Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.01.2015
środa

Wiadomości dobre, złe i fatalne

28 stycznia 2015, środa,

Dobre wiadomości mają to do siebie, że nie budzą większego odzewu, cicho o nich na blogach, mało kogo rajcują, nawet jeśli są ważne.

Na przykład dzisiaj dowiedzieliśmy się, że wzrost gospodarczy Polski w roku 2014 wynosił 3,3 proc. – tj. więcej, niż przewidywał rząd, nie mówiąc o rozmaitych Kasandrach. Zamiast odnotować, ewentualnie skomentować tę wiadomość, internet milczy. Gdyby był spadek, to ho, ho! A tak to nikt nie chce zostać urzędowym optymistą. A przecież z Polski do Grecji tak niedaleko…

Złe wiadomości wywołują szerokie echo. Mam np. na myśli wiadomość o tym, że prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, przyjął nadane mu przez Watykan odznaczenie „Dla Kościoła i Papieża”. Rozumiem oburzenie prof. Osiatyńskiego czy zdumienie Aleksandra Smolara. Rzecz w tym, że profesor Rzepliński jako osoba prywatna może mieć wielkie zasługi dla Kościoła, i to należy docenić.

Ale prezes Trybunału nie jest osobą prywatną, przeciwnie – stoi na czele najwyższego Trybunału, który stoi na straży Konstytucji, a ta wyraźnie mówi, że Polska jest państwem świeckim (choć faktycznie daleko nam do tego ideału). Od czasu do czasu Trybunał przyjmuje orzeczenia, które bezpośrednio dotyczą Kościoła, i tak będzie w przyszłości. Trybunał stoi na straży Konstytucji, a nie żadnej instytucji czy kościoła (-ów), choćby były najbardziej dla państwa zasłużone.

Ponieważ w Polsce trwa nieustanny spór o stosunki Państwo – Kościół (katecheza, Fundusz Kościelny, dokonania Komisji Majątkowej, finansowanie Świątyni etc.), odznaczenie „Dla Kościoła i Papieża” uważam za niefortunne i zobowiązujące w przyszłych w sprawach państwo – Kościół. Byłoby bardziej stosowne, gdyby poczekano do stanu spoczynku.

Złych wiadomości jest więcej niż dobrych. Zaliczam do nich strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i dalsze, które nas czekają. Nikt nie kwestionuje prawa do strajku, w Polsce panuje nierównowaga na korzyść pracodawców względem pracobiorców, ale w górnictwie to nie jest takie oczywiste.

Ustępstwa premier Kopacz wobec górników zostały potraktowane jako oznaka słabości (bo tak jest). Jak słusznie pisze Tomasz Lis w „Newsweeku”, Polsce grozi koalicja silnych, służąca dojeniu państwa i właśnie słabszych. Piotr Duda i Solidarność zachęcają do strajków ze względów politycznych, cieszą się w tym poparciem opozycji. Wykorzystują zrozumiałe niezadowolenie, ale nie wskazują, skąd wziąć na zaspokojenie roszczeń górników, kolejarzy, pielęgniarek, energetyków. Od samej zmiany władzy, która w końcu nastąpi, pieniędzy nie przybędzie, a do bolesnych reform nie widać chętnych.

Fatalne wiadomości z Ukrainy, końca nie widać. Wątpię, by czwartkowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE coś wyjaśniło.

No i na koniec bardzo dobra wiadomość: po zaciętej grze piłkarze ręczni wygrali z Chorwacją na mistrzostwach świata w Katarze. Dobre i to. Brawo!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 365

Dodaj komentarz »
  1. „ZŁE wiadomości wywołują szerokie echo. Mam np. na myśli wiadomość o tym, że prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, przyjął nadane mu przez Watykan odznaczenie „Dla Kościoła i Papieża”. Rozumiem oburzenie prof. Osiatyńskiego, czy zdumienie Aleksandra Smolara. Rzecz w tym, że profesor Rzepliński, jako osoba prywatna, może mieć wielkie zasługi dla Kościoła i to należy docenić. Ale prezes Trybunału nie jest osobą prywatną, przeciwnie – stoi na czele najwyższego Trybunału, który stoi na straży Konstytucji, a ta wyraźnie mówi, że Polska jest państwem świeckim (choć faktycznie daleko nam do tego ideału). Od czasu do czasu Trybunał przyjmuje orzeczenia, które bezpośrednio dotyczą Kościoła, i tak będzie w przyszłości. Trybunał stoi na straży Konstytucji, a nie żadnej instytucji czy kościoła (-ów), choćby były najbardziej dla państwa zasłużone. Ponieważ w Polsce trwa nieustanny spór o stosunki Państwo – Kościół (katecheza, Fundusz Kościelny, dokonania Komisji Majątkowej, finansowanie Świątyni etc.), odznaczenie „Dla Kościoła i Papieża” uważam za niefortunne i zobowiązujące, w przyszłych w sprawach państwo – Kościół . Byłoby bardziej stosowne, gdyby poczekano do stanu spoczynku.”

    Ten Pan już dał dowód swojej religijności w codziennej robocie. Znamienne orzeczenie w sprawie uboju rytualnego, w którym nasz bohater wyżej postawił przekonania religijne niż cierpienia zwierząt. To zwykły psychopata i normalne społeczeństwo takiego osobnika poddałoby odosobnieniu i jakiejś terapii. W nienormalnym społeczeństwie taki ktoś pełni funkcję Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

  2. Jakby pan Redaktor przychylał się do mojej tezy, że wystarczy uplasować kilku ludzi na kluczowych stanowiskach, by kontrolować kraj…..

    Jednym z nich jest prezes TK……

    Nie zgadzam się z tezą, że istnieje spór pomiędzy Państwem a Kościołem.
    Jest PEŁNA współpraca i uległość.
    Ze strony rządu PO, oczywiście.
    Przez ostatnie lata mieliśmy tyle przykładów, służalczości, że aż obrzydzenie bierze…..

  3. dobre:
    dobre
    złe:
    wyszło szydło z worka
    fatalne:
    fatalne

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @fidelio
    28 stycznia o godz. 19:13
    Masz Recht.
    Pozdrawiam

  6. A na blogu red. Sz. „El arbol de la Noche Triste”, uzywajac ekspresji H. Cortesa po pierwszej porazce jego konkwistadorow z Aztekami. Kilku tekstow zostalo usunietych, w tym Wodnika53, co wprawilo mnie w zdumienie.
    Obserwuje ten blog od pewnego czasu, a wlasciwie jego agonie.
    Zostaly tam tylko chamskie personalne wycieczki. Zamiast dyskusji.
    Operacja sie udala, chociaz pacjent umiera.

  7. Żeby chociaż były prawdziwe te wiadomości

    Jeśli zaś chodzi o ich szufladkowanie, ukłądanie na stosie, otwieranie okna z powodu zaduchu, zmiatanie ich z biurka, ponowne zbieranie … to do fantastycznych należała wiadomość z Australian Open, o wygranej Jerzego Janowicza w II rundzie z rozstawionym nr 17 Monfilsem w 5 setach. Wzbudziła ona zachwyt, była na wierzchu wiadomości nie tylko na blogu En passant. Zaś wiadomość o porażce z nr 12 Lopezem w trzech setach. Faktycznie, nie była to wiadomość fatalna, wręcz taka sobie. Moim zdaniem – bez ekscytacji – wiadomości są przeważnie takie sobie, czasem złe dla jednych, lub dobre dla innych (np. dla Rosji, czy Hiszpana Lopeza). Mają nawet dobre i złe strony. Są też wiadomości niegodne uwagi. Utonać można w tym strumieniu wiadomości, jeśli człowiek nie nauczy się pływać.

    Np. wybór Syrizy do rządzenia w Grecji jest doskonała wiadomościa dla mnie. W ten sposób przetestuje się naocznie najnowsze marksowskie pomysły na wychodzenie z kryzysu. Rezultat testu będzie bezcenny nei tylko naukowo, lecz także dla samych Greków, oraz Portugalczyków, Hiszpanów i kilku innych nacji.

    Nie wiem co sądzić w sprawie tego, co prezes TK Rzeplinskiego powinien zrobić z wiadomością z Watykanu o przyznaniu mu odznaczenia, która mogła być dla niego dobra, a dla prof. Osiatyńskiego taka fatalna. Taka wiadomość jest dla mnie trudna do oceny. Złą wiadomością byłoby kiedyś mianowanie tego profesora na prezesa TK, ale chyba do mnie nie dotarła. A teraz trudno się dziwić, czy złościć. Trzeba pracować nad przyszłymi nominacjami na prezesa. I to przyjęcie odznaczenia pozytywnie wpłynie zapewne na te nominacje, bo sugeruje, że nie należy robić w skłąd TK wciągać sługusów Watykanu.

    A to, że Watykan ma taką politykę nagradzania swoich sługusów – czyż nie jest frapującą wiadomością, ad nauseam.

  8. Złe wiadomości o twórcy IPN Rzeplińskim już podawałem. Nie czytano. A dobre wiadomości to , że w Donbasie banderowcy masowo zabijają ludzi w interesie kartelu kryminalnego. Jedyny cel kartelu to zabić Putina. Zabić Putina, Zabić Putina. Reszta się nie liczy. W Donbasie trwa katastrofa cywilizacyjna, wobec której społeczność międzynarodowa wypięła dupę. Podobnie jak w Serbii, Iraku, Afganistanie, Syrii, Libii, Jemenie i Somali. Tam kartel liczy już miliny zabitych. W Donbasie mordują tylko za to, że mieszkający tam Rosjanie chcieli zachować swój własny język. Podziwiam obojętność Passenta, który cudem ocalał za podobne swoje winy jak ci tam Rosjanie.

  9. Proszę mi powiedzieć dlaczego UE wierzy w dotkliwość sankcji wobec Rosji ???
    Dlaczego nikt nie stara się doprowadzić do inicjatywy pokojowej pozwalającej zakończyć ten nikomu nie potrzebny konflikt.
    Politycy odłóżcie na bok swoje rusofobiczne przekonania i zróbcie coś dla pokoju póki nie jest za póżno !!!
    Należy zmusić Poroszenkę, Putina i Dowódcę seperatystów do zawieszenia walk i rozpoczęcia rozmów. Przekazywanie miliardów Euro na Ukrainę jest marnowaniem pieniędzy. Albo spożytkują te pieniądze na wydatki wojenne albo raczej te pieniądze wpłyną do kieszeni oligarchów. Zachęcanie ukraińców do dalszych walk jest bezcelowe. Jak oni mają pokonać seperatystów? Uważam też ,że obiecywanie Ukrainie,że szybko zostanie przyjęta do NATO i UE jest nieuczciwe i dyktowane złą wolą przywódców Polski. Owszem UE tak ale NATO? Czy ktoś to sobie jest w stanie wyobrazić? Toż to gotowa III wojna. Kto będzie taki gieroj. Czas najwyższy aby to właśnie Polska wystąpiła na forum UE z inicjatywą pokojową. Mamy okazję zrobić coś dobrego dla ukraińców. Mamy laureata pokojowej nagrody NOBLA!!!!! Toż do cholery tam giną ludzie a my opowiadamy dyrdymały o dotkliwości sankcji dla Rosji. Tymi sankcjami już niedługo będziemy rzygać! Kogo bardziej dotkną te sankcje Rosję czy może nas? Jeżeli Rosję to dlaczego rolnicy zaczynają protesty?!
    No i te wypowiedzi naszych polityków oraz doradców prezydenta. Jeżeli te różne Bujaki,Kowale ,Kozieje chcą ginąć za Ukrainę to nie widzę przeszkód ale niech to robią na własny rachunek a nie opowiadają te bajki w imieniu wszystkich. Ja ich nie upoważniałem. Zaś wszelkie rekordy zidiocenia bije generał K. szef BBN doradca prezydenta.

  10. Sylwia
    28 stycznia o godz. 21:06

    O ile wiem, marksizm zakładał swą ekspansję i zmianę stosunków produkcji w krajach PRZEMYSŁOWYCH, nie rolniczych.
    A czym jest Grecja?
    Jakimś uprzemysłowionym?
    Może kiedyś?…….

    Socjaldemokracja byłaby chyba bardziej adekwatnym terminem.
    a tę można wprowadzić, pod warunkiem płacenia podatków przez WSZYSTKICH.
    Wszak poziom redystrybucji zależy od wysokości wpływów.
    Nie ma wpływów, jest ogólna nędza, są niskie, niski poziom zaspokajania potrzeb ludzkich.

  11. Podobno pojawiły się nowe materiały w sprawie MH17 – podaję link do strony z nagraniami:
    http://thetruthspeaker.co/2015/01/28/mh17-submission-1-exclusive-new-video-patrick-lancaster/

  12. wcisnąłem
    przez pomyłkę
    backspace
    i spojrzałem w otchłan nicości

  13. Wiesiek59

    Oczywiście masz rację pisząc, że nie istnieje spór pomiędzy państwem a kościołem. I że relacje państwa z kościołem charakteryzują się budzącą obrzydzenie uległością.

    Z tym, że Gospodarz pisze o sporze „o stosunki Państwo – Kościół”.

    Faktycznie, ten spór się jeszcze tli. Jakieś coraz mniej liczne grupy obywateli ten lokajski stosunek państwa wobec kk jeszcze bulwersuje.
    Z tym, że on ma coraz mniejsze politycznie znaczenie – nieporównywalnie mniejsze niż np w latach 90.

    To własciwie taka koncesjonowana przez to państwo, bezpieczna dla niego forma opozycyjnosci dla tych, którzy i tak to państwo poprą.
    Jak kiedyś mawiano „wentyl bezpieczeństwa” pozwalający w sposób bezpieczny dla systemu upuścić trochę nadmiaru cisnienia.

    Przyznam, że nawet informacji o watykańskim orderze dla Rzeplińskiego nie czytałem. Przebiegłem oczami po nagłówku, potraktowałem informację jako polską normę i o niej zapomniałem.

    Pozdrawiam

  14. @janadam48:
    bujacz chcial juz zginac w sw(1981 -83), ale urban mu nie pozwolil 😉

  15. Jasny Gwint z godz. 21:15

    Znów dałeś czadu! Dobrze Cię widzieć (czytać) w formie!
    Rozbawiłeś mnie, dzięki.

    Pzdro

  16. p.s.
    no i wladek frasyniuk, ktory napisal, bodajze w styczniu 82, w prasie podziemnej,
    ze zabrania podejmowania jakichkolwiek dzialan zbrojnych w imieniu „s”, pod grozba wykluczenia ze zwiazku;

  17. ach, praca redakcyjna w prasie podziemnej, to se ne vruti…
    dobry wiersz na ten temat napisal leszek szaruga (nazwisko „panienskie” wirpsza)

  18. byk
    28 stycznia o godz. 22:03
    i spojrzałem w otchłan nicości
    ……………………………………………………………………….
    Polecam na ten temat film : „Touching the Void” /”Sturz ins Leere”, oparty na autentycznych faktach.

  19. 40-letni polityk, jak zauważają agencje, zerwał z tradycją i składając przysięgę nie odwołał się do Boga.
    Cipras, którego partia zwyciężyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych, przyrzekł, że będzie przestrzegać konstytucji i służyć interesom greckiego narodu.
    http://www.forbes.pl/cipras-zaprzysiezony-na-premiera-grecji,artykuly,188961,1,1.html
    ===============

    CZUJECIE różnicę?

    Kasa idzie tam gdzie suweren, komu się służy.

    Nawiasem mówiąc, Bogu mamona potrzebna raczej nie jest….
    Ale Jego kapłanom, jak najbardziej….

  20. “Frankowicze” są już ogoleni. Teraz golimy pozostałych podatników tzn. złe państwo.

    „Jeśli przyjdzie do mnie klient z kredytem 800 tys. zł i mieszkaniem o wartości 500 tys. zł, to na pewno nie będę mu doradzał dalszej spłaty takiego kredytu. Ekonomicznym rozwiązaniem jest wówczas złożenie wniosku o upadłość konsumencką” – mówi Krzysztof Oppenheim specjalizujący się w negocjacjach pomiędzy bankami a klientami.

    Krzysztof Oppenheim kiedyś pomagał bankom doradzając klientom zaciąganie kredytów bankowych we frankach. Dziś pomaga zrozpaczonym dłużnikom jak procesowac sie z bankami i z państwem polskim. Współpracuje jednocześnie z kilkoma zaprzyjaznionymi kancelariami adwokackimi.

    „Wina klienta jest zerowa” – odpiera argumenty Oppenheim. Ekonomista przekonuje, że całą winę za obecny kryzys ponoszą banki i państwo, mówi: “Doszliśmy do momentu, w którym interweniować musi państwo.”

  21. janadam48
    28 stycznia o godz. 21:15

    Naiwnyś Pan?

    Awanturę popiera 4% Polaków, ale według mojego wyczucia 75% polityków decyzyjnych.
    Przecież to nie ich dzieci będą walczyć…..

    Gruzja jako państwo pozablokowe, zaczyna odbudowywać powiązania gospodarcze z Rosją.
    Ukraina do tego jeszcze nie dojrzała.
    Gdy- już raczej niedługo- zmieciona zostanie obecna ekipa pchająca do konfrontacji, sytuacja się zmieni.
    A nuz trafi sie jakiś sensowny oligarcha?
    Ten Bidziszwili powinien mieć pomnik w Gruzji za wyautowanie Saakaszwilego….

  22. Sylw-ia twierdzi po głębszym namyśle (szkoda, że aż tyle czasu potrzebował), iż zwycięstwo Syrizy w Grecji to doskonała wiadomość. I tu pełna zgoda. Nawet NYT przytakuje że Syriza da zasłużonego kopa w d. banksterom.

    http://www.nytimes.com/2015/01/28/opinion/patrick-chappatte-on-the-greek-election.html

  23. Każda błędna decyzja wraca wołem, w wypadku strajków górniczych – wołem związkowym. Jak się znajdzie odważny rząd i parlament, to wywalą związkowców-etatowców z zakładów pracy i będzie spokój. Działanie w związku zawodowym nie jest fuchą etatową bo taki „działacz” traci z oczu rzeczywistość i widzi biurko i comiesięczny odcinek wypłaty. Wyrzucić! I wtedy strajk będzie decyzją pracowników a nie biurokraty.
    *
    „Frankowiczów” natomiast wcale mi nie szkoda i nie widzę w tym żadnego problemu dla podatników. Widziały gały co brały, wątpię żeby banki zmuszały do brania kredytu we frankach pod groźbą pistoletu i bez stosownych wyjaśnień w kontrakcie. Ale zaślepieni chciwością zapomnieli o rzeczywistości. No to teraz skrzeczą… A pan mecenas chce szybko zarobić…

  24. W celu zapewnienia równowagi w bilansie stosowały krótko- i długoterminowe swapy walutowo-procentowe, które nadal rolują, a jedynie w niewielkim zakresie posiadały otwarte linie kredytowe lub papiery wartościowe denominowane w CHF. Co ciekawe, zgodnie raportem Szwajcarskiego Narodowego Banku z lutego 2009 roku, który bazuje m.in. na danych NBP, o ile w strefie euro banki zabezpieczały swoje pozycje rzeczywistymi przepływami we frankach, o tyle w Polsce i na Węgrzech stosowały instrumenty pozabilansowe (swapy), bo finansowanie w walucie CHF było wówczas trudno dostępne na rynku międzybankowym. Tak wykreowaną konstrukcję banki sprzedawały klientom w formie kredytu we franku.
    http://www.forbes.pl/frankowicze-moga-wygrac-banki-sie-myla,artykuly,189166,1,1.html
    ===========

    Łódka ratunkowa dla frankowców…….
    Zabawa polega na tym, że pojedyńczy klient ma słabą pozycję przetargową.
    Pół miliona klientów, to całkiem co innego.
    To juz problem banków- w takiej skali i sumie bilansowej…..

  25. @Artoo,
    z tym Ekonomista przekonuje, że całą winę za obecny kryzys ponoszą banki i państwo, mówi: “Doszliśmy do momentu, w którym interweniować musi państwo.” się częściowo zgadzam. Banki dając kredyty chcą na nich zarobić, taka ich rola. Im więcej tym lepiej. Państwo jest po to,żeby obywatela chronić przed siłą banków i korporacji odpowiednimi ograniczeniami prawnymi. Czy państwo polskie to robi?

  26. Pojęcia waty

    Karolina Wigura nazwała tę kategorię wreszcie (Goście Passenta, TOK FM 27-I, 20:00, około 44:30 minuty). Pojęcia waty mają rozmyty sens i zakres pojęciowy, najcześciej są obelgami. Podała dwa przykłady pojęcia waty „neolibralny” i „umiwa śmieciowa”.

    Takie waciate pojęcia dołują dyskusję, robią ją mało merytoryczną; i co najważniejsze dla posługującego się nimi – sprowadzają rozmówce do parteru, a rozmówczynie skłaniają do ucieczki. Co jest częstym celem rozmówcy w waciaku, zgodnie z hasłem – uciekaj stąd, ja tu sikam i to już!
    Najgorszą plaga polskich dyskusji jest niski poziom merytoryczny, średnio ujmując.

