Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.04.2013
piątek

Pomnik Sprawiedliwych

5 kwietnia 2013, piątek,

Popieram sprzeciw pani prof. Barbary Engelking (GW 4 IV) wobec pomysłu usytuowania pomnika Sprawiedliwych obok Muzeum Historii Żydów Polskich, co ma zostać ogłoszone ausgerechnet 19 kwietnia. Podzielam pogląd, że Sprawiedliwym bez wątpienia należy się pomnik, ich działania wymagały odwagi i bohaterstwa. Sam dzięki nim ocalałem i zadbałem, by mieli drzewko i medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Jednak  pomnik w Warszawie nie powinien stanąć w tym miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach. Ten malutki fragment Warszawy należy do Żydów.

Niefortunny wybór miejsca wypacza sens pomnika – pisze słusznie Barbara Engelking. „Można go w tej przestrzeni odczytać tak, jakby państwo polskie swoim autorytetem deklarowało ostatnie słowo, jak gdyby opowiadało się po stronnie tych, który wypychają do przodu    garstkę sprawiedliwych, chowając się za ich plecami i mówiąc dziecinnie: ‘a myśmy pomagali’”.

Postawienie pomnika Sprawiedliwych na miejscu przesiąkniętym żydowskim cierpieniem może być odczytane – zapewne wbrew intencjom pomysłodawców – jako przejaw pychy, która wymaga, by „nasze” było na wierzchu i racja była po „naszej” stronie – pisze prof. Engelking.

Mam natomiast wątpliwości co do ostatniego fragmentu artykułu pani profesor, który brzmi: „Nic nie pomoże: nawet dziesięć pomników, alejka Sendlerowej, ławeczka Karskiego i inne ‘szlachetne’ pomysły nie przykryją prawdy o tym, jak część Polaków zachowywała się w czasie Zagłady. Pomnik Sprawiedliwych nie zetrze z tego miejsca żydowskiego cierpienia i polskiej obojętności”.

Pragnę zauważyć, że funkcją pomnika jest nie tylko upamiętnienie przeszłości, ale także wychowanie obecnego i przyszłych pokoleń, przypominanie o czynach szlachetnych i utrwalanie najlepszych wzorców. Nawet jeśli były udziałem stosunkowo nielicznych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 164

Dodaj komentarz »
  1. Bez obrazy ale tekst owej Pani –
    „„Nic nie pomoże: nawet dziesięć pomników, alejka Sendlerowej, ławeczka Karskiego i inne ‘szlachetne’ pomysły nie przykryją prawdy o tym, jak część Polaków zachowywała się w czasie Zagłady. Pomnik Sprawiedliwych nie zetrze z tego miejsca żydowskiego cierpienia i polskiej obojętności”
    – to oszołomstwo pierwszej wody, żeby nie powiedzieć krwi.
    p.s.
    Nie ma, nie było i nie będzie na świecie konfliktu, w którego szeregach po stronie poszkodowanej nie zdarzaliby się ludzi godni pogardy.

  2. Tu o pomnikach a tam Jamal I, Jamal II, Jamal III, Jamal IV, same Jamale, a na końcu Smoleńsk i Lud Smoleński. Jakby nie wystarczył chwila ciszy i zadumy.

  3. Piotr Kraczkowski, Lepiej poczytać dokumenty niż oglądać propagandowe filmy. http://www.reformation.org/wall-st-hitler.html

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bareya, 19.59. Wszyscy jak ognia unikają dzieła Tokarskiej Bakir. http://kulturaliberalna.pl/2012/11/13/kula-inspiracja-dla-historykow-o-krzykach-pogromowych-joanny-tokarskiej-bakir/
    Jest to wielkie oskarżenie oparte na rzetelnych badaniach.

  6. nic tak nie wzmacnia antysemityzmu jak tego typu komentarze, Polacy jako ofiary holocaustu, nie uznają że są jego winni, nie w tym i nie w nastepnym pokoleniu.

  7. A jak część Żydów zachowywała się w czasie stalinowskich represji ?
    Tego też pani Engelking nie zakryje swoim słowotokiem.

  8. Sami prowokują kolejny konflikt. Nie doczytałem do końca bredni Passenta, nie dałem rady.

    Czy sie to żydom podoba, czy nie, nie mozna naszego kraju porównywac do państw koalicji hitlerowskiej, nie mozna też obarczać za antysemityzm całego narodu! To zbrodniarze powinni się wstydzić, a nie cały naród. To były incydenty a nie oficjalna polityka państwa (wszach Polska była wówczas podbita, o jakiej odpowiedzialności narodu więc mówimy?).

    Nie tylko pomnik sprawiedliwych – w Muzeum powinno być specjalne miejsce poświęcone Witoldowi Pileckiemu. Ale niee, lepiej dolewać oliwy do ognia…

  9. Był już kiedyś pomysł podobnego uczczenia wspólnej historii Polaków i Żydów.
    Były to krzyże w Oświęcimiu.
    Wówczas projekt upadł pod wpływem nauk medycznych (inicjatora zdiagnozowano), ale choroba wróciła – tym razem w wymiarze społecznym.
    Proszę zajrzeć na blog A.Szostkiewicza, a tamtejsza dyskusja nad rasistowską ekshibicją publiczną pewnego PANa profesora (o niewartym wspomnienia nazwisku) wyjaśni, kudy nam do normalności.
    Głos ludu drugiej Polski wzywa do Marca.

    Nb. może na Gdańskim powstanie wreszcie zarzucone (a planowane) przejście podziemne, chyba wkrótce się przyda.

  10. Zamieszczam cytat z komentarza na blogu Jana Hartmana, aby zasygnalizować odrębne zdanie w sprawie oczekiwanych zmian niż to zdanie

    @Matyldy 5 kwietnia o godz. 12:39

    „Proces uczenia będzie dużo szybszy niż przewidują pesymiści.”

    Na marginesie poprzedniego tematu biedy nie za małej i nie za dużej oraz powyższego cytatu podam definicję: pesymista to człowiek, który długo pracował z optymistą.

    BXVI opowiadał się za zbudowaniem nielicznej ostoji gorliwej wiary katolickiej, widząc co dzieje się ze stadami owieczek i pasterzami.

    Moim zdaniem zwyciężył jezuicki pragmatyzm: najedzony chętniej dziękuje Stwórcy za dary.

    Znane mi przypadki przejścia ze wspólnoty katolickiej do świadków Jehowy są wynikiem zdrady wspólnika biznesowego. Świadków Jehowy otacza legenda uczciwości.

    Franciszek będzie zapewne „bocznikując kanałem zakonnym” starał się po wiekach odwrócić niekorzystne historyczne rozstrzygnięcie:

    „[jezuici] Byli więc najliczniejszą rodziną zakonną w Polsce zarówno co do liczby placówek, jak i zakonników. Po kasacie zakonu i utworzeniu Komisji Edukacji Narodowej szkoły jezuickie wykorzystano do budowy nowoczesnego systemu oświaty w Rzeczypospolitej.”
    { z hasła Jezuici w Wikipedia.pl }

    Mam wrażenie, że panowie Piotr Gliński, Piotr Duda i Jarosław Kaczyński zostaną ze swym głównym postulatem „obalić Tuska” minięci manewrem oskrzydlającym.

    Polscy jezuici zaczną zakładać spółdzielnie produkcyjne w byłych wsiach poPeGeeRowskich i będą dbali aby ich członkinie(!), członkowie i ich dzieci miały coś brzuchach niewykwitnego, ale zapobiegającego rozpaczy.

    To potrwa.

    Opór Franciszka wobec uznaniu JPII za świętego wskazuje, że religia smoleńska jako forma reformacji forsowana przez żądnych władzy ziemskiej zostanie ośmieszona.

    Lubicze i biskupi będą sobie w pałacach żyli, ale Franciszek wskaże: daj swojemu proboszczowi tyle ile zmieszczą twe kieszenie.
    Koszyka nie używaj.

    Pożyjemy. Zobaczymy.

    Trzeba kilka sezonów wegetacyjnych i „dziwnie krótkich audiencji papieskich” udzielonych najważniejszym Prawdziwym Polakom.

    Kościół katolicki przeżywa zapaść finasową. Tylko syte masy mogą go zasilić. Na bramach polskich jezuickich spółdzieni będzie jedno słowo: „Trwamy”. Bo redemptoryści są mentalni za słabi.

    Polacy są znani z kombinowania. Franciszek i kuria rzymska przyklasną odrodzeniu się solidarności w Polsce i przywróceniu godności Polki i Polaka. Bo w przeciwieństwie do trzech wyżej nazwanych tenorów będą obiecywali w trzeciej osobie:
    „Zwyciężycie!”

    Czas gdy zwyciężali królowie, a ginęli chłopi minął.

    To zwyczajnie jest za trudne do zrozumienia przez tych, którzy liczą, że Wódz uzwyczajni ich nadzwyczajne procedury.

    Ponoć tylko Jacek i Placek są Polakami o wymiarze kosmicznym.
    A Polak po cichu mruczy żal: „A Księżycem się nie podzielili …”

    W „Nie” będzie tytuł: „Złoty cielec smoleński został wytrawiony nawozem azotowym”. Jeromino podpisze z jezuitami dostawy na wyłączność.

  11. Ja tam nawet nie wiedziałem, że Passent jest Żydem – uważałem, że często mądrze pisze, chociaż nazwisko niepolskie, widać dobrze się maskował, ale wystarczyło rzucić hasło „polski antysemityzm” i wydało się kto zacz.

    Jestem rozczarowany.

  12. @Daniel Passent:

    Jak widzę Pan i sygnatariusze tego głupiego listu chcecie być mądrzejsi od Yad Vashem, które choć całe poświęcone męczeństwu Żydów znalazło miejsce na Sprawiedliwych.

  13. Jeszcze niedawno zgodziłbym się z wątpliwością wyrażoną przez Pana Redaktora co do opinii o polskiej obojętności, wyrażonej przez prof. Engelking. Ale jestem w szoku po wypowiedziach innego profesora (sic!) , Jasiewicza – ten szok zmienia moją optykę. Skoro ktoś, z tytułami i dorobkiem naukowym, odznaczany i hołubiony przez władze państwowe i naukowe, daje popis retoryki żywcem zaczerpniętej z „Der Stuermera” – to musi rodzić pytania o to, czy aby prof. Engelking nie za łagodnie mówi o polskiej obojętności… Wrzawa obrońców prof. Jasiewicza, która się natychmiast podniosła, jeszcze bardziej mnie szokuje, wystarczy poczytać byle jakie internetowe forum z komentarzami. Tam już nie ma obojętności – tam kipi od ciemnego i przerażającego antysemityzmu! I nie ma nic do rzeczy, że to niedouki, że to i tamto. To są obywatele mojego kraju! Jest jakiś błąd w wychowaniu, edukacji – w czymś, co czyni z moich sąsiadów postacie z koszmaru. Nieśmiałe wątpliwości prof. Engelking są niczym wobec butnej pewności swoich przerażających poglądów tych niby tylko obojętnych, wspartych teraz autorytetem profesorskim Krzysztofa Jasiewicza. Krok tylko do bardziej praktycznych pomysłów… Chociaż i to już kiełkuje – wprawdzie nie z powodów etnicznych, lecz z powodu orientacji seksualnej, pewien na wyrost uznany za wybitnego obywatela myśliciel (?) zaproponował getto dla posłów innej niż jego orientacji… Zgroza? No zgroza !!!

  14. „…państwo polskie swoim autorytetem deklarowało ostatnie słowo, jak gdyby opowiadało się po stronnie tych, który wypychają do przodu garstkę sprawiedliwych, chowając się za ich plecami i mówiąc dziecinnie: ‘a myśmy pomagali…’”.

    Nic na to nie poradze ale co Pan pisze jest po prostu niesmaczne.
    Stawianie sprawy na zasadzie „czyje na wierzchu i co do kogo nalezy”.
    Sugerowanie, ze przeciez Polacy sa winni i ” nie powinni zamazywac historii”.
    To zadanie wylacznosci gdy jest szansa laczyc.

    Tragedia II Wojny Swiatowej tu w Polsce nalezy do polskich obywateli – to byla nasza wspolna tragedia spowodowana agresja niemicka na polskie panstwo.

  15. „Jednak pomnik w Warszawie nie powinien stanąć w tym miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach. Ten malutki fragment Warszawy należy do Żydów.”

    To oczywiscie sluszne chocby tylko dlatego, ze zydzi tak to obecnie odczuwaja. W Warszawie jest duzo innego miejsca na ten pomnik.

    Przy okazji: czy ktos wie, dlaczego niektorzy pisza „zyd” duza litera? Ignac Bubis, przewodniczacy Centralnej Rady Zydow w RFN wyjasnil, ze zydzi nie sa niczym innym niz wspolnota religijna, a wyznawcow religii pisze sie mala. Con-Bendith wyjasnil zas, ze on sam odrzucil religie rodzicow, ale jest zydem, poniewaz swiat go tak widzi. Narod jest obojetny religijnie, a wiec gdyby zydzi byli narodem to byliby (chocby teoretycznie, bo sa moze np. jakies wyspy z jedna religia) „katoliccy Zydzi”, „islamscy Zydzi” itd. Narod, do ktorego z definicji mozna zaliczac tylko czlonkow jednej religii (i ktorzy to czlonkowie maja nadzieje, ze ci, ktorzy ja porzucili, do niej powroca, co sie zdarza), pokrywa sie z ta religia, a wiec jest religia.

    „BUBIS: Die Juden sind nichts als eine Religionsgemeinschaft.
    SPIEGEL: Sie sind beide Juden.
    COHN-BENDIT: Ich gehöre nicht dazu, zur Religion, aber ich bin trotzdem ein Jude.
    BUBIS: Weil man sich aus dem Judentum nicht verabschieden kann. Selbst wenn Sie es wollten: Die anderen werden immer in Ihnen den Juden sehen.
    COHN-BENDIT: Das ist richtig, aber das hat nichts mit der Religionsgemeinschaft zu tun. Das ist Lebensschicksal.
    BUBIS: Bei mir ist es anders. Mein Judentum, das muß ich Ihnen offen sagen, besteht in der Religionsgemeinschaft. Ausschließlich!”
    Der Spiegel 46/1985, S. 24-32
    http://wissen.spiegel.de/wissen/image/show.html?did=13514757&aref=image036/2006/06/13/cq-sp198504600240032.pdf&thumb=false

  16. @Falicz – jakie masz znowu trudności ze zrozumieniem tekstu? Przecież dokładnie o tym mowa, że niesmaczne jest usiłowanie przykrycia tragedii żydów dostawieniem tam pomnika sławiącego Polaków. Nikt nie sugeruje, że „Polacy są winni”. Mowa tylko o tym, że nie są całkowicie niewinni. Że antysemityzm jest silny i ciągle obecny. Tak, tragedia WWII należy do polskich obywateli, ale to ci bardziej polscy obywatele wypchnęli poza nawias obywateli polskich narodowości żydowskiej a teraz usiłują o tym nie pamiętać. Może niech sobie o tym nie pamiętają kawalek dalej?

  17. @kraczkowski – czy mój znajomy ateista z TelAvivu w takim razie Żydem nie jest a już żydem tym bardziej? Wyjaśnisz mi, kim on w takim razie jest? Czy zniknąłeś go całkowicie?

    Napisz mi proszę jeszcze więcej o tym, jak to naród jest obojętny religijnie w kontekście Polaka-katolika. To mniód na mą duszę! Daje nadzieję…

  18. Prof. Engelking:
    „Pomnik Sprawiedliwych nie zetrze z tego miejsca żydowskiego cierpienia i polskiej obojętności”

    Polska obojetnosc rozciaga sie na wiele zla: na udzial w napasci na Irak wbrew JP2 i Kosciolowi na calym swiecie, lub na brak gwarancji minimum egzystencji w Polsce.
    __Nie lepiej jest z innymi: Amerykanie wpisali sobie do Deklaracji Niepodleglosci: „All humans are created equal” i po prostu powiedzieli na ponad 100 lat, ze czarni niewolnicy nie sa ludzmi.
    __Zydzi sa obojetni na cierpienie w Palestynie:
    __Shulamit Aloni, bylej minister szkolnictwa Izraela, w artykule pt. „Mord na grupie ludnosci pod haslem praworzadnosci”: **Nie mamy komor gazowych i krematoriow, ale istnieje wiele metod dokonania ludobojstwa. (…) BENNY ALON, [minister obecnego rzadu] powiedzial juz: „Robcie im zycie tak ciezkim, ze sami z siebie odejda.” ** – w: Ha’aretz, 06.03.2003
    __Byly minister i szef sluzb tajnych Izraela, Ami Ajalon, o sytuacji Palestynczykow: “Motywacje zamachowcow-samobojcow wyjasnia sie tu (w Izraelu – PK) chetnie motywami religijnymi i obietnica, ze w raju 72 dziewice oczekuja meczennika. Prawdziwymi motywami zamachow sa jednak ponizenie, rozpacz, i brak nadziei.”- w: Der Spiegel 5/2008, 28.01.2008
    __Itd. Waznym jest, by nie wybierac wsrod cierpiacych. Czy Prof. Engelking przeszkadza polska wspolodpowiedzialnosc za smierc i cierpienia tysiecy irackich dzieci i kobiet? Albo cierpienie Palestynczykow?

  19. „Popieram sprzeciw pani prof. Barbary Engelking…”
    Tandeciarze się lansują żeby ktoś o ich istnieniu wiedzial/mówil ot, co!
    Brak jeszcze slynnej karuzeli w patio Muzeum !

  20. to jednak wstrętne

  21. Oh boy !

    Jakże ludzie w Polsce uwielbiają komplikować sobie życie ! Nie potrzeba IQ 300, żeby przewidzieć, że lokalizacja pomnika o tej treści w sąsiedztwie Muzeum wzbudzi komentarze, a za tym idzie wbije kolejny kij w mrowisko stosunków polsko-żydowskich.

    Swoją drogą czytając deklaracje typu Nic nie pomoże: nawet dziesięć pomników, alejka Sendlerowej… czasem przychodzi mi na myśl jedyne rozwiązanie w tej sytuacji: nic nie robić. Żadnych alejek, pomników czy drzewek. Dać sobie spokój, moratorium, basta ! – bo skoro i tak nic nie pomoże (czytaj: nie ma zmiłuj się ?), to chyba nawet gdyby Polacy popełnili na dniach zbiorowe, rytualne harakiri (bez gwarancji, że i to pomoże), to i tak nic nie pomoże. Zbiorowe harakiri jednak nie wchodzi w grę, a więc – i co bardziej wykonalne – wypada chyba zostawić ten przysłowiowy, wciąż gorący ziemniak, jakim są stosunki polsko-żydowskie z przeszłości do przerzucania w rękach kolejnym pokoleniom. Może wtedy ziemniak już wystygnie, a wraz z nim emocje. Po obu stronach. A na dzień dzisiejszy powinno się unikać sytuacji zapalnych, co już jest sztuka samą w sobie…

    Gratuluję Panu Redaktorowi wyważenia w opiniach w tym jakże delikatnym temacie, o czym świadczą dwa ostatnie akapity Pańskiego felietonu.

    Pozdrawiam

  22. Smolensk, Z/zydzi/anysemityzm, homofobia. Ile mozna? Mam ochote przestac czytac red. Passenta, ale sile przyzwyczajenia mi na razie na to nie pozwala… Moze jeszcze poczekac na opinie knesetu, gdzie nalezy zbudowac muzeum??

    Co drugi blog – kwestia holocaustu. Czy grzeczna uwaga, ze to za duzo, jest juz antysemityzmem?

  23. Oczywiście, że powinien tam stanąć Pomnik Sprawiedliwych i to na wprost głównego wejścia oraz las 6339 drzewek, których już w Yad Vashem dawno już nie sadzą, bo – jak twierdzą – nie mają miejsca. To wyjątkowa niewdzięczność ze strony p. Redaktora, jako ocalonego przez Polaków, że sprzeciwia się temu projektowi i chce tworzyć kolejne getto „tylko dla Żydów”, chociaż słowo „wyjątkowa” chyba nie jest właściwe, aczkolwiek dobrze wiedzieć, że uczciwość kazała mu zadbać o uhonorowanie swoich wybawicieli, jako Sprawiedliwych. Nie wszyscy tego obowiązku dopełnili.

    Tuż obok powinien stanąć pomnik gen. Nila Fieldorfa, a w samym Muzeum mam nadzieję, że znajdzie się bogata ekspozycja z okresu żydokomuny – jak historia, to historia, a nie tylko hagiografia i tragiczna martyrologia.

    Historia jest bowiem ostatnio brutalnie zakłamywana. Metodą żywcem z Orwella tworzy się z fikcji fakty. Byłem dzisiaj w kinie na filmie p. Bugajskiego „Układ Zamknięty”. To wyjątkowo podła produkcja, pewnie nakazano mu ją za Generała Nila. Dziwię się, że tak doskonali aktorzy, jak Janusz Gajos, czy Kazimierz Kaczor dali się w nią wmanipulować. Wyszedłem zdegustowany przed końcem. Wykorzystując ważny temat postawiono wszystko na głowie, red. Pietrasik reklamuje film jako osty, zaangażowany, ale to tylko nikczemna komedia żydowska dla tępych gojów. Mamy więc wyjątkowo ograniczonych umysłowo Polaków, pijaków i złoczyńców, stanowiących trzon aparatu represji (sic!) oraz porządnych, bystrych, Bogu ducha winnych Żydów, skrzywdzonych przez Polaków: genialnego informatyka-biznesmena, zupełnie nie zainteresowanego pieniędzmi, zgwałconego w kryminale, jego siostrę śpiewaczkę, szantażowaną operową diwę, szwendającą się głównie po świecie i produkującą w La Scali etc., (choć zaśpiewała wzorem klezmerów i do kotleta), a także ich genialnego zapewne ojca – Żyda, rektora uczelni, wyrzuconego z roboty w 1968r., na skutek donosu Janusza Gajosa. PZPR stała się nagle tworem czysto polskim. Znaleziono także poszukiwany przez p. Kaczyńskiego „układ”, za pieniądze sponsora filmu – SKOK, ustalono, że ów układ stanowią polskie kreatury w sądownictwie, urzędach skarbowych, w ministerstwach, w mediach, a nie ci, którzy dziedzicznie sprawują władzę prokuratorską i wszelką inną w Polsce od końca wojny, a jak już niektórzy zdołali wyciągnąć kopyta, to schedę przejęli ich zstępni, znani powszechnie kjako „staliniątka”. Czyż to nie jest zabawna komedia omyłek?

