Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.11.2011
wtorek

Ziobro do kąta czy za drzwi?

1 listopada 2011, wtorek,

Zbigniew Ziobro ma syna – to wspaniała i najważniejsza dla niego wiadomość (moje gratulacje!), ale obawiam się, że następne będą gorsze. List Ziobry do prezesa Kaczyńskiego, w którym wzywa on do przerwania ataków pod jego adresem, za to co mówił mediom o potrzebie otwarcia i demokratyzacji PiS, na pewno był pomyślany jako prowokacja i tak został odebrany przez adresata. Prezes upokorzył wiceprezesa partii, nie przyjął go na rozmowie, nie ustosunkował się do krytyki, a los Ziobry złożył w ręce Karola Karskiego – rzecznika dyscypliny PiS. Oczywiście, decydować będzie nie Karski, ale szef szefów. W środę, 2 XI, rada polityczna PiS ma dyskutować o losie Ziobry, a może po prostu przyklepać decyzję prezesa..

Wiele wskazuje na to, że Ziobro i jego otoczenie (m.in. pp. Kurski, Mularczyk, Cymański, Kempa, w sumie ok.. 20-30 osób) liczą na to, że prezes  ich usunie z partii, tak jak postępował wobec pp.  Kluzik-Rostkowskiej, Jakubiak, Migalskiego i innych. Jako usunięci, nie braliby na siebie odpowiedzialności za rozłam w partii, ale rozłam jest już faktem. To, że większość znów opowie się po stronie prezesa i jego najbliższych, pp. Lipińskiego, Błaszczaka, Hofmana etc, nie zmienia faktu, że PiS już nie będzie tym, czym był dotychczas. Był silną opozycją, zdobył prawie 30 proc. głosów w wyborach parlamentarnych, to wynik, o jakim wiele partii w Polsce i zagranicą  może marzyć (choćby upadłe SLD), ale dla opozycji wewnątrzpartyjnej w PiS to za mało. Część polityków i komentatorów uważa, że PiS pod tym prezesem nigdy już by wyborów nie wygrało.  Nie jestem pewien, ale ja zwycięstwa PiS nie pragnę, natomiast część polityków tej partii, złakniona władzy, nie może się doczekać.

Co dalej? W całej tej awanturze nie mówi się ani słowa o różnicach programowych pomiędzy „zakonem” a ziobrystami. Ziobro twierdzi, że może okazać się konieczne istnienie dwóch partii prawicowych, jednej „centrowej”, a drugiej „narodowej”. Ale who is who nie wiadomo – czy Ziobro to kierunek „centrowy” czy „narodowy”. Do którego nurtu zaliczyć prezesa?
Widać, że w całym tym zamieszaniu nie chodzi o kierunek strategiczny, o przyszły kształt Polski, lecz o rząd dusz i szabel na prawicy. Nawet tak elokwentni politycy, jak Kurski i Cymański, a także ludzie prezesa – Czarnecki, Błaszczak, Hofman – o meritum nie mówią, tylko o formach, o tym, że Ziobro upublicznił list zanim dotarł do adresata itp., że trzeba było dyskretnie, na ucho, wewnątrz partii,  bla, bla, bla.

W środę powinno się okazać, co zdecydował prezes i jego ludzie – Ziobro do kąta,  za drzwi czy wyrzucony ze szkoły prezesa? Tak czy owak dobrze się stało, że w PiS dochodzi do rozliczenia po przegranych wyborów. Szkoda tylko, że nie merytorycznie.

W drugiej, znacznie bardziej przegranej partii, los Napieralskiego wydaje się przesądzony, ale symptomy są podobne jak w PiS, tyle, że bardziej dyskretne. Padają nazwiska, które nie kojarzą się z żadnym programem. W odróżnieniu od opozycji prawicowej, która się dzieli, SLD nie ma już się na co dzielić, lewica jest już i tak  podzielona. To dla Donalda Tuska i Platformy znakomita sytuacja. Dodatkowa premia za wygrane wybory.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 223

Dodaj komentarz »
  1. Przepraszając – wklejam co napisałem u Pani J. Paradowskiej ” w temacie” listu (wiadomo kogo i do kogo)…..
    Na grobach bliskich byłem, lampki zapaliłem…..
    A teraz o prozie życia.
    Ludzie listy piszą, zwykłe, poleceone…… śpiewali ongiś Skaldowie.
    Napisał list również Zbigniew Ziobro. Do Prezesa.
    Wydaje mi się, że e-poseł Ziobro zbyt poważnie i dosłownie potraktował pełnioną funkcję Vice w PiS-ie. Pomyslał sobie, że jako Vice może mieć coś w partii do powiedzenia (napisania) i napisał. Zapomniał biedaczek, że o tym kto w PiSie może miec coś do powiedzenia i co może powiedzieć decyduje – zgodnia z zasadą centralizmu demokratycznego ( skąd my to znamy ) Prezes. Prezes zaś bardzo nie lubi ludzi myślących samodzielnie a już samodzielność działania….. to zgroza i najoczywistsza w świecie – bezczelność. I ten ton listu – równoprawnego partnera. Najwyraźniej brukselskie miazmaty p. Zbigniewowi Ziobro zaszkodziły stępiając mu instynkt samozachowawczy.
    Polityczna przyszłosć Z.Ziobro w PiS-ie nie maluje mi się różowo. A poza PiS-em ? Może być ciekawie po prawej stronie. Bardzo.

  2. Duzo mysli malo ludzi – czyli jaki powinien byc felieton:

    „…że Ziobro i jego otoczenie (m.in. pp. Kurski, Mularczyk, Cymański, Kempa, w sumie ok.. 20-30 osób) liczą na to, że prezes ich usunie z partii, tak jak postępował wobec pp. Kluzik-Rostkowskiej, Jakubiak, Migalskiego i innych….
    po stronie prezesa i jego najbliższych, pp. Lipińskiego, Błaszczaka, Hofmana etc, ….elokwentni politycy, jak Kurski i Cymański, a także ludzie prezesa – Czarnecki, Błaszczak, Hofman ….
    ….O co w tej rozgrywce chodzi – poza władzą – nie wiadomo. Który z nich jest bardziej konserwatywny, lewicowy, prokościelny, narodowy, patriotyczny, proaborcyjny, tolerancyjny dla mniejszości, liberalny, ortodoksyjny, zachowawczy, reformatorski, ideowy, cyniczny – nic nie wiadomo….”

    Niewiadomo i pewnie sie on analityka sceny politycznej nie dowiemy a nie dowiemy sie bo tez nie oto tu chodzi.

    Kronikarz PiS-u wraca – uff co za ulga.

    Czemu nie ma juz serca po lewej stronie?
    Chwila, chwila , ktora to jest lewa… wszystko sie z wiekiem zatarlo – Boze jaki jestem chudy!

  3. Być silną opozycją to może jest marzenie prezesa, ale wielu PiSowczyków chciałoby zasmakować władzy, a na to będą musieli poczekać 4 lata. Bowiem majaczenie o kryzysie i updaku Platformy z Budapesztem w tle mało kogo przekonuje. Cztery lata to strasznie długo, więc Ziobra wiele nie ma do stracenia, oczywiście wcześniej musi zabezpieczyć swój euro-mandat w 2014 r. Może ma jakiś plan rozbebeszenia prawicy, zdobyia poparcie Rydzykowych mediów, połączenia z innymi kanapami – a program można sklecić później. Zresztą łatwo się domyśleć jaki program.

    Oczywiście ponad 1/3 posłów (257) dla PiS jest sukcesem Kaczyńskiego, ale on go już osiągnął 6 i 4 lata temu. Wydaje mi się, że siłą rzeczy politycznych, stoi on przed trudną decyzją. Gdyby była łatwa, dawno by ją podjął. Węszę, choćby z dawnych przebąkiwań o odejściu, że przygotuje grunt następcy i będzie nim Ziobro, a on będzie honorowo i od czasu do czasu pociągał za sznurki. Podział nie jest korzystny dla żadnej ze stron, ale może się okazać, że są równie niekompetentni i małostkowi jak onegdaj lewica.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny redaktorze Polityki

    Rodacy przesadzaja ze Swietem Zmarlych. Cieszy mnie ze LOT z Newark zakonczyl sie na Okeciu a nie na Powazkach. Niesamowity zbieg okolicznosci. Polskie lotnictwo ponownie na pierwszych stronach swiatowej prasy. A Emanuel Kant mowil „dobrze zyl ten co sie dobrze ukryl”.

    baltazarsaldo

  6. Ziobro – Kaczyński.

    Wybór między dżumą a cholerą

  7. Dla zrekompensowania nudnych opowiastek z warszawskich salonów polecam niezmiernie ciekawą polemikę Jarosława Dobrzańskiego z Jerzym Jedlickim.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/gniewna-recenzja

  8. Na Zaduszki kpt.Wrona odprawil 200 osob do domu. Zamiast na cmentarz. Wrona automatycznie wypuscil z pamieci procedure i wykonywal, jak na symulatorze. Kpt.Protasiuk nie mial ani procedury ani symulatora. Wrona ladowanie na brzuchu „mial w malym palcu”. Pamietajmy w Zaduszki o kapitanie Protasiuku.

  9. Pan Prezes ,w celach pedagogicznych musi najpierw zawiesić pana Zbigniew Z. na pewien czas w prawch członka ,a następnie usunąć z Partii !!! Działalnośc frakcyjna i odchylenie centrowo – prawicowe muszą zostać przykładnie ukarane dla dobra publicznego.Następnym powinien być pan Jacek K.!!!

  10. PiS i Kaczyński
    Motto:
    „PiS i Kaczyński –
    bliźnięta – bracia –
    kogo bardziej
    matka – historia ceni?
    Mówimy – Kaczyński,
    a w domyśle PiS,
    mówimy – PiS,
    a w domyśle – Kaczyński”
    (nędzna podróbka Włodzimierza Majakowskiego)
    Czyli odpowiadając na pytanie Pana Redaktora:
    Ziobro za drzwi
    Ps. Ale ja wolę:
    „Kto tam znów rusza prawą?
    Lewa!
    Lewa!
    Lewa!”

  11. O jej! Nie będzie już „zabawy” w dobrego i złego policjanta. FVS3

  12. Jasny gwint 21.18
    To naprawdę ciekawa polemika. A przecież Jedlicki nie jest głupi, tylko że przyznanie sie do istnienia i dominacji POPISU to byłaby katastrofa moralna i polityczna.
    A pozatem gratuluje sposobu w jaki udowodniłes mag zaklamanie powstanczego rodowodu Solidarności. Wystarczy przeczytac 21 postulatów (i tych kilku punktów dopisanych na siłę.)

  13. Torlin – gratki !

  14. Pozwoli pan, panie Passent, ze specjalnie dla @Kleofasa (21.22 dnia 1.11), wkleję tekst, który zamieściłem u pani Janiny. Kleofas pisze bzdury, wręcz obrzydliwe w stosunku do św.p. Prorasiuka. Trudno ocenić, co uczyniłby pan Protasiuk, gdyby miał wolną wolę, jak kapitan Wrona i nie był pod ogromną presją sytuacji (wiózł Prezydenta), i był pod ogromną presją Dowódcy WL, gen. Błasika. Zanim pan, panie @Klaofas, zacznie pisać taki paszkwil, to najpierw niech się walnie łbem w ścianę betonową, ośle jeden!!! Oto ten tekst: Szanowni panowie @Waldemarze (17.26 dnia 1.11) i @Torlinie (21.33 dnia 1.11), do tego, co napisaliście obaj, należy koniecznie „dołożyć” przychylny zdarzeniu przymusowego lądowania na „brzuchu” fakt samej konstrukcji samolotu.
    Umieszczenie silników (nie przypuszczam, że zakładano możliwość lądowania na „brzuchu” i w dodatku na betonie) pod skrzydłem samolotu (samolot, w odróżnieniu od ptaka ma jedno skrzydło) wytworzyło sytuację, że sam kadłub samolotu znajdował się nad powierzchnią raszpla, jakim jest beton na tej prędkości. Trzeba również zweryfikować pojęcie „lądował na brzuchu”, w tym przypadku poprawnie jest powiedzieć „lądował na gondolach silników”.
    Tak, czy inaczej, moje pełne uznanie za opanowanie (a sensie psychicznym), wręcz wspaniały profil lotu na podejściu do lądowania, cudowne „wyrównanie” i wręcz „aptekarskie przybetonowanie”.
    Szanowni państwo, opanowanie i mistrzostwo załogi to jedno, a ogromny wysiłek psychiczny pań stewardess z opanowaniem ponad 230 pasażerów (zapewne spanikowanych do końca niepewnością o swój los) to drugie. Tym paniom należą się także ogromne słowa uznania, egzamin z opanowania sytuacji kryzysowej zdały na szóstkę.
    Jeszcze raz wielkie dzięki od pilota, który także lądował przymusowo, tylko, że w polu, z pełnym zbiornikiem nafty i na Lim-ie 2, który także się nie zapalił i który wie coście przeżyli.
    Serdecznie pozdrawiam, tą drogą, Czesław R.

  15. Znowu mój komentarz został odrzucony 🙁 , chyba się rozpłaczę – łaaaaaa! OK, skoro moje słowa nie podobają się tu za bardzo, to może mały fragmencik, nie z Ziobry co prawda, czy innego Mularczyka od ekspresowych kwitów, bo oni to pewnie z publikacjami będą na bakier, chyba że haków – a z drugiej części Wojny o Pieniądz Songa Hongbinga, książki z imponującą bibliografią, Autor specjalnie na tę okoliczność przeczytał ponad sto źródłowych książek:

    „Współcześni Chińczycy już od dawna dobrze znają określenie „król dystrybucji”, A skoro nawet Wal-Mart, kontrolujący obieg towarów oraz negocjujący ceny z pozycji siły staje się problemem i bolączką wielu przedsiębiorców, to cóż powiedzieć o monopolistycznym nadzorze nad kapitałem i kredytami, na które istnieje wielki popyt w społeczeństwie – zapewniając moc i wpływy po wielokroć przekraczające te, którymi dysponuje wspomniana amerykańska firma.
    Międzynarodowi bankierzy, zaczynając z bardzo pogardzanej pozycji, zbudowali rodzinne fortuny. Początkowo korzystali z pomocy arystokracji. stopniowo zaczęli jednak dysponować coraz większą siłą ekonomiczną, zdobywając kontrolę nad środkami finansowymi i kanałami ich dystrybucji, a także, co za tym idzie, nad przemysłem oraz handlem. Stworzyli ponadto swoisty mechanizm połączonych korzyści i w ten sposób zaczęli wpływać na politykę państw – w celu czerpania ze swej działalności jeszcze większych profitów. Ich interesy zaczęły się sukcesywnie łączyć z interesami panującej arystokracji [taki mezalians], (pokusę zdobycia pieniędzy trudno wszak opanować), co ostatecznie zapewniło pożyczkodawcom decydujący głos w sprawach najwyższej wagi, takich jak: nominacje w administracji rządowej, wybór kandydatów na urząd prezydencki, określenie kształtu polityki zagranicznej i polityki gospodarczej, funkcjonowanie sieci wywiadowczej, nominacje marszałkowskie w armii, tworzenie przeróżnych elit, wpływ na opinie publiczną, zarządzanie publikacjami w „wolnych mediach”, kontrola źródeł informacji, akceptacja bądź odrzucenie edukacji kulturalnej, formowanie prądów umysłowych. Po dwusetletniej ewolucji system władzy pieniądza ostatecznie się ustabilizował – przechodząc wszystkie fazy rozwoju: od ziarna, do dojrzałego organizmu, od niewielkiego wpływu do monopolu, i zajął miejsce za sceną stając się główna (ukrytą) siła nadzorczą w społeczeństwach Zachodu, zdolna do przekraczania granic ustanawianych przez sądy i administrację.
    Listę potężnych bankierskich rodzin tworzą:
    Rotschildowie – posiadający status Wielkiego Brata, przez ponad 200 lat kontrolujący swobodnie rynek finansowy,…”. Dalej kolejne znane dobrze nazwiska jak: Warburgowie, Schiffowie, Oppenheimerowie, czy „rodzina , Rockefellerów i Morganów – początkowo uczniowie i stronnicy Rotschildów..” Co ciekawe, Song Hongbing pomija tu zupełnie bankierów spod znaku Goldman Sachs – pewnie uważa ich za pionki oraz marionetki.

    Teraz można lepiej zrozumieć ruch Occupy Wall Street. City, itd.

    No to tyle z literatury, w następnym odcinku może fragmenty z obozu wybrańców – Ann Rand (vel Rosenbaum), Atlas Zbuntowany z 1957r., ulubiona książka bankierów, szczególnie Greenspana, promowana także od trzech lat w Polsce, albo lepiej kontynuacja Songa, lub zupełnie co innego.

  16. Przestańmy siać chmurę domysłów, poczekajmy do zakończenia PiS-owskiej debaty. Co zrobi prezes? Tylko on wie. Jego decyzja (acz niemal łatwa do przewidzenia) będzie ostateczna. Za kilka godzin będziemy wiedzieć czy PiS rośnie w siłę, a partia ma się dostatniej, czy też wręcz przeciwnie: rozpad i los grupy Korwin-Mikkego, czyli margines. Oby to drugie.

  17. Andrzej Falicz 11.01 11.26

    Polecam uwadze film Michalkowa „Urga” (youtube). Kwintesencja Kalmukow.

    Nie mozna talentu zmienic, zmusic, poprawic – dar bozy i ma wolna wole. Przyklad: rozmowa carskiego cenzora z Moniuszka:

    http://www.youtube.com/watch?v=L4jYV0oH65E

    ….tak jest Ekselencjo, to sie wszystko musi zmienic. A Passent nie ! Ale – uwzglednil Pana bole piszac: -„Wniosek jest przygnębiający. Mało który poseł kojarzy się z programem. Posłów myślących w kategoriach światopoglądowych, „czytatych i pisatych” jest zaskakująco mało. Walka, jaka troczy się w poszczególnych ugrupowaniach, nie ma nic wspólnego z różnicami merytorycznymi.”

    Dolozyl jeszcze w nowym „kawalku”: -„Wniosek jest przygnębiający. Mało który poseł kojarzy się z programem. Posłów myślących w kategoriach światopoglądowych, „czytatych i pisatych” jest zaskakująco mało. Walka, jaka troczy się w poszczególnych ugrupowaniach, nie ma nic wspólnego z różnicami merytorycznymi.-”

    Jeszcze Go Pan bedzie dreczyl ? Stara sie biedak, jak moze, zasluzyc na uznanie Pana Falicza a Pan Falicz go pedzi…

    Suponuje, ze felietonisty nie mozna traktowac jak polityka. Inaczej – zawiazalibysmy mu rozum i talent na supel.

    Ze szczera sympatia, Kleofas.

  18. Kapitan Wrona to jeden z tych „bylejakich” polskich pilotow, o ktorych w ramach przypominania Polakom polskiej bylejakosci onegdaj pisal Pan Passent w zwiazku ze Smolenskiem…

    Ciekawe rzeczy dzieja sie w Grecji -demokracja kontra rynek i gieldy.
    Wyglada na to, ze instytucje finansowe nie przepadaja za demokracja…
    Ogon macha psem i to coraz szybciej – moze sie w koncu urwie…

    Centralny Bank Europejski w rekach Goldman Sachs – prezesem zostal Mario Draghi – swojego czasu pomagal Grecji wpasc w pulapke zadluzeniowa… to jeden 30-stu (razem z naszym Balcerowiczem) wybranych przez fundacje Rotschilda by rzadzic swiatowymi finansami czyli np. decydowac o zyciu i smierci, bogactwie i przymieraniu glodem setek milionow ludzi – jak im idzie – widzimy sami – 1% ma coraz wiecej reszta ma zaciskac pasa.
    Nic sie nie zmienia a raczej robi sie gorzej.

    U nas na blogu wraca stare czyli: TO –
    „Być silną opozycją to może jest marzenie prezesa, ale wielu PiSowczyków…”
    Czyli te same w kolko gledzenie jaki wstretny, wredny i malostkowy jest PiS (podobno rzadzi PO ale o tym cicho sza) – widac to sie nigdy nie znudzi! Jest na to wyrazne zapotrzebowanie – tym bardziej, ze podobno zielona wyspa zaczyna sie zanurzac… bedzie wiecej o ludziach a mniej o myslach – zgodnie z nowymi wytycznymi Pana Daniela Passenta.(poprzedni felieton to rozumiem byla taka krotochwilna I przewrotna samokrytyka – co slusznie zauwazyl Pan Kleofas a jego oku nic nie umknie!)

    Torlin juz nawet poezje socrealistyczna ala Majakowski pisze o przebrzydlych karlach reakcji czyli PiS-ie. Brawo!… wraca stare.

  19. Chyba będę musiał dać na tacę na intencję rozpadnięcia PiSu.

  20. Rok temu pisal Pan Daniel Passent:

    „…WIĘCEJ ROZUMU. Lądowanie samolotu ewidentnie przebiegało w atmosferze „Polak potrafi, polski lotnik poleci nawet na drzwiach stodoły, jakoś to będzie, musi się udać”. A potem rozpacz, wzruszenie, duma z solidarności żywych i Zmarłych, apel poległych, samouwielbienie jak pięknie potrafimy żegnać ofiary kolejnych przegranych bitew….”

    ” Ewidentnie” juz 36 godzin po katastrofie Pan Passent wiedzial kto byl winny… (zamiast robic te wszystkie sledztwa, drogie badania, raporty – wystarczylo zapytac jednego ze specjalistow od polskosci…) – to przeciez takie oczywiste jezeli ma sie gleboko ugruntowana opinie o nieudanym narodzie jakim sa Polacy… albo bitwe przegraja, albo samolot rozwala albo nie chca juz komunizmu i nie kochaja jenerala, krzyze stawiaja…ZGROZA!

    No coz czasem nawet Polakom sie udaje – czekam na felieton o slepej kurze.

  21. Krzysztof Mazur pisze:
    2011-11-02 o godz. 08:56

    Chyba będę musiał dać na tacę na intencję rozpadnięcia PiSu.
    …”

    Jak Pan moze Panie Mazur?!

    PO bedzie musialo wtedy zaczac cos robic!
    I o czym beda felietony?

  22. „Rewolucyjna akcja” Zbigniewa Ziobry i kontrakcja JarKacza za pomocą śpiocha Karskiego są świetną antyreklamą PiS.
    Niejaki Kaczyński Jarosław, bezdzietny syn narodu polskiego, nie po to SOBIE stworzył partię, aby dzielić się swoją własnością z kimkolwiek. Tym bardziej, że dobrze wie, iż nawet jeśli już, to nie ma z kim. Przecież jeśli po kilku nieudanych próbach zreformowania niereformowalnego prezesa ktoś dalej nie pojmuje JarKaczowego rozumienia partii i władania nią, to znaczy, że ten ktoś jest kompletnym kretynem.
    No więc list Ziobry (vice-prezesa) do JarKacza (prezesa) jest dowodem na nie tyle nieprzystępność dyktatora, co skretynienie jego zastępcy. Senator Romaszewski skwitował tę sytuację następującą anegdotą:
    ”Wróbelkowi zamarzły skrzydła i spadł na ziemię. Przechodził koń, który zrobił na niego kupę. Wróbelkowi zrobiło się ciepło, zaczął ćwierkać. Usłyszał to kot, wyciągnął wróbelka i go zjadł. Z tego są trzy morały. Po pierwsze, nie każdy, kto na ciebie nasra, jest twoim wrogiem. Po drugie, nie każdy, kto cię z gówna wyciąga, jest twoim przyjacielem. A po trzecie, jak już wpadłeś w gówno, to siedź cicho i nie ćwierkaj”.
    Zbigniew Romaszewski zadedykował tę anegdotę Ziobrze, ale stosuje się ona do wszystkich tych, którzy żyją ze służenia dyktatorowi. Oczywiście nie zgodzi się z tym stwierdzeniem pani prof. J.Staniszkis, uważająca JarKacza za wybitną osobowość, którą wszak od mądrych sprzymierzeńców odgradzają „miernoty broniące swych synekur”. Hm, pozwolę sobie krótko i dobitnie skwitować myśl uczonej damy: naiwna bzdura! JarKacz przecież dobrze się czuć może tylko wśród miernot.
    Czy JarKacz usunie ziobrystów jednym cięciem, czy „po plasterku”, to nie ma znaczenia. Tak czy tak- wytrwa w swej doktrynie: „Polskę trzeba zmienić, a zmian mogę dokonać tylko JA przy pomocy wiernopoddańczych idiotów. Kto tego nie rozumie, to paszoł won”.

