliscie Panstwo….
    wczoraj reagowalam rownie emocjonalnie, jak Pan Redaktor i wielu z Panstwa. Dzis zgadzam sie z Tymi, ktorzy mowia, iz jeszcze czas na to by porazke obrocic w sukces, a po drodze cala Polska zobaczyla fanatykow, krzyczace zwariowane kobiety, dziadkow okladajacych straznikow miejskich po rekach i glowach…
    Mam nadzieje, ze gremium doradcow, psychologow, mediatorow itd (moze i psychiatrow i znawcow sekt), dzis przysiadzie i zastanowi sie jak rozwiazac sprawe, bo ze sie da, to uczy zycie. Panstwo w rezultacie moze okazac sie jeszcze silne a nawet madre (moze decyzja o odstapieniu byla jednak lepsza- w przeciwnym razie widziecie Panstwo te naglowki dzisiejszych gazet….?).
    Czekam wiec na madre i stanowcze rozwiazania z nadzieja, na spokojnie, po wczorajszej emocjonalnym lapaniu sie za glowe…
    pozdrowienia

  131. Wreszcie doczekałem się!
    Okazało się, że wszystkiemu jest winne SLD.
    Winne, bo teraz wykorzysta brak słabości państwa do nowelizacji konkordatu czy też wykarczowania katolicyzmu z narodu.
    Twierdzą tak dyskutujący w TOK FM dziennikarze z salonu.
    Twierdzą tak red. red. Gugała, Ziemiec, Stankiewicz i prowadzący Kozak
    Kim oni są?
    Straszne!!!

  132. # Slawomirski pisze:
    2010-08-04 o godz. 04:28

    Monteskiusz pisze:

    2010-08-03 o godz. 23:05

    Proponuje aby w formie protestu redaktor Passent przestal teraz (na czas nieokreslony) sciagac czapkoberet przed swiatynia.

    Slawomirski

    Pyszne!

    Już był w ogródku już witał się z gąską …
    ” PO to rozsądna umiarkowana partia centrowa – „moja ” partia…” wiec ja jestem zwolennikiem tej partii – czy wystarczająco głośno to pisze?”

    A tu taki psikus – nie pogonili palami „katolickiego rozfanatyzowanego motłochu”… Bierut by się nie zawahał!
    ” Tacy nienowocześni tacy nienowocześni, jaki wstyd. Co powiedzą znajomi w Nowym Jorku?
    Podobno pisze o tym nawet prasa w Angoli.”

    A tymczasem na Bliskim Wschodzie być może zacznie się wojna o drzewo tym razem nie przerobione na dwie deski.

    Niech się w końcu okaże, ze być może nowa lewica to jedyna partia stawiająca wyraźnie na państwo świeckie – bez czapko-beretu…

    Warto przypomnieć, że dokładnie takie samo stanowisko jak PiS ma PSL partia współrządząca.

    Wszyscy teraz czekamy na projekt tablicy/obelisku/pomnika…
    To dopiero będą dyskusje – czy czcionka nie za mała, gdzie krzyże itd.

  133. Magrud, 03.08. g.22;39

    popieram w calej rozciąglości. Ten pomysl z portretem Gierka genialny!

  134. Dla upamiętnienia męczeńskiej śmierci zamordowanego pod Smoleńskiem Naszego Świętej Pamięci Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego należy jak najszybciej zdjąć z pomnika księcia Józefa Poniatowskiego a na tym koniu posadzić naszego Wielkiego Lecha, gdyż jest On bardziej godny takiego upamiętnienia. Może wtedy nastanie wreszcie spokój. Tak nam dopomóż Bóg.

  135. Byłbym zapomniał:Tak nam dopomóż Bóg i Święty Krzyż, oczywiście.

  136. Faktycznie „smutny dzień”.

    Okazuje się, że są wciąż ludzie, którzy w coś wierzą i dadzą się za to zabić lub sponiewierać… ręce załamać.

    To przerażające, że zamiast „nowoczesnej” zbieraniny zatomizowanych egoistów mamy tu i ówdzie wciąż tyle anachronicznych odruchów stadnych…

    A być może będzie to początek społeczeństwa obywatelskiego – walcz o swoje racje samo-organizując się!

    Smutny dzień faktycznie – liberalna partia zamiast reformować nieefektywne państwo podwyższa podatki gdy jednocześnie system podatkowy jest jednym z najgorszych na świecie. Podwyższa tak, żeby go rozsmarować po równo – również po tych 7 milionach poniżej granicy ubóstwa, dla których te „błahe” kilkanaście groszy robi różnicę.

    Zwycięża arkusz kalkulacyjny(bzdura!)- przeniesiemy sobie procencik z tej kolumny do tej… a tym czasem np. jak zmniejszono podatek od wody dochody państwa wzrosły.

    Mogę się założyć, że te 5 miliardów pójdzie na zatrudnienie kolejnych 40 tysięcy ciotków i wujków, do przerzucania papierów w ten sam sposób jak od dziesięcioleci.

  137. Mirosław Drzewiecki okazał sie wielkim prorokiem !
    Rzeczywiście Polska to DZIKI KRAJ, bo rządzą tu DZIKUSY.
    A Jadro Ciemności przesunęło sie na Krakowskie Przedmieście !

  138. oczywiście podatek od wódy a nie wody…drobna różnica

  139. Będzie przemówienie Komorowskiego o zgodzie i o błędach.
    O niedocenieniu ludzkiej wrażliwości itd.
    Będzie o pomniku/tablicy.
    I będzie OK.

  140. Co się dziwić tym chorym psychicznie biednym ludziom,którzy ubzdurały sobie że są Chrystusem narodu i pokazują tą chorobę.Wicemarszałek Senatu zachowuje się jak debil a że częste jego zachowanie jest takie to nazwę go po jednostce chorobowej debil Rymaszewski.To co plótł w rozmowie z posłem Bartosze Arłukowiczem na antenie jednej z telewizji przecierałem oczy ze zdumienia i to człowiek wybrany do najwyższych władz Senatu.
    Ta jego wściekłość w wypowiedzi, w wyrazie twarzy,podniecanie się,ślinotok,powinna spowodować u zapraszających go udzielenie mu pomocy psychiatrycznej z kaftanem bezpieczeństwa włącznie.
    Sytuacja po katastrofie została wykorzystana przez Kaczyńskiego w sposób łajdacki do pochówku bliżniaka na Wawelu,mało tego teraz a sposób łajdacki wymusza na władzach nie wiem jakich budowę pomnika dla bliżniaka za usunięcie krzyża.Niech nie mydlą oczu narodowi że to pomnik dla wszystkich którzy zginęli bo co wspólnego z tym miejscem mają przedstawiciele rodzin katyńskich,pani Walentynowicz,posłowie,dowódcy wojskowi nic oni są upamiętnieni w miejscach związanych z ich działalnością.
    Chodzi o nieszczęsnego prezydenta który przyczynił się do powstania tej katastrofy.Za to postawić mu pomnik?.Miernotę stawiać na piedestał.
    Patronując budowę muzeum Powstania Warszawskiego doprowadził do tego że dowódcy tej tragedii przez nich wywołaną doczekali się pomników i uznania,gdzie w normalnym kraju byli by rozstrzelani i bohaterami by nie byli.Te pomniki to wkład samego prezydenta Warszawy osobiście w budowę muzeum.
    Świadczy specyficznym pojmowaniu historii przez bliżniaków.

  141. Komorowski nie zaprosil Gen Jaruzelskiego !

    W czasie kampanii wyborczej Komorowski obiecal ze bedzie prezydentem wszystkich polakow. Na obietnicach sie skoczylo. Juz teraz pokazuje ze jest chamem.
    To jest jeden z wielu przykladow gdzie malostkowe chamstwo niszczy wieksze dobro norodowe – jednosc narodowa. Zalosne ! Komorowski nie jest moim prezydentem.

    Niewielka strata. Jako prezydent Komorowski bedzie wasalem Tuska ale zaprzysiezony na Konstytucje. Typowy polski balagan.

  142. @narciarz2 2010-08-04 o godz. 02:30

    Jeśli to prawda, to moja wycieczka całą rodziną do konsulatu w SF (dwukrotna zresztą) była ostatnią.

    Może to i lepiej — skupimy sie na tym aby Spartan IV był lepszy, zamiast kibicować w głupawych igrzyskach.

  143. Chialbym dorzucic tylko jedna dygresje. W 1789 roku krol Ludwig XVI przegral i w konsekwencji zginal, bo byl za dobry (lub sie bal) podjac decyzje uzycia wojska przeciwko zbuntowanej cholocie.
    Oby dzis nie skonczyloby sie podobnie w Polsce.

  144. Proszę mnie nie rozśmieszać mówieniem o jakimś kościele „nietoruńskim’. Cały KK w Polsce jest właśnie toruński z uwielbianym JP II na czele. Ci nieliczni, odczuwajacy niesmak i zchowujący zdrowy rozsadek funkcjonariusze KK, w ostatecznym rozrachunku i tak „okażą wierność”, czytaj, podporządkują się Urzędowi Nauczycielskiemu posiadającemu władzę z nadania Ducha Świetego.
    A Polacy będą mieli tyle wolności, ile jej sobie sami wezmą. narazie sie do tego nie kwapią.

  145. Do „Sławomirskiego” z godz 4:58: sądzisz, że te okrzyki wznosili TW? może masz rację, przy czym chyba TW byli zarówno ci, co wrzeszczeli do megafonów, jak i ci mundurowli, którzy tego spokojnie słuchali, zamiast pozbawić krzykaczy narzędzi .Tak samo chyba do grona TW należałoby zaliczyć tę funkcjonariuszkę, która w SN negocjowała z warchołem opuszczenie sali posiedzeń SN, zamiast zdzielić pieniacza pałą po chamskim łbie. Widzisz,”Sławomirski”, jakich marnych mamy obecnie TW. Tak samo się z nimi dzieje, jak z polską piłką nożną. Dno, a oni staczają się jeszcze niżej…

  146. Głosowałem na mniejsze zło. Kaczyński byłby jeszcze gorszym prezydentem. Rzeczywistość chichocze, nowo wybrany prezydent boi się wyjść z za pleców Tuska, z za pleców PO a nawet z za pleców pana posła Palikota. Wygląda na to, że prezydentowanie polega na uczestnictwie w uroczystościach ku czci i podśpiewywanie hymnu na tychże.
    Przeniesienie krzyża organizuje szef kancelarii, jak widać nieudolnie. Nota bene człowiek odpowiedzialny za działania straży miejskiej i policji już powinien tracić pracę.
    Dobry przywódca określa cele i środki do przeprowadzenia operacji i odpowiada za całość. Może dla Bronisława Komorowskiego ta operacja była za trudna, może cele źle postawione, może środki nie wystarczające. W każdym razie operacja się nie udała. Kilka osób z transparentem i megafonem powstrzymało wspólną akcję
    diecezji warszawskiej i urzędu prezydenta.
    Dla diecezji to nie kompromitacja, dla prezydenta k o m p r o m i t a c j a.
    Wstydzę się za prezydenta na którego głosowałem.
    Jeżeli nie było pewności co do powodzenia przedsięwzięcia to, nie trzeba było zaczynać!
    Autorytet państwa i urzędu prezydenta przewróciło kilka osób z krzyżykiem.
    Wstydziłem się za poprzedniego prezydenta kompromitującego Polskę, już wstydzę się za obecnego.
    Komorowski bardziej przypomina przywódców Powstania Warszawskiego skazujących Warszawę i warszawiaków na hekatombę, niż generała Jaruzelskiego przeprowadzającego stan wojenny w skrajnie nie sprzyjających warunkach i realizującego założone cele.

    Wstyd dla prezydenta i wstyd dla służb.

    Cyrk przed pałacem zafundowali nam PiS i prezes tegoż. Prezes pokazał, że pałac i jest dla niego ważniejszy niż brat i inni zmarli. Główne uroczystości żałobne prezes obchodzi pod pałacem i jego klakierzy za nim. Nawet Wawel z ciałami (!) liczy się mniej o Powązkach nie ma co wspominać.

    Bardzo fajny projekt pomnika:
    http://palikot.blog.onet.pl/

    A tu pytania do komisji Macierewicza.
    DEBEŚCIAKI
    Czy dzień przed katastrofą była zakrapiana impreza?
    Czy start samolotu został przełożony?
    Czy L.Kaczyński spóźnił się nawet na przełożoną godzinę startu?
    Czy się spowiadał gdy wszyscy czekali?
    Czy Prezydent rozmawiał z bratem przed lądowaniem?
    Czy w kokpicie były osoby postronne m.in. gen. Błasik?
    Czy zjawił się tam po informacji
    o mgle?
    Czy piloci JAK-a ostrzegali pilotów TU?
    Czy kontrolerzy ostrzegali?
    Czy piloci rosyjskiego IŁ-a, z lotniska w Smoleńsku, zrezygnowali z lądowania?
    Czy pilot powiedział, „jak nie wylądujemy, to nas zabije”?
    Czy piloci lekceważyli komendy kontrolerów i przyrządów pokładowych?
    Czy podczas lotu do Gruzji były naciski na pilotów?
    Czy Karski i Gosiewski oskarżali pilotów o tchórzostwo w swoich donosach?
    Czy po tych oskarżeniach, pilot zwolnił się na „własną prośbę”?

    Czy kancelaria prezydenta wydała 83 tys. na wódę?

    Czy posłowie PiS-u są rekordzistami świata w ilości wyroków za oszczerstwa?
    Czy Jacek Kurski ma kilkanaście prawomocnych wyroków za oszczerstwa?
    Czy Macierewicz oskarżał byłych ministrów spraw zagranicznych o kolaborację z Moskwą?

  147. Parę cytatów.

    Zbigniew:
    „w tej sprawie obowiązuje typowa zasada PO, insynuacja i cynizm tak pięknie
    prezentowany np. przez Halickiego, oczywiście „zadymę” zorganizował PIS, to jasne,
    jakby tym babciom wielokrotne oszukanym i pogardzanym przez salon
    trzeba coś podpowiadać lub namawiać,
    oszusta, cynika i hipokrytę to ci ludzie rozpoznają i bez słów ślepego snajpera”…

    jankosjan napisał:
    04 sierpnia 2010 at 09:34

    Ludzie pracy fizycznej, dawniej zwani klasą robotniczą,- dzisiaj już nie ma robotników, bo powszechne bezrobocie i aktualne przepisy co chwilę zmieniane – skutecznie wyeliminowały z obiegu politycznego robotników; nikt się z nimi nie liczy. Bo w Polsce demokracja to zaprzeczenie sprawiedliwości i ładu społecznego. Cierpią pogardzani ludzie pracy fizycznej. Dla nich nawet system podatkowy jest wrogi, mając dzieci nie mogą odpisywać ulg na dzieci bo ich zarobki na to nie pozwalają. Wszyscy o tym wiedzą, ale armia “urzedników” opływa we wszelkie dostatki kosztem tych najbiedniejszych, bo ich dzieci dzisiaj prawie nic nie maja a ich dzieci będą dziedziczyć nędzę, po rostu będą niewolnikami, bo zadłużenie Polski wynosi już ok 3 bilony złotych. Ich emerytury też będą malusieńkie, bo zatrudniani na umowy zlecenia, tracą szansę na godną emeryturę. Partia rządząca ma swoja grupę wyborców wsród “urzędników” i ich rodzin, dlatego wygrywa wybory. Szkoda, że dziennikarze nie zauważają, że ludziom spod krzyża, została tylko wiara, bo na nic więcej nie mogą liczyć, podobnie jak powodzianie. Warto by pokazać, że przywileje “urzędników” to przepaść, w którą wpadną “owce” zwane kiedyś robotnikami.”Urzędnicy w swych złotych klatkach, nie przetrwają, bo samym złotem się nie nakarmią. Wilki juz się gromadzą aby długi z Polaków ściągać…ściągać.. ściągać… ; zatem zebrane “złoto” też “urzędnikom” nie pomoże.Wielu dziennikarzy dużo głupot pisze, bo mają 50% koszty uzyskania przychodu i moga tak w nieskończoność pisać za duże pieniądze, na które składają się kupujacy, w tym pracownicy fizyczni, płacący w reklamach cząstkę towaru który nabywają. Od nowego roku będą płacić więcej, bo VAT rośnie, a to jest wyjątkowo perfidny podatek dla ubogich. Tak sobie myślę, że od dziennikarzy jednak dużo zależy, jeżeli nie najwięcej.”…

    teliel napisał:
    04 sierpnia 2010 at 09:23

    @rorek

    “Znowu wszystkiemu winne jest PiS? Czy pan, jak i pana paru kolegów, nie jest w stanie zdiagnozować rzeczywistości, w której po prostu dziać się mogą rzeczy poza partyjnym tokiem rozumowania? I jeszcze coś: niech pan trochę zejdzie z piedestału redaktorskiego, bo to trochę pomaga w docieraniu do sedna spraw. Niech pan tym tłumem aż tak nie gardzi. Wiem, że to tak teraz wypada, ale nie musi się pan tak poddawać modom.”

  148. Narciarz2, 02.30. Nowy prezydent ogłosił dzisiaj, że nie zaprosił Generała Jaruzelskiego na inauguracje.
    Ja nie oczekiwałem niczego innego. Naiwnością było spodziewać się, aby Komorowski był zdolny oderwać się od wrodzonych cech tej formacji, czyli podłości, odwetu i zemsty, jaką zioną od samego początku, czyli od podarwania im władzy w pierwszym rzędzie od Generała właśnie. Stąd paraliżujący wstyd i skundlone cechy osobowości. Ten akt był probierzem dobrej woli, taktu i formatu człowieka. Okazał się podłym kundlem. Najgorsze to, że nie razi to nikogo, a szczególnie tych co nazwali się sumieniem narodu lub prominentnych dziennikarzy. W zamian mają okładanie się krzyżami, widowiska żałosnego ale w sumie optymistycznego. Może wykończą się sami.

  149. Wszystko to jest żałosne. Można to było przewidzieć. Krzyż niechby sobie jakiś czas stał cofnięty od ulicy. Nieduży obelisk ku pamięci Kaczyńskich, Kaczorowskiego i pracowników Kancelarii możnaby szybko tam postawić i po sprawie.

    Niepotrzebnie rozkręcono całą hucpę.

  150. A niezależnie od wszystkiego Panie Danielu, to POLITYKA i Pan powinniście być ostrożniejsi z tym wydziwianiem nad tłuszczą. Mam prawie 60 lat i doskonale pamiętam podobne w tonie drwiny POLITYKI z głodujących KORowców a później w 1980 i 1981 artykuły o Solidarności czy o Wałęsie przedstawianym jako prymitywie.

    O Pana apologiach stanowczego, zdecydowanego Państwa wprowadzającego stan wojenny też warto wspomnieć.

    Niektórym wolno mniej. To też kwestia smaku.

  151. Panie Ziggi, opamietaj sie pan!. Jakie drwiny z KORowcow, jakie o Walesie???. W „Polityce”?…. Jeden artylul Jerzego Urbana („Goraczka”) – zreszta celny i umiarkowany, to jeszcze nie drwiny. „Prawie 60 lat”, to stanowczo za wczesnie na cos fatalnego Panie Ziggi.

  152. Sceny z Sądu Najwyższego i z przed Pałacu Prezydenckiego wyglądały odrażająco. Po tych spektaklach zaczynam się obawiać o to, jak będzie wyglądało zaprzysiężenie Prezydenta Komorowskiego i wejście do Pałacu. Będzie chyba musiał przemykać ukradkiem, obok wrogiego tłumu przed Pałacem, albo używać tylnego wejścia. Wygranie wyborów zobowiązuje i daje prawo do zdecydowanych działań. Po co się mobilizować, aby wybrać tego lub tamtego kandydata, skoro potem trzeba obserwować nieporadność i bezsilność. Nadal nie zamienił bym tego na zdecydowanie w stylu NSDAP, ale może trzeba się rozglądać za kandydatami, którzy wiedzą co zrobić z wygraną.

    Jedynym pozytywnym efektem wczorajszych zdarzeń jest ewidentna jasność, że są dwa kościoły : Rydzykowy i pozostały, i ten Rydzykowy jest ewidentnie szkodliwy. Łatwiej będzie oddzielić kościół od państwa (realizować konkordat) po tych zajściach o ile Państwo wykaże chęć działania w tym kierunku. Krzyż traci swoje sacrum przy braku zainteresowania kościoła ( to ciekawe). Można oczekiwać, że laicyzacja społeczeństwa przyśpieszy.

    Coraz bardziej podoba mi się Janusz Palikot: przynajmniej nazywa rzeczy po imieniu, i nie głaszcze tych, którzy odbierają to jako słabość. Wszelkie ustępstwa, uprzejmości, przemilczenia i niedopowiedzenia są bezwzględnie wykorzystywane przez „żoliborskiego orła”. Pamiętam jak Rząd zapowiedział, że Lech Kaczyński może być pochowany tam gdzie zechce rodzina – i rodzina zechciała na Wawelu. Nie można na rozmowy z chuliganami wysyłać profesora filozofii ani chorej staruszki.

  153. Panie dziadek Ignacy. Np. Drwiny z KORowiczów: artykuł Marty Wesołowskiej o głodówce KORowskiej. Wyśmiewanie Wałęsy: Andrzeja K. Wróblewskiego. Przykładów było więcej też w poetyce walki o poziom cywilizacyjny. Dobrze przynajmniej, że nie kwestionuje Pan apologii stanu wojennego przez POLITYKĘ i p. Passenta osobiście. Nawet Jacek Kaczmarski piosenkę o tym napisał.

  154. W kraju slowianskim takim jak Polska,nieda sie zbudowac
    panstwa obywatelskiego ani demokracji zeby rzadzic.
    Tu musi byc cos na wzor PRL-u (ale to juz bylo)wiec
    dyktatura typu Pinochet w Chile i to nas czeka.
    J.Kaczynski przy poparciu KK i z takimi ludzmi jak Antek
    Macierewicz to zrobia.
    Dopiero potem przyjdzie czas na prawdziwa lewice w Polsce.
    Narod rosyjski dobrze to rozumie,dla slowian demokracia
    to halos i bezprawie,dlatego Rosjanie tak bardzo kochaja
    swojego Putina,wygra wszystko gdzie tylko wystartuje.

  155. Kolejka nie jest dluga: Walesa, Kwasniewski, Kaczynski, Komorowski. Procedura prosta: wygral wybory, wie gdzie bedzie mieszkal, gdzie urzedowal, gdzie lezal. Podobnie z plyta, pomniczkiem, innym zaznaczeniem. To winien podpisywac w kontrakcie przed przysiega. Nie jest juz prywatny i musi decydowac. Mogilki tyz w okreslonym miejscu, n.p. wzdluz Palacu. Uporzadkujcie ! Inaczej, za kazdym razem bedzie hucpa. Trza by myslec na zas, zeby nie myc raczki po kazdym przebudzeniu.

