Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.03.2013
sobota

Berliński lizus

16 marca 2013, sobota,

Dzieją się, oczywiście, sprawy ważne – wybrano papieża, powstała Platforma Oburzonych na Platformę, premier kolejny raz zapowiedział, że  nie będzie liderem przemian obyczajowych  – ale „od spraw ważnych, to ja mam  Piłsudskiego”, jak mawiał Leopold Staff. Mnie interesują drobiazgi. Moje hobby to czytanie wszelkiego rodzaju przeprosin w mediach, na ogół nakazanych przez sąd, gdyż z własnej woli mało kto się kaja. Nikt dobrowolnie nie wyrazi ubolewania, że dodał koniny do wołowiny.

„Gazeta Wyborcza” (16/17 marca) przynosi aż dwie (?) różne przeprosiny. To pyszna lektura, którą warto się podelektować:

„Ja, Michał Kamiński, oświadczam, iż informacje rozpowszechniane na temat Pana Pawła Zalewskiego pomawiające go publicznie za pomocą takich wyrażeń jak: ‘Herr Zalewski’, ‘wierny sługa niemieckich interesów’, ‘berliński lizus’, ‘służalczość wobec Niemców’, o służbie na rzecz Niemców, a nie Polski, są nieprawdziwe oraz bezpodstawne i zostały podane w celu podważenia wiarygodności Pawła Zalewskiego (…) Przepraszam Pana Pawła Zalewskiego za powyższe działanie oraz zapewniam, że zaniecham w przyszłości wszelkich działań mogących godzić w dobra osobiste Pana Pawła Zalewskiego.

Michał Kamiński”.

Na ostatnie stronie „GW”, w dziale sportowym, inne duże przeprosiny, tym razem posła PiS:

„PRZEPRASZAM PANA FRANCISZKA SMUDĘ za moje wielokrotne, bezprawne i obraźliwe wypowiedzi na jego temat, opublikowane w środkach masowego przekazu (…) w których przypisywałem Panu FRANCISZKOWI SMUDZIE cechy mogące go poniżyć lub ośmieszyć w opinii publicznej.

Wyrażam głębokie ubolewanie z powodu wyrządzonej PANU FRANCISZKOWI SMUDZIE szkody niemajątkowej.

Jan Tomaszewski”.

Z prawdziwą satysfakcją czytam podobne przeprosiny. Są jeszcze sędziowie w Warszawie. Oddanie sprawy do sądu, to działanie przeciwko brutalizacji języka polityki i mediów. Dobrze,  że istnieje jakiś bat.  Są publicyści przeciwni uciekaniu się pod ochronę sądów (zwłaszcza przez Adama Michnika).  Uważają oni, że politycy i osoby publiczne muszą mieć grubą skórę i liczyć się z krytyką nie zawsze fair, że oddawanie sprawy do sądu to cenzura, ograniczanie wolności słowa etc. Nie będę się wdawał w dywagacje prawnicze, gdyż nie mam tych kompetencji. Moim zdaniem, należy się cieszyć, gdy zła wola, kłamstwa i oszczerstwa nie uchodzą płazem.  To minimum higieny w życiu publicznym.

PS. ZAPROSZENIA

O co chodzi oburzonym? Zapraszam do Radia TOK FM na wtorek, 19 marca, godz. 20.05. Goście Daniela Passenta, m.in. : Ewa WILK-BĘDKOWSKA  – dziennikarka, wieloletnia kierowniczka Działu Społecznego „Polityki” i Sławomir SIERAKOWSKI – twórca oraz szef „Krytyki Politycznej”.

Zapraszam na dyskusję nad książką dr Aliny CAŁEJ  „Żyd – wieczny wróg?”. Kawiarnia Wrzenie Świata, Warszawa, ul. Gałczyńskiego 6. Poniedziałek 18 marca, godz. 19.00.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 171

Dodaj komentarz »
  1. W swietle ostatnich wydarzen , scislej wiadomosci przepraszanie za ‚ Herr Zalewskiego ‚ czyli ‚ berlinskiego lizusa ‚ brzmi dosyc dziwnie .
    Ja oczywiscie rozumiem , ze sad sadem itd ale gdyby tak przyszlo przepraszac za ‚poznanskiego stryja’ albo ‚ Pana K.’ np. to jakbysmy sie czuli ? Poza tym byc berlinskim lizusem to naprawde jest gorzej niz byc warszawskim ?

  2. Pan Red. Passent pozwolił sobie

    „należy się cieszyć, gdy zła wola, kłamstwa i oszczerstwa nie uchodzą płazem”

    Z czego się Pan Redaktor tak cieszy? A z tego, ze Wielka Trzecia Władza Demokracji, ślepa Temida znaczy, rozsądza w naszym wymęczonym społeczeństwie co to jeden kolek ma prawo powiedzieć o kołku drugim.

    Zaiste, jest jest to poważny powód do uciechy. I zrozumiale to by było gdyby kto inny to napisał. Na przykład, moher jakiś. Z najbardziej deskami zabitego skansenu gdzieś na obrzeżach którejś z naszych puszcz. Ale Jego Ekselencja? B. Ambasador RP III, z dokonaniami znacznymi?

    Gospodarzu! Zacznijcie zaglądać również do prasy światowej pod katem wyszukiwania przeprosin podobnych do tych z prasy krajowej. I jak jakieś znajdziecie, walnijcie czołem w klawiaturę. Będzie łatwiej przerzuć wpis w ten sposób spłodzony.

    Bo ten wpis, który Pan aktualnie pomieścił, zbyt trudny jest do przeżucia. Choć protezy mam nowiutkie. Jeszcze nowsze niż następna teoria spiskowa awarii silników Macierewicza

  3. Jeśli przychodzi cieszyć się, że kulturę i merytorykę dyskusji osób publicznych chronią sądy, to Pyrrusowe zwycięstwo.
    Bat, jako jedyna ostoja aksjologii stosowanej, świadczy tylko o tym, że na nadzieję za późno.
    Oraz, że jakakolwiek marchewka już dawno zmarnowana i zgniła.
    Są więc jeszcze sądy, być może, ale nie zastąpią one ethosu zawodowego i dojmującego wyzucia z etyk.
    Ne należy się dziwić, skoro politycy i dziennikarze, od lewa do prawa, za największą deprecjację uznają określenie czynu …”politycznym”.
    Ostatnio zrobił to w swej wypowiedzi również Pan Tusk, nie mówiąc o innych.
    Czy więc z właściwie rozumianym dziennikarstwem, polityką, medycyną albo bankowością będziemy mieć wkrótce do czynienia jedynie w sądzie?
    O ile sądy znajdą na te igraszki termin w granicach naszego żywota 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgadzam sie z tym, co napisal Orteq. To przeciez totalna bzdura. Polska rymuje sie z ”obrazalska”. Wolnosc slowa polega na mozliwosci wyrazenia swojej opinii, a naruszenie praw osobistych polega na stawianiu zarzutow popelnienia przestepstwa, badz braku etyki lub kompetencji. Czy ktos sprzyja Niemcom, czy nie – do takich zarzutow nie nalezy, wiec jest to taka sama opinia, jak „Jasiu jest gupi” – napisane na plocie. W sprawie dzialaczy sportowych jest jeszcze gorzej, bo nie ma obiektywnego sprawdzianu kompetencji – licza sie tylko wyniki, wiec mozna dowolnie wypowiadac sie na temat kompetencji zawodnika, trenera, czy selekcjonera – a ci nie maja prawa sie obrazic.

    Dlatego nie wiem, z czego sie tu cieszyc. W przypadku faktycznych, a nieprawdziwych zarzutow (zdrajca, maja krew na rekach, itd.) nie powinno byc zadnych przeprosin, tylko wysokie odszkodowanie, mocno bijace po kieszeni oszczercow, a w przypadku, gdy i to nie jest do wyegzekwowania – prace spoleczne, pod grozba kary aresztu.

    Pozdrawiam.

  6. Przepraszam że tak długo żyję. Że pomnażam straty i deficyt państwa, pogłębiam dług publiczny i dołowanie PKB. Od dziś państwo będzie na mnie oszczędzać. Dziś wieczorem byłem na ostatnim moim koncercie w filharmonii krakowskiej. Mam tam długą historię, bo aż 50 lat. Od kwietnia podwyższają cenę abonamentu prawie o 300 procent. To dla mnie cena zaporowa i zostałem zmuszony do rezygnacji. Z ogromnym żalem. Państwu pozostaną pieniądze na tarcze, rakiety, samoloty, wojny, IPN, kościół, nagrody dla swoich i na zwolnienie z podatków Fiata przez 20 lat.
    Z zaproszenia Redaktora z przyczyn zasadniczych nie skorzystam. Nie na temat.

  7. Cus, jak na razie, słabowato idzie naszemu Gospodarzowi. Chwalić nie chwalą a i odszkodowań, czy innych przeprosin, to tez jak nie było tak nie ma. Moze to dlatego, ze Sabatu się nie przestrzegało?

    Mnie babsiusia już dość dawno temu powiedziała: chcesz przy święcie soboty wymyślać swoje pierdóły blogowe, twoja sprawa. Ale jeśli w naszym wspólnym domu będziesz jeszcze chciał te pierdóły na klawiaturze osobiście wklepywać do blogu to wiedz, ze cie ostrzegałam przed konsekwencjami.

    No to skończyło się na tym, ze od jakiegoś czasu zatrudniam w soboty goja, Antka zresztą, do tego wklepywania. I konsekwencje jak ręką odjął!

    Antek przez jakiś czas pomrukiwał, zniesmaczony, coś pod nosem. Raz usłyszałem: to przecież on jest goj, nie ja. Odpuściłem te jego pomruki. Niech babciusia dalej wierzy, żem koszerny.

    Bo ja ją jakiś czas temu przekonałem do koszernego wina mevushal o specyficznej odmianie Mogen David. Cena nie była zaporowa, nawet jasny gwint by to mógł zapewne przyznać. Od tamtej pory babciusia nawet i mnie za koszernego poczęła brać.

    A niech tam, niech bierze. Wino koszerne wyborniejsze niż niekoszerne jest. Dla dobrego mevushala można się poświecić raz w tygodniu

  8. Wiosna zleci, lato nie porwie, ale jesień to będzie rozbiorowa

    O co chodzi oburzonym? Chodzi im o demokrację – nic więcej, aby były referenda i Pierwsza Władza (Ustawodawcza) będzie musiała się inteligencją wykazać, czyli rozwikłać o co w pytaniu referendalnym chodziło, o co w odpowiedzi poszło. Krótko mówiąc – druga Szwajcaria. Kto na przeprowadzanie tych referendi zarobi? – Duda, Kukiz i spóła.

    Niektórzy komentatorzy na En Passant, z których zdaniem zawsze wypada się liczyć, porównają Polskę z Bułgarią, w dalszej kolejności z Grecją lub Portugalią, a tam wszędzie są Oburzeni. Prawdę mówiąc, nikt nie jest zadowolony z demokracji w Polsce. Każdy zniesmaczony i zmielony.pl na inny sposób. Bycie zadowolonym z demokracji – sam próbowałem być takim strzelcem na odległość – nie ma tego szwungu, jak by to ująć? pozbawione jest pikanterii. Zresztą Churchill też nie był zadowolony z angielskiej demokracji, a przecież jaka wiekowa trydycja że ho ho.

    Jednym słowem ci „oburzeni” to jakiś chuzpath, po angielsku mówiąc. Chyba zajmę się swoimi sprawami we wtorek o wyznaczonej porze, bo zasadniczo temat nie porywający. Sorry, Mr. Ambassador. A cena zaporowa? … aha, chciałem zrobić dziś przyjemność nie tylko sobie i w sklepie monopolowym był prawdziwy francuski champagne za równowartość stu paru złotych, zaporowa to cena, pomyślałem sobie i kupiłem dwie butelki żywca. Zdrowie naszego Franciszka wychyliliśmy (w gardła też nasze). I nasze własne zdrowie – wyjechani jesteśmy, nie obciążamy budżetu umęczonej ojczyzny, nie dołujemy polskiego PKB, czyli – żyć nie umierać.

  9. – Paweł Kukiz opowiada różne głupstwa, bo się polityką interesuje naskórkowo. Ale ma też dużo racji. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy próbując walczyć z kryzysem, dotykali jego źródeł, czyli nierównowagi – stwierdził Jacek Żakowski w TOK FM.

    Czy Oburzeni zgłaszają jakieś konkretne pomysły na „walkę z kryzysem”? To jakieś pospolite ruszenie, a ponieważ ta forma nie była ćwiczona przez kilka wieków, to tym bardziej się rozłazi. Red. Żakowski – jakie są źródła kryzysu?

    Ta „inicjatywa” nie jest „polityczna”, oczywiście już nie „techniczna”, ale „związkowa”. Ktoś woła – JOP przywrócą demokrację. W kogo uderza Duda? – zastanawiają się eksperci – w PO, czy w PiS? Oto Oburzeniu a la Polacca.

    Tymczasem zatrudnienie wzrosło, eksport jeszcze bardziej, inflacja spada – lament drożyźniany jest passe, teraz ręce się załamuje nad deflacją – więc RPP dalej obniży stopy procentowe, a ma jeszcze kilka punktów w dół zanim dojdzie do poziomu UE, naród kapitalistyczny przed d przodu, a reszta karnawałki sobie urządza. Co za obyczaj?

  10. Zastanawiające jak wciąż wielu czcicieli wolności słowa mości gniazdko dla chamstwa, które ma tę wolność głęboko kajsik, ale chętnie skorzysta, żeby zaistnieć. Bo ani intelektem, ani wdziękiem się nie przebije.
    Najświeższym przykładem jest estradowiec, któremu na starość zamarzyło się zostać politykiem. Zamiar równie żałosny jak estradowe dokonania tegoż.
    Nie cieszy mnie, że angażuje się tu sądy, każdy by wolał żeby sędziowie poszli na bezrobocie; ale nie można nikomu odmawiać prawa do obrony, nawet politykom. Nie tylko więc popieram Gospodarza w jego – osamotnionej jakby – walce z chamstwem prasowym, ale poszedłbym nawet dalej: orzekałbym również współwinę mediów, które jakże chętnie dają ucha chamskim połajankom.
    Choć w przypadku wspomnianego wyżej estradowca winne są nie tylko media, promowali go publicznie nawet Schetyna i Tusk… Czyżby chcieli podrzucić ekskrementa przewodniczącemu Dudzie?

  11. Otago, Orteg i Gekko głupstwa wypisują, ale Autor trochę sam sobie winien, bo chamskie obelgi nazywa krytyką, na którą polityk musi być uodporniony. Prócz tego wszystko w tekście jest OK.

  12. Oo, są na koniec obrońcy racji Gospodarza. Prosiemy, prosiemy
    A Stupecki – Na Hrad! Dla samego nazwiska chociażby
    ++++++++++++++++++++++++

    telegraphic observer (1:54)

    „O co chodzi oburzonym? Chodzi im o demokrację – nic więcej…Zresztą Churchill też nie był zadowolony z angielskiej demokracji..Jednym słowem ci „oburzeni” to jakiś chuzpath, po angielsku mówiąc.”

    Angielski chuzpath to nie to samo co polska hucpa. Zdecydowanie rodzaj żeński musi byc. A czy definicje polskiej hucpy Szanowny zna? Jeśli nie zna to mu wyjaśnię jej znaczenie. Jeśli zna, to tez wyjaśnię. Na żydowskim przykładzie najlepiej. Jak najbardziej pod „oburzonych” się ta definicja wpisuje. Z Churchillem tez ma ma nasza hucpa coś wspólnego

    Dziedzic każe przywołać handlarza Jankiela do pałacu.
    — Słuchaj Jankiel, potrzebne mi dwa charty.
    — Nic łatwiejszego. Właśnie mam parkę do sprzedania. Ile pan dziedzic da?
    — 200 rubli.
    — 200 rubli? Pan dziedzic chyba żartuje? To niemożliwe. Do widzenia.
    — Czekaj Jankiel, no to ile chcesz?
    — Czterysta.
    — A ładne są?
    — Lepszych pan dziedzic nie znajdzie!
    — No to niech ci będzie czterysta.
    Jankiel wychodzi, spotyka przyjaciela Srula i pyta:
    — Nie wiesz czasem, co to takiego charty?

    Bo to charty akurat Churchill najbardziej lubiał. O, te tutaj, w szczególności

    http://3.bp.blogspot.com/-rZOT_x4zxR8/UAjdpNFRdyI/AAAAAAAAMw4/Sp2Ovb9Mf-U/s200/480795_3352806734445_414939883_n.jpg

  13. Kolejna inicjatywa typu „Kupą, Mości Panowie” nie ma żadnych szans na realne życie polityczne. Wniesie natomiast nieco zamieszania, wyartykułuje kilka uzasadnionych pretensji do rządzących i wiele pretensji kiepsko uzasadnionych, ale wymuszających debatę publiczną na tematy gospodarcze. Panowie Kukiz i Duda zapowiedzieli jak dotąd kilka ustawek, nie debat. Nie sądzę, żeby spotkali się z szerokim odzewem społecznym – chyba, że poproszą o pomoc radiomaryjnych, Kluby Gapola itp środowiska. A wtedy odstraszą skutecznie tzw ogół.

  14. Istnieje podejrzenie, ze do tej pory to i sam Gospodarz już od dna może odbił. I ma przygotowaną całą plejadę przykładów przeprosin z prasy światowej. Podobnych do tych dwóch z jego wpisu.

    Bo świat teraz cały nic tylko na doświadczeniach polskich się zaczął wzorować. Chodzi o wyroki sądowe nakazujące przeprosiny za obrazę. Pełno tych przeprosin wszędzie teraz jest w całym bożym, i nie tylko, świecie. Na pewno Pan Redaktor wszystkie je powynajduje i w swoim następnym wpisie skrzętnie zacytuje. Ku satysfakcji pp. Biby i Stupeckiego.

    Z tym chamstwem pomówień oraz przedwyborczych kłamstw zwyczajnych, w debatach politycznych, skończyć najwyższy nadszedł już czas. Dajmy przykład innym nacjom jak zwyciężać mamy

  15. Demokracja? na czym się wzorujemy: w kolebce w Grecji prawa głosu pozbawieni byli: młodzieńcy przed ukończniem 18 wiosen, niewiasty w każdym wieku i niewolnicy niezależnie od wieku i płci.

