Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

2.06.2014
poniedziałek

Na polskiej scenie

2 czerwca 2014, poniedziałek,

25 lat po odzyskaniu wolności Polska tętni życiem. Na obchody rocznicy zjeżdżają do nas przywódcy wolnego świata, do którego wzdychaliśmy przez dwa pokolenia, a jesteśmy jego częścią dopiero od jednego.

Nikt nie będzie mógł zarzucić rządowi, że zaniedbał politykę historyczną, przegapił rocznicę i pozwolił na to, żeby Niemcy akcentowali zburzenie muru berlińskiego jako narodziny wolności w Europie. Ci zaś, którzy by taki zarzut wysunęli, w duchu będą niezadowoleni, że Tusk i Komorowski wygrzewają się w cieple Obamy i Merkel.

Chociaż przez chwilę Warszawa będzie pępkiem świata, docenione zostaną nasze przemiany, a przy okazji dojdzie do prawdziwej polityki, Obama spotka się z ukraińskim prezydentem, usłyszymy być może, co nowego w sprawie gwarancji bezpieczeństwa dla Europy Środkowo-Wschodniej.

W Polsce zdania są podzielone na każdy temat. Bywa, że hałaśliwa mniejszość sprawia wrażenie większości. Tak było na przykład w sprawie pogrzebu gen. Jaruzelskiego. Mniejszość ryczała i gwizdała, a sondaż Homo Homini dla „Rzeczpospolitej” wykazał, że 56 proc. zapytanych uważa, iż generałowi należał się pogrzeb państwowy (30 proc. przeciwnie).

Podobna rozbieżność ocen panuje w ocenie polskiej transformacji. Dla jednych ostatnie 25 lat to najlepszy okres w polskiej historii, dla innych – zmarnowana, a w każdym razie niewykorzystana szansa. Mnie bliższy jest ten pierwszy pogląd, aczkolwiek istnieją rażące minusy, przede wszystkim duże różnice dochodów, kryzys demograficzny, wysokie bezrobocie i duża emigracja. Aczkolwiek to ostatnie zjawisko ma także swoje zalety.

W sumie jednak Polska zmieniła się nie do poznania – inne niż ćwierć wieku temu są wolności i prawa obywatelskie, inne są domy, drogi, media, sklepy, ulice, stołówki i „węzły higieniczne”. Życie kulturalne tętni.

Oczywiście z punktu widzenia emeryta i bezrobotnego świat nie jest taki piękny, transformacja jest zbyt neoliberalna, bezlitosna i egoistyczna, ale najważniejsze wskaźniki nie kłamią: życie uległo znacznemu przedłużeniu, dochód narodowy wzrósł najszybciej w krajach byłego RWPG, coraz większy mamy odsetek młodzieży studiującej. Oczywiście wszystko można podważyć (życie dłuższe, ale jakie?), wystarczy wejść w kontakt z publiczną służbą zdrowia, żeby ochłonąć z entuzjazmu. Ale ja oceniam transformację „per saldo”.

Polska stała się bogata w swojej różnorodności. Wystarczy popatrzeć na dwie aktorki – Krystynę Jandę i Joanną Szczepkowską. Ileż w tych paniach talentów i energii! Ta pierwsza jest wielką aktorką, przez rolę w „Człowieku z żelaza” stała się symbolem wolności i nic dziwnego, że kilka dni temu została wybrana „Człowiekiem Wolności” w plebiscycie „GW” i TVN. Janda stworzyła pierwszy (a potem drugi) prywatny teatr z prawdziwego zdarzenia, gdzie wspaniale gra, reżyseruje i szefuje, jest prawdziwą Królową Teatru i Ekranu.

Ta druga, Joanna Szczepkowska, jest nie tylko świetną aktorką, ale także znakomitą autorką, jej felietony z „Wysokich Obcasach” były wysokiej próby, teraz – po konflikcie z „GW” – pisze do „Rz.”, musi być osobą intrygującą i zaskakującą, ostatnio np. odkryła prawicę, docenia Frondę, spotkała się z księdzem Oko.

Cóż za dwie różne postaci i dla obu jest miejsce na polskiej scenie!


ZAPROSZENIE
Prof. Jadwiga STANISZKIS i red. Sławomir SIERAKOWSKI będą rozmawiać o 25-leciu wolności. Gdzie? W Radiu TOK FM. Kiedy? We wtorek, 3 czerwca, g. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 344

Dodaj komentarz »
  1. Bóg chciał pokarać Polaków i zesłał na nich jubileusze oraz rocznice…

  2. Przepraszam, że zaczynam nie na temat, ale nie ma dla mnie spraw ważniejszych od tych, które toczą się na kortach RG.
    Wcześniej wyłonioną parę 1/4 Raonic vs Dżokowicz uzupełniają:
    Nadal vs Ferrer, Monfils vs Murray (który uporał się dzisiaj z buńczucznie nastawionym Verdasco), Berdych vs Gulbis.
    Wszystko wskazuje, że drogę łatwiejszą do 1/2 będą mieli Nadal i Dżokowicz. Chciałbym, żeby skład 1/2 wyglądał tak:
    Nadal vs Murray i Dżokowicz vs Berdych.

    W 1/4 kobiecego singla pasjonująco zapowiada się pojedynek Szarapowa – Muguruza (wyeliminowała S. Williams w I rundzie)

  3. „Niech żyje wolność, wolność i swoboda” sympatyczny teledysk. Po wyjściu z cmentarza szczerze polecam
    http://www.youtube.com/watch?v=28jqWJlhcG0&feature=kp

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @rękoczyn. ….i aktorkę Szczepkowską,zgrabnie grającą gołe pośladki.

  6. Gratulacje wszystkim Ludziom Wolnosci GW/TVN
    Szczegolnie panu prezydentowi Lechowi Walesie, Czlowiek 25 lecia GW
    _____________________________

    „Polska zmienila sie do nie poznania”, ma Pan racje.

    PS Pan tez ma w tym swoj udzial, Dzieki.

  7. Życie kulturalne tętni

    Bo stoi na dwóch nóżkach – aktorek (Janda, Szczepkowska). Mi się co prawda jeszcze przypomina rola Krystyny Jandy w „Przesłuchaniu”, skoro jesteśmy w nastroju rocznicowym. Oraz słynna fraz Joanny Szczepkowskiej o upadku komizmu.

    Duże różnice dochodów w Polsce? Ale przecież niższe niż w Rosji, czy w Portugalii. Jak wiadomo, bezrobocie i różnice dochodów też mają swoje zalety, są niezbędne w układzie smarującym ten ustrój. A że w Polsce są ponad poziom przyzwoitości, to jest to obiektywnie uwarunkowane ….. nie będę wchodziła w detale znane z tysięcznych dyskusji nt. wyższości Szwecja nad Włochami, albo wprost przeciwnie.

    Cóż pisać, życie (niekulturalne) uległo przedłużeniu, wzrost dochodu uległ przyspieszeniu, młodzież uległa presji i studiuje co popadnie, a życie kulturalne uległo ciśnieniu i tętni, nie tylko w węzłach higienicznych.

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kropkozjad
    2 czerwca o godz. 16:52

    Domyslam sie, ze absolutnie nie rozumiesz od jakiego momwentu rozpoczeto tworzyenie „kolysanki dla przymulonych” – podpowiem – od smierci Lawrentiego Berii.
    To Twoje:
    ” Te złe, niesłuszne i ahistoryczne oceny działalności tego męża stanu oparte są na dwóch kłamstwach” …
    Kropkozjad ! … Ty masz/dostaniesz swoja szanse – zostaniesz np. A. Michnikiem – ok?

    Noja … – musisz li tylko cút wiecej a la Egri Bikaver & Vinum Bonum, bron Boze w biale wina, ktore nota bene zarezerwowane sa dla cieleciny, ryb + Co. – capito?
    Inaczej mowiac musisz w garbniki & kwas pruski a nie w smakolyki …

    http://bobolowisko.blogspot.de/2014/06/dawnych-wspomnien-czar.html

    Post Christu.
    ozzy
    2 czerwca o godz. 20:23

    Pozwole sobie i dolacze do gratulacji … – moim faforytem w poczcie faforytow p. Adama Michnika na 25-lecie GW jest Jurek Owsiak – domyslam sie, ze spelnia wszelkie od A – Z wymagane kryteria.

  9. Aleksander Smolar – trzecie opinotwórcze S – dla równowagi by się zdał w tym jutrzejszym TOK-owaniu FM, żeby nie powiedzieć – dla podniesienia poziomu.

    Ze swej strony dodam, że prawa mniejszości zachowane być muszą. Jak się mniejszości skandalizują gdzie popadnie, z dominacją narodowych nekropolii, to przecież ich wolnościowe prawo. A czego z uwagi na kulturę przy tym o sobie dowodzą wywodzić nie będę. Zdania są w Polsce podzielone? – ależ nie rozpisujmy pieśni o polskiej wyjątkowości na tak wysokie tony! Przecież wszędzie na świecie zdania są podzielone, od Izraela po USA (Rosja jest wybitnym wyjątkiem, kiedyś Niemcy nazistowski w jednomyślności narodowej dotrzymywały jej kroku).

    Na przykład moje oddzielne zdanie jest takie, że ciekawie zapowiada się ćwierćfinał French Open, gdy Eugenie Bouchard zagra z C.Suarez-Navarro (która pokonała Tomljanovic, która pokonała słynną Krakowiankę).

  10. „Życie dłuższe, ale jakie?”

    Oto jest pytanie, do premiera zdaje mi się.
    Jak żyć – ano każdy ma swobodny wybór. Jeden poszaleje, drugi uwije sobie gniazdko. Albo spokojnie pożyje na własną rękę. Byle było co wrzucić do gara, i aby starczyło na mieszkanko z mediami, oraz odbiornik wielocalowy (o kolorze nie będę nadmieniać) z setką kanałów od RT do CNN. Języki obce można nawet podciągnąć, przed wyjazdem, albo po powrocie. Nie będę filozofować, ale to jest wolność. Plus ciepła (i zimna) woda w kranie – to jest wybór. Można się odżywiać ponad wagę zarzywając potem tabletki do układu trawiennego w szerokiej gamie albo odchudzać, też na kilkadziesiąt sposobów. Cholera z tą wolnością, i to nie tylko konsumenckiego wyboru. Można pójść na sumę, pomodlić się w rozlicznych intencjach, dać księdzu według uznania, do dowolnego związku się zapisać (a nie OPZZ lub „S”), dowolnemu bankersowi duszę w zastaw dać. To się nawet robi ciekawe. Życie dla wolności jako takiej. Żyć i wybierać. O umieraniu nie pamiętać, na rozmyślania nad własnym umieraniem i pochówkiem zbyt wiele czasu nie marnować, herezje wolnościowe krzewić. Oto jest lista przykazań wolnościowca.

    Albo niezmiennym przyzwyczajeniom się oddać, tzw. przywiązaniom. Na przykład do bloga en Passamnt.

  11. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ozzy
    2 czerwca o godz. 20:23

    Rozumiem – tak mysle – Twoja b. szczera ciagote do Bolka – ja pozostane jednak przy p. Jurku Owsiaku – jest czytelny – dziwi mnie, ze p. Adam Michnik na na spotkania po Europie jezdzi sam a nie w asysie p. Jurka – serio.

    Post Christum.
    Mlodzi moga to zle zrozumiec – i co wdedy?

  12. Sylwia
    2 czerwca o godz. 21:03
    „Życie dłuższe, ale jakie?”
    Mężczyźni w Polsce żyją przeciętnie 72 lata (dłużej o ….), kobiety 81 lat (dłużej o…..), z tym , że przykładowo w łódzkim o dwa lata krócej. Jak jestem we Wrocławiu to jeszcze żyję, jadąc w swoje rodzinne łódzkie to już nie. Dobrze, że nie jestem kobietą bo bym musiał się dłużej męczyć. Ale wszystko przed nami (gender). Pozdrawiam i proszę o wysłuchanie piosenki (adres 20.19)

  13. Nasi doradcy z zaplecza Wałęsy przeszli po wyborach do parlamentu albo do rządu i wokół Lecha wytworzyła się pustka. Nie zauważyłem jej na początku. Chyba nikt z nas jej nie zauważył. Była gonitwa za bieżączką. A do Gdańska do Wałęsy z Wrocławia jechało się prawie jak końmi, dwa dni. Ja i Bujak widywaliśmy go więc rzadko. Mazowiecki i Geremek jeszcze rzadziej, też pracowali jak w ukropie. Przyroda zaś nie znosi pustych miejsc. Ta pustka wokół Wałęsy została zagospodarowana przez braci Kaczyńskich. I wszyscy „niedocenieni” ustawili się za plecami Wałęsy i zaczęli najpierw szeptać, a potem mówić coraz głośniej: Mazowiecki cię oszukał. Uważaj, Żydzi. Geremek… Lechu, uważaj.

    Zaczęło powstawać Porozumienie Centrum i wtedy zrozumiałem, czym jest polskie piekło, które znałem z literatury i śmiesznych kawałów.

    Garstka ludzi, która przeprowadziła Polskę do wielkiego zwycięstwa, podzieliła się i w rezultacie rozpoczął się proces, który trwa do dziś – niszczenia autorytetów. Tymiński w wyborach prezydenckich wygrał z Mazowieckim. Zdobył drugie miejsce po Wałęsie, a Mazowiecki trzecie. Mazowiecki zaś przegrał nie dlatego, że był nielubiany, niepopularny czy niedoceniany, ale dlatego, że niewykształcony naród zasyczał: Żyd. I przy każdych kolejnych wyborach słyszę ten syk.
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,6682231,Frasyniuk__nie_badz_taki_kozak.html?as=8
    ==================

    Myślę, że obowiązkowa lektura…….

  14. @Sylwia
    „Oto jest pytanie, do premiera zdaje mi się.”

    Premier nie ma czasu na głupstwa zajmuje się ciepłą wodą w kranie.

  15. Kiedys Andrzej Bobkowski nazwal siebie „chuliganem wolnosci” a Tymon Terlecki nazwal go
    „euforysta wolnosci”.
    ——————————–
    Tak pisal Bobkowski w „Szkicach piorkiem”:
    „Kazdy program wolnosciowy zaczyna sie od kryminalu i szubienicy, miejsc odosobnienia i odstrzeliwania pewnej klasy ludzkich ssakow.”
    Ksiazka ukazala sie w 1957 roku.

  16. Dziś Gospodarz podał temat podsumowujący 25 lecie wolności.

    Z tym podsumowaniem nie wiem czemu skojarzył mi się film „Ida”. Film nakręcony w 2013 przez emigranta Pawła Pawlikowskiego, który jako dziecko wyjechał do Wielkiej Brytanii i wrócił tu dwa lata temu by zrealizować swą filmową wizję. Film dotyczy trudnych problemów komunizmu. Pawlikowski nakręcił go za prywatne, europejskie pieniądze co go zwalniało z borykania się z finansowaną przez państwo tzw „narracją historyczną”. Film jest zagrany, zrobiony przez Polaków i kręcony w polskich plenerach. Mało, jest utrzymany w stylistyce szkoły polskiej – znanego na świecie choć tu zapomnianego nurtu polskiej kinematografii z okresu PRL.

    Film został wręcz obsypany nagrodami na festiwalach filmowych. Odniósł też duży sukces komercyjny czego od bardzo dawna nie udało się filmom polskim. Mam na uwadze sukces komercyjny za granicami kraju, bo tu publika nie dopisała.

    Tak więc słynna już „Ida” powstała w Polsce a równocześnie poza Polską. Gdzieś poza głównym nurtem życia tego kraju. I to chyba zaważyło na jakości tego filmu.

    I tak się zastanawiam w tym kontekście czy ten tutejszy główny, podtykany nam pod oczy nurt „wolności”, „ludzi wolności”, „narracji wolności” ma jakiekolwiek znaczenie.

    Pozdrawiam

  17. Leszex (21:17)
    I jak tu zrozumieć migrantów, przenoszą się z województwa, gdzie żyje się o dwa lata krócej, do województwa, w którym pożyją marne dwa lat dłużej niż …
    Tylko po to, aby się dłużej męczyć. A najtrudniej mi zrozumieć tych, no trnaswariatów, znaczy się te kobiety z brodą, dodają sobie życia w męczarniach, idiotk … idioci.

    wiesiek59 (21:20)
    A jednak sądzę, że lektury obowiązkowe też zniesiono.

  18. Sylwia
    2 czerwca o godz. 21:39
    Czy ty aby zrozumiałaś dobrze Wieśka?
    Czy trzeba dodawać , że każdy kto chce lepiej poznać ostatnia historie Polski powinien przeczytać ten wywiad.
    Jak ktoś chce bujać się tylko w obrębie swoich wyobrażeń i tego co kupił (najczęściej od polityków) to faktycznie nie powinien czytać , bo po co – jeszcze to popsuje mu taką ładną teorie jaką sobie wymyślił i przyjął.
    Zobacz jak Falicz kupił prawicową propagandę PC i wielbi Kaczyńskich , a pluje na jego oponentów (oczywiście w pierwszym rzędzie na Tuska)

  19. Mamy wolność pisania w starej serii i w nowej tego samego!

    @Ryba

    Zdyscyplinuj swój język.

    Po moim nwiązaniu do komentarza @Lewego z 10:52 polecasz mi tamten komentarz. Czyż byś sugerował, że komentuję tekst, którego nie czytalem? Czy też chcesz, abym go przeczytał ponownie, bo nie zrozumiałem przy pierwszej lekturze?

    Mam dobry nastrój i ani @Neli ani @mag nie pocieszam.

    Chyba kilkakrotnie opisywałem znany mi od pół wieku sposób na dziewczyny: Jestem inny niż inni i taki nieszczęśliwy!

    Zgodnie z tym duchem nie mam neurolgicznego przymusu czytania En passant i opisywania mąk tego czytania na tymże blogu.

    Nie cierpię za ojczyznę i nie zgłaszam żalu do ojczyzny.

    Nie mam za zle staruszkom obu płci, że wylewają tu pretensje za zadarzenia sprzed pokolenia. Natomiast zbrzydza mnie niechlujstwo myślowe i językowe komentatorów interpretowane jako tutejsza cenzura i konieczność wyjaśniania przez wielu: Nie to miałem na myśli.

    I kupuję pieczywo w pobliskim sklepiku sprawnego piekarza będącego niegdyś bełkotliwym komuchem. Nie był za redystrybucją cudzego. Miał potrzebę ekspresji i szedł niezamkniętym kanałem. Po 1989m mógł się oddać powołaniu. I to nas obu zadawala.

    Nudzą mnie wylewane tu pomyje polityki historycznej i staram się wyłowić coś przydatnego mi na jutro. Powiadomienia w rodzaju kwestii operowej: Umieram! i inne cudze hamletyzowanie różni mnie od plutonów wypalonych szukajacych tu – niby – pociechy.

    Sugestie komentatorów, że Polska zginie, gdy nie przyznamy im racji kładę na usterki polskiej edukacji poślizgiem z czasów walki z analfabetyzmem przemieszczone w XXI wiek.

    Niektóre z komentarzy nawiązują do Adamkowego leczenia homoseksualistów egzorcyzmami. Tak to jest, gdy { małżonka | małżonek } znudził się a zastrzyku uczuć i myśli niedostarcza zdrada. Bo brak odwagi.

    JKM przynajmniej zadawala tysiące takich niedbaluchów w duchu poleglego w konkursie na spikera: Byubym wy graau, ale sitwa nie daua!.

    Gdy wyglądam przez okno pisząc komentarz, to mam wrażenie, ze istnieją dwie Polski: ta za oknem i ta na En passant.

  20. Niech żyje wolność i miłość – na wszystkich scenach świata.

  21. Im mniej polityki w gospodarce tym lepiej. U nas odwrotnie. Ma rację JKM, że w 1989 roku wolności w gospodarce było sporo, niemniej poszło nie tak. Łatwo znacjonalizować, trudniej sprywatyzować. Niestety faktem jest, że prywatyzacja była rabunkowa. Przekazano samorządom ogromny majątek państwowy i poszło. Do dzisiaj samorządy odkupują za wielokrotnie wyższe ceny tereny i obiekty, które przekazały do zagospodarowania różnym podmiotom. Oczywiście wszyscy, no prawie wszyscy chcieli dobrze, ale jak zwykle gdy ma się stać coś złego to z pewnością się stanie. Czy już się stało? Prezydent Komorowski optymistycznie „Na pewno jest weselej”. W telewizji jest nawet bardzo wesoło. Cieszmy się póki co i śpiewajmy „Niech żyje wolność……..”

  22. „Są dwie Polski: ta za oknem i ta w en Passant

    I która jest w mniejszości? Tego staruszek (22:00) nam nie mówi.

    maciek.g (21:58)
    Aż się rumienię ze wstydu, uffffch. Nie wyjaśniłam (niektórym blogowiczom), że zaskakuje mnie fraza wieśka – o obowiązkowości czytania, i stojąca za nią logika. Chyba nie jesteśmy w klasie III c? Taka moja nadwrażliwość na polskie frazewnictwo.

    Nawiasem mówiąc, czytam załączane przez wieśka59 artykuły dla zabawy, tj. aby po raz kolejny zauważyć, że on wyciąga z linkowanego tekstu zupełnie inne punkty i widoki niż ja. Zupełnie inaczej odbieram kwestie.

    Ponadto Faliczem byłam, ale przytyłam – czyli czepiasz się mnie ni priczom. Uzasadnij najpierw swój krytycyzm, czyli że trzymam się jednej koncepcji politycznej, ideologicznej czy obyczajowej, koniecznie takiej, która Tobie nie pasuje. A nie tak – na odlew – ни причом. Wydaje mi się, że żywisz coś do mnie po prostu.

  23. Rzeczywiście, kapitalny przykład na to, jak dzieją się dzieje w III RP.
    Dychotomia: Janda – Szczepkowska.
    Obie znakomite aktorki. A na pewno uznane.
    Jedna: kupiona przez mainstream, bezrefleksyjna, zadufana, obcinająca kupony od dawnych ról opozycjonistek.
    Druga: wypluta przez Wyborczą na aut, ponieważ ośmieliła się naruszyć papuzio – tęczowe lobby.
    I owa delikatnie ważona przygana gospodarza, że ktoś Szczepkowską ośmielił się przygarnąć.
    A może by ją tak ogolić?…
    Wszak kontakt z kimś, kto nie jest namaszczony przez organ z Czerskiej dyskwalifikuje.
    Mamy bowiem księży reakcyjnych: Hosera, Oko.
    Oraz księży patriotów: Boniecki, Lemański.
    Zdaje się, to już było?!
    Kiedyś świadectwa moralności rozdawano w UB, teraz w antyszambrach Adasia, brata przyrodniego Stefana M. oraz brata – łaty reanimowanych komuchów.

  24. LA (22:03) mówi niewiele. Trzeba śmiało i głosno się wyrażać – NIECH ŻYJE WOLNA MIŁOŚĆ. Na scenie i na przedsceniu, oraz w westybulu i w garderobie.

  25. Może warto pisząc o osiągnięciach 25 lecia wspomnieć o lokalnej ale zarazem sybolicznej inicjatywie z Franfurtu nad Odrą – niemożliwej do realizacji 25 lat temu. Ba, wtedy trudnej do wyobrażenia.

    „Berliner Zeitung” pisze o polsko-niemieckim przedszkolu we Frankfurcie nad Odrą zwanym „Euro-Kita” (Kita-Kindergarten). Jak sama nazwa mówi symbolizującym ideę współżycia między sąsiadami po obu stronach granicy. Na szyldzie przy wejściu do polsko-niemieckiego przedszkola umieszczono napis: „Dzieciństwo bez granic”.

    Dwujęzyczność przedszkolna wynika z nowych form współżycia na pograniczu. „Berliner Zeitung” pisze, że w miejscowościach położonych wzdłuż Odry w przedszkolach i szkołach dzieci bawią się i uczą w dwóch językach z powodu coraz większej ilości Polaków osiedlających się na pograniczu po niemieckiej stronie.

    Przedszkole „Euro-Kita” wyróżnia się tym, że uczęszczające do niego polskie dzieci nie mieszkają po niemieckiej stronie pogranicza.

    Inicjatywa powołania przedszkola dwujęzycznego narodziła się już w 1997 roku, kiedy jeszcze Polska nie była w strefie Schengen. Do 2007 roku dzieci ze Słubic codziennie przechodziły przez graniczny most ze specjalnym pozwoleniem od niemieckich służb ochrony pogranicza. Do przedszkola uczęszcza obecnie 54 dzieci z tego 20 z Polski. Placówka utrzymywana jest ze środków miejskich i opłat za przedszkole. Rodzice dzieci z Polski i Niemiec płacą stawki różnej wysokości.

    Zainteresowanie tą formą opieki przedszkolnej jest tak duże, że władze komunalne i powiatowe po obu stronach Odry postanowiły wybudować kolejne przedszkole dla 125 dzieci z Polski i Niemiec, tym razem na polskiej stronie pogranicza. Zgłoszono już do niego 40 dzieci z Niemiec. Przedszkole, jak informuje Berliner Zeitung, będzie otwarte jeszcze w tym roku.

    Pzdro

  26. Pelna zgoda – XXV lat jest pelne obiektywnych osiagniec ale najgorsza postawa jaka mozna przyjac jest urzedowy optymizm i propaganda sukcesu dla tego, ze SAMOZADOWOLENIE zwlaszcza elit nie jest konstruktywne!

    Trzeba w sposob obiektywny ocenic sytuacje z punktu widzenia calego narodu a nie jedynie beneficjentow przemian i wykorzystac rocznice do nakreslenia dalszej wizji rozwojowej.
    Wlasnie wizji, ktorej brakiem szczyci sie obecna rzadzaca partia.

    Trzeba rowniez pamietac, ze 25lat to bardzo dlugi okres – dluzszy niz okres miedzywojenny.
    Porownywalny do postalinowskiego okresu PRL-u.
    To czas gdy Chiny zwiekszyly swoj dochod parokrotnie bardziej niz Polska.
    Czas przemian na calym swiecie.

    Po to by ochlonac z celebrowania przez elity swoich wlasnych „wspanialych osiagniec”.

  27. Z.B.I.G. (22:17)
    Czy Ty musisz lać nam w ten sposób – kawa na ławę?!
    Jeszcze chciałam sobie pół godzinki porozmyślać, co też redaktor Passent nam sugeruje, rzucając te dwie aktorki do przemyślenia, przerzucia i przeinterpretowania w te i nazad i od podszewki. A tu mam wyłożone, kto, co i kiedy i nawet nie wiem jak zadać Ci pytanie – co jeszcze było? A nawet – jak mogłoby być? Odebrałeś mi kawałek z życia. Musisz mi to wynagrodzić, napisz coś pikantnego o Annie Chodakowskiej, albo Katarzynie Łaniewskiej, svp.

  28. Opis historii Frasyniuka czy Bujaka jest inny niż opis Morawieckiego, czy Kaczyńskiego.
    Który jest bliższy prawdy?
    I który dał więcej Polsce?
    Konfrontacja z pozycji sankiuliotów, czy negocjacje, kompromis?

    We Wrocławiu Frasyniuk z Morawieckim znów się starli.
    Jeden siedział za przekonania, drugi brylował na emigracji….

  29. ozzy przypomniał Bobkowskiego (dzięki)
    a mnie w tym samym momencie wpadło do głowy, że właśnie Bobkowski – jak chyba nikt inny nadaje się na kandydata Człowieka Wolności – i to nie ćwierci wieku ale i wszechczasów (przynajmniej jeśli chodzi o polską literaturę).

    Mała próbka jego „szkiców piórkiem”:

    „Potem zjazd w dół – cudowny zjazd serpentynami wśród lasu. Przy dużej ilości serpentyn jest to po prostu tańcem na rozpędzonej maszynie. (…) Dojeżdżamy tak prawie aż nad wodę, na sam koniec cypla skalnego i zawracamy w lewo. Wpadamy znów w półmrok leśny. (…) Po chwili wylatujemy z lasu jak dwa pociski z lufy i wjeżdżamy na prosty kawałek drogi. Z lewej strony niewielka zatoka, z prawej jakaś wyspa z zameczkiem i cyprysami. Böcklin w świetle słońca. Koloryt wody jest zupełnie bajkowy: szafir, plamy seledynowe i jasnoniebieskie pasma posypane białymi grzywkami fal. Rozpętanie barw, zupełny obłęd.”
    (…)
    „Chrzęszczą zasłony z koralików, jakby odmawiały cicho różaniec spokoju nawleczone na swoje długie sznurki. Czasem, gdy ten pierwszy koralik na dole zerwie węzełek, sypią się wszystkie na chodnik, skaczą wesoło i przekornie, jak dzieci wybiegające ze szkoły, pędzą i potrącają się. Są wolne i cieszą się z tego. Mam ich kilka w kieszeni na pamiątkę. Może ja sam jestem takim koralikiem, co urwał się ze sznurka?”
    (…)
    „Już po dwudziestu sześciu latach, w tak młodym wieku Europa wyłazi człowiekowi bokiem i gardłem.” (…) „… nagle ogarnęła mnie taka tęsknota za jakimś krajem, w którym kwitną orchidee, że miałem ochotę płakać. Czasem czułem ból tęsknoty.” (…) „Mam dość tej całej kolebki kultury i obozów koncentracyjnych zwanej Europą, mam dość poszukiwania absolutu – ja chcę żyć, po prostu żyć. Czym jest absolut w porównaniu z piersią dziewczyny i jej pocałunkiem? Bzdurą. (…) chcę nauczyć się żyć wolny, WOLNY, bez pragnienia uwierzenia w cokolwiek. Chcę być dobry nie dlatego, że katecheta lub Engels tak każe, ale dlatego, że każdego człowieka trzeba kochać, skoro się jest tym bydlęciem – człowiekiem.”

    Więcej o „chuliganie wolności”:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/10/09/andrzej-bobkowski-szkice-piorkiem/

    wolność to rzadki ptak
    i nigdy nie daje się zamknąć w żadnej klatce

  30. Sylwio,
    jeśli się jest człowiekiem wolnym i się kocha, to ta miłość – sama przez się – jest wolną miłością.

  31. Sylwia
    2 czerwca o godz. 22:15
    Zbyt dużo się domyślasz , zamiast po prostu odczytać intencję którą zawarłem we wpisie.
    Oceniłem, że bez sensu wyskoczyłaś z tym skasowaniem lektur obowiązkowych i przy okazji na przykładzie naszego blogowego miłośnika PiS’u napisałem, kto nie powinien tego czytać, bo może sobie humor popsuć. Tu nie było żadnej aluzji do twej osoby

  32. wiesiek59
    2 czerwca o godz. 22:31
    Kurde nie nadążam , juz skopiowałem link do tego „wydarzenia” o którym piszesz , a tu patrzę już o nim napisałeś na szczęście dla mnie bez linku , więc pozwoleń sobie wkleić,
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16082916,Spor_o_Okragly_Stol__Oburzony_Morawiecki_wyszedl_z.html#BoxWiadTxt

  33. LA

    Tak, Bobkowski mógłby być śmiało Człowiekiem Wolności. Bardzo lubię, cenię tego pisarza i jego bezkompromisowe podejście do wolności.

    Kiedyś pisałem tekst na kanwie jego „Dziennika podróży”

    „Wspomnienia Bobkowskiego obejmują okres jego wędrówek po ogarniętej wojną, okupowanej Francji, rejs przez Morze Śródziemne i Atlantyk do Ameryki Łacińskiej i pobyt w wymarzonej Gwatemali – udane próby urządzenia sobie w niej życia. Andrzej Bobkowski trafił z żoną do Francji w marcu 1939 roku i podjął pracę w fabryce broni w Chatillon pod Paryżem. Po agresji Niemiec został wraz z fabryką ewakuowany na południe. Stamtąd wrócił do Paryża rowerem. (…)
    Po wojnie i doświadczeniu faszyzmu stary kontynent wydawał mu się skompromitowany i coraz bardziej ciasny. Bobkowski był indywidualistą, więc nie trawił kolektywizmu emanującego z komunistycznej, wschodniej zony Europy. Nie miał więc gdzie i po co wracać. Wykształcony przed wojną na SGH jasno widział iluzję komunistycznego systemu produkcji. Tak więc dusił się w tym absurdalnym, zimnowojennym klimacie politycznym. Drażniły go stare europejskie złudzenia, chciał żyć na własny rachunek – potrzebował odzyskać prawo do decydowania o własnym losie. Pisał – „Europa? Wygodna i tchórzliwa pars pro toto zastąpiła pojęcie Europy, a jej istota i treść rozpuściły się w tym tak dokładnie, iż najbystrzejsi Europejczycy nie zdają sobie z tego sprawy.” Pewnie dlatego w 1948 roku zdecydował się na emigrację i rozpoczęcie życia na nowo. To była wykalkulowana decyzja na której nie ciążyły jakieś rozdzierające serce, narodowe wątpliwości. Tuż przed wyjazdem notował – „…Teraz już do końca będę się miotał między prozą wyjazdu i liryką rozstania. Obydwie jednak są tak samo soczyste. Mam w kieszeni siedem i pół tysiąca srebrników za rower, siedzę na tarasie kawiarni, piję już drugi podwójny rum i patrzę w rurę Bulwaru jak w kalejdoskop. Na pamięć znam układ tych kolorowych szkiełek, ustawiających się tu zawsze podobnie, a zawsze inaczej. Czy będę miał dosyć odwagi, dość sił? Nie znoszę Hamleta, uważam, że raz na nareszcie należałoby go porządnie ośmieszyć….” Ten dystans Bobkowski zachowuje też na emigranckim statku płynącym przez Atlantyk – kapsule podzielonej na etniczne, trzymające się od siebie z dala nacje. Polska ma dla niego jedynie wymiar zupy szczawiowej, której dochrapała się się wraz z przywilejem siedzenia przy odrębnym stole grupka emigrantów znad Wisły. Jedynie ta zupa szczawiowa, jej kwaśny smak przypomina mu o odrębności narodowej budzącej zresztą antagonizmy. Kpiąco pisze – „Latynoska, zawistna „równość” nie mogła przełknąć naszego osobnego stołu i burzliwie kipiała. Gadali, dyskutowali, podskakiwali. Muszą wspaniale mówić. Nic nie rozumiem ale czułem, że mówili świetnie. Von Moltke pisał o Francuzach, że biorą oni zawsze słowa za czyny. Z jeszcze większą słusznością można by to zastosować do Hiszpanów. (…) Nie znam Hiszpanii i Hiszpanów – znam tylko emigrantów hiszpańskich. Wszystkie emigracje są raczej niesympatyczne. (…) Jest w tym pewne pokrewieństwo z zatrzymaniem w rozwoju. Leżą na pryczach, płyną do nowych kontynentów, nowego życia i godzinami potrafią nicować jakiś fakt z wojny hiszpańskiej…”

    Pozdrawiam

  34. ZBIG 22.17
    Skoro już oplułes tą zadufana obcinajacą kupony Jandę, to może byś tak krytyku teatralny z Pcimia Dolnego, przypomniał nam CHOCIAZ JEDNA role biednej nieszcześliwej kobiety Szczepkowskiej, o której wiadomo tyle że była córeczką tatusia i wystąpiła w głównej roli prezenterki w programie I TV ?
    Przeczytałem jeden felieton tej Artystki i miałem zupełnie dosyć na kilkanaście lat, przeczytałem tez jakieś jej przymiarki do biografii rodzinnej i zanudziła mnie prawie na śmierć. Widze dla niej w przyszłości jedynie Taniec Z Gwiazdami, bo śpiewać tez nie umie. Ale jeszcze pare lat i będzie mogła zagrać Jadwige Staniszkis w jakiejś tragedii z życia Kaczynskich. Tylko kto to napisze i wystawi ?

  35. Kartku,
    Bobkowski pisał jeszcze:
    Nieraz wydaję mi się, że z wolnością zaczęło się naprawdę źle dziać od chwili, gdy zaczęto ją fabrykować na wszystkie strony, gdy byle kto w tysiącach pokątnych gorzelni zaczął pędzić ten wspaniały napój byle jak i byle więcej. I wyszła „hara”, potworny samogon, którym upija się miliony wmawiając im, że to właśnie to.

    Cały wiek XX został zalany tą „harą” niby-wolności, a najbardziej trującym samogonem okazały się być totalitaryzmy, które niewoląc miliony dawały złudzenie wolności garstce wariatów.
    Zresztą, nawet teraz – po upadku systemów totalitarnych – upija się miliony i karmi byle czym (niepohamowana konsumpcja, niby-liberalizm…), wmawiając im, że to właśnie to.

  36. Absolwent

    Pamietam dobrą rolę Joanny Szczepkowskiej.
    Grał sfanatyzowaną stalinistkę w „Matce Królów” Janusza Zaorskiego – z 1982 roku.
    Bardzo sugestywnie tę postać zagrala.

    Na trailerze ci Szczepkowska mignie

    http://www.youtube.com/watch?v=MtA197Wf5a0

    Pzdro

  37. LA

    Z wolnością jak z miłością. Trzeba ją po prostu mieć, czuć w sobie.
    A gdy się ją czuje to wszelkie totalitaryzmy i inne „izmy” mogą człowiekowi „naskoczyć”.

    Myslę, że poczucie wolności Bobkowskiego wykraczało poza banał polityki. U niego to miało głęboko egzystencjalne fundamenty.

    Andrzej Stasiuk tak pisał o twórczości Bobkowskiego: „W pisarstwie Andrzeja Bobkowskiego nie znajdziemy śladów bólu, tęsknoty czy niezaspokojenia. Te znaki rozpoznawcze wygnania są mu zupełnie obce. Porzucił Europę ze wstrętem, pozostawiając umarłym grzebanie umarłych. Dla Andrzeja Bobkowskiego środkiem ocalenia – dosłownym i metaforycznym – był wyjazd w daleki świat, który był nie tylko kategorią przestrzeni, ale i kategorią czasu, był przyszłością.”

    Pzdro

  38. Na polskiej scenie…:
    Creme de la crème III RP.
    Wolnosc z punktu widzenia gwiazd estrady i TV.

    Michał Żebrowski:

    „…Dziękuję wam: panie Wujec, panie Wałęsa, panie Frasyniuk, panie Bujak, panie Kulerski, mój tato drogi, Lityński…
    Ja mam konie, świnie i własne kury dzięki temu, że Polska się zmieniła…”

    Znajdzie sie tez miejsce dla paru parobkow.

  39. Chyba kilkakrotnie opisywałem znany mi od pół wieku sposób na dziewczyny: Jestem inny niż inni i taki nieszczęśliwy!
    Staruszku! Ty tak poważnie?
    U mnie szans by taki niedojda nie miał.
    Dobranoc!

  40. Sylwia
    2 czerwca o godz. 22:15

    Różnice pokoleń, doświadczeń, przemyśleń, środowisk, lektur…..
    Czyje wnioskowanie jest bardziej przenikliwe, poprawniejsze, obarczone mniejszym błędem?
    Świat jest subiektywny……

    Blogi są moim zdaniem po to, by móc przyjrzeć się czemuś cudzymi oczami, skonfrontować cudzy punkt widzenia ze swoim.
    Na koniec można spostrzec, że nie ma aksjomatów, dogmatów, absolutnych prawd…….

    Co najwyżej ktoś myśli tendencyjnie, czy nieschematycznie podchodzi do problemu, zjawiska.

  41. Co Polacy zrobili z wolnoscia podarowana im przez Reagana I Gorbaczowa oprocz wlasnych swin Zebrowskiego?

    Karol Modzelewski, profesor historii i opozycjonista w PRL uważa, że rachunek za transformację nie musiał być tak wysoki. Jak tłumaczy, zarzucono wartości z czasów pierwszej ”Solidarności”: wybrano spośród nich wolność, a o równości i braterstwie zapomniano. Do podobnych wniosków dochodzi w głośnym w ostatnich dniach wywiadzie w ”Gazecie Wyborczej” Marcin Król. Było on mentorem budujących gospodarkę neoliberalną w Polsce. (przejrzal na oczy !)

    … jedna trzecia społeczeństwa może czuć się wykluczona, nie ma perspektyw. – Są trwale wypchnięci za burtę okrętu polskiej modernizacji. I ani oni, ani ich dzieci nie mają szans, żeby się na pokład wdrapać – mówił Karol Modzelewski w Jedynce. Jak podkreślił, ten los zgotowały im wszystkie rządzące do tej pory ekipy.

  42. Bezprzecznie 25 lat WOLNOSCI to przede wszystkim wolnosc wyboru!
    Np osiagnieciem wolnej Polski jest fakt, ze 80% Polakow moze (!) i chcialoby wyemigrowac…- na pewno zostana „Ludzie Wolnosci”

  43. Sylwia
    2 czerwca o godz. 21:03

    „(…)Życie dłuższe, ale jakie?(…)”

    Na rodzinnym spotkaniu padło hasło:

    – Co z tymi pedofilami u was?

    – Mój Boże, chłop miał wypadek, nie od dziś wiadomo, że od tamtej pory nie po kolei miał w głowie, bo inaczej nie mógłby robić, tam gdzie robił, a oni dzieci mu dali.
    I jeszcze ta kierowniczka mówi, że wiedzieli, że krzywda się dzieciom dzieje, ale gdzie mieli je odsyłać, jak raptem cztery rodziny zastępcze mają?

    – Pisali w gazecie, że sąsiedzi mówili, że trzeba było okna zamykac, bo takie krzyki były. Ale jak to można okna zamykac zamiast ratować?

    – A bo to kto się przejął? Babcia dzieci zglaszała, że bite są, ale tak to u nas jest, że lepiej dać dwa tysiące na głowę obcemu niż babci.
    A ona za te dwa tysiące całą trójkę by utrzymała, a nie jednego.
    Dziewczynka mówi, że wlazł, jak się kąpała. A matka tylko do łazienki zajrzała i drzwi zamknęła.
    „Przebiję cię jak balonika”- tak jej mówił.
    (…)

    ————————————————————————————

    Radzę ostrożnie z opisem wesołej buraczarni w Polsce z perspektywy długoletniego emigranta.

  44. Wielu ludziom wolność myli z samowola. Zupełnie zapominają o tym że jedynie będąc sam sobie panem gdzieś na pustkowiu można robić to co się wymyśli i nie trzeba się liczyć z innymi ludźmi. Gdy człowiek wchodzi w spółkę choćby z jedną osoba musi z czegoś ustąpić bo spółka się nie utrzyma. By jakoś harmonijnie działała jakaś większa grupa ludzi trzeba ostawić zasady współżycia i je przestrzegać . Każde państwo jak wiadomo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności.
    Wolność w Państwie jest wtedy gdy każdy obywatel może z niego wyjechać i gdy zechce wrócić bez żadnych przykrości z tego powodu.
    Innej wolności Państwo nie może oferować , bowiem by był ład i porządek musi egzekwować prawa podane do wiadomości obywatelom. W Państwie nie może być samowoli , bo takie państwo się rozleci. W dobrze rządzonym Państwie powinno być minimum praw ograniczających obywateli , i tylko te które są niezbędne dla utrzymania porządku, bezpieczeństwa i pomyślnego rozwoju ludzi.
    Nie podoba mnie się rządzenia i prawa mogę zawsze wyjechać tam gdzie te rządzenie i prawa wg mnie są dla mnie lepsze.
    Przed okrągłym stołem były problemy z opuszczeniem kraju i powrotem do niego. Nie dostawało się pamiętam pozwolenia na wyjazd z paragrafu 5. Gdy się zwiało , przykrości mogła mieć rodzina i najczęściej je miała. Po zmianie ustroju te problemy znikły, na dodatek pojawiła się szansa dorobienia się w kraju , bo przestano dzielić biedę po równo. Wolność jest jak się komuś rządzenie nie podoba może kraj bez problemów opuścić, może też zakładać partie polityczna by realizować swój pomysł na rządzenie lub wspierać już istniejąca partie i jawnie informować o tym co mnie się w kraju nie podoba i jakich chciałbym (chciałabym) zmian. Aby zmiany wdrożyć musi przekonać do nich większość obywateli, bo system rządzenia mamy demokratyczny. Mnie demokracja odpowiada bowiem mam wpływ na kraj w którym chcę mieszkać. W krajach niedemokratycznych wpływu się nie ma ,ale niektórym może to odpowiadać.

  45. Jiba
    3 czerwca o godz. 0:25

    Sylwia
    2 czerwca o godz. 21:03

    – Co z tymi pedofilami u was?
    (…)

    ————————————————————————————

    Radzę ostrożnie z opisem wesołej buraczarni w Polsce z perspektywy długoletniego emigranta….:

    Jibo Szanowna,

    To wlasnie emigranci wybierajac onegdaj wolnosc powinni zbioro zostac polskimi „Ludzmi Wolnosci” a nie Bolek z siekiera.

    Z daleka duzo lepiej widac „miejsce siedzenia nie zakloca punktu widzenia”.
    Cytujac klasyka z siekiera – patrz wyzej.

  46. „Chłodnik, szparagi, jagnięcina i świeże owoce. Dronbama rozpłynie się nad polskim stołem” – pisze TVN24

    Ja bym mu podał tradycyjną czarną polewkę i do widzenia się z panem.

    Mniejsza o niego. Oliver Stone kręci film o Edwardzie Snowdenie: http://rt.com/usa/163160-oliver-stone-snowden-film/

    Snowden na prezydenta USA!

  47. Tak sie zebralo na wspominki i podsumowania w te wielka rocznice.
    Z punktu widzenia polskiego kurnika a zwlaszcza tych, ktorzy „niezle sie urzadzili” – nigdy nie bylo tak dobrze… ze lepiej juz byc nie moze.
    Ostatecznie w Rumunii i Albanii jest gorzej wiec udalonam sie!

    Jak sie czlowiek mogl przez ostatnie 25 lat rozejrzec to mu ten bezprecedensowy sukces jakos blaknie.
    Jest miejsc na swiecie bez liku – gdzie zmiany w ostatnie 25 at moga zawrocic w glowie.

    Z innej beczki.
    W zeszlym roku w maju wracalem z Santiago de Compostella.
    Hiszpania przybita ciezarem kryzysu…
    Saczac jakies winko na glownym placu malego galicyjskiego miasteczka (nazwy nie pamietam – musialby sprawdzic w paszporcie pielgrzyma) ogladalismy wieczorne zycie lokalnej spolecznosci.
    Dzien w maju dlugi wciaz jasno mimo , ze zblizala sie godzina 10-ta.
    Na glownym placu musiali byc wszyscy mieszkancy tej miejscowosci bo gwarno bylo i wesolo.
    Stoliki wystawione, ludzie roztanczeni
    w mniejszych lub wiekszych grupach popijali winko, gaworzyli, zwijali sie ze smiechu, paru starszych gosci zonglowalo pilkami.

    Dziesiatki dzieciakow przelatywalo z jednego konca placu na drugi z wrzaskiem typowym dla niewinnego i pelnego entuzjazmu do zycia gowniarstwa.
    Na malej scenie produkowaly sie brzdace-spiewajace tradycyjne piosenki galicyjskie pod nadzorem podskakujacego z uciechy ksiedza.
    W ogole nie chcialo sie wraca cdo hoteliku…

    Pare dni pozniej zajechalismy z Berlina w niezwykle goracy pozny piatkowy wieczor na dworzec w Koluszkach.
    Dworzec wyremontowany za unijne pieniadze – palce lizac.
    Co prawda kibel nieczynny i glowna stacja przesiadkowa w Polsce srodkowej nie miala zadnego baru czy nawet automatu z przekaskami czynnego o tej porze (!) ale nie badzmy zbyt krytyczni dla kraju na dorobku.

    Odeslano nas do baru po drugiej stronie skweru – glownego placu Koluszek.
    Bylo „jak w Galicji” pare dni wczesniej kolo godziny 10-tej wieczorem.

    Latarnie co prawda nie dzialaly ale trafilismy do Baru o nowoczesnej bo angielskiej nazwie, cos jak „Paradise Bar” czy „Welcome to” – po nosie.

    Wlascielka baru ze wzgledow bezpieczenstwa podawala zamowienia przez kraty nie otwierajac nawet swojego przybytku.

    Dostalismy dwa odgrzane w mikrofalowce hamburgery i ostroznie przeskakujac z sercem na ramieniu…paru lezacych we wlasnych rzygach gosci – wrocilismy na odnowiony „za niemieckie pieniadze” peron by pogadac o osiagnieciach wolnej Polski.

    Rozmowa cos sie nam nie kleila…

  48. Ludziska z chalup w cieply majowy pachnacy bzem wieczor nawet nosa nie wychylali – nie musza, sa ostatecznie wolni od ponad dwudziestu lat.

    Bo diabla „gadac z tymi debilami” z sasiedztwa…
    I o czym?

    Tym bardziej, ze w TV wlasnie lecial „Mast bi de miuzik” na jednym ze 200-tu kanalow.
    A moze Pani zootechnik znowu komus dokladala lub pokazywano limuzyne ksiedza – co sie na luckiej krfi utucyl.

  49. Na fali rocznicowego entuzjazmu GW-no donosi:

    Wybrano najlepszego sportowca Wolnej Polski!
    (Juz myslalem, ze to Lewandowski bo najwieksza kase zgarnia i udalo mu sie w „Reichu” ale nie wygral sympatyczny choc chudy gosc od Red Bulla).

    Tak sobie pomyslalem (wbrew sobie)… znalazlbym z 10-ciu sportowcow Polski Zniewolonej, do ktorych uwolnionemu zwyciescy daleko – ale nie wypada.

    Podobno GW-no planuje plebiscyt na najlepiej wybielajaca paste do zebow Wolnej Polski (chetni sponsorzy juz sa) a ktos w redakcji pobrzekuje o wyborze najwybitniejszego redaktora glownego Wolnej Polski.
    Adam Michnik sie zastanawia.

  50. Jiba (0:25)

    „Na rodzinnym spotkaniu padło hasło:
    – Co z tymi pedofilami u was?
    – Mój Boże, chłop miał wypadek”

    Wypadki faktycznie po ludziach chodza. Szczegolnie gdy do czyniema mamy z tzw. dziecmi Harvardu. Te dzieciaki sa nie do odparcia..

    Nauczycielka pierwszej klasy miała kłopot z jednym z uczniów, Jaskiem. Ten dzieciak był zawsze bardzo rozkojarzony. Zapytała w koncu:
    – Co z tobą, chłopcze?
    Chłopcze Jasiek, znudzony, rzekł:
    – Jestem zbyt mądry dla pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej, a ja jestem od niej mądrzejszy.

    Tego było nauczycielce za dużo. Zaprowadziła chłopca do kierownika szkoły i
    naświetliła sytuację. Kierownik zlustrowal Jaska, pomyślał chwile i zaproponował :
    – Przeprowadzę test. Wymierzony na trzecia klase. Jeżeli nie będziesz w stanie udzielić odpowiedzi na któreś pytanie to wrócisz z powrotem do pierwszej klasy i będziesz się zachowywał spokojnie. Chłopiec Jasiek się zgodził bez namyslu.
    – Ile będzie 3 x 3?
    – 9
    – Ile będzie 6 x 6?
    – 36
    I tak było z każdym pytaniem, na które zdaniem kierownika uczeń klasy
    trzeciej powinien znać odpowiedź. Więc pan kierownik zwrócił się do pani
    nauczycielki:
    – Myślę, że chłopiec może przejść do trzeciej klasy.

    Jednak nauczycielka szła w zaparte:
    – Ja też mam swoje pytania. Co ma krowa w ilości 4, a ja tylko 2?
    Jasiek, bez zadnego myślenia, odrzekł. Wciaz znudzony:
    – Nogi.
    – A co masz w swoich spodniach, czego nie ma w moich?
    – Kieszenie.
    – Co robi mężczyzna – stojąc, kobieta – siedząc, a pies – na trzech
    łapach?

    W tym momencie oczy kierownika zrobiły się okrągłe, lecz zanim zdążył
    cokolwiek powiedzieć, chłopak wypalił, z glupia frant:
    – Podaje rękę.
    – Jakie słowo w języku angielskim zaczyna się na F a kończy się na K
    i oznacza zagrzanie i zdenerwowanie?
    – Firetruck .
    – Jakie słowo zaczyna się na F i kończy na K? Jeżeli tego nie ma, musisz pracować rękami?
    – Fork.
    – To mają wszyscy mężczyźni, jedni dłuższe, inni krótsze. Po ślubie
    udzielają to swojej żonie?
    – Nazwisko.
    – Który narząd nie ma kości, ma mięśnie i naczynia krwionośne. Czasami bywa twardy, pulsuje i odpowiada za miłość?
    – Serce.

    Pan kierownik odsapnął z ulgą i rzekł do nauczycielki:
    – Brak mi słów. Na ostatnie 7 pytań sam odpowiedziałem nieprawidłowo. Wyślijmy go do Harvardu. I zapomnijny te nasze grzeszne mysli

  51. Były skoczek narciarski Adam Małysz został uznany Sportowcem Wolnej Polski. Wybory były głównym punktem plebiscytu na Sportowy Sukces 25-lecia. Nagrodę podczas uroczystości na Stadionie Narodowym w Warszawie wręczył Małyszowi prezydent RP Bronisław Komorowski,..

    Pytanie – czy Komorowskiemu towarzyszyli przedstawiciele episkopatu, inteligencji, klasy robotniczej, rolnikow oraz elit tworczych Wolnej Polski ?

  52. AF (1:46)

    Jestes tak upierdliwy ze slow szkoda. Syndromem kangurzym zes dotkniety jest? Czy po prostu pisuarowskim syndromem? Bo ten ostatni akurat syndrom wciaz odmawia prawa istnienia syndromu pn. POPiS. Tak jakby tam byla jakas roznica w tych podrabianych sydromach styropianowych.

    Wielka kupa smiechu. Rechotu, wlasciwie. Wielka kupa

  53. Andrzejek sie martwi o Malysza , Sylwia o wolno milosc . A tylko Rosjanie wiedzom jak sie bawic a Polaczki smutasy (k) im tolka zazdroszczom .

    http://www.russiandisco.ru

  54. „25 lat po odzyskaniu wolności Polska tętni życiem.”

    http://www.youtube.com/watch?v=9xV3hpNS6M0

  55. Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 22:20
    „idea narodziła sie w 1997”;
    „dzieci przechodziły przez most(dzieki specjalnym przepustkom?) do 2007”
    a przedszkole ma byc otwarte „jeszcze w tym roku”…
    ciekawie to brzmi, prawie jak historia z budowa lotniska pod berlinem;
    a swoja drogą, idz raz, zimą przez ten most… zimny wychów cieląt? 😉

  56. wolność

    wolno
    jeszcze wolniej
    rozwolnienie

  57. guberni stuka lat 25
    25 lat wolności bycia ciemnogrodem,eksporterem zywego towaru, rynkiem zbytu perkalikow i intelektualnym zasciankiem.

  58. Brakuje mi słowa ,uznania dla fachmanów ,techników ,inżynierów ,jednym słowem dla tych dzieki którym codziennie w Polsce wszyscy funkcjonowaliśmy – jako tako , funkcjonujemy coraz lepiej ,sprawniej ,z wiekszą pewnością oraz to ,że coraz mniej fuszerki .
    ps.
    @Byku nie martw sie o dzieci na moście w Slubicach ,one sa przewożone w samochodach rodziców , przecież wiesz co to samochód i że przestał to być luksusowy towar a stał się zwykłym narzędziem.
    Poza tym zima n/Odrą to nie jest zima n/Wisłą .

  59. @ozzy:
    też jestem zdania, że ze wszystkich aktorów wajdy – wałęsa najlepszy.

  60. gdyby zabrakło k…..rzy, bycie świetoszkiem straciłoby swój sens

  61. Waldemar
    3 czerwca o godz. 6:39
    wiem, wiem, warszawska zima, to raz syberia, raz castel gandolfo,
    a na koniec wiosny odwiedza was jeszcze alaska…

  62. @zezem o godz. 12:52 (z poprzedniej strony)
    ================
    .
    Dzieki za tę garść wspomnień.
    To miło wrócić wsponieniami do młodości, gdy swiat był prosty, a przyszłość świetlana.
    Wspomniane książki …
    ( oprócz „Artemisium”; ta nigdy nie obiła mi się o oczy )
    … staly oczywiście na mojej polce na honorowych miejscach, a takze pewnie z setka innych, żeglarskiej tematyki. Zostawiłem za sobą na nową drogę życia; nie wszystko mozna bylo zmieścić do plecaka na prom do Kopenhagi…

    Pana expertyza, widze, jest pewnie o dwa piętra wyżej niz moja. Wydawalo mi się, że znalem się nieźle, ale nie potrafilbym odróżnić Yamato od Mushashi…
    ( czy odróżnia Pan Jarka od Lecha…? )
    …, a nawet od Prince Of Wales. A cóż dopiero narysowac…
    Więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko uchylić kapelusza (umownego ) przed prawdziwym expertem.
    .
    Pozdrawiam jak najserdeczniej.
    Georges53.

    P.S. Tutaj inne ujecie niszczyciela Georg Thiele we fiordzie Rombakken.
    http://www.submerged.co.uk/gfx/n/narvik%20georg%20thiele%206%20big.jpg

  63. …nebeska.

  64. @zezem; supplement
    =========================
    .
    … a tu pomnik polskiego marynarza nad Narvikiem.
    http://wikimapia.org/23171376/pl/Groms-plass-Skwer-im-ORP-GROM
    ( trzeba kliknac w tę mimiaturke po lewej)

  65. @Kartka Z Podrozy o godz. 16:36
    ==========================
    >>> Czytalem te ksiazeczki i marzylem o morzach
    (…)
    … mysl[alem] „Co jest za tym zamglonym horyzontem?” >>>>
    .
    To jest mi bliskie.
    Ja dzieki min. Miniaturom Morskim trafilem do żeglarstwa.
    Czy Pan potrafi sobie wyobrazić jak smakuje ten pierwszy głęboki oddech świeżego wiatru, za główkami portu?
    Albo ten pierwszy błysk latarni Hoburg ( Gotlandia ) albo Rozewia?
    Ja wiem że Pan przekracza wiele granic, rutynowo i niezauwazalnie…
    ( i zazdroszczę Panu, bo mnie juz się nie chce, i jedyną granicę jaką przekraczam to ta miedzy łazienką i sypialnią )
    … ale jest roznica miedzy przekraczaniem horyzontu za komuny i teraz.
    .
    … i zasypia sie w koi (*), a fala pluszcze 10cm od mojej twarzy; za tylko cienką deską… Jak się obudzę bedziemy już 50Mm bliżej…
    Ehhhhhh…. ale sie rozklejam…
    .
    Pozdrawiam.
    .
    (*) koja – łóżko po marynarsku.
    Ale ja zamiast „do koi” mowilem „idę do kuszetki”.
    A moj kolega wolał iść „na półkę „.
    Ciekawe jak się mowi teraz. Ktoś wie…?
    ////////////

  66. uwaga! korki!
    czekoladowy tycoon i nie mniej czekoladowy prezydent
    spotykaja sie w krainie ptasiego mleczka

  67. Neoliberalizmu jest za mało. Emeryci (w szczególności mundurowi i górniczy) są za bogaci, pracujący za biedni, na skutek podatku ZUS.

  68. A poza tym pełna zgoda (żeby nie było, że narzekam).

  69. Spadek liczby dzieci ma kilka przyczyn, dobrych i złych:
    1. Ludzie chcą mieć dzieci później (no i dobrze).
    2. Ludzie się nauczyli się obsługi antykoncepcji (no i dobrze).
    3. Podatek ZUS uniemożliwia młodym pracownikom zakładanie rodzin (no i źle, ale to się zmieni, jak ZUS padnie za 10-15 lat i rząd będzie musiał podatek obniżyć, bo nikt nie będzie chciał legalnie pracować).

  70. Ja, emeryt po siedemdziesiątce, nie narzekam. Żyję jako tako, nawet czasem za granice jeżdżę, np do syna, który już 9 lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Ale nie tylko do niego. A przede wszystkim jestem wolny, nie mam obaw, że kłapiąc jęzorem ktoś mnie zakabluje do jakiegoś partyjnego komitetu. A tak bywało za PRL-u. Aż boję się umierać tak mi tu fajnie jest na Ziemi. Na szczęście pewnie do nieba nie trafię, bo tam spotkałbym np. wojowników walczących z umarłymi na cmentarzach.

  71. Mało o wolności usłyszałem.
    Mój guru Jan Kwaśniewski http://www.dr-kwasniewski.pl twierdzi, że wolność człowieka zależy od proporcji żywieniowych, wartości biologicznej pokarmów , które zjada, od czynności umysłu; czy udaje się nam trafić z karmieniem mózgu we właściwe tony.
    Są takie obszary żywieniowe/proporcje między: białkiem , tłuszczem, węglowodanami przy których człowiek, nawet jak by nie chciał będzie
    niewolnikiem.

    Żyjemy w kraju, gdzie nie może być wolności dla prostego człowieka.
    W kraju, którym najpierw się ludzi truje, podtruwa – pokarmami a potem udaję
    się, że się ich leczy w coraz dłuższych kolejkach. To dotyczy również Niemiec i Francji, Stanów…….
    Chorych przybywa: przykładem niech będzie cukrzyca, 10 lat temu był
    dwa miliony a teraz podobno, tak mówią profesorowie od diabetologii
    – jest trzy miliony.
    I gdzie tu jest wolność?.

  72. …jeszcze o morzach i oceanach…
    =======================
    .
    Dziwne, jak wspomnienia sie snuja, zupelnie nieoczekiwanie…
    Przypomina mi się…
    Wychodzilismy bladym switem ze Swiniujscia. Bylo zimno i szaro. Po lewej byly tam magazyny ruskiej bazy. Stal wartownik.
    My wychodzilismy w morze ( ta wolność! ), a on nie; jemu nawet nie wolno bylo wyjść do miasta.
    I on… z widocznym wahaniem… pomachal nam ręką…
    ………
    Przechodzilismy pewnie że 20-30m od niego. Dziesięciu nas stalo na burcie. Wszyscy patrzylismy na niego. Nikt sie nie poruszyl; tylko na niego patrzyliśmy.
    Nienawiść tak gęsta, że można bylo krajac nozem.
    ……….
    Przez 30 lat o tym nie pamietalem. O czym tu pamietac, przecież nic ważnego.
    Az kiedys mi sie przypomnialo.
    Gdziekolwiek jestes, chłopaku… prosti mienia.
    Prosti…
    Прости меня, пожалуйста.

  73. PROWINCJUSZU,
    Nie martw sie

    Przywita CIE jeneral ubrany w biala sukieneczke z traba anielska zamiast zomowskiej paly otoczony chorami nawroconych szpiclow.

    Bedzie swojsko jak W III RP.

  74. Podobno tzw. Wolnosc nie jest mozliwa bez wolnosci ekonomicznej
    Jaka wolnosc ma 60% Polakow zyjacych pozniej minimum socjalnego?

    Musza sie zgodzic na poniewieranie, upokorzenia I beznadzieje.
    Jak pogodzic z tym te wydumana wolnosc

  75. Interesuje mnie wiek p. Waclawa (8:42).

    Chodzi o to jak dlugo jeszcze p. Waclaw bedzie nadawal te swoje zajawki o cudotworcy Janie Kwasniewskim. Cierpliwosc ludzka ma swoje granice, you know..

    I bron Boze nie o zajawki o Aleksandrze Kwasniewskim tu biega. Bo ten odwrotnie umial: z cudu robil przyziemnosc. Przykladem choroba filipinska.

    Srednia wieku „pacjentow” dra Kwasniewskiego jest wciaz o wiele ponizej sredniej wieku przecietnego Amerykanina. Czy sie dzieje tak tylko dlatego, ze te Jankesy nas wciaz tak samo lekcewazo jak za komuny? No bo, oczywiscie, nic to nie moze miec wspolnego z czym kolwiek innym niz lekcewazeniem naszych osiagniec naukowych. Szczegolnie tych w dziedzinie spozywania tluszczu. Odkrytych przez dra Kwasniewskiego.

    Ale nie odkrytych przez zadnego tam Aleksandra K.! Bo ten nawet mgra nie zdobyl.

    On podejrzany osobnik jest, ten inny Kwasniewski

  76. Georges53, Prowincjusz

    Dzięki za mądre, wolnościowe komentarze – krzepiące z rana.

    Pzdro

  77. Nie wszystko sczezło! Są jeszcze mądrzy profesorowie. Profesor Andrzej Romanowski publikuje akt oskarżenia przeciwko podłości ich wolnej Polski.
    http://wyborcza.pl/1,75968,16082306,Moje_wnioski_prywatne_po_pogrzebie_gen__Jaruzelskiego.html
    Nie ma wolności bez wielkości. Profesor ukazuje podłość, małość i zło rządzących i sponiewieranie pamięci Generała, od prezydenta począwszy, do samego dołu. „Ekscesy na pogrzebie Generała ukazały, że w dzisiejszej Polsce nie obowiązują już żadne normy.” Pozostał śmierdzący śmietnik kościelno solidarnościowy, na którym odprawiać będą gusła wolnościowe. Gdyby Passent miał okazje przeczytać wcześniej esej Romanowskiego, wstrzymałby się z publikowaniem pierdołów o wolnościach, pępkach świata i o innych kretyństwach propagandy i kłamstw..