  23. @Lex pisze:
    2011-11-01 o godz. 19:59
    Komentarz doskonale oddający (nie)rzeczywistość PiSu.
    Wiadomym jest na jakich zdrowych podstawach ufundowany jest PiS – centralizm demokratyczny, zakaz działalności frakcyjnej, reguły suwerennej demokracji…
    A program…paranoje i mniemania Prezesa.
    Byc może Prezesowi wystarcza to co ma – ma firmę ,pardon, będącą jego dziełem, przynosi ona mu regularny dochód wys ok 12tys/mies, zapewnia UZNANIE (a too jest wyjątkowo ceniona waluta przez Niego) ,wypełnia życie. Gdyby nie owa ,,partia” to czym by się Prezes zajmował? Głaskaniem kota, pisaniem artykułów – wolne żarty – w ten sposób nie wbije Polakom ,że komune obalił On (i Brat Jego czyli też On) a nie Kuronie i Michniki. Bo tak naprawdę nie rzecz we władzy jako czymś praktycznym (czyli dzieleniu spółek SP, załatwianiu leśniczówek) ale w tym: możliwość projekcji zaburzonego JA, ,,wyprostowanie historii”. To nas zabezpiecza w NORMALNYCH warunkach (bez jakiegoś mega kryzysu) przed PiSem. Możan wręcz powiedzieć ,że Prezes zabazpiecza nas przed sobą co czyni go mało niebezpiecznym. A Kurski i Ziobro? Są o wiele bardziej niebezpieczni – oni nie popełną błędów ,jak prezes – będąą pajacować na zimno, kłamać na potęgę (a nie ograniczać się do małych kłamstewek jak Kaczyński), jątrzyć bez opamiętania (wtedy dopiero zatęsknimy za stylem jątrzenia Kaczyńskiego), no i może Ziobro nauczył się jakiego języka?

  24. Jak nie Czesław, to Waldemar albo Zenon. Zawsze znajdzie się ktoś, kto odciąga naszą uwagę od meritum. Awaryjne lądowanie zakończyło się w końcu szczęśliwie, więc pora wrócić do aktualnie najważniejszego problemu Polski, czyli co się stanie ze Zbigniewem Ziobro. Dziś zbiera się Komitet Polityczny PiS, a obecność w posiedzeniu rzecznika dyscyplinarnego tej partii, pana Karskiego, nie wróży panu Zbigniewowi nic dobrego. Chyba że w obronie pana Ziobry stanie osobiście sam prezes Kaczyński, na co zresztą liczy sam skazaniec – czemu dał dziś wyraz z samego rana w radiu TOK-FM. Pan Zbyszek powiedział że liczy na mądrość i rozwagę pana Jarka, bo tu chodzi nie o niego (Zbigniewa), tylko o przyszłość Polski.

  25. baltazarsaldo pisze:
    2011-11-01 o godz. 20:15
    Szanowny BS,
    slusznie Pan zauwazyl, Europa ratuje sie przed Chinami (za ich pieniadze?) oraz Indiami etc..
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Tak naprawde, to nie chodzi o Grecje, lecz Francje, Niemcy; o Europe. Francuskie banki pozyczaly Grecji pieniadze. Os Francja Niemcy jest motorem UE.

  26. Ziobro za drzwiami, to Ziobro przed drzwiami. Z drugiej strony zalosna jest partia, w ktorej szef decyduje o losie czlonkow, a nie sami czlonkowie . Na Wschodzie bez zmian? Mozolne jest budowanie spoleczenstwa obywatelskiego czy partii ogolnonarodowych.
    ET

  27. Tak kocham PiS, ze bardzo sie ciesze, że będa az trzy partie tej proweniencji. Tak trzymac, chlopaki, nie tchorzmy, powtorzmy! Niech sie dzieli partia narodowego ciemniactwa w postepie geometrycznym:)))

  28. Kleofas pisze:
    2011-11-02 o godz. 07:08

    Andrzej Falicz 11.01 11.26…”

    Szanowny Panie Kleofasie ja bym chcial , zeby madrzy i doswiadczeni ludzie objasniali swiat nam maluczkim…

    Pan Passent od 50 lat zajmuje sie polityka – wie jak sie robi polityczna kielbase – bywal na salonach w Nowym Jorku gdzie decyduje sie o losach swiata – i od Leningradu do Santiago.

    I od lewicy do…prawicy.

    Dlaczego mam wciaz wrazenie, ze nie dzieli swoja „tajemna wiedza” ale sobie krotochwile robi – glownie z czytelnikow…?
    A my jak te akwaryjne rybki z otwartymi paszczami za palcem pedzimy gdy ktos z drugiej strone siatke zarzuca…

  29. Kapitan Wrona jest dobrym pilotem. Wykształcony kiedyś tam. Wykonał swój obowiązek. Nie jest żadnym bohaterem a solidnym i obowiązkowym pracownikiem.

  30. Panie Danielu, piszac to myli sie pan: Tak czy owak dobrze się stało, że w PiS dochodzi do rozliczenia po przegranych wyborów. Szkoda tylko, że nie merytorycznie
    Tak naprawde nie ma zadnego rozliczania, jest tylko walka o wladze w partii, a haslo „rozliczenie wyborow” jest wylacznie pretekstem. Tak sie dzieje w partiach wodzowskich, ktorych program jest widzimisie wodza. Ziobro i cala reszta o tym doskonale wiedza. Kaczynski nie moze tolerowc zadnej opozcyji wewnatrzpartyjnej (Jurek, Dorn, Kluzik, teraz Ziobro i Kurski), bo wowczas on sam i jego partia traca racje bytu. Partia – to ja, taka jest dewiza kazdej takiej formacji. Ziobro wiec wyleci dzis z PiSu i zalozy kolejna minipartyjke podgryzajaca PiS. On nie ma wyboru, bo prezes juz dawno przewidzial taki jego ruch i go usunal w cien, czyli do Brukseli. Usuwanie zdolnych mogacych stanac na drodze prezesa to jego specjalnosc. Mialoby to sens gdyby Kaczynski byl 30-40 latkiem i lata przed soba (jak Hitler w latach 20-30 XX wieku). Ale Kaczynski to stary piernik i nic z tych przepychanek nie wyjdzie. Najzwyczajniej zabraknie czasu i energii. Dlatego te Hofmany, Czarneckie itp, jak to okresla ciocia Jadzia – miernoty, ustawiaja sie w kolejce po schede po prezesie. Ja PiS uwazam za partie nacjonla-socjalistyczna, taka jak NSDAP, dzialajaca na zgube Polski ze sloganami patriotyzmu na ustach, wiec cieszy mnie, ze sie zra ze soba i ze prezes nie ma zdolnosci Adolfa Hitlera. To Polske ratuje od zguby. Trawestujac slowa François Mauriaca o Niemczech: tak kocham PiS, ze chcialbym miec dwa, a nawet trzy PiSy! 🙂

  31. MK. Cz. VII
    „Ale burżuazja nie tylko wykuła oręż, który jej niesie zagładę; stworzyła ona także ludzi, którzy tym orężem pokierują – nowoczesnych robotników – proletariuszy.
    W; tej samej mierze, w jakiej rozwija się burżuazja, tj. kapitał, rozwija się proletariat, klasa nowoczesnych robotników, którzy dopóty tylko żyją, dopóki znajdują pracę, i dopóty tylko znajdują pracę, dopóki ich praca pomnaża kapitał. Ci robotnicy, zmuszeni sprzedawać się od sztuki, są towarem, jak wszelki inny artykuł handlu, toteż na równi z innymi towarami podlegają wszelkim zmiennościom konkurencji, wszelkim wahaniom rynku.
    Praca proletariuszy zatraciła na skutek rozpowszechnienia maszyn i podziału pracy wszelkie cechy samodzielności, a wraz z tym wszelki powab dla robotników. Robotnik staje się prostym dodatkiem do -maszyny, od którego wymagane są tylko czynności najprostsze, najbardziej jednostajne, do wyuczenia się najłatwiejsze. Wydatki na robotnika ograniczają się zatem niemal wyłącznie do środków żywności, niezbędnych do jego utrzymania i przedłużenia jego gatunku. Ale cena wszelkiego towaru, a więc również pracy i, równa się kosztom jego produkcji. Dlatego też w tym samym stopniu, w jakim praca staje się coraz bardziej odstręczająca, zmniejsza się płaca zarobkowa. Co więcej, w tym samym stopniu, w jakim rośnie zastosowanie maszyn i podział pracy, zwiększa się także masa pracy, bądź wskutek pomnożenia godzin pracy, bądź też wskutek zwiększenia pracy wymaganej w danym okresie czasu, przyśpieszenia biegu maszyn itd.”

  32. ET pisze;2011-10-25 o godz 16:04.

    Przykro mi ale musze Ciebie zawiesc,odpowiem ci uzywajac
    twojej ulubionej metafory.
    Wole pozostac w szaro cieniu,anegdota w zupelnosci
    wystarczy.

    http://www.youtube.com/watch?v=tLGFBosD6YE&feature=related

  33. @Panie Redaktorze

    „Wiele wskazuje na to, że Ziobro i jego otoczenie (m.in. pp. Kurski, Mularczyk, Cymański, Kempa, w sumie ok.. 20-30 osób) liczą na to, że prezes ich usunie z partii, tak jak postępował wobec pp. Kluzik-Rostkowskiej, Jakubiak, Migalskiego i innych.”

    Ja stawiam, że prezesik zachowa się jak wobec Dorna: zawiesi jego/ich i będzie meczył „postępowaniami dyscyplinarnymi” i upokorzeniami.

    „Jako usunięci, nie braliby na siebie odpowiedzialności za rozłam w partii, ale rozłam jest już faktem.”

    Już wzięli. A raczej zostali min obarczeni (prosze poczytać wypowiedzi „Błaszczaków/Czarneckich” i obejrzeć odbiór tego w prawicowej blogosferze). Jest i będzie dalej jak z Kluzikami.

    „To, że większość znów opowie się po stronie prezesa i jego najbliższych, pp. Lipińskiego, Błaszczaka, Hofmana etc, nie zmienia faktu, że PiS już nie będzie tym, czym był dotychczas. Był silną opozycją, zdobył prawie 30 proc. głosów w wyborach parlamentarnych, to wynik, o jakim wiele partii w Polsce i zagranicą może marzyć”

    Wywalenie/odejście Ziobry i spółki NIC nie zmieni w sile PIS-u (wyniki w najbliższych wyborach, zdolność koalicyjna, cokolwiek). PIS to Kaczyński, a Kaczyński to PIS. I dzięki bogu.

  34. Zara, zara! Jakie znowu „roznice programowe”? Kto mowi o roznicach programowych? Bo Ziobro mowi i pisze o stylu sprawowania wladzy w PiS i ma tu gleboka racje. Dalej sie tego nie da wytrzymac. To nie Ziobro lecz Psychowaty znalazl sie w narozniku. Bo kolejna fala zwolnien z partii stawia go w zlym swietle i kaze jego partyjnym towarzyszom i sympatykom zadawac niewygodne pytania jak dlugo mozna pozostawac w opozycji, kto jest winny porazki wyborczej etc.etc.
    Trzymajcie sie ziemi, komentatorzy!

  35. jasny gwint,

    a to ciekawe ! Z Twoich wpisów zawsze można wywnioskować, że ci, co wybudowali Nową Hutę czy inna fabrykę peerelowskiego złomu, a także ci, co tam pracowali, to dopiero byli bohaterowie ! Gieroje !!!

    Pozdrawiam serdecznie

  36. I dlaczego urodzenie sie syna Ziobry to „wspaniala wiadomosc”? Czy nas to, Redaktorze, naprawde ziebi czy grzeje? Z lapa na sercu? Wystarczy pogratulowac przeciez…
    Ludzie sa obludni… 😈

  37. Zosienka 10.14
    Nawet Ziobro kleczacy na grochu ( w dowolnym kosciele ) to tzw. polski maly p. w porownaniu z widokiem (pieknym ) samolotu pelnym ludzi zatrzymujacym sie na pasie

  38. ET pisze:
    2011-11-02 o godz. 10:30

    Ziobro za drzwiami, to Ziobro przed drzwiami. Z drugiej strony zalosna jest partia, …”

    Ale nie wystarczajaco zalosna by przestac w kolko o niej pisac!

  39. Chciałbym wybierać przedstawicieli partii mającej myśl, program sensowny dla nas wszystkich, racjonalnie mierzących wydatki publiczne, aktywizujących ludzi do pracy, egzekwujacych podatki od wszystkich pracujących. Czekam na precyzyjne okreslenie kilku zasad dot. działalnosci gospodarczej przedsiebiorczych obywateli, bez podrzucania im wszelkich kontroli „udupiajacych” ich firmy.
    Chciałbym sensownej powszechnej służby zdowia i pakietów obowiazkowych oraz prywatnej służby zdrowia i okreslenia świadczeń za jakie powinniśmy płacić, bo darmowe to bylejakie i nikt za nic wtedy nie odpowiada.
    Mam nadzieję na zatrudnienie ludzi do legalnej pracy, podczas której zbierają pieniadze na emeryturę, ile zarobia tyle będą mieli.
    Kto zlikwiduje fikcje KRUSu do którego biedni pracownicy w mieście dopłacaja bo ponoć chłop nie ma dochodu i trzeba mu dać.
    Obowiazek podatkowy dla wszystkich i tylko dochód /lub jego brak/ ma stanowic podstawę do płacenia podatków przez każdego zatrudnionego.
    To tylko kilka ważnych pytań, ale czy na to odp[owiedza aktualnie wygrani?
    Po PIS niczego się dobrego nie spodziewam, to partia prywatna i nikt poza właścicielem nie ma tam nic do gadania.
    A szkoda, bo prawdziwa prawica jak i lewica sa potrzebne dla artykułowania problemów swoich wyborców i starań o ich realizację.
    JERZY

  40. Pani Kempa też jest w tzw. grupie ziobrystów?! Szok, ale w sumie pewnie się obraziła, że jej lizusostwo nie zostało docenione.

    Szkoda tylko, że największa patria opozycyjna nie będzie zajmować się merytoryczną pracą, tylko jakimiś wewnętrznymi rozgrywkami i walką o władzę.

    Szkoda też, że na szczycie władzy, toczą się jakieś rozgrywki, które obywateli nie obchodzą, a mają wpływ na ich życie. Od szefa rządu żądam, aby na stanowiska ministerialne i inne od niego zależne wybierał osoby kompetentne, takie które będą pracowały dla Polski i Polaków najlepiej jak potrafią. Żądam aby ludzi którzy potencjalnie mogą mu zagrozić, ale też potencjalnie mogą być świetnymi fachowcami na danym stanowisku nie chował do szafy. Od premiera żądam odwagi, oczekuję też że na swoją pozycję zapracuje swoimi kompetencjami a nie podstępnym eliminowaniem przeciwników.

  41. Andrzej Falicz 11-1 10.39

    „-Dlaczego mam wciaz wrazenie, ze nie dzieli swoja „tajemna wiedza” ale sobie krotochwile robi – glownie z czytelnikow…?-”

    Jak najpodlejsi w tej branzy: Mark Twain, Mark Russel, Bill Maher, Kisiel, Art Buchwald, Kaluzynski, Slojewski – jeszcze gorsi byli. Ci robili sobie jaja ! Bardzo krotochwilne chlopaki. Wszyscy byli (lub sa) na nich obrazeni, ale jakos nikt ich nie pyta: dlaczego sie nie dziela i jak oni to robia ?

    Na moj ptasi mozdzek – podsluchuja, podgladaja, chlepcza kawe, sluchaja, czytaja. Rano robia sobie kawe, potem siusiu, kupka, sniadanko, spacerek po honorarium, a wieczorem sluchaja zony. They obey ! Zapytac takiego to zbedzie intruza i czesc. To tyle co ja wiem, skoro Pan laskaw byl zapytac.

    Klaniam sie Dobrodziejowi, Kleofas.

    P.S. A staropolszczyzne, co jej sie Szanownemu zachcialo, juz odpuscic ?

  42. Czapki z głów
    Przed pilotem i załogą co pasażerów do domu dowieżli.
    Tylko – nasuwa się pytań parę.
    O awarii wiedziano w Warszawie PÓŁ GODZINY PO STARCIE.
    Nikt nie znał przyczyny awarii i jej ewentualnych następstw.
    Do Polski ze Stanów leci sie około 9 godzin.
    Do najbliższego amerykańskiego lotniska było prawdopodobnie mniej niż pół godziny , samolot był jeszcze chyba nad terytorium amerykańskim.
    Kto wobec tego , polecił // ktoś nawet w powietrzu wydaje dyspozycje pilotowi// by tych 230 pasażerów przez ponad osiem godzin siedziało na beczce dynamitu z tlącym się lontem.
    Jeszcze raz CZAPKI Z GŁÓW przed ZAŁOGĄ bo wierchuszke LOT -u skierowałbym do zamiatania pasa startowego
    ukłony

  43. zezowaty,

    przecież samolot i tak musiałby pozostawać w powietrzu aby zrzucić/spalić paliwo…

    Poza tym co za różnica z punktu widzenia lotu gdzie samolot będzie lądować awaryjnie z powodu problemów z podwoziem – problemów, które dotyczą lądowania, ale nie samego lotu ?

    Oczywiście KTOŚ polecił – ale tajemnica, co ?

    No właśnie: KTO polecił pilotowi i co polecił ?

    Zakłady otwarte. Będzie dobra zabawa, sądząc po wpisie zezowatego.

  44. Generalnie rzecz biorąc zawsze jest tak, że kiedy pilot wyratuje z opresji pasażerów w sposób spektakularny, zwłaszcza na oczach mediów, to najpierw robi się z niego bohatera dnia, a potem, po cichu, zaczyna się go degradować, bo ktoś stwierdzi, że pilot jednak złamał taki czy inny przepis procedury (mimo, że nie złamał, a tylko respektował ją dosłownie), a tak w ogóle to, że kiedyś bił żonę, spał ze stewardesami, szmuglował, znęcał się w szkole nad słabszymi lub pił i palił w harcestwie, i że ma nieślubne dziecko z zakonnicą. Taki los spotkał m.in kpt. Piche, który swego czasu doszybował A330 na Azory, czym uratował życie ok. 250 osób. Prześwietlono go na wylot, wydłubano wszystko, co było do wydłubania z jego życiorysu, bardzo bogatego zresztą, ale z życiorysu, który nic nie wnosi do faktu lądowania bez paliwa, lotem ślizgowym na Azorach, i nie szybowcem, ale kilkudziesięciotonowym samolotem z kupą ludzi na pokładzie. Kpt. Piche nie miał łatwego życia jako celebryta, ale dał się złapać jak mucha na lep.

    Życzę kpt. Wronie jak najmniej medialnego zainteresowania jego osobą, bo twarde lądowanie na d… po zejściu na ziemię z celebryckich wyżyn może zakończyć się inaczej niż wczorajsze na Okęciu.

    Gratulacje dla wszystkich odpowiedzialnych za udane lądowanie na Okęciu !

  45. do
    Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-02 o godz. 13:14
    Zalosna, lecz wazna partia opozycyjna, dlatego nalezy o niej pisac, rowniez krytycznie.
    Z powazaniem.
    ET

  46. Różne głupstwa czytałem, ale takiego, że lecenie przez Atlantyk ze schowanym podwoziem jest siedzeniem na beczce dynamitu z tlącym się lontem – jeszcze nie czytałem. Mistrzostwo świata.

  47. Ziobro Ziobrem Ziobra o Ziobrze…

    A tu nam sie – piękna katastrofa szykuje!

    Moze sie w Grecji na nowo narodzi demokracja?
    Chociaz przewiduje, ze tajemne sily…stojace za tzw. rynkami finansowymi doprowadza do upadku rzadu i wszyscy zapomna o demokratycznych bzdurach i referendach. „Oni MUSZA przyjac pomoc- bo jak nie to bedzie wojna!”

    BBC pisze , ze referendum jest kontrowersyjne (nie wiadomo czemu i dla kogo?) oraz, ze Papandreu chce otrzymac od obywateli „demokratyczny mandat” (dokladnie – pisza to w cudzyslowiu – domyslam sie, ze przewracajac przy tym oczami z poblazaniem).
    W ostatnim okresie podobno znowu wzrosly ceny nieruchomosci w Londynie bo rownolegle do zaciskania greckiego pasa wzrosla rowniez gwaltownie ilosc kupowanych za dziesiatki milionow funtow posiadlosci przez bardziej zaradnych Grekow, ktorzy sie zasilkami czy panstwowa sluzba zdrowia nie martwia.

    Centralny Bank Europejski zgodnie z interesem nas wszystkich za posrednictwem ” przez nas wybranych szefow”… apeluje o obciecie wydatkow socjalnych, przedluzenie okresu pracy i prywatyzacje – wszystko zgodnie z naszym interesem… usluzne media obwieszczaja koniec swiata jezeli nie oddamy swoich nerek.

    W tym samym czasie miedzynarodowe korporacje osiagaja rekordowe zyski siedzac na coraz wyzszej kupie szmalu.

    Fala idzie na nasza zbolala przez PiS ojczyzne i nawet Rostowski nie zatrzyma nadchodzacego tsunami.
    Juz placimy za nasze dlugi ze dwa razy wiecej niz Niemcy a bedzie jeszcze gorzej dlatego trzeba o:
    Ziobrze, Ziobrem, Ziobra – Jarkacza Jarkaczem o Jarkaczu itd.

  48. Sławczan (2-11-g.9:51)
    Piszesz: „Prezes zabezpiecza nas przed sobą, co czyni go mało niebezpiecznym”.
    Całe szczęście! Przy założeniu, że „warunki będą w miarę normalne”. Wcale zresztą nie jest pewne,że megakryzys (odpukać) skłoniłby Polaków do szukania ratunku akurat w „ramionach” PIS.
    „Program” sprowadzający się do hasła w ostatnich, przeżniętych wyborach „Polska zasługuje na więcej” czy jakos tak dziwnie kojarzy mi się ze sloganem reklamowym dla pań (np. cudowne kremy odmładające o 100 lat) – „jesteś tego warta”.
    Otóz jestem warta, ale na pewno nie zbawienia w wykonaniu prezesa, a tym bardziej jego klonu – Ziobry, z jeszcze bardziej wybujałym ego. Jedyna istotna przewaga ZZ nad bezdzietnym JK, to Ziobro junior.

  49. Ca za podwojny standard! To opozycja ma miec programy ale nie rzad. Ani razu Passent nie domagal sie programow od rzadu.

    Bo niemoty rzadza i nie bylo sensu o to pytac oczywiscie.
    Po co PO wygrala wybory? Panie Passent ma pan obowiazek nas ponformowac.

    To jest obled panie Passent, jak mozna sie czieszyc ze opozycja jest rozporszona i nie bedzie kontrolowac despockich manewrow dyktatora Donka Tuska. Osoby niewykwalifikowanej , bez poprawnego doswiadczenia, bez elementarnych zdolnosci przywodczych. Osoby ktora popelnia akt terroru wobec 38 mln ludzi zajmujac stanowisko do ktorego nie dorosla co jest w Polsce przestepstwem.
    Kto popiera przestepczosc staje sie przestepca.
    Panie Passent. To brak elementarnej swiadomosci spodziewanej od osoby doroslej. Niestety Polityke trzeba chowac przed dziecmi by zapobiec demoralizacji i zatrucia.

