Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.12.2012
niedziela

Wraku nie budiet

16 grudnia 2012, niedziela,

Radosław Sikorski, przed spotkaniem ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, ministrem Siergiejem Ławrowem, ogłosił, że prosił Catherine Ashton (wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa), żeby poruszyła sprawę wraku w trakcie zbliżającego się szczytu UE – Rosja.

Nie jest jasne, czym kierował się Sikorski ogłaszając to wszem i wobec, zamiast działać w dyskrecji, bo na pewno nie pragmatyzmem. Oficjalna wersja naszego MSZ mówi, że ponieważ dotychczasowe, dwustronne zabiegi, mimo wielu obietnic rosyjskich, nie przyniosły rezultatu, należało przenieść sprawę na poziom międzynarodowy. Moim zdaniem, można było zwrócić się do pani Ashton, ale w żadnym razie nie ogłaszać tego wszem i wobec przed swoją wizytą w Moskwie i przed szczytem UE – Rosja.

Pokazując, jaka zdeterminowana jest strona polska, że postanawia działać poprzez Unię, Sikorski naraził się na odprawę z  Moskwy (Kreml już oświadczył, że jest „skrajnie zdumiony” stanowiskiem Polski w sprawie wraku), polski minister może liczyć w Moskwie na chłodne przyjęcie, co nie pomoże również w innych sprawach, zmusił Kreml do usztywnienia swojego stanowiska, a ponadto postawił baronessę Ashton w niezręcznej sytuacji: Ani nie będzie jej wygodnie polskiego wołania o pomoc zignorować, ani nie może pomóc, bo Moskwa ciągle mówi „niet”, dopóki trwa rosyjskie śledztwo, w którym wrak jest dowodem. Nie może też Ławrowa zaskoczyć, bo ten już został ostrzeżony.

W sumie, wypowiedź ministra Sikorskiego uważam za niefortunną. Trzeba było dać pani Ashton szansę, dać szansę i sobie podczas wizyty w Moskwie, a wszystko upublicznić PO tych spotkaniach. Przynajmniej można by wówczas było powiedzieć, że polska dyplomacja robiła co może. Być może Radek Sikorski działał na rynek wewnętrzny, chciał pokazać jaki jest stanowczy, ale tutaj pozytywna reakcja będzie krótkotrwała, bo minister przywiezie z Moskwy kolejne „niet”. Być może wszystkiemu winien jest temperament polskiego ministra, który od czasu do czasu mówi  kilka słów za dużo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 195

Dodaj komentarz »
  1. Ja tez bylem zdumiony oswiadczeniem Sikorskiego, choc znajac czlowieka, nie powinienem sie dziwic.
    Ot tylko zewnetrznie przypomina dyplomate. Ale nim nie jest w srodku.
    Rozpacz wlasciwie.

  2. Redaktor pisze; „Nie jest jasne, czym kierował się Sikorski ogłaszając to wszem i wobec…..” Myślę, że on dobrze wiedział co mówi. To rusofob realizujący amerykańską politykę wbijania klina między Rosję i Niemcy. Więcej o tym u Georga Friedmana w „Następnej dekadzie”. http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2388/Nastepna-dekada—George–Friedman Ponadto jest amerykańskim nominatem w rządzie Tuska, głupim i pełen pychy. Znowu będę płacił drożej za gaz.

  3. Przypominam sobie, że gdzieś czytałem o zatrzymanym samochodzie na kilka lat, ponieważ był dowodem w sprawie, a jego właściciel był bezsilny, choć ze sprawą nie miał nic wspólnego. Inkryminowany przypadek miał miejsce nie w Rosji, a w Polsce.
    Rola świętego wraku jest z oczywistych względów zupełnie inna, można za jego pomocą stymulować stan psychiczny Kaczyńskiego, co przekłada się na stosunki wewnątrzkrajowe.
    Z drugiej strony, spróbujmy sobie wyobrazić szaleństwo, po przywiezieniu tej relikwii do kraju. Obstawiam, że Tusk i Sikorski sobie to dokładnie wyobrażają i postanowili dźgnąć Ruskich tak, ażeby skutecznie odwlec przejęcie wraku na możliwie długi czas.
    Ja bym tak właśnie zrobił na ich miejscu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Być może wszystkiemu winien jest temperament polskiego ministra, który od czasu do czasu mówi kilka słów za dużo.

    Zeby i oby temperament był winien. Ale chyba jednak nie…. .
    Tak to jest jeżeli o powierzeniu teki ministra spraw zagranicznych decydują talibańskie sympatie kandydata, antyrosyjskość, – pardon antysowieckość, znajomość języka angielskiego i amerykańska połowica.

  6. Szanowny Panie Redaktorze,
    Pan mnie ratujesz od strasznej nerwówki a nawet od nerwowego kolapsu: „wraku nie budiet”. I chwalić Najwyższego.
    Ja już sobie paznokcie poobgryzałam z tych nerw po łokcie i nie mam czym zagniatać na Christmas staropolskich klusek 😯

    Na dowód przedstawiam wpisy, jakie zmiesciłam dzisiaj u szanownego Redaktora Kowalczyka:

    Matylda
    16 grudnia o godz. 14:55
    … jestem bardzo zdenerwowana doniesieniami prasy, mówiącymi, że Radek Sikorski jedzie do Rosji po wrak Tupolewa. Jak on ten wrak przywiezie, to z pewnością zrealizuje niegdysiejszą propozycję i zburzy Pałac Kultury. A na jego miejsce postawi wrak

    Matylda
    16 grudnia o godz. 15:02

    Właściwie jakby „Ruski” chciał nam naprawdę dop….ć, to oddałby nam ten wrak. Wtedy to już wojna domowa rozhulałaby się na amen. Gdzie postawić, jak ustawić, komu wolno dotykać a komu tylko patrzeć, zbliżać się na kolanach czy tylko z pochyloną głową, we włosienicy czy w kontuszu …. luuuuudzieeeee! Ale by się działo
    Dobry „Ruski” chce nam tego zaoszczędzić. Spasiba bardzo

  7. Jaki Pan śprytny 🙂 Jaki żal, że MSZ nie chce nadal korzystać z takiej krynicy mądrości.

  8. Radka nie tylko poniósł temperament, jak to redaktor delikatnie ujął. Można to uznac za nieroztropną zagrywkę „pod” PIS. My (z PO) tez bronimy wraka jak niepodległości.
    Wyszło jak wyszło.
    A prezes mógł się tylko obśmiac lub ustami Plaszczaka zauważyć – a czemu tak późno?
    Najbardziej mnie wkurza, gdy PO, także tzw. lewica tańczą tak, jak im Kaczor zagra.
    Mam na myśli dzisiejszą niezbyt udaną próbę wiecu pod Zachętą. Jeśli chce się ścigać z tzw. prawicą na ulicy, to trzeba się było lepiej przygotować. Nawieźć jakich antymoherów, lemingów i lewaków.
    Oczywiście żartuje, ale tylko trochę.

  9. Anca_Nela,
    moja Ty Siostro w Zembatym 😆
    Imogena to absolutny majstersztyk. Widzisz ten czarny, cieńki warkoczyk na przyobleczonych na biało, całkiem na biało, ramionach circa metr pięćdziesiąt?
    WA to smętny cienias przy MZ 😎

  10. My tu zwykle oceniamy zdarzenia, czyli po! Po tym, gdy się już stało.

    „Przed” to była domena Komisji Planowania na Placu Trzech Krzyży.
    W miarę jak upowszechni się logika temporalna czyli „rozważająca zależności czasowych bez wprowadzania czasu explicite” (Wikipedia) nauczymy się powstrzymywać ocenę niedzieli wydawaną w piątek po fajrancie.

    Rzadko stawiamy kwestie dające się wyrazić tak: „Co główny sprawca zdarzenia miał na celu?”
    Czyli czym dokonane dawniej miało poskutkować niedawno.

    Moim zdaniem Radosław Sikorski zamierzał osiągnąć więcej, niż JUŻ osiągnął, a więc nie tylko czas zaprzeszły, przeszły … ale też przyszły.

    Minister Radosław Sikorski pokazał, że rząd Donalda Tuska nie klęczy przed Federacją Rosyjską.

    Ja wiem i jestem o tym przekonany, ale duża część zdecydowanych przeciwników obecnego rządu Rzeczpospolitej będzie odmiennego zdania BEZ WZGLĘDU jaka polityczna siła będzie Rzeczpospolitą rządziła i jakie będą(!) zdarzenia we wzajemnych dwustronnych stosunkach.

    Federacja Rosyjska ma zaszarganą przeszłość i nielepszą przyszłość: jest większa i silniejsza od Polski. I żadne żarty o przyszłych zamieszkach na granicy polsko-chińskiej tego nie zmienią.

    FR zniewoliła RP Nord Streamem (przeszłe, obecne i przyszłe).

    Przez dalekie od kruchty fora przepływa jak seria faz Księżyca fala powiadomień o przynależności Radosława Sikorskiego do Opus Dei. Sugestie co do kiepskiego rozumu jej członków są nieuzasadnione.

    Minister Radosław Sikorski osiągnął drugi skutek: nakrył nieskuteczność poselskiego wysłuchania w USA Anny Fotygi i Antoniego Macierewicza skutkiem rozmowy przy otwartej kurtynie z szefową dyplomacji UE.

    Minister Radosław Sikorski jako pacynkę potraktował Siergieja Ławrowa skłaniając go do tłumaczenia na forum naczelnych organów Unii Europejskiej oczywistego faktu, że katastrofa samolotu z Lechem Kaczyńskim nastąpiła na terytorium Federacji Rosyjskiej.

    „Gdyby Władimir Władimirowicz Putin zginął w katastrofie samolotowej na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, to znając polskie dystansowanie się do nas, też wraku szybko byśmy nie dostali – zgodnie z prawem międzynarodowym.” Takie może być stanowisko FR w UE wobec RP.

    „Gdyby” jest tym co oprócz babci mogącej mieć wąsy, kojarzy się nowicjuszom z krainą logiki temporalnej.

    Ja co prawdą siebie samego posądzam o naiwność zbyt radosnego idioty, ale bardzo częste przypisywanie ludziom poważnym błędów w publicznym działaniu kojarzy mi się z potrzebą wykorzystania okazji przyłożenia komuś: coś dziwnie podejrzanego ktoś chlapnął.
    Zwątpimy, grzecznie zdziwimy się, my byśmy rozsądniej …

    Wariatka nie chce co dzień tańczyć, a tu jest okazja aby wykonać dniówkę i naszym bliskim zorganizowć polityczną imprezę połajankową.

    I raz na Gwiazdkę lub przed Golgotą (szkoła Otwocka vs Falenicka) przyznać: zdarzało nam się niekiedy mylić. O taką wolność walczyliśmy.

    Nikt tak wiele nie zrobił dla ciągłości historycznej Rzeczpospolitej jak Radosław Sikorski postulując zburzenie Pałacu Kultury i Nauki.
    Nie zburzą. Bo wówczas nad Warszawą dominowałby wieżowiec wzniesiony z inspiracji nieSłowianina. A tego to ani dawni, ani obecni, ani przyszli członkowie Polskiego Narodu Wybranego do Wielkości nie wybaczyliby.

    Na salonie Bywalca i na Salonie Całodobowym, na który trafiam gdy mysz mi się zatnie po wypiciu o jedno piwo „Trzy zboża” za dużo.
    Wynagrodzenie za wstawkę NIEkryptoreklamową proszę przekazać na WOŚP. Jurek ma poukładane w głowie i na wierzchu poczucie humoru nie zmącone resentymentami.

  11. Jak sama nazwa wskazuje „Radek” musi się przekształcić w Radosława…..
    Może dorośnie- ze swymi dziećmi?

  12. Jakos nie przyszlo Panu do glowy okreslic postepowanie Rosjan jako karygodne czy jakiekolwiek powtarzajac tylko , ze sa skrajnie zdumieni . Sledztwo u nich moze trwac , nie trudno sobie wyobrazic jak dlugo i z jakim skutkiem . Chyba juz mozna pisac co sie chce.
    Z drugiej strony nie trudno sobie wyobrazic co by sie dzialo (kawalek tupolewa w kazdym kosciele ) gdyby wrak znalazl sie w Polsce , wiec moze na tym polega przebieglosc RS – trzymac ten zlom jak najdalej jak najdluzej.

  13. Sikorski jest politykiem nieraz klepiącym za dużo. Minister Spraw Zagranicznych nie powinien tak postępować. To jest jedna kwestia. Jednak sprawa zwrotu wraku powinna być traktowana jako szczególny przypadek wymagający nieszablonowego podejścia.

    Próba przeniesienia sprawy zwrotu wraku na dwustronne stosunki Unia/Rosja jest nieco nie w porę (przywództwo i dyplomacja unijna, a szczególnie Niemcy i Francuzi są bardzo niechętnie nastawieni do dzielenia się z nimi problemami stosunków z Rosją przez nowo przyłączone państwa środkowej Europy), ale z drugiej strony wskazuje na determinację ministra spraw zagranicznych w zabiegach walenia grochem o ścianę do Rosji – puk, puk, oddajcie szczątki naszego Tu-154M. Wrak praktycznie jest wam niepotrzebny, o czym świadczy porzucenie go całkowite po katastrofie. Gdyby był wam tak koniecznie przydatny, to byście go chociaż przykryli. Dopiera nasza interwencja sprawiła, że niechętnie, bo niechętnie, ale przystąpiliście po całym roku do zabezpieczenia szczątków.

    Następna sprawa, to granie na zwłokę Rosji. Prowadzi swoje śledztwo, w swojej sprawie 2,5 roku. Do czego potrzebny jest wrak po 2,5 roku śledztwa? No, do czego? Analizy dokonane, przyczyny katastrofy wyjaśnione, zalecenia wydane.

    Jeśli chodzi o śledztwo w sprawie odpowiedzialności poszczególnych osób, to jaki związek może to mieć z wrakiem? A jeśli już, to przez 2,5 roku można było pobrać i przebadać setki, co ja mówię, tysiące próbek, jeśli by zaszła taka konieczność i sporządzić stosowne protokoły, wyciągnąć wnioski, napisać raporty.

    Jaką wartość dowodową ma wrak dzisiaj? To nie była katastrofa lotnicza nad oceanem, ani w górach. Każda sekunda lotu jest znana, dziesiątki świadków już dawno złożyło zeznania, konfiguracja terenu znana, trajektoria lotu znana, rozmowy w eterze znane. Czemu ma służyć dalej wrak? Leży rzucony na kupę, nic się z nim nie robi. Złom jako zakładnik?

    Powstaje paskudne wrażenie, ze przeciąganie sprawy ma inny aspekt. Być może dysponenci wraku zakładają, że a nuż ktoś będzie chciał grać wrakiem lub – kto ich tam wie, czego oni tam chcą szukać. Niech jeszcze trochę poleży, zamachowe teorie wypłowieją, ludzie się zwrócą ku innym sprawom, wrak pojedzie do Polski.

    W obu przypadkach polityka nieoddawania wraku, bo to jest przy tej konkretnej katastrofie sprawa ewidentnie polityczna, rodzi pytanie o cel, o przejrzystość postępowania, o szczerość intencji. Taktyka wrakowa, to jest sprawa tylko o szczebelek niższa niż dyskusja nad trumnami.
    Robienie zdziwionych min i wydawanie kolejnego 99-go zapewnienia, że będzie zwrócony, jak zwrócimy, przypomina kolejne oświadczenia Chin w konflikcie o wysepki Matsu i Kemoi.

    Wydaje się, że chodzi przede wszystkim o prestiż. A prestiż w tym przypadku oznacza – to my decydujemy, kiedy zwrócimy wrak, nie będzie nam nikt dyktował jak mamy postępować. Na wszystko mamy przepisy.
    Trochę blado wygląda z polskiej perspektywy tak wspomagany prestiż.

    Sprawa afery trotylowej w „Rz”

    Ostatnia afera trotylowa rozdmuchana przez Gmyza z Lisickim narobiła w sprawie wraku olbrzymich szkód. Ci panowie powinni być na tydzień zakuci w dyby, a na rok skazani na nie zabieranie głosu w sprawach polsko-rosyjskich.
    To są ludzie, którzy nie mają pojęcia, gdzie się kończy ich wrzaskliwa propaganda, a zaczyna polski interes narodowy.
    Polityka dla nich powinna być tematem tabu, przynajmniej do czasu, aż się czegoś nauczą.

    Ludzie rozchłestani, zaczadzeni teoriami spiskowymi, z polityką zaznajomieni na poziomie broszurek propagandowych (Gmyz napisał był niedawno elaborat o słuszności teorii spiskowych jak historia długa i szeroka, a więc i Smoleńsk nie może być od nich wolny), nie powinni zabierać głosu w tak skomplikowanej materii, wymagającej wiedzy, cierpliwości i doświadczenia, jak stosunki międzynarodowe. Niedouczeni dziennikarze!
    Rosja ma teraz świetny powód, by przeciągać sprawę.
    Pzdr, TJ

  14. Wrak powinien być w kraju. Choć by dlatego żeby PiS i Jasna Góra
    miały z czego upiększać swoje pomniki. Żeby mieli gdzie pielgrzymować
    w kolejne rocznice.

  15. Korekta
    Jest
    Ostatnia afera trotylowa rozdmuchana przez Gmyza z Lisickim
    Ma być
    Ostatnia afera trotylowa rozdmuchana przez Gmyza z Wróblewskim
    Przepraszam pana Lisickiego.
    Pzdr, TJ

  16. Tu elaborat o wraku:
    http://kleofas.blogspot.com/2012/12/putin-na-piecu-spi.html

    „Wraka” jak raka.
    -Omar ! Omar !
    -Cheho ?
    -Skolko raz tebia prosit’, chtob rakom wstala ?!
    („omar” – homar, langusta)

  17. Szanowne Madrale zechca zrozumiec, ze Sikorski musial. Zeby ciagle nie bylo, ze nic nie robi.
    A w ogole, ten Wrak, ten samolot, ten wypadek wisza Lawrowowi na agrafce.

  18. Kleofas, rusycysto od siedmiu boleści 🙄
    A cóż to znaczy „wrak” po rosyjsku?
    Wrak (pol) = обломки (rus) obłomki
    „Wrak” po polsku tak się odmienia jak w tytule

  19. Pan Sikorski jest mądry. Stara się żeby tego wraku jak najdłużej Polsce nie przekazano. Pomyślcie, co byśmy z nim tu robili? Komu i do czego on jest potrzebny? Do ogólnie durnej debaty publicznej doszedłby jeszcze jeden irracjonalny temat, obnażając nasz infantylizm i myślenie magiczne. Już przy pomniku największego prezydenta wszechczasów mieliśmy dostatecznie idiotyczną dyskusję. Gdyby Rosja rzeczywiście chciała mącić w Polsce to by ten wrak jak najszybciej nam przesłała.

  20. Ja już nie mogę, mnie się wstydzić przyszło. Wstydzić po raz kolejny. Za kogo? A za tych, co się mienią „elytom”, przedstawicielami narodu polskiego. Karły ( że sparafrazuję ), frustraci o miernych manierach i takiej też proweniencji. Wstyd za tych – co to „nadstawiają się ” do …. sami u pańskich ( USA) klamek wisząc. Wstyd za tych co za grosze srebrne sprzedają polską rację stanu.
    Ad rem: Radkowi się należy, może resztka z samolotowego wc. Niechaj tą „relikwiję” zawiezie tym w sukniach czarnych. Oni są od lat wprawieni w handlu resztkami po ludziach nie wstydząc się rozszarpywać zwłok doczesnych. Rosja to kraj wielki, a Rosjanie ( i inne racje) mają prawo do samostanowienia. Znacie przykłady z zatrzymań policyjnych, w których „przypadkiem” sie ślady proszku białego lub jakaś „żyłka” znajdowała? Tak i Rosjanie zapewnili taki stan, w którym Macierenko i Kaczysław nie posypią samolotu czym trzeba. Chyba, że sobie łepetyny popiołem. Ale to chyba w związku z innym świętem. Zatem, jak to tradycja >>> podzielmy się jajeczkiem <<<.

  21. Lex
    16 grudnia o godz. 18:57
    Krótko, treściwie i celnie.
    Wprawdzie jestem absolutnym dyletantem zarówno w kwestiach wojskowości, jak też dyplomacji i praw rządzących gospodarką, polityką państwową zarówno globalną, jak też krajową, gdyż nie przeczytałam fundamentalnych dzieł Friedmana i innych geniuszy ekonomii i polityki…… a jednak;
    Od samego początku trwania błyskotliwej kariery Radka Sikorskiego budzi ta kariera moje rosnące zdumienie, niedowierzanie i wątpliwości.
    „Na zasadzie Calodontu” – jak mawiał mój ulubiony poeta – pełni on w każdym rządzie, w dowolnej koalicji kluczowe funkcje, jakie powinny być powierzane osobie godnej najwyższego zaufania. Wykazał się wielokrotnie działaniami na miarę swawolnego Dyzia i ….. no właśnie! I nic. Wchodzi do kolejnego rządu i znów zachowuje się z dezynwolturą, nieodpowiedzialnie, niepoważnie.
    No i jaka przyczyna jest tego powodem, że mijają trony, imperatory
    Z błogosławieństwem, lub przekleństwem
    Mijają cztery roku pory…
    I piąta…

    A Radek Sikorski wciąż na szczycie. (^!^)
    Ja czegoś nie rozumiem.

  22. Nominacja Sikorskiego na ministra spraw zagranicznych od poczætku budziła moje niezrozumienie i zdumienie. Rozumiem, że trzeba było wynagrodzić Sikorskiego za pamiętną zmianę barw klubowych za rządów Kaczyńskiego, ale chyba nie aż tak sowicie jak powierzenie steru polskiej dyplomacji temu narwańcowi w gorącym neokonie kąpanemu. Sikorski przy Ławrowie to jak podekscytowany i egzaltowany szczeniak w podkoszulku siadający do pokera mając naprzeciw siebie zawodowca o kamiennej twarzy, stalowych nerwach i … o przepastnych rękawach swej koszuli, a przecież to na ilości asów w rękawie polega dyplomatyczny poker. Jaki minister, taka dyplomacja. Sikorski musi mieć jakiś niezły argument w posiadaniu, bo chyba tylko dzięki niemu Tusk nie wywalił go z rządu za wszystkie gay, które Sikorski strzelił.

  23. Matylda
    16 grudnia o godz. 19:04
    😆
    Wzrostu pół metra!
    Duże, czarne oczy!

    Każdy
    jej schodził z drogi i to szybko!
    😮

  24. TO 17.39
    Co byś nie napisał, to trafiasz jak kulą w płot, bo ani 5 zł, ani emerytura, ani obszczymurek, ani lokalny.
    Chyba mianuję cie global asshole economist do kwadratu, bo mam na to niepodważalne dowody w postaci twoich kolejnych postów. No i te wierszyki , zaczynasz już chodzić do pediatry ?

  25. Wraku jeszcze długo nie zwócą, więc jest czas na inne wątki.

    @stasieku wyznał 16 grudnia o godz. 14:28
    adresując wyznanie do @telegraphic observer
    „Ja tylko przez piękną muzykę płaczę na filmach.”

