Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.12.2012
czwartek

TELEWIZJA PRAWICOWA? JESTEM ZA!

20 grudnia 2012, czwartek,

Popieram pomysł utworzenia  telewizji prawicowej z Bronisławem Wildsteinem i Tomaszem Sakiewiczem na czele. Na dyrektora artystycznego proponuję reżysera Grzegorza Brauna. Co prawda mamy już w kraju trzy telewizje prawicowe, ale to ciągle mało.

Za mało, zdecydowanie nie dość w telewizjach wszelkiego autoramentu jest prezesa Kaczyńskiego, za mało ciemnej nocy stanu wojennego, za mało czołgów i pałowania, za mało octu i gołych haków, za mało w telewizjach polskojęzycznych mamy profesorów Cenckiewicza i Dudka, za mało ministra Gowina, za mało apologii żołnierzy wyklętych, za mało Tomasza Sakiewicza i Bronisława Wildsteina, za mało transmisji z klubów Gazety Polskiej i z klubów Ronina, za mało agentów oraz IPN, nie dość pokazują w TVP, TVN, Superstacji i w Polsacie  patriotycznie nastawionych kiboli, za mało Starucha, za mało Joachima Brudzińskiego i Jacka Sasina, za mało Kurskiego i posłanki Kempy, nie dość trotylu,  red. Gmyza i red. Lisickiego,  za mało wraku i Smoleńska, absolutnie za mało wypowiedzi Antoniego Macierewicza i jego komiksu parlamentarnego, za mało godnych zaufania autorytetów, jak Piotr Semka i Piotr Zaremba, za mało uczonych na miarę Jadwigi Staniszkis i Zdzisława Krasnodębskiego.

Przydałoby się więcej Anny Fotygi i telewizyjnej urody byłego wiceministra Waszczykowkiego, za mało gitary Jacka Kurskiego i melodeklamacji Adama Hofmana, przydałoby się więcej łamiącego się głosu Zbigniewa Ziobro, chętnie by człowiek posłuchał jeszcze więcej muzyki marszowej, Żeby Polska była Polską , za mało Bogurodzicy, gromnic i pochodni, chętnie bym obejrzał dodatkowe transmisje z Marszu Niepodległości,    Marszu Suwerenności i Marszu Solidarności, więcej występów sztucznego premiera, jeszcze więcej konferencji prasowych PiS, więcej fragmentów raportu Antoniego Macierewicza i o odszkodowaniach, jakie dzięki niemu płacimy, więcej satyry Jana Pietrzaka i Marcina Wolskiego, więcej filmów Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, więc dzieł Grzegorza Brauna, którego chętnie bym widział właśnie jako dyrektora artystycznego kolejnej  niezależnej  telewizji prawicowej.  Dopiero dzięki Telewizji Niezależnej widzowie będą mogli  zobaczyć jak wygląda abp Michalik, a jak abp Głódź, jak wygląda szopka, a jak nabożeństwo u stóp Jasnej Góry z udziałem ojca Jarosława i dyrektora Tadeusza,  jak peroruje Jacek Sasin, a jak Ryszard Czarnecki – ludzie dotychczas telewidzom zupełnie nieznani.

Utworzenie kolejnej telewizji prawicowej odciągnęłoby tych wszystkich niepokornych dziennikarzy, polityków i duchownych  od dotychczas istniejących telewizji prawicowych, czyniąc w nich więcej miejsca dla dziennikarzy skorumpowanych, lemingów, uwikłanych w PRL i w III RP, dla sługusów Tuska i Putina, chwalców stanu wojennego bis wprowadzonego przez Tuska i jego kompana – Komoruskiego oraz innych funkcjonariuszy  układu . Dlatego inicjatywa niezależnej telewizji prawicowej (choć jest to oksymoron) zasługuje na Twoje poparcie. Nie wahaj się – sięgnij do portfela!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 135

Dodaj komentarz »
  1. Hmm, a jakie to mamy stacje prawicowe w Polsce (oprócz narodowo-katolickiej TV Trwam)? Mi się wydaje, że w Polsce nie ma w ogóle stacji ideowych (przynajmniej w mainstreamie). TVP jest upolityczniona, ale nie odpowiada to żadnemu zaangażowaniu ideowemu, natomiast Polsat i TVN są po prostu nastawione na budowanie społeczeństwa konsumpcyjnego, czyli takiego, które chętnie ogląda reklamy i pozostaje pod ich wpływem.

    Ja byłbym za powstaniem w Polsce mediów ideowych – lewicowych, prawicowych, konserwatywnych, anarchistycznych etc. Ale nie oszukujmy się – w polskim mainstreamie funkcjonuje walka na interesy, a nie przekonania. Niestety.

    Slowikozofia.pl – Rozważania o wolności i ateizmie
    http://www.slowikozofia.pl

  2. Jest Pan CUDNY,panie Danielu,ale jakoś zrobiło mi się bardzo smutno.A może to już koniec świata?:(

  3. Wybierajac miedzy prawicowym
    TVN-em a prawicowa Superstancja, miedzy prawicowa Paradowska, prawicowa Szczuka czy Passentem lub Sroda a prawicowy Lisem lub prawicowym Miecugowem moze by dla odmiany bylo obejrzec lewicowa Stankiewicz lub lewicowego Wildsteina.

    O Kaczynskim i prawicy dzieki prawicowej Polityce i naszemy redaktorowi na pewno nie jest w mediach za malo.
    NA 5 OSTATNICH FELIETONOW – 5 BYLO O PRAWICY.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niech sobie będzie tych telewizji prawicowych, lewicowych czy księżycowych do woli. Tylko niech to robią za swoje pieniądze, a nie wszystkich Polaków. Jeżeli w sobotę i niedzielę, a również i w inne dni w TVP słyszę kazania jedynie słusznego wyznania, w których świetnie przygotowani oratorzy udowadniają, że komunizm, faszyzm to… , a Caritas to więcej daje Polsce niż bierze (omal nie spadłem z krzesła jak to usłyszałem) – TO BOJĘ SIĘ OTWORZYĆ LODÓWKI by nie wyskoczył jakiś prawicowiec. I wszystko to za wspólne pieniądze obywateli. A może jeszcze za te audycje indoktrynujące autorzy dostają pieniążki z TVP? Przecież wypełniają dziury w programie.
    NIECH BĘDĄ DOWOLNE TELEWIZJE, ALE ZA SWOJE PIENIĄDZE I NA SWOJĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

  6. P. Passent, pełna zgoda. Tylko pod jednym warunkiem.
    Na tym sławnym multipleksie proszę znaleźć dla niej miejsce, które łatwo przeoczyć, a co najmniej przeskoczyć.

  7. Panie Gospodarzu, ale dlaczego nie podał Pan numeru konta, na które należy wpłacać datki na tę wielce obiecującą inicjatywę?

  8. Pan Passent powinien wpierw wskazać, które to są w Polsce telewizje lewicowe. Czy w ogóle jakieś media, a szczególnie te nazywane wolnymi są lewicowe. Praktycznie takich nie ma. Więc po co zawracać głowę Wildsteinem , Lisickim, Gmyzem lub inną hołotą z lewicowym Michnikiem . Chyba tylko przedświąteczne robienie ludziom wody z mózgu i napędzanie do marketów. A może POLITYKA jest tą lewicową, pytam?

  9. Ja tez jestem bardzo „za”. Uwazam, ze taka telewizja musi wystratowac i splajtowac, zeby sie przekonac, ze mamy dosc! Pragne podkreslic, ze TVN posadzana od zawsze o to, ze jest prorzadowa, codziennie relacjonuje wystepy artystyczne wisienek na torcie PiS. Nie ma dnia w TVN, zeby nie bylo relacji z zycia Jaroslawapolskezbawa, p. Macierewicza czy pupili prezesa. Podobnie jak Gospodarz odczuwam pewien niedosyt wystepow medialnych p. Fotygi, wiec moze to dodatkowy bodziec dla utworzenia TVby propagandowej IV RP.

  10. Gdybym nie przeczytał, nie uwierzył bym, ze to bądź, co bądź, sam Passent Daniel, ikona dziennikarstwa od zarania dziejów Polski powojennej.

    Styl i sens „wywodów” redaktora, pokazuje jak wielki jest sens powstania takiej telewizji (jako pierwszej, proszę pana na polskim rynku, bo przecież nie żartujmy i nie wliczajmy do tego TV Trwam, o czym pan dobrze przecież wie).

    Jeszcze nie ma tej telewizji (podobnie zresztą, jak filmu o Smoleńsku), a ileż wrzawy wokół tego projektu. Komus widać pomysłodawcy „nadepnęli na odcisk”.

    Prosze może redaktora i innych o wyrażenie zdecydowanego sprzeciwu wobec np pana Ruperta Murdocha o zlikwidowanie jego kanałów Fox, czy platformy satelitarnej SKY w UK. Przecież sama BBC wystarczy.

    W ogóle wystarczy dla wszystkich na całym globie. Po co inne telewizje? Po co w ogóle TVN, Polsat, czy TVP? BBC wystarczy.

    Juz nawet jest przecież BBC World

  11. Tych „niepokornych” jest jakieś 20-30 sztuk…..
    Metoda działania jest też prosta- wpadają jak horda Wandali, czy Hunów, opanowują redakcję i po zorientowaniu się właściciela- wylatują.
    Sposób na życie?
    Żerowanie na jednej opcji politycznej i jednowymiarowych poglądach może jeszcze trochę potrwać….

    Nie wiem czy Państwo pamiętają próby tworzenia telewizji za pieniądze firm państwowych za czasów AWS.
    Specjalnych sukcesów chyba nie odniosła……
    Czy nowy produkt tego typu znajdzie źródła finansowania?
    Telewizja to kosztowna zabawa.
    SKOK też nie będzie wiecznie sponsorem- nadzór finansowy w końcu zacznie kontrolować rachunki pomimo politycznych inklinacji prezesów.

  12. Dobry żart tynfa wart ! bo ta rzeczywistość skrzeczy: dzisiaj we wszystkich dostępnych mi stacjach i w prawie wszystkich witrynach jeden lament: ta okropna Europa będzie omawiać z Putinem jakieś 9 mało ważnych punktów (nikt nie mówi, nie pisze, jakie to punkty, ale można się domyślać: gaz-ropa; inne handle; Syria …) a pomija problem najważniejszy dla zbawienia świata: zwrot złomu po tym samolocie, co to każdy wie …

  13. OK. Niech będzie tych „niezależnych” TV skolko ugodno, skoro znajdzie się na to kasa prywatna. Czyjaś tam, czyli tych, którzy zechcą w nie inwestować.
    Ale umówmy się, ze te „zależne” w rodzaju TVN (prywatne) nie będa mnie codziennie, zwłaszcza wieczorem epatowaly widokiem i nasłuchem panów Brudzinskiego czy Terlikowskiego.
    Podzielimy się już bez żadnej ściemy na Polskę i Wolske, bo nie wierzę, ze TV Sakowski & Wilstein & Cons. będą zapraszac do swoich programów Polaków – nie Polaków.

  14. Taaaa, a jak już będzie tych telewizji pod dostatkiem, to wypełni się ramówkę spektaklami tarzania w smole i pierzu takich typków:
    http://natemat.pl/43961,michal-boni-walczy-o-koscielne-grunty-urzednicy-brali-lapowki-za-przyznawanie-parafiom-wiecej-niz-im-sie-nalezalo
    Proszę nie liczyć Redaktorze, że Panu się upiecze 👿

  15. Gdzie Ty żyjesz Mag? Kasę wybulimy Ty i ja & Co 👿
    Nic to, że więcej niż połowa gruntów Krakowa należy do ubogiego KrK. Jest przecież jeszcze tyle do odzyskania. Niech Ci się nie zdaje, że jak zaszyjesz drobniaki pod podszewką, to ich nie znajdą. Znajdą. I zabiorą. Wszak wszystko należy do boga 😎

  16. O co tyle hałasu?
    Jeszcze jedna telewizja, której nie będę oglądała…

  17. Ma szansę powodzenia. Pieniądze na początek wezmą z dotacji unijnych, ojciec dyrektor coś odpali, a i cała rzesza zapatrzonych coś wysupła na abonament. Po zmianie rządów na PiS/PSL, co może nastąpić, mogą brać jeszcze z kasy państwa za charakter misyjny.

  18. Zagladam tu od czasu do czasu (by sie posmiac serdecznie) a ze czas obdarowywania prezentami nastal – wiec… – obdarowuje passentowe sfoleczenstwo podarunkami pod choinke:

    Gospodarzowi pierwszemu:
    Butelka 223-letniego Courvoisier’a.
    http://images35.fotosik.pl/1749/777750ba4faa5031.jpg

    By doswiadczyl smaku najstarszego i najdrozszego na swiecie koniaku, pochodzacego z francuskiej Szampanii i butelkowanego przez rodzine Courvoisier w czasach rewolucji francuskiej.
    Oryginalna butelka trunku prosto z holenderskiego skarbca, w ktorym znani kolekcjonerzy przechowuja swoje najdrozsze alkoholowe zbiory.
    Kosztuje 90 tys. euro.

    Dla wszystkich piszacych na EN PASSANT – bez wyjatku, po torbie kawy! – „Kopi Luwak” jaka pozyskuje sie z odchodow zwierzaka:
    http://www.travelmaniacy.pl/fotki_arty/kopi_luwak_cyweta.jpg
    – to zwierze z Azji, ktore ma jeden dar: choc jest wszystkozerne, to sposrod ziaren kawy wybiera i zjada wylacznie te najlepsze.
    Trawi je tylko czesciowo, po czym wydala. Chodowcy zbieraja jego odchody, a potem dlugo czyszcza, susza, praza i miela odzyskane ziarna.
    I tak powstaje najdrozsza kawa swiata.
    – Ze zrozumialych powodow zaledwie 400 kg rocznie.
    Na swieta luksusowy brytyjski dom towarowy Harrod’s sprzedaje ja zapakowana w srebrny worek powlekany 24 karatowym zlotem z grawerowana etykieta:
    http://images37.fotosik.pl/1902/aaba665c3df49c16.jpg

    Za taki prezent trzeba zaplacic blisko 11 tys. dolarow.
    Wedlug smakoszy, kawa ma tak delikatny smak, ze warta jest swojej ceny.