  78. Podsumowanie zlotego cwiercwiecza przez jednego z blogowiczow:

    Danie 25-lecia – szczaw i mirabelki

    Zwierzę 25-lecia – leming

    Dwór 25-Lecia – chrobielin

    Tekst 25 lecia: Panie Waldku , pan się nie boi.

    Kapłan 25 lecia – ks. Lemański

    Lot 25-lecia: cywilny

    Winni 25-lecia – piloci

    Kura 25-lecia – Jacek

    Adwokat 25 lecia: Widacki.

    Lekarz 25 lecia: Mirosław G.

    Patent 25 lecia – Możeł

    Reforma 25-lecia: OFE.

    Kumple 25-lecia: Rywin- Michnik

    Rambo 25-lecia: Jerzy Dziewulski

    Big Band 25-lecia: Grupa Trzymajaca Władzę.

    Ustawa 25-lecia: lub czasopisma.

    Transfer 25-lecia – Michał Kamiński

    Zmiana 25-lecia – #NocnaZmiana

    Tweet 25lecia – „Witam serdecznie”

    Autorytet 25-lecia: Waldemar Kuczyński.

    Redaktor 25 -lecia: Tomasz Wołek.

    Magister 25-lecia – znowu Aleksander K.

    By Cyceron —
    Cyceron

  79. Przewija się w dyskusji wątek zniewolenia socjalnego, ekonomicznego rodaków.

    Andrzej Falicz pisze: „Jaka wolnosc ma 60% Polakow zyjacych pozniej minimum socjalnego? Musza sie zgodzic na poniewieranie, upokorzenia I beznadzieje.”

    Doprawdy muszą? Co to znaczy muszą?
    Skoro się godzą to chyba tego chcą. Dokonują jakiejś kalkulacji z której wynika, że lepiej się męczyć w zniewoleniu niż zaryzykować zmianę swego położenia socjalnego. Bez względu na to na czym ta zmiana miałaby polegać.

    Pzdro

  80. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 9:33

    Przewija się w dyskusji wątek zniewolenia socjalnego, ekonomicznego rodaków.

    Andrzej Falicz pisze: „Jaka wolnosc ma 60% Polakow zyjacych pozniej minimum socjalnego? Musza sie zgodzic na poniewieranie, upokorzenia I beznadzieje.”

    Doprawdy muszą? Co to znaczy muszą?
    Skoro się godzą to chyba tego chcą.

    Masz racje – moga zawsze zdechnac!
    I to potwierdzi, ze sa wolni.

  81. Ha, Zielona Wyspa wszak, więc i ludziskom żyje się lepiej.

    Ps. Przepraszam swoje praprapraprawnuki za to, że dług Zielonej Wyspy (teraz bilion, czyli jakieś trzy razy tyle, ile Polska ma w budżecie z całego roku + potężna dostawa forsy z UE) starałem się spłacać uczciwie,choć to nie ja go zaciągnąłem. To samo napiszcie swoim prapraprawnukom.

  82. @Andrzej Falicz. Nie musisz mnie pocieszać, pociesz się sam, bo jak widzę z Twojego „Podsumowania”, nie czujesz się komfortowo w III RP. Tu się różnimy fundamentalnie. Pełnię szczęścia masz szansę osiągnąć w zaświatach, na ziemskim padole zawsze będziesz doświadczał różnych niedogodności niezależnie od jakości demokracji. I jeszcze jedno, warto się cieszyć z tego, co jest najbliźej, z tego że dzieci sobie radzą w kapitalizmie. I to dzięki własnej pracowitości, bez jakiejkolwiek protekcji! Mam tę satysfakcję, że moje dzieci wychowane i wykształcone na prowincji (choć studiowały już w miastach wojewódzkich), radzą sobie b. dobrze i w kraju, i za granicą. I, żeby była jasność, moje dzieci nie są tu, gdzie mieszkam, przypadkiem odosobnionym, takich jest więcej, dobrze wykształconych, znających języki, pracujących w kraju, a nawet na innych kontynentach. Oczywiście znam mnóstwo przypadków degradacji społecznej, ale są to b. często przypadki na tzw. „własne życzenie”, a więc wynikające ze zwyczajnego lenistwa, co skutkuje alkoholizmem i innymi podobnymi przypadłościami. Ale takie jest, po prostu życie, jak kiedyś powiedział Marek Edelman, człowiek, który miał na pewno większe powody do narzekania niż my tu wszyscy razem wzięci.

  83. Wzorzec patriotyzmu i sposoby postępowania z przeciwnikami, zostały przez naszych prawicowców dość precyzyjnie określone.
    Pinochet był takim wzorcem……wyżynając jakieś 30 000 myślących inaczej.
    I Kukliński, dający precyzyjne namiary na dyslokację wojsk, by zrobić tam atomowe parkingi.

    Przecież dobry komunista, to martwy komunista.
    Sezon łowiecki na świecie trwał dość długo.
    Teraz trwa sezon łowiecki na terrorystów.
    Poszukiwani najlepiej martwi.
    A kto jest terrorystą?
    Paragraf się znajdzie…….

  84. Andrzej Falicz

    „Masz racje – moga zawsze zdechnac!
    I to potwierdzi, ze sa wolni.”

    Wszyscy, bez względu na położenie socjalne, jak to ujmujesz „zdechniemy”.
    To nie powód do odgrywania jakiś dramatów.

    Pzdro

  85. maciek.g 3 czerwca o godz. 0:27 „Wielu ludziom wolność myli z samowolą.” Dalej też trzeba przeczytać. Tylko czy adresaci tych słów to przeczytają? Na tym blogu wszyscy już idą swoją ścieżką.
    Rozpoczęła się ważna wizyta. Tylu osobistości jeszcze w Polsce nie było. „Jesteśmy razem” powiedziała Rusłana na Gali promującej ludzi wolności. „Jesteśmy razem” (na zawsze?) powiedział Prezydent Obama do Prezydenta Komorowskiego na lotnisku w Warszawie na tle samolotów F-16. Kiedy słowa „jesteśmy znowu razem” skieruje do Prezydenta Polski Prezydent Rosji?

  86. Kartko,
    to zaden ..dramat przynajmnie dla nas.

    Dla olbrzymich obszarow polskiej obiektywnej i relatywnej biedy to rzeczywistosc.

    „Gdy bieda wciąż trwa, nie ma prawdziwej wolności.”
    Nelson Mandela

    Wolnosc to mozliwosc wyboru.
    Jaki wybor maja ci, ktorzy jedynie egzystuja z miesiaca na miesiac, z tygodnia na tydzien z dnia na dzien probujac przetrwac?

    Jaki masz wybor jak dzieciaki rycza glodne?

    Wybierasz miedzy kradzieza, pojsciem na ulice… a gdy masz szczescie smieciowka na poziomie 1000 zlp.

  87. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 10:30

    Wzorzec patriotyzmu i sposoby postępowania z przeciwnikami, zostały przez naszych prawicowców dość precyzyjnie określone.
    Pinochet był takim wzorcem……wyżynając jakieś 30 000 myślących inaczej.
    I Kukliński, dający precyzyjne namiary na dyslokację wojsk, by zrobić tam atomowe parkingi.
    …”

    W ramach zdobywania swiata przez zwiazek sowiecki PRL mialo pelnic funkcje magazynu moskiewskiej broni atomowej – w praktyce Polska w wypadku wojny programowo miala zamienic sie radioaktywna pustynie.

  88. Prowincjusz
    3 czerwca o godz. 10:17

    @Andrzej Falicz. Nie musisz mnie pocieszać, pociesz się sam, bo jak widzę z Twojego „Podsumowania”, nie czujesz się komfortowo w III RP. Tu się różnimy fundamentalnie.
    …”

    Pelna zgoda – jestem czlowiekiem wolnosci…od 27-miu lat.

  89. @Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 9:33
    „Skoro się godzą to chyba tego chcą. Dokonują jakiejś kalkulacji z której wynika, że lepiej się męczyć w zniewoleniu niż zaryzykować zmianę swego położenia socjalnego”.
    —————-
    „Zaryzykować zmianę”? Jaką zmianę? Masz na myśli emigrację? Kto mógł, już z tej możliwości skorzystał (2, a może nawet 3 miliony ludzi), ale nie wszyscy mogą ze względu na wiek, rodzinę czy zdrowie. Nie każdy też nadaje się do emigracji z przyczyn umysłowo-psychologicznych. Poza tym Anglia, Niemcy czy Norwegia nie są z gumy i nie mogą przyjmować co roku nowej fali polskich imigrantów. Staliśmy się krajem, w którym emigrację w celu biologicznego przetrwania uważa się za coś normalnego. Nie wydaje Ci się, że z takim krajem coś jest jednak nie tak?

  90. O masz babo niespodzianke , Pan Falicz to jednak prawdziwy lewicowiec ..
    / wywrotowiec ?/ anarchista ?…
    Pozdrawiam
    ps.
    a co sie Pan martwi ,Bog wita w niebie nawet tych co umarli z glodu ..

  91. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 10:30

    Skoro wielbiciele Allende popierają Tuska wspierającego Michasia wielbiącego Pinocheta, to nie jest tak czarno, jak by się zdawało, jest nawet całkiem jasno.

    Ps. Za Jaruzelskiego zabito mniej niewinnych ludzi i chyba mnie wygnano, może dlatego Jaruzelski to prawdziwy Patriota i Bohater. Na pohybel niewinnym ofiarom jego tyraństwa.

  92. Andrzej Falicz

    Nie musisz mnie przekonywać bo dobrze wiem jakie są socjalne realia kraju.

    Tym niemniej powtarzam – jest na to polityczna zgoda, również biedaków.
    Doły socjalne jak na razie z pokorą godzą się na swój los. Nie widać jakiejkolwiek woli do dokonania zmiany.

    W kontekście tej akceptacji (samoakceptacji) socjalnego niewolnictwa należałoby się zastanowić czym jest naprawdę dla Polaków wolność, którą sobie przy okazji rocznicy 25 lecia wszyscy wycierają gęby.

    Wczoraj zauważyłem, że pojeciem wolności polscy myśliciele raczej nie zawracali sobie głowy. W odróżnieniu od myslicieli europejskich dla których to pojecie miało kluczowe znaczenie. Wspomnę choćby egzystencjalistów francuskich popularnych w umęczonej – ale w czasach zamierzchłej komuny.
    Skutkiem tego nieprzemyślenia wolności jest to, że krajanie podchodzą do niej jako do czegoś wstydliwego czy nawet podejrzanego.

    Zabawne, że gdy wczoraj wspomniałem o tym polskim braku refleksji nad wolnością Sylwia reprezentująca na blogu tzw „rynki” fuknęła na mnie i wspomniała o dorobku wolnosciowym świętego JPII.

    A może miała rację. Może w tej narracji katolickiej infekujacej od dzieciństwa kolejne pokolenia należy szukać przyczyn niewolniczego charakteru tutejszych stosunków społecznych. I tego indywidualnego strachu przed wolnościa, ktory coraz mocniej cuchnie nad umęczoną.

    Pozdrawiam

  93. Orteq
    3 czerwca o godz. 9:14

    Interesuje mnie wiek p. Waclawa (8:42).

    Chodzi o to jak dlugo jeszcze p. Waclaw bedzie nadawal te swoje zajawki o cudotworcy Janie Kwaśniewskim. Cierpliwosc ludzka ma swoje granice, you know..
    ========================================
    Dr Jan Kwaśniewski nie jest cudotwórcą.
    W odróżnieniu od naszych uczonych,którzy nic nie wiedzą, widzą objawy, nie znają przyczyn chorób: nawet kataru….
    Ekonomiści niewiedzą np co zrobić z nierównościami, z upadkiem gospodarczym ZACHODU…
    Historycy nie wiedzą dlaczego upadają cywilizacje, wiedzą tylko kto komu w mordę dał…
    Demografowie nie wiedzą jak się robi dzieci….
    Filozofowie nie wiedzą dlaczego nikt nie chce ich słuchać…
    ……….
    Dr Kwaśniewski zna przyczyny chorób człowieka. Zna przyczynę rzeczy.
    Gdybyś ORTEG miał problemy z hemoroidami, to wystarczy niewielka korekta diety, i problem znika, to żaden cud.
    Tylko jest „mały” problem ludzie nie chcą łatwych rozwiązań. Za prawdę potrafią zabić, spalić na stosie, ukrzyżować…..taką mają przywarę.

    Dr Kwaśniewski ma szczęście, gdyby swoją wiedzę ogłosił 300 lat temu – byłby spalony.

    Mowa jest tutaj u pana Daniela Passenta o WOLNOŚCI; ona jest tam gdzie jest dobrobyt, gdzie ludzie mają pewność bytu, gdzie ludzie mają rozum, czyli prawidłową czynność umysłu, mózgu.
    To jest pewnik. A więc nie mamy wyjścia musimy się zastanawiać co zrobić, żeby dobrze nakarmić nasz główny organ – mózg.

    Tu jest wykaz państw gdzie jest wolność:
    Wikipedia hasło: mleko
    Lista największych konsumentów mleka krowiego i produktów mlecznych[7]
    Najwięksi konsumenci mleka krowiego i produktów mlecznych w 2006: Państwo Mleko (litry) Ser (kg) Masło (kg)
    Finlandia 183,9 19,1 5,3
    Szwecja 145,5 18,5 1,0
    Irlandia 129,8 10,5 2,9
    Holandia 122,9 20,4 3,3
    Norwegia 116,7 16,0 4,3
    Hiszpania 119,1 9,6 1,0
    Szwajcaria 112,5 22,2 5,6
    Wielka Brytania 111,2 12,2 3,7
    Australia 106,3 11,7 3,7
    Kanada 94,7 12,2 3,3

  94. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 11:29

    Przestań już się pastwić nad ateistą katolikiem Jaruzelskim i odpuść mu katolicką infekcję, jemu i innym ateistom, którzy dawali na mszę w jego intencji. A może odkryli w sobie coś, co ich ruszyło i o czym pięknie pisał autor „Antygony”, choć wcale nie był zainfekowany katolicyzmem i nawet nie wiedział, że coś takiego jak katolicyzm zaistnieje, np. – sumienie.

  95. 100% WOLNOSC to
    80% Polakow, ktorzy chcieliby kraj opuscic na stale i
    20% Polakow, ktorzy widza jakis sens w glosowaniu.

  96. Wacławie, jakieś stareńkie te dane o konsumpcji mleka, ale niech ci będzie.
    Ludzie w tych krajach mają mózgi odżywione, a jak się mają hemoroidy?
    Ponadto jedząc sery powinni uważać, aby nie udusić się w pościeli

  97. Georges53
    3 czerwca o godz. 7:04
    Dziękuję za niezasłużone uznanie. To kolega był prawdziwym ekspertem, ja mu niekiedy podsuwałem coś „na pożarcie”. Miejsc na przedstawionych fotkach niestety , nie znam z autopsji, mimo ,że bywam często w Skandynawii i ponownie się tam wybieram. Fjordy jak np. Geirangerfjord/Geirangerfjorden (miałem okazję oglądać z góry z różnej perspektywy) uważam za jeden z krajobrazowych cudów świata.
    Pozdrawiam + keep you fit!

  98. Andrzej Falicz
    3 czerwca o godz. 9:27
    Zabrakło wzmianki o prezydencie 25-lecia, ale to można nawet wyjaśnić gdyby ująć 1000-lecie.

  99. Atalia

    Tobie to już się wszystko z Jaruzelskim kojarzy. Monotematyczny się robisz.

    Pzdro

  100. Polonia-Sawa
    3 czerwca o godz. 11:20

    O masz babo niespodzianke , Pan Falicz to jednak prawdziwy lewicowiec ..
    / wywrotowiec ?/ anarchista ?…
    Pozdrawiam

    Zaskoczony jestem Twoim zaskoczeniem.
    3 nogi , na ktorych stoi lewica to:
    wolność, równość i sprawiedliwość

    Wolność to brak przymusu, sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

    Jakie mozliwosci wyboru ma ponad polowa Polski zyjaca ponizej minimum socjalnego?

    Minimum socjalne – wskaźnik określający koszty utrzymania gospodarstw domowych wystarczajacych do:

    posiadania i wychowania dzieci i utrzymania minimum więzi społecznych.

    Do pierwszej grupy składników zaliczają się wydatki na mieszkanie, żywność, odzież, obuwie, ochronę zdrowia i higienę; do drugiej grupy – koszty komunikacji i łączności (np. dojazdy do pracy), wydatki na kształcenie i wychowanie dzieci, na kontakty rodzinne i towarzyskie oraz skromne uczestnictwo w kulturze.

    Z czego ma w ramach wolnosci wyboru zrezygnowac ponad polowa Polakow??

    Nie bede nawet pisal o wolnosci ekonomicznej w powodzi biurokracji, podatkow, idiotycznych regulacji, monopolow itd.

    Polskie 25 lat „wolnosci” gospodarczej jest na nizszym poziomie niz za czasow reform Wilczka (swietej pamieci) z 1988 roku, ktore skutecznie zniszczyl rzad AWS-u.
    Wedlug rankingow miedzynarodowych jestesmy (2014) na 50-tym miejscu na 178 krajow.

    Mamy tzw wolnosc…ograniczona za Albania, Salwadorem czy Kolumbia.

    Pijane z samozadowolenia elity stracily poczucie rzeczywistosci – przypomina mi to jako zywo pijana sukcesem dekade Gierka.

    Slowo WOLNOSC powtarzane bezmyslnie tysiace razy stracilo kompletnie swoje rzeczywiste znaczenie.

    Powodem do swietowania jest nawet kompletna katastrofa polityki wschodniej i kopanie szancow na granicy z naszym najwiekszym sasiadem – Rosja.
    Zwienczeniem 25 lat wolnosci beda bazy obcego mocarstwa nad Wisla.

  101. Poniewaz dyskusja dotyczy wolnosci, to powolam sie na klasyka numer 2 czyli Fryderyka Engelsa, ktory tak powiedzial: Wolnosc jest to zrozumienie koniecznosci.
    Oczywiscie Engels nie jest wielkim odkrywca , bo podobne rzeczy mowili w starozytnosci Epiktet czy Marek Aureliusz i inni stoicy.
    Engelsowi ta definicja przydala sie do uzasadniania niezlomnych praw materializmu historycznego, czyli, ze prawa tego materialzmu doprowadza nieuchronnie do obalenia spoleczenstwa klasowego i do zbudowania komunizmu.
    Jezeli wiec, drogi blogowiczu, zrozumiesz koniecznosc parzyjscia komunizmu, to jstes wolny.
    Jezeli wiezien zrozumie, ze jego pobyt w wiezieniu jest konieczny, to dzieki temu zrozumieniu staje sie wolny.
    Wiec koledzy uwazajcie z ta wolnoscia, bo ona moze stac sie taka dialektyczna, ze obroci sie w swoje przeciwienstwo.
    Tego typu chwyty wykorzystuja zrecznie religie, tyle ze zamiast zrozumienia jest uwierzenie, a zamiast wolnosci zbawienie.

  102. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 12:15
    Mylisz sie Kartko, atalii wszystko kojarzy sie z Pinochetem.Byc moze w swojej malutkiej glowce laczy Jaruzelskiego z Pinochetem, bo obaj byli generalami i obaj nosili ciemne okulary.
    Atalia to zauwazyl, i tym zauwazeniem dzieli sie z kazdym, kto chce jego odkryciu poswiecic troche uwagi

  103. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 11:29

    Andrzej Falicz

    Nie musisz mnie przekonywać bo dobrze wiem jakie są socjalne realia kraju.

    Tym niemniej powtarzam – jest na to polityczna zgoda, również biedaków.
    Doły socjalne jak na razie z pokorą godzą się na swój los. Nie widać jakiejkolwiek woli do dokonania zmiany….””

    Kartko,

    ZGODA.

    W Hiszpanii potrafi wyjsc na ulice million ludzi.
    To samo we Francji.

    W Polsce 25 lat tresowania w wolnosci dokonalo takiego spustoszenia w poczuciu spolecznej solidarnosci i wspolnoty, jakiego komuna nie zdolala zrobic nawet w malym procencie.

    Polacy sa zaszczuci, oglupieni, zatomizowani, skonfliktowani PROGRAMOWO.

  104. Lewy

    Marks i Engels zapożyczyli tę wyjątkowo fatalistyczną i ponurą definicję wolności od Hegla (wolność to uświadomiona konieczność).

    To za sprawą kilkudziesięciu lat infekowania wulgarną formą marksizmu ciąży na mysleniu krajan.

    Na dokładke jakby uzupełnia się, scala z ponurą wizją wolności katolickiej.

    Pzdro

  105. GajowyM.
    3 czerwca o godz. 11:54
    Ciekawy ten wykres, chociaz troche taki zawieszony w prozni, ale dr Kwasniewski powinien mu sie przyjrzec.
    Wacku, jeszcze raz pytam(jeszcze raz bo moj wpis wszedl a potem wyszedl i juz go nie ma, ale nie jest mi go szkoda, bo nie bylo tam jakichs genialnych odkryc a la dr Kwasniewski). Wiec pytam, jak z Chinczykami, ktorzy nie trawia mleka, bo tak maja w genach ?
    Czy kwasne mleko jest dobre na homoroidy ?

  106. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 12:15

    Fakt, ja monotematyczny; na szczęście: twoje bogactwo tematyczne, różnorodność motywów godne podziwu, no, ale ty masz IQ 984 (choć raczej dużo więcej).

    W naturze jest zatem równowaga: im bardziej Kartka z podróży bogata tematycznie, tym bardziej atalia uboga. Tego się nie da przeskoczyć.

  107. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 12:56
    No tak, zapomnialem o Heglu, tym najwiekszym nieszczesciem niemieckiej mysli, jak powiedzial genialny matematyk Gauss. Dwaj klasycy byli rzeczywiscie ukaszeni przez Hegla, i nawet kiedy sie chwalili, ze go przestawil z glowy na nogi, to do konca nie wydostali sie z jego pulapki

  108. @Sylwia me stwierdzenie o dwoistości Polski opatrzyła 2 czerwca o godz. 22:15 pytaniem i stwierdzeniem tak:

    I która jest w mniejszości? Tego staruszek (22:00) nam nie mówi.

    Podobnie do echa mego komentarza jaki dała @Nela opiszę dwie warstwy tych ech: określającą i określaną.

    Polska widziana przeze mnie ponad wierzchołkami wysokich drzew na warszawskim Skwerze Dobrego Maharadży jest realna.
    Natomiast ta druga Polska jest wirtualna, czyli mogącą zaistnieć.

    Te dwa określenia reprezentujące swe znaczenia artykułują je NIE poprzez porządek wyrażany określeniami: poprzednik-bieżący-nastepnik lub mniejszy-równy-większy. Organizacja ta jest topologiczna i rozróżnia projekt od prototypu. Na przykład dzieci. One projektują tworząc prototyp z klocków lego. A dorośli? Hmmmmm ….

    Realność zadawalająco określa Jacek Kowalczyk w preambule swego blogu: rzeczywistość nie znika gdy zakończymy sesję pracy komputera.

    Ze światem wirtualnym jest wprost dramat.

    Pierwszą wiedzę o świecie zdobywałem w wieku przedszkonym słuchając kołchoźnika. Był to jeden z wielu głośników odbiornika radiowego nastawionego na jeden z kanałów kolokwialnie nazywany falą.

    Po ponad kopie lat UPC dostarczylo nam dekoder telewizji kablowej.
    Już co najmniej sześć obiektów informacyjnych okazało swe oderwanie od rzeczywistości przy tej okazji.

    Pani na infolinii UPC powiedziała, że musimy na wizytę montera usuwającego awarię kablówki poczekać od środy wieczorem do piątku. W czwartek rano przyszlo dwóch monterów zatrudnionych w trybie outsourcing i zastało przywrócony sygnał.

    O ZWROTNEJ chyba nie było mowy. Chociaż grzeczna, komunikatywna pani z infolinii UPC potrafiła zdalnie stwierdzić, że sygnał do nas nie dociera. Jest taka możliwość, bo stan fukcjonalny kabla kablówki może być zbadany innym kanałem informacyjnym (abstrakcyjnym) na tym samym torze (o naturze fizycznej) jakim jest kabel.

    Tyle, że w czwartek rano UPC nie znało informacji o braku zwrotnej, oraz tego że wczesnym rankiem brygada budowlana tworząca nową elewację naszego budynku odpowiednim pstrykiem zmieniła stan fizyczny i od 7-ej rano można bylo telewizję oglądać. Podziękowaliśmy czwartkowej parze monterów pracujących dla UPC. Po kilku godzinach inna osoba funkcyjna zapytala nas telefonicznie, czy piątkowa wizyta jest potrzebna.

    Była potrzebna. Aby rozpocząć oglądanie musiałem pilotem przed-dekoderowym włączyć odbiornik telewizyjny, a później pilotem nowym wybrać kanał telwizyjny. Po pożegnaniu pary monterów okazało się, że zmiana siły głosu wydawanego przez odbionik telwizyjny została ponownie scedowana na starego pilota. Potwierdziliśmy potrzebę piątkowej wizyty monterów.

    Zadzwoniłem w czwarek wieczorem na infolinię UPC za pomocą urządzenia dwustronnej komunikacji (to znaczy: dialogowej) zwanego telefonem. Rozgarnięty technik poprowadzil mnie zdalnie do sukcesu: wybranie na nowym pilocie kanału o numerze 101 z jednym z telewizyjnych programów przywróciło funkcję zmiany głosu na nowym pilocie.

    W kabarecie widziałem zakładanie spodni przez głowę, więc trik z kanałem TV lub podobnym uznałem za normalność.

    Piątkowemu monterowi po kwadansie nieudanego testowania zmyślnym terminalem (takim jakim kelnerka ogródka restauracyjnego przyjmuje zapłatę wirtualną gotówką) podpowiedziałem, że inicjalny monter dekodera z centrali UPC dowiedział się, że mój telwizor nie ma zwrotnej. To że piatkowy monter chciał przyjść trzy godziny przed początkiem umówionej pory skończyło się telefonicznym spuszczeniem montera na potłuczone buteleczki przez żonę zanurzoną w wannie .

    Piątkowy monter podziękował za informację o braku zwrotnej i zapytał: To tu nie ma internetu?.

    Okrutny to ja jestem, ale nie chciało mi się znęcać nad monterem i przemilczalem istnienie tu internetu dzięki kablowi telefonicznemu (czyli inny kanał infomracyjny oraz inny tor fizyczny).

    Godzinę temu dowiedziałem się od spikierki TVN, że o godzinie 10-ej przyleciał śmigłowcem prezydent USA.

    Chyba wystaczy znęcania się nad komentatorami En passant źle znoszącymi dużą cyfrę komentarzy @staruszka mówionymi niekiedy grubym i pochyłym głosem.

    Na życzliwą zwrotną raczej szans nie mam.
    Bo to zbyt trudne i wymaga partnerstwa.

    Dla @Neli (po raz kolejny)
    – Po ile?
    – Po siedem!
    – Co po siedem?
    – A co po ile?

    Kura ucieka przed kogutem zastanawiając się: Czy jemu na mnie zależy, czy on goni tylko dla jaj?

    Naprawę to nie u mnie. Ja tu robię w wirtualu.

    Reszta domowników zdrowsza.

  109. Lewy
    3 czerwca o godz. 12:51

    Natura jest sprawiedliwa: tobie dała wielgachną głowę, więc dla mojej główki zabrakło miejsca, zauważam nawet, żemoja nie tylko jest malutka, lecz spłaszczona, tak wiele przestrzeni tą swą gigantyczną głową zajmujesz.

    Ps. zauważyłem jednak więcej, niż ci się wydaje z twoją wielką głową: i Pinochet, i Jaruzelski to katolicy – i obaj teraz na rajskich wrzosowiskach ucinają sobie pogawędkę, bratersko prawiąc sobie komplementy i leniwie obserwując rozpląsane hurysy.

  110. Andrzej Falicz

    Ale czytam od miesiecy Twoje komentarze i szczerze napiszę, że od owego „zaszczucia, oglupienia, zatomizowania, skonfliktowania” ich nie wyzwalasz. A czasem wręcz przeciwnie.
    Przecież proponowanie ludziom alternatywy politycznej w ramach istniejącego układu sił politycznych ich od niewoli socjalnej nie wyzwoli.

    Źródła ich problemów socjalnych, egzystencjalnych tkwią głebiej aniżeli obrazuje to z natury powierzchowna, bieżąca publicystyka. A taką przecież, każdy na swoją miarę, na poletku Gospodarza uprawiamy.

    Pozdrawiam

  111. @Andrzej Falicz
    3 czerwca o godz. 12:51

    W Polsce 25 lat tresowania w wolnosci dokonalo takiego spustoszenia w poczuciu spolecznej solidarnosci i wspolnoty, jakiego komuna nie zdolala zrobic nawet w malym procencie.
    —————–
    To prawda. Od początku lat 90. pracownikom zatrudnionym na niskopłatnych stanowiskach wmawiano, że nie mają prawa żądać więcej, bo sami są sobie winni, iż nie znaleźli lepszej pracy lub nie założyli dobrze prosperującej firmy. A jeśli ośmielili się protestować, to byli wyzywani od roszczeniowców, nieudaczników i innych homosovieticusów.

    Pamiętam wypowiedź Michnika, po której straciłem do niego wszelki szacunek. Było to na początku lat 2000., gdy bezrobocie przekraczało 20%, a unijne rynki pracy nie były jeszcze otwarte. Otóż na spotkaniu bodajże w Łodzi ktoś zapytał Michnika, czy to jest normalne, aby kasjerka z marketu harująca po 12 godzin zarabiała pieniądze, które nie wystarczają na samodzielne utrzymanie się. Michnik odpowiedział, że to jest wina kasjerki, nie ustroju czy rządu, bo przecież ona może się kształcić i zdobyć lepiej płatną pracę, założyć własną firmę – wolna Polska oferuje przecież tyle możliwości…

    W rezultacie związki zawodowe działają tylko tam, gdzie utrzymały się od czasów PRL, tj. w budżetówce lub branżach/firmach wspieranych przez budżet (górnictwo, energetyka KGHM itp.), co dodatkowo pogarsza ogólną sytuację gospodarczą kraju.

  112. Lewy,
    nauka poczyniła już takie postępy, że choć dr K. „zna przyczynę rzeczy”, to jednak uwzględnia chyba zbyt mało faktorów 🙄 i dlatego jego pacjenci (niektórzy przynajmniej) w dalszym ciągu zbyt wcześnie opuszczają ten padół 🙁

  113. Cała ta śmieszna błazenada na dzień dobry ma na celu ukrycie rozpadu mocarstwa i poparcia dla nazistowskich sił ukraińskich. Gdyby żył Hitler, poparliby Hitlera. Dzień dobry.

  114. Zgłaszam nominację w kategorii film 25-lecia:
    http://www.youtube.com/watch?v=oFt0dICiUQE

  115. Pamiętam nasze komentarze podczas kampanii prezydenckiej i nawet miesiące po jej wyniku. Odczuwaliśmy niepokój, że p. Komorowski się nie sprawdzi, będzie gafiarzem, będziemy się wstydzić za pierwszą osobę w państwie.

    Ostatnio śledziłem kilka wystąpień prezydenta „bez kartki”, wystąpień z bardzo różnych okazji (ostatnio – gala 25lecia, pogrzeb, przywitanie Baraka Obamy) i mam uczucie satysfakcji.

    Inteligentny, politycznie dojrzały prezydent, to nawet przy naszej konstytucji, silny czynnik stabilizujący. Ponowny wybór Bronisława Komorowskiego w przyszłym roku, będzie jeszcze jednym uśmiechem szczęśliwego losu, który Polska otrzymała w 2007 roku.

    Swoją drogą, widzę sukces p. Komorowskiego także w doborze mądrych, działających w tle, doradców.

  116. @AF „Polacy sa zaszczuci, oglupieni, zatomizowani, skonfliktowani PROGRAMOWO”.
    Moze co innego rozumiem przez slowo zaszczuci, bo tego jakos nie wiedze. Ale od zawsze widze, zwlaszcza wsrod domoroslych analitykow politycznych ze sa „dobre wyjscia na ulice” (jak podaje AF – np. we Francji Hiszpanii w ostatnich latach) i zle, jakie kazdy moze sobie tu wymienic, w zaleznosci od upodoban.
    Dla mnie jedynym powodem, dla ktorego Polska w obecnym stanie powinna wyjsc na ulice jest KRK (ale to dla mnie, a nie dla spoleczenstwa), ktory zabiera Polakom wolnosc i okrada ich. Co do reszty moze sie myle, ale opieram sie na informacjach gospodarczych i pieniach ekonomistow z calego swiata, ktorzy chwala kraj. Wyjscie na ulice, kogo ?Przedstawicieli interesow grupowych, studentow, czy tak w ogolnosci 10mil. obywateli ? To wlasnie to, co Polsce potrzebne?

  117. atalia
    3 czerwca o godz. 13:1
    Przepraszam za splaszczeni ci glowki. Wiecej nie bede.
    Ale dlaczego nie napisales po raz 39ty, ze Pinochet – Misiu Kaminski – Tusk, wiecTusk to pinochetowiec. No dlaczego przerwales tak swietny wywod ?

  118. Andrzej Falicz
    Wyprowadził mnie pan trochę z równowagi swoimi ostatnimi wpisami na różnych blogach. A jednocześnie rozśmieszył.
    Tak czarny pijar, jakim pan nas raczy, pisząc o dzisiejszej Polsce w każdym jej aspekcie, jest w swojej czerni absolutnej po prostu groteskowy. Czy pan nie zdaje sobie z tego sprawy?
    Przebija pan wszelkie Hoffmany z prezesem nas czele, którą potrafią, stojąc np. na tle nowej autostrady łgać w żywe oczy, że dróg w Polsce nie ma, albo są fatalne, najdrożej na świecie zbudowane itp.
    W kraju, gdzie powstało mnóstwo świetnych restauracji z dobrym jedzeniem (na różne zresztą kieszenie), pan oczywiście wyszukuje/trafia na fatalną i opisuje z radosnym masochizmem swoje cierpienia w Koluszkach.
    To tylko drobny przykład pana specyficznej (cieszącej się jakby z niepowodzeń swoich ziomków) twórczości blogowej, bo najwięcej miejsca poświęca pan oczywiście strasznej gospodarce krajowej, marnotrawieniu wszystkiego, braku demokracji i powszechnie pogłębiającej się biedzie (?!)
    Toż największy zdeklarowany wróg Polski po 1989 (jednocześnie miłośnik formacji prawicowych, zwłaszcza gdy nie są przy władzy) nigdy by panu nie dorównał.
    Nie mogę pojąć, jak inteligentny człowiek może głosić „prawdy” na poziomie Kokonowicza, dobierając starannie lecz głupio, bo skrajnie stronniczo, wyłącznie fakty negatywne, lekceważąc/pomijając wskaźniki korzystnie Polskę sytuujące choćby w UE itd.
    Dlatego trudno poważnie traktować pana rzekomą troskę o „stary kraj” z pozycji dzisiejszego pełnego uprzedzeń turysty, totalnego malkontenta, który przyznał sobie prawo do autorytatywnych ocen zarówno polskiej sceny politycznej, jak również kondycji ogólnej swojej byłej ojczyzny.
    Kiedyś sądziłam, że „z oddali” widać lepiej. Ale chyba niekoniecznie, bo akurat pan jest przykładem emigranta plus minus z okresu stanu wojennego, na szczęście niewielu takich znam, pełnych kompleksów i pretensji, hodujących w sobie „zaszłości” i mających głównie za złe. Tym co zostali w kraju i radzą sobie lepiej lub gorzej. Ale już bez nich! Czyżby o to właśnie szło? Wyrzuty sumienia, że kiedyś dało się nogę i nie budowało się z innymi tej paskudnej III RP?
    Zupełnie czym innym są dzisiejsze wyjazdy młodych Polaków do pracy, w ramach otwartych granic i możliwości, bo to nie są migracje z powodu prześladowań czy „za chlebem” w dosłownym tego słowa znaczeniu. Chcą szybciej, w bardziej zamożnym kraju UE niż to możliwe u siebie, „stanąć na nogi”.
    Może wrócą, może nie. Albo będą mieszkać i pracować to tu, to tam. Bo teraz nie jest się przypisanym do ziemi, „skąd nasz ród”. I patriotyzm nie ma tu nic do rzeczy.
    Sądzę, że dla wielu ludzi dodatkowym powodem decyzji o migracji, jest duszna atmosfera obyczajowo-katolicko-patriotyczna o posmaczku narodowym, która i dla mnie, wychowanej w PRL, a zarazem w rodzinie antyendeckiej, jest nie do przyjęcia, a która nas zaczyna przytłaczać, niestety na poziomie zachowań czy deklaracji światopoglądowych i politycznych różnych decydentów.
    Wszędzie tam, gdzie chodzi o stanowienie prawa, czy przeciwstawianie się ingerencji po prostu w ludzką prywatność.

  119. stasieku
    3 czerwca o godz. 13:47
    Calkowicie sie zgadzam. Wprawdzie zaraz wyskoczy jakis pisuar , no moze krypto jak Jedrek Falicz i zacznie sobi rzśyc z tego *bulu*, ale niech mu tam, niech ma ucieche.
    Co do doradcow ? Moze ten Nalecz dobrze doradza, ale wolalbym go nie widziec i slyszec. Wprawdzie przy pisuarach, to Nalecz gosc do rzeczy. Ale jesli wezmiemy za wrzozec kultury, inteligencji Bruidzinskiego, Hofmana, Blaszczaka, Kaczynskiego czy Staniszkis, nie mowiac o Faliczu, to wlasciwie kazdy zacznie uchodzic za normalnego.
    Nalecza sklonnosc do glupawych dykteryjek jest drazniaca. Ale niech tam..

  120. Postanowił, że nigdy więcej nie poprowadzi żadnego spotkania z cywilami, póki nie nauczy się wszystkiego o zasadach parlamentaryzmu. Z pedantyzmem zawodowego oficera przez kilka lat zbierał materiały i porównywał podstawowe procedury parlamentarne, ze zdumieniem obserwował pewien woluntaryzm w interpretacji tych procedur i postanowił to wszystko uporządkować. Napisał książkę, która wydawana jest do dnia dzisiejszego (sprzedano grupo ponad pięć milionów egzemplarzy) i która przez prawie sto lat była częścią programów szkolnych w Ameryce.
    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-kiedy-wolnosc-ma-znikoma-szkodliwosc-spoleczna/
    =============

    Może i u nas coś takiego by się przydało?
    Oglądając Sejm, czy debaty telewizyjne, nietrudno się zniechęcić do polityki.
    Efekt?
    Frekwencja sięga dna.
    Głosować idą wyznawcy, nie wyborcy…..

  121. mag
    3 czerwca o godz. 13:55
    Obys czesciej pisala ! Chocby dla przywrocenia blogowi rownowagi, bo oszolomy zebraly sie po jednej stronie i blog zaczyna nabierac wody.

  122. @zyta
    „Moze co innego rozumiem przez slowo zaszczuci, bo tego jakos nie wiedze. ”

    Jak masz to widzieć skoro nie mieszkasz w Polsce?

  123. Lewy
    3 czerwca o godz. 13:50

    Dlaczego przerwałem wywód? Zainspirowałeś mnie (cóż, nie dziw: masz tak wielką głowę nie od parady), więc poczytałem se teraz o dinozaurach.

    Ła, miały głowy, że hej, ale nawet te z największymi głowami mogłyby pozazdrościć tobie twojej wielkiej głowy.

    Ps. Hm, rusz więc głową (no, chyba że pusta) i przemyśl to i owo w kontekście wielkich głów dinozaurów i tego, do czego to doprowadziło, jeśli chodzi o los tych niewątpliwych głowaczy.

    A, jeśli chodzi o spłaszczenie, na pewno wiesz, że we współczesnym świecie super techniki informatycznej, im coś bardziej płaskie, tym lepsze, bardziej pojemne, funkcjonalne, niezawodne. Dlatego z przeprosinami wyskoczyłeś niepotrzebnie, bo ja ci dziękuję za pożyteczną robotę na moją rzecz. A twoją wielgachną głową jesteś jak komputer z lat pięćdziesiątych…

  124. mag,

    NIe ma co się podniecać. Falicz to tylko interfejs sztabu czarnych piarowców, którzy jak ten przysłowiowy milion małp przy milionie maszyn do pisania tłucze Faliczowi teksty do wrzucania na blogach. Falicz siedzi w Autralii i wie o codzienności polskiej tyle, ile wystukają mu jego małpy, a troski o Polskę w nim tyle, ile troski o kangury lub o żaby, co to żrą wszystko i są trujące (nie pamiętam, jak się toto nazywa). Pamiętaj, Falicz to robot, a więc po co masz się z nim łomotać ?

  125. Mama głosy, ze za niewątpliwe zatomizowie polskiego społeczeństwa odpowiedzialna jest demokratyczna transformacja, oraz takich na blogu, którzy obawiają sie „prawego sektora” więcej, jak wielkoruskiego nacjonalizmu, którym posługuje sie Putin.
    Stawianie na ludzka głupotę dalej sie kalkuluje.
    A wiec drodzy „agenci …” Jeszcze raz: jakiś „prawy sektor”, albo jak on sie zwał, to może Polskę pocałować dokładnie tam gdzie sie na dole plecy kończą, kiedy wielkoruski nacjonalizm stanowi juz całkiem inne zagrożenie dla Polski.
    Za zanik, albo brak społeczeństwa obywatelskiego nie ponosi odpowiedzialności demokratyczna transformacja, ale lata PRL-u w którym kontrola była najważniejsza i wszelka nieodgorna inicjatywa społeczna była zagrożeniem dla monopolu PZPR-u.

  126. Gajowy M.

    ów wykres to właśnie kwintesencja bredni dr. Kwaśniewskiego.

  127. Panie Falicz bagatela ,zjedza ich myszy Popiela..
    ..tak,tak jak Kaczynski chodzi z pochodniami to mysli ,ze narod oswieci ..
    Pozdrawiam
    ps. Pan to jak zwykle kilka razy utnie i jeszcze Panu za krotko ?

  128. mag
    3 czerwca o godz. 13:55
    Andrzej Falicz
    Wyprowadził mnie pan trochę z równowagi swoimi ostatnimi wpisami na różnych blogach. A jednocześnie rozśmieszył.

    Mój komentarz
    Mag, oglądałem przed godzina powtórkę w TVP1 tego programu przed Wiadomościami ( zapomniałem nazwy). Tematem było 25-lecie. Jeden z zaproszonych gości poinformował widzów, że Masłowska w ostatnim wywiadzie przekazała ciekawą metaforę o krajanach.
    Gdyby zamienić w Polsce całą nienawiść, która krajanie sobie przekazują i innym, na energię, to znikłyby natychmiast problemy gazowe, budowania elektrowni jądrowej, wykorzystania zielonej energii, itd. Polska zasilana własną nienawiścią gnała by do przodu, ekonomicznym tygrysem by się stała.

    Swoją drogą, to Falicz zasługuje na uwagę jako kreator, takie slogany, jak ten – Polacy są zaszczuci, ogłupieni, zatomizowani, skonfliktowani PROGRAMOWO, oraz drugie powiedzonko – rząd Tuska jest czymś najgorszym, co mogło się Polsce przydarzyć w 25-leciu, że nic tylko chłonąć i gratulować – chapeau bas.
    Nie dość, ze zaszczuci, to programowo zaszczuci. W tych powiadomieniach Falicza dostrzegam frustrację, gorycz, nienawiść oraz teorię spiskową. Wszystkiego po trochu.
    Pzdr, TJ

  129. atalia
    3 czerwca o godz. 14:12
    Troche sie z toba pobawilem, bo lubie bachory, ale juz wystarczy. Ty chcialbyc, dziecino, zebym kontynuowal zabawe w plaski leb, wielki leb. Ja tylko na poczatku napisalem, ze ty masz malutki lebek, a ciebie to rozdraznilo i zaczales mi sie odgryzac duzym lbem. Przeciez to normalne, ze dziecko ma maly lebek, a dorosly duzy leb. Jak urosniesz to ci i lebek urosnie i przestaniesz meczyc doroslych Pinochetem, bo sam bedziesz dorosly. Badz cierpliwy. A ja , jak ci juz powiedzialem przerywam zabawe. Jakbys chcial zagracw chinczyka to moze przychyle sie do twej propozycji.
    Trzymaj sie maly.

  130. Lewy
    3 czerwca o godz. 14:34

    Oj, ależ mnie rozdrażniło, ho, ho. Weterynarza wezwali, aby zaaplikował mi dawkę przeciw wściekliźnie…

    Ale dobra, wapniaku, masz rację: przede mną przynajmniej przyszłość, podczas gdy przed tobą…, więc ci ustępuję przez wzgląd na starcze czoło poradlone rozmyślaniem.

  131. Polonia-Sawa
    3 czerwca o godz. 14:24

    Co prawda, toć i prawda: gdy podczas Dni Jacka Kuronia maszerowali z pochodniami, to oświecili… Widać – w blasku tych Kuroniowych pochodni – że są słuszne marsze z pochodniami i są takoż jak najbardziej niesłuszne.

  132. TJ
    3 czerwca o godz. 14:28

    Oczytana……
    Pierwowzór był nieco inny.
    „Gdyby energię kobiecych języków skierować na produkcję prądu, można by oświetlić spore miasto”
    Zdaje sie że Wilde popełnił takie obrazoburstwo…….

    Wspólne dzieło POPIS- Instytut Polskiej Nienawiści, niestety prądu nie produkuje.
    Ale emocje i oszczerstwa.
    Przy budżecie rzędu 220 milionów rocznie, jest dla sponsorów niewyczerpaną składnicą kalumni, insynuacji i pomówień…..

  133. @mag
    3 czerwca o godz. 13:55
    „Zupełnie czym innym są dzisiejsze wyjazdy młodych Polaków do pracy, w ramach otwartych granic i możliwości, bo to nie są migracje z powodu prześladowań czy „za chlebem” w dosłownym tego słowa znaczeniu”.
    ———
    Wyjazdy w celu poznania języka i kultury i/lub zdobycia doświadczeń zawodowych stanowią może kilka procent polskiej emigracji. Zdecydowana większość wyjeżdża ZA CHLEBEM, tj. żeby w ogóle przetrwać i zapewnić przetrwanie swojej rodzinie (często pozostawionej w kraju) lub – w przypadku młodych – żeby móc się usamodzielnić, uniezależnić od rodziców, założyć rodzinę, a nawet mieć dzieci. Wielu rozsądnych i wartościowych młodych ludzi wybiera również emigrację z przyczyn, które śmiało można nazwać politycznymi – nie może znieść urzędniczych szykan, zwyrodniałego sądownictwa, powszechnego złodziejstwa, klerykalizmu itp.

    Wraca niewielu, a większość z tych, którzy wrócili, chce wyjechać z powrotem (o ile to jeszcze możliwe). Być może niektórzy zjadą tu na emeryturę, jeśli dorobią się takowej za granicą, bo życie w Polsce za emeryturę angielską lub norweską może być całkiem znośne.

    Zawsze można się pocieszyć, że na Ukrainie jest gorzej, bo absolwentki tamtejszych uniwersytetów przyjeżdżają do Polski pracować jako służące. Ale czy to na pewno jest powód do dumy?

  134. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 15:33

    Możesz założyć IPM (Instytut Polskiej Miłości) i nawet dostać wsparcie z budżetu z tych 220 milionów oraz z UE.

    Ps. Pierwsza sprawa do odkłamania i rozmiłowania: np. Magdalenka: picie wody z kranu a nie wódy przez starannie wybranych reprezentantów narodu zarówno z lewa, jak i z prawa. Co ja gadam: Narodu.

  135. rem
    Masz rację. Każdy medal ma dwie strony. Ten migracyjny też.
    Zresztą o tym pisałam. Wymieniałam również jako jeden z istotnych powodów coś, co nazwałam duszną, atmosferą dulszczyzny, która powróciła do Polski w całej krasie, bo rządzi nami prawica, która tylko ubiera się w różne szatki dla zmyłki, jak PO, wraz z kk. Choćby ten spektakularny wyjazd dwóch lesbijek z dzieckiem jednej z nich, bo miały dość szykan
    Ja tylko zwróciłam uwagę, że całkowicie zmieniły się okoliczności.
    Za mojej młodości była to decyzja dramatyczna, bo oznaczała nierzadko zerwanie z krajem na czas bliżej nieokreślony. Zwyczajnie władze mogły cię złośliwie nie wpuścić. Nawet na pogrzeb matki lub ojca. A potem nie wypuścić.
    A z tą pracę dzisiaj „dla chleba” to też nie całkiem tak.
    Nie wszystkim przecież udaje się np. w Anglii pracować w swoim zawodzie, tyle ze zarobek na przysłowiowym zmywaku może się bardziej opłacać. Tam. Nieporównywalnie wyższe są teraz oczekiwania młodych, gdy chodzi o start życiowy. Oraz niecierpliwość.
    Moje pokolenie zadowalało się w młodości byle czym, ale dzieci jakoś się rodziły. Własne M2 , M3 – to był szczyt marzeń, nie mówiąc o talonie na malucha czy wczasach w Bułgarii, bo zarabiało się marnie i wielu rzeczy zawsze brakowało, ale człowiek był jakoś „przywyknięty”, a jak już mu się udało wyrwać na jakieś stypendium czy do pracy na czarno to wracał jako krezus, bo przelicznik dolara był nienormalny.
    No ale było się młodym, więc i świat wydawał się piękniejszy i bardziej przychylny.

  136. rem
    Ciągle jeszcze dzieli nas dystans w stosunku do zamożnych krajów UE.
    Z wiadomych względów, więc zamiast narzekać, że ludzie mogą również gdzie indziej pracować, legalnie, wypada się cieszyć.
    Wciąż pokutuje w nas myślenie, że migracja to koniec świata, a tymczasem ten świat się po prostu otworzył!
    Jeszcze raz powtarzam – nie jesteśmy już przypisani do ziemi, a możliwości dowolnego przemieszczania się bez widzimisię jakiegoś urzędasa i politruka, to przecież wolność! Tak niby przez nas wymarzona!
    Nigdzie nie jest powiedziane, że im ludniejszy kraj, tym automatycznie bogatszy.
    Niech nas będzie np. 30 mln, ale żyjących w dobrze zarządzanym kraju, którego zamożność wzrasta.
    To populistyczne pieprzenie, że nie będzie miał kto „zarobić na nasze emerytury”, można między bajki włożyć.
    Przecież poza Niemcami, Francją i Anglią, ta bogatsza Europa składa się z niewielkich krajów, przynajmniej pod względem liczby mieszkańców (Skandynawia czy Beneluxy).

  137. atalia
    3 czerwca o godz. 16:10

    Pewna instytucja krzewi miłość od 1500 lat.
    Widzisz jakieś efekty?
    Za Don Kichota robić nie będę…..

    Natomiast podłość, małostkowość, stronniczość, pycha, ma sie coraz lepiej w Pomrocznej.
    Sojusz Tronu z Ołtarzem po zawarciu Konkordatu jest coraz bardziej widoczny.
    A oddanie szkół w pacht tej instytucji, wpływu na wychowanie młodego pokolenia, to zbrodnia.

  138. Ubóstwo ustawowe to obecnie dochód nie wyższy niż 542 zł, gdy utrzymujemy się sami. W przypadku rodziny 2+2 to mniej niż 1824 zł miesięcznie, czyli 456 zł na osobę. Poza tym GUS podaje jeszcze statystyki dla ubóstwa skrajnego i relatywnego. To pierwsze to inaczej życie poniżej minimum egzystencji, czyli za środki, które nie pozwalają na normalne funkcjonowanie organizmu.

    Obecnie w ten sposób żyje aż 7,4 proc. Polaków. To o 0,6 pkt. proc. więcej niż rok wcześniej. Nieznacznie, bo o 0,1 pkt. proc. spadło jedynie do poziomu 16,2 proc. ubóstwo relatywne.
    http://finanse.wp.pl/kat,1036117,title,Polska-bieda-coraz-wieksza,wid,16644735,wiadomosc.html
    =================

    „Lecz generalnie, jest kapitalnie”…….

  139. rem
    Sorry, że piszę tak na raty, ale sprowokowałeś mnie do odpowiedzi, która ciągle wydaje mi się niedostateczna.
    Nawet nie próbuj porównywać Polski z Ukrainą. Coś o tym wiem, bo zjeździłam kawał tej zachodniej dwukrotnie w 2001 i 2011 roku, nie tylko miasta, ale i głęboką prowincję.
    Poczynając od infrastruktury, organizacji państwa po mentalność ludzi – masakra!
    Myśmy odwalili kawał dobrej roboty, jeszcze przed wstąpieniem do UE, oni zmarnowali okres prawie porównywalny (formalnie uzyskali niepodległość w 1991(?) Wydawało się, że pomarańczowa rewolucja pchnie ich wreszcie do przodu. I okazało się, że kolejne 10 lat w plecy!
    Nie dziwota, że przyjeżdżające do Polski Ukrainki i Ukraińcy nie mają powodów do dumy z osiągnięć swojego kraju.
    Okazują się zresztą świetnymi pracownikami, ale nie u siebie?
    Z nami był podobny problem. Wydaje mi się jednak, że został przełamany, bo i u siebie pracujemy coraz lepiej. Wystarczy przejechać się po kraju i zobaczyć jak wygląda prowincja ukraińska w porównaniu z Polską.
    Nie wiem np. dlaczego mieszkańcom tej lub innej wsi ukraińskiej nie chce się postawić porządnego ogrodzenia, posadzić kwiaty przed domem albo wysypać choćby szutrem drogę przez wieś. Gdy pytałam, co robi ich samorząd, patrzyli na mnie jak na kosmitkę.

  140. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 16:51
    Znowu znalazles wiesci ponure jak diabli. Ale powiedz Wiesku: Co robic ? Jak zyc z taka wiedza ?
    A jestes pewien, ze sa tacy co zyja ponizej poziomu zapewniajacego im egzystencje ? We Francji tez takich widuje, co to wybrali taki styl zycia. Maja caly majatek przy sobie, czyli jakis brudny tobol ze starymi ubraniami, towarzyszy im pies albo i dwa.
    Nie zauwazylem, zeby jakis francuski Wiesiek na tej podstawie snul dywagacje na temat nedzy Francuzow.

  141. I bardzo dobrze, że Polacy wyjeżdżają popróbować szczęścia gdzieś indziej. Przynajmniej część z nich odtruje się z katopatriotycznego miazmatu. Sam jezdziłem, robiłem w Niemczech i we Francji – dobrze mi to zrobiło.

    Biedni są w Polsce ? A gdzie ich nie ma ? Byli, są i będą. Z nimi, czy bez nich – jest kapitalnie w tym sensie, że tylko cieszyć się, że szary, bezmięsny i siermiężnym PRL został daleko w tyle.

  142. @Lewy
    Ja też trochę ponarzekam.
    Samochód zwany bestią wyjechał z dziedzińca Belwederu do URM w Alejach, ale skręcił w lewo.
    Ki diabeł pomyślałem, ale w trakcie rozmowy komentatorów w studiu TVN Biznes i Świat (rewelacyjny kanał), p. Jacek Pałasiński wyjaśnił, że „promień skrętu” bestii, uniemożliwia wjazd od Belwederu. Trzeba by na dwie raty skręcać (!?).
    Pojechała kawalkada odnowioną al. Szucha (cacko po remoncie) i od północy zaatakowała główne wejście URM.

    Zapytasz: „na co się miałeś poskarżyć?”.
    Odpowiadam: jak mogli planiści/projektanci podjazdów nie przewidzieć sekwencji dla bestii: Belweder-URM i zmusili prezydenta supermocarstwa do dodatkowych kosztów paliwa, nie mówiąc o zabezpieczeniu trasy.

    Ale się dzieje!

  143. Lewy,

    a to tym nie wiesz, że jojczenie i wieczne niezadowolenie, to genetyczne cechy prawdziwego Polaka ? Taaa…, no może i się porawiło, ale statków juz nie robimy, jak kiedyś, i półprzewodników… Łeeee… a gdzieś indziej, to i tak mają lepiej… Pffff…. takie tam autostrady… W Niemczech, to są autobany… no i ta bieda…Eeee tam, w dupie mam taką Polskę …

    Tak jakby od tego, że produkowano statki przybywało wtedy lodówek, pralek, i samochodów. Lewy ! Kipiłbyś sobie rudomasowiec ? Albo drobnicowiec ? Te tak opłakiwane staki z polskich stoczni i tak w większości pływały pod ruską banderą, a za statki Sowiet płacił rublem transferowym, złotym dewizowym lub rudą żelaza, która przetapiano na stal, z której walcowano blachę na statki, które sprzedawano do Sojuza, żeby dostać rudę. A trzeba było walcować na blachę na pralki, lodówki i na samochody, trzeba było zadbać, żeby było po co te lodówki kupować, to może by i tej rocznicy jutrzejszej nie było ?

  144. Oldthinker
    3 czerwca o godz. 17:05

    Niejaki Napoleon też nas kupił czczymi słowami.
    A potem szafował naszą krwią na wszystkich polach bitew, używając do tłumienia cudzej wolności……
    Teraz jest dokładnie tak samo.

  145. stasieku,

    czy ciebie też pogięło ? No i co z tego, że wyjeżdżał na raty ? Skoro tak wyjeżdżał, to widać Secret Serwis zaakceptował takie rozwiązanie. Zresztą nie tylko pod Belwederem byłyby takie problemy. Czy ty myślisz, że wszędzie, gdzie jeździ prezydent USA ze swoją bestią są takie podjazdy, żeby bestia mieściła się bez problemu ?

    Jojczyć, jojczyc… choroba ! co za ludzie !

  146. Andrzejewski (pisarz był kiedyś taki) popełnił m. in. „Lament papierowej głowy”.
    Tytuł jako żywo pasuje do Wieśka, lamentującego nad poziomem życia w aktualnej Polsce.
    Może by tak ruszyć sempiternę, oderwać się na chwilę od komputera i rozejrzeć po realu?!
    Przytaczanie argumentów na przepaść między choćby późnym Peerelem a dzisiaj nie ma sensu. O tym, jak wygląda polska prowincja, że o miastach nie wspomnę pisze choćby mag@.
    Zresztą, wystarczy zerknąć na świat poza Wikipedię i dane GUS-u.
    Mój brat (wciąż ma CO na piec węglowy i strzyka mu w kręgosłupie) szukał ostatnio pana do zrzucenia 2 ton węgla. Zero zainteresowania. Znany mu bezrobotny, wiecznie poszukujący puszek po piwie, by je oddać w składnicy i zarobić na pełne, na propozycję zarobienia w godzinę 50 złotych, tylko pogardliwie parsknął.
    Istnieją, oczywiście, obszary biedy i wykluczenia, ale są one tam, gdzie były i za komuny.

  147. @Georges53
    supplement (po czasie niezłym czasie ) ,
    miało, znaczy się ( 😉 ) być : keep yourself fit.

  148. Lewy
    3 czerwca o godz. 17:06

    W swojej niezwykłej łaskawości nasze paniska zadekretowały, że 542 zł starczy w naszym klimacie na życie…….
    To jakieś 170$ miesięcznie.
    Kwota wolna od podatku jest również oszałamiająca- około 3 000 zł……

    Porównaj to ze swoim opodatkowaniem, a wyliczysz różnice pomiędzy życiem tam i tu.
    Najmniej zarabiający są najwyżej opodatkowani zarówno pośrednio jak i bezpośrednio.

  149. Wiesiek59
    O matko! Czy ja dobrze zrozumiałam?
    Teraz naszą polską krwią na polach bitew szafuje Obama? Jak kiedyś Napoleon?
    Twoje dzisiejsze kolejne doniesienia na temat życia w Polsce z różnych frontów, niekoniecznie bitewnych, strachem mnie napawają. Już Lewy zwrócił na to uwagę.
    Czyżbyś z Faliczem chciał konkurować?
    .

  150. @ Kartka z podróży
    Za b. młodych lat ckniły mi się tzw. wolnoścowe zawody jak marynarz, lotnik (był, a jakże, skok z wieży spadochronowej) , kierowca koniecznie ciężarówki czy też…maszynista parowozu (nie tam żadnego elektrycznego „składaka”). W praniu wyszło zupełnie inaczej, w sumie nawet nieźle, bo mimo zmian pracodawców , zajęcie (i chleb) zawsze miałem.

  151. mag,

    niestety, ale w swych konkluzjach wiesiek59 konkuruje tylko i wyłącznie sam ze sobą.

    I zazwyczaj wygrywa.

  152. Georges53
    3 czerwca o godz. 8:45
    Szacunek.

  153. Swoją drogą ciekawa jestem, jaką „narrację”/wykładnię przyjmie PIS w związku z wizytą Obamy.
    No bo chyba nie będzie mowy o tym , że Tusk „na kolanach”. Tym razem prawidłowo chyba klęka.
    „Polska największym przyjacielem Ameryki” rzecze Obama do premiera, który przecież jest tylko parapremierm, podobnie jak Komorowski tylko paraprezydentem.
    Sztabowcy Prezesa mają ciężki orzech do zgryzienia!

  154. Zezem

    To dobrze, że w dzieciakach się rozbudza takie wolnościowe potrzeby, choćby podsuwając im perspektywy takich zawodow. Tym samym ukierunkowuje się im wolnosciowo wyobraźnię, marzenia… .
    W Galicji hiszpańskiej, na Costa de la Muerte, widziałem szkołę wybudowaną na wysokim klifie. Przed szkołą, od strony oceanu, było boisko i plac zabaw – oczywiście odgrodzone wysoką siatką od przepaści. Tak więc dzieci uczyły się, bawiły, grały w piłkę patrząc na bezkres Atlantyku, płynące po nim kutry rybackie.
    Zastanawiałem się jak ten widok ksztaltuje im charaktery, predyspozycje psychiczne. Na pewno zupełnie inaczej niż mury, ściany, urbanizacyjne osaczenie – np blokowisk.

    Pozdrawiam

  155. A ja zamiast wizyty piontej kolumny w Warszawie obiejrzalem sobie piekny film radziecki Lecom Zurawie . To arcydzielo nie dla karzdego.Ide spac

  156. mag
    3 czerwca o godz. 17:56

    Której to partii poseł wypowiedział znamienne słowa:
    „to koniec cywilizacji białego człowieka”……..

    Takie poglądy mogą dominować wśród patriotów.

    Wycieczki naszych wojsk do Iraku, Haiti, Afganistanu, Czadu, Mali, są dość dyskusyjne.
    To akcje ściśle militarne, z których mamy niewiele poza kosztami i szkoleniem naszych zabójców.
    Popularności w świecie islamskim raczej nam nie przysparzają.
    Racje strategiczne, czy moralne, dość wątpliwe.
    Element turystyczny też w grę nie wchodzi.
    Podziwianie widoków pod ostrzałem jest ryzykowne, a kobitki w burkach są mało pociągające.
    Więc po co?

  157. @rękoczyn, 17:24
    Nie znamy się i dlatego Ci wybaczam podejrzenie o „pogięcie”.
    To był niby kpiarski tekst, wyprzedzający posty wybrzydzających wszystko PISowców (‘mag’ już czeka na te piski).
    Ciekawe, co dzisiaj powie p. Staniszkis w TOKFM.
    A swoją drogą muszę uważać z kpinami/ironią/przybieraniem póz, bo prowadzi to często do nieporozumienia.

    Teraz się gryzę w język – może Ty, ‘rekoczynie’ tez zakpiłeś, a ja poważnie odpowiadam…
    3msie

  158. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 17:22
    Mocno się zapędziłeś. Nie te czasy i nie te układy polityczne. Napoleon to był bardzo zdolny polityk i przywódca.
    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=587
    Coś tam dla Polaków jednak zrobił , choć nadzieje były daleko większe (jak zwykle)
    Dla USA Polska to pionek w grze , teraz gra nami przeciw Putinowi i jego Rosji, bo początek politycznych zamierzeń raczej nie wypalił i Rosja zamiast być osłabiona została wzmocniona , a Putin wzmocnił swą pozycję. USA nie chce jednak zrezygnować z działań które zaczęło i Polska z tego powodu zaczęła być istotna. Znając naszych polityków obawiam się, że dadzą się wykiwać (a można na tym zaangażowaniu USA jednak coś ugrać)

  159. Z.B.I.G
    Jak zwykle obrodziły truskawki i plantatorzy mają problem, bo „bezrobotni” nie zgadzają się na proponowane stawki.
    Podobnie młodym po studiach „nie opłaca” się zarabiać niewiele nie stażu, chcieliby od razu kilka tysięcy, a umowę bezpieczną na całe życie najlepiej. Przerysowuję ja, ale i jojczenie jest przerysowane.
    Oczywiście, że nie brakuje złych pracodawców-wyzyskiwaczy, ale tacy zdarzają się wszędzie. Nie tylko w Polsce.
    Media zwykle nagłaśniają albo skrajny wyzysk tych, którzy wyjechali i dali się wykorzystać , bo np. języka w ogóle nie znali, albo szczęśliwe matki Polki, które w Szkocji, czy Anglii urodziły potomstwo, no i w ogóle ludzi, którym się gdzieś powiodło.
    Na takich podstawach nasi politycy z różnych opcji, w zależności od potrzeb, zwłaszcza kampanijnych, snują opinie i prognozy – co komu pasuje w danym momencie.
    A lud (nawet nie ciemny) kupuje albo nie.

