Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.03.2012
wtorek

Palikot działa na nerwy

27 marca 2012, wtorek,

Siła Palikota polega na tym, że nie boi się iść pod prąd i łamie konwenanse. Ale kij ma dwa końce, i nierzadko Palikot się kompromituje. Z entuzjazmem rzucił się na wiadomość, że prokuratura postawiła zarzuty Zbigniewowi Siemiątkowskiemu w sprawie tajnego więzienia CIA i tortur na terenie naszego kraju. Palikotowi, rzecz jasna, nie chodzi o Siemiątkowskiego, (który notabene habilitował się i napisał cenną książkę o wywiadzie przed 1989 r.), tylko o Millera. Deklamuje, że wstyd mu za Polskę, wstyd za Millera, którego wzywa, żeby zrzekł się immunitetu i wycofał się na zawsze z działalności politycznej.

Palikot zachowuje się w tej sprawie niepoważnie i nieprzyzwoicie. Niepoważnie, ponieważ samo przedstawienie zarzutu w praworządnym państwie nie oznacza niczyjej winy. Poczekajmy na proces, prawomocny wyrok, ta sprawa będzie trwała latami, Amerykanie niczego nie potwierdzą, Siemiątkowski i inni związani są tajemnica państwową, a może i NATO. Będą jeszcze inne zarzuty i inne osoby. Prokuratura nie zasługuje na tak wielkie zaufanie, żeby wyłącznie w oparciu o przeciek prasowy, wzywać akurat Leszka Millera do abdykacji. Palikot rzuca się na Millera, a co z Siemiątkowskim, co z Aleksandrem Kwaśniewskim, który wiedział i wie tyle samo, co szef SLD i były premier? Jak słusznie zwracał uwagę Kamil Durczok w TVN 24, w rozmowie z Palikotem, kiedy jemu prokuratura dobierała się do skóry, to był o niej jak najgorszego zdania, kiedy prokuratura krąży wokół Millera – to budzi zaufanie Palikota.

W tej sprawie Palikot zachowuje się nieprzyzwoicie, gdyż wykorzystuje sprawę z zakresu bezpieczeństwa narodowego, terroryzmu, sojuszu z USA, do swoich ambicji politycznych, żeby umocnić swoją pozycję na lewicy. Tego nie powinno się robić. Nie można wykluczyć, że gdyby w latach 2002-2003 Janusz Palikot, jako premier lub prezydent, odpowiadał za bezpieczeństwo Polski i za nasze sojusze- podjąłby podobną decyzję jak Miller. Wiele wskazuje na to, że ówczesny premier Polski nie mógł odmówić stronie amerykańskiej, że zbytnio zaufał CIA, że nie powinien był faktycznie zrzekać się suwerenności nad bazą w Szymanach/Kiejkutach i że Amerykanie nadużyli zaufania polskich sojuszników, wiele przed nimi (tj. przed nami) ukrywając.

Dziś tę sprawę należy spokojnie wyjaśnić, osądzić, winnych tortur ukarać (to marzenie ściętej głowy), liczyć na to, że sąd, może nawet Trybunał Stanu, weźmie pod uwagę ówczesne okoliczności, ale nie urządzać z tego powodu awantury, nie robić sobie przy okazji kampanii, jak to robi Janusz Palikot. Kwaśniewski i Miller w 2002 roku, u szczytu wojny z terroryzmem, stali przed poważnym dylematem, Palikot zachowuje się w tej sprawie niepoważnie.

Byłoby lepiej, gdyby dyskusja przybrała inny kierunek, mianowicie na ile można ufać Stanom Zjednoczonym, a zwłaszcza CIA? Wciągnęli NATO, w tym Polskę, w wojnę z Irakiem, pod pretekstem, że ten jakoby dysponował bronią atomową, co okazało się bujdą na resorach. Potem podłożyli nam minę, zapewne torturując „jeńców” na naszym terytorium, oczywiście bez wiedzy Polski i NATO. Wniosek z tego taki, że władze polskie zostały oszukane, zapewne zgodziły się na przetrzymywanie (co w krajach demokratycznych jest podlega kontroli sądowej), ale nie na tortury. Prezydent Obama miał z powodu tortur pewne skrupuły, zapowiadał likwidację więzienia w Guantanamo, ale nic z tego nie wyszło. Wnioski dla naszej polityki zagranicznej nasuwają się same: Kiedy chodzi o interes państwa, nikomu, nawet najważniejszemu sojusznikowi, nie można ufać ślepo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 242

Dodaj komentarz »
  1. Palikot jest niewygodny dla dotychczasowej stonki parlamentarnej.
    Uderz w stół i nożyce się odezwą. Dziś Piechociński wylewa na blogu stek pomyj w kierunku Palikota , wchodzę tutaj – następny Passent.

    Możecie wszystko zarzucać Palikotowi, ale nie możecie zarzucić jednego – jego partia jeszcze nie rządziła – wszyscy się już skompromitowali będąc u władzy. To potężny atut.

    Forza Palikot!

  2. Palikot popełnił duży błąd atakując Leszka Millera. Jest zdolnym politykiem, ale nie zawsze potrafi się powstrzymać i górują emocje. Podobnie jak Kaczyński jest mściwy i pamiętliwy, a szkoda.
    Niepotrzebnie i zbyt często kąsa dookoła. To może zaszkodzić jego karierze.

  3. Palikot się miota

    Jeśli chodzi o posła Janusza, to poza uprawianiem blagierstwa i happeningu wciela się on także w rolę czołowego polskiego enfant terrible dystansując Niesiołowskiego, Kaczyńskiego Jarosława, Leppera w swoim czasie, i wielu innych, którzy na skandalizowaniu i pokazywaniu języka próbowali zbić trwały kapitał polityczmy.

    Zawsze niestety (i dobrze dla kraju) kapitał tego rodzaju okazywał się nieproduktywny, nietrwały i skłonny do niekontrolowanego topnienia.
    Ostatni wybryk, który można zakwalifikować jako buracki, to obrzucenia chamami Rydzyka i Michalika. Bez zastanowienia, bez zahamowań, szast prast i każdy otrzymuje epitet.

    Jego skłonność do warcholstwa, także bałaganiarstwo oraz nadmierne ego powoli erodują pozycję polityczną Palikota. Najważniejszą przeszkodą dla polityka jest brak sojuszników i współpracowników chociażby taktycznych. Który poważny polityk zechciałby pójść na współpracę dziś, by jutro być spoliczkowanym słownie?

    Bardzo ciężko będzie z sojuszami Palikotowi. Ten efemerydalny polityk ufa bezgranicznie w mądrość opinii publicznej mając ją za światlejszą niż reszta konkurentów przypuszcza (patrz analizy socjologiczne sukcesu wyborczego partii Palikota przypisujące go generalnym zmianom ewolucyjnym w społeczeństwie, rodzeniem się społeczeństwa obywatelskiego).

    Zapomina o jednym – w społeczeństwach jeszcze niedojrzałych działają nadal bardzo wyraziście i selektywnie podobne mechanizmy jak wśród kibiców – łaska pańska na pstrym koniu jeździ, patrz 2 % głosów Wałęsy w powtórnym kandydowaniu na prezydenta.

    Pzdr, TJ

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Może i Palikot przesadził, ale ja akurat nie jego bym się czepiał, a Wyborczej.

    Na wstępie powiem, że GW kupuję od wielu lat. Czasami jednak zachowanie redaktorów i dziennikarzy mnie wkurza, i dzisiaj tak było. Mój ojciec jeszcze bardziej się wkurzył tym tekstem o więzieniach i mówił „głupia wyborcza, ja bym zamknąl wszystkich z gazety”.
    Po co ten tekst o CIA? Przecież trwa śledztwo, nie rozumieją, ze jesli bedzie sie naglasniac ta sprawe i mówić otwarcie ze byly jakies wiezienia to SPROWOKUJĄ terrorystów? na prawde nie pomysleli nad tym, ze terrorysci moga sie zemscic? juz nawet nie w naszym kraju – nasi w afganistanie dostana… po diabla rozpetuja ta afere? ciszej o tej sprawie powinno byc… raz jedyny sie zgadzam z Kaczynskim – mowil, ze to pewnie proba odsuniecia od roznych problemow rzadu. i dobrze, niech tak mowi, to jest dobre dla nas.
    na prawde, takie sensacje (po co?) moga przyniesc ZLE skutki….

  6. „Byłoby lepiej, gdyby dyskusja przybrała inny kierunek, mianowicie na ile można ufać Stanom Zjednoczonym, a zwłaszcza CIA? Wciągnęli NATO, w tym Polskę, w wojnę z Irakiem, pod pretekstem, że ten jakoby dysponował bronią atomową, co okazało się bujdą na resorach. Potem podłożyli nam minę, zapewne torturując „jeńców” na naszym terytorium, oczywiście bez wiedzy Polski i NATO. Wniosek z tego taki, że władze polskie zostały oszukane,…”

    Teraz wciągają nas w tarczę antyrakietową i chcą, by stacjonowały u nas ich wojska. Jakoś dziwnie kojarzą mi się te zabiegi ze starożytnym Koniem Trojańskim.
    Czy można temu wszystkiemu zapobiec? Czy nie warto rozpisać referendum w tych 2 sprawach?!

  7. to chyba nie tylko przeciek prasowy,
    zdaje się, że i w Parlamencie Europejskim jakieś śledztwo było prowadzone

  8. Słuszna diagnoza. Dziękuję za podpowiedź lektury.

  9. Palikot to owoc stosunku Tuska z J.Kaczyńskim w dodatku z nieprawego łoża!

  10. Szanowny redaktorze Polityki

    Byc moze pan Palikot podziekuje panu za lekcje patriotyzmu ale moze tez byc innaczej.

    baltazarsaldo

  11. Na pytanie „co z Siemiątkowskim, co z Aleksandrem Kwaśniewskim, który wiedział i wie tyle samo, co szef SLD i były premier?” odpowiedź jest prosta: jak to co? Proces, a potem wszyscy na na stryczek, i gotowe.

    A jeśliby w latach 2002-2003 Janusz Palikot, jako premier lub prezydent (nigdy nie doczeka), odpowiadał za bezpieczeństwo Polski i za nasze sojusze i podjąłby podobną decyzję jak Miller, to dziś także powinien zostać oddany w ręce katu.

    Nic nie wskazuje na to, że ówczesny premier Polski nie mógł odmówić stronie amerykańskiej, gdyż nie ma takiej siły w państwie prawa, która kazałaby premierowi demokratycznego kraju współpracować ze zwykłymi łotrami, bandytami oraz mordercami. Ponadto, żadne przysięgi NATO-wskie i inne nie mogą stać ponad polskim prawem, polską Konstytucją.

    Wszyscy na całym świecie wiedzą, że tzw. „wojna z terroryzmem” to zwykły humbug, propagandowa brednia bandy złoczyńców, więc powoływanie się na nią przez p. Millera, i to teraz, kiedy istne morze faktów jest dostępne dla każdego, kto tylko zechce – online, zarówno dotyczących napaści na Irak i dokonanego tam ludobójstwa, zbrodni popełnionych na Irakijczykach (np. w Falluhjah), napaści na Afganistan (gigantycznego handlu narkotykami), jak i ataku na WTC oraz Pentagon – to żenująca kpina, niegodna byłego premiera.

    To prawda, że „wnioski dla naszej polityki zagranicznej nasuwają się same: Kiedy chodzi o interes państwa, nikomu, nawet najważniejszemu sojusznikowi, nie można ufać ślepo.” Szczególnie jemu, gdyż po owocach go poznaliśmy.

    A p. Obamie nic nie wyszło, bo nie mogło, co wyjaśnia całkiem nieźle dostępny na YouTube dokument pt.: „Obama Deception”, z polskimi napisami: http://www.youtube.com/watch?v=AcQOkJQkjUY

  12. czy rzeczywiscie „Siła Palikota polega na tym, że nie boi się iść pod prąd i łamie konwenanse.” czy nie bardziej pasuje watek karnawalu „święta głupców”, czasu świata wywróconego na opak, kiedy głupota staje się mądrością,”???

  13. Panie Redaktorze,

    Po pierwsze, żadne bezpieczeństwo narodowe. Polska nigdy nie była (a przynajmniej: wówczas nie była) narażona na ataki z Iraku czy Afganistanu (czy Arabii Saudyjskiej, bo to stamtąd pochodzi ogromna większość domniemanych zamachowców z 11 września.) Jeśli bezpieczeństwo Polaków jest w jakiejś mierze zagrożone dzisiaj, to tylko na skutek udziału naszych wojsk w obu wojnach. Ten udział nam zaszkodził, a na pewno nas zhańbił – i na pewno nie sprawił, że jesteśmy bezpieczniejsi, bo niby jak? Z państwa, o którym mało kto w Iraku i Afganistanie nawet słyszał – a jeśli słyszał i myślał, to często przyjaźnie – staliśmy się wrogiem, napastnikiem i współ-okupantem. Za to politycy SLD powinni ponieść konsekwencje.

    Interwencje w obu krajach były całkowicie nielegalne (i urągające etyce – ale przede wszystkim nielegalne). Za udział w nich należy osądzić polskich polityków – nie u nas, ale w Hadze. Cała reszta, w tym torturowanie więźniów, to już tylko konsekwencja pierwszej zbrodni, jaką była napaść na dwa suwerenne kraje, które nie stanowiły zagrożenia ani dla USA, ani dla Polski. Za to politycy SLD również powinni ponieść konsekwencje. (Tak całkiem przy okazji: ratyfikowany przez Polskę pakt Kellogga-Brianda nadal obowiązuje. Wojna jest nielegalna – każda. I tak być powinno.)

    I jeszcze jedno: tajemnica państwowa nie może chronić przestępstwa. Zdawałoby się, że to oczywiste, ale jakby nie jest. Jeśli prawo jest skonstruowane w taki sposób, że tajemnica państwowa może (w praktyce) chronić przestępców, to prawo jest złe i warte pogardy, a nie przestrzegania. Zakładam jednak, nie będąc prawnikiem, że tak nie jest, a więc że nikt nie może zasłaniać się tajemnicą państwową dla ukrycia własnej nielegalnej działalności. Pan Siemiątkowski nie będzie zeznawał, bo nie ma obowiązku zeznawać przeciwko sobie – ale wycieranie sobie twarzy tajemnicą i bezpieczeństwem narodowym to zwykła bezczelność władzy. Niech już lepiej nie mówi nic.

    A Palikot? Co musiałby zrobić Palikot, żeby dorównać zbrodni, jaką jest wojna, w tym zabijanie cywilów? Naprawdę Palikot nie ma tu nic do rzeczy, chyba że chce się odwrócić uwagę czytelników od tego, co jest naprawdę ważne.

    Miller wpada w lekką panikę – to dobrze. Siemiątkowski podobnie. Więziennych cel pewnie nie będą oglądać od środka, bo nie wierzę w taki zwrot w polskiej polityce (niestety polityce, nie wymiarze sprawiedliwości przecież). Niech chociaż będzie im karą te parę miesięcy strachu i stresu. W porównaniu z ofiarami, które mają pośrednio na sumieniu, to naprawdę śmiesznie drobna niedogodność.

    (Ciekawostka: po II wojnie światowej amerykańskie sądy skazywały na śmierć japońskich dowódców, którzy nakazywali torturowanie amerykańskich więźniów – torturowanie przez waterboarding.)

  14. Szanowny Autorze bloga! Dobrze byłoby nie zestawiać sprawy arcyważnej, jak współudział w – nie wahajmy się takich oskarżeń! – przestępczej działalności Amerykanów na polskim terytorium w wykonaniu naszych władz, z pokrzykiwaniami Palikota. Palikot dzisiaj jest, jutro, może będzie albo i nie będzie. Skandal z tajnymi więzieniami CIA w Polsce wyjętymi spod JAKIEJKOLWIEK jurysdykcji BYŁ, JEST i BĘDZIE. Już na zawsze. Mówienie o czekaniu na wyniki śledztwa, tajemnicach NATO – to zwykłe glęganie niegodne autora o Pana formacie.

  15. Aczkolwiek popieram p.Palikota w wielu sprawach to w tym przypadku uwazam rowniez
    ze postepuje niewlasciwie i …glupio.

  16. Bardzo ciekawie opisał temat El Zorro na swoim blogu ;polecam !

  17. Zadziwia wiara w sojusznika za oceanu. Nie wiem co nam takiego dobrego zrobił, że jest wychwalany po wsze czasy. Przeciwnicy i uważający USA za wielkiego wroga są dzisiaj największymi apologeotami i uważają za wzór swobót obywalelskich. Czy taką demokrację „globalną” należy wprowadzić na całym świecie i ze wszech sił musimy w tym pomagać wielkiemu sojusznikowi, który zawsze dbał o nasz interes a nie o swój własny. Przykładem akcja GROMU na Haiti, Interwencja w Iraku czy w Afganistanie. Pytanie czy „zwykli polacy” tego potrzebują, czy to jest potrzebne aktualnie sprawującym władzę. Chyba jak we wszystkim potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek a może zwykła kalkulacja polegająca wyliczeniu zysków i strat. Wydaje się, że ranga międzynarodowa jaką nasz kraj „zyskał” na skutek tych działań nie jest tego warta.

  18. I tak się bawi, i tak to leci,
    Jakiś happening Janusz znów kleci,
    Janusza taka dzisiaj jest praca:
    Jak wiatr zawieje – tak się obraca!

    Wierzą mu głupki, wierzą mu dzieci,
    Trzy po trzy plecie i jakoś leci,
    Wali we wszystkich Janusz z doskoku,
    No, bo nie został człowiekiem roku!

    Kolejny zbawca i nawiedzony
    Wszystkim dokoła wciska androny,
    Wizje ma nowe, ględzi bez przerwy
    I wszystkim wkoło działa na nerwy!

    Maski zakłada i robi akcje,
    Pewnie od środka czuje wibracje,
    Nowym wyzwaniom chce Janusz sprostać,
    A przy okazji premierem zostać!

    Zasiądzie Janusz wnet w Belwederze,
    Olka ze sobą także zabierze,
    Bo z Olkiem toczy Janusz rozmowy,
    Gdyż Olek chłop to jest odlotowy.

    I trwa zabawa, trwa tu igrzysko,
    Bo tu dla władzy zrobi się wszystko!
    Tutaj od wieków tak to się kręci,
    Bo władza w Polsce każdego nęci!

  19. ” Wiele wskazuje na to, że ówczesny premier Polski nie mógł odmówić stronie amerykańskiej, że zbytnio zaufał CIA, że nie powinien był faktycznie zrzekać się suwerenności nad bazą w Szymanach/Kiejkutach i że Amerykanie nadużyli zaufania polskich sojuszników, wiele przed nimi (tj. przed nami) ukrywając. ”

    Jest to bardzo dziwne stwierdzenie z dwoch powodow. Po pierwsze, Polska jest czy tez nie krajem suwerennym? Podobniez jest, wiec w czym problem z odmowa?
    Po drugie, wprost trudno uwierzyc, ze strona polska dala sie nabrac. Przeciez od samego poczatku wladze USA nie kryly powodow, dla ktorych stworzono „czarna dziure ” w bazie Guantanamo, jak i powodow, dla ktorych potajemnie wywozi sie wiezionych w odlegle miejsca. Najogolniej metody tzw. „wojny z terroryzmem” sa hanba dla krajow, ktore w niej uczestnicza badz tez udzielaja pomocy – cel nie uswieca srodkow. Policja, ktora leje bez zadawania pytan oraz sprawa tajnych wiezien, tortur itp. to jeden i ten sam watek, kladacy sie dlugim cieniem na instytucjach panstwa demokratycznego.

    Pozdrawiam

  20. Passent kompromituje sie calkowicie i kompletnie. Dosc tego dziadostwa. Polityko czas najwyzszy odstawic tego obronce politycznego lajdactwa wladzy na emeryture. Niech bawi sie w piaskownicy i nie uraga na stronach Polityki cywilizacji ani demokracji.

  21. no ale w czyich oczach Palikot się kompromituje?,
    w tych już od dawna skompromitowanych?

  22. Myślę, że Pan Redaktor zwyczajnie usiłuje odciągnąć uwage od podstawowego problemu: CZY ZŁAMANO POLSKIE PRAWO czy nie? I nic tu do rzeczy nie mają filozoficzne nieomal dywagacje ,,na ile moożemy zaufać USA” gdyż w polityce nie można zaufać NIKOMU. Pisanie, że Amerykanie podtapiają i na inne sposoby torturuja także dla naszego bezpieczeństwa, jest grubym nadużyciem. Amerykanie torturują TYLKO i WYŁĄCZNIE dla swojego bezpieczeństwa.Sami siali wiatr swoją polityką i wreszcie doczekali się burzy. Polska bynajmniej nie znajdowała się na na ,,krótkiej liście” terrorystó.
    A sam pan Miller doskonale będzie wyglądał przed jakimkolwiek trybunałem choćby za to, że gdy w kraju był kryzys (bezrobocie osiągało prawie 20%!!!) on sam by podlizać sie Wielkiemu Bratu wplątał nas w 2 wojny toczone w imie bynajmniej niepolskich interesów i zakupił przestarzałe samoloty, za które USA nam się odwzajemniły otwarciem wielkich świniarni na Mazurach.
    Dlatego proponuję nie robic z tego nieomal dylematów na miare bohaterów Szekspira lecz zwrócić uwagę czym zajął się p. Miller gdy premierem przestał być? Czy nie była to seria dobrze płatnych wykładów w USA?
    A Palikot? Chce wykorzystać okazję by pozbyc się postpezetpeerowskich aparatczyków udających lewicę i blokujących miejsce polewej stronie Sejmu. Czemu goraco kibicuję. Im szybciej SLD zniknie tym lepiej dla wyborcó lewicy

  23. ZiggyRozalsky
    27 marca o godz. 22:21
    Możecie wszystko zarzucać Palikotowi, ale nie możecie zarzucić jednego – jego partia jeszcze nie rządziła – wszyscy się już skompromitowali będąc u władzy. To potężny atut.
    Ale Palikot jako członek PO, w tym przewodniczący komisji Przyjazne Państwo, owszem. Nieszczególnie błysnął, jedyne czego dokonał to dużo zadymy wokół własnej osoby. Tak jak teraz.

  24. Passent myli sie kolejny raz; w poityce nie nalezy czekac na wyrok. Passent raczy zapominac o odpowiedzialnosci moralnej politykow. Widoczna jest w jego wpisach slabosc wobec „postkomunistow”, ktorzy ani komunistami, ani socjalistami nigdy nie byli. Palikot zachowuje sie powaznie krytykujac bylych pryncypalow. Oni bez sadu sami sie osadzili. Osadzili ich rowniez wyborcy.

    ET

  25. …Poczekajmy na proces, prawomocny wyrok, ta sprawa będzie trwała latami…pisze Passent. Podobnie rzecz sie miala z Jaruzelskim etc.. Jaruzelskiego osadzila juz historia w 1989 roku.

    ET

  26. …Potem podłożyli nam minę, zapewne torturując „jeńców” na naszym terytorium, oczywiście bez wiedzy Polski i NATO….pisze Passent; skad on to wie? Jednoczesnie krytykuje Palikota zw jego „wiedze”. Poczekajmy na wyrok sadu w sprawie CIA. Proces bedzie trwal bardzo dlugo….Passentowi wiednie pioro. Niestety.

    ET

  27. Leszek Miller wydawał się być cwanym spryciarzem, a niestety za każdym razem jest robiony w konia i wychodzi jak Zabłocki. Gdy celebrował wielki sukces włączenia rynku polskiego do Unii, naiwny przed kamerami wymienił judaszowe pocałunki w Adasiem. Chytry Adaś miał w zanadrzu Rywina i pognębił Leszka w niebyt razem z całą formacją lewicową. W rezultacie do władzy dorwała się skrajnie reakcyjna prawica kościelna. Przy okazji guza oberwał Michnik, ale jak zawsze spadł na cztery łapy. Miller bez przerwy leczył rany po Ałganowie, pożyczce moskiewskiej i Jaruckiej, ale pamiętliwy Adaś dołapał go po raz kolejny. Tym razem naiwność Millera wyraziła się we współpracy z Bushem, CIA i Kuklińskim, nie wiedząc, że zawsze się to źle kończy, a naiwni przyjaciele kończą na stryczku, jak Saddam. Miller także z naiwności swojej także źle skończy. Powinien wyciągać wnioski z historycznego przykładu naiwności Jaruzelskiego. Myślał, że przekazuje władzę mądrym demokratom owianym katolicką miłością, a okazało się, że to mściwi szubrawcy.

  28. …Wciągnęli NATO, w tym Polskę, w wojnę z Irakiem, pod pretekstem, że ten jakoby dysponował bronią atomową, co okazało się bujdą na resorach…..pisze Passent. Powinno byc; dali sie wciagnac lub mieli na to „ochote”. Passent krytykujac Palikota szuka okolicznosci lagodzacych dla owczesnego rzadu traktujac jego czlonkow, jak chlopcow z (w) piaskownicy.

    ET

  29. Kiedys UB/SB zonglowalo paragrafem; inne wazne przyczyny panstwowe. Refleks pozostal po dzien dzisiejszy aktualny. Suwerenne panstwo, suwerenne obywatelki i suwerenni obywatele maja prawo, a pryncypalowie maja obowiazek, bez zwracanaia uwagi na ww (szczegolnie po latach), informowania nas o faktach oraz konsekwencjach tychze.

    ET

  30. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Biedni Häuptlingiowie „Kasimiro Sangara”

    Post Christum.
    Wczoraj czytalem: Palikot bardzio chetnie z „Alkiem Kolanko” …

  31. max
    28 marca o godz. 2:07
    czy rzeczywiscie „Siła Palikota polega na tym, że nie boi się iść pod prąd i łamie konwenanse.” czy nie bardziej pasuje watek karnawalu „święta głupców”, czasu świata wywróconego na opak, kiedy głupota staje się mądrością,”???

    Mój komentarz

    Otóż to. Bardzo pasuje, modelowo. Świetna analogia.

    Pzdr, TJ

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    27 marca o godz. 19:04

    To znaczy, ja rozumiem jaka role – dlug wdziecznosci – w RP maja media.

  33. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    karwoj8
    27 marca o godz. 6:47

    Zobacz czego GW z Lisem nie dotykaja … (?)

    Np. zywnosci genetycznie zmodyfikowanej – odpal viedo.
    http://www.wdr.de/tv/weltweit/sendungsbeitraege/2012/0327/index.jsp#gallery1

  34. axiom1 to mutant wężowy.

    Węże zjadają swój ogon.
    axiom1 zaczyna samozjadanie od głowy.
    Naczelny Polityki nakaże axiomowi pierwszemu żeby zbanował Mickiewicza za Dziady a staruszka za chwalony bełkot.
    AntyMatrix wywołał dyskusję o samoreplikacji inteligencji.
    Sądzę po najświeższym tu komentarzu , że będzie z tą inteligencją jak z replikacją telomerów – każdy następny krótszy.
    axiom ostatni będzie miał długość zerową.

  35. @PALIKOT ZACHOWAŁ SIĘ ŚWIETNIE!

    Bo nie chodzi o to czekanie na wyrok, z co najmniej trzech powodów:
    1. naruszenia praw człowieka (przetrzymywanie bez wyroku, tortury) są już oczywiste, wie o tym cały świat, tylko nasi (choć nie tylko) umoczeni – gł. Miller bo to on odpowiada, Kwaśniewski nie miał kompetencji a Siemiatkowski wykonywał polecenia – idą w zaparte (do niedawna łgali nawet, że nie było żadnych więzień);
    2. zachowanie funkcjonariuszy państwa polskiego jest skandaliczne i polega(ło) na matactwie (znikała książka lotów, słuzby odmawiały współpracy, itp) i dlatego trzeba o tym trabić na prawo i lewo (jak Palikot) aby nie zostało to zamiecione pod dywan;
    3. nawet jeśli Millera Amerykanie nie poinformowali, co tam będą wyrabiać, to i tak odpowiada on (prawnie i poltycznie) za umożliwienie praktykowania na polskim terytorium najcięższych przestępstw z kodeksu karnego – od takiego czegoś jest własnie Trybunał Stanu!

    Również dlatego na pochwałę zasługuje GW, zwłaszcza teraz gdy znowu zaczynają się podejrzane ruchy ze śledztwem (odsunięcie prokuratorów i przeniesienie do innej prokuratury, zaraz po przedstawieniu zarzutów).
    —-

    @Passent i

    „W tej sprawie Palikot zachowuje się nieprzyzwoicie, gdyż wykorzystuje sprawę z zakresu bezpieczeństwa narodowego, terroryzmu, sojuszu z USA…”

    Bzdura, to jest przede wszystkim sprawa z zakresu NARUSZANIA PODSTAWOWYCH PRAW CZŁOWIEKA!

    „Nie można wykluczyć, że gdyby w latach 2002-2003 Janusz Palikot, jako premier lub prezydent, odpowiadał za bezpieczeństwo Polski i za nasze sojusze- podjąłby podobną decyzję jak Miller.”

    Na tej zasadzie, praktycznie niczego nie można wykluczyć, to jest żałosna żenadka a nie argument.

    „Wiele wskazuje na to, że ówczesny premier Polski nie mógł odmówić stronie amerykańskiej, że zbytnio zaufał CIA, że nie powinien był faktycznie zrzekać się suwerenności nad bazą w Szymanach/Kiejkutach i że Amerykanie nadużyli zaufania polskich sojuszników, wiele przed nimi (tj. przed nami) ukrywając.”

    Bzdura, póki co NIC nie wskazuje, że nie mógł odmówić i że Amerykanie nas oszukali a Miller to taki pierwszy lepszy naiwniaczek.

    PS
    A tego, to już nie można określić inaczej, jak BEZCZELNOŚĆ:
    „Wniosek z tego taki, że władze polskie zostały oszukane, zapewne zgodziły się na przetrzymywanie (co w krajach demokratycznych jest podlega kontroli sądowej)…”

    Bo:
    – nie można wyciągnąć WNIOSKU na podstawie ssania własnego palucha (co pokazałem wyżej) i ważniejsze
    – już samo (takie) przetrzymywanie stanowi naruszenie podstawowych praw człowieka a CI LUDZI NADAL SIEDZĄ BEZ ŻADNEJ KONTROLI SĄDOWEJ!

  36. @Andrzej Słupski
    28 marca o godz. 8:07
    „Nieszczególnie błysnął, jedyne czego dokonał to dużo zadymy wokół własnej osoby. Tak jak teraz.”

    Ha, ha… Palikot w polityce osiągnął jeden z największych sukcesów: w „zabetonowanej scenie politycznej” w ciągu miesięcy wyszedł na trzecią siłę polityczną! Ośmieszając przy okazji wszystkich polityków i publicystów, włącznie z Gospodarzem (nie licząc anonimowych łosi z internetu) gadajacych bez przerwy o tym zabetonowaniu.

    @max
    28 marca o godz. 2:07
    @TJ
    28 marca o godz. 9:49
    „czy nie bardziej pasuje watek karnawalu „święta głupców”, czasu świata wywróconego na opak, kiedy głupota staje się mądrością,”???”

    Spokojnie chłoptasie, świat ma się jak najbardziej DOBRZE – póki wy jesteście anonimowymi łosiami z internetu a Palikot przewodzi trzeciej sile politycznej Polski 🙂

  37. staruszku
    Czy możesz mi wytłumaczyć, co to jest replikacja telomerów?

