Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.09.2011
niedziela

Pozdrawiam policjanta z Nowego Jorku

11 września 2011, niedziela,

Piękna była wczorajsza niedziela, szkoda tylko, że była to smutna rocznica. Byłem na Krakowskim Przedmieściu trzy razy – w południe, na pewnym spotkaniu z okazji X rocznicy 11 września 2001, po południu – na spacerze, żeby podziwiać miasto i ludzi w  piękne wrześniowe popołudnie, oraz wieczorem – w Teatrze Polskim, na znakomitym przedstawieniu Andrzeja Seweryna „Szekspir Forever” (polecam, Maestro sam na scenie dwie godziny, wykonuje fragmenty kilkunastu sztuk Szekspira, połączone własnym słowem wiążącym i rozmową z publicznością ).

Z lektur utkwił mi w pamięci ostatni akapit artykułu Mariusza Zawadzkiego „Dekada strachu” w „Gazecie Świątecznej”. Autor pisze o mauzoleum, które zostało wczoraj otwarte w Nowym Jorku na miejscu zbrodni. Cytuję: „Ale turyści odwiedzają je już od dawna. W książce ‘Tower Stories. Oral History of 9/11’ anonimowo wypowiada się w tej sprawie policjant z Nowego Jorku, od 18 lat w wydziale zabójstw, który 11 września był pod wieżami WTC, a potem prowadził śledztwo w sprawie zamachu: ‘Czuję się osobiście dotknięty rampą widowiskową, którą tam wybudowali. Może będą im tam sprzedawać bilety? Co to, kurwa, jest? Może jestem przewrażliwiony, ale to miejsce to dla mnie gigantyczny grobowiec. Jestem, osobiście dotknięty, kiedy te szumowiny z Europy przychodzą tu pstrykać zdjęcia, jakby to był jakiś pieprzony cyrk albo karnawał. Chciałbym im wtedy powiedzieć: ‘Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, co tu widzicie?’ Ale co mogę zrobić? Taka jest natura ludzka. Zawsze i wszędzie można trafić na dupka”.

Chciałbym gorąco pozdrowić tego anonimowego policjanta, ponieważ mam wrażenie, że  go świetnie rozumiem. Jego słowa o ‘szumowinach’, które przychodzą fotografować, ‘jak gdyby to był jakiś pieprzony cyrk albo karnawał’ oddają dobrze to, co ja sądzę o przerabianiu kampanii wrześniowej i Powstania Warszawskiego na cyrk albo karnawał. Ta zabawa małych dzieci w Powstanie, przerabianie Powstania na gitarę, przedstawiania klęski jako zwycięstwa, rozrywka zamiast tragedii, przebieranka zamiast namysłu i skupienia, rekonstrukcje, które nikogo nie bolą, Powstanie jako pukanina i strzelanina a la zabawa w Indian, bez milczenia miasta i zabitych mieszkańców, bez bólu rannych, płaczu matek i sióstr – wszystko to kicz,  niefrasobliwość, fałsz i taniocha. Nieszczęście wystawione dla gapiów, żeby mogli pstrykać zdjęcia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 80

Dodaj komentarz »
  1. A jednak są to dwie różne sprawy. Ground Zero to zbyt nowy cmentarz. Może tam się jeszcze dusze zabitych kołaczą? Co innego stare cmentarze – są jak parki, czasem przepiękne, a zawsze ciekawe. Tam fotografowanie i zwiedzanie (już) nie przeszkadza.

    Zabawa w powstanie i tym podobne rekonstrukcje to kicz niewyobrażalny, a kicz to fałsz, czyli kłamstwo, nie prowadzi nigdy do dobrego. Czas tego nie leczy. Ale lud nie odróżnia prawdy od kłamstwa. Bo do tego potrzebny jest wysiłek umyłowy.

  2. Swiadomosc , ze uzylem tego samego cytatu do mojego porannego wpisu ale nie wyslalem go (jednym z dwu powodow byly nie tyle szumowiny , co „szumowiny z Europy ” ) , zupelnie mi wystarczy.

  3. Nie widze powiazania pomiedzy memorialem 9/11 w Nowym Jorku a rekonstrukcja Powstania warszawskiego. Robienie zdjec nie musi byc obrazliwe. Podobnie jak proba odtworzenia wydarzen z przed 70 lat. Gospodarz zapewne, bedac wielokrotnie w USA, odwiedzil Gettysburg. Co roku miedzy 2 a 5 lipca ma tam miejsce odtworzenie najbardziej krwawej i najwazniejszej bitwy wojny secesyjnej. Dorosle dzieci bawia sie w wojne mozna powiedziec. Ale rowniez oddaja w ten sposob hold tym ktorzy w tym miejscu polegli za ich wolnosc. Ten nowojorski policjant powinien pamietac ze ci europejczycy i turysci w ogole zostawiaja olbrzymie pienidze w Big Apple. Pieniadze z ktorych on otrzymuje swoja pensje i nienormalnie wysoka emeryture NYPD. Irlandzko-proletariackie pochodzenie nie powinno usprawiedliwiac jezyka z rynsztoka. Szumowina? Dupki?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Milczenie tych co przezyli,
    pamiec tych co odeszli,
    gdyby mozna inaczej,
    myslec ,pamiec bylaby,
    krucha.
    Pamietam ze kurz,
    ktory zostal.
    Jest w nas,na zawsze,
    jak rana co pozostaje.
    Pamietam czas niewinny,
    dzis juz tylko jak sen sie jawi.

  6. Pamietam antyamerykanizm Urbana i Polityke/polityke Rakowskiego.
    Nie sadze aby policjant z NYC dal sie nabrac.

    http://4.bp.blogspot.com/_GwDYFxb8piY/RuVv2YIHNaI/AAAAAAAAAxo/XUO_PSVhEv8/s1600-h/9_11_jumpers.jpg

    baltazarsaldo

  7. Po porannej prasówce ogarnęła mnie głęboka depresja.
    Okazało się, że odbyły się dwie konwencje SLD widiane oczami dziennikarzy różnych gazet a także moimi.
    Dlaczego ja nie wiedziałem, że istniała ta druga gdzie:

    Prezydent Kwaśniewski uczestniczył i przemawiał na konwencji SLD.
    Przybył i była to „niedźwiedzia przysługa” dla SLD, gdyby mnie przybył to…?
    Gdy w przemówieniu uzasadniał, że w SLD jest silne przywództwo to znaczyło to, że go nie ma!
    Gdy twierdził, że w wyborach wygrywa „drużyna” i że taką widzi na podstawie list kandydatów oraz osób wspierających tzn. że drużyny takiej nie ma!
    Kiedy gratulował Napieralskiemu jego liderowania SLD tzn. że sugeruje konieczność partii jego zmianę,
    Kiedy wypowiedział wiele ważkich słów na temat osiągnięć lewicy tzn. że nic nie powiedział,
    Kiedy krytykował PO, „warszawkę” i m.in. GW o manipulowanie świadomością społeczeństwa poprzez tworzenie historii bez udziału SLD (wejście do UW, UE. Ratowanie RP z kryzysów finansowych, w które wpędzali ją jej poprzednicy) tzn. że nic nie powiedział.
    A wszystko to w zderzeniu z:
    http://wyborcza.pl/1,75478,10265776,Konwencja_SLD__Kwasniewski_namascil_Napieralskiego_.html#ixzz1XfQgCiZr
    co niopatrznie zamieściła GW.
    Pytacie kto to wszystko wysnuł na podstawie faktów zaistniałych na konwencji SLD?
    Ano, to złote myśli wywiodła znana miłośniczka SLD a także jak zwykle prawdomówna i obiektywna cyngiel GW czyli Agnieszka KUBLIK w artykule:
    http://wyborcza.pl/1,75968,10270332,Niedzwiedzia_przysluga_Kwasniewskiego.html
    Dla zderzenia z tą opinią artykuł Elizy Olczyk:
    http://www.rp.pl/artykul/715572.html
    Ciekawy jestem czy grono dziennikarskie wstydzi się za którąś z tych dziennikarek?

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Chciałbym im wtedy powiedzieć: ‘Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, co tu widzicie?’ Ale co mogę zrobić? Taka jest natura ludzka.“

    Jeszcze nie tak dawno, sam bylem tym zaskoczony, jeden z „filarow polskiego dzienikarstwa” przemowil w temacie: „Nie wyobrazam sobie aby ktorys z rzadow odmowil Ameryce”…
    Jak rozna byla to wypowiedz od wczorajszej wypowiedzi Johana Galtunga, inaczej mowiac co czlowiek to inna kultura.

    Post Christum.
    Naja i co tu pisac.