    A w miedzyczasie pilot Wrona staje sie popularny. Jednoczesnie staje sie zagrozeniem dla dominujacej roli dyktatora. Jest tylko kwestia czasu i zacznie sie szukanie hakow na Wrone. Jak zawsze media, IPN i sluzby wykaza sie pomyslowoscia i sumiennoscia.

  50. A propos komentarzy, np. zezowatego
    w związku ze szczęśliwym lądowaniem Boeninga na Okęciu
    zaczyna powtarzac się jak mantra – Czapki z głow przed pilotem i załogą, ALE…
    Znowu, jak po katastrofie pod Smoleńskiem ujawniają się domorośli znawcy awiacji.
    Ludzie! TEN samolot wylądował i nikomu włos z głowy nie spadł.
    Zostawcie oceny szczegółowe CAŁEGO lotu fachowcom!
    Obrywa się także prezydentowi (przypadkowemu), że w ogóle śmiał zabrać głos w tej sprawie. Obrzydliwa, chamska wypowiedź posła PIS na twitterze nie jest wyjątkiem.

  51. Jacobsky 12.48
    Nienawiśc do PRL i Nowej Huty, z żoładka rzuca ci sie na mózg. Zanim napiszesz następny , równie dowcipny tekst, napij sie wody.
    Całuski.

  52. @jasny gwint

    Ciagle wracasz do Manifestu. Wiec zgoda, kapitalizm jest systemem niesprawiedliwosci spolecznej i chyba nie ma na to rady, ze sprawiedliwosc jest rzadkim ptakiem nawet w PISie, tak chlubiacym sie w swej nazwie tym szlachetnym haslem.
    Wiec jeszcze raz wroce do dwoch klasykow geniuszy. Czytalem te teksty bardzo dawno, bo juz ponad 40 lat temu, ale ducha ich wypowiedzi nie zapomnialem. Wspomnalem we wczesniejszym wpisie o smiesznych niezwrotnych obligacjach Engelsa.
    Teraz pragne Ci pokazac inny wazny aspekt przemyslen autorow Manifestu, a przede wszystkim Kapitalu.
    Otoz pomstuja oni na marnotrastwo produkcji kapitalistycznej, na jej bezsensowna nadprodukcje. Powiadaja oni , ze w komunizmie takich nonsensow nie bedzie, bo dajmy na to, przy produkcji butow policzy sie ilu ludzi trzeba bedzie obuc i tylko tyle par butow sie wyprodukuje. I bedzie to dotyczyc wszystkich innych produktow. Po prostu bedzie sie produkowac w celu zapewnienia potrzeb ludnosci. Tymczasem kapitalista ma gdzies potrzeby, jego interesuje zysk, on chce wywabic z kieszeni potencjalnego klienta owego zlotego ptaka, jak to malowniczo pisze Marks. Egoizm kapitalisty to hanba.
    Paradoksalnie okazalo sie, ze to wlasnie ten egoistyczny kapitalista lepiej zaspakaja te potrzeby niz troszczacy sie o potrzeby ludzi komunista.
    Kiedy to niegdys czytalem, nasunela mi sie taka analogia. Kapitalista ktory szuka zysku, jest jak lubiaca uprawiac seks para mezczyzny i kobiety, no i okazuje sie, ze w wyniku tego „lubienia” pojawiaja sie na swiecie dorodne dzieci, a Marks pragnac zaspokoic potrzeby ludnosci jest jak aseksualny, rachityczny zapladniacz, ktory robi to bez przyjemnosci, ale z obowiazku, zeby miec dzieci. Efekty sa zalosne, co przerabialismy w PRLu, gdzie bez przerwy zachecano do produkcji na rzecz zaspakajania potrzeb, a potepiano, a nawet wsadzano do kryminalu owych „erotomanow” prywaciarzy, badylarzy, bo oni chcieli miec przyjemnosc z osiagniecia jakiegos zysku.
    Nastepna konsekwencja. System komunistyczny, gdyby udalo go sie zrealizowac w doskonaly sposob, bylby systemem calkowicie statycznym.
    No bo zaluzmy, ze udaloby sie precyzyjnie wyprodukowac tyle par obuwia ile jest par nog(chociaz jak wiemy, nie udawalo sie to wcale), Ale jak taki
    Marks czy Engels mogliby obliczyc ile potrzeba wyprodukowac rzeczy do tychczas nieistniejacych, np komputerow, ipodow i innych gadzetow, bez ktorych oczywiscie moglibysmy sie obyc, skoro nasi przodkowie przez wieki sie bez nich obywali. Ale taki Jobs czy Bill Gates puszczaja w swiat takie rozne blyskotki i ludzie to kupuja. Powstala nowa potrzeba ludnosci, ktora ci kapitalisci w haniebny sposob zaspokajaja.
    Jasny Gwincie, tez uwazam, ze system kapitalistyczny przechodzi powazna chorobe, jak kazdy zywy organizm ulega roznym wirusom i innym zarazkom. Nie wiem jak to sie skonczy, czy otrzasnie sie z tej niemocy, a moze skonczy sie jakims straszliwym kataklizmem !!
    Ale daj sobie spokoj z marksizmem, jeszcze jedna utopia, ktora dla dodania sobie splendoru nazwala sie „Socjalizmem naukowym”, co ma tyle wspolnego z nauka co PIS ze sprawiedliwoscia.
    Przeciez jedna z najwiekszych osiagniec umyslowych ludzkosci XX wieku tj Teoria Wzglednosci nigdy nie zostala nazwana przez Einsteina naukowa, pozostal on przy skromnym slowie „teoria” i tym rozni sie wielki umysl od umyslu pary pyszalkow.

  53. zezowaty pisze:
    2011-11-02 o godz. 13:59
    ====================
    przepraszam, ale :
    1.zamiast stawiania nieracjonalnych i pozornie bystrych pytań – radzę poczekać na komentarze i odpowiedzi fachowców z branży. Bo co piloci mieli zrobić z jeszcze pełnymi – tuż po starcie – paliwa zbiornikami ?? O ile większa jest wówczas masa samolotu, jak rozkłada się wyważenie/ środek jego ciężkości i jaki to może mieć wpływ na zachowanie możliwie wysokiego poziomu bezpieczeństwa przy lądowaniu? Na koniec – na ile warunki i procedury awaryjne na amerykańskim lotnisku są kompatybilne z procedurami LOT-u i które ze swoich lotnisk amerykanie zamknęliby tak chetnie jak Okęcie?
    Generalnie – lepiej pomyśleć lub poczekać, co maja do powiedzenia znawcy tematu zamiast pisać bzdety, w dodatku zupełnie nie związane tematycznie z wypowiedzia Gospodarza.

  54. ad Zezowaty 13.59
    Coś za szybko wysyłasz do zamiatania. A uzasadnienie jest proste i zrozumiałe. Ten typ samolotu nie może zrzucić paliwa, musi je spalić, a miał po starcie pełne zbiorniki…. więc chyba dalej nie trzeba tłumaczyć następstwa zdarzeń!

  55. @zezowaty, (godz.13:59) mnie też zastanawia, dlaczego nie próbowali lądować awaryjnie jeszcze w USA. To już zaczynają się chyba tzw. TAJEMNICE LOTNICTWA. Pytania o stan polskiej kultury lotniczej zadaje bywający na tym blogu @krakauer, pod linkiem:
    http://obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/11/01/pytanie-o-stan-polskiej-kultury-lotniczej/
    Finansowanie rozwoju lotnictwa to jedno, wysokość płac w lotnictwie to drugie, ale są jeszcze inne sprawy, o których nieprędko się dowiemy.
    Pozdrawiam.

  56. ziobro to idzie na śmietnik, poza tym kogo zdrowego na umyśle jakiś ziobro interesuje

  57. Swego czasu nadwiślańscy kolaboranci wysłali do władcy jednego z państw zaborczych wiernopoddańczy adres: „Przy tobie Najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy” . Czasy się zmieniają lecz duch lokajstwa jest wciąż żywy a podobne adresy nie wychodzą z mody..

    Szczególnie widoczne jest to na dworze Jarosława Zbawcy.
    Ale, przy takich korzeniach władcy, trudno spodziewać się innego zachowania dworu…..
    Jarosław wyznaje zasadę młotka- wszystkie główki gwoździ muszą być wbite do końca. Co który wystaje, zostaje wbity….
    Pełna demokracja, w końcu to oni chcą być przy Jarosławie, nie on z nimi.

  58. Panie Falicz (lub Slawomirski jak kto woli),

    Proponuje zeby pan sobie przeczytal swoje wlasne wpisy za ostatnie miesiace.
    Moze wtedy zda Pan sobie sprawe jak BREDNIE Pan wypisuje i ZNIKNIE raz na zawsze z tego forum.
    Panska nienawisc do Pana Redaktora Passenta jest obsessyjna. Przypuszczam ze byl Pan nieudolny studentem dziennikarstwa oblanym na egzaminach przez Pana Passenta i stad ta „zemsta”.
    W kazdym razie jest Pan ZALOSNY a Panskie komentarze na tementy ekonomiczne przypominaja dyskusje z magla lub od fryziera.
    Niestety bes powazania
    Rudi

  59. Dowiedzialem sie, ze Absolwent teskni za Nowa Huta i PRLem. Komu byl potrzebny PRL in Nowa Huta?
    ET

  60. Szanowny Panie Jacobsky

    Milosnik Nowej Huty i PRL po przeczytaniu Akademii Pana Kleksa pozwolil sobie bez sensu.

    baltazarsaldo

  61. Znalezione w sieci:

    „Nieomal od początku PSL przedstawiano w komunistycznej prasie jako uosobienie „najczarniejszych sił reakcji”, z czasem „powiązanej z podziemiem (…), faszystów, obszarników i kapitalistów”. Propaganda ta opierała się na emocjach, posługiwała się językiem wulgarnym, kłamstwem, fałszowaniem faktów, danych statystycznych. Wobec racjonalnych argumentów wysuwano insynuacje, nadając pojęciom i słowom nowe, tylko sobie znane treści.”

    Dis w podobny sposob w komunistycznej prasie przedstawia sie PiS.

  62. Do zezowatego dobija spokojny w kwestii pytan egzystencjalnych.

    Robi sie weselej !

  63. Szanowny Panie ET

    Kilka dobrych slow o Polsce.

    http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-15550733

    baltazarsaldo

  64. Szanowny Panie ET

    Zauwazylem ze Kaczynski jest tak walkowany na blogu ze pozbawiono go trzeciego wymiaru.

    baltazarsaldo

  65. Za kare, ze Palestyne przyjeto do miedzynarodowej edukacyjno-kulturalnej organizacji Izrael zabiera Palestynczykom ziemie a USA grozi wycofaniem dofinansowania UNESCO…
    Oficjalnie robia to dla dobra Palestynczykow…

    Trudno w to uwierzyc ale wyczyny Iranu do przy tym pestka.

    Grecy w wypadku bankructwa moga stracic okolo 40%% dochodu narodowego i beda w katastrofalnej sytuacji…na poziomie Polakow – ale z lepsza pogoda.

    Grecy nie chca „pomocy” co doprowadza do wscieklosci szczodrobliwych darczyncow…

    „Papandreu zostanie bohaterem narodowym, Grecję wyrzucą z hukiem z euro, ale zbankrutowana Grecja nie zapłaci ani grosza swoich długów, a jak zacznie się podnosić, banki chętne pożyczać pieniądze i tak się znajdą. Może w tę stronę kombinują? Jak musi być katastrofa, to niech będzie piękna i spektakularna, a nie powolna i poniżająca?”

  66. Lewy Polak, 15.37. Wydaje mi się, że lepiej czytać klasykę niż śledzić losy „ducha wygadanego kretyna” lub emocjonować się przychówkiem Ziobry. Cokolwiek by jednak powiedzieć o Marksie, pozostaje on na trwale wpisany w dzieje kultury i myśli ludzkiej. Nawet w sytuacji gdy pod jego szyldem dokonano tyle nadużyć i zbrodni. Opracował system filozoficzny analizy kapitalizmu i dokąd kapitalizm istnieje system ten jest dalej aktualny. Tym bardziej, że kapitalizm znalazł się na progu katastrofy i nikt nie wie jak się z tego wygrzebie. Na pewno kosztem nieszczęść miliardów ludzi. Marks ani mnie ziębi ani grzeje. Lubie natomiast śledzić losy myśli ludzkiej i czytam wiele, także o Marksie. Ostatnio „Kapitalizm bez znieczulenia” Michela Hussona, co także radzę Tobie uczynić.

  67. Jak ten Katon będę powtarzał: miejsce Ziobry (i prezesa też) jest w więzieniu!

  68. Marze o tym żeby Prezes załatwił Kurskiego i Ziobrę metodą Vito Corleone.
    A potem rodzina Barzini załatwiła by Don Vito.
    Ach, zobaczyć to w kolorze !

  69. Czy nasi chlopcy radarowcy jak Ziobro czy Kurski opanowali juz angielski i potrafia rownie cos sensownego powiedziec jak Jan Zahradil ?

    http://www.wykop.pl/link/927339/jan-zahradil-do-barroso-pe-jest-czescia-problemu/

  70. absolwent,

    och, żeby tak natychmiast nienawiśc…

    Po prostu trzezwa (pije wode za twoim wskazaniem) ocena, zwłaszcza względem sposobu prezentowania tego chwalebnego okresu przez kol. jasnego gwinta.

    Każda epoka na swoich gierojów, no nie ?

    Pozdrawiam

  71. Lewy Polak 15.37
    Piszesz że czytałes Manifest. Niestety może i czytałeś, ale z czytania ze zrozumieniem masz PAŁE.
    Także nic nie zrozumiałeś z dorobku marksizmu.
    Oczywiście że marksizm w jego 19 wiecznej wersji jest przestarzały, ale tak samo przestarzały jest zarówno liberalizm Smitha jak i teorie Keynesa i cały zakłamany bełkot neoliberalny Friedmana o „wolności”, czy teoria Fukujamy o koncu historii ( której sie już wyrzekł)
    Ale przecież ty o tym wszystkim nie masz pojecia.

  72. W swoim artykule „Okręt Flagowy, czy statek widmo?”, opublikowanym w marcowo-kwietniowym numerze Nowej Europy Wschodniej, nie artykułuje Pan większych oczekiwań wobec polskiej prezydencji wobec Partnerstwa Wschodniego. Teraz, gdy nasze przewodnictwo zmierza ku końcowi, warto pokusić się o podsumowanie działań rządu względem programu. Co nowego udało się nam uzyskać?
    http://www.psz.pl/Grzegorz-Kedzia-Lagodne-zejscie-Partnerstwa-Wschodniego

    Ładna analiza…….
    Wielkomocarstwowość możemy sobie………

  73. No to mamy nowa definicję kompromisu (wg. posła Hofmana end cons.)!
    Jedna ze stron ma się bezwględnie ukorzyć, przeprosić za całokształt, a poza tym milczec i czekać na łaskawość drugiej strony zawierającej kompromis bez udziału w kompromisie tej pierwszej. A łaskawość nastąpi lub nie.

  74. http://www.tvn24.pl/0,1722849,0,1,to-nie-byl-kompromis–tylko-proba-zastraszenia,wiadomosc.html

    Ziobro wierzy w demokratyzację PiS……
    „przed wojną nie do pomyślenia”…….
    Do tej pory jakoś mu brak demokracji nie przeszkadzał?

  75. adamjer w swoim wpisie przywołał p. Romaszewskiego porównującego Z.Ziobro i to co mu się „wydarzyło” do wróbelka, któremu też coś się „wydarzyło”. Aż się wierzyć nie chce, że to właśnie pan ex-marszałek coś takiego powiedział….
    Anegdota jak anegdota jej „wpasowanie” w zaistniałą sytuację takie sobie ale żeby PiS z całym jego programowo-światopglądowo-organizacyjnym „oprzyrządowaniem” i całą resztą ( członków i działaczy nie pomijając) przyrównać do g…. (wprawdzie końskiego ale mimo wszystko) ? No, no.
    Zwłaszcza ta fraza: A po trzecie, jak już wpadłeś w gówno, to siedź cicho i nie ćwierkaj”.
    Widocznie Z. Ziobrze w tym „g… e” nie było zbyt komfortowo skoro zaczął „ćwierkać”.
    Panu ex-marszałkowi Romaszewskiemu można pogratulować zadziwiającej, wielostronnej, trafności doboru anegdot. 😉

  76. Panie @Jacobsky, 2011-11-02 o godz. 17:43
    Nigdzie do nikogo nie dobijam.
    Mam prawo do wątpliwości i stawiam pytania.
    Nie znam się na tyle dobrze na procedurach lotnictwa cywilnego, więc się nie wymądrzam – tylko pytam.
    Do tej pory wydawało mi się, że każda usterka stwierdzona podczas lotu samolotu cywilnego skutkuje lądowaniem na najbliższym lotnisku, w celu zminimalizowania ewentualnych skutków i tzw. propagacji uszkodzeń …
    Bo skoro wysiadł jeden system, to może być ciąg dalszy uszkodzeń, zwłaszcza że wszystko i tak jest sterowane cyfrowo (fly by wire).
    Nie znamy faktów, tylko ogólną informację, że pilot stwierdził nie działanie (awarię?) instalacji hydraulicznej wyciągania/chowania podwozia.
    Podjął decyzję kontynuowania lotu i lądowania na Okęciu.
    Choćby z czasu trwania lotu i jego nim zmęczenia, awaryjne lądowanie po 8-9 godzinach może być trudniejsze do przeprowadzenia niż np. w godzinę po starcie. Kpt Wrona zrobił jak zrobił, udało się. Brawo i czapki z głów. Mam nadzieję, że zrobił to również zgodnie z obowiązującymi procedurami. I tu dopiero docieramy do kwestii egzystencjalnych.
    Brawo kapitanie Wrona! Brawo stewardessy! Brawo personel lotniska!
    Pozdrawiam wszystkich.

  77. a może powstanie „PiS – Frakcja Rewolucyjna”? Analogie historyczne sa.

  78. Drogi absolwencie, jak zwykle jestes pyskaty ale nawet jesli te pyskatosc kierujesz przeciwko mnie to i tak Cie lubie. trudno dostalem od Ciebie PALE bo nie znam Keynesa, belkotu Friedmana,o koncu historii Fukuyamy tez nie mam pojecia.
    Wybacz, ze ja chcialem troszczke podwazyc wiare jasnego gwinta w marksizm i nie wpadlo mi do glowy, zeby wymienic tych wszystkich aytorow o ktorych nie mam pojecia. Na przyszlosc jak bede chcial z kims podyskutowac np o Jpzefie Ignacym Kraszewskim, to bede musial wymienic i Orzeszkowa i Rodziewiczowna i jeszcze paru innych, bo bron boze, znow zarzucilbys mi ignorancje
    A tak a propos przestarzalego Smitha do ktorego dorzucilbym jeszcze Ricarda, to mam niesmiale podejrzenie, ze Kapital Marksa jest plagiatem , po prostu korzystal bez zenady z mysli tych dwoch filozofow ekonomistow i byc moze dlatego i on rowniez jest przestaarzaly jak jego mistrzowie.
    Ale co przyczynil sie do do stworzenia teoretycznych podstaw potwornego systemu spoleczngo w swej grozie niczym nie ustepujacemu nazizmowi to jego. Oczywiscie byl jeszcze pozniej praktyk Lenin, ktorego tylko wspominam, zebys znow mi nie zarzucil, ze nie mam o niczym pojecia. Ale Lenin to juz inna bajka.
    Pozdrawiam Cie krewki absolwencie
    LP

  79. Jeszcze jedno absolwencie

    Trudno jest polemizowac z kims , kto z gory zarzuca adwersarzowi ignorancje, ze nie ma pojecia, ze czyta bez zrozumienia, a nie ma nic konkretnego do powiedzenia co do meritum. Jako dziecko tez uzywalem takich argumentow, mowiac do kolegi z ktorym sie nie zgadzalem, ze jest glupi. Ale z wiekiem mi to przeszlo.
    Ponownie pozdrawiam
    LP

  80. Wielce Szanowny Lewy Polaku (11-02 o godz. 15:37)

    Czy chcesz powiedzieć, że przy uprawianiu seksu jest wiele niesprawiedliwości?

    Jeszcze raz i z całą mocą – podoba mi się Twój sposób argumentowania vis a vis marksizmu-engelsizmu-leninizmu-stalinizmu-maoizmu-etc. A masz naprzeciw dyskutantów niezwykle wyedukowanych, precyzyjnie argumentujących i uprzejmych („przecież ty o tym wszystkim nie masz pojecia”).

    Ze swej strony powiem, że jest kilka niejasności i niedookreśloności w tym wszystkim.

    (1) Czy oburzać się na Wall Street, czy na Washington? Np. niektórzy twierdza, że za dług grecki winne są rynki finansowe, a nie niegospodarne rządy.

    (2) Czy obecny kryzys jest kryzysem kapitalizmu, z którego nie ma on szans się podnieść, czy kryzysem ostatnio przyjętej formy tego systemu? Czy są to jedynie wypaczenia, jak kiedyś w socjaliźmie, które da się przezwyciężyć – albo i nie, czy stoi on (jak i wtedy) „nad przepaścią”? Np. użyto na blogu terminu „kapitalizm amerykański”, któremu rzekomo wymknęła się Brazylia, Indie i Chiny, jakby sukces tych krajów nie wziął się z konsekwentnego posłużenia się właśnie kapitalizmem – różne podteksty jednocześnie snując.
    http://www.marxisthumanistinitiative.org/economic-crisis/reply-to-michel-husson-on-the-character-of-the-latest-economic-crisis.html

    (3) Jeśli wypaczenia kapitalizmu, które należy wyeliminować, to które? Które z nich należy wyeliminować z kapitalizmu? Nierówności? Do jakiego stopnia? Nadmiar „moralnego ryzyka”? W których sytuacjach? Itd.

    Wiem, że liczysz na współpracę ze strony swoich interlokutorów …

  81. PIS tu, PIS tam, Ziobro, Kaczyński wszędzie, do lodówki już nie zaglądam( bo tam też może PIS ).
    Tylko czy my mamy jakiś rząd?

  82. Absolwencie!
    Kiedy byłeś ostatni raz w Nowej Hucie? A może przeszedłbyś się w kierunku Placu Centralnego o 11 wieczorem? Bajdurzysz.
    A już Twoja ekonomia to dno, wodorosty i 5 metrów mułu.

  83. Podaj dalej – http://www.stachurska.eu/?p=5378

    Czy ksiądz Boniecki wystąpi w Kościoła?

  84. rudi pisze:
    2011-11-02 o godz. 17:26

    Panie Falicz (lub Slawomirski jak kto woli),

    zda Pan sobie sprawe jak BREDNIE Pan wypisuje i ZNIKNIE raz na zawsze z tego forum.

    W kazdym razie jest Pan ZALOSNY…”

    Rudi (!?…)
    piekny pseudonim nie ma co – to nie lepiej juz Rudy? bedzie chociaz po polsku na POLSKIM BLOGU.
    Bardzo mi sie twoj wpis podoba – o taka piane z takiej paszczy mi chodzi.

  85. Szanowny TO

    Jak mi cos przyjdzie do glowy w zakresie(jak powiadal nieboszczyk Gosiewski) uratowania kapitalizmu, to z pewnoscia podziele sie tymi rewelacjami. Narazie staram sie byc ostrozny, zeby mi popedliwy abslowent znow nie zarzucil, ze nie znam teorii Fukuyamy(ktora ten zreszta odrzucil.

    Szanowny Torlinie,

    Przestan sie przezywac(Kleofasie , czy forma „przezywac sie jest prawidlowa ?) Dlaczego uwazasz, ze ekonomia absolwenta to 5 metrow mulu ? Jak to zmierzyles ?

