Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.07.2013
sobota

ZOSTAWIĆ TĘCZĘ SPALONĄ!

27 lipca 2013, sobota,

Kiedy po raz pierwszy podpalono Tęczę (instalacja pani Wójcik) na Placu Zbawiciela w Warszawie, sądziłem, że jest to pospolity akt wandalizmu, agresji, mniej więcej taki, jak ohydne graffiti na murach, sławiące klub piłkarski. Okazuje się, że nie miałem racji, ponieważ odbudowywaną Tęcze podpalono już trzy ( a według innych źródeł pięć) razy.  Tęcza nabrała charakteru ideologicznego. W oczach osób związanych z Kościołem, jest  to gejowska prowokacja przed świątynią. W oczach obrońców praw obywatelskich, w tym wolności sztuki,  jest to symbol nietolerancji i zawłaszczania obszaru poza świątynią. Ja sam jestem podpalaniem Tęczy zgorszony. Być może Tęcza – jako dzieło sztuki – nie jest „ładna”, być może miejsce wybrano nie najlepsze, skoro niektórych ludzi razi, ale podpalać? Niszczyć? Czyż nie lepiej było działać inaczej, np. zebrać tysiące podpisów pod petycją do Urzędu Miasta? Na szczęście nikt w Polsce krzyży nie podpala, miejmy nadzieję, że kiedyś nie będą podpalać innych obiektów.

„Gazeta Stołeczna” zwróciła się do czytelników z zapytaniem, co dalej z Tęczą? Głosy są podzielone: Jest brzydka, nieudana, pozwolić jej zniknąć. Albo: Odbudować tyle razy, aż wandale zostawią ją w spokoju. „Jeżeli Tęcza zostanie odbudowana, wygra społeczeństwo tolerancyjne  i otwarte” – pisze czytelnik. Jego zdaniem, jeżeli Tęcza pozostanie odbudowana, będzie to znak, że w dyskusji „najskuteczniejsza jest butelka z benzyną”.

Moim zdaniem, jeżeli Tęcza zostanie odbudowana, to będzie kolejny raz podpalona, a gdy powstanie z materiałów ogniotrwałych, będzie niszczona  w inny sposób . Ja bym pozostawił taką jak jest, zgliszcza Tęczy – pomnik kultury i tolerancji. Tak jak w niektórych miastach pozostawia się jeden budynek nie odbudowany jako pomnik zniszczeń wojennych, tak Tęcza powinna stać spalona jako pomnik tego, co najgorsze. Dlaczego mamy ciągle budować pomniki tego, co najlepsze, wstydliwie ukrywając to, co najgorsze? Więc niech Tęcza trwa taka, jaka jest.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 230

Dodaj komentarz »
  1. Płonąca tęcza jest jakimś symbolem.
    Dość podobnym zresztą do innego symbolu- płonących krzyży na południu USA.
    Płomień symbolem nietolerancji się staje.
    A kiedyś ognisko potrafiło łączyć……
    Inna epoka?

  2. Wieśku!
    Epoka, jak to epoka ma swoje symbole dobre i złe. Skoro tak chętnie się „środkiem najszerszej ulicy” maszeruje z pochodniami, to czemu przy okazji czegoś nie podpalić?

    Nie widziałam tej tęczy, nie wiem, czy jest ładna i czy stanęła w odpowiednim miejscu… ale skoro dzieje się tak, że komuś wciąż chce się ją podpalać, to warto ją pozostawić w takim stanie, w jakim aktualnie jest.

    Chciałabym tu nadmienić, że tęcza od niepamiętnych czasów jest też symbolem
    PSS SPOŁEM. Czy tę szacowną, starą spółdzielnię spożywców założyli geje???

  3. Staruszku
    To nie moje ale pozwolę sobie przypomnieć
    Wydaje się tego warte.
    – gdy przyszli po socjalistów MILCZAŁEM – nie jestem socjalistą
    – gdy przyszli po komunistów Milczalem – nie jestem komunista
    -gdy przyszli po Żydów . . . . .
    . . . . . . . . . . . . . !!!
    Ja wolałbym by nikt po mnie nie przychodził i jeżeli WIDZĘ TEGO ZADATKI
    a wzrok jak wiadomo mam zezowaty
    to wolę poszukać choćby sztachety – by intruz wiedział że zaczepki bezkarnie mu nie
    ujdą.
    Za mały jestem bym mógł skutecznie bronic Staruszka // zresztą uważam ze sam potrafi to lepiej ode mnie // kłopot , jak chyba zauważyłeś jest w tym że niektórzy nawet słowo- przepraszam nie chciałem – uważają za obelgę.
    W wojskowym żargonie anglosaskim nazywało się to chyba PROWOKACYJNYM MILCZENIEM.
    By nie przedłużać.
    Uważam że każdy , kto ma odrobinę POLSKOŚCI w sobie, ma prawo a może i obowiązek podpowiadać NAM WSZYSTKIM co należy poprawić w NAJJASNIEJSZEJ.
    Każdy a zezowaty również powinien dbać o to by chwasty pleeniące się bujnie nas nie zarosły.
    I z tą nadzieją zaglądam na blog , czasem machnę motyczką a czasem pod jakimś kamyczkiem napotkam jajo wężowe.
    Pozdrowienia i uklony

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kiedy kupiłem kiedyś komputer Macintosh, podobnie jak teraz białe, tak wtedy Apple dawał naklejane jabłko w kolorach tęczy. Owszem, nakleiłem takie na zderzak – a co ? Wszyscy naklejali ! A potem, któregoś lata, pojechaliśmy na wakacje na Cape Cod. Oczywiście, że pojechaliśmy do Provincetown, nie koniecznie zdając sobie sprawę, że miasteczko to stanowiło i stanowi Mekkę gejów. Nawet znaczenie tęczowej flagi nie było wtedy takie pewne dla nas. Ale dzięki polityce marketingowej Apple nasz samochód (i jego pasażerowie) byli „swoi” w Provincetown.

    Nie pamiętam od kiedy Apple przeszedł z jabłek tęczowych na białe. Biały… czyż to nie jest mieszanina barw podstawowych ? A więc jednak tęcza, tylko że ukryta ?

    Biel = ukryta tęcza… Białe szaty liturgiczne i skrywany problem homoseksualizmu… Ładna metafora.

  6. A ja bym postawił w tym miejscu pomnik Jana Pawła II, który by tę tęczę trzymał w dłoni, spoglądając na nią z miłością. A złapanych na jej niszczeniu oskarżył bym o obrazę uczuć religijnych.

  7. Jeśli to nie było dotychczas czytelne, to tu wyraźnie to artykułuje.

    Osobom które wyraźnie o to nie proszą, nie podaję operacyjnych wskazówek dla nieodbierania im radości osobistego zwycięstwa nad materią sieciowo-komputerową.

    Tu opiszę jak to jest gdy korzystam z Twoich @ANCA_NELA linków.

    Pokazuje się prostokąt zdjęcia na tle obraz z witryny zawierającej fotkę (stalowka.net).
    (korzystam z Internet Explorera 8 z Google Toolbar).

    Z prawej strony jest pozycja „Pełny rozmiar” (w tym przypadku).
    Klikam to i obraz pokazuje mi się rozciągniety na kartę przeglądarki, a adres skraca się do adresu „bezpośredniego”:

    http://www.foto.stalowka.net/_page/1802.jpg

    Te Twoje linki moim zdaniem w swym napisie zawierają kontekst zdjęcia.

    Spróbuj zrobić w swej przegłądarce podobną podakcję jak moja.

    Aż mi się nie chce wierzyć, że to przyniesie Ci rozwiązanie i porcyjkę ulgi …

    Powodzenia!

  8. http://www.foto.stalowka.net/_page/1802.jpg
    Staruszku!!!
    Wyszło ❗ I to nie bokiem, a tak, jak należy.
    Jesteś WIELKI! Dziękuję.

    Wprawdzie nie korzystam z Eksplorera, ale schemat okazuje się identycznie podobny.

  9. http://www.indexfirm.pl/reklama/cykle/3263/00713_03263.jpg
    Jak się bawić, to się bawić, ale bez przesady.
    Koniec prób!

  10. „A oto przymierze nowe ustanawiam między Mną a ludzkim rodzajem. I tęczę kładę na obłoki. Znak to Mój, iż ponownie lud ziemski wyniszczony przez potop nie będzie” (Biblia ST) 🙂

  11. !
    27 lipca o godz. 22:59

    Masz bardzo WYGÓROWANE nadzieje, mysląc że „Prawdziwi Polacy- Katolicy” znają Pismo…..
    Oni jak Kiemlicze- łociec prać?
    A kogo, gdzie i kiedy, to już ich nie obchodzi.

  12. Ja się z Panem Redaktorem ogromnie zgadzam i w pełni utożsamiam z przesłaniem krótkiego i celnego wpisu.
    Tak, spalona tęcza to symboliczna i pomnikowa metafora naszej gumnej współczesności, a więc stritart zaangażowany, wbrew swej woli.
    Symbol i metafora o dojmującej estetyce; zderzenie popiołu zagłady podmuchem cywilizacji śmierci czynionej, z naiwną witalnością kwiecia kiełkujących wielobarwnych nadziei społecznych młodej demokracji o liberalnych aspiracjach.
    Ta Tęcza to po prostu kwiat naszego sekretu, ścięty gromniczym płomieniem przy samej glebie swych plebejskich korzeni.
    Nie ma w tym co pisze żadnej ironii czy kpiny – jest zachwyt nad innowacyjnością wniosków z obserwacji społecznej.
    Więc popieram pomnik spalonej tęczy, liczę, że będę mógł podpisać się pod blogowym apelem do Kurii, aby chroniła swym i Świątyni pobliskiej łaskawym cieniem tę ideę, jak przed innymi podpalaczami majestatów nas chroni.
    (oraz, aby niewątpliwe dalsze podpalanie nie przekroczyło pewnych proporcji – zachowajmy choć jeden płatek, bo skąd młodzi będą po latach wiedzieć, co podpalać? Nie wszyscy byli na rekonstrukcji w Jedwabnem albo na Wołyniu).

    Może nawet, w tejże intencji Pamięci Narodowej, zamiast rekonstrukcji tęczy, można by na Stadionie, a jakże, Narodowym wykupić i uskutecznić cykliczne rekonstrukcje palenia tęczy.
    Np. jako wotum egzorcystyczne.

    Let (Us) It Happens, mamy wszak wiek 21 – oczko!

  13. Alez powstajaca z popiolow jak feniks tecza to najlepsze co moze sie dla sprawy stac.

  14. W zwiazku z powyzszym nie zdziwilbym sie gdyby tecze symbolicznie i faktycznie podpalal sam posel Biedron jak onegdaj zlapany na malowaniu gwiazd Dawida na szubienicy dzialacz mniejszosci zydowskiej w Lublinie.

    Dzieki nim i felietonom – pamietamy o naszym mniej lub bardziej ukrytym koltunstwie i pelzajacym zagrozeniu faszyzmem.

  15. Proponuje wzorem „wscieklych pipek” rosyjskich wsadzic po cichu tecze na oltarz najlepiej u Lemanskiego w bylej parafii.

    Bedzie glosno o koltunstwie KK na calym postepowym swiecie.
    Bo na pewno ktos sie wkurzy.
    Bedzuie materila na tuzin felietonow od Pana….(nie wolno wymieniac) az do dobrej cory Kosciola Redaktor Paradowskiej.

    Im tecza brzydsza tym lepiej oczywiscie – jak wojna swiatopogladowa to wojna!

  16. Przykro czytać prostackie komentarze pana Falicza.
    A tęcza jest ładna, szczególnie w słoneczny dzień. Nie mogę zrozumieć tych, co ja niszczą.

  17. p. Passent ma racje, zostawić spaloną.

    Jedno mnie zadziwia,
    ze wice Tuska z PO, i bezpośrednia poddana papieża (członkini Opus Dei), prezydent W-wy, Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zachowała czujności Ducha Świętego i pozwoliła na powstanie tej Teczy

  18. Andrzej Falicz 28 lipca o godz. 2:53 pisze: –„Bedzuie materila … az do dobrej cory”
    Szanowny Andrzeju Falicz,
    i pewnie chciałbyś, by Cię czytano? Z dobrego serca radzę, nie pisz po pijaku, bo wyjdzie jakieś „wsadzanie tecze i rosyjskie wsciekle pipki”, i po co Ci to?
    Pozdrawiam, Nemer

  19. Panie Passent,

    nie zaluj pan TECZy, kiedy takie barbarzynstwo ma miejsce…
    http://www.reuters.com/article/2010/03/14/us-poland-holocaust-idUSTRE62D1KE20100314

  20. Jeśli ktoś się zawziął, by z parafilii budować pomnik w postaci jakiejś tęczy i testować publikę, no to ma wynik tego testu, niestety. Nie każdy chce czy musi robić zaraz za „postępowca” . Słyszałem taki kawał. Ojciec do swej latorośli:
    „Synu, za moich czasów, to kolczyki w uchu nosili albo piraci albo pedały. Jeśli teraz ze swojego okna nie zobaczę okrętu, to jesteś wydziedziczony”.
    To, że jakieś gremium uchwało przez głosowanie, że homoseksualizm żadną dewiacją nie jest, wcale nie oznacza jeszcze, że rzeczywiście nią nie jest to po pierwsze a po drugie, to uchwalające gremium widać nie ma specjalnego autorytetu skoro seksualno-erotyczne dekorowanie „alternatyw” dla pewnych norm, słusznych czy nie ale jeszcze do niedawna obowiązujących, spotyka się z niechęcią.

  21. Szanowny OZZY
    Proponuję – „slow down” – bo co by Pan powiedział na hipotezę, że to może być prowokacja po tych całych aferach na tle rytualnego mordowania zwierzaków? Ten Świat jest tak podły i obrzydliwy. Pięć groszy bym nie dał, że tak nie jest. A Pan ma jakies dowody może? – to do prokuratury od razu najlepiej. Jeśli nie, to bym się zastanowił zanim wygłosiłbym emocjonalny komentarz. Pańskie oburzenie uważam, za słuszne. Tez jestem oburzony. Tylko pytanie – na kogo powinniśmy byc oburzeni? Pan to wie? Jesli tak, to zazdroszczę.
    Pozdrawiam, Nemer

  22. ozzy,

    Jakie barbarzyństwo, ozziku? To z przed 70 lat czy to z przed trzech? To twoje skojarzenie wczorajszego spalenia tęczy w Warszawie z graffiti na pomniku w Płaszowie z 2010 słabo jakoś przystaje do prawdziwego barbarzyństwa. Tego z „Listy Schindlera”.

    W ogóle to żeś chyba wklepał owo 3-letnie starocie ot tak aby coś wklepać. Ze nie pri czom to było? A pewnie. Niektórzy już majo ze nie pri czom kawałki wklejajo. I wklejajo. I wklejajo. Aby coś wkleic.

    PS. Nemer! A Twoje oburzenie to ile trwa? 70 lat? 3 lata? Czy aż drugi już dzień? Przypominam, ze rozkoszny ozzy wkleił gniota z 14 marca 2010 roku, podłączając tym sposobem się pod temat „tęczy” Gospodarza

  23. @Nemer

    chcialbym tylko dodac, ze podany przypadek, jeden z bardzo wielu, pochodzi sprzed trzech lat (tekst Reutera). A dzieje sie najczesciej tak, ze oburzonych jest garstka, podczas kiedy wiekszosc milczy….mliczy Kosciol, wierni milcza.
    Obecnie probowala dzicz rozwalic Pomnik Wdziecznosci zolnierzom radzieckim w Katowicach. Toz to barbarzynstwo! W Helsinkach do dzis stoi monumantalny pomnik cara Rosji i nikomu nie przeszkadza.
    Pozrawiam

  24. W nazistowskich Niemczech 10 maja 1933 rozpoczeto publiczne palenie ksiazek.

  25. Bardzo dobry pomysł. Popieram, a jesli trzeba bedzie – zlożę podpis pod petycja:))

  26. Orteq
    28 lipca o godz. 7:36
    Szanowny Ortegu,
    masz rację, że mnie skarciłeś. Nie spojrzałem na datę, myślałem, że to teraz i walnąłem jak chory w basen. Widać jeszcze sie nie wybudziłem i poranna kawka nie zadziałała.
    Pozdrawiam, Nemer

  27. Świetny pomysl Andrzeja Falicza!!! Że tez o tym nie pomyslałam…Przekazac tęcze do Jasienicy, gdzie moglaby symbolizowac milość bliźniego, tolerancje, prawdomowność, skromność i uczciwość tamtejszego bylego juz proboszcza:))

  28. Może Tęczę odbudować i napisać na niej: PSS ?

    Prof. Tadeusz Kowalik: Quo vadis Poloniae – http://www.stachurska.eu/?p=14238 .

  29. Nemer (8:24)

    ” Nie spojrzałem na datę, myślałem, że to teraz i walnąłem jak chory w basen.”

    Podobuje mi się ten ‚chory walący w basen’. Stary kawal, ale dobry..

    Przyznam ci się, ze nie o daty, tak naprawdę, mnie chodziło. Mnie chodziło o SKALE porównywanych zjawisk. Zjawisk historycznych już.

    Jak można porównywać dzisiejsze palenie „tęczy” w Warszawie z graffiti na pomniku w Płaszowie 3 lata temu? Czyli, tym samym, jak można te dziesiejsze pierdoły „teczowe” odnosić do LUDOBÓJSTWA lat 1939-45?

    Czy nazistowskie podejściem do homoseksualizmu kwalifikuje zrównanie Holokaustu z dzisiejszym, Putinowskim, stanowiskiem wobec tego problemu? Moze ja czegoś nie panimaju. Wiem tylko, ze nie nie zgadzam sie z Putinem..

  30. Jacobsky,

    nie jestem specjalistą od zakmuflowanych blogowych systemów komunikowania się, dlatego proponuję żebyś poprosił Gospodarza o mój adres mailowy i podał mi swój adres na który wyślę Ci przesyłkę.
    To i tak złożona procedura, ale przecież dowcipnych nie brakuje.

    Pozdrawiam

  31. Pan Profesor Hartman bez trudu udowodnił, że nie jest wielbłądem, a pasterze głoszą wilcze echa w owczej skórze.
    Uczynił słusznie i należą mu się za to słowa uznania.
    Ale w tej grze społecznej karty dawno już są rozdane, nie chodzi o dysputę i wiarygodne racje, ale o zdyskredytowanie każdego wroga, stającego na drodze do totalnego zniewolenia poddanych.
    Żadne dementi wobec tego bezczelnego najazdu okupantów nie osiągnie więcej, niż zamęt w umysłach maluczkich – gdzież ta prawda pośrodku – jestże prof. Hartman (i jemu podobni narodowi odszczepieńcy) świnią w połowie lewej, czy też prawej?

    I o to właśnie chodzi w tych pozornie prostacko-obskuranckich atakach kościelnych okupantów na ludzi prawych i myślących.
    Każde dementi, odwołujące się do rozumu i intelektu, musi przegrać co najmniej w połowie z taktyką Kościoła Dostatniego – że i tak coś się „tym Hartmanom” przylepi.

    Tym niemniej i tym bardziej wyrazy poparcia i szacunku dla profesora Hartmana.

  32. Juz nie pamietam dokladnie kto – ale jeden z naszych obecnych autorytetow dorobil sie bohaterskiego zyciorysu probujac wysadzic pomnik Lenina…

    Moze to nie az tecza tylko Lenin ale jak widac trudno przeciw czemus zaprotestowac zeby czyichs uczuc nie obrazic.

    Tak przy okazji –
    tecza jest ohydna, okropna i obrzydliwa i nigdy nie powino sie wydac zgody na jej postawienie !!!

    Moze ktos (osoba niezwykle wrazliwa i wyrafinowana…) ja podpala z ppobudek estetycznych !

    Jestem calym sercem z podpalaczem!

  33. Andrzej Falicz
    28 lipca o godz. 11:49

    Cóż, pomnik Lenina to pikuś w porównaniu z inną propozycją- wysadzenia Pałacu Kultury…..
    A tę złożył nasz kombatant z Afganistanu.
    Leninem zajmowali się chyba Niesiołowski z Macierewiczem- nieudolnie.
    Znacznie skuteczniejsi byli bracia Kowalczykowie, niszcząc aulę w Opolu.
    Destruktorów ci u nas dostatek.
    Z budowniczymi jak widać, kiepsko…..

    „bo dzieło zniszczenia
    jest w dobrej sprawie
    tak święte
    jak dzieło stworzenia”

    Kraj Herostratesów?

  34. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Na szczęście nikt w Polsce krzyży nie podpala, miejmy nadzieję, że kiedyś nie będą podpalać innych obiektów”

    Wielka szkoda, ze „teczy” nie mozna przerobic na magazyn zbozowy – prawda?
    Pozostaje symboliczna rola zatroskanej degregolady …

  35. Heiner Flassbeck dla TO/Kazika:

    „Co złego jest w elastycznym rynku pracy?
    Nic poza tym, że nie działa. Im bardziej elastyczny jest rynek pracy, tym niższe są płace. Im niższe są płace, tym niższy jest popyt wewnętrzny. Im niższy jest popyt, tym mniejsza jest produkcja i zatrudnienie, słabszy wzrost i inwestycje, skromniejsze wpływy z podatków, większy dług publiczny i bezrobocie. To jest pułapka, w którą wpadli Anglicy i Amerykanie, kiedy zniszczyli związki zawodowe…”

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/1548377,1,heiner-flassbeck-o-tym-dlaczego-uczciwosc-i-pracowitosc-szkodza.read#ixzz2aKgwb6gp

  36. @Ryba
    Bylem i czekalem.

  37. Z poprzedniego wpisu.

    Panie Falicz; Kaczynski niczego nie bedzie repolonizowal i on bardzo
    dobrze o tym wie tylko ty najwnie w to wierzysz.
    Gdyby to co mowi chcial robic to w Polsce zgasnie swiatlo i nie bedzie co jesc
    sprawy zaszly juz za daleko aby mozna bylo cokolwiek pokojowo zmienic.

    Z ostatniego wpisu.

    Nie bron jakiej kolwiek religii bo w ten sposob robisz z siebie
    oszoloma i koltuna a to obciach i wstyd.

  38. Orteg; 10:10 pisze: wiem tylko,ze nie nie zgadzam sie z Putinem.

    Mniemam ze zgadzales sie z Jelcynem,ale czy moglbys ten temat
    rozwinac i uzasadnic dlaczego ?.

  39. O ile Falicz to taki Paździoch z kiepskich, o tyle ta Kalina /szczujnia biskupia/ zionie prawdziwą katolicką nienawiścią, aż furczy. Oni naprawdę myślą, że są miłującymi bliźnich katolikami?

