Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.05.2014
czwartek

Ciszej nad tą trumną

29 maja 2014, czwartek,

Z okazji pogrzebu generała Wojciecha Jaruzelskiego padło wiele niepotrzebnych i niemądrych słów. Pal sześć, gdy mówi to uczennica czy polityczny oryginał, ale dziennikarz poważnej gazety? Tomasz Pietryga w przeddzień pogrzebu pisał w „Rzeczpospolitej”: „Gdy za 10, 20 lat młodzi ludzie będą uczyć się historii lub podczas wycieczki szkolnej staną nad grobem generała, może któryś z nich zapyta: to właściwie jak było? Katyń, władza przywieziona na sowieckich czołgach, eksterminacja przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego, Marzec ’68, Wybrzeże ’70, stan wojenny, krew, ból, zniszczone życiorysy. Skąd więc Powązki dla człowieka, który był uosobieniem tych czasów?”.

W odpowiedzi na tak jednostronną wersję historii można by przedstawić wersję odwrotną, równie tendencyjną i propagandową: polski Szczecin i Wrocław, reforma rolna (oczywiście ani słowa o kolektywizacji), likwidacja analfabetyzmu, odbudowa Warszawy i innych miast, rewolucja przemysłowa (bez zeszytów w kratkę), dziesiąta gospodarka na świecie (i wielogodzinne kolejki), przemysł stoczniowy, awans milionów ludzi ze wsi do miast, polska szkoła filmowa, Lutosławski, Penderecki itd. itp. Można by stawać do tej propagandowej licytacji – tylko po co?

General Jaruzelski jest uosobieniem tamtych czasów, tylko nie były to takie czasy, jak je opisują propagandyści. Po II wojnie światowej Polska była krajem o ograniczonej suwerenności i inna być nie mogła, taki był rezultat wojny i polityki sprzymierzonych.

Władze Polski były przywiezione na sowieckich czołgach i miały bardzo wąskie pole manewru. Wystarczy wspomnieć los Janosa Kadara, Imre Nagya czy Dubczeka, żeby wiedzieć, jak ciasne były ramy, w których poruszali się Gomułka, Gierek, Kania, Jaruzelski. Ich politykę możemy oceniać tylko na tle ówczesnych możliwości państwa satelickiego. Czy je wykorzystali w maksymalnym stopniu, czy też jeszcze je zawężali? Były w tamtych czasach karty jasne, jak październik ’56 czy doprowadzenie – po latach od zakończenia wojny – do uznania przez RFN polskich granic. I karty ciemne, jak Marzec ’68, czy wręcz tragiczne, jak Grudzień ’70. Były też wydarzenia, których nie sposób oceniać jednoznacznie – jak stan wojenny. Tylko ten, kto rozumie, jak skomplikowane to były okoliczności, jest w stanie ocenić ówczesnych protagonistów.

Strońmy więc od nachalnej propagandy. Wojciech Jaruzelski jest uosobieniem polskiego dramatu – pomiędzy zbuntowanym w imię wolności społeczeństwem a czyhającym na tę wolność imperium. Wraz z nim odchodzą polskie dylematy po II wojnie. Dzisiaj jest wielu mądrych po szkodzie. Wtedy było ich jak na lekarstwo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 643

Dodaj komentarz »
  1. Jaruzelski powienien być pochowany pod murem kremlowskim. Tam miałby pogrzeb wśród przyjaciól, i taki pochówek.

    Służył ZŁEJ SPRAWIE, i to za pośrednictwem aparatu ucisku, maszyny indoktrynacji i zniewolenia, jakim było LWP.

    Niech spoczywa w spokoju, ale nich nie wraca zza grobu.

  2. JAk rozumiem, sporo naszych polityków pochowanych powinno być tam, gdzie służyli czyimś interesom……
    Krypty pod Bazyliką św. Piotra?
    Arlington?
    Zasługi dla Polski takiej, jaka w danym momencie historii była możliwa, nie będą brane pod uwagę?
    Piątorzędny garnitur polityków i gówniarze urobieni przez media i IPN, będą Katonami.

    Jest to możliwe jedynie w czasach, gdy odwaga staniała o honor i refleksja zmarniały doszczętnie.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. „Miał armię za ciemnogród, zwalczał Żołnierzy Wyklętych. Niech go pochowają wśród żołnierzy sowieckich. Nie chcę gdybać, ale nie jestem pewien, czy ten kondukt żałobny zostanie z godnością odprowadzony. To wszystko jest niepotrzebne. To montowanie kolejnego elementu niezgody narodowej. Ten człowiek miał na rękach krew. Miał większe zasługi w zwalczaniu podziemia niepodległościowego po wojnie niż zasługi frontowe. Bo te są mizerne, niezauważalne. Jaruzelski jest wynoszony na piedestał głównie głosami jego kombatantów jeszcze z okresu II wojny światowej i zwalczania podziemia. Ludzie wywodzący się z ich rodzin teraz podtrzymują opinie o nim. Niech go sami pochowają wśród żołnierzy sowieckich na Ochocie i niech tam oddają mu hołd. Tam będzie leżał naprawdę wśród swoich. On nic nie zrozumiał! On był ostatni, był daleko w tyle za Gorbaczowem w poparciu dla zmian w Polsce. Gdy analizuje się dokumenty i relacje z tamtego czasu, to widać, że Gorbaczow cały czas naciskał na Jaruzelskiego, żeby poszerzał swobody w kraju i demokratyzował życie społeczne. To był jeden z ostatnich mundurowych dyktatorów tej części Europy, który schodził ze sceny z takim oporem. A schodził dlatego, że już nie było odwrotu i nie było kim straszyć narodu. Gdyby był tylko cień szansy, żeby wciąż trzymać za twarz współrodaków, to Jaruzelski razem z Kiszczakiem nadal dzierżyliby władzę. Przecież on wręcz ubóstwiał ZSRR, a kadrą armii manipulował, dopuszczając się fałszerstw. On wspólnie z Kiszczakiem miał armię za ciemnogród, który był wypychany przeciw własnym obywatelom. Dziś ktoś taki będzie z honorami odprowadzany na Powązki. Ilu ludzi nadal nie może odnaleźć swoich bliskich? Przecież Jaruzelski brał w tym udział, zwalczał Żołnierzy Wyklętych.”

  5. Pisze Gospodarz: „Strońmy więc od nachalnej propagandy”

    No tak, ale nachalna propaganda od nas nie stroni.

    Może dlatego w wielu komentarzach dotyczących historii, również na tym blogu, czuję pewien dramat.
    Piszący krzyczą nieomal: „Ludzie, ale to nieprawda, tak nie było, to kłamstwa”.

    Propaganda, ta cała demagogia, tzw narracja historyczna intelektualnie, emocjonalnie gwałci. Niszczy, fałszuje biografie całych pokoleń, podcina ich korzenie. Zohydza ludziom ich własne życie. Zmusza do zakłamań.
    To jest Orwell.

    Trzeba mieć zdrowie, silną konstrukcję psychiczną, żeby się nie dać w to wciągnąć, omotać, zawikłać.

    Pzdro

  6. Przy calym szacunku „do polskich dramatow”.
    Dramat Jaruzelskiego stojacego na szczycie calego aparatu przemocy, ktory wbrew woli wiekszosci Polakow narzucal na nas decyzje Moskwy jest dosyc unikalnym …dramatem.

    Dramat oslodzony dwoma orderami imienia Lenina, do przyjecia ktorych byl …dramatycznie zmuszony.
    Otoz Jaruzelski podjal …dramatyczna decyzje zyciowa by robic jak najwieksza kariere w pod sowiecka kuratela – inni dramatycznie podjeli decyzje by z tym system kosztem osobistym I calego zycia – sie nie zgadzac.

    Nie mieszajmy tych dramatow bo wyjdzie groteska.

    Cala komunistyczna polska wierchuszka znowu tak na codzien nie zyla w dramatycznych warunkach, nie placila „wysokiej ceny” za swoje decyzje – wrecz przeciwnie… czerpala konkretne korzysci ze swojej pozycji na czubku piramidy.

    Dramat to przezywali ci co spedzili lata w pierdlach komunistycznych, ci ktorym zlamano zycie i kariery i ci, ktorych system zmusil do emigracji.

    Ci jezdzacy czajkami i zaopatrujacy sie w sklepach z firankami dramaty to mieli ale glownie czy pojechac do Soczi czy do Bulgarii.

    Jaruzelski oddal wladze bo MUSIAL – zmusila go do tego sytuacja geopolityczna.
    To nie byl jego plan – on przegral.

    A reszte swojego dramatu dozyl w eleganckiej willi z ochrona i specjalna opieka lekarska.

  7. Taka analogia mi sie nasunęła……

    Czy generał „flaszka” Głódź podał sie do dymisji w proteście przeciwko atakowi na Irak?
    Jako katolik, zgodnie z wiara i wytycznymi Wojtyły chyba powinien?
    Dlaczego wbrew nakazom wiary i postawie przełożonego tego nie wykonał?

    Dlaczego nie podał się do dymisji Jaruzelski?
    Z podobnych przyczyn?
    Chęci kariery, wiary w to co robi, uznania konieczności swoich posunięć?

    Dwaj generałowie uczestniczący w dzianiu się historii…..

  8. Andrzej Falicz
    29 maja o godz. 23:59

    Ostatnim wierzącym w komunizm był może Bierut.
    Potem to już chyba jedynie koniunkturaliści…….
    Choć ani Gomułce ani Gierkowi nie odmówisz chyba służenia Polsce?
    Niespecjalnie sie na tym dorobili.
    Siermiężne profity,,,,,,

  9. przeniesione z „Chamstwo czy poglady”?

    dlaczego czerwony zdrajca Jaruzelski nie bedzie mial takiego pochowku, jaki mieli zabijani przez jego towarzyszy polscy patrioci?

    „Józef Franczak został zastrzelony 21 października 1963 r. o godzinie 15:40. W nocy, o 21:00, ciało „Lalka” przewieziono do Akademii Medycznej w Lublinie. Pochówku bezimiennego, podobnie jak w przypadku jego współtowarzyszy broni, służby dokonały potajemnie, na cmentarzu przy Unickiej. Cztery dni później, w nocy, rodzina wykopała jego nagie, pozbawione głowy ciało i dokonała godnego złożenia zwłok do grobu.” ;

    i tysiace innych w bezimiennych grobach?

  10. Zdaje się, że to nie Głódź wprowadzał stan wojenny, urządzał czystki w 1968 roku i wyprowadzał na ulice wojsko, żeby pacyfikować strajki.

    Głódź to kreatura, ale innejgo typu, wyrosła z innego gnoju.

  11. AF,
    „A reszte swojego dramatu dozyl w eleganckiej willi”…
    skonfiskowanej przez wladze ludowa pastwu Przedpelskim, TW Jaruzelski z rodzina mieszkal tam od 1971 roku.

  12. Kolejny raz brawo Panie Danielu , za zrozumienie ,spokój i trzeźwe odważne osądy
    Strasznie potrzebne jest to Polsce

  13. Dwie rzeczy.

    Po pierwsze
    byc moze wyjazd na stypendium do USA decydowal sie w lokalnym oddziale II kontywywiadu Ii to wystarczylo – zwlaszcza z opiekunem generalem..

    O wyborze glownego redaktora POLITYKI decydowalo KC – odpowiedni wydzial

    ale o pozycji glownodowodzacego armia PRL decydowala Moskwa – i co do tego nie ma zludzen.
    Trzeba bylo byc NAPRAWDE odpowiednim kandydatem i bardzo sie starac.

    Po drugie
    wciaz jest naduzywany argument osiagniec PRL-u.

    Cala niekomunistyczna Europa osiagnela bez wspanialego sowieckiego systemu conajmniej tyle samo jak nie z reguly WIECEJ!
    Od walki z analfabetyzmem, reformy rolnej do elektryfikacji czy opieki socjalnej.

    Z tego wynika, ze pewne trendy rozwojowe i postep NIE BYLY zalezne od systemu i Polska niczego nie zawdziecza sowietom i ich pomagierom – to wlasnie ten narzucony system spowodowal spowolnienie reformowania panstwa, zakresu wolnosci i zamoznosci.

    To wciaz naduzywany mit i chwyt – w stylu Gomulki chwalacego sie wzrostem ilosci telewizorow w PRL-u w stosunku do czasow …Sanacji.

  14. Nie, Panie Redkatorze. „Uosobieniem polskiego dranmatu” nie byli ci, ktorzy wstepowaki do poartii „bo inzcej nie mozna bylo”. Uosobieniem sa ci wszyscy, ktorzy jednak nie wstepowali, placac za to zlamana kariera, wyrzucaniem z pracy, wiezieniem czy lagrem. Bo tacy byli, Panie Redaktiorze, zapewniam Pana. Tacy byli w mojej najblizszej rodzinie. Niechaj nam nic Pan nie mowi i „dramacie Generala”.
    Zostawmy takie slowa jak „dramat” dla postaw bohaterskich, dla prawdziwych dramatow ludzi z charakterem, dla trudnych wyborow zyciowych wymagajacych wielkiego hartu ducha.
    Jestem gotow sie absiolutnie z Panem zgodzic, ze Jaruzelski mial skomplikowany i byc moze nawet skonfliktowany zyciorys, jestem gotow zgodzic sie z tym, ze zachowal sie przyzwoicie, gdy zmienil sie ustroj, jestem pelen szacunku dla Pana, Redaktorze, ze zdolal odnalezc sie w nowej rzeczywistosci i przejsc na „nasza strone”, ale ronic lez nad „dramatem” generala Jaruzelskiego nie zamierzam. Niech Mu ziemia lekka bedzie. Niechaj beda Mu wybaczone winy przez tych, ktorym zawinil i niech pamietamy, ze zachowal sie z wielka godnoscia, gdy odsunieto go od konfitur. Ale zachowajmy proporcje w ocenie Jego zycia i postepowania. Wybor nie jest pomiedzy nienawistnikami a epigonami Zmarlego.

  15. Lomatko! Zgadzam sie z Faliczem z 23:59!
    Oto do czego Pan dioprowadzil Kota na stare lata. Zadowolony? No wlasnie.

  16. wiesiek59 29 maja o godz. 23:43
    „JAk rozumiem, sporo naszych polityków pochowanych powinno być tam, gdzie służyli czyimś interesom……
    (…)
    Arlington?”

    I tak właśnie było. @wiesiek59 trafił jak ślepa kura ziarno.
    Człowiek, któremu Polska w wielkiej mierze zawdzięcza odzyskanie niepodlwgłości po rozbiorach został pogrzebany własnie na cmentarzu Arlington. Tak to bolszewicki ferwor wraca gryząc nas samych w niedouczony tyłek.

  17. „Wojciech Jaruzelski jest uosobieniem polskiego dramatu – pomiędzy zbuntowanym w imię wolności społeczeństwem a czyhającym na tę wolność imperium.”
    Gdyby Jaruzelski się nie podjął to jak rozumiem byłoby tylko gorzej. Gdyby podjął się np. tatuś pana Passenta też byłoby gorzej niż za Jaruzelskiego?
    Kolejny dramatycznie rozdarty?
    Łał, ileż to z tych komuchów-karierowiczów przeżywało dramaty! Torańska z nimi jeszcze zdążyła pogadać, wiemy, wiemy jakie to były dramaty.

  18. zza kałuży (1:32)

    „Człowiek, któremu Polska w wielkiej mierze zawdzięcza odzyskanie niepodlwgłości po rozbiorach został pogrzebany własnie na cmentarzu Arlington.”

    Przeniesli Go? Z kremlowskiego mauzoleum na Arlington?

    Calkiem slusznie, calkiem slusznie. Wielki to bowiem dla nas czlowiek byl. Jeden pobyt w Poroninie i bec. Wolna Polska. Kasztance pozostalo tylko ukontentowane popierdywanie wilensko-lwowskie.

    Jak sie troche pozniej okazalo, alec rozjechal bekarta przed uplywem 20-lecia. Tylko taki koniec nalezal sie leninowskiej tworczosci. Jak to mowi dzisiaj Petro Poroszenko: fair is fair. On chyba Krym na mysli ma..

  19. @Orteq 30 maja o godz. 2:04
    Doskonałe porównanie!
    Jaruzelski „dał” Polsce wolność identycznie jak Lenin.

    Przychodzą lewicowcy do bacy i chcą go namówić aby dał jakiś datek na partię:

    – Dałbyś baco konia?
    – A dołbym.
    – A dałbyś baco krówkę?
    – A dołbym.
    – A dałbyś baco owieczkę?
    – Ni dołbym.
    – A to czemu baco?
    – Bo mom.

  20. Jak to dobrze, ze wyjechałem i nie muszę się już nazywać Polakiem. Bo wstyd… za was, za wasza małostkowość, za kłamstwa, za tchórzostwo wtedy, a urojone bohaterstwo dziś.

  21. Najwienkszom tragedio sytuacji z Jaruzelskim jest fakt ze nienawistnicy nie rozumiejom dialektycznej sytacji gepolitycznej co sie wytworzyla po wojnie . Mielizmy bandy , niepokoje spoleczne I inne zjawiska co mogly zawarzyc na utracie niepodleglosci . Chwala Generalowi ze kierowal to bandom nienawistnikow co si e dumnie nazywa Polska .

  22. @zza

    Starenki ten baca. I skopany paskudnie. Jakie tam datki na partie. Tam chodzilo o danie krowy do kolchozu. Podczas gdy w posiadaniu byla koza tylko..

    Proponuje cos aktualniejszego

    Z PAMIĘTNIKA NIESZCZĘŚLIWEJ ŻONY….
    Dzień 1
    Dzisiaj była 25 rocznica naszego ślubu. Świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał.
    Dzień 2
    Zdzisław wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie!
    Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu? Dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac.
    Dzień 3
    Chyba mamy małżeński kryzys. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?!
    Dzień 4
    Podmieniłam Prozac na Viagre, nie zauważył… połknął… czekam niecierpliwie…
    Dzień 5
    Błogość! Absolutna błogość!
    Dzień 6
    Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle to robimy.
    Dzień 7
    Wszystko mu się kojarzy z jednym! Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne – wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.
    Dzień 8
    Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cała obolała.
    Dzień 9
    Nie miałam kiedy napisać…
    Dzień 10
    Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Czuje się kompletnie załamana. Żyję z kimś kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową.
    Dzień 11
    Żałuję, że nie jest homoseksualistą! Nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba – nawet już się sama nie myję. Na nic! Nie czuję się bezpieczna nawet kiedy ziewam… Zdzisław atakuje podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim ooo, przepraszam – chyba zabiję drania.
    Dzień 12
    Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego,na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.
    Dzień 13
    Podmieniłam Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy. Matko! Znów tu idzie!
    Dzień 14
    Prozac skutkuje! Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko kiedy podaje jedzenie lub piwo.

    Błogość! Absolutna błogość!

  23. Dobawka. Ostrzegalem zeby nie zaczynac

    – Jesteś dziewczyną z moich marzeń: piękna, dowcipna…
    – Chcesz mnie przelecieć?
    – I mądra…

  24. Ale odczepny sie od doopy. I wezmy za to co siem liczy. Na palcach zreszta

    Biega, krzyczy pan Hilary:
    „Gdzie podziały się dolary!?”
    Bowiem z racji stanowiska,
    Musi dbać, by koncern zyskał.
    A tymczasem forsy rzeka,
    Gdzieś na boki mu wycieka.
    Szuka zatem oszczędności,
    W Dystrybucji, w Księgowości.
    Budżet obciął już Ha-eR-om,
    Normy zwiększa Presellerom.
    Skraca produkcyjne linie,
    Zwęża ściany w magazynie.
    Likwiduje Dział Vendingu,
    Tnie etaty w Marketingu.
    Co się da centralizuje
    Albo też outsoursinguje.
    Już zamykać chce depoty,
    Już sprzedawać chce pół floty,
    Nagle – spojrzał do lusterka,
    Nie chce wierzyć, znowu zerka,
    I już wie, że zyski zżera
    Jego pensja menedżera…

  25. Zabawne, smutne… Większość tu piszących w pięciu, dziesięciu zdaniach wypowiada się jednoznacznie i stanowczo za albo przeciw. Że historia zawsze jest skomplikowana, niektórym do głowy w ogóle nie przychodzi do głowy. A wystarczyłoby poanalizować własne życiorysy. Jednak nie, najprościej być zaciekłym Katonem. Tak malowana przeszłość jest prosta jak konstrukcja cepa…

  26. Sucharek (0:10)

    „Głódź to kreatura, ale innejgo typu, wyrosła z innego gnoju.’

    A z jakiego gnoju ona wyrosla, ta kreatura?

    Rok byl 1963, bodajze. Liceum im. Adama Mickiewicza w Sokolce. Wojewodztwo bialostockie. I tu gnoj wybucha: plakaty antysocjalistyczne w przeddzien Dnia 1-go Maja. Rzecz nie do pomyslenia w tamtych stronach, w tamtych czasach.

    Na zjezdzie absolwentow liceum im. A. Mickiewicza w Sokolce w 2007 roku abp. Slawoj Glodz zblizyl sie do Orteqa. W asyscie Go do tego doprowadzajacej gdyz taka byla procedura. I wyrzekl pamietne slowa: jesli kogos bede pamietal, z mlodszych lat, to Orteqa wlasnie.

    Bylem rocznikiem mlodszym. Dzieki temu mature zdawalem normalnie, rok pozniej. Flaszka nigdy nie zdawal matury w LO Sokolka. Dostal tam bowiem owczesny wilczy bilet.

  27. Jakby tu sie zalapac na opozycje antykomuszo? No jak?

  28. Andrzej Falicz
    30 maja o godz. 0:
    Podobnie jak Kot M ku oslupieniu zgadzam sie z Toba. Jestes dla mnioe Jedrku takim wymykajacym sie Anteuszem,jakias enigma. Raz piszesz do rzeczy a raz od rzeczy.
    Zgadzam sie z takimi wypowiedziami, ze bylismy uwiklani, ze jak pisze sam Gospodarz zylismy w ograniczonej suwerennosci i trzeba bylo jakos zyc. Wielu porzadnych ludzi z mojego otoczenia bylo czlonkami parti, bo dawalo im to mozliwosc dzialania, bycie dyrektorem szpitala, biblioteki, fabryki, szkoly. Poniewaz nie mialem takich ambicji, a moze dlatego, ze mi sie nie chcialo, wiec nie wstapilem do PZPRu, ale nie widze nieczego uwlaczajacego w nalezniu niegdys do PZPRu, a to wyciaga i potepia pyszalkowata prawicowa gowniazeria. Jest to np zarzut ktory kierowano wobec Kuronia.
    Ale w przypadku Jaruzelskiego to inna sprawa. Przez caly okres PRLu byl on janczarem gorliwie wypelniajacym polecenia Moskwy. Na koniec byl na tyle inteligentny, zeby oddac miekko wladze opozycji, a przeciez mogl jeszcze troche postrzelac i skonczyc tak jak Czausesku.
    Dramat w luksusie, troche zgrzebnym luksusie, ale wlasciwie dlaczego zgrzebnym ? To ze zamiast na Lazurowe Wybrzeze albo do Miami, wyjezdzal na wczasy do Soczi ?
    Historycy maja kolejny orzech do zgryzienia. Przez ponadsto lat dyskutuja: Czy Wielopolski byl patriota czy zdrajca ? Kolej na Jaruzelskiego.

  29. No proszę! Dzieje mojej rodziny są akuratnym przykładem złamanej kariery, zgodnie z wykładnią @Kota M…
    „Uosobieniem polskiego dranmatu” nie byli ci, ktorzy wstepowaki do poartii „bo inzcej nie mozna bylo”. Uosobieniem sa ci wszyscy, ktorzy jednak nie wstepowali, placac za to zlamana kariera(oryginalna pisownia Kota)
    Nie tylko kocia rodzina miała takie dramaty w swej historii.
    Osobiście przeżyłam bycie córką „wroga ludu”, zresztą tata bardzo prędko nas opuścił, gdyż w pięknym Wrocławiu zmarł na gruźlicę zostawiając mamę z trójką dzieci w realnej nędzy. Ani mama, ani żaden z moich braci, ani ja nie poprawialiśmy sobie szans przez podstawową organizację. Szliśmy przez życie na własny rachunek, bez takich podpórek.
    Mnie przyjaciółka, która znalazła się w USA próbowała tam ściągnąć i stawała w tym celu na głowie. Kilka wizyt w amerykańskim konsulacie w Poznaniu utwierdziło mnie w przekonaniu, że nigdy wizy nie dostanę, pomimo różnych oświadczeń, zaświadczeń o stanie majątkowym tych, co mnie zapraszali i kolejnych żądań kolejnych papierów.
    Przyjaciółka była tak zdeterminowana, że próbowała nawet wydać mnie za jakiś zagraniczny mąż, ale tym razem to już ja stanęłam okoniem i zostałam we Wrocławiu.
    Odechciało mi się na całe życie starać o amerykańską wizę.
    Po prostu urodziłam się pod gorszą gwiazdą i musiałam sobie radzić „w warunkach zastanych”. Jak inni z mojego pokolenia. No i spędziłam całe zawodowe życie w drodze do socjalizmu, nie korzystając z protezy.
    Pierwsze, co mnie spotkało w wolnej Polsce, to zwolnienie z pracy za datę urodzenia. Firma padała a ja spełniałam warunki do otrzymania wcześniejszej emerytury. Wszyscy z mojego rocznika i trochę starsi polecieli w jednej chwili na margines. Bez odprawy.

    No i ja, po latach do generała nie mam pretensji.
    Nie mają takich pretensji również moi znajomi, bo my wiemy dokładnie, w jakich warunkach przyszło nam przeżyć życie i jaką cenę zapłacili nasi rodzice za to, że nie spełniali warunków…
    Ja też warunków nie spełniałam – na własne życzenie – i nie mam wątpliwości, że przez to życie przeszłam jako człowiek przyzwoity.
    Zamiast jojczyć i dziamgolić nad nieszczęściem i krzywdą jaka mnie w życiu spotkały – no bo spotkały! – wolę się cieszyć, że żyłam w ciekawych czasach, w pięknym, choć biednym kraju, choć łatwo nie było.
    Dziwią mnie te tłumy młodych kombatantów, co chcą koniecznie za moje pokolenie i za mnie osobiście, przeżywać traumę zniewolonego narodu.
    Czy nie lepiej żyć własnym życiem? Mamy tylko jedno, a data urodzenia determinuje niekiedy przebieg całego życia – od szkoły i studiów, po emeryturę.
    **********************************************************
    Dziś pogrzeb generała Jaruzelskiego. Życzę jego rodzinie i bliskim, aby uroczystość przebiegła w atmosferze powagi i refleksji.
    A poseł Pięta z kolegami niechby odmówił różaniec w miejscu do tego bardziej stosownym, niż trasa konduktu pogrzebowego.

  30. Nela,
    pięknie i mądrze piszesz. Nic dodać, nic ująć. Dziękuję.
    Cieszę się tez z kolejnej wygranej pani Lidii.
    Pozdrawiam.

  31. Wciaz troche o tej Bialorusi… nie dalo sie skonczyc.
    Dwa cytaty:

    „Na początku lat 90. dziennikarz, z ”Le Monde” bodajże, Bernard Guetta, chciał się spotkać z nowo powstającą klasą średnią i napisać reportaż.

    Byłem kimś w rodzaju przewodnika i brałem w tym spotkaniu udział jako tłumacz. Pojawili się ludzie, którzy założyli firmy, fajni, uroczy, otwarci na świat i oczytani. Zaskoczył go ich poziom intelektualny, bo to była polska inteligencja, która właśnie zabrała się do interesów.

    A po wszystkim powiedział do mnie: ”Najbardziej uderza mnie, że tak światli ludzie nie czują się w ogóle odpowiedzialni za resztę społeczeństwa”.

    I drugi krotszy:
    „W ciągu następnych lat czeka nas sojusz rynku z konserwatyzmem. Wszystko, co wiąże się z dyskursem równościowym, jest dezawuowane, wyśmiane, niemodne…”

    Andrzej Leder

    Diagnoza wedlug mnie prosto w dziesiatke.
    Stad ta pogarda i przesmiewki gdy pisalem o modelu bialoruskim jako podstawie dodyskusji o polskiej transformacji.
    To wrecz oburzenie Sucharkow i halena.

  32. Protagonisci, ktorzy odeszli od odwagi, zeby pozniej jej sobie zalowac
    _____________________

    To co napisal Szanowny @Kot Mordechaj jest nie do podwazenia.
    Mowi sie tak polgebkiem, co bylo wowczas za przyzwolenia gen.Jaruzelskiego – zwlaszcza czas przed- i pomarcowy 68. Wowczas bylo to kryterium rasowe . I niech mi pan@Wiesio59 tymi swoimi laurkami nie tapetuje bloga.
    Kiedy partia po marcu 1981 roku wolala o dialog, gotowe juz byly listy internowanych. Kiedy Zjazd PZPR wolal o demokracje, Jaruzelski drukowal w Rosji afisze z „Bekanntmachung´ami” o stanie wojennym. Kiedy Jaruzelski wital Walese i prymasa na „historycznym” spotkaniu na temat porozumienia narodowego, juz byla wyznaczona data
    puczu. Powtarzana byla przez wielu fraza za Rakowskim, ze zamach byl niezbedny, aby Polska mogla pojsc nareszcie po drodze reform. Ale przeciez Polska na tej wlasnie drodze byla. A ci wszyscy „ekstremisci”, ktorzy wedlug PRONU-u, mieli przejac wladze: Mazowiecki, Kuron, sam Walesa i pare tysiecy innych „ekstremistow”.
    A ironia tez byly polajanki niemieckie towarzystwa Schmidta, Brandta, wedlug ktorych Amerykanie powinni byli zajac sie Salwadorem w nie wprowadzac sankcje wobec PRL. Klasyczny przyklad na to, ze Polska powinni sie tylko zajmowac Rosjanie i Niemcy. Ciagle aktualna ta powyzsza tendencja.
    Tak, tak, czasy byly niejednoznaczne, opinie podzielone, nie zawsze szczere, niekiedy sterowane, byla koniecznosc wzmozonej czujnosci, koncentracji intelektualnej, moralnej czy politycznej, aby odroznic glosy prawdziwe od falszywych.

  33. Widzi pan, pan oplakuje Jaruzelskiego, a ja z Polski wyjechalem w 2005 roku i go zupelnie nie oplakuje, ja nawet z jego powodu emigrowalem. A pan z nim byl zawsze i pan pozostal w Polsce.

  34. Orteq 30 maja o godz. 4:44
    Nie zrozumiałem historyjki. Co ona ma wspólnego z Leninem albo z Jaruzelskim? No chyba, że ty szurnięty jesteś. Wtedy wszystko ci wolno i ja cie rozumiem.

    A Jaruzel rozdarty dramatycznie czy lirycznie już za moment idzie do piachu. Ponieważ on mi solidnie nasrał w życiorys a ja jemu mogłem tylko naskoczyć wobec tego tyle mojej satysfakcji, że to ja jego truchło idące do ziemi zobaczę a nie on moje. Ziemia lekko jakby przyspieszy i słoneczko pojaśnieje.

    Jeszcze kilku z tej bandy i świat stanie się zupełnie przyjazny.

  35. *Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości ,ten nie jest godzień szacunku teraźniejszości , ani nie ma prawa do przyszłości *…
    To cytat 20 lutego 1920 -Marszałek Józef Piłsudski .

    Polska po 20 latach tworzenia jakiegoś państwa w 1939 roku poległa ,została zdemolowana wieloformatowo i ….nie była wstanie samodzielnie odzyskać władztwa nad swoim terytorium i to jest przesłanka do koniecznosci uznania , że Armia Czerwona przy udziale żołnierzy w polskich mundurach , była jedyną siłą która pokonała III Rzesze …..
    …. Jedyną przy błosławieństwie W.Brytani i USA .
    Polacy otrzymali niesuwernne państwo i musieli od 1939 do 1989 roku toczyć prace ,walki ect .o odzyskanie statusu z roku 1939 .
    Przestańcie JĘCZEĆ , na temat gen.Jaruzelskiego ( był nad Odrą gdzie spoczywa na cmentarzu jego kolega wojenny ) ktory jest tu łatwym symbolem do ataku .
    Powtarzam -nie byliście w stanie pokonać własnymi siłami III RZESZĘ – a otrzymaliście państwo nad Odra i Nysa Łużycką niemal etnicznie jednorodne narodowo – dziś niewątpliwie dobrodziejstwo państwa ,( dowody przyniósł każdy rok po 1989 ).
    Niedawno 18 maja POLSKA z pompą obchodziła 70 rocznicę bitwy o Monte Cassino .
    Bitwy bez znaczenia dla granic nowej Polski . Przy tej okazji przemilczano udział w II korpusie gen. Andresa 14000 żołnierzy którzy wcześniej byli żołnierzami Werhmachtu ( w takiej liczbie powrócilli do Polski na stację Kędzierzyn -Koźle ),bo …to byli moi Ziomkowie -Ślazacy .
    Trzeba było samemu wyzwolić się ,Proste !!!, a nie trzeba byłoby dziś pyszczeć .

  36. @Prowincjusz 30 maja o godz. 5:32
    „Tak malowana przeszłość jest prosta jak konstrukcja cepa…”
    Eee tam, zaraz cepa. Cep i tak jest skomplikowanym narzędziem, bo składa się z nadcepa, podcepa i z połączenia między nimi.

    Taka na przykład pała bojowa jest 3 razy prostrza od cepa bo składa się tylko z samej siebie, czyli z pały. I dlatego jest w bitwie bardziej niezawodna.

    Według wykładu Pana Nauczyciela Przysposobienia Obronnego z końca lat siedemdziesiątych. Obywatela majora Ludowego Wojska Polskiego. Takiego samego trepa jak wroniasty.

    Ach, żeby wroniasty poświęcił mi tyle czasu ile ja jemu! Pięć, dziesięć zdań… obywatel @Prowincjusz z tych bardziej krotochwilnych…

  37. Żeby świat był przyjazny warto coś zrobić dla świata.
    Może być przyjaznym ludziom, którzy żyją obok nas?
    Jeśli ta przyjazność ma być uwarunkowana wrzuceniem czyjegoś truchła do piachu, to ja taką wizję… do piachu!

  38. Dodam jeszcze – dla porządku, że ci emigranci w jedną stronę z roku 68 na tym wyrzuceniu z kraju nieograniczonych możliwości i gdzie tak wolno dyszy… w ostatecznym rozrachunku na tym zyskali.
    Nie znam i słyszałam o takim, który by wymiernie stracił na tej przeprowadzce, choć była ona brutalna i po ludzku nie do zaakceptowania.
    Ułożyli sobie życie w krajach bogatszych, przyjaźniejszych zwykłemu człowiekowi, jego karierze i poziomie życia.
    Powinni w gruncie rzeczy cieszyć się z takiego obrotu spraw, nie zaś wciąż to wspominać i wypominać.
    A chcieliby tu zostać na stałe i budować socjalizm?

  39. Ile laudacji funeralnych przez noc o generale Jaruzelskim wygłoszono.

    Większość pisana najwyraźniej w stanie ducha, w którym byłem w 1982 roku – 32 lata temu.

    Zastanawiające jest jak długo można pielęgnować ten nastrój w sobie. Jakby czas stanął w miejscu.

    Pozdrawiam

  40. Andrzej Falicz
    30 maja o godz. 8:19
    No ja juz sie ucieszylem, ze sie z toba zgadzam, bo ja lubie sie zgadzac z ludzmi , a Ty znowu po maniacku z Bialorusia, jak Slawomirskie z Jaruzelskim, Passentem, Urbanem u red. Kowalczyka.
    Ok. Ta Bialorus jest niezla, sa tam rozne dodatnie plusy, nie musisz o nia walczyc

  41. O Generale.
    Nawet nie czepiam się wprowadzenia stanu wojennego. Dopóki nie otworzą posowieckich archiwów, nie będziemy mieli pewności, jak było. To jest pewnie nigdy.
    Natomiast idzie o inne, istotne, a bez wątpienia potwierdzone działania i zaniechania W. Jaruzelskiego przedtem.
    O jego rolę w zwalczaniu „leśnych”. Jeśli to byli bandyci, (nieoceniony Wiesiek zaraz ściągnie z Wikipedii liczby i opatrzy je komentarzem), to czemu Jaruzelski dopuścił się fałszerstw tego fragmentu życiorysu z drugiej połowy lat czterdziestych?
    Czyż to nie ujawnione dokumenty dowodzą, że był zarejestrowanym agentem NKWD o pseudonimie „Wolski”?
    Każda jego kolejna, brudna aktywnośc (czystka oficerów pochodzenia żydowskiego w latach 1968 – 1969, strzelanina do robotników Wybrzeża w roku 1970) umacniała jego pozycję w PZPR i Moskwie.
    Od której to Moskwy dostał glejt w roku 1981 na to, aby zaprowadził porządek w Warszawie.
    Jak Paskiewicz.
    Ach, nie miał wyboru…
    To chyba już w historii bywało: „ja wykonywałem tylko rozkazy!”…
    Żeby było jasne: przeszkadzanie jego pogrzebowi uważam za niehumanitarne i po prostu głupie.
    Ale robic z agenta obcego mocarstwa – Wallenroda, to szczyty.
    Oraz (zapewne) usprawiedliwienie dla własnych nieprawości.

  42. @NELA 30 maja o godz. 8:39
    „Może być przyjaznym ludziom, którzy żyją obok nas?”
    W jaki to sposób wroniasty żył obok mnie? Czy to postawiłem bydlaka zomowca pomiędzy nami? Skoorwysyna od strzelania do górników w kopalni Wujek? A wcześniej, wtedy, gdy jeszcze mało co z tego rozumiałem, czy to ja do niego strzelałem w Gdańsku?
    Czy to on srał w gacie ze strachu po wprowadzeniu przeze mnie stanu wojennego? Bo ja srałem. Nie wiedziałem co się stanie. Tak samo jak srali chłopacy w moim wieku na posterunkach wokół SOWu. Przy skotach i palących się piecykach…
    Czy ten przyjazny ludziom bydlak posyłał „cywilów” w oliwkowej nysce z zakratowanymi oknami pod mój kościół aby sobie tam stała „zaparkowana” dzień w dzień wieczorami?
    Kto bił na spotkaniach i prowokował związkowców?
    Tfu, niech to truchło idzie do ziemi i się cieszy, że ja nawet bądąc w Warszawie nie zniżyłbym się do żadnych pogrzebowych protestów. Zagrzebać i zapomnieć. Niech zielskiem grób zarasta.
    Jak jest Bóg to niech sobie kiedyś osądza sprawiedliwie. Ja nie jestem Bóg i nie muszę.

  43. Panie Redaktorze, zwięźle, krótko i na temat. Uwielbiam Pana!

  44. zza kałuży
    30 maja o godz. 9:12
    Przyjmij wyrazy mojego głębokiego współczucia.
    Tylko tyle mogę dla ciebie zrobić, skoro sam dla siebie nie jesteś w stanie.
    Żal mi ciebie.

  45. Aż miło dziś zobaczyć iluż bohaterów walczyło z komuną. Aż sam się dziwię, że ta komuna przetrwała aż 45lat. To cud zważywszy na tak wielką i potężną odwagą opozycję. Cud.
    Ciekawym też ile osób Jaruzelski (podczas stanu wojennego) poddał elektrowstrząsom, ilu wyrwał paznokcie, ilu wpuścił głodnego szczura do odbytu. A takie rzeczy robił porównywany przez tzw. liberałów do niego dziadzio Pinochet. Dla prawdziwych patriotów takie porównania sa niegodne – Pinochet był rycerzem na miarę Wołodyjowskiego a Jaruzel zbrodniarzem na miarę Hitlera.

  46. @zza kałuży, o godz. 8:39
    Kto tu jest krotochwilny, Ty czy ja, pewnie nie dasz rady wydedukować, zbyt trudne to zacznie dla Ciebie.

  47. P. S. do poprzedniego wpisu. Miało być oczywiście: „…zbyt trudne to zadanie dla Ciebie”.

  48. No cóż, hołoty ci u nas nie brakuje, a ta zagraniczna to bije rekordy; czemu najgorsze wsioki emigrują? Nie żebym chciał, by żyli tutaj – to dla tych co zostają nawet lepiej, ale nasi za granicami to troglodyci na 102.
    A potem się dziwią, że tamci maja o nas takie, a nie inne zdanie.
    To się nazywa dzicz.

  49. Troszeczkę przesada z tym Jaruzelskim już ale fakt faktem nie powinien być pochowany na powązkach bona to trzeba zasłużyć

  50. Passent pisze; „Strońmy więc od nachalnej propagandy. Wojciech Jaruzelski jest uosobieniem polskiego dramatu – pomiędzy zbuntowanym w imię wolności społeczeństwem a czyhającym na tę wolność imperium. Wraz z nim odchodzą polskie dylematy po II wojnie. Dzisiaj jest wielu mądrych po szkodzie. Wtedy było ich jak na lekarstwo.”
    Ciekawe kogo miał na myśli tego „czyhającego na tę wolność imperium”. Z pewnością Rosję, bo jakież inne jest imperium, które czyha? Chyba nie to za oceaniczne, które mianuje nam ministrów i narzuca nazistowskie rządy sąsiednim krajom. Któremu płacimy miliardy za niewydane wizy a nasi żołnierze jako mięso armatnie giną za ich ropę i gaz. Które organizuje na naszej ziemi tajne wiezienia tortur i wyrzutnie rakiet do atakowania najbliższych nam słowiańskich sąsiadów. A Polski dramat Generała najbardziej szczerze uczcili rosyjscy politycy, Gorbaczow i Miedwiediew. Ktoś im to kiedyś zapamięta.

  51. Ze smutkiem trzeba przyznać, że Redaktor Gospodarz w roli wybielającego nie wypada zbyt przekonująco… O wiele lepiej w tej roli wypada jednak ostatni spowiednik WJ, który udzielił mu rozgrzeszenia…

    Jeżeli oportunizm, konformizm i koniunkturalizm w połączeniu z cechami wiecznego prymusa, niezależnie od okoliczności, w których można się było tymi cechami wykazać, mogą przybierać postać dramatyczną, a nawet tragiczną, to z pewnością chowany jest dzisiaj człowiek naznaczony pokaźną dozą tragizmu, zabierający ze sobą ogrom tragizmu, jakie stało się udziałem pokolenia Polski Kolumbów i Jaruzelskich.

    Dzień pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego powinien skłaniać Polaków do głębokiej refleksji nad tragicznie podzielonym losem tego pokolenia i służyć zasypywaniu rowów, nie zaś ich pogłębianiu. Szczególnie w kontekście świadomej decyzji WJ, by na łożu śmierci rozliczyć się przed spowiednikiem ze swego życia, każdy chrześcijanin powinien zachować się po chrześcijańsku. Niech spoczywa w spokoju.

  52. Schmidt, Brandt, Kreisky…malo nas, malo nas…
    ________

    Polski Kadar lub Tito, Husak, Pinochet a niektorzy porownywali Generala do tureckiego Evrena i chyba kazde z porownan bylo chybione. Pisal kiedys moj „mentor” Leopold Unger, ze nawet wowczas w Chile za dyktatora Pinocheta przeprowadzono wolne wybory, to by uzyskal minimum 50% a wowczas w Polsce – nawet polowe tych glosow nie dostalby Jaruzelski. Powroce jeszcze raz do bylego kanclerza Schmidta (zaprzyjaznionego z Putinem), ktory nie mniej ni wiecej powiedzial, ze „Zachod uznal pojaltanski podzial w Europie. Kazda proba rewizji status quo rowna sie wywolaniu wojny swiatowej”. Znal niezbyt dobrze historie (?).

    PS zawsze moze byc cos gorszego, nieprawdaz? Niegdys wspominal o tym marszalek Petain

  53. errata:
    …zabierający ze sobą ogrom tego tragizmu, jaki stał się udziałem…

  54. Zaciekawiło mnie ilu zna Kot Mordechaj, co to za nie wstępowanie do partii szli do mamra lub lagru.
    Nie pieprz Kocie głupot.

  55. errata
    ____
    za dyktatora Pinocheta JESLIBY przeprowadzono

  56. Dziś ostatnia szansa na pożegnanie i oddanie czci dla najwybitniejszego Polaka, męża stanu, bohatera, patrioty, wielkiego autorytetu moralnego, pięknego, szlachetnego człowieka.
    Panie Generale, cześć Pańskiej pamięci!

  57. Człowiek zmienia skórę
    ozzy
    30 maja o godz. 8:19
    „A ironia tez byly polajanki niemieckie towarzystwa Schmidta, Brandta, wedlug ktorych Amerykanie powinni byli zajac sie Salwadorem w nie wprowadzac sankcje wobec PRL. Klasyczny przyklad na to, ze Polska powinni sie tylko zajmowac Rosjanie i Niemcy. Ciagle aktualna ta powyzsza tendencja.
    Tak, tak, czasy byly niejednoznaczne, opinie podzielone, nie zawsze szczere, niekiedy sterowane, byla koniecznosc wzmozonej czujnosci, koncentracji intelektualnej, moralnej czy politycznej, aby odroznic glosy prawdziwe od falszywych.”

    Mój komentarz
    Tendencja choć powoli, bardzo powoli słabnąca, to wciąż aktualna. Dlaczego powoli słabnie? Bo ma głębokie korzenie, więcej jak dwustuletnie.
    Nie rozwijam tematu, bo kilkuwiekowa historia myśli politycznej wymagałaby co najmniej kilkustronicowego streszczenia.

    Bardziej aktualna jest kwestia – czy człowiek przymuszony, czy tylko zainspirowany może zmienić swoje poglądy oraz jak się ma postępowanie do poglądów. Postępowanie jest zawsze prawdziwe, bo jest faktem, ale poglądy? Poglądy jako tło, przebranie, zasłona, maska, czy poglądy jako podstawa wyjściowa, fundament?

    Miałem okazję interesować się jako młody człowiek tymi sprawami z okazji posiadania w bliskim i dalszym otoczeniu rodzinnym i znajomych ludzi takich, którzy doznali nacisków na białych niedźwiedziach, a także ludzi, którzy doznali nacisków z drugiej strony.

    Na ogół nie wyszli z tego całkowicie bez szwanku, bez jakiejś skazy, duopolii, dychotomii, zadzioru w myśleniu, który to zadzior nie dał się wyciągać ciągłym odpytywaniem – dlaczego.

    Jeśli chodzi o „przesiedlenie” na Wschód, to w warunkach ekstremalnych (np. Workuta, Archangielsk, czy Kołyma sytuacja była na ogół jasna, choć nie zawsze w 100 %. By się ratować w trudnych warunkach człowiek jest w stanie zrobić wszystko co tylko może. To ratowanie się nie polegało na unikaniu bicia, czy siedzenia w karcerze, tylko na codziennej świadomej ucieczce najpierw przed chłodem, głodem i chorobą, następnie przed śmiercią.

    Na ogół nie było zmiłuj się, ale były po pewnym czasie okienka, przez które można było wyskoczyć. Takimi okienkami były rekrutacje do armii Andersa oraz potem do Armii Berlinga.
    Nie każdy żył za drutami i ścinał drzewa na mrozie, chociaż takich było bardzo wielu. Jeśli nie udało im się dołączyć do armii, to po prostu ginęli. Rodziny wrogów ludu na ogół przesiedlane były nie do obozów, a na posiołki kołchozowe, czyli na te obszary, gdzie rosła trawa i hodowano zwierzęta. Tam żyli i przedwcześnie umierali – niedostatek żywności, zimno, choroby, złośliwość tubylczych nadzorców.
    Tam też następował, w wielu przypadkach pewien rodzaj asymilacji tych rodzin, przystosowania się do miejscowych warunków, głównie młodszych ludzi. Dla przykładu po siedmiu latach takiego osiedlenia młodzi dorastający mówili lepiej po rosyjsku niż po polsku, śpiewali piosenki, i bawili się identycznie jak miejscowi – z rozmachem i do oporu. Takie przypadki znam z pierwszej ręki. Tak było.

    Jeśli chodzi o poglądy, to sprawa jest złożona, ponieważ w większości ludzie wywożenie nie mieli sprecyzowanych poglądów politycznyuch, nie nosili w głowach geopolitycznych modeli, nie analizowali historycznych procesów, byli po prostu obywatelami polski przedwojennej, patriotami takimi na ile wynieśli z domu i ze szkoły.

    Otoczeni byli propagandą radziecką, entuzjastyczną i szablonową, zachęcającą, niezachwianą i przez to docierającą do bardzo wielu, zrazu powierzchownie jako „patrzcie ale jaja” potem niepostrzeżenie, gdy ta propaganda stała się częścią życia, jak muchy przy jedzeniu, człowiek przyjmował to jako składnik rzeczywistości, z którym trzeba żyć. Ukształtowanie takiej postawy u ludzi można już zaliczyć do sukcesów propagandy.

    Pewnie takimi samymi zakrętasami biegło rozumowanie młodego Jaruzelskiego gdzieś na posiołku w ZSRR. Zrazu rzeczywistość była postrzegana jako jaja, potem jako uciążliwość, która można jakoś prostować, następnie jako szansa, która można wykorzystać.
    Dalej już poszło gładko. Jeśli ta szansa po przyłożeniu się do niej dała szybki, solidny awans, to dlaczego tego nie wykorzystać i nie odmienić się, jakby ochrzcić się na nowo, najpierw na niby, jakby dla niepoznaki, potem bardziej na serio, by konsekwentnie móc wykorzystywać szansę.

    Któż zwróci uwagę na tego typu pozory, gdy liczy się fasada – pozycja i przydzielone kompetencje. Wszyscy będą składali gratulacje, by w głębi duszy mówić – zdrajca, swołocz, cwaniak.

    Dalej idzie jeszcze szybciej. Co – ja zdrajca, swołocz? Ja pracuję dla Polski jaka jest, a ty lizusie i głąbie tylko się podszywasz, a chętnie byś zajął moją pozycję i gnębił ludzi. Niedoczekanie.

    Nowa sytuacja komplikuje się, wzbogaca w nowe elementy, rozwija się według własnej logiki. I tak krok po kroczku, miesiąc po miesiącu, od awansu do awansu człowiek zmienia skórę.

    To by było na tyle na temat zniewolenia umysłu człowieka przesiedlonego do posiołka.
    Pzdr, TJ

  58. Każda zła okazja jest dobra, żeby podjudzać Polaków przeciw Polakom, szczuć ich na siebie, skłócać ze sobą – tylko wtedy Polska będzie na tyle słaba, aby można Nią było sterować z cienia, pociągając za sznurki pejsów uwłaszczonego na państwie polskim żydostwa.

    Pogrzeb gen. Jaruzelskiego nadał się doskonale na kolejną intrygę, w końcu śmierć goja to ich święto radości, ulubiony klimat, odwieczna ofiara; śmierć to domena ciemnej strony mocy, którą reprezentują, co możemy poznać po zgniłych owocach ich działań choćby w Iraku, Afganistanie, w Libii, Egipcie, Syrii, czy dziś na Ukrainie, nie wspominając nawet o ca. 50 krwawych puczach tylko od wojny, którymi obalili wiele demokratycznych rządów na całym świecie, czy o zbombardowaniu 30 nacji, także z zastosowaniem broni chemicznej, biologicznej oraz atomowej, o czym pisze we wspominanym tu artykule John Pilger.

    Wokół pochówku Generała na Powązkach rozdmuchali istna histerię, znowu dla swojego partykularnego interesu, w ramach zasady: dziel i rządź. Czytając prasę mającą dziś uchodzić za polską patriotyczną, oglądając TV Republika, czy często nawet Trwam, można nabrać absolutnej pewności, że to jedynie inna forma bolszewicko-neoliberalnej, żydowskiej agentury, która dla utrzymywania stanu wewnętrznego fermentu constans w kraju posługuje się zwykłymi szpiclami, tudzież pożytecznymi idiotami, realizującymi stricte żydowską agendę. Kłamstwo sączy się z tych mediów takim samym strumieniem, jak z postpezetpeerowskich popłuczyn. Jedyny Korwin-Mikke ma rozum i odwagę powiedzieć kilka słów prawdy, dlatego rozpętano przeciw niemu niebywałą nagonkę, żywcem z czasów „zaplutych karłów reakcji”, co nie może dziwić ze względu na tych samych szatanów, którzy mieszają tu smołę ogonami w kotłach.

    Moim zdaniem generał Jaruzelski, mimo swej niedoskonałości, ma większe zasługi dla niewykorzystanego niestety i zhakowanego przez pokrętne żydostwo prawdziwego potencjału wolnościowego w Polsce, zaistniałego za sprawą pierwszej Solidarności, niż cała „lewica laicka”, „oszust intelektualny” Michnik, Kuroń, Borusewicz, ten z komina itd. razem wzięci do kupy. Od niego coś naprawdę zależało, on o czymś decydował – oni o niczym. Mógł Polskę utopić we krwi, nie zrobił tego. Ktoś powie: ludzki pan. Owszem. Bolszewicy nie mieli w sobie tyle humanitaryzmu, w ogóle go nie mieli. Osobiście oceniam Generała „per saldo” pozytywnie, choć szwadrony ZOMO wbiegały mi truchtem do mieszkania w pełnym rynsztunku, tratując po drodze moją matkę i dziewczynę. Jedyny żal jaki mam do niego jest o to, że nie zabierał głosu publicznie, nie powiedział wszystkiego, co pewnie wiedział, a co mogłoby wiele wyjaśnić, spowodować, że autentyczny ruch wolnościowy polskiego społeczeństwa uniknąłby wrogiego przejęcia przez globalne żydostwo. Staram się go zrozumieć, nie był wytrawnym politykiem, a żołnierzem, bazował pewnie jak wszyscy na wrogich Polsce doradcach, a wieloletnia kampania nienawiści rozpętana także przeciwko niemu mogła złamać nawet najtwardszy charakter. Wydaje mi się, że los własnej rodziny, córki, postawił wyżej, niż dobro Polski.

    Powiedzmy sobie jasno: szowinistyczne żydostwo nienawidzi Jaruzelskiego nawet po śmierci i ma ku temu swoje powody.

    Jest teraz sztuczny problem z pochowaniem go na Powązkach. Gdyby był Poroszenką – Valtzmanem ( http://www.realjewnews.com/?p=937 ) , to nie byłoby żadnego problemu, bo pochowaliby go na kirkucie.

    PS Do Wrocławia ma ponoć wkrótce zjechać cała banda załganej swołoczy, z McCainem i Kliczkowatym na czele. Będą fetować… demokrację! Poważnie. Co za wstyd dla tego wspaniałego miasta, najpierw Bauman, a teraz oni.

  59. TJ

    Wnikliwy, prawdziwy opis ludzkich procesów adaptacyjnych.

    Dodałbym, że świat wojska to najskuteczniejsza szkoła życiowego konformizmu.

    Pozdrawiam

  60. Jest piekna modlitwa hebrajska „Boze pelen milosierdzia” (El malea rachamim)
    _____

    na dzien pogrzebu Generala
    _
    Boze pelen milosierdzia, zasiadajacy na wysokosciach, spraw by znalazla wytchnienie pod skrzydlami Boskiej obecnosci, swietych i czystych niczym swiatlosc firmamentu niebieskiego dusza (Wojciecha Jaruzelskiego), ktora zeszla z tego swiata. A poniewaz my bierzemy na sie sluby ofiarne za wspomnienie jego duszy – obu znalazla wypoczynek w ogrodzie Eden – wiec, o Panie milosierny, skryj go w cieniu Twych skrzydel po wsze czasy. Oby Pan stal sie jego udzialem i oby wypoczywala w pokoju na swym lozu. Mowmy: Amen.
    __
    „Wejanuach beszalom al meszekwo, wneomar amen”

    ________________________________________________________________

    __________ a to juz historia i spory niech przebiegaja w atmosferze wzajemnego
    szacunku

  61. Waldemar, Może właśnie dlatego, że szanujemy własną historię, to nie dajemy się nabrać na sentymenty o Jaruzelskim, czerwonym karierowiczu, pupilku Kremla. I nie chrzań proszę o dawaniu czegokolwiek przez Sowiety, bo kraj ten niczego nikomu nie dawał, poza swymi wasalami, do których należał Jaruzelski i paru innych komuszych pokurczy.

  62. W dniu pogrzebu generała Wojciecha Jaruzelskiego, wielkiego Polaka minionej epoki, radio RMF Classic grało pięknie, tak pięknie jak by cała ta muzyka filmowa była poświęcona zmarłemu. Mądre kazanie wygłoszone w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Nie zapominajmy kto wyzwalał Polskę, kto zapobiegł starciu partyjnego betonu i solidarnościowych oszołomów poprzez wprowadzenie stanu wojennego, kto doprowadził do pokojowej transformacji w Polsce. Dobra ocena Generała przez prezydenta Bronisława Komorowskiego zakończona słowami „Niech mu polska ziemia lekką będzie”. Dodam „Cześć Jego pamięci”

  63. szanowny @TJ
    _____

    wiem, ze temat na opasle woluminy i zawsze pozostaje MILCZENIE.
    Moje rodzinne przerozne historie, czesto nie do pojecia a jakze czesto irracjonalne. Moja mlodosc to nie PRl to Szwecja i nie mam w sobie pewnie tego, co sie nazywasz „sprecyzowanym pogladem politycznym” ale widze swiat w wymiarze czlowieka wolnego, ktory sprzeciwia sie totalitarnemu kameleonowi. Wlasny fatalizm i pesymizm: jakze trudno z nimi walczyc. A coz dopiero tym, ktory zyli wowczas.
    Pozdr.

  64. Waldemar,

    na szczęście wy, Ślazacy, nie macie wielkich problemów i w każdym mundurze wam jest do twarzy, ale najbardziej, to w feldgrau. Macie tak giętkie kręgosłupy, że nawet wciśniecie się w chiński mundur, jeśli tam zwąchacie nowego pana istnienia. Zobaczymy jak śląski ludek będzie się wyzwalać, jakby przyszło co do czego. Wieczni męczennicy i bochaterowie (ch celowe).

  65. Aj, aj, aj …. Panie gospodarzu!
    Mam nadzieje, ze fizycznie czuje sie Pan znacznie lepiej. Bo jesli chodzi o psychike, to najwyrazniej stracil Pan umiejetnosc logicznej oceny.
    Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale to chyba starosc…

  66. @ozzy:
    gdy tak obserwuje pogrzeby ostatniego cwiercwiecza, to zastanawiam sie, czy czasami w niebie nie rzadzi gestapo i tscheka… 😉

  67. @byku

    a Czeslaw Milosz tak pisal ( w: Jasnosci promieniste)

    To wiemy, ze bieg sie skonczy
    I rozlaczone sie zlaczy
    W jedno, tak jak byc mialo:
    Dusza i biedne cialo.

  68. Przypomniała mi się scena śmierci Bubuliny z „Greka Zorby”…
    Ta straszliwa gawiedź przed kościołem i na Powązkach jest taka sama, jak tamta.
    Trzeba się Boga nie bać, aby zdobyć się na taki wyczyn.
    Wstyd i hańba.
    Moje ogromne współczucie dla rodziny generała – szczególnie dla córki.
    Widziałam jej samotność i cierpienie.

  69. Panie Ozzy pomylil Pan chyba kanzlerza Schödera ze Schmidtem …
    Mala pomylka a robi niestety duza roznice .
    Reszte przezyjemy zapewne do ……smierci .
    Pozdrawiam

  70. zamiast Chopina na dzien dzisiejszy RIP
    _________________

    Roy Buchanan, ” The Messiah will come again”
    https://www.youtube.com/watch?v=deeBQZ8Aklc

  71. @Polonia-Sawa

    uwaga sluszna, dziekuje; politycznie korekt:Schmidt und Schröder patrza na wschod, dma jeszcze do spolki Valéry´ego Giscarda d´Estaigna ( zza swiatow)

  72. Rekoczyn;
    Pokazałęś , że jesteś annonimowym Dupkiem .Rozumiem ,fakty bolą !

  73. @Polonia-Sawa

    ____

    differentia specifica miedzy kanclerzami prawie zadna a na dokladke Kreisky´ego (niemieckojezyczny wszkaze)

  74. …ostatnie chwile jego zycia potwierdzily moje przypuszczenia, ze jest, pardon, byl genialnym kwatermistrzem 🙂

  75. Och, och, och, ci nieporadni Amerykanie !

    No co oni zrobią bez Rosji, kiedy ta zrealizuje swoje groźby wycofania się ze współpracy kosmicznej w kwestii ISS, hę ???

    Tak mniej więcej wieścił megafon tego blogu.

    No i proszę !

    Dragon V2 pozwoli NASA uniezależnić się od Rosji. Po zamknięciu w 2011 roku programu wahadłowców, Sojuzy są jedynymi pojazdami załogowymi, które regularnie latają w kosmos, obsługując ISS.

    Jest to ważne po pierwsze ze względów finansowych, NASA płaci Roskosmosowi 71 milionów dolarów za każdą osobę dostarczoną w kosmos. Jednak niemniej ważne są przyczyny polityczne, tym bardziej że Rosja zapowiedziała możliwość wycofania się w przyszłości ze wspierania ISS.

    To się nazywa „Pocałujta w d… wójta”.

  76. Im dłużej żyję, tym bardziej nie lubię moich rodaków. Niestety.
    Karykaturalne wręcz przywary, a wśród nich na pierwszym miejscu bezinteresowna zawiść, zapiekłość we wzajemnych niechęciach, zero poczucia humoru i dystansu do samych siebie. Śmiejemy się chętnie i złośliwie, ale z INNYCH.
    A już karykaturalny w polskim wydaniu katolicyzm przyprawia mnie o dreszcz wstrętu.
    Chętnie bym się wypisała z mojej własnej nacji, gdyby to było możliwe. bo normalnie się wstydzę.

  77. Waldemar,

    dobrze, że mundur Wehrmachtu czy Waffen nie uwierał i w większości udało wam się wdziać weń bez bólu.

  78. Nela

    „Trzeba się Boga nie bać, aby zdobyć się na taki wyczyn”

    Te wyczyny pogrzebowe to kara Boska, bo jak pisał Dostojewski: „Jak Pan Bóg chce kogo ukarać, to mu najpierw rozum odbiera.”

    Pzdro

  79. ozzy,

    Valery Giscard d’Estaing jeszcze żyje…

    nie grzeb ludzi żywcem ! 😉

  80. Pan Passent nigdy nie potrafi pojąć, że pan generał Jaruzelski wcale nie musiał być panem generałem i wcale nie musiał godzić się na antysemickie czystki, strzelanie przez wojsko do bezbronnych i niewinnych…

    Kolektywizacja itp. – no, tak, dobrze jest rozdawać kradzione, uprzednio wybiwszy lub wygnawszy właścicieli.

    Gdy w przyszłości jakiś rewolucjonista tak postąpi z rodziną Pana Passenta i dorobkiem jej życia, Pan Passent będzie wdzięczny, a jakże.

    Ps. W takim razie, panie Passencie wielbicielu Allende, Pinochet też ma rację i słusznie pan wspiera partię PO z Michasiem wielbicielem Pinocheta.

  81. cytat: „W odpowiedzi na tak jednostronną wersję historii można by przedstawić wersję odwrotną, równie tendencyjną i propagandową: polski Szczecin i Wrocław, reforma rolna (oczywiście ani słowa o kolektywizacji), likwidacja analfabetyzmu, odbudowa Warszawy i innych miast, rewolucja przemysłowa (bez zeszytów w kratkę), dziesiąta gospodarka na świecie (i wielogodzinne kolejki), przemysł stoczniowy, awans milionów ludzi ze wsi do miast, polska szkoła filmowa, Lutosławski, Penderecki itd. itp. ”
    Szanowny Panie radaktorze: Hitler tez budowal autostrady, VW, Prora, KdF, zlikwodowal bezrobicie, beplatne mleko w szkolach i zlobkach i.t.d.
    General reprezentowal system totalitarny i zamordyzm zmuszajcy do myslenia kategoriami czarno-bialymi niezeleznie od decyzji w 1981 roku – on wybral ta droge. Ten system mial tyle wspolnego socjalina sprawiedliwoscia ile ma kosciol katolicki z humanizmem chszecianskim. Przymusowa emigracja, terror, cenzura, bieda, kulturana upadlosc, izolacjoniczm i niewolnictwo to byl PRL tez.
    Jezeli powinno byc ciszej na trumna to nie tylko nad ta truman, ale nad wszytkimi trumnami.
    Pana wpis polaryzuje podobie jak wpisy prawicowo-katolickie o pochowku Lecha Kaczynskiego – tak wiec Panie Passent: cisze tez nad ta trumna.