  160. maciek.g

    „a można na tym zaangażowaniu USA jednak coś ugrać”

    To my powinniśmy na wzór chytrych Jankesów czerpać z układu korzyści? Moja wiara w bezinteresowną naturę Polaka legła w gruzach.

  161. Wiesiek
    Zdużą przykrością konstatuję, że demagogia wTwoichkomentarzach, ma przyrost geometryczny. I jes mi jakoś podwujnie przykro, bo latami ceniłem Cię za pracowitość, i rozsądek a od dłuższego już czasu, mam wrażenie, że podrzucane linki, służą Ci jedynie do błyśnięci kolejnym, bezrefleksyjnym niestety komunałem. Na równi z ukierunkowaną jednostronie, punktowo tematyką, razi wybiórczość i tendencyjność dobieranych fragmentów. Pomijanie istonych informacji wygłąda na jawną manipulację gdyż stoi w jawnej kontrze do końcowej konkluzji. Przez to, przede wszystkim sama konkluzja jest już zafałszowana a i szczątkowy obraz nie rzeczywisty.
    W tymże samym, linkowanym przez Ciebie artykule, jak byk stoi (będę jechał z pamięci, więc gdzieś nieznacznie mogę się kropnąć, każdy może zweryfikować) : od 2007, odsetek żyjących poniżej progu ubóstwa, mimo kryzysy, systematycznie spadał . Z 12, 6% do 6,8 w 2012. Rok zeszły to wzrost tego odsetka, w czym nie małą rolę odgrywa zmiana wartości progów interwencji socjalnej, a nie skokowy rozrost obszarów ubóstwa. Dla porównania, na wychwalanej przez Falicza pod niebiosa Białorusi, a i przez Ciebie docenianej, odsetek ludności żyjących poniżej tego progu, wynosi ….27,1%. Nie ma na globie państw kapitalistycznych, gdzie odsetek ten, byłby zerowy, i nie ma potrzeby kłuć po oczach nikogo, powszechnym bogactwem Kuby, Korei Pn, czy Wenezueli.
    W swoich załganych wpisach, AF szermuje ostatnio 60- cioma procentami rodaków, żyjącymi poniżej minimum socjalnego.Nie mylić z progiem ubóstwa. Ostatnie zestawieni, które udało mi się odnaleść, a dotyczące danych z tego miernika, pochodzi z roku….. 2003 i wynosi 59%.
    Skoro więc 50% rodaków, mieszka w domach jednorodzinnych, własnych, na 13.7 milionów wszystkich zasobów mieszkaniowych ( ponad 23m2 na głowę) a co drugi posiada samochód wliczjąc w to niemowlaki, i lata regularnie po Egiptach i Alpach to nieosiągalne prze 60% rodaków min socjalne musi być jakieś kosmiczne.
    Tak więc, zamiast nieustanie bić tą samą pianę, wywalając na blog swoje pokrzywione frustracje, czas zastąpić wieczne narzkactwo jakąś konkluzją rzeczywistą, na początek. A nie stale udowaniać tylko, że jednak się nie kręci. Kręci się, no może nie jak w Chinach, ale jak tam z progiem ubóstwa? Socjalnym minimum? Czy aby nasz rodzimy, trwale bezrobotny, nie byłby tam reprezentantem klasy niższej średniej? No może by i nie był. Tamtejsze rozwarstwienie, jest przecie minimalne….

  162. maciek.g
    3 czerwca o godz. 18:14

    To co zrobił, zawdzięczamy pani Walewskiej i alkowie……
    A kości pół miliona patriotycznej młodzieży zaścieliły pola bitew wszystkich chyba kontynentów.
    Warto było?

    Wracając do wątku.
    Polacy nie martwcie się, że wyjechało 10% populacji w wieku produkcyjnym i….poborowym……
    Że wyjeżdża więcej lekarzy niż kończy akademie medyczne.
    Że większość przetargów wygrywają firmy zagraniczne.
    Że spada nam populacja.
    Że wzrastają długi- jak na razie 38 000 na głowę.

    Przecież jest dobrze, jak donosi prasa, a najlepszą polityką jest jej brak.
    Kononowicz, to był PROROK?

  163. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 16:41

    Z tą instytucją krzewiącą od 1500 to mnie zamuliłeś, ale się jakoś odetkałem.

    A co mnie instytucja obchodzi, do mnie się nie pcha, ja do niej też i dobrze oboje na tym wychodzimy. Nie pałowałem niewinnych ludzi i podatki płacę jak Tusk przykazał. To powinno wystarczyć, no, chyba że każą ze szturmówką na pierwszego maja iść, to się wtedy wkurzę.

    Podłość, małostkowość itd. Moralistą jesteś? To bierz się za wychowywanie i krzewienie. Może ci się uda, skoro inni sobie nie radzą.

  164. Lewy
    3 czerwca o godz. 13:00

    GajowyM.
    3 czerwca o godz. 11:54
    ===========================================
    W sprawie mleka dla chińczyka odsyłam na http://www.forum.dr-kwasniewski.pl
    jest tam wyszukiwarka – o mleku jest kilka godzin czytania, …
    Chińczyk może mieć trochę inną florę bakteryjną, inne przyzwyczajenia
    żywieniowe i to dlatego mleko może mu nie pasować, genetyki bym do tego nie mieszał.

    Kwaśne mleko to inny temat: spełnia dwie zasadnicze funkcje; uzupełnia florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym człowieka( metabolizm), a białko jest doskonałym materiałem budulcowym jeżeli doda się do kwaśnego mleka tłuszczu
    to pomoże na hemoroidy.
    Ostrzegam: mleko krowie, w czystej postaci nie nadaje się dla człowieka z powodu cukru, którego jest za dużo dla człowieka. Spożywamy tylko przetwory mleczne.
    Jedynie mleko krowie prosto od cycka, jeszcze ciepłe, jest dobre, jest lekarstwem.
    Mleko pasteryzowane jest trucizną – gnije w przewodzie pokarmowym człowieka.
    Podobnie śmietana pasteryzowana, jeszcze większa trucizna.

  165. Amerykańska agencja wybrała pięć kluczowych osób które doprowadziły Polskę do demokracji:
    Lech Wałęsa, Jan Paweł II, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Wojciech Jaruzelski
    Nic dodać, nic ująć.

  166. W dniu 4 czerwca 2014 r. punktualnie o godz. 22:00 zapalmy światło w oknie wszystkim tym, którym transformacja ustrojowa i wprowadzony w jej wyniku krwiożerczy kapitalizm odebrał życie. Uczcijmy wszystkich tych, którzy z biedy, nędzy, desperacji i braku jakiejkolwiek nadziei na pomoc państwa w ciągu minionych 25 lat w wolnej Polsce popełnili samobójstwo, uczcijmy pamięć tych wszystkich, którzy nie doczekali swojej kolejki u lekarza i zmarli na skutek chorób, tych wszystkich, których głodowa renta, czy emerytura w naszym kapitalistycznym państwie doprowadziła do śmierci z wychłodzenia organizmu, z wycieńczenia lub z braku lekarstw.

    Zapraszajcie wszystkich swoich znajomych do udziału w wydarzeniu.

    Cześć ich pamięci!

    https://www.facebook.com/events/856264584388143/?ref_newsfeed_story_type=regular

  167. stasieku,

    skoro tak, to przepraszam za pogięcie !

    Dałem się złapać na ironię, bo sam dobrze wiesz, że cokolwiek by się nie działo i jak by się nie działo, to i tak będzie nie tak.

    Eee, panie ! Co tam oni zrobili takie to tam ! A kto to widział ? Kiedyś, to robili, a teraz ?

    Ukłon (czyli zgięcie, jakby nie było)

  168. Ostatni Polak odpadał dziś z Turnieju tenisowego w Paryżu . Przeciaganie „liny” dobrego nastroju po przegranych pani Agnieszki i pana Jerzego opinią ,że to tylko singlisci ,zakończyło sie dziś .
    Wracamy na ziemię w nadziei na dobrą trawę .

  169. Juz się gubie w tych ironiach.

    Fidelio ! Ty tak dla jaj, czy na poważnie ?

  170. Jeszcze o WOLNOŚCI.
    Nie usłyszycie tego z ambony, co najwyżej krótkie cytaty
    przeczytane tak, że nie wiadomo o co chodzi.
    Księga Wyjścia Starego Testamentu w całości poświęcona jest
    wolności, jak ją się robi.
    Proszę nie wstawać od komputera, i nie szukać Biblii,
    tego się czytać nie da, do tego trzeba mieć specjalną wiedzę,
    taką jaką miała profesor .nieboszczka, Barbara Skarga.
    Dla nas wystarczy interpretacja: znakomicie to robi mój, bardzo
    przepraszam za natręctwo, mistrz, lekarz medycyny Jan Kwaśniewski.
    Pisze: Mojżesz 3000 lat temu, zrealizował doświadczenie polegające
    na wyprowadzenie roślinożernych Izraelitów, niewolników w ówczesnym
    Egipcie – w 40 letnią wędrówkę po pustyni do „ziemi obiecanej”, gdzie
    tylko miód i mleko, a Izraelici po tej kuracji stają się ludźmi wolnymi.
    Obrazowo mówiąc Mojżesz przerabiał przez dwa pokolenia roślinnego
    Amerykanina, grubego i wysokiego niezdolnego do pracy — na Japończyka szczupłego, zwinnego, mało ważącego na diecie z produktów pochodzenia zwierzęcego,wieprzowina , produkty mleczne, i inne robactwo…
    Po szczegóły odsyłam do Jana Kwaśniewskiego, jego książki pod tytułem
    „Jak nie chorować”

  171. Kartka 23.18
    Kilka razy widziałem Matkę Królów, dobry film wg Brandysa i pamiętam ze grali tam bardzo dobrzy aktorzy np. Zapasiewicz, Linda, Bista, lub Maria Teresa Wójcik, ale Szczepkowskiej nie pamiętałem, wiec sprawdziłem i okazało się że w Wikipedii nie ma jej w obsadzie, a są inne zupełnie nieznane z nazwiska dziewczyny w epizodach. Ale skoro ją pamiętasz, to dowód że masz FENOMENALNA pamięć lub sentyment do JS. Tak czy owak kariera jej nie wyszła i może dlatego tak się żarła z Janda w tym samym teatrze. Gratuluje pamięci wzrokowej i pozdrawiam

  172. Mimo formalnego wstrzymania jakiejkolwiek współpracy NATO z Rosją i zamrożenia wspólnych przedsięwzięć militarnych, program śmigłowcowy o wartości (razem ze szkoleniem, dostawą części zamiennych i serwisem) grubo ponad 1 mld USD (ponad 3 mld zł) musi być jednak kontynuowany i zakończony. Wymaga tego logika całego przedsięwzięcia.

    Program budują oczywiście pieniądze amerykańskich podatników, ale także rosyjski wkład własny Moskwy w postaci szkolenia personelu naziemnego do obsługi całej floty nowych afgańskich Mi-17W-5. Założono bowiem na początku przedsięwzięcia – jesienią 2010, że Moskwa jest i musi być zainteresowana rozwojem afgańskich sił zbrojnych, ponieważ zwycięstwo ekstremistów uderzyłoby w jej żywotne interesy w Azji Środkowej i być może naraziłoby na niebezpieczeństwo rdzennie rosyjskie terytoria. Miał to być po prostu program wspólnych interesów bezpieczeństwa w Azji Centralnej.

    W sumie USA sfinansowały zakup od Rosoboronoexportu aż 63 śmigłowców Mi-17W-5 (co ciekawe, napędzanych ukraińskimi silnikami z Zaporoża). Całość podzielono na odrębne kontrakty i transze dostawy
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=13605
    ======================

    Polityka polityką, a interesy interesami……..

  173. Jakie to miłe, że polscy intelektualiści maja dziś inne problemy, czasy otwartych listów w obronie słowa, albo przeciw bezprawnemu uciskowi odeszły w przeszłość. Że polskich pisarzy i profesorów zajmują dziś inne sprawy niż rosyjską pisarke Ludmiłe Ulicką, mówi o nich w bardzo interesujacym wywiadze:

    Ludmiła Ulicka: Przekonują nas, że naprzód znaczy wstecz

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/06/ludmia-ulicka-przekonuja-nas-ze-naprzod.html

    Jeszcze do niedawna, w czasach Borysa Jelcyna, uzasadnione były nadzieje na europejską, cywilizowaną transformację Rosji. Niewiele po nich zostało. Rosjanom wmawia się obecnie, że wartości europejskie są dla nich szkodliwe, że powinni żyć w kraju azjatyckim, czerpiąc z tego dumę. Krytyków rzeczywistości oskarża się o zdradę narodową. O rosyjskim przeznaczeniu, słabościach ruchu obywatelskiego, swojej twórczości i chorobie Ludmiła Ulicka opowiada w rozmowie z Jewgienijem Lewkowiczem.

    Blog „Media-W-Rosji”: http://media-w-rosji.blogspot.com/
    Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/mediawrosji
    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję. Tłumaczymy na język polski.

  174. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 17:34
    Wiec panstwo w swej laskawosci ustalilo jakas kwote 570 i cos tam. Ty ciagle zyjesz w PRLu, kiedy to panstwo rzeczywiscie wszystko ustalalo, ceny lokomotyw, pietruszki, wysokosc pensji itd.
    Dzisiejsze panstwo niczego takiego nie ustala: jest kapitalizm, fakt ze troche drapiezny i ze niektorzy *pracodawcy* to nawet wywoza do lasu dopominajacych sie o wyplate pracobiorcow,zeby ich tam zakopac, ale inni placa, moze nie najlepiej. Ale co ma panstwo z tym zrobic skoro z gospodarki planowej przeszlismy do gospodarki rynkowej. Taka gospodarka nie zapenia szczescia wszystkim, pojawil sie spory margines bezrobotnych, w sklepach na swojego nabywca czeka z utesknieniem tysiace samochodow, telewizorow, laptopow, rowerow. Takich nonsensow w PRLu nie bylo. Jak panstwo rzucilo pare radzieckich telewizorow Rubin na sklep, to kolejka ustawiala sie po nie o czwartej rano. Bezrobocia nie bylo, bo nie produkowalo sie po to aby sprzedac i zarobic, ale bardzo czesto produkowalo sie zeby produkowac. Bylo to mistrzostwo swiata w produkcji bubli.
    Ustalenie kwoty do przezycia nie oznacza, ze panstwo ma zapewnic te kwote, ze ma placic. Owszem jakas pomoc powinna byc i jest, moze niedoskonala, ale na miare naszych finansowych mozliwosci.
    No nic, pisz Wiesku, szukaj tych ciemnych plam. Faktycznie, jak napisala @mag zaczynasz sie scigac z Faliczem i chyba prowadziszPS
    Twoje dywagacje historyczne swiadcza o twojej erudycji, ale porownanie losu nieszczesnych szwolerzerow, czy wyslanych na San domingo Polakow, z emigrujacymi obecnie rodakami, jest komiczne. Wszystko przez ten nadmiar erudycji, za duzo wiesz , nie panujesz nad wlasna wiedza i zaczyna ci sie wszystko kojarzyc ze wszystkim, oczywiscie to kojarzenie ma swoja logike: przywalenie obecnej polityce polskiej i amerykanskiej.
    Hej ten Napoleon zaczal, a Tusk kontynuuje.

  175. @Staruszek…
    Dla @Neli (po raz kolejny)
    – Po ile?
    – Po siedem!
    – Co po siedem?
    – A co po ile?
    ?????????????
    No proszę, proszę!!!
    Jak ten przelicznik poleciał z pieca na łeb!
    Wersja z czasów mojej wczesnej młodości;
    Cześć!
    Cześć!
    Po ile dzisiaj?
    Po sto!
    … co po sto?
    …a co po ile?

    Pozdrawiam cię staruszku. Ja mam ten feler, że chyba wszystkie kawały zdążyłam wielokrotnie usłyszeć. Po pewnej dawce granicznej one przestały mnie śmieszyć. Nie ma na to rady i już.
    Pozdrawiam – to miłe, że mogę coś wpisać całkiem nie na temat bieżący.
    Bo mam go też dość. Ręce opadają.

  176. O rany, jest gorzej 542 zlote

  177. W tamtym czasie było imperium zła – komuniści, Związek Sowiecki – i Stany Zjednoczone, imperium dobra. Gdziekolwiek coś się złego działo, można było liczyć na USA. Stany Zjednoczone były ostatnią deską ratunku dla każdego, kto miał kłopoty. Teraz przez uwikłanie Stanów w różne wojenki straciliśmy to. Nadal przewodzą militarnie, jednak nie są już przywódcą moralno-politycznym – powiedział Lech Wałęsa w wywiadzie dla stacji CNN. – Musimy zrobić wszystko, by Stany odzyskały to przywództwo – podkreślił były prezydent.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Walesa-dla-CNN-USA-przestaly-przewodzic-moralnie,wid,16652448,wiadomosc.html
    ================

    Bardzo trafna diagnoza.
    Nigdy nie kwestionowałem samorodnego geniuszu politycznego Wałęsy.
    I umiejętności oceny zjawisk politycznych.
    To nie wiedza, to DAR……

  178. Cos dla Wieska i Falicza; u Moniki gosci faraon czyli Zelnik, ktory zalamuje rece nad nieszczesna Polska. Pszoniak usiluje przekonac faraona, ze nie jest zle, ale faraon z uporem twierdzi ze sa jakies sily ktore powoduja, ze Polska jest daleka od marzen faraona, ma on duzo zastrzezen i jest spory stopien uzaleznienia od Niemcow i Rosji. Nie podoba mu sie rzeczywistosc, ktora obserwuje.
    No sam miod na wasze skolatane serca.
    Ps
    Faraon powiedzial, ze najlepszym prezydentem byl Kaczynski

  179. @Lewy
    „Pszoniak usiluje przekonac faraona”

    Najbardziej mnie bawią emigranci mieszkający w socjalistycznej Francji, jak Pszoniak i Lewy tłumaczący jak to wspaniale się żyje w kapitalistycznej Polsce, słodkie to i rozkoszne.

  180. Panie redaktorze Passent, te średnie dotyczące różnych kwestii, m.in. średniej długości życia, obliczane są podobnie, jak średnia spożywanego posiłku.
    Jeśli Pan zje porcję mięsa, a ja zjem pewną ilość kapusty, to średnią będą gołąbki.
    Moim zdaniem, najlepszym okresem dla Polski był okres PRL, który przez pewne siły był psuty, przez to częściowo zmarnowany.
    Okres ostatniego 25 lecia to lata, życia na kredyt i ze sprzedaży posiadanego majątku, oraz życia z pieniędzy podatników innych krajów z UE, które za kilka lat się skończą. Wtedy dopiero będzie można ocenić właściwie, mijające 25 lat.
    W ostatnich wyborach było uprawnionych do głosowania, ponad 30 milionów polskich obywateli. Wynika z tego, że polskie społeczeństwo w zastraszającym tempie się starzeje, a za 6 lat będzie jeszcze gorzej. Wtedy z PO i Tuska będzie przykre wspomnienie, a sądzeni będą aktualnie rządzący, być może Bogu Ducha winni.
    Nie jest sztuką zbudować piękny dom ze wszystkimi wygodami, za zaciągnięte kredyty. Sztuką jest na ten dom zarobić, albo mieć zapewnioną zdolność kredytową, mając pewne źródło finansowania, nie związane z zaciąganiem kredytów.
    Niech Pan jeszcze napisze coś o wspaniałych kreacjach znanych aktorek i aktorów w filmikach reklamowych. To jest dopiero sztuka, na miarę XXI wieku.

  181. fidelio
    3 czerwca o godz. 19:03
    Ty tak na poważnie , czy dla jaj?
    Po zmianie ustroju każdy komu się ta nowa Polska nie podobała mógł (i może ) bez problemów wyjechać dokąd chce i zabrać wszystko czego się dorobił za PRL’u. Nikt nikomu majątków nie zabierał (zupełnie inaczej było zaraz po wojnie gdzie władz konfiskowała wszystkie majątki i jak ktoś nie chciał oddać to jeszcze do więzienia wsadzała i mimo to ci z mej rodziny co wszystko stracili w łeb sobie nie strzelili) . Więcej, każdy kto chciał mógł wykorzystać ustawę o wolności handlu i bardzo wiele osób dorabiało handlując czym się dało (często na taboretach i łóżkach polowych). To, że na przemianach wielu potraciło to nic dziwnego bo tak jest zawsze.
    Zobacz jednak jak zmieniło się PKB per CAPITA po 1989roku i porównaj to z okresem PRL’u i nie pisz bez sensu.

  182. @wiesiek59
    ‘wieśku59’, poleń się trochę, odpuść temu przebrzydłemu kapitalizmowi ździebko, zaczynasz drażnić monotematycznością swoich postów nawet bardzo wyrozumiałych i odpornych na powtórki komentatorów.
    Dojdzie do tego, że publika przestanie otwierać twoje linki, nie oczekując czegoś ciekawego.

    Spierałem się kiedyś z ‘Lewym’, czy warto dyskutować z tezą, że „w ciągle biednej Polsce, są biedni ludzie”. Byłem przeciwny podtrzymywaniu takich wątków.

    Albo to Twoje powtarzanie, że supermocarstwo ma czasami trochę brudu za paznokciami.

    ‘wieśku59’, napisz coś innego, napisz, że widzisz postęp w Polsce, zacytuj/zalinkuj dynamiki wskaźników ekonomicznych, a nie powtarzaj, że za nami tylko Rumunia, Bułgaria, itd. w PKB na głowę.

  183. @maciek.g
    „Ty tak na poważnie , czy dla jaj?”

    To jest blog lewicowego pisma, lewica zawsze stawała po stronie słabszych i przegranych, jak Ci się nie podoba to spadaj na bloga Korwina albo jakiegoś prawicowego szmatławca.

  184. fidelio
    3 czerwca o godz. 20:25
    Radzę ci – natychmiast zabierz manatki i zajeżdżaj, z tego piekła. Przecież wolno po co się bawisz w masochistę?

  185. Absolwent

    Nie, nie mam jakiś sentymentów do Joanny Szczepkowskiej. Od dobrych 30 lat przeszkadza mi jej nawiedzone awanturnictwo polityczne. Nie do konca w niej widzę aktorkę.
    Z powyższych powodów nie jest tez w moim typie kobiecości.

    W „Matce Królów” grała żonę Klemensa Króla, poczciwego komunisty, którego w czasie czystek zamknięto do pudła pod fałszywymi zarzutami. No i Szczepkowska grająca egzaltowaną stalinistkę się go wyparła z powodów ideowych. Tam była słynna scena gdy tytułowa matka Królów, jej tesciowa, grana przez Magdę Teresę Wójcik wali jej po tym wyparciu się męża prosto w oczy: Jak świat światem gdy mężczyźni siedzieli w więzieniach to ich kobiety do nich z cebulą chodziły. (cytuję z pamięci).
    Ale jak pamietam to silnie poruszało widownię w latch 80.

    Zapamietałem tę rolę Szczepkowskiej bo grana przez nią postać była tak moralnie obrzydliwa, pożałowania godna, że to trudno zapomnieć.

    Na dowód przesyłam Ci link na obsadę z Filmweb
    http://www.filmweb.pl/film/Matka+Królów-1982-7601

    Pzdro

  186. Lewy!
    Jestem pod wrażeniem rozmowy Pszoniak – Zelnik, nawet Monika się rozdokazywała! Była figlarna i z tą figlarnością całkiem ładna 🙂
    Zelnik, jak ten chudy bramin spięty, nerwowy; Pszoniak radosny entuzjasta, rozmowa się iskrzyła błyskotliwym humorem głównie z jego powodu.
    Zawsze byłam gorącą wielbicielką tego brzydala i kurdupla o niesamowitym wdzięku i uroku. A także zdrowym poglądzie na naszą rzeczywistość.
    ADHD z wszelką pewnością. Rodzice pewnie wcześnie osiwieli.
    Warto pobyć w towarzystwie kogoś takiego, choćby za pośrednictwem ekranu filmowego, lub TV.
    A ten faraon… „oby go …. chudy bramin!”

  187. @maciek
    „Radzę ci – natychmiast zabierz manatki i zajeżdżaj, z tego piekła. Przecież wolno po co się bawisz w masochistę?”

    Znajdź sobie lepiej jakiś prawicowy blog.

  188. ”Szukanie długich ciągów idei”, to ostatnio zawodowa pasja p. Staniszkis.
    „Paradygmaty”, kryzysy uniwersytetów – zdejmuję słuchawki, to dla mnie za trudne/nudne.
    O, teraz: „żeby zamiast Balcerowicza był historyk kapitalizmu, to (…)”

  189. @Lewy

    Te siły o których mówił Jerzy Zelnik rzuciły samolot z Największym Prezydentem Polski na ziemię.

    Te same siły trzysta lat temu rzuciły jablka na ziemię w ogrodzie Londynu Wewnętrznego, który to ogród należał do pewnego Isaaca.

    Ponoć te siły, które mordowały Lecha Kaczyńskiego były wzmacniane milionami niutonów przez przypadkowe społeczeństwo.

    Czy ja zostanę zaliczony do filosemitów?

  190. fidelio
    3 czerwca o godz. 20:33

    ciebie, to chyba naprawdę pogięło, i to lewoskrętnie 🙂 Pismo lewicowe 🙂 😉

    Poza tym wypraszać na inne blogi, w tym szmatławe, to możesz samego siebie. Nie ty tutaj rządzisz. zapal świeczkę za ofiary, zapal gromnicę za siebie samego, o szczęśliwy powrót do zdrowia (ze szczególnym uwzglednieniem zdrowia psychicznego). O wyleczeniu z narcyzmu nie wspomnę.

  191. duende
    3 czerwca o godz. 18:3
    dobry polityk tak działa by jego kraj uzyskał jak najwięcej korzyści długofalowych, a zły daje się wykorzystywać tym lepszym by realizowali swe polityczne zamiary między innymi kosztem innych krajów. Nie raz już daliśmy się wykorzystać Ameryce g. za to otrzymując – po co to kontynuować?

  192. maciek.g
    3 czerwca o godz. 20:30
    Macku, fidelio nie lubi kapitalizmu, bo kapitalizm jest niesprawiedliwy. I ma racje, bo kiedys bylo sprawiedliwie.
    WeFrancji tez jest niesprawiedliwie. Kolo mojego domu zebrza sobie dwaj panowie jeszcze w wieku produkcyjnym, taka robote sobie wybrali i wcale nie szukaja wsparcia ze strony panstwa. Kazdy z nich zaczyna prace o 8mej(sa punktualni) i koncza o 16tej.
    Nie kaz fidelio patrzec na PKB bo rozboli go glowa, a on i tak swoje wie;PKB PKbem a bieda az piszczy.
    Ale co tam, fidelio jest i tak wstrzemiezliwy w porownaniu z Jedrkiem Faliczem czy Wieskiem.
    On tylko psioczy troszeczke.

  193. Kartka z podróży
    3 czerwca o godz. 18:02
    Ach Galicja, ta hiszpańska… Byłem tam kilkakrotnie, zaszyty w malutkiej miejscowości Los Molinos (Os Muinos po ichniemu), na płn-wsch. od Cabo de Finisterre/Cabo Fisterra. Wspaniałe plaże ( ze świecą w ręku szukać takich) mało ludzi (!), dobre mięsiwo (i oliwki!) no i niedaleko sympatyczne Santiago de Compostela. No i inny klimat w odróżnieniu od pieca niemal całej Hiszpanii. Ciekawostką są tamtejsze „el horreo”ustawione na wysokich nogach (zabezpieczenie przed gryzoniami). No i stamtąd skok do płn. Portugalii…

  194. Droga Mag,

    Otwarte granice to piękna rzecz, ale migracje, o których mowa, mają, jak mawiał klasyk, plusy dodatnie i ujemne. To świetnie, że młody Polak bez szans na przeżycie we własnym ma gdzie uciec, ale z szerszej perspektywy to nie wygląda tak różowo. Z jednej strony polskie władze czują się zwolnione z obowiązku starań o poprawę sytuacji, bo mają „wentyl bezpieczeństwa” w postaci emigracji. Z drugiej Brytyjczycy już zaczynają marudzić, że imigranci zabierają im pracę, nadużywają świadczeń socjalnych, spowodowali obniżenie płac itd. Wybory do PE pokazały te nastroje bardzo wyraźnie.

    Gdy Polska zaczęła się starać o wejście do UE, myślałem, że warunkiem wstępnym będzie osiągnięcie co najmniej poziomu Portugalii. Kryteria były jednak inne, co mnie dziwi, bo otwarcie rynków, zwłaszcza pracy, między krajami o tak zróżnicowanym poziomie zamożności i rozwoju było eksperymentem ryzykownym dla obu stron. Tym bardziej, że emigranci nie mają po co wracać do Polski nawet z pieniędzmi (chyba że mają ich tyle, iż nie muszą już pracować). O ile na początku lat 90. rodacy powracający z zagranicy z powodzeniem inwestowali we własne firmy, dziś jest inaczej: po pierwsze, rynek małych firm został już dawno „podzielony”, a po drugie, obecny rząd świadomie niszczy drobną przedsiębiorczość.

    Polska wychodzi w tym układzie na ubogiego krewnego, który przyssał się do bogatej ciotki i uważa, że mu się należy. Ciotka może jednak w każdej chwili powiedzieć „dość”, bo to są jej pieniądze. Gdyby siostrzeniec był mądry, to kasę wyciągniętą od ciotki inwestowałby w coś, co zapewni mu dochód nawet jeśli ciotce się odwidzi. Ale on stawia akwaparki.

    Po 10 latach w Unii mamy ładniejsze miasta i wsie, nowe hale sportowe i filharmonie, lepsze drogi i centra handlowe w każdej dzielnicy. To z pewnością poprawia nasz komfort życia. Gdyby jednak Unia zamknęła teraz swoje rynki pracy i wstrzymała dotacje, to obawiam się, że sytuacja szybko wróciłaby do tej sprzed 2004 r. (20% bezrobocie, recesja itp.). A dla mnie to oznacza, że Polska nie posunęła się do przodu.

  195. @Lewy
    „WeFrancji tez jest niesprawiedliwie.”

    Jak bezczelnym debilem trzeba być żeby porównywać bezpieczną socjalnie Francję z polskim dzikim kapitalizmem. Rozumiem, że znowu mamy to złożyć na karb starczej demencji.

  196. Ktoś tam sobie dzisiaj świętował i wygrzewał się w blasku Obamy. Ja i wielu innych warszawiaków próbowaliśmy się dziś zorientować, co jeździ, a co nie. Nigdzie nie było informacji, że np ruch tramwajów w al. jerozolimskich jest wyłączony i tłumy ludzi czekały nie wiadomo na co na przystankach. A czemu to jest ważne? bo w świętowaniu może i jesteśmy dobrzy, ale codzienne, drobne sprawy nam nie wychodzą.

  197. Lewy
    Na swoje nieszczęście również obejrzałam u Olejnik rozmowę dwóch aktorów, których wspominam z wielką atencją jako moich idoli z młodych lat. Wspaniałego Moryca czyli Wojciecha Pszoniaka z „Ziemi obiecanej” (m.in) i pięknego „Faraona” Jerzego Zelnika.
    Od dawna wiedziałam, że z Zelnikiem cóś nie teges, odkąd uwierzył bez reszty w kaczyzm (najwybitniejszy prezydent Polski wszechczasów to wg niego Lech K.). a Polska po 1989 baaaardzo go roczarowała itp., ale spotkanie dwóch kolegów jeszcze z PWST po latach na okoliczność 4 czerwca roku pamiętnego było tragicznie żenujące i , dla mnie przynajmniej, smutne.
    Pszoniakowi coraz bardziej wydłużała się szczęka, osiągając poziom podłogi, a Zelnik tokował prawie jak na wiecu partyjnym PIS.
    Niestety, niektórym artystom niebywale szkodzi zaangażowanie się polityczne. Po Prawej i Sprawiedliwej stronie (to słowa Zelnika, że niby żaden tam PIS w skrócie, trzeba „po całości”).
    Podobny przypadek dotknął np. moją ulubioną niegdyś aktorkę, głównie teatralną, która zaśpiewała także przepięknie całą płytę „Msza wędrującego” według wierszy Stachury.
    Pamiętam, jak robiłam z nią wywiad, gdzieś w połowie lat 90. Była wtedy cudowną, ciepłą, najnormalniejszą w świecie atrakcyjną czterdziestolatką o niezależnej, otwartej głowie, wolnej od jakichkolwiek doktryn, a zwłaszcza prawicowo-bogoojczyźnianych!

  198. taki jeden
    3 czerwca o godz. 20:30
    Średnia jest znaną metodą statystyczną oceniania niektórych zjawisk w tym i długości dożywanych lat. Wpływ na nią ma wiele czynników. Swego czasu bardzo szybko wzrastała z powodu zdecydowanej poprawy dotyczącej opieki nad nowo urodzonymi. Joz w PRL’u opieka ta była niezła i przestało to mieć znaczenie.
    Nie ma wątpliwości że poziom życia w Polsce szybko sie poprawia co możesz zauważyć na wykresie PPP. Tak się składa że we wszystkich krajach w którym poziom życia się poprawiał rosła też długość przeżywania. Nic dziwnego, że w Polsce też rośnie.
    Nie przesadzaj z tym życiem na kredyt. Polska jak dotąd jest wypłacalna i bankructwo jej nie grozi. To że wzrost długu jest zjawiskiem niekorzystnym wie każdy i dobrze że się o tym trąbi.

  199. staruszek
    3 czerwca o godz. 20:41
    Juz Ci kiedys staruszku powiedzialem, ze lubie Twoj barokowy styl i to, ze nie oszczedzasz czytelnikow; jak gamon nie wie to niech nie wie. Taka jest Twoja dewiza.
    Ale ja wyksztalconu hiumanista wiem( i jestem z tego dumny), ze sile mierzy sie w izaakach, a samolot to nie jablko.Musi co bylo tam wiecej izaakow przez to przypadkowe spoleczenstwo.
    Nie wiedzialem ze faraon mial taki iloraz, ale teraz juz wiemy.

  200. Maskarada. Szef najbardziej zbrodniczego, militarnego mocarstwa w dziejach świata, pokojowy noblista odwiedza Warszawę aby celebrować maskaradę wolności. Miasto totalnie zniszczone w czasie ostatniej wojny, odbudowane przez polskich komunistów zatraciło pamięć i rozum. Za miliard krwawych dolarów. Nie wie to zepsute miasto, że jeden Iskander lub Topol załatwi ten miliard i setki innych w sekundzie. I ponownie będą gruzy, tylko już nikt ich nie odbuduje.

  201. @ mag
    3 czerwca o godz. 18:19

    „Jak zwykle obrodziły truskawki i plantatorzy mają problem, bo „bezrobotni” nie zgadzają się na proponowane stawki”.
    ——-
    Nie tak dawno w jakimś portalu był artykuł o plantatorze, który marudził, że nikt nie chce u niego zbierać truskawek, choć płaci nawet 100 złotych dziennie. Z komentarzy pod artykułem wynikało jednak, że w ciągu 8 godzin można zarobić nie sto, tylko 30 złotych minus koszty dojazdu lub noclegu. Chyba żeby ktoś pracowałby 16 godzin bez przerwy na posiłek, na kolanach, w upale lub deszczu.
    ——–
    „Podobnie młodym po studiach „nie opłaca” się zarabiać niewiele nie stażu, chcieliby od razu kilka tysięcy, a umowę bezpieczną na całe życie najlepiej. Przerysowuję ja, ale i jojczenie jest przerysowane”.
    ——-
    Droga Mag, na stażu nie zarabia się dziś „niewiele”, tylko nic. Moja siostrzenica przez trzy miesiące pracowała za darmo w firmie turystycznej, która co najmniej od dwóch lat jedno stanowisko obsadza wyłącznie takimi właśnie „stażystami”. A działo się to w mieście, które ma jeden z niższych wskaźników bezrobocia w Polsce.

  202. mag, 20,56. Przeczytaj a zrozumiesz i nie będziesz tracić czasu na oglądanie pajaców. http://wyborcza.pl/1,75968,16082306,Moje_wnioski_prywatne_po_pogrzebie_gen__Jaruzelskiego.html

  203. fidelio
    3 czerwca o godz. 20:51
    Fidelio niepotrzebnie sie unosisz i wpadasz w oksymorony, czyli sam sobie podkladasz noge; debil nie moze byc bezczelny. Wiec zdecyduj sie albo debil albo bezczelny.
    Ciesze sie, ze odzyskales wigor i znow chlastasz na odlew sztacheta, bo ostatnio starales sie byc kulturalny, ale chyba bylo ci niewygodnie, troche byl ciasnawy ten kulturalny garnitur.

  204. Dla tych, którzy wychwalają bezkrytycznie niemalże ostatnie 25 lat tak zwanej „wolności”, jeśli mają wyobraźnię, proszę spojrzeć na te lata, oddzielając gwałtowny światowy rozwój technologiczny, który „dotknął” nie tylko Polskę, ale także kraje o których mówią, ze są niedemokratyczne, zacofane, dyktatorskie, etc…. Porównując dane okresy czasu, zawsze trzeba brać poprawki na tego typu zjawiska.
    Elektronika cyfrowa, robotyka, automatyka, światłowody, szybkie komputery, internet, jak wyglądałby dziś świat, gdyby tego nie było w tak masowej dostępności?
    Przecież tego nie zawdzięczamy ani Solidarności, ani Wałęsie, ani okrągłemu stołowi, ani też wyborom z 4 czerwca pamiętnego roku. To zawdzięczamy głównie Dalekiemu Wschodowi, czyli Chinom, Korei Płd i mniejszym krajom tamtego regionu.
    Jedno, co sporo zmieniło, a dokonało się w Polsce, to wymienialny złoty, ale każdy ekonomista byłby w stanie lepiej to zrobić niż zrobił to Balcerowicz, mając takie ogromne poparcie społeczne.

  205. wiesiek59 3 czerwca o godz. 20:04
    „Nigdy nie kwestionowałem samorodnego geniuszu politycznego Wałęsy. I umiejętności oceny zjawisk politycznych. To nie wiedza, to DAR……”
    Po wyborach 1989 roku „Osiągnęliśmy maksimum, a nawet więcej”
    Czy ktoś spisał te dary losu?

  206. Wczoraj Bruksela, zawiesiła wobec Polski, procedurę nadmiernego deficytu. Oznacz to, ni mniej ni więcej, że zostały docenione nasze wysiłki, mające na celu ograniczenie deficytu poniżej wymaganego w traktacie z Mastricht 3%. Wg prognoz KE, deficyt ten, w roku przyszłym, ma wynieść 2,9% i stąd zawieszenie procedury, a nie jej zdjęcie. Również Chorwacja, może cieszyć się z z takiego kroku KE ale wianuszek państw, które nadel muszą liczyć się min. z obcięciem unijnych dotacji bo ich procesy naprawcze, nie są jeszcze dostateczne, zmalał nie wiele.
    A tym czasem dzisiaj, nasza RPP dalej drzemie i czeka na EBC

  207. Zezem

    Znam dobrze te okolice ze szczególnym uwzględnieniem Cabo Finisterre. Bardzo miłe chwile tam przeżyłem.
    Istotnie po drugiej stronie półwyspu sa przepiękne i puste plaże.
    A kuchnia galicyjska palce lizać!

    Pzdro

  208. Drogi rem
    Nie ma się o co spierać. Nigdzie nie jest świetnie. Zależy, kto czego i gdzie doświadczył.
    Przypominam Ci tylko, że Portugalia, a nawet Hiszpania (mimo boomu lat 80. po wstąpieniu do UE), że nie wspomnę o Grecji, to były ubogie kraje, ale kapitalistyczne.
    Polska startowała w tym względzie od zera po eksperymencie peerelowskim, który trwał 40 lat z okładem.

  209. agent wpływu
    Na temat pogrzebu generała i haniebnego zachowania się dziczy na Powązkach już się wypowiadałam.
    To była nieokiełznana dzicz „prawicowa”.

  210. maciek.g
    Chciałbym zobaczyć jaka jest średnia życia wśród elit czy urzędników i jaka jest wśród przeciętnych obywateli wykonujących pracę fizyczną lub jej nie wykonując, a żyjąc w biedzie.
    A jeśli już jesteśmy przy średniej długości życia i wiemy, ze kobiety w Polsce żyją o kilka lat dłużej niż mężczyźni, to przy równouprawnieniu, którego żądają kobiece organizacje feministyczne, dlaczego kobietom nie wydłużono wieku emerytalnego, tak aby był on wyższy niż u mężczyzn, proporcjonalnie do średniej życia?

  211. @wiesiek59
    3 czerwca o godz. 20:04

    Nie przesadzaj z tym samorodnym geniuszem politycznym Wałęsy. Największemu idiocie zdarzy się jedno sensowne zdanie.

  212. Nela
    Ja znam inną wersję.
    W tramwaju.
    Kanar: Proszę bilet.
    Pasażer: Proszę trąbkę.
    Kanar: Jaką trąbkę?
    Pasażer: Jaki bilet?

  213. Kartka z podróży 3 czerwca o godz. 20:35
    ” Tam była słynna scena gdy tytułowa matka Królów, jej teściowa, grana przez Magdę Teresę Wójcik wali jej po tym wyparciu się męża prosto w oczy: Jak świat światem gdy mężczyźni siedzieli w więzieniach to ich kobiety do nich z cebulą chodziły. (cytuję z pamięci).
    Ale jak pamiętam to silnie poruszało widownię w latach 80.”
    Do więzienia w Piotrkowie moja matka woziła ojcu smalec z cebulą (lata czterdzieste)

  214. mag
    3 czerwca o godz. 21:12
    Wcale nie chodził mi o pogrzeb. Tam jest o Polsce. Wolnej!

  215. Leszex

    Bo tak było. I powinno być!
    Taki jest porządek rzeczy.

    Przecież kobiety z mojej famili też tak robiły w ponurych czasach.

    Pzdro

  216. We wtorkowej audycji Daniela Passenta, w TOKFM, było kilka zdań o Okrągłym Stole.
    Przyszło mi wtedy do głowy, że naszą społeczność dzielę na tych, którzy uważają, że OS był wielkim osiągnięciem Polaków i tych, którzy wiedzieli, że ZSRR upadnie, komuchów trzeba do paki, a w Magdalence to głównie „oni się zmawiali i pili wódkę”.

    Twierdzę od lat, że jedyną korzyścią ze zbrodniczej decyzji wywołania Powstania Warszawskiego, było późniejsze zwycięstwo rozsądku w Solidarności i „bezkrwawe pełzanie” rewolucji solidarnościowej. Rozważanie „wejdą czy nie wejdą” uważam za mniej istotne niż te, czy wybuchnie wojna domowa, czy się strony porozumieją, znajdą kompromis.
    Gdybyśmy się za łby wzięli – na pewno by weszli. A Zachód by odetchnął z ulgą.

    To podobny paradoks historyczny, jak ten, po I wojnie światowej, wojnie krwawej, bezsensownej, który doprowadził wykrwawioną Europę do Monachium, zlekceważenia Hitlera i jego NSDAP. Tym razem krwawiąca rana u wielkich narodów, nie zatrzymała następnej, jeszcze bardziej krwawej.

    Przepraszam za patos, ale jutro wspaniałe święto, święto zupełnie nietypowego wydarzenia w historii Polski.
    Dziś ktoś powiedział, że nie było w historii ludzkości zmiany systemu politycznego i gospodarczego bez krwawej rewolucji. Np. na półwyspie Iberyjskim, kapitalizm był przed i po zmianie systemu politycznego.

    Jesteśmy pionierami dobrej sprawy! Hurrra!!

  217. agent wpływu
    OK. Dla mnie TA Polska jest bardziej wolna niż TAMTA. Nie ma czegoś takiego, jak całkowicie suwerenne państwo w „globalnej wiosce”.
    Zdecydowanie więcej wolności (osobistej i w większym wymiarze) przyniosła mi jednak Polska jakoś tam zależna od NATO i UE niż od Układu Warszawskiego itd.
    Dlatego nie przekonuj mnie do swoich racji, bo to daremny trud. Tak jak ja nie zmierzam cię „nawracać” i szanuję twoje zdanie.

  218. rem
    3 czerwca o godz. 20:50
    Błędna analiza i na dodatek brak znajomości faktów.
    Po pierwsze , aby wyrównać poziomy życia (co wiąże się z zarobkami), nie wystarczy 25 lat, skoro z powodów politycznych nie przyjęto planu Mashalla po wojnie i przez uprzednio przez 40 systematycznie zostawaliśmy z tyłu. Przeanalizuj wykres PKB per Capita z ostatnich 100 lat dla Polski masz tu link
    http://tomnierajcuje.blogspot.com/2014/01/polski-pkb-na-przestrzeni-stulecia.html
    Przyłóż linijkę i zobacz że wypracowywany wzrost w PRL był właściwie stały. przyłóż tez do okresu po okrągłym stole i wylicz średni procent. Następnie policz jaki mielibyśmy pkb PPP gdyby taki wzrost jak po 1990r był od roku 1947. Poszukaj ile mają PKB PP Niemcy czy Francja i porównaj. Nie ma problemu stwierdzić że gdybyśmy mieli od razu po wojnie taki ustrój jak obecnie nie ustępowalibyśmy w bogactwie Niemcom.
    Z wykresu widać, że mimo niezadowalających działań rządu w dziedzinie gospodarki, wzrost mimo kryzysu światowego jakoś się nie załamał.
    Rząd wcale świadomie nie niszczy gospodarki, to nieprawda. Niestety zły wpływ na nią mają działania socjalne i osłonowe , bo to kosztuje budżet dużo (bo rząd Tuska wcale nie jest prawicowy i bliżej mu centrowego skręcającego do lewicy) i drugie to pogarszające się prawo, którym chce się zapanować między innymi nad korupcja i złodziejstwem w gospodarce (nie tędy droga). Na dokładkę sytuacja polityczna powoduje, że praktycznie zaprzestano działań reformatorskich i robi się głównie działania pod publikę i PR.
    Pieniędzy do budżetu szuka się w uszczelniani administracyjnym systemu zdrowia (a to na zdrowie nie wychodzi) i systemu fiskalno skarbowego (i to też jest działanie szkodliwe).
    Nie przeszkadzanie w wyjeżdżanie za pracą za granice jest chwilowo dla rządu bardzo korzystne (zobacz ile pieniędzy z tego tytułu wpływa do budżetu), korzystne jest tez zwykle dla wyjeżdżających. Jednak takiej sytuacji nie można ciągnąc w nieskończoność bo to odbije się czkawką. (wielu zdolnych i przedsiębiorczych w ogóle do Polski może nie wrócić). Biznes w Polsce najbardziej niszczy złe i ciągle pogarszające się prawo gospodarcze i szukanie „czarownic” czyli traktowanie biznesmenów jako potencjalnych oszustów i złodziei. Niestety to spadek po PRL i ma wielkie przyzwolenie społeczne (politycy populiści na tym robią PR)
    Ciągnięcie tego typu polityki spowoduje w końcu spowalnianie gospodarki ze wszystkimi następstwami tegoż. Niestety na politycznym pólku przejaśnienia nie widać.

  219. Szanowny maćku.g (3 czerwca, godz. 0:27)!
    Masz rację, pisząc że wielu ludziom wolność myli się z samowolą. Oczywiście dotyczy to wolności działania, a jest ona ograniczona wolnością innych. To ograniczenie powinno mieć swój wyraz w prawodawstwie i egzekucji prawa. I tego też wielu ludzi nie rozumie, uważają, że im wolno wszystko. A ludzie szanujący swą wolność działania starają się z niej korzystać w sposób umiarkowany nie dlatego, że ogranicza ich ustawa, ale dlatego, że szanują wolność innych, tak samo jak większość z nas nie kradnie, nie dlatego, że tego zabrania kodeks karny, ale ponieważ szanujemy cudzą własność.
    Ale też istnieje inna wolność – wolność myśli, a ta nie powinna mieć ograniczenia. Wolność propagowania swych poglądów, już działania, nazywana wolnością słowa, choć obejmuje także demonstrację plastyczną tych myśli. Wolność słowa, bez odpowiedzialności za słowo (także za przekaz) jest jednak naruszeniem wolności innych. A w Polsce obecnie odpowiedzialność za słowo nie istnieje.
    Jest dla mnie bardzo dziwne, że politycy, którzy przyczynili się, choć nie tak istotnym stopniu, jak to głoszą, to odzyskania przez Polskę i Polaków wolności, rozumianej przez nich głownie jako uniezależnienie nas od ZSRR, jednocześnie bardzo szybko uzależnili nas od instytucjonalnego Kościoła Katolickiego, formacji z założenia wrogiej wolności.
    Ta nowe ograniczenie wolności i suwerenności państwowej w formie prawnej konkordatu, ma nie tylko kosztowny dla nas wymiar materialny ale także stanowi poważne ograniczenie myśli, wprowadzając powszechną indoktrynację religijną, w której uczestnictwo jest formalnie dobrowolne, a faktycznie wymuszane presją środowiskową.
    Indoktrynacja katolicka, korzysta też z przywileju ochrony prawnej przed krytyką. Właśnie w dniach wolności odbywa się proces Jerzego Urbana o naruszenie uczuć religijnych. To nie ważne, że funkcjonariusze KK codziennie naruszają uczucia wielu ludzi nazywając poczęcie Jezusa, wg nich bez udziału mężczyzny poczęciem niepokalanym. Rozumując przez przeciwieństwo, to nasze matki poczęły nas w sposób pokalany. Ponieważ wyrazy kalać i kał mają ten sam źródłosłów, to jest to wyjątkowo obraźliwe. Podobnie nazywanie ślubów powstrzymania się od życia płciowego, składanych przez zakonnice i zakonników, ślubami czystości stanowi obrazę dla wszystkich ludzi, którzy takie życie prowadzą. Czyżby byli brudni, fizycznie, moralnie?
    Obecnie przez kraj przeszły demonstrację katolickich oszołomów domagających się cofnięcia polskich obyczajów do czasów średniowiecza, gdy wolność i prawa człowieka podlegały prawnym ograniczeniom wg dogmatów katolickich.
    Czy wolność działania przysługuje również tym, którzy wykorzystują ją do prób ograniczania wolności innych?
    Katolicyzm i instytucjonalny KK cieszą się szczególnymi przywilejami w naszym Kraju. A przywileje dla grupy obywateli stanowią dyskryminację innych, co jest sprzeczne z naszą Konstytucją.
    Z tych powodów bezkrytyczne propagowanie wolności w naszym Kraju, przypomina bardzo propagandę w PRL praw obywatelskich.
    PS. Maćku.g, twierdzenie, że gdyby nie podjęto decyzji o Powstaniu, to młodzież akowska sama ruszyłaby do walki, to nachalna i kłamliwa ipeenowska propaganda. Znałem wielu akowców. Byli moimi starszymi kolegami w pracy. Z ich relacji wynikało, że w AK panowała bardzo surowa dyscyplina wojskowa. Rozkaz przełożonego był prawem. Ci, którzy służyli w WP, jeszcze przedwojennym, „jawnym”, twierdzili, że była jeszcze bardziej surowa niż w wojsku przedwojennym w kampanii wrześniowej. Tego wymagała konspiracja i zagrożenie wpadką.
    Również decydenci niektórzy nie przewidywali klęski, winni byli tego nieprzewidzenia a jeden z nich nie tylko zdawał sobie sprawę z tego, ale do tej klęski parł.
    Poczytaj http://www.powstanie.pl. Piszą tam powstańcy i historycy, którzy nimi byli.
    Pozdrawiam

  220. @Nela

    Zaczęłaś zapamiętywać kawały, gdy od gierkowskiego ożywienia upłynęło kawał czasu. Poza tym ja nie sięgałem po luksusy 13 razy droższe niż moje poczucie humoru. No cóż! Inflacja słowa!

    A swoją drogą ile się namęczyli tutejsi komentatorzy aby zrozumieć @Andrzeja Falicza i @Wieśka59.

    Do Australii kawał morza i linki @Wieśka59 też daleko cumują od resztek cierpliwości.

    Dziękuję obu wymienionym komentatorom za ustawiczne uzdrawianie pozostałych komentatorów i cieszę się z ich sukcesów. Bo typowy nienudziarz z dużym trudem uczy się sprawnie używać rolkę myszy między lewoklikiem i prawoklikiem. Lepiej późno niż wcale …

    Obecne dusery między Jackiem Kurskim a Zbigniewem Ziobro pokazują, co niebawem stanie się z innymi byłymi i obecnymi zwolennikami prawa Jarosława Kaczyńskiego i zwolennikami sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

    Niedługo Rafał Ziemkiewicz na zlecenie Tadeusza Rydzyka oskarży Jarosława Kaczyńskiego o chęć zagazowania przypadkowego społeczeństwa rosyjskim gazem przed udzieleniem temu społeczeństwu ostanich namaszczeń.

    Nowy prezes Narodowego Funduszu Zdrowia będzie miał zagwozdkę: będzie musiał rozpatrzyć wniosek o uzależnienie leczenia na oddziałach intensywnej opieki od wyznania grzechów.

    Czynię wstepną rozgrzewkę na wypadek wypadku lub lekkiej apopleksji: kupowałem książki w Księgarni Radzieckiej i we wzorcówce kupowałem Nauczno popularnyj mat-fiz zurnal zwany Kwant. Jak na kwant przystało spindoktorzy rozważą mój filosowietyzm.

    En passant chyba zmieni spin z połówkowego na ćwiartkowy.

    Pierwszy przypis dolny:
    spin (w public relations/socjotechnice) – pejoratywne określenie mocno zniekształconego portretu rzeczywistości
    spin (w public relations/socjotechnice) – pejoratywne określenie mocno zniekształconego portretu rzeczywistości

    Drugi przypis dolny:
    @Kartka! Polej! Uważaj, co by nie kapło!

    Trzeci przypis (mający klopot z rozumieniem @staruszka: też dolny)
    Januszem Korwin-Mikkem nie przejmujcie się oswojeni z narzędnikiem i jego kolegami!

  221. agent wpływu (20:57)

    „Miasto totalnie zniszczone w czasie ostatniej wojny, odbudowane przez polskich komunistów zatraciło pamięć i rozum. Za miliard krwawych dolarów. Nie wie to zepsute miasto, że jeden Iskander lub Topol załatwi ten miliard i setki innych w sekundzie. I ponownie będą gruzy, tylko już nikt ich nie odbuduje.”

    Spoko, odbuduja. Znowu ci sami komunisci to zrobia.

    Ostatnie cwierc wieku uplynelo w Pomrocznej pod znakiem strachu przed powrotem komuny. Tak wielkie zagrozenie tym powrotem komuny bylo, ze az zdelegalizowano partie komunistyczna. Alisci, ta sie odrodzila. Rok byl 2001:

    „Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – polska partia polityczna, założona na kongresie 29 maja 2001, zarejestrowana sądownie 13 czerwca 2001 (pierwszy komitet lokalny PiS powstał już 22 marca 2001. Powołana została przez braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich, na fali popularności uzyskanej przez Lecha podczas sprawowania przez niego funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie Akcji Wyborczej Solidarność.”

    Ta podziemna komunistyczna partia, dzisiaj o ksywie PiS, jutro nie wiadomo o jakiej ksywie, wraca do wladzy niebawem. Trust me.

    I ona nam Warszawe znowu odbuduje. Spoko wiec, agencie. I nie boj zab.. err, kaczki

  222. @@@mag, staruszek, Ryba
    Jakiś czas temu ‘staruszek’ w polemice z ‘Rybą’ dał do zrozumienia, że warto lekceważyć tę zgraję.
    Cytuję:
    „Przed katedrą na ulicy Długiej w Warszawie podczas mszy żalobnej, przed nią oraz po niej nie było mas. Jednym z powodów tej skromności reprezentacji oszołomów były zapewne starania służb, aby oficjelom nie stało się nic złego.”
    Przyznaję ‘staruszkowi’ rację, że te typki cmentarne to mała garstka prawdziwych Polaków spod sutanny ks. Małkowskiego i jest zasługą mediów, że nagłaśniają, filmują, podtykają mikrofony tej tłuszczy.
    Widziałem tę grupkę pod kościołem Wizytek, po śmierci prof. Geremka.

    Najskuteczniejszym sposobem zwalczania takich zachowań, jest OLEWANIE.
    To samo dotyczy prowokacji blogowych.

    Pozdrawiam lekko uniesiony narodowo.

  223. Wieści z RG lepsze czy gorsze, ale zgodne przynajmniej z otaczającą nas rzeczywistością, w odróżnieniu od b. wielu aktualnych wpisów…

    Odpadł z turnieju ostatni nasz singlowy junior. Rozgrywki w deblu juniorów dopiero się zaczynają. Hubert Hurczak walczył dzielnie z Koreańczykiem Lee (turniejową 10), miał nawet 3 piłki meczowe, niestety nie wykorzystał ich, ale wycisnął z przeciwnika ostatnie poty (4:6 6:2 9:11).

    Łukasz Kubot również nie powtórzy tegorocznego sukcesu z Australia Open 2014. W parze z 37-letnim Szwedem Robertem Lindstedtem niewiele mieli do powiedzenia z perfekcyjnie serwującą parą australijsko-kazachską S. Groth – A. Gołubiew. Do atletycznie zbudowanego Samuela Grotha należy nieoficjalny rekord świata w szybkości serwisu. Dzisiaj „nasi” mogli się przekonać na własnej skórze o jego skuteczności. Andriej Gołubiew dołożył swój wkład w przekonywające zwycięstwo w b. precyzyjnych i kąśliwych odpowiedziach. Łukasza zawodził 1. serwis, a z podań przeciwników ugrali w całym meczu chyba ze 2 punkty. Wynik – 3:6 3:6.

    Nie zawiodła M. Szarapowa. Zmiażdżona w 1. secie (1:6), przeszła gwałtowną metamorfozę i słabnące siły młodej i utalentowanej Hiszpanki G. Muguruzy nie wystarczyły do pokonania doświadczonej i ambitnej rosyjskiej tenisistki (1:6 7:5 6:1). Wynik ostatniego seta dobrze oddaje układ sił w końcówce meczu, ale o G. Muguruzie jeszcze nie raz usłyszymy zapewne…

    Również Kanadyjka G. Bouchard pokazała znaczne pokłady tenisowych możliwości w pojedynku z C. Suarez Navarro. Bouchard grała ryzykownie, ale szczęśliwie, co przełożyło się na wynik meczu 7:6 2:6 7:5.

    W 1/4 singla męskiego potwierdził b. dobrą dyspozycję N. Dżokowicz. Przeciwnika miał trudnego. Milos Raonic wyciągnął z rękawa 20 asów, niewiele mu to jednak pomogło. Ustępował wyraźnie Serbowi we wszystkich pozostałych elementach gry, przede wszystkim w taktyce.

    Prawdziwą rewelacją turnieju męskiego jest Łotysz Ernests Gulbis. Z pojedynku na pojedynek pokazuje się z coraz lepszej strony. Wcześniej odesłał do domu Stepanka, potem Federera, a dzisiaj Berdycha (który uporał się z Isnerem) w 3 setach (6:3 6:2 6:4). W 1/2 będzie b. wymagającym przeciwnikiem Dżokowicza. Nie wierzyłem dzisiaj własnym oczom patrząc jak Łotysz gra, jak wykorzystuje każdą najmniejszą okazję do ataku po zwycięski punkt. Tu nie było żadnego przypadku, Berdych był bezradny.

    Jutro dokończenie 1/4 w obu dorosłych singlach. Ferrer łatwo skóry nie sprzeda w spotkaniu z Nadalem, a ja wierzę w zwycięstwo Murraya z Monfilsem, bo co mi zostało… Murray to dla mnie ostatni przyszywany Polak, z którym wiążę pewne nadzieje na 1/2 z Nadalem.

  224. @taki jeden
    3 czerwca o godz. 21:03

    Niezależnie od postępu technicznego, w ostatnim ćwierćwieczu Polacy zyskali powszechny dostęp do samochodów (w czasach PRL samochody, w odróżnieniu od komputerów, istniały, ale były dobrem luksusowym) i telefonów (mówię o tych stacjonarnych – w PRL czekało się latami, dziś dostaje się od ręki). Na pewno łatwiej jest urządzić mieszkanie zgodnie z własnymi upodobaniami (w PRL brało się takie meble, jakie się „wystało”), łatwiej jest też się dobrze ubrać. W PRL bieda była podzielona po równo, teraz niektórzy są bogaci, ale za to innych ustrój skazał na nędzę, przed którą może uratować tylko emigracja. W PRL trudniej było wyjechać, ale jeśli komuś się udało, to po roku pracy na czarno w USA stawiał sobie tutaj dom.

    Też uważam, że udowadnianie wyższości jednego ustroju nad drugim na podstawie porównania roku 1989 z 2014 jest bez sensu. Warto natomiast przyjąć jako punkt odniesienia pierwsze 25 lat PRL, tj. okres 1945-70. Wtedy też nastąpił wielki skok cywilizacyjny: odbudowano kraj, zlikwidowano analfabetyzm, zbudowano tysiące szkół, stworzono powszechną służbę zdrowia, a miliony Polaków przeniosły się z kurnych chat i zagrzybionych ruder do mieszkań w blokach, ciasnych, ale z łazienką i centralnym ogrzewaniem. Z drugiej strony były represje polityczne, cenzura, strzelanie do robotników itp.

    W sumie i wtedy, i teraz, jakoś to się posuwa do przodu, choć opornie. To wciąż jest ta sama Polska. Niby ustrój się zmienił, ale cytaty z „Misia” pozostają cały czas aktualne.

  225. @kadett
    „Murray to dla mnie ostatni przyszywany Polak”

    A co on ma z Polską wspólnego bo nic nie słyszałem na ten temat?

  226. rth
    3 czerwca o godz. 21:20
    Bardzo łatwo tak sobie chlapnąć o innym człowieku, jednak znacznie trudniej udowodnić na faktach taka hipotezę. Gdyby Wałęsa był durniem to nie tylko nie wsadzono by go na lidera , ani też władze PZPR’u nie rozmawiały by z nim , szukając innego bardziej rozsądnego partnera. Wałęsa w owym czasie był jak znalazł , bowiem nie był radykałem , dawał się przekonywać doradcom (zdawał sobie sprawę ze swej małej wiedzy w temacie) i miał tzw zdrowy chłopski rozum (co mu zostało).
    Miał tez wady z których największą jest zarozumiałość i przerost ego co powoduje, że czasem prawi nonsensy ex katedra.

  227. Staruszek

    Twoje zdrowie

    http://www.youtube.com/watch?v=patL2Z2USvw

    Pzdro

  228. Za 10 dni, 13 czerwca, bedziemy obchodzili 13-ta rocznice ODRODZENIA. Odrodzenia czego, zapytacie? No jak czego. KPP oczywiscie. Pod nowo ksywo. Nowa ksywa PiS sie nazywa. Hip hip ura. Czapajew gieroj

  229. Staruszku!
    Omsknąłeś się o kilkadziesiąt lat!!!
    Ten skecz usłyszałam podczas występu kabaretu „Wagabunda” w Hali Ludowej we Wrocławiu…
    Ech! to były czasy…
    http://ri.search.yahoo.com/_ylt=A0LEVvKFK45TSmsAABFfiAx.;_ylu=X3oDMTByMG04Z2o2BHNlYwNzcgRwb3MDMQRjb2xvA2JmMQR2dGlkAw–/RV=2/RE=1401854982/RO=10/RU=http%3a%2f%2fpl.wikipedia.org%2fwiki%2fKabaret_Wagabunda/RK=0/RS=J1XLRrR58L0JMb6bciDqHjv8Avg-

  230. Szanowny stasieku (3 czerwca, godz. 13:47 i 23:35)!
    W sprawie oceny prezydentury Bronisława Komorowskiego warto być ostrożnym. Chińczycy radzą, aby nie chwalić dnia przed wieczorem, a polskie porzekadło głosi: „pozory mylą, rzekł jeż złażąc z ryżowej szczotki”. Ja nie zmieniam swej nieprzychylnej oceny dla tej prezydentury i doradców Prezydenta. O ile prof. Nałęcz jest tam na właściwym miejscu, to wypowiedzi panów Lityńskiego i Wujca, mają charakter erupcji betonu. Trzeba uważać, aby odłamkiem nie oderwać w łeb.
    Podzielam Twój pogląd na temat Okrągłego Stołu. Było to zwycięstwo rozsądku nad emocjami z obu stron. Jednak rozsądek SOLIDARNOŚCI, był wymuszony stanem wojennym. Stan wojenny był dla jej działaczy tym samym, czym policzek wymierzany osobie w stanie napadu histerii, bardzo skuteczny wg opinii mego kolegi lekarza doświadczonego kilkoma latami pracy w pogotowiu ratunkowym. Dla działaczy SOLIDARNOŚCI był to policzek bardzo bolesny, może nawet był zbyt silny, ale nie mógł być pogłaskaniem, ponieważ towarzysze radzieccy obserwowali to, co w Polsce dzieje się, a suwerenność Polski była jeszcze bardzo ograniczona na ich rzecz.
    Zjazd radomski, podczas którego przewagę uzyskali radykałowie – zwolennicy konfrontacji nie sugerował rozsądku organizacyjnego, już obecnego w obradach Okrągłego Stołu.
    Może ta szkodliwa supremacja zwolenników konfrontacji, była efektem działania agentów służb specjalnych ZSRR, czego do tej pory nie wyjaśniono. Jest wysoce prawdopodobne, że SOLIDARNOŚĆ była przedmiotem penetracji agentów radzieckich. Może to oni spowodowali awanturnictwo tego zjazdu, ponaglające gen. Jaruzelskiego do działania.
    Nie ulegam patosowi. Staram się oceniać polityką bez emocji. Ale staram się zrozumieć Twój patos.
    Pozdrawiam

  231. Oprócz tego śmiesznego dowcipu „Wagabunda” pokazała wtedy pierwszy striptiz w PRL.
    Lidia Wysocka w rozchylonym futerku, zwiewnych falbankach, koronkach, rękawiczkach i kapeluszu znikła za parawanem, na którym zawisały co chwilka fragmenty jej stroju… kiedy parawanik usunięto, ukazała się w fartuchu w paski, chustce na głowie, pochylona nad balią i pralką falistą…

  232. Orteq
    Ze wszech miar był słuszny twój odpór dany agentowi wpływu. Choć bez sensu, bo bezskuteczny.
    Agent coś tam napisał o tych miastach zburzonych zbrodniczo przez imperialistów amerykańsakich, ludziach zabitych wyłącznie przez faszystów ukraińskich (w domyśle, ale zgodnie z propagandą putinowską),bo rosyjscy imperlialiści imperlialistami -rzecz jasna- nigdy nie są i nie byli).
    Jak te gołąbki pokoju przynoszą wszystkim i zawsze wyłącznie wyzwolenie. Nawykowo, bo zawsze walczyli i walczą wyłącznie o pokój, spokój i gwarantują go na caluśkim świecie. Nie tylko u najbiższych sąsiadów na ten przykład.
    On, czyli agent, jest niezłomny i niereformowalny, nawet wbrew faktom gołym i rozumowi, za co – w jakimś sensie – jednak go podziwiam.
    Daj więc se siana, jak mówią starożytni Polacy.

