Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.10.2010
wtorek

Beczka miodu

5 października 2010, wtorek,

Same dobre wiadomości.
Pierwsza, to Nobel dla Roberta Edwardsa za metodę in vitro. Pomijam już, że genialna to technika i dobrze, że chociaż jeden z jej twórców doczekał uhonorowania. Jego zdjęcie w „GW”, siwy staruszek z dwójką dzieci (Jack i Sophie), które żyją dzięki niemu, przypomina fotografię … Pana Boga z aniołkami. Gdybym był wierzący, tak mniej więcej wyobrażałbym sobie Stwórcę. Ale dla nas, dzisiaj, ponad 30 lat po odkryciu metody in vitro, liczy się nasz bieżący kontekst polski. Nagroda Nobla przychodzi w samą porę, ponieważ u nas toczy się gorący spór o akceptację i przynajmniej częściową refundację tej metody. W Polsce trwa prawdziwy spór, nie tylko o metodę, ale o niezależność Państwa od Kościoła. O to, kto ma decydować – mężczyzna, kobieta i lekarze, czy Episkopat? Słyszałem dziś, z pewną ulgą, że marszałek Niesiołowski (dawny ZChN) jest za metodą in vitro i częściową refundacją. Popieram! Ale, niestety, zaraz po tym, marszałek z uporem powtarzał, że obowiązujące w Polsce prawo dotyczące przerywania ciąży, to jest „kompromis”. Ręce opadają, kiedy człowiek myśli o takim kompromisie! W każdym razie Nobel za in vitro to świetna, acz spóźniona, wiadomość. Wyobrażam sobie, że wiele osób a la dyrektor Rydzyk, myśli teraz o komitecie noblowskim to, co myślano na Kremlu po nagrodzie dla Borysa Pasternaka i dla Aleksandra Sołżenicyna – że to błąd, że jury nie raz się muliło, a przede wszystkim że to wszystko z motywów politycznych. Ciekaw jestem, czy gdyby Robert Edwards i Patrick Steptoe żyli i pracowali w Polsce, znaleźliby finansowanie dla swoich badań, a gdyby dokonali odkrycia – czy Episkopat pozwoliłby na przyznanie im najwyższej polskiej nagrody. Obawiam się, że Tusk zapytałby Gowina, Gowin – Michalika, Michalik – Dziwisz, Dziwisz – Rydzyka i to by było na tyle.
Tak więc Nobel za in vitro to beczka miodu, ale jest też i łyżka dziegciu. Jest nią propozycja PO, żeby na czele komisji konstytucyjnej Sejmu stanął poseł Gowin. Dlaczego – nie będę nawet tłumaczył, bo zbyt wysoko cenię blogowiczów.

Druga dobra wiadomość, to wypowiedź gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich. Sędziwy generał przeprasza warszawiaków za cierpienia doznane z powodu Powstania. „My, powstańcy, wiemy dobrze, jaka tragedia dotknęła ludność cywilną. (…) Znamy historie osób wygnanych z miasta, wysłanych do obozów koncentracyjnych i na roboty. Jako żołnierze odczuwaliśmy to wtedy inaczej. Dzisiaj, po tylu latach, możemy wreszcie powiedzieć głośno jak było, i przeprosić warszawiaków. (…) Przeprosić powinien generał Bór-Komorowski. To on podejmował decyzje. (…) Wielu z nas boli to, że Muzeum Powstania nie wyeksponowało właściwie cierpienia warszawiaków”.

Kiedy to czytałem – przecierałem oczy ze zdumienia. Dotychczas głosy krytyki pod adresem decyzji o Powstaniu, począwszy od opinii gen. Andersa, acz tolerowane, były podejrzane, że albo są na rękę historiografii sowieckiej, komunistycznej, post-komunistycznej, albo przynajmniej są dowodem braku patriotyzmu, bo przecież bez Powstania nie byłoby Solidarności, „żeby Polska była Polską” itd. Jest w tym dużo prawdy, ale nie cała, nie cała, i dobrze, że o tej drugiej stronie medalu mówi ktoś poza wszelkim podejrzeniem, kto ma najlepsze papiery z możliwych.

Dwie takie wiadomości jednego dnia – czegoż można chcieć więcej?

A jednak jest i trzecia dobra wiadomość. Pierwsza Para Rzeczpospolitej – Bronisław i Anna Komorowscy, uświetnili wczoraj swoją obecnością koncert galowy konkursu Pamiętajmy o Osieckiej. Na kilka godzin przed koncertem, do Och-teatru w Warszawie dotarła wiadomość, że przyjdzie zarówno patronująca koncertowi Anna Komorowska, ale także sam prezydent. Pierwsi przyszli oficerowie BOR. Pierwsza para obecna była do końca, nie tylko na części pierwszej, w której wystąpiło 11 finalistów konkursu, i na ogłoszeniu decyzji jury, ale i na recitalu piosenek Agnieszki Osieckiej w wykonaniu Katarzyny Dąbrowskiej, czyli do samego końca. Dobrze się stało, że w Och-teatrze nie ma saloniku dla VIP, bo w przerwie laureatki koncertu mogły porozmawiać z prezydentem, jego małżonką oraz z ministrem Kultury, p. Zdrojewskim. Konkurs wygrała Joanna Kaczmarek, która – jak pisze „Rz.” – oczarowała jurorów interpretacją piosenek „Kiedy wrócą pieśni” i „Na całych jeziorach Ty” (kompozytor tej drugiej piosenki, Adam Sławiński, był na sali). Ten piękny wieczór zakończył tegoroczny Festiwal Pamiętajmy o Osieckiej, na który złożyły się m.in. koncerty polsko-norweskiej Karuzela Group w szesnastu miastach w Polsce (a w przyszłym roku w Norwegii), recitale i płyta Stanisława Soyki, a przede wszystkim sam konkurs, koncert finałowy w Radiowej Trójce i gala w Och-teatrze z udziałem Pierwszej Pary! Uczestnicy Konkursu (sto kilkadziesiąt osób z całej Polski), słuchacze Trójki, publiczność na koncertach, organizatorzy z Fundacji Okularnicy, i Pierwsza Para – wszyscy śpiewali „Okularników”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. Mam wątpliwości czy Nobel dla Roberta Edwardsa za metodę in vitro pomoże sprawie in vitro w naszej krainie. To co prawica wyprawiala z polskimi laureatami Nobla – Wałęsą, Miłoszem czy Szymborską – pozwala sądzic, że nagroda dla Edwardsa może ich dodatkowo w oporze zradykalizować. Przecież Nobel dla prawicy to komusza, lewacka nagroda. Juz słyszę ten ich jazgot … . Ręce opadają na ich głupote.
    Natomiast przyznam, że mnie też zdumiała wypowiedź gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego i przeprosiny cywilnych ofiar Powstania. Nie ukrywam, że jestem zarazem zaskoczony ale i bardzo zbudowany jego wystąpieniem. W koncu uczciwe postawienie sprawy.
    Pozdrawiam

  2. Po dokładnym przestudiowaniu wpisów pod poprzednim felietonem Gospodarza Wielka Kapituła Blogu przyznała następujące wyróżnienia:

    Za Nieprawdopodobne Nudziarstwo @ Staruszkowi

    Za Supergrafomanię Pseudoliteracką @Jerzemu Piechulowi

    Obu Laureatom serdecznie gratulujemy !

    PS Wiele lat czekałem na to co powiedział Generał Ścibor-Rylski.
    Pisał wprawdzie o tym wszystkim co przeżyli mieszkańcy Warszawy Miron Białoszewski i Jerzy Stefan Stawiński, ale te oficjalne oswiadczenie było bardzo potrzebne.

  3. Wydaje sie, ze Niesiołek chcial pojsc na kompromis, on łaskawie pojdzie na in vitro aby tylko nie majstrowac przy ustawie o ubezwłasnowolnieniu kobiet.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nieprawdopodobne a jednak prawdziwe .
    Ważny pan powiedział publicznie przepraszam z okazji 3 października ,kiedy ten wyczyn zapoczatkowany 1 sierpnia ( Swieto !!!) zamilkł po 63 dniach ( zwykle cisza na „okręcie” ) a przez kilka dalszych miesięcy stolica Warszawa ostatecznie runeła .Runeły mury , tylko nie te symboliczne ,one właśnie pospiesznie od stycznia 45 budowano .
    Wynik końcowy taki Warszawa – na stałe ma w swoich murach miliony cegieł Germańskich ,bo pochodzących z rozbiórki budowli (ocalałych ,badź nie całkiem ) na tzw.. Ziemiach Odzyskanych . Warto pamiętać o tym czy mamy Cegielnie – jak się zaczyna awanturę.

    Agieszka Osiecka za życia stworzyła dzieła GENIALNE !!!.

  6. Ciekawe czy w czterech milionach urodzonych osób znajduje się już przyszły papież…

  7. Szanowny panie redaktorze

    Przeczytalem panska trylogie mini z przyjemnoscia.
    Slusznie pan pisze o znaczeniu in vitro w zyciu przecietnego czlowieka. W koncy medycyna polega na zrozumieniu natury i wykorzystaniu jej praw do naszych celow. Slusznie pan pisze o wypowiedzi prezesa Zwiazku Powstancow Warszawskich. Natomiast nieslusznie zabiera pan glos w tej sprawie. Slicznie pisze pan o Pamietajmy o Osieckiej i za to panu dziekuje.

    Slawomirski

  8. General Scibor-Rylski jest poza wszelkimi podejrzeniami, ma najlepsze z mozliwych papiery.
    Oj, panie Danielu, nie bylbym taki pewien. Jak on takie rzeczy mowi, no to my tu w Toruniu pytamy, a jak to sie stalo, ze general nie zginal tylko zyje, a jak zyje, to skads musial brac srodki na zycie , ano wlasnie skad ?
    A moze kiedy Rajmund Kaczynski tracil palec w Powstaniu, to general kamuflowal sie w jakims Radomiu albo Otwocku ? Nie wiemy tego do konca, a uczciwosc kaze nam sprawdzic kazda hipoteze.Nie jest wcale pewne, ze uda nam sie dotrzec do calej prawdy. Sa takie sily, takie kregi, ktore zrobia wszystko aby zamazac przeszlosc, to sa te wplywy miedzynarodowe, zagraniczne, ktore pragna prawdziwa Polske upokorzyc i zarobic na niej. Tak, tak moi kochani, powierzmy sie Maryi teraz i zawsze dziewicy.
    -Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja teraz i zawsze dziewica.
    -Na wieki wiekow,amen Slucham corko.
    -Ojcze Dyrektorze, mam dla Ojca i dla wszystkich radosna nowine.
    -Tak, prosze powiedziec.
    -Otoz jutro wyjezdzamy na pelgrzymke do Czestochowy. Wyruszamy o 8mej sprzed kosiola sw.Krzyza i w naszym autobusie jest jeszcze troche wolnych miejsc. Wiec gdyby jeszcze ktos ze sluchaczy chcial do nas dolaczyc, to serdecznie zapraszmy.
    -No to rzeczywiscie radosna nowina. A prosze opowiedziec przez jakie miejscowosci bedziecie przejezdzac jadac do Czestochowy.
    -Ojcze Dyrektorze, przez wszystkie, ktore sa po drodze.

