Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.03.2013
środa

Gorąca wiosna?

20 marca 2013, środa,

Spotkanie Oburzonych w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej nie wywołało wielkiego wrażenia w mediach, których uwaga skupiona była głownie na papieżu Franciszku. Piotr Duda i Paweł Kukiz mają wielkie ambicje, ale inauguracji Franciszka przyćmić nie mogli. Mimo to rozwinęła się dyskusja, którą warto śledzić.

Po pierwsze, Platforma Oburzonych zgromadziła niezadowolonych na bardzo różnym tle, m.in. ruchomy czas pracy, płaca minimalna, 6-latki do szkół, służba zdrowia  etc. Łączy tych ludzi  niezadowolenie, ale to jeszcze mało, żeby stać się realną siłą. Łączy ich także przekonanie, że w istniejącym systemie politycznym nikt ich nie reprezentuje. Platforma Obywatelska jest raczej partią zadowolonych i ufnych, że będzie coraz lepiej. Prawo i Sprawiedliwość cieszy się poparciem części wykluczonych, ale od pewnego czasu hamuje swój wizerunek roszczeniowy, pokazując raczej konstruktywne myślenie prof. Glińskiego. Symptomatyczne, że w Gdańsku PiS był nieobecny, podobnie jak Radio Maryja. Ci aktorzy pojawią się zapewne 10 kwietnia, podczas zapowiedzianych demonstracji w rocznicę Smoleńska.

Platforma Oburzonych zgromadziła środowiska, które nie lgną także do opozycji lewicowej. SLD był co prawda przeciwny wydłużeniu wieku emerytalnego, a właściwie wieku pracy, do 67 lat (co jest jednym z powodów oburzenia), ale bardziej mu zależy na koalicji z Platformą niż na wchłonięciu oburzonych. Być może Leszek Miller zacznie bardziej akcentować potrzeby wykluczonych, ale trudno sobie wyobrazić sojusz oburzonych z Solidarności z Millerem i Oleksym. Z kolei Ruch Palikota jest zbyt ekstrawagancki obyczajowo dla oburzonych, wśród których w Sali BHP przeważali   ludzie starsi.

W sumie, oburzeni nie mieszczą się w obecnym systemie partyjnym. Paweł Kukiz namawia ich do odrzucenia tego systemu, poprzez jednomandatowe okręgi wyborcze. Moim zdaniem, Odrzuceni nie wdają się w subtelne i zawiłe różnice pomiędzy systemem wyborów proporcjonalnych, 1-mandatowych i mieszanych. Dla nich JOW-y to symbol odrzucenia partii politycznych, klasy rządzącej, obecnej elity. A jakie będą skutki takiej zmiany – to się nie liczy. JOW-y to ma być miotła, która wymiecie establishment ze stajni Augiasza.

Podobną rolę ma odegrać referendum. I znów, Oburzeni lekceważą negatywne skutki rządów referendalnych (np. referendum w sprawie obniżki podatków, czy zaostrzenia Kodeksu Karnego), gdyż widzą tylko jedno: referendum jako wyraz woli ludu, ominięcie Sejmu i partii politycznych. JOW-y i referenda pachną populizmem.

Zaletą ewentualnego ruchu oburzonych byłoby umocnienie pozycji ludzi pracy w stosunku do pracodawców. W Polsce „uzwiązkowienie” jest bardzo niskie, należy do najniższych w Europie, rządzą liberałowie, dla których co jest dobre dla wzrostu gospodarczego  to jest dobre dla ludzi pracy. Gdy tort będzie większy – to wszyscy na tym skorzystają. To prawda, z próżnego i Salomon nie naleje, ale chodzi o proporcje, o rozwarstwienie społeczne, różnice majątkowe, które w Polsce narastają, czego milionowe premie były niedawno dowodem. Wzrost płacy minimalnej nie wystarczy. Tutaj ruch oburzonych może odegrać ważną rolę. Skoro w Szwajcarii było możliwe referendum na rzecz ukrócenia najwyższych wynagrodzeń w spółkach, to może i w Polsce ktoś się nad tym zastanowi.

Na razie Piotr Duda będzie testował, na ile jego ruch jest trwały. Pierwsza próba – 26 marca na Śląsku, następna – 10 kwietnia, w rocznicę Smoleńska. Czeka nas gorąca wiosna.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. Może dlatego wiosna zwleka z przyjściem? 🙄
    Na co jej ogladać w kółko ludzkie wariactwa? 👿

  2. ” z próżnego i Salomon nie naleje, ale”… my sprobujemy.

  3. Jan Kaczmarek spiewal swojego czasu:
    „Zanim dzban przepysznego wina
    z fermentu wyklaruje sie,
    musi szmatlawa szumowina
    bezwarunkowo poddac sie”

    Jak widac na przestrzeni ostatnich miesiecy,
    fermentowac zaczyna coraz mocniej.
    Poniewaz jednak warstwa szumowiny dosc gruba,
    wiec na wino przyjdzie chyba troche poczekac.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Platforma Odurzonych … bardziej pasuje.

  6. Wyborce mozna sobie na swoj obraz sprobowac wychodowac, mozna sprobowac go tez przedstawic jako wiecznego roszczeniowego delikwenta, odradzalbym bym jednak ignorowanie go.
    W demokracji czasami trzeba zgiac grzbiet i ponizyc sie aby pozbierac glosy nawet tych, ktorzy o niczym nie maja pojecia.
    Arogancja jest tylko inna forma glupoty, a w demokratycznej polityce grzechem smiertelnym.

  7. Dla oczyszczenie mózgów od miazmatów dla odświeżenia myśli polecam mądry tekst Pani Zofii ze Szczecina.
    http://sophico21.blogspot.com/2013/03/legendarny-tajniak-o-rosji-i-nie-tylko.html

  8. Ehhh, ja tam bym radzil dla odswieżenia mysli i oczyszczenia mózgu … tak stakanczyk wodki i solenyj ogórec.

  9. Jeszcze o Cypriotach i ich bankach. My jako podatnicy Unii mozemy im pomoc , ale Cyprioci musza sie do tego dolozyc, w tym momencie nalezy przypomniec, ze w wklady na bankWyborce mozna sobie na swoj obraz sprobowac wychodowac, mozna sprobowac go tez przedstawic jako wiecznego roszczeniowego delikwenWyborce mozna sobie na swoj obraz sprobowac wychodowac, mozna sprobowac go tez przedstawic jako wiecznego roszczeniowego delikwenta, odradzalbym bym jednak ignorowanie go.
    W demokracji czasami trzeba zgiac grzbiet i ponizyc sie aby pozbierac glosy nawet tych, ktorzy o niczym nie maja pojecia.
    Arogancja jest tylko inna forma glupoty, a w demokratycznej polityce grzechem smiertelnym.ta, odradzalbym bym jednak ignorowanie go.
    W demokracji czasami trzeba zgiac grzbiet i ponizyc sie aby pozbierac glosy nawet tych, ktorzy o niczym nie maja pojecia.
    Arogancja jest tylko inna forma glupoty, a w demokratycznej polityce grzechem smiertelnym.ach na Cyprze byly wyzej oprocentowane i nizej opodatkowane jak te w innych unijnych bankach. Tak wiec obecne obciazenie wkladow na Cyprze nie byloby niczym innym jak dostosowanie cypryjskiego opodatkowania do europejskiej sredniej.
    Jesli Cypryjczykom to nieodpowiada to jestesmy sklonni pozwolic ich rozdmuchanemu systemowi bankowemu zbankrutowac i wtedy pozwolic uciemierzonemu narodowi Cypryjskiemu dochodzic swoich praw u zbankrutowanych rodzimych bankow, oczywiscie tylko w tym wypadku jesli uciemierzony narod cypryjski ustami swoich politykow dojdzie do wniosku, ze ta wersja jest korzystniejsza dla niego. Tak funkcjonuje demokracja jesli politycy za swoje najwazniejsze zadanie uwazaja oglupianie swoich wyborcow.

  10. J G -18.15
    Jednak czytają, nawet tasiemce, jeśli warto.

  11. Panie Redaktorze
    A marzannę Pan już utopił?

    Gdybym żył w kraju – jak to się teraz mówi – to też byłbym OBURZONY, a dokładnie w stylu profesora Łukowskiego z audycji TOK FM – „Goście D. Passenta”. Profesor jest „oburzony”, czyli powodów tego niewątpliwego rozgardiaszu pojęciowego, programowego i w efekci – politycznego dopatruje w słabym wykonaniu tej całej TRANSFORMACJI. Opisuję własnymi słowami, bo audycja była w zimie, dawno temu, ledwo pamiętam uczone sformułowania. Ale na przykład płaca minimalna, czy ktoś zgodnie z faktami i z sensem o niej potrafi powiedzieć? Albo o tym Salomonie co leje niektórym wcale nie z próżnego (mam na myśli abp z Gdańska)? Czy Komisja Trójstronna, która miała być centralną agorą do dyskutowania tych spraw na przecięciu się interesów pracowników, „pracodowców” (biorę w cudzysłów ten typowy dla języka polskiego twór) oraz publicznego reprezentowanego przez demokratycznie wyłoniony rząd nie wyrodziła się kompletnie? I strona związkowa ma zdecydowanie największą w tym winę. Zawsze była NIE, cokolwiek rząd proponował, albo pracodawcy podsuwali. Oczywiście nikt nie zwrócił na to uwagi red. Sierakowskiego, który lamentował o tym, jak to związkowcy są ignorowani i odsuwani na bok. A co jest złego z tymi 6-latkami, oprócz tego, że rząd, tj. ministerstwo wszystko spieprzyli? A co leży na wątrobie związkowcom-lekarzom? Zarabią tyle ile chcieli …

    Wiosna oczywiście jest chłodna, jeśli nie zimna, każdy to widzi i dalszy jej ciąg z łatwością przewidzi. Wiosna w kraju jest szalona.