    A ja się wzruszyłem gdy obejrzałem ten film i poznałem późniejszą Mamę Afryki. Do „Żółtej łodzi podwodnej” jeszcze dużo wody musiało upłynąć.

    http://www.youtube.com/watch?v=Buod66bq0cg

  26. Kilka uwag do teologicznego wykładu Marek’a pod poprzednim wpisem gospodarza umieściłem na blogu „Ateistow” pod linkiem:

    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2012/11/30/nie-masz-katolika-bez-krzyzyka/#respond

  27. Kudy tam ( niestety ) Sikorskiemu do Ławrowa – panisko pełną gębą, postawny, pewny siebie, wykształcony, obyty w świecie, wytrawny i doświadczony dyplomata i co najważniejsze reprezentuje kraj, z którym każdy inny musi się liczyć. A Radek. Znajomość angielskiego i pewne koneksje, to zbyt mało, jak na ” dużą politykę”.

  28. Min. Sikorski po raz kolejny zrobił z siebie durnia. Mocne słowa, ale inaczej nazwać się tego nie da. Zasada, iż całość materiału dowodowego pozostaje w dyspozycji prokuratury aż do zakończenia śledztwa, stosowana jest na całym świecie, w tym i w Bolandzie. Nie widzę żadnego powodu, dlaczego w tym przypadku ma być inaczej. Jestem przekonany, że gdyby katastrofa miała miejsce w UE czy USA, sytuacja wyglądała by identycznie.
    Czcigodny Pan Red. Maziarski w GW podkreślił słusznie, że po wyczerpaniu swej roli jako materiału dowodowego wrak nie jest niczym więcej, jak wsadem do pieca hutniczego, podobnie jak rozbity w wypadku samochód. Jakie ma zatem znaczenie, kiedy wróci? Chyba, że chce się go pociąć jako wrak święty na relikwie i rozesłać po parafiach.
    Rozumiem, że ze strony Min. Sikorskiego i Premiera Tuska ostre stanowisko to gra na użytek wewnętrzny, by zamknąć usta obozowi patriotycznemu, zarzucającemu rządowi bierność. Ale nie rozumiem, dlaczego Min. Sikorski i Premier Tusk nie pojmują, że polskich patriotów nie przekonają niczym. Nawet gdyby Duch Święty zstąpił na Krakowskie Przedmieście i oznajmił, że zamachu nie było, to polscy patrioci oświadczą, że Duch Święty to ruski agent.
    Praktyczny efekt będzie taki, że Unia Europejska po raz kolejny otrzymała sygnał, że Polska to partner niepoważny i nieodpowiedzialny, dodatkowo utrudniający niełatwą, ale potrzebną obu stronom współpracę Unii z Rosją.
    A jeśli (w co nie wątpię), potencjalna interwencja Baronessy Ashton nie przyniesie skutku? Na jaki wyższy poziom Min. Sikorski przeniesie sprawę wraku? Na poziom Stolicy Apostolskiej?

  29. Wrak jest na ciezkie czasy potrzebny jak nigdy!
    Zawsze gdy szykowac sie bede kolejne masowe zwolnienia bedzie mogl sie ktos o nim „kontrowersyjnie wypowiedziec”.
    Z Sikorskiego jest dyplomata ja z koziej…traba – o tym wiadomo juz od wielu lat.
    To typowy wybor ala-PO gdzie do objecia stanowiska liczy sie WSZYSTKO oprocz kompetencji.
    To z reszta jest charakterystyczne dla wszystkich dzialan PO.
    Polityczne kalkulacje dotyczace utrzymania wladzy za wszelka cene nie pozostawiaja miejsca na cel „drugorzedny” – po co wlasciwie ma sie miec te wladze…

    I nie wazne co i kto powie, wazne, ze dziennikarze beda o tym pisac i przez tydzien, dwa bedzie temat wrakowy.

    Ludziska pokrzycza, powymachuja piesciami.
    Przypomni sie o religii „smolenskiej” i kogo bedzie obchodzila kolejna aferka, kolejna wpada, kolejne zle wyniki ekonomiczne.

    Niech zyje wrak!

  30. A Donald Tusk powiedział, że rosjanie zachowują się arogancko. I ma racje. Bo co, nie zachowuja się?

    To nie chodzi o to, że wrak jest traktowany jak relikwia sięta. To chodzi o to, że nie jest mozliwe, aby rosjanom ten wrak był nadal potrzebny. Wiele wskazuje na to, że rosjanie zrobili sobie przerwę od tego śledztwa. A niech się „polaczki” denerwują.

    Sikorski i Tusk już wiedzą coś, na co Pan nie wpadł Panie Passent. Albo wie, ale nie powie. To, że rosjanie się z nami droczą, pogrywają sobie, upokarzają nas. To nie jest normalna katastrofa lotnicza, tylko katastrofa wymagająca szczególnie delikatnego podejścia. Jak Diana zginęła w UK kilka lat temu, to społeczeństwo tam zwariowało, powstawały filmy, mówiono o zamachu, nawet jakiś polityk zbił na tym popularność. Polacy reagują wcale nie nadzwyczajnie, to wszystko było do przewidzenia.

    Oni obserwuja co się dzieje w naszym kraju, rosji jest bardzo na rękę pożarte między sobą społeczeństwo polskie. Wystarczy, że Kaczyński wziął ta sprawę do serca, żeby jeszcze mocniej podzielić nasz wszystkich. Weźmy na przykład wyciek zdjęć prezydenta (nagiego!!!) do internetu (jeszcze do jakiegos bloga babki piszącej o zamachu). Podpucha aż zęby bolą. Temat nigdy nie podjęty przez POLITYKE, choć to skrajnie bulwersująca sprawa, a rosjanie sie nie przyznają mimo, że na zdjęciach jest podpis MAKu. Dlatego Tusk mówi, że reakcje rosjan sa często aroganckie. Bo są. Oni grają nam na nosie.

    Wcale bym sie nie zdziwił, gdyby przed następnymi wyborami rosjanie zakończyli swoje śledztwo ujawniając, że doszło do eksplozji. A czemu nie, niech się polaczki kłócą ze sobą. Chcieli trotyl to mają trotyl. Niech ruszą na belweder. To nie my, to czeczeńscy rebelianci albo polacy, rząd Tuska, Szakaszwili, ktokolwiek. Stopniowo do tego momentu podgrzewac atmosfere, a potem BOOM! Walnąc z całej pety wnioskami ze śledztwa. I niech sobie polacy robią co chcą, my mamy czyste ręce.

    Putin, tak jak w przypadku Litwinienki, 28 zamordowanych dziennikarzy, czeczenów, agresji na Gruzję, upokarzania Ukrainy, i tak dalej… będzie zgrywał twardego kowboja, któremu nie wolno sie przeciwstawiać.

    Co my mu zrobimy? Nic, zupełnie nic. I nikt się na nami nie wstawi, i nikt nie pogrozi Rosji. Za to nasz kraj zostanie doszczęcznie rozbity, podzielony na dwa srajnie się zwalczające obozy. Unia prawdopodobnie nie przetrwa kolejnego roku, amerykanie będa mieli swoją wojnę w Iranie. Katastrofa SMloleńska dopiero się rozkręca. Wspomnicie moje słowa.

  31. R. Sikorski ma skłonność do pokazania się, nawet jako minister obrony w tym przesadzał. Ten wypadek z wrakiem przed wizytą w Moskwie ma sens. Zapewne przysporzy mu kłopotów w dalszej karierze politycznej.

    Sprawa wraku i bliżej niesprecyzowanego dochodzenia rosyjskiego jest kolejnym dowodem, że jest to kraj nie z naszego kręgu – póki co.

  32. absolwent
    Przykro mi, że nie pasuje moje racjonalne wytłumaczenie do twojej smętnej sytuacji i nie odpowiada na pytanie, dlaczego tak obszczszcz…ekujesz Balcerowicza i takimi obelgami go okładasz, gdy najważniejsza gazeta gospodarcza USA uważa go za zbawcę polskiej gospodarki, zresztą tak sądzi większość Polaków, oraz że w latach 2001-7 jego twarda polityka pieniężna prezesa NBP uchroniła kraj przed kredytowym boomem i potem nieuniknionym kryzysem. Oto jak Wall Street Journal Balcerowicza nachwalić się nie może:
    http://online.wsj.com/article/SB10001424127887323981504578179310418828782.html?mod=hp_opinion

  33. ANCA_NELA
    16 grudnia o godz. 20:55

    „dyletantka” brzmi lepiej;

    – Ogary poszly w las.

  34. Panie Redaktorze,

    Bóg mi świadkiem, że nie znalazłem dotyczas w sobie tyle wyrozumiałości żeby znależć jakiekolwiek roztropne działanie tego rządu, które w wymiarze strategicznym,
    przyniosło by Polakom istotną korzyść (poza orlikami i spartolonymi inwestycjami drogowymi, ktore kiedyś zostaną ukończone).
    Mamy więc takie kwiatki personalne, jak b. minister obrony, który w poważnym stopniu ponosi polityczną współodpowiedzialność za katastrofę smoleńską, jednak pod skrzydłami przyjaciela Premiera czmycha od jakiejkolwiek odpowiedzialności zajmując fotel senatorski.
    Celebryta i kompan z libacji partyjnych zostaje ministrem infrastruktury (najtrudniejszego resortu), co jest dowcipnym prezentem na okres zimowy dla pasażerów kolejowych.
    Sam Premier, wg mnie, potrafi jedynie profesjonalnie grać … w cymbergaja.

    Pan Redaktor ostatnio, z wielką determinacją, bronił czci i kompetencji Minister Sportu, więc zapytuję jakie szczególne kwalifikacje ma ona do piastowania tego urzędu, który wzbudza w niej jedynie negatywne emocje?

    Czy brutalny atak prawicowych publicystów na nią nie był uzasadniony brakiem kompetencji i prywatą Pani Minister?

    Wszystko co zostało wyżej powiedziane, to jednie fragment degrengolady i demoralizacji, którą szczególnie widać w funkcjonowaniu organów ochrony prawnej.

    Jeżeli Pan Redaktor ma dobre relacje z wnukiem, to proponuję żeby namówił go na szczere wypowiedzi na tematy funkcjonowania szkoły do ktorej uczęszcza.

    Działalność resortu zdrowia mogła by być przedmiotem dowcipów, gdyby nie dramat pacjentów którym ma służyć.

    Jeśli zaś chodzi o ministra Sikorskiego, to jest on takim samym nominatem amerykańskim, jakimi byli ministrowie spraw zagranicznych ancien regine, tyle tylko
    że mieli większą ogładę.

    Na to wszystko trzeba było dość długo pracować.

    Zwolennicy rządu mówią, że winę za obecny rozkład państwa ponosi opozycja.
    Jednak, nie muszę chyba przekonywać wyjadaczy publicystycznyc piszących na tym blogu, że przy sprawnych rządach i i bezustannie sypiącej się manny z nieba (dary z Unii), krzykliwa opozycja powinna (po pięciu latach niełaski elektoratu) zmienić kilkakrotnie przywództwo, by w końcu skończyć w niebycie politycznym.

    Chciałbym się mylić, ale jeżeli w Unii dojdzie do jakiegoś porozumienia (poza naszymi plecami), ktorego efektem będzie znaczne wygaszenie dopływu strumienia unijnych pieniędzy, to obecny ulubieniec niektorych publicystów blogowych będzie autorem historycznego kryzysu.

    Ale nie jest to, oczywiście, wina ….

    Obawiam się, że ten sarkazm jest zapowiedzią jeszcze czegoś gorszego.

  35. Tubermory 12-16 20.38

    Sa deklinacje i „wrak” nalezy do tej co „rak”, „bardak”, „czudak” itp. To po rosyjsku. W polski nie wnikam, bo Pan Passent wybral rosyjski dla tytulu („ne budet”).

    Oszczedzmy sobie epitetow, bo to nieladnie.

  36. „Wraku nie budiet”
    „Feralna trzynastka”
    „Oficerowie płakali”
    „KOŁYSANKA MAKOWSKIEGO”
    „Wybuch w mediach prawicy”

    Czytam ja ET – czyli mieszkaniec innej galaktyki pragnacy sie dowiedziec co slychac w kraju nadwislniaskim – a poniewaz: plaza, basen, swieta – kiedy czlowiek ma znalezc na czytanie czas… – wiec biore tylko to co najlepsze czyli ksiecia polskiego felietonu.

    Otoz w Polsce od ponad miesiaca najwazniejsze jest to co sie dzieje na prawicy…
    Wybuchy, zagrozenie faszystowskie…
    i ze Jaruzelski mial racje (ponad 30 lat temu…) o czym zaswiadcza (znowu) prawica tym razem wegierska wiec juz zupelnie faszystowska (w domysle – wiarygodna).
    Doszedl przedswiateczny wrak smolenski i juz wiem czym zyje daleki i bliski mi narod miedzy Rosja i Niemcami.

    Kiedys pytalem dlaczego Pan Passent nie pisze np. o gospodarce przeciez skonczyl (albo przynajmniej zaczal) szkole ekonomiczna i to zagraniczna – dostalem posrednia odpowiedz, ze Pan Passent pisze o tym o na czym sie zna!

    Wiec pisze o Kaczynskim i prawicy i zeby wszystkim przed swietami bylo straszno gdyby nie wiedzieli, ze trzeba sie bac…

    Pan Sikorski byly czlowiek Murdocha (tak to ten od FOX-a i neskonserwowanego widzenia swiata wyskoczyl z czyms co mnie ET bardziej od wraku dotyczy.
    Otoz panstwo polskie skonczy z rozrzutnoscia i nie bedzie dofinansowywalo nauki w polskich szkolach dla polskich emigrantow…
    „i tak straceni” a wedlug wyjasnienia – kiedys to mialo sens bo dotyczylo glownie dzieci tych lepszych Polakow czyli dyplomatow i im sie nalezalo a teraz tego motlochu tyle sie po swiecie rozlazlo, ze 40 baniek na nich szkoda!
    Az serce rosnie na widok kolejnej strefy zycia, z ktorej PO sie jako panstwo wycofuje w trosce o Polakow.

    Nalezy tu dodac, ze promocja ksiazki zony Pana ministra od talibow odbywa sie w placowkach dyplomatycznych na nasz koszt bo tu Polska nie bedzie oszczedzac.

    Przyciagnely moja uwage „spoleczne” konsultacje dzialaczy PO „jezdzacych po kraju”.
    Otoz gdyby nie lokalni dzialacze PO wyszloby na to, ze nikt nie ma najmniejszej ochoty „konsultowac” sie z dzialaczami PO…?!
    Tym bardziej, ze konsultacje wedlug wydrukowanych na szczycie w odpowiednich zielonych ksiazeczkach instrukcji maja polegac na tym, ze dzialacz mowi i chwali a narod slucha i klaszcze.
    Taki piekny PO-mysl a narod ciemny nie kupuje (!??) pewnie zajety zakupami przedswiatecznymi i szukaniem pracy zamiast wspolnie z dzialaczami „naprawiac PO-lske”.
    A powinni chociaz pare felietonow Pana Passenta przeczytac zeby wiedziec co wazne.

  37. w poprzednim tygodniu zachwyt,
    ze Sikorski to 85 geniusz na świecie a dzisiaj i u p. Paradowskiej i p. Passenta zimny tusz.
    Dlaczego, przecież to nie pierwszy jego wygłup ?
    Czyżby chodziło o podratowanie wiarygodności, bo Kaczor punktuje dotkliwie ?

    Sikorski chwalił się ze strzelał do Sowieckich żołnierzy.
    To już go dyskwalifikuje by był MON, MSZ czy miał jakiekolwiek stanowisko w rządzie.
    Skoro tak nie jest to te rządy są siebie warte czyli jak mówił ktoś, gown.. warte

  38. @TJ 16 grudnia o godz. 20:04
    „Ostatnia afera trotylowa rozdmuchana przez Gmyza z Wróblewskim”

    Aferę spowodował Tusk, (Graś twierdził ze premier był na bieżąco informowany) nakazując prokuraturze kłamać o TNT.
    Kłamiąc, nie po raz pierwszy, znowu dał argumenty Kaczyńskiemu.
    Media zaś pyszcząc wciąż na Kaczyńskiego robią z niego dla wielu wiarygodnego bohatera, który upomina się o polskie interesy.

    MS, Gowin, „śpioch” Kaczora, podkablował i Gmyz napisał prawdę.
    Nocne konszachty, niemieckiego ciecia z właścicielem Rzepy tylko to potwierdzają

  39. Wyglada na to ze ktos rozsadny w UE,przy cichej aprobacie Tuska
    poprosil Rosjan aby wraku nie zwracac tylko przetopic na zyletki.
    Polacy z tego wraku gotowi sa zrobic miejsce kultu i zamiast pracowac
    beda pielgrzymowac,a tego jest juz zawiele dla normalnych ludzi.
    Europa jest juz tym zmeczona.

  40. Bez Putina to i Lawrow bylby tez wrakiem. Tak dolgo kak etowo wraka nie budjet w Polszje eto zamieczatielno.Spasibo ministram- Sikorskomu i Lawrowu!

  41. Polak, którego określają wielkim napisał; „Duch zstąpił i odmienił oblicze ziemi, tej ziemi”. Tej właśnie, tutaj. Duch zstąpił i pozostawił, Sikorskiego, Gowina, wrak i wiele podłości i nienawiści.

  42. Srednio rozganiety Polak wie ze wrak nie zostanie zwrocony przed zakonczeniem sledztwa. O co biega Sikorskiemu? Biegunka niekontrolowna?

  43. Ryba, 0,27. Pisz tak dalej a powiedzą, że marzysz o powrocie. Do tego Tusk w cymbergaja!? A od Passenta już wiele nie wymagaj. Wrak, Sikorski, Kaczor lub Amber, i to wszystko. Sprawy leżą jednakże głębiej. W dawnych czasach, corocznie brałem udział w wielkim światowym seminarium w Stuttgarcie na temat paliw płynnych i ochrony środowiska. W radzie naukowej było zwykle dwóch Polaków i ponad 10 rodaków wygłaszało lepsze lub gorsze referaty. Otrzymałem właśnie kolejne zaproszenie wraz z programem. Nie wezmę udziału z braku środków, ale ze smutkiem stwierdziłem całkowity brak Polaków w radzie jak i wśród referentów. Znalazłem wielu Czechów, Węgrów, Rumunów Chińczyków, Anglików i zdecydowaną przewagę Niemców.
    A Tusk gra w cymbergaja, Sikorski gra wrakiem a Passent ma o czym pisać. Nikt nie dostrzega dna.

  44. Na ministra
    Na nic się zdaje od Księcia w tornistrze buława
    gdy trocinami wypełniona jest głowa pustawa

  45. W sprawie wraku feralnego TU-154 zainteresował mnie pogląd Wojciecha Maziarskiego: http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105405,13039954,Badacze_wraku_swietego.html

    Czy ten wrak jest nam do czegoś potrzebny? Może ktoś łaskawie wyjaśni mi po co ten wrak w Polsce. Jedyny powód jaki słyszałem to ten, że stanowi naszą własność. To trochę za słaby powód żeby angażować zewnętrzne organizacje do pomocy. Ja myślę, że ten wrak niczym się nie różni od wraków samochodowych/
    samolotowych po wypadkach i należy go tak traktować jak każdy inny wrak. Jeżeli Rosjanie nie chcą nam go oddać to bardzo dobrze bo nie trzeba ponosić kosztów utylizacji. Skoro Radosław Sikorski tak bardzo potrzebuje wraku TU-154 w Polsce to może najpierw wyjaśniłby obywatelom w jakim celu, bo jakoś nikt o tym nie mówi i za jaką cenę (np.: za droższy gaz, że o kosztach przewozu i składowania nie wspomnę). Prokurator (…) mówił, że odpowiednie próbki zostały pobrane na miejscu katastrofy i są do dyspozycji prokuratury. Jeżeli są jeszcze jakieś testy, które można dla dobra śledztwa przeprowadzić to należy to robić, tylko że nikt z prokuratury nie mówił, że brakuje jeszcze jakichś danych. Prokurator mówił za to, że nawet kiedy będziemy w posiadaniu „czarnych skrzynek” to i tak możemy badać tylko wersję cyfrową (nagraną z oryginału przy udziale polskich prokuratorów w Rosji) . Te „czarne skrzynki” trzeba będzie dla sceptyków przez 100+ lat trzymać w sejfie, żeby podejrzliwi nie mogli mówić, że ktoś chce coś ukryć. Nikt też nie mówi gdzie ten wrak po sprowadzeniu będzie składowany i w jakiej postaci. Czy nie trzeba będzie zbudować „świątyni”/muzeum dla zwiedzających ? Czy nie powstanie kolejny pomnik martyrologi, męczeństwa i nieszczęścia dla Lecha Kaczyńskiego i PISu z części wraku za pieniądze podatników i bez pytania ich o zgodę ? Tych którzy są sceptyczni do raportu komisji Millera, śledztwa prokuratury i wszystkich innych analiz wrak sprowadzony do Polski też nie przekona. Oni już wiedzą/wierzą …
    Początki kultu wraku już były więc czego możemy oczekiwać.

    Zajrzałem też do wPolityce.pl na reakcję na felieton Maziarskiego:
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/42605-zupelny-odjazd-maziarskiego-ws-wraku-tupolewa-najbardziej-bym-chcial-zeby-go-czym-predzej-przetopic-na-zyletki-puszki ,
    tylko tam nic nie ma o tym dlaczego jest to „zupełny odjazd”/”absurdalna wypowiedź” . Widocznie jest to oczywista oczywistość

  46. Mądrzejsi jakoby inaczej – solo, ale w chórze:
    Śleper
    Matylda
    otago
    TJ
    spikor
    PIRS
    Druid
    J.Szydło
    Ted

  47. jasny gwint
    17 grudnia o godz. 10:33

    Ryba, 0,27.

    Panowie,
    pomimo wielu spraw, w ktorych sie zdecydowanie (mniej lub bardziej) nie zgadzamy okazuje sie, ze calkiem duzo nas laczy.
    Moze to bedzie jedna z niewielu pozytywnych rzeczy wynikajacych z rzadow PO –
    Porozumienie ponad podzialami.

  48. TO 23.54
    Wall Street Journal należu do Murdocha, podobnie jak FOX i News of the World. Nie wiedziełęś o tym ? To powionno ci wystarczyć jako ocena wiarygodności opinii WSJ. A jak chcesz wiedziec co naprawdę sie działo w Polsce w ramach planu Sachsa i Sorosa, to przeczytaj sobie jakiś ekonomistów , choćby Stiglitza, a nie jakiś gazetowych pismaków. Pamietaj ze to co sie obecnie dzieje na polskim rynku motoryzacyjnym to są właśnie efekty „planu Balcerowicza”, trochę odłozone w czasie. Przeczytaj też artykuł w GW Kublika, który wreszcie wygarnał w jaki genialny interes wpędził Polskę Olechowski za tzw miskę soczewicy..

  49. Pan Sikorski nie jest dyplomatą, ale człowiekiem na stanowisku ministra spraw zagranicznych.
    Godnie naśladuje swoja poprzedniczkę na tym stanowisku, nie mam nadziei że dorośnie z dziećmi.

  50. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Jacek Karnowski, publicysta i redaktor naczelny portalu wPolityce.pl, podaje prawdopodobną przyczynę dla której Janusz Palikot zdecydował się pokłonić komunistycznemu zbrodniarzowi.