  233. rem
    Pisząc o PRL nie pisz o latach 80-tych, bo wtedy rządził dyktat strajkowo-embargowy, będący w ręku Solidarności. To były chore lata, bo tamta władza była zbyt miękka. Gdyby wtedy rządził Tusk, albo Kaczyński, ówcześni strajkujacy robotnicy, musieli by bardzo często urządzać pogrzeby swoich kolegów ze strajków, czy demonstracji. ZOMO miało by pełne ręce roboty.
    Jeśli chodzi o dostępność towarów.
    Inaczej produkowało się dawniej, inaczej produkuje się dziś. I to ma związek z technologicznym rozwojem.
    Podałeś przykład mebli?
    Rodzice mają meble z drewna jeszcze z lat 70-tych, dziś meble z drewna, dobrze wysuszonego mogą kupić nieliczni, a dla mnie pozostają meble z płyty wiórowej w dodatku marnego gatunku, które dostając trochę wilgoci, sypią się.
    Porównywanie towarów bardzo dobrej jakości sprzed laty z towarami produkowanymi dziś, to profanacja.
    Przykład samochodów jest nie na miejscu. Polska nigdy nie była i nie będzie potęgą w ich konstruowaniu i produkcji. Nie można nadgonić w krótkim okresie tego, co utracono, kiedy Polska była rozebrana.
    Ale mimo to, po wojnie mieliśmy kilka swoich konstrukcji pojazdów. Co prawda, nie kupował ich bogaty zachód, ale kupowali je inni.
    Żuk jako Ramzes do dziś jeździ w Egipcie, a i Polonezy jako taxi do niedawna tam jeździły. Star padł, a właściwie nie do końca. O ile się nie mylę, Star to Man, ale nie polski produkt. Autosan, Jelcz, Nysa, Tarpan…
    A cóż mamy dziś oprócz montowni obcych marek aut? Autobus Solaris to chyba jedyny wyjątek. Innych przykładów nie znam.
    O żywności nawet nie wspominam.
    A mija właśnie 25 lat bogatej, zasobnej, szczęśliwej, wolnej Polski. To sporo czasu.

  234. @maciek.g
    3 czerwca o godz. 21:44

    Nie tylko nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ale plączesz się w zeznaniach.

    „Po pierwsze , aby wyrównać poziomy życia (co wiąże się z zarobkami), nie wystarczy 25 lat”.

    A gdzie ja napisałem, że wystarczy? Napisałem, że byłem zaskoczony, iż Unia, wcześniej złożona wyłącznie z krajów co najmniej średnio rozwiniętych, przyjęła kraje na takim poziomie jak Polska, i otworzyła dla nich swoje rynki pracy. To tak, jakby USA otworzyło granicę z Meksykiem. Napisałem też, że po 10 latach ładowania miliardów w polską gospodarkę Polska wprawdzie wygląda ładniej, ale nie przybliżyła się ani o krok do Niemiec lub Wielkiej Brytanii, bo gdyby w tej chwili została pozbawiona dotacji i możliwości emigracji, to szybko wróciłaby do stanu sprzed 2004 r. Plan Marshalla został wykorzystany przez kraje zachodnioeuropejskie na odbudowę krajowego przemysłu, czyli hut, stoczni, fabryk itp. Unijne dotacje dla Polski, których kwoty są porównywalne z planem Marshalla, poszły na inwestycje albo bezużyteczne (lotniska w Pipidówkach Dolnych, trzy akwaparki w każdej gminie itp.), albo spełniające pożyteczną rolę (muzea, obiekty sportowe, drogi), ale generujące koszty, nie zyski.

    ——
    „Nie ma problemu stwierdzić że gdybyśmy mieli od razu po wojnie taki ustrój jak obecnie nie ustępowalibyśmy w bogactwie Niemcom”.

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    —–
    „Rząd wcale świadomie nie niszczy gospodarki, to nieprawda”.

    Odpowiem cytatem: „I to nieprawda, że dach przeciekał, zwłaszcza że wcale nie padało” (Bareja, Miś)

    „Niestety zły wpływ na nią mają działania socjalne i osłonowe. Biznes w Polsce najbardziej niszczy złe i ciągle pogarszające się prawo gospodarcze i szukanie „czarownic” czyli traktowanie biznesmenów jako potencjalnych oszustów i złodziei”.

    Bo polskiego prawo gospodarcze, podobnie jak tzw. działania socjalne i osłonowe, nie są, jak wiadomo, dziełem polskiego rządu, tylko ruskich agentów, tudzież sabotażystów nasłanych przez rząd Korei Północnej.
    —–

    „Niestety to spadek po PRL i ma wielkie przyzwolenie społeczne (politycy populiści na tym robią PR).

    Niestety, to nie jest spadek po PRL. Na przykład taki KRUS w ogóle w PRL nie istniał. Pod koniec PRL zaistniała natomiast ustawa Wilczka, z której nie zostało już nic (a szkoda, bo taki spadek po PRL chętnie bym przyjął). Ta pomysłowa ustawa o walce bezrobociem:
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/674240,10_tys_zl_dla_agencji_za_znalezienie_pracy_dla_dlugotrwale_bezrobotnego.html.

    której jedynym celem jest przepompowanie kolejnych milionów z kieszeni podatnika do kieszeni kolesi, też nie jest pozostałością po PRL, zwłaszcza, że w PRL nie było bezrobocia. Wymyślił ją rząd Tuska kilka tygodni temu.

    A poza tym od upadku PRL minęło już 25 lat, czyli więcej niż połowa okresu istnienia Polski Ludowej…

  235. Kropkozjad
    3 czerwca o godz. 21:44
    Na temat powstania to powtórzyłem argumenty wojskowych broniących decyzji o powstaniu. Nie mam osobistych kontaktów z ludźmi których rzetelności mógł bym być pewien którzy byli blisko przywódców. Jak wiele innych argumentów obrony fatalnej w skutkach decyzji) może być nieprawdziwa i służyć poprawie wizerunku decydentów. Jednak odnośnie odczucia mieszkańców że Niemcy już się wycofują i zostali pobici to wiem z bezpośrednich relacji warszawiaków. Znając życie i wiedząc jaką widzą o sytuacji na froncie dysponowali przywódcy powstania jestem pewny, że działali na wyczucie. Przytaczam wspomnienia Jeziorańskiego
    „Nie będzie pomocy materiałowej i ludzkiej z tamtej strony”. I to powiedziałem w sposób wręcz dosadny, ale to ostrzeżenie przyszło za późno i „Bór”-Komorowski mi później powiedział: „To, co pan przywiózł było spóźnione. Pan przed nami stanął w chwili, kiedy wszystkie decyzje były nie tylko podjęte, ale już w toku realizacji. O tym, żeby można było ludzi czekających w bramach, na klatkach schodowych odesłać do domów i prosić, żeby oddali broń do swoich magazynów, mowy nie było. Tak, że to, co pan mówił, nas przygnębiało, ale nie było w stanie czegokolwiek zmienić, bo pan przyjechał za późno. To, co mnie przedstawił generał Okulicki, byto oparte na meldunkach, które dotarty do Warszawy przed Powstaniem. Oczywiście, one szły okólną drogą, bo korespondencja szła do Londynu, a Londyn dopiero to przekazywał też radiem do Komendy Głównej. Wywiad Armii Krajowej był dobrze zorganizowany, jeśli chodzi o Niemcy, ale wywiadu w Armii Czerwonej, który by docierał do Warszawy, nie było. Nie istniał po prostu.”
    Mam ogromne pretensje do rządu w Londynie z którym jednak pewne kontakty były, że nie starał się działać przeciw temu wybuchowi , a przecież wiedzieli, że ze Stalinem nie udało się żadnych ustaleń zrobić i powinni wiedzieć, że żadnej skutecznej pomocy powstaniu WB i znajdujące się tam polskie wojsko nie jest w stanie udzielić, bez zgody Stalina. Tymczasem działania Londynu były raczej zachęcające (jak można było powiedzieć róbcie jak uważacie)

  236. Ta NELA. Ancy zreszta. Ona wszystko przezyla, wszystko slyszala. Dla niej nie ma nieznanych kawalow. Z trepidacja odpowiedniego organu zatem zapodaje to co nastepuje

    Przychodzi Obama do Tuska. Michnik, na podsluchu, do Millera:
    – On mu te ciemnote „nie ma wiekszego przyjaciela Ameryki niz Polska” wcisnie jak nic.
    – Nie wiem, Adas. Czy tobie Lew wcisnal „nie ma lepszego gwaranta demokracji niz polska lewica? „

  237. mag
    3 czerwca o godz. 21:12

    agent wpływu
    Na temat pogrzebu generała i haniebnego zachowania się dziczy na Powązkach już się wypowiadałam.
    To była nieokiełznana dzicz „prawicowa”.
    …”

    Zauwazylem conajmniej lekki brak proporcji.

    Pasja z jaka w chrzescijanskim duchu nienawidzi sie „nienawistnikow”, ktorzy uznali, ze jedyna forma protestu przeciw oswajaniu mitu jenerala sa gwizdy na jego pogrzebie dziwnie kontrastuje za calkowita obojetnoscia wobec POLSKICH SADOW I KLASY POLITYCZNEJ, ktore nie mogly, nie chcialy nie zalezalo im… dokonczyc rozpoczetego przeciez 20 lat temu procesu wobec jenerala.

    Gdzie indziej mozna sklecic ustawe w 3 dni i za-sadzic w pare tygodni… a tu „jakos sie nie dalo”.

    Byly dyktator umarl w pieknym podeszlym wieku w ukradzionej przez komune willi, prawdopodobnie zmeczony swoja kariera medialna w Wolnej Polsce.
    Z niezwykle WOLNYMI sadami.

    Frustracja ludzi, ktorzy bardzo ucierpieli przez jenerala jest dla mnie w pelni zrozumiala.
    Wynika z bezsilnosci – a chrzescijanskiego (!?) szacunku dla pochowku jak nawrocona lewica bym w to nie mieszal.

  238. @ taki jeden
    3 czerwca o godz. 22:34

    Miałem na myśli pierwsze 25 lat PRL (jako okres porównawczy do pierwszych 25 lat styropianu zwanego wolnością). Porównanie z latami 80. też może być ciekawe, bo spróbujmy sobie wyobrazić, że Zachód nie tylko cofa nam unijne dotacje, ale nakłada sankcje takie jak wtedy. W latach 80 na rynku były duże braki, ale Polska potrafiła samodzielnie zaopatrzyć się w żywność i podstawowe produkty, z głodu i zimna nikt nie umierał. Dziś miałaby problem.

    Co do samochodów, to wprawdzie Polska ich nie produkuje, a większość Polaków jeździ używanymi autami z Zachodu, niemniej jednak samochód stał się dobrem powszechnym nawet dla niezamożnych.

    Porządne meble produkowano w PRL do lat 60., za Gierka zaczęła się tandeta. Dziś jest wybór – można kupić drewniane, drogie, albo z płyty, tanie, ale jeśli ktoś chce mieć meble białe, to ma białe, a jeśli rzeźbione, to rzeźbione, droższe lub tańsze, na jakie go stać. W PRL nie było takiej możliwości.

  239. rem
    3 czerwca o godz. 22:35
    A analizować wykres umiesz? Chyba nie bo nie zauważasz jak drastycznie różny jest przyrost PKB PPP po zmianie ustroju w stosunku do tego z PRL. Wzrost ten rozpoczął się znacznie wcześniej niż przystąpienie Polski do UNI w której jesteśmy dopiero od 2004r. Wstąpienie do Unii oczywiście pomogło by wzrost utrzymać mimo kryzysu. Plan Marshalla to była pomoc w okresie gdy Polska tego najbardziej potrzebowała. Tu ni nie ma porównania z pomocą UNI.
    Twoje ostatnie zdanie jest po prostu żenujące „A poza tym od upadku PRL minęło już 25 lat, czyli więcej niż połowa okresu istnienia Polski Ludowej…” i co przez to chciałeś powiedzieć?
    Zobacz i porównaj sobie wzrost gospodarczy przez 25 lat PRL i ten po okrągłym stole – może zobaczysz jaką głupotę palnąłeś

  240. Andrzej Falicz
    Piszesz o braku proporcji, szanowny panie?
    Gdzieś Ty się wychował sprawiedliwy człowieku o korzeniach najpewniej chrześcijańskich, skoro usprawiedliwiasz „frustrację ludzi” na cmentarzu!
    Klasyczna mentalność Kalego.
    Myślałam, że raczy pan odpowiedzieć na mój długi post do pana skierowany imiennie.
    Byłoby to pewnie zbyt ambarasujące i niezręczne dla pana. Wcale się nie dziwię.

  241. Jak napisalem na samym wstepie:
    Zanim uzupelnilem seria wpisow –
    Najgorsze co moze sie wydarzyc to triumfalizm i bezmyslne pompowanie propagandy sukcesu.

    Jezeli komus sie nie podoba moje marudzenie nad „osiagnieciami” 25-lecia …wolnosci.
    Niech sobie je wymiesza z oficjalna propaganda i mu moze wyjdzie cos zblizonego do rzeczywistosci.

    Racjonalnym i konstruktywnym podejsciem do rzeczywistosci jest KRYTYCYZM a nie glupkowate epatowanie wielkimi slowami i obowiazkowa radoscia siegajaca poziomow histerii.

    Jezeli nie uda sie ocenic rzeczywistosci na chlodno to trudo bedzie ja naprawic.

    Calkiem niedawno mialem krotka wymiane opinni z moim dobrym znajomym niezwykle wazna osoba w PO.
    Po wyborach do PE caly aktyw partyjny Lodzi w euforii (napisalo o tym prorzadowe przeciez GW-no; PO w EUFORII) do Lodzi Kaliskiej (knajpa) by uchlac sie zbiorowo z okazji …zwyciestwa.

    Napisalem mu, ze frekwencja ponizej 20% oraz utrata polowy mandatow w lodzkiem (jeden posel PO zamiast dwoch) – to dla mnie zadne zwyciestwo.
    Ty bardziej, ze PiS w lodzkim uzyskal wieksza ilosc glosow.

    Kolega sie obrazil, uznal mnie za jadowitego zgorzknialca itd.

    No coz moim szacownym kolegom na tym blogu rowniez nigdy nie wytrace ostatniego oreza z dloni – tak tak – bieda jest wszedzie i w Albanii jest gorzej.
    A ludzie zwykle nie protestuja – gdy jest im dobrze…

    A to dopiero poczatek – bedzie JESZCZE lepiej byleby nie psuc narzekaniem dobrego samopoczucia opartego na wskaznikach, wykresach i statystyce.
    (wedlug halena – nie mogl znalezc wskaznikow wiec nie istnieja… a jakby istnialy to I tak sa oszukane ale tylko te co nie pasuja do jego teorii, ze jest wspaniale).

    Otoz wedlug wytycznych UE wszystkie kraje beda od jesieni mialy obowiazek umiescic szara i kriminalna strefe w PKB.
    Handel narkotykami, prostytucje, wymuszenia itd.
    PO odnotuje gwaltowny wzrost dochodu Polakow… kolejny czarno na bialym obiektywny dowod sukcesu wolnej Polski po wodza najwolniejszej partii w historii.

  242. rem
    Ogólnie co do meritum zgoda, ale nie porównywałbym 25 lat III RP do 25 lat PRL od zakończenia wojny.
    Obie Polski miały diametralnie różne priorytety. Zaczynać budowę od skutków wojny i walki z analfabetyzmem, czy epidemiami, to jednak nie to samo, co przejęcie rozregulowanej gospodarki, ale jednak gospodarki, spoleczeństwo jako tako wykształcone, zero chorób epidemicznych.
    Polska Ludowa miała jednak bardzo niewiele czasu na rozwój, zwłaszcza że kilka lat po II wojnie w wielu miejscach kraju trwała jeszcze wojna domowa.
    Nie da się jednak porównać obu „krajów”.

  243. @fidelio
    To, że fidelio o czymś nie słyszał i nie wszystko jest w stanie pojąć nie jest żadną rewelacją. Ja np. w ogóle nie rozumiem co pisze fidelio i tym w ogóle nie przejmuję się.

    Kibicuję zwykle Polakom i słabszym, co często się pokrywa. Dla Murraya zrobiłem wyjątek, kiedy mało kto o nim w Polsce słyszał i tak mi już zostało. Dlatego „przyszywany” (do mnie).

  244. mag
    3 czerwca o godz. 22:52

    Andrzej Falicz
    Piszesz o braku proporcji, szanowny panie?
    Gdzieś Ty się wychował sprawiedliwy człowieku o korzeniach najpewniej chrześcijańskich, skoro usprawiedliwiasz „frustrację ludzi” na cmentarzu!
    …”

    Wychowalem sie w PRL-u
    Nie bralem slubu koscielnego jak Kwasniewski albo Tusk…
    Moje dzieci nie sa ochrzczone – 45 lat temu na lekcji religii…doznalem objawienia i do dzis jestem ateista – nie chrzescijaninem.

    Nie potrafie zrozumiec falszywego chrzescijanskiego oburzenia nawroconej lewicy – na ludzi, ktorzy przepelnieni frustracja i niemoca nienawidza Jaruzelskiego.
    Ty moze powodow nie masz oni zapewne je maja.

    Moze sie taki protest nie podobac – to oczywiste – ale trudno go nie zrozumiec.
    To zaden skandal wobec NIEMOZLIWOSCI…osadzenia jenerala przez caly olbrzymi aparat sprawiedliwosc wolnej podobno Polski.

    Stawia to pod znakiem zapytania cala koncepcje niezaleznych sadow i Temidy z zaslonietymi oczami, „niezalezne” sady najwyrazniej robia to co od nich oczekuje rzadzacy establiszment.

  245. O mleku nie należy pisać bzdur
    Napisał Wacław:
    „Ostrzegam: mleko krowie, w czystej postaci nie nadaje się dla człowieka z powodu cukru, którego jest za dużo dla człowieka. Spożywamy tylko przetwory mleczne.
    Jedynie mleko krowie prosto od cycka, jeszcze ciepłe, jest dobre, jest lekarstwem.
    Mleko pasteryzowane jest trucizną – gnije w przewodzie pokarmowym człowieka.”

    Mój komentarz
    Mleko prosto od krowy nadaje się dla człowieka pod czterema warunkami:

    1) mleko jest udojone w higienicznych warunkach;
    2) krowa jest zdrowa;
    3) człowiek ten w jelicie grubym wytwarza laktazę – enzym trawiący mleko (cukier laktozę, który jest w mleku);
    4) człowiek ten nie jest uczulony na mleko. Są ludzie, którzy mają uczulenie na mleko, na białka zawarte w mleku i u nich spożycie mleka może wywołać poważne dolegliwości łącznie ze wstrząsem.

    Powyższe cztery punkty nie czynią z mleka trucizny sensu stricte.

    Jeśli w mleku znajdują się bakterie chorobotwórcze, to po prostu to mleko jest tak samo szkodliwe, jak np. zepsuta konserwa.
    Jeśli człowiek nie ma laktazy, nie trawi mleka, to po spożyciu będzie odczuwał przykre dolegliwości trawienne.
    Jeśli jest uczulony, to wiadomo.

    Enzym jest to białko, które pełni rolę katalizatora w reakcjach (bio)chemicznych w organizmie. Nazwa enzymu z reguły jest tworzona od nazwy substancji, którą enzym potrafi rozkładać, poprzez zmianę jednej literki na „a”. I tak enzym rozkładający (trawiący) laktozę mleka nazywa się laktaza. Laktoza – laktaza.

    Mleko pasteryzowane (grzanie przez czas rzędu minut w temp. pomiędzy 60 a 90 stopni w celu zabicia bakterii) nie jest ani trucizną ani cudownym lekarstwem, jest normalnym pokarmem.
    Mleko UHT (Ultra High Temperature) jest grzane przez kilka sekund – 1-3 s w temp. powyżej 100 stopni w celu sterylizacji, czyli zabicia bakterii i nie jest z tego powodu trucizną tylko normalnym pokarmem.

    W mleku pasteryzowanym i w mleku UHT są zabijane wszystkie bakterie (w założeniu procesu), także te, które powodują kwaśnienie mleka, nazywane bakteriami kwasu mlekowego.

    W mleku naturalnym (prosto od krowy) zawarte są zawsze bakterie kwasu mlekowego, które powodują naturalne kwaśnienie mleka. Usunięcie tych bakterii w procesie UHT (sterylizacja mleka) powoduje, że mleko UHT otwarte i odstawione na kilka dni nie skwaśnieje samo, tylko „zgnije”, bowiem nie posiada bakterii kwasu mlekowego, a z powietrza, z łyżki, z dłoni, dostaną się do niego przetrwalniki grzybów lub bakterii, które pod nieobecność bakterii kwasu mlekowego powodują nie kwaśnienie, a „psucie się ” mleka.
    To zjawisko jest podstawą do wyznawania wiary przez ogół tych, którzy skłonni są wierzyć szarlatanom, że mleko UHT, to trucizna.

    Proces UHT niszczy 100 % bakterii oraz pewną część witamin zawartych w mleku (C,A, D, kwas pantotenowy) – od 10 do 30 % w zależności od technologii i staranności procesu oraz denaturuje (częściowo rozwija) cząsteczki niektórych białek. Nie oznacza to, ze mleko staje się bez wartości. Mleko takie nadal zawiera witaminy, najcenniejszy składnik wapń oraz inne pierwiastki i białka.

    W przewodzie pokarmowym człowiek nie przyswaja białek bezpośrednmiko do krwi jako cząsteczek, tylko trawi białka, czyli rozkłada białka na części składowe pierwotne nazywające się aminokwasami, by przenieść następnie te aminokwasy z jelit do krwiobiegu, rozprowadzić do komórek ciała, gdzie z kolei na poziomie komórkowym (w każdej komórce oddzielnie) są wykorzystywane jako budulec, cegiełki podstawowe dla składania nowych białek, takich jakich dany organ potrzebuje oraz pełnią samodzielnie inne funkcje.
    Organizm człowieka wytwarza także samodzielnie niektóre aminokwasy potrzebne do budowy białek i pełnienia samodzielnie innych funkcji, lecz większości aminokwasów organizm człowieka nie potrafi wytwarzać, dlatego należy jeść mięso, które jest źródłem tych aminokwasów, których organizm nie umie wytworzyć. Soja i strączkowe zawierają również takie aminokwasy.
    Taka jest istota odżywiania człowieka.
    Mówiąc – nalezy jeść białko zwierzęce rozumiemy przez to – należy wprowadzać do organizm aminokwasy, których organizm nie potrafi sam zsyntetyzować.

    Trawienie mleka przez człowieka
    Ludzie w okresie dzieciństwa wszyscy posiadają czynny gen wytwarzający w przewodzie pokarmowym enzym laktazę niezbędny jako ssakom do trawienia matczynego mleka. U wielu dorosłych gen ten jest wyłączany, ale nie u wszystkich. Pierwotnie u wszystkich ludzi istniał i był czynny jeszcze jeden gen, który powoduje wyłączanie genu laktazy (enzymu, który odgrywa podstawową rolę w trawienia mleka – rozkłada cukier laktozę w mleku) po zakończeniu wczesnego dzieciństwa.

    Wyłączony gen laktazy
    Duża część ludzkości (tylko dorośli) nie znosi mleka jako pokarmu, mimo, że w ich genotypie nadal istnieje gen laktazy, ale jest unieczynniony przez inny gen w czasie przejścia z dzieciństwa w wiek dorosły.

    Badania genetyczne wykazały, że w Europie od 62 do 86 % (najwięcej w Skandynawii) dorosłych ludzi posiada czynny gen laktozy. Mogą bez przeszkód pić mleko.
    Pozostali (14% – 38%) mają ten gen wyłączony po zakończeniu okresu dzieciństwa. Mogą pić mleko, ale z kłopotami.

    Natura u wszystkich ludzi pierwotnych wyłączała ten gen po odstawieniu od cycka matki, ponieważ stawał się on niepotrzebny, aby organizm nie zużywał w stanie dorosłości energii chemicznej na wytworzenie enzymu laktazy, który jest nieużyteczny (pierwotni dorośli nie pili mleka).

    Dopiero wprowadzenie hodowli zwierząt w neolicie (młodsza epoka kamienna – 5 000 – 7500 lat p.n.e., początki rolnictwa – uprawa roślin i hodowla zwierząt – mleko!) spowodowało, że powstała u ludzi i utrwaliła się do dzisiaj mutacja w pewnym genie sterującym, blokującym gen wytwarzający laktazę i ten gen po mutacji dalej nie blokuje, nie wyłącza na stałe genu laktazowego w dorosłym życiu, w organizmie jest nadal wytwarzana laktaza, jak w dzieciństwie. Tacy ludzie jako dorośli mogą pić i trawić mleko.

    Natura zaczęła tę mutację preferować, ponieważ tacy ludzie byli zdrowsi, a więc dłużej żyli, a więc mieli więcej potomstwa, ponieważ mogli bez przeszkód trawiennych pić mleko. Hodowla zwierząt, pozyskiwanie od nich mleka utrwaliła mutację przywracającą trawienie mleka w dorosłym życiu. Nie u wszystkich.

    Wśród Chińczyków gen wytwarzający laktazę trawiącą mleko jest w większości unieczynniony, dlatego nie ma tam zwyczaju picia mleka. Większość dorosłych Chińczyków nie trawi mleka. Nie wytwarzają laktazy w organizmie. Gen laktazy jest u nich wyłączony.

    Naukowcy zakładają, ze jest to związane z faktem, że bardzo dawno temu – 5 000 do 7 500 lat p.n.e. nie hodowano w Chinach zwierząt mlecznych i stąd dorośli nie pili mleka i mutacja sprzyjająca trawieniu mleka (gen laktazy nadal czynny u dorosłych) nie powstała i utrwaliła się tam, z wyjątkiem niektórych populacji hodujących zwierzęta mleczne.
    Ta niemożność picia mleka została w cywilizacji chińskiej utrwalona przez nawyki kulturowe. Geny kulturowe.

    Niektórzy ludzie (dorośli) mający nieczynny gen laktazy mogą popijać w małych porcjach i często w ciągu dnia mleko i po kilku tygodniach takiego popijania mogą się w ich przewodach pokarmowych zagnieździć bakterie takiego rodzaju, które same wytwarzają laktazę. Te bakterie, gdy się zagnieżdżą, spowodują, że tacy ludzie będą tolerować mleko, będzie u nich trawiona chociaż częściowo laktoza.

    Pisanie, że mleko pasteryzowane, czy UHT, to trucizna, jest szerzeniem zabobonów oraz naginaniem opinii w kierunku wierzenia szarlatanom i konowałom.

    Postęp technologii w przemyśle spożywczym spowodował wejście w życie nowej metody uwalniania mleka od bakterii – mikrofiltrowania. Mleko jest przepuszczane przez supergęste filtry, które zatrzymują w sobie bakterie. Nie ma tam działania wysokiej temperatury, smak mleka nie jest lekko „przypalony”, jak po procesie UHT i nie ma żadnej straty witamin oraz denaturacji niektórych białek.
    Coś za coś, nie ma darmowych obiadów, to mleko jak na razie jest droższe.
    Pzdr, TJ

  246. Szymon Holownia:

    `Kazdy oswiecony humanista, skoro jest gotow umrzec za prawo pacjenta do zrobienia in vitro, powinie byc gotow isc na szafot rowniez za lekarza, ktoremu sumienie nie pozwala owego in vitro robic’

    W dalszym ciagu zamiatamy pod dywan problem podstawowy:

    co z pokatnymi skrobankami? Te maja bardzo dluga historie jeszcze z przed BC (Before Christ)

    Chyba siem poloze. Ta glebia poruszanych problemow PRAWDZIWEGO zycia LUDZI kladzie mnie. Odlogiem zreszta ona mnie kladzie. Ta glebia

  247. TJ

    Jesteś niesamowity!

    Pzdro

  248. TJ
    3 czerwca o godz. 23:17
    Aleś zrobił wykład. Ale to chyba dobrze bo tyle bzdur na temat mleka ludzie piszą, że aż głowa boli. Ja osobiście nigdy nie miałem problemów z trawieniem mleka krowiego , a bywało, że potrafiłam wypić na raz ponad litr mleka tuż po udoju. To zostało mi do dziś i nigdy po mleku żadnych przykrych sensacji nie mam. Teraz wole przetwory mleczne sery , kefiry jogurty. Niestety prawdziwego zsiadłego mleka już nie uświadczysz.

  249. Rzeczywistosc sie nam rozjezdza.
    Niestety rowniez w felietonach Pan Passenta.
    Moznaby bylo wrecz uwierzyc, ze Polska sie dzieje w przyslowiowym studio pani zootechnik.

    Gazetowa Polska zyla wyborami do PE gdy umiarkowane zainteresowanie tym wielkim wydarzeniem przejawilo okolo 20% spoleczenstwa…

    Historyczny pochowek nawroconego lewicowego guru – jenerala to byl rzadowo zorganizowanym pogrzebem z potrojnym szpalerem sil porzadkowych – ciagle tymi samymi oficjelami – setka kamer…

    Jedynym rzeczywistym w miare spotancznym udzialem Polakow byla grupa „wrogow komunu i jenerala”- probujaca walczyc z historyczna amnezja.

    Gdzie byly te setki tysiecy Polakow, ktorzy jakoby w liczbie ponad 50% popieraja jenerala?
    Absolwent – byles?

    Nie bylo ich – bo ich to nie interesuje – zyja czyms innym.

    Podobnie jest z wielkimi radosnymi obchodami Wolnosci Polski.

    kamery i oficjele dwoja sie troja, plebiscyty na wolnosc licytuja sie wzajemnie.
    Nagrody sa przyznawane i medale rowniez.
    Czlowiek z siekiera ma juz chyba tysieczna statuetke z metalu i ebonitu
    A wszyscy ludzie wolnosci znaja sie po imieniu…

    Pozostale 99% Polakow sie przyglada a czasem nawet i tego nie robi… przewaza irytacja lub obojetnosc.

    A publicysci…?
    Kiedy to bylo gdy powazny publicysta by napisac kawalek prawdy zamiast wlaczyc TVN jechal na pare tygodni na wies, na Suwalszczyzne (nie do swojej…hacjendy) – by na zywo doswiadczyc – czym zyja ludzie.

  250. taki jeden
    3 czerwca o godz. 23:02
    Zwróć uwagę, że przyrost PKB PPP dla PRL jest praktycznie liniowy (przyłóż linijkę). To oznacza, że ten sposób gospodarowania nie był w stanie wypracować wyższego przyrostu. Jak poszedł wyższy za Gierka to zaraz było załamanie i wyszło znów na to samo.

  251. Z historii niespełnionego, gospodarczego cudu:

    W lipcu 1947 r. Sejmu uchwalił Plan Trzyletni: na lata 1947-1949. W ostatnim roku planu miano przekroczyć produkcję przemysłową, rolną i dochód narodowy z 1938 r. Plan był dziełem ekonomistów z Centralnego Urzędu Planowania, na którego czele stanął Czesław Bobrowski. Szybko jednak został zmieniony, bo minister przemysłu i handlu Hilary Minc nie krył, że „najwyższą, a zarazem jedyną skuteczną formą uspołecznienia środków produkcji jest upaństwowienie”. I komuniści, zgodnie ze swoją totalitarną logiką, zmierzali do likwidacji sektora prywatnego i opanowania spółdzielczości przez administrację państwową. W życie wcielali plan Minca znany jako „bitwa o handel i spółdzielczość”. W praktyce brutalnie niszczyli prywatny handel, rzemiosło oraz likwidowali niezależność spółdzielni. Rozwiązali wszelkie instytucje naukowe zajmujące się badaniem gospodarki, a wybitnych ekonomistów niekomunistycznych usunięto z uczelni. Utajniono wszystkie dane ekonomiczne, a nawet zawieszono wydawanie rocznika statystycznego.
    Pod koniec Planu Trzyletniego gospodarka była, nie licząc rolnictwa, państwowym monolitem, sterowanym przez armię partyjnych biurokratów.
    Na polecenie Kremla rządzący musieli nie tylko odrzucić Plan Marshalla, który pozwolił odbudować zniszczone przez wojnę gospodarki Europy Zachodniej, lecz też odizolować się od rynków kapitalistycznych, co miało katastrofalne skutki dla rozwoju.
    Po Planie Trzyletnim był Plan Sześcioletni, a potem tzw. pięciolatki. Istota systemu pozostawała bez zmian. Szefowie zakładów nie musieli martwić się o zbyt, a jedynie o zaopatrzenie. W efekcie rosły zapasy. Na koszty produkcji w praktyce nie zwracano uwagi. W związku z dogmatem o pełnym zatrudnieniu formalnie nie było bezrobocia. Musiano stawiać na przemysł ciężki i zbrojeniowy, bo tego wymagał Kreml. Nagminne fałszowano wyniki, np. oficjalnie produkcja przemysłowa w latach 1949-1960 wzrosła o 352 proc., ale faktycznie, według cen zachodnich, o około 153 proc.
    Przecz cały okres PRL na przeszkodzie rozwoju gospodarczego stała absurdalna doktryna, która skutkowała szeregiem patologii, począwszy od bałaganu, lichej technologii, rozdętej biurokracji po skrajną nieefek- tywność. Koszt wybudowania w PRL kopalni czy walcowni był o przeszło 50-100 proc. wyższy niż w krajach zachodnich. Czas budowy był dwukrotnie dłuższy.

    Biurokratyczny system planowania i zarządzania hamował postęp, ponieważ przedsiębiorstwa oceniano według rozmiarów produkcji, a nie zysków. Zresztą jeszcze pod koniec lat 50. aż 36 proc. dyrektorów przedsiębiorstw miało tylko wykształcenie podstawowe, a 16 proc. – wyższe.
    W latach 1945-1989 kładziono nacisk na uprzemysłowienie, które było celem samym w sobie. Społeczeństwo ponosiło wielkie koszty tego, że przemysł był mało konkurencyjny, w dodatku degradował środowisko naturalne. W mieszkaniu zbudowanym w latach 70. znajdowało się średnio 8 kg benzenu, groźnej trucizny, gdy normy międzynarodowe dopuszczały do 6 dag.
    Węgiel był głównym towarem eksportowym Polski, ale duża jego część szła do ZSRR po zaniżonych cenach.
    Komunistom nie udało się skolektywizować rolnictwa, jak miało to miejsce w ZSRR, NRD czy Czechosłowacji. W czasach gomułkowskich sektor „uspołeczniony” zajmował 13 proc. gruntów, ale otrzymywał niemal 70 proc. nakładów na rolnictwo. W 1974 r. po raz pierwszy w historii Polska stała się importerem żywności netto.

  252. Po 25 -ciu latach Polakom najwyrazniej od nadmiaru wolnosci przewraca sie w glowach ; deklaracja wiary lekarzy (czy jak tam to sie nazywa , w kolejce inne zawody pewnie) Marysia z Gorzowa itp ( moim zdaniem p.pr Tusk swoja reakcja zszedl do poziomu tejze M. )
    Moze by tak z ok. rocznicy oglosic amnestie dla tych ktorym sie specjalnie ta wolnosc nie udala , chodza pieszo i rozjezdzani sa na pasach a jakze przez tych ktorym ta wolnosc wyszla niczego sobie . Rozjezdzani bezkarnie w majestacie prawa bo ” wtargneli na jezdnie ” .
    Znany mi jest przypadek gdzie okreslenie „wtargnela na jezdnie” zostal uzyty w raporcie policji kiedy ofiara zostala „trafiona ” juz na drugiej polowie jezdni. Chcialo by sie by Polska byla mniej dzikim krajem . Problem w tym ze wiekszosc wybrancow narodu i wielebnych jezdzi wypasionymi furami i wykreslenie z kodeksu drogowego „wtargniecia na jezdnie” moze byc trudniejsze (ale zupelnie nie pretensjonalne ) od ogloszenia upadku komunizmu przez pania Szczepkowska . Jednak taka amnestia dla tych ktorym nie wyszlo, bylaby pieknym i jakze chrzescijanskim aktem laski .

  253. Prezydent Obama wypowiedzial sie juz 17 wrzesnia 2009 roku, w 60-ta rocznice agresji Sowietow na Polske, kiedy to osobiscie zawiadomil Putina, ze USA nie beda milotarnie wzmacniac wschodniej granicy Polski (tzw. tarcza rakietowa). Politycznie ujmujac bylo to bardzo klarowne i jednoznaczne. Poza tym zgodne tez z owczesna wola wyborcow pana Obamy i ogolnie rzecz biorac podatnikow amerykanskich, zmeczonych Irakiem i Afganistanem.

    Fast forward… 2014. Prezydent Obama przyjezdza do Polski. Po co? Skad te zadowolone miny niektorych lokalnych cwanych gap? Oraz komentarze domoroslych tuzow lokalnej geopolityki w stylu macka.g., ze mozna by na tym cos ugrac. Do ugrania (ew. stracenia, bo to bardziej gra o sumie zerowej niz „win-win”) maja tutaj tylko USA, Rosja i Niemcy. A Polska i Ukraina moga tylko i wylacznie stracic wiec lepiej niech nie „ugrywaja” bo to im sie czkawka tylko odbije, albo i gorzej. Dlaczego np. madrzy Finowie nie pala sie zeby cos ugrywac w te klocki?

    Pisalem juz do Kartki, ze wielka slaboscia Unii jest brak dlugoterminowej polityki wzgledem krajow Europy wschodniej pozostajacych poza Unia oraz brak spojnej wizji i klarownosci w relacjach z NATO i USA. W takiej sytuacji to wlasnie USA poprzez NATO w sposob kuriozalny ale calkiem realny definiuja polityke Unii wobec Rosji czy Ukrainy. Czytalem dzis, ze Unia (tzn. Stara Unia) z zaniepokojeniem przypatruje sie wizycie Obamy w Polsce. „Przypartuje sie” jest tu bardzo wlasciwym okresleniem okreslajacym dynamike polityki Unii. W tej sytuacji Polska ma calkiem waskie pole manewru pomiedzy byciem dobrym obywatelem Unii a graniem roli tzw. osla trojanskiego.

  254. @kadett
    „To, że fidelio o czymś nie słyszał i nie wszystko jest w stanie pojąć nie jest żadną rewelacją. Ja np. w ogóle nie rozumiem co pisze fidelio i tym w ogóle nie przejmuję się.

    Kibicuję zwykle Polakom i słabszym, co często się pokrywa. Dla Murraya zrobiłem wyjątek, kiedy mało kto o nim w Polsce słyszał i tak mi już zostało. Dlatego „przyszywany” (do mnie).”

    O tym, że można sobie przyszyć Murraya i z tego powodu mianować go przyszywanym Polakiem, to pewna nowość dla mnie, wybacz.

  255. K… mać, ! To tak jakby tylko dzięki komunizmowi i PRL-owi miało się udać podźwignąć Polskę z ruin. Gdyby w Polsce nie narzucono, komunizmu, to pewnie do dziś snulibyśmy się wśród ruin i zgliszcz i jedli speśniały chleb, jak jak snują się Niemcy z byłego NRF-u, Holendrzy z Rotterdamu, Angole z Coventry. No tak, nie odbudowali katedry… To z tego kapitalizmu.

    Niech taki jeden weźmie no koło i się nim puknie w czoło.

  256. Zaroiło się na blogu od teorii nt. kondycji kraju. O emigracji, dobrobycie lub jego braku etc.

    Jako emigrant, który wrócił i NIE CHCE wyjeżdżać, chciałabym powiedzieć, że – moim zdaniem – to nie jest złe państwo, tylko parę rzeczy trzeba po prostu załatwić.
    Nie zrobi tego żaden polityk, żaden urzędnik, żaden koleś, który usiadł na szczycie i pilnuje, by nikt go z niego nie zepchnął, bo mu fajnie.
    Muszą to zrobić ludzie. Obywatele.
    Nikt tego za nas nie zrobi.

    Wielokrotnie słyszę, jak Polacy narzekają sami na siebie – że jesteśmy chamscy, ponurzy i wściekli.
    Wiecie dlaczego tak jest?
    Bo każdy jest ze swoimi problemami SAM.
    Napisałam w poprzednim swoim komentarzu o pedofilu z Łęczycy. Zawalił urzędnik, zawaliła policja, zawalili sąsiedzi. dlaczego? bo każdy myślał o sobie, by dobrze wypełnić swoje obowiązki, bo przepisy, by mieć spokój. Mieli gdzieś dzieci.

    Trzeba to zmienić, trzeba zacząć reagować, trzeba zacząć walczyć. sprzeciwiać się temu, co jest w naszym mniemaniu nie w porządku.

    Musze przyznać, że w moim przypadku czarę goryczy przechyliła ta nieszczęsna deklaracja wiary.
    Nie mam złudzeń, że to uderzy przede wszystkim w kobiety.
    Jak można z perspektywy wykształconego i bogatego lekarza, który niczym nie ryzykuje i za nic nie zapłaci, z wysokości tego swojego „ojeja, co to ja nie jestem, pieprzyć o moralności i gnoić dziewczynę ze wsi, która nie miała szans dowiedzieć się, co to jest antykoncepcja?!

    Ja mam dość. Mam wrażenie, że wielu ludzi ma dość, tylko nie mamy wokół kogo się skupić. Palikot? Farsa. SLD? „mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy”. Trzeba znaleźć inny sposób.
    I to już.

  257. Na okolicznosc Obamy w Polsce w dzisiejszym New York Timesie artykul o stosunku Polakow do Ameryki. Juz w tytule pisza, ze „wychludlo” i w tym mniej wiecej sensie c.d. w tresci. Przytoczone sa opinie roznych osob: P. Szklarski z Instytutu Studiow Amerykanskich mowi, ze ta tendencja wynika z wielu okolicznosci m.in. odmitologizowanie Amer., w zwiazku z otwarciem na Europe i swiat. P. Sutowski z Kryt. Politycznej potwierdza, ze przystapienie do UE zupelnie odwrocilo peryspektywe, we wszelkich dziennikach tv sa glownie wiadomosci z Europy, a z Ameryki nie ma. Ktos pokazuje nieoficjalne wyniki ankiety, w ktorej 26% Polakow uwaza Amer. za sile militarna, 18 za kraj bogaty, a tylko 6 procent za kraj wolnosci i demokracji, tyle samo uwaza ja za kraj grubasow i nadmiernego konsumpcjonizmu. Mlody prawnik Jasiela potwierdza, ze w towarzystwie nie mowi sie o Ameryce tylko o Europie, zwracajac tez uwage, ze negatywne uczucia do tego kraju sa i tak mniejsze w Polsce niz w Europie Zachodniej.
    Natomiast Prezes Fundacji Helsinskiej stwierdzil, ze ciagle nie jest tak zle, bo zarowno zwykli Amerykanie jak i dyplomaci moga bezpiecznie poruszac sie po kraju.
    I na zakonczenie stwierdzenie polskiego rozmowcy: kiedy Polacy chca byc partnerami, to Ameryka uwaza ich za sojusznikow i cos tam vice-versa.
    Och , jak milo sie to czytalo, bez komentarzy, teorii spiskowych i Guantanamo.

  258. Jiba,

    Kazdy jest sam – bo tak ma byc.
    Jak by sie te warcholy skrzyknely to dopiero bylby burdel.
    Nastroje trzeba…kanalizowac (kanal chyba tu nie przypadkowy – od Madzi do nagonki na czarnych)

    Pisal o tym kiedys za PRL-u nasz Gospodarz przerazony samoorganizacyjnymi zdolnosciami owczesnych Polakow w „Widmach Wolnosci”- ( nie tych od Bunuela).

    Gdy organizowalismy strajk na lodzkich uczelniach opozycyjna centrala dzisiejszych Ludzi Wolnosci w warsiawce rwala wlosy, ze im sie kontrola nad dzialalnoscia opozycyjna z rak wymyka… samo KC u nich problem ten zglosilo.

    Jak obywatele zbiora million glosow w sprawie „reformy”…szkolnictwa to Paradowska napisze, ze to nie jest powod zeby sobie zawracac glowe, glosy pojda do kosza a z organizatorow zrobi sie wariatow…
    To samo z JOW-ami.

    Jak ludziska zaprotestuja, ze nie chca wykladu majora bezpieki to do pierdla.
    Jak sami zrobia manifestacje wolnosciowa to nasle sie na nich prowokatorow.

    Nie boj sie o ta deklaracje wiary – ci sami lekarze, ktorzy ja podpisali lecza czesto od kilkudzisieciu lat i jakos z powodu wiary w Jezusika nikogo z tego co wiem nie zabili bo pisaloby o tym w kolko GW-no.
    A nie przypominam sobie.
    Wolnosc wyznania zapewnia konstytucja – nawet juz w preambule gdzie daje prawo Polakom uznawac najwyzszego z jedyne zrodlo sprawiedliwosci… (Prawo Boze).

    Obowiazki lekarza opisuje szczegolowo odpowiednia ustawa.
    W artykule 30 nie ma miejsca na interpretacje – lekarz MUSI udzielic pomocy w wypadku zagrozenia zdrowia lub zycia.
    Jak nie to kodeks karny, cywilny i wykluczenie z zawodu.

    Warunki usuwania ciazy tez opisuje precyzyjnie inna ustawa, ktora przyklepal Sejm od lewa do prawa.

    Ja bym sie bardziej martwil tym dlaczego dla tej Twojej „biednej wiejskiej dziewczyny” posiadanie dziecka jest tragedia – zwlaszcza ekonomiczna.
    Gdy Polsce grozi katastrofa demograficzna i juz sie glosno mowi o koniecznosci wpuszczenia milionow emigrantow…

    Dla wszystkich lewicowcow gromiacych „katoli…” za nieprzestrzeganie etyki chrzescijanskiej (np. na pogrzebie jenerala) chce przypomniec, ze nie taki ten bog chrzescijan milosierny jak na lewicy mysla.

    Kto jak nie on skazal za grzechy jednej pani w raju wszystkie kobiety na rodzenie w bolu i cierpieniu.
    I kto najpierw stworzyl slabego czlowieka, podstawil mu pod nos najrozniejsze pokusy by gdy ten sie nie daj Boze skusi – smarzyc go przez wiecznosc na zywym ogniu na zmiane z gotowaniem w oleju…

    zaiste milosierdzie nie znajace granic.

    Bardziej sie w nie wpisuje rozrywanie konmi i palenie na stosie niz gwizdy paru dziadkow kolo cmentarza.

    Jimba gratuluje determinacji!
    Ja zwlasnego doswiadczenia uwazam, ze wracanie z emigracji do Polski na stale to nic wielkiego.
    Sam robilem to juz dwukrotnie… i pewnie to nie koniec.
    (parafraza Oscara Wilde-a o papierosach).

  259. Dzisiaj mija 25 rocznica masakry na Placu Tianenmen w Pekinie. Pamietajac o sukcesach gospodarczych Chin chyba nie trzeba zapominac o tym, a takze o tylko troche odleglejszej rewolucji kulturalnej. Coz pamiec jest wybiorcza, mimo bardzo wielu swiadectw na te okolicznosci.

  260. Chcialo by sie by Polska byla mniej dzikim krajem

    „Polska to nadal jego kraj i ojczyzna, ale po takim potraktowaniu i wieloletnim procesie o odszkodowanie nie jest już jego państwem. ”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16087837,Sad__190_tys__zl_odszkodowania_dla_Seredynskiego_za.html#BoxWiadTxt
    Wybrancy narodu

  261. Fallusek – Lewusek – Burczymucha.

  262. Burczymucha – Gajowy Marucha . A od hemoroidow boli mnie grucha

  263. Ted zbyt rudy jusz nie jest chentniej teraz chlopcow chucha

  264. Kropkozjad
    3 czerwca o godz. 21:44
    Twoje argumenty, ktore przytaczasz za znanymi Ci akowcami, ze Powstanie Warszawskie bez rozkazu naczelnego dowodctwa nie wybuchloby, bo akowcy byli bardzo zdyscyplinowani, sa przekonywujace. Ale co innego twierdzi Nowak-Jezioranski. Kiedy w przeddzien wybuchu powstania znalazl sie w Warszawie, stwierdzil, ze sytuacja juz tak nabrzmiala, mlodziez po latach bestialskiej okupacji tak parla do konfrontacji, obecnosc za miedza armi czerwonej dodatkowo osmielala, ze gdyby Monter nie wydal rozkazu to nastapilby samozaplon. Argumenty Jezioranskiego tez sa przekonywujace.
    Jak to mowil Tewje Mleczarz: I TY masz racje i Nowak Jezioranski ma racje

  265. reklama
    pijcie mleko, bo już niedaleko!
    reklama

  266. Przed chwilą syn z Anglii napisał do mnie: „Pamiętam, że 25 lat temu zabraliście mnie syrenką do B. na wybory:)”. Wzruszyłem się…

  267. wolność 25

    wolno
    ale idzie
    krok za krokiem
    powolutku
    jeszcze wolniej
    ale jednak
    do spowiedzi
    i po rozgrzeszenie
    to rozwolnienie
    amen

  268. Adam Michnik o minionym 25 leciu i nie tylko
    romawiaja panie Nowakowska i Wielowieyska
    – rzeczywiscie klasa!

  269. TJ
    3 czerwca o godz. 23:17

    O mleku nie należy pisać bzdur
    ================================================
    To dobrze , że spotkały się dwie filozofie na temat mleka:
    Twoja TJ jest tą oficjalną, która opiera się na objawach, to ta która miała
    uzasadnić wprowadzenie do handlu pasteryzowanych produktów mlecznych: bo tak jest wygodnie przemysłowi mleczarskiemu.
    Doświadczenie żywieniowe, które jest przeprowadzane na naszych organizmach
    jest po mojej stronie: – chorych jest coraz więcej.
    Przykład kwaśnego mleka jest symptomatyczny; przyjmijcie do wiadomości, ż bez bakterii mlekowych -człowiek długo nie pociągnie, po prostu zginie.
    Dzisiaj , żeby zdobyć mleko nadające się do skwaśnienia trzeba cuda wyczyniać,
    kupuje się z pod lady, z ukrycia -żeby sanepid nie zobaczył.
    Jeszcze jedno; człowiekowi z prawidłową florą bakteryjną, immunologią
    – najgorszy SYF nie zaszkodzi, prądki gruźlicy, cokolwiek…..

  270. ozzy
    4 czerwca o godz. 8:19

    Adam Michnik o minionym 25 leciu i nie tylko
    romawiaja panie Nowakowska i Wielowieyska
    – rzeczywiscie klasa!
    …”

    Rownie dobrze mogl gadac sam do siebie.
    Tylko ciezko by mu bylo zniesc sluchac takiej przemadrzalej jakaly.

  271. Andrzej Falicz
    4 czerwca o godz. 2:39

    Dlaczego biedną wiejską dziewczynę ująłeś w cudzysłów?
    Bo takich nie ma? To jedź w dowolnym kierunku jakieś 20 km od każdego miasta, wejdź do domów i posłuchaj, jak swobodnie rozmawia się w nich o seksie. Co tam, 20 km – wejdź do jakiegokolwiek polskiego domu i posłuchaj rozmów o seksie.

    Owszem, lekarz jest zobowiązany pomagać w przypadku zagrożenia życia i zdrowia, ale nie w przypadku możliwości zajścia w niechcianą ciążę.
    Dziś by zdobyć pigułke „po” najpierw trzeba iśc do lekarza. Liczy się czas, czyli prywatnie -120 zł. Później trzeba znaleźć aptekę i kupić – kolejne 60 zł. Za wysokie progi na niektóre nogi.
    A co, gdy trafi na ludzi, którzy korzystają z klauzuli sumienia?
    Lekarz mówi „nie ma mowy, bo ja wierzę. idź sobie kobieto, wszystko jedno gdzie” a póxniej mówią w aptece – „fuu, my takich zbereźnych rzeczy nie sprzedajemy”.
    Ani lekarz ani aptekarz nie ponosi żadnej odpowiedzialności,za nic nie płaci, nic się w ich życiu nie zmienia.
    To kobieta zostaje sama z narzuconą wolą obcych ludzi.
    Jak to się ma do jej praw? W jaki sposób chroni ją państwo?

    I jeszcze jedna uwaga. To, ile dzieci kobieta chce mieć, to jest jej sprawa. Bo tak. I nikt postronny nie prawa o nic pytać.

    cdn

  272. GW-no donosi:
    „..Król, królowa, wielki książę, książę, prezydenci – kto będzie dziś z nami świętował 4 VI…”

    A bedzie chociaz jeden zwyczajny Polak ?

  273. Jiba
    4 czerwca o godz. 8:33

    Andrzej Falicz
    4 czerwca o godz. 2:39

    Dlaczego biedną wiejską dziewczynę ująłeś w cudzysłów?
    …”

    Bo cytowalem z Twojego wpisu.

  274. idzie jenerał
    prosto do nieba idzie
    powolutku,kroczek za kroczkiem idzie, jak to jenerał
    a tu nagle
    halt!
    hände hoch!

  275. „Dzisiejsze wybory prezydenckie w Syrii to hańba” – powiedziała we wtorek rzeczniczka Departamentu Stanu USA Marie Harf, dodając, że głosowanie przeprowadzono „w oderwaniu od rzeczywistości”, podczas krwawej wojny domowej.
    – napisano na stronie Interii.

    Wybory prezydenckie na Ukrainie to też była farsa czy nie była?
    Tak tylko pytam.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-rewolucja-w-krajach-islamskich/syria/news-syria-zakonczyly-sie-wybory-prezydenckie,nId,1436940?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  276. grecka mitologia, przy wywodach adasiu, to male piwo 😉

  277. Wlasnie ogladam z wypiekami amerykanski dziennik PBS.
    Nareszcie Polska w centrum uwagi swiata.

    Od 10-ciu minut pokazuja Obame tlumaczacego sie z wymiany 5-ciu talibow terrorystow na jednego amerykanskiego dezertera w Afganistanie
    obok stoi grzecznie wpatrzony w sufit Komorowski –
    Wielkie Swieto polskiej Wolnosci.

  278. reklama
    tylko margaryna mleczna przeciw ciazy jest skuteczna
    reklama

  279. Prowincjusz
    4 czerwca o godz. 8:11

    Przed chwilą syn z Anglii napisał do mnie: „Pamiętam, że 25 lat temu zabraliście mnie syrenką do B. na wybory:)”. Wzruszyłem się…
    …”

    Moje gratulacje – niestety nie kazdemu udalo sie wyjechac!

  280. Andrzej Falicz
    4 czerwca o godz. 8:51

    Wlasnie ogladam z wypiekami amerykanski dziennik PBS.
    Nareszcie Polska w centrum uwagi swiata.

    Od 10-ciu minut pokazuja Obame tlumaczacego sie z wymiany 5-ciu talibow terrorystow na jednego amerykanskiego dezertera w Afganistanie
    obok stoi grzecznie wpatrzony w sufit Komorowski –
    Wielkie Swieto polskiej Wolnosci.
    …”

    Niestety nic polskiego oprocz stojacego obok Obamy Komorowskiego w dzienniku amerykanskim nie bylo.
    Ja akurat pomimo braku wasow poznalem – ale czy swiat sie dowie gdzie stal Obama !?

  281. @AF

    „Niestety nic polskiego oprocz stojacego obok Obamy Komorowskiego w dzienniku amerykanskim nie bylo. Ja akurat pomimo braku wasow poznalem – ale czy swiat sie dowie gdzie stal Obama !?”

    Wlasciwie dlaczego niestety?

  282. Prowincjusz

    „Przed chwilą syn z Anglii napisał do mnie: „Pamiętam, że 25 lat temu zabraliście mnie syrenką do B. na wybory:)”. Wzruszyłem się…”

    Gdy przeczytałem to wspomnienie przypomniało mi się, że 25 lat temu byłem tzw „mężem zaufania”. No ale nie tyle mnie to wzruszyło co rozbawiło.
    Pamiętam, że komisja wyborcza dość sztywna była od rana. Ludzie „nastroszeni”. Nikt sobie nie ufał.
    Dopiero potem, gdy się „obwąchaliśmy” lody pękły.
    W sumie była sensowna niedziela.
    Choć nie czułem, że uczestniczę w jakimś dziejowym przełomie.

    Pzdro

  283. Equinox,
    Niestety, ze wzgledu na wypieki.choc istnialo ryzyko,ze Bronek wyskoczy z kaszalotami albo lepiej
    Patrzyl w sufit godnie – jestem dumny jako Polak

  284. Chciałbym się uwolnić od psychicznego i towarzyskiego przymusu przypominania odrzuconej przez decydentów tezy Alfreda Władysława Augustyna Korzybskiego herbu Abdank w mej niedbałej pamięci zapisanej tak: Uzdrówmy język, a znikną wojny.

    Kolejny przyczynek przywołania przymusu poprawiania języka umieściła @Nela w swej diagnozie ortopedycznej o mym omsknięciu się.

    Kabaret Wagabunda działał lekko ponad dekadę w latach 1956 – 1968.
    Ja nawiązywałem pośrednio do warchołów radomskich z 1976. Nie będę sie potykał w pojedynku o znaczenie określenia kilkadziesiąt lat. Natomiast zajmę się opozycją liczb 7 i 100.

    Jawnie nawiązałem do ożywienia gierkowskiego i inflacji. Edward Gierek doszedł do władzy mimo okrzyków Władysława Gomułki iż:
    Kontrrewolucja szaleje po kraju!. Międlenie słów socjalizm, komunizm, reżim, totalitaryzm i innych zeszmaconych językowych kawałków jest prawie zawsze pozbawione jasnego i wyraźnego kontekstu.

    Okres lat 1956 – 1976 w życiu Polaków charakteryzował się osłabieniem tendencji do zrównania w prawach, osłabieniem odgórnie zarządzanej redystrybucji dóbr oraz korekty doktryny planowania gospodarczego.

    Pojawiły się placówki z szyldem Usługi, Janusz Głowacki mógł opisać śmiganie po drogach Syrenką z silnikiem Volwo i przedstawicielem prywatnej inicjatywy za kierownicą. Można było kupić mydło Zielone jabłuszko i frezje żonie na imieniny.

    Kredyty z krajów leżących za żelazną kurtyną sprawiły, że ciasto mogło nabrać rozpasanej struktury i gdzieniegdzie w kawiarni do kawy parzonej pod ciśnieniem sześciu atmosfer podawano sękacza.

    I śmietankę do kawy. I to był początek końca.

    Mający odrobinę więcej pieniędzy sprawiali, że to co było w zeszłym roku po siedem w następnym roku było po dziewięć, a rok później po dwanaście.

    Uwolnione apetyty i poślizgiem wdarte się na salony narzekania ujawniły, że nie jesteśmy tacy sami i ponoć z nielicznymi wyjątkami nieszczęśliwi. Stąd moja kpina w zacytowanym sposobie na podryw naiwnej dziewczyny przez przeciętniaka.

    Ja wyrastałem w poetyce literackiego haiku KIG, który widząc księżyc nad Karową obok hotelu Bristol stwierdził: Ten księżyc jest jak kieliszek wódki!.

    Jeden!

    Dziś bez baterii kilkudziesięciu butelek w barku z tekilą i innymi cudami nie da się odwołać do ziarnka sztuki czekającego w głowie bliźniego na wykiełkowanie siem nieda i nienada!

    Upowszechnienie wykształcenia nie zaowocowało subtelną powszechną kulturą, bo też trudno było skutecznie przeciwstawić się stwierdzeniom: Jesteśmy głodni i bosi..

    Ja żyłem na pograniczu prostego ludu i elity intelektualnej kraju i miałem okazję – pisałem o tym co najmniej dwa razy – wysłuchać polskiej wersji Jęczmiennych łanów Roberta Burnsa w wykonaniu Jerzego Zelnika ze znakomitą muzyką Zygmunta Koniecznego.

    Moim akademickim nauczycielem był Janusz Onyszkiewicz a brat brygadzistą w socjalistycznym molochu niedawno zrównanym z ziemią i zastąpionym apartamentami dla nuworyszy. I on odmówił pacyfikowania Uniwersytetu Warszawskiego w marcu 1968. Pisałem o tym też nie raz. To po nim odziedziczyłem gadkę:
    – Jak żyjesz?
    – Wedle zarobków!

    Ty @Nelu ze swą zamianą kilkunastu na kilkadziesiąt oraz sugestią mego omsknięcia wpisujesz się w krąg ludzi z pretensjami do lekkości.

    Głód cierpiany, niedobory umysłowe nie pozwalające ni być płodnym matematykiem, czas dookolnego podnoszenia się Polaków z ruin domów i z dominującego analfabetyzmu nauczyły mnie skrmności.

    Mnie skala się nie skończy tak szybko, jak to stało się w twej duszy. Wielokrotnie pisałem o opinii o mnie mego bezpośredniego otoczenia: Geniusz to on jest. Ale nie tracie sił na próby rzucenia go na kolana.

    Więc nie zamulaj bloga poprawianiem mnie w nieudolny sposób.

    Załączony przez ciebie link po próbie aktywowania powoduje wymóg zainstalowania na moim komputerze dodatkowego konkurencyjnego oprogramowania. Nic z tego!

    To ty już raczej poprawiaj innych komentatorów sugerujących na tym blogu, że słońce wschodzi za Odrą – jedni, a za Bugiem nie zachodzi – drudzy.

    Ja nie jestem z tych szukających, co by tu jeszcze spieprzyć i śpiewających: Niech żyje wolnośc i swoboda!

    Ja też jestem pretensjonalny, ale bawię się w innej remizie.

  285. Maskarada wolności. Świętują sobie święto w kraju skolonizowanym przez obcy kapitał, rządzonym przez kościół, IPN, obce banki, 12 tajnych służb i po satelicku podporządkowanym interesom mocarstwa.

  286. @staruszek
    Korzybski-Klemperer(Victor)-Orwell
    o nich pisal Jakub Karpinski

    PS czy Janusz Onyszkieiwcz nie wspolracowal z matematykiem Wrona?

  287. Sonda Onetu potwierdza, że rodacy za największe osiągniecie 25 lecia uznają swobodę podróżowania (Schengen) i wejście do UE.

    Natomiast największą porażką 25 lecia jest dla nich likwidacja zakładów pracy i całych gałęzi przemysłu oraz niskie zarobki.

    Wzajemny związek sukcesów i porażek ćwierćwiecza jest oczywisty.
    Realistyczna ocena wolnej Polski.

    Pzdro

  288. agent wpływu:
    widzisz, bodaj największe osiągnięcie 25-lecia to fakt, że osobnik twojego pokroju może bezkarnie wypisywac najbardziej nonsensowne oszczerstwa wobec klasy politycznej i kraju, w którym publikuje swoje przewidywalne wypociny.
    Spróbuj u Putina lub Łukaszenki, a zarobisz na odrobinę szacunku, bohaterze z posowieckiego rynsztoka.

  289. agent wpływu
    Za PRL to była wolność! No nie?
    A suwerenność wprost do pozazdroszczenia, podobnie jak u Czechów lub Węgrów, podczas gdy inne narody europejskie już dawno były uciśnione przez UE, nie mówiąc o satelickim uzależnieniu od interesów mocarstwa (którego? bo są dwa), przepływu obcych kapitałów oraz banków, jakie wszędzie można było spotkać.
    Stąd ta zapaść gospodarcza na Zachodzie i niski poziom życia, przed czym broniło nas inne mocarstwo ponad 40 lat od zakończenia II światówki.
    Oj, chłopie, bredzisz jak Falicz! Tylko na inną trochę nutę.
    Poczytaj sobie trochę o polskich rodzimych kapitalistach. Co produkują i dokąd wysyłają. Choćby tych, którzy byli zgłoszeni do plebiscytu GW na 25-lecie w kategorii biznesu.

