Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.04.2012
niedziela

Topór prezesa

15 kwietnia 2012, niedziela,

Prezes Kaczyński ma dwie twarze – obie prawdziwe. Z jednej strony człowiek okrutnie doświadczony przez los, w pewnym sensie biedny, budzący współczucie. Z drugiej strony brutalny, bezwzględny polityk, największy beneficjent 10 kwietnia 2010. Dzięki katastrofie otrzymał do ręki oręż niezwykłej mocy, znalazł temat, „issue”, przy pomocy którego może bez przerwy atakować, bezkarnie oskarżać premiera i prezydenta o zdradę narodową, o to, że premier został być może zwerbowany przez rosyjski wywiad.

Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i S-ka zręcznie i cynicznie wykorzystują śmierć prezydenta i 95 innych osób do dyskredytacji rządu. Trudno dziwić się opozycji, że nie marnuje okazji. Smoleńskie trumny są dla prezesa taranem, przy pomocy którego bombarduje „Festung Tusk”. Teorie, które jeszcze niedawno wydawały się absurdalne, nie warte tego, żeby się nimi zajmować, jak wybuchy w samolocie, sztuczna mgła, a ostatnio – zamach, trafiają do coraz większej części społeczeństwa. Brednia powtarzana milion razy staje się poważną hipotezą.

Prawda jest narzędziem, a nie celem. Najważniejszym celem PiS nie jest ustalenie prawdy o katastrofie, jest nim obalenie rządu przy pomocy smoleńskich trumien. Trumny służą jako taran. Rozumowanie jest proste: Jeżeli Tusk i Komorowski spaprali Smoleńsk, to znaczy, że mogą spaprać wszystko – gospodarkę, obronność, politykę zagraniczną. Smoleńska plama ma się rozlać szeroko, daleko poza Smoleńsk. Wedle prezesa, trwa atak na prawdę smoleńską, ale także na Kościół, na wolność słowa „Trwam”, na biednych, emerytów, naukę historii, atak władzy na Polskę.

W obliczu zmasowanej ofensywy PiS, przy okazji rocznicy 10 kwietnia nawet media „mainstreamowe” zaczęły krytykować Tuska, prokuraturę, prezydenta, politykę informacyjną rządu. Tusk i Komorowski nie powinni byli milczeć, lepiej by było gdyby 10 kwietnia przemówili, prokurator generalny nie podjął polemiki z krytyką śledztwa czy dochodzenia, trzeba było dopuścić zagranicznych specjalistów do sekcji zwłok, a najlepiej doprowadzić do międzynarodowej komisji – mówią. Jest w tym trochę racji, milczenie premiera i prezydenta było zbyt głośne, prokuratura niepotrzebnie milczała. Ba, nawet człowiek tak poważny jak profesor Kleiber, prezes PAN, były doradca prezydenta Kaczyńskiego, uważa, że bez zaangażowania zagranicznych specjalistów kontrowersje nie ustaną. Jest to wyraźnie po myśli PiS, który pragnie umiędzynarodowienia Smoleńska, bo będzie to dowód na nieudolność Tuska i Putina.

Bardzo szanuję profesora Kleibera, ale jestem innego zdania. Nawet zagraniczni specjaliści nie zakończą wojny polsko-polskiej. Kaczyńskiemu ta wojna jest potrzebna jak tlen. Zacznie kwestionować dobór zagranicznych specjalistów, a jeśli nie potwierdzą oni hipotezy zamachu oraz innych fantazji, to zacznie podważać ich bezstronność. Jeden z bliskich współpracowników prezesa, PP. Brudziński albo Błaszczak (zapomniałem, który z nich, ale oni obaj powtarzają to samo), mówił niedawno o tym, jak żądny władzy Komorowski objął stanowisko prezydenta nie czekając na odpowiedni dokument „prawno-medyczny”. Warto zapytać: A gdyby ze Smoleńska nadeszło świadectwo zgonu i „recepta konstytucyjna” – czy nie mówiono by wówczas, że Komorowski został samozwańczym prezydentem w oparciu o świstek podpisany przez rosyjskiego felczera? Nie ma takiego dowodu, takiej ekspertyzy, takich cudzoziemców, którzy zaspokoją stale rosnące wymagania prezesa i żądzę zemsty, zanim nastąpi polityczna egzekucja Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego. Są przecież w Polsce zwolennicy kary śmierci. Potrzebny tylko topór.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 236

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu
    Przykro mi ale nie zgadzam się z przeslaniem Pańskiego felietonu. A jego militarna retoryka wydaje mi się na wyrost. Pisze Pan – „…Smoleńskie trumny są dla prezesa taranem, przy pomocy którego bombarduje „Festung Tusk”. Teorie, które jeszcze niedawno wydawały się absurdalne, nie warte tego, żeby się nimi zajmować, jak wybuchy w samolocie, sztuczna mgła, a ostatnio – zamach, trafiają do coraz większej części społeczeństwa” A skąd ten wniosek? Z tego co wiem to badania opinii publicznej mówią iż 18 procent wierzy w spisek smoleński. Natomiast 70 procent uważa, że katastrofa byla efektem balaganu w tym państwie. Kamerzyści dwoją się i troją by z żalosnych happenigów pisowskich robić robić masowe demonstracje. Ale nawet manipulując obrazem jak Siergiej Eisenstein nie zrobi się z kilku tysięcy starych histeryków zapowiadanych piędziesięciu tysięcy bojowców. To nie jest „zmasowana ofensywa” a co najwyżej „odwrot na z góry upatrzone pozycje” – trzymając się Panskiej poetyki.
    Jest mi przykro, że Pan i Pańskie środowisko wciąż reanimujecie tego politycznego trupa chcą znów wzbudzać polityczne, mobilizujące lęki w strachliwym, peowskim elektoracie.
    To bez sensu, kolejny raz to nie przejdzie. Ten kraj naprawdę żyje zupelnie innymi sprawami. A idiotyzmem smoleńskim się ich nie da już przesłonić.
    Ile można Panie Danielu… .
    Pozdrawiam

  2. Daniel Passent
    Wieczorem, przypadkowo (ostatnio jak ognia unikam TVN24) obejrzałem powtórkę Loży Prasowej.
    Chyba pierwszy raz dostrzegłem u Pana irytację. Po wodę Pan sięgał kilkakrotnie.

    Dziennikarze PIS od lat „odwracają kota ogonem”, polemiki z nimi wymagają stalowych nerwów.
    Ja bym wrzeszczał i obrażał. Sytuacyjnych przekleństw znam bezlik

    Polska polityka wewnętrzna od lat znajduje się w oparach absurdu!
    Dobranoc

  3. Dopiero po wklejeniu komentarza, przeczytałem końcówkę komentarzy pod poprzednim wpisem.
    Wyraźnie nie byłem sam w odbiorze Loży.
    I jeszcze p. Pochanke z Wiktorem!
    Jakie spustoszenie w umysłach czyni TabloidVN…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mieliśmy w Polsce badacza zawartości cukru w cukrze, niestety, badaczy zawartości prawdy w prawdzie- Smoleńskiej- jest zdecydowanie więcej.
    Ale też profity z badań i produkcji produktu ubocznego większe……

    Za moment ludzie zaczną umierać za prawdę Macierewicza.
    A doktor Goebbels otrzymuje potwierdzenie swej tezy:
    „kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą”…….

  6. Do sieci wyciekł 9 – minutowy film z 1994 r rejestrujący rozmowę T. Torańskiej z J. Kaczyńskim:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Fragment-wywiadu-Toranskiej-z-Kaczynskim-z-1994-roku,wid,14412293,wiadomosc.html?ticaid=1e478

  7. A mnie przeraża fakt, że Kaczyński tak konsekwentnie idzie na rękę Rosji, czy też idzie na jej lep, obydwa warianty są możliwe. Jego zachowanie dyskredytuje Polskę w oczach Zagranicy, a o to Rosji przecież chodzi. Tusk (na tutejszych forach nie za bardzo kochany) jest tym poważnym politykiem, który w świecie, przede wszystkim w Europie jest gwarantem, że Polska jest w ogóle partnerem do jakichkolwiek rozmów.

    Byłam zdziwiona wypowiedzią prof. Kleibera. W końcu zna świat i swoich różnych kolegów z zagranicy i wie, że nie są bardziej kompetentni czy bardziej obiektywni od polskich specjalistów. Nie przejrzał, o co chodzi Kaczyńskiemu?

    U Kaczyńskiego na starość zaczyna się ujawniać gen sprzedawczyka: by samemu cokolwiek osiągnąć (to w przenośni te 30 srebrników), jest skłonny ośmieszać Polskę przed partnerami z Zachodu i sprzedać Wschodowi.

    Być może jednak mimo całej jego inteligencji nie jest on w stanie zrozumieć co robi i kto na tym korzysta?

    Ja jednak myślę, że on świadomie działa na szkodę Polski w nadziei, że coś ugra dla siebie. W końcu w rozmowie z Teresą Torańską zapowiadał, że chce być zbawcą Polski. Więc najpierw zniszczyć a potem zbawiać, tak?

  8. Wczoraj, to znaczy jeszcze dzisiaj naszego czasu, wpadł do mnie stary znajomek z pierwszych lat pobytu poza krajem, a takie znajomości są cholernie trwałe, oczywiście gdy je się pieczołowicie pielęgnuje. Na wstępie oświadczył, że whisky już mu nie smakuje, więc zaproponowałem amontillado. Smakowało mu, panie nieustannie donosiły nam kanapki z owocami morza, kurczakiem i serami, a my niespiesznie dyskutowaliśmy obecną sytuację. Właściwie wyłoniły się dwie teorie objaśniające krajowe wydarzenie. On skłaniał się ku tezie, że Jarosław doprowadził do katastrofy smoleńskiej, aby uratować kraj, ale niestety złe siły przejęły w pewnym momencie inicjatywę. Bo zgadzaliśmy się zupełnie, że Lech był wyśmienitym prezydentem, ale niestety zbyt słabym w ówczesnej konfiguracji politycznej. Szczególnie, że wściekłe, można powiedzieć – haniebne media, atakowały go w bezprzykładny sposób – to jest cytat jego tezy w tej sprawie. Oczywiście nie całkiem zgadzałem się z takim atakiem na media, co on przyjął ze zrozumieniem, gdyż nie mam tyle wolnego czasu co on, aby poszperać w niemainstreamowych stronach na internecie i poznać sytuację od podszewki. Twierdził, że z tych źródeł zna treść ostatniej rozmowy Jarosława z Lechem, która nie pozostawia żadnych wątpliwości. Czy Lech był samobójcą? – zapytałem krótko, co nie okazało się niespodziewane. W pewnym, hm, politycznym sensie tak to trzeba ująć – odpowiedział natychmiast, więc nie drążyłem tego wątku, ale dodał – niemniej, po tylu miesiącach walki sprawy idą w dobrym kierunku. Zwyciężymy? – zapytałem z dozowaną nieskromnością. O, tak, nie ma wątpliwości, kwestią jest nie czy, lecz kiedy. Nie drążyłem, bo śledząc rynki finansowe i cały układ gospodarczy nauczyłem się, że każda rzecz się tam trafia, z doskonała precyzją przebieg można przewidzieć, tj. co się zdarzy, ale cały problem w tym, że nie wiadomo kiedy. I podniosłem dłoń z dwoma palcami w kształcie litery „V”. Pokiwał głową, potaknął.

    Teoria, do której ja się skłaniałem, jest bardziej optymistyczna, a mianowicie, że już teraz wszystko jest pod kontrolą Jarosława i Donalda pospołu, i cała ich wojna, kolejne kryteria uliczne i kłótnie w sejmie są wcześniej rozpisane na głosy, uzgodnione w detalach, a wszystko w celu niepodległościowym, aby lewica, która nieustannie podnosi głowę, nigdy już więcej nie sięgnęła po władzę. Tzw. zagrożenie IV RP jest po to, aby lewicę zdezorientować i przejąć cześć ich głosów. Jest to niewątpliwie wrogie przejęcie – zauważyłem. Tak, tak – on dość ostro rozwijał moją teorię – ale jak Jarosław przejmie władzę, wtedy zagrożnie będzie pochodzić ze strony liberalnego spisku o zasięgu globalnym. I wtedy zdezorientowana lewica poprze go w obawie przed Tuskiem – głośno rozumowaliśmy, ale bez gorączki – i to będzie jeszcze ostrzejsze przejęcie ich głosów. Ale – zacząłem wątpić – z kim Jarosław zawrze koalicje aby rządzić, bo chyba nie przejmie wystarczającej ilości głosów? O to się nie martwię – stwierdził – PSL jest gotów, bo z PiS jeszcze w koalicji nie był, poza tym zawsze jest opcja przejęcia z powrotem części Platformy, tej którą Jarosław zgodził się przekazać kilka lat temu, tu padły dwa nazwiska szefów tej grupy, byłego i obecnego. No dobrze – znów szukałem słabych stron naszej teorii – ale jak wyjaśnić ataki na kościół i na wolne słowo „trwam”? To chwilowy gest, zresztą bardzo chwytliwy, ocenić można na 5-10 procent poparcia, a decyzje administracyjne zawsze można odwrócić. No tak, ale ta rzucająca się w oczy żądza zemsty Jarosława i ten „topór prezesa” wiszący nad głowami Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego, czy to nie wzbudza w ludziach zgrozy? Ha, o to właśnie chodzi, ten efekt można liczyć nawet na 25 do 30 procent na słupkach poparcia. W Polsce ludzie lubią współczuć ofiarom, niekiedy pojawia się chęć pomocy, uratowania ich, o to właśnie chodzi, żeby niezdecydowani wyborcy rzucili się niechybnym ofiarom na pomoc. Muszę powiedzieć, że w tym momencie, ciągle rozmyślając o licznych zwolennikach kary śmierci, wyważając to z wielowiekową tradycją przecież nie krwawych na ogół wewnętrznych rozliczeń politycznych w I RP, poczułem ochotę na jakieś ciepłe danie. I na jakieś dojrzałe ciężkie tempranillo.

  9. To wszystko, o czym Pan pisze, to prawda.
    Mnie osobiście najbardziej przeraża to, na jak podatny grunt trafiają jadowite słowa prezesa. Przerażają mnie te zajadłe twarze z transparentami, śpiewające na żałobnej demonstracji „sto lat” swemu idolowi. A ten idol nawołuje do konfrontacji, wojny pokazując znak wiktorii…
    Paradoks – ludzie mieniący się prawdziwymi Polakami i chrześcijanami nawołują do wojny i niosą zachęcające do tego transparenty. I to wszystko nie przeciw jakiemuś wrogowi kraju. To wszystko przeciwko innym Polakom.
    Kiedyś słyszałem śmiałe zdanie, że Polacy się nie kłócą tylko wtedy kiedy jakiś dyktator (okupant) trzyma ich krótko za mor.ę.
    Coś w tym jest. Co jak co, ale nie jesteśmy narodem zgodnym i solidarnym w codziennym życiu.
    I jeszcze jedno, jeśli Pan pozwoli. Bierzmy udział w wyborach! Żeby ci demonstranci nie wybrali za nas!
    Pozdrawiam.

  10. Kaczyński marzy o tym, żeby udowodnić zamach. Wówczas w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku mógłby zaspokoić swą gigantomanię i triumfalnie oznajmić całemu światu, że katastrofa smoleńska był to akt terroru porównywalny z atakiem z 11 września:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-zrodlo-zamachu-moglo-byc-w-Polsce,wid,14412444,wiadomosc.html

  11. „Prezes Kaczyński ma dwie twarze – obie prawdziwe. Z jednej strony człowiek okrutnie doświadczony przez los, w pewnym sensie biedny, budzący współczucie. Z drugiej strony brutalny, bezwzględny polityk, największy beneficjent 10 kwietnia 2010.”

    STOP.Nie zgadzam sie.Czy smierc innych ludzi,braci,siostr,rodzicow etc,ktorzy w roznych tragicznych sytuacjach stracili bliskich pozwala im bezkarnie przez 2 lata lzyc wszystkich dookola?zbierac profity?.Czy ich smierc dla ich bliskich jest mniej bolesna?.Dosyc poblazania i szantowania.
    „Współwinnymi katastrofy smoleńskiej, oprócz bylejakości, „jakoś to będzie”, praktykowanej przez dwadzieścia kolejnych lat przez wszystkie rządy, jest Lech Kaczyński, jego otoczenie (kancelaria) i niektórzy pasażerowie Tupolewa.”
    Czas zaczac o tym glosno mowic.Jaroslaw Kaczynski swoje sumienie chce zakrzyczec,zrzucajac wine na innych.
    Nie mozna”dac sie zywcem pogrzebac”przez JK i jego swite.

  12. Toz to wypisz wymaluj strategia Hitlera.

  13. Ile twarzy ma Passent? Co najmniej kilkanascie. W co Passent wierzy ? We wszystko co sie wladzy podoba. Newet w tortury i tajnie wiezienia, i gwalt na Konstytucji. Dobrze, Kaczynskima dwie twarze. A ile twarzy ma Tusk ? Na to Passent nie odpowie. Na to trzebna byc dziennikrarzem. A Passent to tylko pe-owski (pe-owski teraz) propagandzista.

  14. Napiszę krótko: cisza nad tymi trumnami. Zostawmy (wreszcie) zmarłych w spokoju. I tyle w tym temacie.

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gospodarz pisze:

    „Jeżeli Tusk i Komorowski spaprali Smoleńsk, to znaczy, że mogą spaprać wszystko”

    Gospodarzu prosze wskazac – tak bedzie lepiej – przynajmniej jeden ( 1-en ) przypadek gdzie bylo-jest-bedzie inaczej. Wystarczy nawet ½ przypadku – ok?
    Podziwiam nieugiete – wrecz na pograniczu – „zauroczenie” …

    Post Christum.
    http://wyborcza.biz/finanse/2029020,105684,11410505.html

  16. Zapomniałem jeszcze o jednym.
    Normalni ludzie w rocznicę śmierci bliskiej osoby nie idą pod fabrykę gdzie ta osoba pracowała. Idą na cmentarz. Idą pomodlić się nad grobem.
    Szkoda, że żaden dziennikarz nie miał odwagi zadać prezesowi prostego pytania:
    Czy był pan w tym dniu przy grobie swego brata? I dlaczego?
    Porównanie trumien do taranu moim zdaniem bardzo trafne.
    Pozdrawiam

  17. W rze­czy­wi­sto­ści Lech Kaczyń­ski WCALE nie uczest­ni­czył w strajku sierp­nia 1980 roku w Stoczni Gdań­skiej. Nie był ani doradcą MKS, ani współ­au­to­rem tek­stu poro­zu­mie­nia. Był w stoczni jeden raz, pod sam koniec strajku przez około godzinę. Poza krotką roz­mową z Bog­da­nem Boru­se­wi­czem (z któ­rej nic nie wyni­kało), nic wię­cej tam nie robił. Co cie­kawe, Lech Kaczyń­ski nigdy publicz­nie nie twier­dził, że brał udział w tym strajku. Takie bajki roz­po­wszech­niał nato­miast jego brat.
    http://studioopinii.pl/artykul/7849-krzysztof-lozinski-falszywe-zyciorysy
    ———–

    Tak tworzy się FAKTY……
    Mamy takich bohaterów na jakich nas stać?
    Gloryfikację mamy, kiedy nastąpi deifikacja?

  18. @DYSKUSJA ZE ŚWIRAMI POSMOLEŃSKIMI

    „Prezes Kaczyński ma dwie twarze – obie prawdziwe. Z jednej strony człowiek okrutnie doświadczony przez los, w pewnym sensie biedny, budzący współczucie.”

    U mnie budzi tylko pogardę. Bo doświadczenia życiowe (choć mogą wyjaśniać) nie usprawiedliwiają głupoty i sk..stwa.

    „Jest w tym trochę racji, milczenie premiera i prezydenta było zbyt głośne…”

    A jak niby wchodzić w polemikę ze świrami smoleńskimi?! Miał pan ładny przykład w „Loży prasowej”, gdy usiłował pan dyskutować z tą świruską Janinką i pajacem z Rzepy. Przekonał ich pan do czegoś? Nie. Natomiast rozmową nobilitował pan te kretyństwa wygadywane przez (gł.) tą świrniętą BabęJagę.

    „…prokuratura niepotrzebnie milczała.”

    To nie jest prawda. Prokuratura wydała obszerne oświadczenie, w którym wyjaśniała, że Kurdupel i przydupasy wygadują głupoty:

    Sam Seremet też kilkukrotnie w mediach się pojawił i odnosił się do świrów posmoleńskich. A tak w ogóle, prokuratura nie jest od występowania w mediach i protowania bzdur, od tego są dziennikarze/publicyści.

    PS
    Dobrze zrobił Tusk, że nie wchodzi w dyskusje z tymi psychopatami, tylko dobitnie powiedział: kaczyści są zdrajcami albo użytecznymi idotami. Koniec, kropka.

  19. A teraz mamy jeszcze lepszy pasztet smoleński- wypowiedź posła Giżyńskiego w programie ‚Kawa na ławę”
    Teraz już wiadomo, że mówić można wszystko i to nic nie oznacza. Słowa straciły swoje znaczenie.
    Według prezesa JK nie doszłoby do katastrofy, gdyby wizyty premiera i prezydenta w Katyniu w kwietniu 2010 r. nie zostały rozdzielone.

    Nie doszłoby do katastrofy także, gdyby ś.p. Prezydent Lech Kaczyński:

    nie wybrał się do Smoleńska dla zredukowania spotkania Tusk – Putin w Katyniu,
    nie startował w wyborach prezydenckich,
    przegrał w poprzednich wyborach prezydenckich,
    kochał Donalda Tuska miłością odwzajemnioną,
    nie toczył wojny z DT i RS o politykę zagraniczną, krzesła itd.,
    nie zmuszał pilota w Gruzji do lądowania w Tbilisi,
    nie miał brata bliźniaka, który wybrał mu rolę prezydenta RP,
    nie chciał rozpocząć kampanii wyborczej z jak największą pompą,
    nie spóźnił się na wylot do Smoleńska,
    zdecydował w samolocie o lądowaniu na innym lotnisku niż Smoleńska,

    a także gdyby:
    generał Błasik pośpiesznie awansowany o dwa stopnie przez LK, dowódca i przełożony pilotów TU-154, pomógł podjąć decyzje o lądowaniu na lotnisku zapasowym,
    pilot z Gruzji (Kpt. Pietruczuk – bardziej doświadczony i asertywny) nie musiał opuścić wojska po oskarżeniach o tchórzostwo przez posłów PIS (Gosiewskiego i Karskiego)

    Tę listę można ciągnąć w nieskończoność, ale czy to ma sens. Przecież z góry wiadomo, że winny jest „zdrajca TUSK”. Debata w Polsce przekroczyła już granice absurdu wielokrotnie, ale to co teraz się dzieje jest jakąś nową jakością. Można już o urzędującym premierze mówić ZDRAJCA (przypomina się ściganie bezdomnego za obrażenie LK). Chociaż może to dalszy ciąg tego co było w przypadku Lecha Wałęsy „kolaboranta i TW” wg Kaczyńskich ( wysokich blondynów). Tu żadne autorytety ani komisje nie pomogą, bo nie chodzi o katastrofę, ani o zamach. Chodzi o pogrążenie rządu i przejęcie WŁADZY.
    Podziwiam umiejętności odgrzewania tego starego kotleta smoleńskiego przez PR-owców PISu i mam tego dość.

  20. Zapomniałem dodać linka do komentarza z 16 kwietnia o godz. 8:54. Oto on:

    http://www.npw.gov.pl/491-4a112b267c50b-36309-p_1.htm

    Na stronie Naczelnej Prokuratury Wojskowej jest nawet osobna zakładka „komunikaty dot. katastrofy TU-154M”. I to jest właściwa forma do informowania przez prokuraturę.

  21. Za klika dni wybory prezydenta we Francji. Niezwykle ważne, nie tylko dla Francji ale i dla Europy. Przegra pajacowaty playboy, zakuty i tępy neoliberał. Z pewnością wygra Holland, lewicowiec. Głosi hasła równości społecznej /patrz „Duch równości”/ i 75 procentowego opodatkowania rekinów finansjery. Trzymać kciuki za Francję i za Hollanda. U nas ze strachu milczenie, bo gdy wygrana Holland wstrząśnie prawicą, zakłóci spokój oszustom Unijnym i doda wiatru lewicy. Do głosu doszedł Lud Smoleński, do wrzasku którego dołączyły elity intelektualne i dziennikarskie. Ktoś wspominał o gremium zwanym szyderczo „Lożą prasową”. Gdy przez moment zobaczyłem tę lożę, a w niej Redaktora z obrzydzeniem uciekłem gdzie pieprz rośnie. Nie można, nie przyzwoicie i głupio.

  22. Jarosław Kaczyński żąda USTAWY w sprawie katastrofy smoleńskiej.
    Zmęczeni i zniechęceni tematem smoleńskim mogą się obudzić w królestwie „Lechistan”.

  23. @Ewa 1958
    15 kwietnia o godz. 23:08
    „Do sieci wyciekł 9 – minutowy film z 1994 r rejestrujący rozmowę T. Torańskiej z J. Kaczyńskim:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Fragment-wywiadu-Toranskiej-z-Kaczynskim-z-1994-roku,wid,14412293,wiadomosc.html?ticaid=1e478

    Tylko, że ten filmik mało wnosi do sprawy „Kurdupel (nie)autoryzował swoje wypowiedzi”. Torańska powinna „wyciec” tekst wywiadu przed i po autoryzacji (podobno ma) i wyszłoby kolejne kacze kłamstwo.

  24. Rozumowanie jest proste: Jeżeli Tusk i Komorowski spaprali Smoleńsk, to znaczy, że mogą spaprać wszystko – gospodarkę, obronność, politykę zagraniczną. – pisze DP.

    Nie tylko, że mogą, ale paprają. W dodatku im lepiej paprają, tym bardziej im nerwy puszczają.

  25. @telegraphic observer
    16 kwietnia o godz. 3:15

    „Wczoraj, to znaczy jeszcze dzisiaj naszego czasu, wpadł do mnie stary znajomek (…) Na wstępie oświadczył, że whisky już mu nie smakuje, więc zaproponowałem amontillado. Smakowało mu, panie nieustannie donosiły nam kanapki z owocami morza, kurczakiem i serami, a my niespiesznie dyskutowaliśmy obecną sytuację.”

    Jak piękna scenka, panowie-włacy dyskutują sprawy światowe a kanie do kuchni i usługują (prawda, do tego się tylko nadają, prawda).

    Jest XXI wiek!Nie widzisz swojego komizmu? Żeby nie napisać kretynizmu.

    „Właściwie wyłoniły się dwie teorie objaśniające krajowe wydarzenie. On skłaniał się ku tezie, że Jarosław doprowadził do katastrofy smoleńskiej, aby uratować kraj, ale niestety złe siły przejęły w pewnym momencie inicjatywę. Bo zgadzaliśmy się zupełnie, że Lech był wyśmienitym prezydentem…”

    Wyśmienitym?! Nieźle musieliście pochlać, ze by tak określić tą ofermę-pośmiewisko całego świata 🙂

  26. Ted, 1.13. 10 lat jak z bicza strzelił i na głowę jankesa będzie przypadać po 73 tysiące dolarów długu. http://www.weeklystandard.com/blogs/73000-debt-american-under-obamas-budget-plan_635499.html Oni się tym nie przejmują, wiedzą że Ty zapłacisz opłatami za wizy, patenty, leki, licencje i broń. Resztę zagrabią, zrabują, oszukają, wyłudzą od całego świata. Warto przy okazji wiedzieć, że na świecie krąży obecnie ponad 600 bilionów dolarów fikcyjnego kapitału w postaci różnego rodzaju derywatów, z których rekiny finansowi mogą ekstrahować ile chcą. Soros dla przykładu wyekstrahował z tego w roku 2007, 3 miliardy dolarów. W porównaniu do tych 600 bilionów pustego pieniądza, świat produkuje towarów i usług tylko za 56 bilionów. Reszta jak widać pusty kapitalistyczny papier.

  27. I jak tu nie sięgać raz po raz po szklankę z wodą, kiedy słyszy się od red. Jankowskiej, że ona nie musi (w odróżnieniu od DP) z dziennikarskiego obowiązku zajmować się obroną rządu. To może nawet odjąć na chwilę mowę. I odjęło. Rozmowa z Wojewódzkim wydaje się wtedy kaszką z mleczkiem.

  28. Nawet morze atramentu wylane na Kaczynskiego nie zmieni faktu, ze rzad PO jest beznadziejny i amatorski.

    Czy Passentowi i reszcie uda sie jeszcze raz odwrocic uwage od odpowiedzialnosci rzadzacych za rzadzenie?

    A zobaczymy co pod felietonem beda pisac lemingi…

  29. Niestety to, co Pan pisze jest całkowitą prawdą. Ta paranoja, wbrew faktom, wbrew ustaleniom, nie tajnym, a powszechnie znanym, rozlewa się coraz szerzej. ‚Mainstreamowe’ media zgłupiały… Rezultat jest taki, że PiS wylewa hektolitry pomyj, bzdur, oszczerstw, kłamstw i insynuacji, jest dzielnie wspierany przez GP, GPC, ND, Radio Maryja, dziennikarzy Wildsteina, Sakiewicza i innych nawiedzonych, którzy potrafią wszystko tak zinterpretować, tak przekręcić, że dowody na katastrofę lotniczą stają się dowodami nie zaprzeczającymi zamachowi. Do tego poziomu można sprowadzić każde rozumowanie… Nic ich nie interesuje, że coś trzeba udowodnić. Mainstreamowe media krytykując rząd za takie czy inne niedociągnięcie, które tak po ludzku w tamtych okolicznościach jest jak najbardziej zrozumiałe, a w zasadzie nie wiadomo jak by było, gdyby wybrano inne drogi, być może przypadkowo, ale wpisują się w retorykę tych bzdur. Nie wytrącają bowiem absurdalnych argumentów, a dostarczają pomniejsze niedociągnięcia na ich poparcie. Jest więc taki oto obraz, że PiS i ich media plota bzdury, które mainstreamowe media publikują, polemizują, czym uwiarygadniają i nawet jeśli na końcu piszą, że to bzdura, zawsze dodają ‚ale’. I dlatego tak to wygląda… spokojny głos rozsądku, głos prokuratury, ginie w tych pomyjach, a z ludzi robi się wariatów, którzy albo w nic już nie wierzą, albo skłaniają się ku zamachowi. Jeśli w spotkaniu dziennikarzy siedzi np. Wildstein, Semka albo inny pisowiec, i dominuje przekaz programu swoimi bredniami, to co mają myśleć ludzie…
    Kiedy premier wygłasza mocne, dobitne przemówienie zbijające te wierutne kłamstwa pisowskie, stawiające wszystko z powrotem z głowy na nogi, to dziennikarze zajmują się tym, czy przypadkiem nie uraził polityków PiS nazywających go zdrajca, kolaborantem i mordercą… Zaraz potem oskarżają go o awanturnictwo, podgrzewanie atmosfery i puszczenie nerwów!! Przecież to jest jakaś groteska!!
    Jeśli media nie wezmą się za pełnienie swojej roli ku dobru wspólnemu, to ich przekaz rozwali nam kraj! bo to nie jest tak, że nikt rozsądny się nie wypowiada, że nie ma faktów, dowodów i oświadczeń, tylko media tego nie promują. Wolą pokazać jatkę w studio tv, oszczerstwa Hofmana czy Gieżyńskiego, a rząd oskarżyć albo za brak przekazu, albo za formę przekazu. To jest jakaś samo nakręcająca się PARANOJA!!!!

  30. Panie Danielu, piękny wpis. Ja jednak czekam, kiedy Pan zaapeluje do Prokuratury, by podjęła z urzędu dochodzenie przeciwko Jarosławowi K, za szkalowanie Naczelnych Organów Państwa. Czy ja też mogę rzucać takie podejrzenia na kogo chcę i nie być ukaranym?

  31. W tym szaleństwie jest metoda czy raczej w tej metodzie jest szaleństwo?

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „No myśmy początkowo zapomnieli o Smoleńsku”

    Mysmy to wiecej jak jeden – prawda?
    http://niezalezna.pl/26885-klich-byla-koncepcja-zeby-pokazac-wine-pilotow

  33. Ewa 1958
    15 kwietnia o godz. 23:08

    „- Jareczku, tu się nie ma co wygłupiać, tylko trzeba popracować… – żartobliwie strofuje Kaczyńskiego dziennikarka. – No, dziewczyno… Czy ty zwariowałaś? – mówi przyszły premier. ”

    prosze posluchac, tego fragmentu, Kaczynski nic takiego nie powiedzial, a wrecz przeciwnie, ale to zostalo juz wyciete przez WP.
    Sluchalem tego wywiadu zaraz po ukazaniu sie na WP, wiele osob zauwazylo to samo byly na ten temat komentarze, a wiec zostalo to usuniete i komentarze mowice o manipulacji rowniez.

