Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.07.2014
piątek

Państwo na deskach

4 lipca 2014, piątek,

Co mają ze sobą wspólnego tak odległe wydarzenia, jak afera podsłuchowa, „Golgota Picnic” i rokosz sumienia profesora Chazana, dyrektora szpitala im. Św. Rodziny? Ano mają, we wszystkich bowiem widać słabość cnót obywatelskich i słabość naszego państwa.

Słabość państwa w aferze podsłuchowej jest ogromna: kompromitująca wpadka służb, które miały strzec czołowych polityków przed szpiegostwem i innymi zagrożeniami, ponadto treść niektórych rozmów ujawniła rozbrajającą niemoc państwa, jak np. przyznanie przez ministra Sienkiewicza, że jest bezsilny w sprawie BOR. Nagrywanie koordynatora wszystkich służb to powód, by zapaść się pod ziemię.

Słabość państwa widzimy także w przewlekłym poszukiwaniu nagrań, ich sprawców i protektorów. A jest to sprawa prestiżowa, nietrudno sobie wyobrazić, że wszystkie zainteresowane służby dwoją się i troją, żeby rozwikłać aferę podsłuchową.

Na razie państwo nie wie, z kim walczy. Walczy z cieniem, w dużym stopniu po omacku. Opisane dziś w „GW” pięć hipotez świadczy o bezsilności, a wskazanie przez premiera wątku rosyjskiego, jeśli okaże się bezpodstawne, będzie kosztować w i tak złych stosunkach z Rosją. Jeśli prawdziwy okaże się inny trop – Putin będzie zacierał ręce.

W każdym razie nasze państwo ma problem. Afera podsłuchowa to tylko wierzchołek góry lodowej. Dalsze nagrania w drodze, „Wprost” zaciera ręce. Co prawda odpowiedzialność polityczna spada na obecną władzę, i ona zapłaci rachunek, ale wiadomo, że klasa polityczna, stan służb, media – to dorobek wielu lat i rządów.

Podobnie jest w sprawie wojny kulturowej, jaka toczy się w Polsce. W sprawie „Golgoty” przedstawiciele państwa po prostu się poddali, i ja ich rozumiem – prezydent Poznania i organizator festiwalu Malta ulękli się potężnej demonstracji i ewentualnych zamieszek, którymi wprost groził arcybiskup, przewodniczący Episkopatu! (Zamiast uspakajać – hierarcha buntuje, posyła na ulicę).

Ja ich rozumiem, bo od gwarancji bezpieczeństwa legalnego festiwalu jest policja, a nie artyści. Sam prezydent miasta, p. Grobelny, odetchnął chyba z ulgą, że festiwal wycofał się z „Golgoty”. Podobnie jak prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz kluczy w sprawie klauzuli sumienia prof. Chazana.

Trwa atak na mocno już nadszarpnięty, świecki charakter naszego państwa, który właściwie jest fikcją. W szkołach państwowych – kilka dni wolnych od nauki z powodu rekolekcji. „Tęcza” regularnie podpalana, ponieważ zdaniem podpalaczy stoi za blisko kościoła. Teraz nie ma miejsca dla byka i niedźwiedzia na placu Trzech Krzyży, ponieważ obok stoi kościół. Co prawda ze względów estetycznych nie bardzo wyobrażam sobie pomnik byka na tym placu, ale od decyzji artystycznych są odpowiednie gremia na ratuszu, a nie parafianie.

Wystawy, filmy, odczyty, przedstawienia teatralne, pomniki, place i ulice – wszystko to wymaga „zatwierdzenia” przez siły religijne. W tym wszystkim słabość państwa jest ewidentna.

Profesor Chazan i jego obrońcy działają wbrew świeckiemu charakterowi państwa, na rzecz państwa wyznaniowego, w którym żyjemy. Biorą w tym udział wybitne autorytety prawnicze, a także ludzie usytuowani wysoko we władzach państwowych (vide ministerstwo sprawiedliwości). W tym wszystkim budująca jest postawa teatrów i artystów, którzy wzięli udział w czytaniu „Golgoty”, mimo zawstydzających awantur. Poza tym, jak pisze „The Economist”, w bardzo skądinąd życzliwej ocenie III RP, Polska jest krajem nowoczesnym, bo sterowanym drogą radiową – przez Radio Maryja.

ZAPROSZENIE

Prof. Marek BELKA, Piotr KUCZYŃSKI (Xelion) i red. Jacek ZAKOWSKI będą „Gośćmi Passenta” w Radiu TOK FM. Wtorek, 8 lipca 2014, godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 797

Dodaj komentarz »
  1. Ładnie pan Redaktor wypunktował proces…….

    Zrobiłem sobie małą powtórkę z Davisa- któremu pan Prezydent przyznał obywatelstwo polskie i order…..
    Od kontrreformacji zaczyna się upadek Polski.
    Co prawda historia się nie powtarza ale cytuje, ale……
    Kolejny raz religia we wszelkich przejawach życia i cyniczne rozgrywanie interesów własnych , zamiast dbanie o wspólne, może być przyczyna upadku Polski.

    Zaślepieni monopolem na patriotyzm i rację katolicy, pociągną nas w otchłań.

  2. Byk i niedźwiedż a nie lew i niedźwiedź.

  3. Na deskach to jesteśmy my, a władza Tuska z PO i w koalicji z PSL sama się doskonale wyżywi i jeszcze kubańskie cygara sobie sprowadzi w paczce dyplomatycznej, a kiedy trzeba szef policji okradnie grubych misiów i chudym misiom szef głównego banku dodrukuje pustych pieniędzy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ładnie pan Redaktor wypunktował proces…….

    Zrobiłem sobie małą powtórkę z Davisa- któremu pan Prezydent przyznał obywatelstwo polskie i order…..
    Od kontrreformacji zaczyna się upadek Polski.
    Co prawda historia się nie powtarza ale cytuje, ale……
    Kolejny raz religia we wszelkich przejawach życia i cyniczne rozgrywanie interesów własnych , zamiast dbanie o wspólne, może być przyczyna upadku Polski.

    Zaślepieni monopolem na patriotyzm i rację katolicy, pociągną nas w otchłań.
    Klerykalizacja nie załatwi niczego- tak jak poprzednio.
    Może jedynie przyczynić się do zguby- jak poprzednio…….

  6. Właśnie, Davis w Faktach….

  7. Coraz bardziej dochodzę do przekonania, że najlepszym wyjściem będzie podzielenie kraju w sensie dosłownym i zbudowanie dwóch osobnych państw! Coś jak rozdzieliły się Czechy i Słowacja. Serio tej kraj Polska wygląda teraz jak toksyczne, kłócące się małżeństwo. Weźmy rozwód i sprawa się rozwiąże. Czemu ludzie chcący laickiego , europejskiego kraju mają chodzić z szamanami i oszołomami na zgniłe pseudo kompromisy??? JESTEM ZA PODZIAŁEM POLSKI NA KATO- TALIBAN (ściana wschodznia) i Wolny Europejski kraj.

  8. Parlament w Boliwii przegłosował prawo, które pozwala legalnie pracować dzieciom już od 10. roku życia. Wcześniej pracować mogli dopiero 14-latkowie. Premier Boliwii powiedział, że „praca dzieci to część kultury kraju i powinna zostać zachowana”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,16273153,Boliwia_zezwala_na_prace_10_latkom___Praca_dzieci.html#ixzz36WZzuDVo
    =================

    Kapitalizm w KATOLICKICH krajach……..
    Na pewno zmierzamy w tym samym kierunku…..

  9. Niestety nie zgadzam się z ideą felietonu.

    To co wypunktował Gospodarz nie jest słabością państwa tylko efektem jego degeneracji – wykalkulowanych decyzji politycznych i potrzeb bezwzględnej klasy politycznej.

    Powszechna inwigilacja jest od lat uznaną normą w RP. Państwo niejednokrotnie broniło rekordów inwigilacyjnych w polemikach z organizacjami pozarządowymi, które biły na alarm. Bronił inwigilacji minister Sienkiewicz.
    Jest oczywiste więc, że klasa rządząca inwigilujaca obywateli inwigiluje również samą siebie. Niby czemu przy takim sposobie myślenia, takich obyczajach nie miała by tego robić?
    Jak mogą znaleźć źródło podsłuchów skoro sami się nagrywali, by trzymać się za gardła?

    Oddawanie przestrzeni publicznej i kolejnych instytucji fanatykom katolickim jest również wykalkulawaną decyzją polityczną.

    Klasę rządzącą bowiem interesuje jedynie to co mamy wątpliwą przyjemność odsłuchiwać na taśmach podsłuchowych. To jest realne, choć do niedawna z oczywistych powodów ukryte przed opinią publiczną życie polskiej klasy politycznej – to ich sposób myslenia, priorytety, obyczaje.
    Właśnie by realizować tę politykę polska klasa polityczna, obóz władzy oddaje fanatykom sprawy dla nich nieistotne. Co ich obchodzi jakaś kobieta – sarkofag nosząca w brzuchu okaleczony płód? Co ich obchodzi klaka katolicka zrywająca teatralne spektakle?
    Zresztą to się jej opłaca bo w ten sposób z jednej strony zyskuje przychylność koscioła a z drugiej straszy fanatykami swój elektorat.

    Reasumując – trudno to co się dzieje nazywać słabością państwa. No chyba, że jako punkt odniesienia mamy jakieś państwo naszych wyobrażeń. No ale to tylko marzenia.

    Realna jest ta państwowa patologia, degeneracja którą sobie wychodowaliśmy przez 25 lat.
    I ta patologia wcale nie jest słaba. Ona się nieźle trzyma.
    Nie chcę być złym prorokiem ale krwi będzie trzeba by się tej patologii pozbyć.

    Pozdrawiam

  10. To Unia Europejska jest na deskach jako strona konfliktu na Ukrainie. Bezradność polskiego rządu demontowanego kolejnymi podsłuchami „medialnych psów” medialnej wojny, to odprysk kompletnego załamania UE.
    Nadchodzi trudny rok 2014 , a takim rokim miała być rok 2012.

  11. moze wrescie trzeba wydac wojne KK i nadrobic lekcje historii

  12. moze wrescie trzeba wydac wojne KK i nadrobic lekcje historii…

  13. Daliśmy palec (wprowadzenie religii do szkół, za którą płacą nie ci wierni wysyłający dzieci do sal katechetycznych, ale samorządy, których nie stać na zatrudnienie biologów i polonistów), chwycono nas za rękę i mocno ją wykręcono. Omamiono wszystkich sykiem „prawdziwy Polak, to katolik, a kto nie z nami, to przeciw nam!” Nie wypadało więc nie zaprosić biskupa na poświęcenie(?) drogi albo nowego sklepu. Powoli, powolutku Kościół zagarnął wszystkie dziedziny naszego życia.
    Ale to nie było ani chrześcijaństwo, ani nawet katolicyzm.
    Pisałam coś o wykręconej ręce? Obudziliśmy się z nią w nie w nocniku, ale w głębokim szambie.

  14. Dziennikarstwo też na deskach – Passent cenzuruje blog jak komuszki media. A tak mu dobrze z oczu patrzy, jak to pozory mylą…

  15. Ciemnogród miał swego doktora G., którego prał bez litości. Jasnogród ma swego doktora Chazana, którego pierze bez litości. A wszystko w państwie prawa i bez czekania na wyrok sądu.

    Aż propagandowa zadyma ucichnie i wtedy się okaże, że sąd nie ma podstaw, aby się doczepić.

    Państwo prawa, oczywiście, w teorii, bo w praktyce jak wszystko: „ch…, d… i kamieni kupa”.

    Ps. Pozdrowienia dla kubańskich cygar w dyplomatycznej przesyłce, to jedyna wartość, dla jakiej można poświęcić nawet bezpieczeństwo kraju.

  16. Na koniec należało wpisać: „nie było to jak za Polski Ludowej”. Ale to już nie wróci. Teraz macie miliony Chazanów i Sikorskiego.

  17. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP. pisze – Panstwo na destach, … „panstrwo” kreowane-wspierane-nobilitowane-budowane itp. przez GW-a + POLITYKA & Co. –
    Gratuluje paaanowie! Serio …
    Podziwiam n a g l e zaskoczenie – Serio !!!

    „Panstwo” na deskach” … tak trzymac! … To jest to! …

  18. CZY ktoś ZNA PRZYKŁAD jakiejś dobrze działającej teokracji?
    Obecny, albo historyczny?

    Chcą nas wrobić w coś takiego.
    Hipotetyczny byt, mający być panaceum na coś…..

  19. CZY ktoś ZNA PRZYKŁAD jakiejś dobrze działającej teokracji?
    Obecny, albo historyczny?

    Chcą nas wrobić w coś takiego.
    Hipotetyczny byt, mający być panaceum na coś…..

    Praca organiczna, a nie wzmożenie moralne.
    To klucz do sukcesu.

  20. To są dwa światy, absolutnie nie do pogodzenia. A zatem zróbmy coś jak okrągły stół 2 i PODZIELMY POLSKĘ tak jak podzieliły się Czechy i Słowacja. Jedni niech sobie zrobią państwo wyznaniowe a drudzy normalne laickie europejskie państwo.!

  21. CZY ktoś ZNA PRZYKŁAD jakiejś dobrze działającej teokracji?
    Obecny, albo historyczny?

    Chcą nas wrobić w coś takiego.
    Hipotetyczny byt, mający być panaceum na coś…..

    Praca organiczna, a nie wzmożenie moralne.
    To klucz do sukcesu.
    Zabawne jest spieszenie się bez kwalifikacji do koryta……

  22. Wiesiek59

    „CZY ktoś ZNA PRZYKŁAD jakiejś dobrze działającej teokracji?”

    Ja znam – Watykan

    Pzdro

  23. Byk i niedźwiedź – jako symbole giełdy papierów wartościowych (GPW), tego kasyna niszczącego gospodarkę i tworzenia ekstremalnych nierówności społecznych – zakazać ich wznoszenia na placach miast. Tym bardziej, że OFE dobrowolnie likwiduje się.

    Sterowana radiem Maryja – zdaje mi się, że chodziło tygonikowi The Economist o to, że partią PiS steruje Rydzyk, a nie całym państwem. W całości pochlebnych artykułów o Polsce nie miałoby to sensu, z ich punktu widzenia. Ale trzeba sprawdzić u źródła.

    „Niezależność” NBP też została wizerunkowo nadszarpnięta, a w sprawach wizerunku banku centralnego nie może być luzactwa, a prezes NBP wykazuje się luzactwem, nie tylko w słynnych nagraniach. Czytam właśnie komunikat z ostatniego posiedzenia RPP, gdy zdecydowano nie zmieniać stóp procentowych (referencyjnej na poziomie 2,5%):

    http://www.nbp.pl/polityka_pieniezna/dokumenty/files/rpp_2014_07_02.pdf

    I nie widzę w nim uzasadnienia. Przy tak niskiej infalcji i jej projekcji w normalnym państwie stopy się obniża. Prezes, jakże chwalony przez członkinie RPP za swoją światowego poziomu ekspertyzę, opowiada jak dobroczynna jest deflacja. Czy nie ma on lepszych wyjaśnień co nim i Radą kieruje? Obawa przed presją na wzrost kursu złotego? Przed zbyt silnym ożywieniem gospodarczym?

    Prosiłbym o wyjaśnienie moich wątpliwości odnośnie polityki pieniężnej NBP i RPP na najbliższym posiedzeniu Salonu Gości Passenta, korzystając z obecności prezesa Belki.

  24. wiesiek59
    4 lipca o godz. 21:12

    Jakie to szczęście, że przy korytku byli wykwalifikowani ateiści Millera i jakie to jeszcze większe szczęście, że doskonale wykwalifikowano specjaliści Millera nie śpieszą do korytka.

    Ps. Pozdrowienia od gangsterów, których rewelacyjnie wykwalifikowani ateiści przy korytku informowali o akcjach policji.

  25. Mam już wyżej czubka głowy tej werbalnej wojny religijnej (i antyreligijnej). Zamiast zorganizować tysięczną pikietę przed szpitalem, potem marsz stu tysięcy na Sejm w sprawie ustaw i ich respektowania … to się gada i gada i gada i gada, i bloguje i bloguje … I po studiach tv się awanturuje, ale prawdziwego oddźwięku społecznego żadnego nie ma. To jest rozdrobnione, jednostkowe działanie, pardon – blablanie, i kościół nic sobie z tego nie robi. Traktuje was jak bydło, które trzeba nawrócić, ew. za dusze pomodlić o miłosierdzie, gdy będziecie się piec w smole piekielnej.

  26. A red. Żakowski został zaproszony jako ekspert od czego? Może lepiej zamiast red. Żakowskiego zaprosić jakiegoś prawnika konstytucjonalistę, bo pan prezes NBP najwyraźniej nie zna konstytucji.

  27. Jak sugeruje reżimowa INFO mają być opublikowane taśmy dotyczące interesów jakie legengarny „doktor Jan” załatwiał z wysokimi urzędnikami panstwa polskiego.

    Państwo jak to państwo – ch.., dupa i kapieni kupa.

    No ale, że Taśmiarz się poważył zadrzeć z „doktorem Janem”, legendą polskiej trasformacji? Właściwie biznesową legendą 25 lecia. Człowiekiem nietykalnym. Człowiekiem-państwem.

    Zaskakujace.

    O ile oczywiście sugestie rezimowej INFO mają uzasadnienie w faktach.

    Pozdrawiam

  28. Państwo istnieje w teorii a na deskach leży w praktyce.

  29. Za Deutsche Welle

    „31-letni Niemiec, pracownik Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), podejrzany jest o szpiegowanie na zlecenie USA pracy komisji śledczej Bundestagu ds. afery NSA. Prokuratura federalna wydała w środę (3.07) nakaz aresztowania pod zarzutem „uzasadnionego podejrzenia o prowadzenie działalności szpiegowskiej”, poinformowały rozgłośnie NDR, WDR i dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.”

    Całość pod linkiem
    http://www.dw.de/komisja-dspodsłuchów-na-podsłuchu-kolejny-szpiegowski-skandal-w-niemczech/a-17759063

    Pozdrawiam

  30. „W Polsce nie ma polowania na biznes”

    Dowodzi red. Wielowieyska (GW) – w odpowiedzi na alarmistyczny felieton Gadomskiego. Oto w „państwo Tuska”, czyli w normalnym języku – rząd PO/PSL mozolnie liberalizuje przepisy dotyczące działalności gospodarczej; i jest to zgodne z moim skromnymi obserwacjami. Zaś nagrania Belki umawiającego się na „oszukanie” jakiegoś biznesmena jej nie bulwersują; i mnie też nie.

    W Polsce od dawna uprawia się kłusownictwo. Np. na „doktora Jana”, zwanego też „Kluczykiem”. Ale lud jest przypadkowy i nie ma na to rady. Lud żywemu i sprawnemu biznesowi nie przepuści.

  31. Sylwio

    Sądzę, że więcej będziemy mogli powiedzieć na temat legendarnej „sprawności biznesowej” „doktora Jana” po opublikowaniu jego rozmów z najwyższymi urzednikami rządu Donalda Tuska.
    Czyli rządu koalicji PO/PSL jak trafnie zauważasz.

    Poczekajmy więc spokojnie … .
    Nie ma co się na razie gorączkować.

    Pozdrawiam

  32. KzP
    Mistrzu odwracania kota ogonem!

    Przecież to KzP (22:34) gorączkowo etykietuje Jana Kulczyka – „biznesowa legenda 25 lecia”, „człowiek nietykalny”, „człowiek-państwo”. Powiedz spokojnie, za co chcesz go skazać? Przecież zioniesz nienawiścią. Rzucisz się na strzępy nagrań jak na padlinę, będziesz rozdzierał na strzępy …

    Jesteś politycznym kłusownikiem!

    Zapomniałam dodać, że Wielowieyska opisuje Tuska kontakty z biznesem jako wzorowe.

    Z czym w pełni się zgadzam. Tusk spotyka się z nimi w Krynicy – poklepując po plecach, odpychając prezesa łokciem przy okazji. Tusk zabiera biznesmanów w podróże zamorskie, aby promowali naszą ofertę. Jednocześnie Tusk się z biznesem nie fraternizuje, nie łazi z nimi po knajpach, nie jest nagrywany. Ideał chodzący, który kłuje w oczy rozgorączkowany, przaśny lud swoją poprawnością. Bo tak są normy światowe, a nie ludowej Polski.

  33. Państwo na deskach tańcuje jak ludowa kapela zagra

    Przecież ten lud nawet nie potrafi się zorganizować w protestującą grupę dla jakiegoś wyższego ideału. Mam na myśli ideał liberalny. Np. dla przestrzegania prawa do aborcji. Dochodzi do skandalicznego, makabrycznego wymachiwania zdjęciami w stylu „obrońców życia”…

    Oczywiście czuję się komfortowo na swoich Bergamutach. I nawet nie chce mi się zrozumieć tych krajowych, swojskich „skrótów myślowych”.

  34. Sylwia

    Radziłem, nie goraczkuj się.

    Do nikogo nie zionę nienawiścią. Po prostu „doktor Jan” mnie bawi. I to nie od dziś.

    Przed chwilą przeczytałem jego notkę biograficzną. Ciekawe i zabawne.
    Na przyklad nie miałem pojecia, że jest konfratrem zakonu Paulinów. Założe się, że Ty też nie wiedziałaś.

    —————————————————–

    Co do kontaktów biznesowych Tuska o których wspominasz za Wielowiejską. Warto zauważyć, że podobnie wzorowe kontakty z tym środowiskiem miał i ma prezes Kaczyński.
    On też podkreśla z dumą, że „z biznesem nie fraternizuje, nie łazi z nimi po knajpach, nie jest nagrywany”

    Pozdrawiam

  35. Sylwio

    Z tego co wiem TVN24 odmówił publikacji tego zdjęcia. Jak sadzę z uwagi na jego polityczny, antykościelny kontekst.
    W internecie też jeszcze go nie ma.
    Jest jak na razie jedynie opis słowny dzieła Chazana.

    Trudno więc na razie mówić o makabrycznymi wymachiwaniu.

    Absurdalny jest też pomysł organizacji liberalnych protestów przeciwko rządzącej partii – przecież liberalnej.

    Pozdrawiam

  36. Podejdżmy do płota.
    Dla mnie leżenie Państwa na deskach zaczyna się od cichej cenzury.
    Nie rzecz w tym bym upominał się tylko o swoje – chociaż to również-ale jakaś doza jawności przydała by sie.
    W dniach 3 i 4 próbowałem zamieścić na ”En Passant” swoje uwagi dotyczące sumienia i spraw z nim związanych .
    Wpisy były dwa każdy zniknął w jakiejś czarnej dziurze.
    Zwrócono mi uwagę że to duplikat ale wsiąkly obydwa.
    Wsiąklo tez żartobliwe zapytanie czy przypadkiem coś w blogach politycznych nie wybuchnęło // były ostrzeżenia przed bombami w prasie// Ba nawet ponoć Wawel ewakuowano.
    No cóż nic się nie stalo – a może jednak STANĘŁO bo.
    Ostrzeżenie o ”wsiąkaniu ” czy cenzurze u Passenta zamieszczone
    u p. Paradowskiej też wsiąkło
    Podobnie jak u p Kowalczyka – wsiąkniete.
    Rozumiałbym powyższe -gdybym za złe zachowanie i t p został ”zbanowany”. Wola Boska i skrzypce.
    Nie chcą mieć tu takich co zezem patrzą i którym sie nie podoba
    TAKIE MIŁOSIERDZIE CO KAŻE W MĘKACH KONAĆ NOWORODKOWI PRZEZ DWA A MOŻE I TRZY MIESIĄCE – BO MA MOCNE SERCE I PŁUCA.
    No cóż , pewnie i dzisiejsze moje wypociny wsiąkną gdzieś w takiej czy innej czarnej dziurze – a na blogu poczytamy o PAŃSTWU NA DESKACH.
    uklony

  37. NO właśnie
    Co się stało z ” wypocinami” sprzed minuty?
    Nie ma u moderatora , nie czeka na emisję – WSIĄKŁO.
    Pewnie leży na deskach.

  38. pozdrowienia dla aspirantów z PiSkomunistycznej parti o (podobno) dorodnym przyrodzeniu, świetnie radzących sobie nawet przy 3 promilach z prowadzeniem melexa i co niedziela przyjmujących naświętszy sakrament. aby wzomicić się przed kolejną aborcją którą muszą wykonać po godzinach w prywatnym gabinecie bo na państwowym etacie nie pozwal im na to klauzula sumienia.

  39. do sylwii
    dla większości gospodarek typowe są tzw cykle ekonomiczne objawiające się sinusoidą zmian w rozwoju gospodarczym. te sinusoidy wywołane są nieudolną próbą sterowania tym co bez sterowania uregulowałobu się samo, zakładając ,że regulator wie co robi a nie ulega chwilowym nastrojom. Powtarzalność cykli ekonomicznych świadczy o tym ,że większośc ekonomistów nie ma pojęcia o żródłach wahań koniunktury i tak na prawdę oni są jej żródłem. jeśli ktoś próbuje robić coś inaczej to jest odsądzany od czci i wiary, np prze panią pani sylwio

  40. Pamiętam, jak dawno temu red. Rakowski opublikował w Polityce artykuł ,,Szanować partnera”. A czasy były dużo cięższe ,niż dzisiaj. Pamiętam też, jak Adam Michnik,
    Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Krzysztof Kozłowski mówili, by nie obrażać
    dyskutantów, a polemizować z ich poglądami. Właśnie oglądnąłem i wysłuchałem
    ,,rozmowy” pani Senyszyn i pana Jaworskiego w TVN 24.
    Za dużo pamiętam panie Danielu…

  41. Kartka!
    „Absurdalny jest też pomysł organizacji liberalnych protestów przeciwko rządzącej partii – przecież liberalnej”. Chyba żartujesz sobie, szutki sobie robisz. Oni są takimi liberałami, jak ja faszystą. Mam Ci napisać, co cechuje liberałów?

  42. Pt Janicki i Władyka popełnili onegdaj w POLITYCE dosyc spory artykuł „Zderzenie polityki realnej z urojoną ” z łopatologiczną tezą,że jak obywatelstwo zechce wyciąc w wyborach PO to w sposób oczywisty odda rzady w łapy PiS.Tertium non datur.
    Pozwoliłem sobie na Forum roztoczyc,króciutko,wizję owego „tertium” ,która wydaje mi się mozliwa choc prawdopodobieństwa realizacji nie potrafię oszacowac.
    Wizja oparta jest na przesłankach o których Passent pisze w tym felietonie.

    Mój wpis został usunięty z Forum w okamgnieniu.Tyle,ze moderator ,najwyrazniej szkolony co do poprawnosci politycznej w rozumieniu POLITYKI ,nie wie,że wpisy usunięte można odzyskac w łatwy sposób.W tej materii nie jest wyszkolony.

    Pozwalam sobie wkleic tutaj wpis odzyskany

    2014-07-02 15:00 | abchaz
    Zderzenie polityki realnej z urojoną

    Tak mi się przypomniały kolejne „odnowy moralne” cwiczone pare razy w PRL. Zbiera się Komitet (pojęcia nie mam jak nazywa się KC i BP w PO).Zbiera się i w porywie skrajnej uczciwości oświadcza,że właśnie Capo di tutti zlożył samokrytykę i wraz ze swym dworem udał się w niebyt.Organa znają dyslokację niebytu i podejmą… W porywie tej skrajnej uczciwości ,na funkcie,zostały wybrane osobistosci o moralnosci sprawdzonej i gwarantowanej przez Instytucję.
    Na wieśc o nieuchronnej odnowie JK zajmuje pozycję wyczekującą na swojej kanapie,Palikot wyjeżdża do włosci na Karaibach a Miller …(co zrobi Miller ? ). Ziobro,Hofman i Gowin pośpiesznie składają oświadczenia ,nie czekając nawet na dyskurs z M.Olejnik,że własnie spełnia się ich marzenie ..JKM bełkocze…
    Na Wałach Jasnogórskich, parę dni pózniej ,w obecnosci tłumów,następuje zaprzysiężenie Odnowionych. Odnowionych ,bowiem przetrwali oni ponure dni rezimu liberalnego ,chroniąc swoją konserwtywno-odnowicielską postawę.Przetrwali w Rządzie,Sejmie i w Senacie a także w Biznesie.Wierząc ,w swoje zawierzenie w Instytucję odwiecznie ratujacą Ojczyznę w dniach próby. Scenariusz ,wg mnie ,nie nalezy do urojonych.Kto wie,może już jest przygotowywany w zaciszu Instytucji.

  43. „Wszystko co dotyczy człowieka zależy od pokarmu jaki spożywa, jest praprzyczyną
    rzeczy.”
    Niewłaściwe żywienie — to patologiczna czynność umysłu.
    Mamy w Polsce wielkiego człowieka – jest nim ksiądz profesor Michał Heller/1936/ –
    od 3 maja 2014 r. jest kawalerem Orderu Orła Białego, fizykiem, teologiem, filozofem, astrofizykiem……. Telewizji brakło miejsca antenowego, żeby o tym poinformować szeroką publiczność.
    Ksiądz profesor zajmuje się popularyzacją nauki i wiary; za wybitne osiągnięcia w tym zakresie otrzymał od Amerykanów wielką nagrodę w wysokości 1,5 mln dolarów.
    Nagrodę w całości przeznaczył dla centrum nauki W Krakowie.
    Ksiądz profesor od dawna ostrzega, nie owijając w bawełnę, że, jeżeli nie zmieni
    się teologa, jeżeli biskupi będą uciekać od wiedzy, to dojdzie do wielkiej dewocji,
    dogmatyzmu, i innych nieszczęść – co się właśnie staje.
    Profesor mówi na przykład ,że z dzisiejszej wiary, dla dzisiejszego człowieka, trzeba usunąć dogmaty jako nie przystające do naszej rzeczywistości, mówi , że teologia jest na poziomie obrazu , który wędruje po parafiach, i wiele innych gorszących rzeczy.

  44. a miesiąc temu kolesiostwo (mafia ?) z KOR, S poklepywała się w zadowoleniu,
    ze od 25 lat doskonale im się żyje na koszt Polaków,
    przy okazji rozwalając i zadłużając kraj

  45. Podobno „Wprost” ma opublikować kolejne tasmy z podsluchow. Tym razem mecenas Giertych prowadzi rokowania z niejakim Nisztorem o cene, za jaka ten zgodzi sie nie opublikowac napisanej przez siebie książki o Janie Kulczyku, a głównie opluwajacej jego ojca, ktory juz chyba zmarl. Stanelo bodajze na ok. pół miliona. Podczas rozmowy pito wodke (zgroza) i przeklinano (tez nalezy dac temu stanowczy odpor). Nikt natomiast nie interesuje sie faktem, ze w Polsce grasuje szantazysta, ktory zbija kase na zbieraniu na ludzi kompromitujacych informacji. Nikt tez nie interweniuje, kiedy gadzinowka o tytule „Wprost” po raz kolejny podbija sobie sprzedaz rozpowszechnianiem wiesci z podsluchow instalowanych przez wyjatkowe hieny. Rzeczywiscie cos z tym państwem nie tak…

  46. “Wszystko co dotyczy człowieka zależy od pokarmu jaki spożywa, jest praprzyczyną
    rzeczy”.
    Niewłaściwe żywieni = patologiczna czynność umysłu.
    ———————
    Mamy w Polsce wielkiego człowieka; kawalera ORDERU ORŁA BIAŁEGO od 3 maja 2014 r., księdza profesora od fizyki, teologii, filozofii, astrofizyka Michała Hellera…
    Niedawno, ksiądz profesor otrzymał nagrodę za popularyzację nauki i wiary – w jednym, w wysokości 1,5 mln dolarów, którą w całości przekazał na rzecz centrum nauki w Krakowie.
    Ksiądz Michał Heller, bez owijania w bawełnę, krytykuje wszystko co się dzieje w Kościele: niechęć biskupów do wiedzy, dogmatyczne podejście do teologii, które nie pasuje do współczesności. Mówi wprost; to wszystko prowadzi do głębokiej dewocji, dogmatyzmu, – nie długo musiał czekać na swoje proroctwa.
    W szczegółach mówi : trzeba zrezygnować z dogmatów, wiara to nie wędrujący obraz po parafiach, i wiele innych gorszących rzeczy….

  47. Tygodnik „Wprost” zapowiedzial kolejna rewelacyjna publikacje. Będzie to podsluchana rozmowa pomiedzy mecenasem Giertychem a niejakim Nisztorem. Mecenas bedzie prowadzil pertraktacje w sprawie ceny, za jaka ow Nisztor zgodzi sie nie opublikowac książki o Janie Kulczyku, w ktorej znalazly sie kompromitujace informacje o jego ciężko chorym ojcu. Stanelo ponoc na ok. pół miliona i książka nie ukazała sie (uczciwy ten Nisztor. Mógl w koncu zainkasowac money, a książke i tak wydac). W trakcie rozmowy pito wodke (zgrozaaaa…) i przeklinano (temu juz naprawde nalezy dać stanowczy odpor!). Nikt natomiast wnie interesuje sie faktem, ze w Polsce grasuje szantazysta na dużą skale, ktory w ten sposob zarabia na zycie. Nikomu tez nie przeszkadza, ze gadzinowka p.t. „Wprost” podwyższa sobie sprzedaz publikujac rozmowy podsluchane przez hieny ludzkie. Rzeczywiscie cos z tym państwem nie tak…

  48. Nowy Polak, kawaler Orła, fałszerz historii został przez prezydenta, także mizernego historyka mianowany Polakiem. Zajmie godne miejsce w IPN.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,16274065,Prof__Norman_Davies_otrzymal_polskie_obywatelstwo.html

  49. Szanowny Gospodarzu. To nie państwo ma problem, a obywatele tego skrawka ziemi pomiędzy Odrą i Bugiem oraz Bałtykiem i górami. Problemem jest bowiem samo państwo – nieporadne, niepragmatyczne, nie przestrzegające stanowionych przez siebie praw. Jedyne skutecznie realizowane hasło, to państwo pobożnych życzeń, gdzie wierzący zgodnie z niewierzącymi modlą się, aby Polska stała się państwem prawa.

  50. Wicepremier, mecenas., chuligan Ligi, prowokator, sympatia Tuska, cham, brutal, bohater tabloidów, Roman Giertych podsłuchiwany za 450 tysięcy. Wylało kolejne szambo.

  51. Zgadzam się z gospodarzem. Kolejne po sobie rządy powoli doprowadzały do słabnięcia Państwa i działanie PiS skutecznie to obnażyło (wykorzystując właśnie tę słabość). Obecnie państwo się „rozlazło” rządzącym i nie ma współpracy między służbami. Rządzący obawiają się narazić urosłym w silę sądom, prokuraturze , wielkim biznesmenom i kościołowi. Mechanizmy przymusu konieczne dla sprawnego funkcjonowania państwa działają niesprawnie.
    Widać już dokładnie ze nagrywano kogo się dało. Nie była to więc akcja polityczna , ale biznesowa ludzi najgorszego z możliwych odłamów biznesu. Obecnie Wprost zapowiada publikacje podsłuchu Giertycha zupełnie nie związanej z PO. Cała hipoteza Wprost że po patriotyczne nagrania legła w gruzach.
    To już dawno powinno zostać wykryte przez służby specjalne i ludzie działający w tym biznesie powinni już dawno siedzieć w wiezieniu. No cóz pozwalanie na łamanie prawa rozzuchwala , a w tym celują nasi politycy.

  52. W każdym razie nasze państwo ma problem

    Państwo nie jest bytem abstrakcyjnym. MY mam problem. I MY mamy w tym swój udział. Swój wkład mają również dziennikarze.
    Zamiast klepać w koło Macieju to samo. Warto by się było zastanowić nad tym co MY możemy zrobić? „Nie pytaj co Ameryka może zrobić dla ciebie ….”
    Zachowuje się Pan, Redaktorze, jak dziewica – kibic. Nie podoba mi się to.

  53. Kartka z podróży
    4 lipca o godz. 22:44

    Za Deutsche Welle
    Polska nie ma takich problemów. Rządzący krajem służą CIA oficjalnie, uważając to za honor i cnotę.

  54. Czytam, że podsłuchowe precjoza tym razem pochodzą z nowej kolekcji.

    Na marginesie felietonu Gospodarza i tej nowej kolekcji … .

    Przypomniała mi się pieśń sprzed lat. Jakże aktualna!

    „Ni wyżyna, ni nizina,
    Ni krzywizna, ni równina –
    Taka gmina.
    Ani piasek, ani glina,
    Tylko lasek i olszyna –
    Taka gmina.
    Ani POM-u, ani młyna,
    Krzyż, chałupy i krowina –
    Taka gmina.
    Od komina do komina
    Wiater hula, deszcz zacina –
    Taka gmina.
    Taka gmina.

    Ni wyżyna, ni nizina,
    Ni krzywizna, ni równina –
    Taka gmina.
    Spotkasz chłopa – gęba sina,
    Oj, nie wraca ci on z kina –
    Taka gmina.
    Miast kobiety, śpiewu, wina –
    Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina –
    Taka gmina.
    Nikt od ucha nie ucina,
    Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
    Taka gmina.
    Ni wyżyna, ni nizina,
    Ni krzywizna, ni równina –
    Taka gmina.

    Płacze dzieciak, wyje psina,
    Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna –
    Taka gmina.
    Jaki powód, czyja wina,
    Czy to skutek, czy przyczyna –
    Taka gmina?
    Tylko urżnąć się na chrzcinach
    l wziąć zwiać do Wołomina –
    Taka gmina.
    Taka gmina!”

    http://www.youtube.com/watch?v=P_L_E79szxo

    Pzdro

  55. Breslauer

    Wiadomo, sojusz strategiczny.

    Pzdro

  56. Taśmy słabe, Giertych negocjujący zakup praw autorskich do książki o Kulczyku.

  57. Pan redaktor pisze:
    „W każdym razie nasze państwo ma problem.”
    Szanowny panie Redaktorze,
    dziekuje za dobra nowine.
    Im szybciej wasze panstwo legnie w gruzach,
    tym szybciej Polacy beda mogli odbudowac
    panstwo swoje.

  58. A tak probujac patrzec realnie trzeba wziac dwie rzeczy pod uwage ;
    Pojecie Panstwo Polskie bylo i jest dla Polakow pojeciem obcym..
    Zapewno do tej pory wiekszosc nie zrozumiala po co wogole istnieje
    panstwo i jakie ma zadania i znaczenie dla obywateli ..??..Prosze pytac …
    Poza tym po roku 1989-tym Polacy w transformacji zajeli sie przede wszystkim
    zapewnieniem swojego bytu materialnego ,a to wystarczajaco duze obciazenie
    aby nie miec czasu zajac sie budowa panstwa ..???..
    Kto na tej „slabosci” Polakow skorzystal ? ; Polski Kosciol ktory bedac doskonale
    zorganizowana struktura wladzy ze Stolica Apostolska , mogl bez przeszkod
    stac sie Panstwem w Panstwie ..
    Pozdrawiam

  59. Polonia-Sawa
    5 lipca o godz. 11:17

    Polonia-Sawa bardzo słuszniaście pisze, cytuję: „Pojęcie <> jest dla rządzących pojęciem obcym, a obywatele dla władzy to tylko przypadkowe społeczeństwo i zdemoralizowani Polacy dzikiego kraju”.

  60. Fidelio

    Ake mogą mieć walory literackie. Myślę o dobrze, soczyście prowadzonej narracji.

    Pzdro

  61. @anumlik!, żeby nie zasmiecać nowego, nieskażonego antagonizmami blogu, moją odpowiedz zamiesciłam na poprzedniej stronie.

  62. No, tom się doczekł żem się docze: „Gazeta Wyborcza” broni tego śliczniastego śliczniusiego Giertycha, którego nie tak dawno tępiła jako paskudę otrutniastego faszystę.

    Ps. Haj, hej, ho, może jeszcze będzie czas, gdy „GW” i Pana Zero uzna za autorytet moralny. Przepraszam, Autorytet. Przepraszam, AUTORYTET.

  63. Panie Redaktorze, nie chodzi o rozwiązanie zagadki podsłuchowej, ale komuś jej przyklejenie, ergo – szukanie kozła ofiarnego. Jej prawdziwe rozwiązanie okaże się po prostu KOMICZNE, zgodnie z tezą postawioną jakiś czas temu przez obecnego prezydenta: jaki prezydent, taki zamach…
    Obce służby nie muszą uciekać się do daleko idącej finezji w tym, aby zdobyć inter5esujace je informacje, bo „czytają” nas jak otwarta książkę. A zakładam, że sam proces podsłuchiwania narodził się w bardzo prosty sposób, żeby nie powiedzieć prymitywny… Otóż, w jakiejś restauracji pojawiać się zaczęli politycy i biznesmeni, nierzadko we wzajemnym towarzystwie. Jednocześnie nie było żadną tajemnicą, że są media, które płacą za określone informacje. A poza tym były nagrania Rywina, Beger, Serafina etc. Kelnerzy we wspomnianej restauracji (cjach) słyszeli o czym rozmawiają między sobą ich goście. Skoro jest popyt, to trzeba go zaspokoić, a może trafi się coś „smakowitego”… I tak powstała „zorganizowana nagraniowa grupa przestępcza”. Nagrywali, nagrywali, nagrywali, aż ktoś komuś przypadkiem szepnął, że mozna to komuś sprzedać… Trafiło na „Wprost”, bo red. Latkjowski ani się nie bał, ani nie był wystarczająco „obrzydliwy”, jak cała reszta dziennikarskich hipokrytów. Ale ponieważ tak banalne wyjaśnienie urąga powadze „państwa i najwyższych władz”, to wzieto się za tworzenie jakiejś bałamutnej legendy… Ot i wg mnie cała tajemnica…

  64. @KZP
    „Ake mogą mieć walory literackie. Myślę o dobrze, soczyście prowadzonej narracji.”

    A to na pewno, śmiechu może być sporo z lektury.

  65. Fidelio 10.44
    Nic nie piszesz ze to Twój ulubieniec gangster i szantażysta Nisztor, który brał udział m.in w aferze Piesiewicza, negocjował z Giertychem paszkwil na Kulczyka ?Skoro wiesz ze to tylko narzedzie to powiedz dlaczego narzedzie chciało tylko 400 tysięcy ?
    Złotych czy euro ?

  66. @absolwent
    „Nic nie piszesz ze to Twój ulubieniec gangster i szantażysta Nisztor”

    To jest Twój ulubieniec, w kółko tylko Nisztor i Nisztor, opętało Cię.

    „Skoro wiesz ze to tylko narzedzie to powiedz dlaczego narzedzie chciało tylko 400 tysięcy ?
    Złotych czy euro ?”

    A kto mu zabroni chcieć nawet i pierdyliard? Co niby z tego ma wynikać? Ja mogę chcieć za ścierkę kuchenną miliard dolarów bo ma dla mnie wartość sentymentalną, zabronisz mi?

  67. Nie ma znaczenia czy owariohisteria byla czy nie . Nie radze kupowac domu gdzie mieszkaly kiedys koty z wlascicielami ( a nie odwrotnie ) . Jeszcze przez lata okoliczne koty ( byli amanci) beda olewac drzwi wejsciowe i nisko polozone okna . Smrod kocich odchodow jest … z….y Wole juz zapach mokradeł .
    Czy żaby maja jakas płec ? Czy wyrwanie jednej nożki (troche histeryczna byc moze amputacja ) pozbawia je jej czy trzeba obie ?

  68. Odnośnie do państwa wyznaniowego…. Pół godziny temu na FB zamieściłem cytat z Johna McKenziego (jezuity !!!), z jego książki „Kościół Rzymskokatolicki” wydanej przez PAX w 1972.r. Mój pierwszy egzemplarz gdzieś (nawet wiem, gdzie) zaginął. Ściągnąłem więc sobie dzieło przez Allegro. Obecny mój tomik pochodzi z księgozbioru … Księży Pallotynów z Ołtarzewa (jest pieczątka). Cóż, Vaticanum Secundum to już zeszłe tysiąclecie, trzeba pozbywać się niepotrzebnych książek. Do rzeczy: na stronie 55 wspomnianej książki jest napisane coś takiego: „W obu tych miastach i w niektórych innych większych ośrodkach miejskich w Stanach Zjednoczonych, gdzie połowa lub większość to katolicy, kardynał jest głową Kościoła lokalnego. Politycy wiedzą o tym im odpowiednio postępują. KARDYNAŁ NIE POTRZEBUJE ANGAŻOWAĆ SIĘ W POLITYKĘ; WIE, ŻE ŻADEN POLITYK NIE BĘDZIE SIĘ CHCIAŁ MU NARAZIĆ”(podkreślenie moje). W Polsce to zeszło już do poziomu parafii.

  69. Mafia to najogólniej przenikanie się struktur państwowych z przestępczymi……

    Licząc tych wszystkich konfratrów umieszczonych na wysokich stanowiskach państwowych i wiadome wszystkim koncesje udzielane pewnemu wyznaniu, mamy do czynienia z CZARNĄ MAFIĄ……
    Macki ośmiornicy oplataja wszelkie struktury mające wpływ na wydawanie pieniędzy i przywilejów. Kosztuje nas to pięć miliardów rocznie, plus ogłupianie społeczeństwa poprzez katechezę.
    Goryszewski był prorokiem, czy wiedział więcej i chlapnął ozorem, zdradzając zamysły?

  70. Absolwent

    Przyznam, że też się dziwię Twemu ciągłemu marudzeniu na temat Nisztora.

    Nisztor korzysta z moralnie usankcjonowanych sposobów zarabiania na życie czyli nagrań z podsłuchów.
    Przypomnę Absolwencie, że to żywa legenda polskiego dziennikarstwa, busola moralna III RP upowszechniła tego typu dziennikarstwo.
    Myslę oczywiście o Adamie Michniku, który nagrał w czasie libacji swego kumpla Rywina obalając przy okazji rzad za pomocą komisji śledczej d/s libacji.

    Podsłuch założony przez Michnika został przyjety entuzjastycznie przez polityków – również tych, których dziś topią podsłuchy. Przecież umeczona nie byłaby dziś ściśnięta w destrukcyjnym imadle dwóch prawic gdyby nie ówczesny podsłuch założony na libacji w GW.

    Tak więc daj spokój Nisztorowi, bo już naprawdę nie ma o czym gadać.
    Za późno na moralizowanie.

    Pozdrawiam

  71. Mafia to najogólniej przenikanie się struktur państwowych z przestępczymi……

    Licząc tych wszystkich konfratrów umieszczonych na wysokich stanowiskach państwowych i wiadome wszystkim koncesje udzielane pewnemu wyznaniu, mamy do czynienia z CZARNĄ MAFIĄ……
    Macki ośmiornicy oplataja wszelkie struktury mające wpływ na wydawanie pieniędzy i przywilejów. Kosztuje nas to pięć miliardów rocznie, plus ogłupianie społeczeństwa poprzez katechezę.
    Goryszewski był prorokiem, czy wiedział więcej i chlapnął ozorem, zdradzając zamysły?
    Polska będzie katolicka, i biedna…..

  72. Mafia to najogólniej przenikanie się struktur państwowych z przestępczymi……

    Licząc tych wszystkich konfratrów umieszczonych na wysokich stanowiskach państwowych i wiadome wszystkim koncesje udzielane pewnemu wyznaniu, mamy do czynienia z CZARNĄ MAFIĄ……
    Macki ośmiornicy oplataja wszelkie struktury mające wpływ na wydawanie pieniędzy i przywilejów. Kosztuje nas to pięć miliardów rocznie, plus ogłupianie społeczeństwa poprzez katechezę.
    Goryszewski był prorokiem, czy wiedział więcej i chlapnął ozorem, zdradzając zamysły?
    Polska będzie katolicka, i biedna…..

    Do kontroli populacji wystarczy 1% zdeterminowanych, zorganizowanych, bezwzględnych, charyzmatycznych.

  73. Kartka 12.41
    Tłumaczę ci i twojemu ulubionemu papudze Fidelio jasno jak krowie na pastwisku, ze chce po prostu mieć Nisztora jak najbliżej. Najlepiej na Białołece albo na Rakowieckiej. Jak mu wreszcie zrobią kąpiel a la Stare Kiejkuty to cała sprawa kelnerów się wyjasni.
    PS A ty na znak protestu przeciwko nagrywaniu przez Michnika podpaliłeś się może albo przynajmniej jakąś teczę ?

  74. W reżimowej INFO przejmujący materiał o rzeziach wołyńskich.
    Przyznam, że oczom i uszom nie wierzyłem. Oczywiście nie chodzi o rzezie tylko o to, że tak mocny materiał ukazał się w państwowej telewizji.

    Bardzo dobry reportaż wspomnieniowy z 2012 roku.

    Nie wiem czy to niedopatrzenie kierownictwa tego „przekaziora” czy znak jakiejś zmiany politycznej.

    Pzdro

  75. @absolwent
    „Tłumaczę ci i twojemu ulubionemu papudze Fidelio jasno jak krowie na pastwisku, ze chce po prostu mieć Nisztora jak najbliżej. Najlepiej na Białołece albo na Rakowieckiej. Jak mu wreszcie zrobią kąpiel a la Stare Kiejkuty to cała sprawa kelnerów się wyjasni.”

    Dobra, ale nie mieszaj nas do swojej Nisztorowej obsesji. Niestety musisz sobie sam z nią radzić.

  76. Absolwent

    A czemu się mam podpalać?

    Z satysfakcją obserwuję jak te plemiona nawzajem się wykańczają – również za pomocą podsłuchów.

    Pozdrawiam

  77. Sylwia

    Gdyby nie było Fed

    Co by się więc stało, gdyby nie było żadnych posiedzeń Komitetu Otwartego Rynku, a Fed nie próbował dostosowywać wysokości stóp procentowych? Od 1975 r. do teraz zmieniał ich wysokość ponad 200 razy! Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby Fed wykorzystywał operacje otwartego rynku jedynie po to, by utrzymać indeks CRB na poziomie 112,46, na jakim znajdował parę lat po zakończeniu II wojny światowej?

    Mielibyśmy dobrobyt. Gospodarka spokojnie i metodycznie rozwijałaby się, bez bumów, bez spowolnień, bez głębokich recesji. Firmy dysponowałyby „nośnikiem o niskiej entropii” i nie musiały zgadywać czy wzrost cen danego dobra jest wynikiem wzrostu popytu na nie czy też przejawem rozpoczynającej się inflacji. Zmiany cen na rynku towarów i usług stanowiłyby zawsze „sygnał”, a nie generowany przez Fed „szum”.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/polityka-monetarna-powinna-byc-nudna/?skad=newsletter20140703
    ===================

    Polityka monetarna ukierunkowana jedynie na wzrost potrzeb pożyczkowych państw, służy jedynie BANKOM…..
    I o to jedynie w tym wszystkim chodzi.
    Ludzie to koszt uzyskania przychodu, coraz bardziej redukowany i….ZBĘDNY…..

  78. Coś, czego nie ma (Sienkiewicz) nie może być na deskach. Politycy może i są na deskach, ale trwają dzielnie w pozycji klęczącej (Uniwersalna Pozycja Polityczna UPP). UPP jest adekwatna w stosunku do obu supermocarstw – i w stosunku do Watykanu i w jednostronnym stosunku do USA. Może najwyżej drzazga wejść w kolano.

  79. Krótki wiersz o polskich mediach

    Kto wynajął im media ?
    i za jaką cenę
    by zaśmiecać nasz umysł
    lekkostrawną bryją
    kto zachwaścił ją kłamstwem
    które zżera wszystko
    i zamienia marzenia
    w ułudę przegniłą
    w narkotyki
    w reklamę
    w donosy
    w dewocję
    w klątwę
    w honoris causa
    w celebrytę
    w plotkę
    …bawią się nami dranie
    lecz bawią do czasu
    aż obłuda wykipi z ich medialnych kadzi
    gdzie wasale bankierów
    dzielą nas na klasy
    karmiąc lud tabloidem
    za co bankier płaci

  80. Jesteśmy o ułameczek Historii do przodu względem Ukrainy.
    Wystarczy podregulować nasze receptory w oparciu o ukraińską optykę, a zaczniemy nasze polskie realia /sensacje/ oceniać NORMALNIE.
    Wyeksponowane przez Pana Redaktora Passenta sprawy, to NORMALKA!!! w państwie będącym w obecnym stanie trwania/rozwoju?/.
    Wystarczy skonstatować, od jakiego etapu wystartowali do swoich stanowisk przedstawiciele obecnych elit rządzących Polską. Wystarczy zdjąć z naszych indywidualych ocen naszej , polskiej realności filtry uniesień stworzone głównie na bazie czystych emocji, generowanych przez nasze wszelkie elity…
    Im bardziej będziemy dopuszczać do siebie z pokorą, że tacy akurat obecnie jesteśmy, jakie są nasze” WYCZYNY”, tym szybciej osiągniemy postępy w naszym cywilizacyjnym rozwoju…!!!

    Pozdrawiam, Plebejusz

  81. Maja
    5 lipca o godz. 9:59
    Masz rację my mieszkający w tym państwie mamy problem.
    Jednak pytam się czy to źle, że Gospodarz napisał tekst taki jaki napisał. Gospodarz pisząc, że nasze państwo ma problem wcale nie informuje że obywatele tego państwa problemu nie mają.
    Dziennikarze mają pokazywać problemy. Powinni sugerować działania naprawcze. I co najważniejsze nie powinni wspierać działań szkodliwych , a jak czytam to takie wspomaganie jest w większości mediów standardem.

  82. Maja
    5 lipca o godz. 9:59
    Tak masz rację my mieszkający w tym państwie mamy problem.
    Jednak pytam się czy to źle, że Gospodarz napisał tekst taki jaki napisał. Gospodarz pisząc, że nasze państwo ma problem wcale nie informuje że obywatele tego państwa problemu nie mają.
    Dziennikarze mają pokazywać problemy. Powinni sugerować działania naprawcze. I co najważniejsze nie powinni wspierać działań szkodliwych , a jak czytam to takie wspomaganie jest w większości mediów standardem.

  83. o ty ch..u jeden ! TW SB wypowiada sie o cnotach obywatelskich !
    to jest prawdziwy faszyzm !

  84. Kto wynajął im media ?
    i za jaką cenę
    by zaśmiecać nasz umysł
    lekkostrawną bryją
    kto zachwaścił ją kłamstwem
    które zżera wszystko
    i zamienia marzenia
    w ułudę przegniłą
    w narkotyki
    w reklamę
    w donosy
    w dewocję
    w klątwę
    w honoris causa
    w celebrytę
    w plotkę
    …bawią się nami dranie
    lecz bawią do czasu
    aż obłuda wykipi z ich medialnych kadzi
    gdzie wasale bankierów
    dzielą nas na klasy
    karmiąc lud tabloidem
    za co bankier płaci

  85. Jesteśmy o ułameczek Historii do przodu względem Ukrainy.
    Wystarczy podregulować nasze receptory w oparciu o ukraińską optykę, a zaczniemy nasze polskie realia /sensacje/ oceniać NORMALNIE.
    Wyeksponowane przez Pana Redaktora Passenta sprawy, to NORMALKA!!! w państwie będącym w obecnym stanie trwania/rozwoju?/.
    Wystarczy skonstatować, od jakiego etapu wystartowali do swoich stanowisk przedstawiciele obecnych elit rządzących Polską. Wystarczy zdjąć z naszych indywidualych ocen naszej , polskiej realności filtry uniesień stworzone głównie na bazie czystych emocji, generowanych przez nasze wszelkie elity…
    Im bardziej będziemy dopuszczać do siebie z pokorą, że tacy akurat obecnie jesteśmy, jakie są nasze” WYCZYNY”, tym szybciej osiągniemy postępy w naszym cywilizacyjnym rozwoju…!!!

    , Plebejusz

  86. KzP (0:05)
    „Protesty polskich liberałów przeciw liberalnej PO – no absurd czysty, brawo na zwrócenie mi uwagi. Ale protesty obywateli tego kraju przeciw Platoformie – no jakiej Platformie – obywatelskie przecież, na absurd himalajski do kwadratu.

    Dlatego Ty nie protestujesz, tylko jajca sobie i nam urządzasz. Rozumiem, że to co dostajemy tutaj to są odpady tekstów, które pisujesz to objazdowego kabaretu. Ale „Kulczyk to biznesowa legenda 25-lecia” jest wybitnym wicem – tysiąclecia chyba.

    Kontakty Tuska z biznesem są dla Ciebie wzorcowe, co pasuje mi do wcześniej wyłuszczonej teorii, że dla ludu taka poprawność Tuska jest kłująca, wręcz nie do zniesienie – jak go tu przydupić, kurde? – przaśny lud się głowi. Nieprawdaż?

    Niewątpliwie epatowanie makabreską wokół aborcyjno-porodową mnie zniesmacza. Ale skoro lud musi zawyć najpierw z oburzenia, i skoro to musiało być tematem kilkudziesięciu wpisów na en-pa w poprzednim wątku – to widać tak być musi.

    I dziekuję za odpowiedź na moje gorączkowe pytanie – za co chcesz skazać Kulczyka? – za to, że jest konfratrem zakonu Paulinów. Ach to nadal leci kabarecik! Dla mnie bomba!

  87. Jesteśmy o ułameczek Historii do przodu względem Ukrainy.
    Wystarczy podregulować nasze receptory w oparciu o ukraińską optykę, a zaczniemy nasze polskie realia /sensacje/ oceniać NORMALNIE.
    Wyeksponowane przez Pana Redaktora Passenta sprawy, to NORMALKA!!! w państwie będącym w obecnym stanie trwania/rozwoju?/.
    Wystarczy skonstatować, od jakiego etapu wystartowali do swoich stanowisk przedstawiciele obecnych elit rządzących Polską. Wystarczy zdjąć z naszych indywidualych ocen naszej , polskiej realności filtry uniesień stworzone głównie na bazie czystych emocji, generowanych przez nasze wszelkie elity…
    Im bardziej będziemy dopuszczać do siebie z pokorą, że tacy akurat obecnie jesteśmy, jakie są nasze” WYCZYNY”, tym szybciej osiągniemy postępy w naszym cywilizacyjnym rozwoju…!!!

    Pozdrawiam, Plebejusz

  88. Panów poznaję, ale Pań nie znam, może ktoś rozszyfruje?
    https://twitter.com/jmiziolek/status/485353742473375744/photo/1

  89. wiesiek50 (14:03)

    Mnie się wydaje, że mamy dobrobyt – ale to jest poza tematem, trudniejsze do ustalenia niż samo istnienie Boga (którego?).

    Otóż teoria, którą przytaczasz, że wartość dolara – cokolwiek to oznacza, wszak problemem jest jedynie banalny kurs wymienny z innymi walutami oraz stopy procentowe – ma Fed ustalać na podstawie indeksu RCB jest składaniem świata na barki Atlasa, gdy nie wiadomo na czym on ma stanąć. Czyli 28 tzw. commodities, czyli surowców – pszenicy, kakao, miedzi, kawy, jaj, bekon – notowane na giełdach towarowych w USA i Kanadzie byłyby notowane i The Fed miałby tak manipulować, aby sumaryczny ważony indeks RCB wyrażony w USD (bo chyba mnie w CAD) utrzymywał się na tym samym mniej więcej poziomie … ???? Jest to pomysł bzdurny, choć chwytliwy. Jednak nikt go nie wprowadzi w życie, bo życie go już odrzuciło.

    Bańka w USA była przede wszystkim w cenach nieruchomości nakręcona całym aparatem kredytowania kupujących i deweloperów za czasów prezydentury Busha, aby nakręcić koniunkturę nie tylko papierów, ale także na rynku zatrudnienia, oraz podbić słynny wskaźnik procentowy posiadaczy domów w USA. Walka z inflacją, a potem brak walki z inflacją – nota bene te fakty są w załączonym artykule nieco pokręcone – nie była czynnikiem, do tego dochodził niski kurs chińskiej waluty, etc.

    Cóż tu dużo pisać, musimy się nadal topić w nędzy.

  90. wiesiek59 (14:03)

    Polityka monetarna ukierunkowana jedynie na wzrost potrzeb pożyczkowych państw, służy jedynie BANKOM…..
    I o to jedynie w tym wszystkim chodzi.

    Skąd Ty to wszystko wiesz, że tak kategorycznie komentujesz? Zapewne z serca. 😉

    Pierwszym celem polityki pieniężnej (monetarnej) jest utrzymanie stabilnej wartości pieniądza emitowanego przez państwo (bank centralny). To jest wystarczająco ważny cel w sferze psychologii społecznej, zaufania do państwa i dla utrzymania realnej gospodarki w równowadze. I cel jest mierzony przez CPI (indeks cen konsumpcyjnych), czyli towarów które kupują masy. Masy w tym przypadku rządzą – że się tak wyrażę. Drugim celem, o ile pierwszy jest pod kontrolą, jest pobudzanie aktywności gospodarczej, czyli przede wszystkim zatrudnienia.

    Ale rozumiem, że w pogodne weekendowe dni celem wybitnych blogowiczek i blogowiczów jest szukanie dziury w całym i odrzucanie tekstów i teorii potwierdzonych, zoobiektywizowanych przez przeważający wolumen eksperckich opinii. Cały problem w tym, że nie każdy jest zadowolony z życia i z tego co jest, tu i teraz. Np. z „ciepłej wody w kranie”.