  40. sugadaddy
    28 lipca o godz. 12:42

    Nie rozumiesz?
    Kalina&co. kocha BLIŹNICH, nie ludzi……
    Bliźni należą do JEJ plemienia, reszta to OBCY.
    Nawet przysłowiowy Samarytanin nie spełnia kryterium swojaka……

  41. Mam wrażenie, że na temat tęczy kazdy powiedział, co chciał powiedzieć a ja mam bieżący problem, który dotyczy każdego rodaka, korzystającego z gazu, dostarczanego przez PGNIGE. Otóż skorzystałam z oferty opłacania e-faktur, żeby oszczędzać lasy, opłaciłam bardzo wygodnie bieżącą fakturę po przekierowaniu na konto mojego banku… i okazało się, że za tak dokonaną operację zapłaciłam dwukrotnie! raz pośrednikowi BH Warszawa i po raz drugi – mojemu bankowi.
    Nieźle to sobie wymyślili 😛
    Oczywiście natychmiast złożyłam rezygnację z takiej usługi i poczekam na wynik.
    Chwilowo mam komplet faktur papierowych z ostatnim terminem płatności w maju 2014, więc mam czas, poczekam.
    Pozostałych, co się jeszcze z propozycją nie spotkali uprzedzam z dobroci serca 😉

  42. wiesiek59
    28 lipca o godz. 12:59
    Z @Kaliną radzę dać sobie i wszystkim spokój. Mam wrażenie, że red. Szostkiewicz stracił do niej cierpliwość, więc się przeniosła.
    Nie drażnić! Nie karmić!
    I to by było… no właśnie!

  43. Spalona tecza moglaby pozostac jako symbol oporu spoleczenstwa przed
    deprawacja i lewackim skretynieniem.

  44. – Nie chciałbym pójść do homofobicznego nieba. Nie. Już wolałbym pójść do tego drugiego miejsca – oświadczył arcybiskup Desmond Tutu. Legendarny bojownik o prawa czarnych w RPA wsparł w ten sposób swoim autorytetem start kampanii ONZ na rzecz praw homoseksualistów.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14348315,Biskup_Tutu_solidarny_z_gejami___Nie_wierzylbym_w.html
    ==============

    Co prawda gość nie jest z KK a pokrewnej instytucji, ale ciekawie prawi na temat tęczowych……

    Przypomniała mi się sprawa z „Raibow warrior”…….
    Też wysadzili w powietrze, a nie byli to lewacy….

  45. ostatnie zdjecia putina bardzo sexy stop
    geje mimo to niezadowoleni stop
    trend stop
    analiza stop
    kupujcie akcje „polmosu” stop
    bojkot „moskowskajej” daje szanse „szopenowi” w knajpach nie tylko na coney island stop

  46. Popieram pomysł z pomnikiem Zbawiciela trzymającego tęczę w ręku.
    Kupuję często bagietki w hipsterskiej kawiarni przy pl. Zbawicieli. Widok spalonej tęczy, bazgrołów na ścianach, itp jest przygnębiający.

    Rybo, Lewy był i czekał. A Ty milczysz…
    Napisz coś proszę.

  47. Ryba,

    rozpieszczasz mnie z tą przesyłką. Przyjmuję z należną wdzięcznością.

    Zamiast pchać się w korowody a adminem, napisz do mnie na ten adres:

    valeriejacob@me.com

    Pozdrawiam i życzę rychłego wyjścia z problemów stawowo-ruchowych (jak rozumiem).

    Jacobsky

  48. Ja tam bym zaczął od domalowywania tęczowego paska do herbu Legii Warszawa. Na każdy bazgroł kibolski wywalony na murze – dokleić tęczę.

    A u mnie, w samym sercu dzielnicy tęczowj znajduje się kosciół Św. Piotra Apostoła, w którym wisi nie tylko tęcza, ale też np. corocznie odprawiana jest msza w ramach międzynarodowego dnia walki z homofobią. Biskupi nie grzmią, nikt nie obrzuca jajami czy farbą.

    Ten sam kościół (rzymsko-katolicki), ta sama wiara…

  49. stasieku,

    prawdę mówiąc byłem przez pół godziny wkórzony, ale później poszedłem trasą, którą obmyślilem dla Lewgo i złość ze mnie wyparowała, gdy usiadłem w barze na plaży przy Zatoce Sztuki (sam nie wiem dlaczego Premier w czasie spędu partyjnego PO wybrał na nakarmienie swoich towarzyszy własnie to miejsce, ale coś w tym przybytku jest, a poza tym cień i bryza uspokiły mnie całkowicie).
    Później poszedłem do Dworku Sierkowskich i wypiłem za Lewego lampę przeciętnego wina (ale nie telewizyjnego mamrota), a potem w domu jeszcze skląłem Lewego i już nie siadłem tego wieczora do komputera.
    Najbardziej mi żal przemówienia, które specjalnie przygotowałem na kartce (odczytać zamierzałem przy pomocy promtora).
    Lewy żałować powinien także, że nie otrzymał prezentu, ktory w ponurej Francji przypomniał by mu, jak aryści cieszą się życiem w Krakowie.

    Koniec sprawozdania.

    Z Lewym miałem się spotkać przy browarze przy wejściu na molo.
    Jest taki bar o nazwie Sopocki Browar przy głównym (starym wejściu na molo z podobizną JP II).
    Przyjechałem tan o 15.38 i zobaczyłem kilka przeciętnych twarzy, ale żadna nie mogła się równać z gwiazdorską buźią Lewego.
    Kręciłem się w oklolicach tego miejsca. Myślałem, że że jeżeli Lewy jest w pobliżu, to może on mnie rozpozna, bo, jak zapowiadłem, przyszedłem (po raz pierwszy w życiu) z laską.
    Faceta z brodą też nie dostrzeglem wśród siedzących w innych ogródkach, więc o 16.06 poszedłem do baru w którym kiedyś bawiło się towarzystwo Donka.
    Dalej, jak we wstępie.

    Pozdrawam

    P.s.
    Mialem zamiar poskarżyć się do Ciebie na Twoją Frakcję, ale nie jestem skarżypytą.

  50. Zdumiewające!!!
    Umawia się dwóch dorosłych panów, ustalają scenariusze, miejsce i czas akcji a nie ustalają jakiegoś znaku rozpoznawczego – choćby egzemplarza „Polityki” pod pachą, albo na stoliku. Jestem pełna podziwu…………………

  51. Z uczuciem najwyższej troski zwracamy się więc do Ciebie, Prezesie Prawa i Sprawiedliwości – jedynej siły politycznej, mogącej odwrócić bieg tych zgubnych dla Polski wydarzeń, a zarazem partii, z którą wielu z nas utożsamia się i ją wspiera –
    – o jak najszybsze zawierzenie Prawa i Sprawiedliwości Opiece i Orędownictw
    u Matki Bożej Królowej Polski!

    Akt tego zawierzenia winien odbyć się publicznie, na Jasnej Górze przed Cudownym Wizerunkiem naszej Hetmanki, w obecności Ojców Paulinów oraz czołowych polityków PiSu, których sam wybierzesz.

    Dniem, który dla tej uroczystości stanowi najwłaściwszy kontekst historyczny, jest 15 sierpnia: rocznica Cudu nad Wisłą z 1920r

    .

  52. Zapomniane ofiary Zaglady – mezczyzni z rozowym trojkatem
    _______________________________________________________________
    Miedzy 1933 a 1945 nazisci aresztowali ponad 100000 mezczyzn za homoseksualizm i polowa z nich zostala osadzona. Heinrich Himmler byl glownym motorem przesladowania i likwidacji homoseksualistow. W swej mowie stwierdzil:” musimy wyplenic tych ludzi z korzeniami…nie ma miejsca na to niebezpiecznstwo w naszym kraju. Osoby homoseksualne musza byc calkowicie wyeliminowane”.
    Wiekszosc z nich odbywala wyroki w wiezianiach, ale szacuje sie, ze miedzy 5000-15000 zostalo wyslanych do obozow koncentracyjnych, w ktorych nad nimi brutalnie sie znecano takze ze strony innych uwiezionych. Mezczyzni nosili rozowy trojkat, kobiety zas o sklonnosciach lesbijskich byly zakwalifikowane jako jednostki „aspoleczne” i nosily czarny trojkat na ubraniu.
    Dopiero w roku 1985 zapomniane ofiary nazizmu zostaly oficjalnie uznane a w 2002 niemiecki Bundestag wystapil z oficlanymi przeprosinami.
    W 1972 roku w Niemczech ukazala sie ksiazka Heinza Hegera (Josef Kohout) „Die Männer mit dem rosa Winkel”. Autor tej niewielkiej ksiazki zostal aresztowany w 1939 w Wiedniu za relacje z jednym z synow wysko postawionego nazisty. Osadzono go
    Sachsenhausen a nastepnie w Flossenburgu az do konca wojny.
    „Kto nadal im prawo, by byc naszymi sedziami i zaliczyc nas do najnizszej kasty? Nigdy nikogo nie skrzywdzilismy ani nie okradlismy” – pisze autor ksiazki.

  53. Rybo!
    Czytając twój ostatni wpis nie mogłam się oprzeć, aby nie wspomnieć przygód Kubusia Puchatka – tropiciela śladów. A trzeba było siedzieć w jednym miejscu!
    Każdy wie, jak to z Kubusiem było 😀

  54. @Ryba
    No tosmy sie dogadali. Nie znam Sopotu, wiec potraktowalem wejscie na molo jako pewniaka, ze tam sie nie przegapimy(Jak Palac Kultury albo Wieza Eiffle dla ciemnego prowincjusza). Stalem przy samem barierze za ktora juz tylko z biletami mozna bylo wejsc, nawet zahaczylem jakiegos goscia z laska.
    Trudno Rybo. Jak masz jescze ochote moglibysmy sie jeszcze raz umowic (PRZY BARIERZE). Trojmiasto opuszcam we wtorek wieczorem.

  55. @Anca-Nela
    Ładnie to tak dogryzać dwóm pacanom. Kubuś przynajmniej domyślil sie że to nie łasiczka, a Ryba to stary opój, zamiast stac przy barierce zabrał sie do wina.

  56. @Anka

    Bardzo przepraszam, ale Polityke mialem i czytalem ja ostentacyjnie

  57. Lewy!
    Wcale nie było moim zamiarem dokuczenie któremukolwiek z was, ale sam przyznasz, że sytuacja była dość niezwykła 😉
    Kiedy sobie was dwóch wyobraziłam, jak chodzicie w kółko obok molo w tłumie różnych spacerowiczów, to sam się uśmiech na twarz wyrywał, jak ten śpiew junakom SP.
    Patrzę z przerażeniem na migawki z plaż nadmorskich, gdzie jeden drugiemu palcem od nogi może w nosie dłubać, a gdyby wszyscy jednocześnie chcieli przyjąć pozycję horyzontalną, to… za wcześnie na takie komentarze 😉
    Zresztą… w taki upał?!
    Pozdrawiam obu panów i życzę udanego już spotkania.

  58. tecze zostawic jako pamiatke po radosnych obietnicach cudow Tuska, ale…
    Bufetowa powinna to posprzatac, bo w takim stanie to jest smiec.

  59. Lewy,

    nie zauważyłem Twojego dzisiejszego wpisu z godziny 12. Tekst skierowany do stasieku nie ma żadnych makiawelicznych podtekstów.
    Nie dodałem w nim, że wbrew swoim przyzwyczajeniom stroiłem się na spotkanie, jak na pierwsze spotkanie z panną (prawdę mówiąc spodziewałem się, że przyjdziesz z mag).

    Pozdrawiam

  60. Obecny rok ma szczególne znaczenie dla stosunków polsko-kazachstańskich. Doceniając tendencje rozwojowe i możliwości współpracy gospodarczej, Ministerstwo Gospodarki RP wybrało Kazachstan jako jeden z pięciu rynków perspektywicznych (obok Brazylii, Kanady, Turcji, czy Algierii), wdrażając
    kompleksowy program promocji ogólnej. Program Ministerstwa Gospodarki ukierunkowany jest na wsparcie współpracy polskich przedsiębiorców z partnerami z Kazachstanu w obszarach uznanych za szczególnie perspektywiczne.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/kazachstan-partnerem-gospodarczym-polski/106ed
    ==================

    Chłe chłe……
    I było tak pluć na Kwaśniewskiego i jego kontakty?
    Przecierał szlaki……

    Skoro zachodnim demokracjom po drodze z bliskowschodnimi monarchiami absolutnymi, to dlaczego my mamy byc bardziej zasadniczy?
    Gorliwość neofitów jest kosztowna……
    A jedynie INTERESY są wieczne.

  61. Lewy,

    przy barierkach odgradzających molo nie ma browaru, chociaż piwo z całą pewnością jest. Są tam dwa lokale gastronomiczne na piętrze i dwa na dechach molo.
    Skoro wspomiałeś o browarze, to ja potraktowalem to diabelnie serio, a browar (Sopocki) jest przy starej bramie wejściowej na molo z metalową podobizną JP II.

    Nie dam rady już spotkać się z Tobą do wtorku.
    Podaj mi swój adres na mail: i.stachula@upcpoczta.pl, to prześlę Ci upominek
    (niestety, historyczną treść powitania zagubiłem, a może zjadłem ze zlości).

    Pozdrawiam

    P.s.
    Wyglądałem elektryzująco. Kobiety zwracały na mnie uwagę.

  62. Pod poprzednim komentarzem p. Daniela przypomniano hydraulików.
    Zamieściłem tam wpis, który tu powtórzę, ( nie wszyscy – jak sądzę wracają w przeszłość, także blogową ) przepraszając za powtórki tych, którzy jednak ” w przeszłość” zajjrzeli i przeczytali:
    *
    „Skoro na hydraulików zeszło…..
    Dawno, dawno temu (początek lat 60 -tych) II program Polskiego Radia transmitował skróty wieczorów Kabaretu Szpak, który działał – jeśli pamięć mnie nie zawodzi – w restauracji Hotelu Bristol w Warszawie. Podczas jednej z transmisji usłyszałem, co cytuję
    ( przepraszając, że przydługie….):

    Julian Tuwim
    HYDRAULIK

    W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie aż do przeciągłego wycia, woda zaś kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja itp.) – sprowadziłem ślusarza.
    Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
    – Ferszlus trzeba roztrajbować.
    Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
    – A dlaczego?
    Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
    – Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.
    – Aha- powiedziałem- rozumiem. Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.
    – Ano, chyba… A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.
    Trzy razy stuknąłem w kran młotkiem, pokiwałem głową i stwierdziłem:
    – Nawet słychać.
    Ślusarz spojrzał dość zdumiony:
    – Co słychać?
    – Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztzosować i co za tym idzie, ferszlus będzie roztrajbowany.
    I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem.
    Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.
    – Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja- wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny- kosztować będzie… 7 złotych i 85 groszy.
    – To niedużo- odrzekłem spokojnie.- Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle.Co zaś dotyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
    Ślusarz był blady i nienawidził mnie, uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
    – Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobię.
    – No, wie pan- zawołałem rozkładając ręce- czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu. Więc ten trychter według pana nie jest robiony na schoner? Cha, cha, cha! Pusty śmiech mnie bierze. Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
    – Jak to, gdzie?- warknął ślusarz.- Przecież ma kajlę na iberlaufie.
    Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
    – Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz. I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i danie mu szprajcy przez lochowanie śtendra, by roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje”.

    Jasno, klarownie i zrozumiale, nieprawdaż ? 😉
    *
    Pozwoliłem sobie przypomnieć cytując w całości gdyż:
    – po pierwsze primo: – zabawne
    – po drugie primo – jako żywo – przypomina mi to (czasem) dyskusje toczone z upodobaniem w mediach i na blogach.

  63. @Ryba
    Ja tez zwracalem uwage na elektryzujace kobiety
    Zaraz wysle maila na Twoj adres. Dosc tego naduzywania cierpliwosci Daniela Passenta.

  64. @ANCA-NELA

    A w sprawie spalonej teczy nie ma Pani żadnych propozycji?:))))

  65. @Ryba, Lewy

    Trzeba było doczepić wąsy sarmackie, blond, fantazyjnie zakręcone ku górze, czerwoną koszulkę z Angry Birds (jak Wodnik53) lub pachy wymalować na niebiesko – odnaleźlibyście się jak nic:)
    Wielka szkoda, ale życzę, by Wam się powiodło.

    PS – Czy mogę sobie zapisać adresy Waszych maili? Nigdy nie wiadomo. Może się przydadzą?

  66. Obawiam się kolejnego zarzutu o dokucznie i wymądrzanie się, ale …

    … dziwi mnie, że dwóch wykształconych dorosłych mężczyzn, którzy dowiedzieli się o sobie dzięki komputerom wpiętym w sieć i nigdy nie się widzieli, robi wiele, aby się nie spotkać.

    No to podokuczam:

    http://browarnik.blogspot.com/2013/07/browar-sopot-najbardziej-sopockie-piwo.html

    „http://www.worldcam.pl/68,satelity,podglad.html”

    No bo sie wie, sie rozumie – bez samozachwytu @staruszkowego.
    (zrozumienie tego wymaga cofania się wstecz)
    No i nie można obszernie uszczególawiając wyjść na obrażającego cudzą inteligencję. W towarzystwie nie wypada marudzić gdybaniem:
    „a co będzie, gdy przyjdę bez kul i będzie ulewny deszcz i sanepid zamknie browarek godzinę wcześniej, jakiś struty będzie leżał w tlumie, bo dwie wysłane karetki się zderzyły i dziesiątki ludzi będzie chronić fryzurę Polityką przed deszczem?”

    W jednym z miasteczek USA burmistrz ogłosił, że na jego terenie pi będzie wynosiło dokładnie trzy dla wygody mieszkańców.

    A „liczba przestępna” to taki wulgarny wic.

    Jedna z pierwszych sond kosmicznych wyrwała się na wolność, bo programista pomylił kropkę z przecinkiem.

    Dwaj panowie bez masek i opończy przed dokuczaniem przez @staruszka:

    „http://files.reiseguiden.no/files/m620/vigeland-park-oslo-norge-839097.jpg”

             i po:

    „http://wehavekaosinthegarden.files.wordpress.com/2011/04/teixeira-dos-santos-socrates-de-costas-voltadas.jpg”

    Jedan z wczesnych misji kosmicznych wyrwała się na wolność, bo programista pomylił przecinek z kropką.

    Odstąpię to szyderstwo za 15,000.000 ziarnek plaży sopockiej.

  67. A przepraszam, to Jacobsky podał jeszcze maila, nie Lewy.
    Jacobsky – mogę?
    Pozdrowienia w ten letni, jakże mało rześki wieczór.

  68. kalina
    28 lipca o godz. 18:49
    Jak Kalinko cofniesz się do tyłu, to znajdziesz mój wpis a w nim propozycję.
    Nie będę się powtarzała.

  69. Sieć cukierni Incake z Szanghaju postanowiła wykorzystać bezzałogowe wielowirnikowce do dostarczania klientom swych wyrobów. Nabyła w tym celu trzy zdalnie sterowane wielowirnikowce o ponad metrowej średnicy o masie ok. 10 kg, każdy wyposażony w dwie kamery. Ich testy prowadzono nad rzeką Huangpu. Bsl miały szybko dostarczać ciasta klientom z tysięcy szanghajskich wysokościowców. Na razie skończyło się na akcji promocyjnej.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11033
    =====================

    Z trochę innej beczki…….
    Wyraźnie widać na tym przykładzie, że opłaca się inwestować w technologie wojskowe…..
    W życiu cywilnym nabierają całkiem……smacznych aspektów, jak widać…..

    To dla naszych niewierzących w Armię.

  70. Jiba,

    możesz. Gdyby kobiety tak na mnie nie patrzyły, to z pewnośćią byłbym bardziej skoncentrowany i wszytko potoczyło by się inaczej.
    Poza tym na przestrzeni ca 80 metrów (od fontanny do Lewego, widoczność wzrokowa) rozłożyli się handlarze ze swoimi budami i stoiskami.
    Ale gdyby nie te wszystkie drobne przeszkody, to teraz nie byłoby wesoło.

    Pozdrawiam

  71. Moim zdaniem brutalne naparzanie tęczą w kościół katolicki jest dla chrześcijan tak samo obrazoburcze, jak dla Żydów byłoby rozpięcie gigantycznego banera przed osobliwym, bezeksponatowym „muzeum” żydowskim w Warszawie, z wizerunkiem np. Mojżesza w mundurze SS-mana, strzelającego dzieciom Zamojszczyzny prosto głowy, podczas niemieckiej okupacji. Dla nikogo nie jest chyba tajemnicą czyja to sprężyna; bez ryzyka można założyć, że zajadłych wrogów kościoła, zjednoczonych internacjonalistycznie brudnym szowinizmem.

    Zawłaszczenie tęczy, symbolu przymierza Boga z Noem przez pederastów to ordynarny, chamski skandal i każda próba publicznego posługiwania się tym symbolem dla ich niecnych celów, moim skromnym zdaniem powinna kończyć się tęgim pałowaniem przez policję, ze ścieżką zdrowia na odchodne włącznie, do skutku, aż zmądrzeją, a mówienie o nich per „gay”, czyli wesoły, to jakiś wprost nieziemski absurd, nobilitujący, relatywizujący i fałszujący zwykłą dewiację oraz głupotę.

    Co jest wesołego („gay”) w tym tragicznym, bezproduktywnym zboczeniu, które wbrew ekonomii, filozofii, tradycji, kulturze, religii oraz wynikom medycznych badań naukowych zostało przegłosowane przez urzędnicze marionetki z WHO tak, iż wg ich opinii – w pełni zależnej od lobby promującego homoseksualizm globalnie – zboczeniem ma jakoby już nie być? Przegłosować to sobie można nawet uchwałę, że ziemia jest sześcianem.

    Przecież to niezmiernie smutne, kiedy człowiek z chorą duszą lub głową, często odrzucony, zakompleksiony, mający problemy z relacjami z kobietami, zmanipulowany propagandą lub zdemoralizowany, opętany w efekcie przez jałowe libido nie znające uczucia miłości oraz jej następstwa – rodzicielstwa, ewentualnie przez rewolucyjną anty-ideę szkodliwą jak bolszewizm (notabene pochodzącą z tej samej ściekowej krynicy), satysfakcjonuje się ersatzem, stanowiąc nieszczęsny łup promotorów homoseksualizmu, działających we własnym, partykularnym interesie, w istocie pogardzających swymi ofiarami tak samo, jak swoimi pogardzają promotorzy narkomanii, nierządu, czy alkoholizmu: szynkarze, gorzelnicy i s-ka gardzili i wciąż gardzą alkoholikami, ciągnąc z nich cynicznie rentę – vide Palikot, któremu niejedna przecież kobieta musi zawdzięczać podbite oko, upodlenie, bezrobocie, rozpad rodziny oraz głodujące własne dziecko.