  86. Lewy Polak pisze:
    2011-11-02 o godz. 22:05 .”

    Panie Lewy Polaku- wedlug mnie nie ma watpliwosci, ze obecna sytuacja jest oznaka kryzysu kapitalizmu w OBECNEJ postaci.
    Ale sa tu dwie (albo wiecej …) strony: ekonomiczno-rynkowa i spoleczno-polityczna.
    Jezeli w Hiszpanii jest 50% bezrobocie wsrod mlodych w wiekszasci wykszalconych i chcacych pracowac ludzi to nie ma to sensu z podstawowego punktu widzenia racjonalnosci – jezeli w obecnym systemie nie ma dla nich miejsca to dowod, ze jest cos nie tak – to kolosalna strata.
    Swiadczy to o niedopasowaniu tego systemu to rzeczywsitosci spolecznej- albo sie zmieni system albo rzeczywistosc – ale tak jak jest obecnie jest to dowod na brak racjonalnosci i „gospodarnosci”.

    Trzeba sobie zadac pytanie dlaczego Holandia, Dania czy Szwecja funkcjonuje a Hiszpania czy Grecja nie.
    Byc moze to struktury (etatyzm, brak elastycznosci i otwartosci rynku pracy itd.) nie odpowiadaja potrzebom czasu.

    Niestety Polska nic w tym kierunku nie robi a raczej idziemy w strone etatystycznej sklerozy „hiszpansko – greckiej”.

    Faktem jest, ze np. w Grecji nie mozna znalezc taksowki albo sa dlugie kolejki (podobno…) bo branza taksowkowa jest sztucznie zamknieta to sie powtarza na wszystkich poziomach ekonomii.
    Pracownik panstwowy byl do niedawna niw usuwalny! – niezaleznie od obiektywnej sytuacji itd.

    No i jest caly olbrzymi problem pasozytniczego oblicza tzw. branzy finansowej – ktora oderwala sie od prawdziwej gospodarki.

    To wszystko moze byc zmienione przez ludzi dla ludzi – w ostatecznym rozrachunku to jest problem polityczny.
    Glownym problemem uniemozliwiajacym te zmiany jest USA w obecnej postaci.
    O ile tam sie cos nie zmieni w sposob mniej lub bardziej radykalny rana bedzie gnic i smierdziec coraz bardziej – tu konieczna jest amputacja zeby pacjent nie umarl

  87. Ktos przenikliwy(to nie ja) zwrocil uwage na to, ze niebywala zuchwalosc bandy czworga(Ziobro, Kurski,Cymanski,Kempa) wzgledem prezesa tysiaclecia zostala zainspirowana przez Ojdyra Torunczyka. Bez moherowego zaplecza ci odwazni mlodziency i to dzielne dziewcze, nigdy nie pozoliliby sobie na takie ryzyko, pan Grzybek rozczarowany szalenstwami Jarka, jasno dal im do zrozumienia, ze to on niczym Jowisz wlada piorunami, zeby sie juz nie bali tego swirowatego krasnala.
    Z napieciem czekam, co teraz zrobi Czarnecki, pewnie juz przerabia bialoczerwony krawat, ktory z taka duma nosil za nieboszczykiem Lepperem, na piorunochron . Ho, ho jeszcze zobaczymy te chytre zatopione w tluszczu oczka jak sie umizguja do taty Zbyszka i jak z oburzeniem bedzie potepial niegodne prawicowego polityka wypowiedzi Kaczora. Oj bedzie wesolo .

  88. absolwent,

    wydaje mi się, że w natłoku szumu medialnego przeoczyłeś fakt iż drgawki w partiach opozycyjnych wyświetlane są w przyzwitym kolorze.

  89. MK, Cz.IX
    „Nowoczesny przemysł przekształcił drobny warsztat patriarchalnego majstra w wielką fabrykę przemysłowego kapitalisty. Masy robotnicze, stłoczone w fabryce, organizowane są po żołniersku. Jako prości szeregowcy przemysłu, robotnicy oddani są pod dozór całej hierarchii podoficerów i oficerów. Są niewolnikami nie tylko klasy burżuazyjnej, państwa burżuazyjnego, są co dzień, co godzinę ujarzmiani przez maszynę, przez dozorcę, a przede wszystkim przez każdego burżua-fabrykanta. Despotyzm ten jest tym bardziej małostkowy, nienawistny, jątrzący, im jawniej proklamuje on zysk jako swój cel.
    Im mniej zręczności i siły wymaga praca ręczna, tj. – im bardziej rozwija się współczesny przemysł, tym bardziej praca mężczyzn jest wypierana przez pracę kobiet. W stosunku do klasy robotniczej różnice płci i wieku nie mają już żadnego znaczenia społecznego. Istnieją już tylko narzędzia pracy, które zależnie od płci i wieku rozmaite powodują koszty.
    Gdy wyzysk robotnika przez fabrykanta o tyle dobiegł końca, że robotnik otrzymuje w gotówce swoją płacę zarobkową, rzucają się nań inne odłamy burżuazji – kamienicznik, sklepikarz, lichwiarz itd.
    Dotychczasowe drobne stany średnie – drobni przemysłowcy, kupcy i rentierzy, rzemieślnicy i chłopi, wszystkie te klasy spychane są do szeregów proletariatu, po części dlatego, że ich drobny kapitał nie wystarcza do prowadzenia wielkiego przedsiębiorstwa przemysłowego i nie wytrzymuje konkurencji z większymi kapitalistami, po części zaś dlatego, że ich zręczność traci na wartości wobec nowych sposobów produkcji. W, ten sposób proletariat rekrutuje się ze wszystkich klas ludności.”

  90. Jarosław Kaczyński zaproponował Z. Ziobrze i jego akolitom wspólczesną wycieczkę do Canossy nazywając ją – „kompromisem”. Tak, przy okazji: J. Kaczyński i w przeszłości wielokrotnie dawał wyraz swoim autentycznym talentom z dziedziny semantyki.
    Jarosław Kaczyński zdaje się kiepsko pamiętać lekcje historii. Henryk IV wprawdzie ukorzył się w Canossie przed papieżem Grzegorzem VII ale ostatecznie przegonił z Rzymu Papieża i na papieskim tronie osadził Klemensa II – antypapieża.
    Historia magistra vitae est a poza tym lubi się kołem toczyć. Podobno. 😉

  91. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Powróćmy jeszcze do Sołżenicyna. Pisał, że ten, kto wchodził w archipelag głębiej” …
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111103&typ=sw&id=sw03.txt

    Wyglada na to, ze epigoni maja b. czesto wspolne nie tylko pewne cechy charakteru ale i wspolne interesy.

    Ps.
    rudi pisze:
    2011-11-02 o godz. 17:26

    Niestety bes powazania

    Post Christum.
    Naja … to wiele tlumaczy – prawda?

  92. absolwent, Tego faceta z zagranicznym nickiem nie czytam i nie odpowiadam na zaczepki. Z głupimi lepiej się nie wdawać, tym bardzie kiedy wyraźnie widać objawy degeneracji umysłowej i ślepej zaciekłości. To zresztą staje się typowe dla ludzi z kompleksami i chorobliwym ego. W Nowej Hucie bywam dość często. Przyjemna i spokojna zielona dzielnica. Mam wspomnienia nie tylko z czasów budowy ale i częstych wizyt we wspaniałym Teatrze Ludowym za czasów Skuszanki i Szajny. Teraz zajmuję się pomocą charytatywną dla szkoły młodzieży upośledzonej. Ci śledziennicy powinni zobaczyć obraz nędzy i spojrzeć w oczy dzieci przychodzących do szkoły bez śniadania.

  93. Aby nie byc posądzonym o niedostatki wiedzy historycznej….
    Wprawdzie Grzegorz VII powrócił do Rzymu i na tron papieski wszedłszy w alianse z Normanami i Saracenami ale w ostatecznym rozrachunku alianci spladrowali Rzym a sam Grzegorz VII….
    Pozbawiony własnych wojsk był skazany na łaskę i niełaskę innych. Opuścił zrujnowane miasto w towarzystwie armii normandzkiej dowodzonej przez króla Guiskarda. Ten nieszczególnie przejmował się losem papieża i zostawił go w klasztorze na górze Monte Cassino. Grzegorz VII udał się do Salerno, gdzie, opuszczony przez wszystkich, zmarł 25 maja 1085 roku.
    PS. Henryk IV też skończył raczej nieszczególnie ( zmuszono go do abdykacji).

  94. do baltazarsaldo pisze:
    2011-11-02 o godz. 18:23
    Szanowny Panie BS,
    Kaczynski jest mi obojetny, jego partia jednak mniej, bo opozycja jest koniecznoscia w polityce. Szkoda, ze obie strony kuleja i sa niejako na siebie zdane (nierozerwalnie). Polska nie jest mi obojetna i zaluje, ze domororosli psycholodzy od ekonomii nie mowia nic o kryzysie, ktory nas rowniez dotyka. Grecja jest tylko jego niewielka czescia . Zobaczymy sie chyba w glebokiej recesji; chcialbym sie mylic. Niemcy sie „zreformowali” przy okazji zjednoczenia. Skandynawowie uczynili to dwadziescia lat wczesniej. GB jeszcze wczesniej. Piszac zreformowali mam na mysli bolesne ciecia socjalne. Pozostaje pytanie czy konieczne. W szeregu znajduje sie Francja, Wlochy, bo o Grecji juz sie nie mowi.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Wrocilem wlasnie z Polski. Kwitnace Ziemie Odzyskane jak magrudzila Magrud, przekwitaja na tzw. prowincji. Zlota jesien nie konczy sie jednak na Odrze. Wroclaw pieknieje, Krakow jak zwykle dostojny i piekny.

  95. @jasny gwint czestuje nas kolejna porcja Manifestu. To co tam jest napisane, to prawda. Kapitalizm w swej poczatkowej fazie byl bezwzgledny i obawiam sie, ze ta faza moze sie powtorzyc. Ale dlaczego tylko Marks, moze w nastepnej edycji przepiszesz w odcinkach ktoras z powiesci Balzaka, Maupassanta, czy naszego Prusa, a dla przeciwwagi „Archipelag Gulag” Solzenicyna, czy „Opowiadania Kolymskie” Wasyla Szalamowa. Ludzkie cierpienie nie ma granic, wiec nie badz taki wybiorczy

  96. Panie Falicz,

    to jednak brak szkoly…
    Rudi jest polskim skrotem od imienia Rudolf. O tym widza juz srednio rozwiniete dzieci w szkole podstawowej.
    No coz jak mawial pewien klasyk „pojdz dziecie ja cie uczyc karze”
    Rudi

  97. No to jak?
    Zwyciezy rynek czy demokracja w Grecji- upadnie rzad i i co dalej?
    Jak przyjma to Grecy, ze prawie mieli szanse… zgodzic sie lub nie na „pomoc”?

    Papandreu niezaleznie od wyniku wypuscil dzina z butelki – ciezko go bedzie z powrotem tam wsadzic i dopchnac kolanem.

    Mysle, ze to bardzo pozytywny fakt – ze sprawy niby tylko ekonomicznej i finansowej zrobila sie polityczna bo w ostatecznym rozrachunku to sa zawsze sprawy polityczne – mimo, ze chciano to zalatwic jakby za plecami obywateli Europy.

    Rozumiem…podniecenie wywolane losami Ziobry u jego wielbicieli na blogu – ale Boze drogi nam tu sie losy Europy i swiata decyduja a my o polskiej wsi niespokojnej i o ojcu dyrektorze…

  98. Drodzy rodacy!
    Pomóżcie znaleźć naszego dobroczyńcę /w kampanii wyborczej/ Jarosława K. Wszędzie tylko Ziobro, Kurski, Cymański. Przejrzałem nawet ND, GP, wszędzie cisza. Może, daj Panie, chory?

  99. Torlin 23.34
    Dziekuje za jakzę trafną definicję mojej ekonomii. Rozumiem że w wolnych chwilach wykładasz tą naukę na Harvardzie oraz London School of Economics.
    Może byś tak zalinkował nas do jakiegoś twojego wykładu lub licznych publikacji, bo jak narazie nie wyglada żebyś chociaż zrobił maturę w technikum ekonomicznym.

  100. Jasny Gwint undziela nam kolejne porady ze starego konspektu WUMLu zapominajac przy tym, ze najwiecej miejsc pracy tworza przedsiebiorstwa srednie; nie koncerny. Zapomina rowniez o znacznej oraz znaczacej roli zwiazkow zawodowych.
    ET

  101. …bedzie chociaz po polsku na POLSKIM BLOGU… nierozsadnie odpowiada Falicz nierozsadnemu Rudi’emu. Fakt, ze Rudi pisze brednie. Fakt, ze Polskosc na polskim blogu ma posmak; czty. zapach, bo nie lubie zdrobnien.
    ET

  102. Lewy Polak 21.41
    Gdybyś czytał ze zrozumieniem, to nie polmizowałbyś z Marksem czy Manifestem, bo to jest tak samo jakbys zabrał sie do polemiki z Platonem albo Heraklitem. Polemizuj z wspólczesnymi teoriami, np z nowymi teoriami Fukujamy na temat końca historii, albo Sachsa o ekonomii od momentu gdy przejrzał na oczy.
    Pozdrowienia.
    Oczywiście to nie dotyczy Medrca z Toronto, który w swej histerycznej propagandzie tezy, iż kasynowy kapitalizm w wydaniu Goldmana i Sachsa jest najwyższym idealnym stadium rozwoju świata, cofnał sie do intelektualnego poziomu dinozaurów.

  103. spokojny,

    nie jest moją intencją odebrać Panu prawa do posiadania własnych wątpliwości. Jednak niektóre z nich dają się rozwiać dość łatwo samemu, co uczynili wyżej niektórzy blogowicze pisząc o konieczności wypalenia dość sporej ilości paliwa, wystarczającej na 9 godzin lotu plus dwie czy trzy godziny rezerwy. Jak, po pół godzinie lotu, chciałby Pan jako pilot lądować bez podwozia, na brzuchu, mając w samolocie maksymalną ilość paliwa minus start i pół godziny ? Jak jest różnica między kręceniem przez 8 godzin ósemek nad Atlantykiem w okolicy NY i lotem przez Atlantyk, skoro problemem jest podwozie, a nie system potrzebny do utrzymania samolotu w locie ? Nowoczesne samoloty są tak skonstruowane, że z reguły awaria jednego systemu nie oznacza propagacji tej awarii na inne, no chyba, że jest to zapaść systemowa. Jeśli instrumenty wskazały tylko problem z hydrauliką podwozia informując jednocześnie, że wszystkie inne systemy działają normalnie, to problemem było lądowanie, a nie lot jako taki. Zresztą na trasie z NY do Warszawy przez sporą część lotu samolot znajduje się w odległości ok. godziny lotu od najbliższego lotniska, gdzie mógłby lądować awaryjnie.

    Pilot podjął właściwą decyzję, gdyż nie tylko doleciał do celu, ale też wylądował bezpiecznie, z opróżnionymi do niezbędnego minimum zbiornikami paliwa. Brawa dla wszystkich, którzy uczestniczyli w tej akcji !

    Pozdrawiam

  104. @absolwent

    Ja nie dyskutuje z Marksem, tylko z jasnym gwintem, albo z Toba na temat doktryny Marksa, bo ta wciaz Was fascynuje. Gdybysmy dajmy na to dyskutowali na temat obrazow Michala Aniola, to przeciez nie posadzilbys mnie o to, ze dyskutuje z Michalem Aniolem.
    Co do wspolczesnych szkol ekonomicznych, to przyznaje, ze nie mam do nich zaufania i rowniez przyznaje, ze od czasu do czasu cos na ten temat czytam, ale mnie to nie fascynuje i nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, co slusznie zauwazyles. Po prostu jest tam wiele pisania na piasku albo na wodzie. Bardziej podziwiam owych rekinow gieldowych jak Soros, ktorzy potrafia zdobyc olbrzymi majatek i nie gledza o tym jak ten majatek nalezy zdobywac. Ci teoretycy ekonomisci przypominaja mi troche owych ekspertow, ktorzy rozgryzli system totolotka i chca sie ta wiedza podzielic z innymi oczywiscie za pieniadze. Nagroda Nobla z ekonomii jest rownie smieszna jak ta Pokojowa
    Z teoriami Fukuyamy nie mam ochoty polemizowac, bo nie wierze tym wszystkim prorokom oglaszajacym co rusz koniec swiata. Fakt, ze ten cymbal nie poszedl na calego i nie oglosil konca swiata, tylko koniec historii. Wiec o czym tu dyskutowac ?
    Pozdrawiam i licze na to, drogi absolwencie, ze jeszcze mnie dopadniesz, a ja sie bede odgryzal. Jest to bardzo inspirujace
    LP
    Ps A z Platonem czy Heraklitem chetnie bym podyskutowal

  105. Czy „absolwent” to ten blogowy guru najnowszej ekonomii, który twierdzi, że dynamikę PKB liczy się w cenach bieżących? Tj. od wyliczonego wskaźnika wzrostu PKB, powiedzmy dla Polski 3 procent, trzeba odjąć stopę inflacji 4 procent i okazuje się, że gospodarka się kurczy. Tak samo w innych krajach, z wyjatkiem Japonii. Ten sam „absolwent”, kto wie?

  106. Coraz szybciej zbliża się w naszej ziemskiej cywilizacji, superważny moment progowy w obecnym, nowym rozdaniu blogowych sił.
    Jeśli niemrawi od demokratycznych „kijków i marchewek” dzisiejsi politycy zachodni/zwłaszcza oni/ nie uwolnią się od swoich mocnych,choć zużytych „gorsetów”, to droga przechodzenia do NOWEGO XXI wiekowego świata, może się wydłużyć…
    Najbardziej mnie jest żal nie Polski, bo my doskonale sobie ze wszystkim poradzimy- tylko tych wszystkich państw i narodów, które niejako kątem , obok nas, zamieszkują naszą planetę. No cóż, trzeba być realistą, matka Natura jest genialna, ale i bezwzględna. Z wiadomych tylko sobie powodów, odarowała tylko nas, na ten najcięższy w nowożytnej epoce czas gospodarczych permutacji- takimi Aniołami Zbawienia, jak : JK, Ziobro, Kurski, Cymański etc.
    Całe długie lata, myśleliśmy o nich, jak o szkodnikach społecznych, psujach naszej … „demokracji”. Okazało się ,że każda sprawa, każde zjawisko, każdy człowiek, ma do siebie przypisany swój najwłaściwszy czas, z którym stanowią szczególne i niepowtarzalne „koraliki czasoprzestrzenne”.
    Wspomniani Aniołowie Zbawienia, urodzili się tylko po to, żeby w obecnym , coraz bardziej dramatycznym momencie dziejowym- zaabsorbować wszelkie stresotwórcze impulsy, jakie generuje cała, pozostala światowa populacja.
    Pozostałe społeczeństwa „fixują” od narastających , nierozwiązywalnych problemów gospodarczo-społecznych, a my, dzięki naszym Aniołom, bawimy się w przedszkolne szarady- czy Zbysiu ogra Jareczka?, Czy Jacuś i Tadziu wytrzymają presję Jareczka na psotnego Zbysia itd.
    Wspaniałym pomysłem Natury było to, że zabawia nas ona gierkami, w które dajemy się /jeszcze/ wciągać, a każdy możliwy wynik na tylko może ucieszyć.
    Ciekawe, czy na najbliższe lato, będzie jeszcze można wyjechać gdziekolwiek na wakacje poza „…cud Natury”?

    Sebastian

  107. Rudek – moze byc:
    Rudolf to mężczyzna zmysłowy, kochający kobiety, mający szerokie kontakty towarzyskie.
    … Czasami wpada w stany depresyjne, co może zaprowadzić go na manowce. … Wszystkie uwagi pod jego adresem bardzo go dotykają i mogą zdruzgotać jego charakter… ‚

    nie bede sie juz znecal.
    pozdrowienia
    Nie znikne z blogu – zostane specjalnie dla Rudka.

    Papandreu nie daj sie!

  108. ET 11-3 12.52

    Rudi 11-3 11.37

    Ale – Jasnego Gwinta uczyli przypadkow, a pana ET nie. I on wie, jak udzielac porad a pan ET nie wie. Przykro poprawiac obu dzentelmenow po WUML. A co to jest WUML ?

    Nie lepszy ten pan Rudi. Wybiera sie pouczac pana Falicza i z czym sie wyrywa ? Rudi to zdrobnienie od Rudolf (n.p.Hess) ale niemieckie, nie polskie. Znajdujemy je w angielskim, czy wloskim , jak Rudy Guliani, ale my tu o polskim, nie angielskim. Kogo ukarac a komu przykazac posluszenstwo, na przyklad ? ” …Pojdz dziecie, ja cie uczyc karze” -przywoluje nieortograficznie Konopnicka pan Rudi. Typowe dla tzw polskiej przyzagrodowej inteligencji.

  109. Dałem wierszyk Majakowskiego, bo – moim zdaniem – Ziobro i reszta nie zdaje sobie sprawy z pewnego bardzo ważnego faktu. Otóż obojętne, czy Kaczyński będzie sam, czy z kimś, dostanie swoje 30 %. Ci wszyscy przyboczni są Prezesowi potrzebni jedynie do wykonywania rozkazów, ale wpływu to oni nie mają na rzeczywistość żadnego, znikną tak jak wielu wcześniej. Bo PiSowcy głosują na ideę i na Kaczyńskiego, cała reszta ich nie obchodzi.

  110. Szczesliwe ladowanie samolotu LOT bez podwozia na warszawskim lotnisku w porownaniu z zamachem smolenskim napawa optymizmem. Fakt, ze zwykli polscy obywatele sa lepiej zabezpieczeni i strzezeni jak tak zwane elity, swiadczy o tym, ze idea sprawiedliwosci spolecznej jest w Polsce jeszcze wciaz zywa.

  111. Feliks Stychowski pisze:

    2011-11-03 o godz. 10:55

    Dziekuje za przypomnienie roli Michaila Malcewa w Workucie.

    baltazarsaldo

  112. Zaluje, ze niektorym nibyblogujacym brakuje miejsca na „Interkulturalne”; moze byc rude.
    ET

  113. Dziekuje Faliczowi za litosc wobec Drugiego. Swiadczy to li tylko o dobrym samopoczuciu Falicza. Niestety o niczym wiecej.
    ET

  114. Zauwazylem, ze Absolwent sie „trzepia”.
    ET
    PS Czyzby obsunal sie z trzepaka?

  115. Widze zasadnicza roznice miedzy filozofia marksowska , a marksistowska (o Leninie nie wspominam). Marksowska (nie Manifest) jest jednak ciagle aktualna.
    ET

  116. JESTM NAJLEPSZY!!!!!!!!!!Z LEPSZYCH!!!!!!!

  117. Wiecznie wczorajsi neoliberalni dogmatycy na blogu uwazaja jeszcze wciaz, ze najwiekszym problemem i hamulcem wspolczesnego kapitalizmu jest nadmiernie rozbuchane panstwo opiekuncze i zbyt wysokie podatki.
    Jeszcze w 70-tych latach w USA podatek na rendyty uzyskane z kapitalu byl przy 40 %-tach, a najwyzszy podatek dochodowy wynosil 70 %. W czasie kadencji Gorge W. Busha podatek z dochodow kapitalowych spadl do 15%, a najwyzszy podatek dochodowy do 35 %. Ktos kto wierzy w to, ze da sie utrzymac system spoleczny ktory w rzeczywistosci sluzy przez podzial dochodow i sytem podadkowy 1 % ludnosci, powinien jak najszybciej zlozyc akces do tej 1 %-towej uprzywilejowanej grupy ludnosci, albo poddac sie szczegolowym badaniom lekarskim.
    Obecny podzial dochodow, po zalamaniu sie rynku kredytowego, jest jednym z glownych hamulcow rozwoju gospodarczego w USA. Brak popytu w Ameryce wywolanego niskimi placami i wysokim bezrobociem, powoduje emigracje kapitalu. Jedyna metoda aby ten kapital zatrzymac w kraju, dla dobra calego spoleczenstwa, jest podwyzszenie podatku, ale to jest sprzeczne z neoliberalna doktryna, w ktorej panstwo i zwiazany z nim podatek w najlepszym wypadku jest zlem koniecznym. Pozostaje wiec jedynie dalsza komulacja kapitalu i wiara w to, ze 1% najbogatszych moze kiedys wspanialomyslnie pozwoli kiedys nam reszcie golodupcom cos uszczknac z prawdziwego kapitalu.