  24. Tak w ogóle to chyba zrozumiałem o co chodzi w tej całej „aferze”, wszak trzeba pilnować, żeby izraelskie wycieczki nie zobaczyły przypadkiem tych pomników 😉

  25. Dlaczego:
    Usytuowanie pomnika Sprawiedliwych obok Muzeum Historii Żydów Polskich jest czyms zlym?

    Czy Sprawiedliwi nie sa czescia historii Zydow Polskich?

    Przeciez chodzi o historie Zydow POLSKICH czyli rowniez o wspolna historie a nie ta jedynie zydowska – czy taka w ogole byla w Polsce?.

    Mam wrazenie, ze rola Muzeum jest miedzy innymi pokazanie jak splatala sie nasza WSPOLNA historia we WSPOLNEJ ojczyznie.

    Dzialanie sluzace podkreslaniu odrebnosci i wyjatkowosci historii Zydow – odgrodzenia jej od polskosci Polskich Zydow jest wedlug mnie szkodliwa.

    Tak jak samo konfliktowe stawianie sprawy gdzie konfliktu nie ma.
    A ktos chce zeby byl.

    Muzeum Historii Zydow Polskich to nie jedynie miejsce cierpienia jak pisze prof. Engelking o nim:
    „…miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach. Ten malutki fragment Warszawy należy do Żydów…”
    Historia Zydow Polskich nalezy do historii Polski i jest nasza wspolna historia.

    To 700 lat wspolistnienia w kraju nad Wisla ” Gdzie zachowalo sie i bilo przez stulecia serce Zydow”.

    To 160 przedwojennych magazynow i dziennikow, 15 teatrow, niezliczone szkoly, tetniace zycie kulturalne, tysiace wybitnych Polakow -Zydow, oszalamiajace fortuny, uprzemyslowienie, 44 poslow w 460 osobowym Sejmie polskim itd itd.
    Czemu mamy wstydliwie chowac naszych Sprawiedliwych?

    Czyz chodzi oto by niczym nie zaklocic obowiazkowego narodowego poczucia winy?

    By zachowac i utrwalic symbolicznie rozdzial miedzy Zydami i Polakami?

    A co z tymi setkami tysiecy co czuli sie troche Zydami troche Polakami lub czuli sie i Zydami i Polakami rownoczesnie – czy oni tez musza zadeklarowac sie „do kogo naleza”?

    Czy Pan Panie Passencie ma problem ze swoja polskoscia i zydowskoscia w jednym ciele – czy musi Pan je wyraznie rozdzielac?
    Mam nadzieje, ze nie i dlatego jestem wdzieczny za ostatnie dwa zdania felietonu – choc jak to u Pana bywa…jest Pan „za a nawet przeciw”.

  26. W okolicy Gęsiej i Zamenhofa nie znalazło się miejsce na pomnik ofiar KL Warschau (głównie Żydów), który miasto przeniosło kawałek na południe, na wysokośc Pawiaka. Niestety teren obozu został szczelnie zabudowany blokami. Teraz jednak znalazło się tam miejsce na kolejny pomnik.

  27. Ileż małostkowości w tym wzajemnym oskarżaniu się, lub w licytowaniu kto więcej wycierpiał.
    Gekko odsyła do blogu Szostkiewicza, ja bym dorzucił blog Kowalczyka.
    Niewiarygodne, że są wciąż Polacy, którzy wierzą w to, że Zydzi są odpowiedzialni za rytualne mordy.
    Prawdą jest, że my nie mieliśmy własnego Quislinga czy Petaina, którzy wspomagali organizacyjnie przeprowadzenie Ostatecznego Rozwiązania.
    Ale byli pośrod nas *prywaciarze* szmalcownicy, którzy kręcili swój business dostarcząjac *podproduktu* maszynie śmierci.
    Prawdą jest , że byli posrod nas Sprawiedliwi, którzy ryzykując własnym życiem,chowali Zydów.
    Prawdą jest, że Zydzi zaangażowali się w komunizm, który obiecywał im,że po wiekach dyskryminacji, upokorzeń,pogromów, wreszcie holokaustu nastąpi sprawiedliwy ustrój.
    Poczytajcie Bubera, Vinzenca, Stryjkowskiego o chasydach, bez obrzydzenia, charakteryzujacego zapieklych antysemitow, którzy brzydzą się wziąć do ręki koszerną Gazetę Wyborczą. Może wtedy lepiej zrozumiecie i polubicie ten niesamowity naród.
    Jako nie-Zyd nie będę doradzal im, co maja robić aby obalić ten mur uprzedzeń.
    Na szczęście są po obu stronach ludzie skorzy do wyciągnięcia ręki np Bartoszewski i Weiss, niezdolni do zapiekłej niechęci a nawet nienawiści.
    Wtedy może przestanie istnieć problem usytuowania takiego czy innego pomnika.

  28. J.M. Rymkiewicz
    DO JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO
    Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy

    Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy

    Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła

    Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła

    Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu

    Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu

    Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje

    Bo z tymi moherami to się żyć nie daje

    I znowu są dwie Polski – są jej dwa oblicza

    Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza

    Polska go nie pytała czy ma chęć umierać

    A on wiedział – że tego nie wolno wybierać

    Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy

    I ta którą w objęcia bierze car północy

    Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie

    I ta druga – ta którą wiozą na lawecie

    Ta w naszą krew jak w sztandar królewski ubrana

    Naszych najświętszych przodków tajemnicza rana

    Powiedzą że to patos – tu trzeba patosu

    Ja tu mówię o sprawie odwiecznego losu

    Co zrobicie? – pytają nas teraz przodkowie

    I nikt na to pytanie za nas nie odpowie

    To co nas podzieliło – to się już nie sklei

    Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei

    Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu

    Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!

    Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?

    O to nas teraz pyta to spalone ciało

    I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie

    Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie

    Milanówek, 19 kwietnia 2010 r.
    Jeszcze można zdążyć nauczyć się przed rocznicą zamachu

  29. A kto taki projekt zgłosił? Jeśli miasto podtrzymuje lokalizację na pl. Grzybowskim, to z czym właściwie polemizuje prof. Engelking?

  30. To nasze umiłowanie pomników jest głupie, śmieszne i straszne. Czy naprawdę nie mamy już na co wydawać pieniędzy, których, jak widać mamy w nadmiarze na wszelkie szczytne memoriały i pomniki a także łuki triumfalne.
    A nie można obok Grobu Nieznanego żołnierza wbudować skromnej tablicy dla uczczenia bezimiennych w kraju Sprawiedliwych?

    Nie!!!

    To musi być kolejny monument.
    Kolejny pokaz pychy i fanaberii, co będzie budził złe emocje po obu stronach muru.

    KAŻDA dyskusja, dotycząca w jakikolwiek sposób spraw polsko – żydowskich budzi upiory, które wyłażą na każdy blog, aby go zapaskudzić.
    Nie wypowiadam się już, za wiele tego, jak na moją głowę.

  31. Czekam kiedy Polacy ci z prawej strony wybuduja sobie pomnik glupoty.

    http://niezalezna.pl/40015-macierewicz-samolot-lecial-blisko-kilometr-rozpadajac-sie-w-powietrzu
    Na 10 kwietnia jak znalazl.

  32. W tym kraju jak ktoś chce komuś przywalić, to zawsze jakiś pomnik pod ręką znajdzie…
    Co zaś do kwestii polskich plam na honorze wobec żydowskich współofiar nazizmu – starałbym się w pierwszej kolejności nie zapominać o realiach historycznych. Mnie ominęły (marzec 68, to chyba jednak inna skala świństwa) dylematy moralne pokolenia poprzedników; nie musiałem stawać wobec takich wyborów jak np. matka jednego z moich znajomych.
    Miasteczko w Kieleckiem, hitlerowcy zrobili obławę w pobliskich lasach, gdzie ukrywało się mnóstwo Żydów; część uciekających rozproszyła się po miasteczku. Wspomniana matka znajomego zauważyła, że i do jej rozległego ogrodu trafił człowiek o wybitnie niearyjskim wyglądzie, kryjąc się w jaśminach za altaną. Męża w domu nie było, tylko ona, babcia i dzieci nieletnie. Co robić? Jak go Niemcy znajdą – może być posądzona o ukrywanie, za co groziło wiadomo co. Przepłoszyć człowieka też nijak. Zadzwoniła na granatową policję – w razie czego nie będzie na nią. I tu słuchające po latach tego opowiadania dorosłe już wnuki naskoczyły na babcię: donos! Zdesperowana babcia użyła jeszcze jednego argumentu, nieco technicznego: a jak by go jakiś esesman zastrzelił w moim ogrodzie, to co byśmy z ciałem zrobiły, dwie słabe kobiety w taki mróz? Wnuki oburzyły się jeszcze bardziej. Ciekawe czy po przemyśleniu sytuacji któreś z nich doszło do wniosku, że zielonego pojęcia nie mają o ówczesnych nieludzkich wyborach…

  33. To może postawmy tam pomnij ofiar represji Służby Bezpieczeństwa, gdzie była nadreprezentatywność … i tak dalej. Czy już ktoś z wiadomych organizacji … i tak dalej pzreprosił naród Polski za te „drobne” niegodziwości?

  34. Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 3:10
    „Czy Pan Panie Passencie ma problem ze swoja polskoscia i zydowskoscia w jednym ciele – czy musi Pan je wyraznie rozdzielac?”

    no boski jest ten Falicz nic tylko podziwiać
    Passenty i inne takie ttam….tu.jest Polska!!( to trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć ) a nie Madagaskar!!!!!!!!
    proponuję Faliczowi by zajął sie jeszcze niewłasciwym sposobem rozdzielania tytułu Sprawiedliwego . No bo rzecz dotyczy historii w tym kraju najjaśniejszym i najwyższym o szlachetnych obywatelach.
    I kto to widział by tytuł przyznawać poza krajem gdzie sie czyn wydarzył.
    Tu na miejscu przeprowadziłoby sie weryfikacje czy aby słusznego uratował ten kandydat na sprawiedliwego. A w komisji zasiadały były tylko osoby o najwyższym morale nie zdrajcy narodu
    Czuj duch sprawiedliwość sprawiedliwością a rekę na pulsie trzeba trzyma ć . Nie bedzie nam sie tu nikt panoszył gdzie żyje królewski szczep piastowy

  35. Każdy budowany po tylu latach pomnik, to pomnik pychy, załgania, manipulacji lub ordynarnego kłamstwa. Wszystkie pomniki już pobudowano. Był na to czas i zachowana autentyczna pamięć. Mimo biedy były pieniądze, wola i inwencja twórców. Mieszkałem nie daleko obozu w Płaszowie. Blisko stacji kolejowej, skąd prosta droga do Oświęcimia. Widziałem dachy setek baraków i zimą snujące się ponure dymy nad nimi. Przed końcem wojny teren uporządkowano i baraki zniknęły. W latach sześćdziesiątych Premier rządu polskiego Józef Cyrankiewicz odsłonił okazały pomnik w wyrwanymi sercami. Dobrze widoczny z głównej drogi wylotowej z miasta. Często spotkać tam można liczne wycieczki młodzieży izraelskiej świętujący swoje ceremonie, o treści których piszę różne rzeczy. Właściwy teren obozu leżący nieco poniżej wygląda tak jakim został pozostawiony, ze znakami mijającego czasu. Czas zaznaczył się ponuro. Pozostałości po istniejącym tam żydowskim cmentarzu rozgrabiono a ruiny wysadzonej w powietrze przez Niemców ogromnej synagogi straszą śmietnikiem, chaszczami, starymi lodówkami, pralkami, telewizorami i dzikim już zabytkowym lasem. Cały kilkuhektarowy pięknie położony teren straszy dzikością, wrzaskami pijackich libacji, rozpaczą, brudem i śmietnikiem. I tak trwa kilkadziesiąt lat, prawie w centrum królewskiego miasta z kilkusetletnią historią obecności Żydów, festiwalami kultury żydowskiej, Centrum tejże kultury i kilku czynnych synagog. A jest to ziemia poświęcona krwią, grobami i ruinami wielkiej świątyni jak ściana płaczu. Pomnik niechlujstwa. Z daleka od Warszawy i mało widoczny.

  36. Czytam i dochodzę do wniosku, że Muzeum Historii Żydów Polskich zredukowane jest w przytoczonych fragmentach wypowiedzi prof. B. Engelking do Holokaustu (jakby trwał on w Polsce co najmniej 700 lat i wpleciony był we wspólną historię dwóch społeczności żyjących tu przez długie wieki, tak w zauważalnej symbiozie jak i i w niepodważanej kulturowej odrębności).

    To redukowanie wspólnoty dziejów obu narodów do ich najciemniejszych kart i sprowadzanie wzajemnych relacji do bardzo ważkiego, ale wycinkowego wymiaru płaskiej dychotomii – ogromu żydowskiego cierpienia w Polsce, (trwającego 700 lat przez całą wspólną historię..?) i bezkresu polskiej na nie obojętności zawsze budzi moje poważne zastrzeżenia.
    Z jednej strony dot. one całkowitego bezsensu poszukiwania tutaj jakiejkolwiek symetrii, a z drugiej zaś – celowego braku umiaru w niezasadnym obwinianiu jednej strony za głębię cienia, w której Polacy chcą się kryć się ze wstydu, winni i współwinni tych wszystkich okropności, które na polskiej ziemi wystąpiły z tak haniebnym natężeniem. Wystąpiły! Nie przez fakt zamieszkiwania ich przez krwiożerczych Polaków jednak, ale przez istotne i do końca wykorzystane w taki sposób przez skrajnie pragmatycznych Niemców skupienie Żydów na tej ziemi, wyjątkowe nie tylko dla Europy.

    Zawsze jednak znajdą się zwolennicy ciągłego podkładania drewien pod kocioł, gdy przestaje w nim mocno kipiel wrzeć. Taka rola palaczy… Jakoś swoje istnienie muszą uzasadnić, bo z tego żyją!

  37. Ciacho dla @jasnego gwinta & koncorcjum:

    „Wieczorem wychodził rabin w stroju ceremonialnym, z lisią czapą, białymi skarpetkami, i widzę, coraz mniej ludzi, aż któregoś wieczoru wraca sam. Beznadziejny smutek wiał z tego człowieka, podszedłem, nie wiedziałem, jak mówić: proszę pana, proszę księdza czy rebe, jakąś formę dziwaczną znalazłem i zaprosił mnie do domu. Na UJ zrobił doktorat, bardzo wykształcony człowiek, powiedział: „To teraz zrzucamy z siebie teatr”, i zrzucił szaty. Pytam: „A co się stało z pańskimi ludźmi?”. „Trochę wyjechało do Izraela, trochę się rozproszyło, a najwięcej sk…..nów wstąpiło do partii”.

    – Franciszek Starowieyski –

    Pozdrowionka.

  38. Pan Passent
    Zgadzając się całkowicie z Panem co do sprawy (bez komentarza) zwracam uwagę dość niefortunną wymowę Pana artykułu. Na Pana miejscu lepiej byłoby wstrzymać się od wygłaszania własnego zdania a poddać sprawę pod dyskusję. W efekcie mamy standardowy podział na bandę antysemitów (nie cofam słów), którzy zawsze jakieś argumenciki za budową kolejnego pomniczka swojego samozadowolenia znajdą i przy okazji naplują na resztę i resztę tych, którzy tutaj wykazują się tu rozwagą i powściągliwością.
    Zwracam uwagę na wyjątkowo bezczelną i wulgarną argumentację porównań z ośrodkiem Yad Vashem. Tam jest to pomnik WSZYSTKICH, którzy pomagali. Tutaj natomiast to próba postawienia pomnika SOBIE i na dodatek w zamyśle – kosztem i z pomniejszeniem cierpień mordowanych.

  39. Redaktorze Passent,
    a czy zastanowil sie Pan, czy w ogole
    sensowne jest stawianie takiego pomnika ?
    Prosze sie zastanowic: jakiz to cel maja pomyslodewcy
    Pomnika Sprawiedliwych, co chca osiagnac, stawiajac
    taki monument.
    Nie dziwilbym sie gdyby inicjatywa postawienia takiego
    pomnika wyszla od wladz, spoleczenstwa panstwa Izrael
    – bylby to gest dziekczynny narodu dla narodu.
    Tymczasem polska aktywnosc, polski pomysl na ten
    monument, to jak wypisanie sobie laurki, dyplomu z
    podtekstem „patrzcie narody swiata, ale bylismy fajni,
    bohaterscy w tamtych mrocznych czasach”.
    Ja nie chce i nie mam prawa ujmowac czegokolwiek
    Sprawiedliwym, ich działania wymagały odwagi i bohaterstwa.
    To byli ludzie szczegolnie wyczuleni na krzywde ludzka,
    ale gdyby mial Pan okazje spotkac osobiscie jednego
    czy nawet kilku z tej ogromnej masy bohaterow i zapytal ich
    czy chca tekiego upamietnienia swojego jakze ludzkiego
    odruchu, jestem niemalze pewien ze zaprzeczyli by.
    Slusznie zauwaza @Vera, 6 kwietnia o godz. 10:49:

    „Zwracam uwagę na wyjątkowo bezczelną i wulgarną argumentację porównań z ośrodkiem Yad Vashem. Tam jest to pomnik WSZYSTKICH, którzy pomagali. Tutaj natomiast to próba postawienia pomnika SOBIE i na dodatek w zamyśle – kosztem i z pomniejszeniem cierpień mordowanych.”

    Upraszczajac – jesli ktos uratowal mi zycie, uratowal zycie mojej rodzinie, to ja zobligowany (nie przymuszany, bron boze !) jestem
    do wyrazenia wdziecznosci tej, czy tym osobom ktore mnie
    uratowaly, a nie odwrotnie.
    Niestety , w przypadku tej inicjatywy, odbior przeslania jest
    jednoznaczny: popatrzcie narody jakim to bohaterskim byl.
    Czyli – kazda pliszka swoj ogonek chwali.

    Pozdrowionka

  40. cynamon 29
    6 kwietnia o godz. 11:51

    Redaktorze Passent,
    a czy zastanowil sie Pan, czy w ogole
    sensowne jest stawianie takiego pomnika ?
    Prosze sie zastanowic: jakiz to cel maja pomyslodewcy
    Pomnika Sprawiedliwych, co chca osiagnac, stawiajac
    taki monument.
    Nie dziwilbym sie gdyby inicjatywa postawienia takiego
    pomnika wyszla od wladz, spoleczenstwa panstwa Izrael
    – bylby to gest dziekczynny narodu dla narodu.
    Tymczasem polska aktywnosc, polski pomysl na ten
    monument, to jak wypisanie sobie laurki, dyplomu z
    podtekstem „patrzcie narody swiata, ale bylismy fajni,
    bohaterscy w tamtych mrocznych czasach”….

    Zupelnie bez sensu.
    Przepraszam.
    Dlaczego polskie panstwo nie moze i nie powinno upamietnic i uhonorowac jednych polskich obywateli, ktorzy z narazaniem zycia ratowali innych polskich obywateliw czasie wojennego horroru zgotowanego przez Niemcow.

    Dlaczego mialby to robic Izrael?
    Jakie prawo ma Izrael do dziekowania jakiejs polskiej rodzinie za przechowanie np. Pana Passenta?

  41. 2000 lat antysemickiej, prymitywnej nienawiści dało podwaliny holokaustu. Można powiedzieć, że to kamień fundacyjny chrześcijaństwa.Wystarczy, chociaż jak gołym okiem widać nie wszystkim, niech więc dadzą spokój ze swoimi fałszywymi żalami i ekspiacjami. Czytałem poruszający tekst B.Engelking, zaraz po demaskacji P.Smoleńskiego. Nad czym tu się zastanawiać, racje autora bloga podzielam w całej rozciągłości !.

  42. jestra
    6 kwietnia o godz. 10:01

    Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 3:10
    „Czy Pan Panie Passencie ma problem ze swoja polskoscia i zydowskoscia w jednym ciele – czy musi Pan je wyraznie rozdzielac?”

    no boski jest ten Falicz nic tylko podziwiać…”

    Pieprzysz kolego albo nic nie zrozumiales.
    Napisalem, ze tworzenie na sile rozdzialu miedzy Polakami i Zydami pomija calkowicie fakt, ze wielu obywateli II RP jak i III RP moglo i moze czuc sie jednoczesnie Zydami i Polakami.
    A na pewno moglo czuc sie obywatelami jednego panstwa i obowiazkiem tego panstwa jest pamietac o swoich obywatelach.

    Nie widze tu zadnego problemu bo jestem jednoczesnie Polakiem i Australijczykiem.
    Zapytalem Pana Passenta czy nie widzi czegos niestosownego w rozdzielaniu na sile wspolnej historii Polski na historie zydowska i polska.
    Jako Polak zydowskiego pochodzenia ma na ten temat najwieskze prawo sie wypowiadac.
    Czy Polskich Zydow ma prawo upamietniac jedynie Izrael?
    A sprawiedliwi nie zasluguja na uhonorowanie bo byli Polakami – czy nie sa na stale zwiazani z historia Polskich Zydow?
    Jednoczesnie w pelni sie zgadzam ze zdaniem Pana Passenta ze nbie ma nic nagannego lecz wrecz przeciwnie w
    „przypominaniu o czynach szlachetnych i utrwalaniu najlepszych wzorców.”