    Zdaniem Karnowskiego Palikot zrozumiał, dlaczego tuż po wygranej w wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski zaprosił Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent miał w ten sposób wysłać wyraźny sygnał Moskwie i jej miejscowym aktywom: spokojnie, będę grał dla was i na pewno was nie zawiodę. Teraz Palikot postanowił iść tą samą ścieżką.” …

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/471759,smolensk-a-sprawa-polska

  51. Stanowisko ministra jest dla mnie dośc jasne: wyczerpał inne mozliwości działania więc przenosi spór na poziom wspólnotowy.
    Jest to całkowicie nienapastliwe zakomunikowanie poważnej rozbieżności. I jeśli sie nie mylę struktury dyplomatyczne UE właśnie tym mają sie zajmować, aby wzmacniać siłę siłę swoich członków w kontaktach z partnerami spoza Unii. Bo jeśli nie, to po co są?

    Argumenty, aby nie poruszać jakichś tematów bo rozmówca jest sliniejszy ( w domyśle militarnie lub surowcowo) są zaprzeczeniem idei unii.

    Byłbym zdziwiony, gdyby minister widząc problem ukrywał go albo próbował bagatelizować. Wtedy sam postawiłby sie w sytuacji, w której nie wykonuje swoich obowiązków.

  52. Mądrzejsi jakoby inaczej – solo, nie mniej jednak w jdnobrzmiacym chórze:
    Śleper
    Matylda
    otago
    TJ
    spikor
    PIRS
    Druid
    J.Szydło
    Ted
    zetus

  53. RADEK Sikorski jaki jest kazdy widzi, tylko p.Redaktor jakos pozno przejrzal na oczy.
    Nasz RADEK to ten, ktory uwazal, ze aby sie wykazac, musi swoje obejscie oglosic w III RP Strefa Zdekomunizowana.
    To ten RADEK ktory oglosil „rurociag polnocny” nowym paktem Ribbentrop-Molotow.
    Nasz RADEK, kiedy wydawalo mu sie, ze nadaje sie na szefa NATO, to chcial nagle ruskich „wciagac na czlonka” NATO, bez pytania o zgode.
    Tych RADKOWYCH gwaltow na zdrowym rozsadku i nie tylko na nim, bylo wiele wiecej.
    Nasz RADEK jest prostym i szczerym chlopcem, ktory to co ma w sercu, to i na jezyku, ale czy to mialoby go juz predysponawc w Polsce do naczelnego dyplomaty ?
    Oczywiscie nie. RADEK UMI PO ANGIELSKU, co jednak przy blizszej lekturze jego wypowiedzi jest dla Polski nie zawsze szczesliwa okolicznoscia.
    Nie wspomnialem jeszcze ani slowem inteligencji i madrosci RADKA. Ale wlasciwie co tu pisac ? RADEK przedewszystkim zawsze przysparzal nam wiele radosci, szkoda tylko, ze tak rzadko z korzyscia dla Panstwa Polskiego.

  54. Wrak jest tematem wdzięcznym – brawo dla red. Passenta za pisaniem o nim z taką pasją – niemniej dwudziestorzędnym.
    Być może – jak się domyśla red. Paradowska – rosyjscy prokuratorzy czekają z zamknięciem śledztwa na prokuratorów polskich, a ci czekają na Godota …

  55. Peowcy z uporem maniaka grają „pod Kaczyńskiego”. Jakoś do nich nie dotarło, że, jak dotychczas, nic nie udało im się ugrać; Kaczyński pomiata nimi z coraz większą zaciekłością. Polityka „byle nie zadrażniać” skutkuje odwrotnie do oczekiwań.
    Takie działania pokazują, że obie partie kierują się tą samą logiką. Sikorski nie odbiega zbytnio od pisowskiej mentalności; w końcu to u nich zaczynał ministerialną karierę.
    PS. A nasz kadett, nie jakoby(?), ale na pewno inteligentny inaczej.

  56. absolwent
    Nie odchodźmy od tematu, tj. twojego obszczekiwania Balcerowicza. Co ma Olechowski z tym wspólnego? dowolnością i bezsensem skojarzeń dorównujesz kadettowi.

    Zadaje mi się, uważasz, że podpierając się Stiglitzem, na którego opinię już nikt nie zwraca uwagi, kilkoma ogólnikowymi akapitami w książce na zupełnie innym temat, wiesz lepiej niż gazeta ekonomiczna o największym nakładzie na świecie i nagradzany Pulizerem – Wall Street Jorunal, a także nyt, ft, gw … atlantic council – „terapia szokowa” (L. Balcerowicza) jest powszechnie cytowana jako podręcznikowy przykład jak szybko modernizować gospodarkę”:
    http://www.acus.org/new_atlanticist/five-questions-leszek-balcerowicz
    wszystkie one wychwalają Balcerowicza i cenią jego opinię. Czy Stiglitz coś mądrego powiedział o kryzysie w Grecji i podobnych krajach?

    Jesteś rzecznikiem ekonomicznego IPN na tym blogu, oryginalny IPN obrabia Wałęsę, ty Balcerowicza, wyciągając najgorsze śmieci z błotnistego dna, aby obsobaczyć to z czego Polska powinna być dumna (mag nazywa takiego „obszczymurkiem”). Twierdzisz, że na kwotowej rewaloryzacji emerytur tracisz więcej niż 5 zł? – tym bardziej mi przykro.

  57. wiesiek59
    14 grudnia o godz. 17:51 pisze

    O ile dobrze pamiętam, Gomułka mówił o polskiej drodze do socjalizmu a Gierek o socjalizmie z ludzką twarzą…..

    i zapomina, ze obaj li tylko mowili, naduzywajac nazwisk filozofow.

    ET

  58. Przyklad populizmu FALICZA… Polki i Polacy pracuja w Niemczech na niemieckich emerytow. Falicz zapomina i gubi sie w szczegolach, ze pracuja rowniez na swoje wlasne emertury, ktore otrzymaja neizaleznie od mnejsca zamieszkania, na podstawie umowy polsko-niemieckiej.

    ET

  59. Szanowny Panie Passent,
    czesto „glosna” dyplomacja jest jedyna opcja. W dyplomacji jest oczywiscie miejsce na tzw, szantaz dyplomatczny…Koncertu tez nie bylo, bo Anton „zagubil” patefon.
    Z powazaniem.

    ET

  60. Враку не будет разрашено поменять место, г. Сикорский

  61. …dowolnością i bezsensem skojarzeń dorównujesz kadettowi
    Za to w niesłychanej bezczelności, łgarstwie, chamstwie, tupecie i prowokowaniu malo kto może dorównać TO. Tu palma pierwszeństwa należy się TO jak psu micha.

  62. Absolwent
    Żeby nie było na mnie, bo akurat nie ciebie nazwalam „obszczymurkiem” Jeśli użyłam w jakimś kntekście takiego określenia, to w stosunku do ludzi po „prawicy”, którzy szczekają i ujadają najgłośniej, deprecjonując wszystko jak leci. Na tym polega ich „opozycyjność”, bo nie na proponowaniu sensownych rozwiązań w jakiejkolwiek dzedzinie.
    A już najbardziej śmieszni i niepoważni są tzw. niezależni i niepokorni dzeiiennikarze oraz publicyści.
    Na ekonomii się nie znam, więc nie chcę zabierać głosu w sprawie Balcerowicza. Pamiętam tylko, że operację tzw. denominacji złotówki przeprowadził mistrzowsko. Poza tym mogę tylko wierzyc lub nie znanym w świecie autorytetom w dziedzinie ekonomii. Nigdy tak się nie dzieje, że wszyscy są jednomyślni w ocenach.

  63. TO 16.23
    Piszesz że na opinie Stiglitza nikt nie zwraca uwagi.A kto zwraca na Twoje ? Wole jego opinie niż Twoje , chyba że masz Nobla w kieszeni tylko z nim sie nie ujawniasz obnosisz. Na Twoje opinie zwraca uwagę wyłacznie Stasieku, ale chyba wyżej ceni Stiglitza ? Całą twoja działalnośc na blogu to głupia propaganda sukcesu , a powoływanie sie na prase Murdocha, to szczyt obciachu. Olechowski realizował politrykę Balcerowicza, a jak o tym nie wiesz to jesteś ignorantem. To Balcerowicz twierdził ze kapitał nie ma Ojczyzny, ale kapitał Fiata jednak ma i własnie jemu zawdzieczamy, najpierw wieloletnie dojenie, a potem bezrobocie. A juz kpiny z emerytów pozbawionych należnej im na podstawie konstytucji waloryzacji (do których mnie łaskawie, choć na wyrost zaliczyłeś (
    ( Prezes ZUS ci powiedział ????) to chyba zwyczajne chamstwo, zarówno w Polsce jak w Kanadzie. Nieprawdaż ?
    I jeszcze jedno , Już pisałem że znam LB osobiście i razem wspólpracowaliśmy w róznych instytucjach. Właśnie dlatego go krytykuje i nisko oceniam.; A jego ostatnie występy publiczne i w FOR, to kompletna kompromitacja . Zabawne że nawet Rostowski który był jego podkomendnym, teraz sie go wypiera i z nim publicznie polemizuje ??? To samo dotyczy Bieleckiego ?
    Przekaż w moim imieniu zyczenia Wesołych Swiąt dla all economic assholes of the world.

  64. Nie sadzę by R.Sikorski przejął się specjalnie felietonem Passenta i komentarzami do tego felietonu..karawana jedzie dalej..
    W swoim mniemaniu wykonał ruch b.zręczny..PiS go pochwalił..Tusk musiał Rosję zganic ..(zrobił to najłagodniej lecz jednak)..Ashton i tak już niczym już nie zadziwi..a wszystko i tak idzie na konto premiera…
    Mój,nadzwyczaj dzielny jamnik ,miał zwyczaj zajadle atakowac brytany a chwilę pózniej zręcznie kryc się za moimi nogami..

  65. Kadet Biegler 15.17
    Najmądrzejszy z wszystkich kadetów w CK Armii i i Ulubieniec wszystkich blogowiczów na blogach Polityki
    KADET BIEGLER
    KADET BIEGLER
    KADET BIEGLER
    NIECH ZYJE !
    Trzy razy chyba wystarczy?

  66. Pozostaje mi nadzieja, ze to byla strategia dyplomatyczna majaca na celu odciecie histerycznych ekstremistow od wraku na zawsze. Jesli tak, to najprawdopodobniej Sikorski wygra te batalie,a ja mu goraco kibicuje. Nie potrzebana jast tak kupa zlomu w kraju wariatow smolenskich. Kiedy wrak wroci do Polski rozpocznie sie montowanie klamki od kilbla z samolotu w swiete obrazy. Pielgrzymki PiSowcow do zglowka prezydenta, Spory , gdzie maja byc umieszczony przenajswitszy zlom. Dokpoki wrak niszczeje w Rosji jest tylko lekka zadyma, oby tam zniszczal calkowicie.

  67. Jurganovy
    17 grudnia o godz. 18:27
    Ty się z jamników nie podśmiewaj 😀
    Mój znajomy, zresztą myśliwy miał jamniczkę, z którą chadzał na polowania. Kiedyś sobie z nią siedział na łączce na kocyku a nie daleko siedziała też pani z panem i dogiem arlekinem bez smyczy. Dog biegał swobodnie i zbliżał się do kocyka, więc pan jamniczki poprosił, aby go nie wypuszczać tak swobodnie, bo może się to źle skończyć… no i został zlekceważony. Usłyszał; proszę pilnować swojego pieska, mój mu nic nie zrobi!
    No i kiedy dog przekroczył granicę kocyka, chcąc się być może zaprzyjaźnić z jamniczką, ta wyskoczyła do góry, złapała go za gardło i nieomal udusiła. Pani doga histeryzowała, znajomy wołał „niech go pani trzyma!”, bo bał się ogromnego psiska a ta mała zołza wisiała mu u szyi i poprawiała chwyt. Dog jednak przeżył… żeby nie było. Nie warto lekceważyć małych piesków. Mogą nie tylko obszczać.

  68. A jak piesek chwyci i nie puszcza, to jedynym ratunkiem jest zatkać mu dłonią nos.
    Musi puścić, aby chwycić oddech. Tylko wtedy nie wiadomo, co zrobi ten drugi, większy.

  69. Oj – panie Passencie-żartowniku jeden! Rosyjskie „wrak [врак] to polskie „kłamstwo/łgarstwo/bajda”]. Ja rozumiem, że od pewnego czasu modnie jest nie znać rosyjskiego, ale też i głupio…gdy było się nauczanym takowego. Przed wojną modne było hasło – Język wroga i język przyjaciela należy znać. ? פֿאַרשטיין

  70. TO
    No kurczę, żal mi się ciebie zrobiło.
    Absolwent przynajmiej z tobą rozmawia o konkretach i przedstawia jakieś argumenty.
    A upiorny kadett Biegler brutalnie i absurdanie cię przeczołgał.
    Ciesz się, że nie ty jeden jesteś na jego „krótkiej liście”. Dziwne, że ja się jeszcze na nią nie załapałam.
    Pozdrawiam

  71. absolwent
    1. Pracowałeś z Balcerowiczem i dlatego nisko go oceniasz ???
    Myślałem, że masz jakieś racjonalne przesłanki, ale jest gorzej. A o co się z nim pokłóciłeś?

    2. Czy Rostowski atakuje Balcerowicza tak jak ty, mieszając go z blotem? Balcerowicz krytykuje posunięcia rządu, tak jak dajmy na to – blogowicz Ryba.

    3a. Pytam się o Stiglitza, co on ostatnio stwierdził na temat Grecji, a ty mnie z nim porównujesz.
    3b. Pytam co sądzisz o artykule nt. osiągnięć Balcerowicza, o których cały świat trąbi, a ty że wsj to Murdoch. I co z tego? WSJ jest od 2007 roku nadal gazetą z wysoką reputacją, konkuruje z NYT w tym samym segmencie rynku medialnego.
    3c. Pytam, dlaczego twoje zdanie jest lepsze od Balcerowicza, a ty że Olechowski realizował jego politykę. Czy Balcerowicz kazał Olechowskiemu czy komukolwiek tak ustawiać przemysł samochodowy? Zamknięcie 3. zmiany w montowni to efekt mniejszej sprzedaży samochodów w kraju, a nawet w całej Europie. Nie słyszałeś? Jeżeli decyzja o zwolnieniach jest pod naciskiem włoskich związków zawodowych, bo nie wynika z kalkulacju ekonomicznej, to jest to decyzja polityczna. Hasło „kapitał nie ma ojczyzny” nie ma nic do tego.

    4. „Balcerowiczowi zawdzięczamy bezrobocie i dojenie przez obcy kapitał” – zbliżasz się niebezpiecznie do miejsca gdzie stał Andrzej Lepper.

    5. Który artykuł Konstytucji RP został złamany rewaloryzacją kwotową, czy też przez Balcerowicza? Czy wniesiesz o postawienie LB czy kogoś jeszcze przed TS?

    6. W temacia chamstwa jesteś ekspertem – nie ma dwóch zdań – dajesz doskonałe tego przykłady.
    Dyskusja z tobą jak na razie jest o kreskę wyżej niż z Faliczem. Tyle że ty – jak już zauważyłem – jesteś straszliwe lokalny w swej argumentacji.

  72. Pejzaż horyzontalny to wybory prezydenckie w 2015. PO i kandydaci z tego skrzydła to obecni członkowie rządu czyli dwóch „sławów”: Gowin i Sikorski. Pod skrzydłem PiSu prawdopodobnie największe szanse to tak nobilitowanego urzędu posiada Z. Ziobro.
    Moim zdaniem dla równowagi zrównoważonego bytu i rozwoju Polski, kandydatem Nr 1 jest WM… Wszelkie cechy, którego predystynują do aktywnego sprawowania tego urzędu jest Włodzimierz Cimoszewicz. „Burza w socjaldemokracji”, może być ostatnia?.
    PS. Dla zaspokojenia ambicji R. Sikorskiego wszystkie odruchy /czasem niespodzianki/ z jego strony mogą być tylko pieśnią prezydencka przyszłości, czy nie jest to szkodliwe.

  73. mag (18:19)
    Denominacja złotego (nie złotówki), tj. zastąpienie starego pieniądza PLZ nowym PLN w realcji 10000:1 przeprowadzono w roku 2005 r. Może się to mylić z Balcerowiczowskim antyinflacyjnym zakotwiczeniem kursu złotego do USD na poziomie … 9500 PLZ w styczniu 1989 r.

    Wielka mi różnica! Raptem 500 zł 😉

    W lecie 2006 roku byłem w kraju, straszne było zamieszanie z banknotami w obiegu i miałem problemy z tą straszliwą ilością zer. Wszędzie odmawiałem przyjmowania starych banknotów, a od rozmówców wymagałem podawania wszelkich kwot, cen i zarobków w nowym nominale, co robili ze straszliwym wysiłkiem.

    Wcześniejsza operacja była oczywiście o wiele trudniejsza i była majstersztykiem walki z inflacją o stabliność walutową tak ważną dla wymiany zagranicznej i przeorientowania Polski z niestniejącego RWPG na EWG i resztę świata. Nie wiem czy Stiglitz o tym wiedział, a jak wiedział – to czy coś powiedział. Ponadto Balcerowicz uwolnił ceny, ograniczał indeksację płac i świadczeń, wprowadził podatek od ponadnormatywnego wzrostu płac w firmach państwowych zmonopolizowanych, itd. Cała świat podziwiał i dotąd analizuje „Plan Balcerowicza” – jest takie hasło w Encyclopedia Britannica. Dyskusja oczywiście jest nt. szybkości wprowadzania niezbędnych reform. Po latach wyczerpujących sporów większość dyskutantów uważa, że jest ona akademicka. Jak jest „terapia szokowa” to mamy wielki koszt społeczny, czyli ból jest krótki i ostry, a jak alternatywnie ciągnie się latami też jest koszt społeczny niższego wzrostu gospodarczego, czyli ból jest przeciągły choć tłumiony.

    WSJ w przytoczonym przeze mnie artykule zwraca uwagę także na ostatni sukces Balcerowicza jako prezesa NBP (2001-7) i tworcy polityki pieniężnej oraz nadzoru bankowego (po prezes Gronkiewicz-Waltz). Polski system bankowy aczkolwiek w dużym stopniu prywatny (jak w każdym innym kraju regionu) nie przeżył kryzysu jaki miał miejsce w USA, Hiszpanii, Irlandii, UK, Grecji, Estonii, Węgrzech etc. Wybitna sława Balcerowicza jest przez redaktorów WSJ wykorzystana do ataku na obecną, zupełnie nie „neoliberalną” politykę amerykańskiego banku centralnego i szefa Bernanke, stąd podtytuł: Leszek Balcerowicz: The Anti-Bernanke.

    OBSZCZYMUREK jako „ktoś, kto szczeka i ujada najgłośniej, deprecjonując wszystko (i wszystkich) jak leci” – czy to na „lewicy”, czy na „prawicy”, czy w „centrum”, wszystko jedno, kto przy tym dezawuuje sukcesy polskich polityków Tuska, Mazowieckiego, Wałęsę, Balcerowicza … ze szkodą dla dobrej opinii Polski w świecie, i o jej osiągnięciach – to określenie podoba mi się.

    Mag, czy mogę go używać, gdy uznam za prawdziwie pasujące do kogoś na blogu, czy poza nim?

  74. KOREKTA:
    … antyinflacyjnym zakotwiczeniem kursu złotego do USD na poziomie … 9500 PLZ w styczniu 1990 r. (a nie pomyłkowo – 1989 r)

  75. KOREKTA 2: chodzi o lata 1996 r (nie 2006) kiedy w Polsce ludność stopniowo przyzwyczajała się do nowych nominałów, do tego że gwałtownie spadła liczba milionerów w kraju.

  76. Cienko z ruskimi skoro bawią się w złomiarzy. Miło wiedzieć, że jest jakaś nacja głupsza od Polaków.

  77. Dotąd w miejscu tragicznego wypadku ustawiano w Polsce krzyże, czy to ma się zmienić? Czy w miejscu wypadku będzie teraz dowód rzeczowy, który też zginął?

    Mike Adams: Żywność GMO zmienia funkcje narządów – http://www.stachurska.eu/?p=11502 .

  78. Ryba ;
    Dopiero przed chwilą pod poprzednim wpisie red. D.Passenta dostrzegłem link w moj adres i przeczytałem .
    Nie ma tam nic specjalnie nowego .Kilka dni temu Bundesrat podjąl próbe uruchomienia procedury delegalizacji NPD, ale Budnestag nie pojął inicjatywy . Prawdopodobnie nie chce SPD/CSU und FDP rozpoczynac w roku wyborczym .
    Rostock od dawna jest glownym osrodkiem ideowym NPD. W listopadzie ( slyszalem w radio MVP info o akcji ich tajnej policji wobec tego środowiska własnie w Rostocku ,aresztowano osoby ( kilka, kilkanascie ?) przygotowania do aktow terroru . Ich flaga wyglada groźnie .
    Osiedlency z Polski na niemiecko-polskim pograniczu jakoś nie ograniczali procesu osiedlania w ostatnim roku czy dwoch latach . Gdyby spotykaly ich napasci ze strony NPD wiedzialbym o tym . .
    A czy Polacy (czytaj odpowiedniki NPD w Polsce od PiS-u poczynajac, aż do tzw.sciany na prawo ) sa gotowi na życzliwe przyjmowanie Niemcow u Siebie ? Nie ,zdecydownie nie ,vicemarszalek Sejmu z PiS i prezes Jarosław Kaczynski w Opolu wypowiadali sie w stylu tego NPD z Meklemburgi VP choc ci Niemcy tam pokoleniowo od wiekow podobnie jak Ślazacy , a panstwo Polskie nie zajmowalo sie tymi ziemiami a jak Szurnieci przez wieki maszerowali na wschod ze znanym skutkiem w XX wieku .
    ps.
    Zgadzam sie z Twoimi opiniami o PO . Dodalbym iz ( moge sie mylic nie obserwuje mocno tzw Sceny ) nie widac leszych Zmiennikow . W Dołkach startowych czekaja kolejne zastepy Historykow ,Politologow Socjologow ( nawet profesor ) w PiSie ,SLD czy RP o sonstige nie wspominam .Widzisz ludzi o inzynierskim sznycie ,nie bylo ich w licznej grupie od narodzin Soldarnosci a po drodze zajeli sie wspaniale na wlasny uzytek osobistymi interesami .Kilkanascie tysiecy nowych domow w granicach miasta i co najmniej drugie tyle zbudowali w sasiednich gmiach a cześc osiedlilo sie wlaśnie w Nimeczech ( bo przeciez nie historycy ect.)
    Oni w zasadzie nie chodza do wyborow ,Polska ich nie interesuje w politycznym wymiarze tj w takim jak my tu sie szarpiemy .
    Takie postawy sa powszechne i nie zanosi sie na zmiany
    Pozdrawiam

  79. Metoda „dyskusji” absolwenta ma dwie wybitne cechy:

    1. DOWODZENIE PRZEZ ETYKIETOWANIE. Wystarczy przylepić negatywną etykietkę i po argumentacji. W średniowieczu etykieta brzmiała – DIABEŁ. Teraz – NEOLIBERALIZM, MEDIA MURDOCHA, FOX NEWS, wreszcie BALCEROWICZ, np. „miłośnik Balcerowicza” – krótko i wystarczająco. Co jest pod etykietą przepada. Choćby nie wiem jak przekonująco i wyczerpująco WSJ analizowałby osiągnięcia i opinie Balcerowicza, na nic się zda ich czytanie, wszak WSJ to „media Murdocha”. Nieważnie, że dziennik niczego złego nie popełnił, redakcja nieco zmieniła profil tematyczny na bardziej konkurencyjny z New York Timesem – wystarczy, że etykietka jest przypięta, czytat’ nie nada.

