Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

31.07.2013
środa

Tour de Pologne

31 lipca 2013, środa,

Mały blogerski Tour de Pologne.

UBÓJ ZWIERZĄT. Całkiem nieoczekiwanie wybuchł spór o stosunek do zwierząt, warunki ich przechowywania, transportu, a zwłaszcza zabijania. Polska nagle znalazła się na cenzurowanym i nawet poważne gazety oraz politycy zagraniczni zaczęli mówić, że niedawne głosowanie w Sejmie potwierdza polski antysemityzm. Ausgerechnet to głosowanie niczego takiego nie potwierdza, kładzie tyko kres biznesowi opartemu na pozbawianiu zwierząt życia bez uprzedniego oszołomienia.

Taki ubój nie jest jednak zabroniony na użytek własny i gmin wyznaniowych, z tym, że w sprawie wspólnoty muzułmańskiej potrzebne są brakujące akty prawne. Kto chce dowiedzieć się więcej na ten temat, może poczytać artykuły prof. Ewy Łętowskiej w Dzienniku Gazecie Prawnej, w Krytyce Politycznej, a także wejść na stronę Radia TOK FM i przeczytać wczorajszą (30 lipca) dyskusję  PP. Prof. Łętowskiej i dra Jacka Kucharczyka w programie Goście Daniela Passenta. Ciekawe, jak wiara, biznes, polityka krzyżują się w rzeźni.

UJAWNIĆ ZAROBKI? Moi Goście w radiu nie są zdecydowanie przeciwni ujawnianiu wszystkich płac i zarobków, ale stopniowo, powoli, jako krok w kierunku większej jawności. Podkreślano, że obecny system, kiedy tylko pracodawcy znają płace pracowników, daje tym pierwszym możliwość szykanowania, nagradzania wg widzimisię, rozgrywania pracowników pomiędzy sobą, „molestowania prawem” – jak mówi prof. Łętowska. Jawność płac sprzyjałaby ich wyrównywaniu, spłaszczeniu. Z drugiej strony, w Polsce  panuje taka zazdrość, nieufność, złość i agresja, że ujawnienie płac i dochodów wywołałoby dużo złej krwi. Prawa i obyczajów nie można żywcem przeszczepiać z krajów o odmiennej tradycji. Działanie powinno być proporcjonalne do sytuacji w Polsce. A ta wymaga większej jawności, także w sprawie zarobków, ale nie na łeb na szyję. Oczywiście, motywy autorów, którzy pytają o koszt związków zawodowych, czy przewodniczącego Guza z OPZZ, są jawnie polityczne – co do tego nie ma wątpliwości. Bez względu na motywy, więcej jawności w/s płac – także związkowców – nie zaszkodzi.

ZAMIENNIKI LEKÓW – niedawno media podały, że pojawiły się recepty z pieczątką (nadrukiem) , która zabrania zamiany przepisanego leku na inny. Co prawda to lekarz, i tylko lekarz, wie, jakie lekarstwo powinien brać pacjent, i nie brak sytuacji kiedy ten i tylko ten wchodzi w rachubę, ale taka pieczątka lub nadruk na recepcie to ograniczenie pola do decyzji lekarza, pacjenta i farmaceuty. Za tą pieczątką może kryć się pokusa, wystarczy, że koncerny farmaceutyczne podsuną sugestię, a nawet przysługę…

CZY PREMIER przyjmie doroczne sprawozdanie Prokuratora Generalnego? Gdyby nie przyjął, to przyznałby, że rozdzielenie stanowisk Ministra Sprawiedliwości i PG było błędem. Podoba mi się przenośnia użyta przez prof. Łętowską: Najlepszy dyrygent nie pomoże, jeżeli orkiestra nie chce grać lub gra po swojemu. Jest to aluzja do składu prokuratury, który uformował się w poprzednich latach, oraz do ograniczonych kompetencji „dyrygenta”, który nie bardzo może zmienić muzyka, gdy ten fałszuje. Wniosek (mój): Więcej uprawnień dla Prokuratora Generalnego, przynajmniej w doborze kadr, skoro cała odpowiedzialność spada na niego.

KACZYŃSKI W GRUZJI. Prezes PiS złożył wizytę w Gruzji, której wielkim orędownikiem był jego brat Lech, który zginął w tragicznej katastrofie. Ta wizyta to rzadki przykład aktywności prezesa Kaczyńskiego na forum międzynarodowym. Byłaby godna poparcia, gdyby prezes – bądź co bądź kandydat na przyszłego premiera – nie angażował się w politykę gruzińską i nie angażował się całkowicie po stronie jednej ze stron (Saakaszwili).  W Gruzji, podobnie jak u nas, toczy się ostra walka, były premier siedzi w więzieniu, padają poważne skarżenia o zdradę, korupcje etc. Interes Polski jest bardziej długodystansowy niż wspieranie jednaj strony, choćby zaprzyjaźnionej.

JACEK SASIN nie potrafił w sądzie udowodnić, że mówił prawdę, kiedy opowiadał, jakoby Komorowski i Sikorski dworowali sobie z katastrofy smoleńskiej, „żartując” na temat potrzeby usunięcia prezesa Kaczyńskiego przy pomocy drugiej „tutki”. Prezydent Komorowski wniósł sprawę do sadu i wygrał (wyrok nie jest prawomocny). Sasin powinien przeprosić. Przy podobnych okazjach niektórzy twierdzą, że politycy i dziennikarze nie powinni się sądzić, bo to ogranicza wolność słowa, osoby publiczne powinny być przygotowane na najgorsze oskarżenia. Jestem odmiennego zdania: sądy są często ostatnią zaporą przed chamstwem, kłamstwem i agresją. „Są jeszcze sędziowie w Warszawie”, chciałoby się powiedzieć na pociechę pomawianym i zniesławianym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 224

Dodaj komentarz »
  1. Uwaga
    Spacerowicze wrócili z parku , przynieśli nowy zapas gazet i wydawnictw obcojęzycznych , niektórym trafiły się nawet nagrania i te też przynieśli.
    Ciekawe czy czasem ktoś ICH nie zapyta
    Czy masz pozwolenie na publikację ?

  2. Jako najlepszy dowcip tygodnia, miesiąca, roku, a może nawet dekady, uważam wniosek Gospodarza żeby po kompletnej kompromitacji Prokuratury i Prokuratora Generalnego osobiście, dać mu większą władzę i kompetencje. Od czasu gdy Gospodarz pisał znakomite teksty w Kabarecie pod Egidą, jeszcze mu taki dowcip się nie udał !!!

  3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14362252,_Nie_chce_uczestniczyc_w_politycznej_bijatyce_na_grobach.html
    ==============

    Rozenek mówi- nie mieszać bytów……..

    Jutro kolejna okazja do buczenia na cmentarzu.
    Zapewne patriotyczne to, godne zachowanie, warte upowszechniania.
    I żaden ksiądz z kropidłem temu nie zapobiegnie.
    A może wprost przeciwnie, podjudzi tłuszczę?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tour à rebours…

    UBÓJ ZWIERZĄT. Całkiem oczekiwanie wybuchł spór o stosunek do zwierząt, warunki ich przechowywania, transportu, a zwłaszcza zabijania. Polska nagle znalazła się na cenzurowanym i nawet poważne gazety oraz politycy zagraniczni zaczęli mówić, że transport zwierzat z Polski do odleglej Francji i Hiszpanii odbywa sie w raunkach nieanimalnych. Dozwolony uboj w ramach wyjatku irytuje niektorych, szczegolnie Falicza, nie zmienia jednak kwestii meczenia zwierzat podczas transportu i uboju…
    UJAWNIĆ ZAROBKI? W gospodarce panstwowej oraz zarobki polityczek i politykow owszem, w sferze prywatnej bez watpienia nie….Prawa i obyczaje można żywcem przeszczepiać z krajów o odmiennej tradycji, gdy sa tego warte….
    ZAMIENNIKI LEKÓW – Co prawda to lekarz, i tylko lekarz, wie, jakie lekarstwo powinien brać pacjent. Poza tym zmienniki maja wprawdzie to samo dzialanie leczace, lecz czesto rozne skutki uboczne, a te powinny byc brane pod uwage zarowno przez lekarki i leakrzy oraz pacjentki i pacjentow.

    CZY PREMIER jako dyrygent jest wazny, orkiestra bez dyrygenta o polowe mniej….

    KAC ZYŃSKI W GRUZJI. Ta wizyta to rzadki przykład aktywności prezesa Kaczyńskiego na forum międzynarodowym. Nie bylaby jednak godna poparcia, gdyby prezes – bądź co bądź kandydat na przyszłego premiera – nie angażował się w politykę gruzińską i nie angażował się całkowicie po stronie jednej ze stron (Saakaszwili).
    JACEK SASIN potrafił w sądzie udowodnić, że mówił prawdę. Nie potrafil jednak potwierdzic rzekomych faktow….

    Saldo mortale

  6. Odgrzewanie tematów. Do tego to doszło. Jednak chyba kanikuła dotarła i na ten blog. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Gospodarza, ze nie dotrze latoś..

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Augustus (30 lipca o godz.21:35)

    „Orteq (Pokrzywa in Spanish). Nie wie pan duzo o duzych USA i nic o prawie obowiazujacym w USA. Jest roznica pomiedzy prawem federalnym a stanowym. Na przestepstwa Snowden’a jest tylko jedno prawo, federalne. Stanowe (zadne) nie ma nic do rzeczy…Z prawa federalnego skazywani rowniez sa (tzw. RICO) mafijni bandyci…Na szczescie mamy wizy, nie bez powodu, a dla tych ktorym sie udalo (dostac do USA) mamy; miotly, lopaty, … Dla zdolniejszych, pedzle do malowania toalet.”

    Hej, gratuluje! W końcu ktoś odcyfrował genealogie nicku Orteq. Szkoda tylko ze niezbyt trafnie on to rozcyfrowal na ament. Pokrzywa po hiszpańsku to nie orteq tylko ortiga. No ale jak zwal tak zwal byleby świadectwo prawdzie dal. Prawie prawdzie..

    Jeśli zaś o chodzi o „przestępstwa” Snowdena to dyskusja, wywołana przez Jądrka Falicza, nie dotyczyła przestępstwa jako takiego tylko czego innego.

    Jądrusiowi F. nie spodobało się to, ze rząd Stanów Zjednoczonych zagwarantował, iż nie zastosuje kary śmierci w stosunku do Snowdena jeśli Putin go odeśle z Moskwy do Ameryki. Jak rząd Stanów Zjednoczonych miał stosować, lub nie stosować, najwyższy wymiar kary za „przestępstwo” popełnione przez tego młodego „bandyte” amerykanskiego, tego tematu nie dyskutowano. Nikt na to jakoś chyba po prostu nie wpadł. Widocznie wszyscy, włącznie z tobą, założyli, ze jeśli Imperium Dobra zechce kogoś na szafot posłać za nic, to pewnie ma do tego prawo. Federalne prawo, czy stanowe, kakaja tam raznica. Ma takie prawo i już!

    Żałosne, tak naprawdę, są próby udowadniania wiedzy nt. prawa Stanów Zjednoczonych. Pieszczotliwie zwanych przez Jądrka F. Imperium Dobra. Tego Imperium, ktore „na szczęście” ma wizy wjazdowe dla Polakow. Tych pchających się do najwyższego wymiaru kary za nic. Oraz do miotły i pędzli do malowania toalet

  7. Ujawnienie zarobków sprzyjałoby przechodzeniu pracowników na działalność gospodarczą. Dzięki czemu kodeks pracy przeszedłby do historii i to byłby pozytywny skutek. Płace równe są tak samo arbitralne jak nierówne. Każde wartościowanie jest subiektywne, czyli jest to widzimisię. Sam fakt, że ktokolwiek kiedykolwiek płaci komukolwiek za cokolwiek jest arbitralny i subiektywny. Nie istnieje obiektywna wysokość wynagrodzeń.

  8. Pologne est un pays nizinną i pokrytą kopcami ku czci – to jak się po niej ścigać, panie Redaktorze?

    UJAWNIĆ ZAROBKI – jest poważna różnica między firmami skarbu państwa i prywatnymi. Tzw. pracodawca – panstwowy jest strategiczny, cokolwiek to znaczy – zaś prywatny jest jednocześnie odpowiedzialny za sukces gospodarczy firmy (tj. zaspokojenie konsumentów, zysk dla inwestorów), więc – zgodnie z zasadą „dziel i rządź” (prof. Łętowska) – należy mu udostępnić i utrzymać pewne narzędzia do tego. Zdecydowanie moje stanowisko jest takie, że ochrona praw pracowniczych jest daleko posunięta w obecnych czasach, jest kilka spraw jeszcze do załatwienia, ale „urawniłowka” płac zwana egalitaryzmem napewno nie jest jedną z nich.

    ZAMIENNIKI LEKÓW – podoba mi się salonowa opinia (TOK FM, Goście Passenta, 30 bm.), wręcz brawurowa fraza dra Kucharczyka: „poskromić zyski koncernów”. Podobno Unia zrezygnowała z tej czynności. Powiem tyle: nad ustawa refundacyjną należy się pochylić, w jej noweli określić uprawnienia lekarzy, aptekarzy i pacjentów, a „koncerny farmaceutyczne” są od tego, aby generować zyski, nota bene z pożytkiem dla zdrowia konsumentów leków.

    Red. Passenta rzuca pineski pod koła – „tylko lekarz wie jakie lekarstwo powinien brać pacjent”. To baba która doń przyszła (pacjentka) nie może wiedzieć? Nie powinna wiedzieć, czym ją lekarze szpikują i po co? Nie jest w stanie się zorientować? Jakiś tradycyjny fatalizm nad tym fragmentem życia (i śmierci) się unosi. A jeśli lekarz się pomyli? Maszyniści na kolei się mylą nieorientując się gdzie są na trasie, piloci samolotów lądując nie dowidzą, kapitanowie statków pasażerskich … A co lekarze, gorsi? Wg. mojej oceny mylą się nadzwyczaj często, a to w diagnozie, a to w doborze lekarstwa, a to w dawkowaniu! I co? Należy im się przyglądać, pytać, studiować medykamenty i dolegliwości, itp.

    PREMIER KONTRA PROKURATURA. Oczekiwałbym, aby rządząca koalicja i cały polityczny establiszment popracuje nad tą instytucją, nad jej kadrami, etc.

    JACEK SASIN. A kto to? Poseł PiS! Czyli tuba prezesa … eh, szkoda gadać.

    „KACZYŃSKI W GRUZJI”.
    Pewien malarz uzyskał dotację od Prezydenta M. ST. zlecenie na namalowanie obrazu pod tym tytułem. Malował, kolory dobierał, nad perspektywą się głowił, a Pani Prezydent w ramach poprawy stosunków z Budapesztem zaprosiła na odsłonięcie delegację węgierską. Odsłądniają, ba-bam, a na obrazie tylko kot jest namalowany, kot wycieńczony z pragnienia w warszawskim upale, zdychający wręcz bez uprzedniego ogłuszenia. Bardzo nieprzyjemna scena, delagecja węgierska zaniepokojona, grobowe milczenie, wreszcie pomruki niezadowolenia wręcz zniesmaczenia, Pani Prezydent wreszcie pyta – a gdzie Kaczyński? Jak to, odpowiada malarz, KACZYŃSKI W GRUZJI.

    A jak wjedziemy w prawdziwe góry w tym Tour de Pologne – reforma OFE i dynamika polskiej gospodarki w ujęciu makro i mikro. Czyli sięgnięcie do bazy sensu stricto.

  9. Krzysztofie Mazur!

    Płace to widzimisię? A o czym to Szanowny pozwolił sobie nawinąć? O rynku pracy, o prawie pracy, nie przyszło Szanownemu słyszeć, nie? Nawet największy swojego czasu libertyn, Tymiński Stan, takich pierdół nie głosił. JKM tez chyba nie

    Sianka może? A jeszcze lepiej, żytka? Niech Szanowny coś weźmie. Moze pomoże

  10. Za to zarobki Isi Radwańskiej są jawne.

    Nigdy nie widziałem lwa, tygrysa, krokodyla, czy nawet domowego kota, który najpierw ogłuszałby swoją ofiarę, a potem uśmiercał. Wygląda na to, że cierpienie zwierzyny w chwili zadawania jej śmierci jest integralną częścią życia w naturze, a więc zgodne z naturą.

    Co nie znaczy, że my musimy postępować tak samo i robić z tego biznes, skoro według przyjętej przez nas normy zwierzęta cierpieć nie powinny.

    Lech Kaczyński chciał ścigać za kartofle, no to Sasina też ścignięto.

    Pozdrawiam

  11. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14365335,CIA_znow_myli_Polske_z_Portugalia__Podaje__ze_nasz.html

    Skoro blog En Passant myli Polskę z Portugalią to CIA … śledzą tutejsze teksty, dranie.

  12. Adam Michnik w „Der Spiegel” nr 31
    ____________________________
    W ostatnim wydaniu papierowym albo platnym e-wydaniu „Der Spiegel” nr 31/29 lipca,
    w: Spiegel-Gesprach rozmowa z Adamem Michnikiem (ss.31-83) „Bastarde des Kommunismus” o wzroscie auktorytarnych tendencji w Polsce, na Wegrzech o panstwach wschodnioeuropejskich w UE jako grupie czlonkowiej klasy drugiej, o upadku kultury politycznej.
    Warto przeczytac!
    Michnik: Ich habe schon 1990 gechrieben, dass das letzte Stadium des Kommunismus der Nationalismus ist: ein Denksystem, das auf komplizierte Fragen einfache, aber falsche Antworten gibt. Der Nationalismus ist die fast schon naturliche Ideologie autoritärer Regime (s.83)

    PS zajmowanie sie pisanina Ziemkiewicza to jest strarta czasu ( blog Hartmana), powazna publicystyka polityczna to wspomniaa rozmowa z red.naczelnym GW.

  13. Kazik Łyszczyk
    31 lipca o godz. 16:36

    Zwaliłbym to na outsorcing…..
    W trosce o redukcję kosztów osobowych zlecili zestawienie studentom….
    Poza tym, świadczy to o „ważności” Polski w oczach Wielkiego Brata.

  14. Też winą obarczyłbym neoliberalne pomysły, jako najlepszy dowód, że CIA gnije nie tylko od środka i od dołu …

    Ale co z blogiem En Passant, zapowiadał się jako pole pięknie wielobarwnych kwiatów?

  15. Krzysztof Mazur dopiero co się przebudził. „Obiektywny” – to słowo występowało nagminnie w marksizmie. Historii bieg nabierał prawdziwej obiektywności, gdy filozofowie się zań wzięli. Płace byly obiektywne, ceny były obiektywne, w dalszej kolejności – obiektywne było „pełne zatrudnienie”. Ale „nawis inflacyjny” często brano w cudzysłów jako ciało obce w języku marksistowskiej ekonomii. A „gospodarka niedoboru”, w nawiązaniu do uszczelek i śrubek, poszukiwanej stali i sznurka do snopowiązałek, była kalumnią rzuconą pod nogi maszurującej kolumnie ZOMO.

    Sobie poszalałem; niemniej najlepszym remedium na dzisiejszą upierdliwą subiektywność wynagrodzenia jest poszukanie sobie lepiej płatnej pracy. Ha, nie ma takowej w zasięgu naszej widzialnej ręki i idących za nią poszukiwań? I tu obiektywność naszych kwalifikacji zmierza się z obiektywnością sytuacji na rynku pracy, wręcz z obiektywnością całej gospodarki z jej niewydarzonym zagregowanym popytem, nie stymulowanym przez państwo jak należy, bo obiektywnie ile można zrzucać dolarów z helikoptera? He, tego nie wie jeszcze nikt.

  16. Typowa pętla sprzężenia zwrotnego wykorzystywana przez prawdziwych Polaków w obszarze obrażania

    Opis sprawy
    Bartoszewski w wywiadzie dla GW o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego pod pomnikiem Gloria Victis nawiązał do buczenia wydawanego przez zgromadzonych tam przeciwników „rządzącej agentury”:

    1) „Nie wiem, czy buczenie jest przeciwko rządowi, czy przeciwko czynom i zachowaniom danego człowieka? Ale buczeli nie tylko na premiera Tuska, buczeli na prezydenta Komorowskiego.”

    2) „Teraz, zamiast czuć się uprawnionym moralnie współgospodarzem obchodów – nie obiektem czci, ale współgospodarzem – zastanawiam się: czy ja tam jestem na miejscu? Czy to jest miejsce zawłaszczone przez motłoch? Bo tak nazywam tych ludzi.”

    3) Zareagowało demonstracyjnym strzeleniem focha środowisko kombatanckie:
    „Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych domaga się natychmiastowych przeprosin „uczestników uroczystości rocznicowych Powstania Warszawskiego za obraźliwe nazwanie ich w dzisiejszym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” motłochem.
    Użycie wysoce pogardliwego słowa wobec wszystkich uczestników rocznicowych spotkań pod pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Powązkach, wśród których znajduje się wielu weteranów Polskiego Państwa Podziemnego bynajmniej nie buczących i nie gwiżdżących na przedstawicieli obecnych władz (a nawet zażenowanych wyrażaniem w nie licujący z powagą miejsca i czasu sposób politycznych antypatii), jest zachowaniem niegodnym, za które należy publicznie przeprosić.

    Mój komentarz
    Dostrzegam tu typowy obyczaj krajan, jakiś relikt z sobiepańskich czasów – nieposzanowanie słowa swego i czynów swoich, zerowa odpowiedzialność za to co się dzieje w grupie u nas i co się wyczynia samemu.

    Oto pętla która związuje się (samoistnie) na podłożu takich obyczajów:

    Obrażamy my – jest reakcja, którą traktujemy jako obraźliwą – obrażamy się my i domagamy się przeprosin.

    1) Wpierw grupa prawdziwych patriotów na uroczystościach na cmentarzu obraża rządzących bucząc, pokrzykując, a przedstawiciele obrażających po cichu, pokątnie, aluzyjnie tłumaczą, że tak trzeba, bo to jest prawda, która w oczy kole, prawda wypowiedziana z najszlachetniejszych pobudek, bo patriotycznych, w miejscu dogodnym, z którego rozniesie się na kraj cały. Prawdziwi patrioci wyczekują na reakcję.

    2) Jeśli jest odzew i w dodatku ostry (co naturalnym jest), to jesteśmy w domu, dobra nasza.

    3) Bracia rodacy, punkt dla nas. Obrażono nas z pobudek niecnych, bo antypatriotycznych i jeszcze się wypiera, udaje kogo innego – lisek przechera. Żądamy w imieniu walczących, poległych i całego narodu dokładnych i wyraźnych przeprosin, by nikt więcej nie ośmielił się atakować narodu polskiego, niszczyć naszej tradycji, odbierać nam tożsamości.

    Myśmy nie buczeli, to oburzone i zdesperowane społeczeństwo dało wyraz swojej niechęci do rządu.

    A propos „myśmy nie buczeli”.
    Jakoś już minęło kilka lat, gdy powstała wśród gorących patriotów tradycja buczenia na cmentarzach i nikt z ich wychowawców, towarzyszy, obrońców i promotorów złego słowa nie powiedział o tej tradycji – kto, gdzie, dlaczego? Coś tam niektórzy bąkają, że to nie my, to nasłani, a może to prowokacja, kto tam ich wie. I na takich bąknięciach temat jest wyczerpywany. Co roku.

    Patrząc na to z boku odnoszę nieodparte wrażenie, że warcholstwo w kraju nad Wisłą się odradza żwawo i jest w ogólnej atmosferze słuszności i w majestacie patriotyzmu kultywowane przez środowiska prawdziwych Polaków. Ci prawdziwi patrioci wychodzą z prostego założenia, że jeśli w słusznych celach, to i pobuczeć niemiło trzeba, niech premier się dowie kim jest. Dla chleba panie, dla chleba (naszego politycznego).
    Pzdr, TJ

  17. Buczenie pod pomnikiem Gloria Victis

    Poczynię dwie obserwacje, obie pozytywne. Polacy są pragmatyczni, po co mają się dwa razy golić i perfumować, dojazd na zbiórkę sobie organizaować, raz – dla uczczenia pamięci patriotycznych Powstańców, drugi raz – dla wyrażenia swojej opinii, wręcz najszczerszych odczuć szerokiego społeczeństwa wobec – jak by to niebanalnie ująć – rządzącej agentury obcych mocarstw. Polacy pragmatyczni aż do buuuuuuuuuuuu …

    Po drugie, zanim się taki młody, niedoświadczony patriota zabierze za nierówną, żeby nie powiedzieć – z góry przegraną i krwawą walkę z najeźdźcą z hasłem BHO na ustach z umieraniem włącznie, to się najpierw zastanowi – czy pasowałoby mu takie patriopolityczne buczenie na jego grobie?