    Ten krzyz to dopiero poczatek. Bedzie jeszcze afera z: pomnik/plyta, miejscem, co napisac itd. Jesli ten narod nie jest wziety w ryzy , bedzie, na pewno bedzie rozrabiac jak pijany zajac. Taka polska natura. Kosciol nie ma nic do tego. Narodowe awanturnictwo ma.

    Glupi Tusk niech sie nie odgraza. Nie zwalczysz „zywioly”,woda na mlyn. Trza zostawic, jak co madrzejsi radza. Jesienne deszcze, zimowe mrozy, butwiejace drewno, same zalatwia. Wyjda wazniejsze sprawy. Narod zawsze, ten zwlaszcza, bedzie mial sie o co napieprzac.

    A Komorowski niech sobie wezmie na wstrzymanie, do jesieni. Potem „z wielkiem zalem, z kropidlem i procesja” wyprowadza krzyzyk na miejsce. Z klechami trzeba negocjowac, pokazac „marchewke”, zwerbowac do wspolpracy. Jak go nie hucpa, to sposobem.

    Proste, jak Trakt Krolewski. Jak wiekszosc polskich problemow, jesli pomyslec.

  156. @ Kartka z podróży, 3.08, 19:36

    Trzeba uważnie czytać wpisy „Kartki”. To zasłużony członek ZZ BW PRL, wybitny specjalista od (usiłowań) wyciągania kasztanów z ognia cudzymi rękami, wrażliwy i empatyczny (co widać po wielkich jak śliwki krokodylich łzach). Pan poseł Wenderlich (którego wynurzenia są jeszcze dość toporne a argumenty grubą nicią szyte) mógłby się od niego czegoś nauczyć 🙂

  157. Ryba pisze:

    2010-08-04 o godz. 08:37
    —————-
    „Rację ma Wodnik 53, który twierdzi, że spor między zaciekle zwaczającymi się partiami, które wywodzą się z tego samego pnia ideowego, to po prostu spór personalny między liderami tych partii.”
    ————————————-
    Szanowny Rybo,

    jak już się wyśpisz, a Twoja Łaskawość będzie z Tobą- spróbuj porozważać, czy „etap zaciekłości” u partii politycznych, nie dotyczy partii młodych, które ciągle są niepewne swojego bytu. Ich zaciekłość zaostrza się , gdy konkurenci są na tym samym etapie.
    Takie ambicje w tego typu partiach zawsze koncentrują się w osobach liderów.
    Myśmy już prawie zapomnieli, ale „ci chłopcy” w ostatnich 20 latach, trochę się naewoulowali. Czasu mają corac mniej, podstaw do świętowania prawdziwych zaistnień, ciągle niewiele, a jak tak dalej pójdzie, zabraknie „oddechu” żeby odejść w chwale…

    Pozdrawiam,Sebastian

  158. Na codzien jestem nie-lewicowym sympatykiem Panskiej trzezwosci i umiaru.
    Ale teraz musze pokazac Panu zolta kartke:

    Fuj Panie Redaktorze, oczekuje Pan, ze panstwo okaze sile i zdecydowanie przeciwko garstce fanatycznych, histerycznych i chamskich „obroncow krzyza”, a ich nieokazanie uwaza Pan za wielka porazke, tymczasem na wlasnym blogu pozwala Pan, by jakis rownie sfanatyzowany, histeryczny i chamski postbolszewik i ubek – jak np. jasny gwint o 10:11 – pisal generala Jaruzelskiego z wielkiej litery, a Prezydenta Rzeczypospolitej z malej i uragal mu od kundli.

    Niemcy mawiaja: Najpierw pozamiataj przed wlasnymi drzwiami…

  159. Komentarz Antoniego Kopffa.
    „Właśnie dobiega końca heca pod pałacem. Wynik -wygrał Rydzyk, Polska przegrała. Przegrała demokracja, wygrała nienawiść. Wygrała pisowska mniejszość, przegrała większość rozsądnych Polaków. Przegrali prawdziwi katolicy, wygrała toruńska sekta. Splugawiono krzyż, opluto prezydenta, zdeptano godność narodową. Wygrało menelstwo -rozhisteryzowane baby, otumanione antyrządowymi kazaniami, emeryci upatrujący w Kaczyńskim zbawcę narodu, przegrała polityka łagodzenia podziałów, wygrały bojówki oszołomów pisowskich. Poniosło także klęskę kunktatorstwo, którego celem jest utrzymanie władzy za wszelką cenę – za cenę poświęcenia Rzeczpospolitej w jej obecnym, tak przecież upragnionym kształcie.
    Winię za to -rząd Donalda Tuska! Chciałbym , aby wreszcie zajrzał do kart historii i przypomniał sobie, co w podobnej sytuacji zrobił marszałek Piłsudski. Dość już judzenia Polaków w TVP – uchwalić odpowiednią ustawę natychmiast i zlikwidować tę szczekaczkę. Rydzykowe media Krajowa Rada już dawno powinna zamknąć, a dla PiS-owskich zdrajców ojczyzny należy stworzyć współczesną Berezę. Jeśli Polska ma ocaleć -to są kroki niezbędne i do natychmiastowego podjęcia. Rząd upokorzony i tchórzliwy boi się wystapić zdecydowanie przeciw tym, którzy państwo przywiedli na skraj przepaści, a dzisiejsze wydarzenia odebrały mu resztki autorytetu.
    Mam smutną konstatację – jeśli dalej Tusk będzie stosował strusią politykę -rządy Platformy trafi szlag. Być może słusznie. Ale powrót PiS-u do władzy to katastrofa, a innych perspektyw nie ma. Co dalej, Polsko?
    A co do roli Kościoła: jak się ustępowało hierarchom na każdym kroku, jak wieszało się krzyże wszędzie bez zgody zainteresowanych, jak rozdawalo się chciwym klechom majątki -to utwierdziło się w klerze przekonanie, że wszystko im wolno. Gorzką konsekwencją są wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu, w których niebagatelny udział mają politycy w sutannach. I dlatego też wygrał Rydzyk, a przegrał prezydent. Przenieście więc stolicę do Torunia! Weźcie sobie tam całą hierarchię kościelną, politycznie zblatowaną, działajacą jak nieraz w historii bywało – przeciw polskiej racji stanu. Apage satanas! Jeżeli Polska ma być Polską, to czas podjąć stanowcze działania, panie Tusk! Potrafi pan? Bo jeśli nie, to niech pan przynajmniej ściągnie państwową flagę z pałacu prezydenckiego, by nie zhańbiła jej zwycięska hołota.”
    Nic dodać, nic ująć

  160. Komentarz Antoniego Kopffa
    Właśnie dobiega końca heca pod pałacem. Wynik -wygrał Rydzyk, Polska przegrała. Przegrała demokracja, wygrała nienawiść. Wygrała pisowska mniejszość, przegrała większość rozsądnych Polaków. Przegrali prawdziwi katolicy, wygrała toruńska sekta. Splugawiono krzyż, opluto prezydenta, zdeptano godność narodową. Wygrało menelstwo -rozhisteryzowane baby, otumanione antyrządowymi kazaniami, emeryci upatrujący w Kaczyńskim zbawcę narodu, przegrała polityka łagodzenia podziałów, wygrały bojówki oszołomów pisowskich. Poniosło także klęskę kunktatorstwo, którego celem jest utrzymanie władzy za wszelką cenę – za cenę poświęcenia Rzeczpospolitej w jej obecnym, tak przecież upragnionym kształcie.
    Winię za to -rząd Donalda Tuska! Chciałbym , aby wreszcie zajrzał do kart historii i przypomniał sobie, co w podobnej sytuacji zrobił marszałek Piłsudski. Dość już judzenia Polaków w TVP – uchwalić odpowiednią ustawę natychmiast i zlikwidować tę szczekaczkę. Rydzykowe media Krajowa Rada już dawno powinna zamknąć, a dla PiS-owskich zdrajców ojczyzny należy stworzyć współczesną Berezę. Jeśli Polska ma ocaleć -to są kroki niezbędne i do natychmiastowego podjęcia. Rząd upokorzony i tchórzliwy boi się wystapić zdecydowanie przeciw tym, którzy państwo przywiedli na skraj przepaści, a dzisiejsze wydarzenia odebrały mu resztki autorytetu.
    Mam smutną konstatację – jeśli dalej Tusk będzie stosował strusią politykę -rządy Platformy trafi szlag. Być może słusznie. Ale powrót PiS-u do władzy to katastrofa, a innych perspektyw nie ma. Co dalej, Polsko?
    A co do roli Kościoła: jak się ustępowało hierarchom na każdym kroku, jak wieszało się krzyże wszędzie bez zgody zainteresowanych, jak rozdawalo się chciwym klechom majątki -to utwierdziło się w klerze przekonanie, że wszystko im wolno. Gorzką konsekwencją są wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu, w których niebagatelny udział mają politycy w sutannach. I dlatego też wygrał Rydzyk, a przegrał prezydent. Przenieście więc stolicę do Torunia! Weźcie sobie tam całą hierarchię kościelną, politycznie zblatowaną, działajacą jak nieraz w historii bywało – przeciw polskiej racji stanu. Apage satanas! Jeżeli Polska ma być Polską, to czas podjąć stanowcze działania, panie Tusk! Potrafi pan? Bo jeśli nie, to niech pan przynajmniej ściągnie państwową flagę z pałacu prezydenckiego, by nie zhańbiła jej zwycięska hołota.
    Nic dodać, nic ująć

  161. Zabawne te kasandryczne lamenty nad słaboscią polskiego państwa.

    A już niezaproszenie towarzysza Jaruzelskiego na inaugurację kadencji prezydenta wolnej Polski eto skandał urzastnyj!!!
    I nie ma nawet, towarzysze, jakiegos ZOMO czy „aktywu robotniczego” który by ich wszystkich spałował.

    Dla pokrzepienia serc (choć ze łzą nostalgii w oku) przypomnę, kiedy państwo było mocne:

    Kiedy tow.Bierut chodził z monstrancją, sądzono za „szpiegostwo” biskupa Kaczmarka, Gomułka zdejmował krzyże, ubecy demolowali wiejskie zakrystie, więziono obraz częstochowski (to dopiero są jaja, jak tak sobie pomysleć, totalny absurd), a mołojcy z SB dzielnie, choć anonimowo mordowali księży: Popiełuszkę, Suchowolca, Niedzielaka, Zycha itd.

    Nieoceniony towarzysz Jaruzelski też przecież wplątał się w kretyńską kampanię przeciwko krzyżowi we Włoszczowej. Zwyciężył? No raczej chyba nie. Wywalczył tylko te medale na Kremlu. A tych i tak nikt nie docenia.

  162. Kilka słów o wartościach rozpoznawanych poprzez symbolikę

    Niektórzy w goryczy i bezsilności wyrzucają z siebie troszkę niesprawiedliwe oceny, np. że polski naród, kraj jest dziki, kretyństwo, oszołomstwo, dłużej nie wytrzymam.
    To zbyt mocna konstatacja. Jesteśmy (statystycznie sprawę ujmując, co oznacza, że nie wszyscy, może i nie większość) zapóźnieni cywilizacyjnie, mamy bardzo konserwatywną mało „państwową” mentalność, jesteśmy bardzo słabo spojeni jako społeczeństwo.
    Zastrzeżenie „statystycznie ujmując” oznacza, że obraz nas samych czerpiemy nie tylko z obserwacji demonstracji ulicznych, ale przede wszystkim z badań demoskopijnych oraz z notowania zachowań społecznych jako reakcji na inne wydarzenia niż przeniesienie krzyża spod pałacu prezydenckiego do kościoła.

    Jeśli chodzi o krzyż, to jest to sprawa newralgiczna. Przypomnijmy sobie krzyże na żwirowisku w Oświęcimiu, gdy przez ponad pół roku ani rząd, ani kościół nie mogli dać rady dosłownie kilku oszołomom. Dokładnie tego samego zestawu epitetów używali wtedy obrońcy krzyży na żwirowisku w Oświęcimiu – masoni, żydzi, niepolacy, generalizując – obcy. Pod tym względem nic się nie zmieniło poza jednym, bezmyślni fundamentaliści o kilka punktów procentowych stopnieli.

    Krzyż, to jest bardzo niewygodny symbol, gdy się go zastosuje jako środek walki, ponieważ pewna duża część społeczeństwa (ale dzisiaj już nie większość) po prostu w sprawach wiary jest ograniczona do obyczaju, rytuału, tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie i jej światopogląd nie opiera się na „czystym rozumie”, tylko na symbolice, jaka by ona nie była.
    Już prymas Wyszyński pogodził się z tym, że katolicyzm polski jest ludowy, co jest zaletą bo szczery jest. Nie jest wyrozumowany, co jest również zaletą, bo nie wymaga od swoich pasterzy wysiłku teologicznego, wystarczy obrzędowość i napominanie.

    Katolicy polscy w bardzo dużej części wierzą poprzez symbole – krzyż, obrazy, święci, cudowne miejsca, tradycja wieków, przysłowia, krzyże przydrożne, kapliczki, pieśni, literatura narodowa naszpikowana mitologią.

    Jeśli krzyż stoi w kościele i przed na poczesnym miejscu, to znaczy się, że jest to symbol, któremu należy się szacunek.
    Jeśli ktokolwiek obchodzi się z tym symbolem bez szacunku, to staje przeciwko naszej wierze, przeciwko nam, narodowi, ojczyźnie, tradycji, wszystkiemu, co nas wyraża.
    Przeciętny „płytki” chrześcijanin rozumuje następująco – obchodzenie się z symbolami w sposób nietradycyjny, nieznany z praktyki mojej wiary (np. rugowanie ich z miejsc pamięci), to jest niszczenie nas, mnie, naszego narodowego ja.

    Przecież ten człowiek, który widzi krzyż kościele, uczestniczy w obrzędach, kultywuje wiarę chrześcijańską (nie musi jej rozumieć), będzie tego wszystkiego bronił odruchowo bez wdawania się w filozoficzne dysputy. Każdy, kto zamierza pogrześć krzyż, staje się automatycznie odszczepieńcem, innym, obcym, godnym natychmiastowego potępienia i zastosowania każdej skutecznej metody w celu unieszkodliwienia jego działań.

    Przypadek krzyża pod pałacem, to jest sytuacja nadzwyczajna – rozumują aktywiści prokrzyżowi, a więc mamy prawo bronić aktywnie najświętszego symbolu tym bardziej, że łączy się on nierozerwalnie z pamięcią narodową, która jest drugą świętością.
    A to, ze znajdują się w tłumie osoby o nadmiernych emocjach i funkcjonariusze wdają się z nimi w utarczki, to wina organizatorów. Dlaczego w ogóle dopuścili do pogwałcenia woli ludu, do ataku na symbol wiary i nadziei, do bezczeszczenia narodowej pamięci?
    Wtórują im przedstawiciele narodu (z ramienia PiSu) w parlamencie, co legitymizuje walkę, dodaje ducha, zachęca innych do przyłączenia się.

    Krótko mówiąc wystarczy kilka zsakralizowanych symbolicznych pojeć – krzyż, obrona wiary i ojczyzny, pamięć narodowa, nie mówiąc już o „zbrodniarze nie będą pluli nam w twarz” i… sprawa staje się nietykalna.
    Nietykalna ponieważ jej istotą jest obrona świętości, wzniosłości, narodowej tradycji, naszej tożsamości, symbolu pod którym wyrośliśmy jako naród, symbolu, który zawsze wymagał zajęcia godnej postawy w walce ze złem.
    Wkopanie krzyża przed pałacem, to był czyn chwalebny. Zamierzone przeniesienie w procesji, w asyście duchownych, to świętokradztwo podwójne, bo bezczeszczenie krzyża i podniesienie reki na ojczyznę poprzez bezczeszczenie pamięci o poległych w jej obronie.

    Jest to sposób argumentacji nie tyle obywatelski, co misyjny. Ale w Polsce działa. Jak na razie. Na mniejszość.

    Jest religia, są tradycje, jest pamięć. Jest prawo i państwo. Żadna motywacja, której podłożem jest nieopatrzna symbolika nie może być ponad prawem i ponad państwem. Władze powinny to jasno, kulturalnie, dobitnie wyartykułować, z oczekiwaniem na wyjaśnienia od Kościoła hierarchicznego.

    Twierdzenie hierarchów, że Kościół nie jest stroną, jest kpiną z obywateli!

    Wszyscy jesteśmy stroną. Jeśli Kościół w osobach hierarchów twierdzi, że nie jest stroną, to jakby nie był z nas.

    Pzdr, TJ

  163. Musze przyznac, ze z pewnym rozbawieniem obserwuje reakcje Szanownych Kolegow Blogerow na ostatnie wydarzenia. Pokazuje ona bowiem jak powazne spustoszenia uczynila peerelowska edukacja w umyslach Naszego Poczciwego Ludu. Anarchia, lamanie prawa budowlanego a pewnie i boskiego to wszystko okrzyki, ktore nie maja racjonalnego najmniejszego uzasadnienia. Pamietajmy bowiem, ze w przeciwienstwie do monarchy, ktory panuje z Laski Najwyzszego, rzad demokratyczny jest tylko tym co Anglicy opisuja nazwa „public servant” czyli sluzacy spoleczenstwa. Suwerenem w Polsce jest natomiast Nasz Wierny Lud, ktorego wola oczywiscie jest instancja wyzsza od wszelkich zarzadzen jego sluzacych. Jesli Wierni Synowie i Corki Kosciola zycza sobie krzyza przed Palacem Namiestnikowskim to jedyne co moga zrobic ich zadufani w sobie „sluzacy” to ten krzyz im tam postawic. Inaczej zdarzy sie to co zazwyczaj Pan robi nieposlusznemu sluzacemu. Daje mu kopa w tylna czesc anatomii. To zreszta zdarzylo sie juz pare razy w najnowszej historii. Pamietajmy, ze rzadzi nami obecnie, dzieki trikom ordynacji wyborczej, faktycznie rzad mniejszosciowy. W wyborach okolo 50% elektoratu wogole uwaza, ze nie ma na kogo glosowac (czyli jest przeciw wszystkim kandydatom) a pozostale 50% dzieli sie, mniej wiecej rowno, pomiedzy PiS i PO. Inaczej mowiac 75% procent Polakow jest nastrojonych antyrzadowo. W tej sytuacji trzeba miec duzo hucpy aby sprzeciwiac sie woli owej wiekszosci.

  164. Zgadzam sie, że to wszystko co się dzieje pod Pałacem jest bardzo smutne. Właściwie to żal mi tych pożal się Boże “obrońców” krzyża. Jescze tak niedawno tego rodzaju bezprawne działania (oczywiście jeśli były wymierzone w tych, którym “mniej wolno”) spotykały się z pochwałami a co najmniej pobłażaniem. Ci co „bronili”, wieszali krzyże, stawiali pomniki itp byli traktowani jak bohaterowie. Czy właściwe organy reagowały zgodnie z prawem na nielegalne zgromadzenia jeśli miały one kontekst religijny, na nielegalne (w świetle konstytuctyjnego rozdziału kościoła od państwa) wieszanie krzyży w sejmie, instytucjach państwowych, szkołach…..?, stawianie koszmarnych pomników JPII?. A „pokątne” wprowadzenie do szkół religii i dalsze tego konsekwencje w postaci wliczania oceny do średniej „przyklepane” pokrętnie przez TK? Zawsze się od czegoś zaczyna i należy pamietać, że kto sieje wiatr ten zbiera burzę

  165. „Zastanawiam się nad tym, czy ta żenada może mieć i jaśniejszą stronę…
    Myślę, że prezydentura Bronisława Komorowskiego ma szansę na odcięcie się i to stanowcze od kościelnej hierarchii.”
    Nie ośmieszaj się. Szczególnie rozbawiło mnie określenie „stanowcze” 😀
    „Może wykończą się sami.”
    Jasny Gwincie. Co do tgo to nie ma wątpliwości Kwestia czy zdążą dobić przedtem całą Polskę czy nie.

  166. Zostawic krzyz a przeniesc palac prezydencki w inne miejsce i nie bedzie problemu.

  167. Spokojnie, namawiam do umiaru, wszystko się ułoży, poczekajmy do piątku 6 sierpnia – dopiero wtedy o 10 rano Pan Prezydent obejmie urząd i przystapi do działania. Dajmy Mu szansę.
    A krzykacze niech się wykrzyczą, schizofrenia i paranoja tego rodzaju szybko się nasilają aż do zawiązania rękawów i obowiązkowej izolacji od społeczeństwa.
    To tylko popłuczyny po wielkiej klęsce PIS i kolejny krok ku nieodwracalnemu upadkowi tej partii i jej wodza. Odliczanie zaczęło sie 4 lipca…

  168. Narciarz2, 02.30
    Czego spodziewałeś się po człowieku, który korzystając z zaproszenia prez. Miedwiediewa na Dzień Zwycięstwa, „pluje mu do talerza”(chodzi o wypowiedż godną buraka dotyczącą pobytu polskich żołnierzy na Kremlu ok 400 lat temu)?
    Czy teraz rozumiesz dlaczego wielu Polaków nie poszło głosować w II turze?

  169. Agresywna retoryka przykryta katolicką peleryną zdała egzamin. Już niedługo czeka nas powtórka z rozrywki, w której to administracja będzie musiała wykazać się większym taktem i – kto wie – sprytem, a przede wszystkim skutecznością. Bo do przeniesienia krzyża dojdzie, wydaje mi się, że już niebawem. Ale w jakich okolicznościach? To niesłychane, jak krzyżem można pokrzyżować całe społeczeństwo?

    Skrzyżujmy palce – niech ta farsa dobiegnie końca.
    Pozdrawiam
    Michał Zgutka
    więcej też na: http://reszort.blogspot.com/2010/08/quo-vadis-krzyzu.html

  170. „Gdy oglądałem te sceny przed Palacem cały czas kołatała mi się piosenka “tomorrow belongs to me” z musicalu Kabaret. Tłuszcza zaczyna rządzić.”
    Żeby niektórzy zrozumieli o co Ci chodzi podaję link do brzmiącego bardziej wiarygodnie, bo po niemecku wersji: http://www.youtube.com/watch?v=_zjKLJK1SL0&feature=related
    Piekna piosenka. Szukałem taką wersję, gdzie na tle tej piosenki kilka wybitnych dziennikarzy tańczyłoby kankana w rytm drugiej piosenki pt. „Money”.
    Nie widzę nawet minimum poczucia odpowiedzialnośąci ze strony autorytetów takich jak pani Paradowskiej czy pan Passent za to co się dzieje. Oni są „obserwatorami”. Niewinni. Przecież oni tylko piszą recencję sympatycznie. Zwykle o tym jaki to Miller jest antydemokratyczny a Napieralski nieliberalny :-D. Śpiewają inni.