  91. Red. D.Passent zle diagnozuje sytuacje. Na deskach lezy POLSKA DEMOKRACJA oraz SPOLECZENSTWO OBYWATELSKIE znokautowane przez garstke KATOLICKICH FANATYKOW (T.Terlikowski, D.Oko, A.Jaworski, itp.) wylansowanych przez media III RP (M.Olejnik, T.Lis, K.Durczok/G.Miecugow, A.Michnik, itd.)

    Panstwo to politycznie zorganizowani obywatele.

    Od 2005 r. obywatele Rzeczpospolitej zorganizowani sa w III RP oraz IV RP, ktore prowadza wojne kulturowa. IV RP to Kosciol+PiS, ktore ze soba scisle wspolpracuja, gdyz maja te sama baze spoleczna i ten sam cel polityczny: Teraz Kur.. My !

    III RP to de facto pospolite ruszenie Europejczykow znad Wisly, ktorzy nie maja politycznego przywodztwa. Ani tradycji, ani infrastruktury spolecznej – oraz KAPITALU SPOLECZNEGO – pozwalajacych ludziom sie organizowac od szczegla lokalnego (osiedla, gminy), po krajowy (jak np. WOSP J.Owsiaka, ktora jest w III RP ewenementem).

    Mowiac najkrocej: MOCHERY ZNOKAUTOWALY EUROPEJCZYKOW ZNAD WISLY.

    PS.
    ‚Aborcja według św. Augustyna’

    RACJONALISTA
    Agnieszka Zakrzewicz
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5380

    ‚(…) Kościół kat. w pierwszych wiekach swojego istnienia wcale nie zakazywał aborcji. W czasach św. Augustyna (354-430n.e.) biskupi zezwalali na aborcję do 3 miesiąca. Tomasz z Akwinu (1225 — 1274 n.e.), uważał, że płód w łonie kobiety staje się człowiekiem dopiero po 40 dniach (w przypadku płodu rodzaju męskiego) i po 80 dniach (w przypadku płodu rodzaju żeńskiego), i twierdził, że tylko człowiek ma duszę, a płód jej mieć nie może. „Spędzaniem” niechcianych ciąży przez wieki zajmowały się znachorki, uznawane często za czarownice. Pierwsze udane cięcie cesarskie na żywej kobiecie wiąże się z osobą Jakuba Nufera ze Szwajcarii, który przeprowadził ten zabieg w 1500 roku.

    Władza ziemska Kościoła kat. od wieków opiera się na systemie feudalnym, w którym liczy się liczbę wiernych, a więc liczbę poddanych dusz. Po okresie kontrreformacji, płód stał się głównym przedmiotem zainteresowania Kościoła kat., ponieważ został uznany za „osobę, której duszę należy ratować poprzez chrzest”. Życie kobiety, która została już ochrzczona (a więc jej dusza została zbawiona), stało się rzeczą drugorzędną. Lekarze, zgodnie z etyką chrześcijańską, wybierali życie potomka, nad życie matki i bardzo niechętnie stosowali cięcia cesarskie, co wiązało się z długimi, bolesnymi porodami, podczas których wiele kobiet umierało. W XIX wieku, wraz z rozwojem nauki, ugruntowały się nowe pozycje etyczne Kościoła kat., który zaczął utrzymywać, że niezależnie od rodzaju — płód ma duszę.

    Jednak dopiero w XX wieku, za pontyfikatu Jana Pawła II, Kościół kat. rozpoczął krucjaty antyaborcyjne, bo życie płodu stało się święte. W 1995 roku, w swojej encyklice „Evangelium Vitae” poprzedni papież napisał, że nikt nie ma prawa do zabijania niewinnego człowieka, nawet pod postacią embrionu, czy płodu. Porównał też aborcję do ludobójstwa o wymiarze holocaustu, na co Żydzi i laicy się bardzo oburzyli. Za jego długiego pontyfilatu powstały ruchy i lobby antyaborcyjne we wszystkich krajach świata. W USA i w Irlandii, fanatyzm antyaborcyjny posunął się tak daleko, że do akcji wkroczyły bojówki antyaborcyjne dokonujące morderstw na lekarzach praktykujących zabiegi oraz zamachy bombowe na szpitale — wszystko w imię ochrony świętego życia nienarodzonego. Podłożem ideologicznym integryzmu katolickiego jest zrównanie aborcji z zabójstwem’.

  92. Piszę nieco przesycona, wręcz przygnieciona tenisem

    Przypomina się finał Wimbledonu sprzed 2 lat. Gdy Agnieszka Radwańska, jeszcze słabsza fizycznie zawodniczka niż Ginnie Bouchard stając naprzeciw zawodniczki siłowej, może bardziej siłowej niż wyśmienita Petra Kwitowa dzisiaj, jaką była wtedy Serena Williams, potrafiła wykrzesać z siebie więcej determinacji i umiejętności, i stworzyć dłuższy, bardziej wyrównany 3-setowy mecz. No i dwa lata temu deszcz przyszedł w sukurs tzw. runner-up w odpowiednim momencie. Bouchard jednakowoż jest młodsza niż Radwańska dwa lata temu i ma przed sobą nieco bogatszą przyszłość, jak można sądzić.

    Czas na futbol.

  93. Sylwio

    Piszesz:

    „Ale protesty obywateli tego kraju przeciw Platoformie – no jakiej Platformie – obywatelskie przecież, na absurd himalajski do kwadratu.”

    No ale gdzie Ty widzisz protesty obywateli przeciwko ich partii obywatelskiej?
    Chyba nie traktujesz jako protestów komentarzy, które sobie klepiemy na tym blogu najczęściej z powodów towarzyskich.
    Chyba również nie sądzisz, że klepiąc w klawiaturę w jakikolwiek sposób wspierasz tę partię obywatelską.

    Oczywiście, że potwierdzam iż “Kulczyk to biznesowa legenda 25-lecia”. Nikt chyba tak jednoznacznie nie kojarzy się ze zmianami polityczno-gospodarczymi w naszej umeczonej w ciągu ćwierćwiecza. Środowiska polityczne doceniają zresztą rolę „doktora Jana” w trudzie gospodarczej transformacji. Jak czytam nie tylko przyboczny Donalda Tuska niejaki Graś, prezes NIK Kwiatkowski ale również minister spraw zagranicznych Sikorski chadzał do „doktora Jana” omawiać problemy wagi państwowej. Jak sygnalizują media może wkrótce poznamy szczegóły tych uzgodnień.

    Sylwio, jeszcze raz podkreślam – okiełznaj polemiczne emocje, ochłoń i przyjmij do wiadomości, że ja nikogo nie chcę skazywać.
    Po prostu „doktor Jan” jako „konfrater zakonu Paulinów” mnie serdecznie rozbawił. Ciekawe czy ma jakiś okolicznościowe przebranie na spotkania z braćmi konfratrami na Jasnej Górze. Na przykład z bratem konfratrem Giertychem.
    Co o tym myslisz?

    Pozdrawiam

  94. Sylwio

    Niestety, „doktor Jan” jako konfrater nie występuje w habicie. Nawet nie zauważyłem szkaplerza
    http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3954009.html

    Pzdro

  95. Niszcząca deflacja?

    Bo jeśli wszystko tanieje, to w końcu nasz pracodawca może obniżyć nam pensję, żeby utrzymać się na rynku. Na to się nie zgodzimy.

    W skali makro deflacja może niszczyć wzrost gospodarczy. Maleją popyt i inwestycje. Na dodatek zadłużenie, które musimy spłacać, staje się coraz większym ciężarem, bo dochody nie rosną, a odsetki od kredytów – tak. Czuje to nie tylko Kowalski, ale i minister finansów, który musi wykupywać obligacje skarbowe. Cieszy się jedynie ten, kto ma zaskórniaki, bo jego pieniądze zyskują na wartości, ale przecież i tak się wstrzymuje z zakupami, bo chce, by pieniądze były warte jeszcze więcej.

    I mamy błędne koło, które może wykończyć gospodarkę.

    http://wyborcza.pl/1,75968,16274180,Spadaja_ceny__spadnie_placa.html#ixzz36c2nm1Fm

  96. Panie Passent, cenzuruje Pan blog jak jakiś stary bolszewik (zresztą wszyscy cenzurujecie, nawet ta sympatyczna dziewczyna od spraw izraelskich), a przecież odżegnywał się Pan publicznie od dawnych błędów i wypaczeń okresu otwartej żydokomuny, tudzież krypto-żydokomuny współczesnej, nieudolnie markującej demokrację. To bardzo nieładnie, ponieważ Polityka, notabene zupełnie niesłusznie, uchodzi za pismo dla inteligencji i ma duży, zgubny wpływ na światopogląd Polaków trzymanych w politycznej ciemności przez wasze – co tu dużo mówić – stricte gówniane media niestety, w sensie mainstream en mass, którego niewątpliwie jesteście niechlubną częścią. I wcale nie chodzi tu o wasze lewackie poglądy, gdyż wy poglądów nie macie w ogóle żadnych, tylko cele, które można realizować z różnych pozycji, zależnie od potrzeb oraz możliwości, gdyż dla was jak dla Mao nie ma znaczenia, jaki jest kot, byleby myszy łapał.

    Powiedziałbym, że być może czytelnicy zreflektują się i puszczą was w czerwonych skarpetkach, ale nie mam złudzeń: wasz think-tank musi istnieć i będzie istniał, żeby wciąż tumanić publiczność, taka jego rola, więc nadzieja na plajtę płonna. Tyle chciałem na koniec, no to bye.

  97. A skad wiecie ze ta tecza nie stoi za blisko kosciola? Moja mama, ( lat 76) wybrala sie dwa dni temu na impreze na rynku w miescie w ktorym mieszka. Impreza jest adresowana do takich wlasnie osob jak moja mama. Ale bylo za glosno, wiec po chwili wrocila do domu. Jaki wobec tego sens organizowania tego typu imprez?

  98. Jak by to niedelikatnie podsumować?

    Mam w d…..to captha, przepuszczające co dziesiąty wpis.
    Informatycy sie postarali.

  99. Bank Światowy udziela pożyczek na rozwój gospodarczy i społeczny krajom potrzebującym. Krytycy zarzucają mu, że nieskutecznie walczy z biedą i ubóstwem w świecie. Po 70 latach działania tej instytucji ponad 1 mld ludzi na świecie żyje w skrajnej biedzie za mniej niż 1,25 dol. dziennie. Największe sukcesy w wyciąganiu społeczeństwa z ubóstwa odnotowały Chiny i to nie dzięki pomocy BŚ, tylko własnemu rozwojowi gospodarczemu.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mija-70-lat-od-utworzenia-systemu-z-bretton-woods/5xsem
    =================

    Sylwio

    Ekonomiści są jak lekarze.
    Każdy aplikuje inną terapię. Czasem choremu uda się przypadkowo pomóc……
    To jest nauka? Nie, raczej sztuka…..

    Moim prywatnym zdaniem, deflacja jest wynikiem braku dochodów, a częściowo też- zaspokojenia potrzeb ludzkich.
    Tnąc dochody ludzi, niszczy się popyt.
    A nie każdy chce kupować na kredyt.

    Pieniądze instytucji finansowych nie slużą niczemu, poza spekulacją.
    I dochodzmi rad nadzorczych.

  100. Drodzy Państwo, ważna informacja – blogi POLITYKI zostały zaktualizowane i to jedyna przyczyna (żadna cenzura, podkreślamy), dla której komentarze wyświetlają się z opóźnieniem. Pracujemy nad tym. Przepraszamy za kłopot, postaramy się go wyeliminować.

  101. @wiesiek
    „Mam w d…..to captha, przepuszczające co dziesiąty wpis.
    Informatycy sie postarali.”

    Mi wchodzą wszystkie wpisy bez problemu, ale ja sobie przewijam aż się pokaże czytelniejszy napis, korzystasz z tej funkcji?

  102. Wiesiek59

    Robię podobnie jak Fidelio i wchodzą wpisy.

    Acha, jeszcze jedno. Nie próbuj na siłe odczytywać tych maziajów. Albo odczytujesz na pierwszy rzut oka albo od razu zmieniaj captche.

    Pzdro

  103. ” Pracujemy nad tym”. ?
    Zobaczmy te wirtualna przyrode
    „blogi zaktualizowane” (?)

  104. pracujcie dalej bo na razie same … przescieradlo
    Kartka z podróży
    5 lipca o godz. 21:10
    Robie to samo ale nic to nie daje . Wszystko znika ( niewiadomo gdzie )
    ” blogi POLITYKI zostały zaktualizowane „Dosc specyficzne poczucie humoru. Najglupszy pomysl to te duze i male litery nie do odcyfrowania (co maszyna miala na mysli)

  105. Potwierdzam. Po co ślepić oczka;-))

  106. @Janusz oraz @Wiesiek59 przypisują cenzuralne zapędy Gospodarzowi.

    A @fidelio i @kartka z Podróży jako bardziej wyrobieni wiedzą, że to kiepskie wina Tuska. Nie znimi takie numery Donald!

  107. No i mi wcięło wyrazy współczucia dla @Janusza i @Wieśka.
    Wina Tuska! Po winach owocowych poznacie ich!

  108. Panie Passent, cenzuruje Pan blog jak jakiś stary bolszewik, a przecież odżegnywał się Pan publicznie od dawnych błędów i wypaczeń okresu otwartej żydokomuny, tudzież krypto-żydokomuny współczesnej, nieudolnie markującej demokrację. To bardzo nieładnie być takim totalniakiem, ponieważ „Polityka”, notabene zupełnie niesłusznie, uchodzi za pismo dla inteligencji i ma duży, zgubny wpływ na światopogląd Polaków trzymanych w ciemności przez wasze – co tu dużo mówić – stricte gówniane niestety media, w sensie mainstream en mass, którego niewątpliwie jesteście niechlubną częścią. I wcale nie chodzi tu o wasze lewackie poglądy, gdyż wy poglądów nie macie w ogóle, tylko cele, które można realizować z różnych pozycji, zależnie od potrzeb oraz możliwości, albowiem dla was, karnych żołnierzy walczących na froncie ideologicznym sanhedrynu nie ma znaczenia, jaki jest kot, byleby myszy łapał.

    Powiedziałbym, że być może czytelnicy zreflektują się wkrótce i puszczą was wszystkch w czerwonych skarpetkach, z Hartmsnem na czele, ale nie mam złudzeń: wasz think-tank musi istnieć i będzie istniał, żeby tumanić publiczność, taka jego rola, więc nadzieja na plajtę płonna, chciaż nie ma ponoć rzeczy niemożliwych, więc trzymam za was kciuki. Tyle chciałem na koniec. No to bye.

  109. „Ekonomiści są jak lekarze”

    Ale lekarze są przystojniejsi.

    Czyżby medycyna została niniejszym zdegradowana jako nauka do roli czarnoksięskiej sztuki?

    „Pieniądze instytucji finansowych nie slużą niczemu, poza spekulacją …”.

    Czemu nie? Chodzi o to, żeby je ulokować w najbardziej dochodowe przedsięwzięcie, czyli z pożytkiem dla społeczeństwa. Pieniądze się nie marnują w ten sposób, nie rozchodzą się nie wiadomo gdzie i na co. Bo nie są to pieniądze instytucji finansowej (banku, etc) lecz akcjonariuszy, posiadaczy rachunków i lokat, inwestorów, emerytów i podobnych ciułaczy.

    … deflacja jest wynikiem braku dochodów … – owszem, zbyt niskiej sumy wszystkich dochodów. Niewątpliwie żyjemy w czasach słabszej niż 30-40 lat temu presji związków na płace. Ale dochody są nie tylko w płacach, ale i w zyskach, to zyski i oszczędności po zainwestowaniu tworzą popyt (na dobra inwestycyjne) oraz wyższe zarobki. A jak oszczędności jest mało, gdy wisi nad wszystkimi miliardowe zlewarowanie, zapożyczenie się i to bez pokrycia, albo gdy pokrycie, np. kupione na kredyt mieszkanie traci na wartości, to wtedy mało kto chce kupować, konsumować, inwestować. Po prostu po zliczeniu salda jest na minusie – nie ma kasy. Gotówka jest dobrem poszukiwanym, czyli wartość pieniądza rośnie – co zwie się deflacją.

    O zaspokajaniu potrzeb ludzkich się nie wypowiem na wszelki wypadek.

  110. Słabość cnót obywatelskich?! Raczej ich siła i niepodatność na módki…

  111. @Sylwia

    Najprzystojniejsze, to sa jednak portfele tych kolesi z Wall Strret, ktorzy w 2008 r. kazali oglosic rzadowi B.Obamy, ze sa za duzi, by upasc. Po czym kazali przepompowac z kieszeni podatnikow bilion dolcow do swoich przystojnych portfeli. Niue dbajac o to, ze miliony amarykanskich rodzin traci domy, ubezpieczenie, prace. Powiekszajac kilkudziesieciomilionowa armie ‚working poor’ w najbogatszym panstwie swiata.

    Ktora w Europie tworza dziesiatki milionow prekariuszy, w nemalej czesci z dyplomami polskich uczelni.

    O czym wy tu w ogole gaworzycie?

    Nigdy nie slyszeliscie o ideologicznym kryzysie kapitalizmu jako idei ekonomicznej i politycznej? I dyktaturze globalnego dzikiego Wielkiego Kapitalu, ktore ma panstwo demokracji liberalnej za chlopca na posylki?

  112. Słabość cnót obywatelskich? Raczej ich siłę i niepodatność na mody narzucane przez lewicową mniejszość! Polska zawsze była i będzie państwem katolickim. Polacy przetrwali zabory, wojny i okupację sowiecką dzięki temu, że byli zrzeszeni we wspólnocie Kościoła. A jeśli komuś, kto na przekór faktom historycznym wygłasza dyrdymały o świeckości państwa polskiego, nie podoba się tu, zawsze może emigrować do jakiegoś lewackiego raju, prawda?

  113. Poszukiwany
    Poszukiwany jest ojciec chrzestny dla tej istoty co przyszła na świat
    z poręki i starania pana profesora Chazana.
    Wydaje się że ON powinien trzymać to dziecko do chrztu – wszak był tym co zamykał inne rozwiązania problemu.
    Niech więc to swoje dzieło sumienia zaniesie przed ołtarz i zgodnie
    z obyczajem będzie mu pomocnym w życiu a w razie potrzeby służy opieką.
    Panu Terlikowskiemu przypadła by rola biegającego dookoła z kadzidłem.
    a ponieważ w swoim poście zwracałem się do trzech panów to Kadetowi wypadało by bić w dzwony dla ogłoszenia jeszcze jednego ”zwycięstwa ” wiary nad niedowiarkami.
    Ukłony i życzenia zdrowia , psychicznego również

  114. @MODERATOR (5 lipca o godz. 20:32)

    „Pod ch.. to Szweda, bo …….. się nie da”!

  115. Tu wszystko chore, przełajdaczone,
    Spaprane do cna, wyjałowione,
    Przegniłe drzewca, spróchniałe belki,
    Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.

    Tu co dzień goni skandal aferę,
    Prymityw zwykły ściga się z zerem,
    Kocioł garnkowi wytyka błędy,
    Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.

    Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
    I zaczadzone kasiorą trąby,
    Prostaki zwykłe i postrzelone,
    Głupki normalne i nieskończone.

    Bo takie państwo mamy tu, sorry,
    Miechy absurdu, ciemnoty wory,
    Żadnego nigdzie światełka nie ma,
    Jest za to wszędzie totalna ściema.

    Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
    Ale jesteśmy w swym własnym domu,
    Gdzie wszędzie kpina i popelina!
    I nic nie zmienisz! To taka gmina!

  116. Ciekawe co to oznacza „zaktualizować blog”? Sam taki prowadzę i z chęcią dowiedziałbym się, o co chodzi.

  117. To tęcza hałasuje?

  118. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Ostatnia sesja Rady Miasta Warszawy przed wakacjami, nocne głosowanie i Platforma Obywatelska zmieniła granice okręgów wyborczych w stolicy. Opozycja jest oburzona. – Taśmy prawdy pokazały w jaki sposób ta partia traktuje nasze państwo.

    Platforma manipuluje państwem dla swoich doraźnych korzyści. W tym przypadku przed wyborami samorządowymi – mówi niezalezna.pl Maciej Wąsik radny PiS.

    Podczas ostatniej sesji rady miasta przed urlopami, nagle wiceprezydent Jacek Wojciechowicz zaproponował rozszerzenie porządku obrad o 12 uchwał zmieniających granice okręgów wyborczych w 12 dzielnicach ” …

    http://www.niewygodne.info.pl/artykul3/01401-Tusk-wie-jak-wyzbyc-sie-Azotow-na-rzecz-Rosjan.htm

  119. I to pisze entuzjasta, niemal medialny funkcjonariusz rządów PO ?. Niech się Bywalec zdecyduje, czy jest groteskowo, czy byczo ?.

  120. Sitwa działa.
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,16274424,Nocna_zmiana_granic__PO__to_nieistotne__opozycja_.html
    Radni SLD i PiS są oburzeni trybem wprowadzenia korekt granic okręgów wyborczych w nadchodzących wyborach samorządowych. Poseł Ryszard Kalisz grzmi o manipulacjach.

    Ratusz przekonuje, że problemu nie ma, a protesty ignoruje.
    Ostatnią sesję Rady Warszawy opozycja ochrzciła „Nocną zmianą”, nawiązując do znanego filmu o kulisach odwołania rządu Jana Olszewskiego.

    Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz znienacka poprosił o rozszerzenie porządku obrad o 12 uchwał zmieniających granice okręgów wyborczych w 12 dzielnicach. Opozycja zagotowała się, na trybunę wskoczył Maciej Wąsik z PiS. – Nie wyobrażam sobie przyjmowania takich uchwał bez sprawdzenia, czemu służą. Po ostatnich rewelacjach „Wprost” uważam, że wszystko, co chce zrobić PO, służy tylko uniemożliwieniu zmiany władzy. Zmiana systemu wyborczego w 12 dzielnicach na ostatniej sesji przed wakacjami, bez opinii na komisji? – mówił.

  121. http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,16274424,Nocna_zmiana_granic__PO__to_nieistotne__opozycja_.html
    Radni SLD i PiS są oburzeni trybem wprowadzenia korekt granic okręgów wyborczych w nadchodzących wyborach samorządowych. Poseł Ryszard Kalisz grzmi o manipulacjach. Ratusz przekonuje, że problemu nie ma, a protesty ignoruje.

    Ostatnią sesję Rady Warszawy opozycja ochrzciła „Nocną zmianą”, nawiązując do znanego filmu o kulisach odwołania rządu Jana Olszewskiego.

    Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz znienacka poprosił o rozszerzenie porządku obrad o 12 uchwał zmieniających granice okręgów wyborczych w 12 dzielnicach. Opozycja zagotowała się, na trybunę wskoczył Maciej Wąsik z PiS. – Nie wyobrażam sobie przyjmowania takich uchwał bez sprawdzenia, czemu służą. Po ostatnich rewelacjach „Wprost” uważam, że wszystko, co chce zrobić PO, służy tylko uniemożliwieniu zmiany władzy. Zmiana systemu wyborczego w 12 dzielnicach na ostatniej sesji przed wakacjami, bez opinii na komisji? – mówił.

  122. Sylwia
    4 lipca o godz. 21:48

    Sterowana radiem Maryja – zdaje mi się, że chodziło tygonikowi The Economist o to, że partią PiS steruje Rydzyk, a nie całym państwem. W całości pochlebnych artykułów o Polsce nie miałoby to sensu, z ich punktu widzenia. Ale trzeba sprawdzić u źródła…”

    Wystarczyloby kupic sobie Economista i przeczytac samemu…
    Moge Pany Redaktorowi – pozyczyc.
    Niestety Gospodarz nie po raz pierwszy w imie „wojny ideologicznej” narusza podstawowe zasady prawdziwego, rzetelnego dziennikarstwa.
    Rozpowszechnia ploty!

    Tak dzialaja propagandzisci a nie felietonisci z kilkudziesiecioletnim dorobkiem…
    Zyczliwy artykul o III RP napisal dobry kolega Sikorskiego Lucas.
    I to by byloby na tyle.

    Przede wszystkim za panstwo odpowiedzialni sa rzadzacy – a bez odpowiedzialnosci politycznej pasntwo stacza sie coraz nizej.
    PO tak nas przyzywyczaja do szamba, ze cos co cuchnelo 10 lat temu pachnie dzic jak Old Spiceministra Nowaka,
    Gdzies na swiecie normalne rzady i premierzy podaja sie do dymisji za jedna katastrofe budowlana czy komunikacyjna.
    Wspolwinne sa media w tym glownie GW-no I POLITYKA – to wyscie wyhodowali tego potworka.

  123. Sylwia
    4 lipca o godz. 21:48

    Sterowana radiem Maryja – zdaje mi się, że chodziło tygonikowi The Economist o to, że partią PiS steruje Rydzyk, a nie całym państwem. W całości pochlebnych artykułów o Polsce nie miałoby to sensu, z ich punktu widzenia. Ale trzeba sprawdzić u źródła…”

    Wystarczyloby kupic sobie Economista i przeczytac samemu…
    Moge Pany Redaktorowi – pozyczyc.
    Niestety Gospodarz nie po raz pierwszy w imie „wojny ideologicznej” narusza podstawowe zasady prawdziwego, rzetelnego dziennikarstwa.
    Rozpowszechnia ploty!

    Tak dzialaja propagandzisci a nie felietonisci z kilkudziesiecioletnim dorobkiem…
    Zyczliwy artykul o III RP napisal dobry kolega Sikorskiego Lucas.
    I to by byloby na tyle.

    Przede wszystkim za panstwo odpowiedzialni sa rzadzacy – a bez odpowiedzialnosci politycznej pasntwo stacza sie coraz nizej.
    PO tak nas przyzywyczaja do szamba, ze cos co cuchnelo 10 lat temu pachnie dzic jak Old Spiceministra Nowaka,
    Gdzies na swiecie normalne rzady i premierzy podaja sie do dymisji za jedna katastrofe budowlana czy komunikacyjna.
    Wspolwinne sa media w tym glownie GW-no I POLITYKA – to wyscie wyhodowali tego potworka

  124. Ta deskach razem zpanstwem sa media!

    Sylwia
    4 lipca o godz. 21:48

    Sterowana radiem Maryja – zdaje mi się, że chodziło tygonikowi The Economist o to, że partią PiS steruje Rydzyk, a nie całym państwem. W całości pochlebnych artykułów o Polsce nie miałoby to sensu, z ich punktu widzenia. Ale trzeba sprawdzić u źródła…”

    Wystarczyloby kupic sobie Economista i przeczytac samemu…
    Moge Pany Redaktorowi – pozyczyc.
    Niestety Gospodarz nie po raz pierwszy w imie „wojny ideologicznej” narusza podstawowe zasady prawdziwego, rzetelnego dziennikarstwa.
    Rozpowszechnia ploty!

    Tak dzialaja propagandzisci a nie felietonisci z kilkudziesiecioletnim dorobkiem…
    Zyczliwy artykul o III RP napisal dobry kolega Sikorskiego Lucas.
    I to by byloby na tyle.

    Przede wszystkim za panstwo odpowiedzialni sa rzadzacy – a bez odpowiedzialnosci politycznej pasntwo stacza sie coraz nizej.
    PO tak nas przyzywyczaja do szamba, ze cos co cuchnelo 10 lat temu pachnie dzic jak Old Spiceministra Nowaka,
    Gdzies na swiecie normalne rzady i premierzy podaja sie do dymisji za jedna katastrofe budowlana czy komunikacyjna.
    Wspolwinne sa media w tym glownie GW-no I POLITYKA – to wyscie wyhodowali tego potworka

  125. Do bani z takim panstwem – to pewnie przez Kaczynskiego… sugeruje Pan Passent – schodzi na psy tak jak i zasady moderowania blogu…

  126. Te „kapcie” to diabelski wynalazek!

  127. @Torlin – upgrade WordPressa. Wszystko poszło sprawnie, ale nie bezbłędnie. Drodzy Czytelnicy, proszę nam nie zarzucać prób cenzurowania, pod każdym wpisem pana Daniela jest kilkaset komentarzy – i nigdy niczego nie odsiewamy. Komentarz raz dodany wcześniej czy później się wyświetli. Cierpliwości 🙂

  128. Widzę inne rzeczy.

    Golgota.
    To nie konflikt państwa z kościołem. To starcie obywateli z sojuszem władza-KK. Do tego obywatele wygrali. Prezydent ryszard Grobelny publicznie tłumacazył się ze swoich słów i czynów. Polecam obejrzeć zwłaszcza kawałek z miną prezydenta po pytaniach Jacka Żakowskiego. Miód i orzeszki.
    Arcybiskupowi nie udało się sprowokować zamieszek, a zamiast jednago spektaklu dla dość hermetycznej widowni, musiał ścierpieć publiczne czytanai w całej Polsce. Państwo wzorowo zapewniło bezpieczeństwo. Rozpoczęła się szeroka debata na temat wolnośći słowa. Taktycznyc sukces w Poznaniu i strategiczna klęska w Polsce.

    Pan Chazan.
    „Ponad połowa Polaków (52 proc.) uważa, że lekarz nie może, powołując się na własne sumienie, odmówić wykonania zabiegu przerwania ciąży w sytuacji, gdy prawo na to zezwala – wynika z badania CBOS.”*
    Dla chcących rządzić cudzymi sumieniami to wręcz katastrofa.
    Państwo nie działa tak szybko jak byśmy chcieli, ale stało się to o czym dziesięć lat temu nikt nie myślał. Szpital arcykatolickiego imienia Świętej Rodziny ukarany za de facto nieprzerwanie ciąży. Wolność katolickiego sumienia ma granice. Cud. Jeśli pan Chazan poniesie realne konsekwencje złamania prawa, a wygląda że poniesie, to będziemy mieli precedens i każdy zobaczy, że można, ze świat się nie skończył, a gniew biskupów to burza w szklance wody. Stąd gniew fundamentalistów, bo w głębi duszy wiedzą, że są w mniejszości. Ich największą siłą jest strach innych, a szczególnie urzędników. Wystarczy żeby znalazł się jeden odważny polityk i powiedział „sprawdzam”.

    Dzisiejsze spory to dowód nie słabości, ale siły państwa, który po wielu latach ustępstw w końcu mówi KK dość. Jeszcze nieśmiało, niepewnie, ale jednak. Społeczeństwo obywatelskie nie jest pewne ochrony państwa, państwo nie jest pewne wsparcia społeczeństwa, ale ta koalicja staje się faktem.
    Kościól zagarnął za dużo. Przestrzeni publicznej, majątku, władzy … To znany problem dyktatow stawiających swoje symbole gdzie się da. Symbole dominacji trzeba chronić, a czym ich więcej tym trudniej, każdy obalony symbol staje się automatycznie potężnym ciosem dla autorytetu dyktatora. Wystarczyło obalić jeden pomnik Lenina, żeby poleciały setki.

    *http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16259974,Sondaz_CBOS_po_aferze_z_prof__Chazanem__polowa_Polakow.html

  129. W sumie dobrze, że (jak zrozumiałem) przestoje w dyskusji na blogu spowodowane są jakimiś perturbacjami informatycznymi i problemem z maziajami zwanymi captha.

    Już się bowiem obawiałem, że poziom nihilizmu polskiej polityki odstręczył Komentatorów od pisania.
    Lub silne bodźce polityczne (polityka wschodnia i taśmy) z ostatnich miesiecy spowodowały stan emocjonalno-intelektualnego nasycenia, który trzeba by bylo przełamać jeszcze silniejszymi bodźcami.
    Aż strach mysleć jakimi.

    Pzdro

  130. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Oxford par excellence, inaczej mowiac „Polska Kuchnia Dyplomatyczna” w jezyku angielskim autorstwa spod Szubina …

    http://niezalezna.pl/57066-sikorski-obciazeniem-dla-tuska-szef-msz-obiektem-kpin-takze-w-europie

  131. Olborski

    Zdaje mi się, że Komentatorzy do captchy podchodzą jak do zadania, które trzeba rozwiązać. Tak jak w szkole uczyli. A te próby odczytywania tego czego się nie widzi, czego człowiek nie jest pewien, są skazane na niepowodzenie. Im bardziej się człowiek bowiem wgłębia w maziaja tym mniej w nim widzi.

    Trzeba zdać się na intuicję. Jeśli się odczytuje na pierwszy rzut oka to należy strzelać komentarzem. Jeśli nie to trzeba zmieniać captchę.

    Jeśli znika to mamy komentarz skopiowany. I znów – napis da się odczytać to strzelamy. Maziaj nieczytelny – zmieniamy.

    No a na Operze, bo z niej korzystam jest dodatkowa funkcja cofania. Znika – wracamy do tego co było.

    Tak więc jest wiele mozliwości uporania się z captchą. Byle się w ten maziaj po szkolnemu nie wgłębiać bo to trud daremny.

    Pozdrawiam

    Ps, Przed chwilą znikło, więc cofnąłem komentarz, nowa captcha i następny strzał.

  132. Trafione!

    Pzdro

  133. Sylwia

    W momencie gdy stopa zwrotu ze spekulacji jest wyższa niż z inwestycji, wiadomo gdzie zostanie ulokowany kapitał.
    Bzdurą jest stwierdzenie że kapitał pochodzi z oszczędności i lokat, skoro od niedawna dopiero banki mają obowiązek podwyższenia kapitału własnego do 8%.
    Reszta, to kreacja pieniądza z niczego, nie oparta na żadnych realnych walorach.
    No, poza ZAUFANIEM do banku……

    Światowy system bankowy coraz bardziej zaczyna przypominać piramidę finansową.
    W najbliższej przyszłości czeka nas „piękna katastrofa”……..
    Ilość pieniędzy w obiegu kilkukrotnie wszak przekracza PKB świata.

  134. To strzelanie komentarzami przy niezrozumiałej capchie trochę przypomina hiszpańskie polowania na króliki. Przy niedzieli, o tej porze na polach Kastylii zwykle słychać kanonadę i ujadanie psów, bo Hiszpanie korzystając z wolnego czasu dają upust swym mysliwskim pragnieniom.

    Psy wypłaszają z nor króliki, które później uciekają klucząc. Niepodobna do nich długo celować wiec Hiszpanie zdają się na intuicje. Pierwszy rzut oka na migajacy króliczy obrazek, najczęściej biel migającego na messecie ogonka, złożenie się i strzał.
    Kto umie zdać się na intuicję, przeczucie ten po godzinie ma pełna torbę królików. No i potem zajada pyszne króliczki na kwaśno – zapeklowane w occie balsamicznym i przyprawach.

    A kto chce mieć pewność trafienia ma pustą torbę.

    Pzdro

  135. @KZP
    „To strzelanie komentarzami przy niezrozumiałej capchieę”

    Dla mnie ten system jest czytelniejszy od poprzedniego.

  136. Fidelio

    To chyba zależy od indywidualnej percepcji.
    Niektórych maziajów niestety nie mogę odczytać.

    Zresztą tu są dwa problemy.
    Pierwszy to maziaj. Przy pomyłce w czasie spisywania maziają jest informacja zwrotna o tym, że pomyłka nastąpiła.
    Ale drugi problem to wylatywanie komentarzy do „poczekalni” albo w kosmos.

    I zdaje się, że to właśnie zawiesza dyskusję.

    Z tym, że jak napisałem wyżej korzystam z Opery i mogą cofnąć komentarz wywalony w kosmos. Zwykle wtedy cos do niego dopisuję, zmieniam i wtedy trafia na blog.

    Pzdro

  137. @KZP
    „Pierwszy to maziaj. Przy pomyłce w czasie spisywania maziają jest informacja zwrotna o tym, że pomyłka nastąpiła.”

    Ja miałem problem w poprzednim systemie, czasem kilka razy po rząd wpisywałem poprawnie captche zanim komentarz się ukazał. Teraz w ogóle nie mam takiego problemu.

    „Ale drugi problem to wylatywanie komentarzy do “poczekalni” albo w kosmos.”

    Żaden mój nie wyleciał, żaden nie trafił do poczekalni.

  138. Po 1989 r. polskie państwo nigdy nie istniało, bo nigdy w kraju nie istniał interes publiczny.Po 25 latach budowania demokracji, zalążków stabilnej demokracji w Polsce brak. Kraj znajduje się permanentnie w punkcie wyjścia. Non stop istnieje możliwość, że przyjdzie następna ekipa i zaora wszystko totalnie po swojemu. Taka już polska mentalność, że:

    1) każdy na scenie politycznej ciągnie w swoją stronę w imię własnych interesów, a władza służy do drenowania instytucji,
    2) każdy jest niezdolny do współpracy dla dobra obywateli i państwa, zwalczając politycznego wroga wszelkimi sposobami, dla realizacji pkt 1) bądź ślepej ideologii,
    3) każdy dba o to, żeby tak zawsze było.

  139. Mój błąd.
    Zle napisałem 6 lip 1.09
    Jako kandydata na ojca chrzestnego noworodka nie powinno się robić poszukiwań .
    Zgodnie ze swymi zasadami zgłosić sie powinien Pan prof. Chazan.
    Wszak to jego staraniem to niebożątko trafiło na świat.
    Kłopot tylko jak namaścić główkę dziecka które ma tylko pół głowy.
    Za swoje czyny porządni ludzie biorą odpowiedzialność.
    W religii katolickiej ”ojciec chrzestny ” przejmuje obowiązki ojca realnego.
    Czas więc pokazać jak SŁOWA I CZYNY są realizowane przez tych
    co je gromko głoszą.
    ukłony

  140. Signum temporis – polskiego oczywiście.
    Własnie przeczytane w onetowych wiadomosciach: wołomińscy radni uchwalili calkowity zakaz dokonywania zabiegów aborcyjnych w swoim szpitalu miejskim. Co tam Sejm i jego ustawy:: między Byugiem i Odrą z Nysą – najważniejsi w Polsce my są. Radni z Wołomina.
    Jaka miałaby być Polska zdaniem jednego z „przeszłych” polityków ?
    Ma ci on powody do zadowolenia. Właśnie taką się staje.

  141. Fidelio

    Mnie się to zdarzało i przy poprzednim systemie i teraz.

    Pamiętam, że kiedyś, z okazji blogowej dyskusji o systemie szwedzkim i marksiźmie wkleiłem tekst z Krytyki Politycznej z fragmentem o tym jak tamtejsi socjaldemokraci rozpoczynają swe konwencje od odśpiewania „Międzynarodówki” pod czerwonym sztandarem.

    No i system mi uparcie wywalał ten fragment w kosmos.

    No ale jak pisałem wyżej czasem wystarczy zmienić szyk zdania by komentarz już bez problemów trafiał na blog.

  142. Polskie znaki czasu obecnego
    Jak „donoszą” onetowe wiadomosci: wołomińscy radni podjęli uchwałę o calkowitym zakazie dokonywania zabiegów aborcyjnych w swoim szpitalu miejskim. Co tam Sejm i jego ustawy:: między Bugiem i Odrą z Nysą – najważniejsi w Polsce my są. Radni z Wołomina.
    Jaka miałaby być Polska zdaniem jednego z „przeszłych” polityków ?
    Ma ci on powody do zadowolenia. Właśnie taką się staje.

  143. MODERATOR o godz. 11:16
    ========================
    .
    >>>Komentarz raz dodany, wczesniej czy później się wyswietli. Cierpliwisci. 🙂 >>>
    .
    Pan kpi sobie czy o droge pyta…?
    Komentarz, ktory sie wyswietli pozniej ( np. nastepnego dnia ) jest psu na budę. Nikt go już nie zobaczy ( oprocz autora tegoż, that is… ).
    Zadna >Cierpliwości 🙂 > nie pomoze.
    Nikt nie wraca to tego przez co już się przeorał.
    Nie moze Pan tego nie wiedziec, wiec po co Pan udaje?
    Żadne myk-myk nie pomoże…
    ( Aha, i jeszcze… 🙂 )

  144. Gdy kilkakrotnie na tym blogu stawiałem pytanie : Czym jest blog?, to trafiało to pytanie w studnię lekceważającego braku echa.

    Tworzenie blogów i ich konserwacja jest na tyle młodą i trudną sztuką, że mamy TU paradę żargonu, niewiedzy, niedbalości, paranoji, roszczeń gości bloga oraz zwykłe rżnięcie głupa przez @Torlina.

    Jedna pani odsyła innych gości tego bloga do nieistniejącego innego bloga Daniela Passenta, a @Torlin zamiast wskazać niedbałość używającego środowiskowego żargonu Moderatora udaje osobę niezorientowaną i lokuje produkt marki Torlin.

    CAPTCHA jest akronimem i jest on związany z odróżnieniem osoby w rozumieniu żywej istoty obdarzonej zdolnością rozumowania i stosowania abstrahowania od agenta będącego programem wyręczającym osobowego użytkownika komputera.

    Dziś już wiadomo, że wyspecjalizowany system programów zainstalowany na komputerze o dużej mocy przetwarzania, nie jest zdolny do odróżnienia rozgarniętego trzynastolatka od wyspecjalizowanego agenta programowego w dialogu sieciowym.

    W zawężeniu kontekstu wygląda to tak:
    Chytry program umieszcza na popularnym blogu e-Polityki serię komentarzy podobnych do zawartych w bazie możliwych scenariuszy tele serialu Klan. Komentarze te są przesycone zachwytami nad propozycjami Janusza Korwin-Mikke i sa pisane grzecznym salonowym językiem. I co co piaty zawiera prośbę: @staruszku! Przestań!, a co dwudziesty zawiera wsparcie dla @staruszka. I za rok jest najwyższy czas na zbanowanie wwszystkich gości bloga popierających złodziejski reżym, a w Sejmie przechodzi likwidacja ZUS, OFE, tramwajów, obowiązku zapinania pasów i wprowadzona jest matura z brydża i podwiązywania nasieniowodów głupkom wistującym gambitem królewskim oraz podwiązywania jajowodów brzydalom płci głupiej.

    Upał wam szkodzi rezydenci bloga staruszków!

    A wrogi agent będący kuzynem bota nie zbanuje @staruszka. Ten człeko-agento-upiór podnosi klikalnośc bloga szydząc z narzekań na utrudnianie przez Moderatora osiągania orgazmu blogowego po czasie nie dłuższym nż trzy sekundy i wyśmiewającego niezdolność do zastanowienia się nad sobą: Co ja robię źle? Dlaczego MI nie wychodzi?.

    Donald Tusk musi zostać wiecznym premierem.
    Bo najlepiej smakują nam wina, które znamy.

    Gdy komuś komentarz leci w kosmos, to mu współczuję zgodnie z przekonaniem, że autor komentarza żyje w czarnej dziurze.

    Bo to jest super absolutnie zgodne z atakującym ofensywnie najoptymalniejszym z najoptymalniejszych przekonaniem, że pokrzywdzonego komentatora buty cisną.

  145. Hakim Kabir
    6 lipca o godz. 0:32
    Fakty historyczne to nie obowiazujace prawo ani Konstytucja .Jezeli Sz.Panu sie ona nie podoba to zawsze mozna wyemigrowac do Watykanu , katolickiego raju (tam nie ma zadnej K. chyba) prawda ? .
    Decyzja gdzie jechac moze byc panska tylko jezeli dotyczy panskiej osoby.
    Pisze to nie dlatego abym oczekiwal odpowiedzi a aby sprawdzic weekendowa pracowitosc moderatorow

  146. Same s…t !
    To jest pozbawione sensu Sz.P. moderatorstwo .

  147. Dopóki trwają na blogu ‚prace na wysokości’ lepiej przed próbą wejścia założyć kask, maskę przeciwgazową, gumofilce i kufajkę, a jeszcze lepiej nie zbliżać się w ogóle, dopóki nie ustaną.

  148. En Passant na deskach, poszedl w slady Panstwa

  149. Piękny fotoreportaż o życiu mało znanym ale bardzo prawdziwym.

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/5,136156,16255939,Oni_oddali__wszystko_za_zycie___Dobrowolnie_porzucili.html#MT

    Pzdro

  150. rebel
    6 lipca o godz. 11:19
    Widzę inne rzeczy.

    Golgota.
    To nie konflikt państwa z kościołem. To starcie obywateli z sojuszem władza-KK.

    Mój komentarz

    Podzielam w części najważniejszej, chociaż nie jestem zwolennikiem palenia ksiąg. Krajanie mają skłonność do silnego przejaskrawiania, do formułowania ocen skrajnych, a często do jojczenia. Obraz Polski na blogach, to szambo, dno, zło triumfuje, itd. Przesada, to ulubiony stan krajan.

    Na stosunki kościół państwo należy spojrzeć nie tylko przez wyselekcjonowane fakty, zdarzenia i sensacje, ale dostrzec należy fundamenty, podłoże. Otóż, to podłoże pochodzi z 19 wieku, ale stale ewoluuje – mentalność obywateli, stosunek obywateli do religii, komponent świeckiego myślenia o państwie coraz szerzej upowszechnia się w świadomości obywateli, co skutkuje coraz wyraźniejszym, teraz większościowym postrzeganiem oddzielności dwóch porządków – kościelnego (religijnego) i państwowego, itd. Ale nic od razu się nie zmienia. Ewolucja potrzebuje czasu.
    Jeśli chodzi o aborcję, to ten problem wszędzie (z wyjątkiem państw wschodnioazjatyckich) był przerabiany przez długie dziesiątki lat w ciągłym konflikcie (np. USA) wartości.
    Pzdr, TJ

  151. O, linki wywala w kosmos.

    Pzdro

  152. Zaraz się zacznie wielki finał singla mężczyzn. Już się szykuję na wyśmienitą ucztę tenisową. Będę, rzecz jasna, oglądał z nadzieją, że Roger I wykorzysta tę szanse, by wyprzedzić w liczbie zwycięstw w grze pojedynczej P. Samprasa i Willama Renshowa i udowodnić po raz kolejny, że jest najlepszym tenisistą w historii.

  153. ~ehe do ~Winicjusz: Wydymani są wśród nas
    Wydymani wszyscy wraz
    Tak bezczelnie przez konkordat wydymani

    Już od dwóch tysięcy lat
    Watykanizm łupi świat
    Przywłaszczając sobie kasę z naszych danin

    Grabią miliony wdów,
    Całe stada dojnych krów
    Pochłaniając wszystko jak tsunami…

    Od Warszawy do La Paz
    Wydymali nas nie raz
    Zapatrzeni tylko w siebie i zachłanni

    parlando:
    Teraz twarzy swoich ukryć nie umieją
    Bo Interpol tropić ich pozwala dziś
    Jeszcze wierzą, jeszcze łudzą się nadzieją
    Że w przyszłości tak jak dawniej może być…
    zwiń
    ================

    Celny komentarz……

    Franciszek swoje, banki swoje, uprzywilejowani i politycy swoje….

    – W krajach najbiedniejszych, ale także na peryferiach bogatych państw jest wiele osób udręczonych i wycieńczonych przez niedający się znieść ciężar porzucenia i obojętności – zauważył Franciszek.

    – Ileż zła wyrządza potrzebującym ludzka obojętność, a tym bardziej obojętność chrześcijan – mówił.
    http://wiadomosci.onet.pl/religia/papiez-system-ekonomiczny-wykorzystuje-czlowieka-i-narzuca-jarzmo/2gzhq

  154. @Lex
    „wołomińscy radni uchwalili calkowity zakaz dokonywania zabiegów aborcyjnych w swoim szpitalu miejskim. Co tam Sejm i jego ustawy:: między Byugiem i Odrą z Nysą – najważniejsi w Polsce my są. Radni z Wołomina.
    Jaka miałaby być Polska zdaniem jednego z “przeszłych” polityków ?
    Ma ci on powody do zadowolenia. Właśnie taką się staje.”

    Każda uchwała jst jest sprawdzana pod względem zgodności z prawem przez Wojewodę, który może stwierdzić nieważność uchwały jeżeli w sposób istotny narusza prawo.

  155. @kadett
    „Zaraz się zacznie wielki finał singla mężczyzn. Już się szykuję na wyśmienitą ucztę tenisową. Będę, rzecz jasna, oglądał z nadzieją, że Roger I wykorzysta tę szanse, by wyprzedzić w liczbie zwycięstw w grze pojedynczej P. Samprasa i Willama Renshowa i udowodnić po raz kolejny, że jest najlepszym tenisistą w historii.”

    Roger powinien wygrać.

  156. Ide spac bo wontek sie robi nie ciekawy.
    A Putin zrobi jak zechce i naszych faszystuw osmiesza. zehttp://m.theglobeandmail.com/news/world/pro-russian-rebels-ousted-from-stronghold-regrouping-in-donetsk/article19478236/?service=mobilehce

  157. Ide spac bo wontek jakis nie ciekawy .

  158. Radni Wołomina chcą żyć przykładnie, po katolicku…..
    Co z niekatolikami, żyjącymi na ich terenie?
    Mafia wołomińska była przez nich tolerowana- wiedzą sąsiedzi jak kto siedzi……
    Czy podobną tolerancję ofiarują inaczej niż oni myślącym?

  159. Kadet;
    Z tymi gumofilcami te rozne alozje to trochu nie potrzebne .

  160. Przy sprawach fanatyków, demokracja pokazuje swoją słabość, za jego poglądy i tak zapłaci Państwo.

  161. Diaspora jest czujna! (ALbo – nie)

    ” Kolejnym etapem będzie już niezadługo odpalenie tzw. kryzysu finansowego, bo i w finansach trzeba stwierdzić wyraźnie, że to nie żaden kryzys, tylko rezultat działań międzynarodowych (…) Czy zaskoczyła Pana treść nagranych rozmów, czy wręcz przeciwnie – po rządzie Tuska trudno było oczekiwać czegokolwiek innego?

    Zaskoczony treścią tych nagrań może być tylko ktoś, kto nie zdaje sobie sprawy, na jakim świecie żyje. Żyjemy w świecie demokracji, która właśnie w takich okolicznościach odkrywa swoje paskudne oblicze.

    Rządzi nami byle kto i nie wiadomo kto. Przecież ci ludzie, którzy nam się w tych rozmowach tak szeroko prezentują nie mogą być uważani za szczyt władzy w naszym kraju. To są amatorzy i gówniarze. Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie się zorientować, kto ich zatrudnił w charakterze marionetek” …

    http://niezalezna.pl/57072-mafijne-standardy-w-relacjach-wladzy-z-biznesmenami-jak-sie-pasa-tluste-misie

  162. Hartman pisze;
    „Tak to mniej więcej działa i dlatego tupu tupu. Zaczarowane PO nie jest w stanie nic zrobić. Rząd i działacze stracili już wiarę w zachowania władzy i każdy tylko myśli, jak się samemu urządzić. Po przegranych wyborach, jednych i drugich, zniknie połowa stanowisk. Trzeba się więc zatroszczyć, żeby zachować miejsce w szalupie. Tymczasem kapitan tonącego statku ogranicza się do dyrygowania orkiestrą. Póki gra muzyka, póki leci tango „Polacy, nic się nie stało!”, można trwać jak w transie, na wpół już obojętnie czekając na kolejne taśmy. Da się nie wyrzucić skompromitowanych ministrów? Widocznie da się, skoro się nie wyrzuca. Da się pokazać w procedurze wotum zaufania dla rządu, że swoi posłowie nadal są swoi? Da się. Tym bardziej, że nie mają ci posłowie dokąd przejść. Da się iść w zaparte, bo to taki kraj, że honor, standardy, że coś tam, to tylko ble ble ble. Lud tu na ulicę nie wychodzi, chyba że można fajnie, po kibolsku porozrabiać albo ksiądz dał błogosławieństwo i zachętę, jak w przypadku niedawnych napaści na teatry. Ale żeby obalić Tuska z powodu jakichś tam taśm? Kogóż to obchodzi? Czy od tych taśm ktoś będzie miał gorzej? Mniej zarobi? Więc sprawa jest małego kalibru. Ale głosować na takich, co dali się nagrać i zrobili z siebie niezłych frajerów, to już byłby niehonor. Skoro Tusk frajer, to Kaczyński jest teraz gość i trzeba na niego. Naród lubi wygrywać, więc trzyma z wygranymi. Proste jak Hegel.”
    Zapomniał dodać, że przy tym bardzo śmierdzi

  163. Moderator
    6 lipca o godz. 11:16

    Szanowni……
    Dobre jest co prawda wrogiem lepszego, ale przedobrzyliście.
    Jak sie polepszy, to się popieprzy.
    Co też się stało.

    Może starczyłoby capha cyfrowe jedynie?
    Inaczej się wypisuję……

    Przewinąłem od początku i spotkałem kilkanaście nieistniejących wcześniej wpisów, po kilka powtórzeń o podobnej treści.
    Ta żaba jest NIESTRAWNA!!!

  164. Dawno, dawno temu…….

    Fantazji w Polakach dużo, ale gdy się słowa wyczerpią, do czynu ochoty i sił im brak.

    Ja panuję nad ludem, a Bóg nad sumieniami. Trzy albowiem są rzeczy, które Bóg zachował sobie: z niczego coś stworzyć, przyszłość przewidzieć, sumieniami władać.

    Królem jestem ludzi, nie sumienia.
    ============

    Batory mądry był, współcześni profesorowie od bruzd, czy ginekologii, niekoniecznie…….
    Niedemokratycznie wybierani purpuraci chcą sprawować rząd dusz i ciał w demokratycznym społeczeństwie.
    Czy im się uda?
    Pokłady konformizmu są niezmierzone……

  165. Diaspora jest czujna! (ALbo – nie)

    ” … W życiu należy przyznać się do błędów, by w przyszłości ich nie powtarzać.
    W 2005 roku – gdy prowadzono rozmowy w sprawie koalicji PO-PiS, rzuciłem retoryczne pytanie: a dlaczego PiS nie chce stworzyć koalicji z Samoobroną i LPR? – partiami bezsprzecznie patriotycznymi.

    Chyba nie zdawałem sobie wtedy sprawy: jaką kanalią jest Roman Giertych oraz to, że zdominował swoją partię – nie pozostawiając działaczom żadnego ruchu.

    Potem nieraz krytykowałem Rząd Jarosława Kaczyńskiego – z powodu chorych pomysłów Giertycha – jako Ministra Edukacji.
    Ten człowiek zniszczył Rząd PiS i na wiele lat zniechęcił młodzież do patriotyzmu.
    To – w głównej mierze Giertychowi zawdzięcza Kaczyński klęskę wyborczą z 2007 roku i z jego powodu – do dnia dzisiejszego Donald Tusk straszy Polaków rządami PiS.
    Ale w późniejszym czasie mieliśmy okazję poznać prawdziwych mocodawców Giertycha. W końcu trafił do swoich i współpracował zarówno z PO – jak też z mafią ” ….

    http://alexjones.pl/pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/30992-afera-pods%C5%82uchowa-to-finalna-faza-scenariusza-rozbiorowego

  166. Fatalny tekst na blogu Hartmana (http://hartman.blog.polityka.pl/2014/07/06/sila-i-lud/#comment-98863). Niedopieszczony liberał obrażony na lud. Czy dziś może być bardziej nieskuteczna figura?

    „Lud tu na ulicę nie wychodzi, chyba że można fajnie, po kibolsku porozrabiać albo ksiądz dał błogosławieństwo i zachętę, jak w przypadku niedawnych napaści na teatry”.

    Liberalny lud – jak na razie – nie kwapi się do zamieszek, bo najwyraźniej nie jest aż tak histeryczny, jak czerń mocherowo-kibolska. Mimo to, w obliczu fundamentalnych zagrożeń, przynajmniej część społeczeństwa potrafi choć częściowo się zmobilizować – o czym świadczy akcja z publicznym czytaniem „Golgota Picnic”. Poza tym warto przypomnieć, że w 2011 roku Ruch Palikota wszedł do sejmu dlatego, iż rok wcześniej przeciwnicy klechistanu masowo protestowali przeciw krzyżowi na głównym trakcie Warszawy.

    Zamiast więc narzekać na populus, proponuję prof. Hartmanowi – a generalnie wszystkim lewicowcom – zakasanie rękawów i pracę u podstaw. TR musi nauczyć się skutecznie mobilizować lewicowo-liberalną opinię publiczną, ale żeby to zrobić, musi odzyskać wiarygodność polityczną. Profesorskie dąsy na pewno w tym nie pomogą – podobnie jak nieregularna publikacja postów na blogu. Tymczasem, niestety, TR postrzegany jest jako ugrupowanie nieprofesjonalne, nierzetelne, instrumentalnie traktujące własny aparat i elektorat. Zamiast więc recenzować społeczeństwo, prof. Hartman powinien popracować nad audytem wewnętrznym. Protekcjonalne pretensyjki kierowane pod adresem ludu nie poprawią sondaży. Przydałoby się natomiast kilka konstruktywnych uwag krytycznych wycelowanych w przysłowiowy już imposybilizm lewicy, jej rozdrobnienie, niezdolność do tworzenia projektów synergicznych itd…

    W 2011 i 2014 głosowałem na Palikota. W 2015 TR ma także mój głos. Niestety, boję się, że ludzie pokroju prof. Hartmana raczej odstręczają niż przyciągają wyborców. Protekcjonalny profesorek – to zawsze będzie jedna z najgorzej opłacanych ról na polskiej scenie politycznej. Doradzam zmianę emploi, lewicowi bracia w niedoli. Trzymam kciuki za zdolność do twórczej metamorfozy!

    PS. Sorry, że wklejam ten koment tutaj, ale u Hartmana nic, jak na razie, nie wchodzi.

  167. @TEODOR
    „“Lud tu na ulicę nie wychodzi”

    Jak to nie wychodzi. Wychodzi na ulicę, ulicą na lotnisko i samolotem na emigrację. Kilka milionów już wyszło.

  168. To co się dziś dzieje na wimbledońskim korcie głównym to coś niebywałego.

  169. Teodor Parnicki

    Tekst katastroficzny Hartmana na portalu Polityki zilustrowany jakimś kafkowskim tunelem nie jest czymś wyjątkowym.

    Podobnie pisze Gospodarz tego bloga w felietonie „Państwo na deskach” pod którym dyskutujemy. Albo Agata Bielik-Robson w tekście „Behemot idzie” zamieszczonym dziś w Krytyce Politycznej. Tam zresztą nastrój katastroficzny, oczekiwanie na czarnych barbarzyńców trwa już od dobrych dwóch tygodni.
    Jeden lament.

    Tymczasem, jak piszesz, ludzie zdając sobie sprawę z tego, że to państwo nie gwarantuje przestrzegania ich praw nie oglądając się na nie demonstracyjnie odczytali tekst „Golgota picnic” wywołując pianę na ustach katolickich fanatyków. I nic się nie stało!

    Z horroru, który urządził Chazan swojej pacjentce też wynikają pewne pożytki. Już chyba dobitniej nie można uświadomić ludziom co znaczy fanatyk religijny i publiczna służba zdrowia. Myślę, że resztki złudzeń nawet u tych najbardziej naiwnych prysnęły.

    Zaś co do taśm podsłuchowych to niech politycy kompromitują się do cna pod ich ciężarem. Pies ich … .

    A my róbmy swoje. Żyjmy po swojemu. I wspierajmy lewicę. Nawet w jej nędzy.

    No pasaran!

  170. Jedni podsluchuja ” swoich ” ,
    inni szpieguja ” przyjaciol ” :

    http://www.freitag.de/autoren/timo-essner/freund-hoert-mit-us-spionage-in-deutschland

    A tak w ogole , od kiedy zakonczyla sie ” zimna wojna ” , to agenci i
    kelnerzy , z nudow dostaja kociokwiku .
    Czas posluchac Walesy i polaczyc oba kraje: bedziemy mieli i jedno , i drugie !

    Pozdrowionka.

  171. WIMBLEDON

    Umarł król, niech żyje król! Spektakularna koronacja.

  172. @ M.Urbanska

    Owszem, tecza halasuje. Nie promuje sie nowego proszku do prania sypiac nim w oczy potencjalnym klientom. A tym bardziej klientkom. Ja przekonalem moja mame do idei gejowskich malzenstw w 5 minut. Bo chcialem ja przekonac, a nie zademonstrowac ze jest glupia, ciemna i konserwatywna.

  173. Abra kadabra z tym nowym testem ” na jeneliegencje ” !!!
    Ale co nas nie zabije to nas wzmocni .
    Jeszcze raz :

    Jedni podsluchuja ” swoich ” ,
    inni szpieguja ” przyjaciol ” :

    http://www.freitag.de/autoren/timo-essner/freund-hoert-mit-us-spionage-in-deutschland

    A tak w ogole , od kiedy zakonczyla sie ” zimna wojna ” , to agenci i
    kelnerzy , z nudow dostaja kociokwiku .
    Czas posluchac Walesy i polaczyc oba kraje: bedziemy mieli i jedno , i drugie !

    Pozdrowionka.

  174. Po tym co dziś zobaczyłem na Wimbledonie ogłaszam sportowy prymat tych rozgrywek nad Mundialem.

  175. Feliksie,być może jest coś na rzeczy w tym co piszesz o Gertychu.
    Tak czy inaczej, uważam (gdyby mu było dane), że byłby on najgorszym personalnym rozwiązaniem dla tego, o murzyńskiej mentalności, kraju.