  82. mag
    30 maja o godz. 12:59

    Normalnie się ciebie nie wstydzę, umiesz rewelacyjnie pluć na Polaków, no, jak przystało na Polkę i ateistkę.

  83. atalia,

    … a ty strzykasz jadem jak na prawdziwego Polaka-Katolika przystało 🙂

  84. mag
    30 maja o godz. 12:59
    Tak; tak niestety. chłop-niewolnik, zwany czasem chłopem polskim pospolitym (po łacinie, czyli w języku świętym – vulgaris) nie miał wielu okazji i powodów do śmiechu, zabawy, autoironii – co jest oznaką wolności.
    W miarę upływu czasu pewne cechy się uwypuklają, a negatywne najszybciej. Z chłopa zwyczajnego, mamy dziś chłopa wulgarnego.

    Chłop polski pospolity nie zaznał ani Reformacji, ani Oświecenia. Dała mu to dopiero, w pewnej mierze tzw. „komuna”, oferując narzędzia zmądrzenia i wyzwolenia się spod kościelnego zniewolenia. Niektórzy skorzystali, inni nie. Tym bardziej wulgarnie demonstrując siebie.

  85. mag,12.59. Popatrz na te wściekłe mordy dzikich ludzi przed katedrą.
    To „wolna polska” jak bredzą. Kraj wolnych ludzi. Kraj hołoty. Kraj smrodu i brudu. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/msza-sw-w-intencji-gen-wojciecha-jaruzelskiego-przed-kosciolem-doszlo-do-incydentow/wg2e4

  86. @ NELA
    30 maja o godz. 12:37

    Wieś z „Greka Zorby” zawsze kojarzyła mi się z Polską. W szczególności „moralność” i „pobożność” jej mieszkańców taka jakaś „swojska” się wydaje.

  87. mag, 12.59. Wydaje mi się, że wielu z piszących tutaj wściekłych i ciemnych dzikusów jest tam wśród tej hołoty przed katedrą. Rozpoznałem bez trudu „atalie”, Dantego, rękoczyna, ozzy, adnan, kadett, sugadaddy, zza kałuży, ZBIG, Lewy, Kot, max i Jacek. Strach!

  88. Wstyd polski – jak widać – (12:59) – może mieć różne oblicza – czerwone i białe, przy czym ten czerwony jest podobno mniej polski z załączonej deklaracji. Można zatem wstydzić się za zachowania Polaków w dniu pogrzebu jednego prezydenta, co w niczym nie przeszkadzało nie mieć wstydu, by podgrzewać i podzielać podobne rozgrzane emocje innych Polaków w dniu pogrzebu innego.

  89. Przyjaciołom Pierwszego Paranoika Kraju,przypominam że gdyby włdze miał Olszowski Milewski i inni dziś by trzymali mordy w kubeł.

  90. Lewy
    Ja pisalem o Polsce
    Szkoda, ze nie zauwazyles

  91. @sucharku

    masz racje – pisze czesto bez wgladu do wiki; ale po wyczynach Marine La Pen – to mu sie zdrowie pogorszy. A z drugiej strony, dlaczego homo politicus tak dobrze sie trzyma zycia?
    A Marine jak mityczna Marianne, symbol rewolucji fr., ktora prowadzi narod naprzod i trzyma kurczowo flage. A co bedzie z Mother Britannia czy Mutter Germania (gebar in legitimer….)?
    A propos 1948 (Haag) „Demokracja obroni sie sama”

    PS w Berlinie w Deutsche Historische Museum otwarto wystawe w 100.rocznice wybuchu I wojny swiatowej. Chyba niewiele wydarzen politycznych w historii swiata bylo omawianych jak przyczyny wybuchu tej wojny.

  92. Wszystko na to wskazuje, ze najwieksza zasluga Jaruzelskiego byla decyzja by nie zabijac juz wiecej Polakow.

  93. Sucharek
    30 maja o godz. 12:57

    Wyścig zbrojeń jest do pewnego momentu korzystny dla ludzkości.
    Z funduszy płynących na nowe technologie powstają wynalazki mające znaczenie w życiu cywilnym.
    Tak będzie i w tym wypadku- kolejnej rywalizacji.

    Niestety, niekoniecznie jest to dobre dla ludzi.
    Fundusze nie są z gumy, a możliwości drukowania są również ograniczone……

    Z mocarstwami, jak z kobietami.
    Są w stanie na zachcianki wydać KAŻDĄ sumę…..

  94. agent wpływu:
    ej, chłopie, aleś się dziś ożywił! I ten lekki, niezrównany dowcip!
    Ano tak, ostatni dzień miesiąca: dziś dzień wypłaty pensji w ruskiej ambasadzie!

  95. I ten, niczym nie poparty, narcyzm i wiara, że tylko my dostawaliśmy w dupę, a inni pławili się w wolności, demokracji i innych dobrobytach!
    Co za ograniczone horyzonty myślowe trzeba mieć, by być takim ciemniakiem bez podstawowej wiedzy o innych nacjach. I to nie tylko tych z byłego obozu komunistycznego.
    Nie tylko my, drogi ciemniaku, mieliśmy pod górkę – w tzw. starych demokracjach, bywało, że strzelano do protestujących i też im się nie przelewało.
    Trochę pokory durny Polaku, nie ty jeden na świecie zaznałeś biedy i złego traktowania. Problem z tobą taki, że inni myślą o przyszłości i jest im teraz dużo lepiej, ty grzebiesz w tym wyschniętym gównie z lubością i zarażasz tym swoje dzieci i wnuki. Dlatego zawsze będzie dla ciebie celem życia rozpamiętywanie klęsk, czyli po twojemu zwycięstw, a nie równanie do świata cywilizowanego.

  96. Blad tezy p. Passenta polega na zalozeniu, ze gen.Jaruzelski zostal zmuszony odegrania roli jaka odegral. Tymczasem, gen. Jaruzelski sam sie do niej zglosil. Nikt mu nie kazal lawirowac w ciasnych ramach.

  97. onuca upon de tajm….
    wstaje towarzysz pierwszy sekretarz, no i razem z nim wstaje tez słoneczko:
    „dzien dobry, towarzyszu pierwszy sekretarzu”, mowi słoneczko.
    „a, dzien dobry, słoneczko” odpowiada towarzysz pierwszy sekretarz.
    ——————————————————————————————–
    po dniu ciezkiej, a odpowiedzialnej, pracy udaje sie towarzysz pierwszy sekretarz na spoczynek; na spoczynek udaje sie tez słoneczko, ale milczy.
    „jak to?” pyta sie zdziwiony towarzysz pierwszy sekretarz ” nie zyczysz mi dobrej nocy?”
    ” teraz to jestem na zachodzie” odpowiada słoneczko ” i mozesz mnie w d… pocałowac”.

  98. @gw-w

    wspomnianym towarzyszom, czyli Olszowskiemu (dzieki Mietkowi) a juz nie mowie o Milewskim ( i znowu Mietek), synu ziemi lipskiej (bialostockie) Kreml by nie dal mandatu w latach po 80. Stefan O. byl zbyt ociezaly a Miroslaw M. grzeszyl rozumem (syn pulku, lesne uniwersytety pod Augustowem)

  99. http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/precz-z-komuna-na-pozegnaniu-generala,1288970.html?playlist_id=17319
    ==============

    Obrazki z wystawy………
    Wyjątkowo „godne” zachowanie się przed kościołem……
    Polskie ZOO?

    Twórcy Okrągłego Stołu i jego uczestnicy odchodzą.
    Nienawiść do tych, którzy uratowali Polaków od siebie samych, wzrasta.
    Co pogrzeb, to eskalacja buractwa, prymitywizmu, insynuacji, nienawiści, wznosi się spiralą w górę.
    Dziwny jest ten ponoć katolicki kraj…..

  100. Obrazki z wystawy………
    Wyjątkowo „godne” zachowanie się przed kościołem……
    Polskie ZOO?
    Twórcy Okrągłego Stołu i jego uczestnicy odchodzą.
    Nienawiść do tych, którzy uratowali Polaków od siebie samych, wzrasta.
    Co pogrzeb, to eskalacja buractwa, prymitywizmu, insynuacji, nienawiści, wznosi się spiralą w górę.
    Dziwny jest ten ponoć katolicki kraj…..
    ==========

    Z linkiem z występów przed katedrą, przejść nie chce, więc może komentarz jedynie….

  101. Sucharek
    30 maja o godz. 13:16

    Nauczyłem się od mag, a katolik ze mnie taki, jak z ciebie kapeć proboszcza.

  102. @ kadett
    30 maja o godz. 13:35

    Racja. Trzeba było pochować Jaruzelskiego na Wawelu. Wtedy nikt nie mógłby się czepiać, że przeciwnicy protestują. Rachunki obu stron zostałyby wyrównane.

  103. Sztirlic jeszczo raz
    _____

    w dien zarplaty w Berlinie w Siecherheitsdienst, ilii w takom giermanskom NKWD, nasz gieroj sztandartenfirer Sztirlic podchodid ko okoszku cztob wzjat diengi. Kasirsza, znakoma, sprasziwajet jewo:
    – A wam sztandartenfirer Sztirlic w kakoj walutie wyplaltit – reichmarki ili amierkanskije dolary?
    _ W bonach, w bonach, pozalujsta – otwietil pieczalno Max Otto von Stierlitz

  104. agent wpływu
    30 maja o godz. 13:31

    Ja ciebie też rozpoznałem, pomimo że przebrałeś się za proboszcza. Ale mi nie strach, wiem, że w razie czego ręka ci nie drgnie, gdy mi przyłożysz lufę do potylicy, więc szybko i bez bólu zdechnę. No, chyba że zechcesz torturować, jak to robili w lochach NKWD, a, to przepraszam, będę z twojej ręki zdychać bardzo powoli…

  105. moja tuba:
    „nie ma to jak w wojsku, nie ma to jak w armii,
    wojsko cie odzieje, wojsko cie nakarmi…”

  106. Niezależnie od oceny takiej czy innej generała – ja oceniam go negatywnie, cała ta hucpa pod kościołem i pewnie na cmentarzu napawa mnie wyjątkowym obrzydzeniem. Niestety ten pokaz chamstwa i głupoty, okazywany przez osoby o bardzo różnym wykształceniu i poziomie, jest typowy dla tego społeczeństwa.
    Ciszej nad trumną to chyba jedyny komentarz

  107. @ slawczan
    30 maja o godz. 9:31

    Też mnie zawsze dziwi, skąd mamy w Polsce tylu antykomunistów. Bo gdyby „komunistyczni oprawcy” nie wyciągnęli ich przodków za zawszone kudły z kurnych chat i nie zagonili do szkół, na budowy, do fabryk itd., to 80% tego narodu dalej pasłoby boso krowy i załatwiało się za stodołą.

  108. Felietony Daniela Passenta utrzymują się pół wiek na wokandzie,
    tylko dlatego, że skierowane są do drugiego człowieka.
    Natomiast większość wypowiedzi na tymn blogu to są oświadczenia,
    skierowane najczęściej do siebie, do piszącego.

  109. Podniecanie się pogrzebami jest niezdrowe, ale jedna rzecz mnie zastanawia – generał to w końcu był wierzący czy ateista bo już się pogubiłem.

  110. Szef resortu zdrowia dodaje, że NFZ ma narzędzia do tego, by wyciągać konsekwencje wobec lekarzy, którzy stwarzają zagrożenie życia. – Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, przekonania religijne, ale wobec wszystkich którzy będą stwarzali zagrożenie dla pacjenta kierując się prawem boskim a nie ludzkim, my będziemy stosowali prawo ludzkie i będziemy w tym zdeterminowani – zapewnił Arłukowicz. Minister dodał, że precyzyjne są kontrolowane zarówno szpitale jak i przychodnie.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/arlukowicz-o-deklaracji-wiary-my-bedziemy-stosowali-prawo-ludzkie/pr6gf
    ================

    Nareszcie coś sensownego z POMROCZNEJ……

  111. Szanowny G-WW (dot. wpisu z 30 maja o godz. 13:35)

    Wydaje mi się, że przypominanie takich nazwisk jak Olszowski czy Grabski tudzież Milewski niewiele da, bo wątpię czy np. jacyś dzisiejsi współobywatele Stefana Olszowskiego mieszkańca Long Island wiedzą kto to jest i co by się działo, gdyby Gen. Wojciech Jaruzelski machnął ręką, powiedział – „mam dość” – i im Polskę zostawił. Ale na to trzeba nieco wiedzy a nie tylko bzdurnych schematów, chodzenia na bezrefleksyjną łatwiznę.
    Pozdrawiam, Nemer

  112. @rem (14:00)
    widzę, że najwyraźniej wytwórnie słodyczy z domami pogrzebowymi ci się pomyliły – Wawel i Wedel (d. Zakład 22 Lipca)… To już prędzej na Wedlu może..?

  113. wiesiek59,

    ach, więc teraz trochę bardziej refleksyjnie o sprawie, która parę dni temu wzbudzała tyle entuzjazmu w nadziei, że Sowiet zaszachował wuja Sama z tym ewentualnym wycofaniem się z programu ISS ?

    Tak, tak ! Imperia… kobiety… wydatki… wyścigi, szampan, kawior… I co jeszcze ?

  114. Strach pomyslec co bedzie sie dzialo gdy Lech Walensa pozegna sie z tym swiatem.

    A tak na marginesie jest absurdem mniemac, ze PRL i jego cnoty budowali genaral i paru stalinstow. Polske powojenna odbudowywali i budowali wszyscy Polacy i ci z pod gwiazdki betlejemskiej i ci z pod gwiazdki kremlowskiej i tez ci, nad ktorymi te gwiazdki nie swiecily.

  115. ozzy,

    nie ma sprawy ! I WŚ rzeczywiście staje się tematem popularnym. Wojna jakby zapomniana, przyćmiona przez II WŚ. Może Niemcom dobrze zrobi uzmysłowienie, że dziś Putin to jak Kajzer 100 lat temu.

  116. rem:
    Popieprzyło ci się wszystko.
    To, że twojego przodka „wyciągnięto za zawszone kudły z kurnej chaty” i w drodze szybkiego awansu zrobiono z niego oficera UB, dzięki czemu ty, uzyskawszy punkty za pochodzeniem mogłes zostac dyplomowanym oborowym w pegeerze, jeszcze nie świadczy o tym, że inni doznali także podobnego przywileju.
    Człowieku, jakże ci zazdroszczę pochodzenia, horyzontów myślowych oraz tego szczególnego feelingu w wypowiedziach.
    Niestety, prawdziwy „rem” nie byłby z ciebie dumny.
    On – choc niezłe chamidło, posiada coś, czego się nie wynosi z twojej samotni za stodołą: inteligencję.

  117. @ Z.B.I.G.
    30 maja o godz. 14:30

    Czyżbym uderzył w jakieś czułe miejsce w Twojej duszy lub pamięci, że zareagowałeś tak nerwowo?

  118. Dziennikarzom TVP Info i TVN 24 udało się zbrukać pogrzeb gen. Jaruzelskiego na wiele minut przed jego rozpoczęciem. Równie dobrze mogli transmitować dźwięk ruchu pociągów z dworca centralnego i na tym się skupić. To jest problem tego kraju, nadstawianie ucha do tego co jeden, z drugim przygłup i idiota ma do powiedzenia w różnych sprawach.

  119. Felietony pana Daniela ma- co by nie napisał , to zawsze Pan Bóg jest ważniejszy, a ją jeszcze jedną cechę; a On jest kilka centymetrów za nim.

  120. Jerzy z O

    Oglądałem relację z pogrzebu na INFO i mam odmienne odczucia.
    Relacja nie służy upiększaniu, mistyfikowaniu rzeczywistości tylko oddaniu jej prawdziwego obrazu.
    I to się dziennikarzom udało. Koszmar tego pogrzebu oddali.

    Nic bardziej niż ten przekaz nie uświadamia gdzie i z kim żyjemy. Jaki jest ten kraj, społeczeństwo naprawdę.

    Taka jest Polska i trzeba przyjąc to do wiadomości a nie obwiniać za to dziennikarzy.

    Pzdro

  121. Tradycyjnie, męzow stanu historia rozlicza w prosty sposob. „Oddał” minus „wział”. Jak w banku. „Oddał” to jest to, co po sobie pozostawia następcom. „Wział” to jest to, co odziedziczyl po poprzednikach. No, wiec policzmy. General odziedziczył Polskę podleglą obcemu mocarstwu. Gospodarka byla w gruzach i gwaltownie robilo się coraz gorzej. Eskalowały sie strajki, ktorych bylo coraz więcej. Co prawda my do dzis jestesmy z nich dumni, ale strajk to jednak nie jest dobra rzecz dla gospodarki. A na koniec, Rosjanie grozili interwencją. Gdyby do niej doszło, to raczej byłaby taka jak na Wegrzech (albo taka jak w Iraku), a nie taka, jak w Czechosłowacji. Parędziesiat tysięcy ofiar najmarniej. Najkrocej to wszystko podsumowując, bylo zle i robiło sie coraz grozniej.
    .
    A teraz „oddał”, czyli co po sobie pozostawił. W chwili jego odejscia, grozba interwencji juz nie istniala. Dominacja radziecka juz sie konczyła i to nie tylko w Polsce. Co prawda, dzieła wyzwolenia dokonczył następca, ale tylko dlatego, ze następca łokciami pchał sie do władzy. Gdyby nie to, to Generał moglby dosłuzyc do konca swojej kadencji, a prezydentem byl bardzo dobrym (prosze sobie przeczytac wspomnienia Kozakiewicza). Gospodarka zostala przestawiona na nowe tory, co przy poparciu Generała zapoczatkowali Rakowski z Wilczkiem, a kontynuowali Mazowiecki z Balcerowiczem. Ta kuracja, co prawda trudna i wstrząsowa, zaczynała działac. Najkrocej to wszystko podsumowując, bylo co prawda trudno, ale robilo sie coraz lepiej. A najwazniejsze, ze połozone zostały solidne fundamenty, ktore trzymają sie do dzisiaj.
    .
    Najkrocej mowiąc, General objął w posiadanie Polske zniewoloną, zas oddal następcom Polske wyzwoloną. Zaden szmatławy prezes zadnego smierdzącego IPNu nie zmieni tego prostego historycznego faktu. Ten fakt pozostanie w podręcznikach.

  122. agent wplywu; 10:20, dobry i bardzo trafny komentarz.

    http://jerzyurban.blog.pl/2014/05/26/sral-was-pies/

  123. @ kadett
    30 maja o godz. 14:24

    Pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu było o wiele bardziej kontrowersyjne niż Jaruzelskiego na Powązkach Wojskowych, ale nie przypominam sobie, żeby przeciwnicy robili zadymę w samym dniu pogrzebu. Protestowali wcześniej. Tacy troglodyci, jakich oglądam w relacjach z pogrzebu W.J., występują tylko wśród „prawdziwych polskich patriotów-katolików”.

  124. @rem
    „Tacy troglodyci, jakich oglądam w relacjach z pogrzebu W.J.”

    Macie zdrowie, że to oglądacie, zdecydowanie wolę Roland Garros.

  125. Urban znalazł celne określenie.

    Potomkowie Niewiadomskiego…….

    Może komuś taki rodzaj patriotyzmu pasuje.
    Mnie nie za bardzo……

  126. Z jaka latwoscia moze wybaczyc grzechy Generala Jaruzelskiego bo byl on … (cytat:)” uosobieniem tamtych czasów, tylko nie były to takie czasy, jak je opisują propagandyści. Po II wojnie światowej Polska była krajem o ograniczonej suwerenności i inna być nie mogła, taki był rezultat wojny i polityki sprzymierzonych” … i jednoczesnie płk. Ryszarda Kuklińskiego nazywac zdrajca i antypolakiem – tego oficera wojska polskiego, ktory moim zdaniem przyczynil sie zdecydwanie do oslabienia bloku wschodniego i jego aresywnych zapedow w kierunku europy zachodniej gdzie byl i jest moj dom, moja familia i moi przyjaciele. Co by bylo gdybym musial strzelac do agresorow z LWP pod dowodztwem Jaruzelskiego ? . Jaruzelski @ Co. byliby bespieczni za uralem gdy Polska i europa srodkowa zamienilaby sie w atomowa pustynie. Swiat panie redaktorze jest … szary.

  127. rem:
    nerwowo?! Buhaha…….
    Uwielbiam pogawędki z cwiercinteligentami.
    Wiem, to dośc prostackie, ale podbudowuje ego…

  128. Jesli Pan Redaktor wierzy w to co wypisuje to jest Pan malym czlowiekiem, bardzo malym.

  129. Jaruzelski byl przedstawicielem Moskwy w Polsce. Jego wiara w komunizm byla niezachwiana. W stanie wojennym nie dokonala sie zadna reforma gospodarcza konieczna dla polepszenia bytu mieszkancow Polski. Stracona dekada. Kolejki, pustki w sklepach, upodlenie, brak perspektyw, alkoholizm, masowa ucieczka Polakow za granice. Ten czlowiek nie zasluguje na Powazki. To typowy przyklad syndromu sztokholmskiego. Sluzyl dla panstwa, ktore zabilo mu ojca. Tragiczna postac. Nad trumna stac bede cicho, ale czapki nie zdejme. Nie ma przed kim….

  130. @rem
    Wawel i owszem, jako miejsce pochówku, od dawna wzbudzał kontrowersje. Nie tylko w przypadku LK. Tyle, że w przypadku LK wzbudzane były one przez stronę tyleż jemu niechętną, co i wyjątkowo niesprawiedliwą w swych ocenach nieżyczliwych i karykaturyzujących wręcz rzeczywisty obraz jego życiowych dokonań. Trzeba to rzucić na szersze tło polityki oraz sympatii i antypatii politycznych, rzecz jasna, które lubią się przenosić bezpodstawnie z całego ugrupowania i ogniskować na jednej osobie, bez bezpośredniego z nią związku. To co przenosiło się z całej tzw. ‚prawicy’ i było przypisywane LK, nie do końca miało z nim związek, bowiem LK nazywał sam siebie jednym z ostatnich PPSiaków (czyt. lewicowców – wrażliwość społeczna, sprawiedliwość, równość i takie tam inne…)

    W osobie WJ żegna Plska dzisiaj osobę, która jak żadna inna utożsamiana jest z całym okresem sowieckiego zniewolenia. I tu cała różnica w źródle emocji. A swoją drogą, skąd wiesz kto tam awanturuje się..? Pytałeś każdego z osobna – kto zacz..? Ach, te uogólnienia, zawsze łatwo przychodzą i nigdy łatwo nie można się pozbyć chęci do korzystania z nich, kiedy można pałą przyłożyć…

  131. Generał Jaruzelski był rzadkością i jako człowiek, i jako polityk. Przenikliwością obezwładniał rozmówców.

    A potem obezwładnionymi zxajmowali się Kiszczak, Kowalczyk, Milewski, Ociepka, Szlachcic. Kopał obezwładnoinych z wyrafinowaniem i bezwględnością między innymi autor powyższego cytatu, czyli świski ryj Urban.

  132. @ Z.B.I.G.
    30 maja o godz. 15:31

    Musiałem Ci mocno nadepnąć na odcisk, bo jeszcze nie ochłonąłeś. Przepraszam. Najlepiej idź na spacer, wtedy szybciej wrócisz do równowagi.

  133. Redaktorze Passent,

    Jesień zycia powinna być porą na mądre posumowania.

    Wierzę, że jednego dnia usłyszymy od Pana wyższej jakości analizę epoki miernoty. Bajki o dobrym królu który naród od wojennej pożogi uratował nie brzmią przekonywująco dla osób posiadających więcej aniżeli 3 sprawnie działające szare komórki. Odwagi życzę.

  134. Hm, jakoś Pan Passent nie apelował o ciszę nad trumną L. Kaczyńskiego, a przeciwnie.

    A ile bluzgów nad trumną na forum pod tamtym tekstem Pana Passenta, no, no, no… Pluli i pluli.

    W pluciu ateiści niczym się nie różnią od katolików, tyle że ci pierwsi opluwali trumnę katolika, a ci drudzy plują na trumnę ateisty, choć w ostatniej chwili nawróconego…

    http://passent.blog.polityka.pl/2010/04/13/narodziny-legendy/

  135. Jak wielu teskni za rzadami mocnej reki w Polsce i to po obu stronach orszaku pogrzebowego ….

    Przylaczam sie do @fidelio,

    PS dla mnie general to taki szekspirowski bohater, ktory oddal siebie w darze narodowi, bowiem takiego go wykreowano i w kraju i zagranica. Pisal Leopold Unger, in illo tempore, ze nikt nie chce zauwazyc, ze poza wyborem miedzy inwazja polska a sowiecka, Jaruzelski mogl jeszcze wybrac polski dialog. Dzialal nie tylko pod knutem sowieckim, ale takze w zgodzie samym soba i se swoja partia.
    Wladza i przywilejami dzielic sie nie chcial, ani on ani tez Moskwa. Owa kasta ONI nawet o tym dobrowolnie nie mysleli.
    Z kolei uroczystosci pogrzebowe, niestety, byly zaklocone przez ludzi o ciasnych umyslach i chamskich nawykach. Cmentarze byly zawsze szanowane przez ludzi cywilizowanych a tym bardziej trudno jest mi zrozumiec, ze ludzie mieniacy sie byc katolikami moga tak sie upodlic.
    Protest tak – ale sa cywilizowane zasady tej formy wyrazania sprzewciwu. I nie mozna ponizac sie do zomowskiego w tamtych czasach.

    @agent wplywu, czyli twarz teskniaca za rozumem,

    wzmozyc czujnosc i siegnac do lektury wyprobowanych niegdys regul z regulaminu sluzby
    ORMO

  136. Nowy system transakcyjny ma być oparty całkowicie na złocie, którego Rosja jest drugim największym producentem. Poza oficjalnymi rezerwami złota projekt Double Eagle ma być wsparty produkcją z nowo uruchamianego projektu Natalka zarządzanego przez Polyus Gold. Natalka jest jednym z większych depozytów złota na świecie szanowanych na 31 mln oz (proven, probable) oraz 59 mln oz (measured, indicated, inferred).
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/rosyjski_front_antydolarowy,p229285873
    ==============

    A tymczasem, wojna walutowa trwa w najlepsze, choć jakby w cieniu innych starć.
    W Kopenhadze mają o czym radzić PRAWDZIWI władcy Planety Ziemia…..

  137. Ja ma pytanie do chrześcijan tak szkalujących Gen armii Prezydenta RP Wojciecha Jaruzelskiego – jaki pogrzeb powinien mieć ksiądz, biskup, arcybiskup, – pedofil, zdrajca za czasów PRL ?

  138. Panie @Wiesiu

    a co bedzie jak zloto zastapi:….Bitcoin(Mining)?

  139. @ kadett
    30 maja o godz. 15:36

    Lech Kaczyński nie był tak złym prezydentem, jak przedstawiała go „Gazeta Wyborcza”, ale niczym szczególnym się nie wyróżniał, zwłaszcza że stanowisko prezydenta w Polsce ma charakter głównie reprezentacyjny, więc nawet nie miał wielu możliwości, żeby się wykazać. Krypta wawelska jest natomiast zarezerwowana dla postaci szczególnie wybitnych. Pamiętam, że po śmierci JPII ktoś się zastanawiał, czy nie można by jego szczątków sprowadzić na Wawel, ale ktoś drugi stwierdził, iż nie powinno się tam już nikogo chować, bo krypta jest nekropolią zamkniętą.

    Co do Jaruzelskiego, to po pierwsze, większości Polaków „sowieckie zniewolenie” przyniosło więcej pożytku niż szkody, a po drugie, to pod koniec roku 1981 były dwie opcje – inwazja Rosjan lub najpierw wojna domowa wywołana przez warchołów z Solidarności (bo wtedy w „S” działo się już bardzo źle), a potem jeszcze gorsza inwazja Rosjan. Stan wyjątkowy wprowadzony przez ówczesny rząd też mógł wyglądać różnie. Na przykład tak, jak u uwielbianego przez „patriotów polskich” Pinocheta.

    I jeszcze jedno – niezależnie od oceny Jaruzelskiego jako polityka muszę przyznać, że jako człowiek ma wielką klasę, co niejednokrotnie udowodnił już po 1989 roku. Widać to szczególnie ostro dziś, na tle obecnych, za przeproszeniem, elit politycznych.

  140. Protesty na pogrzebie
    Oglądałem transmisję z pogrzebu i zobaczyłem to, czego się spodziewałem – masowy protest przeciwko nieboszczykowi polegający na gwizdaniu gwizdkami oraz nagłaśnianiu strefy pogrzebu z oddali radzieckimi pieśniami wojskowymi mającymi przekazać ideę pochówku Jaruzelskiego – pod murem Kremla przy swoich radzieckich towarzyszach.

    W mojej opinii protesty tego rodzaju – na pogrzebie są kolejną oznaką niedojrzałości obywatelskiej, dominacji natychmiastowych emocji nad namysłem, unoszenia się honorem gdzie popadnie, natychmiast i na cały gwizdek, czyli nic innego jak staropolski słomiany ogień, jak zwykle.

    Oglądałem transmisję ze mszy św. żałobnej, po której wystąpił prezydent Komorowski ze stonowanym przemówieniem jak przystało na czas i miejsce, wysłuchałem słów biskupa-celebranta, który z pewną nutą napomnienia powiedział, że pogrzeb Jaruzelskiego jest próbą dla nas wszystkich i zapytał jak ten egzamin zdamy.
    Niestety słowa uleciały w przestrzeń nie trafiając do tych, którzy w poczuciu odegrania się, w poczuciu niemal pełnienia misji wzięli na siebie obowiązek zorganizowania głośnych i niewybrednych protestów. Protestów pokazujących jak rozciągnięty jest ten polski peleton społeczny w wędrówce do upragnionej spokojnej, prawej i sprawiedliwej demokracji. Cześć peletonu nie uznaje ani pokory, ani ciszy, ani oczu patrzących. Musi, koniecznie musi zademonstrować swój ekspresyjny patriotyzm, honor i uczciwość w zbiegowisku, w kontrze do żałobnych obchodów, co pokazuje jaki to jest rodzaj patriotyzmu, uporu, konsekwencji i honoru. Nie przebierający w środkach.
    Pzdr, TJ

  141. Kraków krzyczał „Nie chcemy Lecha na Wawelu”. Warszawa dudniła „Powązki nie dla Generała”. Nawet po śmierci polscy prezydenci nie mają lekko. Dobrze, że zwykły człowiek może zaśpiewać „Kiedy kitę odwalę”.

  142. najlepszy komantarz dnia – najkrotszy
    _____________

    powtorze za Adamem Michnikiem….”odpie…rz sie od generala”
    gdybym mieszkal w Warszawie ( w Polsce) taki mialbym plakat ze soba. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=AWrk80LRONE

  143. Pan Passent napisał: ” Partia, na czele której on stał, była organizacją przestępczą.” On, czyli Stalin.

    A jaka była PZPR, gdy w czasach Stalina Jaruzelski był jej członkiem? Jaka, Panie Passencie?

    http://passent.blog.polityka.pl/2010/04/15/tezy-kwietniowe/

  144. Oświadczenie Związku Polskich Więźniów Politycznych w Australii:

    „Członkowie Związku Polskich Więźniów Politycznych w Australii solidaryzują się z milionami rodaków w kraju, którzy stanowczo protestują przeciwko decyzji dotyczacej honorowego pogrzebu państwowego dla zmarłego Wojciecha Jaruzelskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Ta haniebna decyzja naczelnych władz III RP, w tym prezydenta Bronisława Komorowskiego, urąga podstawowym zasadom uczciwości i odpowiedzialnosci. Jest ona – naszym zdaniem – wykonaniem zobowiązań podjętych w trakcie obrad tzw.okrągłego stołu, w wyniku których zapewniono w ostatnim 25 leciu bezkarność zbrodniarzom komunistycznym i zawładnięcie przez nich i ich wspólników poważnych połaci majątku narodowego.

    Wojskowe Powązki to miejsce dla narodowych bohaterów a nie komunistycznych dyktatorów! Wojciech Jaruzelski rozpoczynał swoją kariere jako agent zbrodniczej Informacji Wojskowej, która ma na sumieniu dziesiąki tysiecy żołnierzy Polskiego Podziemia walczących z sowieckim najeżdzca. Brał aktywny udział w czystkach antysemickich przeprowadzanych w LWP, kierował zbrojną napaścią na Czechosłowacje w celu zdławienia Praskiej Wiosny, był ministrem wojska, którego oddziały doprowadziły do masakry na Wybrzeżu w trakcie robotniczych protestów w 1970 roku, na polecenie Moskwy zdławił wielki ruch „Solidarności” wprowadzając stan wojenny okupiony kolejnymi smiertelnymi ofiarami.

    Zgadzamy się w pełni z prezesem IPN panem dr. Łukaszem Kamińskim, który pisze w swoim głośnym oswiadczeniu:

    „Nie można pogodzić pamieci o ofiarach systemu totalitarnego z honorowaniem pogrzebem panstwowym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach człowieka, który poświęcił większość swojego życia służbie reżimowi komunistycznemu”.

    Dodajmy: Będąc wiernym sługą i wykonawcą poleceń Moskwy!

    Dzisiejsze władze III RP poraz kolejny podejmują decyzje godzace we wrażliwość historyczną poważnej częsi polskiego społeczeństwa. Tym samym przyczyniają się świadomie do pogłebienia i tak ogromnych podziałów miedzy rodakami.

    Przewidzial to niezapomniany bard Solidarnosci Jacek Kaczmarski, gdy pisał:

    „ Kary nie będzie dla przeciętnych drani! Morderców będą żegnać z honorami!”

    Taka jest dzisiejsza III RP. Nie mamy wątpliwości, że nadejdzie czas sprawiedliwych rozliczeń!
    Inaczej Polska nie przetrwa!

    Zarząd Związku Polskich Więżniów Politycznych

    Henryk Sawicki ( Perth) –przewodniczący

    Zofia Kwiatkowska – Dublaszewska ( Melbourne) – zastępca przewodniczącego

    Hubert Błaszczyk ( Sydney) – sekretarz

    Andrzej Pokorski ( Sydney) – członek zarzadu

    Bogdan Platek ( Melbourne) – członek zarządu”

    ***

    Nie byłoby tego całego zamieszania, gdyby pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego pozostał w gestii jego rodziny – wówczas nawet to nagłe nawrócenie się ateistów pozostałoby sprawą prywatną. A tak mamy kolejną awanturę i jeszcze większy podział społeczeństwa. Ponownie władze Polski wykazały się brakiem wyobraźni, wyczucia społecznego, konsekwencji – moralnej i historycznej. Uważam, że to właśnie po stronie władz polskich leży wina za to, że został zakłócony spokój tego pogrzebu.

  145. ozzy
    30 maja o godz. 16:08

    Bitcoin ma jedną wadę.
    Nie jest FIZYCZNY.
    Elektroniczne kreowanie jest, bądź będzie możliwe.
    Jakieś kłopoty z tego powodu były ostatnio chyba w Japonii…..

    Natomiast zasoby fizyczne metali szlachetnych łatwo sprawdzić.
    Nie da się „dodrukować”, co najwyżej sfałszować……

    Starym pomysłem s/f było rozliczanie sie w energii- znacznie lepszym moim zdaniem.
    Na wyprodukowanie czegokolwiek, potrzebne jest zużycie wymiernej, policzalnej ilości.
    Jako jednostka wymiany byłoby to absolutnie porównywalne.
    Przykładowo- jeden Mercedes=2000kv, kilo ryżu=8vat.
    Do równania włożyć koszty transportu, i wiadomo ile co w danym punkcie globu kosztować powinno…….

    Wydobycie uncji złota też da się na energię zużytą przeliczyć……

  146. @rem
    Znowu coś mylisz. Tym razem audycję radiową o inwazji Marsjan, która wzbudziła popłoch wśród słuchaczy. O jakiej inwazji mówisz? W Polsce stacjonowała w tym czasie kilkusettysięczna Armia Czerwona. Za mało ich tu było, że dodatkowych sił spodziewałeś się..? Przestań śnić na jawie i powtarzać fałszywe plotki za zwolennikami tego, co zapobiegł rozlewowi „morza polskiej krwi’. Toż to są bujdy na resorach!

  147. Ted
    30 maja o godz. 15:04
    Szkoda, że nie czytam NIE, ale chyba jest to ostatnia wiarygodna gazeta w tym zdechłym kraju. W niej nekrolog Urbana na najwyższym poziomie. Jedynie Urban był w stanie wznieść się. Gdzie więc jest to co nazywają elitą, intelektualistami, filozofami. Gdzie generałowie, towarzysze broni lub towarzysze z partii? Nikt się nie odważył. Stchórzyli, hipokryci oportuniści, karierowicze słudzy kościoła, bankierów lub oligarchów. Wyszedł na jaw kulturowy brud lub cywilizacja podłości jak definiowali to zło co odważniejsi. Generał był jeden, Wielki, wrażliwy humanista i takim pozostanie. Mam szczęście, że kiedyś go spotkałem i zadedykował mi jedno z jego dzieł.

  148. LA
    30 maja o godz. 16:45
    Kolejny jaskiniowy cymbał.

  149. @ kadett
    30 maja o godz. 16:52

    Owszem, byli, ale siedzieli w swoich zamkniętych enklawach, takich jak Borne Sulinowo. Gdyby wyjechali na ulice polskich miast, wyglądałoby to tak samo, jak na inwazja na Węgry w 56. A gdyby te siły okazały się niewystarczające, to Breżniew dosłałby następne, skoncentrowane już przy polskiej granicy.

  150. @Wiesiek

    „Knowledge is the new global currency. To compete globally and create new and better jobs, Europe has to lead on innovation”
    (Máire Geoghegen-Quinn, European Commissioner for Research, Innovation and Science)

    Szwecja wydaje na powyzsze ponad 3% GDP – badania, inowacje i jest w swiatowej czolowce

  151. @byk 30 maja o godz. 13:46
    >” teraz to jestem na zachodzie” odpowiada słoneczko ” i mozesz mnie w d… pocałowac”.<
    Dzięki! Odpisałeś za mnie temu debilowi, który za nick wybrał sobie styl życia Fibaka, kolejnego idola gospodarza tego bloga. Pasuje swój do swego.

  152. „Ciszej nad tą trumną” – to właśnie powinni wziąć pod uwagę ci, którzy podjęli decyzję o nadaniu pogrzebowi Wojciecha Jaruzelskiego rangi państwowej (upubliczniając coś, co powinno pozostać sprawą rodziny zmarłego).

  153. Polska to taki kraj, w którym trumny są ważniejsze od ludzi. Trumna generała wywołuje więcej emocji niż samobójstwo kobiety z Kartuz, która od 21 lat procesowała się z Izbą Celną w Gdyni. #cywilizacja śmierci.
    http://www.tvp.info/15379190/przez-21-lat-walczyla-z-urzednikami-w-koncu-popelnila-samobojstwo

  154. LA 30 maja o godz. 16:45 „Oświadczenie Związku Polskich Więźniów Politycznych w Australii:”
    Dawno nie czytałem tak oczywistych bzdur. Ma rację agent wpływu. Ciekawe co po drugiej stronie tęczy?

  155. Zobaczymy co będzie, kiedy oberstgruppenfuhrer Kicha kopnie w kalendarz. Albo świński ryj Urban.

  156. @Wacław 30 maja o godz. 14:07
    „Felietony Daniela Passenta utrzymują się pół wiek na wokandzie,”
    gdyż konkurencja była i nadal jest taka słaba.

    Czytałem jego z dokładnie tego samego powodu z jakiego teraz słucham radia NPR czy podczytuję „Politykę”. Żydowska i lewacka propaganda, ale podana takim stylem, który ciężko jest znaleźć gdzie indziej oraz zawierająca najwyższy procent ciekawych dla mnie wiadomości.
    Nie zapłace grosza za żadne z tych mediów – to postanowiłem sobie już dawno – ale nie znalazłem jeszcze nie-żydowskich i nie-lewackich mediów na podobnym poziomie. Etykieta „prawicowe” w Polsce i gdzie indziej ma niestworzoną ilość konotacji, jest wytrychem, który nie otwiera żadnego zamka i jest funkcją tysiąca zmiennych.

    Dlatego nie szukam mediów „prawicowych” tylko drugiej „Polityki” czy GW pozbawionych filosemityzmu, bez nachalnego wychowywania mnie i nachalnego leczenia z antysemityzmu, katolicyzmu, razizmu, mizoginizmu, alkoholizmu, niechęci do fiskalizmu, itp. izmów.
    Szukam ale jeszcze nie znalazłem. Wszędzie w mediach albo drugi Michnik czy Szostkiewicz opętani wychowawczą misją albo ordynarne porno dla debili obliczone na wydarcie mi kasy.

    Passenty były i są dokładnie takie jak ich historie odwrotne; jak ktoś z polskiego grajdoła nie wyjeżdżał to myśli, że mają sens. Jak coś poza grajdołem widział to zauważa, że gdzie indziej bez komuszych dylematów i dramatycznie rozdartego przywóctwa też poziom życia wzrósł a nawet jakby szybciej i lepiej.

  157. Panie @Wiesiek, zasoby zlota jednak nie jest tak latwo sprawdzic. Zawsze jest to oszacowanie. W filmie dokumentalnym „Fort Knox’ ktory najpierw ogladalam na „DVD drugiego obiegu”, a pozniej na zwyczajnym kanale historycznym konkluzja jest taka, ….nikt nie wie, czy Fort Knox jest pusty, troche zapelniony, mimo komisji senackich, ktore moze ogladaly tylko wystawe sztabek zlota? Zdaje sobie sprawe, ze jesli zwrociliby sie do @Wieska odpowiedz jak pusty jest ten skarbiec mieliby w ciagu kilku chwil.
    PS General zle mi sie kojarzy, co nie przeszkadza, ze wspolczuje corce, zonie i wnukowi za to co przechodza i beda dalej przechodzic.

  158. Pan Redaktor pisze:
    „Wraz z nim odchodzą polskie dylematy po II wojnie.”

    Pobozne zyczenia, panie Redaktorze.
    General odszedl, dylematy zostaly, o czym swiadczy chocby ton dyskusji
    na Panskim blogu.

  159. narciarz2 pisze:
    2014/05/27 o 17:23
    Lata stanu wojennego spedzilem w Polsce. Przypominam sobie „karnawal Solidarnosci”. Podspiewywalismy „wejdą, nie wejdą” (byla taka piosenka). Byl to temat dyskusji. Argumenty byly na ogol takie: „Nie moga sobie na to pozwolic. A dlaczego? No, Zachod nie pozwoli.” Albo: Papiez podobno powiedzial, ze w razie interwencji zrzeknie sie pontyfikatu i wroci do Polski. Rosjanie sie tego boją.” Albo: „Oni nie moga miec drugiego Afganistanu, a Polska bedzie gorsza niz Afganistan. Polska lezy w Europie. Rosjanie nie chca miec wojny na dwa fronty.” I podobnie glebokie argumenty, ktore nas umacnialy w przekonaniu o wlasnej slusznosci. Nie wierzylismy, ze siedzimy na beczce prochu.
    .
    Moj ojciec pracowal na Akademii Medycznej w Warszawie. Wielokrotnie mi opowiadal, ze na dzien przed stanem wojennym na AM przyjechal Janusz Onyszkiewicz na spotkanie z Solidarnoscią, czyli praktycznie ze wszystkimi. Onyszkiewicz powiedzial: „Komuna praktycznie nie istnieje. Ich wladzy juz nie ma. Musimy wiec te wladze zastąpic. Wlasnie bedziemy o tym rozmawiac w Gdansku.” Padlo pytanie: „A co z ruchami wojsk? A Szkola Pozarnicza?”. Onyszkiewicz na to: „Jesli oni uzyja sily, to my jestesmy gotowi. W kazdym zakladzie sa zapasy. Oglosimy strajk powszechny, zamkniemy sie w zakladach, i wladza upadnie.” Prosto z AM Onyszkiewicz pojechal do Gdanska, a dzien czy dwa pozniej byl w internacie razem z cala Komisją Krajową.
    .
    Zarowno po stronie szerokiego spoleczenstwa, jak tez najwyzszej wladzy „S” bylo calkowite niezrozumienie sytuacji. To, ze ja malo rozumialem, daje sie wybaczyc (25 lat, niedlugo po studiach). Ale Komisja Krajowa miala ekspertow. Bylo w niej troche ludzi starszych i doswiadczonych. Mimo to, KK byla w tym samym stanie upojenia, co reszta spoleczenstwa.
    .
    Doswiadczenie kleski w 1981/82 przydalo sie w latach 1989/90. Wtedy zarowno Jaruzelski, Mazowiecki, caly rząd, i w ogole tzw. wszyscy uwaznie patrzyli na niedzwiedzia i ostroznie, krok po kroku testowali, jak daleko mozna jeszcze pojsc. Zachowaly sie liczne swiadectwa, ze kluczem do sukcesu 1989/90 byly ostroznosc, rozwaga, i stopniowanie posuniec. Zimny prysznic 1981/82 przyniosl owoce ponad najsmielsze oczekiwania osiem lat pozniej.
    http://studioopinii.pl/nathan-gurfinkiel-nieznosna-lekkosc-osadu/
    ================

    Po sąsiedzku, też ciekawa dyskusja się odbywa…….

    I różni emigranci maja różne zdania.

    LA.
    Jak Cię cenię, to zapalczywości ci zawsze brakowało.
    Prezydent przez chwilę, żołnierz od zawsze.
    Ceremoniał wojskowy przewiduje taką procedurę chowania oficerów w randze od pułkownika chyba.
    Godności i stopnia nie zdążyli go małostkowi ludzie pozbawić.
    Więc niech go- tak jak Piłsudskiego- osądzi Bóg i Historia.
    Mają wiele wspólnego……

  160. zyta2003
    30 maja o godz. 17:27

    Ostatnio czytałem o pozłacanym wolframie w sztabach……..

    Faktem jest że kilka krajów zaczęło sprowadzać swoje złoto do siebie.
    Między innymi Niemcy.
    Mają w Forcie Knox teoretycznie jakieś 2 000 ton…..
    I problem z odbiorem.

  161. Pogrzeb Generała na Powązkach odbył się dziwnie szybko. Tylko jedna mowa pożegnalna prezydenta Kwaśniewskiego i mała urna z prochami została złożona w grobie. Ten pośpiech był oczywiście wymuszony skandalicznymi okrzykami i haniebnymi zachowaniami zwykłej hołoty. Przybyło jednak tłumy szlachetnych ludzi, którzy składali kwiaty, wieńce i godnie żegnali się z Generałem. Była to ta lepsza Polska, Polska wielkiego Jaruzelskiego. Obok była ta gorsza Polska zakłócająca uroczystości pogrzebowe – Polska, którą stworzyli Kaczyński, Wałęsa, Tusk, Komorowski i ich IPN.

  162. Nic nie umknie bystremu oku Wieska, jesli chodzi o doszukiwanie sie plam na twarzy wuja Sama, a ktore moga tylko wskazywac na to, ze wuj Sam ma syfilisa. Okazuje sie, ze zbankrutowani Amerykanie trzymaja w Forcie Knox zamiast zlota pozlacany wolfram.
    Wiesku wolfram tez jest drogim metalem, moze troche mnie niz zloto, ale jednak.
    Czatujac na nastepna plame albo liszaj na gebie wstretnego Jankesa, z pewnoscia wkrotce oglosisz kolejne rewelacje.

  163. Ale @Wiesiek ty masz dojscia do najscislej tajnych wiadomosci. Podaj jeszcze date tego przewozu zlota w sztabkach wolframowych

  164. Jaruzelski nie był dowódcą – wojownikiem, którego przeciwnik (wróg, jak kto chce) z reguły będzie żegnać z szacunkiem. Jaruzelski był politykiem w mundurze, politrukiem uwikłanym nie w batalię na śmierć i życie na polu walki, ale w spisek przeciwko własnemu krajowi, wykonując wiernie i bez mrugnięcia zalecenia swych mocodawców tak długo, jak długo Jaruzelski musiał wykonywać ich polecenia stojąc na baczność przy odbiorze poleceń z Kremla. Kreml padł, a więc razem z nim padł Jaruzelski, a że padł na cztery łapy, to świadczy tylko o jego miałkości. Tak więc paplanie o honorze tego człowieka jest bez sensu. To nie honor, ale czarny humor.

  165. wiesiek59,

    czy ty naprawdę wierzysz, we wszystko, co zmieciesz z internetu ? Te 59 to twój rok urodzenia, wiek czy… IQ ?

  166. zyta2003

    wiesiek59 jest jak Homer Simpson, który mawiał, że skoro cos było podane w TV, to to musi być prawda. Podobnie dziś z internetem i z jutubą.

  167. rth: „Była to ta lepsza Polska, Polska wielkiego Jaruzelskiego.”

    Wiesiek (17:31),
    było we mnie zero zapalczywości, kiedy wyraziłem swoją opinię o pogrzebie Jaruzelskiego.
    Stopnie i hierarchia wojskowa nie robią na mnie większego wrażenia. Takoż państwowe rytuały. Osobiście nie uważałem nigdy Jaruzelskiego za mojego prezydenta (byłem przeciwny tej prezydenturze). Nie zgadzałem się też z układem, jaki zaczął funkcjonować na początku III Rzeczypospolitej (to był jeden z powodów mojej emigracji 25 lat temu).
    Z tego względu uważam, że mam prawo do krytykowania decyzji obecnych władz polskich, które oddają „honory” generałowi i robią z tego pogrzebu wydarzenie rangi państwowej.

    A tego typu cytaty, jak powyższy (na początku mojego komentarza), po prostu mnie rozbrajają – i budzą poważne zaniepokojenie, co do kondycji umysłowej wielu moich rodaków w kraju.

  168. Jak łatwo policzyć z USA do Niemiec miało trafiać zaledwie 42 tony rocznie. Jest to mniej więcej tyle ile Chiny importują w ciągu 2 tygodni. Jak się okazało ilości te i tak przerosły możliwości (chęci) Amerykanów. Zamiast owych 42 ton przekazano zaledwie 5 ton. Reszta czyli 32 tony pochodziła z Paryża. W ramach rekompensaty FED wspaniałomyślnie pozwolił aby Jens Weissman obejrzał niemieckie złoto przechowywane w Nowym Jorku.
    http://independenttrader.pl/184,sprawa_niemieckiego_zlota.html
    ================

    Służę…….

  169. @mag 30 maja o godz. 12:59
    Trzymaj sie. Ja postanowilem po prostu przemilczec ten temat. Szkoda czasu i wysilku. Mam nadzieje, ze DP wkrotce spusci wode.

  170. http://www.paulcraigroberts.org/2014/01/17/hows-whys-gold-price-manipulation/

    ==========

    Jak z tego wynika, Azja łyka od kilku lat KAŻDĄ ilość FIZYCZNEGO złota……
    A gra na spadek ceny złota zmierza ku końcowi, z braku możliwości realizacji kontraktów terminowych.

  171. zza kałuży
    30 maja o godz. 17:27

    @Wacław 30 maja o godz. 14:07
    „Felietony Daniela Passenta utrzymują się pół wiek na wokandzie,”
    gdyż konkurencja była i nadal jest taka słaba.
    ===============================================
    Po Passencie, Urbanie, Michniku zostaniemy z Żakowskim,Ziemkiewiczem
    reszta się nie liczy. Pisanie to wielka sztuka wymaga inteligencji dziedzicznej z kilku pokoleń. Syn chłopa, robotnika, nawet gdyby się bardzo starał nigdy nie będzie
    biskupem – takim, jakim byśmy chcieli, żeby był.
    Dopiero po poznaniu odkrywczej wiedzy Jana Kwaśniewskiego to zrozumiałem,
    na starość, co najmniej 30 lat za późno. http://www.dr-kwasniewski.pl konieczna jest
    lektura pod tytułem „Jak nie chorować” to jest o zdrowiu człowieka, społeczeństw
    a nawet cywilizacji.

  172. rth
    30 maja o godz. 17:41

    To prawda, to była ta lepsza Polska żegnająca Jaruzelskiego.

    Ps. I jakie romantyczne wspomnienia: 1968 czystki żydowskie i wypędzenie z Polski kilkadziesiąt tysięcy niewinnych ludzi, 1970 strzelanie do niewinnych ludzi w Gdańsku, 1976 ścieżki zdrowia w Radomiu, 1981 wsadzenie do paki bez sądu kilka tysięcy niewinnych ludzi, zomowskie pały… Ach, ach, ach.

  173. Była taka książka. Na okładce czołg przed kinem. Taki kawałek był na początku
    https://www.youtube.com/watch?v=JSUIQgEVDM4&feature=kp
    Nie ma helikopterów na początku. Zajęte na Ukrainie.
    Nie mój przyjaciel. Zresztą kto wie.

  174. http://www.paulcraigroberts.org/2014/01/17/hows-whys-gold-price-manipulation/
    A nie jest tak, jak przekonują zwolennicy wolnego rynku? Że globalizacja, owszem, niszczy stary porządek, ale w jego miejsce buduje nowy i lepszy.
    Bzdura. Wystarczy rzut oka na statystyki. Owszem, w ciągu ostatnich dwudziestu lat w USA pojawiły się nowe stanowiska pracy. Ale głównie w najsłabiej płatnym segmencie usług. Wśród kelnerów, sprzedawców, barmanów albo sprzątaczek. I owszem, profity z globalizacji też się pojawiły. Ale zgarnął je wielki biznes. A rachunek został wystawiony i przesłany rodzimej sile roboczej. I dlatego wszędzie zasada jest taka sama. Im bardziej neoliberalna gospodarka, tym wyższy poziom bezrobocia. Według najnowszych statystyk 40 proc. amerykańskiej populacji zarabia mniej niż 40 tys. dol. rocznie. A granica biedy w tym kraju to jakieś 24 tys. 3 proc. populacji w ogóle nie ma pieniędzy na żadne wydatki prócz pokrycia najbardziej podstawowych potrzeb. Oni właściwie nie uczestniczą w obrocie gospodarczym i są na dodatek potężnie zadłużeni. Rosną tylko dochody absolutnie najbogatszych. Tego symbolicznego już jednego procentu. Tylko czy to jest powód do radości w rzekomo najbogatszym i najpotężniejszym gospodarczo kraju na ziemi? Przecież w tej sytuacji nie ma absolutnie żadnych szans na ożywienie gospodarcze. Bo skąd ono ma się wziąć?
    =============

    Tak, dla przypomnienia……..

  175. @wiesiek59 30 maja o godz. 18:45
    „40 proc. amerykańskiej populacji zarabia mniej niż 40 tys. dol. rocznie. A granica biedy w tym kraju to jakieś 24 tys.”

    Mógłbyś podać odpowiedniki tych trzech liczb dla Europy? Albo jakiegoś podzbioru europejskich krajów o sumarycznej populacji około 310 mln ludzi?

    To powinno nauczyć cię, chociaż ty jesteś słabo pojętny, jakim nonsensem jest podawać średnie parametry dla całego USA. Co innego 24tys. w Kalifornii a co innego w Kentucky.

    Czy mógłbyś także podać te same 3 liczby dla Polski?

    A potem proszę podaj kilka wydatków, jakie uważasz za ważne/typowe dla mieszkańca Polski a ja spróbuję podać ci ich odpowiedniki z jakiegoś stanu w USA. Jak rozumiem zpisów gospodarza Polskę rozjeżdżają SUVy a więc porównywać ceny jedzenia, prądu, benzyny albo SUVów będzie łatwo.

  176. No proszę ! jak trzeba, to nawet paleokonserwatysta (Paul Craig Roberts) się na cos przyda, byle tylko grał do ręki wieśkowi59.

    Zmiataj, wiesiek59, zmaitaj po necie. Na 100% zawsze coś znajdziesz dla siebie. taki urok internetu.

  177. Z jednej strony szkoda,że red. Passent popełnił ten felieton, ale z drugiej i dobrze, bo wypowiedzi pod nim zawarte pokazują prawdziwe oblicze wielu, wielu osób, o których można było miec do tej pory inne zdanie.
    Wszyscy nagle okazali się strasznie pokrzywdzeni, żyli w nędzy bo byli nieprzejednani., bo oni czy ich rodzice nie zapisali się do partii itd.
    Piszecie : Ja, moja rodzina, znajomi, przyjaciele; to cholerne: ja, ja.
    A czy ktoś pomyślał o Polsce??. Prawie nikt; bo nikt nie musiał podejmowac decyzji o zasięgu ogólnonarodowym czy państwowym.
    A wy?? czubek własnego nosa tylko widzicie.
    Więc się pytam : skąd Wasze dyplomy i to dobrych polskich uczelni, którymi tak się przechwalacie , Wasze tytuły naukowe czy zawodowe?? w ostatnim 20-leciu je zdobyliście??
    Nic nie zawdzięczacie temu Krajowi, w którym trzeba było jakoś życ???
    Gdyby nie ten Kraj to większośc, by nadal pasała gęsi. Ale kto się przyzna do tego??? No proszę, słucham.
    A ci, co dzisiaj mają się za wielkich bojowników w walce z systemem, który został nam narzucony i trzymany, wystawili rachunek za swoją ” walecznośc „, otrzymali zapłatę, a więc wara im od kombatanctwa i wypowiadania się w tym przedmiocie.
    Całkowicie popieram @ mag, która też napisała, że nie chce się jej nawet czytac blogów a co dopiero komentowac.
    Ma całkowitą rację.
    Ci, którzy tu tak wyją niczym nie różnią się od tych spod kościoła czy Powązek.

  178. zza kałuży,

    dwu-SUVy !

  179. Wacław 30 maja o godz. 18:37
    „zostaniemy z Żakowskim,Ziemkiewiczem”
    Po to w szkole uczyliśmy się języków obcych aby tak się nie stało. Takie samoograniczające myślenie to też inna forma passentowego grajdoła.

    Im grajdoł mniejszy tym (lokalny) Passent większy.

  180. Jak widać propagandę polityczna trafiła na podatny grunt i wielu uznało ją za prawdę absolutna. Gdyby jednak bezstronnie analizować fakty historyczne to łatwo zobaczyć jak było naprawdę.
    Jaruzelski nie tylko nie popełnił przestępstw przeciw Polakom, ale właśnie on, ze swą ekipa jest głównym inicjatorem zmiany systemu w Polsce. Stan wojenny uważany przez wielu za wielkie przestępstwo, nie tylko nim nie był , ale był działaniem koniecznym by ochronić Polskę i Polaków od katastrofy. Wyjaśnię dlaczego , ano dlatego, że podwyżka cen mięsa i wędlin na początku lipca 1980r. była bezpośrednią przyczyną powszechnego wybuchu protestu, którego rząd nie umiał opanować. Wyłoniła się tzw Solidarność i pod mocnym wpływem zachodu zaczęła przekształcać protest z gospodarczego w polityczny. Ustępstwa władz protestu nie gasiły, lecz go wręcz rozdmuchiwały i po prawie roku władza zorientowała się, że tego protestu nie da się zlikwidować, a powodował on, że zakłady praktycznie przestały produkować. Gospodarka padała. Na dodatek upolitycznienie protestu i skierowanie go przeciw PZPR i ZSRR zaczynał się bardzo niepodobać stronie Rosyjskiej i wyraźnie żądali od władz PRL’u by protesty wyciszył. Warunek jaki dostali rządzący od ZSRR był jasny – Polska musi pozostać w układzie RWPG. Rządzący zdawali sobie sprawę, że w Solidarności władzę przechwytują radykałowie i o żadnych układach mowy być nie mogło, bowiem żądnie było by jasne – oddajcie władzę. Oddanie władzy to jawny przewrót i Polski już nie ma w RWPG , a to było równe interwencja wojskową tegoż RWPG.
    Władza miała dwa wyjścia zdławić protesty siłą (stan wojenny), lub uciec (ale gdzie, bo RWPG by ich nie przyjęło), Drugie rozwiązanie (czyli oddanie władzy) to „bratnia pomoc” i wojna (dużo gorsza niż praska wiosna czy Węgry). Jak widać najlepszym wyjściem był stan wojenny, a żeby go przeprowadzić władzę trzeba było oddać wojskowym i tak zrobiono. Jaruzelski jak wiemy z zadania wywiązał się perfekcyjnie i liczba zabitych jak na skale operacji znikoma (bezpośrednie to 14 osób , pośrednie szacowane na około 100, dla porównania sanacja to 379 zabitych i 920 rannych)
    Po opanowaniu sytuacji rząd Jaruzelskiego próbuje robić reformy gospodarcze (w tym ustawa Wilczka uchwalona 23 grudnia 1988 r. o wolności gospodarczej). Wyniki kiepskie i stąd bardzo odważna i ryzykancka decyzja o okrągłym stole. Przywódcy Solidarności wystraszeni stanem wojennym usunęli z przywództwa radykałów i bardzo nieufnie podchodzili do tej inicjatywy. Gdy mimo niekorzystnego dla rządzących przebiegu zdarzeń umowę utrzymywano zaczęto wierzyć, że to nie blef. (Jaruzelski miał wówczas siłę i mógł bez problemu wycofać się z ustaleń i wrócić do dyktatury co umożliwiło by mu bezpieczne i dostatnie życie, wiec wielka mu chwała, że tego nie zrobił). Dalej to już znamy , radykalne reformy i zmiana ustroju plus wymuszenie wycofania wojsk Radzieckich z Polski. Na dodatek Jaruzelski i PZPR tracą władzę.
    Widać więc wyraźnie, że gdyby nie Jaruzelski i jego ekipa to tej II RP by nie było, bo Solidarność wówczas była zupełnie spacyfikowana, a ludzie zniechęceni do angażowania się w akcje przeciw rządowe.

  181. mag (12.59),

    ja też.

    Pozdrawiam

  182. Przepraszam nie II RP ale III rp

  183. @Wiesiu,

    czy kiedykolwiek jadles tort pokryty mikrowarstwa zlota? Serwuja w dubajskiej marinie.
    Przejde do diamentow.
    Juz nie pamietam kto to powiedzial ale wiem, ze bylo to w mieszkaniu Wiery Panowej (znakomita pisarka radziecka, matka pisarza dysydenta Borisa Wachtina , pomagala innym pisarzom majacym klopoty z wladzami). Jeden z jej gosci, poczatkujacy pisarz, namietny palacz, strzasal popiol papierosowy na rozporek, oczywiscie nie byl swiadomy
    tego.
    – Moj drogi, masz tyle popiolu na rozporku – zwuazyla Wera Panowa.
    – Alez Wiero Fiedorowno, gdzie popiol tam i diament – opowiedzial jej

    PS
    na stypach pogrzebowych duzo opowiada sie anegdot; ot, np po pogrzebie drobnego sklepikarza zydowskiego z Brighton Beach, NY, zebrali sie jego znajomi i rodziny na malym przyjeciu. Jeden z gosci zapytal zone nieboszczyka:
    – To ile liczyl lat szanowny malzonek?
    – A chyba 30.50, 40.30…moj Boze, coz ja opowiadam, ceny, ceny, ceny, taka plataninia w mojej glowie – odpowiedziala zabiegana wdowa.