  171. Jesli bowiem poseł PiS może takie rzeczy powiedzieć, że „Palikot przekroczył granicę, za którą już nie ma polityki, tylko trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. ” a „autorytety milczą, to niestety ale to w dużej mierze ich wina. A jeśli kasę za to biorą to nie się tą kasą udławią.

  172. Panie Redaktorze w pelni podzielam wyrazone przez Pana w tym artykule opinie. Ja odczuwam jednak nie zal, rozczarowanie czy zawod, ze zwyciezyla grupa fanatycznych katopisowcow. Ja odczuwam zlosc a nawet wscieklosc, ze ten rzad nie potrafil sobie z tym poradzic, ze ten rzad nie potrafi stanac w obronie demokratycznych wartosci, ze ten rzad jest tak bojazliwie bierny i pozwala pisowi niszczyc to wszystko co sie nazywa Panstwem. Pis po prostu zadrwil z tego strachliwego rzadu. Pis postraszyl Prezydenta i Premiera krzyzem a oni podwineli ogon i potrafia tylko skamlec.

    Mam nadzieje, ze SLD nie przestanie glosno mowic o rozdziale Panstwa i Kosciola. Uczucia ludzi niewierzacych maja taka sama wartosc jak uczucia ludzi wierzacych i tak samo nie powinny byc ranione i obrazane. Mam nadzieje, ze znajdzie sie polityk, ktory potrafi to bez spuszczania oczu i sciszania glosu powiedziec.

  173. Poza Polską demokratyczną, istnieje Polsa parafialna skupiająca część aktywistów kościelnych zaangażowanych jednostronnie w politykę.Jedyną skuteczną ochroną przed agresją dewotyzmu politycznego jest całkowity rozdział kościoła od państwa.Siła państwa przywraca porządek dotyczący
    symboli religijnych,wszystkich wyznań.Brak rozdziału powoduje,że Krzyż
    symbol miłości Boga do człowieka,staje się narzędziem walki o bezprawne
    postawienie pomnika w miejscu które dla wielu Polaków jest symbolem
    Ojczyzny.

  174. Osobiście liczę (lecz nie za mocno, bo w Polsce nic nie udaje się całkowicie), że zwycięstwo bitwy o krzyż pod Pałacem zapoczątkuje bieg zdarzeń, które przeniosą władzę nad krajem do rąk sił kościelnych, ale niezwiązanych z Watykanem, lecz narodowych. I Polska zamieni się w rodzaj drugiego Watykanu, tyle, że potężnego. I to takiego, który zda sobie sprawę z niedorzeczności walki z wirtualnymi żydami – co teraz króluje – a uświadomi sobie zagrożenie dla cywilizacji-euroatlantyckiej ze strony polityczno-ideologicznej potęgi nacierającego coraz bardziej islamu. I w rezultacie nie dopuści do wpuszczenia do Europy Turcji, czyli otwarcia granic z Syrią, Irakiem i Iranem dla dziesiątek milionów „Europejczyków” aż po Bangladesz (na tureckich paszportach i wszelkimi innymi drogami).

  175. Czego spodziewałeś się po człowieku, który korzystając z zaproszenia prez. Miedwiediewa na Dzień Zwycięstwa, “pluje mu do talerza”(chodzi o wypowiedż godną buraka dotyczącą pobytu polskich żołnierzy na Kremlu ok 400 lat temu)?
    ————————-

    rzeczywiscie mógł sobie odpuscić… nie tylko tę gafę zresztą. To wygląda na częsć większego problemu prezydenta-elekta.

    Mówi zanim pomysli. Bardzo wąpliwe, przasne poczucie humoru. np. żenujące nabijanie się z prezydenta Kaczyńskiego po tym jak polska i gruzińska delegacja została ostrzelana przez Rosjan. Teraz znowu jednostronna deklaracja o usunięciu krzyża, arogancka, bez wyobraźni co do reakcji wielu osób, dla których ten znak pamięci dużo znaczy.

    Gajowy nie przewidział konsekwencji swoich słów i sprowokował gorszącą awanturę, na której nikt nic nie wygra, może z wyjątkiem stworzenia zasłony dymnej dla podniesienie podatków. Na dłuższą metę jednak tego typu zamieszki szkodzą również rządowi.

  176. Co za piekna zadyma!

  177. Biadającym nad kondycją państwa – rządem i władzą samorządową przypomnę o sytuacji w pewnej JW. Czy to nie zaczyn fermentu w armii? A jeśli wariant narutowiczowski stanie się rzeczywistością? No! Za mało był zimnego Lecha aby rozpuszczać wodze fantazji.

  178. Dziennikarze, jak wiadomo, dzielą się na niezależnych, czyli rządowych (i tych jest, na szczęście, zdecydowana większość) i pisowskich (niewielu, niewielu i coraz mniej – wystarczy Rzepę poczytać).
    Ale objawił się nam ostatnio nowy, przepraszam za ewentualne skojarzenia, typ, który określam mianem „państwowca”.
    Redaktor Jan Ordyński (tak, ten dziennikarz z pisowskiej telewizji publicznej) najwyraźniej ma ochotę na rozruszanie warszawskiego (a może i nie tylko warszawskiego) sezonu ogórkowego.
    Dziś, po 16 w TVP INFO (pisowskiej, pisowskiej, jak cholera) złomotał wraz z posłem SLD i senatorem PO, Maxa Kraczkowskiego z PiS.
    Złomotał, na okoliczność nieposłuchania się uliczników z Krakowskiego Przedmieścia władzy, przepraszam Władzy nakazowi.
    Nakazowi, żeby tek krzyż, co to się wszystkim normalnym ludziom nie podoba, zabrać Prezydentowi sprzed nosa.

    Słuchałem jego emocjonalnych, ba – podekscytowanym głosem wygłaszanych i troską o Panstwo przepełnionych wypowiedzi, z zainteresowaniem

    Takich na przykład:

    Gdyby państwo egzekwowało swoje uprawnienia wobec Kościoła, to dziś inaczej duchowni potraktowaliby Państwo.

    Państwo francuskie na pewno wiedziałoby co zrobić!

    Czyny, które miały charakter chuligański, wobec przedstawicieli władzy.

    Państwo ma przywrócić porządek!

    Czy Państwo nie powinno zrewidować stosunków między Państwem a Kościołem?
    Ostro, prawda?
    Nie był w tym swoim łomocie odosobniony, bo troszkę później i w konkurencyjnej telewizji, dobry przykład dał elitarny ksiądz, Adam Boniecki:
    zeznał on mianowicie do kamery Polsat News, że to nie jest walka o krzyż, a walka krzyżem i że obecni tam tak się mają do katolicyzmu, jak talibowie do islamu.
    O to to! Brońmy Państwa, bo ono biedne, słabe i bezbronne! Talibanem zagrożone! Państwo nasze (?) ukochane!
    Rybitzky pisze dziś o tym w sposób (prze)(do)sadny, że oni chcą krwi.
    Krwi, to może nie – ale spuścić wreszcie łomot – taki w starym, dobrym, zomowskim stylu – tym wsiokom, temu buractwu, tej hołocie, tym oszołomom itd. itp. – to by chcieli z pewnością.
    Dla dobra (Jaśnie)Państwa, rzecz jasna.

  179. Najpierw we własnej sprawie.
    Wczoraj ok. 17.14 posłałem krótką informację na temat publikacji Stefana Bratkowskiego. Po 24 godzinach okazuje się, że moja notka”wsiąkła”. Cenzura? Na artykuł Bratkowskiego? Albo błąd techniczny? W międzyczasie znaleźli się inni,którzy już też tę stronę (witrynę internetową) odwiedzili jak np „narciarz2” podając „namiary”.

    Co do niezaproszenia p. gen. Jaruzelskiego na uroczystości zaprzysiężenia nowego prezydenta jest to świadectwo marnej klasy i kultury politycznej. Można się nie zgadzać z przeszłością p. Jaruzelskiego, ale w końcu był to prezydent wolnej nowej RP. I nie pomoże tu tupanie nogami, jest fakt już historyczny.

  180. Kaczyński operuje samospełniającą się przepowiednią:

    „W przeciętnym kraju demokratycznym po czymś takim rządu by już nie było. Zostałby zniesiony z powierzchni ziemi. Jego członkowie nie mieliby w ogóle czego szukać w polityce. No w Polsce rząd kwitnie. Inny człowiek, który ma na sumieniu bardzo dziwne wypowiedzi, jest prezydentem”

    Buta, pogarda, agresja, specyficzna oferta dla rządu – paszli won!

    Prezes PiSu sformułował na podstawie jednego wypadku komunikacyjnego polityczną regułę, która po ostatnich ruchawkach pod pałacem prezydenckim, pyskówie w Sądzie Najwyższym oraz buńczucznej inicjatywie zorganizowania nieposłuszeństwa obywatelskiego podatników zyskała nowy, poważniejszy wymiar.

    Prezes naprawdę sądzi, że nadal rozdaje karty. Jego chęć rehabilitacji po kilku przegranych bataliach, a szczególnie ostatniej z „człowiekiem, który ma na sumieniu bardzo dziwne wypowiedzi”, jest tak nieodparta, że aż ślepa.

    PIS zachowuje się tak, jak rewolucjoniści na dzień przed wystrzałem Aurory – każde wydarzenie może być, jak pisze znany z oryginalnych sądów blogowicz, „triggerem”. Stawiają wszystko na jedną kartę. Starają się tupaniem i szturchaniem sprowokować przewrót („rząd zmieciony z powierzchni ziemi”).

    Dzień po dniu próbują, dzień po dniu nie wychodzi i nie rezygnują, bo co to państwu szkodzi, gdy wnuk od Wermachtu dostanie kopniaka? Taki życiorys, natura taka. Zasłużył sobie, więc będzie miał i zobaczymy kto będzie się śmiał – zdaje się mówić partia PiS jednym głosem.

    To jest naprawdę nowa jakość – polityka nienawiści i destrukcji.
    Nie może się to dobrze dla PiSu skończyć, a i Polskę nadszarpnie.

    Pzdr, TJ

  181. Do moderator

    murator pisze:

    2010-08-04 o godz. 12:46

    „chamskie pierdolenie w radiu ”

    To nie jest wolnosc slowa.

    Slawomirski

  182. Dzień wczorajszy to klęska PiS. Współcześni Polacy to bardzo mądrzy myślący ludzie. Zadymę organizowali działacze PiS przy pomocy zmanipulowanych frustratów i klechistanu. Tego typu „armia” nie wygrywa.
    Pozdrawiam autora i szanownych komentatorów.

  183. pielnia1 pisze:

    2010-08-04 o godz. 09:53

    Przepraszam to mial byc tylko zart z grupy klerykow dawnych TW.

    Slawomirski

  184. Szanowni: jasny gwincie (2010-08-03, godz. 21:33 i 2010-08-04, godz 10:11), narciarzu2 (2010-08-04, godz. 02:30) i Andrzeju (2010-08-04, godz. 14:20)!
    Podzielam Wasze oburzenie z powodu niezaproszenia Prezydenta gen. Jaruzelskiego przez Prezydenta elekta B. Komorowskiego na uroczystość jego zaprzysiężenia na urząd Prezydenta RP. Nie podzielam jednak zawodu narciarza2, a zamiast tego odczuwam gorzką satysfakcję z tego, że właściwie oceniłem jego wyjątkową nieprzydatność do sprawowanie tego urzędu i nie zawiodłem się. Wolałbym, aby ta moja ocena okazała się nieprawdziwa i abym właśnie pomylił się. Teraz wiem, że postąpiłem słusznie, głosując w I turze na G. Napieralskiego, a w II turze oddając świadomie głos nieważny, skreślając obu panów K. i wpisując do karty do głosowania, że w mojej ocenie obaj zupełnie nie dają się na stanowisko Prezydenta.
    Sadzę też, że pomylił się gen. Jaruzelski wystawiając B. Komorowskiemu pozytywną opinię męża stanu po wizycie w Rosji, mimo jego gafy dyplomatycznej i składając deklarację głosowania nań w II turze, jeżeli do niej nie dojdzie Napieralski.
    Sądzę, że to dopiero początek niezbyt pozytywnych działań B. Komorowskiego jako Prezydenta. Obym się tym razem pomylił. Ale czegóż można spodziewać się po człowieku, który w swym publicznym działaniu reprezentuje połączony pogląd ministranta i gajowego, za którego myśli strzelba i torba myśliwska.
    Uważam, że klub poselski lewicy powinien na to zareagować, wysyłając jedynie skromną delegację na tę uroczystość i świecąc pustymi ławkami. W ten sposób, okazując szacunek dla urzędu Prezydenta RP, zaprotestowaliby przeciw niegodnemu postępowaniu osoby, która na samym początku jego sprawowania postąpiła niegodnie.
    Pozdrawiam Was.

  185. Gdyby naprawdę Episkopat chciał załatwić tę sprawę, załatwiłby! Najwyraźniej w jego interesie leży podgrzewanie napięcia i podziału. Za nic mają nauki swego Nauczyciela, nie pierwszy raz. Pozwalają pisowi, bo chcą. Kto kim steruje?

  186. Polki lataly z golymi cyckami przed Capitol Building. Potem sciagnely staniki pod Lincoln Memorial. Z radosci. Bo wygraly w pilke. Nikt ich nie aresztowal. Ale gdyby pojawil sie facet z krzyzem i lopata, podjechalby policyjny ford w ciagu pol minuty. Gdyby z chodnika dopingowalo facia 20 dziadkow. 20 scauts i 20 ladies, sierzant z forda rzeklby „station, we have a situation” i po kilku minutach, na syrenie, pojawilby sie autobusik z wygodnym zakwaterowaniem na 60 osob. Sprawny i milczacy personel odprowadzilby za kark, albo odniosl te 60 osob w 5 minut, do pojazdu. Podobnie byloby pod parkanem The White House. To mam zagwarantowane, gdybym chcial nielegalnie demonstrowac. Co bym nie wrzeszczal, jakich poboznych piesni nie spiewal – byloby tak samo. Wyrecytowaliby z pamieci moje prawa i – pod klucz. Nastepnego dnia rano, sedzia by mnie pouczyl, ze naruszylem teren rzadowy i skazal na co by chcial. Jesli by mnie bylo na to stac, awantury z sadem i adwokatami jeszcze by trwaly, ale budynki rzadowe i teren spokojnie by staly, jak stoja dopiero 200 lat. Gdyby dwoch kolesiow przerwalo sedziemu na sali rozpraw, sprawni policjanci wyniesliby ich prawie w powietrzu. Z sedzia zawsze trzeba sie zgadzac, ale na sali rozpraw – zwlaszcza.

    Dlatego, ze Amerykanie sa chamy i bandziory, a Polacy – religijny, demokratyczny narod z 1000-letnia tradycja.

  187. Jasny Gwint

    Przecudowne – gratuluje !

  188. Janina Nowicka pisze:

    2010-08-04 o godz. 16:02
    ——————————-
    Szanowna Janino Nowicka,

    do Twojej marzycielsko- fantazyjnej wersji, wystarczy dołożyć wizję, w której każdy szczęśliwy Polak, na koszt wdzięcznych narodów cywilizaci euroatlantyckie dostanie codziennie za darmo batonik Prince Polo i… będziemy żyć w chwale, jak „Mesjasz Narodów” na wieki, wieków amen…
    Na tym etapie, będziemy mieć już tylko lightowe tematy, godne zielonej trawki, na której będzie przebiegała, nasza stygmatyzowana egzystencja. Będziemy się zastanawiać , jak to się stało, że urwaliśmy się niezwykle cwanemu Watykanowi, pomimo, że on, już w latach 80-tych przeznaczył nasz wspaniały naród, na strategiczny Watykan -bis? W którym momencie myśmy się usamodzielnili w „boskim posłannictwie”, kiedy całą śmietankię naszego straceńczego poświęcenia dla wiary w Chrysusie, zgarnął Watykan? Jak to mogło się stać, że myśmy zablokowali w naszym heroicznym poświęceniu- marsz ludów islamskich na Europę, a głupia Bruksela, nie potrafiła przemóc kilku drobnych zasad prawno-kulturowych, żeby nie nawpuszczać do siebie ludów, które myśmy tak wspaniale powstrzymali od inwazji?
    Mniej więcej, w połowie wywalczonej przez nas „Świetlanej Wieczności”, zaczniemy kontemplować samą zieloną trawkę, w kontekście naszego „mesjanizmu narodów”.
    Ech, polityka teoretyczna, jakaż to ciekawa dziedzina….

    Pozdrawiam, Sebastian

  189. 1. Cieszę się, że znakomita większość p.t. Blogowiczów podobnie jak Autor ocenia wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu, choć recepty na rozwiązanie problemu, co zrozumiałe, są rozmaite.
    2. Mój dorosły wnuk, który właśnie skończył studia i przez chwilę oglądał wraz ze mną telewizyjną relację spod Pałacu Prezydenckiego powiedział, że chyba nie zostanie w tym kraju i będzie szukał pracy gdzie indziej.
    3. Uwaga Indoor_prawdziwy. Polski odpowiednik piosenki “tomorrow belongs to me” z musicalu Kabaret został zaprezentowany w 64. Spotkaniu z Balladą p.t. „Przekręt”. Jeśli to Pana interesuje proszę o maila na adres ballada@spotkaniezballada.pl
    Prześle Panu to nagranie. Bardzo aktualne!
    4. Gdybym miał talent Andrzeja Mleczki narysowałbym taki obrazek: obrończyni spod Pałacu ryje na krzyżu napis „kocham Jarka”.
    5. Nie o takiej Ojczyźnie marzyłem walcząc o jaj wolność w szeregach AK
    Pozdrawiam

  190. Wspanialy dzien dla polskiej demokracji

    Passent
    „Smutny dzień
    3 sierpnia 2010 to smutny dzień dla Polski. Tego dnia Polska ugięła się przed mieszaniną religijnego fanatyzmu i politycznego cynizmu, który łączy garstkę nawiedzonych na ulicy z grupą cwanych polityków w ich gabinetach, a wszystkiemu przyglądają się podekscytowane media.

    Krzyż przed pałacem prezydenckim nie wziął się znikąd. Nie był też pomysłem kilkunastoletnich harcerzy. Jest kontynuacją tego nurtu polskiego dziedzictwa, które ucieleśnia pomnik dziecka – powstańca.”

    Wyglada na to, ze Passent najchetnie rozwiazalby sobie narod i zalozyl nowy.

    Terrorysta jednego jest bojownikiem o wolnosc innego. Semokracja nie oznacze, ze demonstranci musza miec racje, lecz ze maja prawo do dokladnie takich zachowan jak podczas tej „bitwy o krzyz” – kraje Zachodu sa pelne tego typu demonstracji i oznaczaja one dla kazdego przede wszystkim zaangazowanie obywateli. Nie uczestniczacy w demonstracjach z wyrzutow sumienia wynajmuja demonstrujacych na ich miejsce. Wygrala polska demokracja, bo ludzie maja przyklad, ze sa obywatele, ktorzy w demokracji lokuja olbrzymie emocje, ktorzy uwazaja, ze obywatele moga cos zmienic, a nie sa tylko zabawkami politykow i mediow – podniesie to zalosna w Polsce frekwencje wyborcza.

    W W. Brytanii studenci Oxfordu pokazali policjantom edykt krolewski, ktory pozwala im cwiczyc strzelanie z luku na glownej ulicy – policjanci przeczytali pergamin i skierowali samochody na objazd. Sadownictwo konstytucyjne Zachodu uznaje powszechnie, bez mrugniecia okiem, takze takie protesty i demonstracje za gwarantowana konstytucyjnie wolnosc zebran i slowa.

    Zaprezentowanym extremistycznym mysleniem Passent moglby gladko odmowic zatrudnionym prawa do strajku – wszak skutki naruszenia zawartych umow o prace sa dla wlascicieli fabryk olbrzymie. Mozna odniesc wrazenie, ze Passent zaluje, ze nie byl pierwsza kula wystrzelona na protestujacych robotnikow w Chicago pierwszego maja – tez byl konflikt urabiana politycznie „ulica” – panujacy.

    „Walka o każdy krzyż, traktowana jako walka o jedyną prawdę, o godność, o honor, o wartości, których uosobieniem był prezydent Lech Kaczyński. Używanie symbolu religijnego jako emblematu politycznego, który nakazuje kwestionować wynik wyborów prezydenckich, degradować demokratycznie wybranego prezydenta Komorowskiego do roli intruza, namiestnika okupacyjnych władz Platformy Obywatelskiej.”

    Gdyby Passent przeczytal artykul prof. Dabrowskiego o charakterze narodowym Polakow, ktory przeciez na Blogu chwalil, to wiedzialaby, ze tak Polacy beda zawsze robic, bo taki maja charakter: Polacy mysla symbolami i maja do tego prawo – to ich uratowalo przed „Oportunisci wszystkich krajow, laczcie sie!”. Chinczycy pisza pionowo, problem jest wiekszy, ale ich sie Passent nie czepia. Star Trek TNG pokazal w jednym z odcinku narod, ktory do tego stopnia myslal symbolicznie, ze jezyk codzienny byl wylacznie ciagiem symboli.

    „Popis anarchii i rokosz, przy całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu, na rzecz naczelnego dowództwa z ulicy Nowogrodzkiej. Wyważanie drzwi na Wawel, wymuszanie pomnika na Krakowskim Przedmieściu, wybór katastrofy smoleńskiej jako areny do walki o władzę – to wszystko ogniwa jednego łańcucha.”

    A moze pan Passent sie starzeje? Czy Passent bral kiedys udzial w takiej zadymie? Kto raz poznal jej smak, ten nigdy jej nie zapomni – tego skoku adrenaliny, tego rozemocjonowania, tego… To wciaga.

    ” w odróżnieniu od wielu państw Europy – w Polsce nie ma takiej siły, która zmobilizuje obrońców państwa prawa do wyjścia na ulicę.”

    Nie przy kazdej okazji.

    **Premier ma rację, że Polsce nie jest potrzebna wojna o krzyż, ale jeśli taka wojna została rządowi wypowiedziana, jeśli ministrów i premiera bezkarnie nazywa się zbrodniarzami,**

    W Izraelu kazdy kazdego nazywa Hitlerem. Kazdego mozna nazwac „zbrodniarzem ” to konstytucyjne prawo, a politycy musza liczyc sie z ciezszymi okresleniami.

    **Nie czas przyglądać się temu bezczynnie i czekać, aż spadnie śnieg i buntownikom zrobi się zimno.”

    Ho, ho, ho ! „Buntownicy” ! Przeciw wladzy, prawowoitej ! No patrzcie? Cos takiego? A moze to jest, jak to sie kiedys mowilo, „klasa robotnicza”? Oczywiscie, ze jest. To tylko dzialacze tzw. „Lewicy” z „Lewica maja tyle wspolnego”, ze nie maja szans an stolki w PiS-ie, a marzy sie im nie dobro prostych ludzi lecz zasilenie szeregow polskiej oligarchii.