  290. andrzej falicz
    4 czerwca o godz. 10:05
    Tobie sie zdaje, ze jestes taki żrąco(jak kwas siarkowy) dowcipny, a jestes zwyklym bucem, kiedy piszesz o kaszalotach. Wiem, ze otylosc pani Komorowskiej wywoluje radosny ryk roznych chamow. No to sobie Jedrus ulzyj i dalej wal w Komorowskiego, ktory patrzal w sufit, a kaszalota nie bylo.

  291. Panie Falicz …
    Do diabla zmien Pan kanal w telewizji ,jak Panu sie niepodoba .
    A lamentuje Pan jak baby pod Kalwaria .
    No i dobrze potrzebuje Obama Polakow w swojej polityce odnosnie
    Ukrainy, a i z Rosja nie mozna od razu szach-mat…!!??..
    Troche mu do innych przez Polske po drodze ? – inni byli w naszej histori
    ,dla przypomnienie , bardziej aroganscy .
    Pozdrawiam

  292. Kartka z podróży
    z g. 10:31
    Wyniki tej sondy to realna ocena plusów i minusów w ostatnim ćwierćwieczu. Dodam tylko drobną uwagę.
    Fakt, że padały całe gałęzie przemysłu lub mało rentowne zakłady pracy był też po prostu pochodną zmian priorytetów w gospodarce ogólnoświatowej, a przecież to wszystko naczynia połączone. Na przykład nasze stocznie w ich dawnym kształcie (bo jest nieprawdą, że w ogóle ich nie ma!) okazały się za drogie w konkurencji z chińskimi. Kopalnie ledwie dychają, ale w Anglii czy Belgii już dawno zostały pozamykane.
    Ludzie mają u nas wciąż jeszcze tendencje do myślenia w kategoriach połowy ubiegłego wieku. To że kiedyś była u nas wielka i potężna „klasa wielkoprzemysłowa”, związana głównie z przemysłem wydobywczym i ciężkim nie oznacza, że tak miało być do końca świata, który się wszak zmienia, a my musimy, czy to się nam podoba czy nie, również się zmieniać.

  293. @kzp
    „Sonda Onetu potwierdza, że rodacy za największe osiągniecie 25 lecia uznają swobodę podróżowania (Schengen) i wejście do UE.

    Natomiast największą porażką 25 lecia jest dla nich likwidacja zakładów pracy i całych gałęzi przemysłu oraz niskie zarobki.”

    Czyli zdaniem Polaków sukces 25 lecia polega na tym, że można legalnie stąd uciec. Wymowne.

  294. Może by i było co świętować dzisiaj, gdyby nie „pacta sunt servanda”…

    25 lat temu równo jak obszył aktywne plebiscytowo społeczeństwo polskie udało się do urn wyborczych, rezultatem czego było wręczenie włodarzom PRL należnej im z dawna czerwonej kartki. Nawet w okręgach zamkniętych (np. na placówkach zagranicznych), tam gdzie w przewadze głosowali nominaci partyjni i jedzący do tej pory czerwonym z ręki, wyniki wyborów wskazywały na zdecydowany sprzeciw okazany tzw. „liście krajowej” (luminarzom władzy PRL, zapewniających jej ciągłość i zachowanie wpływów).

    Tym samym, w efekcie limitowanego aktu wyborczego społeczeństwo polskie w sposób zdecydowany odrzuciło to, co dzisiaj nazywa się „układem Okrągłego Stołu”. Lista krajowa, która miała zapewnić płynność „transformacji” przepadła z kretesem.

    Od czego jednak funkcjonowała w PRL koncesjonowana opozycja demokratyczna, której czołowy działacz układał sięjeszcze przed rozpoczęciem obrad OS z funkcjonariuszem tajnych służb płk. Lesiakiem? Znaleźli się szybko w łonie „S” renegaci z PZPR, którzy postanowili przekreślić i unieważnić ten akt wyborczy w imię dotrzymania danego ‚komunistom’ słowa.

    Tzw. lewica laicka, dla której zabrakło kiedyś miejsca przy partyjnym korycie i która okupiła swoje ambicje do współrządzenia Polską aresztowaniami i więzieniami, zwęszyła dla siebie dobrą okazję po wyborach 4 czerwca 1989, by podzielić się władzą z komunistami poprzez Geremkowskie „pacta sunt servanda”. Tak też się stało. Co, co miało być wspólne i solidarnościowe, stało się łupem wybrańców. Najlepszym tego przykładem jest GW, w założeniu mająca reprezentować wielogłos związkowców „S”, wkrótce stała się trybuną zawłaszczoną przez wąskie, wpływowe i środowisko lewicy laickiej pod dożywotnim kierownictwem politycznego „działacza opozycyjnego” Adama Michnika.

    Obchodzimy dzisiaj tak naprawdę rocznicę odwrócenia i zniweczenia skutków tamtych wyborów, czego ukoronowaniem jest wciąż będący przy życiu PRL-bis. Obchodzimy dzisiaj dzień wolności zwolenników byłej Unii Wolności, nic dziwnego zatem, że wolność w zależności od sympatii politycznych odmiennie jest pojmowana. Niech się święci Dzień Wolności Unii Wolności! Niech się święci i umacnia sojusz GW ze spadkobierczynią PZPR – Platformą Obywatelską! Radujmy się zatem ze złamania dążeń pokolenia „S”!

    Innej bowiem drogi nie było jak ta, którą nam wskazał prof. Bronek Geremek i Adaś Michnik. Ci zaś, którzy są odmiennego zdania, mogą je sobie zachować na swój prywatny użytek, byle nie szkodzili obecnym włodarzom PRL-bis…

  295. Lewy
    4 czerwca o godz. 10:45

    Drobna poprawka.
    Tak się wypowiedział jako minister obrony narodowej obecny prezydent w Danii, w trakcie wizyty w bazie marynarki o „marynarkach?” marynarzach płci żeńskiej…..

    Co do mniej lub bardziej sensownych wypowiedzi nie tylko pana Wałęsy, ale i innych polityków…..
    Wpisując „wikicytaty” i nazwisko, można mieć dość długo kabaret w trakcie lektury produkowanych przez nich głupot…….
    Pan Wałęsa jest dość……prostym człowiekiem, choć zdążył się nieco oszlifować.
    Ale jego spostrzeżenia tyczące polityki, warte są uwagi- moim zdaniem.
    To ie jest wiedza, to ZMYSŁ.
    Samo dostrzeżenie możliwości otwierających się po upiciu Jelcyna, to materiał na pomnik…….

  296. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/egipt-sisi-zdobyl-96-91-proc-glosow-w-wyborach-prezydenckich/8yt0f
    =================

    Putin powinien zzielenieć z zazdrości………
    Dlaczego generał dokonujący przewrotu wojskowego ma takie poparcie w kraju, a kraje demokratyczne i niedemokratyczne go popierają?
    Może dlatego że jest GWARANTEM stabilności?

    Życie w zrewoltowanym kraju nie jest marzeniem większości ludzi……

  297. Wszystko, co możesz wybrać, to wojna kulturowa, skandal, krzyk – mówi Sierakowski w „Newsweeku”.

    Sławomir Sierakowski: Demokracja pozbawiła dzisiaj ludzi wyboru, a więc wpływu na politykę. Idąc do urny, tak naprawdę nie mogą wybrać na przykład między polityką gospodarczą lewicową, centrową a prawicową, bo obojętnie kogo wybiorą, każdy polityk po dojściu do władzy będzie rządził mniej więcej tak samo. Zatem wszystko, co możesz wybrać, to wojna kulturowa, skandal, krzyk.

    Już przed wyborami było przecież oczywiste, że w europarlamencie rządzić będzie frakcja socjaldemokratyczna i ludowa, co więc wyborca miał wybierać? Jedyny jego wybór to być za Unią albo przeciw. I dlatego prawie jedna czwarta wybrała eurosceptyków, bo przynajmniej w ten sposób mogła poczuć, że ma na coś wpływ. Tym żywią się wszystkie nurty antyeuropejskie, w tym Korwin. W Polsce ludzie są zmęczeni koalicją PO-PiS.

    Jacek Tomczuk, Newsweek: Koalicją?

    Dla wielu to de facto koalicja, w przyrodzie taki związek nazywa się symbiozą pasożytniczą. Jedna partia żyje ze zwalczania drugiej. Po kilku kolejnych rundach ludzie szukają sposobu na wypowiedzenie posłuszeństwa całemu głównemu nurtowi. Najczęściej w ogóle nie głosują. A jeżeli już, to protestują, używając do tego kandydata, który najbardziej poniża pozostałych. Najpierw Palikota, a teraz, kiedy ten się znormalizował i wszedł między Siwca a Kwaśniewskiego, niezadowoleni znaleźli innego Janusza. Program jest sprawą drugorzędną. Gdyby o to chodziło, ludzie nie wyciągnęliby Korwina czy Palikota zaraz przed wyborami, tylko popieraliby ich również wcześniej. Tu chodziło o gest odrzucenia. Nowa Prawica to sezonowa partia protestu.

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140602/sierakowski-demokracja-pozbawila-dzisiaj-ludzi-wyboru

  298. Mag, Fidelio

    Schengen i Unia jest dla wielu Polaków czymś w rodzaju kamizelki ratunkowej, którą dostaje się przy wejściu na statek. To socjalna a głownie psychiczna gwarancja bezpieczeństwa.

    Niedawno rozmowa z dziewczyną, mlodą matką. Cieszy się rocznym urlopem wychowawczym. Już po urodzeniu dziecka zaczęły do niej dochodzić informacje, że w jej firmie są redukcje – nerwowe telefony od popłakujących przyjaciółek, próby wciągnięcia jej w jakieś knucie, sugerowanie, że nie będzie miała dokąd wrócić. Ale nie zrobiło to na niej większego wrażenia, nie zdołowało jej, bo partner pracuje w Berlinie i zarabia na utrzymanie rodziny.
    Mało, ona tam bez problemu może dostać pracę. Więc wzrusza ramionami na katastroficzne wieści z firmy i mówi: „No i co z tego, najwyżej wynajmę dom i wyjadę” Ona sobie nie zawraca głowy tutejszą koniunkturą, upadkiem gałezi przemysłu tylko spokojnie, na luzie zajmuje się dzieckiem. Kwitnie w tym macierzyństwie!

    Tylko i wyłącznie dzięki tej unijno-schengenowskiej kamizelce ratunkowej.

    Pozdrawiam

  299. kadett
    4 czerwca o godz. 10:59

    Zerknij na ciąg rewolucji poprzedzających naszą.
    Jatki……
    Wojna na górze była dość cywilizowana, bez przelewu krwi.
    A tarcia wśród rewolucjonistów to norma.
    Takiej logiki byś chciał?
    Skąd kadry po wytrzebieniu „komuchów”?

  300. Senator PO uważa, że najsłabszym osiągnięciem polskiej wolności jest godność. – Godność rozumiem jako strach przed warunkami, przed miejscem, w którym się żyje. Ludzie nie uczestniczą w wyborach, ludzie boją się należeć do partii, bo będą rozpoznani jako jacyś przeciwnicy. Ludzie boją się zakładać związki zawodowe, ludzie godzą się na śmieciowe ustawy, eksperci, dziennikarze boją się występować jako dziennikarze, zatem utracili godność zawodową. A przecież wolność to jest godność, to jest to podniesienie do poziomu wolności każdego człowieka z jego poglądami, zrachowaniami. I tego się wstydzę – mówi.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jan-Rulewski-ludzie-sie-boja-Odzyskalismy-wolnosc-ale-brakuje-sprawiedliwosci-i-godnosci,wid,16654997,wiadomosc.html?ticaid=112d8b
    ===================

    Otóż to, właśnie……..
    Zysk jest wszystkim, człowiek kosztem osobowym……

  301. @KZP
    „Tylko i wyłącznie dzięki tej unijno-schengenowskiej kamizelce ratunkowej.”

    Zgadza się, tylko że taka „polityka ucieczkowa” nastawiona nie na rozwiązywanie problemów tylko na eksportowanie ich do rozwiązania Cameronowi ma bardzo krótkie nogi, bo na dłuższą metę tak się po prostu nie da. Wszyscy się nie przeniosą do Berlina czy Londynu.

  302. @wiesiek59
    pyta: Skąd kadry po wytrzebieniu „komuchów”?

    W.I. Lenin odpowiada: Każda kucharka powinna nauczyć się rządzić państwem

    Dlatego też rządzą dzisiaj Polską m.in. niedoszłe kucharki, które innym każą gorące kartofle z ogniska wybierać i malarze kominów, którzy polewają je potem letnią wodą z kranów, żeby ich w gębę nie parzyły.

  303. W Warszawie Poroszenko spotyka się z Obamą w aurze wolnościowych uroczystości a w tym czasie jego wojsko bombarduje swoich obywateli.

    http://edition.cnn.com/2014/06/03/world/europe/ukraine-luhansk-building-attack/index.html?hpt=hp_t1

  304. @andrzej Falicz, 4 czerwca o godz. 8:11
    Kochasiu, ale trójka moich pozostałych dzieci mieszka w Polsce i doskonale sobie radzi! Tak że tych dzieci też mi pogratuluj!

  305. Lewy,
    W zyciu by nie podejrzewal, ze mozesz na mnie ekstrapolowac swoje ukryte opinie

    Kaszalotami nasz dowcipny Bronek z Ruskich Bud nazwal dunskie zolnierki…ha ha ha…
    Dodajac, ze Dunki w ogole nie sa najpiekniejsze.

    Panie Kadettcie- pelny szacunek!

  306. https://www.youtube.com/watch?v=IEf-nJGgxfc

    Ukrainskie rezuny nie oszczedzaja nawet szpitali.

  307. PROWINCJUSZU!
    Gratulacje!
    Ja juz wnuka mam!

  308. Zagladam na blog po chwilowej nieobecnosci i co znajduję? – pełna euforia poczynając od samej góry. I słusznie ponurzy malkontenci, w końcu 25 temu Polacy podjęli jakąs decyzję, a kupa ich była ( tych wyborców), około 17 milionów.
    A że realia ponure; cóż nasza chałupa (odziedziczona zresztą, a darowanemu nie zagląda się) też z zewnątrz prezentuje się okazale, nieomal przeslicznie; to o czym pisał onegdaj @najstarszy to garaż, musiał biedak pomylić zdjęcia. Niestety w srodku wiadomo co. Z jedną różnicą – nieruchomosc nie jest zadłużnona, znaczy hipoteka czysta
    @Andrzej Falicz,4 czerwca o godz. 2:39
    „Sam robilem to juz dwukrotnie… i pewnie to nie koniec.(parafraza Oscara Wilde-a o papierosach).”
    Nie upieram się, ale jako wielbicielka obydwu pisarzy skłonna jestem przypisać powiedzenie :”…rzucanie palenia? To proste, sam robiłem to dziesiątki razy…” Mark Twain.
    A jak tam u Pana @A. Falicz z tolerancją dla gejów?, z ciekawosci pytam, bo Anglik za swoje skłnnosci posiedział kilka lat w więzieniu, takie to były czasy. W wolnym kraju, jakim jest obecnie oczywiscie, niewątpliwie nasza ojczyzna, znalazłoby się może te 17 milionów głosujących na „tak” za przywróceniem dobrych, chrzescijańskich zasad. Jestem pewna, że Pani Szczepkowska byłaby za.

  309. Fidelio

    Po pierwsze to nie jest „polityka ucieczkowa” bo dla ludzi pokroju dziewczyny o której pisałem to jest po prostu racjonalny wybór a nie żadna rozpaczliwa ucieczka.

    Po drugie wszyscy nie wyjadą, bo część ludzi jest po prostu psychicznie niezdolna do dokonania takiego wyboru. Po prostu nie wyobrażają sobie życia poza krajem, miastem, wsią, ulicą, familią. Dla nich to nie jest racjonalny, wolny wybór tylko coś w rodzaju wyroku skazującego.
    Spotykałem ludzi, którzy swój wymuszony socjalnie pobyt za granicami – nawet w najpiekniejszych, najbardziej życzliwych miejscach kontynentu – wspominali jako koszmar.

    I takich jest większość. Jak kiedyś pisała Mag efektem emigracji może być co najwyżej zmniejszenie populacji do 30 milionów.

    Pozdrawiam

  310. @kzp
    „Po pierwsze to nie jest „polityka ucieczkowa” bo dla ludzi pokroju dziewczyny o której pisałem to jest po prostu racjonalny wybór a nie żadna rozpaczliwa ucieczka.”

    Nie rozumiesz mnie. Polityka ucieczkowa jest uprawiana przez polskich polityków, a nie przez emigrantów. Zamiast rozwiązywać problemy umywają ręce bo wiedzą, że w razie czego to ludzie przyparci ekonomicznie do muru po prostu wyjadą.

    W kwestii emigracji naprawdę nie musisz mnie pouczać spędziłem na niej 3 lata, więc wiem na czym to polega.

  311. Fidelio

    Ani mi w głowie Cię pouczać, źle mnie zrozumiałeś.
    Wiem, że byłeś za granicą, bo kiedyś to sugerowałeś.

    Natomiast upuszczanie ciśnienia socjalnego i politycznego przez zgodę na emigrację jest normalną polityką.
    Nawet po wojnie Europa przeżywała całe fale emigracji, choćby w kierunku południe-północ. Myslę o emigracji z lat 50-70 Portugalczyków, Hiszpanów, Włochów, Greków … .
    Ba, przecież i blok wschodni to robił choćby otwierając na jakiś czas granice po wydarzeniach na Wegrzech w 1956 czy Czechosłowacji w 1968 roku.

    Tak więc to nic nowego. Tyle, że odbywa się to teraz w sposób cywilizowany.

    Pzdro

  312. @KZP
    „Natomiast upuszczanie ciśnienia socjalnego i politycznego przez zgodę na emigrację jest normalną polityką.”

    Jasne, gorzej jeśli zastępuje w ogóle jakąś politykę, a mam wrażenie, że właśnie tak jest w Polsce. Nie wiem dlaczego np. nie popatrzą jaka jest w UK kwota wolna od podatku, dlaczego ludzie najmniej zarabiający z trudem wiążący koniec z końcem mają być obarczani jeszcze podatkiem? To jest chore.

  313. JAROSŁAW KURSKI: Wyróżnienie Człowiek 25-lecia „Gazety Wyborczej” przyjął pan, choć różnie między nami bywało. Częściej się spieraliśmy, niż byliśmy w zgodzie.

    LECH WAŁĘSA: Bo po pierwsze, myśmy się spierali o coś, o sprawy, o zasady, ale nigdy nie zwalczaliśmy się osobiście. Graliście ostro, nie można powiedzieć, ale nigdy poniżej pasa. Nie tak, jak grają teraz inni, próbując odebrać mi godność. Za to was szanuję i dziękuję za to wyróżnienie.
    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,138911,16087370,Walesa__Jak_popatrze__kogo_dopuscilismy_na_jakis_czas.html#CukGW
    ==============

    Jak wino.
    Im starszy, tym lepszy…….
    A tak go kiedyś nie cierpiałem.

  314. Piękna rocznica. Że nie jest łatwo ? A kto myślał, że będzie łatwo ? Ten, kto tak myślał był i jest niedojrzały. Że nagle okazało się, iż ludzie mają poukładane w głowach na tysiąc sposobów i że nie zawsze myślą, jak nam pasuje ? Kto z tego powodu jojczy i zawodzi, ten był i jest niedojrzały. Że nagle okazało się, iż trzeba często wziąść sprawy w swoje ręce, a nie zwalać wszystko na systemową niemoc jako usprawiedliwienie wszystkiego ? Komu żal tego wygodnego usprawiedliwienia, ten był i jest niedojrzały. Że niskie zarobki ? Trudno, żeby na dorobku, po 45 latach zarabiania papierowych pieniędzy bez większej wartości, teraz zarabiać w realnej monecie tyle samo, co Francuz cz Niemiec. Kto myśli, że zarobki, poziom życia i dobrobyt biorą się z powietrza lub z planów 5-letnich, ten jest ciężko naiwny. Że upadły całe gałęzie przemysłu ? Tak było, jest i będzie w realnym świecie, gdzie nikogo nie stać na produkowanie szmelcu, i to po wysokich kosztach. Kto tego nie pojął, ten żyje w chmurach. Że Polacy wyjeżdżają za chlebem za granicę ? Chyba w każdym większym mieście na świecie są dzielnice włoskie lub greckie, i jakoś nie ma z tego powodu problemu we Włoszech czy w Grecji. Wolny człowiek nie jest uwiązany do swego kraju i jeśli ma ku temu przesłanki, to wyjeżdża, bez skamlania o pozwolenia. Kto z tego powodu zawodzi i stęka, ten nie dorósł do korzystania z wolności. Że po 25 latach okazuje się, że dla innych nie jesteśmy ani narodem wybranym, ani pępkiem świata, ani oczkiem w głowie, kolebką i trumną ? I bardzo dobrze ! Taka poglądowa lekcja jest bezcenna, warta tego, co zaczęło się w 1989 roku.

  315. http://www.silverdoctors.com/from-middle-class-to-ghetto-in-four-short-years-the-theft-of-america/

    Ameryka ostatnie 4 lata,klasa srednia pomalu przestaje istniec
    powstaja getta.

  316. @wiesiek
    Przeczytaj sobie „Człowieka z teczki”.

  317. Myślę że bombardowanie pozycji rebeliantów utożsamających się z obcym państwem, uzbrojonych i sterowanych przez obcy reżim jest jak najbardziej usprawiedliwione, zaś mówienie w tym kontekscie o własnych obywatelach to propagandowy bełkot. Póki co Donieck stanowi wciąż terytorium państwa ukraińskiego i nie sądzę, by jakikolwiek rząd (z moskiewskim na czele) tolerował na swoim terytorium zbrojną rebelię finansowaną z zawnątrz.

  318. Nawet w PO trafiaja sie ludzie z jajami nazywajacy rzeczy po imieniu.
    Moze nie wszystko stracone:
    „- Organizatorzy uroczystości pogrzebowych powinni policzyć racje tych, którzy z rąk generała Wojciecha Jaruzelskiego doświadczali katuszy i śmierci. Generałowi nie przysługiwały honory dla głowy państwa i wybitnego Polaka. Rozumiem tych, którzy gwizdali na jego pogrzebie – powiedział w „Kontrwywiadzie” RMF FM były opozycjonista, dziś senator PO, Jan Rulewski.
    ….
    Rulewski dodał, że fakt, iż nie osądzono osób takich jak Jaruzelski to efekt „kontraktu okrągłego stołu”. – Takich kontraktów nie podnosi się do roli bohaterstwa – powiedział. – Kontrakt okrągłego stołu należało po pewnym czasie aktualizować, sięgnąć do właściwej oceny komunistycznych rządów – dodał…”

  319. Pan Andrzej Falicz napisał:
    „Obowiązki lekarza opisuje szczegolowo odpowiednia ustawa.
    W artykule 30 nie ma miejsca na interpretacje – lekarz MUSI udzielic pomocy w wypadku zagrozenia zdrowia lub zycia.
    Jak nie to kodeks karny, cywilny i wykluczenie z zawodu.”

    *
    Szanowny Panie Andrzeju (proszę o wybaczenie familiarnosci z mojej strony)…
    Czyżby Pan nie czytał owej deklaracji, a jeśli Pan czytał – czy umknął Panu passus o wyższości prawa Bożego nad państwowym/stanowionym, zapisany expressis verbis w punkcie 5-m Deklaracji ?
    Toż te prawa, o których Pan pisze w cytowanym fragmencie to prawa stanowione właśnie, prawa które p. Połtawska i 2999 (?) sygnatariuszy uznali za mało ważne, w każdym razie – mniej ważne, a w skrajnych przypadkach – nie obowiązujace ergo nieważne jeśli – w ich przekonaniu i według ich wyobrażeń o „prawie Bozym” te stanowione prawo z bożym nie będzie zgodne. W takich zaś przypadkach sygnatariusze Deklaracji uzurpują sobie „prawo” odmowy udzielenia pomocy, np. aborcji w przypadku powikłanej ciąży zagrażającej zyciu ciężarnej kobiety. Tym bardziej że – jak piszą w innych zapisach Deklaracji, zarówno poczęcie (życie) jak i zgon determinowane są wolą Boga, od której i którego nam wara.
    I w tym właśnie sęk, – o to m.innymi własnie chodzi, że w intencjach p. Połtawska i sygnatariusze, odwołujac się do imponderabilów, faktycznie stawiają sie ponad prawem, także: karnym, cywilnym oraz ustawami okreslającymi prawne zasady wykonywania zawodu lekarza, pielęgniarki, aptekarza itd., o tórych Pan pisze .
    A tak miedzy nami: kto będzie rozstrzygał wątpliwości czy jakieś działanie jest zgodne z prawem Bozym; ksiądz proboszcz, ksiądz biskup ? Pytam, bo przecież lekarz zna się na medycynie a nie na prawie, tym bardziej – Bożym.

  320. Fidelio

    Pewnie, że jest chore.
    No ale co zrobisz?

    Pzdro

  321. Sucharek 4 czerwca o godz. 12:18

    @Sucharek,
    to wszystko nie musi tak znowu bardzo „politycznie” wyglądać.
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=16649663&ticaid=112d8b&_ticrsn=5

    Pozdrawiam, Nemer

  322. Graliście ostro, nie można powiedzieć, ale nigdy poniżej pasa.
    Czyżby..?

    Himalaje hipokryzji i zakłamania byłego prezydenta PRL-bis są na miejscu przy okazji kolejnej laudacji Bolka Wałęsy.

    Jak pisał S. J. Lec:
    I jak tu nie być optymistą. Moi (byli – kd) wrogowie okazali się takimi świniami, jak przewidywałem.

  323. @Sucharek
    „Myślę że bombardowanie pozycji rebeliantów utożsamających się z obcym państwem, uzbrojonych i sterowanych przez obcy reżim jest jak najbardziej usprawiedliwione, zaś mówienie w tym kontekscie o własnych obywatelach to propagandowy bełkot”

    Kretynie atak na środek miasta to atak na separatystów? Cywile ucierpieli debilu.
    https://www.youtube.com/watch?v=x3wBXkR0rJ0

  324. Żabka konająca
    4 czerwca o godz. 11:42

    Faktycznie Mark Twain!
    A mnie sie czasem wydaje, ze wszystkie dowcipne rzeczy powdzial Oscar Wilde.

    „Papieros jest doskonałym przykładem doskonałej przyjemności. Sam w sobie jest znakomity, a jednocześnie pozostawia palacza nie w pełni zaspokojonym. Czegóż można pragnąć więcej?” To on – Oscar Wilde
    .
    Sam rzucilem 4 lata temu i jakos daje rade choc czasem budze sie spocony z poczuciem winy – ze strachu bo snilo mi sie , ze palilem

    Co do gejow – zupelnie tolerancja u mnie.
    Mysle, ze kazdy sie znajduje gdzies pomiedzy 100% heteroseksualizmem a homoseksualizmem.
    Osobiscie spokojnie moglbym byc lesbijkom.

  325. lesbij-ka nie -om

  326. @ Andrzej Falicz
    Gratuluję wnuka! 🙂
    Dziadek czterokrotny

  327. fidelio, przewrażliwiony narcyzie blogowy !

    Dziękuję za miłe słowa. Tylko nie posikaj się ze złości ! A piąstki zacisnąłeś ? Tupałeś nóżkami ?

    W Dagestanie i w Czeczenii też gineli cywile. Taki jest urok wojny z rebeliantami. Nie od parady w angielkim mówi sie civil war. To znaczy, że giną w tej wojnie cywile, no nie ?

    Wyluzuj się ! Nie sposób płakać nad każdym zabitym cywilem. Zwłaszcza tym w kominiarce, moro i z kałaszem w reku 😉

  328. fidelio
    Nigdy tak nie było i nie będzie, że „wszyscy się wyniosą”.
    Dobrze pamiętam jak w połowie lat 80. mówiło się „ostatni gasi światło”.
    Teraz nie trzeba uciekać, tak jak wtedy pod pozorem wycieczek np. do Włoch. I w każdej chwili można wrócić.
    Ileś tam milionów ludzi całkiem nieźle sobie radzi w kraju, niektórzy nawet bardzo dobrze, a poza tym z różnych powodów wolą mieszkać w faterlandzie.
    Są też tacy, którzy także z różnych powodów jakby nie nadają się do normalnego życia. Nigdzie. Rozmaici nieudacznicy nie tylko z rodzin tradycyjnie patologicznych, ale nierzadko na własne życzenie i z własnej winy. Tacy, którzy nie dają sobie pomóc w sensowny sposób przy najlepiej nawet rozwiniętym systemie socjalu w danym kraju. Bo im się zwyczajnie nie chce i mają gdzieś.

  329. @Sucharek
    „Zwłaszcza tym w kominiarce, moro i z kałaszem w reku”

    Żaden z nich nie zginął, za to zginęły między innymi trzy kobiety, moje gratulacje, możesz się cieszyć.

  330. Rodacy „nihil nowi sub sole”,niezniszczalni malkontenci.

  331. @mag
    „Nigdy tak nie było i nie będzie, że „wszyscy się wyniosą”.”

    No tak zostaną emeryci, ciekawe kto ich utrzyma.

  332. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Obama podnosi głos i zapowiada: Polska swego czasu została sama. Nigdy tak już nie będzie. Gwarantujemy …

    – Nie ma wolności bez „Solidarności” – kończy Obama. – Dziękuję, Polsko – woła po polsku. Kończy tradycyjnym „Niech Bóg błogosławi Polskę, niech Bóg błogosławi Amerykę”. Burzliwe oklaski nagradzają przemówienie. Trzeba to podkreślić – imponująco skonstruowane, uderzające w te wszystkie akcenty, których oczekuje i Polska, i Europa Wschodnia. I wygłoszone w sposób, z którego Obama – jeden z lepszych mówców politycznych – słynie.”

    Domyslam sie, ze sprawa wizami do USA jest zalatwiona – prawda?

  333. @entuzjasta
    „Rodacy „nihil nowi sub sole”,niezniszczalni malkontenci.”

    Eee tam, musiałbyś anglików posłuchać, Ci to narzekają dopiero a powodów mają mniej niż Polacy. To jest faktycznie plus emigracji, wiele mitów upada.

  334. Nemer,

    dziękuję za ciekawy link. No więc mafia mafia pogania – jak wynika ze zlinkowanego artykułu. Jeśli dodać do tego mafię związaną z moskiewskim satrapą, to pasztet jest zupełny. Z mego prywatnego punktu widzenia obydwie strony mogą powybijać się do ostatniego. Płakać nie będę. Płakałem, jak byłem mały.

    Będę bronić prawa do użycia siły wobec zbrojnych rebeliantów finansowanych i sprzymierzających się jawnie z obcym państwem (a to widać na powierzchni – deklaracje, rosyjskie flagi, prośby o pomoc ze strony rebeliantów). Jeśli w dodatku są to pospolici bandyci, to tym bardziej wypada ich wybić do nogi.

    Również pozdrawiam

  335. fidelio,

    zapomiałeś o staruszkach i inwalidach 😉

  336. @Sucharek

    No masz rzeźniku, naciesz swoje oczka zmasakrowanymi kobietami:
    http://www.youtube.com/watch?v=pt_uFyZ4RY0

  337. sucharek
    (4-06-g.12:O9)
    Toż całkiem jakbyś mi z głowy wyjmował moje własne myśli.
    Dopowiedziałeś to, o czym uporczywie pieprzę od wczoraj, goniąc rozmaitych neurasteników, malkontentów, zwykłych kłamców i podjudzaczy, którzy każą mi ubolewać nad OBECNIE zniewoloną i sprzedaną OBCYM ojczyzną.
    Zawsze Polska i tu na miejscu, i na obczyźnie (w postaci Polonii emigranckiej) mogła się poszczycić licznymi warchołami, pieniaczami, świrami – krótko mówiąc, ale zwłaszcza odkąd istnieje internet, jest to podane, jak na talerzu.

  338. Andrzej Falicz
    4 czerwca o godz. 12:21
    ..którzy z rąk generała Wojciecha Jaruzelskiego doświadczali katuszy i śmierci.
    ……………………….
    Jak na początek, to całkiem nieźle.

  339. @ozzy

    Popełniłeś dwie śmieszności.

    Nie podałeś imienia Wlodzimierza Wrony znanego mi i moim rówieśnikom jako autor podręcznika matematyki dla studentów politechnik. Profesor Włodzimier Wrona był zasłużonym pracownikiem Akademii Górniczo Hutniczej a później Politechniki Warszawskiej. Nie znam jego dorobku twórczego poza wymienioną wyżej publikacją dydaktyczną.

    Wikipedia.pl nie raczej nie zawiera opisu innego matematyka o tym nazwisku. Przynajmnie ja nie znalazłem w rezultacie kilku zapytań do Google.

    Zadałeś pytanie przeczące.

    I w tym duchu odpowiem: Włodzimierz Wrona był rzemieślnikiem matematyki, natomiast Janusz Onyszkiewicz jest zaliczany do szkoły Andrzeja Mostowskiego skoncentrowanej na podstawach matematyki oraz na metamatematyce czyli matematyki matematyki. Jakakolwiek współpraca między młodym Januszem Onyszkiwiczem a Starym Włodzimierzem Wroną mogła być co najwyżej grzecznościowym ukłonem.

    Janusza Onyszkiewicza kojarzył bym raczej z Krzysztofem Maurin (ma hasło mu poświęcone w Wikipedia.pl) będącym rówieśnikiem (pi razy oko) Włodzimierza Wrony oraz z teorią mnogości i teorią modeli nazywana też czasem semantyką logiczną.

    Wprowadzenie do matematyki wyższej jeszcze przez szkołę lwowską oraz przez moich akademickich nauczycieli było prezentowane łagodnym pięciem się w drabinie abstrakcji, natomiast Krzysztof Maurin szokował część studentów matematyki bardzo abstrakcyjnymi wykładami dla studentów fizyki.

    Podobnie jak Karol Borsuk swą geometrię analityczną wielowymiarową, tak Krzysztof Maurin swe wykłady z matematyki zanurzał od razu w fizyce kilkunasto-wymiarowej (dopuszczającej rozszczepienie czasu???) i schodził od abstrakcyjnych uogólnień do sfery co najmniej czterowymiarowej i węzłów wiązanych na dętce rowerowej.

    I wielu matematyków tego pokolenia wylądowało w filozofii oraz teologii. A Janusz Onyszkiewicz przez autora biograficznego hasła w Wikipedii został okrojony do politycznego himalaisty, który przesiadł się na niegórski rower.

    Hyś naprawiania ludzkości ma olbrzymią moc i sięga od genu laktozy przez przejścia tunelowe po jednoczesne bycie za i przeciw.

    Czym przynudzał nieherbowy uczeń nauczyciela herbu Jacyna.

  340. Sucharek
    Rzecz jest nieporównywalna. Dziwić się natomiast należy, że putinowskich najemników, terroryzujących i destabilizujących, sąsiedni niepodległy kraj, nazywa się eufeministycznie separtystami. Chwytanie się każdej okazji, aby podtrzymać upadły mit rezunów, robi się dość komicze, tym bardziej, że dość swobodnie mogliby korzystać ze wzorców Groznego czy rozprawy z terrorystami w teatrze na dóbrawce.

  341. JAROSŁAW KURSKI: Wyróżnienie Człowiek 25-lecia „Gazety Wyborczej” przyjął pan, choć różnie między nami bywało. Częściej się spieraliśmy, niż byliśmy w zgodzie.

    LECH WAŁĘSA: Bo po pierwsze, myśmy się spierali o coś, o sprawy, o zasady, ale nigdy nie zwalczaliśmy się osobiście.,,,

    Walesie warto by bylo przypomniec artykuly GW-na:
    „Dlaczego nie oddam głosu na Lecha Wałęsę”
    albo:
    „Wałęsa wykazał wielki talent w zacieraniu śladów i wywoływaniu
    napięć międzyludzkich”. Jest „nieobliczalny, nieodpowiedzialny,
    niepoprawny, a przede wszystkim nieudolny”. Co gorsza, „nie jest w
    stanie uczyć się na własnych błędach, gdyż jest przekonany, że ich
    nigdy nie popełnił”. Poza tym „szkodzi Polsce”, gdyż „szerzy jej
    obraz jako niestabilnego kraju, pełnego niekończących się
    konfliktów”. Jest przy tym „niebezpieczny”, bo „ideałem Wałęsy jest
    przejęcie pełnej władzy bez odpowiedzialności”, a „jego polityczne
    ambicje mogą doprowadzić Polskę do katastrofy”.
    z eseju Adama Michnika w niemieckim dzienniku „Die Tageszeitung” .

  342. @halen
    „Rzecz jest nieporównywalna. Dziwić się natomiast należy, że putinowskich najemników, terroryzujących i destabilizujących, sąsiedni niepodległy kraj, nazywa się eufeministycznie separtystami.”

    Tak wyglądają separatyści zdaniem halena:
    http://www.youtube.com/watch?v=pt_uFyZ4RY0

  343. @ Lex, 4 czerwca o godz. 12:24
    Dzisiejszy komentarz z „literackiego” blogu Balsama, gdzie niewielka grupa (z wyżej podpisanym) popisuje się czasami mniej lub bardziej nonsensownie, ale zawsze „na temat”:

    jota-40gazeta
    2014/06/04 10:01:41
    Młodszy aspirant Kudlejko zatrzymał Mariannę Motylak w pobliżu altanki śmietnikowej. Niedzielny poranek był nadzwyczaj pogodny. Wyrzuciła sporą torbę śmieci, impreza sobotnia obfitowała w napoje wysokoprocentowe i nie tylko.
    – Przykro mi, muszę panią zatrzymać do wyjaśnienia. Uda się pani ze mną na komisariat, tędy proszę.
    – To jakaś pomyłka, cóż ja takiego zrobiłam?
    – Wyniosła pani śmieci. Potwierdza pani?
    – Sam pan przecież widział!
    – Otóż to. Tymczasem klauzula sumienia nakazuje mi zabraniać pracy w dzień święty, zgodnie z trzecim przykazaniem.
    – Jezus Maria, zwariował pan?
    – Obawiam się, że muszę dodatkowo ukarać panią za złamanie drugiego przykazania, bez aresztu i grzywny się nie obejdzie, ma pani prawo do jednego telefonu
    .

  344. fidelio,
    tę mantrę o emerytach i kto ich utrzyma (o la boga!) powtarzają u nas do wyrzygania zwłaszcza PIS-owcy, ekonomiści od siedmiu boleści.
    Pomyślność i zamożność nie polega tylko i wyłącznie na płodzeniu potomstwa.
    W świecie postnowoczesnym społeczeństwa wysoko rozwinięte, które dawały pracę biedniejszym, przy okazji ich wykorzystując, bo zawsze zarabiali gorzej i możliwości awansu społecznego jednak mieli gorsze niż rdzenni Europejczycy, się zwijają.
    Przyrost naturalny w Niemczech czy Francji „robią” imigranci (głownie z krajów arabskich, z Azji, Afryki kontynentalnej).
    Może i Europa ( w tradycyjnym tego słowa znaczeniu z jej niby chrześcijańskimi, czyli humanitarnymi wartościami) zasłużyła sobie na wymarcie.
    Nie przyszło ci to nigdy do głowy? Dość się nawyzyskiwała tych „gorszych” od siebie.
    Polityka multi-kulti jakoś nie bardzo się w Europie udała. Tej „starej” i zasobnej.
    My dopiero stoimy przed wyzwaniem jako ci biedniejsi w kolejce do inwazji imigrantów. Na razie sami migrujemy tam, gdzie więcej można zarobić.
    Nie widzę w tym niczego dziwnego.

  345. fidelio,

    co ty byś zrobił bez jutuby …. No bo skoro jest na jutubie, to jest to prawda. Jedyna, niezaprzeczalna prawda.

    Fidelijna prawda 😉

    Nazywaj mniej jak chcesz, narcyzyku-harcerzyku. Hej, czy to Ty zadeklarowałeś wczoraj, że to jest blog lewicowy ? Lewicowy narcyz… To brzmi !

  346. Szanowny Panie Lex,

    Wie Pan duzo lepiej ode mnie, ze deklaracja jest deklaracja a prawo prawem.
    Polacy maja prawo deklarowac, ze zrodlem prawa jest Bog ale nie maja prawa prawa normatywnego lamac bo poniosa kare.

    Prosze mi przytoczyc jakikolwiek przyklad zlamania artykulu 30-ego przez ktoregos z sygnatariuszy Deklaracji Wiary (przez ostatnie kilkadziesiat lat) to go lub ja wsadzimy.

    Preambula do obowiązującej Konstytucji RP mowi :
    „Naród polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, są równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski”.

    Obywatel MA PRAWO deklarowac wiare w wyzszosc prawa bozego nad normatywnym.
    Deklaracja to inaczej oswiadczenie – w tym wypadku dotyczy wiary.

    Doktryna katolicka, zakłada, że źródłem norm prawa naturalnego jest Bóg.

    „Bez prawodawcy nie ma prawa, bez Boga nie ma prawodawcy, bez Jego «lex aeterna» nie ma prawa naturalnego. Natura człowieka i jego sumienie jest tylko środkiem promulgacji prawa naturalnego, które jest odbiciem «lex aeterna»”.

    Wierzacy lekarze jezeli uwazaja sie za wierzacych nie moga wybierac sobie dogmatow jak przekasek ze stolu szwdziekiego.

    A z innej beczki – probowalem te deklaracje przeczytac.
    Co za dziwaczny twor… na szczescie jestem ateista.

    Ale gdybym w Lodzi mial powazne problem z brzuchem lub nie daj Boze problem wymagajacy opieki paliatywnej to tylko Szpital Zakonu Bonifratrów Św. Jana Bożego.
    A nie ateistow imienia Hartmana…
    Najlepszy!

  347. A według fidelio, to co robią na linkowanym filmiku, putinowscy siepacze? Przyjechali po sąsiedzku, wymienić się na znaczki? Bojowcy gjeroje, chowający się za kobietami.

  348. @mag
    „Pomyślność i zamożność nie polega tylko i wyłącznie na płodzeniu potomstwa.”

    A kto tak twierdzi? Może ja? Oczywiście, że nie polega, polega na tworzeniu miejsc pracy. W Polsce nie ma ani jednego ani drugiego, więc o czym tu mowa? Myślisz, że podwyższenie wieku emerytalnego to przypadek?

  349. halen,

    ależ oczywiście, że masz rację. To nie Gazeta jest wybiórcza, ale pamięć u niektórych, szczególnie cierpiących na skoliozę lewoskrętną.

  350. @halen
    „A według fidelio, to co robią na linkowanym filmiku, putinowscy siepacze? Przyjechali po sąsiedzku, wymienić się na znaczki? Bojowcy gjeroje, chowający się za kobietami.”

    No dalej rzeźniku, upajaj się krwią i wnętrzościami niewinnych kobiet póki jeszcze ciepłe!

  351. fidelio
    4 czerwca o godz. 13:37

    Demokratyzacja postępuje według starego wzorca……
    „Zabić wszystkich, Bóg pozna swoich”.

    Walec artyleryjski i naloty dywanowe, to nie jest sposób zwalczania grup terrorystycznych.
    Ale jest ten sposób skuteczny.
    Gdy chce się wywołać polaryzacje i nienawiść.

    W ostatnich walkach zginęło dwóch arabów.
    Więc wieści że Arabia Saudyjska wysłała tam swoich terrorystów, wycofanych z Syrii, znajduje potwierdzenie.
    Po co im to?
    Zdumiewające są efekty globalne………globalizacji…..

  352. Bylam te 25 lat temu w Komisji Wyborczej w szkole nr… w kilkudziesieciotysiecznym, cywilizowanym miescie. Pamietam entuzjazm, ktory glownie polegal na checi: dokopac tamtym. A reszta, to byl worek roznych zyczen, zaleznie od tego, co komu bylo, potrzebne. Aby dokopac znow nalezalo glosowac na wybrana liste, i na tych ze zdjecia z Walesa. Co uczynilismy z entuzjazmem. Naiwnosc byla porazajaca, nie zauwazana ilu juz wtedy chcialo chociaz malutkiej wladzy, w niekoniecznie szlachetnych celach. Zupelnie to nie umniejsza historycznego, wspanialego wymiaru tej daty. Bo ludzie sa niezmienni, tylko chodzi o to, zebysmy sie „skanalizowali” w jako takim kierunku.

  353. @wiesiek
    „W ostatnich walkach zginęło dwóch arabów.
    Więc wieści że Arabia Saudyjska wysłała tam swoich terrorystów, wycofanych z Syrii, znajduje potwierdzenie”

    A to tym reżimowe media przykrywają informację o masakrze cywilów? Dobrze wiedzieć. Czy może w naszych mediach są zdjęcia tych zmasakrowanych kobiet? Niech zgadnę – nie ma.

  354. We Francji obniżono swego czasu tygodniowy wymiar pracy do 35 godzin.
    W Niemczech wiek emerytalny do 63 lat.
    W Szwecji eksperymentuje się z sześciogodzinną dniówką.

    W naszym kraju idzie się w przeciwnym kierunku.
    Dlaczego?
    Orwell na to odpowiedział.
    Koń będzie dłużej pracował, a gdy już nie będzie mógł- do rzeźni……

    Płace w BDR wynoszą 63% PKB.
    W Polsce 47%.
    Bogate społeczeństwo więcej wydaje, ma wyższy popyt wewnętrzny generujący miejsca pracy.
    Biedne społeczeństwo się zwija- dosłownie i w przenośni.

  355. mag,

    Cieszy mnie, że Polacy jeżdzą za chlebem. Poznają świat, język, inną kulturę. Niektórym to nie służy, ale wielu – tak. Pewnie, że w Polsce nie zostaną tylko emeryci i renciści. Fidelio jak zwykle hamletyzuje i drze jedwabne szaty, jak na egzaltowanego narcyza przystało. Pewnie w odpowiedzi wrzuci coś z jutuby, bez której fidelio nie byłby sobą. Może wrzuci samego siebie jak drze jedwabne szaty 😉 ?

  356. @wiesiek
    „Bogate społeczeństwo więcej wydaje, ma wyższy popyt wewnętrzny generujący miejsca pracy.”

    Wyobraź sobie jakiego kopa by dostała polska gospodarka gdyby tylko podnieśli kwotę wolną od podatku do jakiejś europejskiej średniej.

  357. halen,

    ty rzeźnik, ja rzeźnik… załóżmy jakiś biznes rzeźniczy 😉

  358. @Sucharek

    Jak tam ciała zmasakrowanych kobiet, jesteś upojony ich widokiem?

  359. Obawiam sie, ze niezaleznie jak „sluszna” jest pacyfikacja separatystow we wschodniej Ukrainie to nie przyniesie pozytywnych efektow a jedynie zaantagonizuje jeszcze bardziej rosyjska mniejszosc.
    Militarnie sie tego NIE rozwiaze.
    ” Nienawiść wrosnie w serca i zatruje krew pobratymczą”.

    JEDYNYM wyjsciem bedzie plebiscyt jak na Slasku.
    Wraz z dobrowolna „repatryjacja”.

    Jedynie Ukraina bez proputinowskiej V kolumny ma szanse dolaczyc do zachodu.

  360. Halen & Sucharek, poznajcie bydlaków, którzy cieszą się z masakry cywilów.

  361. NELA
    3 czerwca o godz. 20:36

    Masz oko profesjonalnego fotografa. Swietnie sportretowałaś Zelnika w profilu Chudego Bramina! Uchwyciłaś jego duszę w ascetycznym, oziębłym emocjonalnie, uwiądzie.

    Widać, jak bardzo poważnie przejął się po Faraonie swoją nową misją kapłańską. W sumie szkoda chłopa, że zamiast jak Pszoniak nauczyć się jakiegoś języka aby pójść poznać świat i polubić ludzi i życie, zamknął się w gronie zgorzkniałych moherów.

  362. @wiesiek59, 13:59 napisał m. innymi
    ”Bogate społeczeństwo więcej wydaje, ma wyższy popyt wewnętrzny generujący miejsca pracy.
    Biedne społeczeństwo się zwija- dosłownie i w przenośni.”

    Mój komentarz będzie banalny.
    ‘wieśku59’, najpierw trzeba być bogatym społeczeństwem.
    Czy myślisz, że historycy rządzący Polską, są tak głupi, że nie znają tej prawdy, która zacytowałem?

  363. fidelio, przewrażliwiony harcerzyku,

    nie patrzyłem, bo po co ? Dziś można nakręcić byle co i wsadzić na jutubę twierdząc, że to obraz tego, czy tamtego. Jak chcesz potwierdzić autentyczność tych filmików, a już szczególnie to, że tak opłakiwane przez ciebie kobiety i dzieci padły ofiarą wojsk ukraińskich ? Przeczytaj artykuł zlinkowany przez Nemera, a wtedy być może stwierdzisz, że tam jest wszytko możliwe. Skoro prorosyjscy bandyci porywają obserwatorów, szykanują i zastraszają dziennikarzy, to sami sobie strzelają w stopę, bo eliminują niezależne zródła pozwalajace zweryfikować autentyczność historyjek opowiadanych przez jutube. Takich filmoków pewnie są setki i ruskie media goebbelsowskie żerują na nich jak pleśn na chlebie. Przestań nakręcać się filmikami z jutuby, bo skończysz w psychiatryku.

  364. Andrzej Falicz
    4 czerwca o godz. 14:04

    Po drugiej stronie TEŻ walczą najemnicy…..

    Od początku widziałem jedyne wyjście- referenda pod nadzorem międzynarodowym.
    Ale, politycy- poza Kissingerem- byli mądrzejsi „inaczej”.
    I zbierają plon.
    Dodaj do tego mafie i prywatne armie oligarchów i walkę o wpływy.
    Poroszczenko powinien natychmiast wstrzymać działania wojenne i wyrzucić Turczynowa.
    No i wzmocnić swoją ochronę……

  365. halen,

    po rzeźniku bydlak. Popatrz, jak to się blogowa lewica rozdokazywała 🙂

  366. To, że socjane warunki w RP są fatalne wynika tylko z jednego powodu.
    Nie ma tu bowiem lewicy, która by reprezentowała interes polityczny dołów socjalnych.
    Istniejąca lewica ktorej byt polityczny opiera się głównie na nastalgii za państwem peerelowskim z powodów naturalnych wymiera.
    Jest pozbawiona bowiem całego zaplecza politycznego tradycyjnej lewicy tj związków zawodowych, organizacji młodzieżowych, lewicujących środowisk akademickich, mediów, ostrzelanych w bojach socjalnych kadr … . Nawet wyrzekła się swych cennych socjalistycznych tradycji i języka.

    Jestem przekonany, że gdyby w tym kraju istniała lewica z prawdziwego zdarzenia, o sile porównywalnej do lewicy przedwojennej, niezbędne korekty socjalne już dawno byłyby dokonane w ramach istniejącego systemu demokratycznego. Już dawno chciwcom pieniądze z wyzysku zostałyby wyrwane z gardła.

    Pozdrawiam

  367. @Sucharek
    „nie patrzyłem, bo po co ? Dziś można nakręcić byle co i wsadzić na jutubę twierdząc, że to obraz tego, czy tamtego?”

    Och jest mnóstwo filmów z tego ataku więc możesz z łatwością zweryfikować czy to jest faktycznie sfabrykowany film, miejsce ataku było bardzo charakterystyczne. No śmiało obejrzyj jakim praktykom kibicujesz, nie zwlekaj, dużo krwi i wnętrzości, spodoba ci się! To, że idziesz teraz w zaparte jest po prostu śmieszne.

  368. stasieku
    4 czerwca o godz. 14:14

    Naszych historyków być może nauczono faktografii, ale mają poważne braki w umiejętności WNIOSKOWANIA.
    No i kwestia PLANOWANIA ponad podziałami partyjnymi…..
    Takie plany rozwojowe realizowane dzięki zamówieniom rządowym mają wszystkie liczące się gospodarczo kraje świata.
    U nas w dalszym ciągu „najlepszą polityką jest brak polityki”……

    Niskie płace przy podobnej wydajności i cenach, są nie do utrzymania.
    A zrobiono z tego aksjomat.
    Efekty głosowania nogami też widać- 10% populacji wyjechało.

    Rządy Niemiec, czy Francji walczą o kontrakty dla swoich firm.
    Nasze patrzą na przedsiębiorców z obrzydzeniem.
    Wokulski dalej pariasem w arystokratycznym środowisku…….
    Ta szlacheckość granatem od pługa oderwanych, wychowanych na klepisku i pod strzechę, się mści.

  369. Muszę przyznać, że znalazłem minus dodatni w podniosłej uroczystości na pl. Zamkowym.
    Barak Obama nie jest obecnie popularnym prezydentem i kończy kadencję.

    Przyznaję także, że scenografia, połączenie ostatniego utworu Włodzimierza Pawlika z budowaniem przez piękną młodzież kompozycji z sześcianów, właściwie skromna całość w kontraście do wagi wydarzenia sprzed 25 lat, to wszystko było wzruszające.
    Otworzyłem butelkę, nawet moja T. kazała sobie nalać. Wnuk ciągnął cyca (wpadły dzieci), potem pierdnął i zasnął.
    Chętnie bym zrobił następne dziecko, ale nie te oczy…

    Niech kwitnie Polska!

  370. Ależ się Pan myli redaktorze, emeryci mają się w Polsce jak w raju, a utyskują z przyzwyczajenia. Przecież ta grupa społeczna w większości zbliżonej do 90% ma dach nad głową, stałe dochody (nie jest ważne, że skromne) i zapewnioną opiekę lekarską oraz parę innych przywilejów. Tego wszystkiego nie mają młodzi wchodzący w życie, więc ich dziadkowie i babcie wspierają bezrobotne, oportunistyczne i konformistyczne pokolenie wychowane po 1989 roku. Najbardziej nieudanym rezultatem reform jest właśnie młode pokolenie, które zbuntowało się tylko raz w przeciągu 25 lat (my w PRL-u robiliśmy zamęt częściej) i to z tego powodu, że groziła i perspektywa płacenia za darmowe dobra kultury z internetu. Przejrzałem już nowo zakupiony numer POLITYKI i aż mi szczęka opadła, bo według Polaków najważniejszym wydarzeniem ostatniego 25 lecia była śmierć Wojtyły – 56% tak uważa!!!! Tytuł tekstu „Bigos polski” autorstwa Wiesława Władyki i prezentowane tam sondaże jak najbardziej oddają stan umysłu Polaków. Pewien ważny polityk (dzisiaj zapomniany) z początków tego 25 lecia wypowiedział pogląd, który wprawił w osłupienie część myślących, polskich obywateli. Okazało się, że on ma nadal rację, ponieważ z sondażu wynika, że nie jest ważne czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne żeby była katolicka. Tak, ostatnie 25 lecie kościół katolicki w Polsce może uznać za nadzwyczaj udane. Berety z głów.
    Co zaś się tyczy szeroko i po sąsiedzku rozumianej polityki zagranicznej, to widać wyraźnie, że prócz prawicy PiS-owskiej nikt już nie ma złudzeń. USA nie wybudują w Polsce na żądanie Kaczyńskiego tarczy rakietowej, ani też nie ulokują tu poważnej bazy ze swoimi żołnierzami. Ameryka może pomóc temu regionowi w stworzeniu koalicji wojskowej państwom graniczącym bezpośrednio z Rosją. Pozostałe kraje UE, a nawet NATO nie będą umierały za Kijów lub Kiszyniów. Nie może być jednak tak, że mniejszość Polska na Litwie zawiązuje koalicje z Rosjanami tylko po to, ażeby postawić się Litwinom, a polski premier pędzi do Wilna, żeby popierać działania pan Tomaszewskiego. Nie do zaakceptowania jest zachowanie polskiej prawicy na prawicy, która wybiera się do parlamentu UE tylko po to, żeby być piątą kolumną i pożytecznymi idiotami rosyjskiej polityki wymierzonej w rozbicie UE.

  371. @szanowny staruszku

    dziekuje za komplement, bowiem popelnienie „smiesznosci” przeze mnie odebralem jako taki. Wyjasnieles mi dostatecznie i wlasnie o tego Wrone chodzilo. Pamietam niegdys ze spotkania z Onyszkiewiczem, ktory opowiadal o swoich przygodach akademickich. Przypominam rowniez pare innych osob z zwlaszcza Andrzeja Zabludowskiego logika i filozofa analitycznego.
    Bardzo cenie sobie Twoje komentarze i dygresje, ktore odznaczaja sie kultura i wdziekiem.

    PS jeden z moich kuzynow pisal prace u prof.Harry´ego Markowitza (laureat Nobla w ekonomii) na Baruch College , NYC

    Z powazaniem

  372. Sucharek
    To może i niezły pomysł jest. Chociaż jak dowodzą niektórzy, to jeszcze lepiej, jakby nam państwo założyło ten biznes. A już całem cacy, jakby go za nas prowadziło. I kapitał nie budzący wątpliwości, i płace na poziomie 63% PKB, i kwoty wolne od podatku rodem z Luxemburga abyśmy mogli śię rozwijać nie do pomyślenia, i tylko niewiadomo, kto by miał pracować, jaktylko sami emeryci zostaną? Rezunów importować, czy jak? Ja,jak tak na nich patrzę, to widzę, że dawne rzeźnickie umiejętności, w zaniku całkiem. To może lepiej ,,separatystów„, sprawniejsi jednak, no ale ci to akurat to więksi spece od przejęć i destrukcji,raczej.

  373. Sucharek
    4 czerwca o godz. 12:09
    Twpoj wpis koresponduje z tym co napisala @mag. Ciesze sie, ze zjawiles sie na blogu, bo rozsadnych i myslacych nigdy za duzo. Tu wiecej faliczow, fideliow, agentow wplywowych.
    Fidelio ma specyficzny ssob *dyskutowania*, lubi sie przezywac. Teraz uczepil sie rzeznika i cieszy sie ta zabawka, bedzie nia wywijac az znajdzie nastepna.
    Z fidelio nie ma sensy dyskutowac, bo jak sie z nim nie zgadzasz, to on nazwie cie cwanym debilem(to o mnie) jolopem itp. Taki temperament ma ten wrzaskliwy fidelio

  374. Radosław Sikorski @sikorskiradek

    Krzesło Prezesa Kaczyńskiego na Pl.Zamkowym puste.Do bojkotu wolnej Polski przyzwyczailiśmy się.Bojkot Stanów Zjednoczonych to nowa jakość.
    ==================

    Pisałem o priorytetach ponad podziałami…….
    Prezio z byle kim sie nie zadaje….

  375. fidelio,

    nie lubisz widoku krwi ? No to po co oglądasz te łzawe-krwawe filmiki z jutuby ? Nie dość, że jesteś przewrażliwiony narcyz, to jeszcze masochista ? Fuj…

    Idę w zaparte ? Po co ? Te filmiki same się dewaluują. Informacje niezweryfikowane w sposób niezależny nie mają żadnej wartości, zaś krew i flaki można wziąść z rzeźni.

    Mówię ci to jako rzeźnik 😉

  376. @Lewy
    Też jesteś fanem tego jak Sucharek i halen?
    http://www.youtube.com/watch?v=pt_uFyZ4RY0

  377. Adam Michnik o Lechu Wałęsie, któremu właśnie przyznał tytuł Człowieka 25-lecia (Wolności):

    „Wałęsa wykazał wielki talent w zacieraniu śladów i wywoływaniu
    napięć międzyludzkich”. Jest „nieobliczalny, nieodpowiedzialny,
    niepoprawny, a przede wszystkim nieudolny”. Co gorsza, „nie jest w
    stanie uczyć się na własnych błędach, gdyż jest przekonany, że ich
    nigdy nie popełnił”. Poza tym „szkodzi Polsce”, gdyż „szerzy jej
    obraz jako niestabilnego kraju, pełnego niekończących się
    konfliktów”. Jest przy tym „niebezpieczny”, bo „ideałem Wałęsy jest
    przejęcie pełnej władzy bez odpowiedzialności”, a „jego polityczne
    ambicje mogą doprowadzić Polskę do katastrofy.”

    z eseju Adama Michnika w niemieckim dzienniku „Die Tageszeitung” (za AF)

    W sumie to jest logiczne, choć na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnie pokrętne.

  378. halen,

    wizja raju… Dziękuję ! Ukoiłeś mnie na cały dzień. Idę wypracować trochę dochodu narodowego do podziału między biednych w imię równości żołądków i sprawiedliwości międzypokoleniowej.

    Z rzeźniczym pozdrowieniem.

    Lewy, odwzajemniam miłe słowa i pozdrawiam

  379. @Sucharek
    „nie lubisz widoku krwi ? No to po co oglądasz te łzawe-krwawe filmiki z jutuby ? Nie dość, że jesteś przewrażliwiony narcyz, to jeszcze masochista ? Fuj…”

    Przestań już ssać tego brudnego paluszka, skąd wiesz co lubię a czego nie lubię?

    „Idę w zaparte ? Po co ? Te filmiki same się dewaluują. Informacje niezweryfikowane w sposób niezależny nie mają żadnej wartości, zaś krew i flaki można wziąść z rzeźni.”

    Zapis z monitoringu się dewaluuje, witajcie w dziwnym świecie Sucharka.
    OBWE potwierdziło atak z powietrza, ale musisz dalej iść w zaparte, bo przecież betonowe ideolo nie pozwala inaczej, prawda :-)?
    http://rt.com/news/163352-ukraine-airstrike-lugansk-missiles/

  380. @wiesiek59
    Ale ‘wieśku59’, polska migracja zarobkowa była zbliżona do tej, u sąsiadów! Nie chce mi się grzebać w Internecie, ale w procentowej skali (do liczby zatrudnionych) mamy prawie to samo! (lenię się, przyznaję, dlatego użyłem bezpiecznego „prawie”)

    Pomyśl o tym, proszę. Rozważaj sytuację w Polsce, „na tle” sąsiadów z KDL. Mnie pieni zawsze głos, który próbuje importować sytuację/legislację bogatej Europy i jojczy. Zasady ekonomii (które ciągle podlegają weryfikacji) powinny być porównywane w krajach o podobnym stopniu rozwoju.

    Powtarzam, nasza jedyna szansa, która może (nie musi) przyspieszyć rozwój Polski, to wykorzystanie renty zacofania.
    Śledź te przypadki, gdzie projektanci, projektują a inwestorzy akceptują głupoty zastosowane kiedyś w bogatych teraz krajach Europy.
    Mamy te same komputery, sieć łączności, nawet ostatnio drogi, za parę lat kolej – pomyśl jak to rozbudowywać dla pokolenia nadchodzącego.

    Pozdr
    PS
    Jestem odmieńcem, bo emigrację zarobkową traktuję jako „eksport siły roboczej”, dziedzinę poprawiającą saldo rachunku bieżącego Polski, wkład w awans kulturowy Polaków.
    Europa to nasz drugi dom, ale w Polsce jest najlepiej Polakowi. Liczę, że emigranci wrócą, kiedy warunki w Polsce się poprawią. Wiem co to tęsknota za chmurami typu cumulus, białym serem, mordami rzymsko-katolickimi, nawet tym całym badziewiem.

  381. Niestety, okrągłość stołu skazała Polskę na polityczną pokrętność – trwające do dzisiaj polityczne vertigo.

  382. W sporze, który rozgorzał na tle wojny domowej na Ukrainie muszę się zgodzić z Fidelio.
    Co prawda nie poruszam na blogu tego tematu ale uważnie obserwuję przebieg wschodnio-ukraińskiej masakry.

    Z czysto ludzkiego punktu widzenia trudno jest zrozumieć jednostronność i entuzjazm komentujących dla tych aktów barbarzyństwa.
    To jakaś znieczulica.

    Zresztą to co dociera z Ukrainy jest kolejnym przyczynkiem do tematu emigracji. Od kilku dni zachodzę bowiem w głowę po jaką cholerę cywile w tych pacyfikowanych miastach jeszcze siedzą. Chyba zresztą do nich nie dociera, że to dopiero początek dramatu bo przed nimi jeszcze czystki etniczne.

    Pzdro

  383. Argument za wyjściem Francji ze strefy Euro?
    https://twitter.com/cigolo/status/474099271881728000/photo/1

  384. ad 14:41
    Radek Sikorski herbu Afgański Turban zdążył już przeprosić za swoje namiętne wylewanie żółci na przebywającego w szpitalu Prezesa herbu Puste Krzesło. Ile lat świetlnych musi minąć, by niektóre informacje dotarły do niektórych głów rozgrzanych wciąż i przepełnionych nienawiścią do Prezesa..?

  385. Kartka z podróży
    4 czerwca o godz. 15:05

    Z pół roku temu, bardzo z siebie zadowolony jakiś urzędnik przyznał że Polska jest przygotowana na falę uchodźców.
    Przygotowano 120 miejsc……

    Świadczy to o wielkiej kompetencji i wiedzy- być może ma dostęp do nieznanych szerzej analiz.
    Albo o kompletnej indolencji i braku wyobraźni decydentów.
    W tym przypadku, będziemy jak zwykle IMPROWIZOWAĆ.
    Przynajmniej w tym bywamy dobrzy…..

  386. @KZP
    „W sporze, który rozgorzał na tle wojny domowej na Ukrainie muszę się zgodzić z Fidelio.”