  9. Ciekawe czy za kilka lat bedziemy ogladac pokaz rozbijania sie TU 154 pod Smolenskiem. Mozna bedzie uzywac atrapy z nadmuchanymi osobami w srodku. I tylko brzozy szkoda.

  10. Można to wszystko nazwać „pornografią żalu”

  11. Gapie na mostach zalewanego Wrocławia, teatralne „pielgrzymki” do Smoleńska to nie tylko polska specjalność. Pamiętam czwartek 28 czerwca 1956 r i tłumy obcokrajowców z aparatami fotograficznymi i kamerami (targi jak raz były) zagrzewające tłum. Niektórzy z tych „zagrzanych”poszli pod kule na Kochanowskiego, niektóry rozbijali sklepy na Dąbrowskiego inni „zdobywali” kbks-y w Studium Wojskowym WSR. Tam już „operatorów” nie było. Caluteńkie życie nie znoszę wszelakich gapiów o niezdrowej ciekawości w oczach przy wypadkach, zdarzeniach losowych i katastrofach.

  12. Ameryka. Przed wojną i po wojnie ( oczywiście II Światowej)marzenie
    wielu ludzi z różnych państw. Tak zwany „amerykański sen” Ameryka to także mieszanina ludzi z różnych państw i kontynentów. Ten policjant mówił także o swoich korzeniach. Bo ból po 11 września był i jest okropny, ale jak to zawsze bywa jedni się tym wzmocnią zwolnią zobaczą drugiego człowieka , drudzy ( właśnie szumowiny na ludzkim nieszczęciu robią pieniądze i biznes. Można powiedzieć nic z tego nie zrozumieli.) 11 września Amerykanie dostali potworny cios ale także dużą szansę czas pokaże jak to wykorzystają.

  13. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    karwoj8
    2011-09-12 o godz. 07:29 pisze

    „Po porannej prasówce“ itd …

    Domyslam sie, ze nagle nabawiles sie bolu glowy – prawda?

    Ja to rozumiem + cholernie wspolczuje.

    Jezeli sie nie myle to wlasnie za czasow rzadow Kwacha & „Co-wygranej drużyny” mocno wspieranej przez „filar-ki dziennikarstwa” uwiklano Polske w cholernie nieciekawe – jak na XXI w. – mezalianse.

    Jako kropelke na „kaca” proponuje te-ta-te z Dambisa Moyo http://www.zeit.de/2009/23/P-Moyo-Dambisa.
    Kwach & to cale Co. to mentalnosc XIX w. aby dobitniej nie powiedziec o rozwoju (?)
    Tutaj mozna zrozumiec jak-kto + dlaczego torowal droge prof. Belce.

    Post Christum.
    ET – „Kropelka na kaca” b. ciekawie wypowiada sie o instytucji w ktorej to Wasc sie udziela (?)

    Ps. 2011-09-12 o godz. 07:44
    http://www.ag-friedensforschung.de/regionen/Libyen/galtung.html

  14. @ jasny gwint: dodam, ze juz od dawna w USA panuje La Pornocratie co polskim mediom sie tez udziela i Polityka nie jest tu wyjatkiem. Sam fakt poslugiwania sie wulgaryzmami przez piewce gwiazdki kremlowskiej DP, ktory to po zrobieniu salda do tylu emanuje empatia od umecznej Ameryki swiadczy, ze umiejetnosc wybaczenia jest sama w sobie wolnoscia od cierpienia. Pytanie kto komu wybacza oraz kto ciepial i cierpi?

  15. Sięgnijmy do korzeni……
    Czym są te szopki, jasełka, drogi krzyżowe?
    Nie pierwowzorem aby?
    W kilku krajach autentycznie krzyżuje się ludzi w ramach uroczystości religijnych, na które przychodzą tłumy.
    Takie już jest społeczeństwo, lubi przeżywać…..

  16. My już mamy kicz związany z katastrofą pod Smoleńskiem. Kiedy czytam, że niektórzy ludzie PiS-u chcą wjechać do Sejmu na MORDZIE smoleńskim – czy to nie najwyższy przejaw – brak słów – sprowadzenia wielkiej tragedii do roli narzędzia mającego wypromować pana X czy Y?
    A ludzie są jacy są, w większości gawiedzią. Ilu z tych, co stali w kolejkach, aby się pogapić na trumnę Kaczyńskiego, wywiesiło w oknie flagę przepasaną kirem?

  17. Różni ludzie robią sobie różne zdjęcia w różnych miejscach. Żeby nie szukać daleko, weźmy np. tysiące indoktrynowanych rasistowskim, antypolskim jadem młodych obcokrajowców, pstrykających sobie corocznie fotki na wycieczkach do Oświęcimia, Treblinki, czy Majdanka (49′-50′ filmu); lepiej nawet, wcielających się w ofiary i inscenizujących hitlerowskie zbrodnie. To jest dopiero odlot. Można sobie obejrzeć na YouTube w filmie izraelskiego reżysera Yoava Shamira Defamation.

    Jak widać, na zgliszczach WTC tą rampą widokową prochu nie wymyślili, wtórni są, są lepsi od nich specjaliści, choć niewykluczone, że z tego samego biura podróży…

    Tego policjanta także i ja pozdrawiam – oby takich jak on było jak najwięcej. A właściwie, dlaczego nie użyje pałki służbowej? Ja bym mu wybaczył i dał jeszcze awans.

  18. USA kraj ludyczny, grupom rekonstrukcyjnym tak

    Redaktor napisał:

    „Chciałbym gorąco pozdrowić tego anonimowego policjanta, ponieważ mam wrażenie, że go świetnie rozumiem. Jego słowa o ‘szumowinach’, które przychodzą fotografować, ‘jak gdyby to był jakiś pieprzony cyrk albo karnawał’ oddają dobrze to, co ja sądzę o przerabianiu kampanii wrześniowej i Powstania Warszawskiego na cyrk albo karnawał.”

    Zgadam się w małej części z Redaktorem, w dużej nie podzielam jego opinii o upamiętnieniach.
    USA, to kraj w dużej części ludyczny, ludzie uwielbiają parady, wszelkie spędy, pokazy, reklamy są gigantyczne, media wścibskie, reaktywne, wałkujące każdy przyciągający temat – od morderstw do spraw prywatnych (she had an affair). Wszystko to jest pokazywane, zdrapywane do szpiku, tapetuje się świadomość ludziom zarówno pierdółkami, jaki sprawami poważnymi.

    W przypadku takich pomnikowych miejsc, jak WTC ludzie się będą zawsze zachowywali ciekawsko, bezrefleksyjnie, okazjonalnie strzelając fotki, jak dawniejsi turyści, którzy wyrzynali kozikiem na drzewach – „ja tu byłem”.

    Ludzi nie zagoni się do uszanowania, godnego zachowania, bowiem takie miejsce dla większości jest ogólnodostępnym miejscem odwiedzin, zaspokojenia ciekawości, zaznania dreszczyku oburzenia, czy strachu, gdy słuchają przewodnika.

    Chociaż muszę przyznać, że np. w Oświęcimiu i Brzezince (byłem tam n-razy) sytuacja raczej nie jest tak beztroska, jak przy WTC dzisiaj, raczej widać skupienie na twarzach, choć bezmyślne zachowania także zdarzają się u jakiegoś małego procenta zwiedzających.

    Jeśli chodzi o tzw. grupy rekonstrukcyjne, które dają przedstawienia w czasie obchodów rocznicowych, to też mam uczucia mieszane, lecz w większości jestem na tak.

    Wydarzenia się oddalają, świadków już prawie nie ma, to taka grupa dając pokaz coś tam w pamięci utrwala. Niech co piąta, dziesiąta osoba patrząca na to zastanowi się, przypomni sobie o tym czytając jakiś rocznicowy artykuł, zainteresuje się głębiej o co chodzi, to moim zadaniem będzie zysk.

    Jedynym mankamentem jest to, ze z tych rekonstrukcyjnych pokazów wychodzi, że wojenka, to przygoda, fajna sprawa. Ale z drugiej strony taka grupa „odbrązawia” wydarzenia, co jest tez cenne dla „poprawiania” postromantycznej mentalności krajan.

    Jeśli chodzi o przedstawianie klęski jako moralnego zwycięstwa, to jestem za rozdziałem – klęska jest nie do zakwestionowania, a moralne wartości są dyskusyjne.
    Nie należy godzić się z socjotechnicznym zabiegiem, w którym klęska poprzez doczepienie do moralnych wartości staje się zwycięstwem.

    Pzdr, TJ

  19. TJ pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.

    2011-09-12 o godz. 12:05
    „USA kraj ludyczny, grupom rekonstrukcyjnym tak”

    Jest

    klęska jest nie do zakwestionowania, a moralne wartości są dyskusyjne.