  27. Sylwia:
    Kto jak kto, ale Ty jestes Czolowym Obsikiwaczem Nogawek Putina.
    Moze waciaki wejda w mode neoliberalna.

  28. Czy ktos pamieta jeszcze Mr Saakashwilego? Tego, ktory mial odbic Abchazje z rak Ruska, a o malo nie stracil calego panstwa?
    Wtedy tez byla konsternacja. Czy byla to ruska agresja, czy tez nieprzemyslany atak samobojcy, ktory chcial cos sprowokowac. Wtedy dziennikarze „Polityki” uzywali zamiennie dwoch wersji wydarzen, w zaleznosci od potrzeby chwili.
    Czy nie ma w tym analogii do sytuacji na Ukrainie?

  29. @ PA2155
    a teraz go ścigają listami gończymi? 🙂

  30. Sylwia występując pod hasłem – „uciekaj stąd, ja tu sikam i to już!” narzeka na niski poziom merytoryczny dyskusji blogowej. Ależ Sylwiu, możesz dalej, bez obaw, do woli i z pionierskim zapałem oddawać mocz na blogu EP. Maneken pis leje w Brukseli, Lenin w Nowej Hucie, a Sylw-ia w Kielcamutach.

  31. Sylwia

    Obawiam się, że zarówno Twoje zastrzeżenia jak i zastrzeżnia pani Karoliny Wigury na niewiele się zdadzą.

    Zarówno słowo „neoliberalizm” (synonim dzikiego wyzysku, lichwy i spekulacji) jak i „umowa śmieciowa” (synonim stosunku pracy w którym pracobiorca jest śmieciem) na stałe weszły do języka polskiego.
    I obawiam się, że znaczenia tych określeń już się nie da zmienić.

    Tak więc w semantycznej warstwie przemian, których doświadczamy lewica jest górą.

    Pzdro

  32. E-J
    Czyz on nie wrocil do tej firmy prawniczej na Manhattanie?
    Podobno wyklada cos na Tufts Univ. w Cambridge. Stamtad jeden krok na Harvard i MIT. Tylko co on wyklada? Lapowkarstwo?

  33. a propos Krymu, to rosyjska Duma debatuje, dlaczego „anszlus” NRD przez RFN odbył się bez referendum. Znaczy, „Dederonów” nikt nawet nie zapytał, czy chcą? – jeśli tak, to nieładnie, chyba?

  34. Za Rzeczpospolitą:

    „Błyskawicznie rośnie fala osób ze Wschodu chcących pracować i osiedlić się w Polsce.

    Padł rekord popularności naszego kraju wśród przybyszów z Ukrainy. Od stycznia do listopada ubiegłego roku o pracę w Polsce oficjalnie ubiegało się aż 359 tys. osób. To o ponad 134 tys. więcej niż w całym 2013 r. Powodem tego najazdu jest wojna i kryzys za Bugiem. Dla Polski ten szturm to korzystne zjawisko, bo przyjeżdża do nas armia pracowników o niskich wymaganiach”

    Pzdro

  35. KzP,

    Nowy grecki minister finansow, Yanis Varroufakis, na swoim blogu określił propozycje benkierów europejskich dotyczące dalszego zaciskania pasa przez greckich pracowników (dosł. working class) ni mniej ni więcej tylko jako „fiscal waterboarding”.

  36. @PA2155,
    a tego to nie wiem, aż tak mnie to nie interesuje. Ale jeżeli to prawda, to znowu Stany stały się schronieniem dla kryminalisty.
    @Kartka z podróży
    mam jakieś mieszane odczucia – ton tego jest niemiły.

  37. Niemiecki koncern Siemens ogłosił dziś, że zyski firmy w IV kwartale 2014 spadły aż o 25%. W części Siemensa zajmującej się maszynerią i usługami w przemysłach ropy naftowej, gazu oraz w elektryczności, zyski spadły aż o 40%. Jako główny powód podano sytuacje w Rosji. Nie ma co, fajne sankcje sobie UE i Niemcy zafundowali…

  38. Artoo

    Czytałem – celne okreslenie.

    W Krytyce jest rozmowa z Yanisem Varroufakisem. Linkowałem ją pod poprzednim tematem – nie wiem czy zauważyłeś.

    Więc powtórka tekstu pt „Nowy minister finansów Grecji: Tutaj każdy jest dłużnikiem. Chcemy to zmienić”

    http://www.krytykapolityczna.pl/20150128/nowy-minister-finansow-grecji-tutaj-kazdy-jest-dluznikiem-chcemy-zmienic

    Pzdro

  39. Ewa-Joanna

    „mam jakieś mieszane odczucia – ton tego jest niemiły.”

    Masz na mysli informację o fali Ukraińców szukających roboty?

    Będą brać każda robotę, w każdych warunkach i za pół darmo. Trudno się nie domyślać czym to się skończy.

    Czy raczej jakie reakcje wywoła.

    Pzdro

  40. KzP

    Zgoda. Fiscal waterboarding to świetne określenie. Celnie oddaje istote sprawy. Rodzaj tortury finansowej obezwładniającej już nie indywidualnych ludzi lecz całe grupy ludności, kraje, narody. Jak powiedziałeś, w warstwie semantycznej to strzał w 10, ośmieszający tempą propagande konserwy.

  41. Artoo 23:39 pisze: –Niemiecki koncern Siemens ogłosił dziś, że zyski firmy w IV kwartale 2014 spadły aż o 25%.

    Szanowny Artoo,
    Siemens kupił „za co za to” ZWUT od solidarnych kretynów nie po to, by cvokolwiek tam produkować i zakład rozwijać a po to, by przejąć wieloletnie kontrakty jakie miał ZWUT ze „Wschodem”. Pies więc mordę lizał Szwabom.
    Pozdrawiam, Nemer

  42. Pies je.bał nazistów.

  43. Nemer
    28 stycznia o godz. 23:21
    zapytano, zapytano, ale trwalo juz glosowanie nogami; na wschod raczej nikt nie uciekal 😉

  44. Byku,
    ja wiem o co biega, rozśmiesza mnie tylko ten kwik na temat Krymu. Gdy Wodnik53 ośmielił się nie zgodzić z red. A. S. z sąsiedztwa w kwestii Kosowo- Krym, to chyba został zmuszony – pewnie pod wpływem argumentacji autora bloga – że jednak przejrzał na oczy i poprosił o zdjęcie swojego komentarza, bo on zniknął, „jak sen jaki złoty”.
    Dla jasnosci mego wywdu podam definicję pewnego słowa z SJP

    hipokryzja – fałszywość, dwulicowość, obłuda

    Pozdrawiam, Nemer

  45. Rosa91b. 28 stycznia o godz. 20:38
    =================
    .
    >>> głos zwykły,
    oglądałem zapewne ten sam fim októrym piszesz wczoraj w TV.
    Jestem wstrząsnięty.
    Nie przestaję o tym myśleć. >>>
    .
    głos zwykły. 28 stycznia o godz. 13:18
    ================
    .
    >>> Ruska tradycja wojenna, zawsze żywa.
    (…)
    http://wiadomosci.onet.pl/torturowani-jency-ukrainscy-to-hanba-dla-rosyjskiego-munduru/3epy9
    >>>
    …………
    >>>. Torturowani jeńcy ukraińscy to hańba dla rosyjskiego munduru
    Powiecie Państwo, że to jawne złamanie Konwencji Genewskiej. Tylko, że ci bandyci nie słyszeli nawet o czymś takim jak obowiązek szacunku wobec zwłok więc cóż tu mówić o prawie międzynarodowym.
    To jest hańba dla każdego żołnierza, żeby znęcać się nad jeńcami.>>>
    …………………….
    ……………………..
    Ja też nie przestaję o tym myśleć.
    Ale nie od wczoraj…
    Ja… od czasów Abu Ghraib.
    Też jestem wstrząśniety.
    Ale nie od wczoraj…
    Ja… od czasów jak Davidowi Hicksowi w ramach reedukacji Brave&Free wsadzali szpadel do dupy.
    Od czasów szerokiego i radosnego uśmiechu Pani Clinton na wieść o śmierci Kadaffiego.
    .
    A SzPan @Ryba to co…? Wczoraj się dopiero obudził…? Dopiero teraz wstrząsnięty…?
    A gdzie był poprzednio, ku..wa jego mać!!!???
    .
    >>> ci bandyci nie słyszeli nawet o czymś takim jak obowiązek szacunku wobec zwłok >>>
    Widzialem takie zdjęcia i filmy z Afganistanu i Iraku. Rzeczywiście, ci bandyci nie słyszeli…
    .
    >>> To jest hańba dla każdego żołnierza, żeby znęcać się nad jeńcami.>>>
    Dla każdego, ale nie amerykańskiego!. Amerykański, on jest wyłączony z odpowiedzialności specjalnymi spec-ustawami! A pod Miedzynarodowy Trybunał też nie podlega.

  46. Panie Redaktorze – a jaka wiadomoscia jest ranking polskiej sluzby zdrowia na 31 miejscu w Europie? Za nami tylko Litwa I Rumunia.
    I czy te 1-2 procent PKB potrzebne zeby poprawic polska sluzbe zdrowia to nie jest ten ” wzrost gospodarczy”. Nie tylko teraz ale caly czas od 1989 roku.

  47. Ewa-Joanna ( & @PA2155 ). 28 stycznia o godz. 23:28
    .
    ===============================
    >>> Ale jeżeli to prawda, to znowu Stany stały się schronieniem dla kryminalisty. >>>
    .
    A bogać tam… a czy to pierwszy raz? Ten Land B&F ma w tym long and proud tradition.
    Np. taki Orlando Blum i Louis Posada Carilles, podłożyli bombę w samolocie pasażerskim; 73 ofiary smiertelne.
    No, ale… jest okoliczność łagodząca… to był samolot kubański.
    A nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło, nespa…?
    .
    Orlando Blum, Louis Posada Carilles &S-ka zrobili to w ramach prac zleconych na zamowienie Firmy (CIA). Obecnie nazywa się to outsourcing; bardzo popularne…
    .
    Orlando Blum i Louis Posada Carilles dożyli zasłużonej spokojnej starości w Land B&F.
    .
    http://en.wikipedia.org/wiki/Cubana_de_Aviaci%C3%B3n_Flight_455

  48. georges53,
    Dzisiejszy kieliszek wina będzie dedykowany Tobie na zdrowie. Pisz częściej!

  49. Kartka z podróży,
    Głównie o to: Powodem tego najazdu jest wojna i kryzys za Bugiem. Dla Polski ten szturm to korzystne zjawisko, bo przyjeżdża do nas armia pracowników o niskich wymaganiach. Paskudna terminologia. I jakaś taka wredna radość z tej notatki przebija.
    Masz rację pisząc: Będą brać każda robotę, w każdych warunkach i za pół darmo.
    Czy o to chodziło w tej wojnie?

  50. Ogladam wieczorami zaleglosci oscarowe filmow nagrodzonych i nominowanych. Wpadl mi w reke film belgijski nominowany w 2014
    The Broken Circle Breakdown
    https://www.youtube.com/watch?v=JrBgSZIQAz0
    Dostal rowniez Cezara i jakas nagrode europejska. Troche przasny.

  51. Troche przypomnialem sobie nieco holenderskiego chociaz w akcencie flamandzkim.

  52. Greckie zmiany, bo rewolucja to chyba jednak za duże słowo, wbrew temu co pisze Wiesiek 59 pasuje zwyczajowo do wszystkich dotychczasowych rewolucji. Marksistowska teoria , że rewolucja stoi jako konsekwencja na końcu jakieś rozwiniętej fazy kapitalizmu, jeszcze nigdzie się nie sprawdziła. Za to wraz z Grecją spełnia się poraz kolejny marksistowso-leninowska teoria najsłabszego ogniwa.

  53. Co dla jednych jest wiadomością dobrą (i ich cieszy), dla innych – jest fatalną (i ich smuci). Jak zawsze w życiu. Dla mnie np. fajną (i z nadzieją do tego podchodzę) jest zwyciestwo w Grecji SYRIZY – lewicy „in situ”, takiej jakiej od upadku Muru Berlińskiego brakuje w Europie (bo to co się nią zwie – od Berlina po Rzym, i od Londynu po …… Warszawę to tylko „tłuste koty” i przefarbowane totumfackie Wuja Hayeka czy niejakiego Friedmana – bo daje nadzieję (jak na razie) na zapowiedzi zmian: czyli danie w d…ę korporacyjno-banksterskiemu systemowi, „tłuczącemu” wirtualny pieniądz i onanizującego się wykresami, tabelami, punktami i innymi statystycznymi pierdołami. Systemowi tłustych wieprzy nie produkujących nic poza „pustym, wirtualnym pieniądzem” i urządzajacym sobie rokrocznie konwentykle w Davos. Które niczemu i nikomu nie służą. Bo to jest współczesny lewiatan i wąż zżerajacy swój ogon.
    Dlatego – i to jest wiadomość zła, niedobra – wojna już trwa, bo „lewiatan” gdy będzie zagrożony to do niej pchnie gdyż na wojnie też można dobrze zarobić: ona na razie zalęgła się w naszych głowach – albo ja „zalęgnięto” przez media wiszące u klamki kapitału i zatracające swój informacyjno-objaśniający charakter, a będące dziś tubą propagandy, manipulacji i oszustwa na mega-skalę, a gdzie wybuchnie na poważnie i autentycznie, to zależy tylko od czasu i interesów owego KAPITAŁU .
    Przede wszystkim liczy się to jak społeczeństwa odbierają rzeczywistość – nie punkty, liczby, wykresy, wskaźniki i lawina cyfr ! Nawet Panie Redaktorze gdy polski PKB będzie równy chińskiemu czy indonezyjskiemu (Jakarta ma chyba jeden z wyższych na świecie), ale gdy jakość życia przez społeczeństwo będzie oceniana jako ch….wa, będzie ono psioczyć (bo odczuwa sromotę, upodlenie, upokorzenie i biedę, nie liczenie się z nim, a te wskaźniki idą w poprzek „widzenia” społecznego czyli dodatkowo – pychologia społeczna + Le Bon się kłaniają – ludzi wku…ją) nic to nie zmieni. Bo Pan doskonale jako „bywalec” wie: VOX POPULI VOX DEI !!!!! I tego NA PRAWDĘ nic nie zmieni. Białe może być uznane za czarne. Tak w historii było wielokrotnie. I tu – mimo woli – Pan Prezes miał rację.
    2/ Dobra wiadomość – na Ukrainie tylko w 6 % Sztab Generalny zrealizował pobór do armii mającej walczyć z …….. no nie wiadomo z kim, z Ukraińcami rosyjsko-języcznymi w Donbassie i Ługańsku (chodzi o pobór w stosunku do planowanego). Ludzie, zwłaszcza z wiosek, z interioru ukraińskiego (i nie tylko na wschodzie – w części środkowej i południowej też) uciekaja masowo – do …… Rosji (przede wszystkim przed poborem, dot. to mężczyzn) . I jeszcze jedno – dlaczego nasze media unikają jak ognia informacji (a to podaja Czesi, Niemcy …… Rosjanie też, ale u nas na Rosję i „rosyjskość” nie „l’zia” się powoływać w ogóle – i to jest rusofobia !!!!! manipulacja !!!!!! kłamstwo – bo konsument informacji medialnych ma sobie sam na podstawie skrajnych informacji wyrabiać ogląd – nie prawdaż Panie Redaktorze ?) – że w Rosji przebywa ok. 800 000 do 1 200 000 uchodźców z Donbassu i wsch. Ukrainy ? I że już ok. 150 000 z nich wystąpiło o obywatelstwo rosyjskie ? Nie mówi się o tym bo to burzy biało-czarny obraz syutuacji „ukrainnej” !!! Bo to burzy Wasz, medialny obraz tego dramatycznego konfliktu (tak jak w przypadku Bosnii, Kosowa, Syrii, Libii – o Iraklu nie wspominając). Paradygmat staje sie więc – jak w Kościele: dogmatem. I wszystko co poza niego wykracza albo zniszczymy (inkwizycja) – albo nie widzimy (trzy małpki KGB).

    Dramat na wschodzie Ukraiony jest taki – i to jest prawidłwość wszystkich wojen domowych – że im dłużej trwa tym staje się bardziej brutalny po obu stronach konfliktu (bo czy w batalionie „Azow” służą same pensjonarki i zachowują się inaczej niźli ten z filmu obiegajacego internet „rosyjsko-jezyczny” opołczeniec ?)
    Pozdrawiam
    Wodnik 53 (agent Putina)

  54. Ktos porownywal Kopaczowa do Maggie Thatcher, ktora pewnie w grobie sie przewrocila pare razy na takie porownianie. Ach gdyby w Polsce byl chociaz jeden polityk, kobieta czy mezczyzna, z takimi – za przeproszeniem – jajami jak Maggie! Piotrus Duda, za grozenie poslom , nie zdazylby po wiecu dojechac do domu boby go na spotkanie zaprosil prokurator. I juz dzisiaj, dwa tygodnie po grozbach, wiedzielibysmy czy Piotrus popelnil przestepstwo czy nie. Nie byloby skandalu Rzeplinskiego bo taki misiu nigdy nie zostalby Prezesem TK. Marzenia marzenia!

  55. Wodnik 53 (agent Putina)
    29 stycznia o godz. 7:25
    Im o nic nie chodzi tylko ZABIĆ PUTINA. Na Putina skierowane są lufy z ponad 1000 baz i połączone siły społeczności międzynarodowej, wolnego świata, demokracji zachodnich i kryminalnego kartelu. Putin pokazał im gdzie ręka się zgina stąd tyle zajadłej wściekłości, piany na ustach i totalnej propagandy obelg, kłamstw i znieważania. Przez 50 lat próbowali zabić Fidela. Nasi opiekunowie z CIA czynili to 560 razy bezskutecznie. Cała nadzieja świata żeby Putina nie dosięgli. Pozdrawiam

  56. Rosnący PKB to nie jest wskaźnik wzrostu gospodarczego,
    ale, obłudy propagandowej, ekonomicznej…..

  57. @Sprawa prof. Andrzeja Rzeplińskiego:
    Ja przepraszam, ale to stawianie sprawy na głowie. Poglądy Andrzeja Rzeplińskiego nie były jakimś sekretem. Został wybrany nie po to by je ukrywać, ale po to, by je reprezentować. Nie do niego należy kierować pretensje, ale do tych, którzy go wybrali.

  58. @Waclaw

    Sama madrosc bije od Twojego krotkiego acz janego wpisu. Jak nic tylko otwierac przewod doktorski

  59. ad rem do mego wpisu z h; 7.25. (29.01.2015)
    Na sk…nie, niedouczenie i tępotę nadwiślańskich mediów przytaczam kolejny przykład na TEN FAKT: „renomowany”, „topowy” red. Jarosław Gugała mówi w „kontekście niezakłamywania historii”, że „obozy koncentracyjne wymyślili Rosjanie” (podając przyklad stalinowskich gułagów) zdejmując odium „Auschwitz” z nazistów niemieckich – to gra na rusofobicznych tonach i próba – kolejna – upokarzania Rosjan. To wykorzystywanie faktów historycznych do bieżącej polityki. To jest czyste k…o.

    Panie Gugała – może Gospodarz Blogu przy okazji zwróci temu Redaktorowi (sic !) uwagę o „douczeniu się” jak tak dokładnie chce przytaczać przykłady z historii takich tragedii – że pierwsi w tej mierze byli …… dżentelmeni z Wysp Brytyjskich (podczas wojen burskich na przełomie XX i XXI wieku gdzie „zamykano całe wioski Burów w obozach koncentracyjnych” – tak Anglicy nazwali te zamkniete „rezerwaty” dla walczących Burów). Także kajzerowskie Niemcy podczas eksterminacji (też przełom XX i XXI w) ludów Nama i Herero w dzisiejszej Namibii stosowali ten rodzaj „izolacji” autochtonów. Nota bene – wojna z Nam/Herero w pd-zach Afryce, metody po jakie siegnęli wówczas żołnierze Kajzera (gen von Trotha !!!! – warto pamiętać) to genocid tych ludów (wyganano ich na pustynię i „pozwlono” im umrzeć z pragnienia – ponad 60 000 osób tak zmarło – trzebiąc ludy Nama/Herero w 80 %) jest typowym przykładem ludobójstwa kulturalnej i cywilizowanej Europy Zach. wobec INNEGO.
    Takze „rezerwaty” dla Indian w płn. Ameryce mozna traktować jako swego rodzaju „obozy koncentracyjne” – zwłaszcza to co działo się tam w XVIII/XIX wieku, a „marsz” Seminolów jest tylko tego dramatycznym i klasycznym przykładem.
    Wodnik 53 (agent Putina)

  60. Nie mogę opublikować POniższej treści.
    Mea culpa. PO ile odpust?

    To moje kolene podejście do publikacji tego komentarza. Cichcem i bez szurania kapciami.

    Windows 10 będzie dalej niż En passent na którym jakiś nowocześniak wciąż słyszy mu nielubiane głosy.