    Wychwalany przez Passenta przy kazdej okazji „lewicowy” Kwasniewski zmasakrowal bez zmrozenia okiem – wspolnie z oligarchia USA – blisko milion prostych ludzi w Iraku, a uzasadnial to min. „kapitalizacja decyzji politycznych” i zalatwieniem pracy dla 55.000 bylych czlonkow PZPR, ktorzy pracowali w Iraku za dolary w czasach PRL.

    Gdyby krytycy na Blogu mieli choc troche orientacji politycznej, to rozumieliby, ze na dluzsza mete maja wiecej wspolnego z tymi demonstrantami niz z dzialaczami „Lewicy”, SDL-u, a co dopiero PO.

  191. Stalo sie jasne, do czego dazy Kaczynski po przegranych wyborach: sila pragnie przejac wladze. Nie zawaha sie przed uczynieniem z Polski drugiego Kirgistanu, podburzyc swoich zwolennikow do przegonienia wybranego legalnie prezydenta, a dac sie oglosic samozwanczo prezydentem,, legalnym”, jako ze jemu z natury nalezy sie stanowisko po bracie, wg jego mniemania. Nieporozumienia w wojsku tez pewno po cichu prowokuje, zeby stalo z bronia u nogi w razie rokoszu swoich zwolennikow. To szatanski plan, lecz moze sie udac i wyniesc go do upragnionej wladzy. Na pewno nie zawaha sie przed niczym, jesli ujrzy choc nikla szanse na zdobycie stolka prezydenta. To czlowiek szalony od czasu smierci brata-prezydenta. A Komorowski moze zginac, jak kiedys Narutowicz, bo sytuacja dojrzewa do tej sprzed wojny. A na fali niepokoju i rozruchow wyplynie , jak szumowina, JK do upragnionej wladzy.

  192. Karwas:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=734#comment-172402

    Zaskoczyles mnie. Skad wiesz, ze Spartan?

    Dla wyjasnienia dodam, ze nie IV, tylko 6. Dokladnie, LX150. Dziewiecset nozek. Plus Blackfin BF561. Oraz Linux. Daj mi znac, jesli jestes zainteresowany. Jesli wiedziales, ze Spartan, to takze wiesz, jak mnie odszukac na sieci.

  193. A może wystarczyło tym ludziom „pod krzyżem” powiedzieć,
    że na sąsiedniej ulicy porwano chrześciańskie dziecko „na macę”
    i wszyscy by tam polecieli…Kiedyś to zadziałało.

    W tym czasie intalację przenieść.

    Czy tak zachowywali się ludzie w Jedwabnem?

  194. Dolaczam sie do komnetarza Andrzej Falicz: Co za piekna zadyma!
    slowami Anthony Quinn z fimlu Zorbas the Greek: widzial pan taka piekna katastrofe ?

  195. Staruszk Passent jak zwykle zajmje się pierdoletami, a w tym samym czasie Tusk wprowadza podwyżki VAT-u udowadniając że nic go nie powstrzyma przed wydymaniem milionów polaków. Tak trzymaj dziadku Passent, krzyżyki są najważniejsze i o tym nakleży pisać, byle nie o złodziejstwie Tuska.

  196. Sluszna uwaga Mr. Slawomirski’ego.

    Prosze o wykropkowanie takich slow jak:
    pier…, k…, sk…, zaj… itd. itp.
    Lepiej, zeby takaich kwiatkow nie bylo na blogu PASSENTA,
    ale jak byc cos jednak to wnosze o kropkowanie.

    SPRINT:

    Ja zaryzykowalbym twierdzeniem, ze JK jednak przejmie wladze silom.
    /Nie przelewajcie polskiej krwi/
    Padly takie slowa, ktore w jednej sekundzie moga rozwcieczyc
    i zagotowac nawet pokojowo usposobionych ludzi, ktorzy
    przezywaja tragedie smierci tylu waznych osob w panstwie.
    Poslanka Szczypinska /w sumie bardzo Ladna/ nie ma takiego
    wyrazu twarzy jak JK /Killer/, ale tez moze zagrzac ludzi
    do walki na ulicach.

  197. @ Kleofas 17:48.
    Dokladnie tak by to wygladalo w Ameryce, jak opisales. Dokladnie tak.

  198. wojna z Bogiem i krzyzem rozszerza sie. Oto we wsi Katy Rakszawskie kolo Lancuta, malorolny chlop otumaniony szatanem niejaki Slawomir P., postanowil zagrodzic droge do Boga – a tym samym do zbawienia – swoim sasiadom. Ksiadz proboszcz Jozef Fila zmuszony byl potepic Slawomira P. z ambony, i to czterokrotnie – o gzoninie 7.oo, 9.oo, 10.3o i 15.oo. Ks.Fila nie udowobnil zwiazku Slawomira P. z PO,SLD, KGB – niemniej sprawa jest rozwojowa. Szczegoly w „Polityce” Mr 32/2010.

  199. Zapanowalo ogolne przerazenie.

    Jak mozna tak bardzo w cokolwiek wierzyc!?

  200. W zgiełku i harmidrze okładania się świętymi krzyżami, rząd solidarnościowy realizuje podstępnie polityką zubażania społeczeństwa, szczególnie dotkliwie ludzi najuboższych. Według zapowiedzi wróżbitów czyli tzw ekonomistów cena litra benzyny osiągnie poziom 5 złotych, lub 1,2 Euro. Będzie to cena najwyższa w Europie w sytuacji, kiedy Polak średnio zarabia tylko 20 procent średniej płacy państw zachodnich. Za benzyną pójdą ceny gazu i węgla, czyli podstawowych produktów aby przeżyć zimę. Podwyżki VATu uderzą w pierwszym rzędzie najuboższych i emerytów. Oligarchowie i bonzowie partyjni rzeczywiście podwyżek nie odczują. Co mnie w sumie obchodzi dług publiczny lub stan finansów państwa. Niech się martwią ci co przesrali majątek narodowy i gigantyczne pożyczki, jedyną podporę nieudolnych rządów solidarnościowych neoliberałów. Kiedyś, w dobrych czasach robotnicy wychodzili na ulice.

  201. Państwo poniosło klęskę . Zgadzam sie z Lexem ! W tym kontekscie nawoływanie niewyraznego Napieralskiego do UMIARU w poprz. felietonie jest nieporozumieniem . Napieralski coś osiągnął w kampanii , właśnie dlatego , że był ODROBINĘ wyrazistszy !!!
    Nie ma charyzmy ani dynamimki Millera – przyznał to nawet oponent Gowin .
    W sprawie krzyża , SLD wróciło do ględzenia i mlaskania jak poprzednio . Szkoda , ma ŻYCIOWĄ SZANSĘ . Proponuje więc SLD zaprzestanie powtórnego wałaszenia , lecz inteligentny atak ! Tylko kto to zrobi ?

  202. Z doświadczenia wiadomo,że jedynym sposobem na zmuszenie biskupów i innych duchownych do poszanowania prawa jest wstrzymanie finansowania Kościola z budżetów państwa i komunalnych,także środków unijnych.Balagan w sprawie krzyża i Krzyży spowodowany jest,między innymi przez część biskupów popierających antypaństwową dzialalność Radia Maryja.Nie od dzisiaj,od dawna.Trzeba pamiętać,że radio to ma w podtytule „Katolicki Glos w Twoim Domu”.Jeżeli to jest katolicki glos,jeżeli Episkopat to firmuje,to jest też odpowiedialny za skutki oglupiania prostych,często chorych ludzi.Niech radio to dziala nadal,ale nie może być popierane przz Kościól Katolicki.Takie ultimatum rząd powinien postawić.

  203. Właśnie nowy „komentator ” polityczny TVN 24 – Jarek Kużniar , uprzednio bożyszcze kobiet na wychowawczym , gładko łyka słowa pisiaka Hoffmana o „wykluczeniu Palikota z Sejmu ” . Przez myśl Jarkowi Kużniarowi nie przeszło , ani „broniącemu” Palikota posłowi również PO – Nitrasowi , wykrztuszenie , że posła Palikota WYBRALI głosujący OBYWATELE !
    Przy okazji dużo gratulacji i krygowania bo Hoffman zapłodnił był małżonkę.
    Poziom poniżej zera . Wstyd !

  204. Przerazajaco smutny dzien – Tusk oddal sledztwo w rece Rosjan…

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20100804&id=main

  205. Ciag dalszy katastrofy Smolenskiej – Krzyz – Pamiec – Sumienie –

    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/08/03/im-gorzej-tym-lepiej/#comments

  206. Szaleństwo tłumu było ewidentne, ale można było go uniknąć. Prosty sposób: zadbać o oprawę tego całego spektaklu. Gdyby prezydent elekt lub osoba odpowiedzialna za przeniesienie krzyża zadbała o medialną oprawę tego wydarzenia – potoczyłoby sie ono inaczej. Po pierwsze – zaproszenia na dla „autorytetów” kościelnych jak Nycz czy trzęsący Krakowem Dziwisz, zaproszenie kogoś z PiSu – Kaczyński (odmówiłby?), Macierewicz i ludzi z innych partii. Do tego Premier i Prezydent elekt. Mam wrażenie, że wszystkim zależało na tym, aby wydarzenie było bez pompy i szybko-ciche. Po drugie: msza pod krzyżem, a zaproszeni siedzą z przodu. To dałoby możliwość przeniesienie katotalibów spod krzyża w kierunku tłumu. No i po trzecie – policja i straż miejska w większej ilości wraz z ograniczoną liczbą uczestników mszy pod pałacem.
    Zawiodła organizacja i chęć sprzątnięcia sprawy po cichu. To się zemściło – jest afera na cztery fajery!

  207. Zarządzenie:
    – krzyż zostawić,
    – tych pod krzyżem zostawić w spokoju,
    – tego, co przynieśli pod krzyż nie sprzątać.
    Wizja:
    – z czasem drewno próchnieje,
    – z czasem ludziom, którymi nikt się nie interesuje się znudzi,
    – z czasem śmieci zmieniają się w góry śmieci i śmierdzą, a przy okazji wszyscy widzą, że sprzątanie jest poniżej godności pewnych osób.
    Korzyść:
    – nie trzeba stawiać pomnika pod pałacem!

  208. Wypilam sobie zimnego Lecha, to teraz pogadam sobie z milczacacym Jarkiem.

    Tak, milczec to on umie. Milczal przez poltora miesiaca i wlasnej matce nie powiedzial, co stalo sie z jej synem, a wszystko to sie nazywalo, ze robi to w trosce o jej zdrowie. Tak troche w nawiasie, to w jakim szpitalu ta matka lezala, gdzie nie bylo telewizji, nie bylo gazet, to chyba do lozka byla przywiazana, bo jesli tylko by wyszla na korytarz to by sie dowiedziala co sie w Polsce dzieje i jak huczy od katastrofy Smolenskiej.
    Teraz rowniez „milczy” i zaciera rece, bo jak powiedziala pani Sroda w TVN w Faktach po Faktach, Kaczor zywi sie tym co sie dzieje pod Palacem. Ja bym sie wcale nie zdziwila, gdyby ci ludzie byli przez niego oplaceni i za kazdy dzien dostaja „delegacje” czy jak to sie teraz nazywa. A za to co wczoraj „osiagneli” to po premi dostana, oj dostana od Jarusia.

    Ja mam lepsze rozwiazanie zostawic Krzyz, przenies Palac na inne miejsce i bedzie spokoj.

    Ten dzien wczorajszy nie tylko byl smutny, byl tragiczny !!!

  209. Helena 20.38

    Helenko, kliknij mnie w nick’a i zobacz, jak to sie na Powislu zalatwialo.

  210. Kleofas 17:48 🙂 🙂
    Kropkozjad – tak właśnie powinna postąpić lewica.

    Zacytowałem już na innym blogu red. Ewę Siedlecką z dzisiejszej GW, ale przytoczę raz jeszcze, bo pokazuję obłudę PO.
    Sejm, sprzeciwiając się idei usunięcia krzyży ze szkół czy urzędów, uchwalił nie tak dawno, że krzyż „w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka, wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw”.
    Senat zaś z inicjatywy PO przyjął uchwałę „W sprawie poszanowania krzyża”, w której uznał, że „wszelkie próby zakazania umieszczania Krzyża w szkołach, szpitalach, urzędach i przestrzeni publicznej w Polsce muszą być poczytane za godzące w naszą tradycję, pamięć i dumę narodową”.

    Uzupełnię cytatem z Nowego Testamentu: „Kto sieje wiatr ten zbiera burzę”.

  211. Zadziwiający jest cynizm politykierów PiS -Kaczyński gotów jest podpalić Polskę dla własnego interesu politycznego – czytaj zdobycia władzy oraz politykierów PO którzy cynicznie przykryli VAT krzyżem. Od AWSu obie partie uczyniły wiele dla otumanienia wielu. SLD przy tych grach to zawstydzający się co chwilę pikuś. Niestety obłuda , fałsz, cynizm to desygnaty PiS i PO, obie deklarujące miłosierdzie chrześcijańskie na każdym kroku. Ech……… w jakim kraju przyszło nam żyć.? Od 3 sierpnia nie ma Państwa jako instytucji pilnującej porządku prawnego i ustrojowego. Czy kolejna rewolucja zmiecie cyników i fałszywym tonem posługujących się polityków?

  212. Dajmy już spokój z tym krzyżem. Ten problem sam się rozwiąże , jak media się znudzą tematem. Gorzej było wczoraj w Sądzie Najwyższym.
    Czy u nas nie można ukarać grzywną lub aresztem za obrazę sądu? Jak to jest, ze najwyżsi sędziowie bezradnie uciekają przed dwoma krzykaczami?
    To jest dopiero poniżanie państwa.

    Ale najsmutniejsze jest to, od czego skrzętnie odwraca się naszą uwagę.
    Dziś w sejmie Donald Tusk wzniósł sie na wyżyny cynizmu wmawiając nam, że podwyżka VAT jest najmniej bolesna dla społeczeństwa.
    A prawda jest taka, że za likwidację 3 stawki PIT i obniżenie składki na FUS płaconej przez pracodawców najdrożej zapłacą ci, co całość swoich dochodów przeznaczają na konsumpcję. A jest to przytłaczająca większość, która nigdy nawet nie zbliżyła sie do progu 30%. Tak właśnie tworzy się przyszłych dziadów kościelnych i wyborców PiS.

  213. Nie dziwcie się państwo niezaproszeniu generała Jaruzelskiego przez Bronisława Komorowskiego na inaugurację prezydentury tego ostatniego. To z powodu obawy, aby obywatele przypadkiem nie zauważyli, że jeśli chodzi o klasę, to nie dorasta on generałowi do pięt.

  214. „Czy tak zachowywali się ludzie w Jedwabnem?”

    Rzeczywiście, tak musiało byc w Jedwabnem. Ci sami ludzie, ta sama logika, ten sam amok ! Tacy sami Polacy jak dzisiaj.

  215. @ Vlad

    I dla mnie jest niepojętą rzeczą, że znaczna część Polaków jest tak oporna na wszelakiego rodzaju zmiany cywilizacyjne. Tym bardziej, że teraz Polska ma wszelakie szanse. Jak rzadko w historii nie jest w otwartym konflikcie z którymś z krajów ościennych, a mimo klęsk żywiołowych kraj stoi gospodarczo dobrze.

    A jednak pewne cechy narodowe, które moje pokolenie znało właściwie tylko z lekcji historii, takie jak warcholstwo, prywata, zaściankowość już po tak krótkim czasie w wolnym państwie przebiły się. Dobrze to nie wróży.

    I ja wyjechałam z Polski przed bardzo wielu laty, jeszcze przed Solidarnością. To właśnie Gierek, przez Pana, wydaje się, miło wspominany przyczynił się walnie do mojej decyzji o emigracji. Wprowadzenie do Konstytucji punktu o nierozerwalnej przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, a przede wszystkim mdła reakcja mojego środowiska (duże miasto uniwersyteckie, takież kręgi towarzyskie) na ten fakt spowodowały chyba ostateczne przecięcie pępowiny. (Dopiero po latach dowiedziałam się, że w Warszawie w kręgach związanych z opozycją ta gierkowska zdrada nie została tak obojętnie przyjęta jak na prowincji.)

    I tak to zaczęłam się uczyć nowego kraju, co jest zajęciem nader pożytecznym. Niemniej sprawy polskie paląco mnie interesują, a tak naprawdę zaspokajanie tej ciekawości stało się dopiero dzięki internetowi możliwe. Tylko częściowo zgadzam się z Pana oceną sytuacji w Niemczech. Ostatnio nie jest to wcale takie pewne, że rząd jest od rządzenia. Niektórzy członkowie gabinetu pani Merkel zachowują się tak, jakby byli nie koalicjantami, a opozycją. To nie jest budujące. Co więcej, to igranie z ogniem. I ona, biedna, tak ustępuje tym nieodpowiedzialnym chłopakom, jak polski rząd tym nieodpowiedzialnym ludziom sprzed pałacu.

    A poza tym spokój społeczny jest kupowany za 40 miliardów Euro pomocy społecznej rocznie. To dobrze, ale gdyby nie to, bylibyśmy i tutaj świadkami wszelakich ruchawek. Tudzież sytuacja w innych krajach starej Europy — nie do pozazdroszczenia.

    Ale teraz w Polsce, ta nowa sytuacja polityczna — po Smoleńsku i po wyborach — to ze strony Kaczyńskiego więcej niż igranie z ogniem. To już podżeganie. Czym to się skończy? Obawy, że nastąpi powtórka z ‘24. roku, przerażają mnie.

  216. Mnie najbardziej zasmuca cyniczne, perfidne wykorzystywanie tych biednych,prostych ludzi do swoich celów politycznych. Obrzydliwa była też konferencja SLD. Powiedzą i zrobią wszystko,żeby tylko dołożyć PO.
    Uciecha posłanki Szczypińskiej podczas telefonicznej relacji z rozróby mowila sama za siebie. Sprawę bardzo dobrze zdiagnozował Ksiądz Biskup Pieronek.
    To walka o władzę psychopaty.

  217. Moim zdaniem sprawa 4-letniego planu finansowego ważniejsza!
    Ten krzyż powinien zostać usunięty, tak było postanowienie i wykonać!
    W całym tym zgiełku pod pałacem prezydenckim brakowało mi biskupów, gdzie oni? Nikt nie panuje nad tym fanatyzmem religijnym. Nie mogłem patrzeć na tą bezradność Policji (bo co oni mogą?). Teraz ludność czuje się bezkarna (trybunały i prawa ich bronią)..
    Ps. a mówią, że starcy są słabi- barierka nie miała żadnych szans.

  218. @jacek (2010-08-04, 20:20)
    Nie wie Pan co znaczy „złodziejstwo”, pachnie mi to antysalonowcem Ziemkiewiczem.
    Ale najgorsze, że nie pojmuje Pan pojęcia „wydymanie”, tego już nie mogę wybaczyć.
    To jest blog inteligencki, wynocha stąd!

  219. Zosienka pisze:

    2010-08-04 o godz. 20:38
    „wojna z Bogiem i krzyzem rozszerza sie.”

    A Zosienka kibitka czy kibicka?

    Slawomirski

  220. Krzyz vs gwiazda

    Jedni bronia krzyza a inni bronili czerwonej gwiazdy.

    Slawomirski

  221. Smutny Dzien – ciag dalszy:
    „Rząd nie prowadził debaty publicznej nad sytuacją ekonomiczną kraju i kierunkiem, w jakim ma zmierzać, reformując finanse publiczne. Premier jedynie powiadomił obywateli o tym, co postanowił rząd, ale wciąż nie wiadomo, jak ma zamiar wyprowadzić Polskę z sytuacji nadmiernego deficytu. Wieczorem jeszcze nie można było też zapoznać się z przyjętym przez rząd planem wieloletnim. Tymczasem szacunki rządu wcale nie muszą się powieść, co musi niepokoić.

    Po pierwsze, dlatego że wprawdzie stawka podstawowa VAT wzrośnie tylko o 1 proc., ale trzeba pamiętać, iż podwyżka w tej wysokości dotknie najdroższe towary i usługi, obecnie opodatkowane już 22-proc. VAT. Prąd, gaz, samochody, paliwo będą jeszcze droższe i jeszcze mniej ludzi będzie stać na ich nabycie. VAT na produkty nieprzetworzone (ziemniaki, jaja, mleko) wzrośnie aż o 2 punkty procentowe, w górę do 8 proc. pójdzie też VAT na leki i niskoprzetworzone produkty. Może to spowodować ograniczenie nabycia tych towarów, co oznacza zmniejszenie wpływów podatkowych. Jeśli z kolei wzrost VAT spowoduje, że sprzedawcy obniżą ceny, aby pozyskać klienta, to fiskus nie uzyska zakładanego zwiększonego wpływu podatkowego.

    Po drugie, dlatego że planowanie inwestycji opiera się na kalkulowaniu i szacowaniu na podstawie jasnych przepisów, w tym stawek podatkowych nawet na kilka lat do przodu. Jak w sytuacji braku stabilności i pewności prowadzić biznes. Oby nie okazało się, że skutkiem podwyżek podatków inwestorzy zamrożą otwieranie nowych zakładów lub ich rozbudowę. Jeśli odejdą inwestorzy, z dużych podatków nic nie będzie. Co gorsza, może to też oznaczać likwidację miejsc pracy i spowodować przenoszenie firm do „tańszych” krajów, a nawet likwidację firm.

    Po trzecie, jeśli poprzez wzrost podatków zdrożeją towary i usługi, zmniejszy się siła nabywcza ludności i zdolność kredytowa. Oznacza to, że aby kupić np. mieszkanie, trzeba będzie wydać więcej pieniędzy. Może się jednak okazać, że dochody, które dzisiaj wystarczają, aby zaciągnąć kredyt, w przyszłym roku ze względu na podwyżkę podatku, co oznacza droższy towar, już nie starczą.

    Rząd odważnie i roztropnie reformujący państwo, jego strukturę i finanse, nawet jeśli musiałby przeprowadzić szeroko zakrojone reformy (rolnicy, KRUS, zabezpieczenie społeczne i socjalne) mógłby zyskać zrozumienie i szacunek. Mógłby też wygrać wybory. Ale żeby to osiągnąć rząd musi rozmawiać z obywatelami. Wskazując na potrzebę podniesienia podatków, rząd ma obowiązek wyjaśnić, na co chce wydać pieniądze. Musi też pokazać, że oszczędności posłużą inwestycjom, np. na nowe drogi, internet na wsi, lub w e-administrację. Oszczędności rząd powinien zacząć od siebie, ograniczyć nadmierną administrację, usuwać bariery biurokratyczne, ułatwiać prowadzenie przedsiębiorstw, a przede wszystkim zmienić stosunek do podatnika i obywatela. Warto też rządowi przypomnieć, że obywatele nie mogą być pomijani w procesie kształtowania finansów publicznych, a debata publiczna to nie dobra wola rządzących, ale konstytucyjny obowiązek.”
    Jakub Hinc

  222. na 10 sierpnia szykuje sie Wielka Zadyma, bo oto SLD dowiedzial sie o trwajacej wojnie o krzyz i postanowil polozyc tej wojnie kres. Obywatele o orientacji optymistycznej licza na to ze jablka rozdawane bojownikom obu stron moga konflikt zalagodzic – natomiast pesymisci przewiduja ze zwasnione strony ujrzawszy czerwonych na placu boju, zaprzestana dzialan zaczepnych i uderza ze zdwojona sila przeciw autentycznym bezboznikom spod znaku sierpa i mlota. A to moze okazac sie zalazkiem do powstania wymarzonej koalicji sil niepodleglosciowych, czyli do POPiSu.