  12. Możemy umierać za Niceę, niekoniecznie za Cypr.
    Jak pewien generał stwierdził
    „szkolimy swoich żołnierzy po nie po to by umierali, ale po to by umierali INNI”…

    A pan Belka podsumował pewne koncepcje…..
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/regulacje-dla-bankow-to-klopot-dla-gospodarki/

    Regulacje dopiero sie tworzą. A konia już ze stajni ukradli….
    Następnym razem będzie lepiej?
    Generałowie patrzący w przyszłość, to nieczęste zjawisko……

  13. zezowaty, 18,21. Piszę z tym założeniem, że nikt nie czyta. Nie skarżę się bo taka jest obiektywna rzeczywistość i poziom zainteresowań. Lepiej pójdź do okulisty, czasem pomaga.

  14. O kryzysie i długach dla opornych. Przeczytałem właśnie książkę dwóch mądrych ekonomistów francuskich, chyba lewicowych, Milleta i Toussainta.
    http://nienaszdlug.pl/spotkanie-kryzys-zadluzenia-i-jak-z-niego-wyjsc-oraz-pokaz-filmu-dlugokracja/
    Pierwsza część jest dość trudna. W skomplikowanej terminologii oszustwa bankowego, spekulacji i przekrętów stara się zarysować tło kryzysu i gigantycznego zadłużenia głównie państw europejskich. W drugiej części w sposób prosty i dobitny pokazuje mechanizmy i procedury przy pomocy których państwa i narody dostały się w szpony oszustów bankowych, finansistów, spekulantów i agencji ratingowych. Całe zło przypisują doktrynie neoliberalnej i chyba jako jedyni starają się pokazać drogi wyjścia i ratunku. Niby proste i jasne ale w obecnych warunkach zaliczyć je należy do pobożnych życzeń. Zakładam, że jak zwykle nikt książki do ręki nie weźmie. Dla ułatwienia przyswojenia niektórych myśli pozwolę sobie na cytowanie kolejnych jej fragmentów.
    „Od wielu lat znani prawnicy i liczne organizacje solidarności / nie tej, nie tej/ międzynarodowej mówią o długu haniebnym. Gdy władza despotyczna zaciąga dług niezgodnie z potrzebami i interesami państwa, lecz w celu umocnienia swojego reżimu despotycznego, represjonowania społeczeństwa, które z nim walczy, to dług ten jest haniebny dla całego społeczeństwa takiego państwa…. Dług nie jest obligatoryjny dla narodu, to dług reżimu, dług osobisty władzy, która go zaciągnęła.”
    Jakiego więc charakteru i czyj dług mają obecnie Polacy?

  15. Można także oglądnąć ciekawy film. Lepiej się przygotować na wszelki wypadek.
    http://www.alterkino.org/alterglobalizacja/debtocracy-dlugokracja/

  16. Nie byłbym takim entuzjastą uzwiązkowienia. ZZ mają ważną rolę do odegrania, ale przy polskim prawie i mentalności związkowców nie dziwię się, że mało któremu pracodawcy się to uśmiecha. Chciałby Pan mieć w zakładzie kogoś takiego jak pan Duda?

  17. W 100% (prawie) zgadzam sie z Panem Passentem.

    Ku mojemu zaskoczeniu dzisiejszy felieton pokrywa sie z tym co napisalem o Platformie Oburzonych pod porzednim felietonem…

    Niezaleznie na ile nam sie inicjatywy oburzonych podobaja lub nie to przeciez wszyscy chcemy spoleczenstwa obywatelskiego (wszyscy…oprocz politykow i establiszmentu).

    Tak to moze wygladac – ludzie samoorganizujacy sie wokol wlasnych bolaczek, ktorych panstwo nie chce i nie potrafi rozwiazac zajete gabinetowym teatrzykiem i umizgami raz do Brukselii raz do Waszyngtonu.

    Oby to byla ta wymarzona przeze mnie miotla – bo wedlug mnie wiekszasc problemow dzisiejszej Polski bierze swoje zrodlo w establiszmencie.
    Poza ich zasiegiem Polacy radza sobie nadzwyczaj dobrze!

    Ciekawy jestem w ktora strone pojda wysilki dyskredytowania Ruchu Oburzonych – latka antysemityzmu to jedna z mozliwosci – zwykle dziala.
    Co do antyliberalizmu chcialby zwrocic uwage, ze wielu oburzonych – oburzonych jest wlasnie na pasozytniczy charakter obecnego panstwa i to jest na wskros liberalna postawa – wsrod tej grupy nie brakuje przedsiebiorcow.

    Pamietajmy, ze panstwo PO nie reprezentuje liberalizmu ale etatyzm, kolesiowstwo i dyletactwo.
    Walka z tym panstwem jest obowiazkiem kazdego pragmatycznego liberala.

  18. Jasny gwint
    Dług Gierka o ile wiem został spłacony i do tego w dużym stopniu umorzony.
    Ta mała stabilizacja w latach 70 była sfinansowana właśnie z tego kredytu. Nie wiem dlaczego Polska miałaby go nie spłacić.
    Ale ja o czym innym.
    To właśnie „ekonomia lewicowa” prowadzi do reżimów despotycznych i krzyczy „łapaj złodzieja”.

  19. Odnotowałem takie niewinne, wydawałoby sie , zdanie z wpisu Gospodarza:

    „Prawo i Sprawiedliwość cieszy się poparciem części wykluczonych, ale od pewnego czasu hamuje swój wizerunek roszczeniowy, pokazując raczej konstruktywne myślenie prof. Glińskiego”

    a ile w tym zdaniu wywrotowego myślenia. Chodzi o to ‚raczej konstruktywne myślenie prof. Glińskiego’.

    Rzecz w tym, ze zdanie takie oznacza , tak naprawdę, przyzwolenie dla pomysłu prezesa na rzad „fachowców”. „Rzad fachowcow” to niby prof. Gliński właśnie. Niczym ‚a to Polska właśnie’, zapewne.

    Fachowiec, podobno, od czegoś on jest, ten prof. Gliński. Ale na pewno nie jest on fachowcem od rządzenia w imieniu wyborców! Bo on tych wyborców nie ma ani za sobą ani przeciwko sobie. Jego nikt nigdy bowiem nie wybierał w tym demokratycznym podobno kraju. Wiec kto będzie miał możliwość kontrolowania takiego premiera w imieniu narodu, gdy go prezes Kaczyński premierem mianuje zgodnie z jego niby konstruktywnym planem? No bo przecież nie nieistniejący wyborcy!

    Dla tych którzy myślą, ze Polska to jak Ameryka, takie objaśnienie może coś wnieść do ich myślenia.

    Amerykanki np. sekretarz stanu, tj. minister spraw zagranicznych, owszem jest mianowany przez prezydenta. Ale – dopiero po zatwierdzeniu przez Kongres i Senat! Również większość podejmowanych przez niego decyzji wymaga zatwierdzenia obu izb parlamentu USA. Nie mówiąc o tym, ze szefem rządu cały czas jest WYBIERALNY prezydent. A co proponuje nam prezes w ramach jego planu rządu „fachowców”? A szefa rządu, którego nikt nigdy nie wybierał!

    Jeśli pan red. Passent nie widzi żadnej aberracji w „demokracji fachowców” proponowanej dla Polski przez prezesa Kaczyńskiego, to mu wolno. Bo każdemu wolno nic nie widzącym durniem być. Ale jeśli pan redaktor nam również próbuje jeszcze kit wciskać, ze jest coś konstruktywnego w tym kaczystowskim zamachu na demokracje w RP, to ja bardzo przepraszam. Co za dużo, to na śmietnik historii, please

  20. Dziś Dzień Poezji.
    Proponuję Paula Celana
    Fuga śmierci

    Czarne mleko świtania pijemy je zmierzchem
    pijemy południem i rankiem pijemy je nocą
    pijemy i pijemy
    sypiemy w przestworzach hen grób tam nie leży się ciasno
    Mieszka w domu ów mąż ten igra z wężami i pisze
    i pisze gdy się ściemnia do Niemiec twe włosy złociste Margarete
    to pisze i staje przed dom a gwiazdy się iskrzą on gwiżdże na psy swe gończe
    i gwiżdże na Żydów też swych i każe grób sypać pod ziemią
    rozkaz nam daje no grajcież do tańca

    Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
    pijemy cię rankiem południem pijemy cię zmierzchem
    pijemy i pijemy
    Mieszka w domu ów mąż ten igra z wężami i pisze
    i pisze gdy się ściemnia do Niemiec twe włosy złociste Margarete
    Twe włosy spopielone Sulamit sypiemy w przestworzach hen grób tam nie leży się ciasno

    On krzyczy ryć głębiej w głąb ziemi wy jedni wy drudzy śpiewać i grać
    i sięga do pochwy po stal wygraża ma oczy niebieskie
    ryć głębiej łopatą wy jedni wy drudzy do tańca wciąż grać

    Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
    pijemy południem i rankiem pijemy cię zmierzchem
    pijemy i pijemy
    mieszka w domu ów mąż twe włosy złociste Margarete
    twe włosy spopielone Sulamit on igra z wężami