    Dla Matyldy dwa prezenty ktore wyroznia Matylde na noworocznym Balu PiS, na ktory zapewne sie wkreci – gdyz trzeba obcowac z wrogiem by poznac Go na wskros:
    Buty: http://images41.fotosik.pl/1883/db48349fe524ac3b.jpg

    – Za buty trzeba zaplacic 18 tys. dolarow.
    I Pefumy: http://images48.fotosik.pl/536/a5f94bd3b1570aa6.jpg

    „L’Or du Desert”, z platkami zlota, ktore nie tylko pachna, ale i swieca, bo pozostawiaja na skorze zloty blask.
    Butelka perfum, 490 ml kosztuje 11 tys. euro.

    Dla staruszka, najdroszy rower swiata!
    http://images36.fotosik.pl/320/dc9a2e32fa993d65.jpg
    – By wreszcie mial na czym pojechac tam, gdzie juz dawno powinien
    Rower z paryskiego domu mody Hermès kosztuje 4,6 tys. dolarow.

    Dla mojego najlepszego rozsmieszacza TJ – siodlo o nazwie „Talaris”:
    http://images37.fotosik.pl/1902/06e9e701692c89e0.jpg

    – ktorego projekt pochodzi z XIX wieku, ale wykonanie jest hiper nowoczesne.
    Konstrukcje ma z wlokna weglowego powlekanego skora ze specjalnie hodowanych owiec, a w siedzisko wtryskiwany termoplastik, zamiast zwyklego drewna.
    Cena rownie imponujaca, co wykonanie – 9 tys. dolarow.
    By TJ mial pod siodlem czym galopowac po blogu, potrzebny jest WYSOKI kon!
    I tu mialem dylemat. Dlugo szukalem…. – ten! – wydaje mi sie najbardziej dla niego odpowiedni:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/04/Osiol001xx.jpg/240px-Osiol001xx.jpg
    Radosnego galopu na blogu zycze !

    Dla Jacobsky – plecak, by mial w co wkladac cytaty
    http://images50.fotosik.pl/1794/2a9dee6716662faf.jpg

    – Plecak z czarnej skory krokodyla z logo „The Row” i wedlug projektu artysty Damiena Hirsta sluzy nie tylko do przechowywania czegos tam,
    ale ma rowniez cel charytatywny – czesc z 55 tys. dolarow, ktore trzeba zaplacic za kazdy z 12 powstalych egzemplarzy, zostanie przekazane UNICEF-owi.

    Dla Antoniusa aparat fotograficzny + akcesoria:
    http://images34.fotosik.pl/499/975afe62548f8de9med.jpg

    Leica dla fanow fotografii oferuje jedyny na swiecie aparat fotograficzny, ktory na wyposazeniu ma… biale rekawiczki, rownie wazne, co obiektywy!
    Koszt; 12 tys. dolarow.

    Dla Andrzeja Falicza pod choine mam szynke
    Szynka po zydowsku:
    http://images34.fotosik.pl/500/21e28d88ba8e3ff1.jpg

    Tania i smaczna.
    Smacznego!

    absolwentowi i reszcie glupawego, blogowego sfoleczenstwa:
    http://images50.fotosik.pl/1793/ea1581db2c7e5353med.jpg

    Wesolych Swiat & Szczesliwego Nowego – 2023 – Roku,
    zyczy brat Pit

    Ps. UWAGA: Zanim prezenty znajdziecie pod choinka, musicie sie udac do w.wym. magazynow celem zakupu.

    Ps. #2 Jesli ktos chcialby Inflanty? Moge rowniez mu podarowac.

  19. Ramówka może być ciekawa, np.:
    6.00 Wstajemy prawą nogą (teledyski ze słowem „right”)
    7.00 Informacje dla prawdziwych Polaków
    7.30 Pogoda na prawicy (chmurka Staniszkis)
    7.45 Semka na śniadanie
    9.00 Gmyz na tropie
    10.00 Modlitwa za zdradzonych o świcie (lektor Antoni Macierewicz)
    10.10 Dyskusje niepokornych (prowadzi red. Terlikowski)
    11.00 Kącik kibola
    itd.
    I pomysleć, że to wszystko zaczęło się od tworzenia wspólnego, prawicowego rządu w świetle kamer. Spór poszedł o podział łupu, a dorobiono ideologiczną gębę i zainfekowano społeczeństwo.

  20. Prawicowe są Posat , TVN i TVP ponieważ reprezentują interesy bankierów UE i ponadnaroowych korporacji.
    Sakiewicz, Wildstein , PiS i Solidarna Polska nie mają poglądów politycznych . SLD jest w stanie hibernacji.
    Polska elita jest w jednej partii „jakoś to będzie”.

  21. Przecież to nonsens, skoro z dostępnych informacji (z naciskiem na słowo informacja) wynika, że w telewizor wpatrują się już tylko emeryci. Era wciskania propagandowego kitu dla wszystkich odchodzi (a właściwie ucieka) w przeszłość, ponieważ młode pokolenie 20-30 latków szuka informacji w internecie. Jeśli już tą informację znajdzie, to w następnym kroku otworzy stosownie sprofilowaną dla jego poglądów witrynę internetową. Tu już nie ma podziałów na kilka typów profili idei, jest ich setki i taki podział na plemiona bez wzajemnej komunikacji nam się rysuje w przyszłości. Dobrze to, czy źle, jest pytaniem na które nie ma dobrej odpowiedzi, ponieważ tak się dzieje i nikt nie jest tego stanu rzeczy odwrócić.
    Szanowny redaktor wymienił ciurkiem listę nazwisk z palety reakcyjnej i narodowo katolickiej prawicy, która będzie się w tej nowej telewizji nawzajem zwalczać, ponieważ każda z tych person chce być ważniejsza i bardziej: narodowa, katolicka, patriotyczna, szowinistyczna, antyeuropejska, anty, anty i anty. I nawet gdy się uda uruchomić jeszcze jedną prawicową stację telewizyjną, to wkrótce okaże się, że cztery to za mało, bo nie wszyscy będą mieć równy dostęp do sitka. Kaczyński i spółka odpływają w infoniebyt, ponieważ jego rdzeń zwolenników nie przesiada się na internet, a młodzi janczarzy prawicy we wszystkich jej odcieniach i mrokach odbiorą Jarkowi i jego kompanom elektorat, gapiący się wciąż w TV.

  22. Z długiej listy wymienionych przez Pana Redaktora osób wyłączyłabym, przynajmniej częściowo, profesora Dudka. Być może jego serce bije dla PiS-u, ale jego mózg pracuje bardzo sprawnie, a mądrego człowieka warto posłuchać, nawet jeśli nie całkiem się z nim zgadzamy. Nie chciałabym, by nowy kanał go wchłonął i eksploatował – czego serdecznie życzę reszcie wymienionych.

  23. Matylda
    Ty mi tu wyjeżdżasz z kasiorą (wiem, wiem, co je czyje i komu sie należy w szczególności w naszej przepięknej ojczyźnie), a ja przecież na uwadze miałam tzw. imponderabilia.
    Na ten przykład pluralizm.
    W Polsce on jest taki, jak napisałam i w tym kierunku będzie się pogłębiał. Każdy będzie miał swoje, a co moje to nie twoje.
    Chyba że np TVN nadal będzie heroicznie pokazywał niezależnych do bólu megapatriotów prawdziwych, a TV Niezależna zacznie lansować również lemingów zaprzańskich i kondoministycznych.
    Z powodu prawdopodobnego braku końca świata przyjdzie nam i tego dziwactwa doświadczyć.
    Uszy do góry Matyldo! Tak nam dopomóż…(dodaj co chcesz).

  24. zamiast żołnierzy wyklętych mamy oglądać tych co skrzydła rozwineli w czasach komuny…brr….afuj

  25. Panie Danielu, nie wspomniał Pan o pośle Błaszczaku i nieustająco niepokornym publicyście Ziemkiewiczu, których nie powinno zabraknąć w Telewizji Naszych Marzeń. Jednak nawet, gdyby wszyscy przez Pana wymienieni mieli własne codzienne programy, i tak nie obalą znanej i poważanej na prawicy tezy, że naród nie umie dobrze zagłosować (czyli wybrać Jarosława) , bo go ogłupia Michnik i reszta ‚niepolskich’ mediów… Pozdrawiam świątecznie 🙂

  26. @ Śleper
    20 grudnia o godz. 23:59

    Swiete slowa Szanownego Komentatora. Nie telewizji powstanie jeszcze ze czterdziesci. Mlodzi tego juz nie ogladaja. Ja – pomimo wieku niezbyt mlodego – tez nie. Informacje przynosi mi siec – i w przeciwienstwie do pracy, czy telewizji – moge sobie wybrac zrodlo, albo porownac z innymi informacjami w tej samej sprawie. Telewizja nigdy nie dawala takiego wyboru. Wiec – wiecej telewizji dla niezorientowanych! Niech sie naciesza swoim analfabetyzmem. Wszystko w obrazkach.

    Pozdrawiam.

  27. Tu ma Pan prawicową telewizję

    > http://www.youtube.com/watch?v=9RY83mAr5uA

    Tyle, że nie naszą.

  28. To juz ostatni moj wpis w tym roku,jutro odlatuje do Moskwy ladowac
    akumulatory.Prawdziwi Polacy (ktorych na to stac) jezdza do Rzymu
    do grobu ojca swietego,biedni robia to przed obrazem najswietszej
    panienki.Ja na odwrot podrozuje do grobu towarzysza Lenina
    aby mu sie nisko poklonic i zaczerpnac energii jaka od niego ciagle
    promieniuje.W wigilie w przed dzien narodzenia panskiego aby tradycji
    stalo sie zadosc prosto z mauzoleum Lenina udam sie do kultowej
    piwiarni Zyguli na Nowym Arbacie na golonko albo cos podobnego.
    A dla wszystkich prawdziwych Polakow wierzacych w niepokalane
    poczecie zycze smacznego sledzika w smietanie po Zydowsku
    ktorego by Zyd niezjadl. Jak Nowy Rok to tylko w Moskwje.
    Ted.
    http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=orACicfFqfU&feature=endscreen

  29. Świetny felieton!

  30. brat_Pit
    20 grudnia o godz. 22:52

    Serdeczne dzieki!

    Wlasnie dzis nabylem u ukrainskiej Zydowki Larissy w „Russian Delights”… w Nerangu (Australia, Queensland, Gold Coast) szynke po cygansku ( dla ET: po romowsku nie bylo) a po zydowsku ma sledzia.

    Zalaczam cos dla brata Pita.
    http://beautiful-pics.org/wp-content/uploads/2011/05/Angelina-Jolie-sexy-sheer-biting-lip.jpg

  31. Monika
    21 grudnia o godz. 0:51

    Na pocieszenie dla Pani Moniki.

    Pomimo „oglupiania…” przez Michnika – a moze wlasnie DZIEKI…- w ostatnich wyborach prawica otrzymala 70% glosow… lewica (Paliglupow nie licze) chyba z procent 6…

    Czyzby media rowniez byly lewicowe jedynie w 6%….?
    Jakby sugerowala logika.

    A moze by sie przydala lewicowa telewizja dla Pana Passenta, Hrabiny Paradowskiej i profesura Hartmana – bo biedulki nie maja najmniejszych szans by prezentowac sie w szklanym okienku… co widac.

    Wyraznie taka potrzeba wynika z sarkastycznego ale wyraznie przez lzypisanego felietonu naszego publicysty z organu spolki ZOO.

    Ale szanse sa – jeszcze kilka hektolitrow wazeliny i moze Tusk da na lewicowa telewizje.
    Bo kto tak gorliwie zajmie sie opozycja jak nie „lewicujacy” publicysci ?

  32. brat_Pit
    20 grudnia o godz. 22:52,
    doceniam i dziękuję 😆
    Odwdzięczam się Złotą Rybką. Bezcenna 😉
    PS. Złotej Rybki się nie żre, tylko się dba o nią, podziwia i adoruje 👿
    PS.2. PS nieodzowne ze względu na wymogi polityki konsumenckiej UE USA 😉

  33. Mag,
    nie denerwuj się. Lepiej sobie, przed końcem świata, posłuchajmy czegoś miłego 😉
    http://www.youtube.com/watch?v=M4aZeAC_moo&gl=PL&hl=pl

  34. Pan to sobie może popierać: generała.

    Jest Polska wolna wbrew Panu? Jest. Skoro jest, to niech sobie zakładają firm telewizyjnych, ile tylko zechcą. Byle podatki płacili, a Panu też nikt nie zabrania mieć stacji telewizyjnych, ile dusza zapragnie i może sobie Pan w nich Pan promować, co raczy: generała, Mao, Koreę Północną, Kubę, siebie…

    To jest wolność, Panie Passencie. A Pan ciągle w oparach komuny.

  35. Ted
    21 grudnia o godz. 4:23,
    „nie róbcie zagadnienia, najważniejsza jest tradycja”, nie zapomnij o jajeczku:
    http://www.youtube.com/watch?v=uzmZMP49OK0
    Udanego pobytu. Odcinam się od wszelkich „ubeckich” aluzji. Baw się dobrze 🙂

  36. Telewizja powinna byc przede wszystkim dobra – a czy lewicowa czy prawicowa niech ocenia Pan Passent skoro to takie dla niego wazne.

    Narazie procentuja wymodlone przez
    TO inwestycje Platformy.

    Stadion Narodowy…
    „…Już od 1 stycznia stadion miał zarabiać na wynajmie biur i sprzedaży nazwy stadionu. W 2013 r. miało to przynieść niewielki, ćwierćmilionowy zysk. Ale zamiast niego będzie prawie 22 mln zł strat, bo na razie stadion nie ma ani jednego najemcy, a sprzedaż nazwy zablokował blamaż z zalaniem stadionu, na którym mimo deszczu nie rozłożono dachu….”