  18. Jacobsky
    31 lipca o godz. 16:35
    „Nigdy nie widziałem lwa, tygrysa, krokodyla, czy nawet domowego kota, który najpierw ogłuszałby swoją ofiarę, a potem uśmiercał. Wygląda na to, że cierpienie zwierzyny w chwili zadawania jej śmierci jest integralną częścią życia w naturze, a więc zgodne z naturą.”

    Cierpienie wydaje się być nieuchronną konsekwencją życia (nawet gdyby wyeliminować wzajemne zabijanie się zwierząt, wciąż pozostaną inne bolesne skutki interakcji ze światem, jak choćby wypadki losowe, choroby, itd.).

    Cywilizacja zachodnia (racjonalna) dąży do ograniczenia cierpienia – przede wszystkim ludzkiego, ale również dotyczy to cierpienia innych zwierząt. Przyjmuje ona ludzki punkt odniesienia i – poprzez empatię – przenosi go na inne cierpiące istoty, próbując ich cierpienia ograniczać. Celem jest poprawa skuteczności oraz szybkości usuwania cierpienia: bezpieczeństwo, prawa i wolność jednostki, sprawność służb ratowniczych i medycznych, rozwijanie metod leczenia, prace nad skuteczną farmakologią – aż po prawo do eutanazji.

    Inaczej rzecz wygląda w przypadku osób kierujących się motywacją religijną. Z różnych powodów przyjmują oni, że życie ludzkie – jak okropną torturą by nie było – ma wartość nadrzędną, jako boski dar, którego przyjęcia nie wolno odmówić, ani z niego zrezygnować. Stąd (oraz z dziury w budżecie) biorą się np. cierpienia pacjentów w polskich szpitalach, którym nie podaje się morfiny, gdyż mogliby od tego umrzeć „za wcześnie”. Stąd zażarta walka z badaniami prenatalnymi, które mogą ujawnić drastyczne kalectwo płodu i skłonić do aborcji.

    W tej optyce, cierpienie nie jest jakoś specjalnie istotne, tym bardziej mało ważne jest cierpienie innych zwierząt. Liczy się tylko wola Boga, jego plan, nieodgadniony cel jego eksperymentu, którego podmiotem są wyłącznie ludzie! Każdy człowiek, który żyje lub może żyć, powinno żyć i cierpieć ile wlezie oraz wierzyć, iż Bóg kieruje się miłością i jego nieodgadniona wola przeznacza mu wieczną nagrodę w zaświatach (cokolwiek miałoby to oznaczać).

    Czy trafnie streściłem sytuację?

  19. TJ
    31 lipca o godz. 17:38

    Być może trzeba by ekshumować Alika i sprawdzić, czy nie był poddawany wiwisekcji?
    Tylokrotne obracanie kota ogonem- to jedna z możliwych przyczyn śmierci zwierzaka…..

    W ramach refleksji i krzewienia miłości bliźniego, powinien jako „temperówka” nastrojów wystąpić Rydzyk. Jak mówił Bartoszewski, autobusy buczących buców były z Torunia…..

  20. Dyskusja wielkich autorytetów prawa nie zostało potwierdzone w życiu. (skrót: żyje dziki pies wywieziony poza miasto, chłopi przynoszą wodę, kwity za wywóz ewidentne, śmieci, protokoły i itd., a to prawnik jest). Media kreują, jest mi trochę nieswojo, że DP musi pisać.
    Bój jest to ostatni albo ubój zwierząt bez GMO. Dziki lub dziwny kraj, idzie do przodu, z niskim tempem przyrostu ale idzie. ………………………….. .

  21. W jednej, poruszanej już na sąsiednim blogu kwestii, ale budzącej bezsensowne zamieszanie.

    Zamienniki leków
    – lekarz musi mieć prawo decydować o leczeniu, jeśli ma za to brać odpowiedzialność. Przepisy od zawsze zezwalały na adnotację lekarza co do wykluczenia zamiany jakiegokolwiek, wypisanego leku. Nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek koncernami (skądinąd skąd takie przekonanie niektórych że interes producenta musi być sprzeczny z dobrem konsumenta – z „Kapitału”?).

    Natomiast pieczątka z inskrypcją „nie zamieniać” ORAZ nazwą leku, jest bezdyskusyjnie z obowiązującym prawem sprzeczna. Ale o tym lekarze nie musieli wiedzieć, bo to wynika z prawa farmaceutycznego (o promocji), którego nie mają obowiązku znać. To producent naruszył w tej sprawie prawo i powinien ponieść określone w nim konsekwencje.
    I tyle, ad meritum apud punctum.
    PS
    Tropicielom spisków kapitalistycznych i wplątanych w nie krwiożerczych lekarzy, pozostaje leczenie u babki oraz samo-gonem.
    I memento, jak komuna w sprawę Przemyka i winę za śmierć chłopca wmanipulować w oczach opinii publicznej lekarkę pogotowia usiłowała. Wtedy – bez skutku.
    Dzisiaj – tempora mutantur, ale nos… wyczuwa tę samą woń, tylko wyczucie społeczne stępiało, widać.

  22. Jacobsky (16:35)

    „Za to zarobki Isi Radwańskiej są jawne…Lech Kaczyński chciał ścigać za kartofle, no to Sasina też ścignięto. Pozdrawiam”

    Pozdrawiam kogo? Asie? Najlepszego Prezydęta? Sasina? Czy tez może kartofle są tu pozdrawiane, z okazji zbliżającego się i do nas głodu? Tak pokazuja w internecie i to można zobaczyć gołym – he he – okiem. Tuz obok takiej samej Asi.

    Aż strach ile dzisiaj można zobaczyć w internecie. A oto jakim strachem niektóre narody żyjo ostatnio

    http://vader.joemonster.org/upload/zpl/67170783effe69demot0437.jpg

    Jawność zarobków to erzac w porównaniu z ostatnimi trusami. Zjadanymi z Wielkiego Głodu

  23. Ostatnie zdjęcie Snowdena na lotnisku w Moskwie

    http://vader.joemonster.org/upload/zpl/512_6716951f935367demot0425.jpg

    Raj znowu przeobraził się tam w piekło? A mówili ze Obama to liberał jeszcze większy niż Putin. I tylko trochę mniejszy od znanego liberała Soso

  24. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://www.kontrowersje.net/sites/default/files/styles/skrot_artykul/public/Michnik-1985.jpg?itok=0hZ3kOYt

    ” … Polska potrzebuje równowagi w handlu zagranicznym, euro znacznie to wam ułatwi – mówi Manuel Bauer, członek zarządu Grupy Allianz Czy jest sens za wszelką cenę walczyć o przetrwanie euro?

    Absolutnie tak. I wierzę, że mało kto myśli inaczej, ponieważ zwyczajnie nie da się z jajecznicy na nowo zrobić jajek sadzonych (…) Obecność w Polsce jest dla nas kluczowa. Musimy więc nie tylko zdobyć tutaj więcej klientów, ale więcej klientów usatysfakcjonowanych. To oznacza, że musimy naszą uwagę skupić na identyfikacji ich potrzeb ”

    http://theeconomiccollapseblog.com/archives/share-this-chart-with-anyone-that-believes-the-u-s-economy-is-not-going-to-crash

    ” … Michnik: Ich habe schon 1990 gechrieben, dass das letzte Stadium des Kommunismus der Nationalismus ist: ein Denksystem, das auf komplizierte Fragen einfache, aber falsche Antworten gibt. Der Nationalismus ist die fast schon naturliche Ideologie autoritärer Regime (s.83)

  25. Gekko 19.40
    Twoje wpisy ( wielokrotnie powtarzane) w sprawie lekarstw z adnotacją na recepcie wręcz obrzydliwie śmierdzą korupcją na sto kilometrów. Jesteś zakłamanym lekarzem czy reprezentantem handlowym firmy farmaceutycznej posługującej się łapówkami ?
    Mam w rodzinie jednych i drugich i nie raz żeśmy sobie przy kielichu szczerze pogadali na ten temat i usłyszałem niejedne szczegóły o „konferencjach naukowych” w pięciogwiazdkowych hotelach, w najpiękniejszych miejscach świata.
    No i radzę ci poszukaj sobie jakiś inny blog, na którym będziesz sprzedawał tą ściemę.

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    31 lipca o godz. 20:34 – Mały blogerski Tour de Pologne … (?)

    Twój komentarz czeka na moderację.

  27. @absolwent
    31 lipca o godz. 20:51

    Pomijając Twoje bezpodstawne insynuacje, w tym jakiejkolwiek wspólnoty pomiędzy nami (zwłaszcza, jak widać kulturowej), byłoby ciekawe, gdybyś wskazał choć jeden rzeczowy argument w sprawie, którą poruszasz.
    Inaczej – to czysty trolling, czyli tutaj: brudny, będący nieudolną próbą oszustwa czytelników.
    Nick bowiem oblige, tak jak topless, absolwencie – ale chyba co najwyżej wuml-u, w Twoim przypadku.
    Pozostawiający „obliż” z niesmakiem.

  28. Za.

    Jestem za ujawnionym ubojem zwierząt, również za obiektywnymi zarobkami oraz zamienikami leków. Jeżeli rytualne buczenie jest obiektywne, to również jestem za.

  29. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @31 lipca o godz. 20:34

    Mały blogerski Tour de Pologne … (?)

    To co … many do probowki przed startem? , kurde czy „cus”, jak to rozumiec „Moderatorze”?

    Smiechu warte – prawda?
    Kto by pomyslal – a jednak …

  30. Gekko (19:40)
    Czas już skończyć z mitem, że religią Polaków, powiem więcej – najodpowiedniejszą religią dla Polaków jest rzymski katolicyzm. Albowiem odrzuca ona reinkarnację. Jakaś religia Indii, hinduizm, dżinizm, lub bliższa nam kulturowo z basenu morza Śródziemnego po odpowiednich przeróbkach jak ulał pasowałaby na jędrne polskie ciało i rogatą duszę. Wtedy wreszcie pacjent A wyzyskiwany przez koncerny farmaceutyczne i kliki lekarskie mógłby liczyć – w nagrodę za cnotliwe życie – na lepsze następne wcielenie, w którym jako lekarz będzie wyjeżdżał na konferencje naukowe do pięciogwiazdkowych hoteli atrakcyjnie rozlokowanych po cudownym świecie. A za tego żywota … nawet na uśmierzenie bólu przed koszmarem naturalnej śmierci liczyć nie może. A w odpowiedniej religii pocierpiałby w tym życiu i nagrodę otrzymał w którymś z następnych po reinkarnacji.

  31. „-lekarz musi mieć prawo decydować o leczeniu, jeśli ma za to brać odpowiedzialność. Przepisy od zawsze zezwalały na adnotację lekarza co do wykluczenia zamiany jakiegokolwiek, wypisanego leku. Nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek koncernami (skądinąd skąd takie przekonanie niektórych że interes producenta musi być sprzeczny z dobrem konsumenta – z „Kapitału”?). – napisał @ gekko.
    W przeciwieństwie do autora nie byłbym taki pewny, że „…nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek koncernami….”.
    Posłużę się przykładem banalnym i dot. leków tanich ale jednak wskazującym na ten właśnie możliwy aspekt problemu także w odniesieniu do leków o wiele, wiele droższych.
    W grupie substancji powodujących obniżenie poziomu cholesterolu są tzw. statyny Z kolei w grupie tzw. statyn są m.innymi takie które zawierają substancję o nazwie simvastatyna oraz zawierające substancję o nazwie
    atorvastatyna. Rozumialbym zakaz zamieniania leków zawierających simvastatynę na atorvastatynę i odwrotnie gdyż substancje te dające ten sam lub podobny efekt mogą działać różnie. Nie potrafię jednak pojąć zakazu zamieniania leków w obrębie tej samej substancji czynnej i zawierających tą samą jej ilość.
    Kontynując przykład: wg. spisu leków refundowanych, leków działających na obniżenie poziomu cholesterolu zawierających atorvastatynę w dawce 20 mg jest 16 pozycji, których cena waha się (30 % odpłatnosć pacjenta) od 5,01 zł (lek o nazwie STORWAS 20) do 10,92 zł za lek o nazwie XAVITOR 20. Różnica w cenie znacząca (ponad 100%) choć kwota nie rujnująca.
    Dlaczego więc lekarz z upodobaniem np. przepisuje lek Xavitor i zabrania go zamieniać podczas gdy ma „do dyspozycji” 15 leków tańszych z tą samą substancją czynną i jej dawką ?
    Wiem, leki oprócz substancji czynnej zawierają również różne substancje uzupełniające, zbrylające itp.itd. i te mogą działać niekorzystnie na samopoczucie po zażyciu (tzw. skutki uboczne). Ale, aby się o tym przekonać należałoby chyba sprawdzić czy i jak dany lek na chorego działa i jak chory na dany lek reaguje,
    prawda ?
    Jeżeli zważy się, że leki mają różnych producentów to przywiązanie lekarza do leków jednego producenta może rodzić przypuszczenie,
    że jednak sprawa „z koncernami może mieć coś wspólnego”.
    PS.
    W moim wpisie z dnia 25.07 – g.13,41 nie o lekach na obniżenie cholesterolu pisałem. To dla wyjaśnienia. Zresztą sprawa nie konkretnych takich czy innych leków dotyczy ale problemu o znacznie szerszym wymiarze.

  32. Duende jest za, i tylko za. Jakie niepolskie, czarno-białe stanowisko.

    A co z zamiennikami zarobków, po uprzednim ogłuszeniu. Jestem przeciwny takim rytuałom. A jaki jest interes Kaczyńskiego w Gruzji? Hę?
    Ukazać, że zamach był na najlepszego prezydenta RP, a nawet jeszcze lepszy. Leciał prezes „tutką”? Wylądował w Tbilisi? Egh, nic z tego nie będzie.

  33. Lex (21:35) daje dobry przykład. Lekarz może przepisać na początek tańszy substytut (generic) i sprawdzić jak pacjentowi „smakuje” i pasuje do kieszeni. Albo sam pacjent może dokonać wyboru przy zakupie w aptece.
    Do tego dodać wyniki ostatnich badań z Taiwanu, że obie statyny obniżają szanse na Parkinsona …
    Straszliwa ruletka, nawet jeśli usunie się pieniądze z tych rozważań.

  34. @ Kazik Łyszczyk
    31 lipca o godz. 21:23

    Koncept ujmujący złożonością, ale chyba przerastający rzeczywistość.
    Lokalną religią, jak w każdej wspólnocie plemiennej sterowanej przez kacyków i aspirantów do tej popłatnej roli, jest szczucie.
    Efekt placebo, generowany przez prymitywną mściwość i wzajemną wyrzynkę, jest uniwersalnym zamiennikiem kultury i cywilizacji.
    Quam populum regio, eo modo religio.

  35. Szanowny Lex’ie
    A propos statyn.
    Pewnie to znasz, ale jesli nie, to polecam – „Mity o cholesterolu” – Waltera Hartenbacha.
    Opis z Merlina – „W poradniku, napisanym przystępnym językiem, profesor Hartenbach rozprawia się z najpoważniejszymi błędami, oraz dokładnie objaśnia niebagatelne znaczenie cholesterolu oraz jego korzystny wpływ na ludzki organizm. Udowadnia, dlaczego powszechnie występujące schorzenia, których najbardziej się obawiamy, takie jak miażdżyca czy zawał serca nie mają nic wspólnego z podwyższonym cholesterolem, i udziela rad, jak się przed nimi bronić.

    Autorowi najbardziej zależy na tym, by uwolnić potencjalnych pacjentów od psychozy strachu wywołanej przez zdeklarowanych „przeciwników cholesterolu”. Pragnie on zaoszczędzić im niepotrzebnych obaw i niepokoju oraz uchronić ich przed poważnymi problemami zdrowotnymi, m.in. większą zapadalność na raka, a nawet przed śmiercią.”

    Pozdrawiam, Nemer

  36. @ Lex
    31 lipca o godz. 21:35

    Popełniasz hm…uproszczenie, zakładając, że:
    a/ lekarz powinien wypróbować wszystkie preparaty (ekwiwalentne) na pacjencie, zanim zdecyduje, przy którym pozostać.
    Jednocześnie zakładasz, że doświadczenie lekarza na wielu pacjentach z różnymi lekami nie stanowi racjonalnego wyjaśnienia, dlaczego z tego względu wybrał jeden z nich.
    b/ „nie zamieniać” pisane jest ze względu na producenta, a nie wybór klinicznie uzasadniony (czym – patrz wyżej).

    Jest tych błędnych (ukrytych w logice Twego wywodu) założeń więcej, ale, by poprzestać na tych dwóch, oba mają pozamerytoryczne (czyli psychologiczne, a nie oparte na wiedzy) źródła.

    Po pierwsze, implikują, że lekarz nie może dokonywać (takiego czy innego) wyboru a priori ze względu na wiedzę naukową i doświadczenie. A te właśnie dowodzą, że nie istnieje (w klinice) coś takiego, co jest równoważnym zamiennikiem terapii w każdym przypadku każdego pacjenta. Gdyby tak było, na świecie byłby jeden lek o nazwie panaceum.
    Takie założenie natomiast (że wszystko jest jedno i to samo, byle najtańsze) jest jedynie w interesie płatnika, czyli tego, kto mając monopol dzieli cudze pieniądze za leczenie, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności i poza wszelką kontrolą.
    My sami natomiast, konsumenci, mając nieskrępowany wybór, rzadko wybieramy opcje najtańsze z reguły, o czym świadczą naprawdę dogłębne badania naszych zdrowotnych zachowań konsumenckich.

    Po drugie, i najważniejsze – omawiany problem i zamęt społeczny, umiejętnie podsycany przez interesariuszy, powiedzmy – fiskalnych, wykorzystuje i pogłębia autentyczny mega-kryzys zaufania społecznego do zawodu i praktyk lekarzy, z jakimi mamy do czynienia.
    Ten kryzys to fakt i niestety, lekarze niewiele robią, aby tendencję odwrócić a standardy przywrócić.
    Koncepcja jednak, że każdy wypisany przez lekarza lek pacjent, aptekarz czy urzędnik, powinni weryfikować antykorupcyjnie, księgowo czy politycznie (np. antykoncepcja i klauzula sumienia aptekarzy) to niestety tylko i wyłącznie drastyczny objaw tego kryzysu zaufania.

    Tu jednakże potrzebne jest leczenie przyczynowe, a nie terapia dżumy (podejrzeń i nieufności) cholerą (kontroli).
    Pozdrawiam.

  37. Drugi miesiąc wakacji rano z nami się obudzi.
    Odnajdzie go w spokojnym i pogodnym zdrowiu.

    http://www.youtube.com/watch?v=isFmoWzqUz8

    Dobranoc.

  38. @Nemerze,
    tego akurat nie znałem chociaż czytałem inne opracowania na temat cholesterolowego strachu, z których wynikało, że zbyt niski poziom cholesterolu też szkodzi i przestrzegających aby z tym zbijaniem tegoż nie przesadzać. W swoim wpisie posłużyłem się jedynie przykładem tej grupy leków (statyny), chociaż mógłbym wymienić też inne leki i na inne schorzenia (np. nadciśnienie, przeciwzakrzepowe, „prostatowe” itp.itd ).
    Pzdr.

  39. Gekko 21.17
    Twoja replika na mój zarzut pod twoim adresem czyli uprawiania natrętnej propagandy w interesie lekarzy skorumpowanych przez wielkie korporacje farmaceutyczne ( do spółki ze znanym na blogu KŁ, Aka TO) wskazuje ze oberwałeś w tak zwane miekkie podbrzusze. Po drugie, stosujesz pseudodowcipne argumenty ad personam. Ale nie ma w tym nic dziwnego . Skoro przyjąłes nick „Gekko” czyli supercynicznego aferzysty, bohatera filmu Wall Street, którego filozofia zyciowa głosiła że „greed is good” to nic ci nie pomogą żałosne teksty o wumlu. I pamiętaj że realny bohater filmu, finansista z NY skończył w więzieniu. Natomiast absolwent jest dostępny na każdej półce w sklepach monopolowych.

  40. Gekko
    31 lipca o godz. 22:25
    Autor wytrwale karmi blog medycyńską demagogią.

    Oto cytaty

    1) „Po pierwsze, implikują, że lekarz nie może dokonywać (takiego czy innego) wyboru a priori ze względu na wiedzę naukową i doświadczenie.”

    Mój komentarz
    Lekarz nie potrzebuje i w większości przypadków nie ma wiedzy stricte naukowej, tylko wiedzę najzwyklejszą lekarską, praktyczną, ponieważ rzadko który lekarz pracuje naukowo na swoim stanowisku. Wiedza oparta na zdobyczach nauki nie koniecznie jest wiedzą naukową. Tego rodzaju wiedzę posiadają nie tylko lekarze, lecz także nauczyciele, sędziowie, itd. Każdy z nich pracuje z ludźmi i odpowiada za to co robi.

    2) „Takie założenie natomiast (że wszystko jest jedno i to samo, byle najtańsze) jest jedynie w interesie płatnika, czyli tego, kto mając monopol dzieli cudze pieniądze za leczenie, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności i poza wszelką kontrolą.”

    Mój komentarz
    Wywód, w którym jest więcej hasłowości niż logiki – „interes płatnika”, „monopol”, „cudze pieniądze”, „poza wszelką kontrolą”.

    3) „Po drugie, i najważniejsze – omawiany problem i zamęt społeczny, umiejętnie podsycany przez interesariuszy, powiedzmy – fiskalnych, wykorzystuje i pogłębia autentyczny mega-kryzys zaufania społecznego do zawodu i praktyk lekarzy, z jakimi mamy do czynienia.
    Ten kryzys to fakt i niestety, lekarze niewiele robią, aby tendencję odwrócić a standardy przywrócić.”

    Mój komentarz
    Dalsza seria demagogicznych zbitek w formie użalania się i skargi insynuującej jakiś spisek przeciwko lekarzom – „zamęt społeczny umiejętnie podsycany”, „mega kryzys zaufania społecznego do zawodu [??? – znaki zapytanie moje] i praktyki lekarzy”. Kto podsyca umiejętnie zamęt, kto odwodzi ludzi od zaufania do zawodu?

    4) „Tu jednakże potrzebne jest leczenie przyczynowe, a nie terapia dżumy (podejrzeń i nieufności) cholerą (kontroli).”

    Mój komentarz ostatni
    Diagnoza przybrała formę histerii, logikę zastępuje retoryka kryzysu, a puentą staje się czysto propagandowe wołanie o ratunek zupełnie nieadekwatne do wagi poruszanego problemu, co mi przypomina słynny apel Waszczykowskiego – „przestańcie nas zabijać” wygłoszony po przypadkowym morderstwie w biurze poselskim w Łodzi.
    Pzdr, TJ

  41. Gekko
    Niesłusznie Cie podejrzewają że jesteś z tych co to chodzą po lekarzach z upominkami od firm farmaceutycznych.
    Ty jesteś przynajmniej dwa piętra wyżej .
    Ty przeszedłeś szkołę wykładowców korumpantów lekarzy.
    Kto wie ? ja nie znalazłem właściwej nazwy na Twoja profesję.
    Tylko czy czasem nie wstydzisz się siebie samego i tego co robisz a co nam tu usiłujesz wcisnąć ?
    Powiesz że to dla chleba – na chleb można też uczciwie pracować.

  42. Orteq.
    Mi Desgraciado Idiota !
    No seas tan Estupido.
    Como que yo voy a pensar que un idiota como tu puedes hablar espanol. A penas predes hablar tu propio idioma, sangano estupido.
    Entiendes ?
    Por supuesto que no !

    Don’t worry about my country and our laws, worry about your shovel. Nobody is listening your sweet pillow talk with the boyfriend of yours.

