Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.10.2012
niedziela

Pozytywna energia premiera

28 października 2012, niedziela,

Kilka tygodni temu opozycja i media kpiły z premiera, że nic nie robi, całymi dniami milczy,  „Donald nic nie mogę Tusk” i podobne opinie królowały w prasie, radiu i telewizji. Bardziej życzliwi rządowi ubolewali, że Tuska nie widać, ani nie słychać, a czas pracuje dla PiS.

Premier zmienił więc taktykę, zapowiada powrót do tuskobusu, częściej pojawia się w mediach. Wypowiedział się nawet w sprawie nieszczęsnej murawy na stadionie, a także w „bulwersującej” – jak powiedział – sprawie aresztowania matki dwojga dzieci za niezapłacenie grzywny. Kiedy Tusk zabrał głos w tych sprawach, natychmiast pojawiły się głosy krytyczne, że premier nie powinien zaprzątać sobie głowy takimi drobiazgami, jak dach nad stadionem, czy aresztowanie matki dwojga nieletnich dzieci.

Czyli z punktu widzenia premiera, milczeć – źle,  mówić – też niedobrze. Nie wiem, co doradzą premierowi blogowi specjaliści od PR. Mnie się wydaje, że w obu sprawach reakcja rządowa powinna nastąpić jak najszybciej, ale nie na poziomie szefa rządu. W sprawie stadionu powinna była zabrać głos minister sportu albo rzecznik rządu, żeby przynajmniej udowodnić, że władza nie lekceważy tej sprawy, tysięcy zawiedzionych kibiców i milionów telewidzów. Tymczasem okazało się, że pani minister (podobnie jak premier) była na trybunie, czy w loży, ale nie była poinformowana co się w tym czasie dzieje w kuchni. Chyba jednak zaufanie do NCS, PZPN i innych było oznaką niefrasobliwości. Ale premier? Ten nie ma nic do tego.

Podobnie w sprawie opolskiej, tj. aresztowania matki dwojga dzieci, oddzielenia jej od potomstwa. Tu od razu powinien był zabrać głos np. rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości. Przecież od początku było jasne, że aresztowanie nie wzięło się z niczego – przedtem musiały być wezwania do zapłaty, grzywna za zlekceważenie terminów, propozycje zamiany wierzytelności na pracę społeczną itd. itp. Wszak silne państwo to takie, w którym obywatele nie lekceważą zobowiązań podatkowych. (Vide USA). Tymczasem premier nazywa sprawę „bulwersującą”, wszyscy (słusznie!) litują się nad losem dzieci, ale matka jakoś nie zadbała o to, żeby zapewnić spokój sobie i dzieciom. I teraz znów, jak w przypadku stadionu, wyjdzie na to, że nikt  nie jest winien, sąd, policja, wszyscy postąpili zgodnie z prawem, zabrakło tylko pomyślunku. I znów premier Tusk nie będzie miał nikogo do odwołania,  najwyżej powie jak w przypadku stadionu, że zabrakło pozytywnej energii.

A w sprawie wysłania formularzy podatkowych działaczom opozycji na Białorusi, których Polska wspiera finansowo – była to ewidentna gafa, którą należało natychmiast wyjaśnić; na szczęście w tej sprawie premier nie zabrał głosu.

Jestem za tym, żeby premier wykazywał pozytywną energię, był obecny, reagował, ale nie jako pierwszy, żeby się natychmiast nie tłumaczył, nie brał „na klatę” odpowiedzialności za wszystko. Lista grzechów i potknięć jest bowiem długa. Podmienione ciała ofiar katastrofy – to katastrofa sama w sobie, w tej sprawie wystąpienie premiera będzie konieczne. Ale nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że rząd powinien „na bieżąco” polemizować z teorią o zamachu.
O to tylko chodzi Kaczyńskiemu i Macierewiczowi, żeby ta sprawa nie schodziła z porządku dziennego. Taki cel ma też prowokacyjna wypowiedź Jacka Kurskiego, że czołowi politycy odpowiedzialni za katastrofę smoleńską i za „grę z Putinem” zanim ona nastąpiła, trafią na długie lata do więzienia. 

Rząd nie powinien dać się wciągnąć w kłótnię o Smoleńsk, bo władza odpowiada za priorytety, a te są dziś dla Polski inne. Co nie znaczy, że rząd musi milczeć w sprawie Smoleńska i oddawać pole opozycji. Czasami trzeba zorganizować konferencję prasową, wykład, seminarium, żeby prezentować poważne ustalenia prokuratury, komisji Millera, niezależnych specjalistów. Rządowi przydałyby się siły szybkiego reagowania i nieco pozytywnej energii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 153

Dodaj komentarz »
  1. Pełna zgoda.

  2. Sztuka rządzenia w moim mniemaniu to dwa czynniki:
    1-Delegacja uprawnień i odpowiedzialności
    2-Dobór odpowiedniego zespołu

    Jedynowładztwo jest dobre, na poziomie kilkunastoosobowego zespołu.
    Powyżej tej liczby, jest niewykonalne.

    Dobrze że prasa bije na alarm, nagłaśnia absurdy prawne, złe decyzje, bezduszność ludzi i machiny Państwa.
    Żle, że za wszystko wini naczelne władze. Ministrowie nie są od dupereli- w stylu dach, czy aresztowanie.
    Casus Ćwiąkalskiego się nie powtarza i dobrze.
    Rzecznikom płaci się wielotysięczne kwoty właśnie za to, by byli na pierwszej linii dyskusji o wpadkach.

    Zastanawiać może ich liczba po rekonstrukcji rządu.
    Czyżby brak Schetyny?

  3. Wazelina

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Policja może i nie powinna bezcześcić własną myślą decyzji WYSOKIEGO SĄDU, ale jak można rozgrzeszać SĄD za decyzję aresztu wobec samotnej matki dwojga nieletnich. Paragrafy myślą za nich?
    Generalnie zgoda, że premier mógłby częściej dawać sobie na wstrzymanie – ale akurat nie w tej opolskiej sprawie, bo uważam, że ona jest większą aferą od wszystkich innych od lat. Chyba dlatego, że tyczy małych pieniędzy i niewielkich ludzi.

  6. Prawdziwe gwiazdy – a mogą tu wymienić Monikę Olejnik, Jacka Żakowskiego czy Tomasza Lisa – próbują godzić misję z rynkiem. Z jednej strony programy Lisa czy Olejnik muszą przyciągać reklamy, przynosić zysk, bo ich twórcy mają w kontraktach konkretne zobowiązania i za to biorą pieniądze. Ale z drugiej strony prezentują oni dziennikarstwo na wysokim poziomie, poruszają ważne tematy, nie schodzą poniżej pewnego poziomu, więc ich praca jest także obywatelską służbą.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kto-jest-glupi-ty-czy-media-mowia-zakowski-wildste,2,5289511,wiadomosc.html
    ==============

    Ze stwierdzeniem „prawdziwe gwiazdy” chyba Pan przesadził.
    Na bezrybiu i rak ryba…..

    Prawdziwe gwiazdy i wyważone opnie były w „7 dni świat”……
    I komu to przeszkadzało?
    W programie i Olejnik i Lisa mamy prosty schemat- nawalanka, czy wolna amerykanka. Napuszczanie ludzi na siebie nie jest dziennikarstwem…..

  7. Pan raczy zartowac, pozytywna energia Donalda utopila sie w najwiekszym europejskim wiadrze wody na deszczowke.

  8. Wbrew temu co głosi część dziennikarzy rząd powinien skupić się na rządzeniu (ale też i na na skutecznym informowaniu opinii publicznej), a nie na odpowiadaniu na zaczepki w postaci wypowiedzi polityków PiS i SP o zamachu i zamianie ciał w trumnach. Kto mądry i tak w udział rządu w tym nie wierzy, a głupich mądrymi argumentami się nie przekona.
    Ale kto wie, czy usłyszana dziś przeze mnie bodaj od posła PSL Żelichowskiego, że warto zorganizować podobną konferencję o katastrofie z udziałem tych samych „naukowców” oraz ekspertów z komisji Millera. Ciekawe, czy by się stawili i czy powtórzyliby te swoje tezy i rachunki? Binienda już raz stchórzył

  9. „Dziwny ten świat” powiadał Wydrzycki, a w nim Polska – ten dziki kraj!

    Nikt nie szanuje prawa, ale wszyscy wymagają, aby pozostali je szanowali. Jest na to wiele przykładów, ja wspomnę o kilku:

    1) Wciąż są narzekania na urzędy, że postępują zgodnie z międzynarodową umową z Białorusią o informowaniu wzajemnym o dochodach obywateli. Do jasnej cholery! Oni maja taki obowiązek! Jeśli to nie pasuje do „polskiej racji stanu”, bo pieniądze, nielegalne, są wykorzystane do walki opozycyjnej – to zerwać umowę oficjalnie, a nie biadolić nad biednym dysydentem – to jego ryzyko zawodowe – liczy na dobrą fuchę po obaleniu dyktatora. Proszę się rozejrzeć, jak wspaniale zwróciła się robota podziemna wielu działaczom w tzw. wolnej Polsce, opływają w dostatki.
    Pan gospodarz rzetelne wykonywanie zobowiązań nazywa „gafą”. Oby tych gaf było jak najwięcej w ważnych sprawach polskich.

    2) Wszyscy płaczą nad losem biednej matki, którą policjanci zaaresztowali zgodnie z poleceniem sądu. Nie mamy tzw. wiedzy, ile w tym jest winy samej zainteresowanej, a ile wielu różnych instytucji, zaangażowanych w tej sprawie, bo media podają sprzeczne informacje. Według mnie sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu, jak sprawa kioskarki, która nie pobrała VAT’u od jednej kserokopii. Takich idiotyzmów jest dużo. Urzędnik może być idiotą, albo świnią, ale przeważnie jest asekurantem i woli dmuchać na zimne i nie wykorzysta możliwości korzystnych dla obywatela, a niekorzystnych dla Skarbu Państwa. Robi to dopiero wtedy, gdy jest „zainteresowany” sprawą. Przypuszczam, że Ambergold machał urzędnikom sztabką złota przed oczami i wtedy znaleźli właściwy paragraf łagodzący.
    Pierwszy artykuł KK mówi, ze czyn zabroniony nie jest przestępstwem, jeśli jego szkodliwość społeczna jest znikoma. Czy w przypadku kioskarki prokuratura i sady dopatrzyły się tej znikomej szkodliwości ? Widać nie! Milionowe przekręty są mało szkodliwe społecznie, korupcja w SN rzecz jasna tez, więc się umarza postępowanie.

    Ja przeżyłem wiele utarczek na tematy podatkowe (ulg dla osób niepełnosprawnych), bo opierają się ściśle na „wyrobach” prawniczych niepełnosprawnych umysłowo posłów i senatorów. Z grzeczności pomijam prezydenta, któremu doradcy mogli zwrócić uwagę na idiotyzmy, wypaczające tzw. Ducha ustawy. Podam przykład logicznej interpretacji urzędniczej w prostej sprawie. Chcąc ulżyć doli osób niepełnosprawnych ustawodawca pozwala odpisać od dochodu wydatki na adaptację pomieszczeń zgodnie z potrzebami inwalidy, np. wymiana ciężkich i szerokich drzwi garażu na uruchamiane pilotem. Ja tak zrobiłem i jestem teraz w stanie, nawet bez opiekunki, wyjechać z garażu np. do lekarza. Garaż garażem, drzwi są ważne, ale na ulicę trzeba się jakoś dostać. Przystosowałem wyjazd do nowych drzwi, wykładając ścieżkę kamieniami. Przychodzą dwie miłe urzędniczki do kontroli. Pytały, czy te drzwi garażowe są w budynku czy w garażu wolno stojącym. Zdziwiony tym pytaniem odpowiadam, że mam garaż w budynku. To dobrze, bo drzwi z garażu wolno stojącego nie wolno odpisać. Jeśli to nie jest idiotyzm to co jeszcze? Czy inwalidzie łatwiej naciskać pilota, gdy garaż jest w budynku czy na zewnątrz?
    Rozkaz jest radiowy! Trudność przy otwieraniu typowych drzwi ta sama. Czy takiego absurdu nie da się przewidzieć lub zostawić do oceny urzędnikowi, albo – Boże uchowaj – inwalidzie? Panienki oglądają wyjazd. Jest połączony z budynkiem poprzez listwę betonową i metr pod daszkiem. Okazuje się, że tego wydatku nie wolno mi odliczyć, bo wyjazd rzekomo nie jest w budynku. Takich jaj jest więcej (np. przy rehabilitacji). Duch ustawy zesrał się dawno, ale litera została i pozwala urzędnikowi legalnie gnębić petenta. Ja się nie wykłócałem o nic, zapłaciłem bo mnie na to stać, ale wiem, że urzędnik ma prawo umorzyć pewne sumy, jeśli to jest społecznie akceptowalne – duch ustawy. Dziwnym trafem urzędy umarzają niektórym miliony (ojczulek Rydzyk zebrał miliony dla stoczni, nie wiem czy zapłacił jakiś podatek. Przeputał te pieniądze i chodzi w glorii uczciwego człowieka. Cały czas mnie gnębi pytanie, czy Wałęsa zapłacił podatek za milion dolarów z USA za prawa do filmu?

    Ta pani wypisała niewłaściwy rachunek, zbankrutowała, ale urzędnik nie umorzył jej tej sprawy jako o niskiej szkodliwości społecznej i stąd działania dalszych idiotów – zgodnie z literą prawa, a duchem podtarli sobie tyłki. Poczekam na wyjaśnienie, dlaczego kobieta nie pojawiała się w sądzie. Według jednej wersji awiza poszły na niedobry adres. I znów kretyni ustawodawcy rożnych szczebli dali straszną broń w ręce urzędników. Nie muszą stwierdzić, czy osoba została zawiadomiona, jest np. w szpitalu albo cholera wie gdzie – dwa awiza i osoba, która ich nie widziała została legalnie zawiadomiona – tez kretynizm. Wiem z amerykańskich filmów, że pracownicy latają po kraju aby wręczyć osobiście wezwanie!

    O „Basenie Narodowym” nie chce mi się pisać, chyba w aspekcie „społecznej szkodliwości” (wy)czynu pływaków, którymi się groźnie zajęła Temida. Paranoja! To był jedyny pozytywny czyn w tym dniu! Powinni dostać medale honorowe Związku Pływaków Polskich, jeśli taki istnieje.

  10. Zaczyna się walka o umowny tytuł Mistrzyni Sezonu 2012 w tenisie. Wydaje się tuż przed meczem, że mistrzynią jest ostatnio Serena Williams. Życzyć sobie wypada porywającego widowiska.

  11. Podziwiam dobre samopoczucie szanownego redaktora!
    W jakim kraju żyjemy!!, za dwa tysiące do więzienia!!!.
    Środek Europy XXI wiek!. Proszę podać przykład np. W. Brytanii
    jak w demokratycznym kraju rozwiązuje się takie problemy.
    P.s. czytam Politykę od wielu lat, ale z przykrością zauważam,
    że tygodnik staje się tubą władzy a nie opiniotwórczym medium.

  12. Skoncentrowana decyzyjność Tuska
    Komentarz bardzo ostry

    Rząd autorski, jak się nieraz wydaje, utworzony drogą losowania, zabieranie głosu przez premiera w błahych sprawach, wyeliminowanie z dyskursu i prezentowania zamierzeń rządu rzeczników, doradców, współpracowników, nakazane, na granicy przymusu i nie wiadomo po co, seryjnych publicznych spowiedzi ministrów ze swoich działań, całkowity brak koncepcji w sprawie smoleńskiej, wszystko to wskazuje na dojście Tuska w rządzeniu do pewnego punktu zwrotnego, do ściany.
    Za ścianą jest autorytaryzm, przed ścianą bezradność.

    Ostatnie zaklęcia premiera w sprawie postępowania policjantów z Opola i przyrzekanie, że w kilka godzin ją wyjaśni, było dla mnie i śmieszne i groźne.
    Po pierwsze, to nie jest sprawa dla premiera, po drugie, załatwianie wszelkich spraw w państwie prawa w kilka godzin, to jakaś pomyłka. Dyktatura, czy co? Czy Tuska nie ma kto, czy co, szturchnąć? Skłonność do składania obietnic przez premiera w sprawach wielkich i małych to przerażający symptom. Szybka erozja autorytetu gwarantowana. Czy premier zaczyna nie ogarniać powierzonych mu spraw?

    Czy jeśli ma on przed sobą partię wodzowską, to sam musi grac rolę watażki? Czy ma on jakiś bardziej długofalowy plan działania, prowadzenia dialogu, prezentowana się w mediach, przekładania zamierzeń rządowych na ludzki język?
    Zaczynam mieć wątpliwości – czy ma.
    Czy to osławiona polnische Wirtschaft przymusza go do działania ad hoc, bez planu, pod publiczkę, bez względu na ofiary wśród swojego personelu?

    Wygląda na to, że w ostatnich czasach sytuacja zaczyna przerastać premiera. Brak zdecydowania, deficyt koncepcji w rządzeniu oraz liczne sytuacje kryzysogenne wpędzają go w tymczasowość, bylejakość, gubienie się i motanie w tłumaczeniach, wykpiwanie się czczymi obietnicami.

    Zanosi się na to, że PO zbliża się do punktu krytycznego, który może oznaczać nie tylko wibracje, ale i turbulencje.
    Pzdr, TJ

  13. Jak ktoś lepiej zna praktyki sądowe w Polsce to wie, że uznano ze jak Polecony z sądu nie został odebrany z poczty to i tak liczy się jako doręczony. Nie ma możliwości przekierowania takiego poleconego na adres właściwy dla obecnego miejsca pobytu bo poczta tego nie zezwala, a nie dostając przesyłki nie wiadomo do jakiego sądu i gdzie dzwonić by starać się o przekierowanie na właściwy adres. Jeśli adres zamieszkania został zmieniony to jest możliwość, że tej pani nikt nie powiadomił o poleconych z sądu, a sąd uznał że polecone dostarczono bo dwukrotnie je wysysał. To ułatwianie sobie działania sąd uznał aa bardzo dobre bo zniknęły zatory w niedostarczaniu korespondencji do adresata i szybko można załatwiać sprawy dotychczas zalegające bo nie można było dostarczyć korespondencji. Jest więc możliwość, że pani nie wiedziała w ogóle że jest sprawa sądowa.
    Sądy idą na łatwiznę i często z tego powodu zarabiają komornicy którzy nie mają problemu z dotarciem pod właściwy adres. Zreszta i policja nie miała problemu z dotarciem pod właściwy adres , a sąd miał

  14. Wciąganie Premiera w sprawę jakiejś zakłamanej, rzekomo samotnej mamuśki, która przez lata unika odpowiedzialności prawnej (w tym stawienia się w sądzie), to paranoja, czy złośliwość dziennikarzy i opozycji?
    Mąż owej pani pracuje za granicą i obowiązku łożenia na dzieci nie unika. Pani pracuje, powierzając w tym czasie opiekę nad dziećmi placówce przedszkolnej. Skutecznie jednak udało jej się oszukać komornika, który uznał grzywnę za nieściągalną. Do sądu, prawidłowo zawiadomiona, nie raczyła się stawić.
    Ostatni szczegół (dla mnie bulwersujący), policja była pod drzwiami o godzinie 21 i czekała na mamuśkę 45 minut. W tym czasie dwoje małych dzieci (2 i 6 lat) było same w domu, bez jakiejkolwiek opieki. Podobno matka była w sklepie, po żywność, czy raczej po inne jej potrzebne o tej porze produkty? Sam fakt pozostawienia maluchów bez opieki kwalifikował się do umieszczenia ich w rodzinie zastępczej, czy policyjnej izbie dziecka, a matką powinien zainteresować się sąd rodzinny.
    Tymczasem ze steku kłamstw tej nieodpowiedzialnej osoby, robi się sprawę rangi państwowej, bez skrupułów podważając autorytet sądów, policji, rządu i Premiera.
    Musi być bardzo źle z naszą opozycją i mediami, skoro nie umieją wynaleźć innych powodów do krytyki.
    Pomyślności.

  15. Finałowy pojedynek w kobiecym Turnieju Masters 2012 w tenisie określić można konkursem serwisów. W tej konkurencji niepodzielnie panuje na kortach S. Williams. Tylko 3, może 4 dłuższe wymiany w ciągu całego meczu trudno nazwać tenisem.
    Oprócz mistrzowskich podań, Serena zaimponowała niebywałą szybkością. Niejeden tenisista z pierwszej 10 listy rankingowej miałby z tak dysponowaną Sereną poważne kłopoty. Jej tenis dawno przekroczył granice kobiecych możliwości.

  16. „Rząd nie powinien dać się wciągnąć w kłótnię o Smoleńsk, bo władza odpowiada za priorytety, a te są dziś dla Polski inne.”

    Panie redaktorze, wiem, ze wiele pan nie rozumie z tego, co się w Polsce dzieje (mam poczucie, ze jednak nie rozumie, a nie, ze nie chce zrozumieć) i ze narastające obecnie stężenie „toksycznych” sil i racji dla pana opcji politycznej ciągnącej się już ho, ho, ho zaczyna być meczące.

    Pisałem to już u redaktora Szostkiewicza w jego „Klechdzie smoleńskiej” ostatnio, wiec nie będę się powtarzał, ale zauważam niesłychaną zbieżność tamtego mojego komentarza z tym, co chciałbym tutaj napisać.

    Czyli wniosek logiczny jest tylko jeden, ze panowie, czyli ogólnie chyba można przyjąć, ze właśnie ta wasza opcja polityczna zaczyna się kręcić wokół własnego ogona. A co to znaczy, nie muszę pisać. Mogę tylko się cieszyć.

    A na marginesie pana slow, które przytaczam na początku, ze pana rzad od pięciu lat odpowiada za priorytety. Hmm. Chciałbym zapytać jakie?

    A może zapyta pan premiera jeszcze raz? Bo, co czytam, to on za nic nie odpowiada i uważa to za najważniejszy priorytet swojego rządu.

  17. W damskim tenisie po Stambule z pozycji kibica ( nie znawcy )…..
    Serena Williams potem spory dystans i Szarapowa z Azarenką a za nimi po kolejnym sporym dystansie reszta damskiego towarzystwa z panną Agnieszką, która wprawdzie obroniła swoją czwartą pozycję ale – moim zdaniem – jest to rezultat tyle jej gry co i szczęśliwego losowania. W grupie Williams, Azarenki i Na Li mógł się udział starszej Radwańskiej w stambulskim turniejy skończyć na eliminacjach z lokatą w okolicach 7/8-go miejsca i też byłoby ok.

  18. Sadze, ze sprawa rzekomej odpowiedzialnosci Tuska, Komorowskiego i rzadu za Smolensk (osobiscie sadze, ze 100 % odpowiedzilnosci lezy po stronie Kaczynskich) powinna byc pozytywnie rozegrana przez te ekipe podczas przyszlych wyborow. Powinny pojawic sie po prostu afisze mowiace o tym, ze jesli wybierzemy Kaczynskiego i PiS to, oni beda sie mscili za niezawinione winy na wszystkich wokol z Tuskiem, Komorowskim, Arabskim i Kopacz na czele. Trzeba tylko wymyslic dobre haslo i do tego jakis obrazek, albo pytanie, np. Czy chcesz Polski rzadzanej przez zadne krwi wsciekle bestie? Dla mnie oboz Pisu to wlansie takie krwawe bestie bez skrupolow, bez wstydu, bez zahamowan. Jendym slowem ludzka czern!

