Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.10.2013
środa

Dobry humor pana Czecha

16 października 2013, środa,

Z dużym zdziwieniem przeczytałem pełen zadowolenia komentarz Mirosława Czecha (GW 16 X) o skutkach referendum w Warszawie. „Platforma zachowuje wewnętrzną spójność i zdolność do sprawnego działania – pisze Czech. Ma już za sobą kryzys związany z osłabiającymi partię wyborami bezpośrednimi przewodniczącego .

Plebiscyt w sprawie poparcia dla Tuska (…) dla premiera wypadł pomyślnie. Dobry humor, który Tusk prezentuje po niedzielnym głosowaniu, jest uzasadniony”. Moim zdaniem, dobry humor pana Czecha nie jest w pełni uzasadniony. O jakiej wewnętrznej spójności w Platformie jest mowa? O spójności panów Tuska i Schetyny? O spójności w regionach, gdzie pojawiają się wzajemne oskarżenia o pompowanie kół i o korupcję? Chyba red. Czech ze zbytnim optymizmem widzi sytuację w swojej ulubionej partii, ba, w całym kraju, ponieważ w innym miejscu stwierdza, że „na pewno alternatywą (dla Tuska i jego ekipy) nie jest partia Jarosława Kaczyńskiego”. Kto nie wierzy, niech sprawdzi w „Gazecie”, czy p. Czech faktycznie tak napisał. Ja sprawdziłem i stwierdzam, że autor jest w „mylnym błędzie”.

Partia Jarosława Kaczyńskiego JEST alternatywą poważną i niebezpieczną. Wystarczy zbieg kilku okoliczności, powolny wzrost gospodarczy, surowa zima, „gorący” listopad, zawirowania wokół systemu emerytalnego, dezercja z Platformy, niepowodzenie w wyborach „europejskich”, a sytuacja dla ekipy Tuska może okazać się groźna. Ostatnie, czego Platforma potrzebuje, to zawrót głowy od jednego sukcesu i nie docenianie przeciwnika. „Rząd PiS nie jest prawdopodobny, choć zwycięstwo tej partii jest możliwe” – mówi na tej samej stronie „Gazety” Leszek Miller, który jest chyba większym realistą. Zwycięstwo PiS wcale nie jest wykluczone. Od dawna ostrzega przed nim przekonująco prof. Karol Modzelewski. Nie tak dawno uczynił to na łamach „GW”. Zamiast podskakiwać z radości warto o tym pamiętać. Jak łatwo zapomnieć o Elblągu i o Podkarpaciu, tylko dlatego, że warszawiacy nie zawiedli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 486

Dodaj komentarz »
  1. „…Ostatnie, czego Platforma potrzebuje, to zawrót głowy od jednego sukcesu i nie docenianie przeciwnika….”
    Daniel Passent

    Na szczescie wazniejsze od PO jest to co potrzebuje Polska – jezeli ktos nie zauwazyl.

    Byl swojego czasu AWS byla jedyna sluszna Unia Wolnosci – kto to jeszcze pamieta…

    Polska nie jest skazana na PO i na jej „wewnetrzne konflikty i rozterki” podtrzymywane kroplowka z Unii Europejskiej.
    Nieudolnosc, nepotyzm, prywate, zwiekszajace sie zadluzenie, dryfowanie, periodydyczne sztuczne wzniecanie ideologicznych konfliktow zastepczych i caly pozostaly cyrk manipulacji opinia publiczna.
    PO obiektywnie sie wypalilo jako pozytywna i konstruktywna sila polityczna prowadzaca Polske w jakimkolwiek okreslonym kierunku rozwojowym.

    Rozumiem, ze Miller straszy bo to jego karta przetargowa w potencjalnej koalicji.
    Dla Millera najlepszym potencjalnym rozswojem wypadkow byloby zwyciestwo PiS w wyborach na tyle zeby PO bylo zmuszone stworzyc wielka koalicje z PSL i SLD.

    „Realizm” koryta zbratalby i na zawsze oswoil styropian z komuna…

    Gospodarz natomiast pisze felieton jakby byl to wewnetrzne partyjny biuletyn ( do tego juz doszlo, ze pewnie nawet tego nie zauwaza…) nawolujacy kolegow do wzmopzonej pracy „dla dobra partii i kraju”.

  2. Dobra polemika z naiwnym optymizmem (idiotyzmem) platformianych mędrców.
    Pozdrawiam

  3. Jeszcze jedno
    Definiowanie wynikow referendum jako SUKCESU PO to kolejna manipulacja.
    PO w Warszawie jedynie 6 lat temu uzyskalo 65% glosow!

    Warszawa to twierdza PO – z najrozniejszych powodow.
    Urzednicza Warszawa zawsze wisiala u klamki biezacej wladzy- to raz.

    Warszawa zawsze byla pelna sykofantow, karierowiczow i naplywowej pseudointeligencji ze spolecznego awansu potrzebujacej aprobaty ze strony „autorytetow”.

    Nie przenoscie nam stolicy do Krakowa
    http://www.youtube.com/watch?v=4Tv1dd26frg
    Spiewal zespol „Pod Buda” – z cala ta pretensjonalna i odpychajaca menazeria…

    Ale dosc o tym.

    Zwyciestwo…PiS-u w Warszawie jest tak samo prawdopodobne jak zwyciestwo Tuska na Podkarpaciu.

    Biorac to pod uwage uniewaznione referendum z 5 % poparciem dla wiceprzewodniczacej PO to najlepszy mozliwy rozwoj wypadkow dla PiS-u.
    Pomimooczywistych bledow w kampanii (nieszczesny Glinski jako kandydat – jak baba z broad obwozony gdzie sie da) – PiS powinien stanac z boku ale Hofman chyba na pewno nie dorosl do swojej funkcji.

    Gdyby Referendum bylo wazne Gronkiewicz wygralalby przyspieszone wybory w cuglach i miala realny, mocny mandat do rzadzenia.

    A tak „zwycieskie” referendum zorganizowane przez OBYWATELI (nie PiS) pozostawilo wielki niesmak.
    Prezydent, Premier, „autorytety” nawolujace do bojkotu legalnego, konstytucyjnie umocowanego referendum bedacego jednym z elementow polskiej slabej wciaz demokracji to kuriozum.
    Ten sam system konstytucyjny stanowi prawny fundament wladzy jaka sprawuja ci sami, ktorzy do bojkotu tego system nawoluja obywateli

    To juz zostanie i odbije sie czkawka.

    Niewazne referendum, do ktorego w ogole doszlo (!) w twierdzy PO to nie jest sukces PO.
    Fakt , ze moze tak byc przedstawiany przez Tuska i rezymowe media swiadczy o realnej panice w kregach duszacego rozwoj Polski „Ukladu”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ale to jednak robi wrażenie: był jakiś sondaż, że frekwencja będzie 35%, w tym całkiem sporo za HGW, a tu w efekcie 25% i ledwie 5% niedźwiedzią przysługę oddających. Świadczy o zdyscyplinowaniu elektoratu i skuteczności komunikatu doń wysłanego.

  6. wadza jest nadal w tych samych skarpetkach,
    podobno przynosi to szczescie,
    bo tylko ten, kto sie nie myje, wygrywa w totolotka 😉

  7. Aps
    To też zmienisz skutecznością komunikatu. Najnowsze badanie TNS Polska: „77 proc. badanych krytykuje pracę rządu, a 73 proc. pracę premiera. (…) Radę Ministrów dobrze ocenia 16 proc. ankietowanych. W porównaniu z poprzednim miesiącem odsetek ocen pozytywnych spadł o 4 punkty procentowe, a opinii negatywnych wzrósł o 5 punktów procentowych. Zadowolonych z pracy premiera jest 20 proc. Polaków, w tym 19 proc. uważa, że Donald Tusk raczej dobrze wypełnia obowiązki premiera, a tylko co setny badany (1 proc.) jest o tym zdecydowanie przekonany.”
    Pzdro

  8. Kartka z podróży
    Tylko, że co z tego wynika, z tych druzgoczących ocen rządu, premiera itd.?
    Poza tym, że nie budzą zdziwienia.
    Równie źle jest oceniany sejm od lewa do prawa jako całokształt. A to przecież zjełczały creme de la creme, jaki wyprodukowały WSZYSTKIE opcje polityczne (może uzbierałałyby się spośród nich garsteczka prawdziwie prawych i sprawiedliwych, bo przeciez nie wszyscy są obibokami, oszołomami i cynicznymi konformistami).
    I co dalaj? Nawet, jeśli w następnym rozdaniu wyborczym pojawi się kilka „nowych twarzy” rekomendowanych przez starych-nowych liderów?
    Obawiam się , że wielkie g….
    Dlatego anarchistycznie zakrzyknę na dobranoc – cała nasza scenka polityczna z objazdowego teatru oraz księża – na księżyc!!!

  9. AF (22:50)

    „Gdyby Referendum bylo wazne Gronkiewicz wygralalby przyspieszone wybory w cuglach i miala realny, mocny mandat do rzadzenia. A tak „zwycieskie” referendum zorganizowane przez OBYWATELI (nie PiS) pozostawilo wielki niesmak…To juz zostanie i odbije sie czkawka.”

    Czkawka tak, niesmak nie. Ma być absmak, nie niesmak. Mógłbyś już, po tylu latach, wpaść w rytm słownictwa swojego Duce. Zaprzeczanie sympatii pro-PiSdzianych sobie odpuść. Nikt w to badziewie nie wierzy

    PS. Tusku tez podpuszczano: niech glosujo, gówno wygrajo. Tusku jednak wiedział lepiej. Żeby gówno wygrać, trzeba gówno zagłosować. I tak się stało. Bogini HG-W niech bendom za to dzienki

  10. Nemer,

    „PO-ouczyles” mnie pod ostatnim felietonem, ze nepotyzm, prywata i nieudolnosc PO –
    KTORE OBECNIE rzadzi jest OK (zalaczylem liste wstydu PO)…bo:
    Telegraf itd – i co tam jeszcze ma za uszami Kaczynski.

    Jakos to na mnie nie dziala jako obrona PO i obecnej wladzy – w stylu „wszyscy kradna” ale Nowak jest przystojniejszy od Hofmana…

    Otoz poprawdzie PiS byl jak do tej pory jedyna partia probujaca na powaznie walczyc z korupcja i nepotyzmem.
    To byl tzw. „faszyzm” IV RP o ile juz zapomniales.
    Podobno ludzie (olaboga! )- bali sie dawac lapowy… skandal prawdziwy.

    Co do kumpli Tuska – to faktem jest, ze Grad zostal prezesem (wice) od elektrowni atomowych z olbrzymia pensja jak na nasze warunki PO ZNAJOMOSCI I nie ma do budowy elektrowni kompetencji.
    Ten przypadek jest symboliczny I TYPOWY dla praktyk OBECNEGO rzadu (pisze duzymi zanim wyskoczysz z afera z przed 15 lat jako obrona dla PO).

    Pomysl z 33-ma malymi elektrowniami atomowymi w Polsce jest absurdalny gdy energetyka atomowa w Europie staje sie przezytkiem.

    W polskich warunkach zwielokrotnienie ryzyka 33 krotnie moze jedynie miec „zalety”
    w 33-krotnym zwiekszeniu mozliwosci przewalow i potencjalnych stanowisk dla niezliczonych
    Gradow” PO.
    Tak mysli PO zapewniam Cie – wszystko wskazuje na to, ze dobro partii jest stawiane zdecydowanie przed dobrem panstwa.

    To nie jest dyskusja fachowcow jak sugerujesz o przyszlosci polskiej energetyki.
    Elektrownia atomowa „ma powstac” za kilkanascie lat (ostanio mowi sie o opoznieniu…) i „nie na pewno”.
    To udawane i pozorowane ruchy kosztujace polskie panstwo olbrzymie realne pieniadze.
    Prezesi beda brac po 100 tysiecy miesiecznie do emerytury I NIC nie wybuduja a jezeli to sie okaze, ze to byl …blad.

    Nie spodziewaj sie wizji ze strony PO przeciez programowo PO ma jedynie dostarczac ciepla wode i czekac na instrukcje z UE a od wizji dla Polski sa niebezpieczne oszolomy.

  11. czech i lech (stary kawal) graja w butelke o prezydenture;
    kto wygrywa?
    lech, bo nosi zawsze dwie pary skarpetek.

  12. Orteq
    16 października o godz. 23:32

    Żeby gówno wygrać, trzeba gówno zagłosować. I tak się stało. Bogini HG-W niech bendom za to dzienki
    …”

    Orteq,
    Jak zwykle „do rzeczy” i „na temat”.
    Przeciez te 65% Warszawiakow, ktorzy podobno popieraja PO moglo pojsc do referendum by bronic swojej prezydentowej – tak podobno powinna dzialac demokracja.

    Nowoczesna i postepowa Warszawka siedzac na sofie wybronila swoja prezydentowa glownie dzieki poparciu Kosciola… ktorego jako byly adiunkt teologii i dzialaczka od Swietego Ducha – jest najwierniejsza cora.
    (Przy ktorej „zyd” Bielecki kandydat PiS nie mial swojego czasu szans…).

    To dopiero kuriozum.
    Dziewczyna Wachowskiego i Czarneckiego z ZChN broni stolyce przed prawica…
    ha ha!

  13. Po referendum – polityczny katzenjammer
    Po warszawskim referendum politycy koalicji i opozycji leczą politycznego kaca. Pani Gronkiewicz-Waltz zostanie na stanowisku prezydenta Warszawy do końca kadencji, mimo tego, że aż 95 procent biorących udział w referendum chciało odwołać panią prezydent. Do referendum przystąpilo jednak za mało wyborców i zabrakło 2 procent uczestników, aby spełnić wymagania formalne.
    Wyniki tego referendum wywołały liczne komentarze medialne. Wnioski są dość przygnębiające.

  14. Andrzej Falicz 16 października o godz. 23:32 pisze: „PO-ouczyles” mnie pod ostatnim felietonem, ze nepotyzm, prywata i nieudolnosc PO –
    KTORE OBECNIE rzadzi jest OK”

    @ Andrzeju Falicz,

    Pokaż mi w którym miejscu. Uważam, że jeden z nas powinien się leczyć bo albo ja nie wiem co piszę albo Ty nie umiesz czytać.

    Jest jeszcze jedna możliwość a to taka, że jesteś wredną szują, która żeby rozwinąć swoje dalsze wypociny potrzebuje ustawienia adwersarza w narożniku, by go bezkarnie napieprzać. W tym przypadku usiłujesz mnie ustawić na pozycji, że uważam iż PO byłoby lepsze od PiS.
    Rzygać mi się chce na takie metody więc dalsza wymiana zdań czy polemika np. na temat energetyki jądrowej i jej perspektyw z Tobą nie ma sensu. Dla mnie, chwyty pseudoerystyczne jakie stosujesz są niedopuszczalne więc nie chce mi się z Tobą gadać. Wygrałeś. Cieszysz się?

  15. AF (23:41)

    „Nowoczesna i postepowa Warszawka siedzac na sofie wybronila swoja prezydentowa glownie dzieki poparciu Kosciola…”

    Jondrus! Przestań. Jakiego kościoła, do diaska? Jedyny KaKa jaki sie liczy dzisiaj w Polszy to ten posiadający RM. Wwraz z cyfrówką. Cala reszta to erzac.

    Prezydentowa Warszawki się wybronila WBREW rzeczywistemu KaKa polskiemu. Temu z Torunia rządzącemu Nadwiślańskim Krajem.

    Czy to tak trudno zrozumieć? Michalik pierdoły zwyczajne ci wciska. Pedofilia to nie jest to. Trust me. Nixonem tu sobie pozwoliłem

  16. @mag:
    hurrra!!! kierunek – babia górrra!

    ale ja jeszcze o skarpetkach:

    raz, w kącie, prawa i lewa
    zeszly sie skarpetki – ha! –
    krzyczą na raz -no,
    kto stoi bardziej niż ja?

  17. Ku mojemu rozbawieniu na naszych oczach tworzy sie nowe porozumienie ponad podzialami.

    Towarzysze Miller, Redaktor Passent, redakcja Wyborczej…arcybiskup Kowalczyk – bronia prawicowej i najwierniejszej cory KK przed Kaliszem i Palikotem!
    (i to jak?).

    Wszystko w imie „stabilizacji”… „skad my to znamy.

  18. Nemer
    16 października o godz. 23:55

    @ Andrzeju Falicz,

    Pokaż mi w którym miejscu. Uważam, że jeden z nas powinien się leczyć bo albo ja nie wiem co piszę albo Ty nie umiesz czytać…
    W tym przypadku usiłujesz mnie ustawić na pozycji, że uważam iż PO byłoby lepsze od PiS.
    Rzygać mi się chce na takie metody więc dalsza wymiana zdań czy polemika np. na temat energetyki jądrowej i jej perspektyw z Tobą nie ma sensu….”

    Umiem, umiem czytac.
    Problemem moze byc to, ze ja nie pisalem (taka byla moja intencja) o energetyce jadrowej jakotakiej ale o metodach rzadzenia PO.

    Z energetyki jadrowej to moge sie jedynie pochwalic, ze znalem osobiscie Niewodniczanskiego pracujacego swojego czasu w Swierku…ale o atomach nie rozmawialismy bo on wtedy kierowal browarem w Niemczech…wiec prawde mowiac znam sie na tym jak kura na pieprzu – faktycznie sobie nie pogadamy.

    Nie buldocz sie.
    Jak urazilem to przepraszam!
    Nieporozumienie moze wynikac z traktowania kazdego wpisu oddzielnie gdy sa one czesto kontynuacje tej samej mysli przewodniej.

    Ja zalaczam liste wstydu obecnie rzadzacej partii PO a Ty mi odpowiadasz, miedzy innymi (w zwiazku z energetyka nuklerana…zgaduje?..)
    cytuje:
    „A co z cała sforą od „Telegrafu”, Towarzystwa „Cargo-Modlin” i „Srebrnej”. Mówi Ci to coś w ogóle? …”.

    Nie trzeba byc szuja by odebrac to jako swoista obrone PO – typu „bo inni tez kradna”.

    Jakby to mialo cokolwiek do rzeczy co z Modlinem i Srebrna.

    Jeszcze raz powtorze jezeli chodzi konkretnie o polska energetyke to tak dlugo nie bedzie dobrze (jak w kazdej innej dziedzinie) jak dlugo kluczowe pozycje decyzyjne beda zajmowac ludzie z politycznego nadania.
    Grad jest tego klasycznym przykladem.
    Co do 33 elektrowni atomowych w Polsce – to uwazam, ze w ogole rozwazanie gruszek na wierzbie to kolejna strategia – „nowego otwarcia” – by nic nie robic.

    Grad nie ma zadnych konkretnych kwalifikacji ani osiagniec na tym polu.
    Zostal prezesem bo ma polityczne poparcie Tuska.

    Nie bede tego rozwijal w tysiackroc bo „Grady” sa wszedzie i to jest metoda rzadzenia PO.
    Ty oczywiscie mozesz napisac:
    „A Telegraf”?

    Ja uwazam, ze to nie na temat.
    Tematem jest obecna wladza, sposob rzadzenia i jej konkretne dzialania.

    Jak czytam wytluszczone w pierwszym zdaniu artykulu:
    „Krzysztof Kilian, b. wiceprezes Polkomtela i bliski znajomy Donalda Tuska od 5 marca będzie kierował Polską Grupą Energetyczną…”
    To mi sie niedobrze robi.

    Zgadnij dlaczego?

    Pozdrowienia i bez urazy – blog w swojej skrotowej formie czesto staje sie malo grzeczny.

  19. Czy to juz tylko Andrzej Falicz i maks pozostali na placu boju? Juz chyba prawie wszyscy uciekli? Pewnie ogladac spektakl Macierowicza?

  20. Andrzej Falicz 17 października o godz. 0:38 pisze: Jak czytam wytluszczone w pierwszym zdaniu artykulu:
    „Krzysztof Kilian, b. wiceprezes Polkomtela i bliski znajomy Donalda Tuska od 5 marca będzie kierował Polską Grupą Energetyczną…”
    To mi sie niedobrze robi.
    Zgadnij dlaczego?

    Nie muszę zgadywać, bo wiem. W ramach łupów powyborczycvh odebrano Polkomtel Glapińskiemu. (tu zastosowałem Twoje chwyty). Też tak umiem.

  21. Kiedyś redaktor Czech był gorącym fanem Unii Demokratycznej i jako członek jej zaplecza eksperckiego pisał infantylne tyrady, ktore ktoś w Unii chyba traktował serio, bo partia skończyła jak skończyła.
    Obecnie z braku ofert Czech przerzucił sie na spoleczne doradztwo Platformie.

    Chyba jednak, po niedzielnym czyścu dzialacze Platformy skojarzą sobie jak się mają przepowiednie Czecha do gorzkich realiów.

    Trzeba jednak przyznać, że Donald Tusk to polityk w czepku urodzony, bo komu może się przytrafić taki wymarzony oponent polityczny jak Jarosław Kaczyński.
    Jeszcze ze dwie takie wpadki J. Kaczyńskiego i sam Brodziński na oczach zaczadzonych działaczek PIS-u przegryzie mu tętnice.

  22. Czeska szkoła, to czeska szkoła: „nikt nic nie wie”, więc dziwić nie powinna, ale ustalmy fakty. Jeśli warszawiacy nie zawiedli, jak pisze p. Redaktor, to znaczy, że referendum zostało ordynarnie sfałszowane przez tych, którzy trzymają w Polsce wszystkie sznurki (także ten ś.p. Andrzeja Leppera), a jeśli nie zostało, możemy przecież poczynić i takie założenie, toby oznaczało, że jednak zawiedli, gdyż nie wykonali swojego elementarnego obywatelskiego obowiązku, okazali się stadem bezmyślnych baranów, któremu można po Orwellowsku wmówić, że Kłamstwo to Prawda, działanie wbrew demokracji jest demokratyczne, można też nakazać, jak się ma zachowywać, gdzie ma iść, a gdzie nie iść i wcisnąć, że to tego stada wolny wybór. Pójdźmy zatem na łatwiznę i nie wnikajmy, przyjmijmy roboczo, że zawiedli, tym bardziej, że druga opcja jeszcze gorzej świadczyłaby o warszawiakach, skoro dali się nabić w butelkę, zrobić w bambuko i zapędzić na grzyby, przed którymi cały poprzedni tydzień mainstream lojalnie ostrzegał, że trujące, jak diabli.

    Tak, czy owak, pani Prezydent nie ma żadnego mandatu społecznego, jest na urzędzie uzurpatorką narzuconą przez peowskie partyjniactwo tak, jak narzucani byli kiedyś społeczeństwu pezetpeerowscy sekretarze. 95% głosujących przeciw to absolutna klęska samej p. Uzurpator, a także PO, która najmniejszych nawet szans nie ma w kolejnych wyborach, ze Schetyną, czy bez niego, żadna różnica. Chyba że patentem towarzysza Stalina.

    Ale chciałem właściwie o innej sprawie, nawet nie o firmie SERCO, działającej także w Polsce i oczywiście w UK, o czym miał się pewnie okazję przekonać p. Lech Wałęsa, a o gigantycznym złodziejstwie legalizowanym w Europie i na świecie, po przeprowadzeniu z sukcesem pilot project na Cyprze. Rzec dotyczy bailoutów i bailinów banków, które w majestacie (anty)prawa mogą teraz okradać także Europejczyków bezpośrednio, mogą zarekwirować pieniądze swoich klientów wprost z konta, i klienci mogą im normalnie nadmuchać. Takie „prawo”. Bankierzy nie muszą już nawet uciekać się do zaakceptowanych przez bierne społeczeństwa „a la grzybiarze” bailoutów, czyli transferu ich własnych pieniędzy najpierw do budżetu, a stamtąd do rąk własnych banksterów. Taki upgrade. Pisze o tym red. Jakub Woziński w ostatnim „Uważam Rze”, z p. Michnikiem w sutannie i koloratce na stronie tytułowej. Chyba się chłop nawrócił… To dobrze. Mylnie przy tym p. Jakub (jak to Jakub) wrabia rządy i wybiela finansjerę, gdyż to nie rządy dziś rządzą, a finansjera, poprzez Goldmana i s-kę oraz takie firmy, jak np. SERCO. Rządy są dziś na Zachodzie jedynie marionetkami o bardzo ograniczonych możliwościach, odtwarzającymi teatr dla biernego pospólstwa, marną farsę pt. „Demokracja”

    Pan Jakub pisze, iż „26 września 2013r. ministrowie finansów krajów członkowskich UE uchwalili nowe zasady udzielania pomocy finansowej na wypadek kryzysów finansowych. Podjęto decyzję [na początek], że gwarancją nienaruszalności będą objęte tylko lokaty do 100tys. euro, a właściciele wyższych sum będą traktowani jako pierwsi w kolejności do konfiskaty”. Nie trzeba geniuszu, żeby zrozumieć, iż tłuste koty natychmiast przeniosą swoją kasę „na z góry upatrzone pozycje”, a z braku laku, okradzeni zostaną jak zwykle najbiedniejsi. I nie weźmie ich w darmową obronę p. Piotr Ikonowicz, bo za darmową obronę, to się dziś idzie do kryminału.

    Na odcinku złodziejstwa frankowego zaczyna się ruch, Financial Times napisał artykuł o p. Tomaszu Sedliku, który wziął niegdyś 600 tys. PLN kredytu, a ma dziś do spłaty 1mln100tys. PLN… Podał bank do sądu.

  23. Nemer,

    Glapinski byly minister u Bieleckiego…to tytan przy Gradzie i Kilianie.
    Doktor ekonomii, tytuly, publikacje, miedzynarodowe stowarzyszenia.

    Ale faktycznie wodki z Donaldem nie pil wiec bez szans.

    Ale przepraszam Nemer,
    Zawracanie glowy ciepla woda i energetyka jak tu sie okazuje, ze Lasek wlasnie w szufladzie znalazl „nowe” zdjecia ze Smolenska.
    Jest nawet zlamana brzoza – wymaluj jak ta na mojej dzialce – dowod oczywisty…

    Moze sie nawet okazac, ze Lasek jednak byl w Smolensku co u oficjalnego przewodniczacego komisji od katastrofy byloby niebywalym osiagnieciem wedlug standardow PO.

  24. Cytat z „poetyki” kombatantów Tran$formacji :
    – Donald Tusk ma w ręku granat, który nazywa się Grzegorz Schetyna i ma świadomość, że nie może wyciągnąć zawleczki, bo urwie mu rękę – powiedział w „Faktach po Faktach” w TVN24 Władysław Frasyniuk, były opozycjonista.
    Zdaniem Frasyniuka przyczyną sporu między Tuskiem a Schetyną nie jest ‚”zwykła kłótnia lub konflikt personalny”. – Znam Grzegorza Schetynę, znam Donalda Tuska. To nie są ludzie, którzy by na tym poziomie uprawiali politykę. Jestem przekonany, że mamy do czynienia z granatem – ocenił.

    Nie demonizujmy Grzegorza Schytyny. Posługując się „poetyką” Frasyniuka
    Platforma przypomina „niewypał” z czasów wojen w latach 80-tych.

  25. sugadaddy
    16 października o godz. 21:28
    Strasznie się chłopcze spieniłeś. Ja już nie oczekuje jakichś merytorycznych argumentów z twojej strony. Spodziewam się kolejnych opisów tortur, które cię tak fascynują.
    Ja cię chłopcze nigdy nie nazwałem pacanem, ale rozumiem, ze wytrąciłeś się z równowagi, kiedy poczułeś, że ktoś ci sugeruje, żebyś się puścił tego płotu.
    Napisałeś ciekawą rzecz: *Zdaje się, że coś Ci się wydaje; mam na myśli tzw. mniemanie o sobie.*
    Zdaje mi się, że coś mi się zdaje, czyli mniemanie o sobie. Wow, musi co byłeś zdenerwowany piszac coś tak niejasnego.
    Weź się w garść chłopcze i zastanów się, że wszelkie fanatyczne trzymanie się nawet najpiękniejszych idei często przeradza te idee w swoje przeciwieństwa. Tak stało się z chrzescijaństwem i jego miłością bliźniego, komunizmem i sprawiedliwością społeczną. To samo dotyczy idei humanizmu bez granic.
    Consommer avec modération – ostrzegaja Francuzi na reklamach alkoholi, to samo odnosi się do pięknych idei, – spożywaj je umiarkowanie, bo dostaniesz zawrotu głowy i zaczniesz gadać i robić głupstwa.
    Uwierz mi chłopcze, mam swój wiek, niejedno w życiu przeżyłem i mógłbym ci udzielić jeszcze niejednej pożytecznej rady.
    O tego chłopca, nie denerwuj się, ja to z czułości.

  26. To co poniżej dedykowane jest dla Jondrusia F. Z wiadomych względów

    Teacher: What is globalization?
    Student: Princess Diana!
    Teacher: What is your reason to say so?
    Student: A British Princess suffered an accident with her Egyptian partner in a French tunnel, while travelling in a German car, which had a Dutch made engine. The car was driven by a Belgian driver, who just finished a bottle of Scotch whiskey. The car was followed by an Italian paparazzi riding on a Japanese made motorcycle. After the accident an American doctor tried to help the Princess using medications manufactured in Brazil…… and……this was all sent to you, an Australian sucker, who wears clothes made in China, reading this on a computer monitor made in Taiwan and worrying about the US government debt renewal by a bunch of fanatical congressmen so your hard earned investment will not be lost to an unscrupulous international banker.

  27. Orteq!

    Dwa tygodnie niespania takie nerwy!
    Swiat uratowany!!!
    Amerykanie pozwolili sobie sie dalej zadluzac (tak jakby mieli inne wyjscie).

    Zielonej farby nie zabraknie i wszyscy lacznie z Toba (mam nadzieje) beda zyli dlugo i szczesliwie.

    Chyba, ze Chinczycy sie wkurza i przestana ladowac ten papier do pod materace…

  28. O poranku na 26 wpisów aż 8 autorstwa pana Falicza ,to irytujące ,mam na myśli przewijanie jego nie tylko licznych ale też długich tekstów.

  29. Waldemarze! Pozwol mu. On już tak musi..

    Jaki papier, Jondrus, jaki papier? Ty naprawde nie kojarzysz, ze dzisiejszy greenback to nie żaden papier? Wiec ci wywalam inke na przyzbę.

    Dzisiejszy dolar to ani zloto, ani papier ani nic fizycznego. Tam, na tych diapazonach rozliczeń międzyoperacyjny-ponadnarodowych, wszystko odbywa się w wirtualu. WYŁĄCZNIE w wirtualu.

    Weź ze się ty w garść. I zacznij coś rozumieć. Na koniec

  30. misiu (1:53)

    Nabazgrałeś, niechlujnie jak zwykle plącząc wszystko, tak:

    „pani Prezydent nie ma żadnego mandatu społecznego, jest na urzędzie uzurpatorką narzuconą przez peowskie partyjniactwo tak, jak narzucani byli kiedyś społeczeństwu pezetpeerowscy sekretarze. 95% głosujących przeciw to absolutna klęska samej p. Uzurpator, a także PO, która najmniejszych nawet szans nie ma w kolejnych wyborach, ze Schetyną, czy bez niego, żadna różnica. Chyba że patentem towarzysza Stalina.”

    Ty dobrze wiesz,
    iż jak bura suka łżesz.

    Kto ta HG-W miał niby pozbawić jej 4-letniego mandatu ? Zdobytego w wyborach powszechnych trzy lata temu. Które to wybory ona w cuglach wygrała. I jest NAJWYŻEJ ze wszystkich dotychczasowych prezydentów Warszawy oceniana. O tu jest ona oceniana

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14758520,Hanna_Gronkiewicz_Walz_najlepiej_ocenionym_prezydentem.html

    HG-W – 36%
    LK – 18%

    Ona Najlepszego Prezydenta Wszechczasow pobiła dokładnie o 100 procent! Nic do ciebie nie dociera, Misieczku?

    Te dwadzieścia kilka procent świrów smoleńskich glosujących za jej odwołaniem to mniej niż ćwiartka. Czyli, o wiele mniej niż nic Tischnera.

    http://demotywatory.pl/1840582/Co-to-jest-nic

    To jest, po prostu, kacze guano!

    Daj seczego. Dobrze ci zrobi

  31. „Twoj komentarz czeka na moderacje”

    Cafnijmy drugom linke i wklejmy jeszcze raz

    misiu (1:53)

    Nabazgrałeś, niechlujnie jak zwykle plącząc wszystko, tak:

    „pani Prezydent nie ma żadnego mandatu społecznego, jest na urzędzie uzurpatorką narzuconą przez peowskie partyjniactwo tak, jak narzucani byli kiedyś społeczeństwu pezetpeerowscy sekretarze. 95% głosujących przeciw to absolutna klęska samej p. Uzurpator, a także PO, która najmniejszych nawet szans nie ma w kolejnych wyborach, ze Schetyną, czy bez niego, żadna różnica. Chyba że patentem towarzysza Stalina.”

    Ty dobrze wiesz,
    iż jak bura suka łżesz.

    Kto ta HG-W miał niby pozbawić jej 4-letniego mandatu ? Zdobytego w wyborach powszechnych trzy lata temu. Które to wybory ona w cuglach wygrała. I jest NAJWYŻEJ ze wszystkich dotychczasowych prezydentów Warszawy oceniana. O tu jest ona oceniana

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14758520,Hanna_Gronkiewicz_Walz_najlepiej_ocenionym_prezydentem.html

    HG-W – 36%
    LK – 18%

    Ona Najlepszego Prezydenta Wszechczasow pobiła dokładnie o 100 procent! Nic do ciebie nie dociera, Misieczku?

    Te dwadzieścia kilka procent świrów smoleńskich glosujących za jej odwołaniem to mniej niż ćwiartka. Czyli, o wiele mniej niż nic Tischnera.

    (tu była druga linka)

    To jest, po prostu, kacze guano!

    Daj seczego. Dobrze ci zrobi, Jondrek

  32. Witaj@byku,

    właściwie to już czytam tylko Twoje wpisy – krótko i ad rem-atycznie.
    Byłem parę dni w Londynie /Chelsea.
    Pozdrawiam jesiennie

  33. A druga linka to ta

    http://demotywatory.pl/1840582/Co-to-jest-nic

    Ten księżulo chyba za wiele wspólnego z Ojdyrem nie miał. Tak methinks

  34. Waldemar. Apropopo. Śledzisz sytuację w Niemczech, gdzie niedawno, Angela Merkel odniosła spektakularne zwycięstwo, choć nie zapowiadały tego żadne przedwyborcze sondaże. Przepadł jej koalicjant a jej zabrakło kilku posłów do samodzielnych rządów. Z kim rządzi teraz, bo jakoś cicho w temacie? Trzecia kadencja dla baby od ciepłej wody, Ci Niemcy to jakieś dziwne są…. Falicz ma od wierszówki.

  35. Panie Redaktorze.
    Boję się PIS-u i mam obawy, że PO się niczego nie nauczyło, a nawet zapomniało sporo z tego, co owocowało sukcesem
    Ja jednak na inny temat. Przeczytałam w „papierówce” Pana tekst o wydanych właśnie „Dziennikach” Agnieszki Osieckiej – tym pierwszym tomie.
    I chcę Panu podziękować za wierną pamięć. Wie Pan – dzisiejszy trzydziestolatek ma swojego trenera, swojego doradcę finansowego, swojego spowiednik i swojego egzorcystę – a myśmy mieli tylko Osiecką, trochę Dymnego i Koftę. Pamiętajmy o Osieckiej.

  36. ozzy (8:05)

    „Byłem parę dni w Londynie /Chelsea. Pozdrawiam jesiennie”

    Ja bylem, parę tylko godzin, w Marks and Spencer. Nie było to w Chelsea, k sozaleniju. Niemniej, tez pozdrawiam

  37. Halen z godziny 8:22 ;
    bodaj 2 dni temu CDU/CSU ostatecznie zrezygnowała z Koalicji z Zielonymi i…
    powrócili do rozmów z SPD .
    Taka koalicja zapewne powstanie ,bo ONI w Niemczech są praktyczni .
    Z pozdrowieniem

  38. lepiej chelsea nizli manning 😉
    @ozzy,hej… tez czytam ostatnio niewiele, szkoda oczu.

  39. Zawsze można sobie pogadać o przyszłości. Anglicy lubią o pogodzie, jaka będzie. Chociaż dzisiaj prognozy są tak dobre, że i ten temat stał się banalny.
    Natomiast czy PIS wygra, czy nie wygra ? To ja bym się nie wypowiadał. Nie jestem ekspertem od przyszłości, tak jak eksperci Macierewicza od przeszłości. Absolutnie nie przewidywałem, ze Związek Radziecki nagle się zawali, mimo wielokrotnych prób nigdy nie udało mi się wygrać w totolotka, najlepsi ekonomiści nobliści nigdy nie przewidzieli kryzysu. Ci ostatni dostali nobla za to, ze odkryli jakieś trendy,które pozwalają przypuszczać, że w dłuższym okresie czasu jednak opłaca się trzymać obligacje i akcje. Niektórzy Francuzi do dziś trzymają w szufladzie pięknie wydrukowane na czerpanym papierze obligacje carskiej Rosji ; ciekawe czy ten dość długi okres czasu jeszcze musi potrwać dla tych szczęśliwych posiadaczy carskich papierów wartościowych.
    Ja wiem, że trzeba jakoś wierzyć w przyszłość, że jutro wstanie słońce, ale im bardziej zbliżamy się do naszego świata, świata ludzi, tym trudniej przewidzieć , co się stanie.
    Jeszcze na początku XX wieku futurolodzy przewidywali, że przyszłość należy do balonów, a nie do samolotów. Dla Faradaya, który przyczynił się do zrozumienia zjawiska elektryczności, elektryczność pozostanie tylko taka zabawką, która będzie się epatować dzieci i prostaczków w cyrkach.
    Nikt nie przewidział katastrofy smoleńskiej, teraz jest wielu mądrych, którzy tłumaczą jak to się stało. Jedno jest pewne, że na tym padole płaczu wszystko kiedyś się musi skończyc, i ludzkie organizmy i struktury społeczne, partie polityczne. Wszystko to kiedyś się zrodziło i wszystko kiedyś odejdzie w niebyt.
    Mamy tu na blogu jednego wróżbitę, ktory od lat przewiduje upadek Platformy; trwa to już 7 lat. On ma rację, że PO kiedyś zniknie , ponieważ jednak PO jeszcze trwa, wprawdzie się chwieje, buja, ale jakoś odzyskuje rownowag, by znowu sie zatoczyć, ów wróż cieszy się, że jego przepowiednie sprawdzają się, że on to już mówił ileś tam lat temu i nikt mu nie wierzył, a tu proszę Platforma znów się zatacza, że aż on *wyje z radosści*.

    Jako kiepski futurolog, czy wróżbita, nie potrafię powiedzieć, kiedy ta Platforma wywali orła. Na pewno stanie się to kiedyś, może za rok, może za 4-5 lat. Ale pewnie jeszcze nieraz zobaczymy jak się chwieje i za każdym razem nasz wróżbita będzie wył z radości i chwalił się swoimi przepowiedniami. Chociaż z drugiej strony twierdzi on, że obserwuje te wygibasy chłodnym okiem, że jest mu to obojetne, ze on taki Marek Aureliusz albo Epikur.

    Acha, wracając do tematu Gospodarza: Może rację ma realista Miller, a może jednak idealista Czech ? Pieron wie i diabli wiedzą, bo ja nie.

  40. halen ( 8:22)

    „Falicz ma od wierszówki.”

    No nie gadaj. On tez ma iod wierszówki? A ja zawsze myślałem, ze tylko TJ i staruszek od wierszówki maja. Falicz tez, naprawde? A jak jest z Misiem? Bo on tez potrafi gówno przez szpare przepychać przez kilka ładnych stroniczek wierszowkowych.

    Jesli juz jesteśmy przy temacie wierszówek

    Conrad Black,

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRNPTAgsyjCw8kfrZ5UHsnnex6ncBw6QHG3sUXAF81lejOja2RmH8AMO-RnrCA30pz-p_-yQ6wG

    do niedawna potentat prasowy na miarę Murdocha, był wyznawca maksymy przez siebie samego ukutej:

    dlaczego miałbyś wypowiadać coś jednym słowem jeśli możesz to wypowiedzieć czterema?

    Maksyma ta do dzisiaj mu służy. Ale tylko połowicznie! Juz wyjaśniam.

    Jeśli Black te maksymę praktykuje, sam pisząc nieustajace artykuły gdzie sie tylko da, ona mu służy. Ale gdy autorzy dla niego piszący ja praktykują, sytuacja się zmienia diametralnie.

    Conrad Black się połapał, ze został złapany w swoje własne sidła. Bylo to już jednak za późno. I dlatego dzisiaj vegetuje on , biedaczysko, na tylko kilku milionach dutkow wydawanych rocznie. Very, very tough live go dopadła. Indeed.

    Kto fce dać sobie siana?

  41. Red. Passent prowadzi ten blog we dwojke z Andrzejem Faliczem, bo obaj pisza w nim najwiecej. Ale skutek oponenta zostaje osiagniety: nie chce czytac sie komentarzy, jesli on pisze ich najwiecej, wszystkie w podobnym stylu.

  42. Kwestią uboczną tego referendum jest kwestia KTO WYGRAŁ/KTO PRZEGRAŁ. Dla mnie najistotniejszym jest to, że dopiero perspektywa odspawania od koryta poruszył p. HGW i jej totumfackich do roboty. Nagle zniknęła ogólna niemożność, zaczęło ,,dawać się”. Znalazły się pieniądze na ,,niepodwyższanie” cen komunikacji miejskiej. Pani HGW nawet zniżyła się do przejażdżki takim gminnym środkiem komunikacji jak metro. No po prostu ,,zmiany, zmiany, zmiany…”. A przypominam, ze mosty obywatele musieli otwierać w trybie ,,obywatelskim” bo władzy nie spieszyło się – widocznie nikt istotny nie potrzebował korzystać z niego.
    Powstaje pytanie dlaczego wcześniej ,,nie dawało się”?
    I to wydaje mi się najistotniejszy zysk z tej hucpy.
    A postawę PO trzeba uznać za wyjątkowo nieobywatelską ale racjonalną w świetle świadomości co do jakości usług świadczonych ludności przez władzę. Woleli nie ryzykować – nie wychodzić na boisko unikając prawdopodobnej porażki a pozostawszy w szatni ogłosić zwycięstwo.

  43. halen
    17 października o godz. 8:22

    ? Trzecia kadencja dla baby od ciepłej wody, Ci Niemcy to jakieś dziwne są…. Falicz ma od wierszówki…”

    Halen,

    Czy Ty masz pojecie jak powaznie podchodza do rzadzenia swoim krajem Niemcy w porownaniu do PO?

    Jak Frau Merkel poleciala do Chin to juz w pierwszym dniu – firmy z obu krajów podpisały umowy gospodarcze o wartości ponad 6 mld dolarów (4,8 mld euro). Chiny kupią m.in. od Airbusa 50 nowych samolotów A320. ..

    Merkel przybyła do Pekinu z liczącą ponad 100 osób delegacją, największą – jaka kiedykolwiek odwiedziła Chiny.

    W składzie niemieckiej delegacji jest siedmiu ministrów, w tym szefowie resortów spraw zagranicznych (Guido Westerwelle), gospodarki (Philipp Roesler) i finansów (Wolfgang Schaeuble). Merkel towarzyszyli szefowie 20 wiodących koncernów…”
    (Nie cinkciarze i kanciarze w stylu PO-lskich oligarchow)

    Tusk wybral sie w miedzyczasie do Peru po czapke i do Nigerii po figurke z drzewa heba-nowego dla ciotki.

    Ciepla wode to Niemcy maja rowniez dzieki bardzo odwaznym, kompleksowym i daleko idacym reforma z czasow Schrodera.

    Jak nie wiesz (bo chyba nie wisz) to prawdziwe reformy to takie cos czego polityk miary Tuska boi sie jak ognia.

    Tu cos podniesie tam cos popsuje tam cos przetnie i pojezdzi tuskobusem lub pogra w pigule z kumplami.

  44. Lewy,
    „Uwierz mi chłopcze, mam swój wiek, niejedno w życiu przeżyłem i mógłbym ci udzielić jeszcze niejednej pożytecznej rady.”
    To świadczy, ze ciemniak ciemniakiem pozostanie na zawsze bez względu na okoliczności.
    Tak jak z tym wieśniakiem co to ze wsi wyszedł, ale wieś z niego nigdy; może to też twój „case”?

  45. „Pan Passent se pisze: „O spójności w regionach, gdzie pojawiają się wzajemne oskarżenia o pompowanie kół i o korupcję?”

    A może by tak Pan ruszył i powęszył, co z tą korupcją, czy partia rządzącą Panem Passentem może gnić w korupcji? Ale gdzież by! Pan Passent się pogodził: korupcja, pompowanie, 300 miliardów długu Tuska, wydłużenie o dwa lata czasu przymusowej pracy i tak nie dotyczy Pana Passenta, ale jego wnuków i prawnuków, więc po kiego sobie łepetynę zawracać.

  46. sugadaddy
    17 października o godz. 9:47
    Strasznie chlopcze jesteś zawziętym cholerykiem, ja do ciebie z gałązką pokoju, a ty mi od wieśniaków. Nie wystarczy ci ciemniak ?
    Zgdadza się, mój dziadek był chłopem, a ty z których Czartoryskich czy Potockich. Chociaż coś mi się wydaje, że chyba nie, bo noblesse oblige i żaden potomek tych rodów nie używałby takich finezyjnych argumentów. Pewnie ty nie ze wsi tylko z przedmieścia i tam usłyszałeś od jakiegoś zagranicznego turysty słąwko *case*.
    Z przyjemnością będę kontynuował naszą znajomość. Wprawdzie jesteś troszeczkę niewychowany, ale spróbuję nad tobą popracować.
    Pozdrawiam

  47. Tusk nie może wygrać następnych wyborów. Wyobraźcie sobie spoty:
    – zachęcanie do szczawiu i mirabelek,
    – MIRO, RYCHO, ZDZICHO,
    – AMBER GOLD i Józef Bąk
    – Wzrost zadłużenia za czasów Tuska w porównaniu do okresów poprzednich
    – Bezrobocie i emigracja
    – pensja pana Grada i premie innych znajomych królika (np. za budowę stadionów)
    i wiele, wiele innych nawet bez konieczności apelowania do braci smoleńskiej (ci zagłosują na PIS niezależnie od sposobu prowadzenia kampanii).
    Wszystko na tle leniwego premiera haratającego w gałę.
    Nie wierzę w możliwość odwrócenia tej niekorzystnej tendencji tym bardziej że to PIS jest lepszy w propagandzie i demagogii a tematów jest aż nadto. Drugiej stronie zostało tylko straszenie faszyzmem i ogólnie nieeleganckim stylem Kaczyńskiego. Nie ma armat!
    W związku z tym PO powinna skupić się na zrobieniu czegoś dobrego w ostatnich latach (miesiącach) swoich rządów.
    Pragmatyczni posłowie PO jako partii władzy przejdą do PIS kiedy jeszcze będzie można a reszta po wyborach będzie tworzyć POPIS chyba bez Tuska. Taki jest mój scenariusz.
    Teraz należy się raczej zastanawiać jak nie dopuścić do zwycięstwa PIS+PSL w skali większości konstytucyjnej.

  48. Zbyt dobry humor?
    Co tu się dzieje..? Lewica w oczach marnieje! Dlaczego w mateczniku ‚Tusku musisz’ D. Passent nie ma należytego wsparcia dla tezy o poważnym niebezpieczeństwie (dla kogo/czego?) Pis-bis? Tak być nie może! Jazda lewico! Do roboty! Jeżeli nie ukaże się tu co najmniej 100 wpisów dokumentujących straszne zbrodnie i terror PiS 2005-2007, trzeba będzie zacząć myśleć, że to najzwyklejsza pod słońcem gołosłowność. „Boję się PiS” Jaruty to zdecydowanie za mało, to łatwizna. Znam takich, co na widok czarnego kota i 2 zakonnic truchleją ze strachu…

    Tematy do pilnego i dogłębnego rozwinięcia:

    – rządy naszych okupantów i Belzebuba – prelegentka mag przy wsparciu wodnika53 i wieśka59;
    – łagiewnicki czy toruński eta wsio ryba – prelegent Ryba;
    – zabójstwo św. Barbary Siemianowickiej przez Ziobrę – prelegent
    abiturient WUML;
    – walka z korupcją walką z transplantacją – prelegent abiturient WUML
    – w poszukiwaniu V kolumny – prelegent Waldemar przy wsparciu Antoniusa;
    – Bolszewizm IV RP a komunardzi – prelegent Lewy;
    – Maciorka, czyli zbrodnia kłamstwa smoleńskiego nieukarana – prelegent TJ po uprzedniej konsultacji z Orteqiem;
    – Smoleńsk jako ostatnia katastrofa IV RP – prelegent Orteq;
    – GW jedyną odtrutką na truciznę i jad IV RP – prelegentka ANCA-NELA
    – Dlaczego aborcja nie może być karą śmierci – prelegentka bezdzietna, jak wyżej;
    – kapturowe sądy IPN i powiązanych z nimi jakobinami nad niewinnymi agentami Moskwy, TW, KO, TVN, itp. – prelegent jasny gwint, który w życiu SB-ka nie spotkał;
    – O wyższości Kremla nad wszystkimi numerami RP – prelegent TED;
    – tworzenie dusznej atmosfery politycznej, polowanie na czarownice, walka z marychą, pokątnym gorzelnictwem, rozwodnikami, LGBT, genderowcami i w ogóle walka z postępem – prelegent KzP;
    – Powstanie Warszawskie czyli narodowe jasełka – prelegent KzP;
    – Wyklęci czyli przeklęci niechaj będą bandyci – prelegentka mag po zasięgnięciu opinii nieobecnego, ale usprawiedliwionego Lizaka;
    – IV RP czyli faszyzm ante portas – prelegenci 3 w jednej osobie TO/ Kazik z Toronto/ J. Pokorny;
    – O wyższości Rostowskiego nad Keynesem – prelegenci j.w.;
    – O widoku na IV RP z rozkroku pomiędzy łagiewnickim i toruńskim – Wielce Szanowny spokojny;
    – O trudnym do rozkołtunienia skołtunieniu PiSdzielców i o POstępowcach – prelegent Jacobsky;
    – Złodzieje i malwersanci prawicy z Telegrafu, Srebrnej i Miodowej – prelegent Nemer przy wsparciu abiturienta WUML;
    – Inni złodzieje i malwersanci prawicy na przykładzie Amber Gold – sam Nemer i niech nie oczekuje tu wsparcia;
    – Tulejowanie rozklekotanych przez IV RP sądów – prelegent halen.
    – Tenisiści jako agenci wpływu pisdzielców – prelegent inż. Mamoń;
    – Byli SB-cy na usługach pisdzielców – prelegent cynamonowy chamburger.