    Adios douchebag.

  43. relacja niebezposrednia z tour de pologne w berlinie;
    same zwyciestwa!
    najpierw dwaj zawodnicy zza odry triumfuja w bialy dzien, na centralnym placu stolicy niemiec, nad czarnoskorym przechodniem;
    natomiast drugi etap, rozegrany w dzielnicy wedding, konczy sie jeszcze lepiej, bo podwojnym zwyciestwem naszych wyczynowcow (przy czym jeden z nich zmarl wlasnie w szpitalu, a drugiego pilnie sie poszukuje)

  44. ozzy
    31 lipca o godz. 16:57
    ach, juz w 1990 wiedzial?…znowu te krokodyle łzy;
    niestety, ani z ziemkiewiczem, ani z michnikiem dyskusji* nie ma:
    obydwoje maja kompletna racje i koniec
    (jest tak samo, jak ze @slawomirskim 😉 )
    —————————————————————–
    *) chodzi mi o meritum sprawy, a nie o medialne bicie piany,
    dyscypline, w ktorej obaj panowie byli zawsze trudni do pobicia,

  45. To jak to jest w koncu z tymi ” Sadzami w Warszawie ” ? Trzeba przed nimi udawadniac niewinnosc ? a ja myslalem, ze juz to wine pozwanemu trzeba w Polsce udowodnic. O ja naiwny ! Poczekam z wizyta w kraju ojczystym jeszcze z dekade, bo kto wie czy nie bede musial udowodnic, ze nie jestem Kaczorem. Pozdrawiam. JB.

  46. Wczoraj w poprzednim wpisie Antonius;10:24,poruszyl temat nickow
    nazwisk i ich smiesznosci,od razu przypomniala mi sie moja smieszna
    historia z przed kilku laty.
    Kiedy pracowalem w panstwie srodka w Shanghai mialem kolezanke
    Chinke pochodzenia Vietnamskiego jej nazwisko na ID ktore nosila na
    widocznym miejscu pisalo sie Chuj a wymowie brzmialo nawet przyjemnie.
    Moze z przekory ze tak sie wlasnie nazywala przez pewien okres bylem
    z nia nawet w bardzo bliskich kontaktach.
    Nieraz mialem ochote jej powiedziec co to znaczy po Polsku ale jakos
    nigdy tego nie zrobilem.

  47. Orteg;16:27,pisze.

    Sianka moze? A jeszcze lepiej zytka? Niech Szanowny cos wezmie.
    Moze pomoze.
    ========================================
    Sianka to ja rozumiem,ale zeby zydka,zytka ?
    namawiasz go na kanibalizm.

  48. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Donald Tusk odmówił odbycia debaty z Jarosławem Gowinem. Ale nie odmówił tak zwyczajnie, co to, to nie. Odmówił wyniośle i z pogardą, zaznaczając, że Gowin swoim postępowaniem szkodzi Platformie Obywatelskiej i on, Tusk, nie będzie z takim kimś debatował, żeby go nie legitymizować. I bardzo słusznie, bo PO, jak wiadomo i jak wielokrotnie podkreślał sam Tusk, jest partią wielonurtową i ugrupowaniem różnych poglądów (…) Bardzo interesującą informację o przebiegu dorocznej narady ambasadorów przedstawił „Nasz Dziennik”. Według gazety, która oparła się na relacji jednego z uczestników spotkania szefów placówek z ministrem Sikorskim, ambasadorowie mieli zarzucić szefowi MSZ, że Polsce brakuje jasnej wizji polityki zagranicznej i oni właściwie nie wiedzą, co mają robić ”

    http://wpolityce.pl/artykuly/59167-odmowa-bunt-i-nominacja-tygodnia-nik-przestanie-wreszcie-ryc-pod-najlepszym-rzadem-na-polkuli-polnocnej

  49. Prognozę pogody sprawdzałam sobie zwykle na Onecie, ale od dwóch dni nie można tego dokonać, gdyż pokazuje się w środku ekranu pokaźna plansza z zapytaniem, czy jestem na Facebooku i coś tam jeszcze.
    Nie da się zamknąć ani przesunąć. Nie rozumiem zupełnie – po co taki wynalazek?
    Może ktoś wie?
    http://pogoda.onet.pl/

  50. @ zezowy, TJ, absolwent

    Dziękuję za porcję dowodów, że stan zdrowotny naszego społeczeństwa (tak reprezentowanego) wymaga znacznie silniejszych środków terapii, niż rzeczowa polemika (bo nie rzecz, ale stan umysłu wyraża).
    Taka porcja głupoty, absurdu, nienawiści i paranoi, jak wyklepana przez Panów na niewinnej klawiaturze, nie powinna być traktowana jakimkolwiek zamiennikiem terapii.
    A już na pewno nie podlega uzdrowieniu, nadawaniem jej rangi komentarzami.
    Nie zamieniać – bloga, w poczekalnię z numerkami.
    Niech absolwenci pozostaną na swojej półce.
    Czuj duch!

  51. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Warszawa miała być broniona przez armię niemiecką, ale to byłby z ich strony nonsens, gdy wiedzieli, że jest tutaj ukrytych 40 tys. ludzi z bronią. Ich trzeba było wcześniej zlikwidować ( …) Kto więc dziś mówi, że gdyby nie Powstanie, Warszawa by ocalała, nie ma pojęcia o historii. ” Prof. Witold Kieżun
    http://www.naszdziennik.pl/mysl/49681,nasza-walka-nasza-duma.html

    ANCA_NELA
    1 sierpnia o godz. 8:17

    Daj natreciuchowi 1 -2 mni spokoju i on sam odejdzie – po prostu nic nie rob

  52. Mam prawie satysfakcję.
    Nareszcie dziennikarstwo, nareszcie poziom komentatora. Bardzo brakuje w PL tekstów na takim poziomie. Więcej tego a mniej bełkotania o tym co pan X powiedział pani Y o pani Z i co myśli o tym państwo V. Dziękuję Panu Passentowi.

  53. Rada Feliksa Stychowskiego nie jest skuteczna 🙁
    Utrzymałam bez interwencji ten obrazek ponad 7 minut, bo miałam inne zajęcia.
    Nic się nie zmieniło. Ekran jak był, tak pozostał pokazując błyskawice i pioruny.
    Nie tędy droga, a ponadto – kto miałby cierpliwość czekać 2 minuty, żeby zobaczyć, co za oknem?

  54. Wieczna chwała Bohaterom Powstania Warszawskiego 1944. Gloria victis!

  55. Dobrą (bo sprawdzalną) prognozą pogody może się pochwalić norweski portal meteo. Trzeba tylko wpisać miasto, np. Wrocław, klikąć ‚SEARCH’, a potem wybrać okres prognostyczny (godzina po godzinie lub długookresową). W wersji ‚godzina po godzinie’ można dodatkowo obejrzeć szczegółowe dane (z ilością opadów, siłą i kierunkiem wiatru, ciśnieniem). Jeszcze się na nim nie zawiodłem, chociaż nie jest aktualizowany zbyt często…

  56. Tak oto wygląda szczegółowa prognoza pogody dla Wrocławia do 3 sierpnia według yr.no (łatwy do zapamiętania adres portalu).

  57. Dziś 1 sierpnia, kolejna rocznica planowego ludobójstwa sowiecko-niemieckiego na polskiej młodzieży patriotycznej, w Warszawie 1944r.

    Powstaje pytanie:

    Skoro – jak powszechnie wiadomo – przywódcy sowieckich bolszewików rządzący okupowaną Rosją od samej rewolucji byli pochodzenia żydowskiego, NKWD było żydowskie niemal w całości, a armię Hitlera tylko w lądowym Wermachcie zasilało 150 tys. żydowskich żołnierzy (jak podaje historyk amerykański B. M. Rigg), przy czym nie wiadomo ilu takich żołnierzy służyło w Waffen SS, Gestapo, Kriegsmarine oraz Luftwaffe – to kto właściwie napadł na Polskę w 1939r., wspólnie i w porozumieniu, z zachodu i wschodu? Kto wywołał II wojnę? Kto wymordował Polaków w Katyniu, niemal w tym samym miejscu i czasie, gdzie ci sami mordercy wymordowali ok. 40 tys. żołnierzy rosyjskich?

    Trzeba chyba zapytać wzorem starożytnych: cui bono? Wtedy okaże się, iż beneficjentami tej wojny byli nie tylko ci, którzy ją wywołali, tj.: Niemcy z planem Marshalla po wojnie i Polakami od brudnej roboty na saksach, Bolszewicy okupujący przez kolejne dziesięciolecia Polskę oraz inne państwa przerobione na „socjalistyczne”, ale także: USA, głównie Wall Street, choć i cały kraj w sensie gospodarczym (konkurencja japońska oraz europejska była w gruzach) oraz Izrael, który powstał oficjalnie niemal bezpośrednio po wojnie, bo już 1948r. Jak możemy przeczytać choćby we wczorajszej prasie, nie stracił na wojnie rotszyldowski Bank of England ze swoją ośmiornicą BIS i s-ka, finansujący hitlerowskie Niemcy także czeskim złotem:

    tvn24.pl/sensacyjne-dokumenty-bank-anglii-pomagal-iii-rzeszy-przejac-czechoslowackie-zloto,343726,s.html

    Pytam kto był agresorem, bo sam już nie wiem, a właśnie przypomniała mi się wydana również w Polsce słynna książka niemieckiego historyka Hennecke Kardela pt. „Hitler założycielem Izraela” (dostępna w PDF), w której autor upiera się, że pochodzenia żydowskiego byli: z dużym prawdopodobieństwem sam Hitler (dziadek Frankenberg miał przez 14 lat płacić na nieślubnego syna Aloisa, ojca Adolfa), Eichmann, Heydrich, Frank, Rosenberg, Hess, Goebbels, i wielu innych. W w/w książce podany jest także cytat z innego historyka, pochodzenia żydowskiego, Dietricha Brondera:
    „Czytelnik musiałby długo szukać, by znaleźć niezwykle pouczającą, a prawie całkowicie niedostępną na rynku księgarskim książkę „Zanim przyszedł Hitler” (1964) (dostępna w PDF), której autorem jest niemiecko-żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder. Pisze on co następuje:
    „…żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z żydowskimi rodzinami byli: fuehrer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastępcy: minister Rzeszy Rudolf Hess i marszałek Rzeszy Hermnann Goering; Gregor Strasser, dr Josef Goebbels, Alfred Rosenberg, Hans Frank i Heinrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop (który niegdyś wypił bruderszaft ze słynnym syjonistą, zmarłym w 1952 roku pierwszym prezydentem Izraela Chaimemn Weizinannem) i von Keudell, gauleiterzy Globocznik (tępiciel Zydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard Heydrich, Erich von dem Bach-Zelewski i von Kaudell II; bankierzy i sponsorzy Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczący Reichstagu) i von Stein; feldmarszałek i sekretarz stanu Milch, podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej i późniejszy doradca Roosvelta) i prof Haushofer”.
    Powyższa lista nie jest pełna, ale jest prawdziwa, co sprawdzić może każdy, kto bliżej zainteresuje się, jaki jest związek między chorobliwą nienawiścią Hitlera i jego paladynów do ich krewniaków, a powstaniem państwa Izrael.”

    So, who is who?

  58. @ANCA_NELA
    ten plazdron powinien mieć krzyżyk w prawym górnym rogu oznaczający „paszoł won” 🙂

  59. @Ferdynand
    współczuję. Ale jak się wierzy w tego żydowskiego boga z Biblii i tego żydowskiego syna z Nazaretu, to o co chodzi? Wszystko w rodzinie przecież.

  60. Naczelny teolog blogosfery wierzac w kazde slowo pisane…Ferdynand
    1 sierpnia o godz. 10:44 przepisuje kazda brednie…
    Saldo mortale

  61. Gekko 8.52
    Najlepszą obroną jest atak, jak twierdzi cyniczny i cwany Gekko.
    Przy okazji trzeba wzorem PIS, zrobić z siebie ofiarę „głupoty, absurdu, nienawiści i paranoi”.. Wot swynia, sama worek drze i sama kwiczy – jak mówią na Podlasiu.
    Chłopie, lecz się na nogi, bo na głowe za późno.
    No i pamietaj ze ten blog, podobnie jak firma Media Market, NIE JEST DLA IDIOTÓW.
    Pomylił ci się adres 😉

  62. Ewa Joanna 11.25
    Z Londynu właśnie nadeszłą kolejna sensacja. Otóż Royal Baby George też jest z „naszych” bo Ksieżna Cambridge ma niewłąściwe pochodzenie z jakichś Goldsteinów czy Goldenblumów !!!!!!. Zgroza , Biada i Gore !!!
    PS.Całe szczęście że nie z Wildsteinów, bo tego bym chyba nie zniósł 😉

  63. Ewa-Joanna, ET, czy przygotowaliście już odpowiednie naszywki? Przydałyby się dyskretne poduszeczki pod ubrania. Da się łatwiej przetrzymać pierwszą falę gniewu zniewolonych Polaków przez media kaptowane Rotszyldów złotem, przebudzonych przez Ferdynanda, prawdziwego patriotę.
    Pzdr, TJ

  64. Kadett
    Gloria victis.
    A nie lepiej byłoby gdyby dochowali się wnuków ?

  65. Pan Passent
    Pana komentarze to jedno, ale poziom dyskusji na blogu zaczyna wyglądać jak niemiecki Stuka w ataku. Włączona syrena i prosto w dół. Z fatalnym skutkiem dla wszystkich. Proponuję wyłączyć to wycie bo skończy się jak Uden. A mnie już ręka boli od przewijania.

  66. To chyba bedzie godne miejsce dla tego … sedzia to on zdaje sie jeszcze nie jest i chyba nie wie gdzie jest W-wa ale ktoz to moze przewidziec ( tnp to sa pozdrowienia dla F . wsp.)
    http://wyborcza.pl/1,75477,14366862,Prawnik_z_Kenii_chce_procesu_w_sprawie_Jezusa__Napisal.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk

  67. @ Ewa-Joanna
    To nie ten sam Bóg, a Chrystus nie jest żydowskim synem, tylko Boskim – niektórzy zupełnie nie dostrzegają różnicy, np.: Blankfein, Rotszyld, Brystigerowa, Bernanke, Silverstein, czy Salomon Morel.

    @ ET
    Może tak, może nie, tylko pytam, aczkolwiek osobiście nie spotkałem nigdzie dowodów, że to brednie, ponadto niedawna likwidacja grobu ojca Hitlera w Austrii zdaje się dolewać oliwy do ognia, są też pamiętniki Franka, są słowa Hannach Arendt, prof. Suttona oraz wielu innych osób.

    @ TJ
    Zamiast naszywek może lepsze dziś byłyby mundury, dla młodzieży, np. Bejtaru, sprawdzone, nawet ojcom założycielom Hitlerjugend spodobały się wraz z samą organizacją tak bardzo, że w swojej kopii wdrożyli podobne:

    youtube.com/watch?v=5Krs4A8GYLE

  68. Chce zapytac sie o ostatnie wydarzenia , buczenie i wrzaski na cmentarzu powstanczym: CZY mozna buczec na Krakowskim kazdego 10mca ?? Tzw „prawicowcy” uwazaja wrzaski cmentarne za forme protestu , dopuszczalna.

  69. Kadett!
    Ta wersja też nie jest zła. Wykasowałam tamto paskudztwo z zakładek i zamieniłam na taką wersję – nawet mi się bardziej podoba.
    http://pogoda.interia.pl/

  70. – Wydawało mi się, że wykluczone jest, aby groby powstańcze, groby żołnierzy, aleje zasłużonych mogły być widownią jakichkolwiek manifestacji politycznych. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, by spojrzeć na groby moich kolegów powstańców z punktu widzenia tego, jak oni by głosowali w wyborach do parlamentu – powiedział w TVP Info prof. Władysław Bartoszewski, uczestnik Powstania Warszawskiego, żołnierz AK, więzień Auschwitz, historyk i dyplomata. Przyznał, że wybiera się na uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis, bo „motłoch nie będzie ograniczał jego swobody”.
    http://tvp.info/informacje/polska/motloch-nie-bedzie-ograniczal-mojej-swobody/11961813
    =================

    Bartoszewski……

  71. A nie lepiej byłoby gdyby dochowali się wnuków ?
    Tak się składa, że dla wielu Bohaterów Powstania Warszawskiego zupełnie obca była mentalność folksdojcza… Ci, którzy poszli do Powstania, z pewnością myśleli o Polsce wolnej i towarzyszyla im świadomość ceny tej wolności, co dla wielu dzisiejszych obywateli Polski (np. Marii Peszek) jest całkowitym abstraktem.

  72. ANCA_NELA,
    cieszę się, ale w sprawach pogody zaufanie moje pokładam w yr.no. Jest nawet bezpłatna wersja programu yr.no dla smartfonów, z której korzystam. Żadnych nachalnych reklam, tylko profesjonalna informacja.

  73. @Ferdynand „Wspaniały” – tiaaaa, na pewno pochodzenia żydowskiego był papież Grzegorz VI (1045-1046), archiprezbiter rzymski Jan Gracjan, który kupił urząd papieski od Benedykta IX (1045-1045) – tenże Benedykt po raz trzeci zasiadał w 1045 roku na papieskim tronie (Jan Gracja pochodził w bogatej, bankierskiej rodziny rzymskich patrycjuszy, pochodzenia żydowskiego, ochrzczonych w V-VI wieku).
    To co piszesz w rzeczonym wpisie to „bujdy na resorach” antysemickiego i antykomunistycznego (zwierzęcego na dodatek) chowu.
    Bye.
    Wodnik 53

  74. Kadett!
    Twój link też zachowałam na wszelki wypadek, bo z naszymi reklamodawcami nigdy nic nie wiadomo. Są zdolni prawie do wszystkiego.
    Ewa-Joanna informuje mnie, że w górnym rogu powinien być taki, co to „proszę won!!!”
    No i co z tego, że jest, skoro nie działa?
    Do wieczora!

  75. mirski
    1 sierpnia o godz. 13:27

    Może taka wersja pochodzenia byłaby adekwatna- że część ludzi za praprzodka miała małpy zwane wyjcami?
    Genetyka usprawiedliwiłaby sposób zachowania…….

    Bo sposób wychowania chyba w grę nie wchodzi.
    To nie mogą być efekty dwudziestoletniej katechezy i słuchania radia MaRYJA…..
    W założeniu, te źródła to takt, kultura, miłość bliźniego, szacunek dla INNEGO.

  76. @ANCA_NELA

    If zrenderujesz layout międzymordzia, because plazdron damaged, und horizontal slider rigtych -> & cross puk-puk to jawlajetsa git.

    PS
    Plazdron widget for royal baby i lamerzy nie nadazaja z code page.

  77. Ferdynand
    1 sierpnia o godz. 13:03 twierdzi, ze wygoogluwane jest prawdziwe…zycze powodzenia z taka Prawda….Rokrocznie, od lat, szczegolnie w lecie pojawiaja sie podobne kwestie. W googlu sa dostepne filtry, w glowie rowniez; radze wlaczyc….Nie sadze bowiem, ze pytania/odpowiedzi tego rodzaju sprowokuja w blogosferze kogokolwiek…
    Saldo mortale
    PS
    Za odpowiedz dziekuje de la montagne jakby powiedzial Lewy.

  78. Vera
    1 sierpnia o godz. 12:36 wierzy goraca wiara
    Saldo mortale, ze od przewijania poziom (czego?) sie podniesie….

  79. do TJ
    1 sierpnia o godz. 12:24
    Ferdynand sam sie wytrze….
    Pozdr.
    Saldo mortale

  80. absolwent
    1 sierpnia o godz. 12:17 zpomnial o swoich czterech groszach..dlaczego czterech?
    Saldo mortale

  81. Gekko
    31 lipca o godz. 21:19 odkryl rowniez u Absolwenta slady po WUMLu.
    Saldo mortale

  82. @duende
    Nie zraza mnie ten kanalizator(Znowu sie wlaczyl nawiazujac do Twojego wpisu), ale na razie mam malo czasu, bo ciagle podrozuje po Polsce i dopiero 30 sierpnia wracam do Francji. Wtedy znow zaczne sie udzielac na blogu, bo w tej chwile to nawet nie mam dosc czasu, aby uwaznie przeczytac wszystkie ciekawe komentarze(np. @Tjot, @Anki_Neli, @Jacobskiego, czy awanturnika @absolwenta)
    Ale Jedrek Falicz mnie fascynuje, jego pokretne argumenty po prostu oslupiaja, kiedy np. na stwierdzenie(chyba Twoje), ze Ameryka nie moze nie mieszac sie do spraw swiata, Jedrek odpowiada, ze w USA sa zardzewiale rury. Jest to tak paradne, ze sam Monty Python by tego nie wymyslil.
    Pozdrawiam
    Ps.
    W najblizszym czasie nie zamierzam pisac, wiec jesli pojawi sie jakis Lewy, to bedzie ten kanalizator. Ciesze sie, ze jest on latwy do zidentyfikowania

  83. Wrócę jeszcze do ZAMIENNIKÓW LEKÓW, i to od początku …
    Red. Passent pisze: „Za tą pieczątką może kryć się pokusa, wystarczy, że koncerny farmaceutyczne podsuną sugestię, a nawet przysługę…”

    Jakże tajemne są sprawy, gdzie się krzyżują cenne ludzkie życie i śmierdzące pieniądze. Nic dziwnego, że tak silne emocje się kotłują w tym temacie. A przecież firmy farmaceutyczne istnieją od wieków, zaś lekarze są poddani marketingowym naciskom i sugestiom jak w każdym innym konsumenckim dziale, aptekarze też mają swoje interesy.

    „My sami natomiast, konsumenci, mając nieskrępowany wybór, rzadko wybieramy opcje najtańsze z reguły, o czym świadczą naprawdę dogłębne badania naszych zdrowotnych zachowań konsumenckich” – z kolei pisze Gekko. My konsumenci leków wybieramy – to jest to, to jest ten inny, bardziej realistyczny model sytuacji ochrony zdrowia w rozwiniętym społeczeństwie.

    Wydaje mi się, że paranoia ma grunt w idealizacji styku (a) przemysłu produkującego medykamenty, (b) konsumentów czyli tzw. chorych, (c) lekarzy, (d) aptekarzy oraz (e) instytucji pokrywających koszty. Wg. tej idealizacji najlepiej byłoby, gdyby wszyscy chorzy zostali wyleczeni i nic to nikogo nie kosztowało, może nawet bez udziału koncernów, ale przy zastosowaniu leków. I z tej idealizacji wynurza się teraz główny oskarżony – lekarz, który ma dokonać wymarzony optymalny wybór dla swojego klienta, czyli chorego, o którego przysiągł, że będzie dbał w godzinę dobrą i złą, klienta niezorientowanego co się z jego ciałem dzieje, biorącego lekarstwa jakie mu przypiszą, oto jeden wielki szpital wypełniony bezwolnie konającymi, słabymi, którym należy współczuć do samego końca, z nimi się solidaryzować i krzyż wspólnie nieść. Idealizacja mi się zdaje, i to na potęgę.

    Oczywiście należy się przyglądać uważnie co się dzieje na tym styku i naciskać władzę, aby rejestrowałą leki, sprawdzałą je, regulowała zasady obrotu nimi, kontrolowała nawet. Ale spokojnie, bez nerw, nie twórzmy teorii spiskowych tam gdzie nie ma potrzeba, z WUML-owskimi włącznie.

  84. @ Kazik Łyszczyk
    1 sierpnia o godz. 15:35

    „My konsumenci leków wybieramy – to jest to, to jest ten inny, bardziej realistyczny model sytuacji ochrony zdrowia w rozwiniętym społeczeństwie.”

    Niezupełnie.
    Tak u nas, jak w cywilizacji, pewne wybory terapii są zarezerwowane do decyzji lekarza a pozostałe (nie wymagające kompetencji fachowych) – dla ‚konsumenta’.
    Granice wyznacza wiedza naukowa (dla jasności dodam – medyczna, bo nie wszyscy na blogu mają świadomość istnienia takiej dziedziny), sformalizowana prawem – tak jest także w Polsce; prawo dzielące granice decyzji pacjenta i lekarza jest jasne i racjonalne, co nie znaczy, że nie jest łamane.
    Model cywilizowany obejmuje więc oba warianty i możliwości decyzyjne, wyrażający adekwatny społeczny podział kompetencji i zadań.
    W przeciwieństwie do znanego ofiarom pokąsanych przez wuml-e modelu ‚rządu kucharek’.