  19. Zgadzam się z poglądami Pana Redaktora.

  20. – Rząd Wielkiej Brytanii odrzucił prośby USA, aby udostępnić swoje bazy do przygotowań do ataku na Iran – twierdzi brytyjski dziennik „Guardian”. Brytyjskie władze miały w tajemnicy przyjąć stanowisko prawne, iż w obecnej sytuacji atak prewencyjny na Iran byłby naruszeniem prawa międzynarodowego.
    http://www.tvn24.pl/guardian-brytyjczycy-odmowili-usa-baz-do-ataku-na-iran,285426,s.html
    =============

    Brytole zmądrzeli?

  21. Tu smarują wazeliną a u Hartmana Wojciech K. Borkowski pisze z dystansu.
    ” Polska w roku 2012 jest krajem bez tożsamości , pozbawionym suwerenności ekonomicznej i politycznej. Rosja jest krajem wolnym. Nawet w swoim szaleństwie. Udawanie, że jest inaczej , to samozakłamywanie się i bajdurzenie ku pokrzepieniu serc.
    Historyk brytyjski twierdzi, że „Polacy nigdy w swojej historii nie mieli lepiej”, a ja twierdzę , że Polacy są najbardziej zniewoleni w swojej historii.
    Pozbawieni są rzeczywistej kontroli nad bankami , nad przemysłem, nad energetyką , nad siecią wielkich sklepów , czyli są krajem skolonizowanym w nowoczesnym stylu XXI wieku. Polacy są zniewoleni odsetkami , czyli niewolniczymi opłatami obsługi własnych długów. Pozbawieni są majątku narodowego , a z horendalnymi długami.
    Takie są fakty.”
    A gdzie jest prawda?

  22. Rząd nie powinien się dać wciągnąć … w kiwki opozycji. Rząd powinien trzymać oko na piłce, zupełnie jak w futbolu, ktokolwiek kopał piłkę, albo uważnie przyglądał się jak grają starsi, ten zna tę regułę, może nie gwarantującą wygraną, ale znacznie podnoszącą szanse.

    Niewątpliwie każdy premier rządu miotać się musi między polityczną stroną swej przywódczej roli, a merytorycznymi wymaganiami rządzenia. Być może nominacje min. min. Gowina i Muchy nie były zbyt silne merytorycznie, np. Joanna Mucha mogłaby lepiej wykazać się w innym resorcie, a jakoś nie potrafi wystąpić w prostej sprawie dachu i stwierdzić po fakcie, że ten i tamten zawinił tak a nie inaczej, zatem ten dostaje wymówienie, a tamten szanse na poprawę, ale jak widać nie jest w stanie tego zrobić. Albo Gowin wystąpić i wyjaśnić procedury, a może minister od policji, które prowadzi do aresztowania samotnej matki z dziećmi. Ale Tuskowi do czegoś politycznego te nominacje były potrzebne i tylko on potrafi ich sensowność po fakcie ocenić. Można oczywiście snuć teorie spiskowe o totalnej niekompetencji, kumoterstwie lub zamordyźmie. Ale to nadal są kiwki opozycji, bez solidnego pokrycia w faktach i istnieniu realnej alternatywy.

    Bo zadaniem rządzących polityków jest także udawanie przed wyborcami, czyli udowadnianie, że oni wyborcom służą. Im lepiej to robią – udowadniają, tym normalniej jest i bardziej pozytywnym świat się staje. Opozycja nazwyała to teflonem Tuska, doskonałym PR Platformy, co było biadoleniem raczej. Już jest normalniej w kraju. Ten układ rządowy nadzwyczaj dobrze się sprawuje w porównaniu z poprzednimi rządami; i to w sytuacji kryzysu gospodarki UE, oraz po dokonaniu kilku reform. Krytycy jadą na powszechny przeświadczeniu, że rząd jest jak rozżarzone żelazo wyjęte prosto z ognia, które trzeba kuć, czyli na kowadło, a od góry walić młotem — z jednej strony rząd nie reformuje wystarczająco, z drugiej reformuje źle, albo za szybko ze zbyt wysokimi „kosztami społecznymi”, że kurs jest za ostry, albo za łagodny, ża jest za bardzo liberalny, albo za mało. Zawsze rządowi można przyłożyć, zawsze można Tuska próbować kiwnąć, w lewą, albo w prawą stronę.

    Co będzie dalej? Oooo, o tym tylko różdżkarze mówić mogą, np. Alex Kwaśniewski.

  23. maciek.g
    28 października o godz. 18:38
    Jak ktoś lepiej zna praktyki sądowe w Polsce to wie, że uznano ze jak Polecony z sądu nie został odebrany z poczty to i tak liczy się jako doręczony.”

    Mój komentarz
    Sprawa doręczeń została uregulowana w nowych przepisach.
    „W razie niemożności doręczenia „zwykłego”, czyli bezpośrednio do adresata, przesłane za pośrednictwem operatora publicznego lub innego operatora pocztowego pismo jest doręczane w inny sposób – w urzędzie właściwej gminy.
    Poczta umieszcza zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem, gdzie i kiedy pismo pozostawiono (w urzędzie gminy), oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia.
    W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć. Jeżeli adresat odmawia przyjęcia pisma, doręczenie uważa się za dokonane.”

    Dotychczasowe przepisy czyniły pocztę bezradną wobec unikania odbioru pism urzędowych przez adresatów. W przypadku osoby prowadzącej działalność gospodarczą adres jest brany z rejestru działalności. Jeśli adres nie jest prawdziwy, tym gorzej dla prowadzącego działalność.

    Co tu jest niejasnego, czy bezdusznego? Ogół obywateli o tym nie wie i wydaje się, że liczy nadal na unikanie odbioru przesyłek w razie czego.
    Pzdr, TJ

  24. Jiba (13:37)
    Dzięki za pamieć – o weekendzie. Faktycznie dobija on do końca. Aczkolwiek nie spełnią się Twoje pokładane nadzieje. Obejrzałem jedynie „Listy do M.”. Nie wybrałem się dzisiaj, bo pogoda jest pod psem, „rainig cats and dogs”, typowy octoberfest. Film w reżyserii Mitji Okorna (ze Słowenii) niewątpliwie udany, co nie jest wielki odkryciem, szczególnie w rok po jego wejściu na ekrany w Polsce. Ciekawsze są opowieści Mitji, z którym po seansie przegadaliśmy chyba z godzinę, w kinie i potem w knajpie („Cafe Polonez”), o tym jak przekonał on scenażystów, że wciskają polskie cienkie gatki, że film w stylu hollywoodzkim to jest to. Jest to komedia-romans, której tematem są sprawy uniwersalne, samotność człowieka, cierpienie i beznadzieja, nieco uproszczone to wszystko w filmie i dla lekkości tej formy zbanalizowane tezą, że sami nierzadko jesteśmy tego winni, bo nie potrafimy utrzymać pionu. I te uniwersalne sprawy są opowiedziane z dużą porcją polskiego kontekstu. Film wyświetlano z angielskimi napisami, bo oczekiwano trochę widowni niepolskiej. Ale w tłumaczeniu dialogi dużo tracą.

    Mitja Okorn jest bardzo zaangażowanym, kulturalnym młodzieńcem i uzdolnionym reżyserem, zatem jego następny film polecam z góry i w ciemno. Do tego jest on ostrym krytykiem słoweńskiej nie-transformacji, co się nieco splata z b. dawnymi blogowymi dyskusjami, że Polska powinna nie odchodzić zbyt szybko od socjalizmu i byłoby bogato jak w Słowenii, tymczasem tam jest teraz kryzys na podobieństwo greckiego.

    Wg. polskich recenzentów ten film nakręcono na podobiznę angielskiego „Love actually” (2003) z Hugh Grantem, Emmą Thompson, Keilą Knightly, Colinem Firthem … ughghghg, ale obsada.
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:%27Love_Actually%27_Interconnections.jpg
    Myślę sobie, że rozgraniczenie akcji między wątkami w „Listach do M.” nie było ostre, powiązania nie zostały wyciągnięte, nimniej film jest godny polecenia. Bardzo mnie wciągnął ten film, także okazja rozmowy z reżyserem, do tego stopnia, że cały mój weekendowy apetyt na sztukę filmową z Polski został niespodziewanie w sobotę zaspokojony.
    Jakże mi przykro. Postaram się nadrobić przy najbliższej okazji

  25. „Rząd nie powinien dać się wciągnąć w kłótnię o Smoleńsk, bo władza odpowiada za priorytety, a te są dziś dla Polski inne”.
    Naprawdę wierzy Pan w to, Panie Redaktorze?
    Przecież dla Tuska ta cała smoleńska draka to manna z nieba. Po pierwsze – straszak na tych którzy odwróciliby by się od PO – „zobaczcie co by się działo gdyby PiS wrócił do władzy”.
    Po drugie – media mają o czym mówić praktycznie bez przerwy. Amber Gold? Już nikt prawie tego nie pamięta. Tak samo za kilka dni wszyscy zapomną o samotnej matce i dzielnych policjantach. Za to Smoleńsk mamy codziennie 🙁
    Kaczyński zrobiłby Tuskowi najgorsze świństwo gdyby skończył ze Smoleńskiem. Ale na to się nie zanosi, to nie ten typ człowieka. Więc Tusk może spokojnie udawać że panuje nad tym całym cyrkiem.

  26. Premier Donald Tusk nie zmienił się radykalnie w ostatnich tygodniach – ani na lepsze, ani na gorsze. To ten sam D. Tusk, którego program działania ograniczał się do „tu i teraz”, „ciepłej wody w kranie” i życzeń miłego grillowania, składanym obywatelom w przeddzień długiej kolejnej majówki.

    To ten sam D. Tusk, który wielokrotnie ze zmarszczoną brwią kastrować chemicznie chciał pedofilów, wydał wojnę sprzedawcom dopalaczy, likwidował hazard w Polsce, zaklinał się, że ACTA jest znakomitym rozwiązaniem prawnym itd. itp., po czym ze wszystkiego się wycofywał rakiem, jak z poszukiwania winnych niezamknięcia dachu nad Narodowym, by przykładnie ich publicznie wychłostać.

    To ten sam D. Tusk, który zapowiedział polską konwersję na €uro od 2011 i ten sam, którego raport gen. Anodiny całkowicie zaskoczył we Włoszech.

    To ten sam Tusk, który do znudzenia mówił z pełnym przekonaniem o niezatapialności zielonej wyspy, jak dziś mówi o nieuchronności kryzysu w kółko i na okrągło.

    To ten sam Tusk, który przekonywał, że najlepszym lekarstwem na utrzymywanie zielonej wyspy na powierzchni są cięcia wydatków i radykalny program oszczędności i kpił z formułowanych przez opozycję propozycji dosypywania państwowej kasy do kotła gospodarki, a nie tak dawno zmienił całkowicie zdanie i sam przekonuje, że państwowa kasa liczona w miliardach zł, zdeponowana i pomnażana w BGŻ na cele inwestycyjne ma uratować gospodarkę i kreować nowe miejsca pracy.

    To ten sam D. Tusk, który nagradzał hojnie lojalność w szeregach partyjnych awansami na wyrost i zsyłał swoich konkurentów i krytyków w łonie własnej partii w ciemne pomieszczenia piwniczne gmachu Sejmu.

    Ten sam… Ten sam… Obywatel D.T.
    http://www.youtube.com/watch?v=yXf5lNKpicQ

    PS
    Coś mi się wydaje, że Pan Redaktor D. Passent przespał 3 akty komedii pomyłek i obudził się jak już publiczność zaczyna przeciągle gwizdać. Tylko, jakby się nadal wahał – czy brawo bić czy przyłączyć się do gwizdów?

  27. Opozycja, a zwłaszcza PiS, zatruwa Polskę negatywną energią – nic się nie uda, rozpad kraju już blisko, rząd nic nie robi, itd. Jeśli się nie zna rzeczywistego obrazu kraju, można by się popłakać.Ileż pozytywnej energii musi mieć premier oraz zwykli obywatele, żeby dać temu odpór! Na szczęście osobniki w rodzaju Kaczyńskiego trafiają się rzadko.

  28. @ikka133
    28 października o godz. 18:40

    Wygląda na to, że szanowna blogowiczka(?) jest świetnie zorientowana w sytuacji tej sławnej Opolanki – albo jest krewną sędziego, sądząc po „sympatii” do aresztowanej. Fakty, opisane w tym komentarzu są diametralnie różne od wielu enuncjacji medialnych. I komu tu wierzyć, jeśli w tekście są ewidentnie wątpliwe stwierdzenia – lub „nieprecyzyjne”. Dla przykładu – nie wierzę, aby przyjęto 2-letnie dziecko do przedszkola – 3-latków nie chcą, np. mojego prawnuka, który zamieszkał w Opolu. Ewentualnie prywatny żłobek. Jest to więc bujda, albo „brak precyzji”. Są więc podstawy, aby nie wierzyć i w inne stwierdzenia. Dlatego tez poczekam z moimi wnioskami do czasu wyjaśnień fachowców. Policja wykonywała polecenia sądu i można ją rozgrzeszyć, ale co z resztą? HGW! Coś nie gra z tą nocną porą, ale sąd odwalił odpowiedzialność za termin aresztowania na policję, a policja na sąd. Ktoś tu kłamie, ale kto? Komisja sprawdzi papierki i może się dowiemy.

  29. Dziwny ten kraj,
    dziwne obyczaje ,
    dziwne prawa,
    taki dziwak.
    Gdzie madry,
    jest glupi,
    a glupi,
    ustawy,
    i konstytucje stanowi.
    System jest tak skonstuowany,
    ze glupota zwycieza.
    Sanacja nic tu nie da,
    to trzeba dynamitu.

  30. Antonius
    28 października o godz. 21:53
    W sprawie szalki odpowiedziałam pod poprzednim wpisem 🙂
    #
    Co do sprawy opolanki, po którą policja przyszła ciemną nocą…
    Czemu o takiej późnej godzinie? Czy istniało domniemanie, że będzie się ukrywała? Nie wpuści funkcjonariuszy do mieszkania? Zabarykaduje się? W takim razie czemu nie oddział z bronią i w kominiarkach?
    Skoro znali adres, mogli wkroczyć w biały dzień.
    Pytanie; czy jest normą przyjmowanie aresztantów do więzienia w środku nocy?
    Tam chyba obowiązuje jakiś regulamin i harmonogram dnia.
    Nawet nie uwzględniwszy sprawy przerażonych dzieci, koncentracja nonsensu jest wystarczająca, aby całą tę szopkę nagłośnić.
    Wielokrotnie czytałam o ludziach z aktualnym wyrokiem sądu, z orzeczeniem odsiadki, którzy daremnie pukają do więziennych bram, aby wyrok odbyć i są odsyłani z powodu braku miejsca.
    Jest takie głupawe, ale dosadne powiedzonko; nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu!
    Dobranoc.

  31. Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone
    Piszą, że kochają, nie śpią lub całują cię
    Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce
    Jackowie (Chicago. IL, USA)

    *** Polska w roku 2012 jest krajem bez tożsamości , pozbawionym suwerenności ekonomicznej i politycznej. Rosja jest krajem wolnym

    Polskę z Rosją porównują? Pewnie chcą głowic atomowych i przejęcia pól naftowych i gazowych złóż? No i miejsca w Radzie Bezpieczeństwa … IDIOTYZM.

    *** Nawet w swoim szaleństwie. Udawanie, że jest inaczej , to samozakłamywanie się i bajdurzenie ku pokrzepieniu serc.
    Historyk brytyjski twierdzi, że „Polacy nigdy w swojej historii nie mieli lepiej”, a ja twierdzę , że Polacy są najbardziej zniewoleni w swojej historii

    … LA, LA, LA, PIERDZIU PIERDZIU, CO TO WSZYSTKO ZNACZY? CIERPLIWY JEST PAPIER LISTOWY

    *** Pozbawieni są rzeczywistej kontroli nad bankami, nad przemysłem, nad energetyką, nad siecią wielkich sklepów, czyli są krajem skolonizowanym w nowoczesnym stylu XXI wieku

    Przecież banki są kontrolowane przez NBP, KNF i inne istytucje nadzoru, w szczycie kryzysu bankowego w UE obawiano się, że banki matki wycofają fundusze z oddziałów w Polsce, ale to nie nastąpiło. Przemysł, energetyka, handel detaliczny w Polsce podlega przepisom krajowym. Zagraniczne inwestycje bezpośrednie – w energetyce jest ich niewiele – są niezbędne, tak samo jest we wszystkich krajach byłego bloku sowieckiego, z bankowością włącznie. TO SĄ POPULISTYCZNE PIS-OWSKO-PZPR-OWSKIE STRACHY NA LACHY.

    *** Polacy są zniewoleni odsetkami, czyli niewolniczymi opłatami obsługi własnych długów. Pozbawieni są majątku narodowego, a z horendalnymi długami

    W październiku br. oprocentowanie benchmarkowych 10-letnich eurobondow spadło do 2,755%, tj. poniżej oprocentowania czeskich obligacji denominowanych w euro, do poziomu najniższego w historii. TE BZDURY SĄ RÓWNIE BEZPODSTAWNE I NACHALNE JAK SMOLEŃSKIE BANIALUKI. JASNY GWINT JE POWIELA.

    Wojciech K. Borkowski listy pisze
    List szare, białe, kolorowe
    Kapelusz przed pocztą zdejm

  32. ILEZ TYCH HIPOKRYTOW JEST W TYM PISIE -ANI PREZES ANI NIKT INNY NIE WIERZY W TO ,ZE RZAD JEST WINIEN KATASTROFY ,NIE MOWIAC JUZ O BULTERIERZE KURSKIM Z SP .PREZES WIE ,ZE TA KATASTROFA TO WYNIK PYCHY I BRAKU DECYZJI BRATA ,ALE PRZYZWYCZAIL SIE JUZ DO ODWRACANIA KOTA OGONEM ,A ZJAWISKO PROJEKCJI WROSLO NA DOBRE W JEGO NATURE .KONIECZNIE WLASNE WINY -TAKZE DORADCZE TRZEBA ZRZUCIC NA TUSKA,BO PREZES CHCE WROCIC DO WLADZY ,KTORA SPRAWOWAL HANIEBNIE ,JAK SWIADCZA DOKUMENTY SEJMOWE Z PRZERWANEJ KADENCJI .TO WYCIERANIE BRUDNEJ GEBY PELNEJ OBELG,OSKARZEN I INSYNUACJI TUSKIEM JEST TAK OBRZYDLIWE ,ZE MIALABYM MU OCHOTE NAPLUC W NIA .

  33. Są niewiadome w światowym systemie naczyń połączonych. Czy USA po wyborach uregulują sprawy swoich podatków, wydatków, zadłużenia i wzrostu? Czy komunistyczne Chiny zapanują nad niezadowoleniem z rządzącej plutokracji (doniesienie NYT o 2,7 mld $ majątku w posiadaniu rodziny premiera???)? Czy ich gospodarka powróci na ścieżkę wzrostu? Czy UE zapanuje nad swoim nieładem finansowo-bankowym?

    Przewidujmy, że świat w roku 2014 wróci do rozumu, do jako-takiej równowagi i do wzrostu. Wtedy w Polsce wiele napięć gospodarczych zniknie, gospodarka przyspieszy, bezrobocie spadnie. Jest jeszcze kilka czynników w kartach. Jak wówczas blok rządowy wystartuje do wyborów w 2015 roku? Co pozostanie z negatywnej energii Kaczyńskiego i jego drużyny? Co wówczas powie wróżbita Alex Kwaśniewski?

  34. Jiba
    Tak sobie pomyślałem, POZYTYWNA ENERGIA przeze mnie przepłynęła, że „Listy do M.” mają taką narastającą falę pozytywnej energii nie wiadomo skąd, w swej narracji, w końcu prowadzącej do dołującego happy endu. Ale niektórym się podobał. By czy jest coś lepszego, niż wspólny happy end, mimo wszystkich zaszłości, mimo wszystkich nieporozumień i podziałów?

    Myślę, że red. Passent chciałby, aby premier miał jej jeszcze więcej i lepiej jej używał. Ma jej aż w nadmiarze, wszędzie chciałby być. I to się nie podoba, tj. TJowi się nie podoba.

  35. Ikka133,

    jednym słowem bohaterowie są wśród nas, strzegą procedur – http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/opole/msw-policjanci-z-opola-nie-naruszyli-prawa,1,5289646,region-wiadomosc.html i (im) wystarczy? Więcej „głowy” nie trzeba, by starczyła wobec „rzeczywistości”, czy jakoś tak. Jakby procedury nie były tworzone przez ludzi, jakby niepotrzebna im była kontrola. Jakby twórcy procedur musieli być wolni od jakichkolwiek zarzutów. I jakby system nie wymagał naprawy? Jedyny taki w historii Świata?

    PS. Teresa Jakubowska: Deszczóka a gaz z łupków – http://www.stachurska.eu/?p=10310 .

  36. Mariusz Max Kolonko:

    „…Według raportu PricewaterhouseCoopers, aż 40 proc. Polaków, czyli 6 mln osób, chciałoby zamieszkać za granicą i podjąć tam pracę. Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej z Polski wyjechało według różnych szacunków ponad 2 miliony ludzi. Kraj, który puszcza krew w tym tempie, nie jest partnerem do poważnych rozmów, a już na pewno nie o ruchu bezwizowym.

    Czy tego chcemy, czy nie, Ameryka nie będzie nas traktować poważnie tak długo, jak długo będziemy piątym od końca krajem w Europie pod względem PKB na głowę mieszkańca, z zarobkami o 70 proc. mniejszymi niż inni mieszkańcy Unii Europejskiej, a Azjaci zbierający sezonowo jagody na polach w Szwecji, zarabiać będą dwukrotną średniej krajowej zarobków Polaka. Jeżdżenie turystów z Polski po strefie Schengen autobusem z bagażnikiem wypełnionym tanim żarciem, nie jest argumentem zdolnym pokonać pragmatyzm amerykańskiej polityki wizowej i urzędnika w konsulacie, który chce wiedzieć „what you got?”…Więcej – http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/obama-czy-romney-zniesienia-wiz-do-usa-nie-bedzie,1,5288278,kiosk-wiadomosc.html .

  37. „Wczoraj późnym wieczorem policja zatrzymała kobietę, która zalegała z płatnością 2,3 tys. zł grzywny. Kobietę zatrzymano w jej mieszkaniu, na oczach dwójki dzieci. W ciągu kilku ostatnich godzin w tej sprawie wypowiedzieli się już najważniejsi politycy w Polsce, w tym premier Donald Tusk i Jarosław Kaczyński.

    O sprawie kobiety z Opola jako pierwsza poinformowała „Nowa Trybuna Opolska”, która przedstawiła szczegóły sprawy.

    Według informacji gazety, kobieta zalegała z płatnością kary, którą kilka lat temu wymierzył jej Urząd Kontroli Skarbowej za złe wystawienie rachunku w kwiaciarni. Dług nie został uregulowany po tym, jak kwiaciarnię przejął, a potem zadłużył mąż kobiety, który następnie wyjechał za granicę, gdzie związał się z inną kobieta.

    W czerwcu ubiegłego roku kobieta dostała pismo, w którym poinformowano ją, że odstąpiono od egzekucji, bo opolanka nie pracuje, nie ma majątku, który można zlikwidować, więc komornik nie może ściągnąć długu. Kobieta pokazała pismo funkcjonariuszowi, ale ten dysponował nakazem sądowym.

    Około północy mieszkankę opola odwieziono do izby zatrzymań. Jej dzieci: 2-letnia Julia i 6-letni Kuba, trafiły do pogotowia opiekuńczego…” Więcej – http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/opole/rodzinny-dramat-w-opolu-donald-tusk-i-jaroslaw-kac,1,5288733,region-wiadomosc.html .