  38. Panie Redaktorze,

    Proszę uważnie przeczytac poniższy post:
    marekj
    28 marca o godz. 2:56

    Jest on dużo bardziej przemyślany, niz Pański felieton. Zachęcam do refleksji, zanim ktoś lub coś zadziała Panu na nerwy. Nie można winić Palikota, ani GW że zwracają uwagę na zamiatanie w polskim domu cuchnących śmieci pod dywan.

  39. @Passent i „praworządne państwo”

    „Niepoważnie, ponieważ samo przedstawienie zarzutu w praworządnym państwie nie oznacza niczyjej winy.”

    A co oznacza w praworządnym państwie sytuacja, że prokurator zebrał materiał na postawienie Millera przed TS ale wniosek został zablokowany z powodów politycznych na poziomie prokuratora generalnego?!

    Co oznacza w praworządnym państwie sytuacja, że Seremet na pytania senatora Piniora co się dzieje w śledztwie, odpowiada, że jest tajne i nic nie powie i nie zająknie się nawet, że postawiono zarzuty Siemiątkowskiemu (wyjaśnienie: tajemnica NIE MOŻE obejmować faktu postawienia zarzutów a co najwyżej ich treści)?!

    Co oznacza w praworządnym państwie sytuacja, że politycy mataczą a służby specjalne odmawiają przekazania niezbędnych do śledztwa materiałów (musiał interweniować prezes Sądu Najwyzszego!)?!

    Jak w takich warunkach „praworządnego państwa” mamy czekać „na proces, prawomocny wyrok, ta sprawa będzie trwała latam…”?!

    Podsumowując. Niemal cała kasta polityczna próbuje ukręcić łeb tej ewidentnej (łamanie podstawowych praw człowieka!) sprawie (czyli próbuje podeptać „praworządne państwo”) a niektórzy publicyści jeszcze jej w tym pomagają, wycierając sobie przy okazji buźki tym „praworządnym państwem”. Żałość.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Przy Palikocie taki Ziobro to żółtodziób, który dopiero się uczy latać. Palikot oczywiście korzysta z usług Urbana, tak jak Hitler korzystał z usług komunistów”
    http://prawica.net/29519

  41. @Feliks Stychowski
    28 marca o godz. 9:53
    „zywnosci genetycznie zmodyfikowanej”

    O antyGMOowskich głupotach możesz poczytać tutaj:

    http://gmo.blog.polityka.pl/

    Polecam, świetne!

  42. Zabawne, jak pan Passent zapomina o tym kto ma pilnowac prawa i konstytucji.
    Wedle niego absolutnie nikt, co jest takie polskie.

  43. jasny gwincie
    Obydwaj; Kwasniewski i Miller byli zaprzysiezeni na polska Konstytucje. Zagrywki z Adasiem odloz na polke. Obydwaj Kwasniewski w Miller postawili ze wasalstwo wobec USA jest ponad polska Konsytucja. Tak samo wyznaje Passent co jest skandaliczne. Prawiny sie wstydza w grobach !!!

  44. invinoveritas
    28 marca o godz. 10:56
    100% popieram. Może tylko zbyt agresywnie ,,łosie z internetu” to trochę deprecjonujace chyba i dla ciebie – w końcu z nimi polemizujesz? Nie zbliżajmy się do poziomu prawicowych portali

  45. „Wiele wskazuje na to, że ówczesny premier Polski nie mógł odmówić stronie amerykańskiej, że zbytnio zaufał CIA, że nie powinien był faktycznie zrzekać się suwerenności nad bazą w Szymanach/Kiejkutach i że Amerykanie nadużyli zaufania polskich sojuszników, wiele przed nimi (tj. przed nami) ukrywając.” napisal redaktor. Mam pytanie co by sie stalo gdyby jednak Miller odmowil? Jakie konsekwencje ponioslby nasz kraj? Moze nam to Szanowny Redaktor wyjasni? Stany wypowiedzialy by nam wojne, nalozyly by sankcje? Drogi Redaktorze niech Panie nie robi wody z mozgu swym czytelnikom, nie te lata, juz przerabialismy tego typu propagande. Niech Pan lepiej podliczy ile forsy z naszych podatkow wyrzucili Panscy przyjaciele z SLD na popieranie amerykanskich interesow w Iraku a pozniej Afganistanie. Woleli przeznaczyc to na pomoc dla Stanow Zjednoczonych niz na opieke zdrowotna, szkolnictwo, czy nauke swych wlasnych obywateli.

  46. Nie zgadzam się z Danielem Passentem. Palikot mówi o tym i w taki sposób jak, podejrzewam, odczuwa to wielu polskich obywateli – nie tylko jego wyborców. Palikot mówi wreszcie o odpowiedzialności politycznej, o wycofaniu się Millera z życia publicznego, a do tego przecież niejak się ma wina czy brak winy orzeczonej przez sąd czy prokuraturę.
    Nasi publicyści lubią bardzo używać słow „populistyczne” lub „demagogiczne”. Polityk w żadnym kraju nie mówi jak analityk, publicysta etc – mówi spektakularnie, tak, aby przekaz wywołał rezonans u publiczności. Ale to rzecz drugorzędna.
    Rozumiem (choć, rzecz prosta, nie podzielam) sentyment pana Passenta do postkomunistycznej organizacji i postkomunistycznych polityków, ale mówienie o kompromitacji Palikota, a nie o kompromitacji Millera, który nie ma odwagi przyznać się do pewnych faktów i posunięć uważam, drogi redaktorze Passencie, właśnie za nieprzyzwoitość i nierzetelność.
    Chcę przy okazji zaznaczyć, że cenię Daniela Passenta, duże wrażenie zrobił na mnie ostatnio jego wywiad-rzeka opublikowany w książce, ale tym razem zawiodła Pana intuicja polityczna.

  47. Zaprawdę, powiadam wam, że nie może zadziwiać urokliwość i powabność machiawelizmu Palikota dla lewackości wszelakiej maści. Lewackości to specjalność przecież, żeby z wąskiego marginesu robić całą Kartkę.

    Zadziwiające może być jedyne to, że Pan Redaktor Passent chyba nie byłby tak skory do załamywania rąk nad Palikotem, gdyby szło o inne fidrygałki Palikotowe, chociażby te pasujące do areny cyrkowej prof. Hartmana, czy sztuczek Szczuki. A przecież włosa w zupie nie należy dzielić na czworo. Albo – won z zupy, albo – nie przeszkadza i wtedy: smacznego!

  48. Aby bliżej poznać prawdę o największym imperium zbrodni i bandytyzmu należy przeczytać książkę znanego z załatwienia Nixona Boba Woodwarda „STAN ZAKŁAMANIA” Sam tytuł mówi za siebie.
    http://merlin.pl/Stan-zaklamania_Bob-Woodward/browse/product/1,542301.html

  49. Droga @mag!

    Nie mogę ci wytłumaczyć co to replikacja telomerów.
    Wpierw musiałbym zrozumieć co axiom1 dokładnie proponuje.

    Przypuszczam, że axiom1 niekiedy(!) nie rozumie co sam pisze.
    Gdybyś objęła mój cały komentarz – niedługi – swoim horyzontem myślowym (o sporej skądinąd śednicy) i dostrzegła wzmiankę o bełkocie staruszka, to nie próbowałabyś usilnie zrozumieć poszczególnych elementów. Całość nie jest sumą prostą wszystkich części. Pisałem niedawno gdzieś w blogosferze o czytaniu tekstu po kawałku przez księdza de Vos(? – nie pamiętam dokladnie nazwiska tej postaci) za „Spiżową bramą” Tadeusza Brezy.

    Nie warto powiadomieniem frapować Houston. Ale mamy problem.
    W domniemaniu (poprzez przemilczenie) rozumiesz axioma1 i nie komentujesz dziadostwa Seniora Redaktora obecnego w świadomości milionów rodaków kilku pokoleń. Natomiast nie rozumiesz replikacji telomerów.

    Telomer jest koncówką. Telomer nie istnieje jako byt o samoistnej aktywności. Zatem w szczególności nie może się replikować. Przyjmijy, że replikacja telomerów była terminem wymyślonym przeze mnie na potrzeby mętnego i nieśmiesznego szyderstwa.

    Domyślam się, że przed zadaniem mi blogowego pytania, zajrzałaś do hasła „Telomer (genetyka)” w polskiej Wikipedii i nie ma potrzeby tu wyjaśniać co się replikuje „w towarzystwie” telomerów kilkudziesięciu.

    @axiom1 jest według dominującego w e-Politycznej blogosferze poglądu kolejną reinkarnacją jakiegoś żywotnego bytu wirtualnego. Sam w sobie zapowiada kolejne wcielenia. Sądzę, że banowanie go, nie zniszczy jego materiału genetycznego. Nic mi nie wiadomo o wnukach Gospodarza i kontynuacji dynastii.

    Odwołałem się do AntyMatrixa. Na jego blogu wzmiankowano, ze już dawno teoretycy postulowali samoreplikację obiektów sztucznej inteligencji. Zamierzałem upleść domysł, że axiom1 jeden jest „instancją” czyli egzemplarzem sztucznej inteligencji. W szachy z nim przegrasz; pogadasz w chińskim pokoju; rację przyznasz; radości nie doznasz.

    Nie wiem czy axiom1 pochodzi z metateorii dziadostwa, czy metateorii babstwa. Przywołując konsekwencji pewnej pracy pewnego wiedeńskiego Kurta o teoriach opartych na numeracji, można mniemać, axiom1 nie jest ani kategoryczny, ani zupełny. Gdyby miał, którąkolwiek z tych własności, to dawno by zamilk jako fundament teorii zamkniętej.

    Oto fragmenty z przerażającego hasła „Aksomat” w Wikipedii:

    Często okazuje się, że aksjomatyka nie jest zupełna, to znaczy istnieją pewne twierdzenia, dające się wyrazić w języku dowolnego modelu danej aksjomatyki, których prawdziwości nie da się rozstrzygnąć na podstawie tego zestawu aksjomatów.”

    Z powodów praktycznych aksjomatów powinno być na tyle dużo, aby prawdziwość wszelkich „ważnych” twierdzeń danej teorii dało się rozstrzygnąć na ich podstawie.

    Jeden aksjomat daje ubogą teorię!

    Kategoryczność … [oznacza], że dany zestaw aksjomatów jednoznacznie określa wszystkie cechy definiowanych obiektów.

    Czy odnajdujesz się w tekstach @axiom1?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ski_pok%C3%B3j

    Radosnych doznań życzę, na co jest większa od trzech dni szansa, bo słońce zachodzi ponad godzinę później.

  50. Pan redaktor Pisze:
    „Palikot działa na nerwy”
    Suanowny panie Redaktorze,
    Amerykanie wypromowali kiedys Bin Ladena.
    Byl im potrzebny do walki z sowietami.
    Potem zaczal dzialac im na nerwy.
    Wy, „salonowi” dziennikarze wypromowaliscie Palikota.
    Byl Wam potrzebny do walki z Kosciolem i Polakami.
    Teraz zaczal dzialac Wam na nerwy.
    Amerykanie problem z bin Ladenem rozwiazali i juz nie musza sie denerwowac.
    Wy takich mozliwosci jak Amerykanie nie macie, wiec bedziecie sie musieli
    jeszcze troche pomeczyc.
    No coz, plakal z tego powodu nad Wami nie bede.

  51. Nikt dokładnie nie wie co się działo w domku na lotnisku. Podejrzewa się Amerykanów, że mogli tam źle traktować niewinnych, niesłusznie pojmanych i bezbronnych „człowieków”, łamiąc ich prawa.
    Wzbudziło to jazgot szlachetnych obrońców tych praw, którzy w tej właśnie sprawie mają okazję, często w chamski sposób ją okazywać.
    Palikot robi to aby dokuczyć Millerowi, a invinoveritas Gospodarzowi.

  52. @slawczan
    28 marca o godz. 11:29

    „100% popieram. Może tylko zbyt agresywnie ,,łosie z internetu” to trochę deprecjonujace chyba i dla ciebie – w końcu z nimi polemizujesz?”

    Przyjmuję uwagę, ale.
    Nie deprecjonuję siebie, też jestem „anonimowym łosiem z internetu”. Natomiast staram się odpowiadać merytorycznie na czyjeś wypowiedzi, zachowania czy poglądy a nie deprecjonować osoby znanej z imienia i nazwiska, jak to uczyniły te chłoptasie – wyrażając się de facto o Palikocie jako o głupku („czy nie bardziej pasuje watek karnawalu „święta głupców”, czasu świata wywróconego na opak, kiedy głupota staje się mądrością,”???”), i to bez żadnego uzasadnienia.
    Temu dałem odpór.

    „Nie zbliżajmy się do poziomu prawicowych portali”

    Do internetowego prawactwa mam bardzo daleko, np.:

    http://kuczyn.com/2012/03/25/ci-sa-niestety-z-ojczyzny-mojej/

  53. @Ten wpis to dodatek do wpisów @Marekj i @Sławczan, którzy powiedzieli prawie wszystko.

    @Pan Passent
    Czy na pewno demokracja jest aż tak trudna, że do dzisiaj myli ją Pan z salą sądową a media z prokuraturą? Czy nie można ocenić polityka, bez sądowych dowodów w zanadrzu? A czy Pan Passent słyszał o czymś takim jak zaufanie publiczne i jego utrata?
    Akurat w przypadku Millera pamiętam, kiedy otrzymał od ministra pistolet bez pozwolenia i okazało się, że mu wolno, bo jest osobą zaufania publicznego. Czy przywileje oznaczają odpowiedzialność czy sobiepaństwo, jeśli tylko sąd nie zabroni?

    Czy nie jest tak, że polityk, który utracił zaufanie powinien sam i z własnej woli natychmiast odejść? Wczoraj był w Warszawie nowy prezydent Niemiec. A zarzuty wobec poprzedniego? Tych brak. Jest dochodzenie, po którego otwarciu prezydent natychmiast zrezygnował. Bez czekania na wyrok uznał, że utracił zaufanie publiczne. I nikt przy tym nie rzuca oskarżeń i nie twierdzi, że jest winien. Tak się szanuje prawo, prokuraturę i obywateli. Dlaczego nie wziął Pan tego za wzór przy pisaniu artykułu? Ale poucza Pan o praworządnym państwie.

    To nie prokuratura PL jest niewiarygodna, to politycy (szczególnie z byłej lewej) podważają jej wiarygodność lekceważącym traktowaniem, pogardą i nonszalancją. (Co mi mogą zrobić, wszystko tajne?) I usłużni dziennikarze to powielają. To jest problem, nie Palikot.

    Według Czempisława zadaniem państwa jest ochrona tajemnic, a mnie się wydawało, że demokracji. Naiwność. Dzięki tej aferze i szacunek dla Polski i bezpieczeństwo narodowe wzrosną. To powinno się robić. A dywagacje, co by robił Palikot, gdyby.. to piaskownica.

    I jeszcze: Pamięta Pan prezydenta Kwaśniewskiego nawołującego do wojny o źródło ropy? Kto wyśmiewał „Starą Europę”? To polska chciwość i arogancja wciągnęły kraj w wojny a nie CIA. Wyciągnął Pan z tego wnioski? Demokracja to trudna sprawa.

    Broni Pan przed mediami i społeczeństwem polityka niewiarygodnego i aroganckiego. To nie jest zadanie komentatora. Trochę wstyd Panie Passent.

  54. Palikot… po ponad stu dniach karnawału wreszcie dopadł kac ?

    Na zdrowie !

  55. invinoveritas
    28 marca o godz. 10:25
    @max
    28 marca o godz. 2:07
    @TJ
    28 marca o godz. 9:49
    „czy nie bardziej pasuje watek karnawalu „święta głupców”, czasu świata wywróconego na opak, kiedy głupota staje się mądrością,”???”

    Spokojnie chłoptasie, świat ma się jak najbardziej DOBRZE – póki wy jesteście anonimowymi łosiami z internetu a Palikot przewodzi trzeciej sile politycznej Polski”

    Mój komentarz

    Chwackie i buńczuczne słowa otuchy dodadzą sił Palikotowi do dalszej samodestrukcji, szybciej zejdzie ze sceny.

    Karnawał, to także tradycja Święta głupców, postawienia świata na opak, odreagowania, wyzwolenia, przeniesienia się na chwilę „na drugą stronę”, by spojrzeć na nas, na siebie z niedostępnej perspektywy (do dziś kultywowana w niektórych krajach, np. w Holandii, piękną ilustracją tej tradycji jest obraz Petera Breugla Walka Karnawału z Postem, 1579 r.).

    Na to jest przeznaczony specjalny dzień w roku.
    Palikot uprawia tę tradycję permanentnie i po naszemu, czyli byle jak i gdzie popadnie.

    Pzdr, TJ

  56. Nasz przewodnik po blogosferze Sz. Pan Passent ciagle uwaza, ze panstwo, to li tylko urzednicy; premier, ministrowie etc..

    ET

  57. Palikot to ekshibicjonista, a więc czerpie przyjemność z szokowania innych osób. Prócz tego brak mu tak zwanej kindersztuby i nic tu nie pomoże filozofia ani inne studia. Tusk ma rację, że to człowiek najwyższego ryzyka, im dalej tym lepiej.

  58. Problem Milera i Kwasniewskiego na poczatku lat dwutysiecznych byl charakterystyczny dla wszystkich neofitow. Wiadodomo, ze kazdy przechrzta chcialby byc bardziej katolicki jak Papiez. W ten sposob takze polscy postkomunisci czuli sie zmuszeni do tego, aby byc bardziej pro-amerykanscy jak „Wolna Europa”, tym bardziej, ze na karku siedziala im jeszcze bardziej od nich pro-amerykanska opozycja.
    Czy wystawienie przez uwczesny rzad polski wladza USA, pod panujacymi wtedy warunkami, czeku in blanco , bylo czynem karalnym, naruszajacym suwerennosc Polski, jest napewno godne wyjasnienia.
    Czy Miler musi ustapic ze stanowiska ?
    Oczywiscie nie. Nie zajmuje on zadnego stanowiska rzadowego. Co najwyzej moze on zrezygnowac z imunitetu poselskiego, jesli taki posiada i jesli ulatwi to prowadzenie dochodzenia.
    Rola Palikota.
    Nie dla mnie karuzela Palikota. Nawet jesli krecilaby sie ona w wlasciwym kierunku, to juz przy zwyklej obserwacji, po dwoch obrotach trace poczucie rownogi, to mam jeszcze wsiadac ? Nie dziekuje to nie na moje lata i nerwy.

  59. Palikot w tej sprawie działa poważnie i przyzwoicie. Prawdopodobnie Miller jest w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Nie chce on pójść na kompromis i współpracę, w konsekwencji na zjednoczenie lewicy w sposób uwzględniający realia polityczne. Miller działa mi na nerwy, że tak powiem, aczkolwiek zawsze uważałem go za równego gościa. Popełnił kilka błędów jak premier, ale łatwo powiedzieć po fakcie. A teraz Miller musi odejść. Palikot najwidoczniej działa na nerwy tym, którzy nie mogą pogodzić się z nowymi faktami i kolejnym aktem na scenie politycznej. Zadziwiające! Niespodziewane!

  60. Panie Passent, nich Pan mi wytlumaczy po co Polakom na swoim terenie tarcza do obrony Izraela? Dlaczego mamy wydawac miliardy na amerykanski zlom (samoloty, ktore i tak w razie wojny sie nie przydadza)? Czy to jest nasz haracz za czlonkostwo w NATO? W ten sposob nie roznimy sie od dawnego systemu, zmienilismy tylko mafiosow. Dzis placimy haracz USA i Watykanowi.
    Rzygac sie chce.
    Palikot rzeczywiscie porusza sie na zaminowanym terenie. Ale tu nie trzeba sadu aby potepic dzialanie polskiego rzadu, niezaleznie czy to byl PiS, PO czy kto inny. Wyrok sadu nic tu nie zmieni.
    Ale palikot popelnia jeden blad, mowiac ze nie zyskalismy zadnej korzysci z tej wojny. Mowi wiec, ze gdyby Polska odniosla korzysci (np. materialne w postaci zamowien np. zbrojnych z USA) to taka wojna i dzialania rzadu bylyby usrawiedliwione. A tak nie jest. Mowienie, ze przylaczamy sie do wojny po to aby na niej zarobic jest w XXI wieku niegodne.

  61. Albowiem jeśli SLD wybrało sobie takiego wodza, który ma brud pod paznokciami, to musiało liczyć się z konsekwencjami. Oczywiście można bronić decyzji o współpracy z CIA, można je usprawiedliwiać, ale nie można chować głowy w piasek i twierdzić, że nie ma po nich żadnej politycznej ceny do zapłacenia. Palikot ze swoją watahą ma szanse piąć się na słupkową górę, ale nie SLD. Jego kapitał polityczny jest o wiele świeższej daty. SLD nie potrafiło go wydobyć i teraz musi zająć drugie miejsce na lewicy, albo będzie targanie po szczękach. Jeśli ktoś myśli, że polityka jest uspakajającym nerwy spacerkiem po molo, to znaczy, że jest politykiem salonowym oczywiście.

  62. Nie zgadzam się. Palikot robi dobrze, nawet jeśli chodzi mu wyłącznie o swój partyjny interes. Uważam, że należy uderzyć mocno i z całej siły napiętnować praktyki rodem z krajów takich jak Chiny, Białoruś czy Korea Pn. zamiast tłumaczyć i usprawiedliwiać. Jeśli tego nie zrobimy, to spora szansa, że znowu jakiś polityk przez swoją głupotę okryje hańbą nasz kraj.

  63. Oj Jasny Gwint, jasny gwincie; zupełnie mnie załatwiłeś .
    Od 30-tu z góra lat jestem karmiony ,nauczany ,przekonywany
    i kiedy wreszcie na starość zostałem z tymi naukami pogodzony ;
    Ty mówisz i dajesz przykłady ze to nie ZSRR jest imperium zła i
    Rosja ,ale nasi wierni przyjaciele czyli Wuj Sam .
    Juz nie wiem co mam robic i komu dac wiarę ,co mówic wnukom ,zupełnie oderwanym od polityki i jej nienawidzący ;w tej III RP mozna
    za to samo byc bohaterem lub zdrajcą ,mozna tez zwariowac
    i dostac kota czytając np .komentarze u Passa .
    Tutaj wszyscy się wymadrzaja , politykują ,odbieraja
    jeden drugiemu racje i cześć ,a politycy i tak zrobią swoje i robią
    Jakos nie widzę recept i dyskusji na temat ;co z Polska gospodarką
    ,co zrobic aby Polska nie tonela w długach a młodzież powróciła z
    przymusowej zarobkowej emigracji .

  64. Nie rozumiem czemu zdaniem Gospodarza Palikot zachował się niewłaściwie. Ostatecznie to nie Palikot ale prokuratorzy RP postawili najwyższym urzędnikom rządu Millera zarzuty – „przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych”. Przecież trudno by milczał gdy wobec lewicy formułuje się tego typu zarzuty. Przecież to jest dla demokratycznej lewicy kompromitujące. A szczególnie dla jej lidera bedącego wówczas premierem. No bo albo o tym wiedział – co oznacza, że dokonał przestępstwa – albo nie wiedział. Co go z kolei ośmiesza. No bo jak premier może zgodzić się na oddanie, użyczenie (?) częsci terytorium swego państwa i mieć gdzieś co się tam odbywa?
    Jestem równiez zadowolony, że Palikot obciązył dziś Millera odpowiedzialnością za udział Polski w bezsensownej wojnie w Iraku. Wojnie nie wspartej mandatem społeczności międzynarodowej ani NATO, wojnie dla której pretekstem były klamstwa Amerykanów. I co gorsza wojnie z której nie odnieśliśmy żadnych pożytków.
    Mam nadzieję, że Palikot poruszając tę drażliwą tematykę wywoła w koncu dyskusję nad polską lewica i zmusi ją do określenia czego ona wlaściwie chce. Czy nadal pragnie pokutując za PRL wtapiać się będzie w polityczny krajobraz współczesnej RP wisząc u amerykańskiego cycka czy może w końcu coś powie swoim glosem. Coś oryginalnego w tym prawicowym mateczniku, coś lewicowego
    Pozdrawiam

  65. Kaczyński nadal mota w sprawie katastrofy smoleńskiej

    Pytania zadane przez prezesa Kaczyńskiego na tzw. wysłuchaniu w sprawie katastrofy smoleńskiej w zorganizowanym przez PiS w Parlamencie Europejskim:

    1) „Kaczyński mówił, że „wiemy, że samolot nie próbował lądować”. Wskazywał na podjętą w Moskwie decyzję, że samolot ma schodzić do wysokości 100 metrów. – Decyzja była zewnętrzna, pytanie dlaczego ją podjęto.

    Mój komentarz

    Jeszcze niedawno (pół roku temu) Kaczyński z największym przekonaniem głosił teorię, że to było normalne lądowanie, tylko kontrolerzy wprowadzili pilotów w błąd komunikatami – „jesteście na kursie i ścieżce”, oszukali ich co do wysokości na której znajdował się samolot.

    2) „Jeżeli tam miały miejsce wybuchy (na pokładzie Tu-154M-red.), jeżeli ta katastrofa coraz bardziej wygląda na zamach, to oznacza to nową jakość w międzynarodowej polityce”

    Mój komentarz

    Prezes z katastrofą smoleńską wychodzi na arenę polityki światowej i to od razu z mocnym, aczkolwiek gołosłownym argumentem – zamach, podwójny wybuch, nowa jakość w polityce międzynarodowej.

    Zwraca uwagę insynuacyjny sposób sugerowania zamachu – poprzez dodanie słówka „jeżeli”, co pozostawia na przyszłość wolną drogę do wyplątania się z możliwych komplikacji tyczących się kategoryczności wywodów.
    A propos wybuchów, to jedynym dowodem na wybuchową wersję katastrofy znalezionym w komisji Macierewicza jest analiza zeznań świadków obecnych w pobliżu miejsca katastrofy – słyszeli wielki huk i ogień. Przewodniczący komisji połączył to z rozrzuceniem szczątków samolotu na dużym obszarze, z nie uderzeniem w brzozę „udowodnionym” poprzez obliczenia komputerowe oparte na „zdalnych założeniach” i zinterpretował to jako oczywistą oczywistość – wybuch, a nawet dwa.
    Inną możliwą wersją, że ogień i huk pochodził od silników samolotu pracujących na pełnej mocy, przewodniczący komisji wcale się nie przejął.

    Pzdr, TJ

  66. @Levar
    28 marca o godz. 12:31
    To chyba jakieś prawicowe kabałki co piszesz – Palikot wypromował się sam na potrzebie (niezaspokajanej przez apratczyków z SLD) przestrzegania zapisanej w konstytucji neutralności światopoglądowej państwa, na potrzebie trochę zdrowszej czyt mniej bogoojczyznianozadętej atmosfery w kraju. To go wyniosło. Choćby nie wiem ilu Passentów pisało o nim dobrze to bez społecznej bazy niejak nie dałby rady. Bazą PiSu są zwykle fanatycy religijni, zakompleksieni obywatele, którzy podobnie jak ich lider do niczego nie doszli więc upajają się swoim ,,honorem i ciosem” bo nic więcej nie prezentują. I pomimo wsparcia aparatu propagandowego czarnosukienkowej korporacji świadczacej usługi religijne a stojącej poza prawem (wyborczym) nic ponad swoje 20% wyborców nie może ugrać? Bo taka jego baza. Jedyną jego szansą jest stan inercji normalnych wyborców, ci zostaną w domu i zjego 20% robi się 30 albo i (mam nadzieję, ze nie) więcej…
    Odnośnie spisku mediów? Nie trzeba Palikotów by dowalić Kościołowi, w zasadzie każde otwarcie ust jego funkcjonariuszy go kompromituje w dostatecznym stopniu. Spisek dziennikarzy? Raczej przed wyborami opisywali go(Palikota) w kategoriach folkloru politycznego, ,,gościa z wibratorem”. Raczej mało merytorycznie podeszli do programu RP. Dopiero po wyborach ,,zaszokowani” sukcesem Palikota i zatroskani losem ,,odpowiedzialnego, propaństwowego” SLD pochylili się wnikliwiej i wyszła im ,,palikocia zbieranina” (vide: artykuły p. Łazarewicza).
    Ale wiem: sympatie polityczne zobowiązują: jak rzeczywistośc nie chce się dostosować do pisowskich wizji to musi byc wina spisku…

  67. Dlaczego trzeba czekać długo na moderację (rozumiem, że może to dotyczyć nowych uczestników) i jakiego bezeceństwa należy dokonać, skoro przepuszczane są teksty ludzi niezrównoważonych (chorych?), jak na ten przykład ten z godz. 6:56 :

    „Passent kompromituje sie calkowicie i kompletnie. Dosc tego dziadostwa. Polityko czas najwyzszy odstawic tego obronce politycznego lajdactwa wladzy na emeryture. Niech bawi sie w piaskownicy i nie uraga na stronach Polityki cywilizacji ani demokracji.”

    Nie można w ten sposób zaśmiecać blogu.
    Przepraszam Pana Daniela za skopiowanie tego świństwa.

  68. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gdzie nie spojrzysz nie widac czlowieka, wszedzie li tylko lewica.

    „Wygląda na to, że osaczony Siemiątkowski zaczął ostrzegawczo puszczać farbę, natomiast Miller znów posmakował władzy i nie chce swojemu „szorstkiemu” przyjacielowi Ole-Olkowi ustąpić pola. „Kanclerz” dostał pierwsze poważne ostrzeżenie, Millera gotuje nie tylko bożek lewicy – Urban z betonem, ale Millera gotuje Michnik, bo Leszek jest za mało europejski, nie lubi pedałów i co gorsze nie przepada za … nazwijmy to Unią Wolności, ale chyba wiadomo o kogo chodzi.”
    http://kontrowersje.net/tresc/jesli_chodzi_o_wiezienia_cia_proponuje_pozamykac_buzie

  69. TJ
    28 marca o godz. 14:38
    Uważam, że Kaczynski jest jedną z najbardziej odrażających postaci jakie wydała nasza niezbyt piękna polityka. Pomówienia, sugestie, insynuacje, które jego wyznawcy łapią jak prawdy objawione, wolty, kłamstewka. Zawsze mówi to co mu aktualnie pasuje. Przypomnę: ,,bracia Rosjanie”, smutny koncyliacyjny mąż stanu – ,,nie byłem sobą”, ,,byłem na proszkach” ,,zdrada” , ,,zaprzaństwo”. Gdyby takiej wolty dokonał Tusk :,,Ryży oszust” to chyba najmniejszy kaliber…To było nie w porządku bo nieskutecznie dal
    Ale wyciągnięcie takich oszustewek to spisek, zmowa, ,,bezprzykładne pomówienie”, ohydna potwarz”. Teraz mu trudniej – INTERNET ale ludzie jakby mniej wyczuleni na uczciwość więc daje radę…

  70. Panu Passentowi zalecam, aby udał się już na emeryturę. Najwyższa pora biorąc pod uwagę opinie, które wygłasza.

  71. Można zrozumieć, że ET ma ochotę wykonać zabieg kastracyjny, ale niech to zrobi na sobie, na własny koszt, i z uczciwie wypracowanej emerytury niemieckiego pogranicznika.

    Jeśli idze o pana/nów marków, to na nadczynność gruczołów wystarczające będą pigułki.

    Taki chwalebny pomysł mógł się zrodzić jedynie za sprawą pomyślunku nieformalnego sojuszu politycznego, Tusk – Michnik – Urban, dla ratowania słabującego Premiera.

