Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.08.2012
środa

Ładne kwiatki

1 sierpnia 2012, środa,

Kilka kwiatków  z oślej łączki. Trafił na nią premier Tusk, który potknął się o własne słowa. Na konferencji prasowej z Waldemarem Pawlakiem, Tusk nieładnie, arogancko wypowiedział się o nowym ministrze rolnictwa. Powiedział, że Kalemba „nie jest politykiem z jego bajki”, i że daje mu czas do końca roku, żeby się sprawdzić. Była to wypowiedź niegrzeczna, „niegościnna” w stosunku do nowego ministra, którego „zaprasza” się do swojego rządu i z którym chce (musi?) współpracować. Poseł Kalemba rzeczywiście nie robi olśniewającego wrażenia, ale to nie ma  nic do rzeczy. Należało zrobić dobrą minę do złej gry, albo elegancko wyrazić nadzieję, że „mimo dzielących nas różnic w przeszłości, teraz będziemy wspólnie pracować dla dobra Polski”. Po uroczystości u prezydenta, Tusk powinien był złożyć gratulacje Kalembie. Był jedynym spośród obecnych członków rządu, który tego nie zrobił. To nieładnie, bez klasy.

W dodatku na konferencji prasowej Tusk postawił sprawę syna min. Kalemby, który – jego zdaniem – powinien odejść z pracy w Agencji Rynku Rolnego,  podlegającej  ministrowi. Uzgodnił to rzekomo z Pawlakiem. Na pierwszy rzut oka wydaje się to proste, jak kastrowanie pedofilów, ale przy bliższym spojrzeniu – niesprawiedliwe wobec Kalemby Jr. I – jak się wkrótce okazało – wobec syna Donalda Tuska również. W sumie rzecz przez Tuska źle przygotowana, źle rozegrana, w sam raz na oślą łączkę.

I jeszcze drobiazg: Czy ktoś z otoczenia premiera mógłby wspomnieć szefowi rządu, że nie należy trzymać rąk w kieszeni, a już zwłaszcza rozmawiać z innymi trzymając ręce nie tam, gdzie należy?

Drugi kwiatek,  to zaproszenie Mitta Romneya przez Lecha Wałęsę. Kiedy się o tym dowiedziałem, pomyślałem, że jest to zemsta Wałęsy na Obamie, który w czasie niedawnej wizyty w Polsce odmówił indywidualnego spotkania z Panem Lechem, zapraszając do udziału w spotkaniu zbiorowym „ojców demokracji”. Obama postąpił źle, ale poparcie udzielone Romneyowi przez Wałęsę też mi się nie podoba, wciągnął on w to polskiego prezydenta i premiera. Wałęsa cały czas mówił, że on nie chce się mieszać w wewnętrzne sprawy Ameryki, że to nie wypada, a jednocześnie zaprosił i wychwalał Romneya. Jak to pogodzić? W sumie, wizyta była dla Polski korzystna,  nic złego się nie stało, ale jeżeli Obama pozostanie na drugą kadencję (czego mu życzę), to Polska będzie miała pod górkę.

Trzeci i ostatni kwiatek, to rozdymanie naszych oczekiwań olimpijskich. Jeden przykład: W dniu meczu naszych  siatkarzy z Bułgarią, na ostatniej stronie „Gazety Wyborczej”   wielkie zdjęcie polskiego siatkarza, oraz dwa duże tytuły:
„BUŁGARZY NA DRUGIE DANIE” I „NIE MA BRONI NA POLAKÓW”.
„Polscy siatkarze – czytamy – zdemolowali w niedzielę Włochów. Dziś o 12.30 targanych kłopotami Bułgarów powinni pożreć bez większych strat. Z każdym dniem biało – czerwoni są coraz większymi faworytami do złota”.

Pod tym buńczucznym tekstem znalazła się rozmowa ze świetnym kiedyś siatkarzem, Ryszardem Boskiem, pełna superlatywów, ochów i achów pod adresem naszej drużyny. Nasi chłopcy są wspaniali i właściwie skazani na sukces. Żądnych wątpliwości, żadnej powściągliwości, żadnego „nie zapeszajmy” – wręcz przeciwnie, same zachwyty. Czytałem to w czasie, kiedy targani kłopotami Bułgarzy, zamiast dać się pożreć na drugie danie,  zjedli naszych. Od tak dobrej gazety jak „Wyborcza” oczekiwałbym większego poczucia rzeczywistości, mniej podbijania bębenka. I oby nasi wygrali, bo jak dotychczas idzie nam na igrzyskach jak po grudzie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 235

Dodaj komentarz »
  1. Epigoni propagandy PRLu sa obecni nie tylko w sporcie, rowniez w blogosferze.
    Krytyka Tuska przesluszna, Falicz sie slusznie ucieszy. W koncu Tusk pobieral nauki w czasach zaprzeszlych, siermieznych.
    ET

  2. Myślę, że wkrótce pojawią się fotomontaże plakatów z wyborów 89 Lecha Wałęsy promującego Mitta Romneya.

  3. Straszna dupa robi sie z naszego Premiera.
    Wedlug Polskiej Konstytucji to Premier decyduje o skladzie Rady Ministow i wystepuje o powolanie ministow do Prezydenta. Tymczasem nasz Premier zamiast zrobic uzytek ze swoich prerogatyw woli dasac sie i skarzyc publicznie przed prasa, ze koalicjant podlozyl mu Kalembe.
    Kazdy nowy premier interpretuje na nowo role i sposob sprawowania swojego urzedu.
    Tusk wydaje sie ale ostatnio coraz bardziej byc znuzony i znudzony, a przedewszystkim przeciazony premierostwem.

    Walesa napewno bardzo podoba sie sobie w roli kreatora przyszlego Prezydenta USA, nam takze.
    Gratulacje.

    Uzywanie adekwatnej terminologi do zawodow sportowych jest nie od dzisiaj „silna strona” polskich mediow. Szkoda, ze nie zawsze ida za nia automatycznie „cuda nad Wisla”, lub Tamiza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. ET 1 sierpnia o godz. 15:45

    Piszesz:
    „Krytyka Tuska przesluszna, Falicz sie slusznie ucieszy.”

    Owszem, krytyka jak najbardziej słuszna, ale według mnie – zbyt „dyplomatyczna”. Wątpię, aby Falicz się ucieszył (dlaczego od razu przypisywać mu takie rzeczy…), sądzę że prędzej podzieli stanowisko Gospodarza.

    Na temat rozdymania, buńczucznych tekstów – problem jest znacznie poważniejszy. To raczej problem niskich kwalifikacji redaktorów, czy etyki/moralności a pewnie ich braku w wydaniu „wiodących” przedstawicieli salonu GW, TVN itp.

  6. I jeszcze drobiazg: Czy ktoś z otoczenia Gospodarza mógłby wspomnieć Mu, że nie należy trzymać rąk w kieszeni, a już zwłaszcza na zdjęciu do blogu? 🙂

  7. z tego co wiem, Obama zaprosił Włese nie odwrotnie..

  8. „Jeżeli Obama pozostanie na drugą kadencję (czego mu życzę), to Polska będzie miała pod górkę” – pisze red. Passent (je też tego życzę Obamie, ale stówy bym na to nie postawił). Czy w tym sensie, że gdy wygra Romney (czego mu życzę, i stówę bym postawił), to Polska będzie miała z górki? Czy tylko w związku z tym, że Obama jest mściwy?

    A może więcej jak Polska będzie miała, z górki czy pod górkę, zależy jednak od tego, czy premier Tusk trzyma ręce w kieszeniach, gdy rozmawia? I zależy z kim rozmawia. Właśnie z kim rozmawiał w tych okolicznościach. Myślę, że możliwa, a nawet bardziej sensowna jest odmienna interpretacja zachowania Tuska. Premier z Platformy chce się dystansować od koalicjanta z PSL najbardziej jak tylko można. Jakby Polacy odebrali to właściwie to dłubałby w nosie podczas rozmowy. I to wskazuje na jego poczucie rzeczywistości w okolicznościach kumoterskiego skandalu i tego, co z niego wyniosą wyborcy, którzy – jak podejrzewam – dobrze odbierają takie wyraźne zachowanie premiera, a la – „nie chcę ale muszę”. W dalszym kroku może dojść przecież do wyjścia PSL z koalicji, są też kolejne reformy do przeprowadzenia, które PSL wetuje na samym wstępie. A dalej kampania wyborcza, w której Tusk może powiedzieć – albo przymus koalicji PSL i korupcja w kilku resortach, albo większość dla Platformy z czystością i efektywnością rządzenia. Rozumiałbym frazę „wysyłam Tuska na oślą łączkę”, gdyby chodziło o kopanie piłki.

    Po przerżniętym meczy siatkarzy z Bułgarią widziałem teksty mówiące o pechowej porażce. Co prawda nie wielki to był tytuł i chyba nie w Wyborczej, ale mnie rozśmieszył. Taka mentalność bynajmniej nie skazuje Polaków na sukces, jeden za drugim. I jak tu nie wierzyć w istnienie równowagi w przyrodzie.

  9. ET – to żadni epigoni PRL -u ! Chłopie , jesli nie kumasz , że dzisiejsza propaganda jest , lekko licząc , z 10 x bardziej bezczelna , nędzna , hucpiarska niż owa PRL – owska , to nic Ci nie pomoże ! pzdr .

  10. a może i 17 x , albo 18 !

  11. @ ET: PRL nie ma tu nic do rzeczy. Wtedy i teraz albo ma się klasę, kindersztubę, fason albo nie. Fochy Pana Premiera Donalda Tuska mieszczą się w tej gorszej kategorii.

  12. Napytanie jakieś dziennikarki dlaczego mianuje na ministra rolnictwa człowieka, który miedzy innymi jest eurosceptykiem i zwolennikiem KRUS premier odpowiedział , że Kalemba nie jest w stu procentach politykiem „z jego bajki”. Tusk zapowiedział, że dał Kalembie czas do końca roku, aby udowodnił, że jest skuteczniejszy niż wskazywałyby na to „niektóre wypowiadane na jego temat opinie”. I tyle. Dziennikarze, jak zwykle, skrócili tę wypowiedź zmieniając jej sens po to aby moc o czymś pitolić. Szkoda, że Pan sie też wpisuje w ich jazde na byle czym. Co do syna to niestety ma Pan rację. Jeżeli chodzi o nadmuchane oczekiwania to już jest jazda bez trzymanki. Oczekiwanie wielkich sukcesów i potem gnojenie za przegrane, te gupkowate tytuły świadczą tylko o kulturze wypowiadajacych się. Jak to dobrze jest rugać kogos, kto wylał mnóstwo potu przy cieżkiej harówce samemu siedząc w wygodnym fotelu. Mamy te igrzyska za darmo, nikt nikogo nie zmusza do oglądania a jeżeli juz ktoś oglada to niech docenia demerminacje zawodników, niech im współczuje w niepowodzieniach wynikajacych czesto z braku szcześcia, niech sie cieszy ich nawet drobnymi sukcesami. Tam pojechali sami najlepsi na świecie a my przed telewizorami mamy dobre widowisko.

  13. Sportowiec Zawrotniak , szablista , z zamiłownia historyk komunikował poprzez media ,że dziś dla uczczenia rocznicy wywołania Powstania w Warszawie w 1944 roku zdobędzie złoty medal . Przegrał już pierwszą walke z Francuzem Bouzaide ( reprezntował Senegal ) .Po przegranej walce kometował , — jego przeciwnik w decydującej parti walki stosował chytre uniki ,ba … pułapki .Taki to Cham ten Francuz ,może gdyby wiedział ,że Zawrotniak ma do wykonania ważną misje narodową to by przegrał \z Nim , a tak Zawrotniak do domu .
    .

  14. Binarny stosunek do świata
    Redaktor napisał:
    „Trzeci i ostatni kwiatek, to rozdymanie naszych oczekiwań olimpijskich. Jeden przykład: W dniu meczu naszych  siatkarzy z Bułgarią, na ostatniej stronie „Gazety Wyborczej”   wielkie zdjęcie polskiego siatkarza, oraz dwa duże tytuły:
    „BUŁGARZY NA DRUGIE DANIE” I „NIE MA BRONI NA POLAKÓW”.

    Cytat ten doskonale ilustruje mentalność krajan – entuzjazm lub zawód, buta lub pokora, spryt lub rozpaczliwa niemoc i bezradność, hej kto Polak na bagnety – lądujmy lub zawodząca żałoba, szczera przyjaźń lub paląca nienawiść, wychwalanie pod niebiosa lub wdeptywanie w błoto, prawdziwy Polak lub wróg i zdrajca.

    Norman Davies w w TOKFM powiedział w sprawie Powstania Warszawskiego:

    „W Polsce widzę albo triumfalizm, albo samobiczowanie. A potrzebna jest spokojna trzeźwa żałoba – argumentował, dodając, że chodzi o to, by dzieci uczestniczące w uroczystościach nie myślały, że „Polacy powstanie wygrali”.

    To drugie zdanie bardzo dobrze się lokuje w krajowym paradygmacie, bardzo dobrze go weryfikuje – by dzieci nie myślały, że to myśmy wygrali.

    Poza tym wydaje mi się złośliwie, ze apel Davies’a o „trzeźwą żałobę będzie poczytany przez prawdziwych honorowych Polaków jako prowokacja, kpina z polskości i cios w nasza tożsamość, diabelski, przewrotny oksymoron tej angielskiej flegmatycznej …ni.

    Pzdr, TJ

  15. Przed sądem najwyższym zaczyna się największy w dziejach kraju proces o korupcję. Oskarżonych jest 38 osób z najwyższej elity rządzącej w czasach prezydentury Luiza Inacio Luli da Silvy

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,12229662,Brazylia_czysci_brudy_korupcji.html#ixzz22JefiG3p
    =============

    Okazuje się, że jest skąd czerpać wzorce………
    Jaki wynik dochodzenia byłby u nas?
    W otoczeniu każdego polityka znajdą się sępy. Ważne jest by je eliminować z życia publicznego.

    Ze starej beczki…..
    Za tworzenie dziecięcych armii, skazano ostatnio na wieloletnie więzienie jednego z afrykańskich przywódców.
    Werbowanie do AK pozostanie bezkarne, ba! gloryfikowane.
    Politykom łatwo przychodzi szafowanie życiem CUDZYCH dzieci…..

    „Nową świecką tradycją” stało się buczenie Patriotów- IDIOTÓW na cmentarzach, przy jednoczesnym pleceniu o godności, honorze, patriotyzmie i moralności.
    Dają świadectwo prawdzie- o sobie.

  16. http://wyborcza.pl/1,75478,12233024,PiS_chcialo__by_Romney_zlozyl_hold_Lechowi_Kaczynskiemu.html
    =============

    Czytam te fragmenty wywiadu pana Waszczykowskiego i nie mogę uwierzyć……..
    Jak taki ktoś zaszedł tak wysoko?
    No ale wśród członków Partii Wewnętrznej, może być tuzem intelektu…

  17. Co do kwiatków. U red. Paradowskiej był wczoraj sam Wałęsa, propaguje wychowywanie nowego człowieka teraz, człowieka sumienia. Razem z Amerykaninem Romney do spółki ponoć. Również w temacie wizów amerykańskich.

    Wałęszczyzna, przyznam do dzisiaj mnie zastanawia, tłumaczenie że rodzice niepiśmienni, że to dopiero Polska Ludowa zrobiła ich pisatymi, czytatymi, nie do końca się kupy trzyma. Taki Wojciech Siemion, chłop z dziada pradziada a wyrafinowanych rejowskich lipowych smakoszy  piękności języka polskiego na jego poziomie na rękach jednej ręki nie policzysz po wojnie w Polsce. Pamiętacie ten jego glos, w Ziemi Obiecanej chociaż?

     Ileż ja bym dał za nagranie jego recytacji Słowa o Szeli:

    Tańcowała izba, sień
    cztery noce, piąty dzień.
    Strumień wódki rowem pociekł,
    zatańcował w gnieśdzie bociek.

    Tańcowali, poszli spać.
    Wyszedł księżyc, nie mógł wstać.
    Jak żydowska lśnił się maca,
    wszystkie cienie poprzewracał.

    ….

    Ma ktoś?

  18. Byłabym ciekawa poznać argumenty Gospodarza, dlaczego optuje za drugą kadencją
    prezydencką Obamy.
    To, kto trzyma (niesłusznie) ręce w kieszeniach jest mniej interesujące. Nawet to, dlaczego Romney chciał mieć zdjęcie z Wałęsa, bo chyba do tego sprowadzał się sens wizyty kandydata na kandydata w Polse.
    Może Wałęsa jest jak słonik „na szczęście”. Udało się się w Polsce 1989 (tym ze zdjęcia z Lechem), może udać się w USA 2012.

  19. Profesor Karol Modzelewski postawił dziś wiarygodną prognozę polityczną, że w najbliższych wyborach do władzy powróci PiS. I zacznie się IV lub jeszcze lepiej V RP. Jest to bardzo prawdopodobne i prognozę profesora trzeba chcąc nie chcąc poprzeć. Nie pomogły więc slogany o zielonej wyspie, sukcesy stadionowe i autostradowe według sloganu „polska w budowie”, ani wdzięki Kasi Tusk, wysiłki cyngli GW i innych sław publicystyki ani sypiące się garściami medale w Londynie.

  20. Dzięki nieuwadze moderatorów w poprzednim felietonie, Jacobsky miał okazję dowidzieć się co nieco o sobie.

  21. Och, Redaktorze! Jest Pan taki jakis beznadziejnie staroswiecki : zeby rece w kieszeniac nie trzymal! Zeby pogratulowal! Zeby robil dobra mine!
    No, nie! Kompletnie obciachowe oczekiwania, Redaktorze. Co to, Wersal czy co? To jest Polska, Panie Redkatorze! Polska, nasza Matka! My sie smarkamy w rekaw i dlubiemy w nosie. I nikomu bez potrzeby gratulowac nie bedziemy!!!

  22. Na pewno nie na temat, ale jestem zbulwersowany. Ci popieprzeni „redaktorzy” z TVN24, w programie ok. 18.40, zaprosili do studia, do komentowania P.W. Michalskiego i Dzikiegokamienia.. Do Michalskiego specjalnie nic nie mam i raczej sekunduje jego rozwojowi. Dzikikamień nie powinien opisywać P.W. Powstanie w Getcie Warszawskim!-proszę bardzo. Żeby nie było nieporozumień. „Kwiaty polskie” są czasami moją lekturą do poduszki. syn powstańca warszawskiego.

  23. W moim odczuciu, spora jest różnica pomiędzy stwierdzeniami:
    -oni się poświęcili
    a
    -ich poświęcono…….

    Warszawiakom nie pozostawiono wyboru.
    W imię jakich kalkulacji?
    Księżycowych?

  24. Trzeźwa żałoba jest nihilistyczna, a nie tradycyjnie polska (tj. „binarna”)

    Nie chcę rzucać oczywistych tez, że (dla tradycyjnego Polaka) żałoba nie może być trzeźwa i bez kielicha nie da się jej przeżyć. Dowód dają Kieślowski z Pacewiczem w filmie „Bez końca”, kiedy po wcale nie oczekiwanej śmierci męża na nowo kochająca żona musi się za nim udać w podróż, czyli zagazować się.

    Raczej jako wyjaśnienie ciśnie mi się teza, że Polacy, a nawet mądrzejsze od nich Polki nie pojmują prostej prawdy, że – podam ją po angielsku – LIFE IS BEAUTIFUL. Choć po włosku brzmi to jeszcze ładniej (La vita è bella). Albowiem oto pierwsze lepsze niepowodzenie, tzw. pech, czyli brak szczęścia, ich załamuje na bardzo długi czas. Niepowodzenia się rozpamiętuje, zamiast o nich zapominać w tri miga, uszlachetnia, oswaja, uwzniośla i rozgłasza. Jak się czujesz – zapytasz Polaka i nie możesz się opędzić od jego opowieści zawierającej ciąg codziennych banalnych „nieszczęść”. Cóż tu pisać, nie zawsze tak jest, ale zbyt często.

  25. p.s. Piesiewiczem (Krzysztofem, co-scenariusz filmu „Bez końca”).

    LEWY zapewne zwrócił uwagę, że w tym najgorszym z filmów, Grażyna Szapołowska nie tylko „pokazuje cycki”.

  26. To chyba Kaluzynski pisal o tym, jak pewna zydowska przedwojenna gazeta dla nizszej klasy, nadawala przykuwajace uwage tytuly. Oto jeden przyklad – Naglowek; ,,BOCIANY ODLATUJA”, a w tresci; ,,Pewien czlowiek o nazwisku Bocian, wyskoczyl przez okno i sie zabil”. Od wielu lat czytam Gazete Wyborcza i zauwazam podobne dzialanie.

  27. Nie będziemy mieli z górki ani pod górkę, niezależnie kto wygra teraz (pewnie Obama) i za 4 lata (może Romney?).
    Wizyta Polskę podreklamowała i dobrze.
    A tak w ogóle, to Romney się sam zgłosił do Wałęsy. Mamy się nie spotykać? Czy premier dobrze zrobił, że w analogicznej sytuacji nie chciał spotkać Hollanda? Czy należało nie spotykać się swego czasu z Nixonem albo Robertem Kennedym? Obaj byli pozytywnie zaskoczeni przyjęciem w Polsce. Polska proamerykańskość może nie jest bez sensu. Występujemy w tamtejszych mediach jako ‚ważny sojusznik’ mimo że to oczywiście propaganda, ale do ludu może trafić.

    Romney jest nieinspirujący i nudny jak Komorowski.
    Za to Obama potrafi populistycznie wiecować jak nie przymierzając Kaczyński. Co oczywiście nie oznacza, że któryś jest lepszy lub gorszy.

  28. Wydaje się ze po dzisiejszym felietonie DP powróci do łask nawet Falicza i podsumusa.
    Ale to fakt !
    Tusk potrafi wszystkich wk***wić !
    I z prawej strony, i z lewej i z centrum.

  29. Waldemarze,
    mnie na równi z Gospodarzem wyprowadza z równowagi to ciągłe wypatrywanie szans medalowych Polaków, mianowanie mistrzów na papierze, co i ciągłe powtarzanie przez Fibaka, że A. Radwańska jest „drugą rakietą świata”. Jest dzisiaj w rankingach druga, a za tydzień może być piąta i dziesiąta.
    Od tego powtarzania nikomu nie przybędzie, poza Fibakowi w kieszeni jako sprawozdawcy. Niechby już lepiej opowiadał W. Fibak w TV o szkole monachijskiej w polskim malarstwie.
    Sprawozdawać tenisa to Fibak zwyczajnie nie potrafi.

    Nie znaczy to jednak, że cieszą mnie – w przeciwieństwie do Ciebie – kolejne porażki naszych reprezentantów w Londynie.
    Krótko mówiąc – dziwi mnie i drażni nieco Twoje Schadenfreude. Nawet bardzo dziwi.
    To, że pięknej Julii udało się po raz pierwszy w życiu w 1 ważnym meczu wystrzelić 20 asów i stało się to akurat w pojedynku z Isią, nie dowodzi więcej poza jej wyjątkową dyspozycją tego dnia. Tak grającej Julii jeszcze nie widziałem. Ten widok mógłby zdeprymować i zaszokować większość tenisistek ze ścisłej czołówki światowej, włączając Serenę Williams, a co dopiero Agnieszkę Radwańską…
    As to suma umiejętności i szczęścia. Gdyby te 20 asów przeliczyć na gemy, to 5 gemów Julia wygrała bez wymian. To prawie jeden set wygrany samymi podaniami. W snach o tym nie mogła pomarzyć. Wygrała Julia całkiem zasłużenie, ale przecież nie zgniotła Agnieszki. Było to zwycięstwo, które łatwo jej nie przyszło. Po co zatem przypisywać inne pozasportowe aspekty do tej porażki Agnieszki, jak to ci się przydarzyło kilka dni temu..? Na tenisistkę patrzyć się powinno na korcie i za występy na korcie ją oceniać. Cóż do występów sportowych mogą mieć upodobania i sympatie pozasportowe jakiegoś sportowca..?

  30. W.sz.p. ostatnie zachowania premiera Tuska zbyt łagodnie pan określił są po prostu CHAMSKIE, do tej pory w miarę go tolerowałem ale to co ostatnio wyprawie jest nie do przyjęcia! Czy naczelny „Polityki” by przyjął do pracy kogoś z „nie swojej bajki” nawet gdyby był polecony przez red.Passenta? Śmiem wątpić. Co do traktowania nas przez Amerykanów to wydaje mi się że od czasu Reagana (byliśmy potrzebni do obalenie komuny i to wcale nie u nas w Polsce) mają nas gdzieś, chyba że znowu jesteśmy potrzebni jako mięso armatnie.

  31. jasny gwint,

    ależ mój drogi druhu blogowy ! Twoje inwektywy pod moim adresem to sa dla mnie komplementy. Skoro Ty uważasz mnie za kretyna, to znaczy, że wszystko jest w porządku. Im cięższe inwektywy, tym lepiej.

    Chyba się rozumiemy, prawda ?