    I tak jest mniej wiecej ze wszystkim za co sie bierze PO.
    2 miliardy poszly w bloto z okazji kilkugodzinnej imprezy dla wybrancow.
    Warto o tym pamietac – 2 miliardy…!!!
    – stojac w kolejce do lekarza.

    Podobno Pani ministra wsciekla jak mucha…
    wiec jak widac rzad dziala;
    narazie przy pomocy nerwow pomijajac zwoje mozgowe (lewicowe, prawicowe…? who cares).

    Dla „uzdrowienia” sytuacji PO powola kilka nowych spolek do zarzadzania Narodowym (chetni na prezesury juz sa)… albo zaprosi Wietnamczykow i Chinczykow – kiedys ten stadion byl codziennie pelny.

  37. Banjamin Barber pisał; „Po cholerę mi 500 kanałów telewizyjnych, wystarcza jeden byle dobry.”
    Przy okazji wyczyśćcie sobie ekrany monitorów.
    http://www.sanger.dk/

  38. atalia, 9.42. pisze; „A Pan ciągle w oparach komuny”. To już lepsze niż w oparach rozpusty, alkoholu lub głupoty. Te opary zawładnęły czyimś umysłem i wzbudzają miazmaty poetyckie. Wesołych Świąt

  39. Ted, 4.23. Na Arbacie w galerii w piwnicy kupiłem kiedyś obraz olejny niejakiego Urbana /nie tego/ za dolara. Przepiękny, wszyscy podziwiają.
    Bywałem w restauracji Praha i w największej na świecie restauracji, jak mówili, o nazwie Arbat. Mile wspominam.

  40. @rysiek62:
    A co, jeśli w teldysku przed słowo ‚right’ dodają ‚human’? Oj, byłaby to lewacka dywersja…

  41. Jesli taka tv, obojetnie jak sie nazywa, utrzyma sie na rynku, to niech powstanie. Ale zeby utrzymywali ja owi redaktorzy ze swoich tantiemow, nie wyciagali rece po ,,wdowi grosz”, co oni bardzo chetnie czynia. Za przykladem dyrektora Rydzyka. Zas reklamy to choroba polskich telewizji. Jesli jakis film czy program trwa godzine to 45 min. w nim jest reklam i trwa on 145 min. Jestesmy nachalnie obdzierani przez wszystkie polskie telewizje, szczegolnie jesli posiada sie dekoder do odbioru satelitarnego, bo wlasciciel zarabia z gory na oplatach za to urzadzenie i jeszcze na reklamach. Jesli juz ktos zaplaci za dekoder to powinien te reklamy ogladac w przerwach miedzy filmami czy audycjami. Tak jak to jest na zachodzie. To co wyczyniaja nasi wlasciciele stacji tv z reklamami to rozboj i naciaganie prawa, bo po jednej serii reklam nastepuje polecanie wlasnych programow czy filmow i potem znowu leci blok reklamowy od nowa. A po konczacym napisie reklama nastepuje nowe rekomendowanie kilku wyrobow lub produktow za szczegolnie wysoka cene pod nazwa: ,,program sponsoruje frima ta lub ta, film ogladamy dzieki producentowi takiemu i takiemu”. Jest to drwienie sobie z prawa prasowego oraz telewidzow.

  42. Ted 12-21 4.23

    Stary ! Jestem z Toba ! Do dzis czuje „pawie” po smalcu na razowcu, ktorym mnie ugoscili w ukrainskiej knajpie na Nowym Arbacie.

    Napisz, jak tam teraz. Po mojemu – dalej pelno kurew i bandytow, trzeba bardzo uwazac. Masz pewno dobra eskorte, skoro szwendasz sie po piwiarniach, uwazaj ! Ten prospekt Kalinina az huczy od wody i lajdactwa.

    Bede Ci wdzieczny za obrazki obyczajowe, fragmenty dialogow, „poslednie anekdoty” itp. A, tak miedzy nami – Bogu dziekuje, ze wiecej nie musze tam jechac „a poshli oni k tchertu na kulichki !”

    Zdorovo, Druzhok !

  43. O tak, „niezależna” to będzie telewizja… od rozumu, rozsądku i prawdy!

  44. Matylda
    Czech Nohawica – miodzio! Ale i Polacy nie gęsi „w tym temacie”.
    A przynajmniej twój ulubieniec Maciej Zembaty.
    Przypominam: „W prosektorium”, „Piosenki z trumienki”, „Ostatnia posługa”.
    Skoro już o nim mowa, to wejdź w googlach na hasło Studio Rozsądek. To jeden z jego ostatnich projektów. Jak przeczytasz cos na temat ludzi „z podwórka”, to resztę sobie dośpiewasz.

  45. jasny gwint
    21 grudnia o godz. 10:12

    Wesołych? Nie mogą być wesołe, skoro ktoś chce sobie w wolnym kraju założyć firmę, aby płacić podatki.

  46. @brat_Pit
    20 grudnia o godz. 22:52

    Bracie-picie!

    Wygląda na to, że jesteś bardzo hojny i każdy z podarunków jest bardzo ciekawy, choć są to jednak Inflanty, bo nie podałeś numeru i pinu Twojej karty kredytowej, aby nabyć zasugerowany prezent w necie. Poza tym nie zawsze trafiłeś z właściwym doborem prezentu. Sprawdziłem – u mnie jest to strzał kulą w płot. Nie cierpiałem fotografowania, nawet nie kupiłem kamery cyfrowej HD, choć mógłbym ją nabyć ze skromnej emerytury nauczycielskiej. Pierwsza kamera HD – Sony – kosztowała 6000 $ i Sony wypożyczyło ja pewnemu dziennikarzowi dla reklamy. Filmował coś w Azji. Teraz kosztuje „peanuts” lub „des clopinettes”.

    Wczoraj napotkałem dyskusję na temat rzekomo beznadziejnych produktów z fabryk polskich w PRL i enerdowskich. To ostatnie jest kłamstwem, bo przemysł optyczny NRD był na niezłym poziomie. Miewałem po kolei wszystkie najlepsze aparaty fotograficzne z Exacta Varex IIB włącznie. Jeszcze leży gdzieś w szafie. Nie fotografowałem landszaftów ani ludzi, tylko widma optyczne plazmy. BTW! Miałem okazję porównać w pracy spektrografy najważniejszych marek światowych, od Hilger Watt’s, Jaco-Ebert (jako typ,) wszelkie Zeissowskie -z Jeny – oraz podróbki radzieckie. Siatki dyfrakcyjne były najlepsze z ZSRR (za dolary do rączki wykonawcom z Pułkowa), ale spektrografy z NRD niczym nie ustępowały zachodnim, ruskie kopie były brzydsze, ale technicznie też bez zarzutu. Miałem różne wyroby optyczne z NRD, m. in. teleobiektywy, ale serdecznie nie cierpiałem fotografować. Gdybyś mi chciał zrobić przyjemność to tym supersiodełkiem, bo rower mam, ale tyłek mnie boli, gdy próbuję nań wsiąść. Chciałbym takie przedwojenne damskie siodełko, to był cud techniki „poddupowej”, ale nie znam ceny, ani producenta.

    Nie wiem, czy obdarowany superkawą zechce przyjąć prezent, jeśli widział film z umierającymi na raka – miliarderem Nicholsonem i biedakiem Freemanem, których prochy złożono w puszkach tej sławnej kawy na Mont Evereście.

    Wątpię czy gospodarz będzie kupował „Kurwa zje” z okresu rewolucji, jeśli za tę sumę może siebie i wszystkich wrogów zapić na śmierć dzisiejszym koniakiem (brandy) Courvoisier – nie jest zły, ale mam w tej chwili niedosyt precyzji. Rozumiem, że jakiś tam Mr Kurwazje mieszkał w Szampanii i podczas rewolucji pracował nad szampanem. Czy miał jednak brata na południu Francji w okolicy Cognac, aby przetrwała nazwa koniaku do dziś? To mnie teraz męczy. Jak dotąd zwiedziłem prawie wszystkie dzielnice Francji, których wina pijałem, tylko nic nie wiedziałem o koniakach, które mam w piwnicy, ale czekają na stypę po moim odejściu z „blogu” ziemskiego (może dziś?).

    PS
    Mam jednak wrażenie, ze koniaki nie powinny pochodzić z Szampanii jak szampanskoje z Rosji. Ja nawet odróżniam szampana od wina musującego, czego profani nie są w stanie uczynić, a ja tak! Po cenie! Wino musujące – 9 fr, najlichszy szampan w Monoprix (Mercier) 35 fr, a było to bardzo, bardzo dawno temu (sylwester 1973). Pijałem też drogie „kapuśnice”, gdy mnie ktoś częstował (350 fr/but), nawet skrzynkę z wesela mojego szefa, którą odkryłem dawno po jego srebrnym weselu. Bąbelków już nie było, bo był źle leżakowany, ale wino było niezłe.

  47. „niezależna telewizja prawicowa” to oksymoron.
    „niezależna telewizja” to też oksymoron.

  48. @sprint
    21 grudnia o godz. 11:01

    Z tymi reklamami to faktycznie paranoja i zgrzytanie zębów u widzów. Jedyny plus to czas nadawania (długość). Po kolacji żona zawsze zdąży z myciem naczyń, a ja spokojnie kuśtykam do łazienki i wiem, że niczego nie przegapię. Wprawdzie już nie pamiętam, co było przedtem, ale krótko przed następną reklamą zaczynam się orientować w sytuacji i już wiem, kto zabił! (Przynajmniej tak mi się wydaje). Nie wiem, czy te reklamy są zgodnie z prawem umieszczone w środku filmu. Pewnie państwo nie ma na to większego wpływu na telewizje komercyjne, wymusza to tylko w „misyjnej” telewizji.

    Jest jednak coś, gdzie wszystkie telewizje ewidentnie lamią prawo i nikt nie reaguje! Natężenie dźwięku reklamy jest o wiele decybeli (dzięki imbecylom w TV) wyższe niż przy normalnym programie. Nie rozwiązuje problemu w pełni guzik „mute”, bo zanim znajdzie się pilota, a na nim ten cudowny guzik, słuch już może być uszkodzony, a nerwy w strzępach, sąsiedzi już wyskoczyli z łóżek i walą w ścianę lub dzwonią na policję.

    Tu prawo jest jednoznaczne – natężenie reklam nie może być większe, ale nikt tego prawa nie przestrzega, czyli jest ono martwe. Nie wiem, na jaką chorobę umarło, ale może na tę samą, jak prawo osób niepełnosprawnych do obsługi poza kolejnością w sklepach i zakładach służby zdrowia???????
    Było takie prawo, ale genialni posłowie wyrzucili je z ustawy argumentując to tym, że jest „martwe”. Na czym ta martwica polegała? Nie było ustalonych kar dla osób łamiących to prawo!!!
    Tego kretyna, który to wymyślił przystosowałbym kijem baseballowym do sytuacji, gdy poczuje na sobie taką mądrą zmianę prawa.
    Przypuszczam, że to prawo o natężeniu reklam też nie zawiera wysokości kar za jego łamanie i dlatego jest martwe. Jeśli są ustalone kary, państwo miałoby lepszy dochód z jednego urządzenia akustycznego niż z tysiąca nowych fotoradarów.

  49. ” apologii żołnierzy wyklętych”
    wyszło szydło z worka

  50. do Jacobsky
    20 grudnia o godz. 20:18
    Zgoda, tylko nie mieszalbym przyczyny ze skutkiem, wiele produktow, z wielu krajow globalizacje „przetrzymalo”, ba wrecz z niej korzystalo. Rokrocznie jadac do Francji kupowalem w Dreznie wlasnie takie aparaty. Podobny poziom osiagnely (sciagnely) produkty „radzieckie”.

    ET

  51. Andrzej Falicz
    21 grudnia o godz. 6:27 pisze i zapomina o Sinti….

    ET

  52. Widac duzo komentarzy, znaczy telewizja prawicowa budzi zainteresowanie. Od wojny jeszcze nie bylo wolnej telewizji, te co sa, kontrolowane sa przez lewicowe-liberalne salony i sluzby prl-u. Kazda telewizja ktora jest odwrotnoscia dzisiejszych tylko dobrze zrobi.Ale salon boi sie tak samo jak telewizji trwam, ze ludzie uslysza inna prawde, te prawdziwa i wtedy tej wladzy przyjdzie koniec.Oby jak najszybciej.Nikt nie widzi co sie dzieje w polsce, sluzba zdrowia, bezrobocie,nadmuchana administracja wszystko potrzebuje natychmiastowych zmian, co robi rzad nicccccccccccccc!!!!!! A co pisza media.Inteligetny czytelnik od razu wie co jest grane.Wode z mozgu caly czas media robia, nadszedl koniec. Ile trzeba ludziom zeby oczy otworzyc, patrz dookola o co!!!!

  53. Do poprzedniego felietonu:

    Symbol III RP – karierowicz robiacy za pierwszego dziennikarza dwudziestolecia (dzieki swojej zonie…) wpada po tygodniu niawnie !!!:

    Lis o Skorskim:

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13090155,Lis__Wyglada_na_to__ze_Sikorski_chcial_miec_dupokryjke.html#BoxWiadTxt

  54. Mały instruktaż dla ciekawskich.
    Polską telewizję odbieram za pomocą telewizji satelitarnej przesyłanej z satelity HOTBIRD. Znajduje się tam około stu (zakodowanych lub nie) programów w języku polskim. Ponadto ponad 1200 innych programów z całego świata nadających najprzeróżniejsze cudactwa świata. Samych programów z różnymi nawiedzonymi jest ponad sto – a może i więcej ale ja po persku i arabsku nie rozmawiam. Na moim dekoderze jest opcja, że wszystko czego nie chcę oglądać mogę z dekodera usunąć. Myślę, że o takiej telewizji myślą polscy nawiedzeni i ja na tą ewentualność też mam rozwiązanie.