    -Przypominamy wszystkim radiosluchacza, ze sa jeszcze miejsca w autobusie. Pragniemy rowniez, aby nasi kochani radiosluchacze wypowiedzieli sie na temat generala Scibor-Rylskiego, jezeli posiadaja jakies materialy, zrodla pisemne lub ustne, to chetnie bysmy je upowszechnil, po merytorycznym sprawdzeniu ich wiarygodnosci przez naszego eksperta historyka magistra Zyzaka
    Mudmysie !
    LP

    ,

  9. Szanowny Panie!
    Czytam Pański blog zawsze i z dużą przyjemnością, zgadzając się ( na ogół) z Pańskimi przemyśleniami.
    Tym razem też dwie trzecie tekstu są takie, że podpisuję się pod nimi obiema rękami. Z jednym wyjątkiem: jak Pan może, bez cudzysłowu, kończyć zdanie frazą: i to by było na tyle? Przecież to prześmiewcze sformułowanie J.T.Stanisławskiego było perełką w okresie późnego Gierka.
    Uważam, że „na Panu” można się uczyć poprawnej polszczyzny, a tu taki blamaż.
    Ale jest rzecz gorsza: poczułem wielki absmak czytając Pańską opowieść o wizycie pierwszej pary na koncercie poświęconym Agnieszce Osieckiej. To czystej wody prywata. Nikomu, komu „w duszy gra” to co pisała Pani Agnieszka takie teksty nie są potrzebne.
    To jest mój osobisty pogląd, nie wypowiadam się w imieniu żadnej grupy czy też większości.
    Pozdrawiam.

  10. i o to chodzi.przeciez zycie to nietylko polityka

  11. Najlepsza wiadomoscoa jest to, ze Psychicznemu leca punkty w dol 😉

  12. Drogi Cynamonie.

    Popieram. Co to ja popieram, ano wlasnie, popieram infantylizm. Ja calkiem powaznie, o ile ktos infantylny potrafi byc powazny. Ale tylko dzieci lamia tradycje, co moze stac sie niebezpieczne. Jeszcze 50 lat temu dziadek przekazywal wnukowi wielowiekowa wiedze prawidlowego ostrzenia kosy czy ukladania gontow na dachu, a dzisiaj upokorzony dziadek siedzi w kacie i patrzy jak wnuk szybko przebiega palcami po klawiaturze komputera, cos tam do czegos podlacza i z tego wylaniaja sie rozne rzeczy, ktorych dziadek nie rozumie.
    Na pewnej japonskiej wyspie obserwowano zachowanie stada malp. Zywily sie one kradzionymi patatami. Otoz te mlode malpy bawiac sie wrzucaly pataty do morza i kiedy potem braly je do ust, stwierdzaly, ze solone morska woda bulwy sa smaczniejsze. Stare malpy patrzaly na te dzieciece wybryki z poblazliwa cierpliwoscia i w dalszym ciagu jadly mdle pataty. Dopiero jak ta mlodziez dorosla, zwyczaj maczania patatow w morskiej wodzie upowszechnil sie w calej populacji malp. Nie chce byc zlosliwy, ale kosciolowi potrzeba bylo 300 lat, aby zaakceptowac dziecinny pomysl Kopernika.
    A w czym tkwi niebezpieczenstwo. No np. w tym, ze pomysly takich dzieci jak Einstein, Bohr, Planc i innych doprowadzilo do skonstruowania bomby atomowej. A dwa szczeniaki Wozniak i Jobs wymyslily w garazu na nieszczescie dziadka Appela.
    Widzialem zdjecie, na ktorym Niels Bohr z innymi dzieciakami nachyleni, uwaznie przygladaja sie krecacemu sie bakowi.
    Dwie anegdoty, ktore swiadcza o kompletnym infantylizmie Bohra:
    1) Po obejrzeniu westernu, Bohr snul takie refleksje: No dobrze, prawdopodobne jest, ze w jakims gorskim, pelnym urwisk terenie znalazla sie z jakichs powodow piekna blondynka, dalej rowniez prawdopodobne jest, ze owa blondynka poslizgnela sie i zsunela w przepasc, rowniez niewykluczone jest, ze w ostatniej chwili zlapala sie za jakis korzen i zawisla nad przepascia, dalej nie mozemy uznac za nieprawdopodobne, ze akurat w tej samej chwili pojawil sie na koniu przystojny kowboj, ktory przy pomocy lassa wyciagnal blondynke na skraj przepasci. Ale jedno jest absolutnie niemozliwe, zeby akurat w tym czasie i w tym miejscu znalazl sie ktos z kamera i to wszystko sfilmowal.
    2)Do Bohra do Kopenhagi przyjezdzali mlodzi fizycy z calego swiata. Mlodego Amerykanina zaszokowala przybita do drzwi laboratorium profesora konska podkowa. „Jak to , panie profesorze, pan wielki uczony i wierzy pan w takie przesady ? -„Oczywiscie, ze nie wierze – odpowiedzial Bohr – ale slyszalem, ze nawet jak sie w to nie wierzy, to tez pomaga”.

    Twoja anegdota, Cynamonie, o pasterzu rasiscie wywarla na mnie duze wrazenie. Niestety wciaz sa tacy ludzie, ktorzy do konca beda zwracac uwage na tak nieistotne cechy jak kolor welny.
    Pozdrawiam
    LP

  13. Nagroda Nobla za wynalazek dający szczęście milionom ludzi to wyjątkowo celna decyzja. Wstydzę się za stanowisko Watykanu – należę do kościoła katolickiego, ale swej chrześcijańskiej wiary w Boga nie traktuję jako jedynego słusznego światopoglądu. Papież Benedykt XVI powinien był zadbać o neutralną pozycję swej instytucji w tej jakże delikatnej sprawie. Co do aborcji, to mnie ręce nie opadają na wypowiedź prof. Niesiołowskiego, bo w stosunku do zapłodnienia in vitro problem likwidacji zaistniałego życia powinien być o wiele bardziej skomplikowany moralnie; nawet – jak sądzę – u ateistów.
    Nie podzielam radości Pana Redaktora ze spóźnionych przeprosin za Powstanie Warszawskie. Gdyby gen. Z.Ścibor-Rylski zrobił to w młodszych latach! Ale teraz? Niechże już zostanie tak, że wszystkie powstania były potrzebne. Negowanie tego pachnie pospolitym mędrkowaniem.

  14. Dobre samopoczucie, jak zwykle.
    Zycie w przeszłości, jak zwykle.
    Wiara tylko w siebie i kogoś tam, jak zwykle.
    Droga do nikad, jak zwykle

    http://inspiracjademokracja.com/2010/10/04/zamknac-oczy-i-zobaczyc/

  15. Podziwiam Pana i rowniez innych komentatorow zycia politycznego w Polsce,bo zupelnie nie mam pojecia skad bierzecie sile by komentowac tematy,ktore w wiekszosci,albo komentarza nie wymagaja,albo sa tego nie godne,.
    wiec ze slabosci wlasnej pomine P.Kaczynskiego i P.Fotygi,ale ostatni Nobel w dziedzinie medycyny stal sie przelomem .Jakim?Zerwaniem z obluda.Czy klerykalna,czy polityczna,czy spoleczna.A z drugiej strony oblude pokazujaca.Komentarzy jak wiecie bylo mnostwo i bedzie od Watykanu po nisze,ale polecam Panu i wszystkim blogowiczom odsluchanie jednej audycji off Czarek.lasiczki,wiadomo strasznie kontrowersyjny dziennikarz,ale audycja Loza komentatorska z udzialem miedzy innymi T.Kowalczuka,i ks.dr Filipowicza i dr.Grebackiej.I jak sluchalam P.Kowalczuka i majac w pamieci Pana zone ,to sobie pomyslalam,ze zawsze miala racje kiedy oblude nazywala obluda a slabosc slaboscia.Bardzo mi szkoda ,ze nie juz jej nie wsrod nas,bo swoja poezja bylaby silniejsza niz Kaczynski,ale taka jest prawda-prawdziwy falsz mozna tylko obnazyc prawdziwym sercem.Ale tak juz na marginesie,nawet tutaj u mnie na Antypodach kogo sie zaprasza?
    A tak z nowosci ,to mi rece opadaja jak slysze,jak naprawde sanitariuszka z Powstania Warszawskiego mowi do mnie,czy ty wiesz,ze Putin i Tusk postanowili zabic Kaczynskiego?Jak pytam sdad taka opinia,to sie dowiaduje,ze Rydzyk,sorry,nie potrafie napisac ks.tak mowi.Ale sa na szczescie inni jak Pan Stanislaw,ktory majac 96 lat zawsze patrzy w przod i jak mowi ,to tak,wiesz dziecko,ruski bardzo zli byli ale spotkalem wielu dobrych,jak na Syberii stanowl marsz i ki rusek pwiedzial,ze kop se dziure bo w niej musisz zdechnac,to z drugiej strony drugi mnie dokarmial.Wyszlam poza temat.Przepraszam za przydlugi wpis.

    Iwona z Sydney

  16. Dość szybko zakończyła się kanonada cyngli Polityki przeciwko Palikotowi. Nikt nie wie jak dalej rozwiną się jego akcje więc lepiej przeczekać. W czasach konwulsji polskiej demokracji, „gdy na co dzień jesteśmy zaskakiwani szaleństwem, samozakłamaniem i cynizmem osób publicznych”, tylko facet z ogromną forsą i tupetem może przebić się do opinii publicznej i do mediów. Jako rekompensatę za nietakt Palikota, za jego „brzuchatych biskupów” a także z powodu szoku wywołanego Noblem za in vitro, katolicka gnida partyjna niejaki Gowin został mianowany szefem komisji konstytucyjnej. Takie zero będzie nam układało konstytucję. Zgroza i zgorszenie

  17. Na blogu zaczelo dzialac jednoosobowe jury, w ktorego sklad wchodzi pan Absolwent. Jury przyznaje oskary albo zlote maliny, noble i antynoble. Mnie sie udalo uzyskac przychylnosc jury i wraz z panem Mentorem podzielilismy sie glowna nagroda. Staruszek uzyskal w kategorii przynudzanie zlota maline. Staruszku przed laty chopinowskie jury podobnie ocenilo jako przynudzajaca gre Pogorelica, az sie Marta Argerich pogniewala i opuscila W-we przed zakonczeniem konkursu.
    Mam nadzieje, Staruszku, ze nie wiezmiesz sobie do serca tej „porazki” i dalej bedziesz przynudzac. Aby ci dodac otuchy przypominam, ze obecny laureat Nobla, wspoltworca najcienszej materii swiata, kiedys dostal antynobla za wymyslenie „lewitujacej zaby”.
    LP

  18. Szanowny Staruszku,
    dziekuje za pelna wyrozumialosci odpowiedz. Wybaczam rowniez wtret z autostradami i glupota dziennikarki. Chodzilo oczywiscie o poprawnosc polityczna i historyczna. Zasmucil mnie Pan natomiast wpisem o biednych obywatelach USA, zapachnialo to WUMLem, mimo ze prawdziwe. Tak zbliza sie Pan niebezpiecznie do populizmu. Do wpisu wroce i udziele chetnie odpowiedzi.

    …Ściśnięci jak w ulu swymi pilotami przełączają kanały telewizyjne sasiadów, a później wysłuchują miłosnych westchnień ich żon. Bo każda chałupina ma przepisowe sto cali do płotu….