    „Razem wybierają zdjęcia do książki. Pierwszą fotografię Kaczyński każe odrzucić: – Tego wieprza od razu wyrzuć – mówi. Toruńska proponuje inne zdjęcie, w którego tle widać Lecha Wałęsę. – Tło mi się nie podoba – ucina Kaczyński.”

    „- Tego wieprza „, mowil o sobie.

    jest prawda, to co powiedzial wtedy w 1994 roku, ze bledem bylo pozostawienie komunistom „dostepu do informacji”

  34. Ewa 1958
    15 kwietnia o godz. 23:08
    dla równowagi podyskutujcie tez o przemówieniu Tuska z tego samego mniej więcej okresu, w którym mówił, że „polskość to nienormalność” http://pl.wikiquote.org/wiki/Donald_Tusk#P
    Kim ten wasz balwan wzniesiony na piedestal jest? Jak sie tak podoba zagranica to prosze mi wskazac gdzie lider, polityk, osoba odpowiedzialna publicznie sie tak wypowiada, wrecz sra w swoje gniazdo?!

  35. 1. W polityce, wszyscy!!! ze wszystkimi , są w stanie prnamentnych gier i gierek. Wyróżnianie któregokolwiek z uczestników, zarówno na plus, jak i na minus- jest wyłącznie prezentacją spostrzegawczości autorów komentarzy dotyczących polityki.
    Komentarze z tej dziedziny, to tylko miraże stwarzane przez nasze rozbrykane emocje.
    Kto uważa , że WIE, co naprawdę dzieje się w danej sprawie z tej dziedziny- niech pierwszy we mnie…
    2.Żaden obywatel, bez prawomocnego aktu zgonu, nie otrzyma uprawnień do załatwiania formalno- prawnych spraw związanch z osobą zmarłą. To , z punktu widzenia prawa- jest nielegalne. Ot, i tyle…

    Pozdrawiam,Sebastian

  36. Podzielam w pełni opinie zawarte w komentarzu @Kartki ( nr1 .) a potem zaczytałem sie dwukrotnie w komentarzu Telegrafica, który opowiedzial o rozmowach polskich Kandyjczyków i wyprowadzal wnioski in spe dla Polski.
    Na tym tle moje trzy grosze , a może więcej .
    Mineło 20 lat od czasu kiedy (fakt , z dobrymi dla RP przerwami ) Korzenie Solidarności odpowiadają za państwo Polskie ,a od 2005 definitywnie i to na długie lata . Mgła przed nimi jeszcze wieksza jak ta nad Lotniskiem Sierwiernj pod Smolenskiem , a na dodatek ONI sa zatruci zaczadzeni Pychą polityczną i… po omackach dalej odważnie krocza ( nalepiej w oparach Komsji śledczych a byłoby Super gdyby miedzynarodowych ).
    Pozwalam sobie na informacje porównawcze o zdolnościach naszych odwiecznych sasiadów Niemców .
    W moim mieście Szczecinie do 1873 roku to Festung-Stettin .
    , ale potem decyzje o rozwoju miasta -rozwalenie murów obronnych ect .
    Niewiele ponad 20 lat później stocznia Vulcan zwodowała ponad 200 metrowy statek na p.1500 pasażerow SS Kaiser Vilhelm der Grosse ktory w 1897 roku zdobyl Blekitna Wstęge Atlantyku i Niemcy 10 lat dzierzyli to pierwszeństwo . Był to wtedy najwiekszy statek na świecie .Stocznia Vulcan zatrudniala ponad 10.000 pracownikow i byla najwiekszym stoczniowym centrum Niemiec do I wojny .
    w 1989 roku Stocznia (też z pochylnia Vulcan )była ważną stocznia produkcyjna , z zapleczem na miejscowej Politechnice – wydzial Konstrukcji i Projektow .
    Mineło 20 lat i chłopaki z Solidarności potrafili zamordować taka gałąź produkcji w Polsce i jednocześnie nie stworzyli żadnego dobrego technicznie produktu made in Poland .
    Główny wysiłek (może wiecej nie potrafia ?) skoncentrowali na zmiany nazw ,np . Lotnisko w Goleniowie im . SOLIDARNOSCI ,które trzeba ratować dotacjami z powodu skrajnej głupoty zarzadzających finansami ,ale z dobra kartą polityczna ..
    Dziś w tym czasie 10.000 wolontariuszy sprawdza funkcjonowanie SUPER -lotniska Flughaen Berlin Schonefeld z otwarciem na 3 czerwca .
    Za 10 dni miasto bedzie obchodzić 67 rocznice ( kiedyś wyzwolenie potem zdobycia ) wejscia tu CA . Jeszcze kilka lat temu ważny plac nazwano placem Sprzymierzonych , ale od bodaj 3 lat nosi nazwę Szarych Szeregow .To właśnie takie Szare Szeregi wywalczyły dla Polski linie graniczna Odry ??!!
    Dla mnie spor PiS -PO jest obojetny ,nie widze realnego projektu na zmiany , wiec i Polska bedzię sie toczyć, oby tylko w objęciu Uni Europejskiej !

  37. Na pewno był błąd pilotów-debeściaków i pijanego Błasika. Przecież tak samo było w Biesłanie, na Dubrowce, przy pacyfikacji Czeczenii, na okręcie „Kursk”, przy zabójstwie Politkowskiej.

    Piloci i Błasik winni. No i Kaczyńscy. To oczywiste.

  38. Była sobie Kasandra
    Wszyscy śmiali się z niej że głupia a ona ostrzegała że Troja zginie przez jakąś szkapę.
    W Polsce było wielu wieszczów ale paru ostrzegało że kraj ten znów straci swą państwowość gdy zbuduje ŚWIĄTYNIĘ OPATRZNOŚCI.
    No i popatrzcie
    Trzeci raz zaczynamy // nie kończąc // tą swiątynię i za dwoma poprzednimi budowami jakoś tak sprawdziła się przepowiednia.
    Ponoć do trzech razy sztuka – wiec budujemy trzecią.
    Nie wiem za jakie grzechy pochowano tam szanownego poetę ks. Twardowskiego ale widać w jego sławie chcieliby ogrzać się niektóre ekselencje co innego powodu do chwały nie mają.
    Ale AD REM
    Pytanie brzmi – czego w Polsce jeszcze nie splugawiono pod hasłami patriotyzmu , sławy i chwały ,prawdy absolutnej, wolności i podobnych duszeszczypatielnych słów.
    Ostatnio wzywa się i prosi o pomoc SIŁY BOSKIE a przy okazji I MĄDROŚĆ I PRAWOŚĆ ZAGRANICZNYCH PRZYJACIÓŁ.
    Pewnie nie bez kozery , wszak już w historii mieliśmy takie okresy gdy przyjaciele wzięli na swoje barki odpowiedzialność za terytorja co SAME NIE POTRAFIĄ SOBĄ ZARZĄDZAĆ.
    Więc może parę kwiatków z KACZEJ ŁĄCZKI
    -sądy rozwalić bo złe
    -rząd posadzić do Berezy i paru powiesić bo zdrajcy
    -Wawel opróżnić bo tylko jeden jest godny tam spoczywać
    – prasę zlikwidować bo kłamliwa i tylko NASZA ma mieć prawo byc kolportowana.
    – ogłosić koniec Rzeczpospolitej Polskiej a przyjąć nazwę Nasza Polska Posmoleńska.
    Trzeba jeszcze powołać jeszcze jedną komisję przydziały kościołowi reszty dóbr by można było wreszcie dokończyc budowe tej swiątyni opaczności – wtedy spełnią się wszystkie warunki przepowiedni.
    ukłony

  39. Toporem zmasowanej propagandy próbuje się wyciąć rozsądek z ludzkich głów, wmawiając nam z okazji rozpoczynającego się procesu celebryty Breivika, że ów ewidentnie dumny z siebie mason oraz niezgorszy schizmatyk – protestant, jest zwykłym, pospolitym świrem. Bracia z loży mogą się gniewać, gdyż świadectwo o ich szemranej społeczności starych queerów w fartuszkach idzie w świat niezbyt przychylne…

    Psychopatą z defektem uczuć wyższych Breivik pewnie i jest, osobowość ma wyraźnie przenicowaną, ale czubkiem, który nie wie, co robi raczej nie jest – taki nie byłby w stanie przeprowadzić całego planu. Właściwie to zadanie dla niezwykle bystrego Supermana obdarzonego zdolnością bilokacji, albo dla gangu jakichś służb specjalnych, wyspecjalizowanych w terroryzmie. Prof. Ola Tunande ze Szwecji stawia jednak na gang: http://wolnemedia.net/polityka/szwedzki-profesor-o-powiazaniach-breivika-z-izraelem/

  40. Szaleniec Kaczynski twierdzi ze katastrofa smolenska to POLSKI spisek na miare ataku na WTC w Nowym Jorku.
    Ja uważam ze przyznanie pani Pohanke Wiktora, to wieksza tragedia niz katastrofa smoleńska.
    Czy może sie zdarzyć coś jeszcze straszniejszego ?

  41. Obrotowy Edmund Klich nie zapoznał się dokładnie z oświadczeniami Macierewicza i mówi, co mu jest wygodne

    „Gość RMF FM [Edmund Klich] odniósł się także do prac komisji Macierewicza i tezy o zamachu. – Oni mówią o wstrząsach, nie o wybuchach. Patrząc, co w tej chwili się dzieje, uważam, że to powinno być sprawdzone, ale prokuratura wykluczyła ten wątek – podkreślił.

    ”Były szef komisji badania wypadków lotniczych wsławił się wypowiedziami, których płynność obiecywała każdemu rację. Dziś daje kolejny dowód na wieloznaczność twierdząc, że „oni” (komisja Macierewicza) „mówią o wstrząsach, nie o wybuchach”.

    Sięgnąłem do ostatnich wypowiedzi szefa komisji.

    Artykuł Macierewicza z „Gazety polskiej codziennie”:

    „To, co się stało na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., najlepiej oddaje konkluzja raportu nr 456 firmy Grzegorza Szuladzińskiego Analytical Service Company.

    „Najprawdopodobniejszą przyczyną katastrofy były dwa wybuchy tuż przed lądowaniem. Jeden z nich miał miejsce na lewym skrzydle, około połowy jego długości, i spowodował wielkie lokalne zniszczenie, w rezultacie rozdzielając skrzydło na dwie części. Efekt wtórny to naruszenie wiązań między frontowym kadłubem i resztą statku powietrznego. Drugi wybuch, wewnątrz kadłuba, spowodował jego gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie.”

    „Bardzo trudno było przyjąć do wiadomości, że Lech Kaczyński i wielka część polskiej elity zostali zamordowani z zimną krwią. Bo choć ustalone fakty nie przesądzają politycznej interpretacji wydarzeń (eksplozje mogli spowodować np. islamscy terroryści), to sam fakt mrozi krew w żyłach, a jego polityczne konsekwencje są ogromne.”

    „Na eksplozję wskazywała wreszcie rekonstrukcja kształtu samolotu w trakcie katastrofy, wykonana na podstawie zdjęć części i odłamków samolotu leżących na miejscu tragedii.”

    „Dlatego gdy Szuladziński przysłał swoją analizę udowadniającą, że to eksplozja spowodowała śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i całej delegacji, nie można było tych faktów dłużej lekceważyć. Razem bowiem wszystkie te relacje i badania składają się na jedyne spójne wyjaśnienie tego, co się stało.”

    „Dziś koncentrujemy się na analizie hipotezy eksplozji jako przyczyny katastrofy, bo jest to jedyna hipoteza w pełni wyjaśniająca to, co się stało, i nikt nie przedstawia wiarygodnej alternatywy.”

    Mój komentarz

    Panie Klich, tu ziemia, tu ziemia. Czy pan mnie słyszy? Jakie wstrząsy? To były eksplozje.

    W powyższych cytatach wyszczególnione są najważniejsze „dowody” (oprócz zeznań świadków o wybuchach), które konstytuują zaakceptowaną i głoszoną przez wodza wersję zamachową.

    Należy wspomnieć, ze ani Macierewicz, ani Prezes nie przejmują się tym, ze zasadniczą przesłanką dla postawienia hipotezy jest Raport nr 456 firmy Grzegorza Szuladzińskiego Analytical Service Company wykonany na postawie dowodów, których wiarygodność Macierewicz i PiSowscy obśmiewają – MAK jest kłamliwy, bo nie zwrócił czarnych skrzynek, Komisja Millera kłamała, bo nie posiadała oryginałów nagrań, nie miała wolnego dostępu do głównego dowodu – wraku samolotu, itd.

    Szuladziński miał do dyspozycji tylko zdjęcia, nie miał dostępu do wraku, do oryginałów dowodów, do czarnych skrzynek, znał tylko relacje osób niefachowych. Mimo to wydał precyzyjne orzeczenie o dwóch wybuchach.

    Topór prezesa został wyostrzony.

    Pzdr, TJ

  42. Jestem już bardzo zmęczony tym tematem, PiSem itd. Na codzień borykam się z ceną benzyny, podwyżkami cen na wszystko w tym kraju. W piątek robiąc zakupy, stanąłem jak „wryty” przed słoikiem śledzi, który miesiąc temu kosztował 11 zł a teraz 16 ! I to są moje problemy dnia codziennego, które muszę sam rozwiązywać bo znikąd pomocy, zwłaszcza od państwa. To jest moja „szkoła przetrwania”. Nie oglądam serwisów informacyjnych bo w żadnym nie ma choć jednej pozytywnej wiadomości, można tylko popadać w depresję. Na „wielką politykę” nie mam wpływu, więc wyłączyłem się. Staram sie nie zwariować dniem codziennym. Pozdrawiam p. Danielu.

  43. Przypominam pisowskim admioratorom teorii zamachu, ze zarówno Macierewicz jak Kaczyński SPECJALNIE zrezygnowali z lotu samolotem do Smoleńska.
    Kaczyński na swoje miejsce WEPCHNAŁ Wassermana.
    To logiczne,nigdy go nie lubil i nie przeprosił Wassermanówny za role dublera dla tatusia ;-0)

  44. @Autor:
    > Teorie, które jeszcze niedawno wydawały się absurdalne, nie warte tego, żeby się nimi zajmować, jak wybuchy w samolocie, sztuczna mgła, a ostatnio – zamach, trafiają do coraz większej części społeczeństwa.
    Chciałbym zauważyć, że byliśmy w Polsce już wcześniej przygotowani na takie reakcje. Bo jak się mówi o katastrofie w Gibraltarze, gdzie trudno się doszukać poważnego rozpatrzenia przyczyn katastrofy, a wątki spiskowe są szeroko dyskutowane? A wizja Rosji, gdy z taką łatwością i bezkrytycznością przytaczano wszystkie oskarżenia względem jej władz? Także po katastrofie, gdzie spora część polskich mediów (mainstreamowych) starała się jak najwięcej winy przerzucić na Rosję i jak najbardziej wybielić pilotów. A próbka myślenia spiskowego w odniesieniu do WSI? Gdyby Polacy tego dobrze nie przyjęli, postawienie na czele komisji Antoniego Macierewicza od razu byłoby komisji totalną kompromitacją.
    W polskie spory o historię i politykę wersja zamachu wpisuje się lepiej niż poważne badanie katastrofy. To cud (a zapewne raczej kwestia politycznej niewiarygodności PiSu), że tylko 18% Polaków wierzy w zamach.

    > nawet media „mainstreamowe” zaczęły krytykować Tuska, prokuraturę, prezydenta, politykę informacyjną rządu.
    Powiedziałbym, że o tyle nietrafnie, że owym mediom mainstreamowym nikt nie zabraniał zajmowania się tematem z empiryczno-racjonalnego punktu widzenia. Do tego wcale nie potrzeba słów premiera i prezydenta. A czy rzetelne informowanie odbiorców leży w ich kompetencjach?

    > Jest w tym trochę racji, milczenie premiera i prezydenta było zbyt głośne, prokuratura niepotrzebnie milczała.
    Dałbym spokój premierowi i prezydentowi — oni będą zawsze traktowani jako głosy polityczne, usprawiedliwiające się, bądź wręcz zaciemniające sprawę.
    Inna rzecz, to prokuratura, choć jej wypowiedzi akurat słyszałem. Gorzej, że ‚mainstreamowe’ media potraktowały te wypowiedzi w najlepszym przypadku na równi z komisją Macierewicza.
    Głównie mi jednak brakuje rzetelnych artykułów opartych na rozmowach z ekspertami. Takie opinie były tuż po katastrofie, jednak jakby media się zmęczyły banalnością tej katastrofy.

    > Bardzo szanuję profesora Kleibera, ale jestem innego zdania. Nawet zagraniczni specjaliści nie zakończą wojny polsko-polskiej.
    Zgadzam się z Autorem, bo i na każdego eksperta znajdzie się kontrekspert. Tyle, że mam wrażenie, że prof. Kleiber chciał swoją propozycją zmniejszyć polityczność dyskusji. Polskich ekspertów prawie zawsze da się ‚zlustrować’, coś im przylepić, przypisać niewłaściwe poglądy polityczne, czy sympatie. Nie wykluczyłbym też, że część ‚ekspertów’ sięgnie po temat dla kariery i pozycji, i będzie zainteresowana przedłużaniem sprawy, a nie jej zbadaniem. Praktycznie przy każdej medialnej tematyce naukowe, widziałem takich ‚ekspertów’…

    @Therese Kosowski:
    Bo prezes, a dokładniej PiS, jest dokładnie przewidywalny i dlatego łatwo nim manipulować.

  45. Panie Feliksie,
    w uzupełnieniu teorii o naciskach i błędów pilotów.
    Wczoraj nasz dzielny Gospodarz wystąpił w parze, co prawda nie ‚pod pachę’, ale jednak – z z-cą rednacza GW – P. Stasińskim w „Loży Prasowej”. W pewnym momencie P. Stasiński zaczął tłumaczyć się nieudolnie ze znanych artykułów GW o rzekomych naciskach wywieranych na pilotów, równie wydumanych kłótniach gen. Błasika z pilotami i podobnych bzdur mających uzasadniać lansowaną od samego początku przez GW wersję o niuestraszonym samobójcy Prezydencie. Red. Stasiński na całe GW usprawiedliwienie użył frazy „mieliśmy mocne poszlaki gruzińskie”. Nasz dzielny Gospodarz widząc tę całą emocjonalną nieporadność (zagotował się PS jak woda w czajniku i zaczął nawet syczeć na tę okoliczność), widząc to brnięcie Stasińskiego w ślepą uliczkę, przyszedł był mu w sukurs, jak przystało na występującego w parze.
    DP nie wytrzymał tedy i wypalił do Stasińskiego (to nie jest cytat, ale oddaje sens wystrzału): …powiedz pan od razu, że Polska wam (w GW) przez gardło nie przechodzi… Na tym wystrzale program się nie skończył. Były kolejne, ku uciesze widzów. Jeden z nich dotyczył zdziwienia DP, że prokuratura rosyjska „lustruje” pilotów tutki do 3 pokolenia. Poszło o niezrozumienie przez DP słowa „lustruje” w zestawieniu z prokuraturą rosyjską, ale dość szybko mu wytłumaczono o co biega…

  46. Jarosław Kaczyński to przede wszystkim prostak i cham o mentalności ulicznego żula, menela spod budki z piwem. Ponadto siewca nienawiści, dywersji przeciwko państwu polskiemu, pełen obrzydliwej wrogości do Polski i Polaków. Społeczeństwa narodów świata nie potrafią sobie radzić z takimi potworami. Ciągle gdzieś się rodzą i szkodzą burząc i rujnując to, co inni z trudem wybudowali.

  47. @Andrzej Falicz
    16 kwietnia o godz. 10:06

    Nawet morze atramentu wylane w internetach na Tuska nie zmieni faktu, że rząd PO jest najlepszym rządem od Mazowieckiego a Polacy to doceniają i głosują, głosują, głosują.

    Czy Faliczowi i reszcie pajaców uda sie jeszcze raz odwrocić uwagę od sukcesów rządzących?

    Oczywiście, że nie. Ale zobaczymy co pod felietonem będą pisać pajace i pośmiejemy się 🙂

  48. @kadett
    16 kwietnia o godz. 12:22

    „Panie Feliksie,
    w uzupełnieniu teorii o naciskach i błędów pilotów.
    Wczoraj nasz dzielny Gospodarz wystąpił w parze, co prawda nie ‘pod pachę’, ale jednak – z z-cą rednacza GW – P. Stasińskim w „Loży Prasowej”. W pewnym momencie P. Stasiński zaczął tłumaczyć się nieudolnie ze znanych artykułów GW o rzekomych naciskach wywieranych na pilotów…”

    Co ty bełkoczesz?! Stasiński TŁUMACZYŁ dlaczego przypomnieli lot do Gruzji: ponieważ było to analogiczne do Smoleńska zdarzenie – KACZA PRESJA PSYCHOLOGICZNA NA PILOTÓW. W Gruzji dowódca umiał stanąć na wysokości zadania i olać kurdupla, pod Smoleńskiem niestety nie, uległ presji i za wszelką cenę chciał ladować…

    To, co wtedy było intuicją dla rozsądniejszych, dziś jest już pewnikiem – potwierdzonym raportem MAK oraz raportem Millera.

    PS
    „DP nie wytrzymał tedy i wypalił do Stasińskiego (to nie jest cytat, ale oddaje sens wystrzału): …powiedz pan od razu, że Polska wam (w GW) przez gardło nie przechodzi…”

    A niby czemu w programie telewizyjnym nie mozna sobie jaj robić z prawackiej głupoty?! Tacy nieporadni intelektualnie i przez to zabawni jesteście… 🙂

  49. Porównanie „smoleńskich trumien” do taranu niewątplwie jest trafne. Ale z tym toporem prezesa to gruba przesada – to raczej brzytwa, której prezes tonąc się chwyta. Zdecydowana większość elektoratu nie chce, nie dopuści Kaczyńskiego do władzy. Można sobie na blogu, i u cioci na imienianach, utyskiwać na Tuska, że spaprał Smoleńsk, że paprze wszystko i przy tym nerwy mu puszczają, ale to nie zmieni nagiego faktu, że nie ma nikogo na jego miejsce. W obecnej sytuacji politycznej, kadrowej, organizacyjnej lepszej ekipy do rządzenia tym krajem, ani nadziei na wyższy profesjonalizm rządzących. Chyba, że ktoś wskaże mi wreszcie i konkretnie.

  50. Gdyby Stefan Kisielewski ożył na kilka dni i zobaczył jaki jest poziom naiwności klasy politycznej w stosunku do Rosji, to by najprawdopodobniej szału dostał. Gdy wybuchła wojna w Gruzji śp. Lech Kaczyński wsiadł w pierwszy samolot i poleciał ratować swojego gruzińskiego kolegę, na pierwszą linię frontu. Przepraszam bardzo, ale to było w stu procentach wrogie zachowanie względem Rosjan i jeśli któryś z polityków myśli, że Rosjanie darują to Polsce to nie powini siadac w parlamencie. Jeszcze NATO nie podjęło decyzji, jeszcze Sarkozy się krygował z Merkel ale nasz Prezydent – heeeejże na Sopliców!!Pierwszy!! Jakiż wspaniały gest solidarności! Wielcyśmy wyzwoliciele narodów już od 350 lat, tylko że nas (według nas pępków świata) wszyscy mieli zawsze w głebokim poważaniu – zwłaszcza w 39 Francja i Anglia lub w Jałcie w 45 tym też nam świat strasznie pomógł. Tak rozumiany patriotyzm zaowocował tylko embargiem ze strony Rosji, przyspieszeniem Nordstreamu. Super. Gaz płacimy najdrożej w regionie. Rewelacja! Ten „patriotyzm” kosztuje mnie zdrowie bo musze nadgodziny brać a schorowany jestem żeby się wyrobić z opłatami. Ale nie ważne liczą się „ułani co przybyli pod okienko” i tak dalej. Teraz PiS chce wraku. Acha!! Jużci. W te pędy nam Ruscy oddzadzą. Bo my tak chcemy.Nie ma takiej siły, nikt i nic nie zmusi Rosji do tego co Polska sobie roi. Kaczyńskiemu marzy się demontaż Unii, i jeszcze żeby wrócić do dawnych szowinizmów plemiennych. Oooo! To by była woda na młyn dla niego. Tu nie ma rozmów o tym że nowoczesny patriotyzm to silna gospodarka – wtedy można coś wymuszać, dyktowac warunki. Za PiSu, gdyby doszedł do władzy, nasze dzieci do garnka włożą złamaną brzozę, ale nie ważne liczą sie tylko „ułani, ułani, malowane dzieeeci…” i takie tam.

  51. Dzidek Sass z 11,56
    Dzięki za życiowy, rozsądny komentarz. Wczoraj miałem podobne doświdczenie. Słoiczek smalcu z jakimiś śladowymi ilościami mięsa, który nie tak dawno kosztował 4 złote teraz kosztuje już 7,90. Też osłupiałem.
    Pozdrawiam

  52. jaki artykuł takie komentarze

  53. @666
    16 kwietnia o godz. 10:40

    „Ewa 1958
    15 kwietnia o godz. 23:08
    dla równowagi podyskutujcie tez o przemówieniu Tuska z tego samego mniej więcej okresu, w którym mówił, że „polskość to nienormalność”…”

    ŚWIETNY TEKST TUSKA! Błyskotliwie opisuje i krytykuje prawacką polskość (ksenofobiczną, nacjonalistyczną, śmierdzącą „polityką historyczną” czyli: „cały ten wzniosło – ponuro – śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń”), której emanacją są dzisiaj Kurduple i świry posmoleńskie. Zgadza się PRAWACKA POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ! Co dla każdego rozsądnego jest oczywistością, wystarczy chwilę posłuchać/poczytać jakiegoś pisiora.

    Polecam świetny tekst Donalda Tuska!

    http://miesiecznik.znak.com.pl/605/tusk.gif

    „Kim ten wasz balwan wzniesiony na piedestal jest? Jak sie tak podoba zagranica to prosze mi wskazac gdzie lider, polityk, osoba odpowiedzialna publicznie sie tak wypowiada, wrecz sra w swoje gniazdo?!”

    Nie zrozumiałeś tego tekstu, głupku. Co mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę ograniczenie intelektualne pisowskiego ciemnego luda 🙂

    PS
    A tutaj wyjaśnienie głupawych prawackich fałszerstw na tym tekście:

    http://miesiecznik.znak.com.pl/605/oswiadczenie.html

  54. Szanowny Panie Redaktorze! Napisałam długi komentarz, ale ukazał się komunikat o jakimś błędzie. Ponieważ nie mogę wiecej czasu poświęcić na długie pisanie, więc powiem krótko: zgadzam się z Panem całkowicie i wyprowadza mnie z równowagi brak skutecznych działań władz na czele z Premierem wobec tych szaleńców tak szkodliwych dla państwa a także beznadziejny PR, beznadziejny rzecznik Premiera. Czy on tego nie widzi bo jesli tak, to kompletnie rzeczywiscie stracił kontakt z rzeczywistością i niech nie liczy na mądrość narodu, tylko nie to zmieni i to szybko, niech lepiej, częściej wyjaśnia narodowi istotę proponowanych ustaw, niech staranniej i skuteczniej przekonuje o ich wartości i konieczności, niech się nauczy chwalić osiągnięciami. Może wtedy zmasowane ataki będą trochę mniej słyszalne . Niech nie bedzie taki wyrozumiały i kwituje uśmiechem skandaliczne oskarżenia. Nie wystarczą jego nawet niezłe wystąpienia w Sejmie.

  55. Podzielam pogląd,że nie ma takich autrytetów nauki i moralności ,które przekonałyby zwolenników spisku i zamachu w dn.10.04.2010 r.,że katastrofa była spowodowana błędami ludzi.Inaczej być może tylko w przypadku uznania winy obecnego premiera i prezydenta przez jakąkolwiek komisję i postawienie ich przed trybunałem.

  56. Marek
    16 kwietnia o godz. 11:34
    „Toporem zmasowanej propagandy próbuje się wyciąć rozsądek z ludzkich głów, wmawiając nam z okazji rozpoczynającego się procesu celebryty Breivika, że ów ewidentnie dumny z siebie mason oraz niezgorszy schizmatyk – protestant, jest zwykłym, pospolitym świrem.”

    Po prostu prawak…

  57. 666
    16 kwietnia o godz. 10:40
    Ewa 1958
    15 kwietnia o godz. 23:08
    dla równowagi podyskutujcie tez o przemówieniu Tuska z tego samego mniej więcej okresu, w którym mówił, że „polskość to nienormalność” http://pl.wikiquote.org/wiki/Donald_Tusk#P
    Kim ten wasz balwan wzniesiony na piedestal jest? Jak sie tak podoba zagranica to prosze mi wskazac gdzie lider, polityk, osoba odpowiedzialna publicznie sie tak wypowiada, wrecz sra w swoje gniazdo?!”

    Mój komentarz

    Oto cytat z Tuska:
    „Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło – ponuro – śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.”

    1) Autorze, jesteś niechlujny! To nie było przemówienie, a odpowiedź Tuska na ankietę „Znaku” z 1987 roku na temat polskości.

    2) Niezrozumiałe są dla wielu wypowiedzi, w których wątpliwości są kontrapunktem, na którym wypowiadający budują swoją opowieść o tożsamości, podobnie jak przywoływani przez Tuska Gombrowicz i Brzozowski. To jest powód dla którego zaraz mówisz o bałwanie i s…u we własne gniazdo. Niepotrzebnie.

    Pzdr, TJ

  58. Tusk jest dziś jedynym politykiem zdolnym efektywnie stawić czoło rosnącej znów fali politycznego wariactwa.

    Tę oczywistość zauważył wreszcie pewien polski dziennikarz. I jest to zarówno dobre jak i złe. Złe bo im bardziej Tusk jest efektywny, tym bardziej przeciwnicy wszelkiego autoramentu ostrzą sobie na niego zęby, topory i inne narzędzia pospolitej politycznej zbrodni. Im dłużej Tusk jest, tym śmielsze i bardziej rozpaczliwe są te ataki. Co oznacza – bezgranicznie brutalne i absurdalne. Ten dziennikarz porównuje Tuska do Agnieszki Radwańskiej – że przesypia mecze. Ładne mi przesypianie, za 3/4 miliona dolarów. Że brakuje atomowych uderzeń, czasem uderza za mocno, czesem nie trafia, czasem psuje, czasem nie uplasuje dropshota, czasem puści prostą (wydawałoby się) pilkę na aut, czasem trafi w siatkę, czasem return jej nie wyjdzie, czasem to i tamto i owo. Ale z mistrzyniami AR wygrawa i to się liczy. Biadolić nad poszczególnymi uderzeniami z trybun każdy potrafi. Tak samo na Tuska.

    http://wyborcza.pl/1,75968,11541123,Co_z_tym_Tuskiem_.html

  59. To jest przerażające co powiem, ale Jarek miał lecieć!!!!
    Trudno!

  60. Sebastian
    16 kwietnia o godz. 10:49
    „W polityce, wszyscy!!! ze wszystkimi , są w stanie prnamentnych gier i gierek. Wyróżnianie któregokolwiek z uczestników, zarówno na plus, jak i na minus- jest wyłącznie prezentacją spostrzegawczości autorów komentarzy dotyczących polityki.
    Komentarze z tej dziedziny, to tylko miraże stwarzane przez nasze rozbrykane emocje.”

    Mój komentarz

    Przykład teoretyczny wskazujący na bezzasadność powyższej argumentacji, nawiasem mówiąc dość powszechnej wśród luzackich obywateli (co ja się będę wtrącał, niech się nawalają):

    Breivik kłóci się z sądem. Breivik wypowiedział 5 zdań i sąd 5 zdań.
    Luzacka widownia orzeka – remis.