  55. Wystarczy postawić telewizor do góry nogami i będzie telewizja prawicowa, skoro ta, którą mamy teraz to telewizja lewicowa/lewacka lub każda inna.

    Nie powstanie taka super-telewizja prawicowa. Adwokaci od pyskówek będą zacierać ręce z radości i montowaćawansem złotek klamki w ich apartamentach – tyle będzie roboty i kasy do zrobienia.

    Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski (PO) pozywa Prawo i Sprawiedliwość – pisze „Gazeta Wyborcza”. Powodem jest reklama, w której partia twierdzi: „Młodzi ludzie nie mogą znaleźć pracy, a firma brata prezydenta otrzymuje milionowy kontrakt”. Jak się okazało, PiS pomylił nie tylko osobę, ale nawet miasto.

    Dla mnie Super (stacja) !

  56. wszystko się zgadza, do ostatniego zdania – włącznie z tym portfelem. To będzie telewizja prawicowa, jak najbardziej misyjna, czyli „co łaska”, oksymoron do potęgi bo naprawdę będzie: „forsa albo życie”.
    Było już coś podobnego – Telewizja Familijna (braci franciszkanów) – też speców od oksymoronów – bo naprawdę to pompowały w nią kasę publiczne, państwowe firmy (miały niby dobrze zainwestować, oczekując solidnego zysku, ha,ha, haaaa… podatniku !).

    Niech powstaje. Ale wszystkie końce muszą być odcięte od państwa.
    Prawica, jako posiadaczka wszelkiej prawdy z pewnością ją utrzyma. Prawda wyzwala. i rozsupłuje węzełki z osobistym groszem- czyż nie?

  57. Nie wiele w telewizji oglądam, ale reklamy doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
    Najobrzydliwszy spektakl reklamowy jest rozgrywany w czasie, kiedy dzieci czekają na „Wieczorynkę”, która powinna się zaczynać o godz. 19;00 a tu reklamy wszelkich środków na zgagę, prostatę, wzdęcia, plamy na obrusie i maść na szczury zajmują co najmniej kwadrans, zaś sama bajeczka trwa góra 10 minut. To jest zwykłe kur…stwo!
    Nie bójmy się tego słowa!
    W czasach dawno minionych nawet Gomułka nie wygłaszał mów do ludu w rocznicę rewolucji w czasie antenowym, przeznaczonym na „Dobranockę”.
    On się pojawiał przed projekcją jakiegoś ciekawego filmu… no i wtedy mówił długo i zawile 🙂

  58. Skłamałby pisząc tutaj, że telewizji nie oglądam (tzn. wiadomości ), ale coraz częściej poirytowany wstępem o tym co będzie ich tematem, przełączam kanał, albo w ogóle rezygnuję. Głównie dlatego, że redaktorzy głównych wydań zatracili wyczucie ważności wydarzeń, albo pomieszczają tam materiał, który wydarzeniem nie jest, mógłby co najwyżej być przekazywany w „kąciku” wydarzeń osobliwych. Dziennikarstwo tak w TV jak i prasie jest w zaniku, formie szczątkowej, zostało zastąpione przez komentatorów, decydujących o czym jutro mają rozmawiać obywatele. Byłoby pół biedy, gdyby te komentarze dotyczyły spraw, które będą miały przełożenie na życie obywateli i to bez względu na miejsce wydarzenia w kraju lub zagranicy. Jest jeszcze gorzej, ponieważ większość komentatorów nawet nie zauważa faktów, swój fach wykonuje komentując wypowiedzi polityków i coraz częściej swoich kolegów po fachu, a więc mamy komentarze do komentarzy. Mistrzami w tej dyscyplinie stali się ludzie z listy redaktora Passenta, wystarczy odwiedzić ich łamy prasowe, włączyć ich stacje TV, lub strony internetowy. Wodospad Niagara w porównaniu do tych publikacji, jest miejscem najsuchszym na świecie, nawet na Saharze jest więcej wody.
    Wracając do prawicowych mediów elektronicznych i papierowych, musimy skonstatować, że 30% elektorat narodowo-katolicko-faszystowski powinien z racji swojej liczebności posiadać silne i zamożne media. Dlaczego więc tak cieniutko przędą, co chwila potykają się o finanse, a po kolejnym upadku żądają wsparcia budżetowego, albo zgoła jakiegoś filantropa prawicy z kapitałem?

  59. Dywagacje na temat populizmu stale mieszanego z popularnoscia, celem Falicza. Proba opisu owego „melanzu“, we Wiedniu rozumianego inaczej…

    Populizm zmusza kazda demokracje do wielkiego wysilku. Mimo ze populizm nie ma nic wspolnego z popularnoscia, to partie populistyczne przyciagaja coraz wiecej wyborcow. Retoryka tych partii jest dosc prosta. Sugeruja one proste i szybkie rozwiazania zlozonych problemow, rozniecaja dyskurs w obszarach emocjonalnych unikajac przy tym konkretnych politycznych prob. Krytykuja skutki modernizacji, skutki globalizacji oraz pelniace wladze elity. Dyskurs partii populistycznych odrzuca wszystko co obce, podkresla natomiast to co jest narodowe. Przy czym postrzegaja one Europe z dystansu. Swiadczy to poniekad o kryzysie zaufania wobec partii bedacych obecnie lub wczesniej u wladzy. Nalezaloby sie wiec zastanowic, czy owe, populistyczne partie sa partiami czystego protest, czy tez ich znaczenie jest tylko chwilowe. Kwestia zasadnicza jest, czy stanowia one powazne zagrozenie dla demokracji. Nastepna wazna kwestia byloby ich znaczenie w procesie integracyjnym Europy oraz reakcja sil demokratycznych w dobie ciagle jeszcze istniejacego kryzysu gospodarczego i finansowego. Europejski oraz polski populizm obecny jest w kazdej partii poczawszy od partii nadodowo-prawicowych, konczac na partiach lewicowych oscylujacych poza socjaldemokracja. Populizm korzysta z wlasnej dychotomiczneuj konstrukcji; MY na dole i ONI na gorze okraszajac ja kolejnymi stereotypami w zaleznosci od doraznych potrzeb.

    Jakbym czytal FALICZA

    ET

  60. Populisci posluguja sie prosta metoda krytykujac kazdy sposob gospodarczej dystrybucji, dominacje poszczegolnych partii oraz integracje imigrantow. Moim zdaniem nie nalezy demonizowac partii populistycznych, lecz podejmowac debate na poruszane prze nie tematy. W ten sposob demagodzy traca podstawe swojego werbalnego dzialania, ktore z polityka niewiele ma wspolnego. Niezaleznie od tego musimy zdawac sobie sprawe z faktu, ze populizm jest produktem ubocznym modernizacji spoleczenstwa . Populisci maja oczywiscie remedium na kazda spoleczna fobie. Jednoczesnie jednak posluguja sie elementem strachu mowiac o obcokrajowcach np. zabierajacym miejsca pracy oraz np. chciwych menedzerach, ktorzy osobiscie odpowiadaja za obecny kryzys. Dominuje syndrom ONI wspomagany teoriami spiskowymi. Populisci posluguja sie suprasegmentalnymi elementami jezyka krytykujac przejecie narodowych kompetencji poprzez systemy supranarodowe. Czesto wystarczy proste haslo; Oni na gorze zawiedli swoich wyborcow. Dlatego tez nalezy polityke podczas kazdej debaty, nie tylko przedwyborczej, potencjalnym wyborcom ciagle od nowa i bez znuzenia tlumaczyc nie tracac z pola widzenia ryzyka autopopulizmu.

    ET

  61. Media moga przy tym pelnic role katalizatora populizmu lub tez skutecznego hamulca. Otwarta pozostaje kwestia demokracji bezposredniej i jej waznego instrumentu, ktorym jest referendum. Nie ma bowiem pewnosci, ze demokracje mozna bezposrednio importowac, aby zachowac rownowage miedzy “rzadzacymi”, a “rzadzonymi”. Na plaszczyznie europejskiej mozna permanentnie rzadac zmniejszenia biurokracji, zwiekszenia kompetencji parlamentu oraz wiecej demokracji z dobrym skutkiem. Ujawnia sie on w postaci wiekszej ilosci glosow wyborczych. Powolywanie sie jednak na proste oraz szybkie rozwiazania utrudnia w znacznym stopniu procesy demokratyczne., bo ruguje wyborcow z procesow politycznych. Krotko mowiac ponadupraszczanie, redukowanie zlozonosci problemow, przy ich jednostronnym postrzeganiu ogranicza sie do ponownego stawiania tez, ktore nie opuszczaja granic hipotezy. Wydawaloby sie, ze populizm moze byc skuteczny, bo wyklucza jednoczesnie prawice i lewice z dzialanosci politycznej, wyklucza on jednak debate spoleczna, nieodzowna dyspute spoleczna, zacierajac granice miedzy poszczegolnymi partiami, co poszerza z kolei szeregi sceptykow politycznych, w tym rowniez eurosceptykow. Dlatego wazne jest, aby socjalne kompetencje pozostaly w rekach poszczegolnych europejskich panstw. Nie widze potrzeby rozdrabniania sie w “rozwiazywaniu” tysiecy drobnych problemow, co niechybnie prowadzi do utraty europejskiej politycznej wizji.
    ET

  62. Zwracam prezent otrzymany od lewicujacego Jasnego Gwinta…..

    jasny gwint pisze:
    2010-04-09 o godz. 14:01
    Jakiś bęcwał pojawił się na blogu. Niestety ten bęcwał, mimo ostrzeżenia dalej grasuje. Kiedyś w takich przypadkach pomagało DDT lub Azotox.

    ET

  63. ET,

    moim zdaniem Niemcy z VEB Pentacon osiągneli to, co mieli do osiągnięcia w dziedzinie produkcji i sprzedaży aparatów na rynek masowy. Ponieważ fotografia była i jest rozrywką masową i ponieważ nie każdego albo stać było na, albo nie każdy czuł potrzebę aby wydać więcej na sprzęt fotograficzny wyższej jakości z Japonii czy z Niemiec Zachodnich, tak więc VEB Pentacon w sposób efektywny oferował godziwy towar za godziwą cene, na który to towar do pewnego momentu znajdował sie stały popyt. Przy czym nie stawiałbym produktów VEB Pentacon na równi z przodującymi produktami radzieckimi z tej branży. Owszem, Sowieci potrafili „przenieść” fabryki z Niemiec do Rosji, ale na tym się skończyło i te wszystkie Smieny, Zorki, Liubitiele czy Zenity jednak nie dorównywały produktom podobnej kategorii z Niemiec Wschodnich.

    Paradoksalnie, dziś istnieje całkiem niezłe zapotrzebowanie (niszowe, ale zawsze) np. na obiektywy Helios produkcji sowieckiej z uwagi na ich… niedoskonałości optyczne. Podobno dają ciekawe efekty, szczególnie przy maksymalnym otwarciu przysłony, co pozwala produkować np. portrety retro („miękkie”) bez uciekania się do obróbki w fotoszopie lub do kupowania dośc drogich obiektywów markowych typu soft-focus.

    Przykład ten ilustruje, że w dziedzinie fotografii nie ma tak naprawde produktów dobrych czy złych. Wszystko staje się kwestią przydatności, użycia, co oczywiście nie oznacza automatycznie, że np. zainteresowanie niszowe Heliosami pozwaliłoby przetrwać ich producentowi na rynku światowym. Podobnie nie przetrwał VEB Pentacon, choć pewnie rewolucja cyfrowa również odegrała niemałą rolę w zniknięciu tego ówczesnego potentata w produkcji masowej aparatów fotograficznych. Podobny w treści (nie jakośc, ale uzytek robiony z) jest przykład plastikowej mydelniczki z dziurką i soczewką pod nazwą Holga czy Lomo. Optycznie i mechanicznie rzecz biorąc chłam totalny, ale…

    Pozdrawiam

  64. Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujamy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy (uklon do Kadetta). Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Lizakowe Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
    ET

  65. Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwudziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

  66. W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.
    ET

  67. Dlaczego ten stary komuch ciągle się wymądrza?
    Jego czas już minął

  68. Kolejny Nowy Rok moze byc kolejnym pretekstem do zabawy w „teatr cieni“. Zdaje sobie sprawe z prawa felietonisty do pisania o odcieniach naszej polityki, politykow oraz naszej historii. Lubie czytac felietony Passenta, chociaz nie zawsze sie z nim zgadzam (przewaznie nie).Ba darze go nawet sympatia bedac z nadania jego pupilem (ostatni wyraz rozumiem jako powieke). Z cala pewnoscia szanuje Daniela Passenta i traktuje powaznie jego pisanie. Z owego szacunku wynikaja kolejne slowa, kolejnej krytyki. Otoz Daniel Passent poslugujacy sie od lat roznymi “logosami” ulega urodzie szarocienia miedzy bialym i czarnym. Ulega czarowi “slowa pisanego” zapominajac, ze o mediach tak naprawde decyduja odbiorcy, nawet jesli s animi oplacajacy reklamy, to one i tak wracaja, sa kierowane, do odbiorcow.

