Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

17.08.2012
piątek

Gość w dom…

17 sierpnia 2012, piątek,

Jeśli chodzi o wizytę patriarchy Cyryla w Polsce, to jestem za, ale mam pytania.

ZA: Jestem za zbliżeniem Polski i Rosji, mając na myśli wszystkie narodowości, ludzi rozmaitych wyznań, a także  niewierzących, zamieszkujących oba kraje. Mniej mnie w tej chwili obchodzi sojusz ołtarza i tronu w Rosji, traktowanie Polski jako etapu w drodze do Watykanu, lub papieża do Moskwy, czy udział rozmaitych osób, które mogą się komuś nie podobać, w pracach nad wspólnym przesłaniem. Liczy się przede wszystkim fakt, że Rosjanie i Polacy wyciągają do siebie rękę.

Podoba mi się następujący fragment artykułu Hilariona -metropolity wołokołamskiego – w „Gazecie Wyborczej” (podkreślenie w tekście moje):
„Podpisując wspólny dokument, chrześcijańscy przywódcy Rosji i Polski podejmują ważny krok na drodze umocnienia przyjaźni i współpracy naszych narodów, a robią to NA PRZEKÓR TYM POLITYKOM, KTÓRZY UWAŻAJĄ WZAJEMNE KRZYWDY ZA PRZEDMIOT TARGÓW. Według nas takie podejście nie da się pogodzić z pamięcią o wielu, wielu ludziach, których rosyjsko-polska wrogość pozbawiła życia”.

PYTANIA. Nie podoba mi się tytuł artykułu („EUROPA TYLKO Z KRZYŻEM”), ponieważ nie uważam, że agnostycy i ludzie innych niż chrześcijańskie religii, są gorszymi Europejczykami. Potworne zbrodnie w Europie wykonywano zarówno pod hasłem, że „religia to opium dla mas”, jak i pod hasłem „Gott mit uns”. Metropolita Hiparion uważa, że poza religią chrześcijańską Europejczyk nie znajdzie odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne. Mogę to zrozumieć. Natomiast nie odpowiada mi, że Hilarion pisze o „doprowadzonym do absurdu wyobrażeniu wolności”, widzi w nim „zagrożenie dla całej kultury chrześcijańskiej”. – Dlaczego symbole chrześcijańskie tak drażnią  niewierzących? – pyta Hilarion. Ano dlatego, że symbole chrześcijańskie nie wszyscy uznają za swoje, że nie wszystkim kojarzą się dobrze, że wreszcie wielu z nas jest za rozdziałem Kościoła i Państwa (tę autonomię uznaje się także w podpisanym przesłaniu).  Nie wszyscy chcą się rodzić i umierać pod znakiem jakiejkolwiek religii. Nie wszyscy czują się dobrze w państwie wyznaniowym.

„Niestety, w większości krajów Europy  triumfuje formalne podejście do pojęcia wolności człowieka – pisze Hilarion. Skazana grzechem świadomość ludzi pod pretekstem obrony wolności wyboru prowadzi wprost do samozniszczenia. Najdobitniejszym  świadectwem tego jest demograficzna rzeczywistość naszych dni. Propaganda tak zwanej wolnej miłości, legalizacja prostytucji i współżycia jednopłciowych par w wielu państwach Europy przekształcają tradycyjną rodzinę  w coraz słabszą instytucję”.

Metropolita jak gdyby ostrzega, że widmo krąży po Europie – widmo rozpasanej wolności, niczym nie ograniczonej. Wolności bez wartości chrześcijańskich. Dlatego prawosławny hierarcha nawołuje, aby „nie pozwalać silom zewnętrznym manipulować dzielącymi nas sprzecznościami”, pisze o „zewnętrznym dyktacie” oraz presji „międzynarodowych struktur europejskich”.

To  w artykule metropolity nie  bardzo mi się podoba. Jestem za Europą ludzi wolnych, wierzę w ich samostanowienie, dostrzegam zagrożenia, jakie niesie z sobą wolność, ale wolę żyć w kraju i w społeczeństwie pluralistycznym, otwartym na Europę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 119

Dodaj komentarz »
  1. Pasterze wszelkiej maści starają się nie pozwolić na rozejście się owieczek.
    Kogoś trzeba strzyc….
    Niepoddane praniu mózgów, mogłyby dojść do wniosku że niepotrzebni są pasterze? I co wtedy?
    Kto utrzyma monastery, klasztory, katedry, synagogi, meczety?
    No i kwestia utrzymania poziomu życia hierarchów wszelkiej maści…..
    Mieliby żyć na poziomie wiernych?
    Niedoczekanie……

    Głębokie słowa o miłości Bliźniego, pojednaniu, przebaczeniu, są ważkie. Wypływają z samej istoty przesłania Jezusa.
    Ale znajdą się interpretatorzy i poprawiacze.
    Nie powstrzymają się od rozegrania tego politycznie.
    Ale, może za 50 lat, może być to kamień milowy pojednania i wybaczenia.

  2. Nie fetyszyzujmy tej wizyty – w komentarzach widzę więcej wańkowiczowskiego chciejstwa niźli zdrowego, racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość. To wizyta duszpastersko-religijna, a nie polityczna. Jakie skutki polityczne z niej wynikną – na razie nie wiadomo. Potwierdza ona tylko – i to zauważają mainstreamowe media – że Polska ma nie małą religijną mniejszość (do niedawna uważaną za „ruską agendę”). Obie instytucje religijne (czyli cerkiew moskiewska i polski kościół kat. są sobie bliskie konserwatyzmem, zachowawczością, hiper-tradycjonalizmem etc. Stąd zbliżenie jest możliwe „ponad do-tej-pory” podgrzewanymi racjami irracjonalnymi i historycznymi uprzedzeniami (oba wyznania chrześcijańskie winny być a priori uniwersalne, nie tak mocno „lokalne”).
    Zagrożeniami dla obu denominacji jest nie tylko liberalizm, pluralizm i światopoglądowy „nieład” jak mówią o współczesnym świecie chrześcijańscy zeloci (tak, tak – tu protestanccy ortodoksi nie są wiele lepsi od Hilarionów, Rydzyków, Terlikowskich czy Pacyfików-Dydyczów & consortes). Jest dla nich też religijny – i to mocno depczący „po piętach” (największy przyrost ilościowy w skali świata wśród religii tzw. światowych) islam. Europa Zach tego już doświadcza, Rosja ma kłopoty z ekstremistycznymi islamem od dawna, polska „wieś na razie, na razie” spokojna ……..
    Nie przeceniać tej wizyty ! U nas – jak widzę – symbole nadal w cenie; nie racje rozumu i pragmatyzmu.
    Pozdrawiam
    Wodnik53

  3. Mam masochistyczne przyzwyczajenie przeglądania komentarzy po przeczytaniu blogu pana Passenta, co wprowadza mnie w coś podobnego do rozstroju nerwowego. Dziś trafiło się, że zastałem tylko jeden post, co z jednej strony wygenerowało odrobinę optymizmu wyrażonego w dopisaniu własnego urywka, z drugiej skłoniło do marzenia o takiej przyszłości, w której komentarze będą na temat i będą pisane w wypadku, gdy autor rzeczywiście ma coś do powiedzenia

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Abp Michalik, okrzyknięty przez niektórych mężem stanu tak oto wyznaje: „Daj Bóg, że doczekamy czasów, gdy Polak będzie mógł nazwać Rosjanina bratem”. Jak to, przecież prawosławni Rosjanie są wyznawcami tego samego Chrystusa co katoliccy Polacy więc przez to winni być braćmi w wierze. O co więc chodzi Michalikowi? Czyżby nie za dobrze znał przesłanie chrześcijaństwa i żądał wyjątkowego zadośćuczynienia od Rosjan za wyolbrzymiane i wiecznie napiętnowane krzywdy na Polakach. O niegodziwościach strony polskiej nawet zająknięcia brak. Niech Rosjanie błagają o wybaczenie (najlepiej na kolanach), a dumny, katolicki, polski naród może kiedyś uzna ich za ludzi tzn braci.

  6. Rosyjska telewizja podała wiadomość z Polski na przedostatnim miejscu w dzienniku wieczornym. Tuż przed wspomnieniem o Muslimie Magomajewie. /kto pamięta?/. Oddaje to skalę znaczenia tego wydarzenia dla Rosji. Marginalną. Na pierwszym miejscu był obszerny reportaż z okazji ogłoszenia wyroku na Puski. Dostały dwa lata w procesie pokazowym i jak widać były z tego bardzo zadowolone. Nie z wyroku, ale z samego zamieszania, które wywołały i chyba dobrze na tym zarobiły. Demokracja kosztuje drogo, wszystkich, na domiar tu było jeszcze wesoło. Jeżeli poważnie traktujemy fakt spotkania kościołów o podpisanego dokumentu, to także poważnie winniśmy traktować i szanować obiekty kultu religijnego, i nie pozwalać na gorszące incydenty kilku kolorowych i wesołych dziewcząt, nawet jeżeli one maja dzieci. Cyryl jak Cyryl, ale ważne są Metody.

  7. „Jakes wlecial miedzy wrony, musisz krakac tak jak one.”
    Ja bym sie nie wyglupial i przeniosl. N.p. do Chinczykow.

  8. ANC_NELA, 10.18. Dokument który podpisali dziś wysłannicy Pana Boga zawiera zdanie o rodzinie; „Jest ona bowiem kolebką życia, zdrowym środowiskiem wychowawczym, gwarantem społecznej stabilności i znakiem nadziei dla społeczeństwa.” Ted /16,36/ poleca natomiast inne ważne konkluzje o znaczeniu rodziny w dzisiejszym świecie. W tym sensie moje cierpkie komentarze o Kasi Tusk odnoszą się właśnie do tego zjawiska, czyli jak rodzina nie byle kogo, ale premiera kształtuje i wychowuje swoje dzieci. Moim zdaniem fatalnie. Córkę urabia na celebrytkę a syna na kombinatora. I postawy takie promuje publicznie. Nadużyciem w innym komentarzu jest porównywanie córek innych dostojników do Kasi. Tam widać osobowości, talenty i niezależność. Tu tylko pośladki, nogi i byle co. Czyli cały Tusk.

  9. Jest jednak wielce symptomatycznym fakt, że publicystyka, z pozoru laicka, poswięca tak wiele uwagi wymianie wizyt na wysokim szczeblu pomiędzy dwoma związkami wyznaniowymi. Jest również symptomatyczne, że publicystyka wdaje się w dyskusję z egzotycznymi poglądami wyrażanymi na zaproszenie przez reprezentanta obcego związku wyznaniowego.

    Opisane wyżej zjawiska są wyraźnym symptomem tego, że lato jeszcze trwa ,i że afery („taśmowa”, „bursztynowa”, „michałowa”) nie stanowią w sumie tak wybuchowego materiału, jakby mogły na to wskazywać początkowe reakcje mediów na te afery.

  10. „Widmo rozpasanej wolności” w laicyzującej się i – o zgrozo – liberalizującej się Europie jest powidokiem znacznie mniej „straszącym” niż anachroniczne, dziwacznie poubierane korowody pasterzy kk towarzyszące np. – jak w Polsce – również państwowym (wojewódzkim, powiatowym, gminnym, parafialnym) uroczystościom, że o różnych rodzinnych nie wspomnę.
    Towarzyszy tym widowiskom nieodmiennie brzęk tzw. tacy podsuwanej przy każdej okazji (od zwykłej mszy po chrzest aż do pogrzebu).
    Do kosztów tych widowisk dochodzą grube miliony PLN płynące z obywatelskich podatków na utrzymanie księży, odrębnie jako katechetów, na „zwrot majątków kościelnych” itp.
    W jakimś sensie nie dziwię się zawiązaniu dość egzotycznego sojuszu kk w Polsce i cerkwii rosyjskiej.
    Naprawdę doceniam wymiar symboliczny i duchowe przesłanie ku wzajemnemu pojednaniu naszych obu ciężko przez totalitaryzmy doświadczonych narodów.
    Ale mam równiez oczy otwarte na wspólny interes kleru katolickiego i prawosławnego.
    Niestety, merkantylny. I nasi, i ichni nie chcą utracić owieczek do strzyżenia. Znakomitym „alibi” jest wspólna ochrona tzw. wartości chrześcijańskich.

  11. Jeśli wolność i rodzina to dochód gwarantowany – http://www.stachurska.eu/?p=370 .Jednak nie sposób się spodziewać by hierarchowie widzieli dalej końca własnego nosa. I nie zobaczą.

  12. Wizyta pat. Cyryla w Warszawie jest ważna, jest dobra, a polityki w niej jest – wbrew zapewnieniom – co nie miara. GW wyjaśnia kto zacz, FAZ rozpływa się nad jej ważnością, ranga i wszelkie odniesienia świadczą o ważności polityce, dopiero potem o sporze o moralność Europy porwanej przez nihilistów. Red. Passent wykorzystuje okazję: oto abp. Hilarion dołączył do rodzimych hierarchów i wypędza diabła, straszy apokalipsą, nawołuje do skupienia się wokół krzyża … ale cóż lepszego ma on, Hilarion, do roboty!
    Tylko Pussy Riot żal …

  13. „Potworne zbrodnie w Europie wykonywano (…) pod hasłem „Gott mit uns”. „

    Ja widzę to trochę inaczej. Owszem, takie hasła były. Ale trzeba się zastanowić, do jakiego „Boga” mogą się zwracać ludzie, którzy jawnie głoszą nienawiść i z zimną krwią planują likwidację całego narodu. Z istoty rzeczy nie może tu być mowy o Bogu, takim jak rozumie go chrześcijaństwo.

    Zresztą Himmler i jego kamraci wymyślili nie tylko nowe przykazania ale jak najbardziej także nowe rytuały. Zamiast chrztu zaczęto wśród członków SS obchodzić „Namensweihe” (poświęcenie imienia) – w nieświętych pomieszczeniach udekorowanych ołtarzem z obrazem Hitlera w miejsce krzyża i swastykami. Wewelsburg we wschodniej Westfalii miał być przekształcony w centrum kultu SS, z kryptą dla poległych oficerów SS i marmurowymi salami do święceń. Inscenizowano według określonego wzoru nowe rytuały. I żeby społeczeństwo, któremu wreszcie wybito z głowy jakieś tam chrześcijaństwo nie miało dyskomfortu rezygnacji ze świąt Bożego Narodzenia – himmlerowi znawcy rytuałów wymyślili nowe formy świąt, a też całkiem nowe, stające się wielce pożądanymi, prezenty, np. pierścień z trupią czaszką, czy honorową szpadę dla zasłużonych.

    A ci naziści, którzy się jednak chcieli mienić chrześcijanami, wywodzili, że Jezus był germańskim żołnierzem w Palestynie. Naturalnie zrezygnowano z dziesięciu przykazań jako zbyt żydowskich no i w ogóle ze Starego Testamentu. A Nowy tak podkręcielowano, żeby pasowało.

    Więc to „Gott mit uns” trzeba rozumieć jednak całkiem inaczej.

    Stosunek Kościoła Katolickiego do reżimu ewoluował zresztą w ciągu tych lat. Faktem jest też, że wśród szczerze wierzących katolików byli ludzie wielkiej odwagi, ludzie idący pod prąd.

    To nie w imieniu Boga popełnia się zbrodnie. W imieniu Zła, nawet, jeśli się mu nada imię boskie.

  14. To było wspaniałe wydarzenie, a jego skutkiem będzie jak sądzę prawdziwe pojednanie Polaków z Rosjanami w większym nawet stopniu, niż z Niemcami; choć są tacy, którym ta wizyta ością stoi w gardle i z pewnością wiele wysiłku włożą w próbę utrzymania naszych krajów w stanie permanentnej wrogości, gdyż to jest w ich partykularnym interesie, a interes dla nich stanowi jedyną świętość, na ołtarzu której gotowi są i zawsze byli położyć miliony ludzkich ofiar, mężczyzn, kobiet i dzieci, mordując je zazwyczaj cudzymi rękoma, czego i dzisiaj próbują dokonać w Iranie, posuwając się do tak wielkiej, powodowanej pychą bezczelności, że żądają od Obamy, aby ogłosił w ONZ, instytucji mającej służyć pokojowi międzynarodowemu i współpracy, że USA zaatakują zbrojnie Iran.

    Niektórzy narzekają, że to przełomowe wspólne polsko-rosyjskie przesłanie zrównuje jakoby winy, a wina rosyjska ma być większa – nic podobnego, oba nasze narody cierpiały od tych samych okupantów, którzy sprawowali (i dużej mierze wciąż jeszcze sprawują) władzę w Polsce oraz w Rosji, oba narody są ofiarami.