    Pzdr, TJ

  61. Panie Danielu, Jesli mnie cos denerwuje w panskim tekscie, to tylko to, ze ktos taki jak Pan zajmuje sie sekta oblakanych szalencow, przez co, nobilituje ich dzialania. Ale nie Pan jeden daje sie wciagnac w te PiS-owskie debilizmy, bo Pani Paradowska tez. Jesli nie mozna, i nie wolno, zamknac ust cynicznym oportunistom, to chociaz nie naglasniac ich szarlatanerii poprzez pisanie o nich w Polityce. Gdzies trzeba zaczac walke z idiotyzmem i warcholstwem. Lepiej pisac o seksie, pilce czy bateriach slonecznych niz o sekcie Tadzia Rydzyka i Kaczynskiego. A jesli juz musi Pan, bo dziennikarz zyje z pisania, to napisz Pan ze w ramach miedzynarodowego sledztwa wnosi Pan o ekshumacje pary prezydenckiej pochowanej na Wawelu. Bo jesli Gosiewska nie ma pewnosci to Kaczynski pewnie tez jej nie ma!

  62. „Festung Tusk” skończy jak „Festung Breslau” czy „Festung Posen”. Ciekawe czy wzorem Rosjan po upadku tego „Festung” poprowadzi się zalogę przez Warszawę – eskortowaną przez polewaczki które zmyją z polskiej ziemi ten syf tak jak poprowadzono żolnierzy feldmarszalka Paulusa po Stalingradzie… Bo końca á la Kamieniec Podolski nie należy się spodziewać – Tusk nie skończy jak „Ryży Rycerz” wierząc do końca w helikopter z Brukseli który go z dachu Sejmu uratuje. W tekście czuć strach Autora przed sprawiedliwym osądem zdrajców….

  63. Natomiast 70 procent uważa, że katastrofa byla efektem balaganu w tym państwie.

    Pisze blogowicz, ale nie podaje źródła, bo jest to wielce nieuprawniona interpretacja wyników sondaży. Bo jeśli ludzie, większość, tak łatwo winę zwala na „bałagan w tym państwie”, to źle się w nim dzieje. W mojej interpretacji, ten pułk co wystawiał samolot, sam samolot i jego załoga, jej wyszkolenie i motywacje, to wszystko było efektem oszczędności, czyli budżetowego procesu, także poddanego populistycznym naciskom, aby VIP-om nie było za wygodnie i za bezpiecznie kosztem wyrzeczeń ludu pracującego miast i wsi. W tym reżimie (oszczędnościowym) działał prezydent, premier i szef opozycji także. Przeciągniecie tego państwowego materiału do granic wytrzymałości było przyczyną katastrofy, bo jak przytomnie zauważa zetus (8:57), punktów jest wiele. Kaczyński, jeden i drugi, przyczynili się do tej katastrofy. Nie mogli liczyć na to, że uda się wylądować na graniczy ryzyka i zdążyć na imprezę wyborczą na grobach katyńskich. Polityczne ryzyko – owszem, ale nie jest ono równe ryzyku w transporcie lotniczym, to są dwa różne rodzaje ryzyka. Tego Kaczyński, jeden i drugi, nie skalkulowali. I to wie, tak uważa, taką smoleńską prawdę wyznaje 70 procent ankietowanych. Takiej prawdy bronił – mam nadzieję, bo nie oglądałem – red. Passent w loży prasowej ostatniej niedzieli.

  64. „znaj proporcją” stasieku i wara od p. Pochanke.

  65. Pan Redaktor Pisze:
    „Prezes Kaczyński ma dwie twarze – obie prawdziwe. Z jednej strony człowiek okrutnie doświadczony przez los, w pewnym sensie biedny, budzący współczucie. Z drugiej strony brutalny, bezwzględny polityk, największy beneficjent 10 kwietnia 2010.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    z jednej wiec strony Kaczynski nie rozni sie od tzw.”elit”, ktore podobnie jak on
    maja dwie twarze. Zarowno doswiadczonych przez los jak i brutalnych i bezwzglednych
    wsrod nich z pewnoscia nie brakuje. Roznica polega glownie na tym, ze owe
    „elity” sa beneficjentami zupelnie innej katastrofy a mianowicie tej z Wrzesnia 1939.
    Gdyby nie tamta katastrofa, gdyby nie zaglada polskiej inteligencji przez nazistow
    i sowietow to wiekszosc dzisiejszych „elit” moglaby co najwyzej pasc krowy
    albo handlowac starzyzna w jakichs zapadlych sztettlach.

  66. Szanowny Panie Redaktorze,
    trudno mi podzielic poglad, ze Jaroslaw Kaczynski ma twarz cierpiaca po stracie brata i dlatego nalezy mu sie specjalne wspolczucie; po pierwsze dlatego, ze w tej katastrofie wielu stracilo braci, ale tez wielu stracilo dzieci, rodzicow, mezow i zony. Moze tylko w wypadku Jaroslawa Kaczynskiego jest to szczegolne, bo on wlasnej rodziny nie posiada, a rola brata w zyciu doroslego mezczyzny, z wlasna rodzina, odpowiedzialnego za partnera i potomstwo nie jest tak dominujaca, jak rola brata (nawet blizniaka) w zyciu samotnego mezczyzny. A po wtore; w przypadku Jaroslawa Kaczynskiego jego brat, jako slabszy w „tym blizniactwie” byl cale zycie narzedziem dla spelniania politycznych ambicji Jaroslawa, oddany bez reszty bratu, pchany na stanowiska, na ktore nie zawsze sie nadawal, spelnial, az do tragicznego konca, az do smierci, wole swojego, silniejszego w tym zwiazku brata. Jaroslaw Kaczynski oplakuje dzisiaj nie swojego ukochanego brata, Leszka, Lechutka, Leszeczka, on oplakuje Palac Prezydencki i funkcje, jako sprawowal w nim Lech. I buduje mit Wielkiego Prezydenta, nie dla chwaly Lecha, tylko dla wlasnego splendoru; bo politycznie korzystniej byc bratem jedynego godnego tego urzedu Prezydenta, pochowanego na Wawelu, niz bratem prezydenta, ktorego notowania byly, mowiac oglednie, skromne. Jaroslaw Kaczynski oburza sie nawet na proby merytorycznej oceny prezydentury Lecha, nazywajac je niegodnymi. W mysl zasady, jesli oceny pochwalne, to godne, jesli krytyczne-niegodne, w czym sprzyja mu polska tradycja, ze o zmarlych tylko dobrze. Jakby w Polsce jeszcze zaden lajdak, zaden zly czlowiek, zaden nieudacznik nie umarl, odchodza wylacznie najlepsi, najukochansi, wybitni… Ciekawe, czy jezeli (oby jaknajpozniej) odejdzie Lech Walesa, zyjacy Kaczynski oglosi Go wielkim prezydentem i bedzie sie sprzeciwial jakiejkolwiek innej ocenie tej prezydentury?
    Co do teorii zamachu, to jest to przyklad megalomanii Kaczynskiego, bo, w przypadkach szukania potencjalnych podejrzanych o jakas zbrodnie, nalezy zawsze zadac pytanie „cui bono”, komu to sluzylo, komu moglo przyniesc korzysci? Dlaczego Rosja mialaby zadawac sobie trud zabicia Lecha Kaczynskiego, przygotowywac zamach, w wypadku wykrycia ktorego narazilaby sie na utrate reputacji na calym swiecie? Kim byl dla poteznej Rosji Prezydent Lech Kaczynski, zeby „oplacalo sie” organizowac na niego zamach? Odpowiedz jest dosc bolesna; byl nic nie znaczacym prezydentem, probujacym organizowac przeciw Rosji takie „mocarstwa” jak Litwa, Lotwa czy Estonia jednoczesnie nie majacym zadnego poparcia w znaczacej sile, jaka jest Unia Europejska.
    Podaje sie czesto jako powod do zamachu wydarzenia gruzinskie, ale jakaz to, zagrazajaca Rosji role odegral Kaczynski w Gruzji, wystawiony przez Saakaschwiliego jak zywy cel na granicy rosyjsko-gruzinskiej, niedopuszczony do pozniejszych rozmow z Sarkozym, gdzie jego rola ograniczyla sie tylko do wygloszenia na wiecu paru zaczepnych pogrozek pod adresem Rosji, ktore niewiele dla tejze znaczyly. I dlatego wielka Rosja mialaby brudzic sobie rece? Kiedy wystarczylo poczekac pare miesiecy i Kaczynski bylby jedynie bylym prezdentem… Przeszloscia bez znaczenia. Kto przy zdrowych zmyslach trudzilby sie organizacja zamachu, ktorego celem byloby wyeliminowanie zywego trupa? Czy mozna podejrzewac Rosje o brak zdrowego rozsadku i zimnej kalkulacji ? Chyba nie…
    Zadna miedzynarodowa komisja, najwieksza, najmadrzejsza, najwybitniejsza, jesli wyda opinie wykluczajaca zamach, zostanie uznana przez Kaczynskiego za dzialajaca pod dyktando Rosji, majaca jakies, jak zwykle niejasne, powody do ukrywania prawdy, a czlonkom komisji z wielka sumiennoscia przeszuka sie zyciorysy do czwartego pokolenia w poszukiwaniu dowodow na niewiarygodnosc lub „niegodnosc” zasiadania w komisji. Dokona sie ekshumacji, a kazda niezgodnosc we wzroscie lub wadze bedzie koronnym dowodem na kretactwo Rosji a tym samym na zamach. Ba, powstana nowe prawa fizyczne, ktore niezbicie dowioda zamachu…
    Jestesmy wiec skazani na zamach, jestesmy skazani na powtarzanie mitu wielkiego prezydenta i jego wiekopomnej spuscizny, jestesmy skazani na bycie niegodnymi, zdrajcami, poplecznikami Rosji, ktorym nawet do glowy nie przyjdzie nazwanie tego „przemyslem pogardy i nienawisci”. Dlaczego? z wyzej wymienionych powodow…

  67. Artur
    16 kwietnia o godz. 12:25
    Masz racje, Ale dokladnie to samo mozna myslec o wszystkich sektach politycznych w Polsce i sluzacym im dziennikarstwu. To margines spoleczny. Np czy Tusk wydajacy 240 mln zl na IPN nie jest ‚siewca nienawiści, dywersji przeciwko państwu polskiemu, pełen obrzydliwej wrogości do Polski i Polaków’. Oczywiscie ze jest.

  68. Dwóch (jeśli nie więcej) chłoptysiów w spodenkach na szeleczkach falsetem wyśpiewuje o ich „cierpliwych tłumaczeniach” naprzeciw większości ludzi (rzekomych) „bzdurnych teoriach” o „wydumanych naciskach na pilotów”. Zdaje mi się, że zostało udowodnione czarno na białym, w wielkiej aferze z udziałem posłów PiS, iż prezydent naciskał był na pilotów, wręcz się awanturował w czasie lotu nad Gruzją. Czy polscy dziennikarze nie mieli prawa sięgnąć do dna tej sprawy i zbadać zachowanie gen. Błasika, oraz ślady i poszlaki w ścieżce dźwiękowej z kokpitu? Tak jest, poszlaki, ten „proces” jest poszlakowy w kwestii nacisków w kokpicie. I jak to się ma do teorii dwóch wybuchów wyssanej z palca? Tylko chłopczyki mogą takie siusianie na logikę uprawiać.

    I siusianie na Tuska, którego rząd utrzymuje kraj na najwyższej ścieżce wzrostu w całej Unii już piąty rok z rzędu, który kieruje gospodarką w sposób arcymistrzowski. Pokazują to statystyki europejskie i opinie europejskich ekspertów. Że obniżenie podatków było we właściwej skali i we właściwym czasie, bo to uniezależniło polski wzrost od popytu w Niemczech i reszcie krajów. Że cięcie wydatków i po tej interwencji powrót do niskiego deficytu, który teraz udaje się wbrew wszelkim kasandrycznym wróżbom, co widać także w reakcji bezlitosnych rynków finansowych. Że reforma emerytur pomostowych udatnie zwiększa powoli i systematycznie aktywizację zawodową w tej grupie wiekowej. Że podniesienie wieku emerytalnego jest logiczną koniecznością. Że operacje przyjęcia ciał ofiar katastrofy 10 kwietnia, żałoby i pogrzebów przeprowadzono bezbłędnie. Itd. Przykładów dobrej roboty rządu są setki. Porównajmy z osiągnięciami rządów innych krajów, Niemiec, Australii, Szwecji. Wyciągają chłoptysie czwartorzędne wydarzenia jako przykłady spaprania, ustawicznego paprania. „Proszę wskaząć pół przypadku, że było inaczej, że nie było spaprane” – z bezzębnym uśmiechem chłoptysie fałszują i fałszują.

  69. Można sobie na blogu, i u cioci na imienianach, utyskiwać na Tuska, że spaprał Smoleńsk, że paprze wszystko i przy tym nerwy mu puszczają, ale to nie zmieni nagiego faktu, że nie ma nikogo na jego miejsce.

    A to klops! jak u baby placek!. Nie ma, nie było i nie będzie. W całym kraju i wszędzie! Co do tego, że Polska na bank zaczęła się od Tuska, to nie może mieć żadnych wątpliwości ktoś wczoraj urodzony. Ale co do tego, że może się na nim skończyć, to już mało kto ma.

    Zawsze wszak można jeszcze liczyć na patriotyczny zaciąg z Toronto w potrzebie. Nie brakuje tam takich, którzy takiego tuza Rostowskiego zamieniliby w waleta, a może nawet i w blotkę w tri miga. Kiedyś cnili nawet plany ileż by to można ze zmniejszonego deficytu budżetowego wycisnąć poprzez zainwestowanie różnicy między tym większym a mniejszym. Rysowały się prawie szklane domy na tle złotych gór. Ciocia na imieninach zakrztusiła się herbatką, kiedy o tym usłyszała.

  70. Pisze Pan „znalazł temat, „issue”, przy pomocy którego może bez przerwy atakować” – słowo „issue” to nie pasuje, bo ma, w odróżnieniu od polszczyzny, wydźwięk negatywny, a chyba nie o to Panu tu chodziło. Lepiej byłoby użyć słowa „driver”, ale z kolei w Polsce kojarzy się z zawodem.
    Pozdrawiam i ciągle czekam (chyba ze 40 lat) na mądre felietony.
    MARek

  71. Telegraphick Observer
    Teza, że bałagan w tym państwie jest efektem budżetowych oszczędności – szczególnie w odniesieniu do demoralizacji i nieudolności słynnego pułku – jest jeszcze bardziej miażdżąca dla rządu aniżeli powszechny pogląd, że sobie po prostu nie radzi. Albo co gorsza nie chce radzić – nie ma do tego głowy. To w odniesieniu do bezpieczeństwa podróży tworzy wrażenie, że mamy doczynienia z ludźmi kompletnie nieodpowiedzialnymi za siebie. No bo jak można skąpić na szkoleniach własnych pilotów? Więc co mówić o odpowiedzialności za obywateli?
    Populistyczne oczekiwania „sprawiedliwego dzielenia biedy” wyrażane przez obywateli dotyczyły redukcji etatów biurokratycznych, zmniejszenia apanaży i diet parlamentarnych, zmniejszenia budżetów licznych dworów, odstąpienia od finansowania aparatów partyjnych, skromności w kosztownej eskspresji politycznej itp. Natomiast nigdy nie czytałem ani nie słyszałem postulatu by oszczędzać na szkoleniu pilotów. Tak więc destrukcyjne, demoralizujące oszczędności w pułku nie były efektem nacisków społecznych tylko autorskim pomysłem rządu. Co o nim zresztą fatalnie świadczy. Można powiedzieć, że to samobójcza krótkowzroczność. Chyba bardziej się opłaca zredukować swoją pensję, ograniczyć wojaże niż skąpić na swoim pilocie? Bo w efekcie końcowym to nie pilot zależy od swego pryncypała tylko pryncypał od pilota. Nie uważasz?
    Pozdrawiam

  72. Jak potoczyłaby się historia III RP, gdyby „żołnierze wyklęci” zabili towarzysza Rajmunda Kaczyńskiego ?
    Przy okazji prezes i jego ludzie zarabiają piękne pieniądze na Smoleńsku. Temat-żyła złota.

  73. @TJ
    Ani razu nie wypowiedziałam się na temat Tuska. To, że o Kaczyńskim mam wyrobione zdanie, nie znaczy, że automatycznie wielbię premiera.

  74. stasieku, radwan.
    Mógł dostać nagrodę niejaki Rymanowski, to dlaczego nie p. Pochanke. Ale może coś się ostatnio zmieniło od czasu kiedy postanowiłem w egoistycznej trosce o samego siebie trzymać się z daleka od radosnej „twórczości” tych dwojga i nie tylko. Może spadł poziom – natężenie (jak to się mierzy) ADHD (chyba) u p. Pochanke?

    Przepraszam Gospodarza za tych kilka słów nie na temat.

  75. kadett
    16 kwietnia o godz. 12:22
    „Wczoraj nasz dzielny Gospodarz wystąpił w parze, co prawda nie ‘pod pachę’, ale jednak – z z-cą rednacza GW – P. Stasińskim w „Loży Prasowej”. W pewnym momencie P. Stasiński zaczął tłumaczyć się nieudolnie ze znanych artykułów GW o rzekomych naciskach wywieranych na pilotów, równie wydumanych kłótniach gen. Błasika z pilotami i podobnych bzdur mających uzasadniać lansowaną od samego początku przez GW wersję o niuestraszonym samobójcy Prezydencie. Red. Stasiński na całe GW usprawiedliwienie użył frazy „mieliśmy mocne poszlaki gruzińskie”. Nasz dzielny Gospodarz widząc tę całą emocjonalną nieporadność (zagotował się PS jak woda w czajniku i zaczął nawet syczeć na tę okoliczność), widząc to brnięcie Stasińskiego w ślepą uliczkę, przyszedł był mu w sukurs, jak przystało na występującego w parze.
    DP nie wytrzymał tedy i wypalił do Stasińskiego (to nie jest cytat, ale oddaje sens wystrzału): …powiedz pan od razu, że Polska wam (w GW) przez gardło nie przechodzi…

    Mój komentarz gwoli ścisłości

    Otóż Stasiński kontrował oskarżenia Skwiecińskiego o taktyce Gazety Wyborczej podjętej jakoby w ścisłym współdziałaniu z rządem, polegającej na głoszeniu „prawd nieprawdziwych” o katastrofie smoleńskiej i tym samym zamierzonego podgrzewania atmosfery wokół katastrofy.
    Zwrócił przy tym uwagę na tzw. godnościową metodę argumentacji stosowaną przez zwolenników PiSu – tam gdzie mówi się „polski” tam zaraz dochodzi do szantażu godnościowego (patrz wpis powyżej o „s..niu we własne gniazdo”). W tym momencie Passent ironicznie wtrącił – „panie Piotrze pan się przyzna, że nie lubi słowa „polski”. Stasiński na to – „Tak, nie lubię słowa „polski”, oczywiście, już się przyznałem chwytany w pułapki”.
    I to jest koniec całego kontekstu i wtrętu Passenta w tym momencie dyskusji.

    A więc kpinka Passenta z godnościowej argumentacji została zinterpretowana nie jako potępienie jej nadużywania, tylko jako gest solidarności z GW (w „kłamstwie smoleńskim” i antypolskości?), gest niesympatyczny, który przez Autora został zasugerowany jako antypolski.

    Pzdr, TJ

  76. P(i)sy szczekają, a karawana jakoś musi jechać dalej. Tyle, że to co się dzieje przestaje być już zwykłym ujadaniem. Te kundle zaczynają poodgryzać wielbłądom pęciny… A przecież bez wielbłądów, karawana nie ma szans na przetrwanie. Na psach (szczególnie tych rozwrzeszczanych) raczej daleko nie zajedziemy… Dramat!

  77. Status prawny wojskowych jednostek organizacyjnych prokuraturyStruktura wojskowych jednostek organizacyjnych prokuraturyWłaściwość terytorialnaNaczelna Prokuratura WojskowaWojskowa Prokuratura Okręgowa w WarszawieWojskowa Prokuratura Okręgowa w PoznaniuSerwis RzecznikaKomunikatyKomunikaty dot. katastrofy TU-154MSprostowaniaStatystykaOferty pracyWojskowy Przegląd PrawniczyWydarzenia
    Serwis rzecznika

    Komunikat Prokuratury Generalnej i Naczelnej Prokuratury Wojskowej

    12.04.2012

    Druga rocznica katastrofy smoleńskiej w sposób naturalny spowodowała wzrost zainteresowania opinii publicznej śledztwem prowadzonym w tej sprawie, a zwłaszcza dotychczasowymi jego ustaleniami. Pomimo przekazywania przez prokuraturę na bieżąco, w rozmaitych formach, wszelkich istotnych informacji na ten temat, dostrzec należy, że fundamentalne ustalenia tego postępowania przygotowawczego są pomijane w debacie publicznej. Sprzyja to tworzeniu rozmaitych hipotez, najczęściej nieodnoszących się do dowodów śledztwa. Powoduje to powstawanie w odbiorze społecznym fałszywego obrazu nie tylko stanu tego postępowania, lecz również nietrafnych ocen poziomu profesjonalnego prokuratorów je prowadzących.

    I.

    Jednym z podstawowych zastrzeżeń formułowanych pod adresem śledztwa jest brak dostępu prokuratorów do kluczowych dowodów w postaci rejestratorów, czyli tzw. czarnych skrzynek oraz wraku samolotu Tu-154M. W związku z tym informujemy po raz kolejny, że pomimo ich pozostawania na terenie Federacji Rosyjskiej zostały one poddane badaniom przez polskich biegłych. Polscy eksperci przeprowadzili zaplanowane czynności przy użyciu własnego sprzętu, stosując uznane przez nich za właściwe metody badawcze. W rezultacie tych prac Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie wydał ostateczną i kategoryczną opinię fonoskopijną dotyczącą rejestratora głosowego. Stwierdził w niej, że badany zapis nie nosi żadnych śladów ingerencji, bądź manipulacji. Treść tych zapisów prokuratura udostępniła opinii publicznej 16 stycznia b.r. Również badanie „czarnej skrzynki”, rejestrującej parametry lotu oraz pracę urządzeń samolotu (rejestrator ATM QAR), dało biegłym podstawę do wydania opinii jednoznacznie wskazującej na autentyczność jej zapisów. Dostarczyło też szeregu precyzyjnych danych umożliwiających ocenę prawidłowości pracy urządzeń i instalacji samolotu. Informacje te są szczególnie istotne dla określenia przez biegłych w kompleksowej opinii końcowej przyczyn i okoliczności katastrofy.
    Członkowie wspomnianego zespołu biegłych, liczącego łącznie 21 osób, dokonali również stosownych badań i pomiarów wraku i szczątków samolotu. Przeprowadzili też odpowiednie badania geofizyczne. W skład tego zespołu weszli specjaliści z różnych dziedzin, z odpowiednim doświadczeniem w zakresie badań katastrof lotniczych.

    II.

    Dokładnie rok temu prokuratura stwierdziła publicznie, że zgromadzony dotąd materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do przyjęcia, by katastrofa była wynikiem zamachu. Kolejny rok śledztwa nie przyniósł jakichkolwiek ustaleń, które powodowałyby konieczność zmiany tego stanowiska. Stwierdzić trzeba, że uwadze opinii publicznej umknęła wielokrotnie podawana informacja, iż polscy biegli przy użyciu najnowocześniejszych metod sporządzili opinię fizykochemiczną. Badaniom poddano przedmioty osobiste i odzież ofiar katastrofy. Nie wykazały one śladów użycia jakichkolwiek materiałów wybuchowych.

    III.

    Wobec publicznie prezentowanych wniosków, formułowanych przez parlamentarny zespół do zbadania przyczyn katastrofy, prokuratura wielokrotnie zwracała się o przekazanie materiałów będących podstawą takich konkluzji. Otrzymano jedynie materiały, które zespół zaprezentował opinii publicznej. Nie dostarczono natomiast precyzyjnych wyliczeń, ani też określenia metod badawczych, a więc danych umożliwiających merytoryczną weryfikację założeń przyjętych przez zespół. Niezależnie od tego należy zauważyć, że osoby, które dokonywały badań na rzecz zespołu, nie miały dostępu do pełnego materiału dowodowego, w tym do wspomnianych rejestratorów i wraku samolotu.

    IV.

  78. Wszystkim polecam przeczytanie w wikipedii hasel „paranoja”, „paranoja indukowana”, albo „wspoluzaleznienie”. Mozna czytac po polsku albo po angielsku. Elkaem w Studiu Opinii polecil takze rosyjskie teksty, wedlug niego bardzo dobre.
    .
    Wyznawcy Prezesa byc moze odpowiedza, ze te hasla pisali wrogowie. Dlatego na wszelki wypadek odsylam do angielskiej wikipedii, choc moze wrogowie zagniezdzili sie i tam. Po tej lekturze wstepnej mozna siegnac po Kepinskiego, choc moze on takze wrog. Sa takze podreczniki akademickie.
    .
    Ja naprawde nie rozumiem, dlaczego klasyczne objawy psychozy sa traktowane jako polityka. Skad sie biora dyskusje? Przeciez opis choroby pasuje jak ulal.
    .
    A jesli idzie o wyznawcow. Podobno jest w zlym smaku przywolywac Niemcy z lat 30-tych. Jest jakies prawo internetowe, ktore podobno zabrania mowienia o Hitlerze, pomimo tego, ze J.Kaczynski powolywal sie na Carla Schmidta. Jemu wolno. Niech bedzie. W takim razie mozna przypomniec wyznawcow Jima Jones’a albo Davida Koresha. Tez jest w wikipedii. Okazuje sie, ze wyznawca potrafi nie tylko krzyczec „hanba”, ale moze posunac sie jeszcze dalej. To tylko kwestia czasu. Chyba nikt nie bedzie twierdzil, ze takie przypadki nalezy traktowac „normalnie”? Udaloby sie uniknac wielu ofiar, gdyby przywodcow obu sekt zawczasu hospitalizowano.
    .
    Majac w pamieci powyzsze, naprawde doradzam troche poczytac, zaopatrzyc sie w cytaty, i dostrzec w zachowaniu prezesa PiSu i jego wyznawcow klasyczne objawy opisane w podrecznikach.
    .
    I jeszcze jedno. Moj znajomy ma jakies towarzysko-rodzinne powiazania z Gazeta Polska. On twierdzi, ze redaktorzy GP smieja sie w kulak z tego, co wypisuja. Chodzi im tylko o pieniadze. Z sondazy wyszlo, ze jest pare milionow potencjalnych czytelnikow zadnych bredni, i oni te luke wypelniaja. Biznes to biznes. I tutaj sie przypomina, ze w Niemczech tez tak bylo, ze najzupelniej normalni przemyslowcy poparli paranoika, bo widzieli w tym szanse na dobry biznes. Potem nieliczni z nich sie tlumaczyli w Norymberdze, ale wiekszosci uszlo to na sucho. Na mniejsza skale obserwujemy podobny mechanizm. Pecunia nie smierdzi, nawet, jesli pochodzi z zatruwanai umyslow rodakow. Przeciez zyjemy w swiecie, w ktorym ogromne fortuny pochodza ze sprzedazy papierosow i alkoholu. Czy mozemy rzucac kamieniem w biznesmenow, ktorzy z zimna krwia sprzedaja inny rodzaj trucizny?

  79. @telegraphic observer
    16 kwietnia o godz. 13:17
    Porównanie „smoleńskich trumien” do taranu niewątplwie jest trafne.

    A jak Ci sie podoba moje stwierdzenie: JK przerabia zwłoki LK na kiełbasę wyborczą. Taki towar oferuje społeczenstwu i nawet ze sporym powodzeniem.

  80. TJ
    16 kwietnia o godz. 13:49

    Pozdrawiam ! Dodać jeszcze należy tête-a-tête Tuska z Eriką Steinbach
    w Zielonej Górze…. Dno

  81. Tak na marginesie, Partia historyków jest lepiej zorientowana w teraźniejszości niż Partia Prawników……
    Zwierzchność nad Smoleńskiem straciliśmy 350 lat temu, o czym prawniecy dalej nie wiedzą? Chyba że przeoczyłem triumf Jarosława Zbawcy nad Rosją?

    Ps.
    Co z aneksem do raportu Macierewicza?
    Jest tak głupi, że nikt nie chce pakować się w jego publikację?
    Pewnie równie fachowy jak jego wizja katastrofy…….

  82. Tusk jest podobno jedynym polskim politykiem, ktory jest w stanie dac odpor fali wariactwa w polskiej polityce.
    W tej „jedynosci”, albo wyjatkowosci Tuska jest spora doza zagrozenia. Bo co bedzie jesli nasz „Jedyny” ulegnie kontuzji, albo rzeczywiscie wycofa sie po tej kadencji z polityki ?
    Czy wtedy nieuchronnie Polske zaleje fala politycznego wariactwa ?

  83. W pełni zgadzam się.Chodzi o to, żeby gonić króliczka, a nie żeby go
    złapać.Dzisiaj rano młodzi komentatorzy w radiu TOK FM także
    byli zgodni,że dalsze wyjaśnianie Smoleńska jest konieczne.To jest
    woda na młyn Prezesa i trzeba być bardzo naiwnym albo młodym, żeby
    nie widzieć tej gry.Dlaczego jednak b.Minister Miller milczy ? A może są
    inni członkowie jego Komisji, którzy mogą skomentować wypowiadane bzdury ? Pozdrawiam

  84. …jak czytam kometarze czytelnikow do boje sie ze coraz wiecej ludzi zaczyna wierzyc w klamstwa ,PIS kosciola, Rydzyka itp, to straszne a mowia ze jest 90% wierzacych katolikow

  85. @telegraphic observer
    16 kwietnia o godz. 14:06

    „Eh, ta wspaniała Skandynawia:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11543993,Szwecja_obniza_prognozy_wzrostu_na_ten_rok.html

    Mają pecha, nie mają Tuska i Rostkowskiego 🙂

  86. Dlaczego „okrutnie doświadczony przez los”? Dla ponad 60-letniego człowieka utrata członka rodziny w podobnym wieku wpisuje się w zwykłą kolej rzeczy. Można powiedzieć, że większość ludzi w tym wieku, kogoś straciła. Nie róbmy z niego jakiejś sieroty. Tusk nie tak dawno stracił matkę, a jakoś nie słychać głosów, że jest okrutnie doświadczony przez los… Pomijając, że jest w jednej partii z Niesiołowskim, ale to już nie losu wina…

  87. telegraphic observer
    16 kwietnia o godz. 15:42
    „I siusianie na Tuska, którego rząd utrzymuje kraj na najwyższej ścieżce wzrostu w całej Unii już piąty rok z rzędu, który kieruje gospodarką w sposób arcymistrzowski. Pokazują to statystyki europejskie i opinie europejskich ekspertów. Że obniżenie podatków było we właściwej skali i we właściwym czasie, bo to uniezależniło polski wzrost od popytu w Niemczech i reszcie krajów.”
    Szanowny Panie,
    Prosze nie opowiadac ludziom bajek.
    – Za rzadow PiS wzrost byl znacznie wyzszy niz za rzadow PO
    – Obnizki podatkow, o ktorych Pan pisze zostaly przeprowadzone za rzadow PiS
    – Dotacje, ktore obecnie napedzaja koniunkture w Polsce zostaly wynegocjowane
    Przez rzad PiS
    Jesli chodzi o rzad premiera Tuska, mozna wymienic nastepujace osiagniecia:
    – Podwyzka VAT
    – doprowadzenie do upadku przemyslu stoczniowego
    – Chaos w systemie oswiatowym
    – dezorganizacja sluzby zdrowia
    – dezorganizacja sil zbrojnych RP
    – zwiekszenie tempa zadluzania Panstwa
    – doprowadzenie do praktycznej utraty podmiotowosci Polski na forum europejskim
    Nieszczesciem dla Pana i innych propagandzistow PO jest fakt, ze nie wszyscy cierpia na amnezje.

  88. TJ,
    gwoli ścisłości, to żal było patrzeć jak Stasiński wije się jak piskorz w sprawie „mocnych poszlak gruzińskich”. Skoro były one tak mocne, to czy należało je podpierać jeszcze przez nikogo jak dotąd niepotwierdzoną (oprócz organu Stasińskiego) i całkowicie odrzuconą przez komisję J. Millera rzekomą kłótnią gen. Błasika z jednym z pilotów i dokładać węgieł do kotła, by usmażyć żywego Kaczora i uśmierconą w Smoleńsku kaczą generalicję..?