  176. Wróciłem do domu z podróży przekonany ,że musi być po finale w Wimbledonie ,ale nie, zobaczyłem V set w całosci .
    Brawa dla polskich komentatorów .
    Jeestem uradowany , że wygrał Djokovic z SuperStar Federerem ,
    , za tydzien na wyspie w Czarnogórze ślub Nowaka ,prognozowałem ze napiją się z Beckerem z tego Pucharu .
    Widoczna niechęć publicznosci do Serba, ale on tak ma . W Paryżu też nie ma publiki ,ale gdyby nawet miał to Nadal i tak tam będzie królował
    Nie jest mi żal Federera, tylko przez moment kiedy smutny Federer wpatrzony w swoje śliczne CÓRECZKI ,a tu tatus na ich oczach przegrał .
    Myśle ,że ten obrazek był ludzki i że to go bardziej bolało ,niż przegrana .

  177. @ bawidamek, 6 lipca o godz. 19:11

    „Tęcza hałasuje”. A w jakiż to sposób?

  178. Lex
    6 lipca o godz. 12:46
    Signum temporis – polskiego oczywiście.
    Własnie przeczytane w onetowych wiadomosciach: wołomińscy radni uchwalili calkowity zakaz dokonywania zabiegów aborcyjnych w swoim szpitalu miejskim. Co tam Sejm i jego ustawy

    Mój komentarz
    To jest znak czasu, ale czasu niedokonanego. Ta uchwała znakomicie ilustruje jakim państwem prawa jest Polska. Niedokonanym.
    Obywatele nie bardzo sobie radzą z uświadomieniem sobie, czym jest prawo, a jednocześnie na zawołanie cofają się w uchwalaniu różnorakich rezolucji do sposobów plemiennych, gdzie instytucją stanowiącą był wiec – hej, hura, odpór dajmy.

    Obywatele nie traktują prawa jako nadrzędnego mechanizmu, sposobu, metody, strategii zapewniającej zorganizowane, w miarę stabilne funkcjonowanie państwa i społeczeństwa, tylko jako zbiór przepisów podległy wartościom wyższym i woli suwerena, czyli uchwalanych także na wiecach.

    Sądzę, że poważna część radnych wołomińskich głosująca za nieaborcyjnym statutem szpitala miała świadomość, że statut ten łamie prawo, ale z pewnością miała poczucie, ze broni najwyższych wartości.

    Tu jest sedno sprawy. Jaka ma być dominacja tzw. prawa naturalnego nad prawem stanowionym, czy w ogóle da się pomyśleć taką wyższość, a jak da się, to jak to przeprowadzić.
    Zapewne większość tych radnych skłonna jest wyobrażać sobie, że gdyby rząd chciał, to by się uporał z tym galimatiasem aborcyjnym, tzn. nacisnął by na sejm w imieniu narodu, a sejm pewnie by uchwalił i od tego momentu spokój by był w ojczyźnie. Jakieś pokątne zabiegi, jakieś udawanie, że tego nie ma, wycieczki za bliska zagranicę by się urwały jak nożem uciął. Z jednego powodu – bo rząd tak kazał. Tak myśli pewna część obywateli.
    Pojmowanie prawa, odczuwanie prawa, wyobrażanie sobie prawa przez obywateli jest mocno archaiczne – prawo jako represja (by ją odczuli łamiący prawo), prawo jako pochodna dobra (tak powinno być dla całej reszty), a szczegóły niech opracują radni, czy posłowie.

    Tak myśli duża część obywateli. To jest poważna przeszkoda dla umacniania państwa prawa. Można było więcej podziałać w kierunku doskonalenia myślenia o prawie, o państwie prawnym, lepszego odbioru oprawa. Ale czy kolejne rządy miały jakąkolwiek długofalową koncepcję oprócz nagłych, bo wymuszonych terminami dostosowań do regulacji unijnych w sprawach różnorodnych? Te przystosowania na razie działają, lecz ich moc jest obniżana przez odbiór tego prawa, o czym powyżej. Sprawa aborcji nie wchodzi w zakres unijnych regulacji, więc leży odłogiem tak długo, aż napięcie wzrośnie i wystąpi kolejne zawirowanie, co z kolei wywoła doraźną reakcję rządzących i jakieś uspokojenie. Do kolejnego zawirowania.
    Pzdr, TJ

  179. Jeszcze raz ;
    Powróciłem do domu przekonany , że po finale Wimbledonu a tu nie w całości V set na zywo.
    Ciesze sie ze moj faworyt wygrał przy wyraźnie niechetnej jemu publicznosci ,ale tam tak ma podobnie jak w Paryżu .
    Przed chwila naskrobałem wiecej ale ….poszło sobie hen .
    ps .
    Federer ma śliczne corki i jedynie wtym momencie było mi żal mistrza ,iz w ich obecnosci Tatus przegrał

  180. @ Kartka z podróży, 6 lipca o godz. 18:25

    Pełna zgoda.

    Jeśli chodzi o KP, to defetyzm i panikarstwo Dunin, Bielik-Robson i Michalskiego uważam za postawę wyjątkowo szkodliwą (choć ABR oraz CM generalnie wysoko cenię). Owszem, sytuacja w Polsce nie nastraja optymistycznie, ale zamiast panikować warto by było – jeżeli zagrożenie jest tak wielkie – zająć się opracowywaniem scenariuszy działania po to, by 1) uniknąć porażki, a jeśli jej uniknięcie jest niemożliwe, to 2) zminimalizować rozmiary przegranej, 3) uchronić substancję oraz 4) już po porażce wykorzystać jak najskuteczniej ocalone zasoby.

    Tego typu myślenia – takiego planowania – w ogóle nie widzę na lewicy. Chyba nikt o tym nie myśli w ten sposób – ani think-tanki, ani politycy. I to mnie zadziwia, a także nieco przeraża. Bo co zrobimy, gdy najczarniejszy scenariusz się ziści (PiS będzie samodzielnie rządził)? Lewica ma w ogóle jakieś plany kryzysowe?

  181. @TJ
    „Sądzę, że poważna część radnych wołomińskich głosująca za nieaborcyjnym statutem szpitala miała świadomość, że statut ten łamie prawo, ale z pewnością miała poczucie, ze broni najwyższych wartości.”

    Samorządy podejmują mnóstwo uchwał niezgodnych z prawem. Dlatego każda uchwała trafia do Wojewody, który ma 30 dni na zbadanie takiej uchwały pod względem jej zgodności z prawem i w razie potrzeby usunięcia jej z porządku prawnego. Mogę się założyć, że uchwały wołomińskie zostaną unieważnione właśnie w tym trybie.

  182. TEODOR PARNICKI

    Nie zauważyłem by lewica miała jakieś plany antykryzysowe na wypadek przejęcia całości władzy w tym państwie przez prawicę katolicką. Chyba stąd się ostatnio biorą nastroje panikarsko-katastroficzne.
    Nie da się bowiem ukryć, że by jej to zdecydowanie obniżyło standard życia.

    No ale może jej akurat taki hartujący szok jest potrzebny.

    Czytałem ostatnio „Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę” Kazina. Zresztą wydaną przez Krytykę. I zauważyłem, że jej bohaterowie gdy dojrzewali politycznie (uczelnie, redakcje itp) bez większych wahań szli w doł – do ludu. Tam gdzie były społeczne problemy. Zakładali związki zawodowe, stowarzyszenia abolicjonistyczne, kooperatywy, komuny, punkty uświadamiania antykoncepcyjnego dla biednych kobiet, organizowali strajki, demonstracje, drukowali bibułę, organizowali koncerty itp.

    Oczekiwałbym tego równiez od współczesnej lewicy polskiej. To żalosne, że największy związek zawodowy w tym kraju ma charakter katolicki a jego przywódca wita okazjonalnych demonstrantów „Szczęść Boże!”.
    To jest kpina. Trudno się więc dziwić czemu ludzie w tym kraju w pokorze żyją w wyzysku i nędzy.

    Tak więc może to widmo katolickiego państwa – jakiegoś odpowiednika kalifatu – otrzeźwi trochę zgnuśniałą polską lewicę. Może ich to w końcu sprowadzi do realiów życia, bo bujają w obłokach.

    Pzdro

  183. Wołomin i ta ich kuriozalna uchwała .Wystarczyło dwa dni nieobecności w sąsiedniej Stolicy- powrót – najpierw Wimbledon ( jednak Moderator pisze prawde, Czekaj a się doczekasz ) ,potem czytam komentarze od dołu do góry . To jest Dziki Kraj w tym Wołominie ,tam lokalna Twierdza PISOWSKA . Przypominam ,że po śmierci Prezydenta L.Kaczyńskiego jego Czynownik Sasin ( Odpowiedzialny za organizację lotu do Smoleńska ),stracił robote w Kancelari i tam w Wołominie najęli go do roboty na przeczekanie , do następnych wyborów .Wyjatkowo odrażajacy typ, nawet jak na pisowca .

  184. @ Kartka z podróży, 6 lipca o godz. 20:39

    No, tak – aktywiści z KP; ci prominentni, nigdy o nic naprawdę nie walczyli, niczego nie ryzykowali, wszystko dostawali na tacy, cierpiąc (o ile w ogóle cierpieli) wyłącznie na pluszowych krzyżach. Nie przeszli treningu niepowodzeń, nie wiemy więc, czy mają „odporność na cios” itd. Tak czy inaczej, ja również mam nadzieję, że coś ich w końcu obudzi, bo nijakość aktualnego dyskursu KP (który nabiera żywszych, konkretniejszych kolorów właściwie tylko w apokaliptycznych łkaniach Michalskiego) to jest niestety – jak mógłby rzec patron krypola – spiżarniana nirwana lewicowych kapłonów. Oczywiście ostatnio komponentem nirwany coraz częstsze koszmary: kapłony śnią o tym, że zamieniają się w karpie, i że za rok wigilia nadejdzie już w październiku… Czy faktycznie tak będzie? Mam nadzieję, że nie. Dlatego karpie muszą walczyć. Nie tylko one zresztą. Dziś każdy, kto ma resztki oleju w głowie musi walczyć z szatanami „wigilii”.

    No pasaran!

  185. Kadry PO robią wrażenie:

    „Grzegorz Ł., pełniący wiceszef rady miejskiej Gryfic, pełniący obowiązki skarbnika lokalnej struktury PO, został zatrzymany przez policję i jest teraz przesłuchiwany przez prokuratora.
    Jak nieoficjalnie podaje RMF FM, chodzi o… kradzieże kodów do telewizji cyfrowej. Jedyna informacja od prokuratury jest taka, że zatrzymanie nie ma związku z działalnością publiczną Grzegorza Ł.

    O dużej skali procederu może świadczyć fakt, że lokalnym policjantom pomagali funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej w Szczecinie.

    Oprócz skarbnika, zatrzymano jeszcze jedną osobę, która nie sprawuje żadnej publicznej funkcji. Śledczy dopiero jutro mają zdradzić więcej szczegółów tej sprawy.”

  186. Odwrót od religii jest, jego zdaniem, jednym z głównych czynników rozwoju gospodarczego i społecznego. W samych Stanach Zjednoczonych udział bezwyznaniowych Amerykanów wzrósł z 8 procent w roku 1990 do między 15 a 17 procent według badań z 2008 roku. Szacuje się, że grupa ta powiększa się każdego roku o około 660 tysięcy. Jedna trzecia mieszkańców Kanady uważa się za ludzi bezwyznaniowych, a jedna piąta za niewierzących w żadnego boga. We Francji 33 procent dorosłej ludności deklaruje się jako ateiści, te proporcje są jeszcze większe w Czechach, Estonii, Szwecji i Słowenii.
    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-socjologia-sekularyzmu/3/
    ====================

    Zanim ta fala dojdzie do nas, niejeden miliard pójdzie na flaszki i daniele….
    I niejeden wdowi grosz trafi do kabzy katabasa.

  187. @ Teodor Parnicki

    W sposob metaforyczny, panie Parnicki.

  188. Cytat z felietonu Stanisława Tyma :
    „Wiceminister Królikowski, broniąc dyrektora warszawskiego szpitala Bogdana Chazana, uznał, że pacjentka, która zgłosiła się do niego z ciężko uszkodzonym płodem, dokonała prymitywnej prowokacji. Musiała przecież wiedzieć, że w tym szpitalu (…) ”
    To jednak ktoś prof. Chazana bronił.
    Jeżeli pacjentka spotkała się z odmową aborcji w tym szpitalu, to mogła iść jedną ulice dalej, do innego szpitala gdzie by jej nie odmówiono aborcji.
    Na jednym szpitalu warszawskim świat się nie kończy, ale zaczyna się wyolbrzymianie problemu prawa do praktykowania religii przez lekarzy.

  189. W. Borkowski,

    piszesz (w sprawie Chazana) na blogu ludzi myślących, a argumentujesz jak byś
    nie miał pojęcia o istnieniu logiki.

  190. @Kartka

    „Niestety nie zgadzam się z ideą felietonu. To co wypunktował Gospodarz nie jest słabością państwa tylko efektem jego degeneracji – wykalkulowanych decyzji politycznych i potrzeb bezwzględnej klasy politycznej.”

    Zgoda. Pan Passent zatracil sie w swoich kalkulacjach i ocenach. Czy to brak kontaktu z rzeczywistoscia czy zwykla koniunkturalnosc, trudno powiedziec.

    Czy Ty spodziewales sie jednak innego obrotu sprawy? Jesli drobne szwindle i kradzieze sa w Polsce tolerowane na co dzien w zyciu publicznym i w biznesie to niby dlaczego co innego mialo by sie dziac we wladzach lokalnych czy centralnych? Jakim prawem zwykli obywatele wymagaja innych standardow od rzadzacych a innych od samych siebie?

  191. Panowie eksperci od tenisa,

    po takim meczu można oczekiwać bardziej merytorycznych komentarzy.
    przede wszystkim dlatego, że był to wspaniały pojedynek (porównajcie sobie występ panny Buchard).

    Sam nie mogę zrozumieć (może dlatego że piszę na leżąco) dlaczego Federer oddał tak łatwo dwa ostatnie gemy.

  192. Equinox

    Piszesz: „Jakim prawem zwykli obywatele wymagaja innych standardow od rzadzacych a innych od samych siebie?”

    Trudno mi brać odpowiedzialność za innych obywateli.

    Na pewno jest wsród nich (obywateli) grupa ludzi złych, bezwzględnych, socjopatycznych. No i zarazem tchórzliwych – tych takie zachowania władz ośmielają. Właściwie rozgrzeszają z tego zła życiowego.

    Ja w każdym razie staram się być w porządku wobec bliźnich/obywateli. Przyznaję, że nie zawsze mi to wychodzi – jak chyba każdemu. Ale się staram.

    Tak więc chyba mam prawo oczekiwać od władz, żeby się też starały.

    Z tym, że jak widać (słychać)oni się nie starają. Nawet nie mają ochoty udawać tego.

    Najwyraźniej mają mnie i mnie podobnych w dupie.

    Pozdrawiam

    Ps. Drugi raz wbijam to samo bo nie wiem czy ten system komentarza nie wysłał w kosmos.

  193. Test na „Captcha”

  194. @ bawidamek, 6 lipca o godz. 21:30

    A konkretnie, Panie bawidamek?

  195. O, nie wywalilo w kosmos

  196. TEODOR PARNICKI

    Fidelio w tej naszej dyskusji zwrócił uwagę, że rodacy swój bunt wyrażają również masową emigracją.

    Miałem okazję wędrując po Europie uczestniczyć w kilku protestach (Hiszpania, Włochy). I ku memu zaskoczeniu spotkałem na tych demonstracjach sporo emigrantów polskich – świetnych lewicowców, najczęściej młodych. I to tam ukształtowanych. Tam tę lewicowość w sobie odkryli.
    Podobnie w rozmaitych alternatywnych formach organizacji życia społecznego – komunach, squatach… .

    Tak więc emigracja również wyjaławia kraj z lewicowości.

    Z tym, że nie jest to dla mnie jakimś wiekszym problemem bo lubię Europę więc cieszy mnie to, że włoską czy hiszpańską lewicę wspierają równiez rodacy.
    Lepiej, że się tam wolnościowo odnajdują niż gdyby tu się mieli w ogóle nie odnaleźć.

    No pasaran!

  197. @Kartka

    „Tak więc chyba mam prawo oczekiwać od władz, żeby się też starały.”

    Polskie spoleczenstwo bylo skutecznie demoralizowane przez swoje elity przez ostatnie kilkaset lat, wiec i efekty sa jak widac. Ten skrawek ziemi nie mial szczescia do swoich elit. Byly slabe intelektualnie i zdemoralizowane. Reszta jest tylko dopelnieniem.

  198. Władze powinny się starać. Kto lub co je zmusi do tego?
    Kartka z podróży
    6 lipca o godz. 22:45
    Mój komentarz
    Władze powinny się starać napisał Kartka. Jestem za tym, ale mam konkretne pytanie – co to znaczy – powinny?
    Jakie mechanizmy są w stanie zadziałać i zmusić władze by się starały? Proszę nie dawać przykładu Szwecji, bo tam się starali już od wikingów. Taka kultura.

    Jeśli przyjmiemy, że władze są z nas (demokracja!), to powinniśmy przyjąć, że są mniej więcej takie same, jeśli chodzi o rzetelność, moralność, etykę, wolę walki i pracy na rzecz interesu społecznego i interesu państwa (co oznacza przede wszystkim ścisłe trzymanie się prawa i ponadprzeciętnych, wyśrubowanych standardów). Czy można sobie wyobrazić, że społeczeństwo na co dzień traktujące bardzo elastycznie normy etyczne (w zależności od sytuacji), obcujące z prawem na duży dystans, itd. wybierze spomiędzy siebie ludzi, którzy będą rygorystyczni etycznie, rzetelni, prawi, obowiązkowi, itd.?

    Zadajmy sobie pytanie podstawowe – jaki mechanizm demokracji może to sprawić? Wiadomo, że taki mechanizm powinien być mechanizmem utrwalonym, zakorzenionym w demokracji, w świadomości społecznej. Takich na razie nie ma w naszej demokracji. Na razie jest to demokracja płynna, przepływna z jednej skrajności w drugą.
    Dodajmy do tego obserwowany od 25 lat stosunek społeczeństwa do spraw wyborczych, do wyłaniania wybrańców swoich – bardzo słabe uczestnictwo w wyborach, zainteresowanie kandydatami i partiami powierzchowne, podatne na ciekawostki i sensacje oraz polityczne walki wręcz, omijające z daleka problemy programowe, ocenę słów i czynów kandydatów, ich dokonania, życiorysy (chyba, że z dziadkiem w Wermachcie). Jak społeczeństwo nie mające takich zainteresowań będzie w stanie wybrać lepszych od siebie? No jak?

    Całkiem niedawno miałem dyskusje z obywatelami na temat emploi polityków z taśm podsłuchowych. Wniosek generalny – oni się zachowywali jak wszyscy. Dlaczego? Bo gdyby chcieli być bardziej uprzejmi, uważni w wykorzystywaniu funduszy, pilnujący się co do miejsc na rozmowy obranych, to tym samym by się wyróżnili z tłumu i jak to w stadzie bywa, ich zachowanie zostałoby uznane za demonstrację.
    A jeśli demonstrację, to co oni chcą wyrazić, do czego zmierzają , a może chcą się wywyższyć (najpopularniejszy moty w Polsce), itd. Takie podejrzenia natychmiast by padły ze strony całej reszty.

    Wspólnota (dotyczy to również polityków) czuje się skonsolidowana, silna, tożsamościowa i przewidywalna, jeśli wszyscy mniej więcej są tacy sami w warstwie pierwszego kontaktu społecznego – w zachowaniach, obyczajach, słownictwie – takie same sygnały socjalne przesyłają sobie i wysyłają do społeczeństwa.
    Każdy, kto zdecyduje się, czy ubzdura sobie inny kod sygnałowy, inny kod zachowań, stanie się natychmiast wyróżnionym, a jeśli wyróżnionym, to podejrzanym i odosobnionym, nieraz uzyskuje stygmat innego, tego, na którego należy uważać. Takie są prawa grupy, czy stada. Kto zechce się kopać z koniem (najmodniejsza wytyczna dla oportunistów)? Chyba, że koń będzie inny. Taki, który nie tylko idzie na kopy, ale da się z nim porozmawiać.

    Wypada mi po takiej druzgocącej, przesadnej interpretacji westchnąć – czy jest jakaś siła, która może to zmienić?

    Opozycja zawsze będzie twierdziła – to my, to my jesteśmy tą siłą, to my zmienimy ten kraj, itd. Po kilku miesiącach, najdalej po roku, okazuje się, że opozycja, to też My, tylko na chwilę wcieliła się w inną formę popularyzowaną w kampanii wyborczej.
    Pzdr, TJ

  199. pisząc „państwo na deskach” pan się myli, p.Passent: to państwo istnieje TEORETYCZNIE!! I pp. polskie OLIGARCHIE MEDIALNE (a to Wyborcza, Polityka a także Krytytka Polityczna) są BEZPOŚREDNIO odpowiedzialni za ten stan rzeczy. Tak jak zresztą jest na całym świecie. NYT jest „umoczony”, „Huffington Post” jest umoczony, reddit.com jest „umoczony” a wszystko dzięki tzw. Dark Money czyli klasycznej korupcji politycznej. Amerykanie maję swoich braci Koch a Europa Wschodnia ma swojego Georga Sorosa/Open Society/Fundacja Batorego. Albo się zarabia kasę albo się uprawia DZIENNIKARSTWO. I prawda jest niestety taka, że tylko takie Wprost, TomDispatch.com, Guardian, ProPublico.com, NIE zachowują standarty bo żyją z czytelników a nie z reklam. A piszę to bo dzisiaj wysłuchałem audycji w TVN24 z pana udziałem. Prawdę powiedziawszy, pana argument „o nielegalnych podsłuchach” był zaiste żałosny. A to, że podsłuchują nas – pana, mnie, kowalskiego, kowalską – NSA, GCQH, „branża zbierania danych” (Google, Facebook, BoozeAllen, Stratfor, etc) to nie uraża pan poczucia „estetyki”. Każdego można kupić, kwestia ceny. Dlaczego GW, Polityka, TVN24 czy Polsat ma być lepsze od Wprost? Dziennikarze Wprost nauczyli się swojego „zawodu” od Michników, Baczyńskich, Rydzyków, etc. Państwo faktycznie „leży na deskach” ale co to za państwo, które nie potrafi bezpiecznie wysłać samolotem swojego prezydenta na bądź co bądź, bliską delegację zagraniczną a potem tak wyjaśnia katastrofę, że ileśdziesiąt procent polskich obywateli nie wierzy komisji PAŃSTWOWEJ!!! Co to za „państwo”, dzięki któremu ca 2,5 mln obywateli „pracuje na zmywaku w Londonie” a inne 2 mln pozostają bez pracy, edukacja, służba zdrowia, OBRONNOŚĆ- w ruinie, korupcja (z którą tak „bohatersko walczy” Smolar i Fundacja Batorego) ma się świetnie. Państwo Pawłowiczów, Chazanów, Tusków, Kaczyńskich, Komorowskich, Michników, Baczyńskich, Latkowskich, etc, etc? TO NIE są „wolne żarty” – sam pan sobie pan odpowiada: Tzw. „PAŃSTWO” istnieje teoretycznie. Skupianie się na ” wyrazach” jest idiotyczne, kelnerach etc świadczy tylko od jednym: to „państwo” robi wszystko, żeby nie dociec istoty sprawy a tytuł z wybiórczej;TUSK OGRAŁ OPOZYCJĘ mówi sam za siebie. To „państwo” nawet nie ma podstawowej zdolności do samodoskonalenia się (jaką to cechą charakteryzują się wszystkie sprawne organizmy). US Marines mają powiedzenie w swoim slangu: SOS-SOE czyli „shit on start – shit on the end”. Udało nam się sp…..lić wszystko od najwspanialszego wydarzenia Polaków: okrągłego stołu, wyborów 4 czerwca 1989. Nieszczęście zaczęło się od Michnikowego „Wasz prezydent, nasz premier” czy Milewiczowego „Lewica może mniej”. Czekamy teraz aż IPN zacznie prace na ujawnianiem, KTO i JAK płacił „opozycji demokratycznej w PRL” (prof. Friszke mówi wyraźnie, że Michnik jeździł – vide ostatnia GW- za granicę po „pomoc finansową” a p. Tatarkiewicz w Przeglądzie docieka genezy „przypadku Dziadów’ w 1968. Będzie się jeszcze działo i czekamy!!!
    PS. Dowodem ostatecznym, że „państwo istnieje teoretycznie” jest wyjątkowo „szmatława” – jak dzisiaj się okazuje – Krytyka Polityczna „ufundowana” za pieniądze Sorosa/Fundacja Batorego tudzież sponsorowana przez MSZ pod kierownictwem „visiting professor” of Harvard University – Sierakowskiego. Wcale się nie dziwię, że kiedyś KP „dostępna” dla postowiczów – dzisiaj przerzuciła się na kontakt z czytelnikami via amerykański portal szpiegowski (wg Jacka Poniedziałka) jakim jest Facebook. A p. Michalski robiący wywiady z Sikorskim na zlecenie MSZ i publikowane w Tygodniku Powszechnym to co jak nie przykład „korupcji dziennikarskiej”. Darujcie sobie pp. Passent, Michalski itp „loyal journalists” (tak schlastani przez Greenwalda w „No Place to Hide: Edward Snowden” – tak przy okazji – trzeba wyjątkowego draństwa Wybiórczej, żeby ten tytuł przetłumaczyć: Snowden nigdzie się nie ukryjesz!!!!).
    I trudno nie powtórzyć za Tuwimem „całujcie mnie wszyscy…..” czy używając poetyki amerykańskiej dyplomacji (tak „ukochanej” przez POLITYKĘ et consorter: Ostrowskich, Szostkiewiczów „po stażach” w BBC, etc): F…k OFF!! A wystarczyłaby tylko normalna transparentność. Ale to się w dzisiejszych polskich standardach nie mieści.

  200. Podczas posiedzenia zarządu Platformy Obywatelskiej premier Tusk miał powiedzieć, że poza rozmową Sławomira Nowaka, jest „zbudowany tym co usłyszał na nagraniach”…

    To nie jest panstwo na deskach to jedynie dom wariatow!

  201. Zielona Wyspa wykreowana przez PO, oderwane od rzeczywistosci cwaniackie elity i posluszne media.

    Według raportu Credit Suisse w 2013 r. wartość majątku przeciętnego Polaka jest ponad cztery razy mniej niż majątek przeciętnego Greka.///

    (Majątek jest w nim definiowany jako wartość aktywów pomniejszonych o długi czyli tak jak powinienj…)

    Grecja to kraj przygnieciony bezprecendensowym kryzysem finansowych gdzie ludzie grzebia w smietnikach w poszukiwaniu jedzenia jak swojego czasu donosilo GW-no.

  202. Ryba ;
    Nie uważam sie za blogowego eksperta tenisowego ale poniewaz coś tam skrobnałem po meczu pisze ;
    Ogladałem tylko V set a i tak nie non stop ,nie jestem w stanie ocenić jak Król Roger I przegrywał ostatnie dwa gemy . Natomiast nie byłem widzem finału pań .
    Dziś ,kiedy przecztałem Twój apel ( ZDROWIEJ jak najszybciej!!! ) popatrzałem na strone „Spiegla ” i tam z ” suchego ” opisu można by zadać podobne pytania np ; Jak to sie stało ,że Nowak nie wygral I seta ( tajbrek 7:9 ),czy jak to sie stało , że bodaj w IV secie prowadząc 5:2 przegrał seta . Jak wiesz punktacja w tenisie jest tak cudownie pomyślana ,że stanowi sama w sobie zapowiedź emocji i nieoczekiwanych rozwiązań .
    Dziennikarz „Spiegla ” zauważa obecność i rolę Borisa Beckera w boksie N.Djokovica <dziwisz sie ? bo ja nie .

  203. TJ

    Dyskusja dotyczy osobistych spraw. Tak w każdym razie odpowiedziałem Equinoxowi, który sformułował moim zdaniem krzywdzącą dla ogółu krajan tezę. W każdym razie dla mnie.

    Czytam od dawna Twoje komentarze i odnoszę na tej podstawie wrazenie, że jesteś porządnym człowiekiem. W każdym razie starasz się nim być. A to najważniejsze w tych ekstremalnych warunkach. Tak jak wielu, wielu innych ludzi.

    W takim razie odpowiedz sobie sam na pytanie dlaczego się starasz nim być, choć mogę na podstawie swoich doświadczeń założyć, że czasem na tym tracisz.

    Co Cię do tego skłania w tej, jak twierdzisz, rządzącej się wilczymi prawami spoleczności?

    Jestem jak najdalej od stwierdzenia, że społeczność krajan ma anielski charakter. Tym niemniej nie mogę się z Tobą zgodzić, że jesteśmy skazani na władze kreatur ponieważ sami jesteśmy kreaturami.

    Pzdro

  204. widze ze jestem na cenzurowanym, z 10 wpisow nic nie ukazalo sie 🙁

  205. ara
    7 lipca o godz. 0:30
    Doskonale! Gratulacje. Sam bym lepiej nie napisał. Najlepszy tekst od wielu miesięcy wśród tych tysięcy bzdur i morza głupot zalewających ten blog. Inne także nie są lepsze. Pozdrawiam

  206. .

    ,,umarl maciek umarl
    juz lezy na desce
    gdyby mu zagrali
    podskoczyl by jeszcze…..,,

    szanse ze RP podskoczy
    gdyby jej zagrali maleja
    z dnia na dzien

    w dybach kk, ktore sobie
    i krajowi politycy z wyborcy
    przyzwoleniem z ochota
    nalozyli, RP w XXI wieku
    szans wielkich nie ma,
    bez wzgledu na laurki
    w The Economist

    po co komu taki premier
    po co komu taka kupa
    kamieni

    .

  207. bawidamek,
    Zupełnie nie rozumiem co ma tęcza na placu do gejów. W moim odczuciu jest to wyrażenie radości życia a nie promowanie homoseksualizmu jak to usiłuje się nam wmówić. Wiesz, głodnemu chleb na myśli…
    Mam tęczowy parasol, bardzo go lubię. Jest wesoły i nawet w deszcz jakoś poprawia humor.

  208. Na blogu popularyzowany jest schematyzm polegającego na szpikowaniu komentarzy memami negatywnymi w rodzaju

    a) jeśli praca na Zachodzie, to na zmywaku;
    b) jeśli dziennikarze, to za pieniądze (dark money),
    c) jeśli facebook, to szpiegowska witryna;
    d) jeśli cokolwiek się zdarzy, to państwo;
    e) wszystko w ruinie;
    f)podsłuchuje nas Stratfor (?);
    g) samolotem nie potrafiło wysłać na „bliską delegację zagraniczną” swojego prezydenta i wyjaśnić, miliony nie wierzą; („ileśdziesiąt (?) procent”, co może by zarówno 30, jak i 80 procent); h) państwa nie ma, „..j ..a i kamieni kupa”;
    i) 1968, „Dziady”, to wielki znak zapytania, itd.

    oraz używania zbitek tych stereotypów do opisu państwa jako szamba, z którego zaraz można usłyszeć gromkie echo j.g. – brawo autorze.

    Ten topornym schematyzm zawiera w sobie specyficzne DNA niedalekiego pochodzenia.
    Pzdr, TJ

  209. Moderacja „wpuściła mi w chmurkę” dzisiejszy wpis na blogu red. Szostkiewicza. Nie wiem dlaczego. Wklejam tu, może przejdzie:

    W Iraku nie joga zaprząta głowy fundamentalistom islamskim, ale ich argumenty są równie demagogiczne w odwoływaniu się do „woli Boga”.

    Z dzisiejszego „The Guardian”:
    I am not better than you or more virtuous than you – powiedział w półgodzinnym kazaniu, podczas piątkowych modłów w Mosulu, Abu Bakr al-Bagdadi, a zostało to uwidocznione na wideo i „poszło w świat”. If you see me on the right path, help me. If you see me on the wrong path, advise me and halt me. And obey me as far as I obey God – stwierdził demagogicznie Bagdadi, który jest obecnie najbardziej wpływowym z islamskich fundamentalistów, uważanym także za człowieka „numer dwa” Al-Kaidy.
    He is what I thought he would be: a cold, mean and cruel man who thinks he is a prophet. He will lead us all to ruin – zareagował na słowa Bagdadi’ego Azima Zachra, jeden z mieszkańców Bagdadu, po obejrzeniu filmu.

    U nas, tymczasem posłowie PiS Małgorzata Sadurska i Andrzej Jaworski składają zawiadomienie do prokuratury w sprawie spektaklu Golgota Picnic Rodriga Garcii. Chcą, by ścigane były „wszystkie osoby zaangażowane w propagowanie w Polsce Golgoty Picnic poprzez odczytywanie scenariusza, bądź też poprzez wyemitowanie filmu z zarejestrowanym spektaklem”. A to wszystko w imię Boga Wszechmogącego. Nie jesteśmy lepsi od was ani bardziej cnotliwi niż wy – można by powiedzieć słowami Abu Bakr al-Bagdadi’ego, ale to my jesteśmy depozytariuszami „prawdy objawionej”. My! Tylko my!

    PS
    @TJ
    Podpisuję się pod Twoim rozpoznaniem z godz. 11:38.

  210. TJ

    Zostawiłem Ci odpowiedź na komentarz nocny.

    Ale nie wiem czy wisi w poczekalni czy ją wywaliło w kosmos.

    Pzdro

  211. @Moderacja.
    Nic nie powiedziano. Rozpłynęło się w niebyt. Nie pierwszy zresztą raz. To samo wydarzyło się z tym wpisem na blogu red. Szostkiewicza. Jeśli to nie jest rodzaj cenzury prewencyjnej, to ja jestem Abraham Lincoln.

    W Iraku nie joga zaprząta głowy fundamentalistom islamskim, ale ich argumenty są równie demagogiczne w odwoływaniu się do „woli Boga”.

    Z dzisiejszego „The Guardian”:
    I am not better than you or more virtuous than you – powiedział w półgodzinnym kazaniu, podczas piątkowych modłów w Mosulu, Abu Bakr al-Bagdadi, a zostało to uwidocznione na wideo i „poszło w świat”. If you see me on the right path, help me. If you see me on the wrong path, advise me and halt me. And obey me as far as I obey God – stwierdził demagogicznie Bagdadi, który jest obecnie najbardziej wpływowym z islamskich fundamentalistów, uważanym także za człowieka „numer dwa” Al-Kaidy.
    He is what I thought he would be: a cold, mean and cruel man who thinks he is a prophet. He will lead us all to ruin – zareagował na słowa Bagdadi’ego Azima Zachra, jeden z mieszkańców Bagdadu, po obejrzeniu filmu.

    U nas, tymczasem posłowie PiS Małgorzata Sadurska i Andrzej Jaworski składają zawiadomienie do prokuratury w sprawie spektaklu Golgota Picnic Rodriga Garcii. Chcą, by ścigane były „wszystkie osoby zaangażowane w propagowanie w Polsce Golgoty Picnic poprzez odczytywanie scenariusza, bądź też poprzez wyemitowanie filmu z zarejestrowanym spektaklem”. A to wszystko w imię Boga Wszechmogącego. Nie jesteśmy lepsi od was ani bardziej cnotliwi niż wy – można by powiedzieć słowami Abu Bakr al-Bagdadi’ego, ale to my jesteśmy depozytariuszami „prawdy objawionej”. My! Tylko my!

    PS
    @TJ
    Podpisuję się pod Twoim rozpoznaniem z godz. 11:38.

  212. Krotko, bo zara uciekam.
    Jak zwukle swietne wpisy Tjota.
    Niejaka @ara, albo niejaki @ara napisal tekst, ktory nawet @jasny gwint by nie wymyslil. A bto ci rekomedacja ze smoczej jamy wawelskiej

  213. Myślę, że po świetnym wpisie ary (0.30) kolejne wpisy będą wykazywać większe zatroskanie o standardy życia społecznego w tym „najszczęśliwszym od 300” kraju.

  214. Panie Moderator
    po co nam Pan wciskasz głupoty.
    Komentarz raz dodany na pewno się wyświetli.
    To pańskie.
    A tak naprawdę to u p Paradowskiej nie ”wyświetliły” się trzy moje wpisy
    u p Passenta dwa i u Kowalczyka jeden.
    Dajcie temu MONDRALI od programowania dwa kilo plasteliny albo kitu i niech się nimi bawi – po co ma nam krew psuć.
    Swoja droga to jakie trzeba mieć znajomości // nie kwalifikacje// by podłapać fuchę w Polityce ?
    A i jeszcze jedno, po co są te wpisy drobnym druczkiem po angielsku ?
    ukłony

  215. TJ
    Słuszny wniosek. Potrafimy, tylko, opowiadać o objawach upadku.
    A gdzie przyczyny?
    Klasa polityczna, rząd twierdzi ,że jest o’key.
    Komu wierzyć.

  216. Informatyka blogowa nie działa prawidłowo.

  217. ara 0.30
    Cudowny bełkot schizofrenika! Sprzedaj prawa autorskie Rewinskiemu albo Pietrzakowi. Wygłaszając z odpowiednią ekspresją i mową ciała oraz donośnym wrzaskiem taki monolog będą mieli z czego żyć przez wiele lat 😉

  218. jasny gwint
    A Twoim zdaniem Nisztor to moralista i niezłomny obrońca wolności słowa oraz wybitny prozaik, kandydat do nagrody Nike? Taki polski Snowden ?

  219. absolwent
    7 lipca o godz. 13:14
    Niesztora nie znam. I znać nie chcę. Mam wyrobione zdanie o niby dziennikarzach, jak się sami zowią. Najbardziej zepsutej i zdegenerowanej formacji. Ale znam z widzenia Giertycha i o nim pokrótce pisałem, cytując jego samego. Kwintesencja zła, chamstwa, brutalności, pychy i bezczelności. Typowy owoc III RP.

  220. Obleśna legenda. Były kierowca wózka elektrycznego. http://deser.pl/deser/51,111858,16282227.html?i=8

  221. Waldemar,

    sposób liczenia w tenisie jest rzeczywiście genialny, bo przegrywającemu daje szanse na odwrócenie niekorzystnego położenia aż do ostatniego „gwizdka”.
    Poza tym system liczenia nie wyzwala tak brutalnych emocji u widzów jak, np. w piłce nożnej.

    Obie te dyscypliny sportu wymyśli Anglicy, tyle że dla różnych warstw społecznych.
    W sporcie nikt tak jak oni nie potrafił wymyślić takiej rozrywki, która potrafi jak te dwie dyscypliny (na golfie się nie znam) zakręcić, na krótko, światem aż do zatracenia.

    Specyfika liczenia w tenisie wiąże się chyba z falowaniem koncentracji u zawodnika.
    Kiedyś Bohdan Tomaszewski pisał, że zawodnik gra na fali wznoszącej około trzech gemów, by przejść do kolejnego „niżu” (profesor kadett mógłby z pewnością uwiarygodnić to bardziej naukowo. Fibak zaś pisał o dłuższej jednostce czasowej koncentracji liczącej około 40 min., ale miał na myśli głębsze regresy w czasie meczu).

    Stąd zapewne nieoczekiwane zwroty podczas gry w czwartym i piątym secie (koniecznie obejrzyj czwartego seta).

    Dzisiaj myślę, że do sukcesu Novaka w znacznym stopniu przyczyniły się sugestie okapującego dobrobytem Beckera o zastosowaniu arytmii w grze, bo po wyjściu Novaka po przerwie z szatni postawił on głównie na swój wspaniały i zróżnicowany (w tym okresie gry) serwis, co uniemożliwiało Federerowi zachowania rytmu gry i doprowadziło go do dekoncentracji.
    Sądzę, że wzajemne obejmowanie się triumfującej pary potwierdziło skuteczną współpracę między nimi.

  222. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A co slychac na rubierzach polityki jagielonskeij … (?)
    https://www.youtube.com/watch?v=WN_Mbe9u-vE

  223. Tj 11.38
    Stratfor nas nie podsłuchuje bo nie musi. Jego Prezes George Friedman jest genialnym futurologiem wieszczem i jasnowidzem, który wie dokładnie co się zdarzy za sto lat zwłąszcza w Polsce, wiec sprzedaje te bzdury naszym czytelnikom.


  224. j) jeśli armia białoruska defiluje, to za kilka godzin będzie w Warszawie
    k) jeśli pieniądze, to jest za dużo w obiegu, są ułożone w piramidę finansową, która się za chwilę zawali, a pod nią kryje się deflacja

  225. Państwo na deskach, gospodarka w górę

    http://biznes.pl/wiadomosci/kraj/wzrost-pkb-przyspieszy-do-36-w-2014-r-i-2015-r,5646232,news-detal.html

    Chciałoby się napisać – gospodarstwo prezesa Belki …
    Z tej prognozy zwanej projekcją wynika, że NBP/RPP – zdominowane mentalnie przez prezesa Belkę, jak mi się zdaje – jest nieco że tak powiem stetryczałe. Zamiast aktywnie pobudzić gospodarkę jeszcze bardziej, aż do granic wytrzymałości elastycznego rynku pracy, postanowili wytyczyć spokojną, zrównoważoną projekcję na następne 30 miesiecy. Zakładając, że w otoczeniu europejskim i światowym Polski nic w tym czasie się nie zmieni. Optymalizacja ścieżki wzrostu przez jej stabilne wytyczenie — nie jestem zwolenniczką, ale skoro tak ma być.

    Może prezes Belka jutro tę projekcję jakoś naświetli i uzasadni? – łudzę się nieco zaciekawiona.


  226. l) kaptcha? a to w kosmos z nią
    m) Kulczyka miliardy skądś są, z Paulinów, od Paulinów, dla Paulinów
    n) prezes NBP z rządem rozmawia – łamie konstytucje

  227. W krótkim czasie zebrało się do kupy kilka medialnych wydarzeń, które nie wstrząsałyby aż tak mocno statystycznym Kowalskim, gdyby nie ich rozdmuchanie.

    Opozycja znalazła swoją szansę na dojście do władzy (bo wyborca ostatnio po raz kolejny się przecież pomylił:)); chrześcijańscy aktywiści wmówili katolikom, że ktoś obraża „zaocznie” ich uczucia religijne a oszukana kobieta rozdmuchała nielegalny proceder, wprowadzany do polskich szpitali przez tych „lekarzy”, którzy od dawna już są za tym, żeby całkowicie powierzyć zdrowie swoich pacjentów Bogu.

    Teraz trochę odpoczniemy, poznęcamy się nad Giertychem, potem może ktoś podkręci obroty i powiąże go mocniej z koalicją rządzącą i tak będziemy się bawić aż poparcie dla PO spadnie w okolice progu wyborczego.

    Wtedy może być dopiero ciekawie, bo Pan Prezes z Korwinem z pewnością będą chcieli sprawdzić, co jest pod tymi deskami, na których ponoć Państwo właśnie spoczęło 🙂

  228. We Wrocławiu obok Kościoła Garnizonowego (przy Rynku) wystawa IPN o ludobójstwie na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce. Wstrząsające! Powinni zobaczyć polscy politycy na czele z prezesem PiS wrogo nastawieni do Rosji i wykrzykujący hasła na Majdanie . Piszę to ku przestrodze Polaków. Pomyślcie zanim będziecie głosować. To dotyczy też posłów wybierających się do PiSlandu. To jest też przyczynek do fragmentu komentarza szanownego Gospodarza „co mają wspólnego te wszystkie wydarzenia”. Od ludobójstwa na Wołyniu wszystko się zaczęło i ta nasza polityka. Zamiast współpracy narodów słowiańskich dramat. Dlaczego?

  229. @ Sylwia, 7 lipca o godz. 14:10
    jeśli armia białoruska defiluje, to za kilka godzin będzie w Warszawie

    Piosneczka z okazji Dnia Czekisty, śpiewana w kraju, który „nie jest na deskach”:
    https://www.youtube.com/watch?v=J4jHTZmuqbc

  230. o) Oszustwo 20 wieku. Pieniądz zastąpiło zielone, bezwartościowe g. Kiedyś, jak się miało sztabkę złota albo złote zęby to było poczucie wartości.

    p) Podpucha. Nie dość że w obcym języku, to kapcia jest uzywana w Polityce w wiadomych celech, przez znane międzynarodowe ośrodki.

    r) Rio. Krótkie, udane wakacje. Udane – ponieważ zostałem okradziny tylko 4 razy ( niewinnie, sami taksówkarze)

  231. Sylwia

    Obawiam się, że prezes Belka będzie unikał w najbliższych miesiącach wystąpień nt „projekcji na następne 30 miesiecy”.
    Szerzej – będzie unikał jakichkolwiek wystąpień publicznych.
    I nie powinnaś się temu dziwić.

    Pozdrawiam

  232. …..
    Mamy za ubogi alfabet….
    Skoro RPP i NBP wydaje z siebie komunikat dla konsumentów i przedsiębiorców z którego można wyczytać ( oprócz wróżeniem z fusów), że deflacja przysłuży się naszej gospodarce i zachęca wprost: nie macie się co spieszyć z wydatkami czy inwestycjami bo koszt pięniądza nie będzie wiėkszy przynajmniej do końca przyszłego roku, ( a kto wie czy nie niższy jak przytniemy stopy) a ceny raczej będą spadać niż rosnąć, państwo leży na deskach a blog na kapciach, to i ja sobie poględzę.
    Teoria cudu 10% w rok.
    Jeszcze,nieco ponad pół roku temu, tj. do 31grudnia 2013, minimalna pensja wynosiła 1600 zł brutto. Dzień później już 1680 zł. a od 01.01.2015. ma to być 1750 zł, czyli prawie 10% więcej… w rok i jeden dzień. Ponieważ NBP wróży, że inflacja w br wyniesie 0,2% ( a ja wróżę, że będzie to -0,2% najbidniej i kto mi zabroni?) , to mamy w rok wzrost dochodów, że klękajcie narody! I to realnie a nie nominalnie! Powszechnie wiadomo ( kolejna literka w alfabecie), że pokolenie 1500 nie ma żadnych perspektyw w tym konkretnie kraju (dlatego emigruje w ilości kilkumilionowej ,następna literka, choć dane mówią o 1, 2 milonie osób od momentu wejścia do EU bez zestawienia choćby ze 180 tysiącami Niemców, którzy opuszczają swój kraj co roku wcale nie na wakacje) to na co taki skokowy przrost dochodów ma się przełożyć?
    Bylka twierdzi stanowczo, że nie na inflację. Tą ustalił na rok przyszły na 1,5% ( niezły dowcip w kontekście wysokości stóp% i celu inflacyjnego NBP) czyli co? Zadłużenie spadnie? ( jeszcze lepszy dowcip) czy sprzedana produkcja wzrośnie w cenach stałych!? prawie….
    No jak tak dłużej myślę o tym jak to wszystko interpretować, to jestem jak ten niosący owieczkę baca, zapytany przez turystę o godzinę. Tzn. proszę pytającego o potrzymanie owieczki, rozkładam ręce szeroko i wykrzykuję: A bo ja wiem?!!!!

  233. Państwo na deskach
    ………………………………………
    10,9,8,7,6….

  234. Jakie mechanizmy oddziaływują na polityków? Jakie powinny?
    Kartka z podróży
    7 lipca o godz. 9:03

    Mój komentarz
    Zgadzam się, że być porządnym człowiekiem, to trudny do wykonania nakaz, ale starać się trzeba.

    Jeśli chodzi o politykę, to być porządną władzą jest o wiele trudniej. Wchodzą w grę dodatkowe czynniki, które nie dotyczą zwykłego obywatela.

    Polityka, to jest w mniejszym lub większym stopniu jakieś przewodzenie, chociażby poprzez dawanie przykładu. A jeśli przewodzenie, to efektywnie ukierunkowane wpływanie na grupę, na społeczność lokalną czy krajową.

    Przewodzenie w polityce, to trudna sprawa, ponieważ każdego, kto dostąpił tego zaszczytu, kuszą stale formy przewodzenia, które są łatwe, dostępne i choć służą pozorom, mogą być odbierane w społeczeństwie jako przodownictwo, np. skandalizowanie, obnoszenie się z niewyparzoną gębą lub obiecywanie – my wam pokażemy, my zapewnimy, idziemy po was, my będziemy pracować nad tym, my tę stajnię Augiasza oczyścimy, dom rozpusty zamienimy w przybytek medytacji, wściekłych polskojęzycznych zamienimy w pokornych patriotów, itd.

    Bardzo poważnym problemem w uprawianiu polityki, czyli sprawowaniu przewodzenia, jest transparentność. Jest mnóstwo pokus, środków zastępczych, poufnych, które są, zdają egzamin, dają satysfakcję sprawującym, są wiadome w środowisku i akceptowane jako inteligentny sposób rozwiązywania problemów, a które pozwalają wyprzeć transparentność z pola widzenia, nie zauważać jej, traktować poufne metody jako konieczność, normalkę sprzyjającą efektywnej pracy rządu.

    Te pokusy, to właśnie posiedzenia polityków przy restauracyjnych stolikach, gdzie na luzie, w mgiełce starego wina można uciec na chwilę od codzienności, poudawać, że transparentność jest niepotrzebna.

    Przewodzenie, to także jakieś minimum zdolności menadżerskich i przywódczych, czyli dar zjednywania ludzi, dar promowania ludzi, pozyskiwania zaufania, umiejętność kierowania zespołami ludzkimi, itd. Tu też jest wiele pokus, które są podsuwane politykom, jak np. zamiast daru zjednywania – spin doktorzy, zamiast daru promowania odpowiednich współpracowników – wróżbita, który wskaże bruneta z kart, zamiast daru menedżerskiego – couch (trener), który podpowie co robić w danej sytuacji, itd.

    Niestety im bardziej podda się pokusom polityk, tym mniej transparentności w jego działaniu. Bo to i wstyd i głupio ogłaszać, swoi się będą wyśmiewać, szeptać po kątach. To nie są sprawy na światło dzienne. Pracuję ciężko, a jeśli tak, to mam prawo do pomocy, mam prawo wysyłać moich ludzi na rozmowy dla niepoznaki prowadzone w publicznych lokalach.
    Tak postępują politycy odrzucający transparentność jako zasadę.

    Transparentność czekała, czekała aż wpełzła pod stoliki, do blatów się przyssała i nowy problem powstał. Efekt odłożony w czasie i nie dający się uchwycić, wypatrzeć dokąd nitka prowadzi.

    Podejrzewam, ze tak się dzieje z politykami rządowymi, którzy po długim okresie sprawowania władzy nie są w stanie wydobyć się z pułapki sztampy a pokusy podjeżdżają do nich stale na złotych tacach by być skonsumowanymi, co w końcu skutkuje uwięzieniem tychże przewodzących polityków w rutynie doradztwa, spindoktorstwa, wróżbiarstwa, tajności jak u nastolatków, udawanej transparentności, deklarowanej szczerości, itd.

    Siła rzeczy i bieg spraw wpychają takich polityków, całe ich ekipy we wsobność, tajność powiązaną z nieufnością, samowystarczalność (emocjonalną głównie), fałszywy entuzjazm i pięćdziesięcioprocentową prawdomówność. I mamy to, co mamy.
    Pzdr, TJ

  235. TJ

    Dzieki za odpowiedź.

    Ale wydaje mi się, że starasz się ten skandal wytłumaczyć, trochę zbagatelizować unikając jednak sedna sprawy.

    Trudno tę aferę np skwitować zdaniem sugerującym, że to są jakieś jednostkowe wybryki, wypadki przy pracy: „Te pokusy, to właśnie posiedzenia polityków przy restauracyjnych stolikach, gdzie na luzie, w mgiełce starego wina można uciec na chwilę od codzienności, poudawać, że transparentność jest niepotrzebna.”

    Jeden z komentatorów zauważył trafnie, że po przeczytaniu tych zapisów rozmów właściwie nie wiemy z kim mamy doczynienia. Przecież ci politycy jawią się jak doktor Jekyll i pan Hyde.
    W którym wcieleniu oni są prawdziwi?
    Jak sądzę opinia publiczna już wie, że w tym gorszym.
    I to jest tych polityków podstawowy problem.

    ———————————————————

    Przeczytałem kilka dni temu „Prawo i zemstę. Wspomnienia” Szymona Wiesenthala. On sporo miejsca poświęca tematowi adaptacji psychicznej wykształconych (w tym elitarnie – np profesura) Niemców, Austryjaków do ekstremalnego, patologicznego systemu sprawowania władzy w III Rzeszy. Jak się okazało ludzie szczególnie o „prospołecznej” osobowości adaptowali się do tego systemu błyskawicznie. Znaczenia nie miały dla tej adaptacji pewne elementarne wartości wyniesione z domu, kosciołów czy uczelni. One jako ciążące, zbędne byłu odrzucane.

    Oczywiście, nie daj Boże, nie chodzi mi o snucie analogii między systemami politycznymi.
    Chodzi mi tylko o zdolność do adaptacji w patologicznych warunkach, która pozwala ludziom o owej „prospołecznej” osobowości (np politycy!) bez wiekszego problemu odrzucać pewne uniwersalne, elementarne zasady.

    To miałem na mysli pisząc, że większość z nas się stara by być porządnym ludźmi, bo tak nas wychowano, wykształcono a oni te starania po prostu mają gdzieś.

    Wiesz TJ, taśm nie trzeba by wiedzieć, że bohater akurat dzisiejszej afery mimo licznych moralnych, religijnych, Bogo-Ojczyźnianych deklaracji jest po prostu złym człowiekiem. To widać i czuć. I tylko dla tego do tej władzy lgnie jak mucha.
    I popatrz jakie ta mucha ma zdolnosci adaptacyjne!

    Pozdrawiam

  236. Czy ja również jestem „na cenzurowanym”? Zaraz się okaże.
    W temacie głównym wypowiadałam się wczesniej, w tym również na blogu red. J.Kowalczyka, nic szczególnie twórczego, bo co w tej sprawie może czytelnika inspirować Ale zgadzam sie z @Sylwią: tyle narzekania na darmo. Zgadzam sie również w sprawie komfortu życia na Wyspach Wielkanocnych, tu nikt nie zapyta w pierwszych słowach czy wstąpiłam do koscioła, chyba że na drodze stanie rodak, na szczęscie nieobecni.

  237. Skoro tak, dalszy ciąg wpisu:
    Szanowni! „po co wasze swary głupie, wszak i tak zginiemy…”
    Tym razem wredne Wprost opublikowało podsłuchy ze stołówki pracowniczej NASA
    http://www.wprost.pl/ar/454821/Upadek-cywilizacji-Dzieki-NASA-naukowcy-z-USA-juz-wiedza
    Przy okazji, gdyby tak energię piszących (mężczyzn mam na mysli) można było wysyłać na odległosć, oto: czeresnie , morwy i wisnie do cięcia, płot pochylony po ostatnich sztormach do naprawy, w garażu się nazbierało tak że wejsć trudno, trawa do koszenia…
    @anumlik, cierpliwosci.

  238. TJ
    7 lipca o godz. 16:45
    ======================================
    Za dużo wody a mało treści; politykom, każdemu z nas potrzeba jest więcej
    „oleju ‚ w głowie, rozsądku. Jest tylko jedna opcja: właściwe, rozumne, naukowe,
    nie przypadkowe – karmienie mózgu. Ludzie to przebiegłe bestie i robią wszystko po swojemu, żeby smakowało, najczęściej. A takie pojęcie jak proporcja między składnikami pokarmowymi; to czysta abstrakcja. A przecież wiadome jest, że występuje wszędzie: w architekturze , muzyce, malarstwie, w literaturze, nawet w tym felietoniku, we wszystkim TJ, z wyjątkiem pokarmu, który dla siebie człowiek
    komponuje.
    Ludzie nie analizują przydatności, szkodliwości niektórych produktów……
    Rezultaty są widoczne, ludzie durnieją, tracą sprawność w myśleniu. Wystarczy, że przypomnę, że tylko 3 proc. populacji czyta ze zrozumieniem. To polityków, naukowców, dziennikarzy, filologów też dotyczy w tyn samym udziale procentowym.
    Mówimy często i słyszymy o kryzysie przywództwa, braku wybitnych jednostek
    Bo niby dlaczego? Tak mało ludzi pisze na tym blogu. Wiemy , że b. dużo czyta.
    Z pewnością czytają blog Daniela Passenta wszystkie służby tajne i jawne, szukają tutaj dziury w całym, oni też chcieliby, żeby było lepiej.
    Jak szukać rozumu w pożywieniu – opisuje, martwi się, że jest źle Jan Kwaśniewski
    tu można Go poszukać: http://www.dr-kwasniewski.pl

  239. A konkretnie, to ktos pytal czy sie podoba zanim postawil?
    Angielski u pana wystarczajacy?
    http://www.youtube.com/watch?v=rn7mwQOdSsg&feature=kp

  240. Fakty po faktach. „Do gorącej piersi Jarosława Kaczyńskiego wtulił się Zbigniew Ziobro” powiedział przed chwilą Andrzej Urbański. Wstrząśnięty ale nie zmieszany pozostawiam bez dalszego komentarza….

  241. @Kartka z podróży 7 lipca o godz. 9:03

    „TJ
    Dyskusja dotyczy osobistych spraw. Tak w każdym razie odpowiedziałem Equinoxowi, który sformułował moim zdaniem krzywdzącą dla ogółu krajan tezę. W każdym razie dla mnie.”

    Zdziwiles mnie stwierdzeniem, ze dyskusja dotyczy spraw osobistych… Be a Man! Formulujac tezy o zasiegu ogolnospolecznym z koniecznosci trzeba posowac sie do pewnych uogolnien. Piszac moja notke na pewno nie malem Ciebia personalnie na mysli. Sadzilem, ze bedzie to dla Ciebie oczywiste i zrozumiale. Jesli nie to szczerze przepraszam ze przez chwile poczules sie nieswojo 🙂

    Zdania nie zmieniam jednak. Uwazam, ze istnieje ogromny rozziew pomiedzy dobrym mniemaniem jakie nasi karajanie maja o swoich zdolnosciach i stanie swojego morale a rzeczywistymi rezultatami jakie produkuja w kreowaniu panstwowosci. Jest demokracja (ok, koslawa, ale jednak), wyniki sa jak kazdy widzi (ch+du+kk), wiec kto jest odpowiedzialny? Aniolki?

    Obowiazujacy w Polsce kanon zasadza sie na przypisywaniu winy za niepowodzenia Polski i Polakow Trudnej Historii, czyli w praktyce rzadom i politykom innych krajow z ktorymi Polska miala doczynienia w swojej historii. A wiec winni byli (w porrzadku przypadkowym) Rosjanie, Niemcy, Szwedzi, Ukraincy, Anglicy, Amerykanie, Francuzi, Zydzi, Stalin, Karlol X Gustav, Hitler, Roosevelt, Luther, Churchill, Bismarck, Hus, Jalta, Wersal, Teheran, Okragly Stol/Magdalenka, itp., itd., … Tylko, ze to oczywiscie i w sensie praktyczny bzdura, bo kazdy kraj ktory przetrwal do wspolczesnosci mial w przeszlosci swoich wrogow (jak i przyjaciol) – trick polega przeciez na tym zeby te gre w geo-polit pokera rozegrac jak najefektywniej. To jest maraton – gra sie przez stulecia i na ogol zadna jedna przegrana partia nie oznacza kleski – liczy sie wynik kumulatywny. I tu wypadamy kiepsko, sa narodowosci ktore do gry – jako zorganizowane kraje – przystapily w tym samym czasie albo i pozniej niz PL a zaszly dalej. Dlaczego? Mozna powiedziec, ze jaki narod takie elity ale czy stwierdzenie jakie elity taki narod nie jest rownie prawdziwe? Kiedys napisze co sadze o przyczynach. Na ten wpis to bylo by juz za wiele oczekiwac od zmeczonego wzroku blogowiczow.

    Po moim wpisie z 22:15 ukazal sie o 23:41 obszerniejszy i bardzo podobny w wymowie wpis TJ. Nie jestem wiec chyba w mojej krytyce odosobniony.

  242. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16281715,Rzad_zapomnial_o_ostatniej_racie_za_F_16__W_przyszlym.html
    ===============

    Jakość naszego Państwa i jego kadr…….
    JAK MOŻNA zapomnieć o płatnościach na 5,5 miliarda?

    Chociaż, jakby miało się dobrych prawników, to może dałoby się coś utargować?
    Offset też był zapomnianym dodatkiem do kontraktu……
    A umowy powinny obowiązywać OBIE strony….

  243. Romek dostał po pupie od red. Olejnik za homofobię.

  244. korekta:
    Moj wpis z 7 lipca, o godz 19.40 jest adresowany do pana Teodora Parnickiego. Z gory przepraszam za ewentualne nieporozumienia.

  245. @Kartka z podróży 7 lipca o godz. 17:55

    „Przeczytałem kilka dni temu “Prawo i zemstę. Wspomnienia” Szymona Wiesenthala. On sporo miejsca poświęca tematowi adaptacji psychicznej wykształconych (w tym elitarnie – np profesura) Niemców, Austryjaków do ekstremalnego, patologicznego systemu sprawowania władzy w III Rzeszy. […] Znaczenia nie miały dla tej adaptacji pewne elementarne wartości wyniesione z domu, kosciołów czy uczelni. One jako ciążące, zbędne byłu odrzucane. […] Chodzi mi tylko o zdolność do adaptacji w patologicznych warunkach, która pozwala ludziom o owej “prospołecznej” osobowości (np politycy!) bez wiekszego problemu odrzucać pewne uniwersalne, elementarne zasady.”

    To brzmi bardzo pesymistycznie. Czyli spoleczenstwa nic sie z historii nie ucza? A moze sie ucza tylko nic nie rozumieja? A moze rozumieja tylko pamietaja za krotko?