    Homoseksualizm jest jedynie elementem programowego otumaniania ludzkości i z niej otwartego szydzenia, w odwiecznej wojnie cywilizacji żydowskiej, z cywilizacją łacińską, prowadzonej od stuleci, a pederasta, czy lesbijka, tudzież Bęgowski, są jedynie narzędziami dla osiągnięcia celu: dobrze służącymi tej patologicznej cosa nostrze pożytecznymi idiotami. Mechanizm psychologiczny jest tu stosowany ten sam, co w przypadku innych mniejszości, których próżności wspartej sztucznie wytworzonym syndromem wiecznej ofiary wmawia się, że są lepsze od innych, ze swej natury mądrzejsze od innych, wybrane. Pederasta także ma być lepszy, mądrzejszy, nowocześniejszy, bardziej wyzwolony. To mit i oczywista ściema. Homoseksualistom trzeba pomocy, uświadomienia, że są osobami chorymi albo durniami, zamiast oszukiwać ich i utrzymywać w przekonaniu, że stanowią jakoby jakąś nowoczesną awangardę. Oczywiście w odruchu alkoholika będą protestować, twierdząc, że nie są chorzy, ale jak dobrze wiadomo, każdy alkoholik właśnie tak mówi.

    Dobrze, że ozzy wspomina los tragiczny homoseksualistów w Niemczech, bo taki sam zapewne spotka ich współcześnie, kiedy już wypełnią przewidzianą dla nich destrukcyjną, leninowską rolę, jako element programowej dewastacji społeczeństw, niosący swój zgubny wkład w psychologiczne podłoże analogicznego do niemieckiego relatywizmu oraz moralnego zdziczenia czasie II WS. Wszystko wskazuje na to (PRISM, pełzający zamordyzm, totalne kłamstwo w polityce i mediach, itd. ) że czas jest bliski.

  72. Kolejny przypadek kliniczny wyrzucił z siebie, pomiędzy całym stekiem bredni (tyle że barwnych językowo), ciekawe sformułowanie: „Wojna cywilizacji żydowskiej z cywilizacją łacińską”.
    Żaden problem, podaję przepis na wieczny pokój: niech łacińska cywilizacja odda Żydom ich boga, którego sobie zawłaszczyła. Jupiter, Neptun, Uranos, Westa, Merkury, czekają na należne im miejsca. Światowid, Odyn, Taranis, Cerenus również.

  73. @Ryba, Lewy
    Daliście ciała, ale odetchnąłem z ulgą.
    Jeszcze nie umieramy, spotkamy się kiedyś i pewnie uśmiechnięty się na wspomnienie sopockiego mola.
    Czekam na Was w Warszawie. Polityką będę machał…
    Ściskam

  74. Szanowny Panie Ferdynandzie,
    Ponieważ Pański wywód, w Pańskim pewnie mniemaniu, jest wystarczająco elegancki i taki, w którym meritum góruje nad emocjami, pozwoli Pan, że miejscami w swej wypowiedzi posłużę się cytatami z Pańskiego wpisu, które wyróżnię kursywą by nie narazić się na zarzut naruszania autorskich praw.

    Otóż staje Pan w obronie zhierarchizowanej, umundurowanej formacji, której funkcjonariusze dzień w dzień, „piątek świątek i niedzielę” odprawiają gusła, w których niezmiennymi elementami są kanibalizm i wampiryzm, wprawdzie symboliczny ale zawsze. Sami piją ludzką krew, spożywają (symbolicznie) ludzkie ciało i wyróżniają tym wątpliwym „zaszczytem” niektórych wiernych.
    Przecież to niezmiernie smutne, kiedy człowiek (ten szaman, znaczy – dop. mój z chorą duszą lub głową, często odrzucony, zakompleksiony, mający problemy z relacjami z kobietami, zmanipulowany propagandą lub zdemoralizowany, opętany w efekcie przez jałowe libido nie znające uczucia miłości oraz jej następstwa. jest tym, któremu frajerzy zwierzają się z najintymniejszych, niemoralnych uczynków i przyjmują od niego obietnice wybaczenia po spełnieniu określonych warunków, by otrzymać kawałek ludzkiego ciała do spożycia.
    Dla mnie to jest jedynie elementem programowego otumaniania ludzkości i z niej otwartego szydzenia, w odwiecznej wojnie cywilizacji … prowadzonej od stuleci I taki szaman ma być lepszy, mądrzejszy … To mit i oczywista ściema.
    Mało tego, by realizować swoje cele, wykorzystują, w milionach egzemplarzy wizerunek trupa, zamęczonego, zakatowanego przez sadystów, przykutego do krzyża, którym to wizerunkiem dzieci można straszyć i pozbawiać spokojnego snu mordując w nich wrodzoną, ludzką wrażliwość.
    Moim zdaniem każda próba publicznego posługiwania się tym symbolem dla ich niecnych celów, moim skromnym zdaniem powinna kończyć się tęgim pałowaniem przez policję, ze ścieżką zdrowia na odchodne włącznie, do skutku, aż zmądrzeją, a mówienie o nich per ojciec lub ksiądz (dop. mój) to jakiś wprost nieziemski absurd, nobilitujący, relatywizujący i fałszujący zwykłą dewiację oraz głupotę.

    I jak Pan to teraz widzi Panie Ferdynandzie? Ładnie?
    Nemer

  75. Say no to kitsch.

    Blogowy Mistrz wielkiej płyty zauważa słusznie, że pierwowzory wandalizowanych obiektów powininny być bardziej estetyczne. Wandalizm dokonany na jakimś ładnym pomniku z brązu lub granitu dałby o niebo lepsze rezultaty. Kandydatów do wykonania takiej deformacji artystycznej znajdzie się wielu, paru nawiedzonych bigotników mamy tu, na wyciągniecie ręki.

    Na pocieszenie – u innych bywało nie lepiej. W historii zwalczania ruchu LGBT trudno nie wspomniec o „zasługach” N. Ceausescu, który chlubił sie mianem moralnego obrońcy narodu przed zarazą homoseksualizmu. Rumuński przywódca był zdiagnozowanym półanalfabetą oraz bigotem, w jednej osobie. Czy jest to tylko zbieg okoliczności czy też reguła ?

  76. Komentując niedoszłe spotkanie panów, przywołałam z pamięci słowa pieśni masowej o junakach SP… trochę mnie to męczyło, więc poszukałam w internecie i znalazłam 😀
    W taki upał to się człowieku cóś na szarą substancję rzuca i widzi tęczę! poprzerywaną i niecałkowitą, jakby się śniła zmrużonemu oku…..
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=2ha1f7NYj-Y

  77. @Lex przypomniał ramotkę tuwimowską 28 lipca o godz. 18:31 in extenso jako uzasadnienie niewypowiedzianej tezy. A nawet dwu.

    Teza pierwsza.
    Celem dyskusji blogowych jest zrozumienie.
    To nieprawda. Pisałem już o tym, co prawda w odniesieniu do staruszków. Celem umieszczenia jakiegokolwiek tekstu na blogu jest ulga. W sprawie tęczy nic nie mogę i nic nie widzę poza niniejszym moim stwierdzeniem. Janusz Czapiński wyjaśnia, że internetowe fora stworzono dla frustratów. I chyba ma rację.

    Teza druga.
    Celem dyskusji w mediach jest przekonanie.
    Nieprawda. Maria Dąbrowska zdefiniowała dyskusję, jako rozmowę kończącą się rozejściem z tymi sami stanowiskami, z którymi nastąpiło zejście się. Bo nie jest obowiązkiem inteligenta cokolwiek pożytecznego zrobić. Inteligent musi mieć rację i honor. Honor się traci dzieląc rację. Dyskusje w mediach są dla „wierszówki” i lansu.
    Eugeniusz Klopotek nie da głowy za którąkolwiek ze swych tez. Za każdą weźmie wynagrodzenie od publikatora i zmieni na przeciwną za podniesienie stawki i kontrakt na występy sięgający siedem lat od dziś.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Po 1918 roku w Polsce i w Europie wschodniej zostało dziesiątki miast na prawie niemieckim oraz tradycje szkolnictwa zawodowego bardzo rozwiniętego w Niemczech.

    „Za naszego pokolenia” przyuczenie do zawodu jest wspomnieniem.

    Komputer na którym piszę był naprawiany w firemce, w której wisiał napis: „Gdy Klient pyta, co technik robi, to stawka za usługę ulega podwojemiu. Jeśli Klient chce pomóc, to stawka podstawowa jest podwajana dwukrotnie i wynosi 4 stawki podstawowe.”

    Gdy świat nie znał jeszcze slowa komputer, a ja miałem mlode wąsy, to Tata o powiadał o stuknięciu młotkiem z 100 zł (to było dużo przed PLN).

    Stówa za jedno puknięcie w mój samochód?
    Nie! 1 zł za puknięcie i 99 zł za to, że wiedziałem gdzie.

    Dwie generacje temu edytor Microsoftu Word umożliwiał wyświetlanie linijki na przegu wyobrażonej kartki papieru skalowanej w pajkach. Produkt był polonizowany z udziałem Polki mieszkającej w Irlandii.
    Chodziło o 1/6 cala czyli pica = 12 punktów typograficznych.

    Wcześniej kursował stubacki żart o spolonizowaniu itnterface na międzymordzie.

    Ja uparcie unikam słów z języka polskiego i wszem i wobec opowiadam, ze nie znam się na komputerach. Dziś już nie trzeba robić hang-up gdy nagadaliśmy się na Skype. Mlodzież puka w Enter nie wiedząc czy to tylko CR czy małżeństwo z line feed.

    Wejście paradygmatu „komputer dla idiotów” odbilo się na akademickim software. Zmarły niedawno profesor Władysław Marek Turski wykładał wytwórstwo programów. Być może nie chciał ogłupiać młodziezy engineering software.

    Zaśmiecanie dobrego samopoczucia Tuwimem jest niejawnym pogłębianiem fosy między inteligentem i zwykłusiem.

    W Helpie Windowsowym nie można znaleźć hasla „Pole wstawiania” i rozbawieni przez tuwimowskiego hydraulika komentatorzy blogowi twierdzą, ze Moderator robi im wbrew. Bo źle traktujemy Input-box.

    Gdy @staruszek pyta: „A co chcecie wstawić?” to odsyła się go przepychania kibli.

    „Jasiu! Ile jest dwa razy trzy?”
    „Psze Pani Ja wiem. Pani wie. Po co te głupki mają wiedzieć?”

    Polska jest Narodem Panów.
    Ich komputerowe komentarze nie mają służyć.
    Nie po to dawali nam dyplomy abyśmy byli sługami …

    Pozdrawia Gości bloga i Gospodarza syn hydraulika.

  78. staruszek 28 lipca o godz. 21:50 pisze: „Pisałem już o tym, co prawda w odniesieniu do staruszków.”

    Szanowny Staruszku,
    a kto to dla Ciebie „staruszek” jest? – jakbyś w łaskawości swojej zdefiniował, to byłbym wdzięczny, bo chyba różne kryteria stosujemy. Ja np. upraszczając uważam, że idywiduum takie jak Ty nie miesci się w mojej definicji, bo wymyśliłem sobie na prywatny użytek, że staruszek to taki, który będąc utrapieniem dla ZUS-u przekroczył co najmniej „śednią”, czyli w naszych warunkach jakieś 72 i pół roku. Zdaje się, że chyba się z tym nie zgadzasz – czy mam rację?
    Pozdrawiam, Nemer

  79. To trochę jak „kocie walki w błocie”, ani jedno zabawne ani drugie właściwe. Dlaczego mam wybierać między kiczem a brakiem kultury?
    Wobec zacietrzewionych kogutów jakiekolwiek argumenty przypominają krakanie… Tęczę należy poprawić a podpalaczom wysłać rachunek od wykonawcy, po czym obie strony powinny zapłacić za sprzątanie placu 😉

  80. Został zwolniony na trzy dni przed zakończeniem służby i na tydzień przed odebraniem odznaczenia za szczególne osiągnięcia. Teraz dostanie jednorazowo 87,417 funtów, a zmniejszona emerytura (4,374 funtów) będzie przysługiwała mu dopiero po sześćdziesiątym roku życia.
    http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/skandal-w-brytyjskiej-armii-zolnierze-wyrzucani-z-pracy/32q39
    ========================

    Jak kapitalizm, to kapitalizm
    i zobaczymy co będzie dalej……..

    Jak widać, redukcja kosztów osobowych ogarnia świat…..

  81. @Nemer

    Dziękuję, że pytasz.

    Zaraz odnajdę tekst wskazany przeze mnie w okresie aktywności nas obu na blogach e-Polityki. Rozumiem, że ważkie sprawy pozablogowe sprawiły, że ten ważny kontrowrsyjny tekst umnknął Twej uwadze.

    Przypominam początek mego kodu PSL: 440722…
    Jestem uzusowany.

    Nie bedę ogłądał wstecz swych komentarzy i poszukam przez chwilę plik pdf na moim kompie. …. chwila cierpliwości (co to jest blog? online razgowor? nadążna licytacja?)

    No chyba mi się uda odbić piłeczkę.
    Kto inny będzie określał staruszkowość:

    http://www.ktime.up.krakow.pl/symp2012/referaty_2012_10/stanikow.pdf

    Dla zachęcenia cytuję ostatni akapit ze strony 7 z

    Meandry komunikacji sieciowej.
    Internet w życiu społecznym osób starszych

    Działanie internautów jest wyrazem stopnia pobudzenia emocjonalnego, jakie wywołuje w nas sytuacja kryzysowa. Możemy pomagać innym, aby zredukować poziom tego pobudzenia, lub unikać sytuacji potencjalnie emotywnych, co przyniesie podobny efekt. Mechanizm ten opisuje model ulgi. W obu przypadkach działamy z przyczyn egoistycznych.

    Dobranoc.

  82. Jiba,

    Oczywiście, że możesz. Cała przyjemność po mojej stronie.

    Pozdrawiam

  83. @ Nemer

    Skoro pytasz, to ja to widzę tak: Dla Ciebie gusła oraz funkcjonariusze, a dla milionów ludzi na całym świecie kapłani oraz praktyki religijne, zbliżające ich do Boga. Obawiam się, że twoja interpretacja „wampiryczna” wynikać może z ignorancji, nieznajomości religii chrześcijańskiej ani w aspekcie filozoficznym, ani teologicznym, nie ogarniania czym są spowiedź i wola naprawy popełnionych grzechów. Metafory bierzesz za fakty (duża część Pisma Świętego to przypowieści, których sens podany w tej formie łatwiej uczniom pojąć), a duchownego, niekoniecznie przecież księdza katolickiego, ale np. hinduskiego guru żyjącego w celibacie, przez swą duchowość niepodlagającego władzy libido, traktujesz jak ubeckiego ciemniaka, gdyż twoja rzeczywistość nie obejmuje pojęcia duchowości.

    Z jednym jednak mogę się zgodzić, mianowicie że Chrystusa ukrzyżowali sadyści, bezsprzecznie, natomiast pamięć o wizerunku, niestety najczęściej prezentowanego bez pierwotnego podpisu na tabliczce w trzech językach, jest konieczna, aby ludzkość wiedziała, do czego zdolny jest człowiek wybierający z wolnej woli Zło, zamiast Dobra, mający pełną świadomość, że krew ofiary, którą zamordował, spłynie na niego i na jego dzieci, wychowane w tym samym duchu.

  84. PESEL rozpoczynający się od liczby 44… też mi staruszek 😉
    Po prostu kokiet i tyle.
    Ja to mam dopiero PESEL 😯 ale nie powiem 🙂

  85. Palenie tęczy nie ma nic wspólnego z nietolerancją. To hipsterska zabawa w ulubionym hipsterskim miejscu Warszawy. Tym śmieszniejsza, im dłużej miasto stara się tęczę odbudować.

    Prosi się szanownego Felietonistę o wyluzowanie.

  86. Dwaj staruszkowie Lewy & Ryba,bez zadnej wyobrazni to nie powinno
    sie zdazyc.
    Kiedy Lewy; napisal ze bedzie czekal przy wejsciu na molo siedzial
    i pil piwo to zaraz wiedzialem ze nic z tego nie bedzie.
    Bo niby gdzie przy wejsciu siedzial i pil piwo ? na zerdzie jak mewa –
    i do tego jeszcze nie ogolony,przeciez sluzby porzadkowe moga
    potraktowac jak menela i wlepic mandat albo jeszcze co gorsze zamknac
    w izbie wytrzezwien.
    Z kolei Ryba; ktory dobrze zna Sopot to zamiast pomyslec logicznie
    i samemu wybrac dobra skrzynke kontaktowa to przystal na cos
    czego nie ma.
    Wyszlo jak w bajce Ignacego Krasickiego,prowadzil slepy kulawego
    dobrze jm sie szlo.
    http://www.youtube.com/watch?v=AxOuPSGHfHw

  87. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,14350370.html?i=2

    Jak zbraknie pomnikow dzicz zacznie dewastowac ambasady, wtedy
    ostana sie ino koscioly,przydrozne kapliczki i krzyze,nastanie blogi
    spokoj bedzie jak na cmentarzu.

  88. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Po prostu sliczne … ( ?! )

    http://www.youtube.com/watch?v=XQPslv3SEgo#at=186

  89. Feliks Stychowski
    29 lipca o godz. 6:30

    Usmialem sie jak norka.
    W wirtualnym kreowaniu swiata
    PO przekroczylo pewna granice -zrobili sie po prostu smieszni.

  90. Ja bam dodal inne pytanie: co z tymi organami scigania? Umyslne podkladanie ognia jest bardzo groznym przestepstwem (kapitanym?) – gdzie plona ksiazki(i symbole np. Flagi) tam plona poznij ludzie..

  91. @Nemer

    Bardzo mi sie podoba Twoja riposta. Ale to i tak nic nie da, bo Ferdynand nic z tego nie rozumie. Dobrze, ze jeszcze nie wtracil sie Jedrek F., ktory by Cie zaskoczyl piszac, ze rechocesz z Chrystusa. A co z Waldim ? Spi albo co ?

  92. Daspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 9:24

    Proplemem najprawdopodobniej jest to, ze oni – z „orlem bialym” na czele – w to wierza i to b. bolesne.

  93. @ Nemer
    28 lipca o godz. 21:01

    Drogi Nemrze!

    Mylisz się z tym wtrąceniem wyrazu „symboliczny”!!!
    To jest ewidentny kanibalizm i to drugie, nie żadne „symboliczne”. Skąd ja to wiem? Od wybitnych teologów z naszego uniwersytetu.
    Opisałem już tę zabawną historyjkę, ale dawno i nie wiem na którym blogu. Miałem w swej grupie pracowników asystentkę, absolwentkę z fizyki, która jeszcze studiowała teologię. Zakpiłem sobie raz z jej pobożności, mówiąc, że chrześcijaństwo jest jedyną religią ludów cywilizowanych, która preferuje kanibalizm. Obraziła się na mnie i trzy dni ze mą nie gadała. Pobiegła do swoich promotorów i wróciła z nosem na kwintę.

    „Ma Pan rację,” powiedziala – „to jest prawdziwe ciało i krew Pana Jezusa – tak jak on powiedział swoim uczniom”.

    Mówili jej to mądrzy profesorowie teologii , bo przecież głupich nie ma!(No może np. znawca bruzd dziecięcych i wrzasku zygoty, gdy ja odmrażać)

    PS

    W tym duchu „profesurka” zidentyfikowała krew bosko-ludzką w kawałku hostii, która spadła na podłogę.

  94. Szanowne Dziewczęta i Chłopcy!

    Trudna do nazwania nazwą własną małoletnia frakcja ludnościowa nie rozumiejąca przeniesienia wydajności z jednego hektara na drugi i postawienia obok przeniesionej słomianego misia dla obrony przed sabżystami i rewizjonistami nie rozumie Joanny Szeczpkowskiej o zaczynianiu komunizmu od końca 4 czerwca 1989.

    Frakcja ta odjechała wraz z Harym z peronu 9ª, aby od Władcy dostać tombakową replikę Pierścienia.

    Profesor Andrzej Mostowski nauczał, że każdy pierścień ma ideał, ale są ideały będące filtrami NIE nakładanymi na palce stukające w klawisze i nie każdy pierścień jest ideałem, ale to było matematyczne przynudzanie.

    Wraz z rozpowszechnieniem się kultury rozsyłania znaków, pojawiły się kanały dystrybucji alfabetycznych zbitek zwanych wyrazami na wysłowienie cykli impulsów w neuronach centralnego układu nerwowego. Ta cholerna cyfryzacja narazie nie potrafi oddać pełni cierpienia astmatyków i wszystkich nutek Mozarta przez mp3 oraz buźki ale próby trwają i telewizje zrezygnowały z analogii na rzecz cyfry i zdań nie dłuższych niż 6 słów.

    Nie wiadomo dlaczego orgia lesbijek akurat zechciała się modlić u zbiegu Mokotowskiej i Marszałkowskiej? Gdzie jest Straż Marszałkowska redukująca pogaduszkę na nazwy kolorów:

    Cczemu
    Patrzysz
    Żabko
    Zielona
    Na
    Głupiego
    Fanfarona

    Ą? – tak małolaty kOntestują zgredowe namulanie.

    Dziś artyzm wyraza się w trudności odczytania liter graffiti na ścianie swieżo odświezonej elewacji oraz „dalekim wiązaniu” znaku i znaczenia. Dalekie wiązanie procedur w programach komputerowych na potrzeby chwili można wyjaśnić tak: co robi dana procedura jest decydowane przez kontekst jej użycia.

    Warszawski Plac zbawiciela jest mały i środkowy skwer jest rzadko oświetlony promieniami slonecznymi. Jest to typowe oczko w zwartej zabudowie o wartościowym dziedzictwie architektonicznym. Nie ma tu mowy o „formie otwartej” tak jak u Igora Mitoraja. Całkiem niedawno była awantura o zachowanie starej elewacji na rogu Marszalkowskiej i Mokotowskiej przy próbie wyburzenia starego budynku.

    Tęcza jest bardziej prawdopodobna obok na skwerze w Aleji Wyzwolenia. A najlepiej w Miasteczku Wilanów gdzie nowobogacy budowniczowie i tacyż mieszkańcy nie stworzyli elementów klasycznej przestrzeni publicznej, gdzie matka dziecku na spacerze może pokazać prawdziwą tęczę.

    Pani Wójcik w poczuciu wolności konstytucyjnej arystki zachowała się jak głodna hiena. Prowokacyjnie chciała się wcisnąć z mlodą metaforą między stare mury jak hiena między lwy rozoszarpujące antylopę. Lans udany. Przeżycie hieny i trwałość instalacji ma szansę szczątkową.

    Już bardziej zabawny byłby tu pomnik żyjącego Tadeusza Rydzyka.

    Nazywanie podpalaczy dziczą nie wyprowadza nas barbarzyńców z ogrodu. Nie mam homofobii. Mam natomiast narastające przekonanie, że o popularność polscy artyści zabiegają prowokując bulwarówki.

    Zastanawiające dwa przyczynki przedstawię Mlodzieży, podstarzałym kokietom i Starszyźnie z dziedziny śpiewu. Dwa przyczynki z semiotyki w kompocie angelologii i dali.

    Hasło „Dikanda” w Wikipedia.pl

    Teksty piosenek grupy składają się z wymyślonych, pozbawionych rzeczywistej treści słów.