  43. Czy ja mogę słów parę o katastrofie smoleńskiej?

    Kupiłam dziś GW, głownie dla magazynu świątecznego, choć, szczerze mówiąc, coraz rzadziej podpada pod mój gust. I co?
    Dzisiejsza GW to 22 strony. Jeśli odrzucę sport i parę tematów, w które nie mam ochoty się zgłębiać, zostaje mi tyle, co kot napłakał, gdyż sporą część dzisiejszego wydania zajmuje dodatek pt. „Wyjść z mgły – prawda o katastrofie smoleńskiej”. Szlag.

    Dlaczego nikomu nie przychodzi do głowy, że polskie społeczeństwo to nie tylko grupa tych, co wierzą w zamach i grupa tych, co wierzą w raport Millera.
    Są jeszcze ludzie, którzy grzebanie się w tym temacie od dawna uważają za perwersję.
    Ja nie jestem ani „za” ani „przeciw” – ja jestem „poza”.
    Czy ktoś wreszcie zacznie dbać i o mnie i przestanie wciskać mi do gardła coś, czego nie chcę jeść od mniej więcej dwóch lat?

    Dodatek rzuciłam w okolice pieca – będzie jutro czym w nim rozpalić.

    PS. Wieśku59 – jeszcze nie zdążyłam zajrzeć na link, który podesłałeś. Furia mnie tu teraz przygnała, choć tak naprawdę to wcale nie mam czasu.

  44. Pamietam do dzisiaj, ze kiedy mnie jako „szkolniaka” pierwszy raz w latach 60-tych zawieziono do Oswiecimia, przewodnik umial dokladnie wymienic ilu ludzi i jakiego obywatelstwa zostalo zamordowanych w Oswiecimiu. Najwiecej bylo oczywiscie Polakow. O tym, ze Oswiecim byl przedewszystkim miejscem zaglady Zydow zapomnial nam dzieciom wspomniec.
    Polakom, ktorzy tak chetnie szczyca sie swoja martyrologia, trudno pogodzic sie z mysla, ze obok nich w Polsce istniala mniejszosc, ktorej los byl o wiele tragiczniejszy i ktora wiecej ucierpiala w z reki Niemcow, jak oni.
    Lokalizacja pomnika „Sprawiedliwych” przy Muzeum Historii Zydow Polskich jest kolejna proba przywlaszczenia sobie przynajmniej czesci cudzego nieszczescia.

  45. Szanowny Panie Redaktorze,

    Wydaje mi się, że historia Pana życie jest najlepszym argumentem za tym, aby obok Muzeum Historii Żydów Polskich powstał pomnik Sprawiedliwych. Czyż nie są oni fragmentem historii żydów polskich?

    Pisze Pan „pomnik w Warszawie nie powinien stanąć w tym miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach”. Mam tu dwie wątpliwości:
    1. (dotycząca również Pana osobiście) – czy żyd (podobnie jak katolik, muzułmanin, prawosławny, ewangelik, idt. itp.) nie jest Polakiem? Ja akurat jestem bezwyznaniowcem i mimo to uważam się za Polaka. Gazeta, w której Pan od lat pracuje, zwalcza pogląd (i bardzo słusznie), że „tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, …”. A więc czy ludzie wyznania mojżeszowego, obywatele polscy, nie byli Polakami?
    2. Wydawało mi się, że muzeum (zgodnie z nazwą), ma przedstawiać historię żydów w Polsce. A historia ta to chyba nie lat 6 (1939 – 1945) a lat kilkaset. Żydzi trafili do Polski przed wiekami, gdyż dała im schronienie, kiedy musieli uciekać z innych państw Europy. Pana gazeta (Polityka) wzywa aby nie obchodzić tylko świąt „martyrologicznych”, ale pokazywać jak najwięcej tego co nam się udało. Czy żydzi w Polsce tylko cierpieli? Naprawdę nie byli nigdy szczęśliwi?

    Współczesne teorie negocjacji mówią, że należy dążyć do sytuacji, kiedy obie strony wygrywają (win – win). Myślę, że jako ambasador, nie raz miał Pan okazję takie negocjacje prowadzić. Rozumiem to po swojemu: należy szukać tego co łączy a nie co dzieli. Dlaczego uważa Pan, że niewłaściwe jest podkreślanie tego co łączy?

  46. Stawianie PLEMIENNYCH pomników budzi dość ambiwalentne uczucia……

    Ginęli Polacy.
    Podziały ze względu na wyznanie, pochodzenie etniczne, ideologie, to proszenie się o kłopoty i zaproszenie do dzielenia społeczeństwa, rozgrywanie go przez obcych……

  47. Nie potrzeba trzęsienia ziemi aby sparaliżować miasto. Wystarczy Faustyna i służalczość miasta wobec nacisków biznesowych klechów.
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/jutro-utrudnienia-w-ruchu-i-zmiany-w-komunikacji-m,1,5461238,region-wiadomosc.html

  48. Jiba, 12.45. Ta Gazeta to nawet się nie chce palić. 12 stron o zamachu!

  49. Kilka uwag na temat stosunku Polaków do Żydów
    Czasy przedzaborowe, to etap funkcjonowania naturalnej ksenofobii, która po części jest odbiciem swoistej zarozumiałości narodowej, głębokiej wiary w swoja etniczną niepowtarzalność, a po części jest naturalną skłonnością plemienia ludzkiego do okazywania nieufności innym.
    Żydzi bynajmniej nie zajmowali w tej ksenofobii tak poczesnego miejsca, jak w 19 i 20 wieku.

    W epoce żelaza, węgla i pary nastąpiły gwałtowne przemiany w mobilności ludzi, w osadnictwie, w prawie, została zapoczątkowana emancypacja Żydów w Cesarstwie Rosyjskim, które obejmowało większą część byłych terytoriów polskich, nastąpiło inkulturowanie się (częściowe) Żydów raczej w stronę Rosji niż resztek polskości.

    Tu powstała największa zadra pomiędzy Żydami a Polakami. Polacy czytając carskie ukazy regulujące prawa Żydów i wyłącznie Żydów uświadomili sobie rażącą odrębność Żydów, a patrząc na to jak Żydzi racjonalnie korzystają z tych praw, które mają, zaczęli ich postrzegać jako nie tylko konkurentów, ale i zagrożenie narodowe, jako nie mających zrozumienia dla sprawy polskiej współpracowników zaborców.

    Powstał podwójny konflikt interesów – narodowościowy. Polacy uznali Żydów za indyferentnych narodowo i nie rokujących nadziei na współpracę oraz wzmógł się konflikt kulturowy – Polacy zaczęli postrzegać Żydów jako obcych – po pierwsze jako upartych innowierców-niechrześcijan, po drugie jako grupę etniczną z całkowicie odmiennymi wielowiekowymi tradycjami nadającymi jej wyrazistość i odrębność, żyjącą wg całkowicie innych zasad (także etycznych), tworzącą autonomiczne, wyizolowane skupiska w poszczególnych ośrodkach miejskich, funkcjonującą dla swojego i wyłącznie swojego interesu, a udzielającą się na zewnątrz tylko w przypadkach perspektyw zysku, prawnego przymusu lub praktycznych życiowych konieczności.

    Polacy postrzegali Żydów jako grupę zamkniętą, utajniającą się, niezrozumiałą – od języka, poprzez ubiór do obrzędów religijnych. To były dwa kulturowo odrębne światy.
    Zadra rosła. Protokóły Mędrców Syjonu to był skarb, cudowne znalezisko, światełko w tunelu, nareszcie dowiedział się świat, czego chcą Żydzi, po co żyją. Chcą szkodzić światu, a więc i sprawie polskiej. Miód na serca patriotów.

    Czasy po I Wojnie, to krótkie 21 lat, entuzjazm niepodległościowy oraz u dużej części społeczeństwa społeczeństwa zdziwienie – a co oni jeszcze tu robią.
    Na podtrzymanie nastrojów ksenofobii antysemickiej doskonale pracowała sytuacja w Rosji, którą w przekonaniu większości obywateli największy wpływ mieli Żydzi oraz działalność kilku partii komunistycznych w kraju, w których w przekonaniu większości obywateli rej wodzili Żydzi.
    Duża część społeczeństwa postrzegała Żydów jako agentów Moskwy, rzeczywistych lub potencjalnych, jako ludzi nieumocowanych, mobilnych narodowościowo.

    Ta zadra daje owoce do dziś. Duża część Polaków niosąc w sobie doświadczenia zaborowe wymaga bezwzględnej identyfikacji. Kto jest inny – mówi innym językiem, ten jest jest jak gdyby wyłączony ze zbiorowości polskiej. Język ten może być językiem formalnie polskim, lecz w treści obcym, stąd ukuto termin obywatel polskojęzyczny – tzn. mówi po polsku, ale szerzy obce narodowi treści.

    Żydzi do tak pojmowanej obrony i kultywowania polskości doskonale się nadają jako element nieprzyjazny. Z pewną przesadą można powiedzieć, że nawet, gdy ich będzie kilkudziesięciu, to w oczach prawdziwych Polaków będzie ich za dużo, bo wszyscy oni chcą rządzić, dyktować nam, gdzie mamy stawiać pomniki.

    Różnica w porównaniu z czasami przedwojennymi jest ilościowa. Obrońców polskości przed wrogiem wewnętrznym jest coraz to mniej, ale i domniemanych agresorów mało. Stąd powstała gwałtowna potrzeba pomnożenia ich, umieszczenia ich w przestrzeni niejawnej, jako ukrytych wrogów częściowo uśpionych, częściowo kopiących z ukrycia przemyślne dołki pod narodem.

    Załoga twierdzy Polska systematycznie, choć powoli, topnieje. To już nie jest stosunkowo duża część społeczeństwa, jak przed II Wojną, ale silna grupa prawdziwych Polaków-nosicieli depozytu narodowego. Ta silna grupa mocno się udziela na blogach, operuje skrajną retoryką, stąd powstaje wrażenie faszyzacji Polski.

    Obserwacja internetu może przynieść niezwykłe odkrycia, co najmniej tak samo fałszywe, jak to z faszyzacją. Gdyby np. ktoś chciał wyrobić sobie sąd o inteligencji krajan na podstawie lektury wpisach sieciowych, to wyszłoby niechybnie ze powiedzmy połowa z nich, to za przeproszeniem palanty, pieniacze, nienawistnicy, ludzie co najmniej nierozsądni, lekkomyślni, gorące głowy, itd.
    A to tylko niedojrzałość.
    Pzdr, TJ

  50. TJ
    6 kwietnia o godz. 14:53

    Załoga twierdzy co prawda topnieje, ale ogarnia ją syndrom Masady……
    I oczywiście paranoja indukowana…..

    Na zamówienie polityczne można mnożyć podziały.
    Taka jest kalkulacja- kto nie z nami, ten przeciw nam.
    Szczęściem w nieszczęściu jest terapeutyczny wpływ emigracji i wyjazdów za granice- młodych Polaków.
    Kiszeni we własnym sosie powybijalibyśmy się……
    Wzorce propagowane przez Unię są nie w smak naszym patriotom- odzierają ich z władzy, monopolu na rację, jedynej słuszności wzorców postępowania.
    A tego- KONKURENCJI- oni nie lubią….

  51. Wiesiek 59
    Problem polega tylko na tym, ze ci Polacy zamordowani w „obozach zaglady” zostali w przewazajacej wiekszosci zamordowani nie dlatego, ze byli Polakami, ale dlatego, ze byli zydami i to obojetnie czy z duzej, albo malej litery.
    Zaklamawanie, albo przemilczanie nieprzyjemnych faktow historycznych dla unikniecia klopotow, jest reakcja strusia chowajacego glowe w piasek. Mysle, ze wlasnie te najbolesniejsze fakty z historii trzeba dyskutowac az do bolu i bez konca, aby zdobyc wlasciwy obraz wspolczesnego spoleczenstwa i uniknac nie tylko klopotow, ale takze podobnych bledow jak w przeszlosci.
    Zgadzam sie z Toba, ze w niczyjm interesie w Polsce jest dawanie obcym silom pretekstu do pomawiania goscinnego i otwartego narodu polskiego o ksenofobie, rasizm, albo antysemityzm. Nie zgadzam sie ale z teoria,ze rasizm, ksenofobia i antysemityzm w Polsce jest jedynie wymyslem wrazych, obcych silni i wystarczy o nich nie mowic aby rozwialy sie on w powietrzu

  52. Ot tak, dla porownania jacy to my jestesmy solidarni,
    wylewni i wyrozumiali. Koledzy z blogu rozpisuja sie
    o antysemityzmie, @TJ pisze o wyalienowaniu i wrecz
    wrogosci do zydow, wszystko to w czasie przeszlym,
    bo teraz to my jestesmy juz cacy, ba! stawiamy nawet
    muzea i pomniki.
    No to zejdzmy na terazniejszosc aby ocenic wielkosc
    Serca Narodu.
    30 lat temu pojawily się doniesienia o nowej smiertelnej chorobie, która bardzo szybko przyjęła skalę epidemii. Początkowo uważano, że dotyczy ona tylko homoseksualistów oraz narkomanów, jednak wkrótce okazało się, że choroba ta dotyczy również chorych na hemofilię. Obecnie większość nowych zakażeń dotyczy kontaktów heteroseksualnych. Choć już nie budzi tylu emocji, wirus HIV nadal jest obecny wśród nas.
    Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Polsce od wdrożenia badań w 1985 roku do 30 czerwca 2010 roku zarejestrowano 12985 zakażonych wirusem HIV, odnotowano 2372 przypadki AIDS, a zmarło z tego powodu 1028 osób. Jak szacują eksperci, skala problemu w Polsce może być znacznie większa.
    Tyle o chorobie, statystykach ale …
    Nowa śmiertelna choroba wzbudziła wiele emocji i strachu wśród społeczeństw wielu krajów. Uważano chorych na AIDS za trędowatych XX wieku i dążono do całkowitej ich izolacji. Wiele osób pewnie pamięta reportaże o licznych protestach mieszkańców przeciwko tworzeniu ośrodków dla zakażonych wirusem HIV i chorych na AIDS w ich sąsiedztwie, jak również obrazki ze szpitali i podejścia służby zdrowia.
    To samo tyczy sie osrodkow odwykowych dla narkomanow,
    czy tez tzw. osrodkow reedukacji spolecznej (czyt.: poprawczakow)
    dla mlodziezy trudnej, badz takiej ktora juz w mlodym wieku
    weszla w konflikt z prawem.
    Nie jestem teraz w stanie przypomniec sobie miejscowosci w
    ktorych doszlo wrecz do linczu, byle tylko „te zarazy” nie bytowaly
    w poblizu bogojnych katolikow, kosciola parafialnego i jakze
    zacnych i porzadnych obywateli.
    Ale przeciez tak bylo i to niedawno jeszcze !
    Oto Polska wlasnie !
    Swoje, to bodajby gnilo i cuchnelo, jest „ino najlypse”.
    Element obcy, chocby najdrobniejszy, ale odrobine podejrzany
    (z racji naszych cech narodowych) absolutnie
    nie do zaakceptowania.
    Jak to bylo w piosence?
    „Tacy my o Krakowiacy, Krakowiacy …
    Niee !moi drodzy!
    „Tacy my to zasciankowcy, zasciankowcy …
    Ot, i cala prawda z gumiakow sloma wyszla.

    Pozdrowionka

  53. Bywalec 2
    6 kwietnia o godz. 15:34

    Jakąś różnicę dla polityków stanowi to, czy za cel wskaże się wroga zewnętrznego, czy zewnętrznego?
    Nie sądzę…….

    I dlatego uważam że zbrodnią, czy zaprzeczeniem Racji Stanu, jest budowanie podziałów- jakichkolwiek.
    Nie jesteśmy tyglem narodowościowym przetapiającym na jednorodny stop wszelkich innych nacji zamieszkujących tę ziemię.
    I dobrze.
    To wzbogaca, a nie osłabia.
    Ale gra na podziały może nas zniszczyć.
    Budowanie na nich własnej pozycji politycznej to głupota i krótkowzroczność.
    Gorzej niż zbrodnia- to błąd……

  54. Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 12:29

    Dlaczego polskie panstwo nie moze i nie powinno upamietnic

    Panstwo polskie moze wszystko bo jest omnipotens. Szczególnie to państwo które masz na myśli I pewno szczegółem jest to że czasem dla Ciebie i tego państwa Ci obywatele są polskimi czasem zaś obcymi.

  55. @telegraphic observer
    Kupiłem świąteczną GW, przeczytałem świetną rozmowę z Januszem Głowackim i fruuu do W. Gadomskiego.
    WG znowu podaje „średnią roczna stopę zwrotu OFE” w latach 1999-2012. Nominalnie 9,64%, realnie 5,97%. Nie wiem ciągle jaka to „średnia”, nie znam formuły na „realność” bo przecież OFE brało różnie za usługę, mamy waloryzację, ale też inflację – słowem nie znam szczegółów, a w szczegółach diabeł siedzi.

    Zadaję pytanie córce pracującej niecałe 7 lat (czerwiec 2006, marzec 2013) o ile wzrósł jej kapitał w II filarze.
    Cytuję istotny dla sprawy fragment:

    „A teraz suche liczby.
    Relacja: [stan portfela na dziś] / [suma wszystkich składek] = 116 % czyli 16% na plusie
    (Uwaga: Ten zysk uwzględnia potrącenie opłaty za zarządzanie a nie uwzględnia inflacji)”.

    Nie muszę przypominać, że każdy udziałowiec OFE może sobie z Internetu sprawdzić ile mu przybyło.

    Córka trafiła na okres mieszany, dobre lata 2006,2007, 2009, reszta kiepska. Wpłaty na OFE w dobrych latach były procentowo większe, ale zarobki mniejsze. OK, szkoda ciągnąć tę „enigmatyczny” wywód.

    Na koniec zadam pytanie retoryczne:
    Co ma myśleć młody pracownik, który przyszedł do pracy np. w 2008 roku, albo w 2010?
    On ogląda TV, czyta gazety i w końcu pyta się ojca:
    Tato, dlaczego ja muszę śledzić te dyskusje? Niech mi potrącają ustawowo 20% na moją emeryturę na konto wskazanego banku, najlepiej państwowego i 10% na stary portfel. Przez 42 lata pracy, uzbieram na 42/5=8,4lat życia na poziomie 100% średnich moich zarobków, a na 12 lat na poziomie 80%.

    Trochę zawiało J. Korwinem Mikke, przyznaję.

  56. Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 12:43
    Pieprzyrz to Ty a nie zrewanżuję Ci sie kolegą bo takich jak Ty raczej nie miewam.

    „Czy Polskich Zydow ma prawo upamietniac jedynie Izrael?”
    Nie, może to czynić każdem państwo świata z Watykanem włacznie.. Ale co Ci bede tłumaczył resztę jak nie zwracasz uwagi na to kiedy inni Ci to piszą. Ale mam pytanie.
    Czy Sprawiedliwi(rozumiemy się – o kogo chodzi?)ratowali tylko Polskich Żydów(jak to piszesz)- tak zapytam z ironią – pytali przed udzieleniem pomocy —-polskiś to żyd albo nie daj boże Radziecki? albo udzielali pomocy człowiekowi w szczególnym zagrożeniu czyli tu Żydowi branemu na muszkę
    i drugie czy to byli wyłacznie obywatele polscy ci Sprawiedliwi. Może te pytania coś ci pomogą.

  57. Szanowny Panie Redaktorze,

    zgadzam się całkowicie z tymi Pana słowami:
    Pragnę zauważyć, że funkcją pomnika jest nie tylko upamiętnienie przeszłości, ale także wychowanie obecnego i przyszłych pokoleń, przypominanie o czynach szlachetnych i utrwalanie najlepszych wzorców. Nawet jeśli były udziałem stosunkowo nielicznych.

    Tym bardziej jest mi przykro czytać, że podziela pan argumenty profesor Engelking, które de facto stanowią zbiór uprzedzeń i stereotypów.
    Spodobał mi się pomysł pomnika Sprawiedliwych obok Muzeum, ponieważ potraktowałam to jako dopełnienie historii Żydów. Niestety pani profesor „wie”, że moje intencje są podłe. Że chcę „zwłaszczać”,” rywalizować”, „istrumentalizować”. Skąd pani profesor to wie? Jak to skąd? Przecież jestem Polką i nie mogę mieć dobrych intencji 👿
    No cóż by przyszło tłumaczenie, że zależy mi na łączeniu a nie wykluczaniu. Jestem Polką i wszystko jasne.
    Dziękuje za łaskawe przyzwolenie na postawienia pomnika poza miejscem, które „należy tylko do Żydów”. Czuję się zaszczycona, prawie tak samo, jak gej, któremu Waęesa pozwala żyć , byle w bezpiecznej odległości 🙁
    Talmud mówi, że „kto ratuje jednego człowieka, ten ratuje cały świat”. I co z tego, że Sprawiedliwi uratowali „cały świat”. Od tego kawałka ziemi im wara!
    I kto tu wykopuje rowy nie do przebycia?
    Bardzo Pana lubię i szanuję. Toteż obiecuję Panu, że jak już ci paskudni Polacy postawią ten obmierzły pomnik na ziemi, która „należy tylko do Żydów”, to osobiście przyjdę i wyniosę go na plecach. Niech nie rani Pana. Bo najważniejsze to móc w spokoju rozdrapywć rany przez sto lat i dłużej.
    Życzę Panu wszystkiego dobrego. I proszę trzymać sie tej ziemi pazurami, skoro jest Panu niezbędna do szczęścia. Ja ustąpię 😎

  58. Matylda
    6 kwietnia o godz. 17:24
    Matyldo! Chyba masz dzisiaj gorszy dzień… Myślę, że kiedy już ochłoniesz i po raz drugi swój wpis odczytasz… to odwołasz to, co z takim zapałem i entuzjazmem wpisałaś.
    Mając w pamięci inne twoje wpisy, mam taką nadzieję.

