Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

10.07.2014
czwartek

Im nie jest wszystko jedno

10 lipca 2014, czwartek,

Piszę bezpośrednio po ogłoszeniu wyników najnowszego badania opinii publicznej CBOS, przeprowadzonego już po ujawnieniu afery podsłuchowej: Platforma 29 proc. poparcia, PiS – 24 proc. Niezbadane są wyroki!

Oczywiście, łaska sondaży na pstrym koniu jeździ, dziś PO – jutro PiS, ale zastanawiam się, co dziś wpłynęło na taki wynik. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o zwolnieniu („wyrzuceniu” – jak pisze „Rz”) prof. Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala. Tym bardziej, że według innych badań 55 proc. jest za zwolnieniem profesora. Niewiele to jednak wyjaśnia, gdyż sondaż przeprowadzony był chyba przed decyzją H.G-W.

Sam miałem wątpliwości, czy prezydent Warszawy, znana jako osoba głęboko wierząca, zdobędzie się na taki krok. Musiała dokonać wyboru pomiędzy wiarą a prawem. Decyzja o zwolnieniu dyrektora szpitala w klimacie „deklaracji wiary” musiała być trudna. Presja, żeby nie ruszać dyrektora, nie „prześladować za wiarę” etc., jest ogromna. Jedna z gazet donosi dzisiaj, że w Polsce nie ma pracy dla katolików, wiele jeszcze takich bredni usłyszymy.

Gdyby mnie ktoś zapytał, co jest dziś w Polsce najważniejsze, tobym odpowiedział, że konflikt kulturowy.

Tak, „Golgota” ważniejsza jest niż „afera podsłuchowa”, afera minie, podziały kulturowe pozostaną. Gdy kilka tygodni temu usłyszałem, jak ktoś bliski Platformie powiedział to w telewizji, pomyślałem, że chce pomniejszyć rozmiar podsłuchowej wpadki rządu. Bo wpadka to jednak była, nie jest tak, że ponieważ podsłuchy są nielegalne, to i treści nagrane nie mają znaczenia, „nic nie było, gramy dalej”.

Nieprawda, wydarzyło się dużo zła. Ale demokracja działa, zło można zbadać i ukarać (choćby politycznie), gospodarka się rozwija, natomiast konflikt kulturowy, coś na kształt wojny religijnej, to jest i będzie zjawisko trwałe.

Kto wie, czy rozwijając swoją działalność, fundamentaliści religijni nie działają na korzyść władzy. Na pewno przesłonili aferę podsłuchową. Przyczyniają się do pogłębienia podziałów i działają na rzecz Platformy jako instytucji gwarantującej normalność.

Zaczęło się od Smoleńska i od krzyża wykorzystanego do polityki na Krakowskim Przedmieściu. Większość ludzi jest wierząca, ale fundamentaliści stanowią mniejszość, aktywną, widoczną, hałaśliwą, ale mniejszość.

Marcin Fabjański opisuje w „GW”, jak prawicowy publicysta w prawicowej gazecie potępił treści zawarte w książce, jaką uczniowie otrzymali jako nagrodę w konkursie polonistycznym, po czym organizator książkę wycofał. Wiele jest przykładów takiego cofania.

Etyka w szkołach jest fikcją. Świeckie państwo cofa się, tak jak cofnął się prezydent Poznania. Organizator Malty cofnął się przed pogróżkami (ładniej byłoby napisać: „ostrzeżeniami”) ze strony arcybiskupa, który straszył 50-tysięczną manifestacją. Kto inny wycofuje się przestraszony felietonem, odwoływane bywają przedstawienia, wystawy i dyskusje, nawet na uniwersytecie. Trudno takie wycofywanie się jednoznacznie potępiać. Nie można wymagać odwagi od innych, jeśli nie okazuje się jej samemu.

Rzadkim światełkiem w tunelu było czytanie i „wyświetlanie” „Golgoty” w kilkunastu teatrach. Ale energia, dynamika – jest po stronie konserwatywnej.

Od prostego dziennikarza po posła, który kieruje zawiadomienie do prokuratury, aż po kardynała Nycza, który solidaryzuje się z prof. Chazanem – „im nie jest wszystko jedno”, im się chce, oni dwoją się i troją. Podpisać petycję? Pójść pod szpital na manifestację solidarności z odwołanym dyrektorem? Urządzić wystawę w Brukseli? Wygwizdać przedstawienie? Wybuczeć prelegenta? – Proszę bardzo, ich na to stać.

Przeciwstawić się tej sile nie jest łatwo. Hanna Gronkiewicz-Waltz zdobyła się na odwagę i może na tym skorzystać. Każda jej decyzja wywołałaby sprzeciw, ale dokonała wyboru słusznego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 475

Dodaj komentarz »
  1. Ten wpis Pana Daniela Passenta to chyba kawał, co? Nikt rozsądny i rozumny, chyba nie podziela szczególnie tezy: „Platforma – instytucja gwarantująca normalność”. Platforma raczej gwarantuje obecny stan rzeczy, który trudno nazwać normalnością, a trafniej korupcją państwa i społeczeństwa oraz degrengoladą. Widać także jaki był cel medialnej nagonki na prof. Chazana i kościół: przesłonić rzeczywiste problemy!

  2. „Im nie jest wszystko jedno” to też dobry tytuł na felieton, tylko należy dodać nie jest wszystko jedno czym zasłaniać niewesołą post komuszą rzeczywistość.

  3. Post komuchy krajowe i emigracyjne, a teraz będzie wam przykro cały następny tydzień do następnego felietonu, że byłem pierwszy, co 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Trzy pierwsze miejsca dla mnie! To lepsze niż Mistrzostwa świata.

  6. Na Twitterze są już żarty, że zgodnie z sondażem CBOS Brazylia wygra mundial. Tyle warte są te sondaże.

  7. „Gdyby mnie ktoś zapytał, co jest dziś w Polsce najważniejsze, tobym odpowiedział, że konflikt kulturowy.”

    Niech mnie ktoś uszczypnie.

  8. W kraju głodujących dzieci najważniejszy jest konflikt kulturowy. Coś takiego przeczytałem w bogu lewicowego tygodnika. Czy ja śnię?

  9. Co do Malty..
    Pierwszym obowiazkiem organizatora jest zapewnienie bezpieczenstwa. Tak ze odwolanie imprezy bylo mniejszym zlem.
    ………………………………………………………………
    A tu jest opinia dyrektora jednego z najlepszych polskich teatrow:

    http://jacekglomb.blogspot.ca/2014/07/o-wolnosci-i-odpowiedzialnosci.html

    A niech ktos mi powie dlaczego tak jest? W okresie swiat ( tych obchodzonych w Grudniu ) na amerykanskiej PBS ( a wiec kanale na pewno lewicowym ) leci 4 godzinny program o historii Jezusa z Nazaretu, traktujacy Jezusa jako postac historyczna, omawiana w sposob ekumeniczny jako „przywodca duchowy duzego formatu”. Wypowiadaja sie naukowcy z Harvardu, Yale, etc.. Natomiast w „Polityce” ukazuje sie w tym samym czasie prostacki artykul na temat wyczynow glupkowatego zepolu „Pussy Riot”. Moze taka jest roznica pomiedzy uniwersytetami z pierwszej 10 a uniwersytetami „z czfartej setki”?

  10. HG-W została się cynglem mafii aborcyjno-invitrowej.
    No i bardzo dobrze. Jej tak – znaczy.

  11. Pat – sytuacja w szachach, w której jeden z graczy nie może wykonać żadnego posunięcia zgodnego z przepisami, ale jego król nie jest szachowany, tzn. nie jest atakowany przez żadną bierkę przeciwnika. Zgodnie z zasadami gry pat natychmiast kończy partię remisem.
    Warto podkreślić, że pat powstaje tylko wtedy, gdy żadna bierka (nie tylko król) nie może wykonać prawidłowego ruchu. Im mniej bierek na szachownicy, tym większe jest więc prawdopodobieństwo doprowadzenia do sytuacji patowej.

    PS.Na szachownicy dwaj „królowie” z PiS i PO , a grają nimi gracze globalni.
    My pozostajemy dalej neoniewolnikami globalizmu i kibicami tej politycznej gry.

  12. Smutnych, smetnych dożyliśmy czasów jeśli wymuszone politycznie na HGW zdymisjonowanie z funkcji dyrektora publicznego szpitala fanatyka katolickiego jest uznawane za akt odwagi.

    Jak pisałem wczoraj z przekąsem odwaga na miarę tragedii antycznej

    Pomnik jej postawić z ten heroizm.

    Pzdro

  13. Konflikt kulturowy, czyli kto kogo: czy wy ich, czy oni was.

    Nic nowego. A dług państwa sobie rośnie z każdą sekundę i coraz bardziej obciąża tych, którzy się jeszcze nie narodzili, ale to i wy, i oni – macie w d… Tusk z narodem, naród z Tuskiem. No, odznaczający się murzyńskością, do roboty, kubańskie cygara trzeba w paczce dyplomatycznej wysłać Panu Premierowi, a to kosztuje.

  14. Kartka z podróży
    10 lipca o godz. 23:55

    Ci, którzy wygrają wybory (nie pisiaki i nie tuskowcy) właśnie dostali świetny prezent: jak wykopywać z pracy za poglądy, nie patrząc na to, co w Państwie Prawie orzeknie sąd.

  15. @atalia
    „właśnie dostali świetny prezent: jak wykopywać z pracy za poglądy, nie patrząc na to, co w Państwie Prawie orzeknie sąd.”

    Sąd go przywróci do pracy jeśli uzna, że został zwolniony bezpodstawnie, także bez paniki.

  16. Ja, która kawał życia przeżyłam w tzw. komunie, nigdy bym nie przewidziała, że w wolnej Polsce, jakoby demokratycznej, swoistym bohaterstwem wysokiego urzędnika państwowego będzie odwołanie z kierowniczej funkcji lekarza, który po prostu olał obowiązujące w tym kraju prawo i w myśl „prawa bożego”, według jego sumienia katolickiego nadrzędnego, popełnił przestępstwo.
    HGW, nota bene, katoliczka , a nawet opus – deistka musi się jeszcze tłumaczyć przed katolibami w kraju jakoby świeckim (wedle obowiązującej jakoby konstytucji), a nie wyznaniowym?
    Toż to czysty, żywy Orwell!

  17. Pierwszy komentarz bez biadolenia niniejszym wklepię.
    Po pierwsze takie wojny toczą społeczeństwa na całym świecie. Prawo krajowe jest łamane, szkoda porównywać, czy bardziej czy mniej. Ludzie nie mogą ze sobą się porozumieć. Nic nowego pod słońcem. Wszak od ludobójczych wojen ideologicznych minęło raptem ze trzy pokolenia, od wojen religijnych może z dziesięć. A w niektórych rejonach świata rżną się właśnie w tej chwili na tym tle. Polskie kłótnie, wrzaskliwe niewątpliwie, są lekką przepychanką. No i byt materialny jest zaspokajany coraz lepiej, chociaż gdzieś za rzeką czy pasmem górskim jest cudownie, no bajkowo. A tu …

    Po drugie, to jest jedna kultura. Polega ona na niedopuszczaniu innego zdania niż moje własne. Oraz na lubowaniu się w dowodzeniu innym swoich przewag. Wszędzie tak ludzie robią. Ale wśród Polek i Polaków jest to mania, wręcz sens istnienia. Oraz polega ona na nieustannym biadoleniu i to od samego rana, jak patrzę na czas wielu blogowych wpisów. Bardzo niezdrowa jest ta kultura.

  18. Tak to jest Orwell
    Masz rację Mag.
    Dziś prawdopodobnie z opóżnieniem słuchałem wypowiedzi u p Olejnik
    ”dyskusji ” w której brał udział p Biedroń i koloratkowy prof OKO.
    Nigdy dotychczas a mam lat sporo nie widziałem takiego pokazu
    głupoty i schamienia od osoby ponoć duchownej.
    Facet zapluwał nas niby faktami o które go nikt nie pytał.
    Nikt , nawet p Olejnik której to po prostu nie lubię nie mógł mu nie tylko przerwać monologu o tym jak tracimy swą szansę na niebo.
    Jemu chyba w głowie się nie mieści że ktokolwiek może mieć inne
    poglądy na to JAK ŻYC CHCE.
    Według tegoż KAŻDY MA ŻYĆ TAK JAK TO JEMU DO GŁOWY WSADZONO.
    Jeśli to takich mamy mieć księży , kapłanów , wychowawców młodego pokolenia ”ojców duchownych” jak się lubią nazywać to
    może najpierw niechaj pokażą choćby odrobinę pokory , trochę empatii , zrozumienia że ten człowiek obok ma może swoje racje , może jest bardziej doświadczony , może to od niego uczyć powinni sie tacy zadufani w sobie ludzie w koloratkach.
    Przecież , bądżmy szczerzy nawet nie zlośliwi – co takiego o życiu w rodzinie wie człowiek w sutannie ?
    Czy wytarł chociaż raz dziecku DDD jak miało biegunkę ? czy przesiedział noc okładając głowę w gorączce czy to dziecku czy choremu ?
    Czy choćby wytarł nos jakiemuś zasmarkanemu pędrakowi.
    Facet bredzi opowiadając że był w domach dla upośledzonych prowadzonych przez siostry zakonne.
    Może takie jak szefowa ze śląska co w nagrodę teraz za swe kierownictwo dostała wyrok bezwzględnego więzienia.
    Sa , bo takich znałem księża co wiedzą ze człowiek jest istotą wszechrzeczy i trzeba stawiać przed nim dobre przykłady , bo to pobudzi go do naśladowania.
    Ale kogo mamy podać za przykład
    – Glodzia z jego pijaństwem i danielami
    – Paetza z ligą czerwonych majtek
    -legata papieskiego co czeka ew Watykanie na wyrok najpierw kościelny a potem cywilny.
    – no zostaje jeszcze ksiądż OKO – ale zasuńmy kotarę , miejmy litość nad tym biednym popaprańcem, który uważa się za alfę i omegę ludzkiego sumienia i sposobów na osiągnięcie szczęśliwości wiecznej w niebie.
    Patrząc na jego fizjonomię miałem skojarzenia ze widzę jednego z nazistów – tych którymi to przykładami tak chętnie szermował księżulo-profesor.
    Oczywiście stale zapewniając nas że ” BOLI GO SUMIENIE ZA KRZYWDY DOZNAWANE PRZEZ KOBIETY – ale przecież one mogły być rozpasane.
    ukłony

  19. Wojciech K.Borkowski (23:54)

    „Pat – sytuacja w szachach .. ”

    Szachy, szachy, skad ja to znam? Do POmrocznej polityki nie odniose tego za zadne pieniadze.

    Ale! Odniose do moich wyczynow z wnuczetamy. Wlasnie wrocilem z odwiedzin takowych. O tysiace kilometrow oddalonych.

    Jak to ktos – Zza kaluzy? Lewy? Przepomnialem na smierc – sugerowal, mialem sie przygotowac do gry komputerowej z wnuczetami. Nic z tego nie wyszlo i skonczylo sie na szachach. Moja propozycja partii warcabow zostala (grzecznie) wysmiana..

    To make a short story long, tak poszlo z tymi szachami

    – Dziadzio, w co chcesz grac? [Tlumaczenie]
    – W warcaby
    – Co to warcaby?
    – Checkers
    – A czemu nie w chess?
    – Ok, ok. niech bedzie chess
    :
    :
    – Dziadzio, twoj ruch
    – Oh, zamyslilem sie. No juz. Skoczkiem posuwam.
    – Dziadzio! To jest double checkmate!

    Okazalo sie, ze przez niewiedze, ew. przez pomylke, zastosowalem szach mata dotad nie spotykanego: skoczkiem i krolowa. Wnuczatko przegralo. I jak ja teraz mam nawiazac, z powrotem, stosunki rodzinne? No jak?

  20. .

    polska to aberacja

    do czego to doszlo ze nawet
    tego wykastrowanego prawa
    przestrzeganie to dzis w
    rzeczypospolitej bohaterstwo
    warte zanotowania w felietonie
    Polityki

    25 lat ustepstw wymuszonych,
    ale przede wszystkiem tych
    dobrowolnych i ochoczo
    zaoferowanych kryminalnej
    sekcie kk przez brawurowych
    a bogobojnych politykow

    za butelke mszalnego
    i nie sobaczenie na nich
    z ambony

    would pendulum swing back,
    or mr. tusk is going ,,all the way,,
    Iran,s way?

    .

  21. Zostalem ostro zrugany przez Babciusie, za tego double checkmate przeciwko naszemu wnuczatku. Wiec mam double challenge w nawiazywaniu, z powrotem, stosunkow rodzinnych. Z naciskiem na slowo ‚stosunkow’. Wciaz upieram sie przy liczbie mnogiej

  22. Daniel Passent: Rzadkim światełkiem w tunelu było czytanie i „wyświetlanie” „Golgoty” w kilkunastu teatrach. Ale energia, dynamika – jest po stronie konserwatywnej.

    Jak wygląda owo „rzadkie światełko w tunelu”?
    Oto wrażenia ze spektaklu, jaki odbył się w krakowskim Teatrze Starym. Pisze jedna z kobiet, która była widzem przedstawienia:
    Jak przedstawiono śmierć Jezusa? „Jako zmielenia mięsa i oblepienia nim głowy mężczyzny, leżącego na świetlistym krzyżu na ziemi, pokrytej bułkami hamburgerowymi. Rozebrano go do naga, ubrano w skąpy kobiecy kostium i szpilki. Następnie ta osoba wstała, poszła dziwacznym krokiem do krzesła, spod kostiumu zwisały mu genitalia, na które było przybliżenie. Usiadł on na krześle, zakładając nogę na nogę, by genitalia cały czas były widoczne” – opisuje Anna Kucharska, która podkreśla, że „w kontekście męki i śmierci Jezusa pokazywano nagich ludzi, ocierających się o siebie genitaliami, głowami, wijących się w dziwnych maziach”.

    ***

    Zadałem sobie trud przeczytania tekstu sztuki Rodriga Garcii. Parę (bardziej klarownych) cytatów z tej „najważniejszej sztuki ćwierćwiecza”:

    „Skończył na krzyżu, na co sobie zasłużył, ponieważ każdy tyran zasługuje na karę lub – jak to mówią w mojej dzielnicy – kto zawinił, musi za to zapłacić. I żeby w końcu się zamknął, przybili mu gwoźdźmi ręce i stopy. A ten dalej gadał jak gdyby nigdy nic. Przeszedł Drogę Krzyżową, która nie była bardziej bolesna od tej, którą przebywa pracownik poczty – drogi krzyżowej życia pozbawionej sensu, jak każde życie, dokładnie takie jak twoje. I twoje.”
    (…)
    „Te i inne mądrości rozpowiadał ten szaleniec nawet wtedy, kiedy wisiał na krzyżu. Ludziom, którzy myśleli inaczej niż on, życzył źle, i sprawił, że drzewo figowe uschło, ponieważ nie miało owoców, kiedy był głodny. Posiadał niemal boską umiejętność zadawania bólu i czynienia zła. Lubił napawać strachem obecnych za pomocą perwersyjnych cudów, takich jak przyklejenie odciętego mieczem ucha biedakowi, co wdał się w bójkę, leczenie trędowatych czy chodzenie po oceanie. Był też pierwszym demagogiem: rozmnożył ludziom jedzenie, zamiast wspólnie z nimi pracować. Trzeba pamiętać, że nigdy nie pracował.”
    (…)
    „Sam o sobie powiedział, że jest barankiem. Ale był cholernym demonem.
    I groził dżumą i wszelkiego typu chorobami, był Mesjaszem AIDS.
    Zniszczył świątynię z zazdrości o cudze bogactwo, wiedział, że ktoś bez pieniędzy i pochodzenia jak on nic nie znaczy i że daleko nie zajdzie, więc chciał przywłaszczyć sobie bogactwa tych, którzy wiernie za nim podążali.”
    (…)
    „Było to w miejscu o nazwie Golgota, ziemi czaszek, odkryto tam wszystkie jego kłamstwa – poległ jako strateg wojskowy i lider społeczny. Był tak beznadziejny, że zamiast podpisać rozejm czy wbić białą flagę, kiedy było już po wszystkim, powiedział jedynie nocą do gwiazd w Ogrójcu: „Odsuń ode mnie ten kielich. Ojcze, odsuń ode mnie ten kielich”. Mówił to w powietrze, czekał na ocalenie z powietrza, stracił rozum. Tak tchórze rozmawiają z bogami, którzy nie chcą słuchać, rzeźnicy rozmawiają z ostrzem, a murarze rozmawiają z piwem, a marynarze z krabami, a ja żrę soczystego, miękkiego i ogolonego kutasa.”
    (…)
    „Bóg jest językowym podstępem i wszystko, co mówię i co powiem do końca tej sztuki, to nieczyste zagrywki, które wymyślam, by przeżyć przy odrobienie radości na tej parszywej ziemi.”
    (…)

    itd…

    O taką kulturę walczycie?
    A może o taką, jaką zaprezentowali na taśmach „gwarantujących normalność” politycy i polscy mężowie stanu typu Sienkiewicz, Sikorski, Nowak… et consortes, oraz ten, co ma – jak sam stwierdził – największego ch.uja?

  23. Daniel Passent: Rzadkim światełkiem w tunelu było czytanie i „wyświetlanie” „Golgoty” w kilkunastu teatrach.

    Jak wygląda owo “rzadkie światełko w tunelu”?
    Oto wrażenia ze spektaklu, jaki odbył się w krakowskim Teatrze Starym. Pisze jedna z kobiet, która była widzem przedstawienia:
    Jak przedstawiono śmierć Jezusa? “Jako zmielenia mięsa i oblepienia nim głowy mężczyzny, leżącego na świetlistym krzyżu na ziemi, pokrytej bułkami hamburgerowymi. Rozebrano go do naga, ubrano w skąpy kobiecy kostium i szpilki. Następnie ta osoba wstała, poszła dziwacznym krokiem do krzesła, spod kostiumu zwisały mu genitalia, na które było przybliżenie. Usiadł on na krześle, zakładając nogę na nogę, by genitalia cały czas były widoczne” – opisuje Anna Kucharska, która podkreśla, że “w kontekście męki i śmierci Jezusa pokazywano nagich ludzi, ocierających się o siebie genitaliami, głowami, wijących się w dziwnych maziach”.

    ***

    Zadałem sobie trud przeczytania tekstu sztuki Rodriga Garcii. Parę (bardziej klarownych) cytatów z tej “najważniejszej sztuki ćwierćwiecza”:

    “Skończył na krzyżu, na co sobie zasłużył, ponieważ każdy tyran zasługuje na karę lub – jak to mówią w mojej dzielnicy – kto zawinił, musi za to zapłacić. I żeby w końcu się zamknął, przybili mu gwoźdźmi ręce i stopy. A ten dalej gadał jak gdyby nigdy nic. Przeszedł Drogę Krzyżową, która nie była bardziej bolesna od tej, którą przebywa pracownik poczty – drogi krzyżowej życia pozbawionej sensu, jak każde życie, dokładnie takie jak twoje. I twoje.”
    (…)
    “Te i inne mądrości rozpowiadał ten szaleniec nawet wtedy, kiedy wisiał na krzyżu. Ludziom, którzy myśleli inaczej niż on, życzył źle, i sprawił, że drzewo figowe uschło, ponieważ nie miało owoców, kiedy był głodny. Posiadał niemal boską umiejętność zadawania bólu i czynienia zła. Lubił napawać strachem obecnych za pomocą perwersyjnych cudów, takich jak przyklejenie odciętego mieczem ucha biedakowi, co wdał się w bójkę, leczenie trędowatych czy chodzenie po oceanie. Był też pierwszym demagogiem: rozmnożył ludziom jedzenie, zamiast wspólnie z nimi pracować. Trzeba pamiętać, że nigdy nie pracował.”
    (…)
    “Sam o sobie powiedział, że jest barankiem. Ale był cholernym demonem.
    I groził dżumą i wszelkiego typu chorobami, był Mesjaszem AIDS.
    Zniszczył świątynię z zazdrości o cudze bogactwo, wiedział, że ktoś bez pieniędzy i pochodzenia jak on nic nie znaczy i że daleko nie zajdzie, więc chciał przywłaszczyć sobie bogactwa tych, którzy wiernie za nim podążali.”
    (…)
    “Było to w miejscu o nazwie Golgota, ziemi czaszek, odkryto tam wszystkie jego kłamstwa – poległ jako strateg wojskowy i lider społeczny. Był tak beznadziejny, że zamiast podpisać rozejm czy wbić białą flagę, kiedy było już po wszystkim, powiedział jedynie nocą do gwiazd w Ogrójcu: “Odsuń ode mnie ten kielich. Ojcze, odsuń ode mnie ten kielich”. Mówił to w powietrze, czekał na ocalenie z powietrza, stracił rozum. Tak tchórze rozmawiają z bogami, którzy nie chcą słuchać, rzeźnicy rozmawiają z ostrzem, a murarze rozmawiają z piwem, a marynarze z krabami, a ja żrę soczystego, miękkiego i ogolonego kutasa.”
    (…)
    “Bóg jest językowym podstępem i wszystko, co mówię i co powiem do końca tej sztuki, to nieczyste zagrywki, które wymyślam, by przeżyć przy odrobienie radości na tej parszywej ziemi.”
    (…)

    itd…

    O taką kulturę walczycie?
    A może o taką, jaką zaprezentowali na taśmach “gwarantujących normalność” politycy i polscy mężowie stanu typu Sienkiewicz, Sikorski, Nowak… et consortes, oraz ten, co ma – jak sam stwierdził – największego ch.uja?

  24. Dla mnie jest obojętne, czy sztuka niespodziewanie rozsławionego Argentyńczyka jest dobra czy zła.
    Ważne jest to, że cenzura kościelna , czyli czarna, zastąpiła niegdysiejszą czerwoną, czyli komuszą.
    Tak się zresztą składa, że za PRL, mimo bardzo sprawnie działającej cenzury prewencyjnej (z siedzibą przy ul. Mysiej w Warszawie) kultura miała się całkiem nieźle (film, teatr literatura).
    Pewnie pies z kulawą nogą nie zauważyłby i nie odnotował przedstawienia „Golgoty”, poza ewentualnymi recenzentami (bo żadne to cudo), gdyby sprawy nie nagłośnił kk i dotknięci w swych wrażliwych uczuciach religijnych obatele, którzy przedstawienia oczywiście nie widzieli i nawet nie bardzo kumają, o co Rodrigowi Garcii biega.
    Kurcze, no i znowu Orwell, Mrożek i Gombrowicz w jednym!

  25. Daniel Passent: Gdyby mnie ktoś zapytał, co jest dziś w Polsce najważniejsze, tobym odpowiedział, że konflikt kulturowy.

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2012/11/23/z-daleka-widok-jest-piekny/

  26. Moim zdaniem, i na podstawie obserwacji na bieżąco z Polski stwierdzam, że najważniejszymi konfliktami w Polsce są:

    konflikt między zwolennikami Legii i Polonii Warszawa

    konflikt między zwolennikami Lechii Gdańsk i Arki Gdynia

    konflikt między Lidlem i Biedronką, które wzajemnia podcinają się w kazdym mieście.

    Tydzień wolności od polskich mediów będąc z wizytą w Polsce otwiera oczy na to, czym żyje lud. A to, czym żyje lud i jak przebiegają przezeń linie podziałów nasprejowane jest na ścianach i wyraża się w logo na reklamówkach niesionych ze sklepu z żarciem.

  27. Hmm. „Konflikt między Lidlem i Biedronką”. Zapewne trafnie zaobserwowane. Inne konflikty w ogole bledna wobec tego „konfliktu”. Gdzie indziej by nazywanego zdrową konkurencją rynkową.. Niemniej, takie przypomnienie, z Romana Dmowskiego, sie wciska na klawiature:

    „Jest grupa Polaków, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę”

    Wiec ja sie zapytam pana Jacobsky’ego: a co z tym akurat konfliktem, polsko-ruskim? Czy go nie bylo widac, podczas wizyty w Starym Kraju? Bo gdyby nie bylo widac to by moglo tlumaczyc dlaczego slupki CBOS obrocily sie przeciwko PiSowi

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Najnowszy-sondaz-CBOS-PO-traci-po-aferze,wid,16746449,wiadomosc.html?ticaid=113100

    PO traci na aferze a mimo to bije PiSa calymi piecioma punktami. POdazamy, szybkimy krokamy, w strone JEDYNOWLADZTWA czy jak?

  28. Ma Pan Passent rację. Ultraprawicowcy i radykałowie religijni umieją się w Polsce zjednoczyć i występować wspólnie przeciw ” bluźnierstwom” czy w obronie krzyża. Od wieków narzucają wiarę w imię zbawienia i chcą decydować, jak inni ludzie mają żyć. Pragną ” rządu dusz”, a tym samym władzy. I tak jest w prawie wszystkich religiach – kto niejest z nami, jest przeciwko. Brawo dla pani prezydent Warszawy – niech klauzule sumienia nie ma decydującego wpływu, ważne są ludzkie prawa, a nie boskie, bo bogów były już tysiące i stali się mitologią, i z chrześcijaństwem też tak będzie, jak ludzie przejrzą na oczy. Jest mi wstyd za ślepo wierzących w brednie opowiadane przez księży i indoktrynowanie dzieci w szkołach.

  29. Orteq
    Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa.
    CAŁA opozycja, nie tylko PIS, jest do d…
    No to ludzie głosują na PO. Mimo takiej czy innej „afery”.
    Zresztą akurat ta „taśmowa” jest tak grubymi nićmi szyrta, że chyba najbardziej to się skompromitowało żałosne polskie dziennikarstwo „śledcze”.
    Dowiedzieliśmy się głównie tego, że celebryci lubią se dobrze podjeść i popić i ze rzucają mięsem całkiem jak zwyczajni obywatele.

  30. fidelio
    11 lipca o godz. 0:22

    Jakiej paniki? Zero paniki.

    Guzik mnie obchodzi Chazan. Natomiast skoro wolno jednym, to i drugim: czyli jeśli jedni łamią zasady Państwa Prawa i orzekają o winie bez sądu, to to samo wolno i innym.

    Słowem, ideologiczna napier…lanka, a kraj gnije. Czego można się obawiać, to tego, że przyjdą odnowiciele moralni, przy których pisowcy to aniołki. Przyjdą i będę mieć prawo w imię tak ulubionej przez Passenta sprawiedliwości dziejowej rozpieprzyć wszystko.

  31. Znowu zadzwonil Czech. Ten sam.
    – Czesc. Macie elekcje?
    Nie rozmawialismy juz ze soba jakis czas.. Mowiono, ze przeniosl sie na Morawy.
    – Mielismy, w Ontario. Wygrali gendersi.
    – Co to gendersi?
    – Never you mind. Tam znowu wygrali liberalowie, po raz ktorys z rzedu. Czy to po to dzwonisz?
    – Nie wiem co pieprzysz. Pytam, kto wygra. PiS?
    W koncu zaskoczylem. On do mnie z Moraw dzwoni. Tam tylko PiS i tylko PiS w mediach podobno istnieje. Zupelna odwrotnosc Niemiec merkelowej. No bo jak to ja Michalkieiwicz nazywa, aha, Aniela. Ona sie rzucila podobno na tasme Tuska calym ciagle jeszcze wzietym cialem.
    – Honza, nie wiem. Mowia, ze PiS dogania Pelo. Nie wiem. Te 5 punktow z tylu to sporo, moim zdaniem. Pelo znowu wygrywa
    – Pelo co?
    Zaczynam miec trudnosci.
    – Tusk..
    – Co?
    – Mowie, premier Tusk..
    – A, ten kaszub. Co to je kaszub?
    – Wiesz, Honza, u mnie jest godzina trzecia nad ranem…
    – U mnie tyz. Nie moge spac bo jet lag.

    Honza wlasnie powrocil z Moraw do Kanady, ze wzgledow podatkowych. Tak jest co roku. A ja o tym zapomnialem

  32. Z treści komentarzy wynikom że Pański wpis jest bardzo trafny. Zastanawiające jest natomiast jak wielu ludzi z drugiej strony barykady kulturowej tu zagląda. Szkoda tylko że zaglądają tu aby walczyć a nie po oświecenie.

  33. @Orteq 11 lipca o godz. 2:05
    „zastosowalem szach mata dotad nie spotykanego: skoczkiem i krolowa.”
    A najstarszy drukowany podręcznik do gry w szachy, czyli pracę Luisa Lucerny z końca XV wieku czytałeś? 😉
    Bo tam masz opisany ten twój „dotąd niespotykany” szach-mat.

    „Wnuczatko przegralo. I jak ja teraz mam nawiazac, z powrotem, stosunki rodzinne? No jak?”

    @Orteq 11 lipca o godz. 2:25
    „Zostalem ostro zrugany przez Babciusie, za tego double checkmate przeciwko naszemu wnuczatku.”

    Bardzo dobrze, że dostało po nosie. Przylej mu jeszcze tak samo z pięć razy bez zmiłowania dla utrwalenia raz przerobionego materiału. Nabierze szacunku dla dziadka.

    No i tak jak radziłem poprzednio a czegoś łaskaw był nie zauważyć ciągle radzę udać się z wnuczkiem do kurnika.

    Mam oczywiście na myśli kurnik.pl, czyli idealne miejsce na pogranie sobie z wnuczkiem w checkers i w chess. 😉

  34. mag
    11 lipca o godz. 8:24

    Mag pisze całkiem zupełnie rozsądnie, cytuję: „Dowiedzieliśmy się głównie tego, że celebryci nie tylko lubią se dobrze podjeść i popić i ze rzucają mięsem całkiem jak zwyczajni obywatele, ale i że Premierowi Polski dostarczają w paczce dyplomatycznej cygara, że wiedzą o braku bezpieczeństwa kraju, a jednak niczego nie usiłują zmienić; że Zielona Wyspa to ch…, d… i kamieni kupa; że szef policji planuje okradzenie obywatela tłustego misia i że włos mu z tego powodu z głowy nie spadnie; że Polacy odznaczają się murzyńskością, a minister spraw zagranicznych robi Amerykanom laskę”.

    Hm, bez przesady, skoro chce im robić laskę, to niech robi; skoro policja ma okradać, to niech okrada; i skoro Polacy odznaczają się murzyńskości, no, to do roboty. Władza chce se dobrze podjeść. Do roboty, wiśta!

  35. Wszyscy cudowni i wspaniali obrońcy Tuska wraz z piszącym agitki Passentem białej gorączki i wścieklizny by dostali, gdyby te taśmy dotyczyły pisiaków.

    Już samo nagranie Hoffmana uruchomiło nawet Paradowską, by okazać obrzydzenie. To obrzydzenie wobec Hoffmana także wyraził Passent. Gdy jednak rzecz dotyczy ludzi Tuska, to Pasent I Paradowska zupełnie już takiego obrzydzenia nie czują…

    Nie bronię pisiaków, ale bronię Dulskiej, bo mogłaby się od was uczyć dulszczyzny.

  36. A tu wytlumaczenie niespotykanej dotad dziwnosci wynikow wyborow w kanadyjskiej prowincji Ontario:

    Kathleen O’Day Wynne (born May 21, 1953)[3] is a politician in Ontario, the 25th and current Premier of Ontario and a member of the Legislative Assembly of Ontario, representing the riding of Don Valley West for the Liberal Party. She is the first female premier of Ontario, and the first openly gay head of government in Canada.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Kathleen_Wynne

    „the first openly gay head of government in Canada”

    No no. Keep on trucking, girl!

  37. zgadzam się z autorem, pozdrawiam.

  38. Orteq,

    jaki konflikt polsko-ruski ?

    Po molo chodzą Rosjanie z rodzinami, a nie z kałaszami. Widać do Sopotu jest im bliżej, niż do Soczi. Wozy z rejestracją RUS jak najbardziej widoczne. Po co sie konfliktować w wakacje ?

  39. „Gdyby mnie ktoś zapytał, co jest dziś w Polsce najważniejsze, tobym odpowiedział, że konflikt kulturowy.”
    Przynajmniej uczciwie. Czy red. Passent szuka pracy? Ależ skąd, przy jego dorobku i wyrobionej pozycji to praca szuka jego. Z pewnością nie może się opędzić. Ciężko dokończyć pozaczynane sprawy i podołać już podjętym zobowiązaniom a co dopiero brać się za nowe.
    Rodzina pewnie też zawodowo nie narzeka. Wcale nikomu nie kojarzy się z byciem dzieckiem (bardzo znane nazwisko) oraz (kultowe nazwisko).
    Czym może nam codzienność dokuczać? Przeciskanie się pomiędzy zatykającymi nam kontakt z pozawarsiawską rzeczywistością suvami jest niewątpliwie kulturowym konfliktem.
    Odbywającym się w rzeczywistości ośmiorniczek, pojścia w mięso i obrażająco tanich win.

  40. Zgadzam się z Autorem.

    PS. Megalomania stałych komentatorów Pańskich wpisów jest wielka jak ocean, dzielący ich z krajem. Brrr

  41. zza kałuży ( 8:31)

    “Bardzo dobrze, że dostało po nosie. Przylej mu jeszcze tak samo z pięć razy bez zmiłowania dla utrwalenia raz przerobionego materiału. Nabierze szacunku dla dziadka. No i tak jak radziłem poprzednio a czegoś łaskaw był nie zauważyć ciągle radzę udać się z wnuczkiem do kurnika. Mam oczywiście na myśli kurnik.pl, czyli idealne miejsce na pogranie sobie z wnuczkiem w checkers i w chess. ;-)”

    Chyba znowu sie porycze. To gdzie ty mieszkasz? Jesli nie daleko od zmywakow chicagowskich, to bym cie odwiedzil. Przy pierwszej okazji. Ku temu sie nadajacej. Granice Kanada-USA bym przekroczyl nielegalnie, of kors.

    Albo legalnie. Zalezy co komputer wyswietli urzednikowi granicznemu

  42. atalia
    Ależ wszystko się zgadza. Jedni są warci drugich. Znaczy się platformersi pisiaków i na odwrót.
    Jeden powiedział „ch…, d… i kamieni kupa, a inny chwalił się swoim przyrodzeniem dla odmiany.
    Natomiast Dulska nic tylko się oburza, „modli pod figurą, a diabła ma za skórą”.

  43. Przychylam się do poglądu Redaktora – konflikt kulturowy trwa.
    Widzę ten konflikt jako ścieranie się racji, wpływów, tradycji, obyczajów, mentalności spowodowane przede wszystkim różnicami kulturowymi między byłym Wschodem, a Zachodem, granica pomiędzy którymi biegła przez środkowo-zachodnią Polskę a teraz przesuwa się sukcesywnie w kierunku wschodnim i co najważniejsze w tym całym zamęcie i rozgardiaszu kulturowej wojny, rozmywa się, faluje, wsiąka, rozpływa się, zanika.
    To wypieranie Wschodu (umownego, tego z Potopu Sienkiewicza, jagiellońskiego, przaśnego, chwackiego, chrześcijańsko-obronnego, dydaktycznego, pasterskiego, hierarchicznego, królewsko-hreczkosiejskiego, dworkowego, odwieczno-porządkowego, od zawsze ufnego i wiernego, strzegącego na swój sposób cnót i wolności) odbywa się przede wszystkim przez spóźnioną, ale intensywną, skuteczną dyfuzję kulturową z różnych kierunków.
    Efekt dyfuzji oraz spiętrzeń, jaskie wywołuja bariery jej stawiane i przeszkody naturalne, obserwujemy dziś na żywo w postaci to tu to tam powstających szybko gasnących incydentów, które nie są objawem wojny kulturowej, tylko lokalnymi zgrzytami, rozbłyskami powstającymi przy kolizji różniących się wzorców kulturowych.

    Tego rodzaju procesy cywilizacyjne nie mogą być nagłe, ale powodują nagłe, punktowe incydenty. Takie zderzeniowe zdarzenia będą dawać znać o sobie wiele razy, ponieważ proces trwa i wymaga czasu.
    Pzdr, TJ

  44. Wiem ze wiele osób tego nie zrozumie ale proponuje najpierw obejrzeć oba nagrania a dopiero i polecam chwile refleksji nad tym dokąd wszyscy zmierzamy.
    http://www.ted.com/talks/karima_bennoune_the_side_of_terrorism_that_doesn_t_make_headlines
    http://www.ted.com/talks/simon_anholt_which_country_does_the_most_good_for_the_world
    Jeśli macie problem ze zrozumieniem angielskiego to jest tam tekst, prawdopodobnie po angielsku ale może pojawi się tez polskie tłumaczenie po jakimś czasie.
    I proponuje nie marnujcie zycia na wylewanie swoich frustracji na forach, to na prawdę śmiesznie wyglada. Pozdrawiam.

  45. jg (9:15)

    Oblesny zebrak?? Cos ci sie porabalo. Znowu lizakowe wplywy?

  46. @zezowaty, 11 lipca o godz. 2:00
    Tego, co ks. prof. Oko wygłosił podczas jednego z wykładów, nic nie przebije. Cytuję:

    Oni chcą, żeby masturbować dzieci w wieku dwóch lat. Żeby zburzyć tabu seksualne. Jeśli dzieci seksualizuje się w wieku dwóch lat to jest tak, jakby dawać im wódkę i narkotyki. Jeśli damy im wódkę i narkotyki w tym wieku to mocne jednostki może się oprą, ale wiele z nich zostaje seksnarkomanami. To jest cel genderystów.

    Nic – w wydaniu wielebnego Oko – nie jest mnie w stanie zadziwić.

  47. Podano informację, że do wczoraj zabito w Syrii 171 tysięcy ludzi. Za śmierć tych ludzi i za zniszczenie kraju odpowiada rząd USA na czele z pokojowym noblistą Obamą. Czy ktoś protestował, kiwnął palcem, może jakiś wrażliwy publicysta? /może Passent, dlaczego nie?/ I dalej zabijają w Iraku, Afganistanie, Libii i na Ukrainie. W imię tych samych bandyckich celów i za zgodą złowrogiej społeczności międzynarodowej, czyli korporacyjnych mediów. Na Ukrainie, banderowcy rozpoczęli handel ludzkimi organami idąc, za przykładem Kosowa.

  48. podsluchy zakladane przez gangsterow wcale nie sa dowodem na slabosc panstwa bo nie ma takiego policjanta czy agenta Tomka, ktorzy byliby cwansi od gangsterow. Tak jak nie ma urzedasa z biura podatkowego, ktory moze przechytrzyc srednio inteligentnego przedsiebiorce, ktory nie chce placic podatkow.

    slabosc natomiast widac w Narodzie polskim, ktory ze wstydem izazenowaniem, jakby pokryjomu, trwa na kolanach przed KK I klechami. Straszne jak nam polakom brakuje przyslowiowych jaj, zeby nie dac sobie w kasze dmuchac bandzie rozwydrzonych facetow w sukienkach, ktorzy sa jakby z innej planet. Swoja droga to brak jaj u rodakow widac wszedzie – w pracy gdzie mozna podwladnych zgnoic, zabrac premie albo ponizac przy kazdej okazji, w sporcie gdzie nasze orly z duma mowia o zajeciu dobrego 17-go miejsca na Olimipadach roznej masci albo po prostu w naszym starym sloganie „Polak Potrafi!”, ktry jest niczym innym jak manifestacja niepewnisci I kompleksow. Szkoda gadac!

  49. anumlik
    Mędrca szkiełko i oko nie widziało takiego OKA ks. profesora.
    Kto im nadaje te naukowe tytuły i zaprasza na dodatek do TV? Chyba że dla zwiększenia oglądalności na zasadzie „baby z brodą”.

  50. paweł markiewicz
    Fakt. Szkoda gadać!