    W nowym Windowsie avatar kabinowy będzie nadążnie (pol: online) czytał p…rgóry zciszająć głos przy kwestiach, które rozumicie, że on wici; w tym z tajskiego na suahili.

    Dla staruszków opcja: z cypryjskiego na czechosłowcki do ściongniędzia za firku, co jest teraz przedmiotem obligatoryjnym na spędach (pol: kolokwiach) kandydatów na licencjatów (pol: pracowników MPO).

    Andrzej Mostowski zasłynąl wśród umysłów nieścisłych swoim abstraktem sprawozdania z udziału w kongresie matematycznym w czasach żelaznej kurtyny.

    [cytat z Wikipedia.pl]
    (Abstrakt – streszczenie publikacji naukowej lub książki, w którym w formie maksymalnie skondensowanej z jak największą liczbą słów kluczowych, zawarte są podstawowe informacje o tezie artykułu, metodyce przeprowadzonych badań, najważniejszych wynikach oraz wnioskach. )

    Nigdy wcześniej nie byłem na tak nudnej imprezie.

    Studiowanie i późniejsze uprawianie nauki przez Andrzeja Mostowskiego przypadło na czasy, gdy już było wiadomo, że matematyki nie da się dobrze uporządkować – co jest wadą każdej teorii ścsłej.

    Światowe grono matematyków rozpadło się przecięte nie tylko zasiekami żelaznej kurtyny, ale także stosunkiem do pewnika wyboru – stosowaniem go lub odrzuceniem jako jednego aksjomatów (pewników) teorii mnogości (teorii zbirów). Aksjomatu będącego (dla mniej dbałych o słowa) hipotezą o możliwości uporządkowania każdego zbioru.

    Andrzej Mostowski pozostanie na wiele pokoleń postacią związaną z pewnikiem wyboru i studentom swoim będzie się kojarzył z @Anumlikiem. Profesor ten był jednym z najbardziej znanych osobiście humanistów wśród koryfeuszy nauki. Do grona tych korryfeuszy dołączył niedawno Grzegorz Kołodko po swoim stwierdzeniu Mnie się nie przerywa. Dorobkiem tego ścisłego humanisty jest hipoteza, że w Polsce socjalizm zwycięży w 2064-m roku.

    Piotr Ikonowicz zaspakający swój głód biologiczny u swojej siostry Magdaleny Gessler ze swoim głodem uznania w oczach skrzywdzonych przez los, to jest przy suchym Grzegorzu pyzaty chudopachołek.

    Chaotyczność wyborów losu podzielił też uczeń Andrzeja Mostowskiego kojarzony przeze mnie także z Teorią modeli Janusz Onyszkiwicz, który jako Prezes Polskiego Związku Alpinizmu niedawno wyglosił smutną tezę: Wypadki w górach się zdarzają. Kto zna choćby pobieżnie życiorys Janusza Onyszkiewicza, ten rozumie szlachetną skromność tego abstraktu.

    Teorią modeli intensywnie i ekstensywnie zajmował się Andrzej Mostowski mający za swego asystenta Janusza Onyszkiewicza w okresie mego romansu z matmą wyższą ode mnie o głowę.

    Natomiast dramatem polskiej edukacji różnych szczebli jest niski poziom nauki rachunków. Czyli przyswajania elementarnej wiedzy a nie uprawiania matematyki.

    I oto mamy powrót do modelu rachunków ze stosowaniem wyboru: złoty polski burszyn jest bardziej plenny od polskiego lnu a Franek skrzywdził pokolenie co wybiła na czoło Polityka.

    Bo polska szkoła grozi matematyką zamiast uczyć rachunków. Toteż liderzy polityczni chodzą do wróżki, prezes Trybunału Konstytucyjnego dostaje wyróżnienie za upowszechnianie wyższości Sądu Ostatecznego nad Trybunałem Konstytucyjnym, a humaniści z doktorami przenoszą opis poniższego paradoku na swe cwaniactwo: mój kredyt jest problemem mego banku i ja wiem dobrze jak płodzić króliki rasy PLN. Trzeba wybrać bank mniej cwany niż Piotr Ikonowicz.

    W przypadku ograniczenia się do skończonych rodzin zbiorów aksjomat wyboru jest trywialny (wynika z innych aksjomatów); zastosowany dla nieskończonych rodzin zbiorów również wydaje się intuicyjny, lecz jego konsekwencje bywają zaskakujące, np. Stefan Banach i Alfred Tarski korzystając z AC [(ozn. AC od ang. Axiom of Choice)] udowodnili twierdzenie o paradoksalnym rozkładzie kuli (mówiące o możliwości rozkładu kuli w trójwymiarowej przestrzeni euklidesowej na sześć części, z których można złożyć, korzystając wyłącznie z obrotów i przesunięć, dwie kule o średnicy równej średnicy kuli wyjściowej).

    Pozostań @Anumliku przy rymowankach, bo zaczną cię nękać o sposób wykiwania Captcha Breaker czyli jak nie płacić za czytanie szmatławca Gazeta Wyborcza.

    Sobotnie popołudnie. Pierwszoklaśnik jest pytany przez Skype’a:
    A lekcje odrobiłeś?
    Z drugiego szeregu dopowiada dziadek:
    Jemu nie zadają!
    Na to zerówkowicz:
    Pani od religi kazała narysować trzy aniołki!
    Ciotka pyta pośrednczącego Skype’a:
    No i nie narysowałeś?
    Tak! Dwa i kawałek!
    A co z resztą?
    Basia mi kredki zabrała i reszt nie oddała.

    Sufler: Basia jest zerówkowa.
    I tak się skończyło dzielenie z resztą trzech kredek na dwoje.
    Bieda panie w kraju. Grzeszy się niewydawaniem reszty z dzielenia przez zero.

    Cytat z Polityki:

    Specjaliści z UJ nauczą pedagogów, jak skutecznie uczyć matematyki. Wyniki badań pokazują, że już w klasach I-III uczniowie mają ze zrozumieniem tego przedmiotu problemy, które potem się kumulują.

  61. Zyski Siemensa spadły o 40 procent.

    Wczesniej, po wprowadzeniu sankcji, prezes Siemensa w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Novosti powiedział ze są one słuszne i w pełni je popiera. Bagatelizował przyszłe straty i mówił ze są one niczym w porównaniu do tego ze korporacja Siemens może przodować w robieniu tego co uważa za moralne słusznie. Powiedział ze jest z tego dumny – chodziło mu o wizerunek firmy.
    Skutek – Rosjanie kupują teraz turbiny do sprężarek gazu od Koreanczykow, a wielomiliardowy kontrakt na budowę szybkiej kolei przeszedł Niemcom koło nosa. Przejęli go Chińczycy.
    Takie samo stanowisko w kwestii sankcji zajmuje szef największej organizacji niemieckich przedsiębiorców. W pełni popiera kanclerz Merkel. Czysta polityka.

  62. A Wodnik agent Putina zna to od podszewki, jako zaufany. Ale oczywiscie nie pisnie, no bo to taki zdyscyplinowany agent

  63. A lewy jest „lewy” inaczej. Czyli mnysli nie mózgiem a zmyslami, emocjami, afektami. To zawsze prowadzi na manowce lub …… do psychuszki.

  64. Z perspektywy amerykańskiej Rosja – mówiąc po naszemu – „warcholi”, nie zachowuje się w sposób, jaki się od niej oczekuje, nie jest „odpowiedzialnym współudziałowcem” spółki „Glob” z siedzibą główną w Waszyngtonie (bo uważa, że spółka ta za chwilę albo się rozpadnie, albo podzieli, albo przynajmniej osłabnie). To oczywiście irytuje Amerykanów, którzy chcą Rosję ustawić do pionu (najlepiej cudzymi rękami i cudzym kosztem), ale nie chcą jej upadku ani podziału. Rosja jest zbyt ważnym elementem podstawowej rozgrywki z Chinami. Jednym słowem – zarówno USA, jak i Chiny potrzebują – i będą potrzebowały Rosji, ale nie traktują jej jako partnera, tylko jako w najlepszym wypadku użytecznego wasala, a w najgorszym – tylko dodatek do swojej podstawowej strategii.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dr-michal-lubina-chiny-nadal-sie-nie-moga-rownac-rosji-w-potedze-wojskowej/5q4w5
    ================

    Co poniektórzy farmazony plotą na blogu.
    A chodzi tylko i wyłącznie o INTERESY.
    Niezła analiza, kolejna zresztą, ich splotu.
    Rozpatrywanie poszczególnych elementów globalnej układanki odrębnie, jest niecelowe.
    Liczy się całość.
    Ukraina jest w niej mało istotna……

  65. Wczoraj przykuło moją uwagę zdjęcie dziennikarza agencji Bloomberg z Aten. Na fotce kilku roześmianych facetów z czerwonym sztandarem – z sierpem i młotem.

    Obok zdjęcie dziennikarza (taki w gajerku i drucianych okularach a la „doradca finasowy”) i jego komentarz – „Nie sądziłem, że taki czasów dożyję”.

    Komentarz dziennikarza, jak sądzę reprezentujacego neoliberalny punkt widzenia, doskonale obrazuje stan zagubienia tzw elit. Dziennikarz załamuje ręce nad zwycięstwiem Syrizy choć przecież on i jemu podobni do tego zwycięstwa doprowadzili. Mozna powiedzieć, że elity finasowe i polityczne same sobie wyhodowały Syrizę. Dusząc, gnębiąc, spychając na dno socjalne Greków doprowadzili ich do takiej desperacji, która skłaniła ich do wyciągniecia pochowanych przed laty czerwonych sztandarów.

    Nie ma nic lepszego dla renesansu lewicy niż neoliberalna chciwość. Sytuację lewicy we wspólczesnej Europie można strawestować w starym ludowym powiedzieniu o chłopie – „Lewica spi a w polu samo jej rośnie”.

    Zrewoltowane południe Europy, narastająca fala socjalnych roszczeń, beznadziejna i kosztowna wojna na Ukrainie, płonący Bliski Wschód, radykalizm islamskich emigrantów na kontynecie … .

    Zaczyna się w europejskim kotle gotować.

    Chciwcy, lichwiarze, spekulanci, politykierzy sami sobie zgotowali ten los.

    Gdyby Lenin żył do góry skakał by z radości.

    Pzdro

  66. Internet też się czerwieni

    Za rzeczpospolitą:

    Nowa akcja – czarne listy pracodawców na Facebooku.

    http://prawo.rp.pl/galeria/792850,1,1175195.html

    Pzdro

  67. Coraz trudniej się czyta komentarze.
    Memy, emocje, stereotypy – banksterzy, Putin wam pokaże, chcą zabić Putina, rusofobia zalewa państwo, Syriza wam pokaże, faszyści, banderowcy, żydobanderowcy, natowcy, ueowcy chcą się przebić przez Ukrainę do bogactwa Azji, Ukraina zaatakowała Rosję w Donbasie, media kłamią, sztuczny pieniądz, PKB nic nie znaczy, kłamstwa sterowane przez Davos, kto za tym stoi, itd.

    Do tego propagandowego galimatiasu, zawodzeń, utyskiwań, poradzieckiej tęsknoty, udawanych żalów, obłudnych zapewnień, że ich tam nie ma, tzn. są, ale w dobrej sprawie, do tego wszystkiego mowa nienawiści, wściekłość, plucie, nienawiść etniczna, denerwacja, Schadenfreude oraz pełna afirmacji nadzieja, oczekiwanie na putinoprzyjście, które nas ocali, wyzwoli od grzechu rusofobii, itd.
    Pzdr, TJ

  68. @KzP z dn. 29.01.2015 h; 11.02.
    Chapeaux bas ! Dolnoślazaku, krajanie i „lubiotielu'” czeskości.
    Pozdro
    Wodnik 53 (tu nbie musze podkreślac swej putinowskiej agenturalności)

    PS: Tytan amerykańskiej demokracji, Abraham Lincoln miał zauważyć na temat istoty polityki: „Jeśli złapałeś słonia za tylną nogę, a on próbuje się wyrwać lepiej mu na to pozwolić”. To dobra rada dla parających się polityką amatorów i etyczno-moralnych mimoz (które chcą odwrócić Macciavellego – i jego rzesze politycznych następców, skutecznych, skutecznych jak pokazuje historia – w proch i budować politykę na zasadzie własnego „wishfull thinking”, nie wg metody „mierz siły na zamiary”, a przede wszystkim – wedle racjonalnie postrzeganych zysków i strat.

  69. Na Ukrainie tylko w 6 % Sztab Generalny zrealizował pobór do armii.

    Dobra wiadomość – Poroszenko podnosi wynagrodzenie dla żołnierzy na pierwszej linii frontu. Dzienna stawka ulega zwiększeniu o 1 000 hrywien. To dodatkowe 250 zł dziennie. Nie wiadomo ile wynosi stawka podstawowa ale pewnie kilkakrotnie więcej. Razem daje to ładną kwotę na którą skusiłby się nie jeden polski bezrobotny. Poroszenkę stać na to bo dostał od Polski 100 mln dolarów kredytu.
    Ten kredyt jest na 10 lat czyli na wieczne nie oddanie. Strajkujące grupy zawodowe juz nic nie wywalczą bo kasa poszła na podwyżkę żołdu ukraińskich batalionów broniących Europę przed rosyjskim agresorem.

  70. Wodnik 53 (agent Putina)
    Agent jak to agent, cyniczny no bo powoluje sie na Machiavellego, a jeszcze tak niedawno pozowal na Marka Aureliusza a nawet szlachetnego Petroniusza.
    Ja cie ,Petroniusza , prosilem o szczegoly w sprawie otrucia Litwinienki_ polonem, a ty radzieckim zwyczajem chcesz mnie wyslac do psychuszki.
    Oj, szlachetny Petroniuszu, cos sie pogubiles, co to najpierw lapie noge slonia a potem ja puszcza, bo nie chce zadnego *wishfull thinking*
    Tak to jest moj poczciwcze, kiedy emerytowany milicjant usiluje myslec.

  71. Tejot ;
    Po prostu nie czytaj , skoro trudno .
    Jest też dobry prognostyk -pisza na nowo historie (np .prof Kuźniar u J.Paradowskiej dzis rano wTOK FM )
    Powalić na łopatki ten Mit , że to Rosjanie wygrali w Europie II WS -to zadanie roku ( ten Ukrainiec na czołgu u bram Auschwitz to pierwszy krok .)
    Jeśli sie nie uda sciągnąć Europejskich Vipów 8 maja na Westerplatte, to tenże prof .Kuźniar proponowal PLac DEFILAD w Warszawie ( d. PLac Stalina ? i Pałac Dar wujka JOE )
    SZurniecie ludzie ,co to za pomysły ,koncepcje .O ,BRIBAŁTYKA miałaby być w kompelcie mówi Kuźniar – jako specjalnie zasłużeni w czasach II WS ?! ( jako kto ? tak pytam .) ,no bo SS Galizen z Poroschenko to aksjomat .
    Jak pisac na nowo to na nowo …-zresztą zobaczymy .

  72. Artykuł jak zawsze najwyższych lotów. Miło coś w pracy przeczytać na temat i rzeczowo opisane. Z niecierpliwością czekam na nowe artykuły 🙂

  73. Waldemar
    29 stycznia o godz. 11:57
    Tejot ;
    Po prostu nie czytaj , skoro trudno .
    Jest też dobry prognostyk -pisza na nowo historie (np .prof Kuźniar u J.Paradowskiej dzis rano wTOK FM )

    Mój komentarz
    Waldemarze, Ciebie czytam.
    Pzdr, TJ

  74. Czesc Wodnik53

    Smutne wieści ze Śląska.

    Nie dość, że trudny strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej to na dokładkę dziś odszedł z naszego łez padołu Jan „Kyks” Skrzek – legendarny bluesmen, jeden z tworców śląskiego bluesa.

    https://www.youtube.com/watch?v=PzvlVi6iaEg

    Pzdro

  75. Zabicie Litwinienki, czy wysadzenie Jandarbajewa w Katarze, to akcje precyzyjne, nie dające ofiar postronnych.
    Jak ma się to do innych akcji przeprowadzanych obecnie na świecie?
    Choćby zabicia oprócz Bin Ladena jego żon?
    Albo żony i dziecka Kadafiego podczas bombardowania Trypolisu?
    To były bomby, czy akcje słuszne bo w imię DOBRA?
    Smutny ten relatywizm……

    Niemcy Hitlerowskie miały wielu sojuszników wspierających ich militarnie swoimi oddziałami wojskowymi, bądź ochotnikami.
    Hiszpanie, Belgowie, Holendrzy, Duńczycy, Łotysze, Litwini, Włosi, Chorwaci, Słowacy, Finowie, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy, Francuzi……
    Chyba wszystkich wymieniłem?

    I wszyscy będą świętować Dzień Zwycięstwa nad faszyzmem…….
    Z wyjątkiem tych, co się do niego przyczynili w sposób decydujący.
    Piszmy historię od nowa…..

  76. TJ

    Marzeniem wielu jest, by Państwo było nocnym stróżem.
    Wówczas można by je okradać w BIAŁY dzień…..
    Co robią zresztą w wielu krajach najbogatsi obywatele, wyprowadzając zyski do rajów podatkowych, bądź nie płacąc podatków.
    Nawet w praworządnych Niemczech, było ich kilkadziesiąt tysięcy, co ujawniło dochodzenie i zakup danych od jakiegoś urzędnika banku w Luksemburgu…..

    Pani Thatcher stwierdziła że nie ma społeczeństwa, są jednostki….
    Ale jeżeli zatomizujemy społeczeństwo, wymusimy na nim by w walce o byt rzucało się swoim konkurentom do gardła, to takie państwo przestanie istnieć jako całość.
    Zastąpią je struktury nieformalne bądź przestępcze.
    Mafie powstały w samoobronie przed uciskiem możnych, stojących ponad prawem.
    Na pewien czas zastąpiły je partie polityczne.
    Ale same zamieniły sie w struktury nieformalne popierające jedynie „swoich”.

    Zapatrzeni w cyferki na kontach, wyalienowali się nam bankierzy.
    I politycy….
    Przestali dostrzegać ludzi, zaczęli widzieć jedynie „koszty osobowe”.
    SYRIZA jest efektem takiego bezdusznego podejścia.
    I będą następne tego typu formacje.
    Jednostki działające w grupie mają znacznie większe szanse przeżycia niż samotne.
    I nawet aparat państwowy nie wymusi na ludziach głodnych popełnienia zbiorowego samobójstwa, bo tak bankierom i bogaczom akurat pasuje, zaokrągli ich konta.

  77. W związku z odznaczeniem Prezesa TK, prof. Rzeplińskiego watykańskim odznaczeniem…..
    Media „doniosły”, że rzeczone odznaczenie nadano za „zasługi dla kościoła”.
    Ciekawe byłoby ( mnie np. ciekawi ) przybliżenie tzw. opinii publicznej za jakie to zasługi dla kościoła Pan Prezes/Profesor został odznaczony zważywszy, że jest osoba publiczną zatrudnioną na ważnym stanowisku państwowym a wiadomo przecież, że interesy Kościoła i Państwa nie zawsze tymi samymi ścieżkami podążają. Komu więc p. Profesor/Prezes służy ?
    Trudno nie zgodzić się z trafnym spostrzeżeniem zamieszczonym wcześniej przez jednego z blogowiczów: poglądy p. prof. Rzeplińskiego były znane od dawna. Więc i fakt odznaczenia go „za zasługi dla kościoła” nie powinien dziwić ani zaskakiwać. Tylko czy należało powoływać p. Rzeplińskiego na szefa Trybunału Konstytucyjnego, stanowisko, na którym światopoglądowy obiektywizmm jest warunkiem sine qua non ?

  78. @Lex
    „poglądy p. prof. Rzeplińskiego były znane od dawna. Więc i fakt odznaczenia go “za zasługi dla kościoła” nie powinien dziwić ani zaskakiwać. Tylko czy należało powoływać p. Rzeplińskiego na szefa Trybunału Konstytucyjnego, stanowisko, na którym światopoglądowy obiektywizmm jest warunkiem sine qua non ?”

    Każdy ma jakieś poglądy, ale na to stanowisko powinni być wybierani ludzie, którzy potrafią swoje poglądy w trakcie orzekania schować w kieszeń i orzekać podług norm konstytucyjnych, a nie własnych przekonań.