    „To miałem na mysli pisząc, że większość z nas się stara by być porządnym ludźmi, bo tak nas wychowano, wykształcono a oni te starania po prostu mają gdzieś.”

    Kto to jest WIEKSZOSC Z NAS? Kto to sa ONI?

  246. Cała ta Romkowa opowieść nie trzyma się kupy. Kulczyk oświadczył, że Giertych nigdy go nie reprezentował. Mam uwierzyć, że zleceniodawca Giertycha, który zlecił mu nabycie praw autorskich do materiałów Nisztora działał w tajemnicy przed najbardziej zainteresowanym czyli Kulczykiem i robił to w celu bezinteresownej ochrony dobrego imienia Kulczyka? Kto w to uwierzy?

  247. absolwent
    7 lipca o godz. 13:54
    Tj 11.38
    Stratfor nas nie podsłuchuje bo nie musi. Jego Prezes George Friedman jest genialnym futurologiem wieszczem i jasnowidzem, który wie dokładnie co się zdarzy za sto lat

    Mój komentarz
    Czytając przepowiednie Stratforu szczypię się w policzek – czy naprawdę ten kto publikuje takie wróżbiarstwo jest przekonany, ze ludzie są ślepi i głusi, nieczytaci, niekumaci i potrzebują aż takiego odgrzewanego wsparcia duchowego by odżywić swoje ego? Dlaczego taka grubo ciosana, kanciasta, rażąca bezpośredniością futurystyka jest sprzedawana i do czego ma przekonywać?
    Pzdr, TJ

  248. Equinox

    Oczywiście nie ma sprawy, nie czuję (czułem) się urażony. Wiem, że tego typu dyskusje siłą rzeczy muszą się toczyć na pewnym poziomie ogólności.

    Wparowadziłem wątek osobisty mając na uwadze jedno. Chciałem w ten sposób zasugerować, że jednak jest grupa ludzi w tym kraju, którzy się z realnym wymiarem sprawowania władzy jak i powszechną tzw narracją filozoficzno-historyczno-polityczną nie identyfikują.
    Na pewno jest to mało słyszalna mniejszość wpychana w ten syf przez większość. No ale jednak jest. Trzeba ją też zauważać.

    I dlatego, jak napisałem do TJ o 9,03, krzywdzące i niesprawiedliwe jest obciążanie ich odpowiedzialnością za stan życia publicznego w kraju wg zasady: „… jesteście skazani na władze kreatur ponieważ sami jesteście kreaturami.”
    Mało, tak kategoryczne stwierdzenie zamyka drogę do jakiejkolwiek poprawy życia politycznego (społecznego, gospodarczego …). To jest bardzo fatalistyczne. W jego świetle nie można bowiem nic zrobić z tym państwem bo nad wszystkim wisi fatum przejawiające się w powszechnej infekcji głupotą i zakłamaniem. Tak dekadencka karma … .

    To jest jedno moje zastrzeżenie do Twoich prawdziwych i sensownych wniosków. Z tym zastrzeżeniem się z nimi zgadzam. Podobnie zresztą jak z widzeniem tych problemów przez TJ.

    Pozdrawiam

  249. „Spotkanie z Giertychem zarejestrował 2011 roku dziennikarz, Piotr Nisztor. Zrobił to bo, jak mówi, miał zapowiedź, że Giertych będzie chciał „pod stołem” kupić od niego publikację na temat biznesmena. Giertych tłumaczy dziś, że jedynie chciał pomóc Kulczykowi, a jego zleceniodawcą był przyjaciel przedsiębiorcy. Nagranie temu przeczy. Giertych odpowiada Nisztorowi, że reprezentuje Edytę Sieczkowską, która była w 2011 roku w sporze prawnym z Kulczykiem. Kobieta (dziś uważa, że Giertych przeszedł na stronę Kulczyka) twierdzi, że biznesmen zrobił dzięki niej intratny interes na Bliskim Wschodzie i ją oszukał. Mecenas odpowiada Nisztorowi, że sprawy idą dobrze: – Całą firmę mu (Kulczykowi –red.) przeczeszę, wszystkie komputery mu pozabezpieczam. (…) I chętnie bym dodał do pakietu groźby książki, tak?”
    http://m.wprost.pl/tylko-u-nas/id,455449/Giertych-I-chetnie-dodalbym-grozbe-ksiazki.html

  250. Jezeli wyjedziecie do Norwegii i zaczniecie Polakom zalatwiac prace, to szybko okaze sie ze najlepiej znacie sie na samochodach i pilce noznej, a wasza zona najlepiej gotuje. To jest kapitalizm. Na dobre i na zle.

    Natomiast w Polsce utrzymuje sie system wzrocow i wartosci zwiazany z gospodarka agrarna, w ktorej o tym co jest dobre, piekne i prawdziwe decydowal „ociec”. Niezaleznie od tego czy rodzina zamieszkiwala w chlopskiej chacie, zydowskim sztetlu, czy palacu.
    ………..
    Zeby kraj poszedl do przodu, trzeba zaczac mierzyc wartosc ludzi w odniesieiu do tego co robia, co zrobili, co wniesli. A nie w odniesieniu do tego skad pochodza, kim sa, czy jakie maja poglady, orientacje, lub preferencje. Po prostu potrzeba etyki pracy i nowych liderow, lepiej radzacych sobie z wyzwaniami jakie stawia XXI wiek.

  251. Equinox

    „Czyli spoleczenstwa nic sie z historii nie ucza? A moze sie ucza tylko nic nie rozumieja? A moze rozumieja tylko pamietaja za krotko?”

    Myślę, że rację mieli marksiści którzy uważali, że uczy głównie praktyka, doświadczenie.
    Nie doświadczasz – nie rozumiesz.

    „Kto to jest WIEKSZOSC Z NAS? Kto to sa ONI?”

    Oni to są oni.
    Czytałeś „Oni” Torańskiej? A czytałeś „My” Torańskiej? „My” to teraz „Oni”. Rozumiesz?

    Pzdro

  252. Podsumowując, Bandow pisze, że sympatia do poszczególnych nacji czy wspólne wartości nie są wystarczającym powodem, by robić z „amerykańskich 18-latków osobistych ochroniarzy innych narodów, przy okazji doprowadzając Waszyngton do bankructwa”. Jego zdaniem USA powinny angażować się militarnie jedynie tam, gdzie w grę wchodzą ich fundamentalne, żywotne interesy.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zacieta-polemika-na-temat-Polski-The-National-Interest-odpowiada-naszemu-ambasadorowi-w-USA,wid,16738209,wiadomosc.html?ticaid=1130ac
    ================

    Trzeba znać swoje miejsce w szeregu…….
    Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść……
    Panowie WASP mają określone poglądy na hierarchię dziobania?

  253. @wiesiek59

    „Trzeba znać swoje miejsce w szeregu……. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść……Panowie WASP mają określone poglądy na hierarchię dziobania?”

    Rozumiem, ze to pytanie retoryczne i tak na prawde znasz odpowiedz. Niepotrzebny ten caly dramatyzm ‚zawiedzionego murzyna’. Po prostu Bandow zwraca uwage, ze USA powinny skupic sie na swoich istotnych interesach. Arbitraz a stosunkach polsko-rosyjskich najzwyczajniej nie nalezy do tej kategorii. Oczywiscie to tylko jego wlasny poglad, niekoniecznie uznawany przez wiekszosc ludzi wplywu w USA.

  254. „Działanie WPROST nie ma nic wspólnego ze szlachetnym ideałem mediów” pisze Szostkiewicz. Albo facet ma niedobrze pod sufitem albo robi sobie jaja. Szlachetny ideał mediów /?/ i do tego polskich wolnych mediów, to zakrawa na szyderstwo albo kpinę. Gdyby nie te szlachetne ideały dalej w polityce buszowały by takie kanalie jak Sikorski, Giertych, Sienkiewicz i cała lista czekających na ujawnienie. Warto jednakże zapamiętać ten cynizm o „szlachetnym ideale”. Szostkiewicza także.

  255. Ten obrzydliwy facet mówi, że się brzydzi. Popatrzcie, za 450 tysięcy i się brzydzi. Wielu by się zbrzydziło. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/roman-giertych-nie-zrobilem-nic-zlego/hhjz5
    Ja także się brzydzę, Giertycha.

  256. @Kartka,

    „Chciałem w ten sposób zasugerować, że jednak jest grupa ludzi w tym kraju, którzy się z realnym wymiarem sprawowania władzy jak i powszechną tzw narracją filozoficzno-historyczno-polityczną nie identyfikują. Na pewno jest to mało słyszalna mniejszość wpychana w ten syf przez większość. No ale jednak jest. Trzeba ją też zauważać.”

    Zauwazam i doceniam. Mowisz o zalazkach prawdziwych elit. One byly, od wiekow, tylko masy krytycznej zawsze brakowalo aby reakcja mogla sie zaczac i zajsc w 100%. — „May the Force be with You”

  257. @ bawidamek, 7 lipca o godz. 19:40

    Kto jednak, a przede wszystkim – kogo, miał pytać?

    No i co ma piernik do wiatraka – czyli Tęcza do KitH?

    Proponuję mniej ezopowy, a bardziej bezpośredni model odpowiedzi.

  258. @Kartka

    „Oni to są oni.
    Czytałeś “Oni” Torańskiej? A czytałeś “My” Torańskiej? “My” to teraz “Oni”. Rozumiesz?

    Pzdro”

    We have met the enemy and he is us 🙂
    – Pogo

  259. Equinox

    No własnie

    Pzdro

  260. @ Teodor Parnicki

    Moze nalezalo od poczatku zdefiniowac problem w ten sposob „jak zagospodarowac, w kategoriach kultury wizualnej, plac Zbawiciela?”. Oraz postawic rownolegle pytanie „w ktorym miejscu Warszawy moglaby stanac gejowska tecza, z pozytkiem dla wszystkich i bez szkody dla nikogo?”. Mam wrazenie ze, z bykiem i niedzwiedziem w tle, chodzi tu nie tyle o to co tam bedzie mozna podziwiac, ale kto postawi na swoim. A wcale nie jest tak ze zeby cos miec, trzeba zabrac innym.
    ………
    Czy bedzie wojna? zapytano kiedys rabina z Moskwy. Wojny nie bedzie – odpowiedzial rabin – ale bedzie taka walka o pokoj, ze kamien na kamieniu nie zostanie.
    Mimo wszystko jestem optymista. Mlodziez spiera sie o to co jest, a co nie jest „cool” i tyle.
    ………
    No i mozna by wprowadzic kursy logiki na studiach humanistycznych 😉

  261. Equinox

    Zastanawiam się nad Twymi pytaniami: “Czyli spoleczenstwa nic sie z historii nie ucza? A moze sie ucza tylko nic nie rozumieja? A moze rozumieja tylko pamietaja za krotko?”

    Przypomniało mi się, że jakiś czas temu napisałem na kanwie archiwalnego filmu taki tekst.

    „Kilka dni temu (nocy) obejrzałem polski film „Żołnierz zwycięstwa” w reżyserii Wandy Jakubowskiej. Film wszedł na ekrany w 1953 roku i jest uznawany za klasykę socrealizmu. To sfabularyzowana biografia generała Karola Świerczewskiego zwanego „Walterem”. Film jest oczywiście historycznie i ideologicznie zakłamany, ale mnie nie tyle aberracje polityki kulturalnej tamtych czasów interesowały, co raczej sprawy warsztatowe – sposób budowania narracji i atmosfery. Co ciekawe, mimo że spodziewałem się wielu uproszczeń wynikających z estetyki socrealizmu to jednak Jakubowska przejmująco prawdziwie oddała realia biedy (1905) w której żył młody Świerczewski. Generał urodził się w Warszawie, na Woli, w wielodzietnej rodzinie, którą utrzymywał ojciec – robotnik. Po ukończeniu zaledwie dwóch klas musiał iść do pracy. Trafił do zakładów Gerlacha w których pracował jako tokarz. Dzieciństwo miał więc chłodne i głodne. Jakubowska nie oszczędziła koszmarnych realiów robotniczej dzielnicy – zrujnowane, zatłoczone czynszówki, dzieci jedzące z jednej metalowej miski gotowane, nieobrane ziemniaki, błoto na nie utwardzonych ulicach … . Jednym słowem bieda z nędzą. Tak zresztą było, bo pamiętam z dzieciństwa podobne uliczki w miastach centralnej Polski, na które wylewano pomyje z domów bez kanalizacji, a wodę czerpano z nielicznych pomp stojących na chodnikach. Zresztą współczesna Polska też nie jest wolna od ekstremalnej biedy, a ziemniaki „w mundurkach” nie są tylko urozmaiceniem diety lepiej sytuowanych, ale również warunkiem przeżycia dla tych, którzy znaleźli się na dnie. Ale o ile bieda współcześnie jest traktowana jako coś wstydliwego, o tyle w ujęciu Jakubowskiej ma wymiar patetyczny. Cierpiący nędzę, głód bohaterowie filmu nie są zaszczuci, zgarbieni, otorbieni w sobie jak współcześni biedni na polskich ulicach. Nie ma w nich psychicznego wycofania, pogodzenia z się z sytuacją bez wyjścia. A dzieje się tak tylko dlatego, że oni są przeciwko swej biedzie zbuntowani. Tak w każdym razie ujęła to Jakubowska. W jednej ze scen kobieta krojąc ćwiartkę chleba dla zgromadzonej przy stole licznej rodziny przerywa milczenie mówiąc – „Więcej chleba w domu nie ma”. Mąż jej na to odpowiada – „Jutro idę z delegacją do fabrykanta żądać podwyżki. Jak nie da będzie strajk”. Te trzy zdania w statycznej, ascetycznej scenie nadają biedzie patos. W innej dzieci brodzą w błocie szukając bryłek węgla, które spadają z jadących wozów. Przejeżdżająca dorożka ochlapuje błotem dzieciaka. Potem dopada go policjant i chwyta za kołnierz. Ale dzieciak wyrywa się, pyskuje. Z opresji wybawia go młody robotnik. Potem ukradkiem rozlepiają odezwy o strajku. Dzieciak dłońmi rozmazuje klej. Ale dłonie ma już czyste, niewinne – tak jakby przed chwilą nie szukał nimi w błocie odłamków węgla. Czyste dłonie dziecka przyklejające do muru białą odezwę z wybitymi słowami „Strajk, Rewolucja” znów nadają biedzie buntowniczy, patetyczny sens. Bieda w „Żołnierzu zwycięstwa” jest zawsze niesprawiedliwa. To odróżnia ją od biedy współczesnej, której w powszechnej opinii winni są sami biedni. Ten wymiar niesprawiedliwości osiąga Jakubowska przeciwstawiając biedę bogactwu. Z tym, że niezawiniona bieda jest w tej konfrontacji zawsze efektem chciwości. Robotnik mówi do fabrykanta – „Dłużej głodować i pracować jak niewolnicy nie będziemy”. Ten zaś odpowiada – „To oznaczało by dla mnie ruinę fabryki, a dla was utratę pracy, na mnie ciąży obowiązek myślenia o wszystkim.” Robotnik na to – „To było nasze ostatnie słowo.” I wychodzi. Fabrykant wzywa policję. A dalej już jest krwawa łaźnia rewolucji 1905 roku. Zdanie – „To było nasze ostatnie słowo” i przelana krew znów nadaje nędzy wymiar heroiczny.

    Propaganda komunistyczna nadawała duże znaczenie biednemu dzieciństwu Świerczewskiego. W tym przypadku bieda, której doznawał w tak patetyczny sposób uzasadniała jego późniejsze życiowe wybory. Była szkołą jego politycznego radykalizmu.

    A ja się zastanawiam patrząc na współczesną Polskę, ile w jej politycznej ekspresji jest prób nadania biedzie wymiaru heroicznego. Może właśnie to co nas śmieszy, drażni lub niepokoi na ulicach i ekranach telewizorów jest próbą prostowania karków przez biednych. Nadaniu ich socjalnemu położeniu wymiaru patetycznego. Tak jak widziała to Wanda Jakubowska.”

    Jakubowska to widziała. Tym się od współczesnych różni, że miała okazję to przeżyć.

    Pzdro

  262. Kartka z podróży
    7 lipca o godz. 20:39
    I dlatego, jak napisałem do TJ o 9,03, krzywdzące i niesprawiedliwe jest obciążanie ich odpowiedzialnością za stan życia publicznego w kraju wg zasady: “… jesteście skazani na władze kreatur ponieważ sami jesteście kreaturami.”
    Mało, tak kategoryczne stwierdzenie zamyka drogę do jakiejkolwiek poprawy życia politycznego (społecznego, gospodarczego …). To jest bardzo fatalistyczne. W jego świetle nie można bowiem nic zrobić z tym państwem bo nad wszystkim wisi fatum przejawiające się w powszechnej infekcji głupotą i zakłamaniem. Tak dekadencka karma … .

    Mój komentarz
    1) Odpowiedzialność ponoszą oni, którzy czynią, a nie ci, którzy tych onych z siebie wyłaniają. Kwestia odpowiedzialności jest sprawą indywidualną. Można ją łagodzić, jak to robią adwokaci, okolicznościami, intencjami oraz tzw. niemożnością innego postępowania. Niemniej jednak, to politycy na swoich plecach niosą odpowiedzialność, a uchylanie się wszelkimi okrężnymi metodami od niej prowadzi demokrację w ślepą uliczkę, w błędne koło.

    2) To że oni są z nas, a my jesteśmy tacy, a nie inni, nie oznacza, ze oni będą zawsze tacy sami. Że będzie taki stosunek mentalności polityków do społeczeństwa (jeden do jednego a raczej troszkę wyższy) oraz poziom mentalności i obywatelskości trwał wiecznie, bez szans na zmianę.

    Pomimo słabości mechanizmów demokratycznych jakaś ewolucja postaw, mentalności polityków i społeczeństwa zachodzi. Podstawowymi mechanizmami w funkcjonowaniu demokracji jest obieralność polityków oraz kadencyjność sprawowania funkcji.
    Ten pierwszy w Polsce jak na razie działa słabo ze względu na słabe interesowanie krajan polityką i państwem. Dla krajan w sensie praktycznym polityka i państwo to jest kosmos a w sensie symbolicznym, to utarte slogany, czy też patriotyczna martyrologia i patos.
    Ten drugi mechanizm (kadencyjność) daje okresowe fluktuacje jakości wyłanianych polityków, coz kolei może, choć nie musi, sprzęgać się z następnymi decyzjami elektoratu.

    Poza tym demokracja ma tę właściwość, ze jest chłonna, co oznacza przesączanie się różnego rodzaju idei, reguł, obyczajów i standardów zachowań do kraju z zewnątrz, np. z UE oraz ich absorbcja do systemu. To przesączanie (i następna absorpcja) jest wywoływane nie tylko przez kontakt wizualny, czy zatrudnieniowy, lecz przede wszystkim przez spólnotowość prawną i ekonomiczną, przez współpracę instytucji, organizacji, a w nich konkretnych ludzi.

    Mechanizmy demokracji nie działają tak szybko, jak oczekujemy z powodu oporów, balastów, barier i brzemion, które siedzą w nas i w onych wyłanianych z nas.
    Te balasty i opory, to historia dalsza i bliższa, to mentalność, która łatwo się nie zmienia, to utarte ścieżki postępowania, schematy myślenia, analizowania, szablony reagowania, przystosowywania się do sytuacji, percepcja nowości, absorbcja nowości, stosunek do edukacji, stosunek do prawa, stosunek do drugiego człowieka, stosunek do słowa swojego, itd., itp. To wszystko powolutku ewoluuje.
    Pzdr, TJ

  263. Państwo spada poniżej desek:
    „U byłego wiceministra zdrowia Andrzeja Włodarczyka lekarze wykryli nowotwór złośliwy – szpiczaka. W trakcie leczenia uszkodzono mu nerwy obwodowe, zarażono sepsą i przetoczono krew od dawcy zakażonego wirusem HIV” – ujawnia „Fakt”. „Jeżeli tak w Polsce leczy się lekarza i wiceministra zdrowia, to strach pomyśleć, co może spotkać zwykłego pacjenta” – dodaje.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-byly-minister-zdrowia-zarazony-sepsa-w-szpitalu,nId,1464322#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  264. TJ

    Przypomina mi się gorąca dyskusja sprzed ostatnich wyborów parlamentarnych. Wyrażałem na blogu wątpliwości co do tego jak będzie wygladać przyszłość kraju pod trwajacymi drugą kadencję rządami PO – przy utrzymaniu przez tą partię dotychczasowego kursu na „trwanie”.
    Druga kadencja przy braku jakichkolwiek oczekiwań wyborców („ciepła woda w kranie”) jak również pierwsze symptomy nabierania przez PO cech „partii władzy”(Frant Jedności Narodu) budziły mój niepokój.
    Jak się teraz okazuje uzasadniony.

    Pamietam, że wtedy jeden z moich oponentów tryumfalnie dał mi odpór w stylu: „Nie bojcie się. Platforma będzie rządzić do 2027 roku!”.
    Nie wiem skąd ten 2027 rok sie wziął. Ale tak mnie to zadziwiło, że zapamietałem tę datę.

    To tyle moich uwag na temat społecznej świadomości potrzeby i pozytków płynących z kadencyjnosci.

    Pozdrawiam

  265. Fidelio

    Brak jest informacji w którym szpitalu go tak koszmarnie załatwili.

    Pzdro

  266. @ bawidamek, 7 lipca o godz. 22:25

    Problem polega na tym, że wyjściowo instalacja Julity Wójcik wcale nie była pomyślana jako praca „gejowska”. Była to kolejna z serii prac wykorzystujących motyw wielobarwnego, kwietnego łuku – dość typowa dla tej artystki, również z powodu kwietystycznej apolityczności (por. schopenchauerowski „Quietiv” [od łac. quies = spokój, spoczynek] jako antynonim „stymulansu”). Politycznym „stymulansem” Tęcza zrobiła się dopiero wtedy, gdy narodowcy zdefiniowali ją jako symbol gejowski. W tej sytuacji Pańskie propozycje – w ogóle cały Pański wywód na temat miejskiej kultury wizualnej – muszę uznać za głębokie uwewnętrznienie skrajnie prawicowych wyobrażeń. Implicite zakłada Pan bowiem, że istnieje jakaś symetria między zwolennikami a przeciwnikami Tęczy. Mało tego, sugeruje Pan, iż w dyskusji nad kulturą wizualną biorą udział strony równosilne pod względem etycznym i legitymizacyjnym. Tymczasem stan rzeczy jest zupełnie inny. Z jednej strony mamy zdroworozsądkową, bierną, politycznie indyferentną większość społeczeństwa, z drugiej zaś mniejszościową, choć aktywną hordę troglodytów (narodowców, kiboli) podżeganych przez oszalały ze strachu i nienawiści kler oraz sekundujących klerowi pismaków pokroju Karnowskich, Lisickiego etc consortes. Jedyna „etyka” tej mniejszości, podobnie jak jej jedyna legitymacja, to jaskiniowa przemoc – przebrana za katolicki patos. Dobrze więc zatem pamiętać, że z jednej strony stoją bandyci w kominiarkach i gangsterzy w sutannach, a z drugiej większość „dobrych Polaków” (obojętnie patrzących na faszystowskie fajerwerki w centrum stolicy), z trzeciej zaś – niewielka grupka aktywistów i dziennikarzy lewicowych, którzy próbują bronić resztek cywilizacji w kraju coraz głębiej osuwającym się w neofaszystowskie bagno.

  267. Uwaga „Wprost”!
    Adam Szostkiewicz

    Komentowanie na blogu narcyza nie ma sensu, więc robię to tutaj.

    „Już trzy tygodnie tygodnik „Wprost” katuje nas”
    Red. Szostkiewicz ma obowiązek lektury „Wprost”? Jeżeli tak to z pretensjami proszę do swojego kierownika. Wypraszam sobie także typowo szostkiewiczowe manipulatorstwo w postaci tego „nas”.

    „nielegalnie pozyskanymi nagraniami.”
    POlitpoprawna linia obrony, typowa dla mediów zaprzyjaźnionych z panem reżyserem. Najważniejsze czy nagrywał legalnie a nie CO się nagrało. Pamiętajcie bezmózgie lemingi!

    „Naturalnie w imię świętej wolności słowa i równie świętego prawa opinii publicznej do informacji mających znaczenie publiczne.”
    Kpi redaktorek, filar polskiej opozycji ma się rozumieć demokratycznej, Najsławniejszy Publicysta Podziemia Co Do Tej Pory Nosi Zadrę. Przeciwprymasowską Zadrę. Że do powstania Kościół nie wezwał w obronie Szostkiewicza. I w ten sposób zmusił redaktora do zmiany dochodowej kruchty na jeszcze bardziej dochodowy filoportfelizm.

    „Tak, te zasady to fundament systemu otwartej demokracji.”
    Napawający się swoim autorytetem objawia redaktor.

    „Ale czy tygodnik im rzeczywiście służy? Czy można jego rolę porównywać do roli, jaką media amerykańskie odegrały w ujawnieniu nielegalnych działań otoczenia prezydenta USA?”
    Prelegent na mównicy Plenarnego Posiedzenia Komisji Zjazdu POprawnych Moralistów Rządowych Z Nadzieją Na Ministranturę zadaje pytanie. I zaraz sam sobie odpowiada:

    „Wolne żarty.”
    Gomułka by zaklaskał.

    „Nasze media nie zasłużyły tu na medal wolności. Początkowo prawie in gremio dały się się wodzić za nos nie wiadomo jeszcze do końca komu.”
    Agentom imperialistów? Ale nie można brać stypendia, dofinansowania i ogłoszenia i krytykować imperialistów, prawda, że kłóci się to z religią filoportfelizmu?

    „(…) Nic budującego, ale żadne Watergate.”
    Nasz propagandysta podaje lemingom talking points.

    „Podsłuchani, nagrani i zamienieni w towar do sprzedania chcą się bronić.”
    Zamienieni w towar!!! Jeszcze się rozpłaczę! Koorwa, to ja płacę ich rachunki za ośmiorniczki i czy koorwa ktoś się mnie pytał o zgodę a oni mają być towarem?! Te gnoje pieniądze na które ciężko pracują miliony Polaków traktują jak wyborczą kiełbasę i walcząc o przedłużenie możliwości okradania narodu zamieniają w makulaturę i Szostkiewicz robi mi bezczelnie wodę z mózgu zamieniając wydrwigroszy w ofiary?!

    Wiem, wiem, tutaj red. Sz. wkleiłby swoje „nie tym tonem”.
    A jakim tonem należy zwracać się do kogoś, kto pluje w twarz każdego myślącego czytelnika?

    „To faktycznie wygląda na zemstę tygodnika za krytykę jego wojny z ludźmi z kręgu PO prowadzonej metodą paserską, niemającą nic wspólnego ze szlachetnym ideałem mediów broniących demokracji ani ze standardami zawodowymi.”
    Paserską szmaserską. Personel polskich przekaziorów na usługach aktualnych złodziei rządowych z pewnością nie ujawniłby tego bagna, jaki reprezentuje sobą polskie świeckie „elity”. Ta klasa 120% swojego wysiłku skupiła na obnażaniu elit w sutannach.

    „I tak obrobiony materiał wzięty od złodziei rzuca się gawiedzi, niech żre. To dno, a nie chwała mediów. Jak długo jeszcze?”
    Tak długo, jak długo warsiawka będzie miała w tak otwarcie bezczelnej pogardzie tych, którym suvy nie zapchały chodnika przed domem i tych, którzy mają zerowy dostęp do przekaziorów. Tak długo aż wreszcie przebierze się miarka złości i parę przytulnych budyneczków (w tym być może parę redakcji gazetowych i telewizyjnych) pójdzie w ty warsiawce z dymem.

  268. co za chamstwo z tymi wpisami, wypada tylko powiedziec „ch.j dupa i kupa kamieni” to tyle i az tyle do moderacji

  269. Max,

    To nie tak. Powinno byc: “ch.j dupa, kamieni kupa, a naczubku jeszcze szklo”

  270. Gospodarz będzie gościł red. Żakowskiego dzisiaj, podejrzewam będą ogrzewywać sprawę podsłuchów z Żakowskim powtarzającym za Tuskiem hipotezę rosyjską. Hipoteza jak hipoteza, może być, chociaż alternatyw mnóstwo. Generalnie większość służb na świecie ma za zadanie rozpoznawanie intencji rządów obcych krajów. Wszystkimi dostępnymi technikami. Przynajmniej służby amerykańskie takie mają. Na Amerykanów sprawa mi jednak tutaj nie wygląda bo oni generalnie tym co się im uda wyszpiegować publicznie się nie chwalą. Sprawa wygląda na drobno cwaniaczkową jakich w Polce pewno tysiące. Inaczej obcych wywiadów bym w tej specyficznej sprawie nie podejrzewał.

    Redaktorom proponowałbym raczej analizę własnego podwórka, czyli studia TOK FM. Bo przez to studio przewija się cały polski rząd i klasa polityczna regularnie i jako takie jest idealnym miejscem na podsłuchy bo politycy czasem coś istotnego chlapną prywatnie w rozmowach z dziennikarzami. Co potwierdził mimowolnie Lis u Żakowskiego ostatnio twierdząc że Sikorski dawno już temu mówił mu prywatnie w studiu radia TOK FM co rzeczywiście sądzi o Amerykanach.

    A to co sądzi min spraw zagranicznych to dla każdego wywiadu rzecz warta każdej ceny. Studio jak to studia jest nafaszerowane skomputeryzowaną elektroniką w większości importowaną, duże prawdopodobieństwo że może być to zapluskwione przez jakieś obce służby. Inaczej warto by sprawdzić własne podwórko włączając kanapy w poczekalniach dla gości, jeden z szefów CIA (Weber) publicznie się chwalił w swoich pamiętnikach że osobiście takie pluskwy pozostawiał po sobie. A do poczekalni w radiu TOK FM kupa rozmaitych ludzi na dostęp. Wołek np.

  271. Na marginesie tego wszystkiego

    Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
    – To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dziś będzie waszym kolega.
    Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
    – Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski. Kto wypowiedział słowa: „Mieczów ci u nas dostatek”?
    W klasie cisza jak makiem zasiał. W kocu Nguyen podnosi rękę:
    – Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwa pod Grunwaldem,lipiec 1410.
    – No i proszę, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historie Polski zna lepiej niż wy. Czy chcecie udowodnić, ze „Polak przed szkoda i po szkodzie głupi”? No, jaki poeta to napisał?
    Znowu wstaje Nguyen. Odczekawszy:
    – Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.
    Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów. W klasie zapada cisza. Nagle słychać czyjś głośny szept:
    – Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju.
    – Kto to powiedział?! – krzyczy nauczycielka.
    Na co Nguyen podnosi rękę:
    – Józef Piłsudski do generała Michaiła Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpień 1920.
    W klasie robi się jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy pod nosem:
    – Możesz mnie pocałować w dupę.
    Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
    – Przesadziliście. Kto to byl tym razem?
    Znów wstaje Nguyen. Bo nikt inny nie wstal
    – Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe Samoobrony, Warszawa, styczeń 2004.
    Tego jest już dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzesło, jęcząc konajaco [Zabka taka]:
    – Boże, daj mi sily..
    Nguyen, nie czekając na pytanie, juz ma odpowiedz:
    – Papież Jan Paweł II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac św. Piotra w Rzymie, marzec 1994.
    Na co nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili wbiega zaniepokojony powaznie dyrektor:
    – Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w życiu nie widziałem!
    Na co Nguyen, odwaznie:
    – Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, październik 2008 rok
    Dyrektor:
    – Co ten konus moze wiedziec o Unii Europejskiej?
    Nguyen:
    – Tomasz Lis przed rozmowa z Jaroslawem Kaczynskim podczas kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
    Dyrektor tez mdleje. Uczniowie linczuja Nguyena. Kurtyna

  272. Fidelio 22.30
    Szanowny
    a może zapytał byś pana Ministra – KTO STWORZYŁ I ADMINISTROWAŁ TAKĄ SŁUŻBĘ ZDROWIA – co sepsą zaraża .
    Minister skarży się na to co sam tworzył ?
    Być może jest to typowy przypadek złośliwości naszych czynów // podobnie jak złośliwości rzeczy martwych// że dopada nas samych to co innym stworzyliśmy.
    Warto by o takich możliwościach pamiętali ot choćby ludzie rodzaju pana Chazana.
    ukłony

  273. Nie należy łączyć
    poprzedniego wpisu z obecnym ale
    – podobno pani Półtawska została ciężko poparzona.
    Oczywiście należą się wyrazy współczucia i życzenia powrotu do zdrowia.
    Nie wiem tylko czy na miejscu było by zapytanie – czy szanowna inicjatorka sławetnej inicjatywy o sumieniu będzie się chciała leczyć W szpitalu Chazana tego co to podpisał zobowiązanie NIE INGEROWAĆ W BOSKIE WYROKI.
    Prosiłbym by nie uważać wpisu jako złośliwości typu ”ma czego chciała”- chodzi o zwykłą informację – gdzie leczą a gdzie pytają o
    zobowiązania moralne zamiast leczyć.
    ukłony

  274. @wg 8 lipca o godz. 5:25
    „bo politycy czasem coś istotnego chlapną prywatnie w rozmowach z dziennikarzami.”
    Jak dziecko. Jeszcze komuś wydaje się, że został w Polsce choćby jeden polityk, który nie wie, że do więzienia przeważnie idzie się za lenistwo? A na początek za lenistwo wypada z gry? Nikt niczego rozchlapanego nie musi dziennikarską ścierką zbierać. Sami przyniosą wypełnione po brzegi pucharki tej politycznej małmazji ósmemu sekretarzowi każdej ambasady, która jeszcze zechce ich słuchać.

    „A to co sądzi min spraw zagranicznych to dla każdego wywiadu rzecz warta każdej ceny.”
    Boże, zupełnie jak dziecko we mgle. Wyobraża sobie, że zdanie każdego ministra spraw zagranicznych ma mierzalną wagę. I że nie jest dobrze znane po neokońskim szkoleniu w centrali. Na marginesie, ile ten suwerenny minister suwerennego kraju ma aktualnie obywatelstw? Ile nieruchomości i dochodów w ilu krajach?
    Jak dziecko we mgle.

    ” Studio jak to studia jest nafaszerowane skomputeryzowaną elektroniką w większości importowaną,”
    W większości importowaną. A to szutnik z tego @wg!

    „duże prawdopodobieństwo że może być to zapluskwione przez jakieś obce służby. Inaczej warto by sprawdzić własne podwórko włączając kanapy w poczekalniach dla gości, jeden z szefów CIA (Weber) publicznie się chwalił w swoich pamiętnikach że osobiście takie pluskwy pozostawiał po sobie. A do poczekalni w radiu TOK FM kupa rozmaitych ludzi na dostęp. Wołek np.”
    Po pierwsze, kto miałby „sprawdzać”? Nadzorca i koordynator działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, CBA oraz wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, minister spraw wewnętrznych sam przecież daje się podsłuchiwać jak niemowlak.
    A po drugie, jak już pisałem , po co?
    Sami przyniosą to co trzeba w zębach.

  275. Ponińskij wezwał straż – to łajdak jakich mało,
    Do dalszych spraw polecam z czystym sercem go,
    Branickij twarz przy wszystkich dłońmi zakrył całą,
    Szczęsnyj-Potockij był zupełnie comme il faut.
    (…)
    Wszyscy krzyczeli, nie pojąłem ani słowa.
    Autorytetu władza nie ma tu za grosz,
    I bez gwarancji nadal dwór ten finansować
    To może znaczyć dla nas zbyt wysoki koszt.
    (…)
    W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
    „Zdrajcy!” krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
    Polityk przecież w ogóle nie zna słowa „zdrada”,
    A politycznych obyczajów trzeba strzec.

    Skłócony naród, król niepewny, szlachta dzika
    Sympatie zmienia wraz z nastrojem raz po raz.
    Rozgrywka z nimi to nie żadna polityka,
    To wychowanie dzieci, biorąc rzecz en masse.

  276. zezowaty:
    twój żarcik o Półtawskiej jest zdeterminowany twoim pochodzeniem i wychowaniem. Podobnie, jak poziom inteligencji.
    Wy już tak macie – krew z krwi Bermana, Różańskiego i Światły…
    Ukłony.

  277. @zza, paśliśmy coś razem? Nie przypominam sobie!

  278. Z.B.I.G
    Doprawdy mnie przerażasz!
    Czasami miałeś całkiem sensowne komentarze. A tu bęc! Stareńka religijna fundamentalistka, która mocno namieszała we łbach lekarzom obecnym i przyszłym, że niektórzy ginekolodzy, co się w życiu wiele naskrobali, doskrobali się aż do sumienia, jest twoim guru i wzorcem moralnym.
    Zezowaty, tylko dlatego że ma inne niż ty zdanie, to potomek Bermana, Światły etc. I jeszcze to pogardliwe „wy”.
    Weź się chłopie puknij w swój czerep rubaszny! Bardzo specyficznie patriotyczny i katolicki.

  279. @ zza kałuży, 8 lipca o godz. 8:56
    Ale zawsze jest najpierw to (u tych Polaczków, oczywiście)

    Koszulę z piersi zdarł, zupełnie jak w teatrze,
    Polacy – czuły naród – dali nabrać się:
    Niektórzy w krzyk, że już nie mogą na to patrzeć,
    Inni zdobyli się na litościwą łzę
    .

  280. mag – wiesz doskonale, że jestem kpiarzem i obrazoburcą.
    Są jednak granice – pośmiechujki prymitywnego palanta z czyjegoś nieszczęścia i utraty zdrowia wymagają odporu na podobnym poziomie.
    A może ty także jesteś wyznawczynią podwójnej moralności:
    – jednej, dla ciemnego, zapijaczonego motłochu i jego guślarzy (by użyć cudnej nomenklatury panny Krzysi) – tu można wszystko,
    – i drugiej – dla „elyt”, których poziom moralny i intelektualny ukształtowali redaktorzy „Nie”?

  281. Kartka z podróży
    7 lipca o godz. 22:31
    Wtedy była nędza, taka prawdziwa, kapitalistyczna. Jakubowska nie musiała kłamać, tym bardziej że dookoła nie było dużo lepiej. Szkoda szlachcicu, że stać Cię tylko na szyderstwa. Dziś nędza ma inne wymiary. Podano właśnie o wysokościach emerytur w wolnym kraju. Ponad 50 procent emerytów uzyskuje świadczenia w wysokości poniżej 1350 zł./mieś. Średni emeryt dostaje 1487 zł. Aby się nie przejadali są to dane netto.

  282. zbig
    Rozumiem , TY JESTEŚ ELYTA
    Czemu małą i bez kropek,
    – bo komputer nie chciał przyjąć od palanta

  283. „A CAPTCHA (an acronym for „Completely Automated Public Turing test to tell Computers and Humans Apart”)This form of CAPTCHA requires that the user type the letters of a distorted image, sometimes with the addition of an obscured sequence of letters or digits that appears on the screen. Because the test is administered by a computer, in contrast to the standard Turing test that is administered by a human, a CAPTCHA is sometimes described as a reverse Turing test. This term is ambiguous because it could also mean a Turing test in which the participants are both attempting to prove they are the computer.”

    wyglada na to ze to komputer mnie nie lubi 🙁
    czy tekst ze cos (wpis) zostalo juz powiedziane, a nie ukazalo sie jest tez z komputera?

  284. Jasny Gwint

    A gdzie zauważyłeś szyderstwa w tym tekście?

    Jesteś przeczulony.

    Pzdro

  285. Z.B.I.G.
    Można mi wiele zarzucić, ale nie wyznawanie podwójnej moralności w zależności od moich sympatii czy antypatii politycznych.
    W jakimś sensie jest mi nawet bliższy Urban i jego „Nie”, bo on nie stroi się w piórka moralisty i Katona, nie ukrywa że jest bystrym i cynicznym obserwatorem życia politycznego, w zasadzie nikomu nie sprzyja, a raczej dowala równo wszystkim, jeśli uzna za stosowne, niż np. bracia Karnowscy, którzy wydają „W sieci”, popierające bezwarunkowo jedynie słuszną opcję, zakłamane do szpiku kości, olewające bez żenady podstawowe zasady etyki dziennikarskiej (coś takiego istniało jeszcze niedawno choćby w postaci szczątkowej).
    Elity to były, paradoksalnie w PRL (myślę zwłaszcza o ówczesnej inteligencji, a nawet niektórych „komuchach” i wczesnej fazie III RP.
    Dziś faktycznie mamy „elyty”.
    Każdy według własnego uznania i preferencji politycznych „elytami” nazywa tych z tzw. prawicy albo tzw. lewicy.
    Nie ma więc o co się spierać. Czy chcemy, czy nie, jedziemy na tym samym wózku.

  286. @mag
    Większość z tu obecnych – jak zauważyłem już kilka miesięcy temu – lubi dowalać wszystkim, skrywając to za zasłoną własnej hipokryzji mającej z cel odsłonić jakieś jakoby „przywiązanie do wartości”, Jakich? To zależy od koniunktury. Nie wyłamując się z tej „większości” posyłam Ci (ucieszony, że Cię znów czytam) nową balladkę o prezesie. No może nie całkiem o prezesie, bo ten jest w tle. Ależ jak ważne to tło. A balladka jest odpowiedzią na próby zjednoczenia prawicy przez prezesa.

    Ballada o zjednoczeniu

    Hermenegildus Omszałek, herbu Zielona Papaja,
    Ściągnął gacie przez głowę, mając baczenie na jaja.
    Po czym wypiąwszy dumnie, w marmurze kute pośladki,
    Krzyknął: Czniam was ponuro i wasze ponure czniam matki!

    Prezesa nie czniał Omszałek, choć prezes nim poniewierał:
    Stroił w wesołe się szmatki, gdy prezes go do dom zabierał,
    Czcił kota nabożnym czczeniem, choć kotów nie lubił szczerze.
    Grzał wodę na kataplasty, a czasem prezesa grzał leże.

    Choć czekał na zjednoczenie, Hermenegildus – biedaczek,
    Zjednoczenie, gdy przyszło, wrąbało Omszałka w krzaczek.
    Z krzaczka wychynąć zdążyły pośladki w marmurze kute,
    Szepnęły – wyczniawszy złe matki – wszystko jest takie zatrute.

  287. Anumlik, kupiłem balladkę w całości. Gałczyński byłby kontent.
    Podoba mi się rytmika.
    Pzdr, TJ

  288. anumlik
    Jak zwykle wiersze składasz piknie, więc i tą razą cię chwalę i dziękuje.
    Odpowiem ci jednak prozą. W temacie zjednoczenia „prawicy”.
    Nie wiem, czemu akurat po tamtej stronie mocy, obojętnie, czy z Prezesem, czy bez, zdarza się wyjątkowo dużo paskudnych postaci.
    Tych już z PIS wyrzuconych lub samowyrzucających się, gdy grunt się pod nogami palił (casus obatela Czarneckiego, który powrócił na prezesa łono po epizodzie z Samoobroną i uzyskał odpust absolutny za równie absolutny serwilizm).
    To jest – moim zdaniem – fenomen przyrodniczo-polityczny (z tym PIS-em), bo wiem, że tzw. transfery zdarzają się wszędzie i zawsze, nie tylko w Polsce.
    Ale chyba tylko w PIS mocują się cyniczne świry „po przejściach” lub trwają na posterunku, jak Hofmany, Brudzińskie, Błaszczaki itp.
    Co mądrzejsi, rozsądniejsi dawno już dawno od Kaczora odpadli, albo w ogóle wypadli z polityki (np. Poncyliusz).
    Pozdro

  289. Wszystko wydaje się możliwe, zaś z najbardziej możliwych w przypadku ciężkiego przebiegu lemingozy, pozostawającej trwale ślady w tzw. zwojach, jest pomylenie K. I. Gałczyńskiego z P. Gulczyńskim (Gulczasem).

    Ryt-mi-ka, ryt-mi-ka, móz-gu gim-nas-ty-ka, du-pa, krzak, mo-ty-ka sine vis co-mi-ca i ko-cie łap-ki… i chrzan!

  290. Orteq
    8 lipca o godz. 7:21
    Na marginesie tego wszystkiego
    ……………………………………………………………………………………………
    Szeroki jest ten margines…
    Podobna opowiastka pojawiła się na blogu p. Paradowskiej ( @Orteq też tam zagląda…), autor: mr.off 28 czerwca o godz. 2:44

  291. zezowaty:
    OK, sorry, poniosło mnie z tym „palantem”.
    Wciąż jednak uważam, że pięknym dwudziestoletnim nie przystoi kpić ze schorowanych +90. Pod jakimkolwiek pretekstem.

  292. Diasporta jest czujna! (Albo – nie)

    ” … – Możemy taki „way of life” zrobić. Ty będziesz pisał, a ja będę sprzedawał. Za tę robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co dostaniesz w najlepszym wariancie megabestsellerów. I zabieramy się za następnego gościa [miliardera – red.], tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię – mówił mec. Roman Giertych do Piotra Nisztora podczas spotkania w 2011 r. Stenogramy z ich rozmowy publikuje najnowszy „Wprost”.
    Sprawa trzyletniego nagrania rozmów Giertycha i Nisztora to kwintesencja upadku rzetelnych działań dziennikarskich [BLOG]

    Kolejne taśmy „Wprost” zapowiedział w ubiegłym tygodniu Michał Majewski, szef działu śledczego tygodnika. „Nowe taśmy Wprost. Mocne i nie kelnerów. Po co piszę? Żebyśmy nie mieli ponownej wizyty służb w redakcji” – zdradził na Twitterze. Szybko zaczęto spekulować, kto tym razem został nagrany ” … pisze GW-a

    http://www.kontrowersje.net/by_sobie_giertych_a_macierewicz_te_podejrzewa_komorowskiego_o_wycinanie_tuska

  293. kadett
    Z przykrością stwierdzam, że w przeciwieństwie do lemingozy, twoja choroba, którą nazwę umownie kaczorozą /pisozą jest po prostu nieuleczalna.
    Ja mam, w porównaniu z tobą, zaledwie katar, względnie grypę ( w porywach), bo mój system immunologiczny zwalcza chorobę lemingozy za pomocą sceptycyzmu, krytycyzmu wobec moich domniemanych – według ciebie – guru, a ty swoich kupujesz z całym dobrodziejstwem inwentarza. Moim zdaniem, paskudnego inwentarza, opartego na megahipokryzji i całkiem fałszywych założeniach, jak powinno wygladać państwo, społeczeństwo współczesne itp. ale to tylko moja opinia, więc się nie przejmuj.

  294. Diasporta jest czujna! (Albo – nie)

    ” Hipokryzja, korupcja, zgnilizna – taki obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości wyłania się z opublikowanych wczoraj taśm tygodnika „Wprost”, na których mec. Roman Giertych sugeruje utworzenie grupy, która miałaby szantażować polskich biznesmenów. To jednak dopiero początek kłopotów byłego wicepremiera. Jego zachowanie analizuje teraz rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej. – Będziemy mieli odpowiedź na pytanie, czy macki mafii rządzącej sięgają do adwokatury – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” poseł PiS prof. Krystyna Pawłowicz.

    Opublikowane wczoraj fragmenty rozmowy Romana Giertycha nie pozostawiają wątpliwości – mecenas, reprezentujący przed sądem m.in. Michała Tuska i Sławomira Nowaka, chciał utworzyć grupę, która miałaby szantażować bogatych biznesmenów. Na pierwszy ogień miał pójść Jan Kulczyk, nad którego biografią pracował Piotr Nisztor ” …

    ” … Giertychowi ciągle wyrzuca się „pięć piw” i koalicję z PiS, chociaż tutaj dochodzi do komicznych zachowań. GW wrzuciła na pierwszą stronę zdjęcie Romana z Jarosławem opisane wyjątkowo drętwą mową. O dziwo gniot się utrzymał na stronie parę chwil, bo chyba i Czerska zauważyła jak bardzo desperacko usiłuje sprzedać Giertycha Kaczyńskiemu. Z drugiej strony taki sygnał świadczy jednoznacznie, że „Długi” ewentualnie „Koń” wypadł z baru. Nie potrzeba wyroku, wystarczy paszkwil z Czerskiej, który sprzedaje mecenasa PiS, żeby Giertych się dowiedział o wykluczeniu z lepszego towarzycha. Był Giertych i nie ma Giertycha. Tymczasem ” …

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16281383,Nowe_tasmy__Giertych_do_Nisztora__Ty_bedziesz_pisal_.html#Cuk

    Post Christum.
    Kazdy orze jak moze … – prawda?

  295. Diasporta jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Nasi czytelnicy mają wyrobioną opinię o „Gazecie Wyborczej”, ale redaktorzy z Czerskiej potrafią jeszcze ich rozbawić. Organ Adama Michnika „jest przewidywalny do bólu” – napisał jeden z internautów. Zresztą od rana czekaliśmy kiedy „Wyborcza” przypomni, że Giertych był z rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Pokazali nawet wspólne zdjęcie polityków.

    Gdy dzisiaj tygodnik „Wprost” ujawnił stenogram rozmowykompromitującej Romana Giertycha, w redakcji portalu niezalezna.pl zaczęliśmy od razu obstawiać kiedy „Gazeta Wyborcza” opublikuje tekst pod hasłem „Giertych był ministrem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego”. Większość typowała godziny poranne, nieliczni popołudniowe, nikt wieczorne. „Na Czerskiej nie wytrzymają tak długo” – pojawiał się argument.” …

    http://niezalezna.pl/57102-afera-tasmowa-wymiar-sprawiedliwosci-w-sieci-giertycha

  296. Obywatelka mag nie istnieje dla mnie (na własne życzenie, po jej knajacko-laickim: spadaj!). Przestała odtąd być bytem blogowym, godnym jakiejkolwiek mojej uwagi, zatem wszelkie podejmowane przez nią próby zmartwychwstania dla mnie trzeba uznać za zwykłe i pozbawione sensu (jak większość tego, co pisze) szamotanie się z samą sobą.

  297. Były wiceminister zdrowia Włodarczyk, którego w szpitalu na Banacha w trakcie leczenia zarażono sepsą, napompowano krwią nosiciela HIV oraz ogólnie pouszkadzano pogodnie podchodzi do problemów wynikających z terapii.

    Mówi: „Byłem leczony przez wspaniały zespół lekarski. Jestem wdzięczny ludziom, którzy ratowali moje zdrowie i życie”. Włodarczyk co prawda przyznaje, że „ledwo uszedł z życiem”, ale dodaje: „To prawda, że przez trzy tygodnie brałem bardzo silne antybiotyki. Ze szpitala dosłownie wyszedłem na czworakach. Ale nie mam do nikogo pretensji. To był przypadek, to się może zdarzyć. Nie mam zamiaru nikogo skarżyć”.

    Pozdrawiam

  298. Merkel nadal na podsłuchu – twierdzi Bild am Sonntag.
    http://www.dw.de/nsa-dalej-pods%C5%82uchuje-angel%C4%99-merkel/a-17744999

  299. Ale nie mam do nikogo pretensji. To był przypadek, to się może zdarzyć. Nie mam zamiaru nikogo skarżyć”

    Przypadki chodzą po ludziach. Sęk w tym, że kiedy już trafią na v-ce ministra, bądź co bądź odpowiedzialnego za to, co dzieje się w podległych mu placówkach infekowania sepsą, to skarżyć się nie wypada, a tym bardziej samooskarżać…

    PS
    Głosujcie na PO, czytajcie i oglądajcie co chcecie i trzymajcie się dziarsko głównego nurtu. Polska bowiem powinna umierać w ciszy i spokoju i nikt tego powolnego jej umierania nie powinien zakłócać.

  300. @kaczoroza, z godz. 11:46

    Nadblogowy Kadetcik
    Chciał ułożyć kupletcik
    Wyszła zgroza
    Mózgu skolioza
    I niebywały tupetcik

  301. O 13:02 oraz wiele razy wcześniej dał o sobie znać z całą macą (mocą oczywiście) skutek długotrwałego zażywania balsamu łomżyńskiego.

  302. @kadett, z godz. 13:07
    No weź i przestań. Mimo Twoich wrednych odzywek (podobnych do moich) miałem Cie dotąd za inteligentną żmiję. Ten bon mot z „macą” pokazuje, że chyba się pomyliłem. Trzymaj poziom, kadett;-)

  303. Anu Mlik,
    robię wszystko co w mojej macy, by poziom nie tylko trzymać, ale go podnosić (…ty nad poziomy wylatuj, a okiem słońca ludzkości ogromy… itd.) Anu Mliku, zostałeś przeniknięty na wylot wraz z całą twą poetyką nienawiści, która w środowisku postępujących zgodnie z zawołaniem ‚Tusku, musisz!’ traktowana jest niemal jak arcydzieła. Moim zdaniem jest to rodzaj takiej koszernej macy, rodzaju strawy pseudointelektualnej, spijanej tu jak małmazja. Gdyby tylko ‚poezja’ twoja wymierzona była w tę jedyną, słuszną i straszną, zbierałbyś tu bęcki jak wyżej podpisany. Piszesz pod obstalunek i na zamówienie nijako. Łatwizną wieje!

  304. kadett
    8 lipca o godz. 12:34
    Szanowny Panie,
    nic dziwnego, ze nawet wlasny chlop jej do rzyci kopnal

  305. errata:
    Moim zdaniem jest to rodzaj takiej koszernej macy, rodzaj strawy pseudointelektualnej, spijanej tu jak małmazja.
    Tera lepi

  306. zezem (11:53)

    „Podobna opowiastka pojawiła się na blogu p. Paradowskiej ( @Orteq też tam zagląda…), autor: mr.off 28 czerwca o godz. 2:44”

    A pewnie ze zaglada tam. Oraz gdzie indziej. Na przyklad tu on zajrzal, ten Orteq

    http://kuczyn.com/2011/10/03/polska-na-szlaku-albo-na-rafie/#comment-114352

    Ta wersja jest o wiele podobniejsza do tej mojej. Przytoczmy ja w calosci, dla ulatwienia

    Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
    – To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dziś będzie waszym kolega.

    Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
    – Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski. Kto wypowiedział słowa: „Mieczów ci u nas dostatek”?

    W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi:
    – Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwa pod Grunwaldem,lipiec 1410.
    – No i proszę, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historie Polski zna lepiej niż wy. Czy chcecie udowodnić, ze „Polak przed szkoda i po szkodzie głupi”? No, jaki poeta to napisał?

    Znowu wstaje Nguyen.
    – Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.

    Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów. W klasie zapada cisza. Nagle słychać czyjś głośny szept:

    – Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju.
    – Kto to powiedział?! – krzyczy nauczycielka.

    Na co Nguyen podnosi rękę i recytuje:
    – Józef Piłsudski do generała Michaiła Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpień 1920.

    W klasie robi się jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy pod nosem:
    – Możesz mnie pocałować w dupę.

    Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
    – Przesadziliście. Kto tym razem?

    Znów wstaje Nguyen.

    – Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe Samoobrony, Warszawa, styczeń 2004.

    Tego jest już dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzesło,jęcząc:
    – Boże, daj mi sile, ..

    Nguyen, nie czekając na pytanie:

    – Papież Jan Paweł II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac św. Piotra w Rzymie, marzec 1994.

    Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi się otwierają i wbiega wkurzony dyrektor:

    – Co wy, do diabla,wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w życiu nie widziałem!

    Na co Nguyen:
    – Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, październik 2008 rok

    Dyrektor:
    – Co ten konus moze wiedziec o Unii Europejskiej”?

    Nguyen:
    – Tomasz Lis, kampania wyborcza, Polska, 2011 rok

  307. Levar,
    szkoda zachodu słońca w Milanówku na rozświetlanie dawno skoszonych łanów. Ściernisko…

  308. Przykro mi, ale muszę dać upust mojej absolutnej dezaprobacie dla obatela kadetta.
    Taki poziom złej woli i pospolitego buractwa nie zdarza się nawet przeciętnemu Pisowszczykowi, a co dopieru niejakiemu inteligentu (ponoć!)
    Przykro mi tym bardziej, że gdy przeżywał bardzo trudne chwile w związku ze śmiercią żony, nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy „ideowi” na blogach, a wśród nich ja, okazali mu wtedy mnóstwo zrozumienia i jakoś tam wspierali dobrym, a w każdym razie empatycznym słowem.
    No i okazał się kadett pospolitą mendą, wredną i niewdzięczną.
    Kto mnie zna tutaj, to mnie zna i wie, że bardzo rzadko tak źle piszę o swoich adwersarzach.
    Mam chyba nieludzką wprost cierpliwość do tzw. trudnych przypadków, bo nie tracę zazwyczaj nadziei, że ludzie nawet z odległych bajek mogą i powinni się dogadywać.
    Kadett tę nadzieję mi odbiera.

  309. 14:27
    Moralny rynsztok wybuchnął jak gejzer w całej okazałości. Jazda mi dalej i jak najdalej od mojej Żony, pókim dobry..!

  310. kadett – jesteś z Milanówka?

  311. zbig – Ty jesteś z innej krwi?? Jana po wielokroć powielonego? Gratuluję… – ZDziwisz się ucieszy……..a komarzyce przyklękną……ech Ty … – Zbigu….LOLek

  312. @Sir Jarek
    Nie, nie jestem. Zachód słońca jest z Milanówka (właśc. w Milanówku).

  313. jareczku, niebożę,
    tak, jest tak, jak mniemasz.
    „W każdym z nas inna krew…”, zaś z pewnością daleko mi do juchy takiej, o której Zagłoba mówił, że „…burzy się, podlana likworem…”
    Znajdź kontekst, Słoneczko. Jeśli zdołasz, bo mniemam, że u ciebie na półeczce tylko „poradnika agitatora” dziadziusia, „ekonomia polityczna dla studentów WUML” tatusia i twój „przewodnik po cudach Tajlandii, młodszych aniżeli 13”.
    A co do owego „sir”, wróć do klasyki, do Prusa i przeczytaj, co Wokulski rzecze do Starskiego, gdy stoją obok pociągu kolei warszawsko – wiedeńskiej. Dla ułatwienia: rzecz o przypadłościach, związanych ze spożywaniem zbyt dojrzałego sera. Przepraszam: „Sir’a”.

  314. ooo – czuwający ZBIG……imiona własne piszemy z wielkiej litery …. – troglodyto. A do sera to się śmieją ZBIGI…….

  315. …jest przewodnik po „Cudach Tajlandii”?

  316. hmmmm – ale chyba jako tajność w „Lochach Watykanu”

  317. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Posłowie nie będą jutro głosować ws. wniosków PiS o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska oraz wobec szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Głosowania odbędą się w piątek – dowiedziała się TVP Info.
    Sejm rozpatrzy w piątek dwa wnioski PiS – o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska i w sprawie odwołania szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Są one pokłosiem opublikowania przez tygodnik „Wprost” nagrań z podsłuchanych rozmów polityków m.in. Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką.
    Politycy rozmawiali o hipotetycznym wsparciu …

    http://niezalezna.pl/57120-knf-wbrew-rzadowi-komisja-nie-wydala-opinii-dla-nowego-prezesa-gieldy

  318. @kadett, z godz. 14:00
    Piszesz pod obstalunek i na zamówienie nijako.
    Też mi nowina. Obstalunek i zamówienie ni(e)jako pochodzą od politycznej, ideologicznej i konfesyjnej rzeczywistości. A ja jestem sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem, by pozostać w konwencji wieszcza, któregoś przywołał.
    Łatwizną wieje! Spróbuj się z tą łatwizną zmierzyć. Przecież to tylko „rzeźbienie w słowach”.

    Kadetcie, po raz kolejny masz mi za złe związki z blogiem Balsama Łomżyńskiego. Nie bardzo rozumiem dlaczego. To jest blog wyłącznie literacki. Polityka jest jedynie tworzywem dla pure nonsenowych opowiastek i wierszyków (fakt, wierszyków głównie mojego autorstwa). Jakbyś nie był tak zakręcony na popieranie PIS-u – w każdej próbie obśmiania Prezesa i jego akolitów widząc Obrazę Majestatu i zamach na Polskę – to pewnie byś dostrzegł, że „jeździmy sobie po wszystkich”. Po Tusku i po PO, po lewicy i po Kaliszu, po Putinie i po Janukowyczu, po separatystach i po banderowcach, po hierarchach KK i po ateistach. Jednym słowem – pa wsiech. A także po grafomanach felietonistach i po pisarzach grafomanach też.