    Co do potwornych zbrodni w Europie XXw., wspomnianych przez p. Redaktora, to były jednak tworem stricte ateistycznym, realizowanym programowo przez tych samych de facto ludzi zarówno w wydaniu bolszewickim jak i hitlerowskim, a napis „Gott mit uns” na klamrze hitlerowskiego paska miał się do religii rzymskokatolickiej tak, jak i trupia główka na hitlerowskiej na czapce. Ich „Gott” to nie ten sam Gott, co chrześcijan, to antyGott. Dziś trupia symbolika spod znaku Skull & Bones of Yale służy jako drogowskaz kolejnym pokoleniom perwersyjnych psychopatów, kontynuatorów tradycji masowych morderców, jak od roku 1835 na tym Uniwersytecie. Antony C. Sutton w książce „America’s Secret Establishment an Introduction to the Order of Skull & Bones” opisuje to pogięte towarzystwo, stanowiące elitę USA, którego wielu członków corocznie nawiedza także słynny Bohemian Grove i nie modlą się tam wcale do Chrystusa.

    Z całym szacunkiem dla Gospodarza, ale w kwestiach religijnych większy autorytet mają jednak patriarcha Cyryl z arcybiskupem Michalikiem, a ich Wspólne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji, zawiera następujący akapit odnoszący się do tej kwestii totalitaryzmów:

    „Tragiczne doświadczenia XX wieku dotknęły w większym lub mniejszym stopniu wszystkie kraje i narody Europy. Zostały nimi boleśnie doświadczone nasze kraje, narody i Kościoły. Naród polski i rosyjski łączy doświadczenie II wojny światowej i okres represji wywołanych przez reżimy totalitarne. Reżimy te, kierując się ideologią ateistyczną, walczyły z wszelkimi formami religijności i prowadziły szczególnie okrutną wojnę z chrześcijaństwem i naszymi Kościołami. Ofiarę poniosły miliony niewinnych ludzi, o czym przypominają niezliczone miejsca kaźni i mogiły znajdujące się na polskiej i rosyjskiej ziemi.”

    Dalej mamy zapowiedź obiektywnego poznania faktów historycznych, co dla niektórych nie jest z pewnością dobrą informacją, gdyż pomoże ludziom zrozumieć przeszłość oraz zagoić rany, a to ostatnia rzecz jakiej chcieliby wrogowie „nie kradnij”, nie łżyj” i „nie zabijaj”.

    „Wydarzenia naszej wspólnej, często trudnej i tragicznej historii, rodzą niekiedy wzajemne pretensje i oskarżenia, które nie pozwalają zagoić się dawnym ranom.
    Obiektywne poznanie faktów oraz ukazanie rozmiarów tragedii i dramatów przeszłości staje się dzisiaj pilną sprawą historyków i specjalistów. Z uznaniem przyjmujemy działania kompetentnych komisji i zespołów w naszych krajach. Wyrażamy przekonanie, że ich wysiłki pozwolą poznać niezakłamaną prawdę historyczną, dopomogą w wyjaśnieniu wątpliwości i przyczynią się do przezwyciężenia negatywnych stereotypów. Wyrażamy przekonanie, że trwałe pojednanie jako fundament pokojowej przyszłości, może się dokonać jedynie w oparciu o pełną prawdę o naszej wspólnej przeszłości.” Warto przeczytać cały tekst.

    Trochę tu może nie na miejscu dygresja o tych zmanipulowanych biedaczkach, ale skoro „wolne i obiektywne” media mainstreamu trąbią dziś o nich na cały świat, to może też słówko – „dwa lata, jak za brata.” Głupich nie sieją, za to młócą niestety… Było niebogom z tuwimowsko obłąkanymi oczyma nie wkładać ręki między drzwi za kilka marnych szekli, a tak – chciałyście cerkwi, no tą ją macie, skumbrie w tomacie, klops. I tak im się udało, zaraz po odsiedzeniu wyroku powinny boso pójść z dziękczynieniem na Grabarkę – ich bolszewiccy przodkowie inaczej by je potraktowali, zwołaliby Trojkę i każda po minucie „procesu” dostałaby standardowe 15 lat łagru, albo rozstrzelaliby je od razu na miejscu, ewentualnie kijami zatłukli. Mają za co dziękować.

    I jeszcze jedna krótka dygresja: wiwat Ekwador! Na pewno wyrolują reżim – skoro Madhura Nagendra mogła przemaszerować środkiem stadionu na militarnych igrzyskach, to Julian niebawem przyśle im pocztówkę z Ekwadoru.

  15. Ten tekst daję we wszystkich trzech blogach „Polityki”, w których jakoś tam funkcjonuję. Mam nadzieję, że po tym linku przestaniecie pisać farmazony na temat Izraela i podpierać się JMD
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Prezydent-Iranu-Istnienie-Izraela-jest-obraza-dla-calej-ludzkosci,wid,14853388,wiadomosc.html?ticaid=1f01f

  16. Współczesny świat, jest na dziejowym rozdrożu.
    Czas religijych współudziałów w toczeniu się naszego gatunku ku rozwojowi cywilizacyjnemu- przeminął i nihilistycznie dogorywa.
    „Demkracja”- bożek wykominowany dla ogłupiania maluczkich i będący „polem golfowym ” dla wszelkich rozgrywaczy- to tylko złuda, fałszywka, która faktycznie ogłupia i infekuje masy wartościami SPOŁECZNIE DEKADENCKIMI.
    „Demokracja” na krótką metę, potrafi być nawet milusia.
    Na krótką metę, niektóre społeczeństwa znajdujące się chwilowo/!!!/ w okresie dobrobytu- dają swoim „mróweczkom” poczucie życia w błogiej Wolności, a dla innych / zwłaszcza tych z pogranicza współczesnego niewolnictwa i feudalizmu- są wzorcem-pokusą.
    Być może, gdyby wszyscy wierzyli w najwyższą wartość „Demokracji”, byli dojrzali w uczciwości/zwłaszcza ci od sekretarza gminnego w górę/- oraz gdyby stworzono dlatego systemu odpowiedni sysyem społeczno-ekonomiczny, a zwłaszcza gdyby system UCZCIWIE zbratał wszystkie narody świata, to…
    Aktualnie sytuacja społeczno polityczna w globalizującym się świecie, kiedy planeta przestaje wyrabiać z podażą dób doczesnych na przetrwanie naszego gatunku w całości, a deregulacje klimatu pokazują swoje pazurki- pod dywanami szaleją wyjątykowo wredne buldogi, a wolnościow gawiedź…kretynieje.
    Wszyscy tak mamy, że to co wiemy- jest nami, i za to gotowi jesteśmy walczyć do upadłego, zwłaszcza ędąc w stadzie podonych do nas.
    „Buldogi” już dawno nas rozszyfrowały i grają na naszych emocjach -preparując nasze świadomośći.
    Skutkiem tego, np. kilka świrniętych, nieznanych nikomu „pussy riosek” „odpie…la” lans-numerek w najważniejszej cerkwi, a cały tzw. wolny świat widzi w nich antyreżimowe rewolucjonistki, i rzesze wyznawców WOLNOŚĆI jednoczy się w kilkuzdfaniowej prawdzie .
    Media dla pokazania nam wzorcowych sytuacji z naszego współczesnego świata, budują PRAWDĘ w oparciu o takie hiperautorytety , jak Madonna czy samowygrzebujący się z lamusa Paul macCartney.
    Patrzcie, patrzcie wszyscy, zwłaszcza młodzi- w Moskwie zabijają wolność słowa, nie pozwólmy na to…
    A co z prawdziwą wolnością Assange’a

    Sebastian…???????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  17. Więcej w „porozumieniu” jest zmowy chłodnych ojców, niż miłosierdzia bożego. Dobra Nowina jako uniwersalny pretekst do zgody? Przecież układające się strony przyrzekają sobie, że nie będzie przyzwolenia dla parcia zachodnich wartości i podejrzanych liberalnych zamiarów. Według mnie mamy zapowiedź nowej inkwizycji i stosów, a później krucjat i lokalnych konfliktów. To bowiem, co było, ma szanse wrócić. Nie lepiej przeć do wszelkiej wymiany – w kulturze, nauce, gospodarce, turystyce, sporcie i Pan jeden wie na jakiej domenie jeszcze.

  18. Nie czas żałować róż….. i mamić ludzi Amber Goldem i innymi aferami, gdy przed Europą stoją fundamentalne pytania i dylematy. Cały świat a szczególnie dzisiejsza Europa to jedna wielka afera, a kontynent coraz bliżej jest do katastrofy. Pisze na ten temat lewicowy filozof niemiecki Jurgen Habermas. http://wyborcza.pl/magazyn/1,127531,12325463,Nie_wypisujmy_Europy_z_historii.html Tekst o znaczeniu podstawowym, który każdy szanujący się powinien przeczytać /po kupieniu GW/. Habermas pisze: „Jedynym wyjściem /z kryzysu/ jest pogłębienia integracji…. Dlatego, że polityka powinna wreszcie odzyskać władzę na światem, który stworzyły wspólnie banki inwestycyjne i fundusze hedgingowe. Ta bestia istnieje obok świata realnej gospodarki.” i dalej ” kryzys europejski jest w istocie kryzysem refinansowania (czyli rosnących kosztów zaciągania pożyczek na rynkach finansowych) pojedynczych państw strefy euro, za co winę ponosi przede wszystkim niewłaściwa konstrukcja instytucjonalna unii walutowej.” i jeszcze dalej „Tylko zjednoczona politycznie Europa ma szansę odwrócić zaawansowany już proces przekształcania się demokracji obywatelskiej państwa socjalnego w demokrację fasadową podporządkowaną wymaganiom rynku.”
    Ciekawy i odważny publicysta w GW Piotr Buras stawia w komentarzu pytanie; „Czy w geście rozpaczy i ze strachu przed rynkami można zbudować unie polityczną?”
    Myślę, że można po wypaleniu u nas i w Europie wszystkich zrakowaciałych złogów doktryny i jej nędznych stronników; Balcerowicza, Tuska, JK. Bieleckiego, Vincenta i wielu niestety innych.

  19. jakie jest pojednanie wilka z owca?…

  20. Może trochę szerzej: Pan Passent zapomina, że potworne zbrodnie na całym świecie wykonywano także pod hasłami

    Wolność, równość, braterstwo
    Wolność białego człowieka
    religia to opium dla mas
    Gott mit uns
    buk, chonor i łojczyzna
    Ludu pracujący miast i wsi
    Kara za grzechy (oj tego najwięcej)
    Żyd twój wróg

    I nie pomogą tu próby obrzucania pomyjami swojego aktualnego czy byłego kraju żeby usprawiedliwiać swoją ucieczkę.

  21. „Polski sport ledwo dyszy, działacze nie robią nic, by postawić go na nogi, ale Joanna Mucha chce ich nagradzać! Minister sportu i turystyki planuje przeznaczyć ponad 4 miliony złotych na nagrody pieniężne dla działaczy sportowych.”

    http://londyn.wp.pl/title,Ministra-Mucha-daje-miliony-na-premie-dla-dzialaczy,wid,14853638,wiadomosc.html

  22. Niestety, „pranie mozgow” i inne tego typu poglady – efekt powierzchownosci i laicyzacji dzisiejszego spoleczenstwa. Gdybysmy choc lizneli np.kulture bizancjum, znali czym to sie je i jak smakuje.. Mysle, ze jest to rowniez efekt modernistycznego charakteru KK. Prawoslawie poznalam na studiach. Lata spotkan i zycie w kulturze greckiej, ukrainskiej, rosyjskiej, znajomosc pism Ojcow Kosciola, muzyki, liturgiki, ikonografii..to wszystko sprawilo, iz mimo wychowania w krakowskim srodowisku katolickim, jestem..calym sercem prawoslawna chrzescijanka. Nigdy nie zalowalam. To pozwala mi byc daleko od polityki i blizej tego, o czym miliony ludzi nawet nie chca miec pojecia. Pozdrawiam wszystkich. Co do wolnosci..my jestesmy wolni, Bog „nie wtraca” sie w nasza wolnosc. Sami ja sobie ograniczamy.

  23. jasny gwint
    18 sierpnia o godz. 9:44

    Przecież z braku pieniędzy upadały cesarstwa, zmieniano rządy…..
    Ostatni przykład- Grecja i Włochy.
    Ludziom stojącym na czele światowych korporacji nie leży na sercu dobro współobywateli, tylko ZYSK.
    Skoro wynik kampanii wyborczych zależy wyłącznie od ilości pieniędzy, to korporacje sfinansują WŁAŚCIWEGO z ich punktu widzenia polityka, uchwalającego wygodne dla nich prawa.

    Jakoś ta prosta prawda nie jest w stanie dotrzeć do obrońców obecnej formy kapitalizmu……
    Demokracja zależna od pieniędzy jest coraz bardziej fasadowa.

  24. W obliczu nadchodzącej apokaliptycznej katastrofy europejskiej będacej karą Historii za wyparcie się realnego socjalizmu ala gierek przeciągnijmy wzrokiem po ściernisku i posłuchajmy smutasa pogrobowego w ramach starczych gierek.

    Dead Combo – Mujitos Summer
    http://www.youtube.com/watch?v=mqnxPX1cHbg

    Czy białe przescieradła podrożeją i czy cmentarze dzielą się na kul i obciach?

  25. Prof. Andriej Zubow, wybitny znawca historii cerkwi w rozmowie z „Gazetą” przypomniał, że karę za bluźnierstwo przewidywały kodeksy Rosji carskiej, uznającej prawosławie za religię państwową. Przy tym, gdyby członkinie Pussy Riot sądzono zgodnie z prawem obowiązującym do 1917 r., przyszłoby im siedzieć za taki postępek najwyżej miesiąc.

    Prokuratorzy sięgnęli jednak jeszcze głębiej w historię. Oskarżyciel Artiom Ranczenkow dowodził, że Pussy Riot popełniły czyn karalny naruszając 62. regułę Soboru z 691 roku w Konstantynopolu, która za bluźnierstwo uznaje przebywanie w świątyni w „w stroju komicznym” i tańczenie w niej.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12326571,Dwa_lata_za_hit_internetu__Pussy_Riot_do_lagru.html#ixzz23tbmYrub
    ==================

    Interesujący tekst.
    Prawo, jak się okazuje, jest wieczne.
    I dostarcza amunicji i paragrafów bez względu na czas powstania i pochodzenie. Paragraf znajdzie się ZAWSZE……
    Morał z tego jest taki, że przy współudziale naszej Prawicy, zacząć może i u nas obowiązywać prawo wyznaniowe.
    Na przykład wybijanie zębów nie poszczącym w piątki, więzienie nie chodzącym do kościoła, dyby dla źle wyrażających się o księdzu…..

    Liberalizm i ateizm powinien być zakazany z mocy prawa?
    Sojusz kapłanów został już zawarty. A za apostazję- śmierć……

  26. A bylo tak ślicznie!
    I komu to przeszkadzalo?

    DEAD COMBO „Cuba 1970”

    http://www.youtube.com/watch?v=li4MlQfuPqo&feature=related

  27. Michalik był dotychczas jednym z „guru” ludu smoleńskiego i nigdy by takiego porozumienia nie podpisał, gdyby mu centrala nie kazała. Watykan prawdopodobnie wpadł na pomysł, że sojusz z Cyrylem pomoże mu utrzymać w ciemnocie i zacofaniu przynajmniej część Europy Wschodniej. Bo od Cyryla można się wiele nauczyć. Na przykład jak budować łagry dla „złoczyńców”, którzy dopuścili się tzw. obrazy uczuć religijnych.

  28. Vera
    18 sierpnia o godz. 11:24

    A co z:
    -bij kto w Boga wierzy
    -w imię Allaha
    -za wolność naszą i waszą
    -za Ojczyznę
    -w imię Postępu i Demokracji?

    Wcześniej czy później, te wszystkie bijatyki sprowadzają się do kasy i władzy….
    Najdzielniej biją króle, najgęściej giną chłopy.

    Bezpośrednio, Rosja brała w ciągu ostatnich 50 lat w kilku konfliktach.
    Amerykanie w kilkuset…..
    I kto jest krajem pokojowym?

  29. Mam do sprawy Pussy Riot stosunek ambiwalentny…
    Gdyby panie zaprezentowały swój przesławny numer na jakimkolwiek festiwalu jakiejkolwiek piosenki – zostałyby prawdopodobnie wygwizdane. Ten występ to po prostu obciach pod każdym względem, wokalnie i wizualnie. Ale starczyło, że zaprezentowały się tam, gdzie się zaprezentowały i oto są gwiazdami wszechświatowego lunaparku i nieomal kandydatkami do pokojowej nagrody Nobla.
    Ja pewnie jestem zupełnie odklejona od realiów, bo się temu dziwię i pań mi nie żal, podobnie jak i ofiar piramidy Amber Gold.
    „Trzy razy pomyśl – potem zrób!
    A wyda czyn owoce…”
    Panie są chyba pełnoletnie, więc….

  30. Czy ci Kochani Rosjanie musza stale zajmowac sie polska dusza ?
    Czy nie lepiej byloby gdyby zajeli sie rosyjskim pijanstwem ,
    tak ,tak rosyjskim pijanstwem !
    Pozdrawiam
    ps. Im wolnosc szkodzi ?,najpierw uczyli nas nie wierzyc w Boga ,
    teraz ucza nas wiary ?