  79. @Lewy (z dn. 29.01.2015 h; 11.509.)
    W moich – a przywołanych przez Ciebie – przykładach, nie ma żadnej sprzeczności. Trzeba sie tylko namyśleć, pochylić nad ich sensem (sentencji prze te osoby wypowiadane) i kontekstem historii w jakich je wypowiadano. A myśleć jest rzeczą ludzką (czego Ci życzę) – bez względu na profesję: profesja jest rzeczą względną i zmienną (jak rzecze teoria ewolucji K.Darwina). T.Judt napisał że „mit jest zawsze prawoskrętny” (ja dodaję, iż jest też konserwatywny, zapyziały i prowadzi zawsze myślenie na manowce racjonalizmu). Mit anty-komunizmu (totalny – jak na Twoim przykladzie widać) jest takim samym mitem jak dziewictwo Maryi, zmartwychwstanie Jezusa, podróż Mahometa ze skały al-Aksa do nieba itd. itp.
    Na zakończenie – Błąd jest przywilejem filozofów (i mędrców), głupcy nie mylą sie nigdy (Sokrates). Bo po prostu tego nie widzą iż nimi są ! Ja wiem, że nie wiem (albo że nie jestem pewnym), Ty wiesz, że wiesz (do kwadratu).
    Dobrych snów.
    Wodnik 53 (agent Putina)
    PS: Gdy się nie ma rzeczowych argumentów to każdy kij jest dobry aby psa (nomen omen) uderzyć. Ale to dobre na majdanie, stadionie (dziś, wśród kibolstwa) itp „skupinach”……. No chyba iż za taką „imprezę” i miejsce traktujesz Blog Daniela Passenta. To wybacz, „ja izwieniajuś” i zwiajm żagiel.

  80. KzP – żal, RiP !!!!!! Wykrusza sie „stara gwardia”. Cocker ten rok rozpoczął …..
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  81. Lex

    „Ciekawe byłoby ( mnie np. ciekawi ) przybliżenie tzw. opinii publicznej za jakie to zasługi dla kościoła Pan Prezes/Profesor został odznaczony zważywszy, że jest osoba publiczną zatrudnioną na ważnym stanowisku państwowym a wiadomo przecież, że interesy Kościoła i Państwa nie zawsze tymi samymi ścieżkami podążają.”

    Poszperałem trochę by zaspokoić Twoją ciekawość.

    I przyznam, że wyniki poszukiwań mnie zdumiały.
    Bowiem w laudacji na cześć udekorowanego Rzeplińskiego dominikanin Dostatni podkreślił jego zasługi w obronie praw człowieka i sprzeciwie wobec kary śmierci.

    Oczywiście wynika to ze skrótu laudacji dokonanego przez KAI.

    „W laudacji dominikanin o. Tomasz Dostatni mówił o licznych dokonaniach Profesora dla Kościoła i budowania nowego systemu prawnego w Polsce. Szczególną uwagę zwrócił na jego działalność w Trybunale Konstytucyjnym i wierność jego poglądów nauczaniu Jana Pawła II, np. jeśli chodzi o negatywny stosunek do kary śmierci.

    Przypomniał, że prof. Rzepliński od samego początku nowej Rzeczypospolitej podejmował zaangażowanie publiczne, właśnie jako prawnik. Był członkiem jakże czynnym Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, często stojącym po stronie tych, których prawa były naruszane. Był doradcą ministra – koordynatora ds. służb specjalnych, oraz doradcą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. „Dziś jest sędzią i prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Trybunału, który stoi na straży przestrzegania Konstytucji RP” – przypomniał o. Dostatni.

    Dominikanin podkreślił, że Andrzej Rzepliński swoją postawą intelektualną, moralną i obywatelską ukazuje, że prawo, od czasów rzymskich może kształtować i wychowywać do odpowiedzialności podejmowania dobra wspólnego.

    Mówca przypomniał, że prof. Rzepiński od wielu lat związany jest z Uniwersytetem Warszawskim, oraz Polską Akademią Nauk. Jest wychowawcą wielu pokoleń prawników, a jego pole badań naukowych jest bardzo szerokie: sądownictwo i jego historia, podstawowe prawa i wolności człowieka, korupcja, zbrodnie państwa, kara śmierci, kara dożywotniego pozbawienia wolności, sprawcy zabójstw, prawo policyjne i inne.

    Położył nacisk na fakt, że prof. Rzepliński jest zwolennikiem całkowitego zakazu wykonywania kary śmierci. Przytoczył też jego słowa: „Jestem jej zdecydowanym przeciwnikiem z przyczyn moralnych, estetycznych i wreszcie racjonalnych. A jeżeli chodzi o względy racjonalne, to zwolennicy przywrócenia kary śmierci mówią, że jest to jedyna skuteczna kara eliminująca morderców i ludzi stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa z tego społeczeństwa właśnie. Eliminuję sprawcę rzeczywiście, ale nie eliminuję zagrożenia zabójstwami, które się w przyszłości niestety muszą zdarzać”. Dominikanin wykazał zbieżność jego poglądów w tej sferze z nauczaniem Jana Pawła II na temat kary śmierci.

    „Kościół katolicki – skonstatował o. Dostatni – poprzez swoich członków jest częścią społeczeństwa i tacy ludzie jak prof. Rzepliński przypominają nam i dodają wiary, że prawniczy wkład w kulturę europejską niesie nadzieję, że świat w którym żyjemy, może być lepszy i sprawiedliwszy”.”

    Przyznam, że po przeczytaniu sam już nie wiem co o tym myśleć.

    Pzdro

  82. Na dodatek odszedł …

    Dodatek do czego?

    Janowicz odpadł i odszedł Skrzek, a ja mam wątliwości czy którś z tych dóch panów potrafił rozwinąć skrót JSW.

    I rzadko który z pracowników JSW w grze w skojarzenia powiązał by blues z czymś innym niż jins.

    Salonowi socjaliści stają w obronie skrzywdzonych przez kapitalizm zarabiąjacych 14 000 miesięcznie i mających zafrankowane 50 metrów kwadratowych podłogi na jedną parę nóg.

    Pół wieku minęlo i Chomsky ma coraz więcej racji wyśpiewanej w debiutanckim hicie Maryli Rodowicz:

    … i te słowa, co miały coś znaczyć,
    to nagle znaczyły nie to.

    Otóż trzeba tu poprawić jedno ze słów Andrzeja Bianusza:
    nagle zamienić na wciąż

    Wątpię, aby prekariusz zrozumał sprawozdanie socjalisty z urlopowego polowania na syberyjskie niedźwiedzie lub relację prekariusza z negocjacji z biznesmenami malezyjskimi oraz szangajskimi.

    Trzy deko lania klawiaturowego współczucia dla roboli jest zyskowniejsze niż kilo pracy.

    Tak im dopomóż { Marks | Bóg | pieprzniczka }

  83. Staruszek

    Coś z Marksa:

    „Sztajger jest mi trocha wstyd
    Już na dole nie ferduja
    Sztajger jest mi trocha wstyd
    Blusa grom i blusa czuja
    Białe rynce, czarny blus
    Sztajger jest mi trocha wstyd
    Lecz z robotom koniec już
    No bo kożdy wybiyro coś

    „Byle dobrześ robił to”
    Tak uczyłeś, tak uczyłeś mie, pamiyntosz?
    Wszystko jedno o co szło
    „Jak coś robisz to rzecz świynto”
    „Byle dobrześ robił to”
    Tak uczyłeś, tak uczyłeś mie, pamiyntosz?
    Wszystko jedno o co szło
    „Jak coś robisz to rzecz świynto”

    A jak tobie wiedzie się? Ha, ha
    Tam gdzie jesteś wąglo niy ma
    Sztajger jest mi trocha wstyd
    Dziś twój oddział – czarna ziymia
    Dziś twój poziom – poziom dwa
    Sztajger jest mi trocha wstyd
    Lecz z robotom koniec już
    No bo kożdy wybiyro coś

    „Byle dobrześ robił to”
    Tak uczyłeś, tak uczyłeś mie, pamiyntosz?
    Wszystko jedno o co szło
    „Jak coś robisz to rzecz świynto”
    „Byle dobrześ robił to”
    Tak uczyłeś, tak uczyłeś mie, pamiyntosz?
    Wszystko jedno o co szło
    „Jak coś robisz to rzecz świynto”

    https://www.youtube.com/watch?v=ZJqkYxMQf98

    Pzdro

  84. Wiadomosc dobra
    „Niedawno dołożyłem górnikom, ponieważ ich żony nie mogą pracować, a sami zainteresowani nie wyobrażają sobie pracy poza kopalnią. Tak więc czemu nie miałbym dołożyć teraz frankowiczom?”
    Wiadomosc zla
    „Frankowiczom nie starcza na wakacje”
    Dopomoz im stara pieprzniczko .

    JSW ? Nic juz mi nie pomoze .

  85. Ciekawa teza red. Passenta, że być może prof. Rzepliński miał takie ogromne zasługi dla Kościoła jako osoba prywatna i wyłącznie ze względu na nie otrzymał to odznaczenie. Popuśćmy wodze fantazji i spróbujmy zgadnąć jakie to mogły być zasługi: ufundował przepiękny kościół? Nic o tym nie wiadomo. Kiedy opuszcza mury siedziby Trybunału, leży krzyżem i żarliwie się modli? Czy ktoś może to poświadczyć? W czasie wolnym głosi Pismo Święte i Dobrą Nowinę? Nie kłamie, nie cudzołoży, nie kradnie i nikogo nie zabił? Dobrze by było, gdyby Watykan uściślił za co konkretnie przeznał to odznaczenie.

  86. Michelle Obama pokazała światu jak Ameryka upomina się o prawa człowieka w Arabii Saudyjskiej.

    Skarciła króla nie zakładając chusty na głowę i wzbudzila zachwyt mediów swoją postawą. Mowią ze zawstydzony król polecił natychmiast zmniejszyć ilość egzekucji w państwie. Był w takim szoku ze przerwał późniejsze spotkanie z delegacją amerykańską aby się pomodlić na osobności i dojść do siebie. Obama musiał cierpliwie czekać aż wróci i będzie je kontynuował.
    Po załatwieniu tej sprawy Amerykanie z czystym sumieniem będą mogli nadal robić interesy z Arabią Saudyjską i sprzedawać jej swoje rakiety i samoloty. Pokazali swiatu ze u nich prawa człowieka zawsze są na pierwszym miejscu. Król sie o tym przekonał na własnej skórze.
    Mówi sie ze Putin ma wielkie szczęście ze nie trafił dotąd na dzielną małżonkę Obamy. Gdyby do tego doszlo, nie wiadomo czym by to się to mogło skończyć.

  87. Idea Tsipras , że naród grecki jest z natury dobry, uczciwy, tylko neoliberalni i Merkel go okradli, dobrze się słucha.
    Czy naprawdę tak jest okaże się teraz, kiedy władzę przejęli ci wlaściwi, ktorzy napewno sami nie wezmą , a okradać się też nie dają.
    System funkcjonowania i organizacji państwa greckiego, był oczywiściem efektem zachodniej kolonizacji. Nagminne oszukiwanie, nie płaceni podatków i traktowanie państwa jak prywatny folwark nie ma z grecką mentalnością nic wspólnego. To wszystko neoliberalne , importowane przywary.
    To nie Grecy przejedli swoje państwo. Merkel i neoliberalni je rozłupili , ale teraz wszystko się zmieni.
    Tsipras znowu naprzyjmuje urzędników państwowych , zatroszczy się o głodujących Greków, a dla tych ktorzy mają za niskie emerytury , poniżej 700€, znowu będzie dodatek świąteczny.
    Jak neoliberalnych i Merkel się odstawi od greckiego koryta , to nie na takie dobroczyństwa pieniądze się znajdą.
    Oj żeby sie tylko nie znalazł taki, co by też nas tak chciał wziąć za rączkę i zrobić z mózgu wodę.

  88. Ciekawe jak będzie wyglądała Europa jeśli w Hiszpanii wygra Podemos, we Francji Front Narodowy, a na wyspach brytyjskich UKIP. Trochę to wygląda na bunt Europy wobec Cesarstwa Niemieckiego.

  89. Radykalizacja Syrii

    Oficjalnie żadne cięcia w dostawach nie mają miejsca. Departament Stanu nadal dostarcza żywność, ubrania i środki medyczne, Pentagon uzbrojenie, a CIA pieniądze na żołd i informacje wywiadowcze. Nieoficjalnie rozmówcy The Daily Beast przyznają jednak, że doszło do cięć. Głównie z powodu niezadowalającej skuteczności bojówek na polu walki.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wojna-w-syrii-cia-obcina-fundusze-dla-rebeliantow,510351.html
    ===================

    Kolejny raz wystawiają swoje „mięso armatnie” do wiatru, nasi sojusznicy.
    Czy ta sytuacja powtórzy się i na Ukrainie?

  90. Gospodarka i wybory

    Oczywiście wybory, cała ta kampania, a nawet dwie, z Dudą na prezydenta i z Dudą na premiera, i na odwrót – jak prześmiewa się Mizerski, no bo jakże nie prześmiewać się, skoro w Pendolinio mają być wagony dla popierających rządzącą koalicje i kontestującą opozycję – kampania przed wyborami jest złą wiadomością. Ech ci, Grecy z ich pomysłem na demokrację, której nawet sam Churchill nie potrafił naprawiść, mógł tylko medytować.

    No depresja totalna. Nawet red. Paradowska się umartiwa – spadkiem sondażowego poparcia dla rządu, osamotnieniem miękkie pani premier, porozumieniem z górnikami ocanianym raczej jako klęska niż sukces, franowicze, transportowcy (d. do Rosji, teraz do Niemiec), samo pasmo rządowych problemów i trudności. Ale jak widać przejściowych, bo w kolejnym miesiącu kampanii wyborczej będą inne.

    Wybory aktywizują związkowców, ci wylewają „neoliberalny” porządek z kąpielą, strajki organizują pod byle pretekstem od JSW poczynając. Tzw. lewica – ależ to pojęcie jest nawatowane – twierdzi, że na tym polega demokracja, gdy sankiuloci idą do urn z populizmem pełnym sprzeczności logicznych na ustach. Zamiast iść na Bastylię, choć kryteria uliczne też im się marzą, w każdym razie grożą nimi i w ten sposób wygrywają wojną na słowa (o gestach wolę nie wspominać).

    Zaś kąpielą, tą od wylewania z nią „neoliberalnego” porządku, jest gospodarka. Powiedzieć o niej, że PKB rośnie o 3,3 procent to nic nie powiedzieć. Płace także wzrosły – nominalnie o 3,7 procent, a realnie o niemal 5, zatrudnienie wzrosło o 1,1 procent … łatwo policzyć o ile od tego wzrosła siła nabywcza zarobków, a te nakręcają PKB , co przekłada się na wzrost zatrudnienia – i to dopiero jest dobra nowina w nawale wiadomości wyborczych czyli złych. I co jest winne tego, że wiadomości gospodarcze są dobre? Ano neoliberalizm, czyli złodziejstwo, spekluanctwo i podobne przejawy wyzysku człowieka przez człowieka.

    Konkludując, rozwijająca się gospodarka jest dobrą wiadomością, a konieczność odbycia wyborów, które i tak będą z(a)fałszowane – złą. A dla „odmiennie rozumującego” całkiem i wprost przeciwnie. I dogadaj się z takim.

  91. Niemieccy socjaldemokraci nie ustępują w sprawie minimalnej stawki godzinowej 8,5 euro – równiez dla polskich kierowców ciężarówek pracujących na ich rynku.

    Niemiecka minister pracy Andrea Nahles oświadczyła w czwartek, że obowiązujące od początku roku przepisy regulujące płacę minimalną nie zostaną złagodzone. Pomimo krytyki.

    – Płaca minimalna obowiązuje powszechnie, bez żadnych furtek – powiedziała Nahles w Berlinie, cytowana przez DPA. Szefowa resortu pracy dodała, że będzie „spokojnie obserwowała dalszy rozwój wypadków”. – Kompleksowa ocena skutków ustawy nie jest możliwa po upływie zaledwie trzech tygodni. SPD nie pozwoli w każdym razie na rozmiękczenie przepisów – zaznaczyła Nahles.

    Minister odrzuciła zarzuty, że skutkiem ustawy jest większa biurokracja krępująca działalność przedsiębiorców. Rejestracja godzin pracy obowiązująca pracodawców jest jej zdaniem konieczna, aby zapobiec nadużyciom.”

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17329492,Niemcy_nie_ustepuja_w_sprawie_placy_minimalnej.html#ixzz3QDiQMw5n

    Pzdro

  92. Wiesiek 59
    A kto finansuje i uzbraja gazowego Asada ?

  93. Nieco bardziej skomplikowane poglądy – wg Cezarego Michalskiego

    „BBC4 (znów jestem „za Kanałem”) nadaje dyskusję o Grecji z udziałem Daniela Cohn-Bendita i Anne Applebaum. Applebaum uważa, że Grecy to coś w rodzaju współczesnego narodu złodziei, gdyż wybrali Syrizę, aby „nie musieć oddawać pożyczonych pieniędzy”. Cohn-Bendit ma szczęśliwie nieco bardziej skomplikowane poglądy.”

    Pzdro

  94. Porównanie Grecji i Ukrainy

    Właściwie historycznych, jakościowych różnic nie ma. Grecja była w niewoli imperium przez wieki, Ukraina też. Gdy imperia upadły, Grecja dorobiła się swoich oligarchów, Ukraina też. W obu krajach dominuje prawosławie, choć kościoły instytucjonalne są podzielone, oraz są ciagątki do bizantyjskiej kultury politycznej, podbudowanej „lewicową” opiekuńczością oligarchów ciągnących z państwowego budżetu i rozdających biednej klienteli – może w Grecji są one większe, ale na ten temat można debatować długimi wieczorami bez konca. No i oba kraje zmuszane są do „austerity” – tyle, że Grecja przez Berlin i Frankfurt, zaś Ukraina przez Moskwę.

    Róznice są tylko ilościowe. Grecja jest cztery razy mniejsza ludnościowo, i żąda od Unii ponad 200 mld dolarów w postaci „darowania długu”, po wzięciu ponad 100 mld w poprzednim kroku „negocjacji z bankersami”, nie licząc transferów rzędu kolejnych setek milialrdów. Ukraina jest cztery razy większa i podobno (dane nieoficjalne, potwierdzone jedynie na blogu En passant) żebrze o marne 100 mld dolarów, otrzymawszy kilkadziesiąt jak dotąd różnych kredytów.

    I tak oto jedna różnica jakościowa przechodzi w ilościową: Ukraina nie znalazła się w Unii, nie wyzwoliła się spod władzy imperium w odpowiednim czasie, jak to udało się Grecji – i to filozofom się nie śniło. Szczególnie tym od moralności i teorii politycznej.

  95. Sylwia
    Siedziba UE znajduje się w Brukseli, MFW w Nowym Jorku, a EBC w Frankfurcie.
    Z trzech instytucji , które decydują o warunkach pomocy dała Grecji, tak zwanej „trójki”, udało ci siè jedynie EBC trafnie zlokalizować.

  96. Wodnik 53 (agent Putina)
    Strasznie namotales, Petroniuszu. Mit, konserwatyzm, wiem, ze nic nie wiem, glupcy nie myla sie nigdy(Sokrates), antykomunizm jak dziewictwo Maryji, blad jest przywilejem filozofow. Ze ja wiem, ze wiem(do kwadratu)
    Troche to od sasa do lasa, ale domyslam sie Petroniuszu, ze w ten sposob pokazujesz glebie swoich mysli i ta glebia przytlaczasz mnie.
    Ech chcialbym byc taki madry jak ty.
    A moze to zaba sie nadela i wydaje jej sie, ze jest sloniem.

  97. Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 15:28

    Nie wiadomo czy Asad jest „gazowy”……
    Czy też sprokurowano na potrzeby propagandowe ten fakt.

    Faktem jest, że bez dostaw z Rosji, Iranu, Chin, uzbrojenia i ludzi, tak długo by nie przetrwał. Ostatnio ustrzelił Izrael jakiegoś irańskiego generała na terytorium Syrii, co jest już naruszeniem integralności terytorialnej.
    Ale któż by śmiał rozliczać z tego Izrael, czy USA.
    Im wolno więcej…..

    W każdym razie, niewypowiedzialna wojna za pomocą najemników trwa.
    Trwa również walka o hegemonię regionalną.
    A płacą jak zwykle ludzie…..
    Region sie wykrwawia i popada w zdziczenie.
    Może o to chodzi?

  98. @Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 15:00

    To prawda. Dramat Grecji zwraca uwagę na dwie sprawy:

    1. Czynniki kulturowe mają większy wpływ na gospodarkę niż się wydaje. Grecja należy do Unii (wtedy jeszcze EWG) od 1981 roku, a do strefy euro od samego początku, a mimo to wciąż pozostaje Grecją z „Greka Zorby”.
    2. Ani przynależność do Unii, ani do strefy euro nie modernizuje zacofanych gospodarek. Grecja nadal jest krajem wina, śpiewu i turystyki. Niczego innego nie może światu zaoferować.

    Trzeba jednak uczciwie przyznać, że polityka Brukseli (i Berlina) zdemoralizowała Grecję jeszcze bardziej. Dotacje unijne, które z definicji zachęcają do przekrętów i niegospodarności, trafiły na podatny grunt (zob. greccy rolnicy obsadzający pola plastikowymi atrapami drzewek oliwnych). Wiele szkód narobiła też polityka strefy euro, czyli Niemiec. Niemcy postanowili zorientować swoją gospodarkę na eksport, tj. produkować coraz taniej kosztem realnych płac obywateli (przeholowali – stąd dzisiejsze awantury o płacę minimalną), natomiast biedniejsze kraje strefy euro, jak Grecja i tzw. kraje PIIGS, miały kupować niemieckie produkty głównie za kredyty zaciągnięte w niemieckich bankach (więcej tutaj). W rezultacie w krajach PIIGS spadły ceny kredytów i nastąpił szybki wzrost płac, który w klanowym społeczeństwie Grecji przypadł w udziale głównie sferze budżetowej, co jest dodatkowo zabójcze dla gospodarki.