    Pozdrawiam.
    ET

  19. To jednak prezydent Komorowski objął już urząd?Jakoś mi umkneło…@paolo,mam podobny absmak.Darujcie złośliwość ale może oświeci mnie ktoś dlaczego mój prezydent jest taki,,niewidoczny”?Wprawdzie nie oczekiwałem(z pełnym przekonaniem głosując właśnie na niego)jakiejś ofensywy ale mógłby chociaż dokonać jakiegoś otwarcia,wyłuszczenia kilku spraw o które z determinacją będzie zabiegał.No daruje redaktor ale obecność ,,na Osieckiej”nie jest jednak żadną nową jakością.Osiecka znakomicie broni się sama,nikt zresztą(o dziwo jak na nasze standardy)nie atakuje a i o pomnik zabiegac nie ma potrzeby jak w przypadku tych(tego),którym nie należy się takowy z całą pewnością.Zgodził bym się natomiast z Niesiołowskim w sprawie in vitro kładąc jednak nacisk na pewną odpłatność zabiegu a nie na częściową refundacje.To co jest darmowe nie jest li tylko nadużywane ale i zwyczajnie drogie.Co do aborcji…daruj Lucek ale nie pojadę chyba bardziej po bandzie niż Ty jeżeli stwierdzę,że pozbawienie ustawy aborcyjnej jakichkolwiek uwarunkowań jest zdjęciem z kobiet(z mężczyzn zresztą też)całkowitej odpowiedzialnosci za zachowania,które jakby nie patrzeć skutkują dzieckiem.A jeżeli dołożyć do tego pełna refundację to środki anty koncepcyjne nie będą miały wzięci nawet jak nie odpłatnie przynosił będzie je listonosz.Problem z obecną ustawą bardziej widzę w jej niewłaściwym stosowaniu i może w nieco nadmiernej restrykcyjności ale to jeszcze nie powód aby wywalać ją do kosza.

  20. Wydaje mi się, ze sprowadzenie negatywnych reakcji na przyznanie Nobla za in vitro do postaci dyrektora Rydzyka jest niedocenieniem problemu. W końcu to cała Stolica Apostolska reaguje tak jak niegdyś reagował Kreml
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/prasa-za-kazdym-naukowcem-czai-sie-szatan,1,3713549,wiadomosc.html
    No chyba, że chodzi o subtelną aczkolwiek bardzo zjadliwą opinię o hierarchach Watykanu wyrażająca się w słowach wiele osób a la dyrektor Rydzyk. 🙂

  21. Zostalam pouczona na zachodzie ,
    o wielu faktach w polskiej histori ,ktore niszczyly polska inteligencje .
    Jaki potencjal intelektualny kraju zginal w tym powstaniu ?
    Nie osieroca sie narodu z powodu swojej mlodosci ,
    /kochani harcerze i …/
    czlowiek ma obowiazek szanowac wlasne zycie i zycie innych !
    No coz dostajemy je tylko raz w zyciu ,nawet jesli np. tylko in vitro !
    Najlepiej to bronic tego jeszcze co nie narodzone , bo tego co sie narodzilo
    to jakos nie dalismy rady …
    To jest tylko tlumaczenie niemieckie ,postawy polskiego Papieza do
    przerywania ciazy ,/ ba… czy maja racje,moze ktos zrozumial ?/.
    Salute
    Ps.
    Przepraszam oczywiscie sie ciesze ,ale kroczek po kroczku….
    Przynajmniej Polski Prezydent nie jest hipokryta ,jakis calkiem normalny prezydent jak w innych krajach …
    NIE DYSKUTUJE , bo istnieje prawdopodobienstwo ze zostalam okularnikiem do konca zycia,przynajmnie w stosunku do Polski ….
    …itd. itp. itd..

  22. A co z tymi plemnikami, które przegrywają w prawidłowo i po bożemu zrealizowanym stosunku? Jak mi mówiono jest ich miliony, a wygrywa tylko jeden. Czy mam rozumieć, że każdy udany pod względem zapłodnienia stosunek również pociąga za sobą tak przerażające ludobójstwo ? Jak temu zapobiec ? Liczę na pomysły PiSu.

  23. Przywolanie przez Pana Gen. Andersa zmusza do porownania decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego do jego decyzji o zdobywaniu Monte Cassino. Mi osobiscie nasuwa sie bezsprzeczne porownanie checi „popisania sie” przed Sowietami i podkreslenie wlasnej obecnosci Powstancow Warszawskich z „pokazaniem sie” Aliantom zolnierzy polskich z tzw. Armii Andersa. Oba „wydarzenia” przyniosly podobne skutki: kogo nie wymordowal Hitler ze Stalinem w 39′ skutecznie dokonali „swoi”. Pozytywow np. politycznych obu zrywow trudno znalezc…

  24. Ależ po co Gowin? Na czele komisji konstytucyjnej powinien od razu stanąć któryś z biskupów (Głódz np) Czegóż oni nie zrobią dla utrzymania władzy! Właśnie Gowin zaczął nawoływac, aby politycy nie klękali przed proboszczem! Efekt działań Palikota?

  25. paolo pisze:
    2010-10-06 o godz. 06:32

    „Ale jest rzecz gorsza: poczułem wielki absmak czytając Pańską opowieść o wizycie pierwszej pary na koncercie poświęconym Agnieszce Osieckiej. To czystej wody prywata”.

    A mnie, szanowny paolo, bardziej irytują kryptoreklamowe kawałki na tym blogu zapowiadające kolejne książki Gospodarza. W przypadku „Pamiętajcie o Osieckiej” chylę czoła! To wspaniałe, że b. małżonek Agnieszki Osieckiej i ich Córka nie szczędzą wysiłków dla zachowania pamięci o artystycznej spuściźnie Potessy. (Pan Daniel akurat nie musi się ogrzewać talentem Poetki); że zgromadzili wokół tej idei grono wspaniałych ludzi, którzy z uporem gromadzą i wydają kolejne zbiory wierszy i piosenek; i że Magda Umer przy okazji tegorocznego festiwalu przygotowała do druku listy Agnieszki i Jeremiego przepięknie zredagowane i wydane przez Agorę. Można tylko pogratulować. A fakt, że festiwal nawiedził prezydent z małżonką, to tylko dobrze świadczy o ich upodobaniach artystycznych. Jeśli pisanie o tym jest prywatą, to ja proszę o więcej.
    Pozdrawiam, Sianin
    P.S. Panie Danielu, przebrnąłem przez „Moją grę”. Jak na mój gust odrobinę przydługa (niemal na każdej stronicy przekonuje Pan czytelników, że Fibak ma słaby serwis ale jest inteligentny). I niech Pan koniecznie zmieni wydawcę, albo co najmniej korektę, bo za tę cenę mogłyby się obie panie cokolwiek wysilić.

  26. „Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się proste”/Friedrich Hebbel/
    A pozatym?
    Nobel za in vitro, to dla krajów cywilizowanych, odfajkowanie czegoś tam kolejnego, co trzeba było wykonać na ten rok, przez wyrobników z Komitetu Noblowskiego. W Polsce ciągle jest bardzo trudno, bo… ciągle się nie chce odgmatwać…
    Zagmatwanym dylematem może być, przebudzenie się po wielu wielu latach gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, który w końcu odważył się być w zgodzie sam ze sobą, jak przypuszczam. Pomijając mroczną komunę, jego dwudziestoletnia zwłoka w okresie wolnej Polski, jest zastanawiająca w kontekście jego rzeczonej wypowiedzi…
    Jeśli chodzi o wizytę pierwszej pary w Och-teatrze, to komplikuję sobie na użytek własny odbiór tego wielkiego wydarzenia, na dwa warianty:
    Pierwsze: Impreza yła z tych, na których trzeba bywać,
    Drugie: Państwo prezydentowstwo Komorowscy, są autentycznymi fanami miłej twórczości Pani Agnieszki Osieckiej, która /twórczość/ jest już dzisiaj bardzo TAMTA, co z kolei przy dodaniu prezydenckich zażyłości z hierarchami KK, tworzy wizerunek prezydenta -tradycjonalisty, z czego cieszy się zapewne pan poseł Jarosław Gowin…

    Pozdawiam,Sebastian

  27. Sam nie jestem Prawdziwym Polakiem, bo brzydzę się Jarosławem K. (nie tym ze superstacji), ale wpis PP trafił mi do przekonania, zawsze płakałem nad żałosnym losem moich biednych plemników i ich strasznym zgonem w bardzo paskudnych warunkach środowiska (nie nazwę, bo też się brzydzę). Proponuję kary – straszne – za mordowanie tych nośników życia. Niech o to walczy Pan Gowin w sejmie!

  28. Watykan takze ostro skrytykowal przyznanie nagrody Nobla Edwardsowi.
    Konnsewatysci polscy nie sa wiec osamotnieni, maja poparcie najwyzszego autorytetu moralnego. Podobno w czasie normalnego (Po Bozemu) stosunku kobiety z mezczyzna, takze zachodzi czasami do zaplodnienia paru komorek jajowych. Najsilniejsze wygrywaja. Kogo pociagnac do odpowiedzialnosci za to ludobujstwo: nature, Kosciol Katolicki, ktory propaguje taka forme reprodukcji, albo nawet Pana … ?
    Polacy uwielbiaja byc przepraszani. Dziwie sie, ze do gen. Scibor-Rylski dopiero teraz to dotarlo. Takie male slowo, nic nie boli, a moze uczynic tyle dobrego. Ciekawe kiedy to wreszcie do Ruskich dotrze ?
    Jaruzelski zdaje sie przeprosil, choc tez za niewinnosc.

  29. Nobel noblem, a u nas jest po staremu (przykład ze szkoły mojej córki):
    Rodzice dzieci zerówkowych – spotkanie z księdzem.
    „Szanowni Rodzice,
    w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie rodziców z księdzem. Z naszej klasy były tylko 2 osoby. Na prośbę jednej z mam, która była obecna i zna tutejsze zwyczaje chciałam poinformować, że spotkania tego typu są ważne dla księdza Proboszcza, a obecność na nich jest sprawdzana i brana pod uwagę w czasie przygotowań do I Komuni Św. Podobno spotkania tego typu odbywają się kilka razy w semestrze.”
    Fajny szantaż dla rodziców w małej miejscowości, prawda?

  30. Michał 02:15

    Dobre (nawet jeśli to już gdzieś było).

  31. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nobla temu ktory zaladuje – przynajmniej czesc polskiej elity politycznej – w pociag byle jaki bez biletu powrotnego.

  32. Panie Redaktorze,
    o wspomnianej przez Pana, w pierwszej części tryptyku medycznej
    Nagrodzie Nobla, popełniłem wpis przedwczoraj w komentarzach do
    Pańskiego felietonu „Palikot – krok w dobrym kierunku”.
    Wtedy to, była to świeża bułeczka prosto od piekarza zaraz po opublikowaniu tej wiadomości przez „Der Spiegel”.
    Niestety nie wzbudziła wśród blogerów
    zbytniego zainteresowania. Dzisiaj jest inaczej.
    Kto ciekaw, niechaj szuka:
    cynamon29 pisze:
    2010-10-04 o godz. 17:50
    Zaraz pod komentarzem jest bezpośredni link do „Der Spiegel”
    z tą światową informacją.