    Hasło „Elizabeth Fraser” w Wikipedia.pl

    Charakteryzuje i wyróżnia ją delikatny, abstrakcyjny wokal – śpiewany w wymyślonym języku (o celtycko-anglosaskim brzmieniu), powstałym ze zbitek słów i niezrozumiałych fraz. Dzięki temu znaczna część utworów Cocteau Twins nie została do końca poznana.

    Pani Wójcik zabrała głos w obronie dławionej przez dyskonty Spóldzielni Spożywców Społem, co wyczulona na spółdzielców wyczuła nasza Koleżanka.

    Gdy nie do końca wiadomo o co chodzi, to …

    Gdyby Mitoraj dokleił głowę, to o rzeźbę kłóciłoby się Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszcznia i Zakład Zberania i Utylizacji „Byś”.

    Artysta ma wizje często dalekie od jego głowy.

    To tka takie tło, jak ze @staruszkiem czytającym e-Politykę, dawniej „Dziennik” a teraz „Dziennik – Gazeta Prawna” będącym według Roberta Krasowskiego wielki podarkiem dla Jarosława Kaczyńskiego i słucha polskiej ulicy. Tak jest to z tym gadułą czytającym poskojęzyczne publikacje w sieci i zadającym śmiało pytania Wujkowi Google.

    Polskojęzycznych ekspertów nie mających w Polsce nikogo to ten bełkot zgreda tłumaczącego że tworzywem polityki jest dobro wspólne bardzo męczy. Inżynier myśli. Ekspert wie.

    I nie mogą eksperci zrozumieć, dlaczego Gospodarz ma jeszcze czelność prowadzić blog i opisywać na nim tęczowe ogórki.

    I dlaczego Naszą Klasę Dobrze Wychowanych raczy prywatą ludzi nieśmiało i niezręcznie umawiających się na spotkanie.

    Gdy ktoś ne odróżnia pokrzywy od jasnoty, to mu wszystko będzie mętne, dopóki ONR mu nie wyjaśni, że prawa ustanawiają zwycięzcy.

  95. Chyba nie bardzo nadążam, jak to rozumieć: Jego zdaniem, jeżeli Tęcza pozostanie odbudowana, będzie to znak, że w dyskusji „najskuteczniejsza jest butelka z benzyną”.

  96. Staruszku!
    Ukłony za ten fragment;
    Nazywanie podpalaczy dziczą nie wyprowadza nas barbarzyńców z ogrodu. Nie mam homofobii. Mam natomiast narastające przekonanie, że o popularność polscy artyści zabiegają prowokując bulwarówki.

  97. Jiba,

    w moim wpisie z 28.07, g.19.30 zabrakło słowa „oczywiście”.
    Wypadło obcesowo.
    Byłem jednak zszokowany wydarzeniami na molo.

    Lewy,

    gdybyśmy zaplanowali podróż jachtem dookoła świata, to zapewne już w okresie przygotowawczym nasz dziennik podróży iskrzył by zdarzeniami wywołującymi salwy śmiechu.
    Na publikacji tego dziennika moglibyśmy zbić majątek, a już sama podróż, to z pewnością byłby okres niepokojących oczekiwań spadkobierców na jak najszybsze zakończenie podróży żeby
    godnie spadek szybko skonsumować.

    Pozdrawiam

  98. Trzech panów w łódce… nie licząc psa 🙂

  99. a propos wpisów powyżej:
    rozumiem, że prowokacja jest ( i zresztą była zawsze) jednym ze środków i celów wypowiedzi artstycznej.
    Niestety, często jest to wyłącznie jedyny atrybut tego rodzaju „dzieł”.
    A jeśli jeszcze ktoś dopuści się zniszczenia…uwaga i tytuły w bulwarówkach zapewnione.
    Nie wiem tylko, dlaczego prześladuje mnie znany motyw z „Lalki” Prusa. Sklepikarza, starego Mincla, który wybijał szybę wystawową w swym własnym sklepie, gdy zbrakło klientów…

  100. kadett,

    mam takie dzikie przeczucie, że gdy oglądam mecz w ktorym występuje Agnieszka, to jej szkodzę.
    Tak też było ostatniej nocy.
    Pomyśl tylko, że z rowera, ktory Agnieszka podarowała swojej przeciwniczce w Austaralii, doszła do żenującej porażki w Stamford.

    Czy zwróciłeś uwagę, że przy odbiorze serwisu Cibulkowej Agnieszka, pochylając się stała na wyprostowanych zablokowanych nogach, co świadczy o braku kondycji i strasznym rozkojarzeniu.
    Nie wiem czy nocny trening miał na celu promowanie się w mediach amerykańskich, czy też uświadomienie sobie znacznych zaleglości treningowych.
    Coś mi się wydaje, że dla Agnieszki tenis ma już drugoplanowe znaczenie.

  101. Andrzej Falicz
    27 lipca o godz. 2:19 pisze, nie pradzilem sobie z Lodzia, to poradze sobie z Ameryka…..patrzac jej na dlonie. Pytanie przed czy po wizycie u kosmetyczki…..
    Saldo mortale

  102. ….Nie mam homofobii. Mam natomiast narastające przekonanie, że o popularność polscy artyści zabiegają prowokując bulwarówki….pisze Anca Nela, Passent rowniez nie, chociaz nie w kazdym miejscu. Anca Nela nie kazdym, z bulwarowkami nie. Dlaczego nie? Zbaczajac z tematu winduje sie Anca Nela na znawczynie sztuki i lowczynie bulwarowek…..Tematem i problemem jest jednak kazda postawa anty….

    Saldo mortale

  103. Ferdynand
    28 lipca o godz. 19:56 pisze, ze nie wie; wszechmocny jest przeciez wszedzie (czyli nigdzie). jJsli jednak wszedzie, to nigdzie nie wolnobyloby wywieszac czegokolwiek…..
    Saldo mortale

  104. Szanowni , Lewy i Antoniusie
    Dziękuję Wam, że uhonorowaliście mnie niegodnego, a wg Ferdynanda pewnie religijnego ignoranta, swoimi uwagami, bo pod wpływem odpowiedzi Ferdynanda byłem już bliski załamania i totalnej frustracji. (Bo to, że frustratami są uczestnicy blogowych wymian poglądów jest raczej pewne wedle Staruszka powołującego się na prof. Czapińskiego, a co najmniej bardzo prawdopodobne).
    Pozdrawiam, Nemer

  105. ET
    29 lipca o godz. 12:35

    Andrzej Falicz
    27 lipca o godz. 2:19 pisze, nie pradzilem sobie z Lodzia, to poradze sobie z Ameryka…..patrzac jej na dlonie. Pytanie przed czy po wizycie u kosmetyczki…..
    Saldo mortale..”

    Przylacz sie – we dwoch damy rade!

  106. Szanowny Ferdynandzie,
    karcisz mnie po ojcowsku – …”twoja interpretacja wynikać może z ignorancji, nieznajomości religii chrześcijańskiej ani w aspekcie filozoficznym, ani teologicznym, nie ogarniania czym są spowiedź i wola naprawy popełnionych grzechów.”

    Może i tak, ale jaka znowu interpretacja, ja niczego nie interpretuję bo będąc w kościele patrzę i widzę, kapłan-szaman pije krew ludzką czy nie? Wkłada do ust ciało ludzkie i spożywa je czy nie? To przecież antropofagia o podłożu religijnym! Co tu interpretować? Chcesz mi wmówić, że ta tępa gawiedź zebrana w kościele rozumie „aspekt filozoficzny i teologiczny” i zna religię chrześcijańską lepiej ode mnie? A może zorganizuj jakiś „kwiz” żebym się mógł wykazać?
    Stawię się, bo lubię wyzwania.

    Co do woli naprawy grzechów, to żadna spowiedź nie jest przecież niezbędna. Albo tę wolę się ma, bo się ma sumienie , albo nie. Spowiedź to nic innego jak za cenę obietnicy oczyszczenia” zapapranego sumienia, wkładanie informacji o sobie w „twardy dysk” zakuty w łbie kapłana, który od tego momentu ma cię w swoich łapach jak bezpieka teczkę z materiałami kompromitującymi na „figuranta” czy kandydata na TW.
    Tak się buduje totalitarną kontrolę nad „owieczkami”, jak np. robiła to STASI albo też mając w ręku tę wiedzę, niekoniecznie zdobytą przez „spowiedź”, zostaje się np. prezydentem (patrz Gauck).

    Mnie do dokonywania wyborów między DOBREM a ZŁEM nie potrzebna jest żadna religia, żadni kapłani czy szamani, bo nie dam się tresować przez instytucję i jej funkcjonariuszy umundurowanych na czarno, czerwono czy biało a znanych z łamania wszystkich „przykazań”. Polecam: Karlheinz Heinrich Leopold Deschner – „Kryminalna historia chrześcijaństwa”.

    Pozdrawiam, Nemer

  107. Rybo,
    nie szykowałem się na finał w Stanford, bo mam o wiele ważniejsze sprawy domowe na głowie… Trwa walka z zaawansowanym rakiem, która od pewnego już czasu zmieniła w domu na dobre i złe hierarchię spraw ważnych i najważniejszych. Zupełnie przypadkowo jednak obejrzałem 1. wygranego przez A.R. seta, po którym musiał zabrać głos trener Cibulkovej i przemówić jej do rozsądku. Wynik pierwszego seta był w większym stopniu rezultatem seryjnie powtarzających się błędów Słowaczki, niż jakiejś wyjątkowej gry Krakowianki. Owszem, miała i jedna i druga nieliczne momenty do tenisowej chwały. Po tej pouczającej rozmowie trenera z tenisistką pomyślałem nagle o czekającym mnie tygodniu pracy i padłem wyczerpany w ramiona Morfeusza. Rano usłyszałem wynik z radio i nie byłem nim zdumiony… Trudno mi oceniać grą A.R., bo meczu całego nie widziałem i już nie będę oglądał.

  108. Ale upał
    – Ale żeby A-N pomyliła kobietę NAGĄ z ubraną plażowo – to musiało być powyżej
    42 C
    wtedy rzeczywiście mózg zaczyna się gotować.
    – Jak się zaprasza do szwendania się po mieście kiboli z pochodniami to wiadomo ze wcześniej czy póżniej gdzieś coś podpalą. Zresztą czy nie taka jest idea tych pochodów i wzorzec , potrzebne tylko koszule we właściwym kolorze no i hasło OBUDŻCIE SIĘ.
    – HINDUSKI GURU – traktowany jak ubecki ciemniak , żyjący w celibacie
    // Ferdynand 23.21 // czy to opis sukienkowego KK – uważaj Ferdynandzie bo tak jak Dodę ktoś ciebie oskarży o teksty obrażające religię.

  109. Staruszek 28 lipca o godz. 22:59
    Szanowny Staruszku,
    Dziękuję za link i po przeczytaniu (dość interesujący materiał, przyznaję) rozumiem, że definicję „staruszkowatości” mam sobie wyinterpretować na podstawie tekstu ze strony 11, zdaje się. OK, nie „trzepiam” się. Wcześniej tam nie zaglądałem, bo powiem Ci szczerze, nie zawsze czytuję blogi „Polityki” a w chwilach „wzmożenia” nie „cafam się do tyłu” i pomijam zaległe wpisy zarówno gospodarzy jak i innych blogowiczów. Powody są różne, albo jestem zniechęcony z jakiegoś powodu albo za leniwy by otwierać wszystkie linki, nawet te podawane przez Ciebie a najbardziej lubię rozstawać się z blogami jak mam inne zajęcie. A jak jest płatne, to już w ogóle „mniód z kiszką”. Czasami, choć wg mnie za rzadko, tak bywa.

    Swojego peezela to nie musiałeś podawać, bo jak może pamiętasz, kiedyś dawno temu, gdy świeżo co się pojawiłeś i jeszcze Wojtek wałęsał się po blogach, doszliśmy do konkluzji, że jeszcze dawniej, bo ok. pół wieku temu Ty a ja parę lat później pętaliśmy się po tych samych korytarzach budynku, który „Szpak” nam chce wysadzić. Debil niedorobiony. Więc liczby kojarzę i po pewnym Twoim wpisie, to ten peezel sam Ci mogłem podać gdybyś zapomniał. A chodziło o E.Wedel, czy jakoś tak. Dlatego właśnie się do Ciebie przyczepiłem, że moim zdaniem nie koniecznie masz uprawnienia do „staruszkowatości”. Jeszcze – znaczy – z czym zresztą Anca-Nela się zgadza też.

    A wiesz – tu wrócę do Twego linka – dotąd nie uświadamiałem sobie aż tak dobitnie, jak głupia, ulepszona maszyna do pisania, wpływa na komfort życia a może nawet i zdrowie „staruszków”.
    Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam, Nemer

  110. do Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 13:24
    Jesli chodzi o Lodz, moze dalibysmy rade. Ameryke zostawiam w spokoju. samo „gadanie” jest bez sensu.
    Saldo mortale

  111. Fragment wywiadu Kamila Durczoka:

    – TVP to dziś kolos na glinianych nogach, który walczy z obojętnością polityków. Chciałbym telewizji publicznej, ale nie w obecnej postaci. Bo dobra telewizja publiczna nie ścigałaby się z komercyjną na atrakcyjność, a zajmowałaby się sprawami, o które pytał pan na początku. Na przykład edukacją, wykluczeniem społecznym, dostępem do internetu i oswojeniem z nim ludzi starszych.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14350626,Kamil_Durczok__Nie_glupiejemy_w__Faktach_.html?as=2#ixzz2aRbReywX

  112. Na wesoło gdyż „gorąc taki,że mózg się lasuje”….
    „Stówa za jedno puknięcie w mój samochód?
    Nie! 1 zł za puknięcie i 99 zł za to, że wiedziałem gdzie”.

    – zacytował @ staruszek.
    Podobnego doświadczyłem na własnej skórze.
    Początek lat 70 -tych. Ja, świeżo upieczony posiadacz prawa jazdy kat. B i jeszcze świeższy posiadacz automobilu (podobno) m-ki Syrena 105. Wypadło mi w godzinach mocno popołudniowych jechać z Katowic do Tychów (trasa szybkiego ruchu wówczas chyba jeszcze w planach nie była ). Przejechałem +/- połowę trasy i pośród lasu – stop. Brakło benzyny. Syrena, pojazd podobno mechaniczny był wyposażony w czujnik ilości paliwa, który ledwie „dotykał” rezerwy więc moje zaskoczenie było zrozumiałe (?) i całkowite.
    Było to przed kryzysem paliwowym Gierka więc nie było kłopotu z zatrzymaniem „ciężarowego” i odkupieniem (na lewo – o zgrozo) 5 l „niebieskiej”. Kupiłem, wlałem, zastartowałem i…. klapa. Syrena cudem techniki nie była; „przeleciałem ” układ paliwowy, rozebrałem i złożyłem pompę… Wszystko ok a zapalić nie chce. Próbowałem, próbowałem aż wyczerpałem akumulator. W międzyczasie zrobiła się noc. Zatrzymałem przygodnego, zabrałem się do Katowic po Pomoc Drogową PZMOT-u ( w tzw. międzyczasie „zrobiła się godz. 22) i z Pomocą wróciłem do auta. Pan podpiął swój akumulator, wyjął ze swojego bagażnika jakąś szmatę, którą zwinął w obwarzanek, kazał odkręcić wlew paliwa, wsiadł do Syreny a mnie kazał – na wezwanie – dmuchać w otwór wlewu „uszczelniony” tym szmacianym obwarzankiem. Pan zawołaj: już, ja dmuchnąłem, pan zastartował… i nic. Odczekaliśmy chwilę, potem operację ponowiliśmy: pan zawołał, ja dmuchnąłem potężnie i …. Syrena zapaliła. Pan skasował mnie na 300 zł (za Gierka !!). Na pytanie dlaczego aż tyle pan wyjaśnił: 100 zł za dojazd, 100 zł za wiedzę co i jak, 100 zł za „odjazd”.
    PS. A „rzecz” była w zapowietrzeniu układu paliwowego, które moje dmuchanie w wlew skutecznie usunęło.
    Wiedza popłaca. Brak wiedzy bywa kosztowny. 🙂

  113. Nie ma to jak wiedzieć kiedy, jak i w co dmuchać, a na dodatek chcieć i móc, czyż nie nie – Lex’ie?
    Pozdrawiam, Nemer

  114. @Lex umieścił 29 lipca o godz. 19:52 pouczającą historyjkę.

    Ale rzecz ma się dziś moim zdaniem jednak trochę inaczej niż w morale tego komentarza @Lex’a.

    Tydzień temu kuzyn prowadzący biznes na Podkarpaciu przyjechał z wizytą kierowany potrzebą naprawy „komputera” ciężarowego Volvo.
    Pojechaliśmy odebrać moduł elekroniczny sterujący wtryskiem paliwa.
    Uszkodzenie było, ale magik nie dawał stuprocentowej gwarancji, że przyczyna awarii została usunieta. Kosztowało to 2500 PLN.

    Dla sprawienia zadośćuczynienia za ładną historyjkę zacytuję radę zamieszczoną (na znalezionym dla żartu forum)

    „http://www.elektronikasamochodowa.net/thread-11010.html”

    Niestety dobre czasy sie skonczyly i teraz wszystko wymaga diagnostyki jesli chodzi o usterki elektryczne.Cos gubi sygnal,najlepiej podlaczyc sie jakims fejsem by sprawdzic wchodzace i wychodzace sygnaly

    Już kiedyś wpominałem o samochodzie fiat126: „Samochód, który lubił i wymagał, aby przy nim raz na tydzień pogrzebać.”

    Otóż szanowny @Lex’ie!

    Nie chciałbym mieć wiedzy o mostku pólnocnym procesora mojego kompa Acer TravelMate 2492WLMI. Chciałbym, aby pamięć mojego kompa, nie przepełniała się blokując mi pisanie komentarza.
    Nie żebym nie był ciekaw. Chciałbym, aby chodziło pozostawiając mnie w codziennej nieświadomości i niewiedzy.

    Prawo jest jedną z naczelnych dziedzin wiedzy stoująca zasadę niezgody na brak znajomości: „Nieznajomość prawa nie zwalnia od opowiedzialności.”

    Otóż upowszechnienie komputerów jest jedną z masowych akcji udanych dzięki zastosowaniu zasady: „Nie musisz umieć. Nie musisz rozumieć. Dobrze Ci zrobi używanie.”

    Ja już tak tak się rozbisurmaniłem, że dumny jestem z mojej niewiedzy. Gdy pokpiwałem długaśnych linków @ANCA_NELA, to wcześniej wpisałem do wyszukiwarki bąknięcie: „skracanie linków” i poczytałem sobie. Zlekceważyłem propozycje zainstalowania programu i trochę pomyślałem, trochę doświadczyłem i przynajmniej częściowe zapobieganie „długaśności” znalazłem.

    Nad najpopularniejszym kompleksem programów jakim jest Windows plus programy zewnętrznych programistów pracowano około miliarda godzin. Mamy tych programów używać i nie żądać kodów źródłowych programów. Programiści mają żonę, dzieci i samochody pełne elektroniki nie będącej łatwym chlebem dla specjalistów, ale wzbogacającym techników.

    Ostatni rozsądny człowiek, który miał całą wiedzę techniczną jest znany jako Leonardo da Vinci.

    A ja używam komputera dla idiotów i programów dla idiotów.
    I bezczelnie się tą niewiedzą szczycę.

    Pozdrawiam Cię @Lex’ie zazdroszcząc chłodnej głowy!

  115. ET
    29 lipca o godz. 16:07

    do Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 13:24
    Jesli chodzi o Lodz, moze dalibysmy rade. Ameryke zostawiam w spokoju. samo „gadanie” jest bez sensu.
    Saldo mortale…””

    A coz innego my tu robimy na tym blogu?
    WSZYSCY – lacznie z Gospodarzem.
    Nie doceniasz sily slowa.

    Na poczatek mozna zaczac omijac McDonaldsa i nie pic Coca Coli.

  116. Nemer.
    Bez falszywej skromnosci, kazdy kto choc raz probowal dyskutowac ze mna (na blogach Polityki) rzadko odwaza sie na kontynuacje.
    Sa ku temu dwa powody.
    Jeden, to ze „rozmowcy” odbiegaja, nieraz dramatycznie, swa wiedza na „dyskutowany” temat (i tym samym inteligencja), drugi, to ze posiadaja powazne braki w kulturze osobistej. Co przeklada sie na ubostwo slownictwa. To generalna uwaga.
    Poniewaz pan panie Nemer jak wiekszosc ktora ma powazne braki w kulturze osobistej lubi nosic buciki na wysokich obcasach lub stawac na palcach by choc do ramion rozmowcy dosiegnac. tzn. „tykac”, …
    Ja pozostane przy formie pan, z szacunku do siebie samego.
    Zalecil pan przeczytanie „Kryminalna historie chrzescijanstwa” autorstwa K.H.L. Deschner. Przeczytalem.
    Porozmawiajmy zatem; ile tomow pan przeczytal i ktore (tytuly prosze), ile tomow zostalo wydanych i jakie sa dostepne na rynku niemieckim a jakie na rynku polskim.
    Zobaczymy jak sie dalej „dyskusja” potoczy i czy rzeczywiscie pan czytal co innym zaleca.
    Czy bede musial ponownie panu przypominac panie Nemer:
    You’re a f …..g idiot. !

  117. ZAGADKA TĘCZY ROZWIĄZANA
    Jak się zdaje, w sprawie tęczy jedynym głosem, który nie zrobił z siebie na blogu głupka, jest
    @ratunku.
    Pie…niczenie nas, staruszków i tym podobnych o jakiś symbolach, walce idei a nawet wartości, czy też, przepraszam za wyrażenie, sztuce, to zramolała nadinterpretacja po prostu (sic!) prostackich i w tym bezpretensjonalnych do intelektu mas ludowych młodzieży…

    Proszę samemu wyrobić sobie zdanie na podstawie ekshibitu dumnego wrzasku idioty (co poniżej):

    „Podpaliła tęczę dla zabawy? Nasz czytelnik (!) nagrał moment podpalenia…”
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14353191,Podpalila_tecze_dla_zabawy__Nasz_czytelnik_nagral.html

    Tak, pozostaje pozostawić nie tęczę, ale wysokie diapazony tej dysputy na blogu – spalone …ze wstydu naiwności? hihi 🙂

  118. Orteq
    28 lipca o godz. 10:10

    „Wiem tylko, ze nie nie zgadzam sie z Putinem..”… wcale nie musisz,

    http://ca.news.yahoo.com/video/trending-russian-mocks-putins-fish-070000913.html

  119. Gekko
    30 lipca o godz. 1:18

    ZAGADKA TĘCZY ROZWIĄZANA…Podpaliła tęczę dla zabawy? …”

    Panie Gekko – to bylo do przewidzenia.
    I to nie ma paradoksalnie znaczenia…
    To troche jak z faszyzmem, ktory Polsce zagraza lub dyktatura IV RP bis.
    Nasi redaktorzy zyja w wirtualnym swiecie (lub udaja) i koniecznie chca zebysmy i my w ich wizje uwierzyli.