  118. Dziś Mickiewicz dla odmiany (chyba nie jest na indeksie…)

    W Cannes teatr grozy, ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Oto stała się rzecz niewiarygodna: Grecja chce decydować… demokratycznie, a nie za sprawą bankierskich pionków. Na świecie zawrzało, gromy lecą zewsząd na Greków, nikt nie widział takiego zdarzenia od lat, żeby decydowała prawdziwa demokracja! Trwoga, płacz i zgrzytanie zębów.

    GUŚLARZ (w Cannes)
    „Zamknijcie drzwi do kaplicy, i stańcie dokoła truny, żadnej lampy, żadnej świcy, w oknach zawieście całuny. Niech księżyca jasność blada Szczelinami tu nie wpada. Tylko żwawo, tylko śmiało.

    CHÓR (WUJÓW I WUJENEK)
    Jak kazałeś, tak się stało.
    Mówcie, komu czego braknie, Kto z was pragnie, kto z was łaknie?

    Pojawia się zbolała papandruszyczka Grecji, z najlżejszym grzechem – grzechem naiwności.

    BANKIERZY (per procura), do Grecji:
    Czego potrzebujesz, duszeczko, Żeby się dostać do nieba? Czy prosisz o chwałę Boga? Czyli o przysmaczek słodki? Są tu pączki, ciasta, mleczko
    I owoce, i jagodki. Czego potrzebujesz, duszeczko; Żeby się dostać do nieba?

    GRECJA
    Nic nam, nic nam nie potrzeba. Damy radę. Wsadźcie sobie swoje oszukańcze kredyty z kradzionej światu kasy w buty, i bujajcie się niecnoty. Tu decyduje naród! Naród, rozumiecie? Nie wy, nie wasze pachołki, które wszędzie poupychaliście na stanowiska urzędnicze i rządowe, a naród, demokracja decyduje – będzie referendum. Walcie się ciołki. Dziś ja tu łzy łykam, ale przyjdzie czas, kiedy i was, wraz z waszym szefem kanalie przyzwie Guślarz, a to się odbędzie tak:

    GUŚLARZ (do was, właściwie do ciebie gnoju, bo ty tu rządzisz tymi zniewolonymi duszami, które dla ciebie poprzez własną chciwość oraz megalomanię tyrają):
    Dalej wy z najcięższym duchem, Coście do tego padołu Przykuci zbrodni łańcuchem Z ciałem i duszą pospołu. Choć zgon lepiankę rozkruszy, Choć was anioł śmierci woła, Żywot z cielesnej katuszy Dotąd wydrzeć się nie zdoła. Jeżeli karę tak srogą Ludzie nieco zwolnić mogą I zbawić piekielnej jamy, Której jesteście tak blisko: Was wzywamy, zaklinamy Przez żywioł wasz, przez ognisko!

    GŁOS
    (za oknem, to ty, wy)
    Hej, kruki, sowy, orlice! O wy przeklęte żarłoki! Puśćcie mnie tu pod kaplicę, Puśćcie mnie choć na dwa kroki.

    GUŚLARZ
    Wszelki duch! jakaż potwora! Widzicie w oknie upiora? Jak kość na polu wybladły; Patrzcie! patrzcie, jakie lice! W gębie dym i błyskawice,
    Oczy na głowę wysiadły, Świecą jak węgle w popiele. Włos rozczochrany na czele. A jak suchy snop cierniowy Płonąc miotłę ognia ciska,Tak od potępieńca głowy Z trzaskiem sypią się iskrzyska.

    GŁOS (to ty, jako symbol was wszystkich)
    Ja nieboszczyk pan wasz, dzieci! Wszak to moja była wioska. Dziś ledwo rok mija trzeci, Jak mnie złożyliście w grobie. Ach, zbyt ciężka ręka boska Jestem w złego ducha mocy, Okropne cierpię męczarnie. Kędy noc ziemię ogarnie, Tam idę szukając nocy; A uciekając od słońca Tak pędzę żywot tułaczy, A nie znajdę błędom końca. Wiecznych głodów jestem pastwą; A któż mię nakarmić raczy? Szarpie mię żarłoczne ptastwo; A któż będzie mój obrońca? Nie masz, nie masz mękom końca!

    CHÓR
    Szarpie go żarłoczne ptastwo, A któż mu będzie obrońca? Nie masz, nie masz mękom końca!

    GUŚLARZ
    A czegoż potrzeba dla duszy, Aby uniknąć katuszy? Czy prosisz o chwałę nieba? Czy o poświęcone gody? Jest dostatkiem mleka, chleba, Są owoce i jagody. Mów, czego trzeba dla duszy, Aby się dostać do nieba?

    WIDMO
    Do nieba?… bluźnisz daremnie.. O nie! ja nie chcę do nieba; Ja tylko chcę, żeby ze mnie Prędzej się dusza wywlekła. Stokroć wolę pójść do piekła, Wszystkie męki zniosę snadnie; Wolę jęczeć w piekle na dnie, Niż z duchami nieczystemi Błąkać się wiecznie po ziemi, Widzieć dawnych uciech ślady, Pamiątki dawnej szkarady; Od wschodu aż do zachodu, Od zachodu aż do wschodu Umierać z pragnienia, z głodu I karmić drapieżne ptaki. Lecz niestety! wyrok taki, Że dopóty w ciele muszę Potępioną włóczyć duszę, Nim kto z was, poddani moi, Pożywi mię i napoi.
    Ach, jak mnie pragnienie pali; Gdyby mała wody miarka! Ach! gdybyście mnie podali Choćby dwa pszenicy ziarka!

    CHÓR
    Ach, jak go pragnienie pali! Gdyby mała wody miarka! Ach, gdybyśmy mu podali Choćby dwa pszenicy ziarka!

    CHÓR PTAKÓW NOCNYCH
    Darmo żebrze, darmo płacze: My tu czarnym korowodem, Sowy, kruki i puchacze, Niegdyś, panku, sługi twoje. Któreś ty pomorzył głodem, Zjemy pokarmy, wypijem napoje. Hej, sowy, puchacze, kruki, Szponami, krzywymi dzioby szarpajmy jadło na sztuki! Chociażbyś trzymał już w gębie, I tam ja szponę zagłębię; Dostanę aż do wątroby. Nie znałeś litości, panie! Hej, sowy, puchacze, kruki, my nie znajmy litości: Szarpajmy jadło na sztuki ,A kiedy jadła nie stanie, Szarpajmy ciało na sztuki, Niechaj nagie świecą kości.

    KRUK
    Nie lubisz umierać z głodu! A pomnisz, jak raz w jesieni szedłem do twego ogrodu? Gruszka dojrzewa, jabłko się czerwieni; Trzy dni nic nie miałem w ustach, Otrząsnąłem jabłek kilka. Lecz ogrodnik skryty w chrustach
    Zaraz narobił hałasu I poszczuł psami jak wilka. Nie przeskoczyłem tarasu, Dopędziła mię obława; Przed panem toczy się sprawa,
    O co? o owoce z lasu, Które na wspólną wygodę Bóg dał jak ogień i wodę.
    Ale pan gniewny zawoła: „Potrzeba dać przykład grozy”. Zbiegł się lud z całego sioła, Przywiązano mnie do sochy, Zbito dziesięć pęków łozy. Każdą kość, jak z kłosa żyto, Jak od suchych strąków grochy, Od skóry mojej odbito! Nie znałeś litości, panie!

    CHÓR PTAKÓW
    Hej, sowy, puchacze, kruki, I my nie znajmy litości! Szarpajmy jadło na sztuki; A kiedy jadła nie stanie, Szarpajmy ciało na sztuki, Niechaj nagie świecą kości!

    SOWA
    Nie lubisz umierać z głodu! Pomnisz, jak w kucyją samą, Pośród najtęższego chłodu, Stałam z dziecięciem pod bramą. Panie! wołałam ze łzami, Zlituj się nad sierotami! Mąż mój już na tamtym świecie, Córkę zabrałeś do dwora, Matka w chacie leży chora, Przy piersiach maleńkie dziecię. Panie, daj nam zapomogę, Bo dalej wyżyć nie mogę! Ale ty, panie, bez duszy! Hulając w pjanej ochocie, Przewalając się po złocie, Hajdukowi rzekłeś z cicha: „Kto tam gościom trąbi w uszy? Wypędź żebraczkę, do licha”. Posłuchał hajduk niecnota, Za włosy wywlekł za wrota! Wepchnął mię z dzieckiem do śniegu! Zbita i przeziębła srodze, Nie mogłam znaleźć noclegu; Zmarzłam z dziecięciem na drodze. Nie znałeś litości, panie!

    CHÓR PTAKÓW
    Hej, sowy, puchacze, kruki, I my nie znajmy litości! Szarpajmy jadło na sztuki, A kiedy jadła nie stanie, Szarpajmy ciało na sztuki, Niechaj nagie świecą kości!

    WIDMO
    Nie ma, nie ma dla mnie rady! Darmo podajesz talerze, Co dasz, to ptastwo zabierze. Nie dla mnie, nie dla mnie Dziady! Tak, muszę dręczyć się wiek wiekiem, Sprawiedliwe zrządzenia Boże! Bo kto nie był ni razu człowiekiem, Temu człowiek nic nie pomoże.

    CHÓR
    Tak, musisz dręczyć się wiek wiekiem, Sprawiedliwe zrządzenia Boże! Bo kto nie był ni razu człowiekiem, Temu człowiek nic nie pomoże.

    GUŚLARZ
    Gdy nic tobie nie pomoże, Idźże sobie precz, nieboże. A kto prośby nie posłucha, W Imię Ojca, Syna, Ducha. Czy widzisz Pański krzyż?
    Nie bierzesz jadła, napoju? Zostawże nas w pokoju! A kysz, a kysz!

  119. Gdy rozum śpi.

    Krakanie o końcu świata to ulubiona rozrywka na Wschodzie, nie pomoże ale przeć nie zaszkodzi. Przynajmniej zapełnia pustkę dnia.

    W latach 80-tych krążyła po Umęczonej wysoce sekretna kaseta z nagraniami samozwańczego Proroka/Mistrza który przewidywał światowe kataklizmy. Mistrz odpowiadał na pytania , że śmierć i zgliszcza Ameryce a w Chinach wielka powódz.
    Jeden z apostołow zaskoczył Mistrza pytaniem : ” A co z Belgią ? ” . Po dłuższym zastanowieniu Mistrz odparł : ” Nie wiem, w Belgii nie byłem. ”

    Belgię zapamiętałem na długie lata, a tu na blogach Polityki odnalazłem grupkę apostołow kontynujących głebokie posłanie Mistrza.

    Kilku blogowych luminarzy wie na pewno, że kapitalizm upadnie. Statek tonie , ktoś zdesperowany recytuje Mein Kampf w odcinkach. Śmierć derywatywom, Goldmanowi, banki w rece ludu, większych emerytur oraz dłuższych wakacji, ma być ciemno, goło i wesoło!

    Zmasowany atak na derywatywy w oparciu o wiedzę teoretyczna przypomina atak ludu na prezerwatywy. Jedyna róznica: wiekszość atakujących to drugie miała ten szatanski obiekt w ręku przynajmniej jeden raz.

  120. @Jacobsky pisze:
    2011-11-03 o godz. 14:07

    Moją specjalnością są, jak powszechnie wiadomo, wysokościomierze z tupolewa, ale mnie informacje z lotu NY – Warsaw też nieco zaskoczyły. Myślałem, że kłopoty zaczęły się w fazie lądowania w Warszawie. Potem przeciekło, że kłopoty sygnalizowano LOT’owi już z za morza i nie dziwiłem się pilotowi G., że uznał przelot nad oceanem za niewłaściwą decyzję. Byłem jednak przekonany, że to władze LOT’u kazały pilotowi podjąć takie ryzyko ewentualnego pogorszenia się sytuacji z awarią. Wstrzymałem się jednak z komentarzem, bo uszkodzenie nie równe uszkodzeniu. Prezes LOT’u stwierdził, że to była suwerenna decyzja pilota. W końcu okazało się, że załoga stwierdziła tylko brak płynu w określonym obszarze, związanym z podwoziem. Jeśli komisja Klicha dojdzie do tego samego wniosku, to decyzja pilota była optymalna. Mógł wrócić do NY, wyrzucić paliwo i lądować na ogonie – bo nie mów się brzuchu przy takim samolocie z powodu gondoli silników. Przy wylocie z NY chyba była noc, nieznane tak dobrze lotnisko i żadnej gwarancji, że służby naziemne są lepsze niż w Polsce. Być może tak sobie pomyślał pilot. Komisja albo stwierdzi, że zrobił dobrze, albo nie, na pewno lądowanie w dzień i w Warszawie było najtańszym rozwiązaniem i jeśli przelot przez Atlantyk nie był bardziej zagrożony niż normalnie to i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Byłem zachwycony precyzją przyziemienia. Bałem się tylko czy samolot nie poleci na bok, np. gdyby się jeden silnik oderwał, wtedy „cyrkielek” mógłby wystąpić.
    Zniesmaczyły mnie głupie odzywki Marty K., która porównywała ten wypadek do sytuacji w Smoleńsku. Nie dziwię się, że blogowicz napisał na portalu TVN24: „Jeśli nie masz pojęcia, to siedź cicho, głupia”!

  121. @Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju, Rudolfy to sa straszne lobuzy(Kleofas przytoczyl Hessa) a inny Rudolf z francuska Rodolphe zniszczyl zycie pani Bovary, mojej ukochanej bohaterce literackiej.
    Ja tez trzymam palce za Pandreu, a co tam !

  122. Kleofas pisze:

    2011-11-03 o godz. 16:05

    Szanowny Panie Kleofas

    Dobrze ze przyzagrodowa inteligencja byla. Bez niej kontynent amerykanski nadal by zamieszkiwaly bizony a internet by nie istnial.
    Jesli panski kod genetyczny przedstawia wyjatkowa wartosc dla ludzkosci prosze mnie powiadomic.

    baltazarsaldo

  123. @Torlinie,
    zasadniczo się z Tobą zgadzam — rola osobowości na listach partyjnych w okręgach wyborczych wydaje mi się zdecydowanie przeceniona.
    Ale… jeśli za ziobrystami pójdzie Radio Maryja i trochę innych pro-pisowskich dziś mediów? Przecież te 30% wynika, przynajmniej w połowie, ze spójności środowiska. Dotąd takiego podziału nie było — za politykami PJN propisowskie media nie poszły. Za ziobrystami mogą pójść.

  124. Telegraficzek 18.06
    A jak ty mały misiu liczysz w GNP cenę nowego Microsoft Offfica 2010 w GNP 2010 roku ? Według porówywalnych cen z 2000 roku ? A ceny nowych smartfonów Galaxy II Samsunga według cen z 2005 ? Kursy akcji albo ceny nieruchomosci tez są u was stałe przez 15 lat ? A jak liczyłeś wzrost PKB w Polsce w dekadzie lat 90 tych ? W cenach porównywalnych z 1980 ?
    Już sie tyle razy ośmieszyłeś i ciągle ci mało.

  125. Andrzej Falicz pisze:

    2011-11-03 o godz. 16:02

    Szanowny Panie Falicz

    Prosze ignorowac osoby wykluczajace innych z dyskusji.

    baltazarsaldo

  126. Lewy Polak 8.17

    „Przezywac sie” jest OK, jak zrobisz sobie supel na sznurowce i sam siebie….

    To ciagly blad Olejnikowej – „pytam sie”.

    Ujal mnie wpis z 15.06, gdzie jest -„Bardziej podziwiam owych rekinow gieldowych jak Soros, ktorzy potrafia zdobyc olbrzymi majatek i nie gledza o tym jak ten majatek nalezy zdobywac.-”

    Pieniadze robi sie dwoma palcami: kciukiem i wskazujacym. I ciezka praca. Tego, co sie nasluchalem teoretycznie, starczyloby na rolki papieru toaletowego od Ziemi do Ksiezyca. Z przystankami w Polsce i US. Ten wpis z 15.06 mozna podpisac i opublikowac. Trzeba byc rzadkim idiota, zeby innym opowiadac jak sie zarobilo swoje pieniadze. Natomiast nalezy im radzic. Kiedy placa. Na tym dopiero sie zarabia !

    Spedzilem zycie w handlu zelazem (stare garnki kupuje !) a na Blogu robie za polonizde, bo „w czasie deszczu dzieci sie nudza”. I ze wzruszeniem kibicuje blogowym ekspertom. Najbardziej rozczulaja mnie specjalisci od Ameryki. To jest elita ! Nie ma takiego, ktory potrafi Ja zrozumiec i ocenic. To jest zywiol nie do przewidzenia. Swoje wiem – jedzie po sinusoidzie, co trzy – cztery lata zwrot. I tyle. Ale – jak ktos lubi bajki i wrozenie z fusow – sky is the limit !

    Dlatego wlasnie wyroznilem Wpis z 15.06 i opatrzylem komentarzem. Powodzenia !

  127. Antonius

    kpt. Wrona w czepku się urodził, że w takiej akurat chwili trafił na spokojną pogodę, bez żadnych cyrków z wiatrem. Rzeczywiśce strach pomysleć co by było, gdyby jeden z silników odpadł po przyziemieniu i samolot zaczął kręcić piruety na skrzydle…

    Nie wiem jakie są wewnętrzne procedury lotowskie. Być może istnieje coś takiego jak „za wszelką cenę do bazy”. Newark to lotnisko klasy miedzynarodowej, takie jak JFK pod względem norm bezpieczeństwa, a więc z pewnoscia samolot mogłby lądować tam, gdyby mu przyszło, i byłby dokładnie tak samo zabezpieczony jak w przypadku Okęcia.

    Pozdrawiam

  128. Lewy Polak 20.23

    „Es – o – Es

    Uciekl pies !

    Odprowadzic sukinsyna

    Za nagroda do Berlina”

    Krazylo po Warszawie kiedy Hess nawial do Anglii.

    A za Papandreu moge wszystko potrzymac. Jak mi Grecy dali pozyc, siedem razy na wyspach, nigdy nie zapomne.

  129. Jarosław Kaczyński do kompromisu był i jest jak kot do wody. Europosłowie „ziobryści” mogą co najwyżej liczyć na mniej obciachowe wypadnięcie z partii PiS niż to uczyniono z grupą tworzącą później PJN. Mogą co najwyżej liczyć na brak totalnego potępienia w mediach z jednej prostej przyczyny. Jarosławowi Kaczyńskiemu jeszcze się kiedyś przyda elektorat który Ziobro z Kempą i magikiem Kurskim są wstanie zagospodarować dzięki błogosławieństwu Ojca Imperatora z Torunia.

    http://nocri.blox.pl/2011/11/Kompromis-ala-Kaczynski.html

  130. Doczekalismy sie, ze to co wiedzial od miesiecy przecietny maly przedsiebiorca zajmujacy sie kiszeniem kapusty czy skupem opakowan szklanych, konduktor, piekarz oraz pracownica poczty (publicystow nie licze bo oni zdobywaja wiedze o swiecie z telewizji) – ostatecznie ogloszono na szczytach piramidy ekonomicznej – bedzie gorzej, duzo gorzej!
    Nowy szef ECB udajac, ze mowi co innego wlasnie to powiedzial.

    Na naszym podworku oznaczac to bedzie podwojona ilosc niezliczonych felietonow o zagrozeniach ze strony kleru, przygodach malego Ziobro i wstrzasajacych wyczynach starszego Pana Kaczynskiego.

    W miedzyczasie nalezy sie spodziewac gwaltownego wzrostu liczby roznego rodzaju fundacji, spolek celowych itp. gdzie zwycieska partia PO bedzie zabezpieczala rodziny swoich znajomych i swoich uzytecznych wielbicieli przed ciezkimi czasami (swoje rodziny juz zabezpieczyli) – proponuje obserwowac to zjawisko – najprawdopodobniej przyjmie ono postac czegos „nowoczesnego” jak na PO przystalo – stawiam na „Parnterstwo” panstwowo – prywatne czyli polska odmiane prywatnego konsumowania wspolnego dobra.

  131. Lewy Polak

    Pelna wersja byla:

    „SOS

    Uciekl pies

    Nazywa sie Rudolf Hess

    Odprowadzic skurwysyna

    Za nagroda do Berlina !”

  132. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    duende pisze:
    2011-11-03 o godz. 18:52

    „Gdy rozum śpi.
    Krakanie o końcu świata to ulubiona rozrywka na Wschodzie“ itd …

    „Nareszcie mam dobra chociaz ciagle jeszcze niepewna wiadomosc. Nie jest wykluczone, ze zblizamy sie wreszcie do konca “ …

    Duend jezeli chcesz naprawde sie sprawdzic (?) … http://bobolowisko.blogspot.com/2011/10/poczatek-konca.html

  133. Panie Kleofasie,

    Teoretycznie ma pan racje ale nie calkiem. Rudy jest zdrobnieniem niemieckim lub angielskim ale w wesji slowianskiej to jest Rudi. W swojej niewatpliwie nie zagrodowej inteligencji zapomial pan ze imie Rudolf bylo bardzo popularne w bylej monarchi Austro-Wegierskiej a zwlaszcza w jej czesci zwanej Galicja.
    Jednym zdaniem celny strzal ale kula w plot. Nastepny moze bedzie lepszy

  134. Pożyteczność blogu
    Wielu , nawet zbyt wielu uważa że MA PRAWO I OBOWIĄZEK wygłaszania swych elaboratów // wszak są najmądrzejsze na świecie// właśnie na blogu ot choćby p. Passenta.
    Do dobrego tonu należy WŁAŚCICIELOWI bloga pokazać jego miejsce.
    Dla mnie blog to miejsce wymiany myśli z ludżmi z ktorymi zazwyczaj nie miałbym mozliwości się spotkać i poznać ICH POGLĄDOW.
    Ja jestem chłopak z przedmieścia , niekoniecznie z Krakowskiego.
    Ja tylko pytam KTO I DLACZEGO i jestem wdzięczny za tolerowanie mych wypocin
    Jeśli – dla Torlina , Scambrera Lid-a no i oczywiście jeszcze jednego co przyczepił się do mnie jak rzep do psiego ogona – obrazą Polski , polaków i osobiście pilota któremu chciałbym się ukłonić i pogratulować jest obrazą zapytanie KTO WYDAŁ POLECENIE LOTU PRZEZ ATLANTYK to chyba się komuś zwoje mózgowe wyprostowały.
    Tylko czy powrót do Warszawy w ciągu dni trzech samolotu nie świadczy o jakichś kłopotach ?
    Coś tam w tym LOT-cie brzydko pachnieć zaczyna , przyczyn nie znam ale bez ognia nie ma dymu.
    Podobno nie ma głupich pytań // tak sobie pochlebiam// a bywają głupie odpowiedzi , do dziś nikt nie odpowiedział kto stał za pochówkiem na Wawelu.
    W samolocie wystarczy niedokręcona śrubka by spowodować efektowne BUM.Więc chyba lepiej zapytać PRZED A NIE PO.
    A co do PROPOZYCJI dla Ziobry no to jest ona taka – ZAŁÓŻ STRYCZEK NA SZYJĘ I ODDAJ MI KONIEC LINY

  135. Duch wygadanego kretyna wyraznie przechodzi ewolucje (jak wszystko , no „wiekszosc wszystkiego” ) entropia mu rosnie (?) Czyli odbywa sie to z grubsza biorac w temperaturze pokojowej .
    Tyle tylko , ze wydaje sie ewoluowac w kierunku d. kretyna gledzacego . Malo tego ze jako duch posiada jakas entropie to wynikalo by z tego jeszcze , ze d. k. gledzacego ma wieksza entropie od d. w. k. (!?)
    Dziwimy sie tez , ( moze nie wszyscy) ze B. 767 wyladowal na betonie w calosci , gdy ladujacy Tu 154 „po zderzeniu z błotnistym podłożem miał się rozpaść na drobne kawałki. ”
    Wystarczy bo i tak entropia sie z tego bloga juz prawie wylewa.