    W Pańskim obecnym felietonie, w trójcy miodnej, beczką okrytej, pragnę
    zająć stanowisko co do treści środkowej części Pańskiego tryptyku.
    Pisze Pan że dobra wiadomość, to wypowiedź gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich.
    A ja nie jestem wcale pewien, że to taka dobra wiadomość.
    Uważam że tą wypowiedzią, Pan Generał chce ponownie zaspokoić swoje ego i sumienie. Sądząc po wieku generała, stoi on jedną nogą nad grobem a w takich sytuacjach większość ludzi chce uporządkować swoje
    ziemskie sprawy. Pan generał, generalnie rzecz biorąc, chce uporządkować swoje sumienie. Ładny, nic nie kosztujący gest , ale o
    dobre 30 lat spóżniony. Generał przeprasza dziś bo wcześniej się bał.
    Bał się jak zareagują, jego w tym powstaniu , podwładni.
    Bał się mediów. Bał się że na zwykłej ulicy, zwykły obywatel powie
    wskazując go palcem np. tak:
    – O, to jeden z tych , co to dla zaspokojenia własnego ego, urządził z kilkoma jemu podobnymi strzelankę, w wyniku której przestała istnieć
    Stolica Kraju, miasto zrównano z ziemią, a tysiące bogu ducha winnych
    obywateli straciło życie !
    20, 30 lat temu nasz generał był jeszcze relatywnie młodym osobnikiem.
    Takie wyznanie pociągnęłoby za sobą szereg nieprzyjemnych,
    dyskomfortowych sytuacji i reakcji. Dzisiaj, kiedy to już generałowi wszystko jedno, obmywa swój grzech młodości w przygotowaniach do
    podróży ostatniej.
    Ciekaw jestem, czy za ładnych parę lat, nie pójdzie tą samą „generalską drogą” gen. Jaruzelski i nie będzie przepraszał za Stan Wojenny i osiągnięcia WRONy ?
    Pożyjemy, zobaczymy.
    Swoją droga nasz Naród, w świadomości zbiorowej, ma zakodowany
    jakiś dziwny gen zachwytu i gloryfikacji zgniłych szmat historii.
    Ze sromotnej klęski, największej na własne życzenie w dziejach współczesnej Europy, robimy Wielki Zryw Patriotyczny. Z katastrofy
    komunikacyjnej samolotu, Bezprzykładną Śmierć Męczeńską.
    Przeciętny, żeby nie powiedzieć bardzo marny były Prezydent staje się,
    w wyniku tejże katastrofy, Wielkim i Nieodżałowanym Mężem Stanu .
    I tak dalej, w rytm nokturnów, krakowiaków i hip-hopu.
    Edukacja historyczna młodych ludzi, przeradza się w etos i epos cierpienia Narodu, zamiast nauki rzetelnych faktów i samodzielnej analizy, oceny tychże. Kadzidełka i kropidła najwyższego kleru dosmaczają tej
    ciężkostrawnej potrawki z piekieł rodem. Po co, na co ?
    Przecież Francuzi nie epatują swej młodzieży martyrologią Rewolucji
    Francuskiej, jak i Czesi nie bałwochwalczą Rewolucji Hetyckiej,
    a przecież oba te wielkie wydarzenia zakończyły się zwycięstwem,
    w przeciwności do sromotnej klęski Powstania Warszawskiego.
    Mało tego, zarówno Rew. Francuzka jak i Wojny Hetyckie pchnęły Europę
    na drogę reform i humanizmu !
    Na bazie takiego pojmowania historii, zakłamywania jej i naginania do własnych, jedynie słusznych potrzeb, zbieramy już pokłosie w postaci
    choćby takich efemeryd jak młodzież wszechpolska, Krzyżowe Przedmieście czy krzyże na żwirowiskach.
    Może zamiast rzetelnie uczyć, lepiej od razu odkurzyć szabelki, zaprzęgnąć koniki i hajda na Ruska, na Niemca, a i na Szweda nie zawadzi, choćby za Potop !
    Kraju tragiczny, Kraju rubaszny, Kraju węgla i stali – gdzie byłeś,
    gdy rozum dawali ?!
    Nie tragizować ! Jest jeszcze nadzieja, wielka nadzieja w tych co to nigdy nie wstąpią do młodzieży wszechpolskiej, nie będą wolnego czasu
    spędzać na żwirowiskach, nadzieja w tych młodych ludziach żądnych
    normalności, sukcesu, ludzkiej egzystencji pozbawionej poczuciem winy za
    czyjeś głupie wypaczenia. To oni już niebawem będą rządzić tym krajem na miarę XXI wieku. Bez zbędnych nawisów i dopalaczy historycznych.
    Ja w to mocno wierzę, tak mocno jak przed wielu laty wierzył pewien
    poeta o imieniu Adam, a nazwisku Asnyk:

    ” Trzeba z żywymi naprzód iść,
    Po życie sięgać nowe,
    A nie w uwiędłych laurów liść
    Z uporem stroić głowę

    Wy nie cofniecie życia fal!
    Nic skargi nie pomogą:
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą! ”

    A co z generałami ? – ktoś zapyta.
    Ano, niech sobie generałowie piszą wspomnienia.
    Ich wspomnienia czasów wypaczonych.
    Ciemnych i brudnych.
    Byle tylko pisali do szuflady.
    Do bardzo głębokiej szuflady !

    Pozdro…wienia.

  33. Tak, to naprawdę beczka miodu! Wprawdzie na katolickich fundamentalistów nawet Nobel nie pomoże, ale chyba przyczyni się do tego, ze za 200-300 lat jakiś papież przeprosi miliony swoich wyznawców, którzy na skutek błędu popełnionego przez poprzedników nie doczekali się potomstwa. Cieszmy się, że już nas nie palą na stosie.
    To ładnie ze strony pary prezydenckiej, że pojawili się na konkursie. Widocznie kochają piosenki Agnieszki Osieckiej jak my wszyscy. Piszę „my” bo nie znam nikogo, kto nie byłby oczarowany Jej twórczością.
    Szczególnym miodem polało mi po sercu, gdy od Pana dowiedziałem się o deklaracji gen. Ścibor-Rylskiego.
    W sierpniu 1944 razem z resztkami XIV komp. Zgrupowania Żelbet A.K. (resztki po zdziesiątkowaniu stanu Zgrupowania po aresztowaniach tzw. „krwawej niedzieli” w Krakowie) mieliśmy ruszyć na pomoc walczącej Warszawie. W ostatniej chwili rozkaz odwołano. Naszej setce kandydatów na przyszłych bohaterów, niewątpliwie uratowało to życie, bo szanse na dotarcie do Warszawy z kilkoma karabinami, kilkunastoma pistoletami i setką koktajli Mołotowa było równe zeru.
    Wracaliśmy do Krakowa wściekli i zawiedzeni. Chcieliśmy bić wroga za wszelką cenę… Ale wówczas byliśmy bardzo młodzi,a okupant nie dawał czasu na refleksję.
    Po wojnie, jako warszawiak, interesowałem się losami powstania przez lata, starając się przeczytać wszystko, co na ten temat pisano. I nie miałem od wielu lat wątpliwości, że wywołanie powstania nie miało sensu politycznego (nierealne mrzonki) ani szans militarnych. A cena najwyższa z możliwych. Powstańcy tracili życie jak żołnierze, i to żołnierze – ochotnicy. Nikogo nie zmuszano do wstępowania do AK i wiedzieliśmy, że być może przyjdzie zapłacić życiem. Ale ok. 180 tysiącu ofiar wśród ludności cywilnej! Zrównana z ziemią stolica kraju! Zniszczone skarby kultury narodowej!
    Oświadczenie generała jest bardzo cenne i bardzo potrzebne. Powinno witać gości przy wejściu do Muzeum Powstania Warszawskiego. Bez niego można odnieść wrażenie, że Powstanie Warszawskie niczego nas nie nauczyło.

  34. Modne jest przepraszanie, za wszytko po kolei, i za Polskę Ludową i za Solidarność także. Pan Generał oprócz niewiele wartych słów przeproszenia powinien zdecydowanie wystąpić o ukaranie „prowodyrów” tegoż zbrodniczego powstania. Ważny jest osąd historii i usunięcie przejawów wdzięczności w postaci nazw ulic, pomników, programów nauczania o kłamstwie i innych kłamliwych wydawnictw lub muzeów.

  35. Nigdy nie pojmę czemu KK się tak oburza na in vitro – czyżby szło o świętokradztwo, poczęcie bez seksu…
    Niesioł ma niewyparzoną elokwencję w odniesieniu do oceny opozycji, ale merytorycznie zwykle trafia w sedno. Aż dziw jak bezkrytycznie i dogmatycznie traktuje naukę religii w szkołach i w ogóle bezdyskysyjność istnienia czegoś takiego jak moralność chrześcijańska.
    Wyznanie Ścibora-Rylskiego – epokowe, godne najwyższego szacunku! Szkoda że znów ubrane w nieznośną formę przeprosin… I szkoda że tylko Warszawiaków.
    Co do Osieckiej… Nie wiem czy uda się Prezydentowi odkupić w ten sposób to jego myślistwo chociażby, ale krok w dobrą stronę trzeba pochwalić. Chciałbym doczekać czasów kiedy noble byłyby także dla Gałczyńskiego, Przybory, Osieckiej, Młynarskiego…

  36. Być na koncercie Pamiętajmy o Osieckiej to uczta dla ducha. Ja za to uciułałam z mojej emerytury na dwa tomy wierszy A.Osieckiej „Nowa Miłość. Wiersze prawie wszystkie” i jestem szczęśliwa. Dzieci kupiły nam duży telewizor (widzę napisy na pasku) i słucham i oglądam konkurs chopinowski. A polityka? co to jest wobec wieczności? 🙂 A Politykę czytam regularnie.

  37. Dziekuję Kapitule! Lepsze to, niż pogardliwe milczenie.

    Szanowny Panie Sławomirski! Nie zrozumiał mnie Pan! Szydziłem z siebie i pośrednio z tych, którzy twierdzą, że gdyby nie gruba kreska, to niebyłoby kłopotu z długiem publicznym.
    Dla jasności: To ja decyduje z kim pije i jesli tak, jest to moje wyróżniene in plus. Znów nie zostałem zrozumiany! Jam z piwnicznej izby, a pan z Panteonu. Stąd nieporozumienia. Nie przeskoczymy tego mojego kalectwa.

    Dziękuję Kapitule za łaskawość dla Sławomirskiego. Gustaw Herling-Grudziński nie był geniuszem. I ma olbrzymią wadę! Nie pisze, bo nie żyje. Żyje natomiast Sławomirski i jego hasełka o zamazywaniu dziwnie nie rodzą ani komentarzy, ani sprzeciwu.

    Czy ja jestem aż tak głupi i tak nudny, że nie powinienem bronić tekstu piosenki Rodowicz forsowanej przez aparat PRLu: „I słowa co miały coś znaczyć, znaczyły zupełnie nie to”. Ja i moi kompani trkatowaliśmy to jako manifest polityczny. A większość sądziła, że ona śpiewa o bajerach dla gąsek.

    Dużo w poprzednim odcinku pisałem rownież dlatego, że mówienie byle czego jest więcej warte niż propozycje Palikota. Przynudzę jeszcze krócitko: jestem maluteńkie nic. Palikot jest wielkim balonem z niezwykle cieniutką powłoką. On tylko wypomnial Wam brak odwagi.

    Okazałem się naczelnym zamulaczem.
    Życzę Gospodarzowi gości, których witałoby się często i mile czytało.
    Nie gaście swego światła i nadziei! Szczerze i serdecznie życzę.

    Pan Pieluch po prostu pomylił redakcję.

    Wasz stary naiwny marudzący od rzeczy truteń.

    A klawiatura czeka na oddanie do srewisu. Wymaga odświeżenia.
    Na „zaproście mnie do stołu” oczywiście odpowiem. Zachwytu raczej się nie spodziewam. Ot! Krótkiego: Na temat Waśc i krótko! w odzewie.