  31. „O 15.30 Marcin P. był wolny. Wyluzowany wsiadł do samochodu z szoferem i odjechał. Nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Gdy nasza reporterka zapytała go o to, jak się czuje odparł jedynie z promiennym uśmiechem: – Dobrze!”

    http://media.wp.pl/kat,1022947,wid,14853425,wiadomosc.html

  32. Taki jeszcze jeden aspekt proklamacji duchownych o pokoju wybaczeniu i miłosierdziu……

    Odwiecznym zwyczajem, zakorzenionym we wszystkich kulturach, jest odprawianie obrzędów nad bronią.
    Czy pełne miłości i pokoju przesłanie, zabroni pokrapiania narzędzi mordu? Czy Cerkiew i Kościół odwołają kapelanów uświęcających mordy?
    Śmiem wątpić, za dużo kasy…..
    A przecież uczestnicząc w pokropkach i wysyłając kapelanów, sankcjonują niejako zabijanie….

  33. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    U Maruchy szalejem zapachnialy gajowniki …
    A ile tam „zwierzyny lownej” – boj sie panie.

  34. ”Gott mit uns” to nie orędzie, a cyniczne wykorzystanie
    Redaktor napisał:
    „Potworne zbrodnie w Europie wykonywano zarówno pod hasłem, że „religia to opium dla mas”, jak i pod hasłem „Gott mit uns”.

    Mój komentarz

    Teza selektywna, oparta na wybranych wydarzeniach, europocentryczna, bazująca na konflikcie religii chrześcijańskich z filozofią materialistyczną.

    Do zbioru zbrodni masowych da się dorzucić mnóstwo innych potwornych wydarzeń w łańcuchu konfliktów społecznych, grupowych, szczepowych, plemiennych i międzypaństwowych pod różnymi hasłami albo i bez haseł, bezmiar różnych zemst i wymierzania sprawiedliwości w konfliktach na całym świecie nie wyłączając cywilizacji Azteków, Inków, wojenek w Chinach, na subkontynencie indyjskim, itd.

    Współczesna cywilizacja uzbroiła człowieka w znacznie doskonalsze środki zabijania, w znacznie doskonalsze środki techniczne i procedury organizacyjne do prowadzenia wojen niż w czasach przedkolumbijskich w Ameryce, czy średniowiecza w Europie.
    Stąd nam się wydaje, że przemoc na masowa skalę zrodziły religie, bo na klamrach żołnierskich mundurów w 20 wieku umieszczono napis „Gott mit uns”.

    Nawiasem mówiąc Hitler u początku swojej kariery w Bawarii (kraj katolicki) bardzo często na wiecach agitacyjnych, w przemówieniach swoich odwoływał się do Boga i opatrzności, co nie oznacza, że polecił mu to episkopat lub papiestwo.
    Hitler wtedy jako obywatel austriacki mający zamiar się naturalizować starał się być gorliwym Niemcem. Podobnie jak Bismarck był wrogiem Watykanu i Kościoła jako konkurenta w sprawowaniu władzy. Był zwolennikiem daleko posuniętej emancypacji Niemców z powojennej traumy aż do wyniesienia ich ponad inne narody. Starał się wykorzystywać dla celów propagandowych wszystko, co nawinęło mu się pod rękę, także hasłowe zbitki i odniesienia tkwiące w tradycji religijnej spłeczeństwa. Nie miał żadnych oporów. Ciąg do władzy był silniejszy niz obiekcje religijne.

    Hasło „Gott mit uns” miało czysto polityczne, utylitarne znacznie, pomagające w zamyśle fuehrera przebyć narodowi szybciej drogę od upadku do wyniesienia.

    To nie religie, a środki, którymi dysponuje ludzkość, zrodziły skalę zbrodni. Religie niekoniecznie musiały towarzyszyć temu w dosłownej formie, jak „Gott mit uns”, bo np. w takiej Japonii zbrodnie popełniano w imieniu cesarza jako wysłannika niebios i takie uzasadnienie było całkowicie wystarczające dla zamęczania ludzi w obozach lub masakrowania w pacyfikacjach (Chiny).

    Odnośnie reżimu nazistowskiego w Niemczech, to większość jego wykonawców była ludźmi wierzącymi, lecz zbrodni dokonywano nie w imię religii, tylko w imię ideologii jak najbardziej ziemskiej – powodzenia narodu i wyniesienia go ponad inne w sprawiedliwości i szczęściu do kierowniczej roli w Europie. Chociaż dla zabijanych nie było różnicy, kto ich pozbawia życia i w imię czego, to dla nas żyjących różnica powinna być.

    Identyczne cele ideologiczne mieli komuniści w Rosji, tylko tyczące się narodów z drugiej strony Europy oraz pod kierownictwem awangardy ludu pracującego miast i wsi, wychodząc z założenia, że awangarda jest historycznie upoważniona, z definicji nieomylna, naznaczona do misji dziejowej. Więc powstała tam w Rosji konieczność stworzenia idelogii-parateologii z parareligijnym kultem i regulaminami przypominającymi dekalog. Awangarda, czyli partia, a ściślej jej kierownictwo i tzw. aktyw, stała się pojęciem wyłącznym, pierwotnym, siłą sprawczą, czymś w rodzaju kapłaństwa, zakonu, a różne OGPU, CzeKa i NKWD armiami Boga.

    W orędziu rosyjskiej Cerkwi i polskiego Kościoła katolickiego do narodów Rosji i Polski problem ten, jak zwykle w tego typu deklaracjach, potraktowany został generalnie.

    Niemniej jednak samo orędzie zasługuje na uwagę jako pierwszy chyba taki dokument, no nie wiem, w dziejach?
    Jak by go nie interpretować (aspekt ekumeniczny, szukanie porozumienia z Watykanem, jednoczenie się religii wobec postępującej ateizacji, pokazówa wobec Europy nakazana przez Putina, wtrącanie się kościołów w politykę, próba zatrzymania pochodu laicyzacji, etc.), to sądzę, że jest to jakiś krok do przodu dla obu krajów i wyznań.

    Analogii z orędziem (listem) biskupów polskich do niemieckich z 1965 (wybaczamy i prosimy o wybaczenie) roku jest mniej niż by się wydawało.
    Tamto było pierwszym głosem ponad żelazną kurtyną ze wschodniej strony skierowanym do Niemców po wojnie.
    Ten jest napisany po wszechstronnych długotrwałych konsultacjach między obiema stronami, w czasie nie zimnej wojny, a tylko konfrontacji kultur.
    Tamto wybaczanie odbyło się w ramach kultury zachodniej, łacińskiej, a orędzie polsko-rosyjskie jest nowym mostem między że tak powiem duchowością, tradycjami łacińskimi, a duchowością, tradycjami bizantyńskimi nadal mającymi niebagatelne znaczenie w sferze symboliki. Na razie mostem lokalnym – polsko-rosyjskim.
    Jestem za.

    Pzdr, TJ

  35. Zrakowaciałe złogi doktryny i jej nędzni stronnicy ćwiczą nową taktykę:

    „Uśmiech! Uśmiech do Jasnej Anielki! Zabawmy się nim nas pochłonie piekło jedności!”

    http://vimeo.com/40049385

    Ariunbaataryn Bilgüün już przećwiczył.

  36. Mi ze wszystkich zdecydowanie najbardziej odpowiada komentarz Polonia-Sawa (14:00) o rosyjskiej zmiennej duszy, najpierw rozwiązali problem opium dla mas, teraz inaczej wyzwolić chcą Europę. Dobre w tym wszystkim jest to, że znów ruszają na podbój Europy w Warszawie.

    Tylko kto im uwierzy, ewentualnie rozkochana w rosyjskiej duszy cześć Europy, ta chlejąca z nimi – ech raz, jeszczo raz … w bistrze za operą, bo nie uświadczy przestrzegania praw obywatelskich w Rosji, ni demokracji.

    Dyskusję na temat chrześcijaństwa i roli religii we współczesności możemy prowadzić przy każdej okazji, ale ta jest jakaś … niezsynchronizowana. Nie chcę dołować wschodnich Słowian, lekceważyć ich tradycji i religii, ani kultury, ale czasami są nieco nachalni.

  37. pojednanie dupy z batem

  38. W świetle cytowanego tu artykuły hierarchy wołokołamskiego oraz mów Cyryla i bpa Michalika wygląda na to, że wzajemne wybaczenie jest jakby dodatkiem do zamiaru zwarcia szeregów obu kościołów chrześcijańskich jeśli nie w dziele rechrystianizacji Europy, to wzmocnienia kościołów odpowiednio wśród Rosjan i Polaków. Kościołów bardziej niż samej wiary. Bo w samych państwach kościoły te mają już tak silną pozycję, że wzmacnianie jej nie jest konieczne. Wystarczy zauważyć, że hierarcha moskiewski został przywitany w Polsce niemal jak głowa państwa i został przyjęty przez najwyższych dostojników państwowych. Akurat w tym czasie, gdy hierarcha ów przyłożył ręki do haniebnego skazania trzech dziewcząt za bluźnierstwo. czyli za coś, za co w Europie nie karze się już od dwóch stuleci z okładem.
    Wprawdzie wczoraj czy dziś cerkiew trochę się z najcięższych zarzutów wycofały, ale nie zmienia to postaci rzeczy. Nie wiem, czy władze jakiegokolwiek innego państwa europejskiego poszłyby w tej gościnności tak daleko.

  39. Popieram to co napisał pan Stach Głąbiński! To, że są tacy, dla których nie jest ważne, o czym akurat traktuje bloger, ważne żeby zaistnieć ze swoimi fobiami, to zrozumiałe. jako bloger też tego doświadczam. Ale wystarczy zaznaczyć, że wpisy nie na temat nie będą publikowane, żeby różnych „literatów” zniechęcić do pisania tutaj. W końcu każdy może założyć swego bloga i pisać o wszystkim, o czym mu się tam pod czapką roi. Że pies z kulawą nogą tam nie zajrzy, to inna prawa. Żerowanie na popularności blogera i jego wpisów uważam za nieprzyzwoite

  40. „Jest ona bowiem kolebką życia, zdrowym środowiskiem wychowawczym, gwarantem społecznej stabilności i znakiem nadziei dla społeczeństwa.” – powiada się w dokumencie o rodzinie. Aż się prosi, by księża własnym życiem zaświadczali, jakim to gwarantem społecznej stabilności i znakiem nadziei dla społeczeństwa jest rodzina. Bo to, że jest kolebką, znajduje potwierdzenie wyłącznie w baśni o Adamie i Ewie. Rodzina monogamiczna jest, by tak rzec, punktem dojścia procesu ewolucji, a nie wyjścia. Szanowni hierarchowie nie dostrzegają samczej – w tym ich własnej – zdolności do poczęcia tysięcy kandydatów na ludzi, co jest dowodem boskiego przeznaczenia samców do posiadania haremów wielkości sporego miasteczka.

  41. @Polonia-Sawa, z dn. 18.08.2012 h: 14.00.
    Kultura ludzka dzieli się „z grubsza” na piwną (Niemcy, Czesi – wyjątek, Skandynawowie i temu podobne Saso-germany), winną (południe Europy czyli „żąbojady”, „makaroniarze”, schizmatyckie Greki, „piszpany” no i całą Ameryka łacińska) i wódczaną (Rosjanie, Ukraińcy, Słowacy – pyszna „borowiczka”, Polacy Serbowie, ludy Bałkańskie – wspaniała palinka czy śliwowica !!! – czyli Słowianie & consortes). Nie pouczajmy więc o pijaństwie „Braci Rosjan”. Bo brzmi to i paternalistycznie, i prostacko, i nie-szczerze (leczenie kompleksów ?, mania wyższości ? syndrom wiecznej rosyjskiej ofiary ? *). Zacznij od siebie – mówi Sokrates.
    Ponieważ moja rodzina ma udokumentowanej ponad 400 lat ciągłości historycznej (a może i lepiej – ale to już ginie w mrokach ludobójstwa Prusów i kolonizacji Prus Wschodnich przez Zakon Krzyżacki w XII-XIII w.) wiem co nieco – z papierów w domowym a bogatym archiwum – coś nie coś „o pijaństwie” Panów Szlachty na Kresach w I RP, i jak to ci „szlachetnie urodzeni” – bo to był właśnie polski (w dzisiejszym rozumieniu) naród, a chłop pańszczyźniany poddany im, tam był gorszym od zwierzęcia (!), zmuszali – ekonomicznie, ekonomicznie – (nie car i nie okupanci rosyjscy Drogi Blogowiczu !!! bo miało to miejsce w XVI wieku, przed powstaniem Chmielnickiego) tylko polscy, katoliccy Mociumpanowie, „władycy” w żupanach i kontuszach – chłopów do „picia horyłki” w ich wyszynkach, prowadzonych oczywiście przez Żydów.
    Tak więc „ciszej, ciszej” nad tą alkoholowa trumną !
    Bo przecież Polacy dziś to głównie społeczeństwo o rodowodzie chłopskim ! (mówili nt. temat i Majcherek, i Giedrojć, i Miłosz, i Celiński, i Lipski, i Mieroszewski). To dzisiejsza aberracja wszystkim każe się krygować na potomków szlachty i magnatów, później zwanej „ziemiaństwem” (bo w II RP tytułów nie wolno było używać – albo były one w kręgach inteligencji „passe”) ! A 90 % dzisiejszego społeczeństwa to potomkowie tych właśnie chłopów (czyli „klientela” PSL – mentalnie i świadomościowo i w przedmiocie rozumienia procesów społecznych, prawnych, stosunku do prawa etc) – więc Polonio-Sawo – (jeszcze raz) więcej pokory w ferowaniu wyroków i mniej, na zasadzie sokratejskiego „wiem że nic nie wiem”, pouczania „otoczenia”.
    Pozdrawiam z Wrocławia
    Wodnik 53

    * – ja osobiście uważam, że my i jako państwo i jako społeczeństwo naszym upadkom i porażkom winniśmy wyłącznie jesteśmy sami (i tylko sami). I żadnego tytułu do pretensji wobec kogokolwiek o cokolwiek. My na ich miejscu postąpilibyśmy tak samo ! Wiem to z historii – wspomnianej wyżej – mojej rodziny: jeden z mych pra-szczurów brał udział w niechlubnym „przedsięwzięciu” p/n „Dymitriada” (był w Moskwie A.D. 1612).

  42. W celu ucieszenia Pana Stacha Głąbińskiego i Jego nasladowcow, nie majac nic do wpisania na temat (ani bez tematu) pozwole sobie zacytowac doniesienie ze Studia Opinii. To doniesienie, ktorego lapidarnosc przywołuje na mysl słynne Donosy, posrednio dotyka obecnego tematu, a takze wielu innych tematow. Cytuje:
    .
    Czuj­ność wskazana
    … w Sank­tu­arium Matki Boskiej na Jasnej Górze słu­żył w nie­dzielę do mszy poseł Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści. Redak­cji „Super Expressu” nowa rola tego wła­śnie poli­tyka wydała się tak sen­sa­cyjna, że przed­sta­wi­ciel tablo­idu popro­sił go o wyja­wie­nie szczegółów.
    .
    – Czy­ta­łem z ambony frag­ment Pisma Świę­tego z Nowego Testa­mentu. To była msza w inten­cji obrony życia, rodziny i narodu. Mia­łem też oka­zję pomo­dlić się przed Naj­święt­szą Panienką w inten­cji wyzwo­le­nia Pol­ski z rąk zło­dziei – wyja­śnił poseł.
    .
    Na miej­scu adre­satki, zwłasz­cza że jest Panienką, zacho­wał­bym daleko posu­niętą czuj­ność: poseł, który zapro­po­no­wał jej współ­dzia­ła­nie, to Tomasz Kacz­ma­rek sze­rzej znany jako agent Tomek.
    .
    http://studioopinii.pl/artykul/10996-dobra-nowina-i-inne-duperele

  43. Panowie @Stach i @Stefan objawiają się jako zwolennicy sanacji.
    Tymczasem stan spraw jest taki:

    – Gospodarz nie ukrywa, że interesują go inne sprawy niż to co sygnalizują i rozwijają komentatorzy tego bloga.
    Co innego czyta Daniel Passent i o czym innym pisze.

    – Gdy podniesiono w komentarzach wrzawę z powodu bałaganu tematycznego komentarzy oraz niezdolności ich przypięcia i przyłatania, to Gospodarz odpowiedział postulatem: „Niech rozkwita 1000 kwiatów.”