  136. Rudi 22.27

    Koniczyna miododajna, przylaszczka złotousta i lipa błogopłodna nie dopisały, pszczoły nie miały pokarmu, wychudły a zrozpaczony pszczelarz skonstatowal, ze ma chudy rój. Tak mu i dali: Chudy Rój. Rozwiałem Pańskie wątpliwości ?

  137. Rudi 11-4 8.53

    A tu ma pan przypis i o kolorze i o Boeningu:

    http://kleofas.blogspot.com/2011/11/ruda-wypina-tylek.html

    Zycze dalszych doglebnych badan genezy wlasnego nicku.

  138. Widzę ,że kpt. Wrona ,,zainfekował” dyskusję pod ta notką Gospodarza. jaki scenariusz przewiduję:
    – gratulacje od Pierwszych Najważniejszych Obywateli dla kapitana (już były) oraz dla pozostałych 290 bohaterów (bo już takowi ujawnili się)
    – stosowne rozdzielenie medali
    – epizod celebrycki w życiu Kapitana (wywiady – typu ,,a nie boi sie Pan tak latać Panie Kapitanie?” albo ,,Jakt to było?”)
    – powrót do rzeczywistości zawodowej
    – zakończenie postępowania prokuratorskiego i postawienie Kapitanowi zarzutów ,,narażenia na utratę zdrowia lub życia” z powodu uchybienia procedury naciśnięcia guzika robiącego ,,bling”
    – niepoparcie ,,Narodu” przez kapitana (sygnalizowane zuchwałą odpowiedzią niepotwierdzającą na PYTANIE/OPINIĘ M. Kaczyńskiej zadane na fejsie)
    – okaże się ,że bohater jest nagi, na kształt wywodu z Gogola ,,Martwych dusz” na temat elity miasteczka – Kapitan oczywiście w roli powieściowego prokuratora.
    Możliwy taki scenariusz? Tylko w Polsce….

  139. MK. Cz.X
    „Proletariat przebywa różne stopnie rozwoju. Jego walka z burżuazją rozpoczyna się wraz z jego istnieniem.
    Z początku walczą poszczególni robotnicy, potem robotnicy jednej fabryki, następnie robotnicy jednej gałęzi pracy w jednej miejscowości przeciw poszczególnemu burżua, który ich bezpośrednio wyzyskuje. Swe ataki zwracają oni nie tylko przeciw burżuazyjnym stosunkom produkcji, zwracają je przeciw samym narzędziom produkcji; niszczą konkurujące towary zagraniczne, rozbijają maszyny, podpalają fabryki, usiłują wywalczyć na nowo bezpowrotnie minione stanowisko średniowiecznego robotnika.
    Na tym szczeblu robotnicy stanowią masę,, rozproszoną po całym kraju i rozdrobnioną przez konkurencję. Masowe zespolenie się robotników nie jest jeszcze wynikiem ich własnego zjednoczenia, lecz wynikiem zjednoczenia burżuazji, która dla osiągnięcia własnych celów politycznych musi – i na razie może jeszcze – wprawiać w ruch cały proletariat. Na tym więc szczeblu proletariusze zwalczają nie swych własnych wrogów, lecz wrogów swoich wrogów – pozostałości monarchii absolutnej, właścicieli ziemskich, nieprzemysłowych burżua, drobnych burżua. Cały ruch historyczny jest w ten sposób skoncentrowany w rękach burżuazji, każde tą drogą osiągnięte zwycięstwo jest zwycięstwem burżuazji.”

  140. @jacobsky

    Trochę śmiesznie wyszło. Niby odnosiłem się do komentarza Jacobsky’ego, a w treści mojego komentarza pisałem swoje przemyślenia, a tak naprawdę chciałem tylko powiedzieć, że się zgadzam w pełni z tym co Jacobsky napisał.

  141. …moge wszystko potrzymac…pisze Kleofas i oczywiscie jak zwykle przesadza…..

    ET

  142. O Jezu, o malo albo , jak mowila moja sasiadka, oniemal albo nieomal, maz stanu Ryszard Czarnecki by sie przeziebil , bo mu sie otworzylo okno w samolocie. Co sie z tymi samolotami dzieje ? Ale zostawmy teorie spiskowe specjalistom. Mysle jednak, ze pan Antoni wskaze osobe, ktora otworzyla okno w samolocie i narazila pana Ryszarda na bol gardla.

  143. A mnie się bardzo podoba, że kpt. Wrona mówi o procedurach i instrukcjach, a nie bredzi o opiece boskiej (choć podobno pomogły dwa włosy JP II, jakże by inaczej). Więcej liczenia na kompetencje i procedury, a mniej na cuda i będzie dobrze.

  144. zezowaty,

    nazywam sie Jacobsky i nie przyczepilem sie psiego ogona, a tylko ciebie. Jesli psi ogon i Ty to jedno, to tym lepiej. A moze pomyliles ogon z czyms innym, tylko o tym nie wiesz.

    Rola rzepa mi nie przeszkadza.

    Pozdrawiam serdecznie

  145. Drodzy panowie blogowi!
    Zauważyłam, że panie blogowe prawie zamilkły ostatnimi czasy i wcale się nie dziwię.
    Jako osoby bardziej racjonalne i mniej narcystyczne nie chcą brać udziału w nawalankach słownych między samcami alfa ( za których większość panów się uważa) sprowadzający się do tego, ze ten drugi jest głupszy, bo nie rozumie Marksa, nie zna się na ekonomii albo objawia sie jako językoznawca, a sam popełnia błędy, niekoniecznie ortograficzne.
    Coraz mniej dystansu do siebie samego, niezjadliwego poczucia humoru, a coraz więcej złości, złośliwości (ach, te epitety) kierowanych do adwersarza.
    Niestety, staje się to regułą ( nie wytykam palcami, bo mi się oberwie). Niestety, wyjątki potwierdzają regułę.
    Chłopy! Weźcie na wstrzymanie. Nie zmieszczajcie po kilkanaście, – dziesiąt wpisów na „zwekslowany” przez was temat. Toż to grafomania!
    A palec boli od przwijania.
    Uśmiechu wszystkim zyczę na początek weekendu!

  146. Jacobsky
    Rzep się czepia ogona , o innych organach ja nie słyszałem.
    Nie biegaj Pan za mną po blogach i nie zbieraj popleczników , przeczytaj jeszcze raz wypowiedż Helen , która przenicowałeś na odwyrtke.
    Prócz tych dwu TWOICH DOŻYWOTNICH EMERYTÓW o których zacząłeś wojne jest jeszcze jak piszą samych prawników prawie pięćdziesięciu.
    A ilu jeszcze jest takich co DOJĄ TĄ R P ?
    Pisano tu o p. Ołdakowskim a co z p. Wojciechowskim – a przecież to dopiero początek listy – a TY piszesz że przecież nie wszyscy NADUŻYWAJĄ – przecież to dopiero czubek góry lodowej.
    Ja na swoją emeryturę pracowałem i czekać musiałem aż się doczekałem.
    Nikt mi złotego spadochronu nie podarował.
    Znajomością prawa imponował CI nie będę ale zdawałem prawo u prof Józefa Fiemy jeśli to nazwisko coś Ci mówi.
    Nie wmawiaj też mi swych własnych chorób ani też nie przenoś dyskusji na całkiem nowe tematy , medycyna , prasa i co tam jeszcze Ci się ulęgnie.
    Ja nie mam przyjemności dyskutować z kimś dla kogo PRAWO I LEWO zależą od fotela na którym zasiada.
    Chcesz bronić swoich pupili twoja rzecz , możesz nadal też perfumować zdechłego wieloryba bo jak piszesz masz taką potrzebę.
    Twoja wola.
    Czepiasz się teraz o p. Wronę dla którego mam i szacunek i uznanie.
    Nie powiedziałem o NIM ani jednego brzydkiego słowa , nie zakwestionowałem JEGO DECYZJI ANI JEGO DZIAŁANIA.Więc czemu w moje usta wkładasz swoje kwestie i podpuszczasz innych w nadziei że sprawią mi łomot na blogu ?
    JA TYLKO PRZYPOMNĘ SŁOWA KPT . WRONY DLA P. OLEJNIK.
    PIERWSZA CŻĘŚĆ KOMUNIKATU DLA PRASY BYŁA NIE PRAWDZIWA.
    Ja pisząc swe pytanie nie znałem tej wypowiedzi , ba nie wiedziałem że została w ogóle wypowiedziana.
    Przypomnę moje pytanie brzmiało – kto podiął decyzję o locie przez AtlANTYK.
    Zadowoliłem się odpowiedzią Czesława , fakt że to ja napisałem o zamiataniu pasa startowego , ale co myśleć jeśli do prasy składa się nieprawdziwe oficjalne oświadczenia ?
    Bo skąd mam wiedzieć co jeszcze schowano pod korcem.
    Jeśli jest to dawaniem DDD jak mi tu powiedziano TO CZEGOŚ NADAL NIE ROZUMIEM.
    Uklony dla cierpliwych.

  147. @mag

    Nigdy nie bylem samcem alfa, mimo ze w mlodosci marzyla mi sie taka rola, a teraz moge byc najwyzej starym piernikiem alfa.
    Wprowadzilas nas alfow w konfuzje, kazdy patrzy na drugiego i mysli, ze to chodzi o tego drugiego. Jestesmy po prostu zmieszani.
    Mag badz wyrozumiala, usmiechnij sie i zrozum, ze nasze hormony, czy feromony, czy jak to zwal nie pozwalaja nam na chlodny dystans. Popatrz na jelenie, byki, im tez nie latwo na refleksje i dystans.

  148. Kleofas,

    Gratuluje samouwielbienia1
    Nic dziwnego ze w Zachodniej Europie mowi sie ze „Polacy sa mongolami Europy”.
    Cos w tym musi byc!

  149. Faktycznie Księżniczko z Krainy Uśmiechu, pawi ogon i samiec alfa to są dwa różne, jeszcze nie zwekslowane tematy.

    http://www.youtube.com/watch?v=Pa58TdbRGJ4

  150. mag pisze:

    2011-11-04 o godz. 15:17

    estrogen przygadal testosteronowi

    baltazarsaldo

  151. „ciekawy” wywiad z Dr. Kulczykiem w Wybiorczej.

    Zabawne jest to, ze mimo iz artykul jest w oczywisty sposob sponsorowany doktor z rozbrajajca szczeroscia przyznaje, ze zrobil olbrzymi majatek glownie dzieki znajomosciom i posredniczeniu w transkacjach miedzy kapitalem zagranicznym i polskim panstwem…
    – kiolekcjonowal uklady i znajomosci po czym wyjechal na stale do Londynu.

    Jak zaczal? -otoz:
    Niezwykle pomyślnie rozwijające się biznesy obecny multimilioner rozpoczął od dostaw dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1991 r. jedna z firm Kulczyka została przedstawicielem Volkswagena w Polsce. Rok później Kulczyk zawarł kontrakt z MSW na dostawę ponad 3 tysięcy aut dla policji i UOP. Kontrakt był wart w przeliczeniu ok. 150 mln nowych złotych.
    Nie nie wyprodukowal nic akurat od niego MSW wlolalo kuoic niemieckie wolkswageny – bo jest inteligentny i przystojny.

    zacytuje Goscia:
    „Nie produkuje nic innowacyjnego, w ogóle nic nie produkuje. Nie wynalazł, ani nie wdrożył żadnego nowatorskiego produktu.

    Jedyne na czym się świetnie zna to kolekcjonowanie i wykorzystywanie kontaktów. Działa jako pośrednik między państwem a inwestorami i za to zgarnia olbrzymie profity, tylko czemu opłacani przez nas urzędnicy sami nie kontaktują się z inwestorami? Nie potrafią, czy pośrednictwo Kulczyka jest narzucone i wynika z jego politycznych wpływów?…”

    Taka historia polskiego XX lecia w pigulce – historia tzw. sukcesu polskiej transformacji, jak juz pisalem z szczesliwym finalem w Londynie…

  152. Ale u nich tak jest, że muszą wyjść na swoje, takie „intelektualne” przeciąganie liny 🙂

  153. Zeby nie bylo watpliwosci – nie chodzi mi o jakies typowe polskie zawistne historie dotyczace najbogatszego Polaka – powodowane zazdroscia, ze ktos potrafil , komus sie chcialo itd.
    Zrobil majatek i ma leb na karku OK!

    Chodzi oto, ze nasi najbogatsi to nie ludzie typu Billa Gatesa, Steva Jobsa, Kruppa czy Kamprada.

    Byli i sa oczywiscie tacy co skrecali komputery, robia lody, meble lub produkuja klej – chwala im za to!

    Ale najwieksi nie wybudowali z reguly niczegos, nie wymyslili – nasi najwieksi „Gudzowaci i Kulczycy” to kapitalisci posrednicy – wedkarze lowiacy w metnej wodzie transformacji na styku prywatyzacji, panstwa, koncesji i ukladow.
    Bo takich mamy wielkich kapitalistow jaki mamy ten po-okroglostolowy kapitalizm.

  154. mag (15.17),

    myślę, że powinnaś wykazać więcej zrozumienia dla nas, a szczególnie naszych rodaków na obczyźnie.

    Przeczytaj co pisze red. Ewa Winnicka o zdrowiu psychicznym naszych rodaków.
    Może to być przyczynek do oceny naszych losów, gdy wszyscy się na nas uwźieli.

    W 1943 roku dowódcy dywizji brytyjskich w Szkocji zauważyli, że stacjonujący tam polscy wojskowi wymagają szczególnej opieki psychiatrycznej. W tym samym roku Ministerstwo Wojny powołało dwa ośrodki leczenia zamkniętego dla Polaków. Po wojnie, kiedy tysiące Polaków osiedliły się na Wyspach, problem narastał.

    W 1950 roku naukowcy brytyjscy ogłosili, że wśród nowych emigrantów z Polski jest pięć razy więcej paranoików, neurotyków i schizofreników niż wśród ludności wyspiarskiej i trzy razy więcej niż wśród emigrantów innych nacji.

    W czerwcu 1947 roku w posiadłości Mabledon Park (Turnpike, hrabstwo Kent) brytyjskie Ministerstwo Zdrowia otworzyło polski szpital psychiatryczny, do którego kierowano byłych żołnierzy. Szpital Mabledon był jednostką nowoczesną. Działał w nim teatr, pracownia ceramiczna, ogród warzywny, a pacjenci składali własną gazetę. Był też polski personel, który z pacjentami łączyły wojenne traumy. Przez 30 lat leczyła tu córka marszałka Wanda Piłsudska. Jeszcze w 1995 roku w szpitalu w Dartford (przeniesiono tu pacjentów po likwidacji Mabledonu) żyli pacjenci, których przyjęto przed 1950 rokiem. Całe życie emigracyjne spędzili w szpitalu. Ale Mabledon nie rozwiązał psychiatrycznego problemu polskiego. W 1955 roku dyrektor George Bram narzekał publicznie, że liczba łóżek jest zbyt mała jak na liczbę upośledzonych Polaków. Codziennie odsyła się chorych z kwitkiem. Uważał, że na terenie Brytanii żyje cała rzesza nieleczonych, którzy nigdy nie ułożą sobie życia w angielskim społeczeństwie.

    Od: Ewa Winnicka

  155. zezowaty,

    a ja ma przyjemnosc z Panem dyskutowac. I sporo przy tym zabawy 🙂

    Pozdrawiam.

    PS

    Jesli chodzi o psa, to mialem na mysli ucho.

  156. Andrzej Falicz 18.18

    Bo taki jest porzadek rzeczy. Duzo rozmawialem z Rosjanami o ich transformacji. Wszyscy mi powiedzieli, ze majatek zaczyna sie od kretactw. Nie moze nauczyciel czy projektant miec wkladu na rozpoczecie interesu, oszczedzonego ze skromnego wynagrodzenia. Poczatek daje albo kradziez, albo malwersacja, albo oszustwo, albo sto innych nielegalnych ruchow. To jest ryzyko i wielu stracilo wolnosc. Nic dziwnego, ze w Polsce zaczelo sie tak samo. Akumulacja kapitalu idzie z pokolenia na pokolenie – jedyna spokojna droga. Nie wydziwialbym tu i nie szukal winnych. Poszlo w niepamiec. Warto natomiast myslec o tym jak pomnazac to, co sie ma.

    Z sympatia, Kleofas.

  157. mag pisze:
    2011-11-04 o godz. 15:17
    =================
    LEWY POLAK pisze:
    2011-11-04 o godz. 16:01
    =====================

    brawo mag!
    czasem mnie ponosi i próbuję szturchnąć co poniektórych alfów za ich tematyczne (ł)omegi, ale widocznie taki juz tu pejzaż – o ile już ma sie myślenie gruczołami z głowy to paluch boli od przewijania. Parafrazując LEWEGO POLAKA – to nie hormony ani feromony (przecież okres godowy jest czasowo limitowany), a normalnie czasami leci umysłowym płaskostopiem, jak Apaczowi spod siodła… Teledurniej (ro)skojarzenia pod wezwaniem Filipa na konopiach, czyli Hyde Park dla anonimowo genialnych i ideowo niezdystansowanych do siebie samych.
    Szkoda, że tu coraz mniej „piosenek z treścią”.
    Miłego przewijania!

  158. @mag
    Malo tu kobiet to fakt. Bo tematy niewygodne. Gdyby bylo wiecej dyskusji o szmatkach zachodnich i nich wyzszosci nad szmatkami polskimi kobity by tu dominowaly. A tu kazdy z tematow postow Gospodarza da sie zawsze strescic tylko w ten sposob – Donek lepszy od Kaczora.
    W kazdej dziedzinie Donek jest lepszy od Kaczora. Nawet jezeli Donek nic nie robi to rowniez jest lepszy bo Kaczor robilby jeszcze mniej.
    Gospodarz nie posiada zadnej innej wiedzy i nie jest w stanie sie z nami nia podzielic. Caly swiat Gospodarza to Donek, bo lepszy od Kaczora. I na tym opiera sie niemalze cale dziennikarstwo Polityki. Polityka o niczym nie informuje. Polityka szczuje a to nie jest dziennikarstwo. Brak elementarnego obiektywizmu i trzezwosci. Ani opdpwiedzialnosci ani powagi ani analiz ani danych w Polityce nie ma. Ani oceny zjawisk ani wizji swiata i Polski. No bo po co gdy Donek jest lepszy od Kaczora. Sa natomiast brednie, klamstwa i halucynacje.

    Jest tylko jeden dziennikarz w Polityce warty czytania. Adam Grzeszak. Kazdy z jego postow jest wartosciowy. Podparty faktami i danymi i zrodlami. To prawdziwa dzeinnikarska robota. Grzeszak jest lata swietlne przed Passentem.
    Przeciez to jest ironia. Media powinny byc zrodlem informacji a tu informacje przynosza blogerzy.
    Po co brac udzial w dyskusji. Nastepne 4 lata terroru przez osobe ulomna czekaja Polske. Kazdy polak straci nastepne 4 lata z zycia. W kazdej kategori sytuacja sie pogorszy. I co ??? Pociecha ma byc ze Donek jest lepszy od Kaczora.
    A moze kobity juz o tym wiedza i dlatego tu sie nie pokazuja.

  159. Całkowite oderwanie od rzeczywistości. Od pseudo-rewolucji w 1989 r. nie była prowadzona poważna debata społeczna. „Dokąd zmierzasz Polsko”. itd. i itp. …. .
    Gorzałka PiS i ziobryści mają decydować o byle jakości zarządu i rządu. Choroba toczy mój kraj.
    Odnośnie cholery i dżumy, mandatowy poseł Kopyciński postąpił honorowo, ponieważ dzierży mandat lewicy. Ten kraj to fikcja.
    „Rzyczę sukcesów”, nie pamiętam kto wyraził tę górnolotną myśl i to na piśmie w protokóle po obradach Biura Politycznego ponad 30 lat temu. Może się mylę ale podobny był do byłego premiera i dyrektora kapitalnego superBanku, super przebój K.B niedoszły minister D.Tuska.
    PS. Kryzys zatacza koło, Polska jest wielka.

  160. Janosch mawia, że jedną z największych klęsk jego życia było wychowanie w katolicyzmie. W katolicyzmie, dodajmy, mocno plebejskim, ulicznym, gdzie woda święcona leje się na zmianę z denaturatem, a dekalog jest, owszem, przestrzegany, tylko że często dokładnie na odwrót. W powieści roi się od „dupczenia”, prymitywnych praktyk magicznych, jak również od przejawów kołtuństwa, głupoty, makabry i okrucieństwa
    http://ksiazki.newsweek.pl/galaktyka-familok,84121,1,1.html
    ——–

    Coś o nas………
    A tu ściganie Nergala przez Nowaka, zwolnienie Krasnodębskiego [przez Senyszyn?] nagonka i obrona ks.Bonieckiego…..

  161. Njus z ostatniej chwili – Ziobro, Cymański, Kurski za drzwi!

    Co dalej?

  162. Początek końca PiSu – taka jest logika dojrzewania partii wodzowskiej

    Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej umieścił siebie sam Prezes (jedność partii oparta na autorytecie wodza, trudna pozycja kierownictwa po kolejnej przegranej kampanii – trauma poprzegraniowa w szeregach i u samego Prezesa, obrana przez kierownictwo i akceptowana polityka jedynej absolutnej racji, brak jakichkolwiek tradycji rozwiązywania sporów poprzez dochodzenie do konsensusu, etc.) doprowadziły partię do punktu krytycznego.

    Dotychczasowych relegowanych elektorat PiSu traktował jak zdrajców, przypadkowe osoby, które wkradły się w łaski Prezesa, albo były nasłane przez Platformę.

    Tym razem jest inaczej, słychać bardzo dużo wątpliwości ze strony zwolenników, a w Toruniu syczenie.

    Po prawdzie, to Prezes nie tyle został zaszachowany, co sam się zaszachował, okopał się, nie miał dobrego wyjścia. Każde go osłabiało.

    Relegacja na jakiś czas pomoże, część popleczników będzie nadrabiać miną, część będzie szeptać po kątach, część dostanie stuporu intelektualnego, a ich wypowiedzi rozniosą po świecie sowizdrzali i marchołci, zaufania PiS już nigdy nie odzyska.

    Klęska PiS-u pogłębi w społeczeństwie nieufność do polityki i polityków.

    Niedobrą robotę wykonuje Prezes ze swoją partią, wkracza na polityczne manowce.

    Pzdr, TJ

  163. A ten baran axiom vel mentor znow z tymi zachodnimi szmatkami.
    Pisze on slusznie, ze”Kazdy polak straci nastepne 4 lata z zycia.” Chyba nie tylko Polak, ale rowniez Chinczyk, Rosjanini, Amerykanin itd, przeciez genialny axiomie to oczywiste, ze w ciagu najblizszych 4 lat kazdy, nie tylko Polak straci 4 lata zycia.

    Twoja samokrytyka jest niebywala, a jakze prawdziwa, kiedy piszesz: „Ani opdpwiedzialnosci ani powagi ani analiz danych nie ma. Ani oceny zjawisk ani wizji swiata i Polski” Nic tylko piana ci cieknie z niezbyt sympatycznej buzki

  164. Kapitan Wrona: dlaczego nie Newark?

    Za drogo. Landing fee w Newark to okolo 16,000zl , Halifax za 7,000 też nie wchodził w rachubę. W obydwu przypadkach koszty napraw nie pokrywane przez ubezpieczenie mogły być za granicaą nieco za duże. Sama rekompensata dla pasażerów ( nowe bilety, hotele) to miniumum 400-500 tys zlotych ( zgaduję).