    Oczywiscie kazdy z nas (bez pomocy D. Passenta oraz samozwanczych pseudolewicowych blogujacych) jest w stanie stwierdzic ewentualna przewage bialego czy czarnego jakiejkolwiek postawy, jakiegokolwiek zjawiska bez potrzeby podpierania sie znanym historykiem/publicysta. Tzw. szara strefa (sfera) naszej dzialanosci lub aktywnosci spolecznej, czy politycznej nie kwalifikuje nas wprawdzie do postepowania prokuratorskiego, ustawia nas jednak wyraznie po jednej stronie cienia (daltonisci pozostaja w tyle lub stojac na skrzyzowaniu), niezaleznie od tego, czy jestesmy significant lub signifié. Uleganie czarowi szarocienia jest kokieteria ze strony Daniela Passenta lub niemoznoscia, moze niechecia powodujaca brak stanowiska w opisie naszej przeszlosci pod pretekstem szukania zlotego srodka. W ten wlasnie sposob pozostaniemy na nastepne lata na rozdrozu miedzy czarnym i bialym. Wbrew zalozeniu Daniela Passenta jestesmy zawsze odpowiedzialni moralnie oraz politycznie za nasze miejsce nawet pomiedzy tymi skrajnymi kolorami. Ludzkie tesknoty za zlotym srodkiem utrudniaja lub wykluczaja poniekad zajecie jakiegokolwiek stanowiska w ocenie naszej historii.
    ET

  69. Stwierdzamy wszakze prawie zawsze, ze zdanie oznajmujace z pozytywna konotacja, nas dotyczaca jest zdaniem prawdziwym. Gdy konotacja jest negatywna udajemy sie w daleka droge celem poszukiwania kontekstu i okolicznosci lagodzacych. DP profesjonalnie “lawiruje” miedzy skrajnymi postaciami znajdujac w kazdej cos “pozytywnego”. Prowadzi to jednak do kompletnego zamazania ewentualnego problemu, chyba ze mamy zamiar kontynuowac nasze pisanie w stylu; les duperelles. DP wpada w pulapke niedorzecznosci w poszukiwania szarocieni przeciwstawiajac dobre i zle, biale i czarne jednoczesnie ( z akcentem na jednoczesnie). Prowadzi to do kolejnej sprzecznosci pod pozorem koniecznosci pelnego opisu. O wiele jasniejsze byloby opisanie/przedstawienie poszczegolnych postaci, zdarzen historycznych analizujac obie strony cienia (biala i czarna) oddzielnie. Sladem felietonisty postepuja obecni wblogosferze i jest to widoczne prawie w kazdym sporze Ewidentny infantylizm takich zamierzen prowadzi nieuchronnie do pseudodyskusji o problemach, ktore moim zdaniem nalezaloby badac i dyskutowac jak wspomnialem wyzej, oddzielnie.

    Pisanie o tzw. glebszej prawdzie relatywizuje prawde, jakakolwiek by nie byla. Faktow nie da sie zmienic, mozna oczywiscie badac ich przyczyny i jest to niejako koniecznoscia, chociaz moim zdaniem o wiele wazniejsza jest analiza oraz ocena moralna lub prawna ich skutkow. Rzadko bowiem znajomosc przyczyny wyklucza skutek (pedagodzy spoleczni ciagle w to wierza i prawdopodobnie maja racje w swojej wierze). Szukanie na sile okolicznosci lagodzacych ma sens w postepowaniu sadowym przy orzekaniu wyroku. Nie zwalnia to nas jednak od odpowiedzialnosci, niezaleznie od tego czy dzialalismy dobrowolnie lub pod czynnym czy biernym przymusem.
    ET

  70. Oscylowanie przy zlotym srodku troche z lewa, troche z prawa ma moze sens w sztuce (chociaz nikt dokladnie nie wie, gdzie on sie znajduje), w polityce i w historii prowadzi natomiast do gubienia faktow w kontrapunktowym szarocieniu. Prowadzi to bowiem do ich wykluczenia, co utrudnia znacznie, jak wpsomnialem, ich niezbedna ocenie.

    ET

  71. O TV dwa słowa – no może trzy
    – Proponuję szefom TV kupic zegarki takie zwykle moga być RUCHLE
    by wiedzieli że godziny podane w programie wypadałoby przestrzegać.
    – Życzyłbym sobie by podano do publicznej wiadomości jaki procent czasu jest zajęty na reklamy WŁASNE I CUDZE.
    – Gestem przywracającym twarz TV byłoby podanie do publicznej wiadomości jaki procent etatów jest zajęty przez członków poszczególnych RODZIN TELEWIZYJNYCH.
    ukłony

  72. @ANCA_NELA
    21 grudnia o godz. 16:01

    Czemu nie wspominasz o tej apetycznej rurze kobiecej, z której lekarstwo wypędza bakterie, aby ułatwić oddawanie moczu. To widzę przeważnie podczas kolacji – przy wyłączonej fonii, więc nie wiem, czy ta pani jeszcze ma kłopoty z siusianiem. To nie jest żart! Ja wiem, co te cholerne bakterie robią nawet z byłym mężczyzną. Uratowała mój sen Nospa w połączeniu z urofug… podczas turnusu rehabilitacyjnego (za długi pobyt w basenie).

  73. jozef.ok
    21 grudnia o godz. 16:49

    Następne „komuchy” będą miały skośne oczy…..
    A do czasu ich przyjścia w większej masie, ciesz się tymi którzy są….

    Ps.

    Jak na razie prąd w gniazdkach to z „ich” elektrowni….

  74. Senator Kazimierz Kutz ma przeprosić Zbigniewa Ziobrę za słowa pod jego adresem o „zamordowaniu” Barbary Blidy – orzekł w piątek nieprawomocnie Sąd Okręgowy w Warszawie.

    I dobrze ! Nie można bezkarnie rzucać takich oskarżeń.

  75. i tak z tego nic nie bedzie, jak z kazda poprzednia telewizja lub kadza poprzednia gazeta itd, wszystko w rekach tych, ktorzy daja na reklame, o onych jak zawsze passent zapomnial napomkanac

  76. Antonius
    21 grudnia o godz. 17:32
    Przyjemności należy dawkować, aby człowiekowi nie zaszkodziły 😉
    Na mnie działa, jak płachta na byka ta ćmojda w białej koszuli nocnej, co to się każdorazowo pojawia przed emisją „Szkła kontaktowego” i w przerwach tegoż i nadstawia ust pąkowie ku ustom równie pięknego mężczyzny.
    Mało która reklama aż tak mnie wkurza :mrgreen:
    Z cholernymi bakteriami miałam tę przyjemność kilkadziesiąt lat temu i aż za dobrze wiem, co to znaczy. Ja musiałam kilkakrotnie po drodze do tramwaju przystawać, bo ból nie dawał mi się z miejsca ruszyć, lekarka zakładowa ładowała we mnie różne leki – żaden nie pomagał, wreszcie mi zaaplikowała radziecki antybiotyk, po którym omal nie przeszłam na drugą stronę życia, wreszcie stwierdziła, że ja chyba muszę wódkę pić, albo to sprawa dla ginekologa, bo ona już nie wie, co mi jest ❗
    Pan doktor, który sam miał przyjemność z chorobą nerek zadał mi pytanie – gdzie mam wynik badania bakteriologicznego? Bo w każdym wyniku stało, jak byk – bakterie liczne! Dał mi skierowanie do san-epidu i z wynikiem poszłam do pani doktor zakładowej. Ta wpadła w zachwyt! Bo w wyniku stało jak wół, że ten właśnie lek, co mi go przepisała jest pierwszy na liście niewskazanych!!! „Skąd pani to ma? Czy może mi pani to zostawić???” Wołała pani doktor, po czym z szuflady wyciągła grubą księgę „Spis leków”, przewertowała ją w skupieniu i wypisała receptę. Ja po konsultacji z panem doktorem wcale nie od nerek lek wykupiłam i w trzy dni byłam zdrowa.
    Lekarze, jak i ludzie… są tacy i tacy…

  77. ET, 16.38. Powtarzasz się, gdy tymczasem są znacznie lepsze środki niż azotox. Widocznie Ci to dopiekło lub azotox zadziałał.

  78. Jacobsky
    21 grudnia o godz. 16:38
    Paradoksalnie, dziś istnieje całkiem niezłe zapotrzebowanie (niszowe, ale zawsze) np. na obiektywy Helios produkcji sowieckiej z uwagi na ich… niedoskonałości optyczne. Podobno dają ciekawe efekty, szczególnie przy maksymalnym otwarciu przysłony, co pozwala produkować np. portrety retro („miękkie”) bez uciekania się do obróbki w fotoszopie lub do kupowania dośc drogich obiektywów markowych typu soft-focus.
    Przykład ten ilustruje, że w dziedzinie fotografii nie ma tak naprawde produktów dobrych czy złych. Wszystko staje się kwestią przydatności, użycia, co oczywiście nie oznacza automatycznie, że np. zainteresowanie niszowe Heliosami pozwaliłoby przetrwać ich producentowi na rynku światowym.

    Mój komentarz
    Konkurencja japońska i koreańska w dziedzinie fotografii cyfrowej wymiata wszystkich z Europy i z USA, a także w Japonii słabszych na rynku wewnętrznym. Takie giganty produkujące elektronikę użytkową, także aparaty cyfrowe, jak Panasonic i Sony, ledwo łapią oddech.

    Obiektywy Helios 44 są popularne w Polsce wyłącznie jako tania ciekawostka. Magnesem jest niska cena, bardzo niska – używane – 30 – 80 zł (różne wersje obiektywu). Przy takich cenach żaden producent nie miałby przyszłości. Poza tym obiektyw taki założony do aparatu cyfrowego nie współpracuje zupełnie z nim. Można wykorzystać tylko jeden tryb fotografowania, tzw. manualny, tzn. trzeba ręcznie ustawić przysłonę i ostrość na tak zamontowanym (przez specjalna przejściówkę, co jest niebywale kłopotliwe) obiektywie kręcąc odpowiednimi pierścieniami.
    Heliosy są zakładane do lustrzanek cyfrowych przez niektórych ciekawych ich działania amatorów ze względu na ich wysoką jasność i związaną z tym możliwość uzyskania małej głębi ostrości oraz tzw. bokehu, czyli miękkiego uwzorowania tła. Oryginalny obiektyw do cyfrówki o takiej samej jasności jak w Heliosie 44, dający na zawołanie dobrą miękkość tła kosztuje majątek.

    Firma (marka) Practica istnieje, chociaż nie jest własnością niemiecką i produkuje gamę aparatów cyfrowych średnio niskiej klasy.
    Firmy z byłej NRD produkowały sprzęt fotooptyczny dobrej klasy (tradycje!), ale zjednoczenie Niemiec przyszło w takim momencie, że bez inwestycji nie miałyby szans nawet ze swoimi konkurentami w kraju, a skąd miały przyjść te inwestycje?

    Cała gospodarka RWPG rozwijała się w warunkach specyficznej autarkii, odgrodzena cłami oraz polityczną izolacją od producentów zewnętrznych. Nieliczne wyroby znajdowały dobry zbyt na rynkach światowych.

    Wyroby firm fotooptycznych z NRD nie były takie tanie, jak dzisiaj się wychwala. Ta taniość brała się stąd, że aparaty produkcji zachodniej były jeszcze droższe ze względu na wygórowany przelicznik wymiany walut, a ten był taki ze względu na autarkię i izolację finansową RWPG od świata.
    Dzisiejsze wyroby firmy Practica są sprzedawane w cenach światowych biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość, tzn. są niezbyt drogie, ale też reprezentują niezbyt wysoka klasę.
    Pzdr, TJ

  79. zezowaty, 17.30. Weź pod uwagę, że tzw programy telewizyjne są dodatkami do reklam. Najlepszy sposób to porzucić to wstrętne medium, aczkolwiek inne także nie są lepsze.

  80. ET
    Zlituj się.
    Taka porcja za jednym zamachem, jak z kałaka wpis za wpisem, odbiera apetyt na lekturę.
    Pogubiłam się w różnych wątkach i myślach, którymi się chcesz podzielić.
    Dawkuj, złotko, te myśli, by miały wagę szlachetnego kruszcu.
    Twoje lapidarne uwagi rozsiane tu i ówdzie brzmią nieraz intrygująco.
    To tylko tzw. dobra rada
    Serdeczności nie tylko z okazji świąt BN
    mag

  81. ET
    Literówa – miało być „jak z kałacha”. Reszta aktualna.

  82. ch napisał (18:11)
    fragmenty:
    „… nic nie bedzie, lub kadza, passent zapomnial napomkanac.”
    No, i co?

  83. sprint (11:01)
    Dodałbym jeszcze coraz bardziej bezczelne opóźnianie rozpoczynania emisji.
    Polsat: 5-6 minut, TVN: 4 minuty (Kropka nad i).

  84. Panie Danielu, jest Pan wielki! A sformułowanie „komiks parlamentarny” – absolutnie genialne! Dopiero Pan mi uświadomił jak bardzo w naszym kondominijnym kraju rządzonym przez krwawą juntę Tuska ciemiężeni są oksymoroniczni dziennikarze prawicy… 🙂 Wesołych Świąt życzę i wielu jeszcze prawicowych telewizji :)|

  85. Gdy spotkacie taki komunikat:
    ____________________________
    Sławomirski
    1 stycznia 1 roku o godz. -00:01
    Bo tak naprawdę to Cię lubię!
    ____________________________

    to oznacza hipoteza o powtarzaniu się Big Bangu była słuszna.

    http://wawajpg.blox.pl/resource/P1050708.JPG

    Jesteśmy na Początku Nowego Świata!
    Maje są debeściaki!

  86. nie ogladam tv od 10 lat., wyjatek to hotele i czasami – acz rzadko, wizyty u znajomych. Wrazenie jest straszne, papka dla debili, wszystko przeplatane reklamami. w okresue swiatecznym uciekam z tego kraju im dalej tym lepiej. w hotelach jest tv teraz ogladam tv costa rica., papka podobna jak w Polsce, ale nie ma ani wraku ttu, ani Maciarewicza czy wielkiego duchem Jaro, duzy plus. jednak nie caly swiat zwariowal

  87. Jacobsky 21 grudnia o godz. 18:05
    Można, można, tyle tylko, że nie wszyscy od razu mają za takie słowa sprawę w sądzie. Oprócz tego nasze sądy w ferowaniu wyroków posługują się tylko literą kodeksu, im się najzwyczajniej nie chce dochodzić prawdy w drodze do wydania sprawiedliwego wyroku. Każde małe dziecko, zorientowane jako tako w tej tragicznej sprawie wie, że Basię zaszczuwano w ramach poszukiwania wymyślonego przez PiS układu. Bezpodstawne nękanie kogokolwiek jest przestępstwem, a tym bardziej powinno być ścigane, gdy finałem było samobójstwo nękanej osoby. Pomimo umorzenia przez sądy sprawy słynnej Alexis (jakoby wspólniczki Blidy), nie poczyniono kroków prawnych, w celu postawienia przed sądem architektów osaczania Basi. Głównym winowajcom grozi się jakimś TS, który może co najwyżej usunąć te osoby z polityki, a przecież to są najzwyklejsi kryminaliści.
    Nie muszę chyba szczegółowo przypominać, jak wyglądało praktyczne dochodzenie do władzy i rządów POPiS-u. Wspomnę tylko kampanię brutalnych oszczerstw wymierzoną we Włodzimierz Cimoszewicza, który w porę się wycofał i być może ocalił skórę, bo nie wiadomo, co jemu by przypisano, gdyby prezydentem wtedy został Tusk, a premierem Premier z Krakowa.