    Staram się być sceptyczny co do doniesień z Ukrainy i tak jak mało wiarygodne były dla mnie pogłoski o polskich najemnikach z nie istniejącej już firmy Sienkiewicza Otango, tak tutaj dowody jednoznacznie wskazują, że w wyniku ukraińskiego ataku zginęli cywile.

  387. Fidelio

    Ale tu nie ma o czym dyskutować, bo OBWE jasno oświadczyła, że to był atak rakietowy z samolotu ukraińskiej armii.
    Jak myślę ten desperacki atak wynikał z tego, że Poroszenko zaplanował uroczystość inauguracji swej prezydentury w Doniecku. A to mozliwe by było dopiero po ostatecznej pacyfikacji tych terenów.

    Pzdro

  388. Panie Andrzeju,
    Mam nieodparte wrażenie, że ja traktuję tą Deklarację znacznie poważniej niż Pan. Poniekąd rozumiem Pana. Pan jest człowiekiem „swiatowym”, mającym mozliwości wyboru miejsca do życia w świecie. Moje możliwości – jako „tubylca” są w tym względzie z różnych względów i powodów – bardzo ograniczone.
    Oczywistym jest, że deklaracja to nie prawo…. Ale co w sytuacji gdy w ślad za deklaracją pójdą konkretne czyny lub zaniechania a o to, jak rozumiem, chodzi autorce i sygnatariuszom ?
    Deklaracja głosi zapowiedź odmowy poddania się prawu stanowionemu w przypadku arbitralnej oceny jego niezgodności z czymś tak niedookreslonym jak prawo Boze. Co jest prawem Bożym ? Sam Pan zdaje się utożsamiać prawo Boże z prawem naturalnym (natury) . (Niektórzy mogą Pana za takie utożsamienie odżegnać od czci i wiary gdyż uważają taki pogląd za niedopuszczalne mieszanie pojęć). Inni uważają że prawo Boże to ogół norm moralnych, jeszcze inni utożsamiają prawo Boże wyłączniez Dekalogiem danym Mojżeszowi przez Boga a „cała reszta” to „twórczosć ” ludzka przez Boga inspirowana. Jeszcze inni uznając moc obowiązujacą praw(a) natury(naturalnego) wcale nie nie wiążą tego prawa z Bogiem czy istotą Boga, traktując pojęcie „prawa natury” wyłącznie w kategoriach obiektywnych praw przyrodniczo-fizyczno-chemicznych, a także i matematycznych ? Co jest więc, przy całej nieostrosci tego pojęcia – prawem Bożym mającym być de facto jedyną determinantą zawodowych zachowań – w tym konkretnym przypadku -lekarzy ?
    Może na wyrost ale dostrzegam poważne niebezpieczeństwo w takich postawach jakich zapowiedź niesie Deklaracja. Nie chodzi tylko przecież o aborcję, eutanazję czy zapłodnienie in vitro. Mówi się w Deklaracji także o antykoncepcji w odniesieniu do „poczęcia życia” ( z woli Boga )zaś przestrzeń czasowa życia od poczęcia aż do zgonu ( który także następuje z woli Boga – tak w Deklaracji ) wypełniona jest przecież przez multum okoliczności stwarzajacych pole do nieograniczenie dowolnych zachowań lekarzy w kontekście (braku) zgodności tych zachowań z prawem Bożym.
    O co zatem chodzi ? Moim zdaniem chodzi o to aby lekarz nie mógł arbitralnie – odwołując się do – o czym pisałem – imponderabiliów a nie do konkretnej wiedzy medycznej – rozstrzygać: jak i czym leczyć i czy w ogóle leczyć/ratować życie. A to właśnie Deklaracja deklaruje.

  389. Podoba mi się wypominanie w przemówieniach ustaleń w Jałcie. W domach gdzie rodziny czytają, prawda o Jałcie jest znana. Ale to nie oznacza świadomości powszechnej, ludzie myślą, że ktoś wybrał za nas ten system, jacyś żydzi, komuchy się zgadały i wprowadziły system na wzór radzieckiego. W Polsce genetycznie antykomunistycznej. W Polsce gdzie komunizm był traktowany jak syfilis!

    Rzadko słyszę w publicystyce politycznej pytanie, czy lepiej byłoby mieć namiestnika typu Sierow, czy lepszy był Gomułka, Gierek, Jaruzelski. Ile oni mieli punktów swobody?

    Ci „odważni”, „niepokorni”, to jakaś grupa zarabiająca piórem pieniądze na robieniu ludziom wody z mózgu. Robią krzywdę Polsce, szkodzą jej, spowalniają nasz ciężki marsz do przodu.
    I kłamią, kłamią w perwersyjny sposób, dodając w swoim bełkocie trochę prawdy, trochę półprawdy.

    Mamy to w En passant, blogu, który ostatnio ma rekordowe ilości wejść i jest cytowany.

    Przemawia prezydent Komorowski w Sejmie. Ma ksywkę ‘Bronek’, przywitano go entuzjastycznie.

  390. Wiesiek59

    Gdy dojdzie do exodusu Ukraińców Polska zostanie z nimi jak Włochy z Lampedusą.

    Albo z płotem na wschodniej granicy – takim jaki dzieli hiszpańską Ceutę od Maroka.

    http://www.voxeurop.eu/en/content/article/364221-europes-far-splendid-isolation

    A z drugiej strony exodus uchodźców może być praktycznym egzaminem z deklarowanej w tej chwili bez poczucia odpowiedzialności za słowa solidarności z wyżynającymi się Ukraińcami.

    Pozdrawiam

  391. kadett
    4 czerwca o godz. 15:08

    Przyczyn zapaści może być kilka.
    1-choroba dyplomatyczna- casus odwołania Trójkąta Weimarskiego.
    2-żółtaczka- pożółkł z zazdrości, był przyjmowany przez 4 minuty w przedpokoju Białego Domu. Tusk ma całe dwa dni.
    3-apopleksja
    4-atak gruczołów ambicjonalnych wymagający natychmiastowej operacji……

    Mali ludzie są mściwi, małostkowi, pamiętliwi, i z rozbudowanym ego i poczuciem wartości. Gdy wysoka samoocena nie idzie w parze z możliwościami, takie efekty…..

  392. @wiesiek59
    Teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, że należysz do ludzi małych (bynajmniej nie z uwagi na wzrost).

  393. Kartka z podróży
    4 czerwca o godz. 14:22

    Wiesz, od jakiegoś czasu ciągle słyszę stękanie, że nie ma lewicy.
    No nie ma.
    Jak myślisz, jaki jest powód tego braku?
    Czemu ludzie lewoskrętni zamarli? Czemu zastygli, na kogo, na co czekają?
    A jeśli nikt nie przyjdzie?
    ———————————————————————————–
    @mag
    będziesz tak miła i zerkniesz na mój komentarz z nocy?
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/06/02/na-polskiej-scenie/#comment-521194
    co sądzisz?

    pzdr

  394. @fidelio
    Skoro z taka satysfakcja oskarzasz tu paru blogowiczow o lubowanie sie w krwi, flakach itp. (oj ciebie to chyba rajcuje, skoro wracasz do tego tematu), to ja troche podejde do tematu z innej strony.
    Pokazales jakis filmik z pomordowanymi cywilami,kobietami. Ty, bedac czlowiekiem ufnym, wierzysz bez zastrzezen w filmiki, no i na podstawie takiego fimiku znasz sprawcow tej masakry.
    Fidelio, badz czujny, nie ufaj wszystkiemu co w kinie, telewizorze, albo w sieci.
    Dawno temu tuz po wojnie Rosjanie tez pokazywali film na ktorym przedstawiali zwloki pomordowanych w Katyniu przez Niemcow polskich oficerow. Film nie klamie, a szczegolnie film nakrecony albo zamowiony przez Rosjan., bo przeciez te biedaki uprawiaja turystyke na terenie Ukrainy, a tu napadaja na nich banderowcy, strzelaja do kobiet, ze az flaki wychodza.

  395. Wybitny historyk, prof. Karol Modzelewski, za główny grzech IPN uznał włączenie samej instytucji oraz jej pracowników w bieżącą politykę. Traktowanie całej Polski Ludowej jako komunistycznej dyktatury jest kwintesencją IPN-owskiej polityki historycznej, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Co roku wydłuża się lista osób, którym IPN złamał karierę.
    W polityce historycznej wszystkie chwyty dozwolone

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kleszczach-ipn
    ==================

    Miedzy innymi dzięki tej instytucji nie ma polskiej lewicy.
    Została zohydzona.
    Przyznawanie się do komunizmu, socjalizmu, lewicowości, jest be.
    Prawactwo jest cacy……
    Cóż, wahadło wcześniej czy później pójdzie w drugą stronę…..

  396. fidelio,

    no widzisz ! Teraz zaczynasz mówić z sensem. OBWE potwierdza ? No nareszcie jakiś argument na poparcie tego, co tak wrzaskliwie deklarujesz. Przynajmniej jeden film lub serię filmików dotyczących danego zdarzenia udało ci się uwiarygodnić. Z tym, że obraz z monitoringu to jedno. Historia, która pewnie kiedyś wycieknie – to drugie. Kto wie jaki był związek między obecnościa uzbrojonych bandytów i cywili w tym samym miejscu.

    Znieczulica, delaruje kartka z podróży… Być może. W epoce wszędobylskich mediów, a juz tym bardziej wszędobylskich komórek z kamerkami, osobiście widok krwi i flaków przestaje na mnie działać. Czy jestem z tego powodu gorszy od fidelia, który wydziera się jak rozhisteryzowana gimnazjalistka na koncercie Bibera ? Niech się wydziera – jego prawo. Ty też możesz się dziwować – twoje prawo. Może drzemie we mnie Dexter Morgan ?

    Jednostronność ? Czemu nie ? Już mi się nie chce być obiektywnym wobec wszystkiego, poprawny do bólu itd. W przypadku Ukrainy nie kibicuję Ruskim i bandytom na jej żołdzie. Pewnie, że to smutne, że giną bogu ducha winni ludzie. Jeszcze nikt nie wymyslił walki zbrojnej bez ofiar, w tym tych bogu ducha winnych. Skoro na świecie wciąż nie brak ludzi chcących się zabijać wzajemnie, to nic na to nie poradzę. I nie ma zamiaru radzić. Mogę co najwyżej dostosować się psychicznie do tego stanu rzeczy (czytaj: znieczulić się, uodpornić) i kibicować jednym lub drugim, jesli tak mi sie chce, ciesząc się jednoczesnie, że te debile mieszkają w miarę daleko ode mnie.

  397. stasieku
    Obejrzałam powtórkę na tefałemie24 całego przemówienia Obamy na placu Zamkowym.
    Rozumiem, że częściowo mogło być to dyplomatyczne bla, bla, ale – kurde! Mocno (miejscami) i piękne gadał! Aż się wzruszyłam chwilami.
    A jak twierdzą znawcy przedmiotu, politolodzy itp. nie było to tylko kurtuazyjne pierdu-pierdu. Skojarzyło mi się z Twoim wnukiem to pierdu, sorry.
    „Bronek” (nota bene mój ulubiony prezydent) strasznie długo nawija w Sejmie, aż przestałam słuchać, ale rozumiem, że tzw. orędzie prezydenckie z TAKIEJ okazji musi mieć kilka kilometrów.
    Ciekawam tylko czy Nadprezes wylądował w szpitalu z istotnego powodu, czy to tylko polityczna ściema, bo ścierpieć nie mógł, że nie on podejmuje prezydentów, królów i różnych takich, ani nie jego brat, którego zaproszenie 5 lat temu, na podobną okoliczność, olali wielcy tego świata.
    A taki był podobno z niego nadzwyczajny prezydent, z którym liczyła się nie tylko cała Europa, a Putin ze strachu przed nim nawet się na niego zamachnął skrytobójczo, rzecz jasna.
    Tak przynajmniej twierdzi aktor Jerzy Zelnik (ten co grał w „Faraonie”) którego z ogromnym zażenowaniem słuchałam wczoraj w rozmowie (u Olejnik) z dawnym jego kumplem, też aktorem, Pszoniakiem

  398. W wywiadzie Józefa Piniora na łamach „Krytyki Politycznej” przeczytałem nader interesującą i trafną uwagę. Mianowicie czciciele Ryszarda Kuklińskiego, informatora CIA, uważają Edwarda Snowdena za zdrajcę, który zaszkodził „wolnemu światu”. Istotnie, 1,7 mln dokumentów, które „wykradł” Edward Snowden, celniej i boleśniej uderzyło w „naszych przyjaciół” niż Thomas A. Drake, senator Frank Church, kapral Bradley Manning, Julian Assange i jeszcze kilku innych razem wzięci. Zarówno oni, jak i inni przejęli się słowami Martina L. Kinga, że nasze życie zaczyna się kończyć w dniu, w którym zaczynamy przemilczać ważne tematy.
    […]
    Mianowicie, że w sektorze B (do sektora A, tzw. pięciu par oczu, zaliczane są państwa anglojęzyczne: USA, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia) wśród 20 państw ważnych z punktu widzenia potrzeb tajnego współdziałania wymieniona jest Polska. Co więcej, nasz kraj figuruje wśród 15 „partnerów” USA, których służby otrzymują pomoc finansową, aby nie tylko móc dostosować swoje wyposażenie techniczne do potrzeb „zewnętrznych”, ale także po to, by móc je kontrolować. Autor przedstawia oryginalne dokumenty z zasobów Snowdena.
    Czy na ten temat możliwa jest w Polsce debata publiczna – choćby taka jak w Niemczech, gdzie oburzenie na podsłuchiwanie komórki pani kanclerz było spore, albo w Parlamencie Europejskim (o czym polska opinia nic nie wie), gdzie w 2013 r. uchwalono rezolucję w sprawie specjalnego programu Echelon (specjalnej sieci wywiadu elektronicznego) inwigilującego kraje i instytucje UE?
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/tylko-polsce-cisza-nad-snowdenem
    ================

    Kwestionowanie motywów sojusznika, to ZDRADA…

  399. Jiba

    Nie stękam tylko stwierdzam fakt. Lewica w umęczonej jest do dupy.

    Co oczywiście nie oznacza, że ona się nie odrodzi.

    Przewija się w dyskusji wątek plantatora truskawek, który tak ustalił stwki od kobiałki, że ludzie robotą olali i mu truskawki zgniły. Jedni piszą, że do dowód rozbestwienia zbieraczy, drudzy że to kara za chciwość plantatora.
    Dla mnie to nie ma znaczenia. Ważne, że w sposób spontaniczny, oddolny przeprowadzono strajk. Czyli lewicowość gdzieś się jednak tli.
    W Hiszpanii zajmują się tym socjalistyczne związki zawodowe robotników rolnych. Gdy jakiś czas temu szedłem do Walenci mijałem przez wiele dni olbrzymie plantacje pomarańczy i mandarynek które gniły, bo nikt ich nie zbierał. Ludzie mi powiedziali, że to efekt strajku robotników rolnych o stawkę. Hiszpanie i Marokańczycy odmawiali przyjęcia tej pracy. Nawet Rumunii znani z braku jakiejkolwiek solidarności tej roboty nie brali bo traktowano by ich jako łamistrajków czyli w tamtych realiach by ich bito.
    Owoce były zbierane tylko tam gdzie związki wywalczyły stawkę do przyjęcia dla robotników.

    Na tych przykładach widać, że życie nie znosi próżni. Lewica z prawdziwego zdarzenia prędzej czy później się ujawni. Wyzysk to wymusi.

    Pozdrawiam

    PS. Wtedy pod Walencią biłem życiowe rekordy konsumpcji pomarańczy i mandarynek. Wpylałem wiele kilogramów dziennie wspominając dzieciństwo – to znaczy czasy gdy w tym kraju pomarańcze były ze dwa razy do roku.

  400. Nacjonalizm jest zły, gdy sprzeciwia się Unii Europejskiej, ale jest wyśmienity, gdy budzi nienawiść do Rosji. Sam w sobie nie ma moralnej treści, zapamiętajmy to sobie.
    Nie było masowej zbrodni, która zostałaby tak dokładnie sfilmowana jak odeska. Zobaczyliśmy dziewuszki podobne do tych roześmianych studentek z Ukrainy widywanych na korytarzach naszych wyższych uczelni. Nalewały benzynę do butelek, żeby się więcej paliło. Mówiło się dotąd tylko o tej średniowiecznej staruszce, która dorzucała drewienek do płonącego stosu. Wołyń 1943 r. odżył w środku Odessy. Mordercy wymierają, przychodzi niewinne pokolenie, ale etos mordu w imię Sprawy obowiązuje. „Walka o Ukrainę to walka o zachowanie cywilizacji europejskiej – mówili uczestnicy dyskusji »Europa – Ukraina – Rosja«” („Gazeta Wyborcza”, 17-18 maja 2014). Jakże nie palić separatystów?
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bronislaw-lagowski-skomplikowane-proste
    ==================

  401. Jiba
    Myślę podobnie, ale jak wskrzesić lewicę sensowną, czy zbudować jakąś socjaldemokrację nowoczesną, skoro nie ma CZYM/KIM?
    Przecież zarówno SLD, jak i Palikoty co to tylko nazwy zmieniają dla zmyłki, są masakryczni i bez przyszłości. W swojej dotychczasowej postaci, a raczej jej nie zmienią na wyjatkowo atrakcyjną i zachęcającą innych do działania pod ich sztandarami
    Z dużym zainteresowaniem przyglądałam się Krytyce Politycznej, ich inicjatywie klubów lewicowych powstających w różnych miejscach Polski, wreszcie ich portalowi, ale oni świetnie się czują w krytyce (zwłaszcza guru Sierakowski), niczego natomiast konkretnego nie tworzą i raczej ambicji politycznych nie mają. Ot, takie kółka wzajemnej adoracji i kontestacji wszystkich polskich opcji politycznych.
    Ale może Ty, mieszkająca w tzw. terenie, a nie w stolicy lub innym dużym mieście (no i nie na emigracji), czyli bliżej normalnych ludzi, zwłaszcza młodych, bo do takich się zaliczasz, dostrzegasz jakieś światełko w tunelu?

  402. @mag
    Ale pomyśl co się z tymi ludźmi (Zelnikami) dzieje! Np. u Passenta, wczoraj, p. Staniszkis mówi, że nie była/jest zaangażowana politycznie. Daniel Passent się lekko zapowietrzył, ale jako poprawny gospodarz zmienił temat.
    Albo prezes w szpitalu.
    Ta sekta nie rozumie, że opozycyjność zobowiązuje, że to jest podstawa demokracji, źródło konstruktywnej krytyki.
    Media bełkoczą, że największe wypowiedziane głupstwo „jest świętym prawem opozycji”, a mnie szlag trafia, bo to brednia utrwalająca społeczne poglądy.
    Gabinet cieni – jaki to wspaniały patent demokracji. Są ludzie alternatywni, desygnowani, przesłuchiwani – można podjąć świadomą decyzję wyborczą.
    A tu jakieś typy spod ciemnej gwiazdy – ‘Lewy’ wymienia często te nazwiska – gęsią skórkę wzbudzają na myśl, że będą rządzić Polską.
    Droga ‘mag’, ja słuchałem ‘Bronka’ w całości, mam odporność słuchacza ważnych przemówień. Fragment o konieczności decyzji dot. wejścia do strefy EUR, potwierdza moje wcześniejsze spekulacje, ze temat nie stanął w kampanii do PE, bo Tusk się bał wyborców.
    Po wyborach na jesieni 2015, jeśli wygra PO, zobaczysz przyspieszenie w „tym temacie”.
    ‘KzP’ i ‘stasieku’ (przynajmniej) zacierają ręce. Dodam, że dochodzenie w okresie wzrostu powyżej 3% będzie łatwiejsze. Tę szansę mieli Kaczyńscy, ale woleli znieść podatek od spadków i obniżyć daniny dla państwa od bogatych.
    A teraz razem z ‘wieśkiem59’ się pochylają nad głodnymi dziećmi.

    Choć niedawno ‘kadett’ napisał do ‘wieśka’:
    „Teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, że należysz do ludzi małych (bynajmniej nie z uwagi na wzrost).”

    ‘kadett’cie’ mamy przesrane, w Paryżu deszcz póki co.

  403. Sucharek

    Ależ nie namawiam Cię, żebyś jatki na Ukrainie przeżywał.
    Ostatecznie to nie nasza sprawa. W każdym razie nie moja, bo w żadnej mierze się do tego nie przyczyniłem.
    Trudno też empatycznie się wczuwać w sytuację ludzi maskarowanych bo w ten sposób im się nie pomoże. A sobie zaszkodzi, bo to dołujące jest.
    Trudno również brać na siebie ciężar podjętych kilka miesięcy temu decyzji politycznych, które do tej wojny doprowadziły. Ja wpływu na te decyzje nie miałem. Nawet nie głosowałem na tych, którzy je podejmowali.

    Zwracam tylko uwagę, że warto zachować dystans. Nie sympatyzować z stronami tej wojny. Nie warto się wikłać w sprawę, w którą beznadziejnie uwikłali się Ukraińcy. Bo to beznadziejne uwikłanie.

    Pozdrawiam

  404. Stasieku

    Nie słuchałem prezydenta Bronka ale bardzo się cieszę, że poruszył kwestię przyjęcia euro.

    Dzięki za tę wiadomość!

    Pozdrawiam

  405. @Lewy
    Pomyśl jak Opatrzność sprzyja obecnej ekipie rządzącej. Pogoda była idealna, teraz w Warszawie siąpi, a deszcz kilka godzin temu, zmieniłby oprawę wydarzenia.
    Zapominam pytania „gdzie byłeś Boże w czasie Holocaustu?”, a zaczynam myśleć – obserwując scenę polityczną w Polsce ostatnich 8 lat – że Bóg jest sprawiedliwy.
    Nawet im te ca 25 tys. głosów odebrał.
    Teraz kombinują z krzyżykami na opuszkach palców.

  406. stasieku,
    mnie cieszy ten deszcz. Wczoraj miałem przymusowe ‚wolne’ od pracy. Wyłączenia prądu na cały dzień należą 15 km od centrum W-wy do normalności w PRL-bis. Mogłem spokojnie w domu oglądać tenis… Do miejsca gdzie mieszkam prąd jeszcze dociera.

    Nie cieszą mnie natomiast bezkrytyczne zachwyty nad bezbarwnym, ale dobrze ulepionym przez WSI obecnym bezwąsaczu. Każdy – jak widać – ma swoich idoli… a resztę politycznego towarzystwa …. do rymu…

    Murray pokona dzisiaj Monfilsa!

  407. @kadett 4 czerwca o godz. 15:08
    „niektórych głów rozgrzanych wciąż i przepełnionych nienawiścią do Prezesa..?”
    Od kilku miesięcy zbieram cytaty z audycji nadawanych przez dwie polonijne radiostacje z Chicago. M.in. przez 1490 AM. Jeden z programów nadawanych przez tę rozgłośnię jest koncentacją najbardziej parszywego jadu pod adresem „złodziejskich i zdradzieckich tusków, komorusków oraz ich berlińskich, moskiewskich i wiadomo jakich jeszcze mocodawców”.

    Audycja ta jest retransmisją materiałów ojca biznesmana i dzieł przy nim powstałych, tekstów zamówionych w Polsce u pewnego zakompleksionego nienawistnika „nadal istniejącej zbrodniczej komuny” oraz autorskiego mieszania jątrzącym pogrzebaczem przez prowadzącą ten program.
    W skrócie jest to antytuskowy ściek na antysemickim i podglebiu kreowany przez spadkobierczynię prezesa Moskala, czyli tego, który zatłukł do końca jakiekolwiek znaczenie Polonii w USA. Autorka programu ma fisia na temat „obrony dobrego imienia Polaków ciągle bo celowo atakowanego przez Hollandy, Grossy, Pasikowskie z poduszczenia wiadomo jakich mocodawców, którzy ciągle Polsce grożą”.

    W sumie z polskiego punktu widzenia audycja byłaby bez jakichkolwiek konsekwencji jako niszowy program dla kilku czy kilkunastu tysięcy pisowskich polonusów gdyby nie to, że już raz udało się temu środowisku wybrać posła do Sejmu.

    Adam Kwiatkowski właśnie tej audycji zawdzięcza swój mandat.

    Nie słucham retransmitowanych w Chicago audycji Radia MaRyja ale te wyimki, które słyszę w opisanym programie mi wystarczą. Koncentracja RM, TV Trwam, wpolityce.pl, niezależna.pl i temu podobnych źródeł podana w autorskim, spienionym z nienawiści sosie.

    Wprawdzie znam odpowiedniki tego typu propagandy np. antyobamowej i słyszałem podobne słowa wypowiadane pod adresem amerykańskiego prezydenta przez miejscowych najpopularniejszych radiowych i telewizyjnych celebrytów (zdrajca, kłamca, oszust, itp.) ale nie znaczy to, że rydzykowo-kaczyńska propaganda jest przez to strawniejsza.

    W sumie, drogi @kadettcie, twoja obrona dobrych form w tym kontekście jest jak walka o dobre imię najsłynniejszej koorwy w mieście.

  408. @KZP
    „Ostatecznie to nie nasza sprawa. W każdym razie nie moja, bo w żadnej mierze się do tego nie przyczyniłem.”

    Bezpośrednio nie, ale jednak podatkami sponsorujemy rząd, który wspiera i przemilcza takie bandyckie działania. Na samą myśl mi nie dobrze. Gdy pomyślę o postawie polskich mediów niedobrze mi po dwakroć.

  409. Co z tego wynika? Otóż to, że w pierwszych dekadach PRL notował przyzwoity wzrost gospodarczy, nawet jak na standardy zachodnich krajów kapitalistycznych. Z danych Maddisona wynika, iż w latach 1950–1973 średnie tempo wzrostu gospodarczego w Polsce wynosiło 3,4 proc. rocznie (i jest to wzrost per capita, czyli uwzględniający silny wzrost liczby ludności po II wojnie światowej). To oznacza, że w tym okresie biliśmy pod względem tempa rozwoju większość krajów rozwiniętych, m.in. Wielką Brytanie (2,5 proc.), Szwecję (3,1 proc.), Szwajcarię (3,1 proc.), Danię (3,1 proc.), Norwegię (3,2 proc.), Australię (2,4 proc.), Kanadę (2,9 proc.), Nową Zelandię (1,7 proc.) i USA (2,4 proc.).
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/pod-wzgledem-wzrostu-pkb-iii-rp-nie-przebila-prl/
    ====================

    Ci Brytyjczycy powinni być zlustrowani.
    Po co psują taki piękny mit o czarnej dziurze PRL?
    Nie wiedzą że badacz ma udowadniać tezę wysnutą przez polityków?
    Sikorski powinien wysłać notę dyplomatyczną z protestem…..

  410. „gdzie oburzenie na podsłuchiwanie komórki pani kanclerz było spore”
    @wiesiek59 słyszał, że ludzie miewają telefony komórkowe. @wiesiek59 wyobraża sobie, że po jednej sztuce. No i jak „podsłuchiwali” to „podsłuchali” bo przecież „miała tylko jeden”. @wieśkowi59 nie przychodzi do głowy, że można mieć pięć albo piętnaście telefonów komórkowych. @wiesiek59 nie zadaje sobie pytania, które z nich „były podsłuchiwane” i w ilu wypadkach równało się to „byciu podsłuchanym”.
    To wszystko za trudne a tu jeszcze pietnaście gazylionów kopiuj-wklej trzeba wyrobić przed podwieczorkiem.
    I piętnaście gazylionów wielokropków wstukać.
    =====
    A ludzie uważają, że praca telemarketera jest ciężka………..

  411. @Lewy
    „Fidelio, badz czujny, nie ufaj wszystkiemu co w kinie, telewizorze, albo w sieci.
    Dawno temu tuz po wojnie Rosjanie tez pokazywali film na ktorym przedstawiali zwloki pomordowanych w Katyniu przez Niemcow polskich oficerow. Film nie klamie, a szczegolnie film nakrecony albo zamowiony przez Rosjan., bo przeciez te biedaki uprawiaja turystyke na terenie Ukrainy, a tu napadaja na nich banderowcy, strzelaja do kobiet, ze az flaki wychodza”

    Tak 50 lat temu coś takiego było możliwe, dziś masz kilkanaście filmów z takiego zdarzenia, monitoring, ludzie też kręcą komórkami, nie jesteś w stanie sfałszować, a jak to zrobisz to zaraz cię zdemaskuje różnica z innym nagraniem. Nie, nie jestem ufny jak sugerujesz. Atak został potwierdzony przez OBWE, więc może sobie odpuścisz ideologiczną czujność i przyswoisz oczywiste fakty.

  412. Kartczane deklaracje o znieczulicy, wprost znkomicie koresponduje z empatią jaką mają co niektórzy na wypadek, gdyby nasz kraj, zaroił się od ukraińskich uchodźców. Zwracam też uwagę, że fraza o wzajemnym wyżynaniu się ukraińców, nie wydaje się być prawdziwa, bo po stronie uzbrojonych terrorystów, sami ukraińcy, bądź tylko obywatele Ukrainy, stanowią niewielki odsetek. Nie oznacza to oczywiści, że znaczna liczba mieszkańców Dombasu, nie ciąży ku temu który destabilizuje region. Mało jednak prawdopodobne, aby sami byli zdolnini do podjęcia takich działań jaki mają miejsce, albo mieć chociażby same tylko na nie chęci. Na wskroś załganą jest metoda, przedstawianie przypadkowej jednak śmierci niewinnych cywili celem podparcia swoich dawno już obobalonych, fałszywych tez rezunowych i zestawianim ich z rzekomym rzeźnictwem adwersarzy. Bardzo to prymitywne, i niuczciwe intelektualnie.

  413. Fidelio

    Trudno czuć wyrzuty sumienia z powodu finasowania rządu wspierającego rozpierduchę na Ukrainie. Podatki bowiem płacimy pod przymusem a na ich wydatkowanie nie mamy wpływu.
    Natomiast z tv mozna zrezygnować. Radziłem Ci przejście na INFO. Oni tak nie łżą. A gdy już muszą łgać to choć puszczają porozumiewawczo oko.

    Pzdro

  414. stasieku
    Też dzięki za ifo w sprawie euro, bo akurat tej sekwencji prezydenta nie dosłuchałam. Mam nadzieje, że sprawy pójdą do przodu o ile PIS nie wzgra w co jednak watpie.

  415. Jest przynajmniej jeszcze jeden dodatni minus naszego święta. W światowych mediach, wydarzenia w Warszawie przykrywa nieco sprawa sierżanta, wymienionego za talibów.
    Czyżby nowy Brody?

    Na giełdzie zielono, złoty się umacnia, jest nieźle.
    Tylko w butelce dno, a dyscyplinę ma się…

  416. Kartka z podróży
    4 czerwca o godz. 16:35
    Ej Kartko, Ty znowu unosisz sie niczym sokol czy orzel nad tym przyziemnym swiatem. Oczywiscie my tu sobie tylko gadu, gadu. No czasem z takiego gadu gadu cos wynika(np. z gawedy miedzy Wolterem, Diderot, D’Alambertem, Condorcetem i paru innymi wynikla Rewolucja Francuska. Moze ja jestem taka zaba, ktora nastawia lape do podkucia, ale kto wie.
    Ale do rzeczy. Chcesz zachowac dystans, nie sympatyzowac z zadna strona.
    No ja niestety sympatyzuje. Pisalem juz pare razy, ze szkoda mi Ukraincow, ze na Majdanie oni walczyli o to, by zblizyc sie do Europy, patrzeli na Polske, ktora rozkwitla(wbrew ponurym oszolomom Faliczom, Wieskom i innym agentom wplywowym), nie jest tak rozkradana jak Ukraina, no i Rosja tez, przez oligarchow z glownym oligarchom takim capo di tutti capi Putinem.
    Zagarniecie Krymu przez Putina to byla ewidentna dywersja skierowana przeciwko aspiracjom Ukraincow. Dopuki Ukraincy pokornie godzili sie na status quo, na zlodzieja Janukowicza, to problem Krymu nie istnial. Ale jak im sie zachcialo wolnosci, sprawiedliwosci, no to Putin im pokazal, ze tak nie lzja. Porownywalem to z sytuacja przedrozbiorowej Rzeczpospolitej
    Wiec Kartko, Twoj splendid isolation jest jalowy. Jesli jest Ci to obojetne, co sie tam dzieje, jesli jest ci wszystko jedno i nie grzeja Cie ani ziebia Ukraincy ktorzy beznadziejnie sie uwiklali, to po co wypowiadasz sie na temat, ktory Cie nie obchodzi ?

  417. Halen

    Tłumacz sobie własne zaangażowanie w sprawy ukraińskie jak chcesz. Mnie to jest obojetne – to Twoja sprawa do kogo Ci serduszko bije cza, cza … .

    Zaś na temat uchodźców też nie ma co gadać, bo ich jak na razie nie ma. Jak będą to pomówimy o polsko-ukraińskiej solidarności (kosztach solidarności). Już się cieszę na lekturę komentarzy blogowych-księgowych i innych specjalistów od tego „co się nam opłaca”.

    Pzdro

  418. mag, Przytaczasz argumenty jak u cioci żoliborskiej na imieninach. Zamiast faktów, chwyty propagandowe. Fakty są m.in. tutaj. http://www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2446:co-si-stao-z-polskim-przemysem&catid=303&Itemid=30 Nonsensem jest porównywanie tamtej i dzisiejszej Polski, – to zupełnie inne nieporównywalne epoki. Wtedy byliśmy satelitą pod przymusem. Teraz jesteśmy satelitą dobrowolnym i bezwolnym, pod butem pieniądza, banków, kompleksu militarnego i zdegenerowanej kultury. Nazywają to kolonią. Wtedy panujące mocarstwo gwarantowało nam granice i spokojny rozwój we wszystkich dziedzinach. Stworzono w tych warunkach nową Polskę, państwo przemysłowe, z bardzo wysoką kulturą nauką, poziomem edukacji, nauki, nowym społeczeństwem i nową elitą intelektualną. Innej Polski wtedy być nie mogło, nawet gdybyście urządzili pięć powstań i zabili kolejny milion ludzi. Nadszedł swój czas i ówczesne światłe elity w sposób cywilizowany i demokratyczny przekazały władzę innym. Rzecz w tym, że ta Polska była, miała sukcesy i porażki, ale była trwale. Żyły wtedy dwa pokolenia zapracowanych i szczęśliwych rodaków. I będzie ona w historii jako złoty okres państwa. Wbrew wysiłkom nachalnej propagandy kłamstwa, fałszów, przemilczeń i zagłuszania zgiełkiem maskarady wolności, łącznie z obecnością przywódcy największego zbrodniarza w dziejach świata.

  419. fidelio
    4 czerwca o godz. 17:01
    Powtarzam. badz czujny. Bo gdyby ktos chcial zdemaskowac *wiarygodne* filmiki, to zaraz trafi sie inny demaskator, ktory zdemaskuje tych pierwszych demaskatorow.
    Ale powiedz , fidelio, mamy fakty dokonane, sa zabici ludzie, ale czy jest filmik, ktory pokazuje jak banderowskie rezuny morduja ? Skad wiesz czy to nie zrobili rosyjscy *turysci* z GRU.
    W Katyniu Niemcy, tez pokazali rezultat *pracy* NKWD, tyle, ze po wojnie Rosjanie mowili:to nie my to oni.
    Rosjanie w tym wzgledzie maja wprawe, dlaczego mieliby nie wykorzystywac swoich umiejetnosci ?

  420. Padłem ofiarą deszczu w Paryżu , a tak spieszyłem by być choc na godzine 15:00 i zamiast właczyć jak zwykle Radio MVP to nie i…. usłyszałem posła z PiS ( taki blondyn na litere S ) który powiada ,że Warszawa ma ( chyba tylko jego życzenie ?) stać się ma głównym ośrodkiem odzyskania Ukrainy a przedewszystkim KRYMU .
    Chronić Polskę przed PiSem !!,
    Jarosław Kaczynski wymyślił szpital by dać nura przed Cywilizacją, gnojek po prostu Gnojek !
    Wyżej Mag i Stasieku wspominiaja Jarzego Zelnika ps”Faraon ”
    Poznałem przelotnie pana Jerzego Zelnika w wagonie restauracyjnym na Trasie Warszawa -Szczecin ,podróżowałem z moim przyjacielem z Teatru Współczesnego, doproszony do stolika symatyczna rozmowa nieco wódeczki po drodze .Mam miłe wspomnienia .
    To musiał być rok 1976 ,wtedy dyrektorem „TW ” był Maciej Englert w reapertuarze MACBETT -E.IONESCO . Zelnik w roli Banco , w sumie 90 spektakli .
    Na portalu „Natemat ” Tomasz Lis -napisał niezły pastisz w adres tzw.patriotów z PiS i ich okolic .
    ps.
    W Paryżu parasole ,ale grają

  421. Mag, stasieku, Lewy
    Skoro już jesteśmy zusamen przy klawiszach…..środa, 2-go, a godzina jakaś? I czy nakrycie dla TJ- ta, pozostanie puste?

  422. Lewy

    Twój obecny krajan- Stomma, dość krytycznie pisze o mieszaniu się w sprawy ukraińskie.
    Może z Prowansji widać lepiej?

    A tu ciekawostka od Bratanków.
    Budapeszt nad Wisłą, czyli jeszcze jeden model gospodarczy, konkurencyjny do jedynie słusznego…….

    Według ministerstwa rozwoju narodowego, przez trzy lata, od 2010 r. do 2013 r., rząd Viktora Orbána wydał łącznie 657 mld forintów na przejmowanie przez państwo przedsiębiorstw i działań prowadzonych dotychczas przez firmy prywatne lub samorządowe. Kwota ta stanowi równowartość 2,2 proc. PKB Węgier z 2013 r. i wynosi w przeliczeniu na złote prawie 10 miliardów.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/panstwo-wdziera-sie-do-wegierskich-firm/?skad=newsletter20140604
    ===========

    Eksperyment Laboratorium Europa nie jest skończony.
    Każdy model jest inny.
    Jest w czym wybierać i wyciągać wnioski.

  423. Lewy

    Przecież nie napisałem, że mi to co się dzieje na Ukrainie jest obojetne. Po ludzku chcąc niechcąc przeżywam te dramatyczne relacje, zdjęcia, filmy.

    Ale nie widzę powodu by się dawać politycznie wciągać w ich problemy. Ostatecznie to są ich decyzje, wiedzieli z kim od wschodu graniczą. To, że ich inspirowano, podpuszczano do tej beznadziejnej wojny wcale ich nie tłumaczy.

    Pzdro

  424. @ozzy

    Postać Harrego (przyjęło się już to spolszczenie) Markowitza prowadzi przez teorię portfelową do teorii perspektywy. Jednym z bardziej potocznie formułowanych wniosków tej drugiej teorii jest ten:

    Badacze wyciągają stąd wniosek, że ludzie bardziej boją się strat niż cenią zyski.

    Na ten wniosek powoływałem się już niejawnie – chyba dwukrotnie – w różnych komentarzach.

    Ciekawe, że @stasieku pośrednio odwołał się w komentarzu powyżej do teorii katastrof przywołując pojęcie renty zacofania.

    Dla zobrazowania wartości tego pojęcia takiej renty chyba wystarczy wskazanie zróżnicowania bardzo spokojnego spływu lepkiej cieczy z przewieszki skalnej bez odpadnięcia od skalnej materii.

    Narciarz na muldzie wyskakuje w powietrze i omija zamuldową wklęsłość, a mrozoodporny ślimak winniczek może mieć na tej samej drodze epizod posuwania się wierzchołkiem muszli skierowanym do środka Ziemi.

    Przeskoczenie nieudanego błądzenia w gospodarce lub rozwoju mentalnym przez dużą zbiorowość jest uproszczonym wyjaśnieniem renty zacofania.

    Polska nie musi popełniać błędów jakie zna ze wspólczesnej historii państw ze sfery cywilizacji o rodowodzie śródziemnomorskim.

    Te dwa różne co do ciągłości styku z podłożem modele przyszłości odnajduję w wynikach wyboru polskich przedstawicieli dp parlamentu europejskiego.

    Zwolennicy Janusza Korwin-Mikkego mają średnio mało lat; nie są obarczeni bagażem i mogą popierać skok na główkę do basenu bez zbadania głębokości i stanu napełnienia.

    Obarczeni dziećmi, ociężałością przyzwyczjeń i pragnieniem świętego spokoju popierają wzmocnienie prawa i solidarystyczną sprawiedliwość nawet dopuszczając częściowe kneblowanie ust.

    Tymczasem @staruszkowe
    co by było gdyby w przyszłości było
    dopuszcza, że jajogłowi z Brukseli i ze Sztrasburga zaproponują Polsce bardziej intensywne i bardziej ekstensywne wsparcie polskich rolników w zamian za likwidacje Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

    Polski stary już średnio rolnik stanie przed wyborem: zyskać dziś lekceważąc dalszą przyszłość, czy też pozostać przy znanym i oswojonym KRUS.

    Słabością teorii portfelowej jest wykorzystywanie danych historycznych. Wieloczynnikowa analiza i dążenie do równowagi między ryzykiem a stopą zysku może nie uwzględniać ryzyka nieciagłego skokowego wzrostu lub spadku choćby jednego z ważkich korelatów.

    Gdy ponad kopę temu poznawałem wypiek chleba na liściach tataraku w piecu żarowym opalanym drewnem i gałęziami jałowca, to nie przypuszczałem, że polskie kamieniołomy padną pod ciężarem tańszego chińskiego kamienia nagrobnego. Córka gospodarzy po ćwierć wieku została znaleziona martwa wśród rozłogów truskawkowych, a po następnym ćwierć wieku nie ma kto zbierać woców truskawek rozpoczynajacych swe życie w polskim początku marca pod kilometrami kwadratowymi folii.

    Dziś polski maturzysta nie potrafii czytać kolorowej warstwicowej mapy fizycznej a do najbliższej budy z gibaniem się w miganiu i hałasie prowadzi go GPS zawarty w komórce i wspierany profilem stworzonym w okresie nauki użytkownika w gimnazjum przez Google – za plecami.

    Jednocześnie obdarowany wczoraj licencjatem młody Polak za największego polskiego ekonomistę gotów uwazać Witolda Wiktora Markowicza wymienianego kilka lat temu jako najbogatszego polaka z majątkiem szacowanym na 800 milionów USD. Znałem Witka i wówczas obaj nie wiedzieliśmy jakie bedą losy Krystyny Trybulec-Kuperberg, Zdzisława Ambroziaka, Janusza Korwin-Mikkego oraz Janusza Onyszkiewicza.

    Harry Markowitz teoretyzował, a Wiktor Markowicz oparł swój los na chęci mas do łatwego zysku. Gdy @Kartka z Podróży poleci na kanałe TVP Kultura western Za pięć dolarów to miliony Polaków będzie twierdziło, że upowszechnione przez Witka lottomaty GeTecha trzymają sztamę z tymi na górze i wygrywają tylko skumani z reżymową władzą.

    I nie pomoże tu dużo przywoływanie przez @staruszka iberyjskiego króla twierdzącego, ze wielu zostało świętymi przez ordynarny przypadek, co ośpiewał Maciej Maleńczuk w teatrze przy ulicy niegdyś noszącej miano Marcina Kasprzaka. Być może jutro mury teatru zadrżą od energii przekazywanej szynom przez wagony metra.

    Za życia mojego zbankrutował niejeden noblista uprawiający ekonomię. A Włodzimierz Putin da polskim agrotechnikom od truskawek wyższe wynagrodzenie niż proponuje Kijów.

    No ale można czytać Antoniego Gołubiewa i przewijać bez czytania @staruszka. Chrobry jest łatwiejszy.

    O taką wolnośc walczyliśmy.

  425. mag
    4 czerwca o godz. 16:03
    Obejrzałam powtórkę na tefałemie24 całego przemówienia Obamy na placu Zamkowym.
    Rozumiem, że częściowo mogło być to dyplomatyczne bla, bla, ale – kurde! Mocno (miejscami) i piękne gadał!

    Mój komentarz
    Mag, takie samo wrażenie odniosłem. Obama to dobry mówca, był znakomicie przygotowany, chwilami prawił jak kaznodzieja, momentami wydawało się, że słyszę Jana Pawła II.
    Przykadzał niesamowicie krajanom, aż wzbudzał u mnie podejrzenia, że chce omotać.
    To było pierwsze przemówienie przywódcy obcego państwa w Polsce, które odebrałem jako porządnie skonstruowane, ze znajomością tematu, wątki były chronologicznie spójne, nawiązania do współczesności były umiejętnie splecione w historycznymi odniesieniami, odniesione do demokracji, państwa prawa, wolności, itd.
    Obama, to inteligentny człowiek. Odebrałem to przemówienie raczej jako laudację, ale znaczenie tej laudacji wykracza poza mowę uznaniową i pochwalną, ponieważ wygłosił ją prezydent dużego państwa. I mówił bez kartki.
    Pzdr, TJ

  426. TJ (3 czerwca 23:17; oraz pozniejsze roznosci, Waclawa, przede wszystkim, w tOmacie)

    „mleko UHT, to trucizna…Hodowla zwierząt, pozyskiwanie od nich mleka utrwaliła mutację przywracającą trawienie mleka w dorosłym życiu. Nie u wszystkich….
    S.J. Lec: I jak tu nie być optymistą. Moi wrogowie okazali się takimi świniami, jak przewidywałem.”

    „Nie u wszystkich” powinno zalatwic sprawe. A tu mamy sytuacje taka, ze TJ dyskutuje z J. Kwasniewskim. A ten ostatni to nawet nie A. Kwasniewski. Ludzie!

    Waclawie. Zapytam ja ciebie: co z jablkami? Bo te, wedle religii Twojego guru, sa ogromnie szkodliwe, podobno, dla rodzaju ludzkiego. Zaczela sie ta szkodliwosc w Raju i do dzis trwa. A nawet gorsza dzisiaj jest. Chodzi o to, ze w Raju nie bylo swin. Wiec ten biedny wąz, Diabel znaczy, nie mial nikogo innego, procz Ewy, do skuszenia na te jablka rajskie. Podczas gdy dzisiaj mamy na swiecie takie zatrzesienie swin, ze wlasciwie grzechem ciezkim jest jedzenie jablek jeszcze i przez rodzaj ludzki.

    Jablka sa wylacznie dla swin i cale badylarskie zaglebie grojeckie o tym doskonale wie. Tylko semicki swiat nie wie, ze swinie sa nieodzownym czynnikiem w prawidlowym procesie przetwarzania skladnikow pokarmowych istot zyjących w poza-rajskiej Diasporze

  427. @wiesiek59
    Kiedy nastał Barak Obama, zapowiedział reset i oświadczył, że interesuje go własny kraj i rejon Pacyfiku, często myślałem (stawiając się jak zwykle w cudzym położeniu), że USA nie zależy na pomyślności w UE. Przecież to bezcłowa gospodarka, z PKB nieco wyższym niż amerykański, zatem konkurencyjna, a więc stanowiąca zagrożenie dla interesów supermocarstwa.

    Jak więc rozumieć ten zwrot Obamy pod koniec kadencji? Czyżby wydarzenie w Ukrainie zadecydowały?
    Czy można przyjąć, że oprócz interesów, mają jeszcze jakieś znaczenie we współczesnym świecie moralność, uczciwość, solidarność, bezinteresowność, itp.?

    ‘Bronek’ i p. Gauk właśnie nadają nazwę A2 – „Autostrada Wolności”.
    Znowu podniosły nastrój.

  428. @TJ
    Miał dwa promptery, widzi kątem oka, to wytrenowana umiejętność.
    To przemówienie było tak znakomite, że przed chwilą wysłałem do ‘wieśka59’ prowokacyjny post.

    Kiedy widzę/słyszę coś znakomitego w polityce, staję się podejrzliwy.
    Starcza, zrzędliwa, cecha.
    Ściskam

  429. TJ
    4 czerwca o godz. 17:31
    „Obama… mówił bez kartki.”

    Ale z teleprompterem. Nie ma w tym zresztą nic złego. Odpowiedzialny polityk nie może sobie dzisiaj pozwolić na mówienie z głowy. To tylko w krajach, gdzie odpowiedzialności za słowo politycy dopiero się uczą, wygłaszanie mów bez kartki jest wysoko cenione.

  430. halen
    4 czerwca o godz. 17:18
    Do Warszawy przylatuje o 16h30 , wiec bez problemu wyrobilbym sie Na Rozdroze o18h00 tej.

    Oprocz Tjota chetnie bym poznal w realu Nele i Jibe. Ale czy moga albo czy zechca ?

  431. Stasieku

    Pytasz: „Jak więc rozumieć ten zwrot Obamy pod koniec kadencji?”

    Wkleiłem tu ze dwa tygodnie temu obszerne fragmenty wywiadu z Rzeczpospolitej z wpływowym politologiem amerykańskim Friedmannem, które zalecił Polsce w obliczu „zagrożenia” rosyjskiego przeznaczać 6 procent PKB na zbrojenia oczywiście kupowane w USA. Friedmann skrytykował nawet otwarcie jakiś kontrakt na rakiety negocjowany z Francuzami.
    Dla 6 procent PKB przeznaczanego na zakupy amerykańskiej broni to Obama na placu jest nawet skłonny wcielić się w świetego JPII – jak zauważa TJ.

    Pzdro

  432. stasieku
    4 czerwca o godz. 17:46

    Amerykanie to pragmatycy.
    Czy Europa prowadząca samodzielną politykę, niezależna od amerykańskiego parasola jest w ich interesie?
    Eskalacja konfliktu służy amerykańskim jedynie interesom.
    Zbytowi broni, poczuciu zagrożenia, zwarciu szeregów wokół suwerena.
    No i zwiększeniu finansowania zbrojeń europejskich, co uwolni spore siły do działań w Azji…..

    Prowadzenie otwartych wojen okazało się zbyt kosztowne- Irak i Afganistan pochłonęły około 6 bilionów. Taniej jest sponsorować malkontentów obecnych w każdym kraju wieloetnicznym, czy wieloreligijnym.
    To tylko miliardy.

    Osłabienie zależności od importu gazu i ropy, skutkuje jeszcze jednym.
    Emancypacją krajów arabskich, które zaczynają od kilku lat prowadzić własną politykę, zgodnie z własnymi interesami regionalnymi.
    Podpalenie Bliskiego Wschodu dało im zajęcie.

    Podpalenie Ukrainy daje zajęcie Europie…….
    A ludzie?
    Cóż…….straty dopuszczalne……
    Cel uświęca środki.

  433. @staruszek
    Gołubiewa przerobiłem, zgadzam się, że choć język powieści był stary/specjalny (np. ‘otrok’ mi został), to „będąc młodym chłopcem” prawie wszystko zrozumiałem i „będąc staruchem” prawie wszystko zapomniałem.

    Ten wstęp zaadresowałem do Ciebie, ponieważ akurat ostatni Twój komentarz jest świetny i do tego klarowny.
    Tak trzymaj!

  434. @Jiba, 4 czerwca o godz. 15:50
    „Wiesz, od jakiegoś czasu ciągle słyszę stękanie, że nie ma lewicy.
    No nie ma. Jak myślisz, jaki jest powód tego braku? Czemu ludzie lewoskrętni zamarli? Czemu zastygli, na kogo, na co czekają?”
    ————–

    Sierakowski w wywiadzie dla najnowszego „Newsweeka” odpowiada na to pytanie następująco:

    „Przez 25 lat zrobiono w Polsce dużo, by wmówić ludziom, że jedynym lekiem na problemy wolnego rynku jest jeszcze więcej wolnego rynku.
    Wszystko, co kojarzyło się ze współpracą, solidarnością społeczną, było ośmieszane. Chwalono rywalizację, darwinizm rynkowy, to kojarzyło się z sukcesem. Program JKM wpisuje się w ten ton. Jego hasła to: kto nie pracuje, jest darmozjadem, wolny rynek zlikwiduje bezrobocie, korupcję, kastę władzy politycznej…

    Brutalna siła górą, kobiety i niepełnosprawni się nie liczą. Ponieważ nie mieliśmy recesji, zostaliśmy zieloną wyspą na mapie Europy, nas jedynych ominęła globalna dyskusja o kosztach kapitalizmu, innych modelach ekonomicznych. Dlatego skrajny neoliberalizm JKM wciąż jest traktowany jako model, który nie jest śmieszny, tylko całkiem poważny”.

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140602/sierakowski-demokracja-pozbawila-dzisiaj-ludzi-wyboru

  435. @Kartka z podróży
    Czytałem ten wywiad z Friedmann’em i odebrałem go, jako kliniczny przykład wypowiedzi agenta wpływu. (nie naszego ‘agenta’ oczywiście).
    Właśnie ta wstawka dot. kontraktu na rakiety…
    Obserwujmy, pozdr

  436. ‘wieśku59’ – zareagowałeś, dziękuję.

  437. Ok. Lewy, a dziewuchy i Tj, mogliby zechcieć…..

  438. Kartka z podróży
    4 czerwca o godz. 17:58
    Mój komentarz
    Friedman tak nachalnie, lokująco (jeśli chodzi o tzw. target) przepowiada przyszłość, że mało kto w Polsce skłonny będzie akceptować jego zapowiedzi jako naukowe prognozy. Są to raczej interpolacje, czyli przedłużenia w przyszłość koncepcji geopolitycznych niezbyt wyszukanych, dość prosto, rzemieślniczo mocowanych w teraźniejszości. Proste modelowanie, mało zmiennych i przy tym duża pewność okazywana przez Friedmana nie rokuje dużego powodzenia jego antycypacjom.
    Pzdr, TJ.

  439. @lewy
    „Ale powiedz , fidelio, mamy fakty dokonane, sa zabici ludzie, ale czy jest filmik, ktory pokazuje jak banderowskie rezuny morduja ? Skad wiesz czy to nie zrobili rosyjscy *turysci* z GRU.”

    Tak są nagrania ukraińskich samolotów nad miastem jak odpalają pociski, zresztą sami się przyznali więc co ty drążysz? Czy grawitacja działa też będziesz badał? Opanuj się, albo wybierz się do lekarza.

  440. Lewy, halen, stasieku
    Ja tam sie zjawie na pewno. To moj psi obowiazek jako matki chrzestnej.
    Sorry, ale znowu mam problemy z klawiatura.
    Pozdro

  441. fidelio
    4 czerwca o godz. 18:50
    Ja cie do lekarza nie wysylam, rob jak chcesz.
    Co do tego ze *sami sie przyznali*, Ocho mialbym watpliwosci, kto w imieniu Ukraincow sie przyznawal. Rosjanie potrafia zmusic zajaca, zeby sie przyznal, ze jest japonskim szpiegiem. Nie takie rzeczy oni potrafia. Wiec moze tak, moze nie.
    A w ogole, to powinienes jednak brac cos na nerwy; twoje wrzaskliwe odzywki nie bardzo swiadcza o twoich nerwach, cos na sen. Moze wtedy zlagodniejesz i staniesz sie wiarygodnym interlokutorem. Bo na razie rzucasz inwektywami, wiec trudno oceniac merytoryczna wartosc twoich wypowiedzi.

  442. wiesiek59
    4 czerwca o godz. 18:02
    stasieku
    4 czerwca o godz. 17:46

    Amerykanie to pragmatycy.
    Czy Europa prowadząca samodzielną politykę, niezależna od amerykańskiego parasola jest w ich interesie?

    Mój komentarz
    W tym pytaniu zawarta jest pewna sprzeczność logiczna.

    Jeśli Europa ma być niezależna od amerykańskiego parasola, to oznacza w polityce, ze nie chce korzystać z tego parasola, co w dalszej kolejności oznaczałoby, ze USA zwijają parasol nad Europą, bo deszcz nie pada, bo Chiny, bo mamy dość, itd.
    Wtedy Europa nie tyle będzie niezależna od tego parasola, co go nie będzie miała nad sobą w ogóle.

    W tym sęk, że Europa, czy mówi o tym, czy nie mówi o tym, korzysta z amerykańskiego parasola. Głoszenie, że parasola nie ma i że my sami poprowadzimy siebie jako miękką siłę, jest sytuacją udawaną opisaną zwięźle przez figurę retoryczną – chcę zjeść ciastko i mieć ciastko.
    Pzdr, TJ

  443. Ty @Nelu ze swą zamianą kilkunastu na kilkadziesiąt oraz sugestią mego omsknięcia wpisujesz się w krąg ludzi z pretensjami do lekkości.
    @staruszku!
    Ja się wpisuję, czy też ty mnie lokujesz, gdzie ci wygodnie?
    Pisz we własnym imieniu, nie w moim, bo to jest twoje wrażenie a nie moje zdanie o tym, gdzie też to ja się lokuję.
    Link faktycznie wyszedł dziwacznie, ale kiedy go zamieściłam i natychmiast sprawdziłam, działał prawidłowo. No ale przestał, więc zrobię jeszcze jedną próbę;

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&sqi=2&ved=0CDYQFjAC&url=http%3A%2F%2Fencyklopediakabaretu.pl%2Fwiki%2FKabaret_Wagabunda&ei=DVGPU9nJA4Wj4gTBqYCQCA&usg=AFQjCNEzKcLJUxAeUYPd9CnzbkwTTxQ6AA&bvm=bv.68235269,d.bGE

    Jeśli prawidłowo nie zadziała, to wystarczy wpisać dwa słowa; „kabaret wagabunda” i pokazuje się duża ilość informacji w różnych językach.
    „Wagabunda” była znana.

  444. TJ

    Odebrałem wywiad Friedmanna jak pewną propozycję polityczną. Choć raczej przypominała ona dość prostacką próbę wymuszenia.
    Nadbudowa geopolityczna czy raczej wizje geopolityczne służyły tylko wzmocnieniu propozycji. Taka swoista forma zanęcania skierowana głównie do nacjonalistycznej prawicy. Stąd ten komiczny argument o konieczności powołania pod auspicjami USA „Miedzymorza Piłsudzkiego” – od krajów bałtyckich do Turcji.
    To mnie rozbawiło bo wtedy akurat znęcaleś się nad wizjami „Międzymorza” polskich falangistów.
    Rozbrajająca była wypowiedź na temat mozliwości obrony kraju – oczywiście uzbrojonego za 6 procent PKB w sprzęt USA. Przypomnę, że Friedmann stwierdził, że Polska powinna się samodzielnie bronić przez 3 miesiące czekając na amerykańską odsiecz. I zalecił model szwajcarski. Ta obrona mialaby polegać na zaczepnych walkach partyzanckich. Z tym, że umknęło jego uwadze, że Polska jest krajem równinnym, słabo zalesionym – to nie ufortyfikowane, ubunkrowane od przynajmniej 100 lat Alpy szwajcarskie.
    Jednym słowem jajcarz jest z Friedmanna.

    Co nie zmienia oczywiście faktu, że USA oczekują wzrostu wydatków na zbrojenia i zakupu tych zabawek wyłącznie od nich.

    Pozdrawiam

  445. @maciek.g 3 czerwca o godz. 22:50

    „Plan Marshalla to była pomoc w okresie gdy Polska tego najbardziej potrzebowała. Tu nie ma porównania z pomocą Unii”.

    Masz rację, nie ma porównania, bo gdy gospodarka niemiecka zaczęła otrzymywać pomoc od Amerykanów, była w nieporównanie gorszym stanie niż gospodarka polska w chwili uzyskania dostępu do pomocy z Unii. Mając taką przewagę na starcie i otrzymując porównywalną pomoc finansową, powinniśmy już dawno zostawić Niemców w tyle.
    ————————
    „Zobacz i porównaj sobie wzrost gospodarczy przez 25 lat PRL i ten po okrągłym stole – może zobaczysz jaką głupotę palnąłeś”

    Porównanie wskaźników gospodarki kapitalistycznej i centralnie planowanej nie jest łatwe, więc trudno byłoby mi sprawdzić, jaką głupotę palnąłem, ale tak się szczęśliwie składa, że akurat dziś @wiesiek59 podał link do artykułu o angielskim ekonomiście, który podjął się tego skomplikowanego zadania:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/pod-wzgledem-wzrostu-pkb-iii-rp-nie-przebila-prl/
    ————————-
    „A poza tym od upadku PRL minęło już 25 lat, czyli więcej niż połowa okresu istnienia Polski Ludowej…” i co przez to chciałeś powiedzieć?”

    Ano to, że jeśli dziś, po 25 latach od upadku komunizmu, który trwał lat 45, i 10 latach pompowania miliardów w gospodarkę, ktoś tłumaczy nieudolność i prywatę obecnego rządu „pozostałościami po komunie”, to są tylko dwie możliwości: albo został zatrudniony przez wydział propagandy internetowej miłościwie nam panujących, albo jest, delikatnie mówiąc, mało rozgarnięty umysłowo.

  446. @Lewy
    „Ja cie do lekarza nie wysylam, rob jak chcesz.
    Co do tego ze *sami sie przyznali*, Ocho mialbym watpliwosci, kto w imieniu Ukraincow sie przyznawal. Rosjanie potrafia zmusic zajaca, zeby sie przyznal, ze jest japonskim szpiegiem. Nie takie rzeczy oni potrafia. Wiec moze tak, moze nie.
    A w ogole, to powinienes jednak brac cos na nerwy; twoje wrzaskliwe odzywki nie bardzo swiadcza o twoich nerwach, cos na sen. Moze wtedy zlagodniejesz i staniesz sie wiarygodnym interlokutorem. Bo na razie rzucasz inwektywami, wiec trudno oceniac merytoryczna wartosc twoich wypowiedzi.”

    To musisz skontaktować się z OBWE i poinformować ich, że się mylą w tej sprawie, nie zawracaj mi już swoimi bzdetami głowy.

  447. Działa!
    Ciekawe czy też przestanie?

  448. Jak można określić linię gospodarczą zarysowaną podczas obrad? To było nadal reformowanie socjalizmu czy już próba budowanie gospodarki rynkowej w sposób jednak odmienny od reform Balcerowicza?

    Można opisać całą zmieniającą się rzeczywistość bez używania terminów „socjalizm” i „kapitalizm”, ale jeśli już, to bardziej było to prorynkowe reformowanie wciąż jeszcze socjalizmu niż tworzenie kapitalizmu. Dla mnie było to przede wszystkim historyczne pchnięcie procesu przechodzenia od źle reformowanej gospodarki, która już dawno nie była planowa, do społecznej gospodarki rynkowej. Balcerowicz tego nie rozumiał, nie był przygotowany do wyzwań, dlatego też wziął trochę z ustaleń Okrągłego Stołu, trochę z podpowiedzi przysłanych z Zachodu doradców, trochę od kolegów i dlatego popełnił tyle błędów swoim szokiem bez terapii, który tak wiele kosztował polskie społeczeństwo i gospodarkę. Można było wtedy osiągnąć dużo więcej dużo mniejszym kosztem.
    http://biznes.onet.pl/historyczne-pchniecie,18520,5602147,1,news-detal
    ================

    Megaloman z Kołodki, ale niegłupi…….

  449. Jest Reakcja na obecność żołnierzy US po deklaracji prezydenta Obamy w sprawie 1 MLD . Podaje za „Spieglem ” Rządy Czech i Słowacji ogłosily brak zainteresowania pobytem zołnierzy US na ich terytorium . Zuchwałe chłopaki ? ,nie -po prostu maja dobrze poukładne stosunki z sąsiadami w tym z nieco dalszymi ,mam na mysli Rosję.

  450. Orteq
    4 czerwca o godz. 17:32

    TJ (3 czerwca 23:17; oraz pozniejsze roznosci, Waclawa, przede wszystkim, w tOmacie)
    ———————————————————————————–
    ============================================
    Jabłko w Biblii jest symbolem pożywienia roślinnego.
    Wszystko co żyje dzieli się na zjadaczy i zjadanych.
    Człowiek jest zjadaczem, drapieżnikiem, zwierząt przystosowanych
    do karmy roślinnej, ale, ale jest warunek; nawet w pokarmie roślinnym
    które zjadają krowy musi niewielka ilość białka. W trawie jest tego białka wystarczająca ilość do produkcji mleka przez krowę.
    W jabłku, i w większości owoców i białka nie ma/jest w nasionach, które
    są nieprzydatne/.
    Krowa nakarmiona, na siłę, jabłkami, traci zdolność produkowania mleka.
    świnia nie będzie przybywać na wadze.
    Jabłko dla człowieka jest tym bardziej nie przydatne, ze względu na cukier, prosty, fruktoza jest go w jabłku 10%, b. dużo. Jego zło dla człowieka jest tak
    wielkie, że przekracza możliwości objętościowe tego tekstu. Należy zapamiętać, że cukier im prostszy chemicznie tym gorszy dla człowieka. Od fruktozy ludzie załapują się na zaćmę z powodu galaktozy.
    itd. itd
    przykro mi, bez lektury książek, artykułów na stronie
    http://www.dr-kwasniewski.pl
    to będzie rozmowa dziada z obrazem, niestety – mnie to zajęło kilka lat, zanim
    to zrozumiałem, jako tako, to nie wystarczy przeczytać jeden raz – to trzeba studiować i tu jest problem z Kwaśniewskim, tego nie chce się uczynić, zrobić profesorom medycyny, bo uważają, że wszystko wiedzą. A jak przyjdzie do
    konkretów to nie wiedzą skąd się bierze katar. Nogę lub rękę każdy głupi potrafi uciąć.
    Wymienić serce – ale, to nie jest leczenie, tylko zwykłe rzemiosło, bo nikt się nie zastanawia, co trzeba zrobić, żeby serce pracowało bez potrzeby jego wymiany.
    Swoją edukację żywieniową zaczynałem od zera, bez wykształcenia formalnego przydatnego w tej dziedzinie. Po to, żeby nie łykać tabletek na starość,uniknąć
    miażdżycy, cukrzycy, hemoroidów, nadciśnienia tętniczego, i wielu innych przypadłości, o których tylko Pan Bóg wie.
    Czego Ci szanowny czytelniku moich tekstów życzę – bezgranicznie.