    Według mnie najlepszym rozwiązaniem dla Grecji byłoby wyjście ze strefy euro, a najlepiej również z UE, oraz – w miarę możliwości – anulowanie jej długów. Niech Grecja zacznie od zera – wtedy zejdzie na ziemię i zobaczy, na co ją naprawdę stać.

  99. Zarobek (yield) na „grekach” w wysokości 16,5 proc. to zatem po prostu katastrofa. Niemieckie, 10-letnie dają ostatnio yield w wysokości 0,37 proc.

    Miało być krótko, więc będzie.

    Dług grecki wynosi obecnie z grubsza 320 mld euro, a państwa strefy euro, EBC i MFW wpompowały pospołu w ratowanie utracjusza jakieś 240 mld euro. Miała po II wojnie Grecja swoje złe dni w postaci wojny domowej, a potem rządy „czarnych pułkowników”, lecz bilans ogólny 60 lat jest pozytywny. Byli Grecy wolni i mogli robić u siebie co chcieli, nie tak jak Polacy i Ukraińcy.

    Ukraina liczy jakieś 50 mln ludzi, jej dług międzynarodowy w formie obligacji to marne niczym splunięcie 16 mld dolarów i małe nadzieje, że ktoś jej przyjdzie z pomocą, bo ratować, proszę Państwa, to trzeba oburzonych i zniewolonych przez Szwabów Greków. Jeśli rozważacie zatem sprawy w kategoriach sprawiedliwości, to porównujcie, proszę grecką hańbę w wysokości 320 mld euro i 16 mld dolarów ukraińskiego nieszczęścia.
    http://studioopinii.pl/jan-cipiur-pan-dudley-i-na-dokladke-grecy/
    ===============

    Interesujące, nieprawdaż?
    Czy przy takim oprocentowaniu można zmniejszyć dług?
    Przecież on sie co pięć lat podwaja…….

  100. Wiesiek 59
    Nie potrafię udowodnić , że „gazowy”, wiem tylko,z wiadomości prasowych, tak zresztą jak prawie wszystko inne, a prasa kłamie. Tylko Russia Today prawdę ci powie.
    To nie ja twierdzę , że jedni sprawiedliwiej wojują , a drudzy mniej. To już twoja specjalność. Ja nie czuje się zobowiązany do ciągłego negowania i usprawiedliwiania czyjś wybryków militarnych, tylko teoretycy spiskowi twojego pokroju.
    Źdźbło w oku bliźniego dojrzy, ale kłody w własnym..
    Na każdy niewygodny argument zaraz przytacza, źe u was murzynów biją i co, że niby popieram ?
    A u was to co , niby głaszczą ?

  101. remm
    Takie proste to nie jest. Niemiecka gospodarka dalej rośnie mimo kłopotów gospodarczych PIGS, a nawet sankcji wobec Rosji.
    Przecenianie swojej jednostronnej roli jako konsumenta jest charakterystyczne dla nierobów.
    Wszystkie kraje znajdują sie w międzynarodowej rywalizacji. UE nie jest zamkniętym obiegiem i ta rywalizacji nie ogranicza się dla jej członkówtylko do niej.
    Kraje PIGS wyglądają równie głupio wobec Chin i USA, oraz Dalekiego Wschodu np. Korea, jak wobec Niemiec.

  102. Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 16:18

    Ja po którymś z rzędu ogłoszeniu, że ktoś jest „wrogiem Wolnego Świata”, zacząłem być sceptyczny. Demonizowanie przeciwników zaczęło być rutyną, niekoniecznie popartą faktami.
    Przyjrzawszy się, sam zauważysz schematyczność doniesień prasowych.
    Zaczęło się od Milosevica, Huseina.
    Stałe, propagandowe fragmenty gry……
    Zweryfikuje je czas, tak jak kłamstwa Blaira.

    Faktem jest, że ktoś użył gazów szkodliwych dla zdrowia, ale nie bojowych.
    Ot, używanych w przemyśle.
    KTO- tego jednoznacznie nie stwierdzono.

    Produkowanie „wzmożeń moralnych” poprzez spektakularne akcje godne potępienia, również zaczyna być regułą. Tak łatwo wówczas, na emocjonalnej fali, przeforsować akcję zbrojną, bądź sankcje.
    Zbyt wiele takich zdarzeń obecnie, by nie zastanawiać się nad motywacją sprawców.
    Cui bono……dla mnie jest rozstrzygającym kryterium.

  103. Lewy z godz 15:55 Chyba Ci się jak mawiają górale lejce pop………y. I to by było na tyle!

  104. remm
    Twoją propozycje rozwiązania greckich problemów popieram.
    Umorzenia wszystkich długów mogłaby jedynie dokonać międzynarodowa konferencja wszystkich wierzycieli.
    Problem z Grecją polega na tym, że ona najlepiej chciałabym w myśl zasady: ” myj mnie ale nie zmocz mnie”.
    Euro może zostać, kredyty też, tylko długi możecie nam odebrać.

  105. TadeuszK.
    29 stycznia o godz. 16:38
    Lejce to sie potegowaly niejakiemu Wodnikowi Petroniuszowi.Ja tylko zrobilem temu filozofowi zdjecie.A jak chcesz zobaczyc go w naturze to cofnij sie do jego intelektualnych wygibasow troche wyzej.

  106. Wiesiek 59
    I to produkowanie wzmożenia moralnego jest jednostronne i charakterystyczne dla zachodniej propagandy.
    Putin , którego życie jest ciągle bezpośrednio zagrożone przez banderowców walczących bez powodzenia w Donbasie, nigdy takim czymś by sie nie shańbił.
    W moim odczuciu to ty jesteś ofiarą propagandy, tylko innej.

  107. Bywalec 2
    „Nie potrafię udowodnić , że “gazowy”, wiem tylko,z wiadomości prasowych, tak zresztą jak prawie wszystko inne, a prasa kłamie. Tylko Russia Today prawdę ci powie.”
    Bede ironiczny. W warunkach polskich prawdomowne sa jedynie GW i „Polityka”, idac za tzw. renoma. Dla wielu tych polskich inteligentow to jedyne zrodlo wiadomosci, bo nie nauczyli sie jezykow obcych, a glowne instutucje informacyjne swiata posluguja sie przynajmniej angielskim. Mozna o tym zadeciu „Polityki” na prestiz „The Economist” i GW na renome „Le Monde”, ale to warte smiechu. Najblizej do „Economista” miala „Polityka” moze za czasow Rakowskiego, moze z przymiotnikiem „ostblock”. O reszcie polskich mediow mozna zamilczec, bo one skupiaja sie na majtkach Dodowych i innych tego typu sensacjach.
    Niektorzy cytuja CNN, BBC, AJ. Zyjemy w swiecie mediow satelitarnych i internetowych i trudno wymyslic takie sprytne klamstwo, ktore by uszlo plazem. Robia to w CNN i FOXNews ale tylko dlatego, ze konserwatywny i nieciekawy swiata Amerykanin nie siega po media swiatowe. To jak ten analfabetyzm jezykowy naszych rodakow, ograniczajacy percepcje. Wiarygodnosc mediow amerykanskich wsrod publiki to moze 14%.
    Nie wspomne ile falszywych plotek zostalo nadanych przez CNN, z premedytacja.

  108. Bywalec2
    Konczac fraze o CNN dodam, ze ta szacowna instytucja poswiecila w poprzednim tygodniu 5 dni na dyskusji o „sensacji”, ze jedna z druzym futbolowych uzywala niewlasciwie napompowanych pilek w niektorych meczach. I godzinami dyskutowano o tym jako „breaking news”.

  109. Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 16:55

    Produkcja propagandowa adresowana do góra 200 milionów ludzi, jest czym innym niż produkcja „wiadomości” czytanych przez 2 miliardy, nie uważasz?
    Taka jest mniej więcej różnica w zakresie oddziaływania pomiędzy propagandą rosyjską a anglosaską.

    Wolny Świat oznacza w praktyce świat anglojęzyczny, bo hiszpańskojęzyczny jest w dużej mierze zorientowany na całkiem inne sprawy.
    Nawet Niemcy, mając WŁASNE media, całkiem inaczej rozkładaja akcenty w wiadomościach.
    Wolne media to jeden z mitów jeszcze pokutujących tu i ówdzie.
    Najdobitniej zakres zniewolenia zakreślił jakiś laureat Pulitzera.
    Dziennikarze to ludzie, maja dzieci, kredyty, chcą żyć.
    A z wilczym biletem się nie da żyć na jakimś poziomie.
    Media niszowe płacą mało…..

  110. Kartko,
    dzięki za przytoczenie laudacji ukazującej zasługi prof. Rzeplińskiego.
    Laudacja piękna i zakładam, że oddająca dokonania zyciowe i zawodowe Profesora. Tyle tylko, że trudno doszukać mi się w niej zasług dla kościoła. Sprzeciw wobec kary śmierci, zaangażowanie prawnicze w sferze publicznej, dokonania na rzecz budowania nowego systemu prawnego w państwie itd. …. nawet jeśli zasługi prawdziwe to gdzie tu „zasługi dla koscioła” ? Toż podobne załugi posiada wielu profesorów prawa będących jednocześnie sędziami, adwokatami itp. i odnoszą się one raczej do świeckiej strony życia publicznego.
    Coś mi tu pachnie reservatio mentalisw wykonaniu watykańskiej kapituły orderu/odznaczenia: „Dla Kościoła i Papieża”.

  111. Dziś na tvp Kultura, o 21,15, w cyklu „Filmy ktore zmieniły Amerykę” obraz Sidneya Lumeta „Dwunastu gniewnych ludzi” z 1957 – z Henry Fondą w roli głównej.

    Wielkie kino amerykańskie, klasyka kina politycznie zaangażowanego.

    Myślę, że większość czytających i komentujących na blogu film widziała, więc nie bedę omawiał i ograniczę się do przypomnienia o nim – dla tych, którzy chcieliby jeszcze raz go obejrzeć.

    https://www.youtube.com/watch?v=fSG38tk6TpI

    Pzdro

  112. Zdławione media piszą co im każą, RT ratuje, zawsze z twarzą, banksterska Polityka tarza się u stóp, Wiesiek z PA wskazują – to medialny trup, publiko żądaj wolnych mediów, dość już tych CNNowskich komediów, niech każdy robi to co chce, byleby był – je suis RT.
    Pzdr, TJ

  113. KzP:
    Podrzucilem w nocy namiary na pewien film belgijski, ktory ogladalem wczoraj.
    Warto zobaczyc.
    Pzd

  114. tejot:
    Wskazuje tylko, ze te szacowne instytucje nie sa takie dobre jak im sie wydaje. 🙂
    Ogladam w BBC „TopGear”, magazyn o samochodach i zjechano w nim nawet renome Lexusa i RollsRoyce’a. Zadecie jest czescia reklamy. Niektorzy to lubia.

  115. Lex

    Jak pisałem wyżej mnie uzasadnienie zawarte w laudacji też zadziwiło.

    Chocby z tego powodu, że zarówno sprzeciw wobec kary śmierci czy troska o prawa człowieka delikatnie mówiąc nie należały i nie należą do tematów wiodących w nauczaniu KK – w każdym razie polskiego.

    Krzyż Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża) Watykan przyznaje na wniosek biskupa diecezjalnego – w tym przypadku Nycza.
    Więc może biskup Nycz polecił napisać uzasadnienie „pod Franciszka”? No bo akurat troska o prawa człowieka w nauczaniu nowego papieża odgrywa znaczącą role.

    Ale po co dominikanim mówił o tym tutaj – wygłaszając laudację? Po co mieliby poruszać w swoim gronie tak konrowersyjny w kraju temat zamiast jak zwykle ględzić o świetej zygocie?

    Chyba, że te prawa człowieka z laudacji to jedna wielka ściema mistyfikujaca prawdziwe powody uhonorowania Rzeplińskiego krzyżem przez Watykan.

    Pozdrawiam

  116. Kto i przeciwko komu użył gazu w Syrii ?
    Z badań p. Carli del Ponte zdaje się wynikać, że okoliczności i ustalone przez nią fakty wskazują na antyassadowych rebeliantów albo „eleganciej” – opozycjonistów
    http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/uns-carla-del-ponte-says-there-is-evidence-rebels-may-have-used-sarin-in-syria-8604920.html

  117. PA2155

    Znalazłem zalinkowany trailer. Obiecujące. Dzięki!

    Już zanotowałem: „W kręgu miłości” – do obejrzenia.

    Pzdro

    Ps. A oglądałeś „Jabłka Adama” w reżyserii Andersa Thomasa Jensena?

    To kooprodukcja duńsko-niemiecka. Też ciekawy film.

    https://www.youtube.com/watch?v=3wf3D1UR_3E

  118. Nie mieszkam od 30 lat w Polsce.
    W tym czasie zdołałem w dostatecznym stopniu przyswoić sobie niemiecki , aby móc korzystać z miejscowych mediów.
    Z tygodników moim faworytem jest „Der Spiegel, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Mamy także znakomitą prasę codzienna wszelkiej maści, od konserwatywno-liberalnej FAZ, porzez monachijską SDZ, aż do lewicowej taz.
    Niemiecki obszar językowy jest oczywiście o wiele większy jak Niemcy. Od czasu do czasu wpadają mi w ręce austryjacka i szwajcarska prasa, ktore często zajmują się całkiem innymi tematami i to z całkiem innego punktu widzenia.
    Porównywalnym do „Der Spiegel”, jest austryjacki „Profil”.
    Tak więc nie czuje się źle poinformowany i o monokulturze też nie może być mowy, mimo braku w mojej lekturze niepotwierdzonych sensacyjnych teori spiskowych. To co stoi mi do dyspozycji to nie tylko „główny ściek”, to całe morze „ścieków”.

  119. Lex:
    C. del Ponte staje po raz drugi w poprzek interesow amerykanskich.
    Byla OK, gdy zbiera dowody na zbrodnie Milosevicia w Kosowie.
    Wyszla przed szereg, gdy udowodnila, ze H. Thaci i jego koledzy, niewzruszeni przyjaciele Wielkiego Brata i UE, handlowali organami ludzkimi. Zaczeto kampanie przeciwko niej.
    A teraz to. Jim Carney z SD juz podwazyl jej prawdomownosc. Bo to kolejny BS.

  120. Bywalec 2
    To Twoje ironizowanie o wiarygodnosci RT przypomina mi nieco postawe Janka Izdebskiego lub Torlina.
    Media maja to do siebie, ze maja wlasne interesy i pieniadze do zrobienia. Przeciwstawianie RT FoxNews jest nieporozumieniem, bo one dzialaja w podobny sposob. Jakies testy prawdomownosci? Polecam klasyczny film „Rashomon” jak rozprawke na temat prawdy. Nawet BBC miala swoja czkawke po Kosowie i wojnie irackiej. Moze dlatego tylu jej zasluzonych dziennikarzy przeszlo do AJ.
    Polskie media i jej dziennikarze nigdy takiej czkawki nie mialy. Na tym polega roznica.

  121. http://www.tvn24.pl/profesor-z-wroclawia-zachwala-prorosyjskich-separatystow,510406,s.html
    ===============

    Wolność słowa w naszym kraju- jak wyżej…….
    O Ukrainie i jej bohaterach, tylko na kolanach i w superlatywach.
    Wszelka krytyka, do Prokuratury?

  122. PA2155
    Nie mam zamiaru stawać w czyjejkolwiek obronie w Polsce. Wiarygodność w geszefcie z wiadomościami jest dla niezależnych, poważnych mediów najważniejszą walutą i bez niej niewiele da się w tej branży zarobić.
    Ja staram się z takich mediów informować, nie wyłaczjąc oczywiście własnego rozumu.
    Do dzisiaj przypominam sobie znakomicie widowisko jakie zrobił z siebie Powell przed Radą Bezpieczeństwa dla uzasadnienia agresji W.W.Busha w Iraku. Przypominam sobie, że moje odczucia wcale nie były publicznie odosobnione.
    Hasło „prasa kłamie” należy w Niemczech do arsenału PEGiDA i innych nawiedzonych ekstremistów. Z tymi nie chcę mieć nic wspólnego

  123. KzP;
    Gdzies ten film widzialem.
    Musze sprawdzic.
    Pzd

  124. Ekonomiczne koszty nałożone na Rosję przez Zachód nie powstrzymały agresji Władimira Putina na Ukrainę. Czas, by Amerykanie i sojusznicy pomogli Ukraińcom się bronić – pisze “Financial Times”. Dodaje, że potrzebne jest także zwiększenie pomocy finansowej.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Financial-Times-sankcje-nie-dzialaja-Zachod-musi-dostarczyc-Ukrainie-bron,wid,17217115,wiadomosc.html
    =============
    Pismo podobno poważne, a propaganda aż chlupocze…..
    By się bronić, trzeba mieć chętnych do walki.
    A ci wyciekają tysiącami, by uniknąć poboru.
    Widocznie to nie ich wojna.
    Przypomina to nieco inną wojnę, gdy tysiące poborowych lądowało w Kanadzie, czy Meksyku.
    Też nie była popularna, i równie mętne były cele wojny.

    Zwolennikom konfrontacji można zadać pytanie:
    -o co oni się biją?

    Terytorium bez ludzi jest niewiele warte.
    A na tym akurat odbywa się głosowanie nogami przy wtórze armat.
    Przy okazji niejako, wyludniają się i inne tereny.
    Rząd który tak działa jest antynarodowy.

    Dokładnie to samo można powiedzieć i o polskich politykach.
    Ich działania wyludniają kraj.
    A więc są szkodliwe.
    Chyba czas zmienić polityków, by odwrócić trend……

  125. Jan Zielonka w swym nowym, jak zwykle ciekawym tekście, o populiźmie.

    Znaczy o widmie populizmu krążącym po polskich mediach.

    A co jest przeciwieństwem populizmu? Oczywiście elitaryzm.

    Skonać mozna z tego elitaryzmu (chyba poczucia elitaryzmu)- wyczuwalnego równiez w niektórych antypopulistycznych komentarzach na tym blogu.

    Pzdro

  126. Pan Redaktor pisze:

    „Złe wiadomości wywołują szerokie echo. Mam np. na myśli wiadomość o tym, że prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, przyjął nadane mu przez Watykan odznaczenie „Dla Kościoła i Papieża”.”

    Rozumiem, szanowny panie Redaktorze, ze gdyby ta sama osoba przejela
    jakies odznaczenie z rak pani Merkel lub przedstawiciela jakiejs niemieckiej
    fundacji, to bylaby to wiadomosc wspaniala.
    Jesli premier Polski jest przez obcych nagradzany za zaslugi dla panstwa osciennego,
    to w oczach „czolowych publicystow” jest „cacy”, przyjecie przez urzednika panstwowego odznaczenia z Watykanu jest „be”.
    A przeciez to nie Watykan prowadzil przeciw nam wojny, to nie Watykan bral udzial
    w rozbiorach Polski, to nie Watykan wymordowal na terenie Polski kilka milionow
    Zydow.
    Nie bardzo wiec rozumiem zacietrzewienie i zapiekla nienawisc „czolowych publicystow” w stosunku do Watykanu.

  127. Bywalec 2
    29 stycznia o godz. 18:23

    Hasło “prasa kłamie” należy w Niemczech do arsenału PEGiDA i innych nawiedzonych ekstremistów. Z tymi nie chcę mieć nic wspólnego

    Mój komentarz
    Bywalec, ciekawa relacja na bieżąco z oglądu prasy niemieckojęzycznej.

    Hasło „prasa kłamie” nie jest używane przez niemainstreamowców do wskazywania, gdzie, kiedy i kto kłamie, tylko jako hasło totalne, wszechogarniające, które serwowane jest w stosownych momentach, gdy brak argumentów i trzeba szybko, nagląco odeprzeć jakiś niewygodny fakt, który jest nie do odparcia. Magiczna formułka „prasa kłamie” jest wtedy kołem ratunkowym, które pozwala utrzymać się na powierzchni debaty.

    Totalne hasełko jest klejone, tkane z wyselekcjonowanych, oderwanych faktów, które wystarczy połączyć lub zasugerować, że np. to tylko wierzchołek góry lodowej i racja oraz dobre intencje są po naszej stronie – nie wierzcie im, bo oni kłamią. Tego rodzaju hasło zwalnia od myślenia i totalizuje pamięć.

    Fotografia kłamie
    Nawiasem mówiąc jeśli się uprzemy i pofolgujemy logice i rachunkowi prawdopodobieństwa, to możemy udowodnić na dziesiątkach przykładów, że fotografia kłamie.