  51. Większość spraw, jakie dzieją się w społeczeństwach, to wyłącznie gry jakichś mniejszości, ze wskazaniem na te z obszarów skrajnych.
    Taplają się one w problemach, jakie da się rozegrać w aktualnej sytuacji danego społeczeństwa. Ich inicjatywy , to tylko „skrobane” po stanach zapalnych, a nie uczciwa, sensowna praca pro rozwojowa. Coś takiego jak wyższe, czy ogólne dobro społeczne istnieje zwykle post factum, kiedy zupełnym zbiegiem przypadków pozwala na uświęcenie wcześniejszych aktywności.
    Mnie najbardziej ze wszystkiego szokuje prawda o tworzeniu się sytuacji wojennej , jaką możemy dzięki telewizyjnym reportażom z Ukrainy obserwować.
    Szokuje mnie sama zwyczajność w tworzeniu się tego horroru .
    Obserwując z tej perspektywy nasze „duperelne” przepychanki, nie potrafię wykrzesać żadnych emocji w związku z naszymi problemami.
    Mój racjonalizm w stosunku do naszych, polskich „problemów” opiera się na konkluzji, że nie jest źle, obecna odsłona naszej klasy politycznej wywodzącej się głównie z postkomunistycznych quasi-niewolników, zaczyna dobiegać do swojego politycznego kresu, nowe zeuropeizowane pokolenia nieuchronnie zbliżają się w pokoleniowej kolejce do swojego czasu, a to może zaowocować wyłącznie czymś lepszym.
    Dostrzegam w tym spore szanse, na osłabienie naszej polskiej, narodowej „duperelności”, która w wielu okresach naszej historii była naszym dyżurnym atutem straceńczym…

    Pozdrawiam, Plebejusz

  52. Ja osobiście w pełni popieram pogląd wyrażony przez Mag-a.
    Afera podsłuchowa wykazała jak dotąd jedynie tyle że ludzie na wysokich stanowiskach klną, „Golgota piknik” przeszła by bez większego echa na poznańskiej Malcie gdyby nie grupa oburzonych katolickich wojowników.
    Nie rozumiem sam co właściwie się dzieje, że w ciągu 25 lat demokracji w tym kraju utarło się w wielu ludziach przekonanie o tym, że łamanie prawa przez lekarza jest czynem chwalebnym, a agresywne narzucanie swojej woli 2 człowiekowi to czyn godny osoby modlącej się do Autora słów „kochaj bliźniego swego” „nastaw 2 policzek” itd.

    w dziwnych czasach przyszło mi żyć.

  53. Ja bym raczej napisał nie „odsłona”, a „osłona” postkomunistycznych quasi-niewolników, bowiem postkomunistyczni quasi-niewolnicy, to jest jakaś część opinii publicznej i elektoratu. Przekonanie przy tym, że każdy Pan jest dobry i każdemu Panu trzeba służyć, a przede wszystkim temu który jest mocniejszy i mocniej bije w mordę, odsłania przy tym ich pańszczyźnianą mentalność. Natomiast zeuropeizowanych pokoleń jak na razie nie widzę.

  54. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Piszę bezpośrednio po ogłoszeniu wyników najnowszego badania opinii publicznej CBOS, przeprowadzonego już po ujawnieniu afery podsłuchowej: Platforma 29 proc. poparcia, PiS – 24 proc. Niezbadane są wyroki!

    Oczywiście, laska sondaży na pstrym koniu jeździ – …

    ” … Dziś otrzymałem kolejne pismo z sądu w Złotoryi, które jest odpowiedzią na trzeci już wniosek mecenasa Zagajewskiego o odrzucenie moich wniosków dotyczących ksiąg rachunkowych „Złotego Melona” i Fundacji WOŚP. Zagajewski TRZECI RAZ zgłasza do sądu sprzeciw, chociaż na pierwszym terminie z uśmiechem na ustach wnosił pudła z „dokumentacją” i krzyczał: „ p r o s z ę
    b a r d z o ”.

    W piśmie mecenasa mamy całą serię konfabulacji i zwykłych kłamstw dotyczących stanu mojej wiedzy, jak również zasadności badania ksiąg. Sąd nie wszedł w żadną polemikę z ” …

    http://niezalezna.pl/57204-posel-adamczyk-polska-kraj-mlekiem-i-miodem-plynacy-ale-dla-takich-biznesmenow-jak-kulczyk

  55. pawel markiewicz
    11 lipca o godz. 9:30
    Gdzie mądralo byłeś gdy Michnik podsłuchiwał Rywina. On pierwszy zaczął, dał wzór był prekursorem. Dostanie, o ile już nie ma Orła, a dla ciebie kamieni kupa.

  56. TJ!
    Brawo. Już nie będę nic pisał. Wspaniały tekst. Dzięki.

  57. To ja dorzucę garść empirycznych wieści z frontu medialnego. Dziś jedząc śniadanie oglądałem TVN czy TVN24. Gośćmi red. Kuźniara był zakonnik ojciec X i pani doktor Y, historyk kościoła (przepraszam, ale nie zapamiętałem nazwisk tych osób).

    Temat spotkania: na msze uczęszcza 2 mln osób mniej, niż dawniej. Wszystkie osoby obecne w studio równie mocno zatroskane tym faktem. Zakonnik twierdzi, że to problem społeczny i państwowy. Redaktor zatroskany pyta, jak można zaradzić. Pani doktor wyjaśnia, że to z powodu nadmiaru pracy [w niedzielę] i że należy przyciągać na kościoła osoby świeckie.

    Redaktor pyta, jak przyciągać, skoro są sprawy takie jak prof. Chazana. Zakonnik opowiada o holocauście dzieci nienarodzonych, o tym, że Oświęcim też był zgodny z prawem i prawo dot. przerywania ciąży katolików nie obowiązuje. Redaktor cichutko zwraca uwagę, że zakonnik jest bardzo brutalny. Ten mówi, że brutalna jest matka dziecka, gdyż zdecydowała się na metodę in-vitro i konsekwencje tego poniosło jej dziecko oraz, że zachowywała się jakby zwracała wadliwy towar do sklepu. Redaktor Kuźniar pyta bezradnie, co zrobić, skoro prawo zezwala na zabijanie ludzi. Zakonnik, że to wina mediów, Kuźniar spuszcza głowę i milczy.

    W tym momencie nie zdzierżyłem i wyłączyłem TV, gdyż najwyraźniej na kanale TVN zaczęła nadawać TV Trwam. W studio nie było żadnej osoby, która reprezentowałaby drugą stronę sporu światopoglądowego. Nikt nie reagował na insynuacje zakonnika, odnośnie in-vitro, czy nie protestował, gdy stawiał on znak równości między aborcją śmiertelnie chorego płodu, a zabiciem rozwiniętego człowieka.

    Raczej rzadko oglądam TV w ogóle, ale z tego co dziś zaobserwowałem, wydaje się że na froncie konfliktu kulturowego „jest dobrze, ale nie beznadziejnie”!

  58. jasny gwint
    Jakie ma znaczenie, kto pierwszy zaczął podsłuchiwać (że Michnik Rewina)?
    Rozmaite taśmy fruwają, wyciekają nie od dziś w USA, Polsce i wielu innych krajach.
    Za tzw. komuny też podsłuchiwano perfekcyjnie (słynne „pluskwy” zakładane działaczom ówczesnej opozycji w ich mieszkaniach prywatnych, a niekoniecznie w knajpach).
    Tyle że była cenzura prewncyjna i nikt o tym nie „ćwierkał”, a pojęcie dziennikarstwa śledczego w ogóle nie istniało.
    Jeśli już się oburzasz na sam proceder podsłuchiwania, to bądź przynajmniej obiektywny.

  59. fidelio
    10 lipca o godz. 23:18
    Drogi trzpiocie ,ja Pana nie tylko uszczypne ,moge Panu z checia przylozyc ..
    Naprawde ..
    Pozdrawiam

  60. „Golgota” i „afera podsłuchowa” są od siebie współzależne. Podsłuchy zdradzają, że polskie państwo jest słabowite, jedzie rozpędem czasów Mazowieckiego, nie jest wartością silną i bardzo żywotną, nie ma wielkiej liczby obywateli szczerze do zasady republiki i demokracji przywiązanych, nie czuje się państwa sprawnego oraz służącego obywatelom – z wzajemnością.
    To są niewątpliwie związki – przyczyny i skutki o charakterze kulturowym. Pojęcie republiki jest mało komu znane, potrzeba utożsamiania się z nią niewykształcona, zgoda na psucie, demontaż, badziewną codzienność – wysoka.
    „Golgota” i „Chazan” pokazują to samo, ale bardziej wprost odnoszą się do do podłoża, do kultury, dotykają wprost praw obywateli,ich wolności, równości i zasad republiki.
    Nikt nie zmusza katolika by został lekarzem, by obwieszczał, że posiada „sumienie”. Katolik lekarzem zostaje z własnej, wolnej woli. Ginekologiem zostaje w wolnej woli do kwadratu. Jego wolna wola jest katolicka do sześcianu, gdy zawczasu, zanim pierwszy raz założy kitel, weźmie stetoskop, uzyska specjalizację medyczną – ogłosi publicznie, że ma „sumienie” które nie pozwala mu „mordować”. Na fartuchu, na smyczy, może nosić wizytówkę – każdy w dużej organizacji wymagającej identyfikacji osoby ma taki obowiązek. A na wizytówce powinno stać: „ginekolog-katolik. Nie zabijam”. Albo podobnie. Na drzwiach gabinetu – to samo, na pieczątce lekarskiej – też. Przy ubieganiu się o kontrakt z NFZ-em powinno być oświadczenie lekarza i jego placówki: nie wykonujemy badań/procedur medycznych które są „morderstwem”. Odmawiamy wykonywania polskiego prawa, bo kierujemy się „prawem boskim”.
    Byłoby to jasne, uczciwe, ewentualni pacjenci uprzedzeni, by omijać drzwi takiego doktora, a NFZ by wiedział, że z taką placówką i z tym lekarzem nie podpisze kontraktu. Lekarz katolicki może leczyć w katolickiej przychodni, klinice, gabinecie. Nie musi i nie może w placówce finansowanej ze środków publicznych.

    Świadek Jehowy nie zostaje lekarzem, nie zostaje ginekologiem i nikim takim, kto miałby dokonywać czynności zawodowych sprzecznych z jego wiarą i jego „sumieniem”. Jehowici są uczciwsi od katolików, choć katolicy szydzą z Jehowitów.

    „Golgota” pokazuje to, co z drugiej strony ujawnia „afera podsłuchowa”: Polska (nie jest dla wszystkich po równo, o ile nie łamią prawa i nie sprzeciwiają się wolności innych. Katolicy, z biskupami włącznie grożą tym, co chcą obejrzeć przedstawienie, do czego nikt nie zmusza, poza własną chęcią przeżycia artystycznego/kulturowego/poznania/refleksji. I jeszcze chcą za to zapłacić. No to katolik ich zmusi, żeby nie obejrzeli.
    Chazan – wcześniej „masowy morderca dzieci poczętych” – doznał objawienia katolickiego i urodził „sumienie”. Mimo, że mężczyźni nie rodzą. Katolik potrafi i to. Od tamtej pory wymusza na innych by stosowali się do żądań jego sumienia. I czyścili go nieustannie z grzechu mordów na „dzieciach poczętych” ,jakie uprawiał wcześniej. Ci inni, którym odmawia, mają mu wybrukować drogę do jego zbawienia.

    W takiej sytuacji wojna kulturowa jest koniecznością. Oszustom katolickim, faryzeuszom, obłudnikom należy pokazać gdzie ich miejsce: w gettcie, które sami sobie budują sądząc, że że otaczają drutem pozostałych. Ten drut kolczasty katolik nazywa „miłością”. I daje tego nieustające dowody.

  61. Nie ma większej groźby dla Polski, niż ponownie wystawiający tu swoją czerwoną gębę fundamentalizm ateistyczny, diabelskim patentem – nie bez kozery przecież – mamiący młodzież swoimi pokrętnymi niby-ideami, kompletnie niezrozumiałymi bez zestawienia z historią oraz odwiecznymi mesjańskimi dążeniami rozproszonego po świecie żydostwa.

    Jak każdy szatański patent, także dziecko Rosemary ateizmu – bolszewizm, będący przemilczanym synonimem tzw. „lewicy”, powierzchownie może sprawiać niezmiernie atrakcyjne wrażenie. Któż nie chciałby sprawiedliwości na świecie? Równości ludzi? Wolności? Ich braterstwa? Powszechnego dostatku bez zbytecznego nadmiaru? Tylko szowinistyczni talmudyści. Wszyscy normalni ludzie tego chcą, szczególnie młodzi. To jest doktryna atrakcyjna, wycelowana w immanentną ludziom dobroć po to, aby ich omamić, bazująca w swej retoryce wcale nie ideałach głoszonych przewrotnie na zlecenie przez pogiętego brodacza Marksa, z jego przodkami rabinami, tylko na nauce… samego Jezusa Chrystusa, z premedytacją wykorzystywanej przeciwko chrześcijaństwu. Bolszewizm to karykaturalna kalka ideologiczna z chrześcijaństwa, antychrześcijaństwo, zatem domena antychrysta, reprezentującego w odwiecznej walce Dobra ze Złem – Zło. Notabene podobnie jak judaizm rabiniczny.

    Rządy żydowskiej „lewicy” w sowieckiej Rosji skutkowały gigantycznym mordem oraz oceanem krwi, zniewoleniem ludzi i zszarganiem ich godności, sprowadzeniem do roli talmudycznych podludzi. Nikomu nie trzeba przypominać żydowskich gułagów oraz pieców krematoryjnych „Topf und Sohne” bolszewików, tych samych, do których wysyłali potem swoich rodaków z getta Warszawskiego i które sami odsługiwali w niemieckich obozach koncentracyjnych w Polsce, słynnych po ostatnich odkryciach archeologicznych z komór gazowych w Treblince, wykładanych kafelkami sygnowanymi Gwiazdami Davida.

    http://www.youtube.com/watch?v=aVbmDfTv1nc

    Żydokomuna w Polsce, czyli „lewica”, to terror, mord sądowy a la Michnik lub a la psychopatyczny sadysta Salomon Morel oraz zsyłki, szpicel na szpiclu i represje dotykające niemal każdego, kto miał odmienne od bolszewików zdanie, lub polskie patriotyczne korzenie.

    Jak po takich doświadczeniach historycznych można w ogóle forsować dziś tezę, że rządy tej samej przecież wciąż antyklerykalnej „lewicy”, przefarbowanej na różne SLD, PO z jej sztandarową ostatnio „katoliczką” – Bufetową, stawiającą Torę ponad Jezusem Chrystusem, czy nowe wynalazki typu Palikociarnia, kierowane przez żydostwo jak za rewolucji, miałyby być dla Polski zbawienne? Dla nich – tak, ale nie dla wolnej, demokratycznej Polski gdzie prawo miałoby wreszcie znaczyć prawo, a sprawiedliwość sprawiedliwość. Do kogo ta mowa? Bujać to my, panowie podrabiana jak Rotszyld szlachta. BTW, on przynajmniej sobie kupił szlachectwo w Austrii, a rodzime koszerne szlachciury je z reguły po prostu ukradły (były wyjątki) wraz z przywłasczonymi sobie polskimi nazwiskami. Gwoli jasności – Rotszyld owszem zapłacił, ale kradzionymi światu pieniędzmi.

    PS UE przejęta przez bolszewiko-faszystów zmusiła mnie właśnie szantażem do oczipowania własnego psa, inaczej nie otrzymałby paszportu (pies z paszportem, któż to mógł wymyślić?) i nie mógłby jechać za granicę. Przedtem, również szantażem, zmusili mnie przy wymianie paszportu do złożenia odcisków palców – kiedy odmówiłem, mówiąc urzędnikom co myślę o tej totalniackiej praktyce, odpowiedzieli, że w takim razie nie otrzymam paszportu.

  62. Panie i panowie!

    Zaniedbujecie szczegóły i dzielicie silnie spójne całe na kawałki.

    Biedronka oprócz żarcia oferuje bezpieczną ciężką pracę oraz sprzęt elektroniczny.

    Konflikt kulturowy nie wygasł, nie nasilił się, ale do głosu i do znaczenia doszli ci, którzy zrozumieli, że popularność i przychylność zdobywa się doniesieniem, że Malinowskiej biust wkręcił się w wyżymaczkę. Zmieniły się formy i wzrósł szum. Sygnał osłabł. Odległość sygnału od szumu zmalała i wzrosła umiejętność zamulania.

    Ksiądz Daiusz Oko swymi wystąpieniami zakrywa fakt, że cwaniacy sprzedali bazy danych o Polakach episkopatowi polskiemu kościoła katolickiego i ziarenkiem piasku stał się @Stasieku. To czy skorzysta z dostarczonego mu blankietu przekazu pieniędzy, to nie wpłynie na zmianę stanu: Prawdzwki przyjmą każdy grosz od Sodomiaków i Gomoraków.

    Bo już policzono wpływy z 1% i najprawdopodobniej bez SKOKu na kasę siem nie obejdzie i nie przemerceduje.

    Gospodarka kulturalny głupcze!

  63. mag
    11 lipca o godz. 10:11
    Nie wybielej Michnika. On stworzył model terroru psychologicznego III RP. Komunie daj już spokój. Wtedy nie mieli takiego sprzętu, a cenzura w wielu przypadkach spełniała pożyteczną rolę nie dopuszczając do ujawniania głupstw i zmuszała pisaków do zastanowienia. Komunę pozostaw temu Jurandowi z Jaskini, któremu syf postkomunistyczny osiadł na mózgu i go maltretuje.

  64. jasny gwint

    A gdzie ty, Jany Gwincie, byles jak Kloss podsluchiwal Brunera? A wczesniej jak Ewa podsluchiwala Pana Boga kiedy gadal se z Adamem? Nie badz wiec taki Madrala.

    Narod mamy chory I bez kregoslupa. To jest bieda I problem a nie kto kogo podsluchiwal. Poczytaj sobie Zarembe to zrozumiesz powody I ogrom wyniszczenia.

  65. @atalia
    Prof. Chazan nie został zwolniony za poglądy, ale za to że przełożył swoje poglądy nad dobro pacjenta i nie wykonał swoich obowiązków jako lekarz i dyrektor szpitala.

  66. jasny gwint
    Nie wybielam Michnika!
    Próbuję tylko zachować proporcje w słusznym lub nie oburzaniu się na zjawisko podsłuchów jako takie.
    Nie wmawiaj mi też napaści na PRL. Pojęcia „komuna” używam zawsze w cudzysłowie jako określenia pewnej epoki w naszej historii.
    Wielokrotnie pisałam na blogach że … tęsknię za świeckością państwa praktykowaną, a nie tylko deklarowaną, tamtej Polski, czy np. prawem do aborcji. Nie dlatego że aborcję popieram, ale popieram rozsądność jej legalizacji. Aborcje zawsze były i będą. Nie jest ich mniej w III RP dzięki restrykcyjnej ustawie, bo kwitnie podziemie aborcyjne oraz wyjazdy do sąsiedzkich krajów, by dokonać zabiegu.
    Oczywiście rodzą się „niechciane” dzieci głównie w rodzinach i związkach patologicznych, których nie stać finansowo na „spędzenie płodu”, jak się kiedyś mawiało, a co dziś doktor Chazan, niegdyś prominentny „skrobacz” nazywa zbrodnią.

  67. @jasny gwint
    „Podano informację, że do wczoraj zabito w Syrii 171 tysięcy ludzi. Za śmierć tych ludzi i za zniszczenie kraju odpowiada rząd USA na czele z pokojowym noblistą Obamą. Czy ktoś protestował, kiwnął palcem, może jakiś wrażliwy publicysta? /może Passent, dlaczego nie?/ I dalej zabijają w Iraku, Afganistanie, Libii i na Ukrainie”

    Dodaj Izrael jeszcze. Społeczność międzynarodowa jakoś dziwnie spokojna w tej sprawie. A no tak, bo to nie Putin.

  68. Red. D. Passent nie ma szacunku do blogowiczów. Uważa być może, że wszyscy są jednakowo podatni na zabiegi manipulacyjne szyte grubymi nićmi. Są jednak i tacy, którzy nie odwykli jeszcze od myślenia samodzielnego i nie lubią jak się ich zapędza w stado bezkrytycznych i przytakujących lemingów. Każdy fałsz i każdą manipulację odszyfrują w oka mgnieniu.

    Manipulacja / fałsz Nr I
    Nie ma kiczu autorstwa Rodrigo Garcii pt. „Golgota”! Jest bluźniercza sztuka tego autora pod bulwersującym tytułem „Golgota picnic”, ale dwukrotne i amputowanie w tytule ‚picnic’ łagodzi obyczaje, mniej epatuje bluźnierstwem i może sprawiać wrażenie, że ten pseudoartystyczny bełkot, to „światełko w tunelu” jest niemalże dziełem o treści religijnej. A to zwykla lewacka breja i chała. I tak oto ‚światełko w tunelu’ jest próbą wpuszczania czytelnika w zaciemniony kanał (zwykła ściema).

    Manipulacja II, czyli jak HG-W – wierną działaczkę POlityczną, przyboczną DT i obrończynię upadłego moralnie rządu przemienić w głęboko wierzącą obrończynię prawa.

    Dzień przed ogłoszeniem decyzji o zwolnieniu prof. B. Chazana z funkcji dyrektora szpitala HG-W pytana przez dziennikarzy kluczy, mówi, że decyzja wymaga wszechstronnego oglądu, dopięcia wszelkich procedur urzędniczych, itp. Krócej – nie może być pochopna i wymaga głębokiej rozwagi.

    Dnia następnego w Sejmie rozpoczyna się procedura niewygodna dla rządu, wymagająca szybkiego pozyskiwania sojuszników politycznych dla wyhamowania impetu opozycji, zmierzającego jeśli nie do obalenia zdemoralizowanego gabinetu, to przynajmniej do jego dalszego osłabienia. To, co poprzedniego dnia wymagało rozwagi i roztropności urzędującej prezydent W-wy, przestało się nagle dla niej liczyć. W godzinę trwogi sejmowej, z pogwałceniem procedur, bez powiadomienia zwolnionego zainteresowanego, HG-W urządza konferencję i oznajmia wiadomość o zwolnieniu prof. Chazana z funkcji dyrektora. Jego głowa została w samą porę, w godzinę trwogi dostarczona SLD i Ruchersom, zyskując ich aprobatę i jakże potrzebne polityczne ich wyciszenie. Roztropność urzędnicza HG-W przegrala z jej pragmatyzmem i cynizmem politycznym. Mocno musiała zostać przyciśnięta platformą z góry. Ślepego trzeba, by tego nie zauważyć. Redaktorzy z ‚Tusku, musisz!’ oślepli już dawno, co nie znaczy, że ślepota jednakowo wszystkich dotyka.

  69. Zastanawiam się nad tezą Gospodarza o narastaniu konfliktu kulturowego.
    Gdy nocą przeczytałem felieton cos mi w nim nie grało.

    I już wiem o co chodzi. O niespodziewany, alarmistyczny ton felietonu.

    On jest zaskakujący ponieważ ten konflikt kulturowy czy raczej pełzająca rewolucja kulturalna trwa już 25 lat. Dlatego jak stary, ostrzelany w bojach żołnierz, się zdziwiłem czemu Daniell Passent nagle się nocą przebudził i trąbi na alarm.

    Od 25 lat, odkąd fundamentalizm katolicki wypełzł z podziemi i zyskał wsparcie państwa, trwa w najlepsze pozycyjna wojna kulturowa urozmaicana co jakiś czas utarczkami na nowych polach bitewnych.

    Nic się nie zmieniło.

    Nie licząc oczywiście tego, że gdy ponad 20 lat temu młody premier Bielecki pokazowo, z godziny na godzinę, wykopał z posady wiceministra zdrowia fanatyka katolickiego Kaperę to nikt nie nadawał tej dość oczywistej decyzji waloru heroicznego.
    Tak jak czyni się to teraz w odniesieniu do Hanny Gronkiewicz Waltz tak naprawdę zmuszonej do uczynienia podobnego gestu kompromitującymi jej partię taśmami z knajpianych podsłuchów.

    Pozdrawiam

  70. Fidelio

    Ciąg dalszy rozbrajania taśm. Oczywiście na nszej Sycylii czyli Podkarpaciu.

    Przed chwilą Onet podał, że CBA przeprowadza tzw „czynności” czyli rewizję w podkarpackiej prokuraturze.
    Rewizje w domach prokuratorów przeprowadzono o świcie.

    http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/spektakularna-akcja-cba-w-siedzibie-prokuratury-apelacyjnej-w-rzeszowie/dktnv

    Pzdro

  71. fidelio
    11 lipca o godz. 10:52
    Drogi trzpiocie ,o jakiej spolecznosci „miedzynarodowej” Pan mowi ,
    o sobie ?… bo zarowno angieleskojezyczne jak i niemieckie media poswiecaja
    50% swoich informacji tej sprawie..
    Pan chce byc „dobry” na zapas ? … jak Pan Chazan ?…
    Coz polski fenomenik.
    Pozdrawiam

  72. @Sawa
    „Drogi trzpiocie ,o jakiej spolecznosci “miedzynarodowej” Pan mowi ,
    o sobie ?… bo zarowno angieleskojezyczne jak i niemieckie media poswiecaja
    50% swoich informacji tej sprawie..”

    Wszyscy odrobinę rozgarnięci wiedzą o co chodzi.

  73. @Sawa
    Gdyby Putin odwalał takie numery to już mielibyśmy posiedzenie ONZ w tej sprawie, a USA wysyłałyby swoje okręty w rejon konfliktu.

  74. O ja cie, Peezel się wkurzył chyba.

  75. Bez komenterza ,cytat ;
    Wszyscy odrobinę rozgarnięci wiedzą o co chodzi. /!/…
    Pozdrawiam

  76. fidelio
    Nie tyle peezel się wkurzył, co chyba osobiście Pawlak (Pierwszy Strażak Ochotniczy III RP).
    Zieloni peezelowcy (nie mylić z rachityczną patrią zielonych) to świetne, znaczy się chytre dyplomaty. Wiedzą jak przetrwać, ledwie przekraczając prób wyborczy.
    Właśnie Pawlak odmówił w swoim czasie Kaczorowi Jarosławowi wejścia w koalicję. Jarek połknął, rzecz jasna, przystawki, czyli LPR i Samoobronę, a peezel przetrwał.
    Jeżeli dziś zieleniaki jednak trzymają się PO, to niechybnie czują pismo nosem. PIS zaliczy kolejne, 8(?) przegrane wyborty.

  77. Peezel to są wytrawni szachiści jednak, weterani po prostu.

  78. mag

    Oby slowa twoje proroczymi byly! Inshallah! Tyle, ze jak PO wygra po raz 8 z rzedu to kapusta, bo wtedy na nich bicza nie bedzie juz zupelnie! Pustka, pustynia I biala rozpacz.

  79. paweł mazurkiewicz
    Toż marzę o tym, by któś sensowny wygrał wybory, a nie znowu PO!
    No kicha totalna, jak mówią młodziaki.

  80. No i proszę, Pawlak przeforsował swój wniosek, przesunęli głosowanie nad wotum dla Sienkiewicza do 22 lipca.

  81. Dzielenie Polski kulturowo dla celów określenia kto jest A postępowy, a kto jest B niepostępowy i to w kontekście religijnych przekonań nie ma sensu, bo różnie można określać postępowość. Wiadomo np. że USA jest krajem gdzie religia odgrywa większą rolę w życiu społeczeństwa tego kraju, niż w Europie. Mimo to to USA, a nie Europa jest technologicznie bardziej postępowa. Treść rozmów nagranych przez kelnerów świadczy o patriarchalizmie podsłuchiwanych i – w co nikt chyba nie wątpi z powodu tego jak udało się pozyskać tyle nagrań – o słabości państwa. Tak czy inaczej wszelka władza opiera się na panowaniu nad informacją. Wszelka informacja niejawna jest ściśle strzeżona przez firmy, jak i przez korporacje prywatne. Informacja to wszak część istotna władzy. Ta część jest zrozumiała dla wschodu i zachodu. Tak więc ujawnienie taśm kompromituje Polskę zarówno na wschodzie jak i na zachodzie. Cała afera świadczy o braku profesjonalizmu o przypadkowości osób sprawujących władzę w Polsce. Przez lata odżegnywano się w Polsce od porównywania Polskiej drogi rozwoju od Chińskiej. Faktycznie są to różne drogi. Wszak są i podobieństwa, nie występujące w kulturze Zachodu. Podobieństwami tymi jest słaba kontrola społeczna nad władzą, marnotrawienie zasobu w postaci kapitału ludzkiego, patriarchalizm. Marnotrawienie zasobu jest jednak mniejsze w Chinach niż Polsce, gdyż Chiny dysponują ogromnym zapleczem ludnościowym, a w Polsce zaplecze to jest skromne i wiadomo, że się skurczy. Chiny poza tym część swojego zasobu rozwijają tak, że są konkurencyjni jakościowo na światowych rynkach. My w Polsce takiej polityki realizować nie potrafimy. Tak więc TJ tutaj swoim wywodem na temat podziału kulturalnego Polski uderzył intelektem jak kobyła w płot rogiem. W Polsce nie ma żadnego podziału. Po stronie religijnej i nie religijnej mamy takie same wady. Problem tkwi gdzie indziej. W organizacji państwa i społeczeństwa oraz gospodarki. Właściwe ramy organizacyjne instytucji i właściwe ich postępowanie mogły by dużo zmienić, ale rzecz w tym, że ci którym to się opłaca, czyli społeczeństwo, najwyraźniej na tym nie zależy, bowiem nie są zainteresowani kontrolowaniem władzy. Wolą natomiast tradycyjne polskie rozwiązanie typu: jakoś to będzie.

  82. Fidelio

    A już się wydawało, że sprawa przyschnie w wakacje.

    Pzdro

  83. Jak to było z prowokacją ???
    Polski Vminister oświadczył ze pacjentka POWINNA WIEDZIEĆ ŻE SZPITAL DO KTÓREGO SIĘ ZGŁOSIŁA PEWNYCH PROCEDUR MEDYCZNYCH NIE WYKONUJE.
    I to była prowokacja.
    Czy przypadkiem pan Vice nie prowokuje prawa ustanowionego w
    Polsce ?
    podobno Vice jest tego prawa ustawowym obrońca przed niewłaściwa interpretacją .
    Ciekaw jestem jeszcze jednego GDZIE UCZYŁ SIĘ DEFINICJI PROWOKACJI pan Vminister.
    No i czy publiczne oskarżenie o PROWOKACJĘ nie stanowi przekroczenia prawa – bo przecież jest to naruszeniem prawa jednostki do dobrego imienia.
    Dotychczas nazwanie kogokolwiek PROWOKATOREM nie było splendorem.
    Więc ….
    uklony

  84. @TJ
    11 lipca o godz. 9:11

    Nie wiem, ile czasu wymaga ten proces i jak się skończy, ale na razie „granica kulturowa” w Polsce przesuwa się, niestety, na zachód, co najlepiej pokazały wyniki ostatnich wyborów do PE:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16040731.html

  85. Zauwazylem, ze M a g oplakuje wspolnie z Jasnym Gwintem PRL…….czyli nic nowego w blogoferze….
    Saldo mortale

  86. Pan Daniel Passent jest autorem, który ma na uwadze interes partykularny rożnych politycznych ugrupowań. Tymczasem zarówno afera taśmowa jak i wcześniej afera związana z katastrofą samolotu w Smoleńsku dotyczy interesu Polski. Obiektywnie obie afery godzą w reputację Polski na świecie, oraz destabilizują sytuację wewnętrzną w kraju. Tak więc skupienie się na interesie partykularnym i tłumaczenie, że nic się nie stało, a pies jest gdzie indziej pogrzebany tj. w kwestiach kulturowych pomiędzy katolikami a postkomunistami, jest w gruncie rzeczy tezą, że to nie owa afera taśmowa i afera Smoleńska jest dla Polski rzeczywistym problemem, lecz golgota picnic czy kwestia klauzuli sumienia. Myślę, że nawet osoby zaślepione i z małym potencjałem intelektualnym są w stanie zrozumieć różnicę pomiędzy tymi dwoma odrębnymi grupami problemów Polski i ich znaczeniem. Król jest nagi mości redaktorze! I wy blogo słuchaczo gadacze. A przepaska z klauzuli sumienia czy golgoty picnic nic w tym stanie nagości i śmieszności królewskiego majestatu nie zmienia.

  87. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    11 lipca o godz. 10:58 pisze:

    – Zastanawiam się nad tezą Gospodarza o narastaniu konfliktu kulturowego.
    Gdy nocą przeczytałem felieton cos mi w nim nie grało –

    Domyslam sie, ze wiesz jak & w jakim celu PZPR wspieral francuska lewice, mniejwiecej cos na poziomie UB & wozenia po calej Polsce lat 50-ch cudu „egzotycznego” o nazwisku Yma Sumac – otwieralismy sie na swiat …

    Kartko gdzie Ty zyjesz + jak to sie dzieje , ze wpadasz na az tak szalone pomysly?

  88. Sprzeczne informacje, jednak chyba Tusku przekonał Peezel żeby dziś głosować wotum dla Sienkiewicza. Pucz Pawlaka jednak nieudany.

  89. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    11 lipca o godz. 10:58 pisze:

    – Zastanawiam się nad tezą Gospodarza o narastaniu konfliktu kulturowego.

    https://www.youtube.com/watch?v=moFQZN80-Z4

    Post Christum.
    Kartko wiesz ile trzeba bylo – w latach 50-ch – wegla na Zachod sprzedac aby moc to uslyszec-przezyc-zobaczyc („muc” to chciec) – jak myslisz?

  90. http://www.reuters.com/news/pictures/slideshow?articleId=USRTR3XVO4#a=9

    Trochę zdjęć z Ukrainy…….
    Nie różnią się specjalnie od tych robionych w Libii, czy Syrii.
    Walka o demokrację, tak że kamień na kamieniu nie pozostanie?

    Pan Biden i Kerry pieprzą coś o wzięciu odpowiedzialności przez Rosję.
    Sami nie czują się odpowiedzialni?
    Janukowycz był zły, przypisuje się mu setkę ofiar.
    Poroszczenko jest dobry, pomimo ciążących mu na sumieniu tysięcy?
    Dziwny jest ten świat……

  91. Celem było zbadanie słuszności tezy, że wielka polaryzacja polityki amerykańskiej i nieustanny niemal konflikt międzypartyjny na wszystkich prawie polach źle wpływa na gospodarkę. Autorka twierdzi po badaniach, że wniosek ten jest prawidłowy – im więcej prochu i ognia w walkach politycznych w łonie legislatury, tym większy deficyt budżetowy, a mniej inwestycji, produkcji i zatrudnienia. Niekorzystne warunki gospodarcze wywołane burzami politycznymi utrzymują się długo, a fakt ten może stanowić jedno z wyjaśnień powolności w wychodzeniu z kryzysu roku 2007.
    http://studioopinii.pl/jan-cipiur-im-wiecej-polityki-tym-mniej-pomyslnosci/
    ===================

    Skoro u Wielkiego Brata tarcia pomiędzy partiami powodują problemy, pomimo 200 lat demokracji, to tym bardziej u nas…….
    Być może nawet jest gorzej, bo zaczynaja dominować wątki osobiste.

    Pomysł na bezpartyjnych fachowców współpracujących dla dobra kraju jest nieco księżycowy.
    Kto by ich desygnował?
    Jakie siły by ich wspierały?
    No i przede wszystkim…….
    SKĄD wziąć niekwestionowane autorytety?

  92. Feliks Stychowski

    Dzieki za przypomnienie Ymy Sumac, która zapuszczała się pół wieku temu za żelazną kurtynę.

    Odwieczam się okolicznościowym występem Paula Robesona
    http://www.youtube.com/watch?v=W0HuGOlDzqQ

    Oczywiście wiem o finasowaniu FPK jak i innych tego typu partii przez kraju bloku wschodniego w ramach tzw „internacjonalizmu proletariackiego”.

    Ale nie wiem jaki to ma związek z prawicową „rewolucją kulturalną” w RP – że się posłużę określeniem maoistowskim.

    Pozdrawiam

  93. Właśnie się dowiedziałam, ze Boni oberwał po ryju od JKM, gdy gdzieś na korytarzu w Europarlamencie powiedział mu dzień dobry.
    Kto tego kompletnego świra Korwina wybrał na europosła!
    Siostry i bracia Polacy ci coraz bardziej pokręceni, współczuję sobie, że jestem waszą siostrą rodaczką!

  94. Proponuje zeby Juranda z Kaczogrodu określać w dyskusjach jako Juranda z kaczoguana. Nie tylko od razu po otwarciu dyskusji zalał dział komentarzy swoimi czterema bełkotami o konsystencji intelektualnej typowej dla takiego kaczego badziewia, ale w dodatku uznał ten czyn jako osobisty sukces. No to niech mu będzie.

  95. „Golgota picnic”,…a moze tak dla odmiany i rownowagi „Auschwitz picnic”,
    ciekawe czy tez byloby i „Rzadkim światełkiem w tunelu”?…

  96. Tja Panie Redaktorze Polska to nadal zacianek Europy odporny na panstwo obywatelskie, ktoremu blizej jest do PARIA- niz do demokratycznego panstwa. Polityka i politycy bardziej przypomniaja demoludowy inwentarz na majowce w remizie strazackiej niz odpwiedzianych, profesionalnych zajmujacych sie sprawami dotyczacymi sfer zycia spolecznego i ksztaltowanie panstwa wybranych demokratow. Polska nadal siedzi w szafie i czeka na cudotworcow, deszcz i laske boza.

    A dobrego przykladu emancypacji nie trzeba daleko szukac. Niemcy wywalili na zbity pysk najwaznieszego CIA-Resydenta z nad Spree i USA za swoje zachowanie – szpiegowanie i podsluchiwanie przyjaciol – stoi teraz w koncie razem z Nodkorea, Iran czy Somalia.

  97. @mag

    J-Kurvina-Mikkego, wybrali mlodzi ludzie. Elektorat tego klauna sklada sie glownie ze zbuntowanych mlodziencow lub kompletnych idiotow I poparancow wszelekiego autoramentu. Nasza, pozal sie boze, polska klasa srednia zamiast do urn woli grilowac. mamy juz spoleczenstwo demokratyczne tyle ze nie obywatelskie.

  98. wiesiek59
    11 lipca o godz. 13:28

    dodam jeszcze filmik z Ukrainy

    http://www.youtube.com/watch?v=WN_Mbe9u-vE

  99. mag 14.13
    Osobiscie nie znoszę MJichała Boniego jako polityka, ale myślę że każdy uczciwy i KULTURALNY człowiek w Polsce powinien nie tylko dac temu zidiociałemu starcowi Korwinowi nie tylko w pysk, ale jeszcze zasadzić mu wielokrotnego kopa w sempiternę. A potem zapakujmy wreszcie tego świra na dozywocie do Tworek.

  100. @ fidelio, zarówno z 12:26, jaki z 13:11.

    Bez względu na to kiedy, głosami PSL Sienkiewicz nie zostanie odwołany. Przypadek posła Burego, który po spotkaniu klubu PSL z ministrem od ochrony przed podsłuchami powiedział Myślę, że przekonał większość posłów, którzy mieli wątpliwości. A czy przekonał każdego z posłów – będzie wiadomo jutro w trakcie głosowania, rozwiał wątpliwości także „nieprzekonanych” peeselowców. Działo się to bowiem w chwili, gdy CBA „zabezpieczała” dokumenty w rzeszowskim biurze poselskim Burego. Każdy bowiem (powtórzę głośno – KAŻDY ) działacz PSL – od gminy do parlamentu – ma „coś za uszami”. PSL bowiem zaczął, bez żadnych konsekwencji, w połowie lata dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia psuć państwo, zastępując samorząd partyjniactwem. Oczywiście we własnym, partyjnym interesie. Pisałem już o tym kilka miesięcy temu. Powtórzę.

    Od PSL-u zaczęło się, w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, psucie samorządu terytorialnego w Polsce. Od bezprzykładnego upartyjnienia bardzo poważnej, jak na owe czasy, „centralnej” reprezentacji samorządowej. Byłem niemym, bo pozbawionym głosu w zgodzie z regułami demokracji, świadkiem zawłaszczania kraju przez niezbyt liczną partię polityczną, która do perfekcji doprowadziła mechanizm owego zawłaszczenia. Polegało to w skrócie na obsadzeniu Krajowego Sejmiku Samorządu Terytorialnego swoimi ludźmi. KSST składał się z przedstawicieli sejmików wojewódzkich – marszałka sejmiku „z klucza” i jednego, bądź dwóch, wybieranych przez sejmiki wojewódzkie, delegatów. Województwo Warszawskie, ze względu na największą liczbę mieszkańców, miało – obok katowickiego – trzech przedstawicieli. Byłem jednym z nich. I cóż się okazało, gdy spotkaliśmy się w ponad stuosobowym gronie na pierwszej, jesiennej, sesji Sejmiku Krajowego w roku 1994? Okazało się, że „ludowcy” mają bezwzględną większość, zdolną przegłosować wszystko. W Sejmie i w Senacie takiej większości nie mieli, ba, byli jeno koalicjantem mniejszościowym, ale z własnym premierem. Waldemar Pawlak, od 10 listopada 1983 roku, kiedy to objął urząd Pierwszego Ministra, do 6 marca 1995 roku, kiedy ten urząd złożył, dokonał „genialnej” rzeczy. Obsadził swoimi ludźmi bezwzględną większość Krajowego Sejmiku Samorządu Terytorialnego. Wedle bardzo prostego mechanizmu: „wasz wójt (burmistrz), nasz delegat do sejmiku”. Odbyło się to prosto i szybko. Wymienieni na PSL-owców wojewodowie w całym kraju, tuż po wyborach do rad gmin, które odbyły się 19 czerwca 1994 roku, jeździli sami albo delegowali swych przedstawicieli do gmin, gdzie akurat odbywały się wybory (przez rady gmin) wójtów, burmistrzów i delegatów do sejmików wojewódzkich. W tych gminach, gdzie PSL miało większość, albo gdy zaczynało zawiązywać koalicje, radni dostawali prosty sygnał. Poprzemy waszego kandydata na wójta, w zamian za poparcie naszego delegata do sejmiku. Lokalni liderzy byliby durni, gdyby z takiej propozycji nie skorzystali. Skorzystali i tym sposobem, w większości z 49 ówczesnych województw, większość delegatów w sejmikach wojewódzkich stanowili ludowcy, co się przełożyło na większość w reprezentacji krajowej – KSST.
    Bez poparcia KSST zaś, praktycznie żaden projekt parlamentarnej ustawy nie był kierowany do Sejmu. Prawie wszystkie bowiem były w owym czasie „okołosamorządowe”. A dbał o to, by tak się one nazywały, Jego Wysokość Marszałek Senatu, Adam Struzik, który (ot tak się „dziwnie” złożyło) był jednocześnie delegatem do KSST, z sejmiku województwa płockiego jako radny miasta i gminy Gąbin. Został też tego krajowego sejmiku przewodniczącym. Opozycja w KSST liczyła wówczas niewiele ponad trzydzieści osób. Należałem do tej opozycji. Ani jedna uchwała popierająca projekty tych ustaw, które dawały mniej lub bardziej słodkie konfitury PSL i SLD, z którym ludowcy byli w koalicji, nie została odrzucona, choć cała nasza trzydziestka, pod kierownictwem prof. Kieresa, głosowała przeciw. PSL zyskał wówczas najwięcej
    . I najwięcej ma powodu do obaw dziś, że te „przekręty” i „uwłaszczenia” na państwowym wyjdą na jaw.

    Pozdrówka.

  101. i rowniez cos o Transatlantic Free Trade Area (TAFTA), transakcji US & EU, wiecej GMO produktow na rynku EU.

    http://rt.com/news/172012-france-celebrities-protest-tafta/

  102. Korwin zyska w sondażach bo już spełnił pierwszą obietnicę wyborczą. Rzadkość w polskiej polityce.

  103. Maciej 10.10
    Masz w 100 procentach racje. Zachowanie Kuźniara w rozmowie z tym wściekłym klamcą straszącym Auschwitzem , Mengele i Norymbergą. wiceszefem Katolickiej Agencji Prasowej było przykładem nawet nie oportunizmu ale wręcz plugawego służalstwa. Dziwi mnie to o tyle ze Kuźniar naprawdę nie jest tchórzem w obliczu sukienkowych. Być może dostał takie dyrektywy od naczalstwa które jak wiemy od dawna jest szczytem oportunizmu politycznego.