  72. staruszek (28 -03-g.12:19)
    Drogi przyjacielu!
    Pozornie rozjaśniasz, a jednak zaciemniasz.
    Budowanie teorii na temat czyjeś inteligencji (naturanej lub sztucznej) z wykorzystaniem pojeć z zakresu genetyki i matrixu wydaje mi się zajęciem ryzykownym, ale rozumiem, że dla ciebie rozrywkowym.
    Przekonywujące (prawdziwe) jest tylko jedno zdanie, bo nie obciążone balastem pretensjonalności: „całość nie jest prostą sumą wszystkich części”
    Pzdr

  73. Trzeba było zaufać Giedroyciowi, gdy pisał, że III RP stała się kondominum watykańsko-waszyngtońskim. Zamiast tego włazidupcy majaczyli o strategicznym partnerstwie. Wielki brat zza Atlantyku uzyskiwał od Polski co chciał i nadal tak będzie. A rachunek będa płacić polscy murzyni.

  74. Nasz czołowy mający za złe pisze: „Wojnie nie wspartej mandatem społeczności międzynarodowej ani NATO” – chodzi o Irak.
    1. Irak zaatakował Kuwejt i zajął go, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym.
    2. W wojnie po stronie międzynarodowych sił sprzymierzonych brało udział ok. 30 państw, m.in. Bułgaria, Dania, Dominikana, Filipiny, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Honduras, Kazachstan, Korea Południowa, Litwa, Łotwa, Mongolia, Nikaragua, Norwegia, Rumunia, Salwador, Słowacja, Tajlandia, Stany Zjednoczone, Ukraina, Węgry, Wielka Brytania i Włochy. Rzeczywiście, i te wszystkie państwa brały udział w „Wojnie nie wspartej mandatem społeczności międzynarodowej”.
    3. W Iraku przeprowadzono normalne wybory i legalnie został wybrany Prezydent, który poprosił społeczność międzynarodową, aby ta pozostała do momentu ustabilizowania się sytuacji.

  75. Palikot to polityk niepowazny i taki jest tez jego elektorat. Nie jest to zreszta wyjatek na polskiej scenie politycznej gdzie za roi sie od ludzi o dziwacznych nazwiskach. Owsik, Kapusta , Palikot,Tusk,… . Skad to wszystko wylazlo?
    Z drugiej zas strony walka z poganstwem to swiety obowiazek kazdego Polaka. Polska jest bowiem przedmurzem chrzesciajanstwa i walczy z mahometanami od wiekow. W tym swietle przetrzepanie tylkow arabskim terorystom nie jest niczym wartym potepienia. Nawet jesli to bylo na reke przywodcy Wolnego Swiata.

  76. W kontekście wypowiedzi Kartki i innych proponuję alternatywną interpretację postępowania Palikota

    Otóż, nie chodzi mu o żadną transformację lewicy we właściwym kierunku, czy sprawę łamania praw ludzkich, czy też nierównoprawny, szkodliwy sojusz Polski-mrówki ze USA-słoniem, lecz o okazję do podczepienia się pod sprawę, na której można coś ugrać w elektoracie, czyli teatrzyk dla ludu i sprawdzanie słupków. Przy okazji, jak to napisał jeden z blogowiczów, daje się upust parze z osobistego ekshibicjonistycznego kociołka.

    Polityk ten ma szerokie doświadczenie w blefowaniu i kabotyństwie. Próbował już wielu ideologii, od prawicowo-kościelnych, niemal ortodoksyjnych poprzez centrowe do lewicowo-wolnościowych.
    Charakterystyczne jest dla niego, że w każdej ideologii popiera tylko to, co się dobrze aktualnie sprzedaje. Jak prawica – to wartości dla wszystkich, tradycyjne, wypróbowane, niezniszczalne, nasze własne, źródło wielkości i sprawiedliwości. Jak centrum – to wartości państwa prawa, uniwersalne, torujące drogę dla dobrobytu i wolności. Jak lewica – to po prostu precz z prawicą i czarnymi, uwolnimy Polskę od terroru krzyża, opieki Watykanu i klientystycznej zależności od USA.

    Zawsze i wszędzie Palikot jest zdecydowany, mocny, dogłębnie przekonany, wskazujący i przewodzący, z duża dozą ludycznie podbarwionej (jarmarcznej, bo to skuteczne) ideologii. Jest nieustannie zatroskany, zaangażowany, przejęty, autentyczny, nagrzany, uargumentowany, teatralny, sugestywny. Jak dobry aktor na scenie – nie czuje, a prezentuje, nie jego, a sprzedaje.

    Niemniej jednak dla Janusza, jak wskazuje jego kręta kariera polityczna, jest wsio ryba, jaką aktualnie ideologię odstawia na scenie. Byle to było widowiskowe, skuteczne w przynoszeniu sławy i popularności. Zawsze znajdzie się odłam publiczności, któremu takie postępowanie schlebia, daje satysfakcję, utwierdza w wierze, że są jednak walczący o prawdę i sprawiedliwość.

    Jakie to ma znaczenie, że Janusz był przez lata wielowektorowy? Zwykle ludzie w swoim chciejstwie sądzą, że Janusz jest prawdziwy właśnie dzisiaj i (niech) na zawsze pozostanie taki.

    Pzdr, TJ

  77. Rzeczywiście Palikot działa na nerwy, ale tak było zawsze od kiedy pojawił się w polityce. Dopatrywanie się w zadymiarzu jakiś wyższych wartości jest zabawne. Poza tym facet, który tak dużo i tak szybko i byle jak mówi jest bardzo niemęski. Mężczyzna powinien wypowiadać się zwięźle, inteligentnie ze szczypta humoru. Taką umiejętność posiada np. premier Miller, no ale Palikota dzielą lata świetlne od klasy Millera. Coraz wyraźniej też widać, że RP jest przybudówką PO Tuska, zapewne z zamysłem wykończenia SLD. Ma do tego wsparcie( zaprawionej w niszczeniu Millera) GW i publicystów „Polityki”, którzy zachwycają się tanim pajacem, mianując go „lepszym lewicowcem”.

  78. Gdy zabierałem się do pisania swojego krótkiego wpisu z 16.08 przed oczami miałem szokujący widok czarnoskórego prezydenta USA, ktory czule gładził rękę innego prezydenta, nie ukrywającego nawet, że mimo pełnienia (formalnie) najwyzszego urzędu w Rosji, to faktycznie jest posłańcem, niższego na urzędzie Władimira.
    Prezydent Obama z maślanymi oczami prosił wysłannika rosyjskiego premiera aby ten zrozumiał jego przedwyborcze trudności i zechciał cierpliwie zaczekać do czasu, gdy, po wyborach będzie już mógł być ‚elastyczniejszy’ (czytaj bardziej ustępliwy. Spróbuje więc wymanewrować społecznośc międzynarodową w sprawie instalacji tarczy antyrakietowej, która ma wzmocnić także bezpieczeństwo Polski).

    Oto w jednej chwili okazało się jak się robi prawdziwą politykę, i co na jej obecnych szalach jest odważane.

    Los tak chce, że kiwka Obamy dotknie przede wszystkim Polskę.

    Szok spowodowany tym bezprecedesowym newsem był na polskiej scenie politycznej tak wielki, że prezydent Komorowski oświadczył, że sprawę trzeba wyjaśnić w kierowniczych gremiach natowskich.
    Chyba w jednej chwili wszyscy zrozumieliśmy, że amerykański dobrodziej gotów jest w każdej chwili nas opchnąć za niewygórowaną cenę.

    Kiedyś czytałem pamiętniki radzieckiego tłumacza Stalina z okresu rokowań jałtańskich. Tłumaczowi temu Stalin polecił, żeby przekazał Roosweltowi do ucha (żeby Churchill nie słyszał), że Rosja niezwłocznie przystąpi do wojny z Japonią (niestety tłumacz nie napisał za jaką cenę Stalin wysłał na śmierć setki tysiące żołnierzy rosyjskich).

    W jałtańskim kurorcie zapadły decyzje polityczne, które satysfakcjonowały namocniejszych (podobnie się podejmuje decyzje także obecnie)

    Warto tutaj, w związku z toczoną na blogu dyskusją, zapytać czy wówczas, w obliczu krzywdy wyrządzonej przez jałtańskich mocarzy blogowicze, albo któś z ich przodków ostro protestował, żądając postawienia przed sądem pomysłodawców tych decyzji?

    Wprowadzanie tych decyzji w życie zdeterminowało zachowanie kolejnych rządów, po dzień dzisiejszy (ze zmianą stosunku służalczości po ’89 na kierunek zachodni).
    Niepewnośc sytuacji politycznej Polski potwierdza (w jakiś sensie) minister Rostowski, który w czasie (grudzień ubw) łamania prawa taktatowego przez Niemcy i Francję, mówił (w trosce o bezpieczeństwo własnej rodziny), że bierze pod uwagę fakt wykupienia zielonej karty dla dzieci i wysłania ich do USA (niestety nie wiemy co minister pocznie ze sobą w trudnych chwilach).

    Wprawdzie pewien ukraiński pastuch, na początku sześćdziesiątych lat ubw. próbował zahandlować coś z Niemcami kosztem Polski, ale szło w tej transakcji o neutralizację Niemiec, co i tak spotkało się ze sprzeciwem Władysława Gomułki, ktory ostro spierał się z Chruszczowem o ten pomysl.

    Jakby nie było ustalenie polskiej granicy zachodniej było w interesie Związku Radzieckiego (i Polski) kórego to interesu chroniły liczne dywizje rosyjskie w obu państwach przygranicznych, zapewniając naszą integralność terytorialną.

    Jak wiadomo z naszym opiekunem zza wschodniej granicy trudno było wręcz oddychać, nie mówiąc już o narmalnym funkcjonowaniu przy załatwianiu normalnych czynności życia codziennego.

    Wszyscy poparliśmy zachodnie eldorado (ja specjalnie na głosowanie skróciłem pobyt wakacyjny w Toarminie na Sycylii) bez szczególnych gwarancji bezpieczeństwa (art. 5 traktatu natowskiego przypomina gwarancje Francji i Anglii sprzed drugiej wojny światowej).
    Polska jest pionkiem na szachownicy, który nie dostanie porządnych gwarancji, bo gdyby je dostała, to mogla by się zbyt długo zastanawiać czy warto zabijać irakijczyków i afganów, nie mówiąc już o mieszaniu się w wewnętrzne sprawy naszych sąsiadów dla potrzeb większej polityki.
    Poza tym na zawołanie naszych potencjalnych amerykańskich sojuszników moglibyśmy nie zawsze być skorzy do różnych nieprzyjaznych poczynań względem Rosji.

    Zirytowany polskimi poczynaniami Ławrow powiedział rosyjskim studentom podczas kofliktu gruzińskiego, ze stabilizację w Europie można będzie zbudować jedynie w oparciu o oś Berlin – Moskwa.
    Więc przed nami jest jeszcze wiele niespodzianek.
    Pytanie więc do katonów blogowych brzmi:
    Czy ktoś z blogowiczów oprotestował dający marne gwarancje bezpieczeństwa Polski uklad natowski?
    Układ, który każdy rząd polski zmusza do chodzenia na czterech łapach przed prezydentami USA.
    Więc może w ferwaniu wyroków bądźmy ostrożniejsi skoro wcześniej nie byliśmy mądrzejsi i myślmy zamiast słuchć politycznych cynikow.

    Dlaczego nie domagamy się ukarania głównego sprawcy zła, a jedynie chcemy zagyżć małego (na dodatek niezbyt świadomego) wykonawcę, którego sami ustawiliśmy w tej roli akceptując dobrowolnie warunki polityczne ograniczające naszą swobodę wyboru?

    P.s.
    Trochę zawęźiłem swój wywód do ‚głównego sojusznika’ Polski, USA, zapominając o innym sojuszniku, Watykanie, który także niezobowiązująco ‚chroni’ nas, ale rówinież i ogranicza, zabierając częśc witalności przeznaczonej na obronę własnej tożsamości.
    Przypomniał o tym jednak krótki wpis J.S. z godziny 16.45, w którym Autor pisze (powołując się na Giedroycia), że jesteśmy kondominium watykańsko – amerykańskim.

  79. z prowincji, 14.33. Wart Pac pałaca. Mieliśmy kiedyś dwa imperia zła, obydwa równoważące swoje siły. Teraz pozostało jedno, żarłoczne chciwe i agresywne. Wydaje bilion dolarów rocznie na zbrojenia. Posiada 1500 baz militarnych z czego 900 za granicą, głównie otaczające Rosję. Służy w nich 500 tysięcy żołnierzy i prawie milion w armiach prywatnych. Co jest nowością cywilizacyjną. Zabijają za pieniądze. Ciągle budują nowe bazy militarne a najbliższa nam i największa znajduje się w wolnym i niepodległym Kosowie. Zobacz jak to pięknie wygląda. Aż radość zobaczyć a Sikorskiemu serce w antykomunistycznej piersi rozpiera. A więźniów maltretują na naszej uświęconej krwią ziemi.
    http://www.google.pl/search?q=bondsteel&hl=pl&client=firefox-a&hs=ySJ&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=IVlzT_ldtPThBIKH5OwO&ved=0CD4QsAQ&biw=1440&bih=697

  80. cóz tu pisac Ruch Palikota czy SLD cóz tylko pytanie czym jest lewica, którata partia to uosabiania program lewicowy, cóz lewica to głownie sprawy światopoglądowe, cóz tu pisac lewica w polsce słabo istnieje, jest słaba, cóz PO jest silna partia, jesli chodzi o program gospodarczy takze i nie tylko cóz nawet jesli chodzi i osobowosci PO, cóz tu pisac w polsce trzeba rozwiazywac problwemy społecznie, problem bezrobocia, problem wykluczenia społeczniego, cóz tu pisac czy Palikot ma twarz lewicowość polityka? to pytanie nie do mnie, bardziej do Aleksandra Kwaśniewskiego, który mu moze inpomowac, cóz lewicowość w Polsce jest słaba, cóz tu pisać mam nadzieje, ze ten ruch lewicowy ruch będę się rozwijał, cóz tu pisać Palikot ma twarz lewicowego społecznego polityka, prawie jak Donald Tusk jest to juz inna historia, Donald Tusk ma twarz społecznego polityka, coz który dobrze wychodzi w mediach

  81. Szanowny Panie Redaktorze
    Trochę nie na temat ale nie mogę wytrzymać. Oglądam i słucham Pana w TVN 24 w Programie p. Łaszcz. Ostatnio Pana nie było a dyskutowano o sprawie śmierci dziecka w Sosnowcu. Wszyscy dyskutanci gorąco potępiali tabloidy za rozdmuchiwanie tej sprawy ale nikt nie odważył się zwrócić uwagi na postępowanie w tej sprawie TVN 24 .. W dniu konferencji p. Rutkowskiego przerwano program wieczorny aby transmitować całą konferencję a wszystkie programy publicystyczne były poświęcone wyłącznie temu tematowi z zaproszeniem p.Rutkowskiego przez redaktora Piaseckiego włącznie Ciekaw jestem czy przy najbliższej wizycie w tym programie Pan odważy się zwrócić na to uwage .
    Serdecznie pozdrawiam
    Pana wierny czytelnik

  82. Bobola (28-03-g.18:17)
    Niech nas ręka Boska broni, byśmy mieli jeszcze kiedykolwiek byc Przemurzem Chrześcijaństwa!
    Ratowaliśmy Europę przed Turkami pod Wiedniem w 1683 (?), ratowaliśmy przed bolszewikami w 1920 i co? Nie wspomnę o innych sławetnych wyczynach „o naszą i waszą wolność”, po których zostawaliśmy ograni, a nawet z gołą d…
    W tym sensie bardzo przydałby się nam sensowny program nauczania historii, który nie będzie utrwalał szkodliwych stereotypów (ale chyba nie wg. wizji politycznej, która towarzyszy głodującym w krakowskim kościele).

  83. Kto to jest ten Kaczyński?

  84. bobola
    2
    28 marca o godz. 18:17

    „Z drugiej zas strony walka z poganstwem to swiety obowiazek kazdego Polaka.”

    Cwicz pan zdrowaski od wschodu do zachodu slonca i daj na tace za religijne sny.

    baltazarsaldo

  85. Karramba
    28 marca o godz. 16:01
    Panu Passentowi zalecam, aby udał się już na emeryturę. Najwyższa pora biorąc pod uwagę opinie, które wygłasza.

    ja to postuluje od lat

    baltazarsaldo

  86. TJ
    Przepraszam, ale czy przeskadzały Ci cechy psychiczne Palikota i jego srodki wyrazu – nad którymi się znęcasz – gdy przekłuwał balon ze smoleńską żałobą? Przecież robił to za pomocą tych samych środków. To on skończył z amokiem posmoleńskim! Nikt inny. To on spuścił z Prezesa cisnienie. Wtedy jakoś wiekszości tu piszącym pasował. Zachwycano się nawet nad jego ekspresją polityczną. A robił tylko to czego się Tusk bał. Własnie metodami, ktore Ci sie nie podobają to osiągnął.
    Co mnie obchodzą jego cechy psychiczne? Palikot jest czymś w rodzaju klina rozłupującego powęźlony, wyschły pieniek polskiej polityki. I nieźle mu się to udaje. Mam dumać nad istotą klina? Wazne, że pieniek dobrze rozłupuje.
    Pozdrawiam

  87. Ryba
    28 marca o godz. 16:07
    Można zrozumieć, że ET ma ochotę wykonać zabieg kastracyjny,

    bez znieczulenia?

    baltazarsaldo

  88. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 14:37

    Szanowny Panie Kartka z podróży

    Miller to polityczny trup. Postkomuna dogorywa. W Polsce nie ma i nie bylo partii socjaldemokratycznej.

    baltazarsaldo

  89. slawczan
    28 marca o godz. 15:01
    Szanowny Panie,
    po pierwsze:
    aby kogos wypromowac niekoniecznie trzeba pisac, czy mowic o nim pozytywnie.
    Niektorzy wola, aby mowiono o nich zle niz nie mowiono wcale.
    Po drugie:
    Ja sie wcale nie upieram przy jakims spisku dziennikarzy.
    Rownie dobrze moze to byc glupota.
    Po trzecie:
    pisze Pan:
    „Bazą PiSu są zwykle fanatycy religijni, zakompleksieni obywatele, którzy podobnie jak ich lider do niczego nie doszli ”
    Przepraszam, szanowny Panie, a do czegoz Pan doszedl?
    Pozwole sobie na przytoczenie fragmentu panskiej wypowiedzi z sasiedniego bloga:
    „Przykładając tą lewicowość do problemów moich i moich znajomych: najniższej krajowej+reszta pod stołem, urlop i czas pracy wedle uznania pana pracodawcy, jeden żłobek publiczny w 80tyś mieście”
    Wybitnymi osiagnieciami specjalnie to nie zalatuje.
    Jak sie wiec jest cienkim Bolkiem z prowincji, to nie ma sie co nadymac i pohukiwac na innych, bo mozna sie co najwyzej osmieszyc.

  90. Powiem krótko. Głosowałem na Palikota, po jego ataku na Siemiątkowskiego i Millera nie powtórzę tego błędu.
    PS: na Millera czy kogokolwiek z SLD też na pewno nie zagłosuję,

  91. Ktoś się podszywa pod TJota?
    Ta „alternatywna interpretacja postępowania pos. Palikota” (g. 18:46) jest nie do przyjęcia.

  92. aga
    Rozumiem strumień świadomosci, który z ciebie tryska, ale po co piszesz w każdym zdaniu „cóż tu pisać”, skoro w każdym kolejnym jednak masz coś do napisania.

  93. No @Ryba (19:31) – gratulacje!
    Witam w klubie trzeźwych i przytomnych.
    Pozdrawiam.

  94. Skoro p. Leszek Miller ma problem ze źródłami dotyczącymi tych, którzy aranżują aktualne wojny, ataki terrorystyczne oraz finansowe niewolnictwo całych narodów, to chciałbym jakoś pomóc i polecić jedną książkę na początek, inną od wszystkich, która mam nadzieję rozświetli nieco mroki tej unikalnej już dziś w świecie niewiedzy, a na zachętę fragment opinii czytelnika z kultowej księgarni amazon.com:

    „9/11 The Ultimate Truth, by Laura Jadcyzk-Knight and Joe Quinn is a four-hundred-page tome on the events surrounding 9/11. It’s an insightful read and very well written with data and examples being pulled from an extremely wide variety of literature. From history, to psychology, to other 9/11 research it really runs the gambit; takes everything mixes it together, heats it up to 325 Degree Celsius, and yields a delicious and nutritious meal for the brain.

    It begins with the events surrounding 9/11 themselves, specific focus being on the Pentagon Strike, and works backwards to point out every flaw in the Official Conspiracy Theory. 19 Arabs, half of which still are alive, supposedly hijack four planes with little more then box cutters and threats and then proceed to execute some of the most complex flight manuvers in history. Not to mention the total stand down given to our military who’s SOP is to intercept and escort or shoot down planes that disable their transponders and cease communication. My favorite sticking point is that this procedure was executed flawlessly 67 times in 2001, yet on Sept 11th it just didn’t happen.

    From there it goes deep into our history, for without it, we cannot understand the present. Jadcyzk-Knight goes where many have gone before, into the labyrinth, facing the demons of our past and the myriad of lies used to conceal and barracade the truth from sight. She begs, „Who Wrote the Bible – and why?”, traces Jewish genetics, and exposes the secret history of an ancient empire which has everything to do with what’s happening today. There’s glimpses of the Trojan War, mythology, and an entire secret history of our world which has been hidden from sight.

    We then move into the source of the problem: Ponerology, A Science on the Nature of Evil. Ponerology posits that evil is not some obscure, ephemeral idea, but a living force that takes form in 4-6% of humans who lack a conscience: Psychopaths. These beings cannot even be described as human because they do not have the capability to judge right from wrong. They feel only a primative hunger, a drive to secure ‚something’ though what it is may range from riches to blood to control over others. They are the vampires that have been with us since time immemorial. They range in intellect from dismal to genius, just as we do, and those who have the gift of mind can use it as a weapon to enslave and corrupt the rest of humanity. (wytłuszczenie moje)

    She demonstrates that those in power now, today are likely the puppets of a cabal that run the show. The true puppet masters always hide in the shadows, pulling the strings, acting as éminences grises (trusted advisor) without taking the spotlight. The control the media, many governments, and the military industrial establishment. They fear only one thing: Exposer. If mankind were to accept he was and has been ruled by Those Without Conscience he would shed his chains and demand justice. If he knew that his religion, his government, his economy was infected with a plague of consciencelessness he would stop dead in his tracks and begin to figure out a way to solve the problem. IF.”

    http://www.amazon.co.uk/11-The-Ultimate-Truth-ebook/dp/B004NSVP1S/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1332962142&sr=8-2

    Na Kindlle książkę można ściągnąć za jedyne 3,24 funciaka, a software Kindle umożliwiający czytanie książki na każdym komputerze jest dostępny na Amazon.com za darmochę.

    Być może ta książka znajdzie wydawcę także i w Polsce.

  95. @mag

    Kilka akapitów wyjaśnień.
    1.
    Komentarze podpisywane axiom1 wyglądają na generowane przez program określany jako bot – seryjne wysyłanie kompilacji inwektyw.
    2.
    Podtzymuje wszystkie szyderstwa i kpiny z axioma1. Nigdy nie były wulgarne i nigdy nie wymyślałem mu od idiotów, głupków itp. itd.
    Nigdy nie sugerowałem, że wszystko co wyraża jest mało warte.
    3.
    Nie było moim zamiarem dokuczanie Ci moimi ocenami Twej inteligencji.
    Twoje pytanie: „Co to replikacja telomerów?” wyglądało na przywołanie mnie do staranności wypowiadania się. Potraktowałem jejako wyraz ciekawości, czy czasem nie zrozumiałem tego co czytałem o telomerach.
    Nie mnie oceniać. Podałem samoocenę: to był mało śmieszny żart.
    4.
    Antymatrix jest nazwą bloga Edwina Bendyka. Obcięcie do „matrix” może sprawić wrażenie, że napisanie nazwy rozpoczętej od dużej litery A nie wywołało w Tobie nawiązania do jednego z blogów e-Polityki. pozostawmy sprawę zamkiniętą. Nie oglądałem filmu „Matrix” i nie obejrzę.
    5.
    Mój komentarz będący reakcją na pytanie „Co to jest replikacja telomerów?” jak wszelkie inne moje komentarze mogą być oceniane jako pretnsjonalne. Nie mnie oceniać, ale zdaje sobie sprawę z tego kolorytu.
    6.
    Jeśli z mej odpowiedzi zrozumiałaś jedynie zacytowaną przeze mnie maksymę o zestawieniu roli części i całości, to wnioskuję, że niewiele umiałbym Ci wytłumaczyć.
    7.
    Specjalista od prawa kanonicznego zadarł z biskupem. W Watykanie – za Spiżową bramą – potwierdzono jego ustanowienie jako prawnika w diecezji. Chodziło o toruniensis i tarnowiensis. Prosił o umocowanie i umocowano go. Kilkaset kilometrów dalej. Tak wygląda roztrzygnięcie naszych wzajemnych stosunków.
    8.
    Nie zamierzam nikogo nużyć i męczyć sobą.
    Życzę Ci zdrowia. Będzie Ci potrzebne, gdy zabraknie mnie.
    Dużo nie stracisz. A wilki są wiecznie głodne i coraz głodniejsze.

  96. Trybunał dla Leszka Millera / Sprawa nie daje mi spokoju od 10 lat.
    Pierwszy o sprawie Talibów powiedział publicznie i legalnie w sejmie Andrzej Lepper. Za to został pozbawiony immunitetu, wtoczono proces i skazano. Dowody przedstawili do spółki Leszek Miller i Donald Tusk. Zgodnie z dzisiejszą wiedzą co najmniej Leszek Miller działał wbrew swojej wiedzy, okłamał sejm i sąd oraz wykorzystał to do celów politycznych, do zniszczenia przeciwnika politycznego. To się kwalifikuje na trybunał, ale przede wszystkim to są przestępstwa pospolite i polityczne.
    W żadnym państwie śladowo demokratycznym takim ludziom nie wolno pełnić jakichkolwiek funkcji publicznych. To samo zresztą z Tuskiem, o ile okaże się wiedział coś o sprawie. A podejrzewam, że tak. Dlatego zdecydowanie oczekuję wyjaśnienia Pana Passenta, dlaczego wykorzystuje Millera do pouczania o praworządności.

  97. Pytanie proste i podstawowe to – Czy nadmuchiwanie i nagłaśnianie sprawy jest zgodne z polską racją stanu czy nie?
    Palikot, podczas spotkania konwersatorium „Dialog i Przyszłość powiedział –
    „Dziś przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości”

    Czy o kimś takim można sądzić, że np. jest dobrym kandydatem na męża stanu?
    Dla mnie, od tamtej chwili nie dość, że jest już nigdy niewybieralny, to jest również idiotą.

    Nawet „magister” nie wytrzymał i skarcił go słowami – „Proszę nie szaleć. Rozumiem intencje, ale odradzałbym takie sądy.

  98. Kartka (28-03-g.20:04)
    Palikot przekłuwał niejeden balon. I chwała mu za to!
    Ale na samym przekłuwaniu balonów nie zbuduje silnej partii (a chciałabym, żeby zbudował).
    Wydaje mi się, że głowny problem tego, bez wątpienia inteligentnego i ambitnego faceta, polega na niekompatybilności kolejnych etapów jego politycznego dojrzewania z trudnym do przezwyciężenia zamiłowaniem Polaków do namaszczoności, powaaagi tonu w wypowiedziach i działaniach, nawet jeśli są głupie.
    pzdr

  99. Głosowałam na PO, później na Palikota, ale po jego dzisiejszych wystąpieniach i zapowiedzi poparcia dla reformy emerytalnej 67 lat dla wszystkich, stop. To jest czyste politykierstwo, szkoda.

  100. Jeżeli Rosjanie dokonali zamachu na samolot z polską delegacją, to pewnie posłużyli się w tym celu śp. prezydentem. Otóż dowiedziawszy się, że w Smoleńsku nie ma warunków do lądowania ze względu na mgłę (która rozpylili oczywista sami Rosjanie), prezydent postanowił (dziwne to) iść w zaparte i lecieć dalej. Normalny człowiek o średniej inteligencji, bez tytułu profesorskiego, dość szybko przeanalizowałby ten komunikat, zrozumiał go i wydał rozkaz odwrotu. Ale nasz prezydent nie… No więc nasuwają się tu dwa wnioski: albo nie zrozumiał komunikatu, albo…

  101. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 20:04
    TJ
    „Przepraszam, ale czy przeskadzały Ci cechy psychiczne Palikota i jego srodki wyrazu – nad którymi się znęcasz – gdy przekłuwał balon ze smoleńską żałobą? Przecież robił to za pomocą tych samych środków. To on skończył z amokiem posmoleńskim! Nikt inny. To on spuścił z Prezesa cisnienie. Wtedy jakoś wiekszości tu piszącym pasował. Zachwycano się nawet nad jego ekspresją polityczną. A robił tylko to czego się Tusk bał. Własnie metodami, ktore Ci sie nie podobają to osiągnął.
    Co mnie obchodzą jego cechy psychiczne? Palikot jest czymś w rodzaju klina rozłupującego powęźlony, wyschły pieniek polskiej polityki. I nieźle mu się to udaje. Mam dumać nad istotą klina? Wazne, że pieniek dobrze rozłupuje.”

    Mój komentarz

    Palikota oceniam jako polityka, a nie pacjenta, więc rozpatruję tylko te cechy, które są ważne w polityce.

    Przeszkadzały mi zawsze wybryki i wolty Palikota oraz jego chwalipięctwo wobec dokonań jako przewodniczącego ważnej komisji sejmowej, które to dokonania oceniam jako mizerię i co więcej uważam, że przyczyna była prosta – jego nieudolność, słaba sprawność organizacyjna, bylejakość w działaniu, praca bez planu.

    To te wybryki i brak sukcesów poselskich wniosły największy wkład do zbudowania opinii o nim jako o polityku niewiarygodnym, niestabilnym, chimerycznym, labilnym, mimo strojenia buńczucznych min i wypluwania wyzywających wypowiedzi.

    Nie jestem skłonny traktować jakiegokolwiek polityka jako maszynkę do „rozklinowania wyschłego pieńka polskiej polityki”. Jest to podejście instrumentalne z odcieniem okazjonalnego anarchizmu (niechżeż się wreszcie uwolnimy od dyktatu zabetonowanego establishmentu). Polityk ma być od budowania, a nie obrażania. Może troszkę pocyrkować i poprzedstawiać, ale wszystko ma swoją miarę.

    Na skandalach, wyzwiskach, nagle objawionych fobiach i kalumniach (jak np. „coś patologicznego w spojrzeniu Sikorskiego” lub wściekłe haratanie w gałę przez Tuska w urzędowym gabinecie) nic trwałego się nie zbuduje. To są sensacje dla magla, a nie ocena sytuacji poważnego analityka. Analiza, która przywodzi na myśl dom wariatów. Sadzę, że tego chciał jej autor.

    Palikot jest po prostu labilny. Dzisiaj za, jutro w podobnej sprawie przeciw, a co najgorsze, trudno to przewidzieć.