  451. TJ
    4 czerwca o godz. 18:50

    Ja o Friedmanie wiem tylko, że miał weksel Reuberga…”, przepisany na Rozencwajgową (a ona, biedaczka jest chora). Mam tylko drobną uwagę: Przewidywanie przebiegu zjawiska na podstawie aktualnych zmian to „ekstra_”, a nie „inter_”polacja.

  452. A do studia tvn24 prosiaka Kamińskiego zaprosili żeby uświetnił swoją prosiakowatością wolnościową rocznicę, nie wiem czy jeszcze ktoś jest w stanie oglądać tę stację.

  453. W pachnącej herbaciarni w zamożnej części Mokotowa Szklarski otwiera swojego laptopa. Ma teraz przed sobą kopię nieopublikowanego jeszcze zleconego przez rząd badania dotyczącego postaw Polaków wobec USA, którego nie może w całości udostępnić, lecz jest gotów podzielić się z amerykańską prasą niektórymi wnioskami z raportu. Zapytani o to, z czym kojarzy im się Ameryka, Polacy najczęściej przywołują potęgę militarną (26 proc.) i bogactwo (18 proc.). Zaledwie sześć proc. respondentów określiłoby USA mianem „przyczółku wolności i demokracji”, i mniej więcej ten sam odsetek badanych powiązał Stany Zjednoczone z „otyłością i dzikim konsumpcjonizmem”. Komentując te dane Szklarski jedynie wzrusza ramionami. – Nas, Polaków, niełatwo zadowolić – stwierdza. – Jesteśmy przewrażliwieni na własnym punkcie. A przy tym nasze kraje miewają kłopoty z komunikowaniem się.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/utracony-czar-ameryki/98ndz
    ==============

    Zachodzi zmiana.
    Słowa nie wystarczą.
    Retoryka Obamy bez zarzutu.
    Problem z czynami.
    Deklaracje słowne, zagrzewanie do czynu, i co poza tym?
    Ciemny lud jest mądrzejszy od naszych elit?

    Naszym gwarantem są interesy, Europa i jak najszersze powiązania GOSPODARCZE.
    Polityczne, ideologiczne bzdety, zostawmy prawakom…….

  454. @Kartka

    „Niedawno rozmowa z dziewczyną, mlodą matką … zaczęły do niej dochodzić informacje, że w jej firmie są redukcje … partner pracuje w Berlinie i zarabia na utrzymanie rodziny … ona tam bez problemu może dostać pracę. Więc wzrusza ramionami … mówi: „No i co z tego, najwyżej wynajmę dom i wyjadę”. Ona sobie nie zawraca głowy tutejszą koniunkturą, upadkiem gałezi przemysłu”

    To jeszcze jedno potwierdzenie ze Polacy w ciagu ostatnich 25 lat nie byli i wciaz nie sa w stanie samodzielnie sie rzadzic i madrze rozwijac swoja ekonomie. Zamiast sciagac do kraju Polakow rozproszonych po swiecie, czesto z ogromnym doswiadczeniem w najbardziej dochodowych galeziach gospodarki dzieje sie cos doklanie odwrotnego. Legalnie ybrane wladze ze spokojem i zadowoleniem patronuja wilkiemu exodusowi mlodych i zdolnych za granice. I to sie nazywa najwiekszym osiagnieciem 25 lecia? Jesli tak, to po co istnieje twor nazywany Polska? Jakie praktyczne zadania, poza swietowaniem okraglych rocznic, spelnia na terenach pomiedzy Odra i Bugiem?

  455. Bonsoir de Paris!
    Bonsoir de Roland Garros!
    David fer ne rouille pas! Bravo David! Faites votre travail!

  456. @wiesiek
    „Komentując te dane Szklarski jedynie wzrusza ramionami. – Nas, Polaków, niełatwo zadowolić – stwierdza. ”

    Szkoda, że Szklarski nie sprawdzi co sądzą o Ameryce inne narody europejskie, to by się dopiero zdziwił biedaczek.

  457. @Equinox
    ” Jesli tak, to po co istnieje twor nazywany Polska? Jakie praktyczne zadania, poza swietowaniem okraglych rocznic, spelnia na terenach pomiedzy Odra i Bugiem?”

    Mamy ciepłą wodę w kranie! 🙂 Nad tym czuwa nasz premier osobiście 🙂

  458. @fidelio

    „„Komentując te dane Szklarski jedynie wzrusza ramionami. – Nas, Polaków, niełatwo zadowolić – stwierdza. ”
    – Szkoda, że Szklarski nie sprawdzi co sądzą o Ameryce inne narody europejskie, to by się dopiero zdziwił biedaczek.”

    A jakie to ma znaczenie? Polacy zawsze musza miec jakies oczekiwania, zeby nie rzec wymagania, od innych nacji, ktore to oczywiscie najczesciej sie nie spelniaja. I spelnic nie moga no bo przeciez bardzo ciezko sprostac niezwykle wysokim standardom etycznym i intelektualnym narzuconym innym nacjom przez roznych Bolkow i Ryskow, ktorzy to moralnie i umyslowo jak powszechnie wiadomo goroja nad calym swiatem. Za te wiedze i ogromny wklad w rozwoj ludzkosci naleza im sie poklony, uznanie i wdziecznosc calego swiata. Wdziecznosc najlepiej jak sie wyraza w pozyczkach i zapomogach denominowanych w euro lub w dolarach.

  459. @Equinox
    „A jakie to ma znaczenie? Polacy zawsze musza miec jakies oczekiwania, zeby nie rzec wymagania, od innych nacji, ktore to oczywiscie najczesciej sie nie spelniaja. I spelnic nie moga no bo przeciez bardzo ciezko sprostac niezwykle wysokim standardom etycznym i intelektualnym narzuconym innym nacjom przez roznych Bolkow i Ryskow, ktorzy to moralnie i umyslowo jak powszechnie wiadomo goroja nad calym swiatem. Za te wiedze i ogromny wklad w rozwoj ludzkosci naleza im sie poklony, uznanie i wdziecznosc calego swiata. Wdziecznosc najlepiej jak sie wyraza w pozyczkach i zapomogach denominowanych w euro lub w dolarach.”

    Ma to takie znaczenie, że akurat w kontekście europejskim to z niezrozumiałych dla mnie powodów Polacy wychodzą na miłośników Ameryki. Także obawiam się, że Twoje polemiczne ciosy trafiły w próżnię.

  460. fidelio
    4 czerwca o godz. 19:55
    Wybacz fidelio, ze jeszcze raz zwracam sie do ciebie, ale nie moglem sie powstrzymac, zeby ci nie okazac podziwu. Ta ciepla woda. Po prostu jestes pierwszy, ktory wpadla na pomysl, zeby w ten sposob dokuczycTuskowi. To bardzo oryginalne, powinienes opatentowac ten chwyt erystyczny.
    Jest takie powiedzenie: Ten co pierwszy raz porownal kobiete do rozy byl geniuszem, ten ktory to powtorzyl jest no..zalozmy fideliem

  461. Nie mam nic przeciwko zwiększeniu współpracy wojskowej z Amerykanami. Czesi niech sobie robią co chcą. Oni mają swoje uwarunkowania. Podobnie Słowacy. Natomiast jeśli chodzi o dobre stosunki z Rosją, to dokąd doktryna tego kraju będzie traktować Polskę, jako rosyjską strefę wpływów, ichnie miękkie podbrzusze i priwislinskij kraj, dotąd nie ma co liczyć na dobre stosunki Polski niezależnej od Rosji z Rosją. I dlatego z dwojga złego lepiej trzymać stronę Amerykanów jasno i dobitnie.

  462. zjeść parasol i mieć parasol

    Pardon, miało być ciastko zamiast parasola. Ale skąd TJ (19:09) wie takie rzeczy (o których mało kto wie). Że Europa nie chce parasola amerykanskiego, a jednocześnie bez niego wyżyć by nie mogła. Gdyby Rosja, najbardziej pokojowe państwo na świecie, zorientowała się, że parasol nuklearny nad Europą został zwiniety, to w najbardziej pokojowy sposób wkroczyliby do Paryża. Po raz drugi w historii, o ile się nie mylę, w czasie I Wojny Ojczyźnianej, bo w II Wojnie parasol już był rozciągnięty, gdzięś od Lubeki po Triest i AC miała wyznaczone dojść tylko do Berlina.

    A teraz, w tej wojnie – nie-wojnie, Rosja walczy o pokój starając się odciągnąć Europę od USA, podchodzi z jednej, z drugiej, z trzeciej strony, w końcu chodzi o pokój światowy i bezpieczeństwo. Starając się wytrącić parasol Ameryki nad Europą. A Europa się kryguje, nie chce parasola – be jest parasol, a faktycznie karze go trzymać. Europa – już w antyku lubiła być porywana.

    Może spotkać się z TJ dla omówienia tych europejskich zalotów? Sama nie wiem.

  463. @lewy
    „Wybacz fidelio, ze jeszcze raz zwracam sie do ciebie, ale nie moglem sie powstrzymac, zeby ci nie okazac podziwu. Ta ciepla woda. Po prostu jestes pierwszy, ktory wpadla na pomysl, zeby w ten sposob dokuczycTuskowi. To bardzo oryginalne, powinienes opatentowac ten chwyt erystyczny.”

    To nie jest chwyt erystyczny, to jest złamanie zasad konstytucji, ustaw i obowiązującego porządku prawnego w RP. Premier w tym kraju nie jest od ciepłej wody w kranie, tylko wójt. Chciałeś poważnie, to masz poważnie.

  464. Equinox
    „Jesli tak, to po co istnieje twor nazywany Polska?”

    To jest trudne pytanie, bo Polska (mam na myśli państwo) jednak realizuje, chroni interesy jakiś grup społecznych. Państwo w tej postaci cieszy się ich wsparciem. Przecież polityka RP nie wzięła się z sufitu.

    Więc trzeba by się było zastanowić dla kogo właściwie Polska jest dobrą matką. Kto się ze wspołczesną Polską identyfikuje i komu jest tu dobrze?

    Inaczej – dla kogo Twoje zarzuty są zaletami tego kraju.

    Pozdrawiam

  465. … karze … => każe

  466. fidelio, nie boj zaby 🙂 to nie byl cios tylko komentarz – uzylem twoj wpis jako kanwe.

  467. Diaspora jest czujna! (Albo nie)

    Sylwia
    4 czerwca o godz. 20:13

    Ja bylem lepszy – napisalem faforyt-ci nie dajac ” ” ” – bylem juz na wyjsciu + mialem +/- 5 mni. do tylu – III WS z tego nie bedzie – tak mysle … (?)

  468. fidelio
    4 czerwca o godz. 20:10
    Ja jednak sprobuje cie trtoche poedukowac. Ciesze sie, ze napisales powaznie.
    Ale do rzeczy. Owa ciepla woda, ktora dzisiaj wymysliles, to taka metafora rzadu, ktory tak rzadzi, zeby nie przeszkadzac. Bogactwo tworzy prywatny busines, nazywany w PRLu, prywatna inicjatywa, prywaciarzami, badylarzami itp
    Wtedy rzad nie tylko zajmowal sie ciepla woda, ktora byla zimna, ale zajmowal sie wszystkim: placami,cenami, budowaniem fabryk, produkcja lokomotyw, wznoszeniem wielkoplytowych osiedli, dawaniem paszportow, ganianiem nawiedzonych katolikow, ktorzy szwendali sie po Polsce z kopia matki boskiej czestochowskiej, no w ogole tamten rzad zajmowal sie tyloma sprawami ze w koncu dostal zadyszki i powiedzial pas !.
    Rzad Tuska tak pracuje(oczywiscie nie zawsze robi to doskonale, ale przeciez nikt nie jest doskonaly, nawet ty fidelio) zeby nie przeszkadzac tym, ktorzy wznosza osiedla bez wielkich plyt, nie zwraca uwagi na cene pietruszki, marchewki i burakow, nie wyznacza plac, nie jest monopolista w zakresie zatrudnienia. Ten leniwy rzad ograniczyl swoja dzialalnosc do budowania drog, na oswiate, policje, wojsko..i czego tam jeszcze.
    Wiec fidelio *ciepla woda*, ktora dzisiaj wymysliles, w ustach Tuska, to byla taka metafora, ze rzad nie chce sie wtracac do inicjatywy Polakow, bo takie wtracanie nigdy nie konczylo sie dobrze(Patrz PRL i Wielki Brat i popatrz, ale uwaznie na dzisiejsza Polske, czyz nie wypiekniala ? No nie zapieraj sie, ze,nie)

  469. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Az dziw, ze po tylu latach itp. … Co. … Nowa Europa … (?)

    ” Bundesanwalt Harald Range ermittelt nun doch wegen Merkels Handy, seine späte Entscheidung begründet er nicht. Die CDU wirft den Grünen politische Einflussnahme … Vor dem Rechtsausschuss des Bundestages beantwortete Generalbundesanwalt Harald Range endlich selbst die Frage, auf deren Klärung viele monatelang gewartet hatten. Ermittelt er, oder ermittelt er nicht? Er tut es, bestätigte Range, was seit dem Vorabend kolportiert wird. Gegen Unbekannt und wegen des „Verdachts der geheimdienstlichen Agententätigkeit im Zusammenhang mit der möglichen Ausspähung eines Mobiltelefons der Bundeskanzlerin.” … zeit.de

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/79270,mutant-prl-u.html

    Post Christum.
    ” Doch auch die Grünen stehen in der Kritik. Die Union wirft ihnen vor, politischen Einfluss auf die Ermittlungsentscheidung genommen zu haben. Mit der erzwungenen Vorladung vor den Rechtsausschuss hätten sie Range in eine indirekte Zwangslage gebracht. Rechtspolitiker Patrick Sensburg, der dem NSA-Ausschuss vorsitzt, sprach von einem „Skandal”. Es gehöre sich nicht, dass sich die Politik in Vorprüfungen eines Generalbundesanwalts einschalte.
    Der Grüne Ströbele hat auch gefordert ” …

  470. szanowny@staruszku,

    jak zwykle ciekawe tresci, ktore probowalem przyswoic w miare moich mozliwosci.
    Bardzo cenie sobie ludzi, ktorzy potrafia w sposob dosc przystepny objasniac zawile
    problemy z roznych dziedzin nauki.
    Wymieniles pania matematyk Krystyne Trybulec-Kuperberg i zrazu sobie przypomnialem, ze przebywala jakis czas w Szwecji po 1968 r a jej brat pracowal w moim dawnym rodzinnym Bialymstoku.

    Pozdrawiam

    PS co powiesz o pisaniu via TOR browser?

  471. Wolność wielu uderzyła na mózg. Komorowski bredzi; „Nie ma wolności bez solidarności z Ukrainą /banderowców/. I pyta komu zakwitła wolność? Z pośród spotkanych dziś ludzi, nie znalazłem nikogo z kwiatkami. Większość rzygała wstrętem i obrzydzeniem.
    Tymczasem Rosjanie pokazali nowe cudo techniki, bombowiec TU 22 MP. Coś niesamowitego, wyczyn technologi i talentu. Jak by wyglądał świat, gdyby Rosjanie nie mieli Iskanderów , Topoli lub Buław. Trudno sobie wyobrazić. Po Syrii, Ukrainie, Iranie, Kazachstanie, Mongolii, Kamczatce , Sachalinie kolej przyjdzie na Grenlandię i biegun. I koło szczęścia się zamknie.

  472. „Więc trzeba by się było zastanowić dla kogo właściwie Polska jest dobrą matką. Kto się ze wspołczesną Polską identyfikuje i komu jest tu dobrze?”

    Kartko,
    Dopoki dotacje z UE plyna, doputy szafa gra i wozek zwany PL sie toczy po wyboistej drodze. Kto ma dostep do cycka UE chawali dobra matke i w zaleznosci od tego jak dlugo cycek moze ssac chwali sobie ten uklad troche bardziej lub troche mniej. Niektorzy tak sie przyssali ze zdolali juz stworzyc cale dynastie ‚przyssanych’ czyli tzw. czlowiekow sukcesu. Pozostali czyli tzw ‚nieprzyssani’ moga odpasc z konkurencji i uzyskac status nieprzyssanych do zycia lub wyemigrowac i komunikowas sie z krajem za pomoca blogu DP. Oto wielka tajemnica zycia w (n+1)RP.

  473. Do kobiety i matki, także babci (czyli jest kogo kochać) @mag, umoralniająco i patetycznie:
    Fakt, że bronisz na blogu swoich infantylnych poglądów jest w porzadku, w końcu to Twoja opowiesć i nikomu nic do tego, ale sojusze z w imię tych poglądów z psychopatami – już nie. Przeczytaj uważnie, co napisał @Sucharek 4 czerwca o godz. 13:05:”…w Dagestanie i w Czeczenii też gineli cywile. Taki jest urok wojny z rebeliantami. Nie od parady w angielkim mówi sie civil war. To znaczy, że giną w tej wojnie cywile, no nie ?”
    @mag, czasami trzeba napisać poważnie: otóż blogowiczom o takich pogladach ręki nie podaje się. Od takich odwracamy się ze wstrętem, jasne?
    Pomijam niewiedzę psychopaty na temat pojęcia „civil war”.

  474. Sylwia nuci moją ulubioną melodię ” Parasolki, parasolki ” a ja w tym czasie wczytuję się prognozy wojenne G. Friedmana:

    2020
    Wielki chaos w Euro-Azji. Rozpad Chin na dorobne księstwa, miazga w Rosjii (powrót do czasów plemiennych). Finlandia podbija Karelię, Rumunia gwałci Mołdawię ( z pewnoscią jako kara za nazywanie denaturatu winem).

    2020-2030
    Wielka trójka – Polska, Turcja oraz Japonia robi nowy porządek w Euro-Azji. Japonia oraz Turcja knują za plecami Jankesów, zdesperowani Amis wchodzą w układ z unią polsko- litewską
    (” Polish Block”).

    2050
    Wojna światowa nr 3. Polska sprzymierzona z USA, UK, Chinami oraz
    Indiami napraża się z osią Turcja- Japonia. Do wrogiej osi dołączają zdradzieccy Francuzi oraz Niemcy. Wygrywają nasi.

    2050-2060s
    Powojenny boom, Jankesi znowu ekonomicznie dominują ale Polska również rośnie w siłe, co powoduje amerykańską zazdrość o strefy wpływów. Amyrakanie grożą, że nie dadzą obiecanych wiz.

    Reszta przepowiedni politologa Friedmana, pisana pod wpływem teksańskiej wołowiny, popijanej koktajlem Egri Bikaver – Manischewitz – jest do odnalezienia w lekturze „The next 100 years”.

  475. duende
    4 czerwca o godz. 21:21
    Ty sie od Francuzow odteguj, to znaczy niech sie Friedman..
    Poza tym ciekawe wiesci z przyszlosci. Chlopak bawi sie puzzlami i ukladanka wyglada ciekawie, np Fin cesarzem Chinskim(rozumiesz finski i chinskie sie rymuje).
    Ci pechowi Niemcy znow zle wybrali jak Wegrzy.
    Ciesze sie, ze nasza gospodarka zacznie dokuczac gospodarce amerykanskiej, ucieszy sie Falicz, Wiesiek,Fidelio agent wplywowy.
    Uciiesza sie rowniez rusofobi; kurcze Rosja miazga, sprowadzona do wspolnoty plemiennej, paluszki lizac
    Duende, prosze o wiecej takich wiesci od Friedmana

  476. Żabka konająca
    4 czerwca o godz. 21:17
    Zabciu, co ta wstretna @mag powiedziala, ze cie to tak zbulwersowalo, dlaczego nie chcesz jej podac reki i odwracasz sie od niej ze wstretem.
    A moze ty cos nie zrozumialas. W Ameryce sa rozni ludzie, co to nie rozumieja.

  477. @ duende
    4 czerwca o godz. 21:21

    No, ale w końcu dali nam te wizy czy nie?

  478. Polski przyrost GDP pochodzi wyłącznie z unijnych dotacji, czyli opowieści bez treści
    Wielu opozycyjnych polityków i jeszcze więcej oświeconych komentatorów na blogach łyka bezkrytycznie i upowszechnia nowe propagandowe memy, które sa głoszone jako rzekome żelazne zasady w stosunkach Unia Europejska i jej kolonia Polska.

    1) Najpopularniejszy mem, to – pieniądze, które idą z Unii do Polski natychmiast wracają do krajów unijnych, najwięcej do Niemiec. Powiedzonko to ma wskazywać na jawne oszustwo i przekręt jaki jest pomoc unijna – pieniądze natychmiast wywędrowują z kraju, Polska nic z tego nie ma, zarabiają zagraniczne firmy na zamówieniach.\

    2) Drugi mem, to – przyrost GDP, to wynik dotowania z Unii. Gdyby nie dotacje unijne, przyrostu GDP by nie było. A poza tym pieniądze wracają do Unii.

    Proponuję małą analizę.
    Niech polski GDP w roku pierwszym wynosi 100. Dotacje unijne, to około 1,9 % GDP netto, dla uproszczenia 1,9.

    Jeśli przyrost GDP w pierwszym roku wynika wyłącznie z dotacji, to po roku GDP będzie wynosił 101,9 = 100 (gospodarka bez przyrostu wewnętrznego) + 1,9 z dotacji = 101,9.

    W następnym roku znów gospodarka bez przyrostu wewnętrznego, czyli GDP = 100 i doliczamy 1,9 % z dotacji, co czyni nadal 101,9. I tak dalej. Gospodarka tylko się odtwarza w GDP, a z Unii przychodzi 1,9 % GDP co roku i GDP wynosi stale 101,9.
    Tak wygląda prosty rachunek do memu – przyrost GDP uzyskujemy wyłącznie z dotacji.

    Łącząc powiedzonka (1) i (2) uzyskujemy jeszcze gorszy wynik, bo część dotacji unijnej „wraca” do Niemiec.

    Tak to specjaliści geopolitycy na blogach traktują ekonomię – jak dziewkę, która każdemu da, co zażąda, jednemu pieniądze, drugiemu inwestycje, trzeciemu rozwój, a czwartemu wystarczą tylko opisy ciała dokonane z zawiązanymi oczami dłońmi upapranymi w pośledniej propagandzie.

    Po wysłuchaniu tych opisów udałem się do sklepu by sprawdzić zasadność tych teorii. Dzień dobry, proszę pana, mógłby pan mi dać na chwilę 20 zł? Po co? Zaraz się pan dowie. Dobra.
    Poproszę połówkę, nie, n ie tą śmierdziuchę, tylko wyborową raz. Proszę oto 20 zł za nią. Reszty nie trzeba. Jak to nie trzeba? Proszę pana, o co chodzi, przecież pieniądze wróciły do pana, a ja reszty nie chcę. Patrzę spokojnie jak mu ciśnienie żyły na szyi wysadza. -Ja ci zaraz ty mordo przechlana dam – wróciły. Butla tu i wynocha, obrzępało! Oddaliłem się z pustymi rękoma. Nie zaczaił. Palant jeden.
    Pzdr, TJ

  479. Chyba ci zabciu ciezko odwalilo. Co zreszta obserwuje od pewnego czasu, sadzac po twoich postach.
    Kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi i dlaczego ja akurat nie zasluguje na podanie reki.
    Sorry za niezamierzone literowki, ale siadla mi klawiatura.

  480. rem,

    Podobno dalej nie dają. Sąsiadowi wczoraj również odmówili master card.

  481. TJ
    4 czerwca o godz. 21:54
    Dobre, mozna sie posmiac. Ale jak tych twardoglowych przekonac, ze wodka nie jest za darmo ?

  482. @Lewy 4 czerwca o godz. 21:38
    „”@duende 4 czerwca o godz. 21:21″
    Ty sie od Francuzow odteguj, to znaczy niech sie Friedman..””

    Lewy, sorry, uwielbiam francuskie sery i wina ale taka jest prawda chociaz dusza przeciez krwawi troche – do 2050 roku Francja bedzie juz w 99% muzulmanska, wiec tak po prawdzie to wam po drodze moze byc z Turcja, a kopac sie a Angolami i Jankesami pod stolem to lubicie przeciez, n’est-ce pas?

  483. Krótki, ale konieczny wstęp:
    „…W miarę ubywania wina w gąsiorkach w trojgu przyjaciołach wzrastał patriotyzm. A kiedy wszystko wypili, ruszyli krętymi uliczkami do miasta, w imię przyjazni i dla większego bezpieczeństwa trzymając się pod ręce. Stanęli przed biurem poborowym w Monterey i głosno krzyczeli za Ameryką i przeciwko Niemcom. Tak długo wykrzykiwali obelgi pod adresem Imperium Niemieckiego, że obudził się sierżant prowadzący biuro, włożył mundur i wyszedł na ulicę, chcąc uciszyc awanturników. I został już z nimi, i wciągnął ich na listę ochotników.
    Stanęli rzędem przed biurkim. Przeszli wszystkie próby z wyjatkiem próby trzezwosci. Sierżant najpierw zapytał Pilona:
    -Do jakiej broni chcesz pójsć?
    -Wszystko mi jedno – odpowiedział Pilon zawadiacko.
    -Potrzeba takich jak ty w piechocie. -I zapisał Pilona do piechoty
    A potem odwrócił sie do Wielkiego Joe, który własnie zaczął trzezwieć.
    -A ty gdzie chcesz isć?
    -Do domu – odparł Wielki Joe zmęczonym głosem.
    Sierżant także wpisał go do piechoty. Wreszcie spojrzał na Danny’ego, który spał stojąc.
    -A ty gdzie chcesz isć?
    -Że co? – spytał Danny
    -Do jakiej broni?
    -Kto broni, kogo broni?
    -Co umiesz robić?
    -Niby ja? Wszystko umiem robić.
    -Masz jakis zawód?
    -Niby ja? Jestem mulnikiem.
    -Naprawdę? A z iloma mułami dasz sobie radę?
    Danny pochylił sie na chwiejnych nogach i z zainteresowaniem zapytał: -A ile ich macie?
    -Około trzydziestu tysiecy – odparł sierżant.
    Danny machnął ręką.
    – Dawajcie wszystkie.
    Więc Danny pojechał do Teksasu i przez całą wojnę ujeżdżał muły, Pilon maszerował po Oregonie, a Wielki Joe, jak się wkrótce wyjasni poszedł do mamra…”

  484. @ozzy

    Od ponad 50 lat jestem zapewne odnotowany w jakiś zakurzonych aktach służb bezpieczeństwa. Jednym z powodów jest moja nienormalność. Udzielalem korpetycji z matematyki dzieciom wierchuszki władzy; po tym jak udzieliłem skutecznej pomocy córce jednego z opozycjonistów tępionego zawzięcie przez ówczesne władze.

    Było śmiesznie, bo kontakt nawiązany został przez oficera służby bezpieczeństwa. Dziewczę nagle wybuchło lawiną wiedzy z zakresu fizyki i matematyki i podejrzewano, że ktoś ważny w poważanym liceum warszawskim zawyża dziewczynie oceny. Cała rodzina miała mieć ciężko, a tu nagle urocza, komunikatywna, ładna trzpiotka na maturze zdumiewa komisję egzaminacyjną.

    Zadrżałem gdy przy kawie na Nowym Świecie podano mi adres następnego ucznia z osiedla znanego jako szczególnie chronionego i zamiszkanrgo przez rządowców..

    Gdy chlopak zdał dobrze maturę ku zdziweniu swemu i jeszcze większemu zdziwieniu otoczenia, rozkleił się przy kawie kolejny oficer i powiedział, że nie mam szans na lekceważenie mnie. Kolejni zbadani moi wcześniejsi uczniowie okazali się pozbawionymi strachu młodziakami o zdolnościach przywódczych, a byłe uczennice wyrosły na bardzo inteligentne samice alfa.

    Ja usuwałem strach i uniezależniałem dzieciaki od nadopiekuńczej kurateli ważaniaków. Nie bardzo wiemy jak to pan robi, ale chyba jest pan organicznie okaleczony i nie przeżywa pan strachu. Ot taka niezdolność do jednego z uczuć wyższych. Pańskie uczennice i pańscy uczniowie uczniowie stawali się wsparciem psychicznym dla rodziców i sprawiają wrażenie niesterowalnych. Kazano nam się panem interesować, gdy wyszło na jaw, że naszym i tylko naszym proponuje pan wspólne wypicie lampki furmintu do barowej kawy. A początkowo uważaliśmy to za zbieg przypadkowych okoliczności. Za tymi pańskimi głęboko osadzonymi oczyma kryje nieustannie czujny kot chodzący swoimi ścieżkami budzący lęk swą nietypowością.

    Miałem wrażenie, że dano mi spokój, aż padłem pod urokiem agentki piekielnie inteligentnej, którą poniosła duma. Ona postanowiła zbadać dlaczego opozycja i reżymowcy trzymają ze mną sztamę. Ktoś podsluchał, że ze mną, brzydkim i zaniedbanym gotowa by mieć dzieci. To była niezwykle piękna młoda kobieta. W łóżku wpadła na pomysł, że opozycyjną bibułę przepisuję drugą ręką.

    Oboje straciliśmy na znaczeniu. Ona z ciekawości została uwikłana w analizę wywiadowczą, a ja kopiowaniem bibuły drabiałem odrobinę do korków. Przyszedł marzec 1968 i ona mimo iż była aryjką wyjechała, bo koledzy i koleżanki ciężko znosiły – i znosili – jej intelektualną przewagę.

    Po latach gdy wróciłem od lady kawiarnianego barku z filiżanką w książce z esejami z antopologii znalazłem między kartkami jej fotografię – chyba z mężem – i z dwojgiem dzieci kłaniających się fotgrafowi. Na odwrocie była adnotacja: Alicja wytłumaczyła mi, że tyś w publicznej scenerii uczył ją kochać życie. Dziekuję ci oboma rękoma – Ryszard.

    Pracowałem później w instytucjach rządowych i do dziś żyję w przekonaniu, że jestem traktowany jako śpioch. A sprawa ma się prosto: dla ojczyzny oraz dla sprawowania władzy możemy zrobić bardzo wiele; ale dla dzieci jeszcze więcej.

    A Alicja nazywała mnie najbardziej skrytym gadułą.
    I straciłem cnotę, gdy poprosiła mnie ta agentka bezpieki:
    Scałkuj mnie przez części.

    To po co mam się na starość bawić się TORem?

  485. Zacytowałam J. Steinbecka aby wyrazić podziw dla jego kunsztu pisarskiego.
    Ale prawdą jest, że nie wszystkie kraje doswiadczyły okrucieństwa wojny na swoich ziemiach, były takie które skorzystały gospodarczo i politycznie .
    Ale nie Polacy.
    Tym bardziej zatrważająca wydaje się polityka naszego rządu, wspierana przez media i milczące poparcie społeczeństwa.

  486. Lewy,

    Jeżeli to co mówi Equinox ma się sprawdzić, to juz dziś daje na tacę dla Najwyższego, ażeby ocalił od zapomnienia andouillette. Jeżeli juz nie treść, to przynajmniej zapach. Na gorąco.

  487. Equinox

    Myślę, że to jest uproszczenie iż rosnące PKB również dzięki dotacjom unijnym jakby automatycznie przekłada się na poparcie tej formy państwa.

    W tym przypadku należałoby wyszczególnić grupy społeczne, które z tego bezpośrednio żyją.
    Trzeba by było po prostu opisać socjologicznie klasę panującą a konkretnie jej sektor zajmujący się środkami unijnymi.
    Na pewno w przypadku dotacji to jest ich bardzo rozbudowana obsługa powiązana z tzw „beneficjentami”. To jest cała ta dżungla gminno-powiatowo-marszałkowsko-rządowa-prywatna – … .
    Trudno jest jakoś oszacować rozmiar tej grupy bo przecież związki grupowe są pokamuflowane. No ale to jest potężna siła.

    Kilka lat temu redaktor Baczyński z Polityki napisał protestacyjny list otwarty w sprawie niejasnych zasad dotowania mediów ze środków unijnych przez ministerstwo rozwoju regionalnego. Czyli kupowania ich przychylnosci. Pewnie jest w archiwum Polityki.

    Potem przecieki wskazywały, że dotowane w ten sposób były najpoważniejsze media krajowe – te o największej sile rażenia. A przecież to one ustawiają wybory.

    I podobnie jak w przypadku środków z UE trzeba by się było np zastanowić kto żyje z taniej pracy. Czy brutalnie mówiąc ze wspieranego przez państwo wyzysku.

    Albo kto żyje z egzekwowania tego upiornego prawa. Komu pasuje „Urząd” Franza Kafki.

    Po prostu chodzi o opis klasy panującej, która sobie tę formę państwa dla swych interesów tak a nie inaczej ustawiła.
    No i co oczywiste nie jest zainteresowana jakąkolwiek zmianą.

    Pozdrawiam

  488. Radzilabym ci jednak, zabciu konajaca, zejsc z koturnow i nie porazac uczestnikow tego blogu glebia swoich mysli, ktore chyba malo klarownie wyrazasz, skoro blogowicze nie bardzo kumaja, a sa to raczej ludzie inteligentni, oraz znajomoscia klasycznych lektur.
    Raz jeszcze przepraszam za ulomnosci mojej klawiatury.
    Pozdro serdeczne

  489. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Domyslam sie, ze Teheranem dla Ukrainy bedzie W-wa – obym sie mylil !

  490. @mag, ja też szybko czytam, początek i koniec wyrazu. Ale jak trzeba czytam dwa razy. Nie chodziło o Ciebie, tu akurat mam dużo sympatii bowiem przypominasz mi jedną z moich przyjacółek, z którą mimo zupełnie odmiennych poglądów zażyłosć utrzymuję do dzis.
    A teraz wracam do pracy – chata czeka.

  491. Zabciu Niedoskonania

    Tu masz wersje filmowa „Tortilli Flat”

    http://www.tcm.com/mediaroom/video/36935/Tortilla-Flat-Original-Trailer-.html

    Byl 1942 rok. Pierwszy rok po przystapieniu USA do wojny. Steinbeckiem pojechano po nowej sytuacji.

    Ale ze Spencera Tracy w kamasze nie wzieni to pochwalic mus

  492. Niech czeka (ta chata), bo okazuje się że @lewy mimo że jest blogowiczem raczej inteligentnym oraz ze znajomoscia klasycznych lektur, też nie bardzo kuma. To niedopuszczalne.

  493. Bonsoir de Roland Garros!

    Cztery ćwiartki mamy za sobą. Kobiece pojedynki były wyjątkowo jednostronne i nie powodowały takich emocji jak męskie.

    Stawiam dość ryzykownie na finał Bouchard – Petkovic. Obie panie zasłużyły nań dotychczasową grą w Paryżu. Niech w półfinałach: Bouchard – Szarapowa i Halep – Petkovic potwierdzą dobrą postawę. Zarówno Szarapowa jak i Halep wydają się być w zasięgu swoich rywalek, a moich faworytek.

    Prawdziwy rollercoaster zafundowali miłośnikom kiedyś białego sportu (ostał się jeszcze tylko na kortach Wimbledonu) Gael Monfils i Andy Murray. Długie fragmenty 1. seta sprawiały wrażenie jakby na korcie występowali w towarzyskim spotkaniu w sile wieku będący W. Fibak i G. Villas. Umiejętne przyspieszanie gry przyniosło w nim widoczną przewagę Szkota, którą powiększył w 2. secie, oddając w nim 1 gema. Gdy zdawać się mogło, że będzie to zwykły spacerek dla Andy’ego, nastąpił oczekiwany przez publiczność zwrot. Obudził się nagle Gael, przypomniał sobie, że to 1/4 finału, zerwał się do boju i doprowadził do równowagi w setach. W 4. secie Murray snuł się jak cień samego siebie po korcie i zdołał w nim ugrać ledwie 1 gema. Skóra mi cierpła na plecach. Co się stało, że Murray stanął, a właściwie zjechał w tempie kolejki niczym na złamanie karku? Człowiek to nie cyborg. Oboje mieli przerwy spowodowane kontuzjami. Poza tym w przypadku Murraya prawdopodobnie odezwały się w mięśniach trudy morderczych pojedynków z
    Kohlschreiberem i Verdasco. Piąty set przebiegł już pod dyktando Murreya do 0. W półfinale z Nadalem nie wróżę mu sukcesu.

    W drugim półfinale męskim na pochwałę zasługuje żelazny David. Wszechstronny zawodnik, ma wszystko co tenisiście potrzeba: przyzwoity serwis, agresję, chęć dominacji, różnorodność zagrań, technikę, szybkość uderzeń i ich siłę, nie boi się ryzykownych uderzeń, ma głowę na karku, inteligencję, niesamowitą wręcz ambicję i rzadko spotykaną waleczność. To wszystko nie wystarczyło jednak, żeby pokonać Rafę, ale seta mu urwał, pogonił go zdrowo po korcie i przy większej dozie szczęścia wynik pojedynku mógł być lepszy dla Davida. Wielokrotnie punkty odbierała mu taśma. Szkoda mi Davida, bo pokazał się z jak najlepszej strony.

    Jeśli E. Gulbis nie sprawi niespodzianki, czeka nas powtórka finału w Paryżu sprzed 2 lat. Wtedy Dżokowicz uznał wyższość Nadala.

  494. Zabciu,

    No niech jeszcze ta chata czeka

    Czy naprawde az ponad 80 lat potrzeba bylo naszemu krajowi zeby wydac po polsku „Tortille Flat”? A przeciez Steinbeck byl wydawany, preferencyjnie, caly czas za komuny. Czy rzeczywiscie az Proszynskiego (&S-ki) bylo potrzeba zeby sie zmierzyc z ta niewielka fikcja preferencyjnego pisarza amerykanskiego?

    O film nie smiem pytac

  495. szanowny @staruszku,

    rzeczywiscie stories przeurocze – przeczytalem j e d n y m t c h e m (chyba tak Stanislaw Baranczak nazwal niegdys swoj zbiorek). „Nienormalnosc” kazdy ma swoja, jak powiadaja „kazdy po swojemu schodit´z iz uma”, a dodalbym jeszcze: „i to w ljubom wozrastje”.
    Przypominam sobie Wieniedikta Jerofiejewa, tego od „Moskwa-Pietuszki” (przeklad pol.Andrzeja Drawicza), ktory prowadzil „Zapiski sumaszedszowo” (Notatki wariata) w szkole podstawowej. Oczywiscie, nie bylo tak istocie a jedynie maska. Do bycia nautralnym obserwatorem zmuszalo owczesne otoczenie. Moze to nie byla pozycja najwyzszych lotow, ale pal licho owa wyskosc.
    Przed 50 laty to bylem szczeniak. I jak zrozumialem imiona w tekscie sa fikcyjne, chociaz mi sie kolebia Rysie i Ale, do ktorych probuje dopasowac nazwiska. Zreszta jest to zajecie jalowe i chyba bez sensu teraz.
    W kazdym badz razie bede z przyjemnoscia czytywal Twoje teksty.

    Pozdrawiam przedswiatecznie, bowiem 6 czerwca prazdnik Krolestwa Szwecji.

  496. errata:
    W drugim ćwierfinale męskim na pochwałę zasługuje…

  497. @Lewy
    „Ale do rzeczy. Owa ciepla woda, ktora dzisiaj wymysliles, to taka metafora rzadu, ktory tak rzadzi, zeby nie przeszkadzac”

    Czyli jest niepotrzebny, no to niech zrezygnuje, w końcu się zgadzamy.

  498. Na szczęscie jest @Orteq i cos tam kuma, ale chyba nieoczytany i nieprawdziwy jak @Ted ze swoją pisownią. A jednak wiedział skąd cytat, to wszystko jest tak zdumiewajace że chyba skonam. Ale jeszcze zdążę pozdrowić @Orteq’a. Pozdrawiam.

  499. Powyborcze rozliczenia. Słodkie!

    https://twitter.com/KurskiPL/status/474280345010184192/photo/1

    Pzdro

  500. Pan red. Passent napisał parę zdań, całkiem rozsądnych, jak to pan Passend od dziesięcioleci. Pełny szacun! Tekst zamieścił na swoim blogu i na jego wpis rzuciło się setki jakichś sfrustrowanych mistrzów pióra. Czy oni wszyscy piszą tyle tekstu za darmo? Co oni mają z tego pismaczenia? Czy to emeryci , a może urzędnicy mający dużo czasu na wymyślanie zdań i całych elaboratów? Może to kosztem czasu na zabawę z dzieciakami? Czy ktokolwiek to wszystko czyta? Czy ktoś z tej lektury profituje? Może taka lektura wpisów pod felietonem rozszerza jakieś tam horyzonty? Z drugiej jednak strony, ile roboczogodzin wessał pan red. Passent tym jednym wpisem? Fragen über Fragen! Pozdrawiam wszystkich – Mirek z Niemiec 

  501. @Orteq, jeszcze żyję i mam stuprocentową pewnosć że wszystkie książki pisarza przeczytałam „za komuny”, były tłumaczone i wydawane, tak jak dzieła innych wielkich. Były dostępne i tanie, o bibliotekach nie wspomnę.
    Poparcie i opinia dla J. Steinbecka pogorszyły się z chwilą jego wyjazdu do Wietnamu w charakterze korespodenta wojennego, ja myslę że ta decyzja pisarza miała podłoże materialne. Ale oceniam to co napisał: jest genialne i ponadczasowe.
    A teraz naprawdę na mnie czas.

  502. Najsmaczniejsze w tych całych obchodach wolnościowych było to, że nie zaprosili Solidarności. No comment.

  503. @KzP, mag, rem

    Wspomniałam już wcześniej, że deklaracja wiary zjeżyła mi włos na głowie. Ze strachu. Ktoś tu kręci postronek na moją – kobiety – szyję. Może się zdarzyć, że będę ofiarą czyjegoś fanatyzmu.
    Zapytałam przyjaciółkę, co o tym sądzi. Okazało się, że ona tez się wystraszyła. I jej córka. I koleżanka córki. I jeszcze inna kobieta.
    Policzyłyśmy się – siedem osób. W ciągu jednego dnia.

    Krytyka polityczna i kongres kobiet to dwie formacje, na które liczyłam. Wypięli się. opowiadają banialuki o priorytecie edukacji i pracy u podstaw, co ja odczytuję jako tchórzostwo.
    A moim zdaniem nie ma już czasu na uleganie strachom.

    @mag, nie jestem już taka młoda. zapytałam dziś dziewczynę, rocznik 92r, co jej zdaniem należy w takiej sytuacji zrobić. Oczywiście, nie wiedziała o deklaracji wiary. Potem powiedziała, że nie chodzi na wybory. Palikot? Zmarnował głosy. Miller? „Proszę pani, to jakiś starszy dziadek”. Zaproponowałam: To może się jakoś zorganizujemy?
    Odpowiedziała: Naprawdę pani myśli, że to coś da?
    – A chcesz mieszkać w więzieniu?

    Prawie wszystkie partie polityczne wywodzą się z 89r. Strach się bac, ile oni wszyscy razem wódki wypili i ile kasy zgarnęli. jedyną nowością jest palikot – miał pieniądze, zabrakło umiejętności.

    Nie widzę szansy na nowa partię w klasycznej formie, ale zaczynam zastanawiać się nad ruchem oporu.
    Femen w bluzkach. Ulotki, graffiti.
    Widzialność.

  504. @ Żabka konająca, 4 czerwca o godz. 23:30
    Poparcie i opinia dla J. Steinbecka pogorszyły się z chwilą jego wyjazdu do Wietnamu w charakterze korespondenta wojennego. Myślę, że nie tylko.

    http://booklips.pl/newsy/opublikowano-list-johna-steinbecka-z-wietnamu/

  505. „Obama v Merkel on phone-tapping: A German prosecutor is to open an investigation into allegations the US National Security Agency monitored Angela Merkel’s mobile phone. Berlin and Washington are unlikely to cancel dinners over the issue.”
    http://www.theguardian.com/world/2014/jun/04/obama-russia-dark-tactics-ukraine

    🙂

  506. Żabka konająca (23:30)

    „jeszcze żyję i mam stuprocentową pewnosć że wszystkie książki pisarza przeczytałam „za komuny”, były tłumaczone i wydawane, tak jak dzieła innych wielkich. Były dostępne i tanie, o bibliotekach nie wspomnę.
    Poparcie i opinia dla J. Steinbecka pogorszyły się z chwilą jego wyjazdu do Wietnamu w charakterze korespodenta wojennego, ja myslę że ta decyzja pisarza miała podłoże materialne. Ale oceniam to co napisał: jest genialne i ponadczasowe. ..Na szczęscie jest @Orteq i cos tam kuma, ale chyba nieoczytany i nieprawdziwy (23:10)”

    Zabciu, wiem, wiem. Kumaty som tylko TWOJE ludki. Inee nie kumajom absolutnie NIC

    Ponawiam pytanie.To tlumaczenie Steinbecka ktore przytoczylas. Jest ono z wydawnictwa Proszynski & S-ka czy nie jest?

    Bo jesli jest to tlumaczenie ktore znalas z czasow komuny – ” ‚wszystkie książki pisarza przeczytałam „za komuny’ ” – to jest ono ogromnie zblizone do tego z Proszynskiego. Czyli z czasow zdecydowanej post-komuny. Bo rok wydania jest 2013.

    Serdecznosci, oczywiscie

  507. TJ,

    Widze, ze sie znasz na makroekonomii a co nawet cenniejsze potrafisz prostemu ludowi wszelkie zawilosci finansowe jasno wylozyc. W rezultacie lud zostaje oswiecony (chwilowo) ale goly i wesoly (to alkohol) i bez gotowki. I tak to jest w dzikim kapitalizmie.

  508. Orteq,
    wydana w 2013 przez Prószyńskiego książka Steinbecka to nowe wydanie, ale stare tłumaczenie Zakrzewskiego z 1957 roku.

  509. @Kartka z podróży 4 czerwca o godz. 22:34

    „Myślę, że to jest uproszczenie iż rosnące PKB również dzięki dotacjom unijnym jakby automatycznie przekłada się na poparcie tej formy państwa. W tym przypadku należałoby wyszczególnić grupy społeczne, które z tego bezpośrednio żyją.”

    Oczywiscie ze uproszczenie. Ale mysle, ze korelacja jest chyba niezla. Na poczatek spojrzyjmy jak ida interesy Pana, Wojta i Plabana. 🙂

  510. „It is funny that only in Warsaw is the US president guaranteed any kind of ‚warm’ welcome in Europe – most people are shunning the US and its confrontationist interference in the internal affairs of European countries and its hegemonic policy.”

  511. Zapytam jeszcze, jako emigrant:

    Czy „Tortilla Flat”, hollywodzki film, rocznik 1942, ma jakas historie w Polsce? Czy tez jej w ogole nie posiada? Steinbeck musi byc nie pocieszony

    Jaka role ten film spelnil w na polu alianckich wysilkow zmierzajacych do pokonania hitleryzmu? I dunno

  512. Tyle wątków i racji – że czytać strach
    Więc krótko
    1- po tylu pochwałach, obietnic i to jakich znakomitości – zaczynam się zastanawiać jaki dostaniemy rachunek do zapłacenia za nie , nie jestem pewny tylko czy nas będzie na to stać.
    2- deklaracja wiary , otóż była w historii taka pani co za swój cel życiowy postanowiła poprawić los kobiet tzw ”lekkiego prowadzenia”.
    Powstało nawet prawo sygnowane jej imieniem, burdele – ten wymysł szatana zostały zamknięte i prawnie zakazane.
    Efekt był jednak nieco inny od zamierzeń skoro na zadane jej pytanie po ćwierć wieku obowiązywania nowego prawa –
    JAK OCENIA JEGO SKUTKI – stwierdziła ze gdyby przewidziała , gdybym mogła to dziś odwołała bym to prawo bo przyniosło więcej szkody niż pożytku.
    Działania pani Półtawskiej noszą podobne znamiona – obawiam się że skutki będą jeszcze gorsze.
    3-PIS ogłasza że wybory zostały sfałszowane jeszcze wcześniej niż się rozpoczęły.
    No cóż to jest nowa jakość w argumentacji -człowiek zginął zamordowany wcześniej niż urodzili się jego rodzice.
    Bo jak twierdzi tropiciel-Antek można na kciuku postawić krzyżyk i nim pieczętować karty wyborcze .
    Zaproponowałbym bym Antosiowi by krzyżyk sam sobie narysował i przyłożył do czoła , może nawet palec polizać.
    Na jednym kciuku krzyżyk a na drugim kółko – mógłby sam z sobą grać w taką grę.
    Na pewno by wygrywał.
    ukłony

  513. GajowyM. (1:46)

    „wydana w 2013 przez Prószyńskiego książka Steinbecka to nowe wydanie, ale stare tłumaczenie Zakrzewskiego z 1957 roku.”

    Dzieki, Lesniku. Ze ta Zabusia Niedoskonania takie starocia przytacza. Bo co takie starocia moga wyjasnic jesli o dzisiejsze dylematy POLITYCZNE sie rozchodzi?

    „A kiedy wszystko wypili, ruszyli krętymi uliczkami do miasta, w imię przyjazni i dla większego bezpieczeństwa trzymając się pod ręce. Stanęli przed biurem poborowym w Monterey i głosno krzyczeli za Ameryką i przeciwko Niemcom.”

    ‚Jak wszystko wypili to wtedy ruszyli’. Na tym wlasnie polegala wielkosc Steinbecka w OBOWIAZKOWEJ literaturze klas maturalnych PRL

  514. Zabko kumkajaca;moj tato mial biblioteke a wniej wszystkie ksionzki z seri Tygrysa .A jestem pewien ze tego Steinbeka tesz czytal bo oni w pracy mieli egzaminy co rok.Jak ktos niezdal wracali do nastwpnej klasy

  515. Ortega i Gajowy . Ale wy koorva pamienc macie fotografocznom . Takie drobne szvzeguly pamientac po latach to jest wynik . Polska inteligencja jest jednakowuz przodujomcom silo euorepejsko i wam gratuluje osiongow .

  516. Fidelio;
    Myslalem ze jestes mondrzejszy a ty tego Bombame nie ustannie reklamujesz.

  517. mag
    4 czerwca o godz. 13:07

    „Dobrze pamiętam jak w połowie lat 80. mówiło się „ostatni gasi światło”. ”
    Nie wiem, kto wymyslil to okreslenie, ale spopularyzowal je jerzy pietrzak, bodajze w opolu, ale na pewno juz w roku 1981; mysle, ze stan wojenny wprowadzono m.in. dlalego, aby powstrzymac „glosowanie nogami”, ktore rozpoczelo sie na dobre latem, gdy polscy robotnicy sezonowi na „zachodzie”(truskawki, rura, hydraulik – czyli prawie to samo, co dzisiaj) , zamiast wracac grzecznie do domu z zarobionymi „dewizami” (swoisty eufemizm, bo takiego brudnego slowa jak pieniadze w ludowej do ust brac nie wypadalo) zaczeli hurmem skladac podania o azyl od toronto po recklingshausen;bo po fiasku skrzydla reformatorskiego (rakowski) na nadzwyczajnym zjezdzie pzpr, stalo sie jasne, ze beton nie pusci i walczyc bedzie do ostaniego ( czyt. wielkiego brata), a boj to bedzie ostatni; tyle gwoli wyjasnienia.

  518. zamiast szklanych domów
    szklane klatki
    tak!

  519. czego nikt nie przewidzial , a malo kto wiedzial, jesienia (1981)doszlo do cudu
    nad moskwa, jesli uznac zrodla(archiwum kremlowskie), ktore cytuje uligan bukowski, za wiarygodne…

  520. Moj knoker niestety jusz sie zestarzal. Lubiem tez chlopcow

  521. zezowaty
    5 czerwca o godz. 2:11

    3-PIS ogłasza że wybory zostały sfałszowane jeszcze wcześniej niż się rozpoczęły.
    …”

    Antos taka role ma w PiS i juz.

    Tak naprawde to chodzi oto by po raz kolejny pokazac ( I slusznie), jaki burdel jest za rzadow PO.
    Tu nie wywiesza, tu pomyla, tam przekreca, tu zgubia a tam zopomna.
    I uwazaja, ze Antos sie czepia.
    Bo to niby jak ma byc skoro zabory byly i komuna i tak w ogole procedury-bzdury.
    O co chodzi temu PiS-owi przeciez lepiej niz na Ukrainie i w Syrii!

    Przypomina mi to historie pulkownika Kowalskiego, ktory nazajutrz po przyjeciu Polski do NATO wchodzi do swojego gabinetu.
    Rozglada sie z niesmakiem wokol i mowi glosno do siebie po zolniersku:
    ” koorva mac!
    Ale burdel maja w tym NATO !”

  522. Ted (3:31, 3:40)

    „Zabko kumkajaca;moj tato mial biblioteke a w niej wszystkie ksionzki z seri Tygrysa. A jestem pewien ze tego Steinbeka tesz czytal bo oni w pracy mieli egzaminy co rok. Jak ktos niezdal wracali do nastepnej klasy…Ortega i Gajowy . Ale wy koorva pamienc macie fotografocznom . Takie drobne szvzeguly pamientac po latach to jest wynik . Polska inteligencja jest jednakowuz przodujomcom silo euorepejsko i wam gratuluje osiongow .”

    A co tato mial ze serii Poczytaj Mi Mamo? Za osiongowe gratulacje dzienkujem w imieniu wszystkich nas trzech: me, myself & I. Gajowy na przyczepke dolepiony.

    Tak na marginesie zapytam. Ty jestes Ted(ek) ten alternatywny czy namber łan? Probuje rozszyfrowac i tak sobie głowkuje ktorys ty jest.

  523. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Znamienne jest to, że w III RP komunistyczni zbrodniarze i kaci nie mogą doczekać sprawiedliwego osądzenia za swoją kryminalną przeszłość, otrzymują kilka razy większe emerytury od ich ofiar, a gdy już umierają w pogodnej starości, to obecne władze wyprawiają im pogrzeby z honorami i wojskową asystą. Niestety to nie jedyna patologia, której genezy można się doszukiwać w „porozumieniu” zawartym w Magdalence oraz przy okrągłym stole.

    III RP została stworzona przede wszystkim dla ludzi aparatu władzy PRL. ” …

    http://niezalezna.pl/56045-nasz-news-represje-po-manifestacji-we-wroclawiu-tajniacy-wylapywali-ludzi-z-tlumu

  524. jednego do klatki wsadzaja, inny sam do niej wchodzi…
    najlepiej zeby te klatki byly teraz na gasienicach, oczywiscie niemieckich,
    takie obamamobile
    i co tydzien maraton, no i obowiazkowa wspinaczka na k-3
    co to bedzie za szczescie!
    wszyscy beda do ciebie strzelali i… nic 🙂

  525. Feliks Stychowski
    5 czerwca o godz. 4:54
    w poczdamie, a nie magdalence, melde gehorsamst…

  526. Orteg’a; 4:48.

    Podalem tylko dwa linki bez komentarza o 4:31 i 4:32, nad reszta
    ty nie powinienes glowkowac tylko wiedziec ze to nasz blogowy
    Jedrus pisze pod moim nickiem co widac i czuc,on juz nawet
    z tym sie nie kryje.

  527. Krótki opis ustrojów z punktu widzenia austriacko-polskiej szkoły ekonomicznej (Mises, Hayek, Andrzej Falicz):

    Generalnie ustroje wyglądają tak:

    1. Maoizm: mam trzy krowy; rząd zabiera wszystkie, zabija i mięso dzieli po równo.

    2. Komunizm: mam trzy krowy; rząd zabiera je do kołchozu, gdzie zdychają.

    3. Narodowy socjalizm: mam trzy krowy; rząd zabiera dwie i zamienia je na armaty.

    4. Faszyzm: Mam trzy krowy; rząd ustanawia cenę maksymalną na mleko, a krowy każe zakolczykować, bym ich nielegalnie nie zjadł.

    5. Socjalizm: Mam trzy krowy: rząd odbiera mi pod przymusem mleko, które mogę potem kupić w państwowym sklepie na kartki.

    6. Socjaldemokracja: mam trzy krowy; rząd kupuje ode mnie mleko i rozdaje za darmo w szkołach, gdzie dzieci wylewają je do zlewu.

    7. Państwo opiekuńcze: mam trzy krowy; muszę sprzedać jedną, by starczyło na badania weterynaryjne i podatki od dwóch pozostałych.

    8. Eurosocjalizm: mam trzy krowy; rząd każe mi zabić jedną, bo krów jest za dużo – i drugą, bo krowa sąsiada jest chora na pryszczycę.

    9. Kapitalizm: mam trzy krowy; sprzedaję jedną i kupuję byka.

    10. Polonizm: nie robie nic. Rzeczy sie i tak dziejo

  528. fidelio
    4 czerwca o godz. 23:07

    @Lewy
    „Ale do rzeczy. Owa ciepla woda, ktora dzisiaj wymysliles, to taka metafora rzadu, ktory tak rzadzi, zeby nie przeszkadzac”

    Czyli jest niepotrzebny, no to niech zrezygnuje, w końcu się zgadzamy.
    …”

    W Belgii nie bylo rzadu przez ponad 500 dni i cieplej wody ani ostryg nie zabraklo.
    A tam przeciez adminstracja parokrotnie wydajniejsza niz nasza.

    A ile by miliardow Polska zaoszczedzila bez sily przewodniej?

    Ja to czekam jak halen co to lubi takie klocki… policzyl polski wzrost PKB odejmujac od niego rosnace zadluzenie i zapomoge z Unii.

    Zadluzenie bo to przeciez trzeba bedzie oddac a zapomoge bo bynajmniej jej rzadom hydraulikow nie zawdzieczamy – nielubiany w Europie Orban zalatwil w Brukselii duzo wiecej na jednego obywatela niz noszony na rekach Donald (tak przy okazji okazalo sie, ze przyszlego przewodniczacego Europy wedlug GW-na… nikt w Europie oprocz redaktorow z Czerskiej nie zna…).

    Pytanie czy plus nie bylby przypadkiem…ujemny.

    Jedno na pewno wiadomo.
    Porownywalnie do 2008 roku gdy wladze przejela przewodnia sila narodu dochod w Polsce spadl… pomimo „dynamicznego rozwoju”

    Co podaje nawet prorzadowe GW-no:
    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/56,136156,16092175,Szesciokrotny_wzrost_PKB,,2.html

    „…W 2013 r. polski produkt krajowy brutto na osobę wyniósł 12 710 dolarów
    ….
    W 2008 r. PKB wyniosło 13 886 dolarów….”

    PO zapewnilo co prawda spadek dochodu ale za to nastapil wzrost strefy biedy!
    O czym GW-no triumfalnie donosi – bo najwazniejsze sa trendy…:

    „Zagrożonych ubóstwem przybywa.

    GUS podał w piątek, że w 2013 r. 7,4 proc. Polaków wydawało mniej, niż wynosi minimum egzystencji. To tzw. ubóstwo skrajne. Oznacza, że zaspokajane są – w najlepszym razie – tylko podstawowe potrzeby. Jakieś jedzenie, niekoniecznie zdrowe, i dach nad głową.

    Nie ma mowy o lepszej edukacji, leczeniu, nie mówiąc o wakacjach. W 2012 r. ten odsetek wynosił 6,8 proc….”

    No i prosze ludzie w skrajnej biedzie wedlug GW-na nie tylko nie maja co jesc ale nawet nie stac ich na wakacje w Hurgadzie!

    A wiec PKB na glowe po 6 latach rzadow nizsze niz w 2008 (wedlug GW-na).
    Strefa skrajnej biedy rosnie (wedlug GW-na).
    A co z zadluzeniem?

    Tu tez wspaniale!
    Wyrazny progres od czasow przejecia wladzy przez ekipe hydraulikow!

    W 2007 roku dług publiczny Polski wynosił 527,4 mld zł.
    7 lat pozniej i prosze dlug prawie sie podwoil! ( 932,509 mld zł – 2013 przed kradzieza z OFE…).
    Według Janusza Jabłonowskiego (NBP) realne zadłużenie obejmuje takie składniki jak zaległe płatności w systemie ochrony zdrowia czy ubezpieczeń społecznych i w 2010 roku wynosi 220% PKB, czyli ok. 3 biliony zł !!!

    Czyli zadluzenie wynosi 220% dochodu rocznego III RP !

    I teraz tak reasumujac.
    Dochod na glowe spadl, strefa biedy ostatnio wzrosla, zadluzenie monumentalne…. Polacy znowu wyjezdzaja na stale,.
    Podobno ponad 80% Polakow marzy o emigracji…
    Zainteresowanie demokracja…’ala polacca” spada – co widac po ostatnich wyborach.
    Dzietnosc coraz nizsza – Polacy nie chca miec dzieci…ale tylko w Polsce.

    A elity az pekaja z dumy z tych swoich osiagniec i wreczaja sobie tytuly Ludzi (reszta to bydlo) medale i ebonitowe statuetki. – jak napisal jeden z redaktorow POLITYKI z okazji
    XXV – lecia Wolnosci – Arystokracja w Warszawie zafundowala sobie szampana a dla ludu zostal korek.
    (Wymog bezpieczenstwa -zeby bydlo swieta nie popsulo…),

    jest szansa , ze sie poprawi – gdy jankesi zaloza w koncy te wyzebrana baze wzrosna dochody seksbiznesu..
    W te klocki jestesmy podobno dobrzy i jak co raz donosi GW-no kolejna Polka zostaje kochanka kogos slawnego na zachodzie – i jak tu nie byc dumny z bycia Polakiem?

  529. Ech @Orteq, zaufałam twojej inteligencji i masz. Muszę w takim razie jasniej:
    1. jeden, jedyny dałes do zrozumienia, że książkę znasz,
    2. nie mogłam publicznie wyrazić swojego podziwu mając w pamięci wyznanie uczynione @Tanace, które przyniosło tyle zamieszania w jego i moich wzajemnych stosunkach
    3. posłużyłam się więc przenosnią literacką zaczerpniętą z blogu o” ludziach raczej inteligentnych ze znajomoscią klasycznych lektur”, ci nie bardzo wiedzieli o co chodzi,
    4. skoro ty wiedziałes, po zastosowaniu dowodu „nie wprost”, wyszło że jestes człowiekiem nieoczytanym – tu logika moich przemysleń jest porażająca,
    5. pisownia odróżnia @Teda prawdziwego od fałszywego (tak przynajmniej umawiałam się z nim wczesniej), skoro ty popadłes także w manierę błędów, zaczęłam wątpić czy jest występujesz tu solo
    6. nadmiar emocji mógł przyczynić się do mojego przedwczesnego zejscia
    7. ale zdążyłam cię pozdrowić
    8. jedyną pozytywną stroną w całym tym zajsciu, była możliwosc skonania z ulubioną książką w ręku.
    Teraz do rzeczy, egzemplarz z którego urywek przytoczyłam został wydany w 2004 roku przez Warszawskie Wydawnictwo Literackie „MUZA SA”. Kupiłam go sobie podczas pobytu w Polsce w 2010r. Ale wiele wczesniej byłam włascicielką książki wydanej przez wydawnictwo „Czytelnik”, niestety roku wydania nie znam, na pewno jest w stanie podać go osoba której powiesć pożyczyłam, ufam że już przeczytała.
    Tłumaczenie: Jan Zakrzewski. Swoją drogą, nie wiem po co ci te informacje.
    „Tortilla Flat” nigdy nie była lekturą szkolną, nawet nieobowiązkową. Ci, którzy ją znają doskonale wiedzą, że nie było intencją autora zabawa w politykę, a nawet jakąkolwiek krytykę stosunków społeczych, jak to miało miejsce w „Gronach gniewu” :
    .”..jest to opowiesć o Dannym, o przyjaciołach Danny’ego i o domu Danny’ego. Jest to również opowiesc o tym, jak Danny, jego przyjaciele i jego dom stali sie nierozerwalną całoscią,….gdy mówi się o domu Danny’ego mówi się o całosci, na która składaja się ludzie, ich radosci i smutki, dobroć i słabosci…”
    Dlaczego sięgnęłam po ten urywek?, przez przypadek. Przenosimy bibliotekę, książka sama wpadła mi w rece, zachwyciła po raz kolejny i jakos skojarzyła się z obszarami przez które nie przetoczyła się wojna.
    @Orteq, prawdziwe dzieła sztuki nie starzeją się.