  38. Niestety też mam jakieś niesmaczne wrażenie, jak Pan, że w tej całej awanturze wokół aresztowanej matki media zapomniały o powodzie aresztowania? (nawiasem matka lepiej brzmi niż „ukarana grzywną za niepłacenie podatków”? przecież w Polsce matka, zwłaszcza Polka, to jest ktoś bliższy Matce Boskiej, a państwo ściągające podatki to w powszechnym poglądzie ktoś bliższy zaborcy i ciemiężycielowi). Czy ja lub Pan bylibyśmy lepiej traktowani w takiej sytuacji niż matka-Polka z dwójką małych dzieci?

  39. ….Pozbawieni są rzeczywistej kontroli nad bankami , nad przemysłem, nad energetyką , nad siecią wielkich sklepów , czyli są krajem skolonizowanym w nowoczesnym stylu XXI wieku…..pisze Jasny Gwint teskniac za Arkadia PRLu.

    ….Posiadajacy pelna kontrole nad bankami, z ktorymi nikt nie robil „interesow”, do ktorych zwykly obywatel nie mial dostepu, posiadajacy pelna kontrole nad energetyka, ktora wylaczala prad, posiadajacy pelna kontrole na mala siecia wielkich sklepow (nie jestem zwolennikiem wielkich sklepow ET), w ktorych nie bylo nic do kupienia, nic do sprzedania, posiadajacy pelana kontrole nad saldem zerowym bliskom do Saldo Mortale…nie pisze Jasny Gwint. Nie psize rowniez o tym, ze nie jest wazne okreslenie wlasciciela, lecz tego czy placi on podatki etc…

    ET
    PS
    Jasny Gwint ciagle oscyluje na granicy 10 miejsca PRLu na swiecie…….

  40. Szkoda energii premiera na problemy drugorzedne…..

    ET

  41. Osobiste wyznanie…

    Gruba kreska, czy tlusty druk jako maczga w pracy politycznej oraz jej moralne wywijanie (przwijanie) sa bezensowne.
    Staram sie w moim niedosycie intelektulnego dylentanta krytkowac stan rzeczy, stan samozapatrzenia wielu z nas, stan samozadowolenia wielu z nas. Nie jest mi tez po drodze krytykowanie dla samej krytyki, chociaz zaje sobie sprawe, ze nie zawsze udaje mi sie osiagnac zamierzone.
    Wierze, ze ludzie sie ciagle emancypuja i nie obawiam sie kolejnych wyborow tychze.
    Irytuje mnie latwe tlumaczenie wszystkiego. Gotowce na kazda czesc dnia i nocy. Mi chodzi jednak o debate, a nie pojedyncze glosy. Ucieszylbym sie, gdybym mogl tu przeczytac o twrajacym sporze, a nie o trwajacej wojnie; etc…

    Polityczna dychotomia doporowadza czesto do utraty tchu. Wierze, ze spoleczenstwo uzdrowi sie samo. Z pewnoscia bez blogujacych oratorow typu Jasny Gwint etc..

  42. Nawet przyroda traci już cierpliwość… Pozytywna energia zbliża się do Wall Street za sprawą „Sandy” – antropomorfizacji huraganu wykoncypowanej przez tworzących mity kretynów. To On będzie winien ewentualnych zniszczeń, Sandy we własnej osobie, tak jak Catherina była winna tragedii w Nowym Orleanie. Mam nadzieję, że „Sandy” ominie zwykłych ludzi, za to zawiruje nad Wall Street i Goldmanem, wyciągnie za fraki całe to gniazdo trutni oraz szerszeni świata, porwie w górę, po czym ustanie, aby za chwilę ocknąwszy się w piekle mogli ze zdziwieniem stwierdzić, niczym ten operator drona MQ-1 Predator w Dżibuti: „Och, to była ziemia”.

    Potem „Sandy” poleci w trasę po Europie (i kawałeczku Azji), poodwiedzać resztę gangu oraz samego capo di tutti capi (nie wiem jak to będzie po hebrajsku).

    W międzyczasie pozytywna energia już zapanowała na chwilę w Nowym Jorku, dając odetchnąć światu od największego oszustwa, gdyż stanęło tamtejsze kasyno zwane giełdą, wyposażone w tysiące stołów do ruletki z hamulcami sterowanymi pod spodem przez globalnych megaoszustów-krupierów.

    Więc jeszcze nie wszystko stracone, skoro może ich powstrzymać zwykły wiatr, to co dopiero ludzie!

  43. do: TJ
    28 października o godz. 20:43
    ———————————————–
    „…Wczoraj późnym wieczorem policja zatrzymała kobietę, która zalegała z płatnością 2,3 tys. zł…()”
    ————————————————
    Z uwagi na osobiste doświadczenia „cywilizowanych” procedur prawnych zaordynowanych nam jako nienaruszalna ultranowoczesność ustrojowa – chętnie podziele sie kilkoma nt temat uwagami.
    Jeżeli jest tak wielki problem ze skutecznym zawiadamianiem via korespondencja pocztowa, że dla ewidentnego ułatwienia sobie życia system wymiaru sprawiedliwości nadal stosuje metodologię opartą na mentalności rodem z poprzedniej epoki – może wystarczyłoby uruchomić w internecie państwową/sądową tablicę ogłoszeń – zawiadomień? Oczywiście z autoryzacją dostępu i ochroną danych osobowych. Pomijając kolosalne oszczędności na znaczkach etc – charakterystyczne dla publikacji sieciowych ich „odmiejscowienie” mogłoby przenieść ciężar obowiązku sprawdzenia swojego prywatnego statusu w relacjach z sądami/policją/aparatem skarbowym na stronę obywatela. Tymczasem zdarzają się i nadal będą zdarzać przypadki podobne do opolskiego. Proszę mi wierzyć – gdyby nie kwestia małoletnich dzieci, nikt by się tą sprawą nawet nie zainteresował. A jest to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie mam zamiaru stawać w bezkrytycznej obronie każdej osoby, która jest w sytuacji takiej, jak matka z Opola. Chciałbym zwrócić uwagę, że o ile aparat państwowy uruchamia wobec obywatela z urzędu procedury karne – powinien go o tym SKUTECZNIE i REALNIE powiadomić, zamiast trwać w fikcyjnym porządku równowagi praw obywatelskich. Przykład z praktyki – mężczyzna po jednym z kolejnych powrotów do kraju zostaje ok. 23.00 na lotnisku zatrzymany, zakuty i przewieziony „na dołek”. Dlaczego? Przestępca? Kryminalista? Przemytnik? W żadnym wypadku – sąd gdzieśtam wydał policji nakaz zatrzymania i przewiezienia do ZK w celu odbycia kary 14 dni pozbawienia w. , którą to wymierzył mu zamiennie z powodu nie zapłacenia grzywny – UWAGA! – przed 10 laty w wysokości 250 PLN (oczywiście – do tego koszty sadowe, odsetki etc i po 10 latach uzbierało sie razem… ok.1200 zł!!)! Warto dodać, że ów „przestępca” nie miał w ogóle pojęcia, że ma zapłacić jakąkolwiek grzywnę, bo :
    1.zaocznie przegrał sprawę wytoczoną mu onegdaj przez byłego pracodawcę, której nie mógł przegrać, gdyby nie była prowadzona … faktycznie bez jego wiedzy i tym bardziej – osobistego udziału (znowu kwestia skutecznego POWIADOMIENIA!!! – przeprowadził się do odległego regionu kraju w związku z nowym zatrudnieniem), a tym samym bez przedstawienia własnej wersji i posiadanych w sprawie dowodów
    2.nawet gdyby chciał – tak na wszelki wypadek i dla świętego spokoju lub tylko z ciekawości – sprawdzić przed okresowymi zagranicznymi eskapadami, czy przypadkiem „coś” na ni nie ciąży – nie ma tego jak i gdzie sprawdzić (pisemnie do wszystkich sądów RP?)
    Czy państwo – tzn. my wszyscy – musi ponosić tak wygórowane koszty wynikające z tak kulawo i wyraźnie na wygodę tylko jednej strony skrojonego prawa? Sądy SKUTECZNIE w pocie czoła skazują i nakazują? Ale robią to w oparciu o autorytarnie zdefiniowane pojęcie skuteczności egzekwowania prawa – wypaczona skuteczność powiadomienia obciąża jakość stanowienia i egzekucji – a w dodatku i przede wszystkim – FINANSOWO skutek jest odwrotny od zamierzonego.
    Dla uzupełnienia obrazu – inny przykład: po rozwodzie mężczyzna przez kilka lat niemal nie utrzymuje żadnych relacji z b.rodziną. Pracuje „w Polsce”, na delegacjach. Nieoczekiwanie zostaje TELEFONICZNIE wezwany do stawienia sie w najbliższym komisariacie. Okazuje się, że jest/był poszukiwany w związku z wszczęciem wobec niego postępowania przez prokuraturę jako tzw. alimenciarza (ustawiczne uchylanie się od płacenia alimentów) przy jednoczesnym braku miejsca zameldowania. I choć ma w dowodzie adres zameldowania – ten z okresu małżeństwa – okazało się, że w tzw. międzyczasie został przez byłą małżonkę WBREW USTALENIOM ROZWODOWYM – wymeldowany w trybie postępowania administracyjnego – czyli jest bezdomny. Kto i gdzie go SKUTECZNIE o tym postępowaniu powiadomił? Już wiadomo…
    W tym przypadku jest jeszcze jedna, b. istotna i charakterystyczna ciekawostka – na szczęście uchylanie sie od alimentów jest ścigane z urzędu. Dlaczego „na szczęście”? Bo prokuratura jak się okazuje ma środki i podstawy, by zdobyć np. telefon do osoby, którą sie interesuje i SKUTECZNIE o tym poinformować.
    Dzięki temu np. w tym konkretnie przypadku pomoc adwokata ograniczała się jedynie do fachowej korespondencji z prokuraturą. Dowody (w tym wpłat) stały po stronie obwinionego i skoro miał szansę je przedstawić – obronił się od stawianych mu zarzutów. A gdyby tak analogiczna sprawa leżała w gestii sądów?….
    Czy przypadkiem sprawa matki z Opola nie jest wystarczającym przyczynkiem dla pilnego i SKUTECZNEGO rozwiązania problemu braku symetrii praw obywatelskich wynikającego li tylko z wygodnego dla pozostawania w samozadowoleniu i dobrym samopoczuciu aparatu administracyjnego uznania tzw. procedur za regulacje wystarczająco sprawiedliwe, nowoczesne a zwłaszcza – uzasadnione relacjami kosztów do uzyskiwanych efektów?

  44. ffi
    29 października o godz. 9:57
    Pięknie, pięknie! Tylko czy naprawdę trzeba i warto było ciemną nocą wyrywać z domu jedną kobietę, za marne 2.300 PLN? Podczas gdy groźni przestępcy spokojnie sobie żyją na wolności, nikt im życia nie utrudnia a oni nie takie pieniądze przepuścili przez pralkę i zgubili w kolejnej spółce-córce matki lekutkiego prowadzenia.
    To, że przy okazji ucierpiały dzieci, sprawiło że w ogóle o zdarzeniu usłyszeliśmy. Takie brawurowe akcje wydatnie wpływają na statystykę skuteczności w wykrywaniu przestępstw. Skuteczne, zdecydowane działanie i jest kolejny sukces w temacie wykrywalności. Jest się czym pochwalić, krzywa rośnie, będzie premia, może nawet odznaczenie za zasługi na froncie walki i tak dalej… a tu powinien raczej pusty śmiech zabrzmieć.
    Celowo nie roztrząsam tu krzywdy, która przy okazji brawurowej i perfekcyjnie dokonanej akcji spotkała maleńkie dzieci.
    Bo gdyby nie to 😎

  45. Teresa Stachurska,

    załączony przez ciebie link z artykułem M. Kolanko jest wstrząsający w swojej wymowie.
    Ja wiem, że Donald Tusk nie czyta nic poza Przegladem Sportowym, ale może warto taki tekst podrzucić komuś z jego bliskiego otoczenia. Wówczas, uciekając przed lekturą nudnych raportów o dołującej gospodarce, mógłby zorientować się co myślą o jego polityce miłości nasi najwarościowszy polityczni przyjaciele z Ameryki, którzy na każdym kroku starają się nam mieba przychylić.

    P.s.
    kadett,
    jednak Isia w wywiadzie przyznała, że nie była w pojedynku z Errani dość agresywna.
    Sport to namiastka wojny. Gdyby go nie było krew lała by się obficiej.
    Dobrze, że łączy on w sobie także elementy estetyki i szalchetności.
    Zatrzymujący się w rozwoju sportowcy, po prostu wypadają na margines dyscypliny, którą uprawiają i wszyscy o nich zapomiają.

  46. Kecaj
    28 października o godz. 19:28
    „Sadze, ze sprawa…………………………”
    A ja, szanowny Panie, sadze, ze jest Pan psychopata.
    Takie przynajmniej wrazenie mozna odniesc czytajac panskie epitety
    pod adresem ludzi o odmiennych pogladach.
    (a moze o tylko wynik braku wychowania?)

  47. Ze Premier nbie powinien odpowiadac na ujadanie Macierewicza, Kurskiego i Spolki to si ezgadzam. Tak jak zgadzam sie tez, ze rzecznicy Ministrow powinni wziac na ‚klate’ wszystkie te bzdury jakie leja sie na Rzad. Chociaz, prawde powiedziawszy, to po co wdawac sie w jakiekolwiek ujadanki, na wysokim czy niskim szczeblòu, kiedy wybory sa za dwa lata z okladem a i nie ma za bardzo na co reagowac!

  48. ….Jest takie głupawe, ale dosadne powiedzonko; nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu!….

    FAKTYCZNIE”GLUPAWE”.

    ET

  49. Rybo,
    to zależy, co uznamy za „agresywność”. Mnie się wydaje, że w tym wywiadzie, to p. Isia miala na myśli swoją asekurancką grę, polegającą głównie na odsyłaniu piłek skąd przyszly. Pewna swej regularności w przerzutach bardziej niż skuteczności w szukaniu punktów w ryzykownej grze, wybierała p. Isia z p. Sarą przerzucankę. Można to nazwać brakiem ‚agresywności’ na upartego. Dla mnie to zwykłe kunktatorstwo, oparte na zgubnych rachubach, że przeciwniczka się zmęczy utrzymywaniem monotonnych wymian. Tymczasem przeciwniczka ani myślała przerzucać się i często zmieniała kierunki, goniać p. Isię raz po raz od rogu do rogu.

  50. Kadettcie ;
    Wyżej dokonałeś podsumownia finałów tenisa w Istanbule . Wybiłeś na czoło , był to mecz -konkurs na serwisy między Rosjanka a Amerykanką .Piszesz zaledwie 3-4 akcje ktore można nazwać tenisem .
    Wiadomo ,w tenis gra Agnieszka Radwańska a pozostałe w konkursy na serwisy . Nasza Krakowianka jeszcze nie odwołała swojej zapowiedzi ,że będzie nr.1 kobiecego tenisa , i moim zadaniem ambitny spotowiec oczywiście nie powinien niczego odwoływać ,tylko że Ona osiagneła już szczyty kariery na poczatku lipca 2012 .
    .Miała szczęście grać w białej grupie ,czego nie chciał zauważyć jej tata .
    Niewatpliwy sukces sportowy ( finasowy jest oczywisty ) Radwańskiej, rano portal Eurosportu skomentował mniej wiecej tak ,Radwańska utrzymała 4 lokate w rankingu WTA i … zwiekszyła przewage nad A.Kerber( 5lokata) do 1875 pkt.
    Nie podali , iż dystanas punktowy Agnieszki Radwańskiej do Sereny Wiliams (3 lokata ) zwiekszył się od dzis z 805 pkt. do 1975 pkt.
    Ot ,takie niedomówienie.

  51. pawel markiewicz
    29 października o godz. 14:51

    Urban na rzecznika Rządu?
    Albo ktoś podobnej klasy i formatu…….

    Na razie psy szczekają, a karawana idzie dalej.
    I oczywiście promocja „Win Tuska” trwa nieustająco……
    Gdyby ministrowie mieli być ciągle do dyspozycji sępów dziennikarstwa, na nic więcej nie mieliby czasu.
    A ręczne sterowanie WSZYSTKIM mamy po sąsiedzku- na Białorusi.
    Dlaczego prawicowi patrioci są jednocześnie antyrosyjscy i zainspirowani tamtym wzorcem, tego nie wie nikt…..

  52. Kolokwialny jest jezyk w Antonius
    28 października o godz. 15:30 …moj zacny kolega dzielil pracobiorcow w czasach zaprzeszlych na fizycznych i psychicznych….

    ET

  53. P o r z a d k i jesienne w b l o g o s f e r z e…….

    Od lewicy do prawicy. Komu jest po drodze ku lewackim tendencjom, czyli obowiazujacy antyamerykanski i antyizraelski mainstream wsrod dzisiejszych mlodych oraz gniewnych w Europie i w Polsce.

    Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? Jedno drugiego jednak nie wyklucza. Postawy antysemickie mozna bowiem zauwazyc na margineseie kazdego ruchu lewicowego, w lewicowych dziennikach, czy przedpokojach mieszczanskich salonow. To co kiedys bylo marginesem przechodzi do centrum spoleczenstwa. Nie wiem jednak czy centrum zainteresowania. Pamiec spoleczna graniczy czesto z obledem budowania pomnikow oraz rownoleglego swietowania ofiar. Dochodzi do tego, ze w jednym miescie trudno odroznic Narodowe od Miedzynarodowego. Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie. Oraz dlaczego Dmowski spoglada na nas z gory?

    Podobnie mozna sie zastanawiac czy masakra monachijska w 1972 roku byla skutkiem polityki owczesnego izraelskiego rzadu wobec Palestynczykow czy byla zagrozeniem dla swieta sportowcow czy li tylko wypadkiem przy pracy niemieckiej policji. Gdy Izraelczycy odbili pasazerow porwanego samolotu Air-France w 1976 roku, nastapila po tym goraca dyskusja o prawie miedzynarodowym i naruszeniu terytorium Ugandy. Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani , krytycznie myslacy (nie mam tu na mysli Waldheima), ktorzy zastanawiali sie dlaczego Zydzi nie stawiali oporu podczas wojny, krytykowali 21 lat po wojnie opor Zydow.

    Czlonkowie KPD solidaryzowali sie z prezydentem Ugandy, ktorego ludzie zamordowali pozostawiona w szpitalu obywatelke Izraela oraz ugandzki personel ja broniacy. Mam nadzieje, ze niektorzy bladzacy w blogosferze pamietaja tytuly polskich gazet dotyczacych agresji izraelskiej na Ugande. Do 1989 polska prasa dzielnie maszerowala z pradem owczesnych zachodnich komunistow. Fakt, ze komunisci w Zachodniej Europie byli utrzymywani przez tzw. KDL (Polska finansowala francuska partie kumunistyczna) jestczesto pomijany przy analizie tzw. stosunkow wschodnich. Zastanawiam sie przy okazji czy polska lewica postkumunistyczna miala szanse na polityczny byt, dluzszy niz dwie kadencje.
    cdn

    ET

  54. Porzadkow jesiennych cd.

    Pozorna sprzecznoscia jest natomiast proamerykanska postawa lewicy postkomunistycznej przy jednoczesnym popieraniu drogi europejskiej (UE). Linia proamerykanska lewicowej polityki po 1989 kosztowala polska lewice brak poparcia ze strony zachodnich partii socjaldemokratycznych, ktore per se sa antyamerykanskie. Nie pomogly tu rowniez dobre kontakty towarzyskie bylego” lewicowego” prezydenta. Tendencje proamerykanskie byly prawdopodobnie swoista proba protestu wobec prob ingerencji (pomocy) niemieckich socjaldemokratow w polska polityke. Byly rowniez proba drogi rownoleglej do korytarza moskiewskiego. Prawdopodobnie nie bylo innej drogi. Jednoczesnie (tu widoczna jest sprzecznosc) jedyna droga do spoleczenstwa obywatelskiego po 1989 byla droga przez Bruksele. Gdy t abliczki znamionowe na produktach sa czescia prawdy o produkcie (zrodlem informacji), to hasla na sztandarach postkomunistycznych ograniczaly sie do sloganow podobnych to tych rodem z PRLu. Roznica polegala na tym, ze drukowane byly one w codziennych gazetach na zamowienie lub jako komentarze polityczne,a nie z duma noszone na ramionach podczas uroczystosci pierwszomajowych.

    Ci sami ludzie, ktorzy przed 89 popierali ruch palestynskich “wyzwolicieli” udali sie w daleka (oddalona od Europy) droge pod amerykanska kuratele. Taka postawa nie byla wowczas w Europie “trendy”. Z drugiej strony postawienie na polityke wschodnia przy pomocy Rosji skazaloby polska lewice na polityczny margines. Proby “po drodze” nie byly udane, przy czym dotyczy to rowniez polskiej prawicy. Skutki owych skrajnych prob odczuwalne sa obecnie. Nasz pryncypal nie znoszacy Giertycha jako polityka chetnie identyfikuje sie z nim jako medialnym sprawozdawca.

    Wspolczesne dzienniki zmienily oczywiscie tenor politycznego felietonu, pozostaje pytanie czy zmienily kierunek swoich wywodow na temat Izraela, widoczny w forach internetowych, listach czytelnikow do redakcji…Szczytem byl zapis w Focus Online; Izrael grozi s a m o o b r o n a. Fakt uzbrojony po zeby Izrael broniacy sie przed rakietami budowanymi na pracach recznych w szkole podstawowej stanowi zagrozenie dla swiata. Latwo jest zauwazyc, ze postawy antysyjonistyczne pozbawione sa zapachu lat 33-45. Agresja przemieszczona jest tu nie tylko zjawiskiem psychologicznym, lecz czesto celowym zabiegiem. W ten sposob mozna pozbyc sie przeciez, chociaz czesciowo wlasnej winy lub leku wynikajacego z pasywnej postawy nas samych lub naszych przodkow podczas Holokaustu i latach powojennych do 68, badz 89 roku.

  55. Ależ drogi Panie Levar… Jak można tak atakować niejakiego Kecaja! Przecież większość „korespondujących” tu nie na temat lecz poniewierających oponentów to niewyżyci psychopaci [dotyczy to w tej samej mierze inkryminowanego osobnika jak i nałogowychi „krytyków” Premiera [oraz Prezydenta RP]… Kecaje mnożą się w blogosferze jak króliki… Jak Pan myśli – kogo oskarżą o atak zimy i sztormową nawałnicę na Wschodnie Wybrzeże USA?

  56. @ Modestus Munch – egzorcysta dyplomowany I rangi

    Kogo oskarżą o nawałnicę na Wschodnie Wybrzeże USA? Pewnie doktora Frankestorma. I po cóż było Freudowi się rodzić…

  57. Waldemarze,
    cieszę się, że w przerwie pomiędzy jednym i następnym nabożnym wsłuchiwaniu się w głos p. Janki, znalazłeś czas dla mnie. Tylko nie wiem – po co? Mecz finałowy w Stambule był pokazem porażającej i destrukcyjnej siły S. Williams. To był podobno tenis, ale mnie taki tenis nie podoba się i już. A musi..?
    Wolę tenis oparty na względnej równowadze sił, gdzie do zwycięstwa prowadzi napięcie długich wymian, zmiany tempa, dramaturgia odrabiania straty, pogoń za przeciwnikiem i zaskakujące zwroty akcji, a także ustawiczne poszukiwanie słabych stron przeciwnika, przechytrzanie się wzajemne.

    Tymczasem tamten wczorajszy finał przypominał konkurs wyrzutni rakietowych. Gry nie było, bo nie ma gry, jak wali się wygrywający serwis za serwisem, nie do odbioru. Nawet, gdy rakieta w desperackiej obronie dosięgnie jakimś cudem piłki i odegra ją, to tylko po to, by po chwili zamienić ją po drugiej stronie w petardę, bitą bez najmniejszej potrzeby, z całej mocy, z bliskiej odległości od siatki patelnianym uderzeniem z góry, żeby pokazać kto tu rządzi. Taka jestem! A masz! Widzisz? Moja petarda po odbiciu się od kortu, skacze na 20 m w górę! No, złap ją, Masza, złap jak potrafisz…

  58. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    ET
    29 października o godz. 16:47 zauwaza.