  16. Przed wojną jeden z luminarzy literatury ( może A. Słonimski ) przegrał proces i miał przeprosić jakąś ważną personę. Co zrobić, żeby wykonać wyrok, a jednocześnie nie dać satysfakcji adwersarzowi. Wyjście znalazł i pewnego dnia zapukał do drzwi jego mieszkania. Gdy gospodarz pojawił się w progu, zapytał. Czy tu mieszka krawiec Rossenkranc ? Nie, a to przepraszam.

  17. Kukiz! Dzierżyński styropianu. Kino żeście nam zrobili?
    „- Co nam zrobiono? – pytał Kukiz. – Kino nam zrobiono o tym jak Kaczor z Donaldem łapią się za dzioby i jeszcze każą nam za to płacić. I oni chcą, żebyśmy oglądali takie kino, jak jednego zabraknie to wymyślą sobie drugiego”
    Pisałem już, że Polską rządzi dwóch nierozłącznych pajaców; Tusk i Kaczyński. Oraz armia nagradzanych klaunów i klakierów.

  18. Byniek,

    No niech ci będzie ze Słonimski. Ale – zapomniałeś o świadkach! Świadkowie są konieczni przy przeprosinach. Wiec prawdziwa historia taka była

    Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzyło się, że pokłócili się ze sobą dwaj Żydzi – pan Katz z panem Rosenkrantzem. Pokłócili się oni tak bardzo, że sprawa znalazła swój finał w sądzie. Tenże sąd po rozprawie wydał werdykt przyznający rację panu Rosenkrantzowi. Orzeczono karę – pan Katz miał przeprosić publicznie pana Rosenkrantza. Publiczne przeprosiny miały odbyć się w mieszkaniu tego drugiego.
    W umówiony dzień zebrali się świadkowie w mieszkaniu Rosenkrantza. Wszyscy, włącznie z gospodarzem czekają niecierpliwie na przybycie Katza i złożenie przezeń oficjalnych przeprosin. Wreszcie jest! Pukanie do drzwi, otwiera je Rosenkrantz, za drzwiami stoi Katz i tak oto mówi:
    – Dzień dobry szanownemu panu. Czy tutaj mieszka krawiec Goldberg?
    – Nie! Goldberg mieszka piętro wyżej
    – Aaaaa, to ja Pana w takim razie bardzo przepraszam!!!

  19. Dziękuję Panu, Panie Passencie, że tę pyszną lekturę, którą warto się delektować, cytuję to, co Pan cytuje:

    „Ja, Minister Polski, przepraszam za dorzynanie watahy”.

    Tym bardziej cenne przeprosiny, że Minister z własnej woli się kaja.

  20. Na Cyprze banki grabią klientów. Cypr jest członkiem Unii i w jego bankach tkwią ogromne sumy naszych oligarchów i mężów stanu. Niebawem dojdzie to i do nas. http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,13574573,Cypr__kolejki_do_bankomatow_na_wiesc_o_warunkach_pakietu.html#BoxBizTxt

  21. Próba podsumowania 10 letnich rezultatów zbrodniczej wojny polsko amerykańskiej w Iraku. http://www.globalresearch.ca/2003-2013-iraqi-resistance-americas-dirty-war-and-the-remaking-of-the-middle-east/5327068

  22. O co chodzi oburzonym? O pokaznaie się w mediach. Oni nie rozumieją , że demokracja nie polega na tym by w rodzinie większoscią głosów decydować kto jest ojcem.
    A przeprosiny? Dobrze, że są, tyle tylko, że one pewnie nic nie zmienią w głowach przepraszających. Chyba, że sie mylę:-)

  23. „…O co chodzi oburzonym? Zapraszam do Radia TOK FM na wtorek, 19 marca, godz. 20.05. Goście Daniela Passenta, m.in. : Ewa WILK-BĘDKOWSKA – dziennikarka, wieloletnia kierowniczka Działu Społecznego „Polityki” i Sławomir SIERAKOWSKI – twórca oraz szef „Krytyki Politycznej”…”

    Ale sie usmialem!
    Oczywiscie nikogo z „Platformy Oburzonych”
    Wystarczyloby przeciez zaprosic i zapytac.
    A tak bedziemy mieli sciage dla lemingow; co maja myslec.

    Co do zadowolenia Passenta z sadow to jak widac niektore najgorsze polskie przywary sa wieczne.
    Jedna z najgorszych jest i bylo pieniactwo!

    „…Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach,

    Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach

    Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił,

    Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił.

    Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu;

    Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu…”

    A oto spis (pewnie niepelny…) pierwszego piniarza Rzeczypospolitej Adama Michinka i Agory – przepraszam, ze …tak dlugi:
    Pozwani wymienieni są w kolejności alfabetycznej.

    W kolejności: DATA, POZWANY, PRZEDMIOT POZWU, ROSZCZENIA

    1. V 2005, Roman Giertych, poseł na Sejm

    W czasie publicznej debaty w krakowskim klubie Rzeczpospolitej nazwał Adama Michnika „byłym partyjnym aparatczykiem”

    Przeprosiny i 50 tys. zł na cel społeczny

    2. VII 2007, Jarosław Gowin, senator RP,

    W wywiadzie dla Dziennika stwierdził: „Pamiętam, jak wiele lat temu za poparcie idei lustracji zostałem przez Michnika nazwany faszystą”

    Przeprosiny i 50 tys. zł na cel społeczny

    3. X 2008, Instytut Pamięci Narodowej

    W publikacji IPN zatytułowanej „Marzec 1968 w dokumentach MSW” o ojcu Adama Michnika Ozjaszu Szechterze napisano, że w 1934 roku był „aresztowany i skazany za szpiegostwo na rzecz ZSRR”

    Brak dokładnych danych. Roszczenia obejmowały żądanie wpłaty 50 tys. zł na cel społeczny

    4. Słowa będące przedmiotem pozwu padły w 2005 r., proces zakończony ugodą miał miejsce w 2006 r., Anna Jarucka, była asystentka Włodzimierza Cimoszewicza

    Zgodnie z informacjami przedstawianymi w prasie oraz przez Polską Agencję Prasową pozew dotyczył przypisania Michnikowi udziału w „grupie trzymającej władzę” oraz stwierdzenia, że „Gazeta Wyborcza” „była dyspozycyjna”. Słowa te znalazły się w zacytowanych niżej wypowiedziach Anny Jaruckiej: „z przykrością muszę stwierdzić, że po 16 latach przemian nadal nie żyjemy w demokratycznym państwie, tylko żyjemy w państwie totalitarnym, w którym teraz kolejna grupa trzymająca władzę – i moim zdaniem jest to Cimoszewicz, Barcikowski, Michnik – realizuje własny scenariusz obsadzenia stanowiska prezydenta Rzeczypospolitej”. „Pan marszałek i dyspozycyjna wobec niego gazeta [Gazeta Wyborcza], której redaktor naczelny [Adam Michnik] był zawsze na Szucha częstym gościem, zrobili wszystko, żebym ja tutaj dzisiaj stanęła jako osoba niewiarygodna, jako osoba niezrównoważona psychicznie”

    Przeprosiny oraz 1000 zł na cel społeczny

    5. Październik 2007, Robert Krasowski, redaktor naczelny „Dziennika”

    W artykule „O rycerzach lustracyjnej wojny”, opublikowanym w Dzienniku, padło stwierdzenie: „Michnik poświęcił jedną trzecią życia na obronę byłych ubeków, wikłając się w wojnę, w której z roku na rok tylko tracił”

    Przeprosiny i 10 tys. zł na cel społeczny

    6. Wezwane przesądowe – 2007/2008, Andrzej Nowak, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”

    W wywiadzie dla „Dziennika” stwierdził: „Z mojej perspektywy pominięta została w pańskiej diagnozie bardzo ważna część rzeczywistości: niezwykle silna presja mediów, które – na czele z Michnikową Wyborczą – wmawiały innym mediom i polskiej szkole (a za ich pośrednictwem setkom tysięcy młodych wkraczających w życie Polaków), że polskość to nie jest ofiara, tylko oprawca, polskość to jest coś, czego trzeba się wstydzić i od czego trzeba się odciąć”

    Przeprosiny w wezwaniu przedsądowym

    7. 12 października 2005, Jerzy Targalski (Józef Darski), Tomasz Sakiewicz, p.o. redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” oraz wydawca tego czasopisma Zarząd Niezależnego Wydawnictwa Polskiego Sp. z o.o.

    W artykule „Gry i zabawy Ubekistanu” opublikowanym w Gazecie Polskiej stwierdził: „Oczywiście można powiedzieć, że redaktor Michnik w niespodziewanym napadzie uczciwości postanowił zlikwidować w Polsce korupcję, którą poprzednio usprawiedliwiał jeśli korzystali na niej komuniści”

    Przeprosiny w „Gazecie Polskiej” i wpłata 30 tys. zł cel społeczny

    8. IX 2006, Wojciech Wierzejski, poseł na Sejm

    We wrześniu 2006 r. Wierzejski powiedział w programie „Teraz My” w telewizji TVN, że: „Michnik – jako członek KOR – był częścią ‘koncesjonowanej opozycji’, bo wcześniej był w PZPR, a potem się z tą
    partią ‘dogadał’”

    Przeprosiny i 30 tys. zł na cel społeczny

    9. XII 2001, Rafał Ziemkiewicz, dziennikarz

    Napisał w Życiu w artykule z 14.11.2001, że „Michnik wmawiał nam uparcie – gdy leżało to w interesie jego formacji – że nic w tym złego, jeśli były konfident SB jest ministrem, dyplomatą i posłem”

    Brak danych

    10. 2006, Ziemkiewicz, dziennikarz, wydawca „Newsweeka” Axel Springer

    W tekście „Nie nadążam” opublikowanym przez Newsweek z 18.09.2005 Ziemkiewicz napisał: „Adam Michnik robił wszystko, abyśmy nawet nie poznali nazwisk komunistycznych zbrodniarzy”

    Przeprosiny oraz 50 tys. zł na cel społeczny

    11. 26 III 2007 – wezwanie przedsądowe, 27 IV 2007 – pozew, Andrzej Zybertowicz, profesor UMK

    W artykule opublikowanym w Rzeczpospolitej napisał: „Adam Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację”

    Przeprosiny na łamach Rzeczpospolitej w wezwaniu przedsądowym. Przeprosiny na łamach Rzeczpospolitej oraz wpłata 15 tys. zł na cel społeczny w pozwie

    12. 17 III 2008 – pozew Andrzej Zybertowicz, doradca Prezydenta RP

    W wypowiedzi dla Rzeczpospolitej stwierdził: „Swoją drogą to ciekawe, kto mnie dotychczas pozwał do sądu: dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca”

    Przeprosiny na łamach Rzeczpospolitej oraz wpłata 20 tys. zł na cel społeczny

    13. 30.IV.2003, Ad Novum Sp. zo.o., wydawca dziennika „Trybuna”

    Brak cytatu. Według informacji z Rzeczpospolitej: „Trybuna sugerowała, że Agora niezgodnie z prawem odsprzedała swoje udziały w Canal+ oraz, że była winna Lwu Rywinowi pieniądze”. Brak danych

    14. V 2002, Andrzej Lepper, poseł na Sejm

    Brak pełnych danych. Chodzi m.in. o wypowiedź z sejmowej trybuny: „Weźmy pana Michnika i Agorę. Przecież to jest tak wszystko pomieszane, są spółki, spółeczki, a pan Michnik za 2000 r. – o czym też piszę w książce – dostał ulgę podatkową w wysokości tylko 1800 mln zł, gdy w tym roku Wysoka Izba głosami lewej strony i PSL zatwierdziła zabranie emerytom, rencistom, studentom dopłaty do biletów, obniżyła zasiłki porodowe, skróciła urlopy macierzyńskie, zabrała opiekuńcze, tłumacząc, że w ten sposób zaoszczędzi się 1 mld zł. Magnat prasowy Michnik dostaje ulgę w wysokości prawie 2 mld zł, a emerytom, rencistom i biednym zabiera się 1 mld zł, bo to ma być
    oszczędność”

    Przeprosiny na łamach Gazety Wyborczej i Rzeczpospolitej oraz 50 tysięcy zł na cel społeczny

    15. IX 2007, Jarosław Kaczyński, Prezes Rady Ministrów

    „Państwo chyba nie czytają Gazety Wyborczej. To, co się tam wyprawia, to Trybuna Ludu z 1953 r. Atak na nas przekracza wszelką miarę. Barańskiego (Marek Barański, dziennikarz TVP w PRL, później w NIE i Trybunie – red.) potrafią zostawić w tyle. Agora nie może nie mieć związków z oligarchią, jeżeli jest wydawnictwem na dużą skalę, a w Polsce gospodarka w niemałej części jest w rękach postkomunistycznych oligarchów. I w związku z tym zamówienia na ogłoszenia, reklamy, promocje są w ich rękach”

    Przeprosiny i wpłata 50 tys. zł na cel społeczny

    16. 2005, Teresa Kuczyńska, Jerzy Kłosiński – redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” oraz jego wydawca – spółka TYSOL

    Teresa Kuczyńska w sierpniu 2005 r. w tekście „To była nagonka” opublikowanym w Tygodniku Solidarność napisała, że „GW woła o inwigilację ugrupowań prawicowych, o delegalizację ich partii”

    Brak dokładnych danych. W orzeczeniu Sąd nakazał pozwanym umieszczenie w „Tygodniku Solidarność”, przeprosin oraz wpłatę 20 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny

    17. 2005 Teresa Kuczyńska, Jerzy Kłosiński – redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” oraz jego wydawca – spółka TYSOL

    Teresa Kuczyńska w sierpniu 2005 r. w tekście „To była nagonka” opublikowanym w Tygodniku Solidarność napisała, że „GW woła o inwigilację ugrupowań prawicowych, o delegalizację ich partii”

    W orzeczeniu Sąd nakazał pozwanym umieszczenie w „Tygodniku Solidarność”, przeprosin oraz wpłatę 20 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny

    18. IV – XI 2005, Antoni Macierewicz, poseł na Sejm, członek komisji śledczej

    Według „Gazety Wyborczej”: „Macierewicz na konferencji prasowej cytował fragmenty pisma Czyżewskiego: „W procesie budowy i finansowania nowej siedziby Agory były zaangażowane firmy należące do grupy J. Kułakowskiego i A. Grochulskiego zarejestrowane w Wiedniu. (…) Przez jedną z tych spółek formalnie budowlanych (jej nazwa brzmiała Wera GmbH) przepłynęły znaczne pieniądze na rzecz Agory. Zasłoną do tej operacji był proces uczestniczenia tej spółki w budowie siedziby imperium pana Michnika”. A od siebie Macierewicz dodał: „To jest przez świadka pokazane jako mechanizm związków korupcyjno-mafijnych”. Andrzej Grochulski kierował kilka lat temu szczecińską spółką BGM Petrotrade Poland, której wspólnikom prokuratura zarzuca pranie brudnych pieniędzy i oszustwa podatkowe na 280 mln zł. Inni posłowie z komisji opowieści Czyżewskiego o powiązaniach mafii paliwowej z prokuratorami, służbami specjalnymi i mediami traktowali wstrzemięźliwie. Macierewicz ocenił, że „zeznania Czyżewskiego uzyskały zasadnicze potwierdzenie w innych źródłach dowodowych”lii

    Przeprosiny oraz 50 tys. zł na cel społeczny

    19. 21 IX 2010 – wezwanie przedsądowe, Jarosław Marek Rymkiewicz, profesor nauk filologicznych

    W komentarzu dla „Gazety Polskiej” w artykule Pamięć i Krzyż z 11 sierpnia 2010 roku miał stwierdzić o redaktorach „Gazety Wyborczej”: „rodzice czy dziadkowie wielu z nich byli członkami tej organizacji, która była skażona duchem ‘luksemburgizmu’, a więc ufundowana na nienawiści do Polski i Polaków. Tych redaktorów wychowano tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża. Uważam, że ludzie ci są godni współczucia – polscy katolicy powinni się za nich modlić”, nazwał ich: „duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski”, zauważył też, że „Polacy, stając przy nim [krzyżu na przed Pałacem Prezydenckim], mówią, że chcą pozostać Polakami. To właśnie budzi teraz taką wściekłość, taki gniew, taką nienawiść – na przykład w redaktorach „Gazety Wyborczej”, którzy pragną, żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami”

    Pełnomocnik prawny Agory wezwał Rymkiewicza do opublikowania przeprosin „w związku z naruszeniem dóbr osobistych wydawcy „Gazety Wyborczej”

    20. 1) 17 III 2011, 2) 7 VII 2011, 3) 21 VII 2011, Jarosław Marek Rymkiewicz, profesor nauk filologicznych

    W komentarzu dla „Gazety Polskiej” w artykule Pamięć i Krzyż z 11 sierpnia 2010 roku miał stwierdzić o redaktorach „Gazety Wyborczej”: „rodzice czy dziadkowie wielu z nich byli członkami tej organizacji, która była skażona duchem ‘luksemburgizmu’, a więc ufundowana na nienawiści do Polski i Polaków. Tych redaktorów wychowano tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża. Uważam, że ludzie ci są godni współczucia – polscy katolicy powinni się za nich modlić”, nazwał ich: „duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski”, zauważył też, że „Polacy, stając przy nim [krzyżu na przed Pałacem Prezydenckim], mówią, że chcą pozostać Polakami. To właśnie budzi teraz taką wściekłość, taki gniew, taką nienawiść – na przykład w redaktorach „Gazety Wyborczej”, którzy pragną, żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami” Pierwsza rozprawa (17 III 2011) miała charakter pojednawczy stron, do ugody nie doszło. Następną rozprawę wyznaczono na dzień 7 lipca 2011 roku. Wyrok ogłoszono 21 lipca 2011
    roku.

    Sąd nakazał zamieszczenie przeprosin na łamach „Gazety Polskiej” oraz wpłatę 5 tys. zł na cele społeczne. Zasądzono od pozwanego na rzecz Agora SA 1210 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.