  319. Sir Jarek
    Tutejsze Zbigi i kadetty ci nie odpuszczą. Mówię to ja, uznana za „moralny rynsztok” przez pana kryjącego się pod nickiem wojskowym.
    Jako polonistka, trzymająca tzw. rękę na pulsie, gdy chodzi o lektury, autorów, cytaty w tej materii itp. donoszę, że „Truskawki w Milanówku” to tekst piosenki Wojtka Młynarskiego śpiewanej przez Hannę Banaszak oraz aktorki Trzepiecińską i Kotulankę.
    „Zachód słońca w Milanówku” to tomik całkiem niezłych wierszy obecnego „wieszcza” IV RP, J.K. Rymkiewicza, za który poeta otrzymał prestiżową nagrodę Nke przyznawaną i fundowaną przez GW i Agorę jako wydawcę tego ohydnego organu Michnika. Kasę (100 tys. zł.) wówczas odebrał, ale na uroczyste wręczenie Nike nie przybył, bo już był obrażony na „lewactwo” i zakochany w braciach Kaczyńskich & cons. Dziś najchętniej utopiłby Polskę we krwi, bo tylko kolejna ofiara całopalna przyniesie prawdziwą wolnośćź.
    Facet, niezły poeta i historyk literatury, po prostu wziął i zwariował na starość

  320. Anu Mlik Literadzki
    Kadetcie, po raz kolejny masz mi za złe związki z blogiem Balsama Łomżyńskiego. Nie bardzo rozumiem dlaczego. To jest blog wyłącznie literacki

    Wszystko, co napisane to literatura. Taki też ów blog literacki. Mam swoje powody, by się dziwić tej świeckiej adoracji. BŁ to klasyczny przykład pisaniny przesiąkniętej wyjątkową niechęcią do wszystkiego, co kojarzy się z fundamentami polskości. To jest ulubiona dziedzina jego kpiarstwa wątpliwej klasy i urody. Dla mnie – Polaka z krwi i kości – to nie tylko niezrozumiale sfiksowanie, ale przejaw czegoś więcej – nawiedzonej inaczej antypolskości. Dziwić się mogę, zabijać z tego powodu nie będę…

  321. Co najbardziej rajcuje anumlika w literaturze?
    Odpowiedź: dupa i PiSuar
    Dowód z autopsji (blog BŁ):
    — No, ale już nie smućcie się tak, Jurek, niczym się w sumie od Zibory i Gowina nie różnicie, jesteście chłopak, kochacie normalność, jak wszystkie chłopaki w waszej sytuacji, powiem wam tak: cieszcie się, że nie jesteście do tego jeszcze dziewczyna, bo byście musieli, Jurek, wciskać się dupą do PiSuaru.

    Bez komentarza.

  322. Mag – bardziej mnie frapuje ten likwor………:-)

  323. Fundament polskości – powiada kadett.
    W literaturze. A co to takiego?!.
    Oto jest pytanie.

  324. Niedziela 6 lipca godzina ca 15:00 ;
    Pisał Kadett * Zaraz się zacznie wielki finał singla ….* Będę rzecz jasna oglądał z nadzieją ,że Roger I (?!) wykorzysta te szansę by wyprzedzić ……. i* udowodnić po raz kolejny ,że jest najlepszym tenisistą w histori .*
    Przegrał Federer nie udowodnił tym razem , a Kadett zamilkł, co u niego jest normą najpierw pisze memoriały codziennie do dnia , kiedy jego prognozy okażą się nie trafne .Wcześniej odpadł w Wimbledonie inny Idol Kadetta Szkot , no to zebrał sie duży wór żółci i rozlało się po Blogu ,oczywiście ten Polak z krwi i kości brzydzi sie Obłudą ( jak deklarował ) bo przecież nie jest Pisowcem ( Oni zapewne mają za mało polskiej krwi i Kosci,na tele porównawczym )
    Napisałem o tym co sądze o źródłach dzisiejszych napaściach Kadetta na blogu, tłumaczę to otrzymanym ciosem piłeczką tenisową w niedzielne popołudnie via TV .

  325. Kartka z podróży 8 lipca o godz. 12:37
    Były wiceminister zdrowia Włodarczyk, którego w szpitalu na Banacha w trakcie leczenia zarażono sepsą, napompowano krwią nosiciela HIV oraz ogólnie pouszkadzano pogodnie podchodzi do problemów wynikających z terapii.
    Mówi: “Byłem leczony przez wspaniały zespół lekarski. Jestem wdzięczny ludziom, którzy ratowali moje zdrowie i życie”. Włodarczyk co prawda przyznaje, że “ledwo uszedł z życiem”, ale dodaje: “To prawda, że przez trzy tygodnie brałem bardzo silne antybiotyki. Ze szpitala dosłownie wyszedłem na czworakach. Ale nie mam do nikogo pretensji. To był przypadek, to się może zdarzyć. Nie mam zamiaru nikogo skarżyć”.
    _________________________________________________

    To przypomina tego siedzącego grajka ulicznego z napisem na tekturce:”Jestem syty i zamożny. Gram bo lubię”.

  326. Przygnębiający opis zapaści politycznej autorstwa Agnieszki Ziółkowskiej w tekście: „Lewica. Nowe rozdanie. Stara bieda.”

    Fragment:
    „Dyskusja o tym, kto słuszniejszy i bardziej lewicowy oraz interesy których grup są ważniejsze, donikąd nas nie doprowadzi.

    Debata o przyszłości lewicy, która odbyła się 7 lipca w barze Studio, była podręcznikowym przykładem tego, jak w dwie godziny skutecznie zrazić kogokolwiek do lewicowych polityków i oddania głosu na lewicę.”

    Co dalej się zdarzyło w barze Studio pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140708/ziolkowska-lewica-nowe-rozdanie-stara-bieda

    Pzdro

  327. Intel ……

    Przyznam, że też byłem zaskoczony reakcją wiceministra.

    Gdyby nie to, że jak wynikało z tekstu wiceminister jest aktualnie związany z ugrupowaniem Palikota można by sądzić iż terapeutyczne ciosy od kolegów i kolerzanek lekarzy przyjmuje z pokorą franciszkańską.

    Pozdrawiam

  328. ……w trakcie leczenia zarażono sepsą
    ____________________________________
    A w kwesti formalnej.
    Merytorycznie ujmując: Nie można zarazić sepsą, sepsa to zespół objawów chorobowych a nie bakteria.

  329. @ mag, 8 lipca o godz. 16:55
    Co to takiego?!. Oto jest pytanie.

    Odpowiedź prosta:

    Domniemany kadetta polskości fundament

    Fundament polskości? Krew, kość i cholera,
    Co bierze mię zawsze, gdy wieje zły wiatr.
    Fundament polskości włości rozpościera
    Na ziemi piastowskiej – od morza do Tatr.

    Fundament polskości to jest śpiew skowronka,
    Gdy na pole wyjdziesz słonecznym porankiem.
    Fundament polskości? – do Marii Koronka
    Społem odmawiana w kapliczce za gankiem.

    Fundament polskości jest skałą, co trzyma,
    Byś w cynicznym szale nie rozbił jej w pył,
    Gdyż żadna się zima polskości nie ima
    Gdym ja jej obrońcą. W lochach będziesz gnił!

    Pozdrawiam w patriotycznym uniesieniu (-_*)

  330. Ale wstyd! Ale żre po oczach!

    „Kolerzanek” napisałem!

    Oczywiście „koleżanek”

    Na swoje wytłumaczenie mogę mieć tylko pogodę. W nocy burza za burzą bo się chmury znad Czech do gór przykleiły. Snu niewiele. W dzień znów burze znad Polski. Chyba już czwarta dziś. Cisnienie skacze jak głupie … .

    No i błedy szkolne w tym stanie rozbicia psycho- meteorologicznego.

    Przepraszam

    Pzdro

  331. mag@:
    Twoja znajomość literatury zatrzymała się na poziomie popierdółek Pieczula, które ten sympatyczny wielbiciel i alter ego (wedle jego własnego widzimisię) Jacka Londona pieczętuje wyrazami uwielbienia dla Ciebie.
    Jasne, jak słońce:
    nie pasuje „wyborczej” (Rymkiewicz) – chooj..
    Pasuje (wójcik, wójciak, i każdy prymityw promowany przez mainstream) – good!…
    Polonistka, z łaski RP drugiej i pół.

  332. Jeszcze z tekstu red. Adama Sz.
    „Nic budującego, ale żadne Watergate.”

    Czy ja dobrze wyczuwam tutaj Naczelnego Moralizatora Rzplitej między wierszami sugerującego, iż gdyby „to było Watergate” to cel uświęciłby środki?
    A zatem według moralnego kompasu red. Adama Sz. nie podsłuchujcie durnie jakichś świeckich kukiełek w kościelnym teatrze lalek! Walcie prosto do źródła i dawaj podsłuchiwać mocodawców!
    A nuż uda się pomiędzy jednym a drugim bęknięciem alkoholika w sutannie nagrać smakowitą dyskusję o wyglądzie przyrodzenia ks. Lemańskiego.

    WTEDY to mielibyśmy PRAWDZIWIE WARTE UWAGI polskie Watergate. A ile materiału dla filoportfelisty for hire!

  333. Intel …..

    Kurcze, nie znam się na sepsie.
    Tyle wiem, że łatwo o nią w szpitalach, koszarach i innych przybytkach przyjmujących zbolałych ludzi wiec unikam np kontaktu z tzw „służbą zdrowia” – z powodzeniem zresztą.
    Transfuzji siłą rzeczy też unikam. A nawet iniekcji.

    Pzdro

  334. Waldemarze,
    nie pisałem o finale, bo pisanie na Berdyczów mi się odechciało. Ileż razy można próbować bez skutku..? Poza tym kibicowanie komuś (Federerowi) to jeszcze nie są prognozy. Żadnych prognoz odnośnie finału nie było, mijasz się zatem z prawdą, nie po raz pierwszy. Mecz finałowy w singlu męskim był bardzo wyrównany, raz górą był Roger, a zaraz potem Nowak, by po chwili Roger pokazywał fajerwerki i – jak bywa w takich przypadkach najczęściej – o końcowym wyniku zdecydował moment słabszej gry jednego, rozkojarzenia i zmęczenia – widocznych u obu finalistów w końcówce.

    Sprawiedliwe oceny i opis rzeczywistości, to chyba przyswoiłeś od red. Janki. Nikogo tu nie atakowałem, napisałem tylko, że po „spadaj!”, lepiej zamilknąć i nie szukać sposobu do nawiązania dialogu, bo ten język jest dla mnie wykluczający. To oczywiste, ale to mój konserwatyzm i hołdowanie zasadom, nie żadna inteligencja szpagatowa. W zamian za to zostałem mendą.

    Do kogo Ci bliżej, a kogo i czego wręcz nie cierpisz, wiadomo nie od dzisiaj. Nie cierpisz polskości i wszystkiego co polskie, żeby nie było niedomówień. Bliżej Ślązaków, Niemców i jak najdalej od Polaków – to Twoja dewiza. Język Kutza ci nie przeszkadza. Za ten język go wielbisz. Nic mi do tego, ale nie myśl, że będziesz tu mógł uchodzić za arbitra niezaangażowanego po żadnej ze stron.

  335. Kartko
    Nie adresowalem tego specjalnie do Ciebie.
    To byla uwaga w kwesti formalnej.
    Domyslam sie ze skopiowales wiadowosc z GW.
    Oni tam nie taki rzeczy wypisuja,np:
    „Była pod wpływem alkoholu, ale nic nie piła”
    I dopiero po uwagach komentujących te błędy poprawiają albo I nie.

    Serdecznosci.

  336. Proszę, państwo jak chce to działa, nawet potrafi sięgnąć kilka lat wstecz:

    „Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na spółkę Platforma Mediowa Point Group karę pieniężną w wysokości 500 tys. zł. Komisja uznała, że skonsolidowane sprawozdania finansowe spółki będącej wydawcą „Wprost” za lata 2009 i 2010 zostały sporządzone z naruszeniem międzynarodowych standardów rachunkowości. W efekcie kondycja finansowa spółki wydawała się lepsza od rzeczywistej.”

  337. @Anu Mlik Literadzki
    Nie sil się na rymowanki, bo one niczego nie zmienią. Gnić w lochach nie będziesz musiał, bo gnijesz już teraz zanurzony po pachy w gnoju politycznej pornografii, tej rodem z Łomży. Dupa i PiSuar! Nie chcę sięgać w głąb tamtego bloga, bo niedobrze się robi. Mamroty intelektualnej miernoty. Literatura szamba, usprawiedliwiona fiksacją totalną.

  338. Do Kzp. Gdzie ty się znajdujesz? Piszesz, że burze znad Czech, potem burze znad Polski, a ty gdzieś pomiędzy, tzn. gdzie?

  339. Intel …..

    Masz rację, z Wyborczej to skopiowałem.

    Masz też rację, że GW nie poprawi błędu.

    Jest więc okazja to zrobić na blogu jako, że on ma też walory poznawcze.

    Za poradnikzdrowie.pl. Tekst ma tytuł: „SEPSA: przyczyny, objawy, leczenie posocznicy

    „Sepsą nie można się zarazić ponieważ jest to określenie dotyczące objawów chorobowych towarzyszących uogólnionemu zakażeniu – podkreśla z całą mocą prof. dr hab. Janusz Cianciara, dyrektor Instytutu Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych AM w Warszawie. – Można natomiast zarazić się bakteriami, wirusami lub grzybami, a te przy sprzyjających okolicznościach mogą być odpowiedzialne za rozwój sepsy. Wśród bakterii, poza meningokokami, sepsę mogą wywoływać m. in.: gronkowce, pneumokoki, paciorkowce, E. coli, wśród grzybów – Candida albicans, a wśród wirusów – wywołujące gorączki krwotoczne. – Nie ma szczepionki przeciwko sepsie – dodaje prof. Cianciara. – Są natomiast szczepionki przeciwko niektórym bakteriom, które mogą powodować sepsę, np. przeciwko meningokokom lub pneumokokom.

    Prawda jest przykra – zachorować może każdy. Jednak szczególnie narażeni są ci, których układ odpornościowy nie jest w pełni sprawny (dzieci, osoby starsze i przewlekle chorzy) lub osłabiony (stresem, niewłaściwym odżywianiem). Do grupy zwiększonego ryzyka należą też ci, którzy mają wykonywane zabiegi inwazyjne. Choroba rozwija się bardzo szybko, stąd tak ważne jest szybkie jej rozpoznanie i natychmiastowe podjęcie leczenia w szpitalu.
    (…)
    Specjaliści oceniają, że trzech na dziesięciu chorych umiera w ciągu miesiąca. Jeżeli w akcie zgonu jako przyczynę śmierci podaje się komplikacje pooperacyjne, można podejrzewać, że prawdziwą przyczyną była posocznica. Podobnie uważa 86 % ankietowanych lekarzy z krajów Unii Europejskiej.
    To właśnie posocznica pokonała Franklina Delano Roosevelta, Andy’ego Warhola i Freddie’ego Merkury. Wygrał z nią Vaclav Havel.
    Ilość przypadków ciężkiej sepsy zwiększa się corocznie z powodu starzenia się społeczeństwa, narastającej oporności na antybiotyki i szeroko stosowanych inwazyjnych metod leczenia.
    Leczenie polega na podaniu jak najszybciej antybiotyków (w czasie pierwszych godzin objawów), płynów, leków nasercowych i przeciwzakrzepowych. Najważniejsze jest jednak ustalenie, jaki drobnoustrój spowodował sepsę, a więc wykonanie posiewów krwi. Szuka się także pierwotnego źródła zakażenia w organizmie: ropni lub stanów zapalnych. Najczęściej we krwi udaje się wykryć drobnoustrój odpowiedzialny za sepsę, co ułatwia postępowanie terapeutyczne. Jednak w około 30 proc. przypadków nie udaje się potwierdzić (zidentyfikować) badaniem bakteriologicznym rodzaju zakażenia. W takich sytuacjach również szybko podejmuje się terapię antybiotykami o szerokim spektrum działania.”

    Całość pod linkiem

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/sepsa-przyczyny-objawy-leczenie-posocznicy_34796.html

    Pzdro

  340. Margit

    Na granicy, w górach.
    Administracyjnie to jeszcze Polska ale ja się tu czuje transgranicznie, bezpaństwowo.

    Na górami kumuluja się fronty atmosferyczne i dlatego od doby mam burze. Jak pisałem wczoraj zatrzymały się nad górami burze znad Czech. A może po prostu nad górami spotkały się fronty powietrza o różnych temperaturach i stąd burze. No ale jak pisałem przylepiły się do gór. Dziś dotarły tu burze znad Polski. Oczywiście piszę o tych nasyconych wodą silnych chmurach, które widziałem pełznące od Polski na niebie. A teraz to wszystko po całodniowym kręceniu się w kółko powoli przesuwa się w kierunku Niemiec.

    Pozdrawiam

  341. @Margit

    @Kartka jest w podróży oraz w archiwum.

    Serdeczne pozdrowienia ode mnie oraz duże uznanie za zdolność pytania.

    Duże dziewczynki i duzi chłopcy szczycą się tym, że nie muszą pytać.
    Bo oni wiedzą wszystko!

    No to ci pozawracam w głowie! Bardzo lubię zawracać w głowie dziewczynkom, które jeszcze zachowały resztki ciekawości:

    Dla dronów: 50° 54′ 0″ N, 15° 44′ 0″ E

    Dla zamętu: http://kartkazpodrozy.blog.onet.pl/

  342. Staruszek

    W czasie blogowego „kryzysu kapciowego” wkleiłem link na bardzo piękny (moim zdaniem) fotoreportaż. Nie wiem czy nie przeoczyłeś.

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/5,136156,16255939,Oni_oddali__wszystko_za_zycie___Dobrowolnie_porzucili.html#MT

    Pzdro

  343. Dziś siedzieliśmy z sunią na tarasie, obserwując gonitwę chmur, było fajnie, tym bardziej, że od pewnego momentu było jasne, że skończy się na rzęsistym deszczu i że nie spadnie grad. Niszcząc pomidory i maliny.
    Potem, na namokłą ziemię, sączyliśmy nawóz z pokrzyw. Oby się darzyło.
    Pozdrawiam kartkę@ w czas zbliżających się żniw.
    Miłego wieczoru (nie dla pseudointelektualistów z Żoliborza).

  344. Gazeta Wyborcza destabilizuje państwo:

    „Podsłuchana w restauracji Sowa & Przyjaciele rozmowa szefa CBA Pawła Wojtunika z wicepremier Elżbietą Bieńkowską dotyczyła możliwej korupcji na najwyższych szczeblach Ministerstwa Infrastruktury – dowiaduje się „Gazeta Wyborcza”.
    Spotkanie odbyło się 5 czerwca o godz. 16. Miesiąc później CBA weszło do gabinetu Zbigniewa Rynasiewicza, wiceministra infrastruktury i posła PO z Podkarpacia. To właśnie lokalne kontakty polityka są najprawdopodobniej przyczyną jego kłopotów. Znajomościami z nim miał się przechwalać przedsiębiorca z Leżajska, który został zatrzymany i ma zarzut „powoływania się na wpływy w instytucji państwowej”.

    Szczegóły w jutrzejszej „Gazecie Wyborczej”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,16292507,Tajemnica_rozmowy_Bienkowska___Wojtunik.html#ixzz36twS4oLu

  345. Z.B.I.G

    Masz na myśli gnojowicę z pokrzyw? Pociete pokrzywy zalane w beczce wodą – takie spienione, śmierdzące życiem?

    Jeśli o to chodzi to stosowałem. Doskonała sprawa – bomba naturalnego azotu.

    Dobrych plonów!

    Pzdro

  346. No dobrze, trzeba zaufać i sprawdzić, zobaczymy, czy p. Redaktor nie minął się aby z prawdą w kwestii cenzury, twierdząc, że jej tu nie ma.

    Czytam nagłówki w prasie i tak się zastanawiam, czy światem zachodnim żądzą dziś zbrodniarze wojenni, degeneraci, złodzieje oraz mordercy, czy może jednak mordercy, złodzieje, degeneraci oraz zbrodniarze wojenni?

    W Westminsterze ujawniono gang pedofili, 50 szt. zlokalizowanych (!), natomiast akta 140 dalszych „zaginęły”. Hartman, tu masz dopiero proszę pana pole do popisu, powinieneś się rzucić się z pianą na brodzie, jak na Kościół katolicki i swołocz napiętnować, a Ty nic; starsi bracia w Jehowie inne widać wydali rozkazy. Sprawą zajmuje się 7 policjantów. Kiedy wybuchła afera z podsłuchami prasowymi (Rebeka została uwolniona od zarzutów, jak to Rebeka, nie podlega gojskiej jurysdykcji), na pierwszą linię frontu rzucono w UK ponad 200 dochodzeniowców. Widać będącym u władzy od czasów zhakowania UK przez Rotszylda oraz jego syndykat globalnej zbrodni angolskim zboczeńcom, pederastom, pedofilom, lesbijkom i transwestytom zupełnie nie zależy na ujawnieniu własnej tożsamości, jeszcze nie czas na coming out, choć i on nadejdzie.

    W Izraelu zbrodniarz Nethanjahu działa niczym Tuwimowski „Śmierdziel”, aby uzyskać we własnych oczach oraz podobnych jemu durni pretekst do dania upustu swym genetycznie wrodzonym z puli mitochondrialnej morderczym skłonnościom. Oznajmia, że „dał rozkaz” i „zdejmuje rękawiczki”. Zdejmuje rękawiczki?? Co u licha, czas horroru? Chce ludzi straszyć publicznie swoimi zakrwawionymi łapami?

    Na Ukrainie zbrodniarz Poroszenko korzysta z tego samego, żydowskiego patentu a la „Śmierdziel”, co Nethanjahu, co zupełnie nie dziwi w przypadku ukraińskiej kabały. Morduje, ile wlezie, wspomagany przez swych niecnych rodaków i braci w szatanie. Pomagają mu zbrodniarze zasiedziali w Polsce, którzy dostarczają Ukraińcom sowiecką broń, aby żydowskie media mogły tworzyć swoją wirtualną rzeczywistość i oskarżać Putina o wszelkie zło oraz eskalować konflikt w drodze do totalnej wojny. Zbrodniarze z Polski, tego samego autoramentu, co tamci, okupujący nasz nieszczęśliwy kraj na nasze życzenie oraz z naszym przyzwoleniem, wspomagani są z kolei przez zbrodniarzy amerykańskich, przynajmniej nominalnie, gdyż zamieszkujących w USA oraz sprawujących tam funkcje publiczne (choć paszporty mają dwa), którzy wzywają do dostarczania sowieckiej broni na Ukrainę i obiecują gratyfikację. Zupełnie Oficjalnie. Tak jak Kołomojski za zabicie człowieka.

    Francuski zbrodniarz wojenny Hollande z innym żydowskim zbrodniarzem – Cameronem z UK oraz z Drobamą, od dawna idą ręka w zakrwawioną rękę, a i zbrodniarz skandynawski Rasmussen, jako marionetka w NATO nie odstawał od reszty saloonu, jego następca będzie jeszcze gorszy. Całość okrasza swoją wyjątkową urodą załgana p. baranesa Ashtonowa, głucha jak pień na słowa o sprawcach zbrodni na Majdanie, kierowane do niej przez estońskiego ministra Peata.

    Świat zachodni upadł na pysk, polityka to jeden wielki gnój, ale myliłby się ten, kto nie dostrzegałby w tym szaleństwie metody. Niewiele trzeba, aby cały proces, metody oraz cele pojąć, zbędne są lata studiów, które na przestrzeni lat doprowadziły wiele osób na całym świecie do tej samej konkluzji: od Henry Forda, poprzez Ezrę Pounda do Eustace Mullinsa – wystarczy lektura znanej, krótkiej książeczki, najlepiej w wersj ze słowem wstępnymi tego ostatniego.

    Tylko że ludzie wychowani na propagandowych bredniach żydowskiej „lewicy laickiej” z Gazety Wyborczej, Polityki, na agitkach „prawicowej prasy”, reprezentującej de facto to samo, zatrute źródło, jak Słonie oraz Osły w USA, na nagradzanej, celowo odmóżdżającej paraliteraturze, na think-tankowych programach TVN typu „Szkło kontaktowe”, urabiających krok po kroku kolejnego homo-sovietucusa, czy na programie tych dwóch kretynów, wciskających ludziom ostatnio kit, że żydowski relatywizm jest OK, gdyż prawdy jakoby mają być dwie, albo i trzy, może cztery, podczas gdy jest jedna jedyna i leży dokładnie tam, gdzie leży, tym się właśnie charakteryzuje, inaczej byłaby gównoprawdą – otóż ci ludzie, nie mający alternatywy, zgadzają się na status quo.

    Byłby dla świata zachodniego zmierzającego obecnie wprost na rzeź jeszcze ratunek, gdyby Zachód nie wyrzekł się wartości oraz chroniącego je, swego chrześcijańskiego dziedzictwa, gdyby jak Cyprian Kamil Norwid miał tak, za tak, a nie za nie, bez światłocienia.

    Dziś procesja „wiernych” chrześcijan we Włoszech, podjudzona zbacza z trasy i idzie oddać hołd… szefowi mafii, przeciw papieżowi Franciszkowi, który wyklął mafiosów, ekskomunikował ich, całkowicie zresztą słusznie. To notabene bardzo mądry papież, który otwarcie napiętnował powszechnie znanych globalnych morderców i złodziei (tak, tak Rotszyld) oraz twierdzi, że wszystkiemu złu winny jest upadek wartości. Jeśli bowiem nie ma wartości, fundamentu, jednej prawdy, to krzewiony jest relatywizm, a ten pozwala osobom uchodzącym dotąd za całkowicie rozumne, jak np. p. prof. Roman Kuźniar, kłamać otwarcie z telewizora w spawie Ukrainy, zakładam, że w dobrej intencji. Podobnie obradujące w Brukseli marionetki, które stwierdziły jakiś czas temu expressis verbis, że to nie Gruzja za sprawą Izraela napadła na Rosję, a Rosja na Gruzję. Po tysiąckrotnym powtórzeniu tego w mediach metodą „na Goebbelsa” kłamstwo w powszechnej opinii stało się prawdą i niewiele osób odważy się powiedzieć, że było zupełnie na odwrót. Relatywizm żydowski, któremu została podporządkowana współczesna polityka, stanowiący, że cel uświęca środki, stał się orężem zbrodniarzy, dzięki któremu mogą mordować, palić oraz grabić, realizując patologiczny projekt Nowego Porządku Świata, z jednym rządem, który uzyskuje nawet czasem poparcie. Jednak nikt z popierających ten projekt, nie będący częścią koszer-nostry, nie zastanawia się, kto będzie rządził światem i jak będzie rządził? Skoro rządzi obecnie finansjera żydowska, a skutki jej rządów to upadek ekonomii, globalne oszustwa, powszechny mord, wypędzenia i grabieże, to skąd domniemanie, że ci sami ludzie lepiej zorganizują nam świat, kiedy obejmą rząd światowy? Przecież to kompletny absurd. Tragiczną przyszłość zwykłych ludzi, której symptomy mamy już obecnie, bardzo tu łatwo przewidzieć.

  347. Fidelio

    W reżimowym INFO pierwszy od afery podsłuchowej wywiad z Sikorskim. Tematy z polityki zagranicznej w kontekście nagranych, prywatnych wypowiedzi. Mimo starań niezwykle taktownego w tym przypadku redaktora Kraśki ten „debiut” nienajlepszy. Sikorski spiety, cedzi słowa, plącze się … . Czar ministra prysł.
    Zrezygnowałem po 3 minutach. Poczułem zażenowanie ta sytuacją. Jakoś głupio na to patrzeć.

    Rynasiewicz o którym wspomniałeś to „baron” PO na Podkarpaciu. To dziwny region. Troche w kontekście specyfiki politycznej przypomina Sycylię.
    To również matecznik posła Burego z PSL. Też była o nim mowa na taśmach.

    Rynasiewicz, Bury – będzie się działo w ramach tego rozbrajania taśmowych bomb… .
    Padną przed wyborami partyjne organizacje koalicji na Podkarpaciu.

    Pzdro

  348. Zanussiemu brakuje 300 tysięcy na kaplicę. http://film.onet.pl/wiadomosci/krzysztof-zanussi-buduje-kosciol-brakuje-mu-300-tys-zl/0lry7
    Kolejny Chazan, bardziej niebezpieczny i bardzo głupi. Polska krajem kretynów kościelnych. A nie mógł bęcwał wydać tych pieniędzy na biednych, chorych lub na emerytów.

  349. @ kadett, 8 lipca o godz. 19:12
    Umówmy się. Będziesz jak od zadżumionego odsuwał się od mojej pornografii politycznej – zarówno pisanej prozą, jak i mową wiązaną. Ja – równie elegancko – omijał będę Twoje patriotyczne wzdychy i westchnienia do Prezesa. Taki ot, drobiażdżek. Spełnij go, plizzz.

  350. Kadettcie ;
    Gwałtowne burze ,brak prądu , mamy zasilanie od kilku minut .
    Przeczytałem i odpowiadam tylko w zakresie tenisa .
    Mijasz sie z prawdą o tenisie nie pierwszy raz .
    Jest styczeń 2013 ( notuje z pamięci ) Agnieszka Radwańska przegrała wygrany ( niemal) mecz z LI w Australi .Była późna noc kiedy napisałem kilka zdań rozczarowany jej grą w decydujących momentach -wtedy jeszcze ubiegala sie o Nr1 – miała szanse i…. od tego dnia stagnacja .
    Co Ty na to wtedy ? Adresowałeś do @Ryby opinie dyskwalifikujące mnie jako obserwatora tego meczu z uwagą końcową – zreszta nie interesuje Ciebie moja opinia .OK ! .
    Dziś ,przeczytaj sobie własne opinie o AR przez te 18 miesiecy i zrozumiesz , że interesuje Ciebie Twój Idol ( nie tylko Agnieszka ) tylko do momentu kiedy zwycięża ,porażki nie znosisz , taka Twoja konstrukcja psychiczna .
    Inne Twoje dywagacje na moj temat nie maja dla mnie żadnego znacznia , Skrzypi OBŁUDĄ .
    Jak będzisz w Krakowie na rynku to wejdź do budynku nr15 tam ( tuż przy „Wierzynku „) znajdziesz w restauracji Polsko- _Włoskiej „TRADYCJA ” informacje O NAS tj . o mojej Rodzinie.
    Pogranicze jest tak dynamiczne i wielokuturowe iż nie poradzisz przeszkadzać , ponieważ tutaj rodzi się dobry Europejski rozwój Polskiego Państwa .

  351. @Janusz
    „Czytam nagłówki w prasie i tak się zastanawiam, czy światem zachodnim żądzą dziś zbrodniarze wojenni, degeneraci, złodzieje oraz mordercy, czy może jednak mordercy, złodzieje, degeneraci oraz zbrodniarze wojenni?”

    Wczoraj wieczorem na TVP2 był dobry film dokumentalny. Izraelski generał opowiadał, że spytał włoskiego ministra spraw zagranicznych co zrobić żeby zakończyć ciągnący się przez całe lata 80-te konflikt Iracko – Irański. Ten mu odpowiedział, że dla Europy to jest wspaniała sprawa bo zaopatrują w broń obie strony konfliktu i zarabiają na tym 100 miliardów dolarów rocznie, natomiast na odbudowie zniszczeń w wyniku wojny 300 miliardów dolarów.

  352. Radio Maryja zwykła mówić o polsko języcznych mediach. Znowuż tutaj czytam stale o reżimowych mediach. Szef bloga pisze o upadku państwa polskiego. W jego programie natomiast występuje prof. Marek Belka, który próbuje opowiadać bajki, że zachowywał się normalnie. No, to ja słyszałem takie dwa kawały jeden dzisiaj drugie dawno temu. Dzisiaj rano Marii Czubaszek, że w życiu bywa inaczej niż w bajkach np. zazwyczaj całuje się księcia a potem okazuje się że to żaba. Drugi natomiast słyszałem jeszcze w szkole podstawowej i nazywał się ten kawał szczyt bezczelności: polegał on tym aby narobić sąsiadowi na wycieraczkę, a następnie zadzwonić dzwonkiem i poprosić o papier toaletowy. Do tego można dodać wiadomości, że upadła firma Gant, a osoby które wpłaciły na mieszkanie, będą spłacały kredyt mieszkaniowy przez 30 lat, ale mieszkania mieć nie będą. Znowuż adwokat który w tych sprawach powinien doradzać klientom zajmuje się innego rodzaju biznesem luźno związanym z prawem. Wszystko jakby nie tak. W głowach nie tak i w rzeczywistości.

  353. Kartka@:
    to, to! Bomba pokrzywowa – choć cuchnie, jak cholera, robi cuda.
    Ale nie można przesadzić, dobrze, jeśli po niej popada – jak dziś.
    Urodzaj – gdy chodzi o warzywa i winorośl (co nie do końca obmarzła) – zapowiada się super, gorzej w wiśniami, czereśniami i brzoskwinią (zero w tym roku).
    Pozdrawiam:)

  354. Na blogu znowu osobiste porachunki, żal marnotrawionej energii. Czy ktos przeczytał polecane przeze mnie podsłuchy a upadajacych cywilizacjach, a jesli tak, to co sądzi o ustaleniach naukowców, zwracając przy tym uwagę na modele funcjonowania społeczeństw?
    Przyzwolenie na prywatnosć osmieliło i mnie . @anumliku! naprawdę nie mam czasu na poszukiwania, z drugiej jednak strony obciążona znakiem zodiaku zamiłowaniem do porządku nie lubię spraw niezałatwionych. Skoro w ciagu jednego wieczoru uporałes sie z przeglądaniem wstecz aż do 2006r. , bądz taki miły i sprawdz moje wpisy poczynając jedynie od marca 2013r, od tego czasu piszę na blogch Polityki. Wpis dotyczył zamknięcia okienka piwnicznego z zamysłem skierowania zwierztąt w zupełnie inne miejsce, jako znawca kociej natury wiesz, że taki numer nie przejdzie. Ja wyraziłam swoją dezaprobatę, prosząc o jesli już o niepomaganie, to o nieprzeszkadzanie przyjaciołom zwierząt. Napisałam też o rodzinie w Polsce, która od lat zajmuje się bezdomnymi, karmiąc, lecząc i kastrując za swoje, skromne zresztą pieniądze. Twoje ewentualne poswięcenie opłaci się mam obojgu, ty byc może będziesz miał satysfakcję, a ja spokojną głowę. Mój nick@Żabka konająca. Z góry dziekuję.

  355. Z.B.I.G

    Pamietam, że pokrzywy ścinałem sierpem a potem przepuszczałem przez kosiarkę. I do beki z woda – do ukisnięcia.
    Faktycznie, deszcz powinien ten nawóz spłukać. Nie dość, że mocny to jeszcze dziko śmierdzi.

    U mnie są owoce. Nawet trochę brzoskwiń. Ale oczywiście mniej niż w ubiegłym roku.

    Pzdro

  356. @ Janusz, 8 lipca o godz. 20:33
    Na Ukrainie zbrodniarz Poroszenko korzysta z tego samego, żydowskiego patentu a la „Śmierdziel”, co Nethanjahu, co zupełnie nie dziwi w przypadku ukraińskiej kabały. Morduje, ile wlezie, wspomagany przez swych niecnych rodaków i braci w szatanie. Pomagają mu zbrodniarze zasiedziali w Polsce, którzy dostarczają Ukraińcom sowiecką broń, aby żydowskie media mogły tworzyć swoją wirtualną rzeczywistość i oskarżać Putina o wszelkie zło oraz eskalować konflikt w drodze do totalnej wojny.
    Poczytaj sobie kto zaopatruje w broń „rosyjskich patriotów” na Ukrainie, czyli tzw. separatystów. Blog „media w Rosji” jest rosyjski, a rosyjsko-ukraińscy „patrioci” to tacy sami kondotierzy, jak ci z Hiszpanii w latach 1936 – 1944. Bohater, zanim postanowił sobie postrzelać na Ukrainie i zanim stał się rosyjskim biznesmenem, służył kilka lat w Legii Cudzoziemskiej, czyli francuskiej elitarnej zawodowej jednostce bojowej.
    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/07/do-sowianska-na-ochotnika.html

  357. Waldemarze,
    czego Ty oczekujesz? Mam się smucić, gdy AR wygrywa i radować, gdy przegrywa? Cieszę się, gdy wygrywa i martwię, gdy przegrywa.

    Uciekasz od meritum w sprawy rodzinne, które nic nowego nie wnoszą. Nie możesz przyznać tak po prostu, że nigdzie nie prognozowałem wygranej Federera. Zapowiadał się koncert gry tenisowej, a ja chciałem go oglądać z nadzieją, że Roger wygra. Życzyłem mu tego z całego serca, to byłoby odpowiednie dla niego podsumowanie pięknej kariery, ale nie wygrał, chociaż był bardzo blisko.

    Rodziny swojej małżonki (nie Twojej, bo z małżonką więzy krwi masz poprzez wspólne z nią dzieci) nie mieszaj do swojej antypolskości. To b. słabe alibi naprzeciw licznych na nią dowodów, jakie dawałeś na blogach ‚P’. Kibicowałeś nie Nowakowi, ale jemu trenerowi z Niemiec – Borysowi Beckerowi. Według Ciebie to BB wygrał. Ciągnie Cię do tych Niemców, oj ciągnie…

  358. Goście Passenta
    Wysłuchałem z ciekawością, nawet zrobiłem notatki.
    Rozumiem lepiej funkcję ‘Quantitative Easing’ (QE) i związanych z tym niebezpieczeństw.
    Ale zaraz półfinał…

  359. Dawno tu nie byłem.
    Ta ‘kapicza’ nareszcie nie wymusza odświeżania. Były posty, przy których odświeżałem ‘kapiczę’ 6 razy!
    Autor pomysłu dwóch członów, w tym jeden wymagający znakomitego wzroku/rozdzielczości, powinien być przedstawiony z nazwiska.
    Tak, jak ci od ekranów, bramek i ci, którzy wymyślają proch w Polsce.

  360. @anumlik
    Projektujesz sobie wedle własnego, sztampowego myślenia o ludziach. Krytyczny wobec rządzących, na bank PiSuar. Bądź tak uprzejmy i mniej gołosłowny i wskaż mi moje „wzdychy do Prezesa”, jeżeli to Cię nie przerasta. Do polityków z natury swej nieufnej nie wzdycham, nie pałam nienawiścią, nie upajam się nawiedzonymi inaczej BŁ, nie wypisuję się na blogu innej nawiedzonej – R. Rudeckiej-Kalinowskiej. Szalej polityczny jest mi całkowicie obcy w przeciwieństwie do anumlika. Przyglądam się politykom, szczególnie tym rządzącym, dość uważnie i komentuję ich posunięcia (kogo by tu jeszcze posunąć).

  361. @fidelio 8 lipca o godz. 19:09
    >Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na spółkę Platforma Mediowa Point Group karę pieniężną w wysokości 500 tys. zł. Komisja uznała, że skonsolidowane sprawozdania finansowe spółki będącej wydawcą “Wprost” za lata 2009 i 2010 zostały sporządzone z naruszeniem międzynarodowych standardów rachunkowości.<
    "Polityka" jest mądrzejsza, tzn. chciałem powiedzieć bardziej etyczna.
    Z ich etyki wynikło(-by, gdyby Szpieg Z Krainy Deszczowców zaproponował "Polityce" publikację) iż zyski ze zwiększonej sprzedaży i podatkowy domiar za za naruszanie międzynarodowych standardów nie kaRkulują się dodatnio.
    W związku z czym karku nie będziemy nadstawiać a zamiast tego przyjmiemy postawę pryncypialną i broń boże nienaruszającą sojuszy.

  362. Sir Jarek
    8 lipca o godz. 15:36

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tanya-valko-nielatwe-wyzwania-przed-prezydentem-indonezji/5p3nl

    Życzyłeś sobie, to masz…….

    Arabia jest gorąca, więc autorra się przeniosła.
    Chyba z daszczu pod rynnę……

  363. Kadettcie ;
    Rozbawiłeś mnie jestes klonem tow Mielke (DDR ) bo wiesz co kto mysli .
    Gdyby wygrał Federer to napisałbyś na Berdyczów!!! ; nie odpisuj bo moja drużyna wchodzi na boisko FINI .

  364. ZBIG
    Możesz się do woli kompromitować swoją znajomością literatury. Beznadziejną , według mnie, bo skrojoną pod twoje polityczne poglądy.
    Niech zresztą ocenią postronni.
    I proszę, odpuść sobie opinie na temat moich kompetencji historyczno-literackich.

  365. @kadett
    Znów obrażasz ‘kadetcie’. Masz takie dni, kiedy jesteś bardzo niedobrym mężczyzną.
    Przecież za chwilę będziecie u władzy! Raczej euforii bym się spodziewał u zwolenników PIS. (tylko nie wstydź się swojego wyboru, proszę…).

    Gdybyś znał osobiście ‘mag’ – zapraszała Ciebie na spotkanie w Rozdrożu – to by Ci te okropne słowa [12:34, 14:37] nie przeszły przez gardło (chciałem napisać ‘przez uszkodzoną alkoholem krtań’, ale się powstrzymałem).
    Nazwała Cię ‘mag’ „pospolitą mendą (…)”, ja bym użył innego przymiotnika, bardziej dosadnego. Co do mendy się zgadzam, jako ‘inżynier Mamoń’ i ‘przydupas szympansicy’.

    To jest cała ‘mag’, ‘kadetcie’, Ona zwykle pisze ‘moderato’, polemizuje z gośćmi en passant, dla których szkoda nawet klawisza, stara się zrozumieć bliźniego…
    Koniec rozejmu ‘kadetcie’, zakładaj hełm!

    Ale zaraz półfinał…

  366. Prezes Belka w Gościach (TOKFM)

    Oprócz fachowości jest w nim koncepcja normalnego państwa, która mi odpowiada. Mianowicie to państwo robią ludzie, a ludzie jak to ludzie w Polsce, różnego są autoramentu i mają swoje bałaganiarskie i inne zachcianki i przyzwyczajenia. Tusk nie jest w stanie tego oczyścić – ta teza jest nieco głębiej w koncepcji ulokowana – bo by go wykopano, zantagonizowałby zbyt wielu. A jeśli ktoś marzy o tym, że Kaczyński, Gliński, jakiś „Polak z krwi i kości” to oczyści, to niech marzy.

    Państwo polskie ma swoje ograniczenia, które tkwią w tej społecznej kulturze.

    Oczywiście Belka nie odpowiedział na pytanie, dlaczego nie chce obniżenia stopy banku centralnego (referencyjnej = 2,5%) w tej chwili. Bo go nie zapytano o to niestety. Ale to pytanie jeszcze padać będzie.

  367. Waldemarze,
    ucieczki ciąg dalszy. Twoja drużyna? Niemcy! Twój fanatyzm proniemiecki Cię przeżre. Życzę Brazylijczykom, żeby pokazali dzisiaj Niemcom prawdziwe piękno futbolu.

  368. @stasieku
    Twoje fascynacje popkulturą (Lady Gaga) i pseudointelektualnym zadęciem (mag) mało mnie obchodzą. Zamawiaj sobie goryli! Kask Ci nie pomoże.

  369. Z dziejów polskiej bankowości czyli polski Fort Knox na precjoza.

    Jak pisze GW : „Siedem milionów złotych – to cena wywoławcza 28-hektarowej działki w Zegrzu pod Serockiem, którą właśnie wystawił na przetarg Narodowy Bank Polski. W ubiegłej dekadzie bank planował tam budowę gigantycznego skarbca, nazywanego „polskim Fort Knox”. Z pomysłu bankowcy się wycofali, teraz usiłują sprzedać grunt minimalizując straty. Bo, że NBP straci na tym pomyśle grube miliony, to już pewne.

    Znajdujący się około 30 km od Warszawy Fort Zegrze to zbudowana w XIX w. twierdza, która po drugiej wojnie została przebudowana na zapasowy ośrodek dowodzenia na wypadek trzeciej wojny światowej. Na skarbiec centralny Narodowego Banku Polskiego, który miał mieć dwie naziemne i jedną podziemną kondygnację, miała być zaadaptowana część starych wojskowych koszar oraz przeciwatomowy schron. Istniejące budynki miały zostać częściowo zburzone, a częściowo stanowić zaplecze trzykondygnacyjnego skarbca. W sąsiedztwie miało też powstać lądowisko dla rządowych helikopterów.

    Przygotowania do inwestycji rozpoczęły się w 2006 r., kiedy NBP kierował jeszcze Leszek Balcerowicz. Argumentowano wówczas, że nowy skarbiec centralny jest potrzebny, bo ten położony w podziemiach centrali NBP przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie jest przestarzały i za mały.

    Na zakup działki od wojska bank centralny wydał 16 mln zł, dokumentacja i opłaty administracyjne pochłonęły ponad 6 mln zł. W sumie na przygotowanie inwestycji bank centralny wyłożył 28,5 mln zł. Nie wystartowała, bo w przedłużającym się przetargu padły tylko dwie oferty opiewające na prawie pół miliarda złotych – dwa razy więcej niż szacował NBP.

    Z inwestycji zrezygnował Sławomir Skrzypek, następca Balcerowicza na stanowisku szefa banku centralnego. Zamiast budować nowy skarbiec, wyremontował stary. Liczył, że z inwestycji w Zegrzu uda się wyjść bez strat. Na sprzedaż działki ze starymi koszarami zorganizowano kilka przetargów z ceną wywoławczą 28,5 mln zł. Nie było chętnych. Obecny prezes NBP, Marek Belka, pogodził się ze stratami. W ubiegłym roku próbował sprzedać działkę w Zegrzu za 14 mln zł. Gdy próba zakończyła się niepowodzeniem, obniżył cenę wywoławczą o połowę, do 7 mln 26 tys. zł.
    Siedem milionów złotych – to cena wywoławcza 28-hektarowej działki w Zegrzu pod Serockiem, którą właśnie wystawił na przetarg Narodowy Bank Polski. W ubiegłej dekadzie bank planował tam budowę gigantycznego skarbca, nazywanego „polskim Fort Knox”. Z pomysłu bankowcy się wycofali, teraz usiłują sprzedać grunt minimalizując straty. Bo, że NBP straci na tym pomyśle grube miliony, to już pewne.

    Znajdujący się około 30 km od Warszawy Fort Zegrze to zbudowana w XIX w. twierdza, która po drugiej wojnie została przebudowana na zapasowy ośrodek dowodzenia na wypadek trzeciej wojny światowej. Na skarbiec centralny Narodowego Banku Polskiego, który miał mieć dwie naziemne i jedną podziemną kondygnację, miała być zaadaptowana część starych wojskowych koszar oraz przeciwatomowy schron. Istniejące budynki miały zostać częściowo zburzone, a częściowo stanowić zaplecze trzykondygnacyjnego skarbca. W sąsiedztwie miało też powstać lądowisko dla rządowych helikopterów.

    Wizualizacja inwestycji NBP, która nie powstała. Po lewej widać koszary, po prawej bunkier

    Przygotowania do inwestycji rozpoczęły się w 2006 r., kiedy NBP kierował jeszcze Leszek Balcerowicz. Argumentowano wówczas, że nowy skarbiec centralny jest potrzebny, bo ten położony w podziemiach centrali NBP przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie jest przestarzały i za mały.

    Działka na sprzedaż

    Na zakup działki od wojska bank centralny wydał 16 mln zł, dokumentacja i opłaty administracyjne pochłonęły ponad 6 mln zł. W sumie na przygotowanie inwestycji bank centralny wyłożył 28,5 mln zł. Nie wystartowała, bo w przedłużającym się przetargu padły tylko dwie oferty opiewające na prawie pół miliarda złotych – dwa razy więcej niż szacował NBP.

    Z inwestycji zrezygnował Sławomir Skrzypek, następca Balcerowicza na stanowisku szefa banku centralnego. Zamiast budować nowy skarbiec, wyremontował stary. Liczył, że z inwestycji w Zegrzu uda się wyjść bez strat. Na sprzedaż działki ze starymi koszarami zorganizowano kilka przetargów z ceną wywoławczą 28,5 mln zł. Nie było chętnych. Obecny prezes NBP, Marek Belka, pogodził się ze stratami. W ubiegłym roku próbował sprzedać działkę w Zegrzu za 14 mln zł. Gdy próba zakończyła się niepowodzeniem, obniżył cenę wywoławczą o połowę, do 7 mln 26 tys. zł.

    Czy taka obniżka będzie wystarczająca, przekonamy się we wrześniu, wtedy bowiem mija termin na składanie ofert.”

    Pozdrawiam

  370. Mnie też odpowiada normalne państwo, ale okazuje się, że jego nie można zrobić z postkomuną u władzy w szeroki tego słowa znaczeniu. Tak więc trzeba to państwo i społeczeństwo głęboko zdekomunizować. Wszak normalnego państwa nie można zrobić wg schematu robimy gościowi na wycieraczkę, dzwonimy dzwonkiem i prosimy o papier toaletowy. A tak niestety zachowuje się tzw. establishment władzy wobec opinii publicznej, najwyraźniej mając ją za nic.

  371. Przepraszam, dwa razy mi się historia polskiego fortu Knox wkleiła.

    Pzdro

  372. @kadett
    @mag i @stasieku Ci powiedzieli w krótkich żołnierskich słowach, co o Tobie sądzą. Nie posunę się do epitetów. Nie zasłużyłeś, mimo, żeś wredny. Odezwałem się jeno dlatego, że ostatnie zdanie Twego postu do mnie (z godz. 21:34) ukazały mi fundamentalną różnicę pomiędzy nami. Piszesz: Przyglądam się politykom, szczególnie tym rządzącym, dość uważnie i komentuję ich posunięcia (kogo by tu jeszcze posunąć).
    Ja też się przyglądam. Jeśli zaś komentuję ich posunięcia, to nie po to, aby „ich posunąć”, a po to, by ich wykpić, jeśli na to zasługują. A większość obecnie rządzących, wyłącznie na to zasługuje. W akcie głosowania nie uzyskają mojego poparcia. To wszystko co mogę zrobić jako obywatel. Póki co mogę ich potraktować satyrą. Bo moje pisanie prześmiewczych (dla Ciebie to pornografia polityczna) wierszyków to satyra. Wiesz?

    I tyle w tym temacie.

    PS
    Jak dotąd zwracając się do Ciebie używam wersalików, gdy używam zaimka osobowego. To kwestia wychowania i szacunku dla interlokutora. Bacz bym po Twoim kolejnym poście nie przeszedł na minuskułę.

  373. Hahahaha, brawo Niemcy, posprzątali amatorów z Brazylii w niecałe pół godziny.

  374. Jeden z kolegów próbuje blog En passent wcisnąć do tej samej ławki szkolnej co diałogi na cztery nogi orzekając:
    Komentarz, ktory sie wyswietli pozniej ( np. nastepnego dnia ) jest psu na budę

    A mi sę widzi, że ryba była świeża w piątek, była świeża w sobotę, była świeża w niedzielę, była świeża wczoraj i do dzisiaj kolega jej nie wyrzucił.

    Po znacznym zwiększeniu skali obrazu (zoom czyli powiekszęnie przez wyobrażaną sobie lupę) oba ciągi znaków powinny być wystarczająco dobrze czytelne nawet dla mającego kłopoty z czytaniem @Kartki z Podróży.

    MODERATOR i inne osoby objęte tą zbiorową nazwą poza prośbą o cierpliwość i oczywistym stwierdzeniem przebudowy bloga nie wyjaśniły niczego i raczej ne należy oczekiwać usprawiedliwień i dalszych przeprosin.

    Jeśli wam koleżanki i koledzy źle, to przyłączcie się do frontu obalania Tuska, tak bezczelnie popieranego przez Daniela Passenta.

    Przy okazji wizyty wyścigu Tour de France 2014 w Londynie dowiedziałem się, że duma tego miasta – niedawno zbudowany wieżowiec z całkowicie oszkloną eleacją wypala odbitm słonecznym światłem lakier na pobliskich autach.

    Narzekający na CAPTCHA na blogach e-Polityki zbdowaliby ładniejszy, wyższy nieszkodliwy wieżowiec w kwadrans ale MODERATOR się na nich uwziął.

    Niby ani przyszył, ani przyłatał, ale jednak dzieciaki dostaną Nasz Elementarz. Bo Elementarz był stwrzony przez wolnomularza mającego konszachty z caratem.

    Chyba będziemy mieli nowe rządy prawdziwie inteligentnych i uczciwych niepomnych o tym, że nie są potomkami Abla. I oczywście aby zalogować się na blogu prowadzonym pod auspicjami nowej władzy trzeba będzie bez fałszu zaśpiewać Poranne zorze! Nie rozbłyskujcie tym tuskowym głupkom!

    Mozart był kabotynem i utracjuszem. I po was narzekantki i narzekanci też zostaną bajty świadczące, żeście byli sekowani, bo blog polityczny lepiej byście prowadzili, ale reżym szansy nie dał.

    Był zachód. Słońce tropików zapadało w turkus południowych mórz. Słona bryza niosła od raf krzyki mew. W dalekiej wiosce bęben dudnił. Bawoły groblą ciągnęły wóz. Spóźnione czółno poławiacza pereł przybijało do przystani. Wargi dziewcząt kusiły obietnicą. Byłoby naprawdę miło, gdyby efektu nie psuła odrapana rama. A i gwóźdź, na którym wisiał obraz z tym widokiem, nie dość, że zardzewiały, miał do tego debilnie spłaszczoną główkę.

    —-

    Ty mnie @Kartka nie wysyłaj w krzaki z pytaniem czy Beata Kempa ma ładną fryzurę. Mądry może być nieuczesany, a mądra może być gruba. A pierwsze odesłanie przeoczyłem.

    Po co mi sięgać do Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji Bronisława Malinowskiego, gdy ja mam z mniejszym wyslkiem to na En passant.

  375. Grupa blogowiczów przez dłuższy czas usiłowała oswoic brudnego, dużego i agresywnego kocura dachowca. Zamiast go złapać zdezynfekować i wykastrować podlizywali mu się na wszystkie sposoby, karmili go najlepszymi Whiskasami i innymi smakołykami.Na koniec nie tylko ich wszystkich podrapał po pysku ale jeszcze zlał im się na najlepsza atłasową pościel i zasmrodził wszystkie pomieszczenia ( nigdy nie uzywał kuwety). Obiecał że wróci po wyborach w 2015 i spuści im jeszcze lepsze manto które popamiętaja ruski miesiac.

  376. Staruszek

    Wiedziałem, że Ci spodoba.

    Tu jest film o tym projekcie – Antoine Bruy Scrublands

    http://vimeo.com/93293300

    Pzdro

  377. Kadettcie :
    Opisz piekno fubolu Brazyli za 45 minut I połowy NO OPISZ !!

  378. Nawet sam Murhnio mylił się co do wyniku meczu Brazylia – Niemcy, ale żeby aż tak.
    Przecież, jeżeli taki wynik się utrzyma, to może dojśc do upadku rządu/prezydentury Russoff.

    Jestem zszokowany, chociaż stawiałem na Niemcy.

    Dla rozluźnienia szukam na blogu świetnych felietonistów blogowych profesora Parnickiego i jego konkubinę, Sylwię.

    Zaczyna się druga połowa dreszczowca.

  379. „W MSZ wydajemy 12 mln zł rocznie na rozmowy przy posiłkach”
    Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski gościł we wtorkowym programie „Dziś wieczorem”. W rozmowie z Piotrem Kraśką żalił się na media, które naruszają jego prywatność.
    __________________________________
    12 000 000 / 365 to 32 877 dziennnie.
    To kiedy oni pracuja?

  380. @kadett
    A kto to jest Lady Gaga?
    Ja czasami oglądam Lady Sonię…
    D, D U Alles w kopanej.
    Wszystko na przekór Twoim życzeniom.
    Zapisz się do SLD

  381. @intel
    „12 000 000 / 365 to 32 877 dziennnie.
    To kiedy oni pracuja?”

    Czyli nasza strategia dyplomatyczna to przez żołądek do serca. Muszą nas kochać na świecie.

  382. …….Przecież, jeżeli taki wynik się utrzyma, to może dojśc do upadku rządu/prezydentury Russoff.
    ___________________________________
    Oj bedzie sie dzialo.
    W Brazyli dojdzie do rewolucji,jeszcze przed koncem „Mundialu”
    A final sie nie odbedzie.

  383. @anumlik
    Osoby, na których opinie się powołujesz nic dla mnie nie znaczą, takoż ich opinie o mnie, które w większym stopniu są opiniami o nich samych. Bezradni – złorzeczą i etykietują! Cieszę się zatem, że masz się na kogo powoływać zamiast miotać epitetami pod moim adresem. Nie krępuj się. Wal śmiało, wiem czego się mogę tutaj spodziewać. To dla mnie kaszka z mleczkiem. Od krowy i wołu – dobry kawałek mięsa oczekuj – mówiła przyszywana ciotka i miała rację. Znam to sfanatyzowane i zdemoralizowane do cna towarzystwo, wyzute ze wszelkich zasad współżycia społecznego. Dla stasieku Lady Gaga to szczyty kultury, pewien nauczyciel to wzór wszelkich cnót obywatelskich, a dla mnie to zwykły zdziecinniały prostak. Obywatelka polonistka raczyła współrodaków nazwać barbarzyńcami. Tylko dlatego, że z nimi w pochodzie było jej wyjątkowo nie po drodze. Taki to sznyt współczesnej pseudointeligencji, wyrosłej na właściwych wzorcach PRL, lansowanych m.in. przez ‚Politykę’. Gdzie was może być więcej, jak nie tutaj.

    Jakoś nie mogę nadziwić tej bezkompromisowości anumlikowego kpiarstwa, które dziwnym trafem zawsze mierzy w jedną i tę samą stronę. Na blogu R. Rudeckiej-Kalinowskiej te kpiarstwo antyplatformerskie uskuteczniasz..?
    Nie rozśmieszaj mnie, bo tym samym sam się ośmieszasz ze swoimi fobiami.

    Właśnie kolejny atak się pojawił, kolejna próba odczłowieczenia mnie brudnym kocurem, który – ma się rozumieć – będzie zapisany na moje konto…
    To kolejny sprzymierzony z mag jej poputczyk i obrońca, a ona jego adoratorka w szukaniu odsieczy. Jesteście żałośni i godni politowania…

  384. Waldemarze,
    Mannschaft pokazał wielką sztukę piłkarską wklepania 6 do niebronionej bramki. Inny futbol brazylijski zapamiętałem (Pele, Didi, Garrincha, Zagallo, Jairzinho, Gerson, Rivelino, Tostao, Bonisegna, Romario, Ronaldo, Bebeto, Kaka, Carlos, Rivaldo).
    Dzisiaj grała podwórkowa drużyna chłopców z faweli, którą by ograła przy takiej obronie polska młodzieżówka.
    Jeszcze Mannschaft się pomęczy na tych mistrzostwach, to jeszcze nie finał. Nie ciesz się przedwcześnie…

  385. Waldemar

    Niemcy to maszyna nastawiona na osiągnięcie celu. Oni są jak walec drogowy. Jak czołg.

    Wiele się mozna od nich nauczyć. Jeśli oczywiście ktoś się chce uczyć.

    Pozdrawiam

  386. @kadett
    „Dzisiaj grała podwórkowa drużyna chłopców z faweli, którą by ograła przy takiej obronie polska młodzieżówka.”

    Już w meczu z Chile mnie to irytowało, ale dopiero Niemcy potrafili to wykorzystać jak trzeba.

  387. @Waldemarze
    Wielka chwała Niemcom (zwłaszcza Jérôme Boatengowi, Mesutowi Özilowi, Miroslavowi Klose), że rozklepali 7:1 zbieraninę bezradnych chłopców z faweli, którzy sprawiali dzisiaj wrażenie, jakby pierwszy raz ze sobą grali. Wielka cześć i chwała!

  388. A Izrael bawi się w wojnę, France Press donosi o 27 zabitych i ponad 100 rannych.

  389. @Ryba, 23:04
    Oj Rybo, Rybo, chyba się posikam…
    Pozdr

  390. Jednym słowem KLAPA!!!!!
    Po 7:1 nawet niemieccy kibice nie powinni się cieszyć

  391. @Sylwia
    Często zarzucałem RPP konserwatyzm, jakieś kwartalne opóźnianie decyzji „stopy w dół!”.
    W nomenklaturze inżynierskiej ten defekt nazywam brakiem różniczkowania.
    To jest brak członu ‘D’ w regulatorze PID.

    A może teraz p. Belka i Rada coś więcej wiedzą i różniczkują?
    Co o tym myślisz?
    PS
    Ale Daniel Passent nie unikał kłopotliwych pytań, przyznasz.
    Dlaczego Twój ulubiony dziennikarz milczał – God knows…
    PS2
    Znowu obłędna kapicza… Ale próbuję

  392. Kadett,

    Twoi adwersarze to nie ten poziom, nie ta liga, 7 : 1
    Gratuluje i pozdrawiam,

    max

  393. Widzisz, Dobry Człowieku, @kadettcie, dla mnie Rudecka Kalinowska, na blogu czy poza blogiem, jest literacką grafomanką. Ot, potrzeba pisania. Balsam Łożyński zaś (apage, Satanas!) jest znakomitym literatem, u którego terminowanie – w zakresie formułowania myśli, techniki pisarskiej i tego rodzaju metaforyki, jaka jest dostępna nielicznym – moim, (niezupełnie grafomańskie strofom), dodały szlifu. Piszę o warsztacie, nie o ideologii. Kudy mi do niektórych (genialnych, godnych Czechowa czy Bułhakowa – uwierz mi) sformułowań, czy bon motów czysto literackich. Sam się param na blogu Balsama przede wszystkim poezją. Z miesiąca na miesiąc z coraz lepszym rezultatem. To jest i zabawa słowami i wyrażanie myśli i uczuć i nastrojów. Nie mnie oceniać rezultaty. Pochlebstwa i komplementy łykam i wydalam. Swoje wiem. Poetą się nie bywa, wbrew Norwidowi, poetą się jest. Ale nad techniką, rzemiosłem, należy pracować. Także pisząc prześmiewcze satyryczne wierszyki, limeryki, haiku, czy inne „lepieje”.

    Ponieważ sprawiasz wrażenie człeka wrażliwego na słowa, porzuć – proszę – uprzedzenia do kpiących z Prezesa (mam swoje osobiste powody do kpin, a obu braci znam jak łyse kobyły, obu – w tym tego Świętej Pamięci, z którym byłem na „Ty” – znam osobiście zresztą). Zajmij się raczej słów poskramianiem, co Ci nie najlepiej wychodzi.