    Ja jestem absolutnie przeciw stawianiu pomnika naszych Sprawiedliwych w jakimkolwiek miejscu, a już w tym, które wybrano, to nawet zdecydowanie.
    Jestem za ograniczeniem stawiania wszelkich pomników, bo czasy mamy pełne sprzecznych emocji i te pomniki z reguły stawiane są przeciw komuś, mającemu inne poglądy, albo też dla wykazania własnej wyższości nad pozostałymi.
    My tu, gdzie bohaterowie, a wy tam, gdzie ZOMO!

    Uświadom sobie Matyldo, że wielu z tych Sprawiedliwych, co mają w Izraelu swoje drzewka, w kraju nie chce się do tego przyznać, aby nie narazić się sąsiadom, więc ten pomnik to jakieś nieporozumienie.
    Napisałam już wcześniej… wystarczyłaby skromna tablica obok Grobu Nieznanego Żołnierza.

    A najbardziej przekonującym argumentem przeciw pomnikowi w wybranym miejscu jest to, że to się Żydom, ratowanym przez Sprawiedliwych i ich dzieciom nie podoba.
    I warto ich opinie uszanować.

  59. Panie Jasny Gwint , pozdrawiam Pana serdecznie , abowiem zachowuje Pan we wdzięcznej pamięci dorobek socjalizmu o ktorym co młodsi , spaskudzeni propagandą zapominają a „wyjechani” nie zawsze chcę pamiętać . Ta propaganda jest już tak nachalnie plugawa i kłamliwa , że zapiera dech . Ponieważ wspomniał Pan o Jamale . W kilku dziennikach TV na kilku stacjach usłyszałem na własne sprawne uszy zdanie ” Moskwa ( Rosja ) wycofała się , zaniechała , porzuciła projekt budowy Jamału II w końcu lat 90 -tych . No żesz k….a ! Myśłałem , ze śnię ! Ale nie , ten cyrk za Buzka z całą jego hucpą był prawdziwy . Na dowód link z PRWICOWEGO blogowiska
    http://lubczasopismo.salon24.pl/energia-paliwa/post/323584,jamal-ii-niewykorzystana-szansa
    Na tej samej zasadzie w 1939 Polska zrezygnowała z nazw Warszawa i zaczęła Warschau , a Bydgoszcz zastąpiła Bambergiem .
    Co do propagandy upadającego systemu to programy polecane o jego oszustwach będą na Planete w nd. i pn. nazywają się Zeitgeist .
    Dalsze zdziwienia co do propagandy . Tu plus dla prawicy , bo inteligenci liberalni ZAWSZE walą się w piersi kiedy mową o Żydach . Otóż przy całej odrazie dla swołoczy dziko antysemickiej , na niemieckim kanale ZDF poszedł 270 min. film mówiący o de facto o polskiej winie GŁÓWNEJ w Holokauście ! W mediach „głównego nurtu” , a może „gównego” – cisza ! Art. duży jest w Przeglądzie .
    Co do wspomnianego kanału Planete , który ma rewelacyjne programy , nadano w nim również niemiecki film bezczelnie zniekształcający PRAWDĘ . Film był niejako kroniką , kręconą przez niemieckiego żołnierza . Dotyczył „przygód” wojska hitlerowskiego na froncie wschodnim . Nie wiem , czy miał przedmowę , ale zobaczyłem powalający komentarzem czytanym przez dwoje lektorów obraz niewypowiedzianej dobroci najeżdżców ! Słowo honoru ! Wspomnieli co prawda cicho o „śmierci sporej ilości jeńców SOWIECKICH ( to Polska tradycja tłumaczenia teksów ) z uwagi na „trudności transportowe ” – ach te rosyjskie bezdroża , ale ci faceci obracający Rosję w perzynę byli naprawdę przemili . A może, bo nie pamiętam , że u nas było tak samo? To komuchy zniekształciły obraz po 1939 r. Przez 5-6 lat niesiono nam pomoc , a komuchy wszystko poprzekręcały !!! To nie żart , już teraz 1 września niemal nie istnieje jako ważna data . O 17 września wraz z odmianą na wszystkie strony słowa „sowiecki ” słyszymy niemal codziennie .
    Więc jak tak rekapituluję propagandę PRL ( bo wszystkie państwa ją uprawiają ) to bez różowych okularów sentymentu dostrzegam czyste żródło PRAWDY . Pozdrawiam .

  60. w podobnym duchu napisal ksiadz Lemanski…
    wlasnie zostawmy ten kawelk ziemi Zydom, ich cierpieniu…
    http://wojciechlemanski.natemat.pl/56969,sprawiedliwi-do-getta

  61. Ponieważ w zeszłej dyskusji wspomniano o OFE , które jest przekrętem stulecia , polecam wywiad z prof. Oręziak w Przeglądzie , która nie jest związana z żadnym lobby . Znam temat zresztą osobiście .
    Pytanie do gości zza Wielkiej Wody , czy u was , światowego producenta dolarów , taki sposób dysyplinowania pracownika jest upowszechniany / znany / popierany ?
    http://nowyobywatel.pl/2013/04/05/trzy-siekierki-na-pracownika/
    Wszak to USA obdarza nas wszelkimi dobrami .pzdr.

  62. telegraphic observer, to Ciebie na pewno zainteresuje:

    „Banki centralne i prywatna kontrola pieniadza” cz. I

    http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_006_banki_centralne_i_prywatna_kontrola_pieniadza_1.php

    Pozdrowionka.

  63. Garstka sprawiedliwych? Znaczy reszta to sami oprawcy? A moze by wspomniec jak czesc Zydow sie zachowywala podczas zaglady? Przepisujmy historie od nowa. Wiec jest tak. Kulturalni Niemcy wjechali do Polski zeby nas cywilizacyjnie wydobyc z szamba. Polacy kozystajac z okazji mordowali masowo Zydow a tylko garstka nawiedzonych im pomagala. Niemcy patrzyli na to z niesmakiem i nawet byli tacy co Zydow od zaglady ratowali. Ulica Schindlera jest nawet w San Francisco. Nawet pomoc sowiecka nie uratowala Zydow od polskich pogromow. Niemcy jako narod pozbyli sie w koncu swojej garstki antysemitow za co jednak zostali wypedzeni ze wschodnich landow. Teraz garstka sprawiedliwych Polakow chce po latach pokazac swiatu jaki to narod ci Polacy i kto naprawde mordowal Zydow. Nie na darmo dzieci na calym swiecie ucza sie o „Polskich Obozach Koncentracyjnych” i o przyczynach wojny czyli o walce z zaglada Zydow ktorej dokonywali glownie Polacy i garstka antysemitow niemieckich. Tak bedzie chyba dobrze? Czy moze cos zmienic w podrecznikach histori wspolczesnej? Moze ten pomnik usytuowac kolo pomnika wypedzonych Niemcow? Tam by pasowal.

  64. Jakoś nikt nie zauważa, że z żydami nie jest tak jak z Polakami, Niemcami, Szwedami itd. Bowiem żydem mógł być obywatel Niemiecki, Polski itd. Wiemy, że żydów łączy wyznawana religia i nie ma to związku z państwem w jakim mieszkają jak i obywatelstwem jakie mają.
    W Polsce przedwojennej mieszkało wielu żydów i większość z nich miało obywatelstwo Polskie, a więc byli Polakami wyznającymi religię Mojżeszową.
    Obecnie tez mogli byśmy podzielić obywateli Polski wg wyznawanej religii , co nie zmienia faktu, że są oni wszyscy obywatelami Polskimi.
    Obecnie wielu ludzi odchodzi od religii swych przodków. Czasem się dziwię uporowi z jakim niektórzy podkreślają, że są żydami, a przecież sami twierdzą, że są ateistami. To totalne jakieś nieporozumienie – przecież jak przestał wyznawać religię żydowską to tym samum przestał być żydem, i nic tu nie zmieni fakt, że jego matka była dla przykładu żydówka w pełnym tego słowa znaczeniu.
    W Izraelu 20% Żydów określa się jako świeccy , a więc nie są żydami, lepiej byłoby ich nazywać Izraelitami, bowiem z Żydami historycznymi zwykle nic wspólnego nie mają.
    Wracając do tematu to w Holokauście zginęło bardzo wielu obywateli Polskich.

  65. Mamo , chwalą nas
    – a kto synku ? kto ??
    – no Wy mnie a ja Was.
    Stawianie pomników sobie samym to rzeczywiście pomysł z gatunku surrealizmu.
    Ileż to było kpin i śmiechy z stawianych w SOJUZIE pomników Lenina i Stalina.
    I nagle jak za działaniem czarodziejskiej różczki pękła bania pomników J P II.
    Dziś nie ma miasta , parafii , skrzyżowania dróg o powierzchni gruntowej bez upamiętnienia tej znakomitej postaci.
    W postaci pomnika – czasem bardzo podobnej do ogrodowych krasnali.
    Jacyś rycerze Chrystusa i ich założyciel utonęli w dobrotliwej dla swoich niepamięci.
    A co do pomników to mamy następny powód do chwały – powstaje największy w tej galaktyce pomnik J P II.
    Co tam Sendlerowa , co tam SPRAWIEDLIWI – ważne że CHWALĄ NAS ..
    UKLONY

  66. cynamon 29
    6 kwietnia o godz. 19:17

    Pięknie wywiedziono wartość pieniądza- od realnego do fikcyjnego…..

    Mnie podobają się inne koncepcje- oparcie pieniądza na jakiejś fizycznej postaci. Jakiś standard energetyczny, kaloryczny, złota, mający odzwierciedlenie w postaci fizycznej, nie elektronicznej…….
    Ileż to malwersacji mniej by było…..

  67. wiesiek59
    6 kwietnia o godz. 20:22
    Ech Wieśku, a pamiętasz, jak to kiedyś nasze praszczury oparły parytet pieniądza na kawałku lnianego płótna. Co nam zostało z tamtych czasow, tylko słowo płacić ?

  68. wiesiek59
    6 kwietnia o godz. 20:22
    ” Mnie podobają się inne koncepcje- oparcie pieniądza na jakiejś fizycznej postaci. Jakiś standard energetyczny, kaloryczny, złota, mający odzwierciedlenie w postaci fizycznej, nie elektronicznej…….”

    A co ty myslisz, ze mnie to nie ? Wszyscy bysmy chcieli aby ten
    cholerny wirtualny pieniadz, byl pieniadzem rzeczywistym, fizycznym.
    Tymczasem mamy to co mamy – totalny matrix !!!
    Odkad amerykanie (lata siedemdziesiate ub. wieku) zrezygnowali z parytetu dolara w oparciu o zasoby federalnego zlota w Bank of
    America (chyba sie nie myle ?), wszelkie wirtualne przekrety sa
    mozliwe.
    A jak mozliwe, no coz, sprytnych nie brakuje.

    Pozdrowionka.
    P.S. Kochany Lewy, to nawet nie byl kawalek lnianego
    plotna, to byl aksamitny papierek, ten ktorym sie natychmist
    podtarto.

  69. ET; znowu zasnol a tu wiosna idzie.

  70. A to na deser, cream de la cream.
    Zwroccie uwage na date wydania tego artykulu.
    Mamy 2013, minelo 12 lat i co. i nic.

    http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_020_tajny_zloty_pakt.php

    Pozdrowionka.

  71. Q, 18.12. Bardzo sobie cenię, że tak spontanicznie poparłeś prezentowane przeze mnie poglądy i opinie. Niewielu jest takich więc tym bardziej. Odnosi się to szczególnie do oceny lat Polski Ludowej tak desperacko i kłamliwie poniewieranych przez dzisiejsza propagandę. Ludzie jednakże dobrze wiedzą jak rzeczywiście było. Różnie było, lepiej lub gorzej, ale zawsze plusy dodatnie przeważały nad ujemnymi. Nawet cenzura ograniczała się przestawiania tylko przecinków, nie tak jak teraz kiedy wycina wszystko niezgodne z poglądem kościoła, polityką USA lub mejn strimu. Podziwiam także pracę nad oceną bałamutnych źródeł zagranicznych, które często szkalują dobre imię narodu i przekłamują naszą i naszych strategicznych sojuszników historię, reputację i dorobek pokoleń. Wyróżnić także należy światłe i zdecydowane poglądy na temat Jamalu, przy pomocy którego ponownie chcą nas wrobić i odebrać suwerenność. Tak trzymać.

  72. Ja nie rozumiem. Dlaczego my, Polacy jesteśmy tak niewdzięcznym narodem. Naród żydowski buduje nam muzea, nadaje zaszczytne tytuły sprawiedliwym a my co? Dlaczego Żydom, którzy ratowali życie Polakom w czasie okupacji niczym się nie odwdzięczamy?

  73. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Pomnik Sprawiedliwych …

    ” Nadchodzaca 100 tysieczno – letnia epoka lodowcowa polozy bowiem kres calej naszej cywilizacji oraz spowoduje raptowny i masowy zgon populacji ludzkiej i zwierzecej . Ocaleja jedyni ci, ktorzy beda mieszkali w strefie podzwrotnikowej.” … (?)

    http://www.ardmediathek.de/das-erste/ard-sondersendung/putin-stellt-sich-das-gespraech-in-voller-laenge?documentId=14002306

  74. http://wyborcza.pl/1,126764,13689316,Uczennica_o__homoburzy__wokol_lektury__ja_tez_myslalam_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk

    Widac z tego , ze chyba jestem „100 % facetem” bo co prawda czytalem to w wieku kiedy nim dopiero mialem zamiar byc ale i tak nigdy by mi to glowy nie przyszlo . Co tez sie rodzi w tych damskich glowach !

  75. zezowaty
    6 kwietnia o godz. 19:58

    Mamo , chwalą nas
    – a kto synku ? kto ??
    – no Wy mnie a ja Was.
    Stawianie pomników sobie samym to rzeczywiście pomysł z gatunku surrealizmu.
    …”

    Totalna bzdura!
    Sprawiedliwi nie stawiaja sobie pomnikow.
    Polskie Panstwo honoruje szlachetnych i i odwaznych obywateli.
    Wedlug Twojej recepty powinnismy stawiac pomniki jedynie Rosjanom i Niemcom.
    Ludziwe czy Wy w tym biciu sie we wlasne piersi nier najedliscie sie szaleju – skad ta galopujaca oikofobia – moda , ktora rozum dbiera?

  76. jestra
    6 kwietnia o godz. 17:18

    Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 12:43
    Pieprzyrz to Ty a nie zrewanżuję Ci sie kolegą bo takich jak Ty raczej nie miewam.
    —-polskiś to żyd albo nie daj boże Radziecki? albo udzielali pomocy człowiekowi w szczególnym zagrożeniu czyli tu Żydowi branemu na muszkę
    i drugie czy to byli wyłacznie obywatele polscy ci Sprawiedliwi. Może te pytania coś ci pomogą….”

    Naprawde masz cos z glowa.
    Piszemy o momniku Sprawiedliwym przy Muzeum Polskich Zydow.
    Po co ten wtret o Zydzie…radzieckim – co to ma do rzeczy?
    PPolski rzad honoruje Sprawiedliwych – czy na pomniku bedzie napisane „Polskich” Sprawiedliwych?
    Ostatecznie Polskich Zydow – rzeczywiscie ratowali Sprawiedliwi z narazeniem zycia wlasnego i wlasnych rodzin – czy nalezy sie tych Sprawiedliwych wstydzic?
    Oni jak malo kto zasluguja na upamietnienie.

    Jedna Matylda wedlug mnie podchodzi do tego normalnie.
    Reszta az sie rozplywa w samoopluwaniu.
    Ciagle podkreslanie, ze Zydzi, Ukraincy, Polacy to przyjecie nazistowskiej narracji dzielacej ludzi ta odrebne plemiona wedlug przynaleznosci etnicznej.
    To byli obywatele polskiego panstwa a pomnik stawia polskie panstwo.

  77. Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 23:32
    ” To byli obywatele polskiego panstwa a pomnik stawia polskie panstwo.”

    Wlasnie dlatego ze stawia to polskie panstwo, jest to blad.
    Polskie panstwo nie jest reprezentantem SPRAWIEDLIWYCH,
    ani w sensie prawnym, ani w sensie moralnym.
    Panstwo polskie , jak to ladnie okresliles, moze co najwyzej
    przyznac ordery i medale.
    Pomnik powinien byc inicjatywa dziekczynna tych ktorych owi
    SPRAWIEDLIWI uratowali, inicjatywa ich dzieci, ich wnukow.
    Nie mam tez nic przeciw odpowiedniej fundacji.
    Inicjatywa ma byc oddolna, a nie odgorna, zadekretowana.
    Wtedy to bedzie szczere.

    Pozdrowinka.

  78. W TVP Kultura za chwilę bardzo ciekawy film „Fałszerze”. O produkowaniu fałszywych pieniędzy w III Rzeszy podczas II WŚ. Specjalnie nie kładę się spać.

  79. jestra
    6 kwietnia o godz. 17:18

    Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 12:43
    Pieprzyrz to Ty a nie zrewanżuję Ci sie kolegą bo takich jak Ty raczej nie miewam.
    —-polskiś to żyd albo nie daj boże Radziecki? albo udzielali pomocy człowiekowi w szczególnym zagrożeniu czyli tu Żydowi branemu na muszkę
    i drugie czy to byli wyłacznie obywatele polscy ci Sprawiedliwi. Może te pytania coś ci pomogą….”

    Naprawde masz cos z glowa.
    Piszemy o pomniku Sprawiedliwych przy Muzeum POLSKICH Zydow.
    Po co ten wtret o Zydzie…radzieckim- Moze ci przszkadza, ze Muzeum opisuje historie POLSKICH Zydow?

    Polski rzad honoruje Sprawiedliwych – czy na pomniku bedzie napisane „Polskich” Sprawiedliwych, moze ratowali obywatele polski niemieckiego pochodzenia, ukrainskiego czskiego – ostecznie tylko 65% obywatelii II RP bylo etnicznymi Polakami?
    Tu chodzi o panstwo polskie i jego dzisiejsza kontynuacje.

    Ostatecznie Polskich Zydow – rzeczywiscie ratowali Sprawiedliwi z narazeniem zycia wlasnego i wlasnych rodzin – czy nalezy sie tych Sprawiedliwych wstydzic?
    Oni jak malo kto zasluguja na upamietnienie.

    Jedna Matylda wedlug mnie podchodzi do tego normalnie.

    Reszta az sie rozplywa w samoopluwaniu.
    Ciagle podkreslanie, ze Zydzi, Ukraincy, Polacy to przyjecie nazistowskiej narracji dzielacej ludzi ta odrebne plemiona wedlug przynaleznosci etnicznej.
    To byli obywatele polskiego panstwa a pomnik stawia polskie panstwo.

  80. cynamon 29
    6 kwietnia o godz. 23:49

    Jak swiat swiatem panstwo stawialo pomniki swoim wibitnym obywatelom.
    Zupelnienie rozumiem zarzutu.

    Mozna w ogole nie lubic pomnikow – „panska sprawa” ale akurat pomnik Sprawiedliwych dla bohaterskich ludzi narazajacych siebie i swoje rodziny w czasie ponurej nocy niemieckiej okupacji w imie ludzkiej solidarnosci przy Muzeum Historii Polskich Zydow jest idealnie na swoim miejscu.

  81. Andrzej Falicz
    6 kwietnia o godz. 23:32
    Pewnie masz nie tylko z głową
    przeczytaj sobie swoje wzniosłe teksty w których aż kipi od polskości i polskich obywateli gdzie jedni ratowali drugich. A może ty to wszystko przepisujesz co ci dyktują i nie wiesz co piszesz?

  82. Jezeli uwazasz, ze pomnik Sprawieliwych maja prawo stawiac jedynie Zydzi/zydzi to zapominasz, ze ponad 10% polskich obywateli bylo Zydami/zydami a 44 poslow w 460 osobym polskim Sejmie bylo pochodzenia zydowskiego lub wyznania mojzeszowego.

    Byli protestanci, kalwini, prawoslawni byli tez zydzi/Zydzi – wszyscy byli obywatelami polskiego panstwa.

    Czy sugerujesz, ze panstwu polskiemu nic do swoich obywateli bo byli „inni” – oznaczeni zolta gwiazda przez niemieckich nazistow- naszych wspolnych wrogow, ktorzy najpierw chcieli zlikwidowac Zydow pozniej wiekszosc Polakow by z reszty zrobic robocze bydlo?

    Polacy ginac w walce z nazistami niemieckimi gineli walczac z tymi, ktorzy chcieli zlikwidowac Zydow.
    Gineli tez czlonkowie mojej rodziny – nie mam prawa oczekiwac od mojego panstwa by onich pamietalo?

    Bardzo prosze nie zapominac – kto stan za najstraszniejsza katastrofa XX stulecia.

    Jak wygladalaby Polska gdyby nie wojna wywolana przez Niemcow?
    Te 260 zydowskich czasopism, te teatry, kluby sportowe, samorzadne gminy, partie polityczne itd itd.
    Czy myslisz, ze bez II Wojny Swiatowej i sowieckiej okupacji Polacy zgotowaliby swoich wspolobywatelom pogrom kielecki?