    Jak niezwykle niezwykle serdecznie 🙂

  32. jasny gwint
    1 sierpnia o godz. 20:34,

    zamiast wysłuchać uważnie tego co mówi profesor Modzelewski, popłynąłeś w fantazje i chciejstwo 👿

    Rozmowa z profesorem zaczyna się 16:14 wczorajszych Faktów po Faktach. A od 19:48 dotyczy rządów koalicji, którą profesor uważa za „najbardziej bezpieczną dla Polski”.
    Przyczyn aktualnej mizerii dopatruje się profesor w „niskim poziomie aktywności społecznej”. Z czym się absolutnie zgadzam. A Twój wpis stanowi ewidentny przykład tej społecznej gnuśności. Nie byłeś łaskaw słuchać tego co mówi profesor. Zbyt duży wysiłek? A na dodatej wkładasz mu w usta swoje słowa, swoje pobożne życzenia.
    Profesor nie postawił dziś wiarygodną prognozę polityczną, że w najbliższych wyborach do władzy powróci PiS.
    Zapytany o szanę przejęcia władzy przez lewicę, jeżeli społeczeństwu znudzi sie Tusk, analizuje sytuację, w której zmiana aktualnego układu władzy byłaby możliwa. I prognozuje, że odwrócenie się społeczeństwa od Tuska możliwe byłoby „pod naciskiem globalnego kryzysu”, wtedy kiedy ludzie „utracą poczucie pewności jutra”. W takiej sytuacji, mówi profesor, istnieje możliwość powrotu do władzy PiS.

    „Kto ma uszy do słuchania, niech słucha”. A nie konfabuluje 👿
    http://faktypofaktach.tvn24.pl/boni-w-sprawie-syna-kalemby-zrobic-kilka-krokow-dalej,268487.html

  33. …na dodatek…

  34. Polonia amerykańska jest propisowska, to i komentarz do jej gazety jest taki. Że ta Polska w ogóle jeszcze funkcjonuje, to cud, bo czytając na zmianę prawicę i lewicę uważam, że to jest niemożliwe.
    Ale zafascynowało mnie podkreślenie w komentarzu sprawy Amber Gold. O tym, że inwestycje tej firmy są niemożliwe do przeprowadzenia, gazety bębniły od dawna. Portale ekonomiczne i finansowe ostrzegały, że zarabianie na złocie to jest piramida finansowa i ludzie nauczeni doświadczeniem po prostu na to nie dali się nabrać. W sprawie OLT Express (a nie OTL) było dokładnie to samo, eksperci ostrzegali, że spółka porywa się z motyką na słońce, przy tak ważnych trzech aspektach zniechęcających: za mało podróżnych na trasach krajowych, za tanie bilety i za duże samoloty – to nie mogło się udać. Jak ktoś chciał lecieć, to powinien kupować bilety dzień wcześniej, a nie na 2 miesiące.

  35. Szanowny Panie Redaktorze,
    od pewnego czasu narasta we mnie poczucie, że coraz bardziej upodabnia się Pan do swojego wielbiciela Sławomirskiego. Jemu nie przychodzi do głowy, że istnieje różnica pomiędzy idealnym a relanym. I Pan również zdaje się zmierzać w tym kierunku.
    Nie oczekuję od Pana bezkrytycznych zachwytów nad polską klasą polityczną, klakierstwa. Byłoby to niesmaczne. Niemniej zdumiewa mnie to, jak ochoczo idzie pan na łatwiznę. Sądziłam, że człowiek z Pańskim doświadczeniem powinien doskonale rozróżniać realne od idealnego. Szanuję Pańskie prawo do krytyki, ale też oczekuje nieco większej rzetelności.
    Kiedy przyglądam się temu jednostronnemu punktowaniu rządu i osobiście premiera Tuska, przypominam sobie słynną Baryłeczkę i jej, „moralnie nieskazitelnych”, krytyków.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bary%C5%82eczka
    Jak napisałam, szanuję Pańskie prawa. Niemniej oczekuję, że rzetelnie będzie Pan i cała czwarta władza, wypełniał swoje obowiązki.
    Nawiązujac do wczorajszego wywiadu z profesorem Modzelewskim, oczekuję, że odpowiedzialni dziennikarze pomogą społeczeństwu „zagospodarowywać stany lęku” i „budzonych nadzieii”. W taki sposób, który pomoże oprzeć się demonom populizmu, nienawiści, roszczeniowości …
    Na razie widze głównie taniutki populizm. I to mnie martwi.
    Z wyrazami szacunku.

  36. Modlitwy egzorcystów nie zostały wysłuchane, tak samo jak swego czasu modlitwy o deszcz…….
    Madonnie koncert się udał.Jakiś „Patriota” mógłby zabrać głos, dlaczego Bóg nie manifestuje swej obecności?
    Zezwala na takie bezeceństwa?
    Może trzeba Boga zlustrować?
    Siła sprawcza modlitwy- ZEROWA…..

    A może siła wiary jest na zbyt niskim poziomie i trzeba wiernych wymienić na lepszych?
    TO PRZYPADKOWE SPOŁECZEŃSTWO- jak jeden z prawicowców stwierdził, nie spełnia standardów……

  37. Krytykujcie, krytykujcie Tuska. Towarzystwo z Powązek, z A.M. na czele, już czeka.

  38. Kadettcie ;
    Jak zawsze z należytą uwagą przeczytałem Twoj komentarz .
    Za kilka miesiecy ( za niedlugo US OPEN ) przekonamy się czy moje prognozy byly trafniejsze czy Twoje . Jesli zostanie trenerem Tomasz Wikotorowski to możesz mieć rację ale jeśli Tata Radwański to Klapa ( nie czas uzasadniać ).
    Moja prognoza A.Radwańska w tegoroczym Wimbledonie uzyskała maksymlany sukces tenisowy w swojej karierze, a II lokatę WTA będziemy mile wspominać .
    Julia Georges nie grała wcale swojego najlepszego tenisa ,to Radwańska była słaba .Potwierdziła to w deblu gdzie jej siostra Ula ( Po Wimbledonie grala w US a nie bawiła się Celbrytkę ) byla lepsza ,a mixta nie ogladałem .,Z Australijczykami nie mieli szans .
    Ponieważ lubimy sobie dodawać nieco żółci to powiem Tobie ,iż zdumiony byłem strojem Chorażyni na korcie . W meczu z Julia strój Sponsora z napisem POLAND na części ledźwiowej ,w deblu zmiana bo pojawił się Orzełek ale na prawej piersi, a Logo sposora na swoim miejscu (kontraktowym !) a w mixcie biały strój Orzełek dalej na prawej piersi a Matkowski na lewej .CO robi ta liczna zapewne Polska Elita w Londynie od logistycznego zabezpieczenia ??!
    Okazało się się że zasada „Kasa Misiu ! Kasa !” najważniejsza a nie patriotyczne uniesienia kreowane przez obecnego w Londynie Tatusia .

  39. Jaki ekosystem, takie kwiatki.

    Sebastian

    P.S.
    Premierowskie ręce w kieszeniach…
    Przecież nasze oecne elity, to” dzieci rewolucji”, za których m.in. takie delikatności , będą/jak dorze pójdzie / nadganiać icg prawnuki.

  40. @TJ (01.08.12; 18:55)
    Po pierwsze prof. N. Davies nie może być posądzany o ‚angielską flegmę’, bo jest z urodzenia Walijczykiem.
    Po drugie i ostatnie, cala twórczość blogowa TeJota jest przesycona stereotypami i wskazuje na szczególne przywiązanie Autora do utrwalania i pogłębiania za wszelką cenę stereotypowej binarności w jego oglądzie świata z wyjątkową chęcią dosyć prymitywnego ustawiania przeciwnika pod ścianę w zamiarze natychmiastowego rozstrzelenia go stereotypem właśnie. Widać Autor taki ma już ‚kod’ wpisany, od którego nie może się uwolnić. Ot, co.
    Nic w tym kodzie oryginalnego, ‚niepolskiego’ z mentalności krajan.

  41. „pierwszy kwiatek” – a czego mozna sie spodziewac po malarzu kominow;
    „drugi kwiatek” – Bolek noblista, specjalista od palowania;
    „trzeci kwiatek” – dostalismy w dupe od „pastuchow”;

  42. miki202
    2 sierpnia o godz. 10:09,

    też tak uważam. Życie nie znosi próżni!

  43. Matyldo
    Podpisuję się pod Twoim apelem (?) do Gospodarza tego blogu.
    Za dużo łatwizny w niby staraniach dziennikarzy i publicystów, nawet z tej najwyższej pólki, jak red. Passent, by mierzwę medialną oddzielić od naprawdę ważnych informacji i komentarzy.
    Dlaczego tacy ludzie, jak prof. Modzelewski (oglądałam wczoraj) są niesłychanie rzadko zapraszani do mediów, a prof. Staniszkis, czy osobnicy pokroju Czarneckiego, Terlikowskiego, Brudzińskiego brylują w nich bezkarnie?
    Odnosze nieprzyjemne wrażenie, że tzw. czwarta władza w Polsce jest dokładnie warta tyle, co tzw. klasa polityczna i na odwrót.

  44. Matylda
    2 sierpnia o godz. 9:51 pisze, ze wierzy w dziennikarzy, zamiast wierzyc w siebie sama. Wiara czyni podbno cuda; cud Matyldy?

    ET

  45. wiesiek59 2 sierpnia o godz. 9:59

    Piszesz:
    „… dlaczego Bóg nie manifestuje swej obecności? Zezwala na takie bezeceństwa? Może trzeba Boga zlustrować? Siła sprawcza modlitwy- ZEROWA…”

    A dlaczego Bóg pozwolił na Auschwitz? Dlaczego Bóg nie zamanifestował tam Swojej obecności? Jakże nie zamanifestował? A skąd się tam wziął Święty Maksymilian Maria Kolbe? A inni święci, których imion nie znamy? Któż nie uświęcił tego miejsca jak nie Bóg.

    A siła modlitwy – ileż modlitw zostało tam w Auschwitz nie tylko wysłuchanych, ale sprawiły one konkretne interwencje ze strony Boga? Iluż ludzi dzieki nim uwierzyło w Boga, doświadczyło jego Miłości?

    Jeden z rabinów powiedział swego czasu (tu jedynie sens a nie dosłowne przytoczenie słów) – jak nie uwierzyć w to, że w Auschwitz, w tym miejscu gdzie zamanifestowało swoją obecność Zło absolutne, mogło nie być Boga, tego Boga który jest Dobrem Absolutnym?

    Skąd wiesz, jaki plan ma Bóg w związku tymi konkretnymi modlitwami egzorcystów czy wielu innych ludzi? A skąd wiesz, jakie Dobro Bóg może z tego zła (koncertu Madonny) wyprowadzić? Dlaczego uważasz, że Bog to taki mały chłopczyk na posyłki, który robi wszystko to co mu się karze?

  46. Dla Jasnego Gwinta (starego czekisty) szkoda piora i klawiatury.

    ET

  47. wiesiek59 2 sierpnia o godz. 9:59

    P.S. I jak nie uwierzyć w moc modlitwy… skoro Narodowy świecił pustkami?

    Żenada. Madonna się spóźniła, a Narodowy świecił pustkami
    http://www.fakt.pl/Madonna-nie-wypelnila-calego-Stadionu-Narodowego-Wiele-miejsc-bylo-pustych,artykuly,171574,1.html

    Był ukłon w stronę powstańców, ale i tak koncert Madonny miał sporo mankamentów. Przede wszystkim Stadion Narodowy, gdzie odbył się ten spektakl, świecił pustkami…

  48. Szokująca lista płac kolesiów
    http://www.fakt.pl/Lista-plac-czlonkow-rodzin-politykow,artykuly,171443,1.html

    Jak widać, lista ewidentnie jednostronnie ukierunkowana. Ale przecież nic złego się nie dzieje, nieprawdaż??? Wszystko zostaje w „rodzinie”, aby żyło się dostatniej…

    Tymczasem Michał Tusk popisał się ostatnio wprost genialną wypowiedzią, którą warto zacytować w całości:

    „(…) jeśli ktoś mi zarzuca, że dostałem tę posadę po znajomości, to niech znajdzie na rynku innego specjalistę z moją wiedzą o lotnictwie cywilnym oraz kontaktami w branży, który przyjmie te obowiązki za 3 tysiące złotych. Podsumowując – mogę żartobliwie wezwać ojca, by ustąpił z pracy na swoim stanowisku, bo sprawia mi nim tylko problemy w realizowaniu kariery zawodowej”.
    http://beem.deep.salon24.pl/437857,uwierzcie-w-geniusz-mlodego-tuska

    No właśnie, wszyscy czekamy cierpliwie, aż ojciec ustąpi ze stanowiska…

  49. Daniel Passent
    Jako cyngiel wyborczy Donalda Tuska, muszę ostatnio siedzieć cicho na blogu, bo premier mnie irytuje nawet mową ciała. Taki nerwusek, bez uśmiechu. Taki młody pracownik korporacji, który po przyjęciu do pracy chce wszystkim udowodnić, że jest „perfect”.

    LEWY
    Zauważam następną, poważną różnice naszych poglądów. Inaczej oceniam niektóre, polskie filmy i lubie ogladać na nich cycki.

    kadett
    Jak zwykle poidoba mi sie Twój tenisowy komentarz.
    Ten element szczęścia, rzadko wychwytywany przez komentatorów, odgrywa często decydującą rolę w meczach pierwszej dwudziestki.
    W przegranym meczu Agnieszki, ogromnie ważny punkt dla Niemki padł „po taśmie” i odwrócił los krytycznego gema.

    telegraphic observer
    Przez cały lipiec ogladałem 4 sezony serialu „mad men”. Dziś Zaczynamy 5 sezon (13 odcinków po 45 min.) Jest tam dużo wątków – naprawdę przynosi to dużą ulgę po obserwacji Olimpiady. Tylko tam piją i palą bez przerwy, co jest zaraźliwe w jednym aspekcie. Domyślasz się w którym?

    Pozdrawiam Panów serdecznie!

  50. Kasandrom i płaczkom „wszelkiej maści” 😉 dedykiję:
    http://www.poezje.hdwao.pl/wiersz_745-piotr_plaksin_julian_tuwim.html

  51. non possumus
    2 sierpnia o godz. 12:43

    Kłania się probabilistyka.
    Raz na miliony przypadków zdarza się niewytłumaczalna koincydencja modlitwy z efektem- CUD!!!!
    I to niezależnie od boga do którego zanosi się modły.
    Pewnie agnostykom i ateistom trafia się bez modlitwy takie zdarzenie.
    Nazywają to szczęście, albo fart.

    Madonna, to nie moja bajka.
    Każdy orze jak może….na ten koniaczek do kawusi.
    Na przykład.

  52. Czyzby red. Passent zaczal zmieniac front, bo coraz czesciej wyraza sie krytycznie o premierze i rzadzie. Ja rozumiem, ze dziennikarstwo i prasa powinny byc obiektywne. Jak jednak zrozumiec to, ze pomimo usilnych staran red. Passenta i innych gazet, ktore pragna byc obiektywne i krytykowac zarowno opozycje jak i rzadzacych, ze strony katoprawicy i tak otrzymuja przydomek mediow ,,sprzedajnych”, bo nie wala w rzad jak w beben, jak to czynia media pisowsko-rydzykowskie. Nota bene same owe media wcale nie sa obiektywne, gdyz stoja murem za jedna strona, obojetnie co sie na niej wydarzy, atakujac tylko rzadzacych. Dlatego zazdroszcze troche prezesowi tej jego wiernej sfory, ktora widzi tylko jednego przeciwnika i czyni wszystko dla wzmocnienia opozycji i katoprawicy. Media silace sie na obiektywizm i krytykujace tak usilnie rzad same pomagaja prezesowi w oslabianiu rzadu i jego poparcia. Pomimo to majac latke prorzadowych, chocby nie wiem jak sie wytezali w krytyce Tuska i rzadu, dla prawicowo-narodowych srodowisk i tak pozostana pogardzanym ,,mainstreamem”.

  53. stasieku,
    zgadzam się. O szczęściu i pechu w sporcie tomy można by spisać. Akurat przy asach w tenisie ma ono decydujące znaczenie. O tym, gdzie piłka spadnie może mieć znaczenie nawet silniejszy powiew wiatru, na co wpływ zawodnika serwującego jest żaden. Połowa z tych 20 asów Julii w meczu z Isią innym razem będzie błędami serwisowymi. Pamiętam tę piłkę Goerges po taśmie. Pamiętam też niedawny pojedynek Federera z Djokovicem. Roger miał z piekielną siłą zagraną wolejową piłkę meczową, która po taśmie wystrzeliła wysoko w aut. Djokovic urządził po swoim punkcie na ‚deuce’ prawdziwe show na korcie. Tak to zdeprymowało Federera, że przegrał ten mecz nie wygrywając już żadnej następnej piłki.

    O przegranej AR w meczu z Goerges w Londynie zadecydowały definitywnie dwa własne minimalne błędy Isi przy stanie 5:4 w 3 secie dla Julii. 10 gem rozpoczęła przez to od stanu 0:30 i tym samym podłożyła głowę pod topór. Goerges zagrała wyśmienicie, a Radwańska popełniła taką ilość ponadnormatywnych błędów, że aż oczy przecierałem ze zdziwienia. Fibak w tym czasie dusery prawił o „drugiej rakiecie świata”. Trzeba jednak przyznać, że w żadnym z rozegranych pojedynków w Londynie Agnieszka nie przypominała tej z wygranego pojedynku z Szarapową. Po prostu nie była w szczytowej dyspozycji, co w przypadku kobiet nie jest zjawiskiem rzadkim… Niech to jednak nie zabrzmi jak próba usprawiedliwienia jej. Podobno sportsmenki biorą jakieś specyfiki redukujące czy wręcz oddalające w czasie okresowe niedyspozycje…

  54. jak dotychczas idzie nam na igrzyskach jak po grudzie.

    Kolejna konfrontacja marzeń i snów o potędze z twardą rzeczywistością, i to w tak krótkim czasie. Na szczęście tym razem to nie my budowaliśmy stadiony i areny, gdzie dokonuje się ta konfrontacja.

    Jest coś chorego w przedolimpijskiej fanfaronadzie. Jest coś tym bardziej chorego w buńczucznych zapowiedziach poprzedzających występ polskiego sportowca czy ekipy. Polak potrafi… stroszyć się.

  55. Buczenie na cmentarzu

    Na cmentarzu – buczenie przy premierze, oklaski przy Macierewiczu .

    Przy pomniku Gloria Victis – Precz z Komuną! Raaz śrpem raaaz młotm, czer-woną ho-łotę!

    Zdziwienie nestora AK generała Ścibora Rylskiego – ludzie, jaka komuna?

    Panie generale, to był szczery, od serca protest ludzi, przypomnienie prawdy – kto nami rządzi, komu Pan służy, w czyim interesie ta obłuda pogrobowców, wnuków KPP, grabarzy Polski, zamachowców smoleńskich, samozwańczych moralistów z Gazety Wybiórczej, dręczycieli i sprzedawców Narodu, sługusów postkomunizmu i nazistowskiej Unii Europejskiej.

    Czy Pan jeszcze nie przejrzał, lemingowe myślenie łatwiejsze, wygoda łatwiejsza, lepiej z narzuconą władzą, we własnym interesie?

    Niechże Pan zaprzestanie tych sojuszy, niech Pan wreszcie zobaczy tych, co stoją tam gdzie Naród, niech Pan się obudzi, przejrzy. Panie generale, warto być Polakiem. Takim jak my – buuuuuuuuu!

    Pzdr, TJ

  56. Matylda, 9.51. Daremne wysiłki. Tacy już tu byli, ja także usiłowałem. Bardzo dawno temu i już mi się odechciało. Przykład nienaprawialny co ze smutkiem należy skonstatować. Ale próbuj.

  57. wiesiek59
    2 sierpnia o godz. 9:59

    hehe ! Również wypatrywałem w niusach wieści o lokalnym końcu świata wokół Stadionu Narodowego, o jakimś gromie z jasnego nieba, szarańczy, pladze czy choćby o wyskamlanej awarii energetycznej. Nic z tego !

    W podpisanym przez 43 tys osób proteście przeciwko występowi Madonny można przeczytać we wstępie, że
    Bluźnierstwo to jeden z najcięższych grzechów, jaki człowiek może popełnić. Czyż nie jest bluźnierstwem wzywanie imienia bożego po to, żeby zapobiec koncertowi pop-gwiazdy ?

    I to wzywanie nadaremnie ?

    Czytam właśnie zbiór opowiadań Janusza Andermana pt. „Fotografie”. Jest w tym zbiorze opowiadanko zatytyłowanie „Pierwsze dni wolności” – opis eksplozji handlu ulicznego zaraz po Przełomie. Autor przedstawia scenkę sprzed seks-szopu, którego istnienie oprotestowują ówcześni moherowcy. „Kondom to ślepy zabójca w twoim ręku !„, i tak dalej.

    A kiedy pikietowanie się skończyło, moheryci dyskretnie udali się na tyły sklepu, gdzie przez drzwi właściciel seks-szopu wręczył im należną dniówkę za ten dzień, chwaląc za dobrą robotę i umawiając się na następny dzień.

    Bardzo fajne opowiadanie w kontekście protestów wokół koncertu Madonny.

    Pozdrawiam

  58. Waldemarze,
    nie przesadzaj, proszę. Znakomita większość uczestników Igrzysk występuje z logo producenta stroju. ‚Poland’ nie było na lędźwiach, a na stylizowanej kokardzie na plecach. Goerges występowała w stroju ‚Nike’, z czym się nie kryła. Nie słyszałem, by zawodnicy sami szyli sobie stroje sportowe. R. Federer występuje w komplecie pod własną marką RF, ale sam tego nie szyje. Czepiasz się Agnieszki z byle powodów. Czepnij się Julii Georges, że nie miała nigdzie na widoku Deutschland. Nawet poniżej lędźwi. Miała, co prawda, czarnego orła i mogla uchodzić za Austriaczkę.

  59. Matylda, 9,16. Odsyłasz mnie do linku, a tam nie tylko brak Modzelewskiego, ale same gwiazdy politycznego firmamentu. Jurek, Urbański, Pitera, Marcinkiewicz, Wałęsa, Giertych, Mucha, Pawlak, Sikorski i inni. Czy to nie obrzydza, czy nie powoduje torsji? Ale brak Modzelewskiego i jego prognostycznej konkluzji, że możliwa jest wygrana PiSu w najbliższych wyborach. Sądzę, że się nie przesłyszałem, a obserwując świat i otoczenie wszystko na to wskazuje nie tylko pod naciskiem globalnego kryzysu ale także pod naciskiem ludzi bez wyjścia. W każdej chwili możesz mieć nową wojnę imperialistyczną w Syrii pod pretekstem jak zwykle akcji humanitarnej. Trudno wyobrazić sobie skutki tej zorganizowanej i przygotowywanej skrupulatnie zbrodni. Przeciwko są Rosja, Chiny i Iran. Może się rozlać na cały świat, łącznie z zielona wyspą, która ledwie duszy od długu i nacisku rynków i agencji. Poczytaj jak to z bliska wygląda.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32117
    A mnie to już zwisa czy będzie to PO, PiS, PSL lub jakaś inna koalicja sitwy zawsze pod nadzorem kościoła.

  60. Co to jest AKSJOLOGICZNA OTCHŁAŃ, bo mi sprośnie się kojarzy?

  61. Kadettcie ;
    Julia byla ubrana tak jak inni reprezentanci jej Kraju .
    W Mixscie z Matkowskim Oboje podobnie byli ubrani wiec można było (dotarło po czasie ?!) a jej czepiam sie ponieważ to chorążyni Polskiej reprezenatcji i to co bedę pamiętał ,to jej skrócone tylko dla niej wdzianko by niedługie nogi wydawały się dłuższe ,no i te paznokcie wymalowane na biało -czerwone .
    Dziś pani Chrążyna wyleciała już do Montrealu zarabiać dalej Kase ,nie uważasz, że Olimpiada i rola jakiej się podjęła wymagałaby dopingowania Kolegów w innych dyscyplinach kiedy idzie jak po GRUDZIE !
    Po Wimbledonie skreczowala w Palermo ,tłumaczac sie choroba a tu po Olimpiadzie nie mogła .
    To też jest OK ? Chyba nie .
    ps.
    Uspokajam ,Julia najwyżej osiagnie II -dziesiątke WTA ,do której zbliżać się będzie Agnieszka Radwańska ponieważ będzie tracić punkty rankingowe przez najbliższy rok .

  62. Tak mi się skojarzyło…….
    Może nepotyzm to kwestia posiadania imponującej ilości PROGENITURY?
    Wałęsa- ósemka dzieci, którym trzeba zapewnić przyszłość.
    Jaruzelski- JEDNO….

    „Komuchy” w rozmnażaniu się były powściągliwe.
    Styropianowcy i PSL-owcy szli na całość.
    Może stąd więc różnice w obsadzaniu stołków swojakami?

    PiSowcy ze względu na wymienianie żon, co jest dość kosztowne, również nie mogli powstrzymać się od skoku na kasę.
    Marcinkiewicz, Dorn czy Gosiewski, to typowe przykłady „katolickiej moralności”…….