    – Prowadzący blog nie jest postacią kojarzoną z nazwą rubryki takiej jak:
    „Końcówki szachowe” lub „Wieści znad Orinoko”. On bywa. Nawet nie precyzuje czy rano, czy po teatrze, czy na Pradze, czy na Prado. Bywa. Bywa, że temat felietonu wstrzeli się w zainteresowania garstki bywalców bloga. Ale to my bywamy u Niego, a nie On u nas. Jest w przestrzeni publicystyki polskiej ‚porządny’ portal celnie nazywający się: „Studio opinii”. A tu filut, głąb oraz koryfeusz może bleblać w ramach netetykiety. Gdy odrobinę włożyć wysiłku to En pasaant można kojarzyć z passable. Po krótkim treningu można nauczyć się „jak i kogo przewijać”. Sieć jest pełna objawień i wykładów. A Seniorowi felietonu podpowiadać jak ma prowadzić bloga to akt dużej odwagi.
    Odwaga sieciowa jest taaaaaaaaaaaaaaaniutka.

    – Liniowy charakter tego bloga – i ogólnie jego uboga struktura rozmija się z rozplatywaniem wątków, sygnalizowaniem zdarzeń blokowania komentarzy oraz mechanizmem znacznikowania oraz przeszukiwania. Osoba szukająca stwierdzeń komentujących główną kwestię felietonu i nie będąca nowicjuszem na sieciowych forach łatwo sobe poradzi. Radzenie aby inni mówili do rzeczy może być przejawem bezradności. Ten blog nie jest środkiem interaktywnego bycia. Jest natomiast chory na maniactwo i mitomaństwo. Ale fora kojarzące się z potrzebą intensywnej opieki psychiatrycznej są poza tym rejonem.

    – Od dluższego czasu zaśmiecam ten blog. Tyle, ze ja mam odwagę zapytać: „Po coście przyszli w moją alejkę?” Chyba Was Panowie lekko zawodzę jako sadysta. Są trzy sfery osobowe narzekających: chłopi mało- oraz wielorolni, tasówkarze i bywalcy sieci. A ekrany jeszcze nie pachną i nie głaszczą. Wredność nad wrednościami!

  44. Panie Redaktorze ! Szanowny „Bywalcu” !
    Jako wytrawny dyplomata i znawca stosunków międzynarodowych chciałbym aby Pan zajął stanowisko (mnie top b.interesuje) w sprawie Assange’a i „poboczy” z tym związanych:
    – czy jest jakiś związek w przedmiocie „wolności” Pussy- riot (oraz wyroku na te dziewczyny) z jednej strony i ścigania tego Australijczyka przez USA z drugiej (jak oba te przypadki maja się do pojęcia i znaczenia pojęcia „wolność”) ?
    – czy „brytole” grożąc Ekwadorowi szturmem na ichnią ambasadę działają zgodnie z prawem międzynarodowym ? czy mają jakiekolwiek do tego prawo ?
    – czy „azyl polityczny” dla Assange’a (niebłagonadziożnyj rząd Correi w Ekwadorze) i „to-to samo” dla Litwinienki czy Zakajewa (Wlk.Brytania) mają jakieś punkty styczne; nie tylko z punktu widzenia „prawa” międzynarodowego ale moralności i zasad ?
    – czy terroryzm Zakajewa i Assange’a (Jankesi mówią jawnie o szkodliwości jego działań dla interesów USA za co grozi mu „czapa” w jankes-landzie, Zakajewowi mimo wszystkich zastrzeżeń nt. demokracji i wolności obywatelskich w Rosji „czapa” temu akurat jawnemu terroryście – gdzieś w jego przypadku porównanie z bin Ladenem czy al-Zawahirim istnieje – ideolog terroryzmu czy aktywny twórca owej idei …. – nie grozi) są kompatybilne czy tylko chodzi wg mnie o jawną „rusofobię” i szukanie zastępczego „wroga” ? Jeżeli tak – to nie mówmy na Boga o demokracji, wolnościach i prawach człowieka bo je PROFANUJEMY !!!!!
    Niech więc zwycięża k…..o i hipokryzja !
    Pozdrawiam i oczekuję na pełną odpowiedź.
    Wodnik 53

  45. @Antoniusowi

    z życzeniem pogodnej i wzniosłej codzienności dedykuję kawałek będący konglomeratem nowego brzmienia i nowego pokazywania.
    Gra dzis poznany przeze mnie przekorny duet portugalski.

    http://vimeo.com/43488710

    Niech Ci uroda życia przesłania śmietnik.

  46. Czy ktoś ,z konieczną wytrwałością,czyta komentarze TJ ?

  47. A ja Kiryła nie lubię! Trzy lata temu jeździłem po terenach dzisiejszej Ukrainy rowerem, i właśnie wtedy Kirył jechał do Poczajowa. Ukraińska Czeka zganiała mnie z drogi, że niby przeszkadzam(samochody ukraińskie mogły jeździć – ja na rowerze – nie). I pewnie powinienem nie lubić ukraińskiej Czeki, ale cóż, nie lubię też Kiryła.

  48. Czarodziej z zachodu chce przechytrzyc czarodzieja ze wschodu
    i podebrac mu baranow.
    O ile prawoslawie to religia narodowa i w jakis sposob zwiazana
    z narodem o tyle katolicyzm niema nic wspolnego z narodem, to obca
    agentura a narod zawsze i wszedzie tylko i wylacznie wykorzystuje
    do swoich niecnych celow,antagonizujac go.
    http://www.fakt.pl/To-nie-zart-Polski-ksiadz-odprawi-msze-w-dmuchanym-kosciele-,artykuly,112535,1.html

  49. Polonia-Sawa

    Telegraphic Observer

    Wizyta Kiryla I i Przeslanie sa faktem politycznym, nie wylacznie religijnym. Inicjatywa byla polska tak, jak w 1965. Blizsze rozwiniecie znajdziecie na http://kleofas.blogspot.com/2012/08/ewolucja.html.

    Warto czasem wyjsc z polskiego grajdolka i patrzyc szerzej.

  50. Jesli wolno mi wypowiedziec moje zdanie na temat (w celu ucieszenia Pana Stacha Głąbińskiego) to mi sie wydaje, ze tzw. waga obecnego oswiadczenia dwu patriarchow bedzie zadna. Pomimo, a moze wlasnie dlatego, ze mialo poparcie Panstwa Polskiego oraz tzw. oprawe. Roznica pomiedzy listem do biskupow niemieckich a obecnym oswiadczeniem jest taka, ze wtedy Kosciol mial autorytet, a teraz ma wyznawcow. Obecni wyznawcy jacy sa, kazdy widzi. Wyznawcy to gleboko przezyja, podobnie jak przezyli encykliki i wypowiedzi s.p. Papieza Polaka, a potem wloza tam, gdzie wlozyli Jego wypowiedzi. Delikatnosc nie pozwala mi napisac, gdzie mianowicie.
    .
    Czy to znaczy, ze zrozumienie i pojednanie polsko-rosyjskie nie jest wazne? Wrecz przeciwnie. To jest byc moze najwazniejsza obecnie sprawa dla Polakow, a moze takze i dla Rosjan. Gdyby na Wschod od Polski mogla powstac przyjazna przestrzen, to trudno przecenic wage tego faktu. Ale to nie zalezy od dwu tzw. hierarchow, ani od ich wiekszej liczby. Wspolpraca gospodarcza i naukowa, otwarte granice, turystyka, wzajemne poszanowanie trudnej historii i pomnikow, oraz wspolpraca polityczna, o ile to mozliwe. To sa najwazniejsze dzialania lezace we wspolnym interesie. Natomiast dwu dziwacznie ubranych palantow… Dobrze, ze sie spotkali, uscisneli, i wymienili. Dobrze, ze Panstwo to odpowiednio oprawilo. A teraz mozna ich obydwu wlozyc tam, gdzie sie wstydze powiedziec sam. Przyszlosc zalezy od wspolnych interesow swieckiej czesci obu spoleczenstw. Miejmy nadzieje, ze tych interesow bedzie jak najwiecej.

  51. Wodnik 53
    Szlachetny
    otwarto przed Tobą drzwi do salonu gdzie możesz swe bolączki duszne wyartykułować i przedstawić zebranej publice lub publiczce.
    A TY co ??
    Stawiasz Gospodarza w kącie jak miotłę lub chłopca do bicia?
    A to Jego salon.
    Więc . . . .

  52. narciarz 2
    Santuarium NJP na Jasnej Górze wszystko przetrzyma.
    Przetrzymało najazd Szwedów, pielgrzymów od Rydzyka, to i agenta Tomka zdzierży.

  53. Sila Naszej Swietej Religii Katolickiej lezy nie w kompromisie z doktrynami alternatywnymi ale w ich potepieniu i aktywnym zwalczaniu.
    Ateizm, herezje, schizma wschodnia i poganstwo wymagaja nawracania badz likwidacji ich wyznawcow. Pan Nasz wielokrotnie juz karal rodzaj ludzki za odstepstwa od przykazan swoich i nadal tez kare surowa stosowac bedzie w przyszlosci. Pamietajmy, ze jest On zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej. Nie prowokujmy wiec gniewu Najwyzszego bo jest on straszny. „Narody powstana przeciwko sobie a panstwa przeciwko panstwom. Doznamy trzesien ziemi w wielu miejscach oraz kleski glodu.” (Marek 13:8) . Milo jest wielu glosic tolerancje obyczajow ludzkich i religii ale taka tolerancja jest swiadectwem malej wiary i sama w sobie jest grzechem. Dlatego uczy nas Ewangelia w odniesienu do ludzi taka tolerancje gloszacych : „Odrzuccie ich. Sa oni slepymi przewodnikami. Jesli slepy prowadzi slepego to obaj wpadna w otchlan piekielna” (Mat. 13:14).

  54. A ja cały czas o Amber Gold.
    A w zasadzie nie o tej oszukańczej firmie ile o byłych działaczach lewicy co to serce z lewej strony, co to pochylenie się i pomoc maluczkim i słabym.
    Słyszałem trzech: dwóch byłych socjaldemokratów tj. Marka Borowskiego i Dariusza Rosatiego oraz gołębiego serca senatora-socjalistę Józefa Piniora.
    Wszyscy ci w/w całym swym jestestwem odpłacają PO i Rządowi szansę czerpania fruktów wynikających z możliwości przeniesienia się czy to rzeczywiście czy też mentalnie do „platformersów”.
    Otóż winą za oficjalne (za zgodą organów sprawiedliwości a i fiskusa czyli Rządu) funkcjonowanie karanego wielokrotnie sprawcy oszustw obarczają nie Państwo a oszukanych ludzi.
    Dla tych nawróconych na neoliberalizm neofitów nic nie znaczą fakty, że w celu zalegalizowania oszustwa zostały zaprzęgnięte – za sprawą reklam – wielkie media i państwo (czy tylko z lenistwa i z „co by ty jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze”?) ze swoimi służbami policyjnymi, wymiarem sprawiedliwości i (jakże aktywnym w spotkaniach z maluczkimi) fiskusem.
    Dla nich widok staruszka (choćby opętanego żądzą chciwości) szperającego w internecie po stronach KNF, KRSu itp. to rzecz naturalna.
    A to, że wszyscy ci oszukani wierzyli w to, że państwo nigdy nie będzie sankcjonować oszustów a co więcej, że nie będzie brać ich strony to dla nich sprawa niepojęta.
    Dla mnie obelgą jest nazywanie tych osób ludźmi lewicy.

  55. Wodnik 35. 21.49. Będziesz czekał na odpowiedź do tzw. u…nej śmierci.

  56. Wodnik 53, 21.34. Zacznijmy więc od siebie. Wszyscy pili i dalej piją. Rosjanie piją w sposób szczególny, wcale nie więcej niż inni, piją inaczej zgodnie ze swoją cywilizacją, według Sołżenicyna rosyjską cywilizacją. Wbrew złożoności całej swej historii potrafili ją stworzyć i do tego byli zdolni stworzyć wysoką kulturę. Jak rzadko który naród. Dwa brutalne najazdy zachodniej cywilizacji nie potrafiły jej zmienić i my także nic nie wskóramy. Tym bardziej, że gramy w drużynie dybiącej na jej treść i całość. Szkoda, że z tak wielkim i ważnym sąsiadem nie gramy razem i nie budujemy wspólnej europejskiej przyszłości. Rosja jest bardzo silna i taką pozostanie, w naszym interesie i w interesie świata, mają zasoby, bomby i rakiety i mają także wbrew pijaństwu wielkie talenty twórcze. Spróbujmy sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez rosyjskich bomb i rakiet, pod rządami uzbrojonego domu wariatów. Za moich czasów elity rosyjskie uczyły się polskiego języka aby dotrzeć do europejskiej kultury. Sam woziłem im książki, POLITYKĘ i Przekrój. Teraz mamy w zamian amerykańską tarczę i Iskandery. Pozdrawiam z Krakowa.

  57. http://www.youtube.com/watch?v=4o6IRRr480A&feature=related

    Bobola;6:39,nie wie ze jego pan juz go pokaral,odbierajac mu rozum
    wiec bredzi.

  58. Rosyjski Cyril panie Wodnik przyjechal do Polski w ramach „pojednania”
    i udziela tez Polakom lekcji religi i z tego co zrozumialam nie podoba sie to n.p.p.Passentowi ,p.Hartmanowi i mnie rowniez .
    A z powodow rodzinych nie nalezy zapominac o Obiektywizmie !
    Pozdrawiam
    ps.
    Za duzo kompleksow w tej rosyjskiej duszy ,za malo rzetelnego
    podejscie do prawdy /szkoda ze Pana boli , mnie tez /.

  59. Świat nie jest rusko-amerykański.
    Jest mniej jasny niż to widać przy kaganku.
    Jednym ciężko jest przy igle, a drugie prują oliwki.

    http://vimeo.com/25106320

  60. Ustrój demokratyczny w cywilizowanych krajach wprowadził pewną regułę, charakterystyczna dla tego systemu – mianowicie osoby wojskowe nie mogą piastować najważniejszych stanowisk w państwie (takich jak prezydent, premier i szef parlamentu).
    Ja chciałbym wprowadzić dodatkową klauzulę, która zgodnie z nazwą jej twórcy powinna nosić nazwę ” Klauzula Podszeregowego”, aby również tych funkcji nie powierzać byłym ministrom obrony. Chętnie usłyszałbym od Pana Redaktora co sądzi na ten temat.

  61. A późne skutki picia sprawiają, że świeci krzywo z dołu.

    http://vimeo.com/30757563

  62. Jak na naród notorycznych pijaków (od zawsze), to Rosjanom nie mało udało się osiągnąć.
    Zbudowali imperialną potegę (najpierw carską, potem radziecką). Demokracja nigdy nie było im bliska. Był taki moment, po abdykacji cara Mikołaja II(?), gdy powstał rząd Kiereńskiego, ten etap rewolucji PRZED bolszewickiej wydawał się obiecujący, bo opierał się na uwzględnieniu standardów demokratycznych. Postępująca korozja państwa Romanowów była widoczna dla wszystkich gramotnych, a nawet i niegramotnych.
    Ten kolos po przegranej wojnie z Japonią i rewolucji 1905 wyraźnie się chwiał. Niepowodzenia w I wojnie światowej mogły to tylko przypieczętować.
    Ostatecznie zwyciężyła, niestety, rewolucja bolszewicka z jej bezwględnym terrorem wobec prawdziwych i urojonych wrogów „postępu”.
    Skutki tego esperymentu znamy – miliony ofiar, budowa państwa radzieckiego kosztem niewolniczej pracy „pensjonariuszy” gułagów, wykrwawienie się (dosłownie i w przenośni) obywateli radzieckich w „wielkiej wojnie ojczyźnianej” w zamian za poszerzenie wpływów w Europie, co zostało zaklepane już w Jałcie przez „wielką trójkę”.
    Trudno, żeby Polacy nie pamiętali 17 września czy Katynia. Ale też muszą pamiętać, że to Armia Czerwona wyzwoliła (tak – wyzwoliła!) nas od Niemców, bo alianci zachodni mieli swoje kalkulacje.
    Jakiekolwiek rachunki krzydw nie przesłaniają faktu, że zwykli Polacy i Rosjanie (jadący często na tym samym wózku) zawsze mieli do siebie dużo sympatii. Po prostu rozumieliśmy się, nie tylko jako bracia słowianie.
    Do dziś mam rosyjskich przyjaciól, z którymi prowadziło się nocne „sąsiedzkie rozmowy”, zawoziło się im książki czy prasę (mam podobne skojarzenia jak jasny gwint). Zabieraliśmy od nich wydawnictwa samizdatu, nagrania Wysockiego (jakoś się udawało przemycić przez granicę, wymienialiśmy się paczkami. Gdy byli w Polsce zabieralismy ich np. do kina na filmy, które u nich były niedostępne itp.
    Wczoraj bardzo ciepło wspominał to wszystko mój ulubiony gość „Szkła kontaktowego” Jerzy Iwaszkiewicz.
    Z tych wszystkich powodów, o których wyżej, i po przemysleniu raz jeszcze wszystkich aspektów wizyty w Polsce Cyryla I oraz po przeczytaniu tekstu Gospodarza w pełni popieram jego punkt.