    2. DOWODZENIE PRZEZ TYTUŁ. Tzn. tytuł do prawdy. Np. STIGLITZ. Jakby nikt inny nie pisał niczego o polskiej transformacji, ani mądrego, ani ważnego. Istnieje tylko STIGLITZ i więcej już nic. Iluż noblistów pisało obszerniej i wnikliwiej, sprawiedliwiej i poprawniej – się nie liczy; Kto orzekł? absolwent. A co takiego miażdżącego Balcerowicza napisał Stiglitz? Dokładnie nie wiadomo. Być może chodzi o książkę „Globalizacja” (Globalization And Its Discontents, 2002), zapewne o rodział 7. – „Lepsze drogi do rynku”. Autor nie wspomina Balcerowicza, jest za to Kołodko, i powierzchowny tekst z hasłami wysokiego lotu, chyba zerżnięte z Kołodki. Często w innej części artykułu, albo na innej stronie książki jest przedstawiona druga strona medalu, ale kto to sprawdzi. I to jest ta mania nierzetelności, rzucić w adwersarza artykułem z tytułem gazety (kiedy publikowane? szukaj baranie!), lub tytułem książkę, w której coś się spodobało bo dowodzi ulubionej tezy i już wszyscy mają się zachwycać. A kto się nie zachwyca ten … dostaje paluszek.

  80. Panu M…..
    szkoda życia i zdrowia by prostować pokręcone jak sznurek w kieszeni
    poglądy Terlikowskiego- bis.
    Watykan ma swój organ prasowy // wydawany w języku polskim// więc wystarczy go czytać.

  81. I dla mnie R. Sikorski jako dyplomata to rozpacz. Może za 20-30 lat, kiedy dojrzeje, wyszumi się byłby ok. Ta jego strefa zdekomunizowana, obsesja na tle Pałacu Kultury, zauroczenie USA i ich zabawkami militarnymi, … . A teraz odgrywa skecz Maciarewicza i Fotygi. Zresztą osoba o tak silnych animozjach politycznych nie powinna pełnić wysokiego stanowiska w dyplomacji, może nawet żadnego. Sikorski w sprawach polsko Rosyjskich i odwrotnie szkodzi kontaktom obu krajów.
    Cieszę się, że nie oddadzą tego żelaztwa, mam już fobię związaną z wyrazami zaczynającymi się na S/s , jak samolot, spisek, Smoleńsk. A przede mną Ssssylwester!

  82. mag
    Krótka lista kadetta mnie już nie interesuje. Liczy się tylko PALMA PIERWSZEŃSTWA (z naciskiem na – w prowokowaniu). Inna sprawa, że na kadetta zawsze mogę liczyć. Aż dwa oksymorony udało Ci się wstawić do jednego zdnaia: absolwenta konkrety oraz argumenty absolwenta, brava!
    Ale najbardziej przeraża mnie z(a)miana funkcji niektórych narządów Pani Stachurskiej (20:57).

  83. Włodzimierz Cimoszewicz ma moje poparcie
    oraz SympatykaDP. Ale to tylko dwa głosy.
    Gdzie jest lewica, która go poprze?

  84. Do jakichś 200 milionów kosztów, można dołożyć jeszcze milion za transport złomu…..
    Tylko po co?
    Fobie, frustracje, zyski polityczne, są kosztowną zabawą.
    Jakie będą zyski społeczne?
    Tych jakoś nie widzę….

  85. Teresa Stachurska
    17 grudnia o godz. 20:57

    Materiał polecany na youtube z pewnością wyprodukował Monsanto..niezły bełkot..
    a to ,że miRNA przyczepia się do narządów płciowych ..zupełnie mnie już nie interesuje..

  86. mag

    Nota bene, Joseph Stiglitz poczynił kilka cennych spostrzeżeń, na temat błędów polityki niektórych rządowych instytucji z IMF na czele, oraz o nagradzaniu opcjami akcji (stock options) szefów firm prywatnych i ich opodatkowaniu, które to spostrzeżenia bierze się pod uwagę. Cenne są jego wyniki badań o mechanizmie, wręcz istocie rynku, tzw. niesymetria informacji, za które otrzymał nagrodę Nobla (w 1/3). Ale tak naprawdę to on nic konkretnego, ani nadającego się na (kontr)argumenty o Planie Balcerowicza nie napisał (chyba że chodzi o argumenty i konkrety absolwenta). Bo to, że można było dławić inflację i reformować wolniej, to studenci politechniki mogli napisać. Można też było szybciej. A może było w sam raz. Absolwent zdaje się sugerować, że można było inaczej. Ale nie mówi jak. W tym upodabnia się do prezesa PiS oraz jego technicznego premiera, ale nie dorównuje jednak wszystkim alternatywnym ekonomistom w latach 1989-90, którzy widzieli rozliczne alternatywne rozwiązania, wiedzeli, że one mogły okazać się lepsze, ale nie chcieli się podjać niczego, nie mogli wybrać jednej z tych rozlicznych alternatyw, wszystkich kepszych od PLANU BALCEROWICZA. Nie pamiętam kto powiedział o krytykach, że są z nich impotenci (doskonale wiedzą jak grać, ale nie zagrają), nawet nie wiem czy chodziło o krytyków muzycznych, czy filmowych.

  87. TO
    Nie ja wymyśliłam pojęcie „obszczymurka”, ale bardzo mi się spodobało, bo jest adekwatne w wielu sytuacjach. Używaj więc do woli.
    Cos ci sie pomyliło wzgledem dat i tzw. wymiany pieniędzy. W 2006 roku juz dawno było w obiegu wyłącznie banknoty i monety o nowych nominałach.

  88. mag

    Pozwolisz, jeszcze jedna obserwacja o OBSZCZYMURKU. Oskarża on wybraną ofiarę o wszystko, dosłownie o wszystko co się da.

    Tuska obkładana się anatemą za nieopłacalność uprawy papryki, za to, że UE nam pomaga, za brak osiągnięć w polityce rosyjskiej, wręcz za kondominium, za powódź, za wazę etruską …

    Balcerowicz podobnie, winien jest za rynek motoryzacyjny, za FIATA, za Bielsko, za bezrobocie, za „dziurę Bauca”, za Olechowskiego, za kapitał który doi, za miskę soczewicy …

  89. Jest wieczor a brak zaproszenia pana Daniela Passenta do słuchania jego i gości ( może tym razem bez kolorytu w rodzaju Warzechy ) jutro od 20.00 wradio TOKFM . Nie wiem od kiedy w poniedziałki prof. Wiktor Osiatyński prowadzi swoje rozmowy radiowe . Słuchalem dziś po raz trzeci z rzędu i…polecam .
    Polecam też zupełnie prywatnie portal http://www.natemat.pl, a tam wywiad z nadzwyczajnymi dziennikarzami Tomaszem Jarońskim i Krzysztofem Wyrzykowskim .
    Rozmowa nie tylko o sporcie .

  90. @Meskaladug (dzieki)

    rzeczywiscie „WRAK” (potocznie) to liczba pojedyncza – rodziaj nijaki (lgarstwo, bujda) a liczba mnoga „WRAKI”- bzdury, lgarstwa. Stad ten tytul. 🙂 To nie lashon hakodesh !

  91. TO
    Nihil novi! Obszczymurków ci u nas naddatek, a Młynarski już jakiś czas temu napisał pioseneczkę „Wina Tuska”. Zreszta serio uważam, że tak całkiem bez winy to Tusk nie jest.
    One (wina) wciąż dojrzewają i strach pomyśleć, jak osiągną moc odpowiednią.
    Jak beczki z winem np. się rozpukną, wyleją strumieniami itd. itd.
    Wobec tych wszystkich dookolnych ponurości i rychłego końca świata przychodzą mi do głowy głupie żarty.
    Dlatego pożegnam cię (bo pólnoc za pasem) kretyńskim wierszykiem z dzieciństwa (już go „sprzedałam” na sąsiednim blogu)
    Dobranoc – pchły na noc
    karaluchy do poduchy
    a szczypawy do zabawy.

  92. ET
    17 grudnia o godz. 16:40

    Przyklad populizmu FALICZA… Polki i Polacy pracuja w Niemczech na niemieckich emerytow. Falicz zapomina i gubi sie w szczegolach…’

    Nie musisz ET pisac o mnie w trzeciej osobie.

    Pomyslnosc kazdego panstwa i jego zamoznosc wynika glownie z najwazniejszego jego kapitalu jakim sa ludzie.

    Emigracja jest wszedzie i zawsze bedzie – Amerykanie beda emigrowac do Francji a Grecy do Niemiec.
    Meksykanie do USA itd.
    Ale czym innym jest masowa emigracja.
    Zawsze ma ona miejsce gdy ludzie nie widza swojej szansy i perspektyw na przyszlosc.

    Bynajmniej nie chodzi tu jedynie o lepszy poziom materialny ale wlasnie o te nadzieje.
    Dzis Chinczycy zaczeli wracac do Chin i przedsiebiorczy Hindusi coraz czesciej widza wieksza szanse dla siebie w biednych Indiach niz w USA.

    Wydawaloby sie, ze Polske ograniczal przez dziesieciolecia jedynie ksiezycowy system i zamordyzm PRL-u.
    Ze jak zniknie to Polska wybuchnie optymizmem i nic Polakow nie zatrzyma by budowali swoja przyszlosc w tym pieknym, wlasnym i nareszcie wolnym kraju.

    Na poczatku wszystko na to wskazywalo – nawet tysiace emigrantow wrocilo do ojczyzny (w tym ja na poczatku 1991 roku – na ponad 4 lata!).
    Bylo swietnie choc dalej ubogo i siermieznie.

    Niestety wszystko zaczelo sie psuc – Polska „Wilczka” Polska nadziei zaczela zamieniac sie w Polske kolesi, ukladow, ograniczen, dojsc, wejsc, etatyzmu, partykularyzmu – zaczelo sie robic duszno…

    No i w pewnym momencie gdy Unia uchylila drzwi miliony wyjechaly (wiekszasc na zawsze).
    Masowa emigracja zawsze jest wynikiem/objawem choroby zzerajacej dany kraj.
    Wynika nie tyle z ubostwa co z braku wiary w poprawe – z braku szansy i nadziei.

    Jezeli chodzi o liczby to w wielkim uproszczeniu jezeli wyjechalo z Polski 2 miliony mlodych ludzi, ktorzy spedza nastepne 30-40 lat swojego produktywnego zycia budujac inne panstwo! (to oprocz pieniedzy… konkretna ludzka strata dla kraju – iles tam szczebiocacych dzieci na placach zabaw, pomyslow, talentow – ZYCIA!)- juz niepolskiego zycia.

    Ale tez pieniedzy.

    Ci ludzie zostali wychowani i wyksztalceni na koszt Polski.
    Jezeli pol miliona (strzelam) mialo wyzsze wyksztalcenie to juz jest ponad 100 miliardow zlotych, ktorych „Niemcy” (symbolicznie) nie musialy w pracownika inwestowac.
    A przeciez wychowanie nieproduktywnego dzieciaka kosztuje – i podstawowka i srednia szkola tez i sluzba zdrowia.
    To setki miliardow.
    Przeciez nie emigruja emeryci tylko ludzie, ktorzy bede w innym kraju nie tylko budowac niemieckie mosty i szpitale ale placic podatki.
    Jezeli te 2 miliony Polakow (upraszczam bo chodzi jedynie o caloksztalt) pracowaloby w Polsce to powiedzmy, ze placiliby 18 tysiecy zlotych rocznie podatkow (40% od dochodu brutto na poziomie 3500 zlp miesiecznie).
    to daje grubo ponad BILION zlotych!
    Wielokrotnie wiecej niz jakakolwiek „pomoc” z Unii – choc przeciez wielka liczba inwestycji za unijne pieniadze wykonywana jest przeciez i tak przez „niemieckie” firmy – ktore dostaja z powrotem „niemieckie” pieniadze…

    Wydaje sie, ze 40 milionowy narod bez unijnej pomocy nie moglby juz wybudowac NICZEGO!
    Co samo w sobie jest juz kuriozalne.

    ET, wiem, ze Polacy przesylaja czesc pieniedzy z powrotem do Polski – to swietnie.
    Z uplywem czasu tych pieniedzy bedzie coraz mniej i trudno je porownac z najwieksza strata – strata ludzkiego kapitalu tu na miejscu.

    Masowa emigracja mlodych ludzi majacych przed soba cale dlugie produktywne zycie i demograficzny potencjal jest obiektywna kleska wolnej Polski.
    W najwiekszej mierze kleska jej elit, ktore niestety (!!!) nie emigruja bo im w Polsce dobrze i coraz lepiej…

  93. Wraku nie budiet, za to trupów w bród, Polska ma zakupić kikadziesiąt dronów od Izraela (za nasze pieniądze):

    Der Spiegel

    “Przez ponad 5 lat Brandon Bryant pracował w prostokątnym kontenerze bez okien, wielkości ciężarówki, gdzie klimatyzacja utrzymywała temperaturę na poziomie 17 st. C, a drzwi nie mogły być otwierane, ze względów bezpieczeństwa. Bryant wraz ze swoimi współpracownikami siadał przed 14 monitorami komputerów oraz czterema klawiaturami. Gdy Bryant naciskał guzik w Nowym Meksyku, ktoś umierał po drugiej stronie świata. […]

    Czy zabiliśmy właśnie dziecko?
    Tak, myślę że to był dzieciak.”

    http://www.spiegel.de/international/world/pain-continues-after-war-for-american-drone-pilot-a-872726.html

  94. TO 21.42
    Nie potrafisz napisać nawet najkrótezego tekstu żeby przynajmniej raz nie skłamac. Jeżlei chodzi o Stiglitza, którego WIELKI EKONOMISTA TELEGRAFIC traktuje jak hetke pętelke, to zamilczłes o jego JEDNOZNACZNEJ i bardzo ostrej krytyce pełnego otwarca rynku krajowego w Polsce na zywiołową konkurencje ze strony importu,.Zresztą najgorszego chłamu sprzedawanego na róznych targowiskach z Placem Defilad włacznie, z jednoczesnym odcieciem polskich producentów od dewiz na import zaopatrzeniowych i słynnym popiwkiem. Rozwaliło to nie tylkio polską motoryzacje, która nie mogła spłacić długów, ale także wszystkie gałezie przemysłu. który nie mógł konkurowac z badziewiem z całego świata i został sprywatyzowany za grosze, za cene działki budowlanej, a potem zakonczył swoją działalnośc.
    Na jego miejsce pojawiła sie zagraniczna firma która zdobyła prawie za darmo nowy pusty rynek w skolonizowanym kraju. To wtedy powstały fortuny Bagsika i Gasiorowskiego którzy zaczeli od wożenia g* nianych magnetowidów i TV z Berlina made in Taiwan, a potem przerzucili sie na operacje bankowe, to wtedy pojawiła sie na rynku wódka Gorbatchow i spirytus z Holandii, oraz szampony dla psów sprzedawane jako najwyższej klasy kosmetyki. Ty pewnie udawałes wtedy w Kanadzie eksperta od gospodarki Eastern Europy i zarabiałes setki tysiecy dolarów miesiecznie ? . Dyskutowanie z kimś takim jak ty jest strasznie meczace, bo musiałbym napisać tysiąc stronnicowaą ksiazke w której wymieniałbym wszystkie twoje kłamstwa i opisywał jak było naprawde, wiec wycofuje sie z tego idiotycznego zajecia, mimo że mam bardzo dokładne zapiski i setki publikacji z tego okresu. Tobie radze żebyś raz napisał prawdę o jakims choćby drobnym fragmencie „transformacji”, czyli polskiej wersji doktryny szoku z Ameryki Południowej i przemówił ludzkim głosem, bo zblizaja sie Swieta. No i jeszcze raz pozdrowienia dla angielskiej wersji jezykowej obszczymurków, czyli EA of the world.

  95. Szanowny Panie Redaktorze,
    Myślę, że chodziło o rozgłos i wewnętrzny nasz użytek, a szczególnie o PiS. Nie przepadam za Sikorskim, ale chyba złagodniał ostatnio. Dziś w telewizji na EURONEWS był mowa na ten temat i relacja ze spotkania Sikorskiego z Ławrowem. Nie odczułam negatywnego tonu zachodnich mediów w tej sprawie. Pozdrawiam http://www.monika-badecka-kozikowska.pl

  96. Sikorski i Passent.

    Wydaje sie, ze Pan Passent jak na wieloletniego komentatora politycznego wykazal sie daleko idaca naiwnoscia lub chodzi „o cos zupelnie innego”.

    Otoz Sikorski DOKLADNIE wiedzial, ze jego starania nic nie osiagna i WCALE nie chce Tupolewa z powrotem w Polsce.

    Sikorski (tak jak PO robi ze wszystkim) – chcial jedynie cos pokazac i „zrobic wrazenie”…

    Otoz pokazal, ze wladza sie stara i robi wszystko co moze – i teraz wszyscy widza, ze „NIC NIE MOZNA” – wiec po pierwsze PiS nie ma monopolu na staranie sie a po drugie nikt nic nie moze ani Unia ani USA – mimo, ze sam Sikorski wprost staje na uszach i jego jako wladzy sluchaja nie tak jak Fotygii na korytarzu w Waszyngtonie…

    Przy okazji klopotliwego wraku jak nie bylo tak nie bedzie o czym Sikorski doskonale wie i na co od poczatku liczyl.

    I taka jest wedlug mnie prawda!

  97. Na temat katastrof rozpisują się literaci, grafomani i paranoicy . Na rynku ukazuje się tysiące publikacji. Więc czym sie różni świat cywilizowany od Polski ?
    Otóż w Polsce na temat katastrof wypowiadają się politycy i przedstawiciele rządu. Sejm polski powinien zabronić oficjalnym przedstawicielom władzy i prominentnym politykom wypowiadania się na temat katastrofy przed zakończeniem śledztwa.
    Polityczny bełkot w mediach jest „warszawską mgłą” nad kastrofą.
    Zapomina się o rzeczywistych problemach i pustą przestrzeń w politycznych głowach wypełnia się bredniami. Komu to służy ? Oczywiście tylko Platformie
    i PiS-owi . W czasach „medialnego terroru” wybory wygrywa ten, co pokazuje swoją facjatę na ekranie telewizora.

  98. kadett; 15:17.

    Czysty juz zwariowal do reszty,jak mogles takiego jak ja kosmopolite
    i ateiste u ktorego w domu nad moim biurkiem wisi prawie 100 letni
    olejny obraz towarzysza Iljicza Lenina,umieszczac mnie na swojej
    liscie w takim towarzystwie.
    Czuje sie ponizony i upokorzony twojm wyborem,odszczekaj to co
    napisales i niewaz mi sie tego wiecej robic.
    Ps.
    Bede krytyczny wobec siebie i powiem to,o czym inni tylko mysla
    ja tu na tym blogu nie pasuje prawie do nikogo.
    Paniatna.

  99. Ted,
    nie moja to wina… Zbieżność poglądów ocierająca się o całkiem przypadkową i zapewne niezamierzoną jednomyślność z red. Janką warta była odnotowania. Komuś się może wydawać, że jest wielce oryginalny, niepowtarzany, jedyny w swoim rodzaju, a tu ni stąd ni zowąd okazuje się, że może zabrać się do sporych rozmiarów pochodu. 😉

  100. Profesor Jacek Hołówka mówi o swoim kraju; http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bez-ogrodek-prosto-oczy-rozmowa-prof-jackiem-holowka
    O rządach: „Nie mają żądnej jasnej koncepcji funkcjonowania gospodarki ani zorganizowania życia w tym kraju. 2 miliony ludzi na emigracji to skandal, to rzecz przerażającą. Ten kraj nie jest w stanie stworzyć możliwości spokojnego, skromnego ale stabilnego życia osobom, które są w trudnym okresie – bo nie maja mieszkania albo maja dzieci. Za przerażającą uważam konieczność wyboru, albo zostać w kraju i nie mieć dzieci, albo mieć dzieci i wyjechać za granicę, i nie mieć przed sobą żadnej uchwytnej przyszłości.” W innym miejscu filozof pisze; „Dzisiaj rządzą nami przypadkowe osoby, w przypadkowy sposób realizujący jakieś mętne plany, ni stąd ni zowąd odchodzą z niczego nie rozliczane, ich miejsce zajmują nowe przypadkowe osoby, które robią nowe przypadkowe rzeczy. Ludzie stali się doskonale wymienni. Albo się ma pieniądze i decyduje o swoim losie, albo się ich nie ma i jest się łatwo wymienialną osobą.”
    A tu nam pieprzą o wraku.

  101. Upublicznione manewry miłosne ministra spraw zagranicznych R. Sikorskiego wokół wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych – baronessy C. Ashton bezpośrednio przed spotkaniem z szefem rosyjskiej dyplomacji były żalosną i całkowicie nieskuteczną próbą wywierania presji na Rosjan i ustawiania ministra Ławrowa w narożniku.
    Żenująca amatorszczyzna w jawnych zabiegach dyplomatycznych, będących odwróceniem zasad klasycznej dyplomacji oraz łatwy do przewidzenia brak skutecznosci tych manewrów wystawia tej ekipie najgorsze z możliwych świadectwo. Nie pierwsza to kompromitacja polityki zagranicznej rządu Tuska, realizowanej przez tego bufoniastego dyletanta.
    To jest całe pasmo nieszczęść wynikających z braku jakiejkolwiek pomysłu w tej dziedzinie. Tym polem rządzi całkowicie przypadek i użytkowa doraźność, podkorządkowane woli płynięcia z prądem oraz zyskiwania opinii D. Tuska przymilnego i nieskonfliktowanego z zewnętrznym otoczeniem.

    Aspekt dodatkowy – próba zdjęcia jakiejś części odium z barków D. Tuska, który przy tej okazji także się pojawił, można sobie spokojnie darować.
    Konsekwencje tamtego błędnego wyboru części zał. 13 do konwencji chicagowskiej jako podstawy prawnej, oddanie całkowitej inicjatywy Rosji, pośpieszne i dobrowolne zrzeczenie się praw do współudziału w dochodzeniu i umiędzynarodowieniu badania katastrofy (propozycje takie składał W. Putin tuż po katastrofie), które D. Tusk bezmyślnie wówczas odrzucił, obdarzając Rosjan zaufaniem, długo jeszcze będą dla Tuska trudnym do zrzucenia brzemieniem. Gdyby tylko ten kolejny policzek wymierzony Tuskowi, Sikorskiemu i Komorowskiemu nie deprecjonował Polski na arenie międzynarodowej, można by to wszystko zbagatelizować, ale tak nie jest!

    Gdy dochodzi do konfrontacji bezpośredniej amatorszczyzny wagi papierowej z profesjonalizmem wagi ciężkiej, rezultat łatwo przewidzieć. Polityka umizgiwania się do Rosji i wszystkich wokół przynosi pierwsze owoce.