    Mile widziani inni ochotnicy do pilnego zagospodarowania i rozpracowania tematyki.

  49. sugadaddy
    Często pisujesz całkiem do rzeczy, a napadasz na Lewego, jakby Cię giez ukąsił, wyzywając go od ciemniaków, zrównując z Kaczorem, czy Ziobrą, jakbyś nie znał poglądów inteligentnego i dowcipnego belfra z Lyonu.
    OK. Ja też akurat w sprawie kary śmierci nie podzielam opinii Lewego, bo nie po to nasza cywilizacja dopracowała się standardów postępowania w duchu humanitaryzmu, by teraz je łamać.
    Interpretacja nadzwyczajnych „przypadków” zasługujących na „unicestwienie” może się okazać np. nadinterpretacją albo niedointerpretacją i liczba precedensów zacznie rosnąć.
    Rozumiem argumenty lewego, który kieruje się empatią wobec ofiar oraz ich bliskich, ale nie wierzę w to, ze ich naprawdę pocieszy zemsta oko za oko.
    Rzecz w tym, by za najcieższe zbrodnie była egzekwowana kara bezwględnego dożywocia albo taka, jaką stosują sądy w wielu krajach czy stanach Ameryki – wyrok po kilkadziesiat lat za każdą kolejną zbrodnie, co daje w sumie bezwzględne dożywocie.
    Mnie równiez łaskawość norweskiego sądu zadziwia w stosunku do Breivika, ale to w końcu problem norweskiego społeczeństwa , które się godzi na takie, a nie rozwiązania prawne we własnym kraju.
    Przecież można na temat rozmawiać spokojnie, a nie obrzucać błotem adwersarza, bo tylko sobie wystawia się złe świadectwo.

  50. A moze za wstawiennictwem Hanny od Swietego Ducha stanie sie cud jaki stal sie dzieki referendum nad Wisla i PO oprocz lokowania kolesiow na cieplych posadkach cos konkretnego zrobi przez te ostatnie 2 lata!

    Nie mowie tu o odkryciu w szufladzie Laska „nowych” zdjec zrobionych przez grzybiarza ze Smolenska dzieki, ktorym komisja nareszcie zobaczy jak wygladalo miejsce katastrofy.

    Mysle o jakiejkowliek rozsadnej, odwaznej i kompleksowej reformie czegokolwiek.

    Nagle zbudowane po wsiach za pieniadze z Uni aquaparki zapelnia sie zadowolonymi z rzadow rolnikami i najedzona dziatwa.

    Produkty autostradopodobne nagle stana sie darmowe.
    Znajdzie sie winny przewalu z ekranami dzwiekowymi.

    Dach na basenie narodowym zacznie dzialac.

    Grad z Kilianem wezma lopaty by zaczac kopac fundamenty pod elektrownie atomowa do ktorej wzbogacony uran zaoferuje najwyzszy przywodca Irany Al Hamenei w podziece za udzial Sikorskiego w rozwiazaniu konfliktu bliskowschodniego.

    Moze…
    O cholera zdrzemnalem sie.

  51. Profesora Rońda – ja w wywiadzie z panem Kraśko trochę zagrałem
    1) Pof. Rońda powiedział kwietniu w TVP1 przy okazji wyświetlania dwóch filmów o katastrofie smoleńskiej – Anity Gargas i National Geografic:

    „To jest film fabularny, który bazuje na kłamstwie o błędzie pilotów (…) piloci prezydenckiego samolotu nie zeszli poniżej wysokości 100 metrów. (…) ekspert Macierewicza powiedział, że swoją wiedzę opiera na dokumencie z… Rosji. – Nie mogę podać źródeł (…) Kupiłem, proszę pana, na rynku. Źródło pozostanie niejawne. Mogę dostarczyć oryginały. Mam swoje dojścia.”

    2) Wczoraj w rozmowie w TV Trwam powiedział co innego:

    Oni niestety zeszli poniżej 100 metrów. Ja w wywiadzie z panem Kraśko trochę zagrałem. Z różnych względów. Ponieważ pan Kraśko grał ze mną, no to tak jak w kartach się gra w niektórym układzie… Z panem nie będę grał w karty, w związku z tym powiem, że oni zeszli poniżej 100 metrów. Byli gdzieś na wysokości pomiędzy 50 a 60 metrów – wyjaśniał prof. Jacek Rońda.
    „Ponieważ wtedy sprawa dotyczyła tego, że za wszelką cenę zespół pana Laska czy pana Millera chciał udowodnić, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej wysokości decyzyjnej, a ona była na wysokości poniżej 100 metrów, wiec ja zaatakowałem tę koncepcję zupełnie – że tak powiem – w sposób niespodziewany ”

    Mój komentarz
    Jeden z najważniejszych ekspertów Macierewicza, przytoczony w raporcie z prac zespołu parlamentarnego Macierewicza jako twórca głównej hipotezy o wybuchach 2 bomb termobarycznych na przykład w gaśnicach w Tu-154M w Smoleńsku najpierw rozgłasza w TVP1 banialuki, ze piloci nie zeszli poniżej 100 m, a potem w innej telewizji ogłasza jak najzwyczajniej w świecie – żartowałem, pogrywałem sobie z dziennikarza Kraśki.

    Włos się jeży na głowie. Słynny naukowiec, o dużym dorobku, jak twierdzą smoleńczycy – o międzynarodowej sławie, wybitny specjalista przedstawiany jako twórca hipotezy wybuchowej powiada po jakimś czasie – wiecie, pogrywałem, musiałem pogrywać, no taka była sytuacja.
    Masakra! Wybitny naukowiec pogrywa sobie z milionowa publicznością w TVP w najpoważniejszej sprawie ostatnich 3 lat. Horror!
    Droga do prawdy przez pogrywanie.
    Już nie mówiąc o fizyce, która nie pozwala szczątkom samolotu wybuchniętego na wysokości 50 m lecieć dalej przez jeden kilometr, po czym ułożyć sie wzdłużnie na wrakowisku.
    Pzdr, TJ

  52. Mag,
    Nie da się chwalić Boga siedząc – jak to trafnie ktoś kiedyś zauważył i nie da się być za, a nawet przeciw.
    Albo nie uznajesz KS, albo podzielasz poglądy – jasno tu wyłożone – belfra z Lyonu.
    Którego belferskie nawyki są aż nadto widoczne; robi z siebie bufona.
    To przecież on sam usadowił się po stronie ciemnogrodu, nie miej pretensji do mnie za wyartykułowanie tego.
    PS. I oszczędź sobie tych mów do chińskiego ludu – robisz się podobna do belfra z L.

  53. Jeszcze lepszy humor Pana Passenta…

    To się w pale nie mieści: pompowanie i korupcja w PO, która rządzi Polską, ujawniane nie przez opozycję, ale samą PO! I co? Nic. Norma, po prostu, norma.

    Ale i w pale się nie mieści postawa Pana Passenta. Oczywiście, gdybym napisał o powinnościach publicysty wobec czytelnika, Prawdy, Publicystyki, to pusty śmiech by ogarnął Pana Passenta, więc co innego… Pompowanie i korupcja to oszustwo uchodzące płazem partii, bo rządzi, bo ma władzę…

    Będzie Pan głosować na oszustów? Będzie Panu miło, gdy prezydentami, burmistrzami, ministrami, posłami, senatorami będą oszuści? Z czystym sercem spojrzy Pan w lustro i swój los, los swoich dzieci, wnuków, los Polski powierzy Pan oszustom?

    I Pan, i pańskie środowisko macie się za elitę, intelektualną śmietankę?

  54. Mag
    Czuję, że czytelnicy bloga starają się odpowiedzieć na leninowskie pytanie „Co robić?”
    Są w dylemacie czy bleblać o Maciarewiczu, mgłach, debilnej prowincji … jeszcze przez kilka miesięcy i tonąć razem z PO czy może może efektywnie zadbać o to by pis-owskia infekcja znów nie wróciła. O to przecież – głównie przez zimną analizę „zwycięstwa warszawskiego” – apeluje przecież Gospodarz.
    Ja proponuję konspolidację obozu antypisowskiego.
    Zacząłbym od tego, że PO musi pozbyć się Donalda Tuska i innych, kompletnie zgranych postaci z pierwszej linii – Nowaka, Rostowskiego, Muchy, Steinchofa, Arłukowicza, …. . Postaci kojarzonych z drażniącą społecznie tezą o „budzeniu potencjału optymizmu” u rodaków. Budzenie tego potencjału w listopadzie, gdy Polacy prochy przepijają wódką, by jakoś przetrwać kolejną zimę jest absurdem. I wszystkich pieczeniarzy, celebrytów, byfonów politycznych Platforma musi się pozbyć.
    Na miejsce Tuska Schetyna. To twardy i niegłupi facet.
    Następnie poszerzenie koalicji o SLD i oddanie tej partii spraw społecznych – w zamian za jakieś konfitury.
    Na miejsce mimozy Kosiniaka – Kamysza kolejny twardy facet rozumiejący co to jest bieda. PSL do kąta w zamian za utrzymanie tzw „zielonej pajęczyny” w sektorze rolnym.
    Pokazowa likwidacja niektórych ministerstw i wybranych funduszy.
    Zmiana polityki karnej na łagodną i tolerancyjną. HGW opłaciła się politycznie zmiana tzw „polityki mandatowej”.
    Może jakaś amnestia? Np dla alimenciarzy i rowerzystów i tych co tam czegoś nie zapłacili na czas.
    Poważne rozmowy ze związkami – już w nowej, zgodnej z ich życzenie Komisji Trójstronnej. I podwyższenie płacy minimalnej, ograniczenie „śmieciówek” itp.
    Przyjęcie Karty Praw Podstawowych i przystąpienie do renegocjacji konkordatu.
    Legalizacja marihuany i zezwolenie na jej przydomowe uprawy.
    Rozpoczęcie kampanii społecznej na przyjęcia euro.
    I tak dalej … .
    Tyle moich uwag na gorąco o tym co zrobić by powstrzymać pis-owską zarazę.
    Trzeba odważnie iść do przodu a nie pierniczyć o jakiś głupotach.
    Pozdrawiam

  55. TJ,
    to za mało! Siadaj! Pała!
    – Za co pała? Zrobiłem, co do mnie należało przecie…
    – Pałę masz za brak należytego uwypuklenia powiązania wszelkiej maści pseudonaukowców, szarlatanów, szamanów, sekciarzy smoleńskich, rewizjonistów dorobku Anodiny z maciorką i IV RP.

    PS.
    To, że prof. Rońda wie jak rozmawiać z nieźle opłacanym aparatem propagandy III RP nie jest dla Ciebie żadnym usprawiedliwieniem…

  56. Orteq

    Powtarzasz się i żyjesz przeszłością, intelektualna ciamciaramcio. PZPR też miał oficjalnie poparcie, ale już nie ma, poparcie miał nawet Dronek Bombama, także moje, po tym, jak nałgał przed pierwszymi wyborami, że jest peacemakerem i porządnym człowiekiem, stawiałem na niego, niczym na czarnego konia demokracji, a okazało się, że to zwykły kłamczuch, marna chabeta z klapkami na oczach, sterowana lejcami tych, którzy go eksploatują dla swoich celów, niczym Łyska z pokładu Idy. „Pan Wojna”, który bombamącare chce wydymać amerykańskie społeczeństwo, a kontrakty zlecić… firmie SERCO. Obudź się Ortequ, pobudka! Jak rzekł raz Pantarej: wszystko płynie. Poparcie dla HGW było, ale się zmyło i już go nie ma i nie będzie, a swoją talmudyczną arytmetykę, z której wyjdzie Ci wszystko, co chcesz, to możesz sobie wiesz, schować. Głęboko.

    Świat spsiał, mistrzostwa w piłkę kopaną mają się odbyć w Katarze, kraju rządzonym przez rasę barbarzyńskich panów, kosztem niewolników tyrających tam miskę ryżu, albo i bez niej. Zabierają im pasporty, tłoczą w warunkach urągającym człowieczeństwu. Światowe media szacują, że do momentu wybudowania infrastruktury na tę kolejną fetę ludzkiej bezmyślności udającej zawody sportowe, śmierć w Katarze poniesie kilka tysięcy osób, budowniczych futbolowej piramidy absurdu.

    http://rt.com/news/qatar-german-cup-workers-265/

  57. Nie mowie tu o odkryciu w szufladzie Laska „nowych” zdjec zrobionych przez grzybiarza ze Smolenska dzieki, ktorym komisja nareszcie zobaczy jak wygladalo miejsce katastrofy.
    Ożesz ty!!!
    Od tych „nowych” z pewnością bardziej wiarygodne są te, znalezione na wycieraczce.
    Pod warunkiem, że będzie to TA wycieraczka.
    Nie mam więcej pytań ani też komentarzy.

    Pierwsza warstwa lakieru podkładowego właśnie się kładzie, za pół godziny położy się drugą warstwę i trzeba się będzie z domu wynosić…
    Jutro powtórne malowanie i finito! 😀
    Koniec z wszelkimi remontami do końca mojego marnego żywota.
    Tak sobie obiecałam i bardzo bym chciała, aby już nic mnie nie zmuszało do powtórki z rozrywki.

  58. Czyżbym się czegoś nawąchała 😯 ….

  59. Już spanikowałam, że pogrubiłam nieodwołalnie wszystkie następne wpisy, ale na szczęście tylko z tym moim coś się pokiełbasiło.

  60. @KzP
    Minimalizm przez KzP przemawia… Marychafields forever zaledwie?
    A co z przyłączeniem jeśli nie całego POlandu, to chociaż pogranicza zachodniego do macierzy niemieckiej według pomysłu Bolka? A co z likwidacją fotoradarów i wprowadzeniem braku ograniczeń w prędkości na autostradach jak w BRD? A co z natychmiastową likwidacją świętowania klęsk narodowych, powstań, obrony Westerplatte, beznadziejnego ruchu oporu przeciw niemieckim nazistom? A co z nakazem nowoczesności w kwestii swobodnego wyboru płci, takoż partnera w małżeństwie (włączając ukochane zwierzątka) i możliwość adopcji zamrożonych zarodków przez pary jednopłciowe? A co z Hartmanowską eugeniką ku pomyślności przyszłych dorodnych pokoleń? A co z obniżeniem wieku inicjacji seksualnej do przedszkolaków ku uciesze zielonych liderów europejskich? A co z zakazem manifestacji religijnych i wdzieraniem się kk pod kołdry przez ekrany i głośniki przekaziorów? No, co? 😉

  61. …….rasę barbarzyńskich panów……..
    Powyzej michasiowy jezyk o tenorze „anty”……..
    Saldo mortale

  62. Kartka z podróży
    17 października o godz. 11:51 raczy pomijac ewentulana wole wyborcow i (wyborczyn?). Dlatgeo jakakolwiek roszada w blogosferze jest nonensowna. Praca partyjna owszem.
    Saldo mortale

  63. Co ciekawe, jest to już kolejne publikowane w ostatnim czasie zestawienie statystyczne, dotyczące wydarzeń mających miejsce w Iraku po wojnie z 2003. Według raportu Kongresu USA sprzed kilku miesięcy, Waszyngton przeznaczył do tej pory ponad 60 mld USD na odbudowę tego państwa. Ponad 13% tej sumy miało jednak zostać zdefraudowane (Zmarnowane miliardy w Iraku, 2013-03-07).
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11718
    ======================

    Korupcja to stugłowa hydra zdaje się…….
    Nawet Wielki Brat zza Wielkiej Wody nie jest od niej wolny.
    A wy chcielibyście Pszenno- Buraczaną od niej uwolnić?
    W tym kraju tylko ryba nie bierze…….

    Do pozytywów zaliczyłbym to, że u nas jedynie małe rybki.
    Rekiny oceaniczne grasują na wielkich akwenach…..
    Nasze bajorko dla ponadnarodowych konglomeratów jest za małe.
    A poza tym, to co sie dało, złupiono juz dawno temu……

    Zresztą i tak mamy szczęście.
    Nie zginęło u nas tak jak w Iraku pół miliona ludzi w wyniku działań zbrojnych…..
    Tak że ostrożnie z naszą Sodomą i Gomorą.
    Tych Lotów i ich życzeń bym się wystrzegał.
    Mogą sie spełnić, a trudności ze znalezieniem dziesięciu sprawiedliwych pozostaną..

  64. Lewy
    17 października o godz. 10:22 zamoisat czytac Bobkowskiego „Szkice….” , bierze sie za wychowanie (siebie samego?).
    Saldo mortale

  65. Andrzej Falicz
    17 października o godz. 9:33 pisze, ze nie wie nic o „powaznym” rzadzeniu Niemiec przez kanclerke Merkel.
    Saldo mortale
    PS
    Wynik jej rzadzenia; wygrane wprawdzie wybory, lecz brak wiekszosci w parlamencie. Obecnie moglaby lewica przeglosowac wszystko….

  66. sugadaddy
    Przecież napisałam wyraźnie, że jestem przeciw KS, a nawet udowodniałam, dlaczego. Nie oznacza to, że z automatu mam częstować obraźliwymi epitetami kogoś, kto twierdzi, że w przypadkach wyjątkowych (typu Breivik) należy takich ludzi „kasować”.
    Starałam się wyjaśnić, przy okazji, Lewemu, że jest „w mylnym blędzie”, równiez za pomocą argumentów, a nie gromkiego pohukiwania, które ty uprawiasz.

  67. @TJ:
    Prof. Rońda nie żartuje. On szczerze i zaangażowaniem pokazuje własne wyobrażenie świata. Wyobrażenie, w którym doszło do zamachu w Smoleńsku, a wymóg przedstawienia argumentów, to tylko kłody rzucane przez podstępnych przeciwników, z którymi się gra. W grze wszystkie chwyty są dozwolone — a służy ona poznaniu prawdy. Takiej prawdy, w jaką prof. Rońda wierzy, czyli ostatecznego przyznania się drugiej strony do oszustwa. (To nawet na swój sposób logiczne — przecież zakłamujący rzeczywistość przeciwnicy zadbają o to, by nie pojawiły się poważne poszlaki na rzecz zamachu. Skoro nie pojawią się, a jednocześnie zamach miał miejsce (tu jest pewność), to jedynym sposobem jest sprowokowanie przeciwnika do odsłonięcia niezakłamanej rzeczywistości.)

  68. KzP walnął Grzegorzem z Chetyna jak grochem o ścianę żoliborskiej nowoczesności, pisząc do mag o 11:51. Toż nie kto inny, jak mag wpatrzona i wsłuchana jest w Le Gledę W. Frasyniuka jak moher w Belzebuba. A Le Ględa wczoraj wypalił w ‚FpoF’: a kto to jest G. z Chetyna..? Co on ma w sobie za potencjał intelektualny, czego dokonał ten biurokrata partyjny, że widzi się w nim Polskęzbawa..? Kierował MSW, gdy doszło do afery hazardowej… to granat, z którego strach wyciągnąć zawleczkę.. itp. itd… A pomysł, by Millerowi (likwidatorowi barów mlecznych i zwolennikowi podatku liniowego oddać polską biedę pod opiekuńcze skrzydła – przedni! 😆

  69. @mag
    Dziekuje, ze sie wstawilas za mnie u szlachetnego sugadaddy. No i znowu oberwalas. Ale Ty juz tyle razy nadzialas sie na blogach na roznych dzentelmenow z przedmiescia, ze chyba juz jestes uodporniona.
    Mnie postawa przeciwnikow KS wcale nie oburza i nie wywoluje we mnie szalu. Co mialem powiedziec, to powiedzialem. Chodzi o owych ewidentnych potworow, co do ktorych nie ma watpliwosci. Na to rzucili sie na mnie abolicjonisci, uzywajac wszelkiego rodzaju kretactw, odwolywania sie do srednowiecznych tortur, odchodzenia od tematu, nie brania w ogole pod uwage moich argumentow,wreszcie inwektyw.
    Ja sie na Ciebie nie obrazam i nie wsciekam sie, ze Ty jestes przeciwko KS, bo zasadnioczo ja tez. Mowilem juz, ze falszywa jest nazwa *kara*, bo kara zaklada , ze karany w wyniku dzialania tej kary, poprawi sie. Te potwory nie poprawia sie, nie zasluguja na miano czlowieka.
    No ale ja w kolko o tym samym i w koncu zaczniesz uwazac, ze jest to dla mnie taki najwazniejszy temat, a ja zostalem po prostu sprowokowany przez chamska napasc chlopczyka sugadaddy i troche bardziej kulturalna, nie mniej rowniez pokretna argumentacja Jacobskiego.
    Koncze juz ten temat.
    Tez uwazalem, ze sugaddady jest czlowiekiem do rzeczy, ale okazuje sie , ze to taki nieprzejednany fundamentalista, jak jasny gwint z PRLem, Falicz i kadett z pisem i Tuskiem. Po prostu nie ma dyskusji.
    Pozdrawiam

  70. ET
    17 października o godz. 12:31
    Drogi Ecie, wiem, pamietam , ale tym Bobkowskim doprowadzisz mnie do grobu. Moglbym Cie oklamac i napisac, ze ja juz go przeczytalem, ale ja nie potrafie klamac, wiec wyznaje Ci szczerze, ze nie czytalem. Jak kiedys dorwe tego Bobkowskiego, to reka n noga mozg na scianie

  71. @@TJ, Kartka z Podróży
    TJcie, błagam, skończ ten Smoleńsk! Już dawno dyskusja na ten temat z „obrońcami prawdy smoleńskiej” należy do przedsięwzięć absurdalnych.
    Donald Tusk, być może, ma nawet nagraną rozmowę Braci i trzyma ja w zanadrzu w charakterze osinowego kołka.
    Trzymanie zespołu Laska z dala od mediów, przez wiele kwartałów po publikacji raportu rządowego, też miało sens „przykrywki”. PO wolała rozpalać wyobraźnię publiki w tematach abstrakcyjnych, niż zająć się rozmową z coraz bardziej krytycznym wyborcą.

    Kartka z podróży spróbował odpowiedzieć na pytanie „co robić?”. Mnie kilka punktów się podoba, a najbardziej:
    Ja proponuję konsolidację obozu antypisowskiego.

    Twoją Kartko myśl „Zacząłbym od tego, że PO musi pozbyć się Donalda Tuska”, uważam za dowód Twojej naiwności politycznej. PO stoi na Tusku, tak, jak PIS na Kaczyńskim i nic, ale nic, tego nie zmieni w najbliższym czasie.
    Schetyna, to „back office guy”, człowiek do roboty partyjnej, nowe zęby mu nie pomogą.

    Zwracam się do TJ, dawaj bracie w punktach, odpowiedź na pytanie: „co ma zrobić Tuska po wyborach w regionach?”

    Pozdrawiam Panów serdecznie

    PS
    Mój syn (IV rok MEiL, czy jakoś tam, na PWarszawskiej), rozpoczął zajęcia z lotnictwa, które prowadzi dr Lasek.
    Podobno ciekawy, fajny gość – inny niż w telewizorze. Na pytanie z Sali „kiedy pan coś opowie o Smoleńsku” odpowiedział krótko: „nie teraz!”.

  72. Do postulatów Kartki dodałbym jeszcze jeden:
    SKOŃCZYĆ z paranoją antykorupcyjną.
    Dzięki niej spadła ilość przeszczepów, podjęcie jakiejkolwiek decyzji stało sie niemożliwe, kontakty rząd- biznesmeni niemile widziane.
    Totalny paraliż decyzyjny w Warszawie za czasów Lecha Kaczyńskiego spowodowany był tą właśnie paranoją……
    Paranoików powinno sie leczyć, nie desygnować na wysokie stanowiska…….

    Sarkozy, Merkel, czy Obama, w każdą podróż zagraniczną zabierają dziesiątki przedstawicieli krajowych koncernów.
    Tusk robiąc podobny ruch, zostałby oskarżony o wszelkie wszeteczności….
    Nie da się żyć w kraju w którym paranoja została podniesiona do rangi Racji Stanu…..

  73. No i proszę – okazuje się, że konsolidacja obozu antypisowskiego zaczyna się od naiwności politycznej…

  74. Znów o POPiS-ie.
    PiSowi rośnie, PO maleje i dlaczego tak jest. Ktoś w poprzednim wątku wspomniał o moim ulubionym ministrze Nowaku, jak wiadomo właściwym człowieku na właściwym miejscu od takich błahostek jak budownictwo i transport, to może i ja dorzucę swoją cegiełkę na temat przypuszczeń, czemu PO maleje.

    Widzieliście może nowy formularz wniosku o pozwolenie na budowę?
    Być może ten temat był już na blogu poruszany – jeśli tak, to nie ma co czytać dalej, jeśli nie – zapraszam, dzień dziś ponury, nie ma to jak coś do śmichu.

    Poprzedni wniosek liczył sobie stronę, obowiązujący – 6.
    Wyobraźcie sobie, że chcecie sobie zbudować zwykły domek.
    Urząd musi wyrazić zgodę w oparciu o niezbędne informacje: dane osobowe, o co chodzi, jakie dokumenty chcecie złożyć i jakich nie będziecie składać.
    Petent więc siada i te 6 stron wypełnia:
    – Czy chcecie może do wniosku załączyć pozwolenie właściwego konserwatora zabytków na prowadzenie robót przy obiekcie wpisanym do rejestru zabytków… – tak, nie, wypełnia urząd
    – A może zgodę wojewody na budowę obiektu na terenie Pomnika Zagłady…? tak, nie, wypełnia urząd
    – Pozwolenie, o którym mowa w art. 23 ustawy o obszarach morskich…? tak, nie, wypełnia urząd
    – Wynik audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego i i uzasadnienie zarządcy drogi…?
    – Decyzję o udzieleniu zgody Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w przypadku budowy gazociągu…?
    – Zgodę na umieszczenie nadziemnych urządzeń liniowych…?
    No i moje ulubione:
    A może chcecie załączyć zezwolenie na budowę obiektu jądrowego… ? Nie? Naprawdę?

    Ostatnia rubryka to pole do popisu dla urzędników, zatytułowane – „WYPEŁNIA ORGAN”:

    O, i to jaki.
    Nie ma się co dziwić ludziom, którzy muszą się z tym absurdem mierzyć, że na myśl o PO w nich rośnie, a PO maleje.
    PO wykłada się na takich właśnie małych kamyczkach. Na własne życzenie.

  75. Przecież ten cały Rońda tom zwykły wariat.

  76. stasieku
    17 października o godz. 13:08

    Kartka z podróży spróbował odpowiedzieć na pytanie „co robić?”. Mnie kilka punktów się podoba, a najbardziej:
    Ja proponuję konsolidację obozu antypisowskiego…”

    Nie mozecie sie po prostu zapisac do PO i ja wzmocnic?
    Jak sie skonsolidujecie to razem pokonacie PiS-owski faszyzm jak nic.
    Jaruta nareszcie bedzie mogla bez strachu wyjsc na ulice.

  77. @Lewy
    Dyskusja nt stosowania KS, skończyła się w Europie jakiś czas temu. Przeprowadzono badania, przeanalizowano tysiące kejsów.
    Osobiste poglądy Polaków na tę i kilka innych, cywilizacyjnych kwestii (np. świeckie państwo), różnią się, w każdym razie na podstawie ankiet, od tych, zalecanych przez fachowców.

    Aspekt ekonomiczny poruszany w dyskusji, budzi mój sprzeciw. Natomiast przegięcie w komforcie odbywania kary przez Breivika, tej bestii, jeży wręcz włosy na głowie. Ale to Skandynawia, uszanujmy ich styl życia, znam inne przykłady, podobnie szokujące, choć z innej warstwy.

    ‘sugadaddy’ musiał się nieźle wk…ć na Ciebie i do tego czegoś w Twoich komentarzach nie lubi.
    Wszyscy mamy jakichś blogowiczów, którzy nas drażnią z jakichś zupełnie osobniczych przyczyn.

    Najlepiej nie zaczepiać, nie odpowiadać na zaczepki, często prowokacyjne.
    Ściskam „wieśniaku”.

  78. TJ,
    nim wypalisz czymś nowym z arsenału sekty Anodiny, warto może zastanowić się dlaczego w TV Trwam wypada mówić tylko prawdę, jak to uczynił prof. Rońda, a w TVP przesłuchiwany przez. red. Kraśkę kłamał jak z nut..? Czyżby kierował się zasadą przestrzegania obowiązujących tu i tam standardów..? 😉

  79. . Panowie antyfaszysci – macie tu instrukcje jak wzmocnic PO:
    „Что делать” – Włodzimierz Ilicz Lenin – strategia i taktyka partii rewolucyjnej

  80. Z tym upraszczaniem prawa budowlanego to stała śpiewka. Poprzednio, za komisji, Palikota proponowane rozwiązania zaostrzały, a nie upraszczały procedury – na szczęście nie zostało to wprowadzone w życie.
    Mnie się marzy, że jeśli będę chciał wyłożyć sobie 2m2 płytkami chodnikowymi na własnym podwórku, to nie będę musiał tego uzgadniać z urzędem.
    Co do czasu oczekiwania na wydanie decyzji w sprawie budowy, to nie uważam, że w przypadku inwestycji trwającej często kilka lat, oczekiwanie na tę decyzję 3 miesiące to niezmiernie długo. A to ma być właśnie skrócone do miesiąca, jakby od tego zależało czyjeś życie. Robi się, oj robi wodę z mózgów obywateli.

  81. Niemiecka ściągawka dla Donalda Tuska
    Pociągnę myśl KzP, który zachęca PO do koalicji z SLD.
    Najświeższe wiadomości z BRD potwierdzają szansę na wielką koalicję, marzenie Adama Michnika, jeśli idzie o Polskę.
    Badania niemieckiej opinii publicznej, też wskazują na aprobatę społeczną takiego układu.

    Ciekawe, że w Polsce, w tym szale ankietowania, rzadko pada wielowariantowe pytanie dot. preferencji różnych koalicji politycznych.
    Te często podkreślane różnice programowe, „które tak dzielą tak głęboko, że nie można razem tworzyć większości” i wybór opcji „poszukiwania większości dla konkretnych projektów ustaw”, uważam za grę, wzmacniającą siłę negocjacyjną przed podpisaniem umowy koalicyjnej.
    (zdanie mętne, ale dla chcącego…).

    ‘stasieku’ marzy się politycznie: Leszek Miller w PE i koalicja frakcji Ordynackiej SLD i PO.
    I jeszcze kilku niepartyjnych, ale fachowych ministrów.

    Widzisz Kartko, ‘stasieku’ ciągnie temat a nawet zachowuje powagę.

  82. wiesiek59
    17 października o godz. 13:16

    Do postulatów Kartki dodałbym jeszcze jeden:
    SKOŃCZYĆ z paranoją antykorupcyjną.
    ….

    Sarkozy, Merkel, czy Obama, w każdą podróż zagraniczną zabierają dziesiątki przedstawicieli krajowych koncernów…”

    Wiesku i tu masz problem – bo gdzie Tusk znajdzie autentyczne krajowe koncerny.
    U Kulczyka?
    Kumpli przeciez zabiera.

    Spadek ilosci przeszczepow w Polsce z powody paranoi antykorupcyjnej…to ciekawe.
    Wyglada na to, ze wedlug Ciebie lapownictwo to zdrowy etap transformacji w strone gospodarki wolnorynkowej (na publicznym sprzecie).
    Talk wlasnie uwazali „aferalowie” z trojmiasta.

    Pierwszy million trzeba ukrasc.
    Korupcja jako motor rozwoju to bardzo oryginalna idea Wieslawie.
    A co z kapitalem spolecznym i tzw. zaufaniem, ktrego bez uczciwosci nie ma.
    ” Kapitał społeczny czyli smutna przyszłość Polski.

    Kapitał społeczny to w wielkim skrócie zdolność do kooperacji i twozrzenia więzi pomiędzy ludźmi.
    Od pewnego poziomu, żeby rozwijać się dalej, poza kapitałem fizycznym, finansowym i ludzkim, trzeba jeszcze mieć kapitał społeczny.

    Fukuyama – Kapitał Społeczny

    1. KS – zestaw nieformalnych wartości i norm etycznych wspólnych dla członków okr. grupy.
    2. Zaufanie – smar zwiekszający wydajność.
    mafia – wąski krąg zaufania, brak na zewnątrz – korupcja.
    3. KS – prawdomówność, wzajemność, obowiązkowość
    4. Weber – reformacja – uczciwość i wzajemność.
    5. KS – czynnik niezbędny do powstania zdrowego społ. ob.

    Bez bewzglednej walki z korupcja zawsze pozostaniemy zacofana prowincja o wschodnich, anachronicznych zasadach zycia spolecznego.
    Zapomnij o spolczenstwie obywatelskim.

  83. Krótko o sytuacji w PO
    PO jest typową partią demokracji świeżej, kopiowanej, naśladowczej, nieraz udawanej, demokracji surowej, niezakorzenionej, której oblicze jest formowane przez tradycje bardzo skromne, a raczej przez brak tradycji, co skutkuje nieprzewidywalnością, kapryśnością, złudzeniami, że jesteśmy inni, tylko nam przeszkadzają, itd.

    Zapytajmy siebie jako obywatele – ile partii w ciągu ostatniego 24-lecia zdążyło sie pojawić i zniknąć na politycznej arenie, wykreować nadzieje i zawody, zadziałać pozornie i wpaść z głośnym pluskiem do głębokiej wody?
    Dla przykładu, czym były blokady dróg i palenie opon? Zapowiedzią działania? Jakiego działania?

    Czy na bazie tak efemerycznych tworów politycznych, jak np. przyjaciele piwa lub burzyciele wersalu w sejmie, mógł się wykształcić jakiś trwały układ partyjny mający trwałe poparcie społeczne? Odpowiedź brzmi – nie.

    Dlaczego? Otóż taki wytęskniony układ, to nie konfiguracja partii. To coś głębszego, trwalszego, bardziej zasadniczego. Stan państwa i społeczeństwa. Tradycje państwowości, państwa prawa, udział społeczeństwa, solidność, rzetelność, poszanowanie słowa, plan działania, itd. Tego nie ma lub jest, ale zbyt mało, by demokracja stała się stabilniejsza, perspektywiczna.

    To z tych powodów wszystkie dotychczasowe partie wykonywały kilka figur na scenie politycznej i spadały szybko do trzeciej lub czwartej ligi.

    Czy PO jako zebrane ad hoc kolejne gremium pod nowym szyldem, jest inna? Jeśli powiemy tak, to należy poprzeć tę pozytywną odpowiedź solidnymi argumentami. Czy jest w niej spójność w programie i działaniu, czy jest w niej spójność ideowa, którą podziela elektorat, czy jest to partia zakotwiczona w społeczeństwie, czy obowiązują w niej normy demokratycznego współdziałania, czy mechanizmy polityczne górują w niej nad mechanizmami oligarchicznymi?
    Niestety – nie, nie, nie. Jest to partia jak każda inna w Polsce – tymczasowa, bez trwałych podstaw, bez trwałego poparcia, bez wizji, splot interesów polityków bez dostatecznego przełożenia na interes państwa i społeczeństwa.

    Brak wizji w partii, którą zakładali przekonani liberałowie wolnorynkowi, nie dziwi, lecz czasu było dość, by partia uległa ewolucji w kierunku budowania trwalszych podstaw niż przystosowywanie się do szybkozmiennych słupków popularności.

    Czy widzimy na scenie politycznej jakieś inne partie, które byłyby nie zgrane tanimi sloganami, nie obiecujące, szanujące słowo swoje i przedstawiające plan działania mający znamiona jakiejś realności w dzisiejszych konkretnych warunkach?

    Nie widać. Na blogach zgłaszają się proponenci, którzy podsuwają swoje obmyślone plany – od uwolnienia marychy i in vitro, poprzez usadzenie KK, do podwyższenia płacy minimalnej. Z planów tych, z ich bezpośredniości i prostoty bijącej po oczach wynika że państwo, to betka, można nim manipulować, likwidować, obniżać, podwyższać i żadnych przeszkód nie będzie, ponieważ propozycje są słuszne.
    Takie rozumienie polityki, to nie ideologia, nie program, nie plan działania, czy wizja, to po prostu zbiór pobożnych życzeń od sasa do lasa nie liczący się z rzeczywistością.
    Ja osobiście chcę, żeby nie było bezrobocia, płace były wysokie, nie było ubóstwa, gospodarka miała 10 % wzrostu rocznie, a eksport 15 %. Czy mam biec teraz do jakichś polityków i wciskać im ten plan jako trzeźwą, praktyczną wizję dla Polski?

    Partia PO i jej przywódca nie zmienią się z dnia na dzień. Partia i jej przywództwo, to latami kształcony układ funkcjonujący w określonym otoczeniu, bazujący na latami selekcjonowanych (wymienianych) ludziach, posiadający swoje własne wypróbowane tradycje i procedury. Jak można sobie wyobrazić, że wszystko nagle się odmieni, bo w listopadzie Tusk przedstawi nową, radykalną koncepcję rządzenia.

    Również PIS jest partią taka samą, latami selekcjonowaną, latami ewoluującą w kierunku wodzowskim, posiadającą w swych szeregach mnóstwo karierowiczów i zorganizowaną w struktury, które z ledwością wytrzymują napór ambicji posiadaczy słusznych planów dla Polski, lepszych od planów Prezesa.

    Podstawową przyczyną słabego funkcjonowania demokracji w raczkujących demokracjach nie jest ta czy inna partia, bo partii już dość było, by się przekonać, że ta przyczyna, to brak demokracji i państwa prawa w głowach, co się objawia przede wszystkim nieposzanowaniem słowa swojego i innych ludzi, nieposzanowaniem przepisów oraz nieumiejętnością współdziałania – zamiast kompromisu huki, zamiast planu doraźność, dzień dzisiejszy dyktuje, czasu nie ma.

    Tusk jest słaby słabością swojej partii. Kaczyński jest słaby słabością swojej partii.
    Pzdr, TJ

  84. W TV Trwam Belzebuba z Torunia wypada mówić tylko prawdę. Buaaaahhahahahahaha !

    A w prokuraturze, to już nie wypada ? A w łonie komisji sejmowej to już nie wypada ?

  85. OK,

    przyjmijmy, że w mediach Belzebuba z Torunia wypada mówić tylko prawdę:

    Media o. Rydzyka atakują PiS: partia nieudolna, prezes pretensjonalny
    Najcięższe uderzenie za nieskuteczną kampanię referendalną spadło na PiS z najmniej oczekiwanej strony. Jarosława Kaczyńskiego zaatakował dziennik ojca Tadeusza Rydzyka.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/0,0.html#ixzz2hyqqgioH

    Front anty-pisowski konsoliduje się !

  86. Kartka z podróży
    (17-10-g. 11:51)
    Popieram Twoje postulaty ku chwale ojczyzny i naprawie naszej „umęczonej ojczyzny”.
    Swój stosunek do status quo wyraziłam wczoraj we wpisie do Ciebie (o g.23:20) życzeniem na dobranoc – WSZYSCY, również księża na księżyc!
    Oczywiście, zmęczona bełkotem Faliczów i kaddetów, którzy – jak straszni mieszczanie z Tuwima – wszystko widzą osobno i czepiają się drugo i trzeciorzędnych szczegołow, nie mających większego wpływu na „pracę silnika”. Ewidentnym przykładem jest smoleńska paranoja i dostrzeganie całego zła po stronie „kolesiów” z PO, tak jakby nie było „kolesiów” równoległych, tyle że z PIS.
    Masz rację, trzeba zrobić wszystko, by rozwalić chory układ PO-PIS, z naciskiem na drugi człon, który pcha Polskę do zguby.
    Ale wracając do adremu, czyli Twoich propozycji:
    Tuska wymienić na Schetynę – tak!
    Chyba, że panowie dogadają się na serio. Schetyna jest rzeczowy i twardy, ale brakuje mu tuskowej „lekkości” i pewnego wdzięku. Tusk robiłby nieźle za „dobrego policjanta” w ZGODNTM tandemie ze „złym” , ale na pozycji nr 2.
    Pogonić ministrów, których wymieniasz – tak!
    Dodam od siebie – zagospodarować sensownie Kwiatkowskiego, odsuniętego na „odcinek” NIK-u, bo to jedna z perełek PO – facet mądry, uczciwy, klasyczny propaństwowiec, których rozpaczliwie brak.
    Lepiej wykorzystać Kidawę Błońską – rozsądną kobietę „z klasą”.
    Skoro już jesteśmy przy paniach, zrobić ministrem/strą sprawiedliwośći prof. Płatek. Chyba nie muszę uzasadniać, dlaczego.
    Zrobic koalicję „uzdrowionego” PO z SLD (może „palikociarnia” uzna, że lepiej wchodzić w rozsądne sojusze niż liczyć na wygraną, gdy się jest pod progiem wyborczym dać po łapach cwaniaczkom „obrotowym” z PSL – tak!
    Amnestia dla rowerzystów i innych równie groźnych przestepców, legalizacja marihuany – tak!
    Przyjęcie Karty Praw Podstawowych – tak!
    Renegocjacja konkordatu, choć poszłabym dalej, rozwiązania – tak!
    Wiele państw bez tego się obywa ku pożytkowi obopólnemu.
    Dodam jeszcze trzy sprawy ściśle związane z funkcjonowaniem prawa w RP, które trzeba rozwiązać z pożytkiem dla państwa i jego obywateli:
    Unieważnienie ustaleń Kościelnej Komisji Majątkowej , która działała, o ile się nie mylę, niezgodnie z zapisami Konstytucji.
    Rozwiązanie Zespołu Chorobowego Macierewicza, niesłusznie zwanego parlamentranym jako że to Ciało jednej opcji politycznej, choć podobno w ramach sejmu można powołac dowolny zespół choćby do walki z ateizacją(?!) i nazwać go parlamentarnym.
    Wiem, nawet nie jako prawniczka, że pewne absurdy trudno odkręcić, ale od czego są konstytucjonaliści i i inni biegli prawnicy.
    Ściganie z urzędu (prokuratorskiego), czyli bez potrzeby zawiodomienia, szkalowania i pomawiania (bez dowodów) o niecne czyny premiera z opcji, która wygrała w DEKOKRATYCZNYCH wyborach, więc nie jest on żadnym uzurpatorem czy „przypadkowego”prezydenta również demokratycznie wybranego etc.
    To tylko tytułem uzupełnienia Twoich postulatów pt. na pohybel pisowsko-katolsko-narodowej zarazie, która całkiem bezkarnie ogarnia kraj, a ludziom robi wodę z mózgu.
    Uprzedzam tych, którzy za chwilę rzucą się na mnie jak piranie. Piszta sobie co chceta.
    Możecie mi skoczyć!

  87. @ mag,

    Ja protestuję, w sprawie tych wyapelowanych skoków na/do? Ciebie 😉
    Przecież masz mądre i dobre intencje, słuszne i pożyteczne dążenia.
    Masz prawo je wyrażać publicznie, nie narażając się na ataki.
    Ja Cię w pełni popieram w tych działaniach i postulatach.

    Tylko…
    Internet jest pełny burzliwych i zazwyczaj niskich walk, polemik czy aktów odwagi.

    Gdy przychodzi do wyrażenia ich czynem wyborczym, w demokratycznej i realnej przestrzeni społecznej, zwycięża oportunizm.

    Wystarczy zaapelować – zostańcie w domu, nie róbcie nam, władzy) nic.
    Mnie się zdaje, że pobyt w domu przy komputerze i internecie, to już zupełnie nam zastąpił opuszczony i oddany na pastwę szumowin dom realny – Polskę i nienarodzoną przestrzeń obywatelską.
    Gdyby wyłączono internet i telewizję, rewolucja na ulicach – pewna! Może więc o take Polske trzeba wzbogacić postulaty?
    Pozdrawiam też z domu.

  88. Jacobsky (14:10)
    to zdecyduj się w końcu – mówią prawdę albo nie, albo tak albo kwak, a nie siedź okrakiem na płocie z rozdartą nogawką w miejscu odsłaniającym słabiznę, bo ci drzazga wlezie tam, gdzie nie trza… 😉

  89. Jiba,

    nie bardzo widzę w czym problem. Masz jeden formularz, gdzie uwzględnione są wszystkie (?) przypadki szczególne, przewidziane przez przepisy administracyjne w kwestii budownictwa. Odhaczasz „nie/nie dotyczy”, i tyle. Urząd i tak sprawdzi Twoje deklaracje, bo ma do tego prawo, a dodatkowo petent może nie wiedzieć wielu rzeczy, np. wynikających z planu zagospodarowania przestrzennego (ma do tego prawo).

    Tak jak kupno nieruchomości związane jest w bardziej drobiazgową procedurą, tak i wybudowanie nieruchomości powinno być związane z obostrzeniami proceduralnymi, a to z uwagi na sam charakter rzeczy, jaką jest nieruchomość, w tym na fakt, że dużo bardziej szkodliwe jest naprawianie stanu faktyvznego, wynikającego z wadliwie wydanego zezwolenia (np. rozbiórka).

    Co do samego formularza, który krytykujesz: istnieją dwa wyjścia. jedno to powyższy formularz obejmujący wszystkie możliwości. Drugie to multum formularzy na każdą okoliczność, multum, w którym petent powinien umieć się rozeznać. Moim zdaniem wybrano niegłupie wyjście, a jeśli w jego ramach pytają petenta o przeznaczenie szczególne budynku ( w tym na cele nuklearne – nie koniecznie elektrownia, ale np. hurtownia izotopów dla celów medycznych lub przemysłowych), to co z tego ? „Nie dotyczy” i po krzyku.

    Pozdrseiam serdecznie

  90. kadett,

    to ja mam się zdecydować ? To Ty twierdzisz, że w mediach o.Reaktora wypada mówić tylko prawdę.

    Moim zdaniem Rydzyk blefuje.

    Jak Rońda.

    Obydwaj to nieźli jajcarze, prawda ?

  91. Na miejsce Tuska Schetyna. To twardy i niegłupi facet. – Napisał był @ Kartka, z czym zgodziła się @mag….
    No, nie wiem. Jako zwykły obserwator tzw. życia politycznego przekonania do pana Schetyny nie nabrałem. I nie z powodu ambiwalencji wobec osoby czy partii, do której należy.
    Wprawdzie media (głównie, sądząc po tym co się słyszy i czyta) w panu Schetynie intensywnie upatrują polityczną alternatywę dla D. Tuska ale ja osobiście – jako ten „boczny” oglądacz i słuchacz mam wątpliwości. Skłonny jestem podzielić opinię W.Frasyniuka o dokonaniach p.Schetyny, na którą powołał się @kadett. Pan G.Schetyna w mojej ocenie jest sprawnym organizatorem działalności partyjnej, partyjnym graczem umiejętnie rozgrywającym różne układy i układziki wewnątrzpartyjne, intrygi i intryżki, podchody itp.itd.- aparatczykiem – jednym słowem. Ale czy to są wystarczające kwalifikacje dla polityka, że tak to określę – państwowego formatu ? Przecież w szefie jednej z najważniejszych partii politycznych należy upatrywać Premiera in spe
    Zatem jako szef partii – być może ale czy jako szef rządu (kiedyś) ?
    Oto jest pytanie.
    A jeśli nie Schetyna to kto ? Nie mam pojęcia. Na szczęscie nie mój cyrk…

  92. @Jiba
    W kwestionariuszu wizowym USA, musisz zadeklarować, ze nie jesteś członkiem organizacji terrorystycznej i jeszcze kilku trefnych organizacji.
    Pomyślisz może, ‘idiotyzm”, ale po głębszym zastanowieniu się, rozważeniu aspektów prawnych, przyznasz rację redaktorom kwestionariusza.
    Pozdrowienia
    PS
    Stara i wysoka sosna prawie mi wchodzi w okno. To moja działka i moja sosna. Podobno muszę zapytać o pozwolenie w gminie, czy mogę te sosnę nieco poderżnąć.

  93. Jacobsky,
    jak z Tobą rozmawiać, jak traktować Cię na serio, kiedy w kwadrans 13:55 – 14.10 potrafisz zmieniać zdanie z ‚buha ucha ha’ na ‚załóżmy jednak, że…” 😉

  94. @Lex
    Tez słuchałem Frasyniuka, ale opinię o Schetynie wyrażaliśmy na blogu wielokrotnie. Przeważały sceptyczne, jeśli chodzi o Schetyny potencjał na premiera po Tusku.

    A tak pomyśl Lexie, jaka czarna plama po Tusku i Kaczyńskim w ich partiach.
    A nawet po Palikocie…

    Dupa blada, że się tak wyrażę.

  95. kadett,

    obydwaj wiemy, jak mamy traktować siebie wzajemnie, a więc po co pytasz ?

  96. Leksie (15:05)
    a schetynówki..? a orliki..? a córka grabarza..? no… ta panna Sobiesiakówna, co to na tym smentarzu Chleboszczak się żalił, że mu Grześ nie idzie z pomocą..? A przewodniczenie radzie nadzorczej sekcji koszowej w Śląsku Wrocławiu na przekór kopaczom Lechii Gdańsk Donaldu Tusku to maaaałoooo? Prawie miąższ stanu ten Grzegorz z Chetyna…

  97. @mag, 14:18
    Chyba oszalałaś ‘mag’!
    Pro państwowca proponujesz Kartce?. No wiesz…
    Nara
    PS
    Mnie też możeta skoczyć! (jakoś brzmi mi to lepiej).