    Pzdr, TJ

  102. Brawo Marek, Jasny Gwint i axiom 1. Nic dodać, nic ując. A Gospodarz istotnie traci powoli kontakt z rzeczywistością. Podobnie jak Leszek Miller. Tego ostatniego „mury ” pną się do góry… głupoty politycznej.
    Drogi „z prowincji” już niedługo przyznają nam rację, a Twoje wnuki z podziwem patrzyć będą na Ciebie.
    Pozdro

  103. Afera Iran- Contras skończyła się dymisjami, czy karami w zawieszeniu kilku polityków i wojskowych średniego szczebla.
    Nikt nie ciągał po sądach sekretarza stanu, czy prezydenta.

    Dla jakich mrzonek mamy za Kiejkuty ciągać po sądach byłego premiera, czy szefa wywiadu? Satysfakcji tłuszczy?
    Czy Michnik jest znowu Twórcą Królów/ premierów?
    Gazetą można zabić……
    Polowanie na Millera się zaczęło?

  104. TJ
    28 marca o godz. 13:17
    „Chwackie i buńczuczne słowa otuchy dodadzą sił Palikotowi do dalszej samodestrukcji, szybciej zejdzie ze sceny.”

    Samodestrukcja?! Naprawdę jesteś aż tak zaślepiony?! Przecież Palikot i jego Ruch są nadal w fazie wznoszącej – dopiero co, o mało, nie zostali nieformalnym koalicjantem rządowym (emerytury). Tak wysoko jak TERAZ, nigdy nie byli.

    Ale nie dziwię ci się, nadal pamiętam powszechne przedwyborcze „Palikot nic nie zdziała”. Ja też tak uważałem, ale ja uczę się na swoich błędach. Choć nadal jestem raczej sceptyczny co do RP i samego Palikota.

    „Karnawał, to także tradycja Święta głupców…”

    Fajne odwracanie kota ogonem! Ale ja tylko przypomnę, że „Siła Palikota”, którą komentowałeś u @max a ten za @Passentem, nie wywodzi się z żadnego karnawału tylko z kampanii i wyborów (jesień). Jednak plus za starania.

    „Palikot uprawia tę tradycję permanentnie i po naszemu, czyli byle jak i gdzie popadnie.”

    Czyli znowu ŻADNEGO uzasadnienia, przykładów (przeważających o całości jego polityki), ups. I dlatego nie można się odnieść.

  105. @JAK PASSENT SKOMENTUJE MILLERA?!

    Pan Passent napisał, że „Palikot zachowuje się w tej sprawie niepoważnie i nieprzyzwoicie” bo ten wytknął Millerowi dopuszczenie do łamania podstawowych praw człowieka na terytorium Polski (sprawa oczywista, zaprzeczają już tylko bezpośrednio umoczeni).

    Jednocześnie Miller raczył był się wypowiedzieć, że tym samym Palikot „jednym słowem jest bardziej rzecznikiem al-Kaidy niż polskich służb i obywateli” (zakładam, że widzimy oczywistą różnicę jakościową).

    CZEKAM NA ŚWIĘTE OBURZENIE GOSPODARZA na niepoważne i nieprzyzwoite zachowanie Millera (dla niezorientowanych, to ten politykier od ostatnio Leppera i Samoobrony, który wykończył lewicę w Polsce a potem przerżnął doszczętnie wybory nawet w swoim mateczniku – Łodzi, a teraz sekretarzyna PZPR śpiewa z Solidaruchami „a mury runą”)!

  106. TJ
    28 marca o godz. 18:46
    „W kontekście wypowiedzi Kartki i innych proponuję alternatywną interpretację postępowania…”

    JA W TYM KONTEKŚCIE PROPONUJĘ CI COŚ INNEGO, przeczytaj dokładnie bo różnica jest mała a nawet żadna, między nimi (w skrócie):

    Otóż, nie chodzi mu o żadną transformację lewicy we właściwym kierunku, czy sprawę bezpieczeństwa państwa (…) lecz o okazję do podczepienia się pod sprawę, na której można coś ugrać w elektoracie, czyli teatrzyk dla ludu i sprawdzanie słupków (czyli wybielenie się, na złodzieju czapka wszak gore). Przy okazji, jak to napisał jeden z blogowiczów, daje się upust parze z osobistego eks-macho-hibicjonistycznego kociołka.

    Polityk ten ma szerokie doświadczenie w blefowaniu i kabotyństwie. Próbował już wielu ideologii, od PZPR-owsko-sowieckich, niemal ortodoksyjnych poprzez pseudolewicowo-katolickie do teraźniejszych (niewiadomojakich).
    Charakterystyczne jest dla niego, że w każdej ideologii popiera tylko to, co się dobrze aktualnie sprzedaje. Jak katolicyzm – to komisja majątkowa, konkordat i zakaz aborcji, jak liberalizm – to podatek liniowy, itp.
    Zawsze i wszędzie Miller jest zdecydowany, mocny, dogłębnie przekonany, wskazujący i przewodzący, z duża dozą ludycznie podbarwionej (jarmarcznej, bo to skuteczne) ideologii. Jest nieustannie zatroskany, zaangażowany, przejęty, autentyczny, nagrzany, uargumentowany, teatralny, sugestywny. Jak dobry aktor na scenie – nie czuje, a prezentuje, nie jego, a sprzedaje.
    Niemniej jednak dla Leszka, jak wskazuje jego kręta kariera polityczna od PZPR, przez SdRP, SLD, Samoobronę, jest wsio ryba, jaką aktualnie ideologię odstawia na scenie. Byle to było widowiskowe, skuteczne w przynoszeniu sławy i popularności. Zawsze znajdzie się odłam publiczności, któremu takie postępowanie schlebia, daje satysfakcję, utwierdza w wierze, że są jednak walczący o prawdę i sprawiedliwość.
    Jakie to ma znaczenie, że Leszek był przez lata wielowektorowy? Zwykle ludzie w swoim chciejstwie sądzą, że Leszek jest prawdziwy właśnie dzisiaj i (niech) na zawsze pozostanie taki.

    PS
    Nie wspominając o jego, jakże lewicowym, wylewającym się seksiźmie.

  107. bobola
    28 marca o godz. 18:17

    Kaczyński to polityk psychopatyczny, antyintelektualny i antyestetyczny oraz taki jest tez jego elektorat. Nie jest to zreszta wyjatek na polskiej scenie politycznej gdzie za roi sie od ludzi o dziwacznych posturach bądź osobowościach. Kaczyńscy, Gosiewski, Fotyga, Kempa, Macierewicz… Skąd te pokurcze (intelektualna przede wszystkim) i gęby, skąd to wszystko wylazlo?
    Z drugiej zaś strony walka trollerska to chyba twój obowiązek, masz w głowie jak te w/w. Tylko po co się tak ośmieszasz?

  108. TJ
    28 marca o godz. 18:46
    Czy Ty przypadkiem nie pomyliles sie, bo ten opis raczej pasuje mi do Kaczynskiego.
    Owszem jest tam odrobina prawdy, ale kazdy polityk oprocz moze Mariana Jurka dryfuje. W tej dziedzinie arcymistrzem jest przezes Jaroslaw. Palikot owszem tez to robi, ale jednak wole dowcip, inteligencje Palikota, od agresywnej , ponurej *zmiany twarzy* ograniczonego(na szczescie) prezesa tysiaclecia. Mnie happeningi Palikota nie draznia, zawsze jest tam jakis przekaz.
    W tym przypadku zgadzam sie z Kartka, ktory pisze, ze taka metoda Palikot przeklul *balon smolenski* prezesa, chocby wystepujac w okularach ze szklami zero dioptri.
    W tym politycznym cyrku, w ktorym wystepuja nadete blazny typu Czarneckiego Pitery, Blaszczaka …itd ktos kto swiadomie gra blazna bardziej mi odpowiada, a pod ta blazenada dostrzegam stanczykowska madrosc. A ze ambitny, to co, polityk ma byc nie ambitny? Ja jestem nieambitny, dlatego nie moglbym byc politykiem

  109. Najbardziej *romansowym* politykiem, jak wiadomo, jest Ryszard Czarnecki, ktory po przeleceniu kolejnej partii zawsze zabezpieczal sie, zmieniajac prezerwatywe. I slusznie, sam sie nie zarazil i nie zarazal kolejnej partnerki.
    Kanclerz Miller raz poszedl do lozka z hoza dziewoja, zapomnial nalozyc gumki no i nie tylko stracil cnote, ale dodatkowo zlapal francuza. Koledzy mu wybaczyli, malo z towarzyszami z Solidarnosci nasz pechowy mezczyzna, co to konczy, odspiewal *A mury runa* Oj obawiam sie, zeby zelazny kanclerz nie zlapal kolejnej choroby od towarzyszy z Solidarnosci, albo nie przekazal owym towarzyszom choroby, ktora nabyl romansujac z panna Lepperowna.
    – Trzeba bylo sie ubezpieczyc(zabezpieczyc) panie Borowiecki powiedzial Cimoszewicz

  110. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Szymanach/Kiejkutach

    Naja … wcale bym sie nie zdziwil gdyby nagle bomba poszla w gore: „polska lewica” sama – z wlasnej inicjatywy – zaproponowala praktyczne rozwiazanie na terenie Polski.

    Panowie Towarzysze znani sa z tzw. postepowej przedsiebiorczosci + zamiatania pod dywan.

  111. invinoveritas
    28 marca o godz. 10:25
    Ha, ha… Palikot w polityce osiągnął jeden z największych sukcesów: w „zabetonowanej scenie politycznej” w ciągu miesięcy wyszedł na trzecią siłę polityczną!
    Hmm, swego czasu nie mniejszy „sukces” osiągnął niejaki Stan Tymiński. Niewiele gorszy był również niejaki Andrzej Lepper.

  112. Pan Passent na starość usiłuje za wszelką cenę zachować poprawność i nikogo ( naturalnie z establishmentu) nie urazić. Rozumiem – sam jestem stary. Czy taka postawa przystoi komentatorowi politycznemu poważnego tygodnika, to sprawa do dyskusji. Z moich doświadczeń wiem, że jak się chce mieć spokój, to trzeba siedzieć w domu i nie wychylać się, bo dzisiejszy establishment może być już jutro na śmietniku.

  113. @ Torlin

    „1. Irak zaatakował Kuwejt i zajął go, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym.
    [..]
    3. W Iraku przeprowadzono normalne wybory i legalnie został wybrany Prezydent, który poprosił społeczność międzynarodową, aby ta pozostała do momentu ustabilizowania się sytuacji.”

    Miesza Pan dwa odlegle od siebie w czasie zdarzenia. Mozna rowniez dyskutowac na ile wybory byly normalne w istniejacych warunkach. Z owym proszeniem tez nalezy byc ostroznym, szczegolnie jesli zwracamy sie do de facto okupanta.

    Pozdrawiam

  114. andiboz, 14.28. W naiwności swojej poruszasz sprawy funkcjonowania blogu. To już było. Już lepiej na Berdyczów. Ja także w naiwności poruszałem te sprawy, nawet prowokująco ostro. Że najgorszy w POLITYCE, że niechlujny, nie moderowany, nie czytany przez Redaktora, w sumie naser mater. Po grzecznej i kulturalnej reakcji dałem sobie spokój. W rezultacie jest gorzej niż było kiedykolwiek, na puszczenie wpisu czeka się w porywach 12 i więcej godzin, najwyżej dwa trzy razy na dobę hurtem po kilkanaście wpisów, których zwykle z nadmiaru się nie czyta lub stają się nieaktualne. I tak już jest, i tak będzie. Więc daruj sobie trudu i weź na wstrzymanie.

  115. Staruszku!
    Zawsze jestem pod wrażeniem (pozytywnym!) kolorytu Twoich wypowiedzi oraz poważnego traktowania polemistów, nawet jeśli pozwalasz sobie na formę żartobliwą. Ach, te Twoje skojarzenia, metafory wsparte erudycją… Nie każdy to „łapie”, ale przecież nie Twoja wina.
    Ja też trochę żartowałam z tym zaciemnianiem.
    Zdrowia Ci życzę również, ale -proszę – nie strasz mnie własnym „zaniknięciem”, Jakiekolwiek by ono nie było – metaforyczne czy dosłowne.
    A wilków się nie boję, chyba że są to dwunogi w wilczej skórze w REALU.
    Wilki, psy wilkowate oraz wszelkie koty od dzikich po domowe to moi ulubiency spośród „braci mniejszych” (może przekręciłam św. Franciszka).
    Pozdrawiam ciepło

  116. invinoveritas (28-03-g.23:45)
    Z ulgą i satysfakcją przeczytałam Twój kometarz do boboli celnie punktujący „całokształt” tego intelektualno- fizjonomicznego monstrum, jakim jest PIS z mutacjami i jego wyznawcy.
    W podobnym duchu potraktowałam bobolę kilka godzin wcześniej, odnosząc się do jego marzeń o Przedmurzu Chrześcijaństwa.
    pzdr

  117. @Andrzej Słupski
    29 marca o godz. 8:00

    „Ha, ha… Palikot w polityce osiągnął jeden z największych sukcesów: w „zabetonowanej scenie politycznej” w ciągu miesięcy wyszedł na trzecią siłę polityczną!
    Hmm, swego czasu nie mniejszy „sukces” osiągnął niejaki Stan Tymiński.”

    Stan Tymiński nie był partią. Co ma piernik do wiatraka?

    „Niewiele gorszy był również niejaki Andrzej Lepper.”

    Samoobrona nigdy nie wskoczyła z zera na trzecie miejsce.

    Poza tym, o „zabetonowaniu sceny politycznej” można (ewentualnie) mówić od końca 2001 roku (dokładniej po tym roku, gdy zmieniły się zasady finansowania partii politycznych). Samoobrona wśliznęła się w ostatnim momencie, w 2001 roku, na starych jeszcze zasadach (podobnie PO). Od tamtego czasu nie pojawiła się w parlamencie nowa partia.

    Sukces Palikota jest bezprecedensowy.

  118. TJ
    W obu adresowanych do mnie komentarzach zaskoczyło mnie jedno. Nagle, w przypadku Palikota, zacząłeś przywiązywać nadzwyczajną wagę do jego cech psychicznych. Ale to jest ryzykowna argumentacja, bo przecież polscy politycy – również ci których wspierasz – dokonywali podobnych wolt ideowych. Nie mówiąc już o ostentacyjnym chwalipięctwie, egoiźmie, pazerności na wladzę, nielojalności, kłamliwości, bałaganiarstwa, lenistwa, krótkowzroczności itp. … . To wszystko można zarzucić również Twoim politycznym pupilom. Nie ilustrowałbym bym również tych wywodow psychologicznych lichymi dokonaniami Palikota w komisji „Przyjazne Państwo”. To, że były niewielkie wynika tylko z charakteru państwa z którym przyszło mu się zmagać. Państwa/biurokracji, ktorą zarządzał wowczas Donald Tusk. Za to, że państwo nie stało się „przyjazne” można więc co najwyżej obwiniać Tuska. Choć też nie do końca, bo kilkakrotnie, publicznie wyznał, że ma na swoją biurokrację ograniczony wpływ. Chocby wtedy gdy tłumaczył się z monstrualnego zatrudnienia jego biurokracji. Albo z klęski sztandarowego postulatu wyborczego PO – zniesienia tzw „meldunku”.
    Dalej piszesz ze niechęcią o „wybrykach” Palikota pomijając mój argument, że w zasadzie powinniśmy być mu za nie wdzięczni choćby dlatego, że wygasił za ich pomocą skutecznie histerię posmolenską. Tak a pros alternatywnej narracji historii…. . To jemu, w dużej mierze, możemy zawdzieczać, że Jarosław Kaczyński nie został prezydentem.
    Nie mam również najmniejszych problemow z przewidywanie działań Palikota, bo są racjonalne. Moim zdaniem ma wyjątkowo trzeźwy pogląd na to co sie dzieje w kraju. Palikot jak dobry psychiatra uzdrawia tę społeczność wariatów. Stracę zainteresowanie dla niego gdy „zwariuje” jak jego pacjenci. Da się oswoić i stanie się „labilny”.
    Co do reszty zgoda. Mam do polityków podejście instrumentalne – z powodów o których napisałem wyżej. Odporny jestem na ich uroki. Mam swoje przekonania, wizję Polski, wiec traktuję ich jak narzędzia (kliny, młoty, siekiery …) do jej realizacji. A Palikot dziś jest wyjatkowo przydatnym narzędziem.
    Zarzut anarchizmu traktuję jak miły komplement.
    Pozdrawiam

  119. Ryba, 19.31. Bardzo to mądrze. Dla uzupełnienia podsuwam do przeczytania dwie pozycje. Świat i losy Polski wypadają inaczej niż podaje to propaganda.
    http://www.gandalf.com.pl/b/od-wlasnej-kuli-tajna-wojna-miedzy/
    http://www.gandalf.com.pl/b/pakt-z-diablem-a/

  120. Marek, 21.00. Korzystanie z serwisu „Globalresearch” także daje możliwość poznania wielu interesujących kulis tych ponurych spraw.
    Pozdrawiam

  121. Kartka (29-03-g.10:27)
    Popieram. Jako kryptoanarchistka zresztą.
    Ale moich uwag na temat Palikota, częściowo krytycznych (z wczoraj) nie zaszczyciłeś uwagą. Może jest dla ciebie Don Kichotem bez skazy?

  122. Palikot, to dla bytu państwa polskiego jest bardzo dużym zagrożeniem. Proszę sobie wyobrazić, że gdyby został premierem Polski zainicjował by powstanie podziemnego zbrojnego ramienia „Obrońcow krzyża”. Sytuacja ta, dla ochrony wartości demokratycznych, zmusiła by go do szukania pomocy u nowego prezydenta USA Santorum w walce z fundamentalizmem . Na prezydentów USA zawsze można liczyć.

  123. invinoveritas
    28 marca o godz. 23:35
    TJ
    28 marca o godz. 18:46
    „W kontekście wypowiedzi Kartki i innych proponuję alternatywną interpretację postępowania…” (…) Miller, Miller,Miller.

    Mój komentarz

    Autorze, kalkowanie oceny Palikota moimi słowami na Millera, to hm… taniocha. Nie mógłbyś czegoś wymyślić własnoręcznie?

    Pzdr, TJ

  124. Torlin 28 marzec 18.11

    Uwazam ze bardzo sie mylisz(albo swiadomie klamiesz) podajac kto uczestniczyl w inwazji na Irak.
    W pozniejszym okresie tzw stabilizacji chyba juz za zgoda ONZ to moze tak wygladalo.
    Za wikipedia:
    „Siły międzynarodowe liczyły ok. 250 000 żołnierzy amerykańskich, 45 000 brytyjskich, 2000 australijskich, 300 duńskich i 194 polskich (grupy Gromu i pododdział usuwania skażeń chemicznych z 4 Pułku Chemicznego). Oprócz tego siły te były wspierane od północy przez ok. 50 000 partyzantów kurdyjskich..”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_w_Zatoce_Perskiej

  125. @mag
    Z ciekawością przeczytałam Twoją opowieść jak wystawiałaś „gołą d” Armii Czerwonej. Podobnie pamiętam, kiedy pisałaś, jak twoja rodzina z Węgrami (dowód demokracji Węgrów). Nie krytykuję i nie zarzucam. To takie ludzkie i przyjemne.
    Tylko bardzo proszę o wyjaśnienie wyższości moralnej i umysłowej twoich pouczeń wobec mnie. Czym się różnisz? W jednym muszę ci jednak przyznać wyższość. Ja „gołej d” nikomu nie wystawiam.
    Z poważaniem

  126. Lewy
    29 marca o godz. 4:33
    TJ
    28 marca o godz. 18:46
    „Czy Ty przypadkiem nie pomyliles sie, bo ten opis raczej pasuje mi do Kaczynskiego.
    Owszem jest tam odrobina prawdy, ale kazdy polityk oprocz moze Mariana Jurka dryfuje. W tej dziedzinie arcymistrzem jest przezes Jaroslaw. Palikot owszem tez to robi, ale jednak wole dowcip, inteligencje Palikota, od agresywnej , ponurej *zmiany twarzy* ograniczonego(na szczescie) prezesa tysiaclecia. Mnie happeningi Palikota nie draznia, zawsze jest tam jakis przekaz.”

    Mój komentarz

    Dowcip, inteligencja Palikota to jedna sprawa nie wyczerpująca jego charakterystyki jako polityka. Wskazuję uparcie na moim zdaniem destruktywne cechy, jak brak zdolności przewodzenia, marny managing, spontaniczność (bylejakość) zabijająca systematyczność i planowość działań, różnorodność, niespójność poglądów, które publicznie dotychczas prezentował (nie znam polityka, który by tańczył z taka swobodą i wdziękiem od prawicy ku lewicy), sugerująca bezpoglądowość, wybujałe ego wyłażące z niego jak diablik z kielicha, skłaniające do rzucania na konkurentów dyskryminujących, ciężkich oskarżeń i inwektyw, do niebywałej jarmarczności, co wypłukuje jego wystąpienia z głębszych treści, jakichkolwiek treści, ośmiesza, spycha w kierunku politycznego cyrku.
    Inteligencja i dowcip nie ma tu nic do rzeczy. Clowni są, a nawet powinni być inteligentni, dowcipni, zaczepni.

    Pzdr, TJ

  127. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 10:27
    Dzięki za racjonalny wpis.
    Klęska Palikorta w ,,Przyjaznym Państwie”. To ciekawy przypadek. Sam słyszałem wystapienie Palikota w którym mówił, że za jego kadencji w komisji przygotowano ok 200 projektów zmian od istotnych po kosmetyczne. Wszystkie wylądowały w szufladzie i tyle. To min. była jedna z przyczyn dlaczego stracił zainteresowanie tą komisją – zrozumiał, że jest to sztuczka piarowska PO i nic ponad to. Potem by ,,go rozbroić” ok 70 przyjęto i jak sam wskazał były to najmniej istotne, w zasadzie kosmetyczne. Dlaczego? To samo o co rozbiła się taka logiczna ,,oczywista czywistość” jak zniesienie meldunku- OPÓR MATERIAŁU URZĘDNICZEGO. Tymczasem nasi ,,liberałowie” dla wygody urzędników wolą utrzmywać średniowieczne przypisanie do ,,roli” niż wspomagac mobilnośc naszego społeczeństwa.
    Czy Palikot się mylił brutalnie dążąc do zdarcia ,,maseczki posmoleńskiej” Kaczyńskiego? Nie, przecież sam Kaczyński przyznał, że udawał i jedyną złą rzeczą było, że okazało sie to nieskuteczne.
    Pretensja do RP, że nie wiadomo kto zacz?, że to Samoobrana bis? A kim byli nasi wybrańcy w 1989 roku? Jakieś orły? Ledwie dorwali się do koryta pokazali jakie (niskie) kwalifikacje mają do rządzenia krajem.
    Pretensja do Palikota o ,,labilność” (podoba mnie się to określenie). A czyż labilnym nie okazał się lewicowiec Arłukowicz? Który w pocie czoła pomaga oszczędzać kasę NFZ niestety kosztem zdrowia pacjentów? a może nielabilny okazał się L. Miller, którego tylko klęska wyborcza uchroniła od paradowania samoobronnym pasiastym krawaciku? Dla ,,bycia w szoł” był gotów naprawde nisko upaść…
    A może nielabilny jest D. Tusk? Biorący ślub kościelny w trybie wyborczym? Co rusz szykujący różbe świństweka przeciwko obywatelom a złapany za rączkę udający ,,no pomyliłem się/zagalopowałem się” i zapewne próbujący przemycić to kiedy indziej?
    O nie-labilności W. Pawlaka i PSLu krążą legendy. Nie ma świństwa do którego by nie byliby zdolni dla kawałka koryta dla znajmoych i rodziny. Tu w nie-labilności chyba tylko z SLD mogą się ścigać…
    Na tle tej ekipy Palikot jawi sie nieomal jako człowiek nieomal niezłomnych zasad. Gdyby był znowu osobą o sztywnych zasadach to znów byłaby pretensja, ze to zakuty , niereformowalny łeb. tak żle i tak nie dobrze. Jedno jest pewne:nie musi się szmacić dla diety poselskiejbo jej nie bierze…

  128. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 10:27
    TJ
    „W obu adresowanych do mnie komentarzach zaskoczyło mnie jedno. Nagle, w przypadku Palikota, zacząłeś przywiązywać nadzwyczajną wagę do jego cech psychicznych. Ale to jest ryzykowna argumentacja, bo przecież polscy politycy – również ci których wspierasz – dokonywali podobnych wolt ideowych.”

    Mój komentarz

    Autorze, wyraźnie napisałem, że nie traktuję Palikota jako pacjenta, więc jego osobiste zamiłowania nie wchodzą w grę. Podejmując się oceny politycznej jego dokonań, działań i metod wskazuję na te czynniki, które uzewnętrzniają sią w działaniu, a więc siłą rzeczy na jego osobowość polityczną. Analiza raczej polityczna tego co się odkłada w wyobraźni elektoratu, a nie medyczna. Duża różnica.

    Pzdr, TJ

  129. Poczulem w blogosferze zapach „spisku”(ow) oraz wplywu kolorowych obwolut nieciekawych ksiazek. Wynika to z pokuty za wiare w slowo pisane.

    ET

  130. Z Millera Lepper z Samoobroną wyłażą – w sejmie, podczas wystąpienia o posłach Ruchu Palikota: „ta naćpana hołota nie jest mi w stanie przeszkodzić”.

  131. Jak kanie spod zroszonej deszczem ściółki wyrastają tu współczesne i na nowo skrojone wedle znanej sztampy ciotki rewolucji.

    W odróżnieniu od tych, które „oparły się aż w kościołach i cienkimi głosami klepią pacierze”, te tutaj z niebywałym smakiem, a nawet z ulgą duchową zachłystują się piołunowatym cienkiszem z wiarą, że in vino musi być veritas. Łatwowierne, ale nowej wiary!

  132. Istota sprawy jest, ze nie do utrzymania jest z powaga przedstawiany, ale smieszny poglad, ze polska konstytucja jest sprzeczna z polska racja stanu, a wiec politycy musieli ja zlamac, ale nie trzeba ich karac, a jej zmieniac, np. pozwlac na tortury i wojny zaczepne.
    __Politycy tylko wykonuja program zakreslony przez konstytucje: tak jak dowolnym programem komputerowym mozna robic tylko to, na co on pozwala, tak samo politycy moga w demokracji dzialac tylko w ramach konstytucji, nie istnieje zadna racja stanu poza konstytucja. Isnieje tylko naruszanie demokracji, zamienianie jej na oligarchie.
    __Narzucanie jednak, ze „krol jest ubrany” ogranicza wolnosc obywateli i prowadzi do tego, ze mimo nakladow na innowacyjnosc Polacy sa nadal nieinnowacyjni. Brednie mozna utrzymywac tylko atmosfera obawy przed nieuczesana mysla, przed naruszeniem czyichs interesow jakas innowacyjna zmiana. Z innych powodow taka atmosfere umyslowa wytwarza u siebie Francja i tez przegrywa zbyt niska innowacyjnoscia.
    __Liczenie na USA jest plonne – w USA sporo ludzi rozumie, ze mentalnosc ekipy Busha jest zagrozeniem dla USA i dla nich, a wiec beda probowac ja zlamac. Przypomne tu, ze jak bylo trzeba, to Kongres USA zorganizowal publiczne przesluchania swiadkow (nawet szefow CIA) w aferze programu Phonix, w Wietnamie Pld., ktorym CIA zatorturowala na smierc wg ustalen Kongresu ok. 20.000 ludzi. Raczej nalezy oczekiwac, ze USA ujawnia kulisy torturowania przez ekipe Busha, bo decyduja o tym liberalni intelektualisci USA, a wielu w CIA ich popiera. Tylko w ten sposob mozna probowac uniknac, ze dojdzie do powtorki z Busha. Jedyna mozliwoscia by zapobiec ujawnieniu tych spraw jest zwyciestwo Republikanow, ale i to nie jest pewne. USA ujawnily nawet Operacje Northwoods.
    __Palikot wystepuje wiec tylko w roli dziecka, ktore wola „krol jest nagi!”

  133. Miller oskarzyl jak sie zdaje dziennikarzy, o naruszenie tajemnicy panstwowej publikacja o torturach CIA, czym przyznal, ze one byly.
    __Gdy jednak CIA uprowadzila podejrzanego o terror we Wloszech, to wloski wymiar sprawiedliwosci wytoczyl tym agentom CIA prozes, skazal zaocznie za naruszenie wloskiego prawa i zazadal od USA ich ekstradycji. USA odmowily, ale gdy Wlosi dorwa tych agentow CIA, to ich zamkna. Wlochy sa w NATO, jezdza do USA bez wizy, sa lepszymi przyjaciolmi USA niz Polacy, ktorzy lamia swa konstytucje, aby wejsc w d… i pomoc wiarolomnym agentom CIA oszukiwac wlasny narod.
    __Nie jest prawda, ze CIA mogla w Polsce latwiej ukryc takie wiezienia niz w USA. USA maja u siebie tajne bazy, do ktorych nikt nie ma dostepu, maja olbrzymi kontynent na ukrycie tajnych osrodkow tortur. Amerykanski zyd, profesor University of Wisconsin–Madison, A. W. McCoy, opisuje w „A Question of Torture: CIA Interrogation, from the Cold War to the War on Terror (American Empire Project)” jak USA naukowo pracuja od ok. 50 lat nad doskonaleniem technik torturowania. Podaje ujawnione przypadki torturowania az do smierci na terenie USA, podaje specjalny zakaz torturowania przez USA w innych krajach. Wniosek jest oczywisty: wladza ustawodawcza, uchwalone przez nia prawo USA, zakazuja wladzy wykonawczej tortur w USA i poza USA.
    __Warto dodac, ze McCoy wykazal, ze tortury sa nieskuteczne, ze te same informacje mozna osiagnac bez tortur, ze przeciwnie, wiele krajow na swiecie dostarczalo USA po 911 cennych informacji, ale przestalo to czynic po wyjsciu na jaw, ze USA zbieraja informacje torturami. Tortury zmniejszaja ilosc i jakosc informacji dla USA i rodza chec zemsty hodujac nowe zastepy terorystow.
    __Jesli USA przywoza wiezniow do Polski, ktora do niedawna byla nasiaknieta sowiecka agentura, to nie mozna tego tlumaczyc checia ukrycia – to z gory nie mozliwe. Wladza wykonawcza USA nie chciala w Polsce niczego ukryc, lecz przeciwnie, jej celem bylo i jest wytworzenie sytuacji bezkarnosci za naruszanie zakazow wladzy ustawodawczej USA i Polski. Z jednej strony Polska zatem pomagala wladzy wykonawczej USA naruszac prawo USA, a z drugiej strony celem wladzy wykonawczej USA nie byli przypuszczalnie jacys tam wiezniowie, terrorysci, lecz wyalienowanie polskich politykow, polskiej wladzy wykonawczej, z polskiej demokracji, przeciwstawienie ich polskiej wladzy ustawodawczej, czyli przetracenie kregoslupa polskiej demokracji i przeksztalcenie jej w posluszna oligarchii USA polska oligarchie.
    __Ten wedrowny teatr CIA z torturowaniem w innych krajach odgrywal najprawdopodobniej tez role piorunochronu: USA postanowily – jak sie zdaje – skierowac potencjalnych terrorystow do UE, bo jesli terrorysci beda mieli problemy z wjazdem do USA, a beda wiedzieli, ze kraje UE biora udzial w torturach, to skieruja sie do tych latwiej dostepnych krajow zamiast do USA.
    __Za Nazizm i wojne odpowiadali w Niemczech ludzie o specyficznych osobowosciach, ktore kazaly im popelniac potworne polityczne i wojskowe bledy, mimo ze byli bardzo inteligentni. Ten typ osobowosci wystepuje w historii zawsze, w kazdej partii i w kazdym kraju. Rola demokracji jest wlasnie eliminowanie tych ludzi z polityki. Ci ludzie zawsze i w kazdym kraju beda jednak chcieli dostac sie do wladzy, bo lezy to w ich charakterze. I to jest tak naprawde to, o co w tej sprawie chodzi. Jesli ich nie wyeliminujemy, to beda wyszukiwac jakies preteksty, klamac, oszukiwac, prowokowac, krasc i zabijac by ostatecznie zrobic to, co zrobili w Niemczech i za co zaplacili ostatecznie zyciem swoim i milionow Niemcow. Po prostu oni maja taka nature – Niemcy wyciagneli z tego nauke, Polacy najwyrazniej nie i teraz Polacy juz placa i zaplaca jeszcze wiecej, moze nawet swoim panstwem, za odmowe zrozumienia tej sprawy.