    21. 2006 Zbigniew Wasserman, minister koordynator ds. służb specjalnych

    Według „Gazety Wyborczej”: „Były minister koordynator ds. służb specjalnych w styczniu 2006 r. zarzucał Gazecie, że toczy ‘zawziętą wojnę w celu ochrony układu ludzi władzy, biznesu, mafii i służb specjalnych’ oraz że ‘działania i praktyki „Gazety Wyborczej” wskazują na instrumentalną manipulację polityczną ”

    Sąd nakazał Z.W. zamieszczenie przeprosin na łamach „Gazety Wyborczej” oraz wpłatę 15 tys. zł na cel społeczny

    Ponadto: Wrzesień 2011. Agora S.A. kontra Antoni Klusik o naruszenie dóbr osobistych za nazwanie „Gazety Wyborczej” „organizacją przestępczą i wrogą naszej cywilizacji”. Sąd w Opolu nakazał przeprosiny, należy je zamieścić na łamach „GW” i w audycji Radia Opole, „Loża radiowa”, której fragment skazany ma wykupić. Sąd nakazał zapłatę Agorze kwoty 600 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej, oraz 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
    procesowego. W uzasadnieniu wyroku sąd orzekł, że pozwany nie wskazał, ani nie udowodnił przestępczej działalności powódki oraz jej wrogości w stosunku do naszej cywilizacji…”
    Igancy Krasicki „Pieniacze”

  24. Pieniacza – oczywiscie

  25. @otago:
    Czytam sobie Hitlerland. A tam taki kwiatek:
    […] Obaj protestowaliśmy nie dlatego, że nazwano nas Żydami — mamy wśród nich wielu wspaniałych przyjaciół i żaden z nas nie jest antysemitą — ale dlatego, że sądząc po całej ideologii nazistów, ewidentnie chcieli nas urazić, nazywając Żydami”.
    Andrew Nagorski Hitlerland. Jak naziści zdobyli władzę, tłum. Katarzyna Bażyńska-Chojnacka, Piotr Chojnacki, Rebis 2012 (z cytatem z listu Louisa Lochnera)

    I ja się z tym zgadzam. To nie jest hańba być Herr Zalewskim, ale w tym wypadku użyto tego wyrażenia z intencją obrażenia, i z intencją polityczno-propagandowego wpływu na część Polaków. A to przeprosin wymaga.

  26. ewaz
    17 marca o godz. 10:09
    Zmienić nie zmienią… ALE KOSZTUJĄ!!!

    A to już jest bolesne. I o to chodzi :mrgreen:

  27. Dobrze, że Kamiński musiał przepraszać za chamstwo, ale.. czemu na ósmej stronie w dziale gospodarka pod artykułem o oprogramowaniu komórek :))

    @jasny gwint
    17 marca o godz. 9:50

    „Na Cyprze banki grabią klientów.(..)”
    Patrzyłam na Cypryjczyków przez tyle lat i nie mogłam pojąć, jakim sposobem ktoś, kto nie pracuje, ma tyle pieniędzy? No i wyszło na to, że chyba nie mieli.
    Więc delikatnie z tym pochylaniem głowy nad ich ciężką dolą. To tylko konsekwencja.

  28. @TO – do poprzedniego wątku.

    Nie, nie mam snu o potędze lokalnego kacyka. Raczej o rozgarniętym, a nawet wizjonerskim samorządzie.
    Na razie spróbuję przeforsować wniosek o dyżury lekarskie w weekendy (żeby nie było – zgadzają się ze mną dyrektor i vice- przedszkola i szkoły podstawowej. będzie specjalne zebranie rodziców, by przedstawić wniosek)
    Ale zadałeś pytanie, czy jestem marks czy neo? Na podstawie tego, co napisałam, co Ci wyszło?
    pzdr

  29. Andrzej Falicz
    17 marca o godz. 10:16

    o Matko ! Falicz znowu się produkuje!!!! Ciekawam ilu Go czyta a ilu przewija 🙂

  30. Podzielam zdanie Redaktora – jakieś hamulce powinny być. Pozostaje do rozpatrzenia kwestia – jakie.

    Czy odbieranie dobrego imienia, publiczne poniżanie, zniesławianie kwalifikują się pod postępowanie sądowe, czy należy to pozostawić kulturze współżycia społecznego, która sama to ureguluje, zidentyfikuje, przefiltruje i, jak trzeba, kulturalnie zbanuje.

    Część blogowiczów wskazuje na wzorce państw o bardziej rozwiniętej demokracji niż polska, gdzie są wyraźniej rozgraniczone sprawy „pod sąd” od spraw pod rozwagę dla publiczności, która jakąś kulturę ma i otacza zniesławiaczy potępieniem, wytwarza wokół nich presję naprawczą.

    Z przejmowaniem wzorców, czy naśladowaniem rozwiązań jest tak jak z wprowadzaniem chińskiej dyscypliny do Polski mającej przynieść chiński wzrost. To co jest zakorzenione gdzie indziej, utarte i winkludowane w kulturę, niekoniecznie musi zdać egzamin w innym miejscu, przyjąć się w kraju, którego kultura nie ma odpowiednich tradycji. Nie mam tu na myśli literatury, muzyki, czy teatru, tylko kulturę prawną, kapitał społeczny, tradycje państwa prawa, filozofię rządzenia, normy społeczne, taktykę zwierzchnictwa i podległości itd.

    Drzewka, które rosną i owocują na dobrej glebie i w ciepłym klimacie nie koniecznie będą się rozwijały na słabej glebie i w zimnie. Chyba, że wyhoduje się jakąś odmianę gatunku, która znosi takie warunki. Ale w takim przypadku zawsze powstaje problem – coś za coś. Taka odmiana, to już nie będzie dokładnie to.

    Prawo rośnie na glebie tradycji i obyczajów, a z kolei tradycje i obyczaje są modyfikowane w sposób długofalowy przez prawo. Dla przykładu, za czasów potopu sienkiewiczowskiego, jeśli ktoś podpadł wyższemu rangą społeczną, to wołało się pachołków i ci mu skórę przetrzepali. Dzisiaj się mówi – dzwońcie na policję. Prawo zmieniło nasze postępowanie, które niegdyś było spontaniczne i dowolne, a dziś zostało ujęte w procedury.

    Podobnie może być z publiczną obrazą. Dziś się mówi – to jest sprawa dla sądu. Prawo przejmuje role regulatora. Sąd ewidentnie łata luki w kulturze.

    Za jakieś 15-25 lat być może powie się (po cichu) – chamidło, buractwo… i na tym koniec. Społeczna presja, brak przyzwolenia na tzw. chamskie zachowanie będzie silniejsza niż wyroki sądów. Sądy w takich sprawach staną się niepotrzebne.
    Ale ta presja musi się wytworzyć. Na razie idziemy drogą awansu. Do celu niedaleko, ale kawałek drogi pozostał do przejścia.

    Sadzę, że pomówienia i inne szczególne przypadki pozostaną jednak tępione przez sądy, a nie wyłącznie przez presję kulturową.
    Pzdr, TJ

  31. Z tym Cyprem to głupia sprawa. Przecież wszyscy stamtąd zabiorą swoje pieniądze i banki padną. Może nie przeciętny Cypryjczyk, ale bogacze i Rosjanie, którzy tam ukrywali „nagrabione” w ojczyźnie petrodolary czy jakie tam jeszcze dolary…
    Mieli oni w cypryjskich bankach ponad 18 miliardów dolców, stracą na tym 1,8 mld i na pewno poszukają cieplejszych plaż i błękitniejszego nieba.

  32. PAK
    17 marca o godz. 10:42
    Przekonales mnie . Przez chwile wydawalo mi sie , ze roznica miedzy ‚Herr Zalewskim ‚ i ‚poznanskim stryjem’ (Pani AM z domu K.) jest taka jak miedzy wolowina i konina . Dodawanie koniny do wolowiny wymaga ubolewania ale juz ubolewanie z powodu dodawania wolowiny do koniny wydaje sie dziwne.
    Z gory przepraszam gdyby komus wydalo sie , ze porownuje obu Panow do koniny lub wolowiny . Absolutnie NIE TO bylo moja intencja . Myslalem (przez chwile) tylko o ROZNICY ktora powinna byc w obie strony taka sama , chyba.

  33. Krok, na jaki zdecydował się rząd Cypru jest co najmniej zdumiewający. Dziwi tym bardziej, że opodatkowania wkładów bankowych dokonał pod naciskiem EU i MFW. Ratując kraj przed bankructwem, prościutkim zabiegiem złupienia tych, którzy mają ,odsunął na moment widmo krachu. Nie trudno przewidzieć, że posunięcie to doprowadzi w krótkim czasie do zapaści całego systemu bankowego na Cyprze a kto wie czy i nie na całym świecie. Zapaść systemu bankowego błyskawicznie przełoży się na całą gospodarkę mrożąc nie tylko inwestycje. Dla sterników europejskiej i światowej gospodarki było to oczywiste przy ratowaniu gotówką zagrożonych upadkiem banków a w przypadku Cypru decydują się na krok, który taki upadek ma spowodować. Za mało prawdopodobne uznać należy, że po takim podatku ( ma przynieść jednorazowo prawie 6 mld euro) depozyty bankowe na Cyprze będą tak pokaźne choćby w 20% i tym samym upadnie mit o bankach jako posiadaczach gigantycznych gór gotówki. Banki, owszem, pieniadze mają tyle tylko, że w 95% nie swoje. Czym zatem będą obracać jak nie będzie chętnych by je tam ,, magazynować” bo z dnia na dzień mogą skurczyć się o 10%? A właściwi dlaczego tylko o 10%? Jeżeli potrzeby jakiegoś państwa będą wieksze to może o 50% albo i 100%. Jednorazowo można pozatykać pewne dziury ale zarazem otworzyć sobie masę kolejnych, których nie będzie już czym obetkać. Co to za nowy, szalony eksperyment?

  34. Te przeprisiny to dobry objaw. Z wolności słowa trzeba umieć korzystać, bo to samo można powiedzieć inaczej, po pewnym zastanowieniu się, między innymi nad konsekwencjami pierwotnej wersji wypowiedzi. Wymóg zastanowienia się nad konsekwencjami to nie jest knebel, ale raczej tłumik. Bez tłumika można jeździć, ale…

    Jeśli osoby skarżące się na naruszenie ich dóbr osobistych potrafiły udowodnić swoje racje przed sądem, to chwała im za to. Opłaca się, tym bardziej że o tych przeprosinach publicznych mówi się, nawet jeśli publikowane są one na czwartej stronie ósmej sekcji. Trudno, żeby były publikowane na pierwszej stronie.

    Mam nadzieję, że takich przeprosin będzie więcej. W kolejce czeka np. Niesiołowski: arcymistrz jeśli chodzi słowne obrzygiwanie adwersarzy.

  35. Kukiz znalazł panaceum na problemy swej kariery estradowej zapadającej się w obojętność publiczności. Po Palikocie – Kukiz.

    The show must go on.

  36. Warto zobaczyć:
    http://www.nangadream.blogspot.com/2013/03/mniam-mniam-plus.html

    relacja z próby polskiego wejścia na Nanga Parbat

    powieje optymizmem

  37. Niestety, kodeks Boziewicza wymaga „zdolności honorowych” i jakiegoś wspólnego poczucia przyzwoitości jako podstawy……
    Skoro tak daleko od jakiegoś kanonu odeszliśmy, pozostaje jedynie Sąd.
    A tam również jest problem z apolitycznością i stosowaniem PRAWA a nie racji stanu, czy wyroków medialnych.

  38. Jiba (12:09)
    14 marca była rocznica urodzin K. Marksa, więc ten dzień należało przeżyć jak marksiści dla uczczenia projektanta eksperymentu dziejowego, w którym uczestniczyliśmy jako zwierzęta doświadczalne. Popularne na blogu jest dystansowanie się od „centralnego planowania” i szukanie jakiegoś systemu nierynkowego, ale jeszcze się taki nie urodził, co by im w tym dogodził. Kiedyś, w zachodniej Europie przed kilkudziesięciu laty było właśnie tak, według powszechnego mniemania, ale socjaldemokracje się sprzeniewierzyły i poddały globalizmowi i neoliberalizmowi – reasumuję popularne poglądy.

    Zawracam Ci głowę tymi do nikąd nie prowadzącymi sporami, bo jest sporo zgodności między nami w ocenie ekonomiczno-społecznych zjawisk (czyli w popularnej opinii jesteś „neoliberałką”). Np. Cypr, jest miejscem wyjątkowym, a jednak decyzja władz wzbudza przerażenie, i to z przeróżnych pozycji – na ogół z braku rozeznania, gdyż Cypr nie jest zieloną wyspą, aczkolwiek sympatyczną do zamieszkania na europejskiej emeryturze. Psioczy się na UE i MFW, a oni są między młotem i kowadłem, przecież rozdają publiczne pieniądza, aby ratować prywatne pieniądze.

    Dyżury lekarskie w weekendy – nie mam pojęcia, jak funkcjonują w tych czasach. Pamiętam jak mój tata (w latach 1950/60.) miał „region” i chodził do chorych z wizytą domową, także w niedzielę. Nie słyszałem o takiej usłudze w Kanadzie, ale w Warszawie jeszcze się tak robi. Generalnie z opieki medycznej, w tym dyżurnej, korzysta się głównie w wieku niemowlęcym i starczym. No i na wojnie.
    Pozdrawiam

  39. Przyczynek do sztuki dziennikarskiej:

    „Rzymianie OCZAROWANI papieżem…(a w SKLEPACH pierwsze pamiątki)…”

    http://wyborcza.pl/1,75248,13577743,Rzymianie_oczarowani_Franciszkiem__a_w_sklepach_pierwsze.html#BoxSlotII3img

    I kto twierdzi, że KK się nie reformuje? Dawniej za czary palono na stosie.
    Dzisiaj – pamiątka z oczarowania papieżem, za cenę przystępną ubogim.
    Ja jednak mam nadzieję, że inkryminowane notką prasową „czary” w wykonaniu papieża, zostaną uznane za obrazę uczuć i umysłów światłej odnogi dziennikarstwa stowarzyszonego (nie tylko tych, kształconych w szkole toruńskiej).
    Jest materiał na proces?
    Bo o rozumie czy wierze, jako standardowym w cywilizacji elemencie kompetencji zawodowej możemy nad Wisłą zapomnieć. 😉

  40. Sądzę, że to koło graniaste z obrażaniem i zasądzonym przepraszaniem bierze się z przemożnego nacisku we wszelkiej publicznej dyspucie na personalia, a nie na meritum. Aby obalić jakąś niewygodną tezę, powiedzmy o tym kto powinien grać w drużynie narodowej, z takich czy innych powodów i w związku z interesami grup lub jednostek, używa się ataku ad personam. Faceta się gnoi i jego teza (do obalenia) po chwili leży. Tak przynajmniej się mniema, ale widać tak to działa w społeczeństwie, gdzie meritum wymaga uwagi i zastanowienia, natomiast osobowy rozrachunek jest naturalną czynnością jak oddychanie.

  41. Znowu ta geografia.

    W krajach Dalekiego Wschodu, publiczne przeprosiny są aktem poniżającym, niemalże moralnym samobójstwem. W kręgach nam geograficznie bliższych, ubliżanie klasie niższej było historycznie chlebem powszednim, w ramach kulturowej konwencji ( Luśnia, ty chamie). Gorzej było z układem 2 klas równych; wygolone sarmackie głowy musiały dochodzić honoru w sądzie lub pistoletami, przy sekundantach.

    Idąc nieco dalej na Zachód, zauważam, że podejśćie do obrazy słownej się zmienia. Anglosasi, owszem, często się sądzą – ale głownie o pieniądze.

    Nieparlamentarny język używany jest rutynowo w brytyjskim parlamencie. W USA słone dowcipy o prezydentach lub kardynałach są normą, niemniej sprawy o zniesławienie bywają rzadkie. W sądach walczy się głownie o pieniądze.

    Przykładowo, milioner Trump ( vel Ruda Szczotka) pozwał do sądu komika Billa Maher. Powód: komik ogłosił 5 mln dolarów nagrody dla kogokolwiek, kto udowodni, że Donald Trump nie pochodzi orangutana:

    http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2013/feb/14/donald-trump-orangutan-joke-lawsuit-bill-maher

    Trump wystosował odpis aktu urodzenia, w którym jasno jest powiedziane, że ojcem milionera nie jest orangutan. Trump żąda tylko 5 milionów obiecanej nagrody, nie ma wzmianki o zniesławieniu. Nieorangutan, a jaka klasa.

    Jak w podobnej sytuacji zachowałby sie Prezes?

  42. duende
    17 marca o godz. 16:12

    Czyżbyś zapomniał o reperkusjach „kartofla”?

  43. Z propozycją zreformowania systemu emerytalnego wystąpił Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Wzorem miałby być system nowozelandzki. – Od dawna proponujemy, aby zlikwidować OFE i wprowadzić socjalną emeryturę państwową – podkreśla Sadowski.
    http://emerytury.wp.pl/kat,2752,title,Przyszlosc-OFE-pod-znakiem-zapytania,wid,15418065,wiadomosc.html?ticaid=1103f1
    ==============

    Na Hawaje nie pojedziemy…..

  44. wieśku,

    Kartofel był gorący, owszem pamiętam. Ale…. teutoński humor nie dorównuje żydowskiemu ( Maher).

    Telegrafic oraz halen
    … przypominają o cypryjskiej chmurze która może spowodować solidne lanie, i to już w poniedziałek. Short lub put może być w tym tygodniu królem.

    Decyzja a’la Robin Hood, odebranie 10% pieniędzy z kont jednym pociągnięciem piórka, jest apokaliptyczną głupotą. Nie jest tu ważne, że rosyjski świat kryminalny (oczywiście be wiedzy Putina!), pierze tu od lat pieniądze. 120 miliardów gotóweczki w 2012 in/out.

    Ważny jest precedens prawa działajacego wstecz, wbrew logice, wbrew okrzyczanie wysokim (wydawałoby sie) standartom EU. Unia owszem, popiera równość i sprawiedliwość lub krytykuje politykę tych zza oceanu. Jednocześnie, obdarza molierowskim zachwytem ulubione przez międzynarodówkę kryminalną zacne europejskie kryjówki.