  184. LewyAkademik o godz. 18:05
    ========================
    >>> Wiesku, wolfram też jest drogim metalem, moze troche mniej niz zloto, ale jednak. >>>
    .
    Internet cierpliwy, kazda pierdołę z akademickiego Lyonu przyjmie…
    .
    Przecież to latwo wyguglowac, zanim sie napisze bzdurę!
    Wolfram ok. $20.-÷ $45.- za kilo; zloto ok. $45 000.- za kilo.
    P.S. Elegancja francja, jak zwykle…

  185. Dokonajmy drobnego eksperymentu myślowego…..

    Wyobraźmy sobie młodszych o te 33 lata byczących na pogrzebach Geremka, Mazowieckiego i Jaruzelskiego, na czele strajków.
    Zamiast Wałęsy, Frasyniuka, Bujaka…….
    Tacy twardzi, bezkompromisowi, nieugięci.
    Do czego by doprowadzili?

    Rymkiewicz by sie cieszył, ich rodziny niekoniecznie……

  186. zza kałuży
    30 maja o godz. 18:59

    DOKŁADNIE 1:1………..

    Kiedyś wpadłem na dziwną prawidłowość.
    Najniższe stawki godzinowe w Polsce, USA, czy UK wynosiły 5.5 za godzinę.
    Obecnie najniższa płaca w Polsce wynosi jakieś 1200 zł netto.
    27% z tego, to koszt żywności.
    Czynsz-220
    Energia-300
    Bilet autobusowy-3>
    Benzyna 5.4>za litr
    Chleb-3,6
    Papierosy 12>……….

    Strajków głodowych nie ma, komitetów do palenia również.
    Jest masowe głosowanie nogami i brak rozmnażania się.
    W kraju……
    A śruba fiskalna przekroczyła wydolność- Krzywą Laffera……

  187. aza 30 maja o godz. 19:00
    „skąd Wasze dyplomy i to dobrych polskich uczelni,”
    Z rozwiązywania zadań w radzieckim „Kwancie” i z czytania „Szachmatów w CCCP” oraz „64”.
    Jak byłem w Moskwie powinienem wobec tego kwiaty złożyć na grobie Stalina? Oprowadzająca mnie po mieście Rosjanka zwróciła mi uwagę, że na jego grobie jako na jedynym pod kremlowskim murem leżały ŚWIEŻE kwiaty.
    Trzeba było kobiecego oka, aby to dostrzec.
    Są w Rassiji wierne staruszki i staruszkowie, którzy stali po tej samej co on stronie. Kość z jego kości i krew z jego krwi.

    Polskie eulogie dla Jaruzelskiego to tak jak świeże kwiaty dla Stalina.
    Składane w podzięce przez tych co przeżyli i właśnie dlatego.

    W takiej sytuacji

  188. @aza

    o tym pasaniu swin czy gesi, to kiedys Albin (herbu Okorzecznabyta) Siwak z Zoska Grzybowa (tez by pasala gaski, a dzieki wladzy ludowej podstawowke zrobila wieczorowa) ciagle przypominali niepokornym; ach te czasy, dla wielu Polakow zlote… 🙁
    *
    a jako ilustracje dziwiekowa proponuje Salon Niezaleznych i „Telewizja”
    https://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q

  189. ~gen.Jaruzelski do ~emigrant: Przepraszam za PRL:
    – przepraszam za likwidację podziałów klasowych
    za nacjonalizację przemysłu, a ściślej tego co przetrwało okupację hitlerowską;
    – przepraszam robotników za to, że komuniści przywrócili im poczucie godności;
    – przepraszam za awans społeczny milionów synów i córek chłopskich i robotniczych;
    – przepraszam za bezpłatny dostęp młodzieży robotniczej i chłopskiej na wyższe studia;
    – przepraszam za likwidację analfabetyzmu, masowego zjawiska w Polsce międzywojennej;
    – przepraszam za zbudowanie Polski przemysłowo-rolniczej ;
    – przepraszam za masowy exodus chłopów z przeludnionych wsi do miast, do przemysłu.
    przepraszam za reformę rolną, o której marzyło i bezskutecznie walczyło kilka
    pokoleń polskich chłopów;
    – przepraszam dotknął kilkanaście milionów obywateli PRL;
    – przepraszam za to, że dwa pokolenia Polaków żyły, nie znając plagi bezrobocia, że zaczynały każdy dzień z poczuciem bezpieczeństwa socjalnego, że były wolne od troski o przyszłość swoich dzieci;
    – przepraszam, że na ulicach polskich miast nie było żebraków ani dziesiątków tysięcy bezdomnych, że nikt nie wyobrażał sobie, by milion dzieci zaczynało dzień bez śniadania;
    – przepraszam naukowców, artystów, twórców za to, że dzięki państwowemu mecenatowi nad kulturą i sztuką powstały arcydzieła filmowe, znane i cenione na całym świecie, a aktorzy, kompozytorzy, dyrygenci i soliści, wnosili cenny wkład w życie narodu i kulturę ogólnoświatową;
    – przepraszam za tysiące bibliotek, za tanie książki, za miejskie i wiejskie domy kultury;
    – przepraszam, że w czasach PRL powstała kadra znakomitych fachowców i świetnych menedżerów;
    – przepraszam za odbudowę zniszczonej przez hitlerowców Warszawy i wielu innych miast, za przywrócenie pięknej warszawskiej i gdańskiej Starówki;
    – przepraszam za odbudowanie z pietyzmem pałaców, kościołów i licznych pomników narodowej kultury, zniszczonych w czasie wojny;
    – przepraszam już trzecie pokolenie Polaków, które gospodarzy na ziemiach nad Odrą i Nysą Łużycką, żyjące w bezpiecznych granicach;
    – przepraszam za pokolenie komunistów, które w 1945 roku nie wezwało narodu do walki o zachowanie przy Polsce terenów na wschód od rzeki Bug, na których żyło 5 milionów Ukraińców i 1,9 mln Białorusinów oraz mniej niż 5 mln rdzennych Polaków;
    – przepraszam za morską granicę Polski, liczącą 440 km;
    – przepraszam za pokolenie, które zagospodarowało Ziemie Zachodnie i z uporem walczyło o uznanie zachodniej granicy, przez ćwierć wieku nie uznawanej przez kolejne rządy Republiki Federalnej Niemiec;
    – przepraszam za plan utworzenia strefy bezatomowej w Europie (tzw. plan Rapackiego), który rozsławił Polskę na świecie;
    – przepraszam za ustawę o działalności gospodarczej, której projekt mój Rząd przedstawił Sejmowi w końcu 1988 roku, a która po uchwaleniu otworzyła drogę do gospodarki rynkowej;
    – przepraszam za Okrągły Stół. Po raz pierwszy w dziejach Polski, nie tylko nowożytnej dwa zwaśnione obozy polityczne zasiadły przy jednym stole i znalazły pokojowe rozwiązanie głębokiego kryzysu politycznego, który gnębił kraj przez niemal całe dziesięciolecie.
    – przepraszam za wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń na starość i powszechnej bezpłatnej opieki zdrowotnej;
    – przepraszam naukowców, artystów, twórców za to, że dzięki państwowemu mecenatowi nad kulturą i sztuką powstały arcydzieła literackie i filmowe, znane i cenione na całym świecie, a aktorzy, kompozytorzy, dyrygenci i soliści, wnosili cenny wkład w życie narodu i kulturę ogólnoświatową;
    – przepraszam za odbudowę zniszczonej przez hitlerowców Warszawy i wielu innych miast,
    – przepraszam za wyjazdy na wczasy dla całych rodzin, zimowiska i kolonie dla dzieci prawie wszystkich pracujących co roku,
    – przepraszam za pracę i mieszkania po studiach.
    – przepraszam za odbudowanie z pietyzmem pałaców, kościołów, Zamku Królewskiego w Warszawie,
    – przepraszam za morską granicę Polski, liczącą 440 km i za otwarcie Polski na szeroki świat, przez budowę wielkich portów, stoczni i floty morskiej;
    – przepraszam za to, że w Polsce Ludowej ludność powiększyła się z 23,9 mln (I.1946) do 38 mln

    23,9 mln (I.1946) do 38 mln
    ============

    Dla przypomnienia……..

  190. Przeczytałam artykuł na temat antysemityzmu, anonsowany na okładce ostatniej Polityki.
    Przeczytałam i jestem zażenowana brakiem rzetelności dziennikarskiej i uczciwości intelektualnej.
    Pisać na serio o wynikach badań nad antysemityzmem finansowanych przez Abrahama Foxmana, to tak, jakby pisać o katastrofie smoleńskiej w oparciu o badania finansowane przez Macierewicza, o prześladowaniach kościoła katolickiego w Polsce w oparciu o badania finansowane przez Michalika i o patriotyzmie w Polsce w oparciu o badania finansowane przez narodowców.
    Foxmana można przyrównać, na gruncie żydowskim, do skrzyżowania Macierewicza z Rydzykiem w sosie skrajnych narodowców, na gruncie polskim.
    Mówią o tym sami Żydzi
    http://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E
    Wprawdzie autorzy artykułu napomykają nieśmiało o pewnych niedostatkach metodologicznych omawianych „badań”, ale nie wyjaśniają czytelnikowi jak bardzo kontrowersyjną postacią jest zleceniodawca „badań”. Że jego Liga stanowi pierwowzór osławionej komisji parlamentarnej do przeciwdziałania ateizacji Polski.
    Wartość Foxmanowskich badań nad antysemityzmem, z naukowego punktu widzenia, można porównać do doktoratu Rydzyka z Rydzyka.
    Jak można coś takiego traktować poważnie?
    Artykuł kończy się stwierdzeniem, że na jednego Żyda przypada na świecie osiemdziesięciu antysemitów (1: 80). Nieważne jak dalece jest to wynik nieprawdziwy. Pewnym jest, że takie „badania” i takie artykuły przyczyniają się wzrostu antysemityzmu.
    Dlaczego? O to warto zapytać nieco rzetelniejszych „badaczy” i dziennikarzy.

  191. – To jest złamanie polskiego etosu rycerskiego, nie robi się zadymy na cmentarzu – tak Adam Michnik komentował w „Tak jest” w TVN24 incydenty na piątkowym pogrzebie gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” uznał, że Jaruzelskiego nie można oceniać jednoznacznie, ponieważ przystał on na „daleko idące kompromisy z antykomunistyczną opozycją”. – Generał Jaruzelski zrobił dla Polski nieporównywalnie więcej niż pułkownik Kukliński – mówił Michnik.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/michnik-jaruzelski-zrobil-dla-polski-wiecej-niz-kuklinski,434280.html

  192. „Walka o dobre imię generała Wojciecha Jaruzelskiego trwa” powiedział Aleksander Kwaśniewski. W szanownym gronie dyskutantów na tym blogu znajduję zwolenników i przeciwników generała, jednak niektóre wypowiedzi szokują tak jak komentarze internautów na „Onecie”. Nie czytam wypowiedzi na prawicowych portalach a być może tam odnoszą się do generała z szacunkiem bo jeśli nie to niech łaskawy Bóg im wybaczy. Moje ocena generała bierze się z siedemdziesięciu kilku lat patrzenia na Polskę i Polaków. W tym dobrym kraju, który z całego serca kocham mimo jego ułomności i skomplikowanych losów, generał pozostaje dla mnie bohaterem tragicznym. Przenikliwości generała zawdzięczamy bezkrwawą transformację systemu. Jak zostało to wykorzystane po 1990 roku to już nie jest winą generała. Nie będę powtarzał ocen, które dzięki uprzejmości Gospodarza tego blogu mogłem w tej rubryce już wcześniej zapisać. W każdym razie popieram wszystkich, którzy trwają w prawdzie i rzetelnie mogą wypowiedzieć się o generale Wojciechu Jaruzelskim.

  193. wiesiek59
    30 maja o godz. 19:50

    Nie kajaj się tak, nie kajaj. No, chyba że się boisz, że władza ludowa rękę ci odrąbie.

  194. Georges53
    30 maja o godz. 19:19
    Dzordzyk, umowilismy sie juz z rok temu, ze bedziemy sie ignorowac, a ty zlamales umowe.Wiec, znajac twoje zupelne niezrozumienie ironi, pragne cie uswiadomic, ze ja z wolframem zaironizowalem (IRONIA, dzordzyku, to SWIADOMA PRZESADA)
    Bo ja wiedzialem, ze zloto jest duzo wiecej warte od wolframu, oczywiscie nie znalem dokladnej wartosci, ale przeciez gdybym uzyl tego argumentu powaznie, to bym zajrzal do wikipedi. No ale teraz dzieki temu, ze ty nie znales sie na ironi(mysle , ze teraz juz wiesz) dowiedzialem sie od ciebie i juz nie musze zagladac do wikipedii.
    A ty tez czegos dowiedziales sie ode mnie.
    Proponuje powrot do dawnej umowy i dalsze wzajemne ignorowanie sie.

  195. @rem
    Gdyby wyjechali na ulice polskich miast, wyglądałoby to tak samo, jak na inwazja na Węgry w 56.

    Prowadzisz grę znaczonymi (zgranymi do cna) kartami. Ten blef, wałkowany w kółko za WJ mógł skutkować krótko, zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego. Dzisiaj nie ma „gdyby”. Nie wyszli z garnizonów, nie weszli, a z tego co teraz wiemy, przeprowadzenie stanu wojennego towarzysze sowieccy scedowali na barki WJ.

    Mimo jego zabiegów o ewentualne wsparcie Sowietów w przypadku oporu społecznego, wykraczającego poza możliwości sił pacyfikacyjnych z zaplecza WJ, takiego wsparcia mu odmówili. Nie wiemy, co prawda, ile warte były te słowa wstrzemięźliwości sowieckich przywódców, ale dobrze, że nie musieliśmy sprawdzać ich rzetelności.

    To nie WJ okazał się zbawcą narodu, a społeczeństwo wykazało daleko idącą dojrzałość, odpowiedzialność i ostrożność po poznaniu pierwszych skutków stawianiu oporu czynnego (przykład – kopalnia ‚Wujek’). Gdyby to polskie społeczeństwo nie wykazało tej ostrożności, towarzysz WJ nie zawahałby się eskalować działań przeciwko jego aspiracjom, bo taka była logika użycia siły.

    Już mnie więcej nie męcz, proszę.

  196. mag (ciąg dalszy mojego wpisu z g. 19.11),

    dzisiaj utwierdziłem się w przekonaniu, że Polacy jako masa, przy pierwszej nadarzającej się okazji zachowali by się podobnie jak Niemcy w okresie euforii nazizmu.
    Podobnie zresztą reagują Rosjanie po aneksji Krymu przez ich wodza, który może sprowadzić podobne nieszczęście jak wódz III Rzeszy.

    Ciekaw jestem czy na twarzach Polaków, po przyłączeniu Zaolzia, była taka sama buta
    zwyciężców, jak rozkochanych w swoim wodzu Niemców w drugiej połowie lat trzydziestych ubw?

    W jednym z wywiadów (parę dni po śmierci JP II) nobliwy prof. Wnuk Lipiński powiedział z satysfakcją, że teraz wszystko idzie ku lepszemu i stworzymy lepszy naród, bo za dziesięć lat w wiek dojrzały wejdzie pokolenie Papieża Polaka.

    Za pięć lat może się spełnić przepowiednia Wnuka Lipińskiego, tyle że ci co pozostaną będą żałowali braku determinacji na wcześniejsze opuszczenie tego kraju.

    Dzisiaj można już przewidzieć, że obecny układ polityczny odda władzę tylko w przypadku jeżeli upadnie w wyniku spowodowanej przez siebie katastrofy.

    Pozdrawiam

  197. @Wiesiu

    te zmasowane „przepraszam” jest bardzo patetyczne az na granic niesmaku;

    Nie przepraszam za:
    _________
    Trzy zlote za talerz zupy w barze mlecznym,
    osiemset za butelke Black & White w Grandzie
    piecdziesiat za tubke do zebow Colgate,
    piec tysiecy za rasowego szczeniaka,
    trzysta tysiecy za samochod,
    poltora miliona za wille,
    dziesiec deka kielbasy zwyczajnej,
    pol kilo kaszanki,
    puszka kawioru za siedem piecdziesiat,
    tysiac zlotych pensji miesiecznej,
    szesc zlotych za litr benzyny,
    antyki tansze od nowoczesnych mebli,
    czynsz miesieczny – sto piecdziesiat
    dzien w pensjonacie Orbisu – sto trzydziesci od osoby,
    prostytutki dla swiata pracy od butelki piwa do tysiaca zlotych za noc.

    ( z notatnika z lat 60, nie mojego)

    A marksizm, jak powiadal jakis wysoko postawiony aparatczyk, nie jest „lekarstwem na glupote”
    Opowiadano mi, ze zmiana por roku i ich wzajemne nastepstwa byly wowczas dla handlu jedna z tajemnic natury: rzucano kostiumy kapielowe z nadejsciem zimy a buty narciarskie tuz przed wiosna.

  198. @Wiesiu,

    chyba z nacz. GW zgodzisz sie? Bo ja tak. Pisalem jeszcze wczesniej o tym w podobnym tonie jak AM.

  199. Ryna

    Pytasz: „Ciekaw jestem czy na twarzach Polaków, po przyłączeniu Zaolzia, była taka sama buta zwyciężców, jak rozkochanych w swoim wodzu Niemców w drugiej połowie lat trzydziestych ubw?”

    Dokładnie taka sama buta i radość była na ich twarzach gdy odbijali Zaolzie pod pachę z Hitlerem. Zresztą obejrzyj sobie
    http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/76787/

    Podobnie zresztą było w czasie agresji na Czechosłowację latem 1968 roku. Przez moje okolice szły na Pragę wojska rosyjskie i polskie. Co prawda tego dokładnie nie pamietam ale ci którzy byli starsi odemnie niejednokrotnie mi opowiadali, że ludność witała je entuzjastycznie, rzucano kwiaty na czołgi, goszczono żołnierzy.
    To, że się usiłuje nacjonalistyczne wsparcie dla tej agresji jakoś zakłamać desperackim podpaleniem się Siwca na dozynkach nie najmniejszego ma znaczenia. Prawda była taka, że w kilka miesięcy prostacką propagandą wywołano, a właściwie rozpalono tlące się nastroje militarystyczne i nienawiść do Bogu ducha winnych Czechów i Słowaków.

    Pozdrawiam

  200. zza @18:59

    Nasz ulubieniec (były nauczyciel) czyta Craigsa, kiedyś normalnego, teraz lekko pomylonego pana jadącego od lat na Prozacu. Craigs nigdy nie pofatygował sie ruszyć tyłkiem i zobaczyć, jak bajecznie żyją brytyjskie rodziny za 2 tysiące funtów na miesiąc. Albo francuskie domostwa za 3 tys. euro w Paryżewie.

    Ponadto, w59 jeszcze nie wie, że cena złota również nie jest gwarantowana
    ( no..chyba, że rząd zabezpieczy na odcinku i usztywni kurs). Za czasów Magellana, wykładnikiem bogactwa było posiadanie egzotycznych przypraw. Np. posiadanie garści pieprzu – gwarantowało szcęśliwcowi zakup niezłego domu. Dzisiaj to tylko szansa doprawienia kotła kapuchy. Z tejże kapuścianej perspektywy, również cena złota może ulec gwałtownym fluktuacjom, stosownie do trendów mody ewentualnie popytowi na złoto w hi tech.

    Podnieta na myśl o parytecie złota, w 21 wieku jest niezdrowa. Dowodzi braku diety Kwaśniewskiego oraz tworzeniu się toksycznych złogów w organiźmie ( ostrzega przed tym pan Wacek)

    Reasumując: hierojom parytetu złota mała chwała.

  201. ozzy
    30 maja o godz. 20:32

    Tyle razy prosiłem- nie zdrabniać….
    Lekko moim zdaniem infantylne, pobłażające, protekcjonalne…..

    Marksizm jako opis mechanizmu rządzącego światem, pasuje mi.
    Cui bono…..to jest klucz, do władzy.
    W czyim imieniu sprawowanej i dla czyich korzyści?

    Jednym z altruistów był Jaruzelski, innym Kuroń, czy Michnik swego czasu, Mazowiecki.
    Ta epoka minęła.
    Koniunkturalistów z PZPR zastąpili koniunkturaliści z obecnych partii.
    Którym chodzi jedynie o własne korzyści……
    Polska jest na bardzo dalekim planie w ich planach życiowych.
    Młoda arystokracja się rodzi.
    Niezwiązana w żaden sposób z rzeczywistością.

  202. LewyAkademik 20:12
    ===================
    .
    UHHHhhh, zaiste,
    Mocarna ta SzPana ironia, jak nieheblowana decha.
    „Wiem, ale nie powiem, aHa!”
    .
    P.S. Co do przywolanej umowy, to SzPamiec SzPanu szwankuje.
    Rzeczywiscie zaproponowalem taki uklad ( JA zaproponowalem ), co SzPan zignorowal i z dziecięcą uciechą flekowal mnie, przy mojej bierności, przez wiele księżyców.
    Tak że, mija się SzPan z prawdą.
    Ale mnie to już zwisa i powiewa.
    A na SzPamięć – ziółka…
    .
    P.S. … a z tą ironia, to Dobre! Ostre! Mocne! Głębokie!

  203. aza
    30 maja o godz. 19:00
    Szczera prawda. Dla uzupełnienia można dodać listę przeproszeń wieśka59 z 19.50. Wściekłość reakcji tej katolickiej hołoty wynika także ze świadomości faktu, że operacja 13 grudnia była ostatnią i jedną z niewielu akcji w historii przygotowanych i wykonanych perfekcyjnie przez Wojsko Polskie pod wodzą Generała. W ciągu jednej nocy cała ta wrzeszcząca i brudna banda została w gaciach wyciągnięta z pieleszy i odstawiona na swoje miejsca. Być może byli tam zbyt krótko i nie nabrali rozumu. Za te gacie i za hańbę mszczą się do czasu ich naturalnej śmierci.

  204. Ryba
    30 maja o godz. 20:19

    „dzisiaj utwierdziłem się w przekonaniu, że Polacy jako masa, przy pierwszej nadarzającej się okazji zachowali by się podobnie jak Niemcy w okresie euforii nazizmu.”

    To prawda: z jaką ochotą i euforią Polacy skandowali: Wies-sław, Wies-ław, Gie-rek, Gie-rek, a potem wszystkich opornych w stanie wojennym za pysk i zomowską pałą, i gazem, i do Wisły ze skrępowanymi rękami…

  205. Po dniu pełnych emocji ( Roland Gaross ) przeczytałem posty publikowane po godzinie 12:00 .
    Zgadzam sie z Tymi blogowiczami ,którzy żałują ,iż tak łatwo było Polsce samodzielnie wygrać II wojne światową z III Rzeszą A.Hitlera -tylko przez zaniedbanie , może zwykły brak uwagi tak się nie stało .
    JAKA ta POlska by była tego nie piszą ,może jeszcze dziś napiszą ?
    Szkoda ,trudno ,jak się nie potrafi wygrywać to inni zostają zwycięzcami .
    Zbyt poważany ten dzień, by dzielić się refleksjami na temat Roland Gaross .

  206. @Ryba
    „dzisiaj utwierdziłem się w przekonaniu, że Polacy jako masa,”

    Co to jest Polacy jako masa? Kowalski reagował w sposób x, Trąbalski w sposób y, a Fumfelskii jeszcze inaczej. Jednomyślność mas to masz na filmach propagandowych, rzeczywistość jest bardziej zniuansowana.

  207. duende
    30 maja o godz. 20:47
    Ja zaczynam miec podejrzenia, ze W59 to inteligentnie zaprogramowany automat; jego wydajnosc jest nieludzka, pisze poprawnie, nie wpada w pyskowki, a przeciez pyskowki to takie ludzkie, nie denerwuje sie,nie obraza, ignoruje argumenty nawet najoczywistsze, jezeli nie zostaly ujete we wprowadzonym do jego dysku programie i wytrwale jego skaner przebiega po inernecie by wylapywac nawet najdrobniejsze zdarzenia wedlug programu znajdz cos na Jankesow

  208. Dla wielu pomarcowych emigrantow, Marzec 68-go roku nie byl ciemna karta w historii, ale byl, tak jak Daniel Passent pisze o grudniu, 1970- roku, tragedia.

  209. agent wpływu
    30 maja o godz. 20:58

    Żałujesz, że siepacze sowieckiego sługusa nie wytłukli Polaków?

    Piszesz „katolicka hołota”? No, ładnie, Jaruzelski, jak się okazuje, też katolik…

  210. Ryba

    Przepraszam za literówkę w nicku

    Pzdro

  211. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 9:02
    Zastanawiające jest jak długo można pielęgnować ten nastrój w sobie. Jakby czas stanął w miejscu.
    ……………………………………………………………………………………….
    Tłumaczyłbym to brakiem pewnej refleksji, pewnej analizy realiów owego czasu i swego rodzaju naiwnością. Wielu z tych dzisiejszych „bezkompromisowych” w owych latach albo było na walizkach w drodze ku lepszemu (choć potem bywało różnie) lub często-gęsto pisało, owszem, opowiadania science-fiction.

  212. Georges53
    30 maja o godz. 20:57
    Zaproponowalem ci tepaku, zebys sie odczepil, a ty wciaz jak ten kleszcz. Wiec ponawiam moja propozycje; ja cie nie znam, ty mnie nie znasz i w ten spsob ty nie bedziesz musial znosic mojego flekowania, a ja obcowania z taka niesamowita inteligencja.

  213. „Płakać powinna Polska, ale jest za głupia na to, żeby włożyć żałobę” – Jerzy Urban

  214. Zezem

    Taktowny, delikatny jesteś w tej ocenie.

    Pzdro

  215. @ kadett
    30 maja o godz. 20:18

    Masz rację, zakończmy ten wątek, bo dyskusja o tym, czy by weszli, czy nie weszli, to taka polska odmiana „reductio ad hitlerum” 😉

    Niech Generałowi ziemia lekką będzie, a osądzi go Bóg i historia, amen.

  216. NELA
    Na jednym z blogów dokładnie przewidziała gdzie będą protestować ci co chodzili na wieczorynki pod dom Jaruzelskiego. Sprawdza się w 100%

  217. Marksizm jako opis mechanizmu rządzącego światem, pasuje mi. – deklaruje wiesiek59

    To ciekawe, dlatego, że paleokonserwatyzm, wyznawany przez ta gromko cytowanego tutaj Paula Craiga Robertsa stoi w opozycji wobec marksimu.

    wiesiek59 jak Marine Le Pen: trochę z prawicy, trochę z lewizy, trochę z centrum, i mamy „spójny program”.

    Ufff… Jak bardzo bylibyśmy ubodzy w wiedzę o drugim człowieku,, gdyby nie internet.

  218. duende
    30 maja o godz. 20:47

    Przydałby się JAKIKOLWIEK miernik wartości, niepodatny na kreatywną księgowość, czy spekulację, lewarowanie.

    Masz jakiś pomysł, strawny politycznie?

    Poza tym, złoto jest jak bóg.
    Nieistotna jest jego wartość, tylko WIARA.
    A ta u ludów Wschodu, sądząc po popycie na fizyczne posiadanie, jest dość spora.
    I rośnie……
    Sumaryczna wartość gospodarek azjatyckich, jest już większa i to znacznie, od gospodarek euroamerykańskich.
    Implikacje łatwo przewidzieć.

    Papierowe pieniądze ofiaruje się zmarłym w ramach ceremonii pogrzebowej.
    I to niekoniecznie prawdziwe……

  219. rth
    30 maja o godz. 21:13

    Aj, przepraszam Urbana za to, że Polakom się coś porypało: to nie komuniści, ale – jak się okazuje – Polacy komunistów zabijali i tłukli w 1956, 1968, 1970, 1976, 1981.

  220. Sucharek
    30 maja o godz. 21:20

    Dlaczego opis socjologiczny zawarty w marksistowskich pismach miałby byc nieaktualny?
    Walka klas o wartość dodaną trwa dalej, tylko metody i scenografia się zmieniła.
    No i metody rabunku……

    Mechanizm bogacenia się najbogatszych jest ten sam- stanowienie prawa pod własne interesy. I pozbawianie praw innych- niżej stojących.

    Craigs jest może paleo, ale sporo praw odkrytych przez Rzymian, działa dalej.
    Społeczeństwa zmieniają się wolno…..
    A kierowanie tłuszczą już wówczas perfekcyjnie opanowano.

    Rzymianie zniszczyli klasę wolnych posiadaczy ziemskich, i przegrali.
    Frankowie zaczęli niszczenie klasy kmieci, i przegrali.
    Teraz niszczy sie klasę średnią.
    I nastapi koniec takiej cywilizacji jaką znamy.
    Kwestia kilkudziesięciu lat…….

  221. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 21:14
    Fakt, piszę „między wierszami”. Nie piszę „prosto z mostu” , nie mam czasu na długie polemiki. Ale myślę ,że się rozumiemy.
    Pozdrawiam.

  222. Zezem.

    Jasne.

    Ale nie ukrywam, że mam dziś problem jak o tym pogrzebie pisać. I o komentarzach funeralnych na blogu.
    Trochę słów brak.

    Pozdrawiam

  223. Zezem

    Nie widziałeś transmisję z pogrzebu.

    Monika Jaruzelska to dzielna kobieta. Trzeba mieć w sobie dużo siły by coś takiego wytrzymać.

    Pzdro

  224. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 21:41
    Pogrzeb to jedno, wydarzenia z nim związane to nieco inny wymiar.
    No i historia , ta najwcześniejsza bo pisana za naszego życia. Z nią jak z niektórymi obrazami. Aby je dobrze zrozumieć, ocenić, trzeba patrzeć z pewnej odległości i perspektywy. Czasami trzeba „chłodnym okiem”. Niekiedy trudne ,a nawet b. trudne,ale możliwe.

  225. wiesiek,

    I tu masz wreszcie kompletną rację: cena jest odbiciem naszej wiary albo zwątpienia. Jak dotąd, mało lubiane po lewej stronie giełdy były i będą najzdrowszym, obiektywnym odbiciem wartości towaru albo firmy.

    Dalej próbuję sie dowiedzieć skąd sie bierze przekonanie, że złoto ustablizuje waluty. A co według ciebie ustabilizuje wartość złota? Srebro, inne rzadkie metale czy cynamon?

  226. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 21:47

    Kartka z podróży mądrze pisze, cytuję: „Żony, córki i wnuczki zabitych w stanie wojennym górników „Wujka” to dzielne kobiety. Trzeba było mieć w sobie dużo siły, by coś takiego wytrzymać. Podobnie mama Przemyka..”

    Hm, prawda, prawda…

  227. zza kałuży
    30 maja o godz. 17:04
    rozwiazanie blogoturnieju
    b)
    ale jak długo bedzie stał, to nie wiem 😉

  228. Ja o PRL powiem tyle.
    Przedwojenne władze przez nieudolną politykę załatwiły nam wojnę, a same zwiały do Anglii.
    Potem był wybór.
    Albo jesteśmy częścią bloku wschodniego jako odrębne państwo (nie polska republika radziecka), które załatwili byc może na kolanach u Stalina polscy komuniści, bo dowódców AK nie było na to stać, pewnie im specyficzny „polski honor” nie pozwalał, albo ZSRR graniczy z NRD, a Polski nie ma i językiem ojczystym tych bydlaków na cmentarzu byłby rosyjski (szacunek dla tego języka).
    Dowódcy AK kierowani przez londyński tchórzliwy rząd już pokazali co potrafią od 1 sierpnia 1944r do katastrofy Warszawy. Po wojnie drugiej pewnie mielibyśmy wojnę w republice polskiej i ostateczną likwidację polskiej państwowości. A może tym na Powązkach o to właśnie chodziło?! Kim tak naprawdę oni są?! Kogo reprezentują?!
    A na koniec dodam, że jeśli ktoś myślał, że po wojnie USA, Anglia i Francja będą walczyć o Polskę, to niech sobie przypomni jaką pomoc we wrześniu 1939 r otrzymaliśmy od tych „sojuszników”.
    I jeszcze liczenie na to, że Polska była by krajem neutralnym,albo krajem bloku zachodniego, a NRD przecież już była łupem ZSRR po podzieleniu stref wpływów dawnej Rzeszy, to jak się słucha tych bredni …
    Takie będą Rzeczpospolite, jakie młodzieży wychowanie.
    Rosja jest dziś dumna, bo nie wstydzi się własnej historii, również tej jako ZSRR. Polska traktuje Polskę Ludową jako czarną dziurę, mimo że wiele dobrego się wtedy zdarzyło (nie myślę o solidarności, bynajmniej). Jeśli nie mamy szacunku do własnej historii, to nasza państwowość nie powinna mieć racji bytu. I potem ktoś się dziwi, że kiedyś Polska nie istniała jako państwo.

  229. Dlaczego mamy takich polityków, a nie innych (lepszych)? Dlaczego nadal są oni tacy beznadziejni?
    Przeglądam teraz wywiady jakie przeprowadziłem wkrótce po przybyciu do Stanów Zjednoczonych na początku lat 90-tych ze znanymi osobistościami polskiej sceny politycznej i kultury (Zanussi, Wajda, Bauman, Górecki, Olbrychski, Bauman, Janda, J. Zaorski, Niemen, Holland… ) i tam znajduję na to pytanie odpowiedzi. Już wtedy można było przewidzieć kierunek w jakim podążą nasi politycy i społeczeństwo.

    Oto – pierwsza lepsza – rozmowa z Janem Kaczmarkiem (a raczej jej mały fragment):

    Moje pytanie: Nie tak dawno rozmawiałem z Januszem Onyszkiewiczem, wówczas jeszcze ministrem obrony narodowej, od którego dowiedziałem się, że „polskie życie polityczne jest dojrzałe”. Rozumiem pana ministra – jako przedstawiciel rządu polskiego i polityk starał się za granicą (wywiad miał miejsce w Miami na Florydzie – przyp. LA) wzbudzić zaufanie do naszego kraju. Jednak w zestawieniu z tym, co dzieje się „na arenie”, czy też raczej w „cyrku” politycznym Polski, zabrzmiało to stwierdzenie po desperacku. Czy pan również uważa, że już tak dorośliśmy do demokracji, wolności i „nowego ładu”?

    JAN KACZMAREK: „Nie można mówić o dojrzałym życiu politycznym w Polsce, choćby z tego powodu, że wbrew pozorom, u nas żadnych polityków nie ma. To, co pozostało po uprzednim ustroju, to marionetki wykonujące kiedyś ruchy zgodne z pociągnięciami nitek trzymanych w wiadomych centralach. Nie było przecież żadnej szkoły politycznej, chyba że w Moskwie. Nie mamy po prostu skąd ich wziąć. Dzisiaj ci sami ludzie wcale nie służą krajowi, tylko innym już grupom interesu, zawłaszczających de facto Polskę. Musimy więc wpierw tych dobrych polityków sobie wykształcić. Nie wiem w jaki sposób. (…) Polityka jest wiedzą, jak każda inna dziedzina, trzeba się więc jej uczyć. Obecnie w kraju ‚polityka’ to jakieś śmieszne próby facetów, którym się wydaje, że są politykami. Nie ma żadnej kultury politycznej. Straszne to są rzeczy.”

    Niestety, wszystko wskazuje na to, że tak pozostało do chwili obecnej, a społeczeństwo polskie jest jeszcze bardziej podzielone teraz, niż w 1992 roku, kiedy moja rozmowa z Janem Kaczmarkiem się odbyła.
    Ponadto, mamy coraz większy problem, by odróżnić zdrajców od bohaterów – nadal więc jesteśmy zakładnikami naszej niesuwerennej przeszłości – i to w pewnym sensie niewoli nas do tej pory… co widać choćby na łamach tego blogu.

  230. Zezem

    „Chłodnym okiem” Haskella Wexlera to ważny film dla mnie. Wciąż wraca choć oglądałem go w latach 70 ubieglego wieku.

    Historia dziennikarza filmującego dramatyczne wydarzenia, któremu chłodne oko kamery daje poczucie dystansu, bezpieczeństwa. Czuje się za nią jak za szybą izolującą od dramatów ulicy. Patrzy na świat „na zimno”.
    Ale nie do końca mu się to udaje.

    Czasem trudno jest o dystans nawet gdy się chce go bardzo zachować.

    Pozdrawiam

    A tu link na „Chłodnym okiem”
    http://www.youtube.com/watch?v=KbPxvF4edgM

  231. @kartka:
    buddysci podczas pogrzebu wesela sie zazwyczaj; spiewaja i graja w tonacji dur, a nie w mol; czyli to samo, co u nas, tylko odwrotnie; tylko bezduszni maja kłopoty to zrozumiec, ze to wielbład pierwszy przejdzie przez ucho igielne.

  232. duende
    30 maja o godz. 21:54

    Drukować papier można w nieskończoność.
    Złoto jest niepodrabialne i jest jego skończona ilość.

    PKB świata jest skończone.
    Ilość nominałów krążących po świecie, w różnych walutach, kilkukrotnie przekracza te nominały. Nie ma tyle zasobów, by pokryć wyemitowane walory.
    Jedyną możliwością pozbycia się tego nawisu jest inflacja, której do tej pory nie udało się wywołać w pożądanej skali u głównych emitentów.
    Giełdy zaczęły żyć własnym życiem, po prostu…….

    Przed II światową jeden funt wart był około 5$.
    Po kilku latach po wojnie, wart był 1,8$.
    W ten sposób UK pozbyła się większości długów wojennych.

    Jak pozbędzie się nawisu inflacyjnego kilka krajów rozwiniętych?
    Począwszy od tych, które mają długi w wysokości przekraczającej roczne dochody?
    Popyt ze względu na duszenie płac jest ograniczony.
    A zmuszanie ludzi do kupowania na kredyt nie daje efektów.
    Zwiększyć płace w Azji, Afryce?
    Korporacje się nie zgodzą………choć już się to powoli dzieje.

    Poza kosztem energetycznym, nie widzę jakiejś uniwersalnej waluty.
    Jak pisałem, musi ona być niezależna od emitentów.
    In God we trust, może nie starczyć…..wiary….

  233. @taki jeden
    „Ja o PRL powiem tyle.
    Przedwojenne władze przez nieudolną politykę załatwiły nam wojnę,”

    Czasem to ręce opadają, niby co mieli zrobić żeby uniknąć wojny?

  234. agencie wpływu,

    Patrząc na twoje sciagniete do pół masztu hajdawery, myślę, że historia obeszła się z twoja kastą jednak zbyt łagodnie. Dzisiaj możesz ze swojej galicyjskiej nory bezpiecznie nadawać swój gebelsowsko-putinowski skowyt, ubliżać Polakom, bezcześcić innych za odmienne przekonania polityczne lub religijne. Konswulsyjny wypływ żółci spowodowany jest w twoim przypadku implozją fikcji w którą wierzyłeś oraz którą próbowałeś klecić.

    Czy planujesz dokonać żywota plując i lżąc na wszystkich: wy k….y?
    Błasika przynajmniej generałem uczynili… Agencie, więcej klasy i spokoju życzę.

  235. wiesiek59
    30 maja o godz. 21:33
    Sucharek
    30 maja o godz. 21:20

    Dlaczego opis socjologiczny zawarty w marksistowskich pismach miałby byc nieaktualny?
    Walka klas o wartość dodaną trwa dalej, tylko metody i scenografia się zmieniła.
    No i metody rabunku……

    Mój komentarz
    Wiesiek, Ty z marksizmem wyczyniasz podobną przeróbkę, jak wytwórcy szafranu z krokusami – odcinają kielichy kwiatów, suszą, mielą na proszek otrzymując najdroższą przyprawę, która dorzucona do potraw uszlachetnia ich smak. Ty to samo czynisz z marksizmem, odcinasz jego hasełka od osnowy, osuszasz z treści, mielisz i dosypujesz do swoich opowieści by blogowicze zasmakowali w Twoich opisach.

    Przede wszystkim Marks nie dawał żadnych opisów socjologicznych, tylko był współtwórcą materializmu dialektycznego, czyli wszechteorii, której socjologia mogła tylko buty czyścić.
    Po drugie klasyczni marksiści uważali socjologię za pseudonaukę burżuazyjną stworzoną w celu oszukiwania społeczeństwa, przedstawiania mu, że jest jak nie jest.

    Gdybyś przystąpił do prawdziwego marksisty z takimi opiniami, jakie prezentujesz na blogu, to by Cię z miejsca zadźgał materializmem dialektycznym i postawił do reedukacyjnego kąta, gdzie byś musiał 100 razy napisać w zeszycie w linie – wartość dodatkowa nie jest wartością dodaną, wartość dodana nie istnieje. Dopiero po napisaniu i sprawdzeniu przez wychowawcę tych 100 wpisów mógłbyś dostąpić wyjaśnień w sprawie różnicy
    Pzdr, TJ

  236. LA
    30 maja o godz. 22:12

    Zdefiniowanie polskich interesów jest równoznaczne ze zdefiniowaniem racji stanu.
    I z tym jest problem.

    Jakie interesy?
    Polityczne?
    Militarne?
    Gospodarcze?
    Sentymentalne?
    Każdy wybór da innych sojuszników…..

    Nawet do tych kwestii nie ma porozumienia ponad podziałami wśród partii i ich przywódców, ani jakiegoś długofalowego planu działania.
    Ustalenie priorytetów politycznych powinno być podstawą.
    A tymczasem każda zmiana władzy unieważnia poprzednie ustalenia…….
    Chłopcy nie dorośli do roli?

    Ciągle słyszymy zarzut- ZDRADA!!!
    Wobec czego?
    Dzieci ie zadały sobie trudu zdefiniowania celów, imponderabiliów……
    Stare kraje unijne zrobiły to juz dawno temu.
    INTERESY GOSPODARCZE!!!
    A nasi durnie w piętke dalej gonią, ginąc za czyjąś wolność……za friko…..

  237. Atalia

    Sumienie cię ruszyło, że się tłumaczysz?

    Pozdrawiam

  238. Kartka z podróży 30 maja o godz. 21:47
    „Monika Jaruzelska to dzielna kobieta. Trzeba mieć w sobie dużo siły by coś takiego wytrzymać.”
    Mam lingwistyczny problem. Ja poprawnie stopniujemy przymiotnik „dzielny”?
    Monika Jaruzelska to dzielna kobieta.
    Marianna Popiełuszko to ……………. kobieta.

    @Kartka – pomożesz?

  239. fidelio
    Mieli przecież propozycję sojuszu z ZSRR przeciwko III Rzeszy. Odrzucili ofertę, bo ZSRR to komunizm, a przecież komunizm traktowano i traktuje się do dziś jako zarazę. No i oczywiście na złość odmrozili sobie uszy, a następstwem tego był pakt, który skończył się katastrofą dla Polski.
    Nie wiem co by się stało, gdyby Polska podpisała układ z ZSRR. Może by do wojny nie doszło, a przynajmniej zyskano by na czasie.
    Przecież przed PW też AK odrzuciła współpracę z ACz. Kto wie, jak by się potoczyły losy Polski, gdyby wojnę przetrwała jako partner ZSRR, a nie jako jego wasal?

  240. TJ
    30 maja o godz. 22:27

    Kajam się, jako prosty magister nie zglębiałem.
    I zapewne przyswoiłem po łebkach to, co mi pasowalo.
    Mechanizm dymania pracobiorców…..

    Mądrzejszym od siebie pozostawię opis głębi mojej herezji.

    Nie ma Jednolitej Teorii Pola.
    Nie ma jednego opisu zjawisk ekonomicznych i socjologicznych.
    Więc każdy orze jak może.
    Usiłując pojąć co się dzieje.
    Przynajmniej część ludzi zadaje sobie taki trud, zamiast stwierdzić:
    „niech się dzieje wola Nieba
    z nią się zawsze zgadzać trzeba”…….

  241. pogrzeb generala – prezydenta

    https://www.youtube.com/watch?v=Q3QRVEfpl-0#t=492

    w kolejce na podobne pogrzeby czekaja inni towarzysze…
    jakie zycie taki pogrzeb;

  242. max
    „w kolejce na podobne pogrzeby czekaja inni towarzysze…
    jakie zycie taki pogrzeb;”
    Czasem życie płata psikusa i grzebani zostają grzebiący.

  243. Zza Kałuży

    Ty też się tłumaczysz jak Atalia?

    Jestem pod wrażeniem.

    Pzdro

  244. @taki jeden
    „Nie wiem co by się stało, gdyby Polska podpisała układ z ZSRR. Może by do wojny nie doszło, a przynajmniej zyskano by na czasie.”

    Nie bądź naiwny, Stalin nie krył się ze swoimi planami podboju Europy, chciał powtórki z 1920 r. Sytuacja w 1939 r. była tragiczna dla Polski, bez wyjścia tak naprawdę. Całe szczęście, że nie dali się wciągnąć w sojusz z Hitlerem, byłoby dużo gorzej.

  245. Byku

    „Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. (Łk 18, 9-14)

    Pzdro

  246. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 22:34

    Sumienie? Mnie? Wiesz, jak katowałem zomowską pałą i traktowałem gazem niewinnych ludzi, jak strzelałem z helikoptera do bezbronnych na Wybrzeżu, jak celowałem do górników z „Wujka” itd., to nie miałem sumienia, więc dlaczego miałbym mieć dziś, zwłaszcza że takich jak ja cenią sobie prawdziwe Autorytety i ludzie Honoru: Urban, Miller, Kwaśniewski, Kiszczak… No, chyba że Urbana ruszyło i Urban jak Jaruzelski się wyspowiada u księdza, a, to przepraszam…

    Zresztą, powinieneś mnie cenić, to ja osobiście zabiłem w stanie wojennym stu niewinnych Polaków i w ten sposób ocaliłem twoje życie i Polskę.

  247. @taki jeden 30 maja o godz. 22:40
    „Przecież przed PW też AK odrzuciła współpracę z ACz. Kto wie, jak by się potoczyły losy Polski, gdyby wojnę przetrwała jako partner ZSRR, a nie jako jego wasal?”

    „Kto wie?”
    Chyba kto wiedział?
    Skąd się biorą tacy erudyci?
    Chcę myśleć, że to już IIIRP a nie peerel.

    Poczytaj dziecko o tym, jak AK wyszła na nieodrzuceniu współpracy z ACz podczas wyzwalania Wilna.

  248. Atalia

    Ty zastanów się co piszesz.

    Dziś obejrzałem transmisję z profanacji mszy i profanacji pogrzebu. Nie ma żadnego znaczenia, że sprofanowano mszę żałobną i pogrzeb Jaruzelskiego.
    Msza jest mszą, pogrzeb pogrzebem a śmierć śmiercią.

    A ty chcesz mi uzasadniać ten akt profanacji?
    Atalia nie ma uzasadnienia dla profanacji. Msciwością tego nie da wytłumaczyć.

    Zresztą ci co sprofanowali i ci którzy im kibicują nie będą się z tego tłumaczyć przed ludźmi. Kto inny będzie ich rozliczał.

    Pzdro

  249. @Kartka z podróży.
    Niestety takie porównania same się narzucają.

    Jak już pisałem do głowy by mi nie przyszło iść na pogrzeb a co dopiero tam wykrzykiwać i protestować. Jaruzelskiemu już nie dopiekę a tylko przykrość zrobię rodzinie, czyli osobom, o których nic nie wiem.
    Poza tym to taka tania manifestacja.

    Ja manifestowałem wtedy, gdy mogłem w łeb zarobić od wkurzonego zomowca. Albo być przejechanym przez polewaczkę. Nb. byłem zwinięty na tej demonstracji na wrocławskim placu (1-go maja? czerwonym? gdzieś pomiędzy nimi? – to już tyle lat…) podczas której polewaczka przejechała jednego z demonstrantów.

  250. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 23:09

    Profanacja, profanacja… Fakt: masz święta rację – mszą mszą, pogrzeb pogrzebem. A Polska? K…rwą? Nie, k…rwy mają swój honor.

    Czym jest Polska, która urąga tym, co dla niej byli pałowani przez zomowców, a która czci tych, co zomowców wysyłali na niewinnych ludzi…

  251. Zza Kałuży

    Ale studiowałem we Wrocławiu w tamtych latach i brałem udział wydarzeniach o których wspominasz.
    Przeżyłem to, pamietam dobrze, ale nie mam potrzeby zemsty.

    Pzdro

  252. Wladza trzymala sie na palach

    Dla „wladzy ludowej” najbardziej dramatycznym rezultatem popelnionych bledow byla zawsze „utrata zaufania” i „zniecierpliwienie klasy robotniczej”, ktore przejawialy sie w strajkach i zajsciach ulicznych. Protest robotniczy automatycznie odbieral mandat spoleczny tej wladzy. Byla to po prostu dyktatura, jak Lenin mawial: wladza, ktora nie ma oparcia na prawie ani wyborach, lecz bezposrednio na sile zbrojnej. Uzasadnial jej racje tym, ze czerpala swe nadanie z realizacji interesow mas pracujacych, Tak okreslano „dyktature prolateriatu”. Pozniej, jak wiadomo, wladza dorobila sie wlasnych rozwiazan prawnych i procedur, ktore ja legalizowaly. Klasa robotnicza mogla cofnac rzadzacym
    swoje upowaznienie do sprawowania wladzy.
    I tak bylo od Poznania 1956 roku, na Wybrzezu 1970 czy tez latem 1980.
    Ale wladze nadawaly im (tym protestom robotniczym) inny sens polityczny i opisywaly schematycznie, powracajac do retoryki z epoki walki rewolucyjnej o wladze.Wrog wykorzystywal podstepnie niedostatki w uswiadomieniu klasowym i politycznym mas.
    Taki schemat „wrogiej roboty” najdokladniej zastosowano w analizie studenckich protestow wmarcu 1968. Byla to spolaryzowana koncepcja pod wzgledem politycznym: jedna nasza, socjalistyczna i druga wyrazajaca intersy i poglady reakcji. By bylo bardziej egzotycznie przypisano im charakter agenturalny o cechach zlowieszczych i mackach miedzynarodowych.
    „Masy ludowe” przeksztalcily sie w „tlum”, co najbardziej uwidocznila propaganda. Do szeregow robotniczych dalaczyl sie tlum ludzi zadnych sensacji, chuliganow, a zwlaszcza elemenety kryminalne.
    Organizacja zycia zbiorowego w powojennej Polsce oparta zostala na leninowskiej koncepcji przebudowy spoleczenstwa za pomoca struktur panstwowych oraz na bolszewickiej praktyce szturmowego osiagania celow politycznych metoda sztabowa.

  253. Jest może jakieś obiektywne mierzenie wielkości przywódcy?
    Trupy na szlaku?
    Jaruzelski z setkę.
    De Gaull z 300 000
    Johnson z 2 000 000
    Pol- pot z 3 ooo000
    Hitler z 20 000 000
    Stalin z 30 000000
    Pinochet z 30 000……..

    Bo wolność krzyżami sie mierzy?
    Bo dzieło zniszczenia jest w dobrej sprawie tak święte, jak dzieło stworzenia?

    Sporo przywódców Europy unikneło bilansu trupów w czasie swojej kadencji.
    Niektóre nacje wręcz unikają udziału w konfliktach zbrojnych.
    Może jest to dobre podejście?
    Ale mało biznesowe.
    Jakimś głupcom broń sprzedawać trzeba.
    I dostarczać najemników, logistyki, motywacji.
    Marketing kosztuje……

  254. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 22:13
    Na temat „Chłodnym okiem” pisaliśmy już kiedyś…. Innym filmem ,chyba mało zauważonym wtedy był „Incydent” /”The Incident” z 1968r. Debiut 27-letniego Martin’a Sheen’a i przekonywujący Beau Bridges. Kręcony na czarno-białej taśmie. Treść zawsze aktualna także i dzisiaj…
    Wyświetlany był swego czasu chyba tylko w kinach studyjnych.

    30 maja o godz. 23:09
    Nic dodać, ani ująć.
    Pozdrawiam.

  255. gwizdek!
    18 punktów zebrał w flensburgu, trener niemieckiej reprezentacji w piłce nożnej, jogi löw i dlatego oddac musi, na pół roku, kierownice ferrari szoferowi; to nienajlepsza wróżba, jesli caudillio, na dwa tygodnie przed pierwszym gongiem, tfu, gwizdkiem, wpadnie w łapy chłopców – radarowców;
    co do pogrzebu atletico, to odbyło sie ono w ciszy i skupieniu, bo wiekuista historia tego klubu wystarczy za wszekie trofea i puchary.
    gwizdek!

  256. Atalia

    „Czym jest Polska, która urąga tym, co dla niej byli pałowani przez zomowców, a która czci tych, co zomowców wysyłali na niewinnych ludzi…”

    Musisz to sam rozstrzygnąć. Mnie ten problem nie męczy.

    Pzdro

  257. Kartka z podróży
    30 maja o godz. 23:37

    Ależ, ja tylko retorycznie.

    Bo dawno już rozstrzygnąłem i na drugi raz nie będę głupi: przyłączę się do kolaborantów i będę pałą prać niewinnych ludzi, a w nagrodę uznany zostanę za człowieka honoru, bohatera i może nawet sam Urban mnie pochwali.

  258. Zezem

    Nie oglądałem „Incydentu”. Fragmenty nic mi nie mówią.

    Dzięki za namiar. Postaram się go gdzieś wygrzebać.

    Pozdrawiam

  259. taki jeden 22.40, fidelio 22.50
    teoretyczne rozważania co by było, gdyby – mogą się ciągnąć w nieskończoność. Pytałem ojca , przedwojennego policjanta po co ciągnął moją matkę we wrześniu 1939 roku aż do Kowla skoro sam się urodził w zaborze pruskim gdzie żyła spokojnie przez dziesięciolecia jego rodzina. Odpowiedź padała niezmiennie „bo żołnierze niemieccy mordowali”. W Kowlu zamordowali by moją matkę Ukraińcy, gdyby cudem nie uciekła w listopadzie do GG. Informacja w 1939 roku okazuje się była do niczego, a ucieczka ludzi na wschód tylko przysporzyła cierpień. Mogłem sądzić, że Polacy po wojnie w 1920 roku z bolszewikami powinni w 1939 roku bardziej obawiać się Rosjan ale wszyscy uciekali na wschód. Tak jest, prości ludzie nie obawiali się Rosjan, a Niemców tak. Elity odwrotnie. Sojusz ze Stalinem był nie do pomyślenia. Bolszewika goń, goń, goń propagandowo łączyło polskich polityków. Teraz jest dokładnie tak samo. To myślenie z wielu powodów jest niedobre. Po co tracić energię na polityczne gierki skoro i tak nie mamy wpływu na rozwój wydarzeń międzynarodowych. W sytuacji gdy na świecie jest olbrzymi nadmiar papierowego pieniądza a działalność takich instytucji regulujących jak Amber Gold staje się niepopularna, uwaga polityków powinna skupić się na gospodarce bez podtekstów politycznych. Czy to jest obecnie możliwe?

  260. formacje
    płyty tektoniczne
    wzosza się
    milimetr po milimetrze
    a potem uskok
    30 milionów lat
    widoczne jako kreska
    między wapieniem a granitem

  261. taki jeden
    30 maja o godz. 22:40

    „Kto wie, jak by się potoczyły losy Polski, gdyby wojnę przetrwała jako partner ZSRR, a nie jako jego wasal?”

    w cuda wierzysz, partnerzy Stalina konczyli w najlepszym wypadku na Syberii, a Polacy nigdy nie beda partnerami kacapow!

  262. 90 letnia wedrowka komunisty zaprowadzila go z powrotem na lono Kosciola… I to uwazam za najwiekszy zart hiistorii.
    KK nie mogl sobie takiego sukcesu I widocznego znaku prawdziwej sily odpuscic.

    Wiesku,
    Twoja lista osiagniec PRL-u bylaby zapewne duzo dluzsza…bez PRL-u.
    Europa osiagnelo wszystko co piszesz szybicej I lepiej bez wladzy komunistow.

    Ja nie moga sie nadziwic jak d czasow wladzy PO (7 lata) unowoczesnily sie telephony.

    Ogladalem wlasnie Tuska w Glucholazach – za jego plecami dziesiatki strazakow potykalo sie o siebie latajac z pustymi taczkami gdy gdzie ich trzeba bylo ludzie czekali nie rozumiejac dlaczego przerwano akcje ratownicze.

    Na rozkaz komendanta na czas transmisji mieli stanowic tlo dla dobrego gospodarza Donalda – I tak a jest cala PO

  263. Ciekawe czy w czasie mszy poswiecono ordery Lenina jakie dostal jeneral?
    (by odpedzic szatana)

  264. Trudno zasnąć po takiej dawce ekstremalnych przeżyć, jakich doznałam w dniu pogrzebu generała.
    Zastanawiam się, gdzie dziś stanąłby ksiądz Jerzy Popiełuszko, gdyby żył?
    I jaki plon wydał jego zasiew…
    Jego nawoływanie; ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ!
    ?
    ?
    ?
    Co on czuje, jeśli rzeczywiście patrzy z jakiegoś obłoczku na nasz polski, poczciwy lud boży?
    Szkoda gadać.

  265. Andrzej Falicz
    31 maja o godz. 0:36
    Msza była w całości transmitowana. Było uważać!

  266. atalia
    30 maja o godz. 23:46

    „Bo dawno już rozstrzygnąłem i na drugi raz nie będę głupi: przyłączę się do kolaborantów i będę pałą prać niewinnych ludzi”…

    przed toba prezydent Bolek agent sbecki wyrazil podobna ochote:
    ” jak byłbym komendantem albo premierem wyszedł z pałą i go spałował,..”

    tez czeka w kolejce…

  267. Moze by mniej krzyczeli teraz pod kosciolem gdyby wtedy jednak wszedl do srodka ? Ciekawe czego bardziej sie obawial, ze ucierpi kariera czy ze trzeba bedzie sie przezegnac ? Wlos sie sludze bozemu mogl zjezyc na mysl o jednym i drugim . Teraz zdaje sie (?) tez sie nie zdecydowal , ale co mogloby ucierpiec tym razem ?

  268. @Kartka z podróży 30 maja o godz. 23:28
    „nie mam potrzeby zemsty.”
    Jest różnica pomiędzy koorwą, która robi to bo „przecież nie będzie pracowała za 1200 na kasie” a kobietą, która doszła do wniosku, że inaczej nie zdobędzie chleba dla dziecka.

    Jaruzelski to była ochotnicza wiadomo kto, która poleciała na karierę a nie zrozpaczona i doprowadzona do ostateczności matka która sprzedaje ciało bo innego wyjścia nie widzi. Mógł zarabiać na życie na dziesiątki sposobów ale „musiał mieć dylematy i być dramatycznie rozdartym”.
    To co pisze Passent jest do szpiku kości fałszywe.

    I proszę nie pleść bzdur o zemście. Jeszcze raz bo nie dociera: ja nie poszedłbym na cmentarz i nie protestowałbym tam. Ja się nie domagam żadnej zemsty.

    „Ten Kraj”, bo z takiej okazji jak mało kiedy o Polsce można powiedzieć jako o „tym kraju” nie zdobył się nawet na osądzenie Jaruzelskiego. Do jakiejkolwiek „zemsty” tutaj jeszcze bardzo dużo brakuje. Tu zabrakło podstawowej sprawiedliwości.

    Była forsa na celebrę a nie ma pieniędzy na identyfikację ofiar jego ukochanego systemu zakopanych po kryjomu z nieoznaczonych dziur w ziemi.

    I ty masz czelność mówić o „zemście”?

  269. Nela

    ja malo mszowy jestem Nelo.
    Ateizmu moglby sie ode mnie uczyc Paliglup z Siwcem.

    Ale widzialem w zajawkach w kosciele Kwasniewskiego co to dopiero lansowal „Europe Plus Kawior” na platformie antyklerykalnej i zagrozenia
    ” czarna zaraza KK”.

    Jako oni to robia – lacza koscielne sluby z discopolo, „walke…o nowoczesne spoleczenstwo” i z klerem z uroczystami mszami.
    Dla kazdego cos milego.

    Najwiekszy bohater lewicy…przystepujacy do kosciola na lozu smierci.

    W glowie sie nie miesci co oni potrafia.

    gdyby jeneral przystapil do kosciola wczesniej to pewny jestem, ze zostalby jego pierwszym zolnierzem i marszalkiem bo prymus z jenerala byl co sowieci docenili.

    Wszystko upewnia mnie (lacznie z felietonami” lewicowego” publicysty Daniela Passenta), ze obrosniety tluszczem establiszment III RP zwiera szeregi w obronie…zdobyczy.

    „Lewica”, „Prawica” to jedynie hasla – Polskie elity majace zgodnie z wielosetna tradycja narod w dupie lacza sie ponad podzialami w postepujacym konserwatyzmie plus rynek.

    Role pelni tu wazna Kosciol wyspecjalizowany w trzymaniu ludu na swoim miejscu,

    Stad ten postepujacy konserwatyzm Pana Passenta (i zrozumienie dla roli Kosciola) – najwiekszym zagrozeniem sa „warcholy” zaklocajace swiety ustalony porzadek dziobania i dymania innych i – zadajace populistycznie…praw glosu dla mas.

    Warcholy atakujace zorganizowane przez establiszment szopki z Baumanem.

    Warcholy protestujace na pogrzebie gdzie USANKCJONOWANI wlasciciele III RP od lewa do prawa „uroczyscie obchodza” za panstwowe pieniadze pochowek jednego z nich , ktory stal sie czescia mitu zalozycielskiego uwlaszczenia sie elit.- oczywiscie Panowie robia to za szpalerem policji oddzielajacej ich od „dzikiego tlumu”.

    Trudno by na takiej demonstracji Panow i chamow zabraklo zgodnie z polska tradycja …kropidla.

  270. Nawet gniew powinni byc w Polsce kontrolowany I zarzadzany przez wyzsza kaste

  271. Rymowanka, nie dla dzieci, Lewusek – Fallusek.

  272. LewyAkademik 21:13
    ===================
    >>> Mowilem ci tepaku… >>>
    .
    Ooooooo!
    Ale dal SzPan odpór.
    Intelektualny, jak na Akademika Français przystalo….
    .
    P.S. Czy moze to też byla ironia…? Bo już się gubię…
    P.S. Ziółka, ziółka na poty…

  273. Lewemu Akademikowi z wyrazami nieszczerej troski…
    ================================
    .
    Edyta Gietka „Gdy Przychodzi Otępienie…”, Tyg. Polityka.
    http://www.polityka.pl/jamyoni/1580729,1,gdy-przychodzi-otepienie.read
    .
    P.S. Ziółka, ziółka…

  274. Znienawidzony Balcerowicz . 10 mln Polakow wykluczonych, spauperyzowanych, wygonionych za granice za chlebem. Najwiecej w Europie samobojstw z biedy. Dla innych, tych ktorym sie udalo , ktorym nowa Polska przyniosla nie tylko wolnosc ale i pieniadze Balcerowicz jest idolem ich prosperity .
    Oto nowy rachunek krzywd.

  275. MODLITWA POLSKA
    *
    Zagubieni jesteśmy, jak w półśnie chodzimy
    Więc wybacz szlaki ślepe, na które zbłądzimy.
    Racz odpuścić nam, Panie, że twój dar istnienia
    my widzimy jak jarzmo, jak ciężar brzemienia.
    Że radości w nas mało, że mało kochamy.
    Więc ty odpuść nam jako i my odpuszczamy.
    *
    Daj nam dzisiaj, o Panie, abyśmy z ochotą
    leżącego skopali i wgnietli go w błoto.
    Okaż, Panie, swą łaskę, daj nam tego męstwa
    co cmentarnym robakom w godzinę zwycięstwa.
    Gdy zwyciężon co strach siał, nóż mu w krtań wkładamy
    Daj więc, Panie, nam jako i my odpuszczamy.
    *
    Spełń marzenia, o Panie, niechaj nam się ziści,
    by urodzaj nawiedził pola nienawiści.
    Byśmy mogli każdemu, co mu się powiodło
    przeciąć popręg, strzemiona, kolczaste dać siodło.
    Niech go droga wprost wiedzie aż po piekieł bramy.
    Tyś obiecał, daj jako i my odpuszczamy.
    *
    I nie dopuść, o Panie, by w godzinie próby
    własna złość nas zawiodła. Nie oszczędzaj zguby
    tym, co są od nas lepsi. Jak z rajskiego sadu
    niechaj owoc ich życia pełen będzie jadu.
    Niech złe spotka nieznanych i tych co ich znamy.
    Tego chcemy. Daj jako i my odpuszczamy.
    *
    Wierni twoi my słudzy, wyprośmy choć tyle,
    by umiała zamącić zawiść czyjeś chwile.
    Jakże świat ten budować? Jego dzieje dalsze
    stanąć muszą na gruncie tego co najtrwalsze.
    Co nam dałeś trwalszego niźli serca głazy?
    Nic tak wieczne jak anse, niechęci, urazy.
    Ile zła w nas posiałeś, tyle i oddamy.
    Modląc: odpuść nam jako i my odpuszczamy.
    ————————-

    Z Sieci wzięte….
    Taka kwintesencja tego co się dzieje z Polakami…….