    Powinno być

    klęska jest nie do zakwestionowania, a moralne wartości przegranych bitew są dyskusyjne.

    Pzdr, TJ

  20. Ale naciagana analogia.
    Az mnie zatkalo.
    To proba przedstawienia Powstania Warszawskiego jako masowej zbrodni przeciwko niewinnym i nieswiadomym cywilom zamiast bohaterskiego choc tragicznie zakonczonego Powstania i walki z okrutnym i nieludzkim okupantem.
    Strasznie paskudne i nie pomoga „meskie” slowa – intencje widac jak na dloni.

    Swoja droga i to jest nadzyczaj niesmaczne to to, ze wydarzeniez 9/11 bylo na wszystkich programach od rana do wieczora – z pompa, piosenkami, przemowieniami, wspomnieniami, pomnikami w atmosferze „ogolnoswiatowej” sympatii i zaloby.

    Wolny Swiat brutalnie zaatakowany przez morderczych fanatykow.
    3000 ofiar.

    Czekam i czekam …
    ale ani slowa o milionie tych „gorszych” ludzi, ktorzy zgineli pozniej na skutek reakcji zranionej bestii.
    – przerazajacy brak proporcji.

    Smutne – wydawaloby sie, ze tragedia moze zmusic do refleksji i spowoduje wieksza empatie i wrazliwosc na bol innych.

    Tym sposobem to wielkie podniosle az do przesady rozdete obchody staly sie posrednio najlepsza ilustracja zrodel nienawisci.

  21. Jaruta pisze:

    2011-09-12 o godz. 10:12

    Ja pamiętam czerwiec na głównej ulicy mojego miasta gdzie zasuwały w demonstracji siły czołgi z naszymi nieustraszonymi żołnierzami(koniecznie ze wschodu na zachód). Nas gapiów wygnano z domów abyśmy mogli zagrzewać wojsko do obrony interesów klasy robotniczej- tylko zdjęć nie można było robić( i tak mało ludzi miało aparaty)

  22. Lubię amerykańskich policjantów, ale ten podziwiany i pozdrawiany przez Gospodarza bloga wydaje mi się bardzo kabotyński. Rozumiem przewrażliwienie, ale jego przekleństwa i wyzwiska w połączeniu z taką tragedią są po prostu nie na miejscu. Ludzie, którzy przychodzą na Ground Zero i „pstrykają” zdjęcia, nie robią nic złego czy niestosownego. Są bardzo po ludzku przejęci i pragną jakoś utrwalić ten moment. Bush i Giuliani dawali się fotografować na tle ruin WTC. Można to wręcz uznać za photo opportunity, ale nikt rozsądny nie będzie im czegoś takiego zarzucał. Każda wizyta w miejscu tragedii czy rekonstrukcja tragicznych wydarzeń jest w gruncie rzeczy pielgrzymką. Naprawdę nie ma co łamać krzeseł.

  23. Pan redaktor kiedy nie komentuje bieżących wydarzeń politycznych i nie dokonuje ocen, uzasadniających wyższość PO nad pozostałymi opcjami politycznymi, raczy nas mądrymi tekstami które czyta się z wielkim zainteresowaniem.
    Tak uważam.

  24. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Trudno o lepszy przykład na dysonans poznawczy (?) (…) Jak pamiętamy bowiem to właśnie prezydent Aleksander Kwaśniewski do spółki z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem, podjęli decyzję o wysłaniu wojsk do Iraku z pominięciem Sejmu – pod pretekstem, że nie ma tam wojny,”
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2191

  25. http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/odchodza-kolejni-polscy-robotnicy-ze-strefy-zero

    A czy ktos sie zastanawial co sie dzieje teraz z tymi ludzmi
    ktorzy wtedy brali udzial w oczyszczaniu strefy zero ?.

  26. Ted pisze:
    2011-09-12 o godz. 15:18 …”

    Z tymi co zostali zabici na Bliskim Wschodzie na skutek reakcji USA po ataku na dwie wieze – wiadomo
    okolo MILIONA nie zyje…

    A Irak przezyl najgorsza gehenne od czasow mongolskiej masakry 7 wiekow temu.

    Byla okazja uczcic ich pamiec!

    Jeszcze raz – jezeli chodzi o glowna idee Pana Passenta, ze nalezy sie zadumac nad ofiarami tragedii Powstania Warszawskiego to nie widze sprzecznosci – mozna zrobic spiewo-gre, film, wiersz, rekonstrukcje.
    I mozna tez namyslic sie i w skupieniu uczcic ofiary.
    Mozna nakrecic film „Jak rozpetalem II wojne swiatowa” i usmiac sie do lez z czasow gdy zginelo ponad 50 milionow ludzi.

    Sa rozne strony i aspekty wielkich nawet tragicznych wydarzen historycznych.

    Nie trzeba ile razy wymawiamy slowo Powstanie Warszawskie – znizac glowe i glos zmieniajac intonacje glosu na pelna cierpienia i tragizmu…

    Wszystko zalezy od kontekstu w jakim opisuje sie dane wydarzenie.

    Mam wrazenie, ze Pan Passent w swojej misji przerabiania historii stracil poczucie rzeczywistosci.

    To juz nie pierwszy z reszta raz w imie ideologicznych zalozen DP goni w pietke…

  27. Mlodzi glosuja na PiS – moher staje sie modny:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10271378,Wybory_2011__Liderujace_partie_traca_nieznacznie_poparcie.html

    PO moze liczyc glownie na publicystow zwlaszcza tych znajacy swiat z telewizora.

  28. „Upadek Cesarstwa Rzymskiego” (Peter Heather)
    zacząłem czytać, zachęcony kilkakrotnym powoływaniem się na tę książkę W. Gadomskiego chociażby.
    „Dokąd idziesz Ameryko?” – zastanawia się cały świat, chyba warto więc poszukiwać analogii w historii, nie zapominając słów prof. Gieysztora: „tak, historia się nie powtarza, ale warto z niej wyciągać wnioski”.

    Dlaczego imperium stanęło na Renie i Dunaju? – zastanawiają się badacze epoki. Przecież Rzymianie mieli wszelaką przewagę, w tym wojskową, nad rozproszonymi plemionami.
    Niektórzy historycy podają hipotezę, która dla mnie wydaje się bardzo prawdopodobna.
    Otóż Rzymianie zbilansowali korzyści. Wyszło im, że dostawy dla garnizonów na rzekami, były ułatwione z wykorzystaniem dróg wodnych. Gdyby zatem przekroczyli w podbojach obie rzeki, nie mogliby zaopatrywać garnizonów granicznych, oddalonych od źródeł zaopatrzenia,(…) itd.

    Brytyjczycy, Francuzi wycofali się z kolonii po wnikliwym bilansie.
    Wg mnie to samo zrobili radzieccy. Watek z pijanym Jelcynem traktuję jako anegdotkę. Może przesadzili, może trzeba było coś zatrzymać pod butem – ale policzyli i odpuścili.

    Co robią Amerykanie.
    Z wczorajszej, znakomitej rozmowie Czterech w TVN24, dowiedziałem się o porażce amerykańskiej kompetencji. Sekretarz Rumsfeld, wyobrażał sobie sytuację w Iraku po zwycięstwie i obaleniu Sadama, podobną do tej w powojennych Niemczech!
    To się w pale nie mieści!
    Czy ktoś w USA robi bilans korzyści przed decyzja o wojnach?

    Żona woła na obiad, kończę więc.
    Wg mnie cała ta rozpierducha na rynkach, te drgawki w ekonomii spowodowane zostały…
    Niech sobie Państwo dopowiedzą.
    PS
    TO pewnie powie, że się znajduję w „stanie wskazującym”.
    On, ekonomista, pewnie uważa, że produkcja kulek, to rentowny interes. Podobnie jak obrót wirtualnymi pieniędzmi, podnosi PKB mocarstwa.
    A ja, automatyk, mówię, że liczy się bilans

  29. 16. Mówie­nie o pre­zy­den­cie Kaczyń­skim „nie­udolny” – prze­mysł pogardy. Mówie­nie o pre­zy­den­cie Komo­row­skim „zdrajca” – oczy­wi­sta oczywistość.

    17. Żarty z Lecha Kaczyń­skiego – nagonka. Mówie­nie o Bro­ni­sła­wie Komo­row­skim: przy­pad­kowy pre­zy­dent – komplement.
    http://studioopinii.pl/

    Niezły ten Lis……

  30. Specjalisci od przerabiania kampanii wrzesniowej i Powstania Warszawskiego na cyrk sa uczniami propagatorow klamstwa katynskiego.

    baltazarsaldo

  31. Były prezydent Francji przyjmował od afrykańskich przywódców pieniądze na swe kampanie wyborcze – oskarża adwokat Robert Bourgi.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10276755,Afrykanska_kasa_Chiraca.html#ixzz1Xl7KFPRr

    Ktoś mówił o moralności, czy etyce w polityce?
    Oto wspaniały przykład z demokratycznego od stulecia kraju….
    pecunia non olet wymyślono znacznie wcześniej i od tego czasu niewiele sią zmieniło. Jakieś 2 000 lat, a natura ludzka dalej ma mentalność skorpiona.