  223. sprint pisze:

    2010-08-04 o godz. 18:55
    Stalo sie jasne, do czego dazy Kaczynski po przegranych wyborach: sila pragnie przejac wladze. Nie zawaha sie przed uczynieniem z Polski drugiego Kirgistanu, podburzyc swoich zwolennikow do przegonienia wybranego legalnie prezydenta, a dac sie oglosic samozwanczo prezydentem,, legalnym”, jako ze jemu z natury nalezy sie stanowisko po bracie, wg jego mniemania. Nieporozumienia w wojsku tez pewno po cichu prowokuje, zeby stalo z bronia u nogi w razie rokoszu swoich zwolennikow. To szatanski plan, lecz moze sie udac i wyniesc go do upragnionej wladzy. Na pewno nie zawaha sie przed niczym, jesli ujrzy choc nikla szanse na zdobycie stolka prezydenta. To czlowiek szalony od czasu smierci brata-prezydenta. A Komorowski moze zginac, jak kiedys Narutowicz, bo sytuacja dojrzewa do tej sprzed wojny. A na fali niepokoju i rozruchow wyplynie , jak szumowina, JK do upragnionej wladzy.

    Juz raz przeciez, kiedy Lech Walesa byl Prezydentem, chcial w ten wlasnie sposob przejac wladze.

  224. Do Bobola z 2010:08:04 godz 18:27

    Zgodnie z Twoją „logiką” 75% społeczeństwa jest przeciw PISowi!!!
    Ręce opadają do samej ziemi…

  225. http://senyszyn.blog.onet.pl/

    A gdzie armatki wodne,chyba gdzies jeszcze zostaly.

  226. Zbigniew Kuźmiuk pisze rzeczy istotne na temat stanu finansów i umysłów rządzących…Na Tytaniku toczyć spór o krzyż?

    1. Wczoraj w Sejmie odbyła się debata na temat stanu polskich finansów publicznych. Pracowałem w polskim Sejmie w latach 2001-2004, ale takiego traktowania posłów jak to ma miejsce teraz na szczęście nie doświadczyłem. Wystąpił Premier Donald Tusk i po raz kolejny powtórzył, że polska gospodarka odniosła sukces bo jako jedyna w poprzednim roku zanotowała wzrost gospodarczy, a Polacy przeszli przez kryzys suchą nogą.
    Potem wystąpił Minister Rostowski i przekonywał, że wszystko co złe w polskiej gospodarce i finansach publicznych to wina PiS bo obniżył składkę rentową i podatki, a teraz tych pieniędzy brakuje w budżecie. Konkluzje wystąpień obydwu panów- żeby poprawić stan polskich finansów publicznych trzeba podnieść stawki podatku VAT o 1pkt procentowy, a jeżeli ten stan się nie poprawi będą potrzebne kolejne podwyżki tego podatku.
    2. Okazuje się, że te dwa luźne wystąpienia miały być postawą do poselskiej debaty nad stanem polskich finansów publicznych i dróg ich naprawy. Na bardzo rozsądne wystąpienie wiceprzewodniczącej Komisji Finansów Publicznych z SLD, że trudno debatować o stanie finansów skoro rząd nie przestawił danych, ani o wielkości deficytu finansów publicznych, ani wielkości długu publicznego, ani tempa jego przyrostu w ostatnich trzech latach, ani kosztów obsługi tego długu, minister Rostowski odesłał posłów i opinię publiczną do strony internetowej resoru finansów.
    Jeżeli debatuje się o tak fundamentalnej sprawie bez żadnego pisanego dokumentu przedstawionego przez rząd, a posłowie mają sobie informacje o stanie finansów publicznych ściągnąć z internetu to oznacza, że arogancja rządu ale i niekompetencja Prezydium Sejmu sięgnęły zenitu. W taki sposób nie debatuje się o sprawach finansowych nawet w najmniejszej wiejskiej gminie. Jeżeli radni nie otrzymają podstawowych dokumentów i to z tygodniowym wyprzedzeniem to taki punkt porządku dziennego posiedzenia rady jest zdejmowany z porządku obrad.
    3. Wiadomo doskonale dlaczego Premier Tusk i Minister Rostowski tak niechętnie prezentują te dane. Lepiej bajdurzyć o zielonej wyspie i o tym jak to Polska jest pokazywana za wzór innym. Liczby nie kłamią i dopiero z ich zestawienia wynika ponury obraz stanu naszych finansów publicznych. Deficyt finansów publicznych w każdym roku rządzenia Donalda Tuska jest bliski 7% PKB czyli kwoty około 100 mld zł. Dług publiczny na koniec 2007 roku ok 520 mld zł ale już na koniec 2009 roku blisko 700 mld zł. Na koniec 2010 roku będzie bliski 800 mld zł. Koszty obsługi tego długu około 40 mld zł rocznie. Ten gwałtowny przyrost długu dokonuje się mimo wręcz drenażu dywidend z państwowych spółek i gwałtownej wyprzedaży majątku państwowego w tym najcenniejszych jego składników. W roku 2009 przychody z tej wyprzedaży wniosły około 12 mld zł w 2010 mają wynieść 25 mld zł, podobna wielkość mają osiągnąć w 2011 roku.
    Nie są ujawniane i w konsekwencji zaliczane do długu wszystkie zobowiązania Skarbu Państwa. Same zobowiązania Krajowego Funduszu Drogowe wynoszą już blisko 20 mld zł i rosną w tempie 10 mld zł rocznie, nie uwzględnia się zobowiązań Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jest zadłużony w bankach komercyjnych i wobec budżetu przynajmniej na kilka miliardów złotych ) Narodowego Funduszu Zdrowia (pozwy szpitali wobec NFZ na setki milionów złotych) ani przechwycone środki Rezerwy Demograficznej w wysokości 7 mld zł.
    Mimo zamiecenia pod dywan tych kilkudziesięciu miliardów złotych zobowiązań, polski dług publiczny na koniec roku 2009 według Komisji Europejskiej wyniósł już 51% PKB (wg ministra finansów tylko 49,9% PKB), a na koniec 2010 roku wyniesie blisko 57% PKB (czyli przekroczy II próg ostrożnościowy z ustawy o finansach publicznych).
    4. Tusk i Rostowski nie prezentując tych danych, uważają że nikt się nimi nie interesuje i dalej snują przed posłami opowiadania jak do dzielnie zmagają się z przeciwnościami losu i wszystkimi tymi nieszczęściami które pozostawiły po sobie rządy PiS-u.
    Na olbrzymią ranę ( 100 mld deficytu rocznie) nakładają plasterek (podwyżka VAT, która ma przynieść 5 mld zł) i kolejny plasterek oszczędności, które mają przynieść 15 mld zł) i zaklinają rzeczywistość, żeby się tylko rynki finansowe nie zorientowały. Po raz kolejny kupują czas do następnych wyborów tym razem parlamentarnych na jesieni 2011 roku i wtedy dopiero pokażą swoje prawdziwe oblicze.
    Teraz jeszcze tylko plasterki i pochylanie się z troska nad dolą tych najuboższych. Panowie, Polacy to inteligentny naród, przestańcie się z naigrywać z jego inteligencji. Coraz więcej z nas już dobrze was poznało więc kolejny raz w wyborach się już nie da nabrać.

  227. A tu coś ciekawszego niż propaganda DP…na temat zdarzeń wokół krzyża.

    http://kataryna.salon24.pl/215108,panstwo-znowu-przegralo-z-tlumem

  228. „Polacy to inteligentny naród, przestańcie się z naigrywać z jego inteligencji.”
    Tylko co z tego, gdy kilka cwaniaków przejęło i kontroluje w zasadzie wszystkie kanały komunikacji społecznej?

  229. A co sądzicie o reakcji SLD? Jak przyjęliście wiadomość o woli zorganizowania wiecu 10 sierpnia?

    Idea zorganizowania wiecu – w tym niewątpliwie szczególnym terminie i szczególnym miejscu – to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Zwłaszcza, że środowisko pomysłodawców wśród obrońców krzyża wzbudza skrajnie negatywne emocje.

    Lewica niewątpliwie ma słuszny cel. Choć podobno cel uświęca środki, to krzyż już niekoniecznie. Casus krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego wzbudza co najmniej takie same emocje jak przed dwoma dniami i nic nie zapowiada, by miały one się ostudzić. Sojusz Lewicy Demokratycznej powinien być świadomy, że organizowanie wiecu stanie się kuszącą prowokacją dla obrońców krzyża do konfrontacji. Pamiętajmy, że zebrani na Krakowskim Przedmieściu fanatycy nie bali się sprzeciwić własnym autorytetom; nie będą też mieli oporów by sprawdzić swoich sił w starciu z przeciwnikiem numer jeden.

    więcej też na:
    http://reszort.blogspot.com/2010/08/nieuswiecone-srodki-lewicy.html

  230. Zastanawiające milczenie mediów na temat wywiadu z BOR-owcem wczoraj późnym wieczorem na POLSAT-cie.

    BOR-owiec opowiadał zmienionym elektronicznie głosem z zakrytą głową o szokujących zaniedbaniach związanych z lotem samolotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku i o tym, że zabroniono im o tym komukolwiek mówić…

  231. Therese Kosowski pisze:
    2010-08-04 o godz. 23:26

    @ Vlad

    I dla mnie jest niepojętą rzeczą, że znaczna część Polaków jest tak oporna na wszelakiego rodzaju zmiany cywilizacyjne. …
    I ja wyjechałam z Polski przed bardzo wielu laty, ”

    Czy wyjechała Pani może do kraju, gdzie podkłada się bomby pod kliniki aborcyjne i gdzie ludzie popełniają zbiorowe samobójstwa by dostać się do raju?
    No do tego „cywilizowanego” w przeciwieństwie do Polski kraju?

    A może do tego gdzie na tle nienawiści rasowej płoną przedmieścia?

    A może chodziło tylko o kasę i większy telewizor a teraz dorabia Pani historie o moralnych i etycznych motywach emigracji…

  232. walkabout pisze:
    2010-08-05 o godz. 09:21

    Znakomity komentarz. I ja tez tak to widze. Rosnace dlugi i tepo ich wzrostu sa dowodem ze polski system ekonomiczny nie potrafi sie sam utrzymac.

    Najwiekszym niechlujstwem rzadu jest brak jakichkolwiek inicjatyw rozwoju bazy podatkowej.

    Nie spodziewajmy sie od historyka i dyktatora rozsadku. Z natury rzeczy interesuja sie on tylko przeszloscia.

  233. Ktoz by przypuszczal ze w obecnych czasach wierszyk Tuwima z lat dwudziestych bedzie pasowac jak ulal:

    Temat: Oficjalny protest
    W roku 1928 Julian Tuwim opublikował następujący wiersz, opisując w nim zarzuty
    stawiane przez endecję (np. sanacji i wszystkim, którzy nie chcieli być
    chrześcijańsko-narodowymi szownistami i obłudnikami):
    Protest
    O tę Polskę, o ojczyznę
    Najboleśniej zatroskani
    (Bożeż Ty mój miłościwy,
    Co to będzie, moja pani?),
    Widząc ją zhańbioną strasznie,
    Niespokojni o jej losy,
    Co ją tajgi wywalczyli,
    Sybiraki i niebiosy;
    I te wieszcze, te proroki,
    Co ją w pieśniach opiewali,
    I te dzieci, co we Wrześni
    Z tą Drzymałą, i tak dalej;
    I ten Śląsk, i własny dostęp,
    I że ciągle nas od wschodu
    Miazmaty zatruwają,
    I że gaśnie duch narodu;
    I że bierność, a przeważnie
    Elementy wywrotowe
    I ogólne wyuzdanie,
    Podkasanie dekoltowe;
    Że zginęła praworządność
    I nie słów, a czynu trzeba
    (Bożeż Ty mój miłościwy!
    Patrz, Kościuszko, na nas z nieba!)
    I szkodliwe partyjnictwo,
    I te rządy osobiste,
    I że brak poszanowania,
    W związku też z pasterskim listem;
    Także samo, że bluźnierstwo,
    I że sprawcy niewykryci,
    Że sanacja sobie hula,
    Że ohyda i bandyci
    – Z tych to względów i powodów
    (Bożesz Ty mój! Moja pani!)
    Uroczyście protestują
    Wszyscy niżej podpisani:
    Ładwinowicz z Czerbichowa,
    Kłyś z Podwodzisk, Szurguń z Wierpska,
    Z Białych Mogił Hacelkowa
    I z Czerwiny Kwasisierpska,
    Antałkowski z Dobrogajców,
    Cudak z Żółczki, Płańtas z Wierzbian,
    Dymba z Rykwi, Frynd z Murajców
    I Kordulec z Górnych Świerzbian.
    Dułdujewicz z Małgocina,
    Rańcuchowski z Księżych Skałek,
    Ksiądz Kapucha z Węgorzyna
    I Buchajska z Odrzygałek.

  234. dziadek ignacy, 07.40 Lepiej przyłączyć się do protestu SLD niż oczekiwać jak dostaniesz krzyżem w łeb. Oni organizują demonstrację w obronie konstytucji, czyli także Twojej wolności i porządku w państwie. Ktoś to musi robić, mimo że jest to niewygodne dla władzy i dla kościoła. Wszyscy powinni poprzeć a nie biadolić i krytykować.

  235. Dwie gwiazdy poezji polskiej /nie czytane przeze mnie/, Zagajewski i Krynicki odmówili udziału w krakowskiej imprezie, „noc poetów” organizowanej przez tutejszy IPN. Z tegoż IPN wywodzą się giganty intelektu i demokracji Kurtyka i Terlecki, nie wspominając innych. To się chwali, obudzili się i przejrzeli wreszcie. Dlaczego tylko o tych dwoje? Gdzie reszta, – tysiące intelektualistów, profesorów, publicystów siedzą cicho i udają, że deszcz pada?

  236. PiS to gangrena.Jedyny sposób leczenia toamputacja. Amputacja=wybory
    Kto poparł Jarosława Kaczyńskiego, czy tylko fanatycy?

  237. Pani Teresie Stachurskiej dziękuję za lik do świetnego artykułu „Wodnika53” na portalu lewicy.
    Tekst wiele mówi w kontekście aktualnej walki o krzyż.
    Pozdrawiam

  238. Usuwanie krzyzy nalezy juz do tradycji w Polsce. W tym roku mija 30 rocznica próby usuniecia krzyza w Tychach a który to krzyz przeszkadzal miejscom notablom partyjnym w ich pochodzie pierwszomajowym! Tylko zdecydowana postawa „obronców krzyza”, którzy nawet nie cofneli sie przed pospiesznie sprowadzonymi z Katowic-Piotrowic oddzialami ZOMO, spowodowala, ze rozbiórke krzyza przerwano a nawet juz czesciowo uszkodzony krzyz wyremontowano. Akcja ta miala równiez druga strone medalu, poniewaz wladze partyjne z zemsty przez dlugie lata odrzucaly wszystkie podania o budowe kosciolów w miescie Tychy uzasadniajac to tamtymi „warcholskimi zajsciami”!

  239. Passent i Tym w Polityce
    Przyjechałem na jedną noc do Warszawy, włączyłem kabel i przeżyłem zwykłą grozę szoku telewizyjnego bełkotu na tematy dookoła sejmowe i krzyżowe. Przed snem przeczytałem felietony w nowej Polityce i poczułem się lepiej. Zachęcam Państwa do lektury felietonów obu Mistrzów. To jest stary, kpiarski Passent i stary, surrealistyczny Tym.
    Ślozy same lecą. Ja, stary, bez maryśki odlatuję…

  240. magrud 23.05
    Jak wiesz,w każdym podręczniku polityki gospodarczej albo teorii opodatkowania, podnoszenie VAT i akcyzy wymieniane jest jako uderzajace w najuboższych i średniozarabiajcych.
    Ale Tusk, gdy twierdzi że jest to podatek „najłagodniejszy” dla społeczeństwa, raczej ma na mysli ludzi ze swojego towarzystwa.
    Wybranie tego wariantu podnoszenia podatków mieści sie w strategii powiększania nierówności społecznych i przesuwania dochodów z podziału wtórnego do rak najbogatszych podatników.
    Jest wiele mozliwości zarówno podniesienia dochodów budzetu jak i zmniejszenia wydatków, które nie wpłyną na obniżke poziomu zycia 95 procent obywateli. Pierwszą i najwazniejsza z nich powinna byc całkowita likwidacja mozliwosci przenoszenia dochodów i majątku bez opodatkowania do rajów podatkowych, a potem cały szereg innych znanych i stosowanych w cywilizowanych krajach rozwiązań, np reforma podatku spadkowego, powrót do 3 stopniowego podatku progresywnego, podatek Tobina, drastyczne cięcia wydatków i zatrudnienia w administracji centralnej itp. Wie o tym doskonale minister Rostowski. Ale to są sprawy elementarne.

  241. http://przekroj.pl/wydarzenia_10042010_artykul,6715.html
    Stary wywiad z prof. Jedlickim…….

    Pewne opinie mogą mieć proroczy wymiar.

  242. To nie był smutny dzień, już raczej tragikomiczny, z tym swoim groteskowym, purnonsensowym, egzorcystycznym happeningiem biednych, totalnie skołowanych przez propagandę oraz cynicznych podżegaczy ludzi, którzy w trakcie tego performance’u ewidentne nie zdawali już sobie nawet sprawy z tego, co mówią, do kogo i dlaczego. Gestapo? Do księży? Ubaw po pachy – Monthy Pyton. Gdzie tu miejsce smutek? Żeby utrzymać klimat, powinni jeszcze krzyczeć do harcerzy: „jeśliś harcerz, kup półpancerz!”.

    Za to 1 sierpnia był z pewnością wesoły, przynajmniej we Wrocławiu. Wybrałem się wtedy na najnowszym filmie Francisa Forda Copolli „Tetro”, w ramach Ery Nowe Horyzonty. Coś niesamowitego, film wprost powala na kolana, to prawdziwe arcydzieło, takiego filmu nie widziałem od lat – absolutnie genialny, na dodatek z fantastyczną muzyką. Jeśli będę miał okazję, obejrzę drugi raz.

    Za namową blogową oglądnąłem także film „Zły Policjant” Wernera Herzoga z Nicolasem Cagem w roli główniej. Niezły, a Nicolas doskonały – tylko podziękować za rekomendację. Chociaż Herzog mi trochę podpadł za Srebrnego, zamiast Złotego Niedźwiedzia w Berlinie dla „Autora Widmo” Romana Polańskiego. Festiwalowy „Redacted” Briana de Palmy mam na DVD, więc sobie darowałem, choć była pokusa, aby ten ważny film, ukazujący prawdziwe oblicze amerykańskiej agresji na Irak obejrzeć na nieco większym, niż mój ekranie. Wyjątkowy i bardzo dobry był także obraz „O Bogach i Ludziach” Xaviera Beauvois, obalający forsowany w mainstreamie stereotyp „złych muzułmanów”. W sumie wiele dobrych filmów, choć brakowało Capitalism a Love Story Michaela Moore’a, nie będzi go takze ma październikowym American Film Festival (pewnie w Polsce zakazany…)

    Co do obaw niektórych blogowiczów, bojących się ponadludzkiej mocy p. Kaczyńskiego – spokojnie, zacytuję może wierszyk Andrzeja Waligórskiego, o kotku:

    „Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
    Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
    Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
    Wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Amen.”

  243. Jak przywódcy PiSu – Jacek Kurski (członek komitetu Politycznego PiS-u) oraz Prezes PiS-u realizują w praktyce ideę wymiany elit

    Za „GW”:

    „Jacek Kurski (ówczesny poseł) wysłał w maju 2009 roku SMS-a do Cugier-Kotki. Oto jego treść podana przez „Super Express”:

    „Pamietam o Tobie. Rozmawialem z Prezesem. Będzie ok. W najgorszym wypadku Pani Posel. Choc prezes wolalby jakis dobry teatr dla Ciebie. Buziaki. Jestes dzielna. Nie zostawimy Cie.”

    W oświadczeniu wysłanym do „SE” Jacek Kurski potwierdza, że wysłał taką wiadomość do aktorki.

    Anna Cugier-Kotka w rozmowie z „Super Expressem” twierdzi, że jest to tylko jedna z ofert pracy kierowanych do niej przez posłów PiS. Miało nawet dojść do spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. – Pani Aniu, ja bym panią widział w telewizji publicznej. Tylko to jest kwestia tygodni, miesięcy – tak według Cugier-Kotki powiedział wówczas prezes PiS.”

    Mój komentarz

    Prominentny parlamentarzysta Kurski miał przyjemność zaproponować osobie wyświadczającą usługę reklamową dla PiS-u stanowisko posła.
    I niech ktoś powie, że handel urzędami w Polsce, to przeżytek znany szeroko z dziejów I RP.
    Członek komitetu politycznego dużej partii zamierzającej wymienić elity i promującej nową jakość w polityce w błyskotliwy sposób, przy wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii komunikacyjnej (zapewne w porozumieniu z naczalstwem) elegancko i z fantazją (w najgorszym wypadku będzie Pani Poseł) reaktywuje ten tradycyjny polski obyczaj. Bravo, bravissimo!

    Swoją drogą zastanawiająca jest inklinacja przywództwa PiS-u do ludzi radykalnych i za przeproszeniem nieustabilizowanych. Krótkowzroczność polityczna?

    Pzdr, TJ

  244. Pozdrawiam Lizakowych Ludzi z krzyzem lub bez krzyza.
    ET
    PS
    Przypominaja mi sie krzyze na zwirowisku przed laty. Pan Passent wowczas nie protestowal.

  245. Murcek pisze o tradycji? No to i trochę tradycji — cytuję Silva rerum historicarum Janusza Tazbira:

    Już w XVII stuleciu krzyż bywał przez niektórych traktowany instrumentalnie, służąc jako narzędzie walki politycznej czy nawet do załatwiania sprawa majątkowych. W sporach granicznych, toczonych przez szlachtę protestancką z katolikami, ci ostatni chętnie wystawiali krucyfiks na spornym terenie. Miał on wyznaczać zasięg posiadłości, do których zgłaszali pretensje. Równocześnie zaś każda próba usunięcia krzyża lub przeniesienia go na inne miejsce była traktowana jako akt bluźnierczy. Procesy, jakie w związku z tym wytaczano, odbijały się szerokim echem w społeczeństwie szlacheckim, wywołując zażarte polemiki na sejmikach i sejmie.