    Po tych Stasińskiego tyradach obrończych względem biednych Rosjan: no, jak oni mogą się czuć oskarżani o ten smoleński bardak, a może i zamach, no jak..? (A kto w Polsce oskarża wszystkich Rosjan i całą Rosję..?), ten wtręt DP był całkiem i mimowolnie pri czom. Wot kak za cenę dołożenia kaczystom, można jak w przypadku Stasinskiego, brać stronę nie tylko winnych smoleńskiego bardaku, ale i wyjść przy tym na niezłego polskiego polieznowo duraka.

  89. Kartka z P.
    Nie uważam, od momentu jak zauważyłem, że nie łączysz faktów. Przewaliła się kiedyś dyskusja o zakupie samolotów dla VIP-ów, czy nie? Leszek Miller fortunnie uratowany z katastrofy rządowego śmigłowca to potwierdza, także własnym komentarzem. Na szkoleniu pilotów na rosyjskich symulatorach zaoszczędził PiSowy minister. Zapewne należało zakupić nowe samoloty, albo inaczej zorganizować ten pułk, co w końcu zrobiono kilka miesięcy temu – rozwiązano, ale Ty zapewne myślisz, że Tusk i rząd działają w próżni i mogą robić co tylko uważają za stosowne. Ty byłbyś pierwszy z krytyką, że wydają na bezpieczeństwo dygnitarzy państwa, które jest aparatem ucisku a poza tym się rozlatuje. Jakoś ostatnio dają sobie radę z wożeniem dygnitarzy do Brukseli i w inne miejsca. Kłopot był jak największy prezydent wszechczasów zaczął prowadzić własną politykę samolotową, bo twierdził że mu się należy, bo on ratuje Polskę. W tym przypadku (kwiecień 2010) Tusk poleciał na ważne spotkanie z premierem Rosji do Katynia. Lecz Kaczyński poleciał na swój wiec wyborczy. Te fakty są ważniejsze niż Twój lament. Przecież Tusk nie może zmniejszyć wydatków tej biurokracji bez żadnych konsekwencji i awantur. W tych wydatkach także kryją się koszty bezpieczeństwa obywateli. Nie uważam, gdy czytam demagogię („rozpirzyć to gnijące państwo”) i paranoje. Po prostu przestaję uważać na to, co autor dalej mi wykłada.

  90. @TJ

    Przepraszam.
    Mój wpis z godz. 16:22 był przeznaczony dla @666.

  91. kadett, 15:59
    Pytałem się, czy ktoś może wskazać lepszego kandydata, konkretnie.
    A nie o to, kto ma ochotę na dziecinne pogaduchy.

  92. Tak samo okrutnie los obszedł się z rodzinami wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. A tylko Kaczyński, Gosiewskie, Wassermanówna, Mercina, Kurtyczyna i Melaknie potrafią tego mężnie znieść. Że nie wspomnę np. tych, którym w wypadku drogowym zginą oboje rodzice albo dzieci, albo rodzice i rodzeństwo.
    Współczułbym Kaczyńskiemu, gdyby umiał tak znieść utratę brata i bratowej jak p. Komorowska śmierć męża, czy p. Izabela Saryusz-Wolska śmierć ojca.
    Zachowanie Kaczyńskiego coraz bardziej pozwala na brak skrupułów przy wyrażeniu przypuszczenia, że śmierć brata spadła mu z nieba. W przeciwnym razie Lech Kaczyński przegrałby wybory i wytrąciłby bratu oręż z ręki w walce politycznej, a przy okazji cały PiS i SPZZ nie zostałby głęboko dotknięty groźną chorobą zwaną Zespołem Macierewicza.
    PS.
    Swoją drogą Antoni Macierewicz zapisze się w historii medycyny, jak ten chory, któremu lekarz oznajmił, że wyniki badań nie rokują najlepiej, ale na pocieszenie dodał, że nowa jednostka chorobowa zostanie nazwana jego nazwiskiem.

  93. Bywalec 2 pyta:
    Czy wtedy (gdy Tusk się wycofa, albo zachoruje) nieuchronnie Polske zaleje fala politycznego wariactwa?

    To nie jest wykluczone.

  94. narciarz2
    Podoba mi się Twoje stwierdzenie, ale jad do kiełbasy dodaje na świeżo.

  95. @Cukiertort
    16 kwietnia o godz. 13:22

    Wypisujesz bzdety. pamiętaj, nie wystarczy być anty-kaczy aby robiło to z ciebie inteligentną osobę. Sprawdzaj chociaż podstawowe fakty! Oto przykłady:

    „Gdy wybuchła wojna w Gruzji śp. Lech Kaczyński wsiadł w pierwszy samolot i poleciał ratować swojego gruzińskiego kolegę, na pierwszą linię frontu (…) Jeszcze NATO nie podjęło decyzji, jeszcze Sarkozy się krygował z Merkel ale nasz Prezydent – heeeejże na Sopliców!!Pierwszy!!”

    Pierdoła Kaczyński dotarł do Gruzji, gdu porozumienie rosyjsko-gruzińskie wynegocnował już Sarkozy (jako przewodzący wtedy Europie). Kartofel mógł sobie co najwyżej na wiecy pomlaskać.

    „Przepraszam bardzo, ale to było w stu procentach wrogie zachowanie względem Rosjan i jeśli któryś z polityków myśli, że Rosjanie darują to Polsce to nie powini siadac w parlamencie.”

    Proszę. Ale znowu banialuki: Kaczyński był najgorszym z możliwych prezydentów, Rosjanom jest na rękę TAKA WŁAŚNIE KACZA klasa polityczna w Polsce – nic nie znacząca, powszechnie na świecie wyśmiewana, robiąca w gacie bo ktoś strzelił na gruzińsko-osetyńskiej granicy (podwładny Saakaszwilego, który też instrumentalnie postanowił wydymać kartofla). To są ruscy „pożyteczni idioci”.

    „Tak rozumiany patriotyzm zaowocował tylko embargiem ze strony Rosji, przyspieszeniem Nordstreamu. Super. Gaz płacimy najdrożej w regionie.”

    To też bełkot, bo:
    – embargo (na mięso jak rozumiem) było duuużo wcześniej;
    – żadnego przyspieszenia z rurą nie było po Gruzji;
    – za gaz płacimy więcej bo taka ekonomia, niewidzialna ręka rynku (monopol).

    —————–

    @Kartka z podróży
    16 kwietnia o godz. 13:23
    „Słoiczek smalcu z jakimiś śladowymi ilościami mięsa, który nie tak dawno kosztował 4 złote teraz kosztuje już 7,90.
    Też osłupiałem.”

    Weź, przestań dziadować. I przestań też piep.. o 100 inflacji (miesięcznej/nie tak dawno?)

    —————-

    @murator
    16 kwietnia o godz. 14:48

    „„Festung Tusk” skończy jak „Festung Breslau” czy „Festung Posen””

    Na pewno nie skończy jak „Kartofel Szaniec Św. Trójcy”.

    „Ciekawe czy wzorem Rosjan po upadku tego „Festung” poprowadzi się zalogę przez Warszawę…”

    Właśnie tydzień temu (nie tylko) bydło wzorem rosjan(?) po Warszawie łaziło i…

    „…eskortowaną przez polewaczki które zmyją z polskiej ziemi ten syf tak jak poprowadzono żolnierzy feldmarszalka Paulusa po Stalingradzie…”

    … śmieci feldkurdupla Kartofla już usunięte, niektóre podobno się jeszcze paliły 🙂

  96. Zadna komisja, nawet taka najbardziejmiedzynarodowa , nie powstrzyma Kaczynskiego przed graniem Smolenskiem. Chyba, ze taka komisja uznalaby winnych katastrofy Tuska i S-ke, wowczas bylaby dla niego moze wiarygodna. Zreszta jemu o wyjasnienie katastrofy nie chodzi, tylko o granie polskim spoleczenstwem pod wlasne dyktando, jak to czyni od poczatku, gdy przy Walesie wyplynal na szerokie wody polityki polskiej. Nie przeszkodzilo mu to potem odwrocic sie przeciw temuz Walesie i zwalczac go do dzis. Moim zdaniem czlowiek ten jest tak falszywy, cyniczny i zdradliwy, ze stale musi byc przeciw komus i czemus, taki juz ma charakter. Wcale nie wykluczam, ze za jakis czas zacznie zwalczac swych najzagozalszych apologetow z wlasnych kregow, gdy juz wypali sie w nim nienawisc smolenska do rzadzacych z PO. Skonczy jak Robespierre, Trocki czy inni znani rewolucjonisci, gdyz pozre go jego wlasna nienawisc do ludzi i swiata.

  97. Dzisiaj w TVN24: Marek Jurek i Kempa, a w Polsacie: Hoffman!
    O co chodzi? Czy to ma zwiększać oglądalność?

  98. Z tych okruchów informacji o wystąpieniu red. red. Passenta i Stasińskiego w loży P., wnoszę, że takie akty sprowadzania absurdalnych argumentów i narracji do poziomu ziemi, z całym niezbędnym dystansem i kpiną, są jak najbardziej potrzebne. Normalni ludzie, a jest ich przeważająca większość, tych kontr słuchają, oglądają je, i czują się bezpieczniej i pewniej stąpają po tej polskiej ziemi.

  99. Nareszcie wiemy jak powinien wyglądać rozsądny, życiowy komentarz:
    śledzie i smalec nagle podrożały prawie o 100%!
    I wszyscy słupieją.

  100. @Levar
    16 kwietnia o godz. 15:30

    „„elity” sa beneficjentami zupelnie innej katastrofy a mianowicie tej z Wrzesnia 1939.
    Gdyby nie tamta katastrofa, gdyby nie zaglada polskiej inteligencji przez nazistow
    i sowietow to wiekszosc dzisiejszych „elit” moglaby co najwyzej pasc krowy…”

    Ha, ha, ty nie udawaj takiego Piłsudskiego, pouczającego polityków, że „szczać im kury prowadzać”. Za cienki w uszach jesteś. A w porównaniu do dzisiejszej sceny politycznej, to przedwojenna była bagnem.

    „…albo handlowac starzyzna w jakichs zapadlych sztettlach.”

    O! I antysemityzm musiał się mendzie ulać, jakiś żenujący, smarku.

    —————

    Kartka z podróży
    16 kwietnia o godz. 16:14

    „powszechny pogląd, że sobie po prostu nie radzi. Albo co gorsza nie chce radzić – nie ma do tego głowy. To w odniesieniu do bezpieczeństwa podróży tworzy wrażenie, że mamy doczynienia z ludźmi kompletnie nieodpowiedzialnymi za siebie. No bo jak można skąpić na szkoleniach własnych pilotów? Więc co mówić o odpowiedzialności za obywateli?”

    No, właśnie! Dlaczego Kartoflana IV RP, powszechnie uważana za szczyt patałachów („miałeś chamie złoty róg…”), zrezygnowała w 2006 r. ze szkoleń na symulatorach lotu?!

    Czy to była mordercza intencja Kartofla-zabójcy?! Czy tylko, powszechnie mu przypisywana, zwykła głupota?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dowodztwo-chce-szkolen-na-symulatorze-Tu-154,wid,12333785,wiadomosc.html?ticaid=1e48c

    ——————-

    @murator
    16 kwietnia o godz. 17:46
    „Dodać jeszcze należy tête-a-tête Tuska z Eriką Steinbach
    w Zielonej Górze…. Dno”

    Masz rację! Żadnych spotkań z przywódcami innych państw! Lepiej, wzorem Najkartoflańszego Prezia, zrobić sraczkę (fachowa nazwa „dyspepsja dyplomatyczna”), walnąć parę małpek i nie wyłazić z biura!

  101. Pismo „Polityka”, drukowane na dobrym papierze, ładnie wygląające, kosztuje 5 zł. „Gazeta Polska”, wyglądająca jak chałupniczy produkt trzeciego gatunku, kosztuje 6,90. Chyba wydawnictwo robi dobry interes, dopóki ludzie to kupują. Więc chętnie wierzę Narciarzowi 2, że redaktorzy „Gazety Polskiej” dla podwyższenia sprzedaży każdą brednię opublikują, choć nie muszą w nią wierzyć. Wystarczy, że widzą pieniądze /dla siebie/.
    A przy okazji – jak w Radomiu na pokazach rozbił się samolot białoruski /wojskowy/, to śledztwo prowadzono w Polsce, bo to na naszym obszarze prawnym ten wypadek się zdarzył. Wrak tamtego samolotu trafił do Białorusi po zakończeniu naszego śledztwa. Więc dlaczego mielibyśmy domagać się wraku naszego tupolewa już, zaraz, natychmiast?

  102. murator
    16 kwietnia o godz. 17:46
    TJ
    16 kwietnia o godz. 13:49

    „Pozdrawiam ! Dodać jeszcze należy tête-a-tête Tuska z Eriką Steinbach
    w Zielonej Górze…. Dno”

    Mój komentarz idiotyczny do idiotycznych pozdrowień

    Autorze pojadę w Twoim stylu.
    Zapomniałeś wspomnieć o „dokumencie” krążącym w internecie – zdjęciu ojca Tuska (wykapany Donald) w mundurze esesmana wożącego autem dostojników SS.

    I nic nie dodałeś o rodzinie Tuska ze strony ojca jako przechrztach, a ze strony matki – Dawidowski!!! I wszystko byśmy wiedzieli.
    Dawidek, Dawid, teraz to się wszystko nam ułożyło w łepetynach. O patrzcie, a tak się wybraniał, ukrywał, przymilał i rzeczywiście, spójrzcie na niego z profila. No? Profil prognatyczny, nos wydatny. Zgadza się. A jego krótko ostrzyżone włosy nie ukryją kłującej barwy. Rudy! No, teraz wszystko jasne dlaczego notorycznie kłamie. Bo robi na tym interes. We wojne byli Niemcami i ewangelikami, a tera rżną Polaków-katolików.

    Pzdr, TJ

  103. Pani Justyna Pochanke, zasluzona Malzonka pana Prezesa Rady Programowej TVN24 !

    Kto by smial ?! I ladna, i zgrabna, i bystra, i wygadana – same zalety. Ale – nie profesjonalna.

    Mowia – twarz pokerzysty. I mowia – twarz Pochanke. Kobitka w wieku juz ponad licealnym, a fanaberiantka. Rozbuchana fanaberiantka. Cholernie wrazliwa i nie ukrywa emocji. Cholernie apodyktyczna i tez tego nie ukrywa.

    Te polskie „Viktory” wisza mi na agrafce, ale – szesc razy ? Szesc razy pod rzad ? Nie kazda tak potrafi…..

    Wyobrazacie sobie, jak ja z daleka obchodza kolezki i kolegowny z redakcji – Malzonka Dyrektora Programowego TVN24, wszystko moze. Ciekawe, ze pan Adam Pieczynski tego nie widzi. Albo – nie chce widziec.

    Sie uczylem i sam uczylem mlodych businessmanow sztuki

    negocjacji. Podobnie przygotowani sa prezenterzy amerykanskiej TV. Prezenter bioracy wywiad, jak negocjator, musi miec kamienna twarz. Nawet, kiedy bardzo chce siusiu. Musi miec stonowany, rowny glos. Nawet, kiedy klamia mu w zywe oczy. Nazwiska naszych wszyscy znaja. Pokazcie jednego, co prowadzi sie przed kamera jak red.Pochanke. Anderson Cooper, przemily chlopak i „remiecha” na cztery fajery, rozchichral sie nieprzytomnie nad wielkanocnymi kotkami z wikliny. Na wizji. Tlumaczenia nie bedzie, bo Staruszek zarzuci mi, ze jestem swinia.

    Zadupie – Buffalo mialo mu za zle. Co ten biedaczysko sie nie nakajal, nie naprzepraszal. Jakos mu darowali.

    Pochankowe miny, gesty, nadete wargi, wredne usmieszki, glos i maniery wywalilyby Osobe z kazdej powaznej stacji w US. Przerywa w pol slowa, bo Ona wie lepiej….Przerywa i konczy za mowiacego, bo Ona wie lepiej…Bezczelnie zmusza indagowanego do zmiany tematu. Moduluje glos dajac pochwale lub dezaprobate na to, co slyszy. Lista jest dluga i kwiecista.

    Jej – pogratulowac tupetu, panu malzonkowi – slepej milosci do Malzonki, a polskim widzom – wspolczuc. Partactwo prezenterskie, jak rzadko.

  104. Narciarz2 4-16 17.30

    .”…redaktorzy GP smieja sie w kulak z tego, co wypisuja. Chodzi im tylko o pieniadze. Z sondazy wyszlo, ze jest pare milionow potencjalnych czytelnikow zadnych bredni, i oni te luke wypelniaja. Biznes to biznes.”

    Pan Bog Wasci usty przemawia ! Juz mi zbrzydlo to gadanie. Czekam, kiedy sie zaczna lac, na wizjii, a co ! Jak sie bawic, to sie bawic !

  105. Katyń, Smoleńsk, Smoleńsk, Katyń, Smoleńsk, Katyń, Smoleńsk, Smoleńsk i Katyń. Dni skoncentrowanej paranoi i głupoty.

  106. Za cały komentarz polecam ten krótki filmik:
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ff-XVdiepTo#!
    P.S. Panie Danielu, zgadzam się w 100% z tezami pańskiego komentarza. Pozdrawiam

  107. ewelina555 kończy komentarz z 16 kwietnia o godz. 15:31 tak:

    Jestesmy wiec skazani na zamach, jestesmy skazani na powtarzanie mitu wielkiego prezydenta i jego wiekopomnej spuscizny, jestesmy skazani na bycie niegodnymi, zdrajcami, poplecznikami Rosji, ktorym nawet do glowy nie przyjdzie nazwanie tego „przemyslem pogardy i nienawisci”.

    @Ewelino!

    Nie! Nie! Nie!

    Po Pierwszej Wojnie Światowej idea wielkich Niemiec wyrosła na krzywdzie młodych mężczyzn będących co najmniej półsierotami.

    Dziś potomkowie tych którzy stwierdzali: „Na zachodzie bez zmian” stwierdzają, że młode wykształcene Polki i tacyż Polacy mimo składanych im ofert pracy nie chcą w Niemczech pracować, a niewyksztłcone staruszki i staruszkowie chcą, aby – także z niemieckiej kieszeni – dawano im więcej za ugorowanie. Bo francuscy rolnicy dostają więcej.

    Zajadając pielęgnowane przez Polki i Polaków szparagi podane na stoły za dawną żelazną kurtyną, w tym w Brukseli, płatnicy netto do kasy UE zostawią sobie więcej niz poprzednio. UE dostała w kość przez zdemoralizowanych Greków. Więc teraz nie będzie skora pompować dotacje do Polski aby wzmacniać polską schizofrenię: pysznienie się udaną obroną przed kryzysem rodzącą się w dużej mierze z zaprzeczenia obywatelskiej solidarności jaką jest legalizacja świadczenia pracy i płacenie podatków.

    Siła nazistowskiej Rzeszy Niemieckiej wyrosła na pracy – w dużej mierze ofiarnej. Faktem jest, ze strach było żyć jak konik polny, bo można było przemeścić się przymusowo do obozu skoncntrowanej sanacji i kary.

    Ale mimo faryzejskiej postawy światowego kapitału, siła Rzeszy rodziła się z pracy swoich obywateli motywowanej także, dobrem swego kraju.

    A szanowna Pani straszy mnie ruchem starych krzykaczy i krzykaczek dążących do mocarstwowej Polski pod przywódctwem Wodza mającego białe rączki ułożone w gest sprawującego mszę.

    Unia Europejska Pierwszego Obiegu ma wystarczająco dużo instrumentów aby zdławić w zarodku nowy faszyzm. Choćby dofinansowywaniem pogrzebów Polaków na zachód od Odry: 5 euro i żadnych żądań.

    Liczba Prawdziwych Polaków popierających Całą Polskę Katolicką spadnie do grona liczącego mniej osób niż ten mój komentarz. Członkowie Czeskiego kościoła chętnie przyjmą urny z prochami polskich staruszek i staruszków do podziemi swoich kościołów po dumpingowych cenach.

    Tylko jeden z tutejszych aksjomatycznych komentatorów będzie musiał po śmierci odbyć podróż do Korei Północnej.

    Narzekania „O czasy! O obyczaje!” teraz nie robią wrażenia nawet na ciociach mających własnie imieniny. One właśnie przetrenowały kiwanie „na tak” w farze i myślenia „ty sobie mów, a ja zdrów”. „Wykupię sobie turnus w Ciechocinku! Syn mi przysłał trochę funtów, ale nie może sobie pozwolić na urlop.”

    Czy Ty Ewlino widziałaś marszowy krok zwolenników PiSu?
    Poseł Hofman ma być tamburinem? On nie jeździ kabrioletem!

  108. Przepraszam – zmiędliłem w gębie frazę:

    … liczby nmniejszej, niż liczy słów ten mój komentarz …

  109. panie redaktorze,
    taki poważny człowiek a takie głupstwa wypisuje

  110. Prezes wspiął się na wyżyny insynuacji

    Dzisiaj w TVP Info Prezes orzekł co następuje:

    „To co się działo przed katastrofą, sam lot, jego przygotowanie i działania potem wyglądają w ten sposób, że w tej chwili jedyną teorią, która to wszystko tłumaczy to jest teoria wybuchu i zamachu, niezależnie od tego kto jest za to odpowiedzialny. Tylko i wyłącznie zamach. Jeśli ktoś ma inne, logiczne wytłumaczenie to chętnie posłucham – mówił Kaczyński. – Przykro mi to mówić, ale nie wierzę w śledztwo polskiej prokuratury – zaznaczył lider PiS w TVP Info.”

    Mój komentarz

    Proszę zwrócić uwagę na sformułowanie – „jedyną teorią, która to wszystko tłumaczy to jest teoria wybuchu i zamachu”, jego zbieżność z zacytowaną powyżej w moim komentarzu konkluzją Macierewicza, powtórnie przytoczoną poniżej:

    ”Dziś koncentrujemy się na analizie hipotezy eksplozji jako przyczyny katastrofy, bo jest to jedyna hipoteza w pełni wyjaśniająca to, co się stało, i nikt nie przedstawia wiarygodnej alternatywy.”

    Macierewicz pisze – „jedyna hipoteza”, Prezes wtóruje – ”jedyna teoria, która to wszystko tłumaczy”.

    Proszę zwrócić uwagę, że Macierewicz zaznacza, że dziś nikt nie przedstawia wiarogodnej alternatywy, czyli, że alternatywy dotychczas przedstawione są niewiarygodne, a Prezes ładuje z grubej rury – „w tej chwili jedyną teorią, która to wszystko tłumaczy to jest teoria wybuchu i zamachu, niezależnie od tego kto jest za to odpowiedzialny” nie bawiąc się w wiarygodność.

    Prezes wstawia do swojej insynuacji ulubione zastrzeżenie-zaklęcie – „niezależnie od”, które ma podkreślać oczywistość i niepodważalność jego hipotezy.

    Macierewicz mówi, że dziś nie ma innej tak spójnej i wiarygodnej teorii jak wybuchowa (przy czym dopuszcza nawet zamach islamistów).
    Prezes idzie dalej – jednoznacznie stwierdza, że był wybuch i zamach.

    Ktoś może spytać – gdzie dowody? Oczywiście w sprawozdaniu Macierewicza. Skąd Macierewicz czerpał wiedzę o wybuchach? Z badań zespołu australijskiego (jednoosobowego), który wydał bardzo poważne orzeczenie nie dysponując żadnymi materialnymi dowodami.

    Prezesa tak ciśnie gwałtowna potrzeba oskarżania rządu, choćby metodą na świadka słupa, że posuwa się do wygłaszania bardzo poważnych hipotez w oparciu o puste, bezdowode wnioski z analizy przeprowadzonej na odległość, wyłącznie na podstawie materiałów internetowych. To się nazywa rzetelne podejście do faktów.
    Macierewicz się powołuje na Australię, Australia na materiały z sieci, a Prezes na Macierewicza.

    Jeszcze kilka słów na temat konkluzji Macierewicza o wybuchach zaczerpniętej z raportu Szuladzińskiego z Australii. Szuladziński napisał (a Macierewicz za nim powtórzył):

    „Najprawdopodobniejszą przyczyną katastrofy były dwa wybuchy tuż przed lądowaniem. Jeden z nich miał miejsce na lewym skrzydle, około połowy jego długości, i spowodował wielkie lokalne zniszczenie, w rezultacie rozdzielając skrzydło na dwie części. Efekt wtórny to naruszenie wiązań między frontowym kadłubem i resztą statku powietrznego. Drugi wybuch, wewnątrz kadłuba, spowodował jego gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie.”

    Mam następujące krytyczne uwagi do sformułowań zawartych w poawyższej konkluzji:

    1) Jeśli zniszczenie (na skrzydle) jest określane jako „lokalne”, to raczej nie jest „wielkie”. Tym bardziej, ze jak wynika z uznawanych przez Macierewicza obliczeń prof. Biniendy z USA samolot po urwaniu skrzydła (fragmentu o długości bodajże 5,5 m) mógł lecieć normalnie dalej (choć wg tych obliczeń skrzydła nie urwał na brzozie).

    2) Trudno się domyślić co to jest „frontowy kadłub”. Być może chodziło o przednią część kadłuba.

    3) Co to są wiązania między frontowym kadłubem, a resztą? Między kadłubem a skrzydłem, między przednią częścią kadłuba a tylną?

    4) Co to jest „gruntowne zniszczenie”? Takie poetyckich frazy nie mają prawa występować w technicznej ekspertyzie. Jeśli występuje „zniszczenie”, to powinno być fachowo opisane – rozmiar, kształt, charakterystyka zniszczonych krawędzi, ewentualny przebieg pęknięć, itd.

    5) Co oznacza słowo „rozczłonkowanie”? Samolot rozsypał się na odłamki w powietrzu jak granat zaczepny? W którym miejscu? Cały, czy tylko część. Bo na zdjęciach wraku widać całkiem duże fragmenty kadłuba.
    A więc należałoby opisać to „rozczłonkowanie”.
    Jeżeli już głosi się hipotezę o wybuchu, to należałoby określić (a to się robi na rzeczywistych szczątkach, a nie na zdjęciach szczątków) w którym miejscu nastąpiło „rozczłonkowanie”, jakie cechy zniszczenia świadczą o wybuchu, jaki ewentualnie materiał wybuchowy był użyty (szybki, wolny, taki jak w granatach), rodzaj odkształceń elementów konstrukcji (wybrzuszenia, wywinięcia, naderwania), etc.

    5) Jak autor sprawozdania (Szuladziński) mógł podjąć się dokładnego opisu i analizy zniszczeń, skoro nie widział na oczy szczątków?

    Pzdr, TJ

  111. kadett (9.23),

    trudno o bardziej rzeczowy wpis.

  112. Wczoraj katastrofa była jednym z możliwych scenariuszy. Dzisiaj katastrofa jest jedynym wyjaśnieniem. Trzeba specjalnej ustawy dla wyjaśnienia sprawy, prokuratura nie jest prokuraturą. Co będzie jutro? Chciałbym żeby w strategii prezesa był jakiś sens i jakaś strategia, obawiam się, że poza nienawiścią nie ma nic. Wszystkie sprawy oprócz zemsty za domniemane czy urojone krzywdy to tylko tło. Kaczyńskiego, jako człowieka można jeszcze zrozumieć, trauma tragedii z jego psychiką dała mieszankę, którą po ludzku można zrozumieć, ale nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy idą za nim, to samounicestwienie.
    Obecnie każda nowa myśl prezesa coraz bardziej odkrywcza. 10 kwietnia = 11 września, rozumiem, że Katyń przy Smoleńsku to pestka. Do tego ten specjalista od sekcji Kennedy’ego? To przecież 50 lat temu, samo przywołanie takiego argumenty to czysto szaleństwo. Czy Polska prawica chce samozagłady, kto pierwszy powie wreszcie, że cesarz jest nagi??

  113. przestanmy wreszcie litowac sie nad tym jadowitym ,cynicznym prezesem .tylu ludzi stracilo bliskich -slawomir rybicki tez stracil brata -pracuje dla prezydenta i nie histeryzuje .maz krystyny bochenek juz sie ozenil .normalni ludzie zyja normalnie ,tylko prezes tanczy na grobach .najgorsze ,ze wlasnie tylko on najlepiej wie ,jak bylo z katastrofa i ma w niej swoj udzial .ale on zawsze stosowal zjawisko projekcji i swoje winy przelewa na tuska .ten facet sumienia nie ma za grosz .cynicznie niszczy wladze panstwa -jest zywym dowodem na istnienie szatana -oskarzyciela .co moze zrobic i jak sie obronic kulturalny premier ?przez takich brutali pozbawionych skrupulow ktos kulturalny jest uznawany za slabego .czy my naprawde powinnismy pozwolic zniszczyc premiera tuska ?

  114. Dwa zdania
    J K jest poranionym człowiekiem i wolno mu wiecej ??? a kto mu każe codziennie rozdrapywać rany ?? widać to lubi – są sadyści co lubia ból własny.
    Po pogrzebie trzeba trzeba powiedzieć coś dobrego o zmarłym – myślę że słowa Lech był dobrotliwym czlowiekiem ale mial brata i on gdyby miał okazje to by wam wszystkim pokazał kto tu rządzi.

  115. Czas nie jest sprzymierzeńcem Prezesa stąd ostry zwrot w retoryce. W roku wyborczym będzie miał już 66 lat i zdaje sobie sprawę, że to będzie jego ostatnia próba sięgnięcia po władzę.

  116. Mamy sie bac prezesa i jego topora…

    A tym czasem:
    Lodz:
    „…Najnowszy raport „Stan gospodarki mieszkaniowej w gminie Łódź” – przygotowany na zlecenie magistratu – pokazuje opłakany stan należących do miasta kamienic. Ponad 600 budynków jest tak zniszczonych, że zostało zakwalifikowanych do rozbiórki. Kolejne 2 tysiące kamienic jest w fatalnym stanie, ale nie opłaca się już robić w nich remontu…”

    Za polowe „narodowego ” stadionu do kopytowy wyremontowano by 3/4 lodzkiego srodmiescia.

    Za odszkodowanie jakie Polska bedzie musiala zaplacic austryjackiej firmie Alpina budujacej jeden z odcinkow autostrady (ze slynnym zle zaprojektowanym mostem) daloby sie odnowic CALE srodmiescie do niedawna drugiego miasta w Polsce…

    Bojmy sie Kaczynskiego aby strach odebral na rozum – strategia ala Passent jest tak prosta, ze az zwala z nog.

    PO prezydent Lodzi Pani Zdanowska Hania w polowie swoich „prezydenckich rzadow” postanowila zabrac sie…do roboty – z typowa energia i POmyslowoscia PO zacznie prawie dwa lata od otrzymania mandatu od ankiety…
    „co Lodzianie chcieliby zmienic”…

    Jakos do nastepnych wyborow zleci na ankietach i straszeniu Kaczynskim, brzoza, mgla i Macierewiczem,

  117. Jako odwieczny przeciwnik rezimu ktory zapanowal w fatalnym roku 1989, mam wielkie Schandenfreude gdy czytam o tym jak to sie rezimowcy wala po pyskach.

    Trzy nogi tego kulawego stolka, tej „zwiazkowej” Polski, sa codziennie widoczne – demagogia, klamstwo i obluda. To sie nie zmienilo ale malo dzis kto pamieta, jak to ta wlasnie swolocz miala czelnosc pouczac PZPR za brak moralnosci w polityce.

    Jako ze przed tym „niezaleznym zwiazkiem” uszedlem za granice, patrze z satysfakcja na rozgrywajaca sie u was operetke gdzie walcza ze soba dwa oglupione oddzialy prawicy. Moze Watykan i CIA zorganizuja jakis nowy zwiazek zawodowy?

  118. Dziekuje Panie Redaktorze za komentarz. Tak mysli okolo 80% Polakow ale krzyk i wystepy tych pozostalych robia wrazenie. Nawet Prof.Kleiber sie przestraszyl .Zycze zdrowia i humoru.

  119. Pan redaktor za wszelką cenę chce swą dziennikarską rzetelnością przebić Urbana i chyba już nie długo się panu to uda. Z góry gratuluję !

  120. http://theeconomiccollapseblog.com/archives/tony-robbins-ron-paul-and-ben-bernanke-all-agree-the-national-debt-crisis-could-destroy-america

    jasny gwincie; godz 9:30, tak to prawda co tu piszesz ale watpie aby Ameryka
    dotrwala do tego czasu w obecnym ksztalcie.
    Wczesniej zostanie zdetronizowana.