  32. Amerykanski policjant zadufany w sobie pepek swiata : co wie o cierpieniu ofiar?.
    Niech jedzie do Europy zobaczyc Auschwitz -Birkenau.Tam poleglo 1,2 mln niewinnych ludzi , bezimiennych ofiar nazistowskiej okupacji.

  33. I my leźliśmy, B. i ja, od parku wokół Placu Washingtona i NYU, przez Soho, ulicą Church w piękny wrześniowy dzień i przed dołem po WTC, było to dwa lata temu, przeszliśmy w kierunku West St., B. pstrykała zdjęcia, potem zjedliśmy późny lunch w pasażu. Ten policjant chyba nie miał nas na myśli, my nie z Europy …

    stasieku
    Może nie zauważyłeś, ale europejskie wysokie mniemanie przemawia przez Ciebie, gdy piszesz:
    Sekretarz Rumsfeld, wyobrażał sobie sytuację w Iraku po zwycięstwie i obaleniu Sadama, podobną do tej w powojennych Niemczech!
    To się w pale nie mieści!

    A czy w Iraku wykluczone jest cokolwiek, co zdarzyć się może tylko w Europie. Owszem, związek z powolnym rodzeniem się irackiej demokracji od kilku już lat a możliwością „wiosny arabskiej” jest niedostrzegalny dla wielu.

    Zdaje mi się, że sporo bedziesz jeszcze dzieł historycznych czytał, zanim zrozumiesz, że tu nie ma automatu ni bilansu, że procesy kulturowe i gospodarcze zachodzą powoli, podskurnie, wielowątkowo. Nie twierdzę, że sekretarz taki i owaki, bądź prezydent ten czy tamten wizje mieli i wiedzieli na lat wprzód. Może Nixon miał i widział jak wysyłał Kissingera do Chin, może Reagan miał, jak wygłaszał przemówienia inaczej niż mu wszyscy radzili. Po prostu ja nie byłbym taki pewny w swoich historycznych konkluzjach.

    p.s.
    TO … ekonomista, pewnie uważa, że produkcja kulek, to rentowny interes. Podobnie jak obrót wirtualnymi pieniędzmi, podnosi PKB mocarstwa.

    Nie będę Ci wytykał, że wciskasz mi coś, czego nigdy nie powiedziałem, ani nie napisałem. Bo nie jestem zwulgaryzowanym keynesistą, czego i tak nie powiążesz. Sądzę, że Ci się miesza. Nie chcę nawet myśleć, co z czym, kto z kim, ani pod wpływem czego.

  34. Cy tata cyta?

    Cytowanie cytatu cytatu anonimowego rednecka, hmm… Panie Danielu

    Na miejscu Pana byłbym bardziej wybredny w selekcji. Odnoszę wrażenie, że wiele atykułow Gazety tworzonych jest w pubie, po monsturalnie dużym piwe. Wielu tzw. korespondentów zagranicznych przyłapać jest łatwo na bajkopisarstwie, najczęściej pod auspicjami ” wywiadu z anonimowym żródłem”.

    Określenie tubylca ” szumowiny z Europy” w wielonarodowym NY brzmi bardzo nierealnie jest raczej tania konfabulacją GW. Negatywny efekt gwarantowany … chyba, ze cierpimy na CDN (codzienny deficyt nienawiści).

  35. amerykanie to geniusze propagandy i manipulacji. gdyby hitlerowcy i sowieci byli tak doskonali to obywatele pierwszego kraju do dzisiaj nie wiedzieliby, że przegrali wojne a drudzy że rozpad się związek sowiecki. teroryzm to broń biedaków. grand zero jest cmentarzem około trzech tysięcy ludzi, niewinnych ludzi. na świecie (np. wietnam, irak, afganistan, pare republik bananowych) jest więcej cmentarzy cywilnych ofiar amerykańskiego teroryzmu państwowego. media i kasa tworzy tzw. prawdę. kogo obchodzą mogiły w tzw. trzecim „śmiecie” – świecie?
    nie jestem antyamerykański, mieszkam w polsce ale pracuje w nyc, 20 lat temy pracowałem wtc, godzine temu idąc do wydziału komunikacji nyc przechodziłem koło wtc. i co? uczciwie trzeba powiedzieć, że dolny manhattan ma nową atrakcje turystyczną, cmentarz pod wezwaniem „macdonalda-hollywood-diesneyland”. podobne jak my powstanie warszawskie przerobili dramat 9/11 na sukces i wielkie show, a poza tym wmówiono im, w co uwierzyli, że są wybrańcami bogów.
    wiele lat temu w rozmowie z tzw. prawdziwymi polakami w polsce powiedziałem, że więcej ludzi na świecie nie słyszało o istnieniu chrystusa, vatykanu, jp II czy b XVI, ma małe pojęcie o naszej kulturze judeo-chrześcijańskiej. no coż – nazwano mnie żydem, pedałem i cyklistą.
    nie bądzmy aż takimi cyklistami? śmierć jest śmiercią.

    tao szatanski

  36. …Wszystko zalezy od kontekstu w jakim opisuje sie dane wydarzenie….

    Myslalem, ze wydarzenie (dane) jest kontekstem samym w sobie. Chyba, ze tekst jest jednoczesnie kontekstem. Komus sie cokolwiek poplatalo?

    ET

  37. „Na mieście” coraz głośniej o Pana nowej książce. To prawda ?

  38. stasieku (09-10 o godz. 15:04 w poprzednim wątku)

    Twój ulubiony red. Żakowski twierdzi, że wzrost gospodarczy zawsze zapewnią większe wydatki budżetu panstwa (Boni powiedział „oczywistość z ekonomicznego przedszkola, że oszczędności budżetowe ograniczą wzrost gospodarczy”).
    http://wyborcza.pl/1,75968,10269283,Koszmarna_dekada.html

    Więc po co zawracasz sobie głowę tym, co Gadomski napisał w Świątecznej GW? – ” poziom bogactwa zależy od ilości i jakości pracowników, kapitału (inwestycji) oraz innowacyjności i przedsiębiorczości właścicieli i zarządów firm”

    Chociaż … Tobie nieustająco chodzi o „sukces rządu” w debacie o OFE. Zdaje mi się, gdy czytam Gadomskiego (który nota bene nie pojął jeszcze nauki przedszkolnej wg. Żakowskiego), że spór nie jest o poziom oszczędności netto obywateli, lecz o to, kto nimi zarządza, państwo poprzez ZUS, czy firmy prywatne poprzez giełdę. Oraz o to, czy państwo równoważy budżet, bez podnoszenia podatków, czy nie. Zaś sens artykułu jest ważniejszy, Gadomski martwi się o poziom wydatków na innowacje w polskich firmach, a dalej o to, czy kapitał ludzki i społeczny są najważniejsze, w końcu o to, jak w kraju zmieniać prawo, aby wzmacniać przedsiębiorczość.

    Żakowski chyba by się pochlastał. Straszliwy masz dylemat: kto ma słuszność – Żakowski czy Gadomski. Nie zazdroszczę Ci.

  39. Policjant w porzo kolo, myśli formułuje klarownie, wyraziście, ale z Powstaniem Warszawskim cynicznego morderstwa nowojorsko-pentagońskiego raczej bym nie zestawiał; 3000 osób zamordowanych z zimną krwią przez grupę szowinistycznych terrorystów to jednak nie to samo, co ćwierć miliona ofiar najprawdopodobniej bolszewicko – alianckiej zmowy, poza tym kontekst był zupełnie inny, chociaż i tu i tam w sumie chodziło o kolonialne łupy, sadystyczny ucisk człowieka oraz o rząd zniewolonych dusz.

    Jak ktoś ma ochotę oraz refleksyjny nastrój, to na wieczór wspominkowy może sobie obejrzeć online film Loose Change: Final Cut z polskimi napisami, albo krótką animację na temat ataku na Pentagon.

    @ tao szatański

    Byłem w wielu krajach, ale nigdy jeszcze nie spotkałem człowieka, który nie słyszałby o Janie Pawle II, Lechu Wałęsie, nie wspominając już nawet o Chrystusie. Chyba odrobinkę przesadziłeś.