    ” … Komu jest po drodze ku lewackim tendencjom, czyli obowiazujacy antyamerykanski i antyizraelski mainstream wsrod dzisiejszych mlodych oraz gniewnych w Europie i w Polsce. Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? … Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie.” … itd

    ” … На организацию в России государственного переворота в 1917 году международным сионизмом были потрачены гигантские суммы. Но последующий грабёж поверженной Руси многократно компенсировал все затраты сионистов. Они озолотились…” …

    http://3rm.info/23690-otkuda-dengi-na-revolyuciyu.html

    Post Christum.
    „Nie Syjon zwie się państwo, które wam obiecuję, imię jego GLOB ZIEMSKI ”
    Józef Flawiusz

  59. Ryba,

    uważa Pan że Premier nie wie? Karta Praw Podstawowych zaleca by najniższe wynagrodzenie wystarczalo na koszty utrzymania czteroosobowej rodziny – http://www.stachurska.eu/?p=7857 i gdyby się w Polsce do niej stosowano M.M. Kolanko co innego by pisał w sprawie wiz. Tym bardziej, że one pewnie by były zniesione.

  60. Kilka przykładów użycia wołacza:

    O tozsamości!
    Ty narodowa, jedyna,
    Ty jesteś jak zdrowie.
    Ten tylko się dowie ktocie.

    O telewizjo TRWAM!
    Panno Najjaśniesza, co Jackowo raczyłaś,
    Rozumem
    Przed obcymi i Rotszydami uchowaj nas tłumem

    O Sandy!
    Groźna i wielka, dostojna i piękna Pani,
    Wybij te wszystkie ubrane na czarno mendy.

    Tryptyk powyzszy, to collage autorstwa 3 pisarzy, nurt narodowo-wyzwoleńczy, dwórzędowce, szkoła pasztuńska.

  61. Kilka przykładów użycia wołacza:

    O tozsamości!
    Ty narodowa, jedyna,
    Ty jesteś jak zdrowie.
    Ten tylko się dowie – ktocie.

    O telewizjo TRWAM!
    Panno Najjaśniesza, co Jackowo raczyłaś,
    Rozumem!
    Przed Rotszydów bandyckim uchowaj nas tłumem.

    O Sandy!
    Groźna i wielka, dostojna i piękna Pani,
    Wybij te wszystkie ubrane na czarno mendy.

    Tryptyk powyzszy, to międzynarodowy collage, autorstwa 3 pisarzy, nurt narodowo-wyzwoleńczy. Dwórzędowce.

  62. „Sandy” to oczywiście wina Tuska, ale pomógł mu Putin.

  63. @ET
    29 października o godz. 16:38

    ***Kolokwialny jest jezyk w Antonius
    28 października o godz. 15:30 …moj zacny kolega dzielil pracobiorcow w czasach zaprzeszlych na fizycznych i psychicznych….***

    Wybacz, o drogi ET!
    Coś Ci się pop…o itd. Komentarz 28.10 o 15.30 był Mazura i tam też takiego tekstu nie ma.
    Pozdrawiam!

  64. Waldemarze,
    jeszcze jedna uwaga – tym razem dot. zasad punktacji rankingowej WTA. Łatwiej jest się wznosić w górę, szczególnie z b. niskich pozycji niż utrzymać już osiągniętą pozycję wysoką. A. Radwańskiej będzie b. trudno bronić 4 pozycji. Ranking punktowy działa postępująco i retrospektywnie zarazem , 12 m-cy wstecz. Dane publikowane są co tydzień. Bierze się pod uwagę w punktacji tylko te turnieje, w których zawodniczka uzyskała najwięcej punktów (maks. 16 turniejów dla singlistek, w tym obowiązkowo 4 turnieje Wielkiego Szlema). Można wygrać wszystkie pomniejsze turnieje i nie powtórzyć lokat z 16 ‚punktodajnych’ i już lecisz w rankingu na łeb, na szyję. Mam nadzieję, że A. Radwańskiej życzysz jak najlepiej, pomimo jej poglądów na świat i fakt, że nie jest Ślązaczką…

    PS
    Narodowość śląska to bery boje pomyleńców i odszczepieńców w rodzaju K. Kuca (teraz Kutza). Czemu nie był taki odważny, żeby pisać nazwisko jak obecnie, gdy tow. Wiesław czaił się na hupkę, albo hupkował na czajkę. Możesz mi to wyjaśnić? Wtedy był Kucem liczącym na kasę państwową PRL, piewcą polskości Śląska (tej perły w koronie). Dzisiaj jest starym śląskim pier… piernikiem.

  65. wiesiek59
    29 października o godz. 16:29
    pawel markiewicz
    29 października o godz. 14:51

    A ręczne sterowanie WSZYSTKIM mamy po sąsiedzku- na Białorusi.
    Dlaczego prawicowi patrioci są jednocześnie antyrosyjscy i zainspirowani tamtym wzorcem, tego nie wie nikt…..
    Mój komentarz
    Prawdziwi Polacy ci z lewej i prawej podziwiają rządy prawdziwego polityka, który przekupionym agentom się nie kłania, nie waha się regulować cen, a ostatnio sprytnie upłynnił miliony ton taniej ruskiej ropy jako rozpuszczalnik, czego mu inny prawdziwy władca z pewnością nie odpuści.

    Rozmawiałem ostatnio z Białorusinami i Białorusinkami przy granicy na Litwie. Białorusini woleli nie brechać po próżnicy, natomiast tamtejsze obywatelki jak najszczerzej potwierdzały, że u nich jest prawo, porządek, dostatek i można nawet pojeździć po świecie.
    Prawo oznacza, że można odebrać od władzy w buzię, ale gdy postępuje się inteligentnie, to można tego uniknąć. Porządek oznacza, że milicjanci chodzą w wyprasowanych mundurach i w ogóle miło popatrzeć. Dostatek oznacza, że można kupić jajek, ogórków, pomidorów ile dusza zapragnie, można to wszystko popijać kilkoma gatunkami herbaty, mlekiem, kakaem, kwasem chlebowym, co kto chce, a niektórzy to i wodą ognistą.
    Perspektywy – aby nie było wojny i głodu, bo to straszne rzeczy.
    Władza dba o to by te twarde egzystencjalne warunki wypełnić, więc o co chodzi? Czyż można nie lubić takiej władzy?

    Pzdr, TJ

  66. Nie chodzi o to, że premier nie zabiera, albo zabiera głos. Premier jest od zarządzania państwem. A nie dzieje się nic. Rząd musi pracować a nie rozpaczać, bo jest źle. To wiemy baz rządu i pana premiera.

  67. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ET 16:47 pisze:

    ” … Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie ”

    To jest bardzo interesujacy watek. W sieci jest lista – w j. rosyjskim – wszystkich tzw. trockistow , gdybym owa liste odszukal i padeslal bylby ET tak mily i zakreslil ktory z podaniem co najchetniej grywali ?

    Wiem, ze Jerzow i Kaganowicz nie grali na fortepianie …

  68. Kadettcie ;
    Zabrakło argumentu ? bo o gustach nie dyskutuje się ,kompletnie nie wiem o co Tobie chodzi z tym przywoływaniem pani Janki -to bez sensu .
    Piszemy o tenisie , całe szczęście , że stacja Eurosport nie pokazuje meskich turniejów ,bo tam już dawno niema tenisa którego Ty oczekujesz łacznie z Andym M .Zabij serwisem ,to dyrektywa nr1 a potem ?, sam wiesz jak jest potem .
    ps.
    Słyszałem jak kometatorzy narzekali na brak info.o szybkości piłki serwisowej ? Dlaczego tak tym ekscytują się zawodowi komentatorzy, którzy przecież grali w tenisa ?
    Bo taki jest ten wspólłczesny tenis ,nie wyłaczysz Sereny, Wiktori, Mari czy z dalszych miejsc Sabiny Lisicki bądź Mony czy nawet Juli tylko dlatego by lżej miała delikatna roślinka Agnieszka Radwańska , a pojawią sie nowe twarze ,co rok pojawiają sie nowe twarze w czołówce ( tu lista do pierwszej 50-tki )Rok temu A .Kerber notowna byla bodaj na ca.60 -miejscu.
    Mamy wakacje do stycznia 2013 roku -turnieje na Antypodach ,daje słowo , że nie bedę przyczepiał się do Twoich komentarzy tenisowych do finalu Wimbledonu 2013 .Wtedy okaże sie czy moja prognoza o miejscu AR w rankingu WTA będzie bliższa czy Twoja euforyczna po finale Wimbledonu 2012 .

  69. Wielokropek (22:32)

    „Sanacja nic tu nie da, to trzeba dynamitu.”

    Rozumiem z tego, ze mizerne 2 kg trotylu tez i tutaj mogą nie wystarczyć. TJ będzie (nie)pocieszony. O jego niewystarczającym, bo tylko dwukilogramowym wsadzie trotylu do tutki, jest mowa.

    Pay attention, everybody. Kto nie nadąża, może stworzyć swoja wlasna teorie spiskowa. Na jakikolwiek temat zresztą

  70. Co jest? Mysia nie puszcza?

    Feliks Stychowski (21:30)

    „Nie Syjon zwie się państwo, które wam obiecuję, imię jego GLOB ZIEMSKI ”

    Opuściłeś końcówkę „z przyległościami”. Diaspora nie jest dumna z tej aszibki

  71. @kadett
    29 października o godz. 23:13

    ***Mam nadzieję, że A. Radwańskiej życzysz jak najlepiej, pomimo jej poglądów na świat i fakt, że nie jest Ślązaczką…
    PS
    Narodowość śląska to bery boje pomyleńców i odszczepieńców w rodzaju K. Kuca (teraz Kutza). Czemu nie był taki odważny, żeby pisać nazwisko jak obecnie, gdy tow. Wiesław czaił się na hupkę, albo hupkował na czajkę. Możesz mi to wyjaśnić? Wtedy był Kucem liczącym na kasę państwową PRL, piewcą polskości Śląska (tej perły w koronie). Dzisiaj jest starym śląskim pier… piernikiem.***

    Szanowny kadett’cie!

    Nie włączam się do dyskusji fanów i znawców tenisa. Ja podniecałem się tym sportem, gdy Seles stękała gorzej niż obecne mistrzynie, drobił kroczki Agassi po korcie, czy „fuck’ował” Mc’Enroe, a wsród kobiet królowała Graff jako tenisitka i inne kobiety urodą i niestety męskimi barami, jak pewna urocza Argentynka. Pewnie wiesz, kogo mam na myśli…
    Nie przeszkadza mi też, że Radwańska nie jest Ślązaczką, bo sport jest a- lub kosmopolityczny – szczególnie tak elitarny jak tenis.
    Wkurza mnie jednak Post Scriptum o narodowości śląskiej i obrażanie Kutza przez człowieka, który nie ma pojęcia o tym co ze sobą przyniosła Mateczka-Polska, gdy zawitała u nas w 1945 roku, więc albo coś poczytaj o tym, albo stul dziób – tertium non datur!!!

  72. Kecaj,
    Ty dziękuj bogu, że tym razem otrzymałeś tylko reprymendę; za parę lat, jak dobrze pójdzie, a raczej jak pójdzie źle, to Ty, za takie bluźnierstwa, skończysz w jakimś ciemnym i wilgotnym lochu obok byłego premiera Tuska.
    PS. Nie wiedziałem, że wariaci to: „ludzie o odmiennych poglądach”. Widocznie to taki eufemizm

  73. Kadettcie ; Po Twojej rannej publikacji odpowiadam ;
    -Znam zasady punktacji w WTA
    Nie wytrzymujesz nerwowo! Pieszmy o tenisie, a tu najpierw pani Janka a teraz Kutz , co tu ma pisownia Kutza do rzeczy ,tak po IIwojnie bylo na Ślasku , nowej władzy nie podobało sie nawet moje imie Waldemar i zostalem przemianowany ,ale po 1956 powrocilem do swojego dzięki mojemu ojcu .
    W Okresie „przyjściowym” w czasach Stalinogrodu i tak na codzień nazywano mnie fajnie .
    Widzę ,że Kazimierz Kutz uwiera Tobie i podobnym „Patriotom ” , a On ma wiele racji od siebie dodał bym ,że odzywaja sie u części obywateli polskich defekty pochodzące z odziaływania zaboru Rosyjskiego a potem Sowietów, np. w Wielkopolsce ( nie dotyczy Kalisza i okolic) nie miałyby szans urodzić sie takie spiskowe teorie które otumaniły ze 30% populacji RP , żal mi takich ziomków ,ale nic nie poradzę ,jeśli macie aż takie słabości , strachy wobec Rosji i Rosjan .
    ps.
    Wczoraj wieczorem na portalu http://www.onet.pl przeczytalem otwarty list niemal 90-letniego prof .Lufta do Arcybiskupa Michalika ,wskazuje w tym liście na ważne źrodła polskiej współczesnej choroby , a Ty domagasz sie mojej opini o Kutzu ?! przeczytaj list profesora Lufta ,zasłużonego dla Koscioła Katolickiego ,(nagradzanego przez JPII) który ostrzega -nie idźcie tą DROGĄ !!!.Jak widzisz posiłkuje sie prof.Luftem odpowiadając, za starego Pier…nika którym i tak obaj bedziemy dla innych ,za ileś tam Lat .Ja ma jeszcze 18 lat, ponieważ zobowiązałem sie zaprosić moją najmłodszą wnuczkę która będzie mogła w 2031 roku oficjanie wypic piwo w miejscu publicznym .
    Puki co plywalnia i sportowe marsze po uroczym lasku Arkońskim i jest bardzo OK.
    Kadettcie ,nie denerwuj sie ,pozostańmy przy tenisie tak łatwiej komunikować się z Tobą .
    z Pozdrowieniem

  74. @Werbalista
    30 października o godz. 4:38

    Szanowny Werbalisto!

    Z przykrością muszę Cię rozczarować. Ty masz „w rozumie” zwyczaje i przepisy cywilnego lotnictwa. Wojskowi mają inne priorytety – zniszczyć wroga , pikując w gęstą mgłę, klnąc najlepiej po rosyjsku, bo soczyściej wychodzą te wszystkie „jobty” i „macie”.
    Niestety! Wojskowy samolot, lądujący (niefachowo) na wojskowym lotnisku na terenie przyjaznej Rosji musi mieć załogę, znającą rosyjskie procedury wojskowe. Gdyby załoga nie była do tego zdolna, mogła za 15000 zł wziąć na pokład rosyjskiego lidera, który nie dopuściłby do katastrofy. Podobno „prezydent wszech czasów” bardzo narzekał na ten okropny wydatek przy poprzednich lotach, więc podległe mu jednostki wojskowe (36 pułk) zrezygnowały z propozycji lidera rosyjskiego, zgodnie z porzekadłem: „Polak potrafi”! Czy faktycznie? Zaoszczędzono 15000 zł (a może 50000 – już nie pamiętam). Tę sumę można odjąć od miliardów, które już wydano w tej sprawie, korzyść jest ewidentna! Państwo zarobiło jak ja na funduszach w banku!
    Były też psychiczne opory przed zatrudnieniem lidera. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podobno powiedział, że nie będzie KGB szpiegowało na pokładzie „Polish Airforce one”. Zadbał więc należycie o bezpieczeństwo – swoje i reszty pasażerów. Szkoda, bo Oficerowie KGB mają zbyt cenne życie, aby odpalić te ładunki wybuchowe, wniesione do samolotu przez nieczyste
    siły. Wtedy wybuchy byłyby dopiero w drodze powrotnej.

  75. Ślady materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu, w którym zgnął ponad dwa lata temu polski prezydent już skwitowałem nawiązując do dzieła Alfonsa Mądrego.

    Kobieta zwykła w zwykłych okolicznościach została zabita przez meteoryt i została w ten sposób świętą.

    Potrzeba świętości przejawia się tak, że Czterech Śpiących się budzi, rozum usypia i dąży, aby pomników Lecha kaczyńskiego było więcej niż pozycji w księdze kodów pocztowych miejscowości polskich.

    Sądzę, że przesycenie przestrzeni publicznej metafizyką bierze się ze zwycięstwa ontologii (nauki zajmującej się strukturą rzeczywistości) nad epistemologią (nauką zajmującą się operatorami liniowymi i nieliniowymi zmieniającymi strukturę rzeczywistości).

    Z diabłem na dziubku szpilki jest jak z podziałem 29 wielbłądów zostawionych trzem synom w spadku przez beduina. Beduin przeczuwał iż materia łączy się w stosunkach małych liczb naturalnych i liczba 29 była dlaniego zbyt duża. Nie można było w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem dać jednej z sierot 1/3 stada. Pożyczono więc jednego wielbłąda. Podzielono spadek w proporcjach zaleconych przez spadkodawcę. Trzydziesty wielbłąd został bez przydziału i zwrócono go pożyczkodawcy.

    Taką antyarabską opowięść snuła księżniczka Lilavatii w czasach gdy proroczo wieszczono, że kucharka może rządzić państwem. Otóż dołużmy do dogmatyki chrześcijaństwa diabła możliwość przejść tunelowych. Lech Kaczyński przejdzie tamtędy do pocztu świętych. Pożyczkodawcę skaże się na wyrwanie języka i odebranie klawiatury, za kłamstwo o kolosalnych wpłatach na rzecz Telewizji Trwam (mochery stały się skąpe, a koszty misji rosną i każda wpłata jest za mała).

    Miejsce Trockiego zajmie mechanik pokładowy twierdzący, że jego ucho ma więcej trąbek niż miał Mozart. Miejsce Saleriego zajmie Jarosław Kaczyński. Kuria Rzymska przykryje niepowodzenie negocjacji zgodą na propozycję Zbigniewa Ziobry w doprowadzeniu do powrotu PiS na łono Zbyszka.

    Diabeł usuwający grudy z drogi Lecha Kaczyńskiego do świętości okaże się chory na stwardnienie rozsiane.

    Hale Banacha (spożywczą i przemysłową) oraz targowiska towarzyszące po głębokich Analizach Funkcjonałnych zburzy się, bo Stefan Banach był jawnym współpracownikiem operatorów liniowych frontu walki o kategoryczność teorii stalinowskich.

    Urzędniczki skarbówki ze swych nagród zbudują wille i jak niegdyś badylarze w PRL na posiedzeniach babińców będą narzekało, że g…o zdrożało.

    Ze służby cywilnej karnie usunie się wszystkich nadgorliwców umacniających swymi podatkami rządy Tuska, a przemycających egzemplarza „Faraona” będzie się topiło w beczkach z winami Tuska.

    Objawienie pogłebi się o znalezioną odpowiedź pytania:
    „Jak ma na imię Róża.”

    Nie sądziłem, że dożyję rozwiązania tej zagadki.
    A przecież chodzę od lat na grób ciotki Marty.
    Przygłupy widzą, a nie rozumieją.

    Wyrazy współczucia zakecam składać mi anonimowo.

  76. korekta

    Źle odmienialem przez przypadki: „diabeł przejść tunelowych”

    Przepraszam. (Takie słowo staropolskie, które będzie krzyczane często po dojściu JK do spustu gilotyny)

    Po przekroczeniu ganicy biiałorosyjskiej z wielkorosyjską do tutki zacumował żadny zemsty duch zmarłego w 1612-m moskwianina próbjacego wypić więcej niż polscy ułani.
    Krzywd nie zapomina się nawet po śmierci.

  77. Waldemarze,
    mylisz się. W tenisie męskim przewaga siły piekielnego, morderczego serwisu nie ma takiego znaczenia, jak w żeńskim i nigdy nie miała, bo w męskim tenisie dysproporcje w sile zawodników nie są tak rażące, jak w kobiecym i w tak prosty sposób nie przekładają się na wynik.

    Zabójczy serwis oczywiście b. pomaga, promuje, wspiera, ale nie decyduje i nie rozstrzyga. Zawodnicy najmocniej serwujący nigdy nie dominowali na kortach, tak jak to robi obecnie Serena Williams.

    Ani A. Rodick, ani Ivo Carlovic, ani Greg Rusedski, ani J. Johansson, ani T. Enqvist , ani G. Ivanisevic, ani M. Philippoussis, ani ostatnio J. Isner, T. Raonic, czy nasz J. Janowicz nie zagrzali dłużej miejsca na szczytach rankigów, a wielu z nich mogło tylko o tym pomarzyć.

    Owszem, tenis staje się bardziej siłowy, szybszy, również dzięki znacznemu postępowi w technologii budowy rakiet tenisowych. Słabo serwisujący tenisista naraża się na szybką i latwą ripostę, mocniej i celniej serwujący – utrudnia ją mniej lub bardziej skutecznie. Na szczęście, tenis męski nie zaczyna i nie kończy się nawet na najlepszym serwisowaniu, podczas gdy siła serwisów Sereny Williams tak naprawdę eliminuje z gry pozostale zawodniczki serwisujące lepiej niż przyzwoicie.

    Napisałem i powtórzę raz jeszcze – tenis w wykonaniu Sereny Williams dawno przekroczył granice kobiecego tenisa. Gdy tylko Serena jest w najwyższej formie i sprzyja jej szczęście w asach, reszta czołówki moze jej co najwyżej piłki podawać. Czy ja mam się z tego powodu cieszyć, że tak jest?

    Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wróżył A. Radwańskiej pasmo nieprzerwanych sukcesów i osiagnięcie szczytów. Cieszę się, gdy czasem wygrywa z najlepszymi, pomimo licznych swych ograniczeń. U Ciebie, Waldmarze, dostrzegam natomiast jakąś dziwną dla mnie radość, gdy ona przegrywa, gdy jej się nie wiedzie. Potrafię to jednak zrozumieć, zwłaszcza w kontekście innych Twoich wypowiedzi, z których miłość do bliźniego o odmiennych poglądach na świat nie leje się strumieniami, oj nie…

    Waldemar pisze o mnie (tylko na tym blogu, bo na innych jeszcze gorzej) w różnym czasie m. in.:

    Ja Polsce życze dobrze i dlatego takie zaciete politruki nowego Wzoru jak TY Kadettcie mam nadzieje nigdy nie znajdą poparcia wystarczającej wiekszości wyborców .

    Twoja polityczna twarz jest obrzydliwa ,Twoj stosunek do innych blogowiczów jest obrzydliwy ….ale. dalej bedę czytał Twoje komentarze ,lubie być ostrzeganym ,że tacy Politrukowie nowej Generacji żyja jeszcze w Polsce. Nienawiść to bodaj jeden z grzechów głównych ,prawda ?

    Od dnia publikacji Raportu Anodiny nie pojawił sie bardziej obiektywny raport o tym lądowaniu ,a praca Millera i jego zespolu zrodziła szanse do tej Pisowskiej radości i tych pożałowania godnych przedstawień .Tak ,jesteś barwnym Pisowczykiem bez legitymacji…

    Mnie to kompletnie nie przeszkadza, co Waldemar myśli na mój temat i w kogo się wsłuchuje, przed jakimi ołtarzami hołdy składa i nawet nie przeszkadza mi, że głosuje na najbardziej fanatycznych i dotkniętych syndromem starczego zdzecinnienia śląskich nacjonalistów. Może sobie Szanowny Waldemar myśleć, co chce, odpowiadam Waldemarowi zawsze, ilekroć do mnie kieruje wpis, bez względu na to, co sobie o mnie myśli. Tylko dlaczego źle Waldemar życzy tej moherowej A. Radwańskiej,
    dlaczego stawia na jej upadek, dlaczego wszyscy o innych poglądach kojarzą się Waldemarowi nieodmiennie z pisowskim Lucyferem..?