  63. Oczywiście: punkt widzenia. Sorry.

  64. Pieniądze Amber Gold wyleciały samolotem do Niemiec?

    „pieniądze na start Amber Gold…środki finansowe pochodzące z przestępstw.”

    W planie śledztwa jest ciekawy trop – czytamy we „Wprost”. Pojawia się nazwisko biznesmena z bogatą przeszłością Mariusa O. Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś. Na początku lat 90. posiadał znaną firmę spedycyjną i miał udziały w banku, który splajtował. To właśnie w domu Mariusa O. w Gdańsku-Jelitkowie, wedle śledczych, miało dojść do narad na temat planowanych przez P. w 2011 r. interesów lotniczych. Spotkać się mieli wspomniany O., właściciel małej linii lotniczej Krzysztof W. oraz P. Na tym spotkaniu ustalono, że właściciel Amber Gold zainwestuje kilkanaście milionów złotych w jedną z istniejących już spółek lotniczych. Marcin P. dostał w użytkowanie jeden samolot. Maszyna miała być wykorzystywana przez Amber Gold do transportowania znacznych kwot pieniędzy z Hamburga. ”

    ladne bagno

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pieniadze-Amber-Gold-wylecialy-samolotem-do-Niemiec,wid,14854195,wiadomosc.html

  65. A la Stasiuk; Ola boga.
    ———————————–
    Grzesiu! Wysłałeś ten mail dehaelem jak cię prosiłam?

    To przechodził tatuś Halinki,
    I jeden oficer też wrzucał,
    Wysoki – wysoki,
    Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
    I jechała taksówka… i trąbił autobus,
    I szły jakieś trzy dziewczynki,
    Jak wrzucałem ten list do skrzynki…

    Ale ja ci żadnego logina Grzesiu nie dawałam …
    ———————————————————–
    Prime line: hipster …..;;;;;….. tylcom: wiocha

    http://vimeo.com/28709621

    ———————————————————–

    A w Biedronce sprzedają zielone arbuzy. Chyba nie wloskie …

    Portugalczyk! Osculati! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  66. To, ze moralne zbawienie Europy teraz za poreka polskiego kosciala katolickiego, poraz kolejny ma przyjsc do nas z Moskwy, budzi u mnie (w wlasnym wyobrazeniu dobrym katoliku) nijakie watpliwosci.
    Cerkiew Rosyjska jest kosciolem panstwowym w najpelniejszym znaczeniu tego slowa i jego rola rosnie proporcjonalnie, albo i maleje z poparciem, ktorego ona od tego panstwa doznaje.
    A to panstwo przy pelnym poparciu Cerkwi pod przewodnictwem Putina powraca do naturalnego mu samodzierzawia.
    I jak tu interpretowac „chrzescjanski” alians Cerkwi i polskiego KK inaczej jak zwiazek reakcji przeciw europejskim spoleczenstwom obywatelskim.
    Zachodnie gazety wlasnie pelne sa komentarzy na wyroku sadowego, w ktorym Pussy Riot otrzymaly dwa lata lagru i to mimo osobistego wstawiennictwa Putina i Cerkwi, albo raczej dzieki niemu, za w najgorszym przypadku chuliganski wybryk. Kare, w zaden sposob nie adekwatna do czynu, ale absolutnie adekwatna do systemu politycznego panujacego pod Putinem, dla ktorego kazda krytyka staje sie egzystencjonalnym zagrozeniem.
    W czasach, w ktorych reszta Europy coraz bardziej zdecydowanie dystansuje sie od Rosji i putinowskiej polityki, Polska reakcja szuka zblizenia z rosyjska cerkwia jednym z glownych filarow samodzierzawia. Szczesliwy, albo poprostu glupi, kto widzac Putina zapalajacego swiece w cerkwi, nie pomyslal „a diablu ogarek”.
    Patrzac na Polske i jej polityke jak tu nie myslec o niesmiertelnym Piszczyku ze „Zezowatego nieszczescia” Munka, ktory zawsze tak bardzo staral sie dopasowac i prawie, prawie mu sie udawalo, gdyby nie ten przeklety timing.

  67. Jarosław Kaczyński od co najmniej dwóch lat korzysta z prywatnej ochrony. PiS wydaje na to fortunę. „Newsweek” dotarł do faktur, z których wynika, że miesiąc pracy ochroniarzy wynajętych przez Prawo i Sprawiedliwość może kosztować nawet ponad 100 tys. zł.
    http://polska.newsweek.pl/w-najnowszym–newsweeku—pis-wydaje-fortune-na-ochrone-kaczynskiego,95187,1,1.html
    =========

    „Drogi” jest coś Prezes- paranoik, w utrzymaniu……
    A Pawlak codziennie- pociągiem do pracy….

  68. Bywalec 2
    19 sierpnia o godz. 15:27

    Zachodnie media sobie popiszą, politycy policytują na stopień oburzenia, a interesy będą WIECZNE…..
    Rura pod Bałtykiem będzie tłoczyć gaz, Exxon wpakuje pół biliona w wydobycie na Syberii…..

    Zmiany w Rosji będą odbywać się – mam nadzieję ewolucyjnie.
    Rewolucji chyba mają dość na wieki, tak jak my powstań, a Niemcy dominacji militarnej i hiperinflacji….
    Bohaterem nowych czasów przestał być wojownik, wódz, wizjoner.
    Stał się nim……księgowy….
    Przynajmniej sądząc po Grecji czy Włoszech.
    I tak trzymać.

  69. @Therese Kosowski:
    To nie w imię Boga chrześcijańskiego zabijano?
    Ja bym chętnie takiego głosu wysłuchał, gdyby on pochodził sprzed mordów, gdyby, na przykład, był wyrazem protestu wobec modyfikacji uroczystości inauguracji nowego kanclerza, Adolfa Hitlera, który wyjątkowo rozpoczął urzędowanie od uroczystej mszy świętej.
    Po fakcie, po mordzie i jego osądzeniu, każdy jest mądry. Po, to i komuniści mówią, że to co robił Stalin nie było prawdziwym komunizmem. Tyle, że nie pozwala się im na tak bezkarne mówienie tego, jak w przypadku osób religijnych, które dowolnie wybierają, co jest, a co nie jest prawdziwą religijnością i prawdziwym odwołaniem, do prawdziwego Boga.

    PS.
    Jestem głęboko przekonany, że to czego nauczał Jezus nie było zaproszeniem do mordów na tle antysemityzmu, antykomunizmu, czy nawet zupełnie bezideowych… Ale jestem też głęboko zirytowany tym, że można powoływać się na chrześcijaństwo i Boga bezmyślnie i — tak jak było to w przypadku Hitlera — zostać w tym zaakceptowanym przez społeczeństwo, a nawet przyjaźnie przyjętym przez kler.

  70. Wypisy z literatury antypojednaniowej
    Cytaty z sieci z dyskusji w kontekście polsko-rosyjskiego orędzia. To część kodu kulturowo-społecznego, jego wersja tradycyjna (sądzę, że już nie większościowa) ujawniająca się w poniższych wypowiedziach obywateli.

    1) „Polska, zgodnie z testamentem bł. Jana Pawła II ma odnowić duchowo Europę Zachodnią dlatego, że jest jej częścią od 1000 lat i to daje nam prawo do napominania naszych braci z innych krajów.”

    2) „A czemu to pojednanie ma służyć? Czy chodzi o wyznaczenie przez Putina polskiemu KK roli pacyfikatora w dochodzeniu do prawdy o katastrofie smoleńskiej? Jeśli tak, to oznacza że Zespół Macierewicza jest o krok od udowodnienia, że to był zamach. Pewnie i to. Jednak plan Putina jest chyba o wiele bardziej dalekosiężny i ma na celu ponowną okupację Polski.”

    3) „A najśmieszniejsze jest to że te dwa pajace cyryl i michalik TW Zefir , podpisali toto w Zamku Krolewskim ale nie odmówili żadnej modlitwy,ot kapłani ,ale belzebuba”

    4) „Co jest grane w polsce ,nie moge pojac i zrozumiec ,podejzewam,ze do tej choloty z PO zaczyna dolaczac sie rowniez kosciol, rece opadaja.”

    5) „…Kościół bez nas nie istnieje…i to trzeba uświadomić tym nyczom,dziwiszom,michalikom i wszystkim księżom,którym PO drodze z zaprzańcami,zdrajcami i inną ruską hołotą a nie z nami czyli NARODEM!!!…na ich widok buczeć,buczeć i tupać!!!…nie dać grosza na ofiarę!!!”

    6) „Za co i dlaczego mamy się z nimi jednać? Za setki tysięcy pomordowanych na wschodzie za setki tysięcy co ślad po nich zaginął. Za co?!

    7) „KGB i GRU,wraz z mongolskim pseudo-Prawosławiem Rosji,te prawdziwe kościoły szatana,przeczołgali z pomocą swoich TW ,cały Polski Episkopat.”

    8) „przypominam fakt: bez wzgledu na to co sie dzialo/dzieje lub nie dzieje pomiedzy niemcami a rosja – to te dwa bandyckie narody zawsze byly zgodne co do jednej sprawy. zniszczenia i ujazmienia polski.”

    9) „Ten zdradziecki akt zaczął się w Magdalence,a epilogiem jest to „pojednanie”

    10) ”To też kolejny knebel czy narzędzie manipulacji opinią w celu zamknięcia Sprawy Smoleńskiej, do kneblowania ust tym, którzy domagają się wyznania win za krzywdy Rosji na Narodzie Polskim a przede wszystkim tym, którzy domagają się wyjaśnienia Mordu Smoleńskiego. Sprawa Smoleńska nie jest zamknięta. Kościół Polski nie powinien w tym momencie podpisywać pojednania – mógł domagać się wyjaśnienia,”

    11) „Najpierw to moskale muszą przeprosić Naród Polski za rzeż w Katyniu, Miednoje, Charkowie, Smoleńsku, a dopiero potem pojednania. Jak myślą, że zapomnimy o mordzie z dnia 10.04.2010r, to są w wielkim błędzie”

    12) „Za tym falszywym „pojednaniem” od samego poczatku stoi Szechter i jego psia gazeta, a to swiadczy o tym, ze mamy do czynienia z wielka manipulacja, ktora ma podzielic Polakow.”

    13) „a paszol won ty Ruska zarazo Michnikowszyzno i resza Polakozercow do Moskwy i Izraela tam wasze Ojczyzny a Polske zostawcie w spokoju.No i oni jak Koguty pieja o Wschodzie ,dopoki tej tepej zarazy z Polski sie nie PO-goni dotad w Polsce nie bedzie spokoju.”

    14) „Tak samo niepokojący jest fakt wielkiego aplauzu i ciepłych komentarzy,ze strony najliczniej zgromadzonej wsród publiki,tutejszej mniejszosci żydowskiej,zajmujacej większosc najważniejszych urzędow w panstwie. Bardzo wiele pytan ale jedno jest pewne,Kosciół uległ Moskiewsko-Kremlowskiej Cerkwi”

    Matryca myślowa, jaka wyłania się z tych wypowiedzi jest dość prosta. Można ja opisać w kilku punktach.

    a) Pojednanie z ruskimi nie jest możliwe, ponieważ nie przyznali się do swoich zbrodni na narodzie polskim. Bez wyznania winy i wyznaczenia kary nie jest możliwe wybaczenie.

    b) Rządzą nami agenci ruscy i agenci PRL-u, co na jedno wychodzi. Władzę ugruntowali w Magdalence. Ich ojczyzna jest w Moskwie lub w Izraelu. Kościół uległ propagandzie ruskiej i obecnego PRL-u bis.
    Cyryl I i Michalik, to agenci. Pierwszy to agent SB TW Zefir, drugi to agent KGB TW Michajłow.

    c) Tak zwane przesłanie do narodów polskiego i rosyjskiego jest akcją zorganizowaną wspólnie z centralą na Kremlu przez czerwone władze Polski, które zwerbowały do niej episkopat, a zadaniem tej całej szopki jest przykrycie prawdy o morderstwie na prezydencie RP i elicie narodu polskiego w tzw. katastrofie smoleńskiej.

    d) Polska ma szczególną misję – odnowienie duchowe Europy Zachodniej.

    Pzdr, TJ

  71. PAK
    19 sierpnia o godz. 17:16
    „Jestem głęboko przekonany, że to czego nauczał Jezus nie było zaproszeniem do mordów na tle antysemityzmu, antykomunizmu, czy nawet zupełnie bezideowych… Ale jestem też głęboko zirytowany tym, że można powoływać się na chrześcijaństwo i Boga bezmyślnie i …”

    Właśnie o tym pisałam.

    Mam wrażenie, że wystarczy trochę abstrakcji, by rozpoznać powoływanie się na Chrystusa tych którzy służą Złu. To, co pisałam, to nie dorabianie sensu po fakcie tylko wnioskowanie z czynów. Jak napisałam, z samej istoty chrześcijaństwa wynika, co w działaniach ludzi jest chrześcijańskie, a co anty-chrześcijańskie, a nie z deklaracji.

    Hitler mógł sobie rozpoczynać urzędowanie od mszy, ale to była jakaś msza nieświęta, z istoty ideologii hitlerowskiej, no nie?

    Sama obecność w kościele takich istot infernalnych jak Hitler to dobry przykład bezczeszczenia poświęconego miejsca.

    Zachowując wszystkie proporcje chcę zwrócić uwagę, że księża katoliccy, którzy wykorzystują mszę świętą do swoich politycznych wystąpień, do antysemickich werbalnych wybryków (sama byłam nieraz świadkiem!) i do budzenia niechęci w samym narodzie polskim, to takaż sama blasfemia.

    Owocem nawoływania do nienawiści jest zawsze zbrodnia.

    Więc jeszcze raz: Chrystus nie ma nic wspólnego z kimś, kto głośno wrzeszczy „Gott mit uns!”. W tym wypadku to „Gott mit uns!” to czysta uzurpacja. Czy to jest rzeczywiście takie skomplikowane?

  72. Problem z kapitalizmem – jako globalnym systemem – jest taki, że podmył on swój własny fundament, a więc popyt efektywny. Koszty produkcji stale rosną, a ceny sprzedaży za nimi nie nadążają, ponieważ popyt efektywny jest za niski. Można powiedzieć, że kapitalizm już po prostu nie działa. Potrzeba jednak długiego okresu zmagań, by w jego miejsce powstało coś nowego; może minąć trzydzieści lub czterdzieści lat zanim pojawi się nowy system – lepszy lub gorszy, ale jednak nowy. To prawda, że niektórzy naukowcy głowią się, czy powinniśmy pójść w tym czy innym kierunku, jednakże nie ma to większego wpływu na rzeczywistość
    http://www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/WallersteinKapitalizmrozwalasamikapitalisci/menuid-77.html
    ==============

    Czas przełomu, czy schyłku?

  73. 1)Szanowny @Jurganow, ja LEWY oswiadczam, ze czytam wsystkie komentarze TJota z nalezyta uwaga i wcale mnie one nie nudza, bo sa naprawde madre
    2) Szanowny @Bobolo, twoj wpis z godziny 6h39 rowniez przeczytalem z nalezyta uwaga. Piszesz wiec;
    „Ateizm, herezje, schizma wschodnia i poganstwo wymagaja nawracania badz likwidacji ich wyznawcow. Pan Nasz wielokrotnie juz karal rodzaj ludzki za odstepstwa od przykazan swoich i nadal tez kare surowa stosowac bedzie w przyszlosci. Pamietajmy, ze jest On zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej. ”
    O to,to.! Bardzo mi sie podoba. Pan Nasz -drogi Bobolo – to genialny nauczyciel tych wszystkich, ktorzy metode zbiorowej odpowiedzialnosci stosowali w Oradour, Michniowie, Wywolujac sztuczny glod, w wyniku czego zmarlo kilka milionow Ukraincow itp, itp. Pan Nasz mial wielu pojetnych uczniow i Ty Bobolo masz nadzieje, ze On jeszcze raz uzyje tej genialnej metody.
    3) Szanowny @Jasny Gwincie. Habermassa przeczytalem i niczego rewelacyjnego tam nie znalazlem. Wielu przed nim pisalo, ze Unia Europejska od poczatku zostala postawiona na glowie, albo – jak to mowia Francuzi – zaprzegnieto woz przed wolem. Owa Wspolnota Wegla i Stali powoli sie rozrastala jako organizm gospodarczy, ale poniewaz czyniono to z wielka ostroznoscia, zeby np. nie urazic jakiejs Malty albo innej podobnej potegi, wiec starano sie ograniczac do minimum polityke. Kon Trojanski, jakim jest Wlka Brytania robil wszystko i ciagle to robi, aby nie doprowadzic do politycznej integracji. Nie przypadkowe wiekszosc Rajow Podatkowych jest w jakis sposob zwiazana z W.Brytania)
    Ja podziwialem i wciaz podziwiam ten projekt zwany Unia Europejska. Przeciez jest to pierwsza w dziejach ludzkosci proba zjednoczenia, stworzenia czegos wiekszego bez siegania po zbrojna przemoc.
    Coz miedzynarodowy kapital wymknal sie polityce, brak arbitra jakim byla polityka sprawia, ze pojawila sie wolna amerykanka. Jest nieciekawie, ale mam nadzieje, ze w koncu i ten kryzys uda sie Europie przezwyciezyc. I oto caly rewelacyjny Habermass
    3) Szanowny @absolwencie. Zwracam honor. Poczytalem Fukujame, bo faktycznie dotychczas znalem go tylko z drugiej reki i stwierdzam, ze jest to gleboki mysliciel .