  102. jasny gwint
    18 grudnia o godz. 10:39

    Profesor Jacek Hołówka mówi o swoim kraju; http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bez-ogrodek-prosto-oczy-rozmowa-prof-jackiem-holowka…”

    J. Holowka to naprawde madry facet – jeden z niewielu mowiacych wlasnym i niezaleznym glosem.
    Wedlug mnie przydaloby sie takiego chlodnego krytycyzmu Panu Passentowi – moglby ale woli…nie.

    Ciesze sie poniekad, ze zacytowany przez Pana artykul mowi dokladnie to samo co ja probowalem napisac
    18 grudnia o godz. 1:20…
    Tym bardziej, ze jestem „oszolomiastym prawicowym pisiorem” – podobno.

  103. Andrzej Falicz
    18 grudnia o godz. 12:15

    jasny gwint
    18 grudnia o godz. 10:39

    Profesor Jacek Hołówka mówi o swoim kraju; http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bez-ogrodek-prosto-oczy-rozmowa-prof-jackiem-holowka…”

    Niestety mowi mi
    „strona nie znaleziona”….

  104. http://korwin-mikke.pl/blog

    Korwin o rozmowie Jacka Holowki…

  105. Nie lubię bezów
    Tyle tu piany ostatnio bito i co ?
    Czyzby chodzilo o świąteczne sprzątanie ? a może ktoś pragnie obmyc się z grzechow przed wigilią.
    Tak piana jest przydatna nawet wtedy gdy zamiast argumentów toczy sie z py .. sorry z buzi.
    Ostatnio czytalem obrone Gmyza i argumenty przytaczane w tej sprawie przez Wildsztajna.
    Mnie to wygląda na to że // złodziej tajemnic państwowych // broni swego towarzysza w przestępstwie //sianie nieprawdziwych wiadomości //.
    Więc bijmy pianę szwoleżerowie
    ukłony

  106. ZAPROSZENIE

    Maestro Antoni WIT, tenor Wiesław OCHMAN i muzykolog Elżbieta MARKOWSKA
    wezmą udział w programie „Goście Daniela Passenta”, Radio TOK FM, wtorek, 18 XII, kilka minut po godz.20.00
    Zapraszam!

  107. Maestro Daniel Passent,

    czy TOK FM da sie slyszec w Szwecji?

    z wyrazami szacunku, ozzy

  108. Panie Radaktorze,
    Całą sprawę uważam za mało poważną.
    Wrak jest wynikiem skrajnej nieodpowiedzialności, głupoty, braku wyobraźni (można dodawać).
    Każdy normalny starałby się ukryć wyniki takiej działalności.
    U nas skutek klęski wynosi się na ołtarze.
    Jak już pisałem ww innym miejscu, wrak jest złomem. Wraki pojazdów, w których zginęli ludzie nie są (na szczęście) przedmiotem czci, a właśnie złomem.

  109. „Rozpaczanie” z powodu emigracji w dzsiejszej Europie jest nieporozumieniem, o globalnym swiecie nie wspominam.

    ET
    PS
    Zdanie; …Polacy pracuja na niemieckich emreytow… jest typowym przykladem postawy populistycznej. Pracuja przed wszystkim dla siebie oraz swoje emerytury i moze dla nas wszystkich (Europy). Falicz gaworzy o ludzkim kapitale zdajac sobie sprawe z faktu, ze obecnie i w przyszlosci nie ma i nie bedzie pracy dla wszystkich.

  110. Myślę, że nie jestem osamotniony w poczuciu obojętności gdzie ten wrak leżakuje. Dlaczego w tym kraju najważniejsze są sprawy nieważne?

  111. …choc przeciez wielka liczba inwestycji za unijne pieniadze wykonywana jest przeciez i tak przez „niemieckie” firmy – ktore dostaja z powrotem „niemieckie” pieniadze…

    Powyzej kolejny przyklad P O P U L I Z M U Falicza. Napisalbym; otrzymuja zaplate za wykonana prace/usluge, przy czym nie jest wazne, czy sa to firmy niemieckie, czy polskie. Podatki placa pierwsze i drugie, i li tylko o to chodzi. Firmy niemieckie zatrudniaja przeciez w wiekszosci pracownikow polskich.

    ET
    PS
    Probem lezy jednak w szarocieniu, bo podatki sa wliczane w cene towaru/uslugi etc. Czyli oprocz konsumentow/pracownikow, ktorymi sa rowniez niemieckie firmy, nikt nie placi podatkow; temat na kolejna debate?

  112. Cała władza w ręce filozofów !

  113. Zignorowany TAWS i gość w kokpicie. Przyczyny katastrofy rosyjskiego samolotu

    http://www.tvn24.pl/zignorowany-taws-i-gosc-w-kokpicie-przyczyny-katastrofy-rosyjskiego-samolotu,295213,s.html
    ================

    Bliźniacze przyczyny…….
    A śledztwo prowadziła Indonezja…
    Wątków sPiSkowych brak…..

  114. @Andrzej Falicz

    tego Korowina-belkotu nie da sie czytac – ten facet jest maniakiem

  115. Populizmu Falicza cd.
    …Ci ludzie zostali wychowani i wyksztalceni na koszt Polski….pisze Falicz, zapominajac, ze koszt Polski, to koszt podatnikow, czyli rowniez ich rodzicow, rodzin i ich samych (placili bowiem VAT), rodzice i rrdziny pozostale podatki. „Na koszt Polski” jest nie tylko eufemizmem, pachnie PRLem.

    ET

  116. kadett
    18 grudnia o godz. 11:33

    Niejaki Żylicz, profesor prawa międzynarodowego zresztą, podsumował już dawno aspekt prawny….

    Antyszambrowanie w przedpokojach podrzędnych kongresmanów Fotygi i Macierewicza zapomniał? To nie była żenada?

    A Sikorski mógłby swoją drogą dojrzeć….
    Po otrzymaniu obywatelstwa polskiego przez żonę, mogliby się zamienić miejscami. Na zamianie ról przez Rokitów niewiele straciliśmy.
    Tu możemy zyskać…..

  117. (ros.) wrak [врак] = (pol.) kłamstwo/łgarstwo/bajda

    To chyba w jakimś rosyjskim slangu z barbarzyńskiego pogranicza.
    Albowiek (ros.) wrak [врак] = (pol.) byk = (ang.) bull.
    Może red. Passent daje kodowane sygnaly o przewidywanym zachowaniu rynku, tj „wraku nie budiet” znaczy, że nadchodzi bessa giełdowa. Sprzedawać!

  118. ozzy
    jeśli TOK FM da się słyszeć w Kanadzie, to jest szansa, że w Szwecji też.

    Są dwie mody: jedna to podkasty, która słuchać można o dowolnej porze pod warunkiem, że TOK FM je umieści na stronie. Można je znaleźć pod „ostatnio dodane” – http://www.tok.fm/TOKFM/0,94037.html , albo pod „podcasty->salon” http://www.tok.fm/TOKFM/0,89510.html , bo salon stanowi pięć audycji w tygodniu o 20.00: Osiatyński – Passent – Raczek – Solska – Lizut . Wtorkowa audycja „Goście Passenta” jest traktowana po macoszemu i rzadko występuje w tej formie. Pozostaje więc odsłuchanie na żywo, trzeba kliknąć na „posłuchaj radia …”, o 20.00 i powtórzenie o 4 rano (w środę) czasu GMT+1.
    Powodzenia

  119. @ telegrafic obs…
    Oczywiście, że to z „barbarzyńskiego pogranicza” [ w tym przypadku polsko-rosyjskiego i rosyjsko-niemieckiego – samoje istinnoje warwarstwo] – n.p. – Słownik rosyjsko-polski… KiW, Warszawa `1948… – Polsko-russkij i russko-polskij słowar`. Izdatielstwo „Russkij jazyk” Moskwa 1981… – Karmannyj niemiecko-russkij słowar`. Izdanije 20-oje. Moskwa-Lejpcig „Russkij jazyk”. VEB Verlag Enzyklopaedie 1984.

  120. „Dzisiaj rządzą nami przypadkowe osoby, w przypadkowy sposób realizujący jakieś mętne plany”

    Proszę nieuprzejmie nie wyrażać się o mojej żonie. Ale jeśli tak twierdzi filozof … byle nie był to platonista, ani heglista … to coś w tym jest. Ale Hołówka chyba nie jest rortystą. Wiadomo, że wszystko w naszym życiu jest przygodne i do co nam się przydaża dobrze jest podchodzić z dystansem, choćby ze szczyptą ironii. Autoironii. Moim zdaniem Jacek Hołówka jest zasłużonym bioetykiem (jest za eutanazją i aborcją ciązy do 3 miesiąca na żądanie), i ja się z nim zgadzam i łączę w tym. Ale o polityce nie ma on pojęcia, a ekonomia to dla niego istna dżungla pojęć i wydarzeń – lepiej niech się tam nie wybiera.

    „Nie ma jasnej koncepcji funkcjonowania gospodarki” – sądzi profesor Jacek. Chociaż jeden się znalazł, który nie słyszał o NEOLIBERALIZMIE.

  121. TO
    Pytalem dzisiaj o slowo врак u „moich” Rosjan w pracy. Znaczy w slangu „bujda”, „lgarstwo”. Mozna tez sprawdzic w Блатном словаре русского языка..Podzielam ekonomiczne diagnozy i analizy.

  122. @wiesiek59
    Kiedy posłowie RP – Fotyga z Macierewiczem u boku – zabiegali o zainteresowanie kręgów politycznych związanych z Kongresem USA dochodzeniem do prawdy w sprawie katastrofy smoleńskiej, to lemingi zanosily się od śmiechu.

    Od najwyższych przedstawicieli obecnej koalicji dało się słyszeć, że to zdrada i ośmieszanie Polski na arenie międzynarodowej, oslabianie jej autorytetu i zamach na suwerennie prowadzone śledztwo przez polską prokuraturę. A o co zabiegał w tak ostentacyjny sposób u C. Ashton fircyk w zalotach, jak nie o pomoc sojuszniczą?

    Zabralem w tej sprawie tu niedawno polemiczny glos, gdy lemingozą dotknięty TJ w sposób żenujący i odbiegajacy od prawdy oraz znajomości dyplomacji kwitował z zachwytem stanowisko oficjalne USA w odpowiedzi na polska petycję obywatelską, obstająć przy nieudolnym rządzie. I co? I nico! Milczenie…

    Niemała grupa lemingów obecnych na blogu posunęła narrację dalej, zbliżając się do granicy absurdu (kupa zlomu w roli relikwi, o ktore wojna domowa wybuchnie zaraz).

    Tymczasem, żaden z lemingów nie ma nawet szczątków elementarnej świadomości, że pomimo upływu czasu, celowego niszczenia wraku, a nawet pocięcia go na kawałki, jest on ciągle jednym z najważniejszych dowodów w sprawie, tak dla rosyjskiego Komietu Śledczego, jak i dla naszej prokuratury i może być nadal przedmiotem bardziej wnikliwych i zaawansowanych badań, prowadzących do przyczyn bądź je wykluczających. Tym aspektem prawno-dowodowym Rosja posluguje się całkiem sprawnie i może tak postępować dopóki jej się nie znudzi.

    Głupota piszących polskich lemingów i tych podszywających się pod polskość może jedynie przejmować trwogą. Nikt roztropny i przy zdrowych zmysłach swojego głosu nie oddałby na tę zgraję amatorów, z której rekrutują się obecnie rządzący. Sikorski pasuje do tej ekipy jak mało kto lepiej. Znaleźli się jak w korcu maku.

    Sromotne ogrywanie przez Rosjan tej ekipy dyletantów D. Tuska od pierwszego dnia po katastrofie nawet ślepy i głuchy by odnotował, tylko nie leming. Co to, to nie! Leming tymczasem pisze o relikwiach, albo powtarza bezrefleksyjnie bajguły jak za panią matką (red. JP)

  123. Ja bym wam tez tego wraku nie oddala .choc ja z krwi i kosci Polka ..
    Przykro mi nie odlabym Wam ..
    Najpierw polska opozycja /Kczynski / mowil o pewnych powiazaniach
    w wypadku ..Tuska i PUTINA … bez dowodow …
    potem o mozliwym zamachu /w domysle Rosyjskim ?/…Potem o komisji miedzynarodowej ktora NAPEWNO lepsza bedzie od rosyjskiej ?
    Potem o zlosliwosci Rosjan w intentyfikowaniu ofiar wypadku .
    Potem wielki wystep miedzynarodowy dla zaspokojenia roszczen
    Pana pisowca?….Oni nie wiedza ?
    Polska szlachecka z czasow zajazdow ,a nie dyplomacji i rozsadku…
    Pozdrawiam
    ps.
    pojechal ten Kaczynski jak po psie po Rosjanach , spowodowali Katyn ale to nie znaczy ,ze mozna im wszystko zarzucac …

  124. Ozzy
    Spróbuj tego linku….
    http://www.radiozet.pl/

  125. Wiesiek 59 – 14.10
    Wątków spiskowych brak – w indonezji nie ma Kaczyńskiego ani Macierewicz ani Hofmana ani . . . . . resztę kazdy zna

  126. „Kłamstwa telegraFica”

    Dzielą się one na (a) przekręty czytelnika, najpierw w jego głowie a potem w piśmie, oraz (b) opinie telegraphica, które kłamstwami siłą rzeczy być nie mogą. Przecież nie neguję zasług i osiągnięć Josepha Stiglitza, choć jego opinia że sympatycznie byłoby z realnego socjalizmu wychodzić przez 50 lata zamiast 10-ciu jest powszechnie kwestionowana. Polska robiła to szybciej niż kraje ościenne, bo jej wielkość i struktura gospodarki wymagały tego. Choćby inwestycje zagraniczne (BIZ) w Czechosłowacji i na Węgrzech były niemal 10 razy wyższe (na głowę) niż w Polsce w pierwszych 10 latach. Plan Balcerowicza zrównania (a jak niektórzy twierdzą, upośledzenia) firm państwowych z resztą podmiotów, obłożenie „popiwkiem oraz otwarciem barier handlowych było rzuceniem Polaków na głęboką wodę. To był niewątpliwie pomysł Jeffa Sachsa, opowiadał o tym na wykładzie w Toronto. Poddać firmy i ludzi ostrej konkurencji ze świata, niech się uczą wschodnich technik walki. Polacy tym różnili się od reszty ludności demoludów, że handlowali na wszystkich możliwych wyjazdowych kierunkach. I tę skłonność należało skanalizować dla dobra wzrostu jako źródło ekonomicznej enegii odnawialnej. Pierwsze lata 1990-95 to było szaleństwo, gdyż przerosty zatrudnienia w polskich firmach socjalistycznych były przeogromne. I to się opłaciło. Słynnych afer było kilka, ale to kropla w morzu autentycznych karier biznesowych, o których czasem się pisze, ale są na ogół przedmiotem zawiści.

    Oczywiście filozofom-ekonomistom (np. Hołówka) to się nie śniło, lecz śni im się życie SSS – spokojne, stabilne i skromne. Ale czy współczesnym Diogenesom ktoś broni chodzić w łachmanach i nocować w beczce? A niby kto zadekretował albo wydał edykt boski, że wszysyc ludzie muszą być filozofami. Na ogół nie są, i robienie z nich filozofów jest faktycznie zniewoleniem, inaczej – inżynierią społeczną. Emigracja Polaków stoi w gardle wielu. Ale jest ona zjawiskiem przewidywanym przez ekonomistów, wręcz uwzględnianym w teoriach o wspólnym rynku europejskim. Wszak kontynent ma różne poziomy rozwoju, występują różne poziomy płac i zapotrzebowania gospodarek o rzolicznych strukturach, instytucjach i politykach państwowych (póki co) – czy ktoś ściągnie faceta z Anglii i da mu w Polsce pracę za 6000 zł netto? Ot tak – nie! nie ma kogoś takiego. Czy państwo ma stworzyć 2 mln miejsc pracy po 6000 zł netto? Kto za to zapłaci i kto będzie utrzymywał ten proceder przez długie lata. Głosiciele radykalnych poglądów gonią w pętli, są przeciw nadmiernemu zatrudnieniu przez państwo, są za wolnym rynkiem i librealizmem gospodarczym, i jednocześnie biadolą nad emigracją, bo widzi im się zdecydowana ingerencja państwa w rynek pracy w Polsce i agresywna polityka przemysłowa, innowacyjna i bóg wie jeszcze jaka. Dobre edukacja, równowaga pieniężna i fiskalna oraz usunięcie złych regulacji rynku pracy z prawem związkowym włącznie to jest podaj wszystko co państwo polskie pracownikom uczynić może.

    Te biadolenia są bezpodstawne i nie rozumne. Za 10-20 lat, gdy w kraju pojawi się spora nadwyżka kapitału (finansowego), wtedy prywatne tworzenie miejsc pracy będzie miało szanse. Kiedyś później kierunek emigracji może nawet się odwrócić, tak jak to miało miejsce między Anglią i Irlandią kilkanaście lat temu, czy Norwegią a Szwecją z innych powodów. I skończyć należy z peerelowsko-pańszczyźnianym przesądem, że w człowieka wyedukowanego w polskiej szkole wyższej naród zainwestował kapitał wiedzy i umiejętności i naród ma prawo do zwrotu tych pieniędzy aż do śmierci delikwenta. To się kiedyś nazywało – przywiązanie chłopa do ziemi.

  127. Ja tam jestem za red. Passentem, który nie zawraca sobie głowy ekonomicznymi bzdurami i pieniędzmi, o które ludzie nieustannie się kłócą zamiast je zarabiać po bożemu. Niech się lepiej red. Passent dobrze przygotuje z muzyki klasycznej i operowej przed dzisiejszą rozmową o dwudziestej.

  128. Zand (18-12-g.13;14)
    Nie jesteś „osamotniony w poczuciu obojętności, gdzie ten wrak leżakuje”.
    Ani co z nim kiedyś zrobić, a każdym razie na pewno nie relikwię, czy obiekt muzealny.
    Nawet pani Syriusz-Skąpska, szefowa Federacji Rodzin Katyńskich, która straciła ojca w katastrofie, myśli podobnie.
    Na salonei.24 już wylano na nia kubły pomyj.
    Na pociechę ci powiem, że wściekłość i wrzask (obojętnie kto je uruchomił i podsyca) są GŁOŚNE i dlatego można odnieść wrażenie, że już wzsyscy w tym kraju zwariowali.

  129. Wszystko w naszym życiu jest przygodne i do tego, co nam się przydarza dobrze jest podchodzić z dystansem, choćby ze szczyptą autoironii

    Tak to sformułuję (poprawiając przeoczenia ortografii i gramatyki) i niech to stasieku przemyśli, włączy muzykę i się nad tym rozpłacze, a T. niech się śmieje do rozpuku, niech się jej dołeczki w policzkach pogłębiają. Jest to oczywiście moja amatorska interpretacja (starej już) książki Richarda Rorty’ego „Przygodność, Ironia i Solidarność” (w empiku za 35 PLN). Niech to będzie mój wirtualny prezent świateczny dla blogowiczek i blogowiczów, które/rzy staraja się mnie pojąć, ale im to nie wychodzi. Idę o zakład, że prof. Hołówka jej nie czytał, bo gdyby czytał, to by nie pisał tzw. bzdur.

  130. Odniosę sie do ostatniego paragrafu wpisu gospodarza DP:
    [cytat]
    W sumie, wypowiedź ministra Sikorskiego uważam za, niefortunną. (…) Radek Sikorski działał na rynek wewnętrzny, chciał pokazać jaki jest stanowczy, ale tutaj pozytywna reakcja będzie krótkotrwała, bo minister przywiezie z Moskwy kolejne „niet”.
    [koniec cytatu]

    Stało się tak jak to w dyplomacji zwykle się robi. Ministrowie mówili coś przeciwnego do tego o czym myśleli. Minister Sikorski mówił dosłownie, że chce przyśpieszyć zwrot wraku, podczas gdy w rzeczywistości zależy mu, żeby ten wrak jak najdłużej był tam gdzie jest. W Polsce wrak będzie niewygodny (pielgrzymki, relikwie), więc czym później zostanie zwrócony tym lepiej. ( nie jest do niczego potrzebny – dowody i próbki pobrane)

    Minister Ławrow mówił o tym jak głęboko rozumie nasz polski ból i że wrak zostanie zwrócony ASAP ( najszybciej jak będzie to możliwe) , a w rzeczywistości będzie to trwało dłużej niż gdyby RS nie domagał się zwrotu. Rosja nie można przecież ulegać naciskom. Chociaż nie jestem pewien, bo jeżeli Rosjanie zorientują się, że więcej kłopotu sprawią rządowi polskiemu zwracając wrak to go zwrócą.

    Z takiej perspektywy wystąpienie RS jest zrozumiałe, sensowne i fortunne, chociaż trochę grubymi nićmi szyte 🙂

  131. Sorry, nie wyłączyłem pogrubienia.

  132. @telegraphic observer, 18:47
    Tylko u Ciebie za mało tej „autoironii”. Wrażliwość masz Westalki, reagujesz bardziej niż żywo na bzdurne zarzuty, które powinieneś olewać i robić swoje.
    Pozdrawiam

  133. Na blog dotarła wiadomość z Indonezji – badania nagrań z samolotu Su Superjet 100, który się rozbił o zbocze wulkanu, wykazało 2 analogie z lotem i katastrofą samolotu Tu-154 101, w Smoleńsku. A mianowicie:

    a) w obu przypadkach stwierdzono konwersację w kokpicie z postronnymi osobami w czasie lotu w nieznanym terenie bez zasięgnięcia odpowiednich informacji z wieży kontrolnej o terenie;
    b) w obu przypadkach TAWS ryczał – Pull up.

    Może ktoś kompetentny w temacie lotów takimi samolotami oraz w temacie „przepisów swoją drogą, a zwyczajów lotniczych swoją drogą” mógłby zabrać głos w tej ważnej sprawie:

    1) Czy TAWS, to tylko wydmuszka, która ostrzega o zbliżającej się ziemi, którą można uciszyć? Czy TAWS, to urządzenie, które informuje o realnym niebezpieczeństwie zderzenia z ziemią?

    2) Czy nie jest tak, jak ujmuje to raport Millera, ze piloci nie mają prawa lekceważyć napomnień TAWSa, a tym bardziej go wyłączać znanymi sobie trikami? Czy wyłączenie (okresowe jak wynika z nagrań) alarmów TAWSa w konkretnym przypadku podejścia do lądowania TU-154M w Smoleńsku było złamaniem przepisów? Czy przyczyną lekceważenia TAWSA był fakt, że TAWS nie miał map terenu podejścia do lądowania w Smoleńsku?

    3) Czy w kokpicie mają prawo przebywać osoby postronne (inne niż członkowie załogi) w czasie podchodzenia do lądowania? Czy, jak twierdzą to specjaliści-propagandyści, gen. Błasik jako dowódca wojsk lotniczych miał prawo być w kokpicie, miał prawo „pomagać” w podejściu do lądowania, a jak by samolot przebił się przez mgłę, to i w w lądowaniu? Czy dowódcy przysługuje prawo ingerencji (pomocy) bezpośredniej w manewrze podejścia do lądowania?
    Czy jakieś inne osoby miały prawo przebywać w kokpicie lub stać w drzwiach i dajmy na to bawić rozmową załogę, jak to zarejestrowane jest na taśmach z kokpitu Tu-154M?
    Pzdr, TJ

  134. @kadecie, po cóż aż dwa razy nas wyróżniłeś?
    Gratuluję sumienności w czytaniu postów, mnie się najzwyczajniej nie chce psuć wzroku nad powtarzalnością opinii wciąż tych samych autorów. Nuuuda panie, nuda.
    Na ulicach faszyści kopią porządnych ludzi, rządotusk przemyca po ich osłoną coraz „śmielsze” ustawy anty pracownicze, a tu króluje Balcerowicz wyciął nam numer, Kaczyński ukradł samolot, Sikorski skarżypyta itp. banialuki.