    Polska nie byla rajem – ale numerus clasus obowiazywal w USA na eksluzywnych uczelniach do konca lat 50-tych.
    Sami zydowscy badacze potwierdzaja, ze na tle swiatowym Zydom w Polsce ( zaraz po Czechoslowacji) mimo wszystko zylo sie najlepiej.
    Byl antysemityzm byla tez gleboko ugruntowana tradycja zydowska niechec do Goji.
    Tevie wyklina swoja corke Chawe, która związała się z Fiedką – wyklina bo nie byl Zydem.(akurat nie Polska)

    Mimo to spolecznosc zydowska funkcjonowala w Polsce – Zydzi mogli i robili kariery,olbrzymie majatki, budowali wspaniale boznice.
    To jest polska historia przerwana przez najezdzcow – Niemcow i sowietow.

    Bez przesady z tym narodowym wstydem.

  83. a tu masz co ci tam podyktowali a nie doczytałeś pisząc
    Zupelnie bez sensu.
    Przepraszam.
    Dlaczego polskie panstwo nie moze i nie powinno upamietnic i uhonorowac jednych polskich obywateli, ktorzy z narazaniem zycia ratowali innych polskich obywateliw czasie wojennego horroru zgotowanego przez Niemcow.
    poczytałeś?
    to teraz na kuracje

  84. Teoretycznie usytuowanie Pomnika „Sprawiedliwych” przy Muzeum Historii Żydów Polskich (po jego zachodniej stronie) brzmi nieźle, gdyby nie fakt, że byłby to kolejny przykład tego, jak w Warszawie miejsca pamięci dotyczące Holocaustu / losu Żydów / getta dziwnym trafem otrzymują bardzo mocny (najczęściej dominujący nad nimi) akcent upamiętniający bohaterstwo lub ofiarę Polaków / Powstanie Warszawskie / AK. Można nawet (patrząc złośliwie czy realistycznie?) odnieść wrażenie, że chodzi o swojego rodzaju przysłonięcie martyrologii żydowskiej poprzez wyeksponowanie martyrologii polskiej. Oczywiście, ogrom tragedii warszawskiej w latach 1939-1945 sprawia, że niemal na każdej ulicy znajdują się (i słusznie) tablice czy kamienie pamiątkowe dotyczące tego okresu, niemniej jednak w przypadku szeregu miejsc istotnych dla „pamięci żydowskiej” decyzje dotyczące „pamięci polskiej” budzą co najmniej pytania, jeśli nie wątpliwości. Np.:

    1) Pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich stoi mniej więcej w miejscu słynnej karuzeli z wiersza Miłosza „Campo di Fiori”, przy której „Salwy za murem getta / Głuszyła skoczna melodia” (mur zamykał plac od północy) – w sposób symboliczny „hańba naszej obojętności” (o której tam ani słowa) została przysłonięta przez apologię naszego bohaterstwa, chociaż przez wiele lat w PRL-u za miejsce wskazywane pod Pomnik Powstania Warszawskiego uchodził dawny Plac Napoleona (wcześniej Warecki), dziś Powstańców Warszawy, gdzie padły pierwsze strzały Powstania (już o 16.00) 1 VIII 1944, przy którym stoi słynny Prudential – jeden z symboli Powstania i gdzie obecnie znajduje się… Pomnik Powstańców Warszawy (płyta Batalionu „Kiliński”) – bo nie jest wyjątkiem, o czym też niżej, że siebie upamiętniamy podwójnie.
    Nota bene – wielki pomnik na Placu Krasińskich najdosłowniej upamiętnia ewakuację kanałami ze Starówki (w grupie przedstawionych postaci jest też kobieta z dzieckiem, co buduje obraz martyrologii – wbrew prawdzie, bo do kanałów schodzili żołnierze – cywile zostawali za nimi, na górze, na pastwę Niemców). O wcześniejszej ewakuacji kanałami Żydów z getta (10 V 1943) mówi tylko niewielka instalacja przy Rondzie ONZ. Ale tam wycieczek szkolnych i turystów już się nie prowadzi. „Kanały to polski wynalazek”…

    2) Pomnik Umschlagplatz przy Stawki, skąd wywożono Żydów do komór gazowych Treblinki, ujęty jest od wschodu i zachodu tablicami i kamieniami, upamiętniającymi Powstanie Warszawskie, konkretne zgrupowania i wymienionych z nazwiska ludzi. Tuż obok rozegrało się 300 000 ludzkich tragedii, tyle, ilu było Żydów – ale tam nie znajdziemy konkretnych nazwisk (np. sprawujących ostatnią posługę medyczną dr Anny Braude-Hellerowej, która w ostatni dzień musiała dokonać selekcji personelu, czy Adiny Blady-Szwajger i Anny Margolis, które uśpiły dzieci, zanim zastrzelono je w szpitalnych łóżkach)… Za to bohaterstwo porucznika Stanisława „Stasinka” Sosabowskiego, który zdobył budynek Stawki 6/10, upamiętnione jest dwoma (!) tablicami z identycznym (!) tekstem polskim na tym samym (!) budynku. Jedna z nich jest odchylona od ściany w stronę Pomnika Umschlagplatz, do którego budynek przylega, niejako „wymuszając” na każdym podążającym szlakiem „żydowskim” zauważenie i lekcję „polskiej” historii. Ile innych spośród setek tablic na warszawskich ścianach jest tak zmyślnie nachylonych w określoną stronę? I ile z nich się dubluje?…

    3) Dawny Plac Muranowski – tam powiewały nad murem getta flagi polska i żydowska, tam podjęto próbę rozbicia muru getta, tam znajdował się jeden z głównych punktów oporu Powstania 1943 – miejsce symboliczne jak mało które upamiętnia mała przezroczysta tablica na jednym z budynków. Czy raczej: upamiętniałaby, gdyby ktokolwiek ją zauważał. Za to niemal naprzeciw, na środku ulicy Muranowskiej, stoi wielki Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, upamiętniający wydarzenie niemające żadnego związku z Warszawą, a więc możliwy do ulokowania gdziekolwiek w naszym mieście. Ciekawe jednak, że musiał stanąć właśnie tam, niemal w jednej osi z Pomnikiem Umschlagplatz (ulica Stawki płynnie przechodzi w Muranowską), jak gdyby zrównując wywózki Żydów i Polaków…

    4) Ul. Chłodna 20 – Kamienica Lewina / Pod Zegarem / Biały Dom, gdzie mieszkał prezes Judenratu Adam Czerniaków (który popełnił później samobójstwo, nie chcąc być współorganizatorem wywózki swych rodaków do Treblinki) i komendant żydowskiej policji Józef Szeryński. Zdaje się, że nie zobaczymy tam żadnej tablicy na ten temat. Ale krzyż w hołdzie Jerzemu Popiełuszce (miał mieszkanie w bloku w pobliżu) stoi wprost pod kamienicą, na środku ulicy. A obok kamień, też dla księdza Jerzego. Niech ma podwójnie…

    5) Ul. Śliska 51 / Sienna 60 – od frontu, przy głównych drzwiach wejściowych tablica upamiętniająca funkcjonowanie w tym budynku powstańczego (1944) szpitala zgrupowania AK „Chrobry II”. I szumna obecna nazwa – Wojewódzki Szpital Zakaźny im. Dzieci Warszawy. Tyle że budynek powstał i funkcjonował jako Szpital im. Bersohnów i Baumanów na długo przed Powstaniem Warszawskim i przed wojną w ogóle. Też dla dzieci – tyle że żydowskich. Przez jakiś czas pracował tam Janusz Korczak, gońcem był Marek Edelman, w dobie getta prowadzono tam fundamentalne badania nad głodem. Z całej „żydowskiej” historii tego obiektu upamiętniona jest tylko dr Braude-Hellerowa, dyrektor szpitala w latach 1930-1942. Tablicą od tyłu, przy nieczynnym wyjściu, obok śmietników. Tak żeby, broń Boże, ktoś jej nie zobaczył?…

    Takich problematycznych miejsc są w Warszawie dziesiątki, mógłbym wymienić jeszcze inne. Jak sobie to w pełni uświadomić, nasza przestrzeń staje się jeszcze bardziej nasycona bólem. Bo w jakiś sposób, upamiętniając, na nowo mordujemy i zamazujemy. „Wszystkie dzieci są nasze. I wszystkie szpitale. Nie przepuścimy żadnemu Żydowi. Ani żadnej rzeczy, która jego jest” (E. Janicka)…
    Więc może jednak poszukać innej lokalizacji dla Pomnika „Sprawiedliwych”. Żeby nie dokładać kolejnej cegły…

  85. alexanderson
    7 kwietnia o godz. 0:57

    Jak narazie to JEST panstwo POLSKIE.
    Polskie wladze stawiaja Muzeum Historii Polskich Zydow i Polskie panstwo ma prawo uhonorowac swoich bohaterow, ktorzy pomagali Zydom nawet gdyby ich bylo tylko DWOCH!.
    (a moze w tym przypadku nawet bardziej).
    Mala liczba Sprawidliwych (dyskusyjna – narzekanie na brak polskiego heroizmu – tych, ktorzy nie przezyli II Wojny Swiatowej jest obrzydliwe) potwierdza jedynie horror jaki sgotowali Niemcy.
    To jest obowiazek polskiego panstwa.

  86. Chcecie wiedziec skad Falicz,Stychowski,kadett i podobni czerpia
    swoja wiedze-to poczytajcie.
    http://www.monitor-polski.pl/

  87. „…Popieram sprzeciw pani prof. Barbary Engelking (GW 4 IV) wobec pomysłu usytuowania pomnika Sprawiedliwych obok Muzeum Historii Żydów Polskich, co ma zostać ogłoszone ausgerechnet 19 kwietnia. Podzielam pogląd, że Sprawiedliwym bez wątpienia należy się pomnik, ich działania wymagały odwagi i bohaterstwa. Sam dzięki nim ocalałem i zadbałem, by mieli drzewko i medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

    ….Jednak pomnik w Warszawie nie powinien stanąć w tym miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach. Ten malutki fragment Warszawy należy do Żydów….”

    Panie Danielu,
    Chcialbym ponownie Pana zapytac – jako jeden z czolowych „oszolomow” goszczacych na Pana blogu od ponad 5 lat (regularnie) od Chin do Arabii, Polski i Australii.

    Czy rzeczywiscie uwaza Pan, ze fragment Warszawy przy Muzeum Historii Zydow Polskich nalezy jedynie do Zydow i czy historia Polskich Zydow nie nalezy do historii wspolnej – naszej historii?
    Czy jak Zyd to juz nie Polak?
    Jak Pan to czuje?

    Czym wstydliwym i brukajacym pamiec Zydow jest pomnik wystawiony ludziom, ktorzy z narazeniem zycia ratowali swoich wspolobywateli, ktorych chcieli wymordowac niemieccy okupnaci?

    Abstrahujac od faktu, ze historii Polskich Zydow nie pisali tylko hitlerowcy ale ma ona setki lat koegzystencji – i historia ta nie bylo jedynie jedna wielka tragedia!

    Wiem, ze Sprawiedliwych bylo niewielu (wiem, ze gdyby zyli w tych czasach – Sprawiedliwymi zostaliby pewnie „jestre”, Pan „Cynamon”, „alexanderson” i innych wielu oburzonych pomnikiem Sprawiedliwych – stad ta ich pryncypialna niechec do polskich wladz „probujacych polskie grzechy przykryc pomnikiem” …. za profesor Engelking – dosyc to obrzydliwa insynuacja) bylo niewielu – wiec tym niewielu tym bardziej nalezy sie chwala.

    To oni sa czescia pozytywnej historii a nie szmalcownicy – ktorzy zaloze sie maja swoje gabloty w Muzeum.
    Bo oni „nie przeszkadzaja” w tym zydowskim miejscu…!?

    Bede teraz zlosliwy.
    Czy Pan jako polski Zyd uwaza, ze pomnik dla Sprawiedliwych postawiony przez polskie wladze jest niestosowny bo to sa POLSKIE wladze ? – ktore swoja obecnoscia brukaja zydowskie miejsce …w Polsce?

    Polska i jej rzad nie „zasluguje” by pojawiac sie w tym zydowskim miejscu – bo to byla tragedia TYLKO Zydow?
    Polacy „sie cieszyli”…?

    Mozna „sie schylic” i zostac ambasadorem tej samej Polski, ktora nie zasluguje jednoczesnie na obecnosc w zydowskim miejscu…?

    Czy to nie jest szukanie konfliktu i podzialu za wszelka cene tam gdzie podkresla sie wspolnotowy aspekt polskiej historii.
    I polskich katolikow i polskich zydow.

    Apel profesor Engelking uwazam za blad szkodzacy naprawie polsko zydowskich stosunkow i szukaniu historycznej prawdy o wspolnej przeszlosci.

    Czekam na kolejny apel by z nazwy Muzeum skasowac slowo „Polskich” bo nie uchodzi…

  88. „…Ten malutki fragment Warszawy należy do Żydów…”
    WYLACZNIE

    ….
    17 kwietnia 2007 roku członkowie komitetu budowy muzeum spotkali się z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz, w sprawie rozpoczęcia budowy. 26 czerwca 2007 akt erekcyjny pod budowę muzeum został podpisany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ministra kultury Kazimierza Ujazdowskiego, prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz–Waltz, przewodniczącego Stowarzyszenia ŻIH Mariana Turskiego oraz pierwszego darczyńcę Victora Markowicza z USA (któremu towarzyszyli Zygmunt Rolat i Tad Taube). Na akcie erekcyjnym złożyli też podpisy przedstawiciele komitetów z wielu krajów wspierających budowę muzeum, w tym przewodniczący Polskiego Komitetu Wspierania Budowy Muzeum Marcin Święcicki oraz przewodniczący organizacji żydowskich z Polski.Planowano, że całość budowy będzie kosztować od 80 do 100 milionów złotych i większość funduszy pokryje Urząd Miasta Stołecznego Warszawy (40 mln PLN), Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (40 mln PLN), Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny wraz z prywatnymi sponsorami z całego świata (20 mln PLN)…

  89. @Cynamon29
    Przeczytałem. To bardziej pasjonujące niż opisy najkrwawszych bitew. Swiat to wielkie kasyno, gdzie grają i przegrywają frajerzy, a wlasciciele kasyna wygrywają. A nie grać się nie da, no bo trzeba zapłacić za prąd,wodę, wykształcenie dzieci.
    Trudno być niezależnym Robinsonem. Ja próbuję, pozbyłem się np.samochodu i jeżdżę rowerem i to tyle mojej wolności.
    Pozdrawiam

  90. PANIE REDAKTORZE!!!
    Ja proszę, i nalegam… czas na następny wpis!
    Niech będzie o teatrze, o kabarecie, o książce, o czymkolwiek!!!
    Tu już każdy po kolei odsłonił się bez reszty i chyba wystarczy tych odsłon.
    To, co pokazali niektórzy z piszących, sprawia, że narastają w normalnym człowieku myśli zupełnie nieprzystojne.

    PROSZĘ…

  91. Andrzej Falicz
    7 kwietnia o godz. 4:47
    ” Sprawiedliwymi zostaliby pewnie „jestre”, Pan „Cynamon”, „alexanderson” i innych wielu oburzonych pomnikiem ”

    Faliczu ! pokaz mi jeden jedyny moj wpis gdzie ja (miedzy innymi)
    jestem oburzony idea powstania pomnika !
    Jestem jak najbardziej za, ale nie za metoda i lokalizacja (redaktorze
    Passent – prosze wybaczyc.).
    Muzea, pomniki jednostek zasluzonych dla Ojczyzny, stawialo i stawiac bedzie panstwo polskie. Ok, tak byc powinno.
    W przypadku pomnika dla Sprawiedliwych Wsrod Narodow Swiata
    mamy do czynienia z pewnym ewenementem – ma to byc podziekowanie za bohaterska postawe, za narazanie wlasnego zycia,
    za ocalenie bezimiennych istot ludzkich, ktore zawinily tylko tym ze byly wyznania mojzeszowego.
    Zdarzylo sie to akurat w okupowanej wtedy przez nazistow Polsce.
    Ale zdarzalo sie tez winnych okupowanych przez Niemcy nazistowskie krajach.
    Dlatego tytul Sprawiedliwy Wsrod Narodow Swiata jest nadawany
    bohaterom rozrzuconym po calej kuli ziemskiej.
    Ciesze sie ze (lepiej pozno niz wcale) taka inicjatywa powstala,
    ale w dalszym ciagu uwazam ze panstwo polskie nie jest wlasciwym
    sponsorem dla tej inicjatywy.
    Sponsorem, oprocz krewnych osob uratowanych, powinien byc
    caly Swiat.
    Niech Panstwo ograniczy sie tylko do podarowania ziemi pod ten
    pomnik i do honorowego patronatu nad nim.
    Faliczu, pamietaj ze SPRAWIEDLIWI, to nie tylko sprawa polska.
    Milej niedzieli zycze.

    Pozdrowionka.

  92. ANCA_NELA
    6 kwietnia o godz. 17:57

    poświęciłam godzinę na napisanie odpowiedzi i … sama ja sobie wykasowałam 👿
    Nie mam teraz czasu na odtwarzanie tego, co napisałam. Ale może mi napiszesz co i dlaczego powinnam, Twoim zdaniem odwołać.
    Pozdrawiam 🙂

  93. Matylda
    7 kwietnia o godz. 9:47
    Chyba mi nie żal, że twój wysiłek, włożony w udzielenie mi odpowiedzi poszedł na marne.
    Poszedł tam, gdzie powinien.
    Niezbadane są wyroki Opatrzności.

    Nie napisałam nigdzie, że cokolwiek powinnaś.
    Namawiałam do przemyślenia.
    A że z wierzącymi się nie dyskutuje… dziękuję za wymianę myśli.
    Pozdrawiam i tyle.

  94. Lewy
    7 kwietnia o godz. 8:06

    Lewy ciesze sie ze Ciebie to tez ” kopnelo „.
    Ja, jak czytalem te wszystkie trzy czesci to klalem
    momentami jak szewc, dostalem skokow cisnienia i,
    gdybym mial spluwaczke pod bokiem (jak w starych
    westernach) to plulbym nieprzerwanie.
    Zyjemy w getcie finansowym, pod kloszem wirtualnej
    mamony, zniewoleni do cna przez mala grupke
    megacwaniakow i obawiam sie ze nawet twoje przejscie
    na jazde rowerem nic tu nie pomoze.
    No ale zdrowe toto jest.
    Milego pedalowania zycze.

    Pozdrowionka.

  95. Kiedyś widmo komunizmu krążyło nad Europą. Dziś inne widmo obskurantyzmu POPiSowskiego zagraża Polsce. Mówi o tym nie byle kto, bo profesor, szef fundacji Stefana Batorego Sorosa. Historia się więc powtarza w wersji sparodiowanej. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13691737,Smolar___Znaczenie_Smolenska__Strata__ktorej_doswiadczyl.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt

  96. cynamon 29. 9.55. Widzę, że to getto finansowych megacwaniaków pod kloszem Cię ekscytuje. Radzę przeczytaj obydwa tomu Hongbinga „Wojny o pieniądz”.

  97. jasny gwint
    7 kwietnia o godz. 10:11

    Nie ekscytuje, wk….a !

    Pozdrowionka.

  98. Może jeszcze nie czas na budowę muzeum Żydów/żydów polskich? Wyzierają tu zle intencje wielu stron – Żydów i Polaków. Poczekajmy. Jak widać z dyskusji obecna idea muzeum będzie dzielić a nie łączyć.

  99. jasny gwint
    Jeśli coś „krąży” po Polsce to „widmo” Pislamizmu. PO się temu widmu opiera jak może, a wbrew pozorom może niewiele w tak obskuranckim kraju, gdzie kk ma wpływ na stanowienie prawa, a już chyba połowa ludzi jest skłonna wierzyc w zamach na samolot wbrew twardym faktom.

  100. Anca_Nela
    Ja też czekam na następny wpis Gospodarza. Ale i nie mam zbyt wielkich złudzeń, że to cokolwiek zmieni w dynamice i merytoryce komentarzy.
    Stali bywalcy i tak mają swoje żelazne tematy.
    Może słoneczko („oko dnia pięknego”) sprawi, że nastroje ciut się poprawią.
    Pozdrawiam ciepło.

  101. Nie krąży nad Polską żaden PiS-lamizm, krążą raczej POPiS-y obu ugrupowań plus ich medialne nagłaśnianie, oczywiście nie za darmo.
    Oba ugrupowania PO i PiS (twórcy IPN i lustracji) czerpią garściami z wpojonemu Narodowi, między innymi poprzez nauczanie działu ROMANTYZM w literaturze – cierpiętnictwa.
    Nasza kultura już nie może się bez tej martyrologii obyć – plus ostatnie spory: czy tu może stanąć lub nie kolejny pomnik?
    Dziesiątki, a może i setki tysięcy osób z przemysłu cmentarnego , wliczając w to 300 mln zł budżetu IPN – zarabiają pieniądze plus dziennikarze – bo mają znowu o czym pisać.
    Pomniki, tablice, kamienie i krzyże pamiątkowe – to jest spory zarobek dla twórców.
    Potem nieodzowne do ich poświęcenia czy odsłonięcia Msze, też przecież nie za darmo.
    Dalej znicze, wieńce i kwiaty, transport i nagłośnienie dla uczestników plus koszty asysty wojskowej z orkiestrą …
    I tak kilka razy w roku.
    Do tego dodajmy stałe koszty na ciągłe ekshumacje i badania naukowców IPN. A mają spory budżet do zagospodarowania.
    Ostatnio doszła celebracja zwolenników wybuchu III wojny światowej, czyli tzw. żołnierzy wyklętych.
    Finalnie, ci wyklęci zostali oszukani przez Zachodnich Aliantów, bo III wojna jednak nie wybuchła, chociaż my żyjemy. Tylko czy życie z piętnem zdrajców jest słuszne i czy nie podważamy wiarygodności naszych obecnych sojuszników i to za Państwowe pieniądze …
    To wszystko generuje: wydatki dla jednych, czyli przychody dla innych oraz zajmuje nam czas, przysłaniając bolesne realia zielonej wyspy – na własne życzenie – zresztą.
    Czyli powyższe działania (w tym IPN-u) podnoszą nasz PKB!
    Dzięki temu m.in. byliśmy dość długo zieloną wyspą
    Tylko czy o taki wzrost gospodarczy nam chodzi?