    (Nawet, z reguły mądry i obiektywny Andrzej Falicz, nie raz tu tłumaczył wyższośc Szwajcarii, Lichtensteinu oraz Monaco nad pozostała hołotą)

  45. telegraphic observer
    17 marca o godz. 15:47

    A kim jest Mitt Romney? Bo mnie jego wypowiedź o 47% nie spodobała się bardzo. (od razu wyjaśniam, że na teorii ekonomii nie znam się kompletnie, ani talentów w kierunku jej studiowania nie wyczuwam. Nawet nie wiedziałabym, od czego zacząć. Usprawiedliwiam swoją zieloność w temacie, której być może powinnam się wstydzić)

    Cypr nie jest brytyjską kolonią od zaledwie 50 lat.
    Na pytanie, czy lubią Anglików, odpowiadają: nie, ale ich potrzebujemy.
    Cypr to wyspa usług – hoteli i deweloperów, a także sklepów, restauracji, wypożyczalni samochodów, szkół nurkowania (no i banków, ale to osobny temat).
    W połowie lat 2000 głównymi klientami byli Anglicy. A trzy lata później Anglicy przestali przyjeżdżać, a razem z nimi ich pieniądze. Hotele puste, nowe osiedla puste. Miasta wyludnione.

    Ok, bezrobocia prawie tam nie było, ale jak ta praca wyglądała (o ile nie było się Arabem z budowy czy Gruzinką sprzątającą pokoje hotelowe)
    Biura i sklepy czynne mniej więcej w godz. 9.00-13.00 i 15.00 – 19.00.
    Wydajność żadna – panny siedziały przy komputerach i gadały o zaręczynach, fasoli na tysiąc sposobów i Eurowizji. Mężczyźni miksowali się do kafenio – tzn pod pozorem załatwienia bardzo ważnych spraw jeździli na nieustające kawki. ledwo co wyrośnięte szczenięta rozbijały się luksusowymi samochodami.
    Jak długo można było na to wszystko mieć, jeśli niczego się nie wytwarzało? Wystarczyło, by Anglicy zmienili, chcąc nie chcąc, gust i wyspa padła.

    Tutaj dyżurów żadnych nie ma, ale kiedyś były. Jeśli ktokolwiek jest chory musi jechać po pomoc ponad 30 km.
    Jeśli jest bardzo chory lekarz może przyjedzie a może nie.
    I to chcę zmienić, czyli przywrócić dyżur w gminie.
    pzdr

  46. wiesiek 59 16.35
    Czy chociaż raz udało sie tym niedorobionym neoliberałom z Centrum im Smitha wymyślic coś co ma rece i nogi ?. Przeciez to banda pozbawionych jakichkolwiek kompetencji nieudaczników. Spodziewam sie jakiejś jałmuzny w wysokości 500 PLN która nazwą ” emeryturą obywatelską”.

  47. Cypr……

    Gdzie są ZYSKI?
    Koszty infrastruktury i utrzymania obsługi turystów na wysokim poziomie, są wysokie.
    Jaki % PKB wpływa do budżetu wyspy z podatków od banków?
    Bandera cypryjska była tania- ale jakieś wpływy z rejstracji były….
    Jakie są wpływy z obsługi prawnej miliona spółek tam zarejstrowanych?

    Jeżeli sprywatyzuje się wszystko, trzeba liczyć się z powstaniem luk prawnych umożliwiających uchylanie się od podatków.
    I nawet raje podatkowe mogą mieć konkurencję…..

    Ps.
    Nasze OFE zdaje się od lat tracą kapitał im powierzony.
    Ale prezesi zyskują, bez względu na wyniki.
    Może szwajcarski model wprowadzić od zaraz?
    Takie ładne referendum tam ostatnio było……

  48. ewaz (12:40)
    Jacobsky (13:39)

    Ewaz: „O Matko ! Falicz znowu się produkuje!!!! Ciekawam ilu Go czyta a ilu przewija”
    Jacobsky: „Te przeprosiny to dobry objaw. Z wolności słowa trzeba umieć korzystać..Mam nadzieję, że takich przeprosin będzie więcej.”

    Chciałem już żartem zbyć współmieszkańca-współwygnańca emigracyjnego, Jacobsky’ego. Za poważne to jednak sprawy żeby je żartami zbywać. Szczególnie widząc, ze jak Ewaz doniesienia AF potraktowała. Wiec to co nastąpi za chwile, take it like a man, boys and girls.

    Ze krajowi skansenowcy – włącznie z naszych kochanym Gospodarzem – nic nie kumają, to pół biedy. Ale ze i emigracyjny kwiat światłości, oświecenia oraz POmroczności Jasnej, POchwala krajowe praktyki bzdurnych przeprosin w sprawach gównianych, to już o pomstę jakąś woła.

    Najwyższy Czas już zacząć coś kumać z tej tylko i wyłącznie polskiej bzdury wyroków sądowych w sprawach przeprosin. Zacząć zaś trzeba od Jacoksky’go ‚dobrego objawu’. To slowo ‚objaw’ akurat bowiem celne niezwykle jest.

    Albowiem mamy tutaj do czynienia z objawem choroby o łacińskiej nazwie Michnikiensis Apologienzis Duperelis (MAD). Alternatywnie i skrótowo nazywanej Sadomamonią. Przytoczone przez A. Falicza liczne przykłady rozpraw i wyroków sadowych w sprawach przez naszego beniaminka demokracji, Adasia Jąkasia, wytoczonych, dobitnie świadczą o zainfekowaniu skansenowej rzeczywistości przypadłością MAD. Choroba ta, zapoczątkowana przez Żydów przedwojennych, panów Katza z panem Rosenkrantzem razem wziętych o (9:38), weszła w nowa fazę po wkroczeniu na scenę polityczna Polski Odrodzonej (PO). Odrodzenia takowej POlski dokonał, własnoręcznie, pan red. Michnik. Czule ‚Adasiem’ nazywany przez Lwa Rywina, z wiadomych powodów

    MAD już dzisiaj dosyć szeroko występuje i poza sfera wpływów Pana Adasia, redaktora z Czerskiej ulicy. Świadczą o tym coraz liczniejsze przykłady wyroków nakazujących przeprosiny i na korzyść drugiej, nie Czerskiej już, strony.

    Jakby p. A. Falicz i taką listę zechciał przytoczyć, odnotowane to zostanie na korzyść jego przebogatej oraz szeroko znanej obiektywności.

  49. Orteq,

    ja też cię pozdrawiam.

  50. Jiba (17:48)
    Mitt Romney był konkurentem Obamy na prezydenta. Pełny przegląd masz na blogach POLITYKI około 6 XI 2012 z podsumowującym wpisem red. Passenta na czele. Pewnie czytałaś artykuł w GW w tych dniach.
    http://wyborcza.pl/1,75477,13571105,Czlowiek__ktory_zdecydowal_o_wyborze_prezydenta_USA.html
    W skrócie, z liberalnego obyczajowo skrzydła partii republikańskiej, zdecydowanie wolnorynkowy, taki Kulczyk – mały w skali amerykańskiej, ale charakterystycznie skuteczny, jako polityk o poplątanym życiorysie, ale bez skandali, z pewnością nie najsprytniejszy. W końcu przegrał, a jako przeciwnik Obamy miał duże szanse na wygraną.

    Cypryjskie banki, jakby w stylu islandzkim, kupowały obligacje greckie – stąd potrzeba „opodatkowania” wkładów. W BBC pokazywali jedną młodą brytyjską emerytkę cypryjską, straszliwie rozgoryczoną. Ale przecież nie tylko cypryjskie tak robiły, najwięcej niemieckie. Ale świat zaznał takich panik wiele razy w poprzednich wiekach – nic nowego. Najbliższe lata będą okresem surowości i prostoty; czy uwzględniają to projektanci mody itp?

  51. Jacobsky

    No to pochwa.

    PS. (tak przy niedzieli)

    – Rebe, czy Żyd może się ogolić?
    – Nie, synu. Talmud mówi, że nie wolno dotykać skóry ludzkiej ostrzem.
    – To czemu ty Rebe jesteś ogolony?
    – Widzisz, synu, ja się o to nikogo nie pytałem.

  52. @ telegraphic observer
    17 marca o godz. 15:55
    – – –
    Bardzo trafna uwaga.
    Zarządzanie emocjami w skali społecznej, to prastary model władzy we wspólnotach plemiennych.
    U nas można skutecznie pozwać za obrazę, ale już nie za niewywiązanie się z legalnej umowy.
    To wynik demokracji pozbawionej bazy cywilizacyjnej, co widać już po przekroczeniu granicy wschodniej Niemiec, a im dalej – tym zabawniej.
    Np. zaginiona autostrada z Berlina w pewnej sąsiadującej od wschodu stolicy – nie sposób tam rzeczonej autostrady odnaleźć na oznakowaniach drogowych; władze miasta oświadczają, że nie jest oznakowana, bo… nie leży w granicach miasta stołecznego, za które rzeczony władca (pewna sołtyska) odpowiada.
    Proste – a cieszy, choć to dość odległy efekt emo-intelektualny opisywanego zjawiska źródłowego 😉
    Pozdrawiam.

  53. Jiba,

    Masz absolutną rację. Pewne kraje, tłumacząc swoja indolencję kolonialną przeszłoscia, żadają od świata automatycznej taryfy ulgowej. Nie byłem nigdy na Cyprze, znam nieco Karaiby oraz Amerykę Płd. Nie jako leniwiec siedzący w wygodnych ośrodkach ale jako szukający guza wagabunda. W tych wielu pięknych krajach – ręce opadają oraz przychodzą złe, niepoprawne politycznie mysli.

    Natura jest coraz częściej przysłonięta stertami śmieci oraz obrabowana bezmyślnym wandalizmem. W górach Meksyku widziałem zardzewiały wagon kolejowy przerobiony na hacjendą. Rodzina okupowała 3 przedziały, pozostałych 9 było przeznaczonych na coś innego. Ktoś z miejscowych mi wytłumaczył, że tych 9 to toaleta. Przedziały które sie zużywały lub zapełniały, były kolejno zabijane dyktą. Miejscowość miała pełno nauralnego surowca budowlanego oraz na szczęscie, dość chłodny klimat. Gwoli sprawiedliwości – wagon nie nie stał pełnym poziomie ( góry).

    Wiem, że oburzeni tego świata obarczą za to winą conquistadores oraz Gringos. Ja – niepoprawny, wierzę, że nieodparcie bieda idzie w parze z nisko rozwiniętą postawą obywatelską. Można po cichu powiedzieć, że to korupcjo-genny tumiwisizm – ale tak nie wypada.

    Do tego, tak się pechowo składa, że najgorsze obrazy biedo-korupcji widziałem w krajach preferujących nauki Jezusa oraz piłkę nożną.

  54. Coz to takiego mądrego TO ogłosił o 15:55, jak chce Gekko?

    telegraphic observer (15:55)
    „Sądzę, że to koło graniaste z obrażaniem i zasądzonym przepraszaniem bierze się z przemożnego nacisku we wszelkiej publicznej dyspucie na personalia, a nie na meritum.”

    Ta publiczna dysputa w POmrocznej.. Tam najczesciej pierdoły oszołomskie na tapetę są brane. Przecież nie przez kogo innego tylko przez autorów tych programów

    Kiedykolwiek mi się zdarzy – na szczęście nie za często – oglądać krajowe dysputy polityczne młodych, ale również i podtatusiałych, gniewnych, to mi się głowa pod kołdrę chowa. Bo tylko tak pozostaje zdrowa. Inaczej, musiałaby chyba całkowicie zdurnieć. Tak samo jak głowy twórców takowych programów telewizyjnych podurniały.

    Tam nikt już nie zdaje sobie z tego sprawy, ze udostępnianie łamów, wciąż przecież na koszt podatnika najczęściej – tak! – służy, tylko i wyłącznie, szerzeniu oszołomstwa. Nigdzie, poza Polska, dzisiaj nie spotykanego. I nie chodzi tylko o oszołomstwo smoleńskie. Ludzie! Czy świat naprawdę musi wysłać nad Wisłę tym razem walec?

    Bo gdy wysłał Najwyższą Siłę Sprawcza, ta się pomyliła. I w błota smoleńskie się uwaliła. W rezultacie tej pomyłki, wyszło o wiele gorzej choć miało być o wiele lepiej. To musi być fatum jakieś nasze

  55. Odnoszę niezbyt przyjemne wrażenie, iż moi współplemieńcy obecni, czyli emigracyjni, chyba nie oglądają żadnych programów telewizyjnych w swoim nowym kraju. A może po prostu niczego z tych programów nie kojarzą.

    No bo jak inaczej można tłumaczyć ich przyzwolenie na rozumienie rodaków, iż krajowe dysputy, pożal się Boże, niby polityczne, to normalna rzecz? Takie przyzwolenie bowiem oznacza dla krajowego oszołomstwa, ze pewnie w Kanadzie musi być taki sam poziom dysput jak i w POmrocznej. No bo jeśli światli emigranci tam mieszkający nie krytykują poziomu krajowego, to on musi być podobny do poziomów światowych!

    Wiec ja tyle, na dzień dzisiejszy, zapodam. Takich tuzów myślenia i ogłady wymaganej w debatach jak np. Kukiz, nigdzie w POWSZECHNEJ cyberprzestrzeni nie uświadczysz za oceanem. Ich może być pełno w BLOGOSFERZE, ale nie w głównych, przez miliony oglądanych sieciach. Bo tam nikt ich nigdy nie zaprosi!

  56. a tak, na marginesie, poza polskim boiskiem…
    bilans dwuletniej wojny isaaka z abrahamem w syrii:
    800 000 zabitych, 2 000 000 rannych i wypedzonych

  57. czyżby_czyżyk
    17 marca o godz. 15:24
    Obejrzalem , a teraz .. pije wino za kolegow … ale tez za sw. Patryka.
    Podumam troche ale nie bede sie … rozpisywal .

  58. Gwoli prawdzie, muszę uzupełnić to co przed momentem zapodałem.

    Takich celebrytów jak np. Kukiz, czy nawet Niesiołowski, rzeczywiście żaden szanujący sie autor programu telewizyjnego o wysokiej oglądalności w Kanadzie, nie zaprosiłby przed kamery. A już na pewno nie dalby mu nie kontrolowanego mikrofonu. Na żywo transmitowanego.

    Natomiast celebrytki takie jak np. Doda – hej, może i Kazimiera Szczuka by się załapała, you never know – na pewno byłaby mile widziana. Ale tylko raz!

    Bo w szanującym się programie, ‚oddech’ i ‚policzki’ owszem, mogą oko na moment przyciągnąć. Ale ze ucha wybrednego telewidza taka akurat celebrytka nie potrafi zadowolić, to żywot jej przed publicystyczna kamera będzie raczej krótkotrwały.

    http://www.youtube.com/watch?v=TOUs1CemvrQ

    Samo ‚a bo mi się bzykać chciało’ nie ma siły nośnej, na dłuższą metę

  59. Orteq
    17 marca o godz. 20:33

    Mój komentarz
    Autorze, przemawiasz w temacie podjętym przez Redaktora z dużej wysokości, tzn. zza oceanu, gdzie z oszołomstwem się dyskutuje.

    A co proponujesz konkretnie? Olewać to zjawisko, wyśmiewać, przepraszać, nie przepraszać, wstydzić się, gonić dupków tam gdzie ich miejsce?
    Rozumiem, że masz jakieś poważniejsze propozycje od ciągania się po sądach.
    Czy kulturę można zmienić przez samo szydzenie? Sądzę, że można, tylko to by zabrało jakieś 100 – 150 lat szydzącym.
    Pzdr, TJ

  60. Wojna o ropę. Warto przyjrzeć się załączonej tutaj mapie.
    http://www.globalresearch.ca/the-battle-for-oil/311

  61. TJ,

    Z braku czasu – Sw. Patryka celebrują nie tylko w Polsce! – tyle ci tymczasowo rzekę:

    za poziom i standard programów telewizyjnych odpowiadają ich autorzy. Natomiast za finansowanie takich programów, na telewizji publicznej w szczególności, odpowiadają ich POLITYCZNI decydenci. Ci uprawnieni do wydania pieniędzy z kasy państwowej. A gdy ci są takimi samymi oszołomami jak mohery w skansenie na skraju puszczy, to nie masz ratunku. Upij sie wiec.

    Mnie pozostaje napicie się za zdrowie sw. Patryka. Mus taki

  62. Pan Passent dobiera wygodnych sobie dyskutantów. Można zapytać dlaczego tak jak wszyscy omija parzącą książkę Prof.Tokarskiej Bakir pt. „Okrzyki pogromowe”. http://kulturaliberalna.pl/2012/11/13/kula-inspiracja-dla-historykow-o-krzykach-pogromowych-joanny-tokarskiej-bakir/
    Ta książka rzeczywiście parzy.

  63. Orteq
    17 marca o godz. 21:48
    TJ,

    Z braku czasu – Sw. Patryka celebrują nie tylko w Polsce! – tyle ci tymczasowo rzekę:

    Mój komentarz
    Pytałem, jak z tym walczyć, a Ty mi mówisz, gdzie to sie zagnieździło i że jest źle. Wiemy , że zaraza w Grenadzie. Tylko co dalej?
    Pzdr, TJ

  64. Platforma Oburzonych to byc moze dobry znak zmieniajacych sie czasow ostecznie:

    „Społeczeństwo obywatelskie to społeczeństwo, w którym działalność niezależnych od państwa różnego typu instytucji, organizacji, związków i stowarzyszeń jest podstawą samodzielnego rozwoju obywateli oraz stanowi wyraz ich osobistej aktywności…”

    Moze sie nareszcie dorobimy tego wymarzonego spoleczenstwa obywatelskiego, ktore bedzie walczylo o wlasne prawa.

    Nie jestem pewien czy zasiadajacy w sadach ludzie (ze wszystkimi ludzkimi ulomnosciami i subiektywizmem) – maja decydowac o tym co jest prawda a co nie jest.
    Ludzie i sady sie zmieniaja…

    Tym bardziej, ze czesto w prasowych przepychankach chodzi o rzeczy relatywne – wymagajace subiektywnej interpretacji np. historii – jak na przyklad z wypowiedzia Rymkiewicza.
    Kwestie czy ktos jest czy nie jest albo czy byl zwolennikiem luksemburgizmu – albo czy ktos MA sadowe zaswiadczenie o swoim bohaterstwie lub sadowe poswiadczenie , ze nie kolaborowal… zaczyna byc kuriozalne.

    Albo czy ktos jest beznadziejnym trenerem czy moze doskonalym itd.