    Mimo wszystko – pozdrawiam.

  394. Kadettcie ;
    Złapalem Ciebie jak sztubaka tym * wchodzi moja drużyna na boiosko * dobra prowokacja z mojej strony.
    Wprawdzie podniosłeś narodowość niektórych ” Niemców ” ale gdybyś miał klase to napisałbyś , że to ŚLĄZAK Klose z Opola został królem strzelców w histori Mundialu – nie napisałeś coś tam bredzisz o Fawelach, ale nawet mało interesujący się futtbolem wiedzą , że każdy z chłopców Scolariego to zawodowiec w rożnych klubach dużej klasy .
    Nokaut panie Kadett !! ale przyznam, że w mateczeniu jesteś super klasa

  395. Israel powolal 40 000 rezerwistow,
    system antyrakietowy „Iron Dome” przechwycil rakiety wystrzelone przez Hamas z Gazy

    http://www.youtube.com/watch?v=t0kmFNUv270

  396. @anumlik
    Leziesz na łatwiznę, Dobry Człowieku, dowalając Kaczorom ile wlezie, tak dla poklasku, bo to się dobrze tu sprzedaje, ba! jest w dobrym tonie nawet, potem ze wstydem zasłaniasz się kpiarstwem ‚rawno po wsiech’, którego ‚ani widu’ (na lekarstwo), potem łykasz każde bzdziny BŁ (wciskanie dupy do PiSuaru) jak świeże powietrze ze szczytów literackich, przesiadujesz u R. Radeckiej-Kalinowskiej w charakterze rozbawionej klaki, którą jak – sam przyznajesz – szczerze gardzisz, a na koniec zgłaszasz pretensje do mnie, że o tym mówię w sposób wyjątkowo szczery… co zasługuje na „żołnierskie słowa”. To nie są żołnierskie słowa, tylko słowa proletariackiego potępienia za szczerość, która ten proletariat (tę dzisiejszą międzynarodówkę) boli, której nie może spokojnie i z godnością przełknąć… Zakłamanie spotęgowane do n-tej!

  397. Waldemarze,
    taniochę to sprzedawaj na pograniczu. Może tam kupią..? Pro-wo-kac-ja! Nie słucham polskiego radia, słucham niemieckiego – prowokacja! Nie słucham polskiego radia, ale uważnie słucham, co powie red. Janina – kolejna prowokacja! Od dawna nie słucham p. Janiny – prowokacja! Moja rodzina (faktycznie rodzina mojej żony) nie zna granic – prowokacja! Polacy bierzcie przykład z Niemców! – prowokacja! Każdy przykład? – to pytanie to prowokacja! Polacy niech się uczą od Putina i Rosjan! – prowokacja! Boris Becker z oczami podkrążonymi i twarzą spuchniętą jakby tydzień pić nie przestawał, wygrał z Federerem – prowokacja! Moja drużyna wychodzi – prowokacja! Ja jestem pro, ja jestem pro, ja jestem pro, ja jestem pro-wo-ka-tor!

  398. Myślę, że to już koniec postkomunistycznej lewicy w Polsce. Chodzi o ludzi. Zupełnie nie nadają się do funkcjonowania w państwie. Zarazek tego rodzaju został zaszczepiony przez wywiad niemiecki Rosjanom, aby rozbić imperium. Udało się. Traktat Brzeski był tego dowodem. Komunizm lewicowy przeszczepiony na grunt innych państw przyniósł ich dezorganizację, upadek i biedę. Homo sovieticus przetrwał jednak zagładę bloku. Nie potrafił jednak zbudować normalnego państwa. Powołał do życia i zawiaduje państwem skorumpowanym, cynicznym, bez sumienia. Nie jest to w żaden sposób nowoczesna formacja polityczna. Owa warstwa społeczna to Rak, a rak to choroba. Rak to śmierć. Nie pomoże tutaj chemioterapia. Jedyna rada to zupełne wycięcie wrogiej organizmowi tkanki.

  399. Mundial 2014. Zamieszki w strefie kibica w Recife
    Po trzecim straconym przez Brazylię golu w półfinałowym meczu mistrzostw świata przeciwko Niemcom w strefie kibica w Recife wybuchły zamieszki. Do akcji wkroczyła policja, która użyła gazu łzawiącego. Część kibiców zaczęła uciekać w popłochu do domów
    Zamieszki wybuchły także w Sao Paulo.

  400. Postkomunistyczna lewica nadaje się do prostych prac typu zamiatanie ulic, czyszczenie szaletów, sprzedaż na straganach warzyw w szczególności kartofli i buraków. Dlatego też jest to grupa dobrze odnajdująca się w Europie. Nasza emigracja postkomunistyczna zasiliła i zapchała dziurę prac niskopłatnych a nie wymagających zbytniej inteligencji. Za granicą dobrze sprawują się przy zmywaku, na budowach w służbach oczyszczania miasta. Doskonale funkcjonują w krajach gdzie elity społeczne mają charakter prawicowy. Gdzie nie dokonała się rewolucja i każdy jest na swoim miejscu.

  401. Waldemarze,
    M. Klose – Ślązak! To Ślązacy dla Niemiec grają? – prowokacja!
    Ślązacy o ile mi wiadomo to grają w Śląsku Wrocław, w Górniku Hindenburg, w Ruchu Königshütte, pod tymczasową polską administracją… Niech żyją Wielkie Niemcy i mały naród śląski rozczłonkowany na kawałki od Cieszyna do Budziszyna pod polską okupacją! – prowokacja.

  402. By poprawić sobie fatalny nastrój po meczu przeczytałem kilka komentarzy. Nieudolni politycy, nieudolni piłkarze, nieudolni obywatele kształtują nasz byt codzienny. Optymizmu jak na lekarstwo. Nie ma Grabarczyka, nie ma Nowaka, zamilkła wicepremier Bieńkowska i zniknęły sztandarowe inwestycje. Polityka zagraniczna też bez sukcesów na szczęście jak się okazuje. Gierki polityczne nie mają końca i sensu. Interes prywatny i interes publiczny idą osobnymi ścieżkami. Biurokracja większa niż w PRL. Państwo na deskach jest blisko. W gazetach przeważają artykuły „koniec jest blisko”. Jeśli jutro wygra Holandia i w niedzielę zostanie mistrzem świata wszystko wróci na swoje miejsce.

  403. Leszekx

    Trąby powietrzne się po kraju przetaczają, we Wleniu cztery dachy zerwało, co rodzi nadzieję, że wkrotce premiera wizytującego ruiny zobaczymy.

    Już się stęskniłem za tymi wizytami budzacymi poczucie bezpieczeństwa w obliczu nieposkromionych żywiołów.

    Pzdro

  404. Kartka z podróży
    7 lipca o godz. 22:31
    Inspirujące. Były doniesienia o zniszczeniu pomnika generała Karola Świerczewskiego w Bieszczadach co mnie bardzo zasmuciło. Niszczenie historycznych pomników jest jak zaklinanie rzeczywistości. Nie ma pomnika nie było człowieka uważają niektórzy. Prawdziwy człowiek kulom się nie kłania. Pozdrawiam

  405. cos dla stoza zyrandola tworcy polskiego systemu antyrakietowego:
    Arrow 2, Arrow 3, David’s Sling, Iron Dome, Iron Beam, all. made by Israel

  406. Tromby powietrzne bedo zawsze boto
    naturalne . Tak jak glupota polaczkow.

  407. Niewiem poco nauzywana jest sprawa WUML ukazywanego jakby cos pejoratywanie negatywnego . Byla to warzna uczelnia ksztalconca postawe obywatelskom . Miedzy innymi moj wujek uczyl tam pokolenia wyhowankow i ja stego moge byc dzis domny .

  408. @Kartka z podróży
    „Equinox
    Zastanawiam się nad Twymi pytaniami: “Czyli spoleczenstwa nic sie z historii nie ucza? A moze sie ucza tylko nic nie rozumieja? A moze rozumieja tylko pamietaja za krotko?”
    Przypomniało mi się, że jakiś czas temu napisałem na kanwie archiwalnego filmu taki tekst.
    “Kilka dni temu (nocy) obejrzałem polski film „Żołnierz zwycięstwa” w reżyserii Wandy Jakubowskiej. […]”

    Ciekawie to opisales. Z zaangazowaniem. Kinematograficznie. Ascetyczny dramat w czerni i bieli. Oczywiscie byl to film z przeslaniem. Jak napisales, wyjasnial zrodlo radykalizmu politycznego pozniejszego generala LWP. W pewnym sensie byl przykladem uproszczonej ludowo-podworkowej wykladni WKPB mowiacej iz „punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia”. Zauwaz, ze prawie dokladnie 30 lat pozniej te sama prawde glosil z ambon koncertow rockowych zespol Lombard spiewajac „Przezyj to sam” – ten sam gospel lecz z ostrzem zwroconym w przeciwna strone, w zmilitaryzowane oddzialy MO, w pewnym sensie spadkobiercow i epigonow radykalizmu Swierczwskiego. Ciekawe, prawda?

  409. @Kartka z podrozy

    I jescze… Mysle, ze – i to w sensie globalnym – te wszystkie zmagania prawica-lewica, konserwatyzm-liberalizm, kosciol-agnostycyzm itp. to sa w sensie calej ludzkosci walki z wiatrakami. To nigdy niczego nie rozwiazalo i na dobre nie rozwiaze. To nasze pieklo miltonowskie, perpetualne i niekonczace sie spazmy za rajem utraconym. Niestety, racje moze miec Stephen Hawking, ktory stwierdzil kiedys ze smutkiem, ze nasz kod genetyczny ma wbudowanych zbyt wiele samolubnych i agresywnych instynktow abysmy byli w stanie uniknac samodestrukcji na Ziemi w niedalekiej przyszlosci.

  410. W sensie regionalnym lewica postkomunistczna ma wbudowany kod agentury. Człowiek lewicy postkomunistycznej ani nie jest zdolny, ani nie potrzebuje państwa narodowego. Nie są znane mu podstawowe standardy cywilizacyjne. Żyć może wszędzie, gdzie lepiej płacą. Potrzebuje on jednak jak zwykłemu pasożytowi – zdrowego organizmu, aby móc na nim żerować. Silne państwa potrafią pasożyta podporządkować, na słabych lewica postkomunistyczna żeruje, służąc innym państwom. W interesie państw, które ZSRR zaraziła śmiertelnym wirusem, leży więc pozbycie się lewicy postkomunistycznej na trwałe. Wywalenie tego barachła za granicę (najlepiej w przypadku Polski byłoby do ich kraju macierzystego, czyli putinowskiej Rosji) lub marginalizacja w kraju. Służyć temu powinna dokładna dekomunizacja i wprowadzenie liberalnych zasad funkcjonowania państwa w gospodarce. Konkurencja zawsze słabszym elementom wyznaczy miejsce w społeczeństwie odpowiadające im potencjałowi społecznemu. Dla lewicy postkomunistycznym tym miejscem jest dno.

  411. GW-no uspokaja wyprzedzajaco swoich lemingow.
    Nagranie Bienkowskiej dotyczylo jedynie kolejnego przypadku korupcji na samych szczytach wladzy PO… wiec wszystko w normie i nie ma sie co podniecac.

    Obiadek na dwie osoby zafundowalismy jak zwykle naszym wyborca z naszej kieszeni ale jak wyjasnia GW-no nie ma problem bo kosztowal jedyniepo 400 zlotych na twarz….

    I pomyslec, ze ja jadalem na Balutach – jeszcze pare lat temu – obiady domowe po 11 zlotych – zupa, drugie i deser – placilem sam chociaz bylem pracownikiem Urzedu Miasta.

  412. I kto pisal, ze panstwo PO jest na deskach!??

    Wystarczylo dwa tygodnie od publikacji nagran przez WPROST pokazujacych klase PO i panstwo dowalilo WPROST pol miliona kary za bledy w rachunkowosci w zeznaniach… z przed 4 lat…

  413. Kadettcie ;
    Na naukę nigdy nie jest za późno .
    Górny Ślask to kulturowo do 1945 roku obszar od j. Otmuchów na Zachodzie do Dziedźkowic ( Mysłowice ) na Wschodzie po Kluczbork na pólnocy a południe to dzisjejsze Czechy ( regiony Frydek Mistek ,Opawa , Bruntal ,Jasenik )
    Górny Ślask – to region w środku Europy , w histori którego na przestrzeni wieków obserwować można wymianę kultury ,wiedzy i idei miedzy Zachodem a Wschodem kontynentu .
    Wybrałem to ostatnie zdanie z pierwszego wydania Histori Górnego Śląska – dzieła historykow 3 uniwersytetów w Opawie ,Stuttgarcie i Katowicach na 500 stronach wydanego w 2011 roku .
    Ty Siedź w swojej Dziupli i obrażaj dalej innych ,ponieważ to jedyne co naprawde lubisz ,bo masz takie kości i taką krew . Tylko o sporcie mialo być ale nie wyszło ,kibicuj marionetece prof. Glińskiemu , To ten Pan kompromituje bardziej Polske niż te tzw. Taśmy
    ps.
    Gromadzenie zapisow innych blogowiczow dowodzi tego żeś zły obywatel ,nie dasz szans Polsce ,nie lubisz jej takiej jaka ona jest zrożnicowana a innej nie ma i nie bedzie .

  414. Przeczytane w sieci;
    „A tam na Ukrainie giną ludzie – za to, że mieli dość władzy bandytów, że już dłużej nie mogą jej znosić, że nie chcą być własnością żydowskich oligarchów i ich band najemnych zbirów. Że mają co najmniej takie same prawo do suwerenności, jak wyrwane z ciała Serbii, stworzone przez USA dla swych brudnych celów, państwo nieistniejącego narodu „Kosowarów”

    Módlmy się za nich.

    Za odważnych mężczyzn i bohaterskie kobiety. Za ich ojców i matki.

    Za niewinne dzieci, które zapoznały się z okrucieństwami wojny – ale nie na ekranach komputerów.

    Módlmy się za tych, którzy zamiast klęczeć przed zbrodniarzami, wolą ginąć z bronią w reku.”

  415. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Mam nadzieję, że znajdzie się kilku sprawiedliwych w Platformie i PSL, ( m a r z e n i e scietej glowy ) którzy przeczytają przed pójściem spać przeczytają rotę przysięgi, jaką składali jako posłowie – powiedziała podczas Rozmowy Niezależnej wiceprezes PiS Beata Szydło.

    – Jedyną możliwością na wyjaśnienie afer jest rząd techniczny – stwierdziła poseł Szydło. – Profesor Gliński jest przygotowany do tego, aby tworzyć rząd …

    http://www.kontrowersje.net/zbigniew_ziobro_firmowy_znak_i_b_d_jaros_awa_kaczy_skiego

  416. Waldemarze,
    już Ci to mówiłem wielokrotnie, ale albo zapomniałeś, albo jak grochem o ścianę. Nie ucz mnie, proszę, co to jest Śląsk, jak przebiegają jego granice, bo być może wiem więcej na ten temat niż się może komuś wydawać. To po pierwsze.

    Po drugie: nic i nikt tak nie kompromituje Polski jak obecny rząd D. Tuska i dobrze, żebyś to w końcu przyjął do wiadomości. Tego nie usłyszysz, rzecz to jasna, od red. Janiny, a wie to zdecydowana większość Polaków, którzy cokolwiek w ogóle wiedzą.

    Prof. P. Glińskiemu pod żadnym względem do pięt nie dorastasz, nie masz pojęcia kto to jest, jaki ma dorobek i nic nie daje Ci prawa do wyjątkowo skrajnych i niezbyt mądrych ocen. Z drugiej strony jednak – czego można oczekiwać od wiernego i bezkrytycznego słuchacza red. Janki..?

    Nikogo nie obrażam! Jestem szczery i mam pewne zasady. Kiedy ktoś wali do mnie ‚spadaj!’ niech nie oczekuje potem dialogu. Trzeba trzymać się zasad, one po to właśnie są. Reakcją na moją zasadniczość była fala nienawistnych bluzgów, co tu na blogu tacy nienawistnicy jak Waldemar nazywają „obrażaniem ludzi”. Waldemar nikogo nie obraża, ale ta marionetka prof. Gliński to „kompromituje Polskę”. A ja uważam, że to Waldemar kompromituje siebie.

    PS
    Jaki ‚gromadzi’ informacje o blogowiczach??? Opamiętaj się, człowieku! Pamięć, trzeba mieć pamięć!!!

  417. @Kartka z Podróży

    Nie manipuluj! Nawet mimowolnie!

    Napsałeś 8 lipca o godz. 22:56

    Staruszek

    Wiedziałem, że Ci spodoba.

    Żadnym słowem nie przekazywałem mego uznania lub sympatii dla zamiaru widowiskowego zerwania z cywilizacją. Widowiskowego dla osoby takiej jak ty oraz dla staruszek i staruszków zasiedziałych w kapciach oraz w fotelach wypasionych fur.

    Jestem wygodnisiem i oportunistom i noszę w sobie zdobycz cywilizacyjną, którą trudno fizycznie i mentalnie porzucić: płytkę tytanową na poziomie C stabilizującą niestabilny odcinek szyjny po pierwszej operacji kregosłupa.

    Zrażeni do cywilizacji dziwacy zabrali z sobą różne owoce wielu wieków cywilizacji jak choćby wędzidło. Gdyby ich koń się zabił, to musieliby by ze swej ostoi wyjść i najprawdopodobniej w ramach dobroczynego rozdzielnictwa dostać konia z rzędem.

    Wpisujesz się mimowolnie w kiepską metaforę @Lewego tworzącego z nas dwóch parę: walczącego z wiatrakami oraz jego giermka.

    Postronnym wyjaśniam, że nigdy nie spotkałem @Kartki osobiście i nie znam jego widoku.

    Z doświadczenia wiem, że Don Kiszot zrezygnowałby z takiego giermka jak ja po cichej mej prośbie: Poczekajmy, aż mąka przestanie się sypać.

    @Lewy chyba nawet sobie nie wyobrażał, że oprócz gospód dla pielgrzymów punktami odniesienia na twoim camino były farmy wiatrowe.

    Bardzo dalekim odniesieniem do obrażania się na życie prekariatu bądź giełdowych żerców wirtualnego pieniądza jest tegoroczna polska reakcja instytucjonalna na zapaść w nauczaniu matematyki.

    Po twojej ewentualnej wczorajszej nieudanej matmie na maturze nie dostałbyś się na polonistykę, ani na socjologię, ani nie wzięłoby cię Wojsko Polskie na swój wikt i opierunek.

    I to ci młodzi nieudani Polacy i skazane na rodzenie niezdrowych dzieci Polki zaszłe za wcześnie są ważniejszym motorem jutrzejszych zmian niż sfizofreniczne potyczki tutejszych blogowych gościówek i gości.

    Skrzykną się komórkami za złotówkę i oprócz socjalizmu bez wypaczeń zażądją internetu LTE za friko oraz rozdawnictwa piwa Klosterfrau.

    A narazie czekamy na nasiąkanie skorupki nacjonalizmem mającym swe źródło w Naszym Elementarzu.

    Spodziewam się zakupu Możejek przez Chińczyków.

    Ciesząc się z wodociągu i z kanalizacji które do ciebie dotarły czytaj swe komentarze dwa razy przed opublikowaniem, a moje trzy razy.

    Jestem dzieckiem mocno utopijnego projektu mającego na horyzoncie marzenie o samopasących się bydle i samorozrzucającym się oborniku. Bo ograniczenia polskiej popędliwości nie dożyję.

    —-

    Mój podpis sprawia ci kłopoty.
    Staruszek ma inicjał gdy w szyku jest pierwszym wyrazem zdania.
    W infosferze odwołanie do podpisu (cudak stylistyczny) czyli do przezwiska aka nick’a przechodzi się z klasy staruszek do znanego ci z powodzi liter egzemplarza tak:

    @staruszek

    Leśmian jest(!) bardzo wielkim poetą.
    Współcześni widzą go malutkim, bo poszedł za daleko.

    Życzliwy

  418. @kadett, sam przeciwko większosci – to mi się podoba i znam, bowiem przez większosć życia obcowałam z ludzką niechęcią. Na blogu swiatopogląd jest równiez przeszkodą do porozumienia się z drugim, bo przecież nie o mój nick niektórym chodzi, szczególnie tym którzy w wieku 15 lat nie czytali Dickensa. Teraz już za pózno na czytanie ale nie za pózno na przypomnienie, że wyrazy współczucia składa się bezinteresownie i nie wypomina po czasie. Nie dziwię się, że inny blogowicz był zdenerwowany taką interesownoscią i liczeniem na poparcie w innej sprawie.
    A tymczasem @ anumlik nie odpowiada na moją prosbę i milczy dyplomatycznie, może zastanawia się co robić w tej sytuacji żeby wyjsc z tzw. twarzą Ja też się zastanawiam co zrobi

  419. @Żabka wciąż żywa, ale konająca
    Si, si! That’s the point! To wypominanie po raz kolejny kondolencji świadczy o niebywałej, salonowej wręcz ‚kultuże’ osobistej i niesamowitym, niepowtarzalnym kobiecym wdzięku…

  420. Na jaką prośbę @Żabko konająca, z godz.9:33? Czegoś nie zauważyłem?

  421. Co by było, gdyby Belki nie było tj. przeprowadzono w Polsce w porę dekomunizację i dezubekizację.
    Byłoby tak, że nie byłoby taśm ani afer, a Polska byłaby już dzisiaj bogatsza niż Luksemburg i stać by było Warszawę na bardzo nowoczesne ZOO. Do Tego ZOO przychodzi z babcią wnuczka. Aby oglądnąć parę postkomunistów lewicowych sprowadzonych w zeszłym tygodniu z Australii, bo w Polsce wszyscy postkomuniści co zostali byli nie do pary. Babciu pyta się wnuczka: to tak wyglądali ludzie z elit w PRL-u i we III RP i ci co im wierzyli? Babciu patrz! Ten w kapeluszu i wystrzępionych majtkach w grochy czyta gazetę!

  422. W potocznym języku nadążających @stasieku moje komputerowe środowisko programowe nazwał ramotką.

    Nie wiem jaki element dzisiejszego (pol: postmodernistycznego) środowiska w jakim żyje komp @stasieku szkoduje (pol: szwankuje) lub który jest nieobecny.

    Ja mam w prawym dolnym rogu przełącznik z ukazującym się dymkiem Zmień stopień powiększenia i z niego skutecznie korzystam do odczytywania CAPTCHA. Nazywanie tego kapiczą może powiadamia blogowe ci.py, że mamy do czynienia z samcem (pol: maczo) ale pociechą nie jest.

    Zarówno Chrome jak i Firefox muszą być obudowane wieloma dodatkami programowymi słabo – ale – dostępnymi dla naiwnego końcowego użytkownika. I zwykle ogromna większość użytkowników goniących za modą tych udogodnień nie instaluje i przeglądarka jest naga i niepowabna (pol: sexy).

    Mizdrzenie się w stylu: za szóstym razem lub takie:

    stasieku
    9 lipca o godz. 0:12

    PS2
    Znowu obłędna kapicza… Ale próbuję

    osobom niezorientowanym może nasuwać myśl, że napisał to zadufany w sobie bucowaty przeciętniak. A tak nie jest.
    Język potrafi kłamać.

    Tymczasem, jest to pobudzany młodą dojrzałością swych dzieci ojciec skuteczny w wykarmieniu i wychowaniu pociech. Na tyle elastyczny by na starość zapobiegać osłabieniu pływaniem w wodzie, w której ktoś się już kąpał.

    Microsoft tworzył Windows XP ponad dziesięciolecie (pol: dekadę).
    Gdy już ten system ustabilizował, to go porzucił, bo chłopcy z doliny krzemowej oraz z wyżyn i innych dolin się szybko i łatwo nudzą, a suknie ich lasek szybko wychodzą z mody.

    Ukradkiem niewspierane Windows XP było mi już po 14. kwietnia b.r. aktualizowane trzy razy.

    Można żyć w innym niż @staruszkowy paradygmacie programowym, ale nie wypada szanującym się pełnosilnym poganiać staruszek i staruszków na opatrzonej kolorową sygnalizacją zebrze. Mają być na nich wysepki poczykadełka.

    Jestem głęboko przekonany, że @stasieku mógł i może bez kłopotu za pierwszym razem wstawić wymagane CAPTCHA i nie schylać się po leżące w błocie koszarowe dowcipy.

    Życzę ci @stasieku łatwości w umieszczaniu komentarzy.
    Proszę jednocześnie o uszanowanie moderatorowych przeprosin za opźnienia oraz próśb o cierpliwość.

    Być może mógłbym ci pomóc po pierwszej napisanej skardze na los.
    Ale dziś nie jest czas na salonową kulturę. Moderatorom przypisuje się PRAWDĘ, bo ona nie jest oczywizda, że chłopaki płaczą nie proszą, o czym wie każda zajebista pi.zda.

    Rachunek całkowy i różnczkowy jest @stasieku passe.
    Podciągnij się z topologii. To jest teraz topowy hit.

    Pozdrawiam z uchyleniem osłony klawiatury.

  423. Dzisiejsze wystąpienie Prezesa PiS w Sejmie jak lep na muchy bardzo przyciągające. Kto przylgnie to się okaże. Mam nadzieję, że wynik będzie lepszy niż we wczorajszym meczu.

  424. Coś takiego, Hanka odwołała Chazana.

  425. Żabko konająca
    Gwoli wyjaśnienia, szczerze współczułam kadettowi i z mojej strony nie były to tylko konwencjonalne kondolencje.
    Nawet pisałam do niego, gdy po jakimś czasie powrócił na blog, że się cieszę z tego powrotu, bo to oznacza, że odzyskał jakąś równowagę i ochotę do życia.
    Dlatego było mi przykro, kiedy znowu zaczął mnie bezpardonowo atakować za moje, niesłuszne – jego zdaniem – poglądy. Moim zdaniem rzecz nie w różnicy poglądów, ale w sposobie, w jaki kadett traktuje swoich adwersarzy.
    Nie użalaj się, Żabciu, nad sobą. Skoro wystawiasz innym cenzurki z pozycji osoby, która wie lepiej, bo jest niesłychanie wrażliwa, sprawiedliwa itp. (absurdalne złośliwości pod adresem np. Neli), to możesz się spodziewać niezbyt miłego odzewu.
    A już wytykanie komuś, że nie czytał Dickensa albo nie pamięta żabci konającej jako dowodu na czyjąś ignorancję i niedocenianie Twojego intelektu, jest – wybacz- trochę żałosne.

  426. fidelio
    HGW głupia nie jest. Dobrze wie, że gdyby nie odwołała Chazana, to by miała w Warszawie przechlapane, bo mohery tu raczej nie są lubiane.
    A Hania pewnie chciałaby porządzić w Warszawie jeszcze jedną kadencję.
    Szanse ma spore, bo warszawiacy jednak ją cenią jako prezydenta(tkę) miasta (zeszłoroczna awantura w sprawie jej odwołania, wywołana przez durnego SLD-owca i skwapliwie poparta przez PIS, zwyczajowo poruszający się jak słoń w składzie porcelany, tylko przydała jej popularności. Jak na razie, nie widzę lepszego kandydata lub kandydatki. I na pewno nie jestem w mniejszości.

  427. jasny gwint
    9 lipca o godz. 9:00
    Ten blog już od dłuższego czasu zajmuje się tylko i wyłącznie samym sobą.

  428. Indoor Prawdziwy
    9 lipca, z g. 11.38
    Masz rację. Czasami sama się do tego przykładam, czyli że wdaję się w personalne przepychanki.
    Ale kto jest bez grzechu, niech rzuci… wiadomo czym.

  429. Szykuje propagandowy atak na obecne władze polskie.

    Atak PRAWDY na wszystkie cztery władze.
    Właśnie w Sejmie, poza salą plenarnych posiedzeń Piotr Gliński objaśnia wyższość prawa boskiego nad regulaminem sejmowym.

    Już wiadomo, za co będzię siedział Donald Tusk.
    Za porzucenie chrześcijaństwa.

    Nie wiem czy dziewczynki z zapałkami i wolni najmici nadążą przynajmniej z pokonaniem jak to ujął @Kartka maziaj.

    Bo zwycięstwo PRAWDY zacznie się od gremialnego oświadczenia To mój blog bez zamiany na inny zaimek dzierżawcy.

    Godnoźdśś(!) i chonur kementanta jest najwyższym dobrem publicznym wypisanym na tympanonie tego bloga. Tak nam dopomóż Bóg niedbale i niecałkiem palący Sodomę i Gomorę. Nobody’s perfect.

  430. kiedy znowu zaczął mnie bezpardonowo atakować za moje, niesłuszne – jego zdaniem – poglądy.

    Typowe odwracanie kota ogonem.
    Po pierwsze: nie zaczął’, bo w ogóle od dawna nic nie pisał ani o polonistce, ani do polonistki. Było akurat na odwrót. Po drugie: ‚nie atakować’, tylko przypomniał polonistce bez adresowania do niej, że chamskie: Spadaj! jest jednoznaczne w swej treści i nie powinna liczyć na dialog. Po trzecie: nie odpowiadam za rozchwianie emocjonalne i krótką pamięć piszących na blogu polonistek.

  431. Chciałbym żeby premierem był ktoś taki jak prof. Gliński.

  432. Staruszku

    Ciekawy wątek matematyki w Twoim komentarzu. Nawiązujesz do „polskiej reakcji instytucjonalnej na zapaść w nauczaniu matematyki.”

    Nie wiem czy to ma związek z projektem „Scrublands”, który Ci nocą poleciłem.
    Na pierwszym zdjęciu jest bowiem Vincent, student matematyki od siedmiu lat mieszkajacy w Ramounat, pirenejskiej osadzie mającej być alternatywą dla społecznego raju, który sobie tworzymy. Vincent nie jest ofiarą zapaści – wręcz przeciwnie.

    Jak myslę portret Vincenta sprowokował wielu komentatorów GW do wyrazenia politowania i odrazy dla sposobu życia tego matematyka. Głównym zarzutem było, że Vincent jest brudny i się nie śmieje.
    Natomiast nikt nie zauważył, że Vincent ma porządne, oczyszczone z gliny buty (jesienią, wiosną w Pirenejach gliniaste błoto sięga czasem do pół łydki), czysty kubek z kawą, wyszorowaną na błysk bańkę na wodę a na stoliku, za jego plecami stoi wazonik z kwiatkami.

    Wróćmy do matematyka Vincenta. To ciekawe zdjęcie

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/5,136156,16255939,Oni_oddali__wszystko_za_zycie___Dobrowolnie_porzucili.html#MT

    Pzdro

  433. Leszex

    Świerczewski występuje jako generał Golz w „Komu bije dzwon” Hemingwaya. Ciekawa postać.
    Stamtąd się go nie da wysadzić. Polska prawica ma na Hemingwaya za krótkie ręce.

    Pzdro

  434. Poza tym zaczynam zastanawiać się nad dalszym sensem roztrząsania cierpień i katuszy osoby, dla której najważniejsza jest pełna akceptacja jej poglądów, jej stylu prezentacji myśli i inne duperele tego typu. Szuka tutaj afirmacji, której brak staje się dla niej nieznośny. To można zrozumieć, ale dalsze zajmowanie się cudzymi rozterkami natury psychologicznej jest wyjątkowo jałowe. Finito!

  435. fidelio
    z g. 12:02
    Dlaczego? Jakie są walory tego pana, poza tym, że rekomenduje go na każde najwyżsiejsze stanowisko sam Prezes Zbawicielem zwany?

  436. @jasny gwint, z godz. 9:00

    Odsyłam do mojego postu ( anumlik, 8 lipca o godz. 21:09), gdzie znajdziesz odpowiedź na kwestie stawiane przez internautę „znalezionego w sieci”. Link, do którego odsyłam w swoim poście, wyraźnie ukazuje, że wojna domowa na Ukrainie wkroczyła w fazę strzelania przez najemników – do siebie i do cywilów – zarówno z Rosji, jak i z tzw. Zachodu. I jedni o drudzy terminowali najpierw w innych armiach, walcząc jako kondotierzy w Syrii, Iraku, Afganistanie, czy we francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Najprawdopodobniej wówczas obok siebie, a teraz – najprawdopodobniej – naprzeciw siebie. Ot, taka natura najemników. Tylko cywili żal, choć oni też już weszli fazę „oko za oko, ząb za ząb”, wysyłając swoich synów, aby się bili dla wilnoj Ukraini.

  437. Equinox

    Pamietam „Przeżyj to sam” – sam to wyłem donośnie na koncertach ponad 30 lat temu. I przeżywałem.

    Nie wiem czy sobie przypominasz ale po tzw „odzyskaniu wolności” był problem z gliniarzami za sprawą których boleśnie się przeżywało.
    No i wymyslono, że w kościele świętej Brygidy w Gdańsku pod batutą księdza Jankowskiego owi gliniarze dokonają symbolicznego posypania łbów popiołem – aktu pokutnego.
    Pamiętam, że trzech spasłych osiłków przepraszało co miało uwolnić całe ich środowisko od odium ulicznego pałowania.

    Przyznam, że miałem mieszane uczucia. Wanda Jakubowska chyba te moralne problemy z wiekszym talentem przepracowywała.

    Pozdrawiam

  438. @mag
    „Dlaczego? Jakie są walory tego pana, poza tym, że rekomenduje go na każde najwyżsiejsze stanowisko sam Prezes Zbawicielem zwany?”

    Akurat kto go rekomenduje nie ma dla mnie znaczenia. Zgadzam się z jego diagnozą stanu państwa przedstawioną w wystąpieniu. Poza tym – być może to irracjonalne – ale zwyczajnie sprawia wrażenie uczciwego, niezdolnego do krętactw człowieka.

  439. Dziś niewątpliwie informacją dnia jest zapowiedź odwołania dyrektora Chazana.

    Żal mi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Podejmując tę wymuszoną przez opinię publiczną decyzję musiała przeżywać dylematy moralne i męki psychiczne na miarę bohaterek tragedii antycznych.

    Biedna Hanka.

    Doczeka się pomnika.

    Pzdro

  440. @KZP
    „Biedna Hanka.

    Doczeka się pomnika.”

    Nie no bez przesady, pomnik bo odwołała pracownika spektakularnie łamiącego przepisy prawa? Wymiękam.

  441. anumlik
    9 lipca o godz. 12:21
    Przyznaje rację. Trzeba jednak wiedzieć, że tę brutalna wojnę, to zabijanie, niszczenie i wypędzanie, znane już z Iraku, Serbii, Syrii i Libii wywołał kryminalny kartel US/NATO z czynnym poparciem Polski i złowrogo brzmiącej społeczności międzynarodowej. Wszystko w ramach doktryny Brzezińskiego okrążania, ograniczania i bałkanizacji Rosji. Zabijają i liczą dolary. Przy całkowitej obojętności sąsiadów i ludzi bezpośrednio tym zbijaniem zagrożonych. I będzie to trwać i trwać bo zbrodnia wpisana jest w dzisiejszą rzeczywistość i w doktrynę imperializmu USA.

  442. Chciwe chłopki-roztropki z PSL doskonale zdają sobie sprawę, że to nie przelewki. Gdyby podnieśli ręce przeciwko temu skompromitowanemu gabinetowi, byłby to dla nich dramat śmierci politycznej i pustych kieszeni. Na pola trzeba by było wrócić, a tu odwłoki przystosowały się do miękkich foteli, samochodów służbowych, a lepkie łapki do konfitur nie ze swoich zbiorów. Dopóki to łakome i pazerne na państwowe synekury chłopstwo, ta prawdziwa zakała polskiej polityki, nie utraci mocy podpory upadającego rządu, albo sejmowego języczka u wagi, dopóty jęzory chłopskie (vide J. Piechocińskiego dzisiejsze wystąpienie w Sejmie) mleć będą te chłopskie plewy.
    Można, mimo wszystko, mieć nadzieje, że świadomi Polacy nie zapomną im tego przy najbliższej okazji i odeślą tam, skąd przyszli. Na glebę!

  443. Fidelio

    Jak bez przesady?

    Popatrz na to przez pryzmat dramatycznych przeżyć psychicznych, których doznawała HGW przyciskana od wielu tygodni do muru przez opinię publiczną. Wyobraź sobie te meki duchowe.

    Charyzmatyczka Ruchu Odnowy w Duchu Świętym dla powodzenia DZIEŁA wymówiła posadę bratu w wierze, który nie uległ dla czystości sumienia poganom. Bratu sygnatariuszowi kamiennej deklaracji o seksie złożonej Najświętszej Panience.

    HGW to postać na miarę tragedii szekspirowskich. Albo jeszcze lepiej – antycznych.

    Jak nic doczeka się pomnika.

    Pzdro

  444. Fidelio

    Już jest reakcja wspólnoty. Redaktor Tomasz Terlikowski grzmi na Frondzie

    ” … trzeba też powiedzieć zupełnie jasno, decyzja pani prezydent pokazuje nie tylko, że katolicy tracą wolność w Polsce, ale też, że pani prezydent Warszawy jawnie wyrzekła się własnej wiary. Nauczanie Kościoła jest jasne. Katolik ma bronić życia, a nie skazywać na pozbawienie pracy lekarzy, którzy go bronią. Dla ludzi wierzących sprawa jest więc jasna. Głosowania na tę osobę jest wspieraniem lobby aborcyjnego, i nie da się pogodzić z katolickim sumieniem. Ktoś kto na Hannę Gronkiewicz-Waltz zagłosuje zaciągnię więc na siebie karę grzechu ciężkiego.”

    Pozdrawiam

  445. Kartka z podróży 9 lipca o godz. 12:51 …doznawała HGW przyciskana od wielu tygodni do muru przez opinię publiczną.

    @Kartko z Podróży,
    jaką tam „opinię publiczną”? O czym Ty piszesz?. Jeśli jako urzędnik państwowy nie zareagowałaby na łamanie prawa przez swego podwładnego, to jutro by miała sprawę w prokuraturze bo takiego „blackmail’a” rzuciło jej w twarz „elesde” i tyle.

    Mogłaby, w drastycznym przypadku (gdy już przecież prokuratura i „trzecia władza” wie, że upadek PO i rządu Tuska jest przesądzony i jest to tylko kwestią czasu), odpowiadać karnie przecież. „Opinię pibliczną” to i tak ma chyba po swojej stronie chociażby za to, że to za jej kadencji otwarte zostaną dwie linie metra i że np. ktoś taki jak ja, nie dalej jak dzisiaj przejechałem w 17 minut do „dohtora” (24 km) spod Puszczy Kampinowskiej na Służewiec!
    Ja nie twierdzę, że to jej zasługa ale stało się to za jej kadencji i dlatego może mieć dość silną pozycję w Warszawie, która już z powodów komunikacyjnych zaczęła się autentycznie dusić.

    Sądzę, że tym razem nie Duch Święty ją wynatychał, tylko wizja tłumaczenia się przed prokuratorem, i tyle.

    Pozdrawiam, Nemer

  446. fidelio
    To, że prof. Gliński sprawia wrażenie faceta uczciwego to ciut za mało, by robić za premiera choćby tylko „technicznego”. Zresztą, co on by zdążył zmienić na lepsze (prawidłowa diagnoza stanu państwa, zakładając nawet, że nie jest zbyt jednostronna, bo wyrażana z pozycji opozycji, prof. jest wszak faworytem PIS) w ciągu roku, skoro i tak będą wkrótce regulaminowe wybory parlamentarne.
    Prezes rekomendował go już na prezydenta Warszawy, gdy wydawało się że HGW zostanie odwołana. Niestety, mówił wtedy bzdury świadczące o tym, że się na to stanowisko nie nadaje, ani jako menadżer, ani znawca problemów stolicy.
    Prezes wyznaczał go już także jako kandydata na prezydenta RP.
    Daruj, ale jeśli gościu bez mrugnięcia okiem łyka wszystkie propozycje, to albo jest megamegalomanem albo coś z nim nie tak.
    Przecież on nigdy ani w polityce na serio nie zaistniał, ani niczym większym nie kierował, poza wydziałem socjologii na Uniwerku bodaj w Białymstoku, a i tego nie jestem pewna.
    Podobno jest niezłym socjologiem. I tego powinien się trzymać, wydaje mi się.

  447. @mag
    „Przecież on nigdy ani w polityce na serio nie zaistniał, ani niczym większym nie kierował”

    Tusk zanim wszedł do polityki zajmował się czyszczeniem kominów, także jeśli chodzi o twarde kompetencje to ja tu żadnej przewagi Tuska nie widzę.

  448. Nemer

    Jestem innego zdania.
    HGW śmiało mogła odwlekać w nieskończoność odwołanie Chazana. Zasób środków dla takiego mataczenia jest bardzo bogaty czego dowodzi praktyka polityczna. I z ostatnich jej wypowiedzi wynikało, że ma na to ochotę. Jak sobie przypominam tekst o tym zalinkował Lex.

    Tak więc myślę, że odwołanie Chazana zostało na niej wymuszone przez kierownictwo PO, które uległo skrupulatnie wymierzonemu,potężnemu odpływowi elektoratu po ostatnich wydarzeniach (taśmy, Chazan, Golgota itp). To rozumiem jako nacisk opinii publicznej.
    Nie bez znaczenia jest też poszukiwanie przez PO wsparcia sejmowej lewicy. W tym kontekście głowa Chazana jest dobrą ceną za jej cichą życzliwość.

    Ale z politycznego punktu widzenia odbieram tę decyzję jako desperacką, bo jej efektem jest utrata przez HGW wsparcia metropolity warszawskiego. A to przecież on ocalił jej tyłek w czasie referendum.

    Pozdrawiam

  449. @Kartko z Podróży,
    no to będziemy się różnić bowiem fakt, ze mogła stosować kruczki, by opóźniać decyzję nie znaczy, że prokurator by też odwlekał jej przesłuchania związane z elesdowskim donosem. Tą obawą o kwestię wsparcia metropolity warszawskiego czy jej braku, to bym tak nie szafował bo sądzę, że tenże za bardzo w akurat tę sprawę angażował się nie będzie bowiem dyr. Chazan namieszał akurat w takiej, w której poczęcie nastąpiło „in vitro”, więc raczej kk może być zainteresowany, by to szybko zakończyć i nie grzebać w tym kotle dalej.

    Poza tym, to pewnie nie wiesz wiele i nie czujesz tego jak w czasie kadencji HGW zmieniła się Warszawa, w jakim to się dzieje tempie i jak to oceniają Warszawiacy, których znaczna część ma gdzieś kwestię przynależności partyjnej Pani Prezydent choć jest to jeden z elementów, który jej właśnie nie sprzyja za bardzo. Tak mi się wydaje ale nie muszę mieć racji.

    Pozdrawiam, Nemer

  450. fidelio
    Otóż gruntownie się mylisz. Różnica między obu panami jest zasadnicza.
    Tusk malował kominy jako student lub już nawet absolwent historii (miał na utrzymaniu wcześnie założoną rodzinę) działający w NZS Solidarność, a potem konsekwentnie zbierający polityczne doświadczenia od UW poprzez Kongres Liberalno-Demokratyczny (czy jak się to zwało) po stworzenie Platformy.
    Po prostu zdolny facet, którego można nie lubić, nie zgadzać się z jego wizją Polski, metodami sprawowania władzy, wytykać mu błędy, co sama robię, bo mam mnóstwo do niego pretensji, ale porównywanie go z prof. Glińskim, który jest tylko marionetką w rękach JK, wydaje mi się niepoważne.
    Poza tym, skąd bierze się ta pogarda przeciwników Tuska do pracy fizycznej, której się imał? Te paskudnie obraźliwe i niesprawiedliwe słowa etykietujące go jako „malarza kominów”.
    Akurat za to go cenię, że z niejednego pieca chleb jadł w przeciwieństwie do Prezesa, który tak na serio żadną pracą się nie zhańbił. Zawsze był na utrzymaniu partii, której przewodził i może dlatego na niczym się nie zna, bo życia nie zna. Jest klasycznym demagogiem i teoretykiem marnym, czyli bez wsparcia empirii, w każdej dziedzinie.

  451. @ fidelio

    Z izraelskich trepów to w głowie nie ma przeciągu chyba jedynie Gilad Atzmon, reszta nawet jak mówi prawdę, to kłamie – taka gmina…

    @ anumlik

    Weź sobie i sam sobie lepiej poczytaj, to będziesz wiedział, że USA oficjalnie wezwały kraje byłego Bloku Wschodniego do dostarczania sowieckiej broni na Ukrainę, zatem głównie Polskę, gdyż – co nie jest dla nikogo tajemnicą, pisał Urban, pisali inni – tutaj właśnie były przecież organizowane przez szowinistyczne żydostwo szkolenia majdanowych bojówkarzy (choć także na Litwie).

    Na Ukrainie oficjalnie operują żydowskie siły zbrojne z batalionem „Alia” oraz „Deltą” na czele, donosi o tym z dumą żydowska prasa, żaden sekret. Tworzą tam sztuczny podział oraz zasilają obie strony konfliktu, aby sprowokować Rosję i wywołać wojnę, starym patentem takiego syna Rotszylda, znanym wszystkim dobrze z Wojny Secesyjnej w USA, z I Wojny Światowej, z II Wojny Światowej, a teraz widocznym na przednówku III Wojny Światowej, oczywiście, jak śpiewał John Lennon: „If you want it”, albowiem sam Rotszyld (właściwie Bauer, bo Rotszyld to jedynie ksywka) ze swoim gangiem mentalnych popaprańców na wojnę nie pójdzie, na koń nie siądzie, szabli nie chwyci, i chociaż wojna u bram, to dupy nie ruszy, najwyżej kasą sypnie, żeby się barany nawzajem mordowały, jak zwykle, ku jego perwersyjnej radości.

    Podrabiana katoliczka za 5 szekli pt. Bufetowa wyrzuciła z pracy jednego z najlepszych ginekologów w Polsce, p. prof. Chazana, gdyż nie chciał zamordować osobiście dziecka i nie wskazał mordercy, który by egzekucje przeprowadził, choć kreatur pokroju Shipmana w Polsce nie brakuje. Jak to dobrze, że medycy wierni przysiędze Hipokratesa podpisali się z imienia i nazwiska pod Apelem Jasnogórskim, przynajmniej teraz wiadomo do którego lekarza można pójść bez obawy, że poda człowiekowi strychninę na grypę, albo wytnie nerkę na handel. Bufetowa powinna zostać odwołana z urzędu natychmiast, w tri miga, ale kto miałby odwołać, jej pogięci promotorzy? Jest nie do ruszenia, no way, diaspora czuwa.

    Jak pisał Orwell, w Prolach jedynie nadzieja. Bo państwo jest na deskach, polskie państwo.

  452. @mag
    „Poza tym, skąd bierze się ta pogarda przeciwników Tuska do pracy fizycznej, której się imał?”

    No właśnie, skąd bierzesz pogardę, ja takich określeń nie użyłem.

  453. Kolejne ‚rewelacje’ słabo zorientowanej, za to mocno mijającej się z prawdą:
    ...w przeciwieństwie do Prezesa, który tak na serio żadną pracą się nie zhańbił. Zawsze był na utrzymaniu partii, której przewodził i może dlatego na niczym się nie zna, bo życia nie zna. Jest klasycznym demagogiem i teoretykiem marnym, czyli bez wsparcia empirii, w każdej dziedzinie.

    Patrzymy do Wiki, a tam – in extenso:
    Wykształcenie i działalność zawodowa (J. Kaczyńskiego)

    Uczęszczał początkowo do XLI Liceum Ogólnokształcącego im. Joachima Lelewela w Warszawie, ukończył w 1967 XXXIII Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w tym mieście. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim. W 1968 był wśród studentów biorących udział w wiecach organizowanych w ramach tzw. wydarzeń marcowych[2]. W 1971 na Wydziale Prawa i Administracji UW uzyskał tytuł magistra. Na tym samym roku studiowali z nim m.in. jego brat Lech, Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Bogusław Wołoszański i Mirosław Wyrzykowski. 8 grudnia 1976 na WPiA UW obronił pracę doktorską zatytułowaną Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą. Jego promotorem był Stanisław Ehrlich[3].

    W 1971 uzyskał miejsce na aplikacji prokuratorskiej w Warszawie, której jednak nie rozpoczął[4]. W latach 1971–1976 zatrudniony był jako pracownik naukowy w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego. Później, do 1981, pracował jako adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim w filii w Białymstoku. W latach 1982–1983 był zatrudniony w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie na etacie starszego bibliotekarza.

    W 1990 był współzałożycielem Fundacji Prasowej „Solidarność”. W tym samym roku wszedł (obok m.in. Lecha Kaczyńskiego, Macieja Zalewskiego, Andrzeja Urbańskiego i Krzysztofa Czabańskiego) w skład władz spółki akcyjnej „Telegraf”, po czym w 1991 zbył akcje tej spółki na rzecz Macieja Zalewskiego[5]. W 1993 prokurator przedstawił mu zarzut rzekomego nielegalnego finansowania Porozumienia Centrum przez Fundację Prasową „Solidarność”. Sprawa została ostatecznie umorzona w 2000[6]. W latach 1994–1997 Jarosław Kaczyński kierował działem wydawniczym w spółce z o.o. „Srebrna”.

    ******
    Oczywiście, dla nienawistników, niedouków i – pożal się Boże! – inteligentów praca naukowa i dydaktyczna nie jest żadną pracą. Malowanie kominów – o! to jest dobre źródło czerpania doświadczenia niezbędnego w polityce.

  454. Stefan Niesiołowski wiele razy stając w obronie Platformy Obywatelskiej podkreślał, że prawo i Sprawiedliwość nie ma nic konkretnego do zaoferowania.

    Moim zdaniem tak nie jest. Zarówno Prezes Prawa i Sprawiedliwości jak i jego prominentni działacze szykują Polsce większą niespodziankę niż wprowadzenie do konstytucji PRL wiecznej przyjaźni do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

    Gdy PiS obejmie władzę, to wielu Polakom ok zbieleje. Oni ukrywają swoje zamiary i różne grupy społeczne zostaną ustawione w pozycji dostarczyciela funduszy na wymuszony solidaryzm społeczny.

    Dzisiejsze oskarżenia o zdradę chrześcijaństwa zapowiadają niepokoje w polskim kościele jak również burzliwe protesty. Niezaspokojona chęć zemsty jest dla mnie drugorzędną obocznością. Zawężając wymieniane przyszłych przykrości przewiduję, że dotychczasowi niedbalcy oraz notoryczne niezadowolaki spotkają się z totalną cenzurą internetu w jej stadium początkowym.

    Czeka nas cywilizacyjne cofnięcie i zakaz dawania darmowego Naszego Elementarza dzieciom rodziców mających na pieńku z proboszczem.

    Dowiemy się też ilu spośród naszych dwustu Żydów należy pozbawić wszelkich praw obywatelskich i odesłać do psychuszek.

    Żadna duża liczba Żydów będących obbywatelami polskimi nie zostanie ujawniona. Bo przecież 99,995% procent Polaków to solenni uczciwi katolicy. I warszawski kolejowy Dworzec Gdański znów będzie się kojarzyl z pasażerami mającymi bilet w jedną stronę.

    Obłęd PiSu manifestowany przez Antoniego Macierewicza będzie skutkował świadectwami byłych tajniaków z pobytów posłanek PiSu w klubach dla lesbijek oraz oszustw podatkowych posłów PiSu pragnących powetować sobie wieloletnie odsunięcie od żłobu.

    Jedną z pierwszych ofiar będzie Marcin Dubieniecki oskarżony o lewy seks z PRLowską sedziną. Prawo prawem a sprawiedliwość musi być ich stronie.

  455. Nemer

    Na szczęście jestem zwolniony z podejmowania decyzji o tym kto i jak rządzi Warszawą. To Warszawiaków sprawa a nie moja.

    Natomiast interesują mnie te sprawy w kontekście funkcjonowania PO czyli partii władzy bo przecież nawet tutaj, na to zapomniane (na szczęście) górskie pogranicze jakieś liche emanacje tej partii niestety docierają. No a HGW jest przecież jej wiceprzewodniczącą. Czyli jakimś znaczącym elementem tego domku z kart.

    Jednak się upieram, że decyzja HGW miała charakter polityczny a nie prawny. Prawnego by się przecież nie bała, bo jak wiadomo żarna sprawiedliwości w naszej umęczonej nierówno mielą. A co mówić o żarnach obracających się na katolickim smarze.

    Zgadzam się natomiast, że metropolita warszawski czy szerzej kk może zapomnieć i w przyszłości (wybory)przemilczeć dzisiejszy policzek.
    To jest tylko kwestia zapłaty za dzisiejszy grzech – jego ceny, którą i tak w efekcie Warszawiacy zapłacą.

    Pozdrawiam

  456. fideli
    Napisałeś o T. „zanim wszedł do polityki, zajmował się czyszczeniem kominów”. Malowaniem lub czyszczeniem – nieważne. Na jedno wychodzi.
    Ważna była twoja intencja. Pogardliwa. Doskonale przecież wiesz, że studiował (i studia ukończył) I pracował, by utrzymać rodzinę.
    Dziwnie nie komentujesz moich uwag na temat JK, którego jedyną praca przez całe życie jest manipulowanie ludźmi czyli polityczne intrygi, bo to jego żywioł i za to bierze pieniądze od ćwierćwiecza co najmniej. Litościwie przemilczam jego doktorat z prawa pracy, o którym dość głośno bywa, gdy ktoś chce być złośliwy.

  457. fidelio
    Sorry, przekręciłam twój nick.

  458. kadett
    Nie po drodze nam ze sobą panie kadettcie.
    Zamiast więc wzajemnie się działać sobie na nerwy i niepotrzebnie obrażać, sugeruję zawieszenie broni. Już kiedyś proponowałam, ale oboje nie dotrzymaliśmy warunków.
    Zobowiązuję się niniejszym nie komentować pana wpisów i proszę o to samo względem mnie.
    Pozdrawiam

  459. @mag
    „Ważna była twoja intencja. Pogardliwa.”

    Nie pogardliwa tylko faktograficzna. Nie było w tym cienia emocji.

  460. Niejaki Harry Lee Kuan Yew wraz ze swoja partią sprawował władzę kreowaną w sposób demokratyczny przez 30 lat. Udało mu się to, ponieważ nie odstępował od zasady, że najważniejszym warunkiem funkcjonowania państwa jest uczciwość sprawujących władzę. Uczciwość urzędników na najwyższym szczeblu a nie przynależność partyjna była podstawowym kryterium ich doboru. Doprowadził do tego, ze jego kraj stał się „mlekiem i miodem płynącym” bo zarządza nim patriotyczna elita czerpiąca wzorce z najlepszych. System obronny typu izraelskiego, finanse szwajcarskie a służba zdrowia skandynawska. Można? Można. Warunek – uczciwość elit.
    Jeśli prof. Piotr Gliński jest uczciwym człowiekiem, to dlaczego z góry go dyskwalifikować i podążać w opiniach o nim za inwektywami Niesiołowskiego?

  461. Janusz 14.33
    Słusznie wziąłeś w obrone jednego z dwu najsłynniejszych skrobaczy w Polsce lekarza Chaziajna ( swoją drogą skad takie nazwisko ?) i równie wybitnego niejakiego Pecha . Obaj tak perfekcyjnie skrobali, ze nie tylko wybudowali sobie okazałe wille, ale także pacjentki miały podczas zabiegu prawdziwą frajdę, a niektóre wręcz się spełniały.
    Niestety komuna upadła, dochody zmalały , a obaj skrobacze spotkali na swej drodze ubranego w biała szate długowłosego młodzieńca, który ich nawrócił słynnym cytatem z zyciorysu Pawła z Tarsu i teraz pacjentki musza jeżdzić zagranice zeby pogorszyć demografię. A przecież powinny isc za kare do wiezienia, tak jak w Rumunii za czasów Ceaucescu.

  462. „Z deflacją sobie poradzimy” – mówi minister finansów, nie podaje jak. Przeczekamy, zdaje się mówić, wszak zadłużenie u nas nie takie jak gdzie indziej.

    „W NY Times piszą dzisiaj o bańkach” – twierdzi red. Żakowski. Jakich bańkach konkretnie? na giełdzie? w nieruchomościach? Tego redaktor nie podaje, a przecież jak strach ma padać na ludność to choćby powód jakiś konkretny warto podać. Artykułu w NYTimesie nie znajduję, więc konsternacja.

    O dwa grosze spadł kurs złotego. Nie! O dwa procent – ten „spór” o fakty między Markiem Belką i P. Kuczyńskim podejrzewającym, że ktoś na rewelacjach zarobił miliony. Różnica opinii o rynkowych faktach bieże się stąd, że Belka mierzy spadek w ciągu dnia, a Kuczyński w ciągu kilku dni, przy tym „naciąga fakty”, bo kurs złotego wcale nie powrócił do stanu sprzed publikacji nagrania rozmowy Belki z Sienkiewiczem. Tuż przed 14.06 był 4,02 zł do euro, wczoraj był 4,14, dzisiaj – być może po wywiadzie Belki u Passenta spadł do 4,12.

    I takie są ostatnie doniesienia z pola walki z nierzetelnością informowania w Polsce.

  463. @Sylwia
    „O dwa grosze spadł kurs złotego. Nie! O dwa procent – ten “spór” o fakty między Markiem Belką i P. Kuczyńskim podejrzewającym, że ktoś na rewelacjach zarobił miliony. Różnica opinii o rynkowych faktach bieże się stąd, że Belka mierzy spadek w ciągu dnia, a Kuczyński w ciągu kilku dni, przy tym “naciąga fakty”, bo kurs złotego wcale nie powrócił do stanu sprzed publikacji nagrania rozmowy Belki z Sienkiewiczem. Tuż przed 14.06 był 4,02 zł do euro, wczoraj był 4,14, dzisiaj – być może po wywiadzie Belki u Passenta spadł do 4,12.”

    Jeśli ktoś wiedział w piątek o nagraniach, które zostały w weekend upublicznione (rozmowa Belki), i zajął w piątek krótką pozycję na złotym na dużym lewarze to po otwarciu rynku w poniedziałek mógł zamykać pozycję z olbrzymim zyskiem.

  464. Mam prawo komentować co mi się podoba i nikt tego prawa nie może mnie pozbawić. Nie trzeba pisać oczywistych kłamstw, należy unikać potwarzowania znienawidzonego przeciwnika politycznego, odbierania mu godności, dorobku zawodowego, to nie będzie potrzeby komentowania tego. Prawo do komentowania to jeszcze nie dialog, którego nie było, bo być nie mogło z mojej strony dialogu z osobą, która posługuje się notorycznie ordynarnym kłamstwem jak kredką do ust.

  465. „Niektórych niepokoi wprawdzie taka, właściwie zerowa, inflacja, która może się przekształcić w najbliższych miesiącach nawet w inflację ujemną – którą niekiedy można, choć nie powinno się, nazwać deflacją. Gospodarka rośnie w tej chwili w tempie ok. 3,5 proc. To nie jest oszałamiające tempo, ale przyzwoite, umożliwiające poprawę sytuacji na rynku pracy” – Belka u Passenta.

    Mnie niepokoi nie deflacja, pardon – „ujemna inflacja”, lecz inercja. Pardon – zerowa aktywność NBP i RPP w celu głębszej poprawy sytuacji na rynku pracy i bardziej „oszałamiającego” tempa wzrostu. Skoro inflacja jest bliska zeru i prognozowana znacznie poniżej celu inflacyjnego 2,5 procent w roklu 2015, to NBP powinien obniżyć stopy procentowe. Zaś gadulstwo o możliwości/niemożliwości ilościowego luzowania (quantitative easing) w Polsce jest bezproduktywne.

  466. Doprowadzony do euforii zwycięstwem swego manschaftu dachowiec iegler chyba nie będzie czekał do wyborów w 2015 roku. Już teraz drapie i kąsa wszystkich: anumlika, Waldemara, Stasieku, no i oczywiście mag. A przecież wszyscy powinni wiedzieć że nie należy się podlizywac futrzakom, lecz takie stare wściekłe kocury najpierw trzeba wykastrowac

  467. Taka ciekawostka z frontu walki żydowstwa z Ukrainą

    W Kijowie majdanowcy okupują wciąż 19 budynków publicznych. Władze miasta, a konkretnie jego mer Kliczko, starają się o opuszczenie budynków przez okupujących oraz wyniesienie się protestujących z Majdanu.
    Sądzę osobiście, że władze te nie dadzą rady, ponieważ majdanowcy byli szkoleni w bardzo dobrych ośrodkach żydowskich, w tym w imienia pierwszego kwietnia czołowej szkole zabójców, dywersantów i zamachowców w Legionowie oraz tajnych poligonach na Litwie.

    Majdan siedlisko banderowców i faszystów przeciwko rządowi banderowców i faszystów w Kijowie daje radę i trwa, bo rządy Polski i Litwy (czołowe siły geopolityczne w środkowej Europie) są takie przewidujące, że szkolą zawsze dwie strony, by mieć trzecie wyjście.