    No i na temat Gospodarzowy!
    Promotor Muzeum Powstania Warszawskiego tak się w grobie przwraca, że nowa krakoeska kładka przez Wisłę w rezonans wpadła! Ciągle ten przemysł pogardy! Wiadomo! Ścibora przekupili potomkowie Berlinga! Czuj duch wiaro!

  38. Passent:
    „Druga dobra wiadomość, to wypowiedź gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich. Sędziwy generał przeprasza warszawiaków za cierpienia doznane z powodu Powstania.”

    Potepienie powstania jest obiektywnie niemozliwe, poniewaz oczywistym jest, ze skierowane bylo ono nie przeciwko Niemcom, lecz przeciw ZSRR i PRL. Powstancy musieli sie liczyc z jeszcze gorsza, znana z ZSRR, rzeczywistoscia Polski nalezacej do obozu ZSRR. Powstanie bylo rozpaczliwa proba spowodowania, ze po wojnie Polska znajdzie sie na Zachodzie. Proba byla nieudana, ale stawka tak wysoka, ze usprawiedliwiala powstanie, bez cienia watpliwosci, nawet wobec prawie zadnego prawodopodobienstwa sukcesu – tak ohydna byla rzeczywistosc PRLu, a mogla byc jeszcze gorsza. Osiecka itp. nic tu nie zmieni.

  39. Drogi cynamonie 29, dziękuję za jakże aktualny i adekwatny do sytuacji cytat z Asnyka. Serdecznie pozdrawiam

  40. Jak widac „paraliz postepowy najzacniejsze trafia glowy” (Boy) i to wlasnie przytrafilo sie Szanownemu Generalowi Glebokiej Rezerwy PAX-u. Powstanie warszawskie bylo przegrana bitwa ale gdyby wszyscy przegrywajacy przepraszali wspolrodakow za wojenne niepowodzenia sami Rosjanie i Niemcy wyczerpaliby zapasu popiolu do posypywania glow. Nie do bylego porucznika AK nalezala decyzja o podjeciu dzialan bojowych i nie do niego nalezy przeprasznie za niepowodzenie operacji.

  41. Dziękuję ci Lewy za pociechę. Spoko! Chłopaki nie płaczą.

    To staroświeckie słowo powinno zostać odkurzone. Bo według mnie ono ze złota. Tyle, że Wielkiemu Salonowi pociecha chlewem pachniała, gdy dla poklasku grosz w błoto rzucali – aby biedak nie umarł. Wszak na zastępstwo kombajnów nie było.
    A pociechę nam właśnie Agnieszka dawała. Komorowski katechetyczność swą skorygował i wzmocnił wizytą przed żywym pomnikiem Mistrzyni.

    Szanowny ET! Snując wątek na osnowie mego tematu supełek niekiedy umieszczam. Nie dla cudzego treningu. Ot myśłą cały płacheć ogarniam. I tego „na całym wpisie ja!” od postronnych wymagam. Ci kretyni idący za wezwaniem „Chodź na własne!” mnie dziecka zburzonej Warszawy litością nie napełniają. Oddawanie do końca życia dużej części swych dochodów za iluzję posiadania domu mogę wybaczyć choremu na Downa – tacy krótko żyją i bank nie zarobi. Pozostali powinni obejrzeć to co ma być ich Własnym Domem. Są za biedni by wybrać rzetelnego fachowca do wyceny szopy proponowanej przez bank i ich przygłupactwo pozwala ich wykorzystać. „Ogłupiająca chęć posiadania” – to rzeczywiście brzmi jak na wieczorowych kursach dla zaczadzonych ideą zabierania posiadającym. Ja wyraźnie nazwałem to nowotworem. Wyobraź sobie 30 mln mieszkańców Mexico City w takich domkach. Pomijam otaczające góry! Przecież większość do sklepu miałaby dalej niż z Mokotowa na Bałuty!

    Ja wątek na samym początku zabarwiłem moim okarżeniem. Wykształceni wołali do ćwierćinteligentów: „I ty możesz być posiadaczem!” I dobrze wiedzieli, że obiecana premia za łapanie frajerów będzie tylko wtedy, gdy oszuka się prezesa banku i tych frajerów. Złoty cielec ogłupił prezesa, dyrektora zarządzającego, agenta terenowego i frajera. Wszyscy oni byli wyznawcami wiary: w Świętą Okazję. Obaj adresaci – nasi blogowi analitycy cykli koninkturalnych używali określenia „pazerność”. I żaden nie nazwał sprawy po imieniu: począwszy od zamawiającego badanie ryzyka przez agencję ratingową, nastepnie przez radę nadzorczą banku i dalej – przez wyżej wymienionych kłamali. Prawda, której moc potrafiła obalić Nixona przestała być już tak ważna. Ważny była wysokość najbliższej wypłaty. Amerykanin od mamusi słyszał: „Nie wierz sprzedawcy samochodów!” A skąd mógł wiedzieć, że nie należy wierzyć Morganowi i innym gigantom? Ano oszukali go ci, którzy znakomicie potrafią zrecenzować naszych dwóch blogowych analityków makroekonomi. Wykształcone świnie pchnęły miliony prostaczków w objęcia biedy.
    Proszę nie odrywać pięciu moich zdań od innych. Ani początkowych, ani środkowych i w ogóle żadnych. Staram sie swym wpisom nadawać cechę zwartej bryły. Każda oderwana grudka jest raczej głupia i niesłuszna.
    Wielokrotnie zapewne w moich wpisach wyczuwał Pan ten duch: „My, coklowiek wiedzący, jesteśmy dłużnikami mniej zorientowanych.” Bóg/ewolucja nierówno obdzielają ludzi. Nasze człowieczeństwo wyraża się, takze w zauważaniu tego. Na WUML szli ludzie. To wykładowcy mieli w ustach kłamstwo.
    Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na rezonansowe brzmienie moich słów. Daleki jestem od propagowania idei w stylu: „Powstańcie, których …”

  42. Szanowny ET!

    Dziękuję za pobudzenie mnie do myślenia.
    Tak przy okazji, to wyraźnie napiszę: bardzo cenię tych, którzy przypadkiem lub celowo pubudzają moją korę do ponownego fałdowania.

    Otóż w słowa głowa ubrała mi myśł: kłamstwo to kategoria podstawowa, bez której nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie –
    —- Skąd się wzięły te miliony popierające Jarosława Kaczyńskiego? —-

    Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie przywiodło mnie na te fora.
    Skrystalizowała mi się myśl: on pośrednio obiecywał skrót na krętej drodze do zbawienia. Abstynentowi kościelnemu bardzo trudno ta myśl przychodzi!
    Ona jest jedną z wielu. Nie ma pretensji do bycia syntezą.

    Niecierpliwie czekam na wybory samorządowe.
    Od lat fascynuje mnie czarowanie bajkami.
    Andersen był dla mnie zimny. Dzieci z Bullerbyn gorące.
    Czyżby defekt mego mózgu? Oczywiście ja jestem bardzo blisko centrum mego zainteresowania? Też defekt?

  43. ET i Staruszek

    „100 cali do plotu”? Jeden i drugi nie wiedza o czym pisza. Chyba ponad 90% domow buduje sie z drewna. Specjalne, spreparowane, obliczone na ok. 50 life time. Powstaja piekne domy o powierzchni 20 tysiecy stop, na pieknych parcelach, z basenami, polami golfowymi itd. I o jakiej biedocie tu mowa ? Biedota mieszka w drzewnianych, middle class w drzewnianych, milionery tyz. Co Wy tu bredzicie ?! Widzialem kretynka, ktory wydziwial nad slupami telegraficznymi – wszystkie z drewna ! No i bardzo dobrze. Znow – spreparowane, obliczone na iles tam lat. Dinozaury kochane, tylko w Polsce chalupa musi byc solidna, murowana, wybetonowana jak Wawel.
    Dzisiejsza TVN24 dala tytul: „W Polsce odnaleziono slady dinosaurow !” Panowie, wiac !

  44. ET i Staruszek

    Jeszcze zapomnialem: plotow nima ! Na cholere komu plot ?

  45. Staruszek pisze:

    2010-10-06 o godz. 16:54

    „Żyje natomiast Sławomirski i jego hasełka o zamazywaniu …”

    Moralnosc nabyta w totalitaryzmie to amoralnosc.

    Slawomirski

  46. @ Michał

    Mógłbyś być odrobinę bardziej kreatywny i wymyślić sobie jakiś inny nick, koleżko? Wiesz jak jest, człowiek tu ciężko pracuje na swą markę, niczym jakaś Cocacola, jakiś Bentley, albo co, a tu przyjdzie taki pierwszy lepszy made in china i „Michał” mówi jestem, „strzała!”, „dziaba graba!” Sam rozumiesz. Tyle jest innych możliwości. Z góry dzięks.

    Winnego rzezi niewiniątek w Powstaniu Warszawskim szukałbym nie w osobie gen. Bora-Komorowskiego, a raczej w programowym działaniu tych, którzy zrealizowali gułag oraz Katyń. W Katyniu (umownie) pozbyli się elit oraz struktur państwa polskiego, a w Warszawie patriotycznej młodzieży. Po wojnie mogli już bez większych przeszkód przejąć wrogo Polskę, co im się zawsze marzyło. I przejęli. Witkacy przewidział to już na początku wojny i wolał sobie strzelić w łeb, niż żyć w zbolszewizowanym społeczeństwie „onych” i „szewców”.

    In vitro to niewątpliwie techniczny sukces oraz błogosławieństwo dla wielu rodzin, choć dla niektórych także problem etyczny oraz pole do manipulacji genetycznych. Ale nagroda Nobla po 30 latach? Chyba trochę spóźniona. A może to czas tak szybko leci… W przyszłym roku Nobla pewnie dostanie Kopernik.

    O. Rydzyka nie przeceniałbym. Co prawda stanowi poważny problem, gdyż dysponuje niezależnymi od mainstreamu mediami, swoimi pomysłami na wykorzystanie wód geotermalnych godzi w obce interesy zawłaszczające w Polsce strategiczną energię, ale decyzje nie należą do niego. Swoją drogą, zastanawiam się czasem, dlaczego nikt z PO nie poszedł nigdy do Radia Maryja, nie wziął udziału w jakiejś audycji i nie wyłożył tam swoich argumentów, zamiast tego pozwolono na panoszenie się różnych czubków z PiSu, typu ten klon Dzierżyńskiego, toczka w toczkę. Chyba nic nie stało kiedyś na przeszkodzie, poza „poprawnością polityczną” wymuszoną nachalną, antykościelną propagandą mainstreamu. Do TVNu chodzą stadami codziennie, a tam nie mogli. Obrazili się nawet na telewizję publiczną i na publiczne radio. Ktoś im nieźle namieszał w głowach. Jak Palikotowi.

  47. Helena, (8.55),

    gdzie nauczyłaś się takiej poetyckiej zwięzłości w pisaniu tekstów ważnych dla Polski i Unii Europejskiej, a nawet Rosji?

  48. Franz Fiszer gawędzący na teatralnej sali podczas przedstawienia „Zemsty” został ofuknięty. I fukającego skarcił:
    „Tego się nie słucha. To się zna na pamięć!”

    Cynamonie!
    Pisałem gdzieś w tych okolicach o młodych wzmiankując Asnyka.
    I napisałem: „Trzeba …” Bez echa. O jedno słowo za mało? Które? „z” ?
    Witam wszyskich, którym trzeba neskę na ławo-stół! Jesteśmy legionem!
    Pozdrawiam widzących przyszłość w naszych pociechach!