  98. …….Sarkozy, Merkel, czy Obama, w każdą podróż zagraniczną zabierają dziesiątki przedstawicieli krajowych koncernów…”……pisze F a l i c z. Nie pisze jednak o problemach korzupcyjnych, „kupowaniu” partii przy pomocy pieniedzy tychze koncernow w ramach d(o)finansowania partii. W przypadku Merkel CDU. Gdyby gospodarka polegala li tylko na podrozowaniu, to kwitlaby li tylko turystyka. W Polsce byloby to trudniejsze.
    Saldo mortale

  99. Lex
    Chyba nieuważnie przeczytałeś to, co myślę o ewentualnej zamianie Tuska na Schetynę i wyjąłeś dowolnie z kontekstu, w którym roztaczam samozwańczo jakąś tam wizję. Nie twierdzę, bynajmniej, że trafną czy odkrywczą.
    Powołałam się na przypowieść o złym i dobrym policjancie, a ci dwaj panowie w zgodnym tandemie mogliby zdziałać coś pożytecznego. Tusk jako number 2 „osładzałby” twardość czynów/ decyzji schetynowych miękką mową koncyliacyjną.
    Oczywiście mogę się mylic, ale tak to widzę. Chyba mi wolno.
    Zdanie Frasyniuka sobie cenię, ale na kadetta raczej się nie powołuj, bo to raczej jakieś nieporozumienie.

  100. Jak kiedys dorwe tego Bobkowskiego, to reka n noga mozg na scianie…pisze
    L e w y . Nie pisze, ze sie z pewnoscia ucieszy, bo pieknym jezykiem pisze Bobkowski o pieknym kraju wprzeciekwach i trudnych czasach. Bobkowski jest najlepszym polskim diachronista. Tego Lewy nie pisze. Boje sie o Lewego, staje sie agresywny, dotychczas byl asertywny….
    Saldo mortale

  101. Te potwory nie poprawia sie, nie zasluguja na miano czlowieka….pisze praw(n)y
    L e w y nie wiedzac o kim (czym) pisze…..
    Saldo mortale

  102. @TJ, 15:53
    Dotarłem, jadąc od dupy strony, do komentarza TJ.
    To frajda mieć takiego Autora w en passant.
    Who/what are you Mr TJ?

    Piszesz często, argumentując po przeczytaniu wielu stron, statystyk, itp., więc masz dużo czasu.
    To wyklucza człowieka na etacie – zatem chyba jesteś emerytem/rencistą.
    Nie pamiętam, abyś coś bąknął o sobie.
    Ciekawe…

  103. @TJ, 13:53
    Przepraszam, komentarz TJ o 13:53

  104. Gekko
    Wiem, że nie pochwalałeś mojej absencji w referendum warszawskim (gdybym mieszkała np. w Olsztynie czy Łodzi, to zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem zagłosowałabym za odwołaniem ichnich prezydentów, bo faktycznie było ZA CO) i nie przekonały Cię moje argumenty. Trudno świetnie – jak mawia mój Stary.
    Zapewniam Cię jednak, że tak jak chodziłam na WSZYSTKIE wybory (parlamentarne, samorządowe i przezydenckie) po 1989 , tak chodzić będę, póki żyję i „kumam o co biega”.
    Gekko, tak jak Cie lubię i szanuję, tak upraszam, nie dmij w trąbę na najwyższym diapazonie (?), przypominając mi o powinnościach i przestrzeni obywatelskiej.
    Bywam leniwa, ale nie byłam i nie jestem oportunistką . A jak już larum grają, to gotowam zawinąc kiecę i lecieć.
    Lepiej dołącz do postulatów kartkowych i moich, miast krytykowac, ze wskazaniem, jak postulaty uczynić realnymi!
    Pozdro

  105. Jacobsky,
    myślę, że Jacobsky w ogień by za mną wskoczył. Po to, bym z niego nie wylazł… A ja do Jacobsky’ego jak brat… Szczerze i z otwartym sercem…

  106. Leksie,
    ani się waż powoływać się na moje wpisy, jak nie chcesz mieć do czynienia z socjalną demokratką mag i życie Ci wciąż miłe… 😆

  107. kadett,

    ja też.

  108. Wiadomość dla osób, które zrobiły sobie z gęby cholewę i myślą, że ktoś może nadal brać ich paplaninkę poważnie. Otóż oprócz owoców kiwi istnieje jeszcze ptak kiwi, który nota bene „ukradł” owocom kiwi nazwę. Występuje wyłącznie w Nowej Zelandii. To właśnie wizerunek ptaka kiwi widnieje jako logo na paście do butów Kiwi, tak bardzo potrzebnej teraz adresatom tej wiadomości. Sympatyczny ptak kiwi nie ma oczywiście nic wspólnego z cholewami, ani tym bardziej z posiadaczami cholew w miejsce twarzy. Wynalazca pasty Kiwi wybrał ptaka kiwi na logo swego produktu na cześć żony, która była rodowitą nowozelandką.

  109. stasieku
    Wcale nie zwariowałam. Wiem co mówię.
    Kartka to propaństwowiec – anarchista w jednym. Podobnie jak ja.
    To sie wcale, wbrew pozorom, nie wyklucza. Jeśli będzie trzeba, wyjdziemy na ulicę.
    Jak sie głębiej zastanowisz, to może przyznasz mi rację. Chyba ze Kartka… wszystkiego się wyprze.

  110. @Ryba
    Zauważyłeś pewnie ‘Rybo’, że po zakończeniu eliminacji do MŚ w kopanej, pojawiają się różne komentarze, zarzuca się to i owo, że „lewe skrzydło”, że Lewandowski, że trener (zamiast selekcjoner).

    Nikt nie zadał pytania:
    „dlaczego po aucie wywalczonym w morderczej walce, przy linii, kiedy prawie cała załoga podnosi rękę w geście „nasz, nasz aut!”, po decyzji sędziego, staje zdyszany wyrzucający i wyrzuca piłkę pod nogi przeciwnika.

    Zwykle koledzy się odwracają, chowają za swoich podopiecznych…

    Grałem prawie zawodowo w koszykówkę. Za taką zagrywkę trener wyrzucał z boiska.
    Pozdrowienia

  111. Wszystko się sypie

    Klub Macierewicza się sypie. Poparcie księdza dla pis się sypie. Szefostwo episkopatu się sypie … o reprezentacji narodowej na Wembley szkoda gadać. Nikomu dogodzić nie można. Formularze do de. Partie polityczne do de. Szchetyna na premiera się nie nadaje.

    Jeden red, Czech trzyma optymistyczną linię. I ja ten relatywizm popieram w jego rozciągłości. Nie wiem co prawda, jak Feniksowi jest na imię. Czy właśnie Schetyna, „aparatczyk bez charyzmy”? I tak wszystkim nie dogodzisz, a Redaktorowi Passentowi to nawet szkoda gadać.

  112. @mag, 15:55
    Moim zdaniem Kartka kocha Polskę inaczej.
    Inaczej nie wróciłby z Podróży.

    Za komuny mówiłem kolegom, lepszy polski komuch, niż rosyjski oficer w polskim rządzie.
    Tak, między innymi, definiuję propaństwowość.

    A inaczej: lepsza Platforma Tuska, niż ci PISdzielcy, te Hofmany, Błaszczaki, Czarneckie…

  113. Jeśli będzie trzeba, wyjdziemy na ulicę.

    A po kiego grzybka? Zamiast na ulicę wyjdźcie sobie w szczere pole, najlepiej gdzieś na rozdroże… Nasze są ulice, wasze kawiarnice…

  114. @J. Pokorny, 15:59
    Kiedy Ciebie nie ma na blogu, odczuwam „pustkę duchową”, nie chce mi się gadać.
    Pamiętam Twoje:
    „Niech zstąpi duch twój i odnowi…”
    Ojej, to był ktoś inny, sorki
    Pozdr

  115. stasieku (16:07)
    Oj nie porównuj Ty mnie w ten sposób, oj nie porównuj, nadaremno.
    Ja z taką gracją nie wysiadam z samolotu, ani nie ściagam takich tłumów, ani nie umieram z prostolinijną elegancją.

    Na Polskę też chyba inaczej patrzę. Mniej niecierpliwie. Jak na żonę po czterdziestu iluś latach, ciągle młodą, świeżo otwartą, trzymającą coś w ukruciu dla mnie. Bez pretensji, bez żalu że to On mi przypadła. Bez szansy porzucenia Jej. Wplątany w nią na kilka co najmniej sposobów. Wytężający zmysły, by ją pojąć ponownie, napinający umysł, aby opisać jej aromat, codzienny powab, stękanie, kręcenie tyłkiem, wspinanie się i chwilowy, niewielki upadek. Totalny państwowotwórczy anarchizm ducha.

  116. Na szczęście PiS nie ma kłopotów z przywództwem. Władza Kaczyńskiego żywego, wsparta trumną z drugim Kaczyńskim jest do podważenia.

    Nie wiadomo, co zdrowsze dla życia partyjnego: niekwestionowana władza szefa partii, który od sześciu lat nie zdobył niczego liczącego się jeśli chodzi o sprawowania władzy w państwie, czy frakcyjne przepychanki w partii sprawującej władzę w państwie od sześciu lat.

    Może i PO kiedyś się rozsypie, ale moim zdaniem nawet i to nie gwarantuje PiS-wi wyjścia z opozycji, na pozostawanie w której skazuje tę partię jej prezes (oraz trumna)..

  117. Andrzej Falicz
    17 października o godz. 13:52

    Od wykrywania korupcji nie jest rząd, tylko policja, służby i prasa.
    To dzięki nim wiadomo, że biora koronowane głowy, watykańscy urzędnicy, szefowie partii politycznych.
    Zamiast stacji telewizyjnej CBA, wystarczy rzetelna praca……
    A zamiast pensji Pitery, trzech dodatkowych agentów- niekoniecznie Tomków……

    Dyskusje na temat korumpowania polityków przez przedsiębiorców też już były.
    I finansowania partii politycznych z różnych źródeł.
    Modeli jest multum.
    I każdy ma wady……
    Co chcesz zrobić?
    Nie podejmować decyzji? nie udzielać wsparcia Państwa przedsięwzięciom, bo KTOŚ na tym zarobi?
    Niewidzialna ręka działa jedynie w bajkach, w realu o inwestycjach decydują priorytety ustalone przez polityków.
    Rurociągi, drogi, kluczowe dla obronności lub bezpieczeństwa projekty, to domena Państwa, a nie neoliberałów.
    Elektrownie atomowe, czy łodzie podwodne i czołgi nie sprzedają się same, ani rafinerie nie wyrastają jak grzyby po deszczu……
    Dzięki takiemu myśleniu właśnie, nie jesteśmy w stanie samodzielnie zbudowac nawet pojazdu pancernego.
    Kable, płyty pancerne, optoelektronika, silniki, przekracza poziom zaawansowania nasze możliwości dzięki głąbom prywatyzującym wszystko i uzdrawiającym przez likwidację.
    A zagraniczni kooperanci się cieszą……

  118. Jacobsky
    17 października o godz. 16:42

    Partyjne przepychanki wśród samców alfa to normalka.
    Najbardziej zaawansowane w sensie demokracji wewnątrzpartyjnej są PSL i SLD- tradycje……

    A Prezio?
    Z kim ta koalicja?
    Obecnie istniejący na scenie chyba już się nauczyli frazy:
    „Kto PiSu dotyka, ten znika”……
    Instynkt samozachowawczy jeszcze chyba istnieje?

  119. Nemer z 16 o 23.11
    Ciekawa dyskusja. Zresztą zgodna z tematem podjętym dziś przez Gospodarza. Dlatego moja odpowiedź w tym miejscu.
    Miał rację Absolwent, gdy mi radził bym skandalu z zaniechaniem finasowania drogi strategicznej S3 na skutek problemów HGW nie wiązał z miastem Lubawką, bo nie zostanie to zrozumiane.
    To może inaczej. Weź mapę komunikacyjną Polski, Europy i połóż je obok mapy fizycznej tego obszaru. Potem znajdź na nich tzw „Bramę Lubawską”. Zastanów się skąd nazwa „Brama … „. A potem weź podręcznik do historii Europy i poczytaj dlaczego owa „Brama …” miała przez setki, jak nie tysiące lat, tak wielkie polityczne znaczenie. To właśnie jest polityczny kontekst w którym należy widzieć „drogę na Lubawkę”.
    Rządowa droga strategiczna nie oznacza tego, że rząd odpowiada za jej odśnieżanie -jak tu wielu ludzi myśli. Albo, że sypie kasą by zadowolić lud mieszkający na jej poboczach. Utrzymywanie takiej drogi, kontrola nad nią jest państwową racją stanu. Na drogach rządowych łączących przez Pireneje Hiszpanię z Europą panuje niepodzielnie centralna władza w Madrycie. Separatyści katalońscy czy baskijscy mogą co najwyżej po rowach wieszać swoje transparenty. Natomiast na drogach nie podskoczą. Ale rządowi hiszpańskiemu nie wpadło by do głowy by zapuszczać ich baskijskie czy katalońskie fragmenty, oszczędzać na nich po to aby dobrze zrobić swemu partyjnemu elektoratowi w Madrycie. To możliwe jest tylko w Polsce.
    Zasług Gomułki w unormowaniu naszych granic zachodnich nie musisz mi wykładać. Dobrze o tym wiem. Wiem też, że po 1956 roku grabieży cegły zaprzestano a nawet skazano za handel nią wiele osób na długoletnie więzienie. Po to między innymi były te procesy, aby społeczeństwu, które zaczęło na dobre osiadać, aklimatyzować się na zachodzie, jakoś wyjaśnić wcześniejsza, rabunkową rozbiórkę tamtejszych miast.
    Co Ty byś zrobił z podbitym Berlinem jest mało istotne. Natomiast istotne jest, że alianci pomagali w obudowie podzielonego miasta. Pomagali, bo nie kierowali się emocją zemsty tylko rozsądkiem. Oczywiste bowiem było, że podbite Niemcy muszą jakoś żyć. Nie dałoby się bowiem jak gumką wymazać tego kraju z mapy Europy. Tak jak wymazuje peryferyjne dla W-wy obszary Polski.
    Wracając do „cały kraj buduje swoją stolicę” chciałbym się spytać ile lat jeszcze kraj ma to robić? A przede wszystkim jak pogodzić intelektualnie ciągłe finansowe wspieranie Warszawy z megalomańską opinią Warszawiaków iż są finansowym, biznesowym, elitarnym centrum tego kraju.
    Zaś na radę, bym w…pier … z tego kraju jak mi się nie podoba odpowiem Ci, że to czasami robię, gdy ręce mi opadają na widok tego burdelu. Podobnie zresztą jak miliony moich rodaków mających odruch wymiotny na obłudne, patriotyczne ględzenie.
    Na temat „janosikowego” chętnie porozmawiam. Ale tylko w kontekście poważnej decentralizacji regionalnej kraju.
    Pozdrawiam

  120. Po prostu uważam – jak red. Czech, a po prowadzie pisałem tak przed nim na tym blogu – że nie PiS i prezes Kaczyński są alternatywą i największym zagrożeniem dla Platformy. Albowiem po pierwsze partia Kaczyńskiego, mimo jego niezwykłych umiejętności wczesnoTrzecioRzeczpospolitwego politykierstwa, nie jest jednolita, nie jest opoką narodowo wściekle konserwatywnej i przykruchtowej „Polski”. Ten kapuściano kiełbasiany poprzypalany przysmak Polaków nie ma już tej siły, a przez to jednolitości, ni jedności. On stęchnie, już tę skisły zapach na wejściowe schody się rozchodzi, na szczęście prowadzone one nawet nie do kuchni, lecz na dalsze zaplecze.

    Po drugie liczby wyborcze PiS-owi nie grają. Nawet jeśli – podkreślam JEŚLI – partia ta zdobędzie zawrotne 40 procent głosów poparcia i wygra wybory, to i tak nie będzie rządzić. Nikt, od PSL po SLD, z nimi nie wejdzie w koalicję, ani nawet nie poprze tego rządu. Nawet jeśli prezesowi uda się w tych korzystnych warunkach sklecić rząd z premierem figurantem Glińskim, czy podobnym, sterowany z tyłu, wszak prezes już rozegrał wszystkie te partie z Marcinkiewiczem włącznie, to prezes w ciągłej walce z materią państwa i politycznej konfrontacji zakałapućka się głębiej, poparcia nie utrzyma, cokolwiek się wydarzy, budżet się domknie nie tak … I cała układanka misternie się rozleci. Ulice, kawiarnie, kamienice zostaną tam gdzie były, a po prezesie ostanie się jeno ostateczny pył.

    Oczywiście rozumiem red. Passenta. Chciałby on tego uniknąć, chciałby aby było po bożemu, bez chaosu i rozpadania się domu z kart, bez niepewności politycznego jutra, bez nieracjonalnoście i materialnych strat. Ja też chciałbym, aby udało się tego uniknąć. Platformo, albo inna siło centrowo-populistyczno-racjonalna, musisz!

  121. @ mag
    17 października o godz. 15:47

    Uraza z powodu różnicy zdań – niepotrzebna.
    Argumenty zdaje się wzajemnie nieprzekonujące.
    I właśnie w tym rzecz, że aby mieć wpływ na realizację swoich postulatów nie można siedzieć w domu. Nawet jeśli władza zapewnia że tak będzie lepiej.
    A może zwłaszcza wtedy.razimy.
    Bez aktywności – nie ma obywateli, tylko rządzeni.
    I nic tego mechanizmu nie zmieni, niezależnie od rodzaju postulatów, jakich, demokratycznie, nie wyrazimy czynem.
    Oczywiście, więcej niż czynem pisarskim w internecie.
    W zamian za to władza też składa obietnice …w przestrzeni wirtualnej.
    Serdecznie pozdrawiam.
    – – –

    @ stasieku
    Trzeba mieć pozwolenie na wycinkę, na przycinanie gałęzi nie (sprawdzone)
    Pozdrawiam też z lasu sosnowego 😉

  122. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    PO referendum w wawie …

    ” 77 proc. badanych krytykuje pracę rządu, a 73 proc. pracępremiera – notowania Donalda Tuska są najgorsze od 2011 roku – wynika z najnowszego sondażu TNS Polska.

    Choć na tle rządu i premiera, nieco lepiej wypada prezydent (jego pracę źle ocenia ocenia 42 proc. Badanych), w porównaniu z wrześniem oceny pracy gabinetu Donalda Tuska, jego samego, a także Bronisława Komorowskiego znacznie się pogorszyły.

    Radę Ministrów „dobrze” ocenia jedynie 84 proc. ankietowanych. ”

    http://niezalezna.pl/47258-platforma-topi-komorowskiego-rosnie-niezadowolenie-z-prezydenta

  123. Gekko
    Wszystko ładnie pięknie, ale nie odpowiedziałeś na moją zachętę właśnie w sprawie aktywności, że już nawet jak siedzi się w domu przy kompie, póki co, to tym bardziej nie można rezygnowac z konstruktywnego myślenia. W koncu nie każdy ma powołanie do aktywnej polityki czy tylko społecznikowstwa.
    Gdzie są Twoje postulaty, co i jak robić dla dobra wspólnego?
    Żeby ruszyc tyłek, idąc na najbliższe wybory, trzeba wiedziec po co i od kogo można tego czegoś wymagać, by na niego oddać swój głos.
    Oczywiście, można sie w oczekiwaniach pomylić, ale sam akt głosowania jako takiego, to przecież żadna aktywnośc, tylko odbębnienie „obywatelskiego obowiązku”.
    Czasem sobie myslę (anarchicznie?), że totalna absencja byłaby wyrazem właśnie obywatelskiej troski. Oto, dajemy ci, klaso polityczna, do zrozumienia, że powinniście, jak leci, spadać na drzewo.

  124. Jiba, z 16.10 3013

    ” Co powiesz więc na klasyczne „pozostańmy przyjaciółmi”, ale bez podtekstu: „spadaj na drzewo”? 🙂 ”

    Przystaję ochoczo, tym bardziej żem ” porąbany ” (a są na to świadkowie na tym blogu).

    Pozdrowionka.

  125. ..pan D.Pasent zpomnial ze normalnosc w demokracji to ciagle zmiany ,dyskusje,a nawet klutnie , inny sposob dzialania nazywamy komunizmem lub dyktatura dla przykladu podam partie PIS typowa dyktatura jednego czlowieka …

  126. wiesiek59,

    prawdę mówiąc przepychanki wśród – jak piszesz – partyjnych samców alfa uważam za zjawisko normalne. W moich stronach rządząca partia konserwatywna jest chyba pierwszą od dawna, gdzie liderszip szefa nie jest kwestionowany z wewnątrz. I to jest moim zdaniem dziwne w jakiejkolwiek partii politycznej. PiS pod tym względem też jest dziwną partią, ale ci, którzy mają świadome lub podświadome ciągotki do systemów wodzowskich będą jak najbardziej odnajdywać się w partii, gdzie lider nie jest kwestionowany (nie koniecznie zwalczany za pomocą brudnej partyzantki, ale konstruktywnie, dla dobra partii), bo tow jakiś sposób zadowala ich tęsknoty za mocnym człowiekiem u władzy, takim, co zrobi porządek, rozliczy (tu wpisać kogo), wyjaśni (tu wpisać co).

    Wracając do PO: historie/szwindle związane z pompowaniem kół w PO uważam za szkodliwe, ale istnienie i działanie Schetyny uważam za coś jak najbardziej wskazanego. W przeciwieństwie do zachowania się Gowina, który do momentu, kiedy rzucał wyzwania Tuskowi, jeszcze działał w granicach reguł gry, ale odkąd obraził się i zaczął robić Tuskowi koło pióra, po prostu pokazał, że nie nadaje się on na szefa poważnej partii, a raczej na szefa kółka różańcowego z udziałem Godsona czy Żalka, co też będzie mieć miejsce.

  127. wiesiek59 (16:50)

    „Kto PiSu dotyka, ten znika”

    Dobre. Lepsze jeszcze niż

    „Kto z PiSem spróbuje, siebie wykiszkuje”

  128. @ mag,
    a dlaczego miałbym się nie powoływać na @kadetta skoro on wcześniej przytoczył pana-frasyniukową ocenę p. Schetyny, opisowo wprawdzie ale nie przekłamał, co mogę potwierdzić, gdyż również W.Frasyniuka słuchałem i słyszałem. Kadett był pierwszym, który przytoczył ocenę W. Frasyniuka, ( którą – tak się składa,podzielam ), ot i cala tajemnica mojego powoływania się na niego @kadetta). Gdybys to Ty była pierwszą – powołałbym się na Ciebie, tak jak to uczniłem u A.Szostkiewicza np. ( o zgubnych skutkach nadużywania napoju o wdzięcznej nazwie Red Bull.) 😉

  129. @Jacobsky

    „(…)Co do samego formularza (…) istnieją dwa wyjścia. jedno to powyższy formularz obejmujący wszystkie możliwości. Drugie to multum formularzy na każdą okoliczność, multum, w którym petent powinien umieć się rozeznać.(…)”

    A co powiesz na trzecią możliwość, by po deklaracji „do wniosku załączam:…” zostawić puste miejsce i niech tam sobie każdy wpisuje, co go obowiązuje?
    Jedni, że zezwolenia na obiekty jądrowe, drudzy, że gazociąg, a trzeci, że pozwolenie konserwatora.
    Gdyż w tej chwili w trakcie lektury drugiej strony człowiek zaczyna mieć kłopoty z koncentracją, a podczas lektury czwartej zaczyna płakać rzewnymi łzami – Jezu, ja chcę tylko domek..
    I jest o co kruszyć kopie, choć może się wydawać, że przecież taki wniosek większość petentów składa raz czy dwa razu w życiu. Pewnie, że tak, ale tylko w tym jednym urzędzie. A inne?
    Jaka to piękna mrzonka – upraszczać, jak najczęściej upraszczać.

    @stasieku – mówisz aspekty prawne? tak, pod tym względem potrafię sobie wyobrazić, że pytanie o przynależność do organizacji terrorystycznych ma sens.

    Natomiast sosna ma czelność nie być drzewkiem owocowym i pewnie jest starsza niż 10 lat – trzeba zezwolenia. Ale mogę Cię pocieszyć – możliwe, że nie będziesz musiał za to płacić:)
    a poza tym, jako rzecze Gekko

    Pozdrawiam Was serdecznie
    —————————————-
    Komentarze na blogu czytam „po łebkach”, co przyznaję z żalem, na pewno coś przegapiłam, weźcie więc poprawkę na to, gdyby moje pytania zadał już ktoś wcześniej:

    – Jesteście pewni, że Miller nie wszedłby w koalicję z Kaczyńskim? Który z nich jest bardziej wyrachowany? Kosa i kamień, moim zdaniem.

    – Kadett, co masz do orlików? Przy ich budowie były jakieś przekręty? Bo orliki akurat spełniają swoja rolę. Trzeba zapisywać się w kolejce, by pograć. Wcześniej nie było gdzie.

    Cynamon29 – 😉

  130. mag
    17 października o godz. 17:25

    Przypuszczam że nasza OBECNA klasa polityczna nie przejęłaby się absolutnie niską frekwencją……
    A najlepiej czułaby sie, nie mając nikogo patrzącego jej na ręce.
    Rządzić, dzielić, nie ponosić odpowiedzialności- istny raj.
    Niestety, jakiś vox populi, jakaś prasa, ciągle im sie przygląda krytycznie.
    Chce jakichś, planów, wizji, programów, wywiązywania się choć szczątkowego z wyborczych obietnic, czasem nawet- jak w sprawie ACTA samorzutnie wychodzi na ulice i demonstruje swoje niezadowolenie.
    Biedni ci „wybrańcy NARODU”.
    SPOŁECZEŃSTWO ich nie docenia…….
    A przecież pracują ZA ŻARCIE I ZA WZIĘCIE nad naszym wspólnym dobrem…..

  131. Z zainteresowaniem przeczytałem dyskusję – zarówno pis-owskich oponentów jak i obrońców ancien régime. No i oczywiście tych, którzy widzą, czują potrzebę zmian. Bardzo cenne, moim zdaniem uwagi wyżej sformułowano.
    Ale najpierw chcę wyjaśnić dlaczego na miejscu kompletnie niewiarygodnego Tuska widziałbym Grzegorza Schetynę. Jeden powód podałem – to silny i inteligentny facet. A poza tym jedyny, jak na razie, realny kontrkandydat dla przewodniczącego PO. Oczywiście lepiej byłoby gdyby partia ta, dla znaczącej zmiany wizerunku, wyciągnęła z tylnich rzędów jakiegoś kandydata w swetrze, o zmęczonym spojrzeniu i zaroście dwudniowym. No ale to wydaje mi się zbyt radykalne jak na tę partię.
    Zgadzam się z tym, że moja koncepcja jest de facto tworzeniem narodowego frontu antypisowskiego. Mało – to front realny, bo oparty nie na pustych deklaracjach ale ustawodawstwie – poprzez większość parlamentarną.
    Oczywiste jest też, że jego uczestnicy będą musieli zawierać kompromisy. Na przykład o ile podwyższyć płacę minimalną, jaką formę prawną mają mieć związki gejowskie, ile samodzielności dać regionom, ile krzaków marihuany wolno uprawiać na ogródku, kogo objąć amnestią, kto i jak ma zacisnąć pasa by kraj mógł w końcu przyjąć euro, renegocjować konkordat czy go wypowiadać … . Ale bez względu na zakres przyjętych wzajemnie kompromisów te punkty – fundamentalne dla liberalno lewicowej koalicji antypisowskiej – muszą być realizowane! Tylko ostra, zdecydowana polaryzacja dotychczasowej, niezrozumiałej dla ludzi, magmy politycznej daje przesłankę dla pokonania pisowskich zapędów.
    Te kompromisy oczywiście i my musimy zawierać – w naszym codziennym życiu. Trzeba będzie pewnie sięgnąć do porfela, strawić widok ofiary kryzysu pijącej piwo na publicznej ławce albo dorodnego krzaka cannabis na sąsiedzkim ogródku, przełknąć poczucie niesprawiedliwości przy czytaniu tolerancyjnego wyroku sądowego … . Trzeba będzie to znieść jeśli nie chcemy pis-u.
    Natomiast argumenty pisu trzeba brać z uśmiechem „na klatę” i robić swoje. Stawiać pis przed faktami dokonanymi. Nie wdawać się w durne dyskusje.
    Krótko mówiąc – zamiast się spychać ścieśnijmy się na antypisowskiej ławce.
    Pozdrawiam

  132. @ mag
    17 października o godz. 17:25

    Mag, ja owszem, namawiam do masowej (choć oczywiście nieobowiązkowej) aktywności obywatelskiej – co najmniej do udziału w prawach wyborczych biernych.
    Kto tych rudymentalnych praw nie wykorzystuje – wyklucza się z udziału. Mętne taktyki „iść – zostać” zawsze obracjaą się przeciw biernym. Mało brakowało, a mielibyśmy, dzięki taktyce bierności, tzw IV RP (swoją drogą cóż za pycha i pogarda dla ludzi, w jednym – tej nazwie)…
    Co do innych form udziału, np. tzw. społecznikostwa (czyli robienia tego, za co innym płacimy w podatkach a którzy programowo na urzędach kultywują taktykę bierności) – to ja bym to traktował w kategoriach hobby a nie mechanizmów demokracji.
    Te natomiast są dwa, w formie czynnej:
    a/ aktywność polityczna – udział w partiach i organizacjach wpływu (ngosy,
    b/ organizowanie spontanicznych akcji społecznych nacisku politycznego / wyłaniania kandydatów do polityki

    Można też założyć, że materia do takiej aktywności, czyli system i społeczeństwo nie jest „sterowalne”, albo też kompatybilne z mechanizmami demokracji (bo chore, niedojrzałe, zatrute bytami pozademokratycznymi).
    W takim przypadku wyjściem jest frustracja lub emigracja, a mechanizmami kompensacyjnymi – izolacja („emigracja wewnętrzna”) albo kontestacja ornamentalna (czyli np. pisanie bluzgów na realia, kiedyś na ścianach w wc, teraz – w internecie). Oczywiście częste są też formy hybrydowe.
    No, mamy za sobą wstęp do prolegomeny 😉

    A tak praktycznie, to radzę śledzić losy, wyniki i dyskusje o obecnym stanie naszej reprezentacji piłkarskiej . To laboratorium edukacji społecznej, wiernie oddające naszą kondycję cywilizacyjną i jej miejsce oraz wynik.

    Gdybyś, po leninowsku, zapytała mnie w tym kontekście „szto dielat’ grażdanije?”, odpowiem, jak wszyscy:
    a/ ziemia jest okrągła i wystarczy biec szybko wokoło, aby stać w miejscu, gdzie nic się nie stało (trener polski)
    b/ rozp..ić cwane towarzycho, odciąć od gałęzi i kasy i zagonić do roboty a płacić za wyniki (trener niepolski).

    Możesz być pewna że nasza aktywność obywatelska w temacie (patrz medialne dyskusje nad kształtem ziemi) dostarczy dowodów na słuszność każdej z opcji, bo oczywiście Wisłą, usilnie aktywnym staraniem Rodaków, prawda leży. Pośrodku boiska.
    Pozdrawiam.

  133. Logika smoleńczyków
    PAK
    17 października o godz. 12:40
    @TJ:
    Prof. Rońda nie żartuje. On szczerze i zaangażowaniem pokazuje własne wyobrażenie świata. Wyobrażenie, w którym doszło do zamachu w Smoleńsku, a wymóg przedstawienia argumentów, to tylko kłody rzucane przez podstępnych przeciwników, z którymi się gra.

    Mój komentarz
    Moim zdaniem Freud by miał ciekawego pacjenta.
    Ale też ten pacjent widzący świat w swoich projekcjach, kontradykcjach i kompensatach gra na widzeniu świata, które w Polsce jest szeroko rozpowszechnione. Jeszcze rozpowszechnione mimo, że kurczy się w przyspieszonym tempie.

    To widzenie świata nie opiera się na rozumie, logice i faktach takich jakimi są, a na emocjach, odczuciach, wyobrażeniach, mitach, tęsknotach do świata idealnego, jak ze szkolnych czytanek (w dawnych podręcznikach), do dzieciństwa, w którym niewinność była najwyższą wartością, a naiwność i prostota najlepszym wytłumaczeniem egzystencjalnych wątpliwości. A zło nas otacza, czai się po kątach.

    Na takim widzeniu świata gra Macierewicz et al. Takie widzenie świata stwarza zapotrzebowanie na specyficzną logikę, którą dostarcza ludowi aparat propagandy smoleńskiej, a uwiarygadniają „wierzący” naukowcy. Logikę, w której najważniejszym rozróżnieniem jest podział na słowo nasze – zaangażowane, powszechnie wyznawane i słowo obce, nie wiemy jakie, bo nie sprawdzone.
    Słowo obce może być prawdziwe tylko wtedy gdy przejdzie przez filtr naszej ideologii, naszych kryteriów, słowo to może być też prawdziwe pozornie – w znaczeniu czysto formalnym, chłodnym, nieludzkim, czyli zakłamanym.

    Smoleńczycy zdają się sądzić, że w ogólności słowo nie może być swobodne, musi być związane z kimś, z czymś, ze sprawą, z dobrem lub złem.
    Aby rozpoznać znaczenie słowa, najpierw musi być ono przyporządkowane do sprawy, ocenione przez lidera, odrzucone, potępione lub przeciwnie – uznane przez grupę, uwspólnione, umocnione uznaniem – posiadające imprimatur.

    Logika zwykła w tym procesie szacowania słów nie obowiązuje, jest jak gdyby fałszywą przystawką, podstępnie zastawioną pułapką przez przeciwników prawdy.

    Otóż w logice smoleńskiej samolot TU-154M przelatujący nad słynną bliższą radiolatarnią lotniskową może się jednocześnie znajdować na wysokość 20 m nad (smoleńczycy twierdzą – nad pasem, chociaż czarne skrzynki mówią – nad ziemią), tak jak jest zapisane na taśmie z kokpitu w postaci odczytów – 40, 30, 20 m i jednocześnie może się znajdować 140 m nad ziemią, tak jak około tygodnia temu oświadczył Macierewicz, a także może zejść do wysokości 50 m, jak wczoraj powiedział prof. Rońda mimo, że przedtem Macierewicz oświadczał, że samolot nie zszedł poniżej 100 m, wykonał prawidłowe odejście na drugi krąg z wysokości 100 m nad pasem.

    W smoleńskiej logice metry są drugorzędne. Tu nie chodzi o formalną prawdę, tylko o ukierunkowany wydźwięk w stronę fałszerzy, jak to akcentują smoleńczycy – wysokości podawane przez ekspertów smoleńskich są inne, niż podały to raporty Millera i MAKU. Jeśli inne, to znaczy, że w raportach ONI kłamią. A jeśli ONI kłamali, to smoleńczycy dalej ciągną swój łańcuch dowodzenia – zapytajmy dlaczego. -Sami od razu odpowiadają – ponieważ mają coś do ukrycia, itd.
    Dalej następuje proste uogólnienie, podsumowanie, bez bawienia się w dzielenie włosa na czworo – ONI wszyscy kłamią, raporty są nic nie warte, należy rozpocząć badanie katastrofy od nowa i iść w kierunku, który wskazali swoimi metrami wysokości eksperci Macierewicza. Metry Millera i Anodiny straciły wagę i moc.

    Nie ważne są takie drobiazgi, jak zaklinanie się przez smoleńczyków, że wieża rzekomo wydała pozwolenie na zejście do 50m. Nie ważne jest, że na taśmie z kokpitu są nagrane odczyty wysokości – 50, 40, 30, 20 m. Nie ważne jest także, ze lotnisko w Smoleńsku, jak większość lotnisk na świecie, ma wysokość podejścia w trudnych warunkach 100 m i nie ma tutaj nic do zezwalania wieża, ani sam dowódca lotnictwa, czy jaś inny zwierzchnik. Nie ważne, że samolot Tu-154M ma taką wysokość podejścia – 100 m, że kapitan samolotu ma taka wysokość podejścia.
    Dla smoleńczyków, to jest pryszcz. Oni wiedzą, po prostu wiedzą, ze jest takie nagranie o pozwoleniu wieży na zejście do 50 m w Smoleńsku, bo im kpt. Wojsztyl powiedział.
    Do tegorzekomego faktu nawiązywał prof. Rońda w TVP 1 w swojej „grze” z dziennikarzem Kraśko. Kraśko próbował grać w logice kartezjańskiej, Rońda go zażył logiką smoleńską, a następnie logikę tę objaśnił w TV Trwam.

    Z jednej strony smoleńczycy twierdzą, że instytut w Krakowie dokładnie odczytał taśmę z kokpitu, wykonał prawidłową ekspertyzę, czym obalił całkowicie kłamstwa Anodiny i Millera (bo nie stwierdził głos gen. Błasika na taśmie – na tym polega obalenie), a z drugiej strony traktują to nagranie jako zapis chyba sfałszowany, bo kpt. Wojsztyl słyszał, że wieża zezwoliła zejść na 50 m dla Tu-154M, a na nagraniu z kokpitu jednak tego zezwolenia nie ma. Wprost przeciwnie – wieża nawoływała –100 m i odejście.
    Kto by się przejmował takim drobiazgiem. Słowo nie zostało powiązane przez ekspertów smoleńskich, zatwierdzone i uznane, a więc nie istnieje. Fałszerstwo.

    Logika niekartezjańska, specjalny rodzaj logiki, która nie przecina się z logika kartezjańską, bo jest równoległa do niej.

    A więc na dzisiaj mamy:

    a) 20 m nad pasem odczytane przez nawigatora rzekomo z właściwego wysokościomierza;

    b) 50 m nad pasem rzekomo zezwolone przez wieżę;

    c) 100 m nad pasem wynikające z oświadczenia Macierewicza, że odejście na drugi krąg było prawidłowe – ze 100 metrów nad pasem;

    d) 140 m nad ziemią zaświadczone rzekomo przez długość zapisu dźwiękowego na taśmie z kokpitu, zapisu wzbudzonego przez bliższą latarnię, na który to zapis powoływał się kilka dni temu Macierewicz.

    Wszystkie wysokości są prawdziwe. Taka jest logika smoleńczyków.
    Pzdr, TJ

  134. Lex
    Sorry. Jeśli zauważyłeś, że ocena Schetyny przez kadetta pokrywa się z frasyniukową, to Ci po prostu ufam, bo ufam Ci z zasady.
    Ni zniżasz się nigdy do atakowania kogoś za „posiadanie” takich, a nie innych poglądów.
    Moje zdanie o Schetynie jest bliższe Kartce, choć Schetyna (nie Kartka) to niekoniecznie gieroj mojewo ramana. Oceniam go raczej pod kątem tego, kto mógłby zastąpić ewentualnie Tuska w PO.
    Bo, że Prezes jest „niezastąpialny” to bankowo pewne. Bez niego PIS straci rację bytu. Przynajmniej moim zdaniem.

  135. Jiba,

    nikt nie zmusza obywatela do wypełnienia formularza jednym ciurkiem. W chwili zmęczenia można popatrzec w TV albo wyjść z psem.

    Problem w tym, że wielu (znakomita większość ?) petentów nie wie, co ich obowiązuje. Formularz niejako podpowiada, co może ich obowiązywać/dotyczyć, zmusza do refleksji nad aktualnym stanem faktycznym petenta i jego projektu budowlanego, i odpowiednio kieruje go we wniosku do właściwej kategorii.

    Moim zdaniem lepiej płakać nad skomplikowanym wnioskiem, niż wylewać krokodylowe łzy (i winić urzędasów) z powodu konsekwencji wydanej na chybcika decyzji.

    Na chybcika i… według tego co każdy wpisze , co go obowiązuje.

    Pozdrawiam

  136. Gekko
    Zgadzam się z punktem a/ (w sprawie okrągłości ziemi i wynikających z tego konsekwencji)
    A zwlaszcza z punktem b/. W konkluzji – koniecznie zastąpić trenera (niepolskim).
    Wczoraj w Szkle Kontaktowym był na pasku fajny sms o piłkarzach na Wembley:
    Polacy szybciej stoją, niż Anglicy biegają.

  137. @Kartka
    No właśnie, i tym dziwniejsze, że pomimo takich wyników badań opinii, Platforma odnosi niesamowity sukces w referendum. Spodziewałem się frekwencji na poziomie 32%, w tym 15% za Bufetową – aż się prosiło, żeby jej taki numer zrobić. Polacy są przekorni. A tu 25% i 5%, jakby jakiś magik Tusk to ustawiał, gdyby było 20% i 1%, to już byłby zupełny szał, ale nie wymagajmy za dużo.
    Do wyborów w 2015 roku Schetyna oczywiście nie wysadzi Tuska z siodła. W wyborach będą dwie możliwości: PO przed PiS, albo PiS przed PO. W pierwszym wariancie zostaje Tusk, nawet jak nie ma większości z PSL (najwyżej dobiera SLD). W drugim Tusk obraża się na cały świat, a Kaczyński nie ma zdolności koalicyjnej. Schetyna montuje koalicję i zostaje premierem, musi przy tym brać na klatę różne upokorzenia od PiS, bo ci uważają, że to oni wygrali, i powinni rządzić, ale nikt z nimi nie chce, nawet PSL.

  138. TJ
    17 października o godz. 18:38
    Znakomite, jak zwykle. Ale to i tak nic nie da, bo małpoludy typu kadetta , maxa czy Falicza nie znają Kartezjusza, więc pozostaje im tylko logika smoleńska.
    Zresztą za chwilę usłyszymy rechot i natrząsajace się z tego komentarza chrząkanie pawiana kadetta. Ja nie jestem prorokiem, ale jest tego tak pewien jak tego, ze jutro wzejdzie słońce.
    Pozdrawiam Cię Tejocie z wyrazami szcunku

  139. Jibo,
    co mam do orlików? A co ja mogę mieć do orlików, jeżeli są one objęte ścisłą ochroną? Kwiaty o tej nazwie też są niczego sobie. A tak na poważnie, to przywołałem orliki na poparcie zasług G. z Chetyny nieco na zapas, nie będąc wcale pewien, że to jego autorski pomysł. Projekt był rządowy.

    O przekrętach nic nie wiem. Musisz o to pytać ABW i prokuraturę, barona łódzkiej PO – posła A. Biernata (ksywa ‚basenowy’) i łódzką firmę Tilia, zajmującą się handlem sztuczną trawą. Śledztwo zostało umorzone, bo dowodów na łapówkarstwo nie znaleziono. W aktach śledztwa jest notatka ABW poświęcona Biernatowi: „Zachodzi podejrzenie, że T. Półgrabski [były wiceminister, człowiek Biernata] i A. Biernat, wprowadzając świadomie w błąd samorządy, zamierzali osiągnąć bliżej nieokreślone korzyści od podmiotów realizujących te inwestycje” (to za Newsweekiem). W każdym razie firma Tilia zaopatrzyła w trawkę 30% orlików wybudowanych w 2009 roku.

  140. 19:07
    Pisarczyk z Lyonu powinien podetrzeć sobie kinol wierzchem dłoni, jak przystało na przaśnego wieśniaka, bo mu gluty kapią na klawiaturę jeden za drugim i robi się Lewe Gumno. 😉

  141. Aps
    Problem w tym, że Platforma referendum wygrała tylko formalnie. Po prostu nie była w stanie zebrać ludzi, by wygrać – powiedziałbym – klasycznie. To jest iść do urn i odeprzeć pis. Strategia na bojkot była wymuszona jej słabością. Już nawet w platformianej W-wie – w jej bastionie.
    Platforma tonie i jej upadku żadne marketingowe sztuczki nie powstrzymają. Moja koncepcja opiera się na tym, że ktoś w tej partii uda się po rozum do głowy i dokona radykalnych zmian. Jeśli nie, to samo życie wymusi zmiany. Na karku wybory samorządowe, potem do Europarlamentu. Czują klęskę więc ciasno się wsród nich robi. Symptomy paniki są już w PO zauważalne. Wyżynają się przecież wzajemnie byle tylko znaleźć spokojne miejsce na trudne czasy czyli zwycięstwo pis.
    Nie ma takiego wariantu, by wybory parlamentarne wygrała Platforma. Jeśli zawczasu nie nastąpi polityczna konspolidacja antypisowska w przyszłym parlamencie będzie występował przeciwko tej partii rozdrobniony, niezdolny do współpracy polityczny plankton. A to oznacza powtórne wybory i już miażdżace zwycięstwo pis.
    Ludziom się wydaje, że taka konsolidacja jest niemożliwa, nie do przyjęcia. Ale mnie nie bulwersuje wizja rządu np ze Schetyną albo Millerem jako premierem. Ani ministrem edukacji Palikotem. Lub ministrem pracy Czarzastym.
    Tu czytam, że PO powinno zagospodarowywać jakieś wydumane centrum. Guzik prawda – ludzi trzeba zmusić do wyboru między kato – narodową – antyeuropejską prawicą i świecko – liberalną proeuropejską lewicą.
    Pozdrawiam

  142. J. Pokorny
    17 października o godz. 17:03
    Jacobsky
    17 października o godz. 17:33

    Obaj macie rację !
    Rozwijać już nie mam czego.

    Red. Passenta też w pełni rozumiem – podział dzielnicowy Polski już raz w historii był.
    Co z tego wyszło – wszyscy wiemy.

    TJ
    17 października o godz. 18:38
    Możesz walić tysiącem młotów w tępe mózgownice PiSuarów i tak
    nie dasz rady !
    Oni wiedzą swoje i już !

    Pozdrowionka.

  143. A mówiłem ! Ale zdradzając przyszłość doprowadziłem do modyfikacji:pawian kadett nie chcąc, aby moje proroctwo się sprawdziła, zaatakował proroka.
    Tejoci, dla Ciebie gotów jestem zbierać te małpie odchody na moją nieszczęsną głowę.

  144. Lewy
    17 października o godz. 19:07

    ” Zresztą za chwilę usłyszymy rechot i natrząsajace się z tego komentarza chrząkanie pawiana kadetta. Ja nie jestem prorokiem, ale jest tego tak pewien jak tego, ze jutro wzejdzie słońce. ”

    Jesteś prorokiem @Lewy !
    Rechot i chrząkanie usłyszeliśmy !

    Pozdrowionka.

  145. A odkąd to margines próbuje uchodzić za całą kartkę, niechby nawet z podróży ona była? Poglądy marginalne, które w przyszłej reprezentacji sejmowej szacuje się dzisiaj na mieszczące się w granicach progu wyborczego, a w podskokach sondażowych nieco wyżej niż próg, trzeba oczywiście uszanować, ale nie można dopuścić, by margines poglądów wypełniał tak duży arkusz papieru, którym można pokryć całą Polskę. Mierzyć zamiary na siły trzeba! Odwrotnie to było u romantyków polskich, z którymi marginesowi poglądów chyba nie po drodze… 😆

  146. Mag(usia) (19:04)

    „Podobnie jak autor zalinkowanego tekstu nie mogę się nadziwić.”

    Dzieki za link do Łukaszewskiego. Moje zdziwienie jest tylko z jednego powodu: kiedy i gdzie Łukaszewski pobieral lekcje u Conrada Blacka? Tego co to fortunę zrobił buszując w mediach i używając jednej zasady. Zasada ta było: nigdy nie mów czegokolwiek jednym słowem jeśli to samo można powiedzieć czterema.

    Wiem, wiem. Zanussi

  147. @Jacobsky – ja Ci to po prostu podeślę.

    http://bip.powiat.konin.pl/koninp/zasoby/files/wydz_architektury/2013/26.09.2013/wniosek_o_pozwolenie_na_budowe_-_2013a.pdf

    Sam zobacz, to bełkot. Moim zdaniem i tak urzędnik lub projektant musi pomóc, więc zakreślanie, że tego nie, lepiej zastąpić wpisem, że to tak. Na jedno wyjdzie, a człowiek się nie uszarpie.

    @kadett – napiszę jutro. „Tilia”, mówisz? Czyli po polsku „lipa”? 🙂

  148. Bardzo słuszny komentarz!!! PO w stolicy nie tyle wygrała co uciekła grabarzowi spod łopaty o włos- wystarczyłaby jakaś awaria metra czy ulewa i … 😉
    Na dodatek panuje w tej „zwycięskiej” partii totalne samozadowolenie i 0 krytycznej analizy o przyczynach, dzięki którym doszło do referendum. Wystarcza teza o „błędach komunikacyjnych”… 😉
    Pani Gronkiewicz wierzy, że wystarczy więcej bywać w TV i dawać się sfilmować a to na rowerze, a to w mieszkaniu warszawiaka i sprawę zwycięstwa ma z głowy … 😉
    Wychynęli schowani przed referendum w ratuszu aroganccy urzędnicy z jej dworu – wiceprezydent Wojciechowicz od razu zorganizował korki na trasie AK …; -) Nikt ich nie zamierza oceniać, rozliczać, a jak trzeba, zmieniać!!!:-(((
    Tymczasem do referendum doszło bo p.Gronkiewicz nie panuje nad swoim gigantycznym urzędniczym dworem aroganckich, pazernych i nieudolnych oraz pewnych(dzięki HGW!) bezkarności urzędasów z Wojciechowiczem, Paszyńskim i Jóźwiakiem na czele! Nie umie też ich dyscyplinować ani wymieniać, jak trzeba!!! I to towarzystwo wpędzi ją i Warszawę jeszcze w niejedną pułapkę!!!

  149. cynamonie, to czy TJ da radę czy nie, ma znaczenie trzeciorzędne. Ważne, że nie milczy i jeszcze ma siły. Nie machnął ręką i nie rozsiadł się na wyżynach swojej racji. Tępoty może i nie kruszy ale na pewno hamuje pandemie.
    No dobra, lecę do góry, bo od rana ponad setka wpisów…..Wojna się jakaś nasila, czy jak? Co tam kadettci i Falicze chcą przykryć?
    Aha! I nie przenoście nam stolicy do Lubawki. Na stronie gminy, można odbyć wirtualny spacer po tamtejszym, urokliwym rynku, świeżo po rewitalizacji i poszaleć w skateparku. No ale tego biznesmena, co to kupił stary dworzec i nie może przerobić go na hotel bo czeka na drogę, to na prawdę mi żal. Bardziej jak dworca.