  104. „im nie jest wszystko jedno”, im się chce, oni dwoją się i troją.

    To nie tak, że tylko fundamentalistom nie jest wszystko jedno.
    Nikomu nie jest – chodzi raczej o kwestię pojmowania świata.
    Dla mnie różnorodność i wielokulturowość jest zaletą, a wolność jednostki (o ile kończy się w punkcie, w którym zaczyna się wolność kogoś innego) jest święta. Nie wyobrażałam sobie, że mogę wymagać od drugiego człowieka, by był podobny do mnie i koniec.
    Fundamentalista (nie tylko katolicki zresztą) uważa inaczej: kto nie jest taki jak ja, jest zły. Jest moim wrogiem.
    Jasne – wiadomo o tym nie od dziś.
    I gdy jedni się organizowali w poczuciu jakiejś tam swojej misji, ludzie tacy jak ja nie protestowali, bo dlaczego mieliby? W ramach narzucania swojej woli? To niemożliwe, sprzeczne z ideą wolności jednostki.

    Tylko, że fundamentaliści nie mają takich hamulców i nagle się okazuje, że przestaje im wystarczać prawo do wyznawania dowolnych poglądów. Chcą, by inni umierali w imię ich wiary, co w ostatnim czasie zostało udowodnione dość jaskrawo.
    A to po prostu dalej nie przejdzie.
    I sądzę, że do takich wniosków dotarłam nie tylko ja.

    pzdr

  105. Janusz Korwin Mikke pielegnował w sobie pragnienie spoliczkowania Michała Boniego przez 23 lata. A zapowiadał ją już miesiąc temu.

    Tak bowiem uzasadniał swą zaplanowaną napaść na kolege europarlamentarzystę na raucie w MSZ.

    Za GW: „Tłumaczył swój (JKM) zamiar tym, że „gdy zrobił ustawę lustracyjną”, Boni z mównicy sejmowej nazwał go rzekomo „idiotą i oszołomem”. – Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę”.

    Aż 23 lata!

    Co za pamietliwość!

    Pozdrawiam

  106. Szanowny Panie Redaktorze,
    Koniecznie powinien pan się zapoznać z książką „Zemsta Boga”, wydaną przez Krytykę Polityczną. Wylewanie łez, w parze ze świętym oburzeniem oświeconych elit stanowi klęskę poznawczą. Należy sobie zadać pytanie o to, czy aby elity zrobiły wystarczająco duży, by duża część społeczeństwa nie oddała się pod opiekę prawicowych egzorcystów. Pytanie trudne, odpowiedź bolesna, ale tak to musiało się skończyć. Ociężałość umysłowa elit III RP wydała owoc, pod postacią religijnej siły politycznej. Elity z definicji służyć powinny ludowi, aktualna elita służy sobie, zamykając się w hermetycznym kręgu powtarzanych bezrefleksyjnie poglądów. Całodobową opiekę na ludem objęła populistyczna prawica. Wydaje się, że jest za późno na przeciwdziałanie temu co widzimy, a co rozprzestrzenia się zadziwiająco szybko. Jedyne co pozostaje, to mozolne budowanie od podstaw formacji lewicowej. Czas budowy szacuje na 10-15 lat.

  107. „Mój racjonalizm w stosunku do naszych, polskich “problemów” opiera się na konkluzji, że nie jest źle, obecna odsłona naszej klasy politycznej wywodzącej się głównie z postkomunistycznych quasi-niewolników, zaczyna dobiegać do swojego politycznego kresu, nowe zeuropeizowane pokolenia nieuchronnie zbliżają się w pokoleniowej kolejce do swojego czasu, a to może zaowocować wyłącznie czymś lepszym.
    Dostrzegam w tym spore szanse, na osłabienie naszej polskiej, narodowej “duperelności”, która w wielu okresach naszej historii była naszym dyżurnym atutem straceńczym.” – napisał @Plebejusz.
    I kupuję tę myśl skwapliwie. Raz, że pomaga mi się usprawiedliwić z milczenia w sprawach duperelnej afery podsłuchowej; dwa, że jako stary quasi-niewolnik sam się karmię od dawna optymizmem co do młodzi. Co wcale nie znaczy, że staruchów słałbym na szafot – przynajmniej zasługa poczęcia owej młodzi im się należy!
    Nie wypada cytować całego @Plebejusza, ale podzielam też i tę jego opinię, że prawdziwe dylematy moralne mają dziś za wschodnią granicą. Dopowiem tylko że nasza jak tamtejsza hołota polityczna grozi rozlewem krwi, tak nasza polska duperelność grozi najwyżej przeciążeniem zwieraczy…
    Pozostawiając komparatystykę – zgodzić się wypada z Gospodarzem, że naszym problemem głównym jest (na szczęście!) tylko cofanie się świeckiego państwa. Miejmy nadzieję, że jest to cofnięcie dla rozbiegu…

  108. Za portalem reżimowej tvp INFO

    „Ta afera może bardziej zachwiać rządzącą koalicją niż taśmy publikowane przez „Wprost”. Prokuratorzy z warszawskiej apelacji i CBA sprawdzają pewien układ, który mógł powstać na Podkarpaciu, coś w rodzaju niemal feudalnego księstwa. Możemy mieć do czynienia nie tylko ze stykiem biznesu i polityki, ale także organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. To bardzo poważna sprawa, która rzuca poważny cień na pewne osoby – mówi tajemniczo nasz rozmówca z Prokuratury Generalnej.”

    http://www.tvp.info/16005700/prokuratura-i-cba-na-tropie-ukladu-podkarpackiego-ta-afera-moze-bardziej-zachwiac-rzadzaca-koalicja-niz-tasmy-wprost

    Co ciekawe o układzie na podobieństwo feudalnego księstwa na Podkarpaciu przed kilkoma miesiącami we Wprost pisał Latkowski. Bardzo ciekawe były te reportaże z naszej Sycylii. I co najważniejsze mimo atrakcyjności tekstów pomijały je jakoś czołowe media. Nikt też nie ciągał Latkowskiego za nie po sądach. Tak jakby chciano nowości z Podkarpacia przemilczeć.

    Pozdrawiam

  109. @KZP
    „który mógł powstać na Podkarpaciu, coś w rodzaju niemal feudalnego księstwa. Możemy mieć do czynienia nie tylko ze stykiem biznesu i polityki, ale także organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. To bardzo poważna sprawa, która rzuca poważny cień na pewne osoby – mówi tajemniczo nasz rozmówca z Prokuratury Generalnej.”

    Ja mam wątpliwości czy to dotyczy tylko Podkarpacia gdzie panuje Don Corleone kundel Bury.

  110. Fidelio

    Oczywiście masz rację. Trendy polityczno-gospodarcze o których mówimy występują na całym obszarze umęczonej.

    Ale Podkarpacie jest o tyle ciekawe, że tam struktura społeczna zastygła 100 lat temu i trwa w takiej swoistej hibernacji. Docierają tam oczywiście jakieś nowości techniczne, za kasę z UE zmienia się infrastruktura ale struktura społeczna, mentalność ludzka trwa bez zmian – jak w społecznym rezerwacie.
    Jeśli Koledzy z prawej strony z uznaniem mówią o matecznikach polskości i katolicyzmu to nie da się ukryć, że właśnie Podkarpacie jest takim matecznikiem.

    Dlatego nazywam Podkarpacie polską Sycylią.

    Więc rozbieranie tego układu „feudalnego księstwa” (o ile oczywiście do tego dojdzie) może być bardzo ciekawe.

    Pozdrawiam

  111. Kartka 14.56
    Straszny dziadunio Korwin nie zrobił zadnej ustawy lustracyjnej. Był marionetka , czymś w rodzaju Glińskiego ,lub małpki kataryniarza która latała po Warszawie wysłana przez Macierewicza żeby plan ustawy mającej dać absolutna władzę skrajnej prawicy i służbom został zaakceptowany przez „wszystkich świętych”

  112. Absolwent

    Ale JKM uważa, że ją zrobił. I co mu zrobisz?

    Pzdro

  113. Podkarpacie polską Sycylią

    A Gdańsk, całe Trójmiasto to Mediolan, bo stamtąd pochodzi Berlusconi. Jeszcze tylko ustawmy Żoliborz na mapie Italii i drogę będziemy mieli wytyczoną.

  114. „Cofnięcie do rozbiegu”

    Podoba mi się to osiągnięcie blogowej komparatystyki. Oto fundamentaliści kościelni napierają, spychają społeczeństwo świeckie, a ono szykuje się do skoku. Bo przejść, ani obejść fundamentalizmu się nie da. Trzeba przeskoczyć. Ruszył na rozbiegu Palikot, ale jakoś się potknął.

  115. Kartka 15.51
    Będę konsekwentnie udowadniał ze od wielu lat JKM kłamie jak klasyczny mitoman i intelektualny ignorant, a teraz zniszczyłą go zupełnie paranoiczna agresja. Będę tez namawiał uczciwych ludzi żeby mu dali po mordzie w ramach resocjalizacji i salonowego wykształcenia. I co mi zrobi ?
    Pozdro

  116. Absolwent

    W sumie nic Ci nie zrobi. Najwyżej pobije.

    Pzdro

  117. mag 11 lipca o godz. 14:13 – Właśnie się dowiedziałam, ze Boni oberwał po ryju od JKM, gdy gdzieś na korytarzu w Europarlamencie powiedział mu dzień dobry.

    Szanowna Mag,
    może i po „ryju” ale znowu nie „dostał” tylko został spoliczkowany i nie w Europarlamencie tylko w MSZ-cie.
    Co wygadywał w 1992 roku Boni na temat Janusza Korwina-Mikke (chyba tak powinno być? – poradzę się polonistki – a nie jak to mówią teledziennikarze Janusza Korwin-Mikkego?) to nie wiem, bo nie było mnie wtedy w Kraju ale może sobie Boni jednak zasłużył? Czy ktoś z Państwa Blogowiczostwa pamięta może?
    Ciekawe, że blady strach padł na Palikota, który zapiszczał jakoś czy zawył. Wystraszył się, czy co?
    Pozdrawiam, Nemer

  118. Sylwia
    11 lipca o godz. 15:55

    Sylwia pisze całkiem zupełnie mądrze, cytuję: „Oto fundamentaliści kościelni napierają, spychają społeczeństwo świeckie, a ono szykuje się do skoku. Bo przejść, ani obejść fundamentalizmu się nie da. Trzeba przeskoczyć.”

    Hm, przeskoczyć fundamentalistę Niesiołowskiego z ZChN-u (dziś w PO) i Michasia wielbiciela Pinocheta z PO (dawniej ZChN)? NO, no. A poza tym ateista Passent nie pozwoli ruszyć fundamentalistów kościelnych…

  119. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    “ Oto fundamentaliści kościelni napierają, spychają społeczeństwo świeckie, a ono szykuje się do skoku. Bo przejść, ani obejść fundamentalizmu się nie da. Trzeba przeskoczyć.”

    29 lutego „prosba-zyczenie” o numerze 793/b wlasnie tak i nie inaczej budowano podwaliny dzisiejszej rzeczywistosci … (?)
    „Teraz żadne preteksty im już nie pozostały: tego samego dnia co pierwszą wersję listu w sprawie rozstrzelania zarejestrowano list Berii i Chruszczowa do Stalina o konieczności wysłania na Syberię od 22 do 25 tys. członków rodzin wszystkich podlegających rozstrzelaniu” …

    http://www.naszdziennik.pl/swiat/84945,nowa-poszlaka.html

    Post Christum.
    Domyslam sie, ze w obu przypadkach sprawdzanie DNA jest niekonieczne – prawda?

  120. Żeby @absolwent przestał nudzić o Nisztorze JKM musiał dać z liścia Boniemu 🙂

  121. @nemer

    Czlowieku. Lider duzej partii wali po pysku czlowieka, ktory mowi mu dzien dobry, I na dodatek robi to w MSZ-cie gdzie obaj Panowie sa goscmi, a Ty martwisz sie o to czy bylo to „po ryju” czy byl „spoliczkowany”. I ze jakas tam gramatyka Ci nie pasuje. Powodu do danego dania w ryj tez nie pamietasz bo byles za „granicom”. Rozbrajajaca infantylnosc. Wszystko w zgodzie z polackim „ja nie wiem. ja tylko mowiem. A jak mowiem to wiem”.

  122. Podziały kulturowe

    Coś na kształt wojny religijnej – moim zdaniem one nie istnieją. Podział jest na tle zdrowia psychicznego. No bo kto w XXI wieku, w Europie i przy zdrowym umyśle musi składać dowody swojej wiary na forum publicznym? Jakiś schizofrenik. Istnieje zdrowa forma deklarowania swojej wiary, klęka się w kościela, albo w alkowie przy porannej lub nocnej modlitwie i się mówi … WIERZĘ W BOGA, a potem jeszcze OJCZE NASZ, itp. Człowiek rozlicza się z Bogiem, swoje chrześcijańskie sumienie angażując, to wszystko. Trzeba mieć deficyt psychicznych wartości, żeby czuć potrzebę deklarowania swej wiary bliźnim, często nieznajomym ludziom.

    Świrem jest Korwin-Mikke, klasycznym czy nie – większej różnicy mi nie robi. Jest on dla mnie wykwitem polskiego zidiociałego tradycjonalizmu. Oczywiście ktoś w tym zamieszaniu może nazwać przyczynę takich odmiennych zachowań kulturowym podziałem.

  123. Nemer
    Nieważne gdzie incydent miał miejsce, i czy było to „eleganckie” spoliczkowanie, jak twierdzi gentleman JKM, czy właśnie danie po pysku, innymi słowy po ryju, czy jak tam zwał. Nie obchodzą mnie jakieś zaszłości między obu panami, które jakoby miałyby usprawiedliwiać zachowanie Korwina.
    Dla Mnie JKM to po prostu pajac i dupek. Wstyd, że taki oszołom został europosłem.
    No ale wola ludu jest święta!
    Coraz mniej utożsamiam się z ludem polskim i chyba wyemigruję, ale tylko wewnętrznie. Bo kraj jako taki coraz bardziej mi się podoba. Bardzo wypiękniał, zarówno miasta, jak i sioła, dobre drogi wreszcie są itd.
    Pod warunkiem, że nie chodzę do kościoła i nie oglądam TV. Mogę ewentualnie nadal słuchać radiowej Trójki.
    Pozdrawiam i zapraszam do faterlandu, czy jak to zwał… jeśli mieszkasz gdzie indziej.

  124. Sylwia

    Trafnie to ujęłaś: „wykwit polskiego zidiociałego tradycjonalizmu”

    Nic dodać, nic ująć.

    Pzdro

  125. Kartka 16.20.
    Już się boję.
    Ale mam kilka możliwości.
    1) Dam się pobić i go zaskarżę. Jako recydywa nie wylezie z więzienia albo z Tworek.
    2) Kupię kałacha i zrobie mu z d….jesień średniowiecza. To byłoby najprzyjemniejsze, ale nie chce być więźniem sumienia. .
    3) Dla mnie Korwin jest za krótki i za stary, w czasie bójki ma mniejsze szanse niż przeciwnicy Chucka Norrisa podczas kopa z półobrotu.
    Pozdro

  126. @mag
    „Bardzo wypiękniał, zarówno miasta, jak i sioła, dobre drogi wreszcie są itd.”

    A co to za sztuka, na kredyt można wszystko. Ciekawe kto to spłaci.

  127. @absolwent
    „1) Dam się pobić i go zaskarżę. ”

    Powodzenia, przecież ma immunitet. Znowu nie pomyślisz tylko walisz w klawiaturę.

  128. Janusz
    11 lipca o godz. 10:22
    Pomódl się do twojego żydowskiego boga Jahwe. Może trochę zejdzie z ciebie.
    Szalom.

  129. Wśód tych „podziałów kulturowych” w Polsce zjawiskiem dowodzącym zdrowia psychicznego w społeczeństwie jest efekt afery podsłuchowej. Nie zabiła afera Platformy, nie ma trupa Platformy, Platforma słania się, ale żyje i przewodzi przyprowadzając PSL do koalicyjnej przytomności. Platforma jest jedynym ciałem politycznym, który utrzymuje scenę w psychicznym zdrowiu. I to jest wina Tuska.

    No bo co wynikało z tych podsłuchów, oprócz tego, że podsłuchane VIP-y posługują się tym samym językiem polskim co reszta? Ano że Sienkiewicz i Belka deklarują się jako państwowcy, że Sikorski nie ma proamerykańskich złudzeń i obawia się, że Polakom mogą one grozić, itd, nie będę powtarzała znanych wszystkim treści.

  130. Fidelio 16.57
    Powaliłes mnie swoja inteligencja. Jak na to wpadłeś że nie lubie ani Nisztora ani Koorwina ani innych głupków i kanalii ? Możesz mi dopisać do krótkiej listy także Chaziajna.
    A do Nisztora i JKM jeszcze wróce. Wybieram się na ich procesy.

  131. Absolwent

    Za ostry jesteś. On by Tobie nie podskoczył.

    Co innego Boni z tymi oczami spaniela. Potencjalna ofiara. Tacy to nawet na raucie w MSZ oberwą.

    Pzdro

  132. Sylwia 17.19
    Z tymi proamerykańskimi złudzeniami Radka to chyba nie jesteś do końca dopoinformowana. On nie lubi tych amerykanów od Obamy i w ogóle demokratów, ale konserwatystów np. z AEI lubi i to bardzo. Powiedział mi to taki Amerykanin co go zna.

  133. fidelio
    g.17:15
    Nie ty będziesz płacił, więc co się martwisz.
    Jesteś klasycznym przykładem turkucia podjadka, który ma wszystko za złe, wieszczy jak Kasandra i wyznaje zasadę im gorzej, tym lepiej.
    Ot, klasyczny „piśdzielec” w kraju lub na obczyźnie. Ale rasa i klasa ta sama.
    Sorry, tak to widzę.

  134. fidelio 17.19
    W ogóle nie myślisz do przodowo. Przeciez on już bardzo szybko straci immunitet i na wszelki wypadek wyślą za nim europejski nakaz aresztowania. Po wyroku kiedy już wyjdzie, dostanie drugi wyrok za recydywę.

  135. @mag
    „Nie ty będziesz płacił, więc co się martwisz.”

    Nie ja? A co to jakaś amnestia mnie obejmie czy co?

  136. Absolwent

    Ten incydent na raucie dyplomatycznym nie kwalifikuje do ścigania za pomocą ENA.

    Pzdro

    Ps. Ciekawe czy to ktoś nagrał.

  137. fidelio
    Proszę, już nie truj.
    Nie musisz się odszczekiwać, dla zasady, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia.

  138. absolwent (17:28)
    Cóż za znaczenie dla obronności kraju ma to, kogo w Ameryce lubi Sikorski? Jakiś nowy „podział kulturowy” tu wciskasz.

    Ameryka na swoje potrzeby i ma swoje PiS-y i Platformy, KaNaPy i SLD, a nawet herbaciane Ruchy. Kogo obchodzi przenoszenie ich podziałów na naszą glebę. Istotna jest ich polityka zagraniczna i udział w NATO. Można snuć i dywagować, że Obama wprowadził politykę mniej zaangażowaną, albo zaangażowaną inaczej. Ale to chyba nie wynika z faktu, że nie jest konserwatystą. Ten jego kontrkandydat na prezydenta robiłby podobnie. Bo takie są nastroje i oczekiwania w Ameryce.

    Ale może jestem poinformowana inaczej i stąd moje wotum separatum od bezproduktywnych dociekań na temat związków Sikorskiego z AEI.

  139. @mag
    „Nie musisz się odszczekiwać, dla zasady, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia.”

    Jak nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie to zawsze przechodzisz do chamskiego ataku?

  140. polskie konekcje prezydenta Obama wg polskiego MSZ Radoslawa Sikorskiego:

    „Have you heard that Obama may have a Polish connection? His grandfather ate a Polish missionary.”

  141. @Sylwia 11 lipca o godz. 17:44
    „absolwent (17:28)
    Cóż za znaczenie dla obronności kraju ma to, kogo w Ameryce lubi Sikorski? Jakiś nowy “podział kulturowy” tu wciskasz.
    (…) Ale może jestem poinformowana inaczej i stąd moje wotum separatum od bezproduktywnych dociekań na temat związków Sikorskiego z AEI.”
    Proszę na następnym spotkaniu/nasiadówce w pracy zjechać z góry na dół kierownictwo z centrali. Im więcej osób to usłyszy tym będzie skuteczniej.
    A w tydzień potem spróbować coś wyprosić dla siebie od osoby, o której na zebraniu mówiło się, że znajomość z nią jest bezużyteczna, że niczego nam nie załatwi i w niczym nie pomoże nawet jak się jej zrobi Łaskę.

  142. Podobno Urban w „NIE” opublikował zdjęcie Janka.

    Nie wiem, bo nie mam jeszcze gazety. A nowa strona „NIE” jest w budowie.

    Z kolei „Fronda” Terlikowskiego (pomstował dziś za to zdjęcie na Urbana) została uszkodzona przez pogańskich hackerów. Serwery siadły.

    Co chwila to coś nowego w „wojnie kulturowej”.

    Pozdrawiam

  143. Gratulacje panie Januszu! Jest Pan słowny, można na panu polegać, jak na Zawiszy – obiecał Pan, że da Boniemu w mordę i obietnicy dotrzymał. Jestem pełen podziwu. Dla mnie bomba. Brawo, bravissimo! Mistrzu! Bis!

    @ breslauer (coś jak stalinogradauer)

    Jahwe jest bogiem żydowskim, plemiennym, nie zamierzam się do niego modlić.

  144. Wykrakaliście……

    Nie od dziś nazywa się niektórych polityków baronami partyjnymi, trafnie zresztą.
    Baron na swych ziemiach zaś, jest NIETYKALNY.
    I stanowi prawa……
    Kraina Głodomorii i Golicji słynęła z katolicyzmu i zachowawczości.
    Poza tym, ma chyba najbardziej zasiedziałą ludność w kraju.
    Najmniej dotkniętą przesiedleniami.
    Więc, do warunków feudalnych są najbardziej predestynowani……

    Włoskie porównania też pasują.
    CHRZEŚCIJAŃSKA Demokracja rządziła tam przez 40 lat.
    Po chrześcijańsku- korupcja, przekupstwo, układy, były na porządku dziennym.
    Powiązania mafijne sięgały aż do prezydenta…….
    Musieli przyjść ludzie o czystych rękach, o zgrozo „czerwoni prokuratorzy”!!!!
    by wymiotło całą scenę polityczną.

    Jeżeli i u nas znajdą się prokuratorzy nie podlegający sterowaniu, niekoniecznie czerwoni, to pewne formy działań bedą zbyt ryzykowne by je stosować.
    Ale na razie, jak dowiodły taśmy Sawickiego, wpływy polityków na obsadzanie stanowisk są bardzo silne.

    Stara nomenklatura za czasów PZPR miała wpływ na 18 000 etatów.
    Ile ma nowa?
    800 000???????
    Nie wygląda na to by ilość przeszła w jakość……..

  145. fidelio
    Na durne pytania nie ma sensu odpowiadać.
    Stąd moja uwaga niezbyt elegancka, co byś waćpan nie truł, bo nie ma o czym. Tylko tyle.
    Ale przepraszam, skoro uraziłam.

  146. W Twojej ostatniej notce to mnie (10 lipca o godz. 22:28) napisales:

    „Czasem myślę, że to szaleństwo którego doświadczamy tylko dlatego państwa/kraju nie rujnuje, bo on już na szczęscie nie ponosi odpowiedzialności za siebie. Polska już za siebie nie odpowiada. Czego oczywiście rodacy nie widzą w amoku. Odpowiedzialność za nas wzięli silniejsi, mądrzejsi. I ci silni, wykwalifikowani polityczni pielegniarze pozwalają krajanom na w miarę bezpieczne uprawianie destrukcyjnego szaleństwa. Tylko dlatego to się jeszcze jakoś toczy.”

    Mysle, ze polskie szalenstwo zawsze rujnowalo i dalej rujnuje a wlasciwie moze juz dokonczylo dziela rujnowania polskiej panstwowosci. Wypowiedzi, ze polskie panstwo istnieje tylko teoretycznie (padajace z ust osoby ktora, co by nie mowic, zna sie na rzeczy) sa w PL przyjmowane z usmiechem, jakby to byl jakis dowcip kabaretowy, a nie na powaznie. Tym sie PL zawsze roznil od panstw powaznych, pierwszej jakosci. Niewazne czy ten usmiech to brak zrozumienia istoty rzeczy, zwykla glupota, czy tez mechanizm obronny przed zbyt dopiekliwa rzeczywistoscia. Koniec koncow efekt realny jest ten sam.

    Piszesz: „wykwalifikowani polityczni pielegniarze [EU] pozwalają krajanom na w miarę bezpieczne uprawianie destrukcyjnego szaleństwa”. Tu zgoda. Wielokrotnie pisalem (jak rowniez kilku innych blogowiczow), ze polskie metody zarzadzania panstwem sie zwyczajnie nie sprawdzaja. Nie mamy tego we krwi. Niemcy maja na to zgrabne okreslenie. Nie zalapalismy sie najpierw na Reformacje i zaraz potem na Oswiecenie i peleton odjechal. Mentalnie i kulturowo jestesmy zapoznieni i mocno zagubieni. Ostatnie 250 lat historii PL niezbicie raz za razem to pokazuje. Pojedynczy obywatele PL (wiekszosc z nich) potrafia jednak funkcjonowac w innych, wydajniejszych systemach, wiec o biologicznej zaglady nie bedzie, jedynie nasza nieefektywna i niekompetytywna panstwowosc musi po darwinowsku ustapic miejsca nowej formie zarzadzania aby ludzie mogli przezyc i sie rozwijac.

    Cztyalem dzis komentarze na jednym z forow sportowych przed finalem World Cup w Brazylii. Bylo bardzo wiele wpisow kibicujacych druzynie Niemiec. „Dolozyc dzikusom” powtarzalo sie wielokrotnie. Czyz nie dowodzi to niezbicie iz lud polski w pelni juz dojrzal do integracji z Unia?

  147. @Mag
    @Sylwia
    @Paweł Markiewicz

    Szanowni Państwo,
    To, że Janusz Korwin-Mikke jest „świrem” i politycznym oszołomem, to dla mnie nie ulega żadnych wątpliwości. Śmieszy mnie jednak jego demonizowanie. Tu, na tym blogu, jeden z komentatorów głosił zapowiedź kilka blogów temu, że JKM da Boniemu w mordę. Więc skąd to nagłe zdziwienie, że to zrobił? Zapowiedział, wykonał. Acha, rozumiem, polityk jak coś zapowiada, to tylko zapowiada a tak naprawdę to ma to gdzieś. Każdy inny, który robi to, co zapowiedział, to świr i oszołom. Zgoda, tu niema sporu. Życie to potwierdza.

    @Mag, a co z tą poprawnością odmiany nazwiska JKM? – zapomniałaś, czy nie wiesz? Jak nie wiesz, to powiedz po prostu.

    @Pawle Markiewiczu. „Człowieku”
    Nie używałem w swym komentarzu słów: „granicom”, „polackim” ani „mowiem” a co wynikałoby z Pańskiego komentarza. Przypisywanie mi tego słownictwa jest po prostu niczym nieusprawiedliwionym chamstwem, które wynika pewnie tylko z tego, że brak rzeczowych argumentów spowodował irytację i próbę imputowania mi językowego prymitywizmu przez bezradnego adwersarza.
    To żałosne jest, po prostu.
    Takich „gości” blogowych, którzy mają manierę permanentnego i w pełni świadomego kaleczenia mego języka ignoruję a ich komentarze przewijam. Nie twierdzę, że to kaleczenie języka może się niektórym wydawać zabawne, pewnie głównie samym piszącym a mnie akurat nie.
    Do tej grupy kaleczących język – dla mnie „kretyniejących geriatryków” – właśnie dopisałem sobie niejakiego Pawła Markiewicza. Jasne?

    @Sylwio, Kartko z Podróży,
    mówienie o wyczynie JKM jako „wykwicie polskiego zidiociałego tradycjonalizmu” nie musi być trafne. Ja nie mam pochodzenia szlacheckiego, moi protoplaści wg Boziewicza nie mieliby „zdolności honorowej” a mnie się przydarzyło siedzieć w areszcie nie za spoliczkowanie a walniecie w pysk przełożonego tak, że się nogami nakrył, bo mi ubliżał używając słów wulgarnych „powszechnie uznanych za nieprzyzwoite” i mnie poniosło. Było to w czasie, gdy usiłowano ze mnie w rok zrobić oficera. Sądu uniknąłem, sprawę zamieciono pod dywan, bo ujawnienie spowodowałoby „polecenie po premii” całej kadrze OSWL im. Rodziny Nalazków.
    Nie żaden tradycjonalizm wywołał mój „czyn” a jedynie ciut zwykłej godności osobistej, która nawet wiejskim kmiotom przysługuje.

    Pozdrawiam Państwa, Nemer

  148. Kartka,

    Moj poprzedni wpis (18:49) byl do Ciebie. Niestety, cos mi pierwsza linie zjadlo.

  149. Najprawdopodobniej zjadłem coś, co rozdrażniło mój żołądek, bo pgorszyło mi się samopoczucie po pierwszych tegorocznych pierogach z jagodami.

    Wyczytałem, że Janusz Korwin-Mikke spoliczkował Michała Boniego.
    Wobec pamięci o bójkach w wielu salach różnych światowych parlamentów ten policzek to kaszka z mlekiem. Ale chyba coś we mnie pękło. Wcześniej obserwowałem w TVN24 zabawy Waldemara Pawlaka w przyzwoitość i obronę układu podkarpackiego.

    Ciekaw jestem, czy Donald Tusk wytlumaczył w krótkich żołnierskich słowach, że może za chwilę złożyć dymisję rządu i wtedy Jarosław Kaczyński wraz Tadeuszem Rydzykiem zrównają ze skoszoną łąką posłów ludowców będących kolaborantami ze zdrajcami chrześcijaństwa z Platformy Obywatelskiej.

    Być może w tle dokonało się we mnie załamanie po wyczytaniu w Polityce tego fragmentu artykułu Oblana matura Magdaleny Łuków:
    W drugim Społecznym Liceum Ogólnokształcącym, jednym z najlepszych warszawskich liceów niepublicznych, egzaminy z rozszerzonych biologii i chemii powtarzala w tym roku cała klasa.

    To jest II … liceum, a liczebnik porządkowy napisał bym jak Drugim, po rozszerzonych dałbym dwukropek i wątpię, aby cala klasa chciała zdawać egzamin z rozszerzonego zakresu wiedzy biologicznej.

    Ta chropowatość trzeciego akapitu wymenionego wyżej artykułu skleja mi się z pozostałymi wiadomościami zawartymi w tym artykule. Przeczytałem właśnie teraz komentarz @Janusza na stronie internetowej tego liceum.

    Chyba się zestarzałem i nagle we mnie coś pękło …

    Najwyraźniej muszę odpocząć od polityki.
    Życzliwych mi proszę o obronę przed niepokojem o mnie.
    Na stronie 26. (nowa forma liczebnika porzadowego) tegoż świeżego numeru goszczącego nas jes tytuł: Nauki nadprzyrodzone.

    Chyba za słaby i za głupi jestem na dzisiejszą polską rzeczywistość.
    Zanurzę się w porterze – jak będzie w naszym sklepiku.

    Pisać i gadać mi się odechciało.

    http://www.youtube.com/watch?v=JZMHLwjLfy8

    Chyba

    Zdarzenia bla

  150. @Equinox
    „Mysle, ze polskie szalenstwo zawsze rujnowalo i dalej rujnuje a wlasciwie moze juz dokonczylo dziela rujnowania polskiej panstwowosci. Wypowiedzi, ze polskie panstwo istnieje tylko teoretycznie.”

    No ale zaraz, czy to jest jakaś sensacja? Jeśli premier umywa ręce i oficjalnie mówi, że on jest od ciepłej wody w kranie, to jak to państwo ma istnieć nie teoretycznie? Słowa Sienkiewicza to właśnie doskonałe podsumowanie polityki ciepłej wody w kranie czyli braku państwa jako spójnej i skoordynowanej polityki na poziomie państwowym, za co właśnie odpowiada premier. No, ale o tym red. Passent nie zrobi audycji prawda 🙂 ? Będzie tylko jak reszta dziennikarskich papużek falistych powtarzał bezmyślnie: polityka ciepłej wody, polityka ciepłej wody – bez refleksji nad tym, że to właśnie prowadzi do tego co trafnie podsumował Sienkiewicz jako państwo rozczłonkowane.

  151. Proszę spojrzeć na naszą rzeczywistość z odrobiną krytycznej refleksji:
    – nie czytamy gazet, bo poziom dziennikarskiej pisaniny sięga dna,i nie jest
    to wina Michnika, czy Baczyńskiego. Poziom pisanego tekstu musi być
    dopasowany do czytelnika. Z tego samego powodu nie chodzimy do kościoła,
    co widać w ostatnio opublikowanej statystyce…..
    – edukacja szkolna -, ten sam problem, „tumaństwo” dzieciaków jest nie przejścia
    dla nauczycieli…
    – polityka, szczególnie ta sejmowa; to tylko kombinowanie, jakby tu sprzedać
    ustawę jakiemuś dochodowemu lobbyście…..
    ……….
    kropeczki świadczą o liczbie możliwych wątków.
    I gdzie tu szukać obyczaju, kultury, rozumu, tolerancji, wiedzy…..
    Z samego oglądania telewizji, rozmawiania za pomocą komórkowca, … ???????
    Trzeba czytać; a tu okazuje się , że tylko 3 proc. ludzi czyta ze zrozumiem….
    Trwa degradacja, względem rozumu, jak mówi Jan Kwaśniewski z Ciechocinka,
    na każdym odcinku….
    Przypominam o żywieniu, proporcjach……

  152. a może to ;tak dla otrzeźwienia ,zamiast pisać o naszych głupawych politykach .
    Zapomniano o tej niedzieli prawie we wszystkich przekaziorach -dlaczego ????
    nudne czy niemodne ,a może wstydliwe ,a ……..
    ;http://marucha.wordpress.com/2014/07/11/najkrwawsza-niedziela-w-dziejach-polskiego-narodu-11-lipca-1943/

  153. @mag
    „Na durne pytania nie ma sensu odpowiadać.”

    No więc powiem wprost jak krowie na rowie: mam przed sobą jeszcze jakieś pół wieku życia w tym państwie więc nie wyobrażam sobie żebym nie musiał spłacać zobowiązań kredytowych zaciąganych obecnie przez to państwo. Widzisz w tym coś durnego? Bo ja nie.

  154. Nemer

    Rozumiem sytuację jakiej doświadczyłeś. Są takie okoliczności w życiu, że emocje przekraczają granice i dochodzi nawet do rękoczynów.
    Czasem bywa, że w określonej sytuacji nic innego człowiekowi nie pozostaje niż odwołać się do argumentów siłowych.

    Ale to jest zupełnie co innego niż trwająca 22 lata celebracja odwetu czy zemsty na tle honorowym. Uzasadniana na dokładkę kodeksem Boziewicza.

    Nemer, to jest moim zdaniem skrajny idiotyzm. Wspieram Sylwię w tym co napisała.

    Pozdrawiam

  155. @fidelio

    „No ale zaraz, czy to jest jakaś sensacja? ”

    Nie, dla mnie nie jest i o tym wlasnie byla moja notka. Czyzbym byl za malo dobitny? Tym niemniej zadziwia mnie, ze juz chyba nie ma kalumni, szwindla czy innej niegodziwosci, ktora byla by w stanie poruszyc polskie spoleczenstwo. Wszystkie dotychczasowe afery pograzajace panstwo polskie zbywane sa w zasadzie wzruszeniem ramion, jakims krotkim rechotem, jak jakas kolejna karykatura rzeczywistosci w serii rysunkow Mleczki.

  156. Equinox

    Piszesz: „Pojedynczy obywatele PL (wiekszosc z nich) potrafia jednak funkcjonowac w innych, wydajniejszych systemach …”

    To prawda, krajanie mają duże zdolności adaptacyjne do rozmaitych systemów. Dlatego bez problemu odnajdują swoje miejsce w tych wydajniejszych.

    Ale jest druga strona medalu. Również bez problemów adaptują się do systemów patologicznych.
    Błyskotliwy uczeń czy student po roku, dwóch latach pracy np w tutejszych instytucjach państwowych (szkoła, urząd itp) staje się taki sam jak one – równa w dół, rezygnuje z ambicji i tego co go nauczono. Bez problemów adaptuje się do złego by w nim też bez problemów egzystować.

    Pozdrawiam

  157. Sylwia 17.44
    Do tej pory dowiedziałen się od Ciebie że znasz się absolutnie na wszystkim prawie jak kadett Biegler, a teraz widzę że także wiesz wszystko o amerykańskiej polityce..Wiesz na przykład że miedzy Obamą i Reaganem lub GW Bushem nie ma żadnej różnicy pod względem np. inteligencji lub koloru skóry. Chyba jesteś jakimś dożywotnim profesorem w Harwardzie albo ekspertem w Departamencie STANU, albo pracujesz u Friedmana w Stratforze ? . Oczywiście zdalnie. bo podobno jesteś z Toronto? A w ogóle słuszałaś co robił Radzio w AEI ?

  158. Kartka,

    Piszesz:
    „Ale jest druga strona medalu. Również bez problemów adaptują się do systemów patologicznych. Błyskotliwy uczeń czy student po roku, dwóch latach pracy np w tutejszych instytucjach państwowych (szkoła, urząd itp) staje się taki sam jak one – równa w dół, rezygnuje z ambicji i tego co go nauczono. Bez problemów adaptuje się do złego by w nim też bez problemów egzystować.”

    Tak tez jest. A jaki z tego wniosek? Ten system panujacy w PL jako patologiczny i niekonkurencyjny musi upasc. Procesy historyczne dzieja sie powoli, dziesiatki albo i setki lat, ale sa nieublagalne. To w Polsce temat tabu bo to albo Bog albo Ojczyzna. Ale globalnie nie ma zmiluj sie. I ludzie to popra bo widza jak jest a chca zyc i sie rozwijac. Biologia zawsze przebije ideologie.

  159. @Kartko z Podróży,
    zgoda, zgoda. Ja nie sadzę, bym po ćwierć wieku pamiętał, że jakaś słowna zniewaga, „krwi wymaga”. Ale ciekawiło mnie, czym naraził się Boni Korwinowi-Mikke i śledząc te próbujące nas ogłupiać media wiem tyle, że chodziło o jakiś wytęp telewizyjny Boniego, który zaprzeczając swej agenturalności z Korwina-Mikke robił szmatę.
    No co, nie wolno mi zapytać?
    Za to, że zapytałem dostałem po łbie. To nie fair. Jeśli nie znam pełnej przyczyny zdarzenia, to dlaczego mam podążać za „poprawnościowym” bezmyślnym stadem, które sobie tego pytania nie zadaje? Wszystkowiedy?
    To ja mam ich tam gdzie Julian Tuwim.
    Pozdrawiam, Nemer

  160. @Nemer
    „to dlaczego mam podążać za “poprawnościowym” bezmyślnym stadem, które sobie tego pytania nie zadaje? Wszystkowiedy?”

    Tylko się nie dziw potem, że stadzie to nie w smak 😉

  161. Nemer (18:50)
    „Wykwit polskiego zidiociałego tradycjonalizmu” o Korwin-Mikke nie było bynajmniej w ocenie jego „wyczynu” – skąd takie przypuszczenie. To była o całokształcie jego pomysłów i poglądów – nie będę wyliczać tej litanii. „Wyczyn” nieczego nie zmieniłby, w tę czy inną stronę, nawet jeśli bym się zainteresowała o co w tym happeningu chodzi.

  162. absolwent (19:39)

    Choćby nie wiem kim była na bóg wie jakim uniwersytecie i nie wiadomo jak się natężała, to nie wytłumaczę Ci, że kontrkandydatem Obamy na prezydenta nie był Reagan, ani GW Bush, tylko Romney, a przed nim McCain.

    @kadett zamilkł nieopacznie, dlatego się wiercisz i nie wiesz co począć ze swoimi błyskotliwościami. Wstrzymaj się, może lada chwila wróci tu.

  163. fidelio
    No to ci odpowiem jak krowa krowie, pardon, bykowi.
    Spłacam i będę spłacać. Te kredyty. Oraz moje dzieci i wnuki.
    Dajemy i damy radę. Niby czemu nie?
    Jest taka gra edukacyjna „Bob budowniczy” (różne jej wersje i stopnie trudności), którą przerabiałam z moimi wnukami.
    Tam właśnie pojawia się to sztandarowe hasło – damy radę!
    Czy coś wskazuje na to, że nie damy?
    Na razie mamy odnotowywany, nie skokowy, ale jednak systematyczny przyrost dochodu narodowego na głowę ludności nawet w ostatnich latach, gdy wiele krajów UE miało i ma z tym duże problemy. Z tą „zieloną wyspą” to wcale nie taka ściema. Ale żeby się o tym przekonać, trzeba śledzić światowe media w „tym temacie”, a nie np. „W sieci’, „Do rzeczy” czy „Nasz Dziennik”.
    Zachowujesz się jak wzorowy PIS-owiec, który powiada od rana do wieczora: wszystko źle, ruina, katastrofa itd.
    Przecież to jedno wielkie kłamstwo kaczystowskie, demagogia bez pokrycia, bo nietrudno przecież sprawdzić różne dane, niezależne od polskich źródeł.
    A poza tym trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte.
    Jeżdżę dużo po Polsce i nikt mi kitu nie wciśnie na temat biedy powszechnej i innych pierdół, które serwuje z upodobaniem Kaczor i jego kamanda.

  164. @Nemer

    O polskich elitach politycznych:

    Wódę piją? Piją.
    Klną jak szewce? Klną.
    No to jakiem prawem po mordach nie wolno im się lać?

  165. Sylwia 11 lipca o godz. 19:57

    @Sylwio,
    w takim razie źle Cię zrozumiałem. Przepraszam więc i pozdrawiam, Nemer

  166. @mag
    „No to ci odpowiem jak krowa krowie, pardon, bykowi.
    Spłacam i będę spłacać. Te kredyty. Oraz moje dzieci i wnuki.”

    Może zapomniałaś więc przypomnę:
    Postawiłaś idiotyczną tezę, że nie będę musiał spłacać kredytów zaciągniętych przez państwo.

    Jak zamierzasz wybrnąć z tego idiotyzmu? Tylko nie zmieniaj tematu, to nie przejdzie. Może po prostu się przyznaj, że napisałaś głupstwo, innego wyjścia nie widzę.

  167. Equinox 11 lipca o godz. 20:09

    Pan tu Panie Podgorzelski (och sorry -Equinox) żarty sobie stroisz a ja … i odbywam poważne ćwiczenia. Otóż w kwestii języka dość często zdarzało mi się używać słów paskudnych wplatanych w ostre sformułowania. Od czasu, gdy ujrzałem na własne ślepia jakim językiem posługują się elity polityczne i biznesowe, to prowadzę ze sobą walkę, by się od nich odróżniać i ostro pracuję nad sobą. Ciekawe, czy mi się uda. Byłaby to dla mnie duża korzyść z ujawnienia tych „wprostowych” dialogów.
    Pozdrawiam, Nemer

  168. Equinox do Nemera z godz. 20:09

    „Wódę piją? Piją.
    Klną jak szewce? Klną.
    No to jakiem prawem po mordach nie wolno im się lać?”

    No właśnie. Też się zastanawiam skąd takie nagłe oburzenie z powodu tego kolejnego idiotyzmu.