    Sadowe pieniactwo rozpanoszone w Polsce to objaw choroby.
    Moze zabic dyskusje, ktora czesto z natury rzaczy by byc wolna jest KONTROWERSYJNA.
    W swiecie idei – wole kontrowersje od poprawnej niewoli.

    W miedzy czasie czekam na sadowa decyzje o przyjsciu wiosny
    Jak bedzie wyrok to nich sobie spadnie nawet 2 metry sniegu!

  65. TJ (22:05)

    „Pytałem, jak z tym walczyć, a Ty mi mówisz, gdzie to sie zagnieździło i że jest źle. Wiemy, że zaraza w Grenadzie. Tylko co dalej?”

    Nie napisałem co dalej, ha? Oj, chyba napisałem, napisałem. Tyle tylko, ze pewnie w domyśle. Stad twoje zagubienie całkowite.

    Bo zobacz co ja napisałem:

    „za finansowanie takich programów, na telewizji publicznej w szczególności, odpowiadają ich POLITYCZNI decydenci. Ci uprawnieni do wydania pieniędzy z kasy państwowej. A gdy ci są takimi samymi oszołomami jak mohery w skansenie na skraju puszczy, to nie masz ratunku.”

    Przetłumaczę ci ten mój sarkazm z polskiego na nasze emigranckie

    Kiedy ja widzę komitywę obecnego rządu, o charakterze POPiSowym – taką jak nicnierobienie w sprawie wstrzymania wydawania państwowych pieniędzy na moherowe cele – to mnie reakcja natychmiastowa sama się nasuwa. Ten rząd ja, jego wyborca, muszę zacząć przesterowywać w kierunku takim w jakim on został przeze mnie wybrany. Jeśli nic mi nie z tego nie będzie wychodziło, to będę musiał zacząć działać w kierunku odsunięcia takiego rządu od władzy. Tyle, AZ tyle, mam wolności ruchów, w tej demokracji nam przez pomyłkę danej. Trzeba tylko z tych ruchów robić użytek. A nie pytać płaczliwie: co dalej?

    Jeśli natomiast oczekiwałeś ode mnie recepty na naprawę RP III z kategorii ‚stoliczku nakryj sie’, to ja ciebie bardzo przepraszam. Siebie tez przepraszam. Bo ja widzę, żem się wdał, wygląda na to, w dyskusje o instant solutions. A ja takowych nie posiadam w swoim arsenale wytrychów blogowych

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … W momencie formalnego uwolnienia się w 1989 roku od sowieckiego dyktatu, polskie elity polityczne wszelkiej proweniencji rozpoczęły mozolne poszukiwanie nowych alternatyw strategicznych. ( …) Zadziwia w tej sprawie ślepota i niedoinformowanie „polskich mężów stanu”. Od dawna tajemnicą poliszynela był fakt używania straszaka „tarczy” jedynie, jako instrumentu przetargowego z Rosją. USA nie miały technologii do wprowadzenie tego projektu w życie. Sam pisałem już o tym w połowie 2008 roku. Zadziwiające jest więc to, że polscy politycy nie posiadali żadnej wiedzy na ten temat i z fikcji stworzyli alternatywę strategiczna dla naszej Ojczyzny. Dziś światowe media doniosły o ostatecznym zaniechaniu tego projektu ”
    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/494222,polska-polityka-zagraniczna-dwudziestolecia-iii-rp

    POst Christum.
    ” … Obojętne – Michnik, Olbrychski, Tusk czy Komorowski − wszyscy oni lecą jednym i tym samym słowotokiem: „paranoicy”, „religia smoleńska”, „histeria”, „oczywiste kłamstwa”, „absurdy”, „pseudonaukowcy zza oceanu” … Argumenty mniej więcej tego rodzaju, jakich wychowankowie Rosenberga używali, „polemizując” z Żydami, a Lenina − z „burżujami i kułakami”. Tym bardziej groteskowe, że przeplatane wezwaniami, aby „fachowcy” wreszcie przedstawili „rzetelną wiedzę”.

  67. Nareszcie dobrali się do Głodzia. Inni jeszcze czekają w kolejce. Słowo Boże biskupa; ” Co ty k..wa nawet nalać nie potrafisz?”
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/powazne-zarzuty-wobec-arcybiskupa-glodzia-pil-wyzy,1,5446745,wiadomosc.html

  68. Wczoraj brałem udział w „Marszu pamięci”. Z Placu Zgody do obozu w Płaszowie. Ulicami mojego dzieciństwa. Dla utrwalenie scen i pamięci z likwidacji krakowskiego Getta 70 lat temu.
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/upamietnili-70-rocznice-likwidacji-getta,1,5446586,region-wiadomosc.html

  69. Grabią Cypryjczyków. Przy okazji naszych i rosyjskich oligarchów i oszustów podatkowych. Nas grabią od lat codziennie zabierając bezprawnie podatek Belki. Belki milionera dorobionego na łupieniu Irakijczyków. Cały świat neoliberalny żyje z łupienia ludzi.

  70. Kulisy gigantycznego oszustwa Polaków w OFE. W opisie Pani Leokadii Oręziak. Zafałszowana nadzieja życia pod palmami. http://www.przeglad-tygodnik.pl/

  71. Feliks Stychowski
    16 marca o godz. 7:50 niepotrzebniue sie podnieca „wspolpraca” Zachodu z PRLem. Chodzilo w niej bowiem m.i. o „rozmiekczanie” tegot: Tyle i az tyle. Skutek znany wszytskim.
    Saldo mortale

  72. Ci wszyscy „Herren” żyją i istnieją na scenach politycznych W-wy i Brukseli dzięki podlizywaniu się Kazmierczakowej i innym Rompuyom. Ale nawet jeżeli jakaś tuleja skaże jakiegoś pendraka za opublikowanie w żydowskiej gazecie dla Polaków jakiegoś tam „Entschuldigung” to nie ma to znaczenia. Bo „obrażony” przeważnie na to zasluguje (tzw. „pruskie lobby” nad Wislą może liczyć na swoich slugusów) a „obrażający” i tak szczerze nie przeprasza. GW upada i tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia. Organ Szechtera będzie wkrótce tylko publikowal cale kubliki przeprosin i nekrologów.

    Uważam że p. Alina Cala powinna przeprosić – Lechonia, Tuwima, Aszkenazego, Kramsztyka, Melę Mutter i paru innych Żydów który dla Polski się zaslużyli za miesznie ich z żydokomuną która z Polską zawsze i wszędzie walczyla. Ta będzie zawsze wrogiem. Czekam na przedruk przeprosin które powinny sie ukazać np. w „Midraszu” czy też w „Przekroju” !

  73. Cytat tygodnia
    Andrzej Falicz
    18 marca o godz. 0:27
    Nie jestem pewien czy zasiadajacy w sadach ludzie (ze wszystkimi ludzkimi ulomnosciami i subiektywizmem) – maja decydowac o tym co jest prawda a co nie jest.

    Mój komentarz
    Ciekawe, czym by się sądy zajmowały w państwie wymarzonym przez AF, jeśli nie dochodzeniem do prawdy w sprawie winy.
    Pzdr, TJ

  74. Orteq
    18 marca o godz. 0:40

    Mój komentarz
    Jasne – instant solution nie ma poza kolejnym odsunięciem od władzy „tego rządu” z nadzieją, że następny będzie radykalnie sprawniejszy, spolegliwszy, racjonalniejszy, obywatelski, itd.

    Na razie tych odsunięć było przez ostatnie 23 lata dokładnie 15 i zmian w mentalności klasy politycznej, w obywatelskości zarządzania krajem trochę przybyło, ale nie na tyle, by komuś w razie potrzeby nie odpyskować by w pięty mu poszło.

    Te skłonności nie siedzą w kancelariach rządowych, nie są w żaden sposób racjonalnie demonstrowane, one siedzą w ludziach i tu instant solution niewiele mogą zmienić. Niemniej jednak politycy wiedzą o tym i nie czynią nic w kierunku zmian.

    To jest w pierwszym rzędzie wina polityków. Ale z drugiej strony, jak mają działać w takiej sprawie, która w nich siedzi? Chodzić do znachorów, odczyniać, egzorcyzmy przyjmować?
    Pzdr, TJ

  75. murator
    18 marca o godz. 10:18 muruje bezskutecznie swoj aparat artykulacyjny……
    Saldo mortale

  76. do
    Andrzej Falicz
    18 marca o godz. 0:27
    Nie jestem pewien czy zasiadajacy w sadach ludzie (ze wszystkimi ludzkimi ulomnosciami i subiektywizmem) – maja decydowac o tym co jest prawda a co nie jest.

    PROPONUJE ZAINSTALOWANIE AUTOMATOW lub m a g.
    Saldo mortale

  77. murator
    18 marca o godz. 10:18
    Ci wszyscy „Herren” żyją i istnieją na scenach politycznych W-wy i Brukseli dzięki podlizywaniu się Kazmierczakowej

    Mój komentarz
    Autorze, jeżeli już, to Kaźmierczakównej.
    Pzdr, TJ

  78. TJ
    18 marca o godz. 13:06
    „….jeżeli już, to Kaźmierczakównej.”

    To przypomina mi „Podwieczorek przy mikrofonie” z Marszelówną. W takiej formie prosila do tablicy również nauczycielka od fizyki. Czy Niemcami wstrząsnie teraz proces o obrazę majestatu !?? Czy autorzy zostaną portaktowani jak szaleńczo odważny „Antykomor” !? Po czyjej stronie stanie red. Passent ?

    PS.
    http://www.titanic-magazin.de/postkarten.html?&card=17677&cHash=ba963f84a10ccf2fe89a1d5cab0838a3

  79. ET
    Dzięki za zaufanie.

  80. Pierwsze komentarze, jakie popłynęły z Białego Domu ewidentnie sugerowały, że USA są jak najbardziej zainteresowane powrotem do dawnych czasów. Słowa prezydenta Obamy o „sensownych reformach demokratycznych”, „nowym rozdziale” i „wsparciu USA dla uzyskania warunków do konstruktywnego dialogu pomiędzy wenezuelskim rządem i obywatelami” brzmią znajomo groźnie. Jak zawsze zresztą, gdy jankescy oficjele – trawestując Tuwima – „szarpią deklinacją” termin „demokracja”.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/spadkobierca-bolivara
    ==============

    Czyżby „bombowa demokracja” chciała walczyć o wolność do ostatniego Wenezuelczyka?

  81. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bulgarzy-nie-schodza-ulicy

    „Słoneczny brzeg” to niezły napitek, ale w Bułgarii zaczyna się robić….ciekawie……
    Czy Duda spowoduje podobne efekty u nas?

  82. murator
    18 marca o godz. 10:18
    Ci wszyscy „Herren” żyją i istnieją na scenach politycznych W-wy i Brukseli dzięki podlizywaniu się Kazmierczakowej i innym Rompuyom.
    Ale nawet jeżeli jakaś tuleja skaże jakiegoś pendraka za opublikowanie w żydowskiej gazecie dla Polaków jakiegoś tam „Entschuldigung” to nie ma to znaczenia.
    (…) tzw. „pruskie lobby” nad Wislą może liczyć na swoich sługusów
    (…) Uważam że p. Alina Cala powinna przeprosić – Lechonia, Tuwima, Aszkenazego, Kramsztyka, Melę Mutter i paru innych Żydów który dla Polski się zaslużyli za miesznie ich z żydokomuną która z Polską zawsze i wszędzie walczyla. Ta będzie zawsze wrogiem”

    Mój komentarz bez sensu, przecież wszyscy wiedzą, jak jest

    Autorze, rozumiem, że klasyfikacja wg Ciebie, wynikająca z treści Twojego komentarza, jest następująca

    Szechter, Alina Cała i inne tuleje, to żydokomuna (ta będzie zawsze naszym wrogiem), a GW, to upadający bastion żydokomuny.
    Rząd, wiadomo od lat, to „pruskie lobby”.

    W uzupełnieniu zapytam – jak zaklasyfikować „Kazmierczakową i innych Rompuyów”?
    Pruskie brytany?
    Pzdr, TJ

  83. Autorze, jeżeli już, to Kaźmierczakównej.

    Otóż, nic podobnego, Autorze! Jeżeli już, to Kaźmierczakównie! Połski to trudne jenzyk…

  84. Stychowski 8.46
    Zamiast brac w obrone Biniendów i innych ignorantów napisz otwartym tekstem kto wysadził helem tego Tupolewa.
    Czuję ze wiesz najleiej, wiec na co czekasz ?

  85. Naprawdę tak trudno odmieniać polskie nazwiska?
    Kazimierczakowa- żona Kazimierczaka
    Kazimierczakówna- córka tegoż, niezamężna jeszcze….

    Analogicznie
    Sołtysowa
    Sołtysówna…..

  86. jasny gwint
    grabią ludzi na Cyprze. Biedni oligarchowie rosyjscy już nie wiedzą, gdzie się podziać ze swoim złotem. W ojczyźnie straszno, na Cyprze zabierają procenty, w Polsce szaleje podatek Belki…
    Moja rada dla jasnego gwinta i rosyjskich oligarchów: w skarpecie powinno być bezpiecznie; żaden podatek się skarpety nie ima.

    Ale na serio, to zdumiewające, że komisja europejska postawiła takie warunki. Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć? Czy tam są jakieś w bankach niejasności, pranie pieniędzy?

  87. kadett,

    domyślam się, że Polacy mają do czynienia z bardzo trudnym tworzywem jakim jest język polski.
    Na codzień widzę to, zwłaszcza, po wklepaniu swoich, zawsze najlepszych z najlepszych, wpisów.

  88. Rybo,
    nie chcę wdawać się z Tobą na liczbę popełnianych błędów. Mógłbym bowiem sromotnie polec. Przy okazji chcę wyjaśnić tylko gwoli usprawiedliwienia się, że łatwiej mi zwrócić uwagę na pojedyńczy błąd językowy niż prostować całe tasiemce istnych banialuk, zwłaszcza tych ekonomicznych, które coraz trudniej czytać, zachowując spokój ducha. Szkoda nafty i spokoju.

  89. Oooo! A miało być: nie chcę wdawać się z Tobą w licytację na liczbę popełnianych błędów… 😆

  90. @wiesiek59
    A gdzie tu występuje jakakolwiek odmiana nazwiska Kazimierczak w przypadku nazwiska dla żony i córki (-owa, -ówna). To są dzisiaj obumierające formy żeńskie nazwiska, żadna odmiana. Chyba, że idzie o taką, żeby dla odmiany zamiast cudzej żony, wybrać od czasu do czasu cudzą córkę…

  91. TJ
    18 marca o godz. 16:01
    „…jak zaklasyfikować „Kazmierczakową i innych Rompuyów”?
    Pruskie brytany?…”

    Klasyczny przyklad lizusostwa który bylby pobity tylko przez peany na temat wdzięku baronowej „Kuniu” Ashton !

    „Rząd, wiadomo od lat, to „pruskie lobby”.
    Genau !

    PS.
    http://www.booklooker.de/B%FCcher/Titanic-Das-endg%FCltige-Satiremagazin-Heft-Nr-7-Juli-2005-Meine-erste-Banane-Angela-Merkel/id/A016oeF901ZZ2

  92. kadett (18:47)

    „idzie o taką, żeby dla odmiany zamiast cudzej żony, wybrać od czasu do czasu cudzą córkę…”

    Wybranie CUDZEJ córki – zamiast wbrew Dekalogowi cudzej zony – jest oki. Gorzej jest z wybraniem córki WŁASNEJ. Czego to Dziesięć Przykazań w ogóle nie adresują. A to podobno następna po związkach partnerskich, sodomia, gomorią dla pewności podparta. Czekająca na nas, w towarzystwie Mefistofila, już w momencie przegłosowania kontrowersyjnej ustawy przez Sejm. W momencie przegłosowania przez Senat, nastąpi zastosowanie Najwyższej Kary. To w tym danym momencie zona Tuska zostanie przemieniona w slup w Wieliczce. I dopiero wtedy nastąpi powszechne grzechów odpuszczenie. Oraz raj na ziemi

  93. Orteq
    18 marca o godz. 19:32

    Tylko nie w SŁUP……
    Słupy od pewnego czasu mają całkiem inny zakres znaczeniowy.
    To nie jest kara, tylko bardzo wysokopłatna fucha…..

    Chciałbyś do „Win Tuska” dodać jego żonę i córkę?
    To nie Lot, żeby je ofiarował do użycia tłumowi, w zamian za ochronę życia gości……

  94. Wpis zamieszczony o 19:32 uznaję za fragmentaryczny i ułomny, bez głowy, bez ogona oraz bez tego co spod ogona (czyt. niepełny on), albowiem zabrakło w nim opisowego sformułowania „kaczy wypierdek” zamiennie z „kacze guano”. Zapewne nie o mnie i nie do mnie adresowany…

  95. @ Orteq 16 marca o godz. 19:21
    „Z czego się Pan Redaktor tak cieszy? A z tego, ze Wielka Trzecia Władza Demokracji, ślepa Temida znaczy, rozsądza w naszym wymęczonym społeczeństwie co to jeden kolek ma prawo powiedzieć o kołku drugim.”

    Od siebie dodam, ze ten artykuł Passenta jest na poziomie Walesy na temat gejów w Sejmie

    a w tym samym czasie, w/g. Indeksu Genworth, tylko jedno na sto polskich gospodarstw domowych jest stabilne finansowo.
    Czyli ta wolna, niepodległa, wyśniona, demokratyczna itp., III RP wypadła gorzej od pogrążonej w kryzysie Hiszpanii.

  96. Dyskusja tonie w nadmiarze żarcików. Główny żartowniś żydokomunalny spuscił z tonu i popala g..a, a tematem żartów stało się co? No oczywiści – Maryni d..a.
    Pzdr, TJ

  97. Jasny Gwint mam pytanie.
    Jestem za festiwalem i przedatawieniem dla ogółu. „Bethoven wzniosłość i entuzjazm”.

  98. – Brak zasad w międzynarodowym handlu bronią jest niewytłumaczalny – powiedział Ban Ki Mun, wskazując, że w innych dziedzinach istnieją regulacje. – Są określone reguły międzynarodowego handlu fotelami, ale nie bronią – dodał
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/onz-kolejna-proba-wynegocjowania-traktatu-o-handlu,1,5447572,wiadomosc.html
    ===============

    Ten Sekretarz ONZ to jakiś naiwniak……
    Już Eisenhover przestrzegał przed kompleksem militarno- zbrojeniowym.
    Najważniejsze jest znaleźć kupców.
    Czasem trzeba ich WYKREOWAĆ……

    Taki piękny zbyt jest ostatnio w Syrii….