  150. Orteq
    17 października o godz. 20:29
    Już chyba drugi raz nawiązujesz do Zanussiego. Czyżby Ci się nie podobał ten nowy Tomasz z Akwinu albo Teillard de Chardin, który pogodził naukę z religią ?!!
    Krzysiu Z. , który w swoich filmach zatrudniał metafizycznych fizyków w stopniu docenta zwyczajnego wzburzał emocjonalnie nieletnie panienki, ale nie tak jak myślisz, bez żadnych świństw, bo zakochane w docentach panienki szły do zakonu.

  151. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    U „gory” 17.10 2013 jakos sie przesilil … lokomotywa-tlusta-parowa na ‚krzywych kolach’ – Fiat Money – dalej jak szalona brnie- spocona!
    W pierwszym wagonie … tik-tak, tik-tak … tik-(?)

    http://www.infowars.com/bizarre-freemason-rant-on-house-floor-during-debt-ceiling-vote/

  152. Biegler 11.56
    Na wszystkich internetowych forach NIKT z tysięcy zabierających głos nie powiedział jednego słowa poparcia dla oszusta i hochsztaplera Rońdy ( Kumpla Kleibera z IPPT PAN )
    Jedynie najbardziej bezczelny tupeciarz i kłamca Biegler, na blogu Passenta, podlizał się Macierewiczowi i przy okazji opluł TJ.
    Czyżby obecnie w roli Bieglera występował niejaki Bielan, który już wyszykował wiadro wazeliny z nadzieją powrotu na łono Prezesa?

  153. 19:02 + 20:29
    Podobnie jak autor zalinkowanego tekstu nie mogę się nadziwić 😆

  154. absolwent
    17 października o godz. 21:02

    Drogi @absolwencie.
    Wazeliniarze już tak mają.
    I nie chodzi tu o wiadra wazeliny, lecz o cysterny (w liczbie mnogiej
    oczywiście) !

    Pozdrowionka.

  155. cynamon 29
    17 października o godz. 20:14
    TJ
    17 października o godz. 18:38
    Możesz walić tysiącem młotów w tępe mózgownice PiSuarów i tak
    nie dasz rady !
    Oni wiedzą swoje i już !

    Mój komentarz
    Tyz prawda.

    Moje komentarze smoleńskie nie są skierowane do smoleńczyków. Ich celem nie jest przywodzenie smoleńczyków do pragmatyzmu i ustawianie ich frontem do prawdy.

    Jak to bywało nieraz w historii Polski, ci najbardziej demonstracyjni i popisowi sami się wykruszą, sami popadną w zwątpienie i bezład, będą ciągle szukać tożsamości gdzie bądź.

    Moje komentarze są opisem procesu powstawania radykalnych wiar w społeczeństwie, ich rozwoju do osiągnięcia politycznego znaczenia i wpływów. Są także opisem metafizycznej, wypatrującej mentalności społecznej, oczekującej na ratunek, pragnącej ogólnego zadośćuczynienia w formie walki z uniwersalnym złem.
    Taka jest prowieniencja ruchu smoleńskiego. Każdy inny dostatecznie nośny temat w tych obszarach mógłby wzbudzić takie wiary, jak dzisiejsza smoleńska, stać się zalążkiem intensywnego ruchu roszczeniowego i zarazem fundamentalistycznego z fundamentalnymi pretensjami do państwa i społeczeństwa.

    Jaka będzie ewolucja smoleńszczyzny – trudno przewidzieć, lecz z pewnością będzie szybka, trudna do uchwycenia potem. Próbuję sprawę śledzić na bieżąco.
    Pzdr, TJ

  156. Szanowny Absolwencie,
    wydaje mi się, że błądzisz i nie doceniasz Kadetta. Poza tym prawdopodobnie jest chyba wyższy i o sporo lat starszy od Bielana. Nadto nie wydaje mi się, by Bielan miał pojęcie, co to są np. „macierze” a wydaje się, że Kadett chyba ma. Tak mi się coś „koleboce” pod czachą.
    Pozdrawiam, Nemer

  157. TJ
    17 października o godz. 21:13

    A, to co innego !
    W takim razie popieram (jak zwykle przecież ! No bo jak Ciebie
    nie popierać ?!).

    Pozdrowionka.

  158. Uczcie się ludzie tego rzadkiego słownictwa mietlarzy Aniołków po WUML, chamburgerów-byznesmenów-bezsensenów i gluciarzy z Lyonu! Uczcie się tego dekadenckiego słownictwa na pamięć, bo już wkrótce będziecie mogli sięgnąć po nie tylko w skansenach lewackiego i tępego chamstwa.

  159. Kadett
    Pytasz: „A co z przyłączeniem jeśli nie całego POlandu, to chociaż pogranicza zachodniego do macierzy niemieckiej według pomysłu Bolka? A co z likwidacją fotoradarów i wprowadzeniem braku ograniczeń w prędkości na autostradach jak w BRD? A co z natychmiastową likwidacją świętowania klęsk narodowych, powstań, obrony Westerplatte, beznadziejnego ruchu oporu przeciw niemieckim nazistom? A co z nakazem nowoczesności w kwestii swobodnego wyboru płci, takoż partnera w małżeństwie (włączając ukochane zwierzątka) i możliwość adopcji zamrożonych zarodków przez pary jednopłciowe? A co z Hartmanowską eugeniką ku pomyślności przyszłych dorodnych pokoleń? A co z obniżeniem wieku inicjacji seksualnej do przedszkolaków ku uciesze zielonych liderów europejskich? A co z zakazem manifestacji religijnych i wdzieraniem się kk pod kołdry przez ekrany i głośniki przekaziorów?”
    A sam sobie odpowiadaj na te pytania, bo ja nie mam ochoty. I nawet nie próbuj mnie nimi zainteresować. To Twoje problemy Kadett.
    Pozdrawiam

  160. TJ
    17 października o godz. 21:13
    Uzupelniłbym to tak: Są ludzie krytyczni, którzy zawsze poddają weryfikacji to co inni mówią, co nie znaczy, że zdają sie tylko na siebie, bo też mają jakieś wzorce, autorytety, oczywiście dopuki te autorytety się nie zbiesią. Zaś inna dużo bardziej liczna kategoria ludzi, to ci, którzy potrzebują jakiejś religi, ideologi, jakiegoś guru. Sa oni jak te opiłki,które w polu magnetycznym zawsze ustawiają się w przewidywalnym porządku.
    Niedawno widziałem reportarz o ekologach. Opowiadał amerykanski profesor, że na wielu amerykanskich uczelniach na wydzialach biologicznych panuje terror ekologów. Jeśli ktoś nie zgadza się z ich ideologią, to ma trudności w zdobyciu grantów, trudno mu obronić pracę doktorską. Jeśli byś zaproponował np. taki temat pracy doktorskiej: *Zycie seksualne wiewiórki*, to zostałaby ona odrzucona. Ale gdyby tytuł zmodyfikować np. tak*Zycie seksualne wiewiórek w świetle najnowszych odkryć ekologi*, to nie ma problemów.
    Ekolodzy to właśnie tacy ludzie-opilki. Ten profesor twierdził, że są to sieroty po komunizmie, którzy wraz z upadkiem Zwiózku Radzieckiego stracili busolę, chwilowo się rozproszyli,opiłki rozsypały się w nieładzie. Ale pojawiło się nowe pole magnetyczne: ekologia, która znowu wprowadzila porządek i karność wsród tych opiłków.

  161. @Kartka i inni PO-sceptycy,
    Ano, jak mawia arcybiskup, posmotrim, uwidim. Wydaje mi się jednak jeszcze mocno za wcześnie, by Platformę i Tuska do grobu składać. Może przyjść też taki efekt, że każdy inny będzie się wydawał gorszy, coś w stylu Angeli M. Ale ja wcale nie mówię, że mam dar przepowiadania przyszłości. Pozdrawiam.

  162. Kartka z Podróży ;
    Napisze kilka zdań w sprawie LUBAWKI ( S-3 ) Niedawno w Katowicach ,Wrocławiu i Szczecinie kilka dni przebywał Komisarz UE z silną reprezentacją , po to by konsultować przed podjęciem decyzji o wyznaczeniu in spe głównych korytarzy komunikacyjnych UNIA -Wschód Europy via Polska.
    Na ten cały program UE ( nie tylko via Polen )ma zamiar wydatkować ekstra środki ( powyżej 20 mld Euro ) .Program zatwierdzony ( pisze o tym wyżej Blogowicz ) .
    Jakie to ma znaczenie dla LUBAWKI ?
    Moim zdaniem ma . Tuskowi wiedzą ,że droga S-3 będzie objeta tym programem ,dlatego szybka decyzja o Obwodnicy Warszawy ( Berlin miał ja ponad 70 lat temu , podobnie Stettin -Szczecin )
    Dlatego dobrze , że Stolica w końcu taką obwodnice też będzie miała .
    Droga S-3 ważna dla gospodarek; Skandynawia ,Polska , Niemcy i Czechy i to wystarczy ,to silna grupa .Będzie S-3 via Lubawka wcześniej niż na to dziś wygląda.
    z Pozdrowieniem
    ps.
    Osłabic PiS ?!
    Na początek zabrać im możliwość owijania się z byle powodu flagami państwa Polskiego .Jest Ustawa o barwach narodowych .Maja partyjne kolory czy nie ?!
    Miesiąc temu CDU./CSU osiagnęło wielki sukces wyborczy Angela Merkel nie była otulona w flagę państwa niemieckiego ,nie do pomyślenia taki wystrój wyborczy !, a Pisowcy moga ?! Szanowanie barwy narodowej ,flagi , to początek ,ba abecadło szanowania państwa .
    Jeśli taki „techniczny ” bez krempacji występował , choć to humanista a czynowniki pisowskie mu na to zewolily , to mamy obraz Budy takiej sobie budy .
    Ps2
    Moje codzienne radio donosi o bliskim zawiazaniu koalicji CDU/CSU z SPD ,to kwestia dni . We wtorek prezydent BRD powierzy dalsze sprawowanie urzedu Bundeskanzler Pani Merkel .Spory ida ostre o pieniądze , nie słyszałem o sporach Ideolo ,może kiedyś i u NAS tak bedzie ,czego sobie życzę .
    Przegrana FDP ( poza Bundestagiem ) ma do dziś aktywnego ministra spraw zagranicznych , w Polsce nie do pomyslenia .

    Trasa S-3 od Swinoujscia do Lubawki bedzie zbudowana wczsniej niz dzis sie mowi ,poniewaz jest to wazny Korytarz Skandynawia – Poludnie Europy a Niemcy sa zaitereowani tym Koryatrzem bardziej niz powszechnie sie sadzi .
    Nawiasem mówiąc to slyszymy o rożnych komplikacjach na buowach Autostrad i dróg ekspresowych a raczej cicho o S-3 .Moze dlatego ,ze poszczgólne odcinki buduja czesto nimeckie firmy ( Maszyny tylko naszych sasiadow – Polska nie ma maszyn .)

  163. absolwent
    Biegler vel kadett tak ma. Szkoda więc twoich „nerw”.
    Np. ja podsyłam wcale nie jemu, tylko ogólnie, link ku rozwadze (tekst ze Studia Opinii), i natychmiast nożyce się odzywają.
    Nie chodzi mi o reakcję zabawną orteqa, w jego stylu, ale kaadetta, tez „zabawną” (kretyński, niby prześmiewczy link w odpowiedzi) w stylu macierewiczowskim, który dokumenty-dowody znajduje na wycieraczce.
    Taka to powaga i poczucie humoru w jednym. Iście pisowskie.
    Pozdro

  164. Nemerze,
    szkoda nafty na pospolitą żulię… Bezsilność żulii tak się objawia… Przy okazji szczerze gratuluję Ci wpisu uczącego tubylców szacunku do kraju zamieszkania i jego stolicy. Nauka i las…

    PS
    Macierze jak pacierze… taki zawód wyuczony.

  165. Waldemar
    Dziękuję za pocieszające informacje o S-3. Szczególnie pocieszające jest to, że zainteresowani tą drogą są Niemcy. To już jakaś gwarancja, że do rozbudowy tej trasy w końcu dojdzie.
    Ale zastanawia mnie jedno. Jeśli tuskowi wiedzieli o europejskich ekstra środkach na jej budowę to czemu o tym nie powiedzieli tylko mataczyli, że obwodnica Warszawy zostanie dokończona kosztem odsunięcia w czasie budowy dwóch fragmentów trasy S-7 – wylotówek ze stolicy w kierunku Janek i Łomianek. Po co te kłamstewka?
    To też przyczynek do sposobu pojmowania przez nich polityki.
    Pozdrawiam

  166. KzP (21:30)
    To wielce pocieszające, że odrzuca Cię ta problematyka, ale jednocześnie błądzisz, przypisując mi tak lewackie pomysły. To są całkiem realne problemy roztrząsane przez polskie nowoczesne lewactwo.

  167. Lewy (20:42)

    „Już chyba drugi raz nawiązujesz do Zanussiego. Czyżby Ci się nie podobał ten nowy Tomasz z Akwinu albo Teillard de Chardin, który pogodził naukę z religią ?!!”

    Boj się Bogini, Lewusku. Nie o tym byl ten mój cwał. No dobrze, trucht tylko. Ja pamiętam, z lat 90-tych, felietony Zanussiego w „Polityce”. I czyjeś spostrzeżenie: Zanussi=zanudzi..

    Bo uzmysłowiłem sobie, ze mogę przynudzać tym swoim kilkakrotnym nawiązywaniem do Conrada Blacka

  168. 21:47
    Trzeba się było nie przyznawać, że „nadziwić się nie mogę”. A co w tym takiego dziwnego, że akurat w „Studio Opinii” (lewicowej stajni starych chabet postkomuszych i młodych źrebaków bolszewizujacych) trafił się taki mało oryginalny wpis..?

  169. Kartko. Czyje te kłamstwa? Zegarmistrza Nowaka i Tuska , czy Twoje? No śliczne sobie pojechałeś, jak to Ty po chłopakach i robisz to nadal, tyle tylko, że mijasz się z prawdą. Ponieważ lubisz pisać ostro ( ja, raczej myślę, że śmiesznie) to chyba nie będziesz miał pretensji do mnie kiedy napiszę, że kłamiesz. Nie za ostro? W dodatku, gubisz się sam w tych kłamstewkach bo : OBWODNICA W-AWY MA BYĆ FINANSOWANA KOSZTEM DWU ODCINKÓW S-7 A NIE S-3 DO LUBAWKI, I CHODZI O O WYLOTÓWKĘ ŁOMIANEK I GRÓJCA, skąd do oczekującego z hotelem biznesmena, ze 400 kilosów. I to też przyczynek do pojmowania i interpretowania przez Ciebie polityki…
    3

  170. outback, godzina duchow, 40 ° c, w cieniu; gramy w pokera, a tu nagle gasnie swiatlo i zaraz wszyscy za spluwy…
    no, ale jak ktos usilowal zapalic zapalke(co mu sie zreszta, mimo wielokrotnych prob nie udalo), to rozlegla sie nagle muzyka i reflektory na scenie i widzimy, ze to tylko lola przyszla zrobic nam kawal i fika na lewo i prawo, odziana jedynie w czarne figi, czarne rekawiczki i czarne SKARPETKI, no i trwa to troche, az wreszcie strzelam ktos do pianisty i pada pytanie:
    – a ty, lola, co?
    -5 pik

  171. Halen
    Na stronie Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pojawił się projekt nowej uchwały, zamieniającej zapisy Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. W nim proponuje się wykreślenie budowy drogi S3 Legnica – Lubawka. W zamian wprowadzone jest zadanie budowy ponad 18-kilometrowego odcinka drogi od węzła Puławska do węzła Lubelska na odcinku drogi S2 w Warszawie.
    I tyle
    Pozdrawiam

  172. p.s.
    „lysa lola” to jedno z moich ulubionych czeskich opowiadan 😉

  173. Bysiu,

    Czyś ty EDDie nie jest czasem? Te scenariusze.. Nigdy się nie kończące. Od Szczęśliwego Feliksa D. rozpoczęte, na Torlinku skończone

    http://edwarddana.blox.pl/2013/04/Film-dla-Torlina.html

    Lola to, oczywiście, Sylvia. Ta z codziennych brydżowych wrzutek gazetowych. ‚5 pików’ to tylko Sylwia mogla być. No, chyba ze chodziło o Blackwood (3 asy), w co wątpię. Nie żadna tam „lysa lola”. Co to to nie

  174. Kadett
    No to dyskutuj na te tematy ze współczesnym lewactwem- powodzenia.
    Pzdro

  175. Jiba,

    sorry, ale nadal nie widzę niczego nadzwyczajnego w tym formularzu. Widocznie uwzględnia on wszystkie możliwości, jakie inwestor musi brać pod uwagę wszczynając inwestycję. Jeśli prawo przewiduje ograniczenia dysponowania gruntem np. z racji jego przeznaczenia (grunt leśny, rolny, pas drogowy) lub lokalizacji (pomnik pamieci), to inwestor musi zdawać sobie z tego sprawę i otrzymać stosowne zezwolenia jeśli swą inwestycją narusza istniejące ograniczenia. Ja mam dom na działce i nie mogę ot tak, wyburzyć go i na jego miejscu wybudować stacji benzynowej lub sklepu, bo nie jest to zgodne z przeznaczeniem mego gruntu. Innymi słowy, jeśli składałbym wniosek o zezwolenie na budowę, musiałbym najpierw załączyć wymagane dokumenty w kwestii zmiany kwalifikacji gruntu.

    Żyjemy w czasach, gdzie codzienny obrót prawny jest dość złożony. Tym bardziej złożone są kwestie związane z budownictwem. Z uwagi na inflację przepisów administracyjnych w kwestii planowania przestrzennego, zagospodarowania przestrzennego, ochrony środowiska, wód itd. oraz z uwagi na coraz to nowe zmiany w istniejących normach, które stosują się do budownictwa, lepiej jest, kiedy wniosek jest taki, jak ten załączony, niż bardzo prosty, bez tego wszystkiego, co tak bardzo Cię frustruje, , ale wniosek wracający potem do inwestora jak bumerang, z uwagi na uchybienia prawne czy niezgodne ze stanem faktyczno-prawnym deklaracje wnioskującego. O zatrzymaniu inwestycji lub nakazie rozbiórki nie wspomnę.

    Pozdrawiam

  176. My tu pierdu, pierdu o kawałku asfaltu ( no może betonu), a w tym czasie podłe rekiny i orki zjadają miliony biednych foczek w Oceanach Świata !
    Biedne foczki wcinają miliony śledzi i sardynek !
    Lwy wcinają biedne gazele !
    Biedne gazele zieloną trawkę !

    I jakoś żadna partia się o to nie upomni !
    Nawet poseł Brudziński !
    Czyż to nie wstyd Panie i Panowie ?!

    Pozdrowionka.
    PS: a są i koty – faszysty, co wcinają biedne kardynały !
    Np. u @t.o. na tarasie.

  177. Jacobsky
    17 października o godz. 22:56 i Jiba,
    to wy jeszcze nie widzieliście niemieckich formularzy i ich ilości,
    przy okazji budowy czegokolwiek i gdziekolwiek !
    ” Papierland ” , mimo komputeryzacji, to jednak Niemcy !
    Kto wie i przez to przeszedł , niechaj potwierdzi.

    Pozdrowionka.

  178. Jeszce raz. odcinek z węzła Puławska do węzła Lubelska MA BYĆ FINANSOWANY z kwot, zaplanowanych wcześniej na wylotówkę Łomianek i Grójca ani odcinka S-3. I to jest w zamian. Drukowanymi piszę, abyś Ty nie drukował. Resztę tłumaczy Ci Waldek. I nie dorabiaj do tego swoich projekcji. Zawsze, kładzie to Twoją rzeczowość.
    3

  179. Waldemar
    17 października o godz. 21:44

    Tuskowi wiedzą ,że droga S-3 będzie objeta tym programem ,dlatego szybka decyzja o Obwodnicy Warszawy ( Berlin miał ja ponad 70 lat temu , podobnie Stettin -Szczecin )
    Dlatego dobrze , że Stolica w końcu taką obwodnice też będzie miała …”

    Milo, ze nadzieja jeszcze nie umarla.
    Tusk sie „dowiedzial” pare dni przed referendum…cudowny zbieg okolicznosci!

    Naiwnosc i optymizm ida w parze rowniez u „starych koni”.

    Warszawa – „Bedzie miala” jak zostanie zbudowana a nie jak Tusk obieca.

    Do tego czasu wydarzyc sie moze sto roznych – „nieprzewidywanych i niezaleznych od rzadu wypadkow”.
    – jednak mniej pieniedzy z Unii niz wywalczyl…Tusk
    – klopoty wlasnosciowe.
    – „oczko wodne” na trasie albo albo.

    Najwazniejsze, ze referendum „wygrane”…

    W Lodzi taka strategia funkcjonuje od lat.
    I wciaz kazda nowa obiecanke ludziska traktuja jak „nowe otwarcie”.

    Z reszta to specjalnosc PO – zakladam sie o duza sume, ze calkiem niedlugo bedziemy mieli kolejne expose Tuska jakby nie bylo zadnego poprzedniego i „dobrzy ludzie” (z skleroza) znowu uwierza.
    W cudowne przemienienie.

    Wybory najrozniejsze przed nami – wiec wirtualna obwodnice bedzie mozna ku radosci ludu przerzucac tam gdzie potrzeba glosow.
    Mozna ja jednoczesnie obiecac w paru miejscach.

    Nie ma tak, ze Tusk znalazl jak Lasek zdjecie – kase w szufladzie lub na wycieraczce – cos gdzies obiecano jakims kosztem bo bylo zapotrzebowanie polityczne – Warszawa „wasza” wiec sa wazniejsze fronty.

  180. Lewy
    17 października o godz. 21:35
    TJ
    17 października o godz. 21:13
    Uzupelniłbym to tak: Są ludzie krytyczni, którzy zawsze poddają weryfikacji to co inni mówią, co nie znaczy, że zdają sie tylko na siebie, bo też mają jakieś wzorce, autorytety, oczywiście dopuki te autorytety się nie zbiesią. Zaś inna dużo bardziej liczna kategoria ludzi, to ci, którzy potrzebują jakiejś religi, ideologi, jakiegoś guru

    Mój komentarz
    Też tak sądzę. Wzorzec obywatela krytycznego w Polsce, to ten, który neguje wszystko, neguje totalnie, jak powiadają zachęcająco interesowni polityccy – wykorzystuje np. wilcze prawo opozycji (jaką magiczną moc ma w Polsce ta płasko traktowana, trywializowana na potęgę myśl, jak bardzo jest popularna) do sprzeciwu wyrażonego w jak najostrzejszej formie, bo ma takie prawo.

    Taki wzorzec ukształtowały wieki tradycji, fałszowane zasłyszenia o zagranicy, naiwne pojmowanie demokracji jako prostego mechanizmu ścierania się racji w Polsce przekładanego ochoczo na walkę do upadłego na słowa oraz przynoszącego wypieranie się współpracy i ucieczkę od zgody, czy kompromisu jako rzekomej przegranej, utraty twarzy, a nawet hańby.

    Ludzie pielęgnują w sobie i chętnie praktykują instynkty w istocie raczej stadne i plemienne niż z prawdziwego zdarzenia polityczne idee.
    To jest podstawowy niedostatek demokracji – płaskie pojmowanie sporu oraz zdawanie się na węch, instynkt i odgrywane publicznie przewagi bardziej niż na rozwiązania trudne, przemyślane, politycznie korzystne, ale w dłuższym czasie.

    Działania doraźne, to żywioł polityków i obywateli w Polsce. Dlatego między innymi tak ważna jest współpraca z Unią, która wnosi planowanie, długofalowość, ideę współpracy, a w dziedzinie finansowania inwestycji to, czego najbardziej w nowych demokracjach brakuje – stabilność, przewidywalność, kontrolę wykonania całego łańcucha inwestycyjnego.

    W każdej demokracji jakaś część społeczeństwa, to ludzie łatwowierni, potrzebujący autorytetu, jakiejkolwiek idei do której mogliby się afiliować, zaprząc swoją osobowość, potrzebujący nie busoli, a raczej magnesu, który by ich ustawił w jakimś porządnym ordynku.

    Różnicę między młodą demokracją, a starą demokracją odnajdziemy pytając jaką część społeczeństwa stanowią tacy ludzie i jaki porządek im służy. Czy są to raczej ludzie sprzeciwu, indywidualiści, nieświadomi anarchiści, których można ustawić tylko siłą, czy są to ludzie tylko potrzebujący pewnego ładu zewnętrznego, w którym mogą i będą uczestniczyć, co wymaga do ustawienia ich jakiegoś zmyślnego, nieznacznego magnesika.

    Przykładem są rewolucje na północy Afryki. Obalono dyktatorów i sytuacja nie poprawiła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Demokracja jako taka nie czyni porządków, jest bowiem narzędziem, którym posługuje się społeczeństwo, narzędziem porządkującym społeczeństwo, organizującym państwo, zapewniającym wolność w pewnych umówionych granicach, wymagającym dyscypliny.

    W Egipcie zanosi się na kolejną zmianę rządów, zmianę dla zmiany, bo demokracja tam jeszcze za młoda, nie do upowszechnienia. Głowy gorące, umysły wierzące, że wystarczy coś przestawić, poprawić i będzie dobrze. Ludzie jakoś nie uczą się historii i nie zdają sobie sprawy z prostych przykładów historii-nauczycielki – wdrażanie demokracji, to mozolny proces, a są niektóre kraje, które tak tą mozolnością i uciążliwością się zniechęciły, że zrezygnowały z ambicji bycia w pełni demokratycznymi i samorzutnie, w sposób naturalny, przy słabych sprzeciwach wewnętrznych przeszły na rządy silnej ręki, a co za tym idzie na oligarchiczność i prywatę w hierarchii władzy oraz ucisk prawno-państwowy dla obywateli.
    Lecz nic to. Wielu obywateli tych krajów chwali sobie autorytaryzm – nareszcie nastał porządek. Są jako opiłki, a rządzący jako operatorzy mocnego magnesu. Ustawieni są wszyscy i spokój.
    Pzdr, TJ

  181. No i powiedz sam, cynamon. Czy te Niemce, to aby jakieś durne nie są? Merkelowa im taką furę papierów, lotniska w Berlinie nie potrafi zbudować na czas choć kasy trzy razy tyle, metro w Stuttgarcie-5 lat opóźnienia i 5x tyle kasy, opera w Hamburgu, jeszcze gorzej, ona lata z biznesmenami po Chinach a Ci ją wybierają po raz trzeci? To tą wizą co jej nikt nie zna tak ich kabaci, czy jak? Obwodnice Gerlitz obiecywała?
    3

  182. Halen
    Jak napisałem jestem usatysfakcjonowany kompetentnymi wyjaśnieniami Waldemara. Szkoda tylko, że bez takich wyjaśnień „zdjęto” z projektu uchwały odcinek S3 wstawiając w zamian obwodnicę warszawską.
    Przyznasz, że o wyjaśnienia aż się prosi w tej sytuacji.
    Zdaje mi się, że „bufetowej” problemy wzięły się też z tego, że nie miała zwyczaju rozmaitych decyzji wyjaśniać. To tak a propos głównej tezy dzisiejszego felietonu Gospodarza – „Zmień się Platformo”
    Pozdrawiam

  183. Powalająca jest uroda i kwiecistość języka faceta , który pisze o „Studiu Opinii”, a nade wszystko oryginalność myśli zawartej w takiej oto opinii o tym portalu:
    „Lewicowa stajnia starych chabet postkomuszych i młodych źrebaków bolszewizujących”.
    Gdzież i od kogóż kadett nauczył się takiej retoryki dla pognębienia swoich wrogów ideolo.
    Taki język, o ile znam źródła historyczne, był stosowany w biuletynach „Z notatnika lektora”, czy jak się to nazywało, w czasach głębokiej komuny.
    Oczywiscie adresat był dokładnie odwrotny, ale wystarczy tylko podstawić inne słowa (np. prawicowa stajnia starych chabet, sługusów gnijącego imperializmu etc., czy coś w tym guście).
    Może ktoś z blogowego koleżeństwa mnie poprawi, jeśli sie mylę.

  184. @ortalion:
    cmok,cmok…

  185. NO co Ty, Andrzeju? To znaczy, że jak PIS wygra (cokolwiek) to samoloty nadal będą latać nad Ursynowem? Tak przez analogię, pytam bo już zastanawiałem się nad kupnem jednego z 300 stu tys. mieszkań jaki ma Jarek budować. Myślę na razie o jednym (rocznie) bo jak Twój guru złapie się z Tobą za robotę to mogę nie dotrzymać tępa. No ale ten hałas to będzie , czy nie? Jak mówisz? Bo może kupię jednak w Łodzi? Gdzie będziecie stawiać z Kropiwnickim? No, daj cynk, po starej znajomości.

  186. Orteq
    17 października o godz. 22:44
    myslalem, ze jestes tylko sparalizowana od dolu, ale wyglada na to, ze i od gory…

  187. Adieu! – wykrzyczała załkana wniebogłosy mag, gdy jej przypisywano podobieństwo do małpiego rodu. Panie Redaktorze! Panie Redaktorze, tu jest stajnia! Adieu! Dzisiaj nie przeszkadza jej, gdy gluciarz z jej bliskiego towarzystwa z Rozdroża używa takich porównań w stosunku do innych. Co więcej, podlizuje się drugiemu gluciarzowi vel Bieglerem. Ponosi wilczyca znów razy kilka aż jej naleją rycyny do milka. 😆

  188. halen
    17 października o godz. 23:20

    Niemcy stawiają na inne priorytety.
    Jednym z podstawowych, jest stabilna polityka kraju (oni cenią spokój).
    Stąd ponad 70% frekwencji w wyborach.

    Pozdrowionka.

  189. Kadett. Podoba mi się Twoja kałmucka poetyka, choć nie do końca ją rozumiem. Gdybyś tak mógł zdefiniować co w kałmuckim znaczy ,, gluciarz”, mógłbym to mocniej przeżyć intelektualnie.

  190. 23:28
    Naprawdę nie ma czego poprawiać. Płyciutka, mieliznowa eurokomuna dobrze wie z czego wyrasta i znakomicie opanowała wszystkie prawzorce. Bingo!

  191. halen
    17 października o godz. 23:31

    NO co Ty, Andrzeju? To znaczy, że jak PIS wygra
    …”

    Narazie rzadzi PO – jak bedzie rzadzil PiS bedziemy rozliczali PiS.
    Pozyjemy zobaczymy – narazie zajmijmy sie trerazniejszoscia.

    TJ-ocie to co piszesz to czysta propaganda.
    Nie kolysac lodzia, stabilizacja itd. – piszesz jak PRL-owski publicysta z okresy schylkowego – moze sie starzejesz i boisz sie zmian.
    Na szczescie demokracja rzadzi sie wlasnymi prawami a najstabilniejsze…sa dyktatury.

    Mnie i milionom innych Polakow tuskowa stabilizacja zaszla za skore.
    Ty rzady PO oceniasz pozytywnie ja negatywnie.
    Uwazam je za rzady straconej szansy.
    Miliardy z Unii i miliardy zadluzenia, zwiekszajaca sie stratyfikacja spoleczna, zanizanie standardow zycia publicznego (zegarki Nowaka), nepotyzm i korupcja na wszystkich szczeblach wladzy, arogancja, medialna nowomowa, zajmowanie sie glownie problemami wewnatrz partyjnymi, ciagle walki frakcji przy korytach.
    Dlugo wyliczac.

  192. halen,
    jako typowy Mongoł powinieneś kałmucki rozumieć. 😆

  193. No widzisz Cynamonku, a u nasz same Ci Napoleony po chałupach i tylko głupcy na urzędach. Cholera wie, czy te niemiaszki takie powierzchowne, czy my takie zasadniczo- niecierpliwo-małostkowo- upierdliwe. Wandzi nie chciało się Niemca i dlatego od razu Nową Hutę zbudowała.
    3

  194. Andrzej Falicz
    17 października o godz. 23:55

    ” Mnie i milionom innych Polakow tuskowa stabilizacja zaszla za skore. ”

    Jedż do Syrii, Iraqu lub Egiptu.
    Tam capstrzyk za capstrzykiem.
    A ile tzw. ” wolnej demokracji ” !

    Pozdrowionka.

  195. Niemcy przede wszystkim stawiaja na spoleczna solidarnosc, czego w POlsce brakuje patrz arogancja PO w stosunku do innych aktorow zycia spolecznego i tzw. „przegranych”
    i mieli odwage zrobic kompleksowe i bolesne reform swojego panstwa, ktore byly ZAPRZECZENIEM stabilizacji!

    Kilkanascie lat temu, na przełomie wieków „Economist” nazwał Niemcy „chorym pacjentem Europy”.
    W 2003, kiedy Niemcy borykały się z poważnymi problemami gospodarczymi, rząd rzadniemiecki rozpoczął bolesne reformy.
    Bardzo bolesne ale kompleksowe i z WIZJA, ktorej Tusk jak sam sie chwali NIE MA!

    Znane są one pod nazwą Agendy 2010, która pomogła zreformować rynek pracy i system socjalny (tzw. reforma Hartza). Kazda zmiana jest dyskutowana bez arogancji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

    To byly REFORMY a nie pajacowanie w stylu PO – tu podniesc podatek, tam dodac lat, gdzie indziej podkrecic itd.

    Niemcy mieli odwage i knsekwencje i ich elity polityczne rzadzily z mysla o kraju a nie wladzy dla wladzy.

    Boom chinski rowniez pomogl bo wraz znim zwiekszylo sie zapotrzebowanie na produkty, w ktorych Niemcy sa najlepsi na swiecie – maszyny, chemia itd.

    Zalamanie sie globalnej inzynierii finansowej tez wykazalo, ze jednak warto produkowac rzeczy

  196. halen
    18 października o godz. 0:02

    ” No widzisz Cynamonku, a u nasz same Ci Napoleony po chałupach i tylko głupcy na urzędach. ”

    W moim lokalu wyborczym byli tylko Napoleonowie.
    Z urzędasów tylko komisja wyborcza.

    Chyba nie myślisz że w tym 80 milionowym narodzie, 70% to
    urzędasy ?

    Pozdrowionka.

  197. Andzrejku, no rozliczymy, a jakże. Już serwowałeś nam tą śpiewkę po stokroć. A Ty już rozliczyłeś swoich faworytów? Za krótko byli? Co z Waszą wielką Łodzią, znaczy się Twoją i Kropiwnickiego? Co Ci wychodzi?
    kadett
    No coś tam kumam, i poetyka mnie kręci, no ale ten ,,gluciarz”…. Objaśnij mi to jak Kałmuk, Mongołowi tylko może wyłożyć.

  198. cynamon 29
    18 października o godz. 0:04

    Andrzej Falicz
    17 października o godz. 23:55

    ” Mnie i milionom innych Polakow tuskowa stabilizacja zaszla za skore. ”

    Jedż do Syrii, Iraqu lub Egiptu.
    Tam capstrzyk za capstrzykiem.
    A ile tzw. ” wolnej demokracji ”

    Porownanie bez sensu – czysty glupkowaty populizm.
    Bez jakiegokolwiek zwiazku z realiami, kontekstem i polska rzeczywistoscia.
    Dlaczego nie wyslesz mnie do Korei Polnocnej tam dzieci zra trawe dupami ale jaka za to stabilizacja.

  199. halen
    18 października o godz. 0:12

    Andzrejku, no rozliczymy, a jakże. Już serwowałeś nam tą śpiewkę po stokroć. A Ty już rozliczyłeś swoich faworytów? Za krótko byli? Co z Waszą wielką Łodzią, znaczy się Twoją i Kropiwnickiego?
    …”

    Glosowalem za PO i za zmiana.

    Zmiana niestety nie okazala sie zmiana na lepsze – przy okazji mnostwo rzeczy zmarnowano bezpowrotnie.

  200. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 0:10

    ” W 2003, kiedy Niemcy borykały się z poważnymi problemami gospodarczymi, rząd rzadniemiecki rozpoczął bolesne reformy.
    Bardzo bolesne ale kompleksowe i z WIZJA, ktorej Tusk jak sam sie chwali NIE MA!

    Znane są one pod nazwą Agendy 2010, która pomogła zreformować rynek pracy i system socjalny (tzw. reforma Hartza). Kazda zmiana jest dyskutowana bez arogancji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. ”

    Tak, to sobie poczytaj niemiecką stronkę
    ” www. gegen Hartz IV. de „.
    To się deczko zdziwisz.

    Pozdrowionka.

  201. pod sad,raz,kiedys,wezwano dwie SKARPETKI;
    te z wloczki byly, wiec proces byl nielekki;
    na koniec wyrok sedzia niezalezny glosi:
    wygrywa tylko ten, ktory po kostkach kosi!

  202. ,, Glosowalem za PO i za zmiana” to rozwali nawet Mongoła. Boję się też o Kałmuka.
    Na dziś, dobranoc. Będą pewnie śniły mi się te zmiany za którymi głosowałeś. Tylko dlaczego chciałeś zmieniać IV RP? Po to aby zmienić ją na powrót?

  203. Dobranoc.

  204. cynamon29,

    zdaję sobie sprawę, że niemiecka biurokracja i ich formularze są jakością samą w sobie.

    Pozdrawiam.

  205. byk (23:39)

    „myslalem, ze jestes tylko sparalizowana od dolu, ale wyglada na to, ze i od gory…”

    Uprasza się o inny rodzaj, jeśli można. Przy tym przekretnym rodzaju rodzaju żeńskim „sparaliżowana”, to co zaraz powiem, nie miałoby najmniejszego sensu..

    Mogę sie zgodzić z paraliżem górnym. Ale z dolnym? No way! Właśnie zostałeś wykiszkowany niczym Lola. Paralityk dolny chyba by tego wyczynu nie zdołał dokonać, jak mi się wydaje

    PS. Lola-Lolita-Sylvia. Ta ostatnia jest znana z syndykowych wtrętów brydżowych B. Jay Beckera, l. 83. Syn, Steve Becker, Sylvie promuje kiedy może. A kiedy nie może, tez promuje. Pięć pików to klasyczna odzywka Sylvii. Nie w żadnym tam Blackwoodzie ona te klasykę odstawia. Jeśli dla ciebie to zbyt trudne, możemy przejść na warcaby

  206. A tu ilustracja jak Sylvia, a.k.a. Lola, poradziła sobie ze szlemem w pikach.

    http://news.google.com/newspapers?nid=1298&dat=19780830&id=tvVNAAAAIBAJ&sjid=DYsDAAAAIBAJ&pg=4109,4603027

    Uczciwie dodajmy, ze odzywka ‚piec pików’ padła ze strony jej partnera. Niejakiego Northa zresztą. Z odzywka „5 pików”, niewazne czy to jest odzywka jej, czy jej partnera, Sylvia szybuje!

    W Smoleńsku, w ostatniej rozmowie satelitarno-telefonicznej Braci, ta odzywka nie padła. Kaczki bowiem, ze swej natury, w brydża raczej nie grywają. W warcaby może grywajo.. I dunno

    Ponieważ odzywka ‚5 pikow’ nie padła, nie było żadnego szybowania. Oni walnęli o ziem. And the rest is history. Niezbyt sławna w świecie, of kors, ta history jest. Walniecie o ziem dużym samolotem jest aktem raczej FINALNYM

    Proponuje sepolanko. Jako odtrutkę na sepochlastanko

  207. Czlowiek z marmuru , czlowiek z zelaza , czlowiek z majtkami
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14794479,Widzialem__jak_przeszukiwali_Walese_w_Londynie__Nie.html#BoxWiadTxt
    Jak z majtkami to nie do Londynu

  208. Odwaga, wizja, konsekwencja.
    Wszystko czego brakuje PO.

    Kazdy kraj wymaga innego podejscia do reform odpowiadajacego specyfice ekonomicznej, spolecznej, kulturowej.

    Ale chodzi tu o zasade – podejscia do roli rzadu w konsekwentnym realizowaniu pewnej docelowej wizji dla dobra wszystkich obywatelii ponad partykularna prywata.
    To sie nazywa poczucie misji publicznej.
    Termin w PO nieznany i pogardzany jako przezytek ideologicznego myslenia minionej epoki.

    Plan niemieckich reform, Agenda 2010 zagwarantowal Niemcom miejsce w europejskiej czołówce gospodarczej.

    Dotyczyl reform w trzech dziedzinach: polityki makroekonomicznej oraz budżetowej, prawa i rynku pracy oraz emerytur i opieki zdrowotnej.

    Kanclerz zapowiadał złagodzenie przepisów chroniących pracowników przed zwolnieniem, rozluźnienie form zawierania umów branżowych na rzecz umów zakładowych, odpowiadających warunkom w konkretnych firmach, obniżkę i skrócenie czasu wypłacania świadczeń dla bezrobotnych, ograniczenie niektórych świadczeń zdrowotnych i dopłaty pacjentów do wizyt lekarskich.

    Schroeder, który przez wcześniejsze trzy lata uczestniczył w projekcie „Socjusz dla Pracy”, zakładającym spotkania związkowców i pracodawców, wezwał te dwie grupy do wzajemnej współpracy, korzystania z udogodnień i zatrudniania nowych pracowników ze szczególnym uwzględnieniem uczniów…

    Trzeba pamietac, ze zaciskanie pasa po niemiecku to nie jest polskie grzebanie w smietnikach…inne realia.
    Do dziś niemiecki bezrobotny przez rok po utracie pracy dostaje niemalże 3/4 ostatniej pensji.

    Dzis Niemcy byly chory kraj Europy…to trzecią gospodarką świata, po Chinach i USA., a biorąc PKP w przeliczeniu na głowę mieszkańca – drugą.

    „…Tę pozycję Niemcy zawdzięczają konkurencyjności swoich produktów.

    Ta z kolei opiera się na ich innowacyjności. Ale firmy nad Renem inwestują wielkie pieniądze w badania naukowe i rozwój. W ubiegłym roku – 140 mld euro. W efekcie pod względem liczby zgłaszanych patentów Niemcy dzierżą absolutny prym, na pobitym polu zostawiając nawet USA i Japonię.

    Pozostałymi filarami niemieckiej potęgi gospodarczej są superinfrastruktura (trzecia na świecie), dobry system nauczania, który chcą teraz kopiować USA, silna klasa średnia (dominują średnie przedsiębiorstwa, których 3/4 zatrudnia mniej niż 500 osób), relatywnie niskie zadłużenie kraju i nadwyżka eksportowa.

    W ostatnim roku wynosiła ona 238 mld $, co dawało Niemcom pierwsze miejsce na świecie, przed Chinami (193 mld $ i Arabią Saudyjską 165 mld $). Inne kraje, np. USA czy członkowie UE, konsumują więcej niż produkują.

    W tym roku Niemcy dryfują w kierunku pobicia absolutnego światowego rekordu. ..”

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14615617,_Niemcy_swoj_ciezar_opieraja_na_jednej_nodze___gospodarczej_.html

    Terfaz to chyba nie powinno dziwic, ze Niemcy chca stabilizacji
    TAKIEJ STABILIZACJI a nie PO-lskiej.

  209. TJ
    17 października o godz. 23:11
    Poranny aneks do rozwazan na temat ludzi opilkow.

    Kiedy Bush i jego kowboje:Rumsfeld,Wolfowitz,Cheney i kto tam jeszcze postanowili w drugiej wojnie irackiej dobić Saddama i w końcu móc bezpiecznie konsumować ropę naftową, szukali do tej interwencji jakiegos głebszego uzasadnienia. I któryś z nich znalazł: Otóż najlepszym politycznym systemem jest demokracja. Więc chłopaki, zainstalujemy na siłę demokracje w Iraku, a to spowoduje efekt domino i wszystkie kraje arabskie, jeden po drugim wezmą sobie za przykład demokratyczny Irak, np. taka Arabia Saudyjska, Syria itd i Bliski Wschód zazieleni się demokratycznie.
    Wg kowbojów z Teksasu efekt domino polega na tym, ze jeśli płytki(kamienie) domina leżą sobie w nieładzie, to wystarczy postawic jedną taką pionowo, a wtedy wszystkie inne poustawiają się same, że się to tak poturla.
    Niestety ów demokratyczny magnes nie zadzialał na arabskie opiłki, za to magnes alkaidy wytworzył skuteczne pole magnetyczne. Zdyscyplinowane opiłki ustawiły się karnie i zaczęła się totalna destrukcja.
    Ciekawe, że łatwiej jest zdyscyplinować ludziki opiłki destrukcyjnym polem magnetycznym niż jakąś konstruktywną ideą. Nasz nadwiślański Kaczor z Macierewiczem dysponują takim skutecznym magnesem, a ludziki tak się ustawiają jak im każe ustawienie magnesu. Dlatego jak Macierewicz ustawi Tutke na wysokości 100 metrów, to kadett się z tym zgodzi, a jak na 20 metrów, to też się zgodzi, bo on inaczej nie może, bo sterowany jest polem magnetycznym

    To tyle po pierwszej porannej kawie

  210. Lewy,

    Twoj opilkowy wywod moze miec cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia jezeli ktos wierzy w naiwna historyjke o budowaniu demokracji w Iraku.

    Ta historia byla propagowana by miliony Lewych dalo sie nabrac na pozory „dobrych intencji” neokonow.

    Bylo kilka prawdziwych powodow ataku na Irak i zaden nie mial nic wspolnego z demokracja.
    Prawdziwa demokracja na Bliskim Wschodzie jest potrzebna USA i Izraelowi jak zajacowi dzwonek.
    Wiedza doskonale co mysli i czuje wiekszasc mieszkancow tego rejonu i jaka bylaby polityka tych panstw gdyby rzeczywiscie obywatele mogli decydowac.

    Myslisz, ze Amerykanie albo Izrael chca demokratycznej Arabii Saudyjskiej?
    Myslisz, ze az takie naiwne barany kieruja amerykansko/izraelska polityka zagraniczna?

    Jestem lekko zaszokowany Twoja gazetowo-dziecieca wizja swiata, ktora niestety przeklada sie na Twoje rozumienie tego co sie dzieje w Polsce.

    Jezeli tak mysli emerytowany nauczyciel z Lyonu o wydawaloby sie jakims poziomie wiedzy i doswiadczen to co mozna sie spodziewac po wiekszasci ?

    Rzadzaca wciaz Platforma przestaje dziwic…

  211. @olborski:
    ach,MAJTKI!!! dziekuje za korekte 😉

  212. olborski (2:20)

    „Czlowiek z marmuru , czlowiek z zelaza , czlowiek z majtkami…[Z linku: ‚Brytyjczycy mogli powołać się na względy kurtuazji…Tutaj ich nie zastosowano i myślę, że Polska powinna teraz zachować się analogicznie w stosunku do ważnego gościa z Wielkiej Brytanii. Na tym właśnie polega dyplomacja.] ”

    Mogli się powołać na względy kurtuazji ale nie powołali. Gorzej. Oni ich, tych względów, odmówili na piśmie!

    Wiec, zasadę reciprocity mus włączyć. Po naszemu biorąc, zasadę wzajemności kurtuazyjnej. Czyli, po prostu, dyplomację w majtkach. Proponuję, na dobry początek, majtki The Duchess of Cornwall

    dailymail.co.uk/femail/article-2415064/Camillas-simple-holiday-A-20-M-S-swimsuit-gripping-novel.html

    Tylko – jak Camille do POmrocznej zwabić ? Na małpkę z niebieską czy z czerwoną kartką? Wiemy ze ona pociąga równo.. Ale skąd wytrzepać £50 millionowy yacht? To są pytania z dziedziny logistyki dyplomatycznej.

    Najlepszego Prezydenta zwabiono do Smoleńska na mgłę. Oraz na odmowę wystawienia mu zaproszenia. Małpkę sam sobie wwoził w wewnętrznej kieszeni prezydenckiego gancugu. To była bardzo łatwa dyplomacja. Tam wystarczył BRAK kurtuazji. No i majtki zostały porozrzucane po krzakach biez nikakich.

    PS. Skarpetki, szanowny @byku, tez. Wiec czuj się dowartościowany

  213. No nie. Linka się zaparła? A zesz ty. Zaprę sie i ja

    dailymail.co.uk/femail/article-2415064/Camillas-simple-holiday-A-20-M-S-swimsuit-gripping-novel.html

  214. AF do Lewego.. He he. Prawy do lewego?

    Czegoś nie zrozumiałeś, Aefku. Lewy nie pomylił się absolutnie w niczym. Bo on taki ukaz dal:

    „Niestety ów demokratyczny magnes nie zadzialał na arabskie opiłki, za to magnes alkaidy wytworzył skuteczne pole magnetyczne. Zdyscyplinowane opiłki ustawiły się karnie i zaczęła się totalna destrukcja.”

    Ta destrukcja wciaz trwa i będzie jeszcze dość długo trwała. Albowiem jej finansowanie jest masowe. Z kilku kierunków nadchodzące naraz.

    Lewy wie co gada. To tak na mój rozum biorąc

  215. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 7:20
    Jedrek, a czy ja to inaczej widze ? Przeciez napisalem, ze kowboje szukaly uzasadnienia, jednoczesnie mysleli, ze im sie efekt domino uda i wykreuja nowy RFN czy Japonie, jak to sie Amerykanom udalo po wojnie.
    Amerykanie bywaja naiwni. Churchil pisal, ze kiedy wyzwolili Sycylie, uwolnili z wiezien tysiace pozamykanych przez Mussoliniego mafiosow, ktorych uznali za bojownikow walczacych z faszyzmem. Spowodowalo to, ze mafia rozlala sie jak gangrena i wzmocnila amerykanska odnoge osmiornicy.
    Jedrus, Ty widzisz tylko zla wole, podlosc, pazernosc po stronie Amerykanow, z pewnoscia jest tego tam sporo, bo gdzie tego nie ma, a ja tylko dorzucilem, ze owi muskularni Amerykanie bywaja naiwni jak dzieci
    Emerytowany nauczyciel wie swoje, a uprzedzony Jedrek swoje, jak ta zawzieta wiekszosc.