    Kochać bliźniego swego jak siebie samego, to piękna idea.
    Jednak czasem przechodzi w narcyzm…..

    Ps.
    Wiem już, dlaczego Hollande nie był tak hołubiony w Polsce jak Romney.
    To BEZBOŻNIK, żyje w ZWIĄZKU PARTNERSKIM!!!
    Mormon nie przeszkadza, nawet z wieloma żonami?

  63. Jacobsky
    2 sierpnia o godz. 15:02

    Bluźnierstwo, herezja, to terminy religijne……
    A my podobno żyjemy w państwie NEUTRALNYM ŚWIATOPOGLĄDOWO.
    Co widać, słychać i czuć…….

  64. jasny gwint (15:00)
    najwyraźniej nie tylko słuch szwankuje 😉
    najpierw jest rozmowa z Kamila Durczoka z Michałem Boni a później (16:14) z profesorem Modzelewskim;
    http://faktypofaktach.tvn24.pl/boni-w-sprawie-syna-kalemby-zrobic-kilka-krokow-dalej,268487.html

  65. ET
    2 sierpnia o godz. 12:23,
    a konkretnie w którym miejscu złożyłam to wyznanie wiary? 🙄

  66. http://wyborcza.pl/1,75968,12235547,Tuska_smuga_cienia.html

    Na kilka moich wątpliwości, np. w sprawie ważności mowy ciała Tuska i trzymania rąk w kieszeniach w czasie rozmowy, odpowiedź daje powyższy artykuł.

    ***

    Faktycznie, w sporcie jak w życiu, także w polityce, rolę odgrywa szczęście albo brak szczęścia, czyli pech, np. wiatr, który przesuwa piłkę w aut (ani razu nie dmuchnęło tej Niemce/Austryjaczce, stąd jej asy serwisowe zdawać się może). Aczkolwiek mi się wydaje, że wygrywa ten, kto lepiej rozpatrzy czynniki niezależne, do nich dostosuje taktykę, zapanuje nad stroną losową i nie załamie się niepotrzebnie wobec przeciwności. Dlatego, że mecz z wysokości trybun wydaje się po prostu bosko nieprzewidywalny, to tak wiele jest fascynacji, że w końcu ulgi chce się szukać w serialu „Mad men”.

  67. Jacobsky
    2 sierpnia o godz. 14:30
    ……………………………………………………………………………………. Tak jest! Niestety. Ująłem to też w poprzednim wpsie p. Passenta (31.07/22.50).

  68. @Torlin, 2 sierpnia o godz. 9:30

    „Polonia amerykańska jest propisowska, to i komentarz do jej gazety jest taki”

    A kto (co) to właściwie jest ta polonia a m e r y k a n s k a, co?
    I czym się to (ją) je?

    @kadett, 2 sierpnia o godz. 14:20,

    „O tym, gdzie piłka spadnie może mieć znaczenie nawet silniejszy powiew wiatru, na co wpływ zawodnika serwującego jest żaden. Połowa z tych 20 asów Julii w meczu z Isią innym razem będzie błędami serwisowymi. Pamiętam tę piłkę Goerges po taśmie.”

    Nie tylko jesteś znawcą i koneserem tenisa, ale potrafisz jeszcze niezwykle zabawnie o nim sprawozdawać.

    @kadett, 2 sierpnia o godz. 15:04,

    „Czepnij się Julii Georges, że nie miała nigdzie na widoku Deutschland. Nawet poniżej lędźwi. Miała, co prawda, czarnego orła i mogla uchodzić za Austriaczkę.”

    Jeśli nie rozróżniasz tych „dwóch czarnych ptaszków (D/A)”, to najprawdopodobniej mylisz także Jarka Kaczyńskiego z ….. Kaczyńską Jadzią z. d. Jasiewicz?!

  69. Kontynuując epizodarnie komentowanie programu red. Paradowskiej (poziom dziennikarski i nośność polityczna) zaskoczyła mnie w ostatnim wspólna (ostatnie 10 minut) komentatorów negatywna,  bardzo niechętna ocena listu  szefa Solidarności Dudy do Wałęsy i to włączając Markowskiego który zwykle reprezentuje rzadką generalnie uczciwość intelektualną i otwartość jej werbalizacji. Vide jego otwarte dyskutowanie uzbrojenia nuklearnego Izraela vis a vis Iran, rzecz ewidentna ale kompletne tabu i to stricte przestrzegane w przestrzeni publicznej. Że on jeszcze z nami i w obiegu publicznym!

    List może nie dyplomatyczny, ale od kiedy Solidarność ma być dyplomatyczną, a poza tym numer Wałęsy z Romney, jego kompletna inkongruentność logiczna, rzeczowa, taktyczna nawet rzędu takiego że miejsca tutaj na dyplomatyczność ewidentnie brak. Wałęsa swoją klasę intelektualną, czy raczej brak jakiejkowiek potwierdził później w  wywiadzie  u red. Paradowskiej, bełkot rzeczowy i językowy ewidentny boleśnie dla każdego słuchającego. Rozumiem że ikona, że pod specjalną ochroną, że skarb narodowy, że, że, że.

    Na poczatku sądziłem ze „na klęczkach” podejście p. Janiny to ukrywana ironia, niestety zdaje się że to na poważnie u p. redaktor, miejmy nadzieję że tylko z rozsądku politycznego lub infatuacji bo inaczej na Bóg przecież nijak tutaj nie można jeśli zachować jakąkolwiek integralność intelektualną. 

    Duda piszę zbornie, dobrym polskim, czego nie można powiedzieć np. o odpowiedzi Malinowskiego szefa „Pracodawców RP” który napisany językiem i stylem argumentacji kogoś kto nie skończył podstawówki lub gorzej.  

    Zastrzeżenia p. redaktor i jej komentatorów, ich zastrzeżeniami, czy raczej opiniami, ale list Dudy cytowany był szeroko w mediach światowych na równi z nieszczęsnym endorsement Wałęsy. A to się bardziej liczy.

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … – Przez cały dzień słuchaliśmy głosów oburzenia po wydarzeniach podczas wczorajszych obchodów rocznicy wybuchu Postania Warszawskiego (…) Ale takie działanie w wykonaniu ludzi, którzy z pogardą, jak Donald Tusk mówili o polskości, to wielkie draństwo (…) Przecież nikt nie chciał zakłócać uroczystości rocznicy wybuchu Postania Warszawskiego. Nazywanie tych ludzi, bardzo często w podeszłym wieku, „hołotą”, jest czymś potwornym …”

    Post Christum.
    Ciekawe skad ta nagla sympatia do polskosci ?!
    http://www.faz.net/aktuell/feuilleton/debatten/europas-zukunft/zukunft-europas-geburtsfehler-maastricht-11822292.html

  71. Czy państwo zauważyli, że absolutnie NIKT z oficjeli kk nie odniósł się do żenujących wydarzeń na Powązkach w rocznicę PW?
    Widocznie ICH zdaniem NIC się nie stało. Można sobie dowolnie buczeć lub klaskać nad grobami powstańców warszawskich.
    Niedawno prof. Środa wyraziła dziecinne (jak na osobę wykształoconą i dobrze poinformowaną) zdziwienie, że kk – ustami swoich hierarchów – nie piętnuje nepotyzmu polityków.
    Ja już niczemu się nie dziwię w kwestii „obrony wartości chrześcijańskich”, których pojmowanie przez czarnosukienkowych nie ma nic wspólnego z tymi wartościami, a dotyczy głównie spraw prokreacji i seksu (nakazy i zakazy zagrożone ekskomuniką itp). No i, oczywiście, nauczania religii od przedszkola po maturę za państwowe pieniądze oraz udzielanie wszelkich sakramentów za GRUBE pieniądze tudzież nieustanne szantażowanie parlamentu, by ustawy były zgodne z „nauka kościoła”
    Do głowy by mi nie przyszło, że w tzw. wolnej Polsce zostane zdeklarowaną antyklerykałką.

  72. W uzupełnieniu mojego poprzedniego wpisu, wczorajsze krótkie przemówienie kandydata na prezydenta USA Rona Paula – życzę mu wygranej: http://www.youtube.com/watch?v=Bn1o2p9VBiw&feature=player_embedded#!

  73. Matylda, 16.21. Słuch to może mam nie najlepszy, ubolewam, ale profesor Modzelewski mówił wyraźnie o trzęsieniu ziemi i o powrocie PiSu do władzy. Więc proszę nie rób mi wody z mózgu.

  74. Waldemarze,
    dalej twierdzę, że czepiasz się AR niepotrzebnie. Dzisiejszy sport naszpikowany jest komercją, jak nigdy dotąd. Minęły bezpowrotnie czasy, gdy J. Wszoła wyleciał karnie z kadry za to, że nie chciał skakać w butach wskazanych przez władze PZLA, tylko w butach swojego sponsora. Każdy strój galowy był indywidualnie mierzony i jestem pewien, że jednej polskiej zawodniczce spódniczkę skracano, a innej zupełnie słusznie wydłużano prawie po kostki. Lepsze paznokcie biało-czerwone niż szpony amerykańskiej sprinterki Gail Devers, nie uważasz.? Mówisz, że nasza para w mikście była ubrana podobnie, a ja nie zauważyłem jakoś, żeby Matkowski grał w spódniczce. Kolory i owszem, pasowały, orzełki były doczepione, prawdopodobnie do prywatnych strojów, raz po lewej, raz po prawej, ale w butach grali innych.

    Żywot tenisistki na kortach jest niezwykle krótki. Trzeba myśleć o przyszłości i zbierać kasę na operacyjne leczenie kontuzji. Nie dziwi mnie, że A. Radwańska leci do Kanady zdobywać punkty rankingowe. Jej udział w Igrzyskach dobiegł końca. Inni chętnie zostaliby jeszcze kibicować naszym, ale zapakują ich w samolot i jazda do domu! Taki Usain Bolt jeszcze nie wystąpił na Igrzyskach, a już go pełno w tv całego świata w reklamie karty Visa, a Isia nawet zupki ‚z biedronki’ nie reklamowała. O tempora, o mores!

  75. Klopferze!
    Nie kombinuj. Polonia amerykańska to są Polonusy czujący się Polakami i mogący głosować na ludzi z kraju. A PiS wygrywa wszystkie wybory w USA w cuglach.
    cbdo

  76. Przesłuchałem Boniego i Modzelewskiego. Ten drugi, jak powszechnie wiadomo, jest profesorem m.in. od ekonomii średniowiecznej. Przewiduje możliwość „odwrócenia się wyborców od Tusk pod naciskiem globalnego kryzysu i … poczucia niepewności jutra”. Prawdopodobny jest powrót PiS do władzy i IV RP. Jak prawdopodobny? Bardzo czy cokolwiek? Zapewne to zależy od nacisku tzw. globalnego kryzysu.

    1. Nie rozumiem jak można w kraju o jednym z najwyższych wskaźników wzrostu gospodarczego w Europie i świecie, o zupełnie stabilnej sytuacji budżetu, niskiej rentowności obligacji państwowych potwierdzonej przez rynki kapitałowe i IMF tak pesymistycznie widzieć przyszłość gospodarczą. Polska nadal jest Zieloną Wyspą, tyle że otoczoną przez kryzys strefy euro, recesję w kilku krajach, ogólne spowolnienie i trudno sobie wyobrazić słabszą dynamikę w Polsce niż w Niemczech. Ale to czarnowidztwo, istna psychoza wydaje się być jedyną bronią polityczną na Tuska.

    2. A jak pod naciskiem globalnego kryzysu dojdzie do załamania gospodarki i poczucia pewności jutra, to niech PiS tę sytuację przejmie i się z nią boryka. Ostatnio jak rządził, to było super i jeszcze miało być 7 lat tłustych.
    Jak w depresji to tylko z PiSem!

  77. TO 22.44
    „Jak powszechnie wiadomo Modzelewski jest profesorem od ekonomii sredniowiecznej”, donosi TO.
    Otóz nie jest on ekonomista, lecz historykiem z Uniwersytetu Warszawskiego co znaczy że ma dobry warsztat naukowy.
    Czytałem wiele jego publikacji oraz słyszałem wiele z jego wypowiedzi i zadna nie dotyczyła ekonomi średniowiecznej, tylko polityki społecznej po naszej transformacji. Wszystkie były na najwyższym poziomie, któremu nie dorastasz do piet. Jako absolwent WNE na Uniwersytecie Warszawskim uczyłes sie prawdziwej ekonomii, ale teraz zostałes propagandzistą od wyższości Swiat Wielkanocnych nad Swietami Bożego Narodzenia czyli neoliberalizmu nad zdrowym rozsądkiem.
    Chyba sie zdoktoryzowałes z ekonomii derywatycznej ?
    Jezeli te marne aktualne 3 procent wzrostu PKB przy 4 % inflacji nazywasz najwyższym poziomem na swiecie, to warto zapytać kogo ze swoich czytelników uwazasz za idiotów, a kogo za kretynów ?

  78. Czy kibicowanie musi być tak szowinistyczne ? Czy aż tak bez zahamowań musimy wychwalać np.: siatkarzy ( bo nasi). Oczywiście cieszymy się, że ci z „naszej wioski” wygrali lub wygrywają. Ale dlaczego skłonni jesteśmy odmawiać tym drugim sympatii ? Wiem, że to z przymrużeniem oka te orły szponiaste, te zbroje husarskie, te hełmy z rogami, te bębny bojowe ale czasami czuję, że niektórzy zapominaja o tym „przymrużonym oku” … W końcu była „wojna futbolowa” w Ameryce środkowej

  79. @telegraphic observer, 2 sierpnia o godz. 22:44:
    > Nie rozumiem jak można w kraju o jednym z najwyższych wskaźników wzrostu gospodarczego w Europie i świecie […]
    Wyborcy nie porównują się z zagranicą, bo jej w przygniatającej wielkości nie znają*, a jeśli znają to z wyjazdów turystycznych, a nie z punktu widzenia obywatela pracującego i płacącego podatki. Wyborcy porównują sytuację aktualną do sytuacji dawniejszej, z pewną tendencją do idealizowania przeszłości.
    Czyli: prof. K. Modzelewski może mieć rację.

    > A jak pod naciskiem globalnego kryzysu dojdzie do załamania gospodarki i poczucia pewności jutra, to niech PiS tę sytuację przejmie i się z nią boryka.
    Gdyby Polska leżała na Księżycu, to bym jej życzył jak najdłuższych rządów PiS, aż do tego momentu, w którym rozczarowany lud zażąda by za przynależność do PiS wsadzać do więzienia.
    Ale Polska jest tu i niekompetentne rządy odczuwam na sobie samym.


    *) Ciekawym przyczynkiem jest dyskusja o wprowadzeniu obowiązku używania opon zimowych. Publicyści (czyli osoby, które od przeciętnego Polaka powinny być bardziej kompetentne i bywałe) niemal nigdy nie potrafią tego odnieść do wymogów funkcjonujących w innych państwach. Wygląda na to, że ich nie znają. Choć przecież wystarczy zapoznać się z przepisami przed wyjazdem zagranicznym… Skoro tak, to jak mają porównywać sytuację gospodarczą z punktu widzenia obywatela?

    @mag, 2 sierpnia o godz. 20:48:
    Po pierwsze, Kościół odnosi się do takich spraw zwykle z pewnym opóźnieniem.
    Po drugie, z jego punktu widzenia nic się rzeczywiście chyba nie stało. Czy krytykowano publicznie Kościół? Nie. Czy mówiono coś dobrego o antykoncepcji, albo in vitro? Nie. Czy blokowano jakiekolwiek koncesje dla o. Rydzyka? Też nie. Nawet nikogo nie zamordowano. To o czym mają mówić? O jakiejś świeckiej etyce i dobrych obyczajach?

  80. sprint 2 sierpnia o godz. 14:10

    „Czyżby red. Passent zaczal zmieniac front…”

    To chyba za dużo powiedziane, wygląda raczej na to, że Gospodarz wyczuwa zmianę kierunku wiatru…

    O konkretach można by pomyśleć, kiedy EN PASSANT podkreśli w takim lub jeszcze mocniejszym duchu Pana Premiera – nie tylko za pojedyńczy wypadeczek przy pracy, lecz za całokształt działalności… I wielu z blogowiczów zobaczy wówczas piękny, wspaniale „ukwiecony” ogród… a nie tylko jakiś jeden, chociaż całkiem „ładny kwiatuszek”…

    wiesiek59 2 sierpnia o godz. 14:10

    Piszesz:
    „Kłania się probabilistyka.”

    Czyżby probablistyka była ponad Panem Bogiem, czyżby to ona Go stworzyła? Ludzie oczekują cudów fizycznych, uzdrowień – ale czy własnie takie cuda fizyczne są największe, chociaż bezsprzecznie takie cuda też się zdarzają… Pytanie chyba najbardziej istotne – dlaczego i dla kogo Pan Bóg czynie cuda?

  81. Jacobsky 2 sierpnia o godz. 15:02

    Piszesz:
    „Czyż nie jest bluźnierstwem wzywanie imienia bożego po to, żeby zapobiec koncertowi pop-gwiazdy ? I to wzywanie nadaremnie?”

    Przepraszam za pytanie bo nie wiem – kto w bluźnierczy sposób wzywał Imienia Bożego i to po to, żeby zapobiec koncertowi pop-gwiazdy (Madonny)? I to … nadaremnie?”

    Abp Hoser zwrócił jednocześnie uwagę, że profanacją 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego był odbywający się na Stadionie Narodowym „bluźnierczy, wulgarny i wyuzdany” koncert.

    Na to nie ma usprawiedliwienia i za to Boga przepraszamy poprzez Akt Wynagrodzenia Sercu Jezusowemu, my, spadkobiercy tych żołnierzy, którzy umierali na powstańczych barykadach – podkreślił biskup warszawsko-praski.

    Czyżby przeproszenie Pana Boga, Akt Wynagrodzenia Sercu Jezusowemu był bluźnierstwem???

  82. Kolejny otrzeźwiający wpis http://obserwatorpolityczny.pl/polityka-migracyjna-polski-czyli-poszukiwanie-obywateli-na-sile/
    jako komentarz do zamiaru rządzących Zieloną Wyspą, prowadzenia NOWEJ POLITYKI EMIGRACYJNEJ (od 31 lipca 2012 r.).
    „Rząd zamierza umożliwić osobom z innych krajów przyjazd do Polski i trwałe osiedlenie się – poprzez związanie swojego centrum interesów życiowych z naszym krajem. Z punktu widzenia rządzącej nami elity nie ma żadnego znaczenia, kto obsługuje kasy w hipermarketach, kto prowadzi autobusy, kto tyra w kopalniach i na polach. Elita się zabezpieczyła i się zawsze wyżywi, a bazę społeczeństwa jak widzimy można bez najmniejszego zmrużenia okiem uzupełnić, bezrefleksyjnie przechodząc nad wyeksploatowaniem Narodowej tkanki społeczeństwa w wyniku bandyckich praktyk politycznych zwanych koniecznością przekształceń, transformacją lub po prostu jawnie – mordowaniem osób narodowości polskiej w wyniku skonstruowania systemu społeczno-gospodarczego, w którym nie da się żyć.”
    Może ostro, ale lepiej nie mieć dalszych złudzeń.
    I trzymanie rąk w kieszeniach niczego nie załatwi …
    Pozdrawiam

  83. Tuskowi należy się nagana. Tak nie postępuje szef państwa. Z drugiej strony, tylko ktoś taki jak on jest w stanie wytrzymać ataki Kaczyńskiego, jeszcze większego chama.

  84. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Centrum Szymona Wiesenthala wysłało list do francuskiej minister kultury, w którym krytykuje Festiwal w Awinion za część wydarzeń kulturalnych, krytycznych wobec polityki Izraela. Centrum Szymona Wiesenthala nie spodobały się niektóre sztuki i inne wydarzenia, towarzyszące kulturalnemu Festiwalowi w Awinion, które przypominają niektóre rezolucje Organizacji Narodów Zjednoczonych, podchodzące krytycznie do polityki Izraela wobec Palestyny. Chodzi przede wszystkim o dokumenty ONZ z 1952 roku, krytykujące Izrael za brutalny sposób rozbudowywania państwa syjonistycznego (…) Centrum zażądało, aby ministerstwo przyjrzało się rozdzielaniu funduszy na tego typu festiwale i w następnym roku podjęło działania przeciwko prezentacji treści tego typu i ukarała winnych ich obecności. …”
    http://www.kontrowersje.net/tresc/uczyc_sie_i_jeszcze_raz_sie_uczyc

    Post Christum.
    „ Nie rozumiem jak można w kraju o jednym z najwyższych wskaźników wzrostu gospodarczego w Europie i świecie, o zupełnie stabilnej sytuacji budżetu, niskiej rentowności obligacji państwowych potwierdzonej przez rynki kapitałowe i IMF tak pesymistycznie widzieć przyszłość gospodarczą”

    A widzisz tez miewasz slabe momenty …

  85. Trochę mnie dziwi zdziwienie osób nominalnie wyształconych bombami helowymi, buczeniem nad grobami powstańców oraz głębokim podziałem w społeczeństwie.

    Gdy w 1926-m roku dokonał się przewrót majowy, to mieliśmy wbrew mickiewiczowskiej złudnej obietnicy kolejny zajazd a Wilno leżało w grancach Rzeczpospolitej. Wcześniej szaleniec zabił nowowybranego prezydenta, bo ten nie dawał nadzieji na respektowanie nadrzędności katolickiego prawa kanonicznego nad prawem stanowionym przez Sejm.

    Po czasie zbliżonym do długości mojego życia przesilenie polityczne lat 1980 – 1989 zakończyło się mniejszą ofiarą życia obywateli Rzeczpospolitej niż przewrót majowy. Tyle, że przez okres 1950 – 1980 masy ludzkie nabrały nowych złudzeń zgrupowanych w haśle: jesteśmy jedno.

    Jak pokazal śląski ruch autonomiczny, nie jestesmy jedno. I nie byliśmy.
    Jeden obywatel na Stadionie Dziesięciolecia samospalony jest tylko wyjątkiem od zasady walca w nieustającej gotowości do wyrównania.

    Polska elita intelektualna jest co najmniej rozszczepiona na dwa odłamy. Jednemu patronują Zygmunt Bauman i Grzegorz Kołodko, a drugiemu Jadwiga Sztaniskis i Beata Kempa. Według pierwszego odłamu ja i jeden ze współkomentatorów jesteśmy kretynami, a według drugiego oligofrenikami.

    Zatem jedność rozpada się na szczapy i drzagi.
    Rodzimy się nierówni. Coraz bardziej nierówni. Nie sadzę aby za Gomułki mniej niemowląt miało wady przesadzające o ich życiu w niepełnosprawności. PRL miało być państwem żywo idącym do dobrobytu, a źle urodzeni byli przemilczanym kłopotem. Źle urodzone było dziecko nie mające szans na posmakowanie szynki ze sklepu „za żółtymi firankami”.

    Awans cywilizacyjny lat 1945 – 1955 Polaków wynióśł mnie jako cząstkę brudnej piany na wierzch i moge sobie na odpowiedniku londyńskiego narożnika mówców popisać. Współkomentatorzy mogą mnie nazwać niedorozwiniętym gadułą. Mamy kulejącą demokrację i walka o wolność nie została zakończona. Można się popisywać chamstwem.

    I być może w wyniku burzy politycznej spotkamy się razem w obozie resocjalizacyjnym: ksiądz Natanek, prezydent Komorowski, Jacobsky, jasny gwint i ja. Wszyscy będziemy taką samą kaszę niekraszoną mająca ostatnie dni przydatności na paszę.

    Ja poproszę o przeniesienie do celi z TJ. On przynajmniej nie będzie mi zbędnie przypominał, że jestem idiotą. Bo nie cierpi na monogadkę oraz myślenie binarne. Co pewien czas przychodził będzie do nas pewien nieczepliwy i pytał: „Czy widzicie jak was dobrze traktują?”

    Niestety nie miałem tyle odwagi co Tusk i nie zabiłem nikomu brata.
    Do wyznania grzechów podobnego jak pan Światlo nie miałem okazji.
    Los uczynił nas nierównymi i rynek jest dziś jakoś taki w różnych odcieniach szarości. A na blogach MOM.

    Ogórki to ja lubię w stanie mlecznej dojrzalości.
    PiS weźmie władzę aby nie doczekać pierwiosnków.
    Bo Naród jest niecierpliwy i nie chcę słyszeć o powstaniu.
    Ma być kiełbasa. Z gejów i używających gumy.
    Uparcie jakieś grupy nominują się elitami, a MOMy poczucie wyjątkowości.
    Taaaa … po mnie to już świat odetchnie i nabierze mnóstwa kolorów i odcieni. Nie będzie starych i głupich tylko równo młodzi i mądrzy.

  86. @mag napisała: Czy państwo zauważyli, że absolutnie NIKT z oficjeli kk nie odniósł się do żenujących wydarzeń na Powązkach w rocznicę PW?