    On krzyczy grać słodziej tę śmierć śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec
    on krzyczy ciemniej pociągnąć po skrzypcach potem w przestwór wstąpicie jako dym
    potem grób posiądziecie pośród chmur tam nie leży się ciasno

    Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
    pijemy południem śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec
    pijemy cię zmierzchem i rankiem pijemy i pijemy
    śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec jego oczy niebieskie
    i trafia cię kulą z ołowiu i trafia dokładnie
    mieszka w domu ów mąż twe włosy złociste Margarete
    psy szczuje na nas swe gończe w przestworzach daruje nam grób
    on igra z wężami i marzy śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec

    twe włosy złociste Margarete
    twe włosy spopielone Sulamit

  21. Kilka dni temu zmarł Generał Florian Siwicki. Były Minister Obrony. Nie wiem czy i gdzie został pochowany. Z tej okazji dał głos niejaki Siemioniak. Rzekł; „Moja ocena postaci Siwickiego jest zdecydowanie negatywna, źle że nie został osądzony”. Tyle o Generale po jego śmierci. A Generał dzielnie i długo walczył na frontach o wolność ojczyzny. Generał ocalił ojczyznę w roku 81, kiedy perfekcyjnie unieszkodliwił burzycieli i zdrajców. I taki insected kundel potrafi powiedzieć o osądzaniu bohatera. Nie jest osamotniony. W ten sposób mamy wielu podobnych Wałęsów, Głodziów, Tusków, Macierewiczów lub Sikorskich.

  22. O długokracji. /Millet i Toussaint/
    „Duża część długu publicznego państw Unii Europejskiej jest bezprawna, gdyż wynika z rozmyślnej polityki rządów, które zdecydowały o systematycznym uprzywilejowaniu jednej klasy społecznej – kapitalistów – kosztem reszty społeczeństwa. Obniżki podatków od wysokich dochodów osób fizycznych, od ich majątków, od zysków spółek prywatnych skłoniły władze publiczne do zwiększenia długu publicznego, tak, aby wypełnić dziurę budżetową, którą stworzyły ich własne posunięcia.”

  23. Żadne platformy,lory, przyczepy ,wozy drabiniaste, i inne ruszające sie dziwadla nie maja duzych szans na zwycięstwo.Bo te pojazdy muszą miec woznicę i bat.A wożnica jest tylko jeden ,Zbawca Najjasniejszej,który zabronił udziału w spiczu odurzonych Biznesmenowi z Torunia.

  24. MF (0:29)

    „Nie byłbym takim entuzjastą uzwiązkowienia. ZZ mają ważną rolę do odegrania, ale przy polskim prawie i mentalności związkowców nie dziwię się, że mało któremu pracodawcy się to uśmiecha. Chciałby Pan mieć w zakładzie kogoś takiego jak pan Duda?”

    To mi przypomina dowcip polityczny z czasów Pierwszej Solidarności:

    NSZZ są jak teściowa. Pomóc w niczym nie pomogą, ale zaszkodzić to mogą we wszystkim.

    Jeśli zaś o uzwiązkowienie chodzi, to takie przypomnienie.

    Stopień uzwiazkowienia np. w USA jest bardzo niski, ok. 14%. Najwyższy jest w Austrii, podobno 99%. Polskę umieszcza się pośrodku, z ok. 50 procentami uzwiązkowienia.

    I prawda niepodważalna:
    Nie bezwzględna cyfra uzwiązkowienia jest ważna tylko wpływ osiągnięć pracowników uzwiązkowionych na nieuzwiązkowionych. A tego wpływu nikt nie lekceważy już od ponad stu lat. Poczynając grubo przez rewolucją październikową

  25. ” Moje hobby to czytanie wszelkiego rodzaju przeprosin w mediach, na ogół nakazanych ”

    ” I taki insected kundel potrafi powiedzieć o osądzaniu bohatera. Nie jest osamotniony. W ten sposób mamy wielu podobnych Wałęsów, Głodziów, Tusków, Macierewiczów lub Sikorskich.” – niejaki JG
    Wydaje sie , ze to hobby nie jest tak … wyrafinowane ( zeby nie napisac perwersyjne ) jak mozna by sadzic .

  26. Chroń nas Panie Boże, przed władzą w rękach ludu!!! /Referenda/
    PS. Zapomnieli o komunie?

  27. Naszym Powsta­niem Listo­pa­do­wym były naro­dziny Soli­dar­no­ści, odpo­wied­ni­kiem spi­sku pod­cho­rą­żych – Komi­tet Obrony Robot­ni­ków, który jed­nak nie zastrze­lił żad­nych gene­ra­łów, uczył samo­or­ga­ni­za­cji – prze­ło­mo­wym hasłem Kuro­nia „zamiast palić komi­tety, zakła­daj­cie komi­tety”. Co wię­cej, to powsta­nie cie­szyło się popar­ciem całego narodu, ina­czej niż w 1831 roku, kiedy nawet nie­cała szlachta sta­nęła do walki. Tym razem popar­cie było mądre, wszy­scy na nowo uczyli się zor­ga­ni­zo­wa­nia i zain­te­re­so­wa­nia tym, w czym żyją i pra­cują. XX-wieczny carat moskiew­ski szy­ko­wał się do inter­wen­cji, z kil­koma pla­nami inwa­zji, ale wyprze­dzili go i spa­cy­fi­ko­wali nas, bez setek tysięcy ofiar, dzi­siejsi Dwer­nicki i Skrzy­necki, któ­rzy wtedy, w XIX wieku, jak i tamci pod­czas Powsta­nia Listo­pa­do­wego, mieli świa­do­mość prze­wagi zbroj­nej caratu. Ale teraz nawet oni już nie wie­rzyli w sys­tem. Nie mieli tylko spo­sobu ani na niego, ani na XX-wieczny carat.
    http://studioopinii.pl/stefan-bratkowski-to-bylo-tak/
    ==========
    Bratkowskiego pigułka historyczna.
    Dla tych o krótkiej i wybiórczej pamięci…..

  28. Referenda powinny się odbywać, ale głównie w sprawach światopoglądowych jak In-Vitro, czy związki partnerskie i w takich sprawach powinny być wiążące.

  29. Gorąca głowa Dudy. Wskazany zimny prysznic.

  30. cóż, ponieważ ogólnie wszelkie pojęcia zostały już zawłaszczone, przeżute, wyzbyte z treści i sensu, a jak twierdzą Media, za wszystko odpowiada… Społeczeństwo (!), które jest nie dość postępowe i nowoczesne (tak jak Media), pora już na przyznanie, że na emerytury nie ma i nie będzie, każdy obywatel ma kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy długu do spłacenia i jest sam sobie winien, bo przecież „wybierał” między Wenderlihami, a Dornami, między Halickimi a Grodzkimi. A i w ogóle to Polaków nie ma, bo w sumie nie wiadomo co to znaczy „Polak”. Ogólnie bydło ma siedzieć cicho – zapomnieli już o komuniźmie ?

    Polecam każdemu film „They Live” i rozejrzeć się trochę dookoła – zwłaszcza KTO pisze w gazetach i mówi w TV.

  31. Spóźnieni na przemiany/ z racji wieku, braku chęci czy obaw lub strachu/ teraz gdy mogą wszystko wykrzyczeć, bez obaw i konsekwencji dotykających ludzi lat osiemdziesiątych, odkryli że nie żyją we własnym kraju i „zmiotą” to co wybrali wolni ludzie w wolnej Polsce.
    Owszem, nie wszyscy mają wszystko /ponoć tak miało być w komuniźmie, ale kto go widział?/, wiele spraw jest odkładanych, bezrobocie rośnie, młodzi wyjeżdżają, kolesiostwo kwitnie, ale kto jest temu winien?
    Przecież rządzą ci dobrzy, sprawdzeni w Ministerstwie Prawdy-IPN, wykształceni już po nowemu i co? też źle?
    No to Kukiz z Dudą zrobią referendum – czy jesteś zadowolony?
    A kto tam z Polaków jest kiedykolwiek zadowolony i to potwierdzi, raczej jest źle, ale jak zrobić aby było dobrze?
    Dać NAM władze i powiększyć ilość urzędników i pracowników sektora państwowego o dalsze kilkaset tysięcy/w tym zwłaszcza „naszych”/ i będzie dobrze,NAM bo inni co produkują i tworzą produkt krajowy może być gorzej i padną jak zarobiony koń na drodze do Morskiego Oka.
    Takie myślenie tych OBURZONYCH jest oburzające dla zdrowego rozsądku i zwykłej przyzwoitości.
    Rewolucja i anarchia to się wam śni, a reguły demokracji o jakie kiedyś walczyli ludzie I Solidarności i jakie teraz mamy to pikuś, po co z nich korzystać lepiej zburzyć i zmienić”na nowo”.
    Chyba za dużo napisałem ale trudno być spokojnym jak widzę to co mówią i piszą ludzie bez wyobraźni i przyzwoitości.
    JERZY

  32. Kukiz jako wykonawca estradowy przyzwyczajony jest do tego, że on stoi na scenie i bez względu na to, co zrobi czy co powie, to zgromadzona przed sceną publiczność zawyje z zachwytu. I to przyzwyczajenie przekłada się na tendencję do wiecowania, gdzie Kukiz produkuje się przez sprzedaną publiką „oburzonych” wygadując brednie zupełnie bezkarnie.

    Pozostaje do wyjaśnienia kwestia tego, czy scena będzie wystarczająco duźa, żeby pomieścić na niej Dudę z Kukizem.