    Znowu te przeklęte pieniądze, ale dzięki Bogu i Wronie – międzynarodowej komisji nie będzie.

  165. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-04 o godz. 18:18
    „Zeby nie bylo watpliwosci”
    Panie Andrzeju, tych tzw. watpliwosci po prostu nie ma – prosze mi wierzyc na slowo.
    Podepre sie – OK?
    http://spectrum.ieee.org/tag/Ammono

    Inaczej mowiac sa tzw. „Kopernikanskie” noworodki …

    A propos….
    Domyslam sie, ze p. Kulczyk po prostu trafil na paru „przydatnach Donaldow” z PZPR-u & Co., – nazwisk nie bede wymienial, aby nie denerwowac blogowicza ET – nie , nie … nie o to chodzi – i zrobil tzw. „wietnamska moskitierke zycia” – prawda (?)

    Kleofas pisze:
    2011-11-04 o godz. 19:23
    Andrzej Falicz 18.18
    Domyslam sie, ze Kleofas /19:23 dostanie – jezeli juz? – odpowiedz od architekta.

    Post Chriostum.
    Panie Andrzeju – mam malo tzw. biologicznego czasu – czuje Pan tego bluesa p. Roberta Dwilinskiego & Co. (?), w kontekscie gdanskiego ELEWATORA ?
    Smiechu warte – prawda?

  166. Kleofasie,
    coraz bardziej mi sie podobasz, ale jesli uda ci sie przekonac Andrzeja Falicza, ze nie ma na poczatku innego sposobu do zrobienia fortuny, ale tylko w ten sposob, ze wykorzysta sie odpowiedni moment aby zrobic odpowiedni przekret, to wytypuje cie do nagrody nobla z ekonomii. Ale chyba ci sie to nie uda, bo pan Andrzej Falicz nie lubi kretaczy, on by chcial zeby fortuny zdobywac wlasnymi recami w garazu jak to zrobili Jobs z Wozniakiem.
    On gardzi Rockefelerami itp. , ktozy wykorzystali moment, nie stworzyli zadnego applea, ale wkroczyli na ziemie Indian i otoczeni kompetentnymi prawnikami i zaopatrzeni w rozne paciorki i fajki pokoju „wykupili” roponosne tereny od tych lowcow bizonow. Oczywiscie panu Faliczowi choddzi nie o Rockefelera, tylko o naszych Gudzowatych i ,Kulczykow, a ty mu jeszcze dorzuciles paru rosyjskich oligarchow. Te lobuzy jak ten Rockefeler niczego nie stworzyli, zadnego applea ani ipoda, tylko wykorzystali nieswiadomosc naszych polskich czy rosyjskich Indian.
    Sprobuj przekonac pana Falicza, ze inny sposob na zdobycie foruny jest prawie niemozliwy(Bill Gates , Jobs to sa wyjatki od reguly)
    Z uwaga bede sie przygladal waszej dyskusji

  167. http://siukumbalala.salon24.pl/359725,gdzie-jest-nikita-chruszczow

    Muszę przyznać, świetne!!!

    Rewolucja pożera swe dzieci……
    Ziobro, Kurski i Cymański, nie mają potencjału Lutra w mojej opinii.
    Ale kto wie? Czy coś się z tej schizmy wykluje?
    Oby nie……..
    W każdym razie szykuje się nam jakiś kolejny wicemarszałek, bo kolejny klub parlamentarny chyba powstanie.

  168. Andrzej Falicz,

    oczekiwałem po Tobie, że wykażesz się głębokim zmysłem obserwacyjnym i chwała Ci za to.
    W porównaniu do poprzedniej kampanii wyborczej, w której, niezbyt elegancko, zarzuciłem Ci pogrzebanie szans Jarosława Kaczyńskiego, dzisiaj do niektórych Twoich spostrzeżeń – pełny szacun.

  169. Do mojego wpisu z 00.27.

    W końcówce pierwszego zdania powinno być „.. że nie zawiodłeś moich oczekiwań”.

  170. Zobro, Cymański i Kurski wyprowadzą teraz 1/2 PiS-u, utworzą nowy klub w Sejmie i dołączą do niego PJN, by razem kandydować w kolejnych wyborach?

    W kwestii kompetencji społecznych (2) – http://www.stachurska.eu/?p=5404

  171. Jeszcze tu nie byłem, ale czytam i czytam, już – jak ktoś napisał – palec mnie boli od przewijania, i nadziwić się nie mogę, ile można mieć różnorodnych skojarzeń w związku z tytułem i odpowiadającą mu mniej więcej treścią zapisaną przez właściciela tej działki. Wróbelek w guanie, śp. gen. B., Marks, Bill Gates i burżua, testosteron, liczba skrzydeł samolotu, ksiądz Boniecki, samce Alfa, akumulacja kapitału…

    Opadają ręce i inne części ciała…

  172. Ziobro wyrzucony przez Jarosława.

    Teraz będą szkodzić podwójnie

  173. @axiom, 20:17
    żałosne to… Skąd ty wiesz , ile jest tu w istocie kobiet ? – to raz

    ilość nie przechodzi w jakość – to dwa
    (dotyczy to też twoich wpisów)

    serdeczne pozdrowienia dla mag, Marit, głosu ludu , Zosienki
    – chapeau bas !

  174. Darcy 25 21.10
    No i niech sie cieszą, że nie zyja w ZSRR w 1937 roku, a Jarkacz ma na drugie po otieczestwu Rajmundowicz, a nie Wissarionowicz

  175. Co mnie ostatnio przeraża w PiSie to wysoce patriotyczne modlitwy o kryzys, oczekiwanie, że może będzie na tyle źle, że Polacy z rozpaczy ich będą wybierać.

    To chyba jest ten prawdziwy patriotyzm prawdziwych Polaków?

  176. http://www.tvn24.pl/-1,11273,1723138.1,,,huk–brawa–krzyki-nagranie-z-wnetrza-ladujacego-boeinga,raport_wiadomosc.html

    I coz my tu wiedziem, prosze Wycieczki ? Film widziem, z kamery w samolocie. Ten Szef Pokladu chwalony przez pana Kapitana powinien byl dac w ucho temu z kamera i zabrac mu zabawke.

    Nie tu. Tu sie wszystkie ciesza, ze wyladowali. Brawa bija. A kretyn z kamera kreci.

    „W czasie ladowania wylaczyc wszystkie urzadzenia elektroniczne….” bylo z glosnikow, ale glupek przy oknie sobie krecil.

    Organ (zeby inaczej nie mowic) publikuje to z duma. Taki cwany pasazer byl ! Filmowal !

    Biedna Wrona nie wie, ze ryzykowala dla palantow, ignorantow, co porzadek maja za nic. Wrona sie w kokpicie poci, a ten sobie wyjal kamerke i kreci….

    Dom wariatow.

  177. Po wykluczeniu Ziobr i „ziobrystów”…..
    Z komentarzy wykluczonych na temat stosunków w PiS wyłania się prawdziwy obraz tej partii ? (Kurski – to Korea Północna).
    A jeszcze tak nie dawno w wypowiedziach tych samych panów PiS to była oaza prawdziwej demokracji, partnerskich stosunków i wolnosci wypowiedzi.
    Pytanie: kiedy kłamali. Wtedy czy teraz ? A może tak mają, że zawsze mijają się z prawdą ? 😉
    Nie oni pierwsi i nie jedyni, zreszta w politycznej domenie. 🙂

  178. Po wykluczeniu Ziobry winno być, nie „Ziobr” boć to o Zbigniewa chodzi, a ten póki co we własnej osobie i liczbie pojedynczej. (Brata i synka nie miałem na mysli).

  179. axiom1
    Uderzyłam w stół, nozyce się odezwały. Ale nie te, które miałam na myśli, bo Ciebie nie sposób traktować serio, więc i Twoich wywodów również.
    Jak można brac na poważnie faceta, któremu kobiety kojarzą się wyłacznie (i obsesyjnie – moze to jakis fetyszyzm?) ze „szmatkami”, a sam wykazuje się ptasim móżdżkiem, pisząc niebywałe dyrdymały na dowolny temat.

  180. staq – prawdziwego mężczyznę poznaje się po jego stosunku do kobiet. Ucałowania!

  181. Lewy Polak 11-4 22.39

    Nobel dawno mi sie nalezy. W 1981 – 1982 bylem jedynym w US co kupowal mechanike z Rosji. A Falicz jest madry facet. Doskonale wie jak to sie kreci, ale zeby podyskutowac, wrzucil aspekcik tzw przekretow.

    Te ruskie przekrety byly jak filmowa bajka. Jedzie 200 ciezarowek z kolchozowym ziarnem. Dwadziescia odlacza od kolumny, zwalaja ziarno, dolaczaja i 200 Gazow jedzie dalej. Przyjezdza „Rewizor” do Ropy. Daje instrukcje, zeby od tej pory cysterny wysylac na adres….Przez pol roku wysylaja. Po polowie roku prokurator zaczyna poszukiwania. Dostaje pozdrowienia od szczesliwej rodzinki na Karaibach.

    Przyjezdza do mnie Stasiek, buzi buzi stary, mam zloty interes ! Laduje rakiety, przeciwpancerne, Kalasznikowy, czesci samolotow i nadaje do Brazylii. Same polskie generaly asystowaly. Stasiek przefilucil rok w wiezieniu, w US a na warszawskim lotnisku jest witany z honorami. Polacy to tez cwany narodek.

    Falicz wie i wie rowniez, ze tysiace uczciwych ludzi wzbogacilo sie n.p. na papryce. Albo na komputerach. W uczciwy sposob, ciezko pracujac. Choc wydaje mie sie, ze w transformowanych demoludach, duzo bylo „szarego” miedzy ropa a papryka. Przypuszczam, ze byly to ciezkie czasy, z morderstwami, szantazem, lapownictwem itp.

    Nobelek mi sie nalezy, bo przewidzialem i „umylem raczki” daleko wczesniej. A Panu Andrzejowi gratuluje ciekawego wpisu, przyda sie mlodziezy. Na dyskusje nie licz. Obaj z Faliczem wiemy co jest grane, a Bloga trzeba czyms rozerwac. Jak nie przeciwpancernym to papryczka !

  182. w Krakowie targi książki. Od ogromnej ilości kolorowych cegieł papierowych mieni się w oczach. Przy niektórych wydawnictwach trzeba zatykać nos. Takie coś jak skrajnie prawicowe wydawnictwo „m” pełne dzieł Wildsteina, Marcina Wolskiego lub Pospieszalskiego upstrzono wielkimi portretami artystów. Nie mówiąc o IPN lub kilkudziesięciu wielkich wydawnictwach kościelno parafialnych. Kto to wszytko kupuje i czyta? Kupiłem Roubiniego „Ekonomię kryzysu” i Eugeniusza Duraczyńskiego „Sprawy polskie minionego wieku”. Razem prawie 100 złotych.

  183. MK. Cz.XI
    „Ale wraz ze wzrostem przemysłu proletariat nie tylko powiększa się liczebnie; jest on stłaczany w coraz większe masy, siła jego rośnie i coraz bardziej czuje on tę siłę. Interesy, warunki życiowe w łonie proletariatu wyrównują się coraz bardziej w miarę tego, jak maszyna zaciera coraz bardziej różnice w pracy i spycha płacę roboczą prawie wszędzie do jednakowo niskiego poziomu. Wzmagająca się konkurencja burżua między sobą i wynikające stąd kryzysy handlowe powodują coraz większe wahania płacy zarobkowej; postępujące coraz szybciej bezustanne ‚doskonalenie maszyn czyni całe położenie życiowe robotników coraz bardziej niepewnym; starcia pomiędzy poszczególnym robotnikiem a poszczególnym burżua przybierają coraz bardziej charakter starć między dwiema klasami. Robotnicy zaczynają od tworzenia zjednoczeń przeciwko” burżua; jednoczą się dla obrony swej płacy zarobkowej. Tworzą nawet trwałe stowarzyszenia, celem przygotowania środków na wypadek możliwych starć. Tu i ówdzie walka przechodzi w powstania.
    Od czasu do czasu robotnicy odnoszą zwycięstwo, ale tylko przejściowe. Właściwym wynikiem ich Walk jest nie bezpośrednie powodzenie, lecz coraz szerzej sięgające jednoczenie się robotników. Sprzyjają mu rosnące środki komunikacji, wytwarzane przez wielki przemysł i stwarzające łączność między robotnikami różnych miejscowości. Ale właśnie łączności potrzeba, by liczne walki lokalne, noszące wszędzie jednakowy charakter, scentralizować w walkę ogólnokrajową, w walkę klas. Ale wszelka walka klasowa jest walką polityczną. I to zjednoczenie, dla którego mieszczanom średniowiecza z ich drogami wiejskimi trzeba było stuleci, proletariat nowoczesny osiąga dzięki kolejom żelaznym w ciągu niewielu lat.”

  184. Trzeba było AŻ wylania „trzech muszkieterów”, by prof. Staniszkis została „zszokowana TĄ TĘPOTĄ”? Czyją? Czyżby genialnego stratega i wizjonera?
    Jako ekspert w dziedzinie socjologii i politologii od dawna wykazywała się szokującym brakiem kompetencji, a także intuicji. Rozumiem, że miłość i wiara bywają ślepe. Ale, żeby az tak?
    Ciekawe (ale nie tak znowu bardzo), czy i jak p. profesor będzie usiłowała objasnic/ wytłumaczyć/ usprawiedliwić ów fenomen, który tak ją zszokował.

  185. wracając do meritum:
    w pierwszych 2 z trzech ostatnich akapitów komentarza Gospodarz zawarł jakże celne spostrzeżenia. Czwarty wymiar dopisał tylko puentę do tych rozważań, ale jednocześnie zatrzasnął wieko trumny nad truchłem nadziei tych, którzy brak rozeznania w poczynaniach głównego kaczysty pokładali na karb jego nie narzucającego się geniuszu. Ponownie potwierdza się teza, że sprawy na ogół takimi są, na jakie wyglądają. Księciunio przywołuje swe trzódki do porządku, co by mu sie nie rozpełzły. Sam swoich halabard nosić nie będzie, ale pod baldachimem jest tylko jedno miejsce. Tak, jak na początku całej tej kolejnej PiS-Gate napisałem – mimo wszystko dalej kibicuję p.Ziobro. Z ciekawości – czy ma ew. potencjał do udowodnienia swoich roszczeń, czy po jego stronie też jest to tylko rozpierducha o lepsze miejsce w długiej kolejce pod baldachim.

    A tak zupełnie na marginesie – flaki mi się gotują, kiedy pomyślę, że wszyscy ci polityczni sprzedawcy pierza uprawiają te swoje gry s(t)rategiczne za publiczną, niemałą kasę. Nas będą pouczać, jakie to ciężkie czasy idą i jakie czekaja nas byc może wyrzeczenia, że trzeba będzie sobie od ust odejmować albo co itp itd, tylko żeby było bardziej groteskowo – PiS skłonny jest zamawiać msze w intencji rychłego kryzysowego nemezis nad Wisłą. Ale ich to nie dotyczy! Juz po wyborach i wiadomo, jak duża kasa za niedługo wpłynie na konto każdej spółdzielni „Czujność” – a wystawieni za drzwi jej nie dostaną.
    Niezależnie od proweniencji nasze troskliwe misie z Wielskiej nie dają znaku życia w kwestii zaciskania pasa przez samych siebie. Kiełbasę rozdali przed wyborami to teraz ledwo na chleb ze smalcem im wystarczy. Jak to w rezerwacie.
    Czyli JEST LEPIEJ ALE NIE BEZNADZIEJNIE.

  186. KLeofas g.9.22
    Pełna aprobata dla Twojego komentarza .
    Pozdrawiam .
    ps.
    Bodaj ten ORGAN mowił – udalo nam sie dotrzeć ,czy dotarliśmy…. gnojki zbiorowe

  187. mag 10.59
    Może nie uwierzysz, ale to prawda. Jeszcze 40 lat temu Jadzia Staniszkis była uważana za obiecującego pracownika naukowego.
    Lecz paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy ! ( Boy)

  188. Waldemar

    Widac, ze nagrywal stojac ! Slyszales audio ?

    -Widzisz, kurwa, jak dziadek wyladowal ?

    -To ja, to ja ! Zeby nie bylo…..

    -O, teraz moglby wybuchnac !

    Same swinstwa pchaja sie na komentarz. Nie moge….

  189. staq
    Dołączając do głosu ludu
    ściskam serdecznie

  190. Nikt nie chwali pani Anny (prawdziwej pani Anny, a nie jakiegoś pogiętego facia, wyposażonego w nabiał oraz owoc od unijnej krzywizny, a rżnącego jarząbka w żywe oczy), Anny Fotygi, więc ja muszę, za wczorajszą wypowiedź dla sfory uganiających się za nią młodych dziennikarzyn, wypytujących natrętnie o niejakiego Ziobro z kumplami. Pani Anna zbeształa tę nieopierzoną swołocz i powiedziała, że to wstyd dla polskiego dziennikarstwa, żeby w czasie, gdy dzieją się rzeczy tak ważne na świecie, oni zajmowali się jakimś nieistotnym marginesem. Racja. Jak tak dalej pójdzie pani Anno, to jeszcze Panią polubię.

  191. głos ludu pisze:
    2011-11-05 o godz. 10:28

    Prawdziwych mezczyzn ani kobiet nie ma. To tylko kwestia popytu i podazy. Polska kobita za szmatke z zachodu sprzeda wlasne dzieci.

  192. absolwent g. 12:57
    Nie muszę wierzyć, ze to prawda, bo pamiętam prof. Jadzię jeszcze z lat 90., jej ciekawe, a w każdym razie racjonalne analizy społeczno-polityczne.
    Nie wszystko jednak da się wytłumaczyć „paraliżem postępowym”. Mam na myśli przedziwne metamorfozy, wydawałoby się, inteligentnych i rozumnych ludzi. Kilka przykładów: Antoni Libera, J.M.Rymkiewicz (no ale poecie łatwiej zwariowac), Robert Tekieli (zaczynał od New Age a teraz pisuje do GP), moj dawny przyjaciel (co wyznaję ze smutkiem) Staszek Michalkiewicz, dzis człowy antysemita, czy Teresa Bochwic. I wielu, wielu innych.

  193. Ziobro & Co. za drzwiami. Ale co z panią Beatą K.? W migawkach telewizyjnych było widać ,że jest w pobliżu „bandy czworga”. Czyżby się się oddała prezesowi? Do dyspozycji…

  194. @mag
    W ciagu ostatnich 22 lat martyrologi narodu poskiego obywatele sa ksztaltowani przez wladze w taki sposob aby wladza bez kwalifikacji wygladala na ich tle inteligentinie.

    Nie dziwi mnie wiec ze nie rozumiesz, jak przyznajesz, tresci moich postow. Nawet emerytowani inzynierowie tego nie rozumia. Nie, to nie znaczy ze moje posty sa zbyt zaawansowane. To oznacza ze wladza osiaga sukcesy w otumanianiu narodu.

    Ale nie powinnas sie poddawac. Dzieki kontaktom ze swiatem miedzy innymi przez ten blog masz szanse zachowac zdobycze cywilizacyjne i kontakt z XXI wiekiem.

    Oto polski problem No1. Teraz widac to w PIS, wczoraj w PO, jutro w innej partii. A za kazdym razem urzedujacy bezprawnie dyktator wgania kraj dalej w epoke ciemnosci. Przy pomocy usluznego dziennikarstwa.

    Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najawyzszgo rzedu szkodliwosci spolecznej.

    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania choloty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Choloty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia i sluzalczosci wobec Zachodu i KK.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich paryjnych dyktatorow. To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.

    Stopien istniejacego juz otumanieneia nie pzwala zrozumiec opisanego tu problemu. Jednakze trzeba przelamac ten process. Liczba pracujacych w Polsce ciagle spada, liczba emerytow wzrasta, i wzrastaja dlugi. Czas sie zainteresowac. Pokazac ze polska kobita potrafi myslec.

  195. Kleofas 9:22,

    brawo ! Podziema w 110% Twoje zdanie !

    Pozdrawiam

  196. Kleofas,

    sorry, miało być oczywiście „Podzielam”,

  197. Jakie to szczescie , wybrancy norodu polskiego nie kosztuja polskich podatnikow tyle ile np podatnikow z okolic gdzie kiedys byla wies Cooksville (podobno ok.140 tys Cdn rocznie z sztuke )
    Polityczna polska krew lalaby sie zapewne strumieniami a entropia roz…..la by ten blog w drobny mak .

    allensteiner 1.02
    Osmielam sie zwrocic uwage , ze Sz Pan przeoczyl N. Siwte , N.Um. Ojcz. , ewang sw. Jana , DS i entropie .

  198. mag13.51
    „(no ale poecie łatwiej zwariowac),”
    Pamietam w mlodosci ….wstyd sie przyznac (ale mi przeszlo, na szczescie)

  199. Kaczyński – Trzej Królowie i P I S
    No i wylało się mleko a płaczliwe glosy wznoszą się pod niebiosa
    Skrzywdzeni , spostpontowani , zostali biedacy i zarzucono im czyny i zamiary których nigdy nie mieli , biedacy.
    Zacznijmy od ŚIEFA -normalny człowiek ma rodzinę , żonę , dzieci , porusza się wśród ludzi , robi zakupy, i zostawia po sobie jakiś kawałek rzeczywistości.
    – a tu kobiety które dla niego pracowały lądowały na śmietniku – bez wyjątku
    poczynając od Szczypińskiej do aniołków wyborczych.Budzą się potem jak teraz p. Staniszkis – ale to // już po ptokach//.
    Popatrzmy na zaplecze // trzej królowie// to koniec listy żywcem pogrzebanych wcześniej byli . . .
    och palców zabraknie do liczenia z których ZMARTWYCHWSTAŁ trzeci bliżniak i to tylko jako zombie – reszta to jak za SOSO – Wrogowie ludu.
    Więc gdyby nie to że szef miał tylko mały pistolecik a może naboi za mało też by stanęła tam gdzie stało ZOMO.
    Teraz słyszymy ŻE TO PRAWIE KOREA może i tak tylko królowie KTO TAK NADYMAŁ TĄ ŻABĘ. Kto szukał dziadków z Wehrmahtu, kto polował na UKŁAD,
    kto był ZLOTOUSTYM ?
    Jakiego JAROSŁAWA WYHODOWALIŚCIE takim go i macie.
    Każdemu było wiadome że jeśli Kaczyński wejdzie na salę to nawet krzesła się kłócić zaczną.
    Trzem królom zaproponowano kompromis załóżcie sobie stryczek na szyję i przynieście mi koniec tego sznura .
    I co teraz krzyk że Was do mikrofonu nie dopuszcza a kiedy Wy tak swoich jak również obcych traktowaliście podobnie a nawet gorzej // BO IM WOLNO MNIEJ// , To wtedy była i Sprawiedliwość i Prawo . Takie wasze Prawo i wasza Sprawiedliwosc.
    Jak już się przycisnęło graczy do ściany i żądało pokazania tego asa brakującego do pokera słyszeliśmy DAJMY TEMU POKÓJ , WIEM ALE NIE POWIEM , PRZYJDZIE NA TO CZAS.
    A co zostanie po panu K ?
    Niedopalone pochodnie
    Pielgrzymki do NICZYJEGO GROBU
    Bezrobotni statyści do dokumentów Pospieszalskiego
    Sąsiedzi których nie udało się do końca obrazić
    I państwo które na szczęście okazało się mocniejsze niż zamiary kretów pod nim ryjących.
    Teraz trzeba będzie remontować to co zostało zniszczone , ustawiać krzesła na polskiej widowni i zadbać by każdy widział co dzieje się w R P.
    Więc może i lepiej byście w Brukseli jedli te mule nadal – tu w Polsce zbyt wielu ludzi życzy by one Wam zaszkodziły

    Ukłony

  200. Niestety entropia nie zna wyjatkow , korzysta z kazdej okazji zeby sobie pofolgowac , jest nienasycona.
    http://wyborcza.pl/1,75477,10593670,Po_smierci_Kaddafiego_Lukaszenka_szykuje_sie_na_wojne.html

  201. mag 13,51
    Ostatnia racjonalna analiza socjologiczna JS pochodzi z lat 80, a właściwie z 1980 roku. Jest to teza o „samoograniczajacej sie rewolucji” Solidarności. Niemniej po rożnych publiikacjach np Osta, ujawniających rózne fakty o tym okresie i zagranicznym sterowaniu panny S, tracę jakoś wiarę w słusznośc tej analizy. Pożniej było coraz gorzej, a nieodwzajemniona miłośc do Jarosława Rajmundowicza dobiła Jadzię intelektualnie.
    PS. Aby Cie pocieszyć informuję że jeden z moich najbliższych przxyjaciół też oszalał i mianował się ofiarą rezymu, mimo ze za niesłusznego ustroju awansował , zarabiał fure forsy i realizował sie twórczo prawie jak Wajda.
    Pozdrowienia

  202. „Prezydent Izraela Shimon Peres powiedział, że sądzi, iż militarne uderzenie na Iran jest bardziej prawdopodobną opcją, niż rozwiązanie dyplomatyczne wobec stanowiska tego kraju w kwestii nuklearnej.