    Problem pojawia się wtedy, gdy niedostatek profesjonalnych standardów kusi populistów, aby pod pretekstem „uwolnienia decyzji konsumenta” przesuwać granice i zawłaszczać decyzje profesjonalne na rzecz słusznej woli ludu.
    Naturalnie, ta ‚wola ludu’ ma w istocie i jedynie napędzać siłę i skarbiec władzy, kosztem ubezwłasnowolnionego tą manipulacją obywatela i podatnika.
    Tego typu podejście cofa nas cywilizacyjnie i degeneruje społecznie – aby nie rozdymać wątku, dodam że oczywiście nie tylko w omawianym tu przykładzie relacji lekarz-pacjent i w ogóle funkcji publicznych państwa, ale w standardzie polityki en bloc.
    Dlatego dęcie balona „afery” z pieczątkami (jako rzekomego objawu korupcji lekarzy) to wart komentarza objaw szerszego schorzenia społecznego – skuteczności szczucia, jako narzędzia divide et impera w rękach nieopatrznie wybranych rządów.
    A to właśnie leitmotiv jawiący się stałym elementem uwolnionego rodzimego ludu blogującego – na każdy temat i pod każdym pretekstem.
    Niestety, także na blogach „Polityki”, wbrew poziomowi, formie i zapewne intencji autorów bloga, ale za to skutkujące zaiste pogłębioną diagnozą społeczną dla obserwatorów.
    Pozdrawiam 😉

  85. Gekko
    1 sierpnia o godz. 16:59
    „Problem pojawia się wtedy, gdy niedostatek profesjonalnych standardów kusi populistów, aby pod pretekstem „uwolnienia decyzji konsumenta” przesuwać granice i zawłaszczać decyzje profesjonalne na rzecz słusznej woli ludu.
    Naturalnie, ta ‘wola ludu’ ma w istocie i jedynie napędzać siłę i skarbiec władzy, kosztem ubezwłasnowolnionego tą manipulacją obywatela i podatnika.
    Tego typu podejście cofa nas cywilizacyjnie i degeneruje społecznie”

    Mój komentarz
    Autorze, jakie „uwalnianie decyzji konsumenta”? Co Ty wygadujesz? Przeginasz. Jakie „zawłaszczanie decyzji profesjonalnych”? Kreujesz problemy nie bacząc na brzytwę Ockhama.

    Problem jest jeden jedyny – zamienniki leków o tej samej substancji czynnej.

    Wpinasz w tę swoją smartargumentację jakąś „wolę ludu” i „skarbiec władzy” niby drwiąco, niby kpiąco, czynisz zamęt i jest gorąco.

    Orzeczenie, że „tego typu podejście cofa nas cywilizacyjnie i degeneruje społecznie”, to nie orzeczenie, to retoryczne szczytowanie.

    Wracam do starej powiastki-szlagwortu. Co robisz chłopie? -Dół sobie kopię. Daleko do Lublina? -Twarda glina.
    Pzdr, TJ

  86. Gekko (16:59) pisze
    „Niezupełnie.”
    A co jest zupełne w naszych wypowiedziach? To by świat zwariował, jakbyśmy się zupełnymi tasiemcami przerzucali, na blogu i gdzie indziej.

    Mnie natomiast nie podoba się:
    (1) „Tak u nas, jak w cywilizacji …” – i wypraszam sobie, u nas w Polsce jest cywilizacja, może inna niż niemiecka czy rosyjska, nieamerykańska, może zapóźniona z uwagi na historię, ale to jest kurde cywilizacja jak się patrzy. I nad którą należy popracować.

    (2) narzędzia divide et impera w rękach nieopatrznie wybranych rządów – jeszcze bardziej zdecydowanie wypraszam sobie, te „rządy” – od rządu premiera Mazowieckiego nie są wcale „nieopatrznie wybrane”, tylko głosami samodzielnie złożonymi i poprawnie policzonymi, Polska to nie Zimbabwe za przeproszeniem. Rząd jest wybrany … i ten nieodwracalny fakt trzeba brać na klatę. Następnym razem będzie lepiej wybrany, ale pewności nie ma.

    Teraz ad rem.
    „Pewne wybory terapii są zarezerwowane do decyzji lekarza …”. Owszem, ale na ogół są to sytuacje graniczne, głównie takie, kiedy pacjent niewiele już może i wcale nie wiedza medyczna jest wyznacznikiem jego niemożności. Moim zdaniem pacjent ma prawo decydować o terapii, o jej podjęciu lub nie, jej zarzuceniu czy zmianie, w znacznie większym zakresie niż nam się wydaje. I to jest postęp cywilizacyjny, moim zdaniem. Na przykład, pacjent biorący statyny od ponad 10 lat nagle zorientował się, że ma ona działanie uboczne, a ochrona jego układu krążenia nie jest tak ważna jak dawniej z uwagi na jego wiek, sytuację rodzinną i ogólne samopoczucie, więc idzie do lekarza, wykłada mu swoje wątpliwości, pobiera się kraw, analizuje, wychodzi wynik na pograniczu, decydydują – niby obaj – że koniec z braniem tej statyny. I co? Czyja decyzja jest? Lekarza z całą jego wiedzą, czy pacjenta, który też wie swoje. Przykładowo podaję i chyba jasno się wyrazażam, o co mi chodzi w tej dyskusji. Albowiem polscy lekarze przyzwyczajeni są do pełni władzy, (tak jak kiedyś nauczyciele czy milicjanci), a pacjenci stłamszeni potulnie czekają na decyzje w tej medycznej instytucji.

    Zaś o WUML-u zapomnijmy choć na chwilę, bo za chwilę znów nas dopadnie z całą swoją natarczywą prostotą.

  87. Według karnistki, projekty nowych przepisów pokazują, że „ktoś miał ambicje, żebyśmy nie byli gorsi od Amerykanów”. – I też mieli miejsce, w którym każdego bez skrępowania można trzymać i stosować tortury.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14370987,_Ktos_mial_ambicje_zebysmy_nie_byli_gorsi_od_Amerykanow_.html
    ================

    A tymczasem, po cichutku……
    Czy tam będą się odbywać również szkolenia dla przyszłych kadr Berezy?
    Jakoś tak bezwiednie powtarzamy fragmenty 20- lecia międzywojennego…..

  88. Ferdynand
    1 sierpnia o godz. 13:03

    „@ Ewa-Joanna
    To nie ten sam Bóg, a Chrystus nie jest żydowskim synem, tylko Boskim – niektórzy zupełnie nie dostrzegają różnicy, np.: Blankfein, Rotszyld, Brystigerowa, Bernanke, Silverstein, czy Salomon Morel.”

    Widzę, że w chrześcijaństwie dużo się pozmieniało od czasu, gdy uczęszczałem na religię 🙂

    Co to znaczy – nie ten sam Bóg?! Oraz, czyż najważniejsza kwestia dotycząca Chrystusa nie polega na tym, iż Bóg stał się człowiekiem? Prawdziwym, stuprocentowym człowiekiem, który cierpiał jak ludzie, załamał się jak ludzie i rozpaczał „Eli, Eli, lama sabachthani” – a potem zmartwychwstał?

  89. @ Kazik Ł

    1/ Wyprosiny niewczesne, tak jak wybory nieopatrzne a cywilizacja symulowana, w formie karykatury.
    Zamiast wypraszać opinie, jakich nie podzielasz, możesz cywilizować inne kraje (wszystkie tylko marzą, aby brać wzór z naszej, Polskiej) czy dokonywać innych, opatrznościowych wyborów (np. na ubogacające nas wskazówkami wyborczymi świątynie opaczności). To jest wolność, ale jeszcze nie cywilizacja – przynajmniej w kulturze polemiki i jakości argumentacji, hihi.
    2/ „Ad rem” niestety niemożliwy do skomentowania w krótkiej formie. Wychodzi z błędnych przesłanek i formułuje mylne wnioski, ponieważ posługuje się ignorancją. Nie jest to zarzut do laika, ale temat dla Ciebie do rozmowy edukacyjnej z jakimś mądrym lekarzem – i na pewno nie na blogu.
    Prawa do decyzji jest tyle, ile odpowiedzialności za jej skutki. Masz prawo leczyć się z kim i jak chcesz, ale nie możesz oczekiwać od medycyny, że zapłaci za Twoją wolność od niej swoją reputacją.
    Pozdrawiam.
    PS
    A oto zupełnie prawdziwy „ad rem”, jako pointa zjawiska, ilustrowanego tą dyskusją – czyli autorytet medycyny w służbie wolnego wyboru obywatela kraju cywilizowanego:
    „Prof. Religa i jego fundacja, lekarz z „M jak miłość”. Każdy chwyt dobry, by naciągnąć emeryta!”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14358327,Prof__Religa_i_jego_fundacja__lekarz_z__M_jak_milosc__.html

  90. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … To będzie zależało od odpowiedzi z ich strony. Na pewno nie pozostawimy jednak tej sprawy bez odzewu – deklaruje”
    O co chodzi w tej „jedwabnej” sprawie?

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/49675,powtorka-z-jedwabnego.html

    Post Christum.
    ” … POdobny numerologiczny problem pojawia sie w przypadku liczby zydow zamordowanych w Jedwabnym. Tu jednak, jak sie wydaje , strona zydowska byla zainteresowana przerwaniem dochodzenia (…) Wracajac do kwestii jencow sowieckich to musi Pan przyznac, ze pretensje co do traktowania jencow i liczby zmarlych wysunieto raczej pozno. ZSRR byla praktycznym panem Polski od 1945 roku az po 1990. Bylo wiec dosyc czasu aby wykopac to co mozna bylo wykopac oraz sprawdzic archiwa II RP. Cala odpowiedzialnosc i tak byla by zrzucona na „polskich panow” co moglo byc nawet dobrym narzedziem dla komunistycznej propagandy. Nie jednak w tej sprawie nie zrobiono ” ? … Bobola MONDAY, JULY 29, 2013
    Natura ciagnie wilka do lasu

  91. @ ET

    Nie wiem, czy Lewy rzeczywiście właśnie tak by powiedział, jak twierdzisz, ale we Francji to powiedzieliby raczej „merci à l’avance”, „merci d’avance”, albo „merci par avance”.

    Nikogo nie chcę prowokować, tylko pytanie mnie nurtuje, a tu blog wypasiony, bułkę, przez bibułkę, a bezę to łyżeczką, więc liczyłem na jakąś merytoryczną odpowiedź, zamiast marnych wycieczek osobistych (podczas urlopu) oraz spanikowanego ofukiwania.

    @ Maciej

    W chrześcijaństwie nic się nie zmienia – constans od 2000 lat. Pismo Święte to nie Talmud, żeby tam każdy rabin mógł sobie naknocić, co i gdzie mu się spodoba oraz wprowadzać potem wiernych w błąd twierdząc, że właśnie tak trzeba postępować, jak on sobie wykombinował. W chrześcijaństwie jest istotny jedynie głos samego Boga. Religią Żydów (nie wszystkich) jest talmudyczny judaizm, a Bogiem ich plemienny JHWH, wg nich tylko Żydzi są ludźmi, a cała reszta to w najlepszym razie goje. To nie ten sam Bóg, co Bóg chrześcijan, stworzyciel Nieba i Ziemi, który miłuje całe Swoje stworzenie oraz wszystkich ludzi, nikogo nie wywyższa, nie pozwala łgać, kraść, ani zabijać, czy nazywać „gojem”, a bogaczom mówi, że łatwiej wielbłądowi przecisnąć się przez ucho igielne, niż im będzie wejść do Królestwa Niebieskiego i to On zesłał na Ziemię swego Syna, który stał się człowiekiem oraz cierpiał jak ludzie niosąc im słowo Boże, które nie odpowiadało niestety odwiecznym inklinacjom oraz geszefciarstwu Sanhedrynu, więc go Żydzi skazali na śmierć i ukrzyżowali, żeby im nie mieszał w interesach, biorąc świadomie jego krew na swoje ręce oraz swoich dzieci, wychowywanych w tym samym czarnym duchu, co zakomunikowali expressis verbis przed Piłatem. Byli świadkowie. Wyrok wykonali rzymscy kaci, ale przecież nikt do kata nie ma pretensji, taka jego niewdzięczna robota – działa na zlecenie. Poza tym religia żydowska w tym wydaniu nie jest monoteizmem, tylko monolatrią, spora różnica.

  92. W nawiązaniu do linkowanego przez @ wieśka 59 (g.17,38) omówienia rozmowy red. C. Łasiczki z Radia Tok-Fm z prof. Moniką Płatek ja zachęcam do odsłuchania całej rozmowy z panią Profesor. Zachęcam bo naprawdę warto choć rozmowa dość długa (ponad 40 minut) i wymaga wysłuchania w refleksyjnym skupieniu. Rozmowę tą polecam zwłaszcza wszystkim, którzy rządy PO skłonni sa traktować jako ostoję i opokę demokracji i pozostają w przeświadczeniu, że rząd i minstrowie Premiera Tuska nakazy przestrzegania praw i wolności obywatelskich traktują z najwyższą powagą i determinacją.
    Cała rozmowa pod linkiem:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130515.html#TRNavSST

  93. @Ferdynand

    Odnosiłem się do Twojego wcześniejszego twierdzenia, jakoby z faktu, iż Chrystus jest synem Boga miało wynikać, iż nie może on być Żydem. Tymczasem pełne, „bez znieczulenia” człowieczeństwo Chrystusa to podstawowy kanon religii chrześcijańskiej; z niego wynika m.in. że cierpienie Jezusa było prawdziwe, że prawdziwa była jego śmierć jako człowieka – oraz jego zmartwychwstanie.

    Skoro Jezus był w pełni człowiekiem, można stosować do niego atrybuty, takie jak pochodzenie etniczne, identyfikacja kulturowa oraz religijna. Zatem przeszkód formalnych do nazwania go Żydem brak. To tyle z mojej strony, nie mam ambicji rozstrzygać, czy Maria z Nazaretu oraz inni krewni Jezusa byli Żydami (trzeba by zacząć uzgodnienia definicji „Żyda”), gdyż w ogóle mnie to nie obchodzi.

  94. @ANCA_NELA

    Dziś tu o 13:55 powyglupiałem się sprowokowany plazdronem.

    Być może jest to neologizm już popularny wśród osób projektujących strony www. Ja spotkałem się z tym wyrazem po raz pierwszy. Jest wyraz plastron. Jednym z jego znaczeń jest plastron z numerem startowym jaki jutro i pojutze będziesz mogła obejrzeć na pierś Kamila Stocha. Poza skorupą żółwia najczęściej chodzi o drugorzędny element stroju. Funkcjonalnie odpowiednikiem stroju operującego chirurga jest mocowana z tyłu głowy maseczka zapowiegająca rozpowszechnianiu elementów z ust i z nosa.

    Cechą plastronu jest jego charakter uzupełnienia, częściowsci i nietrwałości. Plastron to element wystroju nie przesłaniający zasadniczych elementów stroju.

    W tym rozumieniu plastronem można nazwać wyskakujące okienko reklamowe z krzyżykiem X lub przyciskiem „Zamknij”, „Close” itp.

    Krzyżyk lub inny przycisk zamykający może być niewidoczny, gdy obraz okienka nie mieści się na ekranie. Wtedy należy użyć suwaka poziomego lub pionowego. Zdarzało mi się stanąć przed koniecznością zmiany skali na 75%, aby całe podstawowe okno było widoczne i aby przycisk zamykania był dostępny.

    Mam chyba jakiś problem z przepełnianiem mi się pamięci i nie mogę wykonać wtedy żadnej klasycznej operacji myszą lub skrótem klawiszowym.

    Szukając porad dla osób wcześniej na forach zgłaszających takie problemy, przez chwilę znalazłem „łopatologiczną” poradę dla użytkowników FireFoxa. Poszukam to i znalawszy wstawię do następnego komentarza.

    Mamy tu drobny kłopot towarzyski. Zachowujesz się dyskretnie i nie określasz jakich „kombajnów” programowych używasz. To niezwykle poszerza zakres domniemań i być może zniechęca innych do okazania Ci pomocy.

    Z PRLu znam żart z męskiego młodzieńczego grona współpracowników:

    „Coś mi od rana jest …”
    „Oj! Kaziu! To klasyczny ranek poniedziałkowy i zabieranie przez wrednego kadrowego listy obecności o 7:01”
    „A jest u ciebie niewbity klinik?”

    Nara!

  95. Lex
    1 sierpnia o godz. 21:44
    w aferze amber gold przerazila mnie, nie tyle pazernosc,
    co wolajaca wprost o kare niebios, indolencja…

  96. Zacznę od wzmiankowanej elementarnej porady dla użytkowników FireFoxa:

    http://mzl.la/MyNqBe

    Skończę: jest wiele poważniejszych przyczyn kłopotów z niechcianymi wyskakującymi okienkami. Wirus, brak jakiegoś dodatku do przeglądarki („plugin’a”) i td …

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    @ET

    Jeden z chętnych na wysłuchanie porady w sprawie oraz stwierdził, że proporcje wystepowania są 3:7.

    Ja chyba wagarowałem tego dnia, gdy moja polonistka wyjaśniała:

    zaimek ta ma w bierniku końcówkę -ę, podczas gdy inne określenia przyjmują końcówkę -ą:

    W ten sposób zwiększylem o 1 liczbę przyczynków do opisu zwycięstwa formy nad treścią. Ostatnim pamiętanym przeze mnie numerem był 7678342.

    Dobranoc.

  97. Jeden z IQ rownym temperaturze pokojowej zaleca drugiemu z podobnym IQ przeczytanie „Kriminalgeschichte des Christentums” czegos czego sam nie przeczytal (moze probowal), cos co zeby przeczytac (i zrozumiec) trzeba miec solidne przygotowanie z historii zaczynajac od faraonow.
    Drugi cytuje zdyskredytowana pozycje Rigg’sa i oraz jakiegos „feldgrau” H. Kardel ktory nie ukonczyl nawet szkoly podoficerskiej.
    Der Sturmer by go nie zatrudnil.
    Kto wogole spedza czas na tlumaczenie i wydawanie tych „slynnych ksiazek” (slynnych ? gdzie?) na rynek polski. Ani jeden, ani drugi nie jest w posiadaniu tych wydawnictw z prostej przyczyny; na to potrzebne sa szekle, aby je miec (szekle), renta, emerytura czy zapomoga dla bezrobotnych nie wystarcza. A babcia powiedziala; Nie ! Do pracy nie pojda pomimo wieku produkcyjnego wola siedziec przed komputerem i hodowac hemoroidy.
    Czy jeszcze jest ktos kto sie dziwi, ze Polska nie wydaje noblistow ?
    Z kim.
    Ferdynand, wystepujacy okazyjnie jako Etyk, zgodnie z Bundesarchiv w Koblenz w roznych formacjach niemieckich sluzylo 600 tys. Polakow. Wielu tylko z racji miejsca urodzenia bylo „Polakami”; Kaszubi, Prusy Wsch., Mazury, Pomerania, etc. Ja tez mialem obywatelstwo polskie poniewaz urodzilem sie tam gdzie nigdy Polski nie bylo (a moja rodzina od stuleci), a teraz jest, i to jaka, Piastowska.
    Mowie i pisze po polsku, a tyle mam wspolnego z polskoscia co wy „tytany intelektu” z intelektem. Otto Bismarck operowal lepsza polszczyzna od wiekszosci na blogach Polityki
    Dolaczyl do nich juz taki stary staruszek, ze nie pamieta czy patrzy przez „lufcik” czy na komputer: zamknij, close, zamknij, close, …
    I tak juz jest lepiej jak bylo: ding, dong, ding, dong,…

    What a collection of idiots !

  98. Staruszku!
    Przed snem uśmiałam się setnie, czytając twój wpis 22;21 😀
    Nie używam FireFoxa, korzystam z Google Chrom, bo tak zdecydował mój bratanek a ja mu wierzę bezgranicznie.
    On to na samym starcie powiedział mi coś, co zapamiętałam i tego się trzymam; „Ciociu! Nie jesteś w stanie tego komputera popsuć!”
    Pamięć mam z całą pewnością nie przeładowaną, bo nie byłabym w stanie tego dokonać a jestem jedyną użytkowniczką tego cudu techniki, który pewnie jest już w tym momencie przestarzały… ale ja też nie taka znów młoda.
    Takie sztuczki ze zrzucaniem niechcianych okienek reklamowych mam opanowane i nie o taką sztuczkę tu chodziło, bo okno było duże, stało murem na środku ekranu zasłaniając całą pożądaną treść. Nie dawało się przesunąć w jakimkolwiek kierunku ani też zamknąć, choć przy znaku X stało jak wół zamknij – kiedy przesuwałam całość w dół, albo do góry, to draństwo stało wciąż w środku ekranu.
    Zajrzałam przed chwilką i … znikło. Prognoza daje się oglądać.
    Dodam tu jeszcze, że nigdy nie logowałam się na żadnym portalu typu „Nasza klasa”, ani też na Facebooku i nie mam takiego zamiaru. Skąd więc to nachalne pytanie z okna i czemu do mnie?
    „Plazdron” Ewy-Joanny odczytałam prawidłowo. 🙂
    Dobranoc!

  99. Szanowny Panie Redaktorze,
    Chciałbym podziękować za wczorajszą audycję, wyjątkowo ciekawą, oraz świetny dobór gości. Prof.Łętowska zawsze jest świetna, a w parze z dr.Kucharczykiem stanowili doskonale uzupełniających się rozmówców. Zresztą podobnie jak prof.Łętowska niezawodna w radio jest prof.Monika Płatek. Obie damy imponują wiedzą, kulturą, autorytetem – i także ogromnym urokiem

  100. „What a collection of idiots ! ”
    Co racja to racja . Wystarczy byc 5″ nizej i mozna sie przychylic .
    Przed Putinem natomiast trzeba sie pochylic , zeby nie napisac poklonic . Coz za salomonowe wyjscie ! Roczny azyl . Zrobil z Obamy d….a
    „salomonowe” (?) – to sie nie moze spodobac bagazowemu F.

  101. @ Maciej
    No nie można Go przecież Macieju nazwać Żydem, ponieważ biologicznym ojcem Chrystusa nie był św. Józef, ojczymem zaledwie, mężem św. Maryi. Chrystus nie ma nic wspólnego z żydostwem jako takim, poza tym, że został zesłany pośród tego totalnie zdegenerowanego podówczas plemienia, aby umożliwić mu odnowę moralną, pod własnym przywództwem duchowym. Z tego, co wiem, sam siebie nigdy Chrystus Żydem nigdy nie nazwał – nawet na pytanie Piłata, czy jest królem żydowskim, nie odparł pozytywnie.

    „I stawiono Jezusa przed namiestnika, i zapytał go namiestnik: Czy Ty jesteś król żydowski? Jezus odpowiedział: Ty sam to mówisz. ” Mt 27:11

    @ Augustus
    Zdyskredytowane przez kogo, zakuta pało? Przez Ciebie?

    Jak piszesz o „Der Sturmer” to masz na myśli TEN „Der Sturmer”, którego redaktorem był Julius Streicher, homoseksualista, który nazywał się naprawdę Abraham Goldberg, co zostało opublikowane przy okazji powieszenia go po procesie w Norymberdze?

    What a damn jerk!

  102. @staruszek,
    no nie! Nie można szacownego słowa plastron obarczać czymś takim jak to co się pojawiło na ekranie ( tez widziałam, ale u mnie „won” zadziałało) więc będę stanowczo opierać się przy słowie PLAZDRON! 🙂

  103. Najpierw byl Marek,potem Emmanuel Goldstein a teraz jest Ferdynand
    trojca swieta jeden w trzech osobach.
    Kilku najwnych blogowiczow jak przedszkolaki dalo sie zlapac na
    jego lep,a Wodnik53; w ogole pomylil go z kim innym,nawet nasz
    zawsze czujny absolwent;tym razem przegapil.

  104. http://a1.nie.com.pl/art26545.htm

    Troche prawdy o powstaniu Warszawskim zamiast podawanych
    tu bzdur.