  216. Lewy
    18 października o godz. 6:33
    TJ
    17 października o godz. 23:11
    Poranny aneks do rozwazan na temat ludzi opilkow.

    Mój komentarz
    Zgadzam się.
    Budowanie demokracji w Iraku było po część wymówką, po części złudzeniem Amerykanów.
    Po wojnie ta sztuka udała im się (za ich przyczyną) w kilku miejscach (Niemcy, Austria, Japonia, Korea, Taiwan). Niestety Irak, to nie te tradycje, nie ten rodzaj wspólnotowości, co w Azji Wschodniej lub w Niemczech, gdzie demokrację wystarczyło posiać i krótko popilnować.
    W większości krajów świata porządek opiera się raczej na silnym magnesowaniu obywateli niż na pokazywaniu im busoli, z czego najbardziej cieszą się kandydaci na dyktatorów i terroryści wszelkich rodzajów.
    Pzdr, TJ

  217. Lewy napisales:
    „… Więc chłopaki, zainstalujemy na siłę demokracje w Iraku, a to spowoduje efekt domino i wszystkie kraje arabskie, jeden po drugim wezmą sobie za przykład demokratyczny Irak, np. taka Arabia Saudyjska, Syria itd i Bliski Wschód zazieleni się demokratycznie….”

    Chlopaki nie mieli najmniejszego zamiaru instalowac demokracje.
    Raz jak byla w Iranie to ja szybko obalili.

    Narazie patrze oczom nie wierze – korytarz kolejowy Unia proponuje kilkadziesiat kilometrow od wielkiego dworca za dwa miliardy…, ktory za pieniadze unijne powstaje w Lodzi…

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14799996,Unia_wstrzasa_transportem__W_Polsce_skorzysta_na_tym.html#BoxSlotIIMT

  218. Łódź, Bałuty. Jondrus! Wracaj! Erpe czeka na czlowieka

    +++++++++++++++++++++++++

    Lewusie,

    Znalazłeś wspólny język z Jondrusiem? Pamietaj, ze ten akurat kangur wali z kopyta!!! Jeśli nie ze wszystkich 12-tu. (Dwanaście kopyt dlatego, ze w kangurzym worku rezydują dwa następne pokolenia kangurze)

    http://newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2007-07/msg12075.html

    „byloby skandalem, gdyby rzad polski nadal tak od reki – na zadanie
    osób tym zainteresowanych i swiatowego zydostwa – obywatelstwo nie-Polakom, w tym przypadku Zydom. Premier takiego rzadu powinien byc postawiony przed Trybunal Stanu. Marian Kaluski, Australia”

  219. @Andrzej Falicz & ‚paranoja antykorupcyjna’:
    Pracowałem trochę przy przetargach i mam wrażenie, że rozumiem logikę prawa o zamówieniach publicznych. Prawo to przykłada wagę do przejrzystości procedur, pewnej równowagi praw obu stron. Cele piękne i szczytne. Ale ci, którzy chcą zawsze przepisy obejdą. Co za problem by zapisać takie warunki przetargu by ustawić pod swoich? (I większość ubiegających się o tym wie, czasem dyskretnie podpytuje nawet…) I z drugiej strony, co za problem, by podstawić firmę-krzak? Albo zaszantażować drugą stronę, że się nie wywiąże z umowy, o ile się nie dopłaci… (Że kary umowne? Co znaczą kary umowne, gdy czyjaś wiarygodność i ‚stołek’ zależą od planowanej realizacji zamówienia, a czasu nie ma na zmianę wykonawcy?) Albo obsmarować, że na pewno przyjęli łapówkę od konkurencji?
    Mam wrażenie, że więcej nas to kosztuje — w papierkologii, w uciekaniu za przepisy i niesamodzielności urzędników, w lęku przed udziałem… (w polu działania dla pieniaczy…) niż daje w postaci zmniejszenia korupcji.
    Mam takie wrażenie — nie żebym był pewny, może mnie skrzywia to, że współpracowałem z ludźmi uczciwymi i raczej prawo nam utrudniało obronę przed nieczystymi zagraniami, niż im zapobiegało… Może to kwestia perspektywy. Ale widzę całkiem poważne koszty, nie widząc zysków, które miałyby przynieść.

  220. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 10:05
    Jędrek, Ty nie możesz zrozumieć przewrotności Amerykanów. Oni z chytrości pomagają innym, nawet byłym wrogom, bo chcą mieć bogatego partnera do geszeftu. Jak taki dzięki Marshalowi Niemiec wzbogaci się, to może kupi jakieś amerykanskie levi strausy, butelke coca coli, a może nawet całego forda. Amerykanie chcieli w ten przebiegły sposób wzbogacić Somalie, ale im tam nie wyszło i żadnego handlu nie mogą tam uprawiać.
    Więc z tym instalowaniem demokracji to jest coś na rzeczy, fakt że ropa naftowa też nie była od macochy.
    Podobnie dzieje sie teraz w Polsce. Najpierw Amerykanie, Zydzi, Unia Europejska i co tam jeszcze wzbogaciła nas, dała jakieś podejrzane dotacje, pożyczki i inne świństwa, nam się zaczęło lepiej żyć, ale oni chcą, żebyśmy teraz kupowali ich towary no i w ten sposób nas okradają. Podobno dali nam 20 miliardów czegoś(nie pamiętam czego) a ukradli nam 80 milardów tego samego.
    Tak, tak Jedruś, demokracja i kapitalizm to dwa bratanki które nas oszukują, kiwają, okradają. Pewnie nam niedługo ukradną autostrady, na które pożyczyli nam te śmieszne pieniądze.

  221. Lewy

    ” Pewnie nam niedługo ukradną autostrady”

    Księżyc tez ukradno. Choć to my mieli ksiezycego ukraść. No ale nie udało się. Wiadomo, kaczysci. Spieprzyli, jak zwykle

  222. We Francji żolnierze amerykanscy zaczęli swój proceder wzbogacania Francuzów, a właściwie Francuzek, od rozdawania nieznanych jeszcze wtedy w Europie gum do żucia. Francuzi byli wku…ni, ale nic nie mogli zrobić, bo nie posiadali tych gum. Dopiero później dorobili się, ale co się narobiło w ramach przyjaźni amerykansko francuskiej dzieci !
    Jeszcze we Francji nikt nie wpadł na pomysł skonstruowania rzeźby przedstawiającej amerykanskiego żołnierza w chełmie(obowiązkowo) podającego francuskiej kobiecie w ciąży gumę do żucia.

  223. Orteq
    18 października o godz. 10:40
    Ty jesteś zdaje się yankes. Może przyjechałbys do Polski z gumami do żucia i spróbował. Moze poczestowalbyś samego Jarosława, a chętnie zobaczyłby z jaką miną Maciora żuje tę gumę. Mnie nie chodzi o to, żeby z tego zaraz były jakieś dzieci.

  224. Plan niemieckich reform, Agenda 2010 zagwarantowal Niemcom miejsce w europejskiej czołówce gospodarczej…..pisze FALICZ. Nie pisze jednak jakim kosztem, kosztem kogo. Nie pisze rowniez, ze wiekszosc polityczek i politykow w Niemczech reformuje reforme 2010.
    Saldo mortale

  225. Lewy (10:50), spoko

    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oMcKItrdNpE

    I te marudy pretendują do rządzenia europejskim krajem SPOREJ wielkości? I dunno..

    PS. Yankes, powiadasz? I dunno.. I really don’t know who is dyck. Dick, maybe? Te niuanse lingwistyczne.. I dunno

  226. PAK,

    Masz racje.
    Czym innym jednak jest walka z korupcja a czym innym glupawa paierkologia i nieskuteczne procedury przetargowe.

    Problem zaczyna sie gdzieindziej -na poziomie etycznym i akceptowalnych standardach zycia publicznego.

    Tzw. Nowak ze swoimi „pozyczonymi” zegarkami nie ma prawa funkcjonowac jako minister, polityk itd.
    Tylle sie mowi o koniecznym braku poblazania dla chamstwa – chamstwem do kwadratu jest wykorzystywanie stanowisk publicznych dla prywatnych korzysci.

    Lewy,
    Amerykanie to po prostu zloci ludzie.

    … od 1776, USA przeprowadziły ok. 400 akcji militarnych i ok. 6000 ukrytych interwencji w ponad 100 krajach. Tylko od czasu II Wojny Światowej, USA zbombardowały aż 19 krajów –
    Wietnam 4 miliony zabitych – kobiety, dzieci.
    Do dzis rodza sie potwornie zdeformowane noworodki od „Orange Agent”.
    Indonezja 3 miliony.
    Iran terror szacha na miejsce demokracji.
    Kongo, Gwatemala, Nikaragua, Dominikana, Grenada, Irak okolo 1 miliona i ciagle gina.
    Poparcie dla roznego rodzaju faszystow na calym globie.

    Wszedzie „pomoga”…
    Strasznies naiwny na staregoi chlopa – ciagle zyjesz II Wojna Swiatowa I planem Marschala.
    To juz bedzie niedlugo prawie 100 lat…

    Polecam:
    Dobrotliwe USA:
    „..Już od początku swego istnienia USA prowadziły bezpardonową politykę imperialistyczną, najpierw wobec Indian amerykańskich a później Meksyku, Hawajów i krajów Ameryki Łacińskiej i innych. Od czasu II Wojny Światowej amerykański imperializm stał się szczególnie okrutny w związku z zastosowaniem nowych środków masowego rażenia takich jak bomba atomowa, jak i nowoczesnych bombowców dalekiego zasięgu B-52, myśliwców F-16, helikopterów Apache, a ostatnio, pocisków i rakiet zaopatrzonych w głowice z uranem-238, super twardym, radioaktywnym metalem o olbrzymiej sile przebicia.

    USA są jedynym krajem, który użył broni atomowej w atakach na ludność cywilną: w Hiroszymie i Nagasaki, gdzie zginęło w ułamku sekundy łącznie ok. 150.000 ludzi. W Kosowie i Iraku, USA ponownie użyły broni radioaktywnej, uranu-238, z tragicznymi dla ludności cywilnej skutkami, szczególnie w południowym Iraku gdzie setki dzieci, kobiet i mężczyzn zmarło i umiera na raka i inne choroby spowodowane przez kontakt z pyłem uranowym. (W szpitalu Basra, w roku 1989 urodziło się z wadami wrodzonymi tylko 11 dzieci; w 2001 — 116. W tym samym czasie liczba zachorowań na raka wzrosła z 34 do 603.

    Używając broni radioaktywnej lub grożąc jej użyciem (jak np. w Chinach w 1958 lub na Kubie w 1962), Stany Zjednoczone nie liczą się czasami w ogóle z prawem i opinią międzynarodową.

    Podobnie wygląda sprawa użycia przez USA innego środka masowego rażenia jakim jest broń chemiczna. W Wietnamie, Amerykanie masowo spryskiwali dżunglę wietnamską niezwykle toksycznymi substancjami w absurdalnym, maniakalnym zamiarze zniszczenia lasów gdzie ukrywali się żołnierze Wietkongu jak i również w celu zniszczenia pól uprawnych ludności podejrzanej o wspieranie Wietkongu. Do tej ludobójczo-kryminalnej akcji, USA użyły między innymi ok. 40 milionów litrów tzw. Agent Orange, który zawiera dioksynę, jedną z najbardziej trujących substancji jakie kiedykolwiek wynaleziono. USA nie liczyły się z tragicznymi konsekwencjami nie tylko dla środowiska i ludności cywilnej (z której ok. miliona zostało zakażonych), ale również dla żołnierzy amerykańskich, z których wielu, ok. 100.000, następnie ubiegało się od odszkodowania ze względu na choroby i inwalidztwo spowodowane kontaktem z Agent Orange.

    Trudno jest dokładnie nawet ustalić ile razy i gdzie USA interweniowały militarnie. Oblicza się jednak, że w krótkim czasie swego istnienia jako niepodległe państwo od 1776, USA przeprowadziły ok. 400 akcji militarnych i ok. 6000 ukrytych interwencji w ponad 100 krajach. Tylko od czasu II Wojny Światowej, USA zbombardowały aż 19 krajów, w tym tak małe i biedne jak Guatemala i Grenada, nie mówiąc o zmasakrowaniu Wietnamu, Iraku, czy ostatnio Afganistanu. Według wielu przedstawicieli rządu amerykańskiego, takie interwencje mają jednak „sens”. („Sądzimy, że cena jest warta tego”, jak powiedziała kiedyś Sekretarz Stanu Madeleine Albright, zapytana w 1996 przez redaktorkę amerykańskiej stacji CBS co sądzi o sankcjach ekonomicznych USA wobec Iraku, w wyniku których zmarło ok. pół miliona dzieci irackich.)

    Nikt też nie wie — i chyba nigdy nie będzie dokładnie wiedział — ile milionów ludzi straciło życie w wyniku zbrojnych interwencji USA. W Kambodży, gdzie w latach 1969-1973 lotnictwo amerykańskie zrzuciło na ten biedny kraj ponad pół miliona ton bomb, zginęło prawdopodobnie ok. 600.000 ludzi. W Laosie, ok. pół miliona. Na Filipinach, ponad ćwierć miliona. W wojnie koreańskiej ponad milion. W Wietnamie, dotychczas największym horrorze „made in USA”, Amerykanie zabili prawdopodobnie ponad 2 miliony Wietnamczyków, z tego ok. jeden miliona cywili…”
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2418
    .

  227. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 0:10 nie pisze, ze nie ma pojecia o rzeczywistosci niemieckiej……..zadnego pojecia……….
    Saldo mortale
    PS
    Gazetowy swiat Swiatowida?

  228. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 0:13 ruguje drugich za populistyczne porownania, gdy sam porownuje Polske i „Tuska” do sasiadow…….
    Falicz lubi po prostu „zdrowa” krytyke……
    Saldo mortale

  229. Informacja witaminka – poprawiająca nastrój w ten ponury, deszczowy dzień.
    Jerzy Urban ma przeprosić szefa rządu za primaprilisowy żart, który „godził w dobre imię” Donalda Tuska i „podważał jego zaufanie niezbędne do wykonywania funkcji premiera”.
    Czekam na te przeprosiny, które mają być zamieszczone w NIE. No i czekam na materiały „około przeprosinowe”.
    Ciekawe czy Jerzy Urban wykaże wielkoduszność i zaniecha apelacji.
    Pzdro

  230. ET
    18 października o godz. 10:59

    Plan niemieckich reform, Agenda 2010 zagwarantowal Niemcom miejsce w europejskiej czołówce gospodarczej…..pisze FALICZ. Nie pisze jednak jakim kosztem, kosztem kogo…”

    No kosztem kogo?

    Na pewno lepiej jest gdy bezrobocie wsrod mlodych wynosi 7% a nie ponad 50% jak w Hiszpanii czy 25% jak w Polsce.

    Jezeli bezrobotni wyjezdzaja jedynie raz do roku na Kanary a nie 3 razy jak przed reforma ale za to bezrobocie jest o polowe nizsze niz w innych krajach Europy Zachodniej – to koszty i poswiecenia wedlug mnie mialy sens.
    Mysle, zekazda zmiana ma swoich wygranych i przegranych.
    Liczy sie wizja i priorytety.
    Globalizacja to nie jebajka.

    A, ze reformuja reform?
    Topodstawowa zasada zarzadzania zmiana – monitorowanie i korekcje na biezaco.

  231. Do dziś niemiecki bezrobotny przez rok po utracie pracy dostaje niemalże 3/4 ostatniej pensji……..pisze niedorzecznie Falicz. (59%, 63%). Nie pisze jednak, ze sa to swiadczenia w ramach ubezpieczenia i uiszczenia adekwatnych skladek. Nie pisze tez co sie dzieje po roku lub dwu (po osiagnieciu odp. wieku). Das Leben ist Hartz. Falicz nie pisze, bo nie wie, co nie byloby problemem. Falicz pisze nawet gdy nie wie, co jest problemem.
    Saldo mortale

  232. ET
    18 października o godz. 11:19

    Andrzej Falicz
    18 października o godz. 0:13 ruguje drugich za populistyczne porownania, gdy sam porownuje Polske i „Tuska” do sasiadow…….

    Bredzisz ET!

    Oczywiscie, ze nie mozna porownywac Polski z Syria i oczywiscie mozna porownywac Polske z Niemcami.
    Nie mamy nawet z nimi granicy a niektorzy Polacy jezdza do Szczecina przez Niemcy…bo szybciej.
    Z Lodzi jak dobrze przycisniesz to wczesniej jestes w Berlinie niz w Krakowie.
    Polske odwiedza rocznie.
    W 2010 przyjechalo do Polski prawie 5 milionow Niemcow – Turystow, bo wpadajcyh od tak bylo wielokrotnie wiecej!

    (Dla porownania Amerykanow bylo prawie 30 RAZY MNIEJ!!!)

  233. ET
    wracaj z tej niemieckiej bidy na zielona wyspe Tuska – tu dostaniesz zasilek wysokosci… 180 Euro miesiecznie.!
    A zycie duzo tansze bynajmniej nie jest…

    Albo sprawdz ile wynosi ten zasilek w USA – moze Ci ulzy!

  234. „Czekam na te przeprosiny, które mają być zamieszczone w NIE. No i czekam na materiały „około przeprosinowe”. – zdradził Kartka z…
    *
    Zajawka oczekiwanego już została zaprezentowana w autorskim wydaniu przez J.Urbana. W TV pokazali siedzącego na korytarzu (sądu ?) J.U, który indagowany przez dziennikarkę na okolicznosć przeprosin – odpowiedział coś takiego ( cytat niedokładny ale oddający treść): -„… ja już przepraszałem bodajże w programie p. Olejnik za stworzenie okazji, w której Pan Premier postanowił zrobić z siebie idiotę.”
    Cały Urban ! Czyżby „zarobił” na nastepny proces ? 😉

  235. Wiadomość dla zainteresowanych losem drogi S3:

    Za priorytet KE uznała tylko drogi z Bielska-Białej na Słowację (w Polsce w większości już zbudowaną), połączenie graniczne z Litwą oraz drogę ekspresową S3 od Nowej Soli przez Legnicę do Czech. Na drodze od Legnicy do granicy zależy głównie Czechom, którzy podkreślają, że stworzy to najkrótszą trasę drogową z Pragi do Moskwy.

    Więcej w Wyborczej.

    Pozdrawiam

  236. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 11:14
    Ależ Ty jesteś poinformowany:6000 razy napadli Yankesi na inny kraj(mam nadzieję, że Orteqa tam nie było), 600 000 zginęło w Kambodży od amerykanskich bomb – Jędruś, chciałem nieśmiało zauwazyć , że w tej samej Kambodzy zginęło dwa miliony zabitych motyką przez niejakiego Pol Pota,. Ale idzmy dalej:
    na Filipinach ćwierć miliona(dlaczego rzuciłeś taką marną liczbę ?),
    w Wietnamie dwa milony, a setki tysięcy uciekało na dmuchanych dętkach(boat people) , kiedy Wietnam opuścili Amerykanie.
    W wojnie koreanskiej – powiadasz dwa miliony – ale tam w końcu ktoś na kogoś napadł i tyle udało się niektórym Koreanczykom, że do dziś żyją pod parasolem amerykanskim, a nie w gułagach grubego Kima.
    Itd, itd
    Jędruś weź na wstrzymanie, bo dostaniesz sraczki. Amerykanie wcale nie są aniołkami, ale w końcu oprócz złego, zrobili coś dobrego dla świata, choćby to, że dzięki nim masz laptopa(oni to wymyślili, jakbyś się zdziwił) i dlatego możesz sobie tak ględzic i rzucac te liczby wzięte z sufitu.

  237. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 11:39 nie wie, ze zasilek w Niemczech, po reformie 2010 wynosi ca 390,-€ . Porownania Falicza nie wyprowadzaja mnie z rownowagi, ktorej Faliczowi ciagle brag, powagi rowniez. Prawdziwy Swiatowid, wszttsko wie i widzi. Przykro mi, ze o Niemczech nie wie nic…….
    Saldo mortale
    PS
    jesli wiedza Falicza jest tak populistycznie ograniczona, ja ta o niemieckiej rzeczywistosci, to szkoda mi Falicza i jego energii……zamienia sie nie tylkow Co2….

  238. Orteq
    18 października o godz. 11:05
    Ten Maciarewicz to jednak bystrzacha, potrafil URUCHOMIC długopis. Prezes będzie się musiał podszkolić, zanim obejmie rządy

  239. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 11:34 piszac o niemieckich autostradach i Niemcach, zapomnial, kiedy i ile lat je budowano. Nie wspomina rowniez o kosztach etc..Falicz nie zdaje sobie sprawy, ze tzw. doganianie tzw. Zachodu jest bezsensowne, bo 1% PKB w Niemczech jest wiekszy niz 3% w Polsce. Dlatego michasiowanie Falicza jest rowniez bezsensowne.
    Saldo mortale

  240. 13:38
    W oczekiwanym poszukiwaniu straconego kiedyś czasu albo klasyczny przykład sztubackiego prymitywizmu, będącego rezultatem zbyt długotrwałego obcowania ze sztubakami.

  241. 13:57
    Marcel Proust nawet by nie sięgnął po taki długopis. Choćby z ciekawości dla nowinek technicznych.

  242. Brak wartości w polityce to zdaniem Frasyniuka efekt braku wartościowych ludzi w polityce, którzy starają się trzymać od niej z dala. – W Polsce wykształcenie, wiedza, kultura osobista przeszkadzają w polityce. To nie walor, to bariera.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14800419,Frasyniuk__Politycy_nie_sa_dziecmi_specjalnej_troski_.html
    ================

    Zły pieniądz wypiera lepszy.
    To samo jest z politykami.
    Robią się nam bezklasowi, czy pozaklasowi…….

  243. byk
    17 października o godz. 22:22
    errata:
    jest: figi
    powinno byc: FIGI

  244. …..Liczy sie wizja i priorytety……pisze, wydawaloby sie madrze F A L I C Z. Nie wierze w wizje polityczek i politykow. Falicz razcyl zapomnie kwestie prowizji i parytetow…….
    Saldo mortale
    PS
    Tak sie dzieje porownujac gruszki z wierzby z jablkiem Adama.

  245. Lex
    Dzięki za treścią choć krótką relację z procesu Urbana.
    Niestety od referendum warszawskiego nie mam chęcić włączać tv. Od września z życzliwą sympatią patrzyłem jak zespół TVP Info stara się robić jakiś ciekawy i w miarę obiektywny program informacyjny. Ale gdy dziennikarzom politycy pogonili kota przed referendum to wyszło jak zwykle – mdłości można było dostać. Szkoda starań … .
    Pozdrawiam

  246. Jacobsky
    Dzięki za namiar na tekst o unijnym programie komunikacyjnym. W sumie się cieszę, że S3 spadła z programu rządowego. Projekt unijny daje rekomendację, że droga zostanie porządnie wykonana
    Pozdrawiam

  247. wiesiek59
    18 października o godz. 14:32
    to samo jest ze skarpetkami, blogami i figami…

  248. ze, „hitler autostrady zbudowal” to tylko mit;
    autostrady w niemczech projektowano juz przed pierwsza wojna swiatowa
    (najszybsi w tej materiii byli wlosi i, oczywiscie, u.s.a.);
    do zwolennikow tego projektu nalezal tez, nie wiem czy znacie tego pana, konrad adenauer i nie bez kozery powstala w jego okolicy pierwsza, pod koniec lat 20-tych u.b.;
    ciekawostka: material na budowe autostrady berlin – sopot zuzyto na budowe walu pomorskiego…

  249. Kartka z podróży,

    ja też się cieszę. Droga S3 jest moim zdaniem równie ważna, jak obwodnica Warszawy. Ty mieszkasz w Sudetach, okolice drogi S2 i obwodnica to są moje okolice. To, co obecnie dzieje się na Sasanki/Marynarskiej to tragedia. Mastu Warszawie należy się obwodnica.

    Oczywiście nie kosztem innych ważnych inwestycji.

    Pozdrawiam

  250. Co daje zrobienie sobie z gęby cholewy? Na pewno większą przepustowość słownej gnojówki. Zdaje się, że posiadaczy cholew to w zupełności satysfakcjonuje.

  251. Jakobsky
    Jasne, nie upieram się. Ważne, że obie inwestycje będą zrobione.
    Ludzi tutaj spieniła forma podania informacji. Na lokalnych portalach zawrzało, że znów centrum wykołowało te okolice. Szum się zaczął – również polityczny.
    Tranzyt międzynarodowy w tej chwili odbywa się drogą przez góry przecinającą park narodowy – drogą sezonową, bo tam za moment trzeba będzie wjeżdżać w łańcuchach. To jest paranoja.
    Najważniejsze, że porządna droga przez Bramę Morawską w końcu będzie. No i ten secesyjny dworzec w Lubawce odnowią.
    Pozdrawiam

  252. Kartka z podróży,

    słynna, kiedyś E-14… Tranzyt z południa do Szczecina/Świnoujścia… Im szybciej, tym lepiej.

    Tak, PO nie potrafi komunikować swych decyzji w sposób bardziej cywilizowany, i z tego powodu wystawia się jeszcze bardziej, niż to jest konieczne. Być może jest to również bolączka innych partii, ale akurat PO podejmuje w tej chwili decyzje. Kwestia kultury politycznej w sensie ogólnym ?

    Pozdrawiam

  253. Problematyka Warszawa – Sajgon wraca.
    Jak zauważyłem kilka dni temu Prezesowi bliska jest taktyka Vietkongu kierowanego przez słynnego generała Vo Nguyen Giap. Nawet zacytowałem jej założenie – warto przegrywać bitwy by wygrać wojnę. Dziś z rozbawieniem przyjąłem słowa Hofmana – adiutanta Prezesa – o tym, że „Wobec PO realizowaliśmy strategię tysiąca Wietnamów”. To potwierdzenie moich przypuszczeń.
    Nie wiem skąd sentyment Prezesa do Vietkongu. Może zaraził się nim od Antoniego Maciarewicza, zafascynowanego przed pół wiekiem ideami Trockiego, Che i Mao.
    Ale warto przypomnieć kontekst i prawidłowe brzmienie „doktryny tysiąca Wietnamów”. Jej autorem jest Che Guevara, który tak we „Wspomnieniach z rewolucji kubańskiej” pisał:
    „Winni jednakże są i ci, którzy, gdy nadeszła pora podejmowania decyzji, wahali się uczynić Wietnamu nienaruszalną częścią świata socjalistycznego; stanowiłoby to, oczywiście, groźbę wojny skali światowej, ale oznaczało kolejny krok w walce z imperializmem. Jeśli imperialiści szantażują ludzkość wizją wojny, najmądrzejszą reakcją jest nie obawiać się wojny. Ameryka Łacińska, Azja i Afryka muszą się wyzwolić, za wszelką cenę. W Azji i Afryce rewolucja się opóźnia, natomiast Ameryce Łacińskiej już się zaczęła, dzięki partyzantom walczącym w Gwatemali, Kolumbii, Wenezueli, Peru i Boliwii. Jeśli te punkty zapalne staną się prawdziwymi polami bitwy, Stany Zjednoczone będą zmuszone użyć nowoczesnych broni i wysłać regularne wojska. Tym sposobem można wesprzeć Wietnamczyków w ich walce i upokorzyć USA. Droga Wietnamu to droga, którą powinny pójść inne narody. Tą drogą ruszymy w Naszej Ameryce. Dzisiejszym zadaniem rewolucji kubańskiej jest (…) tworzyć drugi, trzeci Wietnam.”
    Pozdrawiam

  254. Jacobsky
    Nie kulturę polityczną idzie. Raczej o zwykłą kulturę. To przecież arogancja.
    Gdyby nie ta poeowska arogancja nie mielibyśmy takich problemów z pis-em
    Pzdro

  255. Kartka z podróży,

    masz rację. Brak kultury generalnej. Co do arogancji: nie wiem, może ten parametr jest gdzieś wpisany w logikę sprawowania władzy. Być może władza najpierw prowadzi do znieczulenia (tłumaczonego na ogół w ten sposób, że rządzenie nie jest takie proste, dokonywane wybory są trudne, podejmowane decyzje są bolesne, ale żyć z nimi trzeba, itd), potem, w efekcie, prowadzi do rosnącej arogancji i zwykłej bezczelności/chamstwa, a już z pewnością do braku szacunku dla wyborców.

    Problem w tym, że powyższe przypadłości mają charakter uniwersalny. Podobne objawy obserwuję na moim podwórku, i dlatego piszę o tej logice sprawowania władzy.

    Pozdrawiam

  256. Szambo się wylało: skopiowałem komentarz:
    ***baryon_lodousty
    Rońda: Chciałem ożywić „pewne kręgi”…

    … i przeprowadziłem taki eksperyment myślowy, w którym siedzę na sedesie i patrzę w dół. Z każdym razem, gdy moja okrężnica rozpoczyna współpracę ze zwieraczem i słychać „plusk” w czeluściach muszli pojawiają się kręgi i ożywają. I tak sobie myślę, że skoro mój bystry umysł potrafi ożywić te kręgi, to w rzeczywistości potrafię o wiele więcej. W zasadzie to potrafię wszystko. Tak jestem niezrównany w ożywianiu kręgów. Hmmm. To dobre jest. Niech mówią na mnie Kręgoożywiacz. Albo nie Żywokrąg. Tak prof. Żywokrąg. Jestem wielki i zajebisty. Jestem mistrzem blefu i suspensu. Jestem… o nie… mam orgazm.***

    Co te pisowskie kretyny jeszcze nam pokażą ? Już by siź wydawało, że dalej pójść nie można, a okazuje się że ich inwencja nie ma granic.
    A swoją drogą Kaczor ma talent: tak skompromitować polskich uczonych !!

  257. ET
    18 października o godz. 11:18

    Ten i pozostałe wpisy w kierunku A.Falicza od ET – wyjątkowo
    trafne.
    Falicz liże sobie lizak, nie widząc na jakim patyku ów lizak jest
    osadzony.
    Może jak się doliże do patyka, to mu się jaka drzazga wbije ?
    I wtedy przejrzy na oczy ?

    Pozdrowionka

  258. Jacobsky
    Zgadzam się, że to jest pewien mechanizm psychiczny znieczulenia przeradzający się w arogancję. No ale oczekiwałbym od nich świadomości, że takiemu procesowi podlega ich psychika. Świadomość pozwala bowiem dokonywać korekty swego zachowania. Zresztą dla własnego dobra. Powinni panować (starać się panować) nad swoimi emocjami. A pogarda to przecież stan emocjonalny.
    Pzdro

  259. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 11:22

    Widzę że nie poczytałeś proponowanej przeze mnie strony

    http://www.gegen-hartz.de/

    Stąd Twoje dalsze farmazony o Niemczech.
    Widzisz tylko błyszczący szczyt piramidy, zapominając że ta
    piramida ma swoją podstawę, co prawda z litej cegły,
    ale czym ta cegła jest okupiona, już nie jesteś w stanie
    zauważyć.
    Kapitan ” Titanica ” też dołu góry lodowej nie przewidział.

    Pozdrowionka.

    Pozdrowionka.

  260. Lex
    Są już przeprosiny Jerzego Urbana. Na filmie – na dole wydania internetowego pisma.
    Urban przeprasza Premiera Donalda Tuska.
    http://www.nie.com.pl/
    Pozdrawiam

  261. Polscy patrioci mają ciężki żywot: ledwie obronili Telewizję Trwam, a już muszą się zrzucać na Telewizję Republika.
    Obywatelki i obywatele! Ukochane dziecko red. red. Sakiewicza, Wildsteina, Gmyza i innych smakoszy trotylu znalazło się na skraju przepaści. Zdrajca Tusk wraz z ruskimi sojusznikami sprawił bowiem, że TV Republika, ostatni bastion polskości i jedyne światełko prawdy w tunelu kłamstw smoleńskich, bliska jest bankructwa.
    http://www.nie.com.pl/43-2013/wildstein-na-sprzedaz
    ======================

    Kto kupi „Patriotę” z przyległościami?
    Ciężkie jest życie……
    SKOK nie finansuje?
    Prezes nie sponsoruje?
    Kibole nie wykupiły abonamentu?
    Smykałki do interesów chłopcy nie mają?

  262. Lewy
    Pisizm nie zna granic, ani kordonów i chyba nic już nie jest w stanie mnie zdziwić.
    Wcale mi nie żal polskich „uczonych”. Wyautowali się sami.
    Rozumiem, że różne gremia koleżeńskie znalazły się w głupiej sytuacji.
    Dać odpór totalny? Kto powinien to uczynic?
    Na zdrowy rozum chyba szef PAN, prof. Kleiber. Podobno w swojej dziedzinie bardzo dobry i ceniony, ale…
    No właśnie, chodzi o to ale.
    „Zakałapućkał” się w niebezpieczne związki dla każdego, kto PIS-u się tyka (a doświadczenia ostatnich lat podpowiadają, że fatalnie się na tym wychodzi) i teraz ma wielki problem.
    Kolejny naukowiec, prof. Gliński miota sie od ściany do ściany, jak by tu się na powrót uwiarygonić, skarżąc się żałośnie, że to media robią z niego wariata.
    Bożesz ty mój, już lepiej schowałby się do mysiej dziury i wziął na przeczekanie.
    Podobnie powinien zamilknąć abp Michalski, zamiast wygłaszać kolejne „lapsusy”.
    Pozdro
    P>S.
    Chyba odkryłam prawdę: kadett= mer. Ta sama „poetyka”.

  263. Chyba odkryłam prawdę: kadett= mer.

    kadett = mer Paryża Jacgues Chirac + sułtan Brunei Hassanal Bolkiah + cesarz Etiopii Wiktor Emanuel III + Szachinszach Iranu Mohamed Reza Pahlavi I + tenisista rozwiedziony i obciążony wysokimi alimentami + europoseł A. Bielan + mundurowy trep z SB + debil + pawian + menda + gnida + co kto sobie życzy…

    Nie wiadomo tylko, co na to wszystko odpowie @mer…

  264. mag = w sam raz przysposobione towarzystwo (córuchna) przez inż. Mamonia. No… wypisz, wymaluj ta sama poetyka od czapy.

  265. mag: „Chyba odkryłam prawdę: kadett= mer.”

    Miała ignorować – nie wytrzymała i się skichała. Syndrom robienia z gęby cholewy się pogłębia.

  266. @mer
    Przystopujesz – zostałeś ujarzmiony i spetany w oczach wiecznej pensjonarki! Rozpędzisz się – będzie szloch, zgrzytanie zębów i Adieu! W sumie wygląda to na nieźle rozwinięte kompleksy w połączeniu z nasiloną manią prześladowczą…

  267. @kadett

    Robię wszystko, żeby przystopować. Ale co mogę poradzić na to, że szympansiści wciąż dostarczają mi materiału?

  268. @mer
    W każdym razie pardonu nie należy się spodziewać, spłynie jak woda po kaczce, a raczej innej pływającej i pierzyniastej zwierzynie…

  269. Chyba po raz pierwszy w historii olano wybór na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ……
    Saudowie olali……
    W sumie, nie bez racji.
    Kosztowny organ się nie sprawdza.
    Jego uchwały i rezolucje pozostają jedynie papierowym bytem.
    REALNE moce maja jedynie najwięksi tego świata.
    I to z pozycji siły militarnej i gospodarczej, nie moralnej……

  270. Orteq
    Podziwiam prezesa!
    Najpierw pokazał jak otwiera automatyczne drzwi w osiedlowym sklepie. Teraz udowodnił, że w długopisie umiałby znaleźć bombę. Następny etap – to Filharmonia Narodowa i zabawa puzonem. Szkoda, że układanie kostki Rubika pokaże tylko telewizja trwam. Ale się nie dziwię, bo bezpośrednia relacja będzie trwać do najbliższych wyborów i oglądalność spadnie.
    A nieco poważniej: Mam wrażenie, że Antek traktuje prezesa jak ociężałe umysłowo dziecko.
    Taki wniosek nasuwa się po obejrzeniu scenki z długopisem i niedawno pokazanej rozmowy prowadzonej podczas przemarszu korytarzem sejmowym.

  271. Marcinkiewicz w ” Piaskiem po oczach ” :

    ” A. Hofman to kukiełka w rękach Jarkacza.
    O kukiełkach nie będę rozmawiać . ”

    Pozdrowionka.

  272. mag
    18 października o godz. 18:01

    Jest taka stara prawda: nie daj się sprowokować do rozmowy z
    idiotą (fanatycznym), bo sprowadzi on Ciebie do dyskusji na jego
    poziomie, a w końcowym efekcie do przyjęcia jego doktryn przez Ciebie samą.
    I nie mam tu na myśli twoich dyskursów z @Lewym !
    Broń Cię hare kriszna ( @Lewy, ukłony zasyłam ) !

    Ty wiesz kogo mam na myśli !

    Pozdrowionka.

  273. PiS MYŚLI!!! nad ustawą o referendach……..
    http://tvp.info/informacje/polska/pis-mysli-nad-ustawa-o-referendach/12740836
    Jaki śliczny oksymoron….

    „Podpieprzymy i Słońce” niestety nie mierzy zamiarów według sił.
    Ciekawe czy dla insynuacji znalazłby sie jakiś paragraf?

  274. cynamon 29
    18 października o godz. 20:20

    Hofman nieodmiennie mi się z Papkinem kojarzy…..

  275. wiesiek59
    18 października o godz. 19:36

    Wieśku, a ty się dziwisz Arabii Saudyjskiej ?
    Po co włazić do ” wydmuszki ” bez jej realnej wartości ?
    A ni białka, ani żółtka, a na dokładkę i skorupka już dawno
    popękana.
    Rozsądek Saudów, wedle mnie, godzien podziwu.

    Pozdrowionka.

  276. wiesiek59
    18 października o godz. 20:33

    Trochę racji masz, ale Papkin istnieje już w literaturze parę stek
    lat.
    Kukiełka nie poistnieje nawet lat paru (w obiegu medialnym,
    a o literaturze to już w ogóle nie wspomnę !).

    Pozdrowionka.

  277. „Pojawił się nadrzędny cel dla naszej kosmonautyki” – Rosjanie uratują Ziemię przed kosmiczną katastrofą. Takie zadanie wyznaczył Rosyjskiej Agencji Kosmicznej wicepremier Dmitrij Rogozin. W ten sposób odniósł się do informacji o 400-metrowej asteroidzie, która zbliża się z zawrotną prędkością do Ziemi i może zagrozić naszej planecie. Jej istnienie potwierdziła m.in. NASA.
    http://tvp.info/informacje/nauka/asteroida-gigant-zagraza-ziemi-uratuja-nas-rosjanie/12731182
    ===============

    Będzie się działo?
    Jak to będzie wyglądało w mediach, gdy Imperium Zła uratuje LUDZKOŚĆ?
    Czeka nas kolejny wyścig technologiczny, nie w PR.
    A zwycięzca zainkasuje niezłe profity propagandowe……..

  278. Chyba, niechcący, dotkliwie ugryzłam w zadek szympansa „dwa w jednym”, czyli kadetta & mera, byłego lektora od notatnika. Dla towarzyszy w słusznie minionej epoce, na co niezbicie wskazuje jego/ich potencjał intelektualny oraz specyficzne słownictwo przjęte przez Prawych i Sprawiedliwych (a rebours).
    Nawet mi do głowy nie przyszło, że tak nerwowo zaczną wymieniać się druzgoczącymi uwagami na temat jednej, zabłąkanej na tym blogu, szympansicy.
    Wasze zdrowie, chłopaki, bawcie się dobrze!
    Może jeszcze ktoś do Was dołączy i wtedy będzie trójca szympanasia? gorylska? czy jak tam Was zwał.
    Z Panem Bogiem! Ojcem Dyrektorem i Zbawem Jarosławem!

  279. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Panie Andrzeju 18 października o godz. 11:39 …

    Generalnie ma Pan racje, oczywisie nastepuja tzw. zmiany-korekty-dopasowywania do sytuacji wrecz z dnia na dzien … aby nie powiedziec z minuty na minute …

    ET + Co. atakuje-balansujc na pograniczu po przecinku – smiechu warte! – biorac pod uwage „gornolotne” slownictwo – typowe!
    Szkoda – prawda?

    To jest to … http://niezalezna.pl/47304-zemsta-hgw-za-referendum-budzet-ursynowa-o-polowe-mniejszy

  280. Wydawałoby się, że pisarz, którego twórczość przetłumaczono na 20 języków, winien opływać w luksusy?

    To mity. Ze sprzedaży w niektórych krajach nie zobaczyłem ani grosza, albo jakieś niewielkie sumy, jak choćby z Holandii czy ze Słowacji. Natomiast są trzy kraje, w których cieszę się sporą popularnością, co przekłada się na tantiemy na moim koncie. Nie są to ogromne kwoty, ale czasami okazują się bardzo potrzebne i ogromnie radują mnie i moją rodzinę. To są takie kraje jak Włochy, Niemcy czy Ukraina.

    Może tam bardziej doceniają ten totalny mrok utrzymujący się w Pana powieściach, choć jednak w nowej nie jest on aż tak dekadencki, jak w sadze o Mocku. Jednocześnie w każdej powieści widać poczucie sprawiedliwości.
    http://tvp.info/opinie/wywiady/jestem-rzemieslnikiem-nie-artysta/12739121
    =================

    Wrocławianom i wielbicielom Krajewskiego….
    Anca-Nela i Wodnik mają krajana rozsławiającego ich miasto…..

  281. Cynamon 29
    Właśnie przed chwilą zakończyłam z mojej strony rozmowy z panami idiotami (dwa w jednym), bo jakoś chciałam spuentowac tę całą kretyńska z nimi zabawę. Może i jakoś przez nich wymuszoną, ale uświadomiła mi skalę ich odlotowości. To w końcu też jakieś doświadczenie psychologiczno-socjologiczne.
    Wiem jednak doskonale, że to taki „dialog”, jak Rońdy , czy Macierewicza z Laskiem i innymi „normalsami”
    Na pewno chłopaki coś wymyślą, żeby mi dop…., ale już więcej do ich piaskownicy wchodzić nie będę. Nawet na chwilę.
    Pozdrówka

  282. Hej, Na kulturze leci *Melancholia* Widzialem ją dwa razy, a teraz ogladam poraz trzeci.
    Cynamonie, odkłaniam się i niech to będzie lekcja dobrego wychowania dla niewychowanych.
    Mag ,podjęłaś słuszną decyzję. Niech sobie dwa skunksy, albo dwoje w jednym plują pod wiatr.

  283. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Doprowadzili kwitnące Stany Zjednoczone do kryzysu i nędzy milionów Amerykanów. Zniszczyli wiele krajów postkomunistycznych – w tym Polskę ” …

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32334

    Ksy!-ksy! … Stefan! … Bierii go …

  284. 20:47
    Czy jest tu jakiś doświadczony psychiatra, który mógłby jakim dobrym słowem skutecznie uśmierzyć atak kolejnego ostrego napadu niebezpiecznej dla otoczenia histerii..?

  285. Mag(uś) (21:01)

    „już więcej do ich piaskownicy wchodzić nie będę. Nawet na chwilę”

    Rozumiemy, me, myself i I, ze tym razem dotrzymasz słowa. ONI wciaz w tej samej piaskownicy szczebiocą rozkosznie (21:26)..

    Serdeczne pozdro. Pochwa zachowam dla trwających w Wierze (smoleńskiej)

  286. Diaspora dal linkę do Prawdy

    ” ‚Antysemityzm, szczególnie w Europie, osiągnął bezprecedensowy od czasów Holokaustu poziom. (…) Nie możemy czekać, aż pociągi zaczną znowu jeździć do Auschwitz-Birkenau’ – dodał Edelstein’. Przez kilkanaście lat przestrzegałem normalnych Żydów przed działaniami żydowskich bankierów. Namawiałem do przeciwstawienia się czynionemu przez bangsterów – złu. Niewielu odpowiedziało. Dalsze losy Żydów na Świecie – są mi znane od wielu lat.”

    To potężny Artur Łoboda Żydów zbawa. No ale cóż, niektórzy nie chcą być zbawiani przez potężnego Artura. Oni sami chcą powstrzymać pociągi znowu mające jeździć do Auschwitz-Birkenau. Co za hucpa.

  287. mag
    18 października o godz. 21:01

    Droga @mag,
    zależność Twoich reakcji (wypowiedzi), z osobnikami z którymi
    właśnie skończyłaś (i chwała Ci wielka za to !) i ich reakcji, opisuje
    tzw. efekt Dopplera:

    ” ruch źródła względem stałego obserwatora, przy czym prędkość ruchu jest znacznie mniejsza niż prędkość rozchodzenia się fali, a prędkość źródła względem obserwatora znacznie mniejsza od prędkości światła,… ”

    W tym przypadku to Ty byłaś stałym obserwatorem.
    Cała reszta (znaczy się tych dwóch), tylko falą ” znacznie mniejszą od prędkości światła”.
    Od prędkości jakiejkolwiek.
    No bo jak niemoc może się w ogóle poruszać?
    Dobrze że to zakończyłaś, mogło się skończyć tzw. czarną dziurą.
    A ta by pochłonęła wszystko !

    Pozdrowionka.

  288. Monolog zestresowanej szympansicy:

    Już więcej do ich piaskownicy wchodzić nie będę. Nawet na chwilę. Ale jak znów poczuję wolę Bożą, to co mi tam! Najwyżej wyrośnie mi pod nosem trzecia cholewa. Jedna więcej, jedna mniej…

  289. Antoni Maciarewiczbył był niewątpliwie człowiekiem wpywowym z widokami na olśniewającą karierę polityczną. Jednak diagnozy wskazywały, że drożdże, które zaczęły w nim nadmiernie fermentować nakazywały odosobnienie i czasowy rozbrat
    ze światem życiowej fascynacji.
    Wszystko szło dobrze i rokowania były optymistyczne, ale zbyt wcześnie go wypuścili.
    Teraz chce zaciągnąć Donalda Tuska przed Trybunał zapewne jako urojonego sprawcę swojego smoleńskiego nieszczęścia.

    Gdyby Maciarewicz czytał naszego blogowego Tejota, to wybrałby do tego spektaklu jego niszczące argumenty pod adresem Premiera, a nie szukał na niego sposobów rodem z popularnych kryminałów.
    Bo pisane lekką ręką (powiedziałbym z empatią) wpisy naszego kolegi blogowego świadczą o braku wiedzy na tematy gospodarcze, wręcz o infantyliźmie (nie TJ-ta) człowieka, który prowadzi ten kraj na oślep urozmaicając tą podróż celebryckimi zabawami w piłkę kopaną i dyskusjami z jej kibicami.

    Okazuję się, że często brodaci rewolucojniści wyrzadzają mniej szkody niż przychodzacy po nich zakompleksione szumowiny.

    P.s.
    stasieku,
    od czasu ustąpienia milionera, Every Brundage (nie jestem pewnien prawidłowej pisowni tego nazwiska, bo do encyklopedii mam zbyt daleko, a próba zajrzenia do viki może spowodować utatę wpisu. Taka jest moja wiedza) ze stanowiska Przewodniczącego MKO-lu, który bronił amatorstwa w sporcie jak ojcec cnoty ukochanej córki, zapanowała totalna komercja. Krok ten miał podnieść poziom rywalizacji i oczyścić świat sportu od przepływów gotówki pod stołem.
    Teraz w oczach widać jak rosną mieśni sportowcom, którzy biorą duże pieniądze za wyczyny po ktorych, czasem, na arenach sportowych umieraja.
    Forsa zmieniła mentalność sportowców, ich podejście do tzw. pierwotnych ideałów (ateńskich) i podejście do zmagań sportowych (mam nadzieję, że w tych ostatnich słowach wyczuwasz mój wielki patos;), ktory nabyłem od idealisty sportowego, redaktora Tomaszewskiego).
    A propos sportowych ideałów ateńskich.
    Po olimpiadzie w Atenach polska TV nadała cykl/serial nakręcony przez amerykańską TV na temat życia sportowego i obyczajów panujących w owych (także ciągu na dobra materialne związane z uprawianiem sportu, w tym bardzo zliberalizowanej sfery zycia erotycznego panującej w obozach sportowych) idealizowanych czasach.
    Film był wyświetlany późną porą, ale nie dlatego po paru odcinkach wolałem wybrać dobroczynny sen niż obrzydliwe opisy z życia w brudzie, seksie, strachu i nienawiśći naszych mitycznych idoli.
    Odwzorowanie tamtych stosunków mamy dzisiaj nie tylko w sporcie, ale przenikają one każdą dziedzinę naszego życia (na ten temat telegraphic mógłby wygłosić cykl wykładów okraszając je przeźroczami).

    Na koniec muszę przyznać, że ostatecznie to Ty uzmysłowiłeś mi bezsens mojego wyidealizowanego świata sportowego, gdy zacząłem tokować o tenisistce Isi. Pisząc, że ona da sobie radę i nie musi wspinać się na wyżyny żeby wystawnie żyć (w podtekście, martw się o siebie, a nie o milionerkę z Krakowa).

    Przyznaję, że gdy oglądam te atletki z rakietami w dłoniach, to odnoszę wrażenie, że w czasie przerwy do sumy na koncie bankowym za obywający się właśnie celebrycki pokaz, dodają sumę, którą otrzymają za wybieg, na który pójdą zaraz po zakończonym pokazie na kortach.

    Pozdrawiam

  290. Orteq
    18 października o godz. 21:35

    Orteq, a ja widziałem w telewizorni, jak to w Polsce psidła i kocidła kupale robią do piaskownic !
    Sikają nawet !

    I ci dwaj się w tym bawią ?!
    Pfuj !
    Aż mną wzdrygnęło ze wstrętem i odrazą osobistą.

    Pozdrowionka.

  291. Oto coś dla Macierewicza: nowy przyczynek do teorii zamachu, a konkretnie nowa teoria wyjaśniająca w jaki sposób Rosjanie i PO mogli zestrzelić tupolewa tak, że nie ma na nim śladu materiałow wybuchowych:

    http://www.liveleak.com/ll_embed?f=24113d89dfd8

    Trzeba obejrzeć do końca. Końcówka mocno alegoryczna (dla Macierewicza, Rońdy i całej hecy w wykonaniu tze. komisji Macierewicza): tak kończą debile (czyli Macierewicz).