    Co uszło Radziwiłłowi…

    Przekonał się o tym książę Janusz Radziwiłł, któremu na sejmie w 1647 roku zarzucono, iż wydał rozkaz obalenia krzyży przydrożnych, wystawionych w Świadości przy gościńcach wiodących do Uszpola, Wilna i Kupiszek. Miały one tam stać od dawna. Daremnie kalwiński magnat tłumaczył, iż sprawa dotyczy tylko jednego krzyża, który katolicki pleban w Świadości polecił w czasie nieobecności Radziwiłła umieścić opodal jego dworu. Kazał go wykopać i przenieść w inne pod kościół. Pod adresem księcia pana posypały się pełne oburzenia i sarkazmu wierszyki, w których zarzucano duchowieństwu naganna obojętność w tej sprawie i brak energicznej obrony krzyża.

    Będą wołać kamienie, kiedy wy milczycie,
    Kiedy o Chrystusową krzywdę nie czynicie.
    Milczą i jezuici. Czy ich oczarował?
    Aleć i drugie ludzi pono przedarował.

    — czytamy w jednym z utworów, zarzucających niedwuznacznie wzięcie łapówki od potężnego wielmoży.
    Zgodnie ze znanym powiedzeniem, iż szewc heretyk to heretyk, a magnat heretyk to magnat, Janusz Radziwiłł wyszedł z opresji obronną ręką. Władysław IV Waza skłonił biskupa wileńskiego Abrahama Wojnę do wycofania pozwu sądowego. W zamian za to Radziwiłł zgodził się infułata przeprosić, a na miejscu przeniesionego krzyża wybudować kaplicę. Łaskawie zezwolił też, aby w Kiejdanach, w święto Bożego Ciała, odprawiano procesję po ulicach miasta, w którym wyznaniem faktycznie panującym był przecież kalwinizm (wbrew utartym sądom o wszechmocy kontrreformacji jej władza nie rozciągała się na wiele miast zasiedlonych przez protestantów).

    …nie uszło braciom polskim

    Targnięcie się na krzyż nie uszło natomiast na sucho braciom polskim, których faktyczna stolica, leżący pod Opatowem Raków, od dawna stała katolikom kością w gardle. Miasteczko należało do wyznającego arianizm Jakuba Sienieńśkiego, który od wielu lat prowadził spory graniczne ze swoim sąsiadem Jerzym Rokickim. Ten ostatni był zresztą księdzem katolickim, który zgodnie ze wspomnianym już zwyczajem wystawił krucyfiks właśnie na ziemi będącej przedmiotem zatargu. Po śmierci Rokickiego (1537) spór wcale nie wygasł, ale — przeciwnie — wszedł w jeszcze ostrzejszą fazę. Stało się to za sprawą uczniów szkoły rakowskiej, którzy w początkach 1638 roku zniszczyli ów krzyż.
    Według relacji ariańskich, rzucając kamieniami trafili przypadkowo w stojący przy drodze krucyfiks. Strwożeni jego zniszczeniem zakopali resztki krzyża w ziemi i zaprzysięgłszy tajemnicę wrócili do Rakowa. Katolicy utrzymywali natomiast, iż modzi ludzie, którym towarzyszyło dwóch nauczycieli, uczyniło to rozmyślnie. […] Sprawa trafiła prze są senatu. Po burzliwej debacie poselskiej zapadł 20 kwietnia 1638 roku surowy wyro,k, nakazujący zamknięcie słynnej na całą Europę akademii rakowskiej. Jej wykładowców skazano na banicję. Konfiskacie uległa także drukarnia, odbudowy szkoły i typografii zakazano pod karą 10 000 złotych polskich. Głównych winowajców (Babińskiego i Falibowskiego) tylko pospieszne przejście na katolicyzm uchroniło przed surową karą.

    Janusz Tazbir Krucyfiks na miedzy (Silva rerum historicarum, Iskry 2002)

  246. TJ pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:49

    TJ, czyzbys nie wiedzial ? Od 2005 obie partie, najpierw PIS a pozniej PO stworzyly 90 000 miejsc pracy w administracji. Za co Platforma jest w 50% odpowiedzialna.

    Tracisz zaufanie koncentrujac sie tylko na PIS-ie.

  247. Kilkunastu młoduch ludzi w mundurach harcerskich poszło
    za falą nawiedzonych żałobników którzy akurat nie mieli co
    robić i zebrali się pod siedzibą prezydęta, a żeby ich przebić to wzieli i postawili krzyż. Nie będąc świadomym konsekwencji i skutków swojego działania. Gdy barman pos-
    tawił za daleko o 0,5 m parasolki i stolik to po 1 godz miał
    na głowie służby miejskie i dostał 0,5godz na przestawienie
    ich pod groźbą utraty koncesji. A gdzie były służby w momęcie stawiania tegoż krzyża? Nikt chyba nie przewidywał
    że to przybierze taki obrót i dojdzie do aferalnego zamie-
    szania.PiS nic nie robiąc podpioł się pod tą sytuację, tak
    na wszelki wypadek, znowusz mówi się o JK i jego przybo-
    cznych. Partia umiera ale ciągle trwa na posterunku i broni
    czegoś co upada, ale na stojąco i z sztandarem w ręku.
    Sztandar to logo parti, komisja Macierewicza i krzyż mający
    upamiętnić niezbyt dobrze notowanego prezydęta Lecha.
    Przykład z USA podany przez Kleofasa powinien być przenie
    siny na nasz grunt, w tym przypadku pewnie by się sprawdził.Hierarchowie kościoła nie reagują w stanowczy
    sposób bo nie ma z tego wymiernych korzyści- narazie- PiS
    próbuje ugrać coś dla siebie,SLD nic nie mówi bo w ich sytuacji lepiej się nie odzywać a rząd nie wie co z tym zrobić.
    A narazie obrońcy krzyża są atrakcją turystyczną w stolicy.
    Pozdrawiam

  248. @sceptyk.pl
    08/05 08:50

    Zgadza sie! PiS jest partia populistyczno-lewicujaca o inklinacji nacjonalistycznej zas PO- partia populistyczno-lewicowa typu internacjonalistycznego (jest tez czlonkiem europejskiej socjaldemokracji czy partii pracy o ile dobrze pamietam). To sa partie stojace na prawo od SLD ale nie sa to partie konserwatywno- narodowe (jak Narodowi Demokraci w IIRP). Ci zas mieli statystyczna wiekszosc w II RP i przypuszczam , bo z wyjatkiem LPRu nie bylo dotad partii z endeckimi korzeniami, ze w normalnych warunkach wiekszosc populacji sklanialaby sie ku endecji.

  249. @jep 08/04 19:42

    „Widze, rzekl Sedzia , ze sie na rozboj zanosi
    Jekneli wszyscy; wszystkich zagluszyl wrzask Zosi,
    Ktora krzyczala, Sedzie objawszy rekami,

    Jako dziecko od Zydow klute igielkami”

    Mickiewicz, Pan Tadeusz , Zajazd

    Ten sposob pobierania krwi na mace znany byl od niepamietnych czasow.

  250. ET pisze:
    Pozdrawiam Lizakowych Ludzi z krzyzem lub bez krzyza.

    Milo mi ze onas pamietasz.

  251. Główmy przegranym jest Kościół Katolicki. Król jest nagi można rzec. Oddział księży wysłanych po krzyż(!) znaczy tyle co nic. Gdyby nie strażnicy miejscy zapewne nie skończyłoby się na wyzwiskach. Realny autorytet faceta w sutannie okazał się żaden. Można takiego zupełnie jawnie na oczach setek ludzi obrzucić obelgami i … nic. Brak autorytetu, brak umiejętności przekonywania. Nic. KK sam wyhodował sobie sektę fanatyków i teraz będzie musiał jakoś się z nią uporać. Tylko moim zdaniem jest już za późno, sekta jest zbyt silna, a KK zbyt słaby. Ogon zaczyna machać psem.

    Pyrrusowe zwycięstwo PiS. Mit Lecha Kaczyńskiego, mit zamachu, mit krzyża obronione. Przypieczętowanie zamknięcia w kręgu Rydzyka. Stabilne 20-30% z tendencją spadkową na najbliższe kilka lat. PiS jest przegrany. Ten dzień to symbol porażki nowego otwarcia. To właściwie zamknięcie na centrum, a Polską nie da się rządzić z konta sali. Koniec marzeń o wygraniu najbliższych wyborów.

    Prestiżowa przegrana PO i elekta Komorowskiego. Chyba bardziej tego drugiego. Tusk zagrał sprawniej i niczego nie deklarował, akcję ochraniali strażnicy miejscy, a nie policja. PO skutecznie w dużej części zdystansowała się od akcji. Sukces przykrycia podwyżki VAT-u. Można powiedzieć przyjęcie zamiast dwóch ciosów jednego i to moim zdaniem słabszego.

    Prezent dla SLD. Napieralski dostał szanse, która chyba się nie powtórzy. Może zbudować tożsamość ideologiczną, a przynajmniej znaczną jej część występując w obronie laickości państwa, a przeciw fanatykom. Ceną będzie spór z KK, ale przy dwóch partiach prawicowych nie ma co konkurować o poparcie (PiS) czy neutralność (PO). Moment jest dobry na konfrontację bo KK jest słabszy niż kiedykolwiek.

  252. Lech,

    pozdrawiam Pana również 🙂

  253. TJ pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:49

    Chciał zbajerować atrakcyjną panienkę.

    Mógł również mieć na myśli, że PiS i on sam w PiS-ie pomoże jej w kampanii i dołoży wszelkich starań aby elektorat wybrał ją na posła ponieważ jest piękna mądra i w ogóle na to zasługuje.
    Mógł też jej obiecać, że będzie rozmawiał ze wszystkimi bo zasługuje swoimi talentami na teatr.
    Nic z tego nie wynika.
    Gdyby jej ludzie nie wybrali nigdy by nie mogła zostać posłem i tak i tak wiec decyzja zależy od demokracji.
    Teatru też Kurski nie ma a jedynie może chodzić po mieście i wołać jaka zdolna i wspaniała jest nasza Kotka i na teatr zasługuje.

    A czy uwierzyła
    Nie ona pierwsza…

  254. …Teraz ludność czuje się bezkarna (trybunały i prawa ich bronią)…
    pisze……

    Teskniac prawdopodobnie za czasem zaprzeszlym.
    ET

  255. cytuje za Pirsem…prosza Pana Passenta o korekte smutku.

    …Sejm, sprzeciwiając się idei usunięcia krzyży ze szkół czy urzędów, uchwalił nie tak dawno, że krzyż “w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka, wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw”.
    Senat zaś z inicjatywy PO przyjął uchwałę “W sprawie poszanowania krzyża”, w której uznał, że “wszelkie próby zakazania umieszczania Krzyża w szkołach, szpitalach, urzędach i przestrzeni publicznej w Polsce muszą być poczytane za godzące w naszą tradycję, pamięć i dumę narodową”…

    ET

  256. Nie potrafie zrozumiec histerii LL, za dwa pokolenia Polska bedzie spoleczenstwem obywatelskim.
    ET

  257. Co za wstyd…

    Ci, którzy myśleli, że dantejskie sceny spod Pałacu Prezydenckiego odbiły się szerokim echem w zagranicznych mediach, muszą czuć się zawiedzeni. Francuzi bardziej interesują się problemami Romów na południu Polski, a Niemcy Wietnamczykami wyprowadzającymi się ze stadionu.

    Brytyjskie BBC pisze na swojej stronie o „starciu” między Polakami pod krzyżem upamiętniającym Lecha Kaczyńskiego i użyciu przez policję gazu łzawiącego. Serwis przypomina, że zwolennicy zmarłego prezydenta gromadzą się codziennie pod krzyżem. Część z nich czuwa na miejscu całą dobę, aby zapobiec przeniesieniu symbolu w inne miejsce – co byłoby według nich „obrazą”.

    karol_j pisze:
    2010-08-05 o godz. 10:28

    Ktoz by przypuszczal ze w obecnych czasach wierszyk Tuwima z lat dwudziestych bedzie pasowac jak ulal:

    Inne ryeczy tez warto przypomniec z lat dwudziestych…

    W 1920 roku uniknęliśmy ogromnego nieszczęścia. Gdyby komuniści zwyciężyli, Polska stałaby się republiką sowiecką okrojoną do rozmiarów Księstwa Warszawskiego.

    Dziewięćdziesiąt lat temu, na przełomie lipca i sierpnia, Armia Czerwona zbliża się do Warszawy, a polscy komuniści powołują Tymczasowy Komitet Rewolucyjny. Na jego czele stają Marchlewski i Dzierżyński. W Białymstoku proklamują odezwę o przejęciu władzy w Polsce. Wzywają „masy robotnicze do przepędzenia kapitalistów, obszarników”, ogłaszają zaciąg do polskiej Armii Czerwonej, ale zgłasza się zaledwie setka ochotników.
    Mimo to komitet radziecki zdołał np. przejąć władze miejscowymi siłami w Białymstoku i wprowadzić miedzy innymi jako jedyne legalne i obowiązujące języki – rosyjski i jidisz oraz rozgrabić co się da…
    Mimo żartów Tuwima nie było wcale tak śmiesznie i Bogu dzięki, ze krzyż i polska armia… zatrzymały na Wiśle azjatyckie tzw. postępowe hordy…

  258. absolwent pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:29

    „Ale to są sprawy elementarne” i nie należą do arsenału środków doktryny terapii szokowej stosowanej wg szkoły chicago’wskiej a serwowanej przez neoliberałów J. Sachsa i Balcerowicza (teraz ich następców), gdzie chodzi właśnie o taką redystrybucję kapitału, którą słusznie piętnuje magrud i Ty Absolwencie.
    Pozdrawiam

  259. wiesiek59 pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:35

    Wywiad dobry zwłaszcza jeżeli się odniesie do jego daty…

    Ważne były słowa:

    Panie profesorze, a jak moglibyśmy rozbroić ten mit, o którym ustaliliśmy, że…

    – A ustaliliśmy już coś?

    Na początku ustaliliśmy, że niesie ze sobą zagrożenia.

    – Może zagrożenia dla pana, może dla mnie, ale nie z punktu widzenia większości…

    Mam świadomość, jakim dla wielu ludzi ten mit będzie błogosławieństwem, że oto wreszcie jest jasność…

    – Tak, więc myślę, że z tą naszą rezerwą znajdziemy się w mniejszości. ….w demokracji,…..ostateczną rację ma większość nie ma jak rozbroić mitu…

  260. Michał pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:44

    To nie był smutny dzień, już raczej tragikomiczny, z tym swoim groteskowym, purnonsensowym, egzorcystycznym happeningiem biednych, totalnie skołowanych przez propagandę oraz cynicznych podżegaczy ludzi,ę-

    Byc może myli się Pan w kwestii zasadniczej to pański odbiór subiektywny – Ci ludzie nie robią wrażenia skołowanych – oni robią wrażenie zdeterminowanych i wiedzących dokładnie co jest słuszne a to zupełnie inna sprawa niż Pan sugeruje.
    Skołowany to jest pełen słusznych… rozterek inteligent dla tych pod krzyżem to Pan jest zmanipulowany i skołowany i przez to groteskowy.

  261. Smutny Dzien

    ciąg dalszy…

    – Na miejscu premiera natychmiast wymieniłbym ministra finansów; na miejscu PO wymieniłbym premiera; na miejscu społeczeństwa wymieniłbym rządzącą partię…

    Na ironię zakrawa fakt, że neoliberalny rząd, który niedawno proponował wprowadzenie podatku liniowego 3×15, będzie teraz podatki podwyższał. A fe! Niejeden raz uprzedzałem, że zaraz po przeprowadzeniu swego kandydata na urząd prezydencki Platforma Obywatelska przyzna – podobnie jak uczyniła to po wyborach do Parlamentu Europejskiego – iż sytuacja gospodarcza, zwłaszcza finansowa, państwa jest dużo gorsza, niż to wcześniej głoszono. No, a teraz to już nawet nieodzowne jest podwyższenie podatków…. –

    Grzegorz Kolodko
    http://www.rp.pl/artykul/518156_Kolodko__Jak_obnizac_podatki.html

  262. Generał Jaruzelski zaproszony na zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego a ja odzyskuję iskierkę nadziei, że może być normalnie i kulturalnie. Pozdrawiam wszystkich blogowiczów. Inna.

  263. @ Andrzej Falicz

    Mogłoby być jak Pan pisze, gdyby nie to, że nie jest. Ja się z pewnością nie mylę, choć ci nieszczęśni ludzie istotnie mogą „robić wrażenie zdeterminowanych i wiedzących dokładnie, co jest słuszne..” Pozory mylą.

    Podam Panu przykład. Otóż, J. Kaczyński, jak się przystroi w PR-owe okulary i zasiądzie przy stole ze srebrnym imbrykiem, wypełnionym aromatycznym czajem, na dodatek tuż koło pianina, także robi mylne wrażenie. Niektórym może się wtedy wydawać, że jest w stanie cokolwiek skumać z opartych na tym pianinie nut, że kocha Rosję, Putina, że jest intelektualistą – światowcem, władającym bez trudu wieloma obcymi językami oraz człowiekiem, który ma po kolei w głowie – choć wszyscy wiemy z całą pewnością, iż nie jest i nie ma, a słuch muzyczny ma taki, że za słynną, autorską wokalizę hymnu mógłby zostać zakwalifikowany wprost na Warszawską Jesień.

    Pozory mylą.

  264. Rocznice niedawne i nieslusznie zapomniane, aktore Karol_J przymomnial na szczescie Tuwimem z lat dwudziestych: to dokladnie 90 lat temu:

    28 lipca Dzierżyński uzyskał informację od Biura Organizacyjnego KC RKP(b) o przyznaniu ogromnej kwoty w wysokości miliarda rubli przez Moskwe na organizację terenowych komitetów rewolucyjnych (rewkomów) na ziemiach polskich.

    5 sierpnia

    powstal w Bialymstoku rewkom, któremu przewodniczył nauczyciel i dziennikarz J.Oszerowicz na czele wojskowej komendantury miasta stanął Rosjanin Szypow. Władze te wprowadziły rosyjski i jidysz jako języki urzędowe i powierzały stanowiska administracyjne tym, którzy nimi władali i ktorzy zaczeli przygotowywac listy Polakow do wywozu na Syberie.

  265. Falicz 14.01
    Czy nie mógłbyś sie zabrac do jakiejś uczciwej roboty ?????????
    Skopać ogródek, umyć talerze, posprzątać w łazience ?
    Czy tobie ktoś płaci za to zamulanie blogu ?
    Jak masz tyle do zakomunikowania swiatu, że na piec wpisów cztery sa twoje, to ZAŁOZ WŁASNY BLOG i nauczaj naród, a nie wpieprzaj sie jak kukułka na Blog Gospodarza gdzie jest kilkudziesięciu ciekawszych autorów niż ty !!!
    A już najbardziej mnie wkurza przepisywanie Kołodki !
    Podałeś Link-przeczytałem artykuł i jest OK.
    Jedyny bład Kołodki i twoj w przepisywaniu, polega na tym że podatek 3X pietnascie nie wymysłił rzad ani PO, tylko analfabetka ekonomiczna Zyta G.
    Reszta sie zgadza.

  266. do Bobola pisze:

    2010-08-05 o godz. 12:41
    Dla Boboli czasy mickiewiczowskie sa czasami niepamietnymi. Narrator istnieje nie tylko u Mickiewicza, dla pamietnego Boboli od czasow niepamietnych. Coz, nienamietne sa wynurzenia bobolowsko-gogolowskie z Miciekiwcza.
    ET

  267. …wszystkiemu przyglądają się podekscytowane media… pisze Pan Passent i sam sie ekscytuje ekscytujac przeaktywnych w blogosferze. Namawiam wiec do lektury Pirsa. Jak sie okazuje nie kazda inicjatywa obywatelska pasuje Panu Passentowi i wielbicielom. Jak slusznie wspomniala Magrud problem sam sie rozwiaze. Coz, sezon kanikuly jest jednoczesnie sezonem ogorkowym. W tym roku obrodzily szczegolnie.
    ET

  268. …Ciekawe, co zrobi Platforma, co zrobią partia i rząd, bo dobrego wyjścia już nie ma. Pozostaje mniejsze zło… pisze Pan Passent.

    Mniejsze zlo jest nieustajaca opcja polityczno-spoleczna po 89, dlatego nie warto sie nim przejmowac. Kiedys wystarczylby glos partii, obecnie nalezy czekac na slowa rzadu i partii. Dlaczego nikt nie slucha obywateli? Jest wiele rozsadnych glosow dotyczacych krzyza. Ciekawe, co zrobia obywatelki i obywatele. Zamiast cieszyc sie obywatelska inicjatywa, wstydza sie nasi pseudolewicowcy.
    ET

  269. Passent:

    „“Popis anarchii i rokosz, przy całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu,(…)”
    „” w odróżnieniu od wielu państw Europy – w Polsce nie ma takiej siły, która zmobilizuje obrońców państwa prawa do wyjścia na ulicę.””

    Ten poglad Passenta jest w tym wszystkim najciekawszy. Przeciez ci demonstranci wcale nie lamali prawa! Nawet w Polsce zaden sad nie ukaralby zadnego z nich. Przeciwnie – ci demonstranci, szczegolnie w obliczu frekwencji wyborczej rzedu 33%, polozyli dla polskiej demokracji olbrzymie zaslugi: w podswiadomosci 90% Polakow tkwi przeciez nadal przekonanie Passenta, ze demonstracje uliczne, a szczegolnie o tak emocjonalnym przebiegu i przemocy na mala skale (nieco gazu, nieco rekoczynow, moze nawet jakies brzydkie slowo), sa czyms negatywnym, czyms czego sie nie robi.

    „całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu”

    Ha, ha, ha 🙂 Passent nie widzial corocznych walk ulicznych w RFN na 1-wszego maja. Co ciekawe, media potepiaja te tzw. Krawalle, ale gdyby sie nie odbyly, to niemiecka Republika bylaby zaniepokojona. Przy roznorodnosci ocen tego zjawiska panuje w RFN zgodnosc, ze te pierwszomajowe zamieszki sygnalizuja, ze cos trzeba w Republice poprawic, a po cichu wiekszosc zazdrosci demonstrantom ich anarchii, zdecydowania, odwagi zaklocenia odbierajacej sens zyciu rutyny. Przewaza poczucie, ze demonstracje sa dowodem, ze Niemcy jako ludzie wyzbyli sie totalitaryzmu myslenia oraz przesadnej potrzeby porzadku. (Kaluzynski opowiadal, jak jego znajomy Niemiec nie myl swego samochodu, bo go ta potrzeba porzadku denerwowala – byla to jego osobista demonstracja) Nie przypadkiem byly minister spraw zagranicznych RFN, J. Fischer, byl ulubiencem narodu (przez ok. 20 lat stal na pierwszym miejscu rankingu ulubionych politykow), chociaz wszyscy znali jego przeszlosc jako street fightera, a jego partie Zielonych odrzucalo ok. 90% wyborcow. Popularnosci Fischera nie zaszkodzilo nawet opublikowanie zdjec oskarzajacych go o atak butelkami z benzyna na policyjne auta. W RFN po prostu co roku paru demonstrantow, ktorzy dopuscili sie wiekszych aktow przemocy, dostaje male grzywny, ubezpieczenie placi za spalone auta, a obywatele niemieckiej Republiki ciesza sie z namacalnego dowodu, ze sa demokracja jak wszyscy inni w UE.