  105. http://a1.nie.com.pl/art26546.htm

    Jeszcze cos o powstaniu Warszawskim i kto mu pomagal.

  106. Radio TOKFM dziś o 8:20 podało informację – opinie ministra Obrony Narodowej Siemoniaka ,który udając się do Afganistanu powiedział ,że udział Naszych żołnierzy w misji NATO w Afganistanie wpisuje sie w TRADYCJĘ Powstania Warszawskiego .
    Szokująco głupia opinia .
    Wczoraj o godzinie 17:00 znajdowałem się w Centrum Szczecina w drodze na ” inspekcje ” przygotowań do Finału „Tall Ships Challnage „2013
    Zawyły Syreny – NIKT się nie zatrzymał ,za wyjątkiem samochodów stopujących na czerwonych światłach .
    Po 30 ” -40 ” dźwięk Syren umilkł .
    Po kilku miniutach większe zainteresowanie wzbudziła karetka pogotownia na sygnale .

  107. @Waldemar:
    @MON: ależ to taki polityczny banał, który się wypowiada poza procesami myślowymi.
    @syreny: wpadł mi w oko status na facebooku znajomej, że to powstanie warszawskie, a więc mające znaczenie regionalne.
    Oczywiście, biorąc pod uwagę liczbę ofiar, ma ono znaczenie ponadregionalne. Z drugiej strony, nawet biorąc to pod uwagę (w roku nieokrągłej rocznicy), syreny poza Warszawą wydają się przesadą.

    @Ferdynand:
    Przypominam, że wśród Żydów narodowość dziedziczy się po matce 🙂

  108. Diaspora jast czujna! (Albo – nie)

    PAK
    2 sierpnia o godz. 9:38 pisze:

    ” Z drugiej strony, nawet biorąc to pod uwagę (w roku nieokrągłej rocznicy), syreny poza Warszawą wydają się przesadą ”

    Prosze zwrocic uwage, locznie ze znajoma z facebooku na fakt, ze gdyby nie to i li tylko to powstanie nie mielibysmy przyjemnosci byc swiadkami fenomenu B. Bardot & The Beatles itp. …
    To tak li tylko am Rande P.W.

  109. @Augustus poczynił aluzję 1 sierpnia o godz. 23:20 do staruszka nieozdobionego znakiem @.

    Nie jestem pewien o którego z nas chodzi.
    Ze mną chyba jest gorzej.
    Gdy usuwano mi mieliny z odcinka C5 prowadzącego do zakończeń nerwowych na palcach obsługujących klawiaturę, oraz do mięśni odpowiedzialnych za umiejętność chodzenia do tyłu, to napracowano się, bo ten odcinek rdzenia kręgowego mam strasznie pokręcony.

    Gdy opuściłem już Oddział Intensywnej Opieki Neurologicznej, to na obchodzie Ordynator objaśnił swemu lekarskiemu sztabowi: „A tu macie Panie i Panowie pouczający przypadek niedorozwoju rdzenia. Gdy nerwy nie są pnączem opartym na tyce nerwów chamstwa, to diagnozowanie rozciąga się na wiele tygodni, bo stan somy jest ukrywany przez stan ducha. To jedna z naszych najtrudniejszych operacji. Pacjent zaczął bredzić, że mu lepiej, a dwa miesiące oszukiwał objawami! I dwa razy popsuł tomograf i raz rezonans.”

    Pozwu o roszczenia nie zgłoszono do dziś.

    No i w przypadku @Auugustusa widać jeszcze gorszy brak harmonii między konsolą a pamięcią operacyjną. Jako człowiek pozbawiony uczuć wyższych takich jak gniew i pogarda na tym poprzestanę.

    Niedorozwinięci blogosfery!
    Nie tracie miłosierdzia zgubiwszy pamięć!
    Być może @Augustus to człowiek, a nie wysoko specjalizowany program testujący hipotezę o skutecznym udawaniu człowieka przez maszynę …

    Jeszcze trzeba popracować nad programowym implementowaniem sieci neuronlanych i oczyszczeniem języka z Wiechowej patyny Panie Programistki i Panowie Programiści!

  110. AUGUSTUS
    Mamo, mamo, nikt nie chce się ze mną bawić!

    MAMA
    To dlatego, że jesteś zbyt inteligentny.

    AUGUSTUS
    (z dumą)
    Wiedziałem.

  111. Stychowski 10.17
    Pytanie: dlaczego Stychowski głównie przepisuje teksty różnych świrów, albo podaje linki ?
    Odpowiedź: dlatego że Stychowski jeszcze w życiu nie napisał poprawnie jednego tekstu po polsku. Zamiast pisać „post christum ” albo diaspora jest czujna ” powinien wołami drukować „Polska Jezyk To Bardzo Trudna Jezyk.

  112. Moje gratulacje dla Edwarda Snowdena oraz wyrazy uznania dla prezydenta Putina, za jakże słowiańskie pokazanie Dronbamie i jego gangowi gestu Kozakiewicza w wersji makro – well done! Maładiec!

    @ PAK

    Matka była Aramejką.

  113. Oglaszam obecnym w blogoferze, ze dowodem na brednie Ferdynanda jest Ferdynand sam…..
    Saldo mortale

  114. Augustus
    1 sierpnia o godz. 23:20
    w roznych formacjach niemieckich sluzylo 600 tys. Polakow. Wielu tylko z racji miejsca urodzenia bylo „Polakami”; Kaszubi, Prusy Wsch., Mazury, Pomerania, etc. Ja tez mialem obywatelstwo polskie poniewaz urodzilem sie tam gdzie nigdy Polski nie bylo (a moja rodzina od stuleci), a teraz jest, i to jaka, Piastowska.

    Mój komentarz taki sobie
    Autorze, z twoich wywodów wynika, ze najprawdopodobniej urodziłeś się na Śląsku (lub w okolicach). Wskazuje na to ironiczna wzmianka o Piastach, słaba orientacja o pozostałych regionach dzisiejszej Polski (wrzucanie wszystkich do jednego worka), trzymanie się poprawności językowej w wypowiedziach oraz specyficzny sposób argumentacji.

    Za nieśląskością natomiast przemawia bardzo ostry ton wypowiedzi z licznymi wtrętami spontanicznych, nieskoordynowanych ataków zupełnie nie przystający do zawsze przygotowanego legionisty.
    Pzdr, TJ

  115. @Feliks Stychowski:
    Nie widzę związku, ale nawet jeśli, to nadal dlaczego fenomen Beatlesów i B. Bardot miałyby zwiastować syreny?
    Jak dla mnie jest problem ze znaczeniem powstania. I jest on wielowymiarowy — wymiar dyskusji o jego słuszności jest tylko jednym z wielu.
    Inny wymiar dotyczy jego miejsca w historii. Powstanie warszawskie wydaje się ‚przecenione’ w obchodach, ze względu na próby budowania w oparciu o nie świadomości historycznej, niekoniecznie ogólnopolskiej, ale sporej grupy ideowej. (Por. 60. rocznica i Lech Kaczyński.)
    I jeszcze jeden wymiar, o którym wspomniałem wcześniej — powstanie jest warszawskie. Nie jest to święto ogólnopaństwowe, zresztą nawet w Warszawie nie jest to dzień wolny od pracy, jak 3 maja, czy 11 listopada.
    A że Warszawa jest stolicą, to mamy stały problem ośrodków opiniotwórczych (mediów i polityków), które działają w Warszawie i często nie potrafią rozróżnić lokalnego punktu widzenia, od punktu widzenia ‚ogólnokrajowego’. Przerabiamy więc, jako ogólnokrajowy spektakl próbę odwołania HGW; przerabiamy budowę drugiej linii metra; przerabiamy problemy Legii (czy rzadziej Polonii), jakbyśmy wszyscy byli jej kibicami z przymusu. I przerabiamy też powstanie warszawskie.
    Pytanie: który z tych aspektów przynosi nam syreny o 17-tej? Czy to jest kwestia znaczenia powstania w historii? Według mojej opinii — nie, choć znaczenie historyczne PW jest wciąż dyskutowane.
    Czy to jest kwestia budowania świadomości patriotycznej (czy patriotyczno-ideologicznej)? Może… ale też wątpię — Polska jest różnorodna, a sytuację opisaną przez Waldemara znam z zupełnie innego miejsca w Polsce… I jest dokładnie tak samo.
    Więc zostaje kwestia obecnego w mediach powstania, z którym wypada coś zrobić, nawet jeśli poza Warszawą identyfikacja z nim jest słaba (a przynajmniej wyraźnie słabsza). Stąd z jednej strony syreny uruchamiane na polecenie władz, z drugiej strony brak zainteresowania nimi zwykłych obywateli.

  116. „(…)To nie ten sam Bóg, co Bóg chrześcijan, stworzyciel Nieba i Ziemi, który miłuje całe Swoje stworzenie oraz wszystkich ludzi, nikogo nie wywyższa, nie pozwala (…) nazywać „gojem” (…)”

    A gdyby tak, Ferdynandzie, w ostatnim wyrazie zamienć „o” na „e”, co na to Bóg chrześcijan?

    PS. Ryba, Jacobsky – dziękuję, zapisałam.
    Pracy huk mimo wakacji. Jak i Lewy, sądzę, częściej będę zaglądać od września.
    pozdrowienia

  117. Jakie są wymiary Powstania?
    -wojskowy-znaczenie taktyczne i strategiczne
    -polityczny- wpływ na przyszłość, postawę aliantów

    Z tego punktu widzenia, wpływ Powstania był ZEROWY.

    Pan Ołdakowski mówił coś wczoraj o wymiarze MORALNYM.
    Ciekawostką przyrodniczą jest moralność w czasie wojny, ale moja konkluzja jest nieco inna.
    Jeszcze kilka takich „moralnych zwycięstw” i nie byłoby Polski….

  118. @ Jiba

    Przepraszam, ale petycja nie do mnie, osobiście jestem przeciwny nazywaniu pederastów „gejami”, nic w tym defekcie wesołego nie widzę, tylko sam smutek ludzkiego nieszczęścia, płyciznę, intelektualne głupstwo, pustkę egzystencjalną oraz jałowość, nie ujmując oczywiście pederastom nic z ich człowieczeństwa – jako ludzi kocham także pederastów (proszę sobie za wiele nie obiecywać), chciałbym ich szczęścia, lecz szczęścia w pojęciu np. Epikura, mam bowiem spore wątpliwości, czy „boląca pupa dzień po” Biedronia jest istotnie stanem najwyższej szczęśliwości.

  119. SNOWDEN W MOSKWIE
    Zakładam, że Putin sprawdził Edwarda iż nie jest on gejem, a jeśli jest to przyjął od niego zobowiązanie, że nie będzie propagował wartości homoseksualnych w czasie pobytu na terytorium Federacji Rosyjskiej.

  120. PAK
    2 sierpnia o godz. 11:22
    Mój komentarz
    Okołopisowi iedeolodzy Powstanie Warszawskie traktują jako swój oręż idelogiczny, narzędzie polityki historycznej. Stosunek do Powstania jest dla nich szybkim sprawdzianem polskości, takim rodzajem papierka lakmusowego, który natychmiast daje wynik nie podlegający dyskusji – tak lub nie – Polak lub nie, przyjaciel lub wróg, a nawet tak skrajną alternatywę, jak – prawdziwy Polak lub volksdojcz, itd.

    Wymiar powstania powoli się kurczy, coraz wiecej obywateli waży straty i zyski, a obchody siłą rzeczy stają się coraz bardziej lokalne, systematycznie słabnie ich promieniaowanie na cały kraj.
    Pzdr, TJ

  121. Przy okazji corocznych uroczystych obchodów kolejnych rocznic wybuchu Powstania nachodzi mnie taka nieprawomyślna refleksja, która być może swoje źródło ma w mojej niewiedzy: czy kiedykolwiek zostanie wniesiony pomnik poświęcony pamięci cywilnych ofiar Powstania, tragedii i gehennie zwyczajnych mieszkańców Warszawy.
    Tak sobie myślę, że 200 tys. cywilnych ofiar Powstania na pomnik zasłużyło.
    PS. Być może taki pomnik istnieje tylko ja o nim nie wiem ?

  122. @Lex:
    Jesteś w dobrym towarzystwie — Wiesław Władyka pisze:
    Popieram gorąco apel prof. Andrzeja Paczkowskiego, by w stolicy postawić pomnik upamiętniający ofiary cywilne Powstania, nie tylko na zlanej krwią Woli i Ochocie, ale i w innych dzielnicach miasta, wystawionych na bezkarne w istocie działania morderczych i rozbestwionych oddziałów pacyfikacyjnych.
    (http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1551141,1,nie-zastepujmy-obchodow-powstania-akademiami.read)

  123. Wymiar powstania powoli się kurczy, coraz wiecej obywateli waży straty i zyski, a obchody siłą rzeczy stają się coraz bardziej lokalne…

    Przez całe długie dziesięciolecia władze PRL z sowieckiego nadania wymiary PW ’44 kurczyły tak zapamiętale, że jego uczestnicy karleli w oczach (zaplute karły reakcji). Nic też dziwnego, że w niektórych głowach dalej one się jedynie kurczą i kurczą…

    W efekcie owego procesu stałego kurczenia się PW ’44, w odbiorze międzynarodowym powstanie w getcie warszawskim 1943 utożsamiane było b. długo i nadal jest z powstaniem warszawskim, a o tym ostatnim, (którego rozmiary przewyższały wszystkie inne powstania antyhitlerowskie razem wzięte (z paryskim i słowackim) mało kto w ogóle w świecie słyszał.

    W odróżnieniu od PW ’44 wszystkie wymiary Powstania w Getcie Warszawskim ’43 (z tym najtragiczniejszym włącznie) nigdy nie kurczyły się i nadal nie mają zamiaru się kurczyć…

  124. Gdzieś wyczytałem refleksję- czy wiemy ilu ludzi zginęło PO Powstaniu?
    Z tych pół miliona rozproszonych po GG, pozbawionych żywności, pomocy, kąta do spania, ciepła, skazanych na poniewierkę……
    Ci którzy wylądowali w stalagach o oflagach, mieli nieporównanie lepiej niż cywile….

  125. Lex i PAK a i prof. Andrzej Paczkowski chyba przespali lata 60-te XX w i nadal śpią w najlepsze…
    Otóż pomnik upamiętniający wszystkie ofiary hitlerowskiego bestialstwa w Warszawie (łącznie z ofiarami z getta, PW ’44 i spośród ludności cywilnej spoza getta w latach 1939-45) dawno powstał i został odsłonięty 20 lipca 1964. Jego autorem jest Zygmunt Konieczny. Nazywa się ‚Pomnik Bohaterów Warszawy’ (Warszawka Nike). Początkowo zlokalizowany na Pl. Teatralnym w Warszawie, w latach 90-tych został przeniesiony na skarpę trasy W-Z w związku z odbudową pałacu Jabłonowskich w miejscu pierwotnej lokalizacji pomnika Nike.

  126. Autorem pomnika ‚Warszawska Nike’ jest oczywiście prof. Marian Konieczny. Zygmunt Konieczny to całkiem inna bajka, ale ma powiązania twórcze z PW ’44.

  127. kadett
    2 sierpnia o godz. 14:11

    No patrzcie, to „za komuny” upamiętniono ofiary…….
    Nie mówiąc już o co najmniej kilkunastu filmach Powstaniu poświęconych.

    Wolna Polska dla filmowców nie jest zbyt szczodra, w związku z tym skazani jesteśmy na powtórki- Zakazane piosenki, Polskie drogi, Kolumbowie, Kanał,,,,,,

  128. ło, tu jest Warszawska Nike, gdyby ktoś nie wiedział jak wygląda…

  129. @ kadettcie,
    o Pomniku Bohaterów Warszawy 1939 – 1945 (bo taka, jesli sie nie mylę, jest jego oficjalna nazwa ) wiedziałem i wiem. Wiem także, że ta słynna Warszawska Nike miała być w pierowtnym zamyśle pomnikiem poświęconym pamięci Powstania Warszawskiego ale przez ówczesne władze PRL, które miały do Powstania stosunek taki jak opisałeś (g.13,13) jego przesłanie i nazwa zostały zmienione na aktualnie obowiązujące.
    Mnie nie chodzi o „pomnik bohaterów” z jakimś ogólnym przesłaniem, – chodzi mi dokładnie i konkretnie o ” Pomnik pamięci 200 tys. cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego”. Tak mógłby się nawet nazywać.
    Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi.

  130. @wiesiek59
    Owszem, za głębokiej komuny bohaterów Polski, najdzielniejszych jej synów i patriotów upamiętniano m.in. w taki sposób

    Kiedy Rada m. st. Warszawy rozpisywała konkurs na ‚Warszawską Nikę’ zbliżała się właśnie 20 rocznica wybuchu PW ’44. Naciski środowisk kombatanckich AK, uczestników PW, a także mieszkańców Warszawy na uczczenie Bohaterów PW pomnikiem nasilały się w takiej skali, że towarzysze musieli w końcu ustąpić. Nie ustąpili jednak do końca, co to, to nie! Postanowiono wśród towarzyszy, żeby nie wyróżniać „zaplutych karłów reakcji” i wpakowano wszystkich do jednego worka z napisem „Bohaterom Warszawy 1939 – 1945”, który to napis znajduje się na cokole pomnika Nike.

    ‚Kanał’ A. Wajdy odwoływał się do jednej tylko strony PW ’44 – tej tragicznej, która miała przesłonić tę heroiczną i miał zapisać tylko tę tragiczną w pamięci narodu.

    Słyszę, że dzisiaj powstaje pełnometrażowy dokument, oparty na filmowych fragmentach kronik powstańczych. Film ma być gotowy jesienią i powstaje pod auspicjami Muzeum PW ’44.

  131. @Lex
    Przeca napisałem wyżej z całą odpowiedzialnością za słowo, że Pomnik Bohaterów Warszawy 1939 – 1945 honoruje pamięć wszystkich ofiar niemieckiego terroru w latach wojny. Również ludności cywilnej.
    Taka była wola ówczesnych władz. W wielu miejscach W-wy wbudowane są (nawet na szczątkach murów, które pozostawiono wśród nowych budynków) tablice pamiątkowe i płyty upamiętniające miejsca egzekucji i kaźni ludności cywilnej. Największa hekatomba dot. ludności cywilnej miała miejsce na Woli w pierwszych dniach PW ’44. Pomnik tych ofiar istnieje.

  132. Słowackie Powstanie Narodowe(koniec sierpnia do końca pażdziernika 1944) pod względem liczebności powstańców było większe od Powstania Warszawskiego, ale w tym drugim zginęło znacznie więcej cywilnej ludności.

    Oba powstania miały analogiczne cele – ustanowienie przedstawicielstwa niepodległej władzy państwowej przed wejściem Armii Czerwonej.
    Powstanie Słowackie było częściowo uzgodnione z Armią Czerwoną i otrzymywało pewną pomoc od ZSRR. Powstanie Warszawskie nie było w żadnym stopniu wspomagane przez ZSRR. Jedno i drugie zakończyło się straszliwymi represjami, w jednym i drugim siały śmierć i zniszczenie oddziały Dirlewangera złożone w dużej części z kryminalistów, psychopatów i elementy określane w III Rzeszy jako aspołeczne.

    Powstanie Warszawskie zakończyło się totalnym zrujnowaniem Warszawy i hekatombą jego mieszkańców, ponieważ Hitler miał taki stosunek do wszelkich sprzeciwów.
    Gdyby w czasie powstania w Paryżu, nieco późniejszego niż PW, Niemcy mieli możliwości, to rozkaz doszczętnego zburzenia Paryża wydany przez wodza III Rzeszy zostałby wykonany.

    Hitler i cała jego ferajna, byli do tego stopnia psychopatami i paranoikami, że fuehrer kazał rozstrzeliwać (rozkazy wykonywano) generałów, którzy się spóźniali na odprawy w bunkrze w Berlinie w 1945, a Goering był tak zapatrzony w siebie, że pod bombami radzieckimi w oblężonym Berlinie marzył o tym i proponował, by na ostatnie dni Rzeszy fuehrer przekazał mu władzę i by w ten sposób przejść do historii.

    Wojenni politycy alianccy, szczególnie polscy, którzy mieli mnóstwo informacji o tego typu paranojach powinni byli brać je pod uwagę jako znacznie zwiększające ryzyko przy podejmowaniu decyzji o działaniach typu powstania. Znali je z autopsji licznych kurierów informujących co się dzieje w kraju oraz poprzez stałą łączność radiową, którą mieli z krajem.

    W podjęciu decyzji o PW przeważył element poświęcenia – złożenia ostatniej możliwej ofiary na ołtarzu wolności, o której dowie się cały świat.
    Pzdr, TJ

  133. Ferdynand
    2 sierpnia o godz. 12:33

    Rozumiem. Tak tylko zapytałam, bo byłam ciekawa, czy potwierdzisz regułę, czy będziesz wyjątkiem.
    Pewną regułą jest, że głoszący swoją żarliwość chrześcijanin jednocześnie okazuje się totalnym antysemitą ( „Nieprawda, nie jestem antysemitą, to Żydzi są okropni”) i homofobem.
    Stąd moje pytanie o gejów.

    Jak to napisałeś? „(…)tylko sam smutek ludzkiego nieszczęścia, płyciznę, intelektualne głupstwo, pustkę egzystencjalną oraz jałowość, nie ujmując oczywiście pederastom nic z ich człowieczeństwa(…)”
    No. Na czele z miernotą Leonardem z miasta Vinci.

    Co do posła Biedronia – pomysł z dwiema kadencjami posłów jest bardzo dobry.

  134. TJ,
    Słowackie Powstanie Narodowe(koniec sierpnia do końca pażdziernika 1944) pod względem liczebności powstańców było większe od Powstania Warszawskiego…

    Fałsz! Wśród historyków nie ma jednoznacznej oceny liczebności powstańców PW ’44 bezpośrednio zaangażowanych w walce. Ta liczba zmieniała się w trakcie przebiegu powstania, z różnych przyczyn nie dotarły też do Warszawy oddziały AK spieszące do niej ze wschodu i południa Polski. Ogólną liczbę zaprzysiężonych żołnierzy AK szacuje się w roku 1944 (w przededniu akcji „Burza”) na grubo ponad 100 – 120 tys. Z tego, zaangażowanych w walkach powstańczych w Warszawie i okolicach było łącznie (nie naraz) maks. 50 tys. żołnierzy AK.

    Z tego, co wiem to łączne siły wojskowe (powstańcy w liczbie ok. 17 tys. oraz zmobilizowana armia) po stronie słowackiej szacowana jest na ok. 45 tys. żołnierzy. Nie wszyscy oni jednak brali udział w Słowackim Powstaniu Narodowym. Samych powstańców było poniżej 20 tys.

  135. Powstańcom – hańba, wiadomo narobili wstydu. Amierykancom jeszcze większa hańba i wstyd. Zagranie szachowe Putina to klasa, przy którym wyczyn Kasparowa vs Deep Blue – to gawno.

    Azyl dla Snowdena jest najbardziej spektakularnym sukcesem el presidente od czasów topsy turvy ( realnego wraz z PR) ubota Kursk.

  136. Zajrzalam na blog Esta Regular, aby przeczytac, co Kleofas napisal rok temu na temat kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego. Oto Jego slowa. Pod tekstem jest komentarz Jiby.

    „Kazdy narod legenda, mitem stoi. Czlowiek chce myslec pozytywnie. Jest czas na „odbrazowianie”, jest czas na glorie. Tylko ignorant myli te obszary. Tylko nikczemnik swiadomie zabiera innym radosc i dume.

    Powstanie utrwalilo sie w pamieci i tradycji a z nim 1-y Sierpnia 1944. Na wartosciach Armii Krajowej wyrosly juz pokolenia. Na wartosciach walki z niemieckim faszyzmem uksztaltowaly sie charaktery. Tylko dlugi czas moze to zlagodzic.