  292. cynamon 29 (22:06)

    „widziałem w telewizorni, jak to w Polsce psidła i kocidła kupale robią do piaskownic ! Sikają nawet !”

    W mojej tiwilizacji znowuż pokazywali, ze to samo co w Polsce, psidła i kocidła robią tez w innych krajach!

    Tylko nic takiego nie pokazywali w Chinach. Natomiast szaszłyki tam robione z tych miłych stworzeń, jak najbardziej pokazywali

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szokujace-doniesienia-o-zywnosci-w-Chinach,wid,15835046,wiadomosc.html?ticaid=11181e&_ticrsn=3#czytajdalej

    „W Pekinie zamiast baraniego mięsa do szaszłyków nieuczciwi sprzedawcy stosują mięso gryzoni, psów i kotów”

    Nie do końca rozumiem to ‚nieuczciwi sprzedawcy’. Co jest nieuczciwego w jedzeniu psów czy kotów w Chinach? No co?

  293. Jacobsky
    18 października o godz. 22:11

    „… tak kończą debile (czyli Macierewicz). ”

    Masz w zupełności rację: tak kończą debile.
    Rykoszet niechaj się rykoszetem odciska (parafrazując) !
    A może by tak Antkowi taką procę podarować ?
    I następna parafraza:
    ” Kto procą wojuje, ten od procy ginie ! ”

    Pozdrowionka.

  294. cynamon29

    trzeba przyznać, że filmik dość poglądowy (i wyrazisty w swej treści).

    Pozdrawiam

  295. Krokodyle lzy nad losem nieszczesnych bezrobotnych Niemcow wzruszyly mnie bardzo.
    Jest ich na szczescie proporcjonalnie znacznie mniej (bezrobotnych) niz w innych krajach europejskich.

    „Z dwojga zlego” z punktu widzenia spolecznego, ekonomicznego i zwyczajnie ludzkiego – wybieram zdecydowanie niskie bezrobocie.

    W 2012 roku do Niemiec emigrowało łącznie 1,08 mln ludzi. Jest to najwyższa liczba od 1995 roku.
    Państwo naszego zachodniego sąsiada jest ziemią obiecaną dla obywateli wielu europejskich krajów.

    Na pewno nie z powodu glodowych zasilkow, o ktorych pisze ET ale z powodu perspektyw pracy.

    Dlaczego warto sie porownywac z sasiadem?
    To chyba oczywiste.
    Jestesmy czescia UE i pomimo roznic w zamoznosci coraz wiecej nas laczy.

    Na pewno warto sie uczyc od Niemiec ( I nie tylko) i importowac po dostosowaniui do naszych warunkow to co dziala -a porownywanie Polski z Syria nie ma wiekszego sensu.

    Moja bliska kuzynka od 2 miesiecy mieszka w Niemczech.
    W Polsce wygrala konkurs na stanowisko w nowym Hotelu lodzkim Hilton.
    Pani magister z dwoma panstwowymi egzaminami z jezykow obcych dostala atrakcyjne wynagrodzenie w wysokosci 1200 zlp miesiecznie…

    Teraz w sredniej wielkosci miasteczku przy granicy holenderskiej dostala po 2 miesiacach od gminy narazie skromne mieszkanko 75 metrowe i pensje 3500 Euro.
    Dostana wieksze bo sa rodzina rozwojowa.
    Przedszkole juz jest – dziecko bedzie sie uczyc niemieckiego i holenderskiego.
    Ogolnie jak stwierdzil ET – fatalnie.

    Skad sie bierze zamoznosc i czy biednych stac na kiepskich rzadzacych.

  296. Lewy
    Sorki, że ja całkiem „od czapy”. Ale zdarzało się nam rozmawiać o filmach,
    a właśnie obejrzałam przed chwilą, po latach, na TCM „Stracha na wróble”.
    Kurcze, nic się ten film nie zestarzał. Powiedziałabym, wprost przeciwnie. Lata 70. to był wspaniały okres amerykanskiego kina.
    Gene Hackman jest genialny w roli tego wielkiego zwalistego „stracha na wróble”, przyjaciela niezłomnego drugiego porąbanego włóczęgi (m.in. piękna sekwencja, gdy z podeszwy buta Hackman wyciąga kasę schowaną na czarną godzinę, by ratować tego mniejszego „stracha na wróble”, którego gra jeszcze młodziutki Al Pacino).
    Nooo, odetchłam nieco od tych „miazmatów” na tym i innych blogach.
    A bientot, przysposobiony żabojadzie z Lyonu.

  297. Cynamon 29
    Take it easy. Wszystko jest pod kontrolą.
    „Czarną dziurę” to ja mam chyba w domu. Co i rusz ginie mi a to jakaś książka, płyta CD, ważne papiery, a to to okulary do czytania i pisania, bo do „widzenia” ogólnego nie są mi potrzebne, a to jakieś biżu lub część garderoby.
    Ale poza tym „wszystko jest pod kontrolą”.
    Serdeczności zasyłam

  298. Jacobsky
    18 października o godz. 23:31
    mag
    18 października o godz. 23:53

    W zapsiańczych czasach PRLu krążyło takie pytanie: dlaczaego
    milicjanci nie jedzą kiszonych ogórków ?
    Odpowiedż była prosta: bo im głowy do słoików się nie mieszczą !

    Jacobsky – ten Twój debil z filmiku, na pewno nie jada kiszonych ogórków ! Macierewicz też na pewno ich nie jada.
    Poza tym paru z tego blogu, też ich nie zakosztowało i nigdy nie zakosztuje !

    Pozdrowionka.

  299. Andrzej Falicz
    18 października o godz. 23:35

    ” W 2012 roku do Niemiec emigrowało łącznie 1,08 mln ludzi. Jest to najwyższa liczba od 1995 roku. ”

    Faliczu ty lepiej zapytaj MSZ Bundesrepublik Deutschland iluż to
    Niemców, w tym samym czasie, wraz z rodzinami, wyemigrowało
    z Niemiec za Wielką Kałużę ? Ilu lekarzy (też z rodzinami) wyjechało
    do Norwegi, Szwecji, Danii, Szwajcarii czy za Ocean (dzięki temu nasi lekarze mają tu takie wzięcie)?
    Jaki jest deficyt służby lekarskiej w BRD (zarówno lekarskiej jak i
    pielęgniarskiej) – w samej Mecklemburgii-Vorpommern 18 tys.
    lekarzy, w Schleswig-Holstein ok. 10 tys. lekarzy.
    O personelu pomocniczym już nie wspomnę.

    Jak ty masz dobrze, patrząc na wszystko lewą dziurką od nosa !
    Inni mają gorzej – patrzą oczami.
    I lewym i prawym.

    Pozdrowionka.

  300. stasieku (15.12),

    do rozwiązywania tych problemów stosujemy standardy skandynawskie.

    Dobranoc

  301. Wszystkie kahały czytają dzieciom: „Dam im imię na wieki” http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/dam-im-imie-na-wieki/

    „Polacy z okolic Treblinki ratujący Żydów. Publikacja ta stanowi hołd dla Żydów i Polaków z bliższych i dalszych okolic Treblinki. To efekt kilkunastoletnich badań naukowych prowadzonych przez Autorów. Książka zawiera setki świadectw, zdjęć, wspomnień i relacji o Polakach ratujących Żydów z powiatów: bialskiego, bielskiego, brańskiego, garwolińskiego, łomżyńskiego, łosickiego, łukowskiego, mińskiego, ostrowskiego, parczewskiego, radzyńskiego, siedleckiego, siemiatyckiego, sokołowskiego, węgrowskiego, wysokomazowieckiego”

    Sanhedryn rusza truchtem na zakupy, a za parę dni seria artykułów o Polakach ratujących Żydów w NYT oraz innym mainstreamie typu „timeS” na odwyrtkę.

    Widziałem dziś w telewizorze, że po celebrycie „Mecenasie”, za autorytet robi teraz Kazik „GS” Maricinkiewicz, dawna marionetka Kaczyńskiego, jak tamten „wysoki do nieba, a głupi, jak trzeba”, a potem były premier wysługujący się Goldmanowi w Londynie, choć ani angielskiego nie znał, ani jego kompetencje byłego nauczyciela z Gorzowa nie mogły być w najmniejszym stopniu przydatne dla pasożytniczej parafinansjery, lokowały go na etacie co najwyżej zastępcy gońca w polskim dystrykcie. Czym się zasłużył, że dostał od wrogów Polski oraz świata taką fuchę przed tym, zanim go wreszcie wypieprzyli? Coś do zaoferowania musiał mieć.

    Newsweek pisze o Marcinkiewiczu, że: „Jego rola w banku się skończyła. […] Były szef polskiego rządu za czasów PiS był zatrudniony w Goldman Sachs od 2008 roku, pełnił w londyńskim oddziale funkcję doradcy ds. Polski. Według nieoficjalnych informacji pełnił tam funkcję lobbysty na rzecz banku, który pośredniczy w wielu transakcjach fuzji i przejęć oraz emisji akcji zarówno przez spółki związane ze Skarbem Państwa, jak i z sektorem prywatnym.”

    Natomiast Ambasador Rosji o głośnym ostatnio pomniku mówi, że to bluźnierstwo. Ma trochę racji, gdyż pomnik, choć oddaje prawdę historyczną co do czynów bolszewików – zresztą nie tylko w Polsce, bo liczba urodzin w Niemczech w 9 miesięcy po zdobyciu Bramy Brandenburskiej było ogromna, choć tamtejsza populacja męska została znacznie przetrzebiona – to jest prowokacją skierowaną nie przeciw sowieckiemu ZSRR, tylko przeciw współczesnej Rosji, a bolszewicy dziś już Rosją nie rządzą, ich ziomale jak Chodorkowski siedzą po kryminałach, albo zwiali dawno do Sztejtla, niczym żydokomunistyczni ubecy z Polski w 1968r. Więc znowu niby prawda, tyle że wykorzystywana programowo w złej intencji.

    Organizacja przestępcza pt. Unia Europejska trudni się ostatnio nie tylko zbrojeniem bandytów i morderców w Syrii, ale także jawnym szantażem i wymuszeniem. Żąda teraz okupu w postaci skazanej przez niezawisły sąd (instytucja niemal już nieznana w Polsce i na Zachodzie) p. Tymoszenko, w zamian za „frukty”, które zrobią z Ukrainy mającej wreszcie szansę na niepodległość, kraj niewolniczy.

  302. O sasa do lasa do cieniasa. Cieniasem Kazmirz Yes Yes jest. Wedle jego własnych słów

    Misiu! Z czego żeś ty te pierdóły przepisał? Z Gońca Sobotniego? Bo w G. Niedzielnym odrobinę inaczej pisali, jeśli dobrze pamiętam. Aaa, już załapuję: z Naszego Polskiego Śledziennika żeś to zerżnął.

    Uprasza się o odrobinę rozumu oraz asertywności przy wklejaniu świrowatych pierdół. Najmniejsza odrobina rozumu dużo pomoże

  303. Wynotujmy coś z pierdół Misia. Tych od sasa do lasa do kutasa roztrzepanych:

    „pomnik, choć oddaje prawdę historyczną co do czynów bolszewików – zresztą nie tylko w Polsce, bo liczba urodzin w Niemczech w 9 miesięcy po zdobyciu Bramy Brandenburskiej było ogromna, choć tamtejsza populacja męska została znacznie przetrzebiona”

    Tu pomnik żołnierza radzieckiego

    http://bi.gazeta.pl/im/43/5e/e1/z14769731Q,Rzezba-Jerzego-Bohdana-Szumczyka.jpg

    Przymierzającego sie do zgwałcenia ciężarnej (ciężarna dla większego efektu – dobre!) kobiety. Zapewne Polki. Choć niekoniecznie, bo to Gdańsk, you know. Wolne miasto, niemieckie do niego prawo, i takie tam. Krotko mówiąc, kobieta mogla być Niemka. Plain and simple. I to powinno być nasza linia obrony przed atakami ambasadora rosyjskiego.

  304. Nie rozumiem dlaczego Jondrus się przyczaił. Naprawdę nie rozumiem

    +++++++++++++++++++++++++++++++++

    POkontynuujmy kontynuacje rozważań związanych z publikacja pierdół Misia z (1:16)

    Misiu nie wydaje się znać terminu babyboomers. Termin ten, ukuty na bazie obserwacji tego 9-miesiecznego fenomenu powojennego, wcale nie powstał w Niemczech. On został i wymyślony i rozpowszechniony głownie tam, gdzie żaden sowiecki żołnierz nigdy nie dotarł.

    Ale – żołnierze innych nacji docierali! I na zdobycznych terenach zawsze w prokreacje się zabawiali. Poczynając od wojen trojańskich, i tych z innych zamierzchłych czasów, poprzez wyprawy krzyżowe, marsze zdobyczne Gingis Khana, lub Napoleona, aż na koniec, do naszych bojcow w Afganistanie. Czy na innych terenach zagarniętych dzisiaj przez Imperium Dobra. (Thanks, Jondrusiu.)

    Wiec, zawsze to samo. Bbyło to NATURALNE prawo żołnierza. Stad tak wielkie wymieszanie rasowe w świecie. Stad tez postęp ewolucyjny. Karol Darwin był prawdziwym gentlemanem angielskim. Pewnych aspektów swojej teorii nie chciał za bardzo uwypuklać.

    Tam mogło bowiem chodzić o wymieszanie szympansic z pawianami. Can you believe it, Mag(usiu)? Ten mer, ten mer.. I dunno

  305. Takie burzliwe noce na blogu, a ja niestety śpię. Kiedy obudzę się i przy pomocy kawy uruchomię mózg, tyle mi się ripost rodzi w głowie, ale cóż, za późno. Wszystko musi być w swoim czasie, bo po czasie to można tylko wygrać we własnej głowie; ech, gdyby Kosciuszko miał pod Racławicami karabiny maszynowe, no chociaż jeden – oto moja riposta, która niestety pozostaje tylko w mojej głowie.
    Użalam się nad sobą, ale ja niestety mam taki na starość tryb życia, że kładę się wcześniej i budzę się wcześniej, a wtedy wszyscy normalni akurat odwrotnie śpią.
    I co z tego, że ja blyskotliwie zaripostuję, kiedy mój adwersarz chrapie, a moja riposta jest karabinem maszynowym dla Kosciuszki.
    Hej, obudźcie się

  306. Oczywiscie, ze lekarz w USA zarobi parokrotnie wiecej niz w Nimczech.
    Wiecej zarobi we Wloszech czy Hiszpanii.
    I lekarze niemieccy wyjezdzaja.
    Wyjezdzaja tez do np. Arabii Saudyjskiej.

    Czy z tego wynika, ze Niemczech z powodu reform jest fatalnie?
    Oczywiscie bzdura.
    Nauczyciel natomiast zarobi przecietnie wiecej w niemczech niz w USA pracuja o 30% mniej.
    Roznie bywa z roznymi zawodami.

    W 2010 roku na ponad 600 tysiecy naturalizowanych emigrantow w USA jedynie okolo 70 tysiecy pochodzilo z Europy.
    Po kolei z krajow takich jak:
    UK (8,401), Polska(8,038), Rosja (7,566), Ukraina (7,345).

    Niemiec nawet nie podano.
    Choc do niemieckiego pochodzenia przyznaje sie ponad…50 milionow Amerykanow.

    Za to
    http://www.thelocal.de/society/20100526-27427.html
    „Poland, Romania and the United States were the largest sources of immigration to Germany last year, which surged by six percent according to official figures. …

    A total of 721,000 foreigners immigrated to the country in 2009, up 39,000 from the previous year, the German Statistics Office (Destatis) reported on Wednesday. It was also the first time the numbers of immigrants topped 700,000 since 2005.

    Main countries of origin were Poland (123,000), Romania (56,000), the United States (30,000), Turkey (30,000) und Bulgaria (29,000). ..”

    Wygalda na to, ze z USA do Niemiec w 2009 roku wyemigrowalo okolo 30 000 Amerykanow
    A Niemcow na stale do USA…mniej niz 7000.

    Gdyz np. bezrobocie wsrod mlodych w Niemczech to okolo 7% a w USA jest 2.5 raza wyzsze…

  307. Ze smutkiem konstatuję, że tępa nienawiść i pospolite chamienie, które wrosły korzeniami w czerepy rubaszne jak potrafi wrosnąć tylko czyreń w jedlinę, skutkują zamianą en passant w stromą równię pochyłą.

    Dołączył o 22:11 do spadającego grona w otchłań absurdu i żenującego dowcipu (takoż słownictwa) wciąż młody, ale szybko starzejący się lub – jak kto woli – dojrzewający do najniższego poziomu blogowicz, który dotąd nie sięgał po ‚debili’, ‚idiotów’, itp. Co najwyżej ‚kołtunem’ blog zamiatał. Szkoda słów na oddalające się od Polski w coraz szybszym tempie polactwo… Jakie polactwo?!! Przecież to elita, śmietana polskawej lewicy!!!

  308. Andrzej Falicz
    19 października o godz. 7:44
    tak, ten trend(immigracja w niemczech) sie utrzymuje; w ostatnich latach dolaczyli bulgarzy, hiszpanie i grecy;n.p. podberlinske studio filmowe babelsberg produkuje w duzej czesci na rynek amerykanski. mozna by powiedziec, ze pol hollywoodu przenioslo sie do berlina; przedwczoraj dolaczyla madonna 😉

  309. Prof. Kleiber odwołał plany organizacji konferencji smoleńskiej, bo jej ” Macierewicz)przeprowadzenie wedle standardów naukowych jest niemożliwe” (chodzi mi. o wypowiedzi prof. Rońdy oraz nieustające doniesienie do prokuratury , jakie składa Macierewicz).
    Wydawałoby się taki koncyljacyjny naukowiec i zrównoważony pan, a i on nie zdzierżył.
    A może tylko ratuje resztki powagi jako szef PAN?
    Co na to zwolennicy wersji zamachowej bywający na tym blogu?

  310. Do pana kadetta
    Tępa nienawiść i pospolite chamienie, ok kadetcie, może być nawet odwrotnie czyli pospolita nienawiść i tępe chamienie.
    Ale masz rację, filmik, ktory nam wrzucil Jacobsky jest ciekawy, ale Jacobsky zrecenzował go pospolicie chamsko, bo ten geniusz od procy wcale nie jest debilem , tylko niesamowicie rozwiniętym homo erectus. To takim jak on zawdzięczmy opanowanie ognia, wynalazek procy, a dużo później dlugopisów, z którymi dużo bardziej rozwinięty homo neandertalis prezes Kaczynski jeszcze nie daje sobie rady.
    A tobie , jak ci idzie z dlugopisami, jeśli mogę sobie pozwolić na pospolitą, tępą i chamską nienawiść ?

  311. Sorry za błędy we wpisie z g. 10:29.
    Coś tam zdilejtowałam i coś zostawiłam przez nieuwagę.

  312. Do czego może doprowadzić wymiana zdań, kiedy jedna strona posługuje się ludzkim językiem po omacku.Ja tu nie piję do nikogo, ale mam kogoś na myśli,przynajmniej dwóch.
    Oto przykład takiej wymiany myśli między ślepym i kulawym.
    Przepraszam, że po angielsku, ale tego nie da się przetlumaczyć.

    An arab at airport:- Name?- Abdul AlRazhib.- Sex?- Three to five
    times a week.- No, no, I mean male or female.- Yes, male, female,
    sometimes camel.- Holy cow!- Yes, cow, dog, even sheep.- But isn’t
    that hostile?- Horse style, doggy style, any style!- Oh dear!- No, no,
    deer run to fast!

  313. Orteq,

    czy jako osoba kompetentna, z racji bliskości zamieszkiwania (w dzieciństwie i w młodości) przy granicy ze wschodnim sąsiadem, możesz wyjasnić skąd się brała ta niezwykła jurność radzieckich soldatów karmionych zupą z wkładką z zelówki?
    Ta jurność radzieckich może być ratunkiem dla ciągle słabującego spoleczeństwa polskiego.
    Przecież mamy pod nosem ratunek dla wymierającego naszego społeczeństwa.
    Genetycznie się z pewnością uda ten hit populacyjny, bo pokrewieństwo między nami jest zbliżone.
    Jeszcze tylko należy o tym zawiadomić zajętych piłką nożną przywódców i uzyskać akceptację wiadomo kogo, co może być trudne, bo najbliższy święty poniósł porażkę przy próbie podboju Moskwy.
    Z radzieckich zachód się śmiał, ale się ich bał.
    Z Polaków się jedynie podśmiewuje.

    Tak więc zamiast kreować rodzimych watażków na wodzów mielibyśmy już oszlifowanego Putina.

    Pozdrawiam

  314. Ryba
    Kiedyś przyjaciel z którym piłem piwo w spelunce na tzw „trójkącie Bermudzikim” we Wrocławiu zwrócił mi uwagę na niezwykłą witalność seksualną dziewcząt chodzących po zaułkach tej „przeklętej dzielnicy”. Istotnie panny emanowały jakimś nieomal zwierzęcym erotyzmem. „Popatrz na te dziewczyny” – mówił. „Co za geny! Co za wola podtrzymania gatunku. Jednak te ciężkie warunki życia, ta dżungla społeczna wzbudza witalność. „. Przyjaciel jest majętnym człowiekiem, mieszka w strzeżonej dzielnicy – rezerwacie dla klasy wyższej. Trudno się więc dziwić,że podsumował swą obserwację smutno: ” Nie to co u mnie na ulicach – tłuste, głupie, wiecznie zaspane, leniwe, gnuśne …”
    Pozdrawiam

  315. Mag

    Prof. Michał Kleiber ogłosił, że wycofuje się z propozycji zorganizowania debaty pomiędzy ekspertami zespołów Laska i Macierewicza. „Do tego potrzebne jest choćby minimum powagi i odpowiedzialności wszystkich zabierających w sprawie głos” – stwierdził prezes PAN…”

    Wyglada na to, ze ma watpliwosci co do obu stron.
    Jak mozna inaczej odczytac „wszystkich”.

  316. Andrzej Falicz
    19 października o godz. 12:21
    Jędrek, jak zwykle wykazujesz się sprytem. Ale zostawiając na boku powagę Maciarewicz, otóż ze strony komisji Laska jeszcze nie trafił się taki *poważny profesor* jak ów gracz na kręgach. Takich jajcarzy jeszcze tam nie znaleziono, więc to wszystko odnosi sie do jednej strony. Ale, Jedruś, nie powiem, sprytne,kadetta na pewno oszołomiłeś.

  317. Ryba
    19 października o godz. 11:29

    Czymże była „Miłość w czasach zarazy” czy orgie arystokracji idącej na gilotynę?
    Wola udowodnienia że jeszcze się żyje, a jutro można być martwym, to chyba standard ogólnoludzki……
    Z tym że alianci zachodni i państwa OSI miały burdele wojskowe na stanie armii.
    Nasi wschodni sojusznicy musieli kombinować……..
    Protestantom i katolikom panienki nie przeszkadzały w moralności i wierze.
    W ateistycznym państwie Stalina indywidualny wyzysk kobiet był zakazany……

  318. wiesiek59
    19 października o godz. 12:40
    A Amerykanie mieli gumy do żucia.Pisałem o tym wyżej

  319. Lewy
    19 października o godz. 12:53

    Oprócz tego nylonowe pończochy, czekoladę, konserwy, papierosy….
    Sporo było dzieci- mulatów…..
    Czarny żołnierz nie miał nigdy w życiu tylu białych kobiet….

    Nie znano wtedy pojęcia „stress pobitewny”.
    Gwałt, czy sex jako sposób odreagowania, rozładowania frustracji, znali juz starożytni.
    Nieprzypadkowo zwycięskie armie po zdobyciu miasta przez trzy dni robiły w nim co chciały……
    Starożytni mądrzy byli.
    A młode samce reagowały- i reagują- stereotypowo.
    Psy Pawłowa też…..

  320. Orteq

    NATURALNE prawo żołnierza? Orteq, nie upuściła Cię mama kiedyś na główkę? Naturalne prawo do gwałtu?? Powiedz to pp. Szczuce, Środzie, albo tej skrzeczącej kawiorowej biznesłumen z Brukseli, skąpiradła żałującego na logopedę, to Ci wszystkie włosy z głowy powyrywają, i co tam jeszcze masz.

    Chociaż, myśl feministyczna od czasu jej zaszczepienia w pustych głowach przez ojca propagandy Edwarda Bernaysa w kampanii reklamowej Lucky Strike’ów ewoluuje, „wolność” przejawia się dziś na przeróżne osobliwe sposoby: oto facet dmucha jałowo faceta i jest bohaterem popkultury, kobitę satysfakcjonuje inna kobita jako ersatz faceta (bo hierarchia jest zachowana, zawsze wiadomo kto jest „mężczyzną” w takim związku), producent dmuchanych lalek wchodzi na giełdę, a w Sejmie paraduje Bęgowski ze sztucznymi cyckami, na szpilkach i w peruce, więc może i gwałt będzie niebawem forsowany jako przejaw wolności oraz prawo mniejszości, o które należy walczyć, jak o żydowskie mordy szehitą.

    Darwin nie był żadnym angielskim dżentelmenem, tylko wykształconym przez kler niedoszłym księdzem, głęboko wierzącym i uważający Boga za stwórcę wszystkich praw, a jego myśl została zhakowana i przeinaczona przez służących ciemnej stronie mocy eugeników – jak kuzyn Galton – i „darwinistów społecznych”, pokrętnie uzasadniających rzekomym prawem naturalnym niewolniczą eksploatację słabszych oraz mordy nie tylko nienarodzonych dzieci, ale także osób już dorosłych, czy „naturalność kapitalizmu” w formie znanej choćby z Dickensa. Takie „wnioski” z jego prac powyciągali na użytek Zła w walce z Dobrem, że sam Darwin w grobie się pewnie do dziś przewraca. On twierdził niemal jak Chrystus, a przed Nim Budda, że współczucie jest najszlachetniejszą cechą ludzkiej natury.

    Podniosły się głosy oburzenia po wypowiedzi Lecha Wałęsy, że Polska powinna przyłączyć się do Niemiec. Bo ja wiem… My, Słowianie musimy trzymać się razem.

    A prof. Michał Kleiber spękał. Wstyd. Grzybiarz.

  321. Falicz 12. 21
    To ty nie wiesz z czego profesor Kleiber zrobił habilitację ? „Ogólna teoria ewolucji podczas siedzenia okrakiem na barykadzie”.
    Sprawdź jego CV i zajmowane stanowiska w minionym 20 – leciu.

  322. Michaś
    19 października o godz. 13:32
    Myslisz Misiu, ze Darwin w grobie się rusza, bo mordujemy dzieci napoczęte ?

  323. kadett,

    pozdrawiam i odwzajemniam uprzejmości.

    Zdania o Macierewiczu nie zmieniam, jakby co…

  324. W zasadzie nie chciałem się włączyć do dyskusji na temat gdańskiego pomnika. Sam byłem świadkiem gorszych zbrodni żołdaków sowieckich, a ten młodzieniec tylko o nich słyszał albo czytał. Zainteresowanym naprawdę tym problemem ludziom polecam opracowanie naukowe polskiego profesora historii Uniwersytetu Śląskiego. Poszukam w Guglu dane i umieszczę na blogu, bo nie chce mi się podjechać wózkiem do resztkowej biblioteki, gdzie drzemie egzemplarz książki, dar autora dla tłumacza części tego wstrząsającego dokumentu (na jeżyk niemiecki). Nie dałem rady przetłumaczyć całości ze względów zdrowotnych.
    Praca dotyczy zbrodni „wyzwolicieli” (obu nacji) na Śląsku, wiec kompatybilne z odzywką wyzwoliciela – tytułem rzeźby – „Komm Frau”!
    Przecież sytuacja ludnościowa na Śląsku i w Gdańsku była zbliżona. Podczas konwersacji z szlachetnym wyzwolicielem mogły kobiety użyć języka słowiańskiego, niezależnie od sympatii narodowościowych.
    Moja ciotka, też zgwałcona przez Sowietów, doskonale się dogadała po polsku z czerwonoarmistami. Jej syn nie był tak „gramotny” i wyzwoliciele zakończyli jego marne życie kulką podczas jałowej dyskusji nad tytułem własności krowy. Kuzyn był tak ograniczony, że nie rozumiał, iż ich krowa należy się armii, która ich wyzwoliła. Taki głupek!

    Do pisania na ten temat zachęciła mnie cudowna logika @Michasia.

    @Michaś
    19 października o godz. 1:16

    ***Natomiast Ambasador Rosji o głośnym ostatnio pomniku mówi, że to bluźnierstwo. Ma trochę racji, gdyż pomnik, choć oddaje prawdę historyczną co do czynów bolszewików – zresztą nie tylko w Polsce, bo liczba urodzin w Niemczech w 9 miesięcy po zdobyciu Bramy Brandenburskiej było ogromna, choć tamtejsza populacja męska została znacznie przetrzebiona – to jest prowokacją skierowaną nie przeciw sowieckiemu ZSRR, tylko przeciw współczesnej Rosji, a bolszewicy dziś już Rosją nie rządzą, ich ziomale jak Chodorkowski siedzą po kryminałach, albo zwiali dawno do Sztejtla, niczym żydokomunistyczni ubecy z Polski w 1968r. Więc znowu niby prawda, tyle że wykorzystywana programowo w złej intencj ***

    Skoro nie ma już zbrodniarzy, to nie wolno o nich brzydko mówić, bo obraża to potomków. Podoba mi się to i czekam na uogólnienie. Zacznijmy od Włochów – niech pochowają ze czcią szczątki zbrodniarza niemieckiego, bo to co wyczynia włoski kościół w tej sprawie to „bluźnierstwo” wobec jego prawnuków! Precz z kalizmem!!!
    Lenina pokazywać dalej pielgrzymom i turystom. Odbudować zburzony dom w Braunau, byłą własność rodziny Schickelgruber, gdzie urodził się mały Adolfek, ulubieniec historyków.

    Musiałem niechcący oglądać pomnik gdański i jego otoczenie z wszystkich stron, tyle tego w mediach. Moje refleksje nie pokrywają się z typowymi uwagami komentatorów.

    Fakty są jasne i nagie:
    1)Widać goły tyłek żołdaka,
    2)gwiazdę na hełmie,
    3) szeroko rozłożone nogi tęgiej kobiety,
    4) czołg radziecki, symbolizujący cudowne wyzwolenie Gdańska przez Gustlika (Ślązaka), Gruzina i Gdańszczanina, Janka.
    Humanitaryzm czterech pancernych był wzorcowy, nawet tak niesamowity, że aż podejrzany; mogę dać przykłady tym, którzy nie widzieli serialu.
    Ich przyjaciele z tego czołgu-pomnika byli chyba tacy sami???
    Nie dokonywaliby brutalnych zgwałceń, nawet z tłustymi babkami. Skąd wiadomo, że kobieta na pomniku jest w ciąży? To może być mylące. Znam przypadek z okresu studiów, gdy profesor pytał o zaawansowanie ciąży u koleżanki, panienki, a nie zauważył wysokiej ciąży mojej żony! Nie widzę krwi z przebitego bagnetem brzucha, ani wyrwanych włosów lub innych oznak brutalności. Artysta chyba nie przemyślał dobrze, co chciał przekazać widzom.

    Akt płciowy jest dobrze udokumentowany, ale gwałt? Niekoniecznie! Może była zgoda kobiety na to co tam widać? Może to był akt wdzięczności za wyzwolenie? Kobiety nie do takich czynów i poświęceń są zdolne. Poszperajcie w literaturze!

    Nie chciałbym, aby blogowe koleżanki uznały mnie za chama, ale nieodparcie walczę ze wspomnieniem starego dowcipu, tylko częściowo à propos.

    W sądzie jest rozprawa o gwałt. Sędzia pyta:
    „Czy pani mu się opierała”?
    „Oczywiście, wysoki sądzie, jedną nogą o łóżko, a drugą o szafę”!
    „A czy on panią obezwładnił”?
    „Tak jest, panie sędzio! On mnie oszołomił – machał mi przed nosem pięćsetką”!

    Już z nominału widać, że dowcip jest bardzo stary. Mogę się jeszcze bardziej wkopać, przytaczając wypowiedź znajomej kobiety, że podczas długiego okresu małżeństwa nie wiedziała co to orgazm, a doznała go podczas gwałtu przez żołdaka. Nie była to paskudna Niemka, ale Polka z okolic Rybnika.
    Czas robi swoje, jeśli mimo moich strasznych wspomnień mogę już dowcipkować w „temacie”.

    Te zbrodnie, których ja byłem świadkiem, nie pozostawiły żadnych złudzeń, szczególnie potworne krzyki mojej 13-letniej koleżanki przez całą noc, które ucichły dopiero nad ranem, oraz lejąca się krew i jej bliska śmierć po wrzuceniu jej ciała do wagonu rano, gdy wszyscy bohaterowie – wyzwoliciele już byli zmęczeni całonocnym trudem. Tego nie potrafię zapomnieć, choć minęło tyle czasu i Alzheimer już się ze mną próbuje witać (na razie lekko puka do drzwi).

    Szlag mnie wtedy trafia i ciśnienie skacze, gdy „kulturalny” Rosjanin się obraża na nieśmiałą próbę przypominania tego, co realnie było i to nie incydentalnie, tylko masowo i zalecane przez władze!!!
    Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech szuka w sieci odezwy wybitnego radzieckiego humanisty – Ilji Erenburga – do żołnierzy radzieckich, jak mają postępować z ludnością cywilną podczas „wyzwolenia” z faszyzmu.

    Na szczęście nie mogę się wypowiadać na temat zbrodni żołnierzy frontowych, bo skutecznie unikaliśmy kontaktów z frontem, a pierwszych „wyzwolicieli” spotkałem dopiero po wojnie w amerykańskiej strefie. Było już po okresie, gdy Amerykanie „wyzwalali” niemieckie kobiety w podobnym stylu jak ich wschodni alianci. Tam już próbowali uzyskać swoje przez czekoladki i pończochy nylonowe, metoda skuteczna, choć nie u wszystkich dziewcząt, ale pozbawiona elementów przemocy fizycznej, bo psychiczne były potworne w owym czasie, gdy niczego nie było. Sam opływałem w czekolady, ale nie za usługi pedofilskie, tylko tłumaczenia rozmów miedzy tamtejszą ludnością a okupantami.
    Nawet popisy macho, jak wjazd willisem (łazikiem) po schodach na drugie piętro nie pomogły u naszych dziewcząt z obozu uchodźców. Jak sobie radzili z Niemkami, tego nie pamiętam.
    Moje zetknięcie z Sowietami i ich humanitaryzmem zaczęło się w pierwszych dniach lipca owego roku pańskiego.

    Finalnie powiem, ze postawienie tej rzeźby koło czołgu było głupotą młodego artysty, ale obrażanie się Rosjan i żądanie ukarania jest jeszcze większą.

    „Prawda cię wyzwoli”, mówią mądrzy ludzie. Katyń był przed Gdańskiem, a ludzie jakoś pamiętają. Szum wokół tej rzeźby przypomniał niepotrzebnie wielu żyjącym świadkom „uroki” wyzwolenia.
    Argument, że zginęło tyle żołnierzy przy wyzwoleniu Polski, można o dupę roztrzaskać. Co Sowieci myślą o wyzwoleniu Polski i Polaków, oraz jak bardzo jej/ich dobro leży im na sercu, pokazali pod Warszawą, gdy dzielnie wspierali powstańców!!!
    Parli z Moskwy do Berlina, a najkrótsza droga prowadziła przez Polskę. Wyzwalali przy okazji, niechcący, a niektórzy złośliwcy mówią, że zaczęli następną okupację „swojego” terenu.

    PS

    Artykuł w Silesii: (nie czytałem – wystarczyła mi książka)
    http://wiadomosci.onet.pl/tablica/prof-zygmunt-wozniczka-represje-na-gornym-slasku-p,1667,238933,86660023,watek.html

    Książka:
    Zygmunt Woźniczka: „Represje na Górnym Śląsku po 1945”
    http://books.google.pl/books/about/Represje_na_G%C3%B3rnym_%C5%9Al%C4%85sku_po_1945_rok.html?id=iPihpwAACAAJ&redir_esc=y

  325. Jacobsky,
    nie nadążasz… jakieś wstecznictwo i kołtunśtwo uprawiasz. Nie pisze się już ‚pozdrawiam’. Teraz polactwo używa ‚pzdr’ (polactwo zawsze dziamgać rade). Bądźże bardziej przystający do reszty… 😉

  326. Prof. Rońca właśnie oficjalnie przyznał się do „błędu” (chyba nie zostało to wyrwane z kontekstu) i rezygnuje (chyba media nie przekłamały) z funkcji Przewodniczącego Komitetu Naukowego Konferencji Smoleńskiej 2013.
    Następny po prof. Kleiberze, który odzyskał rozum?
    Ciekawe co w tej sytuacji wymyśli szalony Antoni?
    Spisek w najwyższym gremium speców od zamachu? Mega zdrada?
    Biada nam wszystkim , biada!

  327. kadett,

    pozdrawiam raz jeszcze.

  328. Wymiana uprzejmości i min pomiędzy dwoma dżentelmenami – bezcenna.
    http://szklokontaktowe.tvn24.pl/problemy-problemy-problemy,363736.html

  329. ANCA_NELA
    19 października o godz. 14:27
    Fajne, ale Ty bedac na walizkach, albo gdzie˛s tam nie sledzisz burzliwej wymiany mysli na blogu, bo ten skecz z dlugopisem i dwoma klownami wczesniej gdzies wylowil i nam udostepnil Orteq.
    Nie wiem Anciu, czy moge Cie pozdrowic, bo nasz blogowy arbiter od elegancji twierdzi, ze tylko wiocha sie pozdrawia. Ale co tam,jednak Cie pozdrowie
    Ps.
    Jakby co, to ten elegant wabi sie kadett

  330. Coś, co powinno bardzo zainteresować ANCĘ_NELĘ, a czego daremnie by szukać w ulubionym A_N „Szkiełku kontaktowym” 😉

    Tańcowały dwa Michały
    Jeden duży, drugi mały…

  331. ANCA_NELA
    19 października o godz. 14:27

    ” Wymiana uprzejmości i min pomiędzy dwoma dżentelmenami – bezcenna. ”

    Trzeba zachować równowagę.
    Dlatego ja wymienię z Tobą też uprzejmość.
    Uwaga! Wymieniam !

    Pozdrowionka.

  332. Lewy – 14:38
    Faktycznie, mam zaległości w śledzeniu wpisów, jednak już jestem w domu, choć mebli na świeżo malowaną podłogę nie ustawiłam, więc siedzę troszkę, jak na barykadzie.
    Poczekam, aż mój bratanek wpadnie i mi poustawia te graty na miejsca, ale już jest nieźle, zapach się ulotnił.
    Tylko oczy mnie nieco pieką 😥
    Z pozdrowień się cieszę i odwzajemniam się oczywiście nie bacząc na to, czy to się podoba, czy też nie wspomnianemu kadettowi.
    Każdy ma swoje drobne przyjemności, więc i kadett też.
    Jeśli mogę się przyczynić… no to czemu by nie?

  333. Cynamonie!
    I tobie też 😀
    Kadetta nie pomijając… Dzięki 😀

  334. Oto wasi wyzwoliciele od ‚waszych okupantów’. Oni przeprowadzą was do krainy światła, nowoczesności, postępu, dobrobytu i europejskiego stylu. Na dole jest filmik do obejrzenia. Nie lękajcie się go zobaczyć! Naprawdę warto! 😆

  335. cynamon 29
    19 października o godz. 14:51
    Ja tez: A niech szlak trafi kadetta,ze my takie gzecne tak powiadajo gorale
    Hej moj komputer zwariowal, nie moge wrzucic tych kreseczek nad o albo z>
    Trudno> Jeszcze przez pol godziny bede do was zagladal, a potem wyjezdzam na pare dni> No prosze zamiast kropki,komputer wyrzuca >
    Chetnie bym z wami poharcowal i prostowal drogi Faliczowi, bo kadettowi sie nie da, najpierw trzeba by go wychowac, oddac jakiemus treserowi od canin>
    Pozdr

  336. ANCA_NELA
    19 października o godz. 14:55
    mag
    19 października o godz. 14:08
    Lewy
    19 października o godz. 14:38

    „Istota ludzka powinna umieć zmieniać pieluchy, zaplanować inwazję, zarżnąć wieprza, sterować statkiem, zaprojektować budynek, napisać sonet, prowadzić księgę rachunkową, zbudować mur, nastawić złamanie, pocieszyć umierającego, dawać rozkazy, przyjmować rozkazy, działać w grupie, działać samemu, rozwiązywać równania, analizować nowe problemy, roztrząsać nawóz, zaprogramować komputer, ugotować smaczny posiłek, walczyć skutecznie, umrzeć bohatersko. Specjalizacja jest dla insektów…

    – Robert A. Heinlein –

    Dlatego ja się nie specjalizuję, natomiast „ci dwaj” i owszem.
    I to nawet bardzo.
    Jaki z tego wniosek ?
    Nikt nie lubi karaluchów.

    Pozdrowionka.

  337. cynamon 29 – 15:15
    Dobre 😀
    Kiedy mówiłam mojej mamie, że czegoś nie potrafię, zadawała mi sakramentalne pytanie; „a próbowałaś???”
    No i okazywało się, że w większości przypadków jednak umiałam.
    Też nie uznaję wąskich specjalizacji.

  338. cynamon 29
    19 października o godz. 15:15
    Pmietasz, czego mezczyzna powinien dokonac w zyciu
    Otoz z tych trzech rzeczy Jarek tylko posadzil drzewko, ale mu uschlo>
    Teraz w PISie szukaja winnych, i chyba spadnie na Hofmana, ktory niedawno przechwalal sie nie posadzonym drzewkiem, ale czyms duzo wazniejszym
    A moj komputer dalej fiksuje> Moze jak wroce, to on wyzdrowieje> Cos mu nie odpowiada przechodzenie z jednego jezyka na drugi>

  339. Będzie długa noc, pocałunek na bis,
    chcę cię mieć tuż obok przy sobie,
    osiągnę cel, bo długa noc czeka nas.

    a śpiewa się wedle lewicowych europejskich standardów jakoś tak:
    Bendzie duuunga nc pocaunek na bi
    chce cie mieć tu obok przy sobie
    osiongne cel bo duuunga nc czeka na

    Niech płynie pieśń wesoła! Raz dokoła! Raz dokoła! Prof. Jacobsky niech nie udaje, że już umiera, niech tu prosi do tańca byznesmena chamburgera!

  340. Lewy
    19 października o godz. 15:09

    Lewy, miłej i bezpiecznej podróży !
    A dokąd to się wybierasz, pewnie nam nie zdradzisz ?

    Pozdrowionka.

  341. cynamon 29
    19 października o godz. 15:15
    Niestety kiepska ze mnie istota ludzka, bo z tego wszystkiego to na pewno potrafie dzialac samemu, statku nie prowadzilem, a bohaterska smiercia jeszcze nie zmarlem

  342. Konkluzja wywiadu z Anne Applebaum

    „W Stanach stało się coś niedobrego. Dziś każdy czyta swoja gazetę, ogląda swoje strony internetowe i swoja telewizję. Obraz świata ludzie składają z różnych elementów, operują różnymi faktami. Całkiem jakby mieszkali w innych rzeczywistościach, w innych krajach. Kiedyś mieli różne opinie na te same sprawy. Teraz kłócą się o fakty. Wtedy naprawdę trudno o kompromis” (wytł. sta)

    A to Polska właśnie – chciałoby się powiedzieć.

  343. cynamon 29
    19 października o godz. 15:27
    Pewnie ze nie zdradze>
    Zazdroszcze wam owocnych dialogow z kadettem> On juz zaserwowal wrzucajac jakas swoja poezje, ktora nastepnie w celach przesmiewczych skierowanych przeciwko jakiejs lewicy odpowiednio spreparowal> Wyszedl taki poetycki frankensztajn, ale pierwowzor splodzony w natchnieniu przez kadetta tez uroda nie grzeszy> Martwie sie o tego chlopca, on chyba ma jakies powazne kompleksy, moze uroda, moze rudy albo cos> Zeby on sobie cos zlego nie zrobil>

  344. cynamon
    Najsamprzód Cię pozdrawiam, bo to miły obyczaj, zwłaszcza gdy ze szczerego serca płynie.
    Do Twojej listy tego, co istota ludzka powinna umieć, dodam jeszcze:
    jeździć na rowerze (nie zaszkodzi też na łyżwach, nartach i wrotkach), prowadzić samochód (wtedy da sobie radę z ciągnikiem w razie co, a może nawet czołgiem, czy amfibią), posługiwac się bronią palną, a nie tylko maczetą lub kijem bejsbolowym, pływać, surfingować, fikac koziołki w przód i w tył, no i – oczywiście – głodnych nakarmić, spragnionych napoić, strapionych pocieszyć.
    O matko, kto to wszystko udźwignie?!
    Pozdrówka na zakończenie.

  345. 15:35
    To nie moja poezja, to europejska! Obejrzyj sobie zalinkowany filmik do końca, zobacz jak bawi się europejska lewica i nie udawaj głupka większego niż jesteś… 😉

  346. hehe, kadett,

    patetycznie szukasz partnera do sparingu ?

    Beze mnie.

    I bez odbioru.

  347. stasieku
    Ale to jednak jakaś pociecha (a propos konkluzji wywiadu z panią Applebaum).
    Nie my jedni mamy odloty, tworząc rozmaite alternatywne rzeczywistości.
    Konia jaki jest, każdy może widzieć inaczej. No i co mu zrobisz? (temu człowieku, a nie koniu).

  348. kadett
    19 października o godz. 15:41
    A co ja tam bede patrzal, czy ty moj tata, albo co> A w ogole to nie badz taki skromny, co napisales to napisales, pochwaliles sie, a teraz zwalasz wszystko na jakas europejska lewice> Boj sie boga ,kadett, tak nie mozna> Wiem, ze ci ciezko, ze nie wychodza ci te utwory>Juz kiedys poprawialem jakas twoja probe w stylu Lorda Byrona>Jak masz jeszcze cos w zanadrzu albo w szufladzie, to ja to przejrze i powiem ci co o tymmysle>
    Trzym sie chlopcze

  349. Au revoire mes amis et mes ennemis> Je m en vais

  350. Nawet na krztynę nie ma w nowoczesnych i postępowych Europejczykach potrzebnego wigoru, gdy przychodzi się nim wykazać (beze mnie!). Za to skołtuniałe gęby to pełne frazesów… 😆

    Bendzie duuunga nc pocaunek na bi!
    Bendzie duuunga nc pocaunek na bi!

  351. He he !

    Jak dowiedział się od swoich źródeł dziennikarz „Tygodnika Powszechnego”, uwagi brytyjskich kontrolerów nie przyciągnęły wcale prezydenckie majtki czy dziurawe skarpetki, ale „poszło o cztery butelki niezłego szampana”. Według dziennikarza po pokazie filmu Lech Wałęsa dostał nie tylko owacje na stojąco, ale też cztery półtoralitrowe butelki szampana, które wrzucił do bagażu podręcznego. W asyście pracownika ambasady udał się na lotnisko. Przy wyjściu z saloniku VIP prześwietlono jego bagaż, a kiedy na ekranie ukazały się butelki, służby bezpieczeństwa zdecydowały się sprawdzić bagaż. Walizka została otwarta, butelki wydobyte na światło dzienne. Brytyjscy kontrolerzy nie zrobili wyjątku od reguły, bo na pokład samolotu w Unii Europejskiej można wnieść płyny w maksymalnie stumililitrowych opakowaniach i w łącznej objętości jednego litra. Sześć litrów szampana tę normę oczywiście znacznie przekracza.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14808080,_Tygodnik_Powszechny___Wiemy__dlaczego_Lech_Walesa.html#ixzz2iAyF2cZ4

    Raz jeszcze, typowo polskie: co tam przepisy ! Mnie one nie dotyczą !

    A potem: Gwałcą ! Ratunku !

    Do krakowskiego kułtuna w kapeluszu dołączył bucek z Gdańska.

  352. Profesorze Jacobsky !
    Ja a propos wypocin z 19 października o godz. 15:24.

    Co my teraz zatańczymy ku zadowoleniu i na poziomie tegoż
    grafomana ?
    Ja myślę że może jakiegoś hujawiaka ?
    Co o tym myślisz ?
    Będzie się gawiedż cieszyć, czy też może nie ?

    Pozdrowionka.

  353. cynamon29,

    olać – to jest moim zdaniem najwłaściwsze podejście. Przewijać wpisy i nie komentować / nie wdawać się w dyskusje. W każdym razie ja nie mam na to najmniejszej ochoty.

    Pozdrawiam

  354. Jakim prawem prof. Jacobsky ośmiela się w tak obcesowy sposób krytykować podporę PO – Bolka? Toż to krew z krwi i kość z kości platformianej, nadwiślańskiej rzeczywistości…
    Plate-forme pour tous! Progrès pour tous! Europe uniquement!

  355. Idę sobie! Koleżanka zaprosiła na flaczki 🙂
    Wczoraj zrobiłam ciekawy zakup… Ser Gouda zmierzwiony!!!
    Jest to normalny ser, tyle że bardzo cieniutko pokrojony.
    Zupełnie nie rozumiem, skąd oni wytrzasnęli tatą nazwę ❓
    Aż do słownika sięgnęłam i dalej nic nie rozumiem.
    Ale ser tak cienko skrojony bardzo dobry.

  356. Polski Honor ( to nie pomylka , z duzej litery) uratowany ?
    „Wrzuciłem [do bagażu] majtki, skarpetki dziurawe, no i jak poddano mnie kontroli, to wyciągano to i pokazywano”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14808080,_Tygodnik_Powszechny___Wiemy__dlaczego_Lech_Walesa.html#BoxSlotII3img#ixzz2iB1EXUVs
    Te wydalo mi sie dziwne , ze Anglikom na lotnisku `majtki jak leci ` i ` dziurawe skarpetki ` wszystko zapewne bez monogramow ktorych pakowaniem nie zajmuja sie sluzby specjalne w przeciwienstwie do tych z (monogr. np. `C`) , wydaly sie godne uwagi .`
    Butelki co prawda szampana ale wszystko jest mniej wiecej ok.