  135. Mój, technicznie uczony, partner powiedział mi dzisiaj, że nie ma co liczyć na to, że tutkę zeżre rdza. Czyli jak się „ruski” nie zlituje i odeśle ją do Polski, to mamy przechlapane 👿

  136. Zarówno Redaktor Senior, jak i inni publicyści unikają jak ognia gdybania.

    A ja gdybnę sobie świątecznie: na Trzech Króli dowiemy się o zakończeniu śledztwa rosyjskiego i Federacja Rosyjska jako wyraz sympatii Cerkwi Rosyjskiej dla Kościoła Smoleńskiego jest gotowa dostarczyć sporny wrak w ciągu 48 h.
    Brat zmarłego opodał Smoleńska dostaje z tej okazji zawału i polscy transplatolodzy nie czują się zdolni mu pomóc. Z pomocą przychodzi Emir Kuwejtu i podczas przygotowań do przeszczepu Komitet Polityczny wybiera na pełniącego tymczasowe obowiązki Prezesa PiS pana Piotra Glińskiego. Ten jako najgroźniejszego konkurenta osadza AM na badaniach przedłużających się w Instytucie na ul. Sobieskiego.

    8 marca Anna Fotyga zwraca się do ONZ o pomoc w przywróceniu na urząd Premiera Donalda lub udzielenie azylu w Nowym Jorku.
    Z przecieków wynika, że ambasador Suchocka prosiła ONZ o nie wtrącenie się w sprawy Rzeczpospolitej. Ach te baby!

    TVN donosi, że Adama Hofmana widziano w Kazachstanie.

    Do Torunia przyjeżdża delegacja watykańskiego urzędu finansowego i nie chce rozmawiać z kardynałem Dziwiszem …

    Czyja będzie wiosna?

  137. TO 18.5
    Znowu nakłamałes ( cału pierwszy akapit) i to w sposób wrecz idiotyczny widoczny GOŁYM OKIEM, np twierdząc ze Stiglitz chciał robic transformacje w Polsce przez PIECDZIESIAT LAT. Polemika z toba jest potwornie nudna, bo nie masz żadnych argumentów, nawet jak zaczynasz od prawdy, to konczysz w puencie kłamstwem, itd wiec mam tego dosyc. Zacytuję Bogusia Linde: NIE CHCE MI SIE Z TOBA gadac. Przypomnij sobie kontekst tego cytatu) wypowiedzi

  138. Z okazji Świat przesyłam najlepsze zyczenia Staruszkowi.
    Z całego tekstu widac że JAK STARUSZEK CHCE, TO POTRAFI !

  139. Jak można wyleczyć blog z tłustego druku?

  140. kadett;10:10.

    Jezeli dla ciebie umieszczanie ateistow wsrod ludzi wierzacych jest
    zbiezne,to cos nie tak jest z twoja glowa.
    Alw to nie moia wina ze tak mysle,sam na to zapracowales.
    Ps.
    Posylam ci piekna kolende,ta jak najbardziej jest zbiezna w czasie
    i adekwatna do tego co sie teraz dzieje w Polsce.
    http://www.youtube.com/watch?v=WR8-6MiAhkY

  141. Rozwazania na temat jak w koncu „wolny rynek” w Polsce wygeneruje wystarczajaco duzo kapitalu by zainwestowac w tworzenie nowych miejsc pracy zaklada, ze Polska jest na dobrej drodze i to jedynie kwestia czasu jak nasza klasa posiadaczy… bedzie sie dzielic owocami ekonomicznego liberalizmu.
    Jakos sie to nie spelnia w USA gdzie koncentracja kapitalu jest olbrzymia i jest go ” w brud” a miejsc pracy „dobrzy kapitalisci” (dla dobra narodu…nie swojego bynajmnie…) jak nie tworzyli tak nie tworza. (jak widac problem jest duzo bardziej zlozony niz obecnosc kapitalu co unika uwadze TO).

    Wedlug TO ludzie sa problemem a nie zrodlem bogactwa panstwa bo im wiecej ludzi tym wiecej trzeba wydac (!?) na stworzenie (i pewnie dotowanie…) im miejsc pracy.

    z takiej logiki wynika, ze….Im wiecej mlodych wyksztalconych Polakow wyjedzie z Polski tym dla Polski lepiej bo dla emerytow, ktorzy w kraju zostana nie trzeba bedzie „tworzyc”… miejsc pracy…” –
    toz to oczywiste bzdury.

    Abstrahuje juz, ze teoria iz krajowi nic do tego gdzie absolwent bedzie pracowal ma sens jedynie tam gdzie sie za wyksztalcenie PLACI absolwent (nie nasz Absolwent bo on nie ywjedzie)!
    Nie tam gdzie wyksztalcenie jest bezplatne…albo inaczej fundowane ze wspolnych podatkow – to zadna wielka filozofia tylko zdrowy rozsadek.
    W rozrachunku „pomocy” dla Polski plynacej z bogatszych panstw UE powinno sie uwzglednic eksport wyksztalconej sily roboczej – czemu nie?!

    Dawno takich bredni jakie napisal TO nie czytalem.

    Polska jest krajem etatyzmu, de facto duszacego wolnosc gospodarcza gdzie sredni zarobek biurokracji (ilosciowy wzrost ponad 4 krotny przez 23 lata wolnosci) jest zdecydowanie wyzszy niz zarobki w sferze prywatnych uslug i produkcji.
    Nasi kapitalisci kapital maja ale wedlug nich nie oplaca sie inwestowac bo ich dzialanosc dusi pasozytniczy gorset panstwa kolezkow.

    Pisalem juz parokrotnie – glownym powodem emigracji nie jest lepszy poziom zarobkow i zamoznosc na zachodzie ale brak wiary na zmiane i perspektywy w Polsce.(!!!)

    Wiary, ktora w duzo biedniejszej Polsce na poczatku lat 90-tych dawala nadzieje i zciagala emigrantow do ojczyzny pomimo DUZO nizszych zarobkow niz w ich krajach osiedlenia.

    Tymczasem panstwo (Takie panstwo!) w dzisiejszej Polsce jest glowna bariera w rozwoju gospodarczym i bynajmniej nie chodzi tu o jakies socjalistyczne panstwowe fabryki palikotowe ale o stworzenie warunkow i ram do stymulowania rozwoju i wolnosci ekonomicznej.
    Wedlug mnie trend jest wrecz odwrotny – potegujacy sie stopniowo w strone nieprzystawajacego do polskiego etapu rozwoju euroetatyzmu – swojego rodzaju dyktatu UE ( w zlodziejskiej i pasozytniczej formie wynikajacej z tzw. lokalnych warunkow historyczno-kulturowych), od ktorego w pore odeszly panstwa skandynawskie (jeszcze na innym etapie niz Polska), a ktory zadusil poludnie Europy i zadusi jezeli dalej tak pojdzie Polske.
    Co zaowocuje ku uciesze TO nastepnymi milionami polskich mlodych wyksztalconych ( z naszych podatkow!) emigrantow.

  142. TO rozdaje juz przezenty swiateczne dla: „blogowiczow ktorzy staraja sie go pojac”.
    Takiego fajerwerku megalomani jaki oddales wczoraj na blogu , to nawet u ciebie jeszcze nie bylo. Mam nadzieje, ze pisales to rzeczywiscie z autoironia i dystansem do wlasnej osoby. Ja mam niestety problemy z takim poczuciem ironi.
    Podejrzewam niestety, ze twoj wczorajszy wybuch samouwielbienia wynikal raczej z „naduzycia”, bo przekazane tresci raczej go nie uzasadniaja. Powiedz nie tylko co czytasz, ale tez co bierzesz.

  143. @Ted
    Problemy egzystencjalne nie były powodem wyróżnienia Teda. Kogo one mogą w ogóle obchodzić..? Były inne – nazwijmy je myśleniem schematycznym.

  144. Andrzej Falicz, 7.21. Najgorsze w tym co piszesz, że tacy ograniczeni ignoranci jak Twój adwersarz usiłują komentować filozofa.

  145. @Śleper 18 grudnia, 23:43
    Powody wyróżnienia były raczej negatywne, zatem nie ma się z czego cieszyć. Tematyka i zainteresowania..? Blog zdominowany jest przez towarzystwo peowsko-postpezetperowskie. Zbyt wiele nie należy zatem oczekiwać… W domu starców i emerytów przyszłość należy do przeszłości, a poza tym czuje się zaduch schyłkowości.

  146. „U szczytu kryzysu z 2008 roku, Antonio Maria Costa, ówczesny szef Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (United Nations Office on Drugs and Crime, UNODC), miał powiedzieć, że ma dowody, sugerujące, że wpływy z narkotyków i przestępczości były «jedynym płynnym kapitałem inwestycyjnym» dostępnym dla banków, stojących na granicy bankructwa. «Międzybankowe pożyczki fundowane były pieniędzmi pochodzącymi z handlu narkotykami. Były też oznaki tego, że niektóre banki zostały w ten sposób uratowane»”
    http://www.psz.pl/tekst-42806/Adam-Lelonek-Jak-kartele-narkotykowe-uratowaly-globalny-system-finansowy
    ==========

    Wespazjana pecunia non olet w XXI wiecznym wydaniu.
    Skoro chciwość jest dobra, to dlaczego nie narkotyki?
    Trzeba je tylko OPODATKOWAĆ……

    No a poza tym, jakie to nieprzebrane źródło funduszy na kampanie wyborcze….

  147. jasny gwint
    19 grudnia o godz. 11:00

    Zauwazylem u pewnej grupy dyskutantow na blogu latwosc z jaka im przychodzi oceniac innych majacych odmienne opinie.
    Niewatpliwie Holowka to madry facet.
    Madrym facetem jest tez np. Glinski – warto bez wstepnych z gory zalozonych tez probowac zrozumiec i docenic punkt widzeniu ludzi, ktorzy jak to sie mowi „psu spod ogona nie wypadli”.
    Najwiekszym problemem ekonomistow jest to, ze sa TYLKO ekonomistami a probuja wyjasnic i naprawic caly swiat – niestety to choroba naszych czasow, ze probuje sie wszystkie ludzkie i spoleczne problemy sprowadzic do ekonomii.
    …”Rzady ekspertow” krucafiks!… tfu tfu.

    Tak jak naiwna jest wiara, ze Polske mozna uzdrowic jedynie przez przyciskanie odpowiednich ekonomicznych guziczkow i przestawianie wajch…
    To jest rowniez zludzenie niestety lewicy Panie Jasny Gwint.
    Odbija sie tu wulgarna wersja oswieceniowej wiary w spoleczna inzynierie i naprawianie nieudanego spoleczenstwa – jak przyslowiowy ogon machajacy psem.

  148. Od kiedy filozofowie mają być nietykalni i znajdować się poza zasięgiem komentarzy na ich temat, nawet przez ignorantów ? Od kiedy filozofowie wypowiedzą się dla Przeglądu ?

    Przy okazji: skrót Ph.D., którym to skrótem mają prawo poslugiwać sie niektórzy komentujący tutaj oznacza po łacinie „Doktor filozofii”. Zdaje się, że odsądzany tutaj od czci i wiary TO może się posługiwać tym skrótem, a więt to nie ignorant komentuje filozofa.

    Ja wiem, że TO nie ma doktoratu z filozofii, ale ów filozof, którego to nie powinno się komentować nie ma profesury czy nawet doktoratu z ekonomii. Akurat niemal każdy z nas na tym blogu poczuwa się do filozofowania i do kreślenia wizji ekonomicznych dla świata, Polski i własnego powiatu, a więc czemu nagle ma być nagannym „komentowanie filozofa” ?

    Chyba tylko dlatego, że u jasnego gwinta nawyk niekomentowania filozofa wynika z kultywowania tradycji opartej na niekomentowaniu Filozofów. W końcu Marks, Engels (może mniej), Lenin, Stalin – oni wszyscy byli filozofami, których się nie komentowało w kręgach zbliżonych do jasnego gwinta, tak jak w innych kręgach nie komentuje się Ewagelii, i tak jasnemu gwintowi już zostało.

  149. Zauwazylem, ze FALICZ PISuje antyeuropejsko, czyli bredzi (tenor Falicza). Pozwolilem sobie Falicza zacytowac…miesza etatyzm „krajowy” z „europejskim”.

    ET

  150. Andrzej Falicz
    19 grudnia o godz. 13:33

    jasny gwint
    19 grudnia o godz. 11:00

    Zauwazylem u pewnej grupy dyskutantow na blogu latwosc z jaka im przychodzi oceniac innych majacych odmienne opinie.

    PISZE FALICZ O SOBIE!!!

    ET

  151. „KŁAMSTWA TELEGRAfIKA (2)

    1. Zatem ile lat miała Polska wychodzić z realnego socjalizmu wg. Stiglitza? I jaką metodą? Czy ktoś tę metodę wcześniej zastosował i przećwiczył w takich polskich warunkach?

    2. Jak nie „wolny rynek wygeneruje kapitał” – tzn. prywatni ciułacze i inwestorzy – to kto? Państwo? Przecież rzekomo ma być ono liberalne i mniej zatrudniające; czyli oszczędzające, zapewne przykręcające śrubę innym wydatkom, i co dalej? państwo rozda kapitał wolno-rynkowcom czy samo zainwestuje w małe-średnie firmy, ale czy to nie byłby powrót do PRL i ulubionej przez niektórych polityki Gierka? oczywiście rozumiem, że nie Platformiarscy urzędnicy mieliby inwestować, ale z innej partii politycznej? której?

    Jeśli chodzi o konkrety, to we wczorajszej TOK FM w audycji o gospodarce EKG (17-grudnia: red. Mosz + M. Dembiński, J. Mordasewicz, P. Kwiecień) pojawiła się jednogłośna opinia, że wzrost gospodarczy i dobrobytu w pierwszych 20 latach był „cudem” i wynikał ze znacznego wzrostu produktywności w gospodarce, w tym – p. pracy … Pytano, jak kontynuować ten cudowny wzrost. Najważniejsze są inwestycje, a ich udział w PKB winien wzrosnąć z 20 do 30 procent. Dla zatwardziałych neokeynesistów zauważę – popyt na środki wytwarzania też jest częścią agregatowego popytu. Cały świat rozwinięty narzeka na brak nowych innowacji, który podniosłyby produktywność i dobrobyt. Kto to ma to zrobić, kto ma ten wzrost inwestycji zapewnić? – wydawałoby się, że na tym zastanawia się blog En Passant – państwo, czy prywaciarze? Jeśli państwo to jakie i jak? (bo z prywaciarzami jest prosta sprawa). Jak na razie widzę warstwy piany i to bardzo wytłuszczonej. Np. po co w tym kontekście pakować miliard zł w narodowe linie lotnicze LOT?

    Stąd moja „autoironia”, która powstaje z relatywizmu do tej piany okraszonej cytatami z filozofów, ale i w tym jest postęp – w miejsce Karola Marksa mamy Jacka Hołówkę.

  152. „KŁAMSTWA TELEGRAfIKA” (2)

    1. Zatem ile lat miała Polska wychodzić z realnego socjalizmu wg. Stiglitza? I jaką metodą? Czy ktoś tę metodę wcześniej zastosował i przećwiczył w takich polskich warunkach?

    2. Jak nie „wolny rynek wygeneruje kapitał” – tzn. prywatni ciułacze i inwestorzy – to kto? Państwo? Przecież rzekomo ma być ono liberalne i mniej zatrudniające; czyli oszczędzające, zapewne przykręcające śrubę innym wydatkom, i co dalej? państwo rozda kapitał wolno-rynkowcom czy samo zainwestuje w małe-średnie firmy, ale czy to nie byłby powrót do PRL i ulubionej przez niektórych polityki Gierka? oczywiście rozumiem, że nie Platformiarscy urzędnicy mieliby inwestować, ale z innej partii politycznej? której?

    Jeśli chodzi o konkrety, to we wczorajszej TOK FM w audycji o gospodarce EKG (17-grudnia: red. Mosz + M. Dembiński, J. Mordasewicz, P. Kwiecień) pojawiła się jednogłośna opinia, że wzrost gospodarczy i dobrobytu w pierwszych 20 latach był „cudem” i wynikał ze znacznego wzrostu produktywności w gospodarce, w tym – p. pracy … Pytano, jak kontynuować ten cudowny wzrost. Najważniejsze są inwestycje, a ich udział w PKB winien wzrosnąć z 20 do 30 procent. Dla zatwardziałych neokeynesistów zauważę – popyt na środki wytwarzania też jest częścią agregatowego popytu. Cały świat rozwinięty narzeka na brak nowych innowacji, który podniosłyby produktywność i dobrobyt. Kto to ma to zrobić, kto ma ten wzrost inwestycji zapewnić? – wydawałoby się, że na tym zastanawia się blog En Passant – państwo, czy prywaciarze? Jeśli państwo to jakie i jak? (bo z prywaciarzami jest prosta sprawa). Jak na razie widzę warstwy piany i to bardzo wytłuszczonej. Np. po co w tym kontekście pakować miliard zł w narodowe linie lotnicze LOT?

    Stąd moja „autoironia”, która powstaje z relatywizmu do tej piany okraszonej cytatami z filozofów, ale i w tym jest postęp – w miejsce Karola Marksa mamy Jacka Hołówkę.

  153. Budiet, nie budiet, pażiwiom, uwidim. Nu Barak kanieszna budiet, ani z niewo czieławieka 2012 goda sdiełali. Fucking lucky chap! W miestie s Adolfom Hitlerom budiet mydak. I Stalinom toże.

  154. Najwiekszym problemem ekonomistow jest to, ze sa TYLKO ekonomistami a probuja wyjasnic i naprawic caly swiat – niestety to choroba naszych czasow, ze probuje sie wszystkie ludzkie i spoleczne problemy sprowadzic do ekonomii.
    …”Rzady ekspertow” krucafiks!

    Najpierw rzuca się w oczy – a czy premier Gliński nie jest z „rządu ekspertów”?
    Potem, co za nieszczęsna parafraza z Marksa – o wyjaśnianiu kontra naprawianiu świata! Ale powiedzmy, że złe jest „naprawianie całego świata” … czy to prof. Hołówka nie chce robić tak przede wszystkim. Czyż nie chce on naprawić ludzi na swoją modłę, aby byli skromni, spokojni i stabilni, aby żyli jak prawdziwi filozofowie – co wydaje mi się być celem słusznym, ale rewolucyjnym. Czy filozof Hołówka nie ma ambicji Marksa, zamiast zająć się wyjaśnianiem małego kawałka światowej rzeczywistości.

    Wg. artykułu WSJ o Balcerowiczu jako anty-Bernanke, 4. president USA James Madison twierdził – „If men were angels, no government would be necessary. If angels were to govern men, neither external nor internal controls on government would be necessary”.

    Ludzie nie są aniołami, oczywiście, ale czy ludzie są problemem zamiast być źródłem bogactwa – AF (7:21) stawia taki dylemat na ostrzu agitacyjnej brzytwy. Wybitne!

    Człowiek jest bogactwem i zarazem problemem. Jedni bardziej jednym niż drugim, zależnie od okoliczności i punktu opowiadania o nim. Załóżmy, że patrzymy na społeczeństwo, powiedzmy – na naród, na Polaków, czy ludzie są problemem czy źródłem bogactwa? Skoro tak o nich dyskutujemy, to są problemem. Czy są kłopotem? Ano jeśli mamy się nimi zajmować, szukać im roboty, to są kłopotem dla tego mega decydenta, w którego miejscu się stawiamy, czyli dla państwa. Gdyby byli jedynie bogactwem, to nic tylko jakąś metodą szczelinowego wydobywania tego bogactwa należy wynaleźć i po problemie.

    Po raz kolejny w kółku się obracamy, AF rzuca nam hasło, a my go nie możemy złapać.

  155. JAK PODNIEŚĆ WIARĘ W ZMIANĘ I PERSPEKTYWY W POLSCE?

    Co prof. Hołówka odpowiada?
    Bo jak duo Gliński-Falicz rzuca się na ten temat wiadomo od miesięcy. Gliński w 5 punktach …

  156. jasny gwint ( 19-12-g.15:37)
    Część tej hołoty siedzi we władzach SDP i przyznaje SWOIM hienom nagrody za „walkę o wolność słowa”.
    Ja to mam ituicję! Po 1989 nie starałam się o przynależności tamże (miałam złożone „papiery” i tzw. członków wprowadzających, czyli rekomendujących tuż przed stanem wojennym).

  157. CZY POLACY STANĄ SIĘ ANIOŁAMI JAK WŁADZĘ OBEJMIE PiS (lub rząd techniczny z Glińskim)?

    Ależ na podstawie obserwacji z oddali widzę, że Polacy już są aniołami. Edukację mają bezpłatną, meldują się władzy w miejscu zamieszkania, media publiczne utrzymują z abonamentu, swoje zdrowie chronią ze składki zdrowotnej, mają najwięcej na świecie związków zawodowych w stosunku do liczby pracowników, wykonuje się najmniej aborcji w Europie (i ta statystyka się jeszcze poprawi 😆 ), jest najwięcej powołań kapłańskich (ta statystyka podobno się pogarsza (: ), żyją skromnie (poniżej poziomu ubóstwa i ta statystyka idzie raz w dół raz w górę) i spokojnie świętują Bożenarodzenie (co się okaże) … i co najdobitniej świadczy o ich anielskości – notują najwięcej ofiar śmiertelnych w wypadkach na drogach. O ofiarach katastrof lotniczych z VIP-ami na pokładzie nie będę wspominał, bo ten temat jest znany i dyskutowany na bieżąco. Aż mi się wierzyć nie chce, że przejęcie władzy przez PiS czy inną opozycję techniczną w Polsce nie zwiększy liczby szatanów, tj. upadłych aniołów.

    p.s. We wczorajszej audycji Salonu TOK FM pt. „Goście Passenta” uderzyły mnie dwie sprawy (m.in.):

    (1) nikt z uczestników programu z gospodarzem włącznie nie należął do PZPR, co specjalnie mnie nie zdziwiło, bo po co słynny już dyrygent orkiestr symfonicznych i nagrań odtwarzanych we wszystkich zakątkach świata z hiszpańskimi plażami włącznie (dorzucę jeszcze do tych mój samochód – pomarańczowy focus oraz moją sypialnię) – chodzi o Antoniego Wita – miałby należeć do jakieś awangardowej siły klasy robotniczej, to by niepotrzebnie wydłużało jego życiorys, a o tym że redaktor tygodnika z „Proletariusze wszystkich …” w herbie też nie należał dowiedziałem się wcześniej.