  99. No, to panie Danielu – Gapol zlustrował Pana do kośćca
    , a Salon24 skwapliwie to przedrukował. Mają chłopaki zdrowie, a i wyobraźnię nielichą. Zna Pan może dobrego egzorcystę? Przydał by się w IPN-ie

  100. Kołodko o grabieży na Cyprze. Także o podatku Belki w Polsce.
    CYPR: NAJGROŹNIEJSZA FAZA EUROPEJSKIEGO KRYZYSU, CZYLI JAK UCIEC PRZED LAWINĄ
    Niebywale nieracjonalny, by nie rzec po prostu głupi, i w rzeczy samej prowokujący ludzi do buntu, sposób uwarunkowania udzielenia nadmiernie zadłużonemu Cyprowi pomocy kredytowej przez Unię Europejską stwarza niezwykle niebezpieczny moment. Uważam, że w całym dotychczasowym toku europejskiego kryzysu finansowego i politycznego (bo jest to też ewidentny kryzys polityczny) jest to najgroźniejsza chwila. Sytuacja, do której doprowadzili i dopuścili europejscy politycy – łącznie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, której partia powinna przegrać nadchodzące jesienne wybory – grozi wymknięciem się spod kontroli.
    Tak, Cypryjczycy – niektórzy, bogatsza większość – żyła ponad stan i musi ponieść tego konsekwencje. Tak, tolerowane – także przez Komisję Europejską i jej organa – było i jest wykorzystywanie banków cypryjskich jako pralni brudnych pieniędzy, głównie pochodzących z Rosji, z rozmaitych „przekrętów”, zwłaszcza z tzw. złodziejskiej prywatyzacji podczas skompromitowanego epizodu kremlowskiego neoliberalizmu w latach prezydentury Jelcyna. Tak, Cyprowi należałoby pomóc w wyjściu z impasu, bo sam sobie nie poradzi, a ogłoszenie przez ten mały kraj (mieszkańców mniej niż liczy Warszawa, a dochód narodowy, PKB czterdzieści razy mniejszy niż w Polsce, czyli w skali całej Unii Europejskiej to miejsce po przecinku…) niewypłacalności będzie miało olbrzymie konsekwencje. Już ma.
    Jest wiele sposobów egzekwowania spłaty długów, w tym długu publicznego, ale konfiskata części oszczędności ludności ulokowanych w bankach jest jednym z najgorszych z możliwych. Trzymajmy kciuki, aby ludzie nie ruszyli hurmem na banki w innych krajach, no bo skoro przywódcy unijni mogli zaakceptować coś tak niedorzecznego w przypadku Cypru, to może i przydałoby się w Hiszpanii, Włoszech, a nawet w Polsce? No bo na pewno nie w Niemczech albo Francji… U nas też kasa państwowa trzeszczy i zbyt wielu żyje z długów, więc może spłacić część tego publicznego, z którym rząd nie najlepiej sobie radzi, poprzez zajęcie części naszych depozytów bankowych…
    Dług publiczny jest z definicji długiem całej publiczności, a więc koszty jego obsługi ciążą na całym społeczeństwie. Tu – i chyba tylko tu – jest pełen egalitaryzm. Każdy Cypryjczyk, podobnie jak i każdy Polak, ma identyczny udział w długu publicznym. Ale jest oczywiste, że nie każdy jest w stanie partycypować w takim samym stopniu w jego spłacie, bo ludzie mają różne dochody i różne majątki. Jest także oczywiste, że bogatsze warstwy społeczeństwa muszą w obsłudze długu publicznego partycypować w ponad proporcjonalnym stopniu. I od tego właśnie jest progresywny system podatkowy. Tymczasem neoliberalne sprzyjanie najzamożniejszym poprzez spłaszczanie progresji podatkowej prowadzi z jednej strony do wzbogacania się bogatych (jest takich trochę na Cyprze i co nieco w Rosji) kosztem średniaków i biedaków (tych wszędzie jest dużo więcej).
    Tak więc od ściągania stosownej masy pieniędzy do kasy publicznej jest uczciwy system podatkowy, a nie skok na kasę, tyle że tym razem nie z ulicy, a od środka systemu bankowego. Abstrahuję już od tego, że jest to absolutne łamanie legalnych umów zawartych uprzednie między bankami i deponentami. Przypomina to grabież w stylu nieekwiwalentnej wymiany pieniądza czy też unieważniania banknotu o najwyższym nominale, co niedawno zastosowano w Korei Północnej. Tego na Cyprze zrobić nie można, no bo są tam w obiegu właśnie euro, ale może by tak ogłosić tuż przed północą, że po jej minięciu nieważne są banknoty dwustuzłotowe…
    Popełniono także koszmarny błąd polityczny. Powinno być jak w westernie, a jest jak w tragifarsie. Jak się wyciąga colta, to się strzela, a nie deliberuje! Gdyby nawet przez chwilę przyjąć, że cypryjska grabież jest słuszna – a nie jest! – to należało ją przeprowadzić z żelazną konsekwencją (aż strach powiedzieć; po koreańsku?). Tymczasem kompromituje się cypryjska demokracja, europejska polityka, „rynkowa” gospodarka, rozmaici eksperci. Swoją drogą, ciekaw jestem, jak winni tej awantury będą wyłgiwali się z odpowiedzialności za to zamieszanie… Wszyscy powinni zostać zdymisjonowani, bo nie igra się nie tylko z ogniem. Z pieniędzmi, a zwłaszcza z ludźmi także.
    Teraz wszak najważniejsze jest zapanowanie nad groźną sytuacją. Cyprowi warto pomóc, bo jak „zbankrutuje”, to koszty tego będą większe – większe, nie mniejsze – niż w przypadku wyciągnięcia twardej pomocnej dłoni. Twardej, bo w drugiej musi być określone obwarowanie kredytowej pomocy, ale nie tak głupie jak konfiskata a to 6,75 procent oszczędności (w przypadku depozytów bankowych w wysokości do 100 tysięcy euro), a to 9,9 procent (dla depozytów ponad stutysięcznych). „Zbankrutuje” w cudzysłowie, bo państwa nie bankrutują, lecz ogłaszają niewypłacalność i, w odróżnieniu od firm, na przykład w rodzaju Lehman Brothers, istnieją dalej.
    Konieczne jest skonsolidowanie wysiłków i skoncentrowanie restrukturyzacji długów, w tym ich częściowego skreślenie, nie tylko wobec Grecji, a teraz już także i Cypru. Irracjonalną decyzją europejskich szefów państw i rządów uruchomione lawinę. Zostaje już tylko ucieczka do przodu, a jak i ta się nie uda, to koniec końców euro zostanie przez nią zmiecione. Szkoda by było, bo pomysł był dobry, lecz wykonanie złe, a w ostatnich dniach fatalne.”

  101. ZAPROSZENIE

    Zapraszam do dyskusji „O co chodzi oburzonym”, w Radiu TOK FM, wtorek, 19 bm, godz. 20.05. Udział wezmą: Red. Ewa Wilk-Będkowska (Polityka), prof. Wojciech Łukowski (UW), Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna) i Andrzej Stankiewicz (Wprost).

  102. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13584499,Cypr_zatrzesie_cala_Europa__Przelala_sie_czara_goryczy_.html
    ============

    W końcu dotarło do mnie, o co chodzi na tym Cyprze……
    Długi BANKÓW mają opłacić OBYWATELE……..

    Jak zwykle, nacjonalizacja strat, prywatyzacja zysków.
    Pytanie tylko- dlaczego?
    Może lepiej pójść drogą Islandii?
    Przecież podobno w kapitalizmie KAŻDY odpowiada za swoje decyzje?

    A może znaleziono poręczny sposób, by ugodzić w rosyjski kapitał, zaparkowany w tym raju podatkowym?
    Z danych zawartych pod tym linkiem taka właśnie opcja się wyłania.
    Cypr jest na tyle mały, by można było kryzys opanować, a na tyle dominujący jest rosyjski kapitał, by bezkarnie złupić zasoby…..

  103. Ja tylko na chwilę.

    Marit
    18 marca o godz. 17:42

    ‚(…)Ale na serio, to zdumiewające, że komisja europejska postawiła takie warunki(…)”

    Nie, nie jest zdumiewające. Mozna tam było założyć konto i nikt pary z gęby nie puścił, co tam masz i skąd to masz, zresztą zupełnie ich to nie interesowało.
    Już jakis czas temu eu poprosiła Cypryjczyków, by nieco ogarnęli ten swój raj.
    Christiofias, eksprezydent, komunista zresztą:) (fajne mieli wyobrażenia na temat komunizmu), powiedział: no way. jak Wam się nie podoba, uratuje nas Rosja.
    najwyraźniej nie uratowała. Może nie każdy zasłużył na opodatkowanie kont, ale elita i szemrani klienci ich banków na pewno.
    Grecki Cypr to niecały milion mieszkańców, a zysk z opodatkowania kont ma wynieść prawie 6 mld euro. nieźle, co? 🙂

  104. Jaruta (21:26)

    Gapol czy GuPOLC? Te skróty myślowe dla mnie, emigranta muzykanta post68, mylące ogromnie som.

    Bardzo mi się podobuje ‚zlustrował Pana do kośćca’. To musi być nowy termin. Ukuty na barykadach. Tych wzniesionych przez IPN w obronie zagrożonej Ojczyzny. Synczyzny zresztą tez poważnie zagrożonej. Gdy dojdzie do zagrożenia Wnuczyzny – bo to o to pokolenie muszę zadbać w testamencie – sam wstąpię na IPN-wskie barykady. Dzisiaj jeszcze, nam kazać nie strzelano

    PS. Dziękuję za zaproszenie na dyskusje, Panie Danielu. Temat niezbyt mnie oburza, wiec poczekam na następny. Będzie może np. o lustracji Pana przez GuPOLa? Nośny to temat jest! Niejednemu wesołkowi niekiepska wierszówka dzięki temu tematowi trafiła na konto. Ja osobiście, na Pana miejscu, wystąpiłbym o prowizje dla siebie od takiej wierszówki. Występowania do sadu o przeprosiny nie doradzam. Z powodów zasadniczych

  105. Daniel Passent
    18 marca o godz. 21:43

    ZAPROSZENIE

    Zapraszam do dyskusji „O co chodzi oburzonym”, w Radiu TOK FM, wtorek, 19 bm, godz. 20.05. Udział wezmą: Red. Ewa Wilk-Będkowska (Polityka), prof. Wojciech Łukowski (UW), Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna) i Andrzej Stankiewicz (Wprost)….”

    Czy wyslal Pan zaproszenie do ktoregos z liderow oburzonych?

    Czy moze o oburzonych – beda dyskutowac zadowoleni!

    Zupelnie jakby spotkalo sie konsylium ekspertow by pogadac sobie o wyrzuconym na brzeg w dalekiej Patagonii glebinowym monstrum.
    Zachowujac bezpieczny dystans od tego dziwadla…

    A kto reprezentuje oburzonych?
    Moze Sierakowski …?- oburzony, ze go oburzeni nie zaprosili.

    Przeciez taka jest rola normalnej LEWICY – np. obrona praw pracownikow a nie tylko kochajacych inaczej ale jak to zrobic jezeli lewica boi sie swieconej wody?

    Oburzonym moze byc jeszcze Profesor Lukomski bo to Glinski jest przwodniczacym Polskiego Towarzystwa Socjologicznego a nie on.

  106. To co sie dzieje na Cyprze to prawdziwa granda.
    To tak jakby polski urzad podatkowy zadecydowal, ze wszyscy Polacy maja ponownie rozliczyc PIT-y za rok 2010 z wyzsza stawka podatkowa…
    To lamanie elementarnych zasad umowy i prawa.

    Jest to takie glupie, ze wrecz wyglada na prowokacje.
    I zastanawia o co naprawde chodzi?

    Powinno sie oglosic plan opodatkowania kont i dac 3 miesiace kazdemu na decyzje czy dalej ma zamiar trzymac pieniadze na Cyprze czy nie.

  107. ET
    18 marca o godz. 12:56

    do
    Andrzej Falicz
    18 marca o godz. 0:27
    Nie jestem pewien czy zasiadajacy w sadach ludzie (ze wszystkimi ludzkimi ulomnosciami i subiektywizmem) – maja decydowac o tym co jest prawda a co nie jest.

    PROPONUJE ZAINSTALOWANIE AUTOMATOW lub m a g.
    Saldo mortale…”

    Jak zwykle prymitywnie (niestety) trywializujesz – lub „rzniesz glupa”.
    Doskonale wiesz, ze nie chodzi mi o role sadownictwa w ocenianiu winy i kary ale o niebezpieczne wedlug mnie zwiekszanie zakresu udzialu sadownictwa w zyciu publicznym.
    Zaczyna byc „nieomylnym arbitrem” w dyskusjach z natury rzeczy subiektywnych dotyczacych interpretacji, ideologii, historii, wartosci itd.
    Bardzo latwo zniszczyc podstawowa zasade wolnosci wypowiedzi bez, ktorej nie ma dobrze funkcjonujacej demokracji.

    Po cholere nam wybory i ta cala demokracja skoro to sad moglby zadecydowac jaka wladza dla Polski jest najlepsza i wydac ostateczny wyrok.

    No coz wedlug mnie co jest prawda a co nie powinnismy decydowac sami.
    Jezeli chodzi o ocene historii zajmuja sie nia historycy i moze byc rozna zaleznie od „szkoly” jak reprezentuja.

    Mnie sie srednio podoba zeby np. sedzia Tuleya nakazywal mi wyrokiem sadowym co mam uwazac na temat danej osoby.
    Albo kto mial racje w rozmowie w TOK-show – Passent czy Duda (tego ostatniego oczywiscie sie nie spodziewam bo gdzie mu tam…na „salony”…).

  108. Platforma Oburzonych
    to wielkie niebezpieczenstwo dla elit reprezentujacych nasza koncesjonowana demokracje.
    Poniewaz obnaza w sposob oczywisty fasadowsc np. lewicowego salonu.
    To sa te same „Widma Wolnosci” z artykulu Passenta, ktorym mial zapobiec stan wojenny.

    To widmo spoleczenstwa obywatelskiego!…

    Okazuje sie, ze nie po raz pierwszy, ze prawica i lewica to sa jedynie slogany i etykietki w polskim teatrzyku lalek.

    Za realna obrone pokrzywdzonych i najslabszych zabiera sie PRAWICA.

    Na lewicowy…marsz Hartmana w Krakowie przychodzi 300 osob a on sam zdobywa w wyborach jedynie 3000 glosow.
    Co nie przeszkadza by byl lewicowa alfa i omega , pupilem i celebryta.
    O tym czy ludzie sa slusznie oburzeni bedzie radzil w radiu salonowy i elitarny socjalista-celebryta Sierakowski… oraz „esperci” od ludu…czyli socjolodzy i politycznie wiszacy u klamek dziennikarze.

    Zgaduje, ze trwa obecnie wyterzona praca nad przypieciem Oburzonym latki antysemityzmu bo z „populizmem” bedzie latwiej.
    Wszystkie metody dyskredytacji beda brane pod uwage – bo to „walka na smierc i zycie” utrzymania status quo i konfitur.

    Spoleczenstwo Obywatelskie jest i bylo najwiekszym zagrozeniem dla establiszmentu – zwlaszcza z pod znaku „lewicy”.

  109. wiesiek 59 (19:45)

    „Tylko nie w SŁUP……Słupy od pewnego czasu mają całkiem inny zakres znaczeniowy. To nie jest kara, tylko bardzo wysokopłatna fucha…..”

    Fucha, powiadasz? Tak jak w „Fucha” (‚Moonlighting’) Skolimowskiego?

    http://www.youtube.com/watch?v=vjZhBzzGqoQ

    Musze powiedzieć, żeś celnie tego SŁUPA nowej ery bankowości komputerowej skojarzył ze słupem w jaki bezimienna żona biblijnego Lota została obrócona. Skolimowski dopowiedział reszte

    Bo ja rozumiem, że dzisiejszy „słup” to jest pośrednik zwerbowany przez przestępców do pomocy w wyprowadzaniu pieniędzy z rachunków ofiar phishingu. W rzeczywistości „słup” jest uczestnikiem procederu prania brudnych pieniędzy. Jak to działa? „Słup” przyjmuje zlecony przez przestępcę przelew z rachunku ofiary phishingu, następnie wypłaca pieniądze i wysyła je – po potrąceniu dla siebie prowizji – do przestępców. Osoby pełniące funkcje „słupów” zwykle nie są świadome tego, że biorą udział w przestępstwie. Tyle tylko, ze zwykle współpraca przestępców ze „słupami” kończy się na jednorazowym przelewie. Potem do akcji wkracza policja. Wykrywalność procederu tego typu pośrednictwa finansowego jest duża.

    W „Fusze” Skolimowskiego zamiast policji wkroczył stan wojenny. Tez wcale niezłe zakończenie nielegalnego procederu. Natomiast proceder obrócenia bezimiennej zony Lota w słupa zakończył się nieciekawie: narodzinami zjawiska kazirodztwa. A to właśnie nawrotem do biblijnego kazirodztwa straszą przeciwnicy ustawy o związkach partnerskich.

    I tak doszliśmy do najważniejszej na dzień dzisiejszy prawdy: słup jest zagrożeniem dla przetrwania ludzkiego gatunku. Chyba nadszedł czas na pochlastanie się

  110. Oczywiscie, trwa:
    Wytężona praca (przez ż !!!) nad zdyskredytowaniem Platformy Oburzonych.

  111. Panie Passent, a kto przeprosi mnie za to ze w Polsce jest 25% ludzi debilowatych, majacych urojenia na podstawie zydowskich bostw, i do tego zamiast robic cos sensownego to caly czas sypia piasek w szprychy?
    Moze Pan przeprosi w imieniu Jaruzelskiego, Rakowskiego, Urbana itp. Trudno miec o to pretensje do Walesy czy innych pseudo-elektrykow. Mieliscie wladze ale tak spieprzyliscie mentalnie Polske, ze mamy teraz kraj chory umyslowo. Sorry, ale tu wzmianka w gazecie, ze Pan przeprasza nie pomoze.