  276. Arbuz

    Zielony budda
    na straganie z warzywami.
    Zjadamy uśmiech
    i wypluwamy zęby.

    Charles Simic

  277. amen, wiesiu, amen…
    modlitwe konczymy slowem amen, bo inaczej pan bog dostanie zajeba i tak nam odwinie(patrz: ksiega belzebuba 28;34 -69), ze sie nogami nakryjemy.

  278. ostatniego wiersza nie napisze
    pozostanie we mnie
    niemy

    Mascha Kaleko

  279. Cicho na trumną niestety nie było. Być nie mogło, ponieważ taki jest charakter (a właściwie jego brak) narodowokatolickiej tłuszczy, która przyjdzie jeszcze na niejeden pogrzeb. Ci ludzie niczym się nie różnią od pałkarzy w ortalionowych mantlach, którzy byli zawsze gotowi na każde skinięcie zwierzchników z PZPR.
    Nie wiem czy przeżyję Wałęsę, albo Komorowskiego, ale jestem w 100% pewien, że ich trumny też zwołają tych samych świrów z bogiem na ustach. Im będzie obojętnie, jak zresztą każdemu nieboszczykowi, ale dowiedzą się ich bliscy, że jednak warto było coś zrobić, żeby takie sceny się nie powtarzały.
    Ja stawiam tezę, że jest to rezultat religijnych uniesień wywoływanych przez równie nieżywego Wojtyły, który zza grobu inspiruje coraz to nowe hece w jak najbardziej rzeczywistej Polsce.
    Generała już nieraz oceniałem (różnie zresztą, w zależności od nastroju), ale teraz da się już powiedzieć kim był („Uczta”). Był zwykłym tchórzem, skrewił w ostatniej godzinie i uległ katolickiemu hokus pokus.

  280. wiesiek59
    31 maja o godz. 8:12
    Czy ten poemat nie jest emanacją etosu solidarności?

  281. taki jeden
    30 maja o godz. 22:46
    Jesteś tu pięknym wyjątkiem. Szkoda, że tylko takim jednym. Prawie cała reszta to śmietnik.

  282. Byłabym ostrożna w ocenie tego „pogodzenia się z bogiem” bo mamy na to tylko słowo księdza. Pierwsza wersja mówiła, ze ksiądz wdarł się do sali gdzie leżał już nieprzytomny generał. Potem to ksiądz „sprostował”.

  283. agent wpływu
    31 maja o godz. 9:43

    Znasz modlitwę PRAWDZIWEGO Polaka?
    https://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU

    Kwintesencja Pomrocznej……

  284. Traktat o wsobności
    Fanatyzm, sekciarstwo wymaga wsobności. Bez wsobności człowiek jest wątpiący, chwiejny, poddawalny, ale niesterowalny. Wsobność czyni człowieka prawdziwie niezłomnym, wzmacnia, klaruje, ujednoznacznia, redukuje problemy, odpycha wątpliwości, szuka wzorca, a gdy się doszuka, staje się kopią w zgromadzeniu podobnych jej wsobności.
    Jest gotowym półfabrykatem, elementem, który można wstawić do mechanizmu, by element brał udział w sterowaniu innymi wsobnościami w imieniu np. proletariuszy wszystkich krajów, w imieniu cierpiących braci, w imię prawa naturalnego.

    Wsobność nie wątpi ale dostrzega niepokojące zjawiska, np. jest nas dwoje na blogu, tylko dwoje, lub – nie będzie tłuszcza rządowa mówić nam, że nie można słusznie wygwizdać nieboszczyka.

    Wsobność napawa się sprzeciwem innych, umocniona sprzeciwem swoim maszeruje śmiało z głębokim wspólnotowym przekonaniem że jest ziarnem, które rzucone w glebę wyda kiedyś obfity plon.
    Pzdr, TJ

  285. Andrzej Falicz
    31 maja o godz. 2:11
    Wiesz co?
    Dajmy sobie spokój wzajemnie. Na dłuższy czas, albo jeszcze dłużej.
    Pozdrawiam życząc, aby cię leczył prawdziwy lekarz, nie taki, co podpisał przykazania na kamiennych tablicach, które powędrowały do Częstochowy.
    Ci, co się pod tymi tablicami podpisali niech raczej leczą innych…
    Na wszelki wypadek; Bądź zdrów!

  286. 1. Msze Św. w intencji Jaruzelskiego koncelebrowali Boniecki i Lemanski…- ciekawy duet;

    2. cos nie zabardzo bylo z tym obrzadkiem katolickim pogrzebu…-
    Msze Sw. odprawia sie przy ciele zmarlego, kremacja ma miejsce po… ta Msza Sw. zostala odprawiona na zyczenie rodziny przy prochach nawroconego;

    3.w pogrzebie „ojca chrzestnego” wzieli udzial 3 nastepcy (Kwasniewski, Walesa, Komorowski), ktorzy podobnie jak zmarly wybielili swoje zyciorysy na potrzeby oglupialego narodu;

  287. Nela, hasło ks. Popiełuszki „zło dobrem zwyciężaj” to tylko czcze słowa nic więcej, bo ważniejsze były msze- seanse nienawiści sprawowane przez tego kapłana „S”, pełne jadu i pogardy dla przeciwników. Tak więc to co wczoraj dało o sobie znać podczas pogrzebu Generała to właśnie „plon jego zasiewu”.

  288. rth
    31 maja o godz. 10:54
    No właśnie… Zastanawiam się, jak on by się czuł, gdyby wczorajszy sabat na cmentarzu zobaczył. Zebrać taki plon…

  289. Dzien dobry,

    dobry tekst Jaroslawa Kurskiego w GW (platny wglad)
    http://wyborcza.pl/1,75968,16065321,Odpowiadam_wam__bohaterowie_odwazni_wobec_martwych.html

    ps podpisuje sie pod nim bez zastrzezen

  290. max
    31 maja o godz. 0:41

    Widzisz, widzisz: nie pałowałem niewinnych ludzi, więc jestem traktowany jak łajdak i g…wno.

    A taki, co to milionom niewinnych zgotował okrutny los, jest czczony, honorowany przez najwyższe władze Polski, przez kler, przez b. prezydentów, przez Autorytety (Michnik, Passent, Olbrychski itd.)… Można się pogubić, no, bo czy Michnik by się mylił w odróżnianiu dobra od zła? Passent by nie wiedział, że antyżydowskie czystki za Jaruzelskiego to zło, a nie dobro?

    Jeżeli najważniejsi w Polsce bez przerwy wszędzie mówią, że odszedł Bohater, choć miliony wziął za pysk i zdusił, i za jego rządów bezlitośnie setki zabitych…, to czy ci najważniejsi się mogą mylić?

    To nie ty, max, masz rację, a Bohater i Passent, i Michnik, i Komorowski, i Kwaśniewski, i Polska, i arcybiskupi. Ja tym bardziej nie mam racji.

  291. rth
    31 maja o godz. 10:54

    Właśnie, i dlatego to Popiełuszko torturował i utopił w Wiśle, a nie jego.

  292. NELA
    31 maja o godz. 11:05

    Masz doskonały argument! Właśnie, ci, którzy niczego złego nie zrobił, to dranie, i ci, co nie okazali miłosierdzia na pogrzebie, to suk…nsyny. Wobec takich żadnej łaski.

    A ci, co zabijali, nigdy nie mieli litości wobec swoich niewinnych ofiar, zasługują na cześć i na pobłażliwość, miłosierdzie i najwyższe państwowe honory.

    To by się zgadzało, zwłaszcza że takie są fakty.

  293. NELA
    31 maja o godz. 11:05

    „wczorajszy sabat”…
    a czym bylo zycie moskiewskiego namiestnika, odpowiedzialnego za smierc wielu a nie ukaranego przez usluzne sady!

  294. Odpowiednia ballada /czas refleksji LOVE IS ALL
    _____________
    https://www.youtube.com/watch?v=ltV7dNxuYeY
    The Tallest Man on Earth (Kristian Matsson)

    http://www.lyricsmania.com/love_is_all_lyrics_tallest_man_on_earth_the.html (tekst ang.)

  295. Mam wrazenie ze w Polsce cokolwiek sie dzieje jest awantura .
    ktos wygral wybory awantura ,ktos przegral tez awantura ,ktos
    ma poglady- awantura I JESLI ICH NIE MA – to tez awantura.
    I jestem pewna jak smierci , na pogrzebie Walesy tez bedzie awantura ,
    juz ktos tu skanduje Bolek ? pogrzeb Kwasniewskiego – ba czasem
    popijal , a na prezydenta Komorowskiego zapewne transparenty ;Komora do wora …Komora do wora…
    Zle mowie o Polsce ? –zdrajczyni !!! -wiem jedno na pewno ,bede grzebana
    w obcej ziemi – dlatego tak folguje..
    Nie pozdrawiam
    niech was diabli wezma .

  296. Polonia-Sawa
    31 maja o godz. 11:48

    Spokojnie, spokojnie: kler (biskupi i arcybiskupi) i najwyższe władze Polski wczoraj honorowały zbłąkaną owieczkę katolika Jaruzelskiego, więc gdzie tu awantura: totalna zgoda ateistów i katolików, komunistów i antykomunistów.

    A że paru zaplutych karłów reakcji sobie powrzeszczało? Cóż, pokazali, że niczego nie rozumieją i że słusznie są zaplutymi karłami.

    Najważniejsze, że Jaruzelskiego tłum archaniołów wziął na rajskie wrzosowiska.

    Resztę, rzeczywiście, mogą wziąć diabli, tu masz rację.

  297. Na antyklerykalnej lewicy nagle zaklebil sie tlum falszywych specjalistow od chrzescijanskiego milosierdzia.

    Gdzie byli gdy szpaler ZOMO urzadzal sciezki zdrowia.

    Nad trumna ma byc ciszej ….
    z wyjatkiem hien chcacych znowu zbic kapital polityczny nawolujac do walki o dobre imie jenerala.

    Kto ma krzyczec: hanba ! – na panstwowym (!?) pogrzebie jenerala jak nie ci co maja wszystkie ludzkie i boskie prawa do nienawisci.

    Jakim prawem byle pieszczochy PRL-u krzycza „cicho nad ta trumna” – kto im dal prawo pouczac z nadetym moralizatorstwem ofiary jenerala?

  298. ozzy
    Nie masz lekko, wchodząc na blogi Polityki. Tym bardziej podziwiam, że ci się chce.
    Życie w Szwecji jest takie niezobowiązujące i sympatyczne (choć nudne, dlatego nie zostałam tam, a mogłam trafiwszy akurat w stanie wojennym), że możesz je zachwalać i kontestować to tutejsze. Tylko po co?
    Trochę mi psujesz krew, kontestując tę naszą porąbaną ojczyznę. Uważam jednak, że migrantom mniej wolno niż tubylcom.
    Oczywiście, że tak jak odczuwam wstyd np. za marzec 1968 (wtedy z Polski wyjechałeś, jeśli się nie mylę) tak dziś wstydzę się za „polskich patriotów” z Powązek na przykład.
    Z drugiej strony jednak się buntuje, bo niby dlaczego mam być wrzucana do jednego wora?! Nie za swoje osobiste grzechy lub zaniechania?!

  299. NELA 31 maja o godz. 0:36
    „Trudno zasnąć po takiej dawce ekstremalnych przeżyć, jakich doznałam w dniu pogrzebu generała.
    Zastanawiam się, gdzie dziś stanąłby ksiądz Jerzy Popiełuszko, gdyby żył?
    I jaki plon wydał jego zasiew…
    Jego nawoływanie; ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ!”
    Andrzej Falicz 31 maja o godz. 2:11 „Ateizmu móglby się ode mnie uczyć Paliglup z Siwcem.”
    Daniel Olbrychski powiedział „Byłem przyjacielem księdza Popiełuszko. Byłby z nami na tej mszy”. Andrzej Mleczko w „Śniadaniu mistrzów” mówił; po mszy z kościoła wychodziła rodzina Radziwiłłów, a tłum warszawiaków skandował „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”.
    Do ideologii nie warto się zbytnio przywiązywać. Zanim ogarnie nas sztuczna inteligencja, jeśli przypadkowo nie spadnie jakaś bomba wodorowa (kto ma walizkę?) trzeba chodzić prostymi ścieżkami, które każdy ma zapisane.
    Pozdrawiam

  300. Prezentacja Dr Judy Wood na temat wydarzeń z 9/11:
    http://www.youtube.com/watch?v=vadSaWyiozg

  301. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Opozycjonisci-w-PRL-Jaruzelski-bylby-bohaterem-gdyby-Okragly-Stol-odbyl-sie-wczesniej,wid,16645299,wiadomosc.html
    ==============

    Ciekawe w jakim świecie żyja pan Lityński i Andrzejewski mówiąc, że Okrągły Stół powinien sie odbyć w roku 1980?
    Czyżby nie znali podstawowych uwarunkowań geopolitycznych?

    Poza tym, że nie nastał czas Gorbaczowa, to i oni wówczas jeszcze do rozmów nie dojrzeli…….
    Niby dorośli, a wnioskowanie dzieci.

  302. Panie Falicz prosze nie podcinac sobie samemu wypowiedzi ,
    cytat ;
    Kto ma krzyczec: hanba ! – na panstwowym (!?) pogrzebie jenerala jak nie ci co maja wszystkie ludzkie i boskie prawa do nienawisci.
    PANIE FALICZ ja chodzilam dosc dlugo na lekcje religi ;KATOLICKIEJ.
    Sorry Panie Falicz , my katolicy wedlug praw BOGA nie mamy prawa do
    nienawisci .
    Z tym uczuciem ludzkim niestety walcza wszystkie religie ,sorry i nowoczesna
    demokracja …bo to jest wedlug naszej ludzkiej wiedzy uczucie zastepcze ,
    powstajace w nas z chwila naszej uczuciowej schizmy ..sorry…
    To uczucie robi osobie ktora je doznajacej krzywde .
    Najlatwiej czlowieka „zmusic ” do nienawisci , a potem,potem mozna z nim robic
    co sie chce .Tak robil Hitler ,Stalin i wszyscy „nanipulaci” tego swiata .
    Nie pozdrawiam.

  303. Polonia-Sawa
    31 maja o godz. 13:38

    Jak widzisz, ciężka praca przez tysiąc lat, nie pozostawiła żadnej bruzdy na polskim poletku.
    Chrześcijańskie zasady nie wykiełkowały.
    Nawet święci pańscy, w tym i ostatni nabytek- Wojtyła, nie zdołali skruszyć tego czerepu rubasznego, prymitywnej zemsty, małostkowości, obłudy, mentalności hien cmentarnych….

    Pielęgnowanie katolicyzmu ludowego, mianowanie biskupów, katecheza, tworzenie katolickich mediów, wyłudzanie ogromnych kwot ze Skarbu Państwa, i efekty statystycznie nieistotne.

    Jaka przyczyna?

  304. Pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego unaocznil nam także w dosłownym znaczeniu tego słowa upadek polskiej lewicy.
    SLD , spadkobierczyni tego kierunku politycznego w Polsce, stała sie postPRL-owskim skansen, który nie jest stanie dokonać żadnej odnowy personalnej, nie mówiąc juz o programowej. Jej przywódcy właśnie odcinają ostatnie kupony z częściej urojonych, jak rzeczywistych zasług, usuwając sie bezsilne do lamusa historii i ku biologicznej zagładzie. Niestety nie jest to tylko własna zagłada, ale także całego kierunku politycznego w Polsce.
    W tym sensie rzeczywiście: „ciszej nad ta trumna” i Żegnajcie „Towarzysze”.

  305. Warto przypomnieć, że powiedzenie „ciszej nad tą trumną”, które jest tytuł powyższego felietonu Gospodarza tragicznie zaistniało w polskiej polityce w 20 leciu międzywojennym.

    Tak brzmiał bowiem tytuł słynnego tekstu publicystycznego Stanisława Strońskiego zamieszczonego w Rzeczpospolitej kilka dni po morderstwie Prezydenta Narutowicza.
    Stroński w obliczu histerycznej nienawiści, która doprowadziła do morderstwa pisał: „Więc ciszej, dużo ciszej, nad tą otwartą trumną, w żałobie, w skupieniu, w głębokim zastanowieniu się nad wszystkim, czego szargać i szarpać, i gwałcić nie wolno”.

    Co ciekawe ten sam Stroński tydzień przed zamachem dokonanym przez Eligiusza Niewiadomskiego rozpoczął tę kampanię nienawiści tekstem „Usunąć tę zawadę”. Oczywiście „zawadą” usuniętą kilka dni później przez Niewiadomskiego był prezydent Narutowicz.
    Niestety tego obrzydliwego i de facto morderczego tekstu w necie nie ma.

    Tym niemnie warto zauważyć, że Stroński należał do nielicznych polskich prawicowców katolicko- nacjonalistycznych, którzy w obliczu wywoływanych przez siebie szaleństw, nieszczęść potrafili przyznać się do błędu – dokonać elementarnego rachunku sumienia.
    Stroński głęboko przeżył, odcierpiał swój nieszczęsny tekst „Usunąć tę zawadę”. W 1939 roku w rozmowie z Adamem Pragierem stwierdził, że to co napisał w 1922 roku uznaje za najcięższy błąd swojego życia.

    Pozdrawiam

  306. Widzę, że nie za wiele zmieniło się natym blogu. A mówią, że zmiany na świecie dzieją się w galopującym tempie…

    Wstyd za wyvia na pogrzebie Jaruzela, wstyd za zbyt pompatyczną oprawę ostatniej drogi tego czlowieka. Jako oficer wojska, Jaruzel miał prawo do honorów wojskowych. Takie są chyba przepisy garnizonowe. Trzeba go było zdegradować za życia, wywalić z wojska, żeby na pogrzebie nie było asysty honorowej. Czy na pogrzebie musiał być prezydent ? Może musiał, jeśli tak nakazuje zwyczaj wśród prezydentów, może mógł wziąść udział prywatnie, bez przemówień ? Co do oprawy religijnej, to nic mi do tego. Każdy ma prawo się nawrócić i dokonać rachunku sumienia wedle rytu, z jakim się utożsamia.

    Pozdrawiam

  307. wiesiek59 i inni obroncy czci generala

    Czy „nawrocony namiestnik”, spotkal sie z rodzinami ofiar grudnia i stanu wojennego, czy przeprosil rodziny?, czy zadosc uczynil za wyrzadzone krzywdy, czy zostala mu zadana pokuta?, czy ja odprawil?, czy wyrazil skruche?, itd.

    odpowiedzcie sobie na te pytania, a wtedy dopiero bedziemy mogli mowic o wybaczeniu i o milosierdziu.

  308. agent wplywu; 16:58.

    Znowu dobrze piszesz masz moje poparcie.
    Mimo wszystko mam zal do generala i to z dwoch powodow,mysle
    ze ty tez to samo czujesz a mianowicie.
    Po pierwsze, po wprowadzeniu stanu wojennego za malo palowal
    tych zdrajcow i sprzedawczykow z solidarnosci.
    Jurij Andropow nawet zalecal odstrzelenie najbardziej niepokornych
    oraz zapewnienie reszcie najbardziej niepokornych przestrzenie
    zyciowe na rosyjskiej ziemi.
    O ile byloby dzisiaj mniej w Polsce idiotow – krzykaczy gdyby tak
    sie stalo,ale general wolal wybrac mniejsze zlo.
    Druga sprawa to pochowek,nie wiem czy general w ostatnich
    godzinach swojego zycia zwarjowal,czy wszystko odbylo sie
    w brew jego woli.
    Jak mozna bylo dopuscic do siebie czarnego katabasa z jakimis
    smarami i miec pogrzeb w kosciele w asyscie ksiedza.
    Nie powinien im dac tej satysfakcji i zadbac o to za zycia kiedy byl
    jeszcze sprawny.
    Skoro cale swoje zycie poswiecil dla Polski a prawicowo
    klerykalne debile to nie doceniali szarpiac go przez ostatnie
    lata jego zycia,powinien im zagrac na nosie i kazac sie pochowac
    na dalekiej syberii przy grobie swojego ojca.
    Dobrze ze przynajmniej go skremowano,inaczej prawicowo-klerykalne
    hieny wczesniej czy poziej wyciagneli by jego kosci z grobu.
    https://www.youtube.com/watch?v=lapcXxxhwRE

  309. max

    nie przesadzaj. Być może właśnie teraz Jaruzelski spotyka się, i nie z rodzinami ofiar, ale z ofiarami. Być może nawet przeprasza. Lepiej późno, niż wcale, co nie ?

  310. Jacobsky
    31 maja o godz. 14:44
    Po , ze tak to pozwole sobie ujac , starej znajomosci
    Nawrocil sie raczej bezwiednie (nic o tym nie wiedzac ) co robi ten nawrot troche zabawnym nawet a dorabianie jakichs „tragicznych” ideologii , dylematow, dramatow , itp smiesznym juz nie jest .. a moze – bardzo .
    Rachunek sumienia … Ta wiara katolicka to fajna jest
    Nie zmienia to faktu , ze nikomu nic do tego.

  311. Ted
    Generał zawsze juz szedł na pewniak i był oportunista. Tak wiec dał sie na wszelki wypadek namascic , jagby tam coś miało byc po „drugiej stronie”. A jak nic nie będzie to mu tez namaszczonie nie zaszkodzi.
    Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

  312. „kazac sie pochowac
    na dalekiej syberii przy grobie swojego ojca.”
    To chyba by bylo granie na nosie ale Stalinowi ? Co myslisz Tedziu? Szkoda , ze nie wpadl na ten pomysl . Szkoda tez , ze nie dostales porzadnie pala w swoim czasie ( moze byc przez pomylke ) albo woda w p…k w grudniu przy minus kilkunastu (o ile pamietam ) . Moze mialbys teraz co innego do napisania (moze byc przez pomylke )

  313. max
    31 maja o godz. 14:58

    O ile wiem, to wielokrotnie przepraszał, tłumaczył motywy decyzji, żałował ofiar które były nieuniknione przy takiej skali protestów, starał sie je minimalizować.
    Wybaczył nawet temu oszołomowi od którego dostał cegłą w głowę…….
    Bedąc politykiem, nie da się robić kariery bez trupów, rozterek, błędnych decyzji podjętych intuicyjnie, bez kompletu informacji, gdy waży sie każda chwila.

    Ten kto uważa inaczej, nigdy w życiu nic nie robił odpowiedzialnego……

    Co do drogi życiowej.
    Miał dokładnie taki sam wybór co reszta Polaków.
    Żelazna Kurtyna nie zapadła z jego woli.
    W tych warunkach można było albo emigrować wewnętrznie, albo zacząć urządzać barak jak najwygodniej.
    Teheran przydzielił miejsca w obozie……

    W moim przekonaniu nie wyszliśmy na tym źle.
    Zdążono zindustrializować Polskę, zapewnić pracę wszystkim Polakom, wykształcić dwa pokolenia.
    Nie sądzę by w innym, kapitalistycznym ustroju zrobiono to lepiej.
    A nawet gdyby, to było to w wyniku podziałów geopolitycznych niemożliwe.

    Mamy 300 miliardów $ do spłacenia w kredytach.
    Spora suma.
    Wydając 0,7% na badania naukowe, nie spłacimy jej nigdy…..

  314. Wiesiek 59
    Piszesz o jakichś rzekomo błędach popełnionych przez Generała, za ktore nie ponosi on oczywiście żadnej osobistej odpowiedzialności, a cała wina spada na okoliczności.
    Mnie żadne błędy Generała nie są znane. Czy mógłbyś byc nieco konkretniejsze ?

  315. Potter Stewart (US Supreme Court) zapytany o definicje pornogarfii powiedzial: I Know It When I See It.
    Podobnie jest z definicja (of an) asshole. Najbardziej rozpoznawalny asshole to shameless asshole (bezczelny). To taki/-a ktory zupelnie nie reaguje na wskazane mu niescislowsci; kompletny ignorant, no IQ, nieuk, bezrobotny, len bezwstydnie nie tylko kontynuuje swoj „shitness” ale i jest z tego dumny/-a. Oto jakie argumenty i dowody prezentuje dumny z siebie asshole w dyskusji:
    Jest to na youtube, wiec musi byc prawda !
    Strony internetowe; globalshitheads(research), assholeslikeus pisza; bezwarunkowo prawda !
    Agencja tASS w jez.polskim podaje, a jak agencja tASS podaje to oczywiste, prawda ! „Komsomolskaya Pravda” potwierdza, … etc.
    And of course, shameless asshole is speaking in tongues.
    Jak shamless asshole ma szczescie to mieszka z rodzicami w betonowej klatce z widokiem na inna betonowa klatke z rozbierajaca sie sasiadka, czasami. Ci mniej sytuowani ekonomicznie i geograficznie maja widok na nieczynna cegielnie z calorocznym basenem/lodowiskiem (glinianka), ci na parterach na przemykajacych w oblokach kurzu miejscowych na wuefemkach bez tlumikow.
    Taki widza swiat i tak go blogach opisuja. Ale i jest inny shamless asshole; kuzyni tych z blokow lub obejsc. Sa to turysci-emigranci. Podobnie widza swiat, rozni ich tylko strefa czasowa.
    Klasa sama w sobie sa nie-Polacy. Ofiary polskiego nacjonalismu (ale nie wlasnego bolszewismu) nadmiernego onanismu no i oczywiscie antysemityzmu. Ich jezyk polski charakteryzuje sie tym, ze bez znajomosci dialektu yiddish-ruskiego nikt go nie rozumie. Czesto uzywaja polskich slow; nasz, nasze, naszym, … Enigmatycznie. Niewiadomo czy tu chodzi o ich Kolomyja Shtetle czy ich lokalny kibbutz. To jest wyjatkowy, gorujacy ponad reszta rodzaj bezczelnego asshole.

    Ted
    You’re just like W59, Oldwanker, agent-gwint, Knob Jockey-fidelia, etc. shameless and f*cked up asshole.

  316. Zwróciliśmy uwagę na sprzeczność między deklarowaną intencją porozumienia z młodzieżą a brutalnym traktowaniem młodych ludzi na ulicach i komisariatach milicji. Rozmówca zgodził się z naszą opinią, ale stwierdził: „Jak się wyprowadzi wojsko z koszar, to trudno je potem do nich z powrotem zapędzić”. Jakiś czas później pojawiła się wiadomość o zamiarze zdelegalizowania zawieszonej wraz z ogłoszeniem stanu wojennego „Solidarności”. Razem z innymi osobami przygotowaliśmy opracowanie, które później przedostało się na Zachód i zostało opublikowane w „Los Angeles Times”. Oceniliśmy w nim delegalizację „Solidarności” jako kontynuację polityki siły, sprzeczną z deklarowaną przez rządzących chęcią odbudowy kontaktu ze społeczeństwem i oddalającą perspektywę porozumienia. Spotkaliśmy się w tej sprawie z Mieczysławem Rakowskim i Kazimierzem Barcikowskim. Obydwaj przyjęli naszą opinię z kwaśnymi minami. Pamiętam słowa Barcikowskiego, który przekonywał, że powstrzymanie delegalizacji „Solidarności” jest niemożliwe: „
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/mazurek-jaruzelskiego-rozmowa-prof-januszem-reykowskim
    =================

    Bywalec 2
    31 maja o godz. 16:13
    Masz……

    Jedne opcje wykluczały inne.
    A decyzje trzeba było podejmować.
    Po latach dopiero wiadomo było, czego nie trzeba było robić, a czego z braku wiedzy nie zrobiono.

  317. Bo demokracja z natury rzeczy stwarza szansę partiom niedemokratycznym, natomiast autorytaryzm nie daje szans partiom demokratycznym.
    – To prawda. Stwarzając szansę partiom niedemokratycznym, demokracja może siebie pogrzebać. To, że jest dzisiaj, nie znaczy, że będzie jutro.
    =================

    A to takie memento na koniec.

    OS pomiędzy PO i PiS nie jest możliwe.
    Brak woli, by rozmawiać i uzgadniać posunięcia w sprawie Polski i jej przyszłości.
    A bez woli rozmów i kompromisu, porozumienia być nie może.
    Nie ma jedynie słusznej opcji, bo to TOTALITARYZM.
    Wódz nie musi mieć racji, jakaś partia monopolu na prawdę.
    Katoni tego nigdy nie zrozumieją.
    A hieny cmentarne nie są w stanie zrozumieć…..

  318. Rosyjskie MSZ: Ukrainie potrzebny jest „okrągły stół”

    Mo­skwa ape­lu­je do władz w Ki­jo­wie o zor­ga­ni­zo­wa­nie ukra­iń­skie­go „okrą­głe­go stołu”. W opi­nii ro­syj­skie­go MSZ – to je­dy­ny spo­sób zmniej­sze­nia na­pię­cia na Ukra­inie.

    Ro­syj­ska dy­plo­ma­cja chce, aby Kijów re­ali­zo­wał pro­po­zy­cje zgło­szo­ne przez szwaj­car­ską pre­zy­den­cję w Or­ga­ni­za­cji Bez­pie­czeń­stwa i Współ­pra­cy w Eu­ro­pie. Cho­dzi o pro­wa­dze­nie wspól­nych roz­mów, przed­sta­wi­cie­li wszyst­kich re­gio­nów i śro­do­wisk. W opi­nii ro­syj­skie­go MSZ – w ten spo­sób uda się prze­pro­wa­dzić re­for­my kon­sty­tu­cyj­ne, a co za tym idzie usta­lić za­kres peł­no­moc­nictw wła­dzy cen­tral­nej i re­gio­nal­nej.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-protestuje-przeciwko-zaleceniom-obwe/2kshv
    ==================

    Też nie rozumiem, komu przeszkadza okrągły stół na Ukrainie……
    Ale skoro jest blokowany, to znaczy że czemuś to ma służyć.
    Eksterminacji Ukraińców i utrwalaniu podziałów?

  319. sucharek & wiesiek59,

    dzieki „nawroconemu” i jego aparatowi musialem wyjechac z kraju, przy jednej z okazji jak wiedzialem juz ze to nie przelewki powiedziano mi: „jak chcesz zyc to w…j stad”;

    uklad okraglego stolu jest nietkniety, ONI maja sie dobrze przy wtorze takich jak Ty i Tobie podobnych;

    wszedzie gdzie tylko nie popatrzysz masz nachalna i oglupiajaca propagande, ONI wiedza czego pilnuja, pozniej tylko domagaja sie szacunku, uszanowania chwili bo odchodza;

  320. Wiesiek 59
    To, ze polityka nigdy nie jest bezalternatywna, o tym to ja wiem. Gdzie tu ale jest błąd Generała ?
    Czy delegalizacja Solidarności, albo jej zaniechanie coś zmieniło by w stosunku poddanych do WRON ?
    Najważniejsze przecież jest to, ze w naprawdę ważnych dla Polski spraw Generał był nieomylny i racja zawsze była po jego stronie, a ty mi tu wychodzisz z jakimiś prawnymi lapaliami.
    Dajmy sobie spokój.

  321. max
    31 maja o godz. 17:51

    Znasz lepszy sposób zmiany systemu, przejścia od władzy autorytarnej do demokracji?

    Poza tym, wszystkie elity władzy na świecie są podobne.
    Metody obróbki propagandowej również.
    Różnice są jedynie w sposobie sprawowania władzy i stopniu osobistego bezpieczeństwa ludzi. I nad tym warto popracować.
    Ta druga- rządowa strona- intensywnie pracuje nad kontrolą obywateli……
    Ich myśli, powiązań, kontaktów, poglądów.

  322. max,

    dobrze, że ty się nie dajesz tej propagandzie. Coś jak ci, dla których 9/11 to spisek (tu wpisać czyj).

  323. Bywalec 2
    31 maja o godz. 18:07

    Masz całą plejadę oficerów których rewolucje, bądź przewroty postawiły na czele państw.
    Część z nich dokonywała zmian systemowych, usiłowała zmienić ustrój, stosunki społeczne, bądź powstrzymać zmiany.
    W takim kontekście- HISTORYCZNYM- umieściłbym Jaruzelskiego.
    Być może ma za soba najmniej trupów, najefektywniej wykorzystał okoliczności?

    Ataturk, Franco, Videla, Pinochet, Napoleon, Park, maą na sumieniu znacznie więcej.

    Co do nieomylności zaś.
    Wojtyła miał za sobą dogmat, a popełnił błędów personalnych mnóstwo.
    I jest winien ze względu na ograniczoność, śmierci milionów…..

  324. @wiesiek59 31 maja o godz. 13:49
    „Jak widzisz, ciężka praca przez tysiąc lat, nie pozostawiła żadnej bruzdy na polskim poletku. Chrześcijańskie zasady nie wykiełkowały. (…) Jaka przyczyna?”

    Geny przede wszystkim.

  325. „Dzisiejszy chaos estetyczny i przestrzenny to konsekwencja nie tyle działań złych deweloperów, pazernej branży reklamowej, dzisiejszego kapitalizmu czy minionego realnego socjalizmu. To suma wielu zaszłości historycznych, ekonomicznych, prawnych, mentalnych. Polska „choroba złej przestrzeni” ma wiele przyczyn, dlatego jest ciężka i przewlekła.”

    O polskim guście opowiada historyk sztuki, Maria Poprzęcka.
    http://polska.newsweek.pl/triumf-polskiej-pastelozy-czyli-brzydko-i-brudno-nad-wisla-newsweek,artykuly,285738,1.html

  326. Czytam wspomnienia Zbigniewa Herberta. Po ukazaniu sie jego „Raportu z oblezonego miasta” para jego tlumaczy amerykanskich przeprowadzila wywiad z poeta. Na pytanie o system komunistyczny odpowieda: „Jest niereformowalny. Musi byc obalony, a nie zreformowany” . Dalej pytaja go: Od kiedy tak mysli?
    „Od 20 wrzesnia 1939 roku, kiedy jako mlody chlopiec zteknalem sie z Sowietami we Lwowie. Nie moge sie nadziwiwic pewnym intelektualistom, ja mialem moje objawienie
    a b o c u l o s, a nie poprzez Marksa i Lenina. W ciagu kilku dni miasto zostalo przeobrazone w oboz koncentracyjny”.
    Duch ostracyzmu i rzucania anetem – czy to jest oznaka spolecznego zdrowia a moze
    choroby? Natomiast co do empatii wobec Jaruzelskiego, rownie dobrze mozna by zapytac, kto i z jakim skutkiem zdobyl sie na wysilek wczucia sie w motywy postepowania
    Kaliguli czy Hitlera? Robili i robia to do dzisiaj psychoanalitycy, politycy, historycy i pisarze.
    Malom kto jednak usprawiedliwia zbrodniarzy.
    Przypomina sie pewien wiersz Zbigniewa Herberta o Kaliguli, jego mowe obroncza, kiedy
    uzasadnia swoje postepowanie wobec ulubionego konia:
    „Kochalem go tak bardzo, ze pewnego dnia postanowilem go ukrzyzowac…”
    Zafascynowanie sie ideologia Moczara bylo bardzo nagminne i wielu na poczatku widzialo szanse realnego oporu sowietyzacji Polski, byla to nostalgiczna wizja kobatantow wszelkiej masci, ktorzy pokladali nadzieje w unarodowieniu polskiej drogi do socjalizmu.
    No, dobrze czlowiek popelnia bledy. Zastanawiace jest to, ze wielu z nich popelnilo te same bledy, recedywisci, ktorzy oskarzali opozycje o wprowadzenie stanu wojennego.
    Porownywano wprowadzenie stanu wojennego w PRL do okupacji hitlerowskiej, a gen., Jaruzalskiego do gubernatora Franka. Ciekawe, ze to porownanie podrzucila pamiec ich doswiadczenia historycznego a nie jak wielu powiadalo: brak pamieci.Czy to bylo moralne zdziczenie czy obraza milionow ofiar?
    To General wprowadzil stan wojenny, a nie opozycja w Polsce i zerwal podpisane umowy. I sadze, ze Jan Litynski nie mylil sie mowiac o mozliwosciach ogrglostolowych o wiele wczesniej.

  327. @Sucharek
    „dobrze, że ty się nie dajesz tej propagandzie. Coś jak ci, dla których 9/11 to spisek (tu wpisać czyj).”

    Wersja oficjalna 9/11 też zakłada spisek, następnym razem pomyśl zanim coś napiszesz.

  328. Od endeka do ubeka droga niedaleka (ludowe)
    ________________________________________________

    Ruch narodowy mial tez swoje inklinacje w strone faszyzmu formacji Obozu Wielkiej Polski (po rozwiazaniu Dmowskiego Narodowej Demokracji), a nastepnie wyrosle z endecji oba skrzydla Obozu Narodowo-Radykalnego, ktorego najwiekszym asem byl Boleslaw Piasecki. To jego formacja pod auspicjami wladz PRL miala za zadanie rozbijanie Kosciola. Trzeba tez pamietac, ze w Polsce Niepodleglej, w latach trzydziestych, gdy komunisci agitowali za tzw. „Frontem Ludowym”, roila im sie szeroka koalicja antysanacyjna wlacznie z endecja. Czesto na wiecach PPS zaliczano komunistow do „prawicy ruchu robotniczego”
    Podobnie bylo z ustrojem „zmilitaryzowanego komunizmu” ustanowionego i praktykowanego przez gen.Jaruzelskiego, ktory byl nie tylko wowczas prawica polityczna, ale po prostu totalitarna reakcja antywolnosciowa. Przypomne, ze emigracyjne osrodki endeckie deklarowaly wowczas kurs polityczny przystosowania sie do istniajacej sytuacji i programowo zajmowaly sie walka z demokratyczna lewica wolnosciowa, czyli ze srodowiskami wywodzcymi sie z dawnego KORu.

  329. Jak dostałam, tak przekazuję…
    **************************
    GORZKA PRAWDA O CZASACH W KTÓRYCH ŻYJEMY ……..
    Bill Cosby: tak mówi o swoim życiu….
    Mam 83 lata i jestem zmęczony:

    Pracowałem ciężko od 17 roku życia. Poza czasem, gdy służyłem w armii,

    pracowałem po 50
    godzin tygodniowo, nie idąc na żadne zwolnienie przez prawie 40 lat.
    Zarabiałem rozsądne pieniądze, mimo że nie odziedziczyłem biznesu czy
    majątku. Pracowałem na to, gdzie dziś jestem. Patrząc na ekonomię, nie
    wybrałem emerytury. I jestem zmęczony, bardzo zmęczony.
    Jestem zmęczony mówieniem mi, że mam „dzielić się” tym, co posiadam z ludźmi,
    którzy nie dzielą ze mną z mojej etyki pracy.
    Jestem zmęczony
    mówieniem mi, że rząd weźmie pieniądze, które zarobiłem, jeśli będzie
    konieczne – to siłą, i odda ludziom zbyt leniwym, aby je zarobić
    samemu.

    Jestem zmęczony, przekonywaniem mnie, że islam to religia
    pokoju, kiedy każdego dnia czytam historie muzułmanów, którzy zabijają
    swe córki i siostry dla ich rodzinnego „honoru”.
    O muzułmanach, którzy krwawo
    odpłacają za zniewagi; muzułmanach, którzy zabijają chrześcijan i żydów,
    ponieważ wierzą inaczej; muzułmanach podpalających szkoły dla dziewcząt;
    muzułmanach kamieniujących na śmierć ofiary gwałtów za „cudzołóstwo”;
    muzułmanach dokonujących wycinania części narządów rodnych młodych
    dziewczynek; wszystko w imię Allaha, Koranu i szariatu.
    Jestem zmęczony przekonywaniem mnie, że ze względu na „tolerancję dla innych
    kultur” mamy pozwalać Arabii Saudyjskiej i innym krajom muzułmańskim
    fundować za pieniądze z naszego paliwa meczety i szkoły koraniczne
    głoszące nienawiść

    w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Ameryce i
    Kanadzie, podczas gdy żadne z tych krajów nie pozwala na zbudowanie
    kościoła, synagogi czy religijnej szkoły we własnych krajach.
    Jestem zmęczony nakazywaniem mi obniżania mojego standardu życia, by walczyć z
    globalnym ociepleniem, o istnieniu którego nikomu dyskutować nie
    wolno.
    Jestem zmęczony pouczaniem mnie, że narkomani są chorzy, a ja
    muszę im pomóc z tej choroby wyjść płacąc za ich leczenie i szkody,
    jakie poczynili.

    Czyżby jakiś wielki narkotyk napadł na nich w ciemnej
    uliczce,
    zmusił do wciągnięcia białego proszku nosem, lub przyłożył im nóż do
    gardła
    zmuszając, by go zażyli?
    Jestem zmęczony słuchaniem słynnych
    sportowców, gwiazd filmu czy muzyki i polityków wszelkich partii,
    dowodzących, że ich problemy z prawem były niewinnymi błędami, błędami
    młodości bądź głupimi błędami, podczas gdy wszyscy wiedzą, że uważają za
    swój jedyny błąd to, iż dali się przyłapać. Jestem zmęczony ludźmi,
    którzy
    domagają się dla siebie szczególnych praw, innych niż dla zwykłych
    ludzi.
    Naprawdę jestem zmęczony ludźmi, którzy nie biorą
    odpowiedzialności za swoje życie. Jestem zmęczony słuchaniem ich, gdy
    winią
    rząd, dyskryminację, czy cokolwiek innego za własne problemy.
    Jestem również
    zmęczony obserwowaniem młodych chłopców i dziewcząt, tatuujących się i
    kolczykujących bez opamiętania, przez co nikt ich później nie chce
    zatrudnić, a oni sami domagają się zasiłków od państwa.
    Tak, jestem
    cholernie zmęczony. Ale cieszę się również, że mam 83 lata. I nie będę
    musiał obserwować, jak tym ludziom idzie tworzenie świata. Żal mi tylko
    moich dzieci i wnuków.
    Dzięki Bogu, wychodzę stąd, a nie przychodzę.”

  330. Z Pogranicza !;
    Rozstrzygnieto 7 edycję konkursu pt” Polska Pięknieje – 7 Cudów Funduszy Europejskich „. Główna nagrodę otrzymał :
    Transgraniczny Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Zalesiu .
    Dzięki współpracy miasta Eggesin ,Gminy Police i Ogrodu Zoologicznego w Uckermunde powstał ten ośrodek , którego ideą jest propagowanie wiedzy o ochronie środowiska i nauk przyrodnicznych opartych na relacjach i wymianie doswiadczeń majacych charakter transgraniczny .
    Ośrodek położony jest w malownicznym i bogato przyrodnicznym otoczeniu Nadleśnictwa Trzebierz .
    Byliśmy tam dzisiaj ,jesteśmy zauroczeni tym bardziej ,że jeszcze kilka lat temu spotykaliśmy tam urokliwą , ale dziką przyrode a dzis nowo zbudowany fantastyczny obiekt.
    .Za płotem tegoż ośrodka z pietyzmem odrestaurowano kilkupiętrowy przedwojenny budynek -(od lat 70 -tych siedziba Nadleśnictwa ),który użyczył teren Gminie Police na rzecz ośrodka .
    Za tym budynkiem nieduży park z rekreacyjnymi „Laubami ” w otoczeniu kwinących Rododendronów , a dalej zaczyna sie wielki teren Rezerwatu Wodnych Ptaków -jezioro Świdwie – służące od lat jako „lotnisko przesiadkowe ” migrujacym ptakom .
    To co zobaczyliśmy w wnętrzach Ośrodka upoważnia mnie do zarekomendowania ich strony http://www.toee.pl
    ps.
    Dla wrażliwych partiotów uprzedzająca informacja napisy w ośrodku w j.polskim i niemieckim a Warsztaty które akurat odbywały się w jednym z działow , z udziałem młodych Niemcow i Polaków .
    Do tzw. dawnej granicy jest ca . 3km
    Osmoza działa w obydwie strony a „odległość do Serca Polski ” zwiększa się , dlatego warto moim zdaniem wiedzieć o tych procesach.

  331. fidelio,

    pomyślałem. I dlatego odezwałeś się (jak to było w zamyśle 😉 )

    Jesteś taki przewidywalny…

  332. Waldemar
    31 maja o godz. 20:47
    Bardzo to pięknie i europejsko. Było jeszcze chyba piwo? Tymczasem w Doniecku naziści i najemnicy US/NATO zabijają ludzi.

  333. dramatis personae
    _____________
    Wojtek – czlowiek o wysokiej kulturze,, mowiacy i piszacy pieknie po polsku
    Mietek – polski Maz Opatrznosci, ktoremu madroscia dorownywal jedynie prymas Wysznski
    Funio – ograniczony jak diabli czlowiek

  334. naziści i najemnicy US/NATO oraz różni tacy agenci wpływuv(na utrzymanku RazPutina – homosia)

  335. Nela
    Dzięki za tekst, który przytoczyłaś.
    Jestem znacznie młodsza od autora, ale czuję się chyba równie zmęczona.
    Gównem, które mnie otacza. Sorry, mam nadzieję, że mnie rozumiesz i nie masz za złe. Tych gorzkich słów.

  336. Agent Wpływu ;
    No nie ,nie było piwa , raz że samochodem a dwa wiesz , słoneczna aura ,przyroda , leśne powietrze ( Otulina Puszczy Wkrzanskiej) które tam jest nie zachęca do Piwa .
    Pozdrawiam

  337. NELA ;
    Ta gorzka prawda jest tak gorzka , że blisko mi do określenia MAG;
    Pozdrawiam

  338. Waldemar

    Dzięki za krzepiącą relację z Transgranicznego Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Zalesiu wraz z linkiem na jego stronę.
    Udało Ci się tym fajnym komentarzem trochę rozładować depresyjny spleen związany z tematem podjętym przez Gospodarza.

    Dziś w reżimowej INFO rozmowa w której brał udział Twój europoseł. Duża kultura wypowiedzi, logika argumentacji i co najważniejsze mądrość życiowa, dojrzałość. Blado wypadli przy nim pozostali dyskutanci. Tematem oczywiście były wczorajsze burdy na pogrzebie Jaruzelskiego.
    Zauważyłem, że pis-owiec (taki młody, nie pamietam nazwiska) chyba wyczuł iż wczoraj przekroczno wszelkie granice. Więc mimo, że tradycyjnie ział jadem to jednak zastrzegał kilkakrotnie iż nigdy by w tej skandalicznej profanacji nie brał udziału.

    Na Kulturze o 22,15 dobry film pt „Pogorzelisko”. Dramat francusko-kanadyjski w reżyserii Denisa Villeneuve. To historia rodzinna z wątkami (retrospekcjami) wojny domowej w Libanie. Pieszę „dobry” na „czuja” bo go nie widziałem. Ale intuicja mi podpowiada, że warto zobaczyć. Tym bardziej, że ma świetne recenzje, był nagradzany no i sama Kultura gwarantuje najlepszą markę.
    Jak i trailer zachęca
    http://www.youtube.com/watch?v=0nycksytL1A

    Pozdrawiam

  339. Przypuszczam że dyskusja z Onyszkiewiczem wierzącym iż władza leży na ulicy, byłaby bezprzedmiotowa.
    Dyskusja z Onyszkiewiczem po internowaniu, była zaś konstruktywna…….

    Kubeł zimnej wody przydał się na rozpalone głowy.
    A i w osiem lat później i koniunktura sie zmieniła i chłopcy w mężczyzn sie zmienili w międzyczasie.

    Cały czas patrzę na Majdan, czy plac Tahir…….
    Ofiary to setki, czy tysiące.
    Tak jest lepiej?

  340. Michnik: Zapamiętałem to jako moment całkowitej porażki polityki. W mojej świadomości władza od sierpnia 1981 r. położyła kreskę na polityce porozumienia, a nasi nie mieli żadnego pomysłu, jak ten proces odwrócić. W ”S” były trzy rozumowania. Pierwsze: aby do jutra. Drugie: trzeba zrobić wielki zwrot historyczny – tak mówił Jacek Kuroń – czyli rząd porozumienia narodowego. Trzecie: że jakieś komitety ocalenia narodowego to kolaboracja, władza jest słaba, więc idziemy do przodu i obalamy. Te uchwały Komisji Krajowej ”S” to był wyraz bezsilności i bezradności. Za tym nie stał pomysł, że obalimy władzę.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,137948,16063372,Jaruzelski__Niech_mowia_o_mnie_sukinsyn__Ale_tchorzem.html#CukGW
    ========================

    Całość chyba wywiadu z Jaruzelskim.

  341. @mag

    piekna ballada na dobranoc
    https://www.youtube.com/watch?v=eMnGEalDUk4 Thåström

  342. @mag
    tekst ballady” Die Mauer” w przekladzie ze szw. na j.ang
    http://lyricstranslate.com/en/die-mauer-wall.html

  343. Waldemar

    Po wielu miesiącach czytania odstawiłem skandynawskie kryminały i zabrałem się za „Cień Simone” Lothara-Günthera Buchheima.

    Nie wiem czy sobie przypominasz jego popularną przed laty książkę „Okręt” (Das Boot). To dobra męska, wojenna literatura.
    Buchheim choć jest z zawodu jest artystą malarzem to w czasie wojny zaciągnął się na ochotnika do Kriegsmarine. Słuzył na trałowcach, niszczycielach i okrętach podwodnych. No i książka „Okręt” powstała na kanwie jego wspomnień wojennych ze służby na U-Bootach.
    Na podstawie tej książki w 1981 roku niemiecki reżyser Wolfgang Petersena nakręcił film o tym samym tytule. Wszedł na polskie ekrany już po przełomie politycznym – w 1991 roku.
    „Cień Simone” jest kontynuacją „Okrętu”. Dzieje się już po inwazji na Normandię w Breście.
    Świetnie się czyta – polecam!

    A tu trailer filmu „Okręt”
    http://www.youtube.com/watch?v=7pzKyeIex2Y
    Pozdrawiam

  344. NELA
    31 maja o godz. 20:44
    Dobrze, ze to wrzucilas na blog: bardzo prawdziwe i mocne. Ale czy to dotrze do pieknoduchow, ktorzy w swym humanizmie bez granic beda walczyc o prawa dla wszystkich pasozytow, oszustow, prozniakow, nawiedzonych religiantow, zlodziei, nawet mordercow typu Breivik, bo to przeciez tez czlowiek.
    czyz nie nalezy – uwazaja owi wspaniale czujacy sie dobrzy ludzie – winic za to tych z Wall Street, z CIA,Zydow krwiopijcow,psow wojny.To oni sa winni za te wszystkie nieszczescia, ktore dotykaja tych, ktorzy zjedli ciastko i dalej chca je miec.
    Moge zrozumiec czlowieka, ktory z natury jest nieszczesliwy, wiec siega po alkohol czy narkotyki. Jest to rodzaj samobojstwa, jesli oczywiscie jest to samobojstwo konsekwentne Ale jesli taki nieszczesnik zniszczy sobie zdrowie, a potem nagle sie ocknie i zada od swiata, zeby ci ktorzy w tym czasie ciezko pracowali , zlozyli sie na jego rehabilitacje, ewentualnie na kolejne *samobojstwo*, to oczywiscie ,kto chce niech pomaga, ale jest bezczelnoscia moralne wymuszanie takiej pomocy.
    Gdzie ludzka odpowiedzialnosc ? A moze nie ma zadnej odpowiedzialnosci ? Moze nalezy tych doroslych karmic piersia jak male bezradne dzidziusie?
    Zaraz pewnie zleca sie te szlachetne , pieknoduche ptaki, ktore zaczna mnie dziobac i porownywac mnie do Hitlera , a w najlepszym przypâdku do Ziobry.
    Coz, juz dostalo mi sie kiedys, jak zdradzilem swoja opinie na temat Breivika i optowalem za natychmiastowym wyslaniem tego *czlowieka*w zaswiaty.
    Tez jestem starym czlowiekiem. Nie boje sie smierci, boje sie zniedoleznienia, utraty pamieci. Chodzi mi po glowie, zeby w pewnym momencie, kiedy juz bede wiedzial, ze zaczal sie zjazd w dol, udac sie dzies na ustronie. Np. nad Lyonem ciagnie sie niewysokie pasmo Monts du Lyonnais, zajac takie miejsce, zeby samemu nie byc widocznym, za to widziec to piekne miasto.Miec ze soba butelke dobrego koniaku i ampulke . Powoli pic patrzac na swiat i odejsc. I nie zawracac nikomu glowy.
    Mnie sie bardzo podobalo przeslanie filmu *Narayama*
    Problem polega na tym jak wyczuc ten moment zjazdu, zeby go nie przegapic. Zebym nie znalazl sie w takiej sytuacji, ze zaczne sie zastanawiac:Co ja to wlasciwie mialem zrobic ? Kto ja jestem ? itp

  345. jestem tego samego zdania, co bukowski, ze zwiazek sowiecki nie tylko nie chcial i nie zamierzal , ale i bal sie jak swieconej wody, interwencji w polsce(1980/81);a obawiano sie (sic!) buntu wojsk stacjonujacych prl i ich dezercji, w momencie konfrontacji, na strone polskiej opozycji; brezniew dogorywal i nawet najwiekszy idiota partyjny wiedzial juz, ze interwencja w afganistanie byla fatalna pomylka, bo rewolta islamska nie tylko nie zostala powstrzymana, tylko zaczela szerzyc sie jak pozar, az po kaukaz;nie wiem teraz, czy to gromyko, czy falin wspomina, ze pod koniec listopada 1981 panowala na kremlu grobowa atmosfera i zastanawiano sie czy to nie ostatnie godzny kompartii, a caly system nie zacznie sie walic,na zasadzie domina, jak to rzeczywiscie mialo miejsce pare lat pozniej,bo jaruzelski zreanimowal trupa imperium tylko na dekade…

  346. @Sucharek
    „pomyślałem. I dlatego odezwałeś się”

    Nie chodzi o spisek Sucharku, chodzi o obserwacje niecodziennych zjawisk, które zostały udokumentowane w dniu 11/9.

    Dr Judy Wood napisała o tym w książce pod znamiennym tytułem: „Where did the towers go?”

    Dlatego jeszcze raz wszystkim polecam, także Tobie zapoznanie się z dokumentami (fimami, zdjęciami) w poniżej linkowanej prezentacji:
    http://www.youtube.com/watch?v=vadSaWyiozg

    Wnioski niech sobie każdy sam wyciągnie.

  347. Lewy

    „Chodzi mi po glowie, zeby w pewnym momencie, kiedy juz bede wiedzial, ze zaczal sie zjazd w dol, udac sie dzies na ustronie. Np. nad Lyonem ciagnie sie niewysokie pasmo Monts du Lyonnais, zajac takie miejsce, zeby samemu nie byc widocznym, za to widziec to piekne miasto.Miec ze soba butelke dobrego koniaku i ampulke . Powoli pic patrzac na swiat i odejsc.”

    Wyjąłeś mi to z serca. Gdzieś w górach albo na klifie nadmorskich. Żeby pieknie było i samemu.

    Pozdrawiam

  348. Kartka z podróży
    31 maja o godz. 22:03
    „Cień Simone”, jezus, maria,dlaczego nie MAJTKI? okropne,kto to tlumaczyl?
    powiesc nazywa sie w orginale „die festung”

  349. Kartka z podróży
    31 maja o godz. 22:03
    czy sobie przypominasz jego popularną przed laty książkę „Okręt” (Das Boot)
    ……………………………………………………………………
    Przed laty , bodaj w okresie średniego Gomułki ukazała się książka
    „Okrutne morze” (Nicholas Monsarrat), także opisująca batalię o Atlantyk podczas II w.ś.
    Czy film był także tak dobry, nie wiem ,nie oglądałem.
    „Das Boot” -film, doskonały.

  350. Kartka z podróży
    31 maja o godz. 22:16

    Na Pulsie kawałek dobrego, wojennego kina się zaczyna…….
    Młodzi wysyłani na rzeź przez starców……

  351. @KZP
    „Nie wiem czy sobie przypominasz jego popularną przed laty książkę „Okręt” (Das Boot). To dobra męska, wojenna literatura.”

    Czytałem jako nastolatek, coś wspaniałego, najbardziej zapamiętałem niesamowite opisy kolorów nieba o wschodzie lub zachodzie słońca kiedy się wynurzali gdzieś na środku oceanu.

  352. @byk
    tez przychylam sie do tej opinii

    „I wozwraszczajetsja wietier” Wladimir Bukowskij ( piekny przeklad Andrzeja Mietkowskiego) – krotka autobiografia

    Pamieniali chuligana
    na Luisa Corvalana
    gdie najti takuju blat´
    cztob na Lonku pamienjat´

    (Bukowskiego wymieniono niegdys na przyw.komunistow chilijskich Corvalana)

    —–niestety ostatnimi czasy Bukowskiemu „krysza pajachela ili kroliki pa mazgach tancujut”

  353. widze, ze wraca moda na wande krakowska i rafala wojaczka

  354. Kartka z podróży
    31 maja o godz. 22:16
    Wyglada na to, ze jestes moim duchowym bratem, prawie blizniakiem.Moze dlatego tak mnie drazniles. Na ogol nie lubi sie sobowtorow.
    Ale polubilem brata Late, wloczege swiata.
    Dobra noc

  355. byk
    31 maja o godz. 22:32
    Moda modą , miałem okazję go poznać i…brać udział w happeningu wg. jego pomysłu. Działo się…

  356. 😉

    Poeta moze wypic hektar wodki, jak powiadal kpt MO Antochewicz (cytuje z pamieci Wojaczka)

  357. wiesiek59
    31 maja o godz. 18:15

    wiesiek59, ten lepszy sposob, to jest przejecie wladzy jesli nie pokojowe to wariant rumunski, nie zaden „okragly stol”, gdzie jedna sitwa zostala zastapiona druga i ta druga zagwarantowala poprzednikom wszystko to co mieli a nawet wiecej, bo wiadomo kto najlepiej wyszedl na przejeciu majatku narodowego.

    „Metody obróbki propagandowej również.”… to jest wszedzie, ale po to dano Ci rozum zebys z niego robil pozytek, myslal, a ci co tego nie maja badz nie robia to wlasnie za nich mysla co i jak ich urobic, w co maja wierzyc itd.

    Zyje w kraju gdzie wszystko zaczynalem od poczatku, tj. od studiow, reszta przyszla napewno nie sama, ale praca i doswiadczeniem, szacunek tez, ale na wszystko trzeba bylo sobie zapracowac.

    Od wyjazdu w Polsce bylem 2 x, to wystarczylo i nie ma mowy zebym wrocil, ale nie wstydze sie ze jestem Polakiem, nie zmienilem imienia jak to wielu robilo.

  358. Lewy – 22:36
    To jest nas już dwoje. Też @Kartkę lubię.
    I też bym chciała odejść po cichu, w jakim takim zdrowiu i samodzielna.

  359. wiesiek59
    31 maja o godz. 22:22
    wysylamy was, oj wysylamy…

  360. bylo jeszcze paru ciekawych Poetow w Kraju
    _______

    Andrzej Bursa
    Marian Grzesczak
    Stanislaw Czycz
    Ryszard Milczewski-Bruno

  361. a w Warszawie niezpomniany „Krol Krakowskiego Przedmiescia”
    ANDRZEJ PARTUM, pomieszkiwal tez w Kopenhadze

  362. @NELA, 20:44
    Dobre, mocne – ‘stasieku’ go rozumie.
    Dobranoc

  363. stasieku
    31 maja o godz. 22:57
    ‘stasieku’ go rozumie.
    ………………………….
    Nie tylko @stasieku.

  364. @Lewy
    Tak się zwierzamy ze swoich myśli, a właściwie starczych niepokojów, to dla odmiany zwierzę Ci się z uczucia, którego sam u siebie nie rozumiem.
    Mimo, że nienawidzę wojska, nie mogłem nigdy poczuć nienawiści do gen. Jaruzelskiego. Kiedyś p. Staniszkis pytana: co budzi jej sympatię dla Kaczyńskich, odpowiedziała z dziwnym wyrazem twarzy, że oni są tacy niezaradni – czy jakoś tak.

    Ilekroć widziałem gen. J. w telewizji, te jego okulary, sztywność kroku – żal mi go było, coś na kształt współczucia odczuwałem. Zupełnie nie rozumiałem, jak z człowieka w uścisku Moskwy, tylu ludzi widziało dyktatora, mordercę.

    Przeczytałem nowy wpis p.Adama, poświęcony „nawróceniu” generała przed śmiercią. Mnie, ateiście, już kilku życzliwych, zapewniało, że kiedy poczuję nadchodzenie kostuchy, nie pójdę na wzgórze (jak Ty, Lewy), czy na klif, a poproszę o księdza.
    Na razie na tę myśl włos mi się jeży.
    Pamiętam 2 lipca. To środa.
    Dobranoc, wnukom kup coś jutro. Najlepiej dobry koniak.

  365. @@@Ryba, Waldemar, kadett
    Nasi odpadli, ale widać, że ich miejsca w rankingach, to jakiś zbieg „punktowych wydarzeń tenisowych”.
    Ci, którzy grają dalej, pokazują tenis zjawiskowy, nie piszę o tych kilku WIELKICH, piszę i myślę o nowych twarzach kobiecych i męskich.

    ‘Rybo’, my nie możemy oglądać transmisji na żywo. Ja czuję jak zaciskasz pięści, a Ty pewnie czujesz mój skurcz szczęk.

    „kadett’cie’, dziękuję za umiar w sączonym jadzie. Jędrek wystarczy za dwóch. Jeśli czasami zaglądasz na blog, to widzisz, że ja przestałem napadać na PIS. Mnie ich żal, tak, jak Jaruzelskiego (toutes prop (…))

    ‘Waldemarze’ nie ma „poważnych” dni, których powaga zabrania komentarzy dot. Wielkich Szlemów, a szczególnie udziału w nich Polaków/Polek. To ogromna widownia! Pomyśl ilu ludzi na świecie powiedziało „Serbki są cool”.
    Przecież to boginie! One poprawiają dzietność w Serbii!

    Pozdrawiam Panów i życzę słodkich snów z rękami na kołderce.

  366. Polonia-Sawa
    31 maja o godz. 13:38

    Panie Falicz prosze nie podcinac sobie samemu wypowiedzi ,
    cytat ;
    Kto ma krzyczec: hanba ! – na panstwowym (!?) pogrzebie jenerala jak nie ci co maja wszystkie ludzkie i boskie prawa do nienawisci.
    PANIE FALICZ ja chodzilam dosc dlugo na lekcje religi ;KATOLICKIEJ.
    Sorry Panie Falicz , my katolicy wedlug praw BOGA nie mamy prawa do
    nienawisci ….”

    Wy…katolicy !
    A my?

    Prosze ludziom z falszywym moralizatorstwem nie wpychac katolicyzmu na sile.

    Na szczescie jak widac az tacy religijni jak lewica Polacy nie sa.
    I prosze na sile nie zakazywac nienawisci – zwlaszcza gdy ludzie ma ja do niej swiete prawo i powody.

  367. @Lewy, 22:36
    Twój adres do KzP, tyle w nim męskiej czułości – wzruszył mnie.
    Jest dużo prawdy w tym „na ogół nie lubi się sobowtórów”. To chyba pochodna „kto się czubi, ten się lubi”.