  33. Może problem tkwi w BEZKARNOŚCI naszych Wybrańców Narodu?

    Nasza I Rzeczpospolita miała system sejmików ziemskich.
    Ich delegaci zasiadali w Sejmie i głosowali zgodnie z INSTRUKCJAMI wyborców…..
    Nasi obecni posłowie głosują zgodnie z instrukcjami- przywódców partyjnych, więź została zerwana.

    Wiara w to, że z chwilą ślubowania poselskiego spłynie na nich jakaś iluminacja, duch święty, jest bezzasadna.
    To ludzie tacy jak my…..
    Równie dobrze zamiast wyborów można by urządzić losowanie.
    Niczego by to w składzie i poziomie legislatorów nie zmieniło.

    Frustracja, bezradność, rodzi agresję.
    A ta wyleje się na ulicę.
    TKM jest bardzo krótkowzroczną koncepcją sprawowania władzy.

  34. sugadaddy
    21 marca o godz. 10:51 pisze, ze nie wie nic o komunie. Ona bowiem nie miala nic wpsolnego z tzw. wladza ludu.
    Saldo mortale

  35. Niejaki Marcin95w, następny, który uważa, że demokracja to rządy większości; może po prostu, zamiast urządzać referenda, te niewygodne mniejszości wysiedlić? Tylko gdzie?
    No gdzie Marcinie 95?

  36. Wiosna się spóźnia

    Wiosna kalendarzowa już za chwilę, a za oknem zima. Marzec zimniejszy od stycznia. Podobno większe odstępstwa od normy zdarzały się w przeszłości. Na obrazach wielkich mistrzów malarstwa holenderskiego uwieczniono tak srogie zimy w Holandii, jakich obecnie się nie spotyka w tej części Europy. Na niebie obserwujemy komety, a na ziemi wojny i przedłużający się kryzys ekonomiczny. Atmosfera polityczna się zagęszcza, a niepokój rośnie. Przez Polskę przechodzi dreszcz protestów związkowych, który zapowiada gorączkę i chorobę planowanych strajków. Padają ostre słowa wyrażające zniecierpliwienie Polaków, zwalnianych z pracy lub pracujących na umowach śmieciowych.
    Zjazd Platformy Oburzonych w Stoczni Gdańskiej jest komentowany w mediach przez celebrytów politycznych, najczęściej bez obecności Oburzonych. Politycy koalicji próbują te protesty ośmieszyć lub bagatelizować, a politycy opozycji wykorzystują je do wyrażania solidarności ze sfrustrowanym społeczeństwem. Ten medialny „dialog” wypełnia czas antenowy, a problemy pozostają, ponieważ ich rozwiązanie przerasta możliwości decyzyjne kraju będącego pionkiem na szachownicy europejskiej. Gracze poruszający takimi skromnymi figurami, mają poważniejsze problemy w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Cypr czy Bułgaria.
    Czy polskie problemy „dorosną” do tamtych dramatów, to okaże się już w tym roku. Nie potrzeba być prorokiem, ani ekspertem warszawskich instytutów badających nastroje społeczne, żeby zauważyć wzrastające napięcie tej „liny”, utrzymującej sztuczną równowagę między chciejstwem rządu, a zniecierpliwieniem ludzi utrzymujących się z pracy rąk. Pokolenie dzieci wychowanych już w III RP zaczyna tracić cierpliwość. Kryzys ekonomiczny rodzi apatię, którą trudno leczyć gadaniem w telewizorze. Konsumpcyjny styl życia reklamowany przez lata w mediach zrodził problemy społeczne, które budzą największy niepokój. „Polska The Times” informuje czytelników o „Szokującej modzie wśród nastolatków. Robią z siebie męskie prostytutki! ”
    Cytat z Wirtualnej Polski : ” Świat idzie jednak w złym kierunku. Pozbawiona wszelkich zasad młodzież nie widzi nic złego w prostytuowaniu się za iPada czy za drogą komórkę. Co więcej, prostytucja nie jest już zawodem kojarzonym głównie z płcią piękną. Męska prostytucja na Śląsku jest wręcz plagą. Jak donosi „Polska The Times”, wśród tych, którzy sprzedają ciało za pieniądze jest wielu gimnazjalistów… Nasilenie się procederu męskiej prostytucji można tłumaczyć pojawieniem się klienteli. I tu decydują mechanizmy rynkowe, bo jest popyt, jest i podaż, a poza tym w wielu mediach lansowana jest tego typu aktywność seksualna – wyjaśnia prof.Marek Kurzępa ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej… W Katowicach od lat tradycyjnym miejscem spotkań męskich prostytutek z klientami jest plac Andrzeja, ale także wytypowane hipermarkety, bloki na osiedlach, czy parki wodne, jak ten w Dąbrowie Górniczej, gdzie grupa rozpoznawała się po kolorze bransoletek i umawiała w saunie.” – koniec cytatu.
    Czy te dramaty są znane politykom polskim? Czy pokolenie „zjadaczy szczawiu” posła Stefana Niesiołowskiego przeżywało podobne tragedie w czasie własnej młodości ?

  37. W sytuacji kiedy Platformę popiera ok. 30% to nic dziwnego że ok 70% nie popiera. Stąd głosy oburzonych są dobrze słyszalne, nawet jeśli to kakofonia. Czy można ją lekceważyć? Nie. „Osiągnięcia” POPiSu są widoczne gołym okiem. Po 20 latach przemian większość (70%) twierdzi że założonych bądź oczekiwanych celów nie udało się osiągnąć, choć te cele były różne i często wzajemnie się wykluczające.
    Jednym z większych „osiągnięć” była likwidacja arytmetyki. Premier historyk zdobywał kwalifikacje rzucając kamieniami tu i tam. Czy mamy się teraz dziwić że o niczym nie decyduje chłodna rozwaga i rachunek tylko emocje? Jedno zdanie czołowego agenta PiSu – niejakiego Niesiołowskiego o szczawiu które zaplanowało dla nas PO już chyba rozstrzygnęło wynik przyszłych wyborów. Tak jak lodówka w spotach sprzed lat.

  38. Antyglobalizm pod wodzą aktywistów w rodzaju pisarki Naomi Klein ujawnił wszelkie odśrodkowe siły, jakie targały ówczesną globalną wioską. W ruchu pomieścili się wszyscy, którzy byli kontra: amerykańscy kontrkulturowcy i antykonsumeryści, latynoscy socjaliści, włoscy komuniści, brytyjscy związkowcy, anarchiści, ekolodzy.
    http://www.forbes.pl/biznes-w-czasach-reakcji,artykuly,139882,1,1.html
    ==============

    Nasi oburzeni to spóźniony odprysk tego trendu?
    Dodając do tego jeszcze szowinistyczne pomruki, niezła mieszanka powstaje na naszych oczach.
    Zamiast globalizacji, regionalizacja i państwowe egoizmy narodowo- plemienne…..

  39. Koleżanka powiedziała mi, że w RZ „Solidarność” można kupić tańsze bilety na różne spektakle. Poszłam tam i po „dzień dobry” podsunięto mi jakąś listę o usunięcie ze stanowiska chyba Panią Minister Edukacji.
    Podziękowałam pracującym tam Paniom i natychmiast wyszłam bez podpisania listy i bez biletu. Za to jeszcze na korytarzu słyszałam niewybredne komentarze. Na tym zakończyłam swoje kontakty ze Związkami.
    To może bez związku z komentarzami ale prawdziwe.

  40. J G – 21.51
    Szanowny zechciej się zdecydować
    NA JAKĄ POGODĘ NARZEKASZ ??? DESZCZOWĄ ? CZY SŁONECZNĄ ?
    Jeśli tego nie wiesz , lub zdecydować się nie potrafisz – to nie musisz mnie wysyłać do
    meteorologa

  41. A mnie nie wychodzi z głowy porównanie Min. Sikorskiego do Prof. Skubiszewskiego. Gdzie temu pierwszemu do drugiego. A już pochwały i usprawiedliwienia dla biskupa generała, który dostawał taka wysoka pensję od państwa a teraz emeryturę i za te pieniądze podatników chleje w głowie mi się nie mieszczą.
    Ja już tego więcej ogladać nie będę, przysięgam.

  42. „z próżnego i Salomon nie naleje, ale zawsze można nalać Salomona” – powtórzę za Mrożkiem

  43. Jeżeli wszystkie referenda są populizmem, to te szwajcarskie referendum chyba również, a Szwajcaria jest krainą populizmu? Referendum szwajcarskie nie dotyczyło ‘ograniczenia zarobków zarządów’, jak pisze red. Passent, tylko zwiększenia nadzoru właścicielskiego nad spółkami przez akcjonariuszy w zakresie wynagrodzeń zarządów. Jest to słuszny neoliberalny kierunek wolnorynkowy. Spółką powinni kierować właściciele, nie pracownicy najemni. Akcjonariusze powinni ustalać znacznie więcej, np. limity zadłużenia.

    Dodam od siebie, iż działalność obecnych banków (w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych korporacji, w tym ubezpieczeniowych, funduszów inwestycyjnych i spekulacyjnych) jest zalegalizowaną kradzieżą (a nie wolnym rynkiem). Banki pożyczają CUDZE pieniądze (tworząc w ten sposób pieniądz kredytowy i cykl koniunkturalny), czyli dokonują zalegalizowanej defraudacji. Gdyby właściciel parkingu pożyczał cudze samochody trafiłby za kratki za kradzież, a nie otrzymałby państwowy ‘nadzór’ i ‘regulacje’. Na wolnym rynku taka działalność byłaby zabroniona. Pożyczać można jedynie własne pieniądze. Państwo jednak bankom zezwala na legalną defraudację, gdyż pożycza od banków te zdefraudowane pieniądze i dodatkowo samo może fałszować czyli drukować pieniądze w ramach ‘wspierania systemu bankowego i gospodarki’. Zamiast regulacji i walki z nieokreślonymi ‘nierównościami’ należy zakazać bankowej i państwowej kradzieży. To byłby dopiero neoliberalizm.