    (2) kultura polska po 1989 roku się rozwija, szczególnie na polu interpreatcji Paderewskiego, Lutosławskiego, Góreckiego i Kilara, a Program II PR w nowej formule pani Elżbiety Markowskiej nawej lepiej niż w poprzednich latach, że jakoś wykonań jest nieporównalnie lepsza niż dawniej, bo np. wyśmienitych skrzypków jest nadmiar (nie słyszałem czy muszą emigrować z kraju bez nadziei), że zainteresowanie muzyką klasyczną czy poważną jest największe w historii, a dyrygent i dyrektor Warszawskich Filcharmoników jest wyśmienity, najlepszy jakiego może sobie minister kultury wymarzyć … oh, i ah. Strasznie lemingowa audycja była.

  158. Jeszcze innym dowodem na to, że Polacy pod rządami Platformy i Tuska są aniołami jest tegoroczna WALORYZACJA EMERYTUR I RENT – KWOTOWA, potwierdzona przez TK. Będzie po równo 71 zł brutto na emerytalnego łebka. W sytuacji, gdy diabelskie OFE „waloryzują się” po 10 procent i może więcej. A nie mówiłem, i to wcale nie jako tzw. „adwokat diabła”, że OFE są dobre, i to nie tylko dla emerytów, ale także dla napływu kapitału na GPW i finansowania inwestycji prywatnych spółek. Oczywiście po poprawieniu krzyczących uchybień, za wysokich opłat i rozlicznych ograniczeń w inwestowaniu, za to ograniono wydatki reklamowe na akwizycję, co od razu podniosło rentowność PTE, eh, diabeł siedzi w szczegółach. Ale aniłowie polscy starają się o tym zapomnieć. Czy Kaczyński wybiłby im to z głowy? Np. sterując Glińskim z tylnego siedzenia?

    Nie jestem pewien, oględnie mówiąc.

  159. Panstwo przede wszystkim powinno tworzysc warunki do rozwoju przedsiebiorczosci.

    Naiwnoscia jest wiara, ze obecne panstwo najpierw zabierze Polakom pieniadze by potem po przemieleniu ich przez swoje tryby efektywnie je wydac na „stwarzanie nowych miejsc pracy”.
    Panstwo rowniez na pewno nie zapewni tych „nowych innowacji” cytujac TO – zwlaszcza przy obecnym poziomie wydatkow na nauke.
    Cud… sie w Polsce dokonal bo zerwano owoce z najnizszych galezi drzewa – obecnie glownym problemem jest samo nierefermowalne panstwo – „panstwo w panstwie”.

    Byc moze zmiane wymusi nieodwracalny i katastrofalny kryzys.

    Polska administracja rzadowa:
    W 2009 roku przeciętne wynagrodzenie brutto wynosiło 4414 zł a na wyższych stanowiskach – 11769 zł. Polska administracja publiczna w publikowanym przez ONZ rankingu elektronicznej administracji zajęła w 2010 roku 45. miejsce, spadając z 33. miejsca w 2008 roku. Wzrost zatrudnienia w latach 1990-2007 wyniósł 274%.

    Polska administracja publiczna jest oceniana jako nieefektywna i represyjna.
    Według profesora Witolda Kieżuna głównymi wyróżnikami polskiej biurokracji jest gigantomania (przerost zatrudnienia), luksusomania (przyznawanie sobie nadmiernych przywilejów), korupcja oraz arogancja władzy, wynikająca z niechęci do uzasadniania własnych decyzji oraz lęki przez transparentnością działań organów publicznych.

    Jako przykłady wymieniał 700 radnych w Warszawie czy 112 stanowisk ministerialnych w rządzie.

    Według dr hab Krzysztofa Rybińskiego głównym powodem rozrostu polskiej administracji jest jej obniżająca się wydajność (!!!),
    którą — przy wzroście ilości zadań publicznych i nieumiejętności wdrożenia nowoczesnych metod zarządzania — rządy próbują rekompensować zatrudnianiem nowych urzędników.
    ….
    Skutkiem są z jednej strony przerosty kadrowe, demoralizacja i marnowanie środków publicznych, a niewydolne procesy administracyjne z drugiej.

    Jednym z mierników efektywności administracji jest koszt poboru podatków, czyli stosunek kosztów własnych administracji skarbowej do wielkości zbieranych podatków. W Polsce koszt ten jest jednym z najwyższych w strefie OECD i konsekwentnie rośnie – od 1,54 w 2000 roku do 2,62 w 2004 roku (koszt w jednostkach walutowych na 100 jednostek przychodu podatkowego), dla porównania wartości te w wynoszą 0,83 w Danii czy 0,59 w Szwecji. pracy).

    Według raportu fundacji Polska Przedsiębiorcza, głównymi powodami zniechęcającymi do zakładania działalności gospodarczej, wskazane w sondażu fundacji Przedsiębiorcza Polska, są „skomplikowane podatki i przepisy rachunkowe” (fiskalizm) i „nadmierna biurokracja”.

    WIKIPEDIA

  160. Przepraszam Jasnego gwinta – PZPR była AWANGARDĄ KLASY ROBOTNICZEJ I PRZEWODNIĄ SIŁĄ NARODU – za nieuprawniony skrót myślowy. Więc dyrygent Antoni Wit, albo tenor Wiesław Ochman, wykonawca rozlicznych arii i duetów na wielu scenach miałby do swego życiorysu dopisywać tę długą frazę. To by wydłużylo jego życiory na piśmie, ale może skróciło życiorys artystyczny. Weźmy pod uwagę długość zebrań w pop, a może by go towarzysze oddelegowali na zjazd, albo po linii partyjnej skierowali na Kubę zamiast do La Scalli.
    http://www.youtube.com/watch?v=BzU1fCp6XUc
    albo w operetce:
    http://www.youtube.com/watch?v=bluKp5PK8Ug

    A jak to było w przodującym ZSRR, czy twórcy i aryści należeli do KPZR?

  161. mag, 19.37. Prawda leży gdzie indziej. W znanym przysłowiu angielskim przytaczanym tutaj już kilka razy. „He who pays the piper, calls the tune”. Rządzą mediami ci co mają forsę i na razie nic na to nie poradzisz, najwyżej nie kupować , nie oglądać i nie słuchać. A co to jest to SDP?

  162. Maskalamdug, ozzy

    Moi Rosjanie z kolei, a jeden z nich robił w oprogramowaniu lotniczym, powiedzieli tak:
    враки (мн.) – nonsens (slang), śmieci
    врак – oстатки корабля, вообще поломанные, разбитые и поврежденные вещи, czyli (pol.) wrak, (ang.) wreck or wreckage

    Co potwierdzają moje e-słowniki.

  163. jasny gwint
    Stowarzyszenie Dziennnikarzy Polskich (obecnie opanowane przez dziennikarzy „niepokornych”)

  164. GDZIE RZYM – GDZIE KRYM

    Już chciałem dać spokój, życzenia świąteczne złożyć, a tu jest pomieszanie z poplątaniem. Z jednej strony „zwiększyć wydatki na naukę”, z drugiej „dać zatrudnienie emigrującym i bezrobotnym krajowcom”.

    Skoro nie ma wystarczającej ilości miejsc pracy w sektorze prywatnym (o budżetówce nie mówiąc), to znaczy, że wszelkie inwestycje powinny być pracochłonne, tj. zatrudniać jak najwięcej ludzi, wchłaniać jeden z dwóch podstawowych czynników produkcji, skoro drugiego nie ma w nadmiarze. Czyli zatrudniać po 100 ludzi z łopatami, zamiast 2 koparki. Więc po co wysilać się z nakładami na naukę, które są ryzykowne, zwracają się po wielu latach, na ogół panstwa rozwinięte w naukę inwestują w celu substytucji pracy przez kapitał. Zaś wiele innowacji wcale nie wymaga podstawowych badań naukowych. Polska jeszcze przez wiele lat może naśladować technologie innych. Ponadto sporo rezerw jest w innowacjach biznesowych, które podnoszą wydajność pracy, np. poprawiają jakość i serwis, podnoszą sprzedaż, zwiększają wartość dodaną.

    W tym momencie cyklu niewątpliwie barierą jest popyt za granicą i w kraju. Jednocześnie wymusza to innowacyjność, zmniejszając zatrudnienie. W EKG TOK FM (2012/12/18) też padło kilka słów o wynalazczości Polaków, najczęściej wdrażanej za granicą, w Singapurze i jeszcze dalej. Polscy wynalazcy – jak twierdzono – nie chcą oddać swoich pomysłów w ręce przedsiębiorców i inwestorów, i przedsięwzięcie w koncu upada. Są to akcje jednostek nie chcących związać się z firmą. A przecież „od pomysłu do przemysłu”, zamiana wynalazku w produkcję, sprzedaż i zysk wymaga kapitału (z oszacowaniem ryzyka), czasu i umiejętności startegiczno-rynkowych. Wydatki z budżetu na badania naukowe to wyrzucanie dobrych pieniędzy w błoto.

    Oczywiście urzędnicy w tym wszystkim nie pomagają. Np. jakiś towar przywożony w paletach nie został raz wpuszczony przez Gdynię, bo urzędnik uznał, że palety są nienormatywne. I teraz cały transport leci przez Hamburg czy Bremę, ze stratą nie tylko dla polskiego portu ale także fiskusa (EKG, TOK FM). Itd.

    Co o tym wiedzieć może Kaczyński, a co zrobić Gliński? Polska jest anielskim krajem, nie daj boże takiego diabła dopuścić do rządów jak Balcerowicz.

  165. telegraphic observer
    19 grudnia o godz. 20:53

    Jeszcze innym dowodem na to, że Polacy pod rządami Platformy i Tuska są aniołami jest tegoroczna WALORYZACJA EMERYTUR I RENT – KWOTOWA, potwierdzona przez TK….”

    To rowniez ciekawa sprawa…
    Otoz nie tak dawno Tusk w przemowieniu do narodu nie mrugajac nawet okiem oswiadczyl, ze po jego rzadami panstwo nie bedzie walczylo z kryzysem kosztem najslabszych – emerytow i rencistow.

    I tak rewaloryzacja kwotowa przeszla (TK 10 lat temu uznal, ze wtedy bylo to niezgodne z konstytucja ale jak widac „niezalezne” instytucje zaleza od sytuacji i rzadow…).

    I emerynci „nie stracili” a rzad zaoszczedzil (!?) prawie dwa miliardy zlotych… to jeden z tych typowych cudow PO.

    Te 2 miliardy bynajmniej nie pojda na poprawe bytu najbiedniejszych staruszkow… wywali sie na marmury w nowej panstwowej instytucji „lewarowania” tego co jeszcze zostalo albo „na budowe” energetyki nuklearnej przez znajomych kroliczka… za 110 tysiecy miesiecznie od lebka na bylego ministra z PO.
    I tak sie PO-lska rozwija i rosnie w sile a ludziom zyje sie „dostatniej”…

    „…kultura polska po 1989 roku się rozwija, szczególnie na polu interpreatcji Paderewskiego, Lutosławskiego, Góreckiego i Kilara…”
    TO (!?)
    Gdy kolejne publiczne instytucje kulturalne bankrutuja elity sie bawia.

  166. kadett 19 grudnia o godz. 11:10
    Doprawdy, w negatywnym sensie? A ja już myślałem, że zostałem wyróżniony za lotną myśl w komentarzu na temat.
    W przeciwieństwie do blogowej sraczki na tematy wypowiedzi polityków, ja akurat mam obstrukcję. Wykonujący tą profesję ludzie mówią w dziewięćdziesięciu procentach rzeczy bez znaczenie, a w pozostałych przypadkach (dziesięć procent) znaczenie wypowiedzi ma sens przeciwny. Ja wybrałem w wypowiedzi Sikorskiego sens przeciwny, a inni bez znaczenia i tym sposobem każdy ma połowę szansy do celną ocenę.
    Jeśli jednak ktoś obstawia, że minister mówił poważnie, jest wyjątkowym (nie będę używał eufemizmów) durniem.

  167. TO 16.56 Przyrzekłem sobie że nie bede dyskutował z Klamca.
    Ale telegrafic najpierw nakłamał że Stglitz chciał wprowadzac w Polsce kapitalizm przez 50 lat,( zeby pokazac stasieku ze jest madrzejszy od Noblisty !!!) a kiedy zarzuciłem mu kłamstwo, z charakterstycznym dla siebie tupetem zamiast samemu napisac ile, pyta : ‚no to ile lat miało to trwac” ?
    Tyle ile trwało średnio we wszystkich krajach RWPG !!!
    ( po reformach, a nie po demolce i wyprzedazy)
    Sa inne pytania ?
    Na Białorusi mawiaja ” : „Wot swynia , sama worek drze i sama kwiczy !”
    Zreszta w całem fragmencie tekstu w którym TO opisuje transformację sa WYŁACZNIE kłamstwa.

  168. Genialny pomysł Kaczyńskiego i Macierewicza polega na tym, ze kłamstwa o zamachu w Smoleńsku nazywaja OPINIAMI lub hipotezami.NP twierdza ze w ich hipotezie Tusk jest zdrajcą, zaprzańcem , wspólnkiem Putina i sprawcą zamachu.
    Telegrafic DOKŁADNIE zrzyna ta manipulację i robi dokładnie to samo, opisując transformację

  169. „…,że OFE są dobre, i to nie tylko dla emerytów, ale także dla napływu kapitału na GPW i finansowania inwestycji prywatnych spółek.”
    To się TO dopiero okaże, gdy pierwsi emerycie porównają kwoty otrzymywanie z OFE i ZUS. Doświadczenie Chilijskie mówi nam, że się cholernie zawiodą na tej tzw. części kapitałowej, ale ja mam cierpliwość i jeszcze chyba z parę lat życia, więc nie będę przesądzał, zobaczymy.
    Poz tym, niezmiennie wkurzają mnie eksperci, kojarzący kapitał tylko z środkami pieniężnymi, które na dobrą sprawę kapitałem nie są, a jak już, to tylko jedną z jego części. Jak wycenić wartość środków pieniężnych, skoro one same od dawna nie służą do realnej wyceny czegokolwiek?
    Bez środków produkcji i kapitału społecznego przyszli emerycie dostaną figę z makiem, bo środki pieniężne zgromadzone w OFE będą miały tylko wartość księgową.

  170. ET
    19 grudnia o godz. 16:34

    Zauwazylem u pewnej grupy dyskutantow na blogu latwosc z jaka im przychodzi oceniac innych majacych odmienne opinie.

    PISZE FALICZ O SOBIE!!!…’

    A tak konkretnie prosze podac przyklady.

    TO pisze, ze Polsce potrzebne sa inwestycje.
    Oczywiscie nie pisze dlaczego tak malo chetnych zeby inwestowac.
    Beda warunki dla biznesu znajda sie inwestycje.

    Lanie paliwa lotniczego (w energetyke…np. nuklearna?!) do rogruchotanego nielota przez panstwowe lewarowanie … po wyprzedazy czego sie da za pol darmo po takie sa czasy – zakonczy sie wielka klapa i kolejnymi dlugami.
    Jakby dotychczasowych bylo malo.

    A co ma „przyniesc zysk”… zadecyduja bestronni eksperci od picia wodki z Bieleckim i Tuskiem.

    To taki sam ksiezycowy projekt jak odrodzenie lewicy pod wodza biznesowego konsultanta miliardera od przewalow pseudonim kluczyk… za pieniadze ukrainskiego oligarchy.

  171. telegraphic obs. W sam raz miałem przyjemność być na inauguracyjnym, dyplomowym koncercie Antoniego Wita gdzieś w latach siedemdziesiątych w Krakowie. Chyba był absolwentem Katlewicza. Chudy ulizany i wystraszony. Takim go pamiętam. Także pamiętam wiele niezłych pieśni masowych skomponowanych przez Lutosławskiego a Górecki swoją najlepszą III symfonię żałosną stworzył w latach siedemdziesiątych. Wtedy jednak tworzono dzieła, teraz jak słusznie piszesz tylko nieudolnie interpretują.

  172. absolwent
    cytat z artykułu
    „Polska szybko pojęła, że terapia szokowa dobrze się nadaje do zmniejszenia hiperinflacji, lecz jest zupełnie niewłaściwa do dokonania zmian społecznych. Prowadziła gradualistyczną politykę prywatyzacji, budując jednocześnie podstawowe instytucje gospodarki rynkowej, takie jak banki (…) oraz system prawny zmuszający do wywiązywania się z umów i przeprowadzania uczciwych postępowań upadłościowych”.
    Otóż prócz stwierdzeń dotyczących Chin wszystkie pozostałe mijają się z faktami. Dla wsparcia swoich tez Stiglitz odwołuje się do świadectwa Grzegorza Kołodki z artykułu opublikowanego w „New York Timesie” latem 1998 r. (na str. 165 i 230). Nie zauważył, że Kołodko pisał tutaj nie o planie Balcerowicza, lecz o własnej polityce. Choć wielokrotnie dowodziłem, że Kołodko przecenia siłę oddziaływania prowadzonej przez siebie polityki, w porównaniu z Balcerowiczowską była ona o niebo bardziej prospołeczna. Ale Stiglitz nie sięgnął do książki Kołodki pt. „Od szoku do terapii” (wydanej najpierw po angielsku). Czyli – dodajmy – od Balcerowicza do Kołodki. Kołodko dowodzi w niej, że Balcerowicz niewolniczo poddał się doktrynie „waszyngtońskiego konsensu”. Książka, ba, duża część pisarstwa Kołodki z lat 90., była druzgocącą krytyką polskiego Big Bangu.
    Zresztą Stiglitz mógł sięgnąć do opracowania swego poprzednika na stanowisku pierwszego wiceprezesa Banku Światowego. Właśnie Michael Bruno, który w 1989 r. stał na czele zespołu MFW doradzającego rządowi polskiemu, ujawnił w 1992 r., że z trzech wariantów przedstawionych przez ten zespół rząd polski jednomyślnie wybrał najostrzejszy, najdalej idący. Było to – twierdzi – dla tego zespołu zaskoczeniem, gdyż owi eksperci byli przyzwyczajeni do twardych negocjacji w krajach Trzeciego Świata. Mógł także zajrzeć do książki Jeffreya Sachsa z 1993 r., który dowodzi, że w polskim programie z 1989 r. chodziło nie tylko (czy też nie tyle) o walkę z inflacją, lecz o „skok” w gospodarkę rynkową. Mówi o tym sam tytuł książki.
    Również sprawę hiperinflacji Stiglitz przedstawia bez znajomości faktów. Przyjmując, że w Polsce końca roku 1989 mieliśmy do czynienia z hiperinflacją, Stiglitz pomija trzy okoliczności. Po pierwsze, bardzo wysoka inflacja drugiej połowy tegoż roku była w ogromnym stopniu wywołana przez rządową operację uwolnienia cen żywności; po drugie, od października do grudnia stopa inflacji bardzo szybko spadała – w kolejnych miesiącach wynosiła 54%, 23%, 18%. Idąc tą drogą, można było szybko, bez końskiej kuracji, zredukować ją do cywilizowanego poziomu. Po trzecie, właśnie uwolnienie cen żywności i inne wspomagające kroki rządu sprawiły, że na przełomie lat 1989 i 1990 na rynku nie było już „pustego pieniądza”. Stiglitz mógł to wyczytać z artykułu kierownika sekcji społecznej Banku Światowego, Branka Milanovicia.”

  173. Andrzej Falicz
    20 grudnia o godz. 6:35 pisze i zapomina, ze chodzi o jego krytyke obecnych w blogosferze…krytyka rzadu, to komunaly…

    ET

  174. Wczoraj wieczorem w krakowskiej Kuźnicy miała miejsce podniosła uroczystość wręczenia „Kowadła” profesorowi Hieronimowi Kubiakowi. Postać niezwykła w nauce polskiej, edukacji, publicystyce i działalności społeczno politycznej. Człowiek wielkiej kultury, odwagi i wyróżniającej osobowości. Członek partii przez całe swoje dorosłe życie, w najtrudniejszym okresie współpracownik i powiernik intelektualny Generała Jaruzelskiego. Laudację wygłosił człowiek innej opcji, światowej sławy profesor UJ Piotr Sztompka. Wzniósł się na poziom niebywały w pięknej i dosadnej charakterystyce Kubiaka, element zanikowy w dzisiejszej rutynie stosunku do drugiego człowieka. Z pewnością będzie okazja upowszechnienia tego niezwykłego dokumentu. Uroczystość zaszczycili obecnością prominenci krakowskiej elity nauki i kultury i okazuję się, że mogą być razem i wzajemnie szanować się profesor Romanowski i Stempień, Sztompka i Konieczny i wielu innych.
    Uroczystość uświetnił wspaniałą recytacją poematu Gałczyńskiego „Koniec świata”, znany krakowski aktor Jan Gunter.
    „Wszystko toto się waliło,
    kosmiczne przeróżne draństwo,
    aż pękło, się utopiło,
    stare odwieczne państwo.”

  175. @Ozzy godz12.53
    Uruchom z tego linku:
    http://pl.delicast.com/radio/Polska/Tok_FM
    Powodzenia

  176. Ambasada Amerykańska złożyła życzenia świąteczne w formie piosenki, wypada się odwdzięczyć niezawodnym od Jałty przyjaciołom znaną piosenką Dylana, ale żeby trafiła pod polityczno-bankiersko-militarne strzechy, to może w formie recytacji, w tłumaczeniu na najbardziej chyba zrozumiały język w tamtejszym Kongresie, u Goldmana i na Wall Street: http://www.youtube.com/watch?v=Su3GmGXSyb8 A jak ktoś preferuje muzykę, to mu Ozzy zaśpiewa: http://www.youtube.com/watch?v=TabG5sYO_iI

  177. „Członek partii przez całe swoje dorosłe życie, w najtrudniejszym okresie współpracownik i powiernik intelektualny Generała Jaruzelskiego .”
    Powiernik intelektualny w najtrudniejszym okresie – pachnie to jakims zatechlym konfesjonalem (tzw koscielna wilgoc) czyli psychicznym perwersyjnym masochizmem . ( tak wiem, m. maslane)

  178. Rozumiem, że „Przeglądem” też rządzą ci, którzy mają forsę.

    No chyba że „Przegląd” to nie media.

  179. @absolwencie miły
    Kibicuję Ci kiedy walisz obuchem w bełkocącego kadetta czy wrednie insynuującego Falicza, ponieważ z tymi nie ma co dyskutować.
    Ale ta sama metoda wobec Telegraphica jest poroniona.
    TO przedstawia własną interpretację reformy Barcelowicza, a Ty na to mu odpowiadasz, że jest niedouczonym mędrcem z Toronto, że w przeciwieństwie do Styiglitza nie jest noblistą. Obawiam się , że nie są to argumenty rzeczowe.
    Co do reformy Barcelowicza; uważasz, że należało to przeprowadzić inaczej, tzn. tak aby nie sprywatyzować za bezcen majątku narodowego.
    Ten majątek narodowy tak bliski sercu jasnego gwinta.
    Bo co to był za majątek narodowy ?
    Produkowaliśmy coś w ramach RWPG, w tym zacofanym krwioobiegu gospodarczym dostarczaliśmy na ten autarkiczny rynek produkty, które w wolnym, kapitalistycznym świecie nie znajdowały nabywcy. No przepraszam; kupowano tam Wyborową i Żubrówkę.
    Głównie zaopatrywaliśmy Związek Radziecki w statki(dlatego stocznie funkcjonowały) za bezcen, za rudę z Krzywego Rogu, która płynęła do nas szerokimi torami dostarczaliśmy Wielkiemu Bratu skorupy czołgów
    I nagle ten autarkiczny system zawalił się.
    Były dwie możliwości:
    1. Zamknąć się w jeszcze ciaśniejszej autarkii, tak jak to się dzieje na Białorusi
    2.Albo otworzyć się na zewnętrzny rynek kapitalistyczny i stać się jednym z krajów włączonych do ogólnoświatowej gospodarki kapitalistycznej. I to umożliwiła reforma Brcelowicza.