  134. Slawczan – już wiadomo kto zacz ten cały Palikot ze swoim klubem parlamentarnym. Zdefiniował to niejaki Miller. Otóż ten cały klub parlamentarny z Palikotem na czele to „naćpana hołota”. Znaczy ja też – bo na palikotowych głosowałem. Ale nas przynajmniej nie oskarżają o pomoc w podtapianiu turbanów i wydzierżawienie polskiej bazy wojskowej na gabinet tortur.

  135. Sir Jarek
    29 marca o godz. 13:10
    Mam problem, bo Miller nie uściślił czy ta charakterystyka dotyczy TYLKO posłów RP czy także jego wyborców? Cóż skoro Miller uznał, że konwencje międzynarodowe w tej wojnie nie obowiązują więc myślę, że adekwatną rzeczą będzie go nazwać postpezepeerowską szmatą albo kundelkiem Busha. Niech se buraczyna wybiera… I powie jak mu z tym…

  136. Mag
    Ale na razie pospolite ruszenie Palikota, bo nie nazwałbym tego partią, liczy niespełna rok. To jest zaledwie zalązek jakiejś partii – czego zresztą Palikot nie kryje. To jest jak na razie oferta skierowana do ludzi o liberalno – lewicowych pogladach. Ludzi, których niejednokrotnie paskudnie wykołowywano – że wspomnę polityczne wolty Donalda Tuska czy liderów tzw „lewicy”. Nie żądajmy od faceta cudów – jego potencjalny elektorat jest nieufny, ostrożny. On ma ciężkie do uprawienia poletko – tym bardziej, że jak sama piszesz zmaga się ze społeczną skłonnością do ponuractwa, autorytaryzmu, hipokryzji, poprawności takiej czy innej. Czyli z mentalną brzemieniem PRL-u i kościoła. No i zmaga się z równie powszechnym pogladem, że panstwo jak srogi „Tatko” powinno ustawiać życie życie swych głupkowatych dzieci – obywateli.
    Można powiedzieć metaforycznie, że na razie Palikot jak górnik z Klondike wysadza skały, buduje płuczki na strumieniu, przygląda się swej robocie, bada patelnią co mu brudna woda przynosi. Zobaczymy czy znajdzie złoto. Jak mu tego życzę. Zresztą ufam w jego niucha.
    Pozdrawiam

  137. Pan Piotr Kraczkowski,
    pisze pan, a z podtekstu tego, co napisane zostało wynikać ma, że jakoby wyrażenie zgody polskich władz na odbywanie tajnych lotów amerykańskiej floty powietrznej do Szyman i udzielenie im tam „gościny” musiało nierozerwalnie wiązać się z wiedzą wydających zgodę o celach, którym „gościna” miała służyć, tj. o stosowaniu tortur.

    Nawet, jeżeli były one tam stosowane, co nie powinno się zdarzyć, niekoniecznie musiało wiązać się z wiedzą o nich naszych władz.

    Nie wyobrażam sobie, by Amerykanie (jakkolwiek jest to zbiorowisko naiwniaków ciągle wierzących w możliwość swobodnej kariery od pucybuta do Goldmana lub Murdocha) nie są na tyle naiwni przecież, by Polakom chwalić się swoimi najtajniejszymi planami.

    Wyobrażam sobie natomiast, że wystarczyło polskie służby przekonać, a za ich pośrednictwem najwyższe nasze władze, że nocne loty, lądowania i eksterytorialne pomieszczenia potrzebne są dla realizacji niezwykle tajnych misji związanych z najważniejszymi względami bezpieczeństwa narodowego USA i połowy naszej cywilizacji. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby miało się okazać, że do głowy Siemiątkowskiemu, Millerowi i innym nie przyszło dopytać Amerykanów – czego owe misje dotyczą? Po co było zresztą świeżym konwertytom narażać się nowemu sojusznikowi i usłyszeć odpowiedź, że od zadawania ewentualnych pytań to my tu jesteśmy..?

  138. Sir Jarek
    Ja bym nie przeżywał dzisiejszej wypowiedzi przewodniczącego Millera o „naćpanej hołocie”. Ja bym podszedł do niej racjonalnie. Oznacza ona bowiem, że przewodniczący, w chwili wymuszonej szczerości, zwierzył się iż poprowadzi swój elektorat – kosciane dziadki po PRL-u – do pisu. Podobnie jak przed kilku laty zrobił to Adam Gierek wspierając elekcję Lecha Kaczynskiego. Czyli prowadząc ich tam gdzie ich miejsce. I niech śpiewają „Mury” wraz ze zwolennikami Kaczyńskiego. No bo i z kim mieliby spiewac? Przecież swoich związków zawodowych od lat ta polityczna wydmuszka nie ma.
    Jest to jakieś logiczne zakończenie drogi tej formacji politycznej. Drogi, która rozpoczęła się od zgody na katownię w Szymanach.
    Ja nie czuję się urażony. Mnie jest bez nich lżej – jakoś lepiej się oddycha.
    Pzdro

  139. …Za Nazizm i wojne odpowiadali w Niemczech ludzie o specyficznych osobowosciach, ktore kazaly im popelniac potworne polityczne i wojskowe bledy, mimo ze byli bardzo inteligentni….powyzej przyklad eufemistycznego opisywania (czyt. relatywizowania) historii.

    NAZYWANIE ZBRODNI BLEDAMI JEST BLEDEM. OBLED?
    ET

  140. Vera
    Chętnie bym ci odpowiedziała, ale kompletnie nie wiem, o czym piszesz.
    Kto i kiedy wystawiał d… Armii Czerwonej? Ja? Toż na świecie mnie nie było. Albo kto cie pouczał z jakiegos punktu wyższości moralnej? Co mają do tego Węgrzy, o których – fakt – pisałam kiedyś, że pomagali polskim żołnierzom, internowanym po wrześniu 1939 na terenie Węgier, choćby w dostaniu się do Francji, gdzie formowało sie wojsko polskie na uchodżtwie.
    Chyba polecialaś w swoich projekcjach bardzo daleko.
    Albo uściślij jakieś konkretne zarzuty wobec mnie, albo daj mi spokój.

  141. Kartko
    Pozdrawiam, jestem za.

  142. Korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujamy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia, chociaz chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tych, ktore sa w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni w koncu wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu.

    Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem.

    ET

  143. TJ
    28 marca o godz. 9:49 i nastepne Twoje posty :-)))

    a do „chloptasia i anonimowego losia z internetu” – invinoveritas;

    invinoveritas
    28 marca o godz. 13:05

    „…i to bez żadnego uzasadnienia.”
    Palikot sam sie UZASADNIL – OKRESLIL tym co robi.

    Lewy
    29 marca o godz. 4:33

    „… ktos kto swiadomie gra blazna bardziej mi odpowiada, a pod ta blazenada dostrzegam stanczykowska madrosc.”

    Palikot nie musi grac BLAZNA.
    Palikot to nie Stanczyk!!!

    Wikipedia, Stańczyk (obraz Jana Matejki)
    „…Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska” możemy się domyślać, iż Stańczyk myśli o przyszłości Polski.”…”Twarz błazna to autoportret autora (Jana Matejki). Maluje się na niej niepokój, jakby Stańczyk przewidywał, co stanie się z jego Ojczyzną. Jego splecione ręce wyrażają dezaprobatę dla działalności władców. Za oknem widać wieżę oraz kometę, która symbolizuje zniszczenie Polski.”

    Pozdrawiam

    max

  144. „Brak zdolności przewodzenia, marny managing”

    Z dwóch sławetnych przedwyborczych wyłomów, powyższe określenia pasują lepiej do PJN niż do RPP. Gdy akcja PJN sczezła na niczym, to ruch poparcia Palikota znalazł się na trzecim miejscu w Sejmie jako pierwsza partia lewicowa, gdy jeszcze na 2-3 miesiące przed wyborami nie dawano im szans. To Palikot najlepiej ze wszystkich wykazał się zdolnością przewodzenia i dobrym „managingiem”, sprawnością kampanii i jej koordynacją w czasie i przestrzeni. Epitety TJota są zaklinaniem politycznej rzeczywistości na miarę starointeligenckich przesądów. W jego wizji polityki dominuje ideologia, pragmatyka się nie liczy. Polityk ma do konkretnej ideologii się przywiązać, być jej wierny aż ich polityczna śmierć rozłączy – straszliwie to mija się z uprawianiem polityki w Europie już bodaj od pół wieku. (Patrz felieton L. Stommy „Nuda” POLITYKA 13).

    Jakże świeże na tym tle jest porównanie Kartki z P.: Palikot to „górnik z Klondike wysadza skały, buduje płuczki na strumieniu, przygląda się swej robocie, bada patelnią co mu brudna woda przynosi”. Tak się tworzy właśnie nowa partia. Tak wysadzał skały i płukał Kwaśniewski, Kaczyński i Tusk. W porównaniu z tamtymi, Klondike Palikota jest najmniej obiecującą działką poszukiwawczą, woda jest najbrudniejsza, nie przyniosła sporych grudek złota, póki co.

  145. kadett 29 marca o godz. 14:10
    Jesli wystawi pan czek in blanco, to z gory zgadza sie pan ponosic odpowiedzialnosc i ryzyko za kazda kwote, ktora posiadacz wpisze do czeku i sciagnie panu z konta. Za wystawiony in blanco CIA czek odpowiadamy my wszyscy i nasi przedstawiciele. Taki czek in blanco nie byl konieczny, poniewaz np. dla bazy tej Tarczy Polska ustalila polska kontrole i jurysdykcje – takze tu mozna bylo jako warunek podac towarzystwo/kontrole/opieke polskiego oficera wywiadu.
    __Tak jak pan agrumentowac mozna tylko gdyby samoloty CIA ladowaly, a pasazerowie odczekali tankowanie i odlot na lotnisku. Poruszanie sie po Polsce, dluzsze przebywanie, korzystanie z zaopatrzenia itd. wymagaly dluzszej wspolpracy i wiedzy z polskiej strony.
    __Polscy odpowiedzialni musza sie dac traktowac tak, jak gdyby wszystko dobrze wiedzieli, poniewaz dla polskiego wywiadu bylo bardzo latwym zrozumienie, co CIA robi ze zlapanymi podejrzanymi – mowiono o tym w mediach, dyskutowano wypowiedzi politykow USA, CIA postepowala tak jeszcze przezd 911. Odpowiedzialni sa niewiarygodni, ze nie wiedzieli – musieli wiedziec.
    __Gdyby nie wiedzieli od razu, to mieli do dzis az nadto czas na podanie do wiadomosci publicznej wszystkiego co wiedzieli – wowczas byloby bardziej wiarygodnym, ze czegos nie wiedzieli. Wymachiwanie w tej sprawie tajemnica panstwowa, racja stanu itp. nie jest wiarygodne, bo nalezalo po prostu juz przed laty na konferencji prasowej stwierdzic, ze Polska dala zgode na ladowania samolotow i nocowanie pasazerow, ale nie na wiezienie i na tortury. To nie byla operacja NATO, lecz operacja USA. NATO nie jest wlasnoscia USA. nalezalo przed laty juz powiedziec na konferencji prasowej, ze poniewaz sa podejrzenia o naduzycie tej umowy o ladowaniach przez USA, Polska ujawnia co wie i wyraza gotowosc wspolpracy w wyjasnianiu sprawy z przedstawicielami Kongresu USA i PE oraz ONZ.
    __Tu nie chodzi o systemy broni, operacje szpiegowskie itp. lecz przeciwnie, o poszlaki naruszenia prawa USA, Polski i UE. Tu nie ma miejsca na zadna tajemnice panstwowa, a co dopiero dowodzenie, ze konstytucja narusza racje stanu. Ukrywanie wiedzy o sprawie do dzis czyni z odpowiedzialnych wspolnikow przestepstwa przeciw Polsce, USA i UE.
    __Miller demagogicznie i bzdurnie szermuje oskarzeniami o wspolnictwo z terrorystami, co takze wskazuje, ze wiedzial, ze nie chodzi o zwykle podroze sluzbowe, lecz o wiezienie terrorystow. Terrorysta jest ten, kto nielegalnie wzial udzial w rzezi tysiecy irackich dzieci i kobiet. Francja i Rosja byly przeciwko napasci na Irak i logicznie nie wziely w niej udzialu i nie uchwalily zadnej rezolucji RB ONZ autoryzujacej napasc na Irak. Sekretarz generalny ONZ potwierdzil, ze nie bylo rezolucji RB ONZ autoryzujacej napasc na Irak: „The Iraq War: Legal or Illegal?” http://www.youtube.com/watch?v=1Khut8xbXK8

  146. ET 29 marca o godz. 14:47
    Nie nazwalem zbrodni bledem, w ogole nie pisalem o zbrodni, choc oczywiscie zbrodnia jest takze bledem. Mialem na mysli bledy polityczne i wojskowe z pominieciem, ze rezim mial charakter zbrodniczy – mozna powiedziec: pisalem o bledach z punktu widzenia Nazistow. Jesli Hitler gdzies tam napisal, ze 2+2=4, to choc byl zbrodniarzem, to nie popelnial tu zbrodni, lecz blad w dodawaniu.
    __Panski wpis mozna odebrac tylko jako probe terroryzowania i zastraszania dyskutantow poprawnoscia polityczna. Dlaczego poprzestal pan na „NAZYWANIE ZBRODNI BLEDAMI JEST BLEDEM. OBLED?”, a nie zarzucil mi antysemityzmu? Smialo, prosze sobie nie zalowac.

  147. Miałem sympatię do Palikota i jego ruchu. Teraz już nie

  148. Demokracja, Społeczeństwa Obywatelskie, Wolne Wybory etc. -to tylko blichtr-gadźety , za pomocą których ludzkie „stada”/społeczeństwa/ , funkcjonujące wyłącznie na zbiorowych, pozaświadomościowych emocjach.
    W zabawie w zbiorowe życie, liczą się wyłącznie twarde, bezwzględne interesy , wąskich grup, które aktualnie posiadają moce sprawcze w danym społeczeństwie. Politycy, to tylko trochę większe marionetki od nas- zwykłych szaraczków, którzy grają lepiej lub gorzej, swoje usługowe role w stosunku do szarej populacji, organizując nas w użyteczną, zadowoloną ze swoich złudnych osiągnięć masę społeczną. Sumę tych osiągnięć, politycy zagospodarowują dla owych grup, będących w fazie posiadania mocy sprawczych.
    W naszym grajdołku, coraz bardziej żal patrzeć na to co dzieja się w naszym politycznym cyrku.
    Bajer dla naiwnych- demokracja- pozwala nam w grze z naszymi najliższymi „krewniakami”- politykami- trwać w ezmyśnym, samoregulującym się do wewnątrz zbiorowym bycie, jakim jest społeczeństwo. Taka gra w „Głupka’- jest wymarzonym wariantem dla prawdziwych czynników grających w skali „Globo”.
    Nasi politycy najzwyczajniej się zużyli i pogubili, i coraz częściej praktykują w swoich „gierkach” , emocje z zabaw w „polskie piekiełko.
    Poguili się politycy- nasi „krewniacy ” z wyższego stopnia drabinki społecznej, to co dopiero my…
    My, dopóki będziemy patrzeć na ich poczynania- będziemy tylko masą- ogłupiną naturalnymi wypaczeniami takiego przestarzałego dziwoląga , jak ta zużyta „putana” demokracja.
    Dopóki nie zaczniemy patrzeć na siebie, jak na pierwotną poaprzyczynę wszystkiego co dobre i złe- to jako „pokarm” dla naszych świadomości wystarcżą nam wybryki naszych „krewniaków” od polityki.
    Janie Kowalski!!! Skąd nam się tych, i takich „krewniaków” nazbierało? Czy to nie Ty dałeś się ogłupić ich wyrzygliwymi /przepraszam/ do zwariowania „bajerami” wyborczymi?
    Może Ty, jesteś taką mizerotą, która działa wyłącznie reaktywnie na hasła-preparaty wyborcze?
    Janie Kowalski- jeśli poczujesz się w tym momencie FRAJEREM, to być może JUTRO wygrasz!!!!!!

    Sebastian

  149. invinoveritas
    29 marca o godz. 10:17
    Stan Tymiński nie był partią. Co ma piernik do wiatraka?
    No proszę, do dzisiaj byłem święcie przekonany, że Palikot też nie jest partią. No cóż, błądzić jest rzeczą ludzką. 😀
    A poważnie. Uważam, że sukces Tymińskiego w wyborach prezydenckich był nie mniejszy niż Palikota w wyborach parlamentarnych. Co więcej, chciałbym przypomnieć, że Tymiński był twórcą partii X, która, gdyby nie pokpiono spraw proceduralnych przy rejestrowaniu jej kandydatów osiągnęłaby pewnie sukces nie mniejszy niż Palikot.

    Samoobrona nigdy nie wskoczyła z zera na trzecie miejsce.
    Fakt, że jej sukces nie był tak spektakularny jak Palikota i jej droga do Parlamentu trwała sporo dłużej. Ale jak już tam trafiła, to również od razu na 3 miejsce wprowadzając sporo więcej posłów niż obecnie Palikot i było to wejście trwałe, bo w następnych wyborach odniosła podobny sukces. I gdyby Lepperowi nie uderzyła woda sodowa do głowy i nie dał się się przez to ograć Kaczyńskiemu, to kto wie co byłoby dalej.

    Poza tym, o „zabetonowaniu sceny politycznej” można (ewentualnie) mówić od końca 2001 roku (dokładniej po tym roku, gdy zmieniły się zasady finansowania partii politycznych). Samoobrona wśliznęła się w ostatnim momencie, w 2001 roku, na starych jeszcze zasadach (podobnie PO).
    Z tym zabetonowaniem, to rzecz względna. Chciałbym tu nieśmiało przypomnieć, że PO w kadencji 2001-2005 nie otrzymała ani grosza w ramach finansowania partii z budżetu państwa, co nie przeszkodziło jej osiągnąć olbrzymiego sukcesu w wyborach w 2005r.

    Sukces Palikota jest bezprecedensowy.
    Właśnie wykazałem wcześniej, że precedensy były. A postaci Tymińskiego i Leppera przywołałem nie bez powodu, gdyż zarówno za ich sukcesami jak i za sukcesami Palikota stał postać czwarta – Piotr Tymochowicz.

  150. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    kadett
    29 marca o godz. 14:10

    Rozumiem, inaczej mowiac L. Miller wiedzial ale nie pytal bo nie chclal byc nazwanym zerem.
    Yntelygentne chlopisko, przezorny – prawda?

  151. @Droga Mag
    Ale ja wcale nie oczekuję od Ciebie odpowiedzi. Nie zauważyłaś?
    Tylko zastanowienia.
    Wszystkiego

  152. Telegraphic Observer z godz. 16:00
    Fakt, złoża są wypłukane. Ale zobaczymy co Palikotowi matka Natura przyniesie. Ale ja ufam, że przyniesie. Że wypłucze z tej wyjałowionej działki trochę ciężkich, ważacych na przyszłosciu grudek. Tak jak wypłukują Ci faceci.
    http://www.youtube.com/watch?v=BIk6UllqahI
    Chyba ważne, że Tuskowi pomógł. Jak kumpel kumplowi w kłopotach
    Pzdro

  153. Teresa Jakubowska: Emerytury – moje trzy grosze – http://www.stachurska.eu/?p=7337

  154. Pan Piotr Kraczkowski,
    pozwoli Pan, że zostanę przy swoich przypuszczeniach, że nasi chłopcy z PZPR, obsadzeni w nowych rolach równoprawnych partnerów i w dodatku strategicznych a jakże! g. wiedzieli, a nawet więcej powiem: g. chcieli wiedzieć z tego, co takiego amerykańskie służby chcą przeprowadzać w okolicach ustronnych. Nawet, jeżeli mieli jakieś wyobrażenia czy podszepty naszych służb, to z pewnością nie mieli ani chęci, ani odwagi spytać o szczegóły, ani nie mieli nad działaniami amerykańskich służb najmniejszej kontroli, bo mieć po prostu nie mogli. Mogli odmówić „gościny”, gdyby mieli mniej za uszami i nie czuli brzemienia niedawnego jeszcze sojuszu, które chętnie chcieliby zrzucić jak najszybciej w nowej orbicie wpływów. Rzecz jasna, nie stanowi to żadnego usprawiedliwienia, wręcz przeciwnie – obciąża Millera i s-kę.

    Z drugiej strony, Amerykanie chcący z całą premedytacją wypróbować, a również i wykorzystać nadgorliwą lojalność konwertytów nie mieli najmniejszej potrzeby tłumaczyć się przed nimi ze swoich przedsięwzięć i najtajniejszych planów, skoro skrzętnie ukrywali je przed własnymi współobywatelami. Nie wykluczam w swoich przypuszczeniach, że w ogóle zbyli nasze służby ogólnikowymi informacjami typu „nasze działania objęte są najwyższą klauzulą TS z uwagi na ich istotność dla bezpieczeństwa narodowego, a ich ujawnienie mogłoby spowodować nieodwracalne i ogromne szkody w jego obszarze”.

    Sprawa naszej odpowiedzialności za działania tajnych służb amerykańskich w Szymanach nie jest taka jednoznaczna, jak ją usiłuje Pan przedstawiać wespół z Palikotem. By to Panu uświadomić posłużę się kulawą analogią. Czy przyszłoby Panu do głowy jako właścicielowi hotelu, który ma gościć przyjaciela, by złożył deklarację pisemną, że nie zamierza gwałcić ani dusić pod wodą panienki, którą sprowadzi do pokoju? W razie gdyby przyjaciel jednak okazał się gwałcicielem i dusicielem, jaka byłaby Pańska współodpowiedzialność w jego zbrodni? Idąc tropem Pańskich myśli każdy właściciel hotelu jest współodpowiedzialny za czyny swoich gości, bo nigdy nie wiadomo jak będą chcieli się i z kim zabawić. Czy o naszych gościach z Szyman było z góry wiadomo w co chcieli się bawić? Bo z kim to i może nietrudno się było domyśleć…

  155. O tym jak agresja zachodu i rozpad Jugosławii stały się laboratorium testującym organizowane „rewolucje demokratyczne” w Afryce Północnej i w Syrii można poczytać w linku. Że Hitler nie znał tej technologii. Byłby bardziej skuteczny przy znacznie niższych kosztach i wyższych zyskach. Co znaczy nowoczesna technologia.
    http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=30001

  156. jasny gwint

    Oczywiście korzystam z kanadyjskiego portalu GlobalResearch.ca. To jedno z niewielu źródeł rzetelnej informacji (tej klasy), istny ewenement na salę światową, gdyż mainstream wszędzie leży i kwiczy, pod brudnym buciorem Rotszylda, za sprawą gangu jego żołnierzy – od wysokich oficerów, jak Murdoch, po zwykłych szeregowców, wyposażonych w broń z ostrą amunicją, jakich w całym mainstreamie istne zatrzęsienie.
    Dzięki GlobalResearch mogłem obejrzeć na DVD świetny film pt.: „Superpower”, p. Barbary-Anne Steegmuller, który został zresztą nie tak dawno wyemitowany przez TVP Info, późną nocą co prawda, ale jednak i to im się chwali – w I czy II programie TVP, będącymi pod okupacją propagandowej, antypolskiej bandy, kretynizującej programowo społeczeństwo serialami dla idiotów i takimi samymi quizami oraz tańcami na czym popadnie, to kompletnie nie do pomyślenia, tak jak i w TVN24, z tymi agitkami przerobionej na „autorytet” p. Ewart. Na GlobalResearch kupiłem także swego czasu interesującą książkę prof. Michela Chussodovsky’ego pt.:” The Globalization of Poverty and New World Order”, dostępną teraz w PDF-ie. Bywam tam regularnie, właściwie codziennie, od lat, i zachęcam wszystkich, którzy chcą poznać obraz świata bliższy prawdzie, do częstych wizyt na tym portalu, gdzie pojawiają się publikacje prawdziwych gigantów, jak Joseph Stiglitz na przykład.

    Leszek Miller wpadł najwidoczniej w panikę, ale ten stan całkiem nieźle zdaje się mu służyć, sądząc po dzisiejszym określeniu palikoterii w Sejmie mianem „naćpanej hołoty” – bardzo to trafne; mógłby teraz częściej zabierać głos z tak syntetycznym, acz barwnym przekazem, gdyż nie wiadomo, czy zza murów lub z rusztowania głos dociera do publiczności równie donośnie…
    Kaczogród też cały drży teraz ze strachu i w akcie desperackiej rozpaczy próbuje zastraszyć premiera Tuska żałosnymi inscenizacjami na forum UE oraz nagonką ze wszech stron, typu „wszystkie ręce na pokład!” – to moim zdaniem spektakl dla jednego tylko widza, Donalda Tuska, rozpaczliwa próba odstręczenia go od realizacji projektu postawienia Kaczyńskiego z Ziobrą przed Trybunałem Stanu, bo perspektywa nieciekawa po procesie – pewnie na początek publiczna chłosta pod pręgierzem, a potem dekapitacja.

  157. telegraphic observer
    29 marca o godz. 16:00
    „Brak zdolności przewodzenia, marny managing”
    Z dwóch sławetnych przedwyborczych wyłomów, powyższe określenia pasują lepiej do PJN niż do RPP. Gdy akcja PJN sczezła na niczym, to ruch poparcia Palikota znalazł się na trzecim miejscu w Sejmie jako pierwsza partia lewicowa, gdy jeszcze na 2-3 miesiące przed wyborami nie dawano im szans. To Palikot najlepiej ze wszystkich wykazał się zdolnością przewodzenia i dobrym „managingiem”, sprawnością kampanii i jej koordynacją w czasie i przestrzeni. Epitety TJota są zaklinaniem politycznej rzeczywistości na miarę starointeligenckich przesądów. W jego wizji polityki dominuje ideologia, pragmatyka się nie liczy. Polityk ma do konkretnej ideologii się przywiązać, być jej wierny aż ich polityczna śmierć rozłączy – straszliwie to mija się z uprawianiem polityki w Europie już bodaj od pół wieku.”

    Mój komentarz

    Chciałbym zwrócić uwagę na nieadekwatność argumentacji w ustosunkowaniu się do moich wypowiedzi tyczących Palikota.

    1) Nie pisałem o jego prywatnych sprawach, tylko o tym, co chce sprzedać i jak angażuje swoje polityczne właściwości do tej transakcji.

    2) Jego osiągnięcia jako posła i przewodniczącego komisji Przyjazne państwo są żadne i nie wynika to z perfidii tuskowej kamaryli, która go zakuła w niemoc, tylko z autentycznego nie radzenia sobie w materii państwa i prawa i słabej predyspozycji do pracy organicznej – plan A i B, przygotowanie, wykonanie, analiza, korekta.

    Palikot dopiero po nieudanej kadencji zaczął rozgłaszać swoje spiskowe usprawiedliwienia zaniedbując całkowicie wyjaśnienie, dlaczego nie alarmował wcześniej, nie wspominał w trakcie o trudnościach, o przeszkodach naturalnych i sztucznych.
    Należy zapytać dlaczego nie był zbytnio zaangażowany jako pzrewodniczący w pracę komisji, często nieobecny, a najczęściej nie zdający sprawy gdzie trzeba i komu trzeba, także nie odwołujący się do elektoratu w tej sprawie. Dlaczego? Bo miał inne ważniejsze sprawy od państwa i prawa. Raczej prowadził walkę o swa pozycję, a nie budował i motywował zespół do konkretnych działań, raczej śledził układy i dostosowywał się, a nie pchał do przodu swoją koncepcje reformy prawa, której zresztą nie miał, nigdy jej nie przedstawił. Zamiast koncepcji słyszeliśmy jedynie suchą listę, wyliczankę życzeń, która pełniła li rolę listka figowego zaświadczającego, że coś tam dłubie.

    3) Jego sukces wyborczy jest bardzo podobny do osiągnięcia Leppera – zaryzykował i wstrzelił się w sytuację (elektorat zawiedziony lewicą), co po fakcie wejścia ławą do sejmu chętnie on sam i dzisiaj obywatele spoglądający na niego z nadzieją interpretują jako znakomicie przygotowaną i zręcznie poprowadzoną kampanię. Jako dowód, że tak nie było przytoczę wyjątki z jego programu wyborczego – czołówkę :

    „Mamy dość tego, że ktoś za nas decyduje, że ktoś nam mówi, jak żyć, jak się kochać, ile mieć dzieci i z kim. Że ubrani na czarno panowie decydują o tym, kto może mieć dzieci, kto ma być pochowany na Wawelu i na kogo głosować w wyborach, a także, kto to jest Polak. Mamy też dość państwa, które nie jest sprzymierzeńcem, ale wrogiem, w którym urzędnik decyduje, jaki możemy zbudować dom, jaką możemy prowadzić firmę czy stowarzyszenie oraz – przede wszystkim – kiedy możemy to robić! Mamy wreszcie dość polityki, w której dwóch panów podzieliło się wszystkimi demokratycznymi instytucjami, obsadzając je ludźmi, których jedyną kompetencją jest ślepa lojalność.”

    Czy programem może być skarga na okrucieństwo świata, jojczenie z powtarzaniem w kółko „mamy dość, tego mamy dość tamtego”. To jest po prostu pusty treściowo apel do sfrustrowanych.

    Czy coś takiego może uzbroić ludzi w argumenty, zainicjować ruch społeczny, zapuścić zmiany?

    Dalej – zręby programowe projektu Palikot:

    „Likwidacja finansowania Kościoła z budżetu, w tym likwidacja funduszu świadczeń kościelnych.

    Lekcje religii powinny ze szkół wrócić do Kościołów

    Uchylenie decyzji komisji majątkowej

    Zakaz udziału osób duchownych w uroczystościach świeckich

    Legalizacja związków partnerskich

    Liberalizacja miękkich narkotyków

    Liberalizacja ustawy aborcyjnej

    Finansowanie z budżetu liberalnej ustawy o in vitro

    Dostęp o środków antykoncepcyjnych za darmo

    Dostęp za darmo do Internetu”

    Nie wypowiadam się na temat słuszności tych postulatów. Ale czy dzisiaj najważniejszą sprawą jest legalizacja miękkich narkotyków, legalizacja związków partnerskich, czy nawet mityczny dostęp do internetu za darmo.

    A gdzie są sprawy gospodarki?