  357. mag
    19 października o godz. 15:41

    Pozdrowienia szczerze odwzajemniam i pragnę uprzejmie zwrócić
    Twą uwagę na fakt, że to nie jest moja lista.
    Sformułował ją Robert A. Heinlein , pisarz amerykański, klasyk amerykańskiej fantastyki naukowej.
    Jam ją tylko zacytował.

    Ale z innej beczki: na TVN24 właśnie informują że w najbliższej
    przyszłości jazda po pijaku na rowerze nie będzie kwalifikowana
    jako przestępstwo, tylko jako wykroczenie.
    A ja się pytam co z jazdą po pijaku na hulajnodze, wrotkach czy
    deskorolkach ?
    Przecież te urządzenia też mają koła (no, może kółka) .
    A co z jazdą po pijaku na wózkach inwalidzkich ?

    Wszystko to dla mnie niezbyt jasne.
    Pewnie znowu jakiś bubel prawny wypuszczą.

    Pozdrowionka.
    PS: właśnie się zastanawiam, jak potraktują prawnie, napite koło
    gospodyń wiejskich. W końcu to też koło.

  358. Hmmm, zmierzwiony… a powinien być skołtuniony. Zajrzę do słownika może… zobaczę tam jak się sery kroi… Trzeba będzie spróbować zadzwonić dzisiaj do Szkiełka, że pisdzielcy z geesu do serów europejskich się dorwały… ale on nawet smaczny, że palce lizać!

  359. Jacobsky
    19 października o godz. 15:56
    Mój komentarz
    Słuszna uwaga. Typowy krajan, w pierwszym odruchu opisuje incydent, który go dotknął, w sposób okrojony, niecałkowity (jak się nazywa prawda okrojona?), przedstawiając przez siebie wyselekcjonowane aspekty i związane z nimi fakty go dotykające, a pomijając zupełnie inne aspekty (np. wymagania procedur) i związane z tym fakty, które naprawdę były przyczyną całego incydentu.

    Jakbym słyszał smoleńczyków – przedstawiają oni odczyt dokonany przez nawigatora jako 100 m nad pasem pomijając całkowicie podstawowy aspekt odczytu – to nie było 100 m nad pasem, lecz 39, 5m nad pasem. Po prostu pomijają fakt, że w kabinie było wiele ciśnieniomierzy i ten, a nie inny odczyt nawigatora („100 m”) został zarejestrowany w tym czasie na taśmie w kokpicie oraz komplementarnie w czarnych skrzynkach jako 100 m z radiowysokościomierza i jednocześnie jako 39,5 m z wysokościomierza barycznego.

    Analogicznie jest z okrojoną relacją Wałęsy. W walizce były majtki i skarpetki, ale o butelkach zapomniał.
    Jak się okazuje, metoda okrawania prawdy jest chętnie stosowana przez krajan w różnych sytuacjach. Różnica między smoleńczykami a byłym prezydentem polega na tym, że Wałęsa zastosował ją do raczej błahego incydentu – granicznej kontroli bagażu przedstawiając ją jako atak na jego wizerunek, a smoleńczycy zastosowali tę metodę do zakłamania przyczyn tragicznej katastrofy przedstawiając ją jako atak na państwo polskie.
    Pierwszy przypadek z lekka ośmiesza Wałęsę, drugi pokazuje, jakie demony zostały obudzone w społeczeństwie.
    Pzdr, TJ

  360. Na szczęscie los obszedł się łaskawie z prezydętem wszechczasów i oszczędził mu roli bycia żywym symbolem czegokolwiek (poza symbolem zwykłej, ludzkiej tragedii, jaką jest śmierć tragicznych okolicznościach, ale to akurat może spotkać każdego z nas, w przeciwieństwie do bycia laureatem Nagrody Nobla, dla przykładu) Dobry los oszczędził prezydętowi wszechczasów bycia symbolem czegokolwiek, zapraszanym w uznaniu zasług wszędzie na świecie. Niektórym o wiele łatwiej być symbolem z powodu własnej śmierci, niż z racji swego życia. Z pewnością loty do Gruzji byłyby równie ciekawe, co loty do Londynu czy do innych metropolii światowych, tyle że publiczność gruzińska jakby ciągle ta sama, a więc mogłyby się w końcu znudzić nawet prezydętowi wszechczasów… Ale wino gruzińskie też można wsadzić do walizki w nieprzepisowej ilości, a więc nic nie wiadomo… Ech, człowieczy los…

    Co nie zmienia faktu, że Wałęsa jest bucowaty.

  361. Cynamon 29
    Napite KGW być może hujawiaczka tańcuje na modłę poleczki alko obereczka,
    czyli na okrągło!
    Prawo nie znajduje do takiego koła zastosowania. Moim zdaniem.
    Sedeczności

  362. TJ,

    zgadza się. Wybiórczość w przedstawianiu faktów, nie mówiąc o ich przeinaczaniu…
    Wcale nie jest mi szkoda Wałęsy. Latam na tyle często, żeby wiedzieć co wolno, a czego nie wolno. Zresztą informacje na ten temat wywalone są jak wół na każdym lotnisku. Ale co tam ! Informacje są dla maluczkich, przepisy dla frajerów. Prawdziwego bohatera (w Polsce) poznaje się właśnie po jego stosunku do przepisów (np. ograniczenia prędkości).

    Lub do procedur… (np. związanych z lądowaniem w trudnych warunkach).

    Pozdrawiam

  363. Jacobsky
    Ja, boże broń, nie do ciebie piłam z tym hujawiaczkiem. Ot, nazwa mi się spodobała.
    Nie wiem, dlaczego Cynamonowi podpadłeś. Może coś przeoczyłam.
    Ale akurat Ty zawsze miałeś u mnie „przody”.
    P.S. Uwielbiam gry i zabawy językowe.
    Ancia_Nela odkryła przypadkiem nowe określenie dla odmiany(?) sera goudy – ser zmierzwiony. Cudo abstrakcji!
    Jeśli chodzi np. o nazwy odmian (?) szynki, to preferuję z najbliższego mi Carffura expressa „szynkę jak za Gierka” i „szynkę spod lady”.
    Anciu!
    Pozdrawiam i życzę błogiego weekendu po udanym cyklinowaniu.

  364. Jacobsky
    19 października o godz. 16:02

    W pełni podzielam Twoje zdanie i dla tego z Tobą koresponduję,
    a nie z tymi buc-wałami !

    Pozdrowionka.

  365. Jacobsky
    Czyżby o Wałęsę poszlo, żeś to go nie bronił, ale wprost przeciwnie?
    Lepszy popis dał nie ten burak – elektryk „Bolek”, jak go określają prawdziwi i niepokorni patrioci, ale mega inteligent, niedoszły premier z Krakowa na pokładzie samolotu Lufthanzy.
    To dopiero była „sodówa”! Bo ze Wałęsa – ikona „S”, były prezydent i laureat Nobla, mógł się wkurzyć, to prędzej mogę zrozumieć.
    Oczywiście, że w tym konkretnym przypadku (nie był z wizytą oficjalną jako przedstawiciel władz RP) obowiązywały go ogólne przepisy i standardy, ale i „chłopcy” na lotnisku mgli zachowac się bardziej powściągliwie (jeśli się ziorientowali) w stosunku do – mimo wszystko – nietuzinkowego pasażera.
    Generalnie skłaniam się ku opinii TJ. „Okrojone prawdy”, czyli podkolorowane odpowiednio relacje uczestników jakiegoś incydentu wywołują niepotrzebne zamieszanie.
    Przypomniała mi się sekwencja z filmu Wajdy o Wałęsie, gdy Danuśka wraca do Polski z Noblem dla męża i zostaje poddana na lotnisku w Warszawie upokarzającej rewizji osobistej. Nie histeryzuje, zachowuje się ze wzgardliwą dla celników godnością.
    Oczywiści, są to obrazki nieporównywalne, bo czasy inne, okoliczności itp. Ale coś jest na rzeczy. Nie uważasz?

  366. Zafrapowały mnie te DZIURAWE skarpetki…….
    Czy to oznaka tego, że o Wałęsę już nikt nie dba, czy piętno biednego dzieciństwa sie ujawnia i nie pozwala milionerowi wyrzucić?
    Czym skorupka…..

  367. mag
    19 października o godz. 17:14

    Na lewą stopę Buddy !
    A skąd Ty to wzięłaś że Jacobsky mi w czymś podpadł !
    Z tym ” hujawiaczkiem ” to tylko zabawa słowna, rodzaj
    ocenienia wypocin buc-wała z 19 października o godz. 15:24.
    Jacobsky to w lot złapał, a Ty się doszukujesz jakiegoś drugiego
    dna !
    Nie ma drugiego dna !
    Jest co najwyżej czycie lub szworte.

    Pozdrowionka.

  368. TJ
    19 października o godz. 16:44

    TeJocie, z tymi okrojonymi prawdami masz rację.
    Ja je już spotkałem w dzieciństwie:
    dziewczyny chodziły latem w tzw. podkolanówkach, czyli
    okrojonych zakolanówkach !
    A my chłopaki musieliśmy biegać w krótkich spodenkach,
    czyli okrojonych spodniach.
    Najbardziej z okresów ” okrojonych prawd ” podobała mi się
    moda mini !!!
    To była prawdziwie pozytywnie okrojona prawda !
    A jakie nóżki (nieokrojone) !!!

    Pozdrowionka.

  369. Mag
    Cieszę się, że przypomniałaś zapomnianą nieco postać bufona z Krakowa (Niemcy biją!). No i pomyśleć, że przez ambicje tego bufona uniknęliśmy rządu POpis – u.
    Ciężko by było znieść tę próbę.
    Nic tylko mu do Włoch – jak sugeruje żyje tam o chlebie i wodzie – wysłać podziękowania
    Pozdrawiam

  370. Ludzkie usta mają tę zaletę, że ich posiadacz może je po prostu zamknąć, kiedy nie ma nic do powiedzenia. Jeżeli natomiast komuś dynda pod nosem cholewa, której jak wiadomo zamknąć się nie da, słowna bryja wylewa się z takiego kogoś bez przeszkód. Jedyna rada to zatkać czymś cholewę, choćby ręcznikiem albo rolką papieru toaletowego. Niestety, posiadacze cholew nie chcą ich zatykać. A nawet przyprawiają sobie jeszcze jedną cholewę, i kto wie, może następną…

  371. Cynamon 29
    Wstyd. Nie doczytałam się, jak widać, uważnie pierwszego dna i wyciągnęłam pochopne wnioski
    Jestem chyba ostatnią osobą, która węszyłaby za jakimiś spiskami i szukała kolejnych denn.
    Pozdro

  372. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Witam w „Demokrolandi” …
    ” … Hanna Gronkiewicz-Waltz przetrwała czyściec referendum i bardzo możliwe, że trafi teraz do samorządowego raju.
    Właśnie ogłosiła, że będzie walczyć o trzecią kadencję prezydentury w Warszawie, a wiadomo, że raz wybrany prezydent miasta ma potem taki handicap w wyborach, że może pozostać na stanowisku praktycznie tak długo, jak sam będzie chciał ” – no prosze …
    http://niezalezna.pl/47345-15-mln-zl-mniej-prezydent-warszawy-msci-sie-na-ursynowie-i-jego-burmistrzu

    POst Christum.
    Najwazniejszym jest aby pamietac o dowodach tozsamosci staruszkow – ok?
    Inaczej mowiac tak trzymac …

  373. mag,

    nie odniosłem wrażenia, że podpadłem komuś na tym blogu, oczywiście za wyjątkiem tych, którym podpadłem już dawno. Zresztą jakie to ma znaczenie ? Piszę, co uważam za stosowne, a jak odbiorcy odpowiadają za swoje wrażenia z czytania mych wpisów – fakt, za który jak zawsze jestem im wdzięczny.

    Moim zdaniem obydwaj panowie dali popis, o czym zresztą napomknąłem. Co do Wałesy, to ma do niego taki sam stosunek, jak do Jaruzelskiego: za jedne rzeczy mam do obydwu szacunek, za inne nie mam. Co do osoby Wałęsy (zostawmy Wałęsę – polityka na boku), to moim głównym zarzutem jest ten, że nie potrafi on zapanować nad swymi emocjami, i że -jak to się mówi obrazowo – wyżej sra, niż dupę ma. Nie on jedyny dostał Nobla, nie on jedyny przyczynił się do zmian na świecie, ale jemy bycie żywą postacią historyczną wybitnie szkodzi na osobowość. Nie wiem dlaczego tak trudno wyobrazić sobie, że 6 litrów płynu w czterech butelkach stanowi złamanie obowiązujących reguł, że skoro nie posiada się paszportu dyplomatycznego, to podlega się normalnym procedurom na lotnisku (tyle że w ciszy saloniku dla VIP-ów), i że nic nie stało na przeszkodzie skitrać tego szampana do walizki, którą nadaje się jako bagaż. A tak swoją drogą, to mógł Wałęsa ofiarować te szampany ambasadzie lub organizacji polonijnej w Londynie. Biorąc po kilka tysięcy dolków za wystąpienie, Wałęsa nie musi zachowywać się jak cziperski turysta, taki jak ja, dla przykładu.

    Jaś – Kapelusznik to zupełnie inny rozdział w galerii bufonerii i kołtuństwa polskiego. Rację ma Kartka pisząc, że Opatrzność obeszła się z nami łaskawie uwalniając polską scenę polityczną od tego pajaca.

    Pozdrawiam

  374. wyszło niezrozumiale. Ma być

    nie odniosłem wrażenia, że podpadłem komuś na tym blogu, oczywiście za wyjątkiem tych, którym podpadłem już dawno. Zresztą jakie to ma znaczenie ? Piszę, co uważam za stosowne, ale to odbiorcy odpowiadają za swoje wrażenia z czytania mych wpisów – fakt, za który jak zawsze jestem im wdzięczny.

  375. wiesiek59
    19 października o godz. 17:42

    „Zafrapowały mnie te DZIURAWE skarpetki…….”

    Przemytnik w dziurawych skarpetkach, przemycal 4 poltora litrowe butelki szampana; podniebienie pana prezydenta wydelikatnialo.

  376. Mag,

    widze ze po samowolnej banicji powrocilas na blog pana Daniela.

    pozdrawiam,

    max

  377. po „Czlowieku z nadziei”, tytul nastepnego filmu Wajdy : „Czlowiek z butelkami…” 🙂

  378. Godny zastanowienia jest również fakt, że najwięcej przypadków zrobienia sobie z gęby cholewy obserwuje się u ludzi lewicy. Tak jakby już samo słowo „cho-lewy” ich do tego zobowiązywało.

  379. mer
    19 października o godz. 18:55

    Nie zgodziłbym się.
    Bufonada, obiecywanie Niderlandów, przeinaczanie znaczeń słów, zawłaszczanie symboli, to domena Katoprawicy.
    Cimoszewicza „powinni sie ubezpieczyć” to do bólu pragmatyczne stwierdzenie FAKTÓW.

  380. max
    19 października o godz. 18:37

    Szampan nieznanego pochodzenia mógł zawierać WSZYSTKO…..
    A służby miały swoje PROCEDURY.
    Taka jest różnica pomiędzy ich, a naszymi……
    PROCEDURY to rytuały cywilizacji?
    jeszcze chwila, zanim sie będziemy mogli tak nazwać, w takim razie…..

  381. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … ” Nie jest celem wspolczesnego systemu demokracji parlamentarnej aby wylonic przedstawicielstwo w postaci inteligentnych i dobrze wyedukowanych reprezentantow populacji. W zadnym wypadku! Zamiast tego celem jest wylonienie grupy potakiwaczy, calkowicie zaleznych od innych jesli chodzi o poglady i takich, ktorzy moga byc tym latwiej sterowani im nizszy jest ich poziom umyslowy. Jest to jedyny srodek w jaki polityka partii politycznych, zgodnie ze zlowieszczym znaczeniem jakie ma ona obecnie, moze byc realizowana w praktyce. I wlasnie dzieki temu mozliwe jest aby manipulator tego zbiorowiska politycznych marionetek, ktory z ukrycia pociaga za sznurki , pozostawal osobiscie poza zasiegiem odpowiedzialnosci za dzialania przez niego inspirowane. W takich bowiem okolicznosciach , bez wzgledu na to jak niefortunne moga byc decyzje podjete w sprawach dotyczacych calego narodu, odpowiedzialnosc za nie spada na partie jako calosc a nigdy na barki owego geniusza zla.” [A. Hitler „Mein Kampf , Jaico Publ. 2010, str. 92-93].

    Oczywiscie sam Hitler nie cieszy sie w Polsce dobra prasa mimo, ze zwolennicy Unii Europejskiej powinni go wielbic jako drugiego Mojzesza wiodacego narod niemiecki do nowych ziem obiecanych na wschodzie. Jak ostatnio sie okazalo nawet „Wielki Polak” i noblista postuluje obecnie wlaczenie Polski do Niemiec jako zapewne nowego regionu pod nazwa Generalna Gubernia czy moze Rosyjska Polska. Na karb politycznej naiwnosci Wielkiego Elektryka mozemy polozyc tylko to, ze nie zauwazyl on, ze proces wlaczania juz sie zakonczyl jakis czas temu a obecnie mamy do czynienia tylko z listkiem figowym niepodleglosc ” …

    http://marucha.wordpress.com/2013/10/17/kolaboranci-zydowscy-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-8/

    Post Christum.
    Inaczej mowiac oddychamy do 7 Lutego 2014, potem zobaczyme co bedzie dalej … (?)

  382. wiesiek59
    19 października o godz. 19:14

    „Szampan nieznanego pochodzenia mógł zawierać WSZYSTKO…..”

    „Szampan nieznanego pochodzenia”…., ale za to znany polski przemytnik w dziurawych skarpetkach i smierdzacych stringach.

    Tak, tak, narkotyki w szampanie tez mogly byc.

  383. @ wiesiek59 (19:11

    Blogowa lewica na pewno jest Ci wdzięczna za próbę zmiany tematu. Dobrze wiesz, że o niej mowa.

    Natomiast w szerszym kontekscie lewica już od czasów Marksa, Lenina i Stalina obiecywała szczęście ludzkości i czym się to skończyło, może pamiętasz? A to pamiętasz:
    „Zapomniałeś sklerotyku coś obiecał w październiku”. Lewica chyba ma to po prostu w odruchach.

  384. Jacobsky
    OK, OK. Nie tłumacz się (mi).
    To ja opacznie („Oko opaczności” wg Jeremiego Przybory) zrozumiałam jakiś Twój i choćby Cynamona wpisy.
    Jak pobłądzę , to nie mam problemu z przyznaniem się do błędu, za co wdzięczna jestem bożej opaczności(?!) albo genom moich przodków.
    I tyle.
    Mam podobny stosunek, jak Ty, do panów Jaruzelskiego i Wałęsy ( w sensie oddania należnego szacunku każdemu z nich, każdemu za co innego), z tym że ich siły były „na wejściu” absolutnie nierówne. Chyba to przyznasz.
    Dzisiaj Wałęsa potrafi odwiedzić generała w szpitalu. I to świadczy o klasie tego „buraka – elektryka”. Myślę, że i generał go szanuje.
    Dzisiaj już chyba nie ma takich ludzi w polityce (polskiej).
    A dla próby zrozumienia swoistego fenomenu gen. Jaruzelskiego polecam (nie po raz pierwszy na blogach „Polityki”) świetną książkę jego mądrej, inteligentnej córki, Moniki Jaruzelskiej pt. „Towarzyszka panienka” (ukazała się kilka miesięcy temu, nie pamiętam, kto ją wydał).

  385. Feliks Stychowski
    19 października o godz. 19:27

    Mój komentarz
    Urabianie blogu cvtatami z Hitlera o demokracji jako zgubnynm ustroju jest idiotyzmem.
    Zaśmiecanie blogu drobnymi kłamstwami i manipulacjami, to dowód na to, że jeszcze demokracja funkcjonuje, a brak reakcji na tego rodzaju naciągane twierdzenia, w których zdania są fałszywe, chociaż niektóre słowa są w nich prawdziwe, jest przykładem właściwego stanowiska obywateli – potoczne bzdury i wygłupy olewać, same spłyną w dół. Głosiciele endecko-faszystowskich rewelacji mimo to będą usatysfakcionowani – cóż, że ich bzdury spłynęły, ale przez jaki blog!

    Wałęsa nie mówił nigdy, w żadnym wywiadzie o włączeniu Polski do Niemiec. To jest podstępna, prymitywna i w sumie podła manipulacja. Wałęsa mówił o celu federacyjnym w Unii, a jako państwa kandydatów do tego celu wymienił Polskę i Niemcy. Nie mówił o natychmiastowej realizacji celu, mówił o perspektywie. Mówił to w wywiadzie dla rosyjekigo medium.
    Nie powiedział nic o włączeniu Polski do Niemiec, ani Pomorza do Niemiec.
    Pzdr, TJ

  386. Feliks Stychowski
    19 października o godz. 19:27

    ” …[A. Hitler „Mein Kampf , Jaico Publ. 2010, str. 92-93].

    Oczywiscie sam Hitler nie cieszy sie w Polsce dobra prasa mimo, ze zwolennicy Unii Europejskiej powinni go wielbic jako drugiego Mojzesza wiodacego narod niemiecki do nowych ziem obiecanych na wschodzie. …”

    Feliks nie tylko ” stychniną ” poleciał, ale wręcz strychniną !
    Strychniną intelektualną (o dżisess! co ja mówię ! raczej jej siostrą ,
    czyli antyintelektualną !).

    Jak to stychowskie: przaśne, durne i proste !
    Chopie ! Dalej tak, a dostaniesz Order Buraka tego blogu!
    Kiedy w końcu pojmiesz, że w okół ciebie świat się toczy humanitarnie a nie totalitarnie ?!
    Dać tobie do ręki kłonicę, to wymordujesz połowę ludzkości !
    Czy jest jakieś antypojęcie podziwu ?
    Jeśli tak, to ci je wręczam.

    Pozdrowionka.

  387. max
    19 października o godz. 18:42

    @max, ja też byłem dłuższy czas na tzw. ” blogowej banicji ” .
    Dlatego nie wiem ” ktoś Ty zacz „.
    Ale jak Ty pozdrawiasz @mag, to musisz być ” swój ” , czyli
    inaczej ” nasz „.
    Pozdrawiam Cię również, i obym się nie zawiódł.

    Pozdrowionka.

  388. No to się cynamon, szybko zdziwisz. Max to czwarty do brydża, z cierpiących na zespół Macierewicza en passant.
    3

  389. L’esprit de escalier
    Ludzie z Londynu puscili czlowieka z majtkami bez szampana ale za to W SKARPETKACH i to dziurawych.
    Co klasa to klasa . Jakis czas temu prezes Banku Swiatowego bawiac w jakims arabskim kraju wstapil ( zaproszony ?) do meczetu i kiedy zdjal buty okazalo sie , ze skarpetki mial dziurawe .

    Na szczescie piszac poprzednio o skarpetkach nie napisalem
    – jak do Londynu to tylko bez majtek

  390. cynamon 29
    19 października o godz. 20:42

    Cynamon 29, piszesz „ja też byłem dłuższy czas na tzw. ” blogowej banicji ”, Mag zbanowala sie sama, ale pwrocila bo to jest jej zycie.
    Nie wiem jaka byla Twoja przyczyna „blogowej banicji”, taka sama, czy inna.

    Dla mnie, blog nie jest „chlebem powszednim” jak dla wiekszosci tu przebywajacych/piszacych, dlatego zapewne nie wiesz ” ktoś Ty zacz „.”.

    Piszesz,”Ale jak Ty pozdrawiasz @mag, to musisz być ” swój ” , czyli
    inaczej ” nasz „.”; my z Mag to mamy specjalne relacje.

    A co do, „to musisz być ” swój ” , czyli inaczej ” nasz „.”; zapewne mylisz sie,….,piszesz”…i obym się nie zawiódł.”, a jesli tak,…, to co?

    Pozdrawiam Cie rowniez,

    max

  391. halen
    19 października o godz. 20:58

    Dzięki wielkie za ostrzeżenie !
    Jam jeno rękę wyciągnął (słowo harcerza, że nie protezę).
    A co będzie, to czas okaże.
    Ale to miło z Twojej strony, żeś zapobiegliwym i ostrzegawczym zarazem !

    Pozdrowionka.
    PS: a co z tym brydżem ? Kiedyś to była gra kręgów raczej
    kulturalnych, intelektualnych ! Czyżby coś się zmieniło ?
    Za sprawą Antka – Policmajstra ?
    Jak tak, to mu po pysku dam, jakem stary brydżowiec !

  392. halen
    19 października o godz. 20:58

    Halen, usluznych ludzi nie brakuje, sa oni wszedzie.
    A co do 4 do bridge to gdzie jest pozostala 3?

  393. Ba! O brydżu słyszał każdy ynteligent. Nie jeden, nawet grać próbował. Ci od Antona ciągle myślą, że mająć na ręku cztery dwójki i licytując szlema w pierwszej odzywce, mogą coś ugrać. No, ale z takim dziadkiem…sam wiesz.
    3

  394. „Prezydent Kaczyński miałby do powiedzenia nam wszystkim jedno zdanie: Odłóżcie na bok wszystkie różnice i stańcie przy Jarosławie”.

    (Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14801026,Co_powiedzialby_dzis_Lech_Kaczynski__Wie_to_jego_corka_.html#ixzz2iCMS9b4o )

    Marta ma dar, i za to ją cenię.

    Stańcie przy Jarosławie. Tylko nie przed Jarosławem, ale obok, najlepiej niżej (może być na klęczkach lub w przysiadzie).

  395. Zabawna dyskusja na temat myśli Wałęsy o przyszłej wspólnocie federacyjnej Polski i Niemiec. Zabawna w kontekście przyłączania Polski do Niemiec. A może raczej Niemiec do Polski? Przecież przygraniczny pas niemieckich landów jest zasiedłany przez Polaków. Są tam firmy, sklepy polskie. Na domach tabliczki polskich lekarzy. Na ulicach słychać język polski. Federacja już się powoli staje realnym faktem.
    Po co asekuracja, że Wałęsa mówił to do rosyjskich mediów.
    Pozdrawiam

  396. No własnie, maxiu. Kadett z djasporą, na posterunku i tylko patrzeć jak Falicz skoczy Ci do gardła za wpisy o Walęsie.Tak dzielnie go bronił po lotniskowym kipiszu….Ożekł nawet, że to wina naszego państwa, tak go nigdzie nie szanują. Co innego Aga Fotyga! Ta to by od razu wysłala kanonierki niech by nauczyły angoli szacunku.

  397. Jacobsky
    19 października o godz. 21:40

    Stanąć PRZY Jarosławie?
    Jego dziedzictwo kulturowe jest nieco inne- moim zdaniem.

    „a gdzież jest ten wódz co na rzeź te tłumy wyprawia
    czy dzieli ich odwagę
    czy sam pierś nadstawia?”……

    Gość raczej był mocno zakamuflowany jak na opozycjonistę.
    Tak jak Krzaklewski, czy Buzek.

    Wodzów są dwa gatunki:
    -ci którzy krzyczą NAPRZÓD są godni pogardy.
    -ci którzy mówią ZA MNĄ, uwagi…..

  398. Kartka z podróży
    19 października o godz. 21:41
    Mój komentarz
    Kartko, widzisz i przytaczasz fakty raczej pomniejsze w skali państw i z nich wyciągasz wnioski, jakie chcesz, m.in., że federacja powoli staje się faktem. Unia staje się faktem spełniajacym podstawowe cele nakreślone w traktacie. O federacji mówił Wałęsa.
    Pzdr, TJ

  399. halen
    19 października o godz. 21:47

    „Ożekł”, na poczatek proponuje lekcje polskiego…, na nauke nigdy nie za pozno.

  400. Wałęsa jest tylko człowiekiem i czasem zdarzają mu się wpadki, każdy to rozumie. Trudniej zrozumieć osobę, która ma czelność odsądzać go od czci i wiary („ten burak – elektryk Bolek”), choć w ciągu paru dni dwa razy zrobiła sobie z gęby cholewę – publicznie, na oczach wszystkich. Czego tu więcej? Hucpy czy głupoty?

  401. To zależy, kto orzeka, bo jeżeli Falicz to tylko tak jak napisałem w orginale.

  402. Jacobsky
    19 października o godz. 18:32

    Pan Były Prezydent Lech Wałęsa popełnił błąd zasadniczy na
    londyńskim lotnisku !
    Gdyby im (celnikom) zaśpiewał piosnkę brzmiącą:

    ” Cześć, serwus, czołem !
    Jestem wesoły Bolek, nie pytaj skąd się wziąłem …” , etc. , itp.
    Na pewno by rozśmieszył tychże i nikt by mu nie zaglądał w
    dziurawe skarpetki!

    A swoją drogą – jam żaden laureat nagrody Nobla – ale skarpet dziurawych nie posiadam.
    Wstyd dla Danki, że mu nie pocerowała (jak już taki do nich
    przywiązany).
    I jeszcze jedno (to chyba z kabaretu TEY) : „Bardzo dobrze wie
    Mariolla jak wyjąć ziemniaki z ” wora ” , co się robi na biwaku
    zaraz powie wszystkim Jachu !”.
    No to co, On nie wiedział, że jak z biwaku wraca, to mu do ” wora ”
    nie zajrzą ?
    Taki harcerz, a przewidzieć nie potrafił ?
    To jakie on sprawnosci zdobyl w tym harcerstwie ?

    Nie zrozumiale dla mnie .

    Pozdrowionka.
    PS: Aha ! Ten cytat z Bolkiem , to chyba z Bareji, o ile sie nie myle .

  403. TJ
    Po prostu zwracam uwagę – podając moje spostrzeżenia – na anachroniczność politycznego myślenia o polskiej państwowości – jakby wziętej z okresu Gomułki. Pis ma taką wizję.
    Ale jesteśmy w Europie. Nasze granice mają charakter formalny. Nasze prawo jest zgodne z prawem unijnym. Podlegamy europejskiej, politycznej unifikacji. To jest proces dziejowy. Nie wymuszony – naturalny. O swojej własnej, silnej dynamice społecznej. Nie ma sensu się z niego tłumaczyć. Niech że tkwią mentalnie w PRL-u lat sześćdziesiątych. To ich problem. Nie mój na pewno.
    Pozdrawiam

  404. Wedlug mnie z Walesa sie wyjasnilo – 6 litrow to troche…wiecej niz dozwolone na pokladzie samolotu w Europie 100 ml…
    Fakt, ze o tym nie wspomnial w swoim zalach zle swiadczy o Walesie.
    Nasz chodzacy mit zalozycielski i PO-lski nietykalny skarb narodowy dal kolejna – z niezliczonych- plame.
    Tak mu rzadzaca kamaryla czadzi, ze Walesa uwierzyl, ze jest nietykalnym symbolem.
    Mit mitem a czlowiek czlowiekiem…
    Czlowiek lotnisko pod Gdanskiem stracil poczucie rzeczywistosci.
    Nie jest to co prawda uchlany, ledwo stojacy na nogach i belkocacy prezydent „magister” – wiec i tak nie jest tragicznie ale zgodnie z wizerunkiem prostackiego bufona.
    Tak bylo, jest i bedzie wiec nic sie nie zmienilo.

    Hofman w momencie gdy okazalo sie, ze ma malego siusiaka wypadl z gry – a kiedy oficjalnie? – to tylko kwestia czasu.
    Zadna partia nie moze sobie pozwolic na taki despekt u rzecznika.

  405. Nasz Gospodarz pisze: PIS… JEST alternatywą poważną i niebezpieczną.

    Z tym pierwszym to się zgadzam, ale ileż drogi redaktorze można straszyć nas PISem, strasznym „kaczorem”…

    O jakiej wygranej Pan pisze? O tym być może, że ponad 90% Warszawiaków głosowało przeciwko HGW, a pozostali lemingrodzianie pojechali sobie na grzyby…

    Welcome in Matrix Mr Passent…

  406. Zastanawie mnie jedno. Dlaczego tyle zolci i sliny na to, co nie warte spluniecia?

    Czy nie watro byloby zajac sie czyms, co sprowadza radosc? – Np. to, jak u naszych sasiadow:
    http://www.youtube.com/watch?v=1m_e7bGIuDw
    bo reszta, tz, zycie, sklada sie z trosk i przyjemnosci… – Myle sie?

  407. halen
    19 października o godz. 22:05

    „To zależy, kto orzeka…”, zapewne blizej ci do tego jegomoscia od tego od „bulu i nadzieji”

  408. @Andrzej Falicz; 19 października o godz. 23:20

    Te 6 litrów można było przecież włożyć do zwykłego bagażu, a nie podręcznego w kabinie pasażerskiej. Ale dodatkowy bagaż przecież trochę kosztuje…

  409. Kartka z podróży
    19 października o godz. 22:30

    ” …Nasze prawo jest zgodne z prawem unijnym. Podlegamy europejskiej, politycznej unifikacji. To jest proces dziejowy. Nie wymuszony – naturalny. O swojej własnej, silnej dynamice społecznej. Nie ma sensu się z niego tłumaczyć. Niech że tkwią mentalnie w PRL-u lat sześćdziesiątych. To ich problem. Nie mój na pewno. …”

    Kartko z p., nasze prawo jest zgodne z prawem unijnym ?
    Chyba sobie kpisz i ze mnie , a i z blogosfery również !

    Podam przykład: przychodzi komornik niemiecki do domu , bo ma prawomocny nakaz. W każdym pokoju telewizor (u dziecka nr. 1,
    u dziecka nr. 2, u dziecka nr. 3 ).
    U rodziców w salonie telewizor nr. 4.
    Każdy pokój w pełni urządzony – telewizory ,meble, spanka, stereoanlage, gry komputerowe i inne gadżety.
    Tenże niemiecki komornik, nie ma prawa tego wszystkiego ruszyć,
    objąć (jak to się pięknie zwie !) „działalnością komorniczą”,
    ponieważ są to przedmioty ” niezbędne do normalnego prowadzenia
    życia , funkcjonowania ” !
    Nie ma prawa zabrać Ci samochodu (oczywiście jeśli nie jest to np.
    ” Bentley ” lub nowy ” Jaguar ” – dajmy na to).

    Tymczasem w Polsce, jak widziałem w telewizorni, 75 – letniej
    staruszce, nie dość że zabrał wszystko co w domu (a pies z kulawą
    nogą tego nie odkupi), to jeszcze wtargnął do piwnicy i zabrał słoiki
    z konfiturami własnej roboty, słoiki z grzybkami i nakazał zabranie
    resztek węgla, którym to babcia na zimę się ogrzewała !!!
    Pomijam tu totalną znieczulicę ” panów komorników „.
    Robią to, na co im tzw. ” PRAWO ” zezwala (szczególnie w Polsce).
    Ba !, korzystają z tego tzw. ” PRAWA ” bez skrupułów !
    Do cna, byle wydoić dojną, a nawet padłą krowę.

    Mój kolega który popadł w długi nieopodal Kiel (Kilonia po polsku),
    mający trójkę nieletnich dzieci, nie dość że nie został przez
    tutejszego komornika pozbawiony domu jednorodzinnego (bagatela
    220 m kwadratowych), bo zabranie domu „pod młotek” równało by się z ” wielkim stresem, wręcz nieodwracalnym” dla trójki nieletnich” ! Również nikt mu nie zabrał motorówki, ponieważ tą że motorówką, poprzez Kanał Kiloński dowoził dzieci do szkoły na drugim brzegu Kanału ! (warta bagatela ok 25 tys. Euro).

    Oblicze prawa może być surowe. Ok ! Ale może być surowe i ludzkie zarazem.

    I Ty mi Kartko z p. piszesz o ” prawach polskich zrównanych z UE” !
    Może za sto lat.
    Wcześniej nie wróżę.

    Pozdrowionka.

  410. ponad 90% Warszawiaków głosowało przeciwko HGW

    Naprawdę ? Ciekawe, jaki matrix wymyśla takie wyniki !

  411. displeju mój
    który stoisz na stoliku
    swięc się imie twoje
    i niech twoja wola ,
    ano, dzieje się,czemu nie,
    i to na amen
    nawet sakramencki

  412. Gdzie jest do jasnej cholery @telegraphic observer !
    Tak toż nudno tu bez niego !
    @stasieku, zadziałaj za pomocą cholery, dżumy i prątków pospolitych prostych syfilisu !!!
    Szepnij mu na ucho że cynamon29 za nim tęskni.
    Inaczej podeślę mu amebę i pantofelków stado ogromniaste!

    Pozdrowionka.

    ” A świat mój arny (od arów i hektarów których nie posiadam),
    stał się bez Ciebie (@t.o.) jak rzesz marny ! ”

    Odezwij się Ty Zzakałużniku, bo opowiem całą prawdę o kardynałach
    i tych z Burkina Faso !
    Aha, i wyślę całe stado „Pinków Floydów” z „The Dark Side of the Mond” !!!

  413. ACHTUNG! UMFRAGE!
    kto jest lepszy:
    grodzka czy antoni?

  414. Uważam, że to niesprawiedliwe. Lenina jeszcze niedawno tu czczono, pomniki mu stawiano, popiersia odlewano, portrety wszędzie wieszano (może w Krytyce Politycznej wisi nawet obecnie), na uczelniach studentów nauczano, chyba nawet Balcerowicz był specjalistą (stąd te tragiczne efekty…), a Hitler, wspólnik bolszewików, to już się w ogóle podoba i to tak bardzo, że książka „Mein Kampf” jest w Polsce zakazana, natomiast skądinąd bardzo interesująca „Second Book” kompletnie przemilczana, mało kto słyszał, jeszcze mniej osób czytało, mimo wszystko szkoda. Potwierdza się więc stara prawda kolejny raz, iż nie ma sprawiedliwości na tym świecie, albowiem – forgive my French – mother fucker Lenin, wylegujący się do dziś w babilońskiej piramidzie na Placu Czerwonym, był przecież niemniejszym zbrodniarzem, niż m/f Hitler. Różnica może taka, że Hitler znał ponoć łacinę, a Lenin jidysz, aczkolwiek mimo niedawnego zaorania grobu rodziców Hitlera w Austrii, dla zatarcia śladów, pewności co do nieznajomości jidysz przez Hitlera być nie może.

    Fragment cytowany przez p. Feliksa odpowiada idealnie takzże naszym współczesnym realiom, nikt chyba nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.

    Co do Lecha Wałęsy, to akcja londyńska jest programowym policzkiem dla całej Polski, elementem walki z autorytetami, wojny psychologicznej wypowiedzianej Polakom przez pieprzonych freudystów i behawiorystów, prowadzonej intensywnie od śmierci Jana Pawła II, żeby złamać w nas ducha, pozbawić oparcia, własnego zdania, szacunku dla siebie i zniewolić. Lech Wałęsa to nie jest taki sam człowiek, jak każdy inny, to symbol wolności znany i podziwiany na całym świecie. Nie ma dziś takiego drugiego człowieka. Co by było, gdyby jakiś byle prezydent, dajmy na to Izraela, został w ten sposób potraktowany? Jeden wielki krzyk we wszystkich żydowskich mainstreamowych gazetach świata. A więc we wszystkich. No tak, ale swoich przecież na Heathrow nie będą trzepać, nie po to lotniska obstawili.

  415. Jacobsky
    20 października o godz. 0:44

    ” ponad 90% Warszawiaków głosowało przeciwko HGW

    Naprawdę ? Ciekawe, jaki matrix wymyśla takie wyniki ! ”

    Jacobsky, to nie matrix, to są te krasnoludki z Breslau (dawniej
    Lwów).

    Pozdrowionka.

  416. Michaś
    20 października o godz. 1:15

    Jaki czytelnik, takież i lektury.

    Pozdrowionka.
    PS: popytaj Emmanuela Goldsteina – ten ma całą bibliotekę lektur
    Cię interesujących.

    Pozdrowionka.

  417. @telegraphic observer,
    coś na zachętę:

    http://www.youtube.com/watch?v=G6M1yt0KPMY

    jak Ty mi się choćby raz, po tej zachęcie nie odezwiesz,
    to jesteś Ciul zaoceaniczny.

    Pozdrowionka.
    PS: tylko raz, bo nie wiem co Cię tak poróżniło z blogiem.

  418. Michaś
    20 października o godz. 1:15
    w zdrowych walizkach, zdrowy duch!
    nie oddamy ani podwiazki britisch airways i ani guzika lufthanzie, jawohl!

  419. Zbiesił się blog. Nie wpuska mnie z moją niewinną treścią do Rybeńki kierowaną. Opublikowałem wiec co musiałem na blogu pana ministra Kuczyńskiego. Tam do żadnego zbiesienia nie doszło jeszcze. Nie wiadomo na jak długo można liczyć tej dyspensy. Zbiesienie, czyli taka forma zrokicenia, zdarza się od czasu gdy doszło do incydentu Rokity w samolocie Lufthansy. Co teraz nastąpi, po incydencie Walesy w Londynie, jeszcze nie wiadomo. Ale ze coś nastąpi, to na mur żwirówka

  420. A tu link do mojej publikacji na blogu p. Kuczyńskiego

    http://kuczyn.com/2013/09/21/skutki-transformacji-koniec-swiata-bubli-i-kolejek/comment-page-3/#comment-130746

    „To major Kurdziuk mi powiedział, rozumie się ze w najściślejszej tajemnicy, o wynalezieniu, na przełomie lat 1944/945, środka na jurność. Nazwano ten środek „Udawolstwije”. Potocznie przez radzieckich żołnierzy jednakże był on nazywany „Pajebiom”. To od tamtej pory grzecznościowy zwrot ‚dawaj pajebiom’ nabrał zupełnie nowego znaczenia. „

  421. A tu jeszcze ilustracja do trefnego słowa wiadra

    http://www.youtube.com/watch?v=FnVGIzoG6n4

    Red. Baczyński ma na pieńku z produktami z gatunku wiadry. Co zresztą upublicznił niedawno, we wstępniaku do swojego pisma, „Polityki”, tak:

    „Nawet nieuważny telewidz musiał zauważyć reklamy rozmaitych środków na męską potencję. To jakiś przebój sezonu. I rzeczywiście. Nasz dziennikarz, lekarz z wykształcenia, Paweł Walewski pisze ,że takich specyfików, często produkowanych metodą garażową, jest na rynku (zwłaszcza tym internetowym) pewnie ponad setka. Nazywają się, dla prawnego bezpieczeństwa producentów, suplementami diety. A co zawierają? Otóż, oprócz na ogół dość obojętnych – jeśli chodzi o faktyczne leczenie impotencji – składników, zawierają dość niebezpieczne przesłanie. Chodzi przede wszystkim o traktowanie seksu wyczynowo i zadaniowo. Lansują jakiś stereotyp prymitywnego maczyzmu, sprowadzając seks do fizjologii narządów płciowych.”

    Hej, hej, redaktorku! Czy uprawianie seksu jest możliwe bez fizjologii narządów płciowych?

    Jak się okazuje, są różne pojebki pośród nas. Nie tylko smoleńskie. I nie tylko z AGH. Z „Polityki” tez

  422. Jeśli ktos nie rozumie fenomenu sukcesu ‚wiadry’, nie rozumie absolutnie nic. Bo tu chodzi o postęp w naszym rozwoju ewolucyjnym.

    Baczyński! Wracaj ty do skansenu. Naszego, nadwiślańskiego skansenu. Przez ciebie aktywnie kreowanego, as we speak. Kaczor tam sie umościł pierwszy. Enjoy the company!!

    Co za pojebki. Maciora przeminie for sure. Takjak wszystkie inne pojebki i ich teorie teorie spiskowe przeminęły. Ale czy przeciwnicy ‚wiadra’ wiedzo, ze oni to tez dinozaury takie same jak Antekpolicmajster? Przeznaczone do odstrzału? Choć to o co nieco inna religie tu biega. Detalicznie rzecz pojmujac, of kors. Chodzi o to, kto kogo bzyknął

    http://www.youtube.com/watch?v=Ezj48ptP8YY

    Chyba dam seczego. Albo – nie. Bo Doda tylko udaje cnotkę. Przecież tam od razu widać co słychać w tym co czuć!

    drzejku G., oddo uki w „Polityce” postawiony! Opowiedz sie. Tylko nie powoluj sie na tego twojego partnera od tenisa, Kleibera. On się nie popisal. Tak methinks

  423. Kleiber to erzac. Sukniewicz, zona, mogla byc prawdziwka. Ale kto to wie? Za stare to wszystko teraz na analizy lustracyjne .Dajcież wy sobie słomy. Siano tylko dla prawdziwych oslow, please.

    Kleiber to erzac. Najdelikatniejsze slowo na jakie mnie stac

  424. We Wroclawiu ZOMO zwinelo do suki pare dzieciakow z transparencikiem,.
    Dzieciaki odwazyly sie protestowac przeciw honorowaniu zbrodniarza stalinowskiego.

    Paradoksalnie jak to zwykle bywa w orwelowskiej PO-lsce – aresztowano ich w imie obrony prawa do wypowiedzi…!?

    Przypomina to jako zywo PRL-owska wojne o pokoj.

    „…Dialog ze środowiskami radykalnej prawicy, które są wykluczone społecznie, może być obroną przed brutalizacją życia publicznego – to jeden z wniosków debaty „O brunatnej Polsce”, która odbyła się we Wrocławiu. Tuż przed jej rozpoczęciem doszło do incydentu. Policja zatrzymała 22 osoby, które protestowały przed Teatrem Współczesnym przeciwko zaproszeniu na debatę prof. Zygmunta Baumana. – Będą oni odpowiadać za naruszenie przepisów ustawy o zgromadzeniach publicznych – poinformował rzecznik dolnośląskiej policji Łukasz Dutkowiak.

    W debacie zorganizowanej w ramach odbywającego się w stolicy Dolnego Śląska Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog-Wrocław wzięli udział: socjolog prof. Zygmunt Bauman, filozof prof. Magdalena Środa, publicysta Jacek Żakowski oraz pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz…”

    Jak zwykle Sroda i Zakowski – dwa sumienia narodu byly wsrod glownych gosci.

    Czy to juz V RP?

  425. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Tak, tak … gloryfikowanie na polskich uczelniach stalinowskich siepaczy niczego dobrego nie wrozy. Wszystko wskazuje na b. szerokie zaciesnianie kooperacji PO – SLD & Co.

    http://www.kontrowersje.net/ro_da_sro_da_patrzcie_co_nam_podpowiada_przyroda

    ” … To z PRL pochodzi autorytarny obyczaj dyskredytowania i wykluczania z debaty publicznej „nieprawomyślnych” pełnymi pogardy i inwektyw metodami. Wstępniaki w „Trybunie Ludu” zastąpiły „hejterskie” ataki w mediach i wpisy w internecie. I dzieje się to za przyzwoleniem i wsparciem ludzi Solidarności – mówi Barbara Fedyszak-Radziejowska w rozmowie z Joanną Lichocką ” („Gazeta Polska”)

  426. Kwadrans przed katastrofa kapitan Jaka-40, Wojsztyl, do kapitana Protasiuka:

    „ogólnie rzecz biorąc, to piz.. tutaj jest… nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować…możecie spróbować, jak najbardziej.”

    Jak ta próba się udała, wszyscy wiemy. Tym tutaj ichnia próba się udała na medal:

    https://www.facebook.com/photo.php?v=372967746087504

    Wiadomo, Turcy. Maja więcej szczęścia

  427. Podlegamy europejskiej, politycznej unifikacji. To jest proces dziejowy. Nie wymuszony – naturalny. O swojej własnej, silnej dynamice społecznej. – pisze ewidentne niedorzeczności KzP.

    Naturalny to może być np. proces fermentacji, proces połowicznego rozpadu niektórych pierwiastków, erozji gleby, skał, starzenia się komórek, itp. W przypadku współczesnej Europy obserwujemy dwa procesy zgoła różne, jeśli chodzi o ich charakter i skutki dla społeczeństw europejskich. Są to procesy integracji i unifikacji.

    Ten pierwszy (integracji) powstał w głowach kilku chrześcijańskich demokratów, z których jeden – Robert Schumann – jest kandydatem na ołtarze. Był to projekt na wskroś polityczny, gospodarczy, w daleko mniejszym stopniu ideologiczny, którego podstawą była chęć zapobieżenia konfliktom zbrojnym i utrwalenia kruchego pokoju w Europie. Dał on początek Europ. Wspólnoty Węgla i Stali i daleki był od tego stopnia unifikacji, z próbami jakiej mamy dzisiaj do czynienia.

    To był kamień węgielny, który ruszył całą lawinę innych, quasi-bolszewickich pomysłów obecnych euro-technokratów, którzy z ojcami założycielami wspólnoty europejskiej mają tyle wspólnego co F. Engels z Jerzym Engelem i apostołowie z H. Apostelem.

    Ten drugi proces (unifikacyjny), który – wg KzP przebiega w sposób „naturalny i niewymuszony” – ma charakter na wskroś ideologiczny i właśnie został politycznie narzucony społeczeństwom przez obecnych neobolszewików-eurokratów. Reakcją właściwą i wyrazem sprzeciwu wobec coraz dalej idących pomysłów prawicowych neobolszewików (d’Estaign) było odrzucenie projektu Konstytucji dla Europy w referendach, nie przez Polaków przecież, ale m. in. przez współobywateli V. G. d’Estaign w pierwszej kolejności, którzy dostrzegli w nim autokratyczne zapędy samozwańców europejskich narzucania swej woli obywatelom, całkowicie wyłączonym dotąd z procesów decyzyjnych dot. ich własnej europejskiej przyszłości.