    Prawda, że w tej grze jesteśmy małym pionkiem, że nie posiadamy ani surowców, ani własnych technologii. Naszym największym osiągnięciem motoryzacyjnym jest wyprodukowanie syrenki, a owe włoskie ochłapy otrzymywaliśmy już przed wojną od Fiata, więc nie jest to wina Barcelowicza.

    Jak zauważa TO, ci inni ekonomiści, którzy wg Ciebie mieli lepsze pomysły na prywatyzacje, jakoś ociągali sie z ich realizacją.

    Z perspektywy czasu można widzieć niedostatki tamtej reformy, ale Balcerowicz był prekursorem, działał w ciemno i jakoś to wyszło.
    Z perspektywy czasu zawsze można zauważyć to czy owo, np. Gdyby Kościuszko miał choć jeden karabin maszynowy, to wygrałby pod Maciejowicami i inaczej wyglądała by przyszłość Polski..

    Ale wróćmy do owej wyprzedaży majątku narodowego. Z pewnością tym majątkiem jest ziemia, lasy, rzeki, jeziora no i ludzie i ich potencjał intelektualny.
    Natomiast owe fabryki, które za bezcen oddawał Balcerowicz no i ten drugi złodziej Lewandowski w ręce obcego i nieobcego kapitału ?
    No właśnie jak można było wycenić wartość tych fabryk ?

    Kiedy Niemcy się jednoczyły, ci zachodni zainteresowali sie fabrykami byłej NRD, ale szybko doszli do wniosku, że całe to zacofane barachło należy wyburzyć i na jego miejsce zbudować od podstaw nowoczesne fabryki.

    W Polsce zjawili sie Szwedzi, Francuzi, Niemcy obejrzeli i stwierdzili to samo; że produkty tych zakładów nie dają się sprzedać, bo te zachodnie są lepsze.

    Więc ile jest warta fabryka, która produkuje niesprzedawalne towary ? – Pytanie godne marksistowskiej ekonomicznej metafizyki.
    I te cacka zostały sprzedane za bezcen.!!!

    Absolwencie, przedstawiłem Ci moją i chyba TO interpretacje reformy Barcelowicza. Ty masz swoją i możesz sie z moją nie zgadzać, ale zauważ, że starałem Ci się przedstawić argumenty, bez odsyłania Ciebie do książek, nie każąc Ci się douczać, nie mówiąc, że trzeba by napisać stu stronicową książkę, aby wyjaśnić , czy reforma Barcelowicza była eksperymentem udanym czy też nie

  180. Wszystkie te spółki łączy jedno: nie wskrzesiła ich kapryśna państwowa ręka ani mityczny zagraniczny inwestor. Są to rodzime firmy inżynieryjne, w które wystarczyło tchnąć trochę kapitału oraz dużo wiary i ciężkiej pracy. Ich historię potwierdza teza prof. Tadeusza Kowalika i jemu podobnych, że reformując polską gospodarkę, monetarysta–jakobin Leszek Balcerowicz wziął zbyt duży zamach i bez namysłu na śmietnik historii wyrzucił wszystkie rodzime aktywa.
    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/strategie/nie-lasery–nie-bajery–tylko-polish-machinery,31317,2
    ============

    Coś optymistycznego……w końcu……
    Ale 20 prawie lat zapaści nie da się cofnąć.

  181. 20 lat zapaści….

    Jak głeboko trzeba się zapaść, żeby dojść do takiego wniosku ?

    Rozumiem, że do 1989 było super, a potem „się zapadło” ?

    Więcej samodzielnego myślenia, mniej karmienia się sieczką z internetu.

  182. Kiedy Niemcy się jednoczyły, ci zachodni zainteresowali sie fabrykami byłej NRD, ale szybko doszli do wniosku, że całe to zacofane barachło należy wyburzyć i na jego miejsce zbudować od podstaw nowoczesne fabryki.

    Lekka przesada. O ile się nie mylę, to wschodnioniemieckie fabryki produkowały towary konsumpcyjne na rynek zachodnioniemiecki, np. drobny sprzęt AGD, który w RFN sprzedawał się pod nazwą AKA Elektrik, o ile dobrze pamiętam, sprzedawał się po Neckermannach i innych domach towarowych. VEB Pentacon z Drezna był największym dostawcą aparatów fotograficznych (tanich, ale zawsze), które sprzedawały się po całej Europie. Zachodnioniemiecka Exacta66 to był wschodnioniemiecki Pentacon 6 przebrany za zachodnią modłę, ale bebechy miał wschodnioniemiekie. VEB Pentacon nie przetrwał, ale z innych powodów (globalizacja…)

    Pozdrawiam

  183. Kibicuję Ci kiedy walisz obuchem w bełkocącego kadetta czy wrednie insynuującego Falicza, ponieważ z tymi nie ma co dyskutować.

    Powyższy cytat jest najlepszą autoreklamą lewicowego rynsztoka (podpisano – Lewy). Zamiast argumentów – wiązanka inwektyw.

  184. TO
    dziekuje za prezent. Znakomita analiza sytuacji w strefie Euro.
    W porownaniu z poprzednim rokiem o tym samym czasie rzeczywiscie nieco sie uspokoilo.”The Economist” przestal co miesiac prorokowac koniec Euro, a my przyzwyczailismy sie zyc z kryzysem. Unia zdecydowala w koncu co z Grecja i nawet jesli nie po mojej mysli, to taka decyzja jest napewno lepsza jak zadna decyzja. Dzieki niej rating Grecji wzrosl zaraz o kilka punktow, co na razie ma raczej wymiar symboliczny, ale rownoczesnie Grecji udalo sie sciagnac z rynku spora liczbe swoich starych obligacji ponizej nominalnej wartosci, co zmniejszylo grecki dlug o 20 mld.
    Na sanacje hiszpanskich bankow Unia przeznaczyla 100mld €, potrzebnych bylo narazie „tylko” 60mld. „Ifo index” w Niemczech, ktory okresla przewidywania przedsiebiorcow rosnie znowu, podobnie jak „Dax” na frakfurckiej gieldzie, ktory osiagnal najwyzszy poziom od 5 lat.
    Nie bierz tego prosze osobiscie, ale obecny rozwoj wypadkow w strefie Euro podkresla dla mnie przedewszystkim jedno. Ekonomia w tych rozmiarach, o ktorych rozmawiamy jest czescia polityki i przedewszystkim polityka. Za pomoca kilka zdecydowanych, ale i prostych decyzji Unii i ECB, udalo sie znacznie poprawic sytuacje ekonomiczna Hiszpani, Wloch, a nawet Grecji. Oczywiscie nie zmienia to potrzeby przeprowadzenia koniecznych i bolesnych zmian strukturalnych w tych krajach. Mam nadzieje, ze chwilowa poprawa sytuacji nie oslabi zapalu reformatorskiego w tych krajach, choc pierwsze zagrozenia pojawiaja sie juz na horyzoncie. W Itali Monti odchodzi, a Berlusconi kandyduje znowu ze swoja obietnica „bunga, bunga” dla wszystkich.
    Ale takie sa juz uroki demokracji. W Niemczech oczekuja nas wybory na jesien przyszlego roku. Merkel tez wciaz obiecywala swoim rodakom, ze Euro nie bedzie ich nic kosztowac. Dopiero w ostanich dniach w obawie, ze rachunek za Euro pojawi sie w obiegu przed samymi wyborami, zaczela mowic prawde. Kohl; kanclerz niemieckiej jednosci, takze twierdzil, ze zaplaci polaczenie Niemiec z porto kasy, czyli z bierzacych przychodow. Nie wiem czy jeszcze ktos liczy po 1biliardzie, ile kosztowalo zjednoczenie Niemiec. Tak wiec z transferem pieniedzy mamy naprawde duzo doswiadczenia.
    Problemow jest duzo, takze politycznych. Chodzi o to, czy ten co placi takze zamawia, bez wzgledu na to co komu smakuje, albo inaczej czy chcemy niemieckej Europy, albo europejskich Niemiec.
    Niemcy poraz kolejny okazuja sie za male dla swiata i za duze dla Europy.Sa rownoczesnie jedyna szansa, ale i zagrozeniem Europy.
    Europa jest trudna, ale warta kazdego zachodu. Mam nadzieje, ze tym razem przedewszystkim do Niemcow, ale takze pozostalych europejczykow to dotrze. Oczywiscie z wylaczeniem Brytyjczykow.
    Pozdrawiam.

  185. Przywodca Rosji Mr Putin na konferencji na konferencji prasowej (chyba z 5 godzin) oznajmil, ze „wrak” bedzie oddany Polsce po zakonczeniu sledztwa. Jednoczesnie dodal, ze wzajemne stosunki miedzy Polska a Rosja sa raczej dobre.

    dzieki @kasa

  186. LEWY, 13. 37. Infantylne. Wprost z IPN lub z fundacji Batorego.

  187. ….VEB Pentacon nie przetrwał, ale z innych powodów (globalizacja…)….powyzsze zdanie jest nieprawdziwe lub eufemistyczne. Byl po prostu niekonkurencyjny, jakosciowo-cenowo etc..

    ET

  188. Dziennikarze „Super Expressu” pozywają Stefana Niesiołowskiego za porównanie gazety do „hitlerowskiej gadzinówki”.

    I dobrze ! Tej niewyparzonej buzi też wypada czasem wepchnąć knebel.

  189. Lewy 13.37
    Trudno mi domyslic sie ile masz lat, bo twoja wiedza na temat polskiego przemysłu i całej gospodarki jest na poziomie nastolatka z gimnazjum który od głupiego profesora dowiuedział sie że cały PRL był do d***.
    Ale nie mam do ciebie o to pretensji, bo jeszcze na studiiach, nafaszerowany komunisteyczna propaganda tez byłem tak samo albo bardziej głupi oraz głosiłem takie zdania o przedwojennym polskim przmysle. Dopiero na studiach magisterskich u najwybitniejszego polskiego historyka gospodarczego, profesora MK doiwdziełm sie całej prawdy i przeczytałem odpowiednie lektury. Ale obecna antykomunistyczna propaganda dotyczaca polskiej gospodarki i polskiego przemysłu z okresu np Gierka a nawet Gomułki zostawia Gebelsa w tyle o kilkaset długości, a Telegrafic jest w tych sprawach superliderem. Kłamie i opluwa „miniony ustrój” tak bezczelnie że postanowiłem przerwac z nim WSZYSTKIE polemiki, bo przeciez nie wytłumacze Macierewiczowi ani Kaczynskiemu że nie było KILKUDZIESIECIU zamachów na ex prezydenta i ze Tusk nie był capo de tutti capi. Tylko Terlikowski predzej by uznał ze aborcja moze byc dobrodziejstwem niz TO by zgodził sie że Polska nie jest żadna zielona wyspa a LB gorszym ekonomistą od Bismarcka, Erharda, Kwiatkowskiego, Grabskiego, Nikodema Dyzmy ( tego od banku zbozowego).
    Ale to prawda że tytlko LB podjał to czego inni polscy ekonomiści sie bali zrobic, bo wiedzieli czym sie skończy doktryna szoku. LB nie miał o tym pojecia no i w tej chwili NIKT z jego byłych wspólpracowników a nawet osobistych przyjaciól praktycznie mnie utrzymuje z nim kontaktów.Nie wytrymali jego fundamerntaizmu i tępego dogmatyzmu w którym przebija nawet Friedmana
    Mam obecnie za mało czasu zeby ci wytłumaczyc jak bardzo sie mylisz w ocenie. Ale tematu nie odpuszcze możesz być spokojny bo w tym okresie pracowałem we własciwym miejscu i znałem odpowiednie źródła i fabryki żeby sie na ten temat wypowiadac. Opisze ci ten poziom PRL na przykładzie trzech przemysłów : motoryzacyjunego ( który nie polegał bynajmniej na produkcjio Syrenki 101, ) meblowego, który obecnie nalezy do najlepszych eksporterów w Europie, ale rozpoczał swa kariere w latach 70 tych i miesnego, który własnie wtedy przeszedł supermodernizacje w oparcoi o amerykańska technologie Epsteina. W swoim czasie dowiesz sier zeczy które ci otworzxą w oczy zarówno na owczesną modernizacje, jak i demolke która przeprowadzono w ramach niszczenia potencjalnego konkurenta, oczywiscie przy pomocu naszego polskiego kandydata do Nobla z ekonomii..
    A teraz odsyłąm cie do linku z Forbesa, który podaje Wiesiek o 14.10, bo opisując Pesę i jej sukcesy moznaby dołozyc do tego kilkadziesiat innych producentów, którzy sie wygrzebali z „doktryny szoku”, ale także kilkuset albo kilka tysiecy tych, którzy tez mieli szanse, ale polegli, bo ich wykonczyli polscy ekonomisci, realizujacy plan Sachsa, Liptona i Sorosa oraz IMF ( nazwany w Polsce zupełnie inaczej. )

  190. Gospodarzu!

    Koniec świata odwołano. Zaczęto nawoływać heroldów dobrej nowiny, aby po odbębnieniu trzech okrzyków o odwołaniu wrócili do roboty, bo w przeciwnym przypadku może zginąć jeszcze kilka klas szkolnych.

    Zatem proszę Pana Redaktorze Seniorze, i za Pana pośrednictwem także Redaktora Adama Szostkiewicza, abyście nie wylewali na blogi popłuczyn po postawie: „Po mnie choćby potop.”

    Wrak wróci, choć będzie Pan na niego długo czekał. Nie sugeruję tu Pańskiej tęsknoty za pogięta blachą duraluminiową, ale podkreślam potrzebę wytrawnego i zdystansowanego pióra felietonisty opisującego jarmark próżności związany z pokonywaniem „tej drogi na Smoleńsk” – tyle, że w przeciwnym kierunku. Zdrowia i ogników w oczach życzę na najbliższy rok i następne. O tematy do felietonów po Pańskich felietonach po ponownej klęsce PiS w najbliższych wyborach nie muszę się martwić, bo Paweł Lisicki i Tomasz Sakiewicz zapewniać będą panu wydajność źródła tematów przez długie lata.

    Jeszcze niedawno Adam Szostkiewicz alarmował: „Watykan tonie!”

    Szanowni Panowie! Jeśli nie przestaniecie kłaniać się Złotemu Cielcowi Królestwa Sensacji, to Spółdzielnia Polityka podzieli los Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej. Niegdyś Tytan, dziś kometa, której zbliżenie z Ziemią będą odnajdywali współcześni w dziennikach pradziadków.

    Władimir Władimirowicz Putin wesprze PO zwrotem wraku pod koniec obecnej kadencji Sejmu, a Eustachy Rylski kpić będzie z nowobogackiego jeżdżącego mercedesem z Żerania, że w blachach wraku Putin umieścił Wolanda.

    Mimo zaburzeń klimatycznych ani poziom Morza Śródziemnego się dużo nie podniesie, ani ulewne deszcze nie zmuszą Tybru do podtapiania Mons Vaticanus. Watykan pod rządami BXVI poddanego presji wspomnień o historycznej rezygnacji z prawdziwej kawy na rzecz czarnej kawy (czyli zbożowej), będzie optował za ograniczeniem bizantyjskiego przepychu kapłanów.

    Na utrzymanie watykańskich dywizji jest coraz mniej pieniędzy. Przewiduję, że Polski Kościół Katolicki z nadgorliwością prymusa zechce wrócić do jakiejś formy świętopietrza i wspomoże Watykanowi uchronić się od zatonięcia.

    Z namolnością przygłupa namawiam bywalców blogów e-Polityki do tworzenia politycznych scenariuszy. Jednym z nich może być kompromis „lewej tacy”.

    Nie! Nie spieszcie się z zarzutami cynicznego oskarżania przeze mnie proboszczów!!!

    Może być tak, że lewica dojdzie do głosu – i do władzy – w Polsce zdawszy sobie sprawę, że socjalizm może być religią katolicką a nie ateistyczną. Kościołowi chrześcijańskiemu jest potrzebna siła przeciwstawiania się wpływom islamskim i ogólniej – opór przed możliwą dominacją cywilizacji nieopartej o greckie i rzymskie korzenie. Zatem potrzebny będzie historyczny kompromis: za cenę rezygnacji z ostrej walki z kościołem Polacy wybiorą życie z dziećmi bierzmowanymi, ale niebędącymi kadetami rzucanymi na szaniec Kaczyzmu.

    Filmowe opowieści o bitwie wiedeńskiej i o bitwie warszawskiej okazały się gniotami i porażką finansową.

    Niech sobie Jarosław Kaczyński zamieszka we wraku i ćwiczy retorykę. Maryla śpiewała, że wariatka jeszcze tańczy. Prezes PiS jeszcze maszeruje. Ale młodzi artyści już mu nie wybijają taktu. Proboszcza nie była, była tylko gosposia zwolniona z obowiązku gotowania na Plebanii.

    Babcia Józia może być już jutro zaskoczona propozycją objęcia roli kucharki dla przedszkolaków polskich, którym dotacje obciął David Cameron.

    Przywódcy brytyjscy nie po raz pierwszy obiecują pot i łzy, aby przetrwał parlamentaryzm i nie rodziły się z bezmyślnego gniewu dyktatury.

    Nawoływanie Jarosława Kaczyńskiego, aby jeszcze długo Niemcy płaciły reparację wojenne nie daje podstaw do analogii z upadkiem Republiki Weimarskiej „na odwyrtkę”.

    Kartka z Podróży niewiele miesięcy temu opisywał syndrom chorej nogi okopowej. A tu od 1989-go wyrosły pokolenia, dla których „Na zachodzie bez zmian” jest ramotą. Gdybym ja nie miał racji, to pianino z „Casablanki” nie poszłoby za tylko pół ceny.

    Przewiduję, że już niedługo zestaw blogów e-Polityki zwiększy się o młodych. Oni powiedzą, że królowie szekspirowscy są niemodni, a należy tępić wirusy komputerowe obiecujące odpust za funta euro.

  191. ET,

    globalizacja sprawiła między innymi, że produkowanie aparatów przez VEB Pentacon stało sie nieopłacalne. Co do jakości: nawet na Zachodzie nie każdego było stać na aparaty prod. japońskiej i niemieckie Praktiki dość skutecznie wypełniały niszę tanich aparatów fotograficznych, oferując przy tym solidną mechanikę i niezłą optyke za cenę, za którą to wszystko sprzedawano. Z pewnościa wykończenie szwankowało, ale też mając w reku np. Pentax K1000 i Praktikę podobnje klasy nie widac było aż tak diametralnej róznicy w jakości. Może enerdowcy uprawiali dumping za cenę pozyskiwania twardej waluty – nie wiem, jednak faktem było to, że Praktiki były bardzo popularne również na Zachodzie, i dostępne powszechnie.

    Aby wyjaśnić kwestię do końca:

    W październiku 1990 przedsiębiorstwo Pentacon zostało postawione w stan likwidacji i w tym stanie wykupione przez Heinricha Mandermanna, właściciela m.in zakładów optycznych Schneider-Kreuznach, który już w 1985 we współpracy z kombinatem Pentacon uruchomił w firmie Exakta Foto GmbH w Norymberdze produkcję aparatów fotograficznych Exakta 66 będących rozwinięciem konstrukcji aparatów Pentacon Six. Po zakupieniu kombinatu Pentacon i zmianie jego nazwy na Pentacon GmbH produkcję Exakty 66 przeniesiono do Drezna, gdzie kontynuowano ją do 2000 roku.

    Kiedyś każda firma w końcu uderzy w mur niekonkurencyjności.

    Pozdrawiam

  192. Jacobsky
    20 grudnia o godz. 20:18
    Niemcy były matecznikiem przemysłu optycznego. Po II wojnie część przemysłu niemieckiego przeszła we władanie NRD. Kontynuowano tradycje, produkowano bardzo dobre aparaty i sprzęt optyczny. Niestety, w miarę doskonalenia się umiejętności Japończyków w tek dziedzinie, konkurencyjność wyrobów spadała.

    Jeszce w latach 70-tych ubiegłego wieku aparat Exakta Varex (lustrzanka) był uznawany z najlepszy na świecie. Prosperowała firma z logo Practica. Potem już było tylko gorzej. Do dziś w RFN istnieją firmy fotooptyczne – Practica (własnośc japońska), Leica (kilka razy upadała, Japończycy podtrzymują wyłącznie ze względu na logo Leica, które Panasonic umieszcza na swoich obiektywach, Carl Zeiss kuleje, Schneider Kreuznach zmuszony jest do współpracy i prowadzenia za rączkę biznesową przez Samsunga (Korea), itd.

    Na razie nie ma silnych na Japończyków w tej dziedzinie. Okazuje się, że nie wszystkie społeczeństwa są równe, przynajmniej w dziedzinach optyki, fotografii cyfrowej. Europejskie idee równości, równych szans, wiara w człowieka, w dydaktykę, dobre chęci organizację i państwo prawa tracą sens. Okazuje się, że ekonomia jest mało wrażliwa na oświeceniowe idee.

    Kodak, olbrzym amerykański który był prekursorem fotografii analogowej i cyfrowej, zrealizował na rynku ideę aparatu dla każdego, firma, w której wynaleziono czujnik obrazu, został postawiony rok temu w stan likwidacji.
    Tylko w Japonii w ostatnich 5 – 10 latach zniknęło lub zostało wchłoniętych 5 – 6 producentów z segmentu foto, m.in. firma z pięknymi tradycjami – Minolta została kupiona w całości (razem z kadrą inzynierską) przez Sony, a Pentax nabyty przez Ricoh.

    W tym arcytrudnym rynkowo, inżyniersko i naukowo segmencie fotooptycznym, gdzie większe ryby ustawicznie zjadają mniejsze, potrafił wyrosnąć i nadal rośnie w siłę, producent o nazwie Samsung. Fenomen.

    Czy w Europie możemy myśleć o takim przebiciu jaki ma ta firma, o takiej dyscyplinie i poświęceniu jej kadry oraz takim cichym okrężnym finansowaniu przez państwo?
    Sądzę, ze absolutnie nie. A USA też nie. W Kanadzie również.

    Przemysł niemiecki, najwyżej rozwinięty, został zduszony przez globalizację po 1990 roku, a konkretnie przez konkurencję japońską, a branże takich słabych kraików fotooptycznych jak Polska i Czechy, a także Rosja, został po prostu zmiażdżone, rozjechane. Globalizacja ujawnia potencjały o jakich nikomu się nie śniło w połowie 20 wieku, gdy o Japonii opowiadano, że produkuje zegarki, ale na kilogramy.

    To jest problem dla świata, dla całej reszty świata. Jestem pewien, że w wielu dalekosiężnie myślących głowach kluje się nieśmiała myśl – a może by tak przepisami w te rozpychające się firmy, wspólnym frontem? Czekanie, aż na Dalekim Wschodzie koszty pracy wzrosną na tyle, że pogorszy się ich dalekowschodnia konkurencyjność, jest perspektywą bardzo wielololetnią. Tajlandia dopiero wystartowała, czeka Wietnam, Korea jest w rozpędzie, Chiny stoją u początków high-tech.
    Pzdr, TJ

css.php