    Program jest analogiczny, jak u Zapatero, odpatrzony. Lewica, która w Hiszpanii doszła do władzy i pod powyższy strychulec „zreformowała państwo” niczego nie osiągnęła w dziedznie gospodarczej. Wprost przeciwnie – pokazała, że gospodarka jest nierwrażliwa (co najmniej w perspektywie kadencji rządu) na postulaty światopoglądowe – legalizacje, likwidację nauczania religii, aborcję, in vitro, związki partnerskie, itp. sprawy światopogladowe.

    W sprawie państwa i prawa jednym z naczelnych postulatów RP jest utopia – powołanie w Parlamencie komisji stałej do walki z biurokracją. Tak było za komuny – dziesiątki plenów KC i szereg kampanii przeciwko biurokracji , biurokrata wrogiem socjalizmu i społeczeństwa.

    Postulaty gospodarcze w programie RP nie tylko są ogólnikowe i naiwne, lecz i populistyczne. Każdy poważny ekonomista czytając te życzenia uśmiałby się zapewne do rozpuku, np. obniżyć deficyt budżetowy – koniec kropka. Kto tu kogo chciał takimi naiwnościami, prostackimi regułkami zrobić w balona? Oczywiści Palikot. To on jest przewodniczącym i on odpowiada ze program.

    Dalsze postulaty gospodarcze.

    „Podatek liniowy 3×18

    Deficyt budżetowy – obniżenie o połowę w ciągu dwóch lat
    Ograniczenie wydatków na armię, Kościół, partie polityczne. Likwidacja decyzji komisji majątkowej i zasad funkcjonowania wielu działów administracji, likwidacja funduszu świadczeń kościelnych. Połączenie ZUS-u i KRUS-u. To może dać około 20 mld oszczędności
    rocznie

    Zmiana formuły ministerstwa gospodarki na formułę ministerstwa przedsiębiorczości

    Wydłużenie wieku emerytalnego poprzez wzrost świadczeń za dłuższą pracę.”

    Generalnie Palikot mówi, że chce by było pięknie i szczęśliwie, także w gospodarce lecz słowem nie wspomina o metodach i środkach realizacji tych przyjemnie dla ucha brzmiących obiecanek.

    Zakończę cytowanie zwróceniem uwagi na chytre sformułowanie postulatu o wieku emerytalnym – wydłużenie wieku poprzez wzrost świadczeń.

    Przecież system emerytalny, choć repartycyjny to jest nominalnie systemem składkowym, im dłużej pracujemy, tym nominalnie wyższa emerytura i nie godzi się wprowadzać do programu oczywistości, że emerytura jest zależna od wielkości składek – wydłużenie wieku, to wzrost swiasdczeń. Itd. itp.

    Wszystko to razem wzięte świadczy, ze program był pisany na kolanie, bowiem składa się w dużej mierze z nierealnych postulatów, pobożnych życzeń i wzniosłych deklaracji.
    Wątpię, by taki zlepek utopijnych postulatów z realnymi zapotrzebowaniami mógł być wartością, która przyciągnęła elektorat. Tak jak za kampanii wyborczej Leppera, gdy ludziom się spodobało palenie ogni i wygrażanie rządowi, tak za kampanii Palikota ludziom, przede wszystkim młodym, spodobał się atak na autorytety, śmiałe uderzenie w establishment, zapowiedź rozerwania krepujących obywatela zależności, w domyśle poluzowanie dojmującej dyscypliny poprzez wyzwolenie od nakazów i zakazów, zaoferowanie młodym nowych przestrzeni do poznawania świata. Wcale nie chodzi tu o państwo.

    Proszę po przeczytaniu powyższego mi nie imputować, że jestem przeciwnikiem wolności obywatelskich, zwolennikiem przykuwania obywateli do określonego miejsca (obowiązku meldunkowego), prymatu urzędów nad obywatelem, nadzoru nad prywatnym życiem obywateli, omnipotencji państwa, itp.

    Trzeba się wpierw zapytać – w jakim stopniu Polska jest dzisiaj państwem prawnym, czy w doskonaleniu prawa wystarczą korekty, czy generalna reforma, czy mentalność ludzi można zmienić przez zmianę przepisów, czy na to potrzebne są lata ciężkiej pracy (nie tylko w komisji Przyjazne państwo), czy stosunek krajan do prawa jest sprzyjający modernizacji i doskonaleniu państwa prawa, czy stawiający im opór, itd., itp.

    Politycy (nie tylko z RP) zapodając programy wyborcom udają, że Polska jest takim samym krajem jak inne i że przeprowadzenie fundamentalnych zmian, to proste jak prostowanie za przeproszeniem świńskiego ogona – wystarczy go tylko odkręcić. Tak to czyni między innymi Palikot. Łudzi mirażami ludzi. I za to go nie cenię.

    Pzdr, TJ

  158. Kartka z P.
    Gwoli ścisłości, Klondike leży w kanadyjskim Yukon Territory, blisko granicy z Alaską.
    http://www.youtube.com/watch?v=7LFZjKDoubA

  159. Warto zauważyć, że każdy ze znamienitych i ważnych polityków przemierzał jakąś „ideologiczną” przestrzeń. Kwaśniewski z marksisty-leninisty, można argumentować, że niewierzącego, przeszedł na pozycje socjaldemokratyczne, że aż skrajnie kawiorowe. Kaczyński zaczynał w centrum i to nie tylko z nazwy, był anty-ZCH, spiskował z liberałami bo nie był od nich ideologicznie zbyt daleko; a teraz solidarnościowo-rydzykowa ideologia wiedzie go dalej i dalej od centrum. Tusk jako nieprzejednany liberał wolnorynkowy jest niepodobny do obecnego pragmatycznego i społecznie wrażliwego Tuska, i do tego zaliczył „ślub kościelny w trybie wyborczym”. Palikot wcale się od nich zbytnio pod tym względem nie odróżnia.

  160. Panie Feliksie,
    z Millerem jest kłopot taki, że żadna z liczb naturalnych nie może go dobrze określić. Zero wyraża wartość zbioru pustego, a Miller to zbiór poglądów wzajemnie sprzecznych, od Sasa do lasa, w zależności od tego jak wiatr zawiewa – od moskiewskiej pożyczki i stania murem za jenerałem, po dotrzymaną Amerykanom obietnicę ułaskawienia płk. Kuklińskiego. Od obrońcy klasy robotniczej przed kapitalistami, po opowiadanie się za podatkiem liniowym. Jednym z poważniejszym w skutkach jego błędów były nieudolne próby stworzenia imperium medialnego, mającego być przeciwwagą dla wpływów imperium Michnika. W tym wypadku nie okazał się przezorny. Amerykanie mogą zapomnieć, Adam zaś jest pamiętliwy i mściwy.

  161. jasny gwincie 19:24

    Widzę, że wiernie tkwisz w Global Reaserch Michasia Chossudovskiego. Polecam Tobie kilku więcej kanadyjskich profesorów:

    1. John McMurtry – profesor z Guelph. Przewidział upadek kapitalizmu juz w 1983, uważa że neoliberalizm to faszyzm, wierzy, że Bush zaplanował 911

    2. Michael Keefer, nieomylny prorok, przewidział atak nuklearny na Irak w 2006 roku. Jego niedościgniony wzór to H. Chavez.

    3. Shadia Drury – pani wierząca, że Karol Marks zainspirował głebokie zmiany oraz transformację kapitalizmu bez których kapitalizm by nie przezył. ( Czyli Marks jest ojcem neoliberalizmu)

    4. Leo Panitch. Tenże profesor – anarchista nawet ciebie, jasny gwincie, nazwałby agentem neoliberalizmu. Panitch ma wizje społeczeństwa bez rodziny, bez klas, bez managerów i innej chołoty. Widać, że pare lat przespał ale to interesujacy psychopata.

    Twój ulubiony maestro Chossudovski nadal rozgłasza, że to Bush własnoręcznie rozwalał klocki w Twin Towers oraz USA sztucznie wywołalo tsunami w 2004.

    W obecnych czasach polityczni gurus oraz dobrzy samarytanie mają się dobrze w rankingach popularności oraz finansów. Np. obrońca ludu, rezyser Michael Moore niechętnie się przyznaje ale jego „Capitalism: A Love Story” do tej pory zarobił $43,000,000. Wiernym widzom należy sie dozgonna wdzięczność. Pozdrawiam.

  162. Sądzę, że większosć wyborców ma już dosyć tej chamskiej międzypartyjnej nawalanki. Nienawiść do rządzących eliminuje zdrowy rozsądek. Dobro kraju nie ma już żadnego znaczenia.
    Kaczyński podniesienie wieku emerytalnego nazwał nikczemnością. Katastrofę lotniczą próbuje wykorzystać atakując rząd i ośmieszając Polskę żądaniem międzynarodowej komisji, jednocześnie krytykująć rząd za uleganie obcym i brak samodzielności. Związkole do reszty zdewaluowali „Solidarność”, urządzając żałosne przedstawienia z nabijaniem na pal kukły premiera. Z tego co mówią, wynika że bardziej by im pasował oryginał do tych obrzędów.
    Palikot stwarzał nadzieję, że coś się zmieni w tych chorych obyczajach. Niestety, równa do najgorszych.
    Dał się wciągnąć w pyskówki i nic z tego, że często bywa w tym lepszy.
    Coraz trudniej zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, bo że nie o dobro kraju, to już wiemy.

  163. Andrzej Słupski
    29 marca o godz. 16:56

    @”No proszę, do dzisiaj byłem święcie przekonany, że Palikot też nie jest partią. No cóż, błądzić jest rzeczą ludzką.
    A poważnie. Uważam, że sukces Tymińskiego w wyborach prezydenckich był nie mniejszy niż Palikota w wyborach parlamentarnych.”

    Sukces Palikota = sukces JEGO partii (mem „zabetonowana scena polityczna” do parlamentu się odnosiła, do partii a nie do prezydenta). Wynik Tymińskiego w wyborach prezydenckich ma się do tego nijak. Dlatego jednak niepoważnym jest porównywanie (jak gówna do wiatraka, skup się).
    —–

    @”Co więcej, chciałbym przypomnieć, że Tymiński był twórcą partii X, która, gdyby nie pokpiono spraw proceduralnych przy rejestrowaniu jej kandydatów osiągnęłaby pewnie sukces nie mniejszy niż Palikot.”

    Och, jejkujejku… Sprawdź sobie następne wyniki wyborów parlamentarnych, kiedy to nie pokpiono procedur (i – jak się komuś nie chce – całkowita klęska, żadnego mandatu).
    I co to za ułomność intelektualna w dyskusji: gdyby babcia miała wąsy…
    —–


    Fakt, że jej sukces nie był tak spektakularny jak Palikota i jej droga do Parlamentu trwała sporo dłużej. Ale jak już tam trafiła, to również od razu na 3 miejsce wprowadzając sporo więcej posłów niż obecnie Palikot i było to wejście trwałe, bo w następnych wyborach odniosła podobny sukces.”

    Dziękuję za potwierdzenie mojego („Samoobrona nigdy nie wskoczyła z zera na trzecie miejsce”), ale po co?
    —–

    „I gdyby Lepperowi nie uderzyła woda sodowa do głowy i nie dał się się przez to ograć Kaczyńskiemu, to kto wie co byłoby dalej.”

    To jest jakaś bzdura (argumentów ofc brak), nic takiego nie miało miejsca.
    ——

    „Z tym zabetonowaniem, to rzecz względna. Chciałbym tu nieśmiało przypomnieć, że PO w kadencji 2001-2005 nie otrzymała ani grosza w ramach finansowania partii z budżetu państwa, co nie przeszkodziło jej osiągnąć olbrzymiego sukcesu w wyborach w 2005r.”

    To weź i niśmiało przeczytaj jeszcze raz co napisałem o PO („Samoobrona wśliznęła się w ostatnim momencie, w 2001 roku, na starych jeszcze zasadach (podobnie PO)”).
    I bardzo proszę o nie rżnięcie głupa, temat był „od zera do trzeciego” a nie o utrzymaniu się.
    ——

    @”Właśnie wykazałem wcześniej, że…”

    Wykazałeś, że: nie odróżniasz wyborów prezydenckich od parlamentarnych, argumentujesz jak u cioci na imieninach („gdyby babcia miała wąsy”), nie masz pojęcia na jaki temat piszesz („zabetonowana scena polityczna”), potwierdzasz moje, piszesz wyssane z palca bzdury i manipulujesz (chodziło o od zera a nie o utrzymanie się).

  164. U Moniki Olejnik poraz pierwszy obejrzalem Macieja Lopinskiego. Ludzie, ludzie, jak chcecie zobaczyc i uslyszec krola idiotow, to macie okazje. Nawet jak na PIS to wyjatkowy okaz

  165. cytat: Wciągnęli NATO, w tym Polskę, w wojnę z Irakiem, pod pretekstem, że ten jakoby dysponował bronią atomową, co okazało się bujdą na resorach. Potem podłożyli nam minę, zapewne torturując „jeńców” na naszym terytorium, oczywiście bez wiedzy Polski i NATO. Wniosek z tego taki, że władze polskie zostały oszukane, zapewne zgodziły się na przetrzymywanie (co w krajach demokratycznych jest podlega kontroli sądowej), ale nie na tortury.

    Gospodarzu: Niemcy, Francja i sporo innych panstw NATO w tej grabierzy i ludowbojstwie nie wziely udzialu natomiast co do Panskich argumetow i lamentu o „niewiedzy” polskich wladz i sluzb ogarnie mnie smiech. Tak jest! symbole integralnosci ,pokoju i cieplych bulek Kwasniewski i Miller padli ofiara dezinformacji i manipulacji CIA i Bushfire. Redaktorze: Prima a’ Prillis jest 1-wszego kwietnia.

    PS. kreowanie siebie na felietoniste wszech czasow moze skonczyc sie jako rezonans Dr. Dolittle polskiej „Polityki”

  166. Nie sądziłem, że pan Pasent jest miłośnikiem twórczości Gabrieli Zapolskiej. A mnie jest jest nieprzyjemnie gdy sobie pomyślę, że Amerykanie traktują mój kraj jak Kubę. Zrobili sobie w Starych Kiejkutach filię Guantanamo.

  167. duende, 22.21. Na temat GlobalResearch bliższa mi jest opinia Marka /20.10/ przy okazji pozdrawiam, niż Twoja. Ponadto posiadam także opinię swoją własną, stąd często się nią posługuję i polecam ten serwis. Niestety odgłos jest niewielki. Większość woli serwis Olejnik lub naćpanej hołoty.

  168. Za niedługo po Tusku pozostaną żałosne wspomnienia oszukanych emerytów i ofiar OFE, zepsutych autostrad i niekończący się ciąg śledztw i procesów w sprawie gigantycznych oszustw stadionowych. Nie umknie uwadze także pomysł Tuska budowy kolejnej piramidy pychy, czyli Muzeum II Wojny. Będzie tam miejsce dla figur woskowych bohaterów z Zaleszczyk, prowodyrów Powstania i kilka zardzewiałych karabinów. Gwarantem rzetelności historycznej jest mianowany przez Tuska profesjonalny fałszerz historii, profesor IPN niejaki Paweł Machcewicz. Postać typu „Polacco Stiropianae”, którego wywiad w GW potwierdza zapędy do realizacji „polityki historycznej”, czyli dalszego gmatwania i fałszowani sponiewieranej już dostatecznie historii tego niewydarzonego kraju.
    http://wyborcza.pl/1,76842,11442348,Pamiec_historyczna_bez_politykow.html

  169. Porownanie czegokolwiek/kogokolwiek z Hiltlerem samo w sobie bagatelizujace i relatywizujace hitlerowskie zbrodnie, staje sie niedorzeczne gdy ma na celu zrownanie go z „drugimi” przy braku symetrii. Typowa postawa anty, tym razem antyamerykanska, szkoda jednak, ze wybielajaca Hitlera, a przy okazji wszystkie inne zbrodnie (np. w PRL). Maly, typowy zabieg retoryczny, czyszczacy jednak dusze i poprawiajacy samopoczucie. Brakuje Bangladesh etc..Typowe dla postkomunistow i postpolitykow.
    ET

  170. BEZBLEDNA OCENA TERRORYZMU: Poprawnosc polityczna, poprawna mowa i jezyk posiadaja atrybuty terroryzujace. BLAD? OBLED!

    ET

  171. ….Ten wedrowny teatr CIA z torturowaniem w innych krajach odgrywal najprawdopodobniej tez role piorunochronu: USA postanowily – jak sie zdaje – skierowac potencjalnych terrorystow do UE, bo jesli terrorysci beda mieli problemy z wjazdem do USA, a beda wiedzieli, ze kraje UE biora udzial w torturach, to skieruja sie do tych latwiej dostepnych krajow zamiast do USA….

    POWYZEJ BEZBLEDNA RETORYKA NA POZIOMIE T C H I B O.

    ET

  172. co do habilitacji s.:
    czy nie czas na profesure?
    temat: jak przejsc z kgb do cia.

  173. Polityka gminna, miejska, krajowa i swiatowa……………….

    Zauwazylem, ze analitykom politycznym w blogosferze wiedzie sie blogo. Wszem i wobec dominuje retoryka na poziomie Tchibo.

    Otoz po lekturze kolejnych wpisow jestem przekonany, ze przeszlosc jest latwiej przewidziec od przyszlosci.

    Dpotyczy to rowniez tzw. ekonomistow w blogosferze, ktorzy tlumacza nam dzisiaj, co sie stalo wczoraj. Ciagle jednak nie sa w stanie (co jest poniekad zrozumiale) powiedziec, co sie stanie jutro, bo nie przeczytali porannych gazet. Samo zycie, blogie zycie w blogosferze.

    ET

  174. p.s.
    albo: jak podpisac konkordat
    czyli moja pierwsza msza w babilonie
    p.s.p.s.
    za samo podpisanie konkordatu
    powinni ich wsadzc na amen…
    tylko gdzie: syberia?

    howgh

  175. Przepraszam ale to z braku mozliwości bezpośredniego kontaktu…..
    Kleofas,
    coś się dzieje z Twoim blogiem. Nie wchodzą wpisy a próby kwitowane są komunikatem: błąd w trakcie wykonywania zadania.

  176. półTusk, ojciec nowej celebrytki Kasi, jak podają powiedział dziś w Sejmie, że wydłużenie wieku emerytalnego „zapewnia emerytury w ogóle”. Znaczy to, że dziś ludzie nie mają zagwarantowanej żadnej emerytury. I to po 23 latach wolności, niepodległości i wolnych mediów. Jak to było możliwe, że brutalny reżim komunistyczny przez pól wieku zniewalający i maltretujący naród był w stanie regularnie płacić emerytury i renty. Były one niewysokie, ludzie żyli skromnie ale dostatnio. Bolesna i wstydliwa prawda.

  177. Według stanu na 10 kwietnia 2011 roku liczba Polek wynosi 55 584, mężczyzn zaś 59 609 (łącznie 115 193). W porównaniu ze spisem ludności z 2006 roku liczba Polek powiększyła się o 32 642, co dowodzi, że mężczyźni, którzy do Irlandii przyjechali wcześniej, sprowadzają z Polski żony lub narzeczone.

    O ile w spisie z 2006 roku proporcja mężczyzn Polaków do kobiet wynosiła niemal 2:1, to teraz jest zbliżona. W tym samym okresie liczba polskich dzieci urodzonych w Irlandii potroiła się.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11448309,Polacy_najwieksza_mniejszoscia_w_Irlandii.html
    ——————
    Za kilka lat problem się sam rozwiąże…..ostatni zgaszą światło?
    A zamiast emerytur, dzieci będą sponsorować rodziców z zagranicy?

  178. jasny gwint
    30 marca o godz. 16:04

    Bo ten Gomułka i Gierek budowali, tworząc miejsca pracy i solidną bazę dochodów ZUS……
    Reinwestowano do 30% PKB.
    Obecnie wydajemy dochody budżetowe, inwestycji brak.
    A kapitał zagraniczny zwalnia się z podatków na dziesięciolecia……

  179. Lex

    Sprawdzilem – dziala !

  180. Mam trzy pytania.
    Czy ktoś z państwa wie
    – jak „odkręcić” konkordat zgodnie z konstytucją?
    – jak wyprowadzić religię ze szkół, którą wprowadzono chyłkiem, bez dopełnienia procedur prawnych (czy wystarczy zgłoszenie przestępstwa do prokuratury?)
    – czy można i jak „ugryźć” tzw. komisję majątkową, która (bez prawa odwołania się do jakiejkolwiek instancji) przekazała kościołowi ogromny majątek? Zwłaszcza w sytuacji, gdy nadużycia są bezsporne.
    To jest tylko wierzchołek góry lodowej.
    Dlatego moje pytanie zasadnicze brzmi, czy znajdzie się w Polsce taki śmiałek, który postawi tamę hegemonii KK w państwie, które – wg konstytucji – nie jest państwem wyznaniowym, czyli nie może stawiać ponad prawem obowiązującym wszystkich obywateli, bez względu na wyznanie, światopogląd itd. „właścicieli” kościoła katolickiego (jakoby „powszechnego”).

  181. O naturze diabła

    jasny gwint
    29 marca o godz. 10:54
    Marek, 21.00. Korzystanie z serwisu „Globalresearch” także daje możliwość poznania wielu interesujących kulis tych ponurych spraw.

    Marek
    29 marca o godz. 20:10
    jasny gwint
    „Oczywiście korzystam z kanadyjskiego portalu GlobalResearch.ca. To jedno z niewielu źródeł rzetelnej informacji (tej klasy), istny ewenement na salę światową, gdyż mainstream wszędzie leży i kwiczy, pod brudnym buciorem Rotszylda, za sprawą gangu jego żołnierzy – od wysokich oficerów, jak Murdoch, po zwykłych szeregowców, wyposażonych w broń z ostrą amunicją, jakich w całym mainstreamie istne zatrzęsienie.”

    Mój komentarz

    Oto próbka wiedzy zaczerpniętej z „wiarygodnych” źródeł (księgarni Amazon) i prezentowanej tu na blogu przez Marka, a jej sedno, to szatanoznawstwo. Przytoczone przez Marka oświecające blog cytaty z recenzji jednej z książek o tym, kto rządzi światem:

    „We then move into the source of the problem: Ponerology, A Science on the Nature of Evil. Ponerology posits that evil is not some obscure, ephemeral idea, but a living force that takes form in 4-6% of humans who lack a conscience: Psychopaths. These beings cannot even be described as human because they do not have the capability to judge right from wrong. They feel only a primative hunger, a drive to secure ‘something’ though what it is may range from riches to blood to control over others. They are the vampires that have been with us since time immemorial. They range in intellect from dismal to genius, just as we do, and those who have the gift of mind can use it as a weapon to enslave and corrupt the rest of humanity.”

    „She begs, „Who Wrote the Bible – and why?”, traces Jewish genetics, and exposes the secret history of an ancient empire which has everything to do with what’s happening today.”

    „She demonstrates that those in power now, today are likely the puppets of a cabal that run the show. The true puppet masters always hide in the shadows, pulling the strings, acting as éminences grises (trusted advisor) without taking the spotlight. The control the media, many governments, and the military industrial establishment. They fear only one thing: Exposer. If mankind were to accept he was and has been ruled by Those Without Conscience he would shed his chains and demand justice. If he knew that his religion, his government, his economy was infected with a plague of consciencelessness he would stop dead in his tracks and begin to figure out a way to solve the problem.”

    Marek z całą powagą przytacza przez siebie uznane jako wiedzę objawioną bzdury wypisane przez nawiedzoną demonolożkę będące bezpośrednią pochodną średniowiecznego obskurantyzmu, jednoznacznie przy tym sugerując etniczną przynależność dzieci diabła.

    Jego blogowi adherencji z uznaniem poklepują oświeciciela po ramieniu – rób tak dalej, cenne źródło, popieram, sama prawda, niech ludziom się oczy otworzą, itd. Tym samym Marek dostępuje zaszczytu bycia jednym z Oświeconych, tym któremu przypadło w udziale odkrycie na nowo największej tajemnicy ludzkości – kto rzeczywiście rządzi światem, kto pociąga za sznurki i dlaczego my i nasze rządy to kukiełki w teatrzyku zarządzanym przez Wielkiego Brata, tfu… przez Starszych Braci w wierze.

    Pzdr, TJ

  182. Ciekawe za co chłopcy z UE pogrozili paluchem Tuskowi używając Palikota ?
    (ataki korporacyjnych mediów na niego).

    Musieli dostać co chcieli skoro wycisza się krytykę Tuska.
    ( Passent, Paradowska, spora cześć propagandystów medialnych)

  183. jasny gwincie,

    Ja nie odbieram Global Research prawa do propagandy a tobie do czytania. Problemem jest to, że GR sprzedaje 90 % prawdy a reszta, to tylko „maleńkie” aberracje. Analogicznie postępuje Fox News, podający w większości fakty prawdziwe przy akompaniamencie kłamstewek których rzesze manipulowanych wielbicieli nie są w stanie wyłapać. Potocznie – nazywa się to manipulacja.

    Krytykujesz tubę Murdocha jako bezdenną propagandę ale jednocześnie sam wpadasz na lep Chossudovskiego. Czy nie uważasz, że my odborcy, pilnie potrzebujemy użycia własnego intelektu, swoistego zaworu bezpieczenstwa chroniącego nas przed wiarą w fałszywegop proroka?

  184. TJ, 19,26. Jak zwykle jesteś krętaczem. Na forum GlobalResearch piszą różni i na bardzo różne tematy. Codziennie całe tomy, także dziedziny SF, mitologii, mniemanologi i innych. Nie można na podstawie jednego fragmentu dyskwalifikować potężnego forum wymiany wolnej myśli, idei i informacji. Chyba, że ktoś ma złą wolę typową dla osobników „Polacca stiropianae” nie wspominając o tych naćpanych.

  185. @ TJ

    Wypowiadasz się o książce, której nie czytałeś i o Autorce, której nie znasz. To już nie pierwszy raz TJocie – wypowiadanie się o rzeczach, o których pojęcia zielonego nie masz, to u Ciebie reguła, jak wynika z twoich tu produkcji.

    Księgarnia Amazon jest jedną z najbardziej renomowanych księgarni na całym świecie, to potęga – jedna z niewielu pozytywnych – funkcjonująca w wielu krajach, np.: w USA- Amazon.com, w UK – Amazon.co.uk, w Niemczech – Amazon.de, we Francji – Amazon.fr, w Kanadzie – Amazon.ca, nawet w Chinach – Amazon.cn…

    A ci twoi starsi „bracia w wierze”, to kto zacz? Chyba nie ci, co to wiadomo, albowiem jacyż z nich bracia? Jak Kain Ablowi. I w wierze w co? W Jezusa Chrystusa? W nie zabijaj? W nie kradnij? Nie mów fałszywego świadectwa? Nie pożądaj domu bliźniego ani żadnej rzeczy, która jego jest? Coś musiałeś pokręcić TJocie. Na tablicach co prawda mieli wyryte, jak byk (ups, przepraszam), ale tam te nakazy pozostały.

  186. TJ, 29 marca o godz. 20:11
    nie wypowiada się o programie RP, bo nie ceni lidera ruchu.
    Nie wiadomo, czy TJ jest za wyprowadzeniem lekcji religi ze szkół i za związkami partnerskimi, za finansowaniem in vitro i uchyleniem decyzji komsji majątkowych.
    Za to np. przykład cytuje TJ wypowiedź wyborczą Palikota:
    „Mamy dość tego, że ktoś za nas decyduje, że ktoś nam mówi, jak żyć, jak się kochać, ile mieć dzieci i z kim. Że ubrani na czarno panowie decydują o tym, kto może mieć dzieci, kto ma być pochowany na Wawelu i na kogo głosować w wyborach, a także, kto to jest Polak. Mamy też dość państwa, które nie jest sprzymierzeńcem, ale wrogiem, w którym urzędnik decyduje, jaki możemy zbudować dom, jaką możemy prowadzić firmę czy stowarzyszenie …”
    Ogólnikowo JOJCZENIEM to nazywa. A przecież Palikot jojczy na duchowieństwo i urzędników, na ich samowolę i nadmiar władzy – czy zdaniem TJota są to zjawiska obiektywnie dane i niezmienialne, jedynie do zaakceptowania przez obywateli?

    Niewątpliwie TJ jojczy na Palikota i jego program. Podatek liniowy nie jest mirażem, lecz metodą osiągania celu, jakim jest dynamizm gospodarczy. System emerytalny jest albo repartycyjny, albo składkowy. Obecny system jest składkowy, ale nie w 100 procentach, bo są różne przywileje i przecieki w nim na zasadach repartycyjnych. O ile rozumiem Palikota, chciałby on system uszczelnić, co jest do zrobienia. I to nie jest miraż, ani jojczenie, ani prostowanie świńskiego ogona.

    Program RP jest w dużym stopniu liberalny, zarówno w sferze ekonomicznej jak i obyczajowej. Jednocześnie RP szuka poparcia politycznego, co jest normalną funkcją partii w systemie demokratycznym, dopasowuje program do potrzeb ewentualnych wyborców – TJ pogardliwie nazywa to „wstrzeliwaniem się”. Porównywanie metod RP do SO jest przedwczesne, jeszcze ziarna na tory działacze RP nie wysypują, ani nie wołają – Rostowski musi odejść, ani – złodzieje, złodzieje, ani podatku obrotowego, czy zabierania pieniędzy bankom nie proponują.

    Myślę, że TJ pielęgnuje w sobie jakieś głębokie uprzedzenie do Palikota, bynajmniej nie wynikające z tego, że jest TJ „przeciwnikiem wolności obywatelskich, zwolennikiem przykuwania obywateli do określonego miejsca (obowiązku meldunkowego), prymatu urzędów nad obywatelem, nadzoru nad prywatnym życiem obywateli, omnipotencji państwa, itp”. Więc z czego?

  187. @ TJ

    I jeszcze jedno TJocie, przykro mi to mówić, ale masz elementarne braki z psychologii, dlatego mylisz rzetelną wiedzę naukową, z szarlatanerią. Autorka korzysta z pracy prof. Andrzeja Łobaczewskiego – jeśli zainwestujesz jedyne 27.30PLN i zakupisz sobie jego książkę pt.: „Ponerologia polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych”, a następnie ją przeczytasz i zrozumiesz, to choć jedną lukę w swej głowie zdołasz wypełnić istotną treścią.

    http://www.ostoja.pl/zakupy/index.php?p=productsMore&iProduct=87

  188. Droga mag (17.52),

    taka mądra i błyskotliwa dama jak Ty nie powinna zadawać takich pytań, bo blogowicz o IQ znacznie poniżej średniej (jak ja) może uznać, że złośliwie starasz się z niego wydobyć znacznie więcej niż pozwalają mu na to jego mozliwości (albo chcesz się z niego po prostu pośmiać).

    Spróbuję jednak krótko powiedzieć coś na ten temat, ale jedynie tyle ile można powiedzieć komuś z kim się zawarło krótki sojusz w czasie wciskania się do przeładowanego wagonu na peronie Dworca Centralnego w Warszawie w czasie wakacyjnej kanikuły.

    Otóż na te mistrzowsko ( z dziennikarskiego punktu widzenia ) sformułowane pytania można odpowiedzieć przecząco (więc przeciwnie niż w historycznym referendum odbytym w ’44 ubw).
    Moje doświadczenia życiowe i zawodowe w podobnych sprawach są przepełnione głównie zgryzotą i, na dodatek, oblane żólcią.
    Wynika z nich, że nawet doskonale zredagowane i przejrzyste prawo oparte na kanonach rzymskich jest nie do wyegzekwowania jeśli nie ma odpowiedniej woli politycznej (jeżeli się mylę, to wskaż poważne przyklady, a ja wówczas odszczekam to co wyżej napisałem tak głośno żeby szczek z Sopotu dotarł do stolicy, a nawet w górskie tereny Szwajcarii, gdzie ponoć zamieszkuje jedna z legend tego bloga).