    Passent przezywa ta w sumie nieszkodliwa i skromna demonstracje obywatelskiego zaangazowania jak Niemiec z poczatku zeszlego stulecia, lub zona funkcjonariusza PZPR w 1956 r.

  270. robertnawakacjachwrp, 2010-08-03, godz. 22:12. Razem z Sir Jarkiem proponuję stworzyć koalicję antypsychopatyczną. Chętnie dołączę i wzmocnię jej siły.

  271. do
    Inna pisze:

    2010-08-05 o godz. 14:15
    Proponuje wyslac zaproszenia do Ameryki Pludniowej, tam generalow-„politykow” nie brakuje. Tu brakuje natomiast politykow-„generalow”.
    ET

  272. Inna pisze:
    2010-08-05 o godz. 14:15

    Dobrze za General zaproszony. Ale, … czy potrzebne bylo pokazywanie tak prymitywnego chamstwa nie zapraszajac go pierwotnie ???
    U mnie Komorowski juz ma opinie na nastepne 5 lat.

  273. Drogi Absolwencie,
    „czy nie mógłbyś sie zabrac do jakiejś uczciwej roboty ?????????
    Skopać ogródek, umyć talerze, posprzątać w łazience ?
    Czy tobie ktoś płaci za to zamulanie blogu ?
    Jak masz tyle do zakomunikowania swiatu, że na piec wpisów cztery sa twoje, to ZAŁOZ WŁASNY BLOG i nauczaj naród, a nie wpieprzaj sie jak kukułka na Blog Gospodarza gdzie jest kilkudziesięciu ciekawszych autorów niż ty” !!!
    ET
    PS
    Powyzsze jest cytatem Absolwenta.

  274. absolwent pisze: 2010-08-05 o godz. 14:55
    „Falicz 14.01 (…) Czy tobie ktoś płaci za to zamulanie blogu ?”

    Panie Absolwent, czy moglby Pan mi podac jakis swoj rzeczowy wpis na jakis dowolny temat, tzn. taki, w ktorym nie czepialby sie Pan innych blogowiczow? Jesli ktos zamula blog, to Pan.

  275. Witam,
    Panie Redaktorze proszę się nie martwić – we frankistowskiej Hiszpanii też był sojusz ołtarza z tronem (zakaz rozwodów itp.) i skończyło się to całkowitym upadkiem autorytetu kleru. W Polsce będzie podobnie – to tylko kwestia czasu.
    Pozdrawiam

  276. Demonstracje obywateli angazuja policje, a jej praca to wymierne, bardzo wysokie koszty. W demokracji nikt jednak nawet nie rozwaza wykorzystania tego jako argumentu przeciw demonstracjom – wystarczy zreszta przypomniec, ze o wiele wiecej kosztuje policyjna obsluga meczow pilkarskich.

    Passent:
    „jeśli oskarża się rząd o spiskowanie z obcym mocarstwem”

    Faktem jest, ze gdyby Smolensk byl zamachem polskiej „grupy trzymajacej wladze”, ewentualnie przy pomocy „obcego mocarstwa”, to nie mozna by uczynic wiecej dla uniemozliwienia wykrecia takiego zamachu, niz to uczynil rzad PO i jego media. Wystarczy tylko porownac w jaki sposob np. Polityka pisze o sprawie Blidy, gdzie rozdmuchuje kazda spiskowa teorie, i to co pisze o Smolensku, gdzie z gory wie, ze zadnego spisku nie bylo, byc nie moglo, a kto uwaza inaczej, ten jest niepowaznym oszolomem, wyznawca „teorii spiskowych”, ktory wierzy na pewno, ze Marsjanie uprowadzaja ludzi i wycinaja kregi w zbozu.

    „kwestionować wynik wyborów prezydenckich, degradować demokratycznie wybranego prezydenta Komorowskiego do roli intruza, namiestnika okupacyjnych władz Platformy Obywatelskiej”, „przy całkowitym lekceważeniu prawa i legalnego rządu”

    Wg Passenta – najwyrazniej – obywatele maja obowiazek zgadzac sie ze swoim rzadem! A psim obowiazkiem PiS-u nie jest atakowanie rzadu jak tylko moze! No niech mnie drzwi scisna 🙂

  277. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-05 o godz. 13:11
    TJ pisze:
    2010-08-05 o godz. 11:49

    „Chciał zbajerować atrakcyjną panienkę.”

    Moj komentarz

    Przypomnę, chodzi o SMS Jacka Kurskiego przyrzekający na piśmie (w SMSie) Cugier-Kotce w zamian za przysługi udzielone partii pozycję „Pani Poseł” oraz obiecanki Prezesa o ulokowaniu jej na posadzie w TV lub w jakimś dobrym teatrze.

    Oczywiście Falicz ma rację. To były bajery. Takie tam praktyczne podejście do zycia, prosto z Wiecha wzięte.
    Po takich oświadczeniach, jak Falicza, coraz więcej potencjalnego elektoratu partii Jacka Kurskiego i prezesa Kaczyńskiego będzie dochodzić do przekonania, że PiS-owcy, to bajeranci. I słusznie.

    Pytam blogowe panie – czy zwrot „bajerowanie atrakcyjnej panienki” zawiera jakąś dozę mizoginizmu, czy to jest tylko taki bon mot rozładowujący nieporozumienie.

    Pzdr, TJ

  278. Tak, świetny pomysł, panie Andrzeju Faliczu, niech pan założy własny blog! Ma pan tyle do powiedzenia!

  279. Wszystkim przeodwaznym, waznym oraz mniej waznym (nie zapominajac o niewaznych) proponuje odbycie niezwlocznie ekskursji do klas polskich szkol, urzedow, bibliotek gminnych oraz innych pomieszczen panstwowych celem usuniecia z nich krzyzy. Gdy tego dokonacie zobowiazuje sie do przylozenia reki podczas usuwania krzyza przed palacem. Blogujacy oraz wielu, ktorych spotkalem podczas ostaniej „wycieczki“ sluzbowej do starej ojczyzny podniecaja sie niepotrzebnie (problem sie sam rozwiaze) problemami wagi „panstwowej“ w domniemaniu wlasnym, zapominajac calkowicie o tym, co maja w gminie do zrobienia, co wiesc gminna niesie. Ba, zapominaja o tym co maja w glowie i cytuja ochoczo przeczytane, napisane drobnym drukiem. Warszawa jest wprawdzie caput regni, lecz gmina wiekszosci blizsza cialu, szkoda ze nie glowie. Dlatego niektorzy ja obnazaja czasem niepotrzebnie i przy okazji niepotrzebnie histeryzuja z powodu krzyza porownujac niedorzecznie cale zamieszanie z podpaleniem Reichstagu. Pisalem niegdys o HH i jego slowach po spaleniu ksiazek przed biblioteka na dzisiejszym Bebelplatz. Niestety niewielu z nas czulo sie zobowiazanymi bronic pamieci spolecznej. Dlatego nie dziwie sie, ze wszyscy sie dziwia i sadza z pozycji sedziego, szkoda ze nie sedziwego. Smutne jest biadolenie nad tematem zastepczym. Smutne jest biadolenie domoroslych politologow i felietonistow z recyklingu. Smutny jest sezon ogorkowy.
    ET

  280. W calej historii krzyzowej najbardziej zaimponowala mi bezstronna postawa Nycza i Kurii Warszawskiej. Cieszy mnie ten nowa neutralnosc oficjalnego kosciola jesli chodzi o obecnosc krzyza w swerze publicznej. Mam goraca nadzieje, ze ta bestronna polityka kosciola bedzie takze tam kontynulowana, gdzie chodzi o obecnosc krzyza w szkolach i innych pomieszczeniach uzytecznosci publicznej.

  281. Swoją drogą zastanawia mnie ten panegiryk na część tego kwiata naszej młodzieży jakim jest adwokat 5 rodzin niejaki Rogalski, ponoć prawnik. Jesli Redakcji się wydaje, że jest to „artykuł demaskatorski”, to uprzejmie powiadam, że nie jest to „artykuł demaskatorski”. Jest to bałchochławczy artykuł na część człowieka, który już tak zaszkodił Polsce jak mało kto w historii. Rozumiem, że Redakcja lawiruje jak może, w końcu kasy za darmo się nie dostanie, ale treba by zachować przynajmniej pozory przyzwoitości.
    Może Redakcja liczy na to, że Politykę czytają ludzie inteligentni, którzy rozumieja że jest to cios w cyngla PiS jakim jest Rogalski, tylko jest dla przewrotności pisane w postaci panegyriku. Uprzejmie informuję, ze Redakcja jest w błędzie. Znani mi osobiście ludzie inteligentni już dawno przestali czytać kiedyś świetną Politykę.

  282. absolwent pisze:

    2010-08-05 o godz. 14:55

    Absolwent nie moze sam sobie poradzic z Mrs.Robinson, ale innym chetnie udziela porad.

    Slawomirski

  283. ET pisze:

    2010-08-05 o godz. 13:29

    Ciekawe ale smutne cytaty.

    Slawomirski

  284. W tym wielkim chórze rozpaczliwych biadoleń nad stanem państwa (państwo poniżone! państwo podeptane! państwo pobite!) w wykonaniu dużej grupy członków ZZ BW PRL, rezydujących na tym blogu, zabrakło mi tylko gorzkich krokodylich łez ważnej osobistości z tej grupy, tj. „kartka z podróży”. Odezwał się wprawdzie na początku, ale Einmal ist kein Mal !! Co się stało ? W normalnym trybie powinno tu być 5 do 7miu napuszonych i protekcyjnie pouczających wpisów owej „kartki”. Niech zgadnę: gotuje akurat owe sławne gołąbki. Pochwalam! To mądrzejsze zajęcie.
    Powiem tyle dla pocieszenia: nie rozpaczajcie Państwo, Państwo da sobie radę. Przewidywanie w ogóle jest dość trudne, przewidywanie przyszłości tym bardziej, ale na średnią metę: będzie wręcz odwrotnie, niż widzą to ponure prognozy. :-)) A ci, którzy życzą źle: niech sobie oszczędzą tych krokodylich łez – nic z ich nadziei nie będzie :-((

  285. absolwent pisze:

    2010-08-05 o godz. 14:55
    Falicz 14.01
    Czy nie mógłbyś sie zabrac do jakiejś uczciwej roboty ?????????”

    Np.takiej jak Ty?
    Nie dziekuje…
    „Podatek liniowy stał się przedmiotem szerokiej dyskusji publicznej w czasie wyborów parlamentarnych w 2005 roku. Dwie wiodące wówczas w sondażach przedwyborczych partie – Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska – toczyły spór medialny o zasadność wprowadzenia liniowej skali opodatkowania dochodów osób fizycznych. Do klasyki polskiej polityki przeszły użyte przez PiS spoty wyborcze, które prezentowały znikające z lodówki produkty spożywcze oraz pluszowe maskotki ze zwieszoną głową, mające sugerować znaczący wzrost cen podstawowych produktów konsumpcyjnych po ewentualnym wprowadzeniu podatku liniowego i zrównaniu stawek podstawowej i obniżonej podatku VAT”

    Podatkowa rewolucja PO
    Przedruk za ,,Życie Warszawy” z 12 maja 2005 r.

    „Stawka będzie jedna i niższa, ale 9 mln z nas odda fiskusowi więcej
    15-procentowy podatek liniowy bez ulg i zwolnień uderzy po kieszeni 9 mln osób. Platforma Obywatelska chce ich chronić osłonami socjalnymi.Liderzy Platformy Obywatelskiej Donald Tusk i Jan Rokita deklarują, że jeśli ich partia będzie tworzyć rząd, na 100 proc. będziemy mieli w kraju podatek liniowy. Prawdopodobnie 15-procentowy. Jak się uda, to już od 2006 r.
    … Mówienie o tym, że Platforma Obywatelska postawiła rządowi ultimatum, że poprze plan Hausnera, jeśli rząd zaakceptuje 3×15, jest według Zyty Gilowskiej nieprawdą. – My wcale nie chcemy zaczynać od podatków, ale od rzetelnej dyskusji w Sejmie nad naszą ustawą o finansach publicznych – zapewnia posłanka. Zarówno wicepremier Hausner jak PO uważają, że sporo można zaoszczędzić na funkcjonowaniu administracji. Niech i w tej sprawie obie strony wyłożą karty i publicznie porównają, która ma więcej atutów. Wiadomo, że PO spore źródła potencjalnych oszczędności widzi m.in. w likwidacji Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska, PFRON, a także w odchudzeniu urzędów wojewódzkich, które nadal zatrudniają 12 tys. osób, choć ich zadania zostały przekazane samorządom. PO oczekuje więc od rządu rzetelnej dyskusji w Sejmie i przyjęcia jej projektu ustawy w tej kwestii. Równocześnie rząd przygotuje w szczegółach plan Hausnera, a nad propozycją 3×15 dyskutować chciałaby PO w trzeciej kolejności.

    Platforma Obywatelska
    Podatek liniowy 3 x 15:
    • PIT, VAT, CIT : 15 proc.
    • żadnych ulg, nie ma kwoty wolnej.

    Centrum Adama Smitha
    Społeczny projekt ustawy:
    • likwidacja składek na ZUS, Fundusz Pracy, PFRON, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych;
    • likwidacja PIT oraz CIT;
    • wprowadzenie nowych podatków:
    – 25 proc. od wynagrodzeń (odprowadza pracodawca ryczałtem od funduszu płac);
    – 1 proc. od przychodów – płacą tylko firmy będące płatnikami VAT;
    – 0,2 proc. miesięcznie od kapitału własnego (także dla płatników VAT);
    – osoby prowadzące działalność gospodarczą, zamiast wielu dotychczasowych obciążeń, płaciłyby tylko 700 zł ryczałtu i nie musiałyby prowadzić prawie żadnej księgowości.

    Prawo i Sprawiedliwość
    Wstępna propozycja:
    • składka na ZUS: 25 proc. (opłacana przez pracownika);
    • VAT, 20 proc. (ale z zachowaniem dotychczasowych preferencyjnych stawek na żywność, leki, usługi komunalne);
    • podatek od funduszu płac: 15 proc. (płacą pracodawcy);
    • podatek od przychodu firm: 2 proc.
    • podatek od aktywów dla firm: 1 proc.
    • likwidacja PIT i CIT.

    Pani profesor liczyła, że w wyborach zwycięży PiS i dojdzie do utworzenia rządu, w którym nadal odpowiadałaby za finanse. Jest do tej roli przyzwyczajona. W Sejmie 2001 – 2005 była ekonomiczną gwiazdą Platformy Obywatelskiej. Na programach gospodarczych lewicowych rządów nie zostawiała suchej nitki. Forsowała opinię, że dla Polski najlepszy byłby podatek liniowy, który zwróciłby na nas uwagę Europy. W marcu 2003 roku oświadczyła, że potrzebne są zmiany, które by sprawiły, że „Polska stałaby się specjalną strefą ekonomiczną Europy”. Atrakcyjną do robienia interesów, gdzie podatki są prostsze niż gdzie indziej. Dla poparcia swoich intencji zaprezentowała pakiet „3 razy 15”. Miało być 15% VAT, 15% PIT i 15% podatku od firm. Głośno i dobitnie reklamowali ten projekt pozostali liderzy PO z Rokitą i Tuskiem. Deklarowali, że projekt Gilowskiej da każdemu spore pieniądze i zlikwiduje bezrobocie.

    Kiedy Zyta Gilowska weszła do rządu PiS o pomyśle „3 razy 15” nawet nie wspomniała.

  286. Podatek liniowy chcialo wprowadzic PO.
    Nie wymyslila go Zyta bo wymyslono go wiele lat wczesniej i jest stosowany od dekad w wielu krajach swiata.

  287. Dziwne smutki dziwnych ludzi

    Ludzie uszkodzeni totalitaryzmem maja problem z pluralizmem i tolerancja mniejszosci. To zdanie odnosi sie do obu stron konfliktu.

    Slawomirski

  288. Inna pisze:

    2010-08-05 o godz. 14:15

    Normalnie to sie nie zapomina o zbrodniach Jaruzelskiego.

    Slawomirski

  289. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-05 o godz. 14:54
    Na tej samej zasadzie Grażyński został wojewodą śląskim……
    Kto w tamtych czasach miał karabiny, miał władzę nad terenem i ludnością.
    O niszczeniu ukraińskich cerkwi nie wspomnę. I stosunku polskich starostów i wojewodów do ludności „tubylczej”……..

    Współczesne miary do przeszłych czasów nie przystają. Cywilizowanie się Europy a więc i nas jest dalej „in statu nascendi” , budowanie demokratycznych struktur i społeczeństwa obywatelskiego również…..

  290. PAK, dzieki wielkie za tego Tazbira. Naprawde rozjasnia umysl… 😈
    No i wczesniejszy Tuwim z 1928 r. – tez niczego sobie… 🙁

  291. ET pisze:

    2010-08-05 o godz. 13:31

    Mazowiecki(marnotrawca liberalizmu) wylewa krokodyle lzy na lono pani Paradowskiej. Tak jakby on nie byl czesciowo odpowiedzialny za obecny konflikt. Watrosci liberalnych trzeba aktywnie bronic przed ekstremistami.

    A teraz sami zdziwieni i zdziwione naokolo.

    Slawomirski

  292. absolwent pisze:

    2010-08-05 o godz. 14:55
    Falicz 14.01
    , a nie wpieprzaj sie jak kukułka na Blog Gospodarza…
    podatek 3X pietnascie nie wymysłił rzad ani PO, tylko analfabetka ekonomiczna Zyta G.”

    Wiecej kultury i zimnej krwi.

    absolwent czytajac twoje wpisy zaczynam rozumiec skad sie biora obroncy krzyza…to twoj typ osobowosci.

    przewijaj, przewijaj – ja wiem, ze moje wpisy wywieraja na tobie magiczne dzialanie ale nie czytaj ich szkodza ci wyraznie.

    Tusk: podatek liniowy najprawdopodobniej w 2010
    kar, PAP
    2008-02-22, ostatnia aktualizacja 2008-02-22 00:00
    Wprowadzenie podatku liniowego jest prawdopodobne w 2010 roku, w najgorszym przypadku stanie się to rok później – uważa premier Donald Tusk.
    (22-02-08, 20:18)
    „W niedzielę ogłosimy precyzyjny kalendarz dojścia do podatku liniowego” – zapowiedział w piątek w radiu RMF FM szef rządu. „Najbardziej prawdopodobny rok osiągnięcia podatku liniowego to 2010, w najgorszym przypadku – 2011” – dodał.
    Pytany o ewentualne weto prezydenta wobec wprowadzenia podatku liniowego, Tusk odpowiedział: „nie będzie tak, że konsekwentne weto prezydenta pozostawi nas bezradnymi; jeśli będzie trzeba, będę porozumiewał się z lewicą, aby odrzucić weto prezydenta”.

    Tusk: będzie podatek liniowy

    2007-10-31 06:26
    Donald Tusk
    Zaproponowaliśmy uproszczony podatek z kwotą wolną od podatku dla każdego członka rodziny. Jest to bardziej prospołeczna, bardziej przyjazna wersja podatku liniowego. I tu się prawdopodobnie spotkamy z PSL-em – mówi Donald Tusk w wywiadzie dla dziennika „Polska”.

    28 kwietnia 2008 r. Tusk: podatek liniowy możliwy od 2011r.
    Premier Donald Tusk zapowiedział, że wprowadzenie przez rząd podatku liniowego jest możliwe od 2011 r. „Celem tego rządu jest uproszczenie i obniżenie podatków” – zadeklarował Tusk w wywiadzie dla najnowszej „Polityki”.
    Tusk: „Na pewno od 1989 r. nie było w Polsce na stanowisku premiera człowieka o tak jednoznacznie liberalnych poglądach gospodarczych”. Foto: PAP
    Tusk zaznaczył, że ustawa o podatku liniowym trafi pod obrady Sejmu, zgodnie z „wstępnym porozumieniem” koalicji PO i PSL po wyborach prezydenckich w 2010 r., w ostatnim roku kadencji obecnego parlamentu.
    2007-04-28 13:03
    Obietnice PO: podatek liniowy i ulga prorodzinna
    Lider PO Donald Tusk – otwierając w sobotę w Gdańsku konwencję gospodarczą Platformy – powiedział, że na dziś „jednoznaczna, polityczna deklaracja” Platformy to „przywracanie i ugruntowywanie wolności gospodarczej w kraju”.

    Tusk podkreślił, że jeśli PO wygra najbliższe wybory parlamentarne, to „pierwsze pytanie do potencjalnych partnerów koalicyjnych będzie brzmiało: czy chcecie razem z nami uprościć i obniżyć podatki?”. „Kto odpowie tak, będzie partnerem Platformy”
    – mówił lider partii.

    Zdaniem szefa PO, dziś mamy „radykałów” u władzy, a tymczasem jedyna rzecz, której Polsce potrzeba, to radykalnie kompetentni ludzie.

    Tusk: podatek liniowy możliwy od 2011 r.
    Gazeta Wyborcza z dnia 2008-04-29
    ask, PAP
    Premier Donald Tusk zapowiedział, że wprowadzenie przez rząd podatku liniowego jest możliwe od 2011 r., po wyborach prezydenckich w 2010 r. – zadeklarował Tusk w wywiadzie dla najnowszej „Polityki”. Prezydent Kaczyński zapowiedział bowiem, że nie poprze podatku liniowego. Zdaniem Tuska wprowadzenie dwóch stawek podatku PIT 18 i 32 proc. w 2009 roku będzie już krokiem w stronę prorodzinnego podatku liniowego”. Premier podkreślił także, że celem tego rządu jest uproszczenie i obniżenie podatków.