  88. TJ,

    dzięki za komentarzez. Wszystko się zgadza.

    Może tylko celem uściślenia o co mi chodziło w moich wywodach:

    Wyroby firm fotooptycznych z NRD nie były takie tanie, jak dzisiaj się wychwala. Ta taniość brała się stąd, że aparaty produkcji zachodniej były jeszcze droższe

    Oczywiście ! Z tym że mi bardziej chodziło o popularność wyrobów optycznych z NRD na Zachodzie, skoro jeden z Blogowiczów stwierdził, że niemal wszystko, co produkowali dedeerowcy było o kant stołu potłuc, i że po reunifikacji nic nie pozostało jak zaorać ten przemysłowy ugór posocjalistyczny. Na Zachodzie Praktiki były popularne również z uwagi na ich bardzo niską cenę w porównaniu ze sprzętem japońskim czy zachodnioniemieckim, z tym że kwestia przelicznika walutowego nie gra tutaj żadnej roli.

  89. Wesolych Swiat i udanego Nowego Roku Panie Redaktorze!!!!!!!!!!!

  90. Odeszła z polityki kolejna baba o zbrodniczych instynktach. Hilary Clinton, której pamiętamy radość z powodu wieszania Sadama i zabójstwa Bin Ladena. Inna wstrętna baba, Madeleine Albright cieszyła się gdy bomby padały na ludność Belgradu. A sadystka Condolezza Rice wymyśliła nacinanie członków ofiarom CIA i polewanie kwasem. Trzeba mieć nadzieję, że nowy sekretarz stanu Kerry zakończy tę ponurą serię zbrodniczych bab i przynajmniej pozbędzie się ich sadystycznych cech. Bo agresywnej polityki USA nie zmieni.

  91. Jacobsky
    22 grudnia o godz. 1:20
    TJ,

    Mój komentarz
    W NRD produkowano wyroby najwyższej jakości w demoludach. Państwo stosunkowo małe, zniszczone przez wojnę, zubożone przez rewindykacje urządzeń, sprzętu i wszystkiego, co się dało wyrwać z fundamentów, ogłuszone klęską, w szybkim tempie rewitalizuje produkcję, m.in. fotooptyczną, a także sprzętu laboratoryjnego, motocykli, samochodów, itd.

    Można zadać pytanie, dlaczego udało się tam tak szybko uruchomić produkcje precyzyjnego sprzętu, dlaczego aparat Practica poleciał w kosmos w radzieckiej rakiecie, a nie polski aparat fotograficzny Start IIB lub czeski Flexaret, dajmy na to?

    Dzisiaj ekonomia zna pełną odpowiedź -Kapitał ludzki. Nie hasła, nie rozkazy biura politycznego partii, nie marksizm-leninizm, a kapitał ludzki. Jeśli tego nie ma, to trzeba długich lat i pracy, aby to wytworzyć, zakumulować. Wszyscy wokoło mieli gruzy i zniszczenia, ale NRD miała to co najcenniejsze, decydujące – kapitał ludzki.
    Pzdr, TJ

  92. Jasny gwint!!!
    Co ci te baby w życiu zrobiły, żeś taki cięty???

  93. To jest jakiś pomysł, telewizja emitująca prawdziwe wiadomości np. ze świata, byłaby mile widziana, tylko wtedy Rotszyld bydlątko z głodu zdechnie… Nie żeby mi było żal, w końcu żaden rzezak (po modlitwie do lucyfera ?) gardła mu szechitą nie potraktuje, ale jak się ludziska połapią, że i bez jego mamiącego zmysły, surrealistycznego medialnego streamu, serwowanego pospólstwu a la seansy Kaszpirowskiego z TVN-u (Reuters) oraz s-ki można się z powodzeniem obejść, to kto to będzie oglądał? Nikt normalny. A jak jeszcze ludzie pójdą za ciosem i powiedzą mu, żeby sobie te wszystkie papierowe oraz elektroniczne pieniądze bez pokrycia wsadził oraz poinstruują go gdzie, to jak nic wyciągnie nam gałgan kopyta w mig, bo on tylko kosztem innych może żyć, niczym huba, albo jemioła, aczkolwiek z nich to jeszcze jakiś pożytek czasem bywa.

    Jestem za. Ludzkość stratę przeboleje, a wyzwoliwszy się z medialnego i finansowego matriksu dojdzie szybko do wniosku, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

    Przy okazji postuluję kolejną telewizję – słowiańską. Jest żydowska „Jewish News”, to dlaczego nie miałoby być słowiańskiej „Slavic News”, byłaby doskonałym narzędziem do wspierania idei utworzenia Unii Słowiańskiej, jedynej dziś alternatywy dla tego paraeuropejskiego autorytarnego bagna, uknutego przez hitlerowsko-żydowską finansjerę, opartego na oszustwie, bezprawiu oraz pieniądzu fiducjarnym, zwanym FIAT, kreowanym kompletnie z niczego zgodnie zresztą z nazwą, z łaciny bowiem jak pamiętamy „fiat” znaczy tyle, co: „niech się stanie”. I się staje, ale tylko prestidigitatorom bankierom. Jednak prawa fizyki trudno zmienić, więc jeśli bankierom przybywa, a przybywa im w trylionach, to nam proporcjonalnie ubywa tworząc trylionowy dług, czyli de facto zwykłą niewolę, tyle że przejściowo bez łańcuchów. Sprawiedliwość wymagałaby, żeby ludzie obciążeni tymi fałszywymi w istocie kredytami także mogli powiedzieć „FIAT”, po czym stworzonymi przez siebie pieniędzmi spłacać owe długi bankierom. To byłyby dokładnie takie same pieniądze, a jeśli wydrukowane na komputerowej drukarce oryginalnym tonerem albo atramentem, to nawet lepsze, niż elektroniczne, obiektywnie więcej warte, bo choć tyle co papier i toner, czy atrament.

  94. @ANCA_NELA
    21 grudnia o godz. 18:15

    Nie narzekaj na zakładową doktórkę. Robiła co umiała i przyznała się do „nie mania wiedzy”. Pamiętam z PRL gorszą historię. Zachorowało dziecko. Wezwaliśmy prywatnie najlepszego pediatrę Wałbrzycha. Przyjechał, popatrzył na dziecko i powiedział szczerze: „Nie wiem, co temu dziecku jest”! „A ile się należy”? „Sto złotych plus taksówka” (1970)! Na szczęście dziecko jakoś wyzdrowiało. Pomyślałem wtedy, że nie jestem głupszym medykiem niż wybitny doktór, bo ja też nie wiedziałem – i do dziś nie wiem, co temu dziecku dolegało.

  95. ANCA_NELA, 12.54. Mnie nic bezpośrednio te baby nie zrobiły, ale milionom innych.

  96. jasny gwint (g.9:56)
    I co w tym dziwnego? Bóg to też biznes.
    „Sprzedaje” się dobrze w każdej epoce. Zmieniają się tylko dekoracje, gadżety itp.
    A ty obchodzisz Wigilię? No wiesz – choinka, prezenty, karp…

  97. Śleper,

    problem w tym, że Kutz to nie jest dziecko. Jak dziecko coś chlapnie (a prawda zawsze wychodzi z ust dziecka – tak się mawia w moich stronach), a więc kiedy dziecko coś chlapnie (nawet coś, co wszyscy wiedzą), to najwyżej dzieciak przysłowiowo pójdzie do kąta.. Kiedy dorosły coś chlapnie (nawet coś, co wszyscy wiedzą), to musi się liczyć z pełną odpowiedzialnością za słowa, odpowiedzialnością ze świata dorosłych.To samo można publicznie powiedzieć inaczej, bez narażania się na odpowiedzialność prawną za słowa, powiedzieć w sposób cywilizowany (a publiczne pomawianie o zamordowanie kogokolwiek wykracza poza te ramy), powiedzieć nawet jeśli każde dziecko wie. Trzeba tylko chcieć. A być może również potrafić, potrafić głównie zapanować nad sobą i nad swoim temperamentem.

    Wiekokroć przez En passant przetacza się pomruk oburzenia i niemal zgorszenia tym, co wyplatają publicznie niektóre osobistości publiczne. Bądźmy zatem konsekwentni.

    Swoją drogą dziwi mnie bezkarność np. Marty Kaczyńskiej za publiczne postawienie podobnego zarzutu w sprawie katastrofy smoleńskiej.

    Pozdrawiam

  98. Antonius!
    Pani doktor prywatnie była bardzo miłą i towarzyską osobą, tylko że ja ją traktowałam, jak Marian Załucki 😉
    „A wszystkich, znanych mi lekarzy
    Obdarzę pewną cenną rzeczą;
    Oddam im ich recepty w darze…
    Niech sami się leczą!” 😀
    http://www.youtube.com/watch?v=tIpR_wYm8qM&feature=player_detailpage

  99. Jak to dobrze, że przodującą wówczas częścią ludzkości rządzili sami faceci. W ten sposób zbrodnicze instynkty w rządzenie kierowały tylko facetami.

    Chociaż taka żona Mao albo Elena Causescu… Przodujące baby przodującej części ludzkości 😉

  100. Wpis Antoniusa z godziny 13.06 wywołał we mnie dosć dramatyczne wspomnienie z okresu młodości, które, dla zdrowia psychicznego, traktuję z uśmiechem.
    Manierę tę (śmiane się z tragedii, nazwijmy to tak, szpitalnej) wywołali amerykańscy filmowcy, tworząc szereg filmów o tragicznych zejściach w szpitalach w konwencji komediowej.
    W moim przypadku dramat miał miejsce na sali gimnastycznej w końcowej fazie treningu.
    Zmęczony robiłem przysiad ze sztangą i już z nią nie powstałem.
    Niby nic się nie stało, ale głośne strzyknięcie spowodowało, że po kilku dniach chodziłem już z usztywnionym kolanem.
    Dla mnie był to dramat, bo nie mogłem trenować, a moje ambicje sportowe sięgały bardzo daleko.
    Gdy przyniosłem chirurgowi zdjęcie stawu kolanowego, obejrzał go uważnie po czym stwierdził, że jest on wręcz modelowy, nie ma żadnych odprysków i można go pokazywać studentom medycyny.
    Staw jednak bolał coraz bardziej, a chodzenie z usztywnioną nogą było utrapieniem dla początkującej gwiazdy sportu.

    Chirurg zaordynował mi więc blokadę z nowakainy.
    Zaraz po wyjściu z przychodni przeszedłem na drugą stronę ulicy żeby obejrzeć mojego ulubionego idola Gary Copera, który grał w jakiejś amerykańskiej komedii filmowej, na której zaśmiewali się wszycy widzowie oprócz mnie, ścierającego strugi potu z czoła.
    Wyszedłem z kina przed zakończeniem seansu, a noc w domu przetrwałem bez utraty przytomości, bo gdy pojawiały mi się w oczach błyski i strumienie świateł, piłem kolejny łyk zimnej wody.
    Po popołudniowej wizycie u chirurga, przyjechał on do mnie do domu karetką pogotowa i odwiózł do szpitala.
    Kolano było czarne. Lekarze chyba nie wiedzieli co z tym robić, bo trzymali mnie w szpitalu równe 90 dni.
    Staw kolanowy się rozkładał.
    Na tym samym oddziale leżał pacjent, któremu tego samego dnia, ten sam lekarz sciągnął poznokieć (3 trzy tygodnie leżenia), a o szczęsiu może mówić inny pacjent, który miał mieć blokadę kręgosłupa, ale lekarz się spieszył i przełożył zabieg na inny dzień.
    Do dziasiaj nie wiem (szpital, który wysłał lekarstwa do analizy, także), co było przyczyną tego dramatu.
    Z wypowiedzi lekarza wynikało (w oparciu o wyniki analizy całej serii posiadanego przez przychodnię lekarstwa), że nowokaina była bez zarzutu.

    Dla mnie tak długi pobyt w szpitalu miał pozytywne skutki, bowiem zetknąłem się w nim z ludźmi, którzy wywarli pozytywny wpływ na zaślepionego sportem młodzieńca.
    W krótkim czasie zakończyłem karę zawodniczą (mniejsza sprawność stawu kolanowego) i zacząłem wieloletnie zmaganie się z nauką, która dotychczas była na dalekim planie.
    Nie przełożyło się to na wielkie sukcesy materialne (ale któż na blogu, oprócz telegraphicka zbił fortunę;), o które nigdy szczególnie nie zabiegałem, ale, za to skutecznie, jedno ściaganie (które były moją pasją) zastąpiłem innym.

  101. Gdyby poważnie sprawę potraktować, tak jak na to zasługuje, to pewnie jednak mężczyźni stanowiliby nie dającą się zrównoważyć większość w tych aktach przemocy, terroru i okrucieństwa. Niech więc @jasny gwint nie przesadza ze słusznym oburzeniem. Albo jest demokracja a więc równość, albo jej nie ma i pozostaną na placu boju sami mężczyźni. j.g. po prostu nie lubi bab i tyle.
    Znowu!

  102. Jacobsky (14.29),

    a swoją drogą, ‚dzięki’ Marcie Kaczyńskiej będziemy mieli na scenie politycznej (na którą się pracowicie przebija) prezentację cynizmu obyczjowego przebijającego najlepsze dotychczasowe dokonania jakie oglądliśmy na tej scenie.