    Tradycja buduje sie lojalnoscia ludzi do swych dziejow. Szacunkiem dla cierpien – i dla radosci, dumy narodu. Utrzymajmy te dobra tradycje w Polsce.”

    http://kleofas.blogspot.com/2012/07/powstanie-warszawskie.html

  137. @ Jiba

    Jest w tym głęboka prawda, że – jak piszesz – chrześcijanin okazuje się totalnym antysemitą; pozostaje jedynie kwestia definicji „antysemity”. Otóż na świecie dominuje od dawna definicja klasyczna, moim zdaniem słuszna: „antysemita, to człowiek którego nienawidzą Żydzi.”

    Termin homofob (kolejna pałka na wolne słowo) jest również mylący, sugeruje fobię wobec ludzi, a ja ludzi kocham, nawet pederastów jak wspomniałem, choć nie pochwalam ich preferencji, uważam je zgodnie z nie tuningowaną lobbystycznie kwalifikacją medyczną za patologię, i jako osobom chorym szczerze homoseksualistom współczuję, nie godząc się przy tym na ich dominację w przestrzeni publicznej.

    No, nie wiem, czy mistrz Leonardo, chłop na schwał, człowiek inteligentny, geniusz, byłby kontent z takiej kwalifikacji. A Kopernik był kobietą?

    Dwie kadencje są do bani, jak cała ta menażeria w Sejmie. Powinni się wziąć i rozwiązać, uchwalając przed tym okręgi jednomandatowe, lub ordynację mieszaną, do czego nie jest potrzebna zmiana Konstytucji, w proporcjach 99% okręgów jednomandatowych oraz 1% partyjne listy. Konieczna jest także możliwość odwołania posła w trakcie kadencji przez jego wyborców (zaprzańców nie brakuje, którzy co innego obiecują, a co innego potem robią) oraz likwidacja partii politycznych.

  138. CHRZEŚCIJANIN – a zdefiniujmy to najprzedniejsze określenie?

    Może to jest pała? Pała Ziemkiewicza, od której ucieka prof. Hartman.

  139. TJ
    Cyt.: „Autorze, z twoich wywodow wynika, ze najprawdopodobniej urodziles sie na Slasku (lub w okolicach). Wskazuje na to ironiczna wzmianka o Piastach, slaba orientacja o pozostalych regionach dzisiejszej Polski (wrzucanie wszystkich do jednego worka), … Koniec cytatu.
    Moj komentarz, tez taki sobie (i tobie).
    Pani od polskiego zawsze mi powtarzala; nie obawiaj sie by postawic kropke, nie nad „i” ale by zakonczyc zdanie. Chyba to nie byla ta sama pani ktora pana uczyla. Przyznaje, ze nie czytalem i czytam panskich referatow, wlasnie z powodu tej kropki (-pek).
    Nie jestem z Piastowskiego Slaska jestem z innych Piastowskich Ziem ktore zaczynaja sie od Stralsund i ciagla sie przez Stettin, Geifenhagen, Dramburg, Neustettin do Lauenburg, i wszystko pomiedzy:Treptow, Kolberg, etc.
    Nie zauwazyl pan panie TJ (oprocz mej kurtuazyjnej formy „pan”), ze ja jestem katolikiem a „legionnaire” (bo chyba o niego chodzi) jest „heretykiem” czyli lutheranem. Moze tego pan nie wie, ale przepasc pomiedzy „papistami” (jak oni nas nazywaja) a „heretykami” jak my ich nazywamy jest narazie nie do pokonania.
    Laczy nas tesknota za ziemiami piastowskimi gdziekolwiek by one nie byly.

    Jak latwo zauwazyc, blogi Polityki maja kilka sekcji; emerytow (40-sto i 50-ciolatkow), bezrobotnych, jest zydowska, idiotow (najliczniejsza;od najciezszych przypadkow do nieszkodliwych) i wreszcie sekcja wypedzonych, tj. niemiecka.

    Rysiek62
    Cyt.:
    „….
    AUGUSTUS
    (z dumą)
    Wiedziałem.” Koniec cytatu.
    Poprawnie bedzie:
    AUGUSTUS (z duma)
    Wiem.”

    Staruszek.
    Zapomnialem o panskiej sekcji;
    Those who suffers from Irreversible Diarrhea of the Mouth, in short; STFU.

    Ty Ferdynandzie, ty Etyku …
    Before you say; ABC in any Foreign Language, it is necessary for you, to get to know your mama’s tongue.

    Well, weekend is upon us.
    Goodbye.

  140. Augustus
    2 sierpnia o godz. 17:01
    TJ
    Pani od polskiego zawsze mi powtarzala; nie obawiaj sie by postawic kropke, nie nad „i” ale by zakonczyc zdanie. Chyba to nie byla ta sama pani ktora pana uczyla. Przyznaje, ze nie czytalem i czytam panskich referatow, wlasnie z powodu tej kropki (-pek).
    Nie jestem z Piastowskiego Slaska jestem z innych Piastowskich Ziem ktore zaczynaja sie od Stralsund i ciagla sie przez Stettin, Geifenhagen, Dramburg, Neustettin do Lauenburg, i wszystko pomiedzy:Treptow, Kolberg, etc.

    Mój komentarz

    Gorzko-ironiczna odpowiedź o piastowskim Pomorzu z miło brzmiącymi dla piastowkiego ucha nazwami jak Dramburg (Drawsko), Neustettin (Szczecinek) i Lauenberg (chodzi o ten Lauenburg in Pommern?) została przeze mnie przyjęta jako dowód głębokiego przywiązania do tradycji, która nie była mi dana. Tę Twoją wypowiedź, jak i szereg poprzednich traktuję jako werbalną manifestację supremacji kulturowej.
    Pzdr, TJ

  141. Orca,

    dziękuję, że przypomniałaś o wydarzeniach sprzed roku. Nie pamiętałam o słowach Kleofasa, o swoim komentarzu do wydarzeń na uroczystościach tez nie.
    Nie wiem, co działo się w tym roku i nie szukam informacji na ten temat. O samym powstaniu porozmawialiśmy tylko w gronie najbliższych.
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

  142. Ferdynand
    2 sierpnia o godz. 16:43

    Gdybyś naprawdę kochał ludzi, nie dodałbyś słów: „nawet pederastów”. Wiesz dlaczego?

    Nie jest dobrym pomysłem możliwość odwołania posła z okręgu jednomandatowego poprzez swoich wyborców. Poseł byłby wtedy zakładnikiem lokalnych interesików. Choć wierzę w jakiś tam instynkt samozachowawczy Polaka, to w jego świadomość obywatelską, zdolność do poświęcenia swoich potrzeb dla innych już nie.
    Przerabialiśmy to kiedyś i skończyło się rozbiorami.
    .

  143. Jiba,

    Podobaja mi sie slowa Kleofasa.

    Rok wczesniej, 1 sierpnia 2011, Kleofas umiescil wideo pod tytulem „Powstanie Warszawskie”. Przy tej okazji wymienil kilka uwag z Lexem.

    http://kleofas.blogspot.com/2011/08/w-r-s-z-w-1944.html

    Rowniez przekazuje serdeczne pozdrowienia. Wszystkiego dobrego.

  144. „Wypędzeni” … bardzo lubię ten termin. Wspaniale opisuje kropkę postawioną przez historię na dziejach narodu, który z własnej, nieprzymuszonej woli dał się omamić i wyprowadzić na manowce oraz przekroczyć granice zezwierzęcenia.

  145. Augustus (1 sierpnia o godz. 1:40)

    Mi Desgraciado Idiota ! No seas tan Estupido…(reszta po hiszpańsku tez poniżej poziomu debila)…Don’t worry about my country and our laws, worry about your shovel. Nobody is listening [zapomnielim ‚to’, buraku?-O.] your sweet pillow talk with the boyfriend of yours. Adios douchebag.”

    Grzmocie z Jackowa! Ty zarówno po polsku jak i po hiszpańsku tylko parciano-zmywakowy poziom potrafisz pokazac. A już po angielsku to straszna wtopa. Zmywak for sure. Praszczaj, mendo.

    PS. Protest przeciwko rosyjskiemu azylowi dla „przestępcy” Snowdena już wysłałeś? Pamiętaj, ze wysyłać takie protesty trzeba na Berdyczów. Putin tam sobie bowiem założył skrytkę pocztowa na protesty w sprawie kagiebowskich azyli politycznych dla obywateli amerykańskich. Piekna Julia T. jest in charge odczytywania tych protestów. Prosto z celi więziennej ona to odczytywanie czyni. To taka kontynuacja jakby odczytywania protestów wysyłanych w sprawie jej uwiezienia przez reżym Janukowycza. Reżym niepodległy Putinowi, of kors

  146. Szanowny Jacobsky,
    a czy przypadkiem nie obrażasz zwierząt? – tak tylko pytam.
    Pozdrawiam, Nemer

  147. Ted (1 sierpnia o godz. 7:15)

    „Sianka moze? A jeszcze lepiej zytka? Niech Szanowny cos wezmie.
    Moze pomoze. ========================================
    Sianka to ja rozumiem,ale zeby zydka,zytka ? namawiasz go na kanibalizm.”

    Hej, te, Tedku. Nie przeinaczaj. Bo cie za rasiste wezmom. I nie popuszczom!

    Ja wyraźnie napisałem, do Krzycha Wesolka Mazurka, tak:
    „Orteq (31 lipca o godz. 16:27) …Sianka może? A jeszcze lepiej, żytka? Niech Szanowny coś weźmie. Moze pomoże”

    Kanibalizm to był, podobno, tylko w czasach Wielkiego Głodu

    http://vader.joemonster.org/upload/zpl/67170783effe69demot0437.jpg

    To wtedy, po dojedzeniu poslednich trusow, zaczynaly się mordy rytualne. Chyba nie muszę uscislac, na KIM te mordy rytualne były dokonywane natenczas.. Wszystkie świnie zostały zjedzone nasamprzód, panimajesz

  148. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Nie widzę związku, , to nadal dlaczego fenomen Beatlesów i B. Bardot miałyby zwiastować syreny? ” http://www.youtube.com/watch?v=SN5S4hE7Kfs

    @PAK
    2 sierpnia o godz. 11:22 ale nawet jeśli
    https://www.youtube.com/watch?v=IZfPkNX5qhQ

    Post Christum.
    P.W. zatrzymalo linie frontu wschodniego na 6-c miesiecy – czy Ci + „Co.facebookowi” to cos mowi?
    Domyslam sie? … – nie szkodzi!
    https://www.youtube.com/watch?v=7ymsgBAG8Ks

  149. Panie Ferdynandzie
    „No, nie wiem, czy mistrz Leonardo, chłop na schwał, człowiek inteligentny, geniusz, byłby kontent z takiej kwalifikacji”

    Pewnie nie. Bałby się. Od chwili przyjęcia Chrześcijaństwa pańska kultura łacińska przestała tolerować takie zachowania. Dodam tylko, że kultura starożytnej Grecji promowała zachowania homoseksualne. Ajschylos, Sokrates, Platon, Epikur i cała plejada ludzi, których myśli i odkrycia stoją u podstaw naszej cywilizacji byli gejami.
    Pozdrawiam

  150. Nemer,

    całkiem możliwe, że obrażam zwierzęta, ale nie było to moim zamiarem. Niemców też nie mam zamiaru obrażać, jednak skoro niektórzy Niemcy uważają się za wypędzonych, to zawsze wypada przypomnieć dlaczego doszło do przesunięć terytorialnych i ludnościowych, a więc do wypędzeń.

    Pozdrawiam

  151. Augustus (17:01)

    „jestem z innych Piastowskich Ziem które zaczynaja sie od Stralsund i ciagla sie przez Stettin, Geifenhagen, Dramburg, Neustettin do Lauenburg, i wszystko pomiedzy:Treptow, Kolberg, etc… ja jestem katolikiem…Well, weekend is upon us. Goodbye.”

    Wciąż udaje, ze zna języki. Musi być katolik! Z Treptowa, no less. Och, ty trepie. Na zmywak, marsz!

    W weekendy zarabia się na zmywakach najlepiej. No bo w weekendy Zydki maja te swoje cotygodniowe zbiorki na pomoc dla Izraela i ktoś musi ich obsługiwać. Zmywak jest natenczas busy busy!

  152. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent 2 sierpnia o godz. 20:31

    Masz „Kare P ” ?

    Absolwent – celowo z odpowiednio duzej litery – tak trzymaj

  153. Kadett 13.32
    Kto nie powstaniec to folksdojcz – proste nieprawdaż

  154. Przepraszam Ślązaków, że użyłem w komentarzu zaadresowanym do Augustusa spreparowanych na temat ich mentalności i wiedzy stereotypów.
    Pzdr, TJ

  155. Jacobsky, widzę że Tobie to wypędzenie z Polski do Kanady jakoś na zdrowie psychiczne pozytywnie nie wpłynęło. Pomimo bycia Kanadyjczykiem jesteś wyjątkowo złośliwy. Widocznie konwersacja z absolwentem padła ci na rozum. Proponuję, abyś śladami setek tysięcy „wypędzonych” Polaków z Polski do Niemiec, mających możliwość założenia zrzeszenia Polaków w Niemczech dla uzyskania praw mniejszości narodowej i nie słuchających Tuska, aby powrócili do Polski, równiez założył związek mniejszości polskiej w Kanadzie.

  156. @ Jiba

    Bij, zabij nie wiem, OK, będę strzelał: może dlatego, że lobby programowo degenerujące społeczeństwa homoseksualizmem wolałoby, aby pederastów, jako ludzi, nikt nie kochał? Nic z tego, ich także kocham, mogę to nawet tu wykrzyczeć: Pederaści! Pederaści! Kocham was !!! (tylko ręce przy sobie!)

    Jiba, poseł ma być zakładnikiem lokalnych wyborców, właśnie dlatego jest posłem z danego okręgu i żadni geszefciarze nie wybiorą sobie takiego, którym będą mogli manipulować, jeśli wybory będą obowiązkowe oraz w pełni jawne, tak jak być powinny, wtedy – nec Hercules, contra plures. Nawet jeśli mimo wszystko jakiś poseł okazałby się jednak zadekowaną głęboko w sobie szuj i starał się kręcić lody na boku, głosowałby wbrew, to go najnormalniej w świecie wyborcy wywalą go z dnia na dzień na zbitą twarz, a na jego miejsce zainstalują innego. Co do fenomenu naszej wspaniałej demokracji szlacheckiej z czasów, kiedy europejscy praszczurowie białych Amerykanów nawet na stojąco jeszcze nie wchodzili pod szafę, to rozwaliło ją liberum veto wraz z demoralizacją, prowadzoną wtedy przez tych samych ludzi, co i dzisiaj. Stary program.

    @ rysiek62

    Obywatelu, …

    No dobrze, na potrzeby naszej tu rozmowy załóżmy nawet , że masz odrobinę racji, choć osoby podałeś kompletnie chybione – widzisz czym się to skończyło? Gdzie jest dawna świetność Hellenów, gdzie ich potęga? Pederaści zniszczyli. Dziś Grecja jest wielka jedynie w życzliwej pamięci współczesnych uczniów Platońskiego Sokratesa. Byle Goldman nią pomiata, jak chce.

  157. Podszeregowy,

    sądząc po Twojej reakcji warto było przeciągnąć kijem po blogowych sztachetach (jestem złośliwy, wobec tych Niemców, którzy uważają się za wypędzonych).

    Pozdrowienia

  158. Wszechpolskie ścierwo po raz kolejny paskudzi na blogu i jak zwykle zaszczycane jest polemiką. Kochani, ile razy można powtarzać, że ścierwu nie ma potrzeby udowadniać, że jest się normalną osobą. Ścierwo wystarczy nazwać ścierwem i nie zajmować się nim więcej.

  159. Orteg;20:42.

    A ten twoj Augustus; nie jest przypadkiem od tych z Grajewa?
    bo cos mi sie widzi ze jakos tak.
    http://www.youtube.com/watch?v=ywe54nQD_Qc

  160. Z pianą na ustach
    WARSZAWSKIE
    Największe w Europie
    Największe na świecie
    Najwiecej ofiar
    Głupota tez może być najwiekszą – bo jakiż dowódca planujący NARODOWĄ akcję zbrojną wypuszcza do walki swych ludzi uzbrojonych w 1/ słownie JEDEN/ karabin na czterech –
    z pistoletów to można korzystać przy ataku na bank , oraz
    każąc im zabrać żywność tak jak wałówkę na Bielany.
    Więc
    Szacunek dla poległych – owszem
    ale pamięć by nigdy POWTARZAM -NIGDY nie powierzać władzy nawet nad piaskownicą ludziom co sieją wrogość i dzielą rodaków.

  161. Zezowaty!
    Gdyby tak jeszcze na dodatek ci, co powierzają władzę nad piaskownicą byli na tyle dorośli, aby powierzać mądrze…
    Ale oni bardzo często, choć posiwiali, wyłysiali i o lasce; wciąż trzymają w rękach stare wiaderko i łopatkę.
    Od dawna już wiem z całą pewnością, że choć z wiekiem nabywa się całkiem niezłych wiadomości i mądrości zawodowych, to mądrość życiowa wcale za tym nie idzie.
    A żal.
    Bo odpowiedzialność za przyłożenie koledze w piaskownicy łopatką i obsypanie go piaskiem, to daleko nie to samo, co decyzje o życiu albo śmierci tysięcy ludzi.
    Ale wypływa z tych samiutkich mózgowych zwojów, co się w pewnej strefie zasupłaly.

  162. Ferdynandzie,
    jest wiele przyczyn, które spowodowały upadek państw greckich. Nie oznacza to jednak upadku kultury. Wręcz przeciwnie, okazało się, że Hellada zdominowała Rzym, który zresztą też miał dosyć luźny stosunek do omawianej sprawy (victi vincentes vicerunt?). Twoje potępiające i moje niechętne spojrzenie na homoseksualizm jest raczej, a nawet na pewno, rezultatem wniesienia pierwiastka żydowskiego do kultury łacińskiej.

  163. A jednak znalazłem szczelinę w moich wakacyjnych „obowiązkach” i czmychnąłem na blog.
    A zainspirowało mnie do tego udzielenie azylu Snowedenowi.
    Ale zacznę od początku.
    Czy Amerykanie inwigilują nas ? Skądże znowu, twierdzą skrajni amerykanofile.
    A ja umiarkowany amerykanofil twierdzę, ze to robią. Rzecz w tym, że wszyscy to robią, że człowiek to takie stworzenie, które musi podpatrywać innego człowieka. Francuzi podpatrują Niemcow, Niemcy Amerykanow, Chinczycy Niemcow, Bułgarzy Słowaków. Tylko my, dzięki błyskotliwej akcji ujawnienia naszych podpatrywaczy przez Antoniego Macierewicza, nikogo nie podpatrujemy.
    Więc w czym rzecz ? Dlaczego czepiamy się właśnie Amerykanów ?
    Bo robią to skuteczniej niż wszyscy inni, bo mają dostęp do takich środków podpatrywania, że oni na swoim googlu earth maja zlokalizowane mieszkanie jasnego gwinta w Krakowie czy Jędrka Falicza w Rijadzie. A my co ? Nic ? Ja nawet nie wiem, gdzie mieszka Jacobsky czy Duende.
    Skoro Amerykanie wymyślili internet i wszystkie jego pochodne, a my korzystamy z ich wynalazków aby się naparzać na blogu, no to chyba mają jakieś prawo do tego, żeby za tę darmową usługę, podpatrywać nas.
    Jeśli nam się nie podoba,że oni nas obserwują, to są dwa wyjścia:
    1) Stworzyć alternatywnego Weba, wtedy jego centrala nie znajdowałaby się w Kaliforni tylko np. w Wąchocku. Wtedy ciekawscy Amerykanie, żądni informacji o świecie i pragnący się naparzać na blogach, weszliby na wąchocką sieć(WWW – wąchock world web) i to my moglibyśmy ich wtedy podpatrywać.
    2) 2) Nie używać internetu, bankomatów, telefonów komórkowych. Wtedy ci w Kaliforni mogliby stawać na uszach, a i tak nic by się o nas nie dowiedzieli.

    A co do Snoweden. Czy to szlachetny obrońca transparentosci, Brutus ratujący demokracje, który poświęcił wygodne życie na rzecz walki z amerykańskim, faszystowskim reżimem ?
    A może to sfrustrowany gość, który wprawdzie miał te 200 tys. dolarów rocznie, wakacje na Bahama itp. Ale który nagle stwierdził, że inni mają podobnie, że do końca życia pozostanie anonimowym Snowdenem, więc niczym Herostrates który podpalił świątynie, żeby przejść do historii(I przeszedł) zrobił coś co go nagle wydobyło z anonimowego tłumu analityków danych o świecie czyli podpatrywaczy. Jego spektakularna prośba o udzielenie mu azylu w takich demokracjach jak Iran, Wenezuela, Kuba czy Rosja, wywołała poruszenie na świecie i choćby z tego względu ten nowy Herostrates przejdzie do historii.
    Mściwi Amerykanie chcieli położyć swoją brudną łapę(retoryka z lat 50tych i Jędrka Falicza) na nim, ale na szczęście jakiś dobroduszny rosyjski minister ulitował się nad tkwiącym od dwoch miesięcy na Szeremietiewo bezpaństwowcem i udzielił mu(bez wiedzy Putina sic) azylu.
    Ciekawa jest ta rozgrywka między Amerykanami i Rosjanami. Amerykanie chcą dopaść Snowedena, żeby pokazać innym potencjalnym Herastrotesom a obecnym podglądaczom, że nie oplaca się ujawnianie podglądackiego procederu. Rosjanie zaś odwrotnie dają zielone światło tym , którzy też spróbowaliby wyjśc z anonimowości

  164. Ferdynand

    Chris Beck przez 20 lat służył w amerykańskiej armii, ponad 10 był członkiem elitarnej jednostki komandosów Navy SEALs wysyłanej na najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne operacje. Po zakończeniu wojskowej kariery wyznał, że całe życie czuł się kobietą. Dzisiaj jest w trakcie procedury zmiany płci

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14376067,__Cale_zycie_czulem_sie_kobieta___wyznaje_supermeski.html#ixzz2ataZcJjO
    ==================

    Protestanckie USA upada……
    Jedyna nadzieja w katolikach z Jackowa?

  165. Lewy
    3 sierpnia o godz. 10:52

    Interesująca jest kwestia suwerenności……..
    Niemcy wypowiedziały właśnie umowy zezwalające na szpiegowanie ze swego terenu.
    GB kornie przyjmowało finansowanie swych agencji przez CIA w zamian za dane.
    Jak z Polską?
    Jakieś ich instalacje nasłuchowe mamy na własnym terytorium…..

    Czy nas podsłuchują?
    Wątpię.
    Niczego interesującego nasze elity do powiedzenia nie mają……

  166. ANCA_NELA 3 sierpnia o godz. 10:33 pisze: –„…wiem z całą pewnością, że choć z wiekiem nabywa się całkiem niezłych wiadomości i mądrości zawodowych …”

    Szkoda, że najczęściej dopiero z wiekiem od trumny.

  167. Media na świecie donoszą:

    ”Germany has dissolved a fifty-years-old surveillance pact with the United States and Britain in response to a “debate about protecting personal privacy” in the country, which was sparked by revelations of the former NSA contractor Edward Snowden.”
    (Niemcy rozwiązały trwający 50 lat pakt inwigilacyjny ze Stanami Zjednoczonymi oraz Wielką Brytanią w odpowiedzi na “debatę o ochronie osobistej prywatności” w kraju, która rozgorzała po informacjach ujawnionych przez byłego kontraktora NSA Edwarda Snowdena”)

    “The cancellation of the administrative agreements, which we have pushed for in recent weeks, is a necessary and proper consequence of the recent debate about protecting personal privacy,” Germany’s Foreign Minister Guido Westerwelle said in a statement on Frida
    (Administracyjne unieważnienie porozumień, do którego dążyliśmy w ostatnich tygodniach, jest konieczną oraz właściwą konsekwencją niedawnych debat na temat zabezpieczenia osobistej prywatności”- Powiedział niemiecki Minister Spraw Zagranicznych Guido Westerwelle w oświadczeniu w piątek. )

    Gdzie jest gorąca polska dyskusja w mediach i w parlamencie, o szpiegujących wszystko i wszystkich także w Polsce USraelitach? Gdzie unieważnienie umów i oświadczenie p. Sikorskiego w tej kwestii? W którym kryminale siedzą pp. Miller z Kwaśniewskim i Siemiątkowskim za więzienia CIA w Polsce oraz agresję na Irak i Afganistan? W naszym kraju, okupowanym przez zstępnych żydokomuny takie głosy oraz działania, dbające o interes i godność Polski oraz polskich obywateli są nie do pomyślenia. Zamiast tego p. Siemoniak mówi w TVN, że hańbiący polski mundur agresorzy w Afganistanie wpisują się wg niego w tradycję Powstania Warszawskiego. To szczyt bezczelności oraz pogardy okazanej 300 tysiącom Polaków pomordowanych w tym powstaniu przez przywódców sowiecko-niemieckiego przymierza. Jest rzeczą niepojętą, jak ten człowiek może być dalej ministrem.