  78. Kolejny sukces w Strasburgu:

    Polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku czternastu lat zaszła w ciążę w wyniku przestępstwa i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała we wtorek w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

    Nie lękać się obywatele !

  79. Co będzie dalej? Oooo, o tym tylko różdżkarze mówić mogą, np. Alex Kwaśniewski.

    Również ekonomiści, o czym świadczy poniższy fragment:

    Przewidujmy, że świat w roku 2014 wróci do rozumu, do jako-takiej równowagi i do wzrostu. Wtedy w Polsce wiele napięć gospodarczych zniknie, gospodarka przyspieszy, bezrobocie spadnie. Jest jeszcze kilka czynników w kartach.

    Oooo ……W kartach ! Tarot czy zwykły pasjans ?

  80. Antoniusie,
    a co emertowany prof. od spektroskopii, może wiedzieć o moich związkach ze Śląskiem i znajomości jego pogmatwanej historii lub braku takowej wiedzy..? Zanalizował prof. moje widmo spektrofotometryczne, czy co? O jakim Śląsku prof. Antonius peroruje? O ‚swoim’ Opolskim, Górnym, Dolnym, Cieszyńskim, Czeskim, Beskidzkim, Łużyckim, bo naprawdę trudno dociec.

    Jeden to naród ten rozczłonkowany Śląsk zamieszkuje jednym on jezykiem wszedzie mówi, że o narodzie śląskim bzdurzyć trzeba? A może idzie tylko o szwargotanie..?

    Wygląda na to, że plecie Antonius, żeby pleść. Mateczka-Polska się nie podobuje? Dla Antoniusa byla to Mateczka-Polska, a dla wielu była i pozostanie Polską ułomną, niesamodzielną, niesuwerenną i zarażoną wbrew swej woli czerwoną zarazą. Pretensje swoje niech Antonius kieruje pod mur kremlowski do tow. Stalina i jego byłych polskich namiestników, ktorzy tu wladzę w jego imieniu sprawowali od 1944 przez ponad 45 lat. Tak samo gębili oni Polaków jak Ślązaków. A jak nie ma się odwagi Moskalowi po niemiecku wygrażać, to rzeczywiście lepiej stulić dziób!

  81. kadett
    30 października o godz. 13:16

    Rozumiem że okupanci mówiący po łacinie są bardziej łaskawi, a jeżdżący po wskazówki do Watykanu bardziej patriotyczni?
    Przecież ten system też siłą narzucono……

  82. I o to chodzi. Alexa Kwaśniewskiego przepowiednie są wróżeniem z fusów. Żadna partia się nie rozleciała, rozłupała w połowie kadencji, czy nawet przed połową, jak tego chciałby Jaro Kaczyński, aby się jej cześć połączyła z opozycją i stworzyła nową większość rządową. Może być rząd mniejszościowy, rząd dryfujący, rząd nie wprowadzający nowych ustaw, rząd prześlizgujący się z budżetem, rząd słaby i wyłaniająca się nowa większość, którą ustalą nowe wybory.
    Póki co niech wyborcy zajmą się swoimi sprawami. Jeśli ma być normalnie.

  83. kadett
    30 października o godz. 13:16 pisze; zauwazylem,ze wie o czym pisze. Wczoraj bylem na Slasku w Görlitz.
    ET

  84. Trotyl? Nitrogliceryna? To chyba jakieś wolne żarty, może jeszcze beczka prochu strzelniczego i oskrobane korki? Dziewiętnastowieczne materiały wybuchowe to mógłby sobie stosować kiepski uczeń Adama Słodowego, ale nie służby specjalne. Nanotermit na przykład jak w przypadku WTC, jakiś laser z satelity, HAARP – to tak, ale nie ordynarny, łatwy do wykrycia trotyl. Chyba że ktoś chce, aby został wykryty, wtedy insza inszość.

    Sam zamach wygląda coraz bardziej prawdopodobnie, jednak sprawca, jeśli istnieje, jest moim zdaniem źle typowany. Zapytać trzeba jak zawsze: cui bono? Rosja putinowska nie miałaby żadnego urobku, same straty. Ale są tacy, którzy byliby szczęśliwi z podtrzymania, a nawet zaostrzenia konfliktu rosyjsko-polskiego, uzyskaliby wymierne korzyści zarówno krótko, jak i długoterminowe, mogliby także liczyć na szybkie rozmieszczenie w Polsce swojej de facto broni nuklearnej, skierowanej przeciwko Rosji (że niby dzida to tarcza); przecież każde potrafiące czytać dziecko wie, że Rosja jest od dawna otaczana bazami militarnymi ze wszystkich stron, gdyż paradoksalnie to właśnie ona, oparta dziś na chrześcijaństwie, jako jedyna chyba na świecie wsadzająca do więzienia zagranicznych łotrów typu Chodorkowski (jeszcze Ukraina), jest teraz w naszym regionie przeciwwagą dla pełzającego totalitaryzmu, staczającego zakłamany Zachód po równi pochyłej w czeluść. Bez silnej Rosji znikną jakiekolwiek bariery, powstrzymujące realizację planu podboju świata przez globalny gang psychopatów, żadne państwo regionu nie będzie się już w ogóle liczyło. Po ataku na Iran przyjdzie czas na Chiny (które wyrolowały USA, gdyż poszły własną drogą, wykorzystując te elementy przygotowanego dla nich planu ekonomicznego przez Miltona Friedmana, które były dla nich korzystne) oraz Rosję i jeśli świat to przetrwa (co wątpliwe), wtedy zapanuje neobolszewizm, jeszcze potworniejszy, niż jego niesławny poprzednik. Żeby było jasne, nie oskarżam USA, bo to biedny kraj i często porządni ludzie tam mieszkają mimo, że ich przodkowie urządzili gigantyczny holokaust Indianom, mordując ich w liczbie ok. 90-100mln osób po to, aby zrobić sobie Lebensraum. USA to tylko nieszczęsna ofiara, i nią pozostaną, niezależnie od tego kto te wybory tam „wygra” Rombama, czy Obamney, choć, jak sądzę, już dawno wygrał „człowiek z psem na dachu”.

  85. Niezwykle rzadko, właściwie – nigdy nie pisze się na blogu En Passant o felietonach red. Passsenta w papierowej POLITYCE. W ostatnim odkrywa on przed nami nową jednostkę psychiatryczną – „kompleks Muchy” oraz odkrycie Polski przez prof. Józefa Kozieleckiego. JK stawia jakże niebanalną tezę – „Łatwiej polubić Polskę niż Polaków”. To właściwie wyjaśnia i diadnozuje moją jednostkę chorobową z pogranicza nostalgii. Albowiem uwielbiam Polskę, nie lubię Polaków w ich masie. A nawet nei lubię wybrane jednostki, co nie jest rewelacją, bo odnosi się do wielu nacji, nie lubię jednego czy dwóch Żydów, kilku Amerykanów, nawet jednego Chińczyka (z pochodzenia) cholernie nie lubię. Ale żadnej nacji tak nie lubię jak Polaków. Za to Polska jest krainą cudowną: krainą pędzących pociągów, i spóźniających się; krainą pięknych stadionów i ich dachów nie zamykanych we właściwym momencie; itede – itepe.

    I w tej pięknej i niebanalnej, kiczowatej i naturalnej scenerii na miarę dobrego hollywoodzkiego filmu rozgrywa się wiele sensacyjno-psychologicznych scen. Rozgrywa się „Polowanie na Muchy”. Rozgrywa się „Smoleńsk. Katastrofa czyli zamach”, itede – itepe. Polska zawsze musi być w czołówce światowych wydarzeć, co najmniej od roku 1830, pomijam rok 1812, którego promocja Mickiewiczowi nie wyszła. Tu rozgrywany jest kolejny film Bonda, odkryto ślady materiału wybuchowego, wątki zamachu zaczynają się wiązać w całość, rodzi się konflikt na froncie NATO-Rosja, przy nim bledną konflikty na Bliskim Wschodzie czy na Morzu Wschodnio-Chińskim, z zamachem w Sarajewie szkoda porównywać. Jeszcze trzeba wpleść Joannę Muchę jako dziewczynę Bonda. Nierozstryzgnięta jest tylko kłótnia o to, kto będzie Bodem, Macierewicz? chyba nie? I jak Polaków nie polubić za tę wspaniałą, thrillową akcję filmu rozgrywającego się w realu, czyli na polskiej scenie! Koniec z grillowaniem, na ekrany kin światowych wchodzi POLSKA!!!

  86. do
    Antonius
    29 października o godz. 22:30

    @ET
    29 października o godz. 16:38

    ***Kolokwialny jest jezyk w Antonius
    28 października o godz. 15:30 …moj zacny kolega dzielil pracobiorcow w czasach zaprzeszlych na fizycznych i psychicznych….***

    Wybacz, o drogi ET!
    Coś Ci się pop…o itd. Komentarz 28.10 o 15.30 był Mazura i tam też takiego tekstu nie ma.
    Pozdrawiam!

    Wybacz Antonius. Nic mi sie po-mieszalo. Dopisek byl moj.
    Pozdrowienia odwzajemniam. Kwestia Slaska i narodowosci, tozsamosci (co ja okresla?) jest dosc skomplikowana. Jako ze mi bliska daleki jestem od szarzowania nia(po niej). Troche nie na temat, lecz przy okazji…

    Antonius
    28 października o godz. 15:30

    @ANCA_NELA
    28 października o godz. 11:23

    Droga Anko!
    To jest banał! Jeśli dwie szalki były w równowadze (puste), wtedy cokolwiek położysz „na szali” (w domyśle – jednej), nawet najlżejsze gówienko, to pójdzie niżej. Ważne jest – co położysz na drugiej szalce!?

    Powyzej kolokwium Antoniusa…

    ET

  87. Kiedy Amerykanie zaproponowali Polsce przekazanie, a później sprzedaż pojazdów terenowych HMMVW, już w samolocie wracającym z Waszyngtonu przygotowywano uzasadnienie przyszłych transakcji. Bez analiz przydatności, bez zastanowienia się nad wadami oferowanego sprzętu, bez uwzględnienia interesów polskiej gospodarki. Amerykańskie pojazdy okazały się już wkrótce słabo przystosowane do warunków misji ekspedycyjnych w Iraku i Afganistanie. Żołnierze ginęli w nich od wybuchów nawet niewielkich ładunków improwizowanych. W tym samym czasie wielu polityków, urzędników i wojskowych zwalczało program produkcji w Polsce licencyjnych kołowych transporterów opancerzonych, kwestionując ich możliwości ochrony żołnierzy. Nieodległa przyszłość pokazała, że Rosomaki uratowały życie wielu żołnierzy, efektywnie rozpraszając energię nawet silnych wybuchów i chroniąc przed ostrzałem pocisków przeciwpancernych. Dziś wielu decydentów chciałoby zapomnieć o swych wcześniejszych staraniach unicestwienia siemianowickiego transportera. To jeden z wielu przykładów pokazujących, że dokumenty uzasadniające zakupy konkretnych typów uzbrojenia przez MON rzadko są wynikiem wiarygodnych, żmudnych analiz, uwzględniających różne aspekty przygotowywanej decyzji. Zwykle powstają pod naciskiem lobbystów, naciskających na zakup konkretnych wyrobów. Zdarza się, że ich nazwy znajdują się w dokumentach przetargowych. A z ulotek promocyjnych przepisywane są wymagane parametry…
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=8829
    =================

    Polecam całość analizy…..
    Miażdżące wnioski. Nawet kilku Siemioniaków czy Sikorskich nie pokona siły inercji.
    O Klichu wolę się nie wypowiadać….

  88. Porzadkow cd.
    Dlaczego obsesyjna krytyka Izraela przy kazdej ekskursji do wydarzen Trzeciej Rzeszy jest na porzadku rzeczy? Skad biora sie te bezrefleksyjne asocjacje? Z pewnoscia nie chodzi tu o Izrael, lecz o wlasne obsesje. Obsesje pielegnujace ofiary? Czy chodzi naprawde o ofiary ofiar? Antysemityzm po Oswiecimiu nie mial szans na tworzenie mainstream. Niechec do Zydow mozna jednak wyrazic inaczej: np. Izrael jest sztucznym tworem na zrabowanej ziemii za wyludzone pieniadze. Jest to wariant klasycznej postawy antysemickiej; Zydzi jako krwiopijcy i pasozyci. Sztuczny twor explikuje zasadnosc dalszego istnienia.

    Pozostaje pytanie czy apelowanie do antysemickich instynktow jest postawa antysemicka. Do rytualow postawy antysemickiej jest przywolywanie zydowskich kolegow, sasiadow lub przyjaciol, gdy przywolujaca je osoba zostala “przylapana” na antysemickiej wycieczce. Owe wyliczanki sa przejawem zidiocenia, bo wlasnie w ten sposob potwierdzaja zarzuty. Celowal w tym Podobne proby podejmowane byly przez Falicza i pozostalych, chetnie bladzacych w blogosferze.

    Czesto zapominamy, ze Zydzi rowniez moga byc antysemitami. Dlatego tez powolywanie sie na zydowskich antysemitow dodaje koloru blogosferze (czestym przykladem jest Norman Finkelstein). Szkoda ze ci sami krytykujacy nie powoluja sie nigdy na zdanie Macierewicza, gdy “traktuja” o polskiej polityce. W zasadzie nalezaloby postrzegac antysemityzm jako chorobe, na ktora choruje wielu, niezalezbie od przynaleznosci do jakiejklwiek grupy spolecznej czy religijnej. Problemem jest fakt, ze antysemityzmu nie mozna zmierzyc. Wlasciwie to nawet nie warto. Umiarkowanym antysemita lub antysyjonista jest ten (nie majacy pojecia o zlozonosci problemu), ktory pragnie rozwiazania konfliktu na Bliskim Wschodzie na drodze pokojowej; na zasadzie:… Zydzi powinni sie udac tam , skad przybyli do Izraela…, do Rosji, Polski, Niemiec , na Wegry i na Hawaje. Im dalej od ostatniej wojny, tym wiecej mamy jej bohaterow. Okazuje sie, ze czas dojrzewa do tworzenia synonimow; Gaza=Getto Warszawskie. Fakt, czas robi swoje. Faktem jest rowniez, ze w Gazie tetni zycie, ze oprocz dzielnic nedzy (o nich nie nalezy zapominac) mozemy znalezc luksusowe restauracje, pasaze handlowe, zycie na plazy etc.. Nie widze tu zadnej analogii. Poza tym wzrost populacji z 300.000 w 1967 do 1,5 mln w 2005 taka analogie wyklucza. Typowa postawe antysemicka charakteryzuje uzywanie maczugi Holokaustu, pozostaje pytanie przeciw komu. Porownanie z Gettem jest bezsensowne, bo przychod na mieszkanca w Gazie (dzieki UNRWA) jest wiekszy niz polskie minimum socjalne (czy minimum egzystencji) dzisiaj. Warto przy tym zacytowac Fassbindera: Wine ponosi Zyd, bo nas obwinia, on jest po pros – tu.

    ET

    Milosnikowi kapel-uszy gratuluje poczucia humoru oraz informuje, ze Trockisci maja swoich epigonow.

  89. Kadettcie ;
    Niwinniątko Ty Moje ; cytujac moje fragmenty komentarza nie podałeś adresu pomocnicznego pt. Ja Kadett napisalem tam a tam wtedy a wtedy ,kto chce niech porówna moje szlachetne słowa wobec innych a potem na tele porównawczym ect.itd.
    Zaczęło sie od tenisa a skończylo sie z jak zawsze z Tobą ,powinienen napisać jak zawsze z każdym pełnokrwistym Pisowcem .
    Raduje się moja dusza kiedy czytam na interentowych stronach zapowiedzi waszego Wodza -prezesa PiS o dymisji rzadu -jego zdaniem bezwglednej i koniecznej .Bardzo mnie raduje taka głupota !.
    Teraz juz definytwnie kończe reagowanie na Ciebie ,choć wiem ,że coś skrobniesz przed dniem zadusznym .
    ps.
    Agnieszka Radwańska na Olimpiadzie zlekceważyła wszystkie symole reprezentanta Polski i obowiazki które przyjela na siebie i od tego czasu ma u mnie okresowo „przechlapane ” i tyle .Ona niema zdaniem moim żadnych pogladów politycznych ,po co jej poglady ?!

  90. Antonius
    30 października o godz. 10:04
    „Wkurza mnie jednak Post Scriptum o narodowości śląskiej i obrażanie Kutza przez człowieka, który nie ma pojęcia o tym co ze sobą przyniosła Mateczka-Polska, gdy zawitała u nas w 1945 roku,”

    Szanowny Panie,
    nie ma co sie wkurzac ani biadolic.
    Przez kolaboracje z hitlerowskim rezymem zasluzyliscie sobie wlasciwie na kule w leb
    a dostaliscie co najwyrzej kopa do rzyci.
    Wiec i tak powinniscie codziennie calowac Mateczke-Polske po stopach, ze taka
    wyrozumiala i wspanialomyslna. I jeszcze co tydzien zapalic swieczke w kosciele
    z wdziecznosci, ze sie wam udalo wykrecic sianem.

  91. W maju 2000 r. zwołali nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, które uchyliło uchwałę o likwidacji spółki i odwołało likwidatora. – Wznowienie działalności towarzystwa możliwe było dzięki zgodnej z wszelkimi wymogami formalnymi transakcji kupna-sprzedaży z udziałem prawowitych spadkobierców przedwojennych akcjonariuszy spółek – przekonywał przedstawiciel Prokomu.

    Więcej… http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12764153,Krauze_przejal_przedwojenna_spolke_i_walczy_o_srodmiescie.html#ixzz2AnnLJlRb
    ================

    A bogatemu to nawet diabeł kołyskę z dzieckiem do snu kołysze…..
    Pan Krauze ma dobrych prawników.
    W PRL byli niestety źli.
    W związku z tym kolejne miliony będą do wzięcia.
    A takich przedwojennych spółek są jeszcze setki……

    Grabież w majestacie prawa naszego WSPÓLNEGO majątku?

  92. Zbrodnia to niesłychana!
    Jak od władzy usunąc tego pana?
    – zastanawia się Prezes Tysiąclecia.

    Naród kombinuje – jak zamknąć go w Tworkach. I jak nie lubić Polaków!
    Prawda sama się nie obroni – kombinuje szef II opozycji.

    Oczywiście ludzie mogą mieć wątpliwości w sprawie katastrofy-zamachu. Moja jest taka, dlaczego zamachu dokonano na takiej ryzykownej wysokości. Przecież prezydencki tupolew już-już miał wylądować. Dlaczego zwlekali do wysokości 15 metrów, zamiast gdzieś między 50 a 100 detonować te rozliczne ładunki wybuchowe. Albo gdzieś nad Białorusią. A może zamachu dokonał ten zawiedziony chłopak stewardessy? Włąściwie po co komu ten zamach? Ten, co go mają wziąć do Tworek nie ma takich wątpliwości? E, chyba ma. Niech go już wezmą jak naszybciej. Pomyślą w świecie, np. ewentualni turyści, że Polska jest niebezpiecznym krajem.

  93. Poważna gazeta, a podaje domysły jako fakty

    Przebierający nóżkami do zamachu redaktor Gmyz napisał w „Rz” dziś, że:

    „Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych.
    Badania przeprowadzali przez miesiąc w Smoleńsku polscy prokuratorzy i biegli – ustaliła „Rzeczpospolita”. Wrócili dwa tygodnie temu.
    Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdziliśmy w rozmowie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem.”

    Jak wynika z powyższego Polacy odkryli ślady materiałów wybuchowych, nie ogłosili tego, a dziennikarz „Rz” potwierdził trotyl i nitroglicerynę we wraku Tu154 w rozmowie z prokuratorem generalnym Seremetem”.

    Redaktor Gmyz, bo to on był wieszczącym o trotylu i nitroglicerynie, napisał, że przykładowo materiału wybuchowego na centropłacie było tyle, że zabrakło skali na przyrządzie do wykrywania. By zbudować wokół tego atmosferę grozy i rozhisteryzować czytelników, dodał gdzie indziej, ze nie powie, jacy to eksperci udzielili mu takich informacji, bo mógłby swoich informatorów narazić na niebezpieczeństwo.

    Bardzo ważna wiadomość, rzekomo bardzo poważnie uzasadniona w dobrym źródle okazała się manipulacją. Pan Cezary Gmyz jak pijany zając w kapuście kwiczy, piszczy, co mu do głowy strzeli.

    W tym samym dniu przyszło sprostowanie z ust samego Naczelnego oraz w artykule w „Rz” podpisanym – „Redakcja”. Sens sprostowania jest mniej więcej taki – materiałów wybuchowych nie stwierdzono (na razie) ale mogły być.
    Pięknie. Nie ma, ale mogą być. Mogą być także nanocząsteczki, nanowarstwy, hel, ślady próżni i „przesunięcia watomów”, jak zaproponował to ostatnie pewien blogowicz.

    Redaktor poważnej gazety Wróblewski w niepoważny sposób prostuje wiadomość o trotylu i nitroglicerynie we wraku TU-154:

    „Faktycznie, może za szybko, przedwcześnie, nie mając tych informacji, napisaliśmy, że to mógł być trotyl albo nitrogliceryna. To mogły być one, ale nie musiały – powiedział w radiowej „Jedynce” Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

    Na podstawie tej domyślnej wiadomości Prezes zdążył w tym samym dniu obwieścić, że to był zamach wybuchowy, niebywałe morderstwo, znamy odpowiedzialnych, rząd do dymisji.

    A redaktor Wróblewski zamiast uderzyć się w piersi, dalej mota twierdząc, że „faktycznie za szybko (…) nie mając tych informacji napisaliśmy, że to mógł być trotyl albo nitrogliceryna.”

    Jeśli zakładamy, że dziennikarstwo powinno być rzetelne, to nie mogło być mowy o obecności trotylu, czy nitrogliceryny, bo takiej informacji gazeta nie dostała, więc też nie może być mowy, czy za szybko, czy za wolno podaje się taką informację, bo frazy te niosą w sobie insynuację, że chyba jest to prawdą, tylko nie potwierdzoną oficjalnie
    Czy to są przeprosiny, czy dalsze gmatwanie?

    Tego rodzaju wypowiedź redaktora naczelnego „Rz”, jeśli szanuje on symbolikę tytułu, nie powinna mieć miejsca.

    Pzdr, TJ

  94. Panowie redaktorzy: Wróblerwski (nacz. Rzepy) i Gmyz, który był autorem tego pseudo-news ‘a powinnini stracić robotę w trybie natychmiastowym jeśli Rzeczpospolita ma mieć jakikolwiek pretensje do wiarygodności. Panowie ci nie nadają się nawet do prowadzenia rubryki towarzyskiej w podrzednej lokalnej gazecie jeśli zamieszczane przez nich w takkiej rubryce wiadomosci i informacje miałyby mieć ten poziom wiarygodnosci co ów „news”.

  95. ET
    30 października o godz. 15:55
    Nie znęcaj się nade mną! Jaka dobra byłam z fizyki, to wyjaśniałam Antoniusowi w poprzednim wpisie – możesz sam zobaczyć…
    … a jak te szalki są w równowadze, to ta jedna, obciążona opadnie z pewnością.
    A jak obciążenie będzie spore, to i nieźle huknie o podłoże 😀
    … Proszę pana! Czy mogę wyjść?

  96. Levar
    30 października o godz. 17:35
    Antonius
    30 października o godz. 10:04
    „Wkurza mnie jednak Post Scriptum o narodowości śląskiej i obrażanie Kutza przez człowieka, który nie ma pojęcia o tym co ze sobą przyniosła Mateczka-Polska, gdy zawitała u nas w 1945 roku,”
    Szanowny Panie,
    nie ma co sie wkurzac ani biadolic.
    Przez kolaboracje z hitlerowskim rezymem zasluzyliscie sobie wlasciwie na kule w leb
    a dostaliscie co najwyrzej kopa do rzyci.”