  40. tylko p. passent madrze pisze-historia trudnych dni kraju nie powinna byc baza ,tematem dla harcownikow politycznych

  41. Andrzej Falicz pisze;godz 16:00.

    Mysle ze w pewnym sesie masz racie ale bardziej tu chodzi
    o charakter niz rzeczywistosc.
    Nasz gospodarz bedzie sluzyl kazdej wladzy jak zajdzie taka potrzeba to bedzie nosil baldachim nad ksiedzem podczas
    procesj w boze cialo.

  42. Atak 9/11 byl pieknym przykladem walki Davida z Goliatem. Kilku heroicznych bojowcow partyzantki miejskiej w USA udowodnilo, ze sama sila militarna nie obroni mocarstw przed zemsta ludow podbitych. Dotyczy to zreszta takze Rosji, ktora podobnie przegrywa na froncie walki z machometanskimi fundamentalistami. Ameryka to kraj wyznawcow zlotego cielca. Taki zamach moze byc praktyczna realizacja kary bozej za liczne przewiny a zwlaszcza za bezboznosc i chciwosc tego narodu.

  43. @tao szatanski pisze:
    2011-09-12 o godz. 21:14

    Nie pracuje w NYC, ale jakoś pasuje mi to co piszesz do moich przeczuć. Dostrzegam coraz więcej cynizmu ( może z wiekiem już tak jest – tracimy złudzenia) oraz bezinteresownej nienawiści (np. Jedwabne w swastykch). W pewnym sensie Ameryka może skorzystać z tragedii 9/11 bo dla wielu stało się jasne, że US nie jest teflonowe i ta zarozumiałość, która daje się łatwo odczuć (odczytać) stanie się mniej wiarygodna nawet dla samych Amerykanów.

    Porównanie kosztów poniesionych przez AlKaidę na zamachy i tych poniesionych na odbudowę zniszczeń i wojny z terrorem wygląda jak 1 do 6mln ( z art w sobotniej GW ). Kiedy doszło do mnie to, że terroryści za pomocą plastikowych noży i gazu łzawiącego dokonali tak wielkich zniszczeń uderzyła mnie dysproporcja środków i efektów. Myślę, że jedną z przyczyn tragedii było zadufanie Amerykanów i niedocenianie innych. Jest tu pewne podobieństwo do ataków piratów u wybrzeży Somali na transportowce o wielkiej wartości zaopatrujące Amerykę i Europę za pomocą małych łódek i kilku kałaszy. Jest to jeden z efektów podziału świata na biednych (niekoniecznie głupich) i bogatych (niekoniecznie mądrych)

  44. Drogi Panie Redaktorze!
    Przypomina to dyskusję w moim blogu na temat turystyki, jedni twierdzą, że niszczy i rujnuje świat, inni, że ten świat i ludzi wspaniale przekształca.
    Ten taras widokowy naprawdę nie jest niczym złym, jak ten zeszyt w kratkę nie może być socjalistyczny lub kapitalistyczny. To ludzie są różni.
    A ja bym się spytał tego policjanta, co ja mam zrobić. Załóżmy, że chcę na kilka dni przyjechać do miasta tragedii, współczuję tym ludziom, chciałbym zobaczyć, co zostało z ruin, oddać im hołd. Dlaczego ktoś mi tego zabrania?
    A turystyczne zwiedzanie nekropolii, grobów Doliny Królów, Oświęcimia, czymś się różni? Też są sprzedawane bilety.

  45. Jak amerykański Goebbels widzi świat. Napady, agresje, zabójstwa, zamachy, wojny, grabieże. Wszystko dobre co dobre dla mocarstwa.
    http://wyborcza.pl/1,97781,10263110,Musielismy_ich_zmiazdzyc.html

  46. Michał pisze:

    2011-09-12 o godz. 23:40
    „Policjant w porzo kolo, myśli formułuje klarownie, wyraziście, ale z Powstaniem Warszawskim cynicznego morderstwa nowojorsko-pentagońskiego raczej bym nie zestawiał; 3000 osób zamordowanych z zimną krwią przez grupę szowinistycznych terrorystów”

    Mój komentarz

    Autorze, czy możesz podać jakies źródła mówiące o tym, kim byli ci „szowinistyczni terrości”, kto zorganizowała zamach, jaki był cel zamachu? A może króciutko coś o nich od Autora?

    Pzdr, TJ

  47. @ TJ

    Zamach zorganizowali ci, którzy mieli takie możliwości, a mieli je jak się okazało szowinistyczni, nienawidzący „innych”, pogięci psychiczne terroryści.

    Kim byli? Niewątpliwie ludźmi (jeśli to właściwe słowo, choć wątpię), dla których terroryzm jest metodą osiągania partykularnych celów ideologicznych oraz korzyści ekonomicznych, choć raczej finansowych, gdyż ekonomia to nauka, a oni są zwykłymi, pospolitymi oszustami i złodziejami, nie ekonomistami, tyle że kradną na raz dużo i wszystkim (poza sobą).

    Cel zamachu można poznać po jego zgniłych owocach, no i po koniu rzecz jasna, który jaki jest, każdy widzi. Natomiast dodać coś „od Autora” nie będzie niestety łatwo, cenzura takich słów nie przepuści – ten amerykański policjant przy cisnącej mi się na usta wiązance pod adresem prawdziwych terrorystów to istny erudyta i anioł wcielony.

  48. Eurosceptycyzm w programie wyborczym PiS-u

    Wybory się zbliżają wielkimi krokami, a o programie partii, która ma uzdrowić Polskę? -Cisza.

    Cytaty z programu wyborczego 2011 PiS-u:

    „Skutki przyjęcia Euro Plus są podobne jak w przypadku pakietu energetyczno- klimatycznego – oznaczają dalszy spadek tempa wzrostu. Tymczasem istniała możliwość podjęcia innej decyzji, choćby takiej jak czeska czy węgierska, czyli nieprzystępowania do porozumienia. Z punktu widzenia rządzących oznaczałoby to jedna na utratę lub osłabienie poparcia zewnętrznego oraz na starcie z lobbystami działającymi wewnątrz kraju.”

    „Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości Polska wycofa się z paktu Euro Plus.”

    Mój komentarz

    Politycy PiS-u mają specyficzne spojrzenie na świat. Z jednej strony, jeśli chodzi o dotacje, to twierdzą oni, że są zbyt małe, niesprawiedliwe, chcemy więcej współpracy z Unią na tym polu.

    Z drugiej strony, wobec takich spraw, jak umawianie się wewnątrz Unii, np. Euro plus, czyli regulacje, zobowiązania, których należałoby przestrzegać, to Polska jest państwem jakby wyłączonym nieprzyrzeczonym, zupełnym freelancerem – chce, to zechce, nie spodoba się, mam was gdzieś.

    PiS wobec porozumienia Euro Plus zamiast ważyć wkład własny kraju członkowskiego i pożytki, jakie może przynieść współpraca, jednoznacznie jest na nie podając następujące uzasadnienie w programie wyborczym:

    „Nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby Polska, nie należąc do strefy euro, deklarowała przyjęcie takich ograniczeń, z którymi wiąże się zmniejszenie konkurencyjności naszej gospodarki i wzrost kosztów utrzymania dla naszych obywateli.”

    Przypomnę, że do Paktu Euro Plus zadeklarowały przystąpienie 22 państwa – wszystkie ze strefy euro i 5 spoza tej strefy. Poza paktem deklarują pozostać: Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Węgry, Rumunia. Tę piątkę krajów autorzy programu wyborczego PiS-u stawiają za przykład dla Polski w sprawie nie przystąpowania do paktu Euro Plus, pomijając 22 pozostałe kraje Unii.

    Pakt ma m.in. przyczyniać się do stabilizacji finansów, a zobowiązania poszczególnych krajów w sprawach ich finansów wewnętrznych mają być egzekwowane sankcjami. Tutaj PiS podnosi największe larum, wskazując na nie jako na utratę suwerenności.

    Na rzecz zachowania narodowej waluty PiS wysuwa oficjalnie i głośno koronny argument – elastyczny kurs wymiany złotego, krótko mówiąc słaby złoty może napędzać eksport, a jeśli konieczne dla eksportu, to państwo może go zdewaluować.

    Ciszej i półgębkiem teoretycy PiSowscy kolportują teorię o zgubnej, podporządkowującej, niszczącej polską niepodległość europejskiej integracji, która się zacznie od utworzenia banku europejskiego manipulującego walutą europejską na szkodę małych państw, a skończy na wyznaczeniu przez Berlin i Paryż namiestnika do spraw polskich, który dla niepoznaki będzie się nazywał np. pełnomocnikiem d/s wschodnich.

    Krótko mówiąc PiS nie wyobraża sobie współpracy wewnątrzunijnej bez wymuszonej, kondominialnej podległości jednych państw drugim.