  49. Panowie mentorzy, a może błędnie więc na wszelki wypadek, a może
    głownie do was Panowie od techniki !!!
    Jesteście na najlepszej drodze odganiania blogerów od Daniela Passenta.
    Może to na czyjeś zlecenie ?
    Szlag mnie omal nie trafił dzisiaj trzy razy, gdy po wpisaniu prawidłowego
    kodu wyczyściło mi okienko wpisu i zameldowało (ktoś ? coś ? UFO ?)
    „Nieprawidłowo podany kod”. Balanga na sto fajerek !!!
    Kod za każdym razem był podany prawidłowo. Ja mawiano:
    Kultura u was balszaja, tiechiki niet ! Uszła kak rakieta !
    Czy to jest wasze motto na dobrą pracę i poszanowanie pracy innych ?
    Jeśli tak to gratuluję !

  50. Przykład in vitro pokazuje tylko jaką marną „elitę” wybraliśmy sobie do parlamentu.
    Naukowcy są za, więc nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego politycy są przeciw. A może są za, ale jednak przeciw. Poprę in vitro ale….. Co to jacyś stróże moralności. Lepiej niech spojrzą z tej strony na swój związek z KK.

    Co do przeprosin za powstanie, nie podzielam entuzjazmu gospodarza, a sądzę, że trafnie do owego wydarzenia odnosi się cynamon29 – 2010-10-06 o godz. 15:14.

  51. Lewy Polak pisze:
    2010-10-06 o godz. 09:16
    TJ pisze:
    2010-10-05 o godz. 20:01

    Panowie odpowiedzi do was szlag trafił dzisiaj przez technikę.
    Odpiszę jutro, za pamięć dziękuję.

    Pozdrowienia.

  52. staruszek pisze:
    2010-10-06 o godz. 22:13

    Staruszku,
    Pozostając ufnym że tym razem dojdzie (dzięki technice tego blogu),
    przesyłam zabawną historię (autentyczną).
    Dedykuję ją również TJ i Lewemu Polakowi.

    Pomyłka biskupa Wrighta
    Wiele lat temu pewien biskup ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych złożył wizytę w małymi miasteczku. Żeby mogli skorzystać z jego mądrości i doświadczenia. Po kolacji rozmowa przeszła na temat końca cywilizacji i biskup twierdził, że nie może być on daleko. Jednym z powodów, które przytoczył, było to, że wszystko w przyrodzie zostało odkryte i wszystkie możliwe wynalazki dokonane.

    Prezydent grzecznie się z tym nie zgodził. Jego zdaniem, powiedział, ludzkość jest na progu nowych wspaniałych odkryć. Biskup rzucił prezydentowi wyzwanie, żeby wymienił jedno. Prezydent powiedział, że spodziewa się, iż za następne około pięćdziesięciu lat ludzie nauczą się latać.

    Przyprawiło to biskupa o atak śmiechu. „Bzdury, mój drogi człowieku”, wykrzyknął, ” jeśliby zamiarem Boga było, żebyśmy latali, byłby zaopatrzył nas w skrzydła. Latanie jest zarezerwowane dla ptaków i aniołów.”

    Biskup nazywał się Wright. Miał dwóch synów o imionach Orville i Wilbur – wynalazców pierwszego samolotu.

  53. KK in vitro traktuje jak plagiat, jak można poprawiać Stwórcę? Brawo dla Noblisty i dzięki przyznającym nagrodę. Trafne uznanie dla metody, która daje szczęście tak wielu ludziom, u nas szczęście zdobywane metodą konspiracyjną i bez pomocy służby zdrowia. Pogoda dla bogaczy oni mogą grzeszyć.
    Nareszcie doczekaliśmy się racjonalnej oceny wybuchu powstania warszawskiego, może doczekamy się jeszcze historycznego rozliczenia decydentów.
    Jeszcze raz brawo dla pani Osieckiej Agnieszki. Osobiście dziękuję również
    radiowej Trójce, która wiele dobrego czyni dla tej znakomitej autorki.

  54. „Absolwent napisał”: „Jerzemu Piechulowi”.
    „Staruszek” napisał: „Pan Pieluch po prostu pomylił redakcje”.
    Wszyscy narcyzi, którzy na blogu pana Passenta wygłaszają oracje z dala od tematów poruszanych przez pana Passenta, pomylili redakcje. Najgrubszym nietaktem jest prztykanie się narcyzów między sobą przy stole gospodarza. O innym nietakcie – niepoprawianiu własnych bazgrołów przed wysłaniem, czyli o językowym niechlujstwie, które jest lekceważeniem rozmówców – już napomykałem. Nie byłoby racjonalniej, miast demonstrować lekceważenie, pomilczeć, jako i ja już milczę?
    Jerzy Pieczul

  55. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Bobola
    2010-10-06 o godz. 18:14 pisze

    „Nie do bylego porucznika AK nalezala decyzja o podjeciu dzialan bojowych i nie do niego nalezy przeprasznie za niepowodzenie operacji.”

    Swiete slowa Panie profesorze.

  56. Staruszek pisze:

    2010-10-06 o godz. 18:32
    „Dziękuję ci Lewy za pociechę. Spoko! Chłopaki nie płaczą. ”

    totalitaryzm
    slang
    antyfeminizm

    Slawomirski

  57. Staruszek pisze:

    2010-10-06 o godz. 20:22

    „bardzo cenię tych, którzy przypadkiem lub celowo pubudzają moją korę do ponownego fałdowania.”

    To sa zmarszczki.
    Tylko mlodym sie falduje.

    Slawomirski

  58. Bobola pisze:

    2010-10-06 o godz. 18:14

    ” Nie do bylego porucznika AK nalezala decyzja o podjeciu dzialan bojowych i nie do niego nalezy przeprasznie za niepowodzenie operacji.”

    Ciekawy punkt widzenia.

    Slawomirski

  59. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-10-06 o godz. 16:56

    Sluszna krytyka redaktora Passenta ktory zapomnial ze milczenie w pewnych sprawach jest zlotem.

    Slawomirski

  60. Zapomniałem wyraźnie dodać, że nie wykluczam siebie z grona tych, którzy mylą redakcje. Wszelkie krytyczne uwagi, jakie mam do innych,
    odnoszę również do siebie. Wydaje się człowiekowi, że mówi na poruszony
    przez pana Daniela temat, ale właśnie to go różni od innych zwierząt, że
    mu się wydaje.
    Jerzy Pieczul

  61. Staruszku!

    Dziękuję za miłe słowa (dwa felietony do tyłu). Sam piszę niezbyt często, tylko wtedy, gdy mam własną opinię na poruszane tematy. Chyba jestem misiem o bardzo małym rozumku, bo najczęściej nie rozumiem, o co chodzi większości naszych kolegów blogowiczów. Może to dlatego, że wychowałem się na felietonach nie tylko Gospodarza, ale też KTT (Krzysztofa Teodora Toeplitza), Hamiltona (Słojewskiego, dziś chyba zupełnie zapomnianego), a nawet (tfu..!) Urbana. Wszystkich wymienionych cechowała i dalej cechuje krystaliczna jasność wywodów.

  62. P. prezydent Komorowski jest FANTASTYCZNY. Nie sadzę, by p. Lech Kaczynski się na to zdobył. Jak zwykle, podoba mi się artykuł Passenta.

  63. Przepraszam pana Komara bo obiecalem i nie dotrzymuje slowa, ale Pimpus znowu rozrabia i gada od rzeczy

  64. Staruszku!

    Ja dalej nie na temat, ale lista moich idoli (felietonistów) byłaby wysoce niepełna, gdybym przemilczał Tadeusza Boya Żeleńskiego (łącznie z recenzjami teatralnymi „Flirt z Melpomeną” oraz Antoniego Słonimskiego (łącznie z „Gwałtem na Melpomenie”). Jako wrocławianin nie mogę też nie wspomnieć o Jasiu Kaczmarku z Elity (moim koledze ze studiów – o rok młodszym), a także nieodżałowanym Andrzeju Waligórskim. Kto zresztą wychował się na piosenkach z Kabaretu Starszych Panów, ten wypociny dzisiejszych celebrytów np. grafomanów z zespołu „Feel” może skwitować jedynie wzruszeniem ramion.

  65. absolwent, 00.01. Pomysł powołanie Wielkiej Kapituły Blogu wart jest poparcia. Takiego wodolejstwa, młócenia powietrza, mowy trawy, pustosłowia, wymądrzania, wygłupiania i czystych bzdur nie było u Passenta od niepamiętnych czasów.

  66. Osobiscie nie podoba mi sie to obciazanie naszych generalow ,pulkownikow ,porucznikow ,zolnierzy — odpowiedzialnoscia polityczna.
    General ,pulkownik jest zolnierzem ,a zolnierz wykonuje rozkazy !!!!
    tak jest wszedzie do tego sa „przygotowani??” zolnierze i tak powinno byc.
    Tylko w naszym kraju ludzie Ci musieli sami sobie wydawac rozkazy ,
    bo wladza byla no coz… …NO COZ ..
    Zostawcie polskich zolnierzy w spokoju i TO WSZYSTKICH …
    …bo ciagle do nich biegacie jak juz jest ZA POZNO …
    Salute
    Nie dyskutuje !
    bo dzialam po hetmansku ,raz szabla i uszy zostana !

  67. aldona3 pisze:
    2010-10-06 o godz. 23:24
    Hierarchom K.K nie przeszkadza korzystanie z dobrodziejstw współczesnej medycyny. Ba, ze względu na swą pozycję, unikają kolejek.
    Samozwańcze autorytety od wszystkiego, są tylko ludźmi, ale to ludzie stawiają ich ponad siebie, ustanawiają zwierzchnikami nad swoim własnym życiem. Panowie w sutannach za pomocą aparatu państwowego usiłują również wpływać na życie doczesne niewierzących. I to jest groźne…..

  68. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-10-07 o godz. 10:44
    Jeszcze kilka lat temu dyskusja na Blogach o Powstaniu była gorąca. W tym roku prawie jej nie było. Dojrzewamy?
    Za moment, nikt się nie przyzna do podjęcia decyzji. Klęska będzie sierotą- jak zwykle……
    A „historycy” znajdą materiały na udowodnienie tej tezy, jak zwykle…..

  69. @Jerzy Pieczul

    Z francuskiego: „Wybaczcie mi słowo.” Chciałem prztyknąć Absolwenta.

    Przepraszam za brzydki przytyk. Zanim wyprowadzana z rozpuku przepona uspokoiła się po pańskim kawałku wystukałem na klawiaturze okrzyk bałwana. Nie jestem absolwentem z Uniwersytetu Leca i innych mistrzów fraszki. Niektóre moje teksty zwarte zamiast do kosza lecą na ekran. Choroba podobna do parcie na szkło.

    Zdarzyło się coś podobnego Krasomówcy zanim go trauma owinęła nieprzeniknionym nawet dla swoich płaszczem. Licho odwróciło drogowskaz o kąt półpełny i Złotousty zalecił głosowanie na łże-elitę.

    Miało być: „Może Absolwent pomylił redakcje.”

    A w dopowiedzeniu: „Studia uzupełniające – następne drzwi. Tu nie rozdaje się dyplomów. Tu jest Hyde Park. Tu się BYWA bez zobowiązań, ale zalecany jest strój klasy wdzięk. Logistyka chuligańskich ustawek – dwoje drzwi dalej.”