    Realizacja postulatów Dudy (wzrost składek ZUS i podatków dochodowych, wzrost płacy minimalnej itp.) nie spowodowałaby poprawy sytuacji pracowników wobec pracodawców, tylko poprawiłaby sytuację dużych korporacji wobec małych firm i sytuację wykwalifikowanych pracowników wobec niewykwalifikowanych. Większość pracowników (niewykwalifikowani lub pracujący w małych firmach) by na tym straciła. Duże korporacje zyskałyby tanią siłę roboczą, której legalnie nie mogliby zatrudnić mali przedsiębiorcy, a pozostali pracowaliby na czarno. Szara strefa by urosła i Duda razem z Żakowskim i Passentem mogliby dalej szerzyć swoją demagogię o wyzyskiwaczach-pracodawcach.

  44. Korzystnym skutkiem ruchu odurzonych (piersiami Kukiza) może być rozbicie głosów lewackiej prawicy. Jeżeli odurzeni wystawią własną partię. Wtedy PO ma szanse na bezwzględną większość w wyborach. Opozycja z obu stron się sama kompromituje.

  45. Ze zdziwieniem obserwuję stosunek niektórych polityków oraz mediów do pana Dudy. Starają się znaleźć jakieś pozytywy w tym proteście oburzonych i zamykają oczy na głupotę i agresję niektórych oburzonych oraz brak na to reakcji ze strony organizatorów. Zapewne chodzi o to żeby oburzeni nie doszlusowali do PiS. Czyli znowu taktyka przesłania istotę rzeczy i prostą ocenę postępowania.
    Każdy ma prawo się oburzać, ale oburzenie nie powinno przyjmować głupich czy chamskich form. Jeśli ktoś przymyka na to oczy, to znaczy że jest cynikiem i nie wzbudza zaufania. A kiedy nie stawia się tamy obraźliwym, chamskim odzywkom i postępowaniu to zachęca się do ich eskalacji.
    Mówi się, że politycy muszą mieć grubą skórę, ale sądzę że przede wszystkim muszą mieć charakter.

  46. sugadaddy
    21 marca o godz. 13:37
    „No gdzie Marcinie 95?”

    A na zachodnim brzegu Jordanu caly czas powstaja nowe osiedla.

  47. @ wiesiek59
    21 marca o godz. 14:23
    – – –
    Chytra Pani Naomi z USA ujawniła jedynie mechanizmy budowania marki własnej.
    No need this logo to repeat 😉

  48. sugadaddy
    21 marca o godz. 13:37

    na Madagaskar!

  49. Jak się okazało, na odsłanianiu piersi można nieźle zarobić. Każda aktywistka otrzymuje w Kijowie 2500 euro miesięcznie, podczas gdy średnia pensja na Ukrainie to 500 euro. Działaczki z regionów Ukrainy dostają już znacznie mniej, bo jedynie 1000 euro. Za to na Zachodzie to dopiero są kokosy. Tam, według ukraińskiej dziennikarki, 1000 euro płaci się za jedna akcję.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/opinie-artykuly-wywiady/news-femen-biznes-z-odslonieta-piersia,nId,944696?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ================
    KOMERCJA!!!
    Czyli witamy w świecie gdzie wszystko na sprzedaż.

  50. Jak wrobiono Grecję w kryzys i zadłużenie. W latach 2005 – 2009 Grecja była jednym z największych w Europie importerów broni. W 2010 zakupiła we Francji 6 fregat za 2,5 mld € i helikoptery za 400 mld €, w Niemczech 6 okrętów podwodnych za 6 mld €. Także w USA 26 samolotów F-16 i we Francji 25 Mirage za ten ostatni 1,6 mld €. Lista sprzętu z Francji obejmuje; 70 transporterów opanc. Panhard, śmigłowce NH90, rakiety MICA, Exocet, Scalp oraz drony Sperwer. Miliardy, miliardy, miliardy. Ktoś kazał i płacił łapówki a banki kredytowały. A mówią że Grecy to pijacy, lenie i utracjusze. Wszyscy w Europie podążają tą samą drogą. na Cypr.

  51. Hajda na banki!

  52. Jasny Gwint! sługa uniżony, żabka konająca dziękuje za wiersz. I niczym na razie nie potrafię się zrewanżować, podobna melodia grała mi w oczach b.dawno temu i nazywała się R.Tagore.

  53. Pan Redaktor zachwala szwajcarską inicjatywę Mindera. Pali mnie ciekawość: na podstawie jakich przesłanek?

    W świecie biznesu zdania są tu podzielone. Np. szef firmy Nestle
    (Letmathe) uważa, że od tej pory żadna logicznie myśląca firma nie powinna rejestrować sie w Szwajcarii. Oburzeni nad Wisła juz na zapas wiwatują – ale niezbyt wiadomo dlaczego. Limitów dochodów managerskich nadal nie będzie, będzie po staremu. Jedyne novum, to prawo veta dla udziałowców firmy, konkretnie w sprawie regulacji wynagrodzeń.

    Czy rząd polski, w tym samym duchu powinien regulować płace redaktorów Polityki albo obcinać autorom tantiemy ( np. jeśli okażą się zbyt duże) za książkę?

    Laissez-faire to tylko hipoteza, nie przeżyje sekundy w realnym świecie, wiedzą o tym nawet dzieci. Walczyć z czymś co nie istnieje – to widocznie największa frajda dla naszych oburzeńczyków.

  54. Z ciekawości (a może również i z nudów) odsłuchałem i obejrzałem w sieci kilka produkcji Kukiza.

    Teraz rozumiem dlaczego Kukiz widzi zbawienie w polityce. Zbawienie własne. Na jego miejscu też bym szukał lepszego źródła utryzmania niż scena.

    Z tym że o ile piosenki na dwa chwyty często sprzedają się nadzwyczaj dobrze, o tyle programy polityczne na dwa slogany mają raczej żywot ograniczony

    Choć w polskiej polityce często jeden właśnie taki jeden program – przebój na dwa slogany wystarczy, żeby być ustawionym na całą resztę życia.

    Kukuz na króla Polski ! (a Jacobsky paziem jego)

    Jeden program, dwa slogany…

  55. Panu Dudzie wydaje się, że jest oburzony. Pytanie – na co lub o co? Że jest szefem związków zawodowych, które funkcjonują głównie w resztkach firm państwowych i budżetówce? Że ma zagwarantowaną wysoką (jak na polskie warunki) płacę i pozycję społeczną? A może premier RP nie liczy się z jego głosem? A może wkurza go to, że nie pracuje w prywatnej firmie, np. na budowie, w hipermarkecie, nie jest ochroniarzem (w końcu był komandosem) czy też nie jeździ ciężarówką? Myślę, że to ostatnie go nie wkurza. Bo wtedy nie byłby związkowcem, gdyż tam zazwyczaj nie ma związków. I pan Duda niewiele robi, czy też niewiele potrafi zrobić, aby związki były. Pan Duda żąda podniesienia płacy minimalnej. Tylko komu? Tym ostatnim? Nie, bo tam płaci się ustaloną stawkę godzinową netto. Jeśli jest tego więcej niż płaca minimalna, firma płaci minimalną i dopłaca do netta z innej firmy lub w ogóle pod stołem. Lub też całe wynagrodzenie to umowa-zlecenie lub umowa o dzieło. Czy pan Duda jest oburzony na państwo, że jest beee? Może. Pan Duda nie sformułował tak precyzyjnie przyczyn swego oburzenia. Ogólnie przemawia do wszystkich. Ale tak naprawdę, przemawia do swoich wyborców związkowych. Zapewnia ich, że walczy. I będzie walczył, aby im ulżyć w ciężkiej doli. I być może osiągnie cel, dowalając dalej tym, do których nie chciałby się zaliczać. Bo dopiero wtedy byłby wykluczonym, który ma prawo czuć się oburzonym. Na państwo polskie, które tworzy prawa, ale ich nie przestrzega. Na biurokrację, która pobiera regularnie pensje płacone zgodnie z kodeksem pracy i w wysokości powyżej przeciętnej dla sfery produkcji i usług. Na przywileje branżowe i wcześniejsze emerytury. Pan Duda nie oburza się, że zawodowy kierowca co pięć lat musi przejść płatne ekstra szkolenie jak wozić ładunki, chociaż robi to codziennie od lat. Że stróż (szumnie zwany ochroniarzem) co trzy lata płaci ekstra kasę za badania przedłużające mu ważność licencji POF. A wielu innych pracowników musi płacić za ekstra uprawnienia, pozwalające im wykonywać pracę. To, że biurokracja takich wymagań nie musi spełniać – pana Dudy wyraźnie nie oburza. Panu Dudzie wystarczy, że o nim się mówi. I być może kiedyś, jako doświadczony działacz społeczny, pójdzie do polityki, aby stanowić dla nas prawa. Prawa, których podobnie jak większość polityków, sam nie będzie przestrzegać, aby nie tracić czasu na zbędne pierdoły.