    @ wiesiek59

    W amerykańskiej armii służy niejeden dewiant obcego pochodzenia, inaczej nie byłoby możliwe prowadzenie pod sztandarem USA tylu brutalnych napaści na inne kraje, stosowanie tortur, czy inwigilacja na tą skalę.

    Nieco powielam twój wpis o Niemczech, ale skoro już napisałem…

  168. Ferdynand
    3 sierpnia o godz. 11:26

    Co do dewiantów, to kompletnie różnimy sie w ocenie….
    Dewianci to ci na szczytach władzy, decydujący o losie milionów, nie ci których wysyła się na misje pod szczytnymi sztandarami…..
    Dewiacją jest dążenie do maksymalizacji SWOJEGO zysku za każdą cenę.

    Polecam dwie maksymy;
    „nieważne kto z kim śpi, ważne żeby dobrze było”
    „żyj, i daj żyć innym”
    Któryś z mądrych ludzi stwierdził kiedyś- czyż jestem stróżem brata mego?
    Tak ostre reakcje mogą być przejawem traumy, ale to można leczyć……

  169. Nemer – 11:22

    Szkoda, że najczęściej dopiero z wiekiem od trumny.
    🙁
    Żeby to choć było wieko od własnej trumny… ale częściej bywa, że niestety nie…
    Popiersie zdobne w liczne medale… honory… zaszczyty, defilady, honorowe miejsce na kartach historii pisanej przez historyków z bożej łaski ❗
    A łaska pańska jest przeogromna.

  170. Lewy,

    otrzymałem wlaśnie poufną informację od Snowdena, że polskie władze z radości, że amerykanie zgodzli się inwigilować naszych rodaków, postanowiły pokryć koszty całej operacji plus prowizja;).

    Pozdrawiam

    Szanowni blogowicze,

    w związku z trwającą kanikułą postanowiłem zrobić sobie bezterminową sjestę.
    Decyzja ta podyktowana jest także troską o to żeby nie wstąpić do szeregów gęgaczy, których ilość w okresie kanukuły wzrasta w postępie geometrycznym.
    Zauważyłem bowiem ostatnio, że po lekturach kanikułowych wpisów na soczystych blogach coraz częsciej staję przed lustrem żeby zweryfikować swoją tożsamość.

  171. Według danych biura wywiadu NGIC US Army (National Ground Intelligence Center) za 2011, na terenie całych USA działa ponad 50 gangów, których członkowie służą lub w przeszłości służyli w amerykańskich siłach zbrojnych. W ocenie komentatorów, głównym powodem tego zjawiska jest przede wszystkim kwestia zbyt małego żołdu wojskowych. Dla przykładu, godzący się na zlecone zabójstwo Apodaca miał otrzymać od kartelu Juarez 5000 USD, czyli trzykrotność miesięcznej wypłaty.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11075
    =====================

    Gdy wyszkoli się „psy wojny”, trudno kontrolować kogo będą gryźć……
    Jak to jest z naszymi?
    Czy też w ferworze politycznych przepychanek ten problem naszym decydentom umknął?

  172. Ja na chwilę z pytaniem dotyczącym Gazety Wyborczej.

    Wiecie, przejrzałam na szybko dzisiejszą gazetę i mam wrażenie, że Magazyn Świąteczny robi się coraz bardziej duszny.
    Nie ma tygodnia, by nie było dominujących tekstów o rozterkach kk, o okropnościach wojny i o dialogu polsko-żydowskim.
    Zaczyna brakować tlenu.

    Mam rację, czy tylko mi się wydaje?

    Sprawa dla mnie dość istotna, bo niedługo nie będę miała co czytać.
    (Z jednym wyjątkiem;)

    PS – Ferdynandzie – mam kilka uwag do Twojego komentarza, ale nie mam czasu, by je napisać. Odezwę się raczej.

  173. @ wiesiek59

    Wbrew pozorom aż tak bardzo nie różnimy się w ocenach skutków, używamy jedynie innej formy wyrazu, innej nomenklatury, mamy też pewnie inne opinie co do przyczyn – jednak podobnie myślę na temat zdemoralizowanych ludzi usadowionych na szczytach władzy, czyniących ze społeczeństw zadłużonych bez własnej woli niewolników tyrających przez całe życie w łańcuchach i chomątach, założonych im na szyje przez bezczelny gang finansowych oszustów i pasożytów globalnych, co to żyją wszędy, a Wojsko Polskie, odwieczna duma naszego kraju, w roli zwyklej bandy najemników to hańba dla każdego Polaka. W tej kwestii Donald Tuska ma akurat najmniej za uszami, gdyż to za jego kadencji opuściliśmy Irak i prawdopodobnie opuścimy Afganistan, choć ze zbytecznym opóźnieniem – to powinna być jego pierwsza decyzja po objęciu władzy. Jeśli liczy w zamian na pomoc „sojuszników”, to jest marnym historykiem.

    Użycie słowa dewiant w znaczeniu psychologicznym wobec pederasty nie jest wcale obraźliwe, to określenie merytorycznie w pełni uzasadnione: „człowiek o nieprawidłowej osobowości, mający różne odchylenia od normy, np. w postępowaniu, w zachowaniu, w wyglądzie.” Normą w społeczeństwach jest przecież heteroseksualizm, a odchyleniem od niej – pederastia.

    Pierwsze porzekadło nie przekonuje mnie zupełnie. Sorry, ale to kicz. Do drugiego staram się stosować, jednak to nie znaczy, że mam aprobować homoseksualizm, pedofilię, etc., tylko dlatego, ze jakaś koteria dorobiła do tego pokrętną ideologię, nie wytrzymującą nawet najsłabszej krytyki rozumu i mami co nią co podatniejszych, mniemających że przyjęcie tych bredni świadczy o ich rzekomej mądrości i nowoczesności.

    @ Jiba

    Spokojnie, nie pali się 🙂

  174. „Normą w społeczeństwach jest przecież heteroseksualizm, a odchyleniem od niej – pederastia.”
    Podobnie jest z leworęcznością.

  175. Podszer. – ‚ Pomimo bycia Kanadyjczykiem jesteś wyjątkowo złośliwy. ‚
    Jacobsky – „warto było przeciągnąć kijem po blogowych sztachetach ”

    Ladne to – ( jezeli ta pewna protekcjonalnosc zostanie mi wybaczona )
    Pamietam ( wl. – zbyt dobra pamiec moze byc rodzajem pewnej ulomnosci , zeby nie napisac kalectwa) czasy gdy wydawalo sie , ze sztachety sa wylacznie po to , zeby po nich przeciagac . Chyba najlepsze ( wystarczalo z reguly jedno dobre p. ) byly bezkompromisowe , krakowskie .
    Jezeli moze byc prawdziwy Polak to moze tez pr. kanadyjczyk gnusny ale zlosliwy . Zdaje sie , jedno wyklucza drugie ala kto by tam sie przejmowal takimi p…..i

  176. olborski,

    Pozdrawiam Pana równie serdecznie 😉

    Jacobsky (z Kanady, jeśli to cokolwiek ma zmieniać dla Pana)

  177. Ferdynand
    3 sierpnia o godz. 13:06

    Skoro leworęczność i homoseksualizm występują pod KAŻDĄ szerokością i długością geograficzną, to znaczy że jest to NORMA.
    Czy Naturze, czy jak kto woli Bogu, do czegoś te 6-8% populacji jest potrzebne.

    Obyś nie zmienił poglądów tak jak niedawno pewien amerykański senator, równie zasadniczy w tych sprawach.
    Syn mu się wyrodził, co z bólem przyznał i przeprosił dotychczas przez siebie piętnowane środowiska.
    Podatność na feromony jest uwarunkowana genetycznie, nie środowiskowo…….

  178. @Lewy
    3 sierpnia o godz. 10:52

    Skoro mowa o podpatrywaniu np. mieszkania konkretnego blogowicza, Amerykanie nie potrzebują mojego internetu lub komórki. Sfilmowali podstępnie w 3D lub więcej moją ulicę i teraz mogę oglądać dom i ogrod z wszystkich stron. Spróbuj do Google Earth wklepać Twój adres i zobacz, czy Ciebie też mają na widelcu. Można nawet odczytać numery rejestracyjne aut i docenić piękno kwiatków w ogrodzie lub na parapetach okien. Nawet uwiecznili dom, w którym się urodziłem i spędziłem dzieciństwo. Dobrze, że siostra ładnie posprzątała podwórko.
    Jeśli chcesz zobaczyć mój dom rodzinny to wklepnij : gajowa 7, kędzierzyn Koźle, Poland, powędruj ulicą aż do kapliczki św. Antoniego to symbol naszej dawnej gminy.

  179. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lista ” wrazlywych ” :

    GRABARCZYK CEZARY, MUCHA JOANNA, NIESIOŁOWSKI STEFAN, TUSK DONALD, VINCENT-ROSTOWSKI JAN, ROSATI DARIUSZ, SIKORSKI RADOSŁAW …

    http://wzzw.wordpress.com/2013/07/14/nazwiska-glosujacych-przeciwko-nazwaniu-ludobojstwa-ludobojstwem-%E2%98%9A%E2%97%99-zapoznaj-sie/

  180. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sorry … Absolwent moze zle zrozumiec, to znaczy genetycznie ” wrazlywych ” :

    GRABARCZYK CEZARY, MUCHA JOANNA, NIESIOŁOWSKI STEFAN, TUSK DONALD, VINCENT-ROSTOWSKI JAN, ROSATI DARIUSZ, SIKORSKI RADOSŁAW … itd.

    http://wzzw.wordpress.com/2013/07/14/nazwiska-glosujacych-przeciwko-nazwaniu-ludobojstwa-ludobojstwem-%E2%98%9A%E2%97%99-zapoznaj-sie/

  181. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To znaczy w paru przypadkach po prostu nie wracam do definicji „hombre culto” – po prostu mija sie z celem!

  182. rysiek62; @ wiesiek59

    Mordercy także występują pod każdą szerokością i długością geograficzną – czy stanowią akceptowalną społecznie normę? Czy mamy przyznać im specjalne prawa i tolerować ich parady z nożami w rękach po centrach miast oraz propagandę pro-socjopatyczną?

  183. Ferdynand
    3 sierpnia o godz. 18:10

    Masz ciekawostkę…….
    Królom, baronom, księżom i artystom, wolno więcej.
    Plebs musi być trzymany krótko?

    „Wyswatano go z baronową Margaret von Ende, która urodziła mu córki Bertę i Barbarę. Fakt, że na co dzień wolał sypiać z młodzieńcami, wydawał się nieistotnym szczegółem. Zresztą kiedy żona odkryła, z kim ją zdradza, i zażądała rozwodu, cesarz Wilhelm II, żeby zapobiec skandalowi, polecił umieścić ją prewencyjnie w szpitalu psychiatrycznym. Przebywała tam do czasu, aż zmieniła zdanie. ”
    http://www.forbes.pl/fundatorzy-mocarstw,artykuly,153792,1,4.html
    ==============

    Ps.
    Pod każdą szerokością geograficzną nie wyłączając dworu papieży, dokonywano również kastracji…..
    Na chwałę Pana niszczono przyszłość dzieci i nikt nie uważał tego za naganne….
    Moralność bywa dziwna….

    Ps.
    A i artykuł na temat źródeł potęgi mocarstw, ciekawy…..

  184. Antonius
    3 sierpnia o godz. 16:53
    Nie wiem czy to amerykanie czy jakaś inna nacja ale mam zdjęcie jak opuszczam markizę na tarasie, Jestem trochę z boku to się rozpoznaję(dobrze że ubrany jestem) . W następnym numerze adresowym idzie chodnikiem pani o „zamazanej” twarzy.

  185. wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 18:42
    „…….nikt nie uważał tego za naganne…….”
    powiedzmy ze trochę przegiąłeś

  186. @Feliks Stychowski:
    Uważam, że rzeź wołyńska była ludobójstwem, ale… czy to nie przesada z traktowaniem tego słowa jako fetysza?
    Z jednej strony ‚Czystka etniczna o znamionach ludobójstwa’ wystarczyła by wywołać negatywne komentarze na Ukrainie.
    Z drugiej strony, co da określenie ‚ludobójstwo’? Jak dla mnie, tylko jaśniejsze dopasowanie do definicji. Mord jest mordem, czy jest ludobójstwem, czy ‚czystką etniczną o znamionach ludobójstwa’, czy może ‚zbrodnią wojenną’…

  187. Ted

    http://yalejournal.org/2013/06/12/who-authorized-preparations-for-war-with-china/

    Warte zerknięcia.
    Orzeł i Smok mogą mieć różne interesy…..

  188. No tak, Wilhelm II, Prusak sponiewierany w dzieciństwie przez swą wyrodną matkę, tresowany przez protestanckiego duchownego, rażony prądem niczym pewnie ci nieszczęśnicy w Szymanach – co mogło z niego wyrosnąć? Na dodatek ojciec paradował przy nim w sukienkach, niczym Bęgowski:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d0/Wil2-F.jpg

    Swoją drogą, Willuś jak na domniemanego pederastę poczynał sobie całkiem oryginalnie – sześciu synów i jedna córka z tą samą ukochaną żoną nie świadczą o jego specjalnej awersji do kobiet. Po jej śmierci na serce, druga żona…

    Widać Czaszki i Piszczele były popularne już w jego czasach:
    http://gok.nazwa.pl/kamienie/foto_artykuly/wil2.jpg

    PS Dzięki za link, ale Forbesa w ogóle nie czytam, tak jak GW, czy timeS’ów…

  189. No tak, Wilhelm II, Prusak sponiewierany w dzieciństwie przez swą wyrodną matkę, tresowany przez protestanckiego duchownego, rażony prądem niczym pewnie ci nieszczęśnicy w Szymanach – co mogło z niego wyrosnąć? Na dodatek ojciec paradował przy nim w sukienkach, niczym Bęgowski:

    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d0/Wil2-F.jpg

    Swoją drogą, Willuś jak na domniemanego pederastę poczynał sobie całkiem oryginalnie – sześciu synów i jedna córka z tą samą ukochaną żoną nie świadczą o jego specjalnej awersji do kobiet. Po jej śmierci na serce, druga żona…

    Widać Czaszki i Piszczele były popularne już w jego czasach:
    gok.nazwa.pl/kamienie/foto_artykuly/wil2.jpg

    PS Dzięki za link, ale Forbesa w ogóle nie czytam, tak jak GW, czy timeS’ów…

  190. Antonius @16:53

    Antoniusie,

    Skrupulatność Google w nagrywaniu wszystkiego mnie również fascynuje, tym bardziej, że żaden z ojców tej firmy nie jest Niemcem. ( Just kidding)

    Geny załozycieli, Brina oraz Page są amero-ruso-żydowskie.

  191. Ferdynandzie,
    a może byś ustosunkował się do mojego poprzedniego postu, w którym wspomniałem o wartościach kulturowych wniesionych przez pierwiastek żydowski. Tym, których zwalczasz, zawdzięczasz swoje zacietrzewienie. Siostrzane religie miały zawsze zbliżone spojrzenie na homoseksualizm. Hinduizm nie jest tak radykalny. Pogląd judaizmu i chrześcijaństwa znasz. Torę, jak sądzę, czytałeś. Coś tam było o Sodomie i karze. Święta Księga Islamu głosi: „Zabij tego który to czyni, a także tego, któremu to czynią”. Kto jest mordercą, a kto mordowanym?

  192. Pora na zwrot w kanikułowej dyskusji.
    Porozmawiajmy (populistycznie) o realiach.
    „Koszty obsługi długu sięgają czterdziestu kilku miliardów złotych rocznie.”
    Chodzi o Polskę.
    Dalej możemy przeczytać: „Czy to państwo [czyli Polska] jest utrzymywane po to, żeby innym żyło się lepiej? Tym, którym wykrwawiając się płacimy gigantyczne odsetki, tylko dlatego ponieważ ich przodkowie albo nas zdradzili, albo nas napadli i wydali na żer wschodniego imperium zła?”
    Więcej pod http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13770

  193. Sprostowanie

    Przesadziłem z tymi numerami aut w Google Maps – są przeważnie zamazane. Po stanie ukwiecenia ogrodu możemy ustalić z dokładnością do kilku dni, kiedy filmowano, ale my niczego (nikogo) nie zauważyliśmy. Gdy poszukałem w Paryżu domu mojego przyjaciela, zauważyłem też straszliwy upływ czasu. Tak podrosły drzewa, że z ulicy ledwo widać drzwi wejściowe. Jedynie parking był tern sam. W sumie jest to genialne i chyba dla zwykłego śmiertelnika niegroźne.
    Terrorystom można tym drona sprowadzić na dach, ale to już było możliwe dużo wcześniej, gdy były tylko widoki z góry. Najzabawniejsze dla mnie było, gdy zobaczyłem w którymś porcie statek mojego wnuka, ale było to w innym rejsie na linii Europa-Afryka.

    Kilka lat temu szukałem ewentualnego mieszkania „na starość” i korespondowałem z biurem nieruchomości. Wtedy sobie dokładnie obejrzałem budynek i otoczenie w Google Maps. Wszystko było znakomite, co stwierdziłem przy późniejszym oglądaniu mieszkania. Google nie kłamał. Piękne drzewa, Caritas i przychodnie lekarskie kilkadziesiąt metrów od budynku, ale żona wolała być bliżej dzieci. Poza tym same staruchy na ławeczkach, które na nas podejrzliwie patrzyły. Tych nie było w Google’u.

  194. Stychowski 17.18
    Absolwent uważa, że zaniżasz poziom tego blogu znacznie poniżej dna, we wszystkich parametrach, a zwłaszcza językowo, ale toleruje Cię jako blogowy folklor.

  195. Ferdynand
    4 sierpnia o godz. 0:17

    Osobiscie wolę myśleć pozytywnie…….
    Im więcej panów jest kochających inaczej, tym więcej pań jest w potrzebie.
    Mniejsza konkurencja do ich wdzięków…….

  196. @spokojny
    4 sierpnia o godz. 9:22

    Masz ogólnie rację, ale jesteś zbyt „polonocentryczny”. Dokładnie tak się dzieje w prawie wszystkich państwach Świata, łącznie z USA. Cały Świat istnieje i pracuje na rzecz anonimowych bankierów (może chińskich?).
    Dzięki ogromnym zyskom bankierzy różnej proweniencji żyją z zadłużenia państw i tylko jakaś krwawa rewolucja mogłaby to zmienić. Potencjalny zbawca Polski (JK) planuje nacjonalizację banków. Pomysł wyśmienity, ale niestety nie zdradził sposobu!!!

    Może nakłanianie banków, aby zrezygnowały ze swych pieniędzy w imię dobra ludzkości?
    To co udało się Islandii, nie przejdzie bez krwawych rozwiązań, a czym my możemy kogoś straszyć?
    Manipulacje finansowe były i są najłatwiejszym sposobem zarobkowania. U nas systematycznie bankrutują różne sklepy i natychmiast są w tych pomieszczeniach otwierane nowe banki. To chyba o czymś świadczy?
    W PRL były dwa banki PKO (prawdziwe i to prywatne fałszywe) oraz Bank handlowo-przemysłowy dla firm. Jakoś starczyło. Pomagała jeszcze poczta. Obecnie na tylko o 50 % większej populacji, banków, skoków i podobnych idiotyzmów jest kilkadziesiąt, a może już setka? Wczoraj zauważyłem taki nowy wrzód na dupie miasta w miejscu Goplany, która dzielnie przetrwała PRL i nawet wolność aż do teraz. Przy okazji połknięto sąsiednie delikatesy na potrzeby tego nowego banku. Gdzie ja będę kupował wódki i czekolady? W Tesco? Sam szmelc!

  197. @wiesiek59
    4 sierpnia o godz. 11:36

    Płonne nadzieje!!!
    A jeśli więcej pań polubi panie?

  198. A co się u nas teraz dzieje? Mnożą się łajdactwa wszelakiego gatunku, niszczą i zatruwają życie, moralność w stosunkach publicznych i prywatnych zanika, ludzie uczciwi i prawi stają się niemal pośmiewiskiem i są z życia usuwani; nastąpiło panowanie brutalnego chamstwa. Nędzy moralnej towarzyszy nędza materialna; zachwiane są podstawy uczciwej pracy.

    Warsztaty pracy zamierają, przedsiębiorstwa skarbu państwa stają się wytwórniami nadużyć, zamiast pracy bezrobotnym zdolnym do zarobkowania daje się jałmużnę i do reszty ich demoralizuje; wykoślawia się zasadnicza podstawa współżycia ludzkiego (wymiana usług), przy tym jeszcze pytanie: skąd się będą brały środki potrzebne na utrzymanie bezrobotnych – przecież nie spadną z drzewa, trzeba je wytworzyć.
    Polska produkuje teraz strasznie mało, nie tylko wartości materialnych, ale i wszystkich innych: moralnych, intelektualnych, społecznych, tj. tego wszystkiego, czym państwa są zdrowe i silne, natomiast produkuje przerażająco dużo występków, które państwo rozsadzają.

    Apatia i przygnębienie ogarniają ogół społeczeństwa; byle dzień przeżyć, powtarza wielu. Na powierzchnię życia i życiem zawładnęli bezwzględni „rycerze przemysłu” politycznego; ludzie skromni i uczciwi, a jest ich jeszcze w Polsce wielu i nimi Polska się trzyma – wycofali się z życia publicznego, a cicha ich działalność dotychczas nie zmienia całokształtu naszych stosunków; uczciwych opanowuje niemoc zwątpienia.
    http://studioopinii.pl/jerzy-lukaszewski-odmiana-albo-niedola/
    ===================

    Taki aktualny tekst……z 1926 roku……..

  199. Antonius
    4 sierpnia o godz. 11:57

    Koleżanka twierdzi że „najważniejszy jest wkład”…..
    Strapon, czy harigata to nie to.
    A ja ufam jej sądom…..
    Do efektu z „Pachnidła” jeszcze daleko.

  200. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    PAK
    3 sierpnia o godz. 19:40

    Sam fakt debaty nad doborem fontycznego okreslenia faktu swiadczy o …. , nie mowiac o tych ktorzy glosolawl przeciw – prawda?

  201. Antonius 4 sierpnia o godz. 11:57 pisze: –„A jeśli więcej pań polubi panie?”

    @Antoniusie, ale np. w moim sposobie percepcji, to takie „lubienie” nie razi poczucia estetyki tak jak to bywa u mnie w innych przypadkach i jest to ode mnie niezależne. Ja widać „tak mam” i nic na to nie poradzę. Natomiast dla mnie, to każdy facet jako obiekt seksualny budzi odrazę więc nie nadaję się na starożytnego patrycjusza, dla którego posiadanie „chłopczyka” należało do dobrego tonu. Prymityw jestem, po prostu.

    A propos Poczdamu, to gdzieś krąży po sieci, że ten „układ” dot. – wg Niemców – „tymczasowej administracji”, miał niby trwać 50 lat, czyli do 1995 roku. Czy natknąłeś się na coś takiego w swoich dociekaniach u „u źródeł”?

    Pozdrawiam, Nemer

  202. Szanowny @Antoniusie (11:54).
    Szanowny Panie Profesorze!
    Jeśli czytał Pan wywiad Żakowskiego z profesorem Josephem Stiglitzem w bieżącej „Polityce”, to nasuwają się dalsze smutne wnioski.
    Rządzący nami aktualnie liberałowie i historycy z wykształcenia nie maja pomysłu na podniesienie naszej gospodarki. Ja jednak dalej będę polonocentryczny, gdyż akurat w Polsce płacę swoje nie najmniejsze podatki.
    Nasi neoliberałowie potrafią zaproponować tylko cięcia – byle im się budżet domykał, nawet z deficytem.
    Grozi nam powtórka Wielkiego Kryzysu zapoczątkowanego krachem giełdowym z 1929 roku, o czym wspomina rozmówca Jacka Żakowskiego we wspomnianym wywiadzie.
    Ciekawe, czy piewcy neoliberalizmu na tym blogu też przypiszą Stiglitzowi wykształcenie na WUML-u?