    Mój komentarz
    Autorze, bezmyślne epitety na wariackich papierach rozdawane.
    Pzdr, TJ

  97. Policjantka mi sie zmyla. Przepadla bez wiesci. Zostaly bajdy smolenskie i dlugie elaboraty Antoniusa i ET. Dziekuje. O czym by tu jeszcze, panowie ?

    Kobity tyz zacichly. Tylko „przekupa”, Wiesiek59, trzyma honor babskiego ozora – co gdzie zobaczy przepisuje i daje na przemial. Kochany jest ten Wiesio, kiedy nie wroce do domu, zajrze do maszyny i jest sensacja od Wiesiek59. Daj Ci Boze zdrowie „maglu blogowy” ! Nawet Melania-pirania nie wyglasza bogoojczyznianych sentencji i nie gryzie po kostkach.

    Cos na blogu tym wychludlo…Nawet Passent z insynuacja, ze Premier „ma jaja”, nie zdobyl wiekszego poklasku.

    Dla odswiezenia wracam do prasy amerykanskiej. Tu tez monolit. Jak Romney z Obama nakrecili sie, kazdy na swoja nute, to graja to samo ad mortem usrandam. Nasze spece od publicity robia z byle pipidowka (n.p.Youngstown) ogromne wiwatujace auditorium. Malzonki poprzebierane za „maupy w kwiatki” wyginaja sie i mizdrza przed kamerami, ronia lzy czulosci i radosci, kazda pracuje na domowe ognisko. I konto.

    Biden i Clinton dali benefis komediantow przescigajac sie w retoryce i blaznowaniu a kuchary z Ohio ronily lzy wzruszenia. Tez mi zbrzydlo.

    Pojade na lunch do Japonczyka, popije sake, pozre suszi i salatek z soya beens i pomysle co dalej. Moze ktorys tu, na Blogu, wymysli cos ciekawego ?

  98. Waldemarze,
    już to wyraźnie powiedziałem, że tak naprawdę wszystko mi jedno, co jeden czy drugi zacietrzewiony obywatel myśli o mnie. Nie mam na to wpływu, co kogo dopadnie i trzyma przy życiu. To jedno Twoje (zacytowane poniżej, bo warte tego) zdanie mówi samo za siebie. Nie trzeba go nawet komentować. Samo się komentuje najlepiej. Pani Janka nie musi się wcale wysilać… To jest ta dewiza mieszkańca Polski, któremu ‚Polacy z Kongresówki’ odebrali prawo do używania imienia Waldemar. Okrucieństwo!!!

    Od dnia publikacji Raportu Anodiny nie pojawił sie bardziej obiektywny raport o tym lądowaniu… 😆

  99. No nie może być! Nikt nic o śmierci chorążego Remigiusza Musia nie raczy? To ja może choć tyle. Przecież nie można tak ignorować ludzkiej śmierci

    Idzie o to, ze z cytowaniem chorazego Musia wielka poruta wyszla. Tam sie brzydko wplatala siodma zasada postepowania prawdziwych gentlemanow!

    Zasada ta brzmi:

    „Prawdziwy gentleman nie cytuje nikogo procz jego niani. A i to tylko na jej wylaczny uzytek, z sympatia, tuż przed jej śmiercią.”

    A tu popatrzcie co sie porobilo. Niedawno temu „Gazeta Polska” zacytowala chorazego Musia tak:

    „– Komenda ta dla nas, iła i tupolewa brzmiała: „Odejście na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 m (po rosyjsku: »uchod na wtaroj krug nie mienie piatdiesiat mietrow«)

    http://niezalezna.pl/3427…..wy-swiadek

    Ten Sakiewicz albo cos wiedzial o nadchodzacej smierci chorazego Musia albo wykrakal. Jedno z dwóch

    Skomentuj

  100. Kleofas
    30 października o godz. 20:32

    Może coś na temat?
    Panie grafomanie od pierdół?

  101. TJ
    29 października o godz. 23:24

    Może odkryli cel i sens życia?
    Nie pogoń za mirażami, tylko bezpieczeństwo na jakimś znośnym poziomie?
    Łukaszenka przypomina mi postać żywcem z XVII wieku.
    Wyszarpał SWOJE księstwo- demokratycznie zresztą. I dba o nie jak potrafi. I o SWOICH ludzi, nie ograniczając się do kliki, tylko o wszystkich. Takie dobre panisko…..
    W zamian oczekuje lojalności.
    Czy to dużo?
    Na inną oczywiście skalę, robią to Saudowie.
    Ale do nich, nikt nie ma pretensji za metody…..

  102. wiesiek59
    30 października o godz. 21:34
    TJ
    29 października o godz. 23:24
    dot.: Białoruś

    Mój komentarz
    Tendencje do dyktatury, do rządów oligarchicznych dominują na obszarze poradzieckim, z wyjątkiem Pribałtiki, która to połać lądu zaznała w swojej historii panowania państwa prawa.

    Łukaszenka osadzony w takim terenie, o takich, a nie innych tradycjach rządzenia, zapewne czuje się spełniony jako łagodny władca hołubiący spolegliwy narodek do swej piersi, a narodek w większości (coraz to topniejącej) odwdzięcza się pozytywnym myśleniem i głoszeniem chwały autorytarnej demokracji, bo cóż ma w tej ciasno zakreślonej sytuacji zrobić?
    Pzdr, TJ

  103. Blog jak blog, nawet niezły. Ale felieton „Kompleks Muchy” w najnowszej Polityce to dopiero kawałek starego, świetnego Passenta. Uwaga wszelkie tałatajstwo tego kraju, ta ręka potrafi jeszcze grzecznie i elegancko, ale przy…..ć !

  104. „Sprawa Opolska” jest doskonałym przykładem działania przeciwskutecznego, które jest typowe dla sposobu stanowienia prawa w ostatnich latach. Nie tylko w Polsce. Ułomność takiego działania polega na konieczności nieustannej nowelizacji zbyt szczegółowych, czyli wadliwych przepisów. Za jakiś czas okaże się, że należy także uwzględnić konieczność odstąpienia od zatrzymania osoby, która np. samotnie opiekuje się inwalidą lub rodzicami w wieku uniemożliwiającym ich samodzielne funkcjonowanie… albo kogoś, kto jest obłożnie chory, a nie posiada stosownego zaświadczenia (czyli obecnie zgodnie z prawem może być wyciągnięty z łóżka i przewieziony do aresztu) itp, itd. W ten sposób można w nieskończoność nowelizować przepisy, a i tak poza prawem pozostanie większość (bo nieskończenie wiele!!!) przypadków, które nie będą uwzględnione…
    Skąd biorą się pomysły, aby przepisami objąć coraz więcej fragmentów ludzkiej praktyki? Niewątpliwie sprzyjają temu środowiska urzędników i innych funkcjonariuszy publicznych, którzy zamierzają przepisami prawa uwolnić się od odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Tendencja ta jest podtrzymywana przez twórców prawa i parlamentarzystów. Mają zapewnioną pracę do końca Świata i jeszcze tysiąc lat dłużej. Przede wszystkim dlatego, że ZDARZENIA, W KTÓRE UWIKŁANY JEST CZŁOWIEK SĄ NIEPRZEWIDYWALNE! Dlatego też niezbędna była i jest instytucja sądów. Uważam, że tylko mądry, doświadczony i odpowiednio teoretycznie przygotowany człowiek jest w stanie uczynić, aby w konkretnym przypadku sprawiedliwości stało się zadość – nie może jednak być skrępowany zbyt szczegółowym prawem.
    Głupota funkcjonariuszy publicznych nie tylko nas wszystkich oburza, ale także powoduje wymierne straty. Ogromne w skali kraju. Może nasz „Główny Księgowy” włączy się do przeciwdziałania takim praktykom… Nic tak głęboko nie lokuje się w ludzkiej pamięci, jak „uderzenie po kieszeni” tych, którzy fatalnymi przepisami lub ich bezmyślną realizacją „działają na szkodę interesu publicznego lub prywatnego” (o czym zresztą traktuje stosowny artykuł kk).

  105. @ET 15:34
    A byli tam na miejscu tłumacze, którzy udzielili ET pomocy w komunikacji ze Ślązakami z Görlitz w kultywowanym tam zapewne języku śląskim, jak przystało na szanujący się naród śląski..? 😆

  106. ET
    Byłbym zapomniał… a czy ET reprezentował w Görlitz dumny naród lwowski? 😆

  107. Nie wiem czy to na pewno polnische Wirtschaft in ‚Polityka’, ale najwidoczniej zapomniało przestawić tu zegarek na czas obowiązujący alle polnische Zeitung. Może żyje wciąż wspomnieniami die guten alten Zeiten..?

  108. PAMIETAJMY ze do dnia 10 kwietnia 2010 odpowiedzialnym za stan wojska by DOWODCA SIL ZBROJNYCH Lech Kaczynski

    BYL CZY NIE BYL PISIACY ?

    odpowiedzialnym za lotnictwo byl DOWODCA SIL POWIETRZNYCH gen Blasik

    BYL CZY NIE BYL PISIACY?

    a wiec zgodnie z zasadami logiki

    TO ONI SA ODPOWIEDZIALNI ZA SMIERC 94 OSOB

    niech pisowcy odpowiedza na te pytania i koniec dyskusji

  109. Wiesiek59
    30 października o godz. 21:27
    Blog opuściły od jakiegoś czasu panie, wiec samiec alfa Kleofas nie ma przed kim stroszyń piór. Ostatnio podniecił się trochę na widok policjantki, ale ta też znikła. Więc się rozsierdził i wziął się za Ciebie. Wobec samca alfy trzeba się ukorzyć, najlepiej by było, gdybyś skulił się, przewrócił na grzbiet i w tej bezbronnej pozycji czekał na łaskę Kleofasa. Możesz to zrobić wchodząc na jego blog.
    A tak wogóle, to nie chce mi sie więcej pisać; czytam Ciebie, TJota, TO,Czeslawa i Antoniusa i jeszcze paru, a przewijam kilometry wpisów pleciug blogowych, albo oszołomów z sekty smoleńskiej.
    Pozdrawiam

  110. A ja – kobieta – czuję się w Polsce dyskryminowana, ponieważ NIE MAM DZIECI. Jasne, że matkom powinno się iść na rękę, ale często słyszę kobiety, które domagają się różnych przywilejów z racji tego, że są matkami.

  111. Oglądając programy pani Paradowskiej wielokrotnie zastanawiałem sie kto jest głupszy : wesołek Wróbel czy besserwisser , nadęty choc niedouczony Tomasz Wróblewski. Kariera tego „dobrze urodzonego” nieudacznika była dla mnie niezwykłym paradoksem.
    Ale wycofałem sie z oglądania Puszki i nie załuje. Natomiast po ostatnim wystepie pana Gmyza, pod kierownictwem Wróblewskiego, wiarygodnośc Rzepy spadła poniżej dna i 7 metrów mułu. Tak to jest, kiedy w mediach króluja pętacy intelektualni.

  112. „Polska to okrutne państwo” – orzekł sąd w Strasburgu. Rząd wypłaci odszkodowanie w wysokości prawie 50 tys euro i ogromny wstyd rozszedł się po całej Europie. http://wyborcza.pl/1,75248,12765774,Dziewczyna__ktorej_odmowiono_aborcji_wygrala_z_Polska.html
    Nie wstydzą się natomiast złogi solidarnościowe i kościelne trzymające władzę w tym kraju. Niewielu z milionów konsumentów także się wstydzi.

  113. ***„Faktycznie, może za szybko, przedwcześnie, nie mając tych informacji, napisaliśmy, że to mógł być trotyl albo nitrogliceryna. To mogły być one, ale nie musiały – powiedział w radiowej „Jedynce” Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

    Na podstawie tej domyślnej wiadomości Prezes zdążył w tym samym dniu obwieścić, że to był zamach wybuchowy, niebywałe morderstwo, znamy odpowiedzialnych, rząd do dymisji. ***

    Gdy połączyłem te uwagi z informacją o tym, że zabrakło skali w tym cudownym przyrządzie oraz próbą wyjaśnienia działania tego tajemniczego aparatu, który „wykrywa wysokoenergetyczne, zjonizowane cząstki”, to wpadł mi do głowy ważniejszy pomysł. Skoro ten przyrząd o niewymienionej nazwie na to reaguje, to chciałbym wiedzieć, czy wykrył ślady spermy generała, bo przecież też mogła być!!!
    Taki mężczyzna, w każdym calu wysokoenergetyczny, (plus małpeczki) musiał zostawić ślady z gatunku wysokoenergetycznych o charakterze wybuchowych materiałów.
    To nie „starcza sperma” Jaruzelskiego, o której mówił kiedyś „modlący” się pod krzyżem, przed pałacem, „prawy Polak, Katolik, Patriota” dziennikarzowi. Można to zobaczyć w YouTubie.

  114. Zabili 96 ludzi, kwiat elity. Potwierdzają to obecność trotylu i nitrogliceryny na wraku samolotu. Dokładne wyniki analizy muszą potwierdzać także obecność ekskrementów ptaków smoleńskich. Brak natomiast danych o obecności ludzkich ekskrementów, które z natury rzeczy musiały być tam obecne. Może istnieją, ale utajniono dla uzupełnienie bogatej dokumentacji tej zbrodni.
    Z pewnością na kilka najbliższych dni trotyl i nitrogliceryna będzie stanowić atrakcyjny temat dla blogowego Ludu smoleńskiego.
    Dla ścisłości można przytoczyć informacje, że trotyl to trójnitrotoluen a nitrogliceryna nie jest pochodną nitro, a trójazotanem gliceryny.

  115. Lewy
    Nie chce mi się pisać na blogu z tych samych powodów co Tobie.
    I wcale się nie dziwię, że panie pojawiają tu coraz rzadziej.
    Użeranie się z desantem sekty smoleńskiej na Politykę jest kompletnie jałowe, o czym przekonałam się na własnej skórze. Napaści na Ślązaków są obrzydliwe i wyraźnie podszyte specyficznym polskim „patriotyzmem”, którego nie trawię, itd. itd.
    No i coraz częściej napastliwy ton komentarzy.
    Blog schodzi na psy. Nie lepiej jest na en passen.
    Pozdrawiam Cię melancholijnie.

  116. Lewy!
    Miało być – nie lepiej jest u red. Paradowskiej.

  117. Straszne zdjęcia z huraganu Stanu w miastach Imperium. Można by je uzupełnić o zdjęcia z Iraku, Afganistanu, Serbii, Syrii, Gazy lub Libanu.
    I porównać.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114871,12772684,Huragan_Sandy_burzyl_budynki_i_zalewal_ulice__Zniszczenia.html?i=0

  118. Korekta: Powinno być, Zdjęcia z huraganu SANDY o nie jak błędnie podałem STANU.

  119. Ciekawe. Moderator wyciął mój wpis następującej treści: „To się premier pozytywnie naładował”.
    Cenzura blogowa zaczyna być śmieszniejsza od Mysiej cenzury.

  120. Cyniczny właściciel szmatławca powiedział podopiecznym*:

    „Straciłem cierpliwość do dokladania do interesu. Albo chłopaki wysmażycie coś, co podniesie kolportaż płatny, albo zamykam.!”

    Cyniczny właściciel* egzemplarza etykietki młodego gniewnego inteligenta* przypomniał sobie, że gdy był chłopcem, kanał Polonia pokazał w serii „najlepsze powtórki” przystojniaka bez jednego sou w wysoko cenionym po premierze* dzieła „Cena strachu” i zglosił Redaktorowi: „Mam pomysł*”

    Upewnił się pomysłoznalazca, że kola z pastylką odświeżacza owszem burzy się, ale nie samolot. Poprzestał na nitroglicerynie*. Bo chodziły słuchy, że Mesjasz ssie ją po ostatniej wizycie u kardiologa. Perspektywa pozostania w polityce* przez następne 30 lat gwałtownie się skurczyła. Nie ma czasu na następne wydanie tygodnika „Uważam* Rze” i trzeba już coś zalać* dziś.

    Polityka* zdarzyła opisać tzy warianty rozwoju piekła obiecanego przez Mesjasza zaraz po uznaniu Go za proroka. Nie przyszło do głowy redaktorom goszczącego nas pisma czwarte rozwiązania: Mesjasz ogłosi ubrany w nowe szaty pomysł Fiodora Dostojewskiego znany jako „Masz! Ty głupi łbie!”

    Zrobiło się cieplej i śnieg w Warszawie zaczął topnieć. Resztki trzeźwości komentatorom na blogu Redaktora Seniora uświadomiły, iż bywają w domu publicznym. I jakoś nikt nie potrafi za Fiodorem przyznać: ja też przyczyniłem się do tego, że gwiazdy okazały się prostytutkami.

    Jak przewidywałem – to krokodyl pieszczotliwie nazywany „Troll” będzie winny sku…nia, a nie Ci i Te, które mimo ostrzeżeń trolla karmili.

    I proszę mi nie pisać, że wyznaliście* trzy dni temu i zostaliście absolvowani*.

    Korzystający z dobrodziejstw macoszych ojczyzn będą teraz wyśmiewać wyznających przed inkwizytorem krajowców: „Nie uważałem.”
    I będa przekonywali: „No widzicie! Tylko głupi nie wyjechali!”

    W tajnym więzieniu na pólnocnomazurskich pustkowiach będzie w karcerze środkami wymiotnymi szpikowany Wróg Publiczny Numer 1 – wykonawca prośby już drugiego pokolenia:

    http://www.youtube.com/watch?v=R_2nY15bDSU&feature=related

    Przyjdą na blog następne Damy i następni Kawalerowie uwodzeni przez Franka Karate King i Czarną Mańkę. Po pewnym czasie znów będą narzekali na lenistwo parobka zatrudnionego przez Augiasza …

    Bo „Siadaj dwa!” daje większy power niż: „Przepraszam! Już się porawiam.” Są spiny anielskie i spiny diabelskie. Energia pozytywna i …

    … dopieszczanie idiotów dla pieniędzy.

    „Kasa Misiu! Kasa!”
    I niech płotki stulą klawiaturę, gdy ja czaruję!

  121. @ Bryliant
    31 października o godz. 10:32

    Szanowna Komentatorka napisala: „A ja – kobieta – czuję się w Polsce dyskryminowana, ponieważ NIE MAM DZIECI. Jasne, że matkom powinno się iść na rękę, ale często słyszę kobiety, które domagają się różnych przywilejów z racji tego, że są matkami.”

    Nie wiem, jak to Szanownej Komentatorce delikatnie przekazac, ale jak sie kobietom „idzie na reke”, to dzieci raczej z tego nie bedzie.

    Pozdrawiam.

  122. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    mag
    31 października o godz. 10:57 pisze:

    Lewy
    Nie chce mi się pisać na blogu z tych samych powodów co Tobie.

    ” … Badania potwierdziły, że na skutek błędnej identyfikacji dwie osoby zostały pochowane w niewłaściwych grobach. Dokumentacja nie budzi żadnych wątpliwości ” …

    ‚ … Analizując wszystkie „niesamowite przypadki” serwowane przez „państwo polskie”, nauczyłem się jednego. Zawsze i wszędzie, zanim się cokolwiek powie, trzeba wysłuchać kłamstw od końca i gdy mi się wydawało, że ta zasada nie zawodzi zauważyłem następny element, jeszcze dalej idący …

    http://www.kontrowersje.net/skoro_prokuratura_ma_sprz%C4%99t_kt%C3%B3ry_myli_namiot_z_granatem_mo%C5%BCe_powinna_cofn%C4%85%C4%87_z_emerytury_%E2%80%9Eirasiada%E2%80%9D

  123. mag
    31 października o godz. 10:57
    Też pozdrawiam serdecznie. Trzeba od czasu coś napisać, żebyśmy się całkowicie nie zgubili .Niestety paru blogowych przyjaciół przestało dawać znak życia.
    Dziwne te przyjaźnie z ludźmi, których nigdy nie widziało się na oczy.

  124. „Blogowy przyjaciel”… coś jak przyjaciele z fejsbuka: masz ich tylu, ilu przyjdzie ci pomóc w przeprowadzce lub w innej potrzebie życiowej.

  125. Feliks Stychowski (31-10-g.11:48)
    Nie rozumiem twojego komentarza do mojego wpisu.
    Kogo cytujesz i po co?
    Jaki to ma związek z moim postem skierowanym do Lewego?

  126. Wczoraj prok. Szeląg od razu, na początku stanowczo zdementował, by po kilku minutach stanowczo zaprzeczyć temu, co wcześniej dementował, by w dalszej części wypowiedzi stanowczo potwierdzić, że kategoryczne zaprzeczenie lub potwierdzenie będzie możliwe za pół roku, po wnikliwym zbadaniu pobranych próbek jak Bóg da, a W. Putin zechce.

    O tym ile warte są stanowcze oświadczenia niech świadczy oficjalny komunikat rzecznika prasowego NPO z dn. 25.10.2012, w którym WPO „stanowczo odżegnuje się”.

    25.10.2012
    Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie stanowczo odżegnuje się od medialnych doniesień, jakoby ustalono, że doszło do nieprawidłowego pochówku śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie Pana Ryszarda Kaczorowskiego. Jak już informowaliśmy, na wynik badań genetycznych (DNA) jednoznacznie weryfikujących tę kwestię należy oczekiwać około siedmiu dni. Do czasu pozyskania ekspertyz prokuratorzy WPO w Warszawie nie udzielają na ten temat żadnych informacji. Oczywiście jako pierwsi o wynikach badań zostaną powiadomieni członkowie rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Do czasu wydania przez biegłych opinii z badań genetycznych wszelkie informacje na ten temat należy traktować jedynie jako nieuprawnione spekulacje, które ponadto godzą w dobra osobiste ofiar tego tragicznego wydarzenia, potęgując ból i cierpienie rodzin.
    Płk Zbigniew Rzepa
    Rzecznik prasowy NPW

    Przedwcześnie okazującym triumfalizm radzilbym stanowczo powstrzymać się.

  127. Lewy, mag (alfabetycznie, przez przywilejów dla matek)

    Powiedzieć samiec alfa o Kleofasie, to nic nie powiedzieć. On jest alfą i omegą, a na punkcie Ameryki – wszystkimi alfabetami Wschodu i Zachodu. Z tęsknoty za policjantką, przejęty nudą wyzierającą z wnętrza nie spostrzegł, że na 7 stanów wschodniego wybrzeża jest w stanie klęski żywiołowej, co najmniej 50 ofiar śmiertlenych, miliony ludzi bez energii elektyrcznej, kilkadziesiąt miliardów dolarów strat po przejściu super huraganu-burzy, systemu atmosferycznego o średnicy 1000 km. Metro nowojorskie będzie sprzątane i uruchamiane na nowo przez wiele dni, jeśli nie tygodni, itd.
    ( Dla Kleofasa zieje nudą ).

    Giełdy otwierają, notowania spółek budowlanych pójdą w górę …

    Mnie nie przeraża jałowość sekty smoleńskiej, użera się z nią jest czasem zabawne, tania to i niewinna rozrywka, Zawsze można ją wyłączyć. Wczorajsze „polityczne tsunami” świadczy o bezsilności i beznadzei Prezesa Tysiąclecia i jego PiS-u oraz wzmacnia tylko przekonanie, że nie ma alternatywy dla Tuska i Platformy. Co nie napawa wielkim optymizmem, ale trzeba się godzić z tym co jest. I robić swoje.

    Tymczasem red. Passent nie komentuje wolty Rzepy i Prezesa.

    Z przyjaźniami jest różnie, że aż wielostopniowo. Są przyjaźnie (takie w realu), są przyjaźnie blogowe, i są przyjaźnie En Passant.

  128. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    jasny gwint
    31 października o godz. 11:06 pisze:

    Straszne zdjęcia z huraganu Stanu w miastach Imperium.