    Pzdro

  169. Szanowny Panie Danielu!
    To nie konflikt kulturowy jest podłożem nachalnego ataku dygnitarzy i funkcjonariuszy KK w Polsce na polskie państwo i polskie prawo. To pełzające zawłaszczanie Państwa, przez KK, stopniowe zdobywanie władzy nad opinią publiczną, zapoczątkowane dopuszczeniem przez rząd premiera Mazowieckiego do powrotu nauczania religii w szkołach i przedszkolach oraz utworzenie stanowisk kapelanów w wojsku.
    Gdzie jest nasz Prezydent – strażnik Konstytucji i wynikającego z niej polskiego prawa, które powinno być stosowane w życiu codziennym Narodu, Społeczeństwa i Państwa? Czemu milczy, gdy ze strony przedstawicieli KK padają wypowiedzi wrogie polskiemu państwu i prawu? Dlaczego gdy arcybiskup Nycz kwalifikuje zgodną z prawem pracy i innymi ustawami reakcję Prezydent Warszawy na skandaliczne naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, o cechach nieludzkiego okrucieństwa wobec kobiety i jej oczekiwanego potomka, jako szkodliwy precedens, stając po stronie człowieka, który naruszył prawo w sposób, który spowodował tragiczny skutek, brak jest właściwej reakcji ze strony Pierwszego Obywatela Rzeczypospolitej?
    Dlaczego Prezydent Warszawy nie zastosowała w tym przypadku zwolnienia bez wypowiedzenia, skoro czyn prof. Chazana miał cechy ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych?
    Gdy niegdyś na Pańskim blogu usiłowałem zmieścić tekst, z negatywną oceną obu kandydatów na urząd Prezydenta (J. Kaczyńskiego B. i Komorowskiego), to moderator nie dopuścił do wpisania go do blogu. Wrzuciłem więc ten tekst na blog red. Parandowskiej. Jako jedną z tych negatywnych ocen obu kandydatów wskazałem to, że oni obaj mają problem z wyborem między wiernością Rzeczypospolitej a wiernością Watykanowi. Niestety nie jeden już raz zdarzenia w Kraju potwierdziły tę moją opinię.
    W rocznicę wyborów do Sejmu tzw. kontraktowego Prezydent rozpoczął kampanie propagandową na rzecz wolności, rzekomo wówczas odzyskanej. Była ona prowadzona w stylu propagandy gomułkowskiej, a może nawet jeszcze wcześniejszej. Wyraz wolność był odmieniany przez wszystkie przypadki, jednak bez wskazania ograniczeń wolności i jej zasadniczych dwu aspektów: wolności myśli i wolności czynu.
    Przed kilku laty, miałem niemal całonocną rozmowę ze starszym przyjacielem, żołnierzem Szarych Szeregów, który kontynuował swą działalność już po rozwiązaniu AK, i został aresztowany i osadzony we wrocławskich kazamatach UB. Był to właściwie jego monolog, coś w rodzaju spowiedzi. Najważniejsze z co z niej zapamiętałem to jego słowa, że w więzieniu utracił całkowicie wolność czynu, ale nigdy nie utracił wolności myśli.
    Jakoś nikt nie przypomina sobie, że nieludzki, całkowity niemal, zakaz aborcji obowiązywał w hitlerowskich Niemczech i w całym tzw. obozie socjalistycznym w stalinowskich czasach. Dopiero po śmierci Stalina, rozszerzono dopuszczalność aborcji w tym „obozie”, jako element zwiększenia wolności osobistej kobiet.
    Od przedszkola przytłaczającej większości polskich dzieci, a więc w okresie ich całkowitego bezkrytycyzmu, wpisuje się w świadomość religię katolicką, z jej fałszywymi dogmatami, jej mitologią, nie pozostawiając w umysłach dziecięcych miejsca na racjonalne myślenie. Jest to ciężki grzech przeciwko wolności myśli ludzkiej, wolności chyba ważniejszej niż wolność działania.
    Nie liczmy na to, że pod rządami PO + PSL, gdy ministrem sprawiedliwości jest członek PO, który jest zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji, a jego wiceministrem kapłan KK, oraz podczas obecnej Prezydentury prawo dotyczące aborcji i zapłodnienia In Vitro nabierze cech przyjaznych ludziom.

  170. Po 25 latach beznadziejnej walki z nieistniejącymi komunistami, z pomocą swoich mediów, propagandy, kłamstwa i IPN zaczęli się okładać po mordach. Na razie dostał znany menda Boni. Bohater, w nagrodę dostał fuchę w PE za 75 tysięcy na miesiąc i inne dożywotnie profity. Z pewnością dostanie od swojego prezydenta Orła za cyfryzację czyli ogłupianie ludzi.

  171. Kropkozjad
    11 lipca o godz. 20:38
    Wszystko to racja. Tylko wszystko już za późno. Wtedy byli bardzo głupi, ciemni, tępi i zachłanni. A w sumie lepiej pisać na Berdyczów.

  172. @mag
    11 lipca o godz. 12:24
    Toż marzę o tym, by ktoś sensowny wygrał wybory, a nie znowu PO!
    =============

    Mnie też się marzy, aby w Polsce powstała „normalna” modernizacyjna lewica. Uważam jednak, że im dłużej rządzi PO, tym mniejsze są na to szanse. Paradoksalnie, bardziej sprzyjałyby temu rządy PiS.

    Gdy rządził Kaczyński, to każdy atak na neutralność światopoglądową państwa wywoływał wielki sprzeciw Platformy, jej potężnego zaplecza medialnego i wyborców, czyli znacznej części opinii publicznej. Strach tej grupy przed „talibanem” był jedną z przyczyn późniejszego zwycięstwa PO.

    Kiedy jednak partia Tuska doszła do władzy, okazało się, że jej wcześniejsze zachowania wynikały wyłącznie z chęci zdyskredytowania PiS, bo w rzeczywistości jest tak samo zależna od Kościoła. Różnica polega na tym, że PO wspiera elitarne Opus Dei zamiast ludowego Radia Maryja i wprowadza państwo wyznaniowe dyskretniej, stosując sprytne socjotechniki. W rezultacie wytworzył się bardzo groźny mechanizm: przeciwnicy państwa wyznaniowego głosują na partię, która buduje państwo wyznaniowe, ale są przekonani, że popierają siłę modernizacyjną.

    Perfidię PO dobrze ilustruje sprawa Chazana. Tusk kazał go zwolnić, bo wie, że raz na jakiś czas warto zrobić wyjątek i ustąpić tej części elektoratu PO, która nie chce państwa wyznaniowego. Jak pokazał ostatni sondaż, miał rację – ci ogłupieni ludzie nadal głosują na PO, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób zapewniają Opus Dei „demokratyczny mandat” do dalszego rządzenia Polską.

    Chazanowi krzywda się nie stanie. Gdy sprawa przycichnie, Hanna „Rozmawiam z Duchem Świętym” Gronkiewicz-Waltz na pewno wynagrodzi mu „straty moralne” (i finansowe). Następnych „spraw Chazana” już nie będzie z prostego powodu: ekipa Opus Dei w resorcie sprawiedliwości postara się, aby jak najszybciej znikły podstawy prawne do stawiania takim lekarzom jakichkolwiek zarzutów i aby żadnemu Latkowskiemu lub innemu „gangsterowi” nie przyszło już do głowy pisanie w gazetach o tym, że w Polsce faktycznie obowiązuje całkowity zakaz aborcji.

    Kaczyński stosuje bardziej prymitywne, ale przez to mniej niebezpieczne metody rządzenia. PiS po prostu wprowadziłby zakaz aborcji oficjalnie, poprzez ustawę, a to wywołałoby ostrą reakcję tych samych ludzi, którzy teraz popierają PO. A taka reakcja zdecydowanie sprzyjałaby powstaniu w Polsce silnej lewicy.

  173. @jasny gwint

    „Wszystko to racja. Tylko wszystko już za późno.. Wtedy byli bardzo głupi, ciemni, tępi i zachłanni.”

    Nie, nie za pozno. Jakies zmiany jednak sa. Teraz sa ciemni, tępi, zachłanni i bardzo głupi. I to nas powinno napawac optymizmem.

  174. fidelio
    nie pamiętam, czy napisałam dokładnie to, co mi zarzucasz jako szczyt idiotyzmu (w domyśle).
    Być może, ale nawet nie chce mi się sprawdzać.
    Załóżmy, że faktycznie coś takiego mi się „walnęło”. No to trudno.
    Nie traktuję samej siebie aż tak poważnie, by dowodzić po czasie czegoś co zostało, albo nie zostało powiedziane/napisane.
    Akurat nie było to nic fundamentalnie ważnego. Po prostu myślałam, że mieszkasz poza Polską, więc nie spłacasz długów zaciąganych przez tutejszych urzędasów w imieniu aktualnie rządzących.
    Zadowolony?

  175. @Jiba
    11 lipca o godz. 14:54

    „I gdy jedni się organizowali w poczuciu jakiejś tam swojej misji, ludzie tacy jak ja nie protestowali, bo dlaczego mieliby? W ramach narzucania swojej woli? To niemożliwe, sprzeczne z ideą wolności jednostki”.

    To nie jest sprzeczne z ideą wolności jednostki, wręcz przeciwnie to jest jej obrona.

    Jeśli ktoś domaga się np. prawa do aborcji, nie narzuca nikomu swoich poglądów i nikogo nie zmusza do korzystania z niego. Katolicy mogą sobie dalej rodzić tyle dzieci, ile chcą. O „narzucaniu woli” można by mówić, gdyby np. ktoś chciał wprowadzić obowiązkową aborcję w przypadku gwałtu lub uszkodzenia płodu.

    Podobnie jest ze związkami partnerskimi: ich wprowadzenie w niczym nie umniejsza prawa do niekorzystania z takiej możliwości. Homoseksualni katolicy nadal mogą udawać hetero lub wybrać samotność. O narzucaniu woli można by mówić, gdyby np. państwo chciało ustawowo zmusić księży do udzielania ślubów kościelnych parom jednopłciowym.
    =====
    „A to po prostu dalej nie przejdzie.
    I sądzę, że do takich wniosków dotarłam nie tylko ja”.

    Ostatnie sondaże pokazują, że chyba jednak przejdzie. 29% wyborców popiera Opus Dei, a 24% – Radio Maryja.

  176. Kropkozjad

    Nie wiadomo na razie w jakim trybie zostanie odwołany Chazan. Na razie HGW poinformowała, że go zwolni dodając, że „rozwiązanie umowy o pracę z Chazanem nastąpi w trybie, który ustali radca prawny.”

    Tak więc Chazan jeszcze jest zatrudniony. Jest na urlopie i jak twierdzi nie dostał żadnej decyzji o odwołaniu.

    Tak więc formalnie biorąc jeszcze go nie zwolniono.
    A znając realia umeczonej różnie to jeszcze może być. Tym bardziej, że biskupi naciskają by fanatyk nadal kierował Świętą Rodziną.

    Pozdrawiam

  177. rem
    Chyba masz rację. Zresztą już taki scenariusz jako pożądany nakreślałam na którymś blogu jakiś czas temu..
    Niech byśmy mieli powtórkę z Kaczyzmu, czyli coś w rodzaju PIS-bis.
    Tak by idea się do końca spełniła i… wypaliła.
    Może wtedy lud polski przejrzałby wreszcie na oczy i jak ten Gajowy Marucha wszystkich pogonił z lasu.
    Jak ci się podoba taka koncepcja?

  178. Nemer (19:53)

    „ciekawiło mnie, czym naraził się Boni Korwinowi-Mikke i śledząc te próbujące nas ogłupiać media wiem tyle, że chodziło o jakiś wytęp telewizyjny Boniego, który zaprzeczając swej agenturalności z Korwina-Mikke robił szmatę. No co, nie wolno mi zapytać?”

    Pytaj, pytaj. Bo ty dalej nie wiesz najwazniejszego. A najwazniejszym jest fakt, ze ludzie po 70-tce okladaja siebie po ryju BEZ DAJ RACJI. Nie ma zadnej racji usprawiedliwiajacej okladanie sie po ryjach w takim wieku.

    Szczegolnie zas nie wypada doszukiwac zadnej racji tego okladania wiedzac z owych me(n)diow, ze te dwa stare pryki IPeeNem sie podpieraja. Oraz jakimis agentami. Czy innymi pomowieniami.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/michal-boni-korwin-mikke-uderzyl-mnie-w-twarz/k0s70

    W zadnym innym kraju poskomuszym nikt juz nie bawi sie wiecej w pomowienia o jakas komusza agenturalnosc. To zaprzestanie zabawy w podejrzewanie o TeWuowosc przeciwnikow politycznych w innych niz POmroczna Zamglona postkomuszych krajach wynikalo z prostej realizacji, juz sporo lat temu powzietej.

    Ta realizacja byla jeszcze prostsza niz konstrukcja klonicy. Komusze zabawy z „tajnymi wspolpracownikami” wynikaly z podwalin zbudowanych przez Krwawego Feliksa prawie sto lat temu. Te podwaliny dawno juz zmurszaly, do niczego sie nie nadawaly. Ale w post-stalinowskiej Polszy wciaz nie umiano sie pozbyc narzutow z idiotycznych wymyslow naszego, niestety, rodaka-szlachcica. Wiec werbowano owych TW, bez zadnego celu, bez zadnej ich przydatnosci do czegokolwiek, az do poznych lat 80-tych. Michal Boni, oraz zdecydowana wiekszosc biedakow zmuszonych pod podpisywania jakichs papierkow UBowskich, byli ofiarami szantazu prowadzonego przez burkow komuszych. Nic nie wiedzacych o celowosci czegokolwiek. Bo to byly zwyczajne poj..ki chamskie. Nic nie rozniace sie od JKMa, dodajmy.

    Widzac to obijanie sobie ryjow (thanks, Magus) starych dziadkow z powodu jakichs TeWuowskich pier.ol IPeeNowskich, w cwierc wieku po Annus Mirabilis, ja sobie tylko zadaje pytanie:

    czegos nas, lud priwislanski, tak pokrzywdzil, Panie?

    PS. Dokladnie tak, gz (20:44)

  179. rem
    11 lipca o godz. 21:05
    Jaka może w Polsce być lewica, gdy twór typu Krytyki Politycznej finansowanej w prostej linii przez Sorosa i jego polską agendę Fundację Batorego, uznawany jest za ruch lewicowy. To czysta parodia, a pajacowaty laluś Sierakowski i jego opłacana ekipa robi ludziom wodę z mózgu. Reszta łże lewicy typu Kwaśniewskiego, Cimoszewicza, Nałęcza lub Millera przeszła na pozycje neoliberalne w wydaniu amerykańskim. Lewicę trzeba stworzyć od zera i będzie możliwe po tym, jak to wszystko pieprznie.

  180. Jasny Gwint

    Dobrze dziś piszesz

    Pzdro

  181. Uważam, że tzw. klauzula sumienia jest niezgodna z Konstytucją. Przyznanie jej jakimkolwiek osobom ze względu na wykonywany zawód nie znajduje podstawy w żadnym z przepisów jej art. 53, traktującego o wolności religii.
    Ponadto art. 32 Konstytucji (ust. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. ust.2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.) zabrania nierównego traktowania ludzi i ich dyskryminacji w jakiejkolwiek formie. Otóż przyznanie lekarzom, i tylko lekarzom, takiej klauzuli stanowi przywilej, naruszający zasadę równości wobec prawa i zasadę zakazu dyskryminacji. Przyznanie takiego przywileju jednej tylko grupie zawodowej stanowi dyskryminację innych grup zawodowych.
    Przypomnijmy, że argumentacja wyżej przytoczona była już stosowana i nadal jest, w dyskusjach na temat przywilejów emerytalnych.
    O przywilej klauzuli sumienia domagali się niektórzy aptekarze, i jej nie otrzymali. Wyobraźmy sobie, że klauzula ta zostaje upowszechniona. Strażak odmówi gaszenia lokalu agencji towarzyskiej albo lokalu partii politycznej, która działa wbrew jego sumieniu, nauczyciel biologii odmówi prowadzenia lekcji na temat ewolucji, a wykładowca prawa pominie tematy przepisów niezgodnych z wyznawaną ideologią, a policjant zatrzymania podejrzanego o przestępstwo, które w jego ocenie jest czynem moralnie dozwolonym. Może wyobraźmy sobie też, jaki skutek wywołałoby dla porządku prawnego przyznanie wszystkim zawodowym prawnikom tej klauzuli.
    Domaganie się więc przez przedstawicieli KK, aby klauzulę sumienia rozszerzyć, jest dążeniem do całkowitego upadku porządku prawnego. Już właśnie kard. Nycz w swej krytyce Prezydent Warszawy zastosował ocenę jej działania wedle katolickich norm moralnych, dotyczących spraw prokreacji. I ten jego głos znajduje niestety uznanie u osób, które nie rozumieją, nie tylko co znaczy prawo, ale także normalne ludzkie współczucie dla ludzkiego nieszczęścia bliźniego.
    Wypowiadanie się ludzi, którzy publicznie zrezygnowali ze współżycia płciowego oraz z obowiązków i radości rodzicielstwa, jest nie tylko niemądre ale wprost niemoralne.
    Czy chcemy, aby lekarze i nie tylko lekarze, ale także przedstawiciele innych zawodów wykonywali wobec nas swe służby wedle nie prawa a wedle swego sumienia, które może być tak wypaczone jak sumienie tego lekarza, który skazał na niewyobrażalne cierpienie kobietę i jej potomka?

  182. „zdecydowana wiekszosc biedakow zmuszonych pod podpisywania jakichs papierkow UBowskich, byla ofiarami szantazu prowadzonego przez burkow komuszych. Nic nie wiedzacych o celowosci czegokolwiek. Bo to byly zwyczajne poj..ki chamskie. Nic nie rozniace sie od JKMa, dodajmy. ”

    I nic nie rozniace sie od trolla JzK. Buszujacego po blogach pod przeroznymi nickami, juz od lat.Tu jeden przyklad z przed lat ponad dwoch

    „Jurand z Kaczogrodu napisał(a): 5 października 2011, o godzinie 14:53
    Pisząc takie teksty nieświadomie wspierasz loby polityczne wykorzystujące tragedię żydowską z II wojny światowej do swych politycznych interesów.
    ____________________
    Dodać należy że to jest bardzo szerokie lobby. W skład tego lobby wchodzili syjoniści oraz komuniści żydowscy czy też staliniści, a dzisiaj skrajnie nacjonalistyczne państwo Izrael, oraz bardzo szerokie kręgi opiniotwórcze wsparte nie tylko dobrze funkcjonującymi grupami interesu, ale i potencjałem naukowym najlepszych światowych uniwersytetów, oraz wpływowymi krajowymi i globalnymi mediami.”

    PS. Ostatnim innym nickiem tego trolla byl glos zwykly. gz w skrocie. Przepraszam cie, jg. Nicki jg i gz mylo mi siem czasem. Sam nie wiem dlaczego siem tak dzieje

  183. Janusz
    11 lipca o godz. 18:38
    Jahwe wypadł z katolickiej trójcy? Jest wakat?

  184. Całe pokolenia pielgrzymują tłumnie do Auschwitz, a potem robią podobne rzeczy w Gazie, ktoś to rozumie?

  185. W końcówce lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia miałem niezbyt przyjemną okazję wysłuchania wspomnień lekarki, która swa pierwszą pracę podjęła w zakładzie, w którym opiekowano się ludzkimi potworkami, które przyszły na świat, wówczas na ogół nieoczekiwanie. Nie było wtedy USG, i lekarze ginekolodzy nie mieli pojęcia, co ich ciężarna pacjentka urodzi. Opowiadania tej lekarki były straszne. Wówczas nie było możliwości realnej oceny zdrowia płodu, a także o prawo do aborcji dopiero wojowano. A więc zdeformowane, niezdolne do normalnego życia dzieci rodziły się zawsze. Te biologiczne anomalia nie są, jak głosi fanatyczna katolicka propaganda, wynikiem zapłodnienia In Vitro, a dziwami biologii. Spartanie radzili sobie z takimi anomaliami, zrzucając naznaczone nimi dzieci ze Skały Tarpejskiej. Obecnie można nie dopuścić do narodzin takiego nieszczęsnego dziecka, które udziałem w krótkim życiu może być tylko cierpienie. Niektórym przypadkom medycyna może zapowiedz i już zapobiega, jeżeli w drodze badań prenatalnych zostaną odpowiednio zdiagnozowane i możliwe do operowania. A gdy to niemożliwe, pozostaje wczesna aborcja, aby zapobiec niewyobrażalnemu nieszczęściu.

  186. Nie da się ukryć, że poprzez duperelne wojenki, jakich wysyp masowo demontuje świadomości wielu obywateli naszego społeczeństwa, jedna „WIELKA CISZA” trwa deprymująco niezachwianie.

    Ta „WIELKA CISZA”, to absolutnie niezrozumiałe zniknięcie z naszej sceny politycznej- Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
    Panie Prezydencie! chciałoby się zawołać, gdzie Pan jesteś, kiedy WSZYSCY Larum ćwiczą???????

    Plebejusz

  187. jasny gwint
    Szczególnie nie lubię lalusia Sierakowskiego.
    Już dawno pisałam, że to towarzycho wzajemnej adoracji zwane „Krytyka Polityczną” jest beznadziejne.
    Jakoś trawię jedynie Czarka Michalskiego. Może dlatego, że go znam i przegadaliśmy niemało godzin.

  188. @Plebejusz
    „Ta “WIELKA CISZA”, to absolutnie niezrozumiałe zniknięcie z naszej sceny politycznej- Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego.”

    Prezydent to sobie może popilnować żyrandol co najwyżej, więc pewnie to właśnie robi.

  189. Najwazniejszy jest…”konflikt kulturowy”!
    To juz nie Madzia?

    Afera korupcyjna w Ministerstwie Infrastruktury: CBA wchodzi do gabinetu szefowej rzeszowskiej prokuratury
    ….
    Agenci CBA i prokuratorzy przeszukali też pomieszczenia wiceministra infrastruktury Zbigniewa Rynasiewicza z PO oraz szefa klubu PSL Jana Burego”

    Jeszcze byc moze nie wszystko stracone
    Korwin dal w pysk bylemu kapusiowi Boniemu – swojego czasu Boni oczywisty przeciwnik ustawy lustracyjnej nazwala jej tworce Korwina idiota.

    Na „konflikcie kulturowym” probowal ugrac Hartman i Palikot – co z tego wyszlo chyba kazdy widzi.

  190. Fidelio,

    pomimo Twojego „co najwyżej”, kajam się przed Panem Prezydentem z powodu tego, że
    zwątpiłem w niego. Szczerze przyznaję, iż zbyt prostacko zainteresowałem się jego zniknięciem ze sceny politycznej w obecnym akcie, kiedy zaczęły eksplodować wątki dramatyczne naszego narodowego spektaklu politycznego „Od Sasa do Lasa”.
    Jeśli Pan Prezydent godnie spełnia to, do czego został powołany, to szczerze Pana Prezydenta przepraszam, za moje nietrafione oczekiwania wobec niego , względem aktualnych wydarzeń politycznych w Polsce.

    Plebejusz

  191. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    W sumie sumarum …

    BRICS jako terrorysta & Co. … winien w kienematografie-obraz-ruchomy dac itp…. panie & panowie?

    Rozumiem te-a cisze … serio!
    To znaczy domyslam sie …

  192. Plebejusz

    Pan Prezydent nie bacząc na gorączkę polityczną skoncentrował się nad problemami związanymi z kierowaniem obroną państwa w czasie wojny ze szczególnym uwzględnieniem Naczelnego Dowódcy, który w imieniu pana prezydenta ma kierować obroną umęczonej.
    Kim będzie w przyszłości Naczelny Dowódca jak na razie nie wiadomo.

    Pozdrawiam

  193. A może Donald Tusk jawił się jako potencjalny przeciwnik Pana Prezydenta w najbliższych wyborach? Wtedy, choć z „bulem”, usiadł sobie na brzegu rzeki?

  194. Nemer

    Nie wiem czy czytałeś, że pana prezydenta też ponoć nagrano na kolacji „U Sowy”. Czy w innej knajpie – już nie pamietam.

    Pzdro

  195. breslauer

    Nigdy go w Trójcy Świętej nie było, to nie ten przedział. Pomyliłeś księgi – katolicy bazują na Nowym Testamencie, nie ma tam mowy o żadnym Jahwe, JeHaWo, JoHeWi, czy jak mu tam, bo nikt jego imienia nie zna – taka szarada z samogłoskami, można obstawiać u Sheldona Adelsona w Las Vegas.

    Wiem! Pewnie rabin (?) Lehman-sky brother zrobił Ci mętlik w głowie, bo on tu kombinował z patentem pt. „judeochrześcijaństwo”, co jest mniej więce tak sensowne, jak „morderco-ofiara”.

  196. http://pl.wikipedia.org/wiki/Centrum_Badania_Opinii_Spo%C5%82ecznej
    CBOS – powołany w 1982 przez pułkownika Stanisława Kwiatkowskiego, doradcę gen. Wojciecha Jaruzelskiego, pozostawał pod kontrolą Urzędu Rady Ministrów do 1990. Od 1997 działa na podstawie ustawy z dnia 20 lutego 1997 r. „o fundacji – Centrum Badania Opinii Społecznej” (Dz. U. z 1997 r. Nr 30, poz. 163). Obecnie formalnie jest fundacją, nad którą nadzór sprawuje Prezes Rady Ministrów [Tusk].

    Działalność Centrum Badania Opinii Społecznej jest współfinansowana z budżetu państwa w ramach części 16 – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. W 2012 dotacja podmiotowa dla CBOS wyniosła 3,2 mln zł. W ustawie budżetowej na 2013 zapisano na ten cel również kwotę 3,2 mln zł.

  197. Sylwia 2004
    Nawet gdybys się wierciła jeszcze wolniej odemnie i tak by się okazało że szybciej piszesz niż mówisz i mówisz szybciej niż myślisz. A gdybym ci porównał Eisenhowera do Obamy, to tez by się przyszło do głowy ze był on kontrkandydatem Obamy w wyborach ?. Płace milion dolarów w gotówce za wzkazanie miejsca w którym porównuje Reagana, Busha i Obame jako jednoczesnych kandydatów do prezydentury. Słyszałaś o czytaniu ze zrozumieniem ? jak nie to zajrzyj do Wikipedii. No i przeczytaj sobie CV Radka. To naprawdę ciekawe wiadomości pt „Portret artysty z czasów młodosci”. Może zrozumiesz dlaczego wygłosił takie herezje które wstrząsnęły Nałeczem i Kaczynskim

  198. Otwarcie mowiac najwiekszym problemem dzisiejszej Polski jest brak rzetelnych mediow i wszechobecna propaganda.
    Tragicznym tego przykladem jest niestety dzialanosc Pana Passenta

    Proba konstruwania konfliktu politycznego miedzy PO I PiS jako wswojego rodzaju konfliktu kulturowego nowoczsnosci z zacofanym zasciankiem jest tragiczna gdy popatrzy sie na fakty.

    „Kulture” PO symbolizuje slub koscielny jej przywodcy, ktory poszedl do kosciola 27 lat po slubie cywilnym, pare miesiecy przed wyborami prezydenckimi. w ktorych bral udzial.
    Symbolizuje te wojne „kulturowa” Niesiolowski zmienijacy porzadek obrad sejmowych by poslowie – w tym z PO…- mogli wziasc masowy udzial w pielgrzymce czestochowskiej.

    Symbolizuje ja wice szefowa partii „nowoczesnosci” dzialaczka ruchu ODNOWY w Duchu Swietym

    Jakie niby kultury sie scieraja w konflikcie PO z PiS?
    „Kultura” choojow, koorew przy suto zastawionych stolach i kubanskich cygarach?
    Cynizm, pogarda dla innych ?.
    Przeciez to wlasnie te kulture… partii rzadzacej pokazaly Polakom nagrania.

    Poparcie dla PO nie wynika z jakiejs kulturowej pseudonowoczesnosci bylejakosci i cynizmu – wynika z tego, ze bardzo duzy odlam polskiego spoleczenstwa jest zwiazany interesami i wlasna osobista pozycja z zetatyzowanym coraz bardziej polskim panstwem.

    To nie tylko robota w urzedach to tysiace powiazan ukladowych siegajacych tez tzw. mediow.
    To poparcie sie nie zmieni nawet gdyby sie jutro swiat zawalil.
    Bo nie chodzi tu bynajmniej o jakas KULTURE ale jedynie pelny kaldun.

  199. mag
    11 lipca o godz. 17:08

    wybierasz się na emigrację wewnętrzną i nadal jesteś aktywna!? To przecież sprzeczność jakaś!
    Fakt nie chce się już przeżywać tego koszmaru, który nas otacza. Ale to biadolenie tutaj na blogu tego koszmaru nie zmieni. Tylko, że istotnie nie ma nawet światełka w tunelu. Ciemność. Ciemność widzę. Średniowieczną.
    Pozdrawiam
    Lech.

  200. Jutro i pojutrze odbedzie się już po raz XXIII pilegrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Tym razem pod hasłem: „Ze świętym Janem Pawłem II odnawiajmy oblicze ziemi, tej ziemi”.

    Wsród wielu atrakcji, które przyszykowano dla pielgrzymów jest również homilia ks. abp Zygmunta Zimowskiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Jak sądzę poświęcona Chazanowi.

    Oj, będa emocje …

    Pozdrawiam

  201. „- Spięły mi się pięści. Jakaś taka chłopacka natura, żeby zareagować ”
    „w polityce trzeba sobie jasno powiedzieć, że istnieje pewien rygor rozmawiania”. – Konflikt, napięcia, pstre słowa, nawet agresja słowna są elementem tego kodu. Ale bicie to przekroczenie norm ” –
    – rygor rozmawiania !
    Chyba wszelkie normy i rygory zostaly odsuniete na bok i nalezalo sie poddac naturze , chlopackiej czy jakiej tam ale do tego potrzebne sa jaja ( natura , ze tak to ryzykownie ale tez symbolicznie (?) ujme, lekko tylko uprzszczajac , tkwi w jajach ) .
    No ale jak nie ma jaj … szkoda bo moze JKM -a troche by to utemperowalo . Gdyby ta jeszcze ze dwa zeby wylecialy .Dwa zeby w tym wieku moglyby sie okazac very importante . „Wsio tak i zal ! ” albo jakos tak podobnie

  202. Andrzej Falicz

    Piszesz: „Poparcie dla PO nie wynika z jakiejs kulturowej pseudonowoczesnosci bylejakosci i cynizmu – wynika z tego, ze bardzo duzy odlam polskiego spoleczenstwa jest zwiazany interesami i wlasna osobista pozycja z zetatyzowanym coraz bardziej polskim panstwem.”

    To trafna diagnoza.

    Pozdrawiam

  203. Kartka z podróży,

    styl , w jakim są prowadzone obecnie nasze problemy społeczno-polityczne, prawdopodobnie wypaczył moją świadomość , poza obszar mojej samonaprawy.
    Piszesz prawdopodobnie najoczywistszą i najprawdziwszą PRAWDĘ, dotyczącą niezwykle istotnych poczynań Pana Prezydenta, a moja jaźń co w tym dostrzega?
    Pan Prezydent milczy, bo chce doczekać do momentu, kiedy wszystkie siły polityczne się powykańczają. Obecnie wzmacnia naszą armię, która w jego prezydenckich uprawnieniach jest na jednym z głównych miejsc, a naczelnym wodzem tej armii, w momencie kiedy po raz kolejny nasz naród będzie miał szansę odrodzić się w walce o …COKOLWIEK- wodzem tej wzmocnionej obecnie armii zostanie przyszły patron szkół , ulic etc. , ktoś najwierniejszy z wiernych.
    Po cichu, wierzę, że tym razem będzie inaczej, tylko kompletnie nie uprzytamniam sobie jak, więc trochę sobie tak ględzę…

    Plebejusz

  204. Plebejusz

    Gdy spytałeś co robi Pan Prezydent zerknąłem na stronę jego Kancelarii.
    Stamtąd własnie pochodzi informacja o planach obrony naszej umeczonej i Wodzu Naczelnym.

    I moja jaźń dotrzegła tam to samo co Twoja.

    Prezydent czeka aż oni wszyscy się pozagryzają.
    A potem wraz z bliżej nieznanym na razie Wodzem Naczelnym stanie na czele armii w walce o COKOLWIEK. I będzie nas zbierał pod swe sztandary … .
    I będzie tak jak już nieraz w naszych dziejach bywało…. .

    Pozdrawiam

  205. Lechu
    Jest mi źle i smutno, pewnie z tych samych powodów co Tobie, ale właśnie dlatego próbuję rozmawiać na różnych blogach z ludźmi, których cenię, szanuję i po prostu lubię.
    Trochę podnosi mnie to na duchu. Zajrzyj np. na blog Kowalczyka, gdzie gadam z Antoniusem i Starym outseiderem.
    Pomogło!
    Pozdrawiam

  206. Wszystko jedno?
    Ale czy wypada, by było nam wszystko jedno wobec barbarzyństwa, w którym bierze udział ponoć jedno z najbardziej cywilizowanych państw świata? Jak się ma ta intelektualno-kulturalna awangarda ludzkości wobec zbrodni popełnianych od ponad 60 lat na Bliskim Wschodzie? I co robi tzw. społeczność międzynarodowa; politycy, którzy mają zwykle usta pełne humanitarnych frazesów, a nie robią nic, żeby rozwiązać ten niekończący się konflikt miedzy stronami o tak nierównym rozkładzie sił, że można mówić o apartheidzie, czystkach etnicznych, rasizmie i szowinizmie?

    A na marginesie: czy nie jest dziwne, a może nawet absurdalne to, że potrafimy się bardziej emocjonować tym, że jeden cudak polityczny spoliczkował drugiego polityka, a jest nam zupełnie obojętne to, że na Ukrainie giną teraz setki ludzi (a tak jeszcze niedawno byliśmy /ponoć/ przejęci losem tego kraju), albo to, że setki osób zabito właśnie w Palestynie, którą ponownie zaatakowała izraelska armia?
    (Nasza wrażliwość, empatia, wyobraźnia i uwaga dziwnymi doprawdy ścieżkami chodzi.)

    Cóż można zrobić, by zwrócić na to uwagę?
    Może więc przypomnę fragment rozmowy, jaką z profesorem Zygmuntem Baumanem przeprowadził Artur Domosławski. Opublikowana ona została przed kilkoma laty w „Polityce” pod znamiennym tytułem: „GASZENIE POŻARU BENZYNĄ i niestety nic nie straciła ze swej aktualności:

    Zygmunt Bauman: …Izrael staje się „wojowniczo nietolerancyjnym, przez ideologię napędzanym państwem etnicznym”, że bliskowschodni „proces pokojowy” skończył się – „nie umarł, lecz został zamordowany”. Wyrażałem podobne myśli niemal 40 lat wcześniej, w izraelskim dzienniku „Haaretz”, opuszczając Izrael w 1971 r. Moje obawy dotyczyły żrąco-trujących właściwości okupacji, jej rozkładowego wpływu na etykę i skrupuły moralne okupantów.
    (…)
    Podzielam też obawy, co do wyzyskiwania Zagłady przez rządców Izraela jako glejtu na własne bezecności i rozgrzeszenia z własnych grzechów, tych już popełnionych, jak i tych, do jakich popełnienia się sposobią.
    (…)
    Niestety nie jest to jedyna lekcja, jaką się z Zagłady wyciąga. Jest także i taka, że kto pierwszy cios zadaje, ten na wierzchu, a im bardziej żelazną ma pięść, tym dłużej mu to będzie uchodziło na sucho. Wprawdzie nie tylko rządcy Izraela tę właśnie złowieszczą lekcję wyciągają i nagłaśniają, i nie tylko do nich mieć trzeba pretensję o ten triumf pośmiertny Hitlera… Ale jeśli to czyni Izrael, uważający się za dziedzica żydowskich losów, to fakt ów szokuje jeszcze bardziej niż w innych przypadkach.
    (…)

    Artur Domosławski: „Wyjechał pan z żoną i córkami do Izraela, objął katedrę na uniwersytecie, ale po trzech latach wyjechaliście do Wielkiej Brytanii. Janina Bauman pisze we wspomnieniach, że w Izraelu nie czuliście się dobrze w roli uprzywilejowanej większości; „nie po to uciekliśmy przed polskim nacjonalizmem, żeby zaakceptować nacjonalizm żydowski”. Jaki Izrael pan zobaczył?”

    Zygmunt Bauman: Jasia, jak to u niej w zwyczaju, trafiła w sedno rzeczy, a nadto potrafiła to sedno lakonicznie a jędrnie wyrazić. (…) Co do moich przekonań, odpowiadanie nacjonalizmem na nacjonalizm równa się gaszeniu pożaru benzyną; no i wiedzie nieuchronnie do owej szczególnie niemoralnej odmiany moralności, jaką Sienkiewicz, z typowo kolonialistyczną mieszaniną pychy (z siebie) i pogardy (dla tubylców), przypisał Kalemu – o sobie i o wielu innych Europejczykach zapominając. (…) Byłem, i pozostałem, podejrzliwy wobec polityki tożsamościowej we wszystkich jej postaciach, w żydowskiej nade wszystko”. Nade wszystko – no bo w moim (gdybym w Izraelu pozostał), wymagano by, abym to ja stał się nacjonalistą i uprawiał „politykę tożsamościową”. Z dwojga złego wolę już być ofiarą nacjonalizmu niż jego nosicielem i praktykantem.

    Artur Domosławski: „Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec Palestyńczyków, burzenie domów, osadnictwo żydowskie na terenach Autonomii Palestyńskiej, karykaturalne sądy, tortury, a przede wszystkim zbrodnie wojenne – jak te w Gazie w czasie operacji Płynny Ołów, kiedy zabito 1,4 tys. Palestyńczyków… Znajduje pan jakieś argumenty, by bronić czy choćby rozumieć taką politykę?”

    Zygmunt Bauman: Nie, nie wiem, gdzie je znaleźć. Ale też ich nie szukam. Wierzę, że szukanie jest bezcelowe, boć „nieludzkości” człowiek nie może uzasadnić, nie tracąc człowieczeństwa, choć wiem też, że apelowanie o jej zaprzestanie jest beznadziejne. Wszak zawsze znajdzie się wielu takich, co to piętrzyć będą racjonalne, a więc z definicji „nie do odparcia” i „absolutnie przekonujące” argumenty na rzecz tych okropieństw.

  207. Kolejne kwiatki mądrości JotKaeMa:

    „Czekamy na kryzys. Proszę porównać wyniki Adolfa Hitlera przed i po 1929 roku. Jeszcze nadejdzie dzień, kiedy ostatni demokrata zostanie powieszony na kiszkach ostatniego socjalisty.”

    Janusz Korwin-Mikke o swoim idolu:

    „Demokracja? TFU!”

    Janusz Korwin-Mikke o demokracji:

    „Feministka ma z kobietą tyle wspólnego, co gej z homosiem”

    Takiego to tylko po ryju. A tu co sie okazuje? On daje po ludziom po ryju. No i badz tu mundry i przechytrz zdziecinialego durnia

  208. LA (0:04)

    „Jak się ma ta intelektualno-kulturalna awangarda ludzkości wobec zbrodni popełnianych od ponad 60 lat na Bliskim Wschodzie?”

    Nijak sie ma. Tak samo nijak sie ma ta awangarda do PNAC.

    http://www.informationclearinghouse.info/article1665.htm

    Project for New American Century ustawia Putina w narozniku od dobrych kilkunastu lat. A nasze taliby oraz pisuary temu przyklaskuja z ogromna uciecha. Podczas gdy nawet najdurniejszy duren wie, ze wpychanie syberyjskiego niedzwiedzia w matnie zawsze konczylo sie zle dla wpychajacego.

    Tak bylo z nasza wyprawa na Kreml w 1612 roku. Podobnie z kampania napoleonska 1812. I nie inaczej z ta z 22 czerwca 1941 o nazwie Barbarossa. Dzisiejsza antyrosyjska kampania amerykanska, choc w bialych, Majdanowo-PNACowskich rekawiczkach prowadzona, juz zaowocowala rosyjska aneksja Krymu. Co jeszcze spowoduje, w Donbasie, czy gdziekolwiek indziej, strach sie lekac. Napewno Putin nie moze juz sobie pozwolic na kontynuacje jelcyniady. Czyli na dalsze uleganie Rosji antyrosyjskiej agresji NATOwsko-amerykanskiej.

    Stracic Europe wschodnia na rzecz amerykanskiego hegemona to jedna aszibka Jelcyna. Natomiast pozwolic sie wykopac z Sewastopola to zupelnie inna para walonkow. Na taka aszibke Putin nigdy, ale to przenigdy nie mogl sobie pozwolic. Wiec i nie pozwolil. I co mu awangarda moze zrobic? Nic nie uczyniwszy wczesniej przeciwko ekspansjonizmowi good old Juesofej?

    Zbrodnicze poczynania Izraela, zbrodnicza polityka USA, z podobnych do siebie piekiel sa rodem. A w tych pieklach smola bulgoce juz wsciekle od dluzszego czasu.

    Czas bowiem sie zbliza do Radykalnego Rozwiazania. Ten Projekt Nowego Wieku Dla Ameryki, autorstwa panstwa Kagan-Nuland, doprowadzic do zwycieskiej konkluzji jest najwyzszy mus.

  209. A tu jeden z wielu przykladow Jelcyniady

    http://www.youtube.com/watch?v=vHfbpL0NDmw

    Boria w ogole nie kojarzyl, ze byl posmiewiskiem w Ameryce jeszcze wiekszym niz rozporkowiec Clinton byl

  210. http://tvn24bis.pl/informacje,187/kolodko-o-rozmowie-belka-sienkiewicz-to-nie-sluzy-dobrze-polskiej-sprawie,448862.html
    ============

    Cuda i dziwy…….
    Kołodko popiera Belkę.
    Pragmatycy pomimo animozji się popierają.
    Dogmatycy- Balcerowicz- będą szli w zaparte.

    Ciekawa rozmowa.

  211. Jesli zas o konflikt izraelsko-palestynski chodzi

    „Zdaniem znanego izraelskiego pisarza Boasa Evrona tzw. świadomość holokaustu jest niczym innym jak ‚oficjalną, propagandową indoktrynacją oraz produkcją sloganów i fałszywego wizerunku świata’, a jej prawdziwym celem ‚wcale nie jest zrozumienie przeszłości, lecz manipulowanie teraźniejszością’….

    Tu dodajmy. O wiele lepszym pisarzem w temacie byl autor „Mein Kampf”. Tez, podobno, Zydek jakby troche. Dziadek, rzekomo, byl czosnkiem przyprawiony..

    Nie przyrownujac, niczym nasz Mickiewicz, zatem. Biedny Mickiewicz. Na szczescie blogowicze przyszli mu z pomoca. Z pomoca!? Czyzbyscie, panowie blogowiczowie, cos widzieli nagannego w ewentualnym koszernym pochodzeniu Wieszcza?

    Jeden z blogowiczow, na szczescie, oczyscil Wieszczowi pochodzenie. Nawet Polaka z Litwina udalo mu sie odzyskac. Inny blogowicz, niestety, nie jest do konca o tym przekonany. Ale poprawnosc myslenia juz mu widac, widac. No, i tak trzymac!

    Albowiem w cos trzeba w koncu wierzyc. Wiec wierzmy w to, ze mamy polskiego wieszcza narodowego z odzysku. Rasowo zatwierdzonego. Heil Adol., er, Adam!

    A wracajac do Holokaustu. Bo ten temat nam umyka jakos

    Zeby odejsc, raz na zawsze, od niewygodnej dla nas definicji Holokaustu, potrzebny jest czas. Oraz brak srodkow platniczych na podtrzymywanie obecnego „przemyslu” Holokaust. Nie przewiduje sie, na okres zycia wyznaczony dzisiejszym antysemitom przez Najwyzsza Sile Sprawcza, zeby oba te warunki sie raptem spelnily i to jednoczesnie. Chociaz wielu, w tym i Zydow, by szczerze chcialo zeby problem palestynski zostal w koncu rozwiazany. Z korzyscia dla Zydow, przede wszystkim. Bo to o godne potraktowanie Palestynczykow przez Izrael walczy zydowski pisarz Boaz Evron. Lewicowiec z krwi i kosci. O podobne cele walczy kanadyjska pisarka zydowskiego pochodzenia, urodzona w kibutzu, Edeet Ravel. Oni, oraz wiele innych im podobnych Zydow, ktorzy wiedza co wszyscy inni wiedza.