  102. mag, sloneczko na niedziele:

    http://www.youtube.com/watch?v=iyAZDnytNto

    zwroc prosze uwage szczegolna na solo B.Smolenia.

    Pozdrowionka.

  103. cynamon 29
    7 kwietnia o godz. 9:45

    Andrzej Falicz
    7 kwietnia o godz. 4:47
    ” Sprawiedliwymi zostaliby pewnie „jestre”, Pan „Cynamon”, „alexanderson” i innych wielu oburzonych pomnikiem ”…”

    OK rozumiem Twoje zastrzezenia.

    Jezeli tytul Sprawiedliwych jest w jakims sensie „zastrzezony” niech to bedzie pomnik ku czci ludzi, ktorzy mieli odwage z narazaniem swojego zycia i zycia swoich rodzin ratowac Polskich Zydow przed Niemcami w czasie okupacji – pomnik stojacy tuz przy Muzeum Polskich Zydow – to przeciez jak najbardziej czesc historii Polskich Zydow.

    Trudno przeciez stwierdzic, ze ludzie, ktorzy ratowali Zydow przez Niemcami nie byli czescia tej historii albo byli czyms „wstydliwym” nie pasujacym do historii Polskich Zydow.

    Uwazam, ze taki gest jak ten pomnik symbolizuje najlepsze karty wspolnej Polskiej Histori Zydow i Polakow i wlasnie z powodu zlych stereotypow funkcjanujacych na swiecie powinien pokazywac mlodzierzy izraelskiej i wszystkim innym przybyszom niewystarczajaco dobrze znane karty historii.

    Sodome mialo uratowac jedynie dziesięciu sprawiedliwych.
    Dlaczego Polakom morde dorabiac maja jedynie szmalcownicy tak jakby kreatur nie bylo w kazdym narodzie pod dostatkiem.

    Wyglada na to, ze postuluje sie zeby ten pomnik najlepiej gdzies schowac.
    „Niech bedzie” (jak pisze Pan Passent „nalezy sie” …gdzie…w Warszawie) ale niech sie za bardzo nie rzuca w oczy… bo funkcjonowac ma w wyobrazni jedynie tragedia Zydow ze smiejacymi sie polskimi dziecmi bawiacymi sie na karuzeli w tle.

    Wedlug profesor Engelking nic nie powinno zacierac „prawdy”, ze Polacy sa w jakims sensie wspolwinni holocaustu…

    Dla mnie to odpychajaca manipulacja.
    Zarowno Zydzi jak i Polacy sa i byli ofiarami napasci, okupacji i terroru, ktory przyszedl z zewnatrz.

    Swiadcza o tym ( dalekie od idealu) fakty dotyczace wspolzycia roznych narodow w II RP a w tym konkretnym przypadku sytuacji polskich Zydow przed agresja niemiecka i sowiecka.

  104. To, że PGE wycofała się z inwestycji w Opolu, to skutek braku jasnej wizji rządu czy państwa, jak energetyka ma wyglądać, a dość symptomatyczne jest to, że tak się dzieje mimo tego, że energetyka nadal w olbrzymiej większości jest pod kontrolą państwa – stwierdza prof. Mielczarski.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13690959,Ekspert__Brak_rozbudowy_elektrowni_zagraza_bezpieczenstwu.html#ixzz2PlqXvkjy
    ===============

    Za kilka lat obudzimy się z ręką w nocniku…….
    I okaże się, że będziemy importować energię za KAŻDĄ cenę.
    Czy o to chodzi politykom?
    Czy też nominaci partyjni wyparli już fachowców całkowicie i nikt nie chce podjąć jakiejś decyzji, bo jest niekompetentny?

    Prywatyzacja energetyki miała przynieść profesjonalizm działania.
    A niewidzialna ręka obniżkę kosztów działania.
    Okazuje się, że spółki dbają jedynie o własny zysk w krótkookresowej perspektywie, a bez decyzji politycznych, ani rusz…….

  105. Cynamonie,

    Jeszcze jedno.
    Ani Pan Passent ani nawet profesor Engelking nie kwestionuja pomyslu pomnika Sprawiedliwych w Warszawie.
    Pan Passent nawet go zdecydowanie popiera.

    To „jester” i znudzona brakiem tematow o najnowszych trendach mody ANCA_NELA i paru innych sa jak zwykle bardziej „papiescy niz Papiez” w okazywaniu swojej nowoczesnosci…
    „Zadnych pomnikow!” a juz na pewno nic co kojarzy sie z bohaterstwem …tym bardziej polskim.

    Profesor Engelking i Pan Passent maja problem z bliskoscia potencjalnego pomnika do Muzeum Polskich Zydow, ktory jednoznacznie ma sie kojarzyc jedynie z zydowska tragedia w morzu polskiej obojetnosci i antysemityzmu.

    Do dokladnie to co uczy sie mlodzierz izraelska w szkole i na wycieczkach do „kraju smierci” , ktory ogladaja zza kordonu uzbrojonej ochrony by glodni zydowskiej krwi polscy antysemici nie poprzegryzali im tetnic szyjnych.

    Pomnik Sprawiedliwych (nazwa jest drugorzedna) tutaj by nie pasowal -mogliby go zauwazyc (!) i zaczac zadawac niewygodne pytania.

  106. Producenci krasnali ogrodowych z Nowej Soli zakrasnalili już wszystkie przydomowe ogródki byłego NRD, poszli ławą w głąb Niemiec, doszli już chyba do ściany…
    No to wzięli się za dinozaury, żyrafy i misie do ogrodów polskich nowobogackich…
    Teraz działalność rozwinęli twórczo i robią pomniki 😯
    Właśnie w Częstochowie ustawiają największy pomnik polskiego papieża.
    Produkcja jest tak prosta, technologia opanowana do perfekcji, że są w stanie postawić dowolny pomnik poliestrowy na szkielecie ze stali zbrojeniowej w dowolnym miejscu.

    Bo my Polacy
    My lubim pomniki

  107. Wiesiek 59
    Pamiec o Holocauscie, w tym takze o zagladzie polskich zydow moze tylko wtedy sluzyc do tworzenia nowych podzialow, tylko wtedy jesli nie jestesmy gotowi uznac wyjatkowosci tej zbrodni, dokonanej na europejskich, w tym takze polskich zydach. Pamiec o wyjatkowosci tej zbrodni przyczynia sie do lepszego zrozumienia jakie skutki moze miec tworzenie podzialow, a nie do ich tworzenia.
    Nie zgadzam sie z toba w tym, ze to politycy sa jedynie odpowiedzialni za rasizm, antysemityzm i ksenofobie. Przywary te sa gleboko zakozenione w czesci spoleczenstwa. Prawda jest ale niestety, ze czesc sceny politycznej probuje sie tymi brzydkimi przywarami poslugiwac, dla osiagniecia korzysci politycznych.
    Kurt Schumacher niemiecki socjal-demokrata powiedzial w swoim ostatnim wystapieniu w wolnym Reichstagu przed jego rozwiazanie do nazistow, ze jedna rzecz napewno im sie udala, a jest nia; „calkowita mobilizacja ludzkiej glupoty”. Bez tej glupoty drzemiacej w owczesnym niemieckim spoleczenstwie Hitler nie doszedl by do wladzy.
    Przedewszystkim w wpisach Falicza zbrodnia dokonana na zydach polskich, staje sie jedna z wielu niemieckich zbrodni dokonanych w czasie II wojny swiatowej na polskich obywatelach.
    Czy to miales na mysli piszac o tym, aby nie tworzyc nowych podzialow ?
    Dla mnie jest to tylko proba podszywania sie pod cudze nieszczescie osob, ktore zazdroszcza zydom martyrologi i dlatego staraja sie ja przywlaszczyc umeczonemu narodowi polskiemu.

  108. alexanderson – pelna zgoda.

    To zawlaszczanie przestrzeni i pamieci swietnie opisuje Elzbieta Janicka w „Festung Warschau”:

    http://www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/elzbieta-janicka-festung-warschau

    podrowienia dla wszystkich forumowiczow

  109. Dzięki @Bywalec 2 (12:41), nawet tego nie uwzględniłem w swojej teorii, że rządzi nami cmentarne towarzystwo.
    Dziękuję za zdanie: próba podszywania sie pod cudze nieszczęście osób, które zazdroszczą żydom martyrologi i dlatego starają się ja przywłaszczyć umęczonemu narodowi polskiemu.
    Ta myśl pogłębia mój pogląd, że tu chodzi tylko o biznes,
    biznes cmentarny z IPN-em w tle, o nic więcej.
    No i te działania okołocmentarne doskonale zasłaniają naszą rzeczywistość. Więcej TUTAJ

  110. Przepraszam za pomyłkę, teraz prawidłowy link: TUTAJ

  111. Jeszcze raz przepraszam, ale chyba rozwaliłem formatowanie …

  112. ANCA_NELA
    6 kwietnia o godz. 17:57
    Matylda
    6 kwietnia o godz. 17:24
    Matyldo! Chyba masz dzisiaj gorszy dzień… Myślę, że kiedy już ochłoniesz i po raz drugi swój wpis odczytasz… to odwołasz to, co z takim zapałem i entuzjazmem wpisałaś.
    Mając w pamięci inne twoje wpisy, mam taką nadzieję.

    Pisałam ze smutkiem a nawet bólem. Przemyślałam kazde słowo. Ale jeżeli uważasz, że coś należy odwołac, to napisz co i uzasadnij swoje zdanie.

    Ja jestem absolutnie przeciw stawianiu pomnika naszych Sprawiedliwych w jakimkolwiek miejscu, a już w tym, które wybrano, to nawet zdecydowanie.

    Masz prawo być przeciw. A inni ludzie mają prawo być za. Na tym polega wolność. Nie wpadłabym sama na pomysł budowania pomnika, bo generalnie za pomnikami nie przepadam. Ale kiedy usłyszałam o tej propozycji, szukałam jej pozytywnych stron. Tego co może łączyć.

    Jestem za ograniczeniem stawiania wszelkich pomników, bo czasy mamy pełne sprzecznych emocji i te pomniki z reguły stawiane są przeciw komuś, mającemu inne poglądy, albo też dla wykazania własnej wyższości nad pozostałymi.
    My tu, gdzie bohaterowie, a wy tam, gdzie ZOMO!

    To jest nieuprawniona generalizacja. Ociera się o stereotyp i uprzedzenie. Poparłabym pomnik tylko w formie bycia razem. Przypuszczam, że znalazłoby się sporo osób, które tak właśnie myśli. Należy pokazać konkretne osoby, których myśli i uczucia się zna i można z całą pewnościa orzec, że mają złe intencje. Nikt nie ma prawa przypisywać wszystkim zwolennikom pomnika złych intencji, z rozdzielnika. Jest to nie tylko obrażanie, ale też niszczenie resztek zaufania społecznego. Podstawowego kapitału społecznego, towaru w Polsce deficytowego.

    Uświadom sobie Matyldo, że wielu z tych Sprawiedliwych, co mają w Izraelu swoje drzewka, w kraju nie chce się do tego przyznać, aby nie narazić się sąsiadom, więc ten pomnik to jakieś nieporozumienie.

    Nic nie stałoby na przeszkodzie żeby zapytać każdego Sprawiedliwego czy życzy sobie umieszczenia jego nazwiska na pomniku. Nic nie szkodziłoby dodać do nazwisk formuły: i wszystkim niewymienionym z nazwiska, i wszystkim nieznanym. Bo nieznani tez byli. Nie wszyscy Ocaleni zadbali o to żeby im podziękować. Znałam takich ludzi. Już nie żyją

    Napisałam już wcześniej… wystarczyłaby skromna tablica obok Grobu Nieznanego Żołnierza.

    Masz prawo do swojego zdania. Inni maja prawo do swojego. Odmiennego

    A najbardziej przekonującym argumentem przeciw pomnikowi w wybranym miejscu jest to, że to się Żydom, ratowanym przez Sprawiedliwych i ich dzieciom nie podoba.
    I warto ich opinie uszanować.

    Jest to argument rozstrzygający. Każdy ma prawo do intymności, do samotności. Każdy ma prawo sam decydować o tym jak chce przeżywac swoją żałobę.

    Niestety pułapka tkwi w formie wyrażania tego życzenia. Jeżeli jest to komunikat: „chcę być sam, bo tego potrzebuję”, to nie ma tu miejsca na żadną dyskusję. Należy to uszanować. Jeżeli jednak komunikat brzmi: „nie chcę żebyś mi towarzyszyła, bo masz złe intencje” a o tym pisze pani profesor i z tym zgadza się Gospodarz – proszę mnie przekonać, że jest inaczej – to wtedy również odchodzę. Ale wcześniej mówię jasno, głośno i jednoznacznie: to nie jest prawda na mój temat, to twoja opinia, która wystawia świadectwo przede wszystkim tobie. Jeżeli mi mówisz: „ten kawałek ziemi należy tylko do Żydów”, to odpowiadam: każdy kawełek miejsca publicznego w Polsce należy również do mnie. Ale mogę ci go ustąpić z własnej i nieprzymuszonej woli. A nie dlatego, że ty mi odmawiasz prawa do tej ziemi.

    Upieram się przy szanowaniu wszystkich stron. Nie powodu rozdętego ego. Ale z powodu prostej zasady: człowiek, który nie szanuje siebie, nie jest zdolny szanować innych. A brak szacunku to podglebie dla róznych demonów. Ja nie życzę sobie brać udziału w ich hodowaniu.

  113. – ANCA_NELA
    6 kwietnia o godz. 17:57
    Matylda
    6 kwietnia o godz. 17:24
    Matyldo! Chyba masz dzisiaj gorszy dzień… Myślę, że kiedy już ochłoniesz i po raz drugi swój wpis odczytasz… to odwołasz to, co z takim zapałem i entuzjazmem wpisałaś.
    Mając w pamięci inne twoje wpisy, mam taką nadzieję.

    – Pisałam ze smutkiem a nawet bólem. Przemyślałam kazde słowo. Ale jeżeli uważasz, że coś należy odwołac, to napisz co i uzasadnij swoje zdanie.

    – Ja jestem absolutnie przeciw stawianiu pomnika naszych Sprawiedliwych w jakimkolwiek miejscu, a już w tym, które wybrano, to nawet zdecydowanie.

    – Masz prawo być przeciw. A inni ludzie mają prawo być za. Na tym polega wolność. Nie wpadłabym sama na pomysł budowania pomnika, bo generalnie za pomnikami nie przepadam. Ale kiedy usłyszałam o tej propozycji, szukałam jej pozytywnych stron. Tego co może łączyć.

    – Jestem za ograniczeniem stawiania wszelkich pomników, bo czasy mamy pełne sprzecznych emocji i te pomniki z reguły stawiane są przeciw komuś, mającemu inne poglądy, albo też dla wykazania własnej wyższości nad pozostałymi.
    My tu, gdzie bohaterowie, a wy tam, gdzie ZOMO!

    – To jest nieuprawniona generalizacja. Ociera się o stereotyp i uprzedzenie. Poparłabym pomnik tylko w formie bycia razem. Przypuszczam, że znalazłoby się sporo osób, które tak właśnie myśli. Należy pokazać konkretne osoby, których myśli i uczucia się zna i można z całą pewnościa orzec, że mają złe intencje. Nikt nie ma prawa przypisywać wszystkim zwolennikom pomnika złych intencji, z rozdzielnika. Jest to nie tylko obrażanie, ale też niszczenie resztek zaufania społecznego. Podstawowego kapitału społecznego, towaru w Polsce deficytowego.

    – Uświadom sobie Matyldo, że wielu z tych Sprawiedliwych, co mają w Izraelu swoje drzewka, w kraju nie chce się do tego przyznać, aby nie narazić się sąsiadom, więc ten pomnik to jakieś nieporozumienie.

    – Nic nie stałoby na przeszkodzie żeby zapytać każdego Sprawiedliwego czy życzy sobie umieszczenia jego nazwiska na pomniku. Nic nie szkodziłoby dodać do nazwisk formuły: i wszystkim niewymienionym z nazwiska, i wszystkim nieznanym. Bo nieznani tez byli. Nie wszyscy Ocaleni zadbali o to żeby im podziękować. Znałam takich ludzi. Już nie żyją

    – Napisałam już wcześniej… wystarczyłaby skromna tablica obok Grobu Nieznanego Żołnierza.

    – Masz prawo do swojego zdania. Inni maja prawo do swojego. Odmiennego

    – A najbardziej przekonującym argumentem przeciw pomnikowi w wybranym miejscu jest to, że to się Żydom, ratowanym przez Sprawiedliwych i ich dzieciom nie podoba.
    I warto ich opinie uszanować.

    – Jest to argument rozstrzygający. Każdy ma prawo do intymności, do samotności. Każdy ma prawo sam decydować o tym jak chce przeżywac swoją żałobę.

    Niestety pułapka tkwi w formie wyrażania tego życzenia. Jeżeli jest to komunikat: „chcę być sam, bo tego potrzebuję”, to nie ma tu miejsca na żadną dyskusję. Należy to uszanować. Jeżeli jednak komunikat brzmi: „nie chcę żebyś mi towarzyszyła, bo masz złe intencje” a o tym pisze pani profesor i z tym zgadza się Gospodarz – proszę mnie przekonać, że jest inaczej – to wtedy również odchodzę. Ale wcześniej mówię jasno, głośno i jednoznacznie: to nie jest prawda na mój temat, to twoja opinia, która wystawia świadectwo przede wszystkim tobie. Jeżeli mi mówisz: „ten kawałek ziemi należy tylko do Żydów”, to odpowiadam: każdy kawełek miejsca publicznego w Polsce należy również do mnie. Ale mogę ci go ustąpić z własnej i nieprzymuszonej woli. A nie dlatego, że ty mi odmawiasz prawa do tej ziemi.

    Upieram się przy szanowaniu wszystkich stron. Nie powodu rozdętego ego. Ale z powodu prostej zasady: człowiek, który nie szanuje siebie, nie jest zdolny szanować innych. A brak szacunku to podglebie dla róznych demonów. Ja nie życzę sobie brać udziału w ich hodowaniu.

  114. Nic tu nie nadaje sie do czytania trzeba wiec gdzies odszukac ‚ Kamienie na szaniec ‚ , zeby „sprawdzic” dlaczego czytajac to nie widzielismy tego co tam podobno widac wyraznie(?). Zapewne , aby cos zobaczyc czasem trzeba mocno chciec dlatego nie jestem pewny czy mi sie uda . Tylko gdzie teraz ich szukac ? Tamten egz. przepadl gdzies w pomroce dziejow i przeprowadzek . Mialby teraz conajmniej z 50 lat z okladem.

  115. Dlaczego pomnik Sprawiedliwych przy Muzeum Historii Zydow Polskich „nie pasuje”?

    Przywolam tu zdanie paradoksalnie dotyczace antysemityzmu Leszka Kolakowskiego:

    „…zawsze ten sam prostacki proceder wychowawczy jest stosowany: przypisywanie narodowi zwalczanemu wszystkich ujemnych cech na podstawie przykładów zawsze łatwych do znalezienia i pomijanie przykładów odwrotnych…”

    pomijanie przykladow pozytywnych

  116. Bywalec 2
    7 kwietnia o godz. 12:41

    Można by wymienić kilkanaście ludów, plemion, czy narodów, eksterminowanych na przestrzeni dziejów przez inne.
    Tragedia Żydów jest normalna z punktu widzenia historii.
    Nienormalna jest jedynie z europocentrycznego punktu widzenia.

    To co zdarzyło się w Europie, wśród państw podobno cywilizowanych, przy obecności mediów, na oczach świata i przy pełnej jego obojętności, jest zdumiewające.
    I na tym zdziwieniu i wyrzutach sumienia, zbudowano całą narrację i …przemysł……żerujący na emocjach i poczuciu winy.
    Holocaust przestaje być tak dojmującą tragedią, gdy widzi się marketing firm na nim zarabiających…..

    II Światowa była jak na razie pierwszą i ostatnią wojną TOTALNĄ.
    I przywódcy wielu krajów postawili wszystko na jedną kartę- zwycięstwo- bo zwycięzców nikt nie sądzi….

    Czy ktoś osądził Japończyków, Belgów, Francuzów, Amerykanów, Brytyjczyków, za eksterminację milionów tubylców w ich koloniach?
    Czy ktoś stawia pomniki startym z powierzchni ziemi cywilizacjom?
    Wypadki przy pracy w trakcie niesienia
    POSTĘPU i CYWILIZACJI BIAŁEGO CZŁOWIEKA…..
    Żydzi byli biali i mieszkali wśród nas, wnosząc w kulturę, naukę, sztukę, nieproporcjonalnie więcej niż wynikało to z procenta populacji.

    Ps.
    Jak czytam, na ten pomnik przeznaczono 100 milionów zł…..
    Wolałbym, by przeznaczono ją na żywych, nie umarłych….

  117. Matylda
    7 kwietnia o godz. 13:17

    Chcialbym potrafic formulowac mysli tak jak Ty to robisz.

    I w formie i tresci.
    Moje sa zgrzebne, poczwarne, zadziorne i kostropate.
    Powstaja w sekundy emocji – pozniej jest zawsze za pozno…

    Cieszy mnie natomiast to, ze moje mysli potrafi doskonale i kulturalnie formulowac kto inny i za to
    Ci goraco dziekuje.

  118. na ten pomnik przeznaczono 100 milionów zł…..