    ‘Kartka’, ‘TJ’, ‘wiesiek59’ to trzej tytani En passant. Każdy w swoim rodzaju, dają do myślenia – nawet jak cholernie czasami drażnią.
    Ala nas, na starość, drażni byle co. Mnie drażni szczekający godzinami pies za ścianą. Kiedy gospodarze wychodzą, to pies szczeka. Jak powiedziałem sąsiadowi, że pies chyba chory, ten odparł z uśmiechem, że jeśli szczeka, to zdrowy. Dalej coś mówił o wolności, coś w nastroju „dzieci kwiatów”.

    Dziś kosiłem trawę po zimie. Drażnił mnie gruchający gołąb, którego gruchanie słyszałem po każdym zatrzymaniu hurgotu kosiarki elektrycznej.
    A ludzie dla takich dźwięków wyjeżdżają z miasta i jeszcze za to płacą. I szczekanie lubią, i pianie kurek.
    Czas na wzgórze, albo jakiś klif…
    Nara

  368. 🙂 AF

    ” az tacy religijni”
    a z tacy religijni (nie wyzyja)
    (niezly kalambur)

  369. Kartko ;
    Trudny to był film .
    POzdrow.

  370. fidelio,

    tak, youtuba i internet pełen jest tego typu sensacji. Jeśli one Ciebie podniecają, to bardzo się cieszę. Ja już nie ma zdrowia do tych internetowych Jehowych na każdą okazję.

    Nie zapomnij o Area 51

  371. Waldemar

    Trudny, przyznaję.
    Ale warto było.

    Byku

    Faktycznie, tytuł brzmi „Die Festung”. Co ciekawe jest informacja – Poprzednie wydanie tej książki ukazało się pod tytułem „Twierdza Brest”.
    Tę, którą czytam tj „Cień Simone”, przetłumaczył Krzysztof Żak a wydała Bellona. Tłumaczenie jest dobre, więc może zmiana tytułu to wymysł wydawcy.
    Moim zdaniem najlepszym tytułem byłoby po prostu „Festung”.

    Pozdrawiam miłośników „Das Boot” – ksiązki i filmu.

    Pozdrawiam też wszystkich od Viva La Muerte. Czyli tych, którzy ze spokojem i pogodą ducha podchodzą do nieuchronnego finiszu życiowego.
    Lewy, trzymaj się!

    Dobrej nocy

  372. Wzgórza, klify, mury – przejście na drugą stronę…

    I

    Otoczeni murem, o którym nie wiadomo nawet czy jest, choć niejeden ślepiec jak my chciał przyłożyć do niego swą dłoń – wyczuć gładkość lub chropowatość, zimno lub ciepło kamieni – zastanawiając się, czy będzie mu dane łagodne przejście na drugą stronę, gdzie znalazło się już tak wielu mu podobnych, tyle że zwykle po trudnych i gwałtownych przejściach.

    Zaludnione prowincje lodowych i piaszczystych pustyń, pełne szemrzących strumieni świadomości, próbującej znaleźć ujście wśród szczelin tego co istnieje i nie istnieje zarazem – z palcem niewiary wbitym w ranę tego, co miało być martwe, a jednak żyje. I nie wiadomo, czy wyłomem między kosmiczną burzą a wichurą grawitacji, prześliźnie się jeszcze mała mysz z wielkim garbem bólu i bąblami zmyślenia.

    Ci, którym otwierano bramy, wyprowadzali ze sobą długie karawany – chrzęst kół wozów wypełnionych tobołami z dobrem i złem wszelakim, żegnanych ujadaniem kundli przydrożnych ku uciesze, przerażeniu lub obojętności tych, którzy – widząc lub słysząc to – zatrzymywali się nagle na swojej drodze z jednej chwili do drugiej, kręcąc przy tym głowami.

    Najbardziej pożądano tego, co wyłaniało się z bezczasu i zawisało w przestrzeni, która wprawdzie niewiadomego pochodzenia, ale kojarzona jest z czymś nieskończonym i wiecznym (boski gorący wiatr vs. zimno diabelskiej próżni). Czczono „POZA”, świętowano „MIĘDZY”, ale jeszcze bardziej kultywowano „W” – bo wyrastał wtedy mur odgradzający wszystkich od pewności, która mogła okazać się zgubna.

    O barbarzyńcach wiedział każdy, a nawet jeśli nie wiedział, to przeczuwał ich istnienie – mówiło mu o tym drżenie wyczuwalne gdzieś między jabłkiem Adama a żebrem Ewy – w stosie pacierzowym, nie ostygłym jeszcze po żarach licznych Auto-da-fé. Niektórzy wypatrywali z wałów obronnych dzikich barbarzyńskich hord, ale byli i tacy, którzy wiedzieli, że jest to bezcelowe – że nie ma znaczenia, czy bramy miasta będą otwarte czy zamknięte – bo przecież nie można się odgrodzić od samych siebie.

    II

    Jeszcze czujesz swe ciało, choć coraz bardziej ci obce
    Jeśli coś boli to wiesz, że ten ból w końcu przeminie
    Bez większej zadyszki wdrapujesz się na wysokie góry
    By z ich szczytów napawać oczy niezwykłym widokiem
    Nadal możesz smakować słodycz lub cierpkość owoców
    Których obfitość, kształt i kolory nie przestają cię dziwić
    Czułym dotykiem oswajasz otaczającą cię zewsząd materię
    Pod twoją dłonią staje się ona czasem posłuszna jak pies
    Szukasz, sięgasz po formę, chwytasz, obejmujesz, wąchasz…
    Ot, choćby tę karafkę wypełnioną do połowy płynem
    Krople czerwonego wina drażnią delikatnie twój język
    Cieszą oko refleksy światła – promienie tańczące na szkle
    Oszałamia cię zapach i piękno wdzięczących się kwiatów
    Śpiewy ptaków kryjących się w gęstwinie i koronach drzew
    Zapuszczasz się w dzikie dżungle, w egzotyczne pustynie i puszcze
    W lesie gubisz szlak bo wypatrujesz zwierząt i potrafi cię zdumieć
    Szkliste oko sarny i niesamowite pręgi na tygrysiej skórze
    Zwaliste cielsko grizzly i majestatyczne poroże wapiti
    Uderzające piękno twoich braci mniejszych i większych
    Cały ten inwentarz i menażeria ziemskiego poletka
    Podobnemu niebu ale i podobnemu piekłu
    Do którego i ty masz szczęście i nieszczęście należeć

    Nie wiesz, ale widzisz – tak, widzisz na pewno: rzeki cierpliwe jak żłobią
    Koryta w twardym kośćcu Ziemi. Skały kruszejące bo wystawione do wiatru
    Morza i oceany – fale bijące o brzegi. Drzewa rosnące w lasach
    I lasy płonące w żarze. Puszcze pełne stworzeń rodzących się i mrących
    Jak mrówki w pysku mrówkojada, jak ryby w wielorybiej paszczy
    A tu jeszcze kalejdoskop kolorów, bogactwo form nie znające granic
    Wschody i zachody Słońca – a między nimi światło wyłaniające z ciemności
    Krajobrazy, ludzi, zdarzenia… i znów pojawiające się w głowie pytania
    Czy to możliwe byś tylko przypadkowym świadkiem był
    Tych widowisk na ziemi i wielkich spektakli na niebie?
    Do których być może przywykłeś, (czy jednak można przywyknąć do cudów?)
    Jeśli by człowieka zabrakło, to czy nadal istniałoby piękno?
    (Choć gdyby piękna nie było, to nie byłoby też i brzydoty)
    Czy gdyby nie ludzkie serce, to czy mogłaby istnieć miłość?
    (Choć okrucieństwa bez człowieka także by nie było
    – zwierzęce serce nie jest okrutne, mimo że nieludzkie)
    Czy bez ciebie życie uświadomiłoby sobie to, że jest śmiertelne?
    (Bo bez śmierci możliwe jest istnienie ale niemożliwe jest życie)
    Jak długo w twoim sercu mogą być ci, których kochałeś,
    A którzy odeszli daleko – za horyzont znanego ci świata?
    Czy kiedy twoja pamięć się skończy, to nie przepadną oni wtedy na zawsze?
    A może jednak nic i nigdy nie przepada – zmienia tylko formę istnienia
    Roztapiając się w boskiej substancji – jednocząc w absolutnej Jaźni?
    (Która może wydawać się Pustką, ale na pewno nie może być Nicością)

    Lecz jeszcze nie pora by zgasić wszystkie lampy świata
    Zasłonić ciemną kurtyną okno z widokiem na gwiazdy
    Zamknąć wszystkie drzwi bez klamek i dziurek od klucza
    Przykryć się całunem chłodnym jak zimowa noc
    I już nie słyszeć więcej słów, kroków, płaczu ani śmiechu
    W ciszy niebijącego już serca i zastygłej w żyłach krwi

  373. Panie i Panowie,
    popatrzcie tylko co polityka robi z człowiekiem (z nami).
    A kiedy o niej zapominamy – to nawet wzgórza i klify kresowe rozrzewniają nas i usposabiają lirycznie.
    Nie mówiąc już o czerwonym winie…
    Bo w tym jest prawda
    – w polityce nie ma jej prawie nigdy.

  374. Obok chrzescijanskiego milosierdzia jest tez CHRZESCIJANSKA SPRAWIEDLIWOSC…

    Ps 11:5-7
    5. Pan bada sprawiedliwego i występnego, nie cierpi Jego dusza tego, kto kocha nieprawość.
    6. On sprawi, że węgle ogniste i siarka będą padać na grzeszników; wiatr palący będzie udziałem ich kielicha.

  375. Księga Rodzaju
    ….pewnego razu, że pierwsi ludzie złamali zakaz Boga. Rozgniewał się on bardzo z tego powodu i postanowił wymierzyć surową karę. Winni nieposłuszeństwa wobec niego zostali wygnani z raju. Ich życie odtąd nie było już takie beztroskie i szczęśliwe ale stało się pełne znoju i bólu. Jednak to nie był koniec kary, bo jednocześnie w ten sposób szansę na życie w raju stracili w niczym niewinni, tego co się stało, wszyscy potomkowie pierwszych ludzi i skazani zostali na takie same trudy i cierpienia….”

    Wj 20:5
    5. … Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
    (BT)

    Pwt 5:9
    9. … Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu – tych, którzy Mnie nienawidzą,
    (BT)

    Pwt 23:3
    3. Nie wejdzie syn nieprawego łoża do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
    (BT)

  376. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 0:35
    takze poprzedni tytul swiadczy niezle o poziomie intelektualnym wydawcow;
    mam kilka propozycji:”gora z cukierkow” thomas mann, „kasia wydymana” heinrich böll, albo, jesli idzie rynek amerykanski,”rodzynki rozkoszy” john steinbeck…

  377. po tym jak hospody stworzył niebo i ziemię,
    a na swoje podobienstwo ziobro,
    zastanawiał się,co ma robić dalej,
    i po namyśle
    stworzył adamka

    „ksiega nieurodzaju” 15;49

  378. zezem 22:22
    ===============
    .
    Film bardzo wierny ksiazce. Dobry.
    W roli glownej jack hawkins.
    http://www.imdb.com/title/tt0045659/
    Pozdrawiam.

  379. reklama
    w piekle płacz i zgrzytanie zebow!
    nasz reporter jest na miejscu…
    – jestem obecnie na piekielnym majdanie( w tle: zgrzyty i szlochy)
    i widze sceny dantejskie, przepraszam. czy pan boruta?
    – uuuuuuuuuuuuuuu…. eeeeeetaaaaeeeetaaaakkkkkeeee uuuuuuuu… –
    – prosze, tutaj chusteczka, co sie stało?
    -uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu… uuuuciekł nam… uuuuuuuuuuuuuuuuuuu…
    oooooooooooooooooszuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuukaaaaaaaaaaaał nas uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!
    – oszukał?!?
    – uuuuuuuuuu..oszukał, panie redaktorze, niech pan łaskawie zechce spojrzec, uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, hm, cyrograf, uuuuuuuuuuuuu…
    -niech to diabli! rzeczywiscie (bierze do reki tableta) , podpisano, 22 VII 1944, jaruzelski,wojciech…
    reklama

  380. LA
    1 czerwca o godz. 2:01
    Taki poemat z samego rana inspiruje.Jestem leniemi, dluzsze teksty przewijam, a moze nie leniem tylko; ilez mozna czytac takich blogowych kobyl. Ale od tego tekstu nie moglem sie oderwa, wciagnal mnie.
    Te pytania; Czy piekno istnialoby nadal, gdyby nie bylo czlowieka ? Czy zlo i dobro istnialoby nadal gdyby nie bylo czlowieka ?
    Takie pytania zadawal Nietzche(niezrozumialy i potepiany za rzekomy protonazizm).
    Zwierze mordujace inne zwierze nie czyni zla, bo nie ma poczucia zla. Zrozpaczony Nietzche, ktoremu bog umarl, pyta: Po co nam wyrzuty sumienia, po co ta cala moralnosc ? Skoro postepujemy jak te krwiozerce bestie lwy , tygrysy; tez mordujemy, a potem zalujemy. Zrobmy cos z ta dychotomia:albo przestanmy byc zwierzetami, stanmy sie bogami, albo jako zwierzeta przestanmy meczyc sie i usunmy sumienie. Badzmy jak doktor Korczak albo jak siostra Brygida. Przeciez gdyby siostra Brygida miala sumienie, to by cierpiala za swoje czyny.
    Tyle porannych dywagacji przy kawie na niedziele.

  381. breking news breking news breking news
    tutaj redakcja, niestety musimy panstwa zawiadomic, ze stracilismy kontakt z naszym reporterem i, wedlug niesprawdzonych wiadomosci – bo strona internetowa piekla/sekcja polska/ jest obecnie nieczynna(napis: remont) – znajduje sie on, jako zakladnik, w rekach diablow kaukaskich, ktorych strona jest aktualnie rowniez nieosiagalna (napis: przepraszamy, w akcji)
    breking news breking news breking news

  382. wojaczek to kult
    piewca historii
    jak bohaterowie rewolucji
    pozarli wlasne dzieci

  383. teraz to nawet lewi probuja wyminac z prawej…
    jeszcze pare tygodni i bede mogl zameldowac:
    polen – melde gehorsamst – hundertzwei prozent katolisch 😉

  384. Zachencam wszystkich mysloncych do przeczytania ksiazki. Gajdara ppt Przygody Siemiona Siemionowicza.
    Opisuje ta ksiozka jak waznom sprawo jest nie tylko pieniodz ale tez jakol role pelniol stosunki spoleczne.

  385. ozzy, byk
    A Stachura? Np. cudowna „Msza wędrującego”.
    A Grochowiak? Dlaczego zapominamy poetów?

  386. Przeczytałam niepublikowany dotąd wywiad Michnika z generałem Jaruzelskim.
    Tym bardziej się utwierdziłam w przekonaniu (po latach do tego przekonania dojrzewałam), że nic nie jest czarno-białe, a historia, zwłaszcza ta wielka, decydująca o milionach ludzkich istnień jest okrutnie niesprawiedliwa.
    Ot, banał!

  387. stasieku,
    bądźmy precyzyjni. Odpadły tylko single. Gra dalej Ł. Kubot w parze z R. Lindstedtem (SWE); już są w 8 par męskich. Gra jeszcze M. Fyrstenberg w parze z Lucie Hradecką (CZE), już są w 16 par mieszanych. Grać będą jeszcze nasi juniorzy – K. Majchrzak, H. Hurkacz i J. Zieliński.

    Niestety, A. Radwańska po raz kolejny dowiodła, że jej sposób gry bywa często całkowicie zawodny wobec dość agresywnie grających i silniejszych fizycznie przeciwniczek.

    J. Janowicz miał tylko momenty dobrej gry. Całkowicie zawodził jego serwis. Przy bardziej niż poprawnie grającym J-W. Tsongą nie miał większych szans w obecnej formie, ale to już nie jest ten Jerzy z początku sezonu. W dwóch pierwszych setach prowadził z Francuzem wyrównany pojedynek. zobaczymy co dzisiaj J-W pokaże z Novakiem…

    Inne ciekawsze pojedynki, które dzisiaj przed nami:

    L. Hradecka + M. Fyrstenberg vs A-L. Groenefeld + J.J Rojer
    K. Majchrzak vs R. Matos
    H. Hurkacz vs V. Kostin
    J. Zieliński vs A. Muller
    Gulbis vs Federer
    Berdych vs Isner
    Szarapowa vs Stosur

    Przyjemnego oglądania!

    Dzisiaj kontynuacja maratonu Murreya z Kohlschreiberem, na własne życzenie tego pierwszego. Tłumaczy go długa rekonwalescencja po odbytej operacji.

  388. byk

    i po namyśle
    stworzył adamka

    „ksiega nieurodzaju” 15;49…”

    Stary…Byku,

    Jam to napisal by niewierna lewica przestala wygrazac Polakom, ze za malo milosierni dla jenerala bedac nie sa wystarczajaco chrzescijanscy jakby chciala ANCA NELA.
    Lewica chcialaby by lud raz byl nowoczesny a raz chrzescijaski – jak jej pasuje.

    Bog chrzescijan to ten sam Bog co Abrahama.
    Czasem milosierny ale rownie czesto okrutny i pamietliwy.

    Potrafil karac niewinne dzieciatka do 7-go pokolenia.
    Czemu ofiary Jaruzelskiego maja nadstawiac drugi policzek?
    Ciszy sie lewicy zachcialo – juz i tak zrobili sobie kpine ze sprawiedliwosci jeszcze teraz chca uciszyc ludzi.

    Wybaczyc ?- niech wybacza kazdy na wlasny rachunek.
    Mozna byc milosiernym dla jenerala i sie bylo – dajac mu spokoj na 25 lat, suta emeryture i wille ukradziona komus innemu.

    Ale ochoty na sprawiedliwosc Tulejom zabraklo…
    Ten sam sad, ktory potrafil sprawnie ukarac mlodziez protestujaca przeciw wykladom majora Baumana nie skory byl by wydac wyrok w sprawie Jaruzelskiego.

    Ewidentnie zabraklo SPRAWIEDLIWOSCI a bez niej milosierdzie jest kpina z ludzi.

  389. Gra też dzisiaj A. Kerber z E. Bouchard i zobaczymy jak spisze się pogromczyni A. Radwańskiej – A. Tomljanovic w spotkaniu z damską 14 – C. Suarez Navarro…

  390. Falicz 4.52
    Pan tak występuje jako prześmiewca ? jako ta wieszczka z Troi ??
    czy raczej jako Ksantypa ???
    Zdecyduj się pan
    ukłony

  391. Byku

    Wydawca kombinuje z tytułem by sprzedać książkę. A to nie jest proste w umęczonej. Tym bardziej, że powieść ma blisko 700 stron co jest przytłaczającym intelektualnie problemem dla ludzi przyuczanych do czytania jedynie instrukcji czy prostych tekstów propagandowych.
    Bellona to małe wydawnictwo – 25 miejsce w rankingu. Kupili prawa to choć musi im się to zwrócić – każdy sposób jest dobry by pozyskać kupującego. No bo zbankrutują.

    Rozmaite warianty „Festung” ograniczają grupę potencjalnych kupujących do facetów zainteresowanych wojną. Tak więc zmiana tytułu na „Cień Simone” może być wabikiem dla kobiet. Do tego okładka jak z gotyckiej powieści grozy… .

    Jednym słowem wydawca jak wróbelek – tu podziubie, tam podziubie, ach jak ja tych czytelników lubię.

    Pzdro

  392. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 11:13
    i @ byk
    Innym przykładem bzdurnych zmian oryginalnych tytułów jest film
    „Gdzie jest Joe”,a chodzi o b. dobry „Touching the Void” opowiadający o autentycznej , niewiarygodnej w swoim finale ,a przede wszystkim dramatycznej wyprawy (1985) na Siula Grande w Andach Peruwiańskich. Film i książkę polecam.

  393. @Georges53
    Dziękuję za informację. Z netu wiem ,że film kręcony bodaj w 1953r…

  394. Zezem

    Oglądałem ten film. Też polecam.

    Pzdro

  395. Zgodnie z przewidywaniami wraz z zakończeniem kampanii do PE media przestały straszyć elektorat problematyką ukraińską.
    Trudno ze strzępów informacji wyrobić sobie pogląd co się tam wlaściwie dzieje. Dziś się ma majdan zbierać – który to już raz?
    Oleksij Radynski w korespondencji nadesłanej do Krytyki Politycznej „Od Putina do Poroszenki” sugeruje, że Poroszenko putinieje a Ukraina podlega podobnej ewolucji jak Rosja w czasie wojny czeczeńskiej. To znaczy zmierza do politycznego „zamordyzmu”.

    Kto ma ochotę poczytać Radynskiego to tekst jest poniżej
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140531/od-putina-do-poroszenki

    Pzdro

  396. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 11:13
    wiem, wiem… reklama i opakowanie najwazniejsze 😉
    ale, szczerze mowiac, pierwszy tytul to ciasnota umyslowa, a drugi: to oszustwo; jak sie nazywala pierwsza ksiazka? „das boot” (okret) i nawet specjalnej reklamy nie trzeba bylo robic(no ale w niemczech l-g buchheim nie tylko nazwisko, ale i firma, czlowiek -orkiestra… „twierdza” sprzedawala sie niemczech nienajgorzej (mam ja w paperbacku, goldman 1997), ale nie osiagnela takiej popularnosci, z dwoch wzgledow, jest po prostu slabsza, no i dwa razy grubsza 🙂

  397. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 12:06

    Proszczenko naciskany z zewnątrz MUSI siłowo rozwiązać problem.
    Inaczej nie dostanie kredytów…….
    Kłania się analogia z Generałem.

    Być może każda droga do demokracji musi przejść przez poziom dyktatury?
    Przykładów aż nadto.
    Chyba żadnemu krajowi nie udało się tego etapu pominąć.

  398. Byku

    Mnie pasuje tytuł „Festung” – nie tłumaczony dosłownie na polską „Twierdzę”. Słowo „Festung” funkcjonuje od lat w języku polskim. Wbij w wyszukiwarkę to sam zobaczysz. I ma odrobinę inny kontekst niż banalna „Twierdza”.

    Ale piszę to na wyrost, bo jeszcze książki nie przeczytałem. Jestem na 83 stronie. A trudno wyrokować o tytule przed zakończeniem czytania.

    Pzdro

  399. Do hien cmentarnych doszła liczna grupa wyjców cmentarnych. Jedni i drudzy naruszają integralność i powagę cmentarzy, miejsc pochówku ludzi którzy nieodwracalnie przeszli do przeszłości. Pierwsi teoretycznie podlegają odpowiedzialności karnej, drudzy żadnych sankcji się nie obawiają, a nawet znajdują poklask. Dyskusje o wyjcach cmentarnych właściwie nie mają sensu. Każdy dobry człowiek jest zasmucony. Liczna grupa polityków odwraca niestety kota ogonem i kieruje odpowiedzialność do zmarłych lub przeciwników politycznych. Prawicowi politycy w dzisiejszym programie TVN „Kawa na ławę” dali popis hipokryzji.

  400. Leszex
    Nie warto oglądać „Kawy na ławę”. Siedzą tam wciąż te same bezczelne mordy. Z różnych ugrupowań politycznych, dodam, by nie było że stronnicza jestem.
    Z góry wiadomo, co kto powie i w jakim kontekście.

  401. Falanga polska popiera Noworosję
    Obejrzałem w onecie videoklip z wypowiedzią pewnego studenta politologi z Polski ubranego w moro z białoczerwoną naszywka na ramieniu, który przebywa w Doniecku dla poparcia walki miejscowych o Noworosję oraz dla odkłamanie propagandy polskiej, która jest „niesymetryczna”. Przedstawiciel ten jest związany z witryną xportal.pl, która walczy o prawdę w przekazie mediów z Ukrainy wschodniej.

    Zajrzałem na xportal.pl. Na stronie głównej u góry znalazłem linki:
    Organizacja Falanga, Falanga – publicystyka, Globalny Sojusz Rewolucyjny, Baza Dokumentów Papieskich, NazBol Polska.

    Kliknąłem w pierwszy – „Organizacja Falanga” przekierowujący na witrynę Falanga, jedną z wielu witryn narodowców polskich.

    Przestudiowałem manifest falangistów zatytułowany „Polski falangizm. Wstęp do współczesnej doktryny politycznej”

    W manifeście tym napotkałem obszerne odniesienia do twierdzeń, które są prezentowane także na niniejszym blogu – USA wrogiem Ziemi, Serbia ofiarą USA, liberalizm niszczy tożsamość, Unia Europejska w upadku, itd.

    Co ciekawe, falangiści propagują usilnie ideę jagiellońską, czyli ideę jedności państw tzw. międzymorza (intermarium) z Polską jako przewodnikiem. Idea ta obejmuje Polskę, Litwę, Białoruś, Ukrainę. Jednocześnie falangista jedzie do Doniecka by zapewnić miejscowych – brawo, tak trzymać.

    W kontekście polityki międzymorza obecność w Doniecku przedstawiciela falangistów i ich akceptacja dla Noworosjii wynika z geopolitycznych przewidywań falangistów, którzy na swojej mapie nie przewidują wschodniej Ukrainy, bo wg nich nie należy ona do międzymorza jagiellońskiego. Identyczna jest idea prezentowana na blogu przez wielu blogowiczów – wschodnia Ukraina dla Rosji.

    Poniżej daję obszerny cytat o innej idei – o Chinach i Rosji jako państwach nowego typu. To im przepowiadają falangiści przyszłość. Z pewnym niedosytem piszą o nazywaniu Chin i Rosji jako państw z kapitalizmem państwowym. Falangiści uważają, że są to państwa „państwowej ekonomii strategicznej”.
    Nie „kapitalizm państwowy”, tylko „państwowa ekonomia strategiczna”. Pierwszy termin jest tak wytarty, ze aż trywialny, drugi wnosi świeży powiew do myślenia o Rosji – tak zdają się ujmować sprawy ustrojów Chin i Rosji falangiści.

    Jak wynika z ich sugestii, to ten typ państwa jest w sam raz dla Polski. nie żaden liberalizm, kapitalizm, tylko państwowa ekonomia strategiczna.
    Pomijam drobny fakt – gospodarki Chin i Rosji różnią się diametralnie, sposobem zarządzania, planowaniem strategicznym i jego egzekucją, rolą banków państwowych, finansowaniem i preferencjami dla podmiotów gospodarczych, sposobem wpisywania tego wszystkiego w rynek lokalny i rynek globalny, itd.
    Ale brzmi to państwowotwórczo i zdecydowanie – państwowa ekonomia strategiczna.

    Cytat
    „Współcześnie pojęcia kapitalizmu państwowego używa się w odniesieniu do gospodarki ChRL i Rosji pod rządami Władimira Putina.
    Widzimy zatem jak wiele różnych inklinacji posiada ów termin, czyniąc go nieostrym, a w konsekwencji mogącym budzić wiele nieporozumień. Ujednoznacznienie znaczenia kapitalizmu państwowego musi być zatem tożsame z jego aktualizacją, konkretyzacją i dopasowaniem do realiów XXI wieku. Opierając się na przykładzie współczesnego systemu Rosji i ChRL, najlepszym i najbardziej zrozumiałem ujednoznacznieniem będzie wprowadzenie pojęcia państwowej ekonomii strategicznej. System ten opiera się na wykorzystaniu prywatnych spółek i holdingów kontrolowanych przez państwo do przejmowania i akumulacji środków produkcji, oraz zasobów posiadających dla niego znaczenie strategiczne. Spółki te dominują określone sektory ekonomiczne, zaś zdobyte w ten sposób fundusze inwestują w taki sposób, by dokonać maksymalizacji zysku dla państwa, zależnie od jego aktualnych potrzeb. Motywem i celem procesu nie jest zysk jako taki, lecz zwiększenie państwowej potęgi, wzmocnienie władzy i roli przywództwa politycznego. Mechanizm ten posiada zarówno zastosowanie obronne, polegające na rugowaniu z rynku krajowego podmiotów, których interesy i oddziaływanie jest sprzeczne z racją stanu, oraz wykorzystanie ekspansywne, oparte na dominowaniu zagranicznych sektorów ekonomicznych, w tym surowcowych i energetycznych. Systemy wolnorynkowe z definicji nie posiadają żadnych mechanizmów ochronnych, które mogłyby zapobiegać ekspansji formalnie prywatnych spółek na swoich rynkach, co prowadzi do strategicznego uzależniania „atakowanych” gospodarek państwowych. Niewidzialna ręka wolnego rynku zostaje zastąpiona niewidzialną ręką państwa. System ekonomiczny nie negujący własności prywatnej, dbający o rozwój prywatnego kapitału krajowego (małych i średnich przedsiębiorstw) oraz ekspansję kapitału będącego pod kontrolą państwa, podporządkowujący zysk interesowi narodowemu, aparatowi państwowemu i celom społecznym, jest falangistowskim ideałem gospodarczym. Państwowa ekonomia strategiczna to trzecia droga pomiędzy współcześnie nieosiągalną autarkią, a neokolonialną dyktaturą obcego kapitału.”

    W dalszej części Manifestu falangiści głoszą (mętnie) koncepcję tzw. wspólnoty dziedzictwa historycznego obejmującej Polskę, Litwę, Białoruś Ukrainę, także Czechy, Słowację Węgry. Wspólnoty jako pomost między Zachodem a Wschodem.

    Kreślą w manifeście dalszą perspektywę dla międzymorza –

    „głównym zadaniem idei Intermarium, które jest godne wskrzeszenia, to właśnie odtworzenie unikatowej historycznie kultury międzymorskiej, opartej na pryncypium spójnej różnolitości i wzajemnym poszanowaniu. Misja dziejowa takiej wspólnoty to nie żaden klin, kordon sanitarny, czy bufor, lecz spoiwo dwóch wielkich kultur. Ostatnim, szczytowym elementem integracji jest bowiem wspólnota eurazjatycka, nie rozumiana w tym wypadku instytucjonalnie jako utopijny, zwarty blok polityczny, lecz jako wielka przestrzeń wspólnych interesów, za sprawą której środek ciężkości światowej geopolityki powróci na stare lądy Europy i Azji, dekapitując jednocześnie zaatlantyckie imperium Ameryki.”

    Tutaj dochodzimy do sedna. Falangiści postulują odseparowanie Itermarium od Europy zachodniej , a następnie zdekapitowanie imperium euroatlantyckiego (Europa zachodnia plus USA i Kanada) przez wspólnotę euroazjatycką.

    W ogóle, to z wielkimi trudnościami przedzierałem się przez manifest falangistów. Nie nadążałem. Powtórzenia, pozory, fałszywe implikacje, niespójność logiczna, pojęcia raz rozciągliwe jak guma do majtek, innym razem uproszczone, gładkie i przyjemne jak w książeczkach edukacyjnych dla młodzieży, a w jeszcze innych rozważaniach państwo jest wypchane ideami jak japońskie metro pasażerami w godzinach szczytu.

    Jeszcze raz okazuje się, że najgorętszymi zwolennikami przekazania Ukrainy wschodniej do Rosji są w Polsce ruchy skrajnie prawicowe. Ich mapa polskich interesów, przyszłego międzymorza nie obejmuje Doniecka i Ługańska. Dlatego oferują, jak Zagłoba, te dalekie Inflanty Rosji.
    Pzdr, TJ

  402. Coś się na blogu od wczoraj zacięło, a TVN pisze: „Pierwsze spotkanie Obamy i Poroszenki – w Warszawie”

    Bardzo przepraszam, ale kto ich tu zaprosił i w czyim imieniu? Jako obywatel RP osobiście nie życzę sobie i wypraszam. Czy terytorium Polski to jest jakaś zatęchła melina dla zbrodniarzy wojennych, terrorystów i oligarchów-złodziei, którzy mordują dziś własne społeczeństwo po koszernym puczu? Moim zdaniem obaj dżentelmeni powinni raczej spotkać się w Hadze, na sprawiedliwym procesie.

    Paru hitlerowców kiedyś tam powiesili – to niezły precedens, choć Argentyna np. oraz USA zaroiły się wówczas od czapek z czaszkami i piszczelami (Skull & Bones). Mieli zbrodniarze wzięcie, jak po Okrągłym Stole nawrócony dziś finansowy killer Jeffrey Sachs z jego pryncypałem – Sorosem, notabene też żydem, którzy występowali w Polsce pod popularnym kryptonimem ”plan Balcerowicza”.

    Na dobry początek mogłaby Polska wydać nakaz aresztowania obu jegomości, tak jak Anglicy wobec Izraelczycy Cipi Liwni, albo wnieść przeciw nim pozew, niczym Francis A. Boyle z Uniwersytetu w Illinois przeciwko Bushowi, Rice, Cheneyowi i Rumsfeldowi. Zresztą, Międzynarodowy Trybunał w Kuala Lumpur już dawno orzekł, że ci ludzie to zwykli zbrodniarze wojenni i przekazał sprawę wraz ze swoim werdyktem do Rzymu. Pamiętamy, jak Bush odwołał raz wyjazd do Szwajcarii, bo się bał, że wezmą go tam za dupę i wpakują do mamra, jak Romana Polańskiego, którego jako reżysera niektórych filmów cenię, a jeszcze bardziej jako interlokutora, gdyż po ostatnim wywiadzie z red. Żakowskim wyciągnął od niego publiczną sugestię, jakby przechwałkę, że Żakowskiemu nie są obce trójkąty damsko-męskie, a może nawet męsko-męskie, bo chyba nie precyzował jakie, o ile dobrze pamiętam. A kajdanki, skórzane pejczki i gacie, jak temu z pomalowanym ptakiem? Zresztą, jego sprawa – jego cyrk, jego małpy, ale autorytetu moralnego to nie powinien udawać.

    Wracając do meritum: mają w ogóle polskie wizy? Kto im wydał? Proszę unieważnić. Soros też przyjedzie? Bo właśnie przyznał się do udział w żydowskim puczu na Ukrainie. http://www.infowars.com/soros-admits-responsibility-for-coup-and-mass-murder-in-ukraine/

    Na dodatek minister „sprawiedliwości” Ukrainy wg TVN żąda: „niech Polska przyłączy się do pozwu przeciwko Rosji”.

    Wypada chyba do p. ministra oraz jego sowieckiego gangu polecieć parafrazą słynnego bon motu red. Michnika: odp….cie się od Polski.

    Koniec cześci pierwszej, zobaczmy, czy wejdzie, choć stawiam na zintensyfikowaną cenzurę, ze względu na niecne zakusy żydostwa, aby wciągnąć Polskę w ich wojnę z Rosją, w drodze do krwawego jak bolszewizm królestwa Jehowy.

  403. Znowu cenzura – nieładnie. Hartman też cenzuruje – widać takie rozkazy.

  404. Acha, step by step – OK.

    Coś się na blogu od wczoraj zacięło, a TVN pisze: „Pierwsze spotkanie Obamy i Poroszenki – w Warszawie”

    Bardzo przepraszam, ale kto ich tu zaprosił i w czyim imieniu? Jako obywatel RP osobiście nie życzę sobie i wypraszam. Czy terytorium Polski to jest jakaś zatęchła melina dla zbrodniarzy wojennych, terrorystów i oligarchów-złodziei, którzy mordują dziś własne społeczeństwo po koszernym puczu? Moim zdaniem obaj dżentelmeni powinni raczej spotkać się w Hadze, na sprawiedliwym procesie.

    Paru hitlerowców kiedyś tam powiesili – to niezły precedens, choć Argentyna np. oraz USA zaroiły się wówczas od czapek z czaszkami i piszczelami (Skull & Bones). Mieli zbrodniarze wzięcie, jak po Okrągłym Stole nawrócony dziś finansowy killer Jeffrey Sachs z jego pryncypałem – Sorosem, notabene też żydem, którzy występowali w Polsce pod popularnym kryptonimem ”plan Balcerowicza”.

  405. Na dobry początek mogłaby Polska wydać nakaz aresztowania obu jegomości, tak jak Anglicy wobec Izraelczycy Cipi Liwni, albo wnieść przeciw nim pozew, niczym Francis A. Boyle z Uniwersytetu w Illinois przeciwko Bushowi, Rice, Cheneyowi i Rumsfeldowi. Zresztą, Międzynarodowy Trybunał w Kuala Lumpur już dawno orzekł, że ci ludzie to zwykli zbrodniarze wojenni i przekazał sprawę wraz ze swoim werdyktem do Rzymu. Pamiętamy, jak Bush odwołał raz wyjazd do Szwajcarii, bo się bał, że wezmą go tam za dupę i wpakują do mamra, jak Romana Polańskiego, którego jako reżysera niektórych filmów cenię, a jeszcze bardziej jako interlokutora, gdyż po ostatnim wywiadzie z red. Żakowskim wyciągnął od niego publiczną sugestię, jakby przechwałkę, że Żakowskiemu nie są obce trójkąty damsko-męskie, a może nawet męsko-męskie, bo chyba nie precyzował jakie, o ile dobrze pamiętam. A kajdanki, skórzane pejczki i gacie, jak temu z pomalowanym ptakiem? Zresztą, jego sprawa – jego cyrk, jego małpy, ale autorytetu moralnego to nie powinien udawać.

  406. No i znowu klops, blokada…

  407. Dla „odpoczynku” po tygodniu pełnym „wrażeń” trochę o tenisie (damskim) z punktu widzenia człeka, który rakiety w rękach nie trzymał….
    Staram się nie oglądać spotkań tenisowych Agnieszki Radwańskiej. Oglądanie gry panny Agnieszki znacznie i zdecydowanie przekracza granice mojej odporności; nerwowej, psychicznej i psychologicznej, – wyzwala u mnie odruchy hm…. – o które – po dojściu „do siebie” – w życiu bym się nie posądzał. 🙂 Nie znam się na tenisie choć jestem jego namiętnym (podobnie jak snookera) „oglądaczem” zarówno w męskim jak i – w preferowanym – damskim (tenisa) wydaniu. Z tego powodu mam pewną skalę porównawczą oglądając grę najlepszych obojga płci. Kiedyś zdarzyło mi się napisać, że wysoka lokata p. A. Radwańskiej nie tyle jest wynikiem jej gry ile wpadek kortowych jej rywalek. Ciekawą mogłaby się okazać statystyka ukazująca liczbę przegranych spotkań zawodniczek pierwszej piątki rankingu WTA z rywalkami zajmującymi lokaty w 3, 4 i dalszych dziesiatkach rankingu. Wydaje mi się, że w tej „konkurencji” p. Agnieszka byłaby bezapelacyjną przodowniczką i ze znaczną przewagą na pozostałymi zawodniczkami z pierwszej piątki. W kobiecym tenisie wprawdzie jest tak, że porażka „diw” z niżej notowanymi rywalkami nie jest niczym nadzwyczajnym , z tym jednakże, że porażki z tymi/takimi rywalkami zdarzrzają sią p. Agnieszce – jak na zajmowane miejsce w rankingu – za często i za regularnie.
    PS. Pisząc to co wyżej nie tylko „piję” do przegranej A.R. z Aliją Tomljanowić, gdyz przegrały i S. Williams i Na Li . Mam na mysli
    „całokształt” jej – A.R. -występów.
    A. Tomljanowic choć „pisana ” jest w 7 (?) dziesiątce to swoje potrafi
    ( co pokazała w spotkaniu z Radwańską) a jej odległa lokata jest raczej następstwem choroby i 2-letniej przerwy w graniu aniżeli wynikiem (braku) umiejętności.

  408. wiesiek59
    1 czerwca o godz. 12:30

    Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 12:06

    Proszczenko naciskany z zewnątrz MUSI siłowo rozwiązać problem.
    Inaczej nie dostanie kredytów…….
    Kłania się analogia z Generałem.
    …”

    Silowe rozwiazanie problemu jest wedlug mnie niemozliwe a proby takiego dzialania sa realizowaniem planu Moskwy.

    Tego typu oporu silowo nie da sie rozwiazac i z kazda ofiara opor rosnie.
    Jest to niemozliwe tym bardziej gdy po stronie „noworosyjskiej” walcza juz zaciezne wojska od Krymu przez Czeczenie, Serbie itd.

    JEDYNYM zdrowym wyjsciem z sytuacji jest plebiscyt (taki jak niegdys na Slasku).
    I przylaczenie prorosyjskiej czesci Ukrainy do Moskwy LACZNIE Z REPATRYJACJA tych, ktorzy chca byc w Rosji.

    Ukraina z potezna i wroga V kolumna rosyjska nie ma szans na polityke prawdziwie proeuropejska.

    Mniejsza o 20% i zubozona ale „wyczyszczona” Ukraina – JAK NAJBARDZIEJ!

    Ale Putin bynajmniej tego nie chce – bo spelnienie marzen separatystow wykopaloby raz na zawsze row miedzy „bratnimi narodami” i pozbawilo Moskwe mozliwosci wplywu na Ukrainie.

    Putin bedzie wzniecal pozar I wpuszczal w niego nowe wladze Ukrainy… do takiego poziomu i tak dluga jak bedzie potrzeba by to wlasnie on (razem z zachodem) „byl zmuszony bo nie ma juz innego wyjscia” ustalal ramy funkcjonowania przyszlej Ukrainy jako strefy buforowej miedzy Rosja a zachodem.

    USA stosowalo taki manewr wielokrotnie – wzniecajac pozar (po kryjomu) by przyjsc z pomoca jako swiatowy strazak/policjant by NIGDY nie wyjsc…

    Obecnosc V kolumny na Ukrainie ma jeszcze inne konsekwencje – poniewaz wszystkie szczeble wladzy a zwlaszcza resorty silowe sa dokladnie spenetrowane przez Rosje (nasze WSI to byl pryszcz) zachod wcale nie zamiaru az tak bardzo pomagac Ukrainie.

    Taka Ukraina np.w NATO bylaby pasem transmisyjnym dla sluzb rosyjskich.

  409. @Lex, 13:07
    Mało dodać, niewielu ująć.
    ‘Lexie’, często zabieramy, bez skrępowania, głos o „wydarzeniach prawnych” co nie oznacza, że z tego wieje głupotą.
    A tematy z Twojej półki mają większy ciężar, przynajmniej gatunkowy.

    Pozdrawiam, wpatrzony w walkę MUR z KOH. System bez tie-break’ów w RG w decydujących setach ma swój smaczek.
    9:8 dla Szkota, będzie serwował Niemiec.

  410. Panie Falicz ,
    ja mowilam tylko ze chodzilam pilnie na religie , z tego atomatycznie
    nie wynika ZE JESTEM WIERZACA .
    Pan to chcialby dzielic Polakow w kraju wedlug zasady dziel i rzadz ?
    Wedlug Pana teorii „prawa” powinna pana juz dawno zjesc australijscy
    Aborydzyni /razem z „karaluchami”/ . Czyz nie maja prawa do nienawisci
    i odwetu ?
    Pozdrawiam
    ps.
    Bede Polakom ciemnote wciskac ,bo z zagranicy wygodnie moge obserwowac
    jak sobie ” wzajemnie uszy obcinaja „?

  411. TJ ,

    na obszarze pomiędzy Morzem Ochockim i Morzem Beringa jest wystarczająco miejsca dla wszystkich falangistów RP. Putin zadba o to, żeby oni rozwijali to międzymorze na chwałę cara.

  412. Wiesiek59 z godz. 12:30

    Unikam ocen generała Jaruzelskiego ponieważ uważam, że na dyskusji o nim ciąży jedno nieporozumienie (niezrozumienie).
    Nie można bowiem z pozycji politycznych czy moralnych oceniać postępowania, decyzji ludzi armii czyli np generałów. Oni bowiem kierują się w zyciu logiką militarną czy wojenną. Całe ich życie na tym polega.
    Takie też było życie Jaruzelskiego. On nie miał pogladów politycznych. Nie był ani komunistą ani endekiem jak się sugeruje. On był po prostu człowiekiem armii. Dla niego to w czym uczestniczył tuż po wojnie nie miało najprawdopodobniej żadnego kontekstu ideowego ani moralnego tylko wymiar operacji wojskowej. Podobnie było z udziałem w agresji na Czechosłowację czy pacyfikacją buntu na wybrzeżu. Nie mówiąc już o stanie wojennym. Natomiast na 1989 rok zapewne patrzył jak na dobrze wynegocjowaną kapitulację – to też jest przecież jeden z elementów sztuki wojennej.
    Te wszelkie polityczne, moralne czy bogoojczyźniane interpretacje jego zachowań to są wymysły propagandowe, bicie piany. Jaruzelski był żołnierzem i tą miarą go należy oceniać.
    Każda inna ocena trąci emocjonalnością i z góry można założyć, że nie będzie prawdziwa.

    Pozdrawiam

  413. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 14:22
    „Każda inna ocena trąci emocjonalnością i z góry można założyć, że nie będzie prawdziwa.”
    Prawdziwy WJ to byl wtedy pod kosciolem w Lublinie ( chyba?) ? Wystarczylo , ze zamienil mundur na cywilne ubranie ? Wiecej to mowi o nim niz wszystkie jego „operacje” wojskowe czy podobne.
    Byl uprzejmy potem powiedziec , ze zaluje i cos w rodzaju ” nazywaja mnie sukinsynem ale tchorzem nie bylem ”
    Moze i nie ale zapaszek jakby … . ( Co mi przypomina zapach znajomy ten ?)
    Zdecydowanie lepsza wizualnie wersja rumunskiego klimatu
    http://www.youtube.com/watch?v=0W395ryBuqg

  414. Wyątkowo zgadzam się z Giżyńskim, a użyta przez niego analogia Jaruzelskiego z Dönitzem ma sens i jest bardzo celna. Różnica polega na tym, że okrągły stół nie mieścił się w bunkrze pod kancelarią, a z przyczyn oczywistych nie można było zaprosić do bunkra przedstawicieli opozycji, nawet po 30.06. Zgadzam się również z obserwacją, że śmierć Jaruzelskiego, a także domaganie się przez SLD pogrzebu państwowego była jedna z drgawek pourazowych, jakie przebiegają w tej chwili przez rozkładające się na żywca ciało tej partii.

    Olddrinker,

    a kogo to obchodzi, że ty się na coś nie zgadzasz ? Idź i poprotestuj sobie na ulicy – to jedyne, co możesz zrobić, a i to tylko i wyłącznie w sposób zgodny z prawem. Na pewno wszyscy się przejmą twoim protestem, z Obamą na czele.

  415. TJ
    Programy, programami, dalekosiężna życzeniowa strategie tez właściwie możemy sobie darować. Falangi jako pierwsza na polskiej prawicy wyciągnęła właściwe wnioski z tego, ze całemu temu kierunkowi politycznemu w Polsce bliżej jest kulturowo i obyczajowo do putinowskiej Rosji, jak zdegenerowanej Europy. Paradoksalne jest przecież to, ze dotychczas najzagorzalszymi wrogami Rosji w Polsce byli ci , którym przecież do niej najbliżej. Dobrze jeśli tutaj fronty zaczynaja sie krystalizować.
    Co do Ukrainy, to coraz wyraźniej widać, ze Putin jej anektowac nie chce. Gdyby było inaczej, to obecne walki w wschodniej Ukrainie byłyby znakomitym pretekstem do wkroczenia tam Rosyjskich wojsk. Tymczasem Putin wycofuje regularne wojska z ukraińskiej granicy. Wschodnią Ukraina jest ruina gospodarcza, na aneksje której Rosję nie stać. Tym bardziej, ze zamieszkująca tam ludność oczekiwaliby podobnej putinowskiej dobroczynności jak na Krymie.
    Putin ogranicza sie wiec do posyłania najemników do wschodniej Ukrainy i dalszej destabilizacji tego regionu, aby utworzyć tam buforowe państewko pod swoją egida, na wzór Abchazji, południowej Osecji, albo transdniestri. Jest to rozwiazanie tańsze dla Moskwy, bo mamy do czynienia z pseudo niepodleglymi państwami, ktore same juz musza zadbać o potrzeby swoich obywateli i mogą byc szczęśliwe jeśli im spadnie jakiś okruch z putinowskiego stołu, a mimo to pozostają one w rosyjskiej strefie wpływów. Biedni tylko ci Ukraińcy, ale cóż „biednemu zawsze wiatr w oczy”.
    Rosyjska propaganda oskarża obecne władze w Kijowie o faszyzm. Myśle, ze tutaj doskonale pasuje przysłowie: „przeganiał kocioł garnkowi, a sam smoli”. Dla uzasadnienia aneksji Krymu Putin rozbudził olbrzymia fale wielkorosyjskiego nacjonalizmu. Nie wiem, czy Putinowi uda sie utrzymać pod kontrola ten demony, ktore sam rozbudził i czy nie bedą one zadały następnych ofiar. Z tego kierunku wypływa napewno większe zagrożenie dla państw ościennych, a nawet całego pokoju światowego, jak ze strony „prawego sektora”.

  416. Jak kazdy chcialabym odejsc z tego swiata w jakim takim zdrowiu, niezalezna i… bez cierpien. Staram sie, ale dobrymi checiami jest pieklo wymurowane, wiec nie planuje sposobu. Moja zydowska przyjaciolka, o ktorej wlasnie wspominalam na sasiednim blogu ma 82lata, stracila wszystkich w czasie holokaustu i zawsze powtarza: od 20 lat, kiedy syn sie usamodzielnil, zalozyl szczesliwa rodzine, a ja juz nic nie musze – mam swoje najlepsze lata. I tak trzymac.
    Co do amerykanskiego, wielce szanowanego aktora. Przemawia przez niego gorycz, ze jego wszelkie proby, azeby wyciagnac wielu swoich czarnych braci z marazmu spelzly na niczym, zreszta inne tez. Jego syn zostal zastrzelony nie przez muzulmanina, czy inna nieprzystajaca do nas kolorowosc, tylko przez Rosjanina brylujacego w gangsterskim swiecie.
    A kiedy ludzie byli lepsi? W dawnych czasach? Bylismy zli inaczej. Przerazenie wzbudza ukamieniowanie kobiety, ale z tego samego kraju pochodzi dziewczynka (teraz juz dziewczyna), ktora usilowano zabic za to, ze namawiala na swoim blogu islamskie dziewczeta do nauki. Ona dalej jest muzulmanka i jest dumna z tego i chce robic jakies dobro. Wiec nalezy wrzucic ich wszystkich do jednego wora i utopic? Jakie jest rozwiazanie? Chyba nie ma. A swiat taki, czy inny bedzie istnial dalej.
    Co do Brevika, to oczywiscie jego kara jest karykatura sprawiedliwosci, a z drugiej strony w ogromnych przypadkach sprawdza sie ten system.

  417. Do P. @zezem; RE: „Okrutne Morze”
    ===========================
    Tak mi sie jeszcze kojarzy…
    Ten film byl w Polsce i to dosyc wcześnie. Pamietam, pacholęciem będąc, opowiadal mi Ojciec (hi, hi ), scene z tego filmu – bomby glebinowe na glowy rozbitkow, bo pod nimi U-boot. Wtedy jeszcze nie wiedzialem, że to ten film i ta książka.
    Bylo to w czasie bardzo środkowego tow. Gomółki, a wiec dość wcześnie po nakreceniu.
    Pozdrawiam.
    P.S. Byl w austrTV ok. dwa księżyce temu.

  418. Olborski

    Ale przewija się we wspomnieniach o nim – również córki – że „w cywilu” czuł się niepewnie, nieporadnie, był zagubiony.
    I to bez względu na to czy musiał cywilne sprawy łączyć z armijnymi (w latach 80) czy już w okresie gdy był poza armią.
    Właściwie przez ostatnie 20 lat sprawiał wrażenie takiej potulnej „ofiary losu”. Co zresztą okazało się skuteczną taktyką na przetrwanie okresu rozliczeń. Niejednokrotnie zastanawiałem się czy to kwestia starości czy choroby. Bo nie sądzę by to była kwestia wyrachowania. Lecz po namysle skłaniam się jednak do tego, że Jaruzelski po prostu nie radził sobie poza armią. Czy precyzyjniej mówiąc w życiu nie kierującym się logiką armii.
    Stąd to wrażenie nieporadności czy naiwności.

    Pzdro

  419. „A kiedy ludzie byli lepsi? W dawnych czasach? Bylismy zli inaczej. ”

    http://www.youtube.com/watch?v=_vCvCETeynM
    Raz jestesmy lepsi raz gorsi . Gdybysmy byli niezmiennie lepsi i lepsi to nie tylko byloby nudne ale skad bysmy wiedzieli ,ze wlasnie lepsi jestesmy ?
    Rumunski , Mielnik Orbelus jest lepszy od… Cramele Recas la Putere F. Neagra .. a moze odwrotnie

  420. Trwa na TVN 24 „Babilon”. Po wypowiedziach posłanki PIS uważam, że ma rację JKM

  421. Kartka z podróży: „Te wszelkie polityczne, moralne czy bogoojczyźniane interpretacje jego zachowań to są wymysły propagandowe, bicie piany. Jaruzelski był żołnierzem i tą miarą go należy oceniać.”

    Sorry, Kartku, ale straszną bzdurę napisałeś.

    Czyli, wedle tej logiki, jeśli się jest żołnierzem, to nieważne jest to w jakiej sprawie się walczy (tym sposobem zrównuje się np. żołnierzy służących machinie faszystowskiej i rozstrzeliwujących ludność cywilną z żołnierzami polskimi broniących się na Westerplatte – bo „ocena polityczna, moralna, czy bogoojczyźniana interpretacja”, to są „wymysły propagandowe, bicie piany”…)

    Zaplątałeś się Kartku na tym blogu. Naginasz się i wyginasz – ale tak jest zawsze, kiedy się wchodzi w polityczne bagienko. Niestety, trzeba wtedy zapomnieć o wolności – tak ponoć przez Ciebie cenionej.
    Myślę, że będziesz kiedyś tego żałował.

  422. @zyta 15:26 ( i inni RE: Bill Cosby )
    ========
    >>> Co do amerykanskiego wielce szanowanego aktora. Przemawia przez niego gorycz…>>>
    .
    Nie ma sie co tak podniecać; to byl hoax ( jak po polsku…? podpucha…? ). On sam temu juz wielokrotnie zaprzeczał.
    ( Google [ Bill Cosby fake] )
    .
    P.S. Hmmm… Istnieje oczywiscie teoretyczna możliwość, że to ja dalem sie podpuscic przez Internet…

  423. Przepraszam. Wina nagrywarki. Babilon był wczoraj. Oceny nie zmieniam

  424. Powtórzę się, pisząc że Krym miał znaczenie strategiczne i symboliczne- Sewastopol.
    Reszta Ukrainy znaczenia nie ma, za to jest kosztowna.
    Wystarczy że Rosja otworzy rynek pracy dla Ukraińców, a będzie miała siłę roboczą w porządanej ilości.
    Bo że Unia w ten sposób nie postąpi, to pewne.

    Ładny relatywizm wychodzi.
    Janukowycz pacyfikujący- be.
    Turczynow i Poroszczenko wysyłający wojsko- cacy……
    Jest w tym jakaś logika?
    W każdym wypadku giną ludzie……

    Kartko…..
    Jaruzelskiego wychowano w poczuciu odpowiedzialności za kraj.
    I jaki by on nie był, zawsze służył krajowi a nie sobie.
    Ostatnie zadanie- pokojowa transformacja- tez zostało wykonane.
    Wielu plujących zawdzięcza mu życie…..
    Obecni politykierzy mają inne priorytety- kasa misiu.
    I stosowne do tego walory na kontach.
    Zamiast odchodzących w przeszłość polityków dużego formatu, mamy wysyp ludzi podłych, małych i małostkowych zawistników.
    Karły moralne mnożą się na potęgę……

  425. Logosie

    A czego mam żałować? Stwierdzenia, że armia rządzi się swoją logiką? Przecież to oczywiste.

    Niejedno dzieło literackie czy filmowe poświęcono osobliwej logice armii. No ale dzięki tej logice armia może wypełniać zadania polityczne. Bo przecież po to ją wymyślono.

    I co to ma do mojej wolności?
    To akurat rozstrzygnąłem dziesiątki lat temu skutecznie dekując się przed armią, bo mi nie pasowała życiowo jej logika. I jak sobie przypominam wymagało to w owych czasach więcej gimnastyki, wygibasów niż dyskusje blogowe.

    Pozdrawiam

  426. LA
    1 czerwca o godz. 15:51

    Współczesne armie zawodowe świata niespecjalnie przejmują się celami do jakich ich się używa.
    Armie z poboru natomiast, miały prosty sposób na wymuszanie posłuchu- sądy wojskowe.
    Posłuszeństwo władzom politycznym równoważne jest posłuszeństwu kapłanów wobec hierarchów…..
    Niewielu się buntuje, czy dezerteruje.

    Kartka ma rację moim zdaniem.
    Żołnierz uformowany przez dziesięciolecia, zamknięty w specyficznym środowisku, zakonie podobnych sobie, raczej nie miał innych możliwości wyboru, reakcji.
    Prawdziwy polityk to krętacz.
    Prawdziwy żołnierz jest zdecydowanie bardziej prostolinijny…..
    Nie przypomina w żadnym calu prawnika, kapłana, czy polityka…..

  427. Bywalec 2
    1 czerwca o godz. 15:25

    Mój komentarz
    Taktyka mocarstwowa Rosji, jeżeli ma być skuteczna, to musi być różnorodna oraz zwracająca wytrwale uwagę na to, co w programowaniu komputerowym nazywa się If-Then, co tłumacząc na nasze oznacza – jeśli sytuacja nam sprzyja, to można.

    Krym został zajęty okazyjnie. Protesty w w Kijowie i ucieczka Janukowicza zostały ocenione pzrez rosyjskich przywódców jako objaw bałaganu i słabości. Spełnione zostało w tym momencie IF. Rosja przeszła do Then.

    Interwencja FR we wschodniej Ukrainie jest oparta na podobnym baczeniu – czy spełniony jest warunek pod IF, czy już można.

    Interwencja dotąd będzie ograniczona, powściągliwa (w zrozumieniu FR), dopokąd Ukrainie, jej rządowi nie będzie się rzeczywista władza (w sensie jej egzekwowania w terenie) rozłazić w rękach. Dopóty to nie zajdzie, Rosja będzie czekać i pokrzykiwać. A dalej się zobaczy.

    Rosja będzie się starać kuć żelazo póki gorące lub inaczej problem ujmując – będzie czekać aż sytuacja dojrzeje, a tymczasem będzie wykonywać drobne kroki w celu urobienia wschodu Ukrainy, podkręcać nienawiść do fantomowych „faszystów”, dostarczać wsparcie logistyczne i kadrowe, będzie korzystała z bardzo wysokiej przepuszczalności granic między Ukrainą a FR, możliwe, że będzie próbowała obdarowywać lud wschodniej Ukrainy paszportami, itd. Nie koniecznie w celu natychmiastowego przejęcia wschodu Ukrainy, a raczej przysposobienia go i spreparowania, tak by przejęcie było niemal procesem naturalnym.

    Utworzenie jakichś niby podmiotów politycznych na wschodzie Ukrainy na razie bardzo usatysfakcjonowałoby polityków rosyjskich.

    Między innym dlatego Rosja naciska najsilniej na jeden punkt – zmiana konstytucji Ukrainy i przyznanie autonomii regionom wschodnim. Bynajmniej nie chodzi tu o klasyczną samorządność i zasadę subsydiarności.
    Pzdr, TJ

  428. Właściwy będzie termin- etyka korporacyjna.
    Wojsko taka ma- esprit de corps….
    Medycy taka do niedawna mieli….
    Politycy nie mieli nigdy….
    Kapłani- im wyżej w hierarchii, tym rzadziej spotykane życie zgodne z zasadami głoszonymi..

  429. Wiesiek59

    Ale chyba Jaruzelskiemu nie uwłacza, że staram się patrzeć na niego jak na normalnego człowieka z jego psychicznymi mankamentami i zaletami.
    Tym bardziej, że o tym się niewiele mówi.

    Juz pisałem, że mnie w stosunku do niego nie żre jakieś poczucie zemsty czy wydumanej sprawiedliwości. Emocjonalnie mam do generała Jaruzelskiego stosunek neutralny.

    Pzdro

  430. Wiesiek59: „Prawdziwy żołnierz jest zdecydowanie bardziej prostolinijny…”

    Płk. dr. med. Jan Wilk (pełniący w polskiej armii funkcję “naczelnego psychiatry wojskowego”) podczas wywiadu udzielonego „Polityce”:
    Wilk: „(Żołnierz) musi więc mieć specyficzne cechy osobowości, które występują w niektórych rodzajach psychopatii lub socjopatii.”
    P: Jakie to cechy?
    Wilk: “Obniżony lęk przed śmiercią, zdolność do użycia siły, w tym zabijania z pełną świadomością, umiejętność bezwzględnego podporządkowania się rozkazom (…). Żołnierz jest przeznaczony do tego, żeby jak najbardziej precyzyjnie zabijać i samemu nie dać się zabić. (…)„
    P: Więc przygotowanie do zawodu polega na skrzywieniu psychiki kandydata?
    Wilk: “W psychiatrii nazywa się to PSYCHOPATYZACJĄ zawodową albo społecznie użyteczną”

  431. @wiesiek59
    Juz 30 maja po swoim wpisie chciałam odpowiedziec tym , co raczyli zauważc mój wpis i się do niego ustosunkowac, tak czy inaczej
    Ale komputer był mądrzejszy i odmówił współpracy, na szczęście.
    Śledze Pana wpisy i jestem pod wrażeniem; taki zmasowany atak ,a Pan dzielnie go odpiera.
    Jestem całkowicie po Pana stronie; łatwo jest wydawc sądy jak się nie musiało wówszas podejmowac decyzji.
    Krytykowac to każdy potrafi , ale coś zrobic mądrego to gorzej / a jeszcze wszystkim dogodzic /.
    Dzisiaj przydupas Kaczyńskiego mówił ciekawe rzeczy; należy się zastanowic jaki będzie pogrzeb jego szefa.
    A swoją drogą czy ktoś pamięta dlaczego Generał Jaruzelski ustąpił ze stanowiska Prezydenta??
    To był pomysł braci mniejszych, którzy się tego domagali, na tym wypłynęli, tylko później i Wałęsa się przekonał z kim ma do czynienia więc ich pogonił.
    A niech Wałęsa pamięta, bo jego pochówek może byc taki sam.

  432. Kartko !
    Na zasadzie przerywnika do tematu Gospodarza , mały dopisek .
    Wiem ,ze masz wiele Pasji ,dlatego jak napisze o Pisarce i to anglojęzycznej to bedzie na miejscu .
    Wczoraj ,kiedy pisałem o tym Ośrodku w Zalesiu wspomniałem o jeziorze Świdwie . Po drugiej stronie tego rezerwatu przyrody leży dziś zapominna wieś Rzędziny (Nassenheide do 1945 ) .
    Tam w 1891 „wylądowała ” po wyjsciu za mąż Elizabeth Beauchamp ( ur w 1866 ,zam w 1941 w SC USA ) von Arnim . w 1898 roku w Londynie wydano jej pierwszą Książke ” Elizabeth and Her German Garden ” ( Polskie wydanie w 2011 pt .Elżbieta i jej Ogród „) Następne książki i kolejne sukcesy, jednocześnie fatalny mąż u boku ….
    ……
    Ponieważ lubię przemieszczać się czasami po tych „dzikich a cudownych przyrodniczo przestrzeniach i znam ruiny zamku w Rzędzinach i jego okolice , to dziś OGRODY wokół zamku które istniały naprawdę i były inspiracją dla niej urodzonej w Australi – nie tylko , że ich niema ,został Busch i kompletne zadupie .
    Przemijanie ,przemijanie .

  433. Wiesiek59: „Prawdziwy polityk to krętacz.”

    Wojciech Jaruzelski był także politykiem.