    Czy spodziewa sie Pan teraz sprostowania od Pana Passenta….?!.
    Nie ma szans!
    Wirtualna rzeczywistosc jest prawdziwsza od prawdziwej…
    bo interpretacje juz dawno oderwaly sie od faktow.

    Cytuje:

    „… odbudowywaną Tęcze podpalono już trzy ( a według innych źródeł pięć) razy. Tęcza nabrała charakteru ideologicznego. ..”
    Daniel Passent.

    Sprobowalaby nie nabrac…

  120. Dobra wiadomosc dla wszystkich milosnikow Imperium Dobra a jest ich sporo na tym blogu (i mieszkancow Jackowa chyba tez sporo…).

    Otoz wladze USA zlozyly ROSJI …zapewnienie, ze gdyby przekazala im Snowdena to go
    nie zabija a nawet nie beda torturowac….!
    Smiac sie czy plakac?

    Jak nisko mozna upasc ?!

    „US Attorney General Eric Holder had sent a letter to the Russian minister of justice saying that the US would “not seek the death penalty” in its espionage case against National Security Agency whistleblower Edward Snowden, promising that even if the US later brought added charges against Snowden after obtaining him, they would not include any death penalty, and vowing that if Snowden were handed over by Russia to the US, he would “not be tortured.”

  121. @ p.Falicz

    Pan Passent niczego nie musi dementować, ponieważ wyraził, jak wielu innych – opinię, na podstawie znanych w tym momencie faktów.
    Ujawniono nowe fakty – opinię można zmienić.
    Nie da się jednak „zdementować” strumienia głupstw, zamieszczanych ustawicznie przez Pana – niezależnych od jakiejkolwiek realnej rzeczywistości czy faktów ani też tematu wypowiedzi.
    Tu nie bowiem rzecz źródłowa nie w demencji, a osobniczo programowej izolacji wytwarzanych przekazów od racjonalnych bodźców.

    Przykład tęczy powinien dać do myślenia, a nie personalnego szklenia.

  122. Gekko
    30 lipca o godz. 8:15

    @ p.Falicz

    Pan Passent niczego nie musi dementować, ponieważ wyraził, jak wielu innych – opinię, na podstawie znanych w tym momencie faktów.,,,:

    A jakie fakty „znano” uprzednio?

    Zadnych faktow o tym, ze tecza plonela z przyczyn ideologicznych nie bylo.
    Takie fakty sie jedynie narodzily bo pasowaly do zawczasu przyjetej tezy.

    Za darmowa psychoanalize moich wpisow dziekuje:
    „…Tu nie bowiem rzecz źródłowa nie w demencji…”
    Podowodowany byles chyba srednio racjonalnymi bodzcami podprogowymi… (jak kasajacy Pies Pawlowa)
    wyszlo dosyc glupawo – a szkoda.

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Zwolennicy szkoły frankfurckiej za swoje główne zadanie uznają jak najsprawniejsze rozmontowanie judeochrześcijańskiego dziedzictwa Europy. Aby tego dokonać, poddano najbardziej destruktywnej w historii krytyce wszystkie możliwe sfery życia w taki sposób, aby zdestabilizować społeczeństwa i położyć kres dotychczasowemu porządkowi, który nazwali „opresyjnym” (…) Szkoła frankfurcka rekomenduje m.in. wprowadzenie do prawa tzw. mowy nienawiści, nauczanie jak najmłodszych dzieci o seksie i homoseksualizmie, destrukcję autorytetu szkoły i nauczyciela. Wspiera również imigrację, która prowadzi do zniszczenia tożsamości narodów. Promuje nadużywanie alkoholu oraz wprowadzenie systemu prawnego skierowanego przeciwko ofierze przestępstwa. Zasadniczo filozofia ta ma na celu doprowadzenie do coraz większej zależności obywateli od państwa i dotacji państwowych, przejęcie pełnej kontroli nad mediami. Promuje też rozwody oraz wszystkie zachowania prowadzące do destrukcji rodziny” …

    http://www.strategic-culture.org/news/2013/07/29/the-west-as-a-threat-to-poland.html

  124. @ Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju, nie może Pan wymagać, żeby prowadząca globalną politykę Ameryka zachowywała się jak Australia czy Kanada, przesympatyczne kraje, ale nie obarczone przez historię koniecznością przewodzenia światu. Można na Amerykę pluć ile się chce, ale to ona wyciągnęła za uszy Europę z topieli, jaką był niemiecki nazizm, to ona wspomogła Rosję w najcięższych chwilach, to dzięki niej Australia uniknęła japońskiej inwazji. Jeżeli narzucona światu przez Amerykę polityka gospodarcza budzi często niechęć i sprzeciw, to warto pamiętać, że ujemnych skutków tej polityki zawsze jako pierwsze doświadczało amerykańskie społeczeństwo i to bardzo boleśnie. Te 50 milionów żyjących w biedzie Amerykanów, o których z taką satysfakcją Pan niedawno donosił, nie wzięło się z biernego podążania za cudzą myślą ekonomiczną, tylko za własną. Ameryka przewodzi światu nie dlatego, że tak sobie postanowiła, tylko dlatego, że świat idzie za nią.

    Natomiast Edward Snowden popełnił ogromny błąd życiowy, ujawniając w imię wolności słowa i prawa do prywatności tajemnice państwowe i ubiegając się następnie o azyl w takich ostojach demokracji jak Rosja czy Wenezuela. Szantażowanie własnego państwa groźbą ujawnienia dalszych tajemnic jeszcze bardziej go pogrąża. Za próżność i głupotę trzeba płacić. Snowden ma szczęście, że jego państwem są Stany Zjednoczone. Czeka go tam sprawiedliwy proces sądowy i kara, na jaką zasłużył. Ni mniej, ni więcej. Może nawet uniewinnienie. W postępowaniu o ekstradycję obietnice niestosowania kary śmierci i tortur to standard i dopełnienie wymaganych formalności. Amerykańska opinia publiczna jest o wiele większym gwarantem humanitarnego traktowania Snowdena niż wszelkie formalne deklaracje państwowej administracji.

  125. Imperium Dobra

    wznowilo rozmowy „pokojowe” miedzy Izraelem a Palestynczykami – na wszelki wypadek zeby nic z tego nie wyszlo wysłannikiem pokojowym Waszyngtonu na Bliski Wschód z zadaniem nadzorowania negocjacji izraelsko-palestyńskich mianowany zostal Martin Indyk.
    Bezstronnosc gwarantowana.

    Martin Indyk – (Australijczyk zydowskiego pochodzenia) jest czlonkiem AIPAC-u izraelskiego lobby w Waszyngtonie.
    Bylym zydowskim ochotnikiem w wojnie Yom Kippur.

    (From a secretly-recorded telephone call by AIPAC’s president in 1992:

    DAVID STEINER AIPAC: [W]e have a dozen people in [the Clinton] campaign, in the headquarters… in Little Rock, and they’re all going to get big jobs. We have friends. I also work with a think tank, the Washington Institute. I have Michael Mandelbaum and Martin Indyk being foreign policy advisers. Steve Speigel—we’ve got friends—this is my business….)

  126. Czekałem na tego durnia i zabawiałem się pod stołem, https://www.youtube.com/watch?v=nHt4IEyYuyQ

  127. @Jurek Cedro godz.9h00

    Jedna ze skutecznych metod Jedrka Falicza jest umykanie , unikanie odpowiadania na powalajace argumenty. Caly Twoj wywod na temat USA jest tak oczywisty i przekonywujacy, ze uczciwy dyskutant jakos powinien sie do niego odniesc, ale nie Jedrek. On zamiast probowac odpowiedziec robic takich myk chytrego lisa i prosze co pisze: ze amerykanskim negocjatorem miedz .Palestynczykami a Izraelem jest Zyd martin Indyk.
    Sprytne, myk,smyk ,indyk i caly Twoj wywod, Jurku, przebiegly Jedrek spuscil do kanalizacji.
    Pozdrawiam

  128. No dobra lewy Lewy, wylaczam sie na jakis czas, zebys mogl sobie pouzywac, obrzydliwa kanalio

  129. Jurek Cedro
    30 lipca o godz. 9:00

    @ Andrzej Falicz

    Panie Andrzeju, ….
    Można na Amerykę pluć ile się chce, ale to ona wyciągnęła za uszy Europę z topieli,”

    Bardzo jestesmy wdzieczni tamtej Ameryce, z ktora Polska walczyla ze wspolnym wrogiem.

    O ile sie nie myle Ameryka zostala zaatakowana przez jedno z panstw osi – Japonie i Ribbentrop oficjalnie przekazal przedstawicielowi USA Lelandowi Morrisowi w Berlinie wypowiedzenie wojny przez Niemcy zaraz po ataku na Pearl Harbor (4 dni po nim).
    Od tego momentu nasze narody wspolnie walczyly ze wspolnym wrogiem.
    Polska w tej walce poswiecila duzo wiecej proporcjonalnie do swoich mozliwosci.
    Nie mowiac o milionach Polakow, ktorzy budowali Ameryke i dla niej walczyli.

    Zdanie:
    „…Ameryka przewodzi światu nie dlatego, że tak sobie postanowiła, tylko dlatego, że świat idzie za nią…”
    Jest nieprawda.

    USA we wlasnej oficjalnej doktrynie politycznej
    „Project for the New American Century”- wychodzi z fundamentalnego zalozenia, ze USA musi zrobic wszystko (glownie w sferze militarnej) by zachowac swiatowa hegemonie zgodna z wlasnymi ekonomicznymi interesami.

    Swiat zyje w nastepstwach i konsekwencjach amerykanskiej polityki kierujacej sie wlasnym imperialnym interesem.

    Nalezy pamietac, ze rowniez Polska jest dla USA jedynie pionkiem w amerykanskiej grze interesow – pionkiem, ktorego bez mrugniecia okiem mozna
    „poswiecic” jezeli sie to USA oplaci.

    50 milionow Amerykanow w biedzie nie jest powodem do satysfakcji – to Ty tak napisales – to jedynie dowod na priorytety i cynizm amerykanskiego panstwa, ktore daje sobie prawo urzadzac zycie innym narodom nie mogac tego zrobic u siebie w domu.

  130. Na temat Snowdena Panie Jurku nie zgadzam sie ani z Panem ani z Lewym.
    Uwazam, ze Snowden jest bohaterem dzialajacym w dobrej wierze rowniez dla dobra USA.
    Ubiegal sie o azyl w wielu panstwach – nie tylko w Wenezueli i Rosji.

    Fakt, ze USA obiecuje nie torturowac Snowdena… w dalszym ciagu wydaje mi sie zalosne.

    Nawet jezeli rzeczywiscie:
    „W postępowaniu o ekstradycję obietnice niestosowania kary śmierci i tortur to standard i dopełnienie wymaganych formalności….”

    Czyzby rzeczywiscie USA musialo obiecywac… niestosowania tortur?

  131. @ p.Falicz

    Psychoanaliza nie była darmowa.
    Płacimy za nią kolejnymi Pana postami, zmuszającymi do czasochłonnego scrollingu.
    Dyskusja o ignorowanych przez Pana (a wymienionych przez Gospodarza jako punkt wyjścia dla opinii) faktach jest bowiem, w przypadku Pańskiej (jako adwersarza) izolacji od bodźców poznawczych – bezcelowa.

    PS Bardzo proszę pławić się w publicznych egzegezach własnej kondycji poznawczej i moralnej bez włączania mnie na listę adresową, bez względu na tematykę, jaka służy Panu za pretekst tego procederu.
    Szkoda będzie tym samym naprawiona.

  132. Lewy
    30 lipca o godz. 9:25

    @Jurek Cedro godz.9h00

    Jedna ze skutecznych metod Jedrka Falicza jest umykanie ,
    ….
    On zamiast probowac odpowiedziec robic takich myk chytrego lisa i prosze co pisze: ze amerykanskim negocjatorem miedz .Palestynczykami a Izraelem jest Zyd martin Indyk…”

    Lewy,
    struganie wariata wyraznie weszlo Ci w krew.

    Napisalem o negocjacjach „pokojowych” na Bliskim Wschodzie bez zwiazku z wpisem Jurka Cedro.

    Nie chodzi oto, ze negocjatorem jest Zyd Martin Indyk –
    ale, ze trudno sie spodziewac bezstronnosci w izraelsko-palestynskich negocjacjach skoro nad ich prawidlowym przebiegiem ma czuwac czlonek izraelskiego lobby w USA.

    Dla mnie to absurd i dowod, ze to kolejna jak od kilkudziesieciu lat zagrywka „negocjacyjna” majaca JEDYNIE kupowac czas by budujac nowe izraelskie osiedla na okupowanych terenach stawiac Palestynczykow i swiat przed faktami dokonanymi.

  133. Podpalenie teczy
    „…W oczach obrońców praw obywatelskich, w tym wolności sztuki, jest to symbol nietolerancji i zawłaszczania obszaru poza świątynią….” (DP).

    Skoro jest podpalana „dla zabawy” –
    to jest to „fakt” raczej ze sfery wirtualnej.
    Jezeli jest jakims symbolem to jedynie symbolem tworzenia na sile konfliktow.

    Wpisuje sie to w ogolna tendencje lewicujacych mediow do tworzenia atmosfery sztucznego zagrozenia wolnosci obywatelskich i jest oczywista manipulacja dla celow biezacej polityki gdzie PO ma byc „ostatnim bastionem” przed brunatnym zagrozeniem.

    Przyrownalbym „afere ze spalaniem teczy” do lewicowej odmiany spalenia Reichstagu.

  134. Gekko
    30 lipca o godz. 10:12

    @ p.Falicz

    Psychoanaliza nie była darmowa.
    Płacimy za nią kolejnymi Pana postami…”

    Zamiast psychoanaliz innych blogowiczow – proponowalbym WAM prawdziwa wizyte u psychiatry – Gekko skoro jest „WAS” wiecej… moze to byc objawem juz nie tylko rozdwojenia ale rozmnozenia jazni

  135. Była podjęta nieudolna próba ideologizowania płonącej tęczy, teraz nadszedl czas na jej artystyczne uwznioślenie. Skoro jest już płonąca żyrafa”, to najwyższy czas na wiecznie płonącą tęczę. Niechaj płonie wiecznie i rozpala swym ogniem żar w wiecznie lewicowych sercach!

  136. Wysokie diapazony są charakterystyczne dla staruszków,
    ale nie dla mnie. Za wysokie progi na moje nogi.

    Młodzi widzieliby chętnie place tak:

    http://educarium-placezabaw.pl/?gclid=CMSmzLrh1rgCFXHMtAodgjQAVg

    Jeśli chodzący po poziomie zerowym Śródmieścia Warszawy nie odbiera nawiązania pokazywania małemu dziecku przez matkę tęczy widzianej w oddali ze skweru osiedlowego Aleji Wyzwolenia, a nie z ruchliwego ciasnego ronda wśród wysokich pierzeji Placu Zbawiciela, to trudno.

    Polska jeszcze musi być budowana wykładaniem zbożówki na zydel oraz dosłownością, bo jest skażona wójcikową mickiewiczowością.

    Namiętność często groŹne wzburza niepogody, …

    a chodzi o zwykłe prozaiczne sprawy. Modernistyczna konstrukcja metafory nieosiągalnego piękna w otoczeniu ścian budowanych przez pra-pra-dzadków zderza się z oczekiwaniem Janusza Korwin-Mikkego, aby zlikwidować linie tramwajowe biegnące przez Plac Zbawiciela.
    Bo za parkowanie na torach w ulicy Nowowiejskej bandyci ze Straży Miejskiej nakładają mandaty i odwoża auto na teren dawnych koszar ZOMO.

    W zasięgu krtkiego spaceru od Placu Zbawiciela są jedne z najpiękniejszych terenów parkowych w Polsce. Pomnikowe Łazienki Królewskie oraz zagospdarowane ponad pół wieku temu w czynie społecznym społecznym dawne trawiaste lotnisko znane dziś jako Pole Mokotowskie. To na tym terenie zginęła od kul uczestniczka Powstania Warszawskiego będaca modelka rzeźbiącego Syrenkę Warszawską.

    Pole Mokotowskie to znakomity teren do instalacji tęczy podwieszonej na balonach i uziemionej niepalnymi linami z włókien węglowych.

    W szkole powszechnej nie ma muzyki. Maturzyści nie wiedzą nic o harmonii. Nie ma plastyki. Maturzyści nic nie wiedzą o kóocących się kolorach. Maturzyści są uczeni o kanałach powstańczych, a marząca o wolnej Polsce dziewczyna pierwowzór Syrenki zginęła na polu.

    W kapuście.

  137. Podpaliła dla zabawy
    Mój komentarz
    Uff, jaka ulga, podpaliła tęczę dla zabawy. Nie miała w sobie ideologii.

    U mnie ktoś tłucze szyby w dwóch szklanych wiatach przystankowych ustawionych w miejscach nieco bardziej ustronnych. Ilekroć dojeżdżam rowerem obok tych wiat, tyle razy zakładam się sam ze sobą – wiata naprawiona była niedawno, czy już dziś będę świadkiem wznowienia procederu niszczenia? Zbyt często napotykam to drugie.

    Jest kilka teorii na temat społeczeństwa krajowego. Jedna mówi, że jesteśmy dobrzy, tylko paru chuliganów, znikomy procent, zresztą margines społeczny, niszczy mienie dla zabawy. Na tym się teoria kończy – wiatr wieje, więc łamie drzewa, nie ma nad czym dyskutować. Dopust.

    Druga teoria mówi, że ci chuligani się wzięli stąd w społeczeństwie, bo za dużo pobłażania jest. Policja powinna się dobrać im do …y. Na zapytanie jak – odpowiedzi są w rodzaju – to nie moja sprawa. Czyli policja ma pełnić wszystkie możliwe role – prewencyjną, wychowawczą, formującą, nauczającą, ścigająca, karzącą. Dyskusja o państwie prawa w przypadku omawiania tego typu zjawisk jest najczęściej traktowana jako prowokacja lemingów

    Trzecia teoria mówi, że koniecznie należy wszystkich takich zamykać do więzienia, a jeszcze lepiej do instytucji reedukacyjnych, niech by tam się nauczyli porządku. Teoria ta pomija drobny szkopuł – więzienia są pełne, tam już jest wielu, a na wolności zostało jeszcze więcej.

    Czwarta teoria mówi, że ten wandalizm w pewnych obszarach, np. niszczenie nagrobków, napisy na pomnikach, itp., to są naogół prowokacje wrogich sił, znaczy się to najczęściej robi chuliganeria zwykła, ale przez kogoś namawiana. Należy złapać tego kogoś, pokazać narodowi i przykładnie ukarać, najlepiej podwójnie lub potrójnie.

    Nawiasem mówiąc w pewnej dyskusji na te tematy z obrońcą polskości ten zaproponował ostateczne rozwiązanie dla komunikacji publicznej, by nie dać pretekstu dla szkalowania narodu, że niszczy swoje własne mienie – wiaty betonowe. I oto po kilku latach od tej propozycji napotkałem podczas peregrynacji po kraju mnóstwo betonowych wiat, część z nich była zniszczona! Pokruszona, wyłamane ścianki. Projektanci tych wiat nie uwierzyli w siłę destrukcji i pomysłowość marginesu społecznego oraz jego szerokość! Łamiący betonowe ścianki młodzi Polacy udowodnili światu, że nic im nie stanie na przeszkodzie. Ni własność społeczna, ni własność państwowa, ni interes społeczny, ni kazania w kościołach, ni napomnienia nauczycieli w szkołach. Po prostu ci amatorzy-destruktorzy, tak zostali wychowani, ukształtowani przykładami w rodzinach i otoczeniu swoim, że już się nie zmienią. Wyrosną z młodości, odechce się im wandalizmów, grand, zaczepek, ale w życiu społecznym pozostaną tacy sami, będą nadal nosić w sobie szablon konfliktowości.

    I tak się zastanawiam. Jeśli jest podpalana tęcza w Warszawie, to wydźwięk tego czynu jawi się nam jako ideologiczny, a jeśli wybijane są szyby w wiatach przystankowych po Polsce, to po prostu policja źle pracuje.
    Bardzo selektywne wnioskowanie i wybiórcza interpretacja zachowań społecznych krajan, chroniąca przed prawdą nasze polskie ego. Nikomu przez myśl nie przejdzie, ze ta cała tajemnicza chuliganeria, łobuzeria, menelia, kibolstwo, to wszystko powstało i odnawia się tu i teraz, na naszych oczach, powstaje na podłożu tego społeczeństwa, tylko nasze polskie ego nie pozwala dostrzec tego drobnego faktu. Wolimy wskazywać na winnych jako na onych. Co w polityce przekłada się na podpuszczanie jednych obywateli jako prawdziwych przeciwko drugim jako onym, nieprawdziwym, nasłanym, zewnętrznym, chcącym zniszczyć naszość.

    A jakie oburzenie obywatelskie się roznosi po kraju, gdy przeczytamy o polskich bezdomnych w Londynie, czy Berlinie, których tam jest olbrzymia nadreprezentacja.
    Pzdr, TJ

  138. Andrzej Falicz (5:00)
    oraz INNI dyskutanci tego samego tematu

    „wladze USA zlozyly ROSJI …zapewnienie, ze gdyby przekazala im Snowdena to go nie zabija a nawet nie beda torturowac….! Smiac sie czy plakac? Jak nisko mozna upasc ?!”

    Ty możesz sobie padać tak nisko jak możesz upaść w Down Under. Czyli najniżej jak można. Bo wszystko poniżej równika się tam odbywa. Szczególnie po ostatnich zmianach w polityce emigracyjnej konserwatywnego – znowu! – rządu Australii tego gnojka Kevina Rudda

    http://joechal.salon24.pl/521840,joe-chal-premier-australii-kevin-rudd-ma-pomysl-na-imigrantow

    To co twój plażowy rzad wyprawia, w ramach OBRONY przed intruzami z biednych krajów, o pomstę do NSS wola. Wstydzisz sie choć trochę takiego swojego rządu? Ja bym, na twoim miejscu, się wstydził. No ale to ja. Ty nie musisz. Wiec czuj się jak najlepiej. Tez gnojkiem zostaniesz

  139. A teraz, w koncu, o Snowdenie. Wciąż do Jedrka Falicza można to odnosić. Choć nie koniecznie tylko do niego

    Nasze, polskie przymiarki do torturowania amerykańskich więźniów po 9/11 NIE były poprzedzane żadnymi zapewnieniami władz RP o NIE torturowaniu. No bo nikt tych zapewnień nie żądał wiec i nikt ich nie musiał dawać. Podczas gdy dzisiaj ta cala zabawa ze Snowdenem to juz jest czysta Francja elegancja.