  103. Ryba,

    zgadza się. Marta Kaczyńska jeszcze niejednym nas zaskoczy. Kto wie, może znajdzie się dla niej posada w Wildstein-TV ?

    Taka prawicowa Doda publicystyczna ?

  104. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zdrowych i magicznych „Swiat Narodzenia Nadzieji” na ktora tak wielu czeka …

    POst Christum.
    ” Mysle, ze Najwyzszy ma podobny problem tylko w wiekszej skali i byc moze dlatego zaczynal juz podobne projekty obserwacji ewolucji organizmow zywych kilka razy uprzednio. Po czym doszedl do wniosku, ze to wszystko na nic i dzieki temu mamy poklady ropy.” bobola

  105. No, wydaje mi się, że Marta Kaczyńska w cyniźmie swojego strasznego stryja nie przeskoczy, przynajmniej na razie.

  106. ANCA_NELA
    22 grudnia o godz. 15:25

    Ciekawą tendencją jest przejmowanie pałeczki po ojcach lub dziadkach przez kobiety….
    Panie Mussolini, Le Pen, Bhutto, Ghandi, a ostatnio w Korei pani Park….
    Czy coś w męskim świecie zmieniają, łagodzą obyczaje?
    Niestety nie.
    ZAWSZE gra się tak, jak przeciwnik pozwala.

  107. Gospodarzowi bloga i wszystkim blogowiczom życzę zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

  108. Feliks Stychowski
    22 grudnia o godz. 16:54

    „Laboratorium nr 8” z czasów gdy Wolski nie bawił się w politykę.
    W czasach gdy Polskę ma nastąpić Wolska, już tak błyskotliwie nie pisze.

    Nas zastąpią szczury, a potem będą mrówki i termity…..

  109. Gdy w połowie XX w. powstawał zidelogizowany polityczny twór skrótowo nazywany NRD, to ludzie tam mieszkający tworzący według @TJ jego „kapitał społeczny” za tą kobyłą pojęciową widzieli wołu – zwierzę powolne i potulne oraz produktywne, które było niemiecką emanacją „obywatela” zrodzonego około 70 lat wcześniej z posiewu Otto von Bismarcka.

    Wikipedia w haśle poświęconym temu Kanclerzowi podaje:
    „Niemcy mogli poświęcić wszystkie swoje siły, na pracę na rzecz państwa, bo mogli zaufać, że w przypadku choroby, wypadku, lub na starość, państwo się nimi zaopiekuje.”

    Pierwsze polskie użycie terminu „obywatel” datuje się na rok 1621 i przez ponad 3 wieki było częścią tytułu „obywatel ziemski”. To Władysław Gomułka swą inwokacją: „Towarzysze i Towarzyszki! Obywatele i Obywatelki” koronował zwracanie się funkcjonariuszy milicji: „Obywatelu!”

    Ciekawych historii obywatela odsyłam tu:

    http://www.badaniawdzialaniu.pl/wp-content/uploads/2011/04/Zoon-1-internet.pdf

    Historia Niemiec, w tym: historia wybitnych postaci niemieckich, nie może być pomijana gdy się chce zinwentaryzować niemiecki kapitał ludzki.

    Wracając do czasów nowożytnych przypomnę dobrodziejstwo zadłużenia się Polaków w wyniku zakupu „wyrwirączek”: wysokociśnieniowych ekspresów włoskich kojarzacych się z pozorną chojnościa ekipy Edwarda Gierka. Gdy już można było posługując sie dowodem osobistym przekroczyć Nysę Łużycką, to z przyszłą żoną udaliśmy się do Drezna.
    Próba napicia się czarnej kawy zaowocowała dwukrotnie zbożówką. Musiałem poznać termin „kawa naturalna”. Bo kawa naturalna była swego czasu alternatywą wykluczająca siłę i dobrobyt Rzeszy Niemieckiej.

    Polskie miasta lokowane były na prawie niemieckim. Ołtarz w Bazylice Mariackiej wyrzeźbił Veit Stoß, a za godzin kilkadziesiąt rozlegnie się powszechnie w Polsce śpiewana kolęda Stille Nacht. Mijały lata, kawę naturalną już pito i uczeń Szkoły Monachijskiej namalował już chwałę naszą, a członek Kunstverein Münchner Cyprian Kamil Norwid zapewne znał już smak kawy naturalnej pitej w Café Tambosi.

    Mijały lata, ludzie odkochiwali się i po wybrzmieniu ostatnich słów pieśni Berlin 1913 ponownie zadajemy trudne pytanie: „Dlaczego Berlin jest wielki?”

    Może dlatego, że romantycy niemieccy nie zwabiali rodaków w odrębność starosty na zagrodzie słowami: „Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;”

    I mimo że ma młodość i me wczesne miłości minęły mogę sobie zanucić „Odę do radości” niemieckiego poety. A tymczasem możecie sobie posłuchać wczesną pieśn Leszka Długosza popierającego opcję polityczną twierdzącą, ze jesteśmy kondominium niemieckim. Chyba protoplasta i autor „Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae” przydał by się ze swoim talentem, aby zinwentaryzowć polski kapitał ludzki.
    Jak widać z bloga: wyeksportowany do wielu krajów.

    „http://www.youtube.com/watch?v=IOJxQMivblg”

    Łagodnej zimy po 100 latach życzę Wam.

  110. Absurdalnych pomysłów i rozwiązań nie brakuje. Powszechnie wiadomym stał się kilka miesięcy temu fakt, że w związku ze znacznym pogorszeniem amerykańskich wskaźników ekonomicznych, zaczęła w bardzo szybkim tempie rosnąć inflacja. Co więc zrobili przedsiębiorczy decydenci? Wyjęli z koszyka inflacyjnego ceny energii i ropy. Po tym zabiegu wszystko wróciło do normy. Oczywiście na papierze. Z kolei Wielka Brytania myśli o odgórnym ustaleniu nominalnego PKB. Podobnej abstrakcji jeszcze nie wymyślił chyba jeszcze nikt wcześniej.
    http://www.psz.pl/tekst-42821/Adam-Lelonek-Czy-ekonomiczna-homeopatia-uratuje-swiat
    ==========

    Czego to politycy nie wymyślą by ratować świat i własne stołki.
    Bo bankierzy, wiadomo, „robią robotę Boga”….
    stwarzając pieniądz z niczego…..

  111. ..no teraz wiem ze mamy demokracje!!,to boli ale wierze ze jednak narod polski ma jeszcze odrobine madrosci i kilku dobrych katolikow (wierzacych)i ta TV-PRAWICA zostanie tylko w planach albo za nim pusci baka to juz padnie !!

  112. Do listy spodziewanych atrakcji z Wildstein-TV dodałbym jeszcze kącik porad dla pań, głównie uroda, styl itp.

    Prowadząca ten kącik: Anna Sobecka.

  113. mag,

    (14:00)

    Jak Wigilia ? Święto Dieda Moroza !

    http://www.wprost.pl/ar/?O=71301&C=57

    Pokój ludziom dobrej woli – cytował Ewangelię w grudniu 1947 r. oficjalny organ PPR, zaraz potem dopisując jednak słowa zupełnie nie z Biblii – imperialistom i reakcjonistom – walka”.

  114. Szpiegowskie oprogramowanie w Polsce kosztuje od 1,2 tys. do 3 tys., zależnie od systemu, w jakim działa telefon. Dzięki oprogramowaniu można ściągnąć z podsłuchiwanego telefonu każde zdjęcie, SMS-a, e-mail i podsłuchiwać rozmowy.
    http://www.forbes.pl/oprogramowanie-szpiegowskie-coraz-popularniejsze,artykuly,136094,1,1.html
    ===========

    To powinien być IDEALNY prezent pod choinkę dla naszych polityków i prokuratorów….
    Dał nam przykład pan Kamiński jak podsłuchać mamy….
    Popierajcie swego szeryfa!!!

  115. Przyjemnych, rodzinnych Świąt, wszystkim , którzy tu piszą oraz zaglądają, życzy,

    Ryba

  116. W lutym skończyłem 60 lat. Czytając jednym „cięgiem” prawie straciłem oddech, ale od utraty przytomności wybawiła mnie usilna myśl o krzywdzie jakiej doznawali wymienieni w tekście patrioci. Już szykuję kasę… Wesołych Świąt ! Alleluja i do przodu…

  117. W telewizji – takiej jaka jest, wiadomo, każda opcja, tylko nie polska – ogłosili, że Papież ułaskawił na Święta masona, okultystę, szpiega i złodzieja, który robił krecią robotę w Watykanie. Gest miłosierdzia chrześcijański, godny Papieża, aczkolwiek, mimo że jestem przeciwnikiem kary głównej, to zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby go po sprawiedliwym procesie rozstrzelać dla przykładu (tak sobie żartują a la p. Braun), bo na szczery żal za grzechy trudno raczej liczyć. Jak kogoś razi barbarzyństwo kary śmierci przez rozstrzelanie, to zawsze można by go pewnie było sfajczyć usługowo na amerykańskim krześle elektrycznym, albo nafaszerować krwiobieg słynnym i u nas Pavulonem, wg tradycyjnych, lokalnych procedur. Jeszcze do 1913r. w USA można było ludzi łamać kołem, ale teraz nawet tam niektóre tortury stały się passe, przynajmniej oficjalnie. Dziwnym zbiegiem okoliczności zaniechali tej widowiskowej metody dokładnie w roku utworzenia Rezerwy Federalnej… Spryciarze. Natomiast komory gazowe – wynalazek kreatywnej amerykańskiej myśl technologicznej – wciąż chyba są tam w gotowości, ostatni wyrok wykonano podobno w 1999r. Hitler dawno już nie działał.

  118. wiesiek59…. Wyjęli z koszyka inflacyjnego ceny energii i ropy. …

    Cytowany przez ciebie autor bredzi, wszystkie znane mi amerykańskie wskaźniki inflacji uwzględniają ceny energii i paliwa. CPI U, E, W, U-CPI-W. Podają się je również bez cen paliw bo te fluktuują strasznie, ale obowiązują te całościowe.

  119. wiesiek59
    22 grudnia o godz. 17:46
    Muszę się z tobą zgodzić – niestety. Okazuje się, że kobiety w każdej dziedzinie są w stanie dorównać mężczyznom, co po wiekach niedopuszczania ich do głosu i władzy niektórych dziwi. Prawdę mówiąc, ja się nie dziwię. Do władzy dążą jednostki o określonych cechach charakteru, bezwzględne i raczej niemoralne, niezależnie od tego, na jakie wartości się powołują i w jakiej świątyni pokazują gawiedzi, że się modlą.
    W sumie smutne to.
    Jasny gwint bardzo emocjonalnie podszedł do zagadnienia i to był powód, że go troszkę uszczypnęłam.
    Mam nadzieję, że z okazji Świąt i Nowego Roku nie będzie żywił urazy.
    „Nadzieja jest matką wynalazków!”…. czy jakoś tak…

  120. do „gdyby nie -tylko poparcie glosow w wielkich miastach- pis wrocil by w pelnej krasie i glorii zwyciezcow do sejmu i palacu prezydenckego” oraz „gdyby zaledwie 10 mln Polakow dalo po po zaledwie 1zl mielibysmy godny film o smolensku” nie zapominajaco,,mam wrazenie majacym przejsc juz do klasyki”gdyby nie panujacy ustroj konstytucyjny nasz parapremier bylby premierem” dojdzie kolejny, nowy dogmat” gdyby choc ktokolwiek potrzebowal drugi raz telewizji prawicowej z bronislawem wildsteinem&co na czele juz bysmy ja mieli”

  121. Jacobsky (22-12-g.19:40)
    Oj, ostrożnie!
    Nie wywołuj Dieda Moroza z lasu.
    Żyję na tyle długo, że jako niewinne dziecię przeżyłam rodzaj schizofrenii w związku ze świętami BN.
    Chodziłam do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne Zmartwychwstanki (nie wiem, jakim cudem się uchowało w bierutowskiej Polsce) i odwiedził dzieci taki regularny św. Mikołaj z pastorałem. Dość surowy (czy jesteś grzeczna moje dziecko?), ale i łaskawy, bo dawał jakieś słodycze z nieodłączną wtedy rózeczką („pozłacana” gałązka czegoś tam udekorowana czerwona wstążeczką).
    Potem mijała wigilia i całe święta BN, a na Nowy Rok u mojego taty w pracy była tzw. choinka, czyli impreza dla dzieciaków. Otwierał ją Dziadek Mróz (byłam na takiej imprezie tylko jeden raz, bo zaraz potem nastąpił słynny „październik’).
    Died Moroz był wesoły, znacznie bardziej sympatyczny, niż ten mój przedszkolny Mikołaj.
    Pamiętam tylko moje dziecinne ówczesne „rozdarcie” i pytanie do babci – no to który Mikołaj jest ten „prawdziwy”?
    Na tych banalnych pytaniach zeszło mi całe życie.

  122. wiesiek59
    22 grudnia o godz. 20:16

    Dał nam przykład pan Kamiński jak podsłuchać mamy….
    Popierajcie swego szeryfa!!!…’

    Kaminski to maly Pikus!
    Od czasow gdy wladze w Polsce objela „liberalna” PO Tuska
    Polska bije wszystkie europejskie rekordy podsluchow.
    III RP PO dawno przescignela…IV RP.

    Straszenie prawica, ktorej nie ma to taka sama bzdura jak reklamowanie PO jako partii liberalnej i postepowej.