    Ja nie oceniam Jaruzelskiego, jako człowieka (nota bene nigdy nie żywiłem do niego żadnej nienawiści) – być może, zetknąwszy się z nim prywatnie, zdobyłby on (jako człowiek) moją sympatię.
    Ale widzę, że jego osobę nadal wykorzystuje się do gry politycznej, umieszcza w kontekście państwa, racji stanu… etc. (przecież jak najbardziej „polityczna” była decyzja o nadaniu jego pogrzebowi rangi państwowej). A skoro tak się dzieje, to trudno oczekiwać, by inni nie oceniali tego wszystkiego (także samego Jaruzelskiego) w kategoriach politycznych właśnie.
    Niestety, Wojciech Jaruzelski miał to nieszczęście służyć (nota bene jako jeden z jego prominentów) systemowi, który był jednym z dwóch zbrodniczych systemów totalitarnych, za jakie uznaje się faszyzm i tzw. „komunizm”. Jest więc uznawany niejako za symbol tamtego systemu, więc trudno się dziwić ludziom, którzy czują się oburzeni widząc jak tej politycznej figurze oddaje się „honory” w majestacie polskiego państwa. Widzą w tym kontynuację (ciągłość) tego, od czego Polska współczesna – wolna i suwerenna – powinna się odciąć.

  434. Wiesiek59
    Wiedziałam, że będziesz kąsany po nogawkach za opinię o zmarłym generale. Podobnie jak inni, którzy się odważyli go nie tyle nawet bronić, co rozumieć jego wybory i decyzje.
    Podzielam refleksję azy i polecam jako memento – uważajcie możni tego świata ( a raczej naszego polskiego zaścianka), bo i was mogą wybuczeć na cmentarzu takie różne hieny „patriotyczne”.

  435. Waldemar

    Dzięki za namiar na pisarkę, jej książkę i inspirujące dla niej okolice.
    Nie wiem niestety kiedy do Rzędzin (Nassenheide) trafię ale poszukam w tygodniu książki.
    Bardzo piekną pasją są Twoje wędrówki. Też lubię odkrywać historie zapomniane. I mam szczęście trafiać do takich inspirujących miejsc.

    Pzdro

  436. Kartka z podróży: „I co to ma do mojej wolności?”</em

    Nie musisz mi na to odpowiadać – odpowiedz sobie, przed samym sobą, na to pytanie: ile razy na tym blogu nie napisałeś czegoś, co chciałbyś napisać, ale powstrzymałeś się, bo nie chciałeś się narazić tym, z którymi tutaj trzymasz sztamę?
    Jeśli tak się dzieje – to nie jesteś wolny.
    Prawdziwa wolność bowiem to głoszenie tego, co się myśli i uważa za prawdę bez względu na konsekwencje (nawet, te towarzyskie). Jeśli naginasz się do czyichś słów i poglądów, to nie jesteś wolny.
    Nie zaprzeczaj, bo i tak w to nie uwierzę – zbyt wyraźnie widzę woltę w Twojej postawie – porównując to, co kiedyś głosiłeś na swoim blogu (nota bene bezceremonialnie zrywając z całym zgromadzonym tam wtedy Twoim towarzystwem – o zadeklarowanej wzajemnej i wiecznie trwałej przyjaźni), a co piszesz teraz (i bynajmniej nie mam tu na myśli Twoich hiszpańskich sentymentów). Myślę, że ta zmiana Twoich poglądów nastąpiła nie dzięki jakiejś potrzebie wewnętrznej ewolucji ale dlatego, że zmieniłeś środowisko. Moim zdaniem niewiele ma to wspólnego z "postawą wolnościową", którą deklarujesz.

  437. Kartka z podróży: „I co to ma do mojej wolności?”

    Nie musisz mi na to odpowiadać – odpowiedz sobie, przed samym sobą, na to pytanie: ile razy na tym blogu nie napisałeś czegoś, co chciałbyś napisać, ale powstrzymałeś się, bo nie chciałeś się narazić tym, z którymi tutaj trzymasz sztamę?
    Jeśli tak się dzieje – to nie jesteś wolny.
    Prawdziwa wolność bowiem to głoszenie tego, co się myśli i uważa za prawdę bez względu na konsekwencje (nawet, te towarzyskie). Jeśli naginasz się do czyichś słów i poglądów, to nie jesteś wolny.
    Nie zaprzeczaj, bo i tak w to nie uwierzę – zbyt wyraźnie widzę woltę w Twojej postawie – porównując to, co kiedyś głosiłeś na swoim blogu (nota bene bezceremonialnie zrywając z całym zgromadzonym tam wtedy Twoim towarzystwem – o zadeklarowanej wzajemnej i wiecznie trwałej przyjaźni), a co piszesz teraz (i bynajmniej nie mam tu na myśli Twoich hiszpańskich sentymentów).
    Myślę, że ta zmiana Twoich poglądów nastąpiła nie dzięki jakiejś potrzebie wewnętrznej ewolucji ale dlatego, że zmieniłeś środowisko. Moim zdaniem niewiele ma to wspólnego z „postawą wolnościową”, którą deklarujesz.

  438. LA
    Polska wolna i suwerenna? To ty nie wiesz, że jesteśmy kondominium niemieckim? A Tusk z Komoruskim są zarazem sługusami Putina?
    Nie pisz więc lepiej o „symbolach”, bo nimi, podobnie jak „dobrymi chęciami” piekło jest drukowane.
    A już polskie piekło ma swoją ustaloną renomę. Diabły są zbyteczne.
    Kto łeb z kotła wychyli, tego drugi w łeb!

  439. Wiesiek59: Wielu plujących zawdzięcza mu życie…

    Pewnie dlatego, że kiedy byli pod lufami karabinów, nie pociągnięto za spust.

    To podobnie jak ten baca, któremu Lenin zawdzięczał życie, bo ten nie zepchnął go w przepaść.

  440. mag,

    a jakie to wybory podejmował Jaruzelski, które my powinniśmy zrozumieć ? Takie same (lub pdobne), jak Petain z Lavalem, Quisling, Tiso: kolaborować czy nie kolaborować, służyć aktywnie obcej władzy i umacniać ją wszelkimi dostępnymi metodami, czy nie służyć (co nie oznacza aktywnie ją zwalczać – nikt nie wymaga od Jaruzelskiego walki w podziemiu czy udzuału w opozycji). Bo może trzeba również zrozumieć w/w postaci, dokonane przez nie wybory oraz wynikające z nich zachowania.

    Historia obchodzi się bardzo łaskawie z Jaruzelskim (w przeciwieństwie do w/w, a porównywalnych z nim postaci), zaś to, że ktoś w końcu umarł (z wyroku praw natury, a nie trybunału specjalnego) nie oznacza, że trzeba w ciszy, w pokorze, w zadumie… i tak dalej. Miarą dojrzałości Polaków jest zarówno to, że dali dożyć tej gnidzie generalskiej w miarę spokojnej starości oraz to, że nie dają się zwariować gadkami o wiekopomnych zasługach polskiech Quislingów, Petainów czy Tiso, do których należy również zaliczyć Jaruzelskiego.

    W sumie to głośniej nad tą trumną, a nie ciszej ! NIe trzeba było bawić się w pogrzeby państwowe. Wystarczył prywatny, choć wojskowy.

  441. LA
    1 czerwca o godz. 16:58
    Wydaje mi się, że Generał do munduru został wtłoczony. Gdyby nie wojna, zesłanie i wola powrotu do ojczyzny nie byłby oficerem, generałem i w końcu przywódcą państwa w chwili gdy ono najbardziej go potrzebowało. Byłby nauczycielem, księdzem lub urzędnikiem wyższej rangi. Był wrażliwym humanistą, kunktatorem, pełen problemów, sztywności i dobrego pióra. Delikatny w kontakcie z innym człowiekiem, co sam mogłem doświadczyć przez krótki chociaż czas. Był komunistą pozorowanym jak większość polaków, z przypadku i okoliczności. Był gorącym i poważnym patriotą. Stan Wojenny wprowadzić musiał i zrobił to w sposób stosowny do swojego charakteru, w rękawiczkach, wręcz delikatnie ale i perfekcyjnie, i mimo kilku niedoróbek zdołał wszystkich krzykaczy i awanturników wyłapać w gaciach. Za to go tak nienawidzą. Błąd zasadniczy Generała to sposób przekazania władzy, w większości ludziom złym, podłym, mściwym, niekompetentnym i przekupnym przez kościół i CIA. Mógłby stać na pomnikach, wierzę że jeszcze będzie stał, ale nikt z żyjących tej chwili nie doczeka. Przy okazji pogrzebu wyszły na jaw prawdziwe cechy małych i podłych ludzi, prezydenta z obrzydliwym nekrologiem i premiera bez nekrologu. Idąc za ich przykładem inne pieski mogły się do woli wyszczekać. Pokazano także dosadnie cechy kulturowego brudu, o których niedawno, pisał filozof. A Generał był wielką postacią w polskiej historii.

  442. LA
    1 czerwca o godz. 17:47

    Można powrócić do starego określenia:
    „Dla Polaków można zrobić dużo, z Polakami nic”…….

    PRL nie był czarna dziurą, istniał przemysł, gospodarka, mniej było ludzi wykluczonych, zbędnych na rynku pracy.
    Porównujemy sie ciągle do najbardziej rozwiniętych krajów świata.
    To raczej nieuprawnione……

    Eskalacja buntu społecznego skutkuje atrofią Państwa.
    A to kończy sie znacznie większą ilością trupów, niż zdławienie zamieszek.
    Takie jest moje zdanie, poparte obserwacją wyników „kolorowych rewolucji” gdzie ofiary można liczyć na tysiące bądź dziesiątki tysięcy.
    Przed tym SW nas obronił.
    Przed wojną bratobójczą, samosądami, bandytyzmem, eskalacją przemocy.
    Pamiętasz temperatury grudnia tamtego roku?
    Nie polityczne, ale meteorologiczne?
    Węgiel, prąd, transport, nie biorą się z powietrza, wymagają pracy nie strajków…..
    Strajk generalny 17 grudnia załatwiłby nam gospodarkę komunalna na amen.

    Mniejsze zło kosztem setki żyć ludzkich i do 10 000 internowanych, czy większe?
    Szatańska alternatywa……

  443. pocieszające wiadomości:

    Kryzys na Ukrainie sprawił, że NATO stanęło w obliczu ogromnego wyzwania, jakim jest stworzenie nowej strategii, zapewniającej skuteczną obronę państw członkowskich Sojuszu. Debacie na ten temat towarzyszą już pierwsze praktyczne decyzje, zwiastujące strategiczną zmianę, która dokona się podczas najbliższego szczytu NATO. Swoją „wojskową radę” przekazał dyplomatom ostatnio Komitet Wojskowy, a gen. Martin Dempsey ocenił, że należy powrócić do „odstraszania” Rosji. – Nie ma już możliwości odwrotu, rozszerzanie Sojuszu już się rozpoczęło – podkreślił ze swojej strony dr Lamont Colucci.

  444. LA

    Jestem zaskoczony tym co piszesz.

    Z nikim nie trzymam sztamy. Piszę na swój rachunek i trzymam wciąż tę samą linię wynikającą z poglądów.
    Być może to, że staram się nie być agresywny wpływa na to, że odbierasz moje kometarze jak jakieś towarzyskie „zgniłe kompromisy”.
    Ale to co traktujesz jako ugodowość jest chyba efektem dojrzewania, które w moim przypadku polega na próbie zrozumienia innych ludzi. Przecież to, że się nie akceptruje jakiś poglądów nie oznacza, że nie można zrozumieć, wczuć się w sytuację człowieka który je głosi.

    Podobną dyskusję jak ta o Jaruzelskim toczyłem z Tobą zresztą przed kilku laty. A dotyczyła ona Leni Riefenstahl i jej „Triumfu woli”. Staliśmy wtedy na tych stanowiskach jak dziś w odniesieniu do generała. Pamietam, że Ty mialeś bardzo pryncypialne do niej podejście a ja jak umiałem starałem się ją tłumaczyć. Bo mnie fascynowała tym flirtem z diabłem (bardziej niż generał) i wchodziłem w jej skórę.

    Na marginesie – w czasie ostatniej wędrówki trafiłem w górach Guadalajara do miejscowości do której Leni Riefenstahl w czasie wojny wielokrotnie przyjeżdżała bo fascynowały ją tamtejsze plenery. Nawet Hiszpanie podarowali mi piekny album o tych jej wizytach.

    Co do wolności.
    Bardzo wyzwalające jest gdy się człowiek wyrywa z determinizmu społecznego. Gdy przestaje widzieć wolność tylko w perspektywie społecznej, politycznej a zaczyna odczuwać ją indywidualnie, psychicznie. Inaczej mówiąc gdy ją po prostu ma, odkrywa w sobie. Wtedy traci sens najczęściej beskuteczna mordęga urządzania wolnościowego świata po swojemu.

    Pozdrawiam

  445. rękoczyn
    1 czerwca o godz. 17:54

    Wytłumacz w takim razie fakt, że Bush żądał wręcz, by Jaruzelski kandydował na funkcję prezydenta RP.
    Nawet wrogowie doceniali klasę człowieka, krajanie jedynie są w stanie dyskredytować…..

    Historia pisana przez IPN nijak ma się do rzeczywistości.
    Ale niektórzy mechanizm wyparcia mają doskonały.
    Zero samodzielnego myślenia.
    Cóż, nieprzyzwyczajonym szkodzi…..

  446. rękoczyn
    Na szczęście, jak przychodzi co do czego, jesteśmy „wyrozumiali”. I uważam, że tak trzeba trzymać. Dlatego niefajne wydaje mi się, że bronisz ekscesów (buczenia) na Powązkach.
    Nad trumną zawsze powinno być ciszej, a nie głośniej!
    Historia oceni, albo nie – sprawiedliwie (na pewno nie za naszych czasów), czy generał był ostatnim łotrem (zaprzedanym narzuconemu siłą Polsce reżimowi), czy tylko marionetką, pionkiem któremu się wydawało, że coś dla Polski może ugrać na tych warunkach, jakie były możliwe.
    Nasz legendarny trener piłkarzy, Kazimierz Górski mówił – gra się tak, jak przeciwnik pozwala.
    Coś o tym wiedział jako rodowity lwowiak, ktory przecież nie z własnej woli został… warszawiakiem

  447. wiesiek59,

    trzeba zapytać Busha (pytałeś, czy tak tylko sobie kombinujesz ?), dlaczego domagał się kandydatury Jaruzelskiego. Jednak takie żądanie nie koniecznie musi oznaczać docenienie klasy kogokolwiek. Mogło ono (żądanie) wynikać tylko i wyłącznie z rachub politycznych obowiązujących w sytuacji, jaka panowała wtedy w Europie, w tym mając do czynienia z wciąż istniejącym Sojuzem (i z sowiecką obecnościa wojskową zarówno w Polsce, jak i w Niemczech).

    I jak się ktoś z tobą nie zgadza w kwestii Jaruzela, to natychmiast IPN i brak myslenia. Ty za to kombinujesz/myślisz za dużo, a i tak skutek jest prawie zawsze taki sam, jakbyś nie myślał, a więc oszczędź sobie…

  448. Będę się bacznie przyglądał JKM i jego partii. Jako osoba o lewicowych poglądach, nie wykluczam oddania głosu na jego przedstawiciela w wyborach parlamentarnych. Partia Korwina-Mikkego, jest szansą na rozwalenie zgangreniałego układu POPiS i odbudowę polskiego życia politycznego i medialnego na nowo. Tak zwana lewica (tylko z nazwy), nie jest lewicą, często bowiem wchodzą w buty PO, a Tusk bywa idolem Millera, dlatego ode mnie głosu nie otrzyma. O pozostałych, nawet szkoda gadać.
    I jeśli nawet JKM nie rozwali UE, tak jak zapowiadał, to być może wraz z przeciwnikami unijnymi innych krajów, spowodują to samo, co spowodowali twórcy referendum o odwołanie Gronkiewicz-Waltz, która natychmiast wzięła się do roboty. Może potężna armia urzędników z Brukseli i tamtejsi politycy politycy pójdą w ślady prezydent Warszawy i w końcu zaczną właściwie pracować i gospodarować unijnymi pieniędzmi. Z ich marnotrawieniem czas skończyć, mam nadzieję, że jakieś unijne instytucje rzetelnie sprawdzą jak były wydawane pieniądze m.in. w Polsce, czy warto było te pieniądze dla Polski przeznaczać.
    I w takich ugrupowaniach, jak Nowa Prawica jest nadzieja, pod warunkiem wszakże, że nie będą do siebie „przytulać” żadnych polityków wywodzących się z POPiS. Dawnego lub teraźniejszego.
    Palikot przytulał uciekinierów i efekt znamy.
    Ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że poglądy JKM w niektórych sprawach to czysta utopia, ale coś w tym kraju trzeba zmienić, bo robi się tu duszno i czuć stęchlizną.

  449. aza
    1 czerwca o godz. 16:28
    Wiesiek nie jest tak bardzo osamotniony na tym blogu. Adwersarze logicznie wypadają słabo. Ty natomiast zadałaś pytanie „dlaczego Generał Jaruzelski ustąpił ze stanowiska Prezydenta?”
    I muszę przyznać że nie znam odpowiedzi , a mam jedynie domysły dlaczego tak zrobił.
    Fakty były takie :
    W 1990 roku prezydent Jaruzelski zgłosił gotowość ustąpienia, zaś obóz postsolidarnościowy zaczął się dzielić w sprawie wizji przyszłej Polski. Obok środowisk wspierających rząd Mazowieckiego pojawiła się wpływowa grupa skupiona wokół braci Kaczyńskich. Twierdziła, że w nowym systemie brakuje miejsca dla Lecha Wałęsy, i to jego forsowała na nowego prezydenta. Po agresywnej kampanii wyborczej wałęsa wygrał, zaś jego głównym rywalem okazał się niespodziewanie nikomu wcześniej nieznany tajemniczy populista Stanisław Tymiński. Zaraz po II turze wyborów -, 9 XII 1990 roku, rząd Mazowieckiego złożył dymisję.”
    Wg mnie nie chciał hamować przemian , ale wyraźnie źle czół się na stanowisku prezydenta i wolał wrócić do tego na czym się znał i czuł dobrze czyli do wojska.

  450. mag,

    to, że nie wzdycham nad Jaruzelskim, a wręcz przeciwnie, nie oznacza, że popieram dzikie wycia na cmentarzu. Tego dnia przejeżdżałem obok katedry wojskowej i wcale mi nie przeszło namyśl przyłączać się do bogojebliwych wyjców. Głośniej nad trumną w sensie więcej dyskusji, więcej opinii, a przed wszystkim nie dać się zakneblować tym, że trzeba w ciszy, w powadze… itp. Nie z Jaruzelskim.

  451. I jeszcze jedno.
    „Plusem dodatnim” JKM jest jego spojrzenie na sytuację Ukraina-Rosja, gdzie nie wpisał się w ten obrzydliwy owczy pęd wszystkich najważniejszych politycznych partii i mediów, jednostronnie pokazujących jej obraz.
    Ktoś kiedyś napisał, że pod prąd płyną szlachetne ryby, a z prądem płyną g….a.
    Korwin-Mikke płynie pod prąd.

  452. O generale też mi trudno powiedzieć coś jednoznacznego. Mundurowi mają zdecydowanie utrudniony dostęp do moich emocji, mogą liczyć najwyżej na respekt. I tego generałowi WJ nie odmawiałem i nie odmawiam; nawet szacunek wzbudzał sposobem, w jaki radził sobie przez ostatnie 20 lat z „sympatią „ rodaków. Nie bardzo potrafię zgodzić się z @Kartką co do mentalności armijnej. Może na szczeblu koszarowego zupactwa coś takiego bywa, ale generalicja nawet gdy tego nie chce to już jest politykowanie. Weźmy dylemat gen. Berlinga: uchodzić z Andersem, czy zostać… Etos oficerski nic tu nie miał do powiedzenia.
    Myślę, że na więcej odpowiedzi natrafiłbym po prostu w osobowości tego człowieka. Ale nie dość że za wysokie progi, to jeszcze generał miał osobowość wyjątkowo nieprzenikliwą, dystansującą; nawet jak na dowódcę był mało porywający. To nie zarzuty, może nawet to dobrze, że taki był. Wierzę, że za jakieś pół wieku – jak emocje opadną a wiedza o faktach się trochę odtajni – będzie się o generale mówiło dobrze.

  453. Sucharek
    1 czerwca o godz. 18:08

    Pan generał Dempsey to kolejny oficer uwikłany w politykę.
    Lobbuje po prostu o większe fundusze dla siebie i kolegów.
    Zapewne też ma udziały w kilku firmach które będą realizować zwiększone zamówienia wojskowe?

    Nikt nie chce słuchać starego Kissingera, a szkoda.
    Ukraina w NATO to jak rosyjskie rakiety na Kubie.
    Kryzys pewny.
    A zarobią na nim ci sami, co zwykle.
    I ci sami co zwykle będą ginąć……
    Biedacy……

  454. Kartku,
    właśnie za ten brak agresji, dobre pióro, wiedzę i inteligencję (nadal) Cie cenię.
    A to, co mi się w Twojej postawie nie podoba – to napisałem Ci wprost, ale bez żadnej złośliwości.

    Bardzo dobrze pamiętam naszą dyskusję o Leni Riefenstahl. Przy okazji zapraszam do jej przeczytania Gości tego blogu:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2010/10/04/mefisto-i-riefenstahl-zywoty-rownolegle/

    Może przytoczę jedynie mały jej fragment, bo rzeczywiście jest w niej pewna analogia do tematu powyższego wpisu pana Passenta:

    Kartko, mnie nie chodzi o „potępianie” ludzi takich jak Leni Riefenstahl, nie czuję także do nich pogardy (nie wspominając o nienawiści), nie chcę ich także „rozliczać”, czy domagać się jakiegoś formalnego ukarania ich.
    Chcę jedynie tego, abyśmy wiedzieli i mieli jasność, gdzie – w naszej przestrzeni etycznej – takie zachowania, jak ich, lokować. Tu chodzi o jakiś… elementarny ład serca, zachowanie proporcji, humanitarnego wyczucia, spojrzenie z właściwej perspektywy, jednym słowem – o naszą tzw. „ludzkość”.
    Naturalnie, że nikt z nas nie jest bez winy, a kto taki się czuje, to niech „pierwszy rzuci kamieniem”… etc. Ale to przypomnienie często jest czymś w rodzaju szantażu – bo zamykając w ten sposób komuś usta, możemy tym samym usprawiedliwić wszystko i wszystkich.
    A czy Twoim zdaniem nie ma świecie czegoś takiego, czego naprawdę nie można niczym usprawiedliwić?
    Dla mnie czymś takim są/były systemy totalitarne i popełnianie w nich (przezeń) zbrodnie. I z takiej perspektywy patrzę na osobę Leni Riefenstahl.
    Oczywiście, że jeśli to odnosimy do naszych czasów, to musimy także zachować pewne proporcje, bo jednak czasy (i okoliczności) się zmieniły. Co jednak wcale nie oznacza, że nie ma zupełnie żadnych analogii między tym co jest teraz, a tym, co było dawniej (co zresztą sam zauważasz). Natura ludzka pozostaje w zasadzie niezmienna. Dlatego o tym piszemy. Nie tyle po to by sądzić, co poznać i… myśleć.
    Leni Riefenstahl chciała najwidoczniej, byśmy uwierzyli w jej ignorancję i polityczną „ślepotę”. Jednym słowem – robiła z siebie (przepraszam za ten kolokwializm) idiotkę. Wszak wszystko wskazuje na to, że idiotką jednak nie była. Była natomiast wyrachowaną, pochłoniętą przez ambicję i „artystyczną” obsesję, nieprzeciętnie utalentowaną indywidualistką, pełną wigoru i życiowej energii piękną (jeśli chodzi o aparycję) kobietą, która zatraciła zwykły, ludzki zmysł humanistycznej przyzwoitości. Bez wątpienia uległa zafascynowaniu totalitarną ideologią, której pozostawała tak naprawdę wierna aż do momentu, kiedy klęska Hitlera stała się nieunikniona, czyli właściwie do samego końca wojny.”

    I jeszcze fragment samego tekstu:

    To, że Leni Riefenstahl uwikłała się w fascynację dla sił, jakie w końcu położyły trupem dziesiątki milionów ludzi i obróciły w perzynę pół Europy, nie jest jednak bez znaczenia w ocenie jej postaci (i postawy), a nawet jej osiągnięć artystycznych.
    Ona sama, konsekwentnie, do końca swojego długiego (bo ponad 100-letniego) życia, wypierała się zdecydowanie jakiejkolwiek winy („Za co mnie można winić?” „Co ja takiego zrobiłam?” „Ja się oddałam tylko sztuce”. „Przecież należy oddzielać politykę od sztuki!”… takie i podobne stwierdzenia po stokroć wychodziły z jej ust.
    Kiedy teraz oglądałem materiały związane z Leni Riefenstahl, przytłoczyły mnie jej kłamstwa. Kłamała, kłamała, ciągle kłamała… i to w najbardziej istotnych kwestiach. Zacierała ślady, wypierała się, grała komedię zupełnej ignorantki… mało tego – sama zrobiła z siebie ofiarę przeszłości.
    (…)
    Teraz, kiedy wiem o Leni Riefenstahl nieporównanie więcej, niż dotychczas, zdumiewa mnie, ale także – nie będę tego krył – do pewnego stopnia oburza i niepokoi jej renesans jako „wielkiej artystki kina”, „najlepszej dokumentalistki wszechczasów” – co jest efektem nie tylko procesu wybielania tej kobiety i „przebaczania”, ale i zwykłej bezmyślności, tudzież zbiorowej amnezji.
    Leni Riefenstahl chciała najwidoczniej, byśmy uwierzyli w jej ignorancję i polityczną „ślepotę”. Jednym słowem – robiła z siebie (przepraszam za ten kolokwializm) idiotkę. Wszak wszystko wskazuje na to, że idiotką jednak nie była. Była natomiast wyrachowaną, pochłoniętą przez ambicję i „artystyczną” obsesję, nieprzeciętnie utalentowaną indywidualistką, pełną wigoru i życiowej energii piękną (jeśli chodzi o aparycję) kobietą, która zatraciła zwykły, ludzki zmysł humanistycznej przyzwoitości. Bez wątpienia uległa zafascynowaniu totalitarną ideologią, której pozostawała tak naprawdę wierna aż do momentu, kiedy klęska Hitlera stała się nieunikniona, czyli właściwie do samego końca wojny.
    \

    W przeciwieństwie do Ciebie, nie uznaję Riefenstahl za postać pozytywną. I jak najbardziej uważam, że jej postawę poddać należy etycznej ocenie – zwłaszcza w kontekście zbrodni systemu, któremu tak bezkrytycznie służyła (a i w pewnym sensie – poprzez swoje propagandowe filmu – współtworzyła).

    Pozdrawiam

  455. Bib

    Ale nie miałem na mysli koszarowego zupactwa w sensie satyrycznym.

    Chodziło mi o wojskowy sposób myslenia. To specyficzna logika – logika wojny. Przecież ci facecie całe życie czekają na jakieś wojny. Są przygotowywani, obrabiani psychicznie pod te wojny. Wszystko rozstrzygają więc w kategoriach wojennych.

    To tak jak decyzje przy rozpędzaniu protestów. Czy strzelać w powietrze żeby wystraszyć, czy w bruk by ranić w nogi, czy na wprost by zabijać na ślepo, czy wybierać cele by organizacyjnie sparaliżować demonstracje … .
    W cywilnej logice to się nie mieści.

    Pozdrawiam

  456. mag
    1 czerwca o godz. 18:13

    Podajesz dwie alternatywy oceny Generała chyba tak z rozpędu , bowiem dla mnie najbardziej prawdopodobna jest ocena której nie podałaś, a mianowicie , że to najwybitniejsza postać Polskiej polityki na przestrzeni lat, której działanie przyniosło najwięcej korzyści Polakom.
    To z pewnością nie był łotr , ani tez marionetka.
    Jego wpływ na politykę tego okresu jest ogromny i na prawdę trudno mnie znaleźć rządy, czy osoby które mogły by nim kierować w czasie gdy podjął ryzyko stanu wojennego i potem działań zmierzających do uzdrowienia gospodarczego Polski. (PZPR musiał mu oddać pełnię władzy by stan wojenny stał się faktem)
    PZPR owcy dotychczasowi władcy Polski zostali przecież przez niego internowani, tak samo jak przywódcy solidarności. Nie mieli więc możliwości wpływać na niego. Rosja w osobie przywódcy (Gorbaczow) dała mu wolna rękę ( Rosja zajęła się własnymi trudnymi sprawami). Za jego prezydentury rozpoczęto negocjacje wycofania wojsk rosyjskich z Polski. Na prawdę nie widać, żeby ktoś wywierał na niego wpływ.
    Ponieważ, z jego inicjatywy uruchomiono okrągły stół ( mimo niekorzystnego rozwoju sytuacji dla PZPR Jaruzelski kontynuował podjęta decyzję zmian gospodarczych w Polsce, które zaczął je jeszcze w czasie stanu wojennego , ale jak pisałem wyniki były słabe ze względu na apatię ludzi i niechęć angażowania się). Przecież jako Prezydent wspierał Mazowieckiego w jego premierowaniu.
    Nie można więc mieć wątpliwości, że to właśnie jego inicjatywa uruchomiła przemiany które zaowocowały zmianą systemu w Polsce.
    Sukces jak zwykle lubią ludzie sobie przypisywać i teraz wielu z solidarności wypina pierś po ordery i oczywiście stara się tego, który zadecydował o zmianach opluć i zmarginalizować. A co mogli by zrobić ludzie postsolidarnościowi gdyby ówczesny rząd nie zorganizował okrągłego stołu? Odpowiedź jest jasna nic – zupełnie nic. Nie znaczy to, że ich rola jest zupełnie marginalna, bowiem od ich rozsądku politycznego zależało czy proces zmian będzie postępował , czy się załamie. Oni współtworzyli nową Polskę i chwała im za to, ale nie wolno tracić z oczu tych z przeciwnego obozu politycznego którzy wyszli z inicjatywą i dotrzymali zobowiązań. (a to w polityce rzadko się zdarza)

  457. LA

    Dzięki za przypomnienie tej ciekawej rozmowy.
    Dla mnie zresztą ważnej, pamiętnej. Dlatego przecież Ci ją przypomniałem, bo mam ją wciąż w głowie.
    To, że Opatrzoność skierowała mnie do puebla w Guadalajara gdzie mogłem obejrzeć ludzi i plenery ją fascynujące też jest dowodem na znaczenie dla mnie tego tematu.

    I wciąż chodzi mi po głowie pytanie – co w czasie militarnego tryumfu faszyzmu, tak przecież z jej perspektywy fotogenicznego, kazało jej uciekać od wojny do tej enklawy dzikiej, patetycznej przyrody?

    Obawiam się, że tego nie rozstrzygnę. Mogę co najwyżej snuć intuicyjne tłumaczenia.

    Pozdrawiam

  458. maciek.g: Nie można więc mieć wątpliwości, że to właśnie jego inicjatywa uruchomiła przemiany, które zaowocowały zmianą systemu w Polsce.

    Panie Danielu, czas zmienić swoją opinię co do tego, komu zawdzięczamy wolność. Otóż wolność tę nie zawdzięczamy Lechowi Wałęsie ani Solidarności (jak pan niedawno stwierdził), tylko Wojciechowi Jaruzelskiemu i PZPR.
    I należy zadbać, by ta prawda znalazła się w podręcznikach do historii, z których uczy się obecnie polska młodzież.

  459. wiesiek59,

    no i co z tego ? Nie bardzo rozumiem w czym problem. Wcale mi nie przeszkadza to, nad czym się tak rozwodzisz.

  460. Kartka z podróży: „I wciąż chodzi mi po głowie pytanie – co w czasie militarnego tryumfu faszyzmu, tak przecież z jej (Leni Riefenstahl) perspektywy fotogenicznego, kazało uciekać od wojny do tej enklawy dzikiej, patetycznej przyrody?
    Obawiam się, że tego nie rozstrzygnę. Mogę co najwyżej snuć intuicyjne tłumaczenia.

    Też się nad tym zastanawiałem.
    Nota bene jedna z komentatorek na moim blogu wspomniała o tym, że Riefenstahl w jednym ze swoich wywiadów „opowiadała o hitlerowskich czasach jakby prowadziła komentarz do filmu przyrodniczego”.
    Na co jej odpowiedziałem (i może to chyba stanowić również odpowiedź na Twój dylemat) następująco:

    To jest kapitalne spostrzeżenie. Ona na wszystko, łącznie z ludźmi, patrzyła jak na przyrodę. Ten jej zachwyt nad pięknem ciała, zdrowiem, fizyczną tężyzną… to nic innego jak zachwyt nad siłami (przyrody), które to stworzyły. To było takie bardzo… nietzscheańskie.
    Pierwotne, ale w swej istocie nieludzkie (być może właśnie dlatego pozostawała tak ślepa i nieczuła na cierpienie i niedolę zwykłego, szeregowego człowieka, którego systemy totalitarne miały właściwie za nic, którego miażdżyły, traktując jak „nawóz historii”).
    Bardzo dobrze koresponduje to wszystko z początkiem tego filmu dokumentalnego o Riefenstahl, o którym wspomniałem („The Wonderful, Horrible Life of Leni Riefenstahl”). Otóż widać tam na przemian – bujne życie w głębi oceanu, całe te przelewające się, pulsujące ławice ryb (z jej filmu „podwodnego”) oraz maszerujące kolumny żołnierzy i „drgającą” masę hitlerowskiego tłumu (z „Triumfu woli”). Wygląda na to, że ona tym była na równi zachwycona, jedno i drugie traktując jako zjawisko przyrody.
    Ale przecież jest jeszcze coś takiego jak kultura, którą człowiek tworzy – mimo, a czasem nawet wbrew, przyrodzie.

    Na ludzi nie można patrzeć jak na biologiczną masę.

    Pozdrawiam

  461. wiesiek59,

    co do straszenia wojną … nie chrzań, prosze.

  462. Szanowni Oponenci, inaczej widzący możliwości związane z pojałtańskim porządkiem….

    Może ktoś zarysuje jakąś alternatywną możliwość?
    Bo ja widzę to tak:
    -Doktryna Monroe determinowała możliwości wyboru krajów Ameryki Łacińskiej do lat 70.
    -Fulton określiło zakres wpływów w Europie Środkowo- Wschodniej do lat 90
    -Niepodległość Afryki, czy Azji, zależała od gry mocarstw w tamtym rejonie.

    Bajdurzenie o jakiejś wolności wyboru, swobodzie przynależności, zaczął chyba dopiero Carter? Ostracyzm wobec Chin, skończył Kissinger?
    A to już lata siedemdziesiąte zaledwie.
    Nawet w Europie reżimy w Portugalii, Hiszpanii, czy Grecji, istniały.
    I były znacznie bardziej krwawe niż nasz- podobno reżim………

    Z niecierpliwością czekam na to ćwiczenie umysłowe.
    Kiedy PZPR miało się rozwiązać, przekazując władzę i odpowiedzialność za kraj.
    I komu?

  463. maciek.g 19.03, wiesiek59 30 maja 19.50
    W sprawie Generała Wojciecha Jaruzelskiego ważne komentarze. Dzięki. Trzymam kciuki za apel Aleksandra Kwaśniewskiego

  464. Sucharek
    1 czerwca o godz. 19:25

    Odwiedzając strony rodzinne nad Nysą Łużycką w 1068 roku, byłem świadkiem dyslokacji wojsk rosyjskich.
    Przez trzy dni i noce, nieustannie, sznur pojazdów kołowych, transportów kolejowych.
    Zapamiętałem atmosferę…….

    Podobną zdaje się usiłuje się wygenerować obecnie.
    Wrogiem ludzkości ostatnio był Husein i Kadafi- przynajmniej wykreowanym przez media.
    Obecnie kreuje się na wroga Putina.
    Całe szczęście że niemcy nie ulegają tej transatlantyckiej histerii.
    Generowanie psychozy nie wychodzi w ich wypadku…..
    Ale naszym sie udziela, moim zdaniem niepotrzebnie.
    To nie jest nasz interes.

  465. Georges53
    1 czerwca o godz. 15:37
    „Okrutne morze” czytałem,a właściwie „pochłaniałem”.
    A tak przy okazji – były w tym czasie,ba, to b. wczesny Gomułka, „Miniatury morskie”, moim zdaniem b. dobra seria, dotycząca i wojen na morzach (głównie XXw.), jak i katastrof na morzach.Książeczki do nabycia w kioskach „Ruchu” a 4 zł.
    Może doczekam się wznowienia wspomnianego filmu, kiedyś na nowiu…

  466. Jak informował „Spiegel”, poza Wielką Brytanią – uważającą Junckera za zwolennika federalizacji UE – jego kandydaturze sprzeciwiają się również Węgry, Szwecja i Holandia. Według „Bild am Sonntag”, dołącza do nich obecnie Francja, której prezydent Francois Hollande zawiadomił kanclerz Niemiec Angelę Merkel, iż w obliczu zwycięstwa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego w wyborach do Parlamentu Europejskiego jego kraj pilnie potrzebuje sygnału wsparcia. Chodziłoby tutaj o rozległy program inwestycyjny dla osłabionej francuskiej gospodarki i o powierzenie kierownictwa KE Francuzowi.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jean-Claude-Juncker-wbrew-szantazom-zostane-przewodniczacym-KE,wid,16647144,wiadomosc.html
    ===================

    Myślę, że to powinna być wiadomość dnia.
    Przeszłość jest przeszłością.
    Niech nią zajmuje się historia.
    Ważą się losy przyszłości.
    A niejednokrotnie okazywało się, że dużo zależało od przywódcy…….
    Unia, federacja, luźne stowarzyszenie?
    Ja optuję za UNIFIKACJĄ.

  467. LA

    To własnie staram się przekazać w opisie psychiki Jaruzelskiego.

    Generałowie patrzą na armie jak na ławice ryb. Jak na biologiczną masę.
    Widzą świat jak Leni Riefenstahl.

    Trudno ich zresztą za to winić. Gdyby widzieli świat inaczej po prostu nie byliby generałami.

    Z tym, że Leni Riefenstahl odeszła od kamery z płaczem gdy przyszło jej filmować w 1939 w Wieluniu egzekucję. Za odejście od ulubionych szerokich planów na rzecz zbliżenia zapłaciła kryzysem. No bo zobaczyła coś niewidocznego z perspektywy panoramy. Jak myślę coś do niej boleśnie dotarło.
    Potem już wolała góry i morza.

    A generałom takie kryzysy się nie zdarzają.

    Pozdrawiam

  468. Czytam we wpisach między innymi: „nie z Jaruzelskim” albo ,że niejaki Bukowski twierdził ,że „Ruscy” nie mieli zamiaru wchodzić, że ani im się to śniło itp. Ja z kolei pamiętam informacje Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa jak to na wschodniej granicy jest obserwowana koncentracja iluś tam dywizji radzieckich, na południu bracia Czesi też szykowali się na rewanż z bratnią pomocą,a po latach dowiedziałem się o ciekawych planach zaprzyjaźnionej NRD w stosunku do niektórych województw w pasie przygranicznym nad Odrą (podobno sam Breżniew podjął decyzję,aby jednak towarzysze z Niemiec Wsch. pozostali w razie czego jednak w lasach po zachodniej stronie granicy przyjaźni).
    Jeżeli p. Bukowski ma rację, to RWE łgała w żywe oczy co by potwierdzało to co mówił swego czasu kpt. Czechowicz.

  469. Na Pulsie zaczyna się „Rekrut”……

    A żeby co nieco dowiedzieć się o wojnie, można polecić starą trylogię HH Kirsta.
    „Fabryka oficerów” byłaby w sam raz…….
    Poza tym, Na Zachodzie bez zmian……..
    Urabianie mięsa armatniego wszędzie polega na tym samym.
    I jest ponadczasowe i ponadustrojowe.

  470. taki jeden
    1 czerwca o godz. 18:21
    A ja myślałem, że głównie zbuntowana młodzież wspiera JKM, a ci starsi to widzą, że to pajac lubiący szokować i być kontrowersyjny. Może prześledź karierę polityczna tego zupełnie nietypowego polityka , wtedy może ci przejdzie wiązanie z nim jakichś nadziei politycznych.
    Na ponad 40 lat istnienia w polityce tylko dwa sukcesy. (jeden w wyborach zaraz po okrągłym stole gdy nie było limitów wprowadził 3 posłów do sejmu i drugi obecnie w wyborach do UE). Reszta to katastrofy i brak sukcesów. Jak tylko zaczął zdobywać jakieś większe poparcie to natychmiast z czymś niepolitycznym się wychylił i go tracił. Ten „niby polityk” (bo tak na prawdę politykiem ten człowiek nie jest), głosi, że kobiety są głupsze od mężczyzn i powinny iść do garów nie do polityki i dokłada do tego inne chamskie odzywki na temat kobiet. Przecież to wycina (prawie) połowę elektoratu (bo zawsze znajdą się jak widać durne baby które chcą zaistnieć). Pan JKM zaraz po marcu paradował z gwiazdą Dawida (za co go przymknęli) zupełnie bez sensu, bowiem wszyscy studenci biorący udział w tamtych wydarzeniach o tym, że podobno żydzi byli przyczyna tych zamieszek dowiedzieli się z gazet i innych mediów już po stłumieniu awantury. Po co to robił, ano po to samo co obecnie , by szokować. Wtedy jednak władza nie była wyrozumiała i popsuła Panu JKM studiowanie. To jednak nie nauczyło tego Pana, że takie zachowanie nie przynosi korzyści i obecnie gdy dużo (dużo za dużo wolno) w dalszym ciągu wychyla się z wypowiedziami, za które człowiek po którym tę wypowiedź powtarza mocno po plecach dostał . Mowa o Irvingu który przegrał proces i przy okazji stracił majątek)
    Pan JKM nie zdaje sobie sprawy z tego, że powtarzanie po Irwingu wypowiedzi o Hitlerze , że nie da się udowodnić tego, że wiedział o eksterminacji żydów to ryzykowanie powtórki z rozrywki. (przed sądem wiedza historyczna P. Irvinga została kompletnie ośmieszona)
    JKM wciąż z jakąś głupotą wyskakuje i miesza to z zupełnie racjonalnymi wypowiedziami tak pół na pół. W ten sposób nie da się zbudować wokół siebie stabilnej partii politycznej. To żadna alternatywa dla obecnie istniejących partii.

  471. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 20:05

    Znasz kulisy odwołania wielce zasłużonego Mac Arthura z Korei?

    odpowiedzi MacArthur chciał użyć przeciwko Chinom broni atomowej i półmilionową armię Czang Kaj-szeka, wielokrotnie domagał się od prezydenta Trumana pozwolenia na ataki atomowe przeciwko chińskim miastom. Truman nie chciał wydać na to zgody, w obawie że wciągnie to do konfliktu Związek Radziecki i doprowadzi do III wojny światowej. Zawiedziony brakiem pozwolenia, MacArthur zaczął donosić prasie, że wojna zakończy się amerykańską klęską.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Douglas_MacArthur
    ===============

    Wspaniała, fascynująca postać.
    I ciągły wybór mniejszego zła.
    I poświęcanie w imię osiągnięcia celu milionów ludzi…….
    Ci którzy myślą że decyzje są proste, to prostacy…..

  472. bib 1 czerwca o godz. 18:31
    „….jest politykowanie. Weźmy dylemat gen. Berlinga: uchodzić z Andersem, czy zostać… Etos oficerski nic tu nie miał do powiedzenia.
    Wierzę, że za jakieś pół wieku – jak emocje opadną a wiedza o faktach się trochę odtajni – będzie się o generale mówiło dobrze.”
    Uchodzić z Andersem czy zostać? Nurtowało mnie to pytanie od dawna. Dobrze, że zostało poruszone. Jak ja bym się zachował? Jak państwo by się wtedy zachowali? Gdybym wiedział to co dzisiaj odpowiedź była by prosta. Zostaję. Ale wówczas?

  473. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 12:38
    tutaj (w powiesci) chodzi o europe, nowa, lepsza, o ktorej marzyl nie tylko ezra pound;skonczylo sie na wypedzaniu szatana belzebubem;
    jeden z ciekawszych niemieckich pisarzy, ktorego zyciorys dobrze reflektuje meandry mysli i czynu XX w.,ten szpagat miedzy akme a bezdenna otchlania, gottfried benn,pisal,gdy mu luski spadly z oczu, ze moc propagandy potrafi byc tak wielka, ze zaczynaja w nia wierzyc i ofiary; killing fields, gdzie okiem rzucic…

  474. Trzej nasi juniorzy (Zieliński, Majchrzak i Hurczak) przebrnęli na kortach RG I rundę i awansowali w komplecie do dalszych rozgrywek. Niestety, para mieszana Hradecka + Fyrstenberg odpadła (7:6 2:6 5:10).

    Łukasz Kubot z Robertem Lindstedtem spotkają się prawdopodobnie jutro w meczu o 1/2 z Andriejem Gołubiewem (KAZ) i Samuelem Grothem (AUS).

    Interesująco zapowiadają się pozostałe jeszcze do rozegrania singlowe pojedynki męskie w IV rundzie:
    Murray vs Verdasco i Garcia-Lopez vs Monfils

    Wyłonione już pary 1/4 to:
    Berdych vs Gulbis
    Raonic vs Dżokowicz

    W wersji soft interesujące będą zapewne pojedynki singlowe w IV rundzie:
    Stephens (USA) vs Halep (ROU)
    i Jankowicz (SRB) vs Errani (ITA)
    Znana jest już 1. para w 1/4:
    Bouchard (FRA) vs Suarez Navarro (ESP)

    Przyjemnych wrażeń!

  475. maciek.g
    Głosując na JKM może spowodować odsunięcie od władzy PO i od pseudoopozycji PiS, który tak naprawdę gra z PO do jednej bramki.
    Niestety, pozostałe partie są niewyraziste i dały się zapędzić do kąta będąc jedynie przystawkami (PSL, a być może SLD w przyszłości) PO. Czas leci, a gangdena się rozprzestrzenia.
    Ja nie liczę na to, że politycy Nowej Prawicy uszczęśliwią moją osobę, bo ich idee są podobne do moich. Jestem perfidny i chcę jako wyborca wykorzystać tę partię do wyrzucenia na śmietnik Tuska i jego partnera z symbiozy Kaczyńskiego, tylko dlatego, że pozostali są żałośni. Rządy PO-PSL są tak marne, ze każda opozycja już przed końcem pierwszej kadencji powinna taki rząd wyautować. Tyle afer, złych i szkodliwych decyzji, za rządu czy rządów Tuska można było by obdzielić kilka rządów. A cóż robi opozycja na czele z PIS? Dba o trwanie kolejnych rządów PO-PSL. Jeśli JKM tego nie zrobi, to zmienić może ten stan rzeczy śmierć jednego ze szkodników, lub konflikt zbrojny w którym Polska bierze udział.

  476. @byk
    „Gottfried Benn”

    Mężczyzna i kobieta przechodzą przez barak chorych na raka

    Mężczyzna:
    Ten tutaj rząd to są gnijące łona
    a tamten rząd to są gnijące piersi.
    Cuchnie z każdego łóżka. Trzeba zmieniać siostry.

    Podejdź tu, odchyl bez lęku ten koc.
    Tę bryłę tłuszczu i przegniłych soków
    Jakiś mężczyzna darzył kiedyś czcią.
    Była mu odurzeniem i ojczyzną.

    Przyjrzyj się teraz tej bliźnie na piersi.
    Wyczuwasz guzów łagodny różaniec?
    Pomacaj śmiało. Są miękkie, nie bolą.

    Ta tutaj krwawi za trzydziestu rannych.
    Nikt nie ma tyle krwi.
    Tej tutaj jeszcze
    wycięto dziecko z przeżartego łona.

    Cały czas drzemią. Dzień i noc. – Przybyszom
    mówi się: tutaj sen przywraca zdrowie. – W niedzielę tylko
    w godzinach odwiedzin pomaga im się dojść trochę do siebie.

    Jedzenia już się niewiele spożywa.
    Widzisz te muchy. Plecy mają w ranach.
    Siostra myje je czasem. Jak się ławy myje.

    Tu wokół łóżek już nabrzmiewa łan.
    Ciało równa się w grunt. Odpływa żar.
    Soki gotowe płynąć. Ziemia woła.

  477. Leszex
    1 czerwca o godz. 20:34
    Odwieczny problem: jak ja zachowałbym się na miejscu X w tamtym czasie, kiedy trzeba byłoby podejmować szybkie decyzje, mając do wyboru same decyzje fatalne w skutkach.
    Po latach, każdy staje się mądralą, a największymi mądralami są historycy i dziennikarze.
    Deyna strzelał karnego na MŚ w Argentynie w meczu z gospodarzami. Bramkarz strzał obronił, ale później był dylemat: dlaczego nie strzelał w prawy górny róg?
    „Jak bym wiedział, ze się przewrócę, to bym sobie usiadł”

  478. W 1979 roku Romero został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, a rok później w swoim ostatnim kazaniu błagał wszystkich żołnierzy: „…Bracia, pochodzicie z naszego ludu. Zabijacie własnych braci. Każdy ludzki rozkaz dotyczący zabicia musi podlegać prawu bożemu, które mówi „Nie zabijaj”. Żaden żołnierz nie jest zobowiązany wypełniać jakiegokolwiek rozkazu sprzecznego z prawem boskim”… 24 marca 1980 roku Romero został zastrzelony podczas odprawiania mszy żałobnej w katedrze San Salvador. Śmierć arcybiskupa wywołała jedną z najkrwawszych wojen domowych w historii Ameryki Łacińskiej, wojnę, która pochłonęła ponad 70.000 ofiar. Śledztwo prowadzone przez Komisję Prawdy Organizacji Narodów Zjednoczonych wykazało, że został zastrzelony na polecenie szefa policji Salwadoru, założyciela „szwadronów śmierci”.

    czytaj wiecej: http://www.planeteplus.pl/dokument-romero-smierc-arcybiskupa_7298#ixzz33Ppfzu1o
    ===============

    Mniejsze zło……..

    Zabić arcybiskupa?
    Skoro psuje INTERESY……
    Jeszcze nie widziałem, ale może warto?

    Na Nobla nie ma już szans.
    A beatyfikacja musi poczekać.
    Na koniunkturę polityczną….

  479. Byku

    Piszą w Wiki „Lata 1933-1938 to fatalny akces Benna na rzecz Trzeciej Rzeszy, odwzajemniony z jej strony zakazem publikacji (1938)”

    O co chodziło?

    Pzdro

  480. Fidelio

    Gottfried Benn

    Piękna młodość

    Usta dziewczyny, która długo leżała w sitowiu
    wyglądały jak ogryzione.
    Kiedy otworzono klatkę piersiową, przełyk był dziurawy.
    Wreszcie pod łukiem przepony
    znaleźliśmy gniazdo młodych szczurów.
    Mała siostrzyczka leżała nieżywa.
    Inne żywiły się wątrobą i nerkami,
    piły zimną krew, i przeżyły
    tutaj piękną młodość.
    I piękna, lecz szybka, zastała ich też śmierć:
    wrzucono je wszystkie do wody.
    Ach, jak kwiczały małe pyszczki!

    Pzdro

  481. @KZP
    „Piękna młodość”

    No właśnie, zapomniałem o tym, też mocny.

  482. maciek.g 1 czerwca o godz. 20:24

    Szanowny Maćku G.
    Nie ulega wątpliwości, że Janusz Korwin-Mikke to świr i rzeczywiście polityk z niego żaden, bo politycy wiedzą co mówić nawet wtedy, gdy nie zgadzają się z tym co mówią a on jakby nie za bardzo.
    Jeśli jednak opisujemy jego przeszłość, to może warto wspomnieć, że bezpieka się za nim uganiała i m.in. blokowała mu możliwość ukończenia studiów już w 1964 roku, tzn. od czasu aresztowania za kolportaż ulotek z tekstem „Listu34”.

    Jednakże, kiedy widzę, że niejaki Andrzejewski z Janem Lityńskim (doradcą Prezydenta RP, historyka zresztą) twierdzi, że „Okrągły Stół” był możliwy w 1980 roku, to nie wiem kto jest większym świrem, oni czy JKM. Szkoda, że Lityński wręczając kwiaty Bierutowi w 1952 roku, jemu tego nie podpowiedział, bo wydaje się, że umysłowo rozwijał się do tegoż roku a potem to już tylko rósł.

    Wracając do JKM, to mimo, że w Sejmie towarzyszyło mu jedynie dwóch posłów, on to doprowadził do tego, że wystartowała „lustracja” a więc jakoś w historii naszego ostatniego ćwierćwiecza zaistniał jednak.
    To nie Palikot a on „odbetonował” polską scenę polityczną, bo Palikot siebie i swoich „Ruchersów” bez kasy by nie wprowadził. Kompletne ważenie Korwina-Mikke sobie lekce jest błędem, bo w kampanii przed wyborami do Sejmu odpadnie argument, że głos oddany na niego jest zmarnowany. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby osiągnął podobny wynik jak w ostatnich wyborach ponieważ teraz będzie zapraszany do mediów, które przecież żyją z bijatyk politycznych świrów na antenie a obrzydzenie POPiSem i brakiem prawdziwej lewicy, która tak naprawdę to nie istnieje, daje mu szanse i stanie się popularny.

    On już sobie policzył, ze co tydzień przybywa kilkanaście tysięcy młodych wyborców z których część odda głosy na Nową Prawicę.
    Złudne jest też liczenie na to, że JKM ma takie a nie inne zdanie dot. gen. Jaruzelskiego i jego pochówku. To nie IPN, mimo wielkich wysiłków, kształtuje opinię co do sensowności wprowadzenia stanu wojennego. Młodzi ludzie tę opinię wynoszą z domu a jak wiadomo połowa społeczeństwa polskiego uważa, że było to niezbędne, choć znaczna część twierdzi, ale podobnie jak JKM, że ten stan wojenny został zmarnowany, wprowadzony sprawnie ale dalej realizowany fatalnie, szczególnie w odniesieniu do gospodarki.
    Jak na razie to „akcje” JKM chyba jednak nie spadają. Zobaczymy.

    Pozdrawiam, Nemer

  483. Andrzej Falicz
    1 czerwca o godz. 10:01
    kto dobrem na zlo odpowiada zostaje na pewno w ostatecznosci swietym,
    ale nie tureckim 😉

  484. XVI

    marzyło mi się
    że w roku 2001
    archolot opuści orbitę pokojowej planety ziemi
    i rozpocznie wielką odyseję kosmiczną
    kierunek – eden

    rzeczywistość skrzeczy
    i budzi mnie
    zgrzytem walących się wież

  485. Wybor przew. UE – federalizacja czy upartyjnienie
    __________________________________________________

    B.premier Luksemburga Jean Claude Juncker po wyborach do Parlamentu Europejskiego: Wygralem! Ale to nie takie proste w parktyce. PE i Juncker postawil szefow panstw UE w trudnym polozeniu. Po wyborach nastal okres walki o pozycje przew. komisji UE. Jesienia zbieraja sie nowi parlamentarzysci i dokonaja wyboru nowych komisarzy UE. Wedlug traktatu lizbonskiego wynika, ze szefowie panstw czlonkowskich UE przedstawiaja kandydatow na stanowisko przewodniczacego Komisji Europejskiej a ktorego kandydature zatwierdza PE. Dalej czytamy w traktacie, ze „nalezy wziac pod uwage wyniki wyborow do PE”.
    Doszlo do takiej sytuacji, ze ugrupowania w parlamencie zaczely forsowac swoich kandydatow i ze innych nie widac na horyzoncie. Konserwatywny EPP wymienia Junckera, socjaldemokraci maja w zanadrzu Martina Schulza, liberalna falanga b. premiera Belgii
    Guy Verhovstadta itd itp
    Premier Szwecji Fredrik Reinfeldt podobnie jak jego brytyjski kolega David Cameron mowia „nie” kandydaturze Jeana-Claude´a Junckera. Jest paru kandydatow, ktorych chetnie by widzieli premierzy W.Brytanii i Szwecji – ot, chociazby z Finlandii Jyrki Katainen czy tez szefowa IMF Christine Lagardes (prem. Hollande chce by pozostala w Waszyngtonie).
    Ostatnie slowo nalezy z pewnoscia do pani Merkel, ktora nie jest zdecydowana. Poparcie dla Junckera ostrozne. Pani kanclerz Niemiec spoglada raczej w strone traktatu. I chyba nie ma innego sposobu, by stanowisko zostalo obsadzono w oparciu o consensus parlamentu z szefami rzadow.

  486. Jesteśmy silni bo jesteśmy razem powiedziała Rusłana na Gali z okazji 25 lat wolności. Czy rzeczywiście razem? Czy jesteśmy silni? Gdyby Słowianie byli razem z pewnością bylibyśmy silniejsi. Aleluja

  487. @ozzy
    „Wybor przew. UE – federalizacja”

    Ludzie, zejdźcie na ziemię, jaka federalizacja? UE teraz walczy o przetrwanie, a co dopiero federalizacja.

  488. Byku

    Już doczytałem o co chodziło z Gottfriedem Bennem i jego flirtem z szatanem.

    Pzdro

  489. @ Kartka z podróży, 1 czerwca o godz. 21:09
    Pytasz Piszą w Wiki „Lata 1933-1938 to fatalny akces Benna na rzecz Trzeciej Rzeszy, odwzajemniony z jej strony zakazem publikacji (1938)” O co chodziło?

    Odpowiedź znajdziesz we fragmencie eseju „Introwertyk w kostnicy”, poświęconemu Gottfriedowi Bennowi, pióra Krystyny Dąbrowskiej:

    Drugim, tym razem fatalnym wyborem Benna, rzucającym cień na jego pisarstwo, było opowiedzenie się w 1933 roku za hitlerowskim reżimem. Fascynacja nową władzą skończyła się, jak wiadomo, po kilku miesiącach. Po wojnie co prawda poeta się z niej tłumaczył, ale w tonie samousprawiedliwienia, a przecież wielu pisarzy, w tym podziwiany przez niego Tomasz Mann, od razu rozpoznało zbrodniczość nazizmu i wybrało emigrację. Klaus Mann, wówczas dwudziestosiedmioletni, jasno oceniał grozę sytuacji i w liście do Benna ostrzegał go, że naziści odpłacą mu za jego entuzjazm drwiną i odrzuceniem (warto przeczytać polemikę obu pisarzy w świetnym numerze „Literatury na Świecie” z 2006 roku w całości poświęconym Bennowi i Brechtowi). Tak też się stało: poetę wkrótce zaliczono do przedstawicieli sztuki zdegenerowanej, a potem objęto zakazem druku. Znalazł dla siebie azyl, zatrudniając się jako lekarz w Wehrmachcie.

    Pozdrawiam

  490. @kartka:
    intelektualną atmosfere tamtych lat znakomicie obrazuje film isztvana szabo,”mefisto” z klausem maria brandauerem,godne polecenia;
    natomiast inną perspektywe tego okresu czasu pokazuje ingmar bergman w „jaju weza”, z liv ullman, tez dobre;
    niestet nie mam pod reką, ale wiem, ze benn sam sie głowilł, dlaczego dał sie omamic, ukąszenie heglowskie?

  491. Na Polsacie dają Kabareton, w tym momencie swoje „satyryczne umiejętności” pokazuje aktor Grabowski.
    Dno i wodorosty. Wulgaryzmy leją się strumieniami.
    Cóż się dziwić młodzieży, jeśli ma się takich idoli.

  492. O Deutschland, bleiche Mutter!
    Wie haben deine Söhnen ich zugerichtet
    (Bertold Brecht)

    NPD z 300 000 ma kandydata w PE; Udo Voigt, ktorego ojciec byl czlonkiem SA. Voigt wczesniej byl karany m.in. za pozowanie na motocyklu z portretem Rudolfa Hessa i napisam
    ” Wiecej gazu!”

  493. @taki jeden
    „Na Polsacie dają Kabareton, w tym momencie swoje „satyryczne umiejętności” pokazuje aktor Grabowski. Cóż się dziwić młodzieży, jeśli ma się takich idoli.”

    Młodzież raczej nie ogląda telewizji, nie te czasy.

  494. Anumlik

    Dzięki. Wlaśnie to te okoliczności mi chodziło.
    Znalazłem nawet informację, że gdy już był w niełasce to osiadł w Gorzowie gdzie pracował jako wojskowy lekarz. No i pisał. Ewakuował się dopiero w 1945.
    Znam Gorzów więc nawet na podstawie opisu kojarzę w którym miejscu mieszkał.

    Pzdro

  495. maciek.g
    1 czerwca o godz. 19:03

    Maciek ,
    komuna upadla WSZEDZIE w ciagu paru miesiecy.
    Rozsypala sie jak domek z kart.
    Wszedzie – bez generalow Jaruzelskich.

    Nie bylo ich potrzeba do tego bo takie byly wyroki geopolityczne gdy odpadlo dno sowieckich dywizji.

    Jak byla faktyczna sytuacja general i wierchuszka wiedziala lepiej, duzo lepiej niz Ty i ja i cala reszta.
    Wiedzieli doskonale, ze ich czas w obecnej postaci sie definitywnie skonczyl – to ostatecznie byl – marksisci… wiedzieli, ze baza sie sypie i czas na skok w nowa nadbudowe.

    Kwestia bylo jedynie jak uratowac swoja dupe i dupy swoich.

    Taki np. ostatni sekretarz KC PZPR (!) od propagandy Marek Krol zalozyl z dnia na dzien neoliberalne i swiatopogladowe konserwatywne WPROST.

    Cala ideologia byla „od wiekow” martwa chodzilo jedynie jak wykonanc miekko skok w nowa rzczywistosc pachanaca kuszaco kawiorem i szampanem – dla zaradnych i cynicznych.

    Obecne rozwarstwienie spoleczne I olbrzymie polacie realnej I relatywnej biedy (okolo 60% spoloczenstwa zyje ponizej minimum socjalnego!) to rowniez efekt ich „decyzji” – bo jakosc elit sie nie zmienil.
    Zawsze chodzilo jedynie o wlasny interes – nic sie tu nie zmienilo – od lat 70-tych ( I de facto od samego poczatku PRL-u) trwala negatywna selekcja elit.

    Bo byla to selekcja obciazona grzechem pierworodnym – dokonana byla przez obce mocarstwo z punktu widzenia jego interesow.
    Szambo wybilo

  496. Byku

    Widziałem oba filmy.

    Nie tylko Benn się głowił. Wielu takich było.

    Pzdro

  497. Zaczynam od polityki:

    mag,

    też przeczytałem nieopublikowany wywiad Jaruzelskiego w Gazecie. Język Jaruzelskiego przypomina chwilami ten płynący od stolika kawiarni o niższym standardzie, chyba po to żeby przybliżyć temperaturę myślenia w tamtych dniach na szczytach władzy.
    Takim językiem mówiła Solidarność, więc chyba chodziło o to żeby trafić do szerokiego spektrum czytelników.
    Dlaczego Michnik tego nie opublikował, przecież w wywiadzie tym udało się przełamać granicę sztywności jaka cechowała oficjalne wypowiedzi Jaruzelskiego, a ponadto Generał wyraził swój stosunek do materiałów szpiegowskich Kuklińskego (czytałem wydaną ostatnio książkę gen. Puchały, pułkownika Sztabu Generalnego, który daje do zrozumienia, że gen. Kiszczak, a tym samym Jaruzelski kryli Kuklińskiego, co może sugerować, ze pracował on nie tylko dla jednej strony).

    Mam takie same wątpliwości jak kadett w sprawie przyjęcia ostatniego namaszczenia Generała (podobnie było z prof. Kotarbińskim), ale dość o tak osobistej sprawie.
    Mógł być to zabieg Kancelarii Prezydenta w celu uzyskania spokoju w czasie ceremonii pogrzebowej.