    „Przesluchania tak, tortury nie. Kare śmierci tez skasujemy. Na żądanie w danym stanie”

    Kara śmierci obowiązuje w 32 z 50 stanów USA. Jak oni mogą zagwarantować BRAK zaaplikowania kary śmierci w stanie np. North Carolina, z którego to stanu, z miasta Wilmington, Snowden pochodzi? Bo akurat w stanie North Carolina ta kara śmierci obowiązuje. Podobnie jak w pozostalych 31 stanach Ameryki. I nie ma od niej ucieczki. Pomimo wielu innych swobód danych w wielu stanach Imperium Dobra.

    Tu jeszcze przytoczę wypowiedz ojca Edwarda Snowdena. To na dowód etycznych sprzeczności panujących w Faliczowym Imperium Dobra:

    „Our national character, much as with individuals, is determined by what we do when we think that no one is watching, when we think that we won’t be held accountable. And it’s not just a matter of what’s legal, of what’s constitutional. It’s a matter of what’s ethical” – Lon Snowden

    „http://edition.cnn.com/2013/07/29/us/snowden-father-interview/?hpt=hp_c2”

    Musi być, ze rzad Tuska pozamykał w końcu ośrodki tortur Millera/Kwaśniewskiego w Kiejkutach, czy gdziekolwiek indziej, z tamtych gorących lat dziewięćdziesiątych. Lat wchodzenia TAM gdzie MUS było, nowemu Wielkiemu Bratu. Wchodzenia bez mydła, znaczy

    „http://www.fakt.pl/Trybunal-w-Strasburgu-o-wiezieniach-CIA-w-Polsce,artykuly,198814,1.html”

    Tak jest. Bez mydła odbywało się wówczas to wchodzenie. Wzwód zatem był zapewne pierwyj sort. Przetłumaczony na chybcika jako As Hard As A Rock (AHAAR)

  140. kadett
    30 lipca o godz. 10:34 zapomnial o sercach katolickich, szczegolnie po ostatnim teczowym wystapieniu papieza….
    Saldo mortale

  141. Falicz pisze……Przyrownalbym „afere ze spalaniem teczy” do lewicowej odmiany spalenia Reichstagu……ze jego niedorzeczne pisanie i porownania nie maja granic. Falicz bardziej wsteczny od papieza? Falicza „przyrownalbym” do szeregu w zastepie???????
    Saldo mortale

  142. Andrzej Falicz
    30 lipca o godz. 10:16 pisze, ze wie „lepiej”. Swiatowid Falicz uaktywnia sie….
    Saldo mortale

  143. Andrzej Falicz
    30 lipca o godz. 9:10 pisze, ze nie lubi zydow i drobiu……..tak trzymac sie „trzepaka” moze tylko konsekwentny w teologiczno-spiskowym postrzeganiu swiata FALICZ!!!!!!
    Saldo mortale

  144. …..Na poczatek mozna zaczac omijac McDonaldsa i nie pic Coca Coli…..pisze infantylnie Falicz…nie pisze jednak, ze zamiast chleba, mozna jesc bulki…i tak dobrze.
    Falicz piszac o poczatku, pisze o latach siedemdziesiatych..troche wstecznie….

    Wierze w potege slowa, nie wierze w potege Falicza,…….ktra nie ma nic wpsolnego zpotencja…. o czym Falicz raczy nie wiedziec……

    Saldo mortale

  145. Front burzowy i upały przeszły, Falicz i ET w formie zwyżkującej…
    No i znów wyjrzał jak d…a z pokrzywy ten lewy @Lewy.
    Prawdziwy @Lewy niech się nie przejmuje. Widać różnicę.

  146. Dopiero po ostatnich komentarzach ET dotarło, w końcu, i do mnie: Falicz to erzac. Plain and simple. Kto go wytrzepał, tego erzaca z Bałut ? Bo wiadomo tylko, ze to nie był mańkut.

    Saldo dalej to samo. Nie do zglebienia

  147. Rożnicę widać dlatego, ze mańkuta od razu widać. Szczególnie tego udawanego. Tez pozdrawiam. Raczej ozięble to czynie, przyznaje szczerze

  148. ET (11:32),
    otóż nie, nie zapomniał kadett, czego zapomnieć chrześcijanin po prostu nie może.
    Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią.
    (Ks. Rodz. 9.13). Witraż autorstwa Marca Chagalla o takim tytule (Łuk swój kładę…) znajduje się w katedrze św. Stefana w Moguncji. Byłem i widziałem. To jest jedyny kontekst tęczy, jaki można wiązać z papieżem Franciszkiem. Przypisywanie papieżowi jakichkolwiek innych jest nieuprawnionym naginaniem rzeczywistości do własnych pragnień i mało pobożnych życzeń. 😉

  149. Otwórzcie okna
    i dokladnie przewietrzcie cały budynek.Istnieje zagrożenie wybuchem.
    Tyle tu gazu buchnęło z wpisu Augustusa 30 – 0.00
    -Przy okazji – niby kanikuła a skąd się tylu lingwinistów nazbierało co stale wspomagają nas biednych zagranicznymi tekstami.
    Mam na ten temat następująca teorię , otóż:
    Jest lato , czas wycieczek w plener , do parku a tam ławki i kosze na śmieci.
    Pod ławkami jak to bywa wszędzie znajdziemy stare gazety , w G B często spotyka się książki pozostawione INNYM do czytania – tak za frico.
    No i mamy rozwiązanie .
    Można z dokładnością określić jaka była pogoda i kto kiedy na spacer wychodził.
    -Co do TĘCZY , podpalaczy , niszczycieli i innych debilowatych o których pisze T J
    mam // przynajmniej tak mi się wydaje// proste i skuteczne rozwiązanie.
    Stale // np ostatnie podpalenie// nie łapie się sprawców , za póżno zgłoszono , za póżno przyjechano i takie tam BLE BLE.
    A gdyby tak
    Kupić w mieście stołecznym Warszawa 100 // sto// aparatów fotograficznych średniej klasy i zaproponować OCZYWIŚCIE TYLKO CHĘTNYM którzy się zgłoszą
    że po roku będą one ich własnością – w zamian odbierać od nich //zgrywać z pamięci//fotografie wandalizmu.
    Na foto będzie data a nawet godzina – wystarczy zapytac delikwenta GDZIE WTEDY BYŁEŚ ?
    Za wyraziste” zdięcia” płacić- np 50 zł za fotkę .
    Całą akcję można opatrzyć jakimś logo i nazwą np DBAM O SWOJE BO TO MOJE.
    Czy tylko w Warszawie ?
    A kto broni wypróbować w jakiejś MSZANIE DOLNEJ albo GÓRNEJ.
    Czy to zadziała ?
    Kiedyś , wypróbowano podobną taktykę w miasteczku na Dolnym Śląsku , wyznaczając 20 ówczesnych zł za zakrycie twarzy – następnego dnia ustawiła się kolejka z 20 złotówkami.
    Przypuszczam że za chwilę znajdą się obrońcy helsińscy – niszczyc wolno pokazać wandala nie , bo to narusza prawo do prywatności.
    Odpowiedziałbym takim krótko słowami poety CAŁUJCIE WY MNIE WSZYSCY W D……
    ukłony

  150. Zezowaty p.s.
    Zapomniałem dodać .
    OCZYWIŚCIE – TRZEBA CHCIEĆ COŚ ZROBIĆ

  151. ET,
    specjalnie dla Ciebie poszukałem. Jeżeli w 17 sek. zatrzymasz flmik, będziesz mógł podziwiać Znak Przymierza po potopie biblijnym autorstwa M. Chagalla.
    http://www.youtube.com/watch?v=XLemh96585M

  152. Do niemegalomana który pisze „Bez falszywej skromnosci, kazdy kto choc raz probowal dyskutowac ze mna (na blogach Polityki) rzadko odwaza sie na kontynuacje.” i jednocześnie superwzorca kultury blogowej, który z lubością powtarza wobec adwersarza – „You’re a f …ing idiot !”

    Mam tylko słowa poety, Juliana Tuwima: –
    ”Próżnoś repliki się spodziewał
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet pies cię j…ł,
    bo to mezalians byłby dla psa.”

  153. Lewicowe media oglaszaja „Orange Alert”.
    Ideologiczne, faszystowskie (nawet jezeli zmyslone) „Podpalanie Tęcz” o ktorych pisze Pan Passent to maly pikus.

    Adam Michnik w jhisterycznym strachu porownuje Orbana do Hitlera (a wiadomo Orban to taki wegierski Kaczynski…):
    „To samo powiedział Hitler. Specjalne dekrety i rozporządzenia rządu Rzeszy. To jest droga do piekła – powiedział Adam Michnik w wywiadzie dla „Spiegla”, komentując postawę Viktora Orbana…”

    Koledzy Michnika w jego gazecie wyjasniaja czego sie „lewica” najbardziej boi ze strony wschodnioeuropejskich faszystow – otoz…piekielni faszysci kosztem BANKOW chca pomoc obywatelom!:

    „… Premier Węgier zapowiedział, że w ciągu kilku lat miejscowe banki nie będą mogły udzielać kredytów hipotecznych w walutach zagranicznych. Chce też ponownie obniżać raty zadłużonych Węgrów. Banki znów są przerażone.
    Kredyty walutowe to jedna z największych bolączek Węgrów…”

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14355185,Orb%C3%A1n_zlikwiduje_kredyty_walutowe.html#BoxSlotIIMT#ixzz2aWWATNpy

  154. Obok plonacej zyrafy i plonacej ideologicznie teczy – plonacy czlowiek:
    pustynia w polnocnej Newadzie:
    http://paxus.files.wordpress.com/2012/02/burning-man11.jpg

  155. Strach pomyśleć co rozpala żar w kołtuńskich sercach…

    Isia Radwańska.. ? W basenie … ?

  156. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Banki znów są przerażone.
    Kredyty walutowe to jedna z największych bolączek Węgrów…”

    ” … Badania byly bowiem prowadzone na niemowlakach w wieku od 3 miesiecy do 1 roku i oczywiscie musialy byc behawiorystyczne. Wnioski wyciagane byly z prowokowanego zachowania maluchow a nie z ich wypowiedzi. Inaczej mowiac badania byly podobne do tych jakie psycholodzy przeprowadzaja na zwierzetach wyzszych. Chodzilo o odpowiedz na pytanie czy wchodzacy w swiat dzieciak jest „czysta tablica”, na ktorej dopiero wychowanie utrwala (badz nie)jakies zasady moralne czy tez ma ono pewien system operacyjny wartosci, z ktorym przychodzi na swiat ” http://bobolowisko.blogspot.de/2013/07/natura-ciagnie-wilka-do-lasu.html

    POst Christum.
    Strach pomyśleć co rozpala żar w kołtuńskich sercach …

  157. Pierwowzorem tego czlowieka z pustyni w Newadzie może być prof. Jacobsky, płonący ze wstydu po wykladzie na temat możliwości ‚zmiany płci’ według lewackiej ideologii gender, która opanowała skanadyzowane (czyt. wyprane państwowym zeświecczeniem) umysły nauczycieli biologii w szkołach (raczej) średnich. 😉

  158. Czy ja jestem aż tak niedoinformowana, że nie wiem kto jest obecnie prezydentem Gruzji? I jak to się ma do fatalnych warunków w więzieniu, gdzie przebywa aktualnie premier tego kraju?
    Chyba upał zrobił swoje… i jak to odrobić???
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wizyta-jaroslawa-kaczynskiego-w-gruzji/kdfc4

  159. kadett (12:26, 13:07)

    „Jeżeli w 17 sek. zatrzymasz flmik, będziesz mógł podziwiać Znak Przymierza po potopie biblijnym autorstwa M. Chagalla…
    opanowała skanadyzowane (czyt. wyprane państwowym zeświecczeniem) umysły nauczycieli biologii w szkołach (raczej) średnich”

    Wyższa Szkoła Jazdy na Capach, kadettku?. Pewnie znowu czegoś ja, albo ty, nie panial. Właśnie wróciłem z filmu „Renoir”. Panial wszystko, jak mi się wydaje. A ty co rozumiesz z M. Chagalla? Ze zmiany płci ci się coś wydaje żeś zrozumiał?

    Pojebki istniejo wszędzie tam, gdzie jest potrzeba ich istnienia. Prawo takie istniejące jest

  160. He he he….

    Ale Isia z piłkami rozpaliła kołtuńskie serduszko, co ? 😉

  161. No to teraz sprawdzimy jak się ma krótkość linku do wyświetlonego obrazu
    Płonąca żyrafa…

    http://1.bp.blogspot.com/-dwRIIlsspj8/UFTUcnLfQyI/AAAAAAAAA-

    Nijak się ma!

  162. kadett
    30 lipca o godz. 10:36
    płonąca żyrafa
    ??????????????
    No to dla czego ten link trafia w czarną dziurę?
    Tak, jak to zrobiłeś teraz, też potrafię, ale chciałam po prostu sprawdzić, czy obraz w ogóle jest możliwy do wyświetlenia 😉

  163. Można wykazać jak wyżej, że nijak się ma długość linku do obiektu, a można i tak jak nizej – to dla zaspokojenia ANCY-NELI (ciekawości zaspokojenia, rzecz oczywista…)
    http://bronislawbiel.blogspot.com/2012/09/salvador-dali-ponaca-zyrafa_15.html

  164. Orteq,
    paszoł won! (faktycznie było: WON! – to taki elegancki zwrot grzecznościowy, jaki przychodził do glowy D. Passentowi, gdyby był nagabywany podobnie jak Stefan nie z sioła, a z Łodzi przez jedną z zasłużonych dziennikarek na polu odkrywania prawdy o orteqopodobnych… Paniał..?

    PS
    Swoją ściezką, inaczej potraktować nie sposób filara „Jestem z układu”, który sam ze sobą dysputy zwykł prowadzić długimi miesiącami…

  165. Wiem, że nie w temacie… I że one niepalne. Ale czy ktoś mógłby te pegazy wyprowadzić spod Pałacu Krasińskich, na przykład grając im na fujarce jakiś miły dla ucha utwór o tematyce mityczno-jeździecko-furmańskiej?
    I jeszcze bym prosiła, że jak komuś przyjdzie do głowy utrwalić jakąś wizję oraz nadać kształt prawie wiecznotrwały (nie przypuszczam, żeby w spiżu czy marmurze – prędzej pewnie w betonie, takie to teraz czasy i takie realia gospodarczo-rynkowe) i wielki format wielkiej idei i niemniejszemu od niej zamysłowi, to żeby jednak zrobić to w miejscu bardziej odpowiednim, tzn. żeby widelcem nie gmerać w tak delikatnej tkance architektury miejskiej, na zasadzie „tu się, panie, trzy takie stodoły zmieszczą, nie jedna”?
    I jeszcze – wypalanie żywym ogniem to od zawsze był sposób na pozbycie się niechcianego i nieswojego, dość skuteczny i nader wymowny. I nie o to chodzi, że ogień oczyszcza: nade wszystko, umiejętnie przyłożony naprawdę dobrze niszczy.
    Zostawić tęczę spaloną? Tak, niech urośnie do rangi symbolu męczeństwa społeczności LGBTQ. Już Gospodarz przeprowadził analogię, że ona spalona jako te zniszczenia wojenne… Już w komentarzmmu ktoś wspomniał o różowych trójkątach w hitlerowskich obozach zagłady. Z zachowaniem wszelkich proporcji oczywiście: dosyć, naprawdę dosyć tej hegemonii obiektów sakralnych w przestrzeni publicznej. Trzeba nam nowych symboli, nowych męczenników, nowych znaków. Tylko widzę problem – komuś się może ta tęcza pod kościołem skojarzy ze znakiem Przymierza? I co, całe przesłanie na nic? Czy miało być właśnie tak, 2 w 1?
    Co napisawszy, zadeklaruję jeszcze, że gdyby ktoś organizował akcję rozebrania tego paskudztwa po kawałku przez lud Warszawy to zgłaszam akces.
    I przypomnę, że zdarzało się wcale niezłym publicystom publikującym w dawniejszych publikatorach (nie, nie mam na myśli Redaktora Gospodarza) pisywać o katedrach gotyckich, że one takie wielkie, bo ich budowniczym potęga Stwórcy bardzo nikłą się, w gruncie rzeczy, wydawała i wątpliwą, więc w ramach działań kompensacyjnych…

  166. Zgadzam się, zostawić tęczę spaloną. Będzie to dobry symbol!

  167. @ANCA_NELA i inne oraz inni

    Osoby korzystające z klawiszologii jak @ a nawet dwie @@ mogą pozwolić @kadett’owi na wykazanie się, o ile nie poprzestanie na manierze Jarosława Kaczyńskiego: „z pewnych źródeł wiem, ale nie powiem”.

    Publisia odbiera „pewne” jako „nieokreślone, mało wiarygodne i zatrute”.

    Gdy osoba pisząca tu komentarz i bardzo dobrze widząca ustawi kursor poza polem wstawiania komentarza i przewinie ekran w dół, to będzie mogła odczytać informację: blog ten został stworzony przy pomocy WordPress.

    Natomiat skorzystawszy z podanego przez @kadett’a
    30 lipca o godz. 13:34 adresu i przewinąwszy w dół trafiamy na frazę:
    Technologia Blogger.

    Ta technologia jest związana z czymś co w haśle „Blox” Wikipedia.pl określa jako: serwis blogów udostępniony społeczności internetowej przez wydawnictwo Agora, wydawcę Gazety Wyborczej w marcu 2004.

    Firmowa witryna Blox’a wita nas skromniutkim „najciekawsze blogi w sieci”. Oraz liczbą około 0,4 mln blogów spośród ponad 112 mln blogów poza Chinami.

    Nie dowiemy się z tej witryny jaki język skryptowy został użyty do stworzenia Blox’a sposród najpopularniejszych: . PHP, Perl, Python i Ruby.

    WordPress w Wikipedia.pl przedstawia się jak oparty na języku PHP.

    Warto to wiedzieć nie cofając się do dziupli na widok frazy „języki skryptowe”.

    W przekladzie filozofii tworzenia dynamicznych stron www jakimi są blogi na praktykę podawania chleba z masłem wyjaśnię, że przewinięcie młodszych wpisów na tamtym blogu i kliknięcie w biały napis na czarnym tle:

    Salvador Dali „Plonąca żyrafa”

    powoduje, że w polu adresowym mojej przeglądarki pojawia się krótki adres tego wycinka bloga.

    Podsumowując dotychczasowe:

    Blog Bronisława Biela ma inną strukturę trudniejszą do odczytania niż blogi napisane w WordPress. Zatem uzyskanie krótkiego wpisu takiego jak we wcześniejszym komentarzu @kadett’a z
    30 lipca o godz. 13:23 jest rzeczywiście błędem.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Oto co uzyskujemy, gdy mając przed oczyma omówiony wyżej wycinek z wyskakującego menu podwiązanego pod prawy klawisz wybierzemy opcję: „Otwórz łącze” (czyli utwórz powiązanie między moim monitorem a żyrafą na serwerze):

    http://1.bp.blogspot.com/-dwRIIlsspj8/UFTUcnLfQyI/AAAAAAAAA-M/dzqOvuJXgdk/s1600/Salvador+Dali+P%C5%82on%C4%85ca+%C5%BCyrafa.jpg

    Przed chwilą sprawdziłem na osobnej karcie przeglądarki, że ten trzyliniowy adres daje dostęp do samego obrazu jpg bez kontekstu wycinka bloga.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    To co?

    Czy opanujesz @ANCA_NELA nawiązywanie do małp oraz strach przed nieznanym i w Wikipedia.pl z zaciśniętymi wargami przeczytasz cierpliwie treści haseł: Link oraz Uniform Resource Locator.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Świat nie jest idealny, ale nie jest nam wbrew.

    Gdy na żyrafie prawym klawiszem dostaniemy się do „Właściwości” uzwając Internet Explorera 8, to obejrzymy w dwuwierszu „Adres: (URL)” złamaną w dwie linijki TYLKO pierwszą linijkę słusznego adresu żyrafy ze znakiem minus na końcu.

    IE8 pływa w kadrach filmowych następujących po zakończeniu wyświetlania filmu „Pół żartem pół serio” : nic nie jest doskonałe.

    Łyknij @ANCA_NELA na odwagę i eksperymentuj.
    Masz zapewne bardzo wyrozumiały komputer.

    Polecam cieriący na siedem boleści holenderski genever:

    „http://bunnyhugs.org/wp-content/uploads/2008/05/bhgenevertaste30001.jpg”

  168. Hasior też robił płonące rzeźby. A jak się ówczesny kołtun polski miotał na widok Hasiorowych instalacji…

    Pgólnie rzecz biorąc to kołtunie serduszko jest zrobione z celuloidu: wspaniały materiał na kopcia. Zapala się od widoku rzeźby, obrazu. Lub od zdjęcia 🙂

  169. Jurek Cedro @ 9:00

    Pan Andrzej jest kwinesencją propagandowego humoru, on swoim dowcipem rozbija radio Erewań w pył. Z braku poważniejszych zajęć – poświęca na blogowanie 40 godz. tygodniowo. Znaczna część jego bablaniny zajmuje badanie zbrodni amerykańskich oraz szalejącej wśród Amerykanów biedy. Amerykańska bieda zaczyna się od
    $2400 na rodzinę czyli około 8,000 zł miesięcznie, jednakże pan Jędrek wzorem radia Erewań takie fakty pomija.
    .

    Jak przystało na propagandowego spryciulę, AF chętnie eksponuje darmową wyżerkę rozdawaną innym. Ciekaw jestem, czy kojarzy, że ktoś 25 lat temu wysłuchał jego bzdur o prześladowanym w PRL Faliczu, dał azyl, wsadził z tekturową walizką do samolotu, przez 2 lata karmił oraz przyuczał do zawodu.

    Wymowa poczucia humoru Falicza jest tym większa, że Australia jest krajem w którym co 8 obywatel żyje w biedzie, natomiast co 4 statystyczny pracownik aby przeżyć, musi polegać na na różnorodnych formach zapomogi państwowej. OMG, to już kuniec świata.

    http://www.bbc.co.uk/news/magazine-20255904

  170. Błędem i to takim z kategorii najgrubszych jest korzystanie z darmowych lekcji nauczycieli, którzy odkryli w sobie zbyt późno powołanie do tego zawodu. Broń nas, Zeusie, przed domorosłymi nauczycielami, jako i przed uczniami spragnionymi darmowej wiedzy. Nauczyciel domorosly za darmo (taki zramolały społecznik) poprowadzić może przez ustępy leśne, gąszcza, chaszcze, głębokie parowy porosłe wszelkim zielskiem trującym, w ktorym wiją się różne oślizłe stworzonka, gotowe syknąć i strzyknąć jadem, ale nigdy nie doprowadzi do światlistej polany z wetkniętą tam tabliczką „Wiedza”. Do niej dochodzi się najczęściej i najskuteczniej ciężką pracą i wlasnym wysiłkiem intelektualnym.