    Post Christum.
    http://graphics8.nytimes.com/images/2012/10/29/us/20121030_HP_STORM-slide-XR23/20121030_HP_STORM-slide-XR23-hpLarge.jpg

  129. Do P.T. Moderatora, ktory wykosil poprzedni anons…
    Panie, na rany Chrystusa, to jest żart, a nie komercyjna nagonka; Myślalem że to oczywiste… Hi, hi, hi…
    ==========================

    UWAGA!
    ===========>

    Dnia 14 listopada zlot ogolnoswwiatowy w Cairns (Qld, Australia ) z okazji całkowitego zacmienia slonca. Są jeszcze wolne miejsca widokowe na plażach w Port Douglas.
    Zapraszamy na zlot.
    KOES
    ( Komitet Organizacyjny Efektów Specjalnych. )

  130. „Rosja pany, Polska dziady!”. Rzeczywiście???

    Prawie co czwarty mieszkaniec Rosji poważnie myśli o opuszczeniu swojego kraju na stałe i o emigracji – wynika z danych biura badania opinii publicznej Levada Centre.
    (…)
    Z ankiety … wynika, że o emigracji myśli aż 44 proc. młodych Rosjan w wieku 18-24 lata i 36 proc. Rosjan w wieku 25-39 lat.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12775077,Rosje_czeka_exodus__Miliony_Rosjan_mysla_o_emigracji.html

  131. @TJ
    Szanowny TJocie, podziwiam Twoje wnikliwe, prawie studyjne analizy/komentarze. Pamiętam też wyrazy uznania dla Ciebie innych blogerów.

    Od kilku lat dręczy mnie pytanie ile złotych kosztowało nas, podatników, utrzymanie PIS.
    Ostatnio przeczytałem, że p. Macierewicz kosztował Skarb Państwa 600 000 zł w samych odszkodowaniach wypłacanych poszkodowanym w aferze weryfikacyjnej WSI. Jak widzisz nie wymawiam diet poselskich tym szkodnikom. Wybrał ich prezes, a partię prezesa, znaczna grupa wyborców. Mnie chodzi o grube pieniądze z całego dwudziestolecia, stracone przez działalność destrukcyjną w opozycji, albo niemądre decyzje lub głupie zaniechania przy władzy.

    Inny temat, omijany szerokim łukiem przez media, to istnienie w polskim życiu politycznym „świętych krów”, które mogą bezkarnie oskarżać, opluwać, ośmieszać Polskę w Europie. Trzeba sobie zadać trud i poszukać agentów wpływu wśród „prawdziwych Polaków”. Przez wiele lat mocarstwom-sąsiadom zależało na osłabieniu Polski. Skłócenie Polaków było zadaniem agentury. Tę pewnie werbowano wśród ludzi „najmniej podejrzanych”. Opowiadał mi znajomy SBek, że w czasach komuny, agentów werbowano wśród bezpartyjnych, a w najgorszym przypadku w ZSL i SD.

    Dlaczego te sprawy porusza nieśmiało Stefan Bratkowski i zapada cisza?
    Moja żona upraszcza sprawę i tłumaczy: oni (politycy) wszyscy są umoczeni i kiedy zdarzy się Cimoszewicz (akcja czyste ręce, czy jakoś tam), to zostaje zmarginalizowany. (afera Jaruckiej)

    I na koniec o patriotyzmie polityków (tu rechot w tle słyszę).
    Czy L. Wałęsa myślał o Polsce, walcząc brutalnie o prezydenturę z T. Mazowieckim?
    Czy A. Kwaśniewski myślał o Polsce, kiedy rozwalał lewicę, a jednocześnie szykował sobie posadę na Zachodzie?
    Czy M. Krzaklewski myślał o Polsce, kiedy sprawował władzę w imieniu związku zawodowego?
    Czy J. Kaczyński myśli o Polsce, załatwiając najdroższy fundusz emerytalny dla kilkunastu ludzi?
    Czy L. Miller myśli o wejściu przez SLD w jakąś sensowną koalicję, czy o posadzie w Europarlamencie?
    Czy D. Tusk eliminując prawie wszystkich, potencjalnych konkurentów wierzy, że to dobrze służy Polsce?
    Czy W. Pawlak lawirując całe swoje polityczne, bezideowe życie, myśli o wydajnym, nowoczesnym rolnictwie?
    Czy J. Palikot myśli o Polsce, czy leczy własne frustracje, zakładając partię-zbieraninę frustratów?
    A co myślą pp. Kurski, Ziobro i podobni?
    Ciekawe, co myśli Episkopat i ks. Rydzyk…
    PS
    Widzicie Najmilsi, jak pojechałem?
    Nie lenię się, ale mam świadomość, że piszę banały…

  132. do

    kadett
    31 października o godz. 0:12

    @ET 15:34
    A byli tam na miejscu tłumacze, którzy udzielili ET pomocy w komunikacji ze Ślązakami z Görlitz w kultywowanym tam zapewne języku śląskim, jak przystało na szanujący się naród śląski..?

    do kadett
    31 października o godz. 0:15

    ET
    Byłbym zapomniał… a czy ET reprezentował w Görlitz dumny naród lwowski?

    Pozdrawiam dzisiaj z bylej stolicy Prus. Görlitz jest faktycznie resztka Slaska na niemieckiej ziemii. Mieszkancy tego miasta mowia „czysta” niemczyzna w porownaniu do jezyka saksonsiego, praktykowanego za miedza… W Berlinie (szczegolnie w czesci wschodniej) popularny jest saksonski, akcent czesto slyszalny. Zagadka dla Kadetta; skad w Berlinie saksonski i jego brak w Görlitz, ktore jako miasto slaskie lezy obecnie w Saksonii. Powyzsza zagadka jest dobrym przykladem kontry na gaworzenie Antoniusa o Slasku. Lwowiacy sa faktycnie dumni, chociaz powtarzajac za SJL sadze, ze patrioci, to….Görlitz jest warte odwiedzenia. Polecam dokladajac Bad Muskau z parkiem Sch. W G. reprezentowalem „narod” europejski jako Szwajcar pracujacy w Niemczech w instytucji europejskiej. Mam nadzieje, ze zaspokoilem ciekawosc.
    Z powazaniem.
    ET

  133. do
    ANCA_NELA
    30 października o godz. 19:50

    Nie chodzilo mi o szalki, lecz o g…. gaworzenie kolokwialnego Antoniusa…

    Z powazaniem.

    ET

  134. Porzadkow cd.
    Sladowa ilosc Zydow poglebia kryzys duchowy niektorych Niezydow. Oczywiscie jest o wiele latwiej funkcjonowac jako antysyjonista walczacy o pokoj na Bliskim Wschodzie, niz jako zwykly antysemita. Wazne jest stac oraz dzialac po wlasciwej stronie. Brak jest odpowiedzi, dlaczego ta strona ma tylko jedna strone, antyizraelska. Wiem, zadnego zla nie wyrugujemy wskazujac drugie zlo. Sam o tym pisalem. Izrael przypomina nam jednakze nasze postawy i postawy naszych przodkow w latach przed i powojennych. Technika przypominania, ze nie tylko Niemcy byli nazistami, ze wielu kolaborowalo, ba nawet sami Zydzi, pomaga zapomniec winy wlasne. Trudna jest zmiana paradygmatu z ofiary duzej, na mniejsza, ba z ofiary na czynce. A tak wlasciwie chodziloby li tylko o odpowiedzialnosc nie za to co bylo, lecz po tym, co bylo, za to co bedzie, poczynajac od wlasnego podworka.

    Antysyjonizm jest wlasciwie monolityczny jak sam ruch syjonistyczny. Od tysiecy lat debatuja Zydzi o swoim miejscu na ziemii i byloby dobrze gdyby ten temat sami przedyskutowali do konca. Traktujac Zydow jako czesc swiatowej wspolnoty nie majcej prawa do wlasnego panstwa , odmawiamy tego prawa rowniez Palestynczykom, bo oni tez sa czescia Umma. Marks mowil o emancypacji Zydow, ze jest ona emancypacja spoleczenstwa od Zydostwa. Pozostaje pytanie jak daleko nalezaloby traktowac Zydow na Bliskim Wschodzie jako cialo obce. Jak daleko cialem obycym sa Koptowie w Egipcie, Baha’I w Iranie czy Kurdowie w Turcji, Iraku, Iranie oraz Syrii, ktorzy od ukladu w Sèvres czekaja na autonomie. Dlaczego nikt o nich nie wspomina w blogosferze przy okazji debaty o tworczosci Grassa, tego nie wiem. Odpowiedz moglaby” brzemiec”, bo jednego zla nie wytlumaczymy zlem drugich. Wracajac do sztucznego tworu jakim jest Izrael, to oprocz Islandii, Japonii, Malediwow, Tuwalu i Tonga nie ma panstwa na swiecie, ktore nie byloby sztucznym tworem. Dotyczy to rowniez Polski. Po Kongresie Wiedenskim dzielono ziemie wedlug kryteriwo geograficznych, pomijajc kryteria etnograficzne. Podobnie dzialo sie w Afryce wlatach szescdziesiatych. Ciekawi mnie reakcja polskich politykow na powrot Niemcow na Ziemie tzw. Odzyskane. Jesli chodzi o uchodzcow palestynskich, to ich status jest dziedziczony i dlatego tez do Izraela powinni wrocic wszyscy uchodzcy, 4,8 mln. Rozumujac w ten sposob Polska mobglaby stac sie potega po repatriacji nacji i potomkow wczesniej ja zamieszkujacych.

  135. Katastrofa smoleńska, to nie izolowane zdarzenie, to nie obsesja poszkodowanych, to nie pretekst, to istotna cześć ideologii PiSu

    Katastrofa smoleńska, to nie jest jakiś wyizolowany problem, to istotna cześć ideologii PiSu stanowiąca zwieńczenie politycznej doktryny tej partii, ostateczny dowód na ukryte działanie zła, którego celem jest zniewolenie narodu polskiego, odebranie mu tożsamości, a państwu niepodległości – umiędzynarodowienie, uwspólnienie tożsamości do jedynie słusznej formy europejskiej, poddanie kraju tyranii unijnej.

    Jan Pospieszalski ( niezalezna.pl, GPC) tak ujmuje działanie tego zła – cytat poniżej.
    Nie ważne jaki konkretny dziennikarz propisowski się wypowiada, istotne jest, że ta doktryna jest jednogłośnie rozpowszechniana przez najwyższe gremia pisowskie jako jedyna prawdziwa, jedyna obiecująca i skuteczna dla Polski.

    Oto podstawowe ingrediencje doktryny PiSu przedstawione w przystępnej formie przez Pospieszalskiego:

    „Dziś wielu staje przed tym pytaniem. Bo skoro to był zamach, co mamy robić? Czy grozi nam konflikt zbrojny z Rosją? Tyle że wojna trwa już od lat. Kolejne jej odsłony to okrągłostołowa bezkarność komunistów, utrącenie lustracji, uwłaszczenie się kolaborantów na majątku narodowym, utrata banków i telekomunikacji, przejęcie rynku mediów, zarządzanie nastrojami społecznymi i przemysł pogardy, antypolska polityka historyczna, degeneracja wymiaru sprawiedliwości, uzależnienie energetyczne, demontaż armii, a ostatnio działanie seryjnego samobójcy.

    Pospieszalski nie waha się określić obecnej sytuacji politycznej w Polsce bardzo obrazowo, zrozumiale dla szerokich kręgów prawdziwych Polaków – wojna z Rosją.

    Trotyl, brzoza, TAWS38, odejście w automacie na drugi krąg, rozrzut szczątków TU-154M, to nie są zwykłe problemy techniczne przemawiające na rzecz jednej z wielu teorii, to nie są sprawy do naukowych dyskusji, do poszukiwania przyczyn, interpretacji skutków.
    To jest czysta ideologia rozpatrywana w kategorii tzw. jedynej prawdy. PiS te prawdę zna, a jak nie zna, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem przewiduje, wyławia z powodzi kłamstw i matactw serwowanych narodowi przez wrogi mu rzad i jego popleczników w mediach.

    Na katastrofę smoleńską należy patrzeć szerzej, jako na generalny dowód słuszności doktryny narodowo-wyzwoleńczej PiSu, na potwierdzenie słuszności „polityki rozmiękczania i odpychania, a następnie wykluczenia” prowadzonej w stosunku do wrogich sił w Polsce przez Prezesa.

    Katastrofa, to zbliżająca się ostateczna klęska tych sił, to strach polityków skompromitowanych, zbankrutowanych i obezwładnionych przez jej symboliczną wymowę, mitotwórczą moc.

    To jest również fundamentalny problem endecji, który ta formacja uznaje za fundamentalny problem polskości, który to problem podjął się wraz ze swą partią rozwiązać Prezes – problem aspirujących do władzy tzw. kręgów niepodległościowych – kto może i powinien być prawdziwym gospodarzem Polski?

    Rozwiązanie tego ideologicznego zagadnienia, tego podstawowego Polskiego dylematu „być albo nie być” jest wg PiS-u jedno – tylko prawdziwi Polacy są predestynowani do zarządzania Polską, są w stanie podjąć wyzwanie, doprowadzić do jedności narodu i niezależności państwa.

    Wszyscy oni wiedzą, że dziś władza jest w rękach ludzi podszywających się pod polskość (Tusk – polskość, to nienormalność) markujących patriotyzm, tych porzuciwszych polskość dla interesu, na rzecz wysługiwania się obcym oraz tych, którzy nigdy Polakami nie byli, ponieważ wyznawali i wyznają luksemburgizm, dziś jego najnowszy wariant – kondominialny.

    Stad hasło – odzyskamy Polskę dla Polaków. A więc nie Tusk, nie Komorowski, nie okrągłostołowi, nie postkomuna, nie różowi, nie agenci, etc. A kto? Prawdziwi Polacy. Kim oni są?

    My jesteśmy 44, przyłącz się do nas. Oni, to salon.Tako rzecze PiS.

    To jest sedno problemu. Katastrofa smoleńska w wersji zamachowej, rozumiana wprost jako morderstwo jest ostatecznym dowodem na słuszność doktryny niepodległościowców-prawdziwych Polaków i jednocześnie potężnym bodźcem, uderzającym w świadomość Polaków, zapalnikiem, który wyzwoli światłość, uwolni naród, przywróci niepodległość w powszechnym zrywie przebudzonych obywateli.

    Smoleńsk, to istotna część pisowskiej całości. Sprawa nie zostanie przez tę partię odpuszczona.

    Pzdr, TJ

  136. …..obowiązujący alle polnische Zeitung…..powyzsze zdanie jest niepoprawne, Kadettowi jednak mozna wybaczyc, ma on bowiem wiele czasu, aby osiagnac wiedze i wiek seniora….

    ET

  137. @@mag, Lewy
    Po iluś tam godzinach pojawiło się 8 nowych komentarzy, w których nie zauważyłem mojego, dzisiaj pierwszego.
    Był skierowany do Was, a wywołany Waszym zniesmaczeniem sytuacją na blogu.
    Zastanawiałem się kilka chwil co mogło moderatora zniechęcić w mojej pisaninie. Coś znalazłem, więc pominę ten wątek, próbując jeszcze raz do Was napisać.
    Oto okrojony tekst napisany ok 15:00:

    @@mag, Lewy, Najmilsi
    Szkodliwość prezesa-destruktora, narasta w chwilach wzrostu notowań PIS. Prezes zasmradza powietrze, media zacierają tabloidowe łapy, prezes oddycha z ulgą, bowiem powrót do władzy mu nie grozi.

    Jarosław Kaczyński nie chce powrotu do władzy wykonawczej. Ewentualnie zgodziłby się na prezydenturę.
    Bronię tej tezy na przekór wszystkim publikacjom/analizom nt zagrożenia PISem i IV RP.
    Kiedy przyjdzie czas wyborów parlamentarnych a notowania PIS będą powyżej 30% (w co nie wierzę), prezes ryknie „Rodacy, prawdziwi patrioci, na Moskwę/Berlin!”

    Proszę Was gorąco, nie leńcie się, piszcie refleksyjnie, dzielcie się ciekawostkami zaobserwowanymi w różnych miejscach, nawet wspomnieniami, do których można odnieść wydarzenia bieżące.

    Lewy pisze
    ”Dziwne te przyjaźnie z ludźmi, których nigdy nie widziało się na oczy”
    a ja dodaję, że dziwne, ale bardzo cenne. Tworzymy jednak pewien krąg przyjaciół, OK, powiedzmy „blogowych”, w czasach, kiedy o bezinteresowne przyjaźnie coraz trudniej.

    Pozdrawiam najserdeczniej wszystkich Najmilszych i Interesujących.
    Zapalcie proszę świeczki i obiecajcie więcej ciepła na blogu.
    Aby do wiosny!

  138. stasieku
    31 października o godz. 16:02

    Zgrabne zestawienie na udowodnienie hipotezy, że wszyscy myślą o SOBIE?
    Nie mieliśmy jednego ze stopnia rozwoju demokracji- absolutyzmu.
    Być może każdy z wymienionych chce być Królem Słońce i krzyknąć:
    „Państwo to JA”
    A że nie ta epoka?
    Ale ta mentalność…….

  139. Ps.
    Założenie że część z tych ludzi, czy stojących na czele instytucji jest w stanie MYŚLEĆ i planować- szczególnie długookresowo, Jest bardzo optymistycznym i szlachetnym założeniem.
    Oni jedynie reagują….
    Bodziec- reakcja.
    Ślinienie się psa na dźwięk dzwonka, to klasyczny Pawłow.
    Słowotok na widok kamery to co?
    Słowo Smoleńsk wywołuje reakcję zgodną z przewidywaniami.
    Widok Macierewicza na wizji również.

    Zafundowano nam dzięki mediom i politykom warunkowanie klasyczne.
    Do myślenia, nic nieprzyzwyczajonych nie zmusi…..

    Ostatnie podsumowanie Wrońskiego mi się podoba.
    Gmyz wyciągnął Kaczyńskiemu publikacją zawleczkę….

  140. stasieku
    31 października o godz. 16:02

    Mój komentarz
    Nie wiem, czy Arystoteles z Platonem, Rousseau i na dokładkę Calusewitzem byliby w stanie odpowiedzieć na pytanie – czym kierują się politycy w swoich czynach?

    Czy obowiązują ich jakieś zasady, czy te same, które dotyczą szeregowych obywateli, czy moralność ma jakiś udział w polityce, co jest ważniejsze w działaniach polityka, w jego karierze – interes osobisty, czy praca na rzecz ogółu?

    Na ogół, co kraj, to różne proporcje. Niedawno w TVN wypowiadał się prof. Rotfeld na temat Ukrainy. Jako punkt odniesienia dla oceny polityków w Ukrainie przyjął zachodnią Europę i podsumował krótko – tam na Zachodzie jest więcej tradycji, praw, ustalonych norm, oraz więcej tego nieuchwytnego, ekskluzywnego składnika – moralności, czy jak kto woli – etyki.

    Wieki ewolucji prawa, instytucji ustrojowych dały jakąś stabilizację, czytelność reguł, przewidywalność w państwach zachodniej Europy. Ukraina, państwo młode, introdukujące poszanowanie prawa do serc i umysłów obywateli, poszanowanie zasad do głów polityków, reguły do funkcjonowania instytucji państwa, ma jeszcze dużo lat przed sobą, by osiągnąć spójność. stabilność i przewidywalność jako państwo demokratyczne.
    A gdyby chciała osiągnąć te cele już, natychmiast, to ma wiele wzorów w sąsiedztwie bliższym i dalszym pokazujących czarno na białym jak to się robi szybko i skutecznie. Przy czym prof. Rotfeld nie zaliczył Polski jednoznacznie do sfery zachodniej, jeśli chodzi o poszanowanie reguł demokracji i funkcjonowanie instytucji demokratycznych.

    Jeśli chodzi o polityków polskich, to na pytanie, czy myślą oni o Polsce realizując swoją karierę, można odpowiedzieć następująco – myślą tyle ile chcą i muszą.

    Demokracja to jest system, w którym najważniejszym mechanizmem jest sprzężenie zwrotne zachodzące pomiędzy obywatelami i władzą. Im państwo ma mniejsze tradycje demokratyczne, tym to sprzężenie ogranicza się bardziej do działania tylko okresowego, elekcyjnego.

    Wybieramy przedstawicieli i patrzymy im na ręce. Gdy się ich czyny nam nie spodobają, to w drugich wyborach możemy dać szanse innym. Taki mechanizm jest co prawda w warunkach wolnego słowa bardzo czuły, ale nie jest w stanie przekazywać skutecznych sygnałów do i wzbudzać działania elementów wykonawczych.
    Próbkowanie w tym mechanizmie, czyli pomiar uczciwości polityków, odbywa się codziennie, ale impuls korygujący może zaistnieć tylko okresowo, co cztery lata na przykład, a także w dowolnym czasie, np. poprzez rewoltę, ale taki sposób korekcji zwiera i przepala cały układ, który trzeba potem budować od nowa.

    I dlatego w demokracji wypracowano szereg cząstkowych mechanizmów korygujących, które dopingują, a także ograniczają polityków, jak np. obowiązek przestrzegania konstytucji, obowiązek szanowania głosu mniejszości, zalecenie odbywania debat publicznych, czyli słuchania głosu ludu, itd.

    Kończę, bo temat zbyt rozległy. W każdym razie popularne porzekadło mówi, że polityk jest tylko wynajętym człowiekiem do zadań. Powinien dobrze e zarabiać, ale wiadomo za co, może być głośny, może mieć swoje ambicje, ale jeśli tak jest, to powinny być te ambicje koherentne z interesem społecznym, a przede wszystkim polityk nie powinien kłamać i powinien działać przy otwartej kurtynie.
    Te skromne zasady są w niektórych krajach tak trudne do spełnienia, ze politycy, którzy się tam wyżarli, udają pełną gębą, że to ich nie dotyczy, bo oni zawsze tak działali, a prawda i społeczny interes, w tym interes mniejszości, to dla nich najwyższy nakaz. Tacy też funkcjonują.

    Pzdr, TJ

  141. @telegraphic observer
    W tych oparach absurdu, siedząc od wczoraj dużo przed telewizorem, myślę czasami, co Ty byś powiedział na blogu i mnie do ucha, oglądając ten cyrk.
    To jest coś niesamowitego, TO, to warto śledzić live.

    Wy, emigranci, macie jednak fragmenty, strzępy zdarzeń podane bez chronologii, nie jesteście chyba w stanie poczuć skali tego zidiocenia.
    To straszny wstyd, to następny powód dla zagranicy, aby kpić z Polaków.
    OCHYDA!
    Jakie to mordy nienawistne, bezkarne, pochowane za immunitetami.
    Piszesz, ”nie lubię Polaków w ich masie”. Hm… Nie jesteś w tym uczuciu osamotniony.
    Take care!

  142. ET
    Zgłaszam stanowczy sprzeciw! Istnieje Śląsk – istnieje naród śląski. Istnieje Lwów – istnieje naród lwowski! ET jako potomek byłych mieszkańców Lwowa musi o tym wiedzieć, a jak nie wie, niech przyjmie to do aprobującej wiadomości! 😉

  143. Zabili 96 ludzi. Elitę jak mówią. Wśród ofiar było kilka osób porządnych. I nie ma winnych. Pierwsze krwawe ofiary bratobójczej walki reżimu solidarnościowego. Cały naród zatrząsł się z wrażenia. I będzie się trząsł aż do wyborów.

  144. TeJocie,

    Gospodarz o kompleksie Muchy, Ty o podstawach demokracji. A kto coś powie o ISTOTNYCH szczegółach Zamachu Smoleńskiego. Bo przecież nie oszukujmy. Tylko Zamach się dzisiaj liczy. Oraz podmienianie trupów przez Ruskich. Wszystko inne to bicie piany. Czyli, tworzenie mgły, medialnej i innej.