    ;
    Czy nie można tych pieniędzy spożytkować w jakimś szczytnym celu?
    Choćby na odrestaurowanie części zabytkowych żydowskich cmentarzy i w takim miejscu dodać okazałą tablicę z adekwatnym tekstem?
    Jestem przeciw pomnikom ludzkiej pychy postawionych w miejscach, gdzie główni zainteresowani sobie tego wyraźnie nie życzą.

  119. wiesiek59
    7 kwietnia o godz. 13:48

    ” To co zdarzyło się w Europie, wśród państw podobno cywilizowanych, przy obecności mediów, na oczach świata i przy pełnej jego obojętności, jest zdumiewające. ”

    Racje masz , to nie ulega watpliwosci.
    Niestety mala powtorke z ekterminacj w skali podobnej do
    Holocaustu, mielismy juz w Europie ” o niebo ” bardziej cywilizowanej.
    Chodzi mi o rozpad Jugoslawii w 1991 roku i pozniejsze wojny
    etniczne, gdzie brat mordowal brata, a i masowych masakr na ludnosci cywilnej nie zabraklo:

    http://www.unic.un.org.pl/jugoslawia/

    Pozdrowionka.

  120. Wdzięczność i szacunek – Faliczowi
    Gdyby ktoś , mnie tonącemu podał pomocną dloń – czułbym się zobowiązany do przynajmniej publicznego złożenia podziękowań.
    Być może , za zgodą drugiej strony upublicznił bym ten czyn jako godzien pochwaly.
    Nie wymagałbym jednak by ratujacy wystawial sobie samemu pomnik.
    Nigdy tez bym nie żądał by ten kawałek brzegu rzeki lub stawu do mnie należał bo tam mogłem zginąć.
    O to, w imieniu diaspory Amerykańskiej zatroszczył się jej szef – zapewniając ze Polska bedzie czyniona odpowiedzialną za wszystkie dobra utracone przez ludzi mających żydowskie koligacje // nie chciałbym dokładniej tego precyzowac//
    Uważam ze pamiętać należy o tych co mieli odwagę ratować LUDZI- – SWYCH SĄSIADÓW , skazanych na śmierć mimo ze tą pomoc mogli zapłacić swoim życiem.
    Nigdzie dotychczas nie spotkałem się ze społeczną inicjatywą lub żądaniem typu POSTAWCIE NAM POMNIK, NAM , SPRAWIEDLIWYM.
    Być może jestem nieuważny , bo nigdzie tez nie spotkałem żądania czy życzenia podobnej treści ze strony URATOWANYCH.
    A pomników , dzis słusznych , jutro obalanych to i w Polsce //przykład Koniewa w Krakowie// i na świecie widzieliśmy sporo.
    Ukłony

  121. Panie Passencie, dziękuje Panu za to pańskie zdanie, cytuję: „Popieram sprzeciw pani prof. Barbary Engelking (GW 4 IV) wobec pomysłu zbudowania Pomnika Żydów Ratujących Polaków i usytuowania tegoż Pomnika naprzeciw warszawskiej Syrenki”.

  122. Ilekroć temat schodzi na Żydów i holocaust, tylekroć pierwszym skojarzeniem jest Remarqe i „Łuk triumfalny”…
    Macie tam pełne spektrum postaw- od obojętności, po szmalcownictwo i wykorzystywanie człowieka postawionego poza nawiasem prawa…..

    Zdobyć wizę, miejsce na statku, przeżyć dzień następny, opłacić się policjantowi, znaleźć pracę, uniknąć ekstradycji, więzienia….
    Strategie przeżycia w obojętnym na los człowieka, cywilizowanym, wyrafinowanym, francuskim społeczeństwie Paryża….

    Bijących się w pierś powinno być więcej niż tylko Polacy….

  123. @cynamon29,
    podał przedwczoraj wieczorem (6 kwietnia) trzy linki, do publikacji pt. „Tajny Złoty Pakt” i „Banki centralne i prywatna kontrola pieniądza” cz 1 i 2.
    Dla zainteresowanych zachowaniem na dysku tych publikacji, podaję instrukcję.
    1. Otwórz stronę
    2. Kliknij „Alt”, pojawia się na górze pasek menu
    3. Wybierz z paska „plik”, a z rozwiniętego menu „zapisz jako”
    4. Pojawia się właściwe okienko i tam wybierz miejsce dla pliku „zapisywanego jako” i nazwij po swojemu.
    W wybranym miejscu na dysku, pojawia się dokument.HTML i związany z nim folder.

    cynamonie29, dziękuję, dobrze, że wróciłeś i nie lenisz się.
    Najlepszego!
    PS
    Na temat nie mogę ani słowa, przepraszam

  124. Tym, co się upominają o wdzięczną pamięć uratowanych przez Sprawiedliwych pragnę poinformować – tak dla przypomnienia – że każdy ze Sprawiedliwych, który został zidentyfikowany, otrzymuje specjalny medal, sadzi się w Jerozolimie drzewko, poświęcone jego pamięci, może też – gdyby chciał- ubiegać się o obywatelstwo w Izraelu, a także otrzymać pomoc finansową, w razie zaistnienia takiej potrzeby.
    Sprawiedliwi są dostrzegani i otoczeni wdzięczną pamięcią.

  125. mag, 10.54. mam już dość onanizmu pomnikowego i samych pomników. Musisz pamiętać, że widmo POPiSu krąży nad nami. Może nie nad Tobą, darząc miłością cwaniaków Platformy. Po owocach ich poznacie. IPN, OFE, kłamstwa historyczne, polityka odwetu, donosów , lustracji, degradacji społecznej i wstydu. Platforma to byli dostojnicy PiSu. Sikorski, Gowin i cała plejada głosująca z nimi. Tylko czekają aby połączyć siły. I stanie się. Na to czekają miliony stronników. Ja także ale z innych powodów. Z nadzieją, że to wszystko szlag trafi. Dziś mamy dzień szaraka, człowieka roku, Komorowskiego. Bardziej prostackiej, ograniczonej i szarej postaci to trudno znaleźć. Plasuje się w pobliżu Wałęsy.

  126. Panu Passentowi, bo trochę zapomniał o tym i owym:

    „Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!
    Dąbrowski mu podawał rękę i dziękował,
    On, czapkę zdjąwszy, wodza rękę ucałował.”

    „I znowu spójrzał z góry, okiem struny zmierzył,
    Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył:
    Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne,
    Że struny zadzwoniły jak trąby mosiężne
    I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,
    Marsz tryumfalny: Jeszcze Polska nie zginęła!…
    Marsz Dąbrowski do Polski! I wszyscy klasnęli,
    I wszyscy: „Marsz Dąbrowski!” chorem okrzyknęli!
    Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence,
    Upuścił drążki z palców, podniosł w górę ręce,
    Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,
    Powiewała poważnie broda podniesiona,
    Na jagodach miał kręgi dziwnego rumieńca,
    We wzroku, ducha pełnym, błyszczał żar młodzieńca… ”

    Pani profesor B. Engelking niczego nie warto przypominać, bo nigdy nie pojmie…

  127. Spokojny, 11.20. Ani słowa dodać więcej. Tak trzymać. Na szczęście w powietrzu czuć lekki powiew wiosny.

  128. ANCA_NELA
    7 kwietnia o godz. 14:53

    „Sprawiedliwi są dostrzegani i otoczeni wdzięczną pamięcią. ”

    ANGA-NELO, wraz z tym co wyzej napisalas – to jest wlasciwy
    pomnik ! Pomnik wdziecznosci ludzkiej, przekutej na realia
    tego swiata.
    Bardzo Ci dziekuje.

    Pozdrowionka

  129. Andrzej Falicz
    7 kwietnia o godz. 13:55
    Dziękuję 🙂
    W jakiej części Australii mieszkasz?

  130. Można mieć dość „onanizmu pomnikowego i samych pomników”, choc takie wyznanie zalatuje nie tyle wiosną, ile hipokryzją, jeśli pochodzi ono ze strony jasnego gwitna: piewcy peerelu, który fundował nam pomniki i miejsca pamięci z uporem godnym lepszej sprawy. Jasny gwint, a także Bogowicz spokojny powinni mieć zatem dość patrzenia na te wszystkie pomniki wdzięczności, które jeszcze się ostały, na charakterystyczne tablice pstrzące mury domów, a informujące o miejscu „uświęconym męczeńską krwią Polaków”, tablice informujące, że w tym czy w tamtym miejscu partyzanci z AL przeprowadzili krwawą akcję, i tak dalej.

    Bo kiedy znika pomnik lub obelisk ku czci bohaterskich gierojów czy rewolucjonisty, to kwik słychać niemiłosierny. Czy nie jest on przejawem onanizmu pomnikowego ?

  131. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wywiad z prof. Krzysztofem Jasiewiczem opublikowany w kwietniowym numerze „Focus Historia Ekstra”.

    ” … A już – ku przypomnieniu – nie słyszałem, by za Polakami w sowieckiej strefie okupa¬cyjnej (1939-1941) na Kresach Wschodnich wstawił się choć jeden rabin. A działy się tam straszne rzeczy. Niestety przy licznym udzia¬le Żydów, co miało w okresie późniejszym wpływ na akcję ratowania tego narodu, bo wieść o postawach naszych Żydów i ich niegodziwościach rozlała się szeroko po całym kraju, gdy Niemcy w 1941 r. odbili Sowietom zagrabione polskie ziemie.” …

    http://www.kontrowersje.net/ydowskie_obozy_koncentracyjne

  132. @ Matylda
    „…każdy kawełek miejsca publicznego w Polsce należy również do mnie…”
    – – –
    Pięknie powiedziane.
    Coś jakby głos Świtonia o prawie do krzyża w Oświęcimiu (a na słowach nie poprzestał, jak to zwykle ze słowem bywa).
    Matyldo, napisz coś o tak często spotykanej chodnikowej przestrzeni publicznej wyłożonej macewami – jako współwłaściciel z pewnością pochylasz się nad nimi z troską.
    Napisz też o Twej współwłaścicielskiej, obywatelskiej trosce w wyłączaniu z przestrzeni publicznej dóbr związków wyznaniowych.
    Niekoniecznie na przykładzie komisji majątkowej, chociaż to piękny przykład, idący za równie pięknymi słowami.
    Na szczęście majątki gmin Żydowskich i obywateli tego pochodzenia, upubliczniono już dawno i w zupełnie innym trybie oraz wymiarze.
    Taki kontekst sąsiedztwa.
    Również pomników.
    Pozdrawiam.

  133. – Wpisane na listę UNESCO rysunki w Nazca, zostały częściowo zniszczone przez ciężki sprzęt firmy wydobywającej wapień – podaje peruwiański dziennik „El Comercio”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13692038,Peru__slynne_rysunki_z_Nazca_niszczone_przez_ciezka.html
    =========

    Z innej beczki……
    CHCIWOŚĆ ludzka rozprawi się z KAŻDYM pomnikiem…..

  134. Gekko
    7 kwietnia o godz. 16:12,
    dziękuję za inspirację.
    Odwdzięczam się dobrą radą: spróbuj zimnych okładów na głowę. Może Ci przejdzie.
    Bez pozdrowień.
    PS. Na kolejne zaczepki nie zamierzam reagować.

  135. @cynamon29
    Bebechy wykręca ta kursywa, którą wykorzystywałem do edecji cytatów, ale muszę pokonać uczucie niesmaku i zacytować normalną czcionką smaczny kąsek z felietonów, linkowanych przez Ciebie, przyjacielu blogowy.

    John Swinton, były redaktor naczelny NYT, „dziekan zawodu”, poproszony o wzniesienie toastu na zebraniu Nowojorskiego Klubu Prasowego (rok 1953) powiedział:

    „W Ameryce nie istnieje cos takiego jak niezależna prasa, z wyjątkiem lokalnych gazet w małych mieścinach. Wiecie o tym dobrze tak jak ja. Nikt z was nie odważy się wypowiedzieć swojej własnej, szczerej opinii, a nawet gdyby ktoś z was się na to zdobył, wiedziałby, że i tak nie ukazałaby się ona drukiem.
    Płacą mi 150 dolarów tygodniowo za to, bym trzymał swoje poglądy z dala od gazet, do których pisuję. Wam również płacą za podobne usługi. Gdybym choć w jednym numerze swojej gazety wyraził swoją szczerą opinię, wówczas w niespełna 24 godziny straciłbym pracę. Człowiek, który byłby na tyle głupi, aby wyrażać swoje własne opinie, szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy.
    Zadaniem nowojorskiego dziennikarza jest kłamać, wypaczać, zniekształcać, obrzucać błotem, podlizywać się Mamonie i sprzedawać swój kraj i rasę za kawałek codziennego chleba lub pobory, co na jedno wychodzi.
    Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy kryjących się za kulisami. Jesteśmy marionetkami. Tamci ludzie pociągają za sznurki, a my tańczymy jak nam zagrają. Nasz czas, nasze talenty, nasze życie, nasze możliwości – wszystko to jest własnością tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”

    Miłej niedzieli!

  136. Całkiem możliwe, że moja niechęć do pomników bierze się z życiowych obserwacji.
    Stawiamy pomniki, bywa, że piękne, jak warszawska NIKE… a po kilku latach okazuje się, że one są niesłuszne, trzeba je gdzieś wynieść, przesunąć albo i zlikwidować, jak choćby „Czterech śpiących”, czy też marszałka Koniewa.
    Po kilku, kilkunastu latach okazuje się, że duże pieniądze, wydane na pomnik zostały jakby to powiedzieć, jak psu pod ogon. Zostaje tylko sprzątanie po Leninie, Dzierżyńskim i obeliskom ku czci żołnierzy Armii Radzieckiej, którzy nas podstępnie zaatakowali, kiedy Niemcy właśnie od nas wychodzili, to oni rozpoczęli okupację znacznie gorszą.
    Mieszkając we Wrocławiu widziałam na własne oczy, jak z powierzchni ziemi znikły wielkie, cmentarze, pełne bogatych nagrobków marmurowych, granitowych, zdobnych w łańcuchy i ozdoby z brązu, a także figury rzeźbione w kamieniu i odlane w metalu.
    Te kolumny, łuki, gzymsy… poszły na zwałowisko, sporo stoi na nowych grobach, po zatarciu poprzednio wykutych liter.

    Nie mam szczególnego sentymentu do pomników, bo widziałam los wielu takich, co miały o czymś przypominać kolejnym pokoleniom…

    Wszystko to marność nad marnościami.
    Pieniądze wyrzucone w błoto i stracone bez sensu dla czyjejś aktualnie modnej ambicji. A mogły posłużyć jakimś szlachetnym celom.
    Są inne sposoby wyrażenia pamięci, wdzięczności i szacunku.

  137. Feliks Stychowski
    7 kwietnia o godz. 15:57

    Interesujące teksty……
    Pan Falandysz zajmował się swego czasu wiktymologią- ba był w Polsce jej twórcą.
    Współwina ofiary w zaistnieniu przestępstwa, to przyszłościowa dziedzina badań nad holocaustem.
    A współwina była bezsprzeczna…….

    Wygodnie usadowieni na Zachodnim Wybrzeżu milionerzy żydowscy, wielu współbraci poświęcili dla realizacji swoich pierwszoplanowych idei.
    Ich współbracia byli trzecioplanowi, kasa druga w kolejce.
    Pierwszoplanowy był Syjon i w imię jego realizacji poświęcono miliony istnień ludzkich.
    Mord założycielski, ofiara Abrahama? Jednostki poświęcone w imię idei?

    Jeden z ciekawszych odnośników…..
    http://egawlas.homeunix.net/spotwarzona_przeszlosc/0/index,pl.html

    Gdyby ratowano współbraci za wszelką cenę, Shoah miałby mniejszą wymowę, był mniej propagandowo skuteczny?
    Polityk dla realizacji swoich interesów poświęci każdą ilość cudzych dzieci……
    I poświęcono- w imię Erec Israel……

  138. Serial „House of Cards” cieszy się ogromnym powodzeniem w USA. Imponuje mi to, że Amerykanie mówią o swoich brudach w filmach, książkach, itp. U nas niewinne „Pokłosie” wywołuje wrzask prawdziwych patriotów.

    Ukazało się już kilka filmów, w których pokazano kulisy ostatniego kryzysu. Spielberg w Lincolnie, pokazał, jak przekręt w demokracji, posłużył dobru. Właściwie świat czytający wie, że bankierzy nas dymają.
    I co? JAJCO!

    Cytuję W. Gadomskiego, obrońcy OFE (Agora stoi na pieniądzach OFE) GazetaW, 6,7 kwi 2013.
    „Premier Tusk powiedział niedawno, że wielkość wypłat z OFE go rozczarowuje. Ale wynik ten w przybliżeniu mógł przewidzieć już w 1999 roku, używając kalkulatora lub – lepiej – arkusza kalkulacyjnego”

    Zaśmiałem się w duszy, przecież WG strzela sobie w kolano. Panie Witoldzie, to OFE jest dobre, czy trzeba jeść tę żabę, bo Tusk nie przewidział głupoty w 1999 roku?

    Albo taki kwiatek (tamże)
    „Epatowanie niskimi wypłatami z OFE to żelazny chwyt przeciwników funduszy. Demagogiczny. Wartość wypłat będzie dla kolejnych roczników rosła, bo w funduszach będzie więcej aktywów”

    Rany boskie, panie Gadomski, wzrost aktywów zależy od ilości wchodzących w OFE pracowników, ale średnia wypłata na łba, zależy od powodzenia na GiełdziePW. Największe przyrosty kapitału wystąpiły na początku reformy, kiedy giełdy zasuwały jak szalone, a fundusze raczkowały.

    Piątkowy Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS i weekendowy Witold Gadomski, Gazeta Wyborcza, to dwa głosy, których lekturę zalecam redaktorom TVN.
    PS
    Wiem, że robię się nieznośny „w temacie OFE”, ale uważam tę sprawę za jedną z najważniejszych do załatwienia tu i teraz. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że o katastrofie smoleńskiej, ilość tekstów na blogach Polityki była dużo większa.

  139. stasieku
    7 kwietnia o godz. 16:33
    Stasieku, czerp do woli z tychze, po to je wyszukalem i
    wkleilem ! Piszesz, a wlasciwie cytujesz:

    ” Nasz czas, nasze talenty, nasze życie, nasze możliwości – wszystko to jest własnością tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”

    Nie tylko intelektualnymi (jak w przypadku dziennikarzy NYT czy
    innych dziennikow). Nasza prostytucja rozciaga sie na cale polacie
    zycia codziennego.
    Moja niezyjaca juz dawno babcia, zwykla powtarzac:

    ” Za pieniadze ksiadz sie modli, za pieniadze swiat sie podli ”

    A bylo to lat temu ze ho, ho !
    Nie odkrywamy ” nowej ameryki „, ona sie tylko przebrala.
    Kurtyzana jedna !

    Pozdrowionka.

  140. Jeszcze do mojego wpisu o godz. 17:16.
    Wszystkiemu jest winny szatan, masoni i cyklisci:

    http://www.youtube.com/watch?v=iP-va4BeiH8

    Oszolomow nie sieja, nawet tych z tytulami doktorskimi.
    Ubawcie sie, zapraszam.

    Pozdrowionka.

  141. Najbardziej k…wski pomnik jest planowany w Krakowie. Chcą zbudować go szpiegowi i zdrajcy Kuklińskiemu. Na nieszczęście ta hołota POPiSowska nazwała tym imieniem ulicę i do tego w pobliżu mojego domu rodzinnego.

  142. jasny gwint
    7 kwietnia o godz. 17:24
    Nie przejmuj się za bardzo. Doświadczenie mi podpowiada, że być może już twoje dzieci, a najpóźniej wnuki… Kuklinowskiego z cokoła zwalą i wyniosą na złom, bo taki bywa los pomników wątpliwych bohaterów.
    ***
    „Co się łzą oświeciło
    to słońcem wschodzi.
    Co się w ziemię wrzuciło
    to się urodzi;

    Co się w wiatr rozmotało,
    to się zmota.
    Za pagórkiem
    cicha woda.

  143. Celowe kontrybucje na pomoc Żydom w Polsce, łącznie przesłane do Joint Distribution Center Committee od 1939 roku do 1943 sięgnęły sumy 37 909 323 dolarów, z czego… do września 1944 roku do Polski skierowane zostało zaledwie 650 tys. dolarów. Co stało się z 35 500 000 dolarów? Oczywiście zostały zużyte na inne ważniejsze cele syjonistyczne.
    Kto pokrył resztę wydatków związanych z pomocą Żydom? Oczywiście Polacy… bo „ciążył na nich szczególny obowiązek pomocy swoim obywatelom”.[75]
    Na to rząd polski pożyczał i wydawał ciężkie miliony. Ale kto o tym w dzisiejszej Polsce wie, kto o tym pamięta, kto ma… odwagę przypomnieć?
    http://egawlas.homeunix.net/spotwarzona_przeszlosc/7/index.html?page=1
    ================

    Ciekawie ta Gawlas pisze…..
    Pierwsze słyszę o pewnych faktach……

    Wynikałoby z tego że za własne pieniądze fundujemy dziwne rzeczy…

  144. stasieku, 17.13. Na świecie / tym 1 procenta/ zawrzało po opublikowaniu przez weakiliks informacji o rajach podatkowych i kilka nazwisk tam trzymających ukradzioną forsę. Tajemnicza na razie lista. Taką sama najtajniejszą listę tworzą w Polsce udziałowcy OFE. Nikomu jeszcze nie udało się do niej dotrzeć. Są to ogromne pieniądze płynące do kieszeni złodziejskiej elity kosztem przyszłych emerytów, nędzarzy spod palm. Można założyć, że znajdują się na niej Buzek, Krzaklewski, Góra, Gadomski, Balcerowicz i setki dziennikarzy wolnych mediów, bankierzy, politycy i może biskupi. Wiele bym dał za jej poznanie. Byłaby rewolucja i wielka granda.