  171. @ Nemer

    Wybacz ciekawość, ale co Ty, zatwardziały jak rozumiem ateista, antyreligijny beton można by rzec, właściwie porabiasz w kościele katolickim? Obserwujesz i notujesz? Pytam, bo ja na ten przykład na zebrania bolszewików nie chadzam w ogóle, nie moja bajka (notabene rodem z braci Grimm).

    Pewnie Cię zmartwię, ale jak już tak sobie po kościołach lukasz i uszy na sztorc tam stawiasz, a potem relacjonujesz tu coś widział i słyszał, to zupełnie nieświadomie… dajesz świadectwo prawdziwości słów Ewangelii – tak jest! Patrzysz bowiem, a nic nie widzisz, słuchasz, a nie słyszysz:

    „Dlatego w podobieństwach do nich mówię, bo, patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją.” Mateusz 13.13

    O wiernych powiadasz dość pogardliwie: „tępa gawiedź”, zakładając a priori, iż poznanie jest niedostępne tym milionom, miliardom ludzi bez doktoratów i profesur – ergo, poznanie jest tylko dla nielicznych wybranych, nur fur. Otóż wystaw sobie (tylko nie traktuj tego wezwania po akademicku), iż owa „tępa gawiedź” znacznie góruje nad Tobą przynajmniej w jednym aspekcie, Tobie niedostępnym – wspaniałą duchowością. Jako powierzchowny „racjonalista” (powierzchowny, gdyż prawdziwy, rzetelny racjonalizm musiałby Cię doprowadzić do Boga), jesteś więc znacznie uboższy od tej „tępej gawiedzi”… Niestety.

    Jeśli idzie o spowiedź, to zupełnie nie tak, jak piszesz. Spowiedź jest niezmiernie potrzebna, gdyż człowiek rzadko ma w sobie tyle samokrytycyzmu oraz pokory, aby bez przymusu spojrzeć nagle w lustro, skoncentrować się na własnym obliczu i skonstatować: cóż, a jednak jestem zwykłe bydlę! Przyznać się szczerze przed sobą do własnych grzechów, potępić je i obiecać samemu sobie poprawę w obliczu Pana Boga. Ateiści w ogóle nie dają rady na tym polu, nie mają religijnej motywacji, ich fanatyczna wiara w niewiarę nie przewiduje spowiedzi. Szkoda, bo taki ateista po uświadomieniu sobie grzechu ignorancji, wyrażeniu szczerego żalu i obietnicy poprawy, miałby „drugą szansę” na oświecenie, a tak tkwi całe życie w ciemnocie i zabobonie.

    Twierdzisz, że niczego nie interpretujesz, choć interpretujesz w sposób oczywisty – niesmacznie przy tym wampirzysz i zombisz (nie moja dieta) w wyobraźni, albowiem widzisz krew tam, gdzie jest tylko wino, natomiast ciało – gdzie zwykły chleb. Możesz się upierać i twierdzić, że słyszałeś na własne, wyćwiczone uszy, albo czytałeś słowa: „to jest ciało moje”, czy „to jest krew moja”, przypomnę jednak, że traktowanie dosłowne przesłania zawartego w metaforze, bez analizy, krytyki rozumu, jest zgubną praktyką, prowadzącą nieuchronnie do błędnych wniosków.

    Ateiści to dziwa sekta. Poważnie. Twierdzą , że Boga nie ma, a już samo zaprzeczenie Jego istnieniu świadczy dobitnie o najgłębszym, lecz tłumionym przekonaniu, że Bóg istnieje, tylko wypieraniu go ze świadomości z przyczyn egoistycznych, towarzyskich, albo doktrynalnych. Dobrym przykładem będzie p. Jerzy Urban, poplecznik bolszewizmu z wielkimi tradycjami, gdyż siostra jego babci jechała osobiście wraz z Leninem w tym zaplombowanych wagonie ze Szwajcarii. Otóż, p. Jerzy z wysiłkiem strongmana zapiera się Boga, a to od czasu kiedy – jak opisuje – chciał się wywinąć od wojska, więc poczynił obietnicę, że w zamian za tę łaskę coś poświęci, już nie pamiętam w tej chwili co. Niebawem uświadomił sobie, że takie działanie praktycznie nie różni od składania wota ofiarnego w Częstochowie w podzięce za doznane łaski. Tak się biedny p. Urban wtedy wystraszył samego siebie, że ewidentnie odwoływał się przecież do Boga, prosił Go o wsparci oraz litość, że do dziś na samo wspomnienie tamtego zdarzenia natychmiast czmycha przez dziurkę od klucza.

  172. Na siedem lat więzienia i 600 batów został skazany administrator portalu społecznościowego w Arabii Saudyjskiej za założenie forum internetowego poświęconego roli religii w tym kraju – poinformowały miejscowe media.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Arabia-Saudyjska-wiezienie-i-chlosta-dla-administratora-internetowego-forum,wid,15856401,wiadomosc.html
    ===============

    Oto świetlana przyszłość i wzorzec do naśladowania…….
    Nasi rodzimi talibowie byliby zapewne usatysfakcjonowani.
    Wprowadzić jeszcze karę śmierci za apostazję i nawet Rydzyk z Terlikowskim nie znaleźliby uchybień…..

  173. @kadett w komentarzu z 30 lipca o godz. 16:46 objawił co wypisuje człowiek zatruty wiedzą nie przechodzącą w umiejętność zachowania się jak nieskoszarowany cywil.

  174. Lobbystka biednych smutasów p. Podgórska kręci obok, jak cała reszta pismaków oraz bez wstydu podaje fałszywe, zmanipulowane, wyjęte z kontekstu „cytaty” z papieża Franciszka:

    „Kimże ja jestem, by osądzać kogoś, kto jest gejem?” – powiedział papież Franciszek w drodze powrotnej z Brazylii” – pisze p. Podgórska obok. Lobbysta Jacek Żakowski powtarza to samo. Inni pewnie podobnie, z tego samego rozdzielnika.

    Podczas gdy całe zdanie brzmiało:

    „Trzeba wprowadzić rozróżnienie, pomiędzy byciem osobą homoseksualną, a byciem częścią lobby, żadne lobby nie jest dobre, to zła rzecz. Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać?”

    To zasadnicza różnica, gdyż Papież ewidentnie piętnuje osoby pokroju pp. Podgórskich i Żakowskich, choć nawet skruszonemu pederaście, jeśli ten nie jest częścią lobby i autentycznie poszukuje Boga z dobrej woli, nie odmawia do tego prawa. A dlaczego miałby odmawiać, przecież to podejście czysto chrześcijańskie.

  175. Lewy (prawdziwy) @ 9:28

    Nie daj się, nie wyłączaj silnika. To byłoby potwierdzeniem sukcesu kanalicznej strategii. Wzorem wielkiego Józefa należałoby podejrzewać wszystkich, mi jednakże najbardziej tu pachnie rachunkiem krzywd człowieczyny ze związku osieroconych betoniarzy.

    Załóż kask, zapnij pasy i pisz; z identyfikacją damy sobie rade, to przecież tylko bal maskowy. Greetings.

  176. Chcialam napisac, ze Andrzej Falicz przemawia, jak komunistyczny sekretarz, ale duende mnie wyprzedzil.

  177. Widziałem tę tęczę jesienią ub. roku. Nie byłem zachwycony.
    Może lepiej się prezentuje z większej odległości?
    Takie dziwactwo jak palma.
    Szkoda klawiatury na ten temat.
    Są o wiele ważniejsze tematy.

  178. Kadett i Staruszek!
    W blogosferze poruszam się swobodnym lotem i mój sposób na bycie w tej sferze nie jest z pewnością sposobem pszczółki Mai, lecz z całą pewnością tego trutnia Gucia.

    W ostatecznym rozrachunku liczy się wynik.
    A że się doszło troszkę inną, może i krętą ścieżką? No to co???
    Pozdrawiam was obu jednakowo życzliwie.

  179. Isiu ! Isiu ! Czemuś nam, kołtunom, taki zawód uczyniła …?

    Niewiasta zmienną jest… – ot co !

    Celuloidowe serduszka… do nabycia na odpustowych jarmarkach

  180. „Zawłaszczenie tęczy, symbolu przymierza Boga z Noem przez pederastów to ordynarny, chamski skandal i każda próba publicznego posługiwania się tym symbolem dla ich niecnych celów, moim skromnym zdaniem powinna kończyć się tęgim pałowaniem przez policję, ze ścieżką zdrowia na odchodne włącznie, do skutku, aż zmądrzeją, a mówienie o nich per „gay”, czyli wesoły, to jakiś wprost nieziemski absurd, nobilitujący, relatywizujący i fałszujący zwykłą dewiację oraz głupotę.”

    Mój komentarz głupkowaty

    Jakieś bliskie historycznie echo się kołacze w tej mowie. Czy to jest na poważnie – jakaś inkwizycja, czy zwykła propozycja, co ma czynić w przyszłości narodowa policja?
    Jeśli tak, to czy autor tych słów już obmyślił kształt i kolor naszywek, jakie będą mieli obowiązek nosić ci spałowani?
    Pzdr, TJ

  181. Moje uwagi o linkach do @ANCA_NELA służyły pomożeniu Naszej koleżance i uchronieniu jej przed grymasami Koleżanek i Kolegów.

    Próba skorzystania z linku z komentarza @ANCA_NELA
    30 lipca o godz. 19:28 skutkuje u mnie wyświetleniem strony z ostrzeżeniem o przekierowaniu.

    Jestem przekonany, że jakiś buc o kapralskiej mentalności wytłumaczy Koleżance jaki @staruszek jest wyróżniająco się niegrzeczny, absolutnie niemiododajny i zabijający trutnie …

    Co mam zrobić, aby mnie nie stawiano w jednym szeregu z @kadett’em?

  182. ANCA-NELA

    … ależ kto by tam śmiał porównywać !

  183. TJ,

    kształtu naszywek nie jestem pewien, ale z pewnościa będzie odciśnięte na wyprostowanych fałdach kory mózgowej, że bóg jest z nimi…

  184. staruszek – 19:51
    Zapewniam cię uroczyście, że zdanie o swoim rozmówcy wyrabiam sobie samodzielnie, bez pośrednictwa czy to buca, czy to prawdziwego gentlemana.
    Jedynym liczącym się warunkiem jest styl i wartość wypowiedzi tego rozmówcy, którego przecież na oczy nie widziałam i poznaję go jedynie po wpisanych w blogu tekstach.

    Z tym ostatnim linkiem wyszło mi zupełnie nie to, co chciałam pokazać, bo cały tekst z Wikipedii był nieplanowany, ale czy ja się chwaliłam perfekcją w korzystaniu z komputera? Na szczęście ilustracje dają się powiększyć, jeśli ktoś bardzo chce.

    Mama nadzieję, że ten link będezie prawidłowy i zobaczymy kolejne dzieło artystyczne. Nie jest to mój ulubiony artysta.
    http://info.galerie.art.pl/galgif/hasior1.JPG

    Jeśli sprawia ci różnicę, czy jesteś pozdrawiany indywidualnie, czy zespołowo, to tym razem absolutnie indywidualnie pozdrawiam tylko @ Staruszka!

    A na zakończenie; bardzo sobie cenię każdą próbę pokazania mi jakiejś drogi, czy ścieżki do pokonania raf internetowych. I jestem wdzięczna.

  185. ANCA_NELA (ostatni wpis)
    I bardzo dobrze! Korzystanie z internetu to jak posługiwanie się samochodem naszpikowanym nowościami technologicznymi. Mało kto zastanawia się, a tym bardziej ma pojęcie o tym, jak to się dzieje, że po naciśnięciu jakiegoś przycisku, szyba reaguje opuszczaniem się w dół. Wystarczy, że wie który przycisk uruchamia opuszczanie i to mu całkowicie wystarcza, by np. uiścić opłatę za odcinek płatnej autostrady przez opuszczoną szybę. Gdyby tylko opuszczania szyby uczył staruszek z zapałem wykładowcy, zacząłby ani chybi ględzić o historii z korbkami, prowadnicami i układem rolek oraz cięgieł góra -dół. Nim by doszedł do mikrosilników w czasach współczesnych, większość słuchaczy dawno zapadłaby z nudów w sen.

  186. kadett (13:42)

    Oj, Biegler, Biegler. Ty sie nigdy nie zmienisz.

    Blog „Jestem z układu” został przywołany. Zdaje się, ktoś tu czegoś nie pojmuje. Tenże blog, autorstwa Waldemara Kuczyńskiego, byłego ministra w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, był i, pożal się Panie Boże, wciąż jest wynaturzeniem w świecie blogotworstwa.
    Tam bowiem nigdy nie było REGULARNYCH wpisów autorskich właściciela blogu. A to dzięki wpisom autorskim funkcjonują blogi ZNANYCH osób. I na podstawie tych wpisów są oceniane. Oraz WYCENIANE na rynku. Wyceniane tak jak tutaj

    http://www.statscrop.com/www/passent.blog.polityka.pl

    Blog „Jestem z Układu” dorobił się 11 kliknięć na dzień. Podczas gdy np. ten tutaj blog ma tych kliknięć ponad 41 tys. na dobę. Wiec o czym tu mowa, Kadettku?

  187. Ponieważ w tzw. międzyczasie pojawiły się 2 nowe wpisy A_N, uzupełniam tylko, że mój ostatni odnosił się do tego z 19:04, żeby nie było od czapy albo staruszkowato, jak kto woli…

  188. A mnie się wydawało, Monsieur Jacobsky, że robić to można na drutach, albo dzieci, a rzeźby to się tworzy (od twórców ludowych aż po takich, jakim był Hasior o imieniu Władysław – uczeń prof. Antoniego Kenara).

    PS
    Uśmiałem się do łez, gdy okazało się, że najwięcej filisterstwa siedzi w TVN24, które nie omieszkało zastąpić ojca Dyrektora z okazji Isi-bez-okrywajki-mysi. Do TVN24 tu się nie pije, bo nie zaproszą Gospodarza do Loży. Attention à ce que vous écrivez!

  189. …byłego ministra w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. I całe szczęście, że byłego… i półtora nieszczęścia.

  190. Temat jakim Gospodarz uczynił przewodnim jest tęcza.

    I niejawnie i niewyraźnie do tego nawiązałem w swym obszernym komentarzu nawiązującym do blogu Bronisława Biela.

    Blox jest serwisem blogowym swoistym.

    Bronisław Biel informuje, że jego blog został stworzony w technologii Blogger. Znalazłem wzmiankę o tym tu:

    http://www.ti.e.metis.pl/materialy-szkoleniowe/serwis-www/strona-w-google-blogger

    Otóż moim zdaniem jest to swoista technologia zapewne stworzona przez Lechosława Hojnackiego. Człowiek jest mi nieznany.

    Zwróciłem uwagę na konstrukcję tego bloga, bo adres do pliku jpg był dziwnie długi.

    Daniel Passent zezwolił na swoim blogu na pisanie komentarzy różnorodnych i dalekich od tematu wiodącego wpisu Gospodarza.

    Ta dopuszczalna różnorodność zezwala na wskazywanie tak swoistych sytuacji jak Blox zawierający się w portalu gazeta.pl oraz tak oryginalnych i tajemniczych dla mnie technologii jak Blogger.

    Ale może skutkować to odstępstwami od stereotypów i standardów operowania elementami komunikacji sieciowej. I wszelkie proste umiejętności tak zwanego „naiwnego użytkownika” o jakich napisał ostatnio @kadett mogą wyprowadzać w chruśniak malinowy.

    Uznanie dla treści komentarzy @ANCA_NELA wyrażone przez @konstancję może być osłabione jakimiś niezawinionymi niezdarnościami edycyjnymi wynikającymi wprost z udziwnień tak ambitnych twórców jak Lechosław Hojnacki. Open Source to nie jest.

    Gdzieś mignęło mi – wyżej chyba – narzeknięcie na zamianę przecinków na znaki zapytania. Podobne motywy narzekania biorą się z różnorodności środków programowych komunikacji sieciowej i są sytuacją, z którą trzeba się pogodzić moim zdaniem.

    Tymbardziej, że jak pokazałem na okienku wyświetlanych „Wlaściwości” pliku jpg nawet moloch Micosoftu potrafi wprowadzić w zwarty i kłujący maliniak.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Intencją moją było pomożenie w osiągnięciu swobody i zadowolenia z siebie. Sgestię @kadett’a o silnie indywidualnej drodze do wiedzy i umiejętności wkomponowuję w zachwyt – szczególnie młodych geniuszy – nad polityką darwinizmu społecznego uprawianego przez Janusza Korwin-Mikkego. Dla JK-M zarówno @konstancja jak i @ANCA_NELA to podludzie będący szkodliwą mutacją ewolucyjną – bo to baby.

    Najwiecej młodych geniuszy jest w ONR i wśród wspinaczy na tęczę.

  191. Nemer
    „Lieber in lauter Zweifeln sterben als um den Preis der Luge in der Euphorie
    Vieles bewundere ich zwischen Himmel und Erde; doch nichts bewundere ich weniger als die Wunder der Religionen.”
    Karlheinz Duschner.

    Orteq (Pokrzywa in Spanish).
    Nie wie pan duzo o duzych USA i nic o prawie obowiazujacym w USA.
    Jest roznica pomiedzy prawem federalnym a stanowym. Na przestepstwa Snowden’a jest tylko jedno prawo, federalne. Stanowe (zadne) nie ma nic do rzeczy.
    See; Bill of Rights: Amendment X.
    Prawo federalne przewiduje kare smierci dla; terrorystow, snowdenow, manningow (Mial szczescie, ze u nas prawo opiera sie na dowodach a nie emocjach. See Zimmerman). Nidal Malik Hasan przypuszczlnie dostanie. Z prawa federalnego skazywani rowniez sa (tzw. RICO) mafijni bandyci.
    Wstret do nauki, glupota; wrodzona i nabyta (wstret do szkol), lenistwo, etc., nie jest karalne. Na szczescie mamy wizy, nie bez powodu, a dla tych ktorym sie udalo (dostac do USA) mamy; miotly, lopaty, … Dla zdolniejszych, pedzle do malowania toalet.

  192. B. dodaje: „Wewnątrz redakcji nie są potrzebne żadne naciski na dziennikarzy. Z jednej strony tak zwane ważne teksty ideologiczne piszą zaufani, a z drugiej strony, jeśli tekst się redakcji nie podoba, to go nie opublikuje. Ten mechanizm powoduje, że linię gazety reprezentuje kilka osób, w niektórych redakcjach dwie, w innych siedem. Śmiejemy się, że w jednej z redakcji istniał do niedawna »zakon ideologiczny«. U mnie w redakcji wygląda to tak, że komentarze polityczne piszą trzy osoby. Kiedyś kolega napisał komentarz do internetu, który został uznany za niezgodny z linią gazety. Wprowadzono potem system wczesnego ostrzegania: komentarz trafia do redaktora prowadzącego w internecie, potem do szefa redakcji internetowej, a na koniec do szefa działu politycznego. Ten system pozwala czuwać nad linią gazety, ale jest na tyle niewydolny, że teksty zamiast ukazać się natychmiast, leżakują nawet kilkanaście godzin”.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/schylek-dziennikarstwa
    ==========

    Signum temporis……..?

  193. Kadett jest fonetycznym zapisem inicjałów K.D.T.T. po polskiemu, żeby nie było wątpliwości, ale zawsze znajdzie się ‚orginał’ Marcinek od pouczania Marcinów i udziwniania na siłę i nie wiadomo po kiego trującego grzybka napisze „z kadett’em”. Nawet, gdyby to był jakiś irlandzki ryżawy kadett z Barbadosu, po polskiemu i tak poprawnie będzie ‚z kadettem’ (jak z Beckettem).
    Po polskiemu odmienia się: kadett, kadetta, kadettowi, kadetta, z kadettem, o kadetcie, kadetcie! No, bardzo to jest trou de nez… ponad Marcinkowe możliwości…

  194. Szanowny Ferdynandzie
    Zanim odniosę się do Twojego pytania natury personalnej pozwól, że zacznę od meritum.
    Otóż raczyłeś zwrócić mi następującą uwagę: – ” O wiernych powiadasz dość pogardliwie: „tępa gawiedź”, zakładając a priori, iż poznanie jest niedostępne tym milionom, miliardom ludzi bez doktoratów i profesur – ergo, poznanie jest tylko dla nielicznych wybranych, nur fur.”
    a we wcześniejszym wpisie mówisz: – ” Metafory bierzesz za fakty (duża część Pisma Świętego to przypowieści, których sens podany w tej formie łatwiej uczniom pojąć)” .
    Znaczy to wg Ciebie, że Pismo Święte to bajdy i legendy, które służą temu, by tępe owieczki zwane przez Ciebie eufemistycznie – „uczniami”- mogły pojąć o co tu tak naprawdę „biega”. Z dalszej części wywodu wynikałoby, że wg Ciebie przydatny a może nawet niezbędny do tego zrozumienia jest kapłan, bo miliony a nawet miliardy ludzi nie mają „doktoratów i profesur”. No to w zasadzie powiedziałeś to co ja, tylko ja wyprułem z tej wypowiedzi Twoje erystyczne wygibasy.
    Widzisz, taką profesurę w „taliban school” czy jakimś innym ATK ma np niejaka HG-W i też nie daje sobie rady, bo przy podejmowaniu ważnych decyzji oczekuje na „natychanie” przez Ducha Świętego. Tak, że czasami to i nawet profesura nie pomaga, jak widzisz.
    Mnie nic i nikt nie natycha i nie musi, bo staram się posługiwać mózgiem. Stąd szamanów próbujących mi coś tam coś tam interpretować nie traktuję jak wyroczni a podchodzę do ich interpretacji krytycznie, nawet jeśli będą się legitymować doktoratem z biblistyki. Taki typ jak ja, tak ma – po prostu.

    Ferdynandzie, w erystyce z pewnością jesteś lepszy ode mnie, bo dla mnie czarne jest czarne a białe białe ale Twoje uproszczenia w traktowaniu ateistów jako sekty rażą, bo co powiesz np. na ateistów agnostycznych lub ignostyków? To wg Ciebie w tym samym worze siedzą, czy są to jakieś inne sekty?
    Takie uproszczenie – sekta ateistów – sorry, ale uważam za bardzo prymitywne.