    Orteq
    5 czerwca o godz. 1:31
    Żabka konająca (23:30)
    „jeszcze żyję i mam stuprocentową pewnosć że wszystkie książki pisarza przeczytałam „za komuny”, były tłumaczone i wydawane, tak jak dzieła innych wielkich. Były dostępne i tanie, o bibliotekach nie wspomnę.
    Poparcie i opinia dla J. Steinbecka pogorszyły się z chwilą jego wyjazdu do Wietnamu w charakterze korespodenta wojennego, ja myslę że ta decyzja pisarza miała podłoże materialne. Ale oceniam to co napisał: jest genialne i ponadczasowe. ..Na szczęscie jest @Orteq i cos tam kuma, ale chyba nieoczytany i nieprawdziwy (23:10)”
    Zabciu, wiem, wiem. Kumaty som tylko TWOJE ludki. Inee nie kumajom absolutnie NIC
    Ponawiam pytanie.To tlumaczenie Steinbecka ktore przytoczylas. Jest ono z wydawnictwa Proszynski & S-ka czy nie jest?
    Bo jesli jest to tlumaczenie ktore znalas z czasow komuny – ” ‘wszystkie książki pisarza przeczytałam „za komuny’ ” – to jest ono ogromnie zblizone do tego z Proszynskiego. Czyli z czasow zdecydowanej post-komuny. Bo rok wydania jest 2013.
    Serdecznosci, oczywiscie

  530. Orteq
    5 czerwca o godz. 5:31

    Tylko jedno cos sie nie zgadza choc na krowach jak widze sie znasz…

    Socjalistyczna Szwecja ma wyzszy wzrost PKB (3.1%, The Economist) niz ta twoja Ameryka (2.6% – rowniez Economist) co to kupuje sobie wykastrowanego byka i dziwi sie, ze cielatek nie przybywa.

    Kapitalizm z punktu widzenia bydla…
    W USA wporwadzono ostatnio zakaz karmienia bezdomnych …
    Według ostatnich danych na ulicach Nowego Jorku mieszka okolo 50 tys. bezdomych. Ponad 11 tys. z nich jest chora psychicznie…

  531. Pismo dla polskiej lewicowej inteligencji…
    (To jest mozliwe tylko nad Wisla.).
    Zaprasza (bliskich lewicy po polsku) zagranicznych ekspertow…
    3 madrych Zydow stojacych za neoliberalna i neokonserwatywna polityka Reagana i Busza.

    „”…Kissinger, Podhoretz i Perle o polskim czerwcu 1989 –
    Byli współpracownicy prezydentów USA specjalnie dla POLITYKI podsumowują ćwierćwiecze polskiej wolności i wspominają rok 1989….”

  532. Andrzej Falicz (5:47)

    „na krowach jak widze sie znasz. Socjalistyczna Szwecja ma wyzszy wzrost PKB (3.1%, The Economist) niz ta twoja Ameryka (2.6% – rowniez Economist) co to kupuje sobie wykastrowanego byka i dziwi sie, ze cielatek nie przybywa. Kapitalizm z punktu widzenia bydla… W USA wporwadzono ostatnio zakaz karmienia bezdomnych …według ostatnich danych na ulicach Nowego Jorku mieszka okolo 50 tys. bezdomych. Ponad 11 tys. z nich jest chora psychicznie…”

    Bezdomnych, jak cielatek, nie powinno przybywac. Nic nie wiadomo o przybywaniu chorych psychicznie.

    Nic tez nie wiadomo jak jest w Down Under. Jondrus Falusek moze cos wiedziec w tOmacie

  533. szanowanko,wchodzisz do nieba, a tam kto?
    sami purpuraci,gubernatorzy, sarenka i maselnica
    ” a co ty tu robisz?” pyta maselnica sarenke
    ” czekam na kapelana”

  534. Zabciu konajaca;5:34, moj jezyk polski nie jest najleprzy z czego
    ja bobrze zdaje sobie sprawe,ale jak ma byc dobry skoro ja nigdy
    nie uczylem sie go w Polskiej szkole doskonale go dopiero tu na
    blogu.Moj sobowtor posluguje sie nim dosc dobrze wiec latwiej
    jest mu mnie podrabiac.
    Chce mnie zdeskredytowac ale szybciej kaktus wyrosnie mi na
    dloni niz jemu to sie uda,wiec zgaduj zgadula nadal trwa.
    https://www.youtube.com/watch?v=DWJfMhSXpDM&feature=share

  535. 80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:
    – Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?
    – Nie.
    – Pije pan alkohol?
    – Nie.
    – Prowadzi pan życie seksualne?
    – Tak!
    – Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.
    Zdumiony dziadek pyta:
    – Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?

  536. @Andrzej Falicz 5 czerwca o godz. 5:47

    „@Orteq 5 czerwca o godz. 5:31
    Socjalistyczna Szwecja ma wyzszy wzrost PKB niz ta twoja Ameryka”

    Nie zebym sie czepial, ale… jest akurat odwrotnie.
    Sweden 2013 PKB annual growth rate: 1.5% (source: http://www.government.se)
    USA 2013 PKB annual growth rate: 1.9% (source: http://www.bea.bov)

    Podales dane kwartalne, a te akurat podlegaja znacznym sezonowym wahaniom. Wynik z Q4 2013 dla Szwecji nie jest reprezentatywny dla calego roku 2013. Dla przykladu w Q1 2014 PKB Szwecji zmniejszyl sie o 0.1%, wbrew wczesniejszym prognozom wzrostu o 3%.

  537. fidelio
    4 czerwca o godz. 23:07
    No to jeszcze troche cie poedukuje.
    Lekcja nr 2
    Otoz kazdy kraj jesli istnieje, a Polska istnieje, nie moze sie obejsc bez rzadu(wprawdzie Jedrek przywoluje Belgie, ktora bez rzadu obywala sie, ale jest to wyjatek od reguly, i w koncu wybrala sobie jakis rzad)
    Wiec jakis rzad musi byc. Najlepszy jest taki, ktory ma waski wachlarz priorytetow, sam ogranicza sie do minimum jako pracodawca(budzetowka), natomiast nadzoruje funkcjonowanie gospodarki. Jest sedzia w meczu, jezeli ma ambicje zeby byc zarazem sedzia i zawodnikiem to na boisku dochodzi do chaosu, gra staje sie bezsensowna. Przeciez taki gracz-sedzia w kazdej chwili moze uniewaznic gol przeciwnika, ukarac czerwona kartka i przyznac sobie karnego. Takim graczem-sedzia monopolista byl rzad(a wlasciwie PZPR, a wlasciwie KC, a wlasciwie Biuro Polityczne w PRLu) a w cieniu tego poteznego monopolisty petali sie tzw. prywaciarze.

    Napisales co nastepuje:
    Najsmaczniejsze w tych całych obchodach wolnościowych było to, że nie zaprosili Solidarności. No comment.
    Alez ty chyba nie zauwazyles Walesy. To on jako przedstawiciel tamtej Solidarnosci, zostal zaproszony. Duda i Sniadek wkurzyli sie, bo przeciez to oni stworzyli Solidarnosc w roku 1980, wyraznie omijali nazwisko Walesy, mowiac o jakims owczesnym przewodniczacym zwiazku(w domysle Duda albo Sniadek) i to jest najsmaczniejsze.
    Dzisiejsza Solidarnosc ma tyle wspolnego z tamta Solidarnoscia, co zaba z koniem kazaca sobie podkuc lape, co serek tylzycki z oscypkiem, laczy je nazwa *serek* Ta obecna Solidarnosc to przybudowka PISu. Wiec ci panowie powinni zamiast pyszczyc, powinni sie zainteresowac zdrowiem prezesa , ktoremu zaburzenia zoladkowe uniemozliwily poskarzenie sie Obamie na Tuska, ktory mu zamordowal brata.

  538. @Andrzej Falicz 5 czerwca o godz. 5:47

    „@Orteq 5 czerwca o godz. 5:31
    Socjalistyczna Szwecja ma wyzszy wzrost PKB niz ta twoja Ameryka”

    Nie zebym sie czepial, ale… jest akurat odwrotnie.
    Sweden 2013 PKB annual growth rate: 1.5% (source: www government se)
    USA 2013 PKB annual growth rate: 1.9% (source: www bea gov)

    Podales dane kwartalne, a te akurat podlegaja znacznym wahaniom sezonowym. Wynik z Q4 2013 dla Szwecji nie jest reprezentatywny dla calego roku 2013. Dla przykladu w Q1 2014 PKB Szwecji zmniejszyl sie o 0.1%, wbrew wczesniejszym prognozom wzrostu o 3%.

  539. @Ted, poruszyłes czułe struny w moim sercu tymi obrazami kwiatów. I jeszcze spiący kot. Ale nie nadążam za tłumaczeniem, a to co pod filmem przetłumaczono tak:
    „dla przyjaciół … przyjaźni w sieci.
    Jak czas zmienia nasze życie,
    czasami są niedociągnięcia w naszym kraju,
    jesteśmy tylko ludźmi!
    Nie tylko zaprzyjaźnić się,
    zapomnijmy o nich nie będzie”
    Trochę to niedoskonałe ale intencje czytelne. Pozdrawiam.

  540. Equinox,
    Dzieki!

    Podalem dane za the economist, 31 maja, strona 76.
    Sa 3 kolumny dotyczace PKB.
    Aktualne – latest.
    Kwartalne i roczne.
    Wzialem te pierwsza kolumne
    W kwartalnej Szwecja ma wzrost 7.1% a USA 0.1%…
    Ale po co?
    Mozna wziasc dlugosc zycia, stan zdrowia, zadluzenie, bezpieczenstwo socjalne, balans budzetowy, balans handlowy, inflacje itd
    Wszedzie szwedzki socializm wygrywa z orteqowym kapitalizmem.
    Albo mozna po prostu pojechac i porownac taki Goeteberg z np. Detroit w piatkowe popoludnie

  541. Lewy – 7:15
    Cały smak w tym, że zaprosili Dudę, ale jemu forma zaproszenia nie odpowiadała, bo to był email a nie ozdobne, na czerpanym papierze, i nic nie poprawia fakt, że pozostałe – przyjęte – też były e-mailowe.
    Wszyscy, to nie Duda, który ma swój honor a ambicje także na wymiar…
    Frasyniuk świetnie się bawił w tłumie innych uśmiechniętych.

    Na egzamin z przeczytania książeczki dawno wydanej nie poszłam, bo i po co? Czy ja na stare lata mam gdzieś aspirować?
    Ja już niczego i nikomu udowodniać nie potrzebuję i nie mam ochoty.
    Też mam w domu kilka książek, ale nie powiem jakich.
    Pozostawię ciekawskich w niepewności.

  542. Onet: Libia zeszła z czołówek serwisów informacyjnych. Agencje i media światowe piszą o niej rzadko. Najczęściej odnotowują tylko kolejne akty przemocy, które mają miejsce w tym kraju. Jak z perspektywy zwykłego mieszkańca Libii zmienił się on po obaleniu Kaddafiego? Żyje się lepiej czy gorzej, dostatniej czy biedniej?

    Tanya Valko: Niestety po pierwszej radości przyszło rozczarowanie. Jak można mówić o jakiejkolwiek poprawie, kiedy w kraju jest niebezpiecznie? Są również kłopoty z zaopatrzeniem i brakuje niejednokrotnie podstawowych produktów. „Arabska wiosna” zrujnowała Libię, jej przemysł i spokój mieszkańców. Libia zawsze była przyjaznym krajem, tak dla swoich obywateli, jak i cudzoziemców, a teraz wszyscy boją się w niej żyć.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tanya-valko-dla-onetu-arabska-wiosna-zrujnowala-libie/tmpd0
    ====================

    Teraz będzie demokratyzowana Ukraina…….
    Z podobnym skutkiem?

  543. @andrzej falicz 5 czerwca o godz. 8:23
    „W kwartalnej Szwecja ma wzrost 7.1% a USA 0.1%…
    Ale po co?
    Mozna wziasc dlugosc zycia, stan zdrowia, zadluzenie, bezpieczenstwo socjalne, balans budzetowy, balans handlowy, inflacje itd”

    Ty tak serio czy tylko teraz ci się omsknęło?
    Porównujesz gówienko o wielkości 1/30 USA z całym USA?
    Odbiło ci?
    Kto ciebie uczył czytania i pisania, bo o statystyce to szkoda gadać. Mam ci zacząć wybierać przykłady kawałków Szwecji wielkości 1/30 całej Szwecji i dowodzić upadku tego kraju? Mam wybierać kawałki USA o wielkości Szwecji i dowodzić, że USA jest najfantastyczniejszycm rajem na Ziemi? Ty też z tych debili, którzy lubia sobie medalowe tabelki ustawiać z igrzysk olimpijskich czy mistrzostw świata gdzie konkurują reprezentacje Monako i Chin?

  544. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    andrzej falicz
    5 czerwca o godz. 8:23

    Szwedzi przymierzaja sie – gdzies to czytalem – do 6-cio godzinnego dnia pracy przy tych samych zarobkach. Ciekawe czy im ten „garniturek” wyjdzie.

  545. AF (8:23)

    „Wszedzie szwedzki socializm wygrywa z orteqowym kapitalizmem”

    A co ja takiego nabazgralem o kapitalizmie? To bylo pod 5:31, chyba:

    „Kapitalizm: mam trzy krowy; sprzedaję jedną i kupuję byka.”

    I to nawet nie bylo moje! I dunno

  546. Ja to, nawet lubie takich wrzaskliwych dyskutantow jak fidelio czy zakaluzny. Argumenty typu *Kto cie uczyl czytac i pisac*, *ty tak serio ?*, *ty tez z tych debili ?. Sa jeszcze *jolopy*, *cwane debile*,*stuknij sie w czerep* itp Przed takimi *argumentami*nic tylko chylic czolo.
    Warto by zalozyc slownik wyrazen tych kulturalnych dyskutantow

  547. Orteq
    5 czerwca o godz. 9:54
    O przepraszam twoje nie twoje, ale przytoczyles. Riposta Jedrka byla blyskawiczna i celna; kapitalisci kupili wykastrowanego byka. He,he. No co, myslicie palanty, ze taki byk moze miec cielaki nawet z najbardzioej seksowna krowa. Ech wy, gluptasy – nasmiewa sieJedrek

  548. Orteq
    5 czerwca o godz. 5:31
    Panie Orteg wspanialy wywod ekonomiczny ,jednak to zalozenie
    poczatkowe jakoby we wszystkich systemach mamy trzy krowy,
    wydaje mi sie troche bledne ….????
    Pozdrawiam
    Ps.
    A co do Polonizmu to bym powiedziala ; chlop polski siedzi i glowkuje ;
    Boze swiety nie mialem krow to byl spokoj ,a teraz mam az trzy i tyle klopotow .. Dlaczego mnie ukarales ?

  549. Feliks Stychowski
    5 czerwca o godz. 9:18

    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    andrzej falicz
    5 czerwca o godz. 8:23

    Szwedzi przymierzaja sie – gdzies to czytalem – do 6-cio godzinnego dnia pracy przy tych samych zarobkach. Ciekawe czy im ten „garniturek” wyjdzie.
    …”

    Mysle, ze spokojnie im wyjdzie.

    Problem w coraz mniejszym stopniu zalezy od podazy ale od popytu.
    Wszystkiego mozna „natrzepac” dzis ile wlezie – problemem jest kto i za co to kupi.

    Cale to uszlachetnianie przez prace i praca sensem zycia wymyslil protestancki kapitalizm – by masy same sie zapedzily do roboty.
    Z powodu programowego ascetyzmu nie mieli nic innego do roboty niz robota.
    Amerykanie wymyslili nawet papke, ktora choc obrzydliwa daje szanse zaoszczedzic czas…na prace.

    Dal mnie stosunek do pracy to swojego rodzaju samo-nakrecajacy sie obled.
    Wydajnosc pracy rosnie od dziesiecioleci, dochod na glowe tez A LUDZIE PRACUJA CORAZ WIECEJ !?
    To taka swietosc, ze wlasciwie pozostaje poza dyskusja.
    „Najlepsi” jedynie spia i pracuja.
    Bo „bez pracy nie ma kolacy…”.

    Ja wazam, ze zdecydowanie najwazniejszy jest balans – Szwedow stac.
    Moze beda odrobine mniej bogatsi a moze w ramach wolnego czasu wymysla cos takiego, ze wprost przeciwnie – wzbogaca sie.

  550. A jesli chodzi o byka ,ktorego ktos chce kupic za krowe ?
    Krowa kosztuje w kapitalizmie o wiele ,wiele mniej jak dobry byk niestety ,
    dlatego wasz jest wykastrowany …
    Pozdrawiam

  551. zza kałuży
    5 czerwca o godz. 9:18

    @andrzej falicz 5 czerwca o godz. 8:23
    „W kwartalnej Szwecja ma wzrost 7.1% a USA 0.1%…
    Ale po co?
    Mozna wziasc dlugosc zycia, stan zdrowia, zadluzenie, bezpieczenstwo socjalne, balans budzetowy, balans handlowy, inflacje itd”

    Ty tak serio czy tylko teraz ci się omsknęło?
    Porównujesz gówienko o wielkości 1/30 USA z całym USA?

    To gownienko ma po prostu kompletnie inaczej wszystko poukladane niz wielkie gowno za oceanem.
    Ja nie podwazam wielkosci…USA.
    To nie ma zadnego zwiazku z tym co pisze.
    Nikt Ci przeciez nie odbiera dumy z bycia obywatelem supermocarstwa (zgaduje).

    Na Twojej zasadzie moge wybrac paru milionerow z Indii I pokazac, ze to kraj lepiej urzadzony niz Szwajcaria…

    Z punktu widzenia Polski my ani USA ani Szwecja ale powiedzmy, ze kiedys bysmy chcieli czyms „takim albo takim byc” wedlug mnie to nie USA a Szwecja powinna byc naszym byc moze niedoscignionym celem.

    Mnie sie bardziej podoba takie gowienko – chyba cos tam jednak robia z glowa…

    „Najszczęśliwszym miejscem na Ziemi jest Skandynawia, bowiem aż pięć krajów z tej części Europy znalazło się w czołówce rankingu World Happiness Report 2013. To Dania, Islandia, Norwegia, Szwecja i Finlandia, gdzie poziom szczęścia mieszkańców oceniono na ponad 7,3 punktów (na 10 możliwych)…”

  552. panie @Falicz

    jakiz Pana obraz Szwecji znieksztalcony..ot, gdzies ktos napisal, powiedzial…

  553. Orteq,

    A skad ja moglem wiedziec, ze te krowy to nie Twoj pomysl?
    Wygladalo…na Twoje.

  554. (8:35)

    „Też mam w domu kilka książek, ale nie powiem jakich. Pozostawię ciekawskich w niepewności.”

    Niepewnosc jest wciaz ta sama. Steinbeck, John. „Tortilla Flat”. The Town Too Tough To Die”. Jest ta ksiazka w domu post-komuszym czy nie jest? Zabusia Nie-do-skonania powiada, ze ona ma te ksiazke w wydaniu przed-proszynskim 2013. Po polsku, jak sie domyslam. A ja te akurat pozycje literatury z genre „Sir Thomas Malory’s telling of the legend of King Arthur” posiadlem dopiero w roku 1972, w jezyku oryginalnym. Nigdy jej nie posiadlem w polskim tlumaczeniu. Az do czasu wydania Proszynskiego i S-ki w 2013.

    Rozchodzi sie o to czy my, Polacy, jestesmy socjalistami steinbeckowymi z wlaczeniem powiesci „Tortilla Flat”. Czy tez jestesmy nimi bez wlaczenia tej pozycji w naszom edukacjem socjalistycznom. Ludycznosc jenzyka jest tu jak najbardziej zamierzona. Za wzorem Johna Steinbecka. Autora ludysty z miejscowosci Salinas, California. No dobrze, niech bedzie Kalifornia.

  555. Kolejny termin do słownika kulturalnych dyskutantów ePass: super kretyn. To o Ciosku.
    Tak a pro popo ( jak mawia pewien znany mi inteligent) Cioska. Jak jego wypowiedź ma się do bałwochwalstwa ekonomicznego Kołodki, który tak autorytarnie twierdzi, że można było zrobić dużo więcej, dużo niższym kosztem? I, że strona rządowa, była lepiej przygotowana do dokonania transformacji i wykonania uzgodnień okrąkło- stołowych? I jak to ma się do pełnych przekonania twierdzeń, niektórych blogowiczów, że to generał dokonał transformacji, bo zamysł był jego taki jako świadomego Mojżesza?

  556. ozzy
    5 czerwca o godz. 10:24

    panie @Falicz

    jakiz Pana obraz Szwecji znieksztalcony..ot, gdzies ktos napisal, powiedzial…
    …”

    Niech Pan ponarzeka dla rownowagi.

    Znam Danie – troche – bardzo mi sie podoba jako kraj i ludzie.

    Czy pija po nocach i gwalca corki tego nie wiem.

    Jako architekt uwazam, ze ich prosta, uczciwa, funkcjonalna architektura, estetyka i projektowanie jest wizualnym przejawem i owocem ich kultury jako takiej.
    Do mnie trafia.
    Jestem skandynawofilem.

  557. Francuzi muszą się nieźle nakombinować żeby Putin i Obama byli w Normandii razem, ale osobno:
    „Hollande to host two dinners in one night to keep Obama and Putin apart
    French president will entertain two leaders separately at the Elysée Palace because of tensions over the Ukraine crisis.”
    http://www.theguardian.com/world/2014/jun/03/francois-hollande-two-dinners-obama-putin

  558. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Zostawmy jednak te dywagacje, bo przecież zgodnie z Najwyższym Rozkazem musieliśmy wczoraj uroczyście obchodzić Dzień Wolności, który niewątpliwie stanie się ważnym elementem nowej, świeckiej tradycji. Jak pamiętamy, tego właśnie dnia dowiedzieliśmy się od pani Joanny Szczepkowskiej, że właśnie upadł komunizm. Gdyby pani Szczepkowska tego nie powiedziała, nikt by się nie zorientował, iż, komunizm upadł, ponieważ najbardziej spektakularnym dowodem upadku komunizmu był wybór przywódcy upadłych komunistów, generała Wojciecha Jaruzelskiego na pierwszego prezydenta Wolnej Polski. Zatem całe szczęście, że pani Szczepkowska powiedziała, jak jest, bo w przeciwnym razie wielu ludzi mogłoby sobie pomyśleć, że ktoś ich tutaj zrobił w konia.” …

    http://rt.com/news/163676-putin-ukraine-french-us/

    – … Trzy czwarte z 9 milionów wierzy, że telewizja mówi prawdę, a prezydent umoczony po czubek głowy w przybudówce GRU zwanej WSI, budzi w trzech czwartych zaufanie. Odśpiewanie „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie” dla czterech piątych jest bluźnierstwem i faszyzmem. Więcej niż połowa nie ma nic przeciw temu, żeby za nazywanie władzy „matołem” pozbawieni kultury fanatycy byli wsadzani do aresztu, jednocześnie ta sama połowa chciałaby dorżnięcia zbydlęconej watahy, w skrócie opozycji. – …

  559. halen
    5 czerwca o godz. 10:38

    Pan Ciosek jest człowiekiem mądrym, choć nie zawsze jego prywatne opinie mogą być wyrocznią. Ot, subiektywny- jak każdy- ogląd świata…..
    Nie zwrócił uwagi na reformy Messnera, ani Rakowskiego- Wilczka?
    Nie docenił ich?
    Trudno……..

    Przedpole do reform transformacyjnych Balcerowicza zostało znacznie wcześniej przygotowane- to już moje zdanie.

  560. Dwie filozofie…….

    Jedni rodzą się po to żeby pracować, praca nadaje sens ich egzystencji.
    Inni rodzą się po to, by korzystać z życia……
    Która jest lepsza?
    Skandynawowie czy Francuzi zgrabnie połączyli te przeciwstawne tendencje.
    Pracują tyle, by stać ich było na korzystanie z życia.

    Polacy sa jednym z najbardziej zapracowanych narodów świata- ponad 1900 godzin rocznie. I co z tego mają?
    Przy płacach zaniżonych czterokrotnie w stosunku do wydajności, niewiele…….
    Ta wartość dodana emigruje do rajów podatkowych i właścicieli firm….

  561. @Lewy
    „Wiec jakis rzad musi byc. Najlepszy jest taki, ktory ma waski wachlarz priorytetow, sam ogranicza sie do minimum jako pracodawca(budzetowka), natomiast nadzoruje funkcjonowanie gospodarki. Jest sedzia w meczu, jezeli ma ambicje zeby byc zarazem sedzia i zawodnikiem to na boisku dochodzi do chaosu, gra staje sie bezsensowna. Przeciez taki gracz-sedzia w kazdej chwili moze uniewaznic gol przeciwnika, ukarac czerwona kartka i przyznac sobie karnego. Takim graczem-sedzia monopolista byl rzad(a wlasciwie PZPR, a wlasciwie KC, a wlasciwie Biuro Polityczne w PRLu) a w cieniu tego poteznego monopolisty petali sie tzw. prywaciarze.”

    Jak chcesz się dowiedzieć jakie są kompetencje polskiego premiera to sięgnij do konstytucji i ustaw zamiast ssać brudnego paluszka.

  562. Do slownictwa kulturalnych dyskutantow dorzucam jeszcze jeden piekny zwrot fidelio; *ssac brudnego paluszka*

  563. Equinox

    „Na poczatek spojrzyjmy jak ida interesy Pana, Wojta i Plabana.”

    Jakby nie patrzeć to zawsze wracamy do klasyki.
    I znów Leder się kłania z postulatem przepracowania, rozliczenia intelektualnego panszczyzny, reformy rolnej, nacjonalizacji przemysłu … .

    I zrozumiale stają się jęki, krzyki współczesnych propaństwowców: „Nieeee! Żadnych rozliczeń! Nie paskudźcie nam naszych dworków! Precz z Lederem!”

    Pozdrawiam

  564. Jiba

    Ale to już było. Nic tylko do tego wrócić.
    Przypomnij sobie Boya i Krzywicką. Przecież to najlepsze tradycje polskiej myśli lewicowej.

    Pzdro

  565. Wiesiek
    Nie myl dlugości czasu pracy z wydajnością. Ta ostatnia jest na poziomie 67% średniej unijnej zaledwie, a jeżeli tak, to z czego mają być płace równe choćby średniej UEKto lub co matowyrównać? Wydajność rekompensuje czas pracy i dlatego min. gonimy. Wzrost wydajności postępuje i będzie tym samym odwracał proporcje i bardziej zdecydowanie przekładał się na wynagrodzenia.
    O reformach Messnera, szkoda mi gadać. Ustawy Wilczka, która w zamyśle była ala NEP,czepiał się nie będę ale chyba nie było potrzeby kapitulować i oddawać władzy, skoro było się pewnym nieodległego sukcesu podejmowanych działań?

  566. W Krytyce Politycznej jeszcze ciepły felieton Cezarego Michalskiego „Zima miłości”

    Tekst o zadziwiającej przemianie pokolenia 68 w dekadenckich, konserwatywnych mieszczan; o politycznej zmianie stylu ćpania; o politycznych efektach „małpiej miłości” tego pokolenia do dzieci; o tym co dzieci głośno powtarzają po szepczących po kątach rodzicach i o politycznym fenomenie Marysi Sokołowskiej z Gorzowa.

    Fragment:

    „… największym marzeniem mieszczańskich rodziców jest to, by „maluchy” wiecznie ich słuchały. A tym samym, by wiecznie pozostały dziećmi. Te „maluchy” (18-25 lat) spełniły marzenia swoich rodziców. Posłuchały ich, a konkretnie posłuchały tego, co polscy mieszczańscy rodzice mówili w domu, czasem po cichutku, oportunistycznie szepcąc. I co usłyszały, powtórzyły głośno, jedni w Internecie, inni przy urnach.
    Marysia Sokołowska z Gorzowa usłyszała to, co praktycznie wszyscy wokół niej muszą mówić cicho: „Większość ludzi starszych, i nie tylko, ma w sobie niechęć do Żydów, nie ukrywam, że ja także, ale to nic złego. To naturalna rzecz w człowieku, że kogoś darzy sympatią, a kogoś wręcz odwrotnie. Ale to nie jest żadne ich obrażanie, czy nasz antysemityzm…”. Zatem ona jako grzeczna córka swego taty (mój rówieśnik, działacz podziemnej młodzieżowej organizacji z Gorzowa, pracownik gorzowskiej filii „Ursusa”, WiP-owiec skazany i uwięziony za niezłożenie przysięgi wojskowej na wierność ZSRR, czujący się w 1989 roku całkowicie „wydymanym” przez „polską transformację”, dziczejący od resentymentu jak bardzo wielu ludzi, których znam) to, co pokolenie jej rodziców mówiło cicho, powtórzyła głośno….”

    Całość pod linkiem. Gorąco polecam:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140604/zima-milosci

    Pozdrawiam

  567. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Działacz opozycji antykomunistycznej na antenie Telewizji Republika tłumaczył, że w skład „drużyny Lecha Wałęsy” wchodzili: sam Wałęsa, Geremek, Mazowiecki, Kuroń, Michnik. Cztery dni po wyborach umówili się oni z „Kiszczakiem i jego ludźmi-honoru co do sposobu zmanipulowania wyników wyborów i oddania komunistom brakujących mandatów” …

    https://www.youtube.com/watch?v=domG56EWX7w

  568. @kadett, 22:54
    Co do mężczyzn, OK. Finał kobiecy wyobrażam sobie w innym składzie. Maria ostatnio przegrywa 1 set, ale to wojowniczka.
    Mecz Murray-Gael to cos zdumiewającego. Jakieś dziwactwo tenisowe.
    PS
    Twoje komentarze są inteligentne, świetne merytorycznie i nastrojowo – nie rozumiem, jak człowiek inteligentny, wrażliwy na piękno tenisa, może uważać, że Tusk jest gorszy od Kaczyńskiego, szkodnika 25-lecia.
    Po ilu porażkach prezesa zmienisz zdanie? (pamiętaj to o krowie)

  569. @KZP
    „Ten biedny Palikot przyłączył się nawet do waszego „patriotycznego” mainstreamu w sprawie Ukrainy. Podczas gdy korwiniści chrzanią to z góry do dołu, zupełnie otwarcie czcząc Putina jako drapieżnika.”

    Przecież to groteskowe co Michalski wypisuje powyżej.

  570. Fidelio

    Ale co jest groteskowe?

    Akurat zacytowane przez Ciebie zdanie jest prawdziwe, choć publicystycznie przerysowane.

    Pzdro

  571. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ciszej nad ta trumna … (?) … Z okazji pogrzebu generała Wojciecha Jaruzelskiego padło wiele niepotrzebnych i niemądrych słów. Pal sześć, gdy mówi to uczennica czy polityczny oryginał, ale dziennikarz poważnej gazety? … pisze dziennikarz poważnej gazety?!

    – W czasie wyborów 4 czerwca 1989 r. wyborcy skreślili tzw. Listę Krajową, odbierając w ten sposób komunistom 33 mandaty w Sejmie. Komunistom zabrakło więc przynajmniej 33 głosy do wyboru Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta. Uznali więc, że przedstawiciele Solidarności muszą się zgodzić na to, żeby oddać stronie komunistycznej te 33 mandaty. To było możliwe tylko poprzez zmianę ordynacji wyborczej w trakcie wyborów, czego dokonano – powiedział Anicie Gargas Krzysztof Wyszkowski.”

    http://niezalezna.pl/56055-wyszkowski-ujawnia-w-tv-republika-zmanipulowano-wyniki-wyborow-4-czerwca

  572. halen
    5 czerwca o godz. 12:02

    67% wydajności unijnej, powinno przekładać się na 67% unijnej płacy.
    Niektóre gałęzie przemysłu- motoryzacja na przykład, mają wydajność wyższą niż unijna.
    Zachodnie standardy, wschodnie płace……

    Ciekaw jestem w dłuższej perspektywie wyników Orbana.
    Nacjonalizuje niektóre gałęzie gospodarki, by obniżyć koszty życia obywateli.
    Energia, gospodarka komunalna, wpływają na nie znacząco.
    Maksymalizacja zysku w tym segmencie bije bezpośrednio w wyborców.
    Efektem prywatyzacji dochodowych przedsiębiorstw w Polsce z tego sektora, było znaczące podniesienie cen usług, bez specjalnych inwestycji- energetyka……
    Płacenie podatków przez te firmy też kuleje.
    Podatnik zapłaci, budżet się nie dopnie, co najwyżej pośrednicy w prywatyzacji zarobią.

    Stare hasło brzmiało
    „za tę samą pracę, ta sama płaca”
    Czyżby historia zatoczyła koło?

  573. @KZP
    Czczenie Putina jako drapieżnika, daj spokój przecież to jest śmieszne. Z drugiej strony nie dziwię się takiej polityce, w końcu dla takiego pisma jakaś dotacja z ministerstwa kultury to jest często być albo nie być. A przecież gdyby zgodnie z rzeczywistością Michalski napisał, że szalony Korwin jest jedynym politykiem, który odważył się zerwać z propagandowym tonem w temacie Ukrainy to pewnie by było po dotacji lub innych konfiturach. Od tej strony to rozumiem, ale traktować to poważnie? Nie da się.

  574. @halen, 12:02
    I tak trzeba ‘halenie’! Z ‘wieśkiem59’ warto dyskutować, przekonywać bez protekcjonalnego tonu, nie obrażać, jeśli drażni – przewijać.
    Często na naszym blogu, w polemikach ekonomicznych, ludzie podają stare dane, niewłaściwie je interpretują.
    A teraz z innej, porannej beczki.

    „Rothschildowie Ratują Kapitalizm – Londyn 27 maja 2014r.” – czytam ze zdumieniem.

    ”Organizacja w sposób lakoniczny opisuje projekt Inclusive Capitalism – Globalny Kapitalizm na stronie znajduje się tylko krótka informacja, że celem programu jest pomoc najbiedniejszym oraz wspólne działanie międzynarodowych organizacji, biznesu, nauki dla poprawy obecnego systemu finansowego i wyjścia z kryzysu, który najbardziej dotyka najbiedniejszych na naszej planecie.”

    To obok Grupy Bilderberg, druga, dość tajemnicza organizacja, gromadząca ciągle wpływowe osobistości świata polityki i finansów.

    Chciałbym tam posiedzieć na jakiejś sesji…
    Ściskam

  575. stasieku
    5 czerwca o godz. 12:12

    @kadett, 22:54

    Twoje komentarze są inteligentne, świetne merytorycznie i nastrojowo – nie rozumiem, jak człowiek inteligentny, wrażliwy na piękno tenisa, może uważać, że Tusk jest gorszy od Kaczyńskiego, szkodnika 25-lecia.
    …”

    Kadett,

    Dokladnie tez tak uwazam az do wniosku koncowego, ktory mam dokladnie odwrotny.
    Gratulacje jeszcze raz za precyzyjna analize ukradzionej Polakom transformacji !

    Czlowiek wrazliwy i naprawde inteligentny w sposob oczywisty dochodzi do wniosku , ze Tusk jest fatalny.

    Czy gorszy czy lepszy od Kaczynskiego to sprawa drugorzedna tak jak tzw. szkodnictwo… (!?) prezesa.
    Powtarzanie, ze Tusk I PO rzadzi zle ale Kaczynski bylby gorszy to nie tylko pseudo-argument bo poparty jedynie subiektywnym wrazeniem… ale zagrywka w stylu :
    ” nie jest dobrze ale jest lepiej niz (W bogu ducha winnej) Albanii…”

    Taka postawa w fatalny w skutkach sposob ma rozgrzeszac Tuska i kneblowac krytykow.
    Od tego tylko krok do stwierdzenia, ze kto krytykuje Tuska ten szkodzi…Polsce.
    Zamiast zabrac sie za pracy dla kraju para idzie w walke z „szkodnictwem prezesa”.

  576. Kartka z podróży
    5 czerwca o godz. 12:03

    Mój komentarz o ostatnim felietonie Michalskiego
    Przyznam, że rozbiór wypowiedzi Sierakowskiego, to zadanie nadzwyczaj trudne. Skacze po tematach, od strasznych mieszczan przechodzi do ich dzieci, snuje analogie do Hendrixa, nawiązuje do byłego księdza Obirka, Palikota żałuje, wianek z uznania mu plecie, na elektorat Korwina-Mikkego przeskakuje i ideologizuje głęboko o młodzieży, która oddała głos na oryginała, bo nie pada na kolana przed establishmentem, itd.

    Dla mnie niewiele z tego wynika poza atrakcyjnym językiem i odlotowym traktowaniem tematów by czytelnik miał się czym nacieszyć. W atrakcyjnym opakowaniu są ziarenka prawdy i zaczynki idei, lecz jest to wszystko takie tyc tu, tyc tam i przygodę intelektualna mam zaliczoną.
    Pzdr, TJ

  577. wiesiek59
    5 czerwca o godz. 12:28

    Lider wolnego rynku USA doskonale wie gdzie sa granice dogmatyzmu.

    Np zakaz eksportu węglowodorów ( z powodow strategicznych ale okazuje sie, ze nie tylko) z USA powoduje, ze ceny energii w Ameryce sa nizsze niz tzw. swiatowe ceny rynkowe – dzieki temu wiele dzialow gospodarki amerykanskiej ma globalna przewage konkurencyjna.

  578. Korekta
    Jest
    Sierakowskiego
    Ma być
    Michalskiego

  579. Jeszcze taka drobna uwaga.

    Nieprzypadkowo związki zawodowe w Niemczech UK, czy Holandii, organizowały akcje protestacyjne przeciwko wyzyskiwaniu Polaków……
    Przecież dumpingowe płace na podobnych stanowiskach, biły bezpośrednio w ich przyszłość.
    Naszych związków zawodowych nie ma, nie ma solidarności grupowej, obywatelskiej.
    Tak jakoś wyszło w tych transformacjach i przemianach, że
    HOMO homini lupus……

    Nie każdy może być- jak pisze Sierakowski- wilkiem z Wall Street, czy polskim politykiem.
    W tym kraju żyją LUDZIE, a sporo ich żyje w warunkach urągających ludzkiej godności.

  580. Andrzej Falicz
    5 czerwca o godz. 12:43

    Lider wolnego rynku ma gospodarkę sterowaną.
    Poprzez kwoty importowe, obostrzenia handlowe, cła, standardy, można osiągnąć całkiem sporo. Otwiera się jedynie rynek amerykański wówczas, gdy jest to korzystne- ma przewagę nad konkurencją.

    Dodatkową przewaga jest generowanie pustego pieniądza i agencje ratingowe fałszujące rzeczywistość gospodarczą. Cóż, duży może więcej.
    Too big, to fail?
    Zobaczymy……

  581. Wiesku,

    Niestety polscy pracownicy fiata byli np. znacznie bardziej wydatni niz wloscy – pomimo tego byli znacznie gorzej oplacani.
    A I tak kapital (co to nie ma narodowosci) wrocil do domu…

    Rok 2011:
    Prezes Sergio Marchione ukrywa przed światem fakt, że Fiat’a ratują od bankructwa polscy, brazylijscy i tureccy pracownicy.
    Jednak przyznaje, że najbardziej wydajni, najlepsi i najtańsi są Polacy.

    Oto dane ujawnione przez angielski portal biznesowy:

    Wydajność:

    Włoski pracownik wyprodukował średnio 30 samochodów rocznie , w porównaniu z prawie 100 wykonanych przez polskiego pracownika.

    Koszty pracy

    Oprócz niższej wydajności, włoski pracownicy kosztują 27,69 euro za godzinę, natomiast tylko 7,52 euro kosztuje godzina pracy pracownika Fiat Auto Poland !

    Włosi mają 30% wydajności Polaków , a zarabiają 368,2% tego co Polacy…
    (rok 2011).
    Mimo to:
    Produkcja miejskiego modelu Panda wraca do słonecznej Italii. Powodem nie są wcale chłodne kalkulacje zysków, a solidarność z własnym krajem. Decyzja o produkcji nowej wersji modelu Panda we Włoszech zamiast w Polsce nie miała sensu ekonomicznego ani przemysłowego – stwierdził szef Fiata Sergio Marchionne…

  582. @Ryba
    Pewnie przeczytałeś poruszający wywiad Justyny Kowalczyk we wczorajszej GW.
    Po przeczytaniu pomyślałem, że Agnieszka Radwańska wybrała najzdrowszą dla siebie drogę do pieniędzy. Poruszanie się w ósemce najlepszych, to stały dochód z turniejów WTA, meczów pokazowych, z funkcji wieszaka reklamowego globalnych marek.
    Po kiego pakować bicepsy, robić z siebie chłopa?

    A weź Kubicę – nie może się jakoś odnaleźć.
    Nadal sypia przy zapalonym świetle?!
    Janowiczowi do kryzysu psychicznego, wystarczył skok do trzeciej dwudziestki ATP.
    Uważaj na siebie, ‘Rybo’ i dawaj znać.

  583. W zwiazku z tzw. wydajnoscia polecam:
    „Niemiec pracujący w fabryce akcesoriów biurowych pod Hamburgiem wyprodukuje w ciągu godziny 100 długopisów. Polak, pracujący w należącej do tego samego właściciela fabryce akcesoriów biurowych pod Warszawą, wyprodukuje w ciągu godziny 200 długopisów. Zgadnij czyja praca jest bardziej „wydajna”?

    Surowe statystyki mówią, że wydajność pracy w Polsce mierzona wartością PKB w cenach stałych na przepracowaną godzinę w 2012 roku była aż o 67,7 proc. niższa niż średnia dla Unii Europejskiej. W tym miejscu należy jednak wyraźnie podkreślić – nie oznacza to wcale, że Polacy są leniwi lub wkładają w pracę mniej wysiłku, jak sugerują co niektórzy publicyści mediów establishmentowych. Słynną „wydajność” pracy mierzy się bowiem przez pryzmat wartości pieniężnej danej czynności czy usługi, która zasili PKB danego kraju. Odwołując się do przykładu – wspomniany Niemiec z fabryki pod Hamburgiem wyprodukuje w ciągu godziny 100 długopisów. Każdy z nich jest w Niemczech warty 1 euro, tj. równowartość około 4,20 zł. To znaczy, że w ciągu tylko jednej godziny pracy niemiecki robotnik jest w stanie powiększyć PKB swojego kraju o 100 euro (tj. ok. 420 zł). Polski robotnik spod Warszawy jest w tym samym czasie wyprodukować, aż 200 długopisów. Problem w tym, że każdy z nich jest w naszym kraju warty tylko 0,80 zł, a to oznacza, że jego „wydajność” pracy mierzona wartością dodaną PKB wnosi tylko 160 zł na godzinę….”

    http://niewygodne.info.pl/artykul/00602-niska-wydajnosc-pracy-polakow-to-mit.htm

  584. Fidelio

    A coś Ty się przyczepił do „Putina – drapieżnika”. Publicystyka ma swoje prawa – równiez prawo do przerysowań.
    Nie sądzę by Michalski się samocenzurował z uwagi na mecenasa. Akurat środowisko Krytyki za Putinem nie przepada choć skrępowane polityczną poprawnością nie potrafi do końca przekonująco tej niechęci uzasadnić.

    Zresztą nie ma o czym mówić, bo felieton dotyczy zupełnie innego problemu.

    Pozdrawiam

  585. TJ

    Zwykle by uniknąć niewygodnej dyskusji – w tym przypadku o fatalnej zdaniem Michalskiego kondycji politycznej polskiej klasy średniej rodzonej w bólach 25 lat temu – uciekasz w rozważania metodologiczno – stylistyczne.

    Nie pozostaje mi więc nic innego jak przypomnienie, że mówimy o felietonie czyli dość formalnie i merytorycznie luźnym (luzackim), osobistym gatunku publicystyki. To nie rozprawa naukowa.
    To asumpt do dyskusji.

    Pozdrawiam

  586. Okazuje się, że Polacy w tym zestawieniu są wice-liderami Unii Europejskiej. W 2012 roku statystyczny Polak spędził w pracy 1929 godzin. Dla porównania – statystyczny Brytyjczyk w pracy spędził 1654 godziny, Francuz – 1479 godzin, Niemiec – 1397 godzin, a Holender jedynie 1381 godzin.
    ============

    Im mniej się pracuje, tym więcej zarabia?
    W przypadku posłów się sprawdza…….

    Panie Falicz.
    Co się w ciągu tych ostatnich kilku lat stało, że zaczynamy mieć podobne poglądy?
    Jeszcze tylko kwestia PiS, a nie będzie różnic……

  587. stasieku,
    na wczorajszy mecz Murraya z Monfilsem trzeba spojrzeć bardziej wnikliwie, wczuwając się najogólniej mówiąc w stan zdrowia obu tenisistów, z których każdy zrobił wszystko, by wygrać. To nie chodzi tylko o kasę, która stoi za wygraną, to są w końcu profesjonaliści, którym w odpowiednim czasie wpojono tajniki zawodowego podejścia do tego co robią. Każdy, kto wychodzi na kort może być spięty, może mieć gorszy dzień, może przechodzić załamanie formy, odczuwać skutki rekonwalescencji, być pod różnorakiej natury presją, od której nie może się uwolnić. Nie mniej jednak każdy wychodzi z mniej lub bardziej zakorzenionym w psychice przeświadczeniem, że może dzisiaj wygrać. Pozbawieni ambicji nie mają tam czego szukać. To widać było wczoraj jak na dłoni w przypadku D. Ferrera w pojedynku z R. Nadalem. David przegrał, ale walczył do końca jak lew, a Rafa zapłacił za wygraną dość wysoką cenę. Zwycięstwo nie było łatwe i wymagało ogromnego nakładu sił, Rafa został zmuszony do gry na najwyższych obrotach i oby mu tych sił nie zabrakło w najbliższych dniach.

    Wracając do Murraya i Monfilsa, nie można zapominać, że obaj mieli ostatnio kłopoty ze zdrowiem i przymusowe długie przerwy w treningach. Skutki tych kontuzji dają o sobie teraz znać. Murraya kryzys dopadł w 3 i 4 secie, w których Monfils dał z siebie wszystko. Do tego stopnia, że nie mógł się prawie ruszać w decydującym 5. secie. Tak bywa, że jeszcze byś chciał, a już nie możesz… Na tym też polega piękno sportu, niestety. Chcemy widzieć tylko jego blaski, niechętnym okiem spoglądamy na cienie.

    PS
    Aby oddzielić sport od polityki. Nie przypominam sobie, bym ostatnio pisał o Kaczyńskim i Tusku w kontekście prymatu jednego nad drugim. Niepotrzebnie ten temat wywołujesz. Dlatego niepotrzebnie, że tu nie ma wiarygodnej miarki, którą można przyłożyć i na podstawie pomiaru wydać osąd i w moim rozumieniu polityki nie zawsze ten, który wygrywa plebiscyty okazuje się ‚lepszym’ politykiem. Może jest skuteczniejszym, ale na pewno nie lepszym. Skuteczność plebiscytowa wiąże się natomiast ze schlebianiem bardziej powszechnym gustom, przymilaniem się, wdzięczeniem, rozdawnictwem tanich obietnic i nic ponadto. Polska polityka przesiąknięta jest od samego przełomu 1989 urazami, fobiami, nieufnością, nadwrażliwością społeczną, której podsycaniem media żywią się jak wesz krwią, co w konsekwencji wpływa na hodowanie i ugruntowywanie oczekiwanych społecznych reakcji oraz konserwowanie istniejących w społeczeństwie podziałów. Społeczeństwo polskie, jak większość społeczeństw ery masowego ogłupiania, to taka sfora podwórkowych piesków, które często nie wiedzą, że są tresowane przez polityków-kukiełki, stojące za nimi rozmaite grupy interesów i sprzyjające im media. Oczywiście, nic nie odbywa się tu za darmo. Komentując politykę nie należy o tym zapominać, podobnie otwierając dowolną gazetę trzeba mieć tego świadomość. Uzależnienie od jakiejś gazety, programu TV, portalu internetowego, przywiązanie społecznego pieska do określonego dziennikarza lub komentatora, nadmierna ufność w prawdziwość i rzetelność ich przekazów najczęściej jest pierwszym widocznym efektem skutecznie prowadzonej tresury. To nie prawda, że ludzie nie maja poglądów, ale prawdą też jest, że są one kształtowane w programowy i coraz mniej subtelny sposób. Mówmy do siebie, przestańmy na siebie szczekać, bo ktoś się z tego szczekania bardzo raduje.

  588. Panie Feliksie,

    To w zwiazku z ta Szwecja co Pan pisze czy dadza sobie rade z 6-scio godzinnym dniem pracy.

    3 lata temu napisalem u Wyznikiewicza I wciaz pieknie pasuje do uzasadnienia koniecznosci dluzszej pracy 🙂

    „…Socjolog z uniwersytetu w Uppsali dr Roland Paulsen (który już wcześniej włożył kij w mrowisko wydając książkę „Społeczeństwo pracy”) pyta, jaki jest cel pracy przez 8 godzin, dzień po dniu, do późnej starości? Od lat 30. minionego wieku produktywność wzrosła pięciokrotnie, pojawiły się rewolucyjne technologie, a zapotrzebowanie na pracę nie zmalało.

    Pracujemy na dobra, których naprawdę nie potrzebujemy. I to jest stosunkowo nowe zjawisko w rozwoju ludzkości. Dawniej człowiek przestawał pracować, kiedy zaspokajał swoje potrzeby. Moralność pracy zrodziła się wraz z Lutrem i rewolucją przemysłową. Praca stała się swego rodzaju religią. Paulsen powołuje się na Arystotelesa i Platona, którzy uważali, że praca ogłupia, i cytuje młodego Karola Marksa, który obiecywał, że w przyszłości będziemy jedynie łowili ryby, kochali się i czytali książki. Są bowiem w życiu inne wartości niż tylko praca, podkreśla. Nawołujących do wydłużenia okresu pracy nazywa demagogami.

    Praca, według Paulsena, powoduje jedynie utrwalenie obecnych struktur władzy. Na szczycie pełno jest niepotrzebnych, lecz dobrze opłacanych stanowisk, w tym zwłaszcza w polityce. Gdyby w amerykańskim Kongresie było tylu deputowanych co w szwedzkim Riksdagu, licząc proporcjonalnie do liczby ludności obu państw, to musiałoby ich być kilkanaście tysięcy. Ci, którzy zarabiają najwięcej, najmniej przyczyniają się do wzrostu dobrobytu. Socjolog z Uppsali proponuje rozgonić to towarzystwo, w tym także socjologów, którzy za pieniędze podatników prowadzą niepotrzebne badania.

  589. @TJ, 12:37
    Ale się świetnie czyta, hę?
    Powtarzam, że na starość niewiele się dowiaduję o świecie z felietonów.
    Nawet poważne publikacje powtarzają banały, czytam kiwam głową, nic nowego – myślę i… zapominam.
    Dlatego lubię czytać autorów „charakterystycznych”, niebanalnych.

    Potęga blogu En passant polega, oprócz firmy Daniel Passent, na różnorodności opinii.
    Często tutaj, dowiedziałem się czegoś nowego.

    A teraz spóźniona polemika, piszesz:
    ”Najpopularniejszy mem, to – pieniądze, które idą z Unii do Polski natychmiast wracają do krajów unijnych, najwięcej do Niemiec. Powiedzonko to ma wskazywać na jawne oszustwo i przekręt jaki jest pomoc unijna – pieniądze natychmiast wywędrowują z kraju, Polska nic z tego nie ma, zarabiają zagraniczne firmy na zamówieniach.”

    Nie odnoszę się do fragmentu „najpopularniejszy mem”, nie wiem czy to mem, czy „pogaj”, czy coś innego.
    Jeśli zajrzymy do różnych źródeł, to ten strumień zwrotny jest szacowany w okolicach 60-70%.
    Nie widzę w tym nic zdrożnego, sam dostawałem zapłatę od firm zaczepionych o fundusze unijne i rok w rok odprowadzałem CIT, PIT, ZUS do państwa, ale także 1,5 mln GBP dywidendy do matki w W.Brytanii.
    Aby nie mieć wyrzutów sumienia, kilkakrotnie (20lat) obliczałem saldo mojej działalności.
    Było korzystne dla Polski. W niektórych latach b. korzystne, co nie oznacza, że Brytyjczycy tracili. Na tym polega biznes. Obie strony muszą w bilansie iluś tam lat (to zależy, nie ma miejsca na wykład) zyskiwać.
    Dlatego stabilizacja polityczna i legislacyjna jest tak ważna przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych

    W prasie czytam czasami, że dostawcy zachodni sztucznie zaniżają ceny swoich wyrobów/usług dla córek w Polsce, aby korzystać z mniejszego obciążenia CIT w Polsce (19% w Polsce, za moich czasów w W.Bryt. było 32%), a zwiększony sztucznie zysk po opodatkowaniu, inkasować u siebie w dywidendzie.
    Otóż NIE! To jest zabronione w UE! Są jakieś ciała, które badają rynek, oceniają realizm cen fabrycznych i karzą cwaniaków.
    Tak mi powiedział CEO w 2009 roku i nie mam powodu mu nie wierzyć. Zresztą GDYBY, to przecież mogli w spółce polskiej stosować ceny specjalne.
    Niemcy, Czechy, Polska, itd. – mieliśmy ten sam cennik. A fabryki też były w innych krajach UE. Ich cennik tez obowiązywał wszystkich. Never mind local CIT!
    Nara

  590. @KZP
    „A coś Ty się przyczepił do „Putina – drapieżnika”. Publicystyka ma swoje prawa – równiez prawo do przerysowań.”

    Bo to konstrukt Michalskiego, a nie Korwina. Nie zgodzę się, że to tylko przerysowanie, to raczej wypaczenie całej sytuacji. Akurat w tej sprawie Korwin odciął się od bezrozumnego czczenia narzuconej przez mainstream wersji wydarzeń. On jeden właśnie nie czcił tylko pozwolił sobie na trzeźwą ocenę sytuacji. Michalski przedstawia to zupełnie odwrotnie, widocznie ma ku temu jakieś powody.

  591. wiesiek59
    5 czerwca o godz. 13:11

    Panie Falicz.
    Co się w ciągu tych ostatnich kilku lat stało, że zaczynamy mieć podobne poglądy?
    Jeszcze tylko kwestia PiS, a nie będzie różnic……”

    Tez tak mysle I z przyjemnoscia czytam ciekawe tematy przez Pana wrzucane.
    Niekoniecznie sie zgadzam ale nie dlatego je Pan przeciez wrzuca, zgaduje – by przygwozdzic argumentem ale –
    Po to by podyskutowac.

    ja tez tak robie czesto gesto.

    Co do PiS-u – to jedyna partia , ktora moze odsunac od wladzy PO.
    I to narazie musi wystarczyc…

  592. stasieku
    5 czerwca o godz. 13:34

    Jak to się ma do opisywanej ostatnio „optymalizacji podatkowej” Amazon?
    W efekcie, nie płacili podatków……
    Nasz Fiat również przez długie lata stosował podobne sztuczki.

    Koszty krajowe, zyski firmowe, to nie jest sposób by ludziom żyło sie lepiej……

  593. @kadett, 13:27 napisał m. innymi:

    ”Nie przypominam sobie, bym ostatnio pisał o Kaczyńskim i Tusku w kontekście prymatu jednego nad drugim. Niepotrzebnie ten temat wywołujesz. Dlatego niepotrzebnie, że tu nie ma wiarygodnej miarki, którą można przyłożyć i na podstawie pomiaru wydać osąd i w moim rozumieniu polityki nie zawsze ten, który wygrywa plebiscyty okazuje się ‘lepszym’ politykiem.”

    ‘kadett’cie’, na Boga! Miarką jest 8 sukces wyborczy! To nie plebiscyt, jakaś próbka z 1000 wywiadów telefonicznych!
    W polityce wszyscy obiecują, a publika rozlicza z procentowej realizacji tychże obietnic. Kaczyński coś mówił o 3 mln mieszkań, teraz rozdaje wirtualne miliardy – ‘kadett’cie’ zlituj się, nie idź tą drogą!

    Donald Tusk jest często nielubianym z różnych przyczyn politykiem, autentycznym liderem, który wkurza, jak każdy lider w anarchistycznej, antypaństwowej genetycznie Polsce.
    Pogaj w rodzaju „ten szef to kretyn, ja jestem gościu, zap….am, a on gruchy obija i tylko bierze kasę” towarzyszy nam od przedszkola prawie.

    W części tenisowej, zwierzę Ci się, że chcę, aby Nadal zaczął przegrywać. To straszny wojownik i do tego bierze wszystko. Zgadzam się, że David walczył jak lew, ale – jak prawie zawsze…

    Czekamy na półfinały, oglądam powtórki z otwartym laptopem.
    Nara

  594. @wiesiek59, 13:51
    Na pewno są niechlubne przypadki.
    Termin „optymalizacja podatkowa” nabrał cech pejoratywnych w Polsce dla celów politycznych, unijnosceptycznych.
    Sam używasz go z niesmakiem.
    Ja całe zawodowe życie „optymalizowałem procesy wieloparametrowe” i inaczej oceniam optymalizatorów, jeśli nie łamią prawa.
    A więc domagajmy się zmian prawa, jeśli dopuszcza oszustwa.
    Ponieważ nie sposób skodyfikować każde pierdnięcie, domagajmy się sprawnych, kompetentnych sądów.

    Sprawa ulg podatkowych, sciągających inwestycje bezpośrednie, szczególnie „green-fieldy”, są ciągle na agendzie unijnej.
    Fiat, Fiatem ale raje podatkowe, dramatycznie różny CIT w krajach UE – to jest ból głowy.

    A zauważyłeś ‘wieśku59’ specjalną obecność p. Hollande’a w Warszawie? Cos otwierał z Bronkiem, ale jakoś cicho.
    Czy to kwestia okrętów desantowych mistral?

    Pozdrowienia

  595. wiesiek59
    5 czerwca o godz. 12:56
    Andrzej Falicz
    5 czerwca o godz. 12:43

    Lider wolnego rynku ma gospodarkę sterowaną.
    Poprzez kwoty importowe, obostrzenia handlowe, cła, standardy, można osiągnąć całkiem sporo. Otwiera się jedynie rynek amerykański wówczas, gdy jest to korzystne- ma przewagę nad konkurencją.

    Mój komentarz
    Wieśku, a japońskie auta, które zalewają rynek amerykański, Detroit zbankrutowane, to co? To nie konkurencja wpuszczona do USA?

    Oceniasz stan rzeczy dwuwartościowo, jedne sprawy wybielasz, drugie przeczerniasz, jedne pomniejszasz lub pomijasz, inne wylbrzymiasz i nadajesz centralne znaczenie. Często z nie bardzo do siebie pasujących fragmentów budujesz całość.
    Pzdr, TJ

  596. Andrzej Falicz,
    coraz częściej kontakt z tym blogiem wywołuje u mnie ogólniejszej natury nieodparte wrażenie, że oto oglądam po raz kolejny film typu „Planeta małp”, w którym jedne małpy chcą te drugie (jakoby mniej człekokształtne) zapędzić do jakiegoś dobrze strzeżonego rezerwatu, nie przebierając w środkach.

    Gdy czytam kolejne wpisy o szkodliwości Kościoła katolickiego, o niebywałej szkodliwości społecznej PiS i mściwej, nieludzkiej naturze Kaczyńskiego, o potrzebie jeszcze większej tolerancji dla tęczowego plastikowego totemu postępowców, który obrażać może co najwyżej moje poczucie estetyki, o wyższości cywilizacyjnej Anny Grodzkiej nad Krzysztofem B. Bęgowskim, o jasności i krystalicznej czystości intencji politycznej Tuska, o jego wyjątkowym patriotyzmie, o nowoczesności PO, o niebywałym postępie jaki dokonał się za ich rządów oraz o bezeceństwie i faryzeizmie Kaczorów, o całkowicie straconych dla Polski kilkunastomięsięcznych rządach PiS, o faszyście Kaczyńskim, o duszeniu się błazna z Biłgoraju i tych, co do niego się przylepili w oparach polskiego obskurantyzmu, o bohaterstwie generała JW – zbawiciela Polski, o wyjaśnionej do końca tragedii smoleńskiej, o dalszej potrzebie zadlużania Polski, by ludziom tu i tera żyło się lepiej i nie zabrakło ciepłej wody w kranach, bo prąd dociera z przerwami, o szczerości „sorry, ale taki mamy klimat”, to raz po raz wybucham szczerym śmiechem, czego i Panu życzę. Nieuleczalność i stereotypowość pewnych zachowań jest więcej niż oczywista.

  597. Cóż za koincydencja, Polityka sugeruje nam test na antysemickość, z kolei guardian daje tekst o odradzającej się w Polsce tradycji semickiej:
    http://www.theguardian.com/commentisfree/audio/2013/jun/05/sounds-jewish-podcast-poland

  598. Ale jaja zablokowali komentarze do powyższego artykułu, chyba dyskusja im się nie spodobała na temat relacji semicko-niemiecko-polskich. Pierwszy raz coś takiego widzę w Guardianie.

  599. Dyskusja była bardzo ciekawa bo zeszła na ciekawe zjawisko unikania słowa „Niemcy” w kontekście Holocaustu.

  600. stasieku
    5 czerwca o godz. 13:34

    Mój komentarz jednym ciągiem
    Jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy unijnych w kraju, to oczywiście lepiej by było, gdyby zamówienia, zlecenia dokonane na bazie tych funduszy trafiały do firm krajowych.
    Jak na razie, zlecenia takie są objęte przetargami, a do przetargów mają prawo stawać firmy z całej Unii. W tym życzeniu, by pieniądze „nie wracały” do starych krajów Unii jest zawarta w podtekście sugestia, by polski rząd lepiej się starał, jakoś tak kierował projektami i zamówieniami, by wszystkie trafiały do krajowych firm, marzenie będące echem gospodarki nakazowo rozdzielczej i odbiciem wybranych, wyselekcjonowanych przykładów ze starych krajów unijnych, które to przykłady mają pokazać, że można.
    A zatem rząd nic nie robi, bo można, a oni siedzą i tylko się gapią, pewnie pod stołem biorą i z tego się utrzymują. Całe teorie klasowe z tego budują blogowi geopolitycy, entuzjaści żwawszego okiełznania Unii, zarzucenia chomąt i ściągnięcia lejców, bo przecież to takie łatwe.

    Uproszczona argumentacja jest zawsze bardziej chwytliwa i popularna, niż dyskusja trzymająca się meritum problemu.
    Pzdr, TJ

  601. TJ
    5 czerwca o godz. 14:11

    Japonia jest jak czytałem, rynkiem jeszcze bardziej zamkniętym na import towarów przetworzonych, niż USA.
    Co dała w zamian za otwarcie rynku na elektronikę, samochody?
    Umowy handlowe dość precyzyjnie określają rachunki zysków i strat…..

    Na ogół, negocjowany jest pakiet- wszystko, albo nic.

    Nie chce mi się po raz enty szukać tabeli pozataryfowych instrumentów ograniczających import, bądź eksport.
    O zakresie takich działań decydują politycy.
    Przedsiębiorcy zaś od wieków omijaja takie praktyki.
    Szmugiel to stara profesja…….

  602. stasieku,
    coś Ci powiem. Była taka partia. Zjednoczona. Rządziła Polską od zjednoczenia w 1948 (faktycznie zaś likwidacji tej, z którą się zjednoczyła) do 1989. 41 lat Polską rządziła, najlepiej jak umiała. Zastała Polskę zrujnowaną, a zostawiła zabetonowaną, budowała fabryki, potem fabryki domów, zlikwidowała analfabetyzm i wszawicę, wytępiła gruźlicę i stonkę, skonsolidowała grunty orne, zostawiając część nieskonsolidowaną, żeby Polaków jakoś dało się wyżywić, wszystko organizowała, o wszystko dbała po gospodarsku, tylko nie umiała zapewnić dostawy odpowiedniej ilości napojów w dni upalne i sznurka do snopowiązałek, ale nie tylko to jej wybaczało wdzięczne społeczeństwo.

    Cieszyła się ta partia tak ogromnym powodzeniem wśród Polaków, że głosowało na nią niezmiennie ponad 99% wyborców. Dzisiaj mało kto chce się przyznać, że kiedykolwiek na nią głosował, nie mówiąc już o przyznaniu sie do szeregowego w niej członkostwa. Dzisiaj po prostu wstyd się do tego przyznać. Daleko jeszcze PO do Zjednoczonej, ale z drugiej strony to i może nie tak daleko znowu…

  603. @TJ
    „eśli chodzi o wykorzystanie funduszy unijnych w kraju, to oczywiście lepiej by było, gdyby zamówienia, zlecenia dokonane na bazie tych funduszy trafiały do firm krajowych.”

    No i co z tego, że do nich trafią, absurdalne prawo przetargowe prowadzi potem do takich patologii:
    https://twitter.com/rafalhirsch/status/474185727434317824

    No i potem seria bankructw firm budowlanych tak jak przed euro 2012.

  604. stasieku
    5 czerwca o godz. 14:08

    Jedyna nadzieja w postępującej integracji i UJEDNOLICANIU Prawa…….
    Korporacje globalne mają wielką przewagę nad firmami lokalnymi.
    Efekt skali, dobrzy prawnicy i lobbyści, prawo umożliwiające minimalizację kosztów własnych.

    Co Hollande może sprzedać?
    Śmigłowce, systemy OPL, okręty podwodne, elektrownie atomowe.
    Ewentualnie, namawiać do zwiększenia kontyngentu polskiego w toczonych obecnie przez Francuzów wojnach o utrzymanie kontroli nad surowcami w Afryce.

    Minstrale to byłby dla nas kwiatek do kożucha.
    Szczególnie na tak małym akwenie jak Bałtyk.
    No, chyba że szykujemy jakiś korpus ekspedycyjny…..

  605. Tomasz Lis wśród odznaczonych przez prezydenta Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski dziennikarzy „zasłużonych dla wolności słowa”.
    To nie dziwi, bo redaktora Lisa, oprócz zmiłowania do wolności słowa, charakteryzuje również wielka kultura tego słowa:

    https://www.youtube.com/watch?v=WVzoocILgz4&feature=kp