  56. „lud”, który Pan Redaktor wspomniał to nie jest czołówka intelektualna. Pozostaje wiec żal do Opatrzności że każe na tolerować opaczności, w imię dziwnie pojmowanej demokracji.

  57. Smiesza mnie ci „zwiazkowcy”, te marionetki w rekach CIA i Watykanu ktorzy za obce pieniadze zrobili pucz przeciw Polsce Ludowej i doprowadzili do restauracji kapitalizmu. A trzeba bylo, glupole, sluchac Urbana i Jaruzelskiego.

    Teraz robol zrobil swoje, robol moze wiec isc w krzaki.

  58. Skad sie bierze tylu oszolomow gorliwie walczacych ze zwiazkami zawodowymi?
    W ich wpisach nie wiadomo co jest gorsze:
    zawisc, nienawisc czy glupota.

    Obowiazkiem zwiazkow zawodowych jest ochrona praw pracownikow i czlonkow tych zwiazkow.
    Konia z rzedem temu kto wykarze, ze to rzad broni tych praw.

    Ludzie maja swiete prawo walczyc o swoje bo nikt inny za nich tego nie zrobi – a plucie na zwiazki zawodowe, pomowienia i granie na najnizszych instynktach (zarobki dzialaczy) to zgrane metody Urbana ze stanu wojennego – kto by przypuszczal, ze przydadza sie dzisiejszym lemingom…

    Do Solidarnosci nalezy 700 tysiecy ludzi do PO 40 tysiecy.
    Troche szacunku by nie zaszkodzilo.

  59. Wykaże – oczywiscie

  60. Do Pana @Mer
    ==========
    Szanowny Panie Mer,
    Powtarzam tutaj moj wpis do Pana z trzy strony wczesniej; Gdy go tam umiescilem, tamta strona juz umarla, a chcialbym sie upewnic ze Pan nie przeoczyl.
    Pozostalych bywalcow ktorzy to juz widzieli – przepraszam. Prosze przewinac.
    ( oprocz tych, ktorzy mnie tak flekowali za ten temat – tym zalecam przeczytanie POWTORNE. )
    Fear not… to juz ostatni raz…
    Pozdrawiam.
    =====================================

    =====================================
    mer 2 marca o godz. 15:11 godz. 17:51
    ===== odpowiedz spozniona ale szczera… =======
    ====== z poprzedniej strony =================

    Szanowny Panie ( Pani? ) Mer,
    Dziekuje za Pana wpis i linki, bo to mi pokazuje ze choc ktos jeden przeczytal uwaznie moj wpis. Za linki dziekuje, ale, niestety, nie posunelo to mojej wiedzy naprzod ani nie odpowiedzialo na moje watpliwosci.

    Widzi Pan, ja nie watpie ze sa tacy co wiedza ze to byli Niemcy. Jacys historycy na sympozjach, w zakurzonych trenczach i zapoconych okularach. Oni wiedza. Sa jeszcze nawet tacy co byli przy tym osobiscie obecni. Ale ci juz szybko wymieraja.
    Co bedzie wiadomo, gdy ci, co to wiedza, juz wymra?

    Ja mowie o normalnych wyksztalconych ludziach, ktorych spotykalem w zyciu zawodowym przez ostatnie 30 lat. Oni czerpia swoja wiedze z gazet ( „polish death camps” ) filmu oraz TVzji.
    Widzi Pan, w ciagu 30 ostatnich lat, widzialem wszystkie filmy dokumentalne o Holocauscie jakie byly; musialo ich byc kilkadziesiat. Rzadko kiedy slowo „Niemcy” w nich pada; slowo „Polacy” zawsze. I „nazisci”. Wiec ci ludzie ktorych spotykam, oni WIEDZA ze Polacy to ci nazisci co Auschwitz… No, przeciez widzieli w TVzji tyle razy. Nawet to ze nazwa Auschwitz to nazwa niemiecka a nie polska nic im roznicy nie robi.
    Oni maja swoja Historie; czy Pan np. wie kto to Peter Lalor? I co znaczy w Australii slowo „Eureka”? To jest dla nich wazne; a nie odroznienie Lizbony od Moskwy. To za daleko.

    Wiec oni wiedza ze Polacy to nazisci ( nawet im sie nie dziwie ); i czasem dawali mi to do zrozumienia w sposob malo subtelny; spotkalo mnie to OSOBISCIE I WIELOKROTNIE i zapewniam, nie jest przyjemne. Nawet zaprzeczyc/sprostowac nie mozna , bo to by byl ANTYSEMITYZM.

    Ma wiec ta kwestia dla mnie nie wymiar jakichs luznych dywagacji na obrzezach percepcji, czy nieuzasadnionego czepialstwa, ale wymiar OSOBISTY.

    Ja nie bronie dobrego imienia Polakow ( jak chce to widziec P.P. Staruszek i Orteq ); zwisa mi. Polacy umoczyli sie w Holocauscie, jak WSZYSCY pod okupacja niemiecka; ( nawet Anglia ), a nawet bez okupacji ( Szwajcaria ). Co zrobili, nie kwestionuje; nalezy to osadzic i napietnowac sprawiedliwie.

    Mozna przytoczyc argumenty, ze nie wypadli w tym gorzej niz inni; mozna przytoczyc argumenty, ze nawet wypadli LEPIEJ.
    ( np. przytaczalem opinie Raula Hillberga, zydowskiego wybitnego historyka holocaustu, ale drugi raz nie bede przytaczal; zero zainteresowania – kto ciekawy niech gugluje ).

    Tak czy inaczej nie ulega watpliwosci ze MOTOREM Holocaustu byli Niemcy ( nie nazisci ).
    Wiec ja sie indycze o odrobine ROWNOWAGI. Takiej rownowagi nie ma w stwierdzeniu P. Staruszka,
    >>>W filmie o Holocauście musieli być i muszą naziści i Polacy.>>>
    Czy sie myle? Tak czy nie? Jest rownowaga czy nie?
    Pan Staruszek ( jak i inni przed nim; ciagle tutaj obecni… ) wzdraga sie otoz przed wymienieniem slowa „Niemcy”. Ale sie nie wzdraga przed slowem „Polacy”. Czy to jest rownowaga…?
    Na dwoch stronach maczkiem moj nick wymienia 7 razy, a liczac z slowem „głąb” dwukrotnie, to 9, ale ani razu slowo „Niemcy”. Jakby mial w tym jakis osobisty interes…

    Pisze Pan Staruszek nieco pozniej :
    >>>…wspólnego losu co najmniej trzech (…) narodów eropejskich (…) zamieszanych w Holocaust. >>>
    Trzech narodow. Zydow, Polakow i … nazistow(?)
    I nikt nie smie zauwazyc ze cos tu brakuje…(?)
    Zapraszam Pana Staruszka, i jego poklaskiwacza Orteqa zeby swoim GPSem wskazali gdzie mieszka ten narod ( jeden z trzech, wedle Pana Staruszka ) nazistow…

    I nikt nie protestuje… Zadziwiajace.
    Troche rownowagi prosze… czy to zbyt wielkie wymaganie…?
    Zbyt wielkie jak na intelekt Pana Staruszka i jego poklaskiwaczy, okazuje sie nie po raz pierwszy. Pewnie intelekt Pana Staruszka nie jest taki wielki jak mu sie wydaje…
    Pewnie, jego intelekt jest, jak mowi Keating(*), „all tip and no iceberg”
    ( nie tlumacze, bo moje tlumaczenie z angielskiego spotkaly sie ostatnio ze zdrowym, czerstwym krytycyzmem Pana Antoniusa )

    Pozdrawiam i dziekuje za glos.
    Georges53, zapoznany „antysemita” ( UWAGA! nie mylic z antysemita )

    P.S. (*) Keating. That’s Paul Keating – premier federalny Australii o szybkim reflexie i interesujacych skojarzeniach.

  61. Żabka konająca, 22.15. Wystarczy dobre słowo. Pozdrawiam.

  62. Oglądając Siłę Wyższą, jeden z polskich seriali, który nie wzbudził zainteresowania widzów, usłyszałem bardzo ciekawy pogląd ekonomiczny, dający się streścić jednym zdaniem: – Jeśli przedsiębiorca uzyskał z jakiegoś biznesu nadzwyczajnie wysoki zysk, oznacza to, że za mało zapłacił ludziom, którzy mu tego zysku przysporzyli.
    Był tam też wygłoszony inny ciekawy pogląd, że prawdziwy biznes nie polega na dążeniu do maksymalizacji zysku z każdej transakcji, ale do tego, żeby, zapewniając sobie zysk, przedsiębiorca dążył do tworzenia nowych miejsc pracy, bo bez nich nie rozszerzy potencjalnego rynku dla swoich produktów.
    Moim skromnym zdaniem, jeśli państwo nie będzie dążyć do zapewnienia godziwej płacy minimalnej, da świadectwo, że toleruje stan, w którym przedsiębiorcy będą zarabiać zbyt dużo – ale tylko ci, którzy wygrają walkę konkurencyjną bez zasad. Reszta zostanie zepchnięta do strefy minimalnych wynagrodzeń oderwanych od wkładanego wysiłku i uzyskanych efektów.
    Dzisiejsze największe korporacje amerykańskie dysponują takimi zapasami środków pieniężnych na swoich kontach, że tak naprawdę nie wiedzą już, jak je zagospodarować. Sam Apple ma takich nadwyżek ponad 120 miliardów dolarów i żadnego pomysłu, co z tym dalej zrobić. O bankach nie wspomnę, bo one lubią mieć cash dla samej satysfakcji posiadania i w celu utrzymywania realnej ponadnarodowej władzy. Takiemu wzrostowi bogactwa korporacji towarzyszy jednocześnie spadek poziomu życia przeciętnego obywatela USA do poziomu z epoki pierwszego szoku naftowego.
    Myślę, że Platforma Oburzonych wpisuje się w coraz bardziej widoczny ruch sprzeciwu ludzi wobec narastającej dominacji bezosobowych korporacji i agend międzynarodowych oraz wobec postępującemu spadkowi wpływu demokratycznie wybieralnych instytucji na nasze doczesne sprawy. To że media zajmują się sprawami Watykanu bardziej niż Platformą Oburzonych, jest przejawem starań o zamiecenie tej inicjatywy pod dywan, ponieważ burzy ona „święty spokój” kredytobiorców i chwilowych szczęśliwych posiadaczy pracy lub stanowisk rządowych czy administracyjnych.