    Ta wiedza jest prawda prawie trzy czwarte wieku stara juz. Tylko danie prawa do samostanowienia Palestynczykom – czyli tego co im zostalo zabrane przez utworzenie panstwa Izrael w 1948 roku – przyniesie Zydom, w koncu, jakas namiastke pokoju. I nadzieje na to, ze usprawiedliwianie Shoah dzisiejsza krzywda ich braci semitow, Palestynczykow, nareszcie sie skonczy.

    Tak samo uzywanie przemyslu Holokaust przez Zydow musi sie skonczyc. A jeszcze do dzisiaj jedyną skuteczną bronią na antysemitow, rowniez tych polskich, jest walenie ich po kieszeni. No to antysemici polscy są waleni po kieszeni zydowskimi, glownie tymi z Ameryki, ządaniami odszkodowan od Polski. Za utracone mienie, of kors.

    Niemcy juz posplacali Zydom odszkodowania za ich utracone, na rzecz Niemcow, mienie. Pozostala tylko ta niesplacona dzialka, gdzie Polacy sie wzbogacili na mieniu pomordowanychch przez Niemcow Zydow. Albowiem to nasze wzbogacenie sie na Zydach dzieki Niemcom nastapilo.

    A w miedzyczasie premier Izraela, Benjamin Netanyahu, kosi zycia Palestynczykow cywilow, sam nie odnoszac zadnych strat ludzkich

    http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/6306-o-krok-od-kolejnej-wojny-gaza-znow-krwawi

    Cud jakis? Czy po prostu szczelnosc parasola antyrakietowego otwartego nad Izraelem? Lapciarze tego najwidoczniej nie maja

  212. Orteq
    12 lipca o godz. 8:33

    Pokój nie leży w INTERESIE izraelskiego kompleksu militarnego.
    A systematyczne wystrzeliwanie rakiet prowadzi do zakupu nowych……

    Poza tym, z czego by żyli Palestyńczycy?
    Pokój zlikwidowałby dotacje od Kataru, Iranu, UE i czort wie jeszcze kogo.
    Zbiednieliby przywódcy Fatah, Hesbollah, czy innego ugrupowania.
    A przemytnicy?
    Z czego by żyli?

    Takie rozwiązanie pod względem ekonomicznym jest nie do przyjęcia.
    Politycy to nie samobójcy!!!!

  213. Wystarczylo kilka łyków porannej kawy i nastąpiło na mnie olśnienie:

    CAPTCHA to odnoga sitwy zwanej także (pol: aka = also know as) układem!!!. Odzyskamy władzę zagarniętą przez wrogów chrześcijaństwa!!! I zamienimy wasze kapcie na przyzwoite buty! I utworzymy odpowiednie wydziały na Akademii Rolniczej: Dozoru cnoty dojarek oraz Tańca do naszej muzyki!

    Przyczynek (pol: PS)

    http://www.youtube.com/watch?v=V_1KELRzou4

    Zaczynek odnowy:
    Prawda trafiła pod strzechy, które peło ukradło!

    Do czynu Narodzie!
    Nawóz od za kapkę, okruszynę i co łaska do odbioru na południowym Ursynowie.

  214. Historia pokazuje tymczasem, jak przypominają zwolennicy parytetu, że na przestrzeni zapisanych dziejów ludzkość operowała około 600 różnymi walutami. Każda jedna upadła a ich historia powtarza się w 7-fazowym cyklu i zawsze kończy się nokautem jakie złoto zadaje walucie:

    Państwo zaczyna od posiadania silnej waluty opartej na parytecie złota i srebra.

    W miarę rozwoju ekonomicznego podejmuje coraz więcej obciążeń w postaci publicznych usług (opieka zdrowotna, edukacja, infrastruktura, etc.).

    Wraz ze wzrostem gospodarczym rośnie polityczny wpływ w świecie, regionie, państwo zwiększa wydatki na zbrojenia.

    W pewnym momencie państwo korzysta z militarnej siły i wydatki eksplodują.

    Dla finansowania wojny państwo sięga do kieszeni obywateli, psując pieniądz poprzez zastąpienie waluty opartej na kruszcach walutą opartą na stemplu, czyli zaufaniu.

    Społeczeństwo i rynki rozpoznają utratę wartości papierowej waluty i waluta traci zaufanie.

    Waluta załamuje się, ceny złota i srebra i innych trwałych dóbr idą w górę.

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/debata-w-usa-waluta-kontra-pieniadz/?skad=newsletter20140710
    ==================

    Na jakim etapie jesteśmy?
    Według mnie, na szóstym……

  215. Orteq
    12 lipca o godz. 8:33
    Spójrz na załączoną mapę, a zobaczysz Ziemie Obiecaną, „Promised Land”, i wtedy zrozumiesz przyczynę eksterminacji narodu i ludobójstwa. http://www.globalresearch.ca/greater-israel-the-zionist-plan-for-the-middle-east/5324815

  216. Wolną Polską rządzi 9 służb specjalnych i kościół. Kiedyś była jedna służba ale dobra. Tak jak telewizja była jedna i także bardzo dobra. Ujawniono normalne w tym państwie procedury podsłuchów, jako formy sprawowania władzy drogą intryg i prowokacji. Nic nowego, że tzw elity /styropianowe/ pokazały swoja nicość, obłudę, cynizm, brak wszelkich zasad, norm, wychowania i furmański język. W normalnych warunkach powinny zostać zmiecione i zdezynfekowane. Jak widzimy nic takiego się nie stało, wszyscy drogą demokratyczną zachowali stanowiska a całą aferę po raz kolejny zamiata się pod dywan. Tłumowi w marketach serwuje się nową aferę, sumienia, profesora Chazana, wzniecającą najbardziej fanatyczne instynkty bojowych szwadronów kościoła i biskupów. Metoda wypróbowana. I sprawy nie ma. Boni dostał po mordzie a Pawlak zajęty jest nową miłością, tym razem maltańską. Naród żyje w ciężko wywalczonej wolności i czeka na kolejną aferę. Tym razem bez krwi się nie obejdzie.

  217. Zanim wygrają Niemckie chłopy z podniecającymi nogami podniećmy się nieprzyzwoicie ubranymi babami:

    http://www.youtube.com/watch?v=xc3DqY1yoSc

  218. Putin broni się poprzez swoich zastępców w Doniecku i Ługańsku, a najlepszą obroną jest atak rakietowy (w których nikt nie ginie, bo rakiety Grad są humanitarne) na stanowiska nielegalnych tzw. wojsk ukraińskich, a faktycznie oddziałów banderowców, spadkobierców SS-Galizien nielegalnie zorganizowanych jako armia ukraińska i przerzuconych z Kijowa na teren Małorosji przez banderowsko-faszystowskich puczystów, którym na karku siedzi, namawia, popycha i finansuje w ramach polityki jagiellońskiej z 1612 roku prezydent Bul oraz blondynka z Litwy, która nie wie gdzie się podziać i porywa się z motyką na słońce na plan obronny Putina.
    Pzdr, TJ

  219. Jasny gwint
    „Tym razem bez krwi się nie obejdzie” – piszesz.
    Oj tam, oj tam! Niby kto jest gotów ją przelewać i po co? W Polsce, rzecz jasna.
    Nie widzę chętnych, gdy przestaję wchodzić na różne portale, oglądać TV, słuchać nawiedzonych i rozpolitykowanych księży oraz chamskich demagogów w sejmie czy w innej „przestrzeni publicznej”, którzy ostatnio nawet już piorą po pyskach.
    Wystarczy, że wyjadę z Warszawy na tzw. prowincję, choćby „moje” Mazowsze północne kurpiowskie i spotykam normalnych, życzliwych ludzi, zabieganych, pracowitych, po prostu „robiących” swoje, czego efekty widać gołym okiem. Zadbane obejścia, piękne „chałupy”, przyzwoite samochody itd.

  220. mag
    12 lipca o godz. 10:16

    Mój komentarz
    Zycie widziane poprzez blogi, to koszmar, przedsionek piekła, zgnilizna, szambo, oczekiwanie na przewrót, wypatrywanie zbawcy, bo dłużej tak nie można, krew, krew potrzebna by zmyć hańbę, odnowić kraj. Giniemy (lub łagodniej – gnijemy) – wołają blogowicze. Niektórzy oczekują nieuchronnej kary poprzez zagładę, inni zagłady jako wstępu do budowy nowego na gruzach. Itd.

    Stąd, z tych nastrojów, uwikłań mentalnych, ze studiowania blogów Polityki i innych zajadłych witryn biorą się analizy i wytyczne propagandowe dla ochotnych harcowników, którzy przyjmują złudny obraz świata prezentowany na blogach jako prawdę o kraju i krajanach i starają się dać jej odpór. Wynika z tego walka z wiatrakami, międlenie kotka za pomocą młotka.
    Pzdr, TJ

  221. Najwyraźniej narodowo-katolicki kulturkampf nie jest tak atrakcyjnym tematem jak obyczaje elit politycznych w naszym mordobijskim powiecie.
    Nie myli mnie chyba moja skleroza, że już kiedyś przytaczałem tu adekwatną anegdotę Jana Kurnakowicza o Gródku Jagiellońskim. Pamiętają ją pewnie nie tylko breslauerzy z lwowskiego przeszczepu. Ale powtórzę.
    Nieco przynapity krewki jegomość przerywa w pewnym momencie rozmowę ze swoim współbiesiadnikiem w restauracji, mówiąc że nie podobie się jemu gęba faceta kilka stolików obok siedzącego. Tak ja pójdę i dam jemu w mordę – deklaruje, nie bacząc na zaskoczenie rozmówcy i pytania w rodzaju: ależ dlaczegóżby i za cóż też niby? Danego słowa dotrzymał po krótkim dialogu z ofiarą. Wróciwszy do stolika objaśnił, że spytał: -A w Gródku Jagiellońskim pan był?! I że odpowiedź brzmiała: nie. No, a gdyby powiedział, że owszem był? – dopytał partner. Aaaaaa, to wtedy dopiero by dostał!!!

  222. TJ
    Otóż to!
    Dopowiedziałeś do końca, co ja zasygnalizowałam.
    A gdy chodzi o kotka, to jest „pieprzenie kotka za pomocą młotka”.
    Tak się mówiło za mojego wczesnego młodu.

  223. Mag

    W uzupełnieniu do Twojego wpisu materiał z Newsweeka. Autorka, Małgorzata Święchowicz w tekście „Podsłuchane w Samoklęskach” relacjonuje jak aferę podsłuchową przyjęli sąsiedzi ministra Sikorskiego.
    Sikorski rezyduje w Chobielinie, w dworku nabytym pod koniec lat 80 przez jego rodziców. Dworek został najpierw wydzielony z otoczenia płotami z napisami „strefa zdekomunizowana” a ostatnio również wydzielony administracyjnie z gminy jako samodzielna jednostka „Chobielin Dwór”. Tym niemniej mimo tych sztucznie narzuconych podziałów geograficznie graniczy z wsiami Samoklęski Małe i Samoklęski Duże.
    Oczywiście mimo tych granic de facto bedących granicami społecznymi nie da się wyciąć Chobielina z otoczenia. Czasem ktoś z Samoklęsk spotyka Sikorskiego spacerującego nad rzeką. Ministra z mieszkańcami łączy też nić polityczna – wybory. Tak reporterka opisuje ten demokratyczny akt:

    „Ta, która jest (świetlica/punkt wyborczy), nie ma ogrzewania, sypie się, śmierdzi grzybem – narzeka Wioletta Borys-Stachowiak, sołtyska Samoklęsk Dużych. W tej śmierdzącej świetlicy odbywają się wybory, innego miejsca nie ma. Aż się ludziom nie chce głosować. W ostatnich eurowyborach frekwencja była najniższa w całej gminie: 12,7 proc. Sołtyska się dziwi, że ministra Sikorskiego to nie obchodzi, przecież to jego obwód, też tu głosuje. Lokalna telewizja zawsze go przy tym nagrywa. – I że mu nie przeszkadza ten grzyb? Ta brzydota?”

    Reportaż jest ciekawy i moim zdaniem prawdziwie opisuje wzajemne relacje świata realnego i świata RP. To znaczy zanikające relacje – wzajemne rozdzielenie się tych tych światów.
    Jak mawiali marksiści to opis alienacji władzy.

    Polecam
    http://polska.newsweek.pl/afera-podsluchowa-radoslaw-sikorski-samokleski-newsweek-pl,artykuly,342531,1.html

    Pozdrawiam

  224. @mag i TJ

    Wypieprzyła Maguś kotka przez TeJotka zmiędlonego.
    Kotek: Nie bądź taka psotka, wymiędl mnie z kolegą.
    Kolega wyruchał młotkiem pozostałość kotka,
    Pozostałość – tuż pod płotkiem – rzekła: won, lebiego!

  225. Kartka z podróży
    Wychodzi na to, że jednak marksiści mieli rację.
    Nigdy nie byłam fanką Radka Sikorskiego, ale jego żonę podziwiam i szanuję choćby tylko za świetną robotę dziennikarsko-historyczną „Gułag”. Mam to opasłe tomiszcze w swojej bibliotece.
    Nasze cudowne dziecko Oxfordu (tamuj wszak studiował) ma nieco przewrócone w głowie, ale może i słusznie, skoro ma taką alternatywę, jak była minister spraw zagranicznych za PIS-u, Fotyga.

  226. anumlik
    A ciebie to się ciągle żarty trzymają! I jakieś wierszyki na wpół sprośne.
    Tymczasem ojczyzna w potrzebie.
    Larum grają!

  227. @mag
    Jakie tam na wpół sprośne? Sama podjęłaś wątek TeJota o pieprzeniu kotka za pomocą młotka, ja tylko nadałem mu żartobliwą formę. A tego laruma, co go grają, Jej Bohu nie widzę. To chyba Twoje słowa: Wystarczy, że wyjadę z Warszawy na tzw. prowincję, choćby „moje” Mazowsze północne kurpiowskie i spotykam normalnych, życzliwych ludzi, zabieganych, pracowitych, po prostu „robiących” swoje, czego efekty widać gołym okiem. Zadbane obejścia, piękne „chałupy”, przyzwoite samochody itd. Podzielam Twoje spostrzeżenia. Larum trzeba grać blogowym lamętnikom, którzy od lat Polski nie powąchali, a nawet – jak raz na rok – przyjadą w gości, to mają klapki na oczach.

  228. Mag

    Fotyga do Chobielina Dworu i Samoklęsk Małych oraz Dużych nic nie ma.
    Trudno za tę alienację ministra od realiów społecznych polskiej prowincji nieszczęsną Fotygę obciążać.

    No i za alienację jego żony, bo przecież zgodnie, po partnersku w Chobielinie Dworze – samodzielnej jednostce administracyjnej się od otoczenia wyalienowali.

    ———————————————————————-

    Mam jeszcze jedną smutną wieść. Gehenna Hanny Gronkiewicz Waltz trwa.

    Bracia i siostry HGW z Ruchu Odnowy w duchu Świetym ja napietnowali.

    To smutne, bo ponoć HGW naprawdę jest bogobojna i „mówi językami”. A tu taki cios:

    „Oświadczenie Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym w Polsce:

    Wraz z polskimi biskupami na czele z kard. Nyczem oraz z wieloma środowiskami w Polsce pracującymi na rzecz cywilizacji miłości, wyrażamy najwyższe zaniepokojenie z powodu zwolnienia prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny w Warszawie.

    Katolicka Odnowa Charyzmatyczna w Polsce jednoznacznie opowiada się zarówno po stronie ochrony życia ludzkiego, jak również po stronie ochrony tych, którzy to życie ratują. Wyrażamy sprzeciw wobec łamania klauzuli sumienia pracowników służby zdrowia i apelujemy o zmianę decyzji pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz!

    W pełni solidaryzujemy się z postawą prof. Chazana, który stał się (oby ostatnią!) ofiarą walki o wolność i ochronę sumienia katolika-obywatela w Polsce!

    W imieniu Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym w Polsce:
    przewodniczący ks. Sławomir Płusa
    wiceprzewodniczący Norbert Dawidczyk”

    Pozdrawiam

  229. Wojna „kultur” w wydaniu partii wladzy PO.
    Tylko z z ostatniego tygodnia…

    1. Rozwojowa afera w ministerstwie infrastruktury – chodzi tu o układ na Podkarpaciu, coś w rodzaju niemal feudalnego księstwa.
    Na styku biznesu i polityki, ale także organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
    Oczywiscie PO w roli glownej.
    2. Jarosław Dąbrowski, były wiceprezydenta Warszawy, zostal usuniety z władz w stolicy. Zachował jednak legitymację i wpływy w terenie – ciągle jest liderem partii na Bemowie i będzie tam sterował kampanią PO w jesiennych wyborach.
    Jarosław Dąbrowski jest oskarzany o nepotyzm, fikcyjne umowy-zlecenia dla znajomych opłacane z publicznej kasy, zlecenia dla etatowych urzędników, pokaźne zakupy sprzętu elektronicznego, który potem zalegał w magazynach lub był rozdawany osobom spoza urzędu, a także niejasne zasady korzystania z samochodów służbowych, które zamawiane były w „formie ustnej”.
    3. W Lodzi prokuratura wszczelo sledztwo przeciwko Pani prezydent z PO…
    Oprocz tego Urzad Miasta kierowany przez PO jest w sporze sadowym z najwiekszymi wykonawcami NCL renomowanymi firmami jak PORR i SCANSKA.
    Sprawe z niemieckim projektantem Moeller Architekten Urzad Miasto a wlasciwie PO dopiero co przegralo.

  230. Jeszcze o dramacie wewnętrzym tej „której nie jest wszystko jedno” – jak pisze Gospodarz. Czyli Hannie Gronkiewicz Waltz piętnowanej dziś przez jej braci i siostry w wierze.

    „Polska The Times” już przed rokiem pisał o dramatycznych konsekwencjach konfliktu między jej bogobojnoscią a realiami zawodu, który zdecydowała się wykonywać:

    „Kiedy w 1995 r. Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała się na start w wyborach prezydenckich, była przekonana, że właśnie tego chciał Bóg. Po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski przekonywała współpracowników, że z ruchu warg papieża odczytała komunikat: „Hanno, zostaniesz prezydentem”. (…)
    Pobożność Hanny Gronkiewicz-Waltz była natomiast w Platformie przedmiotem ustawicznych żartów. – Tusk się z niej nabijał. Była dla niego karykaturalnym, kościółkowym politykiem. Gdy zbierał się dwór, na myśl o niej zawsze ogarniał ich pusty śmiech – mówi „Polsce” Paweł Piskorski. Oczywiście wyśmiewano pobożność Gronkiewicz-Waltz. Kiedy ktoś z otoczenia Donalda Tuska dzwonił do członków zarządu, by ci stawili się na spotkanie, od pani prezydent miał usłyszeć: „Dziś po południu nie mogę, bo mam rekolekcje, jutro nie mogę, bo mam rekolekcje, pojutrze też. Najwcześniej mogę przyjść za cztery dni”. Po czym dwór między kolejnymi wybuchami śmiechu relacjonował szefowi , że Hanka nie przyjdzie, bo ma spotkanie z Bogiem.”

    Pozdrawiam

  231. Kartka z podróży
    Co cię nie zabije, to wzmocni!
    Otóż gehenna HGW oraz polskiego krk szykanowanego okrutnie przez ateistów polskich (musiało nawet powstać jakieś ciało do walki z ateizacją bodaj przy parlamencie!) sprawią, że atmosfera się oczyści.
    Już się oczyszcza, bo do kościoła uczęszcza poniżej 40 % katolików, będących katolikami dlatego, że zwyczajowo, czyli niejako „z automatu” ochrzczono ich w tzw. powiciu. A proces legalnej apostazji, tak jak legalnej aborcji, jest skomplikowany i cholernie męczący.
    Gniew obywatelski będzie narastał, bo kijem Wisły nie da się zawrócić.
    Tak więc jestem jednak dobrej myśli. Czego i tobie życzę

  232. W 2007 r. następuje wybuch ogromnej ulgi i powszechnej radości. Obywatele odzyskują wolność słowa, rząd Tuska natychmiast zmienia decyzję poprzedników i rezygnuje z prób cenzurowania Internetu (wprowadzonych przez kaczystowski reżim pod nazwą ACTA), następuje masowa likwidacja podsłuchów, kończą się naloty służb specjalnych na siedziby mediów ujawniających nadużycia władzy, do historii przechodzą cmentarne spotkania wysokich urzędników państwowych z szemranymi biznesmenami oraz równie dyskretne – przy osiedlowych śmietnikach – schadzki rzecznika rządu z zaprzyjaźnionymi wydawcami największych tygodników celem usuwania ze składów ich redakcji niewygodnych dziennikarzy.

    Nic dziwnego, że na skutek zmiany naszej ojczyzny w zieloną, mlekiem i miodem płynącą oraz pełną swobód obywatelskich wyspę, z emigracji wracają do niej miliony Polaków.

    Więcej prawdy szukaj na: http://www.facebook.com/pages/Antek-Muzykant-Komentuje/530073700378239?fref=ts

  233. Wojna …kultur
    W rzadzacej koalicji bez zmian
    http://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201406/1403796749_z3whyr_600.jpg

  234. Mag

    Ale może być taka mozliwość, że to Bóg zesłał na HGW takie trudne próby.

    Przypominasz sobie „Przełamując fale” Larsa von Triera.

    Bohaterka filmu, Bess, prosiła Boga gorąco, rozmwiała z nim i on ja doświadczył. Okrutnie, ale doświadczał … .

    Może podobnie jest z HGW?

    Pzdro

  235. „At least 30′ Ukrainian military killed as militia shell convoy with Grad rockets”

    http://rt.com/news/172160-east-ukraine-military-killed/

    i 478 cywilow

  236. TJ
    12 lipca o godz. 10:35
    serdecznie popieram ,od kilku lat probuje sie dowiedziec cos o Polsce
    z internetu … i czesto dostaje po prostu swira …
    Pewnie internet jest dobry dla wywolania rewolucji w krajach arabskich ,
    dla pokazania skrajnych przypadkow ludzkiej destruckcji ,ale zrodlem
    obiektywnej informacji jeszcze nie jest …
    Coz dziecko po urodzeniu zawsze krzyczy ,bo chce zlapac oddech .
    Pozdrawiam

  237. Zawartość tego i innych blogów dowodzi całkowitej jałowości grona postkomunistów, dodać można i zbędności. 🙂 Nie wiem skąd więc owa megalomania, że jak ich zabraknie to się zawali. Co się zawali?

    Chyba gdzieś tam tylko runie stary drewniany wychodek w którym panuje wieczny smrodek.

  238. KzP,
    z rozmów prowadzonych przez Hannę Gronkiewicz Waltz z Bogiem się naśmiewasz (bo wiesz, że to zostanie przyjęte z aplauzem wśród Twoich nowych znajomych na blogu Passenta).
    Czyżbyś zapomniał o swoich rozmowach z Bogiem, (o których swego czasu pisałeś na własnym blogu)? Czy też Twoje rozmowy z Bogiem były bardziej inteligentne, niż te, które prowadziła „nawiedzona” HGW?

    Swoją drogą Twoje szyderstwa wobec Kościoła i ludzi wierzących stoją w jakiejś dziwnej sprzeczności z Twoim oddaniem pielgrzymowaniu do katolickich sanktuariów.

  239. Jurand z Kaczoguana 12.37
    Jurand z Kaczoguana znowu pisze o wychodkach i smrodkach. Dla niego jest to ukochane środowisko naturalne i zna się na tym najlepiej, a właściwie wyłacznie.

  240. LA

    Nie znam treści rozmów HGW z Bogiem. Wiem o nich tylko tyle ile sama z dumą mówiła.

    Mogę tylko przypuszczać obserwując jej sytuację, że w efekcie nic z tych rozmów dobrego dla niej nie wynikło. Jak sądzę doświadcza rozdarcia, cięzkiego konfliktu sumienia.

    Tak więc wybrała błędną drogę.

    Piszę to na podstawie swych doświadczeń metafizycznych.

    Pozdrawiam

  241. @KZP
    „Nie znam treści rozmów HGW z Bogiem.”

    Może nagrali ją jak rozmawiała z Bogiem u Sowy.

  242. KzP,
    to ciekawe, że Twoje „doświadczenia metafizyczne” pozwoliły Ci dostrzec „błędną drogę” wybraną przez HGW.
    Ale można to też inaczej zrozumieć: Twoje „doświadczenia metafizyczne” spowodowały, iż uświadomiłeś sobie, że sam wybrałeś błędną drogę.
    Więc w końcu się nawróciłeś?

  243. Kartka z podróży
    Nie wiem jak jest z HGW i czy ją Duch Święty „natchniwa”, czy też nie, ale wiem, jak jest z Kurskim, koleżką Ziobry, który „stanął dziś w pokorze” (cytuję słowa pana Jacka) przed Prezesem Zbawicielem, bo… tego oczywiście nie powiedział, SP sromotnie przerżnęła wybory do PE, więc i przerżnie niechybnie następne.
    Ratuj się więc, kto może, bo te dupki nie dadzą się odspawać od koryta. Fajnie się wszak żyje na koszt podatników od kilku kadencji czy to w polskim, czy europejskim parlamencie.
    I ta menda (Kurski) ma czelność mówić, że trzeba odsunąć od władzy tę „zgniliznę moralną” (cytuję), jaką jest PO.
    Można pęc od gorzkiego bardzo śmiechu.

  244. premier W. Brytanii David Cameron „zdecydowanie potępił szokujące ataki Hamasu na izraelskich cywilów”, podkreślając „prawo Izraela do samoobrony”.

    Przypomnijmy, że „szokujące ataki Hamasu” spowodowały śmierć… 0 Izraelczyków. W tym czasie armia izraelska dokonała kilkuset ataków na Strefę Gazy, w których zginęło co najmniej 120 osób.

  245. @KZP
    „Samoklęski Małe i Samoklęski Duże.”

    Absolutnie genialna metafora Polski.

  246. LA

    Moje doświadczenia metaficzne zaowocowały tym, że nie doświadczam psychicznego rozdarcia, konfliktów sumienia, burz emocjonalnych, lęków … . Nie cierpię.

    O to przecież w nich chodzi. Po to się je podejmuje.

    Z tej perspektywy mogę napisać, że HGW błędną drogą poszła.

    Pzdro

  247. mag o politykach… PiSu: Ratuj się więc, kto może, bo te dupki nie dadzą się odspawać od koryta.

    Odpowiem jej własnymi słowami: „Można pęc od gorzkiego bardzo śmiechu.’

    Ale tak to bywa, kiedy się jest zespawanym z partyjniackim sposobem myślenia, którym się przesiąkło w całym swoim życiu. Nie do wykorzenienia.

  248. Mag

    Widziałem tę Canossę Kurskiego. Niesamowite!

    No ale wiesz, rozwód, w ślad za nim alimenta. Nowy związek … . Wszystko kosztuje.

    Trzeba jakoś żyć … .

    Pzdro

  249. Fidelio

    To świetny reportaż. Symboliczny.

    Pzdro

  250. Wojtku, dajmy sobie spokój – zwłaszcza na blogu Daniela Passenta – „doświadczeniom metafizycznym” , a tym samym „psychicznym rozdarciom, konfliktom sumienia, burzom emocjonalnym, lęków” polityków.
    Jeśli te szczwane lisy i krętacze, jakimi organicznie są politycy, doznają jakichkolwiek „psychicznych rozdarć, burz emocjonalnych i lęków”, to tylko wtedy, kiedy zagrożona jest ich pozycja, władza i koryto. A sumienie i uprawianie polityki to są antonimy – jedno wyklucza drugie.

  251. @KZP
    „To świetny reportaż. Symboliczny.”

    Nazwy tych wsi mówią więcej o tym kraju niż ten reportaż.

  252. LA
    No to powiedz mi, jaką widzisz różnicę między politykami PIS, PO, PSL czy SLD? I na czyją korzyść?
    Przyspawani są do stołków równo wszyscy, na miarę możliwości i wpływów macierzystych partii.
    I ty mi sugerujesz partyjniackie myślenie?! Chyba masz coś nie tak z głową.
    Nigdy do niczego nie należałam (jedynie to „Solidarności się zapisałam w 1980) i nie należę (ani za komuny ani w III RP) i o żaden mandat się nie ubiegałam, ani nie ubiegam.
    Daruj więc sobie te idiotyczne uszczypliwości i niedorzeczne pomówienia.

  253. LA

    Ale z tego co pisza wynika, że HGW jest jednak bogobojnym człowiekiem. To, jak mi się zdaje, nie była religijność jedynie „na pokaz”, koniunkuralna ekspresja na uzytek polityki.

    Z tym, że ta jej bogobojność wyrażała się w życiu wspólnotowym. Jak sadzę jej jedynym prawdziwym, psychicznym oparciem była wspólnota katolicka.
    A teraz wspólnota ja wyklucza.

    Myślę, że to jest dla niej dramatyczna sytuacja.

    No ale jak pisałem po prostu wybrała błędną drogę.

    Pzdro

  254. @mag,
    ja tylko odnoszę się do tego, co piszesz na blogu.
    I widzę, że myślisz ideologicznie, a atakujesz tylko jedną stronę politycznego układu.

    Ale zupełnie niepotrzebnie wdaję się w te utarczki personalne, zwłaszcza że nie czuję przynależności do tego „klubu towarzyskiego” (określenie Kartki), jaki tworzy większość komentujących na blogu Daniela Passenta.
    Excuse mea – jak napisano w transkrypcie rozmowy Belki z Sienkiewiczem.

  255. LA
    Nie pojmuję tylko jednego, dlaczego kłamiesz w żywe oczy?!
    Atakuję WSZYSTKIE strony „politycznego układu” jak ty to nazywasz.
    Jeszcze raz przeczytaj ze zrozumieniem mój post z g.15:02.

  256. KzP,
    z tego co piszesz (bo ja przecież HGW nie znam osobiście), to jest ona klasycznie rozdwojoną oportunistką: inaczej zachowuje się i myśli w sferze dla siebie prywatnej i osobistej, a inaczej jako polityk. A jeśli ma ona sumienie (a myślę, że ma), to jest ono tak samo rozdwojone.
    Ale czy to sprawia, że ona czuje się rozdarta i czy to akurat jest źródłem jej lęków psychicznych?
    Wątpię.
    Nie wątpiłbym, gdyby nie była politykiem.

    Czytam teraz dzienniki Speera ze Spandau. I to jest znakomita rzecz – taka wiwisekcja człowieka, który potrafi swoje (ewentualne) sumienie schować do kieszeni i traktować rzeczywistość doskonale wybiórczo. Tzw. „przyzwoity (???) człowiek”, który potrafi doskonale wpisać się z zbrodniczy system (układ), myśleć tylko swoją karierą, wykorzystując do tego własną (nieprzeciętną) inteligencję, która umożliwia mu doskonały kamuflaż – nie tylko przed światem zewnętrznym, ale i w obrazie samego siebie – we własnych oczach.

  257. Samoklęski Małe i Samoklęski Duże a między nimi polski minister spraw zagranicznych rządu odnoszącego „oszałamiające sukcesy” (cytat z D. Passenta) na arenie międzynarodowej.

  258. Jutro, ludzie w pasiakach nie przeciwko żadnym nazistom czy hitlerowcom wystąpią a po prostu przeciwko Niemcom. Początek o 21.00.
    Komu kibicujemy?

  259. LA

    Też HGW nie znam, opieram się tylko na tym co czytam i widzę. A z tego wynika, że wsponota „rozgrzeszała” ją za uprawianie polityki. Mało, chyba dzięki wspólnocie czuła to jako misję.
    Nie ma innego uzasadnienia dla tak dużego zaangażowania w życie wspólnotowe.
    Miałem okazję obserwować te praktyki „mówienia językami” z tym, że nie w wykonaniu katolickim ale protestanckim. To się wiąże z silnym, emocjonalnym zaangażowaniem. To jest głeboko wyzwalajace psychicznie dla uczestników.

    Tak więc bez wspolnoty straci to psychiczne wsparcie.

    Co do Speera.

    Tam proces zakłamywania jest doskonale opisany – również na przykladzie zbrodniarzy hitlerowskich. też ostatnio trochę o tym czytałem.
    Z tym, że owo zakłamanie sumienia traktuję jako pewien instynktowny, biologiczny mechanizm pozwalajacy przeżyć. Czasem myslę, że gdyby nie „wypchneli” z siebie poczucia winy za bezmiar zbrodni to musieliby się po prostu zabić.

    Pzdro

  260. Nemer: „Komu kibicujemy?”

    Słabszemu.
    Bo co to za sztuka wygrać, jeśli się jest silniejszym?

    PS. I całe szczęście, że nic to już nie ma wspólnego z nazizmem.

  261. KzP,
    takie mam wrażenie, że Speer nie tyle „wypycha” z siebie poczucie winy, co doskonale potrafi je w sobie ukryć (nawet przed samym sobą).
    A może on w ogóle nie miał poczucia winy? To też jest możliwe.
    I co ciekawe – nadal tego nie wiem po przeczytaniu 500 stron jego dzienników.
    To się nazywa psychiczna ekwilibrystyka (zresztą, tylko tacy „żonglerzy” mogli się uchować w rządzie Hitlera).
    Niestety, podobnymi „żonglerstwem” wykazała się większość Niemców.

  262. ”I widzę, że myślisz ideologicznie, a atakujesz tylko jedną stronę politycznego układu.”
    Pomyłka. Mag kulturalnie atakuje wszystkich poza PO, podkreślając za każdym razem, że nigdy nie głosowałaby na PO, nigdy nie była zwolennikiem PO, nie wie w ogóle o co innym chodzi, polityką w ogóle się nie zajmuje, ale A jest brzydki, B jest cudny, C nie ma racji, ale za to D ma, chyba że akurat nie ma. Generalnie ma zadanie nie angażować się w spory, być stanowczą, ale uprzejmą i wspierać w swoich ocenach polityczną poprawność prezentowaną na blogach.

  263. mag
    12 lipca o godz. 14:23
    Kartka z podróży
    Nie wiem jak jest z HGW i czy ją Duch Święty “natchniwa”, czy też nie, ale wiem, jak jest z Kurskim, koleżką Ziobry, który “stanął dziś w pokorze” (cytuję słowa pana Jacka) przed Prezesem Zbawicielem, bo…

    Mój komentarz
    Dzięki takim medium jak TV mamy możliwość obserwowania kolejnego wywijasa Kurskiego w całej rozciągłości (częste powtórki w kanałach TV).

    Boki zrywać, jak Kurski się sumituje przed salą – ja skromny grzesznik stoję przed wami wyprostowany (nie wiadomo do czego to przypiąć) w pokorze, a z sali poszum aprobaty spływa na syna marnotrawnego. Któryś raz z kolei odgrywa ten facio teatrzyk i za każdym razem jest to samo – niewinne oczęta, aprobata – ten nam się przyda – i Kurski wyspowiadany.
    Ten facet nie musi się za wiele kajać, przyrzekać, czy obiecywać poprawy, on ma po prostu piękne oczy, a w sobie predestynację. A kolejne widownie polityczne mają w sobie niezmierzone pokłady naiwności oraz politycznego nadmoralizmu (coś analogicznego do nadrealizmu).
    Pzdr, TJ

  264. LA

    Jest jeszcze jedna prawidłowość. Im wyższy poziom inteligencji, stopień wykształcenia to zdolność do zakłamywania jest większa.

    A Speer był w tym gronie intelektualistą.

    Pzdro

  265. @Nemer
    „Jutro, ludzie w pasiakach”

    Potomkowie ludzi w pasiakach kibicują pacyfikacji Gazy.

  266. TJ
    Generalnie robią na mnie przygnębiające wrażenie wzmożenia moralne, którymi wyróżniają się politycy tzw. prawicy. Obojętnie, czy właśnie rozstali się z JK, czy ich wyrzucił sam z siebie, czy przyszli do Canossy, jak dziś Jacek Kurski.
    Czy oni naprawdę nie wiedzą, że ludzie widzą, jak są zakłamani i nie warci złamanego głosu w jakichkolwiek wyborach. Mają tylko ten swój żelazny sekciarski elektorat cirka ebaut 30%.
    Chyba się nie dziwisz, że przeżynają od 7 lat każde kolejnne wybory, choć ludzie, łącznie ze mną,mają dość także PO i Tuska.
    No ale, gdy się ma TAKĄ opozycję (bo i lewica nie lepsza), to można rządzić w Polsce do końca świata i dzień dłużej.

  267. Kartka 16.13
    Zaczynasz mnie coraz bardziej wkurzać. Zamiast podziekowac HGW za jej heroiczna decyzje w sprawie parszywego skrobacza, ( Której nikt nie poparł ani z Rady Warszawy ani z władz PO przypie….les się do niej jak rzep do psiego ogona. Do tego jeszcze podpierasz się Speerem żeby pokazac światu jaki z ciebie moralisra. W klasyfikacji Witkacego wyleciałbyś już na koniec listy osób które szanuje na tym blogu. Nie wiem co ci się rzuciło na głowe. Zamiast jednoznacznie ocenic tą całą bandę fanatyków z Wspólnoty w Duchu i tych obrzydliwców w sukienkach i czerwonych beretach którzy usiłują po cichu zawładnąć tym krajem, czepiasz się już po raz 50 HGW, jak by nie było np. w TV rekordzisty świata w wazeliniarstwie Kurskiego – człowieka który nie ma w charakterze nic oprócz zakłamania i obłudy.
    Pomyśl trochę nad sobą bo błądzisz.
    Pozdro

  268. errata:
    nie „moralisra” lecz etyk i moralista

  269. absolwent
    Ja już kiedyś pisałam do Kartki z p. otwartym tekstem, więc nie jest to obmowa poza plecami, że on jest taki na swój sposób zachowawczo-postępowy.
    Nie chce się nikomu narazić na blogach, lubi być lubiany, więc uprawia politykę jajeczka częściowo nieświeżego lub bycia nie do końca w ciąży.

  270. KzP: „A Speer był w tym gronie intelektualistą.”

    W bliskim otoczeniu Hitlera nie było moim zdaniem żadnych intelektualistów.
    Speer był zdolnym architektem, czytał książki – może stąd to wrażenie?
    Z tego, co widzę w „Dziennikach ze Spandau”, ten człowiek miał niesamowitą umiejętność przystosowania się do otoczenia – był mistrzem samoprzetrwania. Ale to nie jest wg mnie (wbrew obiegowej opinii) wyznacznik inteligencji – bardziej oportunizmu, konformizmu, koniunkturalizmu. (Czyli sprawą charakteru i przyjętej etyki… czy też raczej etycznej ślepoty.) Taki np. Van Gogh był człowiekiem genialnym i posiadającym niezwykłą inteligencję, a „życiowo” okazał się rozbitkiem.

  271. Absolwent

    Tuż po ogłoszeniu decyzji o odwołaniu Chazana napisałem wyraźnie, że dobrze się stało iż fanatyk stracił posadę. Dobrze sie stało, że okoliczności na HGW wymusiły tę decyzję.

    Natomiast czym innym są jej cierpienia moralne w związku z tą decyzją. Dzis pochylam się z troską nad nią empatycznie wczuwając się w rozterki duchowe których doświadcza. Jak napisałem, przed laty wybrała po prostu złą drogę która doprowadziła ją w moralny zaułek.

    A o Kurskim, który bładzi i też w zaplutym zaułku wyląduje wyżej napisałem.

    Ty byś oczekiwał dobitnego, jasnego przekazu jak w wierszach Majakowskiego.

    A świat jest tak skomplikowany … .

    Pozdrawiam

  272. LA

    Pisząc w tym gronie miałem na myśli – na tle tych ludzi.

    Pzdro

  273. Taki np. Van Gogh był człowiekiem genialnym i posiadającym niezwykłą inteligencję, a “życiowo” okazał się rozbitkiem.

    Ale i tak wyszło na jego (patrz: tłumy przed Muzeum Van Gogha w Amsterdamie, obrazy po 100 mln. dolarów, uwielbienie ze strony „miłośników” sztuki i nie tylko… etc.) Tyle, że to takie „zwycięstwo” post mortem, którym on sam już raczej się nie pocieszył – bo TAM wszyscy zajmują się już czymś zupełnie innym 😉

  274. KzP: „Pisząc w tym gronie miałem na myśli – na tle tych ludzi.”

    Zgadzam się: na tle całej tej nazistowskiej zgrai, Speer sprawiał wrażenie intelektualisty. Mało tego: on sprawiał także wrażenie człowieka przyzwoitego – i to był właśnie szczyt kamuflażu.

  275. Mag

    „Narażać się” czy „być lubianym” to ma odniesienia wspólnotowe, społeczne.
    Mam do „wspólnotowości” takie podejście jak wynika z moich komentarzy na temat HGW.
    Szukanie wsparcia we „wspólnotowości” (np nie narażanie się, bycie lubianym) to moim zdaniem błędna droga pełna zgniłych, mniej lub bardziej wymuszanych kompromisów. Do nikąd ona nie prowadzi jak widać na przykładzie Gronkiewicz czy Kurskiego.

    Tak więc te wartości (bycie lubianym, nienarażanie się) są na samym dnie piramidy mych potrzeb.

    Owszem – ludzi lubię. Na przykład Ciebie. Ale bezinteresownie. Tak więc wzajemności nie oczekuję, bo zwykłem sobie radzić ze sobą sam.

    Pozdrawiam

  276. KzP: Tak więc te wartości (bycie lubianym, nienarażanie się) są na samym dnie piramidy mych potrzeb.

    Na samym dnie piramidy jest to, czego jest najwięcej – i co stanowi jej fundament.
    Kartek się pomylił i… napisał prawdę? 😉

  277. Kartka z podróży
    Też cię lubię, w gruncie rzeczy, co zresztą nie raz deklarowałam, ale też lubię cię nieraz podszczypnąć.
    Takie już ze mnie ziółko. Na szczęście się nie obrażasz, nie nadymasz i nie wzmagasz moralnie, jak niektórzy na tym blogu.

  278. @wiesiek59
    12 lipca o godz. 8:59

    ***Pokój nie leży w INTERESIE izraelskiego kompleksu militarnego.
    A systematyczne wystrzeliwanie rakiet prowadzi do zakupu nowych……***

    Wymieniasz słusznie jedną stronę zainteresowaną wypróbowywaniem nowoczesnego sprzętu militarnego – Izrael. Sprawny i sprawdzony system przyda się, gdy inni miłośnicy Izraela zaatakują.
    Ale czy naprawdę Izrael zarabia na wojnie, z tą „żelazną kopułą”??? Chyba gdzieś kupują te antyrakiety? Wzbogaca się sprzedawca, a nie kupujący!
    Palestyńczycy z definicji są nacją biedną, zdychającą z głodu. To dlaczego z tych tysięcy ton cukru, sprowadzonego do Gazy dla żywienia biednych ludzi (często dary), Hamas produkuje chałupnicze rakiety, zamiast nakarmić głodnych – cukier przecież krzepi!

    Chyba masz rację z tymi retorycznymi pytaniami typu „cui bono”:

    ***Poza tym, z czego by żyli Palestyńczycy?
    Pokój zlikwidowałby dotacje od Kataru, Iranu, UE i czort wie jeszcze kogo.
    Zbiednieliby przywódcy Fatah, Hesbollah, czy innego ugrupowania.
    A przemytnicy?
    Z czego by żyli?***

  279. Mag

    To są wlasnie pożytki wynikające z emocjonalnej bezinteresowności.
    Miło mi.