  112. Ja nie o berlińskim lizusie ….
    http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/494441,poldziewic-passent

    Na pewno w stu procentach nieprawda. Pan red. Passent powinien podać GP do sądu o zniesławienie. Wówczas będzie czysty jak łza dziewicy, a jeśli tego nie zrobi … ?

  113. Lucek,

    Czyś ty adresata swoich pretensji aby nie pomylił?

    Ja rozumiem, ze te 25 % ludzi dzisiaj chorych umysłowo, z urojeniami których ani żydowski ani żaden inny Bóg nie pojmuje, to przecież, podobno, wynik ostatnich 23 lat. Tak przynajmniej uważają, jak rozumiem, wyznawcy Platformy Oburzonych. I ty, kochanieńki, chcesz, żeby to akurat Jego Ekscelencja Daniel Ambasador Passent przepraszał ciebie za te ostatnie prawie pol wieku naszej umęczonej historii? On, którego o role sprawcza Annus Mirabilis 89 raczej nikt jeszcze nie posądzał? Przynajmniej nie w tym tutaj panegiryku na Jego czesc

    http://www.gazetapolska.pl/28264-poldziewic-passent-cz-ii

    Ktoś ci musiał w kalendarzu kartki pomieszać. Innego wytłumaczenia ani widać ani słychać ani czuć

  114. http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-pawla-burdzego/49466-przeczytaj-jak-biurokraci-wylamali-raczki-politykom-z-cypru-na-podstawie-tekstu-mozna-dokladnie-zrekonstruowac-jak-to-wszystko-wygladalo

    Niebawem przeczytamy że na Cyprze biją Murzynów i trzeba tam poslać bratnią pomoc z jakimś mediatorem – Kwacha ? Sile Spokoju ? Szykuje się jakieś lądowanie á la Kreta 1941 !? Chyba że wladze na Cyprze będą szybsze i pokażą Brukseli faka opuszczając ten burdel. Cala nadzieja też w pewnej blondynie która już raz przydzwonila lampą Sorosowi. Jeżeli ten pachciarz padnie to gospodarka odżyje i wiele problemów zniknie….

    PS.
    Andrzej Falicz
    18 marca o godz. 23:24
    „Na lewicowy…marsz Hartmana w Krakowie przychodzi 300 osob”

    Czyżby parada jamników w Krakowie byla liczniejsza !? Dlaczego tego nie wykorzystać ? Kiedy fotki kandydatów z jamnikiem pojawią się w grodzie Kraka ?

  115. Mauro,
    Dzieki,
    czyta sie z rozbawieniem o naszym „Lizusie moskiewskim:

    Oficer prowadzacy:
    „Po zreferowaniu mi przez Passenta całości znajomości z Richmondem i Wazem zapytał się mnie wymieniony, czy nie mamy do niego o to jakichś pretensji oraz czy dobrze zachował się. Odpowiedziałem, że z tego co mi powiedział uważam, że zachował się bardzo dobrze. […] zwrócił się wymieniony, ażeby udzielić mu wskazówek, jak ma zachować się na przyszłość, gdyby znów znalazł się w takiej sytuacji jak powyżej […]. Nadmieniłem, iż nie mam zastrzeżeń do utrzymywania przez niego dalszych kontaktów z Richmondem i Wazem, lecz chciałbym, ażeby po każdym takim spotkaniu z cudzoziemcem podzielił się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Stanowiskiem moim Passent ucieszył się oraz wyraził zgodę na poinformowanie mnie o przebiegu każdego spotkania…”

    Do sadu Panie Redaktorze do sadu ich!

  116. Szanowny Panie Falicz,
    juysprudencja jest znaczaca czescia demokracji. Pan natomiast pisze raczej o braku kultury poitycznej i prawnej. Brakuje Panu rzeczywiscie cierpliwosci. Takie procesy trwaja dziesiatki lat (moze nawet stulecia). Polski, o jakiej Pan marzy nie da sie zbudowac w 20 lat. Prosze o tym pamietac i zajac sie probami rozwiazan. Samo przepisywanie krytyki z prasy porannej nie wystarczy.
    Saldo mortale

  117. Lucek
    19 marca o godz. 1:27 madre slowa……
    Saldo mortale

  118. Andrzej Falicz
    18 marca o godz. 22:18 pisze, ze ma wiele czasu i zastanawia sie. Tym razem mysli o Cyprze, mowi jednak o Ceprze….
    Saldo mortale

  119. Dziś mija 10 rocznica zbrodniczej napaści USA /i Polski/ na Irak. Bilans zbrodni wygląda straszliwie. I milion Irakijczyków zabitych. 4,5 miliona wypędzonych. Zginęło tylko 4800 agresorów. Agresor poniósł koszty w wysokości 3 biliony dolarów i ocenia się, że całkowite koszty wyniosą podwójną wielkość. Trzeba doliczyć koszt cierpień narodu, upokorzenia potworną grabież i zniszczenie dorobku pokoleń. Agresor bogaci się grabiąc ropę, gaz i inne zasoby. Kiedyś zbrodniarzy wojennych sadzano na ławach Norymbergi. Despoci Hitler i Stalin są symbolami infamii, zbrodni i ludobójstwa. Tylko Bush chodzi dalej w glorii ciesząc się z miną debila poparciem 43 procent tego agresywnego narodu. Przeraża natomiast kompletny brak reakcji lub skruchy autorytetów moralnych i sumień katolickiego narodu nad Wisłą. Uczestnika tej potwornej zbrodni. Niewielu jeszcze pamięta hasło; „Za naszą wolność i waszą”. Powstał naród kundli i sługusów.
    http://www.globalresearch.ca/iraq-after-10-years/5327379

  120. Cypr, Żałosna ofiara neoliberalizmu. Wywoła tsunami w całej neoliberalnej i zadłużonej Europie. Nadejdzie wkrótce i nad Wisłę. Radzę szybko wyciągać pieniądze z banków. PólTuski do wszystkiego są zdolni.

  121. ET
    19 marca o godz. 9:11

    Szanowny Panie Falicz,…”

    Szanowny Panie ET – krytyka jest moja a nie z prasy porannej.

    Pisze co mi sie nie podoba w felietonie – to jest moj „dialog” z autorem.
    Chyba po to istnieje blog.

    Nie podoba mi sie to co sie jemu podoba.
    Uwazama, ze to czy ktos jest albo nie jest glupkiem wynikac powinno nie z decyzji sadu ale z idywidualnych subiektywnych ocen ludzi obserwujacych zycie publiczne.

    Malo tego – uwazam, ze kazdy ma prawo do wlasnej oceny.
    I nie powinno to byc prawo zapisane w kodeksie lub oglaszane z trybuny sadowej.

    Kultura zmienia sie powoli zgadzam sie – ale zmiana ogolna postepuje na skutek zmian w swiadomosci jednostek.
    Nie widze nic zlego w prezentowaniu swojego indywidualnego stanowiska, ze „wolnosc slowa i przekonan” przede wszystkim!
    Parafrazujac „Kto ratuje jednego człowieka,ten ratuje cały świat” ( a co dopiera jeden kraj) – Polska …o jakiej marze – co wydaje sie Pan ironizowac… juz istnieje.

  122. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Posłowie lewicy – Lidia Geringer de Oedenberg, Bogusław Liberadzki, Wojciech Olejniczak, Marek Siwiec i Janusz Zemke zagłosowali w Parlamencie Europejskim za rozwiązaniem udeżającym w polski przemysł i gospodarkę ”

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/49446-oburzajace-zachowanie-europoslow-lewicy-w-sprawie-emisji-co2-swiadomie-zaglosowali-wbrew-interesom-polski-dla-naszego-przemyslu-to-katastrofa

    Post Christum.
    http://niezalezna.pl/39571-kwasniewski-nie-jest-transatlantykiem

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Praktyka unijna pokazuje jasno, że i tu bez stosownych przymiotników nie da się obejść. Miedzy innymi, w niedawnym wywiadzie[i] stwierdził to niezbicie szef tzw. „euro grupy” Jean-Claude Juncker, podkreślając w kontekście włoskich wyborów, że bez względu na obietnice wyborcze, europejscy politycy powinni wprowadzać w życie tylko te projekty, które są „zgodnie z duchem unijnym”
    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/494500,historia-przyspiesza-czyli-wolny-rynek-w-wydaniu-unijnym#_edn1

  124. Feliks Stychowski
    19 marca o godz. 10:42

    Nie, Kwaśniewski to raczej holownik który przeholowal. Finansowana przez jakiegoś Nababa jego jaczejka Europa+ ma się stać odskocznią od kanapy w chacie i narzekania Joli na brak kontaktów z królami itd. Szczególnie po przyjęciu Vaclava Klausa do amerykańskiego „think-tanku” chcialby on mieć teraz wlasny tank ale nikt kto think na niego nie zaglosuje… Tym bardziej jak ten nieogolony zaprzaniec Siwiec glosuje przeciwko interesom Polski. Czy którykolwiek z tych PALANTÓW czytal „Dysproporcje” Eugeniusza Kwiatkowskiego !??

    PS.
    Relacje z wywiadowczych nasiadów red. Passenta przy radyjku są wzruszajace !

  125. …przepraszam !!to piekne slowo,czekam tera z na pana J.Kaczynskiego,Maciarewicza,
    Rydzyka,Ziemkiewicza,i innych,przepraszam ze nie wymienilem wszystkich.

  126. …Kultura zmienia sie powoli zgadzam sie – ale zmiana ogolna postepuje na skutek zmian w swiadomosci jednostek…pisze slusznie FALICZ. Zycze wiec dlugich lat zycia….

    Saldo mortale

  127. Arcy Sławoj Głódź-Flaszka znów na topie

    http://external.ak.fbcdn.net/safe_image.php?d=AQAh4O6MWgoFAEYm&w=155&h=114&url=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2F95%2Ffa%2Fc7%2Fz13105813K%2CAbp-Slawoj-Glodz.jpg

    Gdyśmy razem z nim do szkół biegali, on tak nie wyglądał! I postępował inaczej tez. Przyrzekam. Z ręką na piersi(owce)

  128. Walka z cieniem, czyli chinski teatr…..

    Wraz z podjetymi probami wychodzenia z szarocienia po 89 „ulegamy“ probie bilansu, aby stwierdzic, ze oscylujemy obcnie przy „saldo mortale“. Okazalo sie bowiem, ze“ katolicko-reakcyjna“ Solidarnosc umozliwila Gorbaczowowi pozegnanie sie ze starym rezymem (nowego nie wytrzymal), a wysilki Jaruzelskiego idace w kierunku utrzymania“ swiatowego pokoju“ poddane zostaly w biegu (pedzie) lat znacznej korrekcie. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a udane dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki.

    Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy. Epigoni epigonow z fokusem na Ameryke Poludniowa rowniez. Ustawianie w jednym szeregu obecnego papieza i zmarlego komendanta jest wczynem ponad sily kazdego czytajacego. Falicz jest jednak niestrudzony.

    Po zmianach 89 mamy wprawdzie okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Falicz goraco brobni kazda werbalna ekskursje, nawet te najbardziej niedorzeczna. Wazne aby byla z dorzecza Wisly. Nadaje to barwy I porawia ton.Tenor pozostaje ten sam.

    Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Wykorzystujac wakuum polityczne, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.

    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne.

    Saldo mortale

  129. cd
    Wszyscy jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent), wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat i wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach.

    Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne maja rowniez klopoty ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.

    Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blogosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek etc.. Falicz usmiecha sie czesto do poprawnosci politycznej. Walczy jednak o warunki pracy, pracy od (u) podstaw (postaw?).

    Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u wielbiciela Ziemkiewicza, Falicza.

    Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe oraz tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel, Proudhnon). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka i mowy. Przyklady spotykamy codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie.

    Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie. Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpulentnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umy-slow).

    Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Nie-zbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma. Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da.

    Saldo mortale

  130. Premier Tusk wzbrania się przed przemianami obyczajowymi – oj,oj tak nie do końca. Ostatnio nawet zajął pozycję lidera krzewienia nowych obyczajów. W składaniu niesłychanych, jak na premiera neutralnego światopoglądowo państwa, obyczajów, deklarowania na inaugurację pontyfikatu krzewienia przez Polskę razem z Watykanem chrześcijaństwa w Europie i na Swiecie.
    W drobnych sprawach obyczajów protokolarnych też nie pozostaje w tyle, bo zwraca się, jako premier, do papieża: Ojcze Swięty. Starym, zacofanym, zwyczajem było to „Wasza Swiątobliwość”

  131. Kto jest autorem tej mądrej sentencji? „Związki zawodowe to wrzód na ciele demokracji…”

  132. Dwóch geniuszy pojechało na wycieczkę modlić się, a oni zdradzają tajemnicę państwową. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/komorowski-po-mszy-inauguracyjnej-zaprosilem-papie,1,5448248,wiadomosc.html

  133. O berlinskim lizusie nie moze byc mowy, bo Angela Merkel jest z pochodzenia Polka (dziadek byl Polakiem).
    Saldo mortale

  134. Marzenia polskich emerytów OFE. Tak im obiecywano. Pod palmami w Meksyku.
    http://www.plejada.pl/28353,6,17,kora-na-wakacjach-wynajela-dom-za-20-tysiecy-dolarow,fotogaleria.html#foto

  135. Dlaczego Marks jest ciagle aktualny?

    Nie tylko jest aktualny, jest nawet godny salonowych dywanow. Niebezpieczenstwo jednak ciagle istnieje, nie ze strony Marksa oczywiscie, tylko z powodu nieporozumien, niezrozumienia filozofa. Inaczej bowiem postrzegany jest on na Wschodzie inaczej na Zachodzie. Rosnie nowe pokolenie, ktore nigdy nie bylo konfrontowne z jego pracami, czy tez ich werbalnym oraz realnym naduzyciem.

    W czasach finansowego kryzysu analizy Mrska sa bardziej niz aktualne. Wiecznie oraz “wietrznie” wczorajszym przypominam, ze Marks nie mial nic wspolnego z Mao oraz ze Stalinem. “Kapital” jest marskowski, Lenin byl marskistowski, Stalin rownieziI na tym polega subtelna oraz zasadnicza roznica w postrzeganiu tego znaczacego filozofa. Problem polegal na tym, ze flozofie ideologizowano, co prowadzilo bezposrednio do jej deformacji. Dopiero od 20 lat mozna zajmowac sie tezami Marksa bez ideologicznego (niepotrzebnego) balastu. Sam filozof twierdzil rzekomo, ze nie byl marksista.
    Pozwole sobie na cytat z mMarksa:
    …Czlowieka, ktory probuje „akomodowac“ nauce punkt widzenia z poza nauki, nazywam zlosliwym (zlym)…

    Marks nie byl marzycielem i nie podejmowal prob na zyczenie ideologow. Daleki byl od dogmatow.Najwyzszy czas zajac sie Marksem z pozycji postmodernistycznych.Zajac sie manuskryptami Marska, ktore byly „dopracowane“ przez Engelsa. Sam Marks byl swiadomy sprzecznosci i problemow z niej wynikajacych. Marksowska teoria nie miala nic wspolnego z teoriami marksistowskimi gloszonymi przez epignow Lenina i Stalina. Marks identyfikowal kapitalizm i ukazywal go niejako jako byt niezalezny od natury. Jednoczesnie zaznaczal jego walory ewolucyjne. Na tym polegala wlasnie sprzecznosc Marksa, ktora wynikala ze sposobu postrzegania arrière garde. Coz, stare czasy, czasy krotko po francuskich filozofach Oswiecenia. Marks mowil wprawdzie o progresywnym formowaniu sie spoleczenstwa, co jednak nie moze byc blednie interpretowane jako naturalny bieg historii. Mowiac o postepie Marks mial na mysli tworzenie nowego. W poslowiu do drugiego wydania Kapitalu rozwija Marks dialektyke negatywna. Brak w niej jakiejkolwiek prognozy. Marks probowal zilustrowac jedynie jak powstaje kapitalistyczny sposob produkcji I jak tenze historycznie jest ograniczony. Kapitalistyczny sposob produkcji sprawia jedynie wrazenie, ze jest “pochodzenia naturalnego”.

    Nowy podzial dobr (zasobow finansowych) jest ciagle aktualny i niezbedny celem zachowania pokoju spolecznego oraz niwelowania negatywnych skutkow kryzysu finansowego. O tym wiedza dzisiejsi “uczeni” bez Marksa. O skutkach takich podzialow nie wiedza jednak wiele, dlatego tez ograniczaja sie w swojej aktywnosci, dotyczy to szczegolnie polityczek i politykow.
    Saldo mortale

  136. W świetle dyskusji o figurantach i tajnych współpracownikach, jaka się rozpętała na blogu, Karol Marks jest rzeczywiście aktualny, przyczynek do czego podałem tutaj:
    http://jerzol.wordpress.com/2011/08/12/figurant-karol-marks/

  137. Oburzony @ 17:16

    Na plażach Mayan Rivera, oprócz Kory, odpoczywają też regularnie sprzątaczki, praczki oraz podglądający je renciści.

    Jest troche turystów z R.I. P. RWPG, niemniej większość przyjeżdża z neoliberalnych piekieł. Znaki szczególne: nareperowane ząbki, ponaciągane fałdki oraz stroje plażowe zamiast balowych. Jedynym ich grzechem jest niewiedza, że c+v+m = wartość dodatkowa. Albo, że Paul Sweezy to nie jest nazwa jakiegoś nowego drinka.

    Marksizm z zazdrością mieszać, a fuj.

  138. Mówią że to „Powrót do praktyk z czasów PRL”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ksieza-artykul-o-abp-glodziu-to-powrot-do-prl,1,5448405,wiadomosc.html
    Czy widział ktoś taką pijacką mordę w całym PRL?

  139. 20 lat pławienia się niepodległości i suwerenności. Jan Hartman opisuje dzień eksperymentu dla idiotki w kontenerze.
    http://www.lewica.pl/?id=27768&tytul=Jan-Herman:-Eksperyment-dla-idiotki.-Betlejem-po-polsku?