    Tu bywają okularnicy. Nie wszyscy osiągneli całość inteligencji (czyli 100/100). Przykład ułamka pierwszy z brzegu: ja. Ale profesorów rozpoznaje się po klasie: przemilczają cudze głupstwa i przewijają. I unikają jak ognia przybierania tóg sądu najwyższej instancji. Dlatego nie powiedzieli mi nigdy „Won!”, choć intensywnie i ekstensywnie zamulam. Im owieczki na hali nie przeszkadzają w wymianie zdań na różne tematy. Tu linia horyzontu jest bardzo odległa i mieści się w naszym kole różnorodność.

    Gdyby nie grafomani, to nie wiedzieli by recenzenci gdzie na skali zero.
    O gustach ….

    Witam Absolwenta i zapraszam do zabierania głosu. Tu nikt nikomu klawiatury nie wyrywa. Proszę aby Pan zrobił wysiłek i Biblotece Narodowej lub u znajomych odnalazł pożółkłe egzemplarze z tekstami mistrzów formy opisywanych wyżej przez 45-go Jurka.

    Na obecnym etapie technologicznym blogu zawsze dostępna jest strzałka w górę – strzałka w dół. Gdy mnie coś boli, to po raz kolejny przywołuję Jonasza Koftę: „I niech mnie nie przestanie boleć, to że jesteśmy różni.”

    Jednolitość, ten sam skład śliny, jednomyślność jest na Nowogrodzkiej.
    Nie tu, za naszymi drzwiami do świata.

    Życzę przyjemnej zabawy i ciekawej lektury lubianym przeze mnie i przewijanym tyż!

  70. @jasny gwint godz.10:32

    A kto bedzie kontrolowal Wielka Kapitule. Bo mam watpliwosci do niektorych kandydatur np. tych, ktorzy uwazaja ,ze PRLu bylo lepiej niz dzisiaj i , ze tylko robole zle pracujac doprowadzili wraz z solidarnosciowa cholota do upadku tego najsprawniejszego pod wzgledem ekonomicznym systemu.
    LP

  71. jasny gwint pisze:
    2010-10-07 o godz. 10:32
    ———————————————————————————————————-

    Jestem podobnego zdania!

  72. Nagroda Nobla za in-vitro i przeprosiny za Powstanie

    Nagroda Nobla dla Edwardsa została przyznana za osiągnięcie naukowe – w dziedzinie leczenia bezpłodności.
    Ze strony KK nagroda otrzymała konotacje etycznej niezgodności z nauką kościoła oraz padły ostrzeżenia o coraz dalej idącym przyzwoleniu dla naukowców do dalszego rozwijania badań bez względu na ograniczenia etyczne, jak np. eksperymenty z komórkami macierzystymi, klonowanie, hodowla organów immunologicznie zgodnych, ingerencja w genom ludzki analogiczna jak w roślinach GMO, itp.

    Dla Polskiego społeczeństwa, które się modernizuje, jest to jeszcze jedna cegiełka wyjęta z muru obskurantyzmu, kolejny bodziec do przemyśleń pokazujący jak daleko jesteśmy na uboczu. Nagroda Nobla ma swój ciężar gatunkowy w Polsce i wrażenie będzie większe niż 100 referatów anty.

    Ogłoszenie nowego stosunku do Postawania Warszawskiego przez gen. Ścibora-Rylskiego, to więcej niż kropla drąży skałę, to policzek dla fundamentalistów martyrologicznych i ożywczy podmuch dla pozostałych jeszcze trzeźwiejących.

    Pzdr, TJ

  73. Slawomirski pisze: 2010-10-07 o godz. 07:12

    Wykształcony i porywczy Lordzie!
    Na starość się wygładza. Ale tworzą się nowe obwody przepływu impulsów. Takie stwierdzenia (mniej hasłowo) zawarte są w rezultatach badań magnetycznym rezonansem funkcjonalnym.
    Wykreślam „fałdownie”. Nie ten proces. Bardziej skryty przed oczyma. Pisałem z przekonaniem, że rzadko kto wie cokolwiek z psycho-neurologii
    (nawet nazwy mi się jeszcze nie utrwaliła). Krótki dwuwiersz o zmarszczkach jest cacy. Chwycił orzeł wróbla, ale mu się tylko wróble piórko ostało.

    jasny gwint pisze: 2010-10-07 o godz. 10:32

    ” … Wielkiej Kapituły Blogu …”

    Też popieram. Deklarowałem: zamilknę. Tylko proszę mnie i innym zacytować, tak jak ET zganił prosty cytat z mego elaboratu podając i oceniając: to populizm. Jeśli coś jest u innych miałkiego i przegadanego to zacytować i stanowczo i delikatnie wskazać to jest płytkie, przegadane, brzydkie.

    Prowokowałem Pana wręcz brutalnie wyraźnym adresem. A teraz błagam!
    Odważnie! Konkretnie! Boleśnie! Ale nie ograniczać się do stwierdzeń:
    WSZYSTKO JEST DO … SAME PLEWY

    Proszę zamieszczać tu zapierające dech komentarze i otwierać drzwi do Skarbnicy Dialogu. Czas wybrzydzań się kończy. Może nas zaskoczyć wrzask tłumu za oknem wściekłego na pseudoelitę mieszającą piasek bez wody, wapna i cementu.

    Mnie przywiodła tu ciekawość kim jest ten wielomilionowy tłum stojący za Jarosławem Kaczyńskim. Nie wmówi mi Pan, że to są rozczarowani bełkotem komentatorów blogów e-Polityki. Oni o nas nie wiedzą. Ale jakiś szaleniec może kazać im wziąć motyki do rąk i rąbąć łże-elity. Nie będą dbali aby mnie i innych grafomanów wrzucić do innej mogiły niż Pana i pańskich bliskich krwią lub bliskich myśłą. To jest forum e-Polityki. Wezwania „Ocal nas Panie!” i przywiązywanie się do krzyża to nie tu. Sierpień minął a konkretów dających nadzieję nie ma. Wszystkoizm jest kiczowatą idea. Jeśli o mnie chodzi to nie popsuł mi się klawisz strzałki w dół. Od leczenia palców jest ortopeda.
    A ja po raz kolejny bez drwiny deklaruję: czekam na Pana ciekawe i zapładniające komentarze. Imprezy ze świńskim ryjem mnie nie interesują.

    Interesuje mnie co ja mam poprawić. W pierwszym okresie mego zamulania cytowałem profesora Andrzeja Mostowskiego. Jego przesądzające określenie mojego braku talentu sprawiło, ze pamięć o nim leży u mnie na najwyższej półce. Nie zgasł we mnie podziw i uznanie. Oczekuję od innych aby albo milczeli albo wskazali palcem. Odwaga nam się chowa po kątach. Tak skomentowałem poklask dla Palikota. Pójdę w milczeniu za Mądrym Wizjonerem.
    Na stawianie podium dla trzech najlepszych na paraolimpiadzie jest miejsce gdzie indziej. I nikt z ich opiekunów nie mówi im, że są gorsi.
    Oni ich uczą i pocieszają. Środek sceny zawsze będzie pełen barachła, a kapituły tam umieszczone tworzyć będą kabotyni.

    Oduczyliśmy się otwartej taktownej krytyki. To jest ohydna pozostałość po PRL. Moja pasywnośc lub aktywność niczego nie zmieni. I cholernie staram się nie być sędzią. Można zabić za zaśmiecanie. Wyrok bez uzasadnienia jest mało wart. A uzasadnienia piszę się wiele dni.

    Ale to jest tylko nasze przekomarzanie. Prawdziwe życie jest w rękach i nogach młodych jadących nocnym busem do Londynu. Zostaniemy na naszych ławeczkach sami, bezradni i ze średnią powyżej 60. Honory i maliny ocen możemy sobie rozdzielać. Oby nam tylko piana wściekłości na los mowy i pisania nie zakłóociła.

    Są ciekawsze blogi z antybełkotową zaporą? Proszę o linki. Będę tylko czytał.
    Obiecuję!

  74. # Slawomirski pisze: 2010-10-07 o godz. 07:18

    „Piotr Kraczkowski pisze: 2010-10-06 o godz. 16:56
    Sluszna krytyka redaktora Passenta ktory zapomnial ze milczenie w pewnych sprawach jest zlotem.”

    Nie moze byc zgody na odbieranie glosu w dyskusji komukolwiek, bo o ile dyskusja ma miec sens, to kazdy moze miec jako jedyny racje. I tak dosyc jest juz klopotu z podswiadomym naciskiem grup spolecznych. Co pan zrobi, jesli naklaniany do milczenia Passent bedzie mial jako jedyny racje? Nikt nigdy nie moze wiedziec, czy jego poglad jest objektywnie sluszny.

    Powstanie zaciagnelo do wojska nawet niemowleta bez pytania ich o zdanie… Uwazam jednak, ze odpowiedzialni maja w tego typu sytuacji prawo, i obowiazek poswiecac zycie obywateli dla ochrony calosci, lub nawet dla proby ochrony calosci.

  75. Pokuta milczenia.

  76. wiesiek59 pisze:
    2010-10-07 o godz. 11:03

    Sieroty sie adoptuje !
    —- jesli nie wyjdzie z in vitro .
    Tylko odwagi ; nie bojcie sie —— byc SOBA !
    Orginal jest zawsze NAJLEPSZY !
    Salute
    Nie dyskutuje !
    bo ktos powiedzial ze rzadzacy jest jak ratownik na morzu ,statek tonie
    a on musi wiedziec jak uratowac —- najwiecej ludzi !