    Że tak powiem infantylnie: ja wiedziałam, że tak będzie!
    Kościół nie sprawdza się w ogóle w roli przewodnika moralnego narodu. No, chyba że chodzi o seks. Wtedy zabiera głos często, chętnie i z zaangażowaniem.

  87. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „… – Na półki księgarń i salonów prasowych ponownie trafiła jedna z najczęściej poszukiwanych książek Rafała Ziemkiewicza. Wznowione wydanie „Michnikowszczyzny” jest w sprzedaży od 3 sierpnia.

    „Michnikowszczyzna” to próba wyjaśnienia „fenomenu” Adama Michnika i jego wpływu na Salon. W swojej książce Ziemkiewicz zastanawia się, jaki rzeczywisty wpływ miał Adam Michnik na kształtowanie „nowej” Polski po 1989 roku. Rafał Ziemkiewicz stawia też pytanie: dlaczego tylu ludzi z jego otoczenia bezwzględnie uległo jego wpływowi i bezkrytycznie przyjmowało jego słowa? …”
    http://niezalezna.pl/31574-subkultura-%E2%80%9Ebylych%E2%80%9D

  88. Histeryczna dewotka podpisująca sie „non possumus” usiłuje ewangelizować blog D. Passenta, prezentując worek bredni np o Madonnie..
    Coś tak absurdalnego przekracza mozliwości pojmowania porzadku świata.
    The End is near !

  89. I wracamy bez przerwy, nawiązując do protestów w sprawie Madonny, do jednego zasadniczego, podstawowego pytania. I jak odpowiemy sobie na to pytanie, będziemy mieli odpowiedź i w sprawie 1 sierpnia, i koncertu, i aborcji, i in vitro i nie będzie więcej żadnych dyskusji. A to pytanie brzmi:
    Czy jakakolwiek grupa ludzi ma prawo narzucić innym swój pogląd, swój punkt widzenia, kultywowany ze względów obyczajowych, religijnych lub z powodu przesądów?
    Inaczej mówiąc, dlaczego jedni nie mogą sobie pójść na koncert, bo inni zabraniają? Dlaczego jedni nie mogą zażyczyć sobie śmierci w cierpieniu, bo inni uważają, że ma ta osoba cierpieć i już? Jak odpowiemy sobie na pytanie, kto upoważnił jedną grupę do narzucania swojej woli drugiej, rozwiążemy problem.

  90. Torlin 3 sierpnia o godz. 11:00

    „Czy jakakolwiek grupa ludzi ma prawo narzucić innym swój pogląd, swój punkt widzenia, kultywowany ze względów obyczajowych, religijnych lub z powodu przesądów?”

    Problem jest w tym, że to nie tylko jakaś „grupa ludzi” narzuca innym swój pogląd, ale społeczeństwo. To, że na przyklad gwałt, pedofilia czy zabójstwo jest czymś złym, to wynika nie tylko z dekalogu, lecz z tego prostego faktu, że tak uznaje to nasze społeczeństwo. Wynika to z naszej kultury, z naszej świadomości.

    I dalej pytasz:
    „Dlaczego jedni nie mogą zażyczyć sobie śmierci w cierpieniu, bo inni uważają, że ma ta osoba cierpieć i już? ”

    Dlatego nie mogą sobie zażyczyć sobie śmierci – ponieważ jest to zabójstwo, nie wolno zabijać kogokolwiek, również siebie, tzn. dopuszczać się samobójstwa czy eutanazji. Nazwy, przed- czy przyrostki nie mają tu żadnego praktycznego znaczenia… Zabójstwo (jako jeden z przykładów) jest zawsze złem. Jest złem uznanym w naszym społeczeństwie, w naszej tradycji, w naszej kulturze…

    Zabójstwo, samóbójstwo czy eutanazja nie jest złem dlatego, że jest to związane z cierpieniem, czy że kogoś się zmusza do cierpienia, ale ze względu na wartość życia ludzkiego (i samego cierpienia też).

    Aby zadać pytanie dlaczego zabójstwo jest czymś złym, należy najpierw zastanowić się i ocenić jaka jest wartość życia w danym społeczeństwie, jaka jest wartość życia dla konkretnego człowieka.

    P.S. Jak można porównywać zabójstwo z koncertem…

  91. A jednak, na Litwie nie wpuścili sierpa i młota

    Litewskie służby ochrony pogranicza nie wpuściły wczoraj do kraju Białorusina, który na masce swojego czerwonego porsche miał namalowane symbole Związku Sowieckiego – sierp i młot oraz komunistyczną gwiazdę – które, obok symboli nazistowskich, są na Litwie zakazane.

    http://www.naszdziennik.pl/wp/6255,nie-wpuscili-sierpa-i-mlota.html

    A u nas urządzono im „paradę zwycięstwa”… nie wspomnę, że wczesniej „z urzędu” bito i kopano Polaka z bialo-czerona flagą…

  92. Daniel Passent mogl napisac o Powstaniu. Widocznie nie chcial. Dlaczego ?

    Partycypanci Blogu tez milcza. Czego sie boja ? Ze zapisza sobie zla karte u Moderatorow ?

    Inne Blogi Polityki tez ani slowa na temat Powstania. A przeciez ogladam godzine „W”, relacje z Powazek, Mokotowa, Powisla, z Kopca Powstania Warszawskiego, czytam informacje o obchodach rocznicyPowstania w calej prasie, w polskim radiu i telewizji. Tylko tygodnik Polityka milczy. Wrogosc ?

    Cala Redakcja ignoruje te rocznice. To mogloby pomoc zrozumiec wiele wpisow na inne tematy. Ciekawy Tygodnik….

  93. non possumus,

    ależ proszę bardzo ! Wynagradzajcie komu chcecie co tylko chcecie lub uznacie za stosowne.

    Ale róbcie to przed ołtarzem i nie zawracajcie głowy innym waszymi kompleksami oraz fobiami. Innymi słowy przepraszajcie za samych siebie, a od innych odczepcie się proszę.

  94. Szkoda, ze na blogu nikt juz sie nie interesuje kondycja naszych kochanych rynkow finansowych i to wlasnie w momencie w ktorym mamy do czynienia z kolejnym skandalem bankowym, w ktory bankowcy zorganizowali sie w kartel dla manipulacji oprocentowania Libor.
    Ten zainteresowania wynika prawdopodobnie z tad, ze tak przyzwyczailismy sie do przekretow naszej finansiery, ze taka wielumiliardowa drobnostka juz nikogo nie jest w stanie zaskoczyc.
    Rozgrywka o Euro przechodzi takze w decydujaca faze. Zadluzone kraje poludnia kontynentu zadaja od polnocy zyrowania ich kredytow, aby w ten sposob poludnie moglo sie dalej zaopatrywac w tanie pieniadze i uniknac bolesnych spolecznie i reform. Czym sie konczy udzielanie poludniowi dostepu do tanich pieniedzy, mozemy wlasnie obserwowac w kryzysie zadluzeniowym srefy Euro. Rownoczesnie Moody,s grozi polnocy obnizenie rating jesli dalej bedzie ona dawala sie wciagac poludniu w jego klopoty.
    Co robic ?

  95. – Ricochet Gospodarzu: swego czasu gdy izraleskie lotnictwo palilo fosforem domy w Gazie wlaczeni z inwentarzem pisal Pan, ze nudy i niema o czym pisac i
    tu apelownie do kodeksu etycznego dziennikarzy jest nie na miejscu.
    – Mamy takie media jakie nam piewcy raju ludzi pracy pozostawili i kreowali, mamy taki rzad na jaki sobie zasluzylismy. Jego liderzy nie sa napewno prefect ale po tych Jaruzelskich, Walesach , Millerach i Kaczynskich jest to skok kwantowy.

  96. non possumus,

    a za buczenie Wszechpolactwa nie wynagrodzicie jakimś stosownym aktem strzelistym ?

    I co rzecze biskup H w temacie buczenia ?

  97. Stychowski 10.25
    Już wielokrotnie ci wyjasniałem że Ziemkiewicz to paranoik opetany mania prześladowczą, któremu wydaje sie że to ON JEST PRAWDZIWYM MICHNIKIEM, a Adam Michnik z Gazety Wyborczej jest podmieniony przez Kosmitów !!!
    Ale do ciebie NIC NIE DOCIERA !
    Czy masz w domu ołtarzyk ze zdjeciem Rafcia Ziemkiewicza i modlisz sie do niego rano i wieczorem ?

  98. non possumus
    3 sierpnia o godz. 11:38

    Żadna religia i wiara nie została uchroniona przed skażeniem polityką i zabijaniem. Nawet Buddyzm i Lamaizm….
    W świątyniach wielu kultów- nawet na Jasnej Górze, znajdziesz dary wotywne zdobyte w bitwach, broń splamioną krwią.
    Istnieją narody, których dzieci wychowywane są w kulcie wojowników.
    Do niedawna Szwajcarzy, dalej- Gurkhowie, na przykład.
    Zawodem wojownika jest ZABIJANIE.
    O święceniu mieczy, czołgów, broni, krzyżach jako znaku umieszczonego na narzędziach zabijania, napisano sporo.
    Nie uchroniło to ich nosicieli od śmierci.
    Czy była łagodniejsza?

    Konstrukt hipotetyczny zwany Bogiem, słabo sprawdza się w życiu doczesnym…..
    Ale pozwala zabijać w JEGO imieniu głupcom rządnym władzy.
    -bij kto w Boga wierzy
    -w imię Allaha
    -Buddo wspomóż……

  99. staruszek,

    jakiś czas temu na blogu Szostkiewicza poprosiłeś mnie, żebym o Tobie zapomniał.

    I dostosowałem się do tej prośby.

    Ty jakoś nie możesz zapomnieć o mnie.

    To po co wtedy prosiłeś ?

  100. non possumus
    3 sierpnia o godz. 11:38 pisze, ze zpomnial zajecia z etyki oraz Oswiecenia….

    ET

  101. Buczeliśmy my – Młodzież Wszechpolska
    Zgłosiła się do odpowiedzialności za buczenie grupka narodowców. Protest cmentarny stał się głośny, wydarzenie rozniosło się po mediach, trafiło na czołówki serwisów, wymarzona okazja, by wstrzelić się w opinię, wyżebrać troszkę rozgłosu.
    Szef Młodzieży Wszechpolskiej Winnicki ogłosił uzasadnienie cmentarnego protestu w postaci listu otwartego do gen. Ścibora-Rylskiego Oto fragmenty listu

    1) „- gdy postanowiliśmy zorganizować Marsz Niepodległości, współczesna Trybuna Ludu, Gazeta Wyborcza i cały koncern Agora, rozpętały wobec nas nagonkę, wyzywając od faszystów; nagonkę, którą prowadzą nieustannie; nagonkę, którą podchwytuje i wspiera większość prorządowych mediów; władze miasta i policja zaś w o wiele większym stopniu wolały współpracować z lewicowymi bojówkarzami, którzy Marsz próbowali zablokować;”
    Mój komentarz
    Syndrom totalnego prześladowana i osaczenia, przede wszystkim przez media, a w nich przede wszystkim przez Gazetę Wyborczą i koncern Agora (korporacja!).

    2) „- gdy zbuntowaliśmy się przeciwko międzynarodowym przepisom ograniczającym wolność słowa w tzw. sprawie ACTA, od przedstawicieli rządu usłyszeliśmy, że protestuje „żulia”, że jesteśmy idiotami, którzy nie rozumieją prawa; gdy w dziesiątkach tysięcy wyszliśmy na ulice w obronie podstawowych wolności obywatelskich, władze miały dla nas wyłącznie słowa pogardy i potępienia;”
    Mój komentarz
    Podczepienie się pod protest w sprawie ACTA. Jak się okazuje, to byliśmy my – Młodzież Wszechpolska, którzy zbuntowaliśmy się przeciwko „międzynarodowym przepisom” (?) i nie chodziło o żadne międzynarodowe korporacje, lecz o wolność słowa.

    3) „- po zakończeniu protestów domy ich organizatorów „odwiedzali” funkcjonariusze policji; licealiści byli „odwiedzani” w szkołach – przeprowadzano „profilaktyczne” rozmowy z nauczycielami; innych z kolei inwigilować i werbować próbowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego; doświadczamy represji za wyrażanie sprzeciwu wobec polityki rządzących, co w demokracji ponoć przestępstwem nie jest;”
    Mój komentarz
    To my Młodzież Wszechpolska doświadczaliśmy represji w domach i szkołach, to nas sie bezwzględni tropi i nachodzi, to nas się zastrasza, to nam próbuje się zamknąć usta. Syndrom osaczenia.

    4) „- wielu młodych patriotów zostało pobitych przez służby bezpieczeństwa państwa; niestety, przesłuchania rozpoczynające się od ciosu w brzuch i epitetu „ty p….ny faszysto!” to już nie pojedynczy incydent, a wiele przypadków w różnych częściach kraju; młodzi patrioci zaczynają reagować na widok policjanta jak niegdyś na mundur MO – nie dlatego, że mają coś na sumieniu, ale dlatego, że spodziewają się represji za sam fakt „wychylania się”;
    Mój komentarz
    To my patrioci byliśmy bici i przesłuchiwani ciosem w brzuch za „wychylanie się” (jak np. patriotycznwe skandowanie w czasie marszu „kibiców” rosyjskich w Warszawie – Rosja, k…wa, Roisja k…wa)

    5) „- na stadionach piłkarskich delegaci PZPN cenzurują antykomunistyczne oprawy kibiców; rząd z kolei wypowiedział kibicom regularną wojnę w momencie, gdy liczba incydentów na stadionach zaczęła spadać, ale za to masowo zaczęły się pojawiać treści narodowo-patriotyczne i niepoprawne polityczne;”
    Mój komentarz
    To na nas – antykomunistycznie oprawione (?) grupy kibiców na stadionach PZPN nakłada cenzurę, a rząd wypowiedział wojnę za treści narodowo-patriotyczne (?).

    6) „Polska młodzież poddawana jest dziś potężnej obróbce kultury masowej i propagandy medialnej, a także, niestety, szkolnej. Próbuje się nam wpoić obojętność na pojęcia takie jak: historia, pamięć, tożsamość narodowa, niepodległość, poświęcenie dla narodu. Propaganda wmawia młodym, że cały świat ma się obracać wokół ich własnego „ja”, że polskość to przeżytek, że tożsamość jest nieważna.”
    Mój komentarz
    To naszą kulturę niszczą, to nam odbierają tożsamość narodową, pamięć narodową, to nam wmawiają, że polskość to przeżytek, etc. Totalne osaczenie.

    7) „Istnieją jednak tysiące młodych Polaków, którzy się przeciwko tej rzeczywistości buntują. To ci, którzy wbrew wspomnianym trendom kultury, propagandy mediów, wbrew szkolnej „europeizacji” chcą pozostać Polakami i chcą, żeby określenie „być Polakiem” rzeczywiście coś znaczyło. Idą na przekór. To przede wszystkim właśnie my, zbuntowana przeciwko III RP część młodzieży, organizujemy patriotyczne manifestacje, chodzimy na groby żołnierzy, jeździmy do rodaków na Kresach, kultywujemy narodowe tradycje.

    Jednocześnie jesteśmy nazywani faszystami i „żulią”, inwigilowani przez służby bezpieczeństwa, wytykani w szkołach przez niektórych nauczycieli, równie gorliwie dziś próbujących nas „zeuropeizować”, jak niegdyś naszych rodziców wychować na „ludzi sowieckich”.
    Mój komentarz
    Zawłaszczenie patriotyzmu. Polskość to my, Polacy, to my. Nie daliśmy się zsowietyzować, nie damy się zeuropeizować.
    Młodzież Wszechpolska jest doskonałym uzupełnieniem PiSu w kwestii polskości oraz w temacie – precz z Unią.

    8) „Dlatego gdy słyszymy „Gazeta Wyborcza”, myślimy „Trybuna Ludu”, gdy słyszymy PO, myślimy PZPR, a gdy widzimy wysokiego rangą partyjniaka obecnej władzy, to pierwsze co przychodzi nam na myśl, to okrzyk „precz z komuną!”III RP nie postrzegamy jako Polski autentycznie wolnej, autentycznie niepodległej, ale jako twór zarządzany przez elity równie służalcze wobec obcych, jak miało to miejsce w PRLu.”
    Mój komentarz
    I tu dochodzimy do sedna. Przyczyny protestu są hasłowo proste – gdy słyszymy GW, to myślimy TL, gdy słyszymy PO, to myślimy PZPR. Polska to twór zarządzany przez elity. Jak tu nie krzyczeć – precz z komuną.

    Co do tej ostatniej enuncjacji, to uderzająca jest zbieżność a rebours poglądów skrajnej lewicy i skrajnej prawicy. Dla skrajnej lewicy wszystko oprócz niej to czarna sotnia. Dla skrajnej narodowej prawicy, wszyscy oprócz nich to komuniści, sowieci.

    Najlepsze poglądy to binarne poglądy, łatwo przyswajalne, tłumaczące wszystko wyczerpująco, bez wątpliwości, dające spokój szarym komórkom, czyszczące sumienie do połysku.
    Jedyna racja, to przyjemny stan umysłu. Daje tożsamość, wolność, niezależność, pewność, krzepi, hartuje.

    Pzdr, TJ

  102. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Torlin
    3 sierpnia o godz. 11:00

    Sa sprawy oczywiste z ktorymi masz problem – prawda?

    http://www.kontrowersje.net/tresc/1_sierpnia_w_warszawie_zamiast_syren_zawyje_stara_kurwa
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul/00172.htm

  103. Karol Modzelewski (autor m.in. „Organizacja gospodarcza państwa piastowskiego X-XIII wiek”, 1975) wyraźnie stwierdza, że rząd PO-PSL jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla Polski w obecnej sytuacji – słuchacze rozmowy zdaje mi się przeoczyli ten punkt wyjściowy, albo „sprytnie” przemilczają. Ponadto Modzelewski jako odwieczny etatysta i obrońca robotników/pracowników zachwyca się pomysłami Palikota, o państwej kontroli nad „umowami śmieciowymi”.

    (absolwent, 0:41) Nie dzielę blogowiczów na kretynów i idiotów, zostawiam im tę kwestię do roztrzygnięcia w zaciszu ich domstwa. Ktoś, kto uważa, że dynamikę PKB liczy się w cenach bieżących sam stawia się w grupie ignorantów i nieuków (w przyczyny nie wnikam), choćby nie wiem jakich szkół absolwentami byli.

    (PAK, 9:38) Nie sądzę, aby wszyscy wyborcy nie porównywali sytuacji polskiej z grecką czy hiszpańską. Ale skoro przeważają ignorancja i błędy oceny sytuacji – wcale nie twierdzę, że Modzelewski nie ma w tym racji, jednak nie ma pewności, że recesja w Polsce jest za rogiem – to niech się dzieje wola nieba. Niech nastanie PiS i wyborcy nauczą się na własnych błędach. Nie ma co rozpaczać z tego powodu, bo kijem Wisły się nie zawróci.

  104. Senat ustanowił rok 2013 Rokiem Powstania Styczniowego. W piątek izba przyjęła uchwałę w tej sprawie. Oddała w niej hołd poświęceniu i ofierze uczestników powstania, którego 150. rocznica wybuchu przypada w przyszłym roku.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/senat-rok-2013-rokiem-powstania-styczniowego,1,5207999,wiadomosc.html
    ============

    Kolejna okazja do świętowania narodowej klęski i bezsensownego upustu krwi?
    Milczenie owiec i buczące barany…….
    Ale liczy się MIT i hagiografowie.

  105. Kleofas
    3 sierpnia o godz. 13:03

    Jeżeli tego ci brak, cofnij się z pięć lat wstecz.
    Albo osiem…….
    WSZYSTKIE argumenty już były.

  106. non poss…
    to może wiesz jak dziękowali wydając ostatnie westchnienie w oparach cyklonu B – za to że znależli sie w niby łażni oswięcimskiej , razem ze swymi najbliższymi.
    Było za co dziękować .
    Prawda ????

  107. Marny think-tank Polityki, oszukujący sam siebie i próbujący nieudolnie oszukać innych, że reprezentuje jakiś poziom oraz wartości, nie publikuje komentarzy nie po swojej, propagandowej myśli…Uzupełnienie mojego wpisu i owszem, ale samego wpisu już nie, taki śmieszny, ubecki dowcip. Można się obśmiać, jak norka. Z tego załganego, propagandowego think-tanku rzecz jasna, odciągającego czytelników od rzeczy naprawdę istotnych i piszącego głównie o – za przeproszeniem – dupie Maryni. Polityka – też sobie nazwę znaleźli. Propaganda powinno być.

  108. @wiesiek
    widocznie jest prawdą, że im dalej od powstania, tym bardziej je idealizujemy. Za 20 lat nikt nie powie, że powstanie warszawskie było błędem, zbrodnią, masakrą – tylko wspaniałym zrywem. Ofiary się zapomina, bo przecież nic nie powiedzą! Powstania się idealizuje, aby następne pokolenia nie miały wątpliwości, jak się zachować w sytuacji podbramkowej. Wybuchnąć. Stanąć do boju. Z bronią w ręku. Albo i bez broni. Iść z motyką na słońce. itp.
    Ale spotkałam się kiedyś z opinią, że powstanie warszawskie było jednak jakąś tam szczepionką immunizującą naród przed taką postawą. Że zapobiegło kolejnym zrywom, np. przeciw władzy socjalistycznej. Może tak, może nie.
    Jedno jest pewne: to była bardzo kosztowna szczepionka.

  109. Odmedialne nawyki, poprawnościowe histerie wokół pojedyńczych wydarzeń, brak w myśleniu i komentowaniu dowolnej/od wolnej/! ilości logicznych interpretacji zdarzeń- to symptomy naszej, coraz bardziej zabetonowanej mózgoświadomości.
    Młodzi buczą na Powązkach- to oznacza tylko!!! ,że są wredni , pakudni etc.
    Hipotetyczna wersja, dopuszczająca sytuację, że nasz kraj , dla młodych – nieswoich, którzy nie mają szans na „niekoneksyjne” kariery, a ich buczenie- to „przedmruk rewolucji”- to myślenie zupełnie nie na DZISIAJ.
    W kontaktach młodzi-starzy- obowiązek na doprowadzeniu do prawdziwych rozmów, które oczyściłyby młodych-innych z jadów odemocjonanych- obarcza tych drugich. „Buczliwość” młodych jest porażką starszych. Jeśli dradcą pana Prezydenta do spraw kontaktów z bytami politycznymi jest ktoś taki jak były rfewolucjonista , pan Jan Lityński, to … po pierwszym „dzień dobry” jest już po rozmowie i rozkwita ZŁO.
    Ostatnio,nasz pan Prezydent, brał udział wespół zespół z prezydentem Niemiec Joachimem Gauck’iem w 18 Woodstocku pana Owsiaka.
    Nasz pan Prezydent/Prezydent Niemiec też/ wyrażali wobec uczestników tej imprezy , stwierdzając ,że są oni/uczestnicy/ wspaniali a nasz pan Prezydent powiedzał w nikłamanym zachwycie i uniesieniu, że jest z nich dumny.
    Jako młody jeszcze człowiek, mam w swoim świeżym życiorysie jedną „chwilówkę” na jednym z Woodstocków, a wśród niedawnej braci studenckiej mam kilku znajomych, którzy weszli w ten kult nieco głębiej. Z autopsji wiem, że powodów do dumy z uczestnków tych imprez, gdzie hiperpozytywny power nakręcają głównie alkohol, dopalacze i narkotyki-raczej trudno się dopatrzyć.
    Moi niedawni znajomi, którzy weszli w ten styl ciut za głęoko, realizują się w dorosłym życiu raczej odjazdowo-imprezowo.
    Oczywiście , można ich było spotkać na masowych popijawach, umożliwianych im przez nasze państwo podczas EURO2012, gdzie „pracowali” za baaaardzo wspaniałych Polaków…
    Oczywiście dylematy z młodymi, niedalekimi wojownikami na globalnym rynku pracy są złożone i trudne.
    Tymniemniej, powyższe dwa przykłady, gdzie pana Prezydenta dumą napawają hiperzajobiście wspaniali Woodstockowcy, a „trudnych”, jakby taktycznie się desperuje- w moim odczuciu nie są dobrymi orientownikami dla kolejnych , międzypokoleniowych szafetowców..

    Sebastian

  110. Was ist zu tun?
    Pytanie jest do niemieckich ekonomistów i polityków. Wszyscy widzą, że wpędzili się w ślepą uliczkę. Wszak ich eksportowa maszyna korzystała z taniego kredytu na Południu, a banki pożyczały de facto finansując, czy wspomagając swoich producentów.

    Co robić?
    Kilka rzeczy jest pod ręką. Finansowa inżynieria może obniżyć koszty kredytu dla Południa – na krótką metę. Musi dojść do spisania części długów Hiszpanii, Włoch i Portugalii na straty. Można tego użyć do targowania się o dalsze, głębsze reformy strukturalne, co przyniesie efekty za 5-10-15 lat.