    Jest to żywa, spontaniczna projekcja stosunku do świata i bliźnich, jaką wyznaje lider tej partii i kilku cynicznych i obłudnych jego pomagierów.

    Filozofia PiSu – bez hierarchii nie ma porządku, słabsi maja bez zadawania zbędnych pytań słuchać silniejszych.
    Ta działka jest moja i nikt nie będzie negocjował co i jak mam uprawiać na niej. Jak się wkurzę, to podpalę opony. I co mi kto zrobi? Jestem wolnym i niepodległym zarządcą działki.

    Program wyborczy PiSu mówi raczej nie niż tak dla integracji europejskiej.

    Argument na nie wziął na tapetę, przyoblekł w swoją publicystyczną poetykę Wildstein, który w publikowanym w dzisiejszej „Rz” felietonie obrzydza Unię i przypomina o „zachowujcie się” Polakom, którzy są ustawicznie tresowani przez mainstreamowe media, namawiani do klękania, znoszenia poniżeń i deklamowania przy tym pokornie podziękowań za kilka cukierków rzuconych im na klepisko przez unijnych łaskawców.

    Pzdr, TJ

  49. Jeszcze latem 1989 r. inny prezydent USA, George Bush, nalegał w Warszawie na generała Jaruzelskiego, by kandydował na stanowisko prezydenta RP. Liczyła się stabilność globalna. Bush – pisze z kolei węgierski kronikarz roku 1989 Victor Sebestyen – nie chciał powtórzyć błędu Eisenhowera, który zachęcał Węgrów w 1956 r. do oporu, ale gdy radzieckie czołgi ruszyły, nie kiwnął palcem.

    Nie ma jednej odpowiedzi, kiedy osiągnięto cezurę wielkiej zmiany. Wszystkie prawdy – również Jaruzelskiego i Rakowskiego – są dla Hofmanna w swoich sektorach przekonujące. Po prostu jest ich wiele. Mocarstwa nastawiły zwrotnice. Polacy i Niemcy wykorzystali otwierające się możliwości i sprawili, że proces był nieodwracalny. Bez ich współdziałania rewolucja w Europie byłaby niemożliwa.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,97738,10262280,To_nie_Reagan_rozwalil_mur.html?as=2&startsz=x#ixzz1XpsitlmO

    A to dla naszych bezkompromisowych blogowych Katonów.
    Świat nie jest prosty jak wyobrażają sobie prostacy…..i posiadacze prawd objawionych, oczywiście////

  50. Przesadza Pan i to grubo. Rozumiem wprawdzie tego policjanta, ale to, co wybudowano w NY w miejscu ground zero nie ma wiele wspólnego z tymi tak modnymi, licznymi (i tu się z Panem w pełni zgadzam) i kretyńskimi „rekonstrukcjami”. Są to infantylne zabawy wspierane z publicznych pieniędzy w ramach tzw. polityki historycznej.

  51. ET pisze:
    2011-09-12 o godz. 22:05

    …Wszystko zalezy od kontekstu w jakim opisuje sie dane wydarzenie…
    Myslalem, ze wydarzenie (dane) jest kontekstem samym w sobie…”

    To sobie mysl to sa Twoje mysli…

    A tak naprawde to ciezko mi sie polapac o co Ci chodzi.

    II WS mozna opisywac w kontekscie „Zakazanych Piosenek”
    Siekiera motyka pilka szklana w nocy nalot w…’

    Mozna opisywac w kontekscie technologicznym – radarow rakiety niemieckie.

    itd.

    Powstanie Warszawskie to nie tylko 200 000 trupow, wielka nekropolia, krotkowzrocznosc dowodcow, okrucienstwo faszystow, cynizm sowietow itd.
    To rowniez poezja Baczynskiego, heroizm powstancow, patriotyzm.

    Jezeli ktos chce to moze w zwiazku z Powstaniem wykazywac koniecznosc dziejowa kolaboracji z sowietami bo mu to pasuje do biografii – to jego osobista sprawa.
    Inni moga szukac w bohaterstwie powstancow duchowej przeciwwagi dla oportunizmu polskich namiestnikow sowieckich itd.

    Kazdy widzi co innego.
    Spiewogra lub rekonstrukcja nie konkuruje z zaduma i refleksja.
    Nigdy jednakowoz nie mzona zapomniec, ze to Niemcy sa odpowiedzialni za smierc i zniszczenia – NIE POWSTANCY czy ich dowodcy!

  52. Michał pisze:

    2011-09-13 o godz. 14:27
    @ TJ

    Mój komentarz

    Autorze, jesli nie masz konkretów na temat zamachu na WTC, to szkoda klawiatury na bla bla –

    „Zamach zorganizowali ci, którzy mieli takie możliwości, a mieli je jak się okazało szowinistyczni, nienawidzący „innych”, pogięci psychiczne terroryści.
    Kim byli? Niewątpliwie ludźmi…” , itp.

    Pzdr, TJ

  53. Skoro Gospodarz zaprasza do rozmowy na temat kto co powiedzial lacznie
    z kurwa…
    Oto cytat z Palikota o bezposrednim zapleczu milosciwie panujacego nam Tuska i
    najwyzszych sfeach PO („wybrancy narodu”…):

    „Miro Drzewiecki – wyniszczony alkoholem „tak, że gdy wypije szklankę whisky, już jest wstawiony”, szczególnie chlał po dymisji i odgrażał się, „że wykończy, wsadzi Tuska do więzienia. To ja mu kurwa załatwiałem, przynosiłem pieniądze walizkami, ja go kurwa ubierałem, poiłem winem, a on mnie wywala, to skurwysyn – tego typu godzinne bluzgi odchodziły”. A Drzewiecki załatwił PO „naprawdę dużo, szczególnie w tym czasie, kiedy jeszcze nie otrzymywała dotacji państwowych”.

    „…Grzegorz Schetyna: „prymitywny, chamski, drugoligowy”. Nasłał na Palikota służby i prokuratury. Kiedy sobie popije (powiedzmy to od razu, że chlają w PO wszyscy na umór, z wyjątkiem Sławomira Nowaka, który zgodnie ze stereotypem nie pije, bo uważa na innych), przysiadają się z Grasiem do Internetu i szukają faszystowskich utworów. Schetyna uwielbia tresować postawionych niżej od siebie i walić ich znienacka w ucho, profesorowi Ćwiąkalskiemu, gdy ten był ministrem, przy każdym wejściu do pokoju podawał komendę „Baczność!”, którą tamten posłusznie wykonywał, salutując przy tym. („Minister, nawiasem mówiąc, miał niestety skłonność do alkoholu”)…”

    Oczywiscie nie jest to oburzajacy ciemnogrod – jak jedzacy slimaki stary kawaler z kotem.
    Ale mozna sie posmiac.

  54. TJ

    Jeszcze za mało Ci konkretów w ciągu tych 10 lat? Zaprawdę, trudno Cię zadowolić. Nie chciałbym być twoją żoną (taki żart). A w to, że Ziemia jest okrągła wierzysz? Ee, chyba nie. W takim razie w tajemnicy Ci powiem, tak prywatnie i na ucho, że nie tylko moim zdaniem to – teraz słuchaj uważnie – to… ONI. Poważnie, ONI, ci, co to wiesz, oczywiście nie wszyscy hurtem, tylko ci pogięci, ten terrorystyczny margines, co sam siebie ma za elitę, nie wiadomo dlaczego, tak jakby każdy bogaty burak należał zaraz do elity.

    Niebawem głosowanie w ONZ w sprawie Palestyny. Nie tylko ciągłość polityki zagranicznej w tej kwestii, ale i uczciwość oraz poczucie sprawiedliwości nakazuje nam podtrzymać stanowisko Polski w ONZ w sprawie Palestyny, którą zresztą już dawno oficjalnie uznaliśmy. Głosowanie pokaże, czy jesteśmy za przeproszeniem kondominium, a jeśli tak, to czyim.

    Premier Turcji dziś powiada: „Już czas, by wciągnąć flagę palestyńską w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wciągnijmy flagę palestyńską i niech ta flaga będzie symbolem pokoju i sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie.” Ja się z nim zgadzam, obozy koncentracyjne w 21w., apartheid, zasieki, mury, to taka sama hańba ludzkości, jak bombardowania Iraku, Afganistanu, czy Libii.

  55. Przechodze na odbior , czyli pisze, czytam dwa trzy razy i nie wysylam. Coraz lepiej dziala.

  56. Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-13 o godz. 16:19
    „Powstanie Warszawskie to nie tylko 200 000 trupow, wielka nekropolia, krotkowzrocznosc dowodcow, okrucienstwo faszystow, cynizm sowietow itd.
    To rowniez poezja Baczynskiego, heroizm powstancow, patriotyzm.”