  121. na temat paranoi i paranoitykow polecam swietny artykul w „Przeglad” nr 16, „Czy warto byc paranoitykiem”, wyjasnia wiele…

  122. „…Znów antyfaszyści bronili nas przed faszyzmem. Tym razem bez pomocy zaciężnych niemieckich knechtów, jak to było w Warszawie, gdy 11 listopada 2011 rozbijali Marsz Niepodległości.
    W sobotę w Katowicach butelkami i petardami zaatakowali legalny marsz narodowców z ONR. Przy okazji ucierpieli policjanci. Kiedy zatrzymywali agresywnych lewaków, znaleźli porzucone antyfaszystowskie akcesoria: pałki, pistolet, nóż.

    Od jakiegoś czasu usiłuje się nam wmówić, że narodowo-patriotyczne organizacje w Polsce to najgorsza odmiana faszyzmu. Można nie podzielać idei wyznawanych przez narodowców, ale nie warto dać się ogłupiać. A ktoś usilnie próbuje wmówić nie tylko, że mamy legalnych faszystów, ale także, że jesteśmy narodem rasistów i antysemitów. W październiku Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk zaprotestowało przeciw akcji stowarzyszenia „Nigdy więcej”, też tropiącego wśród Polaków faszyzm i rasizm.

    Tym razem stowarzyszenie zorganizowało akcję zamalowywania na stadionach rasistowskich napisów. Tam, gdzie napisów nie było, aktywiści sami je wymalowywali! Prawie tak, jak zrobił Hitler, atakując w 39. radiostację w Gliwicach.
    Więc nie dajmy się ogłupiać. Janina Jankowska, kiedyś dziennikarka i opozycjonistka, po ataku antyfaszystów na Marsz Niepodległości zapytała swoją studentkę, jakie dostrzegła w Marszu symptomy faszyzmu. – „Bóg, Honor i Ojczyzna” na sztandarach – rezolutnie odrzekła studentka…”

    JW

  123. Kaczyński z trumną pod pachą idzie po władzę. Żeby się biedaczek nie przerwał.

  124. karul
    17 kwietnia o godz. 2:49
    Popieram

  125. @TJ
    16 kwietnia o godz. 21:27
    „jedyną teorią, która to wszystko tłumaczy to jest teoria wybuchu i zamachu”

    Uściślając, tłumaczy świetnie jego paranoję (oraz reszty świrów posmoleńskich). I tylko to 🙂

  126. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 19:32
    spadaj gudlaju

  127. Prezes Kaczyński jest osobą skrajnie niemoralną. Po jego wczorajszym występie w TVP Info jestem o tym w pełni przekonany. Nie dość, że nie jest pomny pamięci brata i bratowej, których śmierć cynicznie wykorzystuje do politycznej kariery, to jeszcze bez zmrużenia oka plecie bzdury o brzozie, która powinna była nie uszkodzić skrzydła samolotu, o samolotach, które z łatwością wbijały się sie w nowojorskie wieżowce itp, itd…
    Co do prof. Kleibera, chciałbym się od niego dowiedzieć, czy przynajmniej w całości i z uwagą przeczytał raport komisji Millera. Przy całym szacunku dla wybitnego uczonego w sprawach katastrof lotniczych dla mnie bardziej kompetentni są zawodowi piloci, którzy zgodni są co do jednego: to polska załoga samolotu TU 154 popełniła tyle błędów, że cudem byłoby 10 kwietnia 210 r. wyladować bezpiecznie na smoleńskim lotnisku. Pozdrawiam

  128. Oczywiście miało być 2010 r.! Przepraszam

  129. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    kadett 16 kwietnia o godz. 12:22

    Jedni zapomnieli a drudzy damniemali – rzetelne firmy.
    Domyslam sie jak wyglada (jak bedzie wygladac?) prawdziwa tweedowa degrengolada.

  130. Z coraz wiekszym zainteresowaniem przyglądam sie jak długo Platformersi beda ( w odpowiedzi na opluwanie jadowita slina przez Girzynskiego, Macierewicza, Brudzinskiego i Kaczynskiego) udawać ze deszcz pada ?
    Ulubiony polityk Kaczynskiego Józef Piłsudski juz dawno zrobił by z tymi kanaliami porzadek.
    PS Jak mozna byc takim kretynem zeby wierzyc, że skoro Błasik sie nie nagrał, to znaczy że był zamach ??????
    Co ma piernik do Błasika ?

  131. TO (19:07),
    Premierem nie zostaje się dlatego, że wygrało się jakiś międzynarodowy konkurs, że przeszło się przez sito wielostopniowych eliminacji i kwalifikacji, w których wiedza o zarządzaniu gospodarką i instytucjami państwa, czy znajomość jego finansów promowały kandydata coraz wyżej i wyłoniły ostatecznie najlepszego spośród wielu na to stanowisko. Premierem nie zostaje się nawet ze względu na jakąlkolwiek przydatność doświadczenia na tych polach. O tym, kto zostanie premierem w ogóle nie decydują tzw. względy obiektywne.

    Premierem zostaje się w wyniku jak najbardziej subiektywnych wyborów, w swoistym konkursie piękności i próżności. Dlatego zgadzam się w całej rozciągłości co do infantylizmu TO i jemu podobnych. Polega on m.in. na kompletnym braku obiektywizmu w ocenie faktów, dziecięcym rozchwianiu emocjonalnym, który uniemożliwia krytyczne spojrzenie i bezgranicznej wierze w koryfeuszy i w słowo przez nich wypowiadane. Infantylni sami nie potrafią wybrać, ale często wybierają wskutek zapatrzenia, zauroczenie. Wystarczy np., że przeczytają na płocie ulubionej zagrody np.: Tusku, musisz!
    I wtedy choćby się paliło, choćby się waliło, choćby stu Grabarczyków nie mogło zapanować nad rozkładem jazdy pociągów i sto razy Kopacz stu szczepionek nie zakupiła i sto zadłużonych szpitali zwaliłaby na sto samorzadowych bólów głowy, a stu Nowaków obwieściło, że jednak furmanka pozostanie jeszcze długo najbardziej ekologicznym pojazdem w polskich warunkach, sto Hall sto razy zmieniała zdanie w sprawie sześciolatków i tysiąc szkół na tysiąclecie przekazałaby pod kuratelę zadłużonych wójtów, stu Sikorskich błagało na klęczkach Niemców o przyłączenie Polski do Europy pod silną niemiecką pięścią, stu Arabskich dogadywałoby się w knajpach z Rosjanami jakby tu polskiego prezydenta wyeliminować z rocznicowych obchodów katyńskich, które były (jak już wiemy) wiekopomnym krokiem ku braterskiemu pojednaniu Tuska z Putinem, a stu Rostowskich przekonywało, że likwidacja emerytur kapitałowych wpływa na jeszcze lepszą ich kapitalizację, bo gwarantowaną przez państwo i zadłużyło wcześniej kraj na rekordową w historii skalę, stu Arłukowiczów znudzonych obroną wykluczanych zabrałoby się za wykluczanie chorych z dostępu do leków, stu Grasiów kłamało w żywe oczy, stu Gradów szukało w Internecie jednego inwestora kuwejckiego bez skutku, stu Bonich namawiało do podpisywania w ciemno ACTA, by natychmiast za to potem przepraszać miliony, to i tak dziecięca naiwność każe wmawiać wszystkim naokoło, że najlepszym polskim premierem jest Donald Tusk i nie znajdzie się nikt, kto go może godnie zastąpić.

  132. Andrzej Falicz
    17 kwietnia o godz. 7:28
    „Od jakiegoś czasu usiłuje się nam wmówić, że narodowo-patriotyczne organizacje w Polsce to najgorsza odmiana faszyzmu. Można nie podzielać idei wyznawanych przez narodowców, ale nie warto dać się ogłupiać.”

    Mój komentarz

    Oto wyimki z literatury ONR-owskiej. Nie dajmy się zwieść niewinnymi deklaracjami Falicza.

    1) „Dla państwowego, a nawet biologicznego bytu Polski zagrożeniem jest Unia Europejska. Dzisiejsi piewcy „integracji”, panowie, którzy dzisiaj brylują w garniturach w gremiach kierowniczych UE, a w latach sześćdziesiątych stali na barykadach stolic Europy walcząc z policją z wizerunkami Lenina w tle. Ci niegdysiejsi piewcy Nowej Lewicy dzisiaj służą interesom międzynarodowych korporacji i masonerii. Otwarcie szef Wielkiego Wschodu Francji podczas spotkania z prominentnymi politykami Unii stwierdził, iż masoneria w końcu posiada w gremiach kierowniczych Unii solidną reprezentację.”

    Mój komentarz do punktu (1)

    Precz z Unią jako zagrożeniem dla bytu biologicznego Polski!

    2) ”Dzisiaj jedynym rozwiązaniem na wszystkie bolączki współczesnego świata jest egoizm narodowy, dla nas Polaków wręcz koniecznością. Idea Narodowa nie jest jednym z kolejnych partykularnych „izmów”, które w zależności od koniunktury politycznej zmieniają nazwy, hasła, sztandary. Z punktu widzenia politologicznego nie mieścimy się na prawicy, ani lewicy, nie jesteśmy doktrynerami ideologicznymi, wywodzimy się z ducha narodu i poprzez egoizm narodowy chcemy postrzegać ogół polityki: gospodarczej, obyczajowej, geopolitycznej, kulturalnej. ”

    Mój komentarz do punktu (2)

    Propozycje dla Polski jako mocarstwa – egoizm narodowy jako panaceum na wszystkie bolączki

    3) „Prawica jest nam obca, gdyż poza obroną wartości konserwatywnych nie dostrzega problemów społecznych, lewica jest nam wroga, gdyż neguje i wrogo usposabia się do idei solidaryzmu narodowego, dodatkowo negując wszystkie drogie nam wartości, centrum jest dla nas wstrętne ze względu na ideową skłonność do kompromisu. Idea Narodowa oscyluje wobec wartości cywilizacji łacińskiej na gruncie prawnym, światopoglądowym, moralnym, które swymi korzeniami sięga czasów rzymskich.”

    Mój komentarz do punktu (3)

    Prawica jest nam obca, lewica wroga, centrum wstrętne, nikogo nie lubimy. Tylko my jesteśmy właściwi.

    Pzdr, TJ

  133. Interfax po tym groteskowym „sądzie” pisze, że „akta katyńskie mogą pozostać tajne na zawsze”. Nawet jeśli, to co to miałoby zmienić? Jaka zagadka miałaby tkwić w kwestii katyńskiej i dla kogo? Kto na świecie nie zna sprawców tego ludobójstwa? Kto nie wie, kim byli bolszewiccy komisarze w Rosji? Tu nie ma żadnej tajemnicy. Czy Ziemia jest okrągła? Czy Koń Trojański ma drewnianego fiuta?

  134. Faliczowi nie trzeba niczego wmawiac, ON po prostu wie, co jest narodowe, nasze, wspolne……

    ET

  135. Falicz raczy zapominac, ze faszysci nie obronia nas przed faszyzmem.

    ET

  136. Mozna odniesc wrazenie , ze ten blog jest jak „tutka” we mgle a mgla jest nie tylko na zewnatrz ale i w srodku . Pora sie katapultowac.
    A .. bybym zapomnial , wg. hr Esterha’zy
    – „Diabelnie trudno klamac , kiedy czlowiek nie zna prawdy „

  137. Topor i przyjaciele….
    ….stracilem przyjaciela powiedzial kat po wykonaniu wyroku….

    ET

  138. @telegraphic observer też ma wizje 16 kwietnia o godz. 19:04

    „Kartka z P.

    Ty byłbyś pierwszy z krytyką, …”

    A ja myślałem, że moje wizjonerstwo nie jest zaraźliwe.

    Kartka z P. wyraził przekonanie, że społeczeństwo i jego ważni reprezentanci nie protestowali by gdyby zadbano o sprawne samoloty dla najwyższych władz.
    Ale podzielenie tego poglądu wymaga uczciwości intelektualnej.

    „Siadaj pan! Nic nie gadaj pan! Ja lepiej wiem co chcesz pan powiedzieć!”
    „Te fakty są ważniejsze niż Twój lament.”

    http://www.youtube.com/watch?v=sn4i7cN5mfE

    My bez ruszania w podróż ogarniamy z tego miejsca świat:

    http://groteska.eu/world/kanada.htm

  139. TJ
    17 kwietnia o godz. 9:59
    „Idea Narodowa oscyluje wobec wartości cywilizacji łacińskiej na gruncie prawnym, światopoglądowym, moralnym, które swymi korzeniami sięga czasów rzymskich.”
    ……………………………………………………………………………………………………………

    fasces – fasci – fasci di combattimento – Fasci italiani di combattimento … …Partito Nazionale Fascista …Dottrina del fascismo…

  140. @Andrzej Falicz
    17 kwietnia o godz. 7:28

    ***Janina Jankowska, kiedyś dziennikarka i opozycjonistka, po ataku antyfaszystów na Marsz Niepodległości zapytała swoją studentkę, jakie dostrzegła w Marszu symptomy faszyzmu. – „Bóg, Honor i Ojczyzna” na sztandarach – rezolutnie odrzekła studentka…***

    I bardzo dobrze, tylko występują drobne różnie. U niemieckich faszystów Bóg tylko pomagał żołnierzom na pasku („Gott mit uns”), a hasło było takie: „Für Führer, Volk und Vaterland”, poza tym wszystko się zgadza (marsze, wrzaski wodza, pochodnie i hasło „Na Belweder”!!! Nawet nie wspomnę okrzyków o zdradzie narodu i hańbie, bo też były modne w latach 30-tych. Dotyczyły Traktatu Wersalskiego – wypisz, wymaluj – Unia Europejska.
    Nie wiem tylko, kto zmałpował kogo – Wehrmacht czy projektant dolarów, bo tam hasło jest podejrzanie bliskie. Są na blogu fachowcy, którzy na co dzień mają „zielone” nie tylko w głowie, ale i kieszeni i mogą przypomnieć pobożne hasło na środkach płatniczych USA. Kilka dni temu ktoś je cytował, ale moim zdaniem błędnie, bo bez sensu. Google’a nie chcę przeciążyć. Moja starsza siostra zawsze mawia: „Wszyscy ludzie wiedzą wszystko”! Na tym blogu są sami eksperci w dowolnej dziedzinie.

  141. kiljan
    16 kwietnia o godz. 21:19
    „panie redaktorze,
    taki poważny człowiek a takie głupstwa wypisuje”

    To normalne – jak woda do du…y się leje to wpada się w panikę. Tutaj baardzo widoczne – u Redaktora i co nie których forumowiczów… Mialo być „fein und gut” a tutaj lud ciągle o (zamordowanym ?) Prezydencie… i nie odpuszcza – niczym ten chlop w piosence Grześkowiaka. „Panie Paradowskie” i Passent (nie mówiąc o Szechterach) gó…o na to poradzą…..

    http://niezalezna.pl/26942-grozny-lud
    http://www.youtube.com/watch?v=V47Df0vjSYs

  142. Chocholi taniec na grobach.
    90 procent blogowiczów Polityki opisuje działalność J K jako grę.
    Nie pamietam kto tu na blogu opisał taką historię że miał ciotkę która zaczynała płakać w momencie gdy znalazł się choć jeden jej współczujący Gdy nie było widzów – nie było i płaczu.
    Przyznać należy że J K swych i widzów i współczujących w JEGO NIEUTULONYM BÓLU MA CAŁE ZASTĘPY.
    Swego czasu afrykański kacyk Czaka zabronił nawet uśmiechać się przez dwa lata po śmierci jego matki – taki rodzaj żałoby.
    Jeśli pan J K jest takim zwolennikiem rodziny , pielęgnowaniem więzi bratersko siostrzanych to czemuż jedynym jego przyjacielem był i chyba jest tylko kot i nawet z jedyną bratanicą jak to mówia drze koty
    Bez żony , dzieci , wnuków chciałby – jak sam to powiedział Torańskiej – być ZBAWCĄ narodu
    No to zobaczmy jakiego mielibyśmy zbawcę .
    Ano takiego co uprawia taniec chocholi na grobach , nawet tych sobie bliskich.
    Takiego co rozłamał naród polski na tych co stoją tam tych co są z nim.
    Takiego co nie mając swej rodziny – cudze dzieci chciałby rzucać jak
    kartofle na kopiec swej chwały a nie zechciał odezwać się nawet słowem gdy jego bratową nazwano czarownicą.
    Takiego co ufajda , zniesławi i splugawi wszystko czego się tylko dotknie.
    Takiego co podobnie jak Targowiczanie zwraca się do obcych mocarstw o ingerencje w sprawy polskie – kiedyś nazywano to ZDRADĄ GŁÓWNĄ , bo jak inaczej można nazwać fakt szukania sobie suwerena poza Polskimi Władzami które Naród wybrał.
    I ktoś taki ma czelność nazywać kogokolwiek zdrajcą.
    Zbawca ojczyzny , może on już nie jest prezes , może on jest już prorok – taki guru handlujący trucizna smoleńską.
    Zbawca ojczyzny co przyjmuje gratulacje i śpiewy na swą cześć podczas obchodów pogrzebowych swego brata i bratowej i wymachuje wiechciem kwiatów do swych wyznawców.
    Specjalista od stawiania wymagań by w Polsce owocowały banany
    a to że nie rosną jest oczywistą winą Tuska.
    Wiecie – myślę że jednak Rosja to kraj mający mądrych przywódców.
    Czemu tak piszę ?
    Wyobrażcie sobie co by było gdyby wrak tupolewa był w Polsce.
    Odkryto by ślady helu – co zmutowany przez ruskich zamiast lecieć w góre jako lekki//kiedyś unosił sterowce// osiadł bąblem nad lotniskiem i czekał na polskiego prezydenta.
    Znaleziono by strzały którymi zestrzelono tutkę .
    Dotarto by do faktów iż Nobel // nagradzający wszak Wałęsę // wymyślił dynamit po to by wybuchał w samolotach polskich.
    Dowodem najważniejszym byłoby odkrycie Macierewicza że zmiana kalendarza nie dokonana w Rosji i obchodzenie swiąt ruchomych w innych niż katolicke terminach spowodowały że wybrano taki a nie inny termin pielgrzymki a więc i katastrofy.
    Widzimy wiec że zgodnie z tezami Kempy i podobnie myślących
    Rosja ma COŚ DO UKRYCIA – ROSJA SIĘ CZEGOŚ BOI.
    I my // ja się do tych MY nie zaliczam //to coś odkryjemy.
    Więc chyba lepiej by samolot a raczej jego wrak pozostawał w gestii władz rosyjskich.
    A co do PREZYDENTA TYSIĄCLECIA to opublikujmy jego prace magisterską i na dalsze stopnie naukowe. Niech profanie i nieuki zaznajomią się z dorobkiem naukowym i zasługami które predystynują go do leżenia w kryptach wawelskich, przypomnijmy targi o krzesło , o miejsce w samolocie, o własna politykę , przecież nie da się tych osiągnięć schować do kopca jak kartofle.
    Więc karty na stół bo może się okazać że to poparcie społeczeństwa
    na które sie tak powołuje kaczofrakcja jest takie samo jak akceptacja podatków na rzecz K K.
    Trzeba sprawdzić , kto królem kto asem a kto dupkiem żołędnym.
    ukłony
    Więc jeżeli wobec nas wszystkich ktoś używa szulerskich zagrywek
    to trzeba w końcu sprawdzić CO MA W KARTACH.
    Płacz nad zaginionym braciszkiem przystoi chłopcu w krótkich porteczkach , dorosły mężczyzna po dwu latach od śmierci nie wypłakuje sie w klapy i to publicznie , nie naśladuje też kacyka afrykańskiego co kazał zabijać kobiety które zaszły w ciążę w okresie żałoby – a nam już wiele do tego nie brakuje.
    ukłony

  143. Ted
    17 kwietnia o godz. 5:35
    Tekst dobry, ale zdecydowanie lepsze komentarze, a szczególnie jeden z pierwszych- Sid Davis
    http://theeconomiccollapseblog.com/archives/tony-robbins-ron-paul-and-ben-bernanke-all-agree-the-national-debt-crisis-could-destroy-america/comment-page-1#comment-140920

    Jeżeli Rezerwa federalna kreuje pieniądze z powietrza, to jest to klasyczna piramida na monstrualną skalę.
    15 bilionów$ bez pokrycia!!!
    Za chwilę będzie piękna katastrofa…….

    Telegraphic, rzuć okiem.

    Ps.
    Moderator raczył wyciąć poprzedni tekst, ale może tym razem będzie uprzejmy puścić?

  144. karul (17-04-g.2:49)
    Piszesz: „patrze z satysfakcja na rozgrywajacą się u was operetke, gdzie walczą ze sobą dwa ogłupiałe oddziały prawicy”.
    Dlaczego z satysfakcją?!
    Ja patrzę – zwłaszcza jako tubylec, który nadal tu mieszka – z dużą przykrością, bo chciałabym, żeby Polska była normalnym krajem.
    axiom1(17-04-g.8:02)
    Mam nadzieje, że choć popierasz słuszną zresztą diagnozę karula, to jednak – bez satysfakcji.

  145. Po ostatnich wyczynach w mej Ojczyźnie cyt:
    paranoja,
    choroba psychiczna, dla której typowe są usystematyzowane urojenia oraz projekcja osobistych konfliktów, przypisywanych rzekomej wrogości otoczenia; chroniczna psychoza funkcjonalna, rozwijająca się w podstępny sposób. Charakteryzuje się uporczywymi, nie ulegającymi zmianom, spójnymi pod względem logicznym urojeniami, dotyczącymi przeważnie prześladowań albo związanymi z manią wielkości.
    paranoik
    Człowiek dotknięty paranoją, paranoiczny. Charakteryzujący się przesadną podejrzliwością, cierpiący na urojenia wielkości albo urojenia prześladowcze.
    (Webster’s New Universal Unabridged Dictionary)

  146. Telegraphick Observer
    Zauważam, że na Twojej argumentacji ciążą emocje bieżącej polityki. Tracisz dystans, który tak u Ciebie ceniłem.
    Podejmuję krytykę rządu głównie dlatego, że niewiele robi z uporządkowaniem państwa zabałaganionego, zrujnowanego przez jego poprzedników. Jest mi obojetne jak premier się nazywa i jaką partię reprezentuje. Bo to nie jest RP Donalda Tuska tylko RP. Trudno bym za zaniechania krytykował jego poprzedników, którzy nie mają w tej chwili nic do powiedzenia. To nie byłaby konstruktywna krytyka tylko forma psychoterapi. Adresuję krytykę do tych, którzy akurat rządzą, bo oni mają wpływ na to co mnie niepokoi.
    Pamietam dyskusję o zakupie samolotów dla VIP-ow. Ale intencją krytyków nie było to by rząd latał w starych latających trumnach z nieduczonymi pilotami. Emocje budziła głównie woń korupcji unosząca się nad planowaną transakcją (obszernie pisała o tym prasa) jak i sama idea posiadania samolotów z towarzyszącym pułkiem przez tak biedne państwo. Rozsądnie proponowano czarter samolotów wraz z załogami pod realne potrzeby. I tak też się stało. Tyle, że potrzeba było aż katastrofy smoleńskiej, by to nich dotarło. Czy trzeba było aż tak dramatycznego bodźca?
    Ale muszę też dodać, że czarter rządowi – jak czytam – się już nie podoba, bo podnajete zalogi przestrzegają procedur i np odsypiają zgodnie z instrukcją co zmusza prominentów do czekania w różnych egzotycznych miejscach. Zamiast lecieć szybko, tam gdzie się chce, na rozkaz … . Więc się mówi, że może lepiej jednak było z poslusznym pułkiem. To też przyczynek do psychologii wladzy w Polsce.
    To, że tępy pis-owski minister postanowił oszczędzać na szkoleniu pilotów wcale nie oznaczało, że PO-wski minister też musiał to robić.
    Dalej argument, że rząd nie działa w próżni i nie może robić tego co uważa za stosowne. I sugestia, że to ludzie mojego pokroju paraliżują go krytyką. Jeśli chodzi o tzw „bezpieczeństwo państwa” moja krytyka dotyczy głównie naruszania praw obywatelskich przez organa jego bezpieczeństwa. I jest uprawniona bo jak wskazuje statystyka czy orzecznictwo sądowe to akurat na tym rząd nie oszczędza. Można nawet powiedzieć, że jest rozrzutny. Jeszcze raz powtarzam – nie słyszałem postulatów by rząd podejmował samobójcze misje lotnicze dla oszczędności.
    To, że Lech Kaczyński z Donaldem Tuskiem wyrywali sobie nawzajem samoloty, krzesła to patologia tego państwa. To tylko dowody na to, że ono jest głęboko chore. Po następnych wyborach ta sytuacja może się powtórzyć. Utwierdzają mnie w tym przekonaniu blogowe boje między państwowcami Tuska i Kaczyńskiego. Tu nikt nie pisze o absurdalności wyrywania sobie samolotów i krzeseł. Tu się pisze – „moje krzesło, moj samolot, mnie sie należy…”
    Nieistotne jest kto i w jakim celu latał do Smoleńska – kto miał ku temu ważniejsze powody. Ważne jest jedno – na tym lotnisku nie powinny lądować samoloty. Te loty nie powinny sie odbyć! Premier Kanady tam by nie lądował. Uniemozliwiły by mu to jego służby bezpieczeństwa. Premierowi Kanady nie wpadło by do głowy by kwestionować ich decyzje oparte na procedurach.
    Dalej piszesz – „Przecież Tusk nie może zmniejszyć wydatków tej biurokracji bez żadnych konsekwencji i awantur”. To nieprawda, premier Tusk zmniejsza rozmaite wydatki nie oglądając się na konsekwencje i awantury. To bolesnie dotyka wielu grup społecznych. Z wyjątkiem biurokracji. Więc nie pisz „nie może”, bo on po prostu nie chce jej interesów naruszać.
    Pozdrawiam

  147. kadett (9:46)
    Premierem nie zostaje się … taranując „smoleńskimi trumnami”.

    Przypominam, że tematem dyskusji jest prezes Kaczyński jako szef opozycji w Polsce, który stosuje dzikie metody. Premier Tusk pojawił się tylko jako najlepszy człowiek do powstrzymania tego politycznego furiata.
    Albowiem w normalnym demokratycznym kraju – prezes używał kilka razy tej frazy, ale widać na jego wyborcach nie robi ona większego wrażenia – jest normalny rząd i normalna opozycja i zdrowa konkurencja między nimi. W Polsce opozycję zawłaszczył polityczny specjalista od smoleńskich trumien i zaburzył demokratyczny proces. Jeśli ktoś ma pretensję o niską jakość pracy rządu, to winę może zwalić na brak rozsądnej, merytorycznej, realnej opozycji w kraju. Twoja demagogia ma zadziwiającą konstrukcję i wewnętrzną logikę. Z jednej storny materialne zarzuty do rządu o szczepionki (dlaczego?) i furmanki, o rozkład jazdy i sześciolatki w szkołach; z drugiej są narodowe emocje, subiektywizmy i mity, i cała gama paroksyzmów nt. boga honoru i ojczyzny. Typowo sarmackie, wy tu pospólstwo organizujcie życie pospolite jak najlepiej możecie, a my będziemy wam nad uszami z bicza trzaskać i patriotyzmem i Polską Rzeczpospolitą się zajmować jak na sarmatów przystało.

  148. Falicz
    Jesli dobrze cie zrozumialem, to domagasz sie od Jaroslawa Kaczynskiego, wobec nieudolnosci rzadu i calej PO, wiecej konstruktywnej krytyki, a mniej brzozek, mgielek i hecy politycznej. Obawiam sie, ze twoje zadania nie zostana spelnione z jednej prostej przyczyny. Taka zmiana polityki JK wymagalaby pracy, zapoznania sie z tematem, czytania akt. O gospodarce nie da sie mowic bez kartki.
    Domagac sie przedstawienia dowodu, ze katastrofa smolenska nie byla zamachem, mozna zas bez kartki i bez nadmiernego wysilku intelektualnego.

  149. „marność nad marnościami, a wszystko marność”

  150. mag
    17 kwietnia o godz. 12:55
    To jest pozytywne zjawisko. Dzicz szybciej sie wykrwawi.

  151. @Levar

    Dwa razy już ci tłumaczyłem, że przychodzisz tutaj walić kupę w wentylator i nie widzisz jak dmucha w twoją stronę.

    Nie podpieraj się „inteligencją” jak ów gość z dowcipu o inteligencie i prostytutce:)

  152. TO,
    Jeśli ktoś ma pretensję o niską jakość pracy rządu, to winę może zwalić na brak rozsądnej, merytorycznej, realnej opozycji w kraju.

    W rzeczy samej może. I mam wrażenie, że wielu poputczyków D. Tuska nic innego nie robi. Lepiej bowiem, jak można mniemać choćby z blogowych tekstów DP, zajmować się smaganiem narodowego zakładu pogrzebowego z prezesem na czele, niż krytycznie odnieść się do obecnie rządzących i rzeczywistych grabarzy polskich marzeń o Wspaniałej III RP, której substancyjna istota wyłoniła się jak już smoleńska mgła opadła i ukazała się w pełnej krasie, rozwalona w błocie na wiele kawałków. Nie twierdzę przy tym, że to D. Tusk sprawił w pojedynkę, to był cały plon tej III RP tak zachwalanej przez salon, ale stało się to w 3 roku jego Wielkich Reformatorskich Nierządów i nie sposób nad tym przechodzić do porządku.

    Czy ja jestem od leczenia amnezji i mam przypominać, że paraliż decyzyjny i kompletny brak pomysłów na rządzenie tej Tuskowej ekipy w ciągu tych 3 lat i długo póżniej po Smoleńsku zwalany był z całą premedytacją na Lecha Zimnego, że był on i wymówką Tuska i jego jedynym, ale wyborczo skutecznym usprawiedliwieniem? Tusk nie podjął żadnych skutecznych działań, poza tymi które doprowadziły kraj do konstytucyjnej granicy zadłużania i rozwoju fundowanego na niebotycznym już kredycie.
    To ta ekipa nieuków i manipulantów doprowadziła do niekontrolowanego wzrostu armii biurokratów, odwzięczających jej się przy kolejnych wyborach za pewne urzędnicze zarobki.

    Mam przypominać ten wpis blogera tutaj, zatrudnionego na dole biurokratycznej piramidy Tuska, który ze strachu przed zmianą ekipy i utratą pracy drżał i to drżenie nie ustało nawet wtedy, jak zapisał się do PO?

    Tusk niczego nie podejmował. Tusk markował jedynie podejmowanie, mamił i krecił, a własną nieudolność przesłaniał osobą prezydenta, która rzekomo stała na przeszkodzie
    Wielkich Reform. Te zaś, które podejmował, zmierzały mówiąc najkrócej na zrzucaniu z rządu kolejnych sfer dotychczasowej odpowiedzialnoci i beznamiętnym przerzucaniu jej na samorządy (lecznictwo, infrastruktura, edukacja). Czy ja mam przypominać to Tuskowe, na przerwanych wałach przeciwpowodziowych, wypowiedziane beztrosko: „ja wam wójta nie wybierałem!”.

    Trzeba być naprawdę zakutym pancernym łbem platformianym, żeby nie widzieć, że Tusk to jest typowy leser z wszystkimi tego konsekwencjami dla Polski.

    Jeżeli zaś idzie o Kaczyńskiego, to tylko niezguła polityczna, imbecyl polityczny, nie wykorzystałby tych prawie 100 trumien, która mu III RP do rąk wepchnęła w ofierze. Pod Smoleńskiem, tam w tym błocie skompromitowała się ostatecznie i na dobre idea III RP i rozstrzaskała na tysiące kawałków. Tylko debil polityczny nie wyciagnąłby z tej tragedii III RP należytych wniosków i nie wyszył nimi politycznych sztandarów bojowych.

    To nie Kaczyński wziął do ręki topór. Ten topór wepchnęli mu piewcy i obroncy skompromitowanej doszczętnie III RP. Gotowi teraz uczynić wszystko, żeby to się nie wydało. Stąd gra Błasikiem, stąd insynuacyjne i fałszywe inne tropy: naciski, samobójcza presja IV RP na pilotów, domniemana w skutkach rozmowa prezesa z bratem na krótko przed tragedią, mogą to być procedury nieprzestrzegane, błędy pilotów podawane w PO-wiackich sms-ach zaraz po katastrofie i inne bzdurne historyjki dla głupawych Polaków.

    Zamach? Jak najbardziej! Tam, pod Smoleńskiem zamachnęła się na siebie z hukiem III RP – w miejscu dla siebie właściwym i w scenerii jak najbardziej odpowiadającej jej wymaganiom – starego, zamkniętego lotniska ze zdezelowaną psią budą jako wieżą kontrolną.