    Albo rzucić ręcznik na ring. Wrócić do lira, pesety, escudo, franka (FRF) i marki. Nie jest to rozwiązanie proste do przeprowadzenia, wymaga negocjacji i przygotowań. Ale jakże słuszne ekonomicznie. I zacząć budowę strefy euro od nowa poprzez integrację państw i całości polityki gospodarczej. Takie przynajmniej rozważania i dyskusje się prowadzi.

  111. @TJ:
    Też przeczytałem list pana Roberta Winnickiego. Można go streścić krótko:
    „Źle nam, więc będziemy profanować uroczystości ku czci powstańców”.
    Bo to co mnie uderza, to nawet nie poczucie krzywdy (poczucie to uważam za fałszywe, ale z poczuciem ciężko dyskutować), ale fakt zupełnie nieprzystawania formy protestu, do jego treści. Bo zakłócanie uroczystości powstańczych buczeniem przeciwko: PZPN, Agorze, policji, prezydentowi i (gdzieś tam najdelikatniej wzmiankowanej) PO, wydaje się niezbyt trafne, nieprawdaż?

  112. Marit
    Chyba nie nie jest tak, jak piszesz, że „im dalej od powstania, tym bardziej je idealizujemy”.
    Jeśli ktoś je idealizuje i przekłamuje to tzw. prawica z jej „polityką historyczną”.
    Infantylną idealizację upatruję np. w kretyńskich „rekonstrukacjach”, ale tę groźniejszą, bo niejako usankcjonowaną przez instytucję państwową, w głównej idei ekspozycji w Muzeum PW. Tam jest najmniej potu, łez i krwi, tragedii mieszkańców Warszawy (nie tylko powstańców), a nawięcej buńczucznej patriotycznej brawury młodzieży (i dzieciaków!) „rzuconych na szaniec” przez nieodpowiedzialnych dowódców w myśl jakże polskiego „jakoś to będzie”. Nie mogło być, bo karty już wcześniej zostały rozdane w Jałcie i Teheranie.
    Nikt ich nigdy z tego nie rozliczył. Co więcej, mają „swoje” ulice w Warszawie.
    Ulegałam kiedyś argumentom, że gdyby nie PW, to sowietyzacja Polski byłaby łatwiejsza. Dziś myślę, ze to g…. prawda.
    Bardziej trafia do mnie przeświadczenie, że trauma PW powstrzymywała np. Solidarność przed pójsciem na barykady. Nawet gen. Jaruzelski „zafundował” nam, jak na standardy totalitarne, w miarę łagodny stan wojenny.
    Widocznie jednak w niektórych Polakach tkwi gdzies głęboko, że coś, co jest owocem kompromisu, trudnej mediacji pokojowej – jak „okrągły stół” – jest podejrzane.
    Przecież najchwalebniej jest zginąć za ojczyznę.

  113. Waldemarze,
    GLORIA VICTIS! Gloria Jankowi Marcinowi del Potro!

  114. Rybo,
    czy Ty widziałeś swojego bohatera Rogera dzisiaj..? Wygrał o włos na wagę srebra! Mój Jędrek stanie dzisiaj do 2 bojów: w singlu o srebro i w 1/4 miksta w parze z Laurą Robson przeciwko parze Samantha – Leyton . Chciałbym, by mu się udało w singlu.

  115. Brać udział w blogowej zabawie w dupniaka. Uznać obelgi za ubarwienie.
    Zachwycać się swoim wpływem na innych. Decydować o światowym pokoju i nie wybaczać PRLowi jak Hamlet stryjowi. Kochać mitomanów.
    I udawać grzeczne niezrozumienie. Tyle elity rozumieją z gry.
    I zadawać pytania „To po co … ”
    Tak.
    Blogi e-Polityki stały się terenem żywiołowych dyskusji o myszach.
    Bo Prezydent i Premier zaniedbują cudze dzieci. Małe i duże.
    Do winnych rozkładu Rzeczypospolitej dołączył Jerzy Baczyński.
    Jest już nas dwóch.

    A tu wyżej niż pod sufitem.

    http://www.youtube.com/watch?v=zgcVDLKMtRQ

  116. Marit
    3 sierpnia o godz. 15:31

    Uważam że nawet w epoce rządzących historyków, mają oni immunitet na myślenie perspektywiczne…..

    Kilka takich „moralnych zwycięstw” jak w Warszawie, a aktualna byłaby teza niejakiego Pyrrusa…..
    Panowie Komorowski, Okólicki&co, powinni skończyć jak Wercyngetoryx…..
    Głupota jest karana śmiercią- szczególnie głupota wodzów……
    Niestety, nie potrafili tak jak Katon Młodszy skończyć z sobą, gdy ich koncepcja Powstania upadła……

    Istnieje kilka przykładów poświęcenia ludzi w imię interesów strategicznych.
    Z pamięci:
    -zezwolono na Pearl Harbour, Roosevelt poświęcił flotę, by przystąpić do wojny.
    -Coventry, by nie ujawnić znajomości szyfrów Enigmy, poświęcono miasto.
    -Nagasaki i Hiroszima……

    Przywódcy podejmują decyzję, werdykt historii brzmi: są wielcy.
    Co osiągnęli przywódcy Państwa Podziemnego?
    Jeden Baczyński był moim zdaniem więcej wart niż kopa Chruścielów…
    Niestety, poeci zginęli, zupacy przeżyli……

  117. telegraphic observer
    3 sierpnia o godz. 14:57
    Karol Modzelewski (autor m.in. „Organizacja gospodarcza państwa piastowskiego X-XIII wiek”, 1975) wyraźnie stwierdza, że rząd PO-PSL jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla Polski w obecnej sytuacji – słuchacze rozmowy zdaje mi się przeoczyli ten punkt wyjściowy, albo „sprytnie” przemilczają.

    Matylda
    2 sierpnia o godz. 9:16

    …..Rozmowa z profesorem zaczyna się 16:14 wczorajszych Faktów po Faktach. A od 19:48 dotyczy rządów koalicji, którą profesor uważa za „najbardziej bezpieczną dla Polski”……

  118. jasny gwint
    2 sierpnia o godz. 21:01,
    widzę wyraźny postęp: udało Ci się „odnaleźć” rozmowę z profesorem w załączonym linku. Teraz proponuję ponowne uważne wysłuchanie. I oddzielenie tego co mówi profesor od Twojej interpretacji. Nie załamuj się. Ćwiczenie czyni mistrza 😉

  119. Marit (15:31) & wiesiek59

    Szczepionka na polski romantzym (trudny do leczenia) musi być kosztowna, a gdy odporność zanika z czasem, wraz z wymianą pokoleń – ponawiana. Wszak cały rok 1981 i następująca po nim smuta wskazują na słabnącą odporność, ale jednak odporność. To był krytyczny okres. Teraz to popłuczyny, z braku adrenaliny w nudnych czasach sukcesu III RP. Mam jednak wrażenie, że skuteczną szczepionką nowej generacji jest otwarcie Polski na świat. Czy to Euro 2012, czy Woodstock … i zglobalizowany, liberalny świat rozwinięty, do którego Polska należy od jakiegoś czasu nie pobudza, nie wymaga romantyzmu starego typu.

  120. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Marit
    3 sierpnia o godz. 15:31
    @wiesiek
    „ … widocznie jest prawdą, że im dalej od powstania, tym bardziej je idealizujemy…”

    …. W 1920 r. po Warszawą Polacy zatrzymali bolszewicki marsz na Europę. Zwycięstwo polskiego wojska powstrzymało komunizm. Michaił Tuchaczewskij w swoim opracowaniu na temat wojny
    z Polską („Pochód za Wisłę”) zapewniał, że Sowiety nigdy nie zapomną Polsce zatrzymania marszu na Europę i uniemożliwienia zwycięstwa komunizmu w świecie.
    W 1944 r. Powstańcy Warszawscy odnieśli podobne zwycięstwo krzyżując Stalinowi jego plany podboju Europy.
    Żołnierze Powstania doczekali dni, gdy Związek Sowiecki zawalił się. Jednym ze źródeł tej „największej katastrofy geopolitycznej XX wieku”, jak powiedział Władimir Putin, było Powstanie Warszawskie 1944 roku.”
    http://szeremietiew.blox.pl/2012/08/POJDZIEMY-W-BOJ-ZWYCIESTWO-WARSZAWY.html

  121. Ładny kwiatek: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12250451,Passent__mam_wieksze_zaufanie_do_lekarza__ktory_pochodzi.html

    „- Gdybym budował od nowa redakcję, to bym zaprosił dziennikarzy, których znam czy dzieci, które mi ktoś poleci – komentował w Popołudniu Radia TOK FM Daniel Passent. – Mam większe zaufanie do młodego lekarza, który pochodzi z rodziny lekarskiej czy prawnika z rodziny prawniczej, którego ojca znam. Nie można nie docenić tego, ile oznaczają warunki, w jakich się wzrasta – dodał publicysta „Polityki”.” – pozornie przekonujące. Ale jako prawnik zupełnie się nie zgadzam. Liczy się wiedza i inteligencja, zwykłe umiejętności i oczywiście doświadczenie. Pochodzenie nie ma żadnego znaczenia. Rozumiem, że chodzi tu o wnioskowanie, że jak ojciec był dobrym adwokatem, to duże prawdopodobieństwo, że i syn będzie. Może tak, może nie. Umiejętnościami adwokackimi / lekarskimi nie przesiąka się w domu. Ja wręcz miałbym większe zaufanie do prawnika w pierwszym pokoleniu, co by znaczyło, że wiele, jeśli nie wszystko zawdzięcza pracy i zdolnościom.

  122. Kleofas @ 13:03 pisze:
    „Daniel Passent mogl napisac o Powstaniu. Widocznie nie chcial” ?

    Kleofasie tak, jest to klasyczny dziennikarski hinder. Obojętnie cokolwiek by napisał, spotkałoby się z buczeniem lub warczeniem. Ogólny consensus tego blogu stanowczo (ale bez pięści) zwalcza każdą myśl odmienną od prawdziwej prawdy, która jednoznacznie głosi, że Powstanie było pomysłem zdrajców oraz szaleńców.

    Z kolei fakty podnoszące self esteem blogowych stalinowców – to z pewnością „Proces 16” oraz mord NKWD na generale L. Okulickim. Demokracja ludowa przecież wymagała ofiar i …sprawiedliwości. A wysokiej klasy eksperci prawa miedzynarodowego z Lubjanki zdefiniowali liderów AK mianem faszystów oraz rewizjonistów.

    Odczuwam, że Redaktor Passent delikatnie próbuje się oddalić od od ekstremistów nazywających się tu błednie lewicą. Tylko czy milczenie jest zawsze złotem?

  123. Matylda, 18.47. Widocznie mówimy po dwóch różnych wypowiedziach Modzelewskiego. Dziwne to wszystko, bo nawet taki TO /22.44/ pojął o co chodzi, a Ty dalej wmawiasz w Żyda chorobę.

  124. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    tomo
    3 sierpnia o godz. 19:49 pisze:

    Ładny kwiatek … (?)

    „ … Mam większe zaufanie do młodego lekarza, który pochodzi z rodziny lekarskiej czy prawnika z rodziny prawniczej, którego ojca znam … „

    To by moglo tlumaczc dlaczego D. Passent losy kariery B. Wyrobka osobiscie „zalatwail” w KC PZPR.

    Post Christum.
    Niezbadane sa decyzje „ Wielkiego Zegarmistrza ” – prawda?

  125. Duende
    U red.Kowalczyka masz moje odczucia o Warszawie. Tu nie daloby sie wydrukowac.
    Serdecznie pozdrawiam,Klaofas.

  126. Dwie nowe teorie o Powstaniu Warszawskim

    1) PW to druga Bitwa Warszawska (1920 r), zapobiegło zajęciu całych Niemiec przez Armię Czerwoną

    Powstanie zatrzymało Armię Czerwoną za Wisłą, co dało Niemcom czas na organizację obrony i uniemożliwiło zajęcie zachodniej części Niemiec przez Stalina. Słowem Powstanie Warszawskie uratowało Europę Zachodnią od zdominowania przez ZSRR i było jedną z przyczyn rozpadu ZSRR.

    2) PW uratowało Polskę przed rzezią inteligencji

    Powstanie Warszawskie nie było błędem, tylko uprzedzeniem powstania-prowokacji które w miała wzniecić Armia Ludowa, by pod pretekstem przegranej potem wyciąć w pień polskich patriotów.

    Otóż im więcej lat upływa od tego tragicznego zdarzenia, tym bardziej mnożą się na jego temat hipotezy płodzone przez ludzi, którym nie chciało się studiować literatury, konsultować z historykami, śledzić wyników badań archiwalnych, a którzy chcą zabłysnąć patriotycznymi wunderteoriami.

    Hipotezy prokurowane przez historyków-amatorów, dla których historia 2 wojny światowej, to Stalin, Hitler, ruskije diewoczki deutsche Kamerad, ruki wwierch, Hande Hoch, sprzedał nas Zachód, Katyń, Wehrmacht, SS, czterej pancerni i pies, obersturmfuhrer Hans Kloss, Azja w natarciu, NKWD, siekiera motyka piłka szklanka, rozszumiały się wierzby płaczące, Berlin kaputt, itp., itd.

    Pzdr, TJ

  127. A lemingów na blogach jakby coraz mniej, znaczy zaczynamy myśleć.
    Dyskusja z Non coś tam nie ma żadnego sensu.
    Szanowny panie Redaktorze, mówienie w przypadku PO i PSL o sprawiedliwości to nietakt . A tak między nami, jest Pan pewien, że przyjęcie do pracy synów Tuska i Kalemby odbyło się zgodnie z procedurami? Jeśli Pan tak naprawdę wierzy, to życzę dużo zdrowia.

  128. Stychowski 19.36
    Dlaczego upowszechniasz superbrednię że Powstancy Warszawscy zatrzymali pochód Stalina do Europy ? Dlaczego w slad ża zidiociałym Szeremietiewim uważasz że wymordowanie 200 tysiecy Polaków, poniewaz Okulicki chciał zginąc w ich krwi, to była właściwa cena za zniszczenie naszej stolicy ?
    Jesteś na tyle głupi, że nie wiesz że sowiecka ofensywa, juz po podziale Europy, ruszyła nie po zniszczeniu powstania w końcu września, lecz w styczniu 1945 ??????

  129. TO 14.57
    Ktos kto uwaza że wzrost PKB mozna publikowac bez korekty inflacyjnej ( wbrew wszystkim znanym na swiecie podręcznikom ekonomii z Samuelsonem na czele) to nie ignorant !!!
    To Medrzec, a właściwie propagandzista z Toronto ;-0)))))))

  130. Tenno 22.33
    A tak miedzy nami mówiąc czy myslisz że te załatwianie ułaskawien dla przestępców – kumpli adwokata Dubienieckiego przez Teścia – Lecha Kaczynskiego odbyło sie zgodnie z procedurami ???. Jesli tak to zycze zdrowia szczescia i wszelkiej pomyslności. No i rozumu !

  131. Stychowski 14.54
    Przeczytałem twój link do autora Matki Kurki.
    Ten facet powinien byc NATYCHMIAST skierowany na LOBOTOMIE, bo za chwile moze pogryżć wszystkie psy na całym podwórku, albo nawet w całej dzielnicy. Paranoja nienawiści do ludzi których ani nie zna, ani nie ma z nimi NIC WSPÓLNEGO, wylewa się z tego tekstu obrzydliwie śmierdzącą strugą.Identyczny poziom reprezentuja jego korespondenci. U Was w Rajchu tez takich macie ?
    Rozumiem ze oprócz rownie chorego Ziemkiewicza, to twój GURU NR 2 ?]Uważaj bo to zakaźne !

  132. Matylda (3 sierpnia o godz. 18:43)
    Ależ brawo! Blogowicze od lat pochylają się nad selektywnym jasnym gwintem, dywagują, czy jest wielbicielem PRL, czy też zatwardziałym stalinowcem o coraz wyższej self esteem, a Ty odkrywasz, że słuch szwankuje dobrodziejowi. Eureka! Może coś ze wzrokiem u niego nie najlepiej, lub inne jednostki geriatryczne wykryjesz? Faktycznie, podziwiam Cię za jakże cenną a rzadką precyzję wypowiedzi. Przepraszam za przeoczenie.

    absolwent (3 sierpnia o godz. 23:24)
    Czy w pewnym wieku niektóre czynności dla pewności chce się wykonywać po dwa razy, choćby „korygowanie inflacyjne”? Ty lepiej zadzwoń do GUSu, porozmawiaj z jakąś asystentką, spokojnym nieco flirtującym głosem, albo weź szwagra, niech on gada, a Ty słuchaj, i wypytajcie się o te korygowanie inflacyjne wskaźnika wzrostu PKB, czy ostatnie z I kwartału 3,5 procenta skorygowali, czy nie? I nie powołuj się na Samuelsona, bo mogą Twój przypadek potraktować poważnie; tylko wal prosto z mostu, że mędrzec z Toronto spokoju Ci nie daje i twierdzi, że GUS już ten wskaźnik skorygował, inflację ujął, posłużył się deflatorem, niech Wam się z depilatorem nie pomyli. A czy aby Ty wiesz, co to jest GUS?

  133. Tenno!
    „A lemingów na blogach jakby coraz mniej, znaczy zaczynamy myśleć.” Zgadza się, zaczynamy myśleć. Że rozmowa z nienawistnikami nie ma sensu. Dlatego milczymy.

  134. To jest rozmowa z @jasnym gwintem na temat „wmawiania choroby w Żyda”. Znudzonych tematem wypowiedzi profesora Modzelewskiego doradzam przewinięcie tego postu 😉

    jasny gwint
    3 sierpnia o godz. 21:00

    Matylda, 18.47. Widocznie mówimy po dwóch różnych wypowiedziach Modzelewskiego. Dziwne to wszystko, bo nawet taki TO /22.44/ pojął o co chodzi, a Ty dalej wmawiasz w Żyda chorobę.

    Więc powiadasz @jasny gwincie, że „wmawiam chorobe w Żyda”. Wcześniej pisałeś o „robieniu Ci wody z mózgu”.
    Ja to nazywam inaczej. Dbałością o rzetelność i merytoryczność dyskusji.
    A rozpocząłeś ją w ten sposób:

    jasny gwint
    1 sierpnia o godz. 20:34

    Profesor Karol Modzelewski postawił dziś wiarygodną prognozę polityczną, że w najbliższych wyborach do władzy powróci PiS. I zacznie się IV lub jeszcze lepiej V RP. Jest to bardzo prawdopodobne i prognozę profesora trzeba chcąc nie chcąc poprzeć. Nie pomogły więc slogany o zielonej wyspie, sukcesy stadionowe i autostradowe według sloganu „polska w budowie”, ani wdzięki Kasi Tusk, wysiłki cyngli GW i innych sław publicystyki ani sypiące się garściami medale w Londynie.

    Odpowiedziałam Ci na to:

    Matylda
    2 sierpnia o godz. 9:16

    jasny gwint
    1 sierpnia o godz. 20:34,

    zamiast wysłuchać uważnie tego co mówi profesor Modzelewski, popłynąłeś w fantazje i chciejstwo

    Rozmowa z profesorem zaczyna się 16:14 wczorajszych Faktów po Faktach. A od 19:48 dotyczy rządów koalicji, którą profesor uważa za „najbardziej bezpieczną dla Polski”.
    Przyczyn aktualnej mizerii dopatruje się profesor w „niskim poziomie aktywności społecznej”. Z czym się absolutnie zgadzam. A Twój wpis stanowi ewidentny przykład tej społecznej gnuśności. Nie byłeś łaskaw słuchać tego co mówi profesor. Zbyt duży wysiłek? A na dodatej wkładasz mu w usta swoje słowa, swoje pobożne życzenia.
    Profesor nie „postawił dziś wiarygodną prognozę polityczną, że w najbliższych wyborach do władzy powróci PiS.”
    Zapytany o szanę przejęcia władzy przez lewicę, jeżeli społeczeństwu znudzi sie Tusk, analizuje sytuację, w której zmiana aktualnego układu władzy byłaby możliwa. I prognozuje, że odwrócenie się społeczeństwa od Tuska możliwe byłoby „pod naciskiem globalnego kryzysu”, wtedy kiedy ludzie „utracą poczucie pewności jutra”. W takiej sytuacji, mówi profesor, istnieje możliwość powrotu do władzy PiS.

    Załączyłam link do FpF.

    Okazało się, że nie potrafiłeś „odnaleźć” profesora Modzelwskiego pośród dwóch rozmówców Kamila Durczoka:

    jasny gwint
    2 sierpnia o godz. 15:09

    Matylda, 9,16. Odsyłasz mnie do linku, a tam nie tylko brak Modzelewskiego, ale same gwiazdy politycznego firmamentu. Jurek, Urbański, Pitera, Marcinkiewicz, Wałęsa, Giertych, Mucha, Pawlak, Sikorski i inni. Czy to nie obrzydza, czy nie powoduje torsji? Ale brak Modzelewskiego i jego prognostycznej konkluzji, że możliwa jest wygrana PiSu w najbliższych wyborach. Sądzę, że się nie przesłyszałem, a obserwując świat i otoczenie wszystko na to wskazuje nie tylko pod naciskiem globalnego kryzysu ale także pod naciskiem ludzi bez wyjścia. W każdej chwili możesz mieć nową wojnę imperialistyczną w Syrii pod pretekstem jak zwykle akcji humanitarnej. Trudno wyobrazić sobie skutki tej zorganizowanej i przygotowywanej skrupulatnie zbrodni. Przeciwko są Rosja, Chiny i Iran. Może się rozlać na cały świat, łącznie z zielona wyspą, która ledwie duszy od długu i nacisku rynków i agencji. Poczytaj jak to z bliska wygląda.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32117
    A mnie to już zwisa czy będzie to PO, PiS, PSL lub jakaś inna koalicja sitwy zawsze pod nadzorem kościoła.

    Kiedy już wreszcie „odnalazłeś i odsłuchałes”, nadal nie usłyszałeś tego, co mówił profesor. Twierdzisz, że profesor powiedział jakoby w najbliższych wyborach miało zwyciężyć PiS. Otóż niczego takiego profesor nie powiedział. Mówił o tym w jakiej sytuacji społeczeństwo może się od Tuska odwrócić. I kto wtedy ma największą szansę na przejęcie władzy. Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy tym, co powiedział Modzelewski a Twoją interpretacją jego słów?

    Zapytasz, dlaczego tak wałkuję ten temat? Otóż dlatego, że zgadzam się z profesorem, iż za stan naszej władzy odpowiedzialny jest stan społeczeństwa. Naprawę trzeba zacząć od siebie. Tu, na tym blogu, można by było zacząć od odpowiedzialności za własne słowa. Od zadania sobie trudu czytania i słuchania ze zrozumieniem. Od rzetelności w przytaczaniu argumentów. Nieprzeinaczaniu cudzych wypowiedzi tak, żeby pasowały do własnych tez. Jest to konieczne dla naszego wspólnego dobra.
    Dokopywanie rządowi, nieważne jakiej proweniencji, bez wymagania od siebie, to czysta smarkateria. Kiedyś gówniarze dmuchali żabom w tyłek przez słomkę, dopóki żaba nie pękła. Dla mnie to doskonała metafora na ten typ „krytyki.”
    Jeżeli ktoś nie wymaga od siebie, nie ma też prawa wymagać od rządu.

    I na tym @jasny gwincie kończę. Pozdrawiam 🙂

  135. telegraphic observer
    4 sierpnia o godz. 4:43,
    nie wykluczałabym też przywiązania do dziecięcych „zabaw” typu dmuchanie żabie w tyłek przez słomkę 😉

  136. … metafora „krytyki” tego typu …

  137. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    3 sierpnia o godz. 22:59

    Podeslalem li tylko spojrzenie na zagadnienie PW czlowieka ktory, z tego co wiem, jest po Akademi Wojskowej i podszedl do zagadnienia w kontekscie wielowatkowym – domyslam sie gdzie jest pies pogrzebany (?)
    http://niezalezna.pl/31601-wyszkowski-o-generale-scibor-rylskim

  138. mag
    cytat ;
    Ulegałam kiedyś argumentom, że gdyby nie PW, to sowietyzacja Polski byłaby łatwiejsza. Dziś myślę, ze to g…. prawda.
    Bzdura ;masz racje ,to jest dokladnie odwrotnie.
    To bylo granie w karty Sowietow ,200 tys. inteligentnych ,leberalnych
    obywateli …czyli dla Polakow pewnie 10 lat mniej ruskiego sowietyzmu !
    Nawet Chopina trzymano od powstanic z daleka ,a potem wysyla sie na
    zaglade najlepszych ?
    Ladne kwiatki? Najlepsze kwiatki !
    Szalom Salem Alejkum Pozdrawiam Hello Gruß Egeszege dre …itp.itd.

  139. kadett (18.10),

    o Mistrzu Rogerze można by pisać i gadać godzinami (sam sobie się dziwię, że mając udokumentowane 🙂 uprawnienia sportowe w narciarstwie, pływaniu, lekkoatletyce, kulturystyce i żeglarstwie rozmiłowałem się głównie w tenisie. Wymienione uprawnienia są jednak dwudziestowieczne, więc uprawniają jedynie do nieśmiałej dyskusji na temat sportu, i to, jedynie z tylnego siedzenia w kawiarnianej grupie fanów) o jego elegancji, a ostatnio także i o woli walki.
    Oglądanie Rogera nawet jest porównywalne ze smakowaniem dobrego starego wina.
    Można się tym rozkoszować i trudno sobie wyobraźić, że był on rozkapryszonym bękartem na korcie za co odebrał manto od swojego nauczyciela.