  74. TJ 17.33
    Kiedy wreszcie przestaniesz sie posługiwac pojeciami których KOMPLETNIE nie rozumiesz ?
    Bełkot ultraprawicowej ciemnoty, wyprodukowany przez paranoików rodem z Gazety Polskiej i Naszego Dziennika oraz rozpowszechnianych w internecie nazywasz KODEM SPOŁECZNO KULTUROWYM ???? – to przeciez pseudo naukowe brednie w stylu Jadzi S. !
    Równie dobrze miano KODU SPOŁECZNO KULTUROWEGO mógłys nadać pogwarkom bab z magla !
    W dodatku dla ciebie słowo KOD jest jakąś szczególna mantrą, WYTRYCHEM określającym zjawiska z marginesu , nadajac im rangę, na którą nie zasługują.
    Weż sobie jakis słownik i zrozum wreszcie co to jest KOD !

  75. LEWY, 19.33. W stosunku do Habermasa nie powiedziałbym, że grzeszysz skromnością. Czysto polskie zarozumialstwo i pycha. Nie jest to pierwszy tekst Habermasa na ten temat, ale podobnego w Polsce nie uświadczysz. Dobrze chociaż, że jako jedyny zadałeś sobie trud i przeczytałeś.

  76. W dodatku Hilarion klamie. Laicka Francja ma najwiekszy przyrost naturalny w Europie, a katolicka polska najnizszy.

  77. absolwent
    19 sierpnia o godz. 19:57
    TJ 17.33
    Kiedy wreszcie przestaniesz sie posługiwac pojeciami których KOMPLETNIE nie rozumiesz ?
    Bełkot ultraprawicowej ciemnoty, wyprodukowany przez paranoików rodem z Gazety Polskiej i Naszego Dziennika oraz rozpowszechnianych w internecie nazywasz KODEM SPOŁECZNO KULTUROWYM ????

    Mój komentarz

    Kod społeczno-kulturowy, to nie tylko wysoka kultura, teatr, opera, Habermas, Hegel, Marks i globalresearch. To także populizm, precz z krzyżem, brońmy krzyża, jak świat światem Niemiec i Ruski nie był nam nam bratem, rządzą nami złodzieje, pod trybunał ich, o, jakie piękne disco-polo, nie zatrzymywanie się przed znakiem Stop, zwalanie winy na innych, sentymentalne traktowanie Stalina za to, ze chciał dobrze, docenianie Hitlera za autostrady, oczekiwanie na rychłe padnięcie Tuska, władzy, ustroju, systemu, postponowanie i wykluczanie tych, których nie rozumiem, itd, itp.

    Kod to połączenie klisz myślowych i klisz (protokołów) emocjonalnych. U każdego te dwa zestawy są nieco inne, co daje mnóstwo kombinacji nieco innych w centralnej strefie i bardzo innych na peryferiach rozkładu.

    Taka synteza dokonuje się, dzieje się w głowie każdego obywatela stale i w rezultacie mamy paletę emocji i zachowań – u jednych zachowania destrukcyjne u innych konstruktywne, emocje pozytywne lub negatywne. Walka, ucieczka, dyskusja, kneblowanie ust, zachwyt, apologetyka, złorzeczenie, poddaństwo, kunktatorstwo, stawianie się, wrzask, milczenie, wyczekiwanie, itd.
    We wszystkich przypadkach eksponenci wierzą, że ich zachowania, to jedynie słuszne zachowania. Taka jest potęga kodu kulturowo-społecznego, tego czegoś, co nie istnieje.

    Pzdr, TJ

  78. „Mój syn jest człowiekiem szczerym, uczciwym i silnym” usłyszałem dziś z telewizora. Brzmi nieźle – z punktu widzenia ojca poprawnie, sam nie powiedziałbym tego lepiej i z pełną wiarą w każdym przypadku – ale czy prawdziwie? Silny może i jest, jednak szczery i uczciwy? Moim zdaniem człowiek, który bierze robotę dodatkową za kilka tysięcy złotych, narajoną w Hiltonie (abstrahując nawet od tego, że to robota w konflikcie interesów), kiedy głupi nie jest i musi sobie zdawać sprawę, że dostaje ją wyłącznie dlatego, że jest synem, a nie ze względu na jakieś swoje wyjątkowe zalety, bo nikt z ulicy by tej roboty prawdopodobnie nie dostał i nie wiadomo, czy w ogóle by była, tak do końca uczciwy nie jest niestety. Pewnie go w to wkręcili przy planowaniu haków na ojca, albo wazeliny, miał też prawo popełnić błąd, pomylić się, jak każdy, ale powinien powiedzieć dałem się zwieść, połaszczyłem się na parę marnych groszy, młody i głupi jeszcze jestem, przepraszam, rezygnuję, idę na kominy, jak niegdyś ojciec i biorę się do uczciwej roboty – i to byłoby OK, nikt nie jest doskonały, jednak błąd trzeba naprawić, a nie iść w zaparte na manierę nikt mi nie powie, że czarne to czarne i tłumaczyć się głupio z tego monitowanego przelewu, albo np. w taki sposób: ”Nie było tak, że ułożyłem wszystkie pytania. Dałem innemu dziennikarzowi swoje propozycje pytań, a on zredagował swoje i dołożył nowe wątki. Później przygotowałem propozycje odpowiedzi i wysłałem to do dyrektora Frankowskiego”. Zosia samosia.

    Nie mogę też się zgodzić z tezą premiera, że „oszuści wyprzedzają dziś państwo i procedury gdy rozpoczynają swój proceder” – moim skromnym zdaniem jest zgoła inaczej, mianowicie najwięksi oszuści tworzą dziś struktury państw oraz procedury niestety i nikt ich w tym nie jest ich w stanie wyprzedzić, gdyż dysponują wszystkimi dostępnymi zasobami, środkami, służbami oraz budżetem obywateli, który rozkradają bez żadnej żenady, w końcu po to w większości pchali się do władzy.

    Ostrożniej interpretowałbym także „wszystkie znaki na Niebie i Ziemi” w kwestii Amber Gold, gdyż nic tej firmie do dziś nie udowodniono, nikt nie stracił grosza (oprócz p. Plichty i jego zaszczutej firmy), jeśli nie zerwał umowy, a nawet jak zerwał, to firma Amber Gold jak czytałem oświadczyła, że będzie wypłacała pełne kwoty wraz z odsetkami. Który bank by tak zrobił? Posądzano p. Plichtę, że w złoto nie inwestuje i ogłoszono go z tego tytułu kłamcą. Okazało się, że tylko w domu ma 57kg czystego złota. Nikt nie odszczekał. Teraz „badają, czy pieniądze nie poleciały” do Niemiec. Skrzydeł dostały. A co z Ikarem? Temu skrzydła się stopiły, wyrżnął o glebę i nic. Przycichło. To jest jakiś cyrk i wygląda na kolejny atak struktur państwa na polską prywatną przedsiębiorczość. Na dziś wychodzi jedynie, ze p. Plichta nie dopełnił jakichś formalnych procedur, co dla meritum nie ma żadnego znaczenia.

    Dlaczego premier Tusk nie zwołuje konferencji medialnej i nie ściga np. lichwiarzy z Providenta? Przecież Amber Gold przy nich to pyłek. Albo tych, którzy finansują tych od „chwilówek”? Dlaczego nie ściga internacjonalistycznych oszustów od kredytów w CHF, którzy działając wspólnie i w międzynarodowym porozumieniu z premedytacją naciągnęli i oszukali niemal milion Polaków (wraz z rodzinami jest więc w Polsce kilka milionów osób poszkodowanych) na lewe kredyty, przy kursie za franka ~2,40PLN, po czym ten kurs drastycznie podnieśli manipulacją jak LIBOR-em, i odtąd ta banda pasożytów bezczelnie żeruje na ludzkiej krzywdzie latami, ciągnąc z oszukanych przez siebie osób gigantyczną arcylichwę, sięgającą nawet ~90%! Za kredyt 100000CHF wartości 240000PLN ludzie płacą już 8 lat po 5000 PLN miesięcznie i wciąż mają więcej do spłacenia, niż na samym początku. Przez tych 8 lat spłacili już 480000PLN, a więc dwa razy więcej, niż wzięli. Żeby było jeszcze tragi-komiczniej, to banki udzielające tych kredytów złamanego grosza (centa) na nie nie miały. Bezczelnie oszukiwały ludzi w żywe oczy, także z aprobatą tuskowego państwa. Tworzyły pieniądze kompletnie z niczego; dopiero po podpisaniu umowy kredytowej tworzyły pieniądze z tego nowo powstałego długu, jako zobowiązanie do spłaty, dopiero wtedy pojawiały się pieniądze w systemie, a więc oferowały gruszki na wierzbie. To jest dopiero oszustwo! Wszystkie kredyty w CHF powinny zostać natychmiast unieważnione sejmową ustawą.

    Dlaczego nie ogłasza na forum ONZ, że państwo polskie odmawia spłacania zagranicznego długu publicznego i że żąda tego samego od wszystkich innych uczciwych państw świata; że rekwiruje te pieniądze bankierom, jako pochodzące z przestępstwa? Dlaczego nie mówi, że Polska nie będzie pralnią brudnych pieniędzy dla syndykatu internacjonalistycznych banksterów, z rekami ubabranymi po łokcie w krwi niewinnych ludzi? Hipokryta, ot co.

    Tragiczne jest to, że na fotel premiera czeka już drugi, jeszcze gorszy od pierwszego i dwa razy głupszy, co już raz udowodnił wszem i wobec. Nic, tylko do wolnego Ekwadoru wyjechać.

  79. wiesiek59
    19 sierpnia o godz. 15:55

    „Drogi” jest coś Prezes- paranoik, w utrzymaniu……

    Wie Pan, w świetle mordu w biurze PiS w Łodzi, po którym morderca wykrzykiwał, że chce zabić Kaczyńskiego byłbym ostrożny w pogardliwym krytykowaniu ochrony Kaczyńskiego. Tym bardziej, że w odróżnieniu od wielu innych krajów lider opozycji nie jest ochraniany z urzędu. Np. Romney był w Warszawie otoczony opłacanymi z państwowej kasy ludźmi z Secret Service.

  80. Tj22.08
    No własnie.
    Wymyśliles sobie prywatna definicje KODU czyli SZYFRU i pod ta definicje podkładasz co tylko ci pod reke , a własciwie pod klawiaturę podleci. Niezaleznie od tego czy jestes filozofem, socjologiem czy mechanikiem- samoukiem masz do tego prawo.
    Tyle tylko, ze ta cała definicja obejmuje byty i pojecia które są ze sobą NIESPÓJNE , a zatem cały twój wywód jest NIESPÓJNY.
    C. B. D. O.

  81. LEWY 19.33
    Jestem w szoku.
    Jesteś pierwszym i jedynym w Galaktyce blogowiczem który potrafi bez przymusu przyznac sie do błedu.
    Szapoba !

  82. Jacek Żalek: Bronisław Komorowski powinien zostać królem Polski

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jacek-Zalek-Bronislaw-Komorowski-powinien-zostac-krolem-Polski,wid,14854435,wiadomosc.html

    KRUL BUL I !!!

    czy juz nie wystarczy byc chrabia?
    e, krul to ma klawe zycie a cesorz jeszcze lepsze;
    a Tusk kim bedzie, stanczykiem na dworze krula?

    – w Polsce nie ma potrzeby chodzenia do kabaretu i cyrku;
    politycy i media dbaja o dobre samopoczucie Polakow jak nie: pojednanie, to tarcza, afera goni afere: jak nie tasmy, to prostytutki (Ukraina), a jak itego malo to mamy jeszcze zloto;

    – ubaw PO pachy

  83. JurekS
    19 sierpnia o godz. 22:36

    Jedynym jak dotąd udanym zamachem na polityka, był atak jajami Ligi Republikańskiej, na Kwaśniewskiego.
    We Francji chyba zresztą……
    W nagrodę za udaną akcję, prowodyr został potem szefem CBA?

    No i jednym z pierwszych zakupów Wałęsy, był pancerny Mercedes.
    Ludowy trybun, co się ZOMO nie kłaniał, bał się ludzi?
    Licytacja ważności na ilość „borowików” też jest mi znana.
    Gierek miał ilu ochroniarzy?
    No ale to kawał chłopa był…..

    Tyle migawek z mej pamięci.
    BOR rozrósł się z 80 do ponad dwóch tysięcy funkcjonariuszy, za styropianu- władzy sprawowanej przez synów ludu, w imieniu ludu i w interesie ludu- podobno……
    Strasznie ich ten lud kocha, czy też oni obawiają się jego gniewu?
    No ale koszty Prezesa to w sumie jego i jego prywatnej partii sprawa.
    Zachwiane poczucie bezpieczeństwa też…..
    Pan Waszczykowski błagał o życie i dalej żyje.
    By być celem zamachu, trzeba coś znaczyć…

  84. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czytajac blogowisko nalezy zadac pytanie, czy nie byloby lepiej gosci zza garanicy przyjmowac w Palacu Kultury & Nauki w Warszawie – prawda?
    Domyslam sie, ze nie wszyscy moga czuc sie dobrze – z wielu powodow zreszta – w Palacu Krolewskim.

  85. „Panienki” z ukrainskiego Femen ścieły piłą spalinową krzyż . Ścinaniu krzyża przez pólnagie panienki towarzyszyła kamera. Krzyż ten miał przypominać o ofiarach NKWD.
    Infromację nadano w TVN i TVP info. Informację zmanipulowano nie podając kto ten krzyż postawił i przed czym on miała nas ostrzegać. Tak się robi wodę z mózgu młodego pokolenia telewidzów.

  86. http://www.youtube.com/watch?v=K4ly7iReaaw&feature=related

    Kosciol katolicki w Polsce ma bardzo dlugie rece,jeszcze tydzien
    temu byl film o nim na youtube ale nie wygodny,wiec juz go niema.

  87. Ten sabat śmiesznych dziadków w śmiesznych strojach przypomina mi wierszyk:

    Krasnoludki z wszystkich miast
    Urządziły w lesie zjazd.
    Program zjazdu był taki:
    Po pierwsze – Gdzie zimują raki?
    Po drugie – Czy brody są dosyć długie?
    Po trzecie – Czy zima może być w lecie?
    Po czwarte – Co robić, żeby dzieci nie były uparte?
    Po piąte – Skąd wiadomo, że zawsze po czwartku jest piątek?
    Po szóste – Dlaczego niektóre orzechy są puste?

    Pierwszy mówić miał najstarszy,
    Ale tylko czoło zmarszczył;
    Drugi mówić miał najmłodszy,
    Więc powiedział coś, trzy-po-trzy;
    Potem głuchy streścił szeptem
    Wszystko to, co słyszał przedtem;
    Ślepy mówił o kolorach,
    Lecz przeoczył coś, nieborak;
    Zaś niemowa opowiedział
    O tym, czego sam nie wiedział.
    Mańkut milcząc spojrzał wokół
    I napisał tak protokół:
    „Krasnoludki z wszystkich miast
    Urządziły w lesie zjazd.
    O czym tam się mówiło przez dwanaście godzin,
    To pana, proszę pana, zupełnie, ale to zupełnie nie obchodzi!”

  88. „Podpisując wspólny dokument, chrześcijańscy przywódcy Rosji i Polski podejmują ważny krok na drodze umocnienia przyjaźni i współpracy naszych narodów, a robią to NA PRZEKÓR TYM POLITYKOM, KTÓRZY UWAŻAJĄ WZAJEMNE KRZYWDY ZA PRZEDMIOT TARGÓW. Według nas takie podejście nie da się pogodzić z pamięcią o wielu, wielu ludziach, których rosyjsko-polska wrogość pozbawiła życia” Inna sprawa, że jeśli ma dojść do pojednania, trzeba najpierw wyjaśnić i rozliczyć historię. Nie można od historii uciekać i się okłamywać, że nic się nie stało. Nikt nie każe się mordować za historię, ale trzeba wskazać co się wydarzyło i sprawić by nigdy się to znowu nie zdarzyło.

  89. Bujali, że rolnictwo polskie kwitnie. A jak wszędzie katastrofa.
    http://biznes.onet.pl/fatalny-stan-polskiego-rolnictwa,18565,5221297,1,prasa-detal

  90. „Zatwierdzanie do druku” w czasach niepodważalnych sojuszy i nieprzekraczalnych pryncypiów trwało dużo krócej aniżeli dzisiaj.
    To było do szanownego, aczkolwiek nieco zaspanego moderatora.