    Hitler i Stalin też chcieli dobrze. A hitleryzm i stalinizm to nie tylko miliony ofiar. Kwitła nauka i sztuka, ludzie się kochali, ginęli w imię miłości do Ojczyzny…
    Ale to nie zmienia, ze byli to systemy zbrodnicze. Podobnie jak powstanie warszawskie było zbrodnią na mieście i jego mieszkańcach.

    „Nigdy jednakowoz nie mzona zapomniec, ze to Niemcy sa odpowiedzialni za smierc i zniszczenia – NIE POWSTANCY czy ich dowodcy!”

    Nie można zapomnieć, że powstańcy po miesiącu walki przypominali zaszczute zwierzęta a mieszkańcy stolicy bali się ich i chcieli zakończenia walk. Zaś dowódcy powstańczy (po rozpętaniu powstania i nie zakończeniu go po fiasku – jak na Pradze) to mordercy.

  57. Póżną jesienią 2001 opodal siatki ogradzającej surową dziurę stały kramy z gadżetami pamiątkowymi NYC.Kramarze nie wyglądali na Europejczyków.Kontrast kramów z siatką z kartkami,rysunkami dziecinnymi,fotografiami,
    zatkniętymi kwiatami i czepiającymi się siatki zrozpaczonymi był ,dla mnie ,uderzający. Zrozumiałam jednak,że tak toczy się życie.Rozpacz i business as usual. Pomysł z rampą uważam za kretyński.Policjant ma rację choc z nutką szowinizmu.Azjatom wolno ? Rampa to wyraz „polityki historycznej” lub „political business”.Jak kto woli.

  58. komentarze red. daniela passenta podnosza polskie dziennikarstwo na szczyty himalajow. czytam je na kolanach od 1964… (mialem wtedy 17 lat)

  59. Andrzej Falicz (16.51),

    dużo zlego myślalem o formacji o której piszesz, nie wiedziałem jednak, że jej funkcjonowanie przypomina figle kabaretowe.

  60. Michał pisze:

    2011-09-13 o godz. 18:40

    Mój komentarz – palenie głupa w moim wykonaniu

    Ależ okrężna droga. Te aluzyjki, dziwne uwagi – no wiesz sam, te rzeczy.

    I tak dochodzimy do Palestyny, skąd już nie ma dla moich domysłów odwrotu.

    Zgaduję – Palestyńczycy wjechali w WTC?

    Pzdr, TJ

  61. Ja nie pozdrawiam, zdecydowanie, znam ten element policyjny amerykański od podszewki, ale sentyment osoby podzielam.

    Do dzisiaj pamiętam jak ktoś zwrócił mi uwagę na białe kamyki na ścieżce w Oświęcimiu jak tam pierwszy raz byłem, że to kości spalonych, kroku dalszego nie mogłem zrobić, nogi mi zaczęło parzyć. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego tam nie ma ścieżek ponad gruntem, na palach czy coś takiego, z szacunku dla tej ziemi co taki ciężki ładunek do dzisiaj niesie.

    Co do dwóch miejsc w Stanach, tak jak relacjonowałem wcześniej byłem pod pomnikiem (raczej instalacją medytacyjną) przy Pentagonie, takie to sztucznie, tandetnie, medytacyjne to to jest (podświetlane ciurkające strumyczki” z „ryngrafami”) że jest kompletnie puste emocjonalnie. Raczej K-mart-oska tandeta memoriałowa. No i że to zaraz obok tej ponurej twierdzy imperialnej.

    Instalacja medytacyjna w NYC zaś wygląda znacznie ciekawiej przynajmniej na wizualizacjach, jest w niej pewna klasa, pewne dostojeństwo dużej tragedii, co rzadkie w Stanach, t.j dostojeństwo a nie tragedie. Kiedyś się przemogę pojadę zobaczyć osobiście i zrelacjonuję państwu. Przemożenie będzie trudne do jechać do NYC dzisiaj to tak jak do Warszawy pod okupacją niemiecką, ciekawe, ale ta atmosfera i te pałętające się wszędzie uzbrojone po zęby ponure typiska.

    Re szumowiny europejskie, po części gościa rozumiem, kupa ludzi z Europy przyjeżdża to oglądać z mało ukrywaną satysfakcją typu schadenfrunde, „couldn’t happened to a more deserving people”, co oczywiście nas tubylców zdrowo wkurza.

    I na koniec Oświęcim to to nie jest, żadnej najmniej kosteczki tam nie pozostawiono by ją turyści deptali jak w Oświęcimiu do dzisiaj.

  62. Dodam że sprawy dookoła 9/11-eniowe nie są tutaj tak monochromatyczne jak się wydaje z perspektywy europejskiej czy polskiej.

    Paul Krugman z NYT na swoim blogu napisał kilka dni temu krótko ale donośnie o „The Years of Shame”.

    Wpis ten wywołal ciężki atak apopleksji w środowiskach „patriotyczno”-prawicowych. Rumsfeld np zrezygnował demonstracyjnie z prenumeraty NYT. Warto to przegóglować.

    Są jeszcze w Stanach porządni ludzie proszę państwa. Niewielu ale są.

  63. nie moge wto uwierzyc ile nonsenseniu jest w tym co Passat napisal, ja mieszkam w usa, bylam w world trade center 11 wrzesnia 2001,co co przezylam sama tylko wiem,po tej tragedii ja czy inny przynajmnej mamy miejsce gdzie mozemy isc i odac hold zmarlym, ktorych jedyna winna w tym dniu bylo ze przyszli na czas do pracy i ze pracowlili , jako polka i jednoczesnie amerykanka jestem juz znuzona i zmeczona negatywnymi komentarzami o usa,ciekawostka tutaj zazwyczaj przecietni amerykanie nas szanuja ale z pewnoscia nie ma dla panstwa znaczenia, bo przecie lepiej oplowac niz probowac zrozumie, jeszcze jedno co do tematu cmentarza na calym swiecie sie tak robi , moze p. passat zamiast skupywac sie na amerce niech pouczy sie o tzn – world, polecam

  64. W ramach emancypacji i w walce z seksizmem redaktora Polityki:

    http://www.comicartfans.com/gallerypiece.asp?piece=779749&gsub=117025

    baltazarsaldo

  65. invinoveritas pisze:
    2011-09-13 o godz. 19:43

    Nie można zapomnieć, że powstańcy po miesiącu walki przypominali zaszczute zwierzęta a mieszkańcy stolicy bali się ich i chcieli zakończenia walk. Zaś dowódcy powstańczy (po rozpętaniu powstania i nie zakończeniu go po fiasku – jak na Pradze) to mordercy…”

    Oczywiscie jest to Twoj wybor jak chcesz widziec polska historie – masz do tego prawo.

    Ja w dalszym ciagu bede uwazal, ze za wszystko co stalo sie na swiecie na skutek II wojny swiatowej odpowiedzialnosc ponosza Niemcy.
    Ty mozesz uwazac, ze np. kampania wrzesniowa to byla zbrodnia – bo trzeba bylo sie poddac jak zrobili to Czesi.
    I tak nie mielismy szans a dowodctwo ucieklo itd.

    Gdzie sa granice cynizmu i oportunizmu?
    Wydaje mi sie, ze caly ten Twoj wywod ma usprawiedliwiac pragmatyzm kolaboracji.
    Na dluzsza mete wszyscy sa nie zywi – kazdy wywaza sam idealizm i pragmatyzm subiektywnie.
    Wszystkie narody czcza swoich bohaterow.

  66. Wsrod dzikiego bydla, jezeli jedno padnie, pozostale sie tym nie przejmuja. Celem polskich rzadow, ostatnich 22 jest sprowadzenie stosunkow spolecznych do poziomu dzikiego bydla. Zeby bylo latwiej rzadzic. W czym media i Passent pomagaja.
    To juz widac. 70% polakow zyje w biedzie a pzostale 30% mowi im ze sami na siebie to sprowadzili niech wiec zdychaja. Ale bieda rowniez zje te 30%. To tylko kwestia czasu. Polityka zbedlecania polakow ewentualnie zniszczy wszystkich.

    Dlaczego wiec polak ktory zgodnie z oczekiwaniami wladzy nie przejmuje sie sytuacja rodaka w kraju mialby wspolczuc i debatowac tragedie WTC?

    Passent stracil kontact z otaczajaca go rzeczywistoscia ktora sam pomogl solidarnej wladzy stworzyc.