    Pzdro

  280. @LA
    „Ale to nie jest wg mnie (wbrew obiegowej opinii) wyznacznik inteligencji”

    Sugerujesz, że Speer czyli facet, który sprawił, że niemiecki przemysł mimo coraz trudniejszych warunków spowodowanych ciągłymi alianckimi nalotami potrafił zwiększać swoje moce produkcyjne nie był inteligentny?

  281. Antonius
    12 lipca o godz. 17:45

    Syjoniści to ostatnia z wielkich ideologii XIX wieku, która ocalała.
    Faszyzm, nazizm, komunizm, padł- lub został zreformowany.
    Gdyby traktował Izrael WSZYSTKICH swoich mieszkańców jak obywateli, być może nie byłoby problemu…….

    Większość systemów uzbrojenia Izraelczycy produkują u siebie.
    Są zresztą jednym z większych eksporterów.
    Napędza im to koniunkturę i przyspiesza postęp techniczny.
    Niebagatelny udział w tym mają emigranci z…..ZSRR…..
    Prawie połowa z tego miliona to byli inżynierowie zatrudnieni poprzednio w instytutach badawczych i fabrykach Rosji, czy Ukrainy.
    Nawet własną partię polityczną mają……

    Warunek powrotu wszystkich Palestyńczyków- tych uciekających i wypędzonych- jest nierealny. Ale jak najbardziej realne jest mięso armatnie rekrutowane w obozach dla uchodźców. Któż zrezygnuje z władców arabskich z taniej siły roboczej, ludzi bez obywatelstwa do brudnej roboty, czy samobójców do misji specjalnych?
    Zbyt wygodne……

  282. Konkordat z 1925 roku mówił, że „wszyscy obecni biskupi muszą złożyć przysięgę na wierność państwu polskiemu. Biskupem może być tylko ten duchowny, któremu nie sprzeciwi się Prezydent Rzeczypospolitej”

    Wyobrażacie to sobie dziś?

    Wyobrażacie sobie, że hierarchia złoży ze stanowiska biskupa na żądanie władz państwa za udowodnione naruszenie prawa?
    http://studioopinii.pl/jerzy-lukaszewski-wybory-w-niedziele-grzech/
    ====================

    Parę ciekawych wypisów z gazet przedwojennych……
    Kler był jednak zdecydowanie silniej trzymany za pysk, nie brykał tak jak obecnie…….

    Na fali klerykalizacji były juz koncepcje zamykania sklepów.
    Za moment praca w niedzielę zacznie obrażać uczucia religijne?

    A co z bluźnierstwem?
    Przecież powinno być karalne przez sądy świeckie?
    Nie ma paragrafu?
    No to członkowie Opus Dei przygotują stosowne zmiany…….
    Stos, czy łamanie kołem?

    W I RP katolików było 41%, ale obsadzali WSZYSTKIE najważniejsze stanowiska.
    Obyśmy nie mieli powtórki z rozrywki.
    Bo jak się to skończyło, wszyscy powinni wiedzieć.
    KK jest jemiołą która w pewnym momencie niszczy żywiciela…….

  283. fidelio: Sugerujesz, że Speer czyli facet, który sprawił, że niemiecki przemysł mimo coraz trudniejszych warunków spowodowanych ciągłymi alianckimi nalotami potrafił zwiększać swoje moce produkcyjne nie był inteligentny?

    Napisałem, że nie był intelektualistą.
    A wcześniej: Tzw. “przyzwoity (???) człowiek”, który potrafi doskonale wpisać się w zbrodniczy system (układ), myśleć tylko swoją karierą, wykorzystując do tego własną nieprzeciętną inteligencję, która umożliwia mu doskonały kamuflaż…

  284. @Polonia-Sawa 12 lipca o godz. 12:36

    Papier tez nie jest.

  285. Inteligencja, wykorzystywanie systemu dla własnej kariery i korzyści…….

    Kaczyńscy?
    Balcerowicz?
    I wielu innych……..
    Te stypendia zagraniczne, doktoraty, stanowiska, nie wzięły się z powietrza, tylko z giętkiego kręgosłupa.
    Zresztą, nie da się od zera i bez zaszłości zbudować Państwa
    Socjalizacja trwa od narodzin.
    A potem ludzie coś tworzą, budują, czytaja, dyskutują, protestują, kontestują.
    Rewolucje kończą się Restauracją.
    Albo, w restauracji…….
    Przy ośmiorniczkach…….

  286. W koncu jakiś ciekawy tekst w Krytyce Politycznej.

    Amy Goodman, „Nomadzi ery cyfrowej”

    Wstęp:

    „Wolność komunikacji i współpracy wkroczyła w nową erę. Siła internetu, wynikająca z obietnicy wolności, leżącej u jego podstaw jest na tyle ogromna, że przeraża skostniałe instytucje. Rządy, armie, korporacje, banki: wszystkie z nich mierzą się z faktem, że nie uda im się zdusić wolnego przepływu informacji. Co więcej, najbardziej zagorzali obrońcy wolnego internetu znaleźli się na celowniku tych właśnie instytucji – żyją na wygnaniu, jako uchodźcy, a niektórzy z nich siedzą więzieniu. Kim są ci ludzie?”

    Całość pod linkiem
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20140711/goodman-nomadzi-ery-cyfrowej

    Pzdro

  287. Owe zajadłe ataki na kościół katolicki postkomunistycznych mumii intelektu w Polsce pokazują, że postkomuna służy obcym państwom i im interesom. Nic dziwnego wszak do tego służyła i komuna.

  288. A to dobre jakaś kalka z przeszłości: „Te stypendia zagraniczne, doktoraty, stanowiska, nie wzięły się z powietrza, tylko z giętkiego kręgosłupa”.
    ??????????????????
    Przez samą już umiejętność pisania i czytania plus przynależność do związku literatów był definiowany w komunie – literat. W komunie pozycja literata brała się z giętkiego kręgosłupa. Podobnie też definiowano status komuszego naukowca.

  289. BM pisze:
    2014/07/11 o 22:20
    Anegdotka z własnego życiorysu. Ładnych kilka lat temu (ale już po transformacji) udałem się byłem do biura znajomego i zaprzyjaźnionego (!) kandydata na wysokiego urzędnika z wyboru. Jeszcze wtedy moja morda była dość znana, więc najprzegłówniejszy asystent tego pana (na oko: lat 22) rozpoznał mnie. Siedział w czymś w rodzaju kancelarii z nogami po amerykańsku na stole. Jak mnie zobaczył, nie zmienił pozycji i rzekł „A, redaktorze, dobrze, że przyszliście. Siadajcie gdziekolwiek, bo u szefa jest kobita. Albo sobie pójdźcie po gazetę, ja dla was nie mam czasu.” Był mocno zdumiony, kiedy mu powiedziałem spokojnie i cicho „P..rdol się syneczku sam ze sobą”, a potem ryknąłem – a umiem pysk rozedrzeć, jestem sierżantem – „K*a, wstać natychmiast i zap*dalać po szefa, ale galopem, bo kulasy z d*y wyrwę”. Pomogło, zostałem wpuszczony do Dostojnego Gabinetu natychmiast, zaś młody palant po trzech minutach nie pracował. Ten niezbyt elegancki styl postępowania jest – Jurku drogi – nadspodziewanie skuteczny. Tą samą metodą oduczyłem ekspedienta z pobliskiego sklepu noszenia kilkunastocentymetrowego krucyfiksu na szyi – jakoś nie lubię tego symbolu w miejscu publicznym – i kilka panienek w paru urzędach nauczyłem wstawania zza biurka gdy wchodzę i pytania „czym mogę służyć”. Ryk załatwia wiele, niestety. Na urzędowe panienki zresztą na ogół doskonale działa 70-decybelowe „jestem, czy mnie nie widać? D*a w górę, koleżanko!”
    Nie ma takiej opcji, żeby mnie nie załatwiono. Jakoś widać, że potrafię schwytać za jaja i wyrwać je przez gardło.
    =========

    Niezłe…..anegdotka na burzową pogodę…..

  290. Jurandzie……..
    Post Komuna to jakiś byt hipotetyczny, co wielokrotnie ci udowadniałem.
    Komuny nie było NIGDY w realnej rzeczywistości.
    Takie maniakalne nawiązywanie, to objaw choroby- perserweracja……

    Jako noworodek, zabierasz głos na poważnym blogu i wśród dość dojrzałych ludzi?
    Kolejny przykład niepokalanego poczęcia?
    Czy też czoło myślą niezroszone i twarz na wiedzę odporna?
    Gdzie żeś był przez te lata?
    Z jakiej szafy wypadł ten szkielet?
    Nie ma ludzi nieskażonych przeszłością, nieumaczanych w system.
    No, chyba że było sie utrzymankiem…….

  291. fidelio,
    coś im się w tej „Sieci” popie… sorry… pomyliło, i to na samej okładce.
    To Cezar wystawiał kciuka w dół, Piłat zaś umywał ręce.

    Tak to jest, gdy wpierw się pisze, a dopiero później myśli.

  292. Fidelio

    Przykre, ale co zrobić.

    „Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.
    Nie możecie służyć Bogu i mamonie.”

    Pozdrawiam

  293. Eksperci podkreślają, że zwolennikami GMO są przede wszystkim wielkie korporacje mające patenty na GMO. Przykładowo w odróżnieniu od zwykłych nasion te GMO mogą być opatentowane, są droższe od tradycyjnych, a ich producent może zakazać tradycyjnych praktyk zachowywania nasion z poprzednich sezonów (zmuszając w ten sposób rolników do kolejnych zakupów u siebie). UE zależy, by żywność z GMO była specjalnie oznakowana, bo w ten sposób może konkurować z amerykańską na rynkach trzecich np. w Azji (uchodząc za wolną od modyfikacji i tym samym bardziej ekologiczną).
    http://csr.forbes.pl/umowa-handlowa-usa-z-ue-a-gmo,artykuly,179765,1,2.html
    ===============

    Wojny handlowe………
    Jak daleko można się posunąć, by wymusić SWOJE interesy?

  294. LA

    Masz rację, spieprzyli okładkę.
    Bez sensu.

    Pzdro

  295. @Kartka

    Kilka osob pisalo juz tutaj ze Krytyka Polityczna jest jalowa. Lewicujacy kanapowy klub dyskusyjny. I do tego wtorna. Dlaczego jak pojawi sie jakis niezly tekst to bez zgadywania nazwiska autora musi byc z poza kraju? Dlaczego jak sie cztya chocby Amy Goodman to mozna sie zgadzac lub nie ale to sie jakos czyta? Tymczasem jak napisze kuma Agatka to wiadomo jak bedzie. Troche cytatow z Hegla i innych klasykow i duzo mizdrzenia sie.

  296. Equinox

    Poprawność polityczna, autocenzura i inne samoograniczenia.
    Oni sobie tam stworzyli taką „przytulność” i obawiają się by tego nie stracić.
    To jest własnie „koncesjonowana opozycyjność”.

    W normalnej sytuacji na takiej „koncesjonowanej opozycyjności” można wygodnie jechać.
    Ale w momentach pewnych przesileń politycznych to powoduje całkowitą bezradność, zagubienie.
    Tak było w czasie narastania kryzysu na Ukrainie. Wtedy kompletnie nie wiedzieli jak ten problem ugryźć. No i teraz, w czasie przesilenia taśmowego. Gdy wizja zmiany rządu czyli zmiany ich położenia zajrzała im w oczy to popadli w panikę. To była szamotanina. A potem wygasili ten temat.

    To zabawne, że muszą sie protezować publicystyką Amy Goodman, bo na taką odważną wolność pisania po prostu ich nie stać.
    Kurcze, boją się.

    Pozdrawiam

  297. Po lekturze z góry na dół dochodzę do wniosku, że tzw. lewica z Gospodarzem na czele nie ma żadnych innych wyróżników lewicowości poza agnostycyzmem i szczerą wrogością do katolicyzmu. Inne wyznania, pewnie z uwagi na to, że nie mają tak dominującej pozycji w Polsce są pod ochroną (nie są atakowane z taką zajadłością).

    Jawny antykatolicyzm, antyklerykalizm i otwarta niechęć do Polaków kierujących się zasadami moralnymi opartymi o wartości, a w skrajnych przypadkach nawet nienawiść do nich, to zdecydowanie za mało, by zostać lewicowcem. To nawet nie jest atrapa lewicowości, to jej zwyczajna karykatura (lewackość).

    Tzw. lewicowcy stronią tu od wielu obszarów, które powinny być przedmiotem ich troski i zainteresowania, gdyby ideały lewicowe były im bliskie. Unika się tu tematyki socjalnej jak ognia, bo gdyby ich dotknąć, szybko mogło by się okazać, że rządząca partia, będąca tu pod specjalnym parasolem ochronnym, realizuje politykę całkowicie sprzeczną z ideałami prawdziwej lewicy.

    Co zatem zostaje po odrzuceniu wszystkiego, co nowoczesną lewicę powinno charakteryzować (równość szans i praw, polityka redystrybucyjna państwa wychodząca na przeciw biedzie i jej dziedziczeniu, walka z wykluczeniem, ochrona praw pracowniczych, wyczulenie na nierówność w traktowaniu, ochrona słabszych, likwidacja dysproporcji rozwojowych, by sięgnąć z brzegu.).

    Co zatem zostaje, gdy te poletka naturalnych zainteresowań lewicy leżą ugorem przez nią wstydliwie nieuprawiane i dawno zostały politycznie zagospodarowane przez tzw. prawicę? Politycznie znaczy tu również werbalnie, propagandowo, bo różnie bywało z ich realizacją w przypadku tzw. prawicy polskiej.

    To, co zostaje, rzuca się tu w oczy, a na czoło wysuwają się wojenki ideologiczne z katolicyzmem. Każde bluźnierstwo, każda najmniejsza okazja, każda najmarniejsza prowokacja pseudoartystyczna, każde wydarzenie, bez względu na jej wątpliwej natury wartość artystyczną, każdy manifest, każda breja, barachło, lichota, chała i kicz, każda plastikowa instalacja, jeżeli tylko godzą w katolicyzm, obrażają go, mogą dotknąć wrażliwość katolicką, podszczypać ją w jakikolwiek sposób, natychmiast brane są tu na różowe sztandary pseudolewicowe, by tylko podsycać zarzewie nienawiści do katolików (barbarzyńców w mniemaniu wyróżniających się pseudolewicowców) i wzmocnić ich w poczuciu udziału w jakiejś bliżej nieokreślonej ‚misji cywilizacyjnej’.

    Nie kto inny, jak D. Passent z zachwytu się wręcz nie posiadał nad harcami rozwydrzonych i zmanipulowanych małolatów, których skrzyknął i jemu podobni na Krakowskie Przedmieściu w Warszawie roku pamiętnego pospolity ćpun i pijaczyna, o którym świat na szczęście zapomniał. Pienia z zachwytu końca nie było, jaka wspaniała młodzież w Polsce dorasta do dojrzałej ‚lewicowości’.

    Obszar zainteresowań polskiej pseudolewicy ograniczył się m. in., a raczej głównie do: wspierania polityki gender, ochrony rzekomo nękanych przez katolików, a schowanych za akronimem LGBT, którym rzekomo zabrania się uprawiania obscenicznych parad i nie pozwala na równe traktowanie ich para-związków, propagowania ‚pie.dolę nie rodzę!’, walki z tożsamością narodową, tępienia patriotyzmu jako niebezpiecznego przeżytku, który może być niezwykle groźny dla mniejszości zachowującej się jak większość narzucająca swe zwyczaje i mody, liberalizacji prawa do aborcji, wspierania eksperymentów eugenicznych, parytetowania na siłę, ideologizowania płciowości (feminizm), a także prawnej implementacji nowomowy (polit-poprawności), w której kryją się elementy dążenia do przejęcia kontroli nad ludźmi, by łatwiej nimi manipulować i sterować z korzyścią dla ideologotwórców.

    To nie jest lewicowość! To nie jest także nowoczesność, na którą pseudolewica powołuje się przy każdej okazji. To są przykłady ideologii wyobcowanej, obcej cywilizacji człowieka i zagrażającej jej trwaniu, która ma na celu powolną, stopniową erozję wszelkich utrwalonych dotychczas norm, porądkujacych życie społeczne.

    To jest podmywanie i rozmiękczanie fundamentów społecznych, to są mechanizmy prowadzące wprost do dysocjacji społeczeństw, rozbijania więzi rodzinnych, wbijania klinów gdzie się da, by łatwiej nimi rządzić.

  298. @Kartka,

    Dziwne to. Amy Goodman nadaje prawie z centrali i sie nie boi a ci schowani na peryferiach a trzesa portkami. Trudno zrozumiec czy to zwykly strach czy rodzaj kompleksu lokaja.

  299. Za pol godziny mecz o pietruszke i honor. Jednej druzynie nie chce sie grac a druga czuje ze musi wygrac. Co z tego wyniknie?

  300. @ Equinox, 12 lipca o godz. 20:46
    Kilka osob pisalo juz tutaj ze Krytyka Polityczna jest jalowa. Lewicujacy kanapowy klub dyskusyjny. I do tego wtorna – piszesz.
    Wtórny jest przede wszystkim jej „czołowy” publicysta, Cezary Michalski, który „nadaje ton” pismu. Od momentu jego przyjścia – z cotygodniowego dodatku „Europa” do „Dziennika” – do „Krytyki Politycznej”, internetowy periodyk stał się eklektyczny. Przypomnę, że „Europie” ton nadawał przede wszystkim Robert Krasowski, spiritus movens pisma. Obu publicystów godnie i profesjonalnie zastąpił Maciej Nowicki. „Dziennik”przestał się ukazywać, włączony do „Newsweeka”, a „Krytyka Polityczna” poszła w dryf.
    Uznaliśmy, że wydawanie dodatku na gazetowym papierze kłóci się z wizerunkiem tygodnika – tłumaczył w listopadzie 2010 – Wojciech Maziarski, redaktor naczelny „Newsweek Polska”. – Przeprowadziliśmy też badania, z których wynikało, że czytelnicy nie zauważają tego dodatku. Wyrzucają go jak dodatki komercyjne – dodaje. Zapowiada, że tematyka poruszana w „Europie” będzie obecna na łamach „Newsweeka”, a odpowiedzialny za dodatek „Europa” Maciej Nowicki będzie pracował jako publicysta i redaktor w zespole tygodnika.
    Włączenie „Europy” do „Newsweeka” spowodowało „rozmycie” nawet wartościowych pojedynczych artykułów o charakterze cywilizacyjnych przemian w Polsce, Europie i na świecie, pisanych z pozycji lewicowych, a „Krytyka Polityczna” zeklektyczniała. Także za sprawą Cezarego Michalskiego i jego żony, a także z powodu tego, że „guru” tego środowiska bardziej zajęty jest Oxfordem niż Warszawą.

  301. @Equinox
    „Dziwne to. Amy Goodman nadaje prawie z centrali i sie nie boi a ci schowani na peryferiach a trzesa portkami. Trudno zrozumiec czy to zwykly strach czy rodzaj kompleksu lokaja.”

    Żaden strach. Follow the money. Jadą na dotacjach, są przyssani do establishmentu.

  302. Equinox

    Tak już jest. Tak tu się żyje.

    Całe miesiące był tu, na blogu, wałkowany temat ukraiński ale głównie na podstawie źródeł i informacji spoza Polski bo tutejsze opanował amok propagandowy. Wielki Brat – jak u Orwella.
    Takiego popisu jak dały wtedy media (teraz zresztą też podobnie informują) to nie pamietam od czasu odzyskania tzw wolności – 25 lat temu.
    I to wszystkie media. Bez względu na sympatie polityczne.

    Pzdro

  303. kadett,

    nie mogę pisać, ale polecam świetny artykuł prof. Ewy Łętowskiej w ostatniej GW
    na temat wyrafinowanych praktyk funkcjonariuszy KK w rugowaniu państwa z obszarów konstytucyjnie dla niego zagwarantowanych i zastępowania prawa pozytywnego, właściwego dla państwa świeckiego prawem naturalnym, właściwym dla państwa wyznaniowego.

  304. @anumlik

    Dzieki za ciekawy wpis i ten background check. Czyli zgrana paczka progresywnych yuppies. Lewica a la Woody Allen z puddingiem po warszawsku.

  305. anumlik
    Między innymi ja pisałam krytycznie o „Krytyce Politycznej”, ale akurat Cezarego Michalskiego i jego żonę Agatę Bielik – Robson, filozofkę, wykładowczynię na Uniwerku w Wielkiej Brytanii (nie pamiętam dokładnie gdzie) i na UW uważam za ludzi bardzo trzeźwo oraz patriotycznie (ale nie w stylu katolicko-narodowym, rzecz jasna ) myślących.
    Szkoda, że są zakrzykiwani przez rozpanoszonych w mediach rozmaitego nurtu – „prawicowców”.

  306. @anumlik
    „Także za sprawą Cezarego Michalskiego i jego żony, a także z powodu tego, że “guru” tego środowiska bardziej zajęty jest Oxfordem niż Warszawą.”

    A nie Nottingham?

  307. fidelio
    Nottingham! Dokładnie. Agata B-R właśnie tam profesoruje.

  308. @ fidelio, 12 lipca o godz. 22:02
    Jeśli masz na myśli panią Agatę Bielik-Robson, to rzeczywiście Nottingham. Ale ja miałem na myśli stypendystę Uniwersytetów: Princeton, Yale i Harvard, który zabiega, aby zostać profesor visitante w Oxfordzie.

    Tak na marginesie kariery Sławomira Sierakowskiego, to pozwolę sobie wkleić artykuł charakteryzujący jego poczucie tego co właściwe. I nie zależy ono od „lewicowości” czy „prawicowości”, a od zwykłej uczciwości.
    http://natemat.pl/107433,slawomir-sierakowski-dziekuje-bylej-partnerce-ktora-przez-5-lat-pracowala-za-darmo-dla-krytyki-politycznej-dlaczego-na-to-pozwol

  309. A to Sierakowskiemu marzy się Oxford? Nie wiedziałem.

  310. @ Equinox, 12 lipca o godz. 21:58
    Sam bym tego lepiej nie ujął. Lewica a la Woody Allen z puddingiem po warszawsku to jest to.

  311. @ mag, 12 lipca o godz. 21:59
    Trzeba się kiedyś różnić. W ocenie zacnego „lewicowego” (hi, hi) małżeństwa różnimy się radykalnie.

    Pozdrówka

  312. Kadett ma dużo racji pisząc:

    „Tzw. lewicowcy stronią tu od wielu obszarów, które powinny być przedmiotem ich troski i zainteresowania, gdyby ideały lewicowe były im bliskie. Unika się tu tematyki socjalnej jak ognia, bo gdyby ich dotknąć, szybko mogło by się okazać, że rządząca partia, będąca tu pod specjalnym parasolem ochronnym, realizuje politykę całkowicie sprzeczną z ideałami prawdziwej lewicy.
    Co zatem zostaje po odrzuceniu wszystkiego, co nowoczesną lewicę powinno charakteryzować (równość szans i praw, polityka redystrybucyjna państwa wychodząca na przeciw biedzie i jej dziedziczeniu, walka z wykluczeniem, ochrona praw pracowniczych, wyczulenie na nierówność w traktowaniu, ochrona słabszych, likwidacja dysproporcji rozwojowych, by sięgnąć z brzegu.).”

    Tyle tylko, że nie wiem kogo ma na myśli.

    Bo jeśli chodzi o dyskusje blogowe to akurat problematyka socjalna, oczywiście w kontekście politycznym, się tu przewija. Jest jej sporo. Choćby dzisiejsze „Samoklęski Małe” i „Wielkie” kontra „Chobielin-Dwór”.

    Natomiast jesli te zarzuty są formułowane pod adresem sympatyków PO to nieporozumienie, bo przecież PO jest partią prawicową i jakieś lewicowate akcenty to propagandowy kwiatek do jej kożucha. Trudno od sympatyków PO wymagać wyczulenia na te problemy.

    Jesli zas są to uwagi do polskiej zorganizowanej lewicy politycznej to oczywiście się zgadzam.
    Środowisko Krytyki Politycznej się tym nie zajmuje z powodu kunktatorstwa o którym pisałem wyżej. Na dokładkę to środowisko akademickie, ktore siłą rzeczy lewicowość w innym kontekście widzi. Akurat bezpieczniejszym dla systemu.
    A o partiach szkoda gadać.
    SLD dogorywa po katach sejmowych i poza rozpaczliwymi okrzykami „czas porozmawiać o problemach zwykłych ludzi!” nic nie można po nich
    oczekiwać. Zresztą nie mają kim robić lewicowej polityki z powodu braku zaplecza organizacyjnego – związków zawodowych, stowarzyszeń itp.
    Natomiast Palikot ugrzązł w pułapce antyklerykalizmu. A przecież antyklerykalizm jest jakimś elementem lewicowości a nie jej istotą. Jasne, że wygodniej skupić się na zwalczaniu czarnych niż budzeniu woli walki w socjalnie zdołowanych grupach społecznych.
    No ale jak widać to droga do nikąd.

    Pozdrawiam

  313. Czy bycie na etacie Muzy, czy też Katalizatora, jest wymierne?
    Ludzie wszak w próżni raczej nie żyją……..
    Jak wycenić wkład partnera we własne przemyślenia, asocjacje, werbalizację?
    Mierzyć asocjacje kasą?
    WSZYSTKO sprowadzać do niej?
    Dość dziwny problem………
    Warto mierzyć wymiernymi wartościami niewymierne?
    Signum temporis?

  314. anumlik
    Gdybyś tych „lewaków” znał, a są moimi sąsiadami na działce nadnarwiańskiej, to się założę , że byś ich polubił.

  315. Z drugiej strony eksperci twierdzą, że chociaż wskaźnik urodzeń w Iranie do wysokich nie należy, to jest zbyt wcześnie, by mówić o kryzysie demograficznym. Ci sami specjaliści przyznają jednak, że zachęty finansowe czy argumenty religijne raczej nie przekonają Irańczyków do płodzenia dzieci. Liczy się jedynie ekonomia, zauważa Mohammad Jalal Abbasi-Shavazi, kierownik wydziału demografii na Uniwersytecie w Teheranie. – Młody człowiek – czy to chłopak czy dziewczyna – bez stałej pracy, zatrudniany na krótkoterminowe zlecenia, nie odważy się założyć rodziny. Z dnia na dzień może przecież stracić źródło utrzymania – twierdzi Abbasi-Shavazi. Wyjście z tej sytuacji jest proste i skomplikowane zarazem. – Musimy tworzyć miejsca pracy, bo dzięki nim ludzie poczują się bezpiecznie i zaczną robić plany na przyszłość.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rewolucja-bez-nastepcow/bynbe
    =============

    Teokracje mają podobne problemy…….

  316. Wiesiek59

    Historia z Sierakowskim i jego muzą przypomniała mi historię, którą przezyłem we Francji.

    W Prowansji, w jednej z wsi, poznałem przez przypadek malarza – w wieku 70 – 80 lat. Zaprosił mnie na kawę. Mieszkał w starym, zrujnownym domu. Biedował bo popytu nie było na jego dzieła. Więc dorabiał sobie sprzedając jajka, ktore znosiły plączące się tam wszędzie kury. Jak się okazało mieszkał ze swoją starą modelką. Była po wylewie, ledwie powłóczyła nogami, miała kłopoty z mówieniem. Chyba sporo piła. No ale zachowała ślady dawnej, nieprzeciętnej urody.
    Spytałem czy mogę obejrzeć jego dzieła. Bardzo chętnie mi pokazal. Wszystkie obrazy były z 70 lat ubiegłego wieku. Później, jak mi tłumaczył, miał niemoc twórczą. Uprawiał sztukę politycznie zaangażowaną. We wszystkich obrazach był motyw chciwych, żółtych rąk duszących wolny świat. Jakaś obsesja na tle Chińczyków. Z tym, że wolny swiat symbolizowała jego modelka. Moje przypuszczenia sie sprawdziły – przed pół wiekiem była piękną kobieta. Jak naga wolność duszona tym żółtymi rękami. Przejmujące.

    Ciekawe doświadczanie czasu przeżyłem w tej zakurzonej, obsranej przez kury szopie w Prowansji.

    Tak mi się jakoś tamto spotkanie przypomniało gdy czytałem o osobistych perypetiach Sierakowskiego z muzą.

    Pozdrawiam

  317. „Wojna kulturowa” to calkowicie temat zastepczy rozpylany przez media.
    Partie polityczne , ktore probuja w praktyce postawic na tego konika przegrywaja sromotnie.
    Przykladem dobitnym jest los „tfuj Ruchu”.

    Swojego czasu papiez wojny kulturowej profesur Hartman promowany za darmo I NA SILE ! – jako polityk przez POLITYKE zdobyl 3000 glosow przy 60 000 dla Gowina.

    POLITYKA bardzo by chciala rozgrywac wojna kulturowa – podobnie jak GW-no.

    Ale to fikcja.

    Wojna kulturowa… swietnie wpisuje sie we wszystkie polskie stereotypy gdy glownymi „postepowcami” RP robiacymina tym kariery I kase ! sa Michnik, Urban, Passent, Holland czy Hartman.
    (moge dorzucic pare innych nazwisk).

  318. Dzisiaj wieczorem w Telewizji Trwam, która relacjonowała mszę na Jasnej Górze, wystąpił sam ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk. Ojciec Dyrektor stwierdził, że Kościół Katolicki był w ciągu roku w większych tylko gazetach polskojęzycznych atakowany 3 tysiące razy. W mniejszych trudno nawet polityczność. Natomiast sama gazeta wybiórcza zaatakowała kościół 900 razy co daje trzy ataki na dobę. Następnie zwracając się do wiernych Ks. T. Rydzyk powiedział, a gdybyśmy to przeliczyli przez liczbę czytelników gazet, to ile ataków otrzymamy? No, właśnie, a gdyby dodaj wszystkie inne media, to otrzymamy tyle ataków na Kościół Katolicki, że najbardziej zażarci jego przeciwnicy za przeproszeniem mogą znajdować się pod wpływem tylu mediów w stanie ciągłej antykatolickiej sraczki umysłowej.

  319. W mniejszych mediach trudno nawet policzyć ataki na Kościół Katolicki trudno też stwierdzić (ba wyobrazić sobie) ilu postkomunistów obojga płci oraz pedałów na skutek ciągłych ataków cierpi na antykatolicką sraczkę umysłową.

  320. @anumlik 12 lipca o godz. 23:00

    Przy okazji tej wymiany chacialem podziekowac za Twoj ‚odpis’ (3 lipca o godz. 6:57) nt. Grotowskiego i wroclawskiej sceny teatralnej sprzed lat. Ja jak widac o Grotowskim nie mam zbyt wygorowanej opinii (wlasciwie jak czas uplywa to coraz mniej wygorowana) ale w pelni zgadzam sie z Twoim komentarzem gdzie zauwazyles, ze ten ferment stal sie zarzewiem wielu innych poczynan artystycznych we Wroclawiu tamtych lat i to w sumie zaowocowalo wieloma unikalnymi dokonaniami ktore przetrwaly probe czasu. Ja najbardziej chyba cenie sobie Tomaszewskiego, szczegolnie za unikalny warsztat, poszerzanie granic ruchu jako srodka wyrazu artystycznego graniczacego niekiedy z baletem. Grotowski byl w zasadzie dzieckiem czasu, happeningowcem i jego produkcje po latach ciezko bylo by teraz kontemplowac. Milo powspominac, choc to wszystko zasnute mgla czasu, dla mnie przynajmniej.

  321. @Jurand z Kaczogrodu.
    No weź i przestań. Jak Ty możesz być wiarogodny, gdy nawet prostego rachunku arytmetycznego przeprowadzić nie potrafisz. 900 podzielone przez 365 daje mniej niż dwa i pół ataków na dobę. Też niemało, choć świadczy to o tym, że Ty, bez liczenia wierzysz ojdyrowi Rydzykowi. Księdzu, a jakże. Nawet z doktoratem. Nie jestem ani postkomunistą ani pedałem, ale na „sraczkę umysłową”, jakeś to określił, ciepię. Nie na antykatolicką, a na antyklerykalną. To bardzo poważny symptom biegunki. Grozi odwodnieniem, a wówczas sama woda święcona nie wystarczy. Trza by jakiegoś elektrolitu poszukać.

  322. „Wojna kulturowa”
    Postepowa lewica i zasciankowe KK
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21206/kwasniewski_550.jpeg

  323. Robie co mogem ale tszy wpisy mi nie weszly . Renka Andrzejka ;

  324. https://www.youtube.com/watch?v=vI_BROK5hrg
    Australijska zima.
    Moj wpis na ten temat z godz 5:38 czeka na moderacje
    przez pomylke podalem dwa linki.

  325. Poszlem za przykladem jasnego gwinta,aby moj nick byl bardziej
    adekwatny do mojej osoby,wiec od dzisiaj juz zawsze bedzie
    czerwony,tak jak czerwona komunistyczna jest flaga a na niej
    chlopsko-robotnicza krew.

  326. Powinno byc poszedlem a nie poszlem.

  327. absolwent;13:35.

    Jurand z Kaczogrodu to taki wiejski chlopek-roztropek,co to raz
    pierdnie raz beknie czasami fiuta pokaze, po roznych blogach
    chadza jak smrod po kalesonach,szkoda klawiatory na niego.
    https://www.youtube.com/watch?v=Hi6HSvJGpME

  328. A poszlem nawet dalej; uczem sie zasat gramatyki i jenzyka .

  329. @LA 12 lipca o godz. 0:04, wygląda na to że jak najbardzej wypada, wręcz należy, w przeciwnym razie jestes pretensjonalnalnym blogowym moralizatorem. Bo ważniejsze są duchowe rozterki urzędnika, którego obowiązkiem jest podjąc zgodną z prawem decyzję , zwłaszcza że kiedy obowiązek wynika z pełnionej funkcji. Pochylanie się nad heroizmem natchnionej przez Ducha Swiętego, czy Przenajswiętszą Panienkę Panią Prezydent W-wy jest przejawem infantylizmu przedstawicieli inteligencji blogowej. Użyłam możliwie delikatnego okreslenia, żeby nie prowokować.
    Równiez @LA, wczesniejszy wpis: zaciekawia mnie jakie uczucia kobiety oglądającej spektakl „Golgota Picnik”zostały obrażone – byc może poczucie estetyki, chociaż mężczyzni oglądający roznegliżowzne kobiety, mają zazwyczaj odmienne podejscie, a nawet okazują zadowolenie z tego powodu.

  330. Rybo,
    dziękuję za rekomendację. Przeczytałem uważnie i nie udało mi się odnaleźć tego, o czym piszesz o 21:53. To jeszcze jeden przyczynek do prawdy ogólniejszej natury, że każdy podświadomie doszukuje się w czytanej treści potwierdzenia własnych poglądów.

    Pierwszy wniosek, jaki mi się nasunął: właściwa gazeta zamieszcza właściwe artykuły, bliskie poglądom redakcyjnym, bo im na pewno nie jest wszystko jedno. Inaczej odczytałem artykuł prof. Łętowskiej „Między Tronem a Ołtarzem”.

    Trudno winić Kościół za to, że korzysta z okazji do użycia dostępnych instrumentów. I trudno się dziwić, że w negocjacjach zwycięża silniejszy. Ale słabszy powinien się nauczyć je prowadzić. A przynajmniej przewidywać trudności – pisze prof. E. Łętowska w uzasadnieniu pretensji, które kieruje przede wszystkim do aparatu państwa o jej zdaniem zbyt negocjacyjny stosunek państwa do kościoła instytucjonalnego, o zbyt dalekie ustępstwa na jego rzecz i uległość wobec niego (in favorem Ecclesiae), o sprzyjanie mu w wielu kwestiach, w których powinno wykazywać się neutralnością światopoglądową i przestrzeganiem zasad konkordatu.

    W rzeczywistości nie bardzo wiadomo do kogo kieruje prof. EŁ te pretensje, bo państwo to my wszyscy, a wśród nas katolicy są w przewadze, reprezentujący przecież państwo na wszystkich jego szczeblach organizacyjnych i instytucjonalnych od dołu do góry i z powrotem. EŁ wie o tym zbyt dobrze, dlatego nie bardzo potrafi znaleźć dobry adres tych pretensji i stąd je uogólnia bezpiecznie, wnosząc w te uogólnienia swój znany świecki światopogląd. Z jednym wyjątkiem – prezydenta RP. (W końcu – tezę o priorytecie prawa boskiego nad ludzkim głosi się bez cienia oficjalnego sprzeciwu w czasie spotkań (11 czerwca 2014 r.) w Kancelarii Strażnika Konstytucji.)

    Tam, gdzie można doszukać się od biedy pretensji prof. EŁ do KK i gdzie wymienia autorka artykułu dziedziny twardości i nieustępliwości linii Kościoła, gdzie wysuwa pretensje o zawłaszczanie przez KK przestrzeni publicznej nie uwzględniającej światopoglądu sprzecznego z doktryną kościelną, nie może zabraknąć gender od przedszkola do Opola i jego sprzeciwu wobec aborcji.

    Niestety, kiedy EŁ mówi „Żyj i daj innym żyć!”, zapomina najwyraźniej, że nie o dawanie możliwości do życia wedle własnych reguł gra się toczy, ale ostatnio o możliwość zabijania w majestacie prawa.

  331. @ wiesiek59, 12 lipca o godz. 23:07
    Jak wycenić wkład partnera we własne przemyślenia, asocjacje, werbalizację? Mierzyć asocjacje kasą?
    Nie da się. Z partnerem to jak ze wspólnotą małżeńską – wszystko, co materialne, jest wspólne. Znaczy się, nie po połowie, jak niektórzy uważają, a wspólne, bez względu na materialny (kasa) wkład wniesiony do wspólnego pożycia. Głosy zatem, aby guru „Krytyki Politycznej” płacił Cvecie Dimitrovej osobne honoraria za publikowane dzieła, które razem pisali, są nie tylko niesmaczne, ale wręcz idiotyczne. Jednak w przypisie (albo na stronie tytułowej) powinien znaleźć się zapis. Współautorka – Cveta Dimitrova. Tym bardziej, że Sierakowski w swoim pożegnalnym wspomnieniu (ach, co za kultura – istny pudding po warszawsku) pisze, że niektóre teksty były nie tylko inspiracją, a wręcz w połowie zostały napisane przez jego partnerkę.

    Tu nie wycenę wkładu, Szanowny @wieśku59, się rozchodzi, a o uczciwość wobec współautora. Powtórzę głośno – współautora.

  332. W GW piszą, że Rosjanie (rosyjska regularna armia) nocą weszła na Ukrainę.
    Tworzą tzw przyczółek.

    „Przyczółek – jest to obszar na terytorium zajmowanym lub zagrożonym przez przeciwnika. Musi on być utrzymany, lub co najmniej kontrolowany tak, by zapewnić możliwość ciągłości załadunku, lądowania lub przekraczania go przez siły i środki oraz/lub zapewniający przestrzeń manewrową wymaganą do kolejnych działań”

    Pozdrawiam

  333. @Kartka po podróży
    Nie do Ciebie, KzP, adresowałem swoje uwagi o zaniedbywaniu przed polską pseudolewicę sfer życia, które powinny być jej szczególnym przedmiotem zainteresowania, gdyby chciała wykazać się wiarygodną lewicowością. Akurat, tak się składa, że KzP najczęściej przypomina o tych zaniedbaniach, najczęściej używa palca wskazującego tę beztroskę.

  334. anumlik
    13 lipca o godz. 1:33
    Nie codziennie GW wychodzi, a i może ataków jest w przybliżeniu 300. Wówczas może być i trzy ataki na Kościół Katolicki dziennie. Ojciec Dyrektor zresztą powiedział do zgromadzonych: „czy wyobrażacie sobie Polskę bez Kościoła katolickiego?”. Cieszy mnie że zauważyłeś, że taki stan ciągłej napaści na kościół grozi odwodnieniem umysłowym i wówczas święcona woda nie wystarczy. Ba, ale nie tylko o to chodzi. Będzie trzeba, jako antyklerykał zanurzać się codziennie rano, wieczorem i w południe w Golgocie Picnic. O czym jest Golgota Picnic? Z obrazów wiadomo, że na początku przedstawienie wyjeżdża wielka szambiarka. Rozwija długą rurę i polewa widzów treścią gównianą przez całe przedstawienie. Oto obraz piekła za życia i po życiu. Całkiem jak w tym kawale cytowanym na tym blogu, gdzie lucyfer mówi do swych wiernych: „a teraz koniec przerwy na papierosa. Zanurzenie pełne!”.
    Tak więc radzę wszystkim postkomunistom staranne przemyślenie swojej treści umysłowej, bo prowadzi o wiele dalej, niż na manowce.

  335. jasny gwint
    No i znowu robisz sobie jaja!
    Oj, nieładnie, nieładnie…
    No, ale skoro już przywołałeś Fidela, to ci powiem, że niedaleko mojego domu od niecałego roku działa świetna kubańska restauracja El caribe. Szefową kuchni jest Kubanka, teściowa właściciela, który jest warszawiakiem, ożenił się z Kubanką i obie kobitki ściągnął do Polski.
    Lepiej zamawiać stolik, bo przeważnie jest full gości, zarówno w środku, jak i w ogródku na zewnątrz, gdy jest ciepło. Żarcie – znakomite (kuchnia kubańska i w ogóle karaibska), a ceny średnie (idzie wytrzymać!) Na jednej ze ścian wielki fotogram katedry i słynnego placu w Hawanie, zabawne napisy gości na pozostałych ścianach, np. „pij mohito, kobito!” (mój ulubiony drink tamże) przemiła obsługa. Można posłuchać rytmów kubańskich. Ja np. proszę niezmiennie o ścieżkę dźwiękową z kultowego dla mnie filmu „Buena vista social club”. Nieraz grają „na żywo” żywi Kubańczycy lub Polacy.

  336. Ciekawe, czy atakiem na kościół jest cytowanie Franciszka?
    Na przykład:

    W rozmowie opublikowanej dziś przez dziennik „La Repubblica” papież Franciszek powiedział, że użyje „kija” przeciwko księżom dopuszczającym się pedofilii. Czyny te nazwał „trądem” i podkreślił, że pedofilia w Kościele dotyka także biskupów i kardynałów.
    – Także my mamy ten trąd w domu – powiedział papież. Podkreślił, że wie od swoich współpracowników, iż w Kościele zjawisko to dotyczy 2 proc. duchownych.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16316019,Papiez_ostro_w__La_Repubblica___Uzyje_kija_przeciwko.html#BoxWiadTxt
    ============

    Jeżeli tak, to statystyka by się zgadzała.
    Codziennie prasa notuje występowanie kapłanów czynem przeciwko głoszonym poglądom, postawom…..
    Byt zwany Łaską, czy Duchem Świętym, raczej się w praktyce nie sprawdza.
    Modły o nawrócenie, ucywilizowanie kapłańskich zwyczajów, też są nieskuteczne.
    To TYLKO LUDZIE……..

    Ps.
    Swego czasu we Francji przekazano wspólnocie muzułmańskiej jakąś halę, by przestali tamować ruch na ulicach modląc się.
    Posesji kościelnych w kraju dostatek.
    Zawłaszczanie przestrzeni publicznej jest niepotrzebną manifestacją.

  337. O ciekawych, literackich kontekstach wojny na Ukrainie pisze w korespondencji dla Krytyki Oleksy Radynsky.
    Felieton nosi tytuł „Pisarze idą na wojnę”.

    Fragment:

    „Igor Striełkow, oficer rosyjskiego wywiadu i tak zwany minister obrony Donieckiej Republiki Ludowej, jest pisarzem. Spod jego pióra wyszły nie tylko rozprawy publicystyczne o konieczności odrodzenia rosyjskiej monarchii czy wspomnienia o wojnie w byłej Jugosławii. Striełkow jest też autorem bajkowej powieści dla dzieci, wydanej na początku 2014 roku – parę miesięcy przed jego „wyzwoleńczą” wyprawą na Ukrainę. Pełnomocnikiem tak zwanego ministra obrony DRL jest doniecki autor science fiction Fiodor Bieriezin. Wśród jego dzieł powieściowych znajduje się książka „Wojna 2010. Ukraiński front”, w której opisał wizję inwazji NATO i wojska ukraińskiego na Donbas oraz bohaterską walkę jego ludności przeciwko okupantom.

    Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow, toczący walkę przeciwko separatystom, jest krytykiem literackim oraz założycielem ważnego literackiego festiwalu science fiction „Gwiezdny Most” w Charkowie. Jednym z laureatów nagrody tego festiwalu był Fiodor Bieriezin – nagrodę dostał z rąk Arsena Awakowa.”

    Ciąg dalszy wraz z wątkiem odwołującym się do anarchistycznych tradycji Nestora Machny pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140713/pisarze-ida-na-wojne

    Pzdro

  338. Jurand z Kaczoguana.
    W każdym opublikowanym tekście Juranda ten szajbus pisze jak nie o „sraczce” to o „szambiarce”.
    Diagnoza psychiatryczna jest prosta jak drut
    Pacjent z Paranoją na tle fekalnym .
    A może by uzgodnić z Moderatorem że jednak chorzy psychicznie nie będą dopuszczani do publikacji ?.
    We wszystkich znanych mi redakcjach, a także urzedach publicznych listy od chorych umysłowo nie są rozpatrywane, lecz od razu wyrzucane do śmieci.

  339. Ostatni tekst Juranda z Kaczoguana o „treści gównianej” datowany jest na godz 10.32 13.07 2014

  340. Biegler 10.06
    Przeuroczy to widok kiedy mały kundelek intelektualny Bieglerek nadyma się jak żaba i usiłuje polemizować z Prof. Ewą Łetowską, czyli szarpać ja za nogawki w sprawach konstytucyjnych, o których ma kompetencje niczym zdechła ameba.

  341. @ Kartka z podróży, 13 lipca o godz. 14:23
    A co powiesz na Rafała Ziemkiewicza jako szefa Ministerstwa Obrony Narodowej?

  342. No i mamy zapowiedź pierwszych połączeń. Gowin i Ziobro… Czy SLD wchłonie Palikota? Może się robić ciekawie i z lewej i z prawej, bo… Polska jest najważniejsza 🙂

  343. Anumlik

    Wojna jest na pewno inspirująca. Pisarze szukają na niej prawdy o życiu.
    Ale co do tego czy Ziemkiewicz szukałby inspiracji do swych dzieł w ogniu bitewnym mam wątpliwości. Zreszta gdyby czuł taka potrzebę to już notatkami brulion zapełniał w Donbasie.

    Jak z Ziemkiewiczem – szefem armii?

    Tu bym problem podzielił na zagadnienia bardziej szczegółowe.

    Na pewno w czasie pokoju byłby chętny na tę posadę. Wiesz; adiutanci, sekrety, tajemnice, tajne bronie, parady, jakieś ochlaje na poligonach, mowy do narodu … . Sądzę, że to by go kręciło

    Natomiast mam wątpliwości co do Ziemkiewicza – Wodza naczelnego w czasie wojny.
    Jakoś go nie widzę w bitewnej scenerii.

    Ale w czasie wojny mógłby być śmiało Wodzem Naczelnym rządu emigracyjnego. Myslę, że szefowanie z Londyny albo z Paryża armią broniącą umeczonej bardzo by mu pasowało.

    Tak więc Ziemkiewicz – Wódz Naczelny RP na uchodźstwie!
    To w sam raz dla niego. Myslę, że by się w takiej roli literacko odnalazł.

    Pozdrawiam

  344. @mag
    11 lipca o godz. 21:15
    „Niech byśmy mieli powtórkę z Kaczyzmu, czyli coś w rodzaju PIS-bis.
    Może wtedy lud polski przejrzałby wreszcie na oczy i jak ten Gajowy Marucha wszystkich pogonił z lasu. Jak ci się podoba taka koncepcja?”
    ==========
    Nie jestem aż tak cyniczny, aby z tego powodu zagłosować na PiS, ale z drugiej strony nie widzę już powodu, dla którego miałbym głosować na PO tylko po to, żeby nie wygrał PiS.

  345. mag
    13 lipca o godz. 10:41
    Jestem bardzo zawiedziony Twoją frywolną uwagą o Fidelu. Dla historii pozostanie on symbolem walki z brutalnym imperializmem jankesów. Od ponad 50 lat trwającej blokady gospodarczej broni Kuby przed agresją i Fidel dalej trwa. Przeżył także około 600 zamachów organizowanych przez CIA i inwazje USA w Zatoce Świń. Na Kubie jest bardzo biedne, ale ludzie nie umierają z głodu, mają zapewnioną najlepszą w świecie ochronę zdrowia, edukację i dostęp do kultury. Rozwinęli wiele dziedzin nauki i techniki do najwyższych poziomów a ich medycyna i środki walki z rakiem są niebywałe, Dzięki nim Castro żyje i korzystają z niej inne kraje. Castro spotkał Putina, swojego spadkobiercę w walce z imperializmem. Putin zostanie drugim bohaterem tej walki. Tworzy mur obronny i organizuje sojusze przeciwko agresji, wojnie, zaborom, gwałtom, rozbojom i grabieżom. Chroni pokój światowy. Dobrze że spotkali się, dwóch bohaterów, symboli. Świat im będzie wdzięczny.

  346. jasny gwint
    Nie rozumiem, o co ci chodzi. Napisałam wyraźnie i nic w tym nie było frywolnego, że bardzo lubię Kubę, Hawanę, ichnią muzykę i cudowne limuzyny ameryańskie z lat 50. i 60. XX wieku, które „grają” np. w filmie „Buena vista socjal club”.
    Pochwaliłam świetna knajpę kubańską na mojej ulicy i tylko tyle!
    Przepiękny, nostalgiczny skansen rewolucji Castro sprzed kilku dziesięciooleci, gdzie jest może i niezła opieka medyczna, ale ludzie niekoniecznie są szczęśliwi, skoro regularnie uciekają do nieodległej Ameryki tkwi, być może, w twojej głowie, ale niekoniecznie mojej.

  347. Byłam prawie dwa tygodnie wyjechana i nieco odjechana. Siedziałam u koleżeństwa w ich domu na zagłuchłej wsi w Kotlinie Kłodzkiej, a wieś to jeszcze kotlina w tejże kotlinie. Mój telefon był całkowicie nieczynny, bo mój operator tam nie zagląda. Cisza całkowita, zieleń, pogoda nieco przekropna i nastrój z lekka melancholijny – koleżanka powoli odchodzi, niewiele się udzielała, troszkę sobie milczałyśmy, zajęłam się kuchnią dla kolegi i siebie, bo ona prawie powietrzem żyje i cudów trzeba było dokonywać, aby cośkolwiek zjadła. Smutne, ale życiowe. Kolega całymi dniami rył w terenie okalającym dom, walczył z jakimiś kamieniami i trzciną zarastającą staw, ja właściwie nie robiłam nic, korzystałam z tej ciszy, urokliwego widoku z okna – niewiele wychodziłam, nie chciałam zostawiać chorej samej.
    Jednak w pewnym sensie wypoczęłam, czuję się jakoś spokojniejsza.
    No a od jutra wszystko wróci do normy.
    Nie mam siły, aby przeczytać co w blogu piszczy i trzeszczy od kiedy mnie tu nie było. Zacznę od jutra. Dziś nie mam głowy.
    Pozdrawiam tych, których lubię – oni już wiedzą…

  348. Bardzo lubię czytać to co Pan napisze. Mam tylko wrażenie, że czasami jest Pan bardzo, nazwijmy to eufemistycznie smutny: Proponuję poprawić sobie humor i pośmiać z lekarzy, księży i neandertala Korwina 🙂 Zapraszam
    http://bellarmino.blog.pl/

  349. Ucieszony Cię czytam. Witaj szkolona koleżanko:)))

  350. Zaglądam na ten blog mniej więcej raz na rok. Przede wszystkim dla komentarzy, gdyż środowisko „komentatorów” red. Passenta stało się swoistą grupą wymiany opinii. Ze stronnictwami, frondami, liderami podgrupek. Ciekawe, chyba będę zaglądał częściej.
    Passenta wolę w „Polityce” papierowej.

  351. Nela
    Witaj w klubie! Wrocławsko warszawskim.
    Bardzo mi Ciebie brakowało.

  352. Redaktorze Passent , pisze Pan :

    „…Od prostego dziennikarza po posła, który kieruje zawiadomienie do prokuratury, aż po kardynała Nycza, który solidaryzuje się z prof. Chazanem – „im nie jest wszystko jedno”, im się chce, oni dwoją się i troją. Podpisać petycję? Pójść pod szpital na manifestację solidarności z odwołanym dyrektorem? Urządzić wystawę w Brukseli? Wygwizdać przedstawienie? Wybuczeć prelegenta? – Proszę bardzo, ich na to stać. ”

    Jakiez to smutne , jakze pelne nienawisci jest takie zycie , takich
    polskich talibow .
    Dlatego nie zaluje dnia , w ktorym podjalem decyzje o wyjezdzie
    z Polski ( lata 80 – te ub. w. ).
    Uratowalem tez zdrowe jestestwo moich dzieci .

    Wszystkim inteligentnym na tym blogu ( i nie tylko ) – serdecznie
    wspolczuje.
    I nie jest mi wszystko jedno , majac na uwadze fakt ze banda
    palmusow religijnych , cofa Polske w otchlanie sredniowiecza .
    Duzy kraj w centrum Europy , w 14 roku XXI stulecia.

    Pozdrowionka.

  353. kadett
    12 lipca o godz. 21:21

    ” Po lekturze z góry na dół dochodzę do wniosku, że tzw. lewica z Gospodarzem na czele nie ma żadnych innych wyróżników lewicowości poza agnostycyzmem i szczerą wrogością do katolicyzmu. Inne wyznania, pewnie z uwagi na to, że nie mają tak dominującej pozycji w Polsce są pod ochroną (nie są atakowane z taką zajadłością)… ”

    Kadett , jest jeszcze buddyzm .
    Sam nie jestem jego wyznawca , ale jest mi bliski sercu za pacyfizm ,
    wiare w czlowieka ( przyczyna i skutek ) i zycie w zgodzie z natura.
    Wszelkie religizmy , szowinizmy i nacjonalizmy wywiozlbym na smieci.

    Tyle ze szkoda zbrukac wysypisko …

    Pozdrowionka.

  354. Cześć Nela

    Miło, że jesteś.

    Wiesz, że do Kotliny Kłodzkiej mam bliżej przez Czechy niż przez Polskę?

    Pzdro

  355. jasny gwint
    13 lipca o godz. 17:19

    Jasny Gwincie,
    Zadziwia mnie Twoja naiwnosc – stary zasluzony lewicowy towarzysz daje sie tak nabierac.
    Putin nie reperezentuje niczego co byloby chociaz w odrobinie lewicowe.
    Z jednej strony podpiera sie cerkwia i odrodzeniem …”moralnym” narodu z drugiej strony rosyjskim nacjonalizmem.
    Stoi za nim wielki kapital, swoi oligarchowie, armia i przemysl zbrojeniowy.
    „Lud pracujacy” ma gowno do powiedzenia.

    Rosja Putina to prawica w 200%, nacjonalizm, imperializm, konserwatyzm itp.
    Fakt, ze beda robic na zlosc USA gdzie tylko moga tego nie zmieni

  356. mag
    12 lipca o godz. 0:00
    ale z Ciebie nocny marek. Nie sądziłem, że na taki banalny wpis zareagujesz. A jednak. Mnie też pomogło. Nie blogi, na które nie mam czasu, a podróż sentymentalna, podobna jota w jotę do tej odbytej przez @ NELA (bezANCA), tylko nie w Karkonosze, a o wiele dalej bo na Podkarpacie. No cóż życie jest brutalne, choroby w nim są normalnością, a starość, jak to mówią starsi w wierze, bogu się nie udała, bo bóg jej nie dożył umierając na krzyżu młodo. Z racji wykonywanego zawodu choroby, starość i cierpienie są moimi codziennymi towarzyszkami, zatem mogłem cierpiącej osobie pomóc. Nie po raz pierwszy zresztą. Nie to mi jednak pomogło, chociaż dało wiele satysfakcji, lecz droga, którą podążałem ponownie po 12-tu latach. Niczego nie poznawałem, głównie od Chrzanowa na południe. Wszystko wypiękniało, a wijąca się wśród gór szosa była gładka jak stół. Jechałem przez majętny kraj. Gdyby nie GPS nie trafiłbym tak szybko do celu. @ TJ ma racje. Nie należy świata oceniać poprzez lekturę blogów. Ta podróż mnie otrzeźwiła i podbudowała.
    Pozdrawiam
    Lech

  357. Drodzy państwo blogowiczostwo!
    Obejrzałam finalny mecz mundialu Niemcy – Argentyna. Było warto. Obydwie drużyny grały fantastycznie! Niemcy wygrali dosłownie o włos i żal mi było, że niemożliwe było ogłoszenie zwycięstwa ex equo.

  358. Andrzej Falicz
    13 lipca, g.22:06
    Chociaż raz zgadzam się z tobą w 100 procentach!

  359. O czym jest Golgota Picnic? Z obrazów wiadomo, że na początku przedstawienie wyjeżdża wielka szambiarka. Rozwija długą rurę i polewa widzów treścią gównianą przez całe przedstawienie.
    __________
    I nie jest to jedyna szambiarka polewająca widzów postkomunistów. Takich przestawień doświadczają wiele, nie tylko teatralnych.

  360. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem po co zabraniać postkomunistom oglądanie ich ulubionych przedstawień 😉

  361. Ludzie !
    Na niemieckich ulicach drugi Sylwester !!!!!!!
    Ludziska poszaleli z radosci !
    Mistrzowie Swiata z polskim wsparciem – brawo Klose i Podolski !!!

    Pozdrowionka.

  362. cynamon29
    14 lipca o godz. 0:29
    „Polskim wsparciem” a jakim?
    – proponuje pojsc dalej – Niemcy wygrali dzieki PO a przede wszystkim Tuskowi!

  363. Jesteśmy po Finale !
    Uczciwie ,Argenatyna miała podobne szanse na zdobycie Pucharu , a nawet wieksze tylko ,że ich piłki kierowne w stronę „swiatła” bramki nie przekraczały lini demarkracyjnej .
    Dziś w studio TVP SPORT nawet Gmoch a także jeszcze jeden znawca ( Wszołek?) mówili, że ten mistrzowski GOL to wynik błędów obrony ( kibicowali Argentynie),—Oczywiscie ,nie mistrzowskie cudowne umiejętnosci tego 22 latka Mario Goetze z B.Monachium , a jeszcze rok temu z Dortmundu.
    Komentarze byłyby inne gdyby wygrała Argentyna , ale jedyna bramka padła 113 minucie meczu Drużyny Niemieckiej.
    Prezydent BRD i pani Kanclerz obecni ,obok pani Prezydent Brazyli i Prezydenta Rosji Putina gospodarza MS 2018 roku .
    Ich minister sportu w Brazyli ogłosil, że na czas tych mistrzostw Kibic który bedzie miał ważny bilet – wjedzie do Rosji bez wizy a komunikacja miedzy stadionami dla niego darma bedzie .
    Ps
    Kolejny etap Tour De France wygrał Niemiec T.Martin z przewaga 2 minut i 45 sekund nad drugim kolarzem .To fantastyczny kolarz <kolega Kwiatkowskiego z tej samej drużyny ,ale to Michał jest szefem w tym zespole , a Toni to 3-krotny mistrz swiata w jeździe indywidulanej na czas.
    .Co by to było gdyby to Nasi – Polacy osiągneli taki sukces sportowy?
    Niestety nie osiagna w tych dyscyplinach .To se neda .

  364. Niemcy bioro graczy z innych narodow to i wyniki majom .To oczywiste

  365. No i Jedrus nadal podszywa sie pode mnie,wczorajszy 6:24 idzisiejszy
    5:28,nawet moj nick zabarwil na czerwono ale juz wpisac linku
    cyrylica narazie nie potrafil,co go odroznia teraz ode mnie.
    Teraz wystarczy kliknac na nick i juz wiadomo kto zacz.
    Jedrus ja mialem ciebie za bardziej madrego a teraz widac
    zes ty kiep.
    Jedrus moze popros staruszka aby powiedzial ci jak to zrobic
    ale mysle ze to tez by nic nie dalo,napewno bys jego nie zrozumial
    kiep to kiep,wstyd mi za ciebie Jedrus.
    https://www.youtube.com/watch?v=AVT17sRuaes

  366. jasny gwincie;9:46.

    Ten pomnik jest bardzo popularny wsrod rzymskich meneli
    wchodza do srodka aby tam szczac.
    Z tego co wiem cuchnie w nim zwlaszcza latem okropnie.
    http://www.bryla.pl/bryla/51,85300,16198447.html?i=24

  367. Teraz na wschodzie frajerzy umarli.
    https://www.youtube.com/watch?v=SmV4z0CT3S4
    Strategia Putina.

  368. Puchar dla Niemiec to najwiekszy sukces Polski od czasow gdy Alicja Bachleda Curus zwiazala sie z Colinem Farrellem

  369. Deszczyca – ukrainski minister spraw zagranicznych ktory nazwal
    publicznie Putina chu..m, zostanie ambasadorem Ukrainy w Polsce.
    http://i.iplsc.com/andrij-deszczyca/0003BFZVDBE5I435-C116-F4.jpg

  370. Podzialy, czyli wiele halasu o to po ktorej stronie ulicy jest wiecej blota?
    Wyjatkowo konstruktywna dyskusja! Wielu moze sobie ulzyc.

    Slynne: „Dwa sa glownie powody dla ktorych Polska mi zbrzydla. Za duzo swieconej wody, za malo szarego mydla” coraz bardziej aktualne.

  371. cięgle aktualna
    http://www.youtube.com/watch?v=UJAIVsIK_IE
    i żeby było dobitniej, w wersji lyrics

  372. i jeszczej jedna piesń z końca ubiegłego wieku. Dawała nadzieję
    http://www.youtube.com/watch?v=M9BNoNFKCBI

  373. mag
    13 lipca o godz. 17:45
    Bajdurzenie. Tu nie chodziło o jakaś knajpę w Warszawie. O coś więcej. Putin na Kubie złożył wieniec pod pomnikiem wielkiego poety kubańskiego Jose Marti. Kto jeszcze słyszał o Jose Marti, jak polskich poetów, za wyjątkiem Herberta, zapomniano. Dla przypomnienia krótki wiersz Marti;

    „Kiedy myśli mam figlarne
    Niby zwykły uczniak pusty,
    Cieszy mnie kanarek żółty,
    Co ma oczka takie czarne!

    Chciałbym, kiedy zamknę oczy,
    Bez ojczyzny, lecz bez pana,
    Mieć na grobie tylko sztandar
    I bukiet kwiatów uroczych!”

  374. W Palestynie zaczęto kolejny etap ludobójstwa i eksterminacji prawowitych mieszkańców tych ziem. Inna forma Majdanka lub Auschwitz. Żydzi zabijają. Na Ukrainie także zabijają. Banderowcy zabijają Rosjan. Ćwiczyli wcześniej na Wołyniu. Każda śmierć Rosjanina lub Palestyńczyka służy interesom USA. Dla nich zabijają. A powiedziano; „Nie zabijaj”. I nikt nie protestuje i nie zmówi modlitwy. A tyle mamy kościołów i biskupów.

  375. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Spoliczkowanie przez Janusza Korwin-Mikke europosła Michała Boniego, byłego ministra „cyfryzacji” – cokolwiek by to miało znaczyć – w rządzie premiera Tuska, a w swoim czasie – tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa wywołało spory rezonans (…) Warto zwrócić uwagę, że taki bojkot może działać też i w drugą stronę. Gdyby tak na przykład przyzwoici politycy zaczęli bojkotować telewizyjną stację TVN, którą podejrzewam, iż została utworzona przez wojskową razwiedkę i prezentuje jej punkt widzenia, to życie polityczne nabrałoby znacznie większej przejrzystości. Wiadomo byłoby wtedy, że do TVN chodzą wyłącznie konfidenci, że inni konfidenci ich przed kamerami przesłuchują słowem – konfident na konfidencie siedzi i konfidentem pogania ” …

    http://www.niewygodne.info.pl/artykul3/01422-Ciekawe-poczatki-Grupy-ITI.htm

  376. jasny gwint
    No i co z tego, że Putin złożył wieniec na grobie kubańskiego poety, skądinąd faktycznie wybitnego?
    Czy to powód aż do wzruszania się, jak wczoraj napisałeś?
    Wczoraj twój guru gadał sobie przyjaźnie na mundialu z Merkel, co świadczy o tym, że UE krzywdy mu bynajmniej nie zamierza robić, bo on i tak robi co chce. Też się wzruszyłeś?
    A knajpa El Caribe jest super! Podobnie jak kubańskie rytmy.
    Viva Cuba libra, por favor!

  377. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Tak się głośno zastanawiam, czy jestem medium i nie wizje przyszłości mam na myśli, ale przekaz ekranowy. Jestem medium, czy taki zwykły „blogier” ze mnie? Wykrzesałem z siebie ambitne pytanie, ponieważ chciałbym dostąpić zaszczytu pozwania medium. Skompromitowany mecenas władzy, który publicznie podżegał do popełnienia przestępstwa i to w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, obiecał, że pozwie każde medium piszące o skompromitowanym mecenasie. W przyrodzie to się chyba nazywa „ucieczka do przodu” i jest dość charakterystycznym ruchem dla tego typu elementu społecznego, jakim jest Roman Giertych. Pierwszy krok po kompromitacji prowadzi wszelkich Romanów albo na ambonę albo na salę sądową i jest to o tyle zabawne, że pomimo jawnej kpiny z prawa oraz rozumu znajdują się przerażeni słuchacze. O Matko Bosko, Roman mnie pozwie, a przecież to taki znany mecenas.” …. itd.

    ” … The civil war in Ukraine is in full swing. The strong and influential ones start serious turf wars trying to cook a hare before catching him. Donbass and the control over Ukraine are at stake. Petro Poroshenko and his team believe the position of President paves the way for full control over Ukraine. But Igor Kolomoisky, a tycoon to have great ambitions and is hardly immune to greed, may think otherwise.
    The third richest man in Ukraine (Poroshenko tops the first ten) the governor of Dnepropetrovsk region funded private armed formations known for waging a tough fight against the self-defense forces – they are battalions Dnepr, Azov, Aidar, Donbass ” …

    https://www.youtube.com/watch?v=zUv72gbftVU

    Post Christum.
    B. ciekawe zreby ma tzw. „Polityka Jagielonska prowadzona przez Batorego” – prawda?

  378. Polecam lekturę – tym razem Żakowski pisze tak, jak ja myślę, choć nie zawsze tak bywa…
    http://wyborcza.pl/1,75968,16318217,Prawicy__robta__co_chceta_.html

  379. jasny gwincie;9:20.

    Guantanamera chociaz krazy w roznych zmienionych troche wersjach
    oparta jest na poemacie Jose Marti, ktory wielkim poeta byl.
    https://www.youtube.com/watch?v=Wl9XO7GukQk

  380. Nela,

    Zbedne emocje.
    Zakowski nalezy do prorzadowego zespolu propagandowego.
    Kiedys gdy inni przechodzili z PiS do PO – Zakowski milczal.

    Lokalne struktury PO się sypią. Politycy porzucają partię Tuska i przechodzą do PiS –
    ,,,
    Pięcioro byłych działaczy Platformy Obywatelskiej zasiadających w Radzie Miasta Białystok wzmocni opozycyjny klub radnych PiS. Czworo z nich zdecydowało się także na członkostwo w partii Jarosława Kaczyńskiego. Cała grupa oficjalnie poparła Karola Karskiego – lidera listy PiS w wyborach do PE.

    Poniewaz PO laczy brak przekonan parcie na koryto nalezy sie spodziewac elastycznosci… ze wzrostem ryzyka utraty konfitur.

  381. Za czasow PRL-u Rosja nie oczekiwala od Polski az takich poswiecen
    a teraz az na dwie strony Polska jest wykorzystywana.
    Oj – co tez to sie porobilo,kto by przypuszczal ze az tak bedzie.
    http://www.chamsko.pl/demot/0_0_1148847667_pl_przez_birc24_middle.jpg

  382. NELA BEZANCA
    A mnie się wydaje, że jak się samemu coś myśli i ma się ochotę podzielić się tym z innymi, to nie czeka się, aż red. J. Żakowski o tym napisze. Wtedy bowiem nie bardzo wiadomo, czy to red. J. Żakowski myśli jak NELA BEZANCA, czy może raczej NELA BEZANCA ma myśli wyjątkowo zbieżne z tym, co przeczyta o myślach J. Żakowskiego. Przypadkowo zbieżne, oczywiście! A poza tym NELA BEZANCA ładnie pokazała się w KK* i stąd wiele myśli grzesznych zostanie jej odpuszczone.

    _____
    * I żeby nie było to-tamto, KK to rzecz jasna Kotlina Kłodzka, gdyby ktoś miał wątpliwości wiadomej natury.

  383. erratka: …wiele myśli grzecznych zostanie jej odpuszczonych.

  384. Piszesz – „PO łączy brak przekonań”.
    A co łączy PIS, który to się dzieli to łączy (a to SP a to PJN, ostatnio umizgi do JK Gowina? Albo tzw. lewicę? Czyli Millera, Palikota itd.
    Przekonania? Ideały jakoweś? Myślę że wątpię.
    Spektakularnym przykładem jest Jacek Kurski, autor słynnego bon botu „lud ciemny wszystko kupi”, który za nic w świecie nie chce być odspawany od koryta, dlatego przyszedł do Canossy, czyli Prezesa. ferioufly

  385. Mój post z g.11:48 adresuję do Andrzeja Falicza, rzecz jasna.

  386. Od rana taśmy, taśmy, taśmy … .
    Wracają stare, nigdy nie wyjasnione afery o których opinia publiczna zdążyła już zapomnieć. I pewnie nawet nie kuma, że to juz było. A teraz się z tydzień, dwa tlić będzie, znów przygaśnie i wróci za kilka miesięcy wraz z nową/starą tasmą …
    I tak w kółko Macieju. A w tle jakieś zdefraudowane, monstrualne pieniądz – tak wielkie, że dla krajan są czystą abstrakcją.
    Predzej szlag ich trafi na cenę kolacji placonej służbową kartą – w wysokości emerytury.
    I tak będą gdakać na rogach ulic i przystankac: „A wie pani, w jedną noc zeżarli więcej niż mi ZUS wypłaca na miesiąc”. Pogadają i zapomną. Do kolejnej taśmy z której ktoś wytnie cenę kolacji i wybije tłustym drukiem. Tak tłustym jak przecena w Biedronce – by trafiło.

    Pzdro

  387. Nela,

    Nawet przeciwnicy PiS podkreslaja, ze PiS jest partia ideowa.
    Natomiast nie szukajac daleko nasz Gospodarz wielokrotnie wynosil PO pod niebiosa za brak wizji i przekonan zwanym przez niego pragmatyzmem.

    „Sila” PO jest jej bylejakosc i elastycznosc wynikajaca z braku jakiekolowiek kregoslupa ideowego oprocz parcia na koryto – jest przykrojony do zapotrzebowania spolecznego na zasadzie, ze gorsza moneta wypiera lepsza oraz najmniejszego wspolnego mianownika.
    Moga powiedziec wszystko i wszystkim „dogodzic”.
    To owoc wirowki trasformacyjnego szamba, ktore wybilo w postaci PO po tym jak zakrecilo ludziom w glowach.

    Przypomina mi sie prawie sukces szamana Tyminskiego i kariera pijaczka cwaniaczka „magistra”, ktory tanczac discopolo i biorac slub koscielny stal sie prezydentem tysiaclecia.
    PO idealnie do tego schemata pasuje.

  388. Nela,

    Jeszcze jedno.
    O ile renegaci z PiS-u zakladali partie PJN albo SP o charakterze do zludzenia podobnym do ideowych zalozen PiS to
    z bezideowego szamba zalozonego przez generała Gromosław Czempiński, byłego funkcjonariusza I Departamentu Służby Bezpieczeństwa PRL – PO moze sie wykluc zarowno lewacki „tfuj ruch” jak i prawicowa Polska Razem.
    Bo wykluwa sie nie z przekonan ale rachub i egoistycznych (zwanych przez pana passenta pragmatycznymi…) manipulacji
    Doskonale w tym szambie czuja sie razem przy korycie stara komuszka Huebner (wedlug Rostowskiego) jak i podpalajacy muzea komunistycznych swietych oszolom Niesiolowski czy byly towrzysz Zwiefka od komunistycznej propagandy w TV lub malarz kominow z partii aferalow Tusk.

    PO zostalo wymyslone rzez sluzby by wszyscy ambitni i zaradni razem zacierajac slady przeszlosci dorwali sie do koryta bez wzgledu na takie glupoty jak zasady I przekonania.

    Dlatego tak wzdychaja do PO byli promineci PRL-u bo daje im szanse na kariery I zafalszowywanie zyciorysow.

  389. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” USA konsekwentnie nakładają kolejne sankcje na Rosję, w Europie niektórzy politycy, w tym niemiecki minister finansów, mówią o potrzebie ich zaostrzenia, a Władimir Putin ogląda z trybuny dla VIP-ów finał mundialu w Brazylii.
    Znalazł nawet czas, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel i porozmawiać o sytuacji na wschodzie Ukrainy.
    Merkel i Putin, którzy spotkali się na krótko w Rio de Janeiro przed finałem mundialu, uznali, że sytuacja na Ukrainie się pogarsza i opowiedzieli się za intensyfikacją wysiłków pokojowych …

    Moskwa rozpatruje możliwość „przeprowadzenia uderzeń punktowych” na terenie Ukrainy w odpowiedzi na ostrzał od strony ukraińskiej w rosyjskim obwodzie rostowskim – pisze dziennik „Kommiersant”, powołując się na źródło zbliżone do Kremla. W następstwie ostrzału w rosyjskim Doniecku w obwodzie rostowskim zginęła w niedzielę jedna osoba, a dwie zostały ranne.
    – Nasza cierpliwość ma granice – powiedział rozmówca dziennika, dodając, że strona rosyjska „dobrze wie, skąd strzelają” … ” GW-a

    http://www.infowars.com/soros-admits-responsibility-for-coup-and-mass-murder-in-ukraine/

  390. Andrzej Falicz
    14 lipca o godz. 12:11
    Poeta prawił… hej! słusznie prawił:
    Ty co żyłeś dla idei chwała ci!
    Boś padł w progu swej nadziei
    Nie czekając swej kolei
    Jasnych dni

    ….
    I tak dalej, w tym samym sensie…

    Jeśli ktoś ma kręgosłup moralny sztywny, jak drąg, to na takim drągu może się zawiesić zarówno kierowca MELEXA, jak i każdy inny, co mu kręgosłupa nie starcza, ale jest wystarczająco pazerny i wyzbyty moralności. Wystarczy się chwycić w odpowiednim momencie i nie popuszczać – tak jak to skutecznie czyni niezastąpiony Rysio Czarnecki.
    Proszę o wybaczenie, ale mniejsze obrzydliwości mnie biorą, kiedy myślę o formacji obecnie rządzącej, choć już mego głosu nie dostaną w kolejnych wyborach; przypominam, że już dość dawno taką deklarację złożyłam, niż kiedy wspomnę wszystkie kolejne partie, zakładane przez Jarosława Kaczyńskiego /z pełnym uszanowaniem/.

  391. kadett
    14 lipca o godz. 11:32
    Weź pod uwagę, że nie byłam na bieżąco z wydarzeniami i nawet o tym, że JKM spoliczkował Boniego dowiedziałam się po powrocie.
    Tak samo, dopiero przeczytawszy artykuł Żakowskiego dowiedziałam się….
    Na własne przemyślenia czasu nie było, ale wnioski wyciągnęłabym właśnie takie.
    Co zaś do odpuszczania, czy też nie… uważam, że jeśli w młodości przeżyło się z kolegami wiele dobrych i niedobrych chwil, niejedno wino się wypiło, nie raz się pokłóciliśmy, ale też i śmialiśmy się z tych samych dowcipów, to wspólne pomilczenie ma swój sens i jest potrzebne obu stronom. I tyle.

  392. mag
    11 lipca o godz. 9:33

    Ja nie mam nic przeciwko występom księdza OKO w TV. On jest tak bulwersujący, że skutek będzie odwrotny do zamierzonego ( przez niego). W ciągu ostatnich 10 lat ilość katolików uczęszczających do kościoła w Polsce zmalała o 2mln (ok 8%) . Myślę, że każdy występ księdza OKO będzie istotnie zwiększał tą liczbę. Zadufanie, pycha, mentorstwo nie sprzedają się dobrze w coraz nowocześniejszym i bardziej wykształconym społeczeństwie. Amen.

  393. @NELA BEZANCA
    …ale mniejsze obrzydliwości mnie biorą, kiedy myślę o formacji… niż kiedy wspomnę wszystkie kolejne partie, zakładane przez Jarosława Kaczyńskiego /z pełnym uszanowaniem/.

    Wszystkie kolejne to razem 2, słownie: dwie – PC i PiS (z pełnym uszanowaniem dla arytmetyki). Proszę nie kwitować! Za mała kwota…

  394. NELA BEZANCA,
    proszę się nie tłumaczyć. Nie ma z czego. Powszechnie jest albowiem wiadomo, że red. Jacka Żakowskiego rola w dochodzeniu jego czytelników do właściwych wniosków jest wręcz nieoceniona, przez co jest tak rozchwytywany. Wszędzie go potrzebują. Na gwałt!

  395. Nela
    Pomyliłam się i zamieściłam post do ciebie (moim zdaniem dość istotny) na blogu Kowalczyka.
    Bądź tak dobra, skocz tam i przekieruj tu, bo ja jestem kiepska w te klocki.
    Pozdro

  396. @kadett
    Po rozpadzie PC brał udział w obradach „Konwentu św.Katarzyny”, a później, wraz z obecnymi liderami PiS – oraz tymi nieżyjącymi, bo zginęli pod Smoleńskiem – wchodził w skład AWS. Podobnie, jak Jerzy Buzek, który nominalnie był szefem partii i na ministra sprawiedliwości powołał członka swojej formacji, czyli Lecha Kaczyńskiego. Możemy zatem mówić o 3 (słownie trzech) partiach. Też nie oczekuję pokwitowania.

  397. @anumlik
    Ani Konwent św. Kasi ani AWS nie były partiami, były ugrupowaniami politycznymi, złożonymi z przedstawiciel wielu partii o podobnym rdzeniu chadeckim, prawicowym, prawicowo-centrowym, ale innym pochodzeniu, stąd dogadać im było się trudno, jak to pomiędzy wieloma szefami z ambicjami przywódczymi bywa. Jak partii rozpoznasz nie potrafisz, nie pchaj się na afisz! Też za friko, bez pokwitowania.

  398. Ted

    Negocjacje, czy pacyfikacje?
    Wybór jest prosty…….
    Przynajmniej z punktu widzenia INTERESÓW.
    A to że jest zabójczy dla Ukrainy, decydentów z zagranicy nie interesuje.
    Jak dotychczas strona ukraińska łamała wszystkie porozumienia o deeskalacji.

    Szykuje się IV Światowa?
    Pytanie jedynie, zimna, czy gorąca……

  399. Naszej tzw „Prawicy” nie uda się zjednoczyć NIGDY.
    Z dwóch powodów:
    1-Prezes nie nadaje się do tworzenia, a jedynie do niszczenia.
    2-Prawicowcy maja nadczynność gruczołów ambicjonalnych.

    Wśród styropianowców jest wiele postaci o dużym formacie.
    Ale na plan pierwszy wysunęły się tabory i ciury.
    Bujak, Frasyniuk, nawet Borusewicz, byliby wiarygodni.
    Buzek, Krzaklewski, czy Kaczyński, dorabiali ideologię do swojej przeszłości.
    Indolencja zaś Czumy, czy Meżydła, Macierewicza, Gwiazdy, Janowskiego, nie pozostawia wątpliwości co do braku jakichkolwiek kwalifikacji przywódczych w dobie pokoju…….

  400. Kolejny przykład wielkiej klasy naszych polityków, „państwowców” i ich troski o Polskę:

    https://www.youtube.com/watch?v=nTR1xp8o_Zg#t=506

    Ale podobno ONI to MY, więc czym się tu bulwersować?

    Nic się nie dzieje?

  401. @kadett, z godz. 15:21
    O Konwencie św. Kasi nie pisałem jako o partii, pisałem, że Jarosław Kaczyński brał udział w jego obradach. Trzonem zaś AWS była partia o nazwie Ruch Społeczny AWS, założona w 1997 roku, której członkami byli także dawni działacze PC, m. in. Jarosław Kaczyński. Do wyborów parlamentarnych w roku 1997 zarejestrowano Komitet Akcji Wyborczej Solidarność, w którego skład wchodziły – oprócz Ruchu Społecznego – także inne partie: Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów, Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe, Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe i Konfederacja Polski Niepodległej. Do wyborów samorządowych w 1998 roku, AWS została poszerzona o reprezentację samorządową, kierowaną przez prezydenta Częstochowy, Tadeusza Wronę, o nazwie Liga Krajowa. W 1998 roku AWS opuszcza KPN – Obóz Patriotyczny, a w jego miejsce wchodzi Ruch Patriotyczny – „Ojczyzna” oraz Stowarzyszenie „Rodzina Polska”. W marcu 2001 SKL występuje z Federacji AWS, biorąc udział w tworzeniu Platformy Obywatelskiej, a dawni działacze Porozumienia Centrum, wraz z Lechem Kaczyńskim tworzą Prawo i Sprawiedliwość.

    Cała trudność rozmów z Tobą, @kadetcie, polega na tym, że Ty musisz – gdy wydaje Ci się, że Twój rozmówca się pomylił – przypiąć mu łatkę, albo potraktować bon motem w rodzaju – jak partii rozpoznasz nie potrafisz, nie pchaj się na afisz!
    Otóż potrafię, kadetcie, potrafię. Uważnie obserwuję naszą scenę polityczną – zarówno tę po prawicy, jak i tę po lewicy. I nie odwzajemnię się równie ośmieszającym Cię bon mottem.

    Bądź zdrów.

  402. @anumlik
    Jarosław Kaczyński nie był nigdy członkiem partii Ruch Społeczny AWS, był natomiast jednym z współzałożycieli ugrupowania (porozumienia partii) o nazwie Akcja Wyborcza Solidarność. Do Sejmu III kadencji nie startował jednak z list AWS, a z list Ruchu Odbudowy Polski, której nie był członkiem.

  403. Minister skarbu Włodzimierz Karpiński o pewnym biznesmenie, koalicjancie: „Albo dostanie, je.bnie go w końcu ktoś i tyle, no. Na poważnie. No tyle tylko, że to może rozsypać się koalicja.”

    Właśnie, koalicja nie rozsypuje się tylko dlatego, że nikt w niej nie został jeszcze dobrze „je.bniety”. Kiedy więc zaczną się nawzajem – używając języka dżentelmenów sprawujących najwyższe stanowiska w polskim państwie – „je.bać”, to jest szansa odmiany w sposobie rządzenia krajem jaki jest teraz uskuteczniany przez układ trzymający władzę. A że jest cała masa „haków” jakie ci panowie mają na siebie, które jak najbardziej byłyby pretekstem do „je.bania” się nawzajem, to jest to raczej oczywiste dla tych, którzy się tego nie boją, albo… bardzo boją. Cała reszta jest ślepa, udaje ślepą, albo też jest obojętna. I na utrzymanie tego stanu (ślepoty i obojętności) liczą te wszystkie cwaniaki i krętacze przyspawani do swoich stołków i przyssani do swoich koryt.

    Sorry za ten mało przyjemny komentarz, ale… taki mamy klimat.

  404. @kadett
    To nasze informacje na ten temat się musi co nie pokrywają. I niech tak pozostanie. Tak samo jak z Ruchem Odbudowy Polski (trzy miesiące w AWS), był związany i z tą częścią SKL, która nie była związana z Rokitą a z Balazsem. Wszędzie oczywiście szło o przywództwo, którego mu (biedaczkowi) nikt nie proponował.

  405. Winno być:
    A że jest cała masa “haków” jakie ci panowie mają na siebie, które jak najbardziej byłyby pretekstem do “je.bania” się nawzajem – tudzież do „wyje.bania” tego i owego w kosmos – to jest to raczej oczywiste dla tych, którzy się tego nie boją, albo, wręcz przeciwnie: boją bardzo. Cała reszta jest ślepa, udaje ślepą, albo też jest obojętna. I na utrzymanie tego stanu (ślepoty i obojętności) liczą ci wszyscy szlachetni panowie „z klasą”.

  406. @anumlik
    Nie mogą się pokrywać, bo ja opieram się na faktach, a anumlik wyraźnie konfabuluje w sprawie członkostwa JK w Ruchu Społecznym AWS.

  407. Ale na szczęście poczucie humoru i dowcip narodu nie opuszcza.
    Oto komentarz niejakiej „jolki” (sarkazm nie bez wyczucia paradoksu):

    Gdyby nie Pan Tusk to polityka byłaby szambem a Polska przepadła w kryzysie. Toz to jest zdziczenie obyczajów żeby bić się na ulicach a tym bardziej polityków. Takich person jak Pan Korwin, Macierewicz czy Kaczyński to w ogóle w polityce być nie powinno bo tylko wstyd. Eh jeszcze z większą satysfakcją zagłosuję na PO i Pana premiera Tuska.
    Mili Państwo, jestem tłumaczkom czterech języków obcych i dużo podróżuję, bywam w Europie i świecie, najczęściej w krajach zachodu czyli Australii, Kanadzie, USA i UE. Tam wszędzie nas chwalą i podziwiają. Słowa uznania padają z ust nawet polityków australijskich, wydawać by się mogło tak bardzo od nas odległych.
    W zaledwie 25 lat dokonaliśmy niemożliwego, transformacji ustrojowej i gospodarczej i co ważne także mentalnej. To widać w świecie. I to wszystko dzięki byłym opozycjonistom, bohaterom walki o wolność czasem więzionym takim jak Pan Wałęsa, Pan Komorowski, Tusk, Niesiołowski, Pani Henryka Krzywonos. A teraz budują nam wspaniałą Polskę. Zobaczcie, pod rządami PO buduję się mnóstwo dróg, autostrad, mostów, wiaduktów, fabryk, stoczni osiedli a nawet całych miast. Ludzie mają poczucie bezpieczeństwa a to dzięki genialnej polityce zagranicznej ministra PO Pana Sikorskiego, którego osobiście uważam za najlepszego ministra w dziejach polskiej dyplomacji. Dzięki Panu Tuskowi który nas przeprowadził przez kryzys jako jedyne państwo w Europie mamy wzrost gospodarczy, maleje bezrobocie, wreszcie wzięłiśmy się za ulicznych zadymiarzy i huliganów spod blokowisk. Ludzie mają dzieci, kształcą je, podróżują, budują nowe domy. Zobaczcie Państwo ile mieszkań się buduje i już wszystkie wykupione. A jakie kolejki w weekendy do supermarketów. Polacy się bogacą i dużo wydają. Głosuję na PO podobnie jak 65% wyborców a według ostatnich sondaży to nawet więcej. Trzeba byś ślepcem żeby nie dostrzegać ile dobra uczynił dla Polski Pan Tusk i rząd PO. I oby trwał ze sto lat.