    To się zdarza, bo przebywanie wiele godzin z trenerem, ktory wymusza większy wysiłek oraz krytykuje za błędy jest stresogenne i wywołuje agresję u zawodnika.
    Jak zapewne pamiętasz trener siatkarzy, Wagner, posuwał się do tego, że rzucał niespodziewanie w twarz piłką w trenującego zawodnia, po to żeby uodpornic ich na stres. Po sukcesach na olimpiadze w Montrealu złożył on rezygnację, bo wszyscy w kadrze mieli siebie dosyć.

    Dlatego też z całym spokojem obserwuję krytykę z jaką spotkała się Asia Radwańska po niefortunnym występie w Londynie. Pomijając fakt, że bardzo trudno (zwłaszcza dla młodego zawodnika) przeżyć bez uszczebku na jakości gry coś takiego jak finał Wemblendonu (nieżyjąca poetka, Wisława Szymborska, dochodziła do siebie, po otrzymaniu nagrody Nobla bardzo długo). Przykłady Azarenki i Kvitowej oraz innych wybrańców losu mówią same za siebie. Taki sukces może nawet zniszczyć dalszą karierę sportową.
    Asia jest w takiej sytuacji. Chce się wygrywać, ale rywalki zamiast z respektu odpuszczać zachowują się hardo i trzeba nieraz ze spuiszczoną głową opuszczać kort w pierwszej kolejności.
    W Asi wszyscy chcieli widzieć nie tylko ikonę tenisa, ale także pozytywną bohaterkę, ktora by przewodziła duchowo setkom tysięcy tego potrzebującym.
    Tymczsem jest to młoda nieukształtowana dziewczyna, która jedynie dzięki talentowi i pracy zarabia duże pieniądze.
    Żeby być wzorcem, trzeba do tego dojrzeć. Ona ma szanse zarówno na sukces, jak i na wykolejenie się.
    Niekorzystnym dla niej jest akcentowanie przez ojca jej zapatrywań politycznych, bo dzieli to fanów, którzy obdarzyli ją bezinteresownym uwielbieniem.

    Ma Asia jedną dobrą cechę. Reaguje na ostrą krytykę i zmienia się. Tak było, gdy w niewybredny (wręcz chamski) sposób zaatakowała ją Azarenka i Szarapowa, po słusznej krytyce ich zwierzęcego porykiwania na korcie w czasie gry, co jest formą presji trudną do zniesienia przez przeciwnika.
    Krytyka była niesłuszną, ale pozytywny efekt na Asi wywarła, więc należy liczyć się z tym, że teraz umiarkowana krytyka prasy i ostra krytyka fanów przyniesie naszej bohaterce (ciągle w rozwoju) korzystne efekty.

  140. Dwoje polityków hiszpańskich zastanawia się nad losem Europy, Hiszpanii i Świata. http://wyborcza.pl/magazyn/1,127528,12245083,Nie_pozwolmy_umrzec_Europie.html
    Pierwszy De Espinosa tak ocenia sytuację; ” Uważam, że mamy do czynienia z rozpadem Europy na nacjonalizmy. Najpewniej straciliśmy na jedno pokolenie dorobek założycieli wspólnej Europy. Europa już nie jest natchnieniem świata. Nikt na świecie nie wierzy w jej przyszłość gospodarczą ani polityczną. Europa już nie jest „world power”. Projekt zjednoczonej Europy leży w gruzach. To dla średnich i małych krajów, jak nasze, jak Polska i Hiszpania, prawdziwy dramat.
    Druga, Rosa Dies pisze o Hiszpanii; ” Musimy na nowo zbudować się jako państwo”.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,127528,12245088,Hiszpania_tonie.html
    Dwa mądre głosy o przyszłości nadchodzą z Hiszpanii. A u nas jak zwykle głucho i ponuro. Naszych nie stać na mądrą refleksję. Czołowi publicyści na czele z Passentem, Wildsteinem, Paradowską, Karnowskimi, Lisem lub Baczyńskim mącą ludziom w głowach problemami „taśmowymi”, lemingami, Smoleńskiem, wrakiem, Putinem, Łukaszenką lub cipkami muzułmanek. Tymczasem Europa pada pod butem mocarstwa z jego neoliberalną zgubną doktryną i na jego usługach niszczy swoja tożsamość i przyszłość. Razem z nim bezwolnie bierze udział w bandyckich wojnach w Iraku, Libii, Syrii i Iranie o ropę budując jednocześnie sidła okrążające Rosję.

  141. @absolwent
    4 sierpnia o godz. 1:14

    Odpowiadam na pytanie skierowane do innego blogowicza. Mają w rajchu nie gorszych blogowiczów! Czytam od czasu do czasu „Junge Freiheit”. Tam można się podszkolić w temacie „wolność słowa” czyli obrażania. Co oni wygadują na siebie i na rząd to woła o prokuratora… i nic!

  142. Mocno ( ale przeciez to wszystko jedno jakie ) spoznione kadzidlo dla blogu EN PASS…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12251285,Nagi_Neptun_przy_Wartkiej_gorszy_mieszkancow.html
    Niby dzieci tego blogu nie czytaja nie mo….. piszac o pisaniu ale jacys zdziecinniali za przeproszeniem kretyni albo inni palanci , szatani itp. pewnie by sie znalezli .
    A co mi tam , raz kozie… Gdyby by go obrzezac obroty w sklepie ( z pamiatkami ) by spadly czy wzrosly ?

  143. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Najważniejsi członkowie prosowieckiego otoczenia Roosevelta byli z początku zwolennikami jego liberalnej koncepcji “Nowego Ładu” z lat 30. Koncepcja ta stanowiła punkt wyjścia dla pozytywnego wizerunku Sowietów. W tej grupie znaleźli się: wiceprezydent Henry A. Wallace, który w roku 1944, po powrocie z wizyty w Związku Sowieckim, wychwalał “wspaniałe przywództwo Stalina”, i Harry L. Hopkins – liberalno-lewicowy były działacz społeczny, który został następnie czołowym doradcą Roosevelta w dziedzinie polityki wobec Sowietów. Ten ostatni dostarczał Kremlowi informacji o tajnych operacjach FBI przeciwko ambasadzie sowieckiej w Waszyngtonie. W tym gronie znalazł się także Elmer Davies, dyrektor Biura Informacji Wojskowej, Ruben Markham, szef Sekcji Europejskiej Biura Informacji Wojskowej, Joseph E. Davies, były ambasador w Moskwie, a zarazem specjalny wysłannik prezydenta do kontaktów ze Stalinem, oraz William Averell Harriman, ambasador w Moskwie od jesieni 1943 roku. Trzeba wreszcie powiedzieć, że żona Roosevelta, Eleonora, była osobą o konsekwentnie lewicowych poglądach. Wypowiadała się publicznie, otwarcie popierając Sowiety. Ta imponująca koteria stanowi jednak odzwierciedlenie zaledwie wierzchołka góry lodowej…”

    @ absolwent

    Domyslam sie, ze wiesz jak to sie majsterkuje – prawda?
    „W dniu16 kwietnia 1989 roku, do wszystkich oddziałów Wojewódzkich Urzędów Spraw Wewnętrznych (WUSW), generał Czesława Kiszczak wysłał rozkaz, aby natychmiast rozpocząć akcję pod kryptonimem „Elekcja”. Plan zawierał wytyczne ogólne, takie jak zapewnienie spokoju przed i w czasie wyborów 4 czerwca, ale przede wszystkim odnosił się do podjęcia wszelkich kroków umożliwiających zwycięstwo kandydatów PZPR w „częściowo wolnych wyborach” (…) W tym celu ludzie Kiszczaka byli zobowiązani przeprowadzić szereg inwigilacji działaczy Solidarności, księży katolickich oraz, co było swego rodzaju nowością, żołnierzy ówczesnego LWP. Rozkaz generała Kiszczaka siłą rzeczy dotarł do WUSW w Zielonej Górze, a głównym nadzorującym i koordynującym akcję „Elekcja” w tym regionie, był dobrze znany Stefanowi Lisowi, zastępca szefa WUSW, płk Ryszard Warzecha. …”

  144. Feliks Stychowski
    3 sierpnia o godz. 19:36

    Bardzo interesująca koncepcja Szeremetiewa…..
    Ale Roosevelt agentem komunistów? to lekka przesada.

    Najciekawsze byłoby ogłoszenie przez Niemców Warszawy miastem otwartym, w którym władzę przejęłoby AK.
    Abstrahując od odcięcia w ten sposób od zaopatrzenia i możliwości wycofania się poważnych sił niemieckich, otwiera się ciekawe pole dyskusji.
    Czy Mikołajczyk by wygrał, czy przegrał, w 1946 roku?
    Mając sprawne struktury Państwa Podziemnego, może nie udało by się zafałszować tak znacznie referendum?
    Osobiście, nie wierzę w to.
    Aparat NKWD działałby równie sprawnie, eliminując czołowych przywódców i infiltrując organizacje podziemne.
    Komuniści WIERZYLI w ideę, nie robili tego dla władzy i pieniędzy……
    Zmarginalizowanie ich byłoby trudne.
    Ruchy komunistyczne we Francji, Włoszech, Grecji, zostały spacyfikowane w wiele lat po wojnie.

    Kwestia wojskowa- sensowności parcia na zachód- nie trzyma się natomiast kupy. Co z zaopatrzeniem milionowych armii, prących do przodu przy odsłoniętych skrzydłach?
    Kluczowe było zajęcie Ploesti i pozbawienie Niemców dostaw ropy.
    Instalacje produkcyjne benzyny syntetycznej, to jedynie 50% dostaw paliwa. Ofensywa w Ardenach zatrzymała się z powodu jego braku…..
    Nawet Rosja miała ograniczone, choć gigantyczne możliwości produkcyjne broni, amunicji, żywności.
    Nie dla wszystkich frontów starczało……

  145. @mag
    rzeczywiście, to tzw. prawica idealizuje powstanie – oby tylko ta ocena nie stała się z czasem obowiązującą!
    I faktycznie, również prawica deprecjonuje okrągły stół jako coś podejrzanego, bo oto doszło tam do zgody, a nie do rozlewu krwi. Tych ludzi już żadna szczepionka nie immunizuje, są nieuleczalnie chorzy.

    PS. Kiedyś pisało się powstanie warszawskie małymi literami, taka zresztą jest reguła ortograficzna. Teraz wszyscy piszą dużymi literami, bo boją się posądzenia o brak patriotyzmu. Najlepszy dowód, że tzw. prawicy coś niecoś udało się już tutaj ugrać. Niedługo nie będzie wypadało powiedzieć głośno, że to był błąd/zbrodnia itp.

  146. Dobrze jest zaopatrzyć się wcześniej w białe prześcieradła i wytyczyć drogę łatwego czołgania się do cmentarza.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32150

  147. Feliks Stychowski
    3 sierpnia o godz. 19:36

    Jeżeli lubisz alternatywne scenariusze, to polecam Ciszewskiego „Major”
    i „www.1939com.”
    Kawał rzetelnej roboty faktograficznej i nieźle się czyta.

    Nawet dorobiono scenariusze do Pancer General 2!!!

  148. TO 4.43
    Okazuje sie że propagandzista z Toronto siedzi w Gusie przebrany za asystentke i NA BIEZACO co 24 godziny koryguje PKB o inflacje. MIMO ze zarówno PKB jak inflacje oblicza sie dopiero po zamknietych okresach czasowych, porównując rok do roku poprzedniego lub kwartał do kwartału.
    Jak to możliwe, żeby być tak bezczelnym kłamca ?
    Ale ci od derywatów tak mają 😉
    Im sie nawet myli deflacja z inflacja.

  149. Trochę zapytań do naszego czołowego kabareciarza blogowego Jasnego Gwinta, bo nie za bardzo rozumiem wywód:
    1. Pod butem jakiego mocarstwa pada Europa?
    2. O jakiej wojnie w Iranie mówisz?
    3. W jaki sposób Europa niszczy swoją tożsamość?
    4. W jaki sposób Rosja jest okrążana? Najbardziej interesuje mnie strona północna, a i wschodnia jest ciekawa. W ten sposób każde państwo jest okrążone.
    5. Co na to mówi lekarz? Nienawiść paranoidalna?

  150. „Zapytasz, dlaczego tak wałkuję ten temat? Otóż dlatego, że zgadzam się z profesorem, iż za stan naszej władzy odpowiedzialny jest stan społeczeństwa. Naprawę trzeba zacząć od siebie. Tu, na tym blogu, można by było zacząć od odpowiedzialności za własne słowa. Od zadania sobie trudu czytania i słuchania ze zrozumieniem. Od rzetelności w przytaczaniu argumentów. Nieprzeinaczaniu cudzych wypowiedzi tak, żeby pasowały do własnych tez. Jest to konieczne dla naszego wspólnego dobra.
    Dokopywanie rządowi, nieważne jakiej proweniencji, bez wymagania od siebie, to czysta smarkateria. Kiedyś gówniarze dmuchali żabom w tyłek przez słomkę, dopóki żaba nie pękła. Dla mnie to doskonała metafora na ten typ „krytyki.”
    „Jeżeli ktoś nie wymaga od siebie, nie ma też prawa wymagać od rządu.”

    Mój komentarz

    Jestem za.
    Pzdr, TJ

  151. @Torlin
    1/Europa pada pod butem globalnych spekulantów , którzy są jedynym mocarstwem na świecie i bronią tylko własnych interesów.
    2/Wojna z Iranem jest częścią tej obrony zasobów wirtualnego pieniądza będącego w posiadaniu globalnych spekulantów.
    3/ Europa poddaje się presji tychże cwaniaków i realizuje cele zadane do wykonania. /Destabilizacja północnej Afryki była jednym z celów/
    4/Rosja jest okrążona ze wszystkich stron . Co innego Rosji przyrzekano, a co innego się robi.
    5/ Lekarz mówi , że jedynymi „wolnymi” przywódcami od paranoi
    są kombatanci Solidarności, obecni wodzowie RP, którzy zadłużyli Polskę do niewyobrażalnych rozmiarów i będą budować tarczę za pożyczone pieniądze, oddali banki w obce ręce , przez 20 lat nie zbudowano nawet jednej porządne fabryki, itd, itd.

  152. Rybo,
    nie sądzę, by ojciec Asi miał decydujący wpływ na jej zapatrywania polityczne. Z ojcem to ona ma raczej na pieńku, przynajmniej gdy idzie o tenis. Wydaje mi się jednak, że AR ze swoimi poglądami politycznymi płynie mocno pod prąd głównego nurtu i nie wygląda to raczej na szukanie łatwizny i taniego poklasku.

    Zostawmy sympatie polityczne sportowców na boku. Sportowców oceniam na placach boju za to, co tam pokazują. Zupełnie inaczej patrzę na nich, gdy kończą karierę sportową i wybierają np. polityczną. Wtedy mam prawo do oceniania ich wyborów, ale wówczas przestają być dla mnie sportowcami. Spójrzmy zatem gdzie ich dzisiaj najwięcej, jakie barwy partyjne przybierają i czy czasami nie idą właśnie wtedy na łatwiznę..? Czy mam posypać nazwiskami, żeby wskazać na partię władzy i spiżarni z konfiturami..?

    Jędrek Murray pokonał Novaka 7:5 7:5 i jest w finale. Będzie walczył o złoto z królem Rogerem. Jest też w 1/2 miksta po wyeliminowaniu Samanthy i Leytona. Oczywiście, Waldemar z pogranicza śląsko-niemiecko-włosko-amerykańskiego nie pospieszył z gratulacjami. Widocznie pogrążył się w rozpaczy po przegranej J.M. del Potro i moje gloria victis! przyjął jako kondolencje, a było wprost przeciwnie.

  153. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    4 sierpnia o godz. 12:57

    Naja … tego czy BR byl nigdy na 100% sie nie dowiemy, nie wszystkie materialy sa dostepne, raczej wyciekaja jak krew z nosa jezeli juz – prawda?
    Faktem jest, ze po II WS stosunek administracji USA do tzw. inklinacji komunistycznych zostal radykalne poddany wiwisekcji.

    „ Komuniści WIERZYLI w ideę, nie robili tego dla władzy i pieniędzy……”

    Post Christum.
    Pisz na Bardyszew porozmawiamy powaznie – ok?

  154. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    4 sierpnia o godz. 12:57

    Naturalnie FD.R a nie WR – sorry.

  155. Prezydent podkreślił, że spory na temat Powstania Styczniowego należy pozostawić historykom. – O wielkim XIX-wiecznym polskim dylemacie, o wielkiej polskiej dyskusji bić się czy nie bić, bić się czy też codzienną pracą wzmacniać narodową substancję, dyskutowało i dyskutować będzie jeszcze wiele pokoleń polskich – mówił.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bronislaw-Komorowski-naduzywanie-pamieci-o-bohaterach-uwlacza-ich-pamieci,wid,14819863,wiadomosc.html
    ===============

    Pan Prezydent stanął na wysokości zadania……
    Pytanie o SENS ofiary jest zasadne.
    Jakie cele osiągnięto, poświęcając LUDZI.
    W KAŻDYM z powstań.

    Mój ulubiony Clawell w „Szogunie” odpowiedział:
    „Jedynym usprawiedliwieniem buntu przeciw władzy, jest UDANY bunt”
    I tego się trzymajmy.
    Logistyka, przygotowania, organizacja, motywacja.
    Najpierw muszą być siły, by realizować zamiary…..

    Czesław Bielecki, którego o lewicowość i brak rozsądku podejrzewać trudno, celnie stwierdził, że wykorzystywać trzeba furtki otwierające się w historii. Ale do tego trzeba ludzi mądrych, nie posługujących się „chciejstwem”. Albo obstawić wszystkie opcje- tak jak Piłsudski, Haller i Dmowski. Któremuś MUSIAŁO się udać….

  156. kadett,

    właściwie od Ciebie dowiedzałem się kto będzie przeciwnikiem Fedrera w finale singla. Krążyłem z psami w pobliżu Opery i w pewnym momencie znalazłem się u podnóża Góry (110 m npm), więc z wysuszonym gardłem wstąpiłem do Pubu u jej podnóża po zaspokojenie pragnienia. W tym czasie Murray i Djokovic ściskali sobie ręce, ale wyniku meczu nie ustalilem.
    Za chwilę na ekranie pojawiły się Serena z Maszą. Nie mogłem już wracać do domu.
    Oglądalem jak Serena z miną córki rzeźnika rozdeptywała waleczną Książniczkę Syberyjską. Było to przykre widowisko w czasie którego rzucała się w oczy ogromna koncentracja Sereny. Ten jeden, jedyny gem zdobyty przez Szarapową, to szczęśliwy dla niej przypadek. W czasie zbliżenia jej twarzy w drugim secie było widać jak strasznie została upokorzona.
    Pomyślałem sobie, że w czasie pojedynku z Asią, tylko brak stracenczej determinacji ze strony Polki dał jej kolejny sukces w najważniejszym szlemie.
    Można żałować, że życiowy sukces przeszedł Asi koło nosa. Dzisiaj już by z pewnością nie miała takich szans, bo Serena wydała mi się szczuplejsza, co potwierdziła ostrym bieganiem podczas morderczych wymian piłek z Rosjanką.

    Należy oczekiwać, że wkrótce na czele damskiego tenisa znowu pojawi się nowa – stara królowa kortów.

    P.s.

    Czy Murraj wygra z Federerem w finale?
    Po jego szczerym płaczu, świadczącym o wielkiej determinacji, który wszystko widząca TV pokazała bez zahamowań, można się spodziewać, że uda mu się wreszcie zdominować tenisowy Olimp.
    Wielka determinacja Georges pomogła jej w walce z Asią.
    Murraj jednak, aby zwyciężyć, będzie musiał złamać także wielką odporność Federera na presję o sile, ktorej przekonał się del Potro.

  157. Ryba 11:37
    ===========
    >>> Tak bylo, gdy w niewybredny ( wrecz chamski ) sposob zaatakowaly ja Azarenka i Szarapowa… >>>

    Moglby Pan podac jakies blizsze szczegoly?
    Bo ja pamietam, że na pytanie dziennikarza, Szarapowa tylko powiedziala, że „… Radwanska…? Ona juz chyba z powrotem w Warszawie a ja ciagle gram…”.
    Czy to wlasnie Pan uwaza Pan za ten niewybredny i chamski atak…?

    Jeszcze bardziej niewybrednie i po chamsku zachowala sie Azarenka.Odpowiadala kilkakrotnie ( sam slyszalem ) ” Alez to drobiazg… My jestesmy przyjaciolkami…”, choc Nasza Isia Kochana reke jej podawala, przez nastepne miesiace, jakby dotykala ropuchy, co sprawozdawcy zauwazyli i komentowali ( a jesli zaywazyli, to znaczy że rzucalo sie w oczy nie tylko mnie ).
    Takie ma maniery Nasza Princessa.
    Co do slow „niewybrednie i po chamsku” – zgadzam sie…
    Pozdrawiam.

  158. Stychowski 12.48
    Zdaje mi sie że bierzesz mnie za przełozonego generała Kiszczaka.
    Otóz mylisz sie. Czesław Kiszczak jest moim wnuczkiem. 😉
    A pozatem mam pytanie: Wziałes dzis te niebieskie pastylki czy czerwone ?

  159. Feliks Stychowski
    4 sierpnia o godz. 17:12

    Już gdzie indziej wzmiankowałem, ale powtórzę argumenty.
    Kim na początku był Castro, Kadafi, Sadat, Mao, i wielu innych?
    Co głosili jako młodzi idealiści i jak skończyli?

    Żadna idea nie obroni się wobec pokus WŁADZY.
    I niewielu ludzi.
    Może tylko Mandela?
    W kawale było- „skąd kasa na ucztę? Judasz zorganizował……”
    Chomeini był ascetycznym idealistą, na przykład.
    Chomenei to milioner w krótkim czasie…….

    Oddzielmy idee i religie od wykonawstwa, skażonego ludzkimi przywarami i siedmioma grzechami głównymi……
    Jednym z genialnych wynalazków demokracji, dzięki którym jeszcze trwa, jest ograniczenie kadencji „ojców Narodu”
    Ale wielu udaje się obejść przepisy, wierzą że są niezastąpieni.

    Dick i „Słoneczna loteria” zamiast konungów, herzogów, jarlów, wojewodów, baszów, szejków, emirów, królów, cesarzy, dożywotnich prezydentów, ojców narodu, atamanów, carów, cesarzy, mikado, synów niebios…..
    Wszystkie tytuły wymieniłem?
    Pewnie z pół setki innych by się jeszcze znalazło……
    Wcześniej czy później zaczynają sobie i swym rodom przypisywać nimb boskości….

  160. @Ryba, 4 sierpnia o godz. 11:37

    „Asia jest w takiej sytuacji. Chce się wygrywać, ale rywalki zamiast z respektu odpuszczać zachowują się hardo i trzeba nieraz ze spuiszczoną głową opuszczać kort w pierwszej kolejności.
    W Asi wszyscy chcieli widzieć nie tylko ikonę tenisa, ale także pozytywną bohaterkę, ktora by przewodziła duchowo setkom tysięcy tego potrzebującym.”

    „Ma Asia jedną dobrą cechę. Reaguje na ostrą krytykę i zmienia się. Tak było, gdy w niewybredny (wręcz chamski) sposób zaatakowała ją Azarenka i Szarapowa, po słusznej krytyce ich zwierzęcego porykiwania na korcie w czasie gry, co jest formą presji trudną do zniesienia przez przeciwnika.”

    Jeżu, @Rybo, z jakiego Ty się urwałaś akwarium, co?!

    I po raz kolejny, Ty gł…e;
    Asia, nie jest zdrobnieniem od imienia Agnieszka!
    Polactwo koHa wyłącznie I S I Ę , …
    no, zdaje mi się?!

  161. Torlin 15:38
    ===========

    >>> O jakiej wojnie w Iranie mowisz? (…)
    W jaki sposob Rosja jest okrazana?>>>
    …zapytuje urodzony wczoraj.

    No, to juz chyba oficjalnie, bez owijania i osladzania typu „Alez jakze sie mylisz, Drogi Torlinie…).
    Torlin glupszy jest niżspodnia strona trampka.
    Uff, ktoś to musiał wreszcie powiedziec…

  162. Nie bardzo wiem o co chodzi w czesci komentarza dotyczacej wizyty Romneya.Jedyne co jest dla mnie zrozumiale to to ,ze wprawila rzad w konsternacje.Tegoroczne”wybory” u nas beda troche przypominaly ostatnie w Polsce.Z braku laku dobry kit i pewnie Obama zostanie w Bialym Domu.Jakie to ma znaczenie dla Polski -zadne.Tak samo jak zaproszenie do Polski Romneya przez nic nie znaczacego w Stanach Polaka.I mimo,ze Obama w swojej drugiej kadencji bylby lepszy od Romneya chcialbym aby dostal kopa.Moze wreszcie cos sie u nas zmieni i zaczniemy od wyrzucania z urzedow najwiekszych kretaczy i sprzedawczykow.Slonecznosci!