  203. Szanowny Spokojny,
    to nieważne, co chrzrzanią ci pseudoekonomiści, nibyekonomiści, liberałowie, neo, tacy siacy i owacy. Chodzi o to, że ten postsolidarnościowy POPiSowy a wcześniej UDowy czy AWSowy, poststyropianowy gnój doprowadził do tego, że 750 tysięcy polskich dzieci czeka z utęsknieniem na koniec wakacji, bo wtedy w szkole będą mogły zjeść choć jeden ciepły posiłek.
    TO HAŃBA dla tego gnoju, który bez żenady próbuje jeszcze na dodatek te niedojadające dzieci zadłużyć na następne pokolenia.
    Pozdrawiam, Nemer

  204. @wiesiek59
    4 sierpnia o godz. 12:14

    Mam pecha! Jestem trochę niedoszkolony w sprawach „kochania inaczej” i nie znałem podanych przez Ciebie pojęć: :”Strapon i harigata”.

    Zapytałem google’e i on mi mówi tak:

    ***Dot. Straop-on

    Osobiście uwielbiam jak dziewczyna mnie posuwa, wrażenia, emocje, podniecenie jest jak komulacja w lotto. Spróbujcie dziewczyny ze swoimi facetami – będą ..***

    Nic z tego nie rozumiem!!! Nadal błądzę w ciemnościach odnośnie „strapon”, choć pojmuję ideę gościa, który „coś tam lubi. Nie wiem tylko co to „komulacja”. Czy nie pomylił z „kopulacja”?

    Pytanie „harigata” dało efekt niespodziewany, ale rozumiem treść po angielsku, a szczególnie fikuśne zdjęcia pod wyjaśnieniem.
    Polecam!

    ***The common harigata was held by hand, but there were other models which could be fixed to the heel which had great merit in a country where …***

    Zdjęć nie umiem podać.

  205. @spokojny
    4 sierpnia o godz. 12:42

    Ja już nie czytam gazet – problem wzroku. Tylko teksty na dużym monitorze (HD) przy powiększeniu – na razie 200 %.

  206. @Nemer
    4 sierpnia o godz. 12:29

    Przykro mi, ale ja też „tak mam”. Nie jestem mainstreamowo – genderowaty i mam – gdzieś tam – „political correctness”. Nie tylko w sprawach seksu, ale tez „multikulti”. Widzę, jakie to przybiera formy w Niemczech i to mi wystarczy..

    Daty 1995 nigdzie nie wyczytałem, tylko o tym traktacie pokojowym. Zresztą – czytałem to chyba w latach 60-tych, gdy byłem służbowo w Poczdamie z grupą studentów. Pamiętam tylko ich chamskie zachowanie w Galerii Drezdeńskiej. Chyba to ostatnio opisałem na którymś blogu.

  207. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Jego działalność i postać z grubsza wszyscy znają. Na chwilę obecną śmiało można powiedzieć, że dziś to już mocno podupadła „gwiazda” i „zużyty” ekspert gospodarczy. Dla pewnej części społeczeństwa wciąż pewien autorytet, który obecnie usilnie próbuje podbudować sobie image, wchodząc w zdumiewający spór z „Najlepszym Ministrem Finansów” dwojga imion Rostowskim na temat OFE ( …) Chciałoby się rzec, że przyganiał kocioł garnkowi … Najbardziej jednak zdumiał mnie jeden fragment, który pada z jego ust, przytoczę go w całości:”

    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1001004,1035974-Banki-kantowaly-emerytow–Sa-dowody.html

  208. @Feliks Stychowski:
    @”Fakt”? Fakt świadczy bardzo źle…
    @”Głosowanie przeciw” — a tu już bym nie krytykował. Bo dla głosujących była to często próba znalezienia godnego wyboru w niegodnym głosowaniu.

  209. @Lewy
    4 sierpnia o godz. 16:36

    Uśmiejesz się! Nie było legginsów, gdy zaglądałem jeszcze za kobietami .. w celu…, ale dla mnie najlepszym środkiem antykoncepcyjnym były rajstopy kobiet – natychmiast znikała u mnie ochota do działania. Moja żona wiedziała o tym – niestety! Nie potrzebowała bólu głowy.

  210. A moim zdaniem to, czy ktoś lubi panie czy panów, nie jest kwestią podlegającą ocenie, podobnie jak nikt nie potępia lubiących blondynki, wysokich, grube czy dużo młodszych. Ich sprawa.
    Zaczyna być sprawą innych, gdy dochodzi do wykorzystania. I tyle.

    Ferdynand – tak, wybory powinny być obowiązkowe, natomiast co do wiary w to, że posłowie zależni od wyborców byliby gwarancją cudowności w Polsce to, delikatnie mówiąc, naiwność.
    Byłam niedawno na wielkiej, zamkniętej imprezie z okazji rocznicy powstania dużej firmy budowlanej.
    Najwyższy rangą wśród zaproszonych i obecnych urzędników był wicestarosta.
    Na wstępie uroczystości wicestarosta został zaproszony na scenę, by wygłosić mowę.
    Wygłosił – tak wiernopoddańczą, lizusowską, żenującą, że w normalnych warunkach powinien za nią wylecieć z pracy. Hadko było patrzeć.

    A teraz wyobraź sobie, jak kilku lokalnych kacyków dogaduje się, kto ma zostać posłem. Ładują pieniądze w kampanię, kandydat zostaje posłem. Naprawdę wierzysz w jego niezależność w sytuacji, gdy można go odwołać głosami tych, którzy go wybrali?
    Dopiero by było.
    Nic tylko stanąć na zachodniej i wschodniej granicy i znów tylko poczekać, aż rozwalimy się sami.

  211. Jiba
    4 sierpnia o godz. 18:46

    Jest przykład Stokłosy, jest przykład Wajdy, czy Cimoszewicza……
    Jaki wzorzec wybiorą ludzie?
    To zależy od ich DOJRZAŁOŚCI…..

  212. Lewy,

    chyba wybiorę różaniec.
    One zatraciły instynkt samozachowawaczy.

    Jiba (18.46),

    świetne spostrzeżenia. Przed dwoma laty (chyba) byłem w sanatorium w Krynicy.
    Tam też (po wycieczkach do nowej wspaniałej świątyni w Krynicy oraz po rozmowach z przewodnikiem) zrozumiałem jak działa mechanizm polskiej pseudodemokracji w tzw. terenie, ale i w Sopocie mieliśmy jego pokazówkę, gdy emerytowany arcybiskup nie dopuśćił do aresztowania prezydenta za korupcję. Teraz gdy miejscowy sąd wziął sprawę w swoje ręce dojdzie, po prawie pięciu latach (nie odbyło się żadne posiedzenie sądu, więc najpewniej dojdzie do przedawnienia).

    Chciałem na blogu odbyć z Jackobskym na ten temat debatę, ale (z mojej winy) spiraliśmy się o takie detale jak połączenia pociągów na trasie Wybrzeże – Krynica.
    U mnie (psychologiczne rzecz ujmując) wypaliła się gotowość do dyskusji.

    Moja wina.
    P.s.
    Pozytywnym odblaskiem tej szarej sprawy jest fakt, że Sąd Najwyższy, po interwencji Prokuratora Generalnego, nakazał sądowi rozpatrzenie także trzech (spośród pięciu) wcześniej umorzonych zarzutów

  213. Ostatnie zdanie w drugim akapicie kierowanym do Jiby powinno brzmieć:
    Gdy miejscowy sąd wziął sprawę w swoje ręce (przez prawie pięc lat nie odbyło się żadne jawne posiedzenie sądu), więc najpewniej dojdzie do przedawnienia zarzutów.

  214. Poseł PiS Marek Suski się modli
    onet.pl donosi:
    Poseł PiS Marek Suski modlił się o to, aby pod pomnikiem Polaków walczących w Powstaniu Warszawskim „kwiaty mogli oficjalnie składać potomkowie powstańców, a nie Wehrmachtu. Panie Boże spraw!”.

    Taką modlitwę odmawiał poseł Marek Suski nad grobem swojego stryja, który zginął w Powstaniu Warszawskim.

    Suski uzupełnia swoją modlitwę komentarzem:

    „- Stojąc nad grobem stryja, który był powstańcem, zastanawiałem się, co czuliby oni, powstańcy, którzy oddali życie za wolną Polskę. A dziś mamy Polsce taką, w której nie wpuszcza się pod pomnik Gloria Victis parlamentarzystów i potomka powstańców, którym jest choćby Jarosław Kaczyński. Odmowa składania kwiatów przedstawicielom powstańców, opozycji, kibiców czy choćby zwykłym ludziom?”

    Poseł PiSu modli się wplatając insynuacje do prośby skierowanej do Boga. Jest bogobojny, ale ma twarde żądanie dla Boga, jeśli chodzi o Wermacht pod pomnikiem i zaraz potem bez zmrużenia oka mija się z prawdą twierdząc, że „nie wpuszcza się pod pomnik powstańczy Jarosława Kaczyńskiego i odmawia składania kwiatów przedstawicielom powstańców, opozycji, kibicom i zwykłym, obywatelom” (kibice, to wg Suskiego nie są zwykli obywatele).

    Z jednej strony żarliwa modlitwa, by Pan Bóg odsunął potomków Wermachtu od pomnika, a z drugiej natychmiast po modlitwie nieprawda spływająca z ust posła równie sprawnie jak gładko i bez zahamowań leciała ku niebu płomienna jego prośba do Boga o powstrzymanie wroga.
    Cyrk.
    Pzdr, TJ

  215. TJ,
    a poseł Suski był w stanie wojennym podoficerem w Ludowym Wojsku Polskim, czyli wysługiwał się szatanowi.

    Zmówmy więc, Szanowni Blogowicze, modlitwę za poprawę jego zdrowia psychicznego, bo z tym jest coraz gorzej.

  216. Jiba
    4 sierpnia o godz. 18:46
    Mój komentarz
    Czy tylko ten konkretny starosta wygłosił służalczą mowę? Autorko, nie byłaś świadkiem na oficjałkach takich zachowań?

    Wiadomo, że to razi, że chcielibyśmy lepiej, sprawniej, uprzejmiej, racjonalniej. Ale niestety opór materii, w tym ludzkiej materii jest taki, a nie inny.

    Przecież tak się działo przed wojną, zaraz po wojnie, za komuny i tak się dzieje dzisiaj.
    To są objawy funkcjonowania pewnych standardów w kulturze społeczeństwa, a nie jakieś wyjątkowe wyskoki, czy celowe draństwa biorące się nie wiadomo z czego.

    Tak się zachowują politycy wszystkich szczebli i wszystkich partii. Czyż nie przypominamy sobie relacji zdziwionych, świeżo mianowanych działaczy, świadków działania machiny politycznej – jakie to wszystko jest nieczyste, interesowne, ukartowane, itd.? Nagle zobaczyli realne problemy i jaki szok, zawód ich dopadł.

    Te mechanizmy i wzorce zachowań w nich, to nie jest kwestia, którą można uporządkować, rozwiązać jednorazową zmianą, czymś w rodzaju przebudzenia, oświecenia, czy wymiany elit. Szczególnie ta ostatnia propozycja jest cyniczna – gdzie są te porządne elity, nie uległe, nie interesowne, uprzejme i zasadnicze? One są na wyciągniecie ręki? -Prawda jest raczej bliższa refrenowi piosenki – gdzie te chłopy, no gdzie?

    Te standardy, których tak bardzo nienawidzimy, to są poniekąd (poniekąd!) naturalne, zbyt słabo (jak na nasze wymagania) modyfikowane przez współczesną cywilizację zachowania ludzi – to jest nieraz tylko i aż zwykłe przestrzeganie kolejności dziobania w stadzie.

    Częstotliwość kombinowania, pyskowania do słabszych, kręcenia i wkręcania się na stanowiska metodą wtyłkowłażenia i podlizywania się jest statystycznie taka sama w każdej dostatecznie dużej partii.

    Te standardy zmieniają się, ewoluują, lecz bardzo wolno. Zachodzące zmiany oczyma jednego pokolenia są słabo dostrzegalne, lecz jeśli porównam opowieści, jak zachowywali się ludzie przed wojną, to tam był dopiero cyrk, stado, teatrzyk buffo, afera, za aferą, masakra.
    Jednak jakieś prądy docierają na wschód do Polski i znajdują się ludzie, którzy się na to nie godzą, społeczeństwo dojrzewa powolutku, itd. Tylko te zmiany idą (jak na nasze ambicje) zbyt powoli, bowiem dotyczą kultury, a ta jest bardzo oporna z natury .
    Pzdr, TJ

  217. @antonius,@Ryba

    Zawiadamiam was ze ten Lewy z 16h35 to nie ja, tylko ten szczur kanałowy

  218. @TJ, Ryba, wiesiek 59

    Teoretycznie wiadomo, co jest odpowiedzialne za chorą konstrukcję wiążącą biznes i politykę.
    Jeden ze składników to biegunka ustawodawcza: rozporządzenia do rozporządzeń o kolorze trawy na poboczu, jednocześnie umożliwiające dowolną interpretację urzędnikowi.

    Zamiast trzech przepisów ogólnych jest piętnaście absurdalnie szczegółowych, zmuszających ludzi do gimnastyki artystycznej umysłu, by nie dać się złapać za twarz.

    Jako dzieciak przeczytałam kryminał „Wieczór przy Oak Lane” Jonathana Trencha. Znacie może?
    Pamiętam o nim dlatego, że nader często przyglądam się lokalnym sposobom zatrudniania pracowników.
    Nazywam to zatrudnieniem krzyżowym (tak, tak – od zapłodnienia krzyżowego).
    Oficjalnie nie wolno uprawiać nepotyzmu (chyba, że ktoś jest z PSL), ale nikt nie zabroni urzędnikowi Z zatrudnić córki pana X, pan X zatrudnia wtedy syna pana Y, a pan Y żonę urzędnika Z. Proste?

    A wicestarosty w ogóle nie powinno na tej imprezie być – takie rozwiązanie rzuca się w oczy z odległości kilometra, jak sądzę, nie tylko mnie.

    cdn kończę tymczasem, bo i dnia jeszcze nie koniec
    pozdrowienia

  219. Po Polsce ale pieszo
    A nie uważacie szanowni że należałoby wydać ŻÓŁTE papiery Z PODANIEM DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI osobie układającej pytania egzaminacyjne z żądaniem podania wymiarów tablicy rejestracyjnych pojazdu i paru innych też ?
    Coś podobnego chyba można by zastosować do prawie każdego przepisu prawnego wydawanego obecnie.
    Dajmy się ludziom pośmiać , bo jest z czego i z kogo.
    ukłony

  220. @ rysiek62
    Bardzo przepraszam, ale nie rozumiem o jakich wartościach piszesz. Wartości do cywilizacji to wnosili Grecy, na początku pierwszego tysiąclecia Rzymianie, później Arabowie, Paweł Włodkowic wnosił wartości przed nieokrzesane gęby niemieckich chamów, Jan III Sobieski wiedeńskim fircykom, Piotr Skarga, Norwid, Mickiewicz, Stanisław Trzeciak wnosił wartości i wielu innych, ale Żydzi? Pozytywne? Nie kojarzę.

    OK, noblistkę mają, co robiła w kulturze (wcześniej w propagandzie), przyznaję, tyle że ona to taka bardziej agronomka z tymi swoimi cebulami. Może muzyka? Wagner? OK, publikę miał, co się zowie. Kilka hiciorów nawet mu wyszło, reszta nuda, zresztą czegoś nie lubiany pośród rodaków. Mendelson? Jeden kawałek i szlus. Klezmerzy? Zero kawałków i szlus. Benny Goodman? To Polonus, Grisinski po matce. Literatura? Gross? Kłamca. Kosiński? Kłamca. Film? Holland? Szkoda słów. Może malarstwo? Drugiego Rafaela, czy Rembrandta próżno szukać, ale ktoś z talentem się znajdzie, np. Roman Kramsztyk, autor niezłych grafik, choćby „Żydowska rodzina w getto”, „Człowiek w okularach” (istny Beria), podobne tematycznie prace tworzył Jan Feliks Piwarski, np.: „Stary Szapsa z zapałkami”, albo „Lichwiarz z Jelenia”, „Powrót z aukcji”, czy „Lichwiarze”. Rzecz dziwna, „Stary Szapsa z zapałkami” po wygooglowaniu wyskakuje w katalogu Muzeum Narodowego w Krakowie, ale jak się chce obejrzeć online, to pojawia się komunikat „odmowa dostępu”. Rozumiem, że obraz cenny, choćby ze względu na prawdę historyczną, ale żeby aż tak, trzeba elektroniczną kopię ukrywać? Cóż, szukajcie, a znajdziecie, jest „Szapsa”, jest i „Lichwiarz z Jelenia” (ten oskubujący właśnie białogwardzistę):

    arcadja.com/auctions/en/piwarski_feliks/artist/170962/

    Hitler niezłe akwarele malował.

    Jednak gwoli sprawiedliwości trzeba jasno powiedzieć, w innych dziedzinach Żydzi zapisali się w historii na trwałe, z pewnością nikt im tego nie zapomni. Choćby gułagi. Bombę atomową zbudowali – 9 sekund i nie ma miasta, drugie 9 i nie ma drugiego, spore osiągnięcie, do dziś nie pobite. Parafinanse wykreowali – ich udzielne królestwo od zarania dziejów. Już starożytny Solon kazał gardłem karać za lichwę. Lewe kwity bankowe świadczące o rzekomo zdeponowanym złocie, w rzeczywistości nieistniejącym, to też niezły patent, były zaczątkiem „legalnej” rezerwy frakcyjnej, dziś standardowego złodziejstwa globalnego. Mnożnik kreacji pieniądza, derywaty, lewarowanie razy i 100, krótka sprzedaż papierów „wartościowych”, spekulacyjne giełdy towarowe, agencje ratingowe, opcje dla LOT-u, subprime dla biedaków, manipulacje kursami walut (CHF), monopole, obligacje – to wszystko ich patenty, którymi okradają cały świat. Fałszowanie pieniędzy – trwa w najlepsze do dziś, przez ich prywatną drukarnię zwaną Rezerwą Federalną.

    Trochę umyślnie przejaskrawiłem pod tezę, może niekoniecznie przedstawiłem obiektywnie całą prawdę, ale podobnie czyni sam p. Bratkowski w swoim idiotycznym artykule obok, więc biorę przykład z tego tuza, dla wielu wciąż wielkiego autorytetu, bez względu na to, jakie brednie wygaduje. Ucieszyłem się kiedy napisał książkę o bankowości. Dopadłem ją w Empiku zaraz po wydaniu. Zacząłem przeglądać, czytać, zeszło dobre pół godziny, i odłożyłem na półkę. Kompletna porażka nie mająca nic wspólnego z realiami. Straciłem dla niego szacunek.

    Dla równowagi – żeby nie było – wymienię ad hoc kilka osób pochodzenia żydowskiego, które wniosły do myśli oraz świadomości światowej coś rzeczywiście istotnego, np: Noam Chomsky, Howard Zinn, Naomi Klein, Josef Stiglitz, Hannach Arendt, Icchak Kacenelson, Norman Finkelstein, Julian Tuwim, B. M. Rigg, Shlomo Sand, czy Bob Dylan.

    Dobrze byłoby w ogóle ustalić, kto jest Żydem, a kto nie jest – ci od niewolenia długiem, oszustwa oraz wojen na pewno nimi nie są, św. Jan referuje sprawę tak:

    „Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana,
    spośród tych, którzy mówią o sobie, że są Żydami –
    a nie są nimi, lecz kłamią.
    Oto sprawię, iż przyjdą i padną na twarz przed twymi stopami,
    a poznają, że Ja cię umiłowałem.”

  221. Jiba
    4 sierpnia o godz. 22:23
    @TJ, Ryba, wiesiek 59

    Teoretycznie wiadomo, co jest odpowiedzialne za chorą konstrukcję wiążącą biznes i politykę.
    Jeden ze składników to biegunka ustawodawcza: rozporządzenia do rozporządzeń o kolorze trawy na poboczu, jednocześnie umożliwiające dowolną interpretację urzędnikowi.

    Mój komentarz
    Biegunka ustawodawcza, to chwytliwe i często ostateczne, wszystko wyjaśniające tłumaczenie adresowane do obywateli oczekujących szybkiego, jednoczynnego niemal uzdrowienia i naprawy państwa, np. biegunke zahamować i będzie dobrze.

    Ja bym powiedział raczej – niska jakość prawa, a nie biegunka prawna, oraz państwo miękkiego prawa, słabo prawne. W państwie miękkiego prawa, zwykle funkcjonuje trend zatykania dziur, niedoróbek i niejasności w prawie wyższego rzędu poprzez jego dopełniające interpretacje w aktach niższego rzędu, w wielu przypadkach niepotrzebne i komplikujące prawo, co prowadzi nieraz do interpretacyjnego krążenia w kółko Macieju, nakładania się uprawnień i wieloznaczności przepisów.

    Państwo słabo prawne kształtuje się na określonym podłożu obywatelskim i tradycjach państwowości.
    Państwo takie funkcjonuje jakoś, formalnie ma konstytucję, ustawy, trybunały i organa wykonawcze, tylko to wszystko nie sprzęga się ze sobą dostatecznie, nie tworzy spójnej całości, a przede wszystkim nie współgra ze słabym poszanowaniem prawa zarówno wśród polityków, jak i pozostałych obywateli.

    Na biegunkę ustawodawczą i bylejakość rozporządzeń nie wpływają jakieś tajemnicze siły, czy pociąganie za ukryte sznurki (chociaż to też ma miejsce nieraz).

    W dużym uproszczeniu przedstawiam swój pogląd. Bylejakość prawa, to bylejakość polityków, a bylejakość polityków, to bylejakość społeczeństwa obywatelskiego. Ten łańcuch przyczyn i skutków można kontynuować i dodawać kolejne rozgałęzienia. Nieobywtelskość społeczeństwa polega na tym, że społeczeństwo oczekuje, że ONI wszystko załatwią, że ONI będą ściśli, prawi i sprawiedliwi, bo tak przystoi, bo taki mają obowiązek. Bezwzględny obowiązek.

    Ale już te cechy w odniesieniu do siebie to samo społeczeństwo (od stróża nocnego do biznesmena) rozwadnia, relatywizuje, usprawiedliwia, czyni wszystko, by były jak najwygodniejsze do życia, nie biorąc pod uwagę, a raczej nie zauważając, jak to się może odbić na sprawności państwa.

    I tak, mało obywatelski obywatel mówi do siebie – po co mam chodzić na wybory, to i tak nic nie da, wszędzie złodzieje.

    Po co mam się angażować społecznie, wszędzie karierowicze, to nie przyniesie skutku, przegram z nimi.

    Po co mam w ogóle rozmawiać o polityce, przekonywać kogoś do jakichś teorii skoro polityka jest dla polityków, za to IM płacą.

    Nauczyciel mówi do siebie – jak się spóźnię na lekcję 5 minut, to nic wielkiego się nie stanie, na pewno uczniowie się nie zmartwią.

    Podatnik narzeka – czemu się tak czepiają tych terminów, spóźniłem się 2 dni i zaraz raban.

    Pilot samolotu (nie daj Boże po tym co zaszło) robi wywiad – jest u was duża mgła? -Nie, taka sobie. -No to może spróbujemy się przebić.

    Urzędnik zapomniał przepisu i ruga petenta, miarkując się potem – nic wielkiego się nie stało, petent też powinien znać przepisy, a nie mi tu pyskować, itd., itp.

    To jest właśnie państwa słabego prawa, ograniczonego obowiązku i szerokiej interpretacji przepisów wg swojego widzi mi się.

    Nic się nie bierze znikąd, także biegunka legislacyjna i nieformalne działania oligarchiczne wśród polityków.
    Pzdr, TJ

css.php