    Tylko ‚niewyrobiony politycznie’ naiwniak (wg inż. Mamonia) nie zauważy, że ci, którzy dzisiaj mają najwięcej do powiedzenia w kwestii przyszłości Europy, w każdym przypadku sprawdzają czy pomysły Parlamentu Europ. i KE mieszczą się w zapisach ich państwowej Konstytucji, uprzednio wykazując się perspektywicznym myśleniem i zakulisowo-kuluarową dyplomatyczną troską, by nie było niespodzianek z punktu widzenia ich b. ambitnych interesów państwowych.

    KzP, po czym, wędrowcze, stąpałeś? Po górach czy po chmurach..?

  428. Robert Schuman powinno być wyżej. Drugi Robert, o nazwisku Schumann, to kompozytor.

  429. Andrzej Falicz (5:59)

    „We Wroclawiu ZOMO zwinelo do suki pare dzieciakow z transparencikiem…Czy to juz V RP?”

    AeFku!

    To ZOMO we Wrocławiu stoi? Założę się, ze ANC(i)A tylko wie o tym gdzie ona stoi. Gdzie natomiast ZOMO stoi, to tylko ty, i pan prezes do społu, wiecie rozumiecie.

    Z ta V-ta RP to ci się coś najwidoczniej przestawiło. Ewidentnie, masz na myśli 5-ta Kolumne a piszesz V RP. Zapomniałem jak taka przypadłość określana jest przez psychiatrów

  430. According to the Economist Intelligence Unit (EIU), Poland is among “Flawed Democracies”, on position 45

    http://www.inpris.pl/co-sie-dzieje-w-inpris/artykul/t/poland-a-flawed-democracy-according-to-the-economist-intelligence-unit/

  431. „Po górach, czy po chmurach…?”

    Jedno drugiego nie wyklucza.
    Można twardo, po górach, podziwiając równocześnie chmury. Bywają piękne.
    Nie warto iść przez życie patrząc jedynie pod nogi.
    Po coś chyba postawę wyprostowaną przyjęliśmy?
    Co nie???

  432. @ANCA_NELA
    19 października o godz. 16:10

    ***Wczoraj zrobiłam ciekawy zakup… Ser Gouda zmierzwiony!!!
    Jest to normalny ser, tyle że bardzo cieniutko pokrojony.
    Zupełnie nie rozumiem, skąd oni wytrzasnęli tatą nazwę ***

    Anco!
    Gdy to przeczytałem, przypomniałem sobie, że żona rano otworzyła paczkę takich cienkich plastrów holenderskiej Goudy. Natychmiast poprosiłem, aby mi z lodówki przyniosła ser, abym znalazł to „zmierzwienie”. Szukam i szukam – nie ma. Żona zabroniła mi pisanie o serze, bo jest tak dużo gatunków, że nie można wykluczyć istnienia „zmierzwionego”. Posłuchałem, ale dziś rano zabrałem się naukowo do problemu. Najpierw zjadłem plasterek – dobry – i nie zmierzwiony!
    Potem zabrałem żonie opakowanie pod pozorem usłuchania rady, że należy ser przechowywać w naczyniu zamkniętym. Cóż wykazały moje wnikliwe badania, prawie eksperckie: Ser nazywa się Gouda Holland. Dystrybutor Lidla jest niemiecki, wiec duże napisy są niemieckie. Są uwagi – „średnio stary”, „w plastrach”, „dojrzewał co najmniej 4 miesiące”, „48% tłuszczu” w „i. Tr.” , Wszystko rozumiem, oprócz tego ostatniego. Może Cynamon wie, albo ET, ci niemieccy spece???
    Mimo wysiłków nie znalazłem wyrazu, z którego mogło pochodzić „zmierzwienie”.
    Odwróciłem opakowanie i tam jest ustawowa informacja polska: „Ser holenderski gouda – „dojrzewający”, oraz znane informacje typu 48% tłuszczu w „suchej masie”. Natychmiast otworzyły mi się „okulary” i domyśliłem się znaczenia „i. Tr.” ( im Trockenen – odwołuję ekspertów!).
    Konkluzja:
    W wyrazie „dojrzewający” upatruję to „zmierzwienie”. Widać tłumacz etykiety w Twoim serze nie znał dobrze holenderskiego, czemu ja się nie dziwię. Jest tajemnicą pana Poliszynela, że holenderski to nie język, a choroba gardła!!!
    Są jednak miłe dla polskiego ucha zwroty holenderskie, np. przywitania: „Huj mojchen, albo „huj medach”. Początek powitań rozumie każdy polski robotnik sezonowy przy szparagach lub tulipanach, i dodaje znajomy wyraz na „k”. Ma tylko kłopot z resztą, a ja nie! Dzięki znajomości niemieckiego wiem, że pierwsze to „ranek”, a drugie „południe”.

    PS
    Jeśli moja koncepcja nie jest prawidłowa, to mam drugą. To „zmierzwienie” (podświadomie uważam to za coś brzydkiego), może pochodzić od wieku sera – „średnio stary”. Jeśli o mnie ktoś tak mówił, albo o znanym polityku „średnio starego pokolenia”, wtedy jest to coś niemiłego, a stąd do zmierzwienia blisko.

    Pozdrawiam i potwierdzam – „szajbki” goudy są znakomite – choć być może „zmierzwione”.

  433. Przypomniała mi się sekwencja z filmu Wajdy o Wałęsie, gdy Danuśka wraca do Polski z Noblem dla męża i zostaje poddana na lotnisku w Warszawie upokarzającej rewizji osobistej. Nie histeryzuje, zachowuje się ze wzgardliwą dla celników godnością. Oczywiści, są to obrazki nieporównywalne, bo czasy inne, okoliczności itp. Ale coś jest na rzeczy. Nie uważasz?

    Proszę nie okazywać zdziwienia i nie śmiać się! Pewna kategoria kobiet o mentalności wiecznych pensjonarek zwykła utożsamiać filmową fikcję z rzeczywistością i nieraz skłonna łzę uronić…

  434. Jedno drugiego nie wyklucza. (stąpanie po górach i chmurach)

    @ANCA_NELA
    Czy A_N zna słowo ‚stąpać’? Czy musi zajrzeć do słownika..? Czy A_N potrafi stąpać po chmurach..? 😉

  435. @Jacobsky –
    Po namyśle przyznaję Ci rację w sprawie formularza. Nowa forma wniosku dopiero weszła w życie. Za jakieś pół roku będzie można ocenić, w jaki sposób skorzystali z tego inwestorzy. Zobaczymy

    @cynamonie –
    Ja rozpoznaję @to po @stasieku (pozdrowienia!). Oczywiście pewności nie mam, ale też @to nie zależy na tym, by go znaleziono. Może warto zaakceptować jego wolę i przestać szukać?

    Miłej niedzieli!

  436. Antonius!
    Zaimponowałeś mi naukowym, systematycznym podejściem do tematu, więc dopadłam lodówki, wyjęłam opakowanie z serem i czytam już po kolei…
    Kraina dobrego smaku…
    Gwarancja jakości… tu znak – logo znanej polskiej firmy…
    Polskie mleko…
    i pełna nazwa!
    EDAMSKI
    Ser mierzwiony
    Bardzo cienkie plastry
    ***********************
    W środku rzeczywiście bardzo cienkie plastry bardzo smacznego sera…
    ale tu moje pytanie????
    Skąd pomysł, aby cienkie krojenie i zgrabne ułożenie tych cienkich plastów nazwać akurat tak mało apetycznym słowem???

    A smak sera bardzo korzystnie wydobywa to właśnie cieniutkie skrojenie.
    Polska jest dziwna 😉

  437. kadett
    20 października o godz. 11:40
    Pozostawię cię w niepewności… Myślenie ma kolosalną przyszłość 🙂

  438. Polacy pozbyli się kompleksów. Nie wstydzą się już iść na zakupy do Lidla czy Biedronki, a na obiad do baru mlecznego.

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14801857,Tlumy_w_barach_mlecznych__Stolik_w_stolik_siedza_hipsterzy.html#LokKrajTxt

    Polska jest dziwna

  439. ANCA_NELA
    Moja niepewność nijak nie odnosi się do umiejętności ANCY_NELI stąpania po chmurach. W tym przypadku A_N nie może uchodzić za anielicę, ale kto wie, czy rzeczywiście nie chce..? W każdym razie anielice nie spożywają raczej sera, ale mogą uruchomić swe wpływy, by GOUDĘ zamienić w lodówce na EDAMSKI. 😆

  440. Dla (nie)zainteresowanych, tych od zmierzwionego sera, przypominam o pulled pork

    http://yesiball.com/sports/wp-content/uploads/2013/08/SLOW-COOKER-PULLED-PORK.jpg

    Zmierzwiona wieprzowina. Nowe WARTOŚCI wieprzowiny wywleczone na wierzch dzięki ZMIERZWIENIU. Nie dla faint hearted. Ani nie dla koszernych.. ANCIU! Uzbrój się

  441. Mój komentarz
    EurobolszewikTJ do euerobolszewików KzP i cynamon29

    PiS ma w sprawie Unii wizję bardzo rozmaitą w zależności, z której strony na nią popatrzymy i na którą interpretację się zgodzimy. W sumie, to nie jest wizja, a zbiór kaprysów.

    Przykładowy kaprys nr 1:
    Unia nam jest winna pieniądze, Tusk się poniżył w Brukseli i nie wynegocjował dopłat do rolnictwa tyle ile nam się należy.
    Kaprys nr 2:
    Nie będą nam eurobolszewicy z Brukseli dyktować kto jest zboczeńcem, a kto normalsem. Niczego Unia nie będzie nam dyktować.
    Kaprys nr 3:
    Na co Unia czeka, Rosja blokuje import od nas, a oni jeżdżą na pogaduszki z Putinem zamiast walnąć pięścią w stół.
    Kaprys nr 4:
    Tusk pojechał na szczyt klimatyczny unijny i wszystko spieprzył, teraz musimy płacić. Prezydent Lech wynegocjował takie ładne porozumienie o CO2, a ten zamiast postawić veto, to się wił i korzył przed unijnymi wodzami. Unia pluje nam w twarz, a my, że deszcz pada.

    Przykłady te pokazują jak w praktyce PiS rozumie unijność.
    Pzdr, TJ

  442. ANCA_NELA
    Moja niepewność nijak nie odnosi się do umiejętności ANCY_NELI stąpania po chmurach. W tym przypadku A_N nie może uchodzić za anielicę, ale kto wie, czy rzeczywiście nie chce..? W każdym razie anielice nie spożywają raczej sera, ale mogą uruchomić swe wpływy, by zakupioną GOUDĘ zamienić w lodówce na EDAMSKI. (11:54) 😆

  443. Orteq,
    (wpis z blogu Kuczyńskiego)

    tera jadę na basen, więc intelektualnie wyrafinowana odpowiedź jest nierealna. Dochodzą do tego także emocje związane z uruchomieniem kupionego dwa dni temu laptopa (niskie IQ na tym niezideologizowanym polu).
    Jeżeli po kąpieli w chlorowanej wodzie emocje opadną, to pewnie coś napiszę.
    Jednak już mogę powiedzieć, że skojarzyłem ciebie z tym białoruskim landem, bo pisaleś o moim arcybiskupie pochodzącym z tamtych terenów.
    Wiek mąci mi klarowność pamięci, ale to co zapamiętalem z twojego wpisu to pikantne wspomnienie, ze razem z baciarem (późniejszym arcybiskupem) wybiliście szyby w oknach belfrowi, ktory egzekwował od was rzetelną wiedzę matematyczno -przyrodniczą;).

    Ten arcybiskup jest wyjątkowo uzdolnionym (mimo, że niedocenionym przez grono pedagogiczne z okolic Bialowieży) kaplanem, bo potrafił wycyganioną przez jego poprzednika od ś.p.wojewody-marszałka sejmu hektarową działkę w parku oliwskim zwrócic i wykupić za swoje pieniądze inną działkę czterohektarową za cztery złote (polskie). Na dzialce tej wybudował nowy palacyk biskupi, gdzie urządza orgie pijackie (nauczył go tego, niestety, b. prezydent Olek)
    oraz hodować i cieszyć oczy ślicznymi jeleniami.

    To by było na tyle, przed chlorowaną kąpielą.

    Z szatni

    P.s.
    I jeszcze coś, przed wyjazdem.
    Prezydent Gdańska Adamowicz ( z mafii Tuska) był gorącym przciwnikiem arcybiskupa, a teraz wciska mu wszystko, co zażąda.
    Czy aby to nie jest ta słynna wyrafina taktyka premiera z Sopotu, polegająca na tym żeby doprowadzić swojego przeciwnika do takiego obżarstwa, aż publicznie zwymiotuje?
    Kończę, bo polityka wymiotna, to nie moja specjaność.

  444. Noo nie! Pojebstwo blogowe się potworzyło z tym ZMIERZWIENIEM. Sera czy czegokolwiek innego. Czy te ludzie naprawdę nigdy nie słyszały o efektach CIENKIEGO KRAJANIA?

    ANCIU! Cos ty uczyniła w domu moim? Stąpanie po chmurach jest nie pri czom

  445. olborski
    20 października o godz. 12:08

    „stolik w stolik siedza hipsterzy”, warszawa. gazeta.pl ma poczucie humoru, emeryci i studenci to nie „hipster”

    http://www.urbandictionary.com/define.php?term=hipster&defid=2705928

  446. A propos sera…. (z)mierzwionego.
    Też mam w lodówce opakowanie sera Gouda tyle, że nie zmierzwionego a mierzwionego.
    Ki cholera ten „zmierzwiony” czy „mierzwiony”… ?
    Szukajcie a znajdziecie więc poszukałem i znalazłem.
    Ser „mierzwiony” to tyle co ser pokrojony na bardzo cienkie plasterki. Wyjaśnienie w czym rzecz – poniżej.
    *
    Mierzwiony, to ser podpuszczkowy 3-krotnie cieńszy od standardowego, będący autorskim wynalazkiem firmy Mlekovita (GK), który spełnia oczekiwania osób, które sera używają do dekoracji potraw, a dopiero później do jedzenia. Pod tym względem jest to jedyny dostawca, który wziął pod uwagę takie wysublimowane potrzeby.

    Ot i cała tajemnica…. sera (z) mierzwionego….
    Ale nazwa – jak się okazuje – intrygująca. 🙂

  447. Szanowny panie Redaktorze!

    Nie mogę pojąć, że Pan nie może pojąć, czym różni się referendum odwoławcze od aktu wyborczego. Dobrze Pan wie, że wybory i referendum odwoławcze to całkiem różne instytucje demokracji. W wyborach głosujemy za kimś, wybieramy – głosujemy pozytywnie. I nawet gdybym nikogo nie chciał poprzeć, powinienem uczestniczyć w wyborach, swoim nieważnym głosem dając np. wyraz zniechęcenia do całej sceny politycznej. Jednak w takiej sytuacji moje uczestnictwo lub pozostanie w domu nie miałoby wpływu na sam wynik wyborów, bo mój głos i obecność byłyby neutralne. Z referendum odwoławczym jest całkiem inaczej. Głosuję przeciwko komuś. A natura ludzka już taka jest, że niechęć do kogoś wywołuje silnie motywujące emocje. Dlatego w większości referendów odwoławczych, których epidemia coraz bardziej się rozprzestrzenia, głosów odwołujących było ponad 90%, np. w Warszawie, podobnie jak w Łodzi ok. 95%. O tym, czy referendum, czyli odwołane, powiodło się, decydowała prawie zawsze frekwencja i znaczna większość tych referendów okazała się nieważna. Ustawodawca ustalił próg frekwencji dla ważności referendum i dzięki temu uczestniczenie w głosowania lub nie uczestniczenie jest głównym elementem aktywności referendalnej, decydującej o jej powodzeniu lub niepowodzeniu. Już oczami wyobraźni widzę jak Pan, w sytuacji gdy odwoływana jest osoba, którą Pan popiera, a sondaże wykazują, że chce tego zdecydowana większość ludzi popierających referendum – wbrew własnym interesom, nie chcąc psuć „święta demokracji”, dla idei, wzywa Pan do uczestnictwa. Chyba w tej chwili sam Pan się roześmiał, bo dobrze wie, że tak postępując, okazałby się pan zwyczajnym głupcem.
    Jarosław Kaczyński wzywając w Łodzi do nie uczestniczenia w referendum a Donald Tusk do uczestniczenia, a w referendum warszawskim wzywając odwrotnie – obaj postępowali racjonalnie, w interesie swoich ugrupowań.
    Dlatego, jeżeli Donald Tusk w zbliżających się wyborach będzie wzywał do uczestnictwa, nie będzie to w żadnej sprzeczności z jego wezwaniem związanym z referendum warszawskim. Chyba, że media będą nadal kontynuowały kampanię łączącą akt referendalny z aktem wyborczym i głosiły, że teraz Premier nie będzie miał moralnego prawa wzywać wyborców do uczestniczenia w zbliżających się wyborach. A Pan i Pana koledzy właśnie kontynuują tą kampanię. Nie rozumiem celu takiego postępowania.
    Unijny Kodeks Dobrej Praktyki w Sprawie Referendów dopuszcza uczestnictwo w kampanii władz (pkt. 3.1.b), co nam już w Pana stacji, TVN24, parę razy odczytano.

    “3.1.b. Contrary to the case of elections, it is not necessary to prohibit completely intervention by the authorities in support of or against the proposal submitted to a referendum. However, the public authorities (national, regional and local) must not influence the outcome of the vote by excessive, one-sided campaigning. The use of public funds by the authorities for campaigning purposes must be prohibited.”

    Z poważaniem
    marek1938

  448. Daniel Passent
    W Loży Prasowej wymienił Pan wśród „usprawiedliwionych” zarzutów dla p. Gronkiewicz, „podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej”. Wpisuje się tym Pan tym w grono populistów, którzy nie rozumieją, lub udają, że nie rozumieją, na czym polega rachunek strat i zysków Zakładu Transportu Miejskiego.

    A kto ma płacić za nowe tramwajem autobusy i wagony metra, no kto?

    Oczekuję trzech odpowiedzi:
    1. Donald Tusk
    2. Ojciec Rydzyk
    3. Kartka z podróży

    Pozdrowienia
    PS
    1. Proszę sobie przypomnieć, ile kosztuje bilet autobusowy na trasie 0,5 km od hotelu Holiday Inn od Heathrow.
    2. ‘stasieku’ do Śródmieścia chodzi na piechotę (4 przystanki tramwajem), a może jechać za darmo.

  449. Radość i smutek po mszy

    W Warszawie ładny poranek, radość mnie rozpiera, bo frezują Al. Szucha, odnawiają chodniki tak, aby pojawiła się wzdłuż ścieżka rowerowa do Al. Ujazdowskich – słowem pięknieje ten ważny, wypełniony siedzibami wysokich urzędów, odwiedzany przez gości zagranicznych, fragment Warszawy. Do tej pory, tylko okolice siedziby p. Gudzowatego wyglądały porządnie. Ten prywatny inwestor nie mógł się doczekać inicjatywy miejskiej i się nie doczekał…

    Tę radość o poranku utraciłem po lekturze komentarzy w en passant.
    Ani słowa o zamachu, wybuchach, trajektoriach, brzozach!
    TJcie, Ty milczysz o 100m! Ani słowa o dwóch typach wysokościomierzy lotniczych?
    Co się z Wami stało?

  450. Powtarzam jeszcze raz wpis, bo przez pomyłkę posłużyłem się nieco innym tekstem, który wysłałem wcześniej do jednego z dziennikarzy TVN24. Przepraszam.
    ____________________

    Szanowny panie Redaktorze!
    POM dzisiejszym programie „Loża prasowa”, nie mogę pojąć, że Pan nie może pojąć, czym różni się referendum odwoławcze od aktu wyborczego. Myślę jednak, że dobrze Pan wie to, że wybory i referendum odwoławcze to całkiem różne instytucje demokracji. W wyborach głosujemy za kimś, wybieramy – głosujemy pozytywnie. I nawet gdybym nikogo nie chciał poprzeć, powinienem uczestniczyć w wyborach, swoim nieważnym głosem dając np. wyraz zniechęcenia do całej sceny politycznej. Jednak w takiej sytuacji zarówno moje uczestnictwo jak i pozostanie w domu nie miałoby wpływu na sam wynik wyborów, bo mój głos i obecność byłyby neutralne. Z referendum odwoławczym jest całkiem inaczej. Głosuję przeciwko komuś. A natura ludzka już taka jest, że niechęć do kogoś wywołuje silnie motywujące emocje. Dlatego w większości referendów odwoławczych, których epidemia coraz bardziej się rozprzestrzenia, głosów odwołujących było ponad 90%, np. w Warszawie, podobnie jak w Łodzi ok. 95%. O tym, czy referendum, czyli odwołane, powiodło się, decydowała prawie zawsze frekwencja i znaczna większość tych referendów okazała się nieważna. Ustawodawca ustalił próg frekwencji dla ważności referendum i dzięki temu uczestniczenie w głosowania lub nie uczestniczenie jest głównym elementem aktywności referendalnej decydującej o jej powodzeniu lub niepowodzeniu. W dniu referendum pozostałem w domu nie z powodu bierności, ale właśnie w ten sposób wykazałem aktywność, mając na uwadze cel i skutki usunięcia pani Prezydent dla Warszawy rok przed wyborami i dla partii, którą ciągle popieram, pomimo błędów jakie coraz częściej popełnia. Ciągle nie widzę alternatywy. Pierwszy raz w Wolnej Polsce nie głosowałem.
    Już oczami wyobraźni widzę jak Pan, w sytuacji gdy odwoływana jest osoba, którą Pan popiera, a sondaże wykazują, że chce tego zdecydowana większość ludzi popierających referendum – wbrew własnym interesom, nie chcąc psuć „święta demokracji”, dla idei, wzywa Pan do uczestnictwa. Chyba w tej chwili sam Pan się roześmiał, bo dobrze wie, że tak postępując, okazałby się pan zwyczajnym głupcem. Tym bardziej, że media, czyli dziennikarze wieszczyli, że upadek pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz będzie także upadkiem PO. Przecież Premier jest równocześnie przewodniczącym PO!
    Jarosław Kaczyński wzywając w Łodzi do nie uczestniczenia w referendum a Donald Tusk do uczestniczenia, a w referendum warszawskim wzywając odwrotnie – obaj postępowali racjonalnie, w interesie swoich ugrupowań.
    Dlatego, jeżeli Donald Tusk w zbliżających się wyborach będzie wzywał do uczestnictwa, nie będzie to w żadnej sprzeczności z jego wezwaniem do nuie uczestniczenia w referendum warszawskim. Chyba, że media będą nadal kontynuowały kampanię łączącą akt referendalny z aktem wyborczym i głosiły, że teraz Premier nie będzie miał moralnego prawa wzywać wyborców do uczestniczenia w zbliżających się wyborach. A Pan i Pana koledzy właśnie kontynuują tę kampanię. Nie rozumiem celu takiego postępowania.
    Unijny Kodeks Dobrej Praktyki w Sprawie Referendów dopuszcza (z ograniczeniami) uczestnictwo w kampanii władz (pkt. 3.1.b).

    “3.1.b. Contrary to the case of elections, it is not necessary to prohibit completely intervention by the authorities in support of or against the proposal submitted to a referendum. However, the public authorities (national, regional and local) must not influence the outcome of the vote by excessive, one-sided campaigning. The use of public funds by the authorities for campaigning purposes must be prohibited.”
    Może należy zmienić ustawę referendalną?

    Z poważaniem
    Marek Decowski

  451. kadett – 12:22
    Stałam w sklepie i podejmowałam życiwą decyzję… GOUDA….. EDAMSKI….
    i stąd w moich myślach taki straszny zamęt, ba! nawet i zmierzwienie 😀
    Gdyby w głowie było pełno, to mierzwienie byłoby bezskuteczne, a tak to 😉
    Wyszło to, co wyszło.

  452. Stanie (12:31),

    Tys nad poziomy. Nie oszukujem

    Powiedz ty mi jedno, Stanie Rybenko. . Czy ten arcykapelan, w WP dalej podobno umiejscowiony, sie posiada w twoich okolicach? Bo un to w okolicach około-blisko-wschodnio-granicowych – o Sokółce my tu mowim – był raczej umiejscowiony swojego czasu. Tam wywracał na wierzch emblematy waadzy nam wrażej.

    Cos o tym wiem ale nie PO-wiem. Do czasu

  453. @Ryba, 12:31
    Ilekroć czytam o Twoim pływaniu, palę się z zazdrości. Na moje zwyrodnienie części krzyżowej (powód zaniechania tenisa), właśnie basen jest zalecany na pierwszym miejscu.

    W młodości trenowałem pływanie, jako młodzik przypłynąłem ostatni w eliminacjach na 200m klasycznym, w mistrzostwach akademickich, pływałem po Wiśle do statków „na fale” – takie mieliśmy z kumplami zabawy.

    A teraz brzydzę się wody w basenie, wstydzę nagości w szatni – Rybo, jak żyć?

  454. Lex
    20 października o godz. 12:38
    A propos sera…. (z)mierzwionego.
    Też mam w lodówce opakowanie sera Gouda tyle, że nie zmierzwionego a mierzwionego.
    Ki cholera ten „zmierzwiony” czy „mierzwiony”… ?
    😀

    No bo jak się mierzwiło, to się zmierzwiło i stąd pytanie zasadnicze;
    „Mierzwiony”… ale czy nawet w chwili zakupu???
    Czy też „zmierzwiony”… a więc gotów na wszystko, co potem się może wydarzyć…
    Czy ja dziś usnę??? 😯

  455. Ryba
    Pytam Cię jako tubylca Trójmiasta, czyli osobę dobrze poiformowaną, czy pod kapliczką NMP, wokół której pasą się daniele, uprawiany jest przez okoliczną ludność kult maryjny, a jeśli nie, czy chopciaż przesiaduje tam (na jakiejś domniemanej ławeczce) z brewiarzem abp Sławoj?

  456. max
    20 października o godz. 12:37

    „A łączą ich leniwe ”
    Miedzy nami wyjechanymi zdaje sie
    Mierzwienie sera jest najlepszym dowodem , ze w kaleczeniu jezyka Polacy Polsce sa lepsi od tych bezogonkowych . Wlos mi sie lekko zmierzwil od tego sera . Lekko , bo juz go nie za…..

  457. @cynamon 29, 1:08
    Twój ból, prawie wycie z tęsknoty za ‘TO’, zmusza mnie do odzewu.

    Ja też, około czerwca tego roku, poczułem stratę. Nie osobistą, te nie mają w naszej zabawie blogowej znaczenia. Brak ‘TO’ to duży ubytek merytorycznych treści, ładnego, pilchowego języka, refleksji ojczyźnianych po odwiedzinach Polski.

    Poradzę Ci ‘cynamonie 29’ – proszę, wybacz mi, po raz ostatni.
    Czytaj starannie komentarze napisane ładną polszczyzną, napisane ze szczególną żarliwością na tematy ekonomiczne.
    Może dostrzeżesz w nich coś, co przypomni Ci nieodżałowanego ‘TO’ i pozwoli zapomnieć o nicku ‘telegraphic observer’.

    Ściskam najserdeczniej, też ciągle szukający ‘stasieku’

  458. „Wróciłam. Spróbowalam sera, nie ma w sobie szczeciny, jest gładki, a mierzwienie polega na tym, że plasterki nie są ułożone jeden na drugim, tylko niedbale wrzucone do opakowania. Widocznie popsuło im się urządzenie do pakowania, to fuszerce nadali poetycką nazwę”

    Tak, tak, „Polska to dziwny kraj” „”jak rzesz marny”.

  459. stasieku
    Nie tak dawno przypomiałam na tym chyba blogu, że ceny za bilety w komunikacji publicznej w Warszawie były jeszcze ok. póltora roku temu niższe niż w Krakowie czy Poznaniu (miastach nie aż tak rozległych jak stolica). HGW w końcu zdecydowała na podwyżkę i takie halo!
    Swoją drogą, moja sporo starsza siostra, która mieszka od lat w Sztokcholmie, nie może się nadziwić, że gdy przyjeżdża do Polski jeździ za darmo jako osoba, której stuknęła siedemdziesiątka (ma również skromną polską emeryturę za 12 lat przepracowane w PRL). W Szwecji ulga dla wszystkich emerytów wynosi nawet nie 50% jak u nas dla tych młodszych, ale tylko 30%.

  460. „A hipster is someone who is smart enough to talk about philosophy, music, politics, art, etc. with you all day long, but not smart enough to see how big of a tool s/he is.”

    Witamy na hipsterskim En Passant

  461. @Jiba, 11:42
    Pełna zgoda.
    Pozdrowienia

  462. @mag, 13:14
    Ale zapytaj siostry o inwestycje w środki transportu i o „janosikowe”.

    Cały świat rozwija metropolie, daje szanse przeludnionej wsi, jest miejscem marzeń dla milionów.
    Paradoksalnie przez wojnę i realny socjalizm z jego ograniczeniami meldunkowymi, kontrolą migracji, itp., Warszawa nie przeżyła upiornego czasu slumsów.
    Teraz korzysta z dobrodziejstw UE, ale ciągle jest miastem biednym w porównaniu ze stolicami starej Europy.
    I pięknieje!

    Powiem Ci na co narzeka ‘stasieku’ (tylko przykłady)
    1. Budowa na raty węzła Marsa (kosztowne zwijanie i rozwijanie parku maszynowego)
    2. Braki realizacji ciągów komunikacyjnych. (to jakaś nieprawdopodobna głupota)
    3. Brak priorytetu obwodnicy (niechlubny wyjątek światowy)
    4. Brak mostu południowego, łączącego dwa miasta-dzielnice, Ursynów-Wawer
    5. Plac Defilad
    6. 200m Wołowskiej (byłaby prawie mała obwodnica, odciążająca Puławską)
    7.
    UFF, to były przykłady z brzucha, pewnie jest kilka ważniejszych o których zapomniałem teraz.

    Nara

  463. Zmierzwienie sera, zmierzwienie wieprzowiny. Czy wy ludzie nie widzicie, ze tu sie rozchodzi o pojednanie dwóch światów? Tego Koszernego z tym Niekoszernym

    Dopóki do tego pojednania nie dojdzie, nie będzie POjednania w POlszy. Trust me. Nie będę powtarzał za kim te prawdę powtarzam

  464. „Polskie życie polityczne powinno zostać oczyszczone z moralnej dwuznaczności. Mówię tu o ludziach działających w Polsce na rzecz zabezpieczania rosyjskich interesów: agentach wpływu, szpiegach, sabotażystach poumieszczanych w mediach, na uczelniach, w Kościele, siłach zbrojnych, służbach specjalnych, wymiarze sprawiedliwości i resortach rządowych. Osoby te powinny zostać zidentyfikowane i usunięte ze swoich stanowisk oraz z życia publicznego. To bowiem głównie ich zgubne działania doprowadziły do tego, że Polska zaakceptowała spreparowaną przez Kreml wersję wydarzeń w Smoleńsku, których efektem była śmierć elity obozu niepodległościowego. Nie ma szans, by Polska prowadziła realistyczną i zgodną z interesem narodu politykę zagraniczną, dopóki polskie życie polityczne psute jest przez zdrajców.”

    Gen. Walter Jajko – wykładowca nauk o obronności w prestiżowym waszyngtońskim Institute of World Politics, emerytowany generał sił powietrznych USA.

  465. (z)mierzwiony ser u starozakonnych to to samo co pulled pork u gojów. Najwyzszy Czas zacząć pewne rzeczy rozumieć. A nie trzepać, bezrozumnie, jakieś niestworzone pierdoły o zawartościach lodowek pewnych (p)ANC. Po zakończeniu cyklinowania przedpokoju. Ludzie!

  466. @ Stasieku

    Ulica która wymieniasz nazywa się Wołoska…
    ‚Wołowskie’ to w słoiku 😉 😉 😉

    Ale masz zupełnie słuszną rację.
    Niemal wszystko, dzięki czemu Warszawa może się podobać – zwłaszcza w kontekście zmian i rozwoju – to inwestycje PRYWATNE!
    Biura, sklepy, mieszkania, a nawet ulice!
    Zrealizowane POMIMO a nie DZIĘKI staraniom władz miasta!
    To, co robi miasto to tzw. ‚inwestycje’, czyli KOSZTY bez najmniejszego wpływu na racjonalny zwrot inwestycji (zarówno w wymiarze ekonomicznym jak społecznym).
    Tzw. inwestycje miasta, ich dobór jak i realizacja służą wyłącznie uwłaszczeniu urzędników na publicznym groszu; jak najtańszym kosztem i jak największym zyskiem. Bez związku z celem i sensem zarządzania rozwojem miasta (stąd jego cywilizacyjny regres).

    Warszawa tak nie ma (mimo niesamowitej koniunktury unijnej), jak nie miała:
    – strategicznego celu rozwoju i jego cywilizacyjnego wyniku, wpływających na całość podejmowanych działań miejskich
    – planowych działań operacyjnych, realizujących strategię
    – planowego zamiaru i egzekucji zagospodarowania przestrzennego
    – planowego i spójnego rozwiązywania problemów miejskich (przestrzeń, komunikacja, mieszkania, przedsiębiorczość, promocja, etc)
    – rozliczania z efektywności ekonomicznej inwestycji
    – kadr, dysponujących jakimkolwiek cywilizowanym poziomem czy kompetencjami potrzebnymi na tych stanowiskach i przy tych zadaniach.

    W większości działania miasta w ogóle tych problemów i okazji nie adresują, przeciwnie – stwarzają.
    Dla przykładu: Warszawa jest jedynym chyba miastem w którym tak stare jak nowe ciągi komunikacyjne są fragmentaryczne i się nie „stykają”!

    Tak się dzieje dokładnie i wyłącznie z tytułu ograniczonych horyzontów mieszkańców, ich głęboko aspołecznych wzorców antykulturowych, bierności obywatelskiej (nie licząc zapału do ‚hecy’) przy dogłębnie prowincjonalnym cywilizacyjnie cwaniactwie na cudzy koszt.
    Bo to przecież mieszkańcy wybierają władzę.
    Tak jak np. w referendum.
    Mają, na co zasługują – minus długi z tytułu przejadania unijnych datków (co wkrótce wypłynie w kieszeniach i to bynajmniej nie z powodu „janosikowego”)
    Warszawa jest naszą jak najbardziej narodową reprezentacją, z wizerunkiem i skutkiem identycznym jak w piłce nożnej.
    To miasto w ogóle nie zauważyło, że od 20 lat gra na arenie otwartej dla nas Europy i świata, a nie jako zdezelowany wojną największy barak w najweselszym obozie zniewolonych ‚sojuszników’ tzw. kraju rad.
    Miś, na miarę naszych możliwości i tyle.
    Pozdrawiam.

  467. marek1938 kombinuje jak koń pod górę, dorabiając na tzw. chama ideologię demokratyczną do całkiem niedemokratycznych, kunktatorskich i tchórzliwych w gruncie rzeczy zachowań. Nie poszedł marek1938 bronić HG-W przed odwołaniem, ale poszedł na pasku partii, która w nazwie zachowała jedynie obywatelskość. Nie poszedł, bo podobnie jak Platforma, dążył do unieważnienia aktu demokratycznego, jakim jest referendum.

    Gdyby był pewien, że można HG-W obronić w referendum, nawoływałby razem z D. Tuskiem do masowego uczestnictwa i okazania się w referendum większością przeciwną odwołaniu HG-W. Ponieważ był przekonany, że trudno będzie obronić HG-W organizując większość przeciwną odwołaniu, więc razem z Tuskiem zagrał na unieważnienie referendum. Demokracja nie powinna w żadnej mierze przejawiać się w dążności do unieważniania aktów demokratycznych. Takie zagrywki polityczne są działaniami przeciwko demokracji, przeciwko obywatelskiej aktywności.

  468. Cynamon 29 z 0,36
    Niestety nie wiem jakie prawo reguluje egzekucje komornicze ale pewnie jakieś rozporządzenia czy branżowe instrukcje. Mnie chodziło o ustawy a one od akcesji są sprawdzane pod kontem zgodności z prawem unijnym.
    Jasne, że głupawe kombinowanie z prawem – na poziomie rozporządzeń czy jakiegoś prawa „powielaczowego” – może przynosić takie żenujące efekty. No ale od tego jest prasa, opinia publiczna by korygować takie głupoty. Akurat te formy aktywności społecznej – np tępienie głupawych, bezdusznych, nieludzkich wręcz biurokratów – mi się podobają i z satysfakcją stwierdzam rosnącą aktywizację ludzi na tym polu.
    Zresztą jest kulturowy postęp na tym polu, bo kiedyś – na początku lat 90 – tych – komornicy grasowali jak „opricznina”. Nie wiem czy sobie przypominasz, że wtedy świętej pamięci Andrzej Lepper w desperacji chłopskiej wychłostał jednego batożkiem po gołym zadzie. Tak więc zajęte dżemy to bułka z masłem po tym co się kiedyś odbywało.
    Pozdrawiam

  469. Eurobolszewik TJ
    Przecież bracia Kaczyńscy zdecydowali się dopiero dwa dni przed referendum poprzeć akcesję. Prezes nigdy nie ukrywał, że traktuje Unię jak „eksperyment” – tak to z przekąsem określał. Nigdy nie ukrywał też, że wzorcem państwowości jest dla niego II RP – oczywiście bez jej finału czyli klęski wrześniowej. Czyli w jego głowie świetlana wizja II RP sfermentowała w kwas z tęsknotą za młodością czyli Polską gomułkowską. I skutek tej kwaśnej fermentacji widać. UE mu nie pasuje, dusi go, krępuje. Na dokładkę zarówno on jak i jego świętej pamięci brat po prostu zawsze źle się czuli za granicą. Są tacy ludzie, którzy poza swoim grajdołem czują się obco, są spięci. To było wyraźnie widać w materiałach z ich wymuszonych protokołem wizyt międzynarodowych. I widać było w doborze zagranicznych przyjaciół – tak samo zakompleksiałych, zdziwaczałych jak oni.
    Ale Prezes doskonale sobie zdaje sprawę, że procesu integracji Unii – z Polską oczywiście – nie wstrzyma. Może co najwyżej pluć, sarkać, smarkać, knuć jak bezsilne, rozkapryszone dziecko.
    Dlatego powtarzam jeszcze raz – nie ma dyskutować, polemizować z nimi. Trzeba robić swoje, iść do przodu a nie marnować czas na bezproduktywne polemiki. I o to też mam pretensję do Tuska. Bo kluczy, cofa się (Karta Praw Podstawowych), przekłada terminy np przyjęcia euro. Zamiast zdecydowanie oprzeć się na prounijnym elektoracie to się pierdzieli z jakimiś konserwatystami, narodowcami, debilami … . I tak tkwimy jak dziwacy na peryferiach unijnych.
    Państwowo tkwimy, bo społeczeństwo samo się na potęgę integruje co czasem opisuję.
    Pozdrawiam
    Eurobolszewik Kartka

  470. Przyłączam się do apelu o powrót Telegraphicka na blog. Po powrocie nie śmiałem pytać co z nim – różnie w życiu przecież bywa.
    No ale teraz, ośmielony krzyczę – „Telegraphick Observer! Wracaj! Brak mi Ciebie!”
    Pozdrawiam

  471. Przejawy zdrowego bolszewizmu w wydaniu eurobolszewika KzP
    1. nie dyskutować z przeciwnikami
    1. nie polemizować z nimi
    3. nie oglądać się za siebie ani wokół siebie
    4. nie korygować marnych skutków rozpędzonej integracji
    5. nie liczyć się z eurosceptykami (to zakompleksione świry)
    5. nie tracić czasu
    6. przeć do przodu
    7. €uro dla Mołdawii i Baneglaneszu – od zaraz!
    8. a kto się z nami nie zgadza – najpierw do Strasbourga,
    zaraz potem do psychuszki z nim! 😆

  472. @stasieku
    20 października o godz. 12:45

    ***Ani słowa o zamachu, wybuchach, trajektoriach, brzozach!
    TJcie, Ty milczysz o 100m! Ani słowa o dwóch typach wysokościomierzy lotniczych? Co się z Wami stało?***

    Piszesz „Wam” zwracając się do Tejota. Czy to wyraz szacunku (mówisz mu za dwoje!) czy masz może również na uwadze innych „ekspertów” od pomiaru wysokości samolotu nad pasem startowym? Jeśli to drugie, to się włączę do dyskusji i spróbuję odpowiedzieć. Żart lub blef uczonego na temat 100 m był tylko fragmentaryczny. Na poważnie ów ekspert wymienił 50-60 m, co również nie odpowiada prawdzie, bo nawigator chyba widział lepiej, mówiąc „20”. Myślał chyba o metrach, a nie o liczbie brzózek w polu widzenia!

    Ja poczekam na wypowiedź Macierewicza, że nawigator był terrorystą rosyjskim, który zrealizował hasło Macierewicza, że „najpierw Moskwa przejęła samolot”, wtedy poproszę ulubieńca Macierewicza z TVN, aby mu zadał pytanie o sposób techniczny tego przejęcia, bo moralny jest jasny – przejęcie wrogie!
    Jestem informowany o takich przejęciach z seriali amerykańskich i przecieków radzieckich z przejęcia samolotu koreańskiego nad Kamczatką. Kilka Migów towarzyszy przejmowanemu samolotowi, dają mu rozkazy odnośnie kierunku i potrzebie lądowania, a gdy wróg nie słucha, wysyłają kilka rakiet. Gdyby takie przejęcie miało miejsce z tupolewem służby wywiadowcze wiedziałyby o tym. A może wiedzą i nie mówią? Wtedy wybuchy mogły mieć miejsce, ale celność Ruskich jest marna, bo trafili też w brzozę.

    Mając tyle niejasności, wolę dyskutować o zmierzwionych serach, naprawdę fascynujący temat i patriotyczny!!!
    Lex znalazł bowiem informację w sieci, że „mierzwiony” ser jest polskim wynalazkiem firmy Mlekovita – chociaż w jednym jesteśmy lepsi od reszty świata – umiemy mierzwić normalny ser!!!
    Od razu poczułem się dowartościowany – szczególnie po informacji o miejscu reprezentacji piłki nożnej w rankingu światowym.
    Niestety osobiście doznałem porażki. Moje dwie piękne naukowe teorie pochodzenia mierzwienia sera legły w gruzach jak kłamstwa innego profesora. Mój ser był oryginalny, holenderski. Ci producenci nie potrafią mierzwić, ale ich cienkie plastry też smakują (tzn. plastry sera a nie producentów).

  473. Baneglanesz to nowy kraj podobny do Bangeladeszczu…

  474. Kartka z podróży
    Jako eurobolszewiczka trzymam z Tobą.
    Wizja Polski charyzmatycznego dla wyznawców własnej sekty Prezesa jest wizją nie z TEGO, współczenego świata, może i ułomnego, ale realnego.
    To przedziwny i nie trzymający się kupy misz-masz poglądów narodowych postendeckich, pro-katolickich, lewicowych w stylu PRL (omnipotecja państwa i cyntralne sterowanie).
    Nakłada się owa „wizja” na paranoidalną osobowość człowieka. który nikomu nie ufa (mam nadzieję, że przynajmniej sobie), bez najmniejszych skrupułów niszczy swoich wczorajszych przyjaciół i najwierniejszych pretorian w dowolnym, wybranym przez siebie momencie.
    Wszak wiadomo nie od dziś, że kto się Prezesa tyka, wcześniej czy później znika. Gdyby np. w swoim czasie Pawlak przystąpił do egzotycznej koalicji z LPR i Samoobrona, to już dawno byłoby po PSL.
    „Rugi”, jakich dokonywał i dokonuje Tusk w PO to jest pikuś nie wart uwagi.
    Wszędzie , nie tylko w Europie, lider partii czuwa, by mu ktoś nie podskoczył za wysoko.
    Ale Prezes ma chyba niekwestionowane mistrzostwo świata w podkładaniu samemu sobie nogi i pozbywaniu się tzw. warościowego materiału ludzkiego.
    Co ciekawe, politycy, którzy wylatują z PIS-u lub nawet sami odchodzą, nagle trzeźwieją i zaczynają mówić do rzeczy. Nawet Kurski, Kowal, Poncyliusz, czy były spin doktor Michał Kamiński.
    Ale szans na drugie życie polityczne raczej nie mają z powodu „bruzdy dotykowej”, jaką ich naznaczył wcześniej były mistrz i wódz.

  475. Jak znam Telegraphica Obs. mocno wybujałe ego, to mógł uznać, że szkoda nafty na tłuczenie piany o brzozie, denku od zapażarki do kawy, tenisistach w służbie narodowej sprawy, zmierzwionym serze i mężnej (od męża stanu) gołej d. pani Danusi w oczach Wajdy i przejętej jego wizją owej mężności do szpiku kości lejdi magbet. Wcześniej zniechęcony tym towarzystwem z lekce sobie zważył Rozdroże, słusznie uznając to miejsce za dogodny punkt do pokojowego rozejścia się. Dobiła go może ostatecznie bessa na giełdzie papierów bezwartościowych. Dopóty jest cacy, dopóty ktoś je jeszcze kupuje. Dramatycznie gorzej, gdy wszyscy chcą się ich w panice pozbyć. 😉

  476. Apel
    Uprasza się PT. Blogowisko, by nie wydziwiać z Kartką z podróży, nie wyczyniać nad nią czarów-marów, nie wyprawiać z nią żadnej ekwilibrystyki z przekładaniem marginesu. B. wąski margines KzP musi pozostać po lewej stronie, bo to jest jej istota. Tak KzP została pomyślana i żadne fikołki-mikołki tego nie zmienią, żadne „anarchista-propaństwowiec”, ani inne fidrygałki lejdi magbet. A swoją ścieżką, kto jak kto, ale lejdi magbet mogłaby w końcu przyjąć do akceptującej wiadomości, że klasyczny anarchista odrzuca potrzebę istnienia państwa. Jest mu ono potrzebne jak wrzód na d… Chyba, że jest to anarchista taki sam jak z magbet – lejdi. 😉

  477. stasieku
    Do Twojego pakietu uwag krytycznych (z którym sie zresztą zgadzam), gdy idzie o zarządzanie Warszawą, dołączyłabym jeszcze absurd w organizowaniu tzw. przestrzeni publicznej, jakim sa osiedla strzeżone dla „bogaczy” na Mokotowie, Woli czy Żoliborzu.
    Zostaje zakłócona normalna „komunikacja”, powstają swoiste getta.
    Mam znajomych na takim miniosiedlu i chyba przestanę ich odwiedzać, bo wkurza mnie „haltowanie” na wejściu przez osiedlowego strażnika.
    Druga sprawa to śmieci. Totalny burdel oraz inercja urzędasów, chyba odpowiedzialnych za realizację ustawy śmieciowej na terenie Warszawy.
    U mnie , na jeszcze przedwojennym miniosiedlu żoliborskim, nic nie drgęło. Nie wiem kogo winić, administrację firmy „Gestor” czy Wspólnotę mieszkańców, która popadła w letarg? Nie ma też kontroli ze strony służb miejskich.
    Nie ma żadnych instrukcji, wskazówek itp. co do segregowania. Ludzie wyrzucają śmieci do pojemników jak leci. Nic nie jest oznakowane, czy choćby sugerowane.
    A juz niedaleko, na słynnym żoliborskim WSM-ie wszystko chodzi jak w zegarku.
    Nic z tego nie rozumiem.

  478. @Antonius, 15:27
    Należysz do moich ulubionych komentatorów, Drogi ‘Antoniusie’. Nie masz pojęcie, ile masz wspólnego ze ‘stasieku’
    Twój tekst zaadresowany do mnie przyjmuję, jako uzupełnienie mojej ironii, na którą sobie pozwoliłem we fragmencie, który cytujesz.

    Twoje, ‘Czesława’, TJta i wielu innych, kompetentnych autorów komentarze czytałem przez pierwsze kilka miesięcy po wydarzeniu, u p. Janiny.
    Potem nastąpiła błogosławiona przerwa smoleńska na blogach, aby ostatnio znowu wybuchnąć w formie polemiki „TJta” z kilkoma cynglami Macierewicza.
    Prosiłem, błagałem TJta – „daj z tym spokój”, a TJ spokojnie tłumaczył, że nie kieruje nim żadna chęć przekonania kogokolwiek, a (…) – tu padło coś, co zmusiło mnie do weryfikacji opinii o TJ.
    „Jednak dziwak, jak my wszyscy” – pomyślałem.

    Mam głębokie przekonanie, że „opary absurdu” powinny być cechą wystąpień PIS, a nie nośnikiem treści blogów Polityki.
    Dyskusja z prowokatorami narracji, ciszy ich, wręcz animuje, mają swoje orgazmiki (taki nowotwór językowy mi przyszedł do głowy, bo orgazm szanuję) i rechoczą, kiedy TJ pisze, że w nagraniach słychać przekleństwa, a nie ma BNUUUM.

    Pozdrawiam Ciebie najserdeczniej, dziękuję za szczerość Twoich komentarzy.
    Chyba się zgodzisz, że najlepiej być sobą na blogach.
    Poznałem osobiście kilku/a komentatorów/ek i wierz mi, piszą od serca, piszą tak, jak mówią na spotkaniach w realu.

  479. Mag, Stasieku
    Ja bym proponował Wam jeszcze zajrzeć do „Strategi rozwoju W-wy” i rozmaitych warszawskich strategii branżowych. Podejrzewam, że tam jest więcej kwiatków typu „myta na mostach” albo „myta w tunelach”. A tłumaczenie HGW i jej urzędników, że zapisy strategiczne są dla jaj jest śmieszne, bo to podstawowe dokumenty prawa lokalnego. I jeśli wpisano „myta” to „myta” muszą być.
    A po cholerę Wam „myta”? Mało kłopotów i kosztów macie z tytułu zamieszkiwania w tej pszenno buraczanej aglomeracji ?
    Pozdrawiam

  480. Kartka z podróży
    Oj tam, oj tam, z tą „aglomeracją pszenno-buraczaną” w Warszawie.
    Weź na wstrzymanie, bo ranisz uczucia lokalnej patriotki od kilku pokoleń, która zresztą nic nie ma przeciw „słoikom”.
    Gdyby nie „słoiki”, to po wojnie nie byłoby Warszawy.
    A żadne „myta” na pewno nie są nam potrzebne.

css.php