  163. Matylda, 9. 38. Ubolewam z powody włożonego wysiłku. Myślę, że wszystko wynikło z braku dokładności odczytania mojego komentarza. Napisałem, że Profesor przedstawił prognozę polityczną, że w pewnych warunkach, które ogólnie zdefiniował możliwe jest przejęcie władzy przez PiS. Moim zdaniem jest to możliwe i niewiele się zmieni w stosunku do sytuacji istniejącej. Kilka nowych akcentów propagandy, pielgrzymek, kłamstw, wykrętów, opinii biskupów i po krzyku.

  164. „Dobrze jest zaopatrzyć się wcześniej w białe prześcieradła i wytyczyć drogę łatwego czołgania się do cmentarza”-JG
    A jednak , kadzidlo jak to kadzidlo na niewiele sie przyda ale mozna by rzec spadlo z nieba.
    Dziegiec do kadzidla; O ile sie orientuje czolganie nigdy nie bylo latwe wiec wytyczanie to raczej jeszcze jedno kadzidlo , czyli jak zwykle u ulubienca, najpierw piszemy a potem … wogole nie zastanawiamy sie co napisalismy.

  165. Rybo,
    jutro czeka nas wielki rewanż za Wimbledon ‚2012. Czy Andy wykorzysta tę szansę, nie wiem. W każdym razie jest w formie i ma już dwa srebrne. Wczoraj odesłał do domu Novaka, a dzisiaj Lisicką i Kasa w mikście. Niestety, przebieg obu tych pojedynków śledziłem po zmieniających się wynikach na oficjalce Londyn ‚2012. Serce przed jutrzejszym meczem mam rozdwojone. Złoto dla Rogera byłoby pięknym diamentem do jego korony króla kortów. Andy ma jeszcze czas przed sobą, ale i apetyt coraz większy. Dla Rogera już zmierzcha. Niech wygra lepszy.

  166. Torlin
    4 sierpnia o godz. 15:38

    Tak nie wypada. Nie dokuczaj jg, zrozum bliżniego: Matka Rosja okrążona, w Londynie karta nie idzie. Spekulanci górą a Imperium drukuje coraz więcej zielonych śmieci. Idą wojny i pożogi. Natomiast adoratorów na blogu ubywa, część już zapewne w miejscach w których internet nie dociera.

    Czy kiedykolwiek wrócą te stare, dobre czasy, tenże piękny i szczęśliwy 20 wiek !?

  167. poza polskim grajdolkiem:

    „…W Iranie nie obowiązuje stosowana w cywilizowanym świecie zasada, że pierwszy milion trzeba ukraść.
    Czterech irańskich biznesmenów skazano na śmierć, dwóch na dożywocie, reszta też trafiła do pudła. W sumie „przekręcili” 2,6 mld dolarów. Ani chybi nasza cywilizacja będzie zmuszona zaprowadzić w tym okrutnym Iranie prawdziwą demokrację.
    (w ramacj jej wprowadzania…):
    „Süddeutsche Zeitung” donosi, że „rebelia” w Syrii w znacznym stopniu finansowana jest przez rząd USA. Do tej pory obalanie Assada kosztowało Amerykę 100 mln dolarów, w tym 64 mln poszło na tzw. pomoc humanitarną udzielaną w ramach ONZ i innych organizacji.”
    Jerzy Witaszczyk

  168. No właśnie: „To po co…” – i tak dalej.

    „Chodzi esteta po kraju
    I bardzo czuje się winny,
    Że każdy spotkany facet
    Od poprzedniego jest inny.

    Jeden gruby jak beka, drugi chudy jak ość
    Wielka natury głupota, wielka natury rozrzutność

    Wojsko, wojsko, /na melodię rozbiegówki z magazynu tvp „Poligon”/,
    Wszystko by można wytrzymać,
    Wszystko to można by znieść,
    Jeśliby w różnych formach ta sama siedziała treść.

    Jeden radykał zaciekły,
    Inny liberał zaś gość –
    Wielka natury głupota, wielka natury rozrzutność.

    Wojsko, wojsko
    Aż bunt się zrodził w estecie,
    Więc rzekł: ja wszystko to pieprzę,
    Ja zaraz wezmę się w kupę
    Ja wszystkich ludzi ulepszę!

    I żeby żaden już więcej
    nie myślał o jakichś francach,
    Ja wszystkich będę wytłaczał
    na nowoczesnych sztancach,

    Wojsko, wojsko.
    A sztanca, trzeba wam wiedzieć,
    działa ogromnie zmyślnie –
    Bo to chudego nadmucha,
    Albo grubego wyciśnie.

    Naciągnie szybko małego,
    Wielkiego zasię upupi,
    Skutecznie ogłupi mądrego,
    głupiego zostawi głupim,

    Wojsko, wojsko.
    I wyjdą spod takiej sztancy
    Jak brat podobny do brata
    Wszyscy identyczni
    Biali w czerwonych krawatach”

    (Z antologii piosenki rajdowej)

    No właśnie:

    Chodzi esteta po blogach
    I bardzo czuje się winny….

  169. http://www.youtube.com/watch?v=kTBBzVxdGmk&feature=related

    Georges 53; godz 19:41.

    Torlin postrzega swiat z pozycji warszawskiego Ursynowa,on nawet
    niewie co tak naprawde dzieje sie w Polsce.
    Wiec skad mialby wiedziec o bazach okrazajacych Rosje
    ( szkoda czasu aby je tu wyliczac ) jasny gwint jak zawsze
    wie co pisze.

  170. Georges53 – Twoje obelgi są dla mnie rozkoszą intelektualną
    Dana, a u Ciebie diagnozuję zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne.
    Jak widzicie, ja też potrafię dostosować się do Waszego poziomu dialogu i dyskusji. Nie chce mi się dyskutować z nienawistnikami. Dana, nie wybudowano ani jednej fabryki, a jechałeś Solarisem?

  171. Wiejskość, chłopskość, jakakolwiek by ona była, to kształtuje naszą tożsamość, bo jest nasza po prostu. Wszystkie inne pomysły na rozwój przychodzą z zewnątrz. Łudzimy się, że bierzemy udział w kreowaniu wspólnej cywilizacji, natomiast my tylko z niej korzystamy. Jej zdobycze są stosunkowo mało nasze. Przeważająca część społeczeństwa, zamiast się rozwijać, tkwiła w stanie niewolniczym. Jesteśmy w wielkiej części potomkami niewolników.
    #
    Bardzo ciekawy tekst. Warto zajrzeć.

  172. Od zawsze śmieszy mnie ogromnie, kiedy występuje w mediach jakaś „moja osoba” w rodzaju posła Hofmana, Brudzińskiego, czy też Kurskiego i liczy w sejmie szable… zamiast swojskich sztachet albo orczyków.

  173. Torlin, 15.38. Kiedyś ogłosiłeś, że jesteś liberałem. Wywołało to śmiech i politowanie. Liberał w pierwszym rzędzie jest kulturalny, nie rzuca inwektywami, nie pokazuje chamstwa i warszawskiej pychy i arogancji. Gdybyś przemyślał nawet pobieżnie myśli zawarte w polecanych przeze mnie hiszpańskich artykułach nie stawiałbyś tak idiotycznych pytań, które świadczą o braku elementarnej wiedzy o wydarzeniach, które się dzieją i są groźne. O stanie Europy pisze często Habermas, polecam abyś się nie męczył krótki ale treściwy jego niedawny felieton. http://wyborcza.pl/magazyn/1,126635,11689125,Nie_o_taka_Europe_szlo.html
    O osaczaniu Rosji świadczy budowa na świecie 1500 militarnych baz amerykańskich, lufy których 900 z nich skierowane są na Rosję. Wojna z Iranem już się rozpoczęła napaścią na Syrię. Jakie są cele jej i zagrożenia poczytaj, jeżeli znasz angielski w polecanym linku /14.56/. Znacznie więcej możesz znaleźć tutaj. http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32091

  174. Feliks Stychowski, 12.48. Warto pouczyć Wieśla59, że Roosevelt może sam nie był szpiegiem Stalina ale miał ich wielu wokół siebie. Wspominany przez Ciebie Harry L. Hopkins nie tylko nie był szpiegiem, ale przygotowywał Rooseveltowi gotowe stanowiska, tylko przez niego do odczytania. Były one wcześniej uzgadnianie z wywiadem Rosyjskim i dotyczyły m. in. i ważnych spraw polskich. Pisze o tym Fabrizio Calvi w książce pt „Pakt z diabłem”, którą kiedyś już polecałem. Jak widać sprawy polskie nie rozgrywały się na barykadach beznadziejnych powstań i bezsensowych bitew, ale przy stołach, przy których głos zasadniczy mieli szpiedzy.
    http://odk.pl/pakt-z-diablem,6069.html

  175. Dana, Ted, Georges53. Miłego weekendu!

  176. Klopfer,

    jeżeli nie masz nic do powiedzenia, to nie zabieraj głosu. Blog nie jest miejscem do leczenia dewiacji. Już ci sugerowałem, gdzie powinieneś się wypowiadać ze swoimi
    frustracjami.
    Ostrzegam cię także, że narobisz sobie kłopotów gdy będziesz pisał pod nickami innych blogowiczów.

  177. Widzisz Duende, bo ja nie chcę tego tak zostawić. Większość już zrezygnowała z tłumaczenia, więc osoby dominujące w tym blogu zacierają ręce z zadowolenia. A ja im nie popuszczę, najwyżej będę odpowiadał takimi samymi inwektywami. Po prostu, bezpieczeństwo świata, Europy i Polski zależy od tego, czy idee naszych nienawistników z tego blogu wejdą w życie. To jest racja stanu, sens naszego istnienia, w wolności i demokracji.
    Ciekawe, jak oni wyliczyli 1.500 baz? Może po 1 żołnierzu. Bo jakoś rakiet rosyjskich z pociskami nuklearnymi skierowanymi na Europę, w tym na Polskę, nie potrafią zauważyć. To są ludzie niezauważający wielkich demonstracji w Libii jako wyrazu poparcia szczególnie dla Francji, wolnych wyborów w Tunezji, Egipcie, Iraku i Afganistanie. Oni nie zauważają mafii, która opanowała wierchuszkę władz rosyjskich, nie potrafią ocenić konfliktu wewnątrz Syrii patrząc na sprawy wyznaniowe. Jasnemu Gwintowi, Georgesowi, Tedowi wszystko kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi. Ale żeby było śmiesznie, nie potrafią na serio odpowiedzieć na moje pytania, jedynie w sposób prześmiewczy.
    Tak że nawet gdybym był jedynym człowiekiem w blogu broniącym naszej demokracji, to będę pisał i odpierał wszystkie zarzuty. Bo nie daj Boże, aby ich marzenia się spełniły. To byłby koniec.

  178. Georges 53,

    pewnie niepotrzebnie wrzuciłem do jednego worka wypowiedzi Azarenki i Szarapowej. Wypowiedź Maszy można zaliczyć, co najwyżej :), do aroganckich.
    Nie zmienia to faktu, że niezależnie od poglądów politycznych, należy uznać racje Agnieszki Radwańskiej.
    O hipokryzji Szarapowej (najgłośniej ryczącej na korcie) świadczy fakt, że po akcji szefowej związku tenistek, mającym na celu wyeliminowania tego rykowiska z kortów, oświadczyła ona że jest to bardzo cenna inicjatywa, ale porykiwania nie przerwała.
    Wczoraj zrewanżowałem jej się za to kibicowaniem (po raz pierwszy) Serenie w czasie jej olimpijskiego pogromu.

  179. TO
    Co robic ?
    Z tym umazaniem dlugow to jest taka rzecz, ze ono tylko rozuchwala dluznikow i zniecheca wierzycieli. Grecji umorzono znaczna czesc dlugu, takze tego u prywatnych wierzycieli. Mimo tego, a moze wlasnie dlatego Grecja dalej nie jest sklonna spelnic obietnic majacych zrestrukturowac jej gospodarke. Samaras obecny Grecki premier zlozyl Grekom w kampani wyborczej obietnice, ktorych spelnienia oczekuje obecnie od UE.
    A strefa Euro to nie tylko Niemcy, ale takze Slowacja i Estonia, ktore takze solidarnie musza sie dokladac do Grecji mimo tego, ze sa krajami o wiele biedniejszymi od nie i maja duzo nizsza stope zyciowa.
    Nie prawda tez jest, ze nad zadluzonym poludniem ciazy jakies fatum, ktore nie pozwala tym krajom wlasciwie wykorzystac pomocy z polnocy, aby przy wzmozonych wlasnych wysilkach wyjsc z kryzysu. Portugalia jest tu najlepszym przykladem, ze moze to byc calkiem realistyczna opcja.
    Ale kto zna fado, ten wie, ze to nie serdaki.
    Co robic ?
    Czy polnoc poprzez EFSM, albo ECB powinna zyrowac pozyczki poludnia, aby te dalej tanio mogly sie zadluzac i odsuwac w nieskonczonosc konieczne reformy ? Hiszpania wlasnie otrzymala 100mld dla ratowania swoich bankow i to bez zadnych zobowiazan i kontroli tak zwanej „trojki”. Czy to jest wlasciwa droga ?
    Uwazam, ze w obecnej sytuacji nieodzowne jest to, co juz mialo miec miejsce prze dwoma laty. To znaczy bankructwo Grecji i opuszczenie przez ten kraj strefy Euro. Tylko takie rozwiozanie moze miec mobilizujacy wplyw na poludnie kontynentu, a dla Grecji moze byc szansa na nowy poczatek. Jakie to bedzie mialo skutki uboczne i czy nie spowoduje calkowitego rozlamu strefy Euro, tego nikt dokladnie nie moze przewidziec. Ale jesli nic sie nie stanie, to jak to juz zapowiada Moody,s, tez zaplacimy za to wszyscy.

    Jeszcze slowko do stwierdzenia, ze to Niemcy sa najwiekszym beneficjentem Euro. Nie podzielam tego pogladu. Dla mnie najwiecej na Euro skorzystaly zadluzone kraje poludnia kontynentu, ktore konsumowaly i podniosly swoja stope zyciowa na kreche, a obecnie przedewszystkim bezwstydnie od Niemiec zadaja aby przejely ich powinnosci, bo przeciez gdyby poludnie tak laskawie nie konsumowalo, to Niemcy nie mialyby dla kogo produkowac.
    Istnieja calkie powazne obliczenia, ze Euro kosztowalo niemieckie spoleczenstwo conajmnie 20 % sily nabywczej. I jak tu wierzyc w bezinteresowny obiektywizm Grekow, Hiszpanow i Wlochow ?
    Co jest z Libor ? Czy mozesz sie ustosunkowac to tego nowego skandalu ?

  180. TVN24 dal dzis tytul: „Jutro kawalek Polski na Marsie”. A reszta ? Co, zapomnieli ?

  181. @wiesiek59:
    Rozumiem, że lubisz „Szoguna”, ale w ‚kraju katolickim’ może warto zacytować Katechizm Kościoła Katolickiego?

    2309 Należy ściśle wziąć pod uwagę dokładne warunki usprawiedliwiające uprawnioną obronę z użyciem siły militarnej. Powaga takiej decyzji podporządkowana ścisłym warunkom uprawnienia moralnego. Potrzeba jednocześnie w tym przypadku:
    — aby szkoda wyrządzona przez napastnika narodowi lub wspólnocie narodów była długotrwała, poważna i niezaprzeczalna;
    — aby wszystkie pozostałe środki zmierzające do położenia jej kresu okazały się nierealne lub nieskuteczne;
    — aby były uzasadnione warunki powodzenia;
    — aby użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę współczesnych środków zniszczenia.
    […]

  182. Pilne! dla fanów tenisa! Na żywo J.M. del Potro – N.Djokovic na żywca o brąz

  183. ANCA-NELA,

    o chłopskości polskiego społeczeństwa pisano już w końcu lat 80-tych, w raporcie zbiorowym na temat ogólnej kondycji naszego społeczeństwa po 40 latach peerelu, w raporcie opracowanym przez ówczesnych socjologów, antropologów, psychologów itd., i opublikowanym jeszcze przed przełomem. Report opisał Maciej Iłowiecki w jednej z książek z serii Białe Kartki, czy coś w tym stylu.

    Jak wynika z podanego przez Ciebie tekstu, nie wiele się zmieniło.

    Pozdrawiam

  184. ANCA_NELA
    5 sierpnia o godz. 8:34

    Stasiuk pisze krytyczny tekst o tzw. polskiej wiejskosci i sam od lat siedzi na wsi …

    Jak zwykle robi do nas oko.
    Tzw. Europa to tysiac lat slomy wychodzacej z butow dla 90% jej mieszkancow.
    – rozpatrywanie tego w kategoriach wstydu to objaw kompleksow.
    Faktem jest za to, ze po pierwsze wies sie zmienila.
    Po drugie to jedyne miejsce gdzie funkcjonuje wciaz w miare dobrze wspolnota spoleczna
    a wies byla, jest i dlugo bedzie dla zdecydowanej wiekszosci Polakow wizja szczesliwosci.

    Jak juz sie „mieszczanin” wzbogaci na tyle, ze bedzie go stac to zrealizuje sobie odwieczny sen – laki, lasy, dworek, grzyby, ognisko, kon itd.
    Bo w stanie wyidealizowanym wies mamy we krwi i to jest piekne!
    Nie widze powodow do zmartwien, ze to nie „polski narod”… stal w awangardzie „postepu” bo wiejski taki i siemiezny jakoby.
    Na szczescie narod do pojecie dosyc abstrakcyjne i wole prostego polskiego wiesniaka od idealistycznego…postepowego hitlerowca.
    Tak tez moze wygladac porownanie narodu chlopow z narodem filozofow…

    Dla mnie to kolejny przyczynek do misji Gazety Wybiorczej majacej przypomniec Polaczkom jacy sa beznadziejni.

  185. Stasiuk i polskie kmioty…

    Narod wsiokow to nie to samo co narod filozofow.

    Jedynie ten drugi stac bylo na doskonala organizacje przemyslowego zagazowania milionow ludzi i przerabianiu ich na mydlo i skory do abazurow!

    To ja juz wole nasza zacofana wiejska siermieznosc i bojki na sztachety po zapijanej bimbrem zabawie w remizie strazackiej..

    Najgorsza „wiocha” jest w miescie a kliki i wojny to najlepiej maja sie w Warsiawce.
    „Wiejskie” rozkradanie Polski przez PSL to dziecinada przy „miejskiej” skali zawlaszczania panstwa przez „swiatowe” PO.

  186. kadett,

    udało Ci się wylansować nowego króla tenisa.

    P.s.

    O mistrzowskim pozimie gry w dzisiejszym pojedynku można mówić jedynie w odniesieniu do Murraya.

  187. „Ucisk pętli na szyję” – wg TVN24 taką przyczynę śmierci Andrzeja Leppera podała prokuratura. A więc w końcu wyjaśnili, to pętla jest winna.

    Dziś mija rok od tego morderczego „ucisku” w dzikim kraju. Rząd nie wnika. Pewnie boi się, że też wpadnie w depresję i się spontanicznie powywiesza, albo sam się rozstrzela, jak gen. Petelicki.

  188. kadett
    5 sierpnia o godz. 13:53
    ……………………………………………………………………………
    A co tam! Murray rozbił w proch Federer’a

  189. Andrzej Falicz…
    Od dawna już nie czytuję twoich tekstów, więc zdążyłam zapomnieć, jaką pogardą obdarzasz swoją Ojczyznę, jak bardzo nienawidzisz tych Polaczków, jak urosłeś we własnym mniemaniu i jak bardzo ci zależy, aby się tym wstrętem podzielić z rodakami.
    Przeczytałam to, co do mnie zaadresowałeś i z całą pewnością będę konsekwentnie omijała twoje wpisy. Nie ma z nich jakiegokolwiek pożytku ani nie dostarczają jakiejkolwiek wiedzy. To przykre.
    Nie podzielam twojej pogardy do „wsioków” ani też do filozofów. W każdym narodzie zdarzają się zarówno koneserzy od abażurów ze skóry, jak też chętni do spalenia sąsiadów w jakiejś stodole. Nie można wg takich kryteriów osądzać całego narodu. W każdym znajdzie się takich, z których można być dumnym, jak też takich, za których wstydzić się należy przez kolejne pokolenia.
    Polska wieś nie jest już taka, jak przed wojną, ludzie żyją inaczej, co nie oznacza, że zmieniła się ich mentalność i chyba nie nastąpi to w jednym pokoleniu.
    Mój ojciec był pierwszym wykształconym w chłopskiej rodzinie, mama warszawianką, więc nie mam pretensji do szlachectwa i nie potrzebuję udawać hrabianki.
    Drażni mnie i śmieszy taka maniera i przerost marnej formy nad jeszcze marniejszą treścią u tych, liczących szable. Ale do pogardy i nienawiści te moje uczucia nie zmierzają i nie skręcą w takim kierunku.
    Nie pozdrawiam i nie oczekuję odpowiedzi. Chyba jej sobie nawet nie życzę.

  190. PAK
    5 sierpnia o godz. 12:47

    Clavell i van Lustbader dają ciekawe spojrzenie na Azję…..
    Inna kultura, motywacje działań, religia.
    Społeczeństwa funkcjonujące inaczej od kilku tysięcy lat, a jednocześnie tak podobne.
    Sun- Tzu niczym się nie różni w opisie rzeczywistości od Machiavellego, czy Clausewitza, pomimo wieków różnicy w zapiskach o sprawowaniu władzy. A ponad 2 000 lat w czasie, bez zmian ludzkich motywów działania, robi wrażenie….
    Azjaci są bardziej prospołeczni niż zatomizowany i indywidualistyczny Zachód?

  191. @Ryba, 5 sierpnia o godz. 10:58

    „Ostrzegam cię także, że narobisz sobie kłopotów gdy będziesz pisał pod nickami innych blogowiczów.”

    Znasz to z własnego doświadczenia?
    Grozisz mi? Uważaj, żeby ci nie padło na skrzela.

    Jesteś żałośniejszy, niż ustawy przewidują!

  192. – aby były uzasadnione warunki powodzenia;
    – aby użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę współczesnych środków zniszczenia.
    =============

    Ten fragment jest ciekawy…….
    Sądząc po Iraku, Afganistanie, Libii, Mali, ostatnio Syrii, panowie podejmujący decyzje nie przejmowali się katechizmem……
    Ruiny, zgliszcza, kalectwo, głód, destabilizacja państw, tysiące ofiar walki o władzę pomiędzy poszczególnymi frakcjami i plemionami.

    Ich przekleństwem są bogactwa naturalne, bądź strategiczne położenie.
    A kasa na „małą zwycięską wojenkę” zawsze się znajdzie……..

    Ktoś stosuje metody Sun- Tzu?

  193. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint

    Dzieki za „Pakt z diablem”.
    Ciekawe kto byl prezesem ChMB?

    Wychodzi na to, ze w miare dobre stosunik miedzy stronami mialy miejsce li tylko od lekkomyslnej decyzji Ludendorffa do konca 1953.

  194. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Reakcje medialne oczywiście są tak symetryczne jak kalesony Dawida i Goliata.
    Jednak najbardziej banalne w swej parszywości numery, to tarcze z żywych ludzi: kobieta w ciąży, dziecko niepełnosprawne, staruszek, który w życiu przeszedł piekło. Takie metody stosują oszuści, terroryści i służby specjalne, a ja się jak debil dałem na to nabrać. Tym razem nie Tusk, ale Komorowski, któremu dziad kupił szlachectwo, zastosował manewr ze staruszkiem i trzeba przyznać, że ośmieszył jak dzieci, wszystkich frajerów wzruszonych pękającym sercem weterana Ścibora-Rylskiego. (…) wojnę zakończył w stopniu majora. stopień pułkownika uzyskał juz w stanie spoczynku „po wojnie”. Kiedy i za co brak informacji. nominację generalską uzyskał również w stanie spoczynku w 2005 (!) roku na podstawie decyzji prezydenta Kwaśniewskiego i premiera Belki. Też nie bardzo wiadomo za co. http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?i… to jakieś jaja są. Jak można awansować kogoś kto nie odbywa służby. To jak doktorat honoris causa? ”
    http://www.kontrowersje.net/tresc/general_sciborrylski_nie_widzi_komuny_bo_stal_tam_gdzie_stalo_zomo

  195. Bywalec 2(12:05) pisze:

    1. Jeszcze slowko do stwierdzenia, ze to Niemcy sa najwiekszym beneficjentem Euro.

    Kto tak stwierdził? Napisałem (3-VIII, 16:52): „(Niemiecka) eksportowa maszyna korzystała z taniego kredytu na Południu, a banki pożyczały de facto finansując, czy wspomagając swoich producentów”.