    Tymczasem potężne, uzbrojone po zęby dobrymi chęciami potęgi środkowoeuropejskie – Polska i Litwa nasyłają łysych dresiarzy z Ukrainy do obwodu Kaliningradzkiego, by tam sieli zamieszanie i byli postrachem gubernatora, społeczeństwa i wojsk rakietowych, które w każdej chwili (dzięki dobremu przeszkoleniu w Legionowie i na poligonach litewskich) mogą przejąć, by je użyć przeciwko seperatystom, a potem do inwazji na centralę.
    Pzdr, TJ

  468. Różnica opinii między Belką i Kuczyńskim bierze się stąd, że spadek PLN/EUR z piątku na poniedziałek – niezbędny do „zyskownego dużego lewarowania” wyniósł dwa grosze (wg. Belki), nie dwa procent (wg. Kuczyńskiego).

    Nota bene, takie zachowania – lewarowanie z wiedzą o publikcji – nie są chyba nielegalne. Nota bene, reakcja na publikację „Wprost”, w tym reakcja prezesa Belki, pojawiła się już w czasie weekendu przed otwarciem rynku w poniedziałek.

  469. Fidelio,

    Co cie trzeplo? Byles, do niedawna, taki sobie nieszkodliwy lewicujacy podskakiwacz. I raptem wybuchles jakas zaskakujaca miloscia do manekina Glinskiego. Obracananego osobiscie przez popapranca prezesa.

    Co moze byc wartosciowego w manekinie wyprodukowanym przez kaczyzm? Ja ne znaju. Rezuny za wschodnia granica moze znajo. Ja nie

  470. Jest już komunikat okolicznościowy metropolity warszawskiego dotyczący wywalenia z posady Chazana.

    Na mój gust niezbyt radykalny. No ale zobaczymy co z ambon w niedzielę powiedzą.

    „Wyrażam głębokie zaniepokojenie w związku z zapowiedzią odwołania prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie. Prof. Chazan ma stracić stanowisko z tego powodu, że odwołał się do klauzuli sumienia, która potwierdza jedno z podstawowych praw człowieka – wolność sumienia.To groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu. Lekarz nie może ponosić konsekwencji z powodu odwołania się do klauzuli sumienia. Jeśli takie sytuacje zachodzą, należy udoskonalić prawo, a nie karać lekarza.

    Jako pasterz Archidiecezji Warszawskiej wyrażam pełne poparcie dla postawy prof. Bogdana Chazana. Prowadzony przez niego szpital cieszy się dobrą opinią i wdzięcznością pacjentów, jest chwalony za dobre funkcjonowanie. Profesor stanął w obronie życia od samego poczęcia, ryzykując utratę stanowiska i inne, przykre dla siebie konsekwencje.

    Wzywam kompetentne władze do skorygowania zapisu o klauzuli sumienia w taki sposób, by nie kolidował on z prawem wolności religii.

    kard. Kazimierz Nycz Arcybiskup Metropolita Warszawski”

    Pzdro

  471. Upss! Na nic się zdała moja gałązka oliwna.
    Dlaczego kadett aż tak bardzo mnie nienawidzi?
    Nie sądzę bym „ordynarnie kłamała” czy „spotwarzała” kogokolwiek częściej niż on to czyni.
    Ale niech mu tam! Niech komentuje moje komentarze (najlepiej w stylu ET. To jest wzór z Sevres), niech mnie spotwarza, jak mu tylko przyjdzie ochota. Się nie odwinę, bo już nie próbuję pana kadetta traktować poważnie.

  472. Sylwia 15.46
    Bredzisz albo kłamiesz o euro za 4 złote. W całym czerwcu nie było niższego kursu euro niż 4.09 ( gdzies tak koło 5-7. 07.) Puknij w gugla zobacz wykres i nie wymyślał bzdur i spisków. Gdyby był taki kurs to kupiłbym tyle euro ile by się zmieściło w szafie.

  473. Nie Nemerze.
    Nie uczczciwość elit a instalacja właściwych mechanizmów, które tą uczciwość narzucają i wymuszają. Budowla oparta jedynie na samej szczerości i nawet na najbardziej szlachetnych i szczerych ideałach a przez to jakby miało się wydawać sterowana ręcznie bo właściwa, rozleci się prėdzej czy później jak karciany domek. Osobista uczciwość to jedynie punkt wyjścia. Różnie jest postrzegana, zresztą. Stawianie się za fasadą uczciwości jedynie i epatowanie diagnozami, które wielu może uznawać za trafne ( co usiłuje robić Gliński i jego protektorzy) jest tylko i wyłącznie pozoranctwem i niczym nie popartą, pustą obietnicą na spełnienie idealistycznych wyobrażeń, ktõrych z definicji nie jest się wstanie spełnić. I w tym, nie ma akurat krzty uczciwości albo całkowitego braku zdolności przewidywania konsekwencji swoich działań. Nie wiem co bardziej dyskwalifikuje….

  474. @Orteq
    „Co cie trzeplo? Byles, do niedawna, taki sobie nieszkodliwy lewicujacy podskakiwacz. I raptem wybuchles jakas zaskakujaca miloscia do manekina Glinskiego. Obracananego osobiscie przez popapranca prezesa.”

    No widzisz, masz nad czym się głowić teraz 🙂

  475. @janusz, @jasny gwint
    Napisałem wyraźnie: wojna domowa na Ukrainie wkroczyła w fazę strzelania przez najemników – do siebie i do cywilów – zarówno z Rosji, jak i z tzw. Zachodu. Tzw. Zachód, to także USA, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i – jako członek UE – Polska. Nie zamierzam żadnej ze stron usprawiedliwiać ani uprzywilejowywać. Broń dla walczących na Ukrainie najemników (z obu stron), a także dla ukraińskiej armii, dostarczana jest i z Rosji i z Zachodu (w tym z Polski). Podobnie było w Hiszpanii w latach 1936-1944. Taka próba generalna przed II Wojną Światową. Mieć tylko należy nadzieję i modlić się, jeśli kto wierzy w modlitwy, aby to co się teraz dzieje na Ukrainie także nie było „próbą generalną”.

  476. KOREKTA. Faktycznie
    Friday 13 June 2014 1 EUR = 4.1174 PLN
    Sunday 15 June 2014 1 EUR = 4.1358 PLN
    Monday 16 June 2014 1 EUR = 4.1428 PLN

    czyli P. Kuczyński fantazjował.

  477. fidelio
    Czy Tusk na folel premiera, trafił prosto z komina?

  478. Kartka z podrózy
    Kardynał Nycz, to chyba największe moje rozczarowanie.
    Nastał w Warszawie, mając opinię otwartego, bardziej liberalnego niż inni episkopata, a w praniu okazało się, że oni wszyscy jakby spod jednej sztancy. Tyle, że jedni trochę się gryzą w język, a inni bredzą w stylu bepow i abepów Dydycza, Michalskiego czy Flaszki Głodzia, który na dodatek hoduje daniele ku chwale NMP. Wszak wystawił kapliczkę na wybiegu dla zwierzaków, co by uzasadnić „sakralność” działki i nie płacić podatku.
    Stanisław Tym w felietonie w dzisiejszej Polityce pisze o biskupie na G. (zapomniałam nazwiska), który robi zrzutkę wśród parafian na Chazana a raczej szpital (70 tys. kary za niedopełnienie obowiązków służbowych, czy jak to zwał).
    Horror!

  479. „Wcale nie krytykuję prywatyzacji ani tego, że banki zostały sprywatyzowane przy udziale zagranicznych grup finansowych. Tylko że dzisiaj wiele z tych zagranicznych banków przeżywa trudności. Bez pomocy państwa pewnie by nie przetrwały. Mieć takich patronów to nic atrakcyjnego. Powinniśmy się starać, żeby te banki miały swoją kwaterę główną w Warszawie” – Belka u Passenta.

    Czy wiadomo jak to zrobić? Kto ma udomawiać te banki? Państwo czy „Kulczyk”?

  480. @halen
    „Czy Tusk na folel premiera, trafił prosto z komina?”

    Nie, wcześniej wystąpił w filmie „Nocna zmiana”. Rola epizodyczna, ale ciekawa, polecam.

  481. Halen

    Piszesz: „Nie uczczciwość elit a instalacja właściwych mechanizmów, które tą uczciwość narzucają i wymuszają.”

    Nie bądź idealistą.

    Tu się sprawdza tylko ciągły, brutalny nacisk polityczny, trzymanie ich ciasno za gardło. Brak jakichkolwiek sentymentów.
    Ot i cały mechanizm. Chodzi tylko o to by kombinując nie byli pewni ani dnia ani godziny.

    Pzdro

  482. @halen
    „Czy Tusk na folel premiera, trafił prosto z komina?”

    Odpowiadając poważnie – uważam, że polska polityka potrzebuje zmiany, czegoś nowego, nowych standardów, kogoś z zewnątrz. Tusk to kontynuacja status quo, stylu który znamy z taśm, mi to nie odpowiada.
    Dlatego też napisałem, że chciałbym premiera takiego jak Gliński – w sensie kogoś nowego, sensownego i z czystą kartą, ale oczywiście nie jako marionetka PISu. Dlatego moją wypowiedź należy odczytywać jako pewien postulat, a nie dosłowne poparcie kandydata PISu.

  483. Sylwia
    Na to,co wygaduje i wyprawia ostatnio Belka z RPP, szkoda mi słów. Z tej edukacji może wyniknąć tylko jedno. Nawet dzieci po wakacjach, będą słusznie dowodzić, że wysokość stopy referencyjnej ( 2,5%) powinna być na poziomie depozytowej ( 1%). No, prawie.

  484. halen 9 lipca o godz. 16:04 Nie Nemerze. Nie uczczciwość elit a instalacja właściwych mechanizmów, które tą uczciwość narzucają i wymuszają.

    Szanowny Halenie,
    ale po co to piszesz skoro za chwilę pada – Osobista uczciwość to jedynie punkt wyjścia. A o czym ja mówiłem i dawałem przykład jak nie o punkcie wyjścia?
    To kto te mechanizmy ma wprowadzić, postsolidarne bagno, które dorwało się do koryta? – jakiś Zeus? – no kto?
    Jakieś propozycje?

    Pozdrawiam, Nemer

  485. @Sylwia
    „Czy wiadomo jak to zrobić? Kto ma udomawiać te banki? Państwo czy “Kulczyk”?

    Państwo Kulczyk, jedyne państwo, które działa w Polsce.

  486. Mag

    Chodzi o biskupa łódzkiego Marka Jędraszewskiego, który zwrócił się do wiernych z apelem o zrzutkę na pokrycie kary nałożonej na szpital Świętej Rodziny przez ministra zdrowia. Biskup zaapelował o złotówkę od wiernego na ten cel.

    I muszę Ci powiedzieć, że mi się ta inicjatywa podoba. Bo przecież to wspólnota religijna jest odpowiedzialna za skutki poczynań swych przedstawicieli – również finasowo.
    To jest w sumie niezły mechanizm polegający na tym, że koszty efektów fanatyzmu religijnego – oszacowane i zasądzone/naliczone przez instytucje państwowe – pokrywają wierni.
    To jest uczciwe.
    Walczysz, również bezprawnie o swoje poglądy, unieszczęśliwiasz ludzi bo cel uświęca środek – to za to płać. Ponoś koszty przekonań.

    Mam nadzieję, że to nie jest jednorazowa inicjatywa.

    Pozdrawiam

  487. fidelio
    z g. 16:23
    No to odetchłam!
    A było mi od razu tak odpowiedzieć, jak halenowi.

  488. @ fidelio, 9 lipca o godz. 16:23
    Dlatego też napisałem, że chciałbym premiera takiego jak Gliński – w sensie kogoś nowego, sensownego i z czystą kartą, ale oczywiście nie jako marionetka PISu. Dlatego moją wypowiedź należy odczytywać jako pewien postulat, a nie dosłowne poparcie kandydata PISu.

    Jednym zdaniem więc „wylazłeś dupą z PISuaru”, używając słów Balsama Łomżyńskiego, które to słowa @kadett okrasił mianem „pornografii politycznej”. Mówiąc mniej metaforycznie – wycofałeś się rakiem z poparcia PIS-u. Tak trzymaj.

  489. absolwent

    Ludzie się zmieniają, nie wszyscy, ale z pewnością każdy ma swoją drugą szansę, szczególnie w religii katolickiej, więc jeśli ktoś żałuje za przeszłe grzechy i od nich odstępuje, jest uratowany i może przyczyniać się do powiększania puli powszechnego dobra.

    Podczas oceny ludzi, którzy dokonywali niegdyś aborcji jako lekarze, czy niedoszłe matki namawiane przez niedoszłych ojców, należałoby wziąć pod uwagę stopień sowietyzacji społeczeństwa, przeprowadzonej przez żydokomunę w Polsce po wojnie. Projekt „homosovieticus” został już niemal ukończony, ludziom wmówiono, że usuwany z łona matki człowiek, to tylko zlepek kilku komórek, a sama operacja jest zwykłym zabiegiem kosmetycznym, podczas gdy trochę większym zlepkiem, takim, który miał to szczęście, że przeżył pośród oceanu depopulacyjnego w swej intencji mordu, jesteś np. Ty. Jestem nim także ja.

    Moim zdaniem trudno byłoby znaleźć pośród pokolenia końca lat 50 oraz 60-70. wiele matek, które nie poddały się swego czasu aborcji. Ta gigantyczna trauma drzemiąca w zbiorowej podświadomości powoduje dziś niechęć do poruszania tego tematu oraz przyzwolenie na status quo, a nawet agresję przeciwko tym, którzy przypominają o dawnym błędzie, z reguły popełnionym bez koniecznej świadomości, której „wyemancypowana” część społeczeństwa została z premedytacją pozbawiona.

    Można dziś rzucać kamieniami w innych, uciekać w bezpieczny, choć irracjonalny ateizm, ale wyrzutów sumienia nie da się zagłuszyć kiedy do człowieka dociera, że zdecydował się na zło, poznał jego oblicze, zobaczył obrazy wyskrobanych dzieci i zrozumiał, że był programowo trzymany w ciemnocie.

  490. Nemerze.
    Nie epatuj postsolidarniściowym bagnem, bo post komusze nie było i nie jest inne. To bezproduktywne jak szukanie nowego Mojżesza. To się uciera i dociera w tyglu demokracji. Min. jak pisze Kartka, przez brutalny polityczny nacisk, ciągłe trzymanie za gardło, podnoszenie poprzeczki i śrubowanie standardów. Przez wyborców, media i polityczną konkurencję. I niestety, musimy przez to iść, a nie łudzić się, że przeskoczymy.

  491. Kartka z podróży
    Poniekąd masz rację, choć oczywiście przewrotną.
    Tym pyta bardzo zasadnie, kto się zrzuci na tę nieszczęsną matkę w potwornej traumie (wyobraź sobie, co ona czuje patrząc na Janka z jednym tylko okiem, wiszącym i czaszką bez mózgu, który jeszcze zipie cały czas na morfinie!) i na to nieszczęsne dziecko.
    Chozana bym wsadziła za ten „numer” do więzienia, a co on jeszcze ma na swym katolickim sumieniu, to wolę nie dochodzić.
    Ciekawam, czy jest przedawnienie dla jego „zbrodni”, które pewnie szły w setki i tysiące, gdy skrobał zawodowo i bogacił się niechybnie jako wzięty abortażysta za tzw. komuny. Podobny przypadek jak z katolikiem o niesłychanie wrażliwym sumieniu, ministrem zdrowia za PIS-u, ginekologiem Piechą.

  492. Zapanowała moda na „słabe państwo” – taki temat do intelektualnej i patriotycznej zarazem pogaduchy między Szklarską Porębą a Gdynią, czyli grillowaniem a piwkiem.

    Państwo to MY czy ONI?! – najsamprzód należałoby rozświetlić ten dylemat.

    A potem po kolei, czy płacić te abonamenty tv i podatek Belki, czy je obalić, a jeśli obalić to jak. Później w kolejności, czy banki handlowe – jako strategiczne podmioty – ma posiadać państwo. I co z tym Kulczykiem? Passent stwierdził wczoraj, że polski biznes czyli przedsiębiorcy mają większe uprawnienia niż tzw. „pracobiorcy” i dominują. Czy to prawda? A jeśli prawda, to czy to jest źle. Np. czy z prawdą mija się opinia, że trudno jest znaleźć pracownika o odpowiednich kwalifikacjach, a bez tego nie da się konkurować w UE i na globalnych rynkach. Zapewne winna jest likwidacja szkolnictwa zawodowego, bo najbardziej brakuje wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Oraz specjalistów od informatyki i elektronicznej komunikacji.

    GOSPODARKA, GŁUPCZE! A jeśli gospodarka, to najwęższym gardłem wydaje się być rynek pracy. Czyli najważniejsi są ludzie.

  493. Bo budowa jako-takiego, nie kiepskiego państwa wymaga umoralnienia. Na przykład w kwestii wydatków reprezentacyjnych i kart kredytowych, obsadzania stanowisk z konkursu, podsłuchiwania w celu walki z korupcją na wysokich szczeblach, oraz stosowania prawa na dole.

    A tymczasem cały wysiłek i umiejętności, cała para w temacie moralności idą w aborcję, w powstanie warszawskie, w komuchów i solidaruchów, w tęczę i pedałowanie … czyli w niepomalowany jak należy komin.

    Zatem należy rozdzielić moralność społeczną i obyczajową od moralności państwowej i gospodarczej, aby skupić się na tej drugiej. Ale jak to rozdzielić? W Polsce?

  494. @Kartka z podróży, 16:39 napisał m. innymi

    To jest w sumie niezły mechanizm polegający na tym, że koszty efektów fanatyzmu religijnego – oszacowane i zasądzone/naliczone przez instytucje państwowe – pokrywają wierni.
    To jest uczciwe.

    Tak ‘Kartko’, masz rację, powinniśmy częściej postulować przełożenie kosztów wszelakich obrzędów, na uczestników.
    Dlaczego słychać protesty, kiedy podsłuchy donoszą o flaszkach za 1000zł pitych przez ministrów, a zapada milczenie, albo słychać nieśmiałe piski (wyjątek Palikot), kiedy nasze pieniądze idą do kasy KK.

    A już człowiek się szczypie, czy nie śni, kiedy słyszy, że „katolicy są prześladowani w Polsce”. Każdy występ gwiazdy TVN24, p. Terlikowskiego, to przykład jakiejś dewiacji psychicznej.

    Pozdr

  495. @stasieku
    ” kiedy nasze pieniądze idą do kasy KK.”

    No właśnie PO miało z tym walczyć. Zamiast walczyć robi z polskiego aparatu państwowego ekspozyturę Opus Dei. To ja dziękuję bardzo.

  496. halen
    9 lipca o godz. 16:04
    Nie Nemerze.
    Nie uczczciwość elit a instalacja właściwych mechanizmów, które tą uczciwość narzucają i wymuszają. Budowla oparta jedynie na samej szczerości i nawet na najbardziej szlachetnych i szczerych ideałach a przez to jakby miało się wydawać sterowana ręcznie bo właściwa, rozleci się prėdzej czy później jak karciany domek.

    Mój komentarz
    W polityce uczciwość się bardzo przydaje, ma zasadnicze znaczenia, ale to nie jest kwestia indywidualnego postępowania, tylko wielu czynników w zbiorowym działaniu – gry sił, oporu materii, splotu kultury, obyczaju, tradycji prawnych, stanu gospodarki, itd To po pierwsze.

    Po drugie, co innego uczciwość deklarowana, prywatna, a co innego czyny w polityce.

    Po trzecie, przykład z Singapurem jest nieadekwatny dla Polski. Singapur, to długoletnia brytyjska kolonia, zarządzanie, gospodarka i tradycje wywodzące się z kultury brytyjskiej. To coś takiego, jak Hong-Kong. Ten sam model.
    Pzdr, TJ

  497. Premier kontra prezes
    Wysłuchałem obu dzisiejszych wystąpień i po raz pierwszy usłyszałem od p. Tuska, a więc ze źródła podpartego poufnymi informacjami, że prezes boi się wziąć odpowiedzialność za państwo.
    Zresztą może już kiedyś Tusk to mówił, ale dziś zabrzmiało to donośnie.

    Powtarzam do znudzenia, sam się tym powtarzaniem znudziłem, że wrzód na doopie polskiej polityki to opozycja przyczepiona do sutanny T. Rydzyka. Media Rydzyka paskudzą umysły w ‘umęczonej’, a niezręcznie kamuflowany antysemityzm przynosi nam wstyd.

    Prezes Kaczyński na tle p. Tuska wypadł żałośnie, kłamał jak zwykle, bełkotał o łamaniu konstytucji, jakichś spiskach.
    To jest zastanawiające, że prezes nie wali w słabe punkty Platformy a powtarza, że cygara, alkohole, knajactwo, menelstwo, sitwa – wszystko w oparach ‘łamania konstytucji’ i zagrożeń demokracji.

    Facet, który ma wzory w Budapeszcie i Ankarze…

  498. @stasieku
    „opozycja przyczepiona do sutanny T. Rydzyka”

    A wiceminister Królikowski przyczepiony do sukienki episkopatu Ci nie przeszkadza? Jesteście śmieszni nie dostrzegając tego.

  499. fidelio
    Rozwiń przednią myś, że PO miało z tym walczyć tzn. z KK jak sądzę. Kiedy, gdzie i z czyich ust padły takie deklaracje i czego konkretnie dotyczyły?

  500. Kartka z podróży
    9 lipca o godz. 16:39
    I muszę Ci powiedzieć, że mi się ta inicjatywa podoba. Bo przecież to wspólnota religijna jest odpowiedzialna za skutki poczynań swych przedstawicieli – również finasowo.
    To jest w sumie niezły mechanizm polegający na tym, że koszty efektów fanatyzmu religijnego – oszacowane i zasądzone/naliczone przez instytucje państwowe – pokrywają wierni.
    To jest uczciwe.

    Mój komentarz
    Uczciwość, ta wspólnotowa – wynikająca z jedności jeśli już, to tu nie ma znaczenia, ponieważ tu chodzi po pierwsze o prawo, po drugie o państwo.

    Jeśli wspólnota chce zapłacić grzywnę za szpital, w którym pracuje dr Chazan, który złamał prawo, to tym samym głosi podwiązaną do swojej płatności tezę, że prawo o obowiązku informacji gdzie kobieta może dokonać aborcji (zgodnej z obowiązującym prawem) jest pogwałceniem sumienia (co to jest pogwałcenie sumienia?), co oznacza dalej, że wspólnota pod kierownictwem duchowym biskupów wskazuje na prymat prawa naturalnego nad stanowionym, po drugie pokazuje, że od praw stanowionego można się w sytuacjach nadzwyczajnych wykupić.
    Obydwa motywy godzą w państwo i prawo.
    Pzdr, TJ

  501. @halen
    „Rozwiń przednią myś, że PO miało z tym walczyć tzn. z KK jak sądzę. Kiedy, gdzie i z czyich ust padły takie deklaracje i czego konkretnie dotyczyły?”

    Może jednak poćwicz czytanie ze zrozumieniem, wróć i wtedy pogadamy.

  502. Żal po utracie przyjaciela

    Mój przyjaciel nie umarł, mój przyjaciel żyje
    Ale nie mogę go spotkać, nie mogę go widzieć
    Nie wolno nam z sobą rozmawiać
    Mój przyjaciel ukrywa się przede mną
    Pochwycił go głęboki prąd polityczny
    Mój przyjaciel zna teraz odpowiedź na każde pytanie
    I dlatego każdej odpowiedzi potrafi znaleźć źródło
    Mój przyjaciel uważa, że jestem
    frywolny,zgubiony, lekkomyślny,
    beznadziejnie zagubiony w nurtach
    nieodpowiedzialnych epitetów
    w groźnym gąszczu niedopowiedzeń
    Mój przyjaciel wie, co jest kotwicą naszego życia
    co jest niezbędną hiperbolą, a co tylko litotą
    Mój przyjaciel wieczorem nie wychodzi
    z domu nawet w maju, gdy wszystkie
    domy śpiewają, a jaskółki znikają w niebie
    na długo i wracają stamtąd wesołe
    pozbawione trosk, odnowione
    Mój przyjaciel pokochał naród
    a naród jest poważny i nie spaceruje nawet
    w maju, tylko ma się na baczność, mój przyjaciel
    nie ma czasu na metaforę ani na pars pro toto
    Mój przyjaciel ukrywa się przede mną
    Mój przyjaciel żyje
    Adam Zagajewski

  503. @Sylwia robi tu z własnego powołania za sumienie Narodu oraz przypadkowego społeczeństwa.

    A tysiące maturzystów zostało zrobione w konia, bo na egzaminie z matmy wykroczono poza operacje na liczbach jednocyfrowych.

    Dziennika zajmujący się głownie majtkami celebrytek i zdradami małżeńskimi celebrytów nie wyjaśniają obywatelom co to jest punkt procentowy i co ma Rada Polityki Pieniężnej do eldorada komorniczego.

    Handel papierosami jest rządzony przez szarą strefę i po zmianie rządu TVP kilkakrotnie nada Chinatown, bo w ramach zadośćuczynienia za grzechy Roman Polański zrezygnuje z tantiem.

    Kompletna nieobecność na tym blogu czynnych zawodowo z wyjątkiem @stasieku pokazuje, że być może możliwe załamanie pogody może wywrócić wasze wyobrażenia o najbliższej polskiej przyszłości.

    Babcie i dziadki pokłócą się znów o powstańcze kanały, a do domofonu coraz częściej dzwonia młodziaki udające listonoszki i listonoszów szukających naiwnych sztaruszek i staruszków rozpaczliwie głodnych choćby jednego słowa współczucia.

    Tutejsze notoryczne kłótnie o słowa mających zapewniony chleb z kasy chorych świadczą, że gdy ktoś ogłosi oddolną inicjatywę zrzutki na żlobki, wróci sprawa bezkarności AmberGold i inne dyrdymały.
    Jan Kulczyk i złoty cielec to jest religia upowszechniana na En passant.

    Wróci z wakacji na Karaibach @Wiesiek59 i zgnilizną na Puerto Rico odciągnie was od polskiej smuty. Z pomocą @Andrzeja Falicza którego nadzieje i ambicje dopuszczą na obiekty kryte co najmniej tak wysokie jak główny kort na Wimbledonie. Będzie więcej do czytania o sprawach pozornych i nienazwanej zemście za krzywdy wyrządzone przez Berię i Wasilewską.

  504. fidelio
    Uzasadnij na przykładach, że vice minister Królikowski realizuje politykę Opus Dei a nie jest tylko wynajętym fachowcem z określonym światopoglądem. Popierasz w ciemno Glińskiego, ale nie masz żadnych informacji, kim będzie realizował swoją politykę. A jeżeli będą to redemptoryści na przemian z jezuitami, to co?

  505. Mag

    Jak wskazał biskup łódzki Jankiem powinni się również zająć wierni. To logiczna konsekwencja ich wyboru. Jak również powinni Janka matce zrekompensować dramatyczne przejścia. Ponoszenie konsekwencji swych decyzji i zadośćuczynienie jest przeciez sednem przesłania Jezusa.

    Ze zdziwieniem obserwuję współczesne próby wymigania się od odpowiedzialności osobistej wynikającej z decyzji wynikających z sumienia. A tym jest przecież owa klauzula sumienia. Chrześcijanie, szczególnie w okresie po śmierci Jezusa, za wybory wynikające z sumienia z pełną świadomością ponosili srogie konsekwencje. I od nich się nie wymigiwali klauzulami.

    Kilka miesięcy temu gdy feministka Bratkowska zapowiedziała dokonanie skrobanki w Wigilię redaktor Tomasz Terlikowski zaapelował do niej, by tego nie czyniła, urodziła a on weźmie dziaciaka i wychowa.
    Czemu dziś Tomasz Terlikowski nie chce się zająć nieszczęsnym Jankiem?

    Katolicy wymigujący się od konsekwencji swych wyborów, zwalający je na innych w kontekście tamtych historii mnie zadziwiają.

    Pozdrawiam

  506. @mag
    I dziwisz sie, że kadett tak cię potraktował. Jesteś mag incorrigible(niepoprawna), ale w tym Twój urok.
    Kadett to niebywale infantylny typ; ; jest tu paru narcyzów, ale żaden nie wystawił sobie takiej laurki; a to że on moralny, inteligentny, a to że bezkompromisowy, to znów że nikt nie będzie go pouczał bo on lepiej wie.
    Kiedyś popisywał się swoimi częstochowskimi wierszykami, teraz jest znawcą niejakiego Glińskiego.
    Ale kadett ma wielbicielkę żabkę konająca, też osobę infantylną.
    Ta para jest dumna z tego, że jest pośmiewiskiem blogu, bo nie wie, że jest pośmiewiskiem, ale jest przekonana, że są sekowani, bo tacy oni nonkonformiści, tacy inni. Faktycznie są inni, ale zupełnie w innym sensie, niż im się wydaje.

  507. Lewy
    Pewnie wiesz ,że Adam Zagajewski już od dawna był zgłaszany do literackiego Nobla.
    Nie da się ukryć, że poetów mieliśmy i mamy świetnych. Nawet ten rąbnięty prawicowo od jakiegoś czasu (za młodu stalinowiec) J. M. Rymkiewicz napisał dużo pięknych wierszy (onegdaj).

  508. Bluzgi pod nosem, bluzgi przy stole
    Sam klnę czasami, zawsze klnę, kiedy słucham prezesa i jego lizusów. Jednak właśnie przekleństwa w podsłuchach zniesmaczyły mnie najbardziej.
    Pół bidy Nowak, ale Sikorski, Sienkiewicz, Belka – rany boskie, to creme de la creme Platformy! Byłem przekonany, że ci akurat goście, to znakomity, propaństwowy zasób.

    Od czasu wybuchu afery podsłuchowej, wielokrotnie zastanawiałem się ilu ludzi odejdzie od Platformy w niebyt polityczny. Myślę o ludziach oglądających kanały info telewizji.

    Np. tłumaczenie p. Belki z wtorku (Goście Passenta) przeszło bez odzewu. Znowu z mównicy sejmowej słyszałem o ‘drukowaniu pieniądza’ w celu pognębienia PIS.

    Czytam „Jan bez państwa” p. Solskiej i znowu znajduję coś, co wyłazi od pewnego czasu między wierszami w innych publikacjach/wystąpieniach, coś z dziedziny obyczajowości. Może to właśnie interesowało kelnerów w celach zarobkowych i to było początkiem akcji. Ten polityczny wątek pojawił się później, z jakichś powodów sprawa się rypła i i dlatego wyszła zaraz po, a nie przed wyborami do PE.

    W aferze podsłuchowej jest tyle niespójności, że zaczynam wątpić w jej wyjaśnienie.

  509. @halen
    „Uzasadnij na przykładach, że vice minister Królikowski realizuje politykę Opus Dei a nie jest tylko wynajętym fachowcem z określonym światopoglądem.”

    – oblat benedyktyński
    – członek Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych
    – dawał wykłady w młodzieżowym ośrodku Opus Dei przy ul. Filtrowej w Warszawie
    -napisał ostatnio książkę z arcybiskupem Henrykiem Hoserem

  510. staruszek
    Przecież Sylwia to, głowę daję (no, metaforycznie), dawny TO z Kanady, zmieniający nicki jak rękawicki.
    Jaka tam z niego baba?! Sylwia jakoby.

  511. TJ

    Ale ludzie z powodu sumienia mają (w każdym razie moim zdaniem) prawo do łamania obowiązującego prawa.
    Z tym, że owo prawo wynikające z sumienia wiąże się z ponoszeniem konsekwencji.

    Sięgnij do historii. Łamanie prawa z powodu sumienia jest jej nieodłącznym elementem.

    Ci, którzy obowiązujące prawo łamali kierując się sumieniem ponosili tragiczne ofiary. I są po latach – również dla nas – bohaterami.

    Pozdrawiam

  512. 18:17
    Dzie-ci-na-da!!! Nic treściwego, nic merytorycznego,. W zamian ploty z magla i wycieczki osobiste. Pseudolewico, wstydu nie masz! Żałość d…sko sciska!

  513. @halen
    „Popierasz w ciemno Glińskiego, ale nie masz żadnych informacji, kim będzie realizował swoją politykę. A jeżeli będą to redemptoryści na przemian z jezuitami, to co?”

    To dostanie kopen w dupen.

  514. fidelio 18: 23
    Co uzasadniłeś?
    18:25
    Czyżby?

  515. @halen
    „Co uzasadniłeś?”

    Trzymanie się sukienki episkopatu przez oblata Królikowskiego.

    „Czyżby?”

    Ode mnie na pewno.

  516. stasieku
    Ludzie klną, niestety, jak przysłowiowe szewce.
    Ludzie z różnych półek, choć oczywiście nie „przy wszystkich” (chyba że jakiś ch… ich nagrał nielegalnie) lecz prywatnie, w swoim gronie, jak najbardziej.
    Takie czasy nastały, ogólnego poluzowania i schamienia języka kolokwialnego.
    Coś ci jednak optymistycznego zapodam w tym temacie.
    Otóż, będąc z moja siostrą ze Szwecji przyjechaną, na piwku, i siedząc przy stole dla gości piwnych przy wiejskim sklepiku niepodal mojej działki nadnarwiańskiej, zwróciłam grzecznie uwagę dwóm młodym jegomościom, którzy w rozmowie, nawet sensownej, posługiwali się jako pauzą, przecinkiem – słowem kurwa. Powqiewdziałam im, że zdarza mi się „kurwować”, aled nie w miejscu publicznym i z taka częstotliwością.
    Panowie odpowiedzieli z pokorą, bez cienia nawet próby „samoobrony”, nie mówiąc o agresji słownej – bardzo przepraszamy!
    I faktycznie od tej chwili ANI RAZU nie przeklęli.

  517. @Lewy
    Od lat pisze na blogu dość duża grupa zwolenników PIS. Niektórych, bardzo aktywnych, traktowałem jako zawodowców. Jest tajemnicą poliszynela, że tzw prawica, ci niepokorni bojownicy o prawdę, są lepiej zorganizowani, są wszędzie korzystając z tolerancji na blogach centrolewicowych. Moje próby dyskusji na blogach prawicowych kończyły się niepowodzeniem. CENZURA jest tam czujna jak myszka.

    ‘kadett’ jest inteligentnym przeciwnikiem politycznym.
    ‘kadetta’ czasami szlag trafia, kiedy słucha prezesa. Kiedy widzi prezesowe oblicze, takiego smakosza, któremu nie smakowały obiadki w URM.

    Czasami szlag go trafia i coś warknie. Rozumiem, że na Ciebie ‘Lewy’, znoszę, że na ‘stasieku’, ale dlaczego warczy na ‘mag’?
    Ścisk
    PS
    Widzę ‘umęczoną’ czcionkę, czyżby nowa era?

  518. O jakaś wariatka z PIS już broni Chazana na TVN24.

  519. Między oblatem z PO i wariatami z PIS, wybory w Polsce.

  520. @stasieku
    W roli rajfura polonistki wypadasz nie najgorzej. Każdy bierze role, do których pasuje najlepiej. Czytaj, co będzie dalej (pisane do KzP) i juz zacznij się bać, bo będzie czego… Idziemy po was, wcześniej czy póżniej zapłacicie swoje rachunki za rządy dupków żołędnych, za których głowy tu podkładacie. Czy obywatel plaformerski @stasieku zachował rudymenty odpowiedzialności za państwo w którym żyje i za swoje wybory polityczne? Jeżeli tak, to przyjdzie mu zapłacić słono.

  521. Wiecie Państwo, co jest dla mnie wyjątkowo idiotyczne w wypowiedziach prezesa?
    Powiem więcej – to, co mówi prezes jest wręcz arcyobrzydliwe.

    Prezes kilkakrotnie zarzucał PKW, ciału apolitycznemu, matactwa wyborcze.
    Do kogo adresowane są te głupoty? – zastanawiam się po rzuceniu błotem (ale pod nosem, boję się mojej T.)
    Kto prezesowi doradza tego typu insynuacje?

    Teraz słucham w TVN24, że „wystąpienie Tuska było puste”, że „Tusk słabnie”.

  522. stasieku
    Coś ty taki zasadniczy? Zasromałeś się jak jakaś panienka.
    Język codzienny chamieje i obscenicznieje w dużym tempie, nie tylko w Polsce, a dotyczy to różnych środowisk. Bynajmniej nie menelskich. Fuck you przyjęło się także nad Wisłą.
    Panowie z najwyższej półki zostali bezczelnie, nielegalnie podsłuchani w prywatnych, luzackich rozmowach, gdzie taki język bywa normą (zwłaszcza przy wódeczce i zwłaszcza w świecie polityki, bo może nie wśród profesorów uniwersyteckich (wow, zapomniałam o prof. Pawłowicz, która dzisiaj zwłaszcza dała wyjątkowy popis kultury nie w knajpie , ale w Sejmie RP!
    Zawsze powtarzam, gdy jest to a propos, , że wiele mogę zrozumieć i wybaczyć, ale nienawidzę hipokryzji. Niezależnie od tego, kto i z jakich powodów ją uprawia.

  523. @kadett
    Nie strasz, nie strasz, bo się (…) i pamiętaj, że już są paragrafy na takie groźby.
    Czegoś takiego, to nie pamiętam na tym blogu…

  524. Czy jest coś bardziej żałosnego niż lewica postkomunistyczna. Odpowiedź. Nie nie ma. Lewica to coś wyjątkowo w złym guście.

  525. @mag
    „Panowie z najwyższej półki zostali bezczelnie, nielegalnie podsłuchani w prywatnych”

    Nie powtarzaj bzdur o prywatnych rozmowach przy służbowych obiadach na tematy dotyczące spraw publicznych. Są chyba jakieś granice absurdu?

  526. Tylko bez lewicy postkomunistycznej państwo i społeczeństwo może być zdrowe! Tertium non datur.

  527. Kadett

    Wybory, decyzje, które ludzie dokonują z powodu sumienia łamiąc prawo i ponosząc tego konsekwencje niewiele mają współnego z legalnym aktem wyborczym.

    To dwie różne bajki. Różna, nieporównywalna odpowiedzialność.

    Tak więc ta metoda argumentacji w dyskusji nietrafiona.

    Pozdrawiam

  528. stasieku
    Jezusie Maryjo!
    Kadett chyba sfiksował do reszty. Jakieś „rudymenty odpowiedzialności”, ktorej ci brak, jako że jesteś rajfurem (niby moim), ktoś po kogoś idzie (czyżby ci groził?), „zapłacicie rachunki” (niby ja z tobą?)
    Czy już mam sie bać, czy dzwonimy po psychiatrę?
    Taki coraz mniej kontrolowany słowotok wskazuje na – mówiąc delikatnie – utratę kontaktu z realem.
    Przykro mi, ale tak to widzę.

  529. Kartka z podróży
    9 lipca o godz. 18:24

    Mój komentarz
    Rozciągasz zanadto problem – prawo a sumienie – na przypadki historyczne całkiem usprawiedliwione zresztą.

    W konkretnym przypadku prof. Chazana chodziło o obowiązek poinformowania pacjentki, gdzie, do kogo ma się udać, aby przerwać ciążę, w której stwierdzono powikłania rozwojowe płodu prowadzące do szybkiego zgonu dziecka. Taki obowiązek przewiduje prawo.

    Prof. Chazan nie miał obowiązku dokonania aborcji, ponieważ klauzula sumienia, która jest w prawie, pozwalała mu na to. Prof. Chazan (lub szpital) miał obowiązek poinformować pacjentkę o możliwościach aborcyjnych i wg badań wszelkich komisji tego nie zrobił.

    Prawna odpowiedzialność konkretnie nie dotyka tutaj profesora, tylko instytucję, w której pracuje. To szpital miał zapewnić taką informację, np. poprzez prowadzącego ciążę.
    Takie przeniesienie odpowiedzialności jest kwestionowane przez zwolenników „pełności” klauzuli sumienia. Prof. Chazan nie jest winien, ale tym bardziej dlaczego szpital ma być winien – pytają klauzulowcy.

    Ale to jest inny temat.
    Tu chodzi o to, że prof. Chazan zgodnie z prawem wykorzystał klauzulę sumienia jeśli chodzi o odmowę wykonania aborcji, lecz niezgodnie z prawem szpital nie zapewnił zrealizowania skutków tego wykorzystania – poinformowania o aborcji – gdzie, kto.
    Pzdr, TJ

  530. fidelio
    Take it easy.
    W oparach absurdu to poruszamy się ostatnio na tym blogu.
    I wcale mnie to nie bawi.
    Mimo wszystko uważałam, że jesteś dość rozsądnym facetem. A ty mi wciskasz kit o służbowych rozmowach w knajpie przy kielichu. Jasne że tacy faceci rozmawiają także NIEOFICJALNIE o sprawach służbowych, czyli politycznych, a nie tylko o d… Maryni.
    Kolejny gościu, który nie wie na jakim świecie żyje i wydyma usteczka zniesmakiem, jakby nie wiedział że polityka to szambo. Wszędzie, nie tylko TU i TERAZ. Najwyżej czasami perfumowane.

  531. @stasieku
    Warczy? Co obywatel platformerski @stasieku nazywa warczeniem? Czyżby to, że reaguje się we właściwy sposób na chamstwo i prostactwo „Spadaj!”, czy może to, że zwraca się uwagę na niestosowność posługiwania się ewidentnym kłamstwem i wyraża się dezaprobatę dla oszalałego szargania dobrego imienia ludzi, których się do szpiku kości nienawidzi, a może to, że szaleństwo i wściekłość nazywa się po imieniu..?

    Wasza moralność osiągnęła stan krytyczny i to, niestety, przenosi się ze zdemoralizowanych wyborców na kompletnie zdegrengolowaną władzę, którą sobie upodobali na własny wzór i podobieństwo, władzę, która wie na kogo może zawsze liczyć, przez co z niczym tak naprawdę się już nie liczy i tylko stwarza pozory demokracji.

    Władza platformeskiej sekty kłamców, ccwaniaków, złodzei i wydrwigroszy bowiem dobrze wie, że jej wyborcy za żadną demokracją nie tęsknią, bo to są ludzie impregnowani na demokrację. Gdzie ją mogli poznać? W korporacjach międzynarodowych, delegowani po sprawdzeniu przez komuchów via Polserwis, w których żadnej demokracji nie uświadczysz, bo tam tylko posłuszeństwo w cenie, a może w redakcji ‚Zielony Sztandar’, pisma przydupasów z PZPR, a może z lektury ‚P’, która od dawna stała się jawną tubą propagandową beneficjentów III RP i sił politycznych, które ją wspierają?

    Polska ginie i gnije, smród tego gnicia jest nie do zniesienia, a @stasieku jest kontent z tego i rączki sytego emeryta na korporacyjnej emeryturze zaciera. Co @stasieku reszta Polaków obchodzi? Trawkę się przytnie, kielich wina wytnie, Polska powinna umierać w ciszy i spokoju i nie powinno się tego procesu odwracać, ani tym bardziej zakłócać. A @stasieku demokratora nie stać na żadną refleksję. Bezrefleksyjność, obłuda i strach przed zatrzymaniem zdychania Polski są filarami władzy jurgieltników.

  532. Jak Apple zniszczyło Finlandie

    Staliśmy na dwóch filarach. Jednym z nich był przemysł IT, drugim przemysł papierniczy. Najpierw iPhone zabił Nokię, a teraz iPad zredukował globalny popyt na papier – powiedział niedawno premier Finlandii Alexander Stubb komentując bardzo trudną sytuację ekonomiczną kraju. Finlandia od sześciu lat nie może wygrzebać się z recesji — produkt krajowy brutto Finlandii był w 2013 roku wciaż mniejszy niż w 2007. W ub. roku Nokię uratował przez pewnym bankructwem Microsoft kupując za bezcen (tylko 7,2 mld dolarów czyli zaledwie 1,2% ceny rynkowej koncernu Apple) jej dział produkujący telefony włączając w to wylączne prawa do fińskiej marki i tysięcy patentów.

  533. Polsce nic nie jest, to jedynie lewica postkomunistyczna zalatuje trupem, ale to nic nowego. Owo dziecko od początku nie nadawało się do życia. Bóg jednak w imię wolności stworzenia dał mu działać. Powstał Frankenstein razy milion. Milion jestem! – wybełkotał. I zabił sporo milionów. Czy należało wcześniej dokonać aborcji? Co tam do tego potworka owo dziecko nieszczęsne, które się urodziło bez kości okrywających mózg i powieki skrywającej oko. Czy powtarzam. Należał się temu potworkowi razy milion potop?

  534. @mag
    „Jasne że tacy faceci rozmawiają także NIEOFICJALNIE o sprawach służbowych, czyli politycznych, a nie tylko o d… Maryni.”

    Rozmawiali nieoficjalnie o sprawach służbowych, tak. Była też część prywatna tej rozmowy, w której zajmowali się zbawianiem świata, ale o to nikt do niech nie ma pretensji. Natomiast nie można całej tej rozmowy podsumować jako prywatnej bo jest to po prostu niezgodne z rzeczywistością.

  535. TJ

    Przecież o tym wiem.

    Chazan powołując się na sumienie złamał prawo i jak zapowiedziano poniesie konsekwencje zawodowe.
    Natomiast karę za złamanie procedur (znów w efekcie sumienia) w kierowanym przez niego szpitalu zapłaci jego wspólnota religijna. Wierni, którzy się z Chazanem identyfikują, solidaryzyją … .

    To modelowe rozwiązanie problemu.
    Jak na razie, bo przecież będą jeszcze roszczenia matki Janka, które oczywiście powinien wziąć na siebie Chazan i jego wspólnota religijna.

    Pozdrawiam

  536. @Sylwia
    interesuje się ekonomią, gospodarką.
    Poziom wypowiedzi jest tak wysoki, że mam problem – gdzie by tu się zaczepić
    Może zaskoczę @sylwię, może o tym nie wie. W Europie realizowany jest, całkiem
    legalnie, pomysł z tzw eksportem równoległym, podobno w kilku branżach.
    Polega to na tym,że towar o mniejszej cenie niż gdzie indziej, a obecny w kraju A jest eksportowany do kraju B, po drodze jeszcze przechodzi fikcyjną sprzedaż detaliczną. Ten pomysł stwarza sztuczny eksport, i podobną sprzedaż detaliczną,
    podatek VAT , przy okazji poprawia PKB. Trudno określić skalę , ale może chodzić o 1-2 proc. obrotu. Czyli faktyczna inflacja, i inne wskaźniki mogą być inne.
    Najwięcej doniesień medialnych jest o takim eksporcie w farmaceutykach, których zaczyna brakować na rynku polskim, podobno.
    Dlaczego o tym piszę? Bo moje odczucia sytuacji ekonomicznej Polski nijak się mają do tego co podaje Urząd Statystyczny, któremu rośnie w moich ocenach maleje.

  537. fidelio
    Co by nie mówić, „Wprost” to dno polskiego dziennikarstwa, które przeżywa podobny upadek jak polski futbol.
    Jak patrzę na te wszystkie w sieci , od rzeczy, niedziele (katolickie) to bronie starej Polityki, na której blogach skaczemy sobie do oczu albo próbujemy rozmawiać w sposób cywilizowany.
    Pozdro

  538. TJ

    Na dyrektorze szpitala (w takiej administracyjnej roli również występował Chazan)ciążył obowiązek zapewnienia w kierowanej przez niego placówce pełnej informacji pacjentkom – również tej doświadczonej nieszczęściem. To jest bezdyskusyjne.

    A teraz przeczytaj dzisiejsze oświadczenie Chazana zamieszczone na stronie szpitala Madalińskiego.

    „Szanowni Państwo,

    w związku z ostatnimi doniesieniami mediów na temat Szpitala oraz jego zakresu leczenia pragnę ponownie i stanowczo zapewnić, że kontrakt z NFZ – zarówno w Przychodni jak i na oddziałach szpitalnych – jest w pełni realizowany. Chciałbym podkreślić, że jako dyrektor Szpitala nigdy nie weryfikowałem wyznania i poglądów pracowników, dlatego też personel naszej placówki reprezentuje różne postawy światopoglądowe. W naszej placówce lekarze zalecają różne metody planowania rodziny. Na żadnego z lekarzy nie jest z tego powodu wywierana presja. Pacjenci mogą korzystać z usług świadczonych przez wybranego przez siebie lekarza zgodnie ze swoimi oczekiwaniami i potrzebami. Rejestracja Przychodni przyszpitalnej z przyjemnością pomoże Państwu w wyborze lekarza.

    Z poważaniem,

    prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan
    Dyrektor Szpitala im. Św. Rodziny”

    Bez komentarza.

    Pozdrawiam

  539. TJ 9 lipca o godz. 17:38 … przykład z Singapurem jest nieadekwatny dla Polski. Singapur, to długoletnia brytyjska kolonia, zarządzanie, gospodarka i tradycje wywodzące się z kultury brytyjskiej.

    Szanowny TJ,
    tak, zrozumiałem, dopóki nie będziemy kolonią, najlepiej byłoby brytyjską, to bez poznania tej brytyjskiej kultury, która im służyła do okradania jednej trzeciej świata i z której pomocą wymyślono i budowano obozy koncentracyjne mordując w nich i morząc głodem tysiące ludzi, głównie kobiet i dzieci, na których wzorowały się hitlerowskie Niemcy, to nie mamy szans na rzetelny, uczciwy rząd, który ze złodziejstwem, łapówkarstwem i nepotyzmem nie będzie miał nic wspólnego.
    Trzeba zaczerpnąć z tej kultury? – żeby być uczciwym?
    TJ – to tak poważnie?
    Pozdrawiam, Nemer

  540. @Nemer
    „tak, zrozumiałem, dopóki nie będziemy kolonią”

    Przecież jesteśmy kolonią. Trudno nie być kolonią skoro nie ma się własnych banków ani przemysłu.

  541. KzP,
    proponuję, żeby nie zatrzymywać się w pół kroku w kwestii płacenia „swoich” rachunków i organizowania zbiórek na pokrycie kary, jaka została nałożona za odmowę zabijania, bo to klasyczny lewoskrętny i antykruchtowy minimalizm.

    Łatwizna! Wyjdź na chwilę ze skóry lewicowego minimalisty i przyjmij postawę odpowiedzialnego rewolucjonisty, rozejrzyj się po nie swoim państwie i zadaj sobie pytanie, które powinno skutkować analogiczną postawą jak wobec kwestujących na tę karę nałożoną na prof. Chazana (bo nie na szpital) i analogiczną odpowiedź wywoływać.

    Każdy niech płaci rachunki za własne wybory, poglądy, światopoglądy i małpi brak poglądów (nie widzę, nie słyszę, złego słowa na władzę nie powiem!)

    Jestem za!!! Całym sobą za takim stawianiem sprawy!!!

    Wiem, że tak nie jest, bo niewielu samobójców spotkałem, ale załóżmy na chwilę, że wyborcy Platformy Obłudy są ludźmi odpowiedzialnymi za swoje poglądy i polityczne wybory, w których postanawiają trwać (jak @stasieku), pomimo opadnięcia kolejnych kurtyn odsłaniających tylko ‚kamieni kupę’.

    Jeżeli są, to powinni zapłacić za skutki tych rządów i solidarnie pokryć debet państwowy, którego rzeczywista wartość pozostaje wciąż do ustalenia. Dlaczego wszyscy Polacy mają spłacać debet, tę istną górę pieniędzy, która kiedyś przyjdzie i upomni się o spłacanie?

    Z jakiej racji ktoś, kto nie zgadzał się na te rządy bezprawia i braku odpowiedzialności za państwo, był im przeciwny, głosił swój sprzeciw i głosował przeciw temu beztroskiemu życiu na ogromny kredyt ma pospołu spłacać ten debet z tymi, którzy wyrażali swoją aprobatę dla tego bezhołowia i ani myślą od niej odstąpić?

    Czy byłbyś gotów , KzP, objąć stanowisko komisarza ds. egzekucji całej kwoty ogólnego debetu, rozłożonego solidarnie na platformerskich obywateli wedle stopnia ich odpowiedzialności za powstały debet? Czy byłbyś gotów rozliczyć ich z tej współodpowiedzialności za debet państwa za czasów rządów Platformy Obwiesiów i wyliczyć każdemu jej wyborcy odpowiednią kwotę, zależną od jego wkładu?

    Ja to spróbuję policzyć, ile przypada na @stasieku i pomnożę x 2 za nieugietość i trwanie do końca przy PO, a wtedy @stasieku poczuje może strach i w końcu z tego strachu najdzie go refleksja? Każdy niechaj bierze odpowiedzialność za swoje poglądy, światopoglądy i czyny!

    Ta cała akcja rewindykacyjna może odbywać się pod hasłem „Idziemy po wasze oszczędności! Idziemy po was! Takie hasła wyborcy PO lubią, słyszeli podobne z ust ministra od braku wewnętrznego bezpieczeństwa państwowego.

    KzP, czas najwyższy wykazać się postawą rasowego rewolucjonisty! Od słów do czynu!

  542. @Fidelio,
    no to chyba wg niektórych świetnie, jesteśmy na dobrej drodze, tylko problem – czyja kolonią. Czyje są te banki w Polsce, czyj jest ten przemysł, którą kulturę mamy przyjmować by móc domagać się rządu składającego się z ludzi uczciwych?
    Pozdrawiam, Nemer

  543. @Nemer
    „Czyje są te banki w Polsce”

    Niemców, Hiszpanów, Holendrów etc.

    „czyj jest ten przemysł, którą kulturę mamy przyjmować by móc domagać się rządu składającego się z ludzi uczciwych?”

    Nie da się, kolonizator nie jest jednorodny narodowościowo.

  544. Halen, Fidelio (m. in. o godz. 16:23, 18:11)

    „napisałem, że chciałbym premiera takiego jak Gliński – w sensie kogoś nowego, sensownego i z czystą kartą, ale oczywiście nie jako marionetka PISu. Dlatego moją wypowiedź należy odczytywać jako pewien postulat, a nie dosłowne poparcie kandydata PISu.. vice minister Królikowski realizuje politykę Opus Dei a nie jest tylko wynajętym fachowcem z określonym światopoglądem. Popierasz w ciemno Glińskiego, ale nie masz żadnych informacji, kim będzie realizował swoją politykę.”

    Dobrze ujete ‚kim bedzie realizowal swoja polityke’

    Ale! Cos mi sie wydaje, ze panowie pogubili sie kapke. W systemie demokratycznym jaki pokutuje w POmrocznosci zamglonej obowiazuja pewne reguly. Jedna z nich jest nozliwosc, wrecz obowiazek, rozliczania ludzi sprawujacych wladze przez wyborcow. Zeby to rozliczanie stalo sie mozliwe, osobnicy te wladze sprawujacy MUSZA pochodzic Z WYBORU elektoratu. Dokonanego w wyborach powszechnych. A wiec kazdy minister sprawujacy pelnie wladzy w danym departamencie wybranego na cztery lata rzadu, ma byc osoba wybrana podczas ostatnich wyborow. W nastepnych wyborach wyborcy beda go rozliczali za wyniki jego rzadow. Dopiero wtedy spoleczenstwo zostanie UPRZEDMIOTOWIONE. W czasie wykonywania rzadow przez danego ministra to biedne, umeczone spoleczenstwo jest po prostu UPODMIOTOWIONE przez ‚grupe trzymajaca waadze’.

    Natomiast wice minister juz moze byc – nie musi – wynajętym fachowcem. Za takie wynajecie rozliczany bedzie jego szef. Czyli laskawie nam panujacy minister, ktorego do wladzy wyniesli wyborcy. I to wyborcy beda upowaznieni do uwalenia, w nastepnych wyborach, takiego ministra ktory zamiast rzadzic z korzyscia dla nich, realizowal polityke Opus Dei i nic wiecej.

    Od pewnych regul demokracji nie ma zbyt wiele ucieczek. Pan prezes tych ucieczek wciaz jednak probuje. Przez dwa lata rzadow PiS-u wyczynial co chcial ze sluzbami, z prokuratura i Bog wie z czym jeszcze.

    (Jesli Tusku wiedzial, to nam tego nie powiedzial..).

    Teraz kaczystowska nastepna ucieczka od regul demokracji jest anty-demokratyczny pomysl na tzw. premiera fachowca. Odpowiedzialnego nie przed wyborcami tylko przed samym panem Bogiem prezesem.

    Czy twoj, Fidelio, koncept: ‚Gliński w sensie kogoś nowego, sensownego i z czystą kartą, ale oczywiście nie jako marionetka PISu’ zasadza sie za regule demokracji? Czy tez bezwolnie podaza w kierunku prezesowego konceptu „premiera-fachowca”?

    Prezesowy koncept jest zamachem na demokracje. P(l)ain and simple. Wcale nie az tak bardzo innym niz wysylanie chlopcow w kominiarkach do domu poslanki (no dobrze, bylej) B. Blidy.

    Przy zamachach najczesciej padaja ofiary smiertelne. Trzeba wiedziec czy to czego nam sie chce, nie zaowocuje trupami. Na Majdanie wiedzieli. A czy ty, drogi Fidelio, wiesz?

  545. ”Co by nie mówić, ”Wpros” to dno polskiego dziennikarstwa”
    Srututu. Jak wobec tego nazwać wyczyn Gazety Wyborczej i nadredaktora, który decyduje komu ile w Polsce wolno, niejakiego Adama M? Jeśli ”Wprost” to dno, to GW to skończone sk…syństwo a Adam M. to typowy gnida. Tak się bowiem składa, że ”Wprost” ryzykował i zarobił na chwilowym wzroście poczytności, może też się tłumaczyć że działał w celach demaskatorskich. GW i Adam M. piekli własną śmierdzącą pieczeń.

  546. @Orteq
    „“premiera-fachowca”?

    Prezesowy koncept jest zamachem na demokracje. ”

    Orteq poniosło Cię bratku, przecież premier-fachowiec musiałby mieć legitymację demokratyczną żeby objąć rządy. Żaden zamach majowy nie wchodzi w grę, Piłsudski śpi dość twardo chyba 😉

  547. Sumienie wypytuje mnie o Prezesa PiS

    Wszak złożył on wniosek w Sejmie (na rząd techniczny Glińskiego) i przemawiał. Także o obiadkach w stołówce RM.

    Czy prezesowi mogą zasmakować ośmiorniczki?
    Czy prezesowi zaszkodziłby podsłuch przy posiłkach?
    Czy prezes wie, co to jest ilościowe luzowanie?
    Czy prezes krzywił twarz, gdy połykał „przystawki”?
    Czy prezes pomalował choć jeden komin?
    Czy prezes wysłałby premiera Glińskiego do Smoleńska?
    Czy prezes jest w sitwie z red. Passentem?

  548. ” Jasne że tacy faceci rozmawiają także NIEOFICJALNIE o sprawach służbowych, czyli politycznych, a nie tylko o d… Maryni.”
    Pomyłka. Byli w pracy – załatwiali sprawy wchodzące w zakres ich kompetencji, płacili firmy lub instytucje. Ja bym ich ścigał dodatkowo za nietrzeźwość. Za głupotę i prywatę ścigać nie wypada. Cały POPiS by siedział w więzieniu.

  549. ” .. premier-fachowiec musiałby mieć legitymację demokratyczną żeby objąć rządy.” Jedyną legitymacją premiera jest wybór przez Sejm. Jeśli Sejm wybierze innego Premiera, to będzie miał nie mniejszą legitymację niż Premier poprzedni.

  550. @Nemer
    9 lipca o godz. 20:17

    Problem polega na tym, że nasi „kolonizatorzy” przejęli tylko gospodarkę, natomiast nie mają żadnego wpływu na państwo, jego struktury lub sposób funkcjonowania. Kiedyś miałem nadzieję, że gdy wejdziemy do UE, to Bruksela wymusi na Polsce np. reformę sądownictwa lub likwidację KRUS, ale ona zmusza nas tylko do takich rzeczy, jak używanie toksycznych żarówek w imię rzekomej walki z globalnym ociepleniem.

    Zamiast holenderskich banków, portugalskich „Biedronek” i amerykańskich łagrów typu Amazon wolałbym mieć szwedzki rząd, brytyjskich urzędników i niemiecką policję.

  551. Kartka z podróży
    9 lipca o godz. 19:58

    Mój komentarz
    Jak to zwykle w Polszcze bywa, gdy powstaje jakakolwiek kontrowersja prawna, to w obronie własnej pisze się nie na temat, omija się w ogóle konkretną przyczynę kontrowersji, prawi się o zasługach, o nienagannej pracy, albo o szczerym dążeniu by wszystko działało jak należy. W ogóle się nie wspomina o najważniejszym – że samolot zszedł na wysokość poniżej 100 m?

    Dla przykładu, gdy odpowiedni organ nałoży karę na szpital (słuszną, czy niesłuszną, to nie ma znaczenia dla autorów usprawiedliwień), to dyrektor szpitala wypisuje, ze szpital jest porządny, na nikogo nie wywiera się nacisków, można propagować dowolne metody, itd.
    Co ciekawe w tym tasiemcowym oświadczeniu nie ma ani jednego słowa o złamaniu procedur, które było przyczyną kary nałożonej na szpital. Napisałby profesor np., że przepis jest taki, a taki, szpital go nie naruszył, więc moim zdaniem kara jest nieuzasadniona lub przepis jest słuszny, ale nad nim jeszcze jest prawo naturalne, które jest nadrzędne, itd.