  153. kadett
    Nie nazywałbym Jarosława prezesem narodowego zakładu pogrzebowego, ale masz rację – coś w tym jest. Nie uważasz jednak, że powinien się zdecydować, albo biznes albo polityka. A najlepiej, gdyby zamknął się w zaciszu domowym i przeżywał swoją traumę. Naród ma już tego dość. A na sukcesy w polityce szanse już dawno stracił.

    Myślisz, że rozumowanie „Tusk i Komorowski spaprali Smoleńsk, to znaczy, że mogą spaprać wszystko – gospodarkę, obronność, politykę zagraniczną” się utrzyma? Pisz, ja z wielką uwagą czytam Twoje wyjaśnienia.

  154. Kadett, 15.36. To majstersztyk co napisałeś. „Trzeba być naprawdę zakutym pancernym łbem platformianym, żeby nie widzieć, że Tusk to jest typowy leser z wszystkimi tego konsekwencjami dla Polski.” Więcej masz tego typu kwiatków dyskwalifikujących tych palantów. Za całość gratulacje. Także za ten zamach z hukiem na III RP ze zdezelowaną psią budą.

  155. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    telegraphic observer
    16 kwietnia o godz. 15:42 pisze:

    „I siusianie na Tuska, którego rząd utrzymuje kraj na najwyższej ścieżce wzrostu w całej Unii już piąty rok z rzędu, który kieruje gospodarką w sposób arcymistrzowski.“

    Jak topor to i pien – prawda?

    http://niezalezna.pl/26970-autostrada-do-bankructwa … „Tylko człowiek malo rozgarnięty mógł wierzyć w powodzenie „wielkiego planu budowy drog i autostrad” w tak krótkim czasie. Przecież terminy byly (są) wylacznie polityczne i nie mają zadnego urzeczywistnienia w praktyce.”

  156. vannelle
    17 kwietnia o godz. 14:42
    Jak jeszcze pary razy mi wytlumaczysz, to moze i sam zrozumiesz.
    (choc 100% pewnosci nie ma, bo na zbyt lotnego nie wygladasz)

  157. mag
    17 kwietnia o godz. 12:55
    „bo chciałabym, żeby Polska była normalnym krajem.”
    Szanowna Pani,
    jesli chcalaby Pani tego naprawde, to przestalaby Pani popierac
    kanciarzy i nieudacznikow sprowadzajacych Polske do poziomu
    republiki bananowej albo jeszcze nizej.
    A moze Pani sprobuje?
    Moze sie uda?

  158. kadett

    „Spadkobiercy”
    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1525963,1,kto-finansuje-ruch-posmolenski.read

    Jak myślisz, ten ruch posmoleński jest w stylu amerykańskich Super PAC’s? Czy są to zwykłe Hawaje?

  159. karul,
    Niewiele rozumiesz na temat polityki w Polsce. Działania które obserwujesz wywołał Kaczyński ze swoim PiS, który wpadł na pomysł działania metodą wszystkie chwyty dozwolone , polityka moralność nie obowiązuje. W rezultacie kompletnie zaskoczona PO nie umie się skutecznie obronić przed pomówieniami, oszczerstwami kłamstwami i przegrywa wybory , a potem również wybory na Prezydenta. PiS uzyskuje pełne poparcie Kościoła KK co bardzo utrudnia działania polityczne PO. Szczęśliwie populistyczne hasła PiS, jawne kłamstwa i oszczerstwa oraz łamanie co rusz swych deklaracji powoduje, że wygrana PiS jest nieznaczna i nie jest w stanie samodzielnie rządzić, nie mówiąc już o możliwościowych zmiany ustawy zasadniczej.
    Z tego powodu PiS rozpoczyna chocholi taniec by oczernić największą przeszkodę do rządów absolutnych PO. Stąd ta walka o panowanie nad MSW, lustracje TW , teczki itd. Jednak im dalej w las tym więcej drzew i Jarosław ma coraz większe kłopoty w niszczeniu PO. Ryzykuje wybory licząc, że media są po stronie PO i kłamią w sondażach i wygrywając je pozbędzie się uciążliwych i już niepotrzebnych przystawek i uzyska możliwość samodzielnych rządów . Przeliczył się sromotnie przegrał wybory, lecz broni nie złożył i zaczął walczyć swym bratem Prezydentem , znów bez większych sukcesów. Brata , a wiec i Prezydenta traci w katastrofie.
    Jarosław jednak broni nie składa i chce przy pomocy katastrofy odzyskać władzę – widać z jakim skutkiem.
    Rezultatem tej tragicznej dla Polski polityki Kaczyńskiego jest podzielenie Polaków ( na szczęście mniejszość jest po stronie PiS) i zniszczenie systemu partyjnego bowiem została praktycznie jedna normalna partia PO mająca liczące się w rządzeniu poparcie, Partia Palikota dopiero się buduje , lewica ledwie dyszy, a PSL dogorywa. PIS praktycznie wszystko przegrał i właściwie jest sektą Jarosława a nie partią polityczną. Sektę te trzyma przy życiu poparcie KK i Rydzyka , a ci gracze niewiedzą obecnie co z tym fantem zrobić bo widać że na tym poparciu tylko stracili.
    To co się stało i dzieje ma jednego winowajcę Jarosława Kaczyńskiego i jego partię.

  160. Mag, godz. 12.55

    Satysfakcja jest tutaj wskazana – gdy tlumy dostawaly rozwolnienia na dzwiek nazwiska elektryka, gdy lala sie Niagara obludy o dobrym i uczciwym narodzie i okropnej „partii komunistycznej”, ja klopotow z zoladkiem nie mialem. Widzialem, ze otworzy sie ta puszka Pandory i nie bedzie lepiej. Nie przewidzialem tylko skali tego obrzydlistwa bo braklo mi wyobrazni.

    Dlaczego wiec mam nie czuc skromnej radosci?

    A co do ciebie, pamietaj ze Kanada przyjmuje co roku 300 tys. imigrantow i na ekranie telewizora tutaj nie zobaczysz tutaj zadnego nazikatolika ani nawet ministranta. choc tacy gdzies tam istnieja.

  161. Dlaczego dysponent nie zadecydował o odlocie na lotnisko zapasowe?

    „To nie Kaczyński wziął do ręki topór. Ten topór wepchnęli mu piewcy i obroncy skompromitowanej doszczętnie III RP. Gotowi teraz uczynić wszystko, żeby to się nie wydało. Stąd gra Błasikiem, stąd insynuacyjne i fałszywe inne tropy: naciski, samobójcza presja IV RP na pilotów, domniemana w skutkach rozmowa prezesa z bratem na krótko przed tragedią, mogą to być procedury nieprzestrzegane, błędy pilotów podawane w PO-wiackich sms-ach zaraz po katastrofie i inne bzdurne historyjki dla głupawych Polaków.”

    Mój komentarz

    Z tego gwałtownego wywodu wyłowiłem najbardziej interesującą sprawę – gen. Błasika, bowiem ilustruje ona doskonale kręcenie kota ogonem przez sympatyków PiSu. Dla przejrzystości przedstawię ją w punktach:

    1) Pierwszy etap badań przyczyn wypadku – orzeczenie o obecności gen. Błasika w kabinie podczas ostatnich minut tragicznego lotu.

    Większość komentatorów wskazuje na to, że przepisy lotnicze nie dopuszczają poza załogą obecności osób trzecich w kabinie pilotów podczas podchodzenia do lądowania, czy podejścia na wysokość decyzyjną.

    Sympatycy Pisu na to – ależ gdzież tam, to był przecież dowódca wojsk lotniczych, zwierzchnik pilotów, miał prawo być w kabinie, doświadczony pilot, nawet więcej niż miał prawo, miał obowiązek w takiej chwili czuwać, pomagać, wskazywać, co nie jest czynem łamiącym prawo, lecz olbrzymią ojcowską pomocą i opieka nad podwładnymi. Dosłownie tak pisali – sierdceszczypatielno.

    3) Drugi etap – Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie orzeka, ze odczytane uprzednio kwestie przypisywane Błasikowi nie zostały potwierdzone w badaniach jako jego wypowiedzi. Instytut ujął je jako niezidentyfikowane wraz z kilkunastoma innymi wypowiedziami. Po prostu nie podpisał się pod interpretacją, pozostawił tę wypowiedź jako NN wraz z kilkunastoma innymi. Czyli były inne głosy w kabinie, ale Instytut nie dał swojej pieczęci dla identyfikacji.

    Sympatycy PiSu na to – to były kłamstwa, hańba, szarganie czci i honoru polskiego oficera. Gen. Błasik nie był w kabinie, od samego początku było wiadomo, po cóż miał by tam wchodzić, to prowokacja, polscy oficerowie nie łamią prawa, oszczerstwo, szarganie honoru armii.

    I co my widzimy poprzez ten dualistyczny filtr ? -Sprawa gen Błasika w kabinie jest przykładem dowolności interpretacyjnej w argumentacji PiSu.

    Ta dowolność pozwala np. twierdzić, że to nie PiS wszczął kampanię na trumnach smoleńskich, tylko PO. Po prostu Platforma poprzez swoja winę w katastrofie i wypieranie się jej wcisnęła w dłonie siekierkę Kaczyńskiemu. I cóż ten miał począć z takim politycznie chwytliwym prezentem? Rąbie aż wióry lecą.

    Ta niezwykła elastyczność interpretacyjna pozwala twierdzić sympatykom PiSu, że nie chodzi wcale o katastrofę, ale o całość rządów Tuska.

    Ta niebywała (ulubione słówko Prezesa) plastyczność argumentacji każe głosić dziennikarzom propisowskim, że to nie jest kampania PiSu przeciwko rządowi, a kampania rządu przeciwko PiSowi, partia ta tylko się broni. Dziennikarka Janina Jankowska tak skomentowała w TVNie rzucanie ciężkich oskarżeń przez Prezesa w stronę rządu (zwerbowani, zdrajcy) – zostawmy to, to są falbanki, taka retoryka, przejdźmy do meritum.

    PiSowi przyjaciele nabzdyczają się, oburzają, dzwonią na trwogę, prowokują wymyślnymi hipotezami, a jak przychodzi do konkretów, palą najzwyczajniej w świecie głupów.

    Dla przykładu – proste pytanie – dlaczego dysponent samolotu smoleńskiego, który był zawiadomiony o mgle i niedopuszczalności warunków do lądowania oraz o lotniskach zapasowych i szacunkowych czasach lotu do nich nie podjął jedynej możliwej decyzji – o odejściu znad zamglonego lotniska? To był jego obowiązek wobec tych przedstawicieli elity polskiej, których wiózł do Katynia, wobec państwa polskiego.

    Co na to PiSowcy? Lecą wiązanki – prowokacja, podłość, przemysł nienawiści, obrażają prezydenta, jedynego prawdziwego w III RP, hańba, zdrada, tulenie się do Putina, Tusk to zuch w krótkich majteczkach, tajemnica Tuska, nie powinni lądować, lotnisko bagnisko, oddanie śledztwa, nie byłoby katastrofy gdyby nie rozdzielenie wizyt, to nie była jedyna katastrofa, ten rząd to jedna wielka katastrofa, nie wierzę polskiej prokuraturze, prokuratorzy, to funkcjonariusze ze sfery propagandy,, wybuchy, zamach to jedyna teoria, która wszystko tłumaczy, itd., itp.

    Pomówienia, insynuacje, oszczerstwa, lżenie, szydzenie, epitety, wszelka wariacka, warcholska, knajacka, podwórkowa retoryka. Wszystkie możliwe środki, byle zagłuszyć to jedno jedyne rzeczowe pytanie.

    Dlaczego dysponent nie zadysponował odlotu na lotnisko zapasowe?

    Pzdr, TJ

  162. Nie oglądam TVN i jest mi naprawdę znakomici!

  163. TO,
    „narodowy zakład pogrzebowy” to było celowe zapożyczenie z języka „nowoczesnej lewicy”, która znana jest z tego, że wszystko co naturalne, przaśne, od ludu pochodzące, obrosłe tradycją i przywiązaniem do religijnej obrzędowości, wywołuje po lewej stronie iście ‚europejskie’ zażenowanie, niesmak, jeśli nie obrzydzenie i wstręt. Można „narodowy zakład pogrzebowy” zastąpić z powodzeniem polskim cierpiętnictwem, wywoływaniem duchów tragicznych bohaterów i uprawianiem narodowej martyrologicznej mitomanii. Wzorcową niemal reakcją na to, co wsteczne i odrzucające dla tych, co to „nie jest im wszystko jedno” i jest dobrze widziane na salonach „oświeconych, wyzwolonych z narodowych miazmatów, wyemancypowanych i progresywnych” Europejczyków, zamieszkujących ziemie między Bugiem i Odrą (byle nie użyć ‚Polska’) jest wsadzenie flagi narodowej w psią kupę w tv studio. Dla wzmocnienia reakcji dobrze to zrobić na dodatek w przebraniu księdza.

    Byle chłystka z gębą wypełnioną ciepłą wodą z kranu można zastąpić innym chłystkiem. Taki może gadać godzinę i na okrągło i nikt nie zapamięta o czym mówił. Wystarczy jednak, że eunuchowaty z wyglądu Jarosław Polskę Zbaw otworzy usta, a cała rozemocjonowana na różne sposoby Polska ma o czym mówić. I to jest ten namacalny, nie dający się lekceważyć kontrast pomiędzy jednym a drugim.

    Ciśnie się pytanie, czy współczesny polityk z samej góry powinien budzić skrajne emocje, czy powinien ogniskować nie do końca określone nadzieje społeczne i mieć swoje nieraz bardzo dyskusyjne wizje, czy raczej jest od zapewniania ciepłej wody w kranach? Odpowiedź zależna jest od sposobu pojmowania istoty polityki, bądź od zawartych i utylitarnie traktowanych aliansów. Mnie wydaje się, skoro o to pytasz, że od ciepłej wody w kranach to jest ciepłownik i hydraulik.

    Jeśli już o aliansach mowa, to przyznam się do małej prowokacji, Kiedyś tutaj zabawiłem się w prowokatora i zamieściłem cytat z wypowiedzi znanej dziennikarki „Polityki” na temat JK, który można znaleźć na tym blogu. To była mała laurka, a w niej, że JK sprawnym oratorem jest, że to go pozytywnie wyróżnia od magmy sejmowej, że ma refleks polityczny, że wykazuje zrozumienie dla integracji europejskiej, że to polityk jednym słowem – rasowy. Cytat pochodził z archiwum „P” i był tak dobrany, by nie wiadomo było o kim mowa i od kogo zaczerpnięty. Wyznaczyłem nawet nagrodę, zadając pytanie: kto i o kim tak pisał? Nikt nie zgadł, że szło o znaną dziś z aliansu z Tuskiem dziennikarkę „P” i o JK.

    Raczej spodziewać mogłem się pytania: Czy Jarosław Polskę Zbaw może być wciąż niebezpieczny niż: czy powinien zająć się odmawianiem godzinek w klasztorze? Oczywiście, że jest niebezpieczny człowiek, który doprowadził Wałęsę do prezydentury (czego mu nie mogę darować), który w wielu ważnych dla Polaków sprawach miał rację, który widział niebezpieczeństwa i pułapki transformacji, których inni nie dostrzegali, który również mylił się potwornie co do wielu swoich najbliższych współpracowników, jak większość samotników. JK jest niebezpieczny. To jest poza dyskusją. Ale nie jest doktrynersko szalony, jak chcą go widzieć jego zapiekli wrogowie, odnosząc to niebezpieczeństwo do siebie. Jest prosty dowód na brak doktrynerstwa JK i jego umiarkowany pragmatyzm – liberalna do kości prof. Gilowska na stanowisku min. finansów w jego rządzie.

  164. jasny gwint (17:47) & kadett (15:36)

    No-no, szykuje się sojusz IV RP i II PRL. Ale czy znajdą wspólnego kandydata na premiera z ramienia Towarzystwo Sfrustrowanych na III RP, który oczywiście nie będzie „typowym leserem ze wszystkimi konsekwencjami dla Polski”? Na razie trzymają go pod płaszczykiem.

  165. karul (17 – 04, g.19:07)
    Nieważne, jakie mamy poglądy i jak dalece się w nich różnimy.
    Nigdy jednak nie życzyłabym źle mojemu krajowi (bez wzgędu na to, czy w nim mieszkam, czy wyemigrowałam).
    Moja do ciebie pretensja dotyczyła tylko tego, że odczuwasz „satysfakcję” z powodu niepowodzen (wg ciebie) kraju macierzystego. Może mi się to nie podobać? Chyba tak.
    Wolalabym, oczywiście, by wzorem Kanady, która jest dla ciebie wzorem (bez ironii!) nie ogladać w TVP klechow, ani nie słyszeć o ich przekrętach majątkowych oraz o różnych niecnych sprawkach rządzących i tych, którzy są w opozycji.
    Ale mieszkam tu i teraz, więc życzę sobie i mojemu krajowi jak najlepiej, nie czerpiąc satysfakcji z tego, że coś budzi mój sprzeciw.
    Comprenez-vous? (o ile mieszkasz w Kanadzie francusko-języcznej)

  166. Antoni Macierewicz mówi nieprawdę, ale w kontekście milczenia i bierności prokuratury oraz rządu ta nieprawda może być niebezpieczna – ocenił Giertych. – Jeśli ta sytuacja nie zakończy się sprzeciwem prokuratury, może doprowadzić do wojny domowej – konkludował.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11559823,Giertych_u_Olejnik__moze_byc_wojna_domowa.html#ixzz1sKWqxXwy
    —————
    Cholera, zacznę lubić i cenić Giertycha…….
    Mówi prawdę!!!
    Pierwsza nić sympatii wysnuła się kiedy zaczął bronić Leppera, będąc jeszcze w rządzie. Jeden z niewielu polityków mających jakieś zasady moralne? A jednak……..

  167. TJ
    16 kwietnia o godz. 14:01
    —————————–
    Szanowny TJ,
    Specjalnie dla Ciebie, wykonałem bardzo poważne doświadczenie.
    Wziąłem mianowicie monetę dwuzłotową, i orzełka przypisałem PIS-owi, a reszkę PO.
    Zaplanowałem dziesięć rzutów tą monetą , w kwestii rozstrzygnięcia racji tych partii w sprawie smoleńskiej.
    Wyobraź sobie, że na dziesięć rzutów , aż w sześciu próbach na dziesięć – powypadało po pięć orzełków i po pięć reszek.
    Wniosek:
    W doświadczeniu tym uzyskałem „za frajer”, nie jeden remis , a sześć na dziesięć rozstrzygnięć…

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    P.S.
    A’propos „Titanika” i prof. Jerzego Młynarczyka, to ok. 15 lat temu, specjaliści metalurdzy zbadali dokładnie wrak „Titanica” i… okazało się, że według tych specjalistów- główną przyczyną tamtej katastrofy była fatalnie krucha stal.
    A więc Młynarczykowa pycha i materiałoznawców krucha stal- też trącają remisem/ u życzliwych/.

  168. @kadett (czy raczej krettyn)
    17 kwietnia o godz. 15:36

    „Czy ja jestem od leczenia amnezji…”

    Tak, powinieneś sobie coś zaaplikować na swą amnezję.

    „…i mam przypominać, że paraliż decyzyjny i kompletny brak pomysłów na rządzenie tej Tuskowej ekipy w ciągu tych 3 lat”

    To właśnie przykład na twoje pierd… amnezyjkę, bo już pierwsza reforma Tuska (pomostówki) przewyższyła wszsytko, co zrobiła cała zasyfiała chamsko-warcholska IV RP.

    „..;i długo póżniej po Smoleńsku zwalany był z całą premedytacją na Lecha Zimnego, że był on i wymówką Tuska i jego jedynym, ale wyborczo skutecznym usprawiedliwieniem?”

    Ale JAKIM TRZEBA BYĆ GŁUPKIEM aby domagać się jakichś-nie-wiem-jakich reform w dwóch latach WYBORCZYCH?! Bo zwykłe rządzenie wyszło Tuskowi SUPER:

    „Tusk nie podjął żadnych skutecznych działań, poza tymi które doprowadziły kraj do konstytucyjnej granicy zadłużania i rozwoju fundowanego na niebotycznym już kredycie.”

    Tusk poradził sobie najlepiej w Europie, w tym kryzysie. Wielokrotnie on sam najlepszym premierem a min. finansów – też. To takie małe „z autorytetu”, aby co głupsi nie zwariowali (znowu) na punkcie „majstersztyków” co głupszych kadetów/szwejów.

    PS
    „Czy ja mam przypominać to Tuskowe, na przerwanych wałach przeciwpowodziowych, wypowiedziane beztrosko: „ja wam wójta nie wybierałem!”.”

    Cudowny – i jak bardzo wpisujący się w twój smród intelektualny – postulat: Tusku rób za wójta! A beztrosko, to robisz kupki na czyichś blogach. Znaczy bezmyślnie. Aby coś takiego nawalić (premier = wójt), trzeba być naprawdę zakutym pancernym łbem debila.

  169. @Levar
    17 kwietnia o godz. 18:18
    „mag
    17 kwietnia o godz. 12:55
    „bo chciałabym, żeby Polska była normalnym krajem.”
    Szanowna Pani,
    jesli chcalaby Pani tego naprawde, to przestalaby Pani popierac
    kanciarzy i nieudacznikow sprowadzajacych Polske do poziomu
    republiki bananowej albo jeszcze nizej.
    A moze Pani sprobuje?
    Moze sie uda?”

    Ona głosuje na piśdziorów?! Czy coś ci się popier… no, jak zawsze 🙂

  170. Polska się cywilizuje. Pardon – amerykanizuje, a to podobno nie jest to samo. Pierwszy krok uczyniono, gdy kampania wyborcza zaczęła się toczyć na okrągło, przy czym przyspieszenia nabiera w okolicach rocznic, ostatnio przybył 10 kwietnia. Wokół takiej daty wyborcy się mobilizują, zbierają na wiecach, wykrzykują najnośniejsze, czyli najostrzejsze ew. najplugawsze hasła pod adresem przeciwników politycznych. Faktycznie pod względem negatywnych ataków amerykańskie kampanie zostają w tyle za polskimi.

    I oto na naszych oczach pojawił się nowy trend w amerykanizacji polskiej polityki. Pisze o tym – czyżby niezależnie – red. red. Mikołajewska (link powyżej) i Passent (POLITYKA 16). Po amerykańsku nazywa się to Super PAC, po polsku tymczasem nazywa się SKOK. Polega to na uprawianiu polityki na podstawie mniej lub bardziej przejrzystych przepisów prawa, w Polsce jak zawsze zupełnie niejasnych. Mam nadzieję, że red. Żakowski podąży w ślady kolegów, bo on demokrację amerykańską stawia za wzór sprawności i równouprawnienia, bo w Ameryce zarówno miliarder jak i pucybut ( o bezdomnych nie zapomnając) ma prawo na kampanię wydać taką samą kasę i jest po równo (wg. JŻ, „poranek radia tokfm” z pos. Gibałą, 04/13). Oto niekontrolowany kosztami kampanii polski SKOK daje ogłoszenie do polskich gazet, w którym nawołuje do wyjaśnienie przyczyn katastrofy Smoleńskiej (tekst jest w języku polskim, o rosyjskiej wersji językowej red. Passent nie informuje).

    A co na to premier – typowy leser, ze wszystkimi konsekwencjami dla Polski? Nie zareagował, typowy leser. No, trzeba przyznać, że czasem się pojawi, ale jakże haniebnie. Ostatnio Reklamował się 8 marca w TVP, za 4300 zł, jak donosi red. Passent, który robi prasówkę polskich gazet (sam pisuje w polskojęzycznym tygodniku).

  171. TO,
    najbardziej frapujące dla mnie w podrzuconym artykule było określenie tego ruchu obywatelskiego mianem „prawicowy”. Nic podobnego! ‚Polityka’ w sposób całkowicie nieuzasadniony przypisuje sobie „historyczną lewicowość”. Lewicowy w moim rozumieniu lewicowości to jest jasny gwint, lewacki do szpiku kości – np. Wodnik53, a niedoszła posłanka Stachurska buja się gdzieś pomiędzy nimi, raz występując w obronie eksmitowanych na bruk, innym razem wskazując na szkodliwość Coca-Coli, albo zbierając datki na p. Tysiąc, która nota bene nagle, pod opiekuńczymi skrzydłami polskiej odmiany europejskiego lewactwa wyrosła na koncesjonowaną i sztandarową feministkę.

    Mocno lewicowy na swój sposób (o zgrozo!), dla tych przynajmniej, którzy bliżej starali się go poznać, był Lech Kaczyński. Oczywiście, jego lewicową wrażliwość na krzywdę społeczną, jego niezgodę na pogłębiające się dyspropocje społeczne, na niezasłużone i niesprawiedliwe spożywanie nadmiernych ilości konfitur przez niewielu, jego upominanie się o spychanych na margines, w końcu jego autentyczny filosemityzm, któremu zawdzięczać można np. reaktywację B’nai B’rith w Polsce, zatem wszystko to, co w nim było lewicowe, całkowicie przesłaniał jednak i był uwypuklany nadmiernie, jego patriotyzm, przywiązanie do tradycji powiązane z konserwatyzmem narodowo-religijnym, czy ta jego część, która odnosiła się bezpośrednio do tzw. polityki historycznej.

    Bardzo się myli ten, który chce traktować cały ten „ruch posmoleński”, tę mnogość obywatelskich inicjatyw, jako twór ideologicznie spójny, wywijający jednakowymi politycznymi prawicowymi sztandarami, maszerujący i zjednoczony pod wspólnymi i jednakowo rozumianymi hasłami. Z moich skromnych obserwacji wynika, że gromadzi on ludzi różnych, o bardzo zróżnicowanych i wcale niejednorodnych przekonaniach – od socjalistów po zwykłych dewotów. Co ich łączy? Rozmaicie przejawiająca się troska o dobro wspólne, o Polskę. To, co wydaje się, że ich dzisiaj łączy, jutro może ich jeszcze lepiej podzielić.

    Mało wiem o PAC, obiła mi się o uszy ta inicjatywa, ale kompletnie dezorientuje mnie przymiotnik „konserwatywny”, zwłaszcza, jeśli chodzi o USA. Z grubsza niby wiadomo o co biega, ale jak się tak dobrze przyjrzeć, to może się okazać, że to tyle samo warte poznawczo, co lewicowość D. Passenta, albo Autorki z „P” „polska prawicowa spuścizna po Lechu Kaczyńskim”.

  172. A ja z uporem godnym lepszej sprawy – wciąż nie na temat.
    Mam dość prezesa i jego trupy – albo też trupów. http://www.tokfm.pl/Tokfm/5,103169,11546087,_Prosze_pukac_i_czekac___50_lat_fotografii_Jalosinskiego.html?i=16

  173. Jeśli rzeczywiście była to zbrodnia i zamach, to dokonał jej ten, kto odniósł z tej zbrodni najwięcej korzyści. To się nazywa potocznie motywem przestępstwa. Beneficjentem katastrofy jest Pan Prezes J. Kaczyński. Miał nawet tym samolotem lecieć do Smoleńska, lecz nie poleciał. Musiał się opiekować chorą matką przebywającą na OiOMIE, gdzie niefachowe osoby są niepotrzebne. Kto zatem, wg podstawowych zasad kryminału jest sprawcą zamachu. Ten kto miał motyw (korzyści) i sprowokował (wyreżyserował) sytuację, sam z niej rozmyślnie się wycofując. Kto to taki?
    Polsko pomyśl!.
    Pozdrówka.

  174. TO,
    w spokoju i dokładnie przeczytałem artykuł red. B. Mikołajewskiej „Kto finansuje ruch posmoleński. Spadkobiercy” Skłaniam się ku opinii, że jest to rodzaj politycznego dziennikarstwa śledczego, zmierzającego do wykazania, że oto kasa partyjna PiS to w ogóle niezła kasa, a jak niezła kasa, to i lewa, nieewidencjonowana kasa, na której można się nieźle wypaść. A mówili, że Kaczor konta w banku nie ma… Red. Bianka Mikołajewska stara się z całych swych sił wyjaśnić chyba – dlaczego? W ‚Polityce’ mnie to nie dziwi, tak jak nie dziwił mnie kiedyś artykuł w GW o kulisach (również finansowych) kampanii wyborczej Ruchu Palikota. Wiadomo, wroga PO trzeba obnażyć, wypruć mu kieszenie i zdezawuować ich zawartość. A już nie do pomyślenia jest, żeby stały za jej zawartością jakieś SKOK. Co innego, jak kasa Palikota wspierała PO, jak mała cmentarna finansjera ją wspierała, a wielka była finansjera w osobie b. premiera Bieleckiego wspiera ją teraz czynnie. Kasy tam nikt nie widział (żetonami i usługami chyba się wymieniają..?), a poza tym nawet gdyby, to przecież w słusznej sprawie to wsparcie. A w ogóle to jest czysta kasa i brudna kasa. Trzeba mieć najpierw dużo brudnej, żeby bez obawy brać potem garściami czystą kasę po wygranych wyborach ze spółek skarbu państwa i doić z nich ile się tylko da. Z państwowej kasy po wygranych wyborach można się też odwdzięczać poplecznikom i klakierom, albo neutralizować potencjalnych wrogów. Tej kasy nikt nie liczy. Wiedzą o tym najlepiej żyjący z reklam, liczni konferansjerzy, aktorki, aktorzy, piosenkarki, celebryci i inni koncertmistrze uświetniający oficjalne uroczystości i wszelkie karnawały państwowe, WOŚP z jej światełkami do nieba oraz „Krytyka Polityczna”.

  175. Zakładam teraz, że nie było żadnego zamachu i rzetelne badania by to pokazały. Czemu zatem ich nie przeprowadzono? Czemu prokuratura raz opowiada, 10 kwietnia 2012 roku, że nie wyklucza udziału osób trzecich a dwa dni potem już wyklucza, bez żadnego istotnego powodu?
    Śledztwo, badanie przyczyn katastrofy ma za zadanie albo ten udział potwierdzić albo wykluczyć. Jeśli nie wykluczyło to on nie został wykluczony. Dopóki nie zostanie wykluczony to nie można twierdzić, że jest niemożliwy, a osoby głoszące swoje przekonanie o udziale osób trzecich twierdzą tak zgodnie z zasadami sztuki. W odróżnieniu od ludzi odsądzających udział osób trzecich od czci i wiary. Odsądzający owi jednoczą się w sekcie Pancernej Brzozy, rytualnie deklamując swe credo „Jak walnęło to urwało”.
    Donald Tusk godząc się na podsunięte mu przez Rosjan propozycje stracił szansę na wyjście z twarzą z sytuacji, skoczył bowiem w bagienko które go wciąga:
    1. Sekcje
    Jak wiadomo sekcje robi się z urzędu jeśli mamy wypadek. Albo podejrzenie działalności kryminalnej. Dodatkowo jeśli do zdarzenia doszło poza granicami kraju, tamci robią sekcje u siebie a my u siebie powtarzamy. Jest to standard cywilizacyjny, do którego rządy Tuska nie dorosły. Sekcję robi się nie tylko po to, żeby potwierdzić wystąpienie, ale i wykluczyć.
    Wiemy, że sekcji w Rosji praktycznie nie było. W 12 czy 16 godziny przeprowadzono badania 96 osób na 4 stołach. Poważna sekcja zaś trwa nawet i 3 dni.

    I te sekcje wykluczyłyby działanie osób trzecich, śmierć w wyniku pożaru, zatrucia (dwu)tlenkiem węgla itp wybuch. No to skoro sekcja wykluczy to czemu nie przeprowadzili?
    A skoro nie przeprowadzili to znaczy, że te przyczyny nie zostały wykluczone. Zrobiliby sekcje, ściągnęli Badena, on by dodatkowo potwierdził jej wyniki jako expert o międzynarodowej renomie znający się na specyficznych obrażeniach powstających w katastrofach lotniczych. A tu nie.

    2. Zdjęcia. Dziwnym trafem opiera się komisja Millera na fotkach niejakiego Amielina, który fotografował sobie to co chciał i jak chciał. Komisarze zaś żadnych działań śledczych tu nie zlecili, fotografii wykonanych w stosownym reżimie merytoryczno-prawnym brak. Zarówno chodzi tu choćby o parametry obiektywu, jak i odpowiedzialność za właściwe wykonanie dokumentacji.
    Hypki tu się cieszy, chyba dlatego, że sąd zdjęcia Amielina może odrzucić jako dowód. Serial „Katastrofa w Przestworzach” nas poucza, że śledczy docierają na miejsce katastrofy jak najszybciej i rozpoczynają profesjonalne działania badawcze i dokumentujące.