  63. Ewa Wójciak, artystka z Poznania, ta która schu…. wała papieża udziela dziś wywiadu w GW. Opisuje mrożące krew w żyłach zbrodnie prawicy w Argentynie i w Chile. Wygląda to strasznie. Zrzucali z kawałkiem szyny u nogi z helikopterów do morza. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie pominięcie faktu, że za tymi zbrodniami stało mocarstwo i jego zbrodnicze CIA. Imiennie Kissinger. Później dostał Nobla. Jak kilku innych zbrodniarzy lub głupców. Pamiętać należy kilku polskich palantów u Pinocheta z ryngrafem. Warto przypomnieć; Kamiński, Jurek i Wołek , jeżeli się nie mylę. Teraz mężowie stanu. Miała więc rację Ewa Wójciak, że schu…..wała papieża. Inaczej wszyscy zapomnieli by Noblistów i palantów z ryngrafem. A trzeba pamiętać!

  64. Andrzej Falicz
    22 marca o godz. 4:10
    „Skad sie bierze tylu oszolomow gorliwie walczacych ze zwiazkami zawodowymi?”

    Prawdopodobnie z obowiazku sluzbowego.
    Trudno sie oprzec wrazeniu, ze znaczna czesc „blogowiczow” to poprzebierani
    funkcjonariusze propagandy z „czolowych mediow”. Trudno bowiem sobie wyobrazic,
    by przecietny czytelnik zajety problemami zycia codziennego mial czas i ochote
    na wypisywanie takich bzdetow.

  65. 1. jasny gwint
    22 marca o godz. 9:36

    „Opisuje mrożące krew w żyłach zbrodnie prawicy w Argentynie i w Chile. Wygląda to strasznie. Zrzucali z kawałkiem szyny u nogi z helikopterów do morza.”

    Szanowny Panie,
    a ta pani, na ktorej swiadecwo sie Pan powoluje, obserwowala to wszystko
    z helikoptera, czy z plazy?

  66. Wczoraj wieczorem w krakowskiej Kuźnicy odbyła się podniosła uroczystość wręczenie nagrody KOWADŁA Aleksandrowi Krawczukowi. Za wszystko i za to, że jest Krawczukiem, starożytnym krakowianinem z 91 latami na karku i że serce ma po lewej stronie. Najlepszy minister kultury wieku XX. Laudację w pięknym i barwnym stylu wygłosił Rafał Skąpski, a Jerzy Trela wyrecytował brawurowo „Sokratesa tańczącego” Tuwima. Miejsce swojego serca po lewej stronie Jubilat uzasadniał, tak jak należało znajomością i postępowaniem zgodnie z Kazaniami na Górze i ewangelią skierowaną ku ubogim i bliźnim. Swój wiek, kondycję i energię zawdzięcza jak powiedział seksowi i alkoholowi. Na końcu była lampka wina, inne trunki i liczne grono krakowskich znakomitości. Coraz mniej tego rodzaju okazji, coraz mniej tego rodzaju osobowości. Nadchodzi wiek prymitywnego obyczaju, prostactwa i prawicowo katolickiej brutalności.

  67. O wszystkim trzeba pamiętać. Także o tym, że w imię pokoju, sprawiedliwości społecznej i postępu i socjalizmu/komunizmu zagłodzono kilka milionów osób, zamordowano niewolniczą pracą w nieludzkich warunkach dalsze miliony, rozstrzelano lub zakatowano kolejne dziesiątki tysięcy. Stalin, podobnie jak Pinochet, Nobla nie dostał, ale dziś wciąż nie brak palantów, którzy hołdują temu zbrodniarzowi. Przy okazji: oni zaliczają sie do awangardy lewicy i humanizmu, a więc hołdując Stalinowi hołdują jego zbrodniom.

    Z wiekiem pamięć staje się wybiórcza. O tym także nie należy zapominać.

  68. jasny gwint
    Prof. Krawczuk jest niezwykle interesującym i mądrym człowiekiem (oby żył jak najdlużej i w tak doskonalej formie, bo pokolenie prawdziwych autorytetów odchodzi).
    Ale czy można o nim powiedzieć, że był najlepszym ministrem kultury w XX wieku? Nie wiem. Miewasz skłonność do przesady wobec osób, które mają serce po lewej stronie.
    Pamiętam, że wspierał ODDOLNY ruch regionalnych towarzystw kultury. Z racji obowiązków dziennikarskich byłam na ogólnopolskim zjeździe tych towarzystw w Warszawie, a obrady otwierał właśnie profesor minister. Był porywajacy! – fakt. Nie ja jedna poczułam wtedy powiew świeżości. Pamiętam śmiałe wypowiedzi uczestników, można powiedzieć, w duchu obywatelskim, a nie ówczesnej poprawności politycznej.
    Jeśli znasz inne dokonania profesora jako ministra kultury, to chętnie się dowiem.

  69. mag,

    czasem jeden darmowy kieliszek wina wystarczy, żeby zacząć wyśpiewywać hymny pochwalne dyszkantem i bez zastanowienia 😉

  70. mag, 12.01. To byłe inne czasy i inne wartości i takimi należy mierzyć Krawczuka. Powiedział wtedy, że Literaturę polską mamy JEDNĄ. Stworzył także fundację kultury polskiej, której resztki ta prymitywna władza prawicowa wykańcza dopiero dzisiaj. Dzięki tej władzy prostaków wyblokowano mój udział w koncertach filharmonicznych, ustalając zaporowe ceny o 300 procent wyższe. Biznes w muzyce klasycznej!

  71. Ludzie z Hydralu byli przekonani, że dadzą sobie radę. Nie dopuszczali myśli, że państwo może doprowadzić taki zakład do upadku! Wykwalifikowana załoga, dobra technologia. Hydral produkował elementy hydrauliki do silników lotniczych na użytek Układu Warszawskiego, więc można powiedzieć, że był skazany z góry. Generalnie wszystkie fabryki we Wrocławiu, które pamiętam, a bywałem w nich często w latach 1980-1981, albo w ogóle nie istnieją, albo… Fadroma – stoi ruina, Hutmen jeszcze się tli, Pafawag skasowany, Dolmel skasowany, Elwro całkowicie skasowane, jeszcze istnieje Predom Polar. Niedawny krzyk stoczniowców to krzyk ostatnich Mohikanów, którzy właśnie giną.
    http://lewica.pl/?id=20786
    ==============

    Modzelewski….
    Może czas na III INDUSTRIALIZACJĘ? Polski……
    Jeżeli sami nie stworzymy sobie miejsc pracy, to nikt za nas tego nie zrobi. Fiat przykładem….

  72. Blogowemu chamowi @georges53 wydaje się, że wie co mi się wydaje nadając innym gościom bloga wielokrotnie rolę poklaskiwaczy @Staruszka, co można sobie poczytać w komentarzu datowanym 22 marca o godz. 5:00.

    Uwaga jaką poświęcają mi blogowi bandyci może być skutkiem dobrego mego trafiania.

    Nie jest w tym moim trafianiu nic nadzwyczajnego, bo zwykle wystarcza do tego zaangażowanie 1/4 możliwości umyslowych modelowego średniaka.

    Rzecz w tym, że przywołany tu austrylijczyk ma niewiele więcej do powiedzenia niż to, że jestem głupi. Ale do tego wniosku nie jest potrzebna inteligencja – to potrafi napisać każdy debil.

    Nie będę bronił moich poklaskiwaczy.
    Ja współczuję tym ludziom z otoczenia rzeczone australijczyka, którzy go otaczają. Większośc z nich jest obojętna zapewne wobec ludów afrykańskich robiących sobie krwawe festiwale oraz wzrusza ramionami na wieść o eksterminacji burów. OTurkach, Kurdach, Bośniakach i Serbach, Hiszpanach i Euskadi otoczenie australijczyka zapewne nie słyszało. O tym, że diabły mówią po niemiecku, to @georges53 do końca życia przekonywać swego otoczenia i pisać on nie przestanie.

    Rozumiem tę niechęć do mnie: mnie też zdarza się z głęboką niechęcią traktować tych którzy niecierpią: Katarzyna II, Fryderyk II, Volter, Euler i całe rzesze już nieatakowanych przez bóle lędźwi.

    Ilekroć mnie coś zaboli, tylekroć biorę siekierę i ruszam na Kubę Rozpruwacza. O taką wolność walczyliśmy ….