  145. Errata do cmentarzologi.
    Po pierwsze – pomniki (tablice, kamienie pamięci) są potrzebne, bo pamiętanie o zmarłych, bohaterach i ofiarach martyrologii jest konieczna, jako fragment naszej tożsamości.
    Po drugie – z pomnikami nie przesadzajmy, a widzimy codzienne odsłanianie pomników, nawet budowę NOWYCH grobów! Na Mazowszu została ostatnio podjęta inicjatywa budowy „Pomnika – Grobu dzieci utraconych i nienarodzonych. Pomnik ma być zarówno symbolicznym miejscem upamiętnienia dzieci, których z różnych powodów nie można było pochować, jak i grobem rzeczywistym dla dzieci które urodziły się martwe bądź zostały utracone w wyniku poronień i innych przyczyn.
    Ciała dzieci lub ich szczątki są często pozostawiane w szpitalu …”
    Mój komentarz jest taki, że w naszym obyczaju jest grzebanie zmarłych. Robią to krewni zmarłych, taki obowiązek. Pierwszy raz spotykam inicjatywę tworzenia – grobu zbiorowego grzebania dzieci. Może chodzi o kontrolę, gdyż szpital raportuje parafii niestarannie? Nie wiem. Dla mnie to hardcore.
    Po trzecie – jesteśmy strasznie zakłamani. Niby szanujemy ofiary holocaustu, niby szanujemy groby – ale okazuje się, że nie wszystkie.
    Mam tu na myśli cmentarze pożydowskie (kirkuty?) i cmentarze poniemieckie na Ziemiach Północnych i być może Zachodnich, bo znam lepiej te Północne.
    To co po nich pozostało, wobec oficjalnego kultu zmarłych i cmentarzy w Polsce, woła o pomstę do Nieba i świadczy o naszym zdziczeniu. To są najczęściej chaszcze zaśmiecane tym co się cywilizacyjnie zużyło.
    Pisze o tym @Jasny Gwint i ma rację bo to co pozostało z dawnego cmentarza żydowskiego w byłym obozie koncentracyjnym Kraków-Płaszów – mieści się w Krakowie, chcącym uchodzić za Europejską Stolicę Kultury. To po prostu wstyd. Dlatego należy czcić WSZYSTKICH zmarłych i miejsca ich pochówku. Z cmentarzami żydowskimi jest ten problem, że Niemcy używali macew do budowy dróg i teraz trudno byłoby odtworzyć dawne groby.
    Ale same miejsca należy ogradzać i utrzymywać na nich porządek. Takie miejsca widziałem też na Mazowszu i mimo oskarżania „Mazowszan” o antysemityzm – tamci ludzie są w porządku wobec swoich nieżyjących sąsiadów – Żydów.
    Po czwarte – nie widzę żadnej różnicy pomiędzy bohaterstwem walczących z Niemcami partyzantów AK, BCh, AL czy NSZ zwłaszcza jak już są pogodzeni śmiercią.
    Wszyscy tracili życie w walce ze wspólnym wrogiem naszego Narodu. O ile znam historię z przekazów rodzinnych, to o przynależności do którejkolwiek formacji decydował często przypadek. Dopiero dzisiejsi bojownicy z IPN zaczynają ich rozróżniać ideologicznie.
    Po piąte – NSZ też miał miejscami piękną kartę, ale trochę ją zabrudził ewakuacją Świętokrzyskiej Brygady do Czech od stycznia do maja 1945 …
    To z ich szeregów oraz tych formacji AK, wywodzących się z kręgów „Związku Jaszczurczego” (NSZ, NOW, itp) wywodzi się spora część tzw. żołnierzy wyklętych.
    Po siódme – jak mają się zachować obecni młodzi żołnierze WP, którzy na podstawie rozkazu przełożonych uczestniczą w uroczystościach upamiętniających tzw. żołnierzy wyklętych, jeśli wiadomo im z domu, że gloryfikowany OGIEŃ albo inny ORLIK – zamordował jego dziadka, bo za bardzo cieszył się z ziemi uzyskanej z reformy rolnej w 1946 roku?
    Po ósme – uważam, że większość dawnych pomników powinna pozostać. Jeśli są obecnie niesłuszne, to powinny zostać opatrzone odpowiednimi opisami.
    Ale to była jednak nasza historia.
    Usuwając ta pomniki – lekko naszą historię fałszujemy.
    Pomnik Lenina w Hucie – do skansenu, ale pomnik Koniewa? Przecież dowodził jednostkami, które tylko wkroczyły do Krakowa 18 stycznia 1945 roku.
    Nic więcej ten człowiek nie zrobił, był tylko dowódcą Frontu Armii Czerwonej.
    Historycy z UJ w Krakowie gimnastykują się co roku w styczniu, jak tu pogodzić frazy: wkroczenie do Krakowa oraz 18stycznia Niemcy opuścili Kraków z wyzwoleniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, co miało miejsce za kilka dni, a czego nie da się objąć inną formułą, bo przecież goście z zagranicy tam przyjeżdżają.
    Po dziewiąte – należy uświadomić sobie obowiązującą PO-PiS – owską politykę historyczną, realizowaną przez instytucje państwowe, jak IPN, Wojsko Polskie i inne.
    Sprowadza się do prostego schematu: wszystko co przyszło do Polski ze wschodu – to samo zło.
    Nie jest przy przy tym ważne, że na pozostanie Polski w sowieckiej strefie wpływów oraz zmianę naszych granic – zgodę wyrazili pozostali alianci Stalina.
    Dlatego walka żołnierzy wyklętych jest taka ważna dla tej polityki, bo dotyczyła walki z sowietami i sowieckim porządkiem w Polsce. W takiej sytuacji, większość żołnierzy AK i BCh, która nie włączyła się do tej walki z komuną (z różnych powodów), może być uważana za zdrajców. Co gorsze, włączyli się do odbudowy kraju …
    Przecież ci wyklęci nie mogli być idiotami, szczególnie w swojej masie. Nie godzili się na nowy porządek, ale liczyli na coś więcej. Przecież ryzykowali własnym życiem. Liczyli na wojnę Zachodnich Aliantów z Sowietami. Czyli liczyli na wybuch III wojny światowej.
    Dlatego czcząc tych wyklętych, oddajemy cześć ich tęsknocie, za tą wojną. To że zostali oszukani i to po raz kolejny: bo to 1939 (dziwna wojna), ustalenia Teheranu, Jałty i Poczdamu, zimna wojna zamiast III-ej, to można powiedzieć, że mieli pecha lub źle obstawili …
    Dlatego podnoszenie tej potrójnej zdrady naszych ówczesnych (i dzisiejszych też!) aliantów, nie jest rozsądne, bo podważa aktualny nasz udział w NATO.
    Czy władze rządzących nami historyków tego nie zauważają?
    Po dziesiąte – (ale mimo wszystko) – słuszną linię ma nasza władza!
    Tak słuszną, że aż czołowy jej przedstawiciel dostaje WIKTORA. Nie musiał ani tańczyć, ani śpiewać ani opowiadać kawałów TV. Wystarczyło że ujawnił (jeszcze jako Minister ON) poziom wyszkolenia naszych pilotów wojskowych, że potrafią latać nawet na drzwiach od stodoły.
    I co to uczyniło (że aż zasłużył na Wiktora TVP)?
    To twierdzenie o tym pilotażu drzwiami od stodoły, wyklucza błąd pilotów 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.
    Skoro potrafią pilotować nawet drzwi od stodoły, to tym łatwiej jest powinno być im wylądować sprawnym przecież Tu-154.
    Teraz to twierdzenie Bronisława Komorowskiego nabiera cech najwyższej prawdy, bo stał się Prezydentem RP i zwierzchnikiem sił zbrojnych.
    Jeszcze wyżej stoi co prawda autorytet Watykanu, ale pomijam tę kwestię, bo wiem że wielu blogowiczów, jak np. @Jacobsky – to osoby niewierzące.
    Skoro wykluczamy błędy pilotów (nikt nie śmie podważyć opinii Prezydenta RP), pozostawiamy pole do innych interpretacji.
    A to już jest bardzo cenne dla TVP, bo pozwala wyprodukować masę materiału telewizyjnego …
    Pieniądze na horyzoncie i możliwości awansu oraz wylansowania się – olbrzymie.
    Stąd i ten Wiktor.
    A @Jasnego Gwinta i @Anca_Nelę serdecznie pozdrawiam.

  146. wiesiek59
    7 kwietnia o godz. 17:36

    Wiesiek59, jak juz cos cytujesz to nas uprzedz lub
    wez to w cudzyslow.
    Jak zaczalem TO czytac pod Twoim nickiem,
    to najpierw zdurnialem, a potem pomyslalem ze
    koreanczycy jednak odpalili i to nad Twoja glowa.
    Dopiero odczytanie linka powstrzymalo palpitacje
    mego serca.
    Miej litosc na przyszlosc.

    Pozdrowionka.

  147. spokojny,

    a nie krócej byłoby napisać, że jak Kali ukraść komuś krowę, to dobrze, a jak ktoś Kalemu ukraść krowę to niedobrze ?

  148. cynamon 29
    7 kwietnia o godz. 18:04

    To jest bardzo dobra praca…..
    O kilku epizodach czytałem wcześniej, ale tu zebrano cały bezmiar hipokryzji czołowych syjonistów wobec współbraci…..
    Bez moralnego szantażu społeczności międzynarodowej, nie byłoby Izraela. A jedynie ten cel się liczył dla przywódców.
    Im większa ofiara, tym większa presja……
    Cel uświęcił środki…..nie pierwszy raz w historii.
    A ten kto twierdzi że można było zrobić więcej dla ratowania Żydów i oskarża o zaniechanie przywódców, ten jest….antysemitą……

    Z cudzysłowiem:
    ” Jedno ludzkie życie za 50 dolarów, cenę taniego transportu do Palestyny… Ale kto wozi marny pył, ekonomiczny i moralny kurz?… Po co… kogo to obliguje… Może tylko rząd polski na emigracji, który miał moralny obowiązek, etc…

    Nie była to jedna jedyna oferta Krew – za – Towar lub pieniądze.
    Rabin Weissmandel błagał Sali Mayera[91] o 3 mln. dolarów. Oto ubił on interes z Niemcami, za trzy miliony dolarów mógł ocalić milion Żydów. Mógł, gdyby Mayer dał mu pieniądze…”

    Może warto pewne obiegowe stereotypy przewartościować i odczytać na nowo?
    Zawsze „ludzie ludziom……”……

  149. Andrzej Falicz
    7 kwietnia o godz. 1:35
    Już Ci pisałem ze Państwo polskie jest omnipotens i może wszystko nawet to czego niie może Omnipoten Deo.
    A Ty w swej zaciekłości w racjach powiedz tylko czy to państwo poslkie ma prawo też uhonorować na tym samym placu innych swoich obywateli którzy ratowali innych obywateli tego państwa polskiego? bo jest było wiele nacji i wystarcza dwoje z każdej nacji by była podstawa. I czy to będą pomniki wraz z muzeami historii tych innych nacji i stawiane piętrowo( bo miejsca braknie) a nazwy Bedą nSprawiedliwi II SprawiedliwiIII. Bo Państwo polskie wszystko może

  150. Andrzej Falicz
    7 kwietnia o godz. 3:05
    Wiec przyjmij do wiadomości że dyskusja toczy sie nie o sens postawienia pomnika ale miejsce i inne rzeczy . Trudno to zrozumieć Twoim mocodawcom?

  151. @Jacobsky, 18:12
    Ten Pański wpis, to właśnie brakujący szósty punkt mojego przydługiego wywodu.
    Czy ja mam popierać czy ganić żołnierzy wyklętych, w którego rodzinie paru stryjków i wujków albo nimi było albo im aktywnie pomagało, bo przecież pisałem przed laty, że moja rodzina na zmianie ustroju to raczej straciła w wyniku tzw. bitwy o handel i likwidacji drobnego biznesu na Lubelszczyźnie i południowym Mazowszu …
    Po prostu znam relacje tych z nich, co przeżyli.
    Znam też relacje tych, co byli przez nich niepokojeni.
    Bo wyklęci to większość swojej aktywności nie przejawiali w walce z oddziałami Armii Sowieckiej, jednostkami WP, Milicji Obywatelskiej czy UB.
    Owszem, pojedynczych ww. wrogów, małe posterunki MO to raczej likwidowali, ale na co-dzień to odwiedzali zwykłych chłopów. I dziś te wizyty są różnie wspominane. Raczej obowiązuje milczenie na ich temat, ale udział w odsłanianiu ich pomników – jest uważany za przesadę. Tylko że bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń już nie ma. Dlatego opinie IPN – jakby nie było instytucji Państwa Polskiego, zaczynają być obowiązujące.
    I to by było na tyle w temacie Kalego.
    P.S.
    Jeszcze raz przepraszam wszystkich za popsucie formatowania.

  152. Gekko
    7 kwietnia o godz. 16:12
    Jak to teraz młodzież mówi – szacun. dla Gekko
    a tym co inaczej wią
    http://www.youtube.com/watch?v=lqbFWLKjlP4

  153. Poniższy tekst nie dotyczy tematu tego blogu , ale za nic nie chce wejść na blogu Szostkiewicza więc wklejam by sprawdzić
    Marconi,
    Piszę już po raz drugi bowiem pierwszy post do pana nie przeszedł moderacji z niepojętej dla mnie przyczyny.
    Ja uczestniczyłem w marcu 1968r i byłem na Politechnice Warszawskiej gdy byłe ona otoczona kordonem policji. Dla jasności byłem na ostatnim roku studiów. Wówczas w Polsce wcale nie było jak tu niektórzy sugerują narastającej fali antysemityzmu. Strajk na politechnice podjęto przeciw kłamliwym doniesieniom mediów o zajściach na Uniwersytecie Warszawskim i pobiciu naszych kolegów i koleżanek przez Policję i tzw aktyw robotniczy. W czasie trwania strajku nie było ani słowa o żydach. Po nielikwidowaniu strajku ku swemu zaskoczeniu usłyszeliśmy z oficjalnych mediów, że te rozruchy to wina Żydów i wtedy zorientowaliśmy się, że nas – studentów wykorzystano w rozgrywkach politycznych. Oprócz Żydów których zmuszono do wyjazdu z Polski najbardziej oberwali studenci wmanewrowani w te rozgrywki.W dalszym ciągu jakoś media nie chcą jawnie informować że marzec 1968 roku był rządową prowokacją polityczna.
    Jak Pan widzi nawet ta tak nieodległa historycznie sprawa jest w dalszym ciągu zamotywana i wykorzystywana politycznie.

  154. spokojny,

    przez 45 lat stawiano pomniki bojownikom o MO, a teraz stawia się pominiki bojownikom z MO. Osobiście nie widzę w tym nic dziwnego. Pana to mierzi – trudno. Ale proszę nie zawodzić z powodu obecnej pomnikomanii, bo mania ta nie różni się niczym od manii z czasów peerelu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie spodoba się motyw postawienia pomnika. Kwestia ilości niezadowolonych oraz ich – że tak powiem – siły przebicia.

  155. Jak widzę na tym blogu z tym tekstem moderacja nie miała żadnego problemu , zagadką jest dlaczego jestem „Persona non grata” na blogu Szostkiewicza. Tylko jeden mój tekst udało mnie się na tym blogu umieścić inne po prostu są odrzucane. Zauważyłem, że tak zaczęło się dziać od czasu gdy wykazałem Panu Szostkiewiczowi jego zupełnie błędne ocenianie „twórczości” Grossa i wykazałem jak kłamie i manipuluje historią by wesprzeć tym tezy które chce wcisnąć czytelnikowi.
    W związku z powyższym rezygnuje z uczestniczenia w dyskusjach ja blogi Pana Adama, bo pisanie tam nie ma po prostu sensu.

  156. spokojny
    7 kwietnia o godz. 17:58

    ” Errata do cmentarzologi.
    Po pierwsze – pomniki (tablice, kamienie pamięci) są potrzebne …”

    Bardzo slusznie !
    Juz starozytni o tym wiedzieli.
    Wezmy takie egipskie piramidy – nie dosc ze upamietniaja tyranow
    przez tysiace lat, to jeszcze praprapraprapra… wnuki kase na nich
    robia.
    Turysty tam wala drzwiami i oknami, twarda walute zostawiaja,
    po to aby zobaczyc na wlasne galy (bo nie widzialy) pomniki
    tyranow i ciemiezcow prostego ludu egipskiego ( kto wie ?
    moze czlonkow owczesnej Robotniczej Egipskiej Partii Zjednoczonej).
    O, za takimi pomnikami w Polsce (co to walute przyciagaja),
    to ja tez jestem.

    Pozdrowionka.

  157. A teraz już już na temat. Pomniki jak widać dzielą. W związku z powyższym by nie dzielić lepiej było by ich w ogóle nie stawiać.
    Wypowiedź prof. Engelking
    „Nic nie pomoże: nawet dziesięć pomników, alejka Sendlerowej, ławeczka Karskiego i inne ‘szlachetne’ pomysły nie przykryją prawdy o tym, jak część Polaków zachowywała się w czasie Zagłady. Pomnik Sprawiedliwych nie zetrze z tego miejsca żydowskiego cierpienia i polskiej obojętności”.
    Uważam za wyjątkowo głupią, bowiem czy Pomnik może coś zetrzeć? Otóż nie niczego nie zaciera i jedynie ma coś zachować dla pamięci potomnych , w tym przypadku informację o heroicznej postawie nielicznych , którzy narażając siebie i swą rodzinę starali się ratować obcych sobie ludzi prze śmiercią.
    Pani prof. pisze tak jak gdyby nie wiedziała, że w Polsce za ukrywanie żyda groziła kara śmierci dla całej rodziny. Wiemy z doświadczenia, że by nie narażać się na kłopoty wielu ludzi woli uważać, że nie dostrzega zła mimo ze często nie są to kłopoty duże i niczym mają się do restrykcji okupanta. Pisanie wiec o polskiej obojętności jest totalnie nie w porządku. Ciekaw jestem czy Pani profesor zdecydowała by się narażać na śmierć swoją rodzinę by pomóc komuś kogo nie zna? Takich ludzi jest bardzo mało.

    Co do pretensji o tym, jak część Polaków zachowywała się w czasie Zagłady to sądzę , że Pani profesor zupełnie nie rozumie jak wojna i okupacja demoralizuje ludzi. Polacy pod okupacją niemiecką byli w większości bardzo zagrożeni i represjonowani. Jak zwykle w takich przypadkach najsilniejsze represje spotykały tych którzy władzy niemieckiej zagrażali , a była to głównie inteligencja i patriotycznie wychowana młodzież. Menty społeczne zagrożone były w znacznie mniejszym stopniu i one często wykorzystywały nową sytuację by się dorobić. Oprócz tego jak zawsze w takich sytuacjach wychodzi jaką ludzie mają naprawdę wdrożoną moralność i w każdym kraju znajda się chętni na współpracę z zaborcą , po prostu dla korzyści.
    Można by tomy pisać o tym jak przeciętni ludzie postępują w ekstremalnych sytuacjach i na jakie pomysły nie wpadają by przeżyć.
    Donoszono nie tylko na żydów. Na Polaków również donosów nie brakowało i powody były bardzo różne do przysłowiowej bezinteresownej zawiści włącznie.
    No ale głupich nie brakuje nawet wśród profesorów.

  158. @wiesiek59
    7 kwietnia o godz. 12:12
    ‘Prywatyzacja energetyki miała przynieść profesjonalizm działania.
    A niewidzialna ręka obniżkę kosztów działania.
    Okazuje się, że spółki dbają jedynie o własny zysk w krótkookresowej perspektywie, a bez decyzji politycznych, ani rusz…….’

    Bo już tylko krasnoludki wierza w uswiecajaca moc prywatyzacji wszystkiego, co się rusza, wliczając usługi publiczne.

    Prywatyzacja usług publicznych, jak smieci, dostep do wody, transportu, energia, itd.. oznacza zazwyczaj podwyżkę, wykluczenie biednych oraz brak strategicznegych i dlugoterminowych inwestycji. A neoliberalny jezyk zysku nie pasuje do promowania takich nieliberalnych pojec, jak prawo do dostępu do pitnej wody, edukacji, czy leczenia.

  159. @maciek.g
    7 kwietnia o godz. 20:44
    ‘• Donoszono nie tylko na żydów. Na Polaków również donosów nie brakowało i powody były bardzo różne do przysłowiowej bezinteresownej zawiści włącznie’

    To prawda, mam nadzieje, ze p. Szostkiewicz pusci mój tekst, bo tam cenzura szaleje 🙂 , gdzie wlasnie pisalem, ze w jednym miescie przez mojego dziadka, AKowca (mniejsza o przydzial), przechodzily donosy Polakow do GESTAPO. Ponieważ zanim je wrzucal do kosza, czytywal je: w większości Polakow na Polakow (ale tez czasami na Polakow przechowyjacych Z/zydow, albo informacja o miejscach, gdzie się chronili) – element zwyklej i bezinteresownej zawisci i zlosliwosci. Czasem checi zysku.

    P.S. CHwali sie gospodarzowi blogu, ze nie blokuje wymiany opinii, ktore bywaja bardzo ciekawe. Nie mialem pojecia o blokowaniu funduszy na pomoc polskim Z/zydom (dziekuje za linka).. To faktycznie prawda, czy cos ala medrcy SYjonu ochrany?

  160. Niewdzięczna baba i tyle.

  161. Wolałbym, żeby o tym, gdzie w polskim mieście Polacy postawią pomnik Polakom, decydowali Polacy. My Żydom Tel-Awiwu nie meblujemy.

css.php