    Służby specjalne różnych krajów rozumieją, że czasu ubywa i ostrzegają swoich liderów – powiedział Peres w wywiadzie dla izraelskiego kanału 2 w piątek [skąd on to wie?], dodał: nie jestem pewny, czy decyzje nie zostały podjęte.”

    To fragment z GlobalResearch, zamiast Ziobry.

    Moim skromnym zdaniem jedynym rozwiązaniem, pozwalającym uniknąć III i ostatniej wojny światowej byłby sojusz rosyjsko-chiński, który wyposażyłby w broń nuklearną Iran, co zadziałałoby odstraszająco na agresywny Izrael oraz będące pod jego panowaniem USA.

  203. W zasadzie jestem bardzo zmęczony, ale spróbuję włączyć się do dyskusji na temat „stanowienia prawa”. Uczestniczą w niej blogowicze, których komunikaty chętnie czytam, często się zgadzam, ale widzę, że w tym temacie są duże rozbieżności – ale tylko pozorne, bo każdy ma rację, przynajmniej częściowo. Autorytet blogowy:
    Lex pisze:
    2011-11-05 o godz. 09:50

    ***Nie znam kuchni przygotowywania projektów ustaw uchwalanych oprzez Sejm. Z tej jednak wiedzy (skąpej) jaką na ten temat mam wynika, że gros projektów ustaw to projekty rządowe. Te zaś opracowywane są przez właściwe resorty, a jeśli dotyczą szerokiego zakresu regulacji – podlegają uzgodnieniom i konsultacjom międzyresortowym. Pozwolę sobie jednak wątpić w dominujący udział prawników w pisaniu tych projektów w ministerstwach. Projekty te piszą ministerialni urzędnicy (specjaliści w danych dziedzinach) a czy w ich gronie udział prawników jest liczny i znaczący, przynajmniej na tyle aby wywierali istotny wpływ na ich treść i zawartość ?***

    Absolutnie zgadzam się z pierwszym zdaniem – też nie mam pojęcia jak powstaje prawo w naszym sejmie. Lex ma tu lepsze rozeznanie, ale nie wierzy w zbyt intensywny udział prawników. Ja bym to sformułował nieco inaczej – brak udziału dobrych prawników (posłów).

    Podam tu przykład młodego prawnika, który nie potrafił – mimo studiowania dokumentów IPN całą noc (w asyście pewnie wybitnych prawników tej instytucji) zrozumieć prostej notatki SB na temat sędziego trybunału i machając przed nosami sędziów tą notatką, oskarżył jednego z nich o kontakty z SB. Na tym papierku „stało” tylko to, że ów sędzia kategorycznie odmówił współpracy z SB. Poseł – prawnik o wdzięcznym i dźwięcznym imieniu Arkadiusz (M) nie zrozumiał tego łatwego tekstu i oskarżył porządnego człowieka o niecną współpracę z brzydkimi służbami PRL. To jest tak jak z tym człowiekiem zamieszanym w sprawę kradzieży, o którym nie wiadomo czy on ukradł, czy jego okradli – ale zamieszany był!
    Tacy prawnicy przygotowują i oceniają prawo w sejmie. Może lepiej, gdyby ich tam nie było? To zdanie o odmowie współpracy zrozumiałby nawet „mędrzec Europy” (znany niektórym jako agent Bolek)!

    *** Mój postulat jest następujący: daj ustawę do przeczytania posłowi spoza delibrującej nad nią grupy i jeśli okaże się, że nie potrafi jej zrozumieć (dać praktycznej wykładni), to trzeba rozpoczynać od nowa, aż do skutku.***

    W tym miejscu – uznając słuszność postulatu Lexa, chciałbym zwrócić uwagę na to, że Czesław zna jeszcze lepsze rozwiązanie:

    Czesław pisze:
    2011-11-04 o godz. 23:31

    ***Jako oficer operacyjny, byłem zmuszony pisać rozkazy bojowe i opracowywać „założenia” do ćwiczeń operacyjno – sztabowych (na mapach i z użyciem sił i środków).
    W swojej pracy miałem ciągle na uwadze to, że moje pisanie czyta, często facet, po prostu tępy i prosty jak ołówek. Pisałem kiedyś o kapitanie debilu ze Sztabu Generalnego Armii JCM, bez którego podpisu, że zrozumiał tekst, żadne pismo nie mogło być wysłane do wojsk w terenie.***

    Debili w rządzie i sejmie jest ci pod dostatkiem, dać im do przeczytania teksty ustaw i sprawdzić, co z tego zrozumieli. Każdej grupie posłów po jednej. Niby tak się dzieje, ale widać niewystarczająco, w tzw. Komisjach Sejmowych – nie tych od „nacisków”, tylko przedmiotowych.

    Podobnie wygląda sprawa z wszelkiego typu formularzami, których człowiek wypełnia setki lub tysiące w swoim życiu. Absolutnie nieprzemyślane merytorycznie, ale co gorsze edytorsko. Wielkość rubryk nie dopasowana do potencjalnej treści. Na swoim terenie postawiłem w senacie wniosek, aby każdy urzędnik uczelni, po przygotowaniu formularza wypełnił go fikcyjnymi danymi. Wniosek zyskał ogólną aprobatę i nigdy nie został wprowadzony w czyn. Znam jeden chlubny wyjątek – w banku PeKaO, gdzie jest wypełniony wzór – tyko już nie pamiętam do czego służył.

    @Śleper pisze:
    2011-11-04 o godz. 23:33

    ***Z praktyki uchwalani sejmowego wiemy, że posłowie też nie wiedzą, co w końcu uchwalili i niejednokrotnie trzeba wnosić do ustaw poprawki.***

    @Jacobsky pisze:
    2011-11-05 o godz. 04:37

    ***A dodatkowo (tu cytat) Nawet język jakim się posługują jest często niezrozumiały.[…]
    Moiją intencją było wyjasnienie, że złożonośc języka prawniczego ma swoje uzasadnienie […] Podtrzymuję przy tym, co napisałem w kwestii logiki prawniczej, a także składni oraz semantyki jako elementów każdej normy prawnej, że logika ta nie koniecznie musi produkować tekst łatwy do zrozumienia dla laika.[…]
    Tzw. chłopski rozum na swoje ograniczenia, zaś przekonanie o tym, że prawo zawsze powinno być proste i zrozumiałe na chłopski rozum wynika chyba z niezdawania sobie prawy ze wszystkich aspektów, jakie muszą być brane pod uwagę przy regulowaniu prawnym danego zagadnienia. Na powyższe nakłada się język, złożony z terminologii prawniczej, często obcej niewtajemniczonym. ***

    Tu się zgadzam w pełni z Jacobsky’m . Opisał bardzo szczegółowo to z czym ja się spotkałem w życiu. W różnych momentach życia znajdowałem się po obu stronach barykady, tzn. musiałem zinterpretować ustawy, przygotowane przez kogo innego oraz samemu tworzyć spójne i klarowne prawo przy ustaleniu statutu szkoły a szczególnie regulaminu wyborczego, który jest załącznikiem do statutu – pisze się szumnie – jest integralną częścią tego statutu. Miałem do pomocy profesora prawa, który pozwolił mi zrozumieć, dlaczego polskie prawo jest na tak niskim poziomie. Cytowałem już kilkakrotnie jego wyjaśnienie, dlaczego nie panuje nad numerami artykułów lub paragrafów. Odpowiedział mi szczerze: „Panie kolego, mnie cyfry nie interesują,.. no chyba, że chodzi o moje honorarium”!
    Przewidywanie, jakie mogą być sytuacje podczas demokratycznych wyborów jest prawie niemożliwe, a komisje żądały precyzyjnego tekstu, będącego przecież instrukcją dla nich. Były czasem takie „jaja”, że nikt tego nie przewidział i wtedy jest kłopot „live”, podczas wyborów.

    W dziedzinie interpretacji prawa osiągnąłem niebotyczne wyżyny profesjonalizmu na pewnym bardzo wąskim odcinku – poprawnego poruszania się pieszych i rowerzystów, zgodnie z Kodeksem Drogowym (KD). Wbrew pozorom to wcale nie taka błaha sprawa.

    Udowodniłem brak znajomości tego prawa: 1) policjantom z drogówki, 2) ich szefom z drogówki, 3) szefowi szefów – komendantowi Powiatowemu Policji, 4) Komisji z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, 5) prokuratorom sądu rejonowego, 6) adwokatowi przestępcy.
    Udało mi się tylko po wielu wysiłkach (pismach) wychować młodą sędzinę. Napisałem łącznie około 800 stron wyjaśnień (czcionką 12) i tylko sędzia zrozumiała (dopiero w drugiej instancji, gdy sprawa z wykroczenia została przekwalifikowana na przestępstwo – przejście z KW do KK) w czym rzecz, choć sprawa była prosta, wynikała bezpośrednio z łatwego i ścisłego tekstu. Należało tylko przeczytać wszystkie punkty odpowiedniego artykułu KD, bo w punkcie 5 były podane wyjątki (np. rowery), a w punkcie 2 była mowa o pojazdach w ogóle. Rower jest pojazdem, ale specyficznym, dlatego poświęcono mu (oraz 5 innym pojazdom) specjalny punkt. Nikt z policjantów tego nie wiedział.

    Drugi problem w interpretacji prawa to ważność każdego słowa – obecnego – i brakującego. Brak pewnego słowa może mieć kapitalne znaczenie. Chodziło o to jak się ma poruszać rowerzysta, jeśli nie ma drogi rowerowej. KD wtedy każe mu się poruszać poboczem, jeśli się nadaje do jazdy rowerem. Jeśli nie, wtedy może korzystać z jezdni i to w określony sposób.
    Z pieszym jest podobnie, z drobnym wyjątkiem. Ustawa precyzuje, że pieszy porusza się lewym poboczem. Tego wyrazu „lewy” nie ma w przypadku roweru. Stąd wniosek, że ma prawo poruszać się po dowolnym poboczu, czego policjanci nie potrafili zrozumieć.
    Dodanie wyrazów „lub czasopisma” miało ogromne następstwa (afera Rywina), ale również brak wyrazu „lewy” jest brzemienny w skutkach. Sprawa doszła do sądu okręgowego, bo ani przestępca ani jego adwokat tego nie zrozumieli, wiec apelowali, ale przegrali.

  204. No widzisz @mag, jak bardzo los Cię skrzywdził!

    Gdybyś w młodości chodziła na wykłady @axiom1 to wiedziałabyś, że jest wiele problemów No1. Mogłabyś nawet być naczelną naparzaczką herbaty Ulung w sekretariacie Jego Magnificencji Prezesa Polskiej Akademii Umiejętności.

    A złoścliwość losu sprawiła, że żyjesz w XX wieku.
    Nie pętli Ci się czas na kolanach?

    Od czasu gdy brydżyści stwierdzili, że @axiom1 nie potrafi inaczej wistować niż: „2 szachy” i chirurdzy zaszyli mu gambit królewski w ślepej kiszce jest wiadomo, że nasza planeta znosi dużą dozę nadmiarowości.

    Jaka szkoda, że w 1936-m @axiom1 był czym innym zajety i nie mógł Stalina posadzić pod sobą. Kiedy są wybory sekretarza ONZ?

  205. PS

    Dla rozweselenia gawiedzi blogowej podam jeden przykład idiotyzmu w uchwalonych prawach:
    1) Ustawie o Szkolnictwie Wyższym,
    2) statutu pewnej szkoły (wzorzec był przygotowany szczegółowo przez ministerstwo i nasza szefowa kadr go „wypełniła”).

    Od czasu do czasu był taki kwiatek: Ustawa mówi, że to będzie uregulowane w statucie szkoły, a w statucie pisze – uregulowane „zgodnie z ustawą”.

    Konia z czymś tam temu, który wiedział, jak ta sprawa ma być uregulowana.

  206. Zastanawiam się, czy czasem axiom1 to nie Sławomirski, który z obsesji na temat TPPR przerzucił się na damskie szmatki. W każdym razie iloraz IQ zbliżony.

  207. Prawie moj rodak bo Nowozendlandczyk Steve Williams były caddy Tigera Woodsa nazwał bylego swojego szefa „czarnym dupkiem”.

    Podobno cale „srodowisko” do glebi „wzburzone” o niczym innym nie mowi…
    Przypomina mi to jako zywo ten blog, piszacy o Ziobrze i Cymanskim…

    Steve ma oczywiscie problemy i wiadomo, ze za czarnego a nie za dupka – gdy jakis czas temu nazwal Phila Mickelsona „starym kuta…” wszystko bylo OK…

  208. axiom1: Polska kobita za szmatke z zachodu sprzeda wlasne dzieci. Odpowiedź: A ja do ciebie bym jeszcze dopłaciła.

  209. Jeden naród, jedna partia, jeden wódz – jeden członek (partii).

  210. Jacobsky 14.22

    http://www.tvn24.pl/-1,1723247,0,1,czytal-komunikaty-w-imieniu-kpt-wrony,wiadomosc.html

    A w poniedzialek nie pan Prezydent, ale pan prokurator winien na szefa pokladu czekac. I posadzic, za wspoludzial w przestepstwie.

    Plawia sie i puca w samozadowoleniu. Banda idiotow, ktorym sie udalo. Niemcy wzieli za dupe Rokite Jasia, za co ?! Za paletko ?

    Kretynek „filmowiec” juz sie opublikowal imieniem i nazwiskiem. Wredny pysk tez zalaczyl. A ten narod wokol niego tanczy i poklony bije. Gdzie te wszystkie prokuratory i stupajki co byle lacha za jedna marchewke ganiaja ? Jak go jeszcze pan Prezydent w dupe cmoknie na Wawelu. pod hejnal mariacki, nie bede sie dziwil. Co kraj to obyczaj,

    I tak im sie od czasu do czasu udaje, jak slepemu psu pospiewac. Niema co, zajebiste chlopaki !

  211. nie ma
    nie ma
    nie ma

  212. Kleofas pisze:
    2011-11-05 o godz. 09:22
    A kretyn z kamera kreci.
    „W czasie ladowania wylaczyc wszystkie urzadzenia elektroniczne….”
    —————————————————————————————-
    Jest taka funkcja w nowszych tzw.komórkach, nazywa się „flight mode” ,zezwalająca w trakcie lotu na korzystanie z pewnych funkcji telefonu komórkowego. Połączenie z siecią operatora (o ile do tego dojdzie) może ewentualnie zakłócać odbiór sygnałów na pokładzie samolotu, choć podobno i tego nie odnotowano.

  213. Szanowny redaktorze Polityki

    Stachanowcy podjeli temat walkowania Kaczynskiego a nawet przescigaja szanownego redaktora wdrazajac proces walcowania. Przypominam ze dwuwymiarowe istnienie Kaczynskiego jest mozliwe tylko teoretycznie a praktyka walcowania jest nie do przyjecia dla myslacego osobnika. Polska potrzebuje dobrej opozycji.

    baltazarsaldo

  214. staq – dzięki. axiom nie wie, kto na blogu jest kobietą. Np. kiedyś w wyniku drobnej różnicy zdań między nim a mną nie wytrzymał i wyzwał mnie od chłopów polskich.
    A ja przecież jestem kobietą! Polską! Właśnie za zachodnią szmatkę sprzedałam swoje dzieci, a było ich dwoje.

    Jako kobieta mam potwornie miękkie serce i nie odczuwam takiej satysfakcji jak bym chciała, na widok twarzy Kurskiego, Ziobry i innych po ich wywaleniu z Jedynie Słusznej Partii. Niestety. Już mi się wydają biedni i pokrzywdzeni. Ale w sumie na rozum to uważam, że oni byli jednymi z najgorszych pisiaków. Kwint – esencją PiS-u. Niech spadają.

  215. axiom1 pisze:
    2011-11-05 o godz. 14:07 ….
    „W ciagu ostatnich 22 lat martyrologi narodu poskiego …”
    …”partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania choloty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce”…

    (axiom1, dzieła (luźno) zebrane, tom niepierwszy, cykl „O wyższości światopoglądu dyplomowanego kioskarza nad mentalnym sabotażem uzurpatorów, tudzież innych jego ciemiężycieli” )

    przepraszam, ale nieemerytowany nieinżynier tez „nie rozumia”. Nie da rady tego ogarnąć mimo wielorakich uprawnień i licencji, jak pojąć nie zna sposobu poza wykuciem na pamięć i ustawicznego powtarzania w trybie mantry. Zatem autor nosi stygmat geniuszu.

    Czym sie różni axiom1? Bo ma wszystko bardziej.

  216. Drogi Redaktorze Passent,
    dylemat: sukcesja, podział „szczątków na szczątki”, zagrabienie zagrabionego,pozostanie do końca nierozwiązalny. Jedno jest pewne (wedle „janosikowego” prawa: „zabrać bogatym, a i …biednym też zabrać!) i tymże prawem (od wielu lat!) kieruje się PiS.
    Byłbym szczerze zaskoczonym, gdyby tym razem okazało się inaczej.
    Kto jak kto, ale niejaki Z.Ziobro, „ślizgacz nad ślizgacze”, następujące
    pokolenie we wrzodzie polskiej partyjności (PiS), w wolnej Polsce, okazał się osobowością „fair” jeśli idzie o schedę po J.Kaczyńskim (w dalszym ciągu mych dywagacji, „jarkaczem” zwanym).
    Nie ma tego „ziarna” raz posianego jako groch, które by to pszenicą wzeszło!
    Raz to już próbował niejaki Nikita Chruszczow, i g…o mu z tego wyszło!
    PiS niepomne nauk i napomnień, dowodów na nieubłagalność ziemskiej
    logiki, praw natury i zdrowego rozsądku, brnie, i brnęła będzie w rytm
    raz narzuconego sobie rytmu (czyt.: marazmu)!
    Tu już nie idzie tylko i wyłącznie o schizmę, nie o spadek po „prezesie
    Tysiąclecia” (koń by się uśmiał!!!, ale co koniu do tego ?!)
    Tu idzie o (za wszelką cenę !!!) próbę ratowania twarzy politycznej
    ugrupowania, które jak do tej pory wykazało się tylko i wyłącznie głupotą polityczną, nie znającą granic tzw. „zdrowego rozsądku”.
    O błędach bogów posługujących się „ziobrem” (teraz „żebrem”) w dziejach
    tworzenia Świata, nie wspomnę, szanując wszelkie uczestniczki tegoż bloga (a i innych blogów – również) – jeśli czujecie się urażone – mea culpa!!!
    Panie Danielu, a i wszyscy którzy mnie czytacie – jedno jest pewne – w
    Sejmie „niejacy” posłowie umierają z nudów! Z nudów można zrobić prawie wszystko! Takie „toto” jak poseł Z.Ziobro (który o dziwo, ma potomka! – przynajmniej tak prasa twierdzi!) może „zarzucić” tzw. sieć
    polityczną- i licząc na takich dewiantów jak pos. Cymański, pos. Kurski,
    pos. Hoffmann czy też „Lady Godiva” polskiego Parlamentu- Beata Kempa (proszę to sobie tylko z lekka wyobrazić …, głębiej nie warto!), oraz
    powodów instynkowo-zachowawczych, odruchów warunkowych i innych
    ruchów frykcyjnych („…na zewnątrz i do wewnątrz…”), mogą spowodować
    zaiste,i to nieprawdopodobne: istne „trzęsienie ziemi” politycznej !!!
    Oby im ta ziemia lekką była !!!
    A może odwrotnie ???
    Szkoda gadać!
    Co do …

    Lewy Polak pisze:
    2011-11-02 o godz. 15:37
    Drogi Lewy Polaku, komusze badziewie, komusze przywódzctwo (Marks, Engels, Lenin – im po póżniej podobni ) miało czelność
    zapomnieć o tak prozaicznej, o wręcz biologicznie i genetycznie zaprogramowanej potrzebie – imponowania sukcesem/ majątkiem /
    posiadaniem poprzez jednostkę, innym jednostko-

    +
    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ tego że jest lepszym,
    zasobniejszym, bogatszym niżli inni.
    Gdyby nie to, nie było by na przykład: przebojów !!!
    Może się mylę (w co raczej wątpię), ale Bizancjum przerobiło to już dawno
    temu, przerobiły to też to tzw. „wieki średnie” i mocno to też teraz przerabia tzw. „współczesność”.
    Pomijam tu też specjalnie Ko. Kat. – oni mają swoje „zabawki” !
    Wedle Marksa i Engelsa, nie tylko produkcja butów jest interesująca –
    zwykłe bombki choinkowe są już pod pręgierzem podejrzenia – tego się
    nie da wyliczyć na głowę potencjalnego obywatela !!!
    Do tego WIARA ! – mam to w du…ie! Ale oni nie mieli! To co stanowiło dla
    nich „status quo” pomijało potrzeby zwykłego obywatela. Ale … jeszcze:
    …produkcja Absolwenta, tenże wypocinami swemi (02.11.2011,godz. 20:08)zatrąca,zaczepia – chłopie, trącisz myszką grając „kustosza marksizmu/leninizmu -” w rozsądkowym Kraj

    Trochę dalej

    Widzę że opluty przez gawiedż blogową niejaki marketingowy chwyt p.t.:
    „Slawomirsky” , aranżuje się jako „baltasarsaldo , jego prawo – prawo Kaduka! Tylko dlaczego produkuje te same bzdury” jak Slawomirski?
    Wkurzał i tylko wkurzał będzie !
    Po co to komu ???
    Kto to „badziewie” dopuszcza do głosu???
    Przykład :
    „nIejaki” baltazarsaldo, do głosu dopuszczony
    pisze:
    2011-11-03 o godz. 20:31

    Kleofas pisze:

    2011-11-03 o godz. 16:05

    Szanowny Panie Kleofas

    Dobrze ze przyzagrodowa inteligencja byla. Bez niej kontynent amerykański nadal by zamieszkiwaly bizony a internet by nie istnial.
    Jesli panski kod genetyczny przedstawia wyjatkowa wartosc dla ludzkosci prosze mnie powiadomic.

    baltazarsaldo

    wedle mych ocen, nie pozostawia ocena tegoż „inteligenta” żadnych
    złudzeń że tenże, zagubiony, sfrustrowany, zagoniony w „kozi róg” tylko
    głupem pozostaje. Bo czymżesz innym by mó
    Pozostają jeszcze genitalia – czy przy magalomanii jest to możliwe?

  217. Cynamon 11-5 22.14

    Zwlaszcza.

css.php