    Wiec ja o szczegółach pozwolę. Przeczytalem

    „Dr. Wacław Berczyńsk doszedł do wniosku, że to eksplozja musiała oderwać jego [skrzydła] elementy”

    Prof. Obrębski tez do takiego wniosku doszedł. To było w ramach założonej przez Macierewicza koncepcji dwu-wybuchowej. Oni, ci profesorowie polscy, musieli iść po linii i na bazie. Inaczej prof. Jacek Rońko, przewodzący obradom słynnej Konferencji Smoleńskiej Nr. 1, wyciągał gazrurkę i walił, na oślep, przez łeb.

    Prof. Obrębski uzupełnił swój referat, w końcowej dyskusji, wypowiedzią na temat słowa rozstępy:

    http://www.popler.tv/Konf…..nska#50771

    W min. 47:40 klipu powyżej zalinkowanego, pan profesor przypomniał, ze o rozstępach powinni się jeszcze naukowo wypowiedzieć lekarze ginekolodzy. Ale nawet i bez wypowiedzi lekarzy ginekologów, on sugeruje eksplozje. To w przeciwieństwie do implozji.

    Zapewne rozchodzi się o to, ze w świecie ginekologiczno-położniczym fizyczne zdarzenia: implozja-eksplozja rozdziela przedział czasowy 9-ciu miesięcy. W przypadku katastrofy smoleńskiej, mówimy o ułamkach sekundy. Zdecydowanie za mało na zmieszczenie obu tych zjawisk fizycznych w jednej, no, szparze. Szczelinie jakby.

    Bo to ta czujnie zauważona przez prof. Porębskiego – i przez nikogo więcej! – szczelina posłużyła do włożenia wen TWARDEGO materiału wybuchowego. Twardy materiał w przeciwieństwie do materiału MIĘKKIEGO jakim jest paliwo samolotowe. To podsuwane namolnie przez prof. prof. Gierasa czy Czachora jako materiał wybuchowy w lewym skrzydle. Czy nawet i gdzie indziej, jako ze zbiorników paliwa w tutce jest kilka

    I teraz, na poważnie, pytanie: czy jest możliwe, ze raporty i MAKu i min. Millera nie zajmowały się sprawa paliwa? Co się z nim, tym paliwem, stalo w tej katastrofie? Ze dopiero największe tuzy nauki polskiej przypomniały sobie i nam, ze tam, w tym samolocie, było od groma paliwa i ze coś się z nim musiało stać w czasie katastrofy.

    No i ja sie w tym wszystkim pogubiłem się po prostu. Czy może ktoś wie co jest grane z tym paliwem? Chyba Wiesiek kiedyś wiedział, na sąsiednim blogu, ale nie była to wiedza dogłębna, jeśli dobrze pamiętam. Dla mnie, jest nie do wiary, ze dopiero dwa i pol roku po katastrofie ktoś coś o paliwie wspomina. Jako o ew. czynniku wybuchowym podczas walenia dużego samolotu w ziemie na najwyższej prędkości

  145. Od rosyjskiego gazu i ropy uzależniona jest już cała Europa. Jak pisze Marin Katusa „na chwilę obecną zapewnia ona ponad jedną trzecią (34%) dostaw błękitnego paliwa, co jeszcze się zwiększy po uruchomieniu South Stream. Gazprom złożył również najwyższą ofertę na wydobycie gazu z potężnego zasobu znajdującego się przy izraelskim wybrzeżu. Rurociągi i ropociągi ominęły wszystkie «problematyczne» kraje, przy jednoczesnym zachowaniu dostępu do ich rynków oraz praktycznej ich monopolizacji. Co więcej, Moskwa kontroluje 40% globalnej zdolności wzbogacania uranu oraz znaczącej części jego produkcji. Już teraz zmusza to chociażby USA do poszukiwania alternatywnych dostawców tego surowca”. Czy to początek nowego rozdania w światowym układzie sił? Na to wygląda.
    http://www.psz.pl/tekst-42316/Adam-Lelonek-Jak-car-zostal-szachem-Nowe-rozdanie-na-energetycznej-szachownicy
    ============

    Rosyjski klucz do Europy i świata…….
    Lotniskowce sprzedali Indiom i Chinom, niepotrzebne….
    Są lepsze rodzaje broni.

    To tak, by wyjść z mgieł absurdu, smoleńskich wyziewów, do realnego świata…….

  146. ET
    teraz widzę, że błąd jest, bo miało być każdą (jede polnische Zeitung), a nie wszystkie (alle polnischen Zeitungen). Mimo to, dalej czas nie został przestawiony. Towarzystwo w ‚Polityce’, jak widać, nieskore do zmian…

  147. Jakby komuś jeszcze było za mało, taki komentarz

    „Dziennikarze wszystkich mediów dla Kaczyńskiego J. to pożyteczni idioci… Z zadziwiającą łatwością narzucił temat i ton komentarzy dot. katastrofy. Nikt nie dyskutuje o jego i brata odpowiedzialności, tylko o absurdalnych teoriach i oskarżeniach bogu ducha winnych Tuska i Rosjan”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12771829,Jak_doszlo_do_katastrofy__Powtorka_z_faktow.html#ixzz2AuXqnOKP

    Z tymi ‚bogu ducha winnymi’, Tuskiem i Rosjanami, to ja bym się za bardzo nie spieszył. Na Sadzie Ostatecznym dopiero się to okaże

  148. @TJ
    Dziękuję, jak zwykle zrozumiale i ładnie piszesz. I mądrze, co jest chyba ważne na blogu.

    Szczególną sympatię wzbudziły fragmenty zawierające terminologię z mojej wykształconej dziedziny, automatyki.
    A użycie w opisie terminu „próbkowanie”, to już wyższa szkoła jazdy w układach regulacji.

    Teraz, (w Twoim TJocie formacie) – mój komentarz.

    Siedmiomiesięczny pobyt w Iranie na przełomie 78/79, nauczył mnie, że kłamstwo może być czymś normalnym. Kiedy np. w Meszhedzie pytałem przechodnia o drogę, prawie zawsze dostawałem mylącą odpowiedź, jednocześnie odpowiadający miał przyjazną/uprzejmą minę. Wiedziałem, nauczony przez starszych kolegów, że jeśli mówią „w prawo” to znaczy mam jechać „w lewo”. Odjeżdżając, widziałem często w lusterku gesty radości „uprzejmego”, wynikające z satysfakcji, że zrobił bliźniego w konia.
    Podobno tego typu „przechytrzenie” w tamtej kulturze nobilituje.

    Moi partnerzy irańscy, inżynierowie, pytani, dlaczego tak nienawidzą szacha i Amerykanów, nie mówili o różnicach kulturowych, religijnych, nie słyszałem żadnych wzniosłości. Mówili z nienawiścią tylko o tym, że spec amerykański, zatrudniony „przy ich ropie”, zarabia 15 000 USD/m a oni 2 000 USD i nie stać ich na żonę.
    Pisemka pornograficzne trzymali w szafkach, a pewnego dnia, kiedy Chomeini szykował się do opuszczenia Paryża, zaczęli wszyscy nosić coś na kształt różańca i mamrotać jakieś modlitwy z uduchowionymi minami.

    Nie jest moim zamiarem usprawiedliwianie kłamstw. Kłamanie to oznaka słabości. Ale istnieje kategoria kłamstwa zwana „zakłamaniem”. Mam wielu znajomych, którzy na pytanie „co ty, inteligentny, wykształcony guy robisz w partii” (to za komuny) odpowiadali: system jest dobry, tylko ludzie realizujący idee tego systemu są kiepscy.
    To był typowy przykład zakłamania. Oni jeździli po świecie, oni wiedzieli, że system jest idiotyczny, nieefektywny ze swej natury.

    Bezwstydne i bezkarne kłamstwa zalewają polskie życie publiczne! Nie kłammy w en passant!
    („kłammy”, jakie dziwaczne słowo, Word nie poprawił)

    Pozdrawiam najserdeczniej

  149. Przyszła mi na myśl piękna teoria spiskowa……

    Kain zabił Abla dla kasy….
    Rosja traci wpływ na ceny surowców energetycznych po przejęciu przez Zachód złóż w Libii, rozwoju wydobycia ropy i gazu z łupków w USA.
    Plany skoku technologicznego za pomocą zakupionych na zachodzie technologii są zagrożone przez obniżenie wpływów gotówkowych za surowce energetyczne- kryzys i spadek popytu.

    Co robi Rosja?
    Odpala za pomocą agentów wpływu- Macierewicz, Kaczyński, Rydzyk, bombę Smoleńską, by zdestabilizować jeden z ważniejszych krajów Unii i NATO…….
    To nic osobistego, tylko INTERESY…..

    Insynuacja?
    Ale, tyle już ich było z różnych ust…..
    A stopień prawdopodobieństwa znacznie wyższy niż to, co słyszymy z ust Kaczyńskiego. Też może spojrzeć do lustra, by zobaczyć jaki z niego państwowiec i patriota. Genealogię też może sprawdzić……swoją…..

  150. TJ
    „Bo skoro to był zamach, co mamy robić? Czy grozi nam konflikt zbrojny z Rosją”?
    Proszę Pana, czy po zamordowaniu w Londynie radioaktywnym polonem A. Litwinienki (od pół roku był obywatelem brytyjskim) przez znanego z imienia i nazwiska agenta rosyjskich służb specjalnych, miała miejsce wojna UK z Rosją? Nie słyszałem, Pan też nie. Ale śledztwo w UK bynajmniej nie zostało zamknięte i podejrzana osoba (na razie przebywa w Rosji) będzie ścigana, jeśli pojawi się w zasięgu brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Tak działa państwo, które ma szacunek dla siebie, swych obywateli i nie jest niczyją kolonią. Inne postępowanie oznaczałoby prawną demoralizację, zgorszenie publiczne i erozję autorytetu państwa.

    A wracając do Pańskiego pytania, czemu uważa Pan, że za hipotetycznym zamachem stoją Rosjanie? A jeśli krajowi nieznani sprawcy? Wszak z Polski wyleciał samolot, tu był przebadany pirotechnicznie. Więc …

    „Trotyl, brzoza, TAWS38, odejście w automacie na drugi krąg, rozrzut szczątków TU-154M, to nie są zwykłe problemy techniczne …”.
    Uprzejmie Pana informuje, że myli się Pan całkowicie i dogłębnie. To są właśnie problemy techniczne i fizyczne.
    Proszę skorzystać z pouczającej i prostej zabawy zaproponowanej przez doktora G. Szuladzińskiego. W tym celu należy umieścić jedną zapałkę między lewym kciukiem i lewym palcem wskazującym, następnie lekko te dwa palce ścisnąć. To samo należy zrobić z drugą zapałką w prawej dłoni. Ok. Następnie proszę skrzyżować te zapałki pod katem prostym i obie na raz nacisnąć. Przekona się Pan, że jedna z nich się złamie, nigdy obie.

    To nie religia smoleńska – to fizyka.

    Zapałki mamy pozornie takie same, ale fizycznie nie są identyczne, są między nimi drobne różnice: w masie, wymiarach, strukturze itd. Te niewielkie różnice między zapałkami powodują, że jedna z nich złamie się jako pierwsza i już nie da szansy drugiej zapałce na złamanie się.
    Dlatego nie jest możliwe, aby jednocześnie złamało się skrzydło samolotu i jednocześnie brzoza – samolot leciał dalej prosto i nie spadł tuż za brzozą, kąt przecięcia był zatem zbliżony do prostego. A tak jest w raportach MAK i KBWL, odpadło skrzydło i przecięta została brzoza, co jak już wiemy fizycznie możliwe nie jest. Brzozę (ok. 200 kg) i skrzydło (6 ton) dzielą o wiele większe różnice niż dwie zapałki, prawda?

  151. Mauro Rossi
    1 listopada o godz. 2:04
    TJ
    „A wracając do Pańskiego pytania, czemu uważa Pan, że za hipotetycznym zamachem stoją Rosjanie? A jeśli krajowi nieznani sprawcy? Wszak z Polski wyleciał samolot, tu był przebadany pirotechnicznie. Więc …
    „Trotyl, brzoza, TAWS38, odejście w automacie na drugi krąg, rozrzut szczątków TU-154M, to nie są zwykłe problemy techniczne …”.
    Uprzejmie Pana informuje, że myli się Pan całkowicie i dogłębnie. To są właśnie problemy techniczne i fizyczne.
    Proszę skorzystać z pouczającej i prostej zabawy zaproponowanej przez doktora G. Szuladzińskiego. W tym celu należy umieścić jedną zapałkę między lewym kciukiem i lewym palcem wskazującym, następnie lekko te dwa palce ścisnąć. To samo należy zrobić z drugą zapałką w prawej dłoni. Ok. Następnie proszę skrzyżować te zapałki pod katem prostym i obie na raz nacisnąć. Przekona się Pan, że jedna z nich się złamie, nigdy obie.
    To nie religia smoleńska – to fizyka.

    Mój komentarz
    1) Autorze jesteś nierzetelny, to nie ja wymyśliłem pytanie i wojnę z Rosją, tylko Pospieszalski.

    2) Trik Szuladzińskiego z zapałkami adresowany jest do niefachowców i znajduje u nich akceptację. Tylko jedna zapałka się złamie.
    Równie dobrym przykładem, ale zaprzeczającym teorii jednego złamania jest przypadek wielkanocnych zbaw – pukanie wzajemne biegunami dwóch jajek. Tylko jedno z nich pęknie.

    Lecz zdejmijmy ze zderzenia ograniczenie szybkości, niech zderzenie nie będzie delikatne – puk-puk, tylko wysoce dynamiczne, jajek nie trzymamy w rękach, tylko rozpędzone, wpadają na siebie. Każdy może się przekonać, że przy odpowiednio dużej szybkości obydwa jajka pękną. I to też jest tylko fizyka. Trik równie dobry, jak sztuczka Szuladzińskiego.

    Skrzydło i brzoza, to nie proste zapałki o wyidealizowanym kształcie i statycznych parametrach wytrzymałościowych. Pokazywanie dwóch zapałek w dłoniach i ich „zderzanie” jest próbą przekonywania z elementami magii.
    A przecież wiadomo, że magia to też fizyka, tylko nie pojęta. I o to chodzi.
    Pzdr, TJ

  152. Mauro Rossi (2:04)

    „nie jest możliwe, aby jednocześnie złamało się skrzydło samolotu i jednocześnie brzoza…jak już wiemy fizycznie możliwe nie jest. Brzozę (ok. 200 kg) i skrzydło (6 ton) dzielą o wiele większe różnice niż dwie zapałki, prawda?”

    Ło matko! Twoja matko, żyjąca czy nie. Bo gdzie ona była gdy Pan Bóg nienarodzonym jeszcze a już poczętym mozg rozdawał? Tobie nie trafiło ani grama!

    „Fizyczna genealogia świra smoleńskiego”. To będzie tytuł pracy doktorskiej – a może tylko magisterskiej, tego narazie na pewno nie wiadomo – pisanej na okoliczność nadchodzącej Konferencji Smoleńskiej Nr. 48. Rok Pański będzie 2060. Uczestnikami konferencji beda profesorowie NAJwyzszych uczelni Imperium POmrocznego. Wszyscy bedacy POtomkami obecnych profesorów NAJwyzszych uczelni skansenu „POmroczna”. Wszyscy aktualnie będący świrami smoleńskimi.

    Za niecałe 50 już tylko lat wszystko z pewnością będzie dobrze w ogrodzie. Dokładnie tak jak Kosiński proroczo przepowiedział

    http://www.youtube.com/watch?v=YgGvd1UPZ88

  153. Porzadkow cd.
    Tych pare tuzinow Zydow w Krakowie poglebia kryzys duchowy niektorych Niezydow. Oczywiscie jest o wiele latwiej funkcjonowac jako antysyjonista walczacy o pokoj na Bliskim Wschodzie, niz jako zwykly antysemita. Wazne jest stac oraz dzialac po wlasciwej stronie. Brak jest odpowiedzi, dlaczego ta strona ma tylko jednak strone, antyizraelska. Wiem, zadnego zla nie wyrugujemy wskazujac drugie zlo. Sam o tym pisalem. Izrael przypomina nam o naszych postawach i postawach naszych przodkow w latach przed i powojennych. Technika przypominania, ze nie tylko Niemcy byli nazistami, ze wielu kolaborowalo, ba nawet sami Zydzi, pomaga zapomniec winy wlasne. Trudna jest zmiana paradygmatu z ofiary “duzej”, na “mniejsza”, ba z ofiary na czynce. A tak wlasciwie chodziloby li tylko o odpowiedzialnosc nie za to co bylo, lecz po tym, co bylo, za to co bedzie, poczynajac od wlasnego podworka.

    Antysyjonizm jest wlasciwie monolityczny jak sam ruch syjonistyczny. Od tysiecy lat debatuja Zydzi o swoim miejscu na ziemii i byloby dobrze, gdyby ten temat sami przedyskutowali do konca. Traktujac Zydow jako czesc swiatowej wspolnoty nie majcej prawa do wlasnego panstwa , odmawiamy tego prawa rowniez Palestynczykom, bo oni tez sa czescia Umma. Marks mowil o emancypacji Zydow, ze jest ona emancypacja spoleczenstwa od Zydostwa. Pozostaje pytanie jak daleko nalezaloby traktowac Zydow na Bliskim Wschodzie jako cialo obce. Jak daleko cialem obycym sa Koptowie w Egipcie, Baha’I w Iranie czy Kurdowie w Turcji, Iraku, Iranie oraz Syrii, ktorzy od ukladu w Sèvres czekaja na autonomie. Dlaczego nikt o nich nie wspominal w blogosferze przy okazji debaty o tworczosci Grassa, na to niestety brakuje mi odpowiedzi. Odpowiedz moglaby
    “brzemiec”, bo jednego zla nie wytlumaczymy zlem drugich. Wracajac do sztucznego tworu jakim jest Izrael, to oprocz Islandii, Japonii, Malediwow, Tuwalu i Tonga nie ma panstwa na swiecie, ktore nie byloby sztucznym tworem. Dotyczy to rowniez Polski. Po Kongresie Wiedenskim dzielono ziemie wedlug kryteriowo geograficznych, pomijajc kryteria etnograficzne. Podobnie dzialo sie w Afryce w latach szescdziesiatych. Ciekawi mnie reakcja polskich politykow na powrot Niemcow na Ziemie tzw. Odzyskane. Jesli chodzi o uchodzcow palestynskich, to ich status jest dziedziczony i dlatego tez do Izraela powinni wrocic wszyscy uchodzcy, 4,8 mln. Rozumujac w ten sposob Polska mobglaby stac sie potega po repatriacji nacji i potomkow wczesniej ja zamieszkujacych.

    Zydzi powinni odstapic od Syjoinizmu, bo ruch ten generuje antysemityzm. Ponownie wracamy do klasyki antysemityzmu. Nie antysemici sa winni antysemityzmu, lecz sami Zydzi. Zastanawiam, co maja wspolnego Kowalscy na polskiej prowincji z kwestia palestynska. Nic, tak jak nic nie maja wspolnego z kwestia tybetanska, z powstaniem w Syrii. Sadze tez, ze antysyjonistom sami Palestynczycy sa zupelnie obojetni. Funcjonuja jako alibi, aby Izrael “trzymac” na lawie oskarzonych.

    Nie znaczy to, ze nie nalezaloby krytykowac poczynan rzadu izraelskiego, co ma miejsce w samym Izraelu oraz wielu innych krajach i nikt nie lamie tu zadnego tabu. Tak wiec wielostronny konflikt w Palestynie (Hamas, Fatah) postrzegany jest jednostronnie. W ten sposob przyjaciele Palestyny nie raczyli zauwazyc w blogosferze masakry w samej Palestynie (pisalem o tym wczesniej). Rownolegle do antysyjonizmu funkcjonuje antyamerykanizm. Zawiedzeni chetnie krytykuja USA, pomijajac siebie i swoje niepowodzenia. Felietonisci ciesza sie wrecz, ze USA sa bliskie “koncowi”. Ciesza sie tez niektorzy blogujacy. Mysla chyba z ustesknieniem o najblizszych wakacjach na Kubie. Wlasciwie mozna zauwazyc, ze prawie kazdy antysyjonista jest jednoczesnie antyamerykanista. Izrael jest bowiem przyczolkiem USA na Bliskim Wschodzie, gdy w USA polityke dyktuja Syjonisci. Maly i wielki Brat wspolpracuja celem przejecia wladzy na swiecie. Jesli Palestynczycy dziela dzisiaj los wczrajszych Zydow, to islamofobia jest erzacem na antysemityzm. Gdy Irak atakowal rakietami Tel Aviv, to oczywiscie winny byl Izrael, ktory owa katastrofe poprzez swoja antypalestynska polityke jakoby wygenerowal. Wysilki antysyjonistow prowadza ich protagonistow swiadomie czy nieswiadomie do tego, ze biora pod uwage cene zniszczenia Izraela jako panstwa.
    ET

  154. Trzeba o tym pamietac !

    Kaminski wraz z Ziobra i kaczynskim ZAMORDOWALI POLSKA TRANSPLANTOLOGIE, i SA WINNI SMIERCI CONAJMNIEJ juz ok. 1 000 OSOB KTORE ZMARLY NIE DOCZEKAWSZY SIE TRANSPLANTOW.

    Najwiecej na informacji na ten temat uzyska Pan od prof. Wojciecha Rowinskiego konsultanta krajowego w dziedzinie transplantologii

    Najnowsze i dokladne informacje mozna uzyskac od prof. Wojciecha Rowinskiego,
    Krajowego Konsultanta do spraw TRANSPLANTOLOGII.

    PISAL o tym Przekroj 7 marca 2007

    „EFEKT NAGONKI

    To skandal – oburza się Krzysztof Pijarowski, prezes Stowarzyszenia „Życie po przeszczepie”. – Ciągle jest tak, że ośrodki dostają akredytację na następny rok na podstawie tegorocznych statystyk. Zrobiliście sto przeszczepów, dostaniecie na następny rok pieniądze na sto – tłumaczy. Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk zapewnia, że w razie zwiększenia ilości narządów znajdą się dodatkowe pieniądze na zabiegi. Nie wspomina jednak, że lekarze, którzy mają zakontraktowaną określoną liczbę przeszczepów, być może nie będą się starać o więcej dawców, bo przecież nie będą mieli pewności, że dostaną pieniądze.

    Dotychczas liczba dawców organów każdego roku oscylowała wokół 500–600 osób. A przeszczepów wykonywano 1300. Wy-jątkiem- był rok 2007, gdy nagle dawców było mniej o połowę, a przeszczepów o 40 procent. – tak dramatycznej sy-tuacji nie było od lat, coraz więcej osób umiera, nie doczekawszy operacji – bije na alarm profesor janusz wałaszewski, dyrektor centrum koordynacyjnego poltransplant.

    Niska liczba transplantacji to efekt nagonki na środowisko transplantologów. W zeszłym roku najpierw minister sprawiedliwości zbigniew ziobro oskarżył o zabójstwo i handel organami wybitnego kardiochirurga mirosława garlickiego, a później „gazeta polska”, opierając się na donosie lekarza usuniętego wcześniej z pracy za nieetyczne zachowanie, zasugerowała, że w białostockiej klinice chirurgii naczyń i transplantologii usypiano pacjentów thiopentalem (lekiem wykorzystywanym do narkozy przy operacjach chirurgicznych), by pobierać narządy. Białostoc-ki szpital przed wybuchem afery przeprowadzał około 40 transplantacji nerek rocznie, w zeszłym roku wykonał ich 20. Z kolei szpital MSWiA w warszawie w ogóle stracił licencję na wykonywanie zabiegów „

css.php