  91. Rosyjscy aktywiści pozwali Madonnę. Żądają od wokalistki milionów dolarów odszkodowania za rzekomą obrazę, której doznali, oglądając nagrania z koncertu w Sankt Petersburgu. W czasie tego występu Madonna zaapelowała o prawa dla gejów.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12331397,Grupa_Rosjan_pozwala_Madonne__Za_apelowanie_o_prawa.html
    ===========

    Jak widać, polskie wzorce trafiły na podatny grunt…….
    Sojusz Cerkwi z Kościołem na poziomie technicznym już trwa.
    Jedyną różnicą jest to, że Cerkiew wykonuje polecenia Kremla, nasz KK Watykanu…

  92. Warto wiedzieć!
    Oświadczenie Prof. Jerzego Szaflika
    Decyzja bez podstaw i uzasadnienia
    W związku z informacją o odwołaniu mnie z funkcji Konsultanta Krajowego w dziedzinie okulistyki, Dyrektora Banku Tkanek Oka w Warszawie i członka Krajowej Rady Transplantacyjnej oraz o zawiadomieniu złożonym w CBA, oświadczam, że działania ministerstwa zdrowia są dla mnie niezrozumiałe i podjęte z nieczytelnych powodów. Czuję się nimi zniesławiony i poniżony.
    Wbrew płynącym z komunikatów sugestiom, nie istnieje żaden kontekst korupcyjny jak to określono „niejasności proceduralnych w zakresie przeszczepu rogówki w Polsce”.
    W trakcie rozmowy z ministrem zdrowia nie przedstawiono mi żadnych zarzutów dotyczących wykonywania funkcji konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki lub członka Krajowej Rady Transplantacyjnej, jak również odnoszących się do mojej pracy na stanowisku Dyrektora Banku Tkanek Oka. W związku z tym postanowiłem odwołać się od decyzji Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza do sądu pracy, niezależnie od innych kroków prawnych, które zamierzam podjąć w obronie mojego dobrego imienia oraz renomy prowadzonej przeze mnie praktyki lekarskiej.
    Bank Tkanek Oka, którego byłem inicjatorem, założycielem i szefem od chwili jego powstania, tj. od 17 lat, realizował swoje zadania zgodnie z obowiązującymi go przepisami i zasadami; jest placówką nowoczesną, zorganizowaną zgodnie z wytycznymi międzynarodowych organizacji, stosuje najnowsze technologie. Płatki rogówkowe Bank przekazuje wyłącznie Klinicznemu Szpitalowi Okulistycznemu w Warszawie lub Ośrodkom Współpracującym, które je pozyskały; każde pobranie i każde przekazanie płatka rogówkowego od 1995 r. do chwili obecnej można łatwo skontrolować.
    Nie poczuwam się do jakichkolwiek zaniedbań w pełnionej od 14 lat funkcji Krajowego Konsultanta oraz Dyrektora Banku Tkanek Oka.
    Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser”, którego jestem właścicielem a nie dyrektorem, nie współpracuje ani nigdy nie współpracowało z Bankiem Tkanek Oka w Warszawie i nigdy nie otrzymywało rogówek z tego Banku. „Laser”, w którym sporadycznie /w 2011 r. – 3 przeszczepy, w 2012 r. – 4 przeszczepy /, operowano pacjentów wymagających pilnego przeszczepu rogówki, spełnia wymagania kadrowe, sprzętowe i lokalowe do wykonywania tych zabiegów. Materiał do przeszczepów Centrum uzyskiwało z banku tkanek w Zabrzu i w 2012 r. z banku w Lublinie, tylko w przypadkach braku zapotrzebowania na rogówki z innych ośrodków.
    W 1989 r. byłem docentem Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Zarejestrowałem wtedy prywatny Gabinet Okulistyczny, w którym udzielałem porad okulistycznych. Głównym powodem mojej prywatnej działalności lekarskiej, było i jest, zapewnienie transparentnych stosunków pacjent – lekarz.
    Przez 43 lata praktyki lekarskiej nie spotkał mnie nigdy zarzut korupcji.
    W 1991 r. wygrałem ogólnopolski konkurs na Kierownika Kliniki Okulistyki II Wydziału Warszawskiej Akademii Medycznej. Przeniosłem wtedy prywatną praktykę okulistyczną do Warszawy, w związku z którą przez okres ponad 20 lat:
    – świadczę usługi wyłącznie prywatnie, rozliczając się z urzędem skarbowym na zasadzie pełnej księgowości,
    – nigdy nie ubiegałem się o kontrakt z NFZ i nie zawarłem takiego kontraktu.
    Od 7 lat Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser” jest kierowane przez Dyrektora, a ja osobiście, 5 do 6 razy w miesiącu, udzielam prywatnych konsultacji lub wykonuję zabiegi operacyjne.
    Po rozpoczęciu przeze mnie pracy w Warszawie, w Klinice Okulistyki wykonywaliśmy 60-80 przeszczepów rogówki rocznie. Żaden z czterech polskich ośrodków, dokonujących wówczas przeszczepów rogówki, nie wykonywał ich więcej. W przekonaniu, że zorganizowanie banku rogówki jest niezbędne dla zwiększenia ilości przeszczepów, rozpocząłem żmudne starania i dzięki zrozumieniu i pomocy ówczesnego ministra zdrowia, w 1995r. udało się uruchomić Bank Tkanek Oka w Warszawie. W rezultacie, z roku na rok zwiększano liczbę pobrań rogówki, aby w 2011 roku osiągnąć 564 pobrania. Dawcy pochodzą z Warszawy i okolicy, a przeszczepy wykonywane są u pacjentów z całej Polski. Pozwoliło to wykonać 318 przeszczepów, w tym 262 w kierowanym przeze mnie Klinicznym Szpitalu Okulistycznym.
    Te wyniki, a nie pomówienia mówią prawdę o jakości i skuteczności pracy, jaką wykonywałem dla dobra pacjentów. Będę ją kontynuował tak długo, jak pozwolą mi na to siły.

    Prof. dr hab. n. med. Jerzy Szaflik

    Warszawa, dnia 18. sierpnia 2012 r.

  93. jasny gwint
    20 sierpnia o godz. 9:07
    „Bujali, że rolnictwo polskie kwitnie. A jak wszędzie katastrofa.
    http://biznes.onet.pl/fatalny-stan-polskiego-rolnictwa,18565,5221297,1,prasa-detal

    Mój komentarz

    Autorze, upowszechniasz piramidalne bzdury za Gazetą Polską Codziennie, która pisze:

    „Według raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej za 2011 r., sprowadziliśmy do kraju produkty o wartości 3,55 mld euro, a wysyłając za granicę zarobiliśmy ponad miliard euro mniej – jedynie 2,08 mld euro.”

    Tymczasem Instytut twierdzi ci innego:
    Przewiduje się, że wpływy z eksportu produktów rolno-spożywczych w 2012 r. mogą osiągnąć około 15,5 mld EUR i być o ponad 2 proc. wyższe niż w 2011 r. Wydatki na import mogą zmniejszyć się o niespełna 2 proc. do 12,2 mld EUR. Dzięki temu do 3,2 mld EUR zwiększy się saldo obrotów (2,6 mld EUR w 2011 r.) – ocenia IERiGŻ.

    Redaktorzy tej gazety są ignorantami ekonomicznymi i powtórzą każdą plotkę, byle poprzeć swoją wizję katastrofy dla Polski. Na razie polski eksport żywności ma się dobrze. Liczby podawane w propagandzie Gazety Polskiej Codzienni są wzięte z sufitu. A Ty Autorze podążasz za propagandą prawej opozycji jak za panią matką poprzez zamieszczenie linku i katastroficzny komentarz nie dbając zupełnie o proporcje (eksport – 3,55 mld euro, import – 2,08 mld euro), nie czując w tym propagandowego swądu.

    Pzdr, TJ

  94. Przyczynek do dyskusji o kodzie społeczno-kulturowym
    Wybitny reżyser rosyjski Andrej Konczałowski powiedział w wywiadzie dla „Rz”:

    Rz – Czy istnieje coś takiego jak słowiańska dusza?

    Andriej Konczałowski: Pewnie tak, ale nie przeceniałbym tego zjawiska. W końcu Polacy mają kompletnie inną osobowość niż Rosjanie, bo zostaliśmy ukształtowani przez różne tradycje i trudno nas wrzucać do jednego kotła. Jest między nami coś na kształt żelaznej kurtyny, która oddziela nasze mentalności: ortodoksyjną wywodzącą się od Greków i katolicką, która ma korzenie w tradycji rzymskiej.

    Rz – Czym się pana zdaniem różnimy najbardziej?

    AK – Kodami etycznymi. Mamy inne poczucie porządku. W dużym uproszczeniu można to ująć tak: świat prawosławny jest dionizyjski, chaotyczny, nie uznaje praw i zakazów. Świat katolicki, apolliński, opiera się na prawie rzymskim i żelaznej logice. Choć oczywiście istnieje też pewien wspólny zespół cech. Wszyscy mamy w sobie znacznie mniej pragmatyzmu niż ludzie na Zachodzie.”

    I jeszcze jeden cytat spoza tematu. Konczałowski o Hollywood:

    „W Hollywood nie można być autorem, jest się dostawcą produktu.”

    Konczałowski nawiązuje tu do swojej pracy w ZSRR.
    Twórczość filmowa, to delikatna materia, a rynek nieraz działa jak wyżymaczka osuszając pomysł z ambicji artystycznych.

    Pzdr, TJ

  95. TJ
    20 sierpnia o godz. 14:08

    Czyli jesteśmy hybrydą kulturową…….
    Zbyt wiele armii tu maszerowało i zbyt wiele kultur mieszało się na tych ziemiach. Pragmatyzm w śladowych ilościach…..

  96. Wiadomością dnia powinno być:
    „Kasparow pogryzł policjanta”
    Bo że „psy” gryzą każdy wie…..
    Ile lat mu grozi?

    Jak nie „psychuszka” to weterynarz…..

  97. TJ!
    Nie wolno mylić pojęć. Autorka artykułu (notabene jest to Joanna Solska, więc koleżanka red. Passenta i nie w gazecie POLSKIEJ a w gazecie PRAWNEJ Codziennie) pisze o produktach rolnych, a jest to co innego niż produkty rolno-spożywcze.
    Wytłumaczę Ci różnicę. Produktem rolnym jest czereśnia. Rośnie na drzewie, oczywiście w celu dokonania eksportu trzeba z tego drzewa pourywać. Jak z tej czereśni wyciśnie się sok to mamy produkt spożywczy (to co się wycisło). Pozostaną do dalszej przeróbki miąź, pestka i tzw. ogonek. W zależności od fantazji przetwórcy powstaną z niej dalsze produkty rolne jak – pasztet z indyka albo kompost.

  98. Proponuję, aby media (zarówno „pisane”, jak i elektroniczne) wpłaciły powrotnie – najlepiej na rachunek bankowy właściwej prokuratury, gdzie gromadzone są zabezpieczone aktywa Amber Golg – kwoty uzyskane z tytułu reklam, które bez umiaru sławiły ów sławetny parabank. Wzorem producenta filmu „Wałęsa”.
    Panowie dziennikarze: zachłystujecie się tym, iż instytucje państwowe „nie zdały egzaminu”, że „zaniedbały”.
    Ale kasę z tytułu reklam, które TO WŁAŚNIE SPOWODOWAŁY, że mamy dziesiątki tysięcy oszukanych ciułaczy, brały wasze redakcje bez najmniejszej próby weryfikacji, co to za firma?!
    Podobno istniała kiesyś specjalizacja dziennikarza śledczego. Podobno…

  99. Mi się podoba „kod społeczno-kulturowy”

    … jako metafora, która zręcznie łączy dwa znaczenia słowa kod: (1) system reguł i zasad, np. kod postępowania, kod moralny; (2) system sygnałów i symboli dla komunikowania się, np. kod Morse’a. Na razie nie jest ona w powszechnym użyciu, niekiedy (w Polsce) kojarzona z prawicowym moralizatorstwem. Ujmuje ona międzykulturowe różnice w tożsamościach, postępowaniu, mentalności.
    Czy jest na to lepsza nazwa?

  100. TJ,
    zupełnie niepotrzebnie krytykujesz jasnego gwinta. Dane podawane przez Gazetę Polską Codzienną (ale nie tylko, nie tylko!) są prawdziwe i dotyczą obrotów w wymianie zagranicznej jedynie produktami rolnymi.

    IERiGW nie twierdzi co innego, jak piszesz o 11:49. To ja raczej gotów jestem twierdzić, że po raz kolejny nie wiesz o czym piszesz i sam jesteś ignorantem, chętnie i bezpodstawnie wskazującym palcem na innych. Nie trzeba specjalnego znawstwa, by umieć rozróżnić produkty rolne od produktów rolno-spożywczych. Zarówno dane dot. obrotów samymi artykułami rolnymi, jak i te przywołane przez TJ dot. obrotu towarami rolno-spożywczymi są prawdziwe i odnoszą się do dwóch różnych grup towarowych.

    TU jest więcej o tym w sposób przystępny (dla ignorantów).

  101. O żywności też tworzy się mity, o eksporcie, imporcie, produkcji … że aż robi się niesmacznie. Oto jeden z głosłów:
    http://iobywatelski.salon24.pl/415558,eksport-polskiej-zywnosci-w-gore
    Ludzie dostają manii, gorszej od „chcenia tylko od Stafanii”, na punkcie narzekania na wszystko co w Polsce i gdziekolwiek się dzieje, bo zawsze odstaje od jakiegoś niezidentyfikowanego, nieopisanego i nieskwantyfikowanego wzorca idealnego.

    Owszem, odnośnie polskiego rolnictwa, na roli żyje i „pracuje” spora cześć narodu, wg GUS 15-17% zatrudnionych. Jest to zjawisko bardziej społeczne niż ekonomiczne, pozostałość po PRL i wcześniejszych erach. Jest wiele przeszkód w poprawie tej statystyki. Ale są też producenci żywności z prawdziwego zdarzenia, którzy z powodzeniem konkurują na rynkach światowych i saldo obrotów żywnością jest dodatnie i z roku na rok nieustannie rośnie.

  102. Obudzcie mnie kiedy Biedron czy Palikot wydadza wspolny komunikat z Nyczem lub Ryczanem. To byc moze bedzie naprawde wazne w sprawie rozwoju Polsk i dla Polakowi. Spotkania ekumeniczne pomiedzy reprezentantami dwoch kosciolow o ultrakonserwatywej wizji wolnosci, panstwa i spoleczenstwa, jakakolwiek nie bylaby oprawa polityczna tych spotkan, to naprawde nic nie znaczace dla Polski zaloty dwoch czarownic.

    Pozdrawiam

  103. Za życia współczesnych pokoleń nastał polski papież, Niemcy zaczęli dawać pieniądze Polakom za nicnierobienie na polskiej ziemi i patriarcha rosyjskiej cerkwi poprosił o przebaczenie.

    A ostatnio liczba telefonów komórkowych w Polsce przekroczyła liczbę obywateli RP. Używając slangu komentatorów giełdowych praktyka od dołu przebija trend prowadzący do katastrofy.

    Skażenie podświadomości bliskością śmierci wielu staruszkom obojga płci nasuwa podobieństwa dzisiejszej sytuacji Polski iEuropy do szaleństwa niemieckiego nacjonalizmu z lat po pierwszej wojnie światowej.

    Wówczas sieroty niemieckie gnębione odszkodowaniami dla innych krajów uwierzyły w mit nadrzędności rasy nordyckiej i geniusz wodza. Tyle, że na parteitag nie przychodziły osoby z telefonami komórkowymi będącymi interaktywnymi środkami komunikacji akustyczno-wizualnej.

    Dziś Polska nie jest zróżnicowanym etncznie krajem analfabetów.
    W polskich, czeskich i słowackich sanatoriach leczą się niemieckie staruszki a zdrowsze Niemki i zdrowsi Niemcy popijają piwo na Majorce. Niemieccy cwaniacy wysypują śmieci w lasach Ziemi Odzyskanych pod polskim władaniem. A gwałtowne wycofanie się Turków z Niemiec doprowadziłoby państwo niemiecie katastrofy sanitarnej – i szerzej: społecznej.

    Straszenie faszyzmem, tęsknoty do sanacji i inne analogie historyczne, takie jak zrywy powstańcze, powodują pukanie się w czoło właścicieli banków w rajach podatkowych.

    Jedno się nie zmieniło. Ludzie dzielą się na twórczych i wegetatywnych.
    Oraz na żyjących jawą i tych tworzących podziemie i drugi obieg. Oto na starcie polskiej złotej jesieni mają sie ujawnić tytani myśli politycznej i gospodarczej sekowani przez światowe ośrodki współczesnej myśli za sympatię do Prezydenta Tysiąclecia.