    Znając Twoją dociekliwość, już słyszę krótkie pytanie: Dlaczego?

    Otóż faktyczna władza w Polsce oparta jest na nieformalnym układzie: hierarchia kościelna – Solidarność. Jednak zgodnie ze znanym twierdzeniem Heraklita o niszczącym znaczeniu ruchu, erozji zaczął ulegać słabszy filar tego uklady (obecnie, jak wiadomo, rzadzą odrzuty, które nie mogły zasiąść do konfitur za acien regime, bo wszystkie miejsca już były zajęte).
    Są jednak wśród nich jednostki ambitne i lubiące błyszczeć w towarzystwie i na scenie.
    Przykładowo: jeden z bardzo wpływowych polityków uznał, że wejście na bardzo wysoki próg bez dorobku intelektualnego ujmie mu włąściwego najwyższym splendoru władzy, nakłonił więc przyszłego polityka żeby mu napisał i wydał ksiązkę o ruchu pod który się podpinał.
    Tak się też stało ku obopólnej korzyśći (pycha została zaspokojona, i awans darowany).
    Jedynym (drobnym, na szczęście) problemem był fakt, że książkę tą przeczytali jedynie obaj zainteresowani).

    Jeśli idze o konkordat, to jest to akt prawny sporządzony przez jurystów wyszkolonych na nalepszych tradycjach prawa rzymskiego, więc rzuca się w oczy jego najwyższy kunszt legislacyjny. Rozwiązanie takiego aktu prawnego jest nie możliwe bez zgody drugiej strony, a jeżeli już, to trwa to kilkadziesiąt lat.

    Niejasne ścieżki wędrówek pieniędzy, za sprawą Komisji Majątkowej i wracanie ciągle do tego problemu można porównać do powracania do przykrego zapachu, który ktoś nieopatrznie wydzielił na eleganckim przyjęciu.
    W dobrym towarzystwie nie porusza się takich tematów.

    Pozdrawiam i życzę głębokiego snu.

  189. kadett,

    bedę Ci bardzo wdzięczny gdybyś zechciał wyjaśnić mi skąd się bierze stosunkowo duża skuteczność tenisa panny Asi R. z Krakowa.

    Wczoraj z żoną czekaliśmy z zapartym tchem na spotkanie z orginalną tenisistką francuską jaką jest panna Bartoli, ale gdy nasza R. zaczeła przebijać piłkę tenisową na drugą stronę kortu w Hameryce, to moją żona szybko chwyciła pierwszą lepszą gazetę, którą miała pod ręką (była to, na szczęście; wyborcza), a ja często zerkałem do Passy.
    Wynik znamy, ale boję się, że wojna polsko – rosyjska, która wybuchnie za kilkanaście godzin na Florydzie, może się za sprawą Rosjanki Marii Sz. skończyć dla nas upokorzeniem i blizną narodową.

    Jest pólnoc, więc kończę, a ja nadal się głowię na czym polega siła i piękno tenisa naszej R. z Krakowa.

    Pozdrawiam

  190. http://theeconomiccollapseblog.com/archives/saudi-arabia-and-china-team-up-to-build-a-gigantic-new-oil-refinery-is-this-the-beginning-of-the-end-for-the-petrodollar

    Jestem z powrotem na blogu,aby jednych bawic a jeszcze jnnych denerwowac.
    Kiedy moja wizyta w Hong Kongu dobiegala konca to zamiast do domu na kilka
    dni pojechalem jeszcze do Shanghai,lubie to miasto mialem okazje kiedys
    w nim mieszkac prawie przez rok.
    Miasto ktore nigdy nie spi gdzie ludzie pracuja,pija i rozmnazaja sie 24 godz
    na dobe,chociaz ostatnio pomalu traci ono swoj prestiz w Chinach
    na rzecz Beijing.
    Trzeba to wszystko zobaczyc aby stwierdzic ze,geopolityczny i gospodarczy
    punkt ciezkosci przenosi sie do Azji wiek 21 bedzie nalezal do tego
    regionu swiata.
    Stary swiat staje sie prowincja a Polska w Europie to juz zadupie ze swojmi
    wewnetrznymi klotniami pomalu schodzi na dziady kalwaryjskie.

  191. Kapitalizm jest tak naprawdę religią, i to najbardziej zażartą i bezlitosną jaka kiedykolwiek istniała, bo nieznająca ani odkupienia, ani zawieszenia broni. /Walter Beniamin/ http://wyborcza.pl/magazyn/1,126079,11438811,Posepni_bankierzy_br_kradna_nasza_przyszlosc.html

  192. Tzw reforma emerytalna Tuska w praktyce nigdy nie zostanie wprowadzona, jest zawracaniem głowy, czystym blefem i służalczym ukłonem wobec terroru rynków finansowych i agencji ratingowych. Kilka dni Tusk będzie mógł spać spokojnie.

  193. Wśród naukowców są również gryzipiórki, objawia się głupota i szaleństwa

    Marek
    30 marca o godz. 21:51
    @ TJ
    „I jeszcze jedno TJocie, przykro mi to mówić, ale masz elementarne braki z psychologii, dlatego mylisz rzetelną wiedzę naukową, z szarlatanerią. Autorka korzysta z pracy prof. Andrzeja Łobaczewskiego – jeśli zainwestujesz jedyne 27.30PLN i zakupisz sobie jego książkę pt.: „Ponerologia polityczna”

    Mój komentarz

    Miast wypowiadać się o brakach mojego intelektu, odpowiedz jasno i wyraźnie, bez kanciastego krygowania się i kluczenia po aluzjach – kto rządzi światem. Mniemam, że lektury objaśniły Ci wszystko co potrzebne do udzielenia jasnej i zwięzłej odpowiedzi na pytanie, bez powoływania sie na autorytet Global Research, czy żądnych rozgłosu za wszelka cenę gryzipiórków.

    Nie czytałem w całości „Ponerologii” Łobaczewskiego. Zapoznałem się z fragmentami dostępnymi w sieci. Na razie wystarczy.
    Chaos myślowy, z logiką precz, dziury jak stodoły w dowodzeniu, pseudonaukowy narcyzm, okruchy historii wrzucone do „naukowego” kociołka autora przyprawione terminologią psychiatryczną, magia w rozumowaniu, wszystko to tworzy bigosik myślowy nie do strawienia. Uderza co chwilę obuchem w głowę ukrywana pod płaszczykiem naukowych wywodów prymitywna ksenofobia oraz antykomunizm z kursów wieczorowych.

    Pzdr, TJ

  194. telegraphic observer
    30 marca o godz. 21:32
    TJ, 29 marca o godz. 20:11
    „nie wypowiada się o programie RP, bo nie ceni lidera ruchu.”
    „System emerytalny jest albo repartycyjny, albo składkowy. Obecny system jest składkowy, ale nie w 100 procentach, bo są różne przywileje i przecieki w nim na zasadach repartycyjnych. O ile rozumiem Palikota, chciałby on system uszczelnić, co jest do zrobienia. I to nie jest miraż, ani jojczenie, ani prostowanie świńskiego ogona.

    Mój komentarz

    1) Nie cenię Palikota jako przywódcy i jeszcze bardziej nie cenię jego partii jako zbieraniny rozstrzelonych racji.

    2) Obecny system emerytalny po znaczącym zredukowaniu składek na fundusze emerytalne otwarte i znaczącej niechęci przyszłych emerytów do funduszy drugiego rodzaju stał się systemem w praktyce repartycyjnym, bo finansowanym w olbrzymiej większości z bieżących składek na ZUS pobieranych od pracujących, jak zresztą w wielu krajach UE.
    To właśnie jego repartycyjność zmusiła do podwyższenia wieku emerytalnego, by pracujący mogli finansować na bieżąco emerytów.
    W tej chwili składkowość systemu jest szczątkowa, a odpisywanie „składek” na konta przyszłych emerytów jest całkowicie wirtualne.
    Zwracam uwagę na liczenie zadłużenia przez UE. Jeśli dobrze pamiętam, – to co jest na kontach funduszy emerytalnych liczy się w UE jako dług, to czego nie ma na kontach ZUS-u, ale jest „księgowane” jako kapitał emeryta – już nie.

    Pzdr, TJ

  195. Rybo,
    też czuję dreszczyk emocji przed ‚wojną polsko-ruską beneath the Stars & Stripes’ i nastrajam się na interesujący tenis. Nie sądzę jednak, że Isia stoi na z góry straconej pozycji. Tenis kobiecy mimo, że coraz bardziej upodabnia się do męskiego, rządzi się swoimi prawami i swoją sprawiedliwością. Wie o tym cała rodzina Radwańskich, która pokłada swoje nadzieje (powiedzmy to w skrócie) w PiS.

    Jednym z ważniejszych praw tenisa kobiecego jest jak najszybsze doprowadzenie przeciwniczki do sytuacji, która poza kortem powinna skończyć się spazmami, piskiem, wrzaskiem i tupaniem. Ponieważ na korcie to nie uchodzi, tam wypada tłumić naturalne reakcje, kryć je w sobie, ugniatać, tłamsić, by nie wylazły na jaw, by się nie obnażyć psychicznie. Tak przynajmniej zachowuje się Masza (damą być, ah damą być…) . Skutki takiego tłamszenia uczuć w sobie są takie, że od stanu 4:0 przechodzi się do stanu 4:6, oddając po kolei 6 gemów i tak objawia się sprawiedliwość. Karolinie udało się to z Maszą, a Isia jest jeszcze lepszą specjalistką od doprowadzania przeciwniczek na skraj rozpaczy. Pod warunkiem, że jej akurat wychodzi. (np. 3 kolejne asy z Sereną).

    Jeżeli ktoś myśli, że tenis to tylko umiejętność uderzania rakietą w piłkę, tak naprawdę nic nie rozumie. Czasem mam wrażenie, że więcej tenisa odbywa się w głowach grających niż na korcie, bo cokolwiek o tenisie powiedzieć – jest to gra psy-cho-lo-gicz-na! i na tym opiera się jej intelektualne piękno.

    Dlaczego Karolina przegrała z Maszą?, bo jej pozwoliła grać, co tamta potrafi najlepiej i sama biegała wzdłuż końcowej linii od rogu do rogu jak pies gończy za zającem, broniąc się lobowanymi odpowiedziami, po serii których Masza wybierała sobie najdogodniejszy i z kolejnej wolnej i wysokiej piłki, kończyła bez skrupułów soczystym wolejem forhendowym wzdłuż linii.

    A Isia? A Isia poczyniła postępy. Co prawda tylko jej 1. podanie jest precyzyjne i dość kąśliwe, toteż 1. warunek wygranej: trzeba nim trafiać jak najczęściej, albo ryzykować więcej drugim. Dołożyła poza tym drugie ramię do bekhendu, a pewność jej zagrań rośnie wraz z sukcesami. Byłem zaskoczony całymi seriami dokładnych returnów Isi na centymetry od linii.

    Jeżeli tylko da sobie narzucić styl gry Szarapowej, będzie bez szans na zwycięstwo. A jeśli spróbuje wybijać ją z rytmu, czego tamta wręcz nie znosi, odpowiadać plasowanymi slajsami, których nie można atakować wolejami, prowadzić grę urozmaiconą, co przecież potrafi, to może być różnie.

    W niedzielę mój ulubieniec Andy stanie trochę szczęśliwie w finale naprzeciw Novaka. Ostatnio grali ze sobą wet za wet. Życzę Ci wielu dobrych emocji!

  196. Rybo,
    wróciłem do Twego wpisu i widzę, że jestem ci winien odpowiedź na pytanie: na czym polega skuteczność Isi? Tym razem krótko.
    Skuteczność polega na tym, że Isia zna 1. prawo tenisa i gdy je umiejętnie stosuje, wymierza z całą surowością tenisową sprawiedliwość.
    Wykorzystuje przy tym przewagę intelektu, wyobraźni, sprytu, prowokacji, zaskoczenia, gry psychologicznej nad totalnym prymitywizmem siły i techniki. Jest to rodzaj subtelnej partyzantki tenisowej.

  197. Coś mi się popieprz… Isia grala z Venus przecież, nie z Sereną.

  198. Ryba (30-03-g.23:11)
    Drogi Rybo!
    Dzięki, że pochyliłeś się nad moimi dziecinnymi pytaniami, których osoby dorosłe nie powinny zadawać w towarzystwie, bo nie wypada, a nawet jest rzeczą infantylną, głośno powiedziec, że król świeci gołą d…
    Przeprowadziłeś racjonalny i przekonywujący wywód „w ad remie”.
    Stąd prosty wniosek – nie ma takiego śmiałka (czyli woli politycznej), by wywrócić do góry nogami (czyli postawić na nogi) nieformalny układ: hierarchia kościelna – Solidarność (styropianowa i jej pochodne).
    Przyznasz jednak, że mleko już się rozlało, m.in. dzięki Palikotowi.
    Polski lud, w około 3/4 nie jest tak ciemny, jakby się mogło wydawać. Staje się coraz bardziej hardy i zaczyna ten układ punktować.
    A tak na marginesie – wczoraj obejrzałam (po raz pierwszy) w TV Kinie Kultura słynną „Misję” z 1986, m.in. z Robertem de Niro i Jeremy Ironsem. Niby od zawsze wiedziałam, czym był i jest sojusz koscioła z tronem, ale ta masakra ludności tubylczej (już nawróconej na katolicyzm) w imię interesów władzy i kasy wstrząsnęła mną.
    Krótko mówiąc, „woda na młyn” mojego antyklerykalizmu.
    Pozdrawiam

  199. @mag
    Chyba poraz czwarty obejrzalem *Misje*(mam Kulture) I czwarty raz ten film mna wstrzasnal. Pogarda dla innych ludzi, sofistyka *ze mowie w imieniu kosciola, a kosciol jest narzedziem Boga*. Alez tak samo mowia dzisiaj rozne Rydzyki i Michaliki a owi wspaniali ludzie, jak ojciec Gabriel, Tischner stanowia tylko marne alibi dla dobroci moralnej tej instytucji.
    Benedykt XVI nie pisnal slowa na temat wiezionych od lat na Kubie dysydentow, kosciol jest wieczny, bo zawsze trzyma z silniejszymi, jesli ten silniejszy zgodzi sie na jakis konensus. Tylko ze Stalinem to nie wychodzilo, ale z caratem, Hitlerem, zawsze jakos sie dogadywal.
    Co tu mowic…?
    Pozdrawiam

  200. To już tworzenie polski „d”, czyli polski do dupy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11457008,Coraz_gorzej_w_Polsce_powiatowej__Likwidacja_dworcow_.html?lokale=krakow
    Pozostanie tylko rządowa linia lotnicza wożąca Tuska i Kasię ze stolicy do Gdańska. Jak policzono za 100 milionów rocznie.

  201. kadett 29 marca o godz. 18:31
    „Pan Piotr Kraczkowski, pozwoli Pan, że …”
    Tym razem jeszcze pozwalam, ale prosze nie wyciagac z tego wniosku, ze bedzie tak takze w przyszlosci 🙂
    ET 30 marca o godz. 11:17
    „Porownanie czegokolwiek/kogokolwiek z Hiltlerem samo w sobie bagatelizujace i relatywizujace hitlerowskie zbrodnie, staje sie niedorzeczne gdy ma na celu zrownanie go z „drugimi” przy braku symetrii. Typowa postawa anty, tym razem antyamerykanska, szkoda jednak, ze wybielajaca Hitlera, a przy okazji wszystkie inne zbrodnie (np. w PRL). Maly, typowy zabieg retoryczny, czyszczacy jednak dusze i poprawiajacy samopoczucie. Brakuje Bangladesh etc..Typowe dla postkomunistow i postpolitykow.”
    Izraelski pisarz Ramon Oz powiedzial rozmowie dla Der Spiegel o Izraelu, ze „tu kazdy kazdego nazywa Hitlerem”. 🙂 Przypominam, ze prezydent Bush porownywal Sadama Husseina do Hitlera, to samo srodowiska syjonistyczne, ktore porownywaly dodatkowo odrzucenie napasci na Irak przez Kosciol, Jana Pawla II-giego, ONZ, UE i NATO do polityki appeasment Chamberlaina.
    __Gdyby Hitlera faktycznie konsekwentnie nie porownywac Hitlera do niczego i do nikogo, to nie mozna by uznac go za zbrodniarza, bo to tez wymaga porownania do postepowania nie bedacego zbrodnia.

    ET 30 marca o godz. 11:21 / 30 marca o godz. 11:25
    Napisalem o pewnych osobowosciach, ktore ciagnie do polityki od czasow jej istnienia do dzis, czyli od tysiecy lat: „Ten typ osobowosci wystepuje w historii zawsze, w kazdej partii i w kazdym kraju. Rola demokracji jest wlasnie eliminowanie tych ludzi z polityki.” Hitler, Goering, Goebbels, Borman itd. nie mieliby szansy na swe zbrodnie w demokratycznej RFN. Tego typu osobowosci byly i sa jednak wszedzie tam gdzie jest polityka – to bardzo wazna konstatacja, bo o ile „Hitlerzy” nie maja w demokracji szans na bycie „Hitlerami”, to jednak moga takze w niej narobic olbrzymich szkod ponizej poziomu zbrodni. Ale i torturowanie jest zbrodnia, napasc na Irak byla zbrodnia.
    __Nie jest prawda, ze prawo USA nie zakazuje CIA torturowania w Polsce lub Guantanamo. Terytorium USA jest tak olbrzymie, ze Guantanamo, czy obwozenie wiezniow po UE, nie mozna tlumaczyc tym, ze USA nie mogly zalatwic wszystkiego (o wiele latwiej zachowujac tajemnice) u siebie. CIA nie potrzebowala tego teatralnego obwozenia swych wiezniow po UE majac o wiele, wiele lepsze alternatywy w USA, czy chocby w bazach USA na malych wyspach pod calkowita kontrola USA.
    __Postepowanie USA wytlumaczyc mozna najprawdopodobniej wlasnie celowym lamaniem konstytucji krajow UE tajnym naciskiem po linii CIA na ich wladze wykonawcze aby wyalienowac je z ich wladzy ustawodawczej i sadowniczej i w ten sposob lamac demokracje tych krajow i przeksztalcac je w oligarchie na wzor oligarchii USA. Drugim celem bylo przekierowywanie terrorystow z USA na kraje UE, przez czynienie USA dla nich niedostepnymi (gigantyczny system kontroli granicznych itp.) oraz „umoczenie” krajow UE jesli nie w napasc na Irak, to w torturowanie.
    __W szczegolnosci Guantanamo sluzy tak naprawde unikaniu przez USA akcji terrorystow polegajacych na spektakularnym braniu obywateli USA za zakladnikow. Uwazam, ze przetrzymywanie wiezniow w Guantanamo obniza – psychologicznie – sklonnosc terrorystow do opanowania np. statkow pasazerskich z obywatelami USA na pokladzie w celu uwolnienia wiezniow z wiezienia w Colorado itp. Dlatego Obama ostatecznie tego Guantanamo nie zamknal.
    __Jesli CIA ujawnia przed euro, ze w Polsce byly tortury, to moze byc to sygnalem, ze byc moze CIA przewiduje, ze w czasie euro moze dojsc w Polsce do zamachu, ktory wywola histerie Polakow i podporzadkuje ich oligarchii USA – za darmo. Moze sie to wydawac nieprawdopodobne, ale warto sobie uprzytomnic, ze gdyby na miejscu Kennedy´ego byla ekipa Bush´a, to na 100% Bush zaakceptowalby plan Pentagonu by CIA przeprowadzila na ludnosci USA Operacje Northwoods, ktora to operacja byla niczym innym jak 911. Chyba trudno zakladac, ze Pentagon byl gotow przeprowadzic 911 na ludnosci swego kraju, ale nie na ludnosci panstw sojuszniczych (Kennedy odrzucil Northwoods krotko przed smiercia)?

  202. Wydawało się, że w narkotykowy konflikt w Meksyku zaangażowani są już wszyscy: bezwzględni gangsterzy, rząd federalny, władze lokalne, wojsko, policja, zdesperowani cywile i dobroduszny sąsiad – USA. A jednak do obsady tego teatru wojny dołączył kolejny aktor: amerykańscy najemnicy. Według niektórych doniesień, prywatni żołnierze uczą meksykańskich kolegów „sztuki” tortur.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020229,wiadomosci.html
    —————-
    Eksportować można różne rzeczy, najemników i ich specyficzne umiejętności również…..
    W końcu chodzi o interesy, a jedynie one i diamenty są wieczne.

  203. Faktycznie można nie cenić Palikota, może on działać na nerwy, gdy w związku z tajnym więzieniem CIA mówi – „Leszek Miller ma krew na rękach” (jak relacjonuje Michnik). Jeśli Palikot chciałby zerwać ze złą populistyczną polityką, ze złym obaczej, nie powinien tak mówić.

    GW donosi o końcu kapitalizmu w obecnej wersji – co może ucieszyć jego zażartych wrogów, o końcu państwa dobrobytu:
    http://wyborcza.pl/1,75968,11456613,Koniec_panstwa_dobrobytu.html
    „Eksperci międzynarodowych instytucji – OECD, MFW, Banku Światowego – są zgodni, że bezrobocie to wynik źle działającego rynku pracy, sztywnych przepisów i nadmiernych kosztów zatrudnienia”

    W Kanadzie wiek emerytalny (odnośnie wypłat emerytury państwowej OAS, max. ca $500 miesięcznie) rząd podnosi do wieku 67 lata (dla obu płci rzecz jasna), ale dopiero za kilkanaście lat, o czym prasa polska tym razem nie donosi:
    W ustawie budżetowej z 29 marca minister finansów Flaherty said old age security and guaranteed income supplement benefits worth up to a total of Can$15,000 and now paid out at age 65 would be offered only at age 67, starting in 2023.

  204. W mojej dzielnicy, żyje sobie dość patologiczna rodzinka. Rodzice pracują na podłych etatach, część dochodów tradycyjnie „inwestują” w przemysł alkoholowy. Wraz z nimi , mieszkają babcia z dziadkiem i piędcioro dzieci, z których najstarsze zaczynają przekraczać dwudziestkę.
    Oczywiście patologiczność tej rodziny, nie ominęła owych pociech, które większość życia spędzają wśród podobnej do nich rówieśników, przeważnie z flaszkami w dorastających rączkach.
    Kiedy ktoś zagadnie kogokolwiek z tej rodziny, o to „jak im się powodzi?- każdy z osobna zrzuca całą winę swojego stanu na pozostałych. Dziadkowie wybrzydzają swoją córkę i jej pijaka- męża, ci z kolei nie zostawiają suchej nitki na swoich dzieciach, że lenie, nieuki etc. a dzieci równo zjeżdżają wszystkich dorosłych z rodziny, którzy nie potrafili zadbać o dobre przygotowanie ich do dorosłego życia.
    Wszystko im się pozapętlało, i wszyscy oni trwają jak ślepe przetrwalniki. Ostatnio, ich siedemnastoletnia córka zaszła w ciążę. Dla rodziców to oczywiście wina jej k….go charakteru, i już ONI mają problem z głowy…

    Sebastian

  205. Lewy
    Właśnie, cóż tu mówić.
    Oglądamy wciąż c.d. watykanskiego spektaklu jako „narzędzia „w obronie wiary. Kolejne stulecia hegemonii krk tylko to potwierdzają. Mieliśmy nieszczęscie pozostac pod jego wplywami i nie ulec kontrreforamcji.
    Wydawaloby sie oczywiste, że krk powinien np. potępić zdecydowanie u progu II wojny światowej, a tm bardziej później, gdy wiedział już o ewidenntych zbrodniach, wszelkie przejawy nazizmu, hitleryzmu, czy jak tam zwał.
    Za cenę neutralności Watykan (nawet jeśli ocalił jednostki spośród prześladowanych) po prostu dał dupy. Gdyby się wtedy nie ugiął przed „siłą zła”, którą przeciez powinien BEZWARUNKOWO potępić i tak by się ostał. Nazizm i tak przegrał, bo przegrac musiał, czego Kościól w swojej tysiącletniej przenikliwości jakoś wolał nie przewidzieć, a mógł zachować twarz.

  206. Mag, 31.03.2012, godz. 11.33
    Myślę, że w obecnej sytuacji politycznej brakuje nie tyle woli politycznej pojedynczych posłów, co realnej lewicowej siły politycznej. Krótko mówiąc brakuje w naszym parlamencie komunistów i socjalistów, którzy mieliby odwagę tworzyć zręby państwa wolnego od religii. A nie ma ich, bo społeczeństwo, choć w obyczajach przejawia pewne idee lewicowości to sferze kultury, gospodarki czy polityki jest dosyć konserwatywne. Wynika to z naszego rozwoju historycznego. Wszelkie ruchy rewolucyjne (rewolucja francuska, wiosna ludów) nie przełożyły się na świadomość społeczna. Chłop sam się nie wyzwolił, ta wolność została mu nadana przez obcego, i w dodatku zaborcę, choć on tego tak nie postrzegał, bo tego nie rozumiał. Ówczesne elity wraz z kościołem były przeciw zniesieniu pańszczyzny. Dzisiaj też obecne elity i kościół potrzebują społeczeństwa pokornego, niebuntującego się, potulnego
    i ciężko pracującego na nich właśnie, bo z tego społeczeństwa żyją. I lud milczy, choć na świecie wrze (Hiszpania, Grecja). I może milczeć przez następne pokolenie, bo każda myśl komunistyczna czy socjalistyczna jest zduszana w zarodku we współczesnych mediach. Samo słowo komunizm przeraża, i każdy podkłada taką treść, jaka mu pasuje. Tak samo jak przeraża ateizm. Już bardziej jest przyswajalny agnostycyzm, bo na pewno nie sprzeciwia się tezie, że Boga nie ma. I choć lud nauczył się czytać i pisać, to nie czyta biblii, nie czyta, bo tych opowieści czy przypowieści nie rozumie, a nie rozumie, bo są z innego kręgu kulturowego, z innymi imionami, nazwami miast, których nie jest w stanie zapamiętać. Nie rozumie treści w niej zawartych, bo do naszych czasów przetrwały w formie niekompletnej. Dlatego wyrocznią w jej tłumaczeniu jest kościół, który nadał biblii atrybuty świętości i nazwał ją pismem świętym. To co jest święte nie podlega jakiejkolwiek ocenie. Dlatego dosyć sceptycznie patrzę na lewicowe elity polityczne, bo ich praktycznie nie ma. Więc długo jeszcze nie wypowiemy państwu watykańskiemu konkordatu i nie zrezygnujemy z lekcji religii chyba, że nowe pokolenie poczuje bunt.

    Mag, 31.03.2012, godz. 11.33
    Myślę, że w obecnej sytuacji politycznej brakuje nie tyle woli politycznej pojedynczych posłów, co realnej lewicowej siły politycznej. Krótko mówiąc brakuje w naszym parlamencie komunistów i socjalistów, którzy mieliby odwagę tworzyć zręby państwa wolnego od religii. A nie ma ich, bo społeczeństwo, choć w obyczajach przejawia pewne idee lewicowości to sferze kultury, gospodarki czy polityki jest dosyć konserwatywne. Wynika to z naszego rozwoju historycznego. Wszelkie ruchy rewolucyjne (rewolucja francuska, wiosna ludów) nie przełożyły się na świadomość społeczna. Chłop sam się nie wyzwolił, ta wolność została mu nadana przez obcego, i w dodatku zaborcę, choć on tego tak nie postrzegał, bo tego nie rozumiał. Ówczesne elity wraz z kościołem były przeciw zniesieniu pańszczyzny. Dzisiaj też obecne elity i kościół potrzebują społeczeństwa pokornego, niebuntującego się, potulnego
    i ciężko pracującego na nich właśnie, bo z tego społeczeństwa żyją. I lud milczy, choć na świecie wrze (Hiszpania, Grecja). I może milczeć przez następne pokolenie, bo każda myśl komunistyczna czy socjalistyczna jest zduszana w zarodku we współczesnych mediach. Samo słowo komunizm przeraża, i każdy podkłada taką treść, jaka mu pasuje. Tak samo jak przeraża ateizm. Już bardziej jest przyswajalny agnostycyzm, bo na pewno nie sprzeciwia się tezie, że Boga nie ma. I choć lud nauczył się czytać i pisać, to nie czyta biblii, nie czyta, bo tych opowieści czy przypowieści nie rozumie, a nie rozumie, bo są z innego kręgu kulturowego, z innymi imionami, nazwami miast, których nie jest w stanie zapamiętać. Nie rozumie treści w niej zawartych, bo do naszych czasów przetrwały w formie niekompletnej. Dlatego wyrocznią w jej tłumaczeniu jest kościół, który nadał biblii atrybuty świętości i nazwał ją pismem świętym. To co jest święte nie podlega jakiejkolwiek ocenie. Dlatego dosyć sceptycznie patrzę na lewicowe elity polityczne, bo ich praktycznie nie ma. Więc długo jeszcze nie wypowiemy państwu watykańskiemu konkordatu i nie zrezygnujemy z lekcji religii chyba, że nowe pokolenie poczuje bunt.

  207. mag
    31 marca o godz. 16:08

    Organizacja ODESSA nie za darmo korzystała z wsparcia Watykanu przy emigracji jej członków do krajów Ameryki Południowej.
    Złote zęby po przetopieniu na sztabki były cenne…….
    A Bóg nie zabraniał kupczenia paszportami.

  208. Cóż tu pisać Agnieszka wykombinował coś na Marię i wygrała przekonująco.

  209. kadett,

    miałeś rację.
    Takiego widowiska w kobiecym tenisie jeszcze nie ogladalem.

    Zaczynam podejrzewać, że to Ty ustalałeś taktykę i strategię meczu dla Asi R.

    Pozdrawiam

  210. @mag
    Lubię Cię czytać, ale tej kontrreformacji inni pewnie Ci nie darują…

  211. Rybo,
    przed chwilą skończyłem właśnie telef. wymianę poglądów z przyjacielem w sprawie tego sukcesu Isi. On twierdzi, a ja się z nim zgadzam, że żadna z pań z czołówki nie gra już takiego tenisa. Momentami, mogło się pozornie wydawać, że to gra była Isi od niechcenia, bez pośpiechu, z pewną pozorną nonszalancją. Żebyś wiedział, jak ja się cieszyłem kiedy raz za razem gotowa już do ataku Masza musiała się cofać, żeby w ogóle odegrać. Jak ją deprymować musiały te piłki lądujące jej pod nogami w rogach kortu. Szarapowa zagrała b. dobry tenis, o czym świadczy liczba winnersów po jej stronie. To jednak nie wystarczyło na spokój, staranność i konsekwentną taktykę Isi – nie dać Maszy więcej okazji do kończących wolejów niż trzeba. I udało się! Zdobyła Isia od samego początku przewagę psychiczną nad Maszą, wykorzystała z premedytacją 1. prawo tenisa i sprawiedliwie zwyciężyła! Jutro kibicuję oczywiście Murrayowi.