    Po pogrzebie Jaruzelskiego pomyślałem sobie, ze obecna atmosfera przypomina tą z roku 1981.
    Czym się to skończy i kto podgrzewa skrajne partie polityczne do zachowań antykonstytucyjnych?
    Czym by były na pół zdziczałe partyjki skrajnej prawicy, gdyby nie wsparcie najważniejszego podmiotu politycznego na polskiej scenie politycznej jakim jest kościół katolicki ze swoją hierarchią ukształtowaną za czasów JP II?
    Po tym jak się odniósł papież Franciszek do skargi księdza Lemańskiego możemy mówić o stabilnej ciągłości misyjnej kościoła.
    Po żenującym zachowaniu się podczas ceremonii pogrzebowej masy nienawistników widać, że hierarchia nie panuje nad wiernymi, jak w 1981, bo dżin wypuszczony z butelki żyje już własnym życiem.
    Zmieniłem też stosunek do Piłsudzkiego na znacznie cieplejszy, bo uznałem, że jego zamach stanu musiał być reakcją na morderstwo prezydenta Narutowiczu.

    Kto wtedy judził?

    Kartka, napisał interesujące spostrzeżenie o wojskowych motywacjach politycznych działań Jaruzelskiego.
    Celowo uwypuklił ukształtowanie się osobowości Jaruzelskiego w specyficznej atmosferze wojska, gdzie obowiązuje skuteczność i dyscyplina (ja w szkole oficerskiej wytrzymałem jedynie cztery tygodnie, a Rilkie ponoć siedem lat, a mimo to utrzymał piękno i wrażliwość swojej duszy).

    Zaznaczam, że z powodów głębokiej traumy po tragedii rodzinnej J. Kaczyńskiego i wypowiedziach psychologów jakie ta tragedia wywołała spustoszenie w psychice prezesa PIS-u, nie krytykuję ani nie komentuję jego działań politycznych (stasieku kiedyś odkopał moją wypowiedź na temat Prezesa).
    Sugestie psychologów były wyraźne, że dla własnego zdrowia otoczenie Prezesa powinno mu pomóc mu w odejściu od polityki.

    sport:

    właściwie to przeczuwałem, że Isia wypadnie z tego turnieju w tej fazie.
    To nie ja wypatrzyłem u niej ogromną blokadę psychiczną, która umożliwia jej grę na pełnych (sporych) możliwościach jedynie w powiatowych turniejach tenisowych (był kiedyś sprinter Woronin, który na zawodach rangi powiatowej uzyskiwał najlepsze wyniki w Europie, ale w Mistrzostwach Europy i wyżej odpadał w eliminacjach. Wtedy jednak psychologia sportowa była w powijakach).
    Dzisiaj korzystają z niej wszyscy wybitni sportowcy, oprócz Radwańskich (Małysz w pewnym okresie swojej kariery zwykle przegrywał drugie skoki, a po sesjach z psychologiem stał się królem nart).
    Poza tym Isia nie ma charakteru zwyciężcy, więc zadowala ją duża forsa jaką zarabia w reklamach.
    Wejście do biznesu sportowego zwykle rujnuje morale sportowca.
    To jest inny świat, który działa demotywująco na większość zawodników.
    Ona straciła zdolność do smokrytycznej oceny swoich występów (inaczej niż Li).
    Chyba najlepszy okres sportowej kariery ma już chyba za sobą.
    Jej obecnie wysoka pozycja w rankingach wynika z umiejętności ciułania punków.
    Poziom jej umiejętności, to obecnie, środek trzeciej dziesiątki w rankingu.

    Pozdrawiam

  498. anumlik
    1 czerwca o godz. 22:05
    mylna interpretacja: to nie hitlerowcy zerwali z bennem, tylko odwrotnie; i jak kazdy „zakochany”, ale normalnie myslacy, zorientowal sie szybko, ze pod malzenskiem welonem mieszka trupia czacha, a tego mial po dziurki w nosie, w pracy patrz wyzej, @ fidelio
    1 czerwca o godz. 20:53

  499. Polonia-Sawa
    1 czerwca o godz. 13:47

    Panie Falicz ,
    ja mowilam tylko ze chodzilam pilnie na religie , z tego atomatycznie
    nie wynika ZE JESTEM WIERZACA .
    Pan to chcialby dzielic Polakow w kraju wedlug zasady dziel i rzadz ?
    Wedlug Pana teorii „prawa” powinna pana juz dawno zjesc australijscy
    Aborydzyni /razem z „karaluchami”/ . Czyz nie maja prawa do nienawisci
    i odwetu ?
    Pozdrawiam

    Nie ma sensu pisac, ze ja lub ktos inny CHCE dzielic Polakow.
    Polacy byli, sa i beda podzieleni.
    To fakt!
    Udawanie, ze jest inaczej traci naiwnoscia.

  500. Byl taki poeta, eseista, pisarz niem. (niezyjacy juz) ktory nawiazywal w swojej tworczosci do Benna i nie tylko: Rolf Dieter Brinkman

    To co my nazywamy miejscem
    jest czestokroc krzeslem
    (R.Brinkman, tekst z afisza)

  501. Byku

    Ale w jego notce biograficznej piszą: „Po dojściu Hitlera do władzy opowiedział się po stronie faszystów, a w 1934 roku wstąpił do Wehrmachtu. Przez to spotkał się z potępieniem środowiska literackiego i bojkotem jego twórczości. Niebawem szykany spotkały go również ze strony nazistów, którzy zarzucali mu rzekomo żydowskie pochodzenie. Został usunięty z Akademii Sztuk Pięknych (1934) i skreślony z listy Związku Piśmiennictwa Rzeszy, co wiązało się z zakazem publikowania jego utworów.”

    I to mimo tego, że „wykonał pierwszy krok w kierunku szatana, pisząc list przeciwko Tomaszowi Mannowi. O co chodziło? My tutaj w gnoju, znoju, budujemy przyszłość, a oni, ci emigranci, tam sobie coś piszą, malują przeciwko nam, którzy dźwigamy na barkach ciężar historii”

    I to jest niejasne czy zorientował się, że ze swoim nihilizmem do tęzyzny ideowej faszyzmu nie pasuje czy raczej oni odrzucili go z uwagi na nihilizm mimo, że o nich zabiegał.

    Pzdro

  502. Biografia Gottfrieda Benna autorstwa Gunnara Deckera „Genie und Barbar” (2006) do polecenia (tytul biografii to znany wiersz Else Laske-Schüler, opuscila Niemcy w 1933)

  503. Podwojna moralnosc lewicy

    2014-06-01 11:23 | Jacek, NH
    Re:Zakłócany pogrzeb generała

    „Platformerska młodzież, która zorganizowawszy manifestację przeciwko obdarzeniu Lecha Kaczyńskiego obywatelstwem honorowym Krakowa, nie uznała jego tragicznej śmierci za powód odwołania zadymy, tylko zmieniła hasło na sprzeciw wobec pochówku prezydenta na Wawelu. Pan Wajda, który ją w tym poparł. Bydło, szczające na znicze, plujące na modlące się staruszki i profanujące krzyż na warszawskim Krakowskim Przedmieściu – i „autorytety”, ogłaszające je „wspaniałą, nowoczesną młodzieżą”, która z „Polski mendowatej” zrobi „Polskę fajną”. Radość michnikowszczyzny, że „udał nam się Palikot”. Janczarzy propagandy z listy płac ITI czy Agory, z satysfakcją pokazujący lewaków manifestujących radość po śmierci Margaret Thatcher, która nikogo nie zabiła, a jedynie na kilkanaście lat powstrzymała w swym kraju pochód lewicowego barbarzyństwa…”

    CISZAAAA!

  504. Kartka z podróży
    1 czerwca o godz. 22:40
    skad ta notka? juz stylistycznie jest okropna, no i same bzdury,
    zaczynajac od tego, ze hitler NIGDY nie byl faszysta, a dalej mi sie nie chce…

  505. @ byk, 1 czerwca o godz. 22:29
    mylna interpretacja: to nie hitlerowcy zerwali z Bennem, tylko odwrotnie; i jak każdy „zakochany”, ale normalnie myslacy, zorientowal sie szybko, że pod malzenskiem welonem mieszka trupia czacha, a tego mial po dziurki w nosie.
    Ja tylko przytoczyłem słowa Krystyny Dąbrowskiej – Fascynacja nową władzą skończyła się, jak wiadomo, po kilku miesiącach. Po wojnie co prawda poeta się z niej tłumaczył, ale w tonie samousprawiedliwienia. Skoro fascynacja nową władzą się skończyła, to przecież wiadomo, że to Benn odrzucił welon, jak byłeś łaskaw malowniczo to określić, a nie nowa władza. Ot, pomyłka, grzech młodości, zauroczenie. Niektórzy owemu zauroczeniu, jak Heidegger, ulegli bardziej, niektórzy, jak Pound, za to zauroczenie zapłacili bolesną i dosłowną (kilka tygodni zamknięcia w klatce wystawionej na widok publiczny), karę. Benna zresztą za „odrzucenie welonu” ukarali sami hitlerowcy. Jak możesz wyczytać z eseju Dąbrowskiej poetę wkrótce zaliczono do przedstawicieli sztuki zdegenerowanej, a potem objęto zakazem druku.

  506. @Ryba 1 czerwca o godz. 22:22 napisał:

    Po żenującym zachowaniu się podczas ceremonii pogrzebowej masy nienawistników widać, że hierarchia nie panuje nad wiernymi, jak w 1981, bo dżin wypuszczony z butelki żyje już własnym życiem.

    @Rybo!

    Zwykle jestem wyrozumiały (chociaż zwykle zniesmaczony) wobec polemicznych przerysowań, ale mam tym razem kilka uwag.

    Zwykle w twych komentarzach nie ma zawadiackiej bylejakości, ale zacytowane tu twe zdanie jest moim zdaniem wyrazem silnego wzburzenia, a nie elementem sprawozdania reportażysty.

    Przed katedrą na ulicy Długiej w Warszawie podczas mszy żalobnej, przed nią oraz po niej nie było mas. Jednym z powodów tej skromności reprezentacji oszołomów były zapewne starania służb, aby oficjelom nie stało się nic złego.

    Na cmentarzu powązkowskim udało się garstce oszołomów stanąć przed kamerami telewizyjnymi zanim służby specjalne opanowały sytuację i odbiły przyczólek zdobyty wcześniej przez oszołomstwo i rzeczywiste jednoskowe ofiary historii.

    Hierarchia kościelna nie jest od panowania nad tłumem.

    Hierarchom przyjęcie ostatniego namaszczenia przez Wojciecha Jaruzelskiego posłużylo do ponownie ponownego zaakcentowania wyższości zbawienia nad dialektyką marksistowską.

    Dżin którego niewyraźnie istnienie postulujesz, nigdy nie został chytrze zamknięty w naczyniu. Lot nad kukułczym gniazdem oraz relacje z byłych szwedzkich eksperymentów eugenicznych sprawiły nawet na wszykształconych osobach, że wariatów jest mało i są odosobniani skutecznie.

    Tymczasem – uznano po długim czasie (dziesięciolecia), że taniej jest puścić rzesze idiotów i paranoików na ulice. Poza oburzeniem wrażliwców wyjce nie wywołaly szkód. Chrześcijanie na świecie są dręczeni i zabijani a u nas jest spokój. Powtórz sobie @Rybo sto razy to stwierdzenie o stanie naszego podwórka.

    Wycie na Powązkach niewiele się różni od słabo znanego współczesnej polskiej młodzieży wypuszczania pary przez gwizdek.

    Przy Januszu Korwinie-Mikke nikt długo nie wytrwał. Był ten guru w ZMS. Dla zdobycia polkasku może się zapisać do Partii Komunistycznej USA. JKM robi dobrze. Robi dobrze tym, których myślenie.

    Anna Lewandowska łasi się na 50 PLN, a JKM ma dzieci, które chce uposażyć.

    No to ja pozwolę sobie na bylejakość: dorabiasz @Rybo filozofię do butów. Zwykli szewcy tu nie bywają i ich krytyka bylaby bardziiej brutalna niż moja.

    Polscy hierarchowie oduścili Wjciechowi Jaruzelskiemu.

    A za twoimi plecami są masy starych, które będą płaciły horrendalne koszty pochowków.

    Na Długiej uczyniono rentowną inwestycję. I tyle.

  507. wszystko w szufladkach
    hoppla!
    putin = hitler
    osram i wszystko jasne

  508. Falicz 23.02
    Czy to twój własny tekst, czy tez cytujesz jakiegoś zaplutego prawicowego paranoika ? Ale tak czy owak, widzę ze ci się to podoba. No to pora żebyś już cały czas leciał po bandzie w tym stylu, po co masz udawać normalnego psychicznie i dalej się męczyć ?

  509. staruszek 233.32
    Chciałbys mieć promil z tego co Anna Lewandowska dostała za tą reklamę. Może starczyło by ci na leki, bo widać ze masz deficyt.

  510. Co się stało z jego klasą z dobrego warszawskiego LO, profil matematyczno-fizyczny? Pracują w bankach, na uczelniach, są lekarzami, architektami, jest jeden prawnik. – Pokolenie, któremu się udało – podsumowuje Andrzej. – Cieszę się, że nie wyjechałem z Polski, choć ojciec planował emigrację, bo nigdzie na świecie nie osiągnąłbym tyle. Czuję się też częścią polskiego sukcesu
    http://polska.newsweek.pl/dzieci-pokolenia-czasow-transformacji-co-z-nimi-bedzie-newsweek-pl,artykuly,285750,1.html
    ==============

    Interesujące spojrzenie na przeszłość…….

    Czy jest miejsce na sukces, dla następnego- znacznie mniejszego- pokolenia?
    Czy zmniejszenie pokolenia następców, to też sukces?

  511. Nemer
    1 czerwca o godz. 21:36

    Masz rację pisząc o Andrzejewski i Lityńskim, że są większymi świrami niż JKM, bo trzeba być idiotą by taka diagnozę jak oni postawić.
    Niestety bardzo, źle jest, gdy ludzie świrów popierają i liczą, że oni rozwala to co im się nie podoba. To jest metoda na złość mojej mamie odmrożę sobie uszy.
    To samo jest gdy popiera się ludzi ograniczonych i jawnych fanatyków , bo wtedy jak pisał Gogol gdy uzyskają władze powodują nieszczęście dla swego narodu.
    Pisałem tyle razy, że PO i PIS to zupełnie różne partie niezależnie od tego, że z powodu postsolidarnościowego rodowodu pewne działania są zbliżone. Udowadniałem to na faktach, ale to jak grochem o ścianę , bo wciąż słyszę, że to właściwie to samo. PO rządzi długo korzystając właśnie z układu jaki powstał i braku alternatywy. SLD postawiło na złego młodego i musiało sięgnąć ponownie po starego skompromitowanego polityka, co niczego dobrego dla tej partii nie wróży. PSL nigdy nie było partia nadającą się do rządów jako wiodąca partia i tak pozostaje. Palikot spaprał wielką szansę jaką miał , ale jak ktoś się bawi w politykę to trudną odnosić sukcesy. PiS rozpadając się nie miał prawa stworzyć jakiejś sensownej partii i jak widać tak się stało. Gowin odchodząc z PO zrobił tylko dobrze dla Tuska i widać co stworzył. W tym marazmie politycznym i i rosnącym zniechęceniu ludzi do elit postsolidarnościowych ludzie zaczynają głupieć i podejmują absurdalne działanie jak choćby wspieranie JKM, który już wielokrotnie zaplątał się we własne nogi głosząc swe mądrości. Tacy ludzie jak JKM mogą tworzyć folklor polityczny , ale broń Boże nie można ich dopuszcza do władzy, bo to jest groźne. Najgorsze, że na razie nie widać by ktoś budował jakieś fundamenty normalnej partii mającej jakieś rozsądne propozycje gospodarcze i społeczne.
    Przez wspieranie oszołomów i skrajności niczego dobrego dla Polski się nie zrobi, a można bardzo zaszkodzić.

  512. W guardianie fajna zabawka związana z rocznicą d-day, archiwalne zdjęcia, które po kliknięciu pokazują współczesny obraz danego miejsca:
    http://www.theguardian.com/artanddesign/ng-interactive/2014/jun/01/d-day-landings-scenes-in-1944-and-now-interactive

    Inwazja w Normandii to chyba najbardziej spektakularna operacja całej II wojny światowej, jej skala i perfekcja wykonania budzą podziw.

  513. Andrzej Falicz
    1 czerwca o godz. 22:20
    Swego czasu była jakąś dyskusja o żydach , chyba na blogu Szostkiewicza i tam byłem zaskoczony tym jak ładnie i rozsądnie się wypowiadałeś wykazując dużą wiedzę w temacie i znajomość faktów. Niestety jak widać kupiłeś i przyjąłeś za swoje jakąś bzdurną nie mającą nic wspólnego z faktami ocenę tzw komuny i pleciesz od rzeczy jak nawiedzony prawicowiec. Gdy nie zejdziesz do poziomu rzeczowej dyskusji opartej o fakty nie ma sensu z tobą dyskutować , bo to wygląda jak dyskusja z oszołomem religijnym.

  514. @Georges53 . Co do Cosby’ego, wydawalo mi sie dziwne, ze tak „polecial” Oriana Fallaci , dlatego usprawiedliwilam go jakims chwilowym stanem ducha, ktory okreslilam – gorycz.
    Ulzylo mi, ze moze niekoniecznie sa to, jego przemyslenia.
    Czy krazace po internecie inne wiadomosci, czesto tu tak ogolnie cytowane to tez fake?

  515. gwizdek!
    katar, katar, katar…
    zakatarzone lwy kamerunu remisuja z niemiecka jedenastka 2 : 2, podczas gdy brazylijscy krzysie rutkowscy wprowadzaja powoli stan wojenny wokol maracany; ordnung muss sein -i dlatego kwatera niemieckiej druzyny przypomina raczej twierdze, niz osrodek treningowo – wypoczynkowy, bo wody w basenie nadal nie ma (sic)
    ale,jak mawia tukan, ja nie najdu, ili nie szukam
    gwizdek!

  516. koniec dialogu….?

    “I am not going to hold any dialogues with the criminals. You don’t talk to terrorists,” he said. “The anti-terrorist operation will not and cannot last for months, it will last just for hours.” Poroshenko told the Kyiv Post on May 26th.

  517. jak przyjaciel umrze, to kiepsko, ale jak wrog, to katastrofa

  518. jeszcze cos z pogrzebu „namiestnika generala”
    Adam Michnik zapytany przez dziennikarza o „morderce sadowego”- swego brata Stefana Michnik, odpowiedzial: „jest pan chamem i gowniarzem”

  519. Ted
    2 czerwca o godz. 1:21

    Malware detected!
    Access to this page has been blocked.

  520. wiesiek59
    1 czerwca o godz. 23:45

    Co się stało z jego klasą z dobrego warszawskiego LO, profil matematyczno-fizyczny? Pracują w bankach, na uczelniach, są lekarzami, architektami, jest jeden prawnik. – Pokolenie, któremu się udało – podsumowuje Andrzej. – Cieszę się, że nie wyjechałem z Polski, choć ojciec planował emigrację, bo nigdzie na świecie nie osiągnąłbym tyle. Czuję się też częścią polskiego sukcesu
    …”

    Bardzo ladnie napisal o tym pokoleniu sukcesu Andrzej Leder.
    KAZDA transformacja i system ma swoich zwyciescow – ale jak zauwazyli nawet zagraniczni publicysci – sukces pewnych grup w III RP laczy sie z niespotykanym gdzie indziej egoizmem grupowym i brakiem poczucia odpowiedzialnosc za tych – ktorym sie nie powiodlo.

    DSla przypomnienia od 60 do 70% Polakow zyje ponizej minimum socjalnego umozliwiajacego godne zycie i partycypowanie w zyciu spolecznym kraju.

    Ale lykane jest to bez mrugniecia okiem jako rzecz naturalna i…nalezna gdy de facto polski „sukces” tych Panow, ktorych cytujesz dwigany jest przez te olbrzymia grupe (wiekszasc) zagonionych i niskoplatnych „szczuropolakow”.

  521. Witam z rozbawieniem grupe moich „fanow” pod przewodnictwem absolwenta, plujacego jak zwykle jadem, ktory jak zwykle zastepuje…argumenty merytoryczne.
    Przepraszam – Jakiekolwiek argumenty.

  522. @zezem 1 czerwca o godz. 19:51
    =======================
    >>>… „Miniatury morskie” (…) bardzo dobra seria… >>>
    .
    Miniatury Morskie – AAAAHHHhhh, wspomnienia…
    Kolekcjonowalem je.
    Zaczalem, gdy juz sie ukazywaly przez ok. 10 lat, wiec musialem polowac na starsze okazy, po jakichś starych szufladach znajomych Ojca czy starszych braci kolegów. Niektore w antykwariatach. Pare pozyczylem i nie oddalem SWIADOMIE, bo wlasciciele nie chcieli oddać po dobroci…
    Bylem jak tropiciel Winnetou.
    W jednej ( tej o rejsie „Śmiałym” ) byla lista wszystkich exemplarzy, wiec wiedzialem co mam tropić.
    Do kompletnej kolekcji – pamietam – zabraklo mi tylko paru.
    Kolekcja ta pewnie jeszcze ciagle istnieje, w jakimś pudle, w moim rodzinnym domu w Polsce.
    ……………
    Kiedy odwiedzilem Polske za kadencji Mazowieckiego, i wybieralem sie na NordCap, dwie zabrałem że sobą; o ataku na Tirpitza w Altafiordzie i o bitwie o Narvik. Wedle mapki z mojej MM moglem zlokalizowac i popatrzec na miejsce gdzie stal Tirpitz. A w Narviku, z MM w reku, ze wzgórza, mogłem znaleźć miejsce zatopienia Groma i skad przylecial samolot… I gdzie jest Ankeness, skąd atakowali Polacy…
    We fiordzie Rombakken ( gdzie go szukac tez wiedzialem z mojej MM ) moglem dotknac jednego z niemieckich niszczycieli. Reszte Norwedzy sprzątnęli ale jeden zostawili na tzw. „pamiątkę”.
    https://yy2.staticflickr.com/7171/6476450529_cfc9607c4f_b.jpg
    Pamietam, że dziwowałem się, że tak słabo zardzewiał przez 50 lat.
    (*)
    .
    Te dwie są teraz ze mna w Australii.
    ……………
    …………..
    Takie wspomnienia przywołała Pana wzmianka o „Miniaturach Morskich”.
    Dzięki za tę wzmiankę. I wspomnienia.
    Pozdrawiam.
    .
    (*) Ciekawe, że moja pamięć zachowala to inaczej, niz na zdjeciu. W pozycji wpółwyprostowanej, a nie lezacy na boku, i wiecej pokladu bylo widoczne. I ze zdjecia nie widać, jak moglbym go dotknąć, stojąc na brzegu.
    Musiał się obsunąć po latach.
    (…a może pamięć juz nie ta…? Ziółka, ziółka muszę pić… )
    .
    Errata: Wygląda na to że popelnilem ortograficzny błąd w nazwisku tow. Wiesława. Tuszę, że pewnie mi wybaczy; znany byl z dobrego serca… 🙂

  523. Z powodow oczywistych polecam film „Znielsawienie” u Pana Passenta – bo chcialbym u Szostkiewicza ale nie moge.

    http://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E

    Film zrobiony jest przez Izraleczyka Yoava Shamira.
    Pokazuje on kontekst w jakim powstaja np. okladki POLITYKI dotyczace antysemityzmu ( a ostatnio tzw. nowego antysemityzmu).

    Odpowiada na pytanie dlaczego POLITYKA bierze udzial w akcji stworzonej przez Abtahama Foxmana, szefa amerykanskiej Anti-Defamation League.

    Adam Szostkiewicz i Jędrzej Winiecki firmuja akcje ADL a redakcja uznaje ja na tyle wazna by –
    „Sprawdź, czy jesteś antysemitą” warte bylo okladki.

    Film jest chwilami bardzo zabawny i znajduja sie w nim spore fragment o Polsce.

  524. @zyta 2 czerwca o godz. 0:??
    ==============
    >>> Czy krążące po Internecie inne wiadomości, często tu tak cytowane, to też fake? >>>
    .
    To jest bardzo dobra refleksja; należy zawsze to brać pod uwage.
    Trzeba być ostrożnym, obserwować i słuchać, i uzywac własnego mózgu, zeby oddzielić plewy od ziarna.
    100% gwarancji nie ma, ale to lepsze niż nic.
    Powodzenia.

  525. Na dzieńdobry Gazeta Wyborcza pisze coś o ukochanym kraju, umiłowanym kraju tego blogu, czyli o Białorusi. Że nibi Łukaszenka ma podpisać jakiś dekret, że niby pracy nie może zmienić ten, co w kołchozie robi… O co tu chodzi w tej krainie płynącej mlekiem, miodem i półprzewodnikami ????

  526. trudne robaków rozmowy

    – hallo, houston? tu powązki, we have a problem, over.
    – powązki, tu houston, what´s the buzz? over.
    – my tu mamy zlecenie, ale grafik sie nie zgadza, over.
    – powązki, powązki, dajcie blizsze namiary, over.
    – czlonek partii komunistycznej, w mundurze, over.
    – powązki, gdzie lezy problem, over.
    – w nogach, jak zaczynamy go skubac, to zaczyna sie smiac i mowi,
    zebysmy go w spokoju zostawili, bo on katolik i czeka na zmartwychstanie,over.

  527. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Z generałem Wojciechem Jaruzelskim rozmawiali w 2008 r. Adam Michnik i Paweł Smoleński. W połowie grudnia 2008 r. CIA ujawniła 1500 stron raportów płk. Ryszarda Kuklińskiego. To kontekst wywiadu z generałem Wojciechem Jaruzelskim przeprowadzonego kilkanaście dni po amerykańskiej publikacji (…) To nie była iluminacja, przemiana Pawła w Szawła, tylko proces. Byłem bardzo żarliwie religijny, choć raczej w sferze obrzędu, naskórkowo. Moi rodzice byli bardzo zaprzyjaźnieni z księżmi, proboszcz przyjeżdżał na winta – taki głupszy brydż – jeździliśmy na msze, mieliśmy w kościele ławę tylko dla naszej rodziny, to więcej niż dla VIP-ów, ziemianie siedzieli gdzie indziej; dziadek był jednym z fundatorów kościoła. Matka była bardzo wierząca, ojciec mniej to manifestował, był bardziej hreczkosiejski, interesowała go gospodarka, był świetnym rolnikiem, po akademii rolniczej w Czechach.” pisze GW

    https://www.youtube.com/watch?v=h6GYot5VmPg

  528. Gdyby nie internet,nigdy bym się nie dowiedziała, że wśród Polaków krajowych i zagranicznych jest aż tylu dziwaków i wariatów.
    Oraz zwykłych prostackich prostaków, pozujących na luzaków.
    A zaglądam już tylko na ten jeden blog i czasami do red. Paradowskiej.
    Zgodnie z aktualną doktryną naszych lekarzy nie ma na to rady, trzeba przyjąć do wiadomości, że widocznie Bóg tak chciał, więc nie ma co wybrzydzać.
    A poza tym… to jest w Polsce wolność!

  529. Na karku rocznica 4 czerwca a więc rozmaite celebracje ku czci wolności.
    Konia z rzędem kto rozumie tę wolność celebrantów.
    No ale przynajmniej jest okazja do wspominek.

    W Kulturze Politycznej Sierakowski wspomina Kuronia. Dobry tekst o człowieku właściwie zapomnianym, choć bez jego udziału celebranci rocznicowi nie mogliby się cieszyć swoją wolnością.

    Pisze Sierakowski: „… W Sierpniu 1980 roku wybuchnie strajk w Stoczni Gdańskiej zorganizowany przez działacza KOR-u Bogdana Borusewicza, który wybierze robotnika Lecha Wałęsę na przywódcę. Do strajku dołączą setki innych zakładów. Karol Modzelewski wymyśli nazwę „Solidarność” dla pierwszego niezależnego od władz związku zawodowego, do którego wstąpi wkrótce 10 milionów członków, tworząc największy zorganizowany ruch społeczny w dziejach Europy. KOR się rozwiąże, a Kuroń stanie się doradcą „Solidarności” i najbardziej znanym obok Wałęsy opozycjonistą. Łącznie w więzieniu spędzi dziewięć lat.

    Pod koniec życia w pewnym sensie znowu został opozycjonistą. Niechętnie słuchany i nieco lekceważony przez dawnych kolegów, którzy zasilili polityczny establishment, ostrzegał przed nadmiernym rozwarstwieniem społecznym i wciąż domagał się sprawiedliwości.

    Namawiał ludzi do większej aktywności. Marzyła mu się rewolucja edukacyjna, dzięki której młodzi ludzie uczyliby się jednocześnie nonkonformizmu i współpracy. Dla kolejnych pokoleń jego legenda będzie wezwaniem do buntu, dla którego alternatywą jest przystosowanie, posłuszeństwo i naśladownictwo.”

    Pozdrawiam

  530. Starość, nie radość.

    Nie zalinkowałem okolicznościowego tekstu o Kuroniu.

    Oto on

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140602/sierakowski-kuron-cos-wiecej

    Pzdro

  531. W „Londku” – jak pieszczotliwie mówią emigranci o stolicy Wielkiej Brytanii – od 3500 zł pracownik płaci na ubezpieczenie społeczne 40 zł, a jego pracodawca 50 zł. Podatku dochodowego nie płaci się w ogóle, bo kwota 50 tys. zł rocznie jest tam zwolniona od podatku! Z kwoty 3500 zł, którą pracodawca przeznacza na opłacenie pracy pracownika, pracownik otrzymuje 3410 zł, a rząd Jej Królewskiej Mości trochę więcej niż 2,5 proc. tego co pracownik!!! Że życie jest droższe w Wielkiej Brytanii? Ale nie o 62,5 procent!
    http://www.forbes.pl/dlaczego-polacy-emigruja,artykuly,177240,1,1.html
    ===============

    Co człowiek spieprzył, człowiek może naprawić……
    Tyle że naszym rządzącym jakoś niespieszno.

    Ps.
    Nikt nie chce napisać komu i kiedy Komuna miała przekazać władzę.
    Koncesjonowana opozycja za Gierka była ewenementem na skalę obozu.
    I kuźnią kadr.
    Jakie one są, każdy przez minione 25 lat mógł zaobserwować.
    Stare partyjniactwo różniło sie od nowego.
    Skalą dochodów również……

  532. Z optymizmem zaczyna się nowy tydzień gdy przeczyta się słowa mądrego człowieka, pasujące jak ulał do swoich. Rzecz o Generale, który niedawno szepnął profesorowi Łagowskiemu cieple słowa, że czyta i pamięta jego książki. Profesor pisze jednakże coś więcej o Generale. PRZEGLĄD. „Zmieniając ustrój, /tak! to Generał zmienił ustrój/ nieuniknione było poświęcenie ludzi aparatu władzy, wydanie go na łaskę i niełaskę nowych, co do których mało kto przewidywał, /ja przewidywałem/ że okażą się tak mściwi, w znacznej części moralnie nędzni. Ci, którzy ucierpieli w wyniku przemian Generałowi wybaczyli, beneficjanci natomiast pozostali do końca zajadłymi oszczercami. Sądzenie z oskarżenia kryminalnego jednej z najwybitniejszej postaci historii Polski XX w. jest hańba obozu rządzącego.”
    Ci moralni nędzarze w wrzaskiem i pychą obchodzą teraz 25 lecie wolności dla siebie. Reszta ludzi obchodzi 25 lecie nędznej półkolonii, bezrobocia, OFE, emigracji, oligarchów, umów śmieciowych i władzy nędzarzy moralnych.

  533. Kartko,

    Mozna jedynie gdybac czy moglo byc inaczej.
    Duzo bardziej praktycznym pytaniem jest:
    czy dalej musi byc tak samo?

    Taka rozmowa przydalaby sie z okazji rocznicy.

    Nie zaskoczylo mnie z jaka wrogoscia ludzie I nawet zamilowani czytelnicy GW-na przyjeli akcje „Ludzie Wolnosci”.
    Zdecydowana wiekszosc wpisow co na blogu GW-na jest zaskakujacev – traktuje teinicjatywe jako zabawe elit – na wybieranie swoich z posrod swoich I rozdzielanie pompatycznych tytulow.

    Okres transforamcji trafnie WEDLUG MNIE zcharakteryzowala „znienawidzona” Staniszkis (mysle, ze jedna z niewielu samodzielnie i krytycznie myslacych osob z tzw elit):

    „Utopia z czasów „Solidarności” nie została zrealizowana, choć transformacja była dobrą okazją do eksperymentu.

    Na początku lat 90. podejście do zmian było zbyt imitacyjne, wiązało się z przemocą strukturalną, czyli przenoszeniem zachodnich wzorów z gospodarek, które były na innym etapie rozwoju, w nasze polskie warunki.

    W Polsce nie udało się zbudować jakiejś formuły gospodarczej, politycznej, własnościowej, bliskiej naszej fazie rozwoju i tradycji, w tym temu doświadczeniu „Solidarności”, i nie udało się zbudować gospodarki efektywnej.

    Mamy gospodarkę zależną i mało innowacyjną. Przecież nasze mizerne przyrosty dochodu są głównie za sprawą środków unijnych. To powoduje, że tworzy się klimat w Polsce, który nie jest dobry zwłaszcza dla młodych ludzi; według badań są oni bardziej sfrustrowani niż bezrobotni…”

  534. Warto pamiętać nekrolog Komorowskiego w GW. Szczyt prymitywnego chamstwa, głupoty, pychy i cynizmu. Przykład nędzy moralnej.
    http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,272288,Wojciech-Jaruzelski-kondolencje.html

  535. agent wpływu
    2 czerwca o godz. 9:59

    To zmieniane ustroju przez generala przypomina mi alegorie na temat tzw. przywodzctwa, ktore jest jak burzyny tuz przed dziobem statku zawsze na przedzie i zawsze tam gdzie akurat skreci okret…

    Za przeproszeniem general mogl sobie zmienic ale skarpetki.
    Byl jak wszyscy przedmiotem a nie podmiotem zmian w skali geopolitycznej.

    Co mogl to wynegocjowac amnestie i amnezje.
    Udalo mu sie w pewnym zakresie.

    Jezeli polska transformacja , ktorej ojcem chrzestnym mial niby byc general przybrala taka a nie inna egoistyczna, cyniczna, bezlitosna, neoliberalna i imitacyjna twarz – to dla lewicowca za jakiego sie podawal wlasnie to powinno byc najwiekszym powodem do wstydu.

  536. Podobają mi się zwycięzcy konkursu na „Ludzi Wolności ” 25 lecia .
    To osoby symbole nowej Polski , dobrze, że wśród laureatów znaleźli się państwo Olszewscy ( ci od Solarisa ) , do tego jeszcze PESA- niedawno wyróżniony ich Szef ) w Bydgoszczy – jednym i drugim produktem podróżuje po mieście .
    Poza tym zadaje sobie pytanie , czy Prezydent USA i Sekretarz Stanu przybyli by do Waszawy z okazji 4 czerwca -gdyby nie Ukraina .Spekuluje ,iż nowy Wielki Brat zamierza wprowadzic Nasze państwo do Rydwanu ( Szef Pentagonu w Kijowie ) na Wschodni kierunek ,a ile to bedzie strat w Gospodarce to ich nie obchodzi !
    Boze chroń Polske , przed kolejnym instrumetalnym wykorzystaniem przy udziale ich sługi Sikorskiego .
    Posłucham publicznych wystapień zagłaskających łasnych na”Wielkość POLSKI” i tak napuszeni kupimy od Amerykanow uzbrojenie – bo to jest cel Jankesów ,zamiast na nowe technologie i przemysłowe produkty
    ,
    Sport ;
    @Rybo , przeczytałem Twój tenisowy komentarz .Twoje uwagi o Agnieszce niestety spawdzaja sie . IDZIE nowa fala tenisistek i to one zastąpią za rok dwa weteranki, do których zaliczyć trzeba będzie Radwańską co nie oznacza ,ze nie zarobi jeszcze na korcie i poza nim dużej KASY .
    Wczoraj zwycięzca Janowicza Tsonga dostał lekcje od Serba .
    Puki co najbardziej interesujacy był dla mnie Mecz to Gulbis vs. Federer .Publiczność ,tam w Paryżu szowinistyczna -nie tenisowa taka z sali bokserskiej .

  537. @absolwent

    Tobie już żadne pieniądze nie pomogą.

    Nawet leczenie za twoje własne pieniądze będzie szkodliwe dla zbiorowości. Ty musisz innych uważać za idiotów, a jakiekolwiek marnowanie jakichkolwiek pieniędzy na leczenie tego schorzenia jest tylko zaklamanym dawaniem nadziei.

    A może to ja namówiłem ją na wystep w tej reklamie?

    Przekonanie o własnej nieomylności oraz niechęć do piegowatych potrafi uruchamiać niezwykle obfite źródła wyobraźni.

    Piegowate i piegowaci!
    Omijajcie @absolwenta szerokim łukiem!
    W przeciwnym wypadku będziecie winni za niedzielną śmierć pilota szybowcowego.

  538. Prof .Staniszkis a myślenie kreatywne ,coś tu sie nie zgadza panie Andrzeju .

  539. Ja mam kłopoty ze zrozumieniem popularnych WIELKICH słów takich jak wolność (@LA) oraz doświadczene Solidarności (Staniszkisz)

    Wolnym jest ten, który mówi to, co @LA chce usłyszeć i ten co pisze to, co @LA chce przeczytać.

    Pierwsze lata po 1989-m pokazały, że slowa: Socjalizm tak! Wypaczenia nie! to była wersja dla naiwnych hasła TKM.

    Naiwni do gazu! będą krzyczeli młodzi skrzywdzeni otaczający JKM w pochodzie.

    Bo slowa, co mialy coś znaczyć, znaczyły nie to …

    Polacy po świeżej gdańskiej aferze będą jeszcze bardziej skarbówkę wyprowadzić w pole i @Kartka dostanie ataku choroby wrzodowej z powodu naboru mściwych do skarbówki.

    Kasa misiu! Kasa!
    A nieposkropmiona ekspresja jest przez Microsoft i Google popierana …

  540. @Nela
    Nie załamuj się zbytnio. Dobrze mi radzić, a ja tez parę razy załamalem się.
    U red.Kowalczyka @mag tez załamała ręce nad upadkiem kultury po upadku PRLu. Więc ja jej tak odpowiedziałem

    ..Też byłem głupi, narzekałem na komunę, a przecież ta komuna trzymała za pysk to szemrane prawicowo-katolickie oszołomstwo.Mnie się wtedy wydawało, że jak komuna odejdzie, no bo też miała sporo łupieżu na kołnierzu, to godnie powstaną takie wspaniałe Polaki, piękni, mądrzy, wyrozumiali, słowem olśniewający, a tu, kiedy zdjęto tę komunistyczną płytę, spod plyty wylazło robactwo,które nigdy za PRLu nie wychynęło spod tej płyty swego robaczywego łebka. Początkowo robaki onieśmielone ostrym światłem demokracji, niepewne czy tak można, czy juz wolno bićw mordę, buczeć na pogrzebach , wahały się , ale w miarę jak sie przyzwyczaiły do słońca, jak im minął strach, zaczęły gryźć wszystko co nie było robakiem, nie było robaczywe.
    Zamiast tych pięknych Polaków mamy: Jarkacza, Hofmana,Macierewicza, Kurskiego, Czarneckiego, Karskiego, Ziobre, Brudzinskiego, Palikota,Jaworskiego… i robaki rodzaju żeńskiego: Kempe,Wróbel, Szydło, Pawlowicz,Kruk…No i tych młodych janczarów prawicy Zawiszę, Bosaka i całą czeredę tego młodego bydła(cytuję za Bartoszewskim.
    Jej, jaki ja bylem naiwny.!
    Nelu, takie sa następstwa demokracji; wszyscy są równi w realu i na blogu. Trzeba z tym żyć i nie pękac jak rura, jak radzi pan majster
    Odwagi Nelu

  541. Telst o Jacku Kuroniu w „Krytyce Politycznej” i z chamskimi komentarzami

  542. Andrzej Falicz

    Z tą wolnością to nie jest takie proste.
    Pisząc o celebracjach, które państwo urządza sobie z okazji pierwszych wolnych wyborów zadaję pytanie czym właściwie dla nich jest wolność.
    W tym przypadku ona ewidentnie polityczny kontekst więc traktuję to jako celebrację swej wolności przez klasę panującą. A do niej należy przecież też opozycja.
    To jest zabawne, bo klasa panująca celebruje rocznicę wolnościową gdy tymczasem społeczeństwo ewidentnie, od lat ucieka od wolności.
    Dlatego te celebracje rocznicowe mają taki sztuczny i teatralny wymiar. Przecież to czysta hipokryzja.

    Pozdrawiam

  543. Mam przeczucie, że mi w imię wolności znów postawią pod nosem granicę państwową. Wygląda mi na to, że to cel wolnościowych aspiracji mych rodaków.

    Pozdrawiam

  544. agent wpływu
    2 czerwca o godz. 10:03
    Mali ludzie nie są w stanie przyznać, że przeciwnik nie jest wcale gorszy od nich , a kto wie czy nie lepszy. Docenianie przeciwnika jest miara klasy , a tej u większości postsolidarnościowców całkiem brak. (Jeden Celiński jaskółki nie czyni). Oni muszą coś wtrącić by umniejszyć byłego przeciwnika , taki znany sposób ciągnięcia za koszulkę by nie okazał się lepszy.

  545. Staruszku;10:19.

    Nie jest tak zle z absolwentem jak piszesz, En Passant to blog
    liberalno – lewicowy a on tu pilnuje linii ideologicznej blogu
    aby za bardzo nie skrecal w prawo.
    Mysle ze absolwent robi tu dobra robote.
    https://www.youtube.com/watch?v=IINTsut183k

  546. NELA
    2 czerwca o godz. 8:26
    Gdy nie ma wolności wypowiadania się , po prostu nie widać co myślą ludzie.
    Kos nie pamiętam kto powiedział, że do wolności trzeba dorosnąć i jak widać jest to prawdą , bowiem wielu Polaków pokazuje, że są jeszcze w wieku szczenięcym , i nie kapują co to jest wolność, ale szukają wroga winnego temu że im nie idzie tak jak się spodziewali.
    Wolność jak sama widzisz Kościołowi całkiem nie służy i szybko sam siebie niszczy gdy nastała , a tymczasem gdy był na indeksie miał się b. dobrze.
    Wielu Polaków szczególnie starszych jest związanych z kościołem i jego padanie jest dla nich katastrofa , za która winią właśnie obecny ustrój i szukają wrogów którzy to powodują. Ogromna liczba myślących że wraz z wyzwoleniem wszystko zmieni się na lepsze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jest obecnie z frustrowana i kupuje bzdurę że to wina braku lustracji i usunięcia z rządów byłych pzp ‚rowców. Ludzie w PRL nabrali postaw roszczeniowych i mają je nadal , a ty państwo wolne nie chce im dawać i za nich myśleć. Tacy ludzie szukają irracjonalnych przyczyn dla których odzyskanie wolności nie spowodowało przez nich oczekiwanych zmian, i znajdują wyimaginowanych wrogów którzy to powodują. To powoduje ten wysyp durnych wpisów na blogach i wspieranie skrajnych polityków.

  547. Wolność……

    Może oznacza to branie z państwowej kasy na prywatne potrzeby?
    I immunitet prawny w razie wyjścia na jaw machinacji?
    Przyznawanie sobie orderów, rent, stołków?

    Taka wolność istnieje w wielu krajach.
    I kończy się społecznym buntem, po przekroczeniu jakiejś granicy.
    Niewiele różnimy sie od Indonezji, Turcji, czy Egiptu, Ukrainy.
    Klasa kleptokratów jest ogólnoludzka.

    W Chinach tracą życie, w Rosji wolność i majątek.
    A u nas?
    Co najwyżej stołek.

    PiSem trochę poleciałem, ale……
    Gdzieś te budżetowe i unijne pieniądze się rozchodzą.
    A licznik długu tyka….

  548. Wiesiek59

    Dług publiczny obciąża ludzi żyjących na tym terytorium. Wystarczy się stąd wynieść by się pozbyć tego długu.

    Pzdro

  549. Andrzej Falicz
    2 czerwca o godz. 10:02
    Zobacz jak ty racjonalnie piszesz – przykład
    „znienawidzona” Staniszkis (mysle, ze jedna z niewielu samodzielnie i krytycznie myslacych osob z tzw elit)”
    I zobacz która z jej politycznych przepowiedni się sprawdziła? Zazwyczaj wychodziło odwrotnie niż prorokowała , i to ma być samodzielnie i krytycznie myśląca osoba? Jak się komuś nic nie zgadza z tego co twierdzi, że nastąpi oznacza to, że ta osoba zupełnie nie zna się na sprawach o których pisze i jest anty przykładem racjonalnego myślenia.

  550. @Nela rankiem nawiązała jawnie do znanych słów Stanisława Lema.

    Zgodnie z odczytaną przeze mnie intencją @Neli @Lewy przesłał jej słowa pociechy.

    Tymczasem, ja wychowany wśród wielu naiwnych prostaków i głupków jestem świadom, że nie żylem w izolacji, tak jak ta wyżej wymieniona trójka.

    Jutro jako nowość ktoś znany na blogu z tego, że jest znany na blogu ogłosi, że badanie wskaźnika IQ służy badaniu wskaźnika IQ. I będzie się cieszył, że jego wnuk humanista dostał na maturze potrebne 31 punktów na 100 możliwych na egzaminie z matematyki na poziomie elementarnym.

    Stanisław Lem ośmieszył się swoim wyznaniem, że nie znający jego dorobku sąsiedzi zagraniczni mieli go za śmiecia nie wartego powitania Guten Tag!.

    Takie pojęcia jak: kultura, inteligencja, wiedza, mądrość, normalność, … i inne kobyły są w naszym systemie edukacyjnym przyswajane jako obiekty podobnie do Hiszpańskich Schodów. Można na nich wejść, zejść, można posadzić tylek, ale nie można z nimi pójść dalej.

    Gdy odzywamy się do drugiego czlowieka, to zwykle jest to świadectwo głodu i oczekujemy pociechy, a nie jest to wyraz troski.

    Troskę o dzieci to w Polsce okazują bezdzietne, bezdzietni, oddani Narodowi bez reszty, lub zanurzone w celibacie damskim lub męskim.

    Prawie wszystkie i wszyscy z tego i z innych blogów e-Polityki poznali już idiotki, idiotów, niedojdy różnych plci. I najczęściej chcą, aby ci nie kumali się z nami wartościwymi zmuszając nas do odpowiadania Dzień dobry! na ich Dzień dobry!. I ci gorsi powinni nie zabierać nam miejsca w porannej kolejce po kruasanty pieczone w małej liczbie.

    A rzecz się bierze już z pierwszymi miesiącami dzieci. Cudze urodziły się po to, aby podawać nam poranną kawę i krausanty kupione u piekarza o świcie. I ma być: ani za gorące, ani za zimne.

    Gdy na Równi Pod Śnieżką powróci granica państwowa to winien będzie reżim robiący specjalnie na złość @Kartce z Podróży.

    A Praha wyjaśni:
    Polska to @Kartka. Tyle, ze Czesi już otkrytek nie używają.

    Dopóki prywatna złość nie zostanie przedszkolakom wyjaśniona jako prywatna, dopóty

    Idiotyczny reżim, będzie ciemiężył nas rozgarniętych.
    A Ludzie Wolności nie powinni zarabiać więcej niż średnią.
    Wolnośc dla nas, jesteśmy równiejsi i niech bracia nie rozrabiają. Rozróbę to myśmy dostali od losu jako przywilej. A ty Passent się nie leń i zbanuj chorych na głowę. Ile razy ci trzeba kazać?

  551. staruszku,

    dałby Bóg żebym się mylił w swoich ocenach (i pewnie tak w po części będzie).
    To, że Polska rozwija się (i to nie najefektywnej), to zasługa pieniędzy unijnych (za prof. Staniszkis).
    Elektoraty Palikota, a już w szczególności JKM, to nie jest zamiana pary na gwizd, lecz ciężka frustracja społeczna, która może rozsadzić kocioł.

    Cokolwiek rozmijasz się z moimi intencjami, ale winę za to biorę na siebie, bo nie powinienem tak dużo problemów poruszać w tak krótkim tekście.

    Jeśli idzie o nastroje społeczne, to polecam świetny tekst Lewego z godziny 10.52.

    Życzę poprawy nastroju w nadchodzącym tygodniu.

  552. Staruszku

    Pisząc o granicy pod nosem nie pisałem o rezimie.

    Napisałem:”Mam przeczucie, że mi w imię wolności znów postawią pod nosem granicę państwową. Wygląda mi na to, że to cel wolnościowych aspiracji mych rodaków.”

    Jasne, że to funkcjonariusze rezimu będą na nowo rozplatać zasieki w kosodrzewinie ale tylko po to by zrealizować wolnościowe wizje i pragnienia mych krajan.

    A co do Czechów – będzie jak przed laty. Będą wydawać tych, którzy się przez zasieki przedarli.

    Pzdro

  553. Hmm………

    Po 25 latach wytężonej pracy, jesteśmy coraz bliżej realizacji 21 postulatów gdańskich?
    Ciemny lud kupił hasło…….
    jAK się mu rozjaśni, wystawi rachunek.

  554. Georges53
    2 czerwca o godz. 3:27
    …………………………………………………………………..
    Tak więc oprócz starych kontrowersji (T-34 vs. Panther, Tiger) mamy pewien wspólny temat, choć przeze mnie od lat już nie kontynuowany. Podejrzewam ,że miałem sporą kolekcję MM, którą dałem przed wielu laty przyjacielowi* z lat szkolnych o podobnych zainteresowaniach w zamian za fachowy podręcznik (b. gruba kniga). „Znaczy kapitan” chyba też był przedmiotem pańskiej lektury… Do dzisiaj mam „Wielkie dni małej floty”, „Druga mała flota” czy „Od Artemizjum do Okinawy”.
    Pozdrawiam.
    *- ja swego czasu (szkoła…) szkicowałem szereg sylwetek okrętów Jego Królewskiej Mości (np. Rodney,Ajax, Suffolk,Norfolk) lub Cesarskiej Mości (Mushashi,Yamato, Nagato itp) a on niemal w 100% rozpoznawał co zacz…

  555. Falicz 3.14
    Jestem ostatnim który plułby na Ciebie jadem i wiele razy popierałem twoje, czasami słuszne, tezy. Niemniej uważam ze trzeba Cie ewangelizować i resocjalizować stale – aż do skutku. Ewangelizować dlatego, że nie jesteś chrześcijaninem lecz faryzeuszem i nienawistnikiem, a resocjalizować dlatego, ze masz straszliwe kompleksy, uważasz się za pępek świata i ofiarę zarazem, oraz uwielbiasz i modlisz się do fałszywego proroka – Kaczyńskiego, a plujesz jadem na Tuska, niczym ta przygłupia panienka z Gorzowa.

  556. absolwent
    2 czerwca o godz. 12:59

    Falicz 3.14
    Jestem ostatnim który plułby na Ciebie jadem i wiele razy popierałem twoje, czasami słuszne, tezy. Niemniej uważam ze trzeba Cie ewangelizować
    …”

    Przykro mi-, nie uda Ci sie – probowal ksiadz i jemu tez sie nie udalo.
    Jestem ateista od 9-ego roku zycia.
    Na pewno NIE CHRZESCIJANINEM.

    Dlaczego mialbym sie uwazac za ofiare?
    Dlatego, ze nie daje sie oglupiac glupawa propaganda?

    Czytam z przerazeniem jak wydawaloby sie inteligentni ludzie daja sie robic w konia i jeszcze sie z tego ciesza.

    Tusk i PO to najgorsze co moglo Polske spotkac – to kwintesencja wszystkiego co najposledniejsze w polskiej transformacji.
    Cynizm, calkowity brak jakichkolwiek przekonan i pogarda dla ludzi.
    To partia wygadanych cinkciarzy i miejskiej zuli.

    Do tego potrafia spieprzyc wszystko – nawet polskie 5 minut.

  557. Armia może czerpać know-how ze świata gier całymi garściami, symulatory takie jak The Robotic Vehicle Trainer mogą korzystać z modelu fizyki, sztucznej inteligencji i rozwiązań graficznych, które już wcześniej powstały na potrzeby gier, podobnie jest z kontrolerami. Jeśli jakieś rozwiązanie zostało przetestowane przez miliony graczy, to można je zaadaptować do kierowania dronami i robotami.
    http://gry.onet.pl/artykuly/narzedzia-wojny-do-czego-u-s-army-wykorzystuje-gry-wideo/46vn7
    ==================

    Jedyna różnica, to że w realu życie jest tylko jedno……
    Ale, sprytne posunięcie.
    Za pomocą gier video można wytrenować całkiem niezłych żołnierzy.
    I ich odruchy warunkowe.
    Fikcji od realu mogą nie odróżnić.
    Będą iść i strzelać do wszystkiego co się rusza……

  558. Jeszcze uwaga o wolności.

    Kilka lat temu przetoczyła się przez Polske dyskusja o tym, że Niemcy perfidnie odebrali nam laur bojowników o wolność. Chodziło o to, że ktoś zauważył iż międzynarodowym symbolem uwolnienia się od opresyjnego komunizmu przestała być zamknieta na głucho i obwieszona świętymi obrazami brama stoczni gdańskiej a stało się zburzenie muru berlińskiego.
    I tak jest – świat identyfikuje obalenie komunizmu z obaleniem muru natomiast stoczniowe odprawianie „dziadów” poszło w zapomnienie.
    Z tym, że nie wynika to z jakiś sztuczek marketingowych tylko z dość oczywistego przesłania obu symboli.
    Jasne jest przecież, że wolnościowy charakter ma rozwalanie młotami muru dzielącego ludzi i ograniczającego świat. Natomiast trudno się dopatrzeć czegoś wolnościowego w stalowej, stoczniowej bramie, którą zatrzaśnięto na głucho.

    Przez Berlin wiedzie szlak dawnego muru zwany mauerweg. Po murze niewiele zostało ale trasa przecinająca jak nożem ulice, place pozwala sobie wyrobić pogląd na temat wolności. Tym bardziej, że co kilka kilometrów są tablice upamiętniające śmierc ludzi przedzierających się przez tę piekielną granicę. Punktem kulminacyjnym wolnościowej wędrówki jest Checkpoint Charlie czyli miejsce w którym latami, przez ulicę mierzyły do siebie czołgi. Niemcy zorganizowali tam wystawę poświęconą historii muru i wolności. To miejsce kosmopolityczne, kłębią się tam turyści z całego świata. Wśród licznych zdjęć jest również fotka bramy stoczniowej z sierpnia 1980 roku. Nie robi większego wrażenia. Polskie pojmowanie wolności zamknietej, wsobnej jest chyba w kontekście symboliki muru po prostu niezrozumiałe.

    Pozdrawiam

  559. – Jestem królem, a to oznacza konieczność dbałości o interesy Hiszpanii i o przyszłość naszego narodu. Podjąłem się stanąć na czele królestwa Hiszpanii. Robiłem wszystko, żeby nasza transformacja z dyktatury do demokracji przeszła dobrze – mówił w telewizyjnym przesłaniu Juan Carlos. – Czuję się dumny z Hiszpanii, czuję się dumny z Was, czuję się wdzięczny za poparcie, które zawsze miałem z waszej strony. Chciałem być królem wszystkich Hiszpanów – dodał.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/krol-juan-carlos-wyjasnia-przyczyny-abdykacji/62q1x
    =================

    Z dyktatury do demokracji przejść niełatwo.
    Akuszerzy bywają potrzebni.

  560. Jesteśmy po pogrzebie generała Wojciecha Jaruzelskiego.
    Stało się coś, co nie daje spokoju, 30,05,2014 r.,
    Pożegnaliśmy naszego zbawcę, bo tak, myślę, traktuje większość
    Polaków życiową służbę Generała: szlak wojenny, szybki awans jako
    konsekwencję dziedzicznej inteligencji, ministrowanie, sekretarzowanie,
    premierowanie, stan wojenny, przekazanie bez wystrzału władzy opozycji,
    na końcu prezydentura.
    Stała się rzecz wyjątkowa: podobna do tej, która spotkała Jezusa, tylko
    nasz zbawiciel został przez lud boży, polskiego wyznania – 2000 lat temu
    był to lud żydowski : — skazany na śmierć po śmierci, w stanie wieczności,
    opluty, wykrzyczany, wygwizdany…..
    Powiedzenie, że został złamany obyczaj jest też słuszne: tylko za słabe do
    okoliczności.
    Kto wie, może ksiądz profesor Michał Heller (1936/ ma rację mówiąc,
    że wieczność jest poza zasięgiem naszego rozumu, że jest życiem bez czasu i przestrzeni. Weszliśmy w nowy stan świadomości; tylko fizycy, filozofowie, politolodzy, biochemicy , ludzie z potencjałem Einsteina, Newtona – mogą
    to wyjaśnić, odkryć. My możemy tylko czekać…..

    Teraz drugi wątek: mój ulubiony odkrywca lekarz med. Jan Kwaśniewski opisał
    moim zdaniem ciekawie okres lat 80-tych do początku lat 90-tych..Powiedział tak,
    że „okrągły stół” zawdzięczamy prezydentowi Reganowi, który w stylu amerykańskim chciał dowalić Generałowi, za stan wojenny, zrobił sankcje, wstrzymał dostawy zbóż (pszenicy) , która służyła do produkcji, hodowli drobiu. Dr Kwaśniewski potrafi to udowodnić naukowo, biochemicznie, że karmienie człowieka drobiem jest szkodliwe, jest źródłem wielu patologii.
    W latach 80-tych musieliśmy spożywać nieprzetworzoną rąbankę wieprzową, z wędlin była tylko kiełbasa zwyczajna….na święta trochę szynki, baleronu…
    Dr twierdzi , że ta zmieniona dieta nas uzdrowiła, wtedy, staliśmy się mądrzejsi, poprawiła nam się czynność umysłu; tym z opozycji i rządzącym, możliwe stało się dogadanie. Pokazywane są filmy z tego okresu, ludzie przy okrągłym stole; dla mnie niezwykle piękni w sensie fizycznym, szczupli, zdrowi, pięknie się do siebie odnoszący. Merytoryczna wartość obrad jest przy tym mało istotna. Jest rozumne przekazanie władzy – ewenement, który musi mieć swoją przyczynę.
    Doszło do przełomu 04,06,1989 rok, i stało się nieszczęście, twierdzi Kwaśniewski – ten od żywienia optymalnego http://www.dr-kwasniewski.pl , ludzie solidarności, pozajmowali stanowiska, poprzyznawali sobie odpowiednie wynagrodzenia, i bardzo szybko stracili rozum – z tego dobrobytu: Wałęsa załapał się na cukrzycę, z którą do dzisiaj walczy, i z innymi chorobami cywilizacyjnymi.
    Nie tylko cywilni zgłupieli( przypominam wywiad z Marcinem Królem
    GW 08,02,2014 r.) , to samo stało się z biskupami( zaszkodził im konkordat i przywileje), politykami, ludźmi nauki w całym zakresie, nauczycielom……
    I mamy to co mamy.
    Zmuszeni jesteśmy do zadawania pytań; czy mamy jeszcze demokrację, w tym wolność, czy to wszystko nie przypomina komuny,czy musi być bieda jako konsekwencja rozwarstwienia….

  561. Lewy
    2 czerwca o godz. 10:52

    Mój komentarz
    Lewy, takie myślenie o przyszłej transformacji (że będzie normalnie, bezkolizyjnie) było powszechne.

    Takie myślenie było szeroko (i krótkotrwale) rozpowszechnione po każdym przewrocie w Ameryce Łacińskiej, w byłych koloniach w Afryce po uzyskaniu niepodległości, takie myślenie było obecne w Polsce po wejściu w 1956 roku na trybunę tow. Gomułki, który tyle wycierpiał w więzieniu i teraz nam ulży, po wyłonieniu tow. Gierka na I sekretarza – może będzie lepszy niż aparatczyk Gomułka, itd. Takie myślenie funkcjonowało za Jaruzela – jeśli komuna się zawali, to będzie normalnie.

    Takie myślenie nie bierze pod uwagę w ogóle realiów – tradycji demokratycznych (mało!) stanu świadomości społecznej, która była wybujała politycznie, a życzeniowa, licha jeśli chodzi o kapitał społeczny, etos pracy, obywatelskość, odpowiedzialność, empatię, itd.

    Pamiętam późne lata osiemdziesiąte 20 wieku. Wieczny Jaruzelski, węsząca ubecja, zniechęceni i zawiedzeni ludzie, opozycja intensywnie myszkująca. Rzadko kto zadawał sobie pytanie – jak może być dalej, gdy to wszytko pierdyknie. Tak się wtedy mówiło – pierdyknie.

    Olbrzymia większość krajan była przekonana, ze skoro w Europie Zachodniej są wysokie standardy, a nie ma tam biedy, to do nas, gdyby komuna upadła, też takie standardy zawitają i biedy nie będzie.
    Mało kto się zastanawiał po pierwsze nad ekonomią, po drugie nad kształtem demokracji, po trzecie nad potencjałem ludzkim i społecznym, którym kraj dysponował wtedy.

    Po latach się okazało, że potencjał jest taki jaki jest, a oczekiwania były bardzo wygórowane. Stąd zawód, frustracja i szukanie winnych. Krajanie w swoim myśleniu o przyszłym porządku społecznym i ekonomicznym dawali pierwszeństwo życzeniom nad realiami, porządkom wyidealizowanym nad rzeczywistymi, nie brali pod uwagę stanu bieżącego gospodarki i społeczeństwa, który nie zniknie na zawołanie, będzie się czepiał i ciągnął za przemianami, pylił, kurzył, mącił i osadzał się na nich. Przeszłość wpływa na przyszłość, stan zastany nie da się usunąć, wyrwać z korzeniami, wypalić żelazem.

    Ludzie opozycji myśleli analogowo, widzieli poprzez analogię z zachodnią Europą kraj taki sam lub prawie taki sam jak tamtejsze demokracje. Oczywiście dawali sobie nieco czasu na wykorzenienie, wymiecenie starych złogów. Mało kto zakładał, że to trochę czasu, to nie mogą być tylko dziesiątki lat, a dla niektórych pozostałości, reliktów, a przede wszystkim dla zmiany mentalności, to mogą być grube dziesiątki lat.

    Nadzieja zrodzona z Okrągłego Stołu najszybciej topniała u niecierpliwych życzeniowców, przeradzała się w zawód pielęgnowany i podtrzymywany przez piewców starego dobrego socjalizmu realnego. Scena polityczna ulegała szatkowaniu i dywersyfikacji, co wywoływało kolejne zdziwienia i zawiedzenia u obywateli. Ludzie oczekiwali czegoś stałego, systematycznego, zgodliwego, a dostali płynność, konflikt, ścieranie się koncepcji, racji, interesów.

    Na arenę wkroczyła statystyka i rachunek prawdopodobieństwa – szacowanie stanu faktycznego i szacowanie szans. Nie ma jednej racji, wyznawcy są podzieleni na grupy, tworzy się rozkład poglądów i idei w społeczeństwie, nie ma stuprocentowych planów i stuprocentowych wykonań. Decydują warunki, ograniczenia, podkład i nadkład, należy brać uwagę prawdopodobieństwo sukcesu, czyli ryzyko i szanse, nie ma glajszachtowej równości, są wklęśnięcia i wypukłości na społecznej i doktrynalnej niwie.

    Powszechny optymizm po Okrągłym Stole skracał perspektywę do znośnej miary – już niedługo. Rychło się okazało, że to niedługo rozciąga się niemożebnie, przynosi zwątpienie, zniechęca, demobilizuje, stanowi pożywkę z jednej strony dla różnego rodzaju przyspieszaczy, z drugiej dla narzekaczy i politycznych oryginałów.