  73. @ georges53 (5:00)

    Rzeczywiście, przeoczyłem Pański poprzedni wpis. To bardzo brzydko ze strony Staruszka i Orteqa, że upierają się przy nazistach zamiast Niemcach. Na szczęście czynią to tylko na blogu en passant, który mało kto czyta. Gorzej byłoby, gdyby poparli taką Debbie Schlussel, blogerkę o światowym zasięgu. Ta to dopiero potrafi dać Polakom do wiwatu. Oto próbka jej możliwości:

    http://www.debbieschlussel.com/50114/poles-were-complicit-in-holocaust-outrage-over-obama-gaffe-is-fraudulent-ignorant/

  74. jasny gwint
    Literatura jest JEDNA. OK – na owe czasy była to myśl „rewolucyjna”, bo zaczęto drukować w kraju pisarzy emigracyjnych, a nawet ich zapraszać. Teraz przypomniałam sobie spotkanie w Domu Literatury z Tadeuszem Nowakowskim, który odwiedził ojczyznę poraz pierwszy po wojnie (był rok 1988 albo 9). Ale po co ten patos („najlepszy minister w XX wieku”)?
    Szło „nowe” i prof. Krawczuk umiał to wykorzystać. I tyle.
    A że „nowe” przyniosło również rozczarowania, to inna sprawa.
    Z tą filharmonią, to rzeczywiście wtopa, ale kultura jako „towar” w kapitaliźmie tania nie jest.
    Też bym wolała jakąś „trzecią drogę”, która uszczęśliwiłaby wszystkich, także w dziedzinie kultury.
    Pociesz się, że dzięki globalnej wiosce i internetowi możesz obejrzeć np. koncert filharmoników wiedeńskich, a i tak pewnie nie byłoby cię stać na to, by ich posłuchać na żywo.

  75. Wygląda na to, ze w środę przegapiłem taką oto wiadomość prasową:

    „Sąd w Katowicach uniewinnił prawomocnie Barbarę Kmiecik, zwaną w prasie ‚śląska Alexis’ ze wszystkich stawianych jej zarzutów: wyłudzania dotacji i działania na szkodę firmy Hydrobudowa. To na podstawie zeznań Barbary Kmiecik złożonych w tym śledztwie usiłowano aresztować Barbarę Blidę, co skończyło się tragedią. Kmiecik twierdziła później, ze obciążyła Blidę bo tak jej kazali śledczy, a ona się bała. ”

    Na moje wyczucie, to by chyba oznaczało koniec misji poszukiwania układów, mafii oraz innych kryminalnych spisków polityków lewicy. Misji zapoczątkowanej „aferą Rywina” przez Adasia Jąkasia Michnika. Później ochoczo podchwyconej i z zapałem godnym lepszej sprawy prowadzonej przez tandem Kaczyński-Ziobro gdy ci ostatni dorwali się do władzy na fali tsunami po-rywinowego.

    Czy można by było poprosić o komentarz któregoś z krajowych znawców przedmiotu? Było takowych kilku i na tym blogu w swoim czasie, o ile dobrze pamiętam

  76. ZMARTWYCHWSTANIEC czy Wańka Wstańka
    Nie wiem czy to tylko mnie się zdawało czy rzeczywiście pożegnalne lansady odprawiał na blogu facio o ksywce Georges 53.
    I co ? podobnie jak jemu podobni szybko zapomniel o swych obietnicach że nawet adres zapomni.
    Rzeczywiście zapomnial co obiecywal – a nam się zdawało że słowa dotrzyma .
    Taka juz natura ludzi ??????? no nie nie obrażajmy pozostalych.

  77. @mer brzydko wyraził się 22 marca o godz. 13:59

    To bardzo brzydko ze strony Staruszka i Orteqa, że upierają się przy nazistach zamiast Niemcach.

    @Orteq nie jest dzieckiem i nie jest zniedołężniałym staruszkiem i będzie się bronił samodzielnie, o ile uzna to za sensowne.

    @Georges53 zachowuje się jak rozwścieczony szlachetka zagrodowy tym, że wraz z @Orteqem nie przyłączyłem się do jego prywatnej wojenki z Niemcami.

    W 1939 r. i w 1940 r. dwa militarne mocarstwa dokonały rozbioru Polski, której obywatele to byli Polacy, Żydzi, ludność ruska w szerokim rozumieniu ruszczyzny oraz garstka Niemców.

    Imperialistyczne siły nazistowskie i stalinowskie wysłały na ziemie państwa polskiego swe armie. Zaledwie 20 lat wcześniej na terenie Europy nie było ani wśród Niemców, ani wśród Rosjan silnych i powszechnych dążeń do eksterminacji narodu żydowskiego.

    Polska w krótkim czasie stała się terenem działań najeźdzów silnie zidealizowanych, a Holocaust nie był przedmiotem referendów i żaden naród nie postawił sobie za cel ostatecznego rozwiązania kwestii zydowskiej.

    Żadna – czy legalna, czy uzurpatorska – władza postanowieniami swych organów jawnie i wyraźnie nie zdecydowała o Holocauście.

    Takiej decyzji nie podjął także naród niemiecki, bo był skromną mniejszością na terenie głównych działań eksterminacji Żydów.
    Nigdzie nie wypowiadałem się o winie jakiegokolwiek narodu za zbrodnie wojenne i dążenie do zagłady.

    @Georges53 umysłem zalanym przez pianę emocji manipuluje i akurat na mnie skupił swą wścielość za zarekwirowanie jego gęsi oraz świń przez żołnierzy Wermachtu lub wprost z jakiegoś innego urojenia. Jeśli ten cham oczekuje, że @staruszek wejdzie pod jego stół i odszczeka swoje słowa oraz przyklaśnie jego słowom, to tylko znaczy tyle, że mentalność Nikodema Dyzmy dotarła na Tasmanię.

    Każdy ma prawo do złudzeń.
    Uczciwość intelektualna nie jest jeszcze w Polsce obowiązkiem nakazanym konstytucją, a jej brak nie jest obłożony zagrożeniami kary przez władzę sadowniczą.

    Separacja @Georges53 od rzeczywistych problemów mieszkańców Polski może zaowocować zlaniem się wyrodnych ojców, właściciela Amber Gold oraz człowieka piszącego pod nickiem @staruszek w jedno w glowie @Georges53.

    Rzeczywistość jest tak złożona, że ludzie bredzą.
    Wiosna Antonia Viwaldiego powinna być za grosze.
    Nie będzie, bo za pieniądze przeznaczone na sponsorowanie czterech pór roku wyprodukowano drony wycelowane we wściekłych na komitet noblowski bywalców Kuźnicy.

    http://www.youtube.com/watch?v=1gnB5LGIUds

  78. Przestańcie. Jest nowy wpis

  79. staruszek
    22 marca o godz. 15:07
    Żadna – czy legalna, czy uzurpatorska – władza postanowieniami swych organów jawnie i wyraźnie nie zdecydowała o Holocauście.

    Mój komentarz
    Przyczepiam się do tego stwierdzenia jako fałszywego i na wyrost sformulowanego.
    Oto cytat z wikipedii:
    „Konferencja w Wannsee to pierwsze spotkanie wysokich rangą przedstawicieli ministerstw i urzędów Trzeciej Rzeszy oraz SS. Celem Heydricha, jako szefa policji bezpieczeństwa i SD było poinformowanie obecnych o zadaniu, jakie otrzymał Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy od Heinricha Himmlera. Miano omówić najefektywniejszą i możliwie najszybszą metodę likwidacji społeczności żydowskiej w Europie. Uczestnicy nie mieli podejmować żadnych decyzji. Ich rolą było omówienie tego, jak zrealizować rozkazy Hitlera.”

    Jak najbardziej o Holocauście zdecydowało państwo niemieckie w osobach legalnego kanclerza Hitlera, który wydał polecenie Himmlerowi, a ten Heidrichowi, który z kolei na konferencji w Wannsee przekazał te decyzję do realizacji przedstawicielom wielu organów państwa niemieckiego i wyłożył koncepcję koordynacji działań związanych z Holocaustem, a jeden z zastępców Heidricha – Eichmann stał się głównym organizatorem przedsięwzięcia otrzymując kompetencje wykonawcze w tej sprawie nazywanej enigmatycznie ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej.
    Protokół z tej konferencji zachował się.
    Tak że mówienie tutaj o narodzie, który nie podjął decyzji oraz stawianie warunku jawności i otwartości jest krążeniem wokół tematu.
    Decyzję o holocauście podjęło ówczesne państwo niemieckie.
    Pzdr, TJ

  80. Pierwszym tematem referendum winno być: Czy jesteś za (lub przeciw) przywilejom przywódców związkowych.
    Można też zapytać o przywileje różnych grup zawodowych.
    Rezultaty mogłyby być ciekawe, choć nie jestem przekonany czy po myśli „oburzonych” i ich szefa, p. Dudy.

  81. @gsj 23 marca o godz. 22:28
    W porównaniu do przywilejów, kasy, możliwości psucia Polski
    przez Tuska,
    Sikorskiego,
    hr. Komorowskiego,
    Kopacz,
    Borusiewicza czy choćby przez
    samorządy lub
    wojewodów
    ZZ do mniej niż pikuś.
    Ale Tusk specjalnie utrzymuje złe prawo związkowe by media i on z geniuszami III RP mieli chłopców do bicia

  82. Oprócz jaj mocy, pełnego worka OFE w nowej walucie BRICS blogowi życzę. Z taką walutą bezpieczniej, no i do palm bliżej.

    Brazylia wraz z RPA zagwarantują wam bezpieczny transport banknotów. Chiny zadbają o przejrzystość a Rosja wypłacalność ( gwarancja Putii!). Indie – tradycyjnie zabezpieczą na odcinku sanitariatów, dla tych w potrzebie, już po likwidacji konta.

css.php