    Weźmy taki portret. Klient chce być ładny, bez pryszczy na licu, z błyskiem w oczach, z odważnym spojrzeniem, a wpływowego polityka nie wypada inaczej ująć w obiektyw, jak tylko ładnie, chyba, że jest z konkurencyjnego obozu, itd.
    Co robi w takim przypadku fotograf-portrecista? Przygotowuje się do kłamstwa. Pudruje pryszcze, jeśli ma dostęp, przesuwa światła, rozwesela modela, cyka kilkanaście fotek i wybiera z nich tę, która jest najbardziej prawdziwa?
    -Nie. Wybiera tę, która najbardziej kłamie.
    Co nie oznacza, że dziennikarz pisze kilkanaście wersji tej samej wiadomości, a naczelny wybiera z niej tę, która najbardziej kłamie. Może tak jest w tabloidach. Ale nie o nich mowa.

    Prasa, inne media, handlarze, w ogóle ludzie kłamali i będą kłamać. Co nie oznacza, że kłamstwo wypełnia Wszechświat, jak jakiś roztwór zła, w którym my nieświadomi ludzie błądzimy w te i we wte. Chociaż metaforycznie ujmując i to prawdą może być, lecz metafora nie może być argumentem w dowodzeniu, co się zdarza przy często na blogu.
    Pzdr, TJ

  128. Reuters podał wyniki Gazpromu

    W 3Q2014 (III kwartał ub.r.) zysk netto spadł o ponad 60 procent wobec roku poprzedniego, z 276 do 105,7 mld RUB. Reuters tłumaczy to konfliktem na Ukrainie, który zmniejsza eksport, spadające ceny surowców energetycznych oraz słabnący kurs rubla. Jak się ujmie ten spadek w USD, to będzie on prawie 8-krotny, tj. do 1/8 poprzednich zysków. W końcu GAZprom sprzedaje w dolarach/euro/juanach, kredyty zaciągnał też w tych walutach, a terminy ich spłaty są w tym i następnym roku.

    Notowania akcji GAZ spadły dzisiaj o 3,6%.
    https://www.google.com/?gws_rd=ssl#q=FRA:GAZ
    Ale jak się spojrzy w dłuższej perspektywie, to akcje GAZ najbardziej spadły gwałtownie, o 60% , w pierwszych dniach maja 2011.
    Jak to wytłumaczyć? Może jakaś teoria i spisku kartelu CIA się pojawi?

    Czy w związku z tym kurs RUB spada dzisiaj o kolejne 2 procent?

  129. Jan Zielonka w POLITYCE

    Podjął się zadania podciągnięcia tygodnika do poziomu „The Economist”, zdaje mi się?

    Kto wie, może „populizm” w jednym worku siedzi z „neoliberalizmem”, worku wypełnionym pojeciami z waty. Kiedyś prof. Modzelewski wojował „populizmem” z ówczesnym kryzysem w Polsce pod hasłem – populizm brzmi dobrze, bo jest od łacinskiego słowa „populus”.

    Teraz mamy młode kadry. Tako oto konkluduje JZ, ku uciesze sankiulotów:
    Jednak w krajach, gdzie życie zaczyna być nieznośne, wyborcy dają kredyt zaufania tym nowym radykalnym i niesprawdzonym elitom. Czym to się skończy? Nie wiem. Nie wiem też, czy względny dobrobyt Polski zatrzyma falę populizmu. Jesteśmy przecież w roku wyborczym.

    Przecież nic złego w tym, że dobrobyt Polski jest względny, ważne jest aby powiedzieć względem czego. Namolne jest porównywanie Polski z Niemcami, Danią, Wlk. Brytanią – dlaczego u nas nie jest tak jak tam. Tak namolne jest ono, że aż populistyczne. W roku wyborczym, zaczynam spekulatywnie filozofować, toczy się walka dwóch diabłów. Ale czy jest to walka eltaryzmu z populizmu? Raczej realizmu z populizmem. A w warunkach polskich, „ciepłej wody” i „względnego dobrobytu” PO z radykalizmem słownym lewicowo-prawicowym PiS.
    Istny POPiS.

  130. Demokracja bezpośrednia w ujęciu Jana Zielonki

    Jeszcze zwróciła mą uwagę ta teza profesora studiów europejskich:
    Czy krytyka rosnącej roli organów państwa niepochodzących z bezpośredniego wyboru – takich jak Sąd Konstytucyjny czy Bank Centralny – oznacza, że dana partia fetyszyzuje zwykłych obywateli? Czy mówienie, że Komisja Europejska decyduje o wielu naszych sprawach bez wystarczającej legitymizacji demokratycznej, jest fetyszyzacją narodu?

    Radykalna, jak z niepokornego bloga. Tam się takie idee rozpowszechnia. Nie jest prawdą, że sędziowie TK, członkowie RPP i prezes NBP nie pochodzą z wyborów. A skąd pochodzą, z dziedziczenia, czy komoterskiej ustawki. Wszak są te posady obsadzane przez posłów Sejmu, sanatorowie też uczestniczą, partie i ich przywódcy mają wiele do powiedzenia, a te wszystkie osoby są wybierane w wieloszczeblowych wyborach.

    Rozumiem, że profesorowi Zielonce śni sie Grecja, gdzie narodem było kilka procent ludności greckiej polis, którzy zbierali się na rynku, pardon – agorze, debatowli bez udziału mediów i głosowali bezpośrednio, kto zdobył zaufanie i ma być administratorem, a kto pdpadl i idzie na wygnanie. Tej starożytnej metody nie da się powtórzyć. Dlatego na wiele urzędów osoby są wybierano pośrednio, są uświęcone tradycją i ustabilizowane procedury, jest Konstytucja i są ustawy. To prof. Zielonce nie pasuje. Rebeliant z niego, czy tylko populista?

  131. Sylwia

    Z zainteresowaniem przyjmuję fakt, że przyjęłaś od Jana Zielonki określenie „względny dobrobyt”.

    To wyraz ewolucji poglądów bo jak dotąd pisałaś w kontekscie realiów naszej krainy o dobrobycie bezwzględnym – przepraszam za to okrutne określenie.

    Ciekaw zmiana… .

    Pzdro

  132. Wiesiek59 z g.18:10
    „Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło” – pisze prof. Pezio z Uniwersytetu Warszawskiego.
    Nareszcie coś nie „na kolanach” o Ukraińcach – prawda?
    W dodatku podparte profesorskim autorytetem. Czyli taki standard „wolności słowa” jest – twoim zdaniem – OK.

  133. Tejot

    Przeczytałem kilkakrotnie Twój komentarz na temat „Prasa kłamie”.

    Przykro mi ale po przeczytaniu nie wiem czy wg Ciebie prasa klamie czy nie kłamie.

    Znów nie wiem.

    Pozdrawiam

  134. Mag

    „pisze prof. Pezio z Uniwersytetu Warszawskiego.”

    Przepraszam, profesor nazywa się Pazio. I jest z Uniwersytetu Wocławskiego

    Pzdro

  135. Mag

    Jeszcze raz przepraszam. Profesor nazywa się Paź. Bogusław Paź.

    Pzdro

  136. kłamstwo jest jak mucha
    albo odbyt
    nikt ich nie lubi
    ale bez nich…

  137. Tsipras
    W Grecji Tsipras dołożył względnie biednym emerytom z emeryturą poniżej 700 € dodatek świąteczny , w postaci 13 emerytury. Kogo stać, ten może dać.
    W Polsce taka względna grecka bieda, byłaby dla emerytów „względnym” dobrobytem.
    Polski względny dobrobyt, to dla Greków bezwględna bieda.
    Piszę to aby rozbudzić, u wszystkich zwolennków greckich żądań w Polsce, nieco może nie całkiem nieuzasadnionej zawiści.

  138. Kartka z podrózy g. 20:26
    Ja zrozumiałam to tak, że każda prasa kłamie, tylko jakby w różnych kierunkach (na zasadzie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia).
    Mnie zafrapowało co innego. Tejot w ostatnim akapicie pisze, że „w ogóle ludzie kłamali i będą kłamać, co nie oznacza, że kłamstwo wypełnia wszechświat (…) Chociaż metaforycznie rzecz ujmując i to prawdą może być”.
    Myślałam, myślałam i nagle dopadła mnie eureka. Toż prawda względną jest!
    Fajnie, że przypomniałeś o „12 gniewnych ludziach” dziś na Kulturze Widziałam kiedyś chyba w „Iluzjonie”, ale niewiele pamiętam, a to przecież TAKA klasyka.
    pozdro

  139. @kartka:
    moze „pedzio” 😉 ?

  140. Bywalec 2

    Dzięki za informację o pierwszych decyzjach socjalnych Tsiprasa.

    Jestem przekonany, że czytającym ten blog polskim emerytom grecka „13 emerytura” da do myślenia.
    A może i zainspiruje do politycznych działań.

    Oczywiście tych, którzy biorą emeryturę w wysokości mniejszej niż 700 euro w przeliczeniu na złotówki.

    Pzdro

  141. Kartka z p.
    O matko! Mało, że znowu przekręciłam nazwisko, to jeszcze przemianowałam uniwerek. Specjalnie unikałam skrótu UW, a i tak nie pomogło.
    Mimo wszystko wolałabym, byś przy okazji wypominek odniósł się do meritum, bo to jednak ważniejsze.

  142. byk
    To chyba były pomyłki freudowskie.

  143. Kartka z podróży
    29 stycznia o godz. 20:06
    Tejot

    Mój komentarz
    Kartko, prowokujesz. Niech Ci będzie. Pisałem o haśle „prasa kłamie” jako o tezie totalnej.
    Oraz pisałem, że ludzie kłamią. Czy to oznacza, że wszyscy kłamią, a zatem i wszyscy dziennikarze?
    Podałem przykład dziedziny, która odwzorowuje rzeczywistość wiernie, bo wg praw geometrii, a mimo to, jeśli ktoś się uprze i zacznie dzielić włos na czworo, to można podać argumenty, że fotografia zawsze kłamie, itd.

    Czytając media należy angażować umysł, podobnie jak oglądając sympatyczną, podkolorowaną fotkę pięknej plaży pod palmami, na której niedługo będą hulać emeryci oparci o solidne o konto w solidnym Banku XXX.
    Pzdr, TJ

  144. KzP & mag:
    „12 gniewnych ludzi” widzialem moze z 5 razy. Troche sie to zestarzalo, w niektorych miejscach puscily szwy. Jest to klasyk, ale bez przesady.
    Niedawno widzialem „12” N. Michalkowa. Tez takie sobie, plus podlane sosem rosyjskiej metafory, dla mnie miejscami nieczytelnej. Musialbym skonsultowac sprawe z jakoms Rosjaninen lub rusolologiem/sowietologiem.
    U tejota wszystko jest wzgledne. Taka panta rhei, aby uniknac zbyt jaskrawych konkluzji, ze ktos kims po chamsku manipuluje lub nabija w butelke. Stad te pol-prawdy, quasi-prawdy, klamstwa biale i kolorowe.
    Nie wspominajac ludzi, ktorzy maja monopol na prawde. Ale to choroba polska.

  145. @Lewy (na zakończenie bo „szkoda howoryty”)
    Dedykuję Ci lewusku-chytrusku (na jakiego się krygujesz, a jesteś pospolitą ….. tu przesłuchaj sobie wypowiedź kpt. Wagnera vs por. von Nogaj z I części „CK Dezerterzy” gdzie rzeczony Kapitan vel Zapasiewicz we wspaniałym monologu obnaża intelekt Nogaya/Pokory = tut. „Lewy”) wiersz Tuwima „Pocałujcie mnie wszyscy w dupę” (uniwersum i ponad-czasowość absolutna). Te „pocałujcie mnie” jest dla Ciebie (i tu odezwał się we mnie właśnie Petroniusz).
    Żegnam. Szkoda howoryty ……
    Wodnik 53 (agent Putina)

  146. @mag:
    bylo by wesolo, gdybu nie to, ze na calym froncie, od wielu juz dni, trwaja ciezkie walki,a najbardziej cierpi, kto?
    na pewno nie hieroje z OBU stron;

  147. @tejot
    Tu masz przykład jak łatwo można manipulować fotografią:

    http://www.moillusions.com/media-manipulation-illusion-example/

  148. Mag

    Też zrozumiałem, że w zakończeniu, w konkluzji swego wpisu Tejot dowodzi, że jednak prasa kłamie.

    Tylko dlaczego na wstępie przypuszcza atak na tych („niemainstreamowcy”), którzą sądzą podobnie.

    To jest ciekawe. Polemizować z tezą, że prasa kłamie dowodząc, że prasa kłamie.

    Pzdro

  149. Wszystko jest względne, wystarczy zmienić punkt odniesienia.
    12 gniewnych w Abu Gharib miałoby sporo do roboty.
    Tak samo jak w Syrii, czy na Łubiance.

    Gdyby byl to standard światowy, nie miałbym zastrzeżeń.
    Niestety, jest to wyjątek……

    Mag.
    Pan Pazio jest kolejnym głosem w dyskusji,
    Równie uprawnionym, jak każdego z nas.
    Dopiero na podstawie sumy głosów, można ocenić jaka jest większość.
    Niestety, nasza demokracja zatraciła zdolność do polemiki.
    Obowiązuje „jedność moralno- polityczna narodu”.
    Każde zdanie odrębne od obowiązującego- czyli osób decyzyjnych- poczytywane jest za zdradę, nie wiem czego.
    Głupcy na czele mogą prowadzić w przepaść, ale owce nie bekną w proteście?

    Całkiem inaczej ustawiłbym priorytety, gdybym miał wpływ na ich określanie.
    GOSPODARKA i miejsca pracy- to byłby najważniejszy.
    I do realizacji takich, dążyłbym wszelkimi metodami.
    Ale, z poszanowaniem zdania większości społeczeństwa.
    Tymczasem, jest dokładnie odwrotnie.

  150. O „12 gniewnych ludziach” dodam, ze oglada sie to jak dawne „Kobry” lub przedstawienia Teatru TV zarejestrowane na tasmie telerecordingu. Nie dodaje to charmu filmowi.

  151. Tejot z godz. 20:44

    Teraz juz rozumiem. Inaczej mówiąc – z tego wszechogarniajacego kłamstwa tylko drogą angażowania umysłu można wydłubać ziarna prawdy.

    Podobnie do tego podchodze. Trudno zresztą inaczej bo przez całe moje zycie towarzyszyło mi hasło „Prasa klamie”.

    Tym samym wycofuję swój komentarz z 20,56 do Mag na temat Twego wpisu.

    Pzdro

  152. Kartko, ludzie kłamią, kradną, stręczą, itd.
    Co tu jest do zrozumienia? Czy z tej prostej konstatacji można wywieść każdy wniosek? Np. taki – ja kradnę,Ty kradniesz, ona kradnie, oni kradną, wszyscy kradną?
    Pzdr, TJ

  153. juz @wodnik wspomnial, ze od czasu sokratesa niewiele sie zmienilo, chociaz…
    czy wynalazek pralki i pieluszki jednorazowej nie nalezy do najwiekszych osiagniec tej czesci galaktyki?

  154. Tejot

    Oczywiście rozumiem. Tym bardziej, że teraz podajesz tę myśl jasno i klarownie.

    Pzdro

  155. @tj:
    no, pralinka z ciebie, ba, bomboniera 😉

  156. Mag

    „wolałabym, byś przy okazji wypominek odniósł się do meritum, bo to jednak ważniejsze.”

    Ja się nie nadaję do moralizowania.

    Ale napiszę Ci tak:

    Gdy mam nieszczęscie trafić na takie materiały (np zdjęcia zabitych, pomordowanych) doznaję diametralnie innych uczuć niż te, które objawił publicznie profesor Paź.

    Pzdro

  157. Brawo profesor Pezio. Brawo Wrocław

  158. Dla kinomanów.

    Na blogu Jana Hartmana trwa dyskusja na argumenty i noże o filmie “Ida”, w którym dominującym wątkiem psychologicznym są powojenne losy polskiej Żydówki, i jednocześnie zakonnicy w KK, której cała najbliższa rodzina została zamordowana przez Polaków w czasie WW2. Jest jeszcze wątek poboczny dotyczący ciotki zakonnicy (też Żydówki), bierutowskiwj prokuratorki skarżącej nieprawomyślnych w latach 50-tych, która w niewyjaśnionych okolicznościach i w popiechu wychodzi z mieszkania (przez okno). Film kandyduje do tegorocznych Oskarów w dwóch kategoriach (film zagraniczny oraz zdjęcia).

    Innym kandydatem do Oskarów, nominowanym aż 6 kategoriach jest film “American Sniper”, oparty na wspomnieniach Chrisa Kyle, amerykańskiego snajpera NAVY Seals, który ma na swoim koncie 160 potwierdzonych ‚likwidacji’. Głównym przesłaniem filmu jest to że czapki bejsbolowe można i należy nosić wszedzie, nawet – a może przede wszystkim – na wojnie.

  159. Wiesiek
    Równouprawniony głos – powiadasz.
    Czyli deklarowanie nienawiści i pogardy? To zresztą nie pierwsza wypowiedź tego profesora akademickiego i wykładowcy (!) utrzymana w takim stylu, który uważasz za dopuszczalny , bo pluralistyczny, wg ciebie, oczywiście jako kontra do jakoby „obowiązującej jedności moralno-politycznej narodu”. Jednocześnie fałszywie ubolewasz nad zatraceniem w naszej demokracji zdolności do polemiki.
    Kompletnie ci się, Wiesiu, pokićkały epoki, pojęcia, frazesy.

  160. WSZYSCY KRADNĄ!!!

    Co udowodniono nawet w przypadku Watykanu i purpuratów.
    Nie ma kraju w którym politycy nie kradną, nie biorą w łapę, nie ustawiają dla korzyści przetargów. Taka jest ludzka natura.
    Tyle że w jednych krajach ponoszą karę, z „czapą” włącznie, w innych są bezkarni i kryci przez kolegów.

    Niewielu ludzi ma swój wewnętrzny kosciec, swoje JA, standardy moralne, na takim poziomie by nie ulec pokusie.
    A wśród polityków i biznesmenów to raczej wyjątki.
    Taka postawa uniemożliwia osiągnięcie sukcesu w dzisiejszym świecie.

    Wierność sobie i wyznawanym zasadom, odeszła z Petroniuszem, ostatnimi samurajami.
    Może do tej klasy należał jeszcze Kuroń, Mazowiecki, czy Jaruzelski.
    Teraz mamy klasę Hofmana, czy innego Nowaka.
    Oni o ich koledzy wyznaczają standardy Świetlanej Przyszłości.
    A niedostosowani?
    Zginą…..

  161. Ten upierdliwy lub zbawienny polski relatywny dobrobyt

    Relatywizuje się dobrobyt najczęściej swój. Trzeba się wysilić, może nawet podedukować, aby relatywizować inne dobrobyty. Czyli porównywać, wzdłuż i wszeż. Bo trzeba mieć narzędzia, wiarygodne informacje i nieco pomyślunku. Nie wszyscy mają, sami się przyznają, że na ekonomii się nie znają. A relatywizują. Upierdliwi są, ale po to są blogi, aby ich pomieścić i ziemia cała.

    Relatywizują więc, czyli porównują od Skandynawii po Hiszpanię – krzyż na drogę. Albo do angielskiej prowincji, gdzie wszystkiego pod dostatkiem, dobrych zajęć zarobkowych (po cenie minimalnej), domków z ogródkiem za kilka funtów na dzień. Raj na ziemi, nie to co w Polsce – krzyż na drogę. I kilka jescze przykładów, bez podawania nicków, mogę podać …

    I jest milionowa rzesza w Polsce ludzi, którzy rozumniej porównują polski dobrobyt, choć na ekonomii się nie znają. Porównują z tym co było 30 lat temu, 10 lat temu, lub choćby w zeszłym roku. Dobrobyt w relacji do przeszłości jest dziś wyższy, nie rzadko – o wiele wyższy. I jak powiedziałam, takich „relatywistów dobrobytu” jest w kraju większość. Dzięki Bogu i neoliberałom.

    I oto nie spełnia się prognoza upierdliwych „relatywistów dobrobytu”, że koalicja rzadowa na dniach upadnie, że Platforma to trup, ze będzie w kraju rozpierdziucha, manifa prawdziwie męska, pożar, popioły i jakiś fenix z nich wylezie o nieokreślonym kształcie, masie i zapachu. Ale niech narzekają, niech relatywizują swój własny kiepski rzeczywisty dobrobyt z wyobrażeniem ideału, urojenia. Moja mieszczańska moralność nie pozwali mi się na takim pastwić, ani nawet pytać, dlaczego się tak zakałapućkał w życiu, w matni urojeń i niespełnienia. Na szczeście większość Polaków jest w lepszym położeniu i o wiele lepszym nastroju.

  162. wiesiek59
    29 stycznia o godz. 21:27
    masz kompletna racje, ale niektorzy staraja sie mniej, a wiekszosc wiecej…

  163. Lewy,

    Niepotrzebnie reagujesz emocjonalnie na wszelkie blogowe szepty i kwiki. Ja tu wpadam co kilka dni, gwoli rozrywki, używam techniki speedy reading, koncentrując się zaledwie na kilku autorach.