    Polska na podsłuchu. „Służby mogą w swobodny sposób żerować na Polakach i tuczyć się ich kosztem”:

    „Uprawnione służby (jest ich w Polsce dziewięć) oraz prokuratura sięgały w 2011 roku ponad 1,8 mln razy po bilingi i stenogramy polskich abonentów telefonii. Z danych UKE wynika, że skala inwigilacji rośnie na potęgę w ostatnich latach. Niestety wraz z nią rośnie zagrożenie patologicznego wykorzystywania danych przez służby i środowiska z nimi powiązane. Bowiem polski system bezpieczeństwa telekomunikacyjnego jest bardzo dziurawy i nie gwarantuje niczego…”

    W Polsce PO
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/czy-polsce-nielegalne-podsluchy-sa-norma
    „…W Polsce łatwo nielegalnie inwigilować. Funkcjonariusz od techniki operacyjnej CBŚ wyjaśnił mi, że coraz częściej u tzw. wrażliwych figurantów (polityków, dziennikarzy, osób publicznych) stosuje się podsłuch w samochodzie, lokalu, wtedy nie ma problemu z legalizacją, pozostawianiem śladów u prowaiderów telekomunikacyjnych. Wykorzystywani są także do tego prywatni detektywi, którzy często są agentami służb. Następuje między nimi i służbami wymiana usług. Służby mają samochody, tzw. jaskółki, które podjeżdżają w rejon przebywania figuranta (osoby objętej inwigilacją) i dzięki wyposażeniu mogą spokojnie podsłuchiwać rozmowy telefoniczne. Na „jaskółki” sądy nie wydają zgody, bo nie mają o nich pojęcia….”

    Polska PO ma oboko najwiekszej ilosci podsluchow w Europie jeszcze SIO….
    Uchwalona przez Sejm w połowie kwietnia ustawa o Systemie Informacji Oświatowej zakłada, że obok danych o szkołach czy nauczycielach, znajdą się w nim m.in. dane indywidualne o uczniach, w tym dane wrażliwe (np. opinie psychologa, informacje o stopniu niepełnosprawności).

    Wprowadzenie wrażliwych danych uczniów do Systemu Informacji Oświatowej (SIO) to wejście w świat Orwella, gdzie każdy już od szóstego roku życie będzie obserwowany przez wielkiego brata….
    Wypisywanie biografii, że ktoś siusiał do siódmego roku życia w łóżko – co już jest dla psychiatry przesłanką, że coś jest nie tak – która potem przecieknie i będzie wędrować potem z tobą przez całe życie, to nie są kwestie (…) którymi powinien zajmować się rząd i ministerstwo….”

    Po co komu Kaminski gdyy mamy ludzi PO.

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No cos takiego (?)

    ” … Adam Michnik, Mariusz Walter, Daniel Passent i wszystkie pozostałe tuzy lewicy” … itd.
    http://www.kontrowersje.net/kto_pierwszy_zgnoi_by_uczciw_lewic

  124. Najlepsze życzenie świąteczne dla Gospodarza i wszystkich z p.passentowej blogosfery.
    Lex

  125. ANCA_NELA, 0.30. Do sadyzmu tych amerykańskich bab podszedłem bez żadnych emocji. Ich zbrodnicze działania są powszechnie znane. Liczba ich ofiar liczy się na miliony. Zdumiewa tylko stępienie wrażliwości, znieczulica i skala obojętności społeczności międzynarodowej. Także Twojej. Niezależnie czy jest to przed czy po świętach. Wspominałem tutaj o zabiegach Pan Rice nacinania członków i polewania kwasem i różnych innych water boardinagach, Szymanach lub Guanatnamo. Urozmaiconych sposobach i miejscach kaźni.

  126. Też nie mogę się już doczekać prawdziwej telewizji..nareszcie dowiem się dlaczego jest tak źle całemu Narodowi..poziom dziennikarzy zapewni prawdziwą informację i wiedzę. Niech jak najszybciej powstają.

  127. Drogi Panie Redaktorze !

    Byl Zamach i dlatego jest potrzebna kolejna odslona w postaci NEW TELEVISION.
    Gdyby Zamachu (politycznego) nie bylo, to niezyjacy juz Prezydent bylby (chyba)
    relegowany. Niestety nie doszlo do starcia KACZYNSKI-KOMOROWSKI i do dzis
    nie wiemy jaki bylby wynik pomiedzy urzedujacym PREZYDENTEM KACZYNSKIM
    a obecnie urzedujacym PREZYDENTEM KOMOROWSKIM. Zamach przeszkodzil !
    To wiemy na-pewno. Macierewicz nie polecial sam, tylko oddal swoje miejsce
    Walentynowicz, o czym sam zapewnia. Tutaj upatrywalbym wykrycia przyczyny
    Zamachu. Macierewicz i MOURINHO sa do siebie podobni pod katem gry na calosc.
    Cos mi mowi, ze Macierewicz jest kluczem do rozwiania zagadki Zamachu.

    Panie Redaktorze,

    milych i radosnych chwil oraz wielu usmiechow
    zyczy
    wulkan

  128. @staruszek
    22 grudnia o godz. 19:06

    Wielce Szanowny staruszku!

    Zauważyłeś, być może, że od pewnego czasu nie komentuję Twoich niezwykle cennych komentarzy. Nie zrobię tego również teraz, bo powody zostały.
    Obecny wzbudził jednak w mej podświadomości garść wspomnień związanych z moją matką i dlatego piszę.
    Problem kawy – prawdziwej lub zbożowej jest starszy niż się wydaje. Pomijam dywagacje na temat tej specyficznej kawy, przygotowanej z ekskrementów pewnego zwierzęcia – tej nie piłem i z pewnością moja matka też nie – za droga! Tylko dla milionerów!
    Matka opowiadała mi o swoim wielkim rozczarowaniu postępem technicznym w produkcji kawy, co miało miejsce, gdy była małym dzieckiem. Na Śląsku ludzie wtedy pili przyzwoitą kawę, jeśli ich było na to stać. Było to już po Bismarcku, na przełomie wieków. Matka nie lubiła kawy, bo nieco biedniejsi ludzie „wzmacniali” aromat cienkuszu cykorią, ja to też pamiętam – ohydztwo! Poza tym kiedyś się gotowało kawę, a nie parzyło w ekspresach, tak jak w starych westernach.
    Wtedy pojawiła się reklama – wówczas, bez telewizji i radia na tzw. Litfass-säulach, takich okrągłych budowli o średnicy około metra, oblepionych plakatami – prekursorów bilbordów. Hasło było urzekające: „Malzkaffee”!!! „Malz” dziecku skojarzyło się z rodzajem słodyczy, były „Malzbonbons”, takie mordoklejki. Cieszyła się ogromnie na pierwszy kubek Malzkaffee i tu niespodzianka! Jeszcze gorsza kawa od prawdziwej z cykorią, która zresztą też była obecna w tej pierwszej kawie zbożowej w Niemczech.
    Wojnę też opędzlowaliśmy z Malzkaffee i pamiętam ten smak do dziś, tak jak ohydny smak wojennej margaryny. Obu tych produktów nie konsumuję do dziś, wolę suchy chleb i herbatę. Ta może być przyzwoita (Dilmah), albo ziołowa. W czasie wojny zbieraliśmy rożne zioła pod kontrolą matki, która wiedziała, kiedy i co należy zbierać i nazywaliśmy tę mieszankę „Dookoła Kuźniczki”. Tyle o kawie!

    Drugie wspomnienie ma naturę polityczno-narodowościowo-patriotyczną. Moja babcia była gorącą, prawdziwą patriotką polską, choć obywatelką Prus. Wychowała matkę po polsku i pierwszy dzień w niemieckiej szkole był dla matki szokiem, nie zrozumiała nauczycielki. Historia ze swoim kołem zakpiła z naszej rodziny i ileś lat później, jej synek przeżył te same katusze w 1945 roku, tylko „na odwyrtkę”:
    Zawsze to komentuję słowami niewolnika Kaptaha z „Egipcjanina Sinuhe: „Słowa twoje są dla mojego ucha jak brzęczenie much…”!
    Dalsze życie matki, wykształcenie, zawód i praca odbywały się głównie w Berlinie, a zakończyły w Aachen, skąd wróciła na plebiscyt i została. Ze mną mówiła wyłącznie po niemiecku i czytała tylko niemieckie książki.
    Przełom nastąpił kilka lat po wojnie, gdy przyniosłem z biblioteki książkę Rodziewiczówny : „Między ustami… itd.”. Położyłem książkę na tzw. „szybunku” (kredensie) i matka rzuciła okiem na pierwsze, dość lakoniczne zdanie: „Berlin spał!” Przypomniała sobie swoje szkolenie i młodość, spędzoną w klinice Berlińskiej i się zainteresowała książką i od tego czasu postępowała jak ja – czytała książkę, jeśli była ciekawa, niezależnie od tego czy jest pisana po polsku czy po niemiecku.

    Zadumałem się nad takim Twoim zdaniem:

    ***I mimo że ma młodość i me wczesne miłości minęły mogę sobie zanucić „Odę do radości” niemieckiego poety. ***

    Poeta poetą, „… z nim”, ale skoro nucisz to masz chyba na myśli niemieckiego kompozytora?
    Cóż ja mogę powiedzieć? Jestem znacznie starszym staruszkiem i też wsio minęło, tej Ody nie nucę, ale jutro może włączę z CD „Stille Nacht” w wykonaniu młodziutkiej Andrei Juergens, zaraz po „Pójdźmy wszyscy do stajenki” w wykonaniu Santorki – taki mamy rytuał od kilkudziesięciu lat (tzn. dwie płyty lub kasety w podanej kolejności – to wystarczy na całą wieczerzę). Była krótka przerwa, gdy zięć ukradł kasetę z Andreą, ale mam obecnie CD z tymi pieśniami. Głębsze wzruszenie odczuwam jednak nie przy standardowych kolędach i pastorałkach, a przy pewnej austriackiej pieśni: „Es wird schon gleich dunkel…”, która raczej ma charakter adwentowy? Być może da się ją wyguglać na Youtubie, ja ją mam i w mp3 i na CD, więc nie szukałem.

    Pozdrowienia Świąteczno-Noworoczne! (tak miedzy nami staruszkami)

  129. Zgasły zorze zachodu, w sadzie rześki mróz
    Sumienie pogodzone, w górze Wielki Wóz
    Pierwsza wśród równych gwiazdka posyła blask na Ziemię
    Przy stole usiąść trzeba, chodźcie już ludzkie plemię
    Do wszystkich blogowiczów przesyłam Wesołych Świąt
    Niech zgoda na środek, urazy, troski w kąt

    Niech słońce budzi o poranku
    Przyboje szumią bez ustanku
    Pieski witają w susach wysoko
    Niech mewie loty cieszą oko
    Syreny śpiewają lecz bez pokusy
    Niech wiatr Wam sprzyja, mnożą się plusy

    Gospodarzowi niech się składa
    Niech dzieło rośnie w poważaniu
    Niech mu wychodzi, co sobie zada
    Niech jest udany w każdym zdaniu

    Komentatorom-blogowiczom
    Przyboru, przybytku, humoru życzę
    Toast za wszystkich skromny wznoszę
    Vivat En Passant! Razem proszę!

    Pzdr, TJ

  130. Pomiędzy faszerowaniem szczupaka a smażeniem karpia naszła mnie taka refleksja……

    Istnieje niesamowite podobieństwo pomiędzy wiarą w Boga a niewidzialną ręką rynku.
    Pomazaniec Boży stanowił prawa.
    To samo robi finansista….
    Bóg jest nieomylny.
    Finansista też……
    Bóg tworzy coś z niczego.
    Finansista też….
    Bóg przemawia ustami swych Proroków.
    Finansiści są Ustami swego Boga….
    Kapłani Boga są właścicielami dóbr doczesnych ponad ludzkie potrzeby.
    Finansiści też…..
    Bóg nie spełnia oczekiwań wiernych.
    Finansiści też…
    Brak wiary w Boga jest karalny.
    W finansistów też……

    Kiedyś Bóg będzie właścicielem wszystkich dóbr i dusz na Ziemi.
    Finansiści też…..
    A jak na razie, pozostaje Wiara w dobroć Boga i finansistów, jako pocieszenie dla maluczkich…..

    Ps.
    Czytając o manipulacjach stopą LIBOR, praniu pieniędzy mafijnych przez banki, przekrętach agencji ratingowych, trudno nie widzieć podobieństwa z manipulacjami kapłanów religią.
    Ma być taka, żeby IM było dobrze…..

  131. TJ
    23 grudnia o godz. 14:20
    a to odczytałem na komputerze o !3-57;-)

  132. jasny gwint
    23 grudnia o godz. 11:27
    Mnie zdumiewa twoje zdumienie…
    Powiedz może, co ja powinnam zrobić, aby w tym, konkretnym przypadku zasłużyć na twoje uznanie? To naprawdę interesujące.
    A może mi powiesz, czemu – jeśli już jesteś tak wrażliwy – nie wymieniasz w jednym szeregu z paniami kilku panów równie zasłużonych???
    Mam spisać listę, czy sam wiesz?
    No i jeszcze jedno pytanie? Co ty konkretnie oprócz wyrażenia oburzenia na blogu zrobiłeś w tej sprawie?
    Może i ja się zdecyduję. Bardzo lubię pompatyczność.

  133. PS do kolędy austriackiej

    To jednak jest prawdziwa kolęda. Na YouTubie jest chór dziecięcy.

  134. @Antonius

    Ode an die Freude – z mokrym przeskokiem do

    http://www.youtube.com/watch?v=G7sWMUgTRGM

    Gdy czytasz me teksty, to proszę – nie traktuj je au naturel!

    Gdybym nie stosował skrótów myślowych i skoków wszelkich, to bylibyśmy jeszcze baaaardzo daleko od deseru!

    Recette de bûche de Noël roulée chocolat/praliné

    „http://www.youtube.com/watch?v=7bpenf2zKtc”

    Radosnych Świąt po znalezieniu pod choinką kluczyków do panelu starowego takiego motyla:
    (motyl głośno fruwa – zmniejsz siłę głośników)

    „http://www.youtube.com/watch?v=2BhpLehJfD4”

    Nie trzymaj się kurczowo gleby!
    Czas na uzupełnienia niespełnień młodości!

  135. Jestem za, ale prosze aby ta prawicowa telewizja nie byla finansowana z kasy podatnikow, niech sie finansuje sama, albo niech ja finansuje przebogaty kosciol.

css.php