    Skoro prof. Chazan nie mówi o złamaniu konkretnego przepisu, w ogóle nie wspomina o obowiązku informacji o aborcji w przypadku uszkodzenia płodu, to w kraju miękkiego prawa, czyli nie szanowanego, słabo przestrzeganego przez obywateli, zarówno polityków jaki zwykłych wyborców, należy rozumieć, że przepis jest, został naruszony, a profesor demonstruje swoje osiągnięcia i dobra wolę, argumenty moralne by było dla zwolenników jasne, że stało się coś strasznego – to nie prawo zostało naruszone, a wydarzyło się coś bardziej groźnego – pogwałcono sumienie lekarza. A przecież sumień nie można gwałcić, bo jak powiedział pewien król polski – ja nie jestem panem waszych sumień.

    Tak, czy inaczej. Poniżej przytaczam dwa cytaty pokazujące, że dyskusja aspektów prawnych jakiejkolwiek sprawy jest stratą czasu. W Polsce najbardziej wartościową walutą polemiczną jest wzmożenie moralno-patriotyczne.

    „Polska ginie i gnije, smród tego gnicia jest nie do zniesienia”
    „Bezrefleksyjność, obłuda i strach przed zatrzymaniem zdychania Polski są filarami władzy jurgieltników.”
    Pzdr, TJ

  552. Jurand z Kaczogrodu
    9 lipca o godz. 7:43
    Takiego scenariusza nawet Prezes by nie wymyślił. Zakładając, że radykałowie stanowią 10% populacji to w kraju wiecznej szczęśliwości zostałoby niewielu mieszkańców i to tylko przez chwilę. Czy nie lepiej spojrzeć w prawdzie w oczy a nie ekscytować się politycznymi mrzonkami. Proponuję zakopać wojenny topór i wypalić fajkę pokoju bo może być jak w tym dowcipie „koniec palenia, zanurzamy się”. Niezmiennie pozdrawiam wszystkich antagonistów jako najbardziej tolerancyjny człowiek w tym biednym kraju. Podobno jesteśmy cztery razy biedniejsi od Greków i dziesięć razy biedniejsi od Szwajcarów. Jest zatem co robić.

  553. W Polsce to ja wolałabym mieć:
    – tureckie kazanie,
    – egipskie ciemności,
    – francuską miłość,
    – belgijski rząd,
    – brazylijskie rytmy,
    – hawajskie melodie,
    – holenderskie wiatraki,
    – szwajcarski zegarek,
    – rodezyjską deflację,
    – austryjackie gadanie,
    – portugalskie sardynki,
    – norweski gaz,
    – perskie oko

  554. @rem
    „Problem polega na tym, że nasi “kolonizatorzy” przejęli tylko gospodarkę, natomiast nie mają żadnego wpływu na państwo, jego struktury lub sposób funkcjonowania”

    Wpływ mają, ale miękki (lobbing), to wystarczy. Nie mają za to interesu w tym żeby lobbować za zmianami, które uczyniłyby z Polski silne i sprawne państwo. Chcą polski jako taniej siły roboczej i rynku zbytu – no i to mają.

  555. @Sylwia
    „- francuską miłość,”

    Do uzyskania w MSZ po okazaniu paszportu USA.

  556. Kadett

    Jeszcze raz podkreślam, że w zapale polemicznym mieszasz dwa porządki.

    Czym innym jest złamanie prawa, bunt przeciw państwu na skutek konfliktu sumienia a czym innym legalny wybór demokratyczny.

    Konflikt sumienia wiąże się z biernym oporem, nieposłuszeństwem obywatelskim czy nawet bardziej drastycznymi formami sprzeciwu rodzącymi siłą rzeczy indywidualnie nakierowane represje. Każdy kto na skutek konfliktu sumienia popada w konflikt z państwem musi się z tym liczyć. A ci którzy podzielaja wybory buntownika powinni wykazywać z nim solidarność.

    Trudno to jednak wiązać z demokratycznymi wyborami na skutek których odpowiedzialność ponosi ogół.
    Jak wiesz nie wspieram rządu, krytycznie do niego podchodzę ale nie zwalnia mnie to przecież z solidarnego ponoszenia skutków jego polityki. Mam pełną świadomość, że niechęć do rządu nie daje podstaw do uchylania się od konsekwencji jego działań. Takie są reguły gry wynikające z demokratycznych wyborów. I one mnie dotkną, jesli oczywiście nie umrę wczesniej albo się stad nie wyniosę.

    Pytasz: „Czy byłbyś gotów , KzP, objąć stanowisko komisarza ds. egzekucji całej kwoty ogólnego debetu, rozłożonego solidarnie na platformerskich obywateli wedle stopnia ich odpowiedzialności za powstały debet?”

    Odpowiadam: Nie bo sumienie by mi na to nie pozwoliło. Po prostu nie mam natury „egzekutora”. Zaznaczam, że odwołuję się do indywidualnego, osobistego pojmowania sumienia.

    Natomiast na pewno w ramach wyborów demokratycznych wspierał bedę siły polityczne, które zadeklarują sprawiedliwy i skuteczny podział obciążeń ogółu wynikający z debetu o którym piszesz. I w tym sensie nie ma dla mnie znaczenia kto kogo politycznie dziś popiera tylko komu i ile będą mogli wybrani egzekutorzy w przyszłości na pokrycie tego debetu zabrać.
    Wiesz, że mam poglądy lewicowe więc chyba nie muszę tłumaczyć kogo „do golenia” pod debet widzę w pierwszej kolejności.

    Pozdrawiam

  557. – brytyjską flegmę,
    – irlandzką trzeżwość,
    – rosyjską armię,
    – chińskie pałeczki,
    – greckie udawanie,
    – argentyńskie pasiaki,
    – mongolskie głowy,
    – kongijskie złoża,
    – kanadyjskie zapachy,
    – kubańskie cygara

  558. – hiszpańskie byki,
    – litewską ojczyznę,
    – czeski język,
    – węgierskie plaże,
    – fenickie pieniądze,
    – mołdawską zamożność,
    – krymskie nakrycia głowy

  559. @Sylwia
    „- węgierskie plaże,”

    Co???

  560. @kadett zmienia statystykę występowania mojego nicku w en passant.
    Wprowadził dosyć wyszukaną nazwę dla zwolenników Platformy.

    jurgieltnik
    1. dawniej: sprzedawczyk;
    2. dawniej: żołnierz otrzymujący roczny żołd

    Teraz przeróbka fundamentalnego dzieła Shakespeare’a.
    Duch: kadetcie, kadetcie me dziecię, czy nie poznajesz już ojca szantrapo?
    Hamlet: O rany, to tato!

    Z innej beczki.
    Podaj, proszę, datę tego słynnego ‘get lost’ w wykonaniu ‘mag’. Ciekawi mnie kontekst.
    PS1
    Nawet dziecko wie, że w kraju zabałaganionym gospodarczo, w kraju bez światowej waluty, najlepiej mają zamożni emeryci, którzy zarabiali opcje w dewizach i osłabienie lokalnej waluty to dla nich wartość dodana.
    Ergo, powinienem marzyć o powrocie PIS do władzy.
    PS2
    Kiedy sprawdzałem oświadczenia majątkowe ludzi PIS, wielu trzymało EUR, USD.
    Powinni je zamienić na PLN? Hę?

  561. Donald Tusk w Sejmie: „Wydaje mi się, że sprawa jest jasna, nieprawdaż? Prawda jest bardzo prosta, tak naprawdę… „
    Zaklinanie rzeczywistości – bywa skuteczne, ale do czasu. Wielu liczy na to „do czasu”. Dopóki sprawa się nie rypnie (stając się rzeczywiście jasna), a prawda (ta już prawdziwa, być może nawet bardzo prosta) – nie wyjdzie na jaw, stając się widoczna i naga, odporna już na wszelkie zaklęcia.
    Prędzej czy później tak się stanie – i wcale nie będzie to zależało od naszego gadania. Bardziej od klimatu, który wyznaczają żywioły. My jesteśmy tylko tego żywiołu cząstką, która w najlepszym przypadku ma wpływ na pogodę lokalną – aurę grajdołka. I na nasze samopoczucie, (które i tak jest obciążone auropatią).

  562. @fidelio
    9 lipca o godz. 21:00
    Wpływ mają, ale miękki (lobbing), to wystarczy.
    ======
    Owszem, wywierają wpływ na polski rząd, aby ten ułatwił im kolonizację gospodarki, a polski rząd bardzo chętnie temu wpływowi się poddaje ze zrozumiałych, żeby nie powiedzieć wymiernych względów. Gdybyśmy wynajęli sobie szwedzki rząd, to by się tak łatwo nie poddawał.

  563. Kartka z podróży
    9 lipca o godz. 12:13
    Dziękuję za informację. Nie tylko o generała chodziło ale o przypomnienie sytuacji życiowej Polaków 100 lat temu. Tamta bieda nie może być zrozumiana dzisiaj. Kto z obecnych polityków wyrósł z takiej biedy i jeszcze byłby w stanie poświęcić się narodowi? Każdy z współczesnych mędrców potrafi tylko wygłaszać gatki-szmatki. Nie zauważyłem by osobnicy z tych wrogich partii w istocie pomyśleli o obywatelach. Tylko kłótnie i kasa. Niemniej jakby oceniać klasa jest po stronie Premiera. Wybory w przyszłym roku więc kandydaci na uzdrowicieli nie przebierajcie tak niecierpliwie nóżkami.

  564. Sylvia,

    Co to sa te „kanadyjskie zapachy”? Jakas nowa woda toaletowa z Biedronki?
    A moze to taka hiperbola w stylu slynnych „wegierskich plaz”? 🙂

  565. No ja nie wiem w dalszym ciągu co z tymi węgierskimi plażami, Węgry słyną z plaż?

  566. Sylvia,

    CoPrzepraszam ale korci mnie aby zapytac co to sa te „kanadyjskie zapachy”? Czy to aby nowa woda toaletowa z Biedronki? Czy moze to hiperbola w stylu slynnych „wegierskich plaz”? 🙂

  567. Ach, pewnie chodzi o plaże nad Balatonem.

  568. Przepraszam za podwojny wpis – winna podstepna captcha.

  569. Nemer 21 22
    Pozatem Paweł Piskorski twierdzi ze 87 razy wyszedł mu ten sam numer w ruletce i ten numer podyktował mu kosmita. Jak go widzę w TV to od razu chciałbym mu oddać cały mój majątek . A Ty tez tak masz ???

  570. @fidelio

    „No ja nie wiem w dalszym ciągu co z tymi węgierskimi plażami, Węgry słyną z plaż?”

    To nie wiedziales? Na Wegrzech sa bardzo slynne.

  571. @Nemer
    Niemcy wiedzą na kogo stawiać. Dlatego dobrze grają w kopaną, stworzyli warunki do rozwoju Lewandowskiego, mają najlepszą na świecie drużynę ligową (Tomaszewski).
    Czasami ich nie lubię, zazdroszczę im czegoś, czego nam brak, ale zawsze dobrze życzę Niemcom, bo skoro wojny nie będzie w UE, to sukces niemiecki służy Polsce. Trzymałem palce za p. Merkel.
    Oni szukają naszych do pracy, my przyjmiemy Ukraińców i… – będzie się kręcić.
    Też pozdrawiam i zamykam laptop na dwie godziny.

  572. KzP,
    zawiodłem się na Twojej rewolucyjności, chętnie głoszonych przez Ciebie śmiałych rozwiązań w sprawach najogólniej mówiąc obyczajowości, na twojej lewicowej wrażliwości na krzywdę i niesprawiedliwość, na niezgodę na wypychanie marginesu ideologicznego we właściwe dla niego miejsce, w końcu na odpowiedzialność ludzi za soje poglądy i idące w ślad za nimi czyny.

    Od dzisiaj odbieram Ci legitymację rewolucjonisty z Nr 0000001 i wręczam oto legitymację safanduły i pospolitego gaduły z zacięciem antyklerykała z podobnym numerem.

    Uzasadnienie decyzji
    KzP nie jest żadnym odważnym rewolucjonistą. Jest zwykłym, cynowym żołnierzykiem na froncie wojny ideologicznej, którą świat ludzi bez wartości w aspekcie aksjologicznym wypowiedział światu ludzi kierujących się określonym systemem wartości. Na tej wojence jest bezwzględnym orędownikiem egzekwowania wszelkiej odpowiedzialności, także w wymiarze materialnym, za wyznawane wartości i próbę ich obrony przed hordą barbarzyńców, przystrojonych w szaty „oświecenia i nowoczesności”.

    Tam, gdzie kończy się casus belli cynowego żołnierzyka, KzP zamienia się w swoje przeciwieństwo, wymięka jak papier toaletowy w misce klo. Tu jego rewolucyjność rozpływa się nagle we mgle „demokratycznych zasad”, które w gruncie rzeczy wymierzone są w zasady demokracji, z której naczelną jest branie odpowiedzialności za swoje wybory polityczne i związany z nimi stan państwa.

    Pal sześć państwo, które KzP ma za nic, je zostawmy na boku, gdy mowa jest o stanie kieszeni jego obywateli. Tutaj KzP jaawi się jako typowy bolszewik i gotów grabić zagrabione, jak przystało na bolszewika, czego należy się tylko domyślać, ale domysł jest uprawomocniony, jak się wydaje.

    Do głowy nie przychodzi cynowemu żołnierzykowi, że poglądy i wartości, za którymi stoją ludzie, przekładają się w sposób bezpośredni na ich wybory polityczne i w ten sposób mają jednoznaczny wpływ na wyniki wyborów oraz sposób rządzenia państwem, co w ostatecznej konsekwencji znajduje odbicie w stanie portfeli każdego z nas.

    Cynowy żołnierzyk KzP składa natychmiast broń, gdzie linia frontu kończy się w walce o światopogląd. Tam, gdzie on dominuje – budzi się do walki, jest nieprzejednany w braniu odpowiedzialności za wyznawany i wpajany w życie system wartości. Gotów za to zginąć, by za swoje poglądy i czyny płacić jak nie krwią, to kasą.

    Tam jednak, gdzie w grę wchodzi o wiele większa odpowiedzialność, nie tylko za swoje poglądy i czyny, ale ich skutki dla innych, którzy ich nie podzielają, a nawet mają skrajnie przeciwne, KzP staje się eunuchowatym gęgaczem.

  573. @Equinox
    „To nie wiedziales? Na Wegrzech sa bardzo slynne.”

    No nie, bo mi się Węgry kojarzą jako puszta węgierska, a to mało morskie i plażowe skojarzenie.

  574. Prezes w sitwie z red. Passentem

    Passent zaprasza Belkę na wtorek w Gości, dzień przed debatą nad konstruktywnym votum o technicznym rządzie i wypytuje go o systuację państwa i gospodarki krajowej, baniek i zagrożeń. Belka zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą, że zagrożeń nie ma najmniejszych, przynajmniej do końca roku, tak to widzą koledzy ekonomiści, prognozy są dobre na krótki okres, cokolwiek powiedzieć o prognozowaniu ekonomicznym. Te gdybania z Sienkiewiczem są na dalszą perspektywę, właściwie to jest takie hobby Belki z czasów Funduszu W.

    Na takie słodkie dictum naczelnego ekonomisty kraju do władzy się rwie. Wszak sprawdził się rządzeniem w czasach, gdy koniunktura szczytowała. On jest do tego właśnie stworzony, do rządzenia w dobrych czasach nawet z tylnego siedzenia. Do czerpania pełnymi garściami z unijnej tacy, no i politykę pieniężną NBP też można jeszcze podkręcić. Sytuacja jest zupełnie inna niż w latach 2007-8, na takie błoto i powodzie nadaje się ryży Tusk.

    W mojej skromnej opinii wyciągnięcie Belki do mikrofonu było ukartowane.

  575. @absolwent
    „Pozatem Paweł Piskorski twierdzi ze 87 razy wyszedł mu ten sam numer w ruletce i ten numer podyktował mu kosmita. Jak go widzę w TV to od razu chciałbym mu oddać cały mój majątek . A Ty tez tak masz ???”

    Wałęsa też tak miał, notorycznie wygrywał w totolotka.

  576. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Niewlasciwe DNA w jezylu Angielskim … (?)

    ” … W 2007 roku poszkodowana wygrała konkurs na drugiego sekretarza ds. konsularnych w Ambasadzie Rzeczypospolitej w Rydze. Po ponad roku pracy zaszła w ciążę, o czym bardzo szybko poinformowała przełożonych. Nie brała zwolnień do czasu, kiedy z powodu krwawienia trafiła do szpitala. Podczas jej hospitalizacji ówczesny ambasador Maciej Klimczak (obecnie podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta) napisał do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że jego pracownica jest w ciąży, a powyższa sytuacja komplikuje stan kadrowy. Dzień po powrocie ze szpitala pani Iwonie wręczono odwołanie z placówki (…) Głośno było o złym traktowaniu pracownic w ciąży zatrudnionych siedem lattemu w Ambasadzie RP w Rzymie ” …

    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/nowa-wiadomosc/foto2014/57144-732361404896409.jpg

  577. absolwent 9 lipca o godz. 21:46

    @Absolwencie,
    tak podobnie mam ale nie on jeden taki farciarz. Był taki, co jak potrzebował, to na zamówienie w totka wygrywał choć nie na kasynową skalę a co wygrał, do domu znosił by Danka miała na zrobienie kartoflanki dla dzieciarni.
    Wiem wiem, ale jakoś za tę informację o finansowaniu „aferałów” nikt jakoś Pawłowi P. sprawy o zniesławienie nie wytacza. To ciekawe – dlaczego?

    Wiesz, ja to tak „względem” tego jurgieltu a że „nie ma darmowego lunch’u”, jak mawiają ekonomiści no to …

    Pozdrawiam, Nemer

  578. @Fidelio – widzę, że podobnie Ci myśli pobiegły ale byłeś szybszy bo ja z 15 kapci musiałem odstrzelić i się powtórzyłem. Nieważne.
    Pozdrawiam, Nemer

  579. Fidelio (20:42)

    „premier-fachowiec musiałby mieć legitymację demokratyczną żeby objąć rządy. Żaden zamach majowy nie wchodzi w grę, Piłsudski śpi dość twardo chyba 😉 ”

    Ty mi tu Dziadkiem nie zamulaj

    Premiera-fachowca Glinskiego Kaczor zaproponowal przy okazji mozliwosci uwalenia rzadu Tuska poprzez wotum nieufnosci do rzadu, kilka lat temu. Nic z tego nie wyszlo, of kors. Ale koncept premiera-fachowca wciaz jest przepychany. Niczym przyslowiowe g..no przez szpare. Pan prezes przepycha to kacze guano. Antydemokratyczne guano, jak najbardziej.

    Pan prezes sobie wyobraza, ze on moze z RP III uczynic PREZYDENCKI system demokracji. Taki jak w Hameryce. Tam gdzie prezydent mianuje swoich ministrow. W Polsce system jest zupelnie, ale to ZUPELNIE, inny.

    Nie lzyj wiecej fideliusiu, ok?

  580. mag 19,18
    Mag podniosła lament bo wreszcie zauważyła że jej pieszczoch wykazuje wszystkie oznaki zaburzeń.
    Ja pisałem o tym przypadku chyba już rok temu, ale mag i stasieku kupowali wtedy wściekłemu kocurowi Whiskas i Shebe
    Powtarzam: tylko kastracja kocura może uratowć mag i jurgieltrnika stasieku. W każdej chwili kocur może zorganizowac setki tysięcy wściekłych kocurów i sytuacja będzie jak w Ptakach Hitchcocka. Tylko zamiast ptactwa będą KOCURY.

  581. @Orteq
    „Pan prezes przepycha to kacze guano.”

    Chyba nie lubisz za bardzo demokracji skoro takimi epitetami określasz głosowanie w Sejmie, więc nie sil się na troskę o demokrację.

  582. absolwent
    Twoja wizja jest cholernie prawdopodobna. Tylko błagam, nie mieszaj w to koty/ów, bo jestem kociarą absolutną. I kojarzenie ich z osobnikiem zaburzonym wydaje mi się niesprawiedliwym dla kotów nadużyciem.
    Jasne , że miałeś rację.
    Było nie wdawać się z nim w rozhowory, okazywać ludzkie uczucia itp.

  583. Szanowny @fidelio rżnie głupa.
    żaden majowy zamach

    A kwietniowy, to od macochy?

    PiS ma jeszcze dziesięć miesięcy do zawłaszczenia.
    A Piłsudzkiego wyrzuci się na komunalny, by byłlo wolne miejsce w krypcie obok brata na Zbawiciela poświęcającego się dla nas …

  584. Fidelio,

    Glosowanie w Sejmie jest wlasnie tym guano. Zaprzeczajacym wynikom wyborow powszechnych. To ty, kochanienki, nie wyznajesz sie w tej materii?

  585. @Orteq
    „Glosowanie w Sejmie jest wlasnie tym guano.”

    No to co teraz zrobić z Marszałek Kopacz z PO, która kierowała całą procedurą w Sejmie, pod Sąd Polowy ją? Co proponujesz?

  586. Fidelio,

    Wytlumacz jedno rzecz: dlaczego zes przeszedl na pozycje pisuarowskie? OBRSZERNE znaczenie przymiotnika PISUAROWSKIE jak najbradziej zamierzone tu jest

  587. Janusz 16.53
    Nie fanzol mi tu jakiś głupich homilii o żydokomunie i zsowietyzowanym społeczeństwie. Pewnie jesteś jakims ogłupionym ministrantem, ale fanzolisz bzdury jak stary głupi biskup. Ja zyłem w tym zsowietyzowanym społeczenstwie ” i dobrze wiem że skrobanki były ZAKAZANE, ale nie karalne, za wyjątkiem Rumunii gdzie był właśnie prawdziwy komunizm. A chciwe lekarskie kanalie które udawały praktykujących katolików chodziły do spowiedzi i komunii ale w domowym gabinecie skrobały jak w tartaku, były w absolutnej elicie dochodowej i każdy o tym wiedział. Słaby z ciebie kłamca , bardzo słaby….

  588. Kadett

    Dzięki za zgrabny komentarz.

    Mam do niego kilka uwag.

    Oczywiście zgadzam się, że jestem „zwykłym, cynowym żołnierzykiem na froncie wojny ideologicznej, którą świat ludzi bez wartości w aspekcie aksjologicznym wypowiedział światu ludzi kierujących się określonym systemem wartości”
    Zwalczanie „określonego sytemu wartości” „w szacie oświecenia i nowoczesności” sprawia mi cholerną przyjemność.

    Natomiast nie bardzo rozumiem jak moja „rewolucyjność rozpływa się nagle we mgle “demokratycznych zasad”, które w gruncie rzeczy wymierzone są w zasady demokracji, z której naczelną jest branie odpowiedzialności za swoje wybory polityczne i związany z nimi stan państwa.” Pisałem wcześniej o zasadach demokratycznych wyborów, które raczej szanuję. Sugerujesz, że demokratyczne wybory są wymierzone w zasady demokracji? Zapewniam Cię, że jeśli drogą wyborów reaktywujesz IVRP to oczywiście ten wybór oraz jego fatalne konsekwencje przyjmę do wiadomości. Choć jak się domyślasz nie będzie to wynikało z mojego odpowiedzialnego wyboru.

    Oczywiście masz rację – państwo mam za nic. To znaczy co najwyżej za „egzekutora”

    Trudno, żeby pokrywać państwowy debet grabiąc ludzi za poglądy. Na dokladkę stosując zabawne kryterium ich niedojrzałości. To nieracjonalne – grabi się tych, którzy mają coś do zagrabienia.

    Dalej piszesz: „poglądy i wartości, za którymi stoją ludzie, przekładają się w sposób bezpośredni na ich wybory polityczne i w ten sposób mają jednoznaczny wpływ na wyniki wyborów oraz sposób rządzenia państwem, co w ostatecznej konsekwencji znajduje odbicie w stanie portfeli każdego z nas.” Ta mysl razi mnie infantylnoscią i dydaktyką a la „określony system wartości”.
    Na wybory polityczne przekładają się bezpośrednio interesy. Poglady wyrażają w sobie interesy.

    Tak więc trochę się rozpędziłeś Kadett. Ale przeczytałem z przyjemnością

    Pozdrawiam

  589. Jeśli już mowa o premierach-fachowcach, to pozwolę sobie przedstawić kolejny przykład „Tuskische Wirtschaft”. Otóż w Poznaniu powstaje jeszcze jedna galeria handlowa, trzecia co do wielkości w Polsce, za 300 milionów euro:

    „Prof. Barbara Borusiak z katedry handlu i marketingu Uniwersytetu Ekonomicznego (UE) w Poznaniu w rozmowie z PAP wskazuje, że stolica Wielkopolski ma jeden z najwyższych współczynników nasycenia centrami handlowymi w kraju. – Lokalizacja centrum jest szczególna. W bezpośrednim sąsiedztwie jest już jedna duża galeria handlowa (….) Rynek jest już nasycony. – Będzie to skutkowało pogorszeniem kondycji centrów, aż do ich zamknięcia. Trudno jednak przewidzieć, w jakim czasie to nastąpi – dodała prof. Borusiak”.

    http://finanse.wp.pl/kat,1034079,title,Powstaje-trzecie-co-do-wielkosci-centrum-handlowe-w-kraju,wid,16743518,wiadomosc.html

    Nie byłoby w tym nic szczególnego, bo „dynamiczny rozwój” polskiej gospodarki od lat polega niemal wyłącznie na stawianiu centrów handlowych, gdyby ta galeria nie była budowana w ramach – uwaga, uwaga – rządowego programu „Inwestycje Polskie”.

  590. staruszek
    9 lipca g.22:27
    Bingo!
    Zwłaszcza od słów „wyrzucimy Piłsudskiego na komunalny”.
    Co by się zwolniło w krypcie miejsce dla brata.
    Za takie kwiatuszki Cię kocham. Od czasu do czasu, rzecz jasna.

  591. @Orteq
    „Wytlumacz jedno rzecz: dlaczego zes przeszedl na pozycje pisuarowskie? OBRSZERNE znaczenie przymnika PISUAROWSKIE jak najbradziej zamierzone tu jest”

    Możesz mi wyjaśnić dlaczego atakujesz Marszałek Kopacz z PO? Jak śmiesz podstępny PISowcu! 😉

  592. fidelio, rem, Nemer
    Co, jak dużo i za ile, można zbyć taniej sile roboczej?
    Jaka jest struktura własnościowa sektora bankowego w Polsce? Jaki jest trend? Kapitał zewnętrzny powiększa przewagę procentową nad rodzimym, czy odwrotnie?
    To samo przemysł.
    Czy z faktu sprzedaży Volvo chińskiemu kapitałowi a Scani niemieckiemu, co miało miejsce ostatnio, wynika już pełna kolonizacja Szwecji, czy jeszcze tamtejszy rząd będzie walczył z nie wiadomo z czym?

  593. Fidelio 18.33
    Nie masz niestety racji pisząc ze mnich Królikowski nie jest wynajętym fachowcem.
    On jest klasycznym wynajętym fachowcem, tylko nie przez nasz rząd dla naszych obywateli, lecz przez Opus Dei do transformacji Polski w katoliban.

    I Pamietaj że jeśli marionetka Glinski albo Prezes we własnej osobie zpstaną Premierami to Króli8kowski będzie co najmniej wicepremierem , Prokuratorem Generalnym i Ministrem Sprawiedliwości.

  594. @staruszek
    „PiS ma jeszcze dziesięć miesięcy do zawłaszczenia.
    A Piłsudzkiego wyrzuci się na komunalny, by byłlo wolne miejsce w krypcie obok brata na Zbawiciela poświęcającego się dla nas …”

    Chyba nie wyrzucą skoro już mogli to zrobić, bo przecież rządzili już prawda?

  595. @absolwent
    „Nie masz niestety racji pisząc ze mnich Królikowski nie jest wynajętym fachowcem.
    On jest klasycznym wynajętym fachowcem, tylko nie przez nasz rząd dla naszych obywateli, lecz przez Opus Dei do transformacji Polski w katoliban.

    I Pamietaj że jeśli marionetka Glinski albo Prezes we własnej osobie zpstaną Premierami to Króli8kowski będzie co najmniej wicepremierem , Prokuratorem Generalnym i Ministrem Sprawiedliwości.”

    To nie jest wykluczone, m.in. dlatego nigdy nie zagłosuję na PIS.

  596. mag 22.20
    Osobiscie uwielbiam koty, szczególnie kociaki Zauwazyłas ze nikt już nie używa tego słowa.? Mówi się laska albo dupencja i jeszcze pare innych okresleń.
    Ale przecieZ tu nie chodzi o żadne koty, tylko o konkretnego „wściekłego kocura” którego trzeba WYKASTROWAC!

  597. @halen
    „Jaka jest struktura własnościowa sektora bankowego w Polsce?”

    No jaka, został sprywatyzowany w 90%.

  598. @halen
    9 lipca o godz. 22:43

    Nie wiem, na jakich zasadach Szwedzi sprzedali Volvo i Scanię, ile sobie zostawili i w co zainwestowali środki pozyskane z tej sprzedaży, ale gdyby zaczęli wszystko bezmyślnie sprzedawać i przejadać, nie rozwijając własnej gospodarki, to też szybko staliby się kolonią.

  599. stasieku, Lewy
    Kurcze, mieliście jednak rację.
    Zawsze jakoś tam broniłam Kartkę z podróży, bo to naprawdę fajny i niegłupi facet.
    Taki w ogóle miły brat łata, co to kadetta do piersi przygarnie, drugim ramieniem mnie obejmie, a trzecim np. staruszka.
    Mi brakuje wprost rąk do przytulania rozmaitych indywidualności na blogach, a i tak mają mi za złe kadetty i inne trudne osobowości, które brzydko o mnie piszą, a nawet jakby sądem straszą.
    To co ja mam w końcu zrobić? Całkiem się wymiksować, bo nikt mnie nie „rozumi”.
    A może doświadczona Kartka, mistrz bezkonfliktowych kontaktów wirtualnych coś mi doradzi?
    Kurcze, buziaczki kumoterskie Wam przesyłam, co byście nie myśleli, że jakiegoś stracha dostałam.

  600. KzP,
    bardzo Cię proszę. Nie czytaj z przyjemnością. Czytaj ze zrozumieniem i bądź konsekwentny w stosowaniu swej świeckiej religii. Ktoś wybiera i postanawia nie zabijać. Wówczas KzP jest zdecydowanym zwolennikiem stosowania odpowiedzialności za swoje wybory. Ktoś inny widzi, że kradną w biały dzień, upaństwowiają ludzkie oszczędności odkładane na starość w celu ułamkowego pokrycia ogromnego debetu, którego są jedynymi sprawcami.

    Ktoś to popiera, ale już odpowiedzialności za to nie powinien ponosić, bo takie są zasady demokracji. Tymczasem, właśnie zasady demokracji, jeżeli są przestrzegane, powinny wyeliminować utracjuszy, którzy swoją rozpustę w sprawowaniu władzy za bajońskie pożyczone markują państwowym złodziejstwem, ale to nie jest możliwe ze względu na aktywne wspieranie utracjuszy i złodzei w akcie wyborczym. Co to za demokracja bez ponoszenia odpowiedzialności za swoje wybory? To jest demokratura, karykatura demokracji.

  601. @kadett
    „Ktoś wybiera i postanawia nie zabijać.”

    Dziecko już nie żyje.

  602. @Kartka

    Uszy do gory! Juz Edmund Burke stwerdzil, ze dla ludzi slabych chamstwo jest imitacja sily.

  603. rem
    Szwedzi nie mieli ani co przejadać, ani co inwestować, bo właścicielem skarb państwa Szwecji, niczego nie był.
    Jai wg. Ciebie Szwedzi rozwijajæ własnæ gospodarkę? Nacjonalizują, budują fabryki za państwowe, czy może wykupują przedsiębiorstwa jak leci po które zgłosi się kapitał zewnętrzny?

  604. @halen
    „Jai wg. Ciebie Szwedzi rozwijajæ własnæ gospodarkę? Nacjonalizują, budują fabryki za państwowe, czy może wykupują przedsiębiorstwa jak leci po które zgłosi się kapitał zewnętrzny?”

    A IKEA to czyj kapitał jest? Chiński? Gdzie transferują zyski? Do Pekinu? To teraz podaj mi przykład polskiej IKEI, czekam.

  605. Mag

    Też bywałem kiedyś agresywnym komentatorem, bo mi się wydawało, że mój los zależy od tego państwa czy dołującej polityki. Przenosiłem osobiste frustracje na tę domenę. To pisanie przez to było szarpiące, raniące ludzi, bo przeżywałem.
    Oczywiście to była imaginacja. To się chyba brało z jakiś leków depresyjnych.

    Chyba się z tym uporałem, bo nie czuję już potrzeby atakowania ludzi. Sporo wysiłku mnie kosztowało by to jakoś psychicznie przepracować. Choć na pewno zdarza mi się pisać niemiłe, przykre czy dołujące komentatorów rzeczy. Z tym, że to są moje interpretacje pewnych problemów politycznych a nie wycieczki osobiste.
    Ale zawsze jest jakieś ryzyko w tym, że szczera ocena problemu może kogoś zaboleć, bo się w tym odnajdzie. Jak mawiają żołnierz strzela, pan Bóg kule nosi.

    I przez ten pryzmat patrzę na blogowe ataki personalne. Czasem mam wrażenie, że za nimi jest jakieś cierpienie, ból, problemy których sam kiedyś doświadczałem a więc mogę je sobie wyobrazić.

    Tak w zyciu, między ludźmi bywa.

    Pzdro

  606. @fidelio
    Dziecko już nie żyje.
    Zmarło śmiercią naturalną, nie zostało chyba uśmiercone…
    Czy widzisz w tym coś nienormalnego?

  607. @kadett
    „Zmarło śmiercią naturalną, nie zostało chyba uśmiercone…
    Czy widzisz w tym coś nienormalnego?”

    Tak, widzę wiele nienormalnego w tym żeby zmuszać matkę do porodu istoty, która jest pozbawiona układu nerwowego. Nie mówiąc już o sabotowaniu badań prenatalnych, zwodzeniu pacjentki itp. psychopatycznych zabaw warszawskiego Dr Mengele.

  608. fidelio
    Ikea to koncern, którego właścicielem jest firma Ingka, a tej właścicielem jest fundacja Ingka. Własność 100%. Wszystko zarejestrowane w Holandi. Założyciel Ikea od dekad mieszka w Szwajcarii i tam płaci podatki osobiste, choć zdaje się, że nadal też jest Szwedem. Ikea to koncern globalny a najwięcej produkuje w Chinach i Polsce. Związki ze Szwecją, czy jej ewentualne korzyści i przewagi ze szwedzkości firmy są iluzoryczne. Faktyczne zaś, to te, które Szwecja ma ze spółek córek Ikea na własnym terytoriuj z tytułu dziłalności. Takie z Ikea, my mamy rõwnież. Nie sprawdzałem, ale stawiam, że nominalnie nawet większe.

  609. Kadett

    Też proszę żebyś czytał moje komentarze ze zrozumieniem.

    Tak już jest, że w systemie demokratycznym konsekwencje wyborów ponosimy wszyscy – bez względu na to jak głosowaliśmy.
    Za taki czy inny wybór nie mozna karać. Temu służy zresztą jego tajny charakter. Wolność wyboru prawo nam gwarantuje.
    To jest ogólna, fundamentalna zasada, której nie należy kwestionować z uwagi na powyborcze patologie.

    A to nie ma nic wspólnego z konfliktem sumienia, którego efektem bywa złamanie prawa. Jeśli ktoś wybiera sumienie to się musi liczyć z karą.
    I to również mnie dotyczy.

    Pozdrawiam

  610. @fidelio
    I tu się różnimy. To nie kto inny jak właśnie dr Mengele był zwolennikiem eliminacji słabych, chorych, niezdolnych do pracy, a tyfus leczył poprzez uśmiercanie. Zamiast steteskopu poslugiwał się trzcinką, którą wskazywał jednostki wyselekcjonowane do uśmiercenia. Kompletnie zatraciłeś się w swoim zacietrzewieniu ideologicznym. Prof. Chazan to antypody dr. Josefa Mengele.

  611. @halen
    Masz rację, przykład z IKEA był nie najlepszy.

  612. @kadett
    „I tu się różnimy. To nie kto inny jak właśnie dr Mengele był zwolennikiem eliminacji słabych, chorych, niezdolnych do pracy, a tyfus leczył poprzez uśmiercanie. Zamiast steteskopu poslugiwał się trzcinką, którą wskazywał jednostki wyselekcjonowane do uśmiercenia. Kompletnie zatraciłeś się w swoim zacietrzewieniu ideologicznym. Prof. Chazan to antypody dr. Josefa Mengele.”

    Mają jedną zasadniczą cechę wspólną, prawa pacjenta znaczą dla nich mniej niż wyznawana przez nich ideologia.

  613. @anumlik 9 lipca o godz. 10:34,
    Nie zauważyłes. Bardzo grzecznie w zwiazku z koniecznoscią naprawy walącego się płotu, poprosiłam w dniu 8 lipca , godz. 21.03 o pomoc w honorowej sprawie.
    Ale nie będę miała za złe, jesli anumliku odmówisz, sprawa się jedynie odwlecze.
    Płot podparty, tu informacja dla @Nemera: tnąc stalowy kątownik założyłam okulary i rękawice ochronne, żyję i konam ze zmęczenia.

  614. Leszex
    9 lipca o godz. 20:56
    Na przeciwko lewicy postkomunistycznej bynajmniej nie stoją radykałowie. Tak więc że 10% ludzi zostanie nie jest oparte na faktach. Chodzi tutaj o to, że cywilizacyjne zmiany może wprowadzać tylko określona grupa osób o pewnych cechach, które zmiany takie czynią możliwymi. Z pewnością taką grupą osób nie jest lewica postkomunistyczna w Polsce, bo to jest rezultat działania wirusa zaszczepionego przez Niemcy kajzerowskie Rosji, aby ją rozwalić. Owa sztuka się Niemcom doskonale udała, po latach… A my z naszą lewicą jesteśmy następną ofiarą. Przypomnę tylko, że ze swoimi Ossi Wessi zrobili szybko porządek, o czym u nas oczywiście się mało pisze. Dzisiaj Ossi w Niemczech z wyjątkiem A. Merkel (córki pastora) nic nie znaczą, a dlaczego, bo to jest elektorat totalnych ruchów: komunistów lub faszystów.

    Owa teza Gazeta Wyborczej, że w Polsce lewica jest nowoczesna a prawica zacofana jest śmiechu warta. Zresztą nie to się liczy, tak bardzo, lecz to która grupa może wprowadzić i jakie zmiany cywilizacyjne. Lewica postkomunistyczna tymczasem żadnych zmian cywilizacyjnych nie jest w stanie wprowadzić, ba nie jest w stanie utrzymać państwa i narodu w dłużej perspektywie. Lewica postkomunistyczna jest bezkształtną masą zainteresowaną sobą, stworzoną przez obce państwo, aby Polskę sobie podporządkować.

  615. @Jurand
    „Owa teza Gazeta Wyborczej, że w Polsce lewica jest nowoczesna”

    W Polsce nie ma lewicy. Jedyną prawdziwą partią w Polsce jest PSL. Reszta to emanacje wodzowskie, efemerydy.

  616. Na szczęście istota nazwana Jankiem już nie żyje.
    Cierpiała chyba „tylko” przez dwie doby, przymulana na okrągło morfiną. O cierpieniach matki nie wspomnę. Może jeszcze strzelić sobie w tej traumie samobója, ale mam nadzieję, że pilnują ją jakieś fachowce, oczywiście nie te od prof. Chazana.
    Gdyby to ode mnie zależało, nie tylko pozbawiłabym go możliwości wykonywania praktyki lekarskiej zgodnie z jego specjalnością, ale po prostu wsadziła do „więźnia” po procesie, który przynajmniej ujawniłby skalę jego „morderstw” aborcyjnych w słusznie minionym okresie.
    No i ustosunkował się do jego obecnego, niesłychanie wrażliwego sumienia katolicko – lekarskiego. Tfu, tfu
    !

  617. @mag, żałoba po bliskich nie mija tak szybko i dobrze że o tym nie wiesz bo to znaczy że nie doswiadczyłas. Czy to miałas na mysli pisząc o użalaniu się?, ja na blogu raczej robię dobrą minę do złej gry.
    Sprawa z Twoją koleżanką jeszcze nie jest do końca wyjasniona, sama jstem ciekawa jak było naprawdę, ale dobrze że tak się stało, bo tej „błyskotliwosci i inteligencji” kierowanej pod moim adesem miałam szczerze dosć.
    @ mag, Ty się nie złosć, mam dla ciebie wiele sympatii o czym niejednokrotnie pisałam, różnice zdań występowały raczej w sprawach merytorycznych i tu każdy może mieć swoje odmienne zdanie. A w przypadku @kadetta, to nie wierzyłam własnym oczom, niezależnie kto byłby autorem tego wpisu i tak bym zareagowała. Ufam, że niesnaski miną i tego Wam życzę.
    Przesyłam pozdrowienia; żebys Ty wiedziała jak beznadziejnie było na blogu, kiedy zabrakło nagle wszystkich Pań!

  618. Na szczęście istota nazwana Jankiem już nie żyje.
    Cierpiała chyba „tylko” przez dwie doby, przymulana na okrągło morfiną. O cierpieniach matki nie wspomnę. Może jeszcze strzelić sobie w tej traumie samobója, ale mam nadzieję, że pilnują ją jakieś fachowce, oczywiście nie te od prof. Chazana.
    Gdyby to ode mnie zależało, nie tylko pozbawiłabym go możliwości wykonywania praktyki lekarskiej zgodnie z jego specjalnością, ale po prostu wsadziła do „więźnia” po procesie, który przynajmniej ujawniłby skalę jego „morderstw” aborcyjnych w słusznie minionym okresie.
    No i ustosunkował się do jego obecnego niesłychanie wrażliwego sumienia katolicko- lekarskiego. Tfu, tfu
    !

  619. Czasami mam wrażenie, że ten „klub towarzyski” (określenie Kartki) to jest w istocie klub jakichś wariatów.

    PS. Porównywanie prof. Chazana do dr. Mengele to jest już szczyt idiotyzmu, doprawdy.
    PS2. Uczynić komentowanie na blogu Passenta istotą – i główną aktywnością – swojego życia… pathetic.

  620. ”W Polsce nie ma lewicy. Jedyną prawdziwą partią w Polsce jest PSL. Reszta to emanacje wodzowskie, efemerydy.”
    Sprawa polega na czym innym. Można z kilku stron podejść do tematu, w zasadzie będzie to to samo.
    1. Nie ma lewicy w ramach poprawności politycznej. A taką ”lewicą” próbuje być i SDP, i SDRP i ”środowiska” lansowane jako lewica lub lewicująca alternatywa. SDP potencjalnie może zostać lewicą. Pozostali są częścią ściemi.
    2. Od lat 70 ych widać, że marksizm albo od początku był kłamstwem świadomym albo stał się nieaktualny do bólu. Podstawowa sprzeczność w kapitalizmie nie przebiega na linii praca-kapitał, tylko gospodarka realna-biznes. Jasno wynika to z faktu iż mimo wieloletnich starań kilku pokoleń niegłupych ekonomistów (patrz Kalecki itd) nie udało się wytłumaczyć cykli koniunkturalnych. Bez sensu jest reprezentować ”pracobiorców” lub ”pracowników najemnych” nie uwzględniając zasadniczego konfliktu interesu.\
    3…

  621. 3 …
    W zasadzie wszystkie prowadzą do (1)
    Lewica dziś musi być ”anty-establishmentowa”. Więc go nie ma.

  622. Żabka konająca 10 lipca o godz. 1:05 pisze: … tnąc stalowy kątownik założyłam okulary i rękawice ochronne, żyję i konam ze zmęczenia.

    @Żabko Konająca,
    no to się cieszę, że kątownik zerżnięty bez przygód i że Żabka żyje choć skonana nieco.
    Pozdrawiam, Nemer

  623. Żabko konająca
    Przeżyłam już śmierci najbliższych mi osób (na szczęście jeszcze trochę mi ich pozostało) i doskonale wiem, jak „smakuje” to, by wrócić do jakiej takiej równowagi i żyć dalej.
    Też mam dla Ciebie wiele sympatii, niezmiennie.
    Ale Twojej empatii dla kadetta nie podzielam. Zapracował sobie na to u mnie wyjątkowo solidnie. Sorry!

  624. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Afera taśmowa pokazuje, że to się nie zmieniło od czasów Jaruzelskiego ” …

    http://niezalezna.pl/57164-potezny-sprzymierzeniec-jana-kulczyka-jak-oligarcha-chciwych-hochsztaplerow-pietnowal

  625. @fidelio
    Dyskusja w takich sprawach jak aborcja (zabijanie ludzi na wstępnym etapie ich życia) nie jest w ogóle możliwa. Zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych nie traktują ich jak ludzi, tylko jak nie wiadomo co (wrzody, ropniaki, cholera wie co…)

    Ten, który podlega aborcji dla lekarza jest takim samym pacjentem jak matka i nic tego nie zmieni, więc przestań bezpodstawnie redukować liczbę pacjentów. Jeżeli dla fidelio tak nie jest, to niech dr fidelio Mengele zgłosi się na ochotnika do pierwszej lepszej kliniki aborcyjnej i sam zabije 1 raz, albo niech zobaczy chociaż z bliska jak sie głowę odrywa od reszty w kawałkach, albo odsysa mózg strzykawką, albo z macicy robi komorę gazową, to może mu się odechce zabijania bezbronnych.

  626. @ Żabka konająca, 10 lipca o godz. 1:05
    Przeczytałem Twój wpis z 8 lipca, z godz. 21:03. Faktycznie, uleciał mojej uwadze. Prośba cokolwiek kuriozalna, a i cała sprawa jakby mnie nie dotyczy. Pomówiłaś @Nelę, że mordowała koty wyrzucając je na mróz, a teraz – w poście do mnie – piszesz, że sprawa dotyczy zamknięcia okienka piwnicznego z zamysłem skierowania zwierząt w zupełnie inne miejsce. Wybacz, ale nawet jeśli to prawda, to nie jest to „mordowanie na mrozie”. Nie mam ani czasu ani ochoty, by bawić się w researchera na wszystkich blogach „Polityki”, i to jeszcze od marca 2013. Sorry, Żabko konająca.

  627. Tabloid doszukuje się wysokości kosztów pogrzebu Generała. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-drogi-pogrzeb-generala-jaruzelskiego/7t3h7 Były one bardzo niskie i skromne jak życie Generała. Najgorsze, że hieny nie dają spokoju Generałowi nawet po jego śmierci, nie wiedząc, że generałowi będą stawiane pomniki i ciało w uroczystym pogrzebie zostanie przeniesione na Wawel.

  628. jasny gwint
    Że hieny dziennikarskie wypominają koszta pogrzebu generała, to jeszcze pół biedy. Gorzej, że hieny „prawicowe” wyły i buczały na Powązkach.
    Taki już się utarł zwyczaj, profanowania cmentarzy, gdy się nie podoba nieboszczyk prawdziwym Polakom i katolikom. Albo gdy np. prof. Bartoszewski, wciąż jeszcze żywy uczestnik powstania, 1 sierpnia pojawia się 1 sierpnia na wojskowych Powązkach i tłuszcza okołopisowska robi mu „owację”.
    Naprawdę budzą się wtedy we mnie instynkty mordercze.
    Wawel JUŻ jest sprofanowany, podobnie jak Jasna Góra, odkąd jej włodarze, ojcowie Paulini błogosławią patriotycznych kiboli oraz podejmują z honorami mohery rydzykowe i samego ojca dyrektora.
    Nikomu więc nie życz pochówku na Wawelu.

  629. KzP,
    chwiejesz się jak młoda brzózka targana wichurą. W jednym i drugim przypadku w mojej opinii nie idzie o karanie, ale o ponoszenie odpowiedzialności za swoje wybory, o bezpośredni związek decyzji z odpowiedzialnością.

    Karania to Ty się domagasz, ale tylko, gdy chodzi o światopogląd i stosowany system wartości. Za wyznawany system norm moralnych, którego Ty nie uznajesz, należy ludzi karać, gdy postępują niezgodnie z prawem, przy czym abstrahujesz całkowicie od faktu, że prawo jest tu niezgodne z prawem konstytucyjnym, z którego wywodzi się klauzula sumienia. (Taka dygresja).

    Decyzje polityczne (oddanie głosu) również podlegają sumieniu i jeżeli tylko wyborców nie traktujemy jak stado baranów, powinni czuć odpowiedzialność za nie, a żadnej odpowiedzialności nie ponoszą, co więcej – przerzucają ją na innych, co powoduje moją niezgodę.

    Gdyby np. @stasieku poczuł tę odpowiedzialność we wlasnej kieszeni, a nie przerzucał na moją kieszeń i inne, pięć razy zastanowiłby się na kogo zagłosować. Z tego wniosek, że jestem przeciwnikiem demokracji.

  630. Anna Fotyga, świeżo upieczona europarlamentarzystka, wietrzy spisek. – Za każdym razem, kiedy rząd Tuska ma wpadkę, to „The Economist” spieszy z pomocą – ubolewa Anna Fotyga, wybrana niedawno do Parlamentu Europejskiego – cytuje w swoim felietonie publicysta Daniel Passent. – Dziwne to jest pojmowanie interesów Polski, że im lepiej o nas piszą – tym gorzej dla nas. Czy Lady F. będzie teraz w Brukseli namawiać międzynarodowe media, żeby malowały Polskę na czarno i odstraszały zagranicznych inwestorów? Gdyby w kuchni „The Economist” upiekli gorzki pasztet o Polsce – byłoby OK, ale – niestety – przyrządzili danie apetyczne Pogratulować pani minister smaku i dziękować, że ujawniła zmowę Tusk – „The Economist”.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16298843,Fotyge__boli__pozytywny_artykul_o_Polsce__Passent_.html#BoxWiadTxt
    ================

    PiSowska Racja Stanu niekoniecznie pokrywa się z POLSKĄ……..
    O czym pani Fotyga dobitnie przypomina……

  631. @kadett
    Nie dyskutuj ze mną, dyskutuj z pacjentką Dr Mengele, która za troskliwą opiekę wytoczy mu proces. Chyba, że kadett wie lepiej od pacjentki?

  632. @Kadett
    „faktu, że prawo jest tu niezgodne z prawem konstytucyjnym, z którego wywodzi się klauzula sumienia.”

    To ja poproszę ten wyrok Trybunały Konstytucyjnego, który to stwierdził.

  633. Kadett

    Uznaję mozliwość konfliktu sumienia z prawem. Ale zwracam uwagę, że to nie jest tylko sytuacja sprowadzająca się do aborcji co mi usiłujesz wmówić.
    Ten konflikt, jak dowodzi historia może dotyczyć rozmaitych problemów – np odmowy służby w wojsku, przechowania ściganego człowieka, pomocy w samobójstwie na prośbę cierpiącego … . Życie w swym bogactwie daja niezliczoną możliwość tego typu zdarzeń.
    Tak więc jak zaznaczyłem w komentarzu nocą ten konflikt mnie również może dotknąć – jak każdego człowieka. Również mogę ponosić odpowiedzialność prawną za nakaz sumienia, który zmusi mnie do złamania prawa. I dopuszczam taką sytuację.
    Dlatego poprosiłem byś spróbował się oderwać od bieżących realiów myśląc o tym.

    Natomiast decyzje wyborcze w ramach konstytucyjnie zagwarantowanego porządku demokratycznego takiej indywidualnej, prawnej odpowiedzialności za dokonany wybór nie nakładają na ludzi.
    Co nie znaczy oczywiście, że się w sensie ogólnym konsekwencji wyborów demokratycznych nie ponosi. Na przykład w sensie debetu państwa o którym piszesz jest oczywiste, że wybory zadecydują ktore grupy społeczne i w jakiej mierze się będą zrzucać na jego pokrycie. Inaczej – kogo dotknie egzekucja.

    Pozdrawiam

  634. Widzę że Kadettcik w formie polemicznej……..

    Zgęstek plazmy jest człowiekiem?
    I embrion?
    A mnie się wydawało, że człowiekiem się jest po URODZENIU.
    A przynajmniej tak jest w większości kultur świata.
    Płód ma niewielkie prawa.

    Osobiste przekonania nie powinny wpływać na pracę, szczególnie u osób wykonujących zawody zaufania publicznego.
    Niestety, WSZYSTKO zaczyna być w naszym kraju polityczne i światopoglądowe.

    Odezwał się niestety nadwiślański genius loci.
    Mieszkańcy tej krainy od zawsze byli podzieleni w każdej sprawie.
    Tzw „komuna” przytłumiła tę tendencję.
    Ale od czasów wojny na górze ona powróciła w dwójnasób……

  635. W radiowym programie profesor Sadurski przypomniał jednak, że nie jest tak, iż sprawy światopoglądowe zdołano całkowicie wyrzucić z owej preambuły. Jak czytamy w niej: „my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga, będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary”…
    Jest to bardzo osobliwe zrównanie praw wierzących i niewierzących, gdyż w ten sposób Konstytucja stanowi że jakiś Bóg jest „źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna” i że trzeba tolerować jakichś niewierzących, którzy (jak można się domyślać) „prawdę sprawiedliwość, dobro i piękno” mają za nic. Krótko mówiąc manipulację widzieliśmy przy poczęciu. Już wtedy państwo okazało uległość wobec ordynarnych nacisków na wtłoczenie do Konstytucji symboliki supremacji wiary nad etyką świecką.
    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-byk-niedzwiedz-i-trzy-krzyze/
    =================

    Analiza PRAPRZYCZYNY dzisiejszych problemów.
    Dajcie klechom palec, a stracicie rękę……..

  636. @sorry @anumliku, ale własnie ty zdawałes byc sprawą bardzo przęjęty, czemu dałes wyraz pisząc pod poprzednim tematem Gospodarza, nawet w obronie starszych zadałes sobie trud przeglądu blogów aż do 2006 roku. Nieprzypadkowo padło na ciebie, a teraz nawet dopuszczasz mysl o zamniętym celowo okienku piwnicznym . @anumliku! lubisz ty te koty, czy nie lubisz, czy jedynie własne, pielęgowane w domowych pieleszach. Oto pouczająca historia o naturze tych zwierząt:
    Pózną jesienią ubiegłego roku przyplątał się do nas kot wychudzony do granic niemożliwosci, siedział pod samochodem i płakał. Nakarmiłam, mimo że konsekwencje tego uczynku były do przewidzenia; kot zjawiał się codziennie, o tych samych porach i w tym samym miejscu. Nie mogłysmy go przyjąc po dach (kilka własnych plus pies) nawet jego obecnosć w ogrodzie była nieporządana, bowiem jako nie wykastrowany toczył boje z naszymi kotami. Skutki walk bywają fatalne – ropień u naszego kota, 100$ za wizytę u weterynarza i antybiotyk, to wszystko połączone z przerazliwym miauczenim podczas jazdy do kliniki trwającej około godziny.
    Przepisy stanowe przewidują sytuację bezdomnych zwierząt: w celu zapewnienia bezpieczeństwa i zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób należy taki fakt zgłosić, przyjeżdżają ludzie z „miasta” i kota (po połowach) zabieraja do schroniska, tam po jakims czasie jesli nie zgłosi sie własciciel, zwierze jest usypiane. Moja córka twierdzi że po tygodniu. Istnieją także schroniska ( prywatne) gdzie znalezione psy i koty przetrzymywane są do końca swoich dni, w klatkach 3x3x3 stopy, czyli około metra szesciennego. Tam jednak trzeba czekać w kolejce, kot przybłęda do dzisiejszego dnia jest na liscie oczekujących. Zrobiłysmy wszystko co możliwe: ogłoszenie na portalu internetowym, ogłszenia ze zdjęciem rozwieszone w najbliszej okolicy – bezskutecznie.
    Usiłowałam kota odwiesć od naszego domu, karmiąc go coraz to dalej i dalej, ale on i tak codziennie siedział pod samochodem i czekał.
    Finał – żeby nie przedłużać – kotek (czarny i b. miły) został zbadany pod kątem wirusa HIV, zaszczepiony, wykastrowany i zamieszkał w tzw. basement, ma tam swoje pomieszczenie z wyjsciem przez okno do małego ogródka. Co jest najważniejsze w tej przydługiej historii?: koty przyzwyczajone do jednego miejsca karmienia i schronienia pozostają tam długo i długo jeszcze wracają, nawet jesli nic miłego tam na nich nie czeka. Historia z miseczkami mleka z filmu „Sami swoi”, ma wydzwięk jedynie humorystyczny.
    @Anumliku, być może nie doczytałes tej historii do końca zajęty poezją i myslami wzniosłymi , ale nawet najbardziej uduchowione stany są funta kłaków warte jesli nie przekładają się na zwyczajne ludzkie odruchy.
    A z opcją „search” sama sobie poradzę.

  637. Gdyby mnie osobiście sukienkowy Bortkiewicz razem z Nyczem zagrozili ekskomuniką to urządziłbym wielki radosny bankiet, po czym stwierdził ze takie pogróżki mam w …nosie gdyz przypominają mi naszego blogowego ” wsciekłego kocura”.
    Ale dla wierzacej głęboko HGW to powazna sprawa i zapewne domyślała się ze sekciarze z KK mogą jej taki numer wykrecic. Dlatego uważam ze należy się jej jakies najwyższe cywilne Virtuti Militari za naprawdę wielka odwagę.

  638. KzP,
    w naszym prawie stanowionym i w większym stopniu w prawie innych krajów europejskich aż roi się od braku konsekwencji. To jest efekt rozchwiania systemu wartości, w którym życie traci swą wartość. Podążam Twoim tropem. Przykład pierwszy z brzegu. Dopuszczalne jest uśmiercanie nienarodzonych dzieci w szczególnych przypadkach i tylko patrzeć, jak zalegalizowana zostanie eutanazja w imię podobnych pryncypiów ideowych (skrócenie cierpień). W tych przypadkach nakłada się na lekarzy pewne obowiązki z zachowaniem klauzuli sumienia z jednoczesnym jej łamaniem (obowiązek wskazania innego zabójcy).

    To samo państwo, które nakazuje lekarzom zabijać w powyższych okolicznościach, zachowuje się zgoła odwrotnie w przypadku samobójców. Tu nakaz działa z przeciwnym skutkiem – lekarze mają ratować życie za wszelką cenę, albo zapobiegać o ile to możliwe próbom samobójczym, nawet wbrew woli tych, którzy zdecydowali się targnąć na swoje życie. Gdzie tu jest jakakolwiek konsekwencja – pytam?

  639. @Kartka z podróży, 23:39
    Dopiero przed chwilą przeczytałem remanenty z wczorajszego wieczoru.
    Jestem pod wrażeniem Twojego, jak zwykle, zrozumiałego, ale do tego ‘czystego’ tekstu adresowanego do ‘mag’.
    Po dłuższej nieobecność w en passant, Twoje teksty nabrały charakteru terapeutycznego – nie wiem czy oddaję myśl jasno – zupełnie nie przeszkadza mi Twój anarchistyczny charakter, powiem więcej, dostrzegam u Ciebie rzadką w życiu blogowym konsekwencję.
    Jest jakiś wdzięk w Twoim buncie, a do tego nie żądasz ofiary krwi.
    Czytam zawsze starannie Twoje posty, jestem twoim adwokatem u ‘Lewego’, ale zostawiam sobie wolne pole do ostrych polemik, jeśli będę uważał, ze coś wniosą do blogowych sporów.

    Zgodnie z zaleceniem ‘staruszka’, przeczytałem przed wklejeniem jeszcze raz to, co do Ciebie napisałem i wyczułem w swoim tekście zbyt dużo miodu.
    Ale wkleję bez zmian, bez obróbki schładzającej, chcę być wierny pisaninie od serca, powodowanej często odruchem, czasami krzywdzącej, czasami tylko wyrażającej uznanie.

    Ścisk

  640. Jestem coraz większym zwolennikiem podziału Polski i wznoszenia hasła OSON (Odp…e Się Od Nas), i wywieszania go przy każdej okazji. Żądam prawa tylko dla niewierzących, specjalnych szpitali, szkól, nawet placów i administracji.

  641. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Tygodnik wprost opublikował nagrania z rozmowy Romana Giertycha z dziennikarzem Piotrem Nisztorem i Janem Pińskim. Z nagrania wynika, że Giertych zamierzał kupić przygotowywaną książkę o Janie Kulczyku, aby mu później grozić.

    – Spółka kupuje anonimowo, oczywiście przez mojego człowieka. Mojego nazwiska nie będzie. Kupuje, płaci podatki, wszystko. (…) I zabieramy się za następnego gościa, tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam – tłumaczy swój plan Roman Giertych ” …

    ” … Belka jednoznacznie u Passenta: „Państwo polskie jest słabe, tolerowaliśmy kpinę z niego. Przykłady? Proszę bardzo…” Jako przykłady słabości państwa polskiego Belka wymienił też aferę Amber Gold. – Po pierwszej reklamie, która z daleka śmierdziała przekrętem, urząd Komisji Nadzoru Finansowego zgłosił sprawę do prokuratury i zamieścił na swojej stronie internetowej ostrzeżenie. Okazuje się, że w ramach źle pojętej ochrony swobodnej przedsiębiorczości nie mogliśmy doszukać się niewłaściwości w działaniu tej piramidy finansowej – oburzał się … ” GW-a

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3154

  642. @kadett
    „Gdzie tu jest jakakolwiek konsekwencja – pytam?”

    Chyba jest różnica między przerwaniem cierpień osobom nieuleczalnie chorym a samobójcą, którego motywy działania są nieznane? Czy dla kadetta nie ma różnicy? Jeśli nie ma to faktycznie kadett