  212. W sobotni poranek Zygmunt Bauman wygłosił w krakowskiej Kuźnicy wykład na temat, czy świat w dzisiejszych warunkach potrzebuje lewicy?
    Jak sam zaznaczył w długiej i niezwykle ciekawej wypowiedzi pytanie niezwykle trudne, szczególnie w warunkach gdy dawne historyczne spotkanie Kapitału i Pracy zastąpione zostało spotkaniem Towar – Konsument. Co wypełnia bez reszty, jak widać treść życia byłych obywateli tego kraju, dzisiejszych konsumentów. To pierwsze zostało brutalnie przerwane jednostronnie przez Kapitał niszcząc przy okazji fundamentalną odpowiedzialność wspólnoty /państwa/ za swoich członków i zarzucając dostosowanie realiów istnienia do pozycji najsłabszego członu jej członków. Resztę ciekawi Baumana znajdą w najbliższej jego publikacji. Ważne jest natomiast to, że w krakowskim spotkaniu brała udział elita intelektualna wielce zasłużonych nieopozycjonistów i fakt, że tego typu dyskusje mają jeszcze gdzieś w tym kraju miejsce.

  213. Ewa Gąsowska z 31 marca o godz. 18:08
    Bardzo ciekawy komentarz. I moim zdaniem oddający istotę sprawy. Antyklerykalizm w Polsce ma charakter towarzyski, taki na pokaz – nie przekłada się na skuteczne działania polityczne. Antyklerykalizmem się w Polsce co najwyżej kokietuje. Może dlatego, że
    z komentarzy czy opinii antyklerykalnych wynika taka myśl – „Chcemy by było tak jak jest – tylko bez kościoła”. No ale tak jak jest może być tylko z kościołem. Bez kościoła ten kraj wyzwolony z mentalnego niewolnictwa i wpajanej od kołyski ludziom pokory byłby przecież calkiem inny.
    Czy w kraju wolnych od mentalności niewolniczej ludzi byłoby mozliwe, że robotnicy demonstrujący pod parlamentem przeciw ograniczaniu najistotniejszych dla nich praw socjalnych, przerywają protest nie czekając nawet na wynik głosowania nad ich od miesięcy zbieraną pracowicie inicjatywą – „bo się wielki tydzień zaczął”. Tak to przecież uzasadniono! I też przykład pokazuje jak ważny dla systemu jest kk.
    Tak więc jeśli się chce mieć Polskę taką jaką ona jest to trzeba zachować umiar w krytyce kościoła. Bowiem nie jestem pewien czy bez tej instytucji nowa Polska by się antyklerykałom podobała. Może lepiej zacisnąć zęby, ścierpieć jakoś kk, by było tak jak jest.
    Pozdrawiam

  214. Wątpliwości ostatnich Mohikanów

    „Dzisiaj też obecne elity i kościół potrzebują społeczeństwa pokornego, niebuntującego się, potulnego i ciężko pracującego na nich właśnie, bo z tego społeczeństwa żyją. I lud milczy, choć na świecie wrze (Hiszpania, Grecja). I może milczeć przez następne pokolenie, bo każda myśl komunistyczna czy socjalistyczna jest zduszana w zarodku we współczesnych mediach. Samo słowo komunizm przeraża, i każdy podkłada taką treść, jaka mu pasuje. „

    Mój komentarz

    Autorze, pod słowo komunizm była podłożona wielokrotnie, w wielu krajach wykładnia społeczna, interpretacja, doktryna państwowa wynikająca z teoretycznych założeń wypracowanych przez filozofów społecznych – od Rosji, poprzez np. Polskę, Etiopię, Kubę i Koreę Płn. po Chiny. Mamy przebogaty materiał empirycznuy do analizy. A już Państwo Środka dostarczyło badaczom tak szerokiej i wyczerpującej interpretacji, że nie ma co narzekać na fałszywą korelację teorii z praktyką.

    Szeroka praktyka, wielość eksperymentów przy różnych warunkach początkowych i brzegowych dostatecznie wyczerpały temat komunizmu, aby orzec z czystym sumieniem naukowca eksperymentatora – żegnaj komuno, nie sprawdziłaś się.

    Po prostu nie ma czego dziś podkładać pod komunizm. Jest to tak przemaglowany ustrój, że tu nic się nie da więcej wymyślić.

    Pozostają sekty. A te zawsze i wszędzie istniały i na każdy temat się zawiązywały. I czekały końca świata – wrzenia, powstania, buntu, burzenia.

    Pzdr, TJ

  215. http://www.youtube.com/watch?v=fUv0PgabW_8&feature=related

    jasny gwint godz 13:19; podal ling ze w Polsce powiatowej likwidacja
    dworcow,kin,szkol i bibliotek.
    A przeciez towarzysz Vladimir Lenin twierdzil ze,kino to najwazniejsza ze
    sztuk.Ale co tam kino,biblioteki i szkoly,skoro za kilka lat w Polsce powiatowej
    zaczna wylaczac i prad.Gierkowskie slupy telegraficzne zgnija i przewroca sie
    a nowych nie bedzie za co i komu postawic,nastana egipskie ciemnosci.
    I znowu jak za czasow mlodego twrz.Lenina ksiazki przyjdzie czytac
    w powiatowej Polsce przy swieczce i lampie naftowej.
    Lenin jak doszedl do wladzy to kazal zaraz elektryfikowac kraj,uwazal ze
    elektrycznosc zastapi chlopu Boga.
    W Polsce tak sie nie stalo,polski chlopo-inteligent zamiast myslec woli sie modlic.
    I tak im dopomoz Bog.

  216. z treścią wpisu ciężko się nizegodzic, za to tylko jedno ale
    Wolność od tortur jest jednym z dwóch niezbywalnych praw człowieka (drugie to nieprzeprowadzanie badań/eksperymentów na ludziach bez zgody). I według doktryny i zwyczaju nie ma ŻADNYCH okoliczności kiedy te prawa mogą być zawieszone „Zakaz tortur (czy też wolność od tortur) to jedno z niewielu praw człowieka nieposiadających żadnych klauzul limitacyjnych, nie podlega także derogacji. Jest to zakaz bezwzględny, dlatego też ani wobec stanu wyjątkowego, ani wojny zakazu inie wolno”

    I dlatego niezależnie od umów i tajemnic tą sprawę trzeba rozwiązać i ujawnić bo wyłączanie w tajemnicy podstawowych praw człowieka to podkopanie samych fundamentów systemu

  217. kadett, 20,19. Czy do ucałowania Isi w Miami nie wybierają się nasi liderzy, Tusk albo Komorowski? A może tak Orła Białego? Dobry pijar.

  218. Naćpana hołota prawicowa usiłowała zakłócić uroczystości rocznicowe Generała Świerczewskiego w Baligrodzie. Nikt nie stanął w jego obronie, żadne medium ani elita. Co by powiedzieć był polskim Generałem i zginął w obronie polskich granic i bezpieczeństwa ludzi żyjących na tych terenach. Ktoś powinien im wyjaśnić i opisać łuny pożarów wsi w pobliżu Przemyśla, Sanoka, Krosna do końca lat czterdziestych. Inaczej Bieszczady i lubelskie byłoby teraz na Ukrainie z tysiącami ofiar i tragedii ludzkiej. Bohaterska śmierć Generała przyspieszyła jedyne rozwiązanie jakim była akcja Wisła, ratująca zarówno Ukraińców jak i rodaków tam żyjących. To że był komunistą, bolszewikiem? Wielu wtedy było. Warto pamiętać skrywaną ciekawostkę jak Polacy pomagali zwyciężyć bolszewikom w Rewolucji. Wielu jeszcze pamięta sławne Czeka. Otóż w pierwszym zaciągu do tej ponurej formacji brało udział 894 osoby. W śród nich naliczono 361 Rosjan, 124 Łotyszy, 12 Estończyków, 18 Litwinów, 102 Polaków, 116 Żydów i 21 Ukraińców. Wśród Żydów było 18 tzw Polako Żydów.Jak widać udział nasz był dość znaczny, tym bardziej że naszymi byli szefowie. Nie wspominając pomoc bolszewikom udzielną przez Pisudskiego. I po co się czepiać Generała.

  219. Zapowiadają nawiedzenie Krakowa przez Redaktora Passenta we środę 4 kwietnia. Będzie promował swoją książkę w cenionym tutaj ośrodku kultury na Kazimierzu, Zanosi się na ciekawy wieczór.

  220. jasny gwint 31 marca o godz. 21:01

    „czy świat w dzisiejszych warunkach potrzebuje lewicy? … szczególnie w warunkach gdy dawne historyczne spotkanie Kapitału i Pracy zastąpione zostało spotkaniem Towar – Konsument.”

    Nalezy dodac, gdy Konsument w ramach Demokracji moze dowolnie opodatkowac Kapital, aby moc kupic wiecej Towaru, a Demokracja ma wartosc sama w sobie, bo jest Wolnoscia, a wiec mozna ja postrzegac jako czesc Towaru. Problemem jest brak energii, ale elektrownie fuzyjne beda niedlugo zbudowane. Star Trek z USA opisuje nic innego jak komunizm: gospodarka bez pieniadza itd.

  221. Ewa Gąsowska, Kartka
    Jest dokladnie tak, jak piszecie. „Towarzyski charakter” antyklerykalizmu wciąż nie przekłada się na czyny w wymiarze politycznym.
    Pamiętacie zapewnie dość popularne u progu lat 90. hasło – lewicy wolno mniej. W domyśle – powinna odpokutować za grzechy komuny. A przecież najbardziej spektakularnym tego wyrazem mogło byc i okazało się wspieranie coraz bardziej triumfalistycznego kościóła.
    Mam jednak powody do nieśmiałego optymizmu. Młodzież, zwłaszcza licealna, przestaje chodzić na religię, a dni wolne od zajęć lekcyjnych na rzecz rekolekcji spędza przeważnie na „przymusowych” wagarach. Średnia statystyczna dla kraju (to się oczywiście różnie rozkłada w różnych regionach), gdy chodzi o uczestnictwo we mszy niedzielnej, wynosi 40% z niewielkim ułamkiem (dane z 2010, a niewykluczone że ten odsetek jest teraz jeszcze niższy dzięki duszpasterzom pokroju abp Michalika.)
    Być może, że sprawy rozwiążą się same – ewolucyjnie, czyli bez rzekomej walki z religią

  222. Platf
    orma w ogóle nie zajmuje sie polityka mieszkaniową .nie istnieje budownictwo dla średnio zamożnych ,wszystko budują deweloperzy. Pis na pewno to wykorzysta.platforma za mało tłumaczy społeczeństwu na czym polega reforma emerytalna.Przy tym poziomie czytelnictwa nie ma mowy o jakimkolwiek dialogu.

  223. Chyba Marek także czasem działa na nerwy, przynajmniej lokalnemu cenzorowi… Trzeci raz usunięto mój wpis, w którym odpowiadam TJotowi wprost, „jasno i wyraźnie, bez kanciastego krygowania się i kluczenia po aluzjach” – kto rządzi światem.

    Charakterystykę naukową szefa wszystkich szefów oraz jego popleczników, opartą nie tylko na na badaniach psychologicznych, ale także biologicznych, zawiera wspomniana przeze mnie książka prof. Andrzeja Łobaczewskiego.

    Mój wpis został usunięty, mimo że nie zawierał nic obiektywnie nagannego, co najwyżej niewygodnego, ale żadnego tzw. „antysemityzmu”, żadnych treści obscenicznych. Nie spodobały się zapewne wyniki badań, świadczące o biologicznym deficycie patokracji i s-ki, zamiast o urojonym genie geniuszu. Trudno.

  224. TO 14.41
    Durnota TO i jego guru Gadomskiego z GW czyli głownego żródła neoliberalnych bredni w Polsce siega kolejnych wyzyn.
    Jak pisze najmadrzejszy ekonomista swiata ( Gadomski ) ( a papuga TO kopiuje) eksperci OECD MFW i Banku Swiatowego twierdzą że mamy koniec państwa dobrobytu, a przyczyną jest „bezrobocie czyli zle funkcjonujacy rynek prac, sztywne przepisy,i nadmierna kontrola zatrudnienia.”
    Czyli trzeba wrócic do czasów rewolucji przemysłowej w Anglii ?
    Dzieci wysłac do kopalni ?
    Uczniowie Friedmana zrobili rzeczywiście wszystko że ukraśc jak najwiecej dochodów i zdemolowac panstwo dobrobytu.
    Gdzie ci debile znależli sztywne przepisy ?
    W Chinach czy Indiach ? czyli najwiekszych eksporterach swiata ?
    Gdzie jest nadmierna kontrola zatrudnienia ? w Malezji czy w Hongkongu ?
    I i kto to sa ci słynni eksperci ? Poprosze o nazwiska ! ?
    Czy to Strauss Kahn wygłosił jakiś referat ?
    Obecna sytuacja gospodarcz swiata wynika z faktu narastającego wyzysku i gromadzenia 99 procent zysków zdobytych w krajach globalizowanych w rekach 1 procenta złodziei nazywanych PRZEZ tELEGRAFICA Najinteligentnieszymi bankierami świata ( głownie z Lehman Brothers J.P. Morgan i Goldmana & Sachsa.)

  225. http://www.youtube.com/watch?v=3Vf1XhxIkQI&feature=related

    TJ godz 22:02; Nie jest to prawda w tym co piszesz na temat ,,komunizmu”.
    Nigdzie na swiecie te panstwa same pod wlasnym ciezarem nie upadly
    tylko zostaly brutalnie obalone za wielkie pieniadze plus propaganda
    przez wielki kapital,czego najlepszym przykladem jest tu chociazby Polska
    i jej ,,Solidarnosc”.
    Teraz probuja to robic z Korea polnocna i Bialorusia do tego polskimi rekami.
    Moze mi odpowiesz dlaczego im tak bardzo na tym zalezy ?.
    Tylko mi nie pisz ze to wszystko jest robione w jmie wolnosci i praw czlowieka
    bo to jest kompletna bzdura.

    Pzdr, Ted.

  226. A propos komunizmu w Chinach i Białorusi

    Dzisiejsze Chiny maja tyle wspólnego z komunizmem, co astronomia z astrologią.

    W skrócie: Mao podjął rewolucją pod hasłami marksistowskimi, nowe komunistyczne państwo z Komunistyczną Partią Chin na czele zrazu było członkiem tzw. internacjonalistycznej wspólnoty, ale w miarę upływu lat i braku sukcesów gospodarczych popadało w konflikty z tą wspólnotą (Komintern, wspólna polityka państw tzw. obozu socjalistycznego ze Związkiem Radzieckim na czele), marksizm przybiera odcieńmaoizmu, następuje zabrnięcie przemian w ślepy zaułek – tzw. rewolucję kulturalną i długotrwałe walki frakcyjne nie przewidziane przez Marksa, Engelsa i Lenina.

    Dziś Chiny są państwem, w którym ( w terminologii marksistowskiej) kapitał zdecydowanie zwyciężył nad pracą.

    Dzisiejsza Białoruś nie jest ani państwem komunistycznym ani socjalistycznym. Jest oligarchiczną hybrydą chciwości, arogancji oraz wielkoradzieckich tradycji.

    Łukaszenka wyśmiewa naciski Zachodu w sprawie demokracji ochrzczone przez niby lewicowców dętą nazwą jako tzw. interwencje obcych.
    Ludzi sobie w Bialorusi żyją i nie pukają ani na Wschód ani na Zachód, oby nie było gorzej. Garstaka patrzy w przyszłość i nie wyraża zgody na teraźniejszość. To są te „brutalnie obalania za wielkie pieniądze przez wielki kapitał plus propaganda”

    Zachód marszczy czoło, a Wschód proponuje Białorusinom hurtowy zakup wszystkiego, co ma sznurki do pociągania. Łukaszenka, zezuje to w jedną, to w druga stronę i nadal kombinuje, jak zachować posadę w tych szybkozmiennych warunkach.

    Pzdr, TJ

  227. Marek
    1 kwietnia o godz. 11:07
    Chyba Marek także czasem działa na nerwy, przynajmniej lokalnemu cenzorowi… Trzeci raz usunięto mój wpis, w którym odpowiadam TJotowi wprost, „jasno i wyraźnie, bez kanciastego krygowania się i kluczenia po aluzjach” – kto rządzi światem.

    Charakterystykę naukową szefa wszystkich szefów oraz jego popleczników, opartą nie tylko na na badaniach psychologicznych, ale także biologicznych, zawiera wspomniana przeze mnie książka prof. Andrzeja Łobaczewskiego.”

    Mój komentarz

    Autorze, to jest ciekawe. Jakie konkretnie badania psychologiczne i biologiczne były podstawą do wydania naukowej opinii o „szefie wszystkich szefów oraz jego popleczników”? Mam nadzieję, że cenzura nie zdejmie odpowiedzi na takie pytanie. Czy to były m.in. kwestionariusze, wywiady na kozetkach, badania DNA?

    Pzdr, TJ

  228. Marek 11.07. Współczuję szykan cenzorskich. Na ten temat pisałem 29.03. godz. 08.16. Jak dziad do obrazu.

  229. jasny gwint 8:38
    Z tego, co mi wiadomo o poglądach i sympatiach AR ci dwaj panowie przy pierwszych próbach politycznego ogrzewania się w promieniach jej sukcesów, odesłani zostaliby tam, gdzie pieprz jeszcze nie wyrósł.

  230. Suworom bardzo ładnie napisał, że komunizm mia sens przy braku konkurencji. Dlatego ważne było, by poprzez trupa „białej Polski” zatrzymał się na Atlantyku, łykając po drodze całą Europę……
    Marzenia nie ziściły się.
    Widzę tu analogię ze zwycięskim kapitalizmem.
    TEŻ nie może mieć KONKURENCJI.
    Skandynawski socjalizm, czy chińska dyktatura oświeconych biurokratów, stanowią zagrożenie dla monopolu modelu amerykańskiego.
    Nawet europejskie państwo socjalne do niego nie przystaje.

    Wpatrzeni w wizję przyszłorocznej dywidendy, nie myślą że podcinają gałąź na której siedzą- pokój społeczny……

  231. Absolwent i TO
    Nadzieja umiera ostatnia. Jesli juz deregulacja rynkow finansowych nie przyniosla oczekiwanych rezultatow i trzeba sie zabierac do ich regulacji, aby uchronienic je przed samozaglada, to moze uda sie przynajmniej z deregulacja rynkow pracy. Przeciez deregulacja to jest to czarodziejskie slowo, ktore mialo leczyc wszystkie nasze wspolczesne bolaczki i zapewnic ogolna szczesliwosc i dobrobyt. Albo cos znowu mi sie pomylilo z tym transwerem pomyslnosci i dobrobytu i jego powszechnoscia ?
    Tutaj nasi zglobalizowani ekonomisci konia kuja, a durne pracoborcza zaba znowu noge podstawia. No i co z nia zrobic ? Trzeba ja oczywiscie regularnie zderegularyzowac, tak zeby do konca zycia odechcialo jej sie wszelkiej regulacji. W koncu nie bedzie nam byle cham regulowal, to co my mozemy uregulowac.
    Ostatecznie wiec jestesmy wszyscy za, a nawet przeciw. Chodzi tylko oto kto, gdzie, kogo i jak dereguluje.
    Ja na przyklad jestem ostatnim Mohikaninem, ktory jest za absolutna deregulacja rynkow finansowych. Tam gdzie nie ma zadnych pryncypiow, skrupolow i zasad moralnych, tam jedyna droga do uzyskania pelnego oswiecenia jest calkowita deregulacja. Czy to co jest dobre dla rynkow pracy, moze byc zle dla rynkow finansowych ?

  232. Mag
    Ale formalne odrzucenie koscioła – o tym piszesz – wcale nie przeklada się na zmianę mentalności ludzi. Oni odrzucają przykre, ciążące, niewygodne, niezrozumiałe obowiązki ktore on im narzuca ale wciąż noszą w sobie jego przesłanie czyli tę mentalność niewolniczą, którą ich kk zainfekował. Ja to nazywam postkatolicyzmem. Wciąż noszą w sobie lęk, którą ta instytucja zaszczepia. Tak więc porzucając kościół nie stają się wolni. Owszem, sypiają ze sobą bez sakramentalnego kontraktu, ale to nie jest wyraz żadnej wolności a tylko wygody. Bo przecież wciąz tkwi w nich przekonanie, że jak Jezus muszą dźwigać swój krzyż w pokorze z nadzieją na jakieś zbawienie. Dlatego pracują za półtora euro na godzinę na umowach „śmieciowych”. Tylko tak można wytłumaczyć ciszę polskich ulic wobec kryzysu, który się po nich przetacza. Oni boją się wolności, buntu, protestu, bo ich tym lękiem zainfekował kk. Tak więc to o czym piszesz jest tylko ucieczka od wolności w prywatność – internet, pieszczoty po nocy, marihuanę … .
    W sensie politycznym alternatywą dla tego systemu wartości jest liberalizm (w klasycznym a nie instrumentalnym rozumieniu), socjalizm czy nawet komunizm. Ale jak zauważa Ewa Gąsowska, której zdanie podzielam, w tym głeboko autorytarnym na skutek nauk kk społeczeństwie, te polityczne nurty nie mają znaczenia.
    To, że Kwaśniewski i Miller de facto wyrzekli się ideałów lewicowych nie wynikało z tego, że „lewicy mniej wolno” tylko, że elektorat to na nich wymusił – elektorat, którego świadomość ukształtował autorytarny PRL i kościół. Obie te instytucje przecież ciążą na sposobie myslenia rodaków. Gdy lewica zachodnioeuropejska wystawiała na ulice setki tysięcy ludzi w antywojennych demonstracjach Miller z Kwaśniewskim w najlepsze dogadywał się z Amerykanami, bo przecież elektorat lewicowy – np ze „zbrojeniowki” -liczył na jakieś kąski. Polskiemu robotnikowi przecież wisi dla kogo i w jakim celu produkuje broń – wazne by rodzinie parę groszy wpadło przy okazji. No bo rodzina to podstawa jak mówi kościół.
    Podobnie zresztą było z Donaldem Tuskiem, który marsz do władzy rozpoczął na hasłach wolnosciowych, by po wyborach raptownie zmienić front i szukać poparcie w autorytarnym, katolickim i postkatolickim elektoracie. Symbolem pokuty za wolnościowe hasła była przecież jego kanossa – ślub koscielny z dotychczasową kohabitantką Małgorzatą.
    Mag, tu rządzi kościół. Jeszcze raz ostrzegam, wypowiedzenie konkordatu, wywalenie z kraju czarnych, uwolnienie ludzi od leków będzie przypominać rewolucje. PKB nam zmaleje, przestaniemy być „zieloną wyspą”, system podatkowy się zmieni i rewaloryzacje emerytur … . Może więc lepiej dla świętego spokoju zacisnąć zęby i ich ścierpieć?
    Pozdrawiam

  233. bezrobocie to wynik źle działającego rynku pracy, sztywnych przepisów i nadmiernych kosztów zatrudnienia

    absolwent (11:29)
    w amoku świętego oburzenia nie potrafi nawet poprawnie zacytować. Gdzie są sztywne przepisy? – pyta oświecony inaczej absolwent. Nawet gazet absolwent nie czyta?

    W Hiszpanii, we Włoszech, Portugalii i Grecji są sztywne przepisy pracy. W Niemczech były, w Holandii, ale je usunięto lub złagodzono, dlatego tam bezrobocie jest niskie.

  234. @mag

    Samo się rozstrzygnie jak śmierć tataraku po rocznej suszy?
    Ach naiwna! Naiwna!

    Kongregacja uchwali zakaz chowaniana parafialnym cmentarzu po trzech nieobecnościach na niedzielnych mszach i raczej nie będzie łagodnie.
    Z Wikipedii:
    —————–
    Chłopi, słysząc o wydarzeniach w miastach, postanowili skorzystać z rewolucji. Rozruchy na wsiach nazwano potem okresem „Wielkiej Trwogi”. Od 20 lipca do 6 sierpnia 1789 roku, uzbrojone chłopstwo napadało na szlacheckie posiadłości i kościoły. Zabijano panów feudalnych i księży, palono wszelkie księgi zawierające spisy powinności chłopskich wobec szlachty i Kościoła. Towarzyszył temu ciągły strach przed ewentualną krwawą reakcją arystokracji.
    ———-
    73 lata temu zakończyła się wojna domowa w Hispanii.
    Z Wikipedii:
    —————
    W wyniku prześladowań religijnych Kościoła katolickiego [podczas hiszpańskiej wojny domowej] śmierć poniosło 12 biskupów, 4194 księży, 2365 zakonników, 283 zakonnice i kilkadziesiąt tysięcy wiernych świeckich, a zniszczeniu uległo 2000 świątyń.
    ————–
    Jeśli sądzisz @mag, że potomkowie polskich chłopów obdarowanych przez reformę rolną ziemiami będącmi poprzednio w posiadaniu duchowieństwa będą łagodni dla osób w sutannach i habitach, to sądzisz.

    Wnętrze najsłynniejszej świątyni paryskiej jest puste. Wielokrotnie o tym pisałem na blogach e-Polityki. Pokarmem to dzielą się tylko nietoperze.
    Między sobą.
    Polski kościół katolicki jest ostatnią silną ostoją kościoła apostolskiego. Po pontyfikacie JPII przyjął misję pierwszego frontu ewangelizacji. Poczucie misji przewodzenia europejskiemu kościółowi katolickiemu nasiliło się wraz z ogólnświatowym kryzysem gospodarczym. Oto Polska względnie dobrze jako kraj z kryzysem sobie radzi i jednocześnie ma wyraźnie zarysowany odłam społecznie wykluczonych. Duch wojennej konfrontacji w wypowiedziach biskupa Józefa Michalika („Wojna z kościołem”), księdza Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczyńskiego („Macie się czego bać!”), Stefana Niesiołowskiego („Nienawiść do kościoła”) wyraźnie zderzył się frontem przychylnych kościołowi związków zawodowych „Solidarność”. Obecny przewodniczący Piotr Duda pokazał, że związkowe interesy nie przeszkadzają mu dążyć do porozumienia z Donaldem Tuskiem.

    A więc przypisująca sobie drugą pozycję po klerze w powszechności zasięgu oddziaływania Solidarność nie ma zamiaru wchodzić na ścieżkę wojenną. Wspomnienie Okrągłego Stołu ożywia nadzieje dogadania się z władzą i pracodawcami bez zaogniania sytuacji.

    Megalomański nacjonalizm Jarosława Kaczyńskiego i jego zaplecza prowokuje polskich działaczy związkowych do pokazania światu polskiej pokojowej drogi do rozwiązywania konfliktów społecznych jako źródła przyszłej dumy. Ci którzy pracują, a nie żyją z dopłat do ugorowanej ziemi lub z emerytur będą dyktowali warunki.

    Gdy się przyglądać podparyskim i londyńskim zamieszkom, gwałtowności hiszpańskich protestów, to można stwierdzić, że jest to droga do nikąd. Polski kościół katolicki nie ma teraz charyzmatycznego przywódcy robotników jaki był niewątpliwie Jerzy Popiełuszko.

    Cała rzesza „szeregowych” księży robudowana po gasnącej już fali powołań jest nastawiona bojowo, a będzie obsługiwała osamotnione staruszki i staruszków po emigracji władzy. Demogaficznie, gospodarczo i mentalnie jest to sytuacja wzmagająca poczucie zagubienia w nauczaniu społecznym polskiego kościoła katolickiego. Jawna niechęć i wręcz pogarda wobec akcji Jurka Owsiaka jest tego dowodem. Względnie dobry stan polskiej gospodarki jest w dużej mierze skutkiem wejścia w szarą strefę. Poczucie „życia w grzechu” jest zatem nieobce i pasterzom i owcom i barankom. Nawet zbieg Świąt Wielkanocnych z rocznicą katastrofy smoleńskiej zrodzi napięcie. Nie po to ukrzyżowano Jeszuę Ha Nocri aby rodzice uciekających z lekcji religii dzieciaków zaczęły się bać.

    Prawdziwi Polacy nie zamierzają pojednawczo rozmawiać z pozostałymi. Tylko że społeczństwo nie czuje aby dostało do rąk Prawdę. To stwarza duża różnicę potencjału. I dlatego od wielu miesięcy twierdzę, że grzmotnie.

  235. mag, 11:33 (i „głupie” pytania z 30-III, 17:52)
    Piszesz – nie ma takiego śmiałka, który wywróci do góry nogami, czyli postawi na nogi układ, ten układ. Ale dlaczego nazywasz go nieformalnym? Chyba to miesza niepotrzebnie, ten układ jest przez ustawy i procedury mocno sformalizowany, solidna też jest baza na której pasożytują rozliczne „nieformalne związki” między starostami i prałatami, wójtami i plebanami. Mi się wydaje, że …

    1. Odwołanie konkordatu nie jest sprawą pierszoplanową, na razie.
    2. Silna pozycja kościoła w Polsce wynikała z historii PRLu, kiedy skupiał on większość narodowej ambicji i siły przetrawania, nota bene – przy współudziale ówczesnych władz, które w efekcie grały na jego wzmocnienie. Teraz powoli te traumatyczne czasy przechodzą w niepamięć i automatycznie społeczeństwo nie widzi potrzeby oparcia w kościele, także vis a vis wyzwań cywilizacyjnych i ekonomicznych ze strony zachodu. Polacy czują się coraz pewniej w świecie. Coraz trduniej trafiają do nich strachliwe narodowe hasła o konduminium i wyzysku postkolonialnym. Naród już nie czuje się kopciuszkiem, choć wielu cieżko pracuje, aby podkopać tę wiarę w przyszłość.
    3. Lewica nie ma, przeciwnie do tego co sugeruje p. Ewa (31-III, 18:08), nie ma wiele do ugrania w sprawach ekonomicznych. Socjalizmu nie da się wprowadzić, nie ma na to środków, a chęci też słabną. Dla lewicy polem politycznej walki jest liberalizacja światopoglądowa i obyczajowa. W tym ograniczanie roli publicznej kościoła.

    Pozdrawiam

  236. Tedziu z Antypodow
    Myslalem ze ty bardziej rozgarniety ale po tej Biolorusi widac ze dekiel twoj calkiem pusty. Typowe polskie zdziczenie i glupota. Zobacz ile wiedzy o Indiach i Chinach ma absolwent, sprubuj go nasladowac. Wez sie w garsc.

  237. TO 14.40
    I jeszcze jedno kolego TO.
    Na swiecie nagromadzono juz takie bogactwa i World GNP jest tak ogromny, iz zdaniem ekspertów mozna by WSZYSTKIM jego mieszkańcom zapewnić „panstwo dobrobytu.”. Można by tez ostatecznie zlikwidowac głod i nedzę, dostarczyć czystą wode etc.
    A gdyby dodac do tego wszystkie derywaty, to można by pomnozyc to panstwo dobrobytu razy trzy !
    Problem w tym ze to bogactwo ma w swoich rekach piec procent populacji i nie ma zamiaru sie nim dzielić, lecz odwrotnie, chce zwiększyc swój udział !

  238. Bełkotnąłęm: emigracja mlodych a nie emigrcja władzy. Przepraszam.

  239. http://www.youtube.com/watch?v=qDdZYUbNACo&feature=related

    mentor-ku; ty Bialorus zostaw w spokoju,idz sie lepiej pomodlic.

  240. Super forum. Artykuły wysokiej klasy coś na spędzenie miło czasu. Zabawie tutaj na trochę dłużej bo czytanie strasznie wciąga. Zapraszam do siebie na bloga http://albion1.blogspot.com/ dopiero zaczynam przygodę z tego typu zainteresowaniami ale w końcu też będę miał sporo postów. Pozdrawiam

css.php