  77. Lewy Polak pisze:
    2010-10-06 o godz. 09:16

    Drogi Lewy Polaku,
    wczoraj miałem pięknie skleconą (infantylny samozachwyt – przyp. autora)
    odpowiedż dla Ciebie, niestety po wciśnięciu polecenia „Dodaj komentarz”, mimo prawidłowego kodu, poszła się ona brymbać !
    W nagrodę otrzymałem informację „Nieprawidłowy kod” ! Ot, i wszystko !
    Moje do Ciebie ekskursje, za jednym naciśnięciem klawisza poooszłłyyy
    gdzieś w niebyt internetu, jak woda w kiblu !
    Swoją drogą zastanawia mnie gdzie taki twór, bądż co bądż fizyczny,
    ląduje ? Klei się gdzieś do drutu, może do procesora, a może ląduje w
    czyśćcu internetowym i czeka na odpuszczenie grzechu pisania ?
    Nie wiem, ale się dowiem.
    Nawracając do sednucha sprawichy – zafrapowały mnie „Twoje” małpy z
    apetytem na coś smaczniejszego, niżli matka natura im dała, no bo tak
    trzeba nazwać ich solone w wodzie morskiej owoce.
    Każdy kto widział raz w życiu małpę, jej zachowania i beztroskę, łatwo
    przyzna mi rację że są one bosko infantylne. Ten infantylizm (chęć
    zabawy, jak piszesz) doprowadził „Twoje” małpy do wiekopomnego
    dla nich odkrycia – owoc dany przez naturę, wcale nie musi smakować
    tak, jak nam go natura podała na „tacy”. Smak owocu można polepszyć
    poprzez infantylne działanie, w tym przypadku kąpiel w solance.
    Nie sądzę żeby małpy znały słowo/okrzyk „Eureka!”, ale przyznasz sam,
    że dla ich jestestwa dokonały , poprzez infantylną zabawę epokowego
    odkrycia w małpim światku.
    Bazując na tym przykładzie jak wyżej, nietrudno się domyślić że tak
    zwane „odkrycia” naukowe, czasem wiekopomne w ludzkim świecie,
    nie są wyłączną domeną homo sapiens. Znaczy to ni mniej, ni więcej
    że cała natura, cały otaczający nas Świat, jest niczym więcej jak jedną
    ogromniastą infantylną zabawą !
    Weżmy dla przykładu górski potoczek: od stuleci spływał sobie i bryzgał
    jednym utartym szlakiem, z góry na dół, jak to potoczki już mają .
    Pewnego jednak dnia, matka natura znudzona tą długotrwałą monotonią
    szlaku potoczka, infantylnie postanowiła coś zmienić. W głębinach ziemskich bazaltów i granitów przesunęła o jeden milimetr masy skalne,
    te otrzymawszy lekki wstrząs, z infantylnej uciechy przesunęły z kolei
    olbrzymi głaz, który od stuleci nudził się w jednej i tej samej pozycji.
    Głaz runął z radością (z góry na dół) na nowe, strategicznie ważne
    stanowisko i zablokował nasz górski potoczek. Ten aż bryzgnął z radości
    swoją krystalicznie czystą wodą i począł spływać (nadal z góry w dół)
    w całkiem innym miejscu. Infantylizm natury dokonał, drogą zabawy,
    wiekopomnej przemiany.
    Nie będę się dalej rozpisywał jak ten infantylizm rozwinął się w dolnym
    biegu potoku, bo musiałbym poruszyć i GOPR, i Straż Pożarną oraz inne
    służby ratunkowe. Nie chcę się wtrącać nieproszony, w ich infantylne
    zabawy.
    Jak widzisz Lewy Polaku, jeden maluczki przykład o czymś świadczy.
    Wracajmy jednak do homo sapiens.
    Kogo by tu wziąć ? O, choćby taki Kopernik. Swoja obowiązkowość
    wykazywał na co dzień jako kanonik warmiński (podszczypując swoją
    gosposię Annę Schilling), natomiast w wyniku infantylnych zabaw z
    lunetą, w bezsenne noce, rozpierduchnął obowiązujące zabobony i
    odkrył heliocentryczność Układu Słonecznego !
    Się narobiło ! Papież omal zawału nie dostał ! KK prawie go na stos
    infantylnie zaciągnąć chciał ! Ale ogólnie zrobiło się tak jakoś weselej.
    Infantylnie słoneczniej, rzec by można.

    Drogi Lewy Polaku, o wyższości infantylizmu nad obowiązkowośćią,
    o jego sile napędowej i odkrywczej, zawsze ciepłej i pozytywnej,
    można by jeszcze godzinami, dniami i miesięcmi ! Jedno nie ulega
    jednak wątpliwości, a jest to stwierdzone naukowo:
    lepiej być infantylnym ale szczęśliwym, niż obowiązkowym i upierdliwym.
    Tym niewątpliwie optymistycznym akcentem, ku uciesz Twojej, a i innej
    gawiedzi także, życząc miłego dnia i wielu infantylnych zdarzeń, ślę
    ukłony i …

    Pozdro…wienia.

    PS: na ewentualne wyrażne życzenie blogerów, jestem gotowy, w
    następnym odcinku opisać, zbawczy wpływ infantylnego wybuchu
    wulkanu na Islandii, na niemniej infantylny rozwój, w tym czasie,
    wesołych wydarzeń w Europie i na Świecie.

  78. Wraz z powolaniem przez Pana Absolwenta Wielkiej Kapituly na blogu pojawila sie grozba recydywy IV Rzeczpospolitej. Pan Absolwent jak Torquemada wraz z innymi ponurymi ekonomistami bedzie wyrokowal w sprawie zycia i smierci na blogu eliminujacych zagrazajacych powadze ich dyskursu niepowaznych blogowiczow. Ja wiem, ze ci panowie sa w stanie swymi dywagacjami wstrzasnac swiatowa ekonomia i zastapic panow Rostowskiego, Greenspana, czy Dominika Strauss-Kahna. Dlatego denerwuje ich jak petaja sie tu jacys wesolkowie, ktorzy gledza trzy po trzy, zamiast pochylic sie nad milardowymi cyframi i prorokowac, ze bedzie albo dobrze albo zle.
    Ktos napisal , ze jedna z najwazniejszych oznak inteligencji jest poczucie humoru. Moze ci ponurzy ekonomisci robia mnie w konia i tylko udaja, ze maja taki wplyw na gospodarke swiata, a ja nie polapalem sie.
    Solidaryzowalem sie z panem Absolwentem, kiedy ten grozil Trollom wiezieniem wyznaczal im juz miejsca na prycze. Uwazalem to za niezly zart, ale teraz mam watpliwosci, czy aby zamiarem pana Absolwenta nie bylo przypadkiem autentyczne zapuszkowanie Trolli.
    Bo jesli Absolwent nie odroznia Staruszka od Slawomirskiego, no to tak jakby mylil mu sie Bach z Offenbachem. Przestala mi sie podobac niewyparzona geba Absolwenta.
    Przed laty spotkalem w Paryzu azylanta Gruzina Zacharyego. Utyskiwal on, ze kazdy Gruzin uwaza sie za cara i chcialby rzadzic innymi. Poczym zaczal narzekac, ze w Paryzu jest kilkusetosobowa enklawa gruzinska, a za to wydawnych jest kilkadziesiat gruzinskich periodykow i jakby on mial wladze, to wiekszosc z nich by pozamykal. Powiedzialem; oj Zachary, rzeczywiscie prawdziwy z ciebie Gruzin. Na szczescie mial poczucie humoru i zaczal sie smiac.

    Pozdrawiam wszystkich oprocz czlonkow Kapituly
    LP

  79. jasny gwint pisze:
    2010-10-07 o godz. 10:32

    Infantylnie popieram, ale jak Ty to sobie wyobrażasz ?
    Przecież blogerzy są rozsiani po całym Świecie.
    A oddać się w obce ręce ? Toż to cenzura !
    Śmiem zaproponować coś innego: na wzór określenia
    „bufor bezpieczeństwa”, wprowadzić na blogu, oczywiście
    za zgodą Gospodarza Daniela Passenta, taką nagrodę
    dla upierdliwców.
    Nazwałbym ją: „Bufon Bezpieczeństwa”.
    Głosowaliby blogerzy i Gospodarz.

    Pozdro…wienia.

  80. Staruszku, blagam, skoncz z pokuta. Stalem sie juz niezlym egzegeta twoich skomplikowanych tekstow. Wprawe nabylem na lekturze Ulissesa Joycea(niestety Finegans Wake jest ciagle poza zasiegiem mojego intelektu)
    LP

  81. Nie da się milczeć!
    Paweł Tarnowski na pierwszej stronie e-Polityki daje dużą świeżą nowinę:
    „Rząd ma jednak sukces: wyprosiliśmy w Brukseli zmianę zasad liczenia długu.”
    Rząd nie zmierza ciąć ostro wydatków. Głodni nie wyjdą na ulicę grabić i palić.
    Uff!!!

    TJ pisze: 2010-10-07 o godz. 11:53
    Smaczny dwa małe kąski na temat felietonu Gospodarza.
    Och! Dziękuję. Krótkie brawa na stojąco!

  82. No, wreszcie otrzymałem coś do ręki. Otóż do tej pory, gdy w moim gronie toczyła się rozmowa o Powstaniu Warszawskim, miałem tylko do dyspozycji opinię o tym Wydarzeniu, św.p. gen Andersa. Dziękuję panu za wiadomość, o zdaniu o Powstaniu Warszawskim, gen Ścibora-Rylskiego. Trochę późno – nie mógł widocznie za czasów Lecha Kaczyńskiego. Wielka szkoda, że nie dysponujemy opinią o wydarzeniach z za Wisły z czasów Powstania. Gen Zygmunt Berling umarł i nie powiedział nic!! A ja tak czekałem na jego opinię. Dobrze, że chociaż ten coś powiedział…Mam nadzieję, że Prezydent Komorowski mu to wybaczy!!Warszawiakom – cywilom, przeprosiny za Powstanie Warszawskie należą się po stokroć, bo z punktu widzenia wojskowego nie miało Ono najmniejszego sensu.
    @Lewy Polak – brawo za poczucie humoru. Można dodać jeszcze do zdania …kiedy Rajmund Kaczyński tracił palec w Powstaniu, to generał kamuflował się w jakimś Radomiu albo Otwocku …. albo w Sochaczewie, razem z mamusią prezesa, z której chciano uczynić bohaterską sanitariuszkę, tylko, że to jakoś nie wyszło!
    @raor (11.33 dnia 6.10) – ręce i spodnie opadają, gdy czyta się takiego ignoranta. Durniu jeden, ani ówczesny płk Berling, ani gen Anders nie wybierali ani miejsca w szyku bojowym, ani też kierunku działania. Lenino, można przyjąć, że było dalszym ciągiem rozprawiania się z Polakami (po wjsciu Andersa z Rosji), a Monte CVassino, Polacy zdobywali, gdy inni nie dali rady otwierając drogę na Rzym! Powstanie Warszawskie natomiast, to typowy przykład tego co nigdy nie powinno się wydarzyć, ani z powodów militarnych, ani tez z powodów politycznych – bo sprawa polska była dawno przepita w Jałcie!! A jednak wybuchło ! Dobrze się stało, że gen Ścibol-Rylski nie umarł z wyrzutami sumienia jak gen Berling.
    Tak daleko jednak, jak @Jasny gwint(15.20 dnia 6.10) nie posunąłbym się w ocenie Powstania. To decyzja o Nim była zła, a nie młodzi ludzie, którzy prawdopodobnie nie myśleli o szansach powodzenia, tylko o walce.
    Wiadomo, pisze@Staruszek (16.54 dnia 6.10) – Ścibora przekupili potomkowie Berlinga…(bo umarł i nie powiedział, dlaczego nie udzielił znaczącej pomocy Powstańcom, a przecież mógł, nawet wbrew woli Rokossowskiego – bez względu na konsekwencje…) Cos w tym pewnie jest…

  83. Cieszyć może ciągłość pamięci o pani Agnieszce Osieckiej. Konkursy i koncerty Jej poświęcone cieszą, że wciąż Ją pamiętamy. Szkoda, że Telewizja nie zdała ergzaminu. Do dziś pamietam pewne Opole, prowadzone przez Jej córkę i Pania Magdę. Dobrze, że para prezydencka uświetniła glę swoją obecnością. Może stanie sie to powodem do powrotu do Telewizji koncertów poświęconych pani Agnieszce Osickiej. Oby !!!

  84. @Czeslaw 10/07 17:35

    Gen Berling pozostawil po sobie opublikowane w malym nakladzie pamietniki, w ktorych naswietlil kulisy swojej decyzji o niesieniu pomocy dla Powstania oraz konsekwencje jakie wyciagnelo wobec niego Naczelne Dowodstwo Armii Radzieckiej.

  85. Zacytuję sam siebie z wczoraj, 06.10.2010, 15:14

    „Swoją droga nasz Naród, w świadomości zbiorowej, ma zakodowany
    jakiś dziwny gen zachwytu i gloryfikacji zgniłych szmat historii.
    Ze sromotnej klęski, największej na własne życzenie w dziejach współczesnej Europy, robimy Wielki Zryw Patriotyczny. ”

    Pytanie za punktów wiele, mogą być za pochodzenie społeczne,
    ile jeszcze będziemy wałkować temat Powstania i to co powiedział
    ten czy tamten generał, marszałek, koniuszy czy czyścibut.
    Autor harakiri nie medytuje nad swym losem.
    Autor harakiri po prostu umiera.
    W ciszy, dając spokój innym.

    Pozdro…wienia.

css.php