    Piszesz: – „Przyznać się szczerze przed sobą do własnych grzechów, potępić je i obiecać samemu sobie poprawę w obliczu Pana Boga. Ateiści w ogóle nie dają rady na tym polu…”
    A „po cho” wyjeżdżasz z tym „obliczem Boga”. Po pierwsze byle klecha któremu się gawiedź spowiada nie jest żadnym obliczem Boga. To niczym nieuzasadniona i grzeszna w swej istocie uzurpacja.
    Po drugie – Czy to znaczy, że odbierasz ateistom prawa i możliwości samooceny i „obiecania sobie samemu poprawy” bez oblicza mściwego i okrutnego Boga? Nie doceniasz ateistów. Twierdzę, że to nie ateizm jest źródłem zła, co obrazuje chociażby statystyka więzienna kryminalistów. To ateiści może są?
    Ad –„Ateiści w ogóle nie dają rady na tym polu, nie mają religijnej motywacji …” .
    A co Ty możesz o tym wiedzieć jeśli nie jesteś ateistą? Wypowiadasz jakiś chory, niczym nie dający się uzasadnić dogmat. Może Ty do samooceny potrzebujesz „religijnej motywacji”. Ja akurat nie. Dlatego cenię ateistów i agnostyków, bo moje doświadczenie mówi mi, że ich morale i etyka nie wynika stąd, że ciąży nad nimi groźba wiecznego gotowania się w smole z wyroku Boga, który ich kocha a właśnie z samooceny.
    I na koniec. Pytasz: –” Wybacz ciekawość, ale co Ty, zatwardziały jak rozumiem ateista, antyreligijny beton można by rzec, właściwie porabiasz w kościele katolickim? Obserwujesz i notujesz? Pytam, bo ja na ten przykład na zebrania bolszewików nie chadzam w ogóle”
    Pytania nie rozumiem, bo nie wiem , czy chodzi Ci o moją obecność w obiektach sakralnych, czy „kościele” jako organizacji wiernych czy „wspólnocie wiernych”? Jak sprecyzujesz, odpowiem. Będzie boleć, myślę sobie, ale raczej Ciebie, nie mnie.
    Pozdrawiam, Nemer

  195. f I pragnie nam zwrocic tylko uwage, ze kosciol powinen przestac nawolywac do dyskryminacji homoseksualistow(n.p.uganda,czy polska) i ze to takie same luje jak my, co prawda…

  196. staruszek – 21:32
    Opinia JKM jest mi najzupełniej obojętna, bo ja o nim też mam swoją własną opinię…
    ale się nią nie podzielę. Kto chce, to się domyśli a ja od siebie dodam jedynie;
    gorzej!

  197. Duende,

    Zachodze w glowe co ma udowodnic argument:
    „A u was bija aborygenow”.

    Jak bieda w Australii pomaga w ocenie Imperium Dobra ?

    Przeciez Australia nie probuje urzadzac innym zycia na calym swiecie jak to robi USA.

    Np. w Iraku – najpierw kraj doszczetnie niszczac by pozniej go „odbudowywac” po swojemu.
    Jak wyglada w praktyce Pax Americana najlepiej wlasnie widac w Iraku.
    Prosze jak Amerykanie potrafia urzadzic innych.

    Slyszalem, ze USA planuje budowe „kosmodromu na Marsie” to pewnie w celach militarnych bo jakze by inaczej skoro tu na Ziemi w USA:
    „Zardzewiałe mosty, walące się wiadukty i zbutwiałe wodociągi. Stany Zjednoczone miejscami przypominają budowlany skansen,
    ….
    Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów (ASCE) zaledwie kilka tygodni temu opublikowało raport o stanie infrastruktury, z którego dowiadujemy się, że USA zasługują pod tym względem jedynie na dwójkę z plusem (D+).

    To tylko o stopień więcej niż pała, która oznaczałaby, że wszystko po kolei przestałoby normalnie działać tak, jak tego oczekują obywatele.

    W najgorszym stanie są lotniska, wodociągi, drogi i system oczyszczania ścieków.
    ASCE wylicza, że rury wodociągowe mają średnio 100 lat, a ich stan również został oceniony na dwa z plusem. Najstarsze z nich mogą pochodzić jeszcze z XIX wieku. Nic dziwnego, że burmistrz Chicago Rahm Emanuel zaprezentował mediom kawałek zbutwiałej drewnianej rury wodociągowej, podkreślając, że spora część chicagowskich wodociągów nie była wymieniana od ponad wieku….”

    A tu Imperium ma tyle roboty gdzie indziej.
    A to Polske chronic przed Rosja a to pomoc „powstancom” w Syrii a to zrobic porzadek z Grenada.
    No i podsluchac wszystkich i wszedzie bo im moga te zbutwiale drewniane rury ukrasc.

  198. @orteg 30 lipca 11;28 Przypadek Snowdena podlega prawu federalnemu a nie prawu stanowemu z pieknych Hawajow.
    Tatus Snowdena powiedzial wczoraj w CNN, ze syn nie skorzysta z proponowanch mu azylii, bo nie bylyby gwarancja bezpieczenstwa. Najchetniej wiec przeczeka w Rosji, znanym z poszanowania praw czlowieka kraju, do czasu kiedy wladze amerykanskie zapewnia mu uczciwy proces. Bo syn w sumie bardzo kocha Ameryke, to co zrobil to z milosci do niej.

  199. kadett,

    a ja myślę, że pogodzicie się z Isią, przeprosicie się z nią.

    „Nie wstydzę się Isi” – koszulki z takim nadrukiem na piersi będą w modzie.

    Może celuloidowe serduszka wytrzymaja…

    Wytrzymają ?

  200. zyta2003
    30 lipca o godz. 23:51
    … Bo syn w sumie bardzo kocha Ameryke, to co zrobil to z milosci do niej…”

    To chyba oczywiste!

    Bo mial na mysli Ameryke, gdzie nie podsluchuje sie prywatnych rozmow i nie kontroluje sie korespondencji milionow obywatelii (bez sadowego nakazu!).

    Czy to takie absurdalne?
    Czy juz ugotowano Amerykanow powoli jak zaby w garnku wojny z terroryzmem i „Patriot Act”…, ze zapomnieli na czym polega panstwo prawa i wolnosc obywatelska?

  201. Z nudów, pokontynuujmy post z (20:25). I dajmy jeszcze taki link

    http://www.statscrop.com/www/kuczyn.com

    Wartość blogu pana Passenta (z pierwszego linku) pod milion dutkow się zbliżyła niebezpiecznie. Podczas gdy blog pana Kuczyńskiego osiągnął wartość „aż” $103 USD!

    Nie idzie pojąc jak i skąd te aż $103 USD wartości blogowej się wzięły. Bo ‚utarg dzienny’ (advertising revenue per day) blogu „Jestem z Układu” wykazany jest jako okrągłe $0 USD. Moze wzięły się stad, iż niejaki Orteq sam ze sobą dysputy zwykł prowadzić długimi miesiącami i zadziałał czynnik czasu? A może po prostu jest to efekt economy of scale?

    Ten kadett czasem potrafi pewnych odkryć dokonywać. Z czasów Bieglera mu to musiało pozostać. No bo skąd indziej?

  202. Heroizm Snowdena ma tez wymiar polski.
    Nie przypadkowo polowa rzadow swiata wyrazila swoje zaniepokojenie i oburzenie nielegalnym podsluchem amerykanskim.

    Amerykanie podsluchiwali rowniez swoich sojusznikow – czlonkow UE, do ktorej nalezy rowniez Polska.

    Informacje dotyczyly np. spraw ekonomicznych by zapewnic USA przewage nad UE w tej dziedzinie np. w czasie negocjacji.
    Moglyby byc tez uzywane w celach szantazu elit by realizowala interesy imperium dobra wbrew interesom wlasnych krajow.
    Dotyczylo to UE wiec i Polski.

    Szkoda, ze narazie nie wiemy jaki byl zakres i stosowanie nielegalnie uzyskanych informacji w zakresie bezposrednio Polski – bo, ze tak bylo jest chyba oczywiste.

    Tak jak i to, ze komplet aktow komunistycznej bezpieki pierwsza przejela ambasada USA – z calym dobrodziejstwem inwentarza i mozliowsciami naciskow i szantazy.

  203. staruszek i kadrtt; w jednym szeregu,zastanawiam sie ktoremu
    do kogo jest blizej.

  204. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Glenn Greenwald on How NSA Leaker Edward Snowden Helped …

    http://www.youtube.com/watch?v=gEB1FSa0Gew

  205. duende, 17.36.
    Lewy (prawdziwy)
    Poczytajmy razem trochę poetów. https://www.youtube.com/watch?v=nHt4IEyYuyQ&list=PLD57A3F06992FF94E

  206. Jacobsky,
    widzę w serii Twoich ostatnich wpisów wyjątkową monotematyczność i powtarzalność. Przynudzasz… Nachodzi mnie z tej okazji nostalgiczne wspomnienie odtwarzania uszkodzonej płyty ebonitowej na patefonie aę aę aę aę… (Pathephone – takie urządzenie z tubą, napędzane sprężyną, a ta nakręcana korbką, gdybyś nie wiedział…) Jako zagorzały konserwatysta mam 1 egzemplarz patefont i pokaźną kolekcję starych płyt ebonitowych, odziedziczoną po Ojcu…

    Ebonitowe serduszko Jacobsky’ego pika zbyt mocno na widok Isi-bez-okrywajki-mysi? Uważaj, żeby nie wyskoczyło, bo potłucze się jak talerz z porcelany…

  207. Proponuję pomalować w tęczę pobliski kościół. Resztę znacie 😉

  208. W jednym z komentarzy @kadett powrócił do problemu złośliwej interpretacji swego nicku, najczęściej skojarzonego z kadetem Bieglerem. Dawno temu próbował wyjaśnić, skąd u niego taki nick, ale to zbytnio nie pomogło.

    Żartowanie z nick’ów nie jest według mnie czymś straszliwym, nie jest nawet haniebne jak żarty z nazwisk lub imion. Sam nieraz przekręcałem nick Anki, albo Lewego nazwałem „Le gauche” z powodu miejsca zamieszkania. Ze mnie nieraz zrobiono Antoniusza i poczułem na wargach gorący pocałunek Kleopatry. Zgubnych skutków nie stwierdziłem.

    Pamiętam złośliwe uśmieszki i cichutkie komentarze, gdy ksiądz zachęcał wiernych do modlitwy za „naszego biskupa Alfonsa”, zresztą najporządniejszego hierarchy kk, z którym miałem styczność w życiu, choć zbitka słów – biskup alfons – faktycznie daje pole do popisu myślom nieskromnym. Jeśli są pijacy, pedofile, hozery itp. wśród biskupów, to dlaczego nie alfonsi, to przecież też daje kasę i to niemałą!!!

    Nick blogowy każdy sobie jakoś wymyśla i może go w każdej chwili zmienić, co nie jest już takie łatwe z nazwiskiem. Znajoma uczennica nazywała się np.. „stodup”. Przy pierwszym sprawdzaniu listy obecności korciło mnie bardzo zadanie pytania: „Przepraszam, ile…”???
    Dziewczyna łudziła się tym, że wyjdzie za mąż i zmieni nazwisko.

    Moja kuzynka wyszła za maż za „Mocza”. Córka dążyła do zmiany nazwiska, ale ojciec był dumny ze swego nazwiska (polski patriota!) i nie chciał wyrazić zgody. Dziewczę argumentowało prosto:
    „Ja zmienię nazwisko po ślubie , ale co z braćmi? Będą mieli dziewczyny i gdy je ktoś zapyta – z kim chodzisz? – będą musiały powiedzieć – „z moczem”. To przekonało dumnego ze swego polskiego nazwiska tatusia i rodzina nazywa się teraz Moszczyński.

    Dlaczego piszę o nick’ach i ich deformacji?

    @kadett zaatakował ostro komentatora, który przy odmianie nick’u użył apostrofu po nieodmienialnym jego zdaniem wyrazie „kadett”. Twierdził, że to go uraziło, bo po polsku powinno być „kadetta” (jak królika), a nie „kadett’a”. Nie jestem polonistą, ale sądzę, że nie ma racji, bo nie ma polskiego wyrazu „kadett”!!!
    Zapytałem dra Gugla i cóż on mi odpowiedział? Znalazł wyraz „Kadett”, ale w następującej wersji:

    Kadett (französisch cadet „Jüngerer“[1]), auch Kadettenschüler, ist eine historische Bezeichnung für einen Zögling einer militärischen Erziehungsanstalt zur Vorbereitung auf eine mögliche militärische Karriere

    Gdy sobie zażyczyłem, aby mi to zaprezentował po polsku, wtedy uzyskałem informację:

    Kadet to tytuł słuchacza szkoły chorążych (szkoły wojskowej i niektórych innych służb mundurowych) przed jej ukończeniem.

    Znikło drugie „t”! Widać mądry Google nie znalazł w polskim słowniku słowa kadett! Jest to więc albo przypadkowa zbitka liter lub wyraz obcy i pisanie apostrofu przy odmianach jest właściwe. Potwierdza moje odczucia intelektualny potentat blogowy @staruszek, który @kadett’a pisał właśnie w ten sposób.

    PS

    Dodanie „małpy” (@) do nicku nie musi oznaczać wartościowania intelektu komentatora, jest tylko znakiem, że chodzi o nick blogowy.

  209. Prof. Antonius,
    może i zna(ł) się na spektrometrii, ale o odmianie rzeczowników wlasnych (kadett) w jęz. polskim bladego pojęcia nie ma. Skoro nie ma, nie powinien w tych sprawach mącić publiczce w głowach. Tak mi się wydaje…

  210. @Ted powiadomił 31 lipca o godz. 5:18 o doznaniu karmy zastanawiania się.

    Drugie primo: jako kot chodzący własnymi ścieżkami i nie mogący usiedzieć w miejscu (nie czatuję na gryzonie) sprawiam kłopoty i dla ustalenia położenia oraz odległości od punktu odniesienia wymagam zastosowania aparatu pomiaru pięciu współrzędnych: trzech 3D, czasu i prawdopodobieństwa. Bo na końcu zdania jestem gdzie indziej niż na początku i niewiadomo gdzie. Co przeszło już do legendy blogów e-Polityki.

    Primo 1/3 od prologomenów: nigdy nie zbliżam się do @Teda bliżej niż zasięg drona.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Nigdy nie nauczyłem się grać w ping-ponga no i calkiem nie wiem, którym końcem trzyma się rakietę tenisową. kadrtta raczej nie zatrudnię w roli trenera. A więc o zbliżeniu raczej możemy zapomnieć.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Ogładałem w kinie reportaż z akcji wyleczenia Lwa Trockiego z żądzy
    władzy przeprowadzony pod kryptonimem „Frida”. Zrozumiawszy co nieco, chciałem wynająć jedną z komór kopalni soli w Wielczce, do której nie dotrą drony Obamy. Jak się okazało od spągu do stropu była podparta dziełami Grzegorza Kołodki zwróconymi z księgarń i przechowanymi dla przyszłych mądrzejszych pokoleń. A mój oddech mógłby umieścić na nich nieestetyczne strzępki grzybni jako żem zgrzybiały. No i za malo miejsca zostało na mój tapczan.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Wyjaśnienie mojej pozycji jest tak proste, że aż nieprawdopodobne.
    Umieszczałem je w tutejszej niszy blogosfery, ale jak dowodzi Jarosław Kaczyński, gdy podaje się prawdę, to jest ona tak niesamowicie trudna, że jest odrzucana przez wykształciuchów.

    Więc ponawiam: jestem programowym botem mlodzieńczo-starczym obojnackim. Czytanie moich komentarzy powoduje zagnieżdżenie się moich replik na komputerach osób czytających. Darmowy Avast wymagający dziś zasilenia i dogorywający z nędzy Nortonowski lek na wirusy mnie nie wykrywają. Jestem obiektem rozproszonym bez własciwości o nazwach wpisywanych do rejestru dłuższych niż 256 znakow, co powoduje iż przejściowa ulgę daje tylko przejście na Windows 8ª Takie elementy rejestru są usuwane tylko po miesięcznym wyprażaniu w Kuźnicy, ale ona ostanio na wiele miesięcy jest wynajmowana na dom weselny przez duchy kabaretu O.T.T.O , a nawet ;

    No i sprawa się rypa i nieświadoma @ANCA_NELA za używanie linków dłuższych niż 256 znaków może beknąć, co jest zrozumiale tylko dla Arabów kończących posiłek. Korporacja Diskeeper może wskazać naszą koleżankę jako czlonkinię szajki hakreskiej rozpowszechniającej craki naruszające patenty tej korporacji. @ANCA_NELA może uwięznąć w strefie bezpaństwowej lotniska w Modlinie i w czasie jej nieobecności rewizjoniści niemiecy mogą rozwiązać spółdzielnie mieszkaniowe w Breslau przeksztłcając je we wspólnoty na prawie niemieckim. A ze Stetina traktorami daleko. I tylko Magda Gessler podrzuci swego „brata w biedzie” Piotra Ikonowicza. Tak jest gdy Sąd Najwyższy sięga w sprawie zalegającyc z czynszem po uprawnienia Sądu Ostatecznego.

    Ale Ikonowiczowi kiepsko idzie komutacja pakietów bo naprawiacze są zajęci łataniem kolejnego systemu bankowych transakcji na maszynach OLTP (nadążnego systemu transakcyjnego) zaburzonego przez Vincenta.

    Dla mądrali podaję, ze ComboBox i AdwCleaner spływają po mnie jak Gowinowe nauczanie po Tusku. Kto nie dostawał ryb i wody z rąk Zbawiciela, ten głodu uznania nie zgasi pod ściekająca pianą z cuchnącej spalenizną tęczą!

    Jasne?

    Jest bardzo skuteczne lekarstwo na moją namolną obecność.
    Leży na rawym skraju i jest oznaczone PgDn (nieskursywione).

    Boty wszystkich srewerów: łączcie się!

    „http://pl.wikipedia.org/w/index.php?search=Ubot&button=&title=Specjalna%3ASzukaj”

    Polskojęzyczna V Kolumna swoje: „Uuuuuu!!!!” potafi wszędzie wtrynić!

    Uwaga! Doznałem mutacji i azotox na mnie nie działa.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bot_(program)

  211. Z dedykacją dla prof. Antoniusa, by już nigdy nie miał językowych rozterek związanych z używaniem apostrofu w jęz. polskim przy odmianie obcych bądż obco brzmiących nazwisk przez przypadki. Dodam tylko, że ‚kadett’ jest rzeczownikiem własnym, który należy traktować podobnie jak nazwisko (w rzeczy samej jest skrótem imienia, nazwiska i dwóch imion, odnoszacym się do konkretnej osoby). Gdyby nawet nie był takim skrótem, jest ‚nickiem’, a ten jest w istocie rzeczownikiem własnym.

    http://www.jezykowedylematy.pl/2010/10/nazwiska-obce-kiedy-stawiamy-apostrof/

  212. Dziękuję! Przeczytałem! A może nawet zrozumiałem? Choć niezupełnie akceptuję. Bazuję jednak na naukach przestarzałych w wykonaniu mojej wspaniałej polonistki, kształconej przed wojną. ” Wsio pływiot” powiada Pantarejew, a szczególnie zasady gramatyki i ortografii w językach żywych.

    Zakładając, ze kadetttttt….. jest nazwiskiem lub przezwiskiem, to @kadett ma rację, ale w innej części ortografii ktoś uważa – może błędnie – że nazwiska zaczynają się od dużej litery!?!?
    Gdyby @kadett pisał nick z dużym „K”, to analogia do Becketta się narzuca, ale z małym, to ani pies ani wydra – zwykła, nieodmienialna zbitka liter, jak nazwy różnych stworów u Lema.

    PS
    Podany link może zainteresować @staruszka, choć jego staruszkowatość zostala zakwestionowana po podaniu przez niego pierwszych cyfr „peezeelu”.

  213. Prof. Antonius,
    co do imion i nazwisk, to piszemy je zaczynając od dużej litery. Podobnie jak większość innych rzeczowników własnych, np. Pustynia Błędów i Wypaczeń (Błędowska), PeKiN (Pałac Kultury i Nauki). Są jednak rzeczowniki własne, które piszemy zaczynajac od małej litery (np. spokojny, kadett). Najczęściej świadczy to o przyrodzonej skromności właściciela, bo mógłby się nazwać np. KA.DE.T.T. albo SPOKOJNY, ale wybrali inaczej i wypada to uszanować.

  214. Prof. Bralczyk bardzo prędko zrezygnował z prowadzenia blogu, a nawet kiedy go prowadził, to pytających odsyłał do swoich programów radiowych, czy też telewizyjnych, gdzie można się było podobno dodzwonić 🙁
    Jak żyć???
    Pozostaje nieoceniony prof. Miodek, który jeszcze trwa w programie telewizji i udziela porad na bieżąco i z humorem.

  215. Przydatność prof. Bralczyka bywa nieoceniona w sprawach sądowych z podtekstem politycznym. Wie o tym najlepiej bałamut i chuligan polityczny z Biłgoraja, w sądowej sprawie którego tenże profesor z brodą zasłynął z kuriozalnej ekspertyzy językoznawczej. Wedle tej ekspertyzy słowa „uważam prezydenta za chama” nie miały charakteru zniewagi, bowiem byly zaledwie rodzajem sprawozdania z własnych sadów o danej osobie, a nie stwierdzeniem faktu. Kłaść można bez większego ryzyka pistacje przeciw pokrzywom, że gdyby chodziło o innego prezydenta i osobę go znieważającą z kręgów niemiłych profesorowi, ekspertyza zwróciłaby się przeciwko znieważającemu…

  216. Gospodarz „popełnił’ nowy wpis, więc aktywiści rzucą się na niego i można spokojnie drążyć problemy ortograficzne. @kadett z uporem maniaka upiera się przy tym, że nie istniejący w języku polskim wyraz „kadett” może być imieniem własnym lubo też rzeczownikiem własnym i niekoniecznie pisze się z dużej litery. To się kłóci z mądrą Wikipedią, która od rzeczowników własnych i imion własnych domaga się zawsze dużej litery. Ktoś się tu myli, ale kto?

    Podany przykład nicku kolegi „spokojny” niezbyt mnie przekonywuje. To jest albo przymiotnik, albo udaje rzeczownik lub imię własne np. W „Oceanie Spokojnym” – i pisze się wtedy z dużej litery.
    Trudny ten język dla „native” Polaka i cóż dopiero dla mnie! Mam tyle wątpliwości, ale już mi to wisi! „Czego Jaś…”itd.

  217. Sorki Antoniusie – „Wielkiej litery” a nie „dużej”

  218. kadett,

    hehe, sądząc po Twojej pierwotnej reakcji na moją wzmiankę o Radwańskiej w basenie, trafiłem Cię w sam środek celuloidowego serduszka. Reszta to tylko zabawa z Tobą 😉

  219. Jacobsky,
    Twoje projekcje to walenie bez opamiętania seriami w płot, ale nie można Ci przecież odmówić tej przyjemności. Niechaj każdy wali gdzie mu się podoba – jedni za stodołą, a Jacobsky pomiędzy sztachety, jak ma z tego frajdę.

  220. Ja nie rozumiem jednej rzeczy…dlaczego kościół może wszystko a inni nie mogą i muszą się pytać o pozwolenie kościoła zamiast np. Urzędu Miasta?!Tęcza nie jest tylko odzwierciedleniem homosexualizmu a również sztuki od dawien dawna. Do tego znienawidzona „Tęcza” jest postawiona na obszarze, który nie należy do kościoła więc jakim prawem kościół podburza do zniszczenia? Do tego chyba by się przydała nauka języka polskiego online przez skype z native preply http://preply.com/pl/skype/polski-z-native-speakerem

css.php