    73 OBIETNICE DONALDA TUSKA ZAWARTE W EXPOSE
    1. Obrona praw pracowników.
    2. Wspieranie przedsiębiorczości i zmiana prawa na korzystniejsze dla pracowników i pracodawców.
    3. Obniżenie podatków i “danin publicznych”.
    4. Wzrost płac pracowników sektora publicznego.
    5. Pomoc ze strony państwa dla “najsłabszych”.
    6. Ograniczenie deficytu.
    7. Bezpieczne wprowadzenie Euro.
    8. Zahamowanie wzrostu inflacji.
    9. Większe środki na rozwój i edukacje.
    10. Radykalne uproszczenie prawa podatkowego, gospodarczego i trybu poboru ZUSu
    11. Uproszczenie procedur zakładania firm.
    12. Prywatyzacja kluczowych firm polskiej gospodarki.
    13. W przypadku firm należących do Skarbu Państwa – rzetelne wybierania zarządów i rad nadzorczych.
    14. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.
    15. Wsparcie projektów infrastrukturalnych UE dot. bezpieczeństwa energetycznego.
    16. Przyśpieszenie budowy obwodnic i autostrad.
    17. Wyeliminowanie barier prawnych blokujących szybki rozwój infrastruktury.
    18. Modernizacja PKP
    19. Powszechny dostęp do szerokopasmowego Internetu.
    20. Wprowadzenie możliwości załatwiania spraw państwowych (podatki itp.) przez Internet.
    21. Gospodarczy “powrót Polski nad morze”.
    22. Mądre wykorzystywanie funduszy europejskich.
    23. Decentralizacja władzy.
    24. Wsparcie rozwoju regionalnego.
    25. Modernizacja wsi i rolnictwa
    26. Usprawnienie procesu składania wniosków o dotacje unijne.
    27. Reforma instytucji publicznych obsługujących rolnictwo.
    28. Ekologiczna produkcja żywności.
    29. Wytwarzanie biopaliw i biogazów.
    30. Reforma systemu ubezpieczeniowego rolników.
    31. Rozwój rybołówstwa.
    32. Ochrona środowiska.
    33. Wdrożenie programu Natura2000
    34. Wprowadzenie polityki solidarnego państwa.
    35. Ułatwienie młodym startu zawodowego.
    36. Obniżenie bezrobocia.
    37. Długoterminowe uniknięcie zagrożeń demograficznych.
    38. Rozwój edukacji przedszkolnej na terenach wiejskich.
    39. Oddanie sprawy edukacji dzieci rodzicom.
    40. Podniesienie pensji nauczycielom.
    41. Zmiana mechanizmów finansowania edukacji.
    42. Zwiększenie miejsc pracy dla ludzi powyżej 50 roku życia.
    43. Reforma emerytalna.
    44. Poprawa jakości służby zdrowia.
    45. Zwiększenie powszechnego dostępu do służby zdrowia.
    46. Podwyższenie pensji pracownikom służby zdrowia.
    47. Podział NFZ na kilka konkurencyjnych zakładów ubezpieczeniowych.
    48. Reformacja polityki refundacji leków.
    49. Ułatwienie zdobywania specjalizacji lekarzom.
    50. Ułatwienie osobom niepełnosprawnym zdobycie wykształcenia i pracy.
    51. Rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
    52. Zmiana ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie.
    53. Stabilizacja finansowa sektora kultury.
    54. Organizacja Euro 2012
    55. Program “Boisko w każdej gminie”
    56. Wsparcie sportu wyczynowego.
    57. Odbudowa zaufania obywateli do władzy
    58. Ograniczenie przywilejów władzy
    59. Likwidacja zagrożeń korupcyjnych.
    60. Zmiany w “prokuraturze (min. rozłączenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego).
    61. Reforma prawa karnego.
    62. Zmiana systemu odbywania kar.
    63. Prowadzenie walki z przestępczością.
    64. Zapewnienie bezpieczeństwa i praworządności w Polsce.
    65. Budowa systemu ochrony i ratownictwa ludności.
    66. Dokończenie reformy administracji publicznej.
    67. Wprowadzenie e-dowodu osobistego.
    68. Zmiana sposobu prowadzenie polityki zagranicznej.
    69. Dbanie o interesy Polski w UE
    70. Udział Polski w dbaniu o bezpieczeństwo światowe.
    71. Realizacja polityki historycznej.
    72. Uzawodowienie Wojska.
    73. Zakończenie misji w Iraku w 2008 r.

  293. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-04 o godz. 21:17

    Zapanowalo ogolne przerazenie.
    Jak mozna tak bardzo w cokolwiek wierzyc!?

    – Tu nie chodzi o potępienie wiary. Emocje jakich całej Polsce dostarczyła grupka szaleńców powinny skłaniać ku refleksji… Wiara – w zależnośći od indywidualnej kondycji człowieka – jednych ludzi czyni lepszymi, pozwala im uporządkować świat, uczy miłości do bliźniego i otwiera na pomoc słabszym – słowem – pozwala dotrzeć do tej lepszej strony człowieczeństwa. U innych, takich jak tłuszcza pod krzyżem, przeradza się w fanatyzm, wykluczanie i zwalczanie inaczej myśląch (definiując ich jednoznacznie negatywnie – jako ich odwiecznych wrogów:”Ruscy”, „Żydzi”, „Ubecy”, „Szatan” itp.) wznieca nienawiść i konflikt. Eskalowanie podobnych uczuć na potrzeby polityczne już wiele razy w historii doprowadziło do tragedii. Dlatego mając tę wiedzę (również z historii najnowszej z południa Europy) nie można takich zjawisk zbywać. Z emocjami ludzi (zwłaszcza tych prostych, sfanatyzowanych, którzy nie są z natury skłonni do refleksji i dystansu) nie wolno igrac bezkarnie. Od 4 miesięcy mamy narodową szarpaninę emocjonalną; katastrofa, oskarżenia, powódź, wybory, rokosz Kaczyńskiego, krzyż i ośrodek anarchii pod pałacem prezydenckim. Rozpaczliwie pragnę spokoju…

  294. Krzyzyk stoi, jak grzyb po deszczu, a tlum rosnie. Nierozwazne bylo stwierdzenie, ze przeniosa. Tusk tez sie nie popisal. Zaczac prace nad gustownym pomniczkiem, oglosic konkurs, przesunac centrum grawitacji. A ten niech sobie stoi. Czas lagodzi, jesli nie podzegac. Rzecz w tym, ze nie nikogo, kogo ten tlum wysluchalby i komu dal sie przekonac. Od czasu mlodego Walesy nie ma autorytetu. Nie ma idei, ktora motloch by kupil. Co i kto by im nie powiedzial – zawrzeszcza. Jedyne – absurd w polskich warunkach – zeby Komorowski, Kaczynski, Tusk i Metropolita objeli sie i wyszli na trybune. Wtedy, rozrobe dowolna mozna by bylo zalac woda, zapalowac, zamknac – zakonczyc sprawe definitywnie. Ale – przecie sie nie obejma. rdzenni Polacy. Zdecydowanie nie nadaje sie zadne rozwiazanie silowe. Tylko przeczekac.

  295. „Bobola” napisał(a) : –
    „A ja uwazam, ze dobrze sie stalo i mam tylko nadzieje, ze afera krzyzowa nie skonczy tak jak inne afery Polski Aferalnej czyli zamieceniem pod dywan.
    Istnieje realna szansa, ze obecny system PRL-bis przejedzie sie na tym drobiazgu i kraj wreszcie uwolni sie od pro-unijnych sprzedawczykow.”

    Ciekawe co w tym „dobrego”? Nawet uznając prawo komentatora do odmiennego zdania na temat „pro-unijnuch sprzedawczyków”, jak żenujące przedstawienie kilku fanatyków (może lepiej powiedzieć – sekciarzy) dane nam i światu, może cokolwiek poza anarchią i totalnym bałaganem przynieść? Proszę o precyzyjne prezentowanie swoich myśli – jak ma wyglądać Twoja Polska, czy komentowane żenujące wydarzenia będą w niej codziennością, bo zastąpią skompromitowaną „demokrację” (jak powiedział Jarek K.)?
    – Jeżeli nie jesteś w stanie wyjaśnić mi tego wszystkiego – lepiej zamilcz. Przynajmniej nie będziesz się kompromitować!

  296. Mi sie nasuwa tylko jedna mysl

    Ghandi:
         
    “I like your Christ, I do not like your Christians. Your Christians are so unlike your Christ.”

  297. Nwrcn pisze:

    2010-08-05 o godz. 19:08

    Ghandi to lepszy role model niz JPII.

    Slawomirski

  298. marit pisze:

    2010-08-05 o godz. 16:26
    Tak, świetny pomysł, panie Andrzeju Faliczu, niech pan założy własny blog! Ma pan tyle do powiedzenia!”

    Dziekuje,
    Ale ja lubie ten blog
    Straszny legalista z Pana Passenta:
    „bo – w odróżnieniu od wielu państw Europy – w Polsce nie ma takiej siły, która zmobilizuje obrońców państwa prawa do wyjścia na ulicę. ”

    Gdyby ich bylo wiecej to dalej mielibysmy „w pelni legalny PRL….”

    Naprawde, zakladam sie z absolwentem, ze tak jak pisalem pare dni temu.
    Mam wrazenie, ze „awantura o krzyz”ma byc zorganizowana okazja dla Prezydenta Bronka by stal sie ojcem narodu.

    Bedzie pomniczek, bedzie „wielka narodowa polska zgoda idaca srodkiem polskiej oczywiscie drogi, gdzie cala polska rodzina, budujac wspolny polski los, prawdziwym wspolnym budowaniem itd itd postawi polski wspolny obelisk, tabliczke i pomniczek” …by cos co od zawsze wydawalo sie takie proste i oczywiste i nie wiadomo czemu nie moglo sie stac dotej pory, zostalo urzeczywistnione przez jedynego ktory „” moze”, jednoczacego narod, naszego kochanego jedynego Bronka
    Bedzie pomniczek i uhonorowanie ale czekamy do piatku bo byle kto nie moze robic rzeczy oczywistych…

  299. @Leszek 08/05 18:54

    Szanowny Kolega Bloger czegos najwyrazniej nie pojmuje. Demokracja wlasnie na tym polega, ze obywatele maja prawo do manifestacji w miejscu publicznym i skladania petycji w kwestiach, ktore uwazaja za wazne. To wlasnie robia ci, ktorzy siedza przed Palacem Namiestnikowskim. Najnaturalnieszym rozwiazaniem tego, byloby to gdyby prezydent elekt osobiscie pojawil sie wsrod tam zebranych i poszukal razem z nimi rozwiazania problemu. Ta grupa staruszkow-patriotow to nie czerwona gwardia atakujaca Palac Zimowy. Nie ma sie czego bac!

  300. 14.43. Strolloklon (ten głupszy) (zdewociały pseudoateista) boi sie tak bardzo Sztumu i Rawicza, że nie może nawet zdecydować sie na wybór pryczy przy kiblu, albo przy oknie.
    Nie martw sie. Koledzy z pod celi się tobą zaopiekują czulej niz Pani Robinson 🙂
    Za Stalking ( nękanie) 3 lata.
    Jak dla brata.

  301. trolloklon ET 15.43
    Mogłbyś się zabrać do jakiejś uczciwej roboty ?
    Skopać ogródek, umyć talerze, posprzątać w łazience ?
    Nie masz nic do przekazania blogowiczom, ale spróbuj założyć własny blog.
    Twój pseudointelektualny bełkot cwierćinteligenta jest tak nudny, że wolisz plagiatować innych.
    Rozumiem cię, ale to jest dno upadku.

  302. Piotr Kraczkowski 15.46
    Kiedy pan juz skończy publikować swoje ogólne teorie o katastrofach lotniczych i wszechświecie, to napewno napiszę co o tym myśle. Ma Pan to jak w banku, wiec niech pan sie stara.

  303. Sławomirski (13.30),

    dziękuję Ci za ten wpis:). Włśnie zabieram się za czytanie tego wywiadu.

  304. @ Andrzeja Falicza:

    Widzę, że w wyliczance polskich przywar – warcholstwo, prywata, zaściankowość – o jednej, jakże ważnej zapomniałam, mianowicie o zawiści. Zaprezentowałeś ją w całej krasie.

    Chcę Ci jednak zwrócić uwagę, że zdanie Twoje „a teraz dorabia Pani historie o moralnych i etycznych motywach emigracji…” nie ma sensu. Etyka to po prostu nauka o moralności, więc naprawdę nie ma sensu wzmacniać jednego słowa drugim, świadczy o braku wiedzy. Za to słowa moralność, etos, obyczaj mogą być używane zamiennie, jeśli Cię to interesuje.

    To, co ja podałam jako jedną z przyczyn mojej decyzji o emigracji nie może być określona słowem „moralny”, bo była to motywacja ideowo-intelektualna, a to z moralnością nie ma nic wspólnego.

    A tak naprawdę, to trzeba było, żebyś był spróbował emigracji, to może byś coś więcej zrozumiał na temat emigracyjnej kasy itp.

  305. absolwenciku: To jest takie rozczulające, misiaczku, że tak tęsknisz, za swoimi kumplami ze Sztumu 🙂 Wiem, że oni też za tobą tęsknią, w końcu zawsze byłeś taki słodziutki i przymilny. Twój kącik na posadzce przy kibelku czeka na ciebie 🙂
    Za chamstwo i skretynienie – 5 lat. Specjalna oferta dla milusiego absolwencika 🙂

  306. absolwent moze przeczyta,

    AnFal i Mr. Slawomirski sa potrzebni i niezlomni. To sie liczy.
    JK nie ma juz mocy sprawczej i niebezpieczenstwo rozpierduchy
    /Big Fight/ narazie minelo. Bawmy sie dalej. Trzeba przebaczac
    mr. absolwent. To jest tylko Blog i burza mozgow.

    Greetings
    /Wulkan/

  307. Panie Blogowy Kochany!

    Koniec ze smutkiem, uszy do góry. Współrządząca w Wawie SLD potępiła Walcową za lenistwo i tchórzostwo, że niby pod Pałacem nie wymiotła, i zażądała niezwłocznie czynów w tym zakresie.
    Zagrozili, że jeśli nie, to po 25 sierpnia (wakacje rady miejskiej – odpoczynek rajców jest wszak święty, tak ciężko pracują…) młodzieżówka SLD przystąpi do akcji, pójdzie pod Pałac i stanowczo pokaże! Będzie zatem sytuacja jakby naturalna i właściwa: fundamentaliści lewaccy będą się tłukli z fundamentalistami religijno-katoendeckimi i wszystko będzie w porzo. Obejdzie się bez pomocy tego badziewiastego i paździeżowatego zawłaszczonego przez PO państwa. Potwierdza się stara prawda: jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było :-)) Namawiam do optymizmu i

    Kłaniam się

    PS: Słabość państwa, itp, oczywista, b.ważne, ale wszyscy publicyści (nie wyłączając Pana) pominęli bardzo ważny aspekt sprawy: humorystyczny – a trzeba zapewnić rodakom w tych trudnych czasach troszkę rozrywki. Ja osobiście jęczę ze śmiechu obserwując to wszystko w tv, internecie, prasie. Chyba bardziej niż bezpośrednia transmisja rozśmiesza mnie ton większości komentarzy: taki solenny, poważny, tragiczny, z głębokim szacunkiem dla owego samowolnego (i powiedzmy to otwarcie: od początku politycznie szachrajsko-podejrzanego) krzyża i to na wszystkich politycznych azymutach. I ci podtatusiali „harcerze” „negocjujący” z najwyższymi czynnikami państwa i KK, i wszystko inne… Pękać ! Tym bardziej, że jest to tylko kabaret, katoendecja JUŻ przegrała i to dość dawno… Poza tym, z dwojga złego: wolę Państwo. które dostarcza poddanym czasem trochę kabaretu na swój temat od takiego, które ma nadmierną skłonność, aby tłuc ich pałą.

  308. PS do Pana Blogowego:
    Powiem za Wolterem: gdyby owego krzyża nie było, należąłoby go wymyślić

    Mamy wszak sezon ogórkowy! Ileż na tym skromnym krzyżu już zarobili (i jeszcze zarobią) wszelkiego rodzaju pracownicy przekaziorów i same przekaziory (oglądalność, stawki za czas reklamowy itp…). Grube MILIONY !
    Gdy suche, spokojne lata przyjdą, za krzyżem zatęsknicie!
    Może nawet jakiś journalista w finansowej potrzebie (jak owi strażacy Pawlaka, co czasem stodoły podpalają i dla premii gaszą) ustawi krzyżyk nocą, po cichutku, aby uzyskać ekskluzywny, pierwszy wywiad z podstawionym, szalonym i świętym krzyżowcem :-))

  309. Groza na blogu!! Burza i pioruny!! Dzień sądny!! Blady strach padł na tak nielicznych na tym blogu śmierdzących liberałów i przyd…..w PO!! To ANDRZEJ FALICZ, tak! nie kto inny, jak ANDRZEJ FALICZ stracił cierpliwość i wziął się w końcu za rozliczenie rządu „pana” Tuska… No to do dymisji, „panie” Tusk, sic transit gloria mundi :-)))

  310. To może zwolennicy normalności skrzykną sie po wakacjach w caym kraju i przejdą ulicami wszystkich miast Polski w marszu protestacyjnym przeciw aktualnym patologiom politycznym i populizmowi mediów. „Politycy do rzetelnej pracy ustawodawczej”, „Media do obiektywnej informacji”, a „Rodacy do budowy spoleczeństwa obywatelskiego”. To są moje propozycje. A „Polityka” powinna zainicjowac taki pomysl, by ludzie oczekujący normalnosci tez sie pokazali w mediach i wtedy zobaczymy Kto ma wiekszość ekstrema czy normalność.

  311. Do czasu aż w Polsce nie będzie wyraźnego i zdecydowanego lidera politycznego,który odważy się powiedzieć to co mówi Pan, Polska będzie zawłaszczana przez kler.
    Czasu pozostaje niewiele.
    Kościoł Kat. szanuje jedynie silnych.
    Kościoł udaje, że nie jest stroną, a politycy udają, że nie ma problemu. Jest to chowanie głowy w piasek, a to zdecydowany błąd.
    Koscioł w swojej historii nigdy nie oszczedził pokonanych, więc zachowawcza postawa do niczego dobrego nie doprowadzi.
    Partia polityczna która potrafi wykorzystać to zamieszanie wokół krzyża,zdobedzie lwią część wyborców.Społeczeństwo oczekuje tego, jest już zmęczone sobiepaństwem kościoła.
    Wystarczy zdecydowanie, oddzielić kościoł od państwa, zastosować ogólne zasady rejestracji przychodów, wprowadzić dobrowolne opodatkowanie się na swoją wiarę z jednoczesnym zakazem zbierania pieniędzy na tacę. Dobrowolne datki odprowadzane do skarbonki opieczętowanej przez Urząd Skarbowy. Na każdej parafii, kasa fiskalna, oraz faktury VAT, przecież to usługa.
    Jest to herezja? nie to jest państwo prawa. I własnie tego oczekuję od nowego PREZYDENTA POLSKI.

  312. Dopisalem ….prosze poprzednie moje slowa wyrzucic:

    Madre slowa mojego poprzednika: „Ludzie pod krzyżem mieli szał w oczach co w połączeniu z odmawianymi chórem modlitwami sprawiało diaboliczne wrażenie”.
    W Polskich mediach wiele sie mowi o tzw. Psycholach na stadionach. Czyz nie jest to temat zastepczy, odwracanie uwagi od prawdziwych, bardzo niebezpiecznych ludzi z szalem w oczach.
    Stadionowe burdy maja tylko wplyw na najblizsze otoczenie, czesc stadionu. Bojki organizowane gdzies na polanach w lasach czy na lakach nie maja zadnego znaczenia, tylko pare dzikich zwierzat uciekajacych w poplochu.
    Demolowanie wagonow kolejowych to najwiekszy zasieg od kiedy PKP brakuje taboru.

    Burdy planowane w „gabinetach politycznych” PISu i wiodacego Polski Katolicyzm Wielebnego Ksiedza Rydzyka obejmuja miliony ludzi, prawie cala polske, procz Slaska, sa dlugoterminowe. I wiele bardziej niebezpieczne powoduja niszczenie przyszlych pokolen. Indoktrynacja dzieci w zasciankowej demagogii.
    Burdy stadionowe, polankowe, nawet wagonowe trwaja moze godzine najdluzej, okazjonalnie jedno, dwoje dzieci moze to doswiadczyc. Lek tylko, zadnej indoktrynacji. Najbardziej bojowniczy „stadionowo-lakowy” Psychol opada z sil…

    Powaznie uzalezniona przez PIS telewizja publiczna w Polsce poswieca czas antenowy na nic nie znaczace bojki: piesci, swietliki, kamienie, plastikowe czesci krzesel…jakas drewniana pala tez czasami idzie w ruch.

  313. Nie zdziwil bym sie jakby Pan ponizszego nie dopuscil. Przepraszam z gory za moja Polszczyzne, przez prawie cale swoje dorosle zycie nie uzywalem jezyka Polskiego.
    Z drugiej strony prosze rozpatrzyc to ze niestety, rodzaj ludzi ktorzy tworza elektorat PIS nie jest zdolny zrozumiec wywazonych, dyplomatycznych slow pana. Ponizsze slowa sa w stanie do nich dotrzec. Przez wiele lat pracowalem jako nauczyciel, Target Audience (ludzie do ktorych sie mowi) decyduje o doborze slow i watkow myslowych.

    Nie zrazajmy sie tez zartobliwym tonem ponizszego:

    Jest postulat zeby wladzom PIS i ich elektoratowi wydac „przeciwienstwo” do Karty Polaka. Karta po angielsku „Not suitable for European Community Habitation” – nie nadajacy(a) sie do zamieszkiwania na terenie Unii Europejskiej.
    Przesiedlic…..
    Najbardziej drastyczna propozycja zlozona zostala przez Pana P???”miau”, szefa wlasnej partii.
    Przesiedlenie na tereny zamkniete wokol Czernobyla i Fukushimy. Fukushima dostepna tylko dla tych ze znajomoscia jezyka angielskiego – Fukushima oferuje o wiele wygodniejsze warunki mieszkaniowe, ale jezyk angielski jest jedynym.
    Sa badania naukowe stwierdzajace ze organizmy szczurow potrafia dostosowac sie do zwiekszonej dawki promieniowania.

    Dzieci elektoratu i apparatczikow zostaja w Polsce. Uproszczenie przepisow dotyczacych zalozenia Rodzinnych Domow Dziecka jest pilne. Wybory za pare miesiecy.

    Elektorat PIS uzywa pseudo-religijnej demagogii.
    Jeden cytat z Nowego Testamentu.
    Jezus powiedzial ze dla tych ktorzy namawiaja dzieci do grzechu bylo by lepiej gdyby kamien mlynski byl przywiazany do ich szyi i wrzuceni zostali do morza.
    Namawianie do grzechu.
    Wychowywanie dzieci w sztywnej ksenofobicznej zasciankowej mentalnosci czyz nie jest NAMAWIANIEM dzieci do nieprzestrzegania Miluj Blizniego Swego Jak Siebie Samego?

    W dzisiejszych czasach nie ma juz odpowiednich kamieni mlynskich…

    Prosze powyzszego nie interpretowac jako indywidualnej Licence to Kill (od Jezusa).

css.php