  67. Andrzej Falicz, 16.51. Wyjątkowo przeczytałem Twój komentarz, w którym gęsto jest od kurew, skurwysynów i innych knajackich wulgaryzmów używanych przez cwaniaków PO na co dzień. I tacy niestety dalej będą „rządzić” lub „nierządzić” tym głupim krajem. Mają w tym poparcie tzw elit, bankierów, wielu czołowych dziennikarzy /nie daleko szukać/i ogłupionych ludzi z ciemnej masy. Chyba, że wygra siostrzane PiS i wielu latających świń platformy doskoczy do opuszczonego koryta. W sumie wszystko jedno.

  68. @otago pisze:
    2011-09-13 o godz. 18:58

    ***Nie zabijajcie nas !
    http://wyborcza.pl/1,75248,10280833,Kto_stoi_za_afera_Kempy_.html***

    Przeczytałem i bardzo podobają mi się niektóre hipotezy. O pani K. wiem jedno – w życiu publicznym i mediach nie zachowuje się jak dama! Zawsze myślałem, że ma jakieś problemy z głową, tzn. chyba nie zawsze orientuje się w rzeczywistości i ma niezwykle wysokie mniemanie o sobie. Przerost ambicji i megalomania wyzierają z jej kampanii medialnej na temat tego dowcipu mailowego. Zaangażowanie rządu, sejmu, prokuratury generalnej i reszty świata przypomina mi toczka w toczkę zainteresowanie służb porządkowych IV RP przy szukaniu Huberta, który nie wyraził się pochlebnie o prezydencie tysiąclecia (a może od kilku tysięcy lat przed nasz erą). Gdyby miała choć odrobinę zdrowego rozsądku i skromności nie mówiłaby o bezprzykładnym brutalnym ataku na tak ważną osobistość, tylko napisałaby na „twarzo-książce” albo innym portalu, że
    „doniesienia o mojej rezygnacji uważam za przedwczesne, jeszcze się waham”
    i byłby koniec sprawy i może zyskałaby w moich oczach kilka punktów. Obarczenie rządu winą za ten wygłup, który jej tylko przyniósł rozgłos, więc powinna się cieszyć, świadczy o tym, że pasuje do niej literaturowa definicja kobiety w wykonaniu Jemioła, alias Samuela Obiedzińskiego, zdeklasowanego inteligenta z powieści „Znachor” i „Profesor Wilczur”:
    „Kobieta to istota, która z dwóch stron ugrzęzła w ciasnocie: Z jednej strony w ciasnocie mózgu a z drugiej pantofli. A w środku brzuch i te tam części rodne”!

  69. Andrzej Falicz pisze:

    2011-09-13 o godz. 16:51
    Czy chodzi o to że ten policjant z Ameryki jest członkiem PO?
    Albo nie daje A.Faliczowi odbudować wież i wymyśla mu od wiadomych europejczyków

  70. polo 1262. 22.03. Uważaj abyś z tych szczytów Himalajów nie posikał się ze szczęścia. Następny felieton z pewnością będzie o Kempie.

  71. Andrzej Falicz pisze:

    2011-09-14 o godz. 07:26

    Ja w dalszym ciagu bede uwazal, ze za wszystko co stalo sie na swiecie na skutek II wojny swiatowej odpowiedzialnosc ponosza Niemcy.

    a nie cykliści i inni?

    Za Hiroszimę i Nagasaki też? W Pearl Harbour też maczali ręce?

    Podejrzewam że powstanie PO to ich ich dalekosiężne dzieło które wywołało dla odmiany wojnę polsko-polską( dzieci dziedziczą cos po ojcach)

  72. jerzy pisze:
    2011-09-14 o godz. 10:15

    Andrzej Falicz pisze: …”

    Lapsus Lapsus!…

    Czepiasz sie chlopie
    – przeciez wiesz dokladnie, ze pisze to w kontekscie Polski.

  73. Palikota wspomnienia z PO

    Widzę, ze książka Palikota o PO robi na blogu furorę. Dołanczam się do tego tabloidowego entuzjazmu.
    Jestem pod wrażeniem.

    Reminiscencje Palikota.

    1) O Jarosławie Gowinie: „kiedyś Palikot nakrył go z Joanną Muchą w sushi barze, Mucha na nasz widok cała zrobiła się czerwona”.

    2) O Ewie Kopacz: „Nienawidzi z kolei Muchy Ewa Kopacz, bo irytuje ją jej uroda.”

    3) O Cezarym Grabarczyku: „potwornie nudny i zapatrzony w siebie, narcystyczny”.

    4) O Bogdanie Klichu: „Zdecydowanie brakuje mu męskości.”

    5) O Hannie Gronkiewicz-Waltz: „jest głupia, ale ślepo oddana Tuskowi.”

    6) O Radosławie Sikorskim: „Jest coś patologicznego w jego osobowości, jest jakby na granicy równowagi psychicznej.”

    7) O Tomaszu Tomczykiewiczu: „Kompletnie bez osobowości, bez żadnej sprawności językowej, wykształcenia, wiedzy, jakiegokolwiek myślenia… absolutny lodziarz Tuska.”

    8) O Donaldzie Tusku: „Brakuje mu męskości. Jest bardzo kobiecy w sposobie chodzenia”… „słaby psychicznie, chwiejny, histeryczny i łatwo popada w depresję”… „w relacjach z kobietami „jest najzwyklejszym typem szowinistycznym”.

    Panie Januszu, wiem, że jest Pan facetem, którego trudno wyprowadzić z własnego mniemania o sobie, ale przekazuję moją o Panu opinię wyrobioną na podstawie lektury Pańskich memuarów.

    Czy polityczna ślizgawa, to nie jest także Pana sprawa?
    Czy ambicja aż tak Pana nie zżera, że z byłych przyjaciół robi Pan zera?
    Czy polityczna kołomyjka nie dorobiła panu ryjka?

    Palikot wykładając swoje maglowe racje, tabloizuje demokrację, wystawia z magla swe przynęty, zaprasza do plotek wszystkich chętnych, sprawy ojczyzny transformuje wskazując posłów – oto ..je, patrzcie jak chleją i źrą łapczywie, nam każą oszczędzać, żyć spolegliwie, warcholstwo wtargnęło w wysokie ławy, Polacy, tragikomicznej dość zabawy, jam rycerz Janusz, was oswobodzę, głosujcie na mnie ja nie zawodzę, dojdę, wypatrzę, jak trza nakryję, dowiodę, obrzucę, że nie domyje, oczyszczę parlament z szumowiny, w donosach wzniosę się na wyżyny.

    Co by nie mówić o Palikocie, pomysłów na skandal ma w głowie krocie, etykę szerzy poprzez eventy, moralizuje dla zachęty, by wszystkie oczy na nim spoczęły i głosy na niego do urn spłynęły, nic mu nie daje większej rozkoszy, jak żyć z parlamentu i sprawiać rokosze.

    Na koniec moja wątpliwość. Panie Januszu, o co chodzi z tą męskością -„brakuje mu męskości, kobiecy chód”?

    Pzdr, TJ

  74. TJ 12.04

    A ja dolączam Pana do Kategorii B.

    Piszac „Dołanczam się do tego tabloidowego entuzjazmu” dowodzi Pan,ze nie umie po polsku.

  75. Kleofas pisze:

    2011-09-14 o godz. 13:57
    TJ 12.04

    A ja dolączam Pana do Kategorii B.

    „Piszac „Dołanczam się do tego tabloidowego entuzjazmu” dowodzi Pan,ze nie umie po polsku.”

    Mój komentarz żartobliwy

    Złanczam się z Autorem w tępieniu błędów językowych pozostając w przekonaniu, że zaprezentowana przeze mnie fonetyka ilustruje należycie tabloidalną mentalność memorysty Palikota i jego dopiero co pozyskanych wyznawców.

    Pzdr, TJ

  76. TJ 15.29

    Znow blad ! Winno byc: „Humorysty Palikota….”

  77. Andrzej Falicz pisze:

    2011-09-14 o godz. 11:47
    Sie nie czepiam a czytam a jak ktoś pisze pierdoły w zapamiętaniu to mu zwracam uwagę

  78. TJ pisze:

    2011-09-14 o godz. 15:29
    Kleofas pisze:

    2011-09-14 o godz. 13:57
    TJ 12.04

    A ja dolączam Pana do Kategorii B.

    A szanowny pan zdanża…? Bo ja nie zdanżam…
    -Nie zdążam!
    -No widzi pan… Pan też nie zdanża…

  79. Ja przy Ground Zero spotkałam wielu nowojorczyków,którzy woleli chwalić się tym, jak szybko nowe WTC rośnie (jedno piętro dziennie lub tygodniowo, w zależności kogo pytać), niż rozpamiętywać 11 września. – Czujemy się tu bezpiecznie, miasto jest silniejsze niż było – mówili

css.php