    Treść oraz styl filozofów po kursach wieczorowych jest faktycznie niestrawialna. Ponieważ są do bólu przewidywalni – ich tagi są łatwo rozpoznawalne: Sokrates- Indianie, Donbas- Bandera, Kosowo – organy, Majdan – srajdan. Itd, mętnie i smętnie.

    Zdania długachne,15 calowe, na końcu brakuje mi słowa „nicht, które zdecydowanie nadałoby wywodowi lekkości. Intelektualna niemoc, czyli steaktartaryzm albo kategoryzm gwintowany. Szkoda czasu.

    Podobnie, nie dotykam większości przytaczanych kretyńskich linków. Te słodkie ptasie wymiany nektaru z dziubka do dziubka, są oczywiście teatralną pokazówką. W dobie wszechobecnego Google – doprawdy, jakim trzeba być umysłowym niedorobkiem, ażeby samemu nie odnaleźć wszelkich mozliwych artykułow dotyczących tematu a, b lub c.

    Osobną kategorią reprezentuje tu grupa emigracji kangurzej.
    Zakładam, że większość naszych antypodzkich zuchów jest uciekinierami politycznymi. Jak wiadomo – każdy porządny uciekinier, zanim dostał wizę, dziarsko musiał zeznawać przed oficerami zachodnich służb specjalnych, dzieląc sie detalami jego cierpień pod komunistycznym butem. Po zaliczeniu egzaminu, uciekinier dostawał bilet, mydło, ciepłą michę oraz kieszonkowe na wyjazd.

    Australię znam powierzchownie, wyłacznie jako turysta. Z reguły, kojarzy mi się z krainą korpulentnych, chlejących duzo piwa wesołków. Z naszymi nękanymi depresją oraz nienawiścią do Abrahama uciekinierami z Australii – coś nie zaskoczyło, natura zrobiła jakis maleńki f -up.

    Czy powodem ponuractwa może być poczucie winy, izolacji lub alkohol? A może winne są geny HSS, nie mogące się odnaleźć swej tożsamości w nowej pipidówie? A może kiełbacha, inne wino… tego nie razbieriosz.

    Oddaję mikrofon nastepnemu w kolejce.

  164. mag
    29 stycznia o godz. 21:23

    Lecąc Sapkowskim
    „nastaje czas pogardy i wilczej zamieci”….

    Polaryzują się narody, religie, plemiona.
    I znów zabrzmi „bij kto w boga wierzy”!!
    Bogów w cholerę, idei wartych umierania też sporo- podobno.

    Pan profesor ostro się wypowiedział o Ukraińcach.
    Równie ostro wypowiada się Isakiewicz- Zalewski, ksiądz podobno.
    Ostatnio był wysyp wypowiedzi generalskich, też ostrych.

    Dlatego tez wyróżniłem wypowiedź wbrew rytmowi werbli wzywających do wojny, krucjaty, unicestwienia ZŁA WSZETECZNEGO.

    Trupy nie głosują.
    A żywi głosują nogami, co jest dość dobrym i racjonalnym wyznacznikiem oceny działań rządzących.
    Pan Pazio nie lubi Ukraińców, a banderowców- pogrobowców w szczególności.
    Wolno mu.
    Odwoływanie się do nazistowskich wzorców i symboli, mnie też nie wydaje się sensowne. Ale, przeciez to nie mój kraj, niech sobie żyją jak chcą.
    Ale gdy tu przyjdą, będę strzelał.
    Na jakieś 400 metrów, żaden nie ma szans podejść……

  165. Artoo:
    Dyskusje na temat takiego filmu jak „Ida” to musza miec w Polsce wymiar dyskusji narodowej, o wszystkim, o komunizmie, antysemityzmie, winie narodowej i jednostkowej. Tyle w tym metafor roznorakich, ze nawet N. Michalkow przy nich wysiada.
    Byly takie dyskusje o „Malowanym ptaku”, dzielach J. Grossa i jeszcze wielu innych rzeczach.
    Jak sie nie jest „za” to dostanie sie latke antysemity, z urzedu.

  166. Sylwia

    „I jest milionowa rzesza w Polsce ludzi, którzy rozumniej porównują polski dobrobyt, choć na ekonomii się nie znają. Porównują z tym co było 30 lat temu, 10 lat temu, lub choćby w zeszłym roku. Dobrobyt w relacji do przeszłości jest dziś wyższy, nie rzadko – o wiele wyższy.”

    To chyba Cię nie dziwi narastająca fala roszczeń socjalnych. Ludzie mają podobne obserwacje jak Ty. Wokół siebie widzą rosnący dobrobyt, z mediów słyszą tchnące optymizmem opinie, pkb rośnie. Trudno im się przecież dziwić, że postanowili w końcu partycypować również w dobrobycie.
    Nie chcą już by ten rosnący wokół dobrotyt w akurat stosunku do nich miał charakter względny.

    Pozdrawiam

  167. „pisze prof. Pezio z Uniwersytetu Warszawskiego”
    „Mało, że znowu przekręciłam nazwisko, to jeszcze przemianowałam uniwerek. Specjalnie unikałam skrótu UW, a i tak nie pomogło.”

    Coz za blądkonsekwentna logika i jednoczesnie co za niezrozumialy przy takim rozmachu , zupelnie nie samczy (antysamczy) , brak blądkonsekwencji . Po co bylo żalowac sobie tego jednego de ? Jedno de w te czy wewte …

    „profesor nazywa się Pazio. I jest z Uniwersytetu Wocławskiego”
    ewatywa z mydlin

  168. Tejot

    Nawet znalazłem wersję „prasa kłamie” z okresu mej młodości.

    http://tygodnik.blox.pl/resource/telewizja_klamie.jpg

    Pzdro

  169. @ Sylwia – tylko jedno zdanie do Twego memuaru (h: 21.31. z dn. 29.01.2015)
    Żyjesz w świecie jak w wieży „z kości słoniowej”. Wielu, wiećej niźli Ci sie wydaje lkudzi żyje w chaosie, bez poczucia pewnosći jutra (a majha p. juz po 35 – 40 lat), bez prwaw podstrawowych i godnosći osoby ludzkiej (niby-pracodawca po m-cu pracy i podliczaniu godzin – stawka h/6 PLN – ze od 1.01 obniżono stawkę, gdy wczoraj był już 28 dzien tego m-ca – o 2 PLN i daje do podpisu umowy-zlecenia). I ludzie „muszą” bo nie mają wyjacia się na to zgodzić – bo „kto przyjmie do pracy kobietę koło 40-tki” – gdy z „bramą” stoją inni …… Radzę tym ludziom – macie podpisać, i szukać innej pracy i grupowo, solidarnie jednego dnia (na koniec dniówki) zwolnić się wszyscy i sparaliżować pracę (i dochody – przynajmniej na 2 -3 dni dopóki nie zlepi ten sk..el zwany pracodawcą całej załogi) dwóch trzech ogniw przedsiebiorstwa. Inaczej, dopóki ludzie nei zaczną działać grupowo, klasowo, wspólnie, ten system musi trwać (choć wszyscy wiedzą że go trzeba roz….lić, bo to nie jest życie).
    Jak napisalem wcześniej – jeśli ludzie widzą coś innego i coś innego czują niźli im prawią „oszuści” z ekranu i gazet, o słupkach, PKB, wykresach, wzrostach, hossach i bessach, kartach płatniczych i kredytach, przyroscie i wzrośćie – jeśli nioe czują tego namacalnie to ch….j z tymi danymi. A wiesz – Vox populi, vox dei !
    I to byłoby na tyle. Miłych snów.

  170. Tejot

    I jeszcze jedna wspominka z 1981

    http://tygodnik.blox.pl/resource/prasa_lze.jpg

    Pzdro

  171. @Kartka z podróży 29 stycznia o godz. 21:55
    Punkt dla ciebie w tej „dyskusji” z Sylwią.
    Tak sobie pomyślałam, że może należałoby określić co to jest dobrobyt. Posiadanie plazmy, samochodu? Poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego? Wykresy i statystyki, czy też może jeszcze coś innego.

  172. KzP

    Nazwę ten fenomen tak: Relatywna fala roszczeń społecznych.

    Roszczenia były już większe w III RP, roszczenia górników zamykanych KWK w latach 1990. i innych fabryk były kilkakrotnie większe niż teraz, roszczeniami pasła się Samoobrona, na roszczeniach wyrósł SLD i PiS, roszczenia wymiotły AWS i UW ze sceny, roszczenia rosną w tej fazie cyklu wyborczego.

    Jednego nie rozumiem, tej frazelogii – „ludzie wokół siebie widzą rosnący dobrobyt”. Czy ten dobrobyt dotyka ptaki, czy krowy chodzące masowo po ulicach? Nie, on dotyka ludzi, ludzie są szczęśliwsi, o czym mówi nie GUS ze swym PKB, lecz ankiety socjologiczne. Są szczęśliwsi niż w Czechach i na Węgrzech. Ludzie, nie ptaki niebieskie.

    Może Ty spotykasz innych ludzi, skorych do roszczeń i biadolenia o „Umęczonej”. Zmień środowisko, o ile to możliwe.

    Choć sądzę,. że problem jest gdzie indziej. Ty uwielbiasz chytrością debatowania wziąć cały blog. I wychodzi żałośnie. A szkoda.

  173. @Wodnik 53 (agent Putina) 29 stycznia o godz. 22:09
    Bardzo sobie cenię twoje często emocjonalne, ale jakże prawdziwe wpisy. Ale tak sobie myślę, że w dyskusji, ważniejsza często jest poprawna forma, gdyż to ona wpływa na treść – używanie wulgaryzmów dodaje smaku tylko niekiedy, na ogół obnaża emocje zakrywając istotną treść wypowiedzi.

  174. Sylwia

    „Roszczenia były już większe w III RP, roszczenia górników zamykanych KWK w latach 1990…. ”

    Tak, ale to sytaucja nieporównywalna. Wówczas był okres głębokiego kryzysu, transformacji, zapaści panstwa … . Nikt nie ukrywał, że jest ciężko. Wszyscy w dupę mniej więcej równo brali.

    Natomiast teraz mamy inną sytuację. Jak sama przecież piszesz od kilku lat rośnie dobrobyt. Ludzie za sprawą mediów z nim co dzień obcują. Dzień w dzień słyszą, że Polska jest krajem gospodarczego sukcesu i dobrobytu – przecież równie Ty o tym piszesz.
    Trudno się więc dziwić, że ludzie chcą osobiście uczestniczyć w tym zwycięstwie dobrobytu – paść się jego owocami.

    „Czy ten dobrobyt dotyka ptaki, czy krowy chodzące masowo po ulicach? Nie, on dotyka ludzi, ludzie są szczęśliwsi, o czym mówi nie GUS ze swym PKB, lecz ankiety socjologiczne.”

    Wiesz, jednych dotyka bardziej, drugich mniej, trzecich wcale. I własnie teraz jest taki moment, że ci, których dotknął dotknął mniej lub wcale chcą się czuć jak ci szczęsliwi z ankiet socjologicznych. Albo Ci z Twych opowieści. Jak ci dobrobytem dotknięci.
    Chcą się identyfikować z tym co mówi GUS.

    Sylwia, ludzie po prostu chcą doznawać tego o czym Ty konsekwentnie piszesz.
    Nie wiem o co Ty masz do nich żal.
    Za to, że biora to co piszesz dosłownie?

    Pzdro

  175. Sylwia

    Rozbudzanie oczekiwań społecznych wiąże się z jednym problemem – potem trzeba je spełnić.

    Można to porównac do rozbudzania potrzeb seksualnych. Jak sie je rozbudzi to potem trzeba im sprostać. Bo inaczej kompromitacja i bolesne rozczarowanie.

    Posłuchaj piosenki

    https://www.youtube.com/watch?v=pwSGEcfQ_uM

    Pzdro

  176. Tak, tak najśmieszniejsze są literówki i przeinaczenia. Co co tam treść, czy w te, czy we wte. O tym, czy o tamtym.
    Siedzi sobie taki olborski (nie olbromski, uchowaj boże!) przed kompem, literki sprawdza, liczy i się zaśmiewa, jak się coś nie zgadza.
    ydliny, hi, hi, ondynka, cha, cha…

  177. Hmm… dlaczego mój wpis nie wchodzi?

  178. Poniżej wklejam link z wystąpienia posła ukraińskiego parlamentu z listopada 2013 r. dotyczącego planowania przez administrację amerykańską za pomocą ambasady w Kijowie oraz NGO’sów wywołania zamieszek, prowadzenia wojny informacyjnej oraz wojny domowej na Ukrainie:
    https://www.youtube.com/watch?x-yt-ts=1422327029&x-yt-cl=84838260&v=y9hOl8TuBUM

  179. Anumlik

    Moim zdaniem rozbudzanie zazwyczaj wzmaga oczekiwania. Po to się to robi przeciez.

    I zupełnie nie wiem czemu spłyciłeś tę myśl do „Obiecanki macanki, a głupiemu stoi”

    Tym bardziej, że zilustrowałem komentarz piosenką „Czerwony jak cegła” w której podmiot liryczny rozbudził oczekiwania swoje, partnerki i im nie sprostał.
    Tę sytuację własnie miałem na mysli.

    Oto tekst tej piosenki:

    „Nie wiem jak mam to zrobić, ona zawstydza mnie,
    Strach ma tak wielkie oczy, wokół ciemno jest,
    Czuję się jak Benjamin i udaję, że śpię,
    Chyba walnę kilka drinków, może nakręcą mnie,
    Nakręcą mnie!

    Nie wiem jak mam to zrobić, by mężczyzną się stać,
    I nie wypaść ze swej roli, tego co pierwszy raz,
    Gładzę czule jej ciało, skradam się do jej ust,
    Wiem, że to jeszcze za mało, aby ciebie mieć,
    No aby mieć!

    Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
    Muszę mieć, muszę ją mieć,
    Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
    Muszę mieć, muszę ją mieć,
    Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech,
    Muszę mieć, muszę ją mieć.

    Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi,
    Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw,
    Będzie lepiej, gdy pójdę, nie chcę patrzyć jej w twarz,
    Może kiedyś da mi szansę, spróbować jeszcze raz,
    No, Jeszcze jeden, jeden raz!

    Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
    Muszę mieć, muszę ją mieć
    Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech,
    Muszę mieć, muszę ją mieć.”

    Nie zgadzam sie też, że klapa na tle wcześniej rozbudzonych a potem niezaspokojonych oczekiwań seksualnych ma mniej dramatyczny przebieg niz klapa na skutek niezaspokojonych oczekiwań społecznych.

    To miewa równie dramatyczny wymiar o czym świadczy refleksja podmiotu lirycznego w utworze Ryszarda Riedla:

    „Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi,
    Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw,
    Będzie lepiej, gdy pójdę, nie chcę patrzyć jej w twarz”

    Ten własnie dramat grozi rządowi koalicji PO-PSL

    Pzdro

  180. KzP (21:55),

    Przecież Sylwia napisał, że zwykli ludzie widzą dobrobyt wokół siebie. Wokół siebie ale nie we własnym domu. Szczerze chłop zaczyna pisać. To tylko kwestia czasu aż Sylwia stanie się lewicowy.

  181. Artoo

    No tak. Na to własnie zwróciłem Sylwii uwagę.

    Wyglada na to, że Sylwia staje sie motorem socjalnej rewolucji – w każdym razie na blogu.

    Pzdro

  182. Nawet na BBC zaczeto publikowac artykuly o Ukrainie, ktore powinny dac do myslenia politykom UE
    http://www.bbc.com/news/world-europe-30414955
    Czyje insygnia nosi w klapie Zbyszek B.?

  183. I pomyśleć, że ja przez długie lata myślałam, że kierpicz to brzydkie słowo…

  184. Redaktor Passent: ” …prezes Trybunału nie jest osobą prywatną (…) stoi na czele najwyższego Trybunału, który stoi na straży Konstytucji, a ta wyraźnie mówi, że Polska jest państwem świeckim”.

    Gdzie Pan Redaktor Passent wyczytał, że Polska jest państwem świeckim i czy nie pomylił konstytucji? A może sądzi, że obowiązuje nadal konstytucja z czasów z PRL?

    W preambule Konstytucji III RP czytamy: „My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.

    A gdyby sędzia Rzepliński nie był katolikiem tylko wojującycm ateistą, to by dawał gwarancję pełnego obiektywizmu w orzeczeniach dotyczących kwestii światopoglądowych, czy może jednak niekoniecznie?

  185. @Mauro Rossi
    „Redaktor Passent: ” …prezes Trybunału nie jest osobą prywatną (…) stoi na czele najwyższego Trybunału, który stoi na straży Konstytucji, a ta wyraźnie mówi, że Polska jest państwem świeckim”.
    Gdzie Pan Redaktor Passent wyczytał, że Polska jest państwem świeckim i czy nie pomylił konstytucji? A może sądzi, że obowiązuje nadal konstytucja z czasów z PRL?
    W preambule Konstytucji III RP czytamy: “My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.
    A gdyby sędzia Rzepliński nie był katolikiem tylko wojującycm ateistą, to by dawał gwarancję pełnego obiektywizmu w orzeczeniach dotyczących kwestii światopoglądowych, czy może jednak niekoniecznie”

    Nie obchodzą mnie przekonania Rzeplińskiego, obchodzą mnie orzeczenia jakie wydaje Trybunał. Orzeczenie w sprawie uboju rytualnego było skandaliczne i jest jaskrawym przykładem tego jak przekonania religijne usprawiedliwiają znęcanie się nad zwierzętami. To nie ma nic wspólnego z cywilizacją, a jest przejawem zwykłego barbarzyństwa.

  186. Dzisiaj dopiero o tak późnej porze mogę napisać, że widziałem wczoraj pierwsze od wielu tygodni dobre wiadomości w TVN 24. Dowiedziałem się z programu „czarne na białym” o budowanej właśnie kopalni na Śląsku, którą tworzy były wiceminister gospodarski z rządu premiera Leszka Millera, finansowany przez kapitał niemiecki na polskiej ziemi, zatrudniający polskich robotników, którego budowa potrwa szybciej niż innych kopalni. i w której będą polscy górnicy. Mam nadzieję, że w utworzonej kopalni nie powstanie żadna organizacja związkowa, gdyż miejsce działaczy NSZZ „Solidarność” i OPZZ oraz dziesiątków komórek związkowych powinno być za bramą tej kopalni. Powinni oni funkcjonować za własne związkowe składki, a nie pobierać pensji od właścicieli budowanej nowej kopalni. Wiem, że będzie trudno to uzyskać, gdyż w aktualnej sytuacji prawnej naszego kraju pracownicy mają możliwość działania na terenie przedsiębiorstwa. Mam nadzieję, iż w nadchodzących latach związki zawodowe, tak jak Polska Zjednoczona Partia Robotnicza po zmianie ustroju w 1989 r., znajdą się za bramą każdego przedsiębiorstwa.

  187. Angielskojęzyczni żołnierze w mundurach armii ukraińskiej w Mariupolu:
    https://www.youtube.com/watch?v=GDlX5SSAO0M

  188. W GW o Starych Kiejkutach i torturach.
    A. Michnik odpowiada dlaczego nie podpisal listu.
    Nie mam dostepu do artykulu W. Sadurskiego i odpowiedzi Michnika, bo szkoda mi pieniedzy na prenumerate. Musi to byc cos wazkiego, ze Redaktor dal glos w swojej Gazecie.