    3. Szybkie badania wraku, połączone ze szczególną dbałością o wykluczenie ładunku, poprzez wysłanie odpowiednich próbek laboratorium z akredytacją do tego.

    4. Dynamiczne wyjaśnienie przyczyn takiego a nie innego stanu wraku, a nie przesuwanie ogona o kilkadziesiąt metrów.

    5. Sprawdzenie, czy Tutka nie tylko ścięła to co ścięła, ale czy ścięła wszystko to, co ściąć musiała? Czy wszystkie drzewa o stosownej wysokości znajdujące się na trajektorii samolotu zostały ścięte? I na obydwóch skrzydłach są stosowne ślady? Podobnie nagrania z powietrza.

    6. Dlaczego akcję ratunkową przerwano bez podstawowego badania osób, czy aby ktoś nie przeżył?

    7. Klich to nie tylko Klicha ponagrywał, ale chyba kogo się dało. Ma nagrane naciski żeby śledztwo prowadzić przeciw pilotom, przeciw gen. Błasikowi i przeciw Prezydentowi Kaczyńskiemu.

    8. Klich musiał uciekać ze Smoleńska żeby nie dopuścić do badania wraku.

    9. Kłamstwa Kopaczowej, zupełnie niezrozumiałe.

    To wszystko obciąża Tuska, który nie fiknie bo a to wyciekną nagrania Klicha, a to wyciekną stenogramy z ustaleń, obciąża go sprawa raportu Milanowskiego, obciążają go kłamstwa Kopaczowej, wygląda w ogóle jakby nie troszczył się własną skórę a poświęcił ją dla komfortu Putina.
    Putina, który pokazuje światu, że mógł przeprowadzić zamach, a Rząd Polski nie ośmieli się nawet zapytać o cokolwiek. Kura nie ptica Polsza nie zagranica. Kraj Przywiślański a coście myśleli, że Polska w UE jest? W NATO?

  176. Kartko z P.
    Och, żebyś Ty wiedział, co ciąży na mojej argumentacji … Ale jeśli idzie o trzymanie dystansu, to możesz na mnie liczyć. W Kanadzie premier federalny, a także ten w prowincji, nie może zanadto oddalić się, ani pozwolić podwładnym na oddalanie od procedur. A oni jednak się oddalają. Może nie tak dalece jak w Polsce, ale robią to. A jakie są problemy, gdy rząd chce zmniejszyć wydatki na biurokracje. Chcieć a móc – po kanadyjsku nie jest to tak rózne od polskiego, jak Ci się wydaje – przepisy, umowy zbiorowe, związki zawodowe, koszty odpraw, naciski polityczne, spory w parlamencie, zajadłe komentarze w mediach, etc.

    Ty jesteś zwolennikiem starej metody rządzenia, tzn. tej z lat 1990-2005. Na zderzaki. Rząd reformuje na całego i … pakuje manatki. Ten rząd już nie raz dawał wykładnię swojej filozofii rządzenia, a jest ona odmienna. Trudno rozstrzygnąć, czy Tusk się sam ustawił w tej pozycji, czy ustawiły go okoliczności, i nie ma po co. Ale nie mając żadnej kontroli nad Kaczyńskim i pomniejszymi graczami, on rozgrywał tę grę tak, jak przeciwnik pozwalał. I oto teraz za jakość rządzenia nie odpowiada opozycja, bo jej praktycznie nie ma, gdyż jej największa część sama zredukowała się do absurdu – tę sytuację też kiedyś Tusk odrysował. Pozostają trzy ścierające się elementy: rząd, materia rządzenia i społeczeństwo. I do społeczeństwa, plus media (z blogiem en passant na czele), należy pilnowanie Tuska i artykułowanie swoich preferencji. I to działa, w mojej ocenie, całkiem skutecznie. Oczywiście „wolne konopie” jako preferencja społeczna przejdzie dopiero wtedy, gdy wyłoni się jakaś „większość” w tej sprawie. Zauważ, że Tusk stara się w ramach swojej elastyczności narzucić pewne rozwiązania i projekty reform, próbuje je, czeka na reakcję, z niektórych się wycofuje, do niektórych później wraca. Ale w sumie ten model funkcjonuje w konkretnych warunkach, tu i teraz. Pragmatycznie i nie najgorzej. Ważne projekty posuwają się powoli do przodu, a normalne życie pędzi.

    Tym, którzy tego pojąć nie mogą, albo odrzucają Tuska ze sobie znanych powodów, odpowiedzieć należy po tuwimowsku – całujcie nas wszyscy w dupę!

  177. Paradowska dała lemingom nową wykładnię:
    raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane.

    Macie tu czarno na białym czego się macie trzymać. Szukałem długo jakiegoś wyjaśniania, egzegezy, że ot jakiś chwyt stylistyczny, że w usta kaczystów wkłada ale nie. Ewidentnie chlapnęła co trzeba i nowa linia partii jest. MAK nie cały sfałszowany więc fantastik. Pod spodem większy fragment żeby nie było że z kontextu:

    Rzeczywistość miesza się z nierzeczywistością, co jest niewątpliwie sporym osiągnięciem zwolenników zamachu. Rosną więc wątpliwości, na które nikt nie odpowiada. Tworzy się coraz dziwaczniejsza sytuacja, w której praktycznie nie istnieje już raport komisji Millera czy nawet raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane. Jakby nie było kilku rzetelnie przygotowanych książek dziennikarzy śledczych (w tej sprawie dziennikarze wykonali sporo porządnej roboty), jakby gdzieś znikła cała dotychczasowa wiedza specjalistów, pilotów znających te samoloty i umiejących bardzo precyzyjnie wyjaśnić, co się stało,

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1525949,1,teorii-spiskowych-ciag-dalszy.read#ixzz1sLSOnvjJ

  178. Szanowny Panie Passent.
    Dziękuję za trafne zdiagnozowanie trawiącej społeczeństwo polskie choroby Smoleńskiem tańcem zwanej.Do tego tańca z trumnami dodał bym jeszcze ze on odbywa się w blasku WAWELU i z tym hasłem na sztandarach wojennych PiS

  179. @Smok Eustachy
    18 kwietnia o godz. 0:24

    Wyjątkowo głupawy kłamca z ciebie:

    1.
    „Zakładam teraz, że nie było żadnego zamachu i rzetelne badania by to pokazały. Czemu zatem ich nie przeprowadzono?”

    Przeprowadzono rzetelne badania już dawno, o wszystkim możesz sobie poczytać w raportach MAK i Millera.

    2.
    „Czemu prokuratura raz opowiada, 10 kwietnia 2012 roku, że nie wyklucza udziału osób trzecich a dwa dni potem już wyklucza, bez żadnego istotnego powodu?”

    „Dokładnie rok temu prokuratura stwierdziła publicznie, że zgromadzony dotąd materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do przyjęcia, by katastrofa była wynikiem zamachu. Kolejny rok śledztwa nie przyniósł jakichkolwiek ustaleń, które powodowałyby konieczność zmiany tego stanowiska.”
    http://www.npw.gov.pl/491-4a112b267c50b-36309-p_1.htm

    3.
    W dodatku jesteś skończonym ignorantem pisząc:

    „Śledztwo, badanie przyczyn katastrofy ma za zadanie albo ten udział potwierdzić albo wykluczyć.”

    Śledztwa i badania mają zupełnie inne cele.

    itd, itp

    Z powyższych powodów, twoimi punkcikami możesz się co najwyżej podetrzeć (nawet to nie, nie są na papierze).

  180. „największy beneficjent 10 kwietnia 2010” jak można tak powiedzieć o osobie, która straciła brata bliźniaka? trzeba nie mieć w sobie ludzkich uczuć, żeby odprawiać na krzywdzie ludzkiej i grobach tragicznie zmarłych takie politpublicystyczne tańce …

  181. Już mam dość Kaczyńskiego, Smoleńska i pochodnych tych tematów. Gdzie by nie popatrzył lub posłuchał to Kaczyński, Smoleńsk, Katyń. Dobrze, że jeszcze są książki.
    pozdrawiam

  182. @ Marek
    18 kwietnia o godz. 7:03

    Bądź tak dobry i zmień sobie nick, przecież widzisz, że jest zajęty, a jak masz problem z poruszaniem się po blogu tak, żeby innym nie deptać po piętach, to zasięgnij rady taty, syna lub wnuczka, co tam masz.

    @MARek –
    To też do Ciebie – odrobinę więcej inwencji.

  183. Sebastian
    17 kwietnia o godz. 21:10

    „A’propos „Titanika” i prof. Jerzego Młynarczyka, to ok. 15 lat temu, specjaliści metalurdzy zbadali dokładnie wrak „Titanica” i… okazało się, że według tych specjalistów- główną przyczyną tamtej katastrofy była fatalnie krucha stal.
    A więc Młynarczykowa pycha i materiałoznawców krucha stal- też trącają remisem/ u życzliwych/.”

    Mój komentarz

    Nie ma tu żadnego remisu. Przyczyną zatonięcia Titanica było lekceważenie procedur, czego konsekwencją było zderzenie z górą lodową. Stal kadłuba Titanica nie była krucha ani niekrucha. Była taka jak trzeba, taka jak we wszystkich innych tego typu statkach w owym czasie.

    Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w owym czasie nie znano pojęcia „kruchość stali”. Huty nie produkowały „kruchej stali”, tylko stal nadającą się na kadłuby, przydatną do nitowania.

    Pojęcie „kruchość stali” do nauk technicznych i odpowiednie przepisy odnośnie wymagań co do stali na kadłuby wprowadzono w 2 połowie XX wieku, czyli w około 50 lat po katastrofie Titanica. Przepisy te są doskonalone po dzień dzisiejszy w miarę uzyskiwania nowych danych z badań.

    Ciekawy jest fakt, że podstawowym bodźcem do zajęcia się sprawą kruchości stali były gwałtowne zatonięcia wskutek gwałtownych pęknięć ( rozprzestrzeniających się w kadłubie skokowo, z szybkością dźwięku tzw. kruchych pęknięć, jak w lodowej tafli na stawie) spawanych kadłubów amerykańskich statków typu „Liberty”, które były przeznaczone do konwojów z pomocą wojenną dla ZSRR, pływających na północnym Atlantyku (do Murmańska), gdzie woda jest zimna i gdzie kruchość stali się mogła objawić. W tropikach coś takiego nie mogło zajść.

    Nawiasem mówiąc kadłuby nitowane są mniej wrażliwe na pękanie kruche, w sensie rozprzestrzeniania się i zasięgu pęknięcia niż kadłuby spawane. Kadłub Titanica był nitowany.

    Pzdr, TJ

  184. @invinoveritas
    Tak jest. Rzetelne badania filmików zajumanych z jutupka.
    Gdzie są sekcje pytam?

  185. 1. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 8:54
    2. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 9:07
    3. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 9:22
    4. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 12:46
    5. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 13:41
    6. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 13:47
    7. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 19:16
    8. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 19:32
    9. invinoveritas
    17 kwietnia o godz. 21:22
    Oj,
    cos mi sie wydaje, ze mamy kolejne wcielenie
    Kota Mordechaja.
    Ta sama „kultura”, ta sama „potega intelektu” i ta sama determinacja
    w dawaniu odporu „zaplutym karlom reakcji”

  186. netair (18-04-g.8:47)
    Do takich „politpublicystycznych tańców” uprawniają skandaliczne harce tych, którzy krzyczą o hańbie, a sami haniebnie nazywają zdrajcami i mordercami swoich przeciwników politycznych, byle tylko przechwycić władzę.
    Granica absurdu została dawno przekroczona, więc nie dziw się, że „gwałt się gwałtem odciska”.

  187. Jarosławem Kaczyńskim i Pisem powinnien się zająć Trybunał Konstytucyjny albo Trybunał Stanu nie mówiąc o Prokuratorze Generalnym i to z urzędu, mając narzędzie którym jest Konstytucja RP.
    Art. 13 Konstytucji RP
    Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.
    To się musi stać natychmiast
    Krys

  188. Sebastian 21.10
    Zawsze wiedziałem ze z logiki zawsze miałes dwóje i to z wykrzyknikiem 1
    Rozstrzyganie czy dwa plus dwa równa sie cztery lub piec za pomoca rzutów monetą, dowodzi tez że jestes przygłupem.
    Piszesz że metalurdzy uznali ze głowna przyczyna katastrofy Titanica była zbyt krucha stal !
    Czy ty myslisz że Titanic to był lodołamacz ?
    Jest taki bałwan, który od dwu lat twierdzi że TU154m to był bombowiec wiec nie mógł sie rozbic bez udziału Tuska który go wysadził w powietrze, niczym Kmicic kolubrynę ! Niestety bałwan nie odróżnia jednego samolotu od drugiego. Bombowiec przebudowany na transportowca i pasazera to był IŁ18. Latałem i wiem.

  189. Gdzie sie rwiecie, popaprance ?

    Na kazdym blogu, w kazdym temacie, niewydarzone „publicysty blogowe” krytykuja Ameryke, albo porownuja swoje polskie zasranstwo do US. Jeden nawet, z rozpaczy, polecial nadziac dupe na kaktus. Nie ma dnia, zeby te blogowe madrale nie przyrownywaly Polski do Ameryki, stad pytanie: gdzie sie rwiecie popaprance ?

    Dzisiaj, Boeing 747 oblecial stolice z promem Discovery na grzbiecie i gladko wyladowal w Dullas pod Waszyngtonem. W przyszlym tygodniu tak samo dostarczymy Endeavour do New York, wsadzimy na barke i puscimy po rzece Hudson. Zadne z tych osiagniec, popisow w technologii i inicjatywie, nie znalazlo uznania

    zasmarkanych Blogowiczow zakalapuckanych w wojne Prezia z Tuskiem.

    Pani „Stachurska” od lat „wkleja” pierdamony bez sensu, poszla za nia w slad niewydarzona „Ewa”. Paranoidalny „Staruszek” plecie bez sensu i w szczegolach wyjasnia Damom wulgaryzmy, a nawiedzony fizyk „Antonius”snuje razem z niejakim TJ niebotyczne bzdety o katastrofie TU154.

    Do tego kilka panius, ktore przyznaja, ze nie maja o czym, ale lubia sobie popisac. I Kartka z Podrozy, ktory sciaga z fachowej literatury cale fragmenty i drukuje jako wlasne. Same ogolniki, frazesy, slogany, ktore rozwija dlugimi zdaniami – glownie, zeby zajac miejsce na stronie. „Filozof z podstawowki”.

    Do tego, co bardziej bezczelni, zwracaja sie do dziennikarzy-wlascicieli Blogow, per „Panie Adamie”. „Panie Danielu”, „Pani Janino” – pozoruja tzw dobra komitywe z dziennikarzem, zeby podbic wlasny autorytet. Zalosne blazny.

    Dziady gluche jak pien, bo na muzyke nie reaguja. Siedza, obszczane w swoich pampersach i zlorzecza calemu swiatu. Nawet nie zauwaza, ze w Polsce jest skandal – chorzy na raka nie maja lekow do chemoterapii, bo wymuskany „wypizdek” minister zdrowia, smarkacz w medycynie (gdzie tu porownywac do prof.Religi ?!) zapomnial zadbac o dostawy. Ludzie umieraja a blogowe blazny wypisuja koszaly-opaly o podchodach miedzypartyjnych.

    Nawet dziwne, ze autorzy Blogow, szanowani dziennikarze, nie widza tego problemu. Nie wyjcie o Katyniu i Smolensku, piszcie o zagladzie wlasnych chorych, przez wlasne nierobstwo !

    Rownie kompetentne dywagacje ida o „podlych Ruskich”, co nie chca dac kartotek swoich oficerow strzelajacych w Katyniu. Odnosi sie wrazenie, ze do polskiego wywiadu czy sluzb specjalnych ida teraz gnioty przyzagrodowe, bez wyobrazni. Jak swiat swiatem, najlepsze sluzby specjalne sa w Israel, w Anglii i w Rosji. Dlatego, ze te kraje nigdy nie otwieraja, i nie otworza, swoich kartotek. To jest zelbeton. Znany i respektowany. Ani agent, ani jego potomki i pociotki, nie beda nigdy sie tlumaczyc co i dlaczego robili. Dozywotnia gwarancja dyskrecji. Tego oczywiscie polscy analfabeci polityczni i prasowi nie rozumieja. Dajcie ! Zadamy ! Zaskarzymy ! – A calujcie nas w dupe ! Odpowie milczenie Rosjan, Izraelitow i Anglikow.

  190. @netair
    18 kwietnia o godz. 8:47

    „„największy beneficjent 10 kwietnia 2010″ jak można tak powiedzieć o osobie, która straciła brata bliźniaka?”

    Normalnie, bo zyskał najwięcej: prawie wygrał wybory prezydenckie (i odwrotnie, jego przeciwnicy stracili najwięcej). To jest ocena polityczna – polityka (a wiec najbardziej miarodajna). Jego rodzinne układy (nota bene nieźle popaprane) mam gdzieś, ważne dla mnie jest, że jako polityk robi syf w moim kraju.

    „trzeba nie mieć w sobie ludzkich uczuć, żeby odprawiać na krzywdzie ludzkiej i grobach tragicznie zmarłych takie politpublicystyczne tańce”

    No, właśnie! Tylko tyczy się to tej kartoflanej politycznej hieny cmentarnej (z przydupasami). Nie widziałeś choćby „sto lat” na rocznicy tragedii…?

  191. Smok Eustachy
    18 kwietnia o godz. 0:24
    „Zakładam teraz, że nie było żadnego zamachu i rzetelne badania by to pokazały. Czemu zatem ich nie przeprowadzono? Czemu prokuratura raz opowiada, 10 kwietnia 2012 roku, że nie wyklucza udziału osób trzecich a dwa dni potem już wyklucza, bez żadnego istotnego powodu?”

    Mój komentarz

    Zamiast wyspiewywać obiegniki i ozdobniki w arii o zamachu Autorze odpowiedz jakie jest Twoje zdanie na temat podstawowego problemu – dlaczego dysponent samolotu powiadomiony przez kapitana (w stenogramie z kokpitu jest to powiadomienie) o niedopuszczalnych do lądowania warunkach nie podjął decyzji o odlocie na lotnisko zapasowe, a tolerował próbę typu „możemy zobaczyć, może się uda”?

    Dysponent nie musi się znać na sprawach lotniczych, miał tylko odpowiedzieć swoją decyzją na jednoznaczny komunikat pilota, że nie ma warunków do lądowania uzupełniony komentarzem kapitana – „nic z tego nie będzie” oraz propozycją kapitana – możemy powisieć nad lotniskiem, mamy jeszcze paliwo.

    Dlaczego dysponent samolotu mając u boku naczelnego dowódcę lotnictwa, doświadczonego pilota, znającego się na bezpieczeństwie lotów, wdrażającego w wojskach lotniczych zalecenia podjęte po katastrofie Casy, nie podjął właściwej decyzji – o odejściu? Dlaczego nie pozwolił pilotom „powisieć” nad lotniskiem do czasu rozejścia się mgły? Była taka szansa.

    Widoczność była z punktu widzenia lądowania żadna. Dlaczego nie przeszkadzało to ani dysponentowi, ani dowódcy lotnictwa, doświadczonemu pilotowi? Oczekiwali, że niebiosa w ostatnim momencie (na wysokości decyzyjnej) rozstąpią mgłę. Wolne żarty.

    Taka decyzja należała tylko i wyłącznie do dysponenta, choć w kategoriach formalnych (ze względu na bezpieczeństwo) piloci mogli tylko wydać komunikat pasażerom i odlecieć na wybrane lotnisko zapasowe (uzgodnione przedtem z obsługą), a jeśli nie uzyskaliby zgody z tego lotniska – powrócić do Warszawy.

    Kapitan samolotu mając w pamięci doświadczenia kolegi pilota z lotu do Tbilisi związane z groźbami personalnymi, oczekiwał na taką jednoznaczną decyzję.
    Dlaczego kapitan przystąpił do trzeciego wariantu (pierwszy to odejście na lotnisko zapasowe, drugi to przeczekanie mgły krążąc nad lotniskiem), skrajnie niebezpiecznego manewru – podejścia na wysokość decyzyjną?

    Ktoś musiał zaakceptować ten trzeci wariant. Kto zaakceptował olbrzymie ryzyko mając do dyspozycji warianty bezpieczne?

    Pzdr, TJ

  192. TJ
    18 kwietnia o godz. 11:42

    Sprostowanie

    Napisałem:
    „…piloci mogli tylko wydać komunikat pasażerom i odlecieć na wybrane lotnisko zapasowe (uzgodnione przedtem z obsługą), a jeśli nie uzyskaliby zgody z tego lotniska – powrócić do Warszawy.”

    Przepraszam, wycofuje Warszawę, ponieważ ze stenogramu z kokpitu wynika jedynie, że paliwa starczy na określone przeczekanie mgły w powietrzu i odlot na lotnisko zapasowe. O Warszawie nie było mowy.

    Pzdr, TJ

  193. …Comprenez-vous? (o ile mieszkasz w Kanadzie francusko-języcznej)… powyzej brak zgodnosci co do osoby…….!!!! Piszaca prawdopodobnie nie compruje.

    ET

  194. @Smok Eustachy
    18 kwietnia o godz. 10:48
    „Tak jest. Rzetelne badania filmików zajumanych z jutupka.”
    1. To się zdecyduj, jełopie, czy piszasz o badaniu PRZYCZYN katstrofy czy jakichś filmików nakręconych PO katastrofie.
    2. Komisje badające przyczyny katastrofy słusznie olały te głupawe filmiki – z niewidzialnym helikopterem, wyimaginowanym dobijaniem czy z:
    http://img526.imageshack.us/img526/6769/spisek.jpg
    Niestety/stety, prokuraturę mamy głupszą i na jej zlecenie te filmiki BYŁY BADANE – NIE MA NA NICH ŻADNEJ SENSACJI (jeden był zmanipulowany):
    „Jeszcze w 2010 r. prokuratorzy, w oparciu o opinię ABW, zdementowali wiarygodność rzekomo wypowiadanych w krótkim filmie prezentowanym w Internecie kwestii sugerujących strzelanie do pozostałych przy życiu ofiar katastrofy.”
    http://www.npw.gov.pl/491-4a112b267c50b-36309-p_1.htm
    Potem też były badane przez policję, też nic nie wykryto.

    „Gdzie są sekcje pytam?”
    Co za „sekcje” sobie wymyśliłeś teraz?! Jeśli chrzanisz o „znikających częściach samolotu” albo „nie było sekcji bo Gosiewski okazał się wysokim przystojnym i mężczyzną” to nie spodziewaj się odpowiedzi (bo jesteś przygłupawym świrem posmoleńskim).

    @Levar
    18 kwietnia o godz. 10:53
    „1. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 8:54
    2. invinoveritas
    16 kwietnia o godz. 9:07
    3…”
    Jakoś mnie nie dziwi, że świr posmoleński wolałby tu widzieć tylko nieprostowane kretynizmy swoje i innych świrów posmoleńskich.

  195. kadett
    W mojej fascynacji nową polsczyzną odkryłem oto, że najważniejszym znakiem interpunkcyjnym zrobił się cudzysłów, który zawsze „chodzi w parze” – Ten powiedział to, tamten tamto, ten jest lewicowy, tamta „lewacka”, inny „prawicowo-lewicowy”. No i ten „narodowy zakład pogrzebowy”. Dla mnie jedna „wielka groteska” i jajcarstwo z dyskusji publicznej. Pardon – „logiczne ciągi przyczynowo-skutkowe”. Jedno co jest poza nawiasem cudzysłowu to punkt wyjściowy, czyli cel retoryczny i propagandowy. Ale pisz dalaj swoje wyjaśnienia.

    Twoje czytanie zwykłego wydawałoby się artykułu, prostego w treści, też jest jakieś nadzwyczajne, napakowane sensacyjną nadtreścią i na wysokim tonie. Red. Mikołajewska opisuje i tymże informuje czytelników jak działają ruchy politycznego poparcia PiS, swoiste polskie PAC, albo i Super PAC (ten cholerny brak przepisów i norm prawnych). Czy nie prawdziwie? Czy wsparcie Platformy obejmuje takie formy? WOŚP nie angażuje się w polityczną agitację, zdaje mi się?

    Amerykański PAC nie musi byc konserwatywny, skądeś to wywiódł, choć ktoś (w Polsce) może nazwać Super PAC wspierający Obamę „konserwatywnym”.

  196. Kleofas ruga hurtem blogowiczów

    Kleofas
    18 kwietnia o godz. 11:22
    Gdzie sie rwiecie, popaprance ?”

    Mój komentarz

    Autorze, wyluzuj! Nie Ty jeden jesteś niedouczony w dziedzinach o których tu się rozprawia. Przypomnę dla przykładu wierutne bzdury o czołgach rosyjskich, które widziałeś i policzyłeś z wysokości lotu ( 6-10 km) samolotem rejsowym nad Białorusią, przy granicy polskiej. Zdarzało Ci się być baronem Muhlhausenem na blogu i zdarza dalej.

    Po drugie, zwracanie się hurtowym zaimkiem – per Wy do blogu może, aczkolwiek nie musi, świadczyć o pewnej rażącej nieproporcjonalności, przeroście na linii JA – świat.

    Występuje, czy nie występuje ten przerost, nie jest to najważniejsze, istotnym jest, że demonstrowanie nadmiaru poprawności niepotrzebnie jątrzy. Ten nadmiar, który zgrubsza można nazwać deficytem uprzejmości, to cecha raczej staropolskiej kultury sejmikowej (co mi tu pieprzysz łyku, won do zagrody) niż amerykańskiej rubasznej otwartości.

    Przepraszam za wymówkę.

    Pzdr, TJ

  197. Zastanawiam sie, jakim atrybutem okresliby Kleofas siebie samego, z akcentem na samego.

    ET

  198. Kleofas
    18 kwietnia o godz. 11:22
    „Nawet dziwne, ze autorzy Blogow, szanowani dziennikarze, nie widza tego problemu.”

    Szanowny Panie,
    oni sami sa czescia problemu.
    A poza tym, to ma Pan sporo racji.

  199. TJ 11:42,
    Szanowny Autor raczy nas tu bajkami o żelaznym wilku.

    1. Tragiczny lot 10.04.2010 miał status HEAD. Proszę znaleźć i przytoczyć jakiekolwiek oficjalne procedury dot. rzekomego władztwa ‚dysponenta’ lotu o tym statusie i dowieść, że ‚dydponent’ może sobie dysponować samolotem do woli . Podpowiem, że na próżno szukać. Procedur takich nie było. Tym łatwiej zatem było GW dowolnie insynuować o ‚naciskach i wywieranej presji’ na pilotów (które w mniemaniu GW były niedozwolone i tragiczne w skutkach) odnosząc je do „mocnych gruzińskich poszlak” wskazujących na to, że ‚dysponent’ wcześniej nadużywał swej mocy dyspozycyjnej.

    2. Pragnę amatorowi bajek o żelaznym wilku przypomnieć ponadto, że feralny lot PLF 101 przygotowany był z fundamentalnym naruszeniem wszelkich procedur. To, że lot odbywał się w oparciu o nieaktualną kartę podejścia to maleńki wycinek tego bałagnu.
    O wiele wiekszy dotyczy właśnie lotnisk zapasowych, co należy tu szczególnie podkreślić.
    Proszę zapoznać się ze znanymi opinii publicznej stenogramami z rozmów w kopkicie, z zeznaniami przew. J. Millera przed komisją sejmową, z wypowiedziami ambasadora Barha, z innymi wypowiedziami osób odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty prezydenta, a na koniec ze stenogramami rozmów pomiędzy oficerem dyżurnym Centrum Operacji Powietrznych i dyżurnum Centrum Hydrometeorologii, którzy jeszcze kilka minut po wypadku rozważali, które lotniska zapasowe mogą wchodzić w rachubę…
    Ze wszystkich tych materiałów wyłania się obraz totalnego chaosu i prowizorki, gonitwy organizacyjnej i improwizacji. A może Moskwa, Wnukowo, może Witebsk, a może Mińsk, a może Briańsk?

    Na pół godziny przed planowanym lądowaniem na Siewiernym trwają w najlepsze chaotyczne i gorączkowe próby znalezienia czegoś w zamian. A to z-ca ambasadora w Moskwie jedzie już na Wnukowo, a to prosi się ambasadora w Mińsku o przygotowanie powitania prezydenta w trybie awaryjnym. O tych rozpaczliwych próbach alternatywnych rozwiazań piloci jednak nie są informowani. Przynajmniej nie ma to odzwierciedlenia w stenogramach z kopkitu. Kwadrans po tragedii oficer dyżurny z Centrum Operacji Powietrznych dalej snuje rozważania o ewentualnych lotniskach zapasowych…

  200. kadett (21:53)
    Widzę, że podzielasz mój entuzjazm i twórczo go rozwijasz w teorię, że lewicowo-prawicowo prezydent Lech Kaczyński staje się patronem ruchu wszechogarniającego wszelkie „patriotyczne” odłamy społeczeństwa wszelkich klas i orientacji politycznych, na którego czele być może stanie jego brat Jarosław (zbawca Polski lub „zbawca Polski”) z liberalną prof. Gilowską u boku, obali kłamstwa polskich prokuratur i komisji badających przyczyny „katastrofy” smoleńskiej i innych organów III RP. W Ameryce takie ciągi polityczne są oparte na Konstytucji i poprawkach do niej. W I RP opierało się to na prawie do zawiązania konfederacji, potem interpretowanego jako prawo do rokoszu. A jak jest teraz?

  201. Syn Tuska dostał robotę za 4 tysiące, i to w tak prestiżowym miejscu. U samej Legendy. Dlaczego nie za 1500 brutto lub śmieciową jak miliony Polaków. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/super-express-syn-donalda-tuska-dostal-panstwowa-p,1,5107186,wiadomosc.html. Kasia dalej pracuje kręcąc pośladkami

  202. TJ, smoka nie przekonasz, podobnie jak Macierewicza, a narazić się możesz Kleofasowi.
    Trzeba uważać na tym blogu.

  203. Kleofas
    18 kwietnia o godz. 11:22
    No i z kim ci przyszło się zadawać na tym marnym blogu???
    Podziwiam cię za hart ducha i upór godny lepszej sprawy G.Okoniu 😉
    Rozumiem, że noga twoja w Polsce nie postanie, jak onegdaj deklarowałeś?
    No to po jakiego licha tak się męczysz w towarzystwie nie dorównującym ci wiedzą, intelektem i poczuciem humoru. Za karę tu jesteś?
    Bo ja np. dla przyjemności a także po to, aby poczytać, co mają do powiedzenia inni na tematy zajmujące mnie, lecz obce mi od strony wiedzy i doświadczenia.
    Pozdrawiam z zimnego, lecz pięknego Wrocławia.
    A także polecam obejrzenie „Konia turyńskiego”. Rozrywka to to nie jest, ale po wyjściu z kina czujesz się jakby bardziej intelektualnie dowartościowany 🙂
    Choć właściwie… czemu niby bardziej? Sama nie wiem, ale pisać lubię 🙄

  204. Jasny Gwint,
    Jedno, ze zal dupe sciska, drugie – krecic dupa !
    A o Kasi nie wiem. Coreczek i synkow nie tykam.

  205. Smok Eustachy,
    Jutupek ? Swietne ! Kupuje w ciemno !

  206. TO,
    jedną z moich niezaprzeczalnych korzyści z dialogów z rezydentami kanadyjskimi jest zabawa przednia. Ubaw mam po pachy!
    Czy są granice udawanej naiwności? Czy są graniczne wymiary klapek na oczach? Czy rżnięcie głupa może uchodzić na sucho ludziom z cenzusem..? Czy zasada ‚mniej wiesz mniej mów’ nie obowiązuje w Toronto? Jak to tam wygląda, TO?

    No, to po kolei. Nie będzie cudzysłowów. Będą za to cudze słowa.
    Wnioski z działalności śledczej red. Mikołajewskiej
    1. zdanie konkluzji artykułu:
    PiS zręcznie wykorzystuje lukę w polskim prawie, pozwalającą prowadzić i finansować agitację wyborczą poza partiami i komitetami wyborczymi. Czy to zarzut wprost o łamanie zasad finansowania kampanii wyborczych, czy pochwała cnoty zapobiegliwości..?