    2. Portugalia jest tu najlepszym przykladem, ze moze to byc calkiem realistyczna opcja.

    Zaiste. W prognoza na rok 2012 PKB spadnie o 3 procent, lepiej tylko od Grecji, na rok 2013 spadek ten będzie największy wśród wszystkich krajów Południa (+ Irlandia). Bezrobocie już przekracza 15%. Oprocentowanie 10-letnich obligacji rządu portugalskiego wynosi 11,1% (po pustych obietnicach szefa ECB), gdy 6 i 7 procent dla włoskich i hiszpańskich wznieca popłoch. Lada tydzień media przypomną sobie o recesji i krachu niewielkiej Portugalii.

    3. Uwazam, ze w obecnej sytuacji nieodzowne jest to, co juz mialo miec miejsce prze dwoma laty. To znaczy bankructwo Grecji i opuszczenie przez ten kraj strefy Euro

    Niedokładnie tak. Grecja nie opuściła strefy Euro, za to umożono ponad 100 mld euro jej długu wobec bannków, czyli wierzycieli. Stracili na tym bezpośrednio akcjonariusze także w Niemczech, i pośrednio budżet.

    4. Istnieja calkie powazne obliczenia, ze Euro kosztowalo niemieckie spoleczenstwo conajmnie 20 % sily nabywczej.

    Czy istnieją obliczenia, ile kosztuje Niemców polityka swoistego „neomarkantylizmu” jaki prowadzą od co najmniej 40 lat? Przecież to Niemcy ograniczają własna konsumpcję, aby tylku utrzymać ogromne nadwyżki bilansu płatniczego.

    5. Z tym umazaniem dlugow to jest taka rzecz, ze … jesli nic sie nie stanie, tez zaplacimy za to wszyscy.

    Przepraszam, ale nie ja. Oczywiście stworzenie strefy Euro forsowane głównie przez Niemcy, przyczyniło się do dobrobytu i globalnego wzrostu kilka lat temu, ale per saldo to klęska dla wszystkich. Być może dla Niemców w największym stopniu, ale czy od tego zmądrzeli? Na razie nic na to nie wskazuje. Moja śmiała hipoteza jest taka, że Niemcy mają kompleks na punkcie Anglosasów, może nawet większy niż Francuzi. Uświadomiłem to sobie czytając „Winnetou” Karola Maya po raz drugi, gdzieś w środku II tomu.

    6. Co jest z Libor ? Czy mozesz sie ustosunkowac to tego nowego skandalu ?

    Ależ oczywiście. Skandal jest składową procesu poprawy regulacji operacji bankowych. Wydaje się, że negatywne skutki tych właśnie nielegalnych działań bankierów są grubo przeceniane. Manipulowanie stopą b. krótkoterminowych kredytów międzybankowych nie powinno zaskakiwać i będzie miało miejsce nawet przy rzetelniejszych kontrolach i mniejszych naciskach agend rządowych na zaniżanie kosztu kredytu. Innymi słowy Glass-Steagall Act II jest możliwy, ale czy wyeliminuje manipulacje do końca?

  196. Rybo,
    Andy’emu w końcu udało się (chyba) przełamać swoją dotychczasową pasywną, defensywną grę. W tym finale wywierał nieprzerwaną presję na Rogerze mocnymi i b. precyzyjnymi returnami, z których większość przylepiała się do linii. Szukał tego cennego zwycięstwa w grze kątowej i popisał się kilkunastoma minięciami na najwyższym poziomie. Miałem poczucie, że Szwajcar wiele sił stracił w morderczej młócce w 1/2 z Juanem Martinem, który (zapewne ku radości Waldemara) zdobył dzisiaj brąz po b. zaciętym pojedynku z Novakiem.

    Z tym lansowaniem Andy’ego to poleciałeś… Owszem, tu na blogu jako jedyny od dawna przyznawałem się, że jest moją tenisową nadzieją. Miałem dzisiaj zatem swoją małą radość, na którą długo czekałem.

    Andy rozegrał jeszcze 2 finał dzisiaj w mikście.
    Maks Mirnyj (35 l.) ps. Bestia to znakomity deblista. Wielokrotnie przekonywała się o tym nasza para Fyrstenberg – Matkowski. W mikście Andy’emu z Laurą nie udało się, ale mecz rozstrzygnął się w 3 setach. Decydującego przegrali 8:10. Wiktoria z Maksem wygrali swoje złoto dla Białorusi.

  197. TO
    Stwierdzenie, ze to Niemcy forsowaly powstanie Euro jest historycznie bledne. Euro jest cena jaka Niemcy zaplacily za zgode Francji na zjednoczenie Niemiec. Dla Mitterranda byla to strategiczna decyzja, majaca nierozerwalnie zwiazac wieksze Niemcy z Zachodnia Europa.

    Jesli chodzi o Libor, czy bagatelizowanie wielu miliardowych przekretow bankierow aby nie wchodzi u Ciebie w nalog ?

    PS. Jak sie ma „The Economist” ? Czy aby nie padnie jeszcze przed Euro ?

  198. ANCA_NELA
    5 sierpnia o godz. 19:15

    Andrzej Falicz…
    Od dawna już nie czytuję twoich tekstów, więc zdążyłam zapomnieć, jaką pogardą obdarzasz swoją Ojczyznę, …”

    Rozumiesz wszystko dokladnie odwrotnie!
    Stosujesz metode na glupa.
    Sarkazm Ci jest obcy i wyciagasz wnioski po przeczytaniu pierwszego z dziesieciu zdan.
    Lepiej nie czytaj.

  199. ANCA_NELA

    Przeczytaj sobie (nie licze na to…) jeszcze raz co napisalem i pomysl o tym jak Ty to zrozumialas…
    Naprawde trudno tu doszukac pogardy dla ojczyzny itp. bzdur, – masz powazny problem.

    „…ANCA_NELA
    5 sierpnia o godz. 8:34

    Stasiuk pisze krytyczny tekst o tzw. polskiej wiejskosci i sam od lat siedzi na wsi …

    Jak zwykle robi do nas oko.
    ….
    – rozpatrywanie tego w kategoriach wstydu
    to objaw kompleksow.

    Faktem jest za to, ze po pierwsze wies sie zmienila.
    Po drugie to jedyne miejsce gdzie funkcjonuje wciaz w miare dobrze wspolnota spoleczna
    ….

    Nie widze powodow do zmartwien, ze to nie „polski narod”… stal w awangardzie „postepu” bo wiejski taki i siemiezny jakoby….”

  200. telegraphic observer
    5 sierpnia o godz. 20:30 …

    zadziwiajace jest, ze to Unia Europejska jest tym „smiertelnie chorym pacjentem” gdy tymczasem zadluzenie jest o 20% nizsze (srednie strefy UE)) niz amerykanskie.

    Bilans handlowy zrownowazony (USA na pol biliona do tylu).

    A bezrobocie amerykanskie jest de facto wyzsze niz srednia UE (cuda statystyki).

    Gospodarki europejskie sa na 6 miejscach najbardziej konkurencyjnych w pierwszej swiatowej dziesiatce.
    Jest mnostwo miejsca na uelastycznienie i poprawienie kondycji UE przez konieczne reformy strukturalne i systemowe – gdzie w USA praktycznie jest juz niedaleko sciany…
    dochodzi jeszcze poziom powszechnej edukacji i stan infrastruktury po dekadach wolnej amerykanki reganistow.

    Europa w wielkich bolach – wedlug mnie – przez krew i cierpienie zreformuje sie gdy Ameryka upaja sie kolejnymi „dobrymi wiadomosciami”, ktore po paru tygodniach sa po cichu prostowane.

    Jezeli Europa cierpi na powazne przeziebienie to USA ma prawdopodobnie cholere albo dzume.

    Obraz fatalnej kondycji UE jako calosci sluzy Ameryce gdyz sztucznie wzmacnia dolara jako jedyna… „bezpieczna przystan”
    Dzieki tej antyeuropejskiej histerii USA probuje wygrzebac sie z katastrofalnego kryzysu przy pomocy pras drukarskich i pijaru.

    Nie uwazam, ze w UE jest w obecnej chwili dobrze (w ekonomii) zwlaszcza w konkretnych krajach ale obiektywnie Unia jako calosc jest w lepszej sytuacji niz USA.

  201. To jest wpis o ograniczonym zastosowaniu na tym blogu, bo nie na temat.
    Dotyczy Naszej Isi Kochanej ( w dalszej czesci zwana NIK ), wiec tylko dla zainteresowanych.
    Pozostali, PRZEWIJAC, PRZEWIJAC…
    ============================

    Ryba 5 sierpnia o godz. 11:13
    ====================
    >>>Georges 53, …>>>

    Szanowny Panie. Dziekuje za personalna odpowiedz, za zainteresowanie moim wpisem, i za Pana wysilek. Tym bardziej mi przykro Panu odpisac ze nie zgadzam sie z KAZDYM Pana zdaniem.
    Poniewaz kazde zdanie wymaga calego akapitu w odpowiedzi, wiec, cierpliwosci…

    A wiec do rzeczy…
    1. >>> pewnie niepotrzebnie wrzuciłem do jednego worka wypowiedzi Azarenki i Szarapowej. Wypowiedź Maszy można zaliczyć, co najwyżej , do aroganckich.>>>
    To zdanie rozumiem, ze wprawdzie przyznaje Pan, ze przesadzil Pan w ocenie Szarapowej ( juz nie „niewybredny i chamski”, tylko arogancki… ), natomiast Azarenka dalej jest niewybredna i chamska…
    WTF!?
    Przypominam; reakcja Azarenki to ” Alez to drobiazg… My jestesmy przyjaciolkami…”, na co NIK okazuje jej wstrety i obrazone miny przez nastepne pare miesiecy…
    Wiec .. WTF!?
    Nie rozumiem…

    2. >>>Wypowiedź Maszy można zaliczyć, co najwyżej , do aroganckich. >>>
    Aroganckich? Ja tu widze tylko riposte na atak. Bo wbrew temu co Pan pisze …
    >>> …zaatakowaly ja [ NIK – p.m. ] Azarenka i Szarapowa… >>>
    … to przeciez nie ma watpliwosci kto kogo zaatakowal. Kto wykonal pierwszy ruch w tym incydencie…?
    NIK.
    Tak czy nie…?

    3. >>> O hipokryzji Szarapowej (najgłośniej ryczącej na korcie) świadczy fakt, że po akcji szefowej związku tenistek, mającym na celu wyeliminowania tego rykowiska z kortów, oświadczyła ona że jest to bardzo cenna inicjatywa, ale porykiwania nie przerwała.>>>

    Nie rozumiem gdzie tu hipokryzja .
    Dlaczego mialaby przestac? Szarapowa nie lamie zadnych przepisow ( czy sie myle…? ); jak przepisy zostana dopiete, to ona sie dostosuje; tak rozumiem jej wypowiedz.
    Sa precedensy. Pingpongisci ( tez tenis, bylo nie bylo… ), np. tupia przy serwisie, zeby zamaskowac uderzenie.
    Za czasow P. Wojtka F.; byl taki Rumun …
    ( nazwisko mi ulecialo, nie chce mi sie szukac; jakos na „T”; nie on jeden zreszta ),
    … ktory byl slawny ze stosowania calego arsenalu zwlekan i sztuczek zeby przeciwnika rozproszyc. Pamietam np. taki mecz P.Wojtka F. z Panatta…
    Ale przepisy dopieto i przestali.
    ( byl taki McEnroe np.; caly artykul mozna o nim; mial to rozpracowane do szczegolow, mimo przepisow… Connors tez.)
    Jak teraz je dopną ( szczesc im Boze… ), to i Masza ( ladnie ja Pan nazywa, mimo takiej szczerej niecheci, … ) przestanie. Albo przestanie grac, trudno…
    Jak przepisy zostana dopiete, wtedy bedzie o czym dyskutowac. Obecnie nie ma…
    Gdzie tu miejsce na hipokryzje? ( a byc moze juz, po 30 latach, nie rozumiem co to slowo znaczy… )

    4. >>> Nie zmienia to faktu, że niezależnie od poglądów politycznych, należy uznać racje Agnieszki Radwańskiej. >>>
    Nieladnie, Prosze Pana. Te szpileczke w moj Osobisty Tyłek moglby Pan sobie darowac; nie dalem chyba zadnego powodu do takiej sugestii . Sugeruje Pan, ze moja niechec do NIK wynika z przynaleznosci partyjnej.
    Nie moj pies nie moje pchly, Nic mnie to nie obchodzi.
    Moje niechec do NIK powstala dwa lata temu, posrod ogolnego entuzjazmu Nasza Pisia Kochana ( min. P.P. @stasieku i @Kleofas ). Bo stosowala taktyke obrazonych min i fochow, a calym swoim jestestwem pokazywala, ze grac sie jej nie chcialo. Podczas gdy inne walczyly jak lwice ( min. Rosjanki, z ktorych wwym. Panowie sie wysmiewali, z pozycji patriotycznych)

    Swego czasu napisalem to wlasnie,
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2010/09/06/partyjna-kwestia-lojalnosci/#comment-139170
    Zostalem sflekowany za brak patriotyzmu.
    Rok pozniej P. @stasieku zauwazyl to samo, ( ale pierwszenstwa mi nie przyznal, hi, hi… ). A teraz znowu, po finale Wimbledonu ( nie ogladalem ) to samo slysze; fochy i miny ( nie pamietam, chyba w Polityce, lub w SO ). Wiec niewiele sie zmienilo ( oprocz oczywiscie pozycji rankingowej, co jest dla mnie nieogarniona Tajemnica Kosmosu… )
    Od dwoch lat wiec, jak widze NIK, to zmieniam kanal.

    Gdy widze jak Szarapowa gryzie ziemie, zeby wygrac …
    ( ostatniego lomotu nie widzialem, ale z komentarzy wynika ze sie, tym niemniej, starala z calych sil )
    …to same rece mi sie skladaja do oklaskow. Bede jej wiec ( i Azarence ) kibicowal zawsze.
    W meczach Naszej Isi Kochanej, bede juz zawsze kibicowal jej przeciwniczkom. Bo one walcza do ostatniego tchu.

    Wypowiedzi P. Wojtka F., rozumiem tak, ze nie ma on wyboru, bo teskni bardzo do Rodaka/czki ktorej, moglby kibicowac.
    Ja tez.
    Dlatego czekam z utesknieniem az/ze moze Siostra NIK sie przebije. Jak Pan wiec widzi, nie mam uczulenia na nazwisko Radwanska, ani na jej przynaleznosc partyjna.
    Mam uczulenie na przyzwoite zachowanie. I – w odniesieniu do tenisa – na walecznosc ( scislej, brak takowej ).

    Porownywanie Naszej Pisi Kochanej do Hingis uwazam za aberracje umyslowa. Panie Wojtku F., nie da sie zapomniec tej radosci jaka nam Pan dawal w latach ’70, ale niech Pan sobie juz da spokoj…
    Zachwyt „Druga rakieta swiata” i jej mecz finalowy w Wimbledonie zdumiewa mnie. Ze niby urwala seta.
    To nie NIK tego seta wygrala, to Williams go przegrala. Po czym poprawila celownik i spuscila za nia wode akuratnie.
    A NIK powrocila do sprawdzonej taktyki obrazonych min i fochow…

    Ale oczywiscie, nie mam patentu na nieomylnosc, tylko na wlasna opinie. Tak jak Pan ma na swoja.
    Jak to mowilismy w piaskownicy na moim podworku…
    My Indianie, mamy na ten temat swoje zdanie. A my Kowboje, mamy na ten temat zdanie swoje.

    Wiec… Pozdrawiam Pana pogodnie topspinem z backhandu.
    Georges53.

    P.S. Ufff, ale sie napiąłem… zeby mi tylko żyła w tyłku nie pękła, hi, hi…
    P.S. 2. przypomnial mi sie ten Rumun na „T”;
    nasTase!
    Hi, hi, hi…

  202. Wtrące się i powtórzę na tym blogu.
    Mimo to zamieszczę takie spostrzeżenie.
    Być może problem błahy, ale zabierali o nim głos Prezydent, Premier, większość mediów i tzw. kibice.
    Może nie tylko zabierali głos, ale wprost grzmieli z wyżyn piedestałów.
    Były to głosy straszliwie poważne i skutkujące natychmiatową ustawą.
    Niestety dot. tylko piłki nożnej i nakazanym prawem obowiązkiem umieszczanie na koszulkach reprezentacji orzełka – broń Boże nie stylizowanego. Dodam, że oprócz stylizowanego godła na koszulkach była wcześniej równiez nasza flaga.
    Od czci i wiary odsądzano przede wszystkim m.in PZPN a w szczególności prezesa Lato.
    Rzeczywistość jednak skrzeczy.
    Niestety, nie wypowiada się Prezydent. nie wypowiadają się Premier, media i kibole.
    A sprawa równie ważna.
    Nasza „droga Isia” występując trzykrotnie na IO na swoim stroju nie dość. że nie miała na nim (w odróżnieniu od np. Niemki) żadnego orzełka, ale nawet naszej „niało-czerwonej”.
    No, ale jej więcej wolno.
    Nikt się nie drze trawestując słowa Sienkiewicza:
    „Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! Nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz! szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz?”
    A może to dobrze, że „Isia” pozostała w tycvh zawodach bezpaństwowcem.
    Przynajmniej nie musiałem się wstydzić!

  203. @Wieśku59:
    Zmiana punktu widzenia jest ciekawa — sam chętnie wczytywałem się w różne dzieła japońskie. Ale, czy to ‚prospołeczność’? Niektórzy powiedzą, że raczej autorytaryzm kultury, który nie daje miejsca na indywidualizm, a także ogranicza znaczenie praw człowieka. Każdy kij ma dwa końce.

    Co do Katechizmu i decyzji o wojnach — w świetle Katechizmu (i nie tylko, bo także osobistych doświadczeń wojennych) nie dziwił mnie pacyfizm oficjalnych wypowiedzi Jana Pawła II. Raczej dziwiło mnie to, że te wątki tak łatwo bagatelizowano. Mam wrażenie, że to jest tak, iż ze zbioru stanowiącego naukę Kościoła bierze się to, na co się ma ochotę. Co zresztą odkrywcze nie jest… A szkoda, bo z Katechizmem można (o ile nie jest się katolikiem) nie zgadzać, ale przemyślenie i przedyskutowanie jego twierdzeń byłoby twórcze.

  204. Przychodzicie nocą, oślepione wnuki,
    Żeby ciszę cmentarną rozkołysać śmiechem,
    I zadeptać pamięć leżących pod brukiem,
    I zakrzyczeć milczenie tych, co są już echem.”

  205. Jutro na Powązkach pogrzeb Prof. Tadeusza Kowalika – http://www.stachurska.eu/?p=9128 .

  206. Kadettcie ;
    Andy wygrał! -gratuluje Tobie radości z powodu zasłużonego sukcesu .
    Przebywałem w pobliskiej zagranicy i nie ogladalem IO a tym samym 1/2 finału Del Porto z Federer , ale wiem ,że ich III set był Boski . Brąz cieszy .
    Jeśli Andy wygra US OPEN tj. potwierdzi moc psychiczna , a to będzie oznaczało zmianę na czele .

  207. …Jedynie ten drugi stac bylo na doskonala organizacje przemyslowego zagazowania milionow ludzi i przerabianiu ich na mydlo i skory do abazurow!

    To ja juz wole nasza zacofana wiejska siermieznosc i bojki na sztachety po zapijanej bimbrem zabawie w remizie strazackiej… pisze FALICZ i oczywiscie raczy zapominac, ze „siermiezni” bez lektury filozofow mordowali w czasie i po wojnie sasiadki oraz sasiadow. Fakt, do przemyslowej organizacji bylo im daleko. Dlatego takie porownania sa niedorzeczne, o czym Falicz oczywiscie nie wie. Zycze Faliczowi przyjemnosci na kolejnej tabawie w tzw. remizie stazackiej.
    ET

  208. Recykling intelektualny, czy walka „plastikowymi”opakowaniami, szczegolnie butelkami. Rada dla Falicza w ramach samopomocy; zamiast sie przejmowac losem UE oraz US (dadza sobie rade bez Falicza) moglby np. w ramach inicjatywy obywatelskiej przeforsowac wprowadzenie kaucji za opakowania z tworzyw sztucznych. Zapewnilby wiele miejsc pracy naszym rodakom oraz niezbedne surowce, a konsumenci pozbyliby sie zbednych torebek plastikowych, w ktore pakowane jest mydli i powidlo, a szczegolnie p i e c z y w o. En avant Panie FALICZ!

    ET

  209. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Pamiętam jeden z wyborczych spotów Włodzimierza Cimoszewicza, w którym ten stał nad grobem swojego ojca – funkcjonariusza Informacji Wojskowej, a w tle pobrzmiewała “Pierwsza brygada”. Starzy towarzysze zapewne pękali ze śmiechu, ale ilu dało się na ten obrazek nabrać? (…) Można by też przytaczać wiele przykładów, łajdackich artykułów, wśród których na czoło wysuwają się teksty Michnika i Cichego opublikowane w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, oskarżające powstańców o mordowanie Żydów (…) W proceder mordowania pamięci włączyło się też Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, organizując wystawę “Czerwiec 1941. Najgłębsze cięcie”. Ekspozycję przygotowało muzeum z Berlina w kooperacji z muzeum w Moskwie. W tekście wprowadzającym autorzy wystawy napisali m.in.: “Wprawdzie II wojna światowa wybuchła we wrześniu 1939, ale prawdziwe barbarzyństwo, prawdziwa hekatomba rozpoczęła się dopiero 22 czerwca 1941 roku, kiedy Niemcy napadły na Związek Radziecki”.

    Autorom wystawy uciekły gdzieś masowe egzekucje w Polsce, mordy dokonane na polskich oficerach w Katyniu, Starobielsku, Twerze, Kuropatach, Bykowni, deportacje ludności kresowej, aresztowanie i wymordowanie profesorów Uniwersytetu Lwowskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niemcom i Rosjanom trudno się dziwić – fakt, że przestępca chce ukryć swoje zbrodnie, nie dziwi (…) Na panelu wystawowym zawierającym antypolskie treści korektorem do dokumentów upomniałem się o pamięć. Zapytałem o zbrodnię katyńską, o masowe mordy dokonywane na Polakach w latach 1939-1941. Przez Muzeum II Wojny Światowej zostałem uznany za wandala (art. 288 kk – zniszczenie mienia). Jak w tej sytuacji można określić utytułowanych historyków, którzy demolują naszą zbiorową pamięć? Ciekawy jestem, jak zastępca dyrektora muzeum, było nie było specjalista od Powstania Warszawskiego, ocenia w tym kontekście malowane na murach okupowanej Polski kotwice? Czy to też był akt wandalizmu? To oczywiście pytanie retoryczne, niemniej stawiać je należy, chodzi bowiem o narodowe trwanie, o sens historii, a nie o akademickie dywagacje. “Ojczyzna to pamięć i groby”, na wystawie “Czerwiec 1941. Najgłębsze cięcie” tę pamięć podeptano, a groby opluto.”
    Dr Andrzej Kołakowski
    http://www.youtube.com/watch?v=bRVUL_UzrYg

  210. ….Najgorsza „wiocha” jest w miescie a kliki i wojny to najlepiej maja sie w Warsiawce.
    „Wiejskie” rozkradanie Polski przez PSL to dziecinada przy „miejskiej” skali zawlaszczania panstwa przez „swiatowe” PO… pisze upojony wlasnym populizmem FALICZ. Zapomina przy tym, ze polska ziemia (doslownie, DOBREJ JAKOSCI) jest rozkradana i sprzedawana w sklepach ogrodniczych, gdzie? W Niemczech!!! TO JEST SKANDAL, PRZY KTORYM WYSTEPKI psl i po ida w zapomnienie……..

    ET

  211. http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=zWTZxx7rzvU

    jasny gwincie; 9:32, ze tez chce ci sie cos udawadniac temu ,,liberalowi”
    on i tak nie panimaju.
    Rosyjskiej duszy nikt nie pokona,nikomu to sie nie udalo to i amerykanom
    tez sie nie uda.Niedlugo zabraknie pieniedzy na utrzymanie tych baz
    chyba ze znajda frajerow,jeden juz jest Polska, nawet sama sie prosi.
    Ale to tez golodupiec tylko jeszcze o tym niewie tak jak nasz ,,liberal”.

  212. „Koniec marzenia o półfinale, koniec marzenia aby stać się mężczyznami” – komentator TVP podczas jednego z olimpijskich meczów siatkówki mężczyzn.

  213. przypuszczam że jest jednak inaczej

  214. Pingback: anybunny.mobi/latest/

  215. Pingback: hotmoza.mobi

  216. Pingback: фильмы 2017

  217. Pingback: Помощь психолога

  218. Pingback: similarpornsites.net

  219. Pingback: hqtube.mobi

  220. Pingback: ustindianporn.com

  221. Pingback: nesaporn.mobi

  222. Pingback: onlyindian.net

  223. Pingback: xxxlib.mobi

  224. Pingback: Ñåðèàëû, ñìîòðåòü îíëàéí

  225. Pingback: pornbitter.com

  226. Pingback: pornonaft.net

  227. Pingback: amazingpornz.org

css.php