  140. Czy widział ktoś taką pijacką mordę w całym PRL?

    Albin Siwak ?

    http://www.youtube.com/watch?v=JqcrSphTpJA

  141. Jacobsky,

    Czy może przypadkiem wiesz co to jest Telewizja Narodowa? Bo CO to jest Siwak to wiemy, wiemy. Az za dobrze wiemy

  142. Orteq
    Pełna nazwa – Niezależna Narodowa Telewizja Internetowa (katolicka, patriotyczna, edukacyjna – sama PRAWDA 24h) robiona w Łodzi.

  143. Dzięki, mag. Jesteś a gentleman and a scholar. Ups, sorry. Chyba powinienem był napisać, jesteś a LADY and a scholar. Choć z takim powiedzeniem się jeszcze nie zetknąłem. Nikt nie wie dlaczego tak się nigdy nie mówi. Wiec pewnie bliżej prawdy by było jakbym rzekl: „You’re a gentleman and a scholar… and I’m a liar.”

    PS. Nie wiem czy zauważyłaś: usilnie próbuje nie wdawać się w dysputy z AF. Jest to twoja zasługa. Wiec i za to ci dzienki składam

  144. Koniec ekumenizmu

    http://tinypic.com/view.php?pic=2q8x6wj&s=6

    BXVI: Mam 85 lat, czas na emeryturę
    EII: Cienias!

  145. mag,

    widzę, ze oglądamy tą samą telewizję 😉

  146. istnieją dowody, że popierani i finansowani przez US NATO bandyci użyli broni chemicznej przeciwko siłom rządowym w Syrii. Naukowo broń tę nazywają WMD.
    http://www.globalresearch.ca/syria-us-nato-backed-al-qaeda-terrorists-using-wmds-chemical-weapons-against-the-syrian-people/5327507
    Była okazja aby ten nowy papież, w Polsce określany bardzo dosadnym epitetem miał odwagę chociaż zaprotestować. Tam zabijają bliźnich. Tam narodziła się ta złowroga sekta stworzona właściwie przez Pawła, którego nazywają świętym. Ale tam zabijają nie ludzi a muzułmanów. I tamtędy jest droga do Irańskiej ropy.

  147. Moja obecność na blogu opiera się na założeniu, że moich komentarzy nikt nie czyta. /niewielu/ Z braku czasu i zainteresowań nie czyta ich i innych także sam Gospodarz, co gołym okiem można dostrzec. Nikt wydaje się nikogo nie czyta, chyba że potrzeba komuś przyłożyć. W tym celują zakompleksieni emigranci. Nie mówiąc już o podjęciu jakiegoś tematu, problemu lub rzetelnie popartej polemiki. Pozwoliłem sobie wieczorem /21.17/ zrobić pewien eksperyment, zamieszczając felieton Pana Jana Hermana z portalu Lewica.pl, którego autorstwo przypisałem Panu Janowi Hartmanowi. Nawet sam Hartman nie zwrócił uwagi, a co dopiero elity tutejszego blogu.

  148. Aby ten zabieg „inżynierii geopolitycznej” mógł być skuteczny, konieczne było współistnienie kilku warunków brzegowych – państwo owo nie mogło być zbytnio zacofane ekonomicznie ani też pozbawione własnych środków do trwałego i szybkiego wzrostu ekonomicznego (np. w postaci zasobów surowców energetycznych), jego ludność powinna być względnie dobrze wykształcona i na odpowiednim poziomie rozwoju technologicznego. I wreszcie, kraj ten musi być w większości zamieszkany przez Arabów (jako etnos dominujący na Bliskim Wschodzie) i leżeć w sercu regionu. Biorąc pod uwagę powyższe kryteria, wybór Iraku nasuwał się tu niejako automatycznie. A że przy okazji Stany Zjednoczone miały z Saddamem Husajnem nieuregulowane rachunki z przeszłości…
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,title,Operacja-Iracka-Wolnosc-jak-wojna-zmienila-Bliski-Wschod-i-swiat,wid,15428790,wiadomosc.html
    =============

    jasny gwint
    20 marca o godz. 10:33
    Jak widzisz, „inżynierowie dusz” nie szczeźli ze szczętkiem.
    Zmienili jedynie kraj pochodzenia…..
    Nieudolność powoduje jak zwykle miliony trupów.
    Ale tym razem sztandar ma właściwy kolor…..
    A i sprywatyzowanie wojny przynosi profity- nielicznym….

  149. Panie Redaktorze. Słuchałem właśnie wczorajszych „Gości”. Przypomniałem sobie, co napisał prof. Jedlicki lub prof. Bauman: „Społeczeństwu brakuje trzech rzeczy: zaufania, solidarności i odpowiedzialności.” Ludzie są podejrzliwi, nie troszczą się na co dzień o dobro innych, działają byle jak, aby „przeszło”, a co źle – to „kolega”. Tacy jesteśmy z różnych powodów historycznych, a szkoła ani Kościół tego nie zmieniają. Czy związki zawodowe nie mogłyby przyjąć na siebie zadania wychowywania społeczeństwa, w najlepszym rozumieniu tego pojęcia? Gdyby użyć współczesnych, atrakcyjnych, wizualnych środków przekazu i zastosować formę warsztatów/dyskusji – może by się przyjęło, bez złych skojarzeń. (Obowiązkową marksistowsko-leninowską indoktrynację już chyba tylko my, starzy pamiętamy.)

    Przy okazji: chętnie kupiłbym bym „Passę” w wersji e-booku. Może wpłynąłby Pan na wydawcę, żeby wzbogacił ofertę? Odkąd mam iPada wziąłem rozbrat z papierem.

  150. jasny gwint
    Zauważyłam tę podmiankę Hermana na Hartmana, bo Cię czytuję, ale rzadko się odzywam, bo jeszcze rzadziej reagujesz na moje komentarze. I albo się obrażasz, albo
    traktujesz mnie z góry.
    Być może z tych samych powodów inni Cię „omijają”.

  151. jasny gwint
    20 marca o godz. 10:15

    Rozroba w Syrii wpisuje sie doskonale w izraelsko-amerykanski plan „somalizacji ” calego regionu Bliskiego Wschodu.

    Oprocz wiszacych u amerykanskiej klamki sredniowiecznych skorumpowanych do cna pseudo-panstewek – „cala reszta” to ma byc „krwawa magma” rozrywana konfliktami bez centralizujacej i organizujacej, wlasnej struktury panstwowej.
    W ten sposob nikt nie zagrozi izraelskie pozycji regionalnego mocarstwa a amerykanska obecnosc wojskowa bedzie konieczna! …bo ktos przeciez dla dobra samych Arabow musi uspakajac „ten burdel” (ktory sie wczesnie stworzylo).
    To normalna amerykanska strategia ala mafia – czyli „kup pan cegle”…

    Co jeszcze funkcjonuja jako niezalezne panstwo (Iran) bedzie mialo zafundowana rewolucje i dziesieciolecia krwawych wewnetrznych konfliktow, ktore bedzie zmuszony „mitygowac” swiatowy policjant”.
    Perscy „patrioci” juz czekaja pod Waszyngtonem .

    Po to sie wydaje ponad polowe wszystkich swiatowych pieniedzy na cele militarne – zeby sie z nawiazka zwrocily.

  152. Andrzej Falicz, 11.23. Na dodatek przeczytaj bełkot niejakiego Łukasza Wójcika w opiniotwórczej kiedyś POLITYCE. http://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1538461,1,10-lat-od-inwazji-w-iraku.readhttp://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1538461,1,10-lat-od-inwazji-w-iraku.read To podłe kłamstwo. Dla niego 100 tysięcy zabitych i milion to wszytko jedno. Wczoraj doszły kolejne 64 ofiary. Najgorsze w tym, że to wszystko pisze się w POLSCE. Pod takim samym fałszywym pretekstem napadnięto nas we wrześniu, przy okazji zabito ponad 6 milionów. Ja to pamiętam i to przeżyłem. Klęczałem w nocy pod automatem SS. Tak samo jak Irackie dzieci. Gdyby ten bęcwał zapytał kogoś jak to wyglądało i zadumał się chwilę.

  153. Złowrogie słowa Noblisty. Obama knuje kolejną wojnę.
    A decade after the American-led invasion of Iraq, the U.S. is once again preparing to set the Middle East ablaze.
    http://www.globalresearch.ca/obama-to-mark-iraq-war-anniversary-with-war-summit-in-israel/5327449

  154. Podobają mi się implikacje sytuacji na Cyprze…..
    Idealny przykład krótkowzroczności polityków.

    Bankructwo PRYWATNYCH!!! banków cypryjskich, które przeszarżowały z kredytowaniem, zwala się na obywateli- uspołecznianie strat- jak zwykle.
    Złupić się chce depozytariuszy, bo to Rosjanie w dużej części.
    Pomoc jest zawieszona, bo ich Parlament nie chce firmować konfiskaty…..

    Jaki może być efekt?
    Rosja udzieli pomocy finansowej, w zamian na przykład za eksterytorialną bazę dla marynarki i lotnictwa…..
    Czy o taki efekt tym durniom chodzi?

  155. @wiesiek59
    20 marca o godz. 12:38
    Niemcom, baza rosyjska na Cyprze naprawdę nie przeszkadza. Cypryjczykom owszem, a o Amerykanach już nie wspomnę .
    Doświadczenie Cypryjskie spadlo Niemcom jak manna z Nieba. Pralka pięniędzy na Cyprze przynosiła Niemcom więcej strat niż ewentualna utrata Cypru dla Unii. A świetlana przyszłość Cypryjczyków drogowskazem dla pozostałych krajów Sródziemnomorza.

  156. http://www.chiny.pl/yapianzhanzheng.php

    Dla zainteresowanych- niezła strona o Chinach…..

  157. Pierwszym zadaniem nowej premier będzie postawienie na nogi słoweńskiego sektora bankowego, który jest kulą u nogi gospodarki tego kraju. Problemem są złe kredyty – gdy w 2007 roku Słowenia przyjęła euro, niskie stopy procentowe doprowadziły do boomu inwestycyjnego. Pierwsze problemy pojawiły się w 2009 roku, gdy z powodu szalejącego kryzysu PKB Słowenii skurczył się o 8 proc. i sprawił, że wiele osób przestało terminowo spłacać raty kredytowe.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,13595700,Po_Cyprze_czas_na_Slowenie__Banki_w_fatalnej_sytuacji_.html#ixzz2O57rC2KW
    ============

    Ratujmy BANKI, tak szybko odchodzą…..
    Najlepiej za pieniądze podatników……

  158. W rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu z prezydentem Cypru Nikosem Anastasiadisem powiedział, że Kościół prawosławny zaproponował zastawić pod hipotekę swój majątek, by kupić cypryjskie obligacje. Arcybiskup nie podał więcej szczegółów.

    – Całość dóbr Kościoła jest do dyspozycji państwa, by zapobiec upadkowi – oświadczył Chryzostom II oceniając jednocześnie, że sytuacja Cypru nie jest beznadziejna.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/cypr-kosciol-prawoslawny-jest-gotow-pomoc-panstwu-,1,5449000,wiadomosc.html
    ============

    Jestem w SZOKU……
    Jaki piękny przykład dla naszego KK……
    Gdzie jego patriotyzm? się okaże…..
    Ale, patriarcha to nie biskup Głódź.

  159. Ja też jestem w SZOKU a propos postawy propaństwowej kościoła prawosławnego.
    Jednocześnie mamy info o kolejnym polskim klesze, który broni Głódzia jak niepodległości (własnej) w rewanżu zapewne, że Głódź bronił go przed udowodnionym zarzutem o pedofilstwo. Czyli qurva qurvie itd. Amen.
    A episkopat oczywiście milczy. Tymczasem premier pospołu z prezydentem chcą umacniać więzi z Watykanem (jak można jeszcze bardziej umocnić?!) w obronie wartości chrześcijańskich w kulturze europejskiej.
    Papa Franciszek niejedną stajnię Augiasza ma na głowie, ale można mieć chociaż nadzieję, że trochę się przyjrzy polskiemu kk i jego choremu sojuszowi z „tronem”.

  160. Unio, nie wtrącaj się w nieswoje sprawy!

    Obfitość komentarzy blogowiczów oburzonych na UE, wspierających nienaruszalność depozytów w bankach cypryjskich jest zastanawiająca.

    Propozycja UE dla Cypru jest alternatywna – albo pomoc, albo, to nie jest wypowiedziane, ale wiadomo w tej trudnej sytuacji gorszej niż podbramkowa, iż chodzi o bankructwo. A bankructwo, to trzęsienie ziemi finansowe, łącznie z bezpowrotną utratą depozytów dla wszystkich, nie tylko dla piorących brudne pieniądze.

    Odwrotnością nadzwyczajnego działania (jednorazowa „kradzież” do 10 % depozytów i wsparcie UE dla banków) jest brak działania i wiadomy skutek. Sytuacja jest tragiczna, to i propozycje rozwiązań są rozpaczliwie bolesne.

    Cypryjczycy jakoś nie dostrzegli problemu przez dziesiątki lat. Także Unijne instancje milczały.

    Tutaj w komentarzach blogowych dostrzegam pewną sprzeczność. Z jednej strony przeciwnicy „federalizacji”, udzielania kompetencji kontrolnych organom unijnych, w imię niezależności, niepodległości, suwerenności narodów gorąco protestują przeciwko integracji, z drugiej strony w przypadku np. greckim wskazują – a gdzie byłaś Unio, dlaczego tolerowałaś wieloletnie zadłużanie tego kraju.

    Dychotomią jakąś mi trąci takie rozumowanie, dogmatyzmem niepodległościowym oraz wulgaryzmem ekonomicznym, itd.
    Pzdr, TJ

  161. wiesiek59. 13.14. Oto jeden z dialogów Konfucjusza; „Kto nabytą wiedzę pielęgnuje, a nową bez ustanku zdobywa, ten może być nauczycielem innych.”
    Było to 2500 lat temu. A sam link przedni!

  162. TJ
    20 marca o godz. 14:03

    Stosując ortodoksję neoliberałów, bank PRYWATNY powinien upaść.
    Depozyty do 100 000 euro mają gwarancje, pozostałe- nie.
    Ratowanie miejsc pracy jest zakazane, bo to pomoc publiczna.
    Ratowanie banków nie jest zakazane, bo to pomoc prywatna?
    Jakaś symetria by się przydała, nie uważasz?

    Prekursorem rozwiązań jest Islandia…..
    Można ratować fortuny bogaczy umieszczone w rajach podatkowych.
    Ale czy warto kosztem społeczeństwa?
    Przecież te pieniądze nie pracują, służą jedynie do gry instrumentami finansowymi. A one nie dają zbyt wiele przeciętniakom.

  163. duende
    17 marca o godz. 20:02

    Właśnie.
    Z tym, że Cypr nie jest biedny. tzn. nie był, albo nie sprawiał wrażenia biednego.

    Moi cypryjscy znajomi postrzegają siebie jako totalne ofiary. Rozsyłają między sobą obrazki z dwiema datami: 1974 – turkish invasion, 2013 – german invasion, że niby między nimi jest znak równości.
    Absolutne nadużycie i zero refleksji nad własną winą.
    A na czym mogłaby polegać?
    Mentalność Cypryjczyków dobrze odda przykład:
    Cypr cierpi na deficyt wody. Bywają sezony letnie, kiedy woda w kranie płynie co trzy dni, czyli we wtorek jest, w środę i czwartek nie ma, w piątek jest itd.
    Ale nie przeszkadza to cypryjskim gospodyniom domowym (a dokładniej ich służbie ze Sri Lanki) zalewać tarasy strumieniami wody ze szlaucha tak, że na ziemię spływają rzeki. Oczywiście dopóki tej wody nie zacznie brakować.
    Wtedy zaczyna się złorzeczenie na pogodę, ale, broń Boże, nikt nie puknie się w makówkę, że wcześniej robił coś nie tak.

    ech, nie zaczynam nawet dyskusji z nimi, bo pokłócilibyśmy się potwornie.

  164. Jiba
    20 marca o godz. 16:15

    Pisać należy o rabunku greckich kosciolów na Cyprze – wywożono wylamywane mozaiki, ikony. Byly potem do kupienia w Ameryce. Nie mówiąc o samochodach które wywożono na statkach do Turcji…
    Na inny rabunek zanosi się w Polsce :

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2775

    „…..manify wyzwolonych kobiet akurat zbiegły się w czasie z „przełomem” w kwestii żydowskich roszczeń majątkowych wobec Polski. Tak w każdym razie zwierzył się pan Robert Brown, szef utworzonego przez Izrael do spółki z Agencja Żydowską w 2011 roku zespołu HEART, którego celem jest „odzyskanie mienia żydowskiego w Europie Środkowej”, a przede wszystkim – w naszym nieszczęśliwym kraju. Ten radosny komunikat pan Brown przekazał po rozmowach z polskim rządem, to znaczy – z sześcioma ministrami, m.in. Sikorskim, Gowinem i Rostowskim oraz opozycją. Ciekawe, że ani dygnitarze, ani niezależne media nie puściły pary z gęby. A przecież „przełom” oznacza, że dzień wyzwolenia naszego nieszczęśliwego kraju z 60 miliardów dolarów nieubłaganie się zbliża…”

  165. murator
    20 marca o godz. 16:40

    Węzeł roszczeń i wzajemnych pretensji na Cyprze jest nie do rozsupłania. Zresztą to ciągle świeża tragedia.
    Mnie już nie dziwią polskie fobie, dawno temu zauważyłam, że każdy naród musi mieć swojego wroga.
    Ja jestem jedną z tych osób, które żałują, że Polska od czasów wojny jest krajem jednego narodu.
    Przeczytałabym tekst Pana Michalkiewicza, gdyby nie dowcip w pierwszym akapicie. Ja w takich nie gustuję.

  166. J G – 10.33
    Zamiast narzekać pisz może mniej , wtedy chętniej będą Cie czytać.
    Podobno !!!! jeśli chcesz być słyszany to nie wrzeszcz , tylko mów ciszej.
    Tak słyszałem .
    Uklony

  167. Jiba
    20 marca o godz. 17:32
    Dowcip nie pochodzi od Pana Michalkiewicza a od kogoś innego. Dowcip uważal za dowcipny nawet Ex-Premier Miller…

  168. murator
    20 marca o godz. 19:06

    (…)Dowcip uważal za dowcipny nawet Ex-Premier Miller…(…)

    raczej nie jestem zaskoczona:)

css.php