    Jak to zakodowanymi wypowiedziami sygnalizuje nasza czołowa socjolożka polityki – nadchodzi świt. Lemingi mają tylko klucz publiczny i nie mogą odkodować drugiej po fundatorce UJotu Jadwigi Wielkiej. Bo klucz prywatny jest przywiązany do obroży pewnego żoliborskiego pieska. Na wzór jednego z filmow SF.

    Tymczasem umierający z głodu młodzi Polacy kryją swój głód w pokrywanych farbowanym styropianem slamsach, aby głodni nagród pracownicy skarbówki nie zdjęli im z piccy owoców morza i ananasów.

    Polska jest krajem cudów gospodarczych i metafizycznych.
    I gdyby przypadkiem Wódz dostapił Wniebowstąpienia, to Solidarni skoczyli by sobie do gardeł obojętnie obserwowani przez mlodych idących na koncert naszych gości z okolic Fatimy.

    Staruszkowie majacy gadane wmawiają młodym gotowość do umierania.
    Tak żalośnie przejawia się rozczarowanie sobą kucharek i kucharzy dla których zabrakło państw do rządzenia. Prytywizm panny co to maniakalnie całymi dniami gra na mandolinie minął – szanowne siwowłose i siwowłosi.

    Taki na przykład Majewski Dymnego to relikt. Dziś gra Deolinda ignorując tajemnice: i fatimską i nowogrodzko-żoliborską. A na weekend z Dublina do Krosna przylatują z lekko droższymi biletami z okazji śmierci OLT.

    ONA (wygoglijcie sobie tę solistkę) jest lepsza od przereklamowanej Madonny z celulitem, choć wyglada na obrośniętą hubą.

    Wodzowi w porywie gniewu dadzą na chwilę wladzę. Oglosi listę zakazanych piosenek, co i tak da mu wyższą notę historyczna niż Slawojowi.

    http://www.youtube.com/watch?v=ZqQVdCAbX0M&feature=plcp

    Czy się podobało czy nie, to i tak moderator się musi co nie co zamysleć przed drugim linkiem co z linką nie ma ślubu.

    Śni się niektórym ruchawka z rzucaniem się na szaniec?
    Trzeba z mlodymi żywymi …………………..

    http://www.youtube.com/watch?v=3_98xhMguKo&feature=plcp

  104. Państwo prawa w głowie ministra sprawiedliwości czyli pokrętne tłumaczenia Gowina
    Z mediów:
    „Gowin przyznał, że istnieje przepis, w myśl którego osoba skazana nie powinna zasiadać we władzach spółki, ale zarazem – jak podkreślił minister – sądy rejestrowe „nie mają obowiązku sprawdzania i weryfikowania, czy ktoś figuruje w rejestrze karnym”. Jak podkreślił, filozofia uchwalonych 10 lat temu przepisów o Krajowym Rejestrze Sądowym była taka, że to w interesie samych spółek było, aby nie kierować do ich zarządów osób karanych. „I generalnie to się sprawdza, ujawniono jedynie kilka przypadków na kilkaset tysięcy spółek” – dodał.”

    Mój komentarz

    Cóż za dziwne państwo prawa, cóż za dziwna filozofia oderwana od ziemi, bujająca w obłokach absurdu.
    Panowie urzędnicy piszą, panowie posłowie uchwalają przepis zakazujący zasiadywania osób karanych w zarządach spółek i jednocześnie zupełnie ich nie interesuje, gdzie jest ziemia po której nie tylko chodzą sami sprawiedliwi przedsiębiorcy i dociekliwi sędziowie, ale na której paru kombinatorów i cwaniaków żądnych darmowych dudków zawsze się znajdzie.

    Prawodawcy wyszli z infantylnego założenia, ze cóż znaczy tych kilku potencjalnych malwersantów wobec 100 000 uczciwych prezesów i że firmy powinny się same naprawiać a pan minister sprawiedliwości jest łaskaw ten infantylny, błazeński argument wysuwać na pierwszy plan swoich deliberacji o państwie prawa.

    Żenada, jak oderwani są nasi „państwowcy” od realiów prawodawstwa, od idei państwa prawa, od idei prewencji i dokładnej egzekutywy przepisów.
    A w ich głowach – kod etyczny mieszkańców zaścianka, którzy nigdzie nie byli dalej od domu, jak na łące, którą trza skosić, jak na polu gryki, by ule wystawić, niczego nie słyszeli prócz szumu lipy nad swoją chatą, szurania bosych stóp w porannej rosie, klekotu boćków na strzesze przy kominie, wieczornego cykania świerszczy w ogródku, skrzekotu żab znad pobliskiego stawku.
    Ludzie natury zaczadzeni cywilizacją.

    Pzdr, TJ

  105. Problem w tym, ze prawosławie, a więc Cyryl, i władza na Kremlu są ściśle ze sobą związane, a w Polsce kościół katolicki jest niezależny od władz państwowych. To każe być ostrożnym co do intencji. W Rosji prawosławie zawsze było narzędziem polityki imperialnej, również wynaradawiania podbitych narodów. Taka była też polityka Rosji na ziemiach polskich. Obecny renesans cerkwi prawosławnej w Rosji i na Ukrainie nie zmienia faktu, że większość społeczeństwa jest niewierząca.

  106. O co chodzi, o produkty rolne czy o artykuły rolno-spożywcze?

    Się zrobiło lekka poplątane, bo załączony artykuł z ONET.PL nie wspomina o „produktach rolnych”. Natomiast chodzi o „fatalny stan polskiego rolnictwa”. Zapewne jest to wina Platformy i osobiście Tuska. Czy może ten fatalny stan polskiego rolnictwa trwa od potopu szwedzkiego? Mimo zniesienia pańszczyzny i przeprowadzenia parcelacji, aż wreszcie reformy rolnej PKWN …

    Jedno jest pozytywne, że produkty rolno-spożywcze są bardziej przetworzone i polski eksport tychże kwitnie. Z kolei słynne polskie ziemniaki tradycyjnie leżą, trzoda zje każdą ilość i jakość, ale podniebienia Polek i Polaków są bardziej wybredne i kucharze niekiedy sięgają po odmiany cypryjskie. Co innego produkty wódczano-spirytusowe. Ale przecież spożywa się także wódki fińskie, rosyjskie i mam nadzieję – kanadyjskie.

    Generalnie jest fatalnie – i o to chodzi, i o co chodzi.

  107. Zaś czytając artykuł red. Solskiej (w „Gazecie Prawnej”)
    http://biznes.gazetaprawna.pl/komentarze/640377,solska_polskie_rolnictwo_nas_nie_wyzywi_to_jest_pewne_i_dziwne_zarazem.html
    widać o co naprawdę chodzi. O to, aby Platforma popędziła PSL, a przy okazji rojenia o rolnictwie rodzinnym małorolnym, czyli rojeniach prawicy. Red. Solska pisała przed miesiącami i laty, że unijną WPR skrojono do warunków polskich tak, aby konserwowała zacofanie. I mamy co chcieliśmy, czy z ZChN, czy z PiSem, czy z PSL.

  108. TO 16.31
    Nie tylko na „kod społeczno kulturowy” są lepsze nazwy. Na przykład może byc ultraprawicowy lub neoliberalny bełkot/brednia.

  109. telegraphic observer
    20 sierpnia o godz. 18:20

    Są jakieś godne uwagi kanadyjskie produkty destylacji?
    Daj namiar…..

  110. Sprawa „katastrofy w rolnictwie” ogłoszonej przez Gazetę Polską Codziennie w oparciu o artykuł Alicji Solskiej zamieszczony w Gazecie Prawnej przedstawia się następująco:

    Alicja Solska w swoim artykule zwróciła uwagę na wycinkowe dane o bilansie handlowym „produktów rolnictwa” (zboża, okopowe, owoce, warzywa i inne płody roślinne oraz żywiec). Wskazała na to, że więcej tych produktów jest sprowadzanych niż eksportowanych, co ma świadczyć o nie wykorzystaniu potencjału produkcji rolniczej w Polsce. Nie pisała o kryzysie rolnictwa, katastrofie, ani o głodzie. Po prostu wyciągnęła wniosek z danych statystycznych o handlu produktami rolnictwa.

    Wniosek daleko idący, ponieważ fakt nadwyżki importu nad eksportem np. zboża lub żywca o kryzysie i katastrofie w rolnictwa nie mówi nic.

    Co innego, gdyby następował systematyczny spadek (trend) globalnych plonów roślin i produkcji żywca, gdyby następował systematyczny spadek krajowych zapasów zbóż, gdyby spadała systematycznie (oczyszczona z wahań pogodowych) wydajność z hektara, itd., to byłaby jakaś podstawa do dyskusji o katastrofie.

    Nadwyżka importu produktów rolnictwa nad eksportem, zresztą nieduża, może świadczyć o różnych mechanizmach i procesach, a nie jedynie o kryzysie w rolnictwie.

    Specjaliści z Gazety Polskiej Codziennie odczytali dane i sugestie zamieszczone w artykule Solskiej specyficznie – na nie. Napisali swoją własną interpretację:

    „Rząd i resort rolnictwa na kolejnych konferencjach głośno chwalą się eksportem polskich produktów rolnych, uspokajając rodaków, że ten sektor polskiej gospodarki kwitnie. Tymczasem władze konsekwentnie milczą na temat tego, że o wiele większy od eksportu jest… import podstawowych produktów. Według raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej za 2011 r., sprowadziliśmy do kraju produkty o wartości 3,55 mld euro, a wysyłając za granicę zarobiliśmy ponad miliard euro mniej – jedynie 2,08 mld euro. Jednocześnie, zestawiając dane z lat poprzednich, widać wyraźnie, że tendencja nie jest korzystna, a import rośnie w zatrważającym tempie.”

    Manipulacja polega na tym, że redaktorka GPC podała w swoim katastroficznym artykule dane o wycinkowym bilansie handlowym dotyczącym faktycznie „produktów rolnictwa” przenosząc te dane na „produkty rolne” (wzmiankując także po drodze o „podstawowych produktach”), patrz wyżej, sugerując tym samym, ze niekorzystny bilans dotyczy bilansu handlowego całości produktów rolno-spożywczych nazywanych potocznie produktami rolnymi. Ta manipulacja stała się podporą teorii o katastrofie produkcyjnej polskiego rolnictwa.

    Z artykułu w GPC wynika, że nie tylko rolnictwo leży, ale i eksport leży.

    Najważniejszą sprawą jest wątek katastroficzny. Otóż Alicja Solska nic nie pisze o katastrofie rolnictwa i nie wskazuje na rychłą zapaść, natomiast autorka Gazety Polskiej Codziennie – tak, bardzo odważnie nazywa stan rolnictwa katastrofą podszywając się pod nieistniejące konkluzje Solskiej. To jest gwóźdź manipulacji.

    Nawiasem mówiąc – proporcje eksportu i importu zbóż w stosunku do produkcji:

    1) W roku gospodarczym 2011/2012 zebrano w Polsce ok. 26,8 mln ton zbóż.
    2) Według danych Ministerstwa Finansów w okresie dziesięciu miesięcy sezonu 2011/2012 (tj. lipiec 2011 – kwiecień 2012) import ziarna był o 36 proc. większy, niż rok wcześniej i wyniósł 1,3 mln ton.
    3) W 2011 r. eksport ziarna z Polski znacząco zmniejszył się w stosunku do poprzedniego roku, ale tylko w ujęciu ilościowym – z 2071 tys. ton do 1512 tys. ton. Wzrosła natomiast wartość sprzedaży – z 318,4 mln EUR do 344,2 mln EUR.
    Pzdr, TJ

  111. TJ (17.20),

    ostatnie pięć wierszy twojego wpisu to próba ujawnienia niewyżytych skłonności literackich, ujawniających się nagminnie w podobnej formie także u Kleofasa.
    A poza tym dobrze, że ktoś na blogu wypomniał słabość merytoryczną Ministra Sprawiedliwości.
    Chciało by się wylać więcej żółci, ale ja już nie wierzę w tę, kompletnie wypaloną, formację polityczną.
    Im szybciej znikną ze sceny politycznej, tym lepiej. Nie ma dla nich ratunku, podobnie jak dla zużytej elity acien regime.
    Jeśli idzie o lidera PO, to popełniłem błąd twierdząc, ze niczego podczas wieloletniego grzania lawy w parlamencie się nie nauczył. Miałem na myśli języki obce, prawo czy finanse.
    Tymczasem były senator i poseł, a obecnie Premier w jednej osobie ćwiczył zaciekle (i odnosił sukcesy) gierki partyjne oraz interesował się jeszcze transferami (niestety), ale tylko piłkarzy. Co niektórzy dociekliwi obserwatorzy blogowi nazywali charyzmą, a niekiedy fascynującym przywództwem.
    Kiedy Kaczyńscy się uaktywniali żeby zepchnąć Tuska do defensywy, on rósł w siłę, bo jego przeciwnicy działali bez wyczucia i łatwo ich można było ośmieszyć w oczach opinii publicznej.
    Cała istota przywództwa w PO była/jest bez wizji i sprowadza się do przeczekania.
    Kiedy główna opozycja zaczeła uprawiać księzycową politykę, wzięcie się za bary z takimi koncepcjami przestało być śmieszne i stało się groźne, bo inni w Unii szli swoją drogą marginalizując chłopców z polskiej piaskownicy.
    Siedząc nad klawiaturą zadaję sobie pytanie, jak by wyglądała i jakie efekty przynosła by polityka gospodarcza rządzącej formacji gdyby nie manna z nieba, którą dawno już się przejedli nasi rządzący.
    Na zachodzie Europy istnieje standard, że formacje polityczne wymieniają się średnio co dziesięć lat, bo jest to wystarczający czas żeby zrealizować idee, które wyniosły tych polityków do wladzy.

    Czy u nas musi tak zamiana następować w wyniku kryteriów ulicznych?

  112. Polska specyficzność to lasy pełne grzybów, podobno ponad 20 mln kg zbiera się co roku w lasach państwowych, które stanowią 80 procent wszystkich lasów (i z tym się mogę zgodzić, grzybów nie zbierałem, jedynie konsumowałem). Oraz druga specyficzność to sieć gospodarstewek rolnych, które zapewne podobny procent areału zabierają i utrzymują na nim stan dziedzicznej bezproduktywności. Ludzie uczestniczący w tym procederze zawyżają statystyki o nierówności krajowych dochodów, zaniżają wielkość kapitału ludzkiego.

  113. „Siedząc nad klawiaturą zadaję sobie pytanie, jak by wyglądała i jakie efekty przynosła by polityka gospodarcza rządzącej formacji gdyby nie manna z nieba, którą dawno już się przejedli nasi rządzący.”

    Gdzie? Jaka manna?

    „Kiedy główna opozycja zaczeła uprawiać księzycową politykę …” – cóż prostszego jak zastąpić główną opozycję opozycją z prawdziwego zdarzenia i … pójść po władzę. Są tacy? Nie widzę, nie słyszę.

  114. Napisał tutaj ktoś powyżej;

    „Na zachodzie Europy istnieje standard, że formacje polityczne wymieniają się średnio co dziesięć lat, bo jest to wystarczający czas żeby zrealizować idee, które wyniosły tych polityków do wladzy.”

    Na skali – nawet polskiego tylko – politycznego infantylizmu, jest to nie do przelicytowania!

  115. Wizja? Pograjmy w okręty
    Ryba
    20 sierpnia o godz. 21:57
    TJ (17.20),

    „ostatnie pięć wierszy twojego wpisu to próba ujawnienia niewyżytych skłonności literackich, ujawniających się nagminnie w podobnej formie także u Kleofasa.”

    Mój komentarz

    Nieistotne są „moje niewyżyte skłonności literackie”. Końcowe 5 wierszy wzmiankowanego komentarza ma zademonstrować, kim są obywatele politycy (podobnie jak my obywatele) – produktem zderzenia natury z cywilizacją, wsi z miastem, obyczajów z prawem, etc, czyli mają w moim zamiarze wskazać na naszą dwukodowość.
    Z jednej strony emocje i działania swobodne dyktowane porami dnia i roku, z drugiej, jak to powiedział Andriej Konczałowski, patrz wyżej, porządek apolliński – prawo rzymskie i żelazna logika.

    Jest zrozumiałe, że większość takich dwukodowych polityków, a szczególnie wybrańców narodu – parlamentarzystów będzie pytać – wizja, a co to jest? Prawo? Już wymyśliłem, resztą niech się zajmą fachowcy.
    Nuda. Pogramy w okręty?
    Pzdr, TJ

  116. TO
    Musze Cie przeprosic za nieporozumienie.
    W tej kaskadzie sukcesow polskiej gospodarki zywnosciowej zawartych w twoich wpisach z 20.08. 16:51 i 20.08 18:20, link do red. Solskiej z „Gazety Prawnej” uszedl mojej uwadze.
    Oczywiscie jestem z Toba i red. Solska i z pokora przyjmuje reprymende.

css.php