  408. @kadett
    Nie pokrywaj wszystkiego Wikipedią. Zakończyłem swój ostatni post zdaniem Wszędzie oczywiście szło o przywództwo, którego mu (biedaczkowi) nikt nie proponował. A taki był warunek jego uczestnictwa zarówno w ROP Olszewskiego (który dzięki Kaczyńskiemu się rozwalił), jak i w SKL ( Balazs go nie chciał, a Rokita od jakichkolwiek związków z nim się odżegnywał) AWS Krzaklewskiego go przygarnął, bo liczył na „nazwiska” z PC, a Buzek go nie tolerował, choć wziął jego brata na ministra, o co pluje sobie w brodę do dziś. W końcu Jarosław zgodził się zostać „honorowym przewodniczącym” zdychającego PC, a gdy Lech „wybił się na samodzielność” jako minister sprawiedliwości, „złapał wiatr w żagle” i zaczął tworzyć Prawo i Sprawiedliwość. @Nela – która sprowokowała naszą polemikę – napisała wszystkie kolejne partie, zakładane przez Jarosława Kaczyńskiego. Ty zareagowałeś oburzeniem, twierdząc że tylko dwie. Według zaś moich obserwacji (a oglądałem te harce niemal od środka), Jarosław uczestniczył w zakładaniu kilku (przynajmniej czterech) partii i organizacji politycznych, ale wszędzie widział siebie jako wodza i wszędzie go na wodza nie chcieli. Nasz spór jest sporem „o pietruszkę”, bowiem meritum tego sporu nie stanowi ilość składek, które do kasy partii wpłacał, a ambicje przywódcze. Jak to ładnie podsumował @ wiesiek59, o godz. 15:40 – 1 – Prezes nie nadaje się do tworzenia, a jedynie do niszczenia. 2 – Prawicowcy mają nadczynność gruczołów ambicjonalnych. Nadczynność owych gruczołów u prezesa jest patologicznym objawem choroby.

  409. O ile mnie pamięć nie myli, kilka dni temu obwieszczano wzrost poparcia dla PO (prawie 30%?) i to po aferze „taśmowej”.
    A oto co pisze się teraz o rezultatach sondażu CBOS:

    „W lipcu pogorszył się społeczny odbiór premiera. Zadowolenie z tego, że na czele Rady Ministrów stoi Donald Tusk, deklaruje obecnie 29 proc. ankietowanych (spadek o 5 pkt proc.), a 55 proc. (wzrost o 3 punkty) wyraża niezadowolenie.
    CBOS zapytał też respondentów, jak oceniają wyniki działalności rządu Tuska od czasu ponownego objęcia przezeń władzy. W ciągu ostatniego miesiąca zmalał odsetek badanych dobrze oceniających działalność rządu (z 33 proc. do 26 proc.), jednocześnie przybyło osób, które postrzegają ją negatywnie (o 3 pkt proc., do poziomu 59 proc.) lub nie potrafią ocenić wyników pracy ministrów (15 proc., wzrost o 4 pkt proc.).
    Od czerwca pogorszyły się też opinie o polityce gospodarczej rządu. Zwiększyła się grupa respondentów twierdzących, iż działalność gabinetu Tuska nie daje nadziei na poprawę stanu polskiej gospodarki (z 57 proc. do 64 proc.), zarazem zmalał odsetek tych, którzy są przeciwnego zdania (o 6 punktów, do 24 proc.).”

    Bez komentarza.

  410. LA, 17.06. Agitator Pisze
    ” Zobaczcie, pod rządami PO buduję się mnóstwo dróg, autostrad, mostów, wiaduktów, fabryk, stoczni osiedli a nawet całych miast. Ludzie mają poczucie bezpieczeństwa a to dzięki genialnej polityce zagranicznej ministra PO Pana Sikorskiego, którego osobiście uważam za najlepszego ministra w dziejach polskiej dyplomacji.”
    I chłop zwariował, albo myślał o Polsce Ludowej. Nie dodał ile płynęło stali z martenów, ile surówki, cementu, linii kolejowych itd. Agitator dalej pisze o mieszkaniach, nie wiedząc, że nie są to Polskie mieszkania, wszytko buduje się za kredyty obcych banków i za długi rodaków, niewolników do końca życia.

  411. LA. Oto Twoja Polska. http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/5,35612,16319669,Wladyslawowo_i_Jastrzebia_Gora___studium_kiczu_i_tandety.html?i=18
    Dodać do niech Rydzyka, Chazana, Dziwisza i Korwina, trochę Lichenia i Łągiewnik i jesteś u siebie.

  412. @jasny gwint,
    niepotrzebnie się unosisz. A wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem tego, co napisałem:

    „Ale na szczęście poczucie humoru i dowcip narodu nie opuszcza.
    Oto komentarz niejakiej “JOLKI” (sarkazm nie bez wyczucia paradoksu)”
    :

    Gdyby nie Pan Tusk to polityka byłaby szambem a Polska przepadła w kryzysie. Toz to jest zdziczenie obyczajów żeby bić się na ulicach a tym bardziej polityków. Takich person jak Pan Korwin, Macierewicz czy Kaczyński to w ogóle w polityce być nie powinno bo tylko wstyd. Eh jeszcze z większą satysfakcją zagłosuję na PO i Pana premiera Tuska.
    Mili Państwo, jestem tłumaczkom czterech języków obcych i dużo podróżuję, bywam w Europie i świecie, najczęściej w krajach zachodu czyli Australii, Kanadzie, USA i UE. Tam wszędzie nas chwalą i podziwiają. Słowa uznania padają z ust nawet polityków australijskich, wydawać by się mogło tak bardzo od nas odległych.
    W zaledwie 25 lat dokonaliśmy niemożliwego, transformacji ustrojowej i gospodarczej i co ważne także mentalnej. To widać w świecie. I to wszystko dzięki byłym opozycjonistom, bohaterom walki o wolność czasem więzionym takim jak Pan Wałęsa, Pan Komorowski, Tusk, Niesiołowski, Pani Henryka Krzywonos. A teraz budują nam wspaniałą Polskę. Zobaczcie, pod rządami PO buduję się mnóstwo dróg, autostrad, mostów, wiaduktów, fabryk, stoczni osiedli a nawet całych miast. Ludzie mają poczucie bezpieczeństwa a to dzięki genialnej polityce zagranicznej ministra PO Pana Sikorskiego, którego osobiście uważam za najlepszego ministra w dziejach polskiej dyplomacji. Dzięki Panu Tuskowi który nas przeprowadził przez kryzys jako jedyne państwo w Europie mamy wzrost gospodarczy, maleje bezrobocie, wreszcie wzięłiśmy się za ulicznych zadymiarzy i huliganów spod blokowisk. Ludzie mają dzieci, kształcą je, podróżują, budują nowe domy. Zobaczcie Państwo ile mieszkań się buduje i już wszystkie wykupione. A jakie kolejki w weekendy do supermarketów. Polacy się bogacą i dużo wydają. Głosuję na PO podobnie jak 65% wyborców a według ostatnich sondaży to nawet więcej. Trzeba byś ślepcem żeby nie dostrzegać ile dobra uczynił dla Polski Pan Tusk i rząd PO. I oby trwał ze sto lat.

    Tak więc, na wszelki wypadek (łopatologicznie) wyjaśniam:

    – to nie jest mój komentarz, tylko (nieznanej mi) JOLKI
    – ta wypowiedź jest drwiną, ironią i przekąsem

  413. @jasny gwint,
    tak więc trafiłeś kulą w płot.
    Tak samo zresztą jak z „lewicowością” Putina i kubańskim rajem Fidela Castro (ale tak to jest, kiedy ideologia zastępuje komuś myślenie).

  414. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Artur Dmochowski w książce „Kościół »Wyborczej«. Największa operacja resortowych dzieci” pokazuje, jak „Gazeta Wyborcza” walczy z Kościołem. „Wyborcza” robi to według zasady Macieja Szczepańskiego, naczelnego manipulatora PRL u, by „codziennie wbijać milion gwoździ w milion desek”.

    Książka to uderzający obraz rosnącej nienawiści redaktorów „Gazety Wyborczej” do Kościoła katolickiego. To dogłębna analiza tego, jak przez lata gazeta, która miała reprezentować interesy i poglądy Polaków, zaczęła stawać się walcem do niszczenia fundamentów państwa i polskiej tożsamości.” … N-zalezna

    http://irenecaesar.wordpress.com/2014/03/25/chabad-coup-detat-in-ukraine-khazars-play-double-game-ans-shoot-both-sides/

  415. Depresyjne ranki.

    Niedawno pisałem o rekordzie 25 lecia w kategorii samobójstw, który padł w ubiegłym roku. Depresja, nienawiść do świata, do siebie, poczucie bezsensu życia zbiera obfite żniwo szczególnie w grupie facetów 50+.

    Depresja często atakuje rankami, gdy trzeba stawić czoła światu. Dziś, o 7 rano, w centrum Gorzowa wyszedł z domu facet uzbrojony w tłuczek do mięsa. W ciągu kilkunastu minut zdewastował kilkanaście samochodów stojących na ulicy i witryny sklepów. A potem wystawił się na strzały patrolowi policji.

    http://www.youtube.com/watch?v=31zDc2rDaAI

    Pzdro

  416. @jasny gwint: LA, 17.06. Agitator Pisze

    Sądzisz według siebie.
    Niemal wszystkie Twoje komentarze na tym blogu to jest właśnie typowa agitka.
    Cóż, stare przyzwyczajenia.

  417. @mag!
    Prosisz… masz!
    ~~~~~~~~~~~
    mag
    14 lipca o godz. 14:34
    Nela
    Mam podobne odczucia względem Prezesa, z “całym uszanowaniem,” jak powiada red. Jerzy Iwaszkiewicz w “Szkle kontaktowym”, którego bywa gościem a po którym słusznie powtarzasz.
    Zadziwia mnie niezmiennie klasycznie sekciarskie myślenie wyznawców PIS, takich jak AF, którzy są głusi i i ślepi na niedoskonałości, mówiąc eufemistycznie, ich idoli oraz cynizm i kolesiostwo wcale nie mniejsze niż w innych ugrupowaniach politycznych na naszej, pożal się boże, scenie. A hipokryzję niewątpliwie potężniejszą.
    Doprawdy nie w wiem, dlaczego wciąż wmawiają np. mi albo Tobie, że popieramy PO, skoro nie popieramy, a w każdym razie ostro krytykujemy!

  418. mag!
    Nie warto się przejmować etykietkami, które nam co raz to jakiś mentalny subiekt nalepia.
    Pisywał tu niejaki @Lizak i on to już osiągał rekordy. Raz mnie wysyłał do kruchty, raz na demonstrację moherów, a bywało, że i na barykady!
    Ja się z tego etykietowania śmiałam i Lizak mnie nienawidził.
    Czy to mi w jakiś sposób zaszkodziło?
    Z całą pewnością nie.
    Tylko spokój nas może uratować, a jeszcze dodatkowo słodycz charakteru… To było takie niedopowiedzenie.

  419. NELA: Doprawdy nie w wiem, dlaczego wciąż wmawiają np. mi albo Tobie, że popieramy PO, skoro nie popieramy, a w każdym razie ostro krytykujemy!

    Tak Pani Nelu, każdy przecież tę „ostrą krytykę” Pani i Pani mag wobec PO, na tym blogu, zauważył.
    Nie było to trudne, bo wręcz rzuca się ona każdemu w oczy! Można podać wiele przykładów, że tej partii nie oszczędzacie.

  420. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    GW-a sugeruje, ze wygrali bo sie wyrzekli sie tak jak Tusk Donald Polskosci … (?) … Cos mi sie wydaje, ze naczelnemu GW po prostu odbija i to na calej lini … to bylo widac – jak sugeruja znajomi – w Berlinie … (?)

    ” Deutscher WM-Titel … Denkmal für die goldene Generation

    Über viele Jahre läuft die deutsche Fußball-Nationalmannschaft diesem Sieg hinterher. Mit dem WM-Titel von Rio setzt sich eine goldene Generation ihr eigenes Denkmal Niemiecka kadra przerwała swoje długie oczekiwanie na triumf w wielkiej imprezie – dzięki pokonaniu w niedzielnym finale Argentyny zdobyła pierwszy tytuł od szesnastu lat, gdy triumfowała na Mistrzostwach Europy. Jeszcze dłużej nasi zachodni sąsiedzi musieli czekać na wygranie mundialu, bo aż 24 lata” …

    A. Falicz ma racje piszac; ” wgrali li tylko D. Tuskowi” … dlatego Donald zastapi i za-blysnie w PE …

    Faktem jest, ze w druzynie grali sami mezczyzni …

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/14/ukraine-turf-wars-kolomoisky-vs-poroshenko.html

  421. LA
    14 lipca o godz. 19:13
    Można się z tym zgodzić, albo nie.

  422. Pani NELU,
    w takim razie proszę podać przykłady owej „ostrej krytyki” , jakiej nie szczędziła Pani i mag PO.
    (Tu nie ma nic do zgadzania się, czy nie zgadzania się. Tu chodzi jedynie o fakty.)

  423. Idąc za wskazówką Pani NELI, pofatygowałem się na bloga red. Paradowskiej.
    I co tam zastałem?

    NELA (na początku komentarza): A ja dziwnie wyciszona po wizycie u koleżanki, która powoli odchodzi.

    I na końcu: Rzucam hasło: CHAZAN NA EMERYTURĘ!!!

    (Podkreślenie i wszystkie wykrzykniki p. NELI)

  424. @anumlik
    Ulżyło Ci, jak już poskakałeś sobie po „kurduplu”? „Kurdupel” to zapożyczenie z Twojego słownictwa, jakże mile widzianego na tym blogu Balsama Ł., gdzie tak równo dowalacie wszystkim, prawie tak ostro jak mag Donaldu Tusku i tak ostro jak wiesiek59 dowala swym lewicowym idolom.

  425. Nelu
    Jasne że się nie przejmuję.
    „Przypadki” beznadziejne, a więc całkowicie odporne, impregnowane na jakąkolwiek argumentację i choćby maleńką próbę wczucia się w tok rozumowania adwersarza, czyli cierpiące na brak tzw. inteligencji emocjonalnej, zawsze pozostaną przypadkami beznadziejnymi.
    Szkoda czasu i atłasu na „dialog”.

  426. Przeglądnęłam dzisiejszą, dostępna mi, bezpłatna wersję Polityki. Brakuje informacji, opinii o poważnych i niepokojących wydarzeniach na swiecie, tam gdzie toczą się wojny i giną ludzie; Pani A. Zagner w swoim felietonie ogranicza się do zacytowania izraelskiej dziennikarki. Wody w usta nabrała Polityka w sprawie Ukrainy, a tymczasem nawet posledniesze gazety, które na co dzień ekscytują się głębokoscia dekoltów celebrytek piszą:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,137674,title,Dramat-cywilow-Niech-cie-diabli-Poroszenko,wid,16753042,wiadomosc.html
    Proszę o przeczytanie komentarzy prawdziwych Polaków, @LA znajdzie strawę duchową dla siebie, zresztą @JG I @LA niepotrzebnie się tu poróżnili i juz padły złe słowa. Gdyby @LA doszedł do wniosku że specjalnie zwracam na niego uwagę to wcale sie nie pomyli, ciągle czekam na odpowiedz o przyczynie oburzenia kobiety oglądającej wiadomy spektakl, może nastąpił rozdzwięk pomiędzy wyobrażeniami a rzeczywistoscią?
    Przy okazji: ilu blogowiczów ze zrozumieniem wysłuchało protest-song B. Springsteena?

  427. LA
    14 lipca o godz. 19:21
    Było czytać i zapamiętywać.
    Jeśli kreujesz się na prokuratora i masz ochotę mnie przesłuchiwać, to wezwij odpowiednie służby, które wyszukają moje wpisy, dające powody do przesłuchania. Wprawdzie słabo znam się na zawiłościach prawa, obowiązującego w naszej umęczonej, ale jednak wiem, że aby zabrać się za przesłuchiwanie, trzeba wpierw zebrać odpowiednie materiały w formie haków. Bez tego ani rusz.
    Wpierw TY mi podaj moje wpisy, w których bezrefleksyjnie, za to intensywnie zachwycam się samym Tuskiem, albo też partią PO.

    Dawno, dawno temu Wieniawa próbował wyzwać na pojedynek pewnego artystę. Ten popatrzywszy na mundur z szamerunkami, lampasy i pagony odpowiedział, nie tracąc głowy; Chętnie się z JWPanem spotkam na udeptanej ziemi, ale wtedy, kiedy obaj będziemy w gaciach!

    Pozdrawiam mile.

  428. Żabka konająca: ciągle czekam na odpowiedź o przyczynie oburzenia kobiety oglądającej wiadomy spektakl

    O to należałoby się spytać tej kobiety, a nie mnie.
    (Może po prostu nie lubi, kiedy szydzi się z Jezusa Chrystusa, przedstawia się go jako transwestytę w szpilkach, epatując przy tym wystawianymi na widok publiczności genitaliami?)

  429. Widzę, że film z porannej depresji w Gorzowie, który wkleiłem o 18,01 zniknął z youtube – jak sądzę na skutek perswazji sił ładu i porządku.

    Ale jest co chwila emitowany na TVP INFO, bo zapis kanonady policyjnej budzi liczne kontrowersje.

    Pzdro

  430. Bo @ LA (14 lipca o godz. 19:27) chciałby, aby wszyscy dokonywali tasiemcowych analiz, po aptekarsku mierząc poparcie dla poszczególnych bytów (zwanych partiami) politycznych. Obu Paniom wystarczy (jak widać) trzy słowie, aby gromko oznajmić „nie szczędziłyśmy ostrej krytyki” (mag i Nela – nie zabijajcie słabszego). Poparcie dla PO spada na łeb na szyję, a młodzi ludzie, mający dość zabetonowanej sceny politycznej, skakać chcą na łeb do basenu z napisem „korwinowo”, nie sprawdzając czy poziom wody w basenie nie przekracza pół metra. Wedle moich obliczeń od powierzchni wody do dna jest jakieś dziesięć centymetrów. Poziom poparcia młodych korwinistów dla guru w muszce można sprawdzić na blogu prof. Harmana. Całkiem blisko. Zapraszam. Nie przypuszczałem, że siedemdziesięciodwulatek w muszce może wzbudzić chęć do aż takiego poparcia dla swoich poglądów u dwudziesto…, trzydziestolatków. Aż mnie zatchło z wrażenia. Ponieważ organicznie nie cierpię poglądów na tzw. społeczeństwo obywatelskie i wszelką samorządność, Jego Ekselencji Prezesa Prawa i Sprawiedliwości, socjaldemokracji nie widzę nawet za horyzontem, a gurego w muszce umieściłbym, gdybym mógł, w wariatkowie, to jedynie na PO mogę i (cholera) powinienem zagłosować w najbliższych wyborach. I tych do Rady Warszawy i tych do Parlamentu. Oczywiście, razem z Paniami @mag i @NELĄ, nie szczędząc ostrej krytyki dla całej tej bandy spod znaku rudzielca. Donalda, znaczy się, Ekselencji Tuska.

  431. Widziałam przed chwilą w telewizorze „obrazki” spod szpitala w Wołominie (c.d. afery wokół prof. Chazana), gdzie stawili się jego niesłychanie agresywni i głośni obrońcy.
    Matka moja! Skąd się bierze i dlaczego się wzięła w naszej umęczonej ta religiancka, fundamentalistyczna, a przy okazji wzmożona „patriotycznie-narodowo” tłuszcza? Ta sama, która np. buczy na cmentarzach, bo im się nieboszczyk nie podoba, albo skład „grzebalników”.
    To już chyba naprawdę wojna polsko-polska! Jakieś pieprzone Okopy Świętej Trójcy, czy cóś?
    Strach się bać.

  432. Anumlik

    Ale Nela dwukrotnie zadeklarowała, w tym równiez w czasie dzisiejszej dyskusji, że na PO już nie zagłosuje.

    I nie chodzi o to, że stawiam sie na pozycji adwokata Neli. Mam na uwadze tylko to by trzeci raz nie musiała tego pisać.

    Pzdro

  433. anumlik
    Dokładnie pewnie tak postąpię, jak Ty, czyli znowuż zagłosuję na Rudego, bo nie widzę żadnego światełka w żadnym tunelu.
    A dawać małpie brzytew do łapy, nie zamierzam.

  434. Cofnęłam się „do tyłu”, wpadłam na anumlikową „Balladę o zjednoczeniu”, obśmiałam się, jak to zwierzątko – norka – i jednocześnie zdziwiłam się, że blogowicze, którzy na ten utwór zareagowali, nie przywołali z pamięci kogoś takiego, jak mój ukochany ponad wszystko Andrzej Waligórski – toż to wypisz wymaluj jego styl, jego słownictwo.
    A swoją drogą ten @anumlik to niezły numer!
    Serdeczności szkolny kolego!

  435. Acha, mogę jeszcze zostać w domu albo oddać głos nieważny w najblizszych wyborach.
    No to jeszcze przemyślę.

  436. W okręgu wrocławskim problemem moga być jedynie wybory do sejmu. Do senatu pewnie będzie startował Józef Pinior – bezpartyjny choć ze wsparciem PO.

    Jak znam życie dystans polityczny do PO, który okazywał senator Pinior wpłynie pewnie na to, że partia ta już go nie będzie wspierać. Zresztą u nich będzie dzika walka lokalnych prominentów o miejsca na listach.

    No ale senator wystartuje a to świetna, lewicowa kandydatura. We Wrocławiu to człowiek legenda.

    Tak więc problem może być tylko z wyborem posła.

    Pozdrawiam

  437. @LA, żeby nie było powodów do niesnasek, identyfikuję się z większoscią twoich wpisów (kilkakrotnie o tym pisałam), ten akurat wydał mi się kontrowersyjny i to nie z racji tresci sztuki, której nie znam i która mnie jako osobę niewierzącą nie ciekawi. I to byłaby jedyna przyczyna dla której nie wybrałabym sie do teatru, chyba że z przekory. Zastanowił mnie powód dla którego tę opinię zamiesciłes, oraz sama emocjonalna opinia widza. Jako powód mogę przyjąć niezgodę na obscenicznosć w sztuce, ale tu należałoby byc konsekwentnym i krytykować wszelke niemoralne i nieludzkie tresci w kulturze zaczynając od brutalnych przekazów miedialnych, filmów, itd. a kończąc na rozrywce dla maluczkich, czyli na grach komputerowych o zabijaniu.
    Zupełnie nie rozumiem oburzenia kobiety ponieważ była swiadoma na jakie przedstawienie wydała pieniądze, chyba że pochodziły one ze składek kółka różancowego, a ona sama poszła na przeszpiegi z planowaną misją wystąpienia w przyszłosci w sądzie jako ofiara pokalanych uczuć religijnych. A może chodziło o widok nagiego mężczyzny?, tym bardziej niezrozumiałe i naganne; jesli kobiety tak histerycznie będą reagowac na „męskosć” to daleko im do równouprawnienia, skoro same nie protestuja przed esponowaniem swoich wdzięków, pod przymusem czy co gorsze interesownie.
    @Ogół : zupełnie inny temat, oby nie rozmył się w dyskusji.
    Poleciłam kiedys ciekawy tekst o upadajacych cywlizacjach, kompletny brak odzewu na blogu, ale nie dziwię się skoro do przeczytania było kilka stron. Wracam ponownie do tresci i dla ułatwienia cytuję:
    ” Przy wsparciu grantu z NASA badacze stworzyli komputerowy model dający się zastosować do wszystkich minionych upadków cywilizacji. Model, nazwany HANDY (Human And Nature Dynamics) wykorzystuje dekady pracy archeologów, filozofów, politologów i socjologów, którzy badali tak różne cywilizacje jak grecko-rzymska, Majów, Czukczów czy historyczne ludy w Chinach oraz Indiach. – Dzięki temu dużemu zakresowi danych mogliśmy dostrzec nie historie poszczególnych upadków, ale cechy wspólne ich wszystkich – twierdzą naukowcy. – Okazuje się, że czynników wpływających na zapaść cywilizacji nie ma zbyt wiele – piszą w czasopiśmie „Ecological Economics”. Ich model uwidocznił dwa niebezpieczne procesy historyczne: wyczerpywanie zasobów oraz nadmierne rozwarstwienie w społeczeństwie. ”
    Szczegóły w tresci artukułu.
    Wracam, by podac przykład kolejnego upadku moralnego naszej cywilizacji, oto w US na deportację oczekuje 56 000 dzieci pochodzacych z Gwatemali, Hondurasu, Salwadoru które nielegalnie przekroczyły garanicę. Oczywiscie nie same ( najmłodsze ma 3 lata) a dzięki pomocy przemytników, którzy zarabiają na tym ogromne pieniądze. O wiele większe pieniadze są teraz organizowane na powrót tych dzieci do krajów rodzinnych i pomoc. Pomoc jest chwalebna, jednak dopuszcenie do takiej sytuacji, kiedy ludzie celem przetrwania ryzykują życiem w poszukiwaniu lepszych miejsc na Ziemi, już nie. I to jest jeden przykładów upadku cywilizacji. Przychodzi na mysl. J.Lennon „Imagine”, ale czy nie za banalne skojarzenie?

  438. Na Józefa Piniora oddaję głos zawsze, kiedy tylko kandyduje.
    Bo to jest NAZWISKO!

  439. @Nela
    Dzięki. @TJ wice-Gałczyńskiego we mnie zauważył, a inna (nieszkolna) koleżanka wice-Boya. A ja faktycznie Waligórskim poleciałem. Toż on satyrykiem był niedościgłym. Nie „liryzował” jak KIG, nie metaforyzował jak Boy (choć obaj znakomici), a walił satyrą po łbie. Swoją drogą ci nasi wspólni nauczyciele (także owi na wrocławskiej polonistyce) nieźle nam słuch poetycki ustawili.
    Serdeczności z pełną rewerencją.

  440. @KZP
    „Depresja często atakuje rankami, gdy trzeba stawić czoła światu. Dziś, o 7 rano, w centrum Gorzowa wyszedł z domu facet uzbrojony w tłuczek do mięsa. W ciągu kilkunastu minut zdewastował kilkanaście samochodów stojących na ulicy i witryny sklepów. A potem wystawił się na strzały patrolowi policji.”

    Najciekawsza jest reakcja policji. Kiedy powinni strzelić celnie – nie trafiają. Kiedy w ogóle nie powinni strzelać – bo facet nie miał już niebezpiecznych narzędzi i zwyczajnie uciekał, wtedy celnie do niego strzelili. Wszystko na odwrót. Bardzo możliwe, że państwo (czyli my) będziemy mu płacić przez to rentę i odszkodowanie.

  441. Nela

    Kiedyś na blogu laudację ku czci Piniora napisałem do Equinoxa.

    Józef Pinior jest jednym z nielicznych bohaterów Wrocławia z lat 80, który nie dał sobie w ostatnim 25 leciu zszargac nazwiska. Czy może raczej sam sobie dzieki przyzwoitości nie zszargał nazwiska.

    To tak jak profesor Modzelewski.

    Pzdro

  442. Fidelio

    Czuję, że on już ma rentę psychiatryczną. Tak sugerują.

    Policji się i tak „omskła” odpowiedzialność za tę kompromitującą akcję. Uciekając, gdy już się tłuczka do mięsa pozbył, dostał w kolano i w ucho. Tak więc kilka centymetrów i by było po nim.

    Pzdro

  443. mag, Przeczytaj proszę zamieszczony tutaj wcześniej tekst. Dość długi więc uzbrój się w cierpliwość. Pozwala dojrzeć świat od innej strony. Bardzo pouczający. http://geopolityka.org/komentarze/2940-siergiej-glazjew-w-jakim-celu-stany-zjednoczone-stworzyly-euromajdan

  444. LA
    14 lipca o godz. 17:45
    Czytałem tekst bez zrozumienia. W rozpędzie uznałem, że to Twój tekst, tak bardzo pasował. I był typowy dla dzisiejszej reżimowej propagandy. Jeżeli ja przekręcam to Ty nie musisz. Że Putin lewicowy, to chyba gdzieś Ci się przyśniło lub byłeś pod wpływem. Na drugi raz będę uważał kiedy znajdę takie bzdury.

  445. Nela, anumlik, Kartka z podróży, Antonius
    Wy to w ogóle macie nieźle, wrocławianie i dolnoślązacy!
    U nasz, jak to we Warszawce, czyli stolycy, burdel na kółkach – przepychanki, przewalanki, szum pawich piór , słoiki tyleż ambitne, co często zakompleksione itd. itp.
    Ech…
    Tyle chociaż, że warszawiacy gonią jednak PIS równo w każdych kolejnych wyborach, a żoliborzanie do których się zaliczam, w szczególności, może dlatego że Prezes jest stąd i sromota na nas spada niezasłużona, ale i swoich człowieków tutejszych nie za bardzo mamy na miarę choćby Frasyniuka czy Modzelewskiego.
    Kuroń, tyż z Żoliborza zresztą, nie żyje, takoż Mazowiecki czy Geremek (starzy zresztą już byli), a np. Bujak w ogóle się z polityki wymiksował.
    HGW jest, niestety, w Opus Dei (choć uważam ja za niezłą prezydentkę Wawy), a Cześ Bielecki, pseudo Sławek Poleski, gdy pisywał w podziemnej prasie lat 80., okrutnie mnie rozczarował, skręcając ostro na prawo.
    Pozdrawiam szanownych państwa

  446. Mag

    Ja mam nieźle, bo mi się rządzące tą dziurą PO rozsypało. To pokłosie wojny Schetyny z Protasiewiczem (znaczy z Tuskiem). Tak więc radni knują na potęgę i kombinują gdzie z tego PO uciec.

    Rada miejska się więc zbiera by uchwalić podwyżki usług miejskich po czym przed głosowaniami wiekszość rządząca się sypie i przegłosowują obniżki. No bo się boją wyborów i nie chcą wyborców zniechęcać. A wręcz przeciwnie.

    Tak więc sprawdza się moja teza, że gdy władza upada to się lepiej obywatelom żyje

    Pozdrawiam

  447. Kartka z podróży
    Ejże, czyli im gorzej, tym lepiej? (władza upada, to lepiej się żyje obywatelom?). To chyba zbyt duże uproszczenie.
    Mam skłonności anarchistyczne, choć może mniejsze niż Ty (już kiedyś to sobie wyjaśnialiśmy), ale bez przesady!
    Pozdro

  448. Jasny gwint: „Jestem bardzo zawiedziony Twoją frywolną uwagą o Fidelu.(…) Na Kubie jest bardzo biedne, ale ludzie nie umierają z głodu, mają zapewnioną najlepszą w świecie ochronę zdrowia, edukację i dostęp do kultury. Rozwinęli wiele dziedzin nauki i techniki do najwyższych poziomów a ich medycyna i środki walki z rakiem są niebywałe. Castro spotkał Putina, swojego spadkobiercę w walce z imperializmem. Putin zostanie drugim bohaterem tej walki. Tworzy mur obronny i organizuje sojusze przeciwko agresji, wojnie, zaborom, gwałtom, rozbojom i grabieżom. Chroni pokój światowy. Dobrze że spotkali się, dwóch bohaterów, symboli. Świat im będzie wdzięczny.”

    Ja (do Jasnego gwinta): tak więc trafiłeś kulą w płot. Tak samo zresztą jak z “lewicowością” Putina i kubańskim rajem Fidela Castro (ale tak to jest, kiedy ideologia zastępuje komuś myślenie).”

    Jasny gwint: Że Putin lewicowy, to chyba gdzieś Ci się przyśniło lub byłeś pod wpływem. Na drugi raz będę uważał kiedy znajdę takie bzdury.

    Sam napisałeś gwincie, że Putin jest spadkobiercą Castro, a to jak byk oznacza, że uważasz Putina za „lewicowca”. Tak więc, po raz kolejny bezczelnie odwracasz kota ogonem, z tego też względu rozmową z Tobą uważam za bezcelową. (Twoje zachowanie tutaj przypomina mi chamstwo łgającej ongiś w żywe oczy, komunistycznej propagandy. Ale to nic dziwnego, bo wydajesz mi się – a]czy też raczej Twoje myślenie – właśnie takim anachronicznym przeżytkiem z tamtych czasów.)

    Dodam tylko, że w związku z tym zgadzam się z opinią wyrażoną przez A. Falicza: „Jasny Gwincie, zadziwia mnie Twoja naiwnosc – stary zasluzony lewicowy towarzysz daje sie tak nabierac. Putin nie reperezentuje niczego co byloby chociaz w odrobinie lewicowe. Z jednej strony podpiera sie cerkwia i odrodzeniem …”moralnym” narodu z drugiej strony rosyjskim nacjonalizmem. Stoi za nim wielki kapital, swoi oligarchowie, armia i przemysl zbrojeniowy. “Lud pracujacy” ma gowno do powiedzenia.
    Rosja Putina to prawica w 200%, nacjonalizm, imperializm, konserwatyzm itp. Fakt, ze beda robic na zlosc USA gdzie tylko moga tego nie zmieni.

    Dla mnie: causa finita.

  449. Mag

    Ale nie bujajmy w obłokach. Mówmy o konkretach.

    Jeśli śmieci, woda, transport, czynsze, przedszkola i inne opłaty tanieją bo radni się boją wyborów to się mieszkańcom lepiej zyje.
    Podobnie gdy strażnicy miejscy drętwiejący ze strachu przed upadkiem władzy, która ich żywi przestają obywateli nękać.

    Jasne, że pewnie to miasto zadłuża (Prezydentowi, jak popłakuje, sie budżet nie domyka) ale co to kogo obchodzi?

    To tak jakby mnie długi RP obchodziły.

    Pzdro

  450. @mag
    „Ejże, czyli im gorzej, tym lepiej? (władza upada, to lepiej się żyje obywatelom?). To chyba zbyt duże uproszczenie.
    Mam skłonności anarchistyczne, choć może mniejsze niż Ty (już kiedyś to sobie wyjaśnialiśmy), ale bez przesady!”

    Przecież to proste, im władza pewniejsza siebie tym mniej liczy się z obywatelem.

  451. Andrzej Waligórski. Dobry na każdy czas.
    http://www.youtube.com/watch?v=RekZW6dvg1g

  452. Angela Merkel gaworzy sobie na Mundialu jak gdyby nigdy nic z Putinem. Nic dziwnego, że na jej stronie Facebookowej zamieszczono już kilkadziesiąt tysięcy komentarzy o treści: „Danke Frau Ribbetrop”.

    To nie jest żaden powód do satysfakcji, ale przypomnę co napisałem na swoim blogu parę dni po aneksji Krymu przez Putina”

    „Rosjanie nie wypuszczą już Krymu ze swoich rąk. Putin bardzo dobrze wie, co się najbardziej liczy na Zachodzie: pieniądze. Z tego względu Unia Europejska i Rosja potrzebują siebie nawzajem (ekonomia, głupcze!). Wszystkie te nasze gadki o demokracji i moralności to jest tylko bicie piany i otaczanie się mgłą złudzeń. (Podobną realnie wartość mają „stanowcze” kroki, jaki symuluje obecnie Zachód w sprawie zajęcia przez Rosję Krymu.)
    Korupcja nie tyle zżera Rosję (Ukrainę, Bułgarię, Białoruś, Bośnię…), co utrwala i wzmacnia rządy oligarchów (dotychczas – nie tylko przy akceptacji, ale i pełnym poparciu i uwikłaniu się w to Zachodu – i najprawdopodobniej nadal tak będzie). W Unii Europejskiej również istnieje korupcja na ogromną skalę – a to dodatkowa nić porozumienia ze skorumpowanym Wschodem.”
    (notatka z 3 marca ’14)

    „Skoro sama Angela Merkel mówiła, że Putin jest oderwany od rzeczywistości, to teraz niech go ktoś spróbuje oderwać od Krymu. O „stanowczych” oświadczeniach wszystkich tych naszych prezydentów czy premierów już jutro nikt nie będzie pamiętał.
    Właściwy (czyli nadal przynoszący zyski) porządek ustala niezakłócony przepływ gazu i ropy, przelewów z konta na konto, zamówionej broni… wszystkie te formalne i nieformalne układy, za kulisy których zwykli śmiertelnicy nie mają żadnego wglądu (co sprawia, że ci, którzy je tworzą, mają poczucie omnipotencji – o wyższości nad „małym ludkiem” nie wspominając).
    Krwią na Majdanie handluje się już od jej pierwszej przelanej kropli, ale – sądząc po tym co się teraz dzieje – ci, do których ona należała, są tutaj największymi przegranymi.
    Tak naprawdę, to owo kupczenie Ukrainą przez polityków jest żałosne – i dotyczy to wszystkich zaangażowanych w to stron.
    Niestety, sadząc po faktach, wydaje mi się, że coraz bardziej zachodnia plutokracja i wschodnia (bizantyjska) oligarchia zaczynają stanowić jeden system – poza politycznymi, oficjalnymi podziałami.
    To chyba dlatego z całej tej ukraińskiej „rewolucji” nic nie będzie.
    Żal mi jest tych ludzi na Ukrainie, którzy mieli nadzieję, że Majdan odmieni ich życie na lepsze. Zostaną sami i nikt się już o nich za parę miesięcy (może nawet dni) na Zachodzie nie będzie upominał. Co najwyżej strzyknie się kilkoma miliardami dolarów po to, by z kolei kupić sobie tych, którzy teraz próbują dorwać się do władzy – a którzy niekoniecznie przeprowadzą jakieś znaczące reformy mające na celu dobro samego kraju i społeczeństwa. A my sobie jeszcze trochę o tym pokłapiemy, powymądrzamy się i już wkrótce przerzucimy na inny temat.”
    (notatka z 4 marca ’14)

    ***

    Niestety, wszystko to – słowo w słowo – się sprawdziło.

  453. @NELA i@mag , przepraszam ze sie wtrace , ale tak po starej
    przyjazniosci :

    ” NELA
    14 lipca o godz. 19:02

    …Doprawdy nie w wiem, dlaczego wciąż wmawiają np. mi albo Tobie, że popieramy PO, skoro nie popieramy, a w każdym razie ostro krytykujemy! ”

    NELA , takie zjawiska jak ” falowane i gwintowane , te co skacza i
    fruwaja …” ponad pewien poziom nie sa sie w stanie wdrapac .
    Jak sobie zaprogramowali w swoich czerepach rubasznych ze jestescie
    zwolenniczkami PO i Tuska , to nie ma takiego walca drogowego ,
    ktory by taka mysl z ichnych czerepow wywalcowal .
    Pewnik i aksjomat wbetonowany w czerep , to na dzien dzisiejszy
    ich najbezpieczniejsza stanica : i woda spokojna , a i gajowy
    ( Marucha ) swoj chlop – wiec po co wiecej ?

    NELA i mag , ich kolezka po fachu i tak ich przebija na leb i szyje :

    ” I żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne. ”

    ” Robimy dla Polski dużo, bardzo dużo… Aż trudno wymienić! ”

    ” Śląskość to zakamuflowana opcja niemiecka. ”

    ” W Polsce stworzono taką konstrukcję ustrojową, że trudno jest osiągnąć sytuację, by prezydent i premier się nie kłócili. Nie wiem, czy należy to wpisać do konstytucji, że tylko bracia powinni sprawować te funkcje. ”

    ” W przyszłym roku przedstawimy ofertę mieszkaniową, która jest wyśmiewana. ”

    ” Wolę słuchać, no powiedzmy sobie Beatlesów niż, na przykład te zespoły, które dzisiaj są sławne, na przykład U Dwa. ”

    To tylko niektore kwiatki z kaczej laczki na gnojowisku . Wiec sie nie przejmujcie i piszcie swoje przemyslenia .
    Czytam je zawsze z radoscia .
    Ze jestescie.

    Pozdrowionka.

  454. @ mag, 14 lipca o godz. 21:40
    Wy to w ogóle macie nieźle, wrocławianie i dolnoślązacy!
    Nieźle. Mówię to jako Warszawiak (od 40 lat), który urodził się na kresach, a dzieciństwo i kawał życia spędził we Wrocławiu. Mieście tyleż znielubianym, co ukochanym, bo magicznym tym rodzajem magii, która w miejscu niewłasnym, poniemieckim, o innej kulturze, architekturze, ba… przestrzeni do życia – inaczej wyznaczanej – stworzyła inny rodzaj „przestrzeni duchowej”. W tym moździerzu ucierały się (i ucierają) różnice kulturowe, a jakość jaką lepi z tej utartej papki młodzież, przewyższa inne posążki. Warszawa była miastem mojej rodziny, Wrocław był miastem mojego doświadczenia w lepieniu tych posążków. Nie wiem czy wiesz @mag, ale Wrocław i okolice (cały Dolny Śląk, znaczy) to najbardziej twórcze i innowacyjne miejsce w Polsce. Patrzę na to i z dumą i z nostalgią. Warszawa jest miejscem mojego pełnego zrealizowania się i jako polityka i jako poety/pisarza. To miasto mego Św. Pam. dziadka, jednego z największych bohaterów okresu wojny i okresu powojennego, którego przodkowie (zacni rzemieślnicy) budowali Belweder. Ale Warszawa została pozbawiona genius locii (odfrunął i jaeszcze nie powrócił), a Wrocław bezszelestnie swego niemieckiego Geist der Fürsorge zamienił na ducha opiekuńczego ulepionego z tej gliny, jaką utworzyła (i tworzy) młodzież zrodzona z Wilniuków, Lwowiaków, Ormiaszków, twardych Mazurów z Warszay oraz wielu innych nacjów. We Warszawce, czyli stolycy, burdel na kółkach – przepychanki, przewalanki, szum pawich piór , słoiki tyleż ambitne, co często zakompleksione – jak piszesz. Alo to normalne. Takie są stolice w całej Europie. Take it easily:)))

  455. Cynamonie!
    Bez tego wonnego dodatku racuchy z jabłkami, ryż takoż z jabłkami, że już o szarlotce nie wspomnę, byłyby do wiadomo czego.
    Cieszę się, że jesteś.
    Nie pojawiasz się często, ale już chyba dobry wojak głosił, że nie należy przesolić, przepieprzyć i przeangielskozielić.
    Cynamon też cieszy w odpowiedniej ilości – troszkę cię ostatnio mało…
    Dobranoc…

  456. @NELA
    madrzy ludzie mawiaja :

    ” Czasami mniej – jest wiecej .”

    … i tej zasadzie staram sie sprostac .
    A na dobranoc :
    http://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA&feature=kp

    i …

    Pozdrowionka.

  457. jasny gwint (12 lipca o godz. 9:20 )

    „Spójrz na załączoną mapę, a zobaczysz Ziemie Obiecaną, “Promised Land”, i wtedy zrozumiesz przyczynę eksterminacji narodu i ludobójstwa. http://www.globalresearch.ca/greater-israel-the-zionist-plan-for-the-middle-east/5324815

    Noo, zobaczylem. I co z tego?

    Kochanienki, ja mowilem o big picture. Czyli o tym, co wolno duzym chlopcom a co wolno tym mniejszym. Mnie sie rozchodzi o dzisiejszy podzial swiata pomiedzy duzych chlopcow. I nawet jakbys za nic uwazal Rosje, czy jego Putina, to dla tych putinowskich syberyjcow blizsze cialu sa brunatne koszule atakujace ze strony Ukrainy niz te zbrukane atakami rakiet na froncie izraelsko-palestynski. Blizsze te koszule jako wrogowie, of kors. Zydzi nie finansuja wojny rosyjsko-ukrainskiej. Podczas gdy finansowanie wojny izraelsko-palestynskiej wiadomo skad sie wychodzi.

    Krotko. Nie jest dobrze. Ta niby nowa zimna wojna ma zadatki na wojne goraca. Tym razem

  458. Podczas gdy finansowanie wojny izraelsko-palestynskiej wiadomo skad sie wychodzi……pisze Orteq ne konczac zdania…………nie pisze rowniez czy chodzi o wojne palestynsko-izraelska????
    Saldo mortale

  459. Alo to normalne. Takie są stolice w całej Europie ….pisze niejaki A. Miesza jednak normalne z generalnym i nie probuje nawet sprawdzic, czy normalne czyli generelane jest wogole prawdziwe; uogolnienie do wszytskich stolic europejskich jest niedorzeczne. Nie sadze tez, ze niejaki A je wszyttskie zna…..w rzeczy samej.
    Saldo mortale

  460. mag
    14 lipca o godz. 21:40 dolacza do „oburzonych´”. Co z tego wynika; NIC.
    Saldo mortale

  461. Każdy z nas zetknął się z problemem, rekomenduję zaznajomienie się z punktem.

css.php