    Powoli bo powoli, jednak rośnie zrozumienie dla fundamentalnej zasady społecznej i gospodarczej – nie ma darmowych obiadów. W każdej sferze. Za komuny też tak było, tylko nikt głośno o tym nie mówił.

    Co nie oznacza, że należy mieć pełne zrozumienie dla premiera, który w miejsce wizji głosi doktrynę ciepłej wody w kranach.
    Pzdr, TJ

  562. Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 14:10
    Nic nie ujmujac Walesi ani Jaruzelskiemu.
    Obaj byli jakimis autorami polskich przobrazen. Ale tak na prawde, gdyby nie *reformator* Gorbaczow i pozniej wesolek, tumiwisista, ktory tak rozsmieszal Clintona Jelcyn, to ci nasi autorzy niczego by nie dokonali, tak jak niczego nie dokonal Nagy w 1956 roku, a Dubczek w 1968. przeciez proby rozsadzenia obozu postepu byly wielokrotnie ponawiane.
    Zabawne jak do tych niszczycieli komunizmu dodaje sie Wojtylle i caly kosciol, tak jak zwyciestwo nad Rosjanami w 1920 roku przypisuje sie niejakiemu ksiedzu Skorupce i Matce Boskiej.
    Kiedy slynny osiol Klapouchy z Kubusia Puchatka, zostal przez Tygryska wbrykaniety do wody, lezal sobie na plecach i plynal, i w zaleznosci od tego w ktora strone porywaly go wiry skrecal raz w lewo raz w prawo, chwalac sie, ze on wlasnie wybral taka opcje ;a to, w prawo, a to w lewo.
    Walesa i cala Solidarnosc jak ten Klapouchy tez plynela, ale gdyby nie te wiry, to nie wiadomo dokad by doplyneli.
    Kiedy Walesa bunczucznie opowiada, jak to obalil komunizm, bardzo przypomina pewnego siebie osla.
    Komunizm sie rozsypal, do czego przyczynili sie jak najbardziej Gorbaczow i Jelcyn a symbolem tego rozsypania sie jest zburzenie muru berlinskiego.
    Ps
    Jeden z moich uczniow napisal, ze przyczyna upadku komunizmu bylo obalenie muru. Troche zajelo mi, zeby mu wytlumaczyc, ze myli skutki z przyczynami, ze odwraca kolejnosc.

  563. @Lewy
    „Kiedy Walesa bunczucznie opowiada, jak to obalil komunizm, bardzo przypomina pewnego siebie osla.”

    Agent Bolek obalający komunę? Zabawne.

  564. Pierwszy z naszej 3 juniorów, którzy przeszli pomyślnie I rundę w RG J. Zieliński bronił się dzielnie w pojedynku z rozstawionym z nr 16 Rosjaninem Miedwiediewem. Uległ mu jednak 3:6 4:6.

  565. Wacław:
    dobrze, że uzmysłowiłeś wszystkim, iż tak naprawdę to Jaruzelski po tym, jak przeszedł ogród oliwny, Golgotę i ukrzyżowanie – wkrótce zmartwychwstanie.
    Myślałem do tego momentu Twojego tekstu, że śmiałe porównanie Jaruzelskiego do Chrystusa (expressis verbis!), które poczyniłeś, to szczyt możliwości komuszej, durnowatej propagandy.
    Myliłem się.
    Nieco dalej jest wszak mowa o dobroczynnym skutku pustych półek w latach stanu wojennego i powojennego na zdrowie populacji.
    I tu mnie zaskoczyłeś, bo określenie „Himalaje głupoty” rezerwowałem dotąd na bełkot niejakiej „Krzysi” i pewnego „Krzysia” na blogu Hartmana.
    Jan Urban, który głosił podobne poglądy w latach 80-tych, czynił to przynajmniej z wdziękiem, puszczając oko do publiczności.
    Wiem, że Ci trudno, może oczekujesz rady?
    Proponuję więc podwoic zalecaną dawkę litu i dużo, dużo spacerowac po sosnowym lesie.

  566. Lewy

    Oczywiście zgoda.
    Polityczne ruchy tektoniczne wypchnęły w miarę bezboleśnie polską wysepkę z odmetów rozpadającej się komuny. Krajanie nie mieli wiele do gadania. Tyle polskiej zasługi, że była gotowość do doznania wypchniecia. Powiedziałbym gotowość emocjonalna na wypchnięcie.
    TJ tę gotowość wnikliwie opisał wyżej.

    Ale w tych swoich rozważaniach o polskim pojmowaniu wolności piszę o czymś innym. Przeciwstawiam europejskiemu wyrywaniu się do wolności (rozwalanie muru) polskie zamykanie się w wolności (zatrzaśnięcie za sobą bramy stoczni). I piszę to samokrytycznie. Przecież w 1980-81 chcąc być wolnym zamykałem się na strajkach studenckich. Raz siedziałem zamknięty tydzień a potem trzy tygodnie. Przeciez to kompletna głupota – zamiast uciekać z tego upiornego PRL-u to się jeszcze w nim zamykałem dodatkowo. Wolność przez samouwięzienie – to perwersja polityczna.

    Nie wiem czy pamietasz jak w 1989 roku Niemcy wiali z NRD. Byłem wtedy na jakimś urlopie i tam gdzie odpoczywałem przyjechała grupa młodzieży z NRD. I codziennie ich ubywało, bo wiali do ambasady RFN, Węgier … . Im ani w głowie było reformować NRD – nie mieli żadnych złudzeń co efektów tego dzieła. Oni wiali poza mur bo pragneli wolności.

    Piszę o tym, bo czuję, że krajanie znów chroniąc swą dziwaczną wolność chcą się samouwięzić z nią. Znów zatrzasnąć bramy za sobą.

    Pzdro

  567. fidelio
    2 czerwca o godz. 14:51
    Nie lap mnie za slowo. wcale nie uwazam, ze Walesa byl agentem. Uwazam tylko, ze nie on byl obalaczem, za ktorego sie uwaza i nie byla nim rowniez cala Solidarnosc. Komunistyczna zmurszala buda przewrocila sie , kiedy Gorbaczow zaczal przy niej manipulowac, pragnac ja zreperowac.
    I Jaruzelski nigdy nie zgodzil sie na okragly stol, gdyby nie widzial, ze mieszka w zrujnowanej szopie.
    Ale podobnie jak @stasieku, mam do Jaruzelskiego slabosc a nawet szacunek za to, ze majac jeszcze te silowe atuty(wojsko, milicje,media,pieniadze), nie skorzystal z nich, potrafil sie wycofac, a nie kazal znowu strzelac.
    Zreszta kiedy porownuje zachowanie Jaruzelskiego,godnosc z jaka znosil ataki prawych troglodytow jego piekna polszczyzne z tym ciemnogrodem..
    Mozna by o nim zle, bo bylo tego sporo, ale po co, skoro bohaterskie Bosaki,Zawisze i chmara ograniczonych, agresywnych tepakow robi to nieustanni.

  568. Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 14:10

    Ciekawa ta uwaga o wolności.
    Dodam, że marketing co prawda jest i w sprawie muru i w sprawie bramy, ale niechcąco ujawnia różne natury jednego i drugiego.
    Mur naprawdę się otworzył, uwolnił przestrzeń i człowieka. Stał się powszechnie, bo kosmopolitycznie akceptowany i przez nikogo nie został zawłaszczony. Ma więc swoją siłę, a marketing z tego autentyku korzysta, co czyni go wiarygodnym.
    Tymczasem brama stała się symbolem nowego podziału na nowych słusznych i niesłusznych, co wyraziście i rujnująco dla wymowy symbolu bramy powiedział Kaczyński pod tą bramą właśnie: my (czyli obecnie słuszni) tu gdzie stała Solidarność, oni (obecnie niesłuszni, z Tuskiem włącznie) tam gdzie stało ZOMO.
    Brama i Plac Solidarności mają swoich słusznych, swoich strażników i swoich kapłanów. Pilnują, by reszta była im podporządkowana.
    Brama jest smętna i nudna, a Plac wokół pomnika służy psom do dawania sobie ulgi od polskiej głupoty.
    Tak się mają mur i brama do siebie. Niemcy wygrywają szczerością, więc ten sam kaczor wrzeszczy o niemieckim (i ruskim) kondominium.

  569. Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 15:23
    No to ja wialem z zona i dwojgiem dzieci. Robilem to nie dla siebie, bo w koncu nie mialem wielkich ambicji, ale dla dzieci. Wydawalo mi sie , ze Polska staje sie taka czarna dziura, z ktorej niedlugo nie bedzie ucieczki, a dla dzieci zadnej przyszlosci.
    Mialem przyjaciol, ktorzy twierdzili, ze ten system wlasnie z przyczyn gospodarczych musi sie zawalic. Ja im odpowiadalem, ze owszem absurd jest jak na dloni, ale skoro taki absurd istnieje w ZSRR od 70 lat, to jaka mamy miec pewnosc , ze nie potrwa drugie 70 albo i wiecej. W koncu gdyby Gorbaczow mial cojones jak Stalin, a nie byl porzadnym czlowiekiem, to by tak przykrecil srube, ze glodujacy ludzie jeszcze by sie sie cieszyli, ze zyja i ten system moglby byc na lata uratowany.
    Kiedy zobaczylem enerdowcow uciekajacych jak od zarazy ze swojego *demokratycznego*kraju i to w dziwnym kierunku, bo na wschod do Warszawy, Pragi i Budapesztu, to myslalem, ze w telewizji cos im sie pomylilo. No a potem zaczelo sie tluczenie mlotkami mury.
    Bylem czlowiekiem slabej wiary, moi przyjaciele mieli racje.
    Tez, Kartko, obawiam sie, ze wroca granice, ze skonczy sie epoke Europy bez granic. Tak prorokuje, a poniewaz jesterm zlym prorokiem, wiec licze na to, ze moje proroctwo nie spelni sie.
    Pozdrawiam

  570. @Lewy
    „Nie lap mnie za slowo. wcale nie uwazam, ze Walesa byl agentem”

    No przecież zaraz po lustracji poszło do PAP oświadczenie, w którym się przyznał do współpracy, dopiero po chwili je wycofali. Jest to na słynnym filmie „Nocna zmiana”, możesz sobie obejrzeć na you tubie.
    http://wpolityce.pl/polityka/115198-prof-friszke-przyznaje-faktem-jest-ze-walesa-byl-zarejestrowany-jako-tw-sb-poswiadczone-fakty-kilkunastu-spotkan

  571. David Ferrer potwierdził dzisiaj, że jest tenisistą z charakterem. Bez problemu po raz 10 z rzędu! osiąga 1/4 w Wielkim Szlemie. Brawo!

    Tak, jak przypuszczałem trwa niezwykle zacięty bój pomiędzy Errani i Jankowicz. 1. set po tie-breaku dla Errani 7:5. 21-letnia Amerykanka Stephens (15) ani myśli uznać wyższość rozstawionej z 4 Rumunki Halep. Idą równo – 3:3 w 1. secie.

    Niestety, drugi nasz junior – K. Majchrzak (turniejowa 12) zebrał lanie od nierozstawionego Austriaka L. Miedlera (2:6 1:6). Pogrom!

  572. Lewy
    2 czerwca o godz. 14:44

    Nie bardzo jest dla ,nie jasne, czemu Gorbaczowa nazywasz „reformatorem” – w cudzysłowiu. Uważam go za reformatora bez żadnych zawieszających znaków.
    Nie udawał, że chce i że reformuje, ale i chciał i realne działania podejmował. Nie był jednak w stanie dokładnie oszacować wytrzymałości konstrukcji i moloch zaczął się sypać. Była to sytuacja obiektywna wobec Gorbaczowa i nie sądzę, by ktokolwiek mógłby reformy w takim czasie i warunkach przeprowadzić lepiej. A co więcej – zapewnić maksimum bezpieczeństwa przy sypiącym się gmaszysku. Tak gigantyczne cielsko, tak śmiertelnie uzbrojone i mające tak złożone i rozległe interesy łatwo mogło runąć grzebiąc świat.
    Nie dezawuuje to w niczym jego (Gorbaczowa) kluczowych przesłań i zasad działania: przebudowy i nowego myślenia. I jedno i drugie są podstawowymi warunkami tworzenia lepszego bytu państwowego i indywidualnego.
    Po 1989 w Polsce mieliśmy przez chwilę wysoką falę nowego i otwartego myślenia, tłumioną coraz silniej przez wzbierającą falę myślenia wstecznego, zawężonego, bezmózgiego, a bardziej opartego na fobiach, zakłamanych sloganach i pierwotnych emocjach.
    Kubusiowy osiołek płynie, owszem, ale w odmętach.
    Generał żył w niezwykle trudnych czasach, musiał podejmować niezwykle brzemienne decyzje, wiele z nich obarczonych nieusuwalnym ciężarem błędu, nieraz dużego. Także błędu biorącego się ze szlachetnych pobudek. Od czego szlachetni nie są wolni. Wolni są głupcy i cynicy. Tych właśnie widzimy w nadmiarze, oni właśnie gwizdali na pogrzebie Generała.
    mam do Generała szacunek i za trafne i za złe decyzje – w tym sensie, że nigdy nie były zbrodniami, tzn. nie popełnianymi ze złej woli, z chęci dokonania krzywdy i na dużą skalę. Generał raczej cofał się niż parł po więcej władzy.A mając ją, nie stał się dyktatorem, ale kimś podobnym do Gorbaczowa. O tyle jednak skuteczniejszym, że doprowadził, jako strona, ale i jako godzący strony, do Okrągłego Stołu i go przeprowadził.
    Inny powód mojego dla niego szacunku jest taki, że przepraszał i za siebie i za innych. Wypełniał przy tym wszystkie warunki do udzielenia przebaczenia, obojętnie, ziemskiego, czy boskiego: czynił głęboki rachunek sumienia, szczery żal za błędy, postanowienie ich naprawienia, odbywał nieskończoną ilość razy publiczną, medialną spowiedź okraszaną gwizdami, opluwaniami samych katolików, a od czasu gdy zakończył się Okrągły Stół zajmował się głównie zadość czynieniem (Bogu i) bliźniemu.
    Nie ma żadnego katolika w Polsce, a i poza Polską nie wiem, czy się znajdzie, który równie uczciwie i odważne podobnie się zachowywał.
    Biskupi nie potrafią odprawić własnego sakramentu pokuty, a żądają jej od innych.
    Generał był postacią odważną i tym także przerastał większość Polaków o całe głowy. Zwłaszcza swoich adwersarzy.

  573. Zdaje się że teraz będzie trzeba bronić Wałęsy……

    Papier wart jest tyle, co jego użyteczność.
    Podpis nie znaczy nic.
    Ważne są czyny, nie słowa.
    Rozsądek Wałęsy, niewylewanie się strajków na ulice, zapobiegło wielu ofiarom.
    Bezdzietni bezkompromisowi, z brakami instynktu samozachowawczego i odpowiedzialności za bliźnich, to wspaniali podpalacze…..

    Demokratyzacja jest procesem.
    U Anglosasów, Francuzów, trwa setki lat.
    Nasz proces demokratyzowania, docierania się, budowy tradycji, trwa zaledwie pokolenie. No i obdarzeni garbem przeszłości i romantyzmu, nie jesteśmy w stanie naśladować krajów protestanckich.
    Nie ta gleba…..

    Powtórzę się.
    Mieliśmy kupę szczęścia, geopolityczne okienko otwarte przez Gorbaczowa.
    A Jaruzelski robił za Mojżesza, chwycił towarzystwo za pysk i poprowadził przez morze czerwone do wyśnionej krainy wolności.
    Miała być Arkadia, wyszło jak zwykle.

    Co do burzenia murów.
    Zerknijcie na apartamentowce z ochroną, zamiejskie strzeżone osiedla, ochroniarzy liczonych w setkach tysięcy- więcej niż wojsko i policja łącznie liczy, BORowików obstawiających wybrańców Narodu, pancerne limuzyny prominentów…..
    OTAKE Polske walczylim?
    Coś, gdzieś, źle poszło……
    Szwedzki król na rowerze, premier bez ochrony na zakupach, czy w kinie, u nas by nie przeszedł.
    Egalitaryzm szwedzki, kontra polski ustrój szlachecki…..
    Równość, kontra lokajstwo, liżydupstwo, wazeliniarstwo, dworskość, mściwość, zawiść.

  574. Lewy

    Miejmy nadzieję, że trochę czasu minie zanim znów ludzie wolności kontynentu nie pogrodzą.
    Dobrze by było aby ludzie mieli trochę czasu na podjęcie decyzji gdzie właściwie chcą być.

    Pzdro

  575. Generał żyje! Takie są fakty. Jedyna prawda jest ta, że się nawrócił na pastafarianizm. Pogrzeb kazał odegrać półTusk i komuRuski, a do urny kazali włożyć makaron z kaczych jaj. Na cmentarz nie poszli (wszak nie byliby chyba w stanie zachować powagi przy urnie z makaronem), ponieważ było im spieszno (i smieszno) dokończyć fałszowanie wyborów do parlamentu europejskiego. Udało im się, bo zgodnie z ich przewidywaniami tropiciele fałszerstw przerwali rycie w sprawozdaniach komisji wyborczych i pędem udali się obalać komunę na Powązkach.

  576. „nie ma darmowych obiadów” – cytuję uznanego blogowicza – a czy nie jest to hasło rodem z NEOLIBERALIZMU. Czy jak nazywają to ścierwo, za przeproszeniem, imperialnej ideologii USA?

    Bo jak ktoś jest biedny, a bieda rośnie w zastraszającym tempie, szczególnie na blogu en Passant, to przecież koniecznością społeczną, a nawet dziejową, jest DARMOWY OBIADEK – o śniadanku nawet nie wspomnę, bo zdrowe śniadanko podstawa odżywiania jest.

    Jeśli mam wspomnieć generała Jaruzelskiego, to był on pierwszym prezydentem III RP w moim ujęciu tej historii. Że go nie rozstrzelali na modłę rumuńską, ani nie wysłali w emeryckie zapomnienie, jak w kilku innych krajach, tylko musiał się stawiać po sądach i po studiach tv, że walka o pamięć po jego czynach („o dobre imię Generała”) trwa … to już jest polska specyfika, która w gruncie rzeczy mi się podoba.

  577. @wiesiek
    „Papier wart jest tyle, co jego użyteczność.
    Podpis nie znaczy nic.
    Ważne są czyny, nie słowa.”

    Czyny też, to prawda, na przykład wygrywanie w totolotka jak na zamówienie:

    „Były pre­zy­dent Lech Wa­łę­sa oznaj­mił, że pie­nią­dze, które wy­gry­wał w la­tach 70. w to­to­lot­ka, po­ja­wia­ły się jak na za­mó­wie­nie! Wy­star­czy­ło, że na coś waż­ne­go bra­ko­wa­ło i los od razu pod­po­wia­dał mu, jak ma ob­sta­wiać za­kła­dy. – Mogę po­wie­dzieć, że wy­gry­wa­łem za­wsze, kiedy na­praw­dę po­trze­bo­wa­łem – stwier­dził. Ujaw­nił przy oka­zji, że w la­tach 1970-1972 wy­grał w sumie 35 000 zło­tych.”

    To ci dopiero szczęściarz!

  578. fidelio
    2 czerwca o godz. 14:51
    Znasz to „Sukces ma wielu ojców. Sukces ma wielu ojców – Porażka jest zawsze sierotą”
    I w tym naszym zwycięstwie odzyskania niepodległości i suwerenności jest tak jak w tym powiedzeniu , prawie każdy który coś tam wtedy działał trochę ponad przeciętna wypina teraz pierś po medale i żąda zaszczytów. Ponieważ rządy przejęła grupa postsolidarnościowców jasne jest, że nie pozwalają i wręcz tępią tych z poza swego obozu którzy upominających się o swój udział w tym zwycięstwie. Ba oni teraz walczą między sobą o „ojcostwo” i jedni starają się topić drugich co doprowadza do coraz gorszego spostrzegania tych „zwycięzców” . Zaczynają być śmieszni tak jak przytoczony Wałęsa czy L. Kaczyński którego władza Jaruzelskiego w ogóle zignorowała.
    W dziejach tak jest że są przyczyny i skutki. Gdyby nie załamanie gospodarcze w ZSRR , jasne jest, że nie było by żadnej szansy na zmiany w krajach od niego zależnych. Załamanie nie wyszło tak samo z siebie ale było skutkiem tzw wyścigu zbrojeń (by otrzymać równowagę militarna trzeba wykładać mniej więcej podobne kwoty na zbrojenia).
    Wyścig zbrojeń wygrała Ameryka wspomagana przez większość krajów z poza obozu Komunistycznego i głównie dlatego, że liderzy tego mocarstwa odeszli od pokrycia waluty w złocie , zastępując go prestiżem Ameryki co dawało możliwości uzyskiwania ogromnych pieniędzy z poza USA. Prestiż udało się USA utrzymać i ZSRR jak i jego kraje satelickie mające bardzo niewydolną gospodarkę musiały gospodarczo się załamać.
    Załamania się spodziewano , ale bardzo obawiano się gorącego konfliktu który z tej przyczyny mógł się rozpocząć. Nikt tez nie wiedział kiedy załamanie nastąpi.
    Poszukiwania pieniędzy na zbrojenia doprowadzały do rozluźniania działań finansowych i umożliwiły Gierkowi wzięcie kredytów z Zachodu, które wbrew przewidywaniu jego ekspertów od finansów nie udało się spłacić , bo wpływy z rozgrzania gospodarki były dużo za małe. Duszenie wyścigiem spowodowało konieczność ściągnięcia dużych pieniędzy z rynku , a podwyżki by to zrealizować wywołały niespodziewany i niekontrolowany powszechny strajk. Strajki jak wiadomo działają fatalnie na gospodarkę i Polska znalazła się w zapaści. ZSRR już miał bardzo poważne problemy gospodarcze i Polska mocno dołożyła się by je zwiększać. Z powodów gospodarczych przywódcy ZSRR nie byli chętni bardzo kosztownej interwencji i naciskali jak mogli by władze Polski same rozwiały problem. Dały jednak władzom bardzo wyraźny warunek – Polska musi zostać w RWPG. Ze względów politycznych i na wypadek niekorzystnego obrotu zdarzeń szykowano odpowiednie siły wojskowe układu w okół Polski (i w Polsce też postawiono siły radzieckie w gotowości). Jak wiemy rząd zdecydował się oddać władzę wojskowym by spacyfikowali bunty. To zadanie Jaruzelski wykonał wzorowo z minimalnymi ofiarami i stratami. Niemniej bardzo to szarpnęło Polską gospodarkę (i mocno niekorzystnie odbiło się na gospodarce RWPG, bo te manewry wojskowe drogo kosztowały , a i sankcje z zachodu poszły). Ze względu na stan gospodarki zgadzano się na szukanie różnych dróg uzyskiwania poprawy i Jaruzelskiemu już nikt nie przeszkadzał w działaniach wprowadzających elementy wolnego rynku. Z Polski już mało można było pieniędzy na zbrojenia ciągnąc i to też osłabiło tempo zbrojeń układu. Parę lat wystarczyło, że w ZSRR zorientowano się, że wyścig zbrojeń został przegrany i trzeba ratować się od katastrofy. Gorbaczow rozpoczął działania ratunkowe i one praktycznie załamały układ RWPG. Jaruzelski szybko ocenił, że ZSRR ma ważniejsze sprawy niż zajmowanie się Polską i zdecydował się na przebudowę ustroju.
    I tu znów stara prawda , okoliczności mogą zaistnieć , ale ludzie muszą je wykorzystać. Jaruzelski i jego ekipa nie musiała podejmować tak wielkiego ryzyka jak podjęła i w dalszym ciągu kontynuować rozpoczęte zmiany bez uruchamiania działania społecznego. Patrząc na wykres PPP to on się przypłaszczył i katastrofy by nie było. Trwały taki marazm i przemiany bardzo wolno by zmieniały dobrobyt ,ale raz spacyfikowany ruch społeczny łatwo było by kontrolować i nie dopuścić do powtórki. Zmiany w Europie i rozpad ustroju wtedy zaczęły by się od od innego kraju niż Polska.
    Tak że Lewy ma trochę racji , ale nie do końca (człowiek może wykorzystać nadarzającą się okazje , lub nie , a od tego wiele potem zależy)

  579. Jeśli Gorbaczow jest reformatorem (bez cudzysłowu, a może z – czy to ma znaczenie?), to kto jest kontrreformatorem?

    Czytałam wczoraj artykuł w WSJ („Dlaczego Putin twierdzi, że Rosja jest wyjątkowa”), w tej imperialistycznej tubie i naszło mnie wiele konkluzji, ale jeden wniosek wybił się na czoło, że jednak Rosja jest odmiennym narodem. Z jednej strony rozwalającym się, reformującym co i raz, i we okresy smuty wchodzącym, następnie kontrreformującym, a z drugiej stawiającym się za wzór narodom świata, szczególnie w kontrze do „zdemoralizowanego Zachodu” (cudzysłów!), zwanego m.in. Gejropą (prawdopodobnie po rosyjski brzmi to bardziej przekonywująco). Sądzę, że Zachód wszedł w nową, postmodernistyczną epokę spoglądania na Rosję, jako na twór etniczno-polityczny o dziwacznej charakterystyce. Nie przystającej do niczego:
    http://online.wsj.com/articles/why-putin-says-russia-is-exceptional-1401473667

  580. Tanaka

    Snuję te rozważania o wolności pod wpływem wczorajszego plebiscytu GW na „Ludzi wolności 25 lecia”.

    Od wczoraj bowiem nie daje mi spokoju pytanie dlaczego tak własnie nazwano ten plebiscyt. Po co użyto słowa „wolność”?

    Wsród laureatów jedynym człowiekiem kojarzącym mi się z wolnością jest Małysz. A konkretnie jego skoki. Bo jak sądzę gdy on tak sobie leci w powietrzu to intensywnie czuje wolność. To, jak czuję, ziszczenie wolności zawartej w micie Ikara.
    No ale co ta wolnościowa euforia lecącego Małysza ma do 25 lecia?
    Podejrzewam więc, że kolegium plebiscytalne nie tę Ikarową euforię wolnościową miało na uwadze.

    Na blogu, niezależnie od moich dywagacji toczy się ciekawa dyskusja o wolności miedzy komentatorami Zezem i Georgesem53. Koledzy dyskutują o serii wydawniczej „Miniatury morskie” wydawanej za komuny. Pamiętam tę serię, bo mnie w dzieciństwie wolnościowo inspirowała. Czytałem te książeczki i marzyłem o morzach. To były czasy gdy w procesie wychowawczym, edukacyjnym podkreślano znaczenie morza dla Polski. Morze, porty, stocznie, statki były metaforycznym „oknem na świat” tego zamknietego społeczeństwa. A marynarze to byli goscie! Wszyscy im zazdrościli tego doznawania wolności.
    Pamietam swoje pierwsze spotkanie z morzem i podniecającą myśl: „Co jest za tym zamglonym horyzontem?” Taką głeboką potrzebę by przekroczyć tę linię i zobaczyć … .

    Zauważ, że współcześnie morze straciło znaczenie. W narracji narodowej skupionej na zalanych krwią pszenno-buraczanych polach morze właściwie nie występuje. Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy tradycje morskie, kulturę morza pielęgnują, noszą w sobie wolność morską i oceaniczną a umeczona się jej wyrzekła mimo, że tyle krwi kosztowało wyrąbanie sobie dostępu do morza.

    Pozdrawiam

  581. Turniejowa 1 w deblu – bracia Bryanowie poza turniejem. Wyeliminowani w 2 setach przez 12 – Hiszpanów Granollersa i Lopeza.

  582. ZAPROSZENIE

    Prof. Jadwiga STANISZKIS i Sławomir SIERAKOWSKI będą „Gośćmi Passenta” w Radiu TOK FM. Zapraszam na rozmowę o XXV – leciu wolnej Polski. Wtorek, 3 czerwca, godz. 20.05.

  583. Wracając do „adremu”:
    Szanowny Panie Danielu!
    Pański apel: „Ciszej nad tą trumną” zrozumiałem jako wezwanie o brak chamskiego krzyku, demonstracji, złych emocji i odmóżdżonej ipeenowskiej propagandy. Ale czy w ogóle można milczeć, po śmierci Polaka, którego działalność miała taki wielki wpływ na losy Polski i Polaków?
    Te złe, niesłuszne i ahistoryczne oceny działalności tego męża stanu oparte są na dwóch kłamstwach. Nie jest prawdą, że powojenne umiejscowienie Polski w orbicie wpływów i supremacji radzieckiej było skutkiem działania polskich komunistów. Nie było u nas ani rewolucji socjalistycznej ani przewrotu pałacowego, który by komunistów doprowadził do władzy.
    Autorami powojennego politycznego usytuowania naszego Kraju byli przywódcy trzech mocarstw wiodących w koalicji antyhitlerowskiej: Churchill, Roosevelt i Stalin.
    Dziwi mnie więc to, że nierozumni albo kłamliwi krzykacze, pseudo patrioci, domagali się pochowania gen. Jaruzelskiego po murem kremlowskim, nie domagając się, aby tam właśnie złożono doczesne szczątki dwóch zachodnich przywódców, którzy wraz ze Stalinem ten socjalistyczny los Polakom zgotowali.
    Polska powojenna miała bardzo ograniczoną suwerenność. Jej ówcześni przywódcy musieli „chodzić na pasku Moskwy”, gdyż po ustaleniach Wielkiej Trójki alternatywą była tylko Polska Republika Radziecka. Cóż to był dla Stalina za problem zorganizowanie w Polsce referendum, w którym przy niemal stuprocentowej frekwencji również niemal sto procent Polaków opowiedziałoby się za taką Republiką. Ale po przemianach 1956 r. stosunki między polskimi przywódcami partyjnymi i radzieckimi już nie miały charakteru niewolniczego podporządkowania, natomiast polscy przywódcy musieli akceptować ograniczenia suwerenności Polski.
    Drugim kłamstwem IPN jest twierdzenie, że Generał Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu wojennego, gdyż już w roku 1980 ZSRR odrzucił doktrynę interwencji w Polsce. W roku 1981, po zjeździe radomskim, na którym w SOLIDARNOŚCI doszło do głosu jej radykalne, konfrontacyjne skrzydło, Generał stanął przed wyborem spacyfikowania SOLIDARNOŚCI albo czekania na interwencję wojsk Układu Warszawskiego. To nie tylko wynikało z obowiązującej wtedy doktryny Breżniewa (aż do roku 1989), ale także z realnej sytuacji „zimnej” (na szczęście) konfrontacji militarnej między tzw. obozem socjalistycznym a tzw. zachodem. Linią „zimnego” frontu była zachodnia granica NRD – bastionu militarnego głównej siły Paktu Warszawskiego – Armii Czerwonej, której należało zapewnić ciągłe, niezakłócone dostawy wszelkiego niezbędnego zaopatrzenia. A drogi lądowe i powietrzne dla tych dostaw przebiegały przez terytorium Polski i jej przestrzeń powietrzną. Musiały być drożne. Jeżeli komuś wydaje się, że dowództwo Paktu Warszawskiego prowadziłoby spokojne pokojowe pertraktacje ze strajkującymi kolejarzami, którzy usiłowaliby spawać zwrotnice, aby zatrzymać radzieckie transporty do NRD, to znaczy, że nie rozumie ówczesnej sytuacji geopolitycznej.
    To dobrze, że przemówienie Prezydenta Komorowskiego na mszy żałobnej nie zawierało akcentów krytycznych, ale zabrakło w nim podziękowania, za to że stanem wojennym uchronił działaczy SOLIDARNOŚCI przed złem jakiego doznaliby w razie radzieckiej interwencji, przy którym niewątpliwie przykre dla nich internowanie było niekomfortowe ale nieniszczące. Wielu z nich stan wojenny uratował życie.
    Stan wojenny uchronił również Naród Polski o klęski militarnej może nawet większej niż klęska Powstania Warszawskiego. Leszek Miller opierając się o prognozy amerykańskie wspomniał o 200 000 możliwych ofiar ewentualnej interwencji radzieckiej. Polską hańbą jest to, że autorzy Powstania Warszawskiego – największej klęski Narodu Polskiego są uznani za bohaterów narodowych (wśród nich prawdopodobny agent NKWD, patrz: http://www.powstanie.pl, a prawdopodobieństwo to graniczy z pewnością) a człowiek, który oddalił zagrożenie podobną klęską podejmując trudną i niepopularną ale konieczną decyzję, jest obrażany, nazywany zdrajcą i opluwany innymi obraźliwymi epitetami.
    Odszedł wielki Polak, mąż stanu, zasłużony dla sprawy nas Polaków i Polski jako państwa, którego postawa patriotyczna i zasługi są porównywalne z postawą i zasługami generałów Sikorskiego i Andersa.
    Cześć Jego Pamięci.

  584. @Sylwia
    „jednak Rosja jest odmiennym narodem.”

    Każdy naród jest odmienny.

  585. @Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 14:10
    „Jeszcze uwaga o wolności. (…) Polskie pojmowanie wolności zamknietej, wsobnej jest chyba w kontekście symboliki muru po prostu niezrozumiałe.”

    Przypomina się, tzn. komu się przypomina, temu się przypomina, polskie, zamknięte i wsobne zawołanie „za wolność naszą i waszą”.

    Aby być ścisłym, brzmiało ono „w imię Boga za naszą i waszą wolność” co ładnie bo wsobnie i zamkniecie łączy się z jołczeniami @Lewego i tradycyjnie, @Tanaki.

  586. Tanaka (o generale): „Nie ma żadnego katolika w Polsce, a i poza Polską nie wiem, czy się znajdzie, który równie uczciwie i odważne podobnie się zachowywał.”

    Jeszcze jedna informacja historyczna, która powinna znaleźć się w podręcznikach szkolnych dla polskiej młodzieży (obok tej najważniejszej, że Jaruzelskiemu i PZPR zawdzięczamy niepodległą Polskę): generał Wojciech Jaruzelski to najbardziej uczciwy i odważny katolik spośród wszystkich polskich katolików (w kraju i za granicą).

  587. Zza Kałuży

    Dzieki za donośny głos polskiej wolności zza oceanu!

    Pzdro

  588. Sylwia
    2 czerwca o godz. 16:34

    Rosja ZAWSZE była reformowana odgórnie i na pruską modłę.
    Tak samo zresztą jak Japonia.

    Tyle że unowocześnianie w Cesarstwie Japońskim wyszło.
    Unowocześnianie Cesarstwa Rosyjskiego nie….
    Inne podglebie i przestrzeń, religia, zagęszczenie ludności, czasookres państwowości.

    Niemiecka księżniczka-Kaśka nie dała rady, niemiecki agent- Lenin, również.
    MOże agent pracujący w niemczech poradzi?
    Fascynacje niemiecko- rosyjskie trwaja już jakieś 500 lat……

  589. Kropkozjad
    2 czerwca o godz. 16:52
    Bardzo to mądre i prawdziwe. Można by dodać jeszcze wiele podobnych argumentów. Tylko to wszystko nie u Passenta, nie tutaj. Łagowski napisał dziś, że Generał oddał władzę moralnym nędzarzom. I w tym tkwi całe zło.

  590. Kartko !
    MORZE , temat RZEKA !
    Marynarka wojenna ,której niema , a to co było czy jest , nazywaja Marynarką Szuwarową .
    Absolwenci Akademi Morskiej ze Szczecina znajdują pracę u obcych armatorów ,a Statki Polskiej Żeglugi Morskiej pływają pod „tanimi ” Banderami , nawet te najnowsze kupowane w Azjatyckich stoczniach – zapewne coś tam będa bąkać przed kolejnymi wyborami – tu specjalisci to PiS i … na tym się skończy .
    . Pozostało Świeto Morza , w tym roku w dniach 14-15 czerwca na Wałach Chrobrego, zwykle barwna fajna impreza z duża ilością piwa . Zapewne Dar Młodzierzy dopłynie lub inny żaglowiec .
    TEN DAR zbudowany w Polsce w 1982 roku – piękna jednostka .
    Melodie Szantowe oczywiście można usłyszeć ,nadaje radio Meklemburgia ,zawsze w soboty i niedziele .

  591. „w imię Boga za naszą i waszą wolność”

    Jakiego boga?
    Wolność od czego?
    Jakim kosztem?

    No i podstawa- kto sfinansuje amunicję, broń, żywność, transport, wyposażenie?
    Romantycy kończą na ogół tak:

    „poszliśmy na bój bez broni”
    „a na Tygrysy mają visy”……

    zza kałuży
    2 czerwca o godz. 17:14

    Kościuszko i Pułaski kredytowali z własnych majątków rewolucję amerykańską.
    Skryptów dłużnych nie uregulowano podobno do dziś……
    Awantura napoleońska kosztowała nas niewyobrażalne straty materialne oraz 500 000 poległych. Niepotrzebny upust krwi…..
    Kolejne powstania, podobnie.

    Jedyne udane powstanie to wielkopolskie.
    O którym dziwnie cicho.
    Może dlatego że sie powiodło?
    Zaborców było TRZECH, ale tylko o jednym głośno.
    Narracja „priwislanskiego kraju” dominuje nie wiedzieć dlaczego…..
    I klęski, zamiast zwycięstw.

  592. LECH WALESA – czlowiek Wolnosci GW 25 lecia
    lepszego wyboru nie moglo byc
    Gratulacje!

  593. Kropkozjad
    2 czerwca o godz. 16:52
    IPN jest instytutem politycznym niewiele mającym wspólnego prawdą historyczna. Nic dziwnego że wielu Polaków ochrzciło tę instytucję mianem Instytut kłamstwa narodowego.
    To, że decyzja o powstaniu Warszawskim skończyła się tragedia i wielka klęska to nie ulega wątpliwości. Jednak jestem pewien, że żaden z przywódców nie spodziewał się takiego przebiegu wypadków, choć bez wątpienia zdawali sobie sprawę, że decyzja jest bardzo ryzykowna. Zresztą z tego powodu była wcześniejsza decyzja o rezygnacji z powstania i zaczęto wyprowadzać broń z Warszawy. Gwałtowne zmiany na froncie błędna ocena zdarzeń (wycofujące się pobite jednostki niemieckie oceniono jako załamanie się obrony Niemców, a rekonesans Radziecki uznano za przygotowanie ataku na Warszawę , co skojarzono z nakazem kopania umocnień ludności i pogłoskami o stworzeniu tzw festung Waschau.) spowodowało przeforsowanie decyzji o wywołaniu powstania (ważkim argumentem były kłopoty z utrzymaniem w ryzach ludzi przygotowanych do walki i propaganda Radziecka wzywająca do powstania, co wg dowódców mogło spowodować niekontrolowany wybuch walk i denuncjację AK Warszawy.)
    To były bardzo trudne decyzje , ale nikt świadomie nie rzucił na śmierć setek tysięcy ludzi. To co zrobili w Warszawie Niemcy zdarzyło się po raz pierwszy (z rozkazu Hitlera nakazano zrównać miasto z ziemią by wystraszyć przed podobnymi akcjami i na dodatek by ogłosić sukces wojenny, a tych notorycznie zaczęło brakować)
    Powinno się ocenić powstanie tak jak wyszło czyli jako katastrofę, ale ostrożnie oceniać przywódców bo oni mieli bardzo kiepskie rozeznanie sytuacji.

  594. fidelio
    2 czerwca o godz. 16:22

    Kongres swego czasu chciał sie zorientować, na co poszło te 100 baniek, przepuszczonych przez różne agendy AFL-CIO, do polskiej Solidarności…..
    Drugie tyle przepuścił Wojtyła swoimi kanałami.
    Taką publikację dociekań IPN z przyjemnością bym przejrzał.
    Jak na razie, sie nie zanosi…….

    Czy i co w latach siedemdziesiątych sie działo, trudno powiedzieć.
    Nawet szpicel może być bohaterem, wyniesiony przez tłum na przywódcę.
    Ale, nie sądzę by Wałęsa z tego się utrzymywał.
    A twardych danych raczej nie będzie.
    Zresztą……
    ” Finis coronat opus”
    A ludzie to nie głazy, ewoluują.

  595. @ozzy
    „LECH WALESA – czlowiek Wolnosci GW 25 lecia”

    Kabaret to już nawet za słabe określenie na coś takiego, to zasługuje na jakiś neologizm.

  596. @Lewy 2 czerwca o godz. 14:44
    „gdyby nie *reformator* Gorbaczow i (…) Jelcyn, to ci nasi autorzy niczego by nie dokonali (…) Zabawne jak do tych niszczycieli komunizmu dodaje sie Wojtylle i caly kosciol (…) Walesa i cala Solidarnosc jak ten Klapouchy tez plynela, (…) bardzo przypomina pewnego siebie osla. Komunizm sie rozsypal, do czego przyczynili sie jak najbardziej Gorbaczow i Jelcyn a symbolem tego rozsypania sie jest zburzenie muru berlinskiego.”

    Francuskie dzieciaczki uczą się, że „komunizm się rozsypał”. Przyszedł krotochwilny Gorbaczow (nie! zaraz! to nie Gorbaczow był żartowniś, to Jelcyn! piatka! francuska piątka, znaczy się), no więc przyszedł ten Gosbaczow, wiecie, ten z tym znamieniem na łysinie, i tak sobie, rozsypał komunizm. Dla jaj.

    Pomyśleć, że ja do tej pory wdawałem się z Amerykanami w dyskusje próbując prostować ich (oczywiście!) prostodusznie i po amerykańsku prostackie opinie, że „sowiety się rozpadły, bo Reagan zadusił je ekonomicznie, zbrojeniami”.

    Wprawdzie grzeczni Amerykanie nigdy nie wspominali to, o czym tak często można sobie poczytać na blogach „Polityki”, czyli o tych milionach zielonych, za które CIA kupiła sobie „Solidarność”, co było najtańszym rozwaleniem przeciwnika w historii ludzkości. Ale zakładam, że nie mówią tylko przez grzeczność. Swoje myślą. Przecież skoro blogowicze „Polityki” wiedzą, to jakże by nadawcy mieli nie wiedzieć. Wałęsa, oddaj miliony!

    @Lewego śmieszy Wojtylla przez dwa el. Zupełnie jak Szostkiewicza. On też z Lolkiem niejednego brudzia wypił i co tam bedzie sobie głowę zawracał watykańską, kleszą tytułomanią. Co innego inni papieże, ale Wojtyła swój jak kaszanka.

    @Lewy za oryginalny nie jest. Był już taki jeden, czy on był lewy to nie wiem, w każdym razie bardzo sprawny politycznie, który nabijał się z papieskich dywizji. Pewnie miał rację. Putin w cerkwi siedzi bez powodu, śpiewy mu się podobają.

    Tak sobie myślę, że najgłupszy inżynier jest milion razy sprawniejszy umysłowo od najmądrzejszego CHumanisty. Pielęgniarki w szkole uszą statystyki i eksperymentu naukowego. Przynajmniej za kałużą.
    I w trakcie tej nauki – oraz późniejszej praktyki – wychodzi, że bardzo rzadko tylko jeden czynnik jest ważny. Często zresztą nie jest to żadna pojedyncza zmienna ale interakcja zmiennych. Czyli o smaku chleba nie decydują wyłącznie drożdże, wyłącznie sół, wyłącznie mąka czy wyłącznie temperatura pieca ale jakieś interakcje pomiędzy nimi.

    „Solidarności” nie było w NRD z jakichś przyczyn. Ani w Czechosłowacji. Ani w Rumunii. Ach, w Czechosłowacji był Havel! Bo Czesi to już prawie jak Niemcy, prawie cywilizacja i prawie kultura! Nie ma co się dziwić! No cóż, czasami Luter i Kalwin są potrzebni, nei zaprzeczam. Ale czasami potrzebniejsze są masy. Te durnowate, tradycyjne, niczego nie czytające, niczego nie uczące się, zaściankowe, zapaCZone w xsiundza dobrodzija, tak, te, dzięki którym @Tanaki mogą sobie cały czas samoocenę i humor poprawiać.

    Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren.

    W NRD i w Czechach i w PRL nie brakowało profesorów. Ale muszą teraz cierpieć, że to elektryk po zawodówce a nie profesor stał się symbolem! Havla by znieśli, ale robociarza?! I to z tą Żydówką w klapie, o której musimy „IM” ciągle przypominać, bo ten katotaliban nawet tego nie wie? I z tym obciachowym długopisem??!!

    @Lewy, nie ma przypadkiem francuskiego odpowiednika tego niemieckiego przysłowia? Dla ciebie byłoby w sam raz.

  597. @Kartka z podróży 2 czerwca o godz. 17:16
    „Dzieki za donośny głos polskiej wolności zza oceanu!”
    Nie wiem jak ty, ale b. dużo Polaków bez tego głosu zza oceanu do tej pory konsumowałoby pierogi ruskie w mlecznym barze i na bagażniku składaka „Karat” przewoziłoby dorwaną po znajomości i za łapówkę muszlę klozetową. Odrzut z eksportu, tylko trochę obitą, ale to się panie zamaluje i będzie jak nowa.

  598. Waldemar

    Jak realia polskiego wybrzeża wyglądają wiem.

    Ale mnie raczej chodzi o świadomość morza w sensie otwarcia kraju. Mam wrażenie, że w myśleniu o Polsce morze straciło jakiekolwiek znaczenie.

    W ubiegłym roku, w lutym, szedłem riwierą francuską. Od Saint-Tropez do Monaco ogladałem porty – jest ich tam sporo. Zimą cumują w nich bajkowe statki – głównie jachty z całego świata. Patrzyłem na bandery i ani jednej polskiej nie było. I żal poczułem bo przecież, jak pisałem, tyle kosztowało wysiłku, krwi wyrąbanie sobie dojscia do morza i własciwie nic nikt z tego nie ma.

    Dopiero w Monaco spotkałem przypadkowo załogantów z polskiego statku – z Pogorii. Zaprowadzili mnie na okręt. Wiesz, jak go zobaczyłem to się wzruszyłem. Bo to jest piękny, klasyczny żaglowiec – barkentyna. Szlachetnie wyglądał wśród tych plastikowych, luksusowych jachtów, katamaranów. Jak arystokrata! No i polska bandera na maszcie!

    Z tym, że Pogorię przypominającą na morzach o Polsce zwodowano w 1980 roku, w stoczni gdańskiej im Lenina.

    Pzdro

  599. @zza kałuży nie smakują pierogi ruskie, ale ja się zastanawiam co tam jedzą w tej ameryce, że pierwszy raz widziałem na korcie Roland Garros otyłą tenisistkę, o dziwo reprezentantkę USA niejaką Taylor Townsend.
    Może wysłać jej trochę pierogów ruskich to może nieco schudnie?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Taylor_Townsend

  600. Nela „A poza tym… to jest w Polsce wolność!”
    Pierwszy raz słuchałem w TVN 24 rozmowy dnia z udziałem JKM. Polityka inaczej ale ciekawiej. I nie trzeba stawiać barykad w rejonie Braniewa i Fromborka powiedział JKM. Wreszcie polityczny głos rozsądku w sprawie polityki wschodniej. Gomułka był lepszy od Bieruta, a Gierek od Gomułki. Wolność gospodarcza była w 1989 roku za Wilczka większa niż obecnie powiedział JKM. Oczywista oczywistość ale pewnie 80% Polaków tych nazwisk nie pamięta i o PRL ma już nikłe wyobrażenie. Liczą się cytaty i autorytety nie rozpatruje się prawdopodobieństwa zdarzeń.
    „Dyskusję o generale Jaruzelskim zdominowały głosy skrajne-inkwizytorów i apologetów” pisze Jarosław Kurski w GW z 31 maja. Maciek.g napisał, że za 50 lat będą o generale mówić dobrze. Pożyjemy – zobaczymy. Nie słyszę co zamierza zrobić Aleksander Kwaśniewski by jego apel o dobre imię generała szerzej zaistniał.
    PIS z nad trumny wraca do urny (wyborczej).
    Nie ma czasu na tenisową ucztę. Dobrze, że komentarze na bieżąco. Pozdrawiam

  601. Zza Kałuży

    Dzięki za kolejny wkład w polską problematykę wolnosciową.

    Pzdro

  602. @fidelio 2 czerwca o godz. 18:03
    O tenisie nie wiem nic, od czasów gdy lekcje dawał mi mistrz Polski juniorów. Wszystko zapomniałem i mączka z kortów przy (niedoszłym) Stadionie Olimpijskim dawno się otrzepała.
    Ale ta stronka, którą mi podsunąłeś poinformowała mnie, że ten amerykański spaślak niedawno wygrał Australian Open. Mogę nie mieć racji, bo nie sledzą tenisa, ale czy chude polskie piękności wygrały chociaż jeden turniej tej klasy?

    Czy @fideli nie myli konkursu na miss kortu z zawodami sportowymi?
    tak tylko się pytam.

  603. @zza kałuży
    „ten amerykański spaślak niedawno wygrał Australian Open”

    Juniorski.

    „Mogę nie mieć racji, bo nie sledzą tenisa, ale czy chude polskie piękności wygrały chociaż jeden turniej tej klasy?”

    Juniorski tak, Radwańska Wimbledon.

    Czy @fideli nie myli konkursu na miss kortu z zawodami sportowymi?
    tak tylko się pytam.

    Chyba nie skoro amerykańska federacja przestała ją wspierać finansowo ze względu na nadwagę.

  604. @Kartka z podróży 2 czerwca o godz. 18:14
    Jak miło zobaczyć odkąd zaczyna się beton.

  605. @fidelio 2 czerwca o godz. 18:22
    „amerykańska federacja przestała ją wspierać finansowo ze względu na nadwagę.”
    Nie będę się przecież spierał czy nadwaga jest dobra czy zła. Oczywiście, że mają tam grubasy. Ale to dla ciebie lepiej, bo masz na kogo i na co pyskować. inaczej tylko lustro zostaje. Powodzenia w naprawianiu świata za pomocą antyamerykańskich wpisów na blogach.

  606. Kartko !
    Piszesz o „Pogori ” zbudowanej w Stoczni im.Lenina ,to znaczy ,że „DAR Młodzierzy ” to dziecko tej samej stoczni .
    Budowaliśmy piękne jednostki ,m.in dlatego , że mieliśmy Biura konstrukcyjne , Archiektów wnętrz na statkach ,a w tamych ” niesłusznych czasach” istniał wydział budowy okrętów na Politechnice Szczecińskiej, stąd wielkiej klasy projektanci ,że wspomnę tylko pana Piskorz -Nałeckiego .
    Zlikwidowano Wydział na Politechnice ,biuro konstrukcyjne przy stoczni a potem łazili po ulicach i domagali sie odbudowy Stoczni .
    Po prostu Głupole !.

  607. „Podziękować Jaruzelskiemu za stan wojenny”

    Niewątpliwie mogłabym się przyłączyć do takiej manifestacji uczuć. Aczkolwiek cytowane liczby polskich ofiar w wypadku „wkroczenia Sowietów” są wątpliwe, wśród amerykańkich ekspertów krąży wiele rozlicznych liczb i scenariuszy, wszystkie „dzięki Jaruzelskiemu” – hipotetyczne. Są też propozycje podziękowania Jaruzelskiemu za lata rządów „powojennych”, przeciągających pogierkowski kryzys gospodarczy Polski w „nieskończoność”, aż nie pozostawało nic innego do zrobienia jak szok. To nawet pasuje do teorii słynnej Naomi Klein – kryzys Jaruzelskiego, a potem szok Balcerowicza.

    Tak więc koryguję swoje poprzednie sformułowanie. Jaruzelski był nie tylko 1. prezydentem III RP – on był jej współtwórcą. Wielce mimowolnym twórcą; ktoś powie – reformatorem Polski w epoce reformatora Gorbaczowa. Tyle, że w Polsce „reformacja” się udała. Kontrreforatorów u nas zastrzęsienie, wrzask kontrrefromatorski bije aż do nieba. I nic, wszystko to się miesza w disco-polo, Wałęsie ktoś przygra, Jaruzelskiemu ktoś jeszcze zarzuci, że „oddał władzę moralnym karłom”, jakby sam Jaruzelski był wyrocznią w sprawch polskiej moralności, albo że powinien wykorzystać resorty siłowej w swej dyspozycji i przywrócić „prawdziwy porządek moralny” … disco polo, wrzaskliwe, zgryztające ekstremalizmem …

    A przecież Generał nie był w polityce ekstremalistą, i za to go najbardziej cenić mogę.

  608. @zza kałuży
    „Ale to dla ciebie lepiej, bo masz na kogo i na co pyskować. inaczej tylko lustro zostaje. Powodzenia w naprawianiu świata za pomocą antyamerykańskich wpisów na blogach.”

    Powodzenia w deprecjonowaniu pierogów ruskich i barów mlecznych 🙂 Ponieważ nie masz pojęcia co dzieje się w kraju, to informuję że przeżywają renesans popularności.

  609. Falicz 13.18
    No widzisz. Wreszcie sam przedstawiłeś pisemnie dowody że ktoś ci zrobił pranie mózgu jeszcze gorsze niż amerykańskim więźniom w Korei lub Wietnamie a ostatnio sierżantowi u talibów w Afganistanie.
    Albowiem odwrotnie niż twierdzisz, najgorsze to co mogło się Polsce przytrafić to jest Porozumienie Centrum, bracia Kaczyńscy i PIS, a nie żaden Tusk, którego ci podmieniono w mózgu na ich miejsce, kazano opluwać i nienawidzieć.
    I daje ci na to słowo honoru, bo pracowałem na najwyższych stopniach służbowych dla jednych i drugich, kiedy ty goniłeś się w berka z kangurami i mam skalę porównawcza. Żadna partia nie okradła Polaków tak jak PC ( Srebrna i Telegraf oraz inne machloje z nieruchomościami) i żadna partia nie okłamała tak społeczeństwa tworząc IPN ( polskie Ministerstwo Jedynej Prawdy – kontynuacja UB i SB) oraz CBA, które miało być w tajnym założeniu polskim gestapo, ( Tajną policją polityczną) a nie żadna słuzbą antykorupcyjną) .
    I od tego momentu przestan rznąć głupa tłumaczac się że nie wiedziałeś , ze nie ma dowodów itp. itd. bo właśnie zostałeś USWIADOMIONY. Zresztą „Kon jaki jest każdy widzi.”

  610. @Waldemar
    „Zlikwidowano Wydział na Politechnice ,biuro konstrukcyjne przy stoczni a potem łazili po ulicach i domagali sie odbudowy Stoczni .”

    Polska nie potrzebuje stoczni, Polska nie potrzebuje statków, Polska nie potrzebuje przemysłu, gdyż Polak żywi się wolnością. Dlatego zamiast powyższych mamy instytuty wolności, nagrody wolności, ludzi wolności, apologetów wolności i filozofów wolności, również tu na blogu.

  611. Tanaka
    2 czerwca o godz. 16:01
    No tak ten cudzyslow troche wieloznaczny. Poprostu chcialemnim wyrazic naiwnosc Gorbaczowa. Ja go bardzo szanuje, za to co zrobil, ze oklazal sie porzadnym czlowiekiem, mimo ze przeszedl szkole KGB(byla jak Putin pulkownikiem) Ale jak sam piszesz, zabral sie do naprawiania rzeczy nienaprawialnej, gdyby tego nie ruszal to moze ta spruchniala szopa jeszcze by dluzej stal, bo kazdy balby sie ja ruszyc, bo jednak byla ona atomowo uzbrojona.
    Naiwnosc Gorbaczowa widac w konkretnej sprawie; on chcial na chybcika zmusic Eosjan do abstynencji.
    Slowem dobry, poczciwy czlowiek i chwala mu za to.

  612. zza kałuży
    2 czerwca o godz. 17:55
    Sluchajcie no zakaluzny, wy tam w Ameryce nieraz dyskutowaliscie z tymi amerykanskimi Amerykanami z Jackowa i pewnie rozmawialiscie sobie po amerykansku z akcentem goralskim, wiec wy wiecej wiecie jak to bylo, bo wy przy zubrowce, kielbasie rzeszowskiej(tam wam Amerykanom dostarczaja prosto z Rzeszowa) i ogorkach kiszonych w Grojcu(tez dostarczane) analizujecie w czasie mszy i po mszy wszystkie wydarzenia na swiecie, ktore wam amerykanski ksiadz po amerykansku podaje.
    Zaszczyciliscie mnie , zakaluzny 5 albo szesc razy , zarzuciliscie mni ze mnie smieszy Wojtyla(jak widzicie poprawilem sie i nie pisze przez dwa *L*). Wiec powiem wam, ze on mnie nie smieszy, co nawyprawial to nawyprawial, dokonal kolejnego cudu, bo posmierci natchnal pania Poltawska.
    Slusznie okazujecie szacunek do inzynierow, za to nasmiewacie sie z humanistow, prowokacyjnie piszac przez *ch* Ale wy chyba macie kompleksy ze nie jestescie inzynierem tylko piekarzem piszac co nastepuje: I w trakcie tej nauki – oraz późniejszej praktyki – wychodzi, że bardzo rzadko tylko jeden czynnik jest ważny. Często zresztą nie jest to żadna pojedyncza zmienna ale interakcja zmiennych. Czyli o smaku chleba nie decydują wyłącznie drożdże, wyłącznie sół, wyłącznie mąka czy wyłącznie temperatura pieca ale jakieś interakcje pomiędzy nimi.
    Doprawdy podziwiam wasza fachowa wiedze, chociaz nie rozumiem dlaczego sie akurat teraz nia pochwaliliscie, tak troche ni w piec ni w dziewiec
    Aluzje ze Stalinem zrozumialem, wiec jakas wiedze historyczno humanistyczna posiadacie.
    Rozumiem, ze dla was, zakaluzny jest to swiety Jan Pawel II, jeszcze nie tak dawno tylko blogoslawiony, dla mnie jest Wojtyla, chociaz nie mialem przyjemnosci pic z nim brudzia.
    Zyjemy w demokracji i skoro wam wolno nazywac Wojtyle swietym JPII, to pozwolicie mi, ze ja go bede nazywal Wojtyla.
    Z wyrazami szacunku dla was i calego Jackowa.

  613. Kartka z podróży
    2 czerwca o godz. 16:36

    „Wolność” w dzisiejszej Polsce to według mnie z jednej strony ciągłe marzenie, a z drugiej – gadanie. Im więcej się gada, tym więcej się niektórym zdaje, że tej wolności jest. Gadanie zasłania skrzeczącą rzeczywistość. Za komuny człowiek zwykły miał wolność w określonym zakresie gwarantowaną. Komuna się sama do tego przyznawała i roiła co mogła tą wolność zapewnić. człowiek mający pracę – dosyć przyzwoitą, w miarę nieźle opłacaną i pewną jest w dużej mierze wolny. Człowiek, który może pójść do szpitala i leczyć się, lub kobieta mająca konieczność przerwania niechcianej ciąży, albo zrobienia badań prenatalnych; człowiek, który nie musi się męczyć, czy krzywe sumienie lekarza nie pozwoli mu leczyć pacjenta jest w dużej mierze wolny. Człowiek, który może swobodnie jeździć do rodziny na wsi albo w mieście jest w dużej mierze wolny. Człowiek, który ma co jeść i ma dach na głową jest w dużej mierze wolny.
    Teraz są inne wolności i inne zniewolenia. Wolność jako pojęcie ma wartość filozoficzną, ale małą jako rzecz praktyczna, jeśli nie dotyczy sytuacji najkonieczniejszych. Małą wartość ma wolność pojechania do Nowej Zelandii, jeśli kogoś nie stać. Żadną wartość ma wolność, jeśli ktoś musi czekać 2 lata na konieczne badanie i następne dwa na konieczny zabieg. W międzyczasie umrze. Może nie umrze, jeśli zapłaci. Ale nie ma już pewnej pracy,pewnej płacy i gwarancji odpoczynku.

    Tak więc gada się w Polsce o wolności, by wytworzyć wrażenie, że jest jej ile kto chce. Brak wytwarzania tego po części fałszywego wrażenia ujawniłby, że wolności nie ma specjalnie więcej niż było, tylko ma ona inne cechy. I czy na pewno jest lepsza, także nie jest pewne.

    Ten konkurs na „ludzi wolności” jest z tego gadania.Niektórzy nominaci w ogóle byli dziwaczni, np chodziarz Korzeniowski. zdobywca medali – czyżby były to medale wolności, a za PRL-u nie braliśmy udziału w olimpiadach? A następnie znany z tego, że był niekompetentnym szefem sportu w TVP oraz obrzydliwym pogromcą własnej żony, dzięki której staraniom miał w ogóle warunki do zdobywania medali.

    Małysz – właśnie. Czy Fortuna w powietrzu nie czuł się wolny? Albo tak samo jak Małysz zestresowany i skupiony na samym skoku?

    Z morzem to także celna myśl. Polska niby nad nim leży, ale mentalność ma polną, leśną i bagienną. Nawet nie górską, co ponoć na coś z wolnością wspólnego – tak mówią alpiniści. Żeglarz to z pewnością człowiek wolny, ale i odpowiedzialny.Inaczej ta wolność odbiera życie.
    Narody Europy, które wymieniłeś, a należy dodać jeszcze co najmniej Greków, tych starożytnych żeglarzy, żyją z morza i mają w sobie coś wolnego. Polska właściwie zawsze była tyłem do morza, a przodem do piachu polnego.
    Tą morską wolność dała Polsce komuna. Nigdy wcześniej nie miała Polska tyle morza, tak wielkiego przemysłu morskiego, tyle portów, tyle wielkich flot handlowych i rybackich i tak wielkiej nauki o morzu i przemyśle morskim. Oraz kilku z największych miast Polski, całej baterii średnich, mniejszych i wielkiego przemysłu turystycznego związanego z morzem.
    Nie przypadkiem rok ’70 i rok ’80 to w wielkiej mierze Wybrzeże: Gdańsk, Gdynia, Elbląg, Szczecin.
    A dla dzisiejszej wolności zasługa komuny jest fundamentalna: zbudowała port kontenerowy w Gdyni, zapewniła, że Gdańsk należy do Polski, więc i drugi port kontenerowy już tam powstał. A transport kontenerowy jest nie tylko nośnikiem najnowocześniejszych technologii, ale wolności w ogóle. Bez towaru w kontenerze gospodarki niemal nie działają. Polska gospodarka byłaby więc marna. Wtedy zaś w wolności by się niemal wyłącznie gadało, ku zaczarowaniu rzeczywistości.

  614. Straszne to!

    Chodzi mi o historię gospodarczą Polski oglądaną przez inżynierów spod znaku biura konstrukcji, wydziału politechniki i słynnego ibr. No cóż tu pisać – to się nie wróci. To w gospodarce już nie wystąpi.

    Wszystko trafił ślepy rynek, gdy tfurczość inżynierska marnieje … aczkolwiek znam inżynierów, także z dalszych (niestety) stron gazet, którzy przestawili się na nowe tory ekonomiczne, niektórzy najpierw wyjechali za granicę, inaczej mówiąc – zmienili mentalność. Porzucili realny socjalistyczny kokon. I to im na dobre wyszło, na zdrowie i na kieszeń. I tak być powinno, gdy ludzie w końcu podjęli decyzję – chcemy do kapitalizmu, chcemy do Europy. Oczywiście dzięki Generałowi, i dzięki Kapralowi. A teraz może się toczyć spór o to, któremy dziękować więcej. A może Korwin-Mikkemu (czy jak on tam się odmienia)? albo Kaczyńskiemu+Olszewskiemu+Macierewiczowi … oj dana-dana, Polska wy…/roześmiana.

  615. Lewy
    2 czerwca o godz. 18:54

    Gorbaczow, być może, choć nie mam silnego przekonania, wziął alkoholizm rodaków za przyczynę problemów. A przecież nie jest on przyczyną, ale skutkiem. Przyczyną zaś jest los. Reakcją nań jest picie, a picie zamienia się na kolejne klęski, nazywane losem.
    Problem przerósł nie tylko Gorbaczowa, ale i wszystkich. On przerasta narody. Polacy też są tu mistrzami, a los tego przyczyną.