    Ostatnie zdanie konkluzji (skrócone): …współpraca może być obustronnie korzystna, bo dopuszczeni do dziedzictwa ideowego mogą zbić na nim spory kapitał. Nie tylko polityczny. Czy to rzucone podejrzenie, że można się na tej kasie nieźle wypaść, czy tylko znamię rodzimej zazdrości..?

    Dla równowagi wyniki innego śledztwa w sprawie udziału rekinów finansjery w sukcesie wyborczym PO (chyba, że prof. tytul. Balcerowicz jest zwykła płotką…) To w odpowiedzi na pytanie dot. wspierania PO. Zaręczam, że to równie ciekawa lektura jak artykuł B.M.

    http://niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku

    Teraz o WOŚP. Z tego, co mi wiadomo – WOŚP nie uprawia polityki, ale chętnie korzysta ze wsparcia politycznego (postawa to ze wszech miar bierna). Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że J. Owsiak ma dość skonkretyzowane sympatie polityczne, z którymi się nie kryje. Co więcej, nawet propaguje je, jak mi się wydaje. Propagowanie to jeszcze nic złego, ale o apolityczności naszego Grosiko-w-miliony-zbiorcy nie wypada orzekać, jeżeli chce się być bliżej prawdy niż dalej.

    http://www.wykop.pl/ramka/415063/owsiak-upolitycznia-przystanek-woodstock/

    Czy ja mam już dozgonnie służyć TO za przewodnika po polskim piekle..? 😆

  207. kadett
    18 kwietnia o godz. 15:58
    TJ 11:42,
    Szanowny Autor raczy nas tu bajkami o żelaznym wilku.
    „Tragiczny lot 10.04.2010 miał status HEAD. Proszę znaleźć i przytoczyć jakiekolwiek oficjalne procedury dot. rzekomego władztwa ‘dysponenta’ lotu o tym statusie i dowieść, że ‘dysponent’ może sobie dysponować samolotem do woli .”

    Mój komentarz

    Proszę odpowiedzieć na moje pytanie – kto wg Autora zadecydował o wybraniu najgorszego wariantu (zejście na wysokość decyzyjną we mgle z nadzieją, ze ta się rozstąpi) w samolocie Tu-154 w Smoleńsku?

    Proszę nie kręcić o tym że jakoby dysponent mógł decydować do woli? Dysponent mógł decydować w ramach przepisów (odejście na lotnisko zapasowe) i tego nie zrobił lub decyzja nie dotarła do kapitana.

    Dysponent został powiadomiony przez kapitana o niedopuszczalnych warunkach do lądowania, był zapytany przez niego o to co dalej robić (w ramach oczywiście przepisów, a nie dowolnego władztwa), otrzymał od niego także konkretne propozycje. Czy zdaniem Autora zapytany nie zabrał głosu, czy pozostawił wszystko w rękach kapitana?

    Ze stenogramu rozmów w kokpicie wynika, że kapitan preferował odlot na lotnisko zapasowe mówiąc delikatnie przedstawicielowi (łącznikowi) dysponenta – „warunki ciężkie, mgła, nic z tego nie będzie”.
    Kapitan, jak pokazał bieg wydarzeń, zmienił preferencje. Dlaczego?

    Proszę nie odpowiadać – nie wiem, nie się działem w głowie kapitana. Jeśli się nie wie, to nie bredzi się o wybuchach i o zamachu. Na to, że kapitan powiadamiał dysponenta o niedopuszczalnych warunkach są dowody.
    Na temat zamachu są bezdowodowe domysły. Głównym dowodem na zamach jest hasło – Ruskie kłamią i czoło Macierewicza po wypowiedzeniu tych słów.

    Formalnie dysponentem samolotu była wg instrukcji HEAD Kancelaria Prezydenta, ale ktoś ją reprezentował na pokładzie? Czy ta osoba zadysponowała nie odlecenie na lotnisko zapasowe?

    Formalnie ostatnie słowo na pokładzie miał kapitan, ale praktyka w samolotach była taka (a któż mógł uciec od tej praktyki, proszę mi pokazać takiego), ze o odejściu na lotnisko zapasowe decydował szef, czyli najwyższy rangą urzędnik państwowy z instytucji określanej jako dysponent lotu, np. marszałek sejmu, marszałek senatu, premier, prezydent, minister, itd.

    Proszę się nie rozsierdzać i nie stroić min. Incydent gruziński z groźbami personalnymi wystosowanymi przez prezydenta w stronę takiego żuczka jak pilot, to była praktyka, która znał kapitan Protasiuk i której nie mógł zlekceważyć.

    Autorze proszę nie międlić sprawy lotnisk zapasowych jako nieprzygotowanej. Kapitan Protasiuk miał listę lotnisk zapasowych, ale ponieważ nie otrzymał stosownej decyzji nie zwracał się przez radio o przyjęcie na jedno z nich. Nie otrzymał decyzji, więc nie nagabywał obsługi lotnisk o przyjęcie swojego samolotu. Gdyby takie rozmowy prowadził, to byłoby o czym dyskutować.

    Nie rozpoczął procedury odejścia na lotnisko zapasowe, ponieważ nie otrzymał zgody o odlocie na nie, więc poleciał za zgodą w pioruńską mgłę.

    Niedopuszczalności mgły do lądowania był znana zarówno gen. Błasikowi jak i dysponentowi lotu (kapitan ich o tym powiadomił przez łącznika – dyrektora Kazanę).
    Więc po co było podejmować próbę podejścia? A nuż się mgła rozstąpi? Przecież wszyscy zwolennicy zamachu twierdzą, że samolot nie miał prawa wystartować z Warszawy, bo w Smoleńsku była mgła. Samolot doleciał do Smoleńska i była mgła dalej. I co? Miał prawo dalej lecieć, skoro nie miał prawa nawet wystartować? Nic o tym nie wiedział gen. Błasik?

    Zniżał się z wypuszczonym podwoziem, z pełnym przygotowaniem do lądowania, nie mając pozwolenia na lądowanie z wieży, jedynie na podejście do 100 m, nie utrzymując kontaktu głosowego zwrotnego z wieżą!!!
    Dlaczego kapitan prosił wieżę o zezwolenie na próbę podejścia na 100 m, skoro nie miał prawa wystartować z Warszawy? Dlaczego gen. Błasik, szef pułku, który wystawił samolot, to tolerował? Po co samolot zszedł na 20 metrów? A nuż się uda nie zahaczyć o drzewa? Czy gen Błasik był wyłączony, nic nie wiedział, za nic nie był odpowiedzialny?

    Jeśli dysponent lotu nie zareagował, to gen. Błasik miał obowiązek oficerski po pierwsze przekonać dysponenta o niebezpieczeństwie, po drugie, jeśli nie było by zgody na odlot na lotnisko zapasowe, podjąć samowolkę i w celu ratowania honoru RP, ludzi i dobytku „poprosić” kapitana o wykonanie odejścia. Nie zrobił tego. Dlaczego dopuścił do wejścia w mleczną mgłę? Dlaczego nie zareagował?

    Pzdr, TJ

  208. invinoveritas
    18 kwietnia o godz. 14:28
    Stanowisz doskonala ilustracje do diafnozy postawionej
    przez szanownego Kleofasa.
    Mozna by rzec: kliniczny przypadek popapranca.

  209. jasny gwint (18-04-g.16:41)
    Masz chyba jakąś obsesję. Zachowujesz się jak baba w maglu.
    Co mnie, oraz miliony Polaków, obchodzi na ,ze syn Tuska dostał robotę za 4 tys. PLN (to znowu nie takie wielkie halo) albo, że ” Kasia pracuje pośladkami (wstyd wypowiadać się jak jakiś, nie przymierzając, moher prawo-katol).
    Nigdy w życiu nie zetknąłeś się z nepotyzmem starym jak świat światem? Uprawianym również, nagminnie zresztą, w czasach ukochanego przez ciebie real socjalizmu za nieboszczki PRL?
    Nie pomogleś nigdy nikomu znaleźć pracy, jeśli miałeś taką możliwość? Ja pomogłam, jeśli mogłam. Oczywiście, jeśli uważałam, że moge komus polecić osobę odpowiednią, za ktorej uczciwość, czy kwalifikacje mogę ręczyć.
    To, że część Polaków pracuje na „umowach śmieciowych” nie jest jakimś wynalazkiem polskim. Kapitalizm, zwłaszcza w dobie kryzysu, nie musi oznaczać powszechnej sprawiedliwości społecznej, która bokiem ludziom wylazła w tzw. komunie.
    To jasne, że obowiązkiem każdego rządu jest szukać takich rozwiązań, by ludzie mieli w miarę bezpieczną (umowy na czas określony, nieokreślony itp) i godziwie opłacaną pracę.
    Miałabym do Tuska pretensję, gdyby jego syn został prezesem jakiejs bliżej nieokreślonej spółki i zarabial co najmnie kilkadziesiąt tys. PLN
    Wszystkie partie w Polsce, zwłaszcza gdy przechodziły do opozycji, ustawiały swoich kolesiów do końca życia na lukratywnych stanowiskach albo z gigantycznymi odprawami i wczesnymi emeryturami (vide prokuratorzy).
    Myślę, że to raczej powinno cię boleć, a nie pracownicze losy dzieci Tuska.

  210. Pierwszy raz chyba od miesiaca otworzylem Polityke, nic co mogloby mnie zainteresowac nie znalazlem …
    Zajrzalem pod jeden tytul z najwieksza iloscia komentarzy. Zaczalem czytac wypowiedzi od konca. Jedna z wypowiedzi zwrocila moja uwage byla bowiem o „starym znajomym”, p. Kleofas. Przeczytalem co p.Kleofas takiego napisal.
    Co za przyjemna niespodzianka !
    Niemal dokladnie choc bardziej dosadnie, co ja jemu iles tygodni temu zarzucilem. Tym razem on wsiadl na innych.
    Panie Kleofas, niemal w kazdym slowie ma Pan racje !
    High Five and no kidding !
    Rok temu bedac w poblizu Polski wstapilem do dawnych znajomych. Juz na lotnisku napadly mnie pytania o „krzyz”. Grzecznie, do konca mej wizyty odpowiadalem, nie interesuje mnie to, to wasza sprawa, …
    Tylko polglosem im przypominalem o podstawach zycia w panstwie demokratyczym.
    O wolnosci wypowiedzi i szacunku do opozycji, do innych punktow widzenia.
    Patrzono na mnie jakos dziwnie.
    Wracajac do owego dnia kwietniowego tj. wypadku lotniczego w Smolensku.
    Pierwsze dwa pytania; jedno moje wlasne, drugie uslyszane w TV byly podobne.
    Kto pakuje do jednego samolotu przywodztwo polityczne kraju i cale dowodztwo wojskowe. Niestety i to przykroscia musze powiedziec, ze brzmialo to jak „polish jokes”
    w najgorszym wydaniu.
    Ilokrotnie wracam do domu z podrozy zagranicznych nieodmiennie powtarzam:
    Thank God for USA !

  211. kadett
    Czy odpowiadanie własnym pytaniem na moje pytanie ma być ilustracją dyskusji w polskim piekle? Spodziewałem się, z Twoich rozlicznych zapowiedzi na temat rozmów o Polsce, że będzie niebiańsko.

    „Śledztwo” w cudzysłowie, jak rozumiem. To w POLITYCE jest wyższej jakości, bo właściwie co ten piekielny blog zarzuca instytucji FOR? Czy FOR zamieściło w gazetach płatne ogłoszenie polityczne przeciwko PiS, albo za PO, jak to właśnie uczynił SKOK, tyle że w przeciwnym kierunku? A pamiętasz, że ustawę m.in. regulującą SKOK prez. Lech Kaczyński już nie zawetował rządowej większości, ale przesłał do TK? W efekcie ustawa weszła w życie po usunięciu dwóch zapisów, niemniej batalia o poddanie SKOK kontroli finansowej zgodnie z europejskimi normami trwa:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10954272,Trybunal_orzekl__SKOK_i_pod_nadzor_bankowy__ale_dwa.html
    Tyle o współpracy prezydenta PiS z rządem PO-PSL, którą tak wychwalałeś. Miało być niebiańsko …

    WOŚP korzysta z poparcia politycznego – chyba powinieneś to wziąć w cudzysłów. Oczywiście są sympatie polityczne, ale prawo nie reguluje sympatii, nawet politycznych, lecz reguluje czyny. Podobnie z p. Tysiąc, jej przypadek nie ma nic wspólnego z polityką, tylko z niewywiązywania się administracji polskiej ze zobowiązań przewidzianych prawem, co orzeczono w Strasburgu.

    Natomiast organizowanie i uczestnictwo w wiecach przed Pałacem Prezydenckim RP, na których wznosi się obelżywe hasła wobec demokratycznych władz to jest piekło. Nie uważasz?
    To samo wystarczy za piekło, polskie piekło, któremu Ty sprzyjasz i piekielnie się tym chełpisz. Nie zauważyłeś tego?

    Dziękuję za przewodnictwo po Twoim piekle. Mi wystarczy.

  212. Celebrują 85 urodziny pierwszego niekomunistycznego, zwanego mumią. Posiada ogromne zasługi dla kościoła wprowadzając podstępnie religie do szkół łącznie z innymi przywilejami dla tej pasożytniczej organizacji. Największe zasługi jednakże posiada dla obcego kapitału i spekulantów dla których przy pomocy Sorosa, Sachsa, Michnika i innych sprzedawczyków doprowadził do pozbycia się za bezcen majątku narodowego. Dzisiaj podczas gali marudził coś o puczu. Jakim puczu? Swoi przeciw swoim? Kot widział taki pucz? Chyba, że chodzi o koryto.

  213. Minister pokroiła „tort narządów płciowych”. Krwawy. Murzynka leży sobie na stole, ciężarna najwidoczniej; podchodzi do niej p. Minister i wykrawa radośnie z między nóg kawał ciała. To co, że ze Szwecji – u nas nie lepiej, kroją na żywca historię, fizykę, matematykę, a język polski sprowadzają do nauki słownictwa potrzebnego niewolnikom do zrozumienia rozkazów, według klucza. Największy nacisk kładzie się na wyrugowanie historii, gdyż bez niej nie można zrozumieć teraźniejszości i łatwo tu krzewić głupstwo.
    http://www.tvn24.pl/-1,1741904,0,1,minister-pokroila-tort-narzadow-plciowych,wiadomosc.html

    Natknąłem się przypadkiem na spis powszechny 2011, ale nie za sprawą rachmistrza, gdyż żaden do mnie nie dotarł, tak jak i do wielu moich znajomych, lecz za sprawą opublikowanych w Wikipedii wyników. Okazuje się, że nie ma ich. Zupełnie. Ani w rządzie, ani w Sejmie, ani w mediach, ani na urzędach, na festiwalach, w knajpach Malki, w koszernych rzeźniach, w B’nai B’rith, kompletnie nikogo. Są wyszczególnieni Ślązacy, Kaszubi, w sumie dziesięć deklarowanych narodowości (plus Polacy oczywiście), ale Żyda żadnego, nikt się nie zdeklarował, kamień w wodę. A jeszcze dzisiaj kilku widziałem. A może mi się zdawało… Przyznam, że się teraz trochę strwożyłem.

    Jednak w tabeli narodowości, pod tymi wszystkimi deklarowanymi narodowościami jest ciekawe pole – „Nieustalona”, prawie dwa miliony ludzi tam zostały zapisane, twierdząc, że to ich jedyna narodowość. Ciekawe jaka, skoro to ani Cyganie, ani Łemkowie, Ukraińcy, czy Białorusini – pewnie kosmici.

    Portal jewish.org.pl, który populacją Żydów w Polsce co prawda w liczbach się nie chwali, a właściwie ją minimalizuje, dostarcza takich, ciekawych informacji:

    „W Polsce, z jej zdecydowanie najmniejszym skupiskiem Żydów (stanowiącym niewiele ponad 4 procent ogólnej liczby Żydów w czterech badanych krajach), rozegrało się znacznie więcej wydarzeń kulturalnych niż w którymkolwiek z pozostałych trzech krajów (37 procent całej odnotowanej produkcji kulturalnej). Wynika stąd, że na 1000 Żydów przypadało w Polsce 38 imprez, podczas gdy w innych krajach stosunek ten wynosił od dwóch do trzech imprez na tysiąc Żydów.” To istny fenomen.

    „Mimo bardzo małej społeczności żydowskiej, Polska może się pochwalić bardzo wysokim poziomem żydowskiej działalności kulturalnej, proporcjonalnie do liczby żydowskich mieszkańców mniej więcej piętnastokrotnie przekraczającej osiągnięcia Belgii, Szwecji i Włoch. Ten wynik całkowicie podważa tezę jakoby intensywność życia kulturalnego zależała wprost proporcjonalnie od liczby żydowskich mieszkańców.” Podważa, albo i nie podważa.

    „W ostatnich latach znacząco wzrosła w Polsce ilość publikacji o tematyce żydowskiej, czego wyrazem ilość odnotowanych promocji ukazujących się książek. Ogromna większość produkcji wydawniczej odnotowanej w Polsce – niemal 80 procent – ma charakter dokumentalny i dotyczy dziejów i kultury polskich Żydów. Pojawiają się książki o antysemityzmie, stosunkach polsko-żydowskich, judaizmie oraz przeżyciach związanych z wygnaniem i emigracją. Dominują bez wątpienia tytuły poświęcone Zagładzie, częstokroć w formie biografii lub wspomnień.” To fakt, propaganda wprost zalewa Polskę.

    „Polska jest jedynym, oprócz Rumunii, europejskim krajem, w którym działa nadal teatr wystawiający w jidysz – Państwowy Teatr Żydowski w Warszawie – kontynuujący długą tradycję żydowskiego teatru jidysz w tym kraju. ”
    Interesujące. Ale skoro nie ma w Polsce Żydów, to dla kogo wystawiane są te sztuki w jidysz? Pewnie dla poliglotów. Dla Chińczyków jednak takiego raju tu niema, a tylu ich w Polsce wg spisu, co i Żydów.

  214. @kadett
    18 kwietnia o godz. 18:46

    „Wnioski z działalności śledczej red. Mikołajewskiej
    1. zdanie konkluzji artykułu:
    „PiS zręcznie wykorzystuje lukę w polskim prawie, pozwalającą prowadzić i finansować agitację wyborczą poza partiami i komitetami wyborczymi.”
    Czy to zarzut wprost o łamanie zasad finansowania kampanii wyborczych, czy pochwała cnoty zapobiegliwości..?”

    Nie, analfabeto funkcjonalny, to ZARZUT O WYKORZYSTYWANIE LUKI W PRAWIE i jest to WPROST napisane, jaką ułomnośc intelektualną trzeba mieć aby tego nie widzieć?!?!

    itd, itp. szambo intelektualne

    PS
    Nie wiedziałem, że opłakujecie jeszcze wybory z 2007 r., kartofle – dowiedzieć się, bezcenne 🙂

  215. Postępowanie Kaczyńskiego i jego „sekty” to nic nowego bowiem tak samo zachowywali się tzw. opozycjoniści z „Solidarności” w latach 1980-81.Awanturnicze działania nie budziły krytyki w ludziach o zdrowych zmysłach, wręcz przeciwnie – nieuzasadniony zachwyt. W ten sposób narodził się mit o „Solidarności”, który nadal trwa a dzisiaj miał nawet kolejny epizod na salonach prezydenckich. Mit ten jest ciągle podsycany, celebrowany, czczony a wczoraj prezydent wymyślił nowy, wielki projekt – budowy muzeum zbrodni komunistycznej. Ciekawe, co jeszcze wymyślą ci niedouczeni historycy, piastujący najwyższe stanowiska w kraju i działający na szkodę państwa.
    Kaczyński tworzy mit smoleński i trzeba przyznać, że ma w tym wprawę jako, że ma z czego czerpać wzory. Podobnie powstał mit katyński, mit Powstania Warszawskiego. Skoro stworzono mit o Wałęsie to Jarosław może powtórzyć to z Lechem. Od kilku lat trwa mit o cudach Jana Pawła II. Jak wiele mamy mitów, nieprawdaż? Kto wie czy nie przykryją kiedyś tych znanych greckich?
    Kilka dni temu przypomniano Hutę Katowice z PRL-u. Wspominam o tym tylko dlatego, że pomysłodawca tego wielkiego zakładu E.Gierek nie zgodził się aby huta nosiła jego imię( nie chciał mieć pomników za życia). Wtedy mieliśmy skromnych, rozsądnych rządzących.
    Nie da się tego powiedzieć o ludziach z „Solidarności”. Megaloman Wałęsa ma lotnisko i ochotę na dużo więcej, bo jak wciąż powtarza to on pokonał itd.. JPII już za życia miał setki pomników i nie tylko i też nie oponował….

    ps
    Autorem wszystkich polskich mitów jest polska prawica i KK.

  216. Dobrze, ze wraca słowo „zdrada”

    Artur Dmochowski napisał w „Gazecie Polskiej Codziennie”:

    Jarosław Kaczyński powiedział: „Dobrze, że wraca słowo »zdrada«”, a premiera określił wprost jako „zdrajcę i kolaboranta Moskwy”.

    „Teraz słowo „zamach” również przestało być tabu. Wywołuje to oczywiście spazmy i histerię w „zaprzyjaźnionych” z władzą mediach, ale oznacza, że przestały już panować nad sytuacją.

    W pewnym sensie wraca zatem normalność – przestał działać szantaż w kółko powtarzanym zarzutem o uleganiu „teoriom spiskowym”. Nienormalne byłoby raczej, gdybyśmy dali sobie wmówić, że nie ma zdrady, zamachów czy spisków. Bo tak naprawdę historia jest ich pełna. A wszak premier i prezydent są historykami”

    Mój komentarz

    Propagandyści PiSu w swoim żywiole. Ich kręcą tylko najwyższe regały – zdrada, spisek, zmowa, tchórzostwo, werbunek, agenci i strach, wszechobecny strach winowajców wystawionych na publiczna chłostę obelgami, patriotycznie podmalowanymi wyzywankami, moralnymi maczugami, kijami samobijami prawdy smoleńskiej.

    Im bardziej się spieni konkurent, tym większa zdobycz dla nich. Sukces, a przy tym i przyjemność. Całą Polskę namawiają i taką mają nadzieję – w swoje tany zaciągnąć nim pierwszy kur zapieje. Aż się karczma zatrzęsie, aż opadną portki Bolkowi Wałęsie, a Donek niech nie ryczy tylko abdykuje, nie mogą nami rządzić zdrajcy i psuje, a może oberża do świtu się zawali, lewactwo w konwulsjach na zawsze niech sczeźnie, a my przy Prezesie staniem zwarci, honorowi, cali.

    Pzdr, TJ

  217. Janina Paradowska was pouczyła, że nie macie opowiadać o rzetelności śledztwa, a cieszyć się, że nie wszystko zostało zafałszowane a wy co?
    Samo zejście na 100m nie było niczym groźnym samo w sobie a mogli podejrzewać że wieża trochę skonfabulowała sobie pogodę.

  218. W calosci popieram pana zdanie p. Passent. Dziekuje za swietny felieton!!!!!!!!!!!!!!

  219. A to, ze 18 procent spoleczenstwa wierzy w spisek smoleński, to znaczy tylko, ze zamiast uzywac swoich mozgow, te 18 procent slucha dyrdymalow PiS, KTORYCH NAPRAWDE NIE DA SIE SLUCHAC!
    OBIECUJA nas reprezentowac, obiecuja wszystko w czasie wyborow,a potem reprezentuja jedynie swoje interesy i jeszcze dostaja za to kase. blaghhhhhhhhhh

  220. http://www.youtube.com/watch?v=oftt9DcDfKY&feature=related

    Kleofas; godz 11:22, podoba mi sie to co napisales,bardzo dobre aby tak czesciej.
    Jestes jak uspiony wulkan ktorego erupcji przewidziec nie sposob,wczesniej
    nawet nie dymisz i stad to zaskoczenie wielu.
    Osiagniecia techniczne Amerykanow doceniam i na codzien z nich korzystam.
    Martwi mnie jednak narastajace zadluzenie a denerwuje chamski
    i prostacki sposob jch bankierow i robienia z ludzi kompletnych idiotow.
    Jak juz to powinni to robic bardziej inteligetnie i niezauwazalnie.

    Pozdrawiam Ted.

  221. Widzę zresztą, że TJ w miętkie trafiłem. Nie ma uzasadnienia dla braku sekcji jeśli założymy wypadek. Jeśli nie założymy: jest.

  222. TJ,
    coś mi sie wydaje, że Autor uparcie (z drugiej, przeciwnej politycznej flanki) rozwala w drebiezgi ustalenia zawarte w raporcie komisjii Millera, że nie było wedle jej ustaleń żadnych nacisków na pilotów ze strony prezydenta. W ten oto sposób wskutek działań z obu flanek raport odbiera równe cięgi polityczne, bo przecież nieważne co było i jak było. Ważne, żeby racja była po naszej stronie.

    Na jakiej podstawie TJ twierdzi, że piloci nie otrzymali zgody na odejście na lotnisko zapasowe? Od kogo nie otrzymali zgody na to odejście? Przecież było tak, że w rozmowach w kopkicie dopuszczali możliwość odejscia na lotnisko zapasowe. Nie wiadomo co prawda na które, bo na zewnątrz trwały wtedy podejmowane w chaosie i na prędce próby organizowania lądowiska zapasowego – od Mińska po Moskwę, o czym piloci nie mieli bladego pojęcia.

    Z raportu min. J. Millera przecież jasno wynika, że wieża kontrolna wydała taką zgodę, by schodzić na 100 m, zgodę wcześniej zresztą podyktowaną przez rosyjskich dysponentów politycznych za pośrednictwem płk. Krasnokutskiego, wbrew woli kierownika lotów na wieży – Piotra Plusnina. I nie ma po co kręcić, Autorze.

    Mimo, iż kapitan TU-154M 101 najwyraźniej dopuszczał lądowanie gdzie indziej, chociaż nie bardzo wiadomo gdzie?, to dostał wyraźną zgodę do zejścia na decyzyjne 100m z wieży kontrolnej. Takie twarde polecenie wydał płk. Krasnokutskij Plusninowi po konsultacjach z kimś ważnym spoza wieży.

    Domniemaniami typu, z kim konsultowal sie Kazana, kto i co mógł powiedzieć dyr. Kazanie, a co ten dalej mógł pomyśleć, powiedzieć, nie powiedzieć, naciskać, nie naciskać, czy wszyscy generałowie byli w kopkicie, czy tylko jeden, ale pijany, to nie ma potrzeby zajmować się na poważnie, bo nie ma po tym żadnego materialnego śladu. Oprócz śladów w Gaz. Wyb. i w głowie TJ, ale to już nie mój problem.

  223. TO,
    infantylne zabawy papierkiem w niebo-piekło, piekło-niebo w ogóle nie interesują mnie i raczej nigdy nie interesowały. Pokazać TO wyniki prac śledczych opisujące jak ogromna potężna wręcz koalicja finansowo-lobbystyczna, sprzyjająca PO stała za zorganizowaniem ogólnopolskiej kampanii wyborczej 2007, kiedy TO zadaje naiwnością nacechowane pytania o to, czy WOŚP uprawia politykę, a ja odpowiadam detalicznie i na temat, że WOŚP – nie, ale Owsiak to i owszem, to TO mówi że deszcz pada, a Kaczor piekło mu w Polsce urządza. A mnie się wydaje, że bardzo cudacznie wygląda Polak z Kanady udający Greka w polskim piekle. Wal TO prosto z mostu, jak kiedyś: Faszyzm nadchodzi! Śmiało!

  224. TO,
    czy ja wciąż muszę odświeżać słabą pamięć Polakom udającym Greków z Kanady?
    Czy wciąż trzeba TO przypominać, że to sprzymierzeńcy Twojej jedynej i niezastąpionej partii wyciągali ludzi na ulicę w histerycznych błękitnych marszach pod hasłami ‚w PiS-du!’, z szubienicami i pochodniami także!, bo nie podobało im się, że demokratycznie wybrana do władzy partia próbowała realizować hasła wyborcze, z którymi poszła do wyborów i minimalnie je wygrała? Oczywiście, dla TO to była ‚walka na śmierć i życie o pokój i demokrację’, w słusznych celach powstrzymania kato-prawicy (inaczej faszyzmu, kaczyzmu, czy jak tam kto chce).

  225. Kadetowi
    Faszyzm nie nadchodzi , faszyzm tu jest, na razie malutki ale rośnie , juz są tacy co zamawiaja piwo – faszystowskim gestem.
    A co do pozwolenia zejścia na 100 m to pytanie do CIEBIE KADECIE
    ktoś pozwolił warunkowo zejść do 100 m a kto pozwolił zejść poniżej tych stu metrów , a zeszli przecież poniżej poziomu gleby – podobnie jak TY w swoich dywagacjach.
    I jeszcze jedno tym co przypominają słowa Parandowskiej //nie wszystko w raporcie było sfałszowane//
    Czy szanowni słyszeli takie słowa jak IRONIA , KPINA , PURNONSENS o bardziej skomplikowanych nie wspomnę.
    Wygląda na to że jak sie nie przyłoży sztacheta to nie jest po polsku.
    ukłony ze sztacheta w ręku

  226. @zezowaty
    Też chciałbym wiedzieć, dlaczego po komendzie kapitana Protasiuka „Odchodzimy!” samolot nie odszedł i jeżeli dobrze pamiętam w kabinie pilotów panowała wymowna cisza. Nie mam też większych nadziei na to, że kiedyś się dowiem. Z drugą tutką dokonano dwukrotnie eksperymentu na działanie przycisku „uhod”. Znasz, chłopie, wyniki tych eksperymentow..?

    PS
    A ta sztacheta w ręku, to dlatego, że płot akurat w zagrodzie naprawiasz, czy w obronie przed faszystami z pobliskiej piwiarni …?

  227. Sztacheta kontra kadett
    Jak się ma z takimi do czynienia co z białego robią czarne to trzeba mieć w ręku zrozumiały przez NICH argument.
    By sprawe zakończyc
    Rosjanie warunkowo pozwolili na zejscie do 100 m nad lotnisko.
    Przecietnie grób ma głębokość 2.50 m.
    Więc zeszli ponad 40 grobów poniżej dozwolonej im wysokości i żadne gadanie kadeta czy Macierewicza tego nie zmieni.
    Tak tylko że tych rzeczywistych grobów było jednak więcej.
    Więc może jednak trochę ciszy nad tymi grobami.
    A swojego płotu potrafię upilnować i przed faszystami i przed kadetami również.
    To jak ? mam sie uklonić ?

  228. @invinoveritas 18 kwietnia o godz. 14:28
    Przecież Miller zajumał z jutupka 2 filmy i na nich oparł raport. Pełnej listy co i komu zajumał nie mamy.
    2. Normalne sekcje zwłok, przeprowadzenie których było obowiązkiem.
    3. Film ze strzałami został uznany przez prokuraturę za autentyczny.

  229. Idąc tym tropem. Największym beneficjentem holokaustu byli Żydzi, którzy od 70-lat szafują tym bez przerwy, przy każdej dogodnej dla siebie sytuacji. Wystarczy, że Prezes Kaczyński, wziął z Was przykład. Żeby było jasne. Uważam, że o tragedii narodu polskiego i żydowskiego, któremu przez 600 lat – w przeciwieństwie do innych narodów – dawaliśmy w naszym kraju schronienie, nie można zapominać. Premier Kaczyński ma swój holokaust (spalony w całości) i ma prawo, o nim mówić ile chce. Tym bardziej, że niejasności w tej katastrofie jest coraz więcej, i to nie pomaga w jej wyjaśnieniu. Skoro to taki straszny kraj, to czemu Pan tu mieszka? Nie podoba się? To droga wolna. Macie swój skrawek kradzionej ziemi, niech Pan tam jedzie wygrzać stare kości i komentuje nie mniej barwną wojnę Izraelsko-Izraelską.

    http://www.sfora.pl/Skandal-w-Izraelu-Zydowski-posel-zbezczescil-Biblie-a45921

    http://www.sfora.pl/KROTKO-Skandal-w-Izraelu-Zolnierz-kopie-9-letniego-Palestynczyka-g45114

    http://konflikty.wp.pl/kat,1020351,title,Skandal-w-Izraelu-podczas-teatralnej-sztuki-o-Holokauscie,wid,14433636,wiadomosc.html?ticaid=1f5c3&_ticrsn=3

    http://www.antypolonizm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=183:antypolski-skandal-w-izraelu-i-co-dalej

css.php