  189. @Ewa-Joanna (z dn. 29.01.2015 h: 22.23).
    Oky. Ale nie moge – autentycznie nie moge – słuchać „banialuk” jak to jest w tym kraju dobrze, wszyscy są uśmiechnięci i zadowoleni z życia, wszyscy są pewni „przyszłości”, która ma być świetlaną i „coraz bardziej uśmiechniętą”. Bo tak mówią wskaźniki, wykresy, słupki, parabole i medialne, hossy/bessy (te nie – absolutnie, one są tylko wyrazem chwilowej dekoniunktury, tylko zawsze wtedy zwalniani są ludzie, którzy później mają się „gorzej”, zawsze „gorzej”) itd. itd. Wczoraj wkurzyłem się niezywkle bo zwróciła sie do mnie grupa kobiet – piszę choć może niezbornie o tym w poprzednim swoim wpisie wieczornym – którym onegdaj „kierownikawałem” iż na koniec m-ca stycznia poinformowano je że stawka za godz (liczona od 1.01.) jest 6 PLN, a nie 8 jak było w umowie (poprzedniej). I daje im się do podpisu teraz nowe umowy – zlecenie oczywiście – ze stawką 6 PLN. i jeszcze aby Ci pokazać „k…wo” (przepraszam, nie umiem inaczej tego nazwać) tego procederu i „świetlanych” stosunków jakie panują u polskich tzw. „cywilizowanych pracodawców” prywatnych wiedz, że te kobiety pensję za m-c styczeń otrzymaja 20 lutego !!!! Tak właśnie jest co m-c – za poprzedni okres rozliczeniowy pracownik dostaje (często nie całą) pensję po ok. trzech tygodniach !!!!!
    Dlatego ten wpis był taki emocjonalny i niezborny.
    Ci co prawą o „świetlanym” życiu elit (bo sami nią są) nie wiedzą ilu ludzi w Polsce ma dochody ok. 1600 – 1800 PLN m-cznie (czyli między 370 a 470 euro). A ceny są zbliżone do zachodnich. I to b.zachodnich.
    Żeby nie było niedomówień – te kobiety to nie „margines”, niewykształcony i dawniej zwany „lumpen-proletariatem”. To właśnie typowy prekariat – pracują (oczywiśćie na umowę-zlec), a muszą weekendami czy późną nocą (albo wcześnie rano) dorabiać sprzątaniem obiektów handlowych, aby dostać dodatkowo 200 – 300 PLN do swej pensji. Niektóre swoje dzieci widzą tylko jak one spią, albo – w niedzielę. Czy to jest życie ? I niech nikt nie mówi mi że tak jest wszędzie i tak musi być. Zza różowych okularów świat jest fajny – i widzi się „wybiórczo”, bardzo „wybiórczo”.
    Ja uważm Droga Blogowiczko, że jeśli ten świat ma dalej „taki być”, jeśli wszystko ma isć ku temu, że człowiek będzie tylko pracował i spał (a potrzeby fizjologioczne załatwiał w międzyczasie) bo praca, praca, praca…….wydajnosć, wydajność, wydajność, bo zysk, zysk, zysk …… (na odpoczynek, prawdziwy, autentyczny czy samo-rozwój tych kobiet nie stać raz – z obowiązków służbowych i konieczności utrzymywania rodzin, dwa – dochody z jednego źródła nie starczają, one często z tymi dziećmi przez trzy, cztery lata nigdzie nie wyjechały na urlop, dzieci wakacje – to u babci…… ) to niech on zginie, niech sczeźnie marnie, jak w powiedzeniu – choć odniesionym do innego kontekstu – kard. Slipyja: Nam pereat mundus, sed fiat iustitia.
    I dlatego „Sylwii” – optymistce i uśmiechniętej z dobrobytu panującego w Polsce (nie przeczę, że niewielu tak akurat ma) – napisałem, że w demokracji naczelną zasadą jest: VOX POPULI, VOX DEI.
    Żegnam i dziękuję za uwagi.
    Wodnik 53 (agent Putina)

  190. PA2155,
    no właśnie. Mnie też szkoda, to nie czytam. Zresztą co ciekawego może teraz powiedzieć Michnik? Dla mnie facet jako człowiek przestał istnieć po aferze Rywina.

  191. Co do prof. Rzeplińskiego – TK to najwyższy autorytet prawny RP, autorytet ten winien być „świetlanym”. Szef TK powinien był odmówić dziś (gdy jest Szefem TK) przyjęcia tego odznaczenia (odłożyć „nominację” ad calendas graecas, np. po skończeniu kadencji), ale kiedy zgodził się z entuzjazmem człowieka wierzącego – widać; głęboko – przyjać order, teraz powinien zrezygnować z funkcji Szefa TK. Tak byłoby uczciwie i „z twarzą”.
    Dodam, że wg mnie tak winien byłby postąpić każdy – nie ważne czy katolik, żyd lub muzułmanin, ateista takze – w takiej akurat sytuacji postawiony.
    Wodnik 53 (agent Putina)

  192. @georges53
    „neospasmin” – interesujący tekst. Co nie znaczy ,że ze wszystkim byłbym się zgodził.

  193. zezem 30 stycznia o godz. 8:15
    ======================
    .
    >>>@georges53 (…) interesujący tekst. Co nie znaczy ,że ze wszystkim byłbym się zgodził. >>>
    .
    Hej! A to mnie Pan wpedza w konfuzje… czy Pan to Kropkozjad…? 🙂
    .
    …ale do adremu…
    czy ja bym sie zgodzil czy nie to nie wiem. Chyba nie mam wystarczajacej wiedzy. Ale zgadzam sie ze interesujacy punkt widzenia.
    .
    Jednakowoz, na wlasny uzytek, krotko, z tym sie zgadzam:
    1. Zapytali czy chca wyjechac do Polski. Ci ktorzy zechcieli, wyjechali i przezyli. Fair…

    2. Reszty zapytali czy akceptuja wladze sowiecka. Ci ktorzy zaakceptowali ( albo chociaz wykazali olej w glowie i udawali ) pojechali do Griazowca i przezyli. Fair…

    3. Pozostali przez aklamacje zadeklarowali, ze sa przeciw wladzy sowieckiej. A z takimi co sa przeciwko wladzy sowieckiej, wladza sowiecka miala ustalone i sprawdzone latami sposoby postepowania, od Petrersburga po Wladywostok.
    ( A oni sami co, o tym nie wiedzieli…? )
    Tak tez i postapila. Jaka tu moze byc niespodzianka?
    .
    Moge sie z tym nie zgadzac. Moze mnie to oburzac.
    Ale nie moge powiedziec ze to nieracjonalne…
    ( wg mnie o tym jest ten text; w tym sensie zgadzam sie z nim ).
    Pozdr.
    ///////

  194. pawel markiewicz
    29 stycznia o godz. 9:10
    Sama madrosc bije od Twojego krotkiego acz janego wpisu. Jak nic tylko otwierac przewod doktorski
    ==================================================
    Jeżeli cieszy Ciebie podawana przez GUS wartość przyrostu tzw PKB – to ci współczuję.
    Dla mnie jest to miara wzrostu krajowego intelektualnego debilizmu, i nic poza tym.

  195. @Wodnik 53
    Widzisz, ale gadanie na blogach niewiele pomoże tym wykorzystywanym ludziom. Tu się denerwujesz, reszta reaguje różnie, połowa nie wie o czym mówisz, bo mieszka poza granicami kraju.
    I tu dochodzimy do tego, co powiedział Ispi o 1:20 – związki zawodowe. W Polsce wynaturzone i niespełniające swojej roli jeszcze bardziej niż te z czasów PRL. Czy niepotrzebne? Jak najbardziej potrzebne, ale nie w tym kształcie w jakim istnieją w Polsce. To związki są siłą zdolną zorganizować opór przeciw wyzyskowi, ale nie spełnią swojej roli jeżeli będą opłacane przez właściciela zakładu.
    I tak sobie myślę, że może zamiast marnować energię i zdrowie na Sylwię ( on z Kanady), to skieruj ją na uczenie ludzi w realu czym naprawdę jest solidarność międzyludzka. Ja bym się skontaktowała z Romanem Kotlińskim, to niegłupi facet i chciałby coś zrobić, to już byłoby jakimś początkiem.
    Bo co daje gadanie na blogach?
    Tak naprawdę z tego co widzę, to mi wychodzi tak: prawie połowa mieszka poza granicami Polski ( ja też!) bywa tu, bo się nudzi a lokalne, zagraniczne problemy aż tak ich nie obchodzą, żeby się musieli tam produkować, potem mamy aktywnych propagandzistów, ochotniczych lub płatnych i parę osób przychodzących tu towarzysko, dla pogadania. To nie jest towarzystwo do robienia rewolucji.
    Pozdrawiam bardzo życzliwie.

  196. Rozsądne rozstrzygnięcia rady nadzorczej strajkującej od kilku dni Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

    Rada nadzorcza wstrzymała procedury dyscyplinarnego zwolnienia z pracy dziewięciu działaczy związkowych (jeden z głównych powodów strajku)

    Równocześnie rada nie zgodziła się na zwolnienie ze stanowiska prezesa spółki Zagórowskiego (kolejny postulat strajkujących). Dodam, że prezes Zagórowski cieszy się estymą w środowiskach pracodawców z powodu nieprzejednanie wrogiego stosunku do związków zawodowych. Jeden z zagrożonych zwolnieniem działaczy związkowych wcześniej trzykrotnie wylatywał z roboty w trybie dyscyplinarnym i trzykrotnie sąd przywracał go do pracy.

    Rada nadzorcza nakazała prezesowi Zagórowskiemu kontynuowac negocjacje ze strajkującymi górnikami. O udział w rozmowach poproszono negocjatorów z zewnątrz. Pod uwagę brane są kandydatury Longina Komołowskiego, b. wicepremiera i ministra pracy w rządzie Jerzego Buzka, i Marka Kempskiego, b. wojewody śląskiego.

    Pzdro

  197. @kartka:
    longin? okropny typek; przydupas milczanowskiego…

  198. …typowy karierowicz; hiena…

  199. @fidelio:
    najemnicy walcza po obu stronach, n.p. czeczeni;
    panimajesz? zabijaja sie nawzajem; czy to nie paranoja?

  200. Byk

    O Longinie zanim został ministrem krążyły opowieści, że to typ rockendrollowca, kontestatora.
    Że chodzi w skórzanej kurtce motocyklowej, słucha Dylana, zapałki zapala od obcasa … .

    Pamietam, że gdy Komołowski dostał nominacje ministerialną akurat byłem na imprezie na którą trafił też jakiś urzędnik z ministerstwa – taki gostek delikatny, w gajerku. I on, jak to urzędnicy, bał się czy się dostosuje do nowego szefa. Straszyłem go wtedy, że będzie musiał zapuścić włosy, trzydniowy zarost. zainwestować w ciężką „skóre”. I wrocić do palenia – najlepiej papierosy „Mocne”.

    Ale jak się okazało Longin bez problemów dostosował się do swoich urzędników.

    Pzdro

  201. georges53
    30 stycznia o godz. 8:48
    czy Pan to K…?
    Chyba nie mam wystarczajacej wiedzy
    ……………………………….
    1.Nie!
    2.Ja też nie.
    Sporo jest w tym tekście pewnej logiki,ale nie wszystko w życiu bywa aż tak logiczne.
    Pozdrawiam.

  202. Kartka z podróży
    29 stycznia o godz. 23:54

    Mój komentarz bardzo krytyczny dotyczący piosenki „Czerwony jak cegła”

    Na blogu wśród uciera się tradycja odnoszenia się do dzieł artystycznych jako do literalnego odzwierciedlenia życia oraz vice versa.

    Kartka w ten sposób potraktował piosenkę śpiewaną przez Riedla z Dżemem i przełożył ją przez analogię, przez wykoncypowana przez siebie przekładnię o relacjach seksualnych na relacje rząd – strajkujący, PO – PSL, itd.

    Kartka analogiami zarządza dowolnie, z rozmachem i z dbałością o widowiskowość, pozostawiając ich koherentność i adekwatność na boku jako nie warte zachodu.
    Pzdr, TJ

  203. Tejot

    Snutymi analogiami w dużej mierze zarządza podświadomość.

    Wczoraj odszedł z łez padołu Jan „Kyks” Skrzek śląski bluesmen, które dojrzałe życie rozpoczął jako „brudny, spocony” (wg Niesiołowskiego) czyli „nas kopalni”. I to kopalnia określiła jego przyszłe życie. Odszedl jeden z tych, którzy przyblizyli swą muzyką Polsce Śląsk. I odkłamali ludową prawdą emanująca z bluesów jego obłudny propagandowy obraz wywodzący się jeszcze z okresu PRL.

    Dlatego zamiesciłem na blogu jego bluesy „W Siemianowicach jest dzielnica” i „Sztajger”. Utwór „Sztajger” powiazałem, co naturalne ze strajkiem w Jastrzebskiej Spółce.

    Nocą, w trakcie dyskusji o dobrobycie, podświadomość kazała wrócić mi do śląskiego bluesa. Tym razem do twórczosci kumpla „Kyksa” – śp Ryszarda Riedla, który w „Czerwony jak cegła” też zawarł uniwersalną prawde życiową o konsekwencjach rozbudzania potrzeb.

    Konsekwencjach, które mamy mozliwość, nie po raz pierwszy niestety, obserwować na Śląsku.

    Teraz podświadomość w trosce o koherentność i adekwatność analogii snutych na temat Śląska skłania mnie do zalinkowania Ci bluesa śp „Kyksa” – „To był chłop”

    „Nie ma chopa
    A wczoraj był z nami
    Co tu dużo godać
    Taki już los
    Jak na wojnie
    Dyć tu dynamit
    Zjechał na dół
    Łostatni roZ
    W doma wdowa z dzieckami płacze
    Został jeno górniczy znaczek

    Czyjo kolej
    Czyjo kolej
    Czyjo kolej
    Do drogi znów
    To był chop jak mało kto
    Z takim by się w ogień szło ….”

    https://www.youtube.com/watch?v=fr1DMCA_Kd0

    Pzdro

  204. Kartka z podróży
    30 stycznia o godz. 11:33
    Tejot
    Snutymi analogiami w dużej mierze zarządza podświadomość.
    Wczoraj odszedł z łez padołu Jan “Kyks” Skrzek śląski bluesmen, które dojrzałe życie rozpoczął jako “brudny, spocony” (wg Niesiołowskiego) czyli “nas kopalni”. I to kopalnia określiła jego przyszłe życie. Odszedł jeden z tych, którzy przyblizyli swą muzyką Polsce Śląsk. I odkłamali ludową prawdą emanująca z bluesów jego obłudny propagandowy obraz wywodzący się jeszcze z okresu PRL.

    Mój komentarz
    Kartko, masz rację. W mojej ocenie muzycy ze Śląska zrobili dla Śląska bardzo dużo, być może więcej niż inni aktywiści. Muzycy dla szerokiej widowni odstandaryzowali Śląsk, zmienili jego wizerunek, ocieplili, przybliżyli, pognali precz pokutujące w mediach za komuny szopkowo-odświętny, przaśny obraz Śląska i Ślązaków, którego znajomość wśród szerokiej opinii sprowadzała się do – oni jakoś tak dziwnie mówią.

    Po wejściu śląskich zespołów na szeroką scenę muzyczną okazało się, że talenty śląskie nie śpią, jest w nich szwung, iskra boża, polot i polor.

    Riedla mam na MP3 w komputerze. W rodzinie popularnością cieszy się Myslowitz (Rojek), itd. W ten sposób Śląsk udzielił się na zewnątrz, zyskał sympatię i poważanie u młodszych.
    Pzdr, TJ

  205. Tejot

    Myśle, że popularność „Myslowitza” wiąże się z nastrojem smutnej czy może raczej refleksyjnej alienacji, którym emanowała jego muzyka – też własciwym dla Śląska przełomu wieków.
    W tym czasie bywałem na Śląsku. Nastrojem „Myslowitza” emanowały ulice.

    „Myslwitz” wyraził to co czuła (przeczuwała)cała Polska.

    A wcześniej (lata 90) śląski rap czy hip hop – jak kto woli. „Kaliber 44, „Paktofonika”

    Czyli bunt, wycie rozpaczy.

    Tych tekstów już z powodów cenzuralnych nie mogę niestety wkleic.

    Pzdro

  206. Kartka z podróży
    30 stycznia o godz. 10:16
    tak; znajomy mi wspominal, ze jako pierwsze postawil sobie w biurze palme;
    cos wizjonerskiego to on mial…

  207. p.s.
    pamietasz wojaczka?

  208. Już nawet publiczna tv (INFO) wspomniała o „ewentualnym” zamknięciu przez sepratystów tzw „kotła debelczewkiego” z około 10 tysiącami żołnierzy Ukraińskich wewnątrz.

    Lepiej bąknąć o „ewentualnym” zamknieciu kotła niż nie wspominać wcale.

    Cos najwyraźniej musi jednak być na rzeczy.

    Tymczasem Rada do Spraw Zagranicznych UE w specjalnym oświadczeniu zwróciła uwagę, że nie jest zadowolona z tempa wprowadzania reform politycznych i ekonomicznych przez rząd w Kijowie. Domaga się przedstawienia ich konkretnych rezultatów.

    „Rada ponawia swoje wezwanie do Rządu Ukrainy, by przyspieszył tempo wprowadzania reform politycznych i gospodarczych. Przynagla też Ukrainę, by ta przedstawiła konkretne rezultaty w kluczowych obszarach reform, aby odpowiedzieć na aspiracje społeczeństwa dotyczące demokratycznej i zmodernizowanej Ukrainy, zachowując prawa osób należących do mniejszości narodowych”

    Zdaniem rady wprowadzenie reform ma podstawowe znaczenie dla ewentualnej międzynarodowej konferencji na poparcie Ukrainy.

    I znów „ewentualnej”.

    Pzdro

  209. @tj:
    ty jestes dr megAnus au rebours, he,he…
    sciagasz wszystko, co sie tobie nie podoba do parteru…

  210. Salomonowe rozwiązanie w sprawie minimalnej stwki 8,5 euro na godzinę dla kierowców polskich ciężarówek jeżdżacych po i przez Niemcy

    Za tvp INFO:

    „Władze Niemiec na razie nie będą egzekwować przepisów, według których polscy kierowcy ciężarówek przejeżdżający przez Niemcy, mają zarabiać co najmniej 8,50 euro na godzinę – poinformowała niemiecka minister pracy Andrea Nahles, która spotkała się z polskim ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Nahles zastrzegła, że płaca minimalna w wysokości 8,50 euro za godzinę będzie nadal obowiązywała kierowców ciężarówek, które są załadowywane i rozładowywane na terenie Niemiec.”

    Pzdro

  211. dwa tysiace metrow od mnie mieli zbudowac nowy meczet( dwa juz sa), ale, o dziwo, jest teraz baustop…

  212. dziekuje wam, saxons!

  213. ciekawy ten nowy rzad grecki, ale jedna jaskolka wiosny nie czyni…

  214. Kartka z podróży
    30 stycznia o godz. 14:10
    to bylo jasne; znowu „duldung”, czyli druga (jesli nie trzecia) kategoria;

  215. Oto prawdziwie godna podziwu blondkonsekwecja( po przejsciu z poziomo-fazy, czyli przefarbowaniu – z ‚bląd’ na blond )
    „Co co tam treść, czy w te, czy we wte. O tym, czy o tamtym.”
    Specjalnie ? .. Nie raczej niechcący uniknąłem skrótu UW, ale i tak pomogło … nie na dlugo .

  216. APEL
    panie @gospodarzu, niech pan nie robi za longina i wyrzuci te lajki, tak krotko przed deska grobowa, ma pan cos do stracenia? postaw sie pan raz okoniem szczeniakom z cyfrowej…

  217. Specjalnie ? .. Nie raczej niechcący uniknąłem skrótu UW, ale i tak nie pomogło … pomoze na dlugo .

  218. Byku

    Nie wiem czy wiesz, że Longin jest od kilku lat prezesem stowarzyszenia Wspólnota Polska.

    To takie ciuciuciu bogoojczyźniane dla polonijnych skansenów na świecie.

    Ale w sumie niezła fucha – w sam raz na starość.

    Tu masz ich stronę. Niestety nie ma aktualnej foty Longina.

    http://wspolnota-polska.org.pl/

    Pzdro

  219. a jesli idzie o gońca, to wszyskim polecam, standartowe dzielo:
    allan bullock „goniec – studium tyranii”

  220. Od stycznia 2015 r. ukraińskie posterunki przestały przepuszczać dostawy żywności, a ruch osobowy zmniejszył się o 90 proc. I tak na terenach walk pojawił się głód. Według niepotwierdzonych danych cytowanych przez ukraińską grupę analityczną „Informocijonnoje Soprotliwienije” (IS), zdarzają się już pierwsze głodowe śmierci, szacowane na ok. 60 przypadków. Samozwańcze władze skrzętnie ukrywają takie fakty pod pozorem „zwykłych” zgonów. Nie są także lepsze od władz w Kijowie, bo podobnie jak one, blokują możliwości opuszczenia terenów walk, szczególnie przez osoby w wieku poborowym.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Koszmary-wojny-domowej-na-Ukrainie-35-miliona-Ukraincow-w-potrzasku,wid,17220816,wiadomosc.html
    ============

    Jakiś obiektywny teksy się trafił….
    Dlaczego oni sobie to robią?
    Bo to LUDZIE…..

  221. Kartka z podróży
    30 stycznia o godz. 14:54
    pies im…

  222. blues to bog, ktory wlasnie umiera, lecz za trzy dni zmartwychwsta! 😉

  223. Śląska mutacja Gazety Wyborczej alarmuje „Górnicy z JSW wyszli na ulice. „Śląsk zacznie płonąć”

    Górnicy zablokowali dziś ulice i obwodnicę miasta skandując „”Zagórowski musi odejść” i „Zagórowski wyp…”.

    Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, społecznie wicerezydent organizacji „Pracodawcy RP” i jak mówią górnicy „agitator Lewiatana i BCC” wydaje się być kością niezgody w zaogniającym sie konflikcie społecznym.

    Z dzisiejszych rozmów które zaleciła zarządowi spółki jej rada nadzorcza zarząd musial wyłączyć prezesa Zagórowskiego ponieważ górnicy nie chcieli go nawet widzieć na oczy.

    A czas nagli bo w poniedziałek od rana do strajku generalnego na znak solidarności z Jastrzębiem przystępuje cały śląski sektor górniczy.

    Związkowcy niestey nie chcieli ujawnić Wyborczej planowanego scenariusza wydarzeń.

    Pzdro

  224. narysowalem @tj’ta jak tak sobie siedzi przed swoim kompem, w szlafroku i papuciach…

  225. Wodnik 53 (agent Putina)
    30 stycznia o godz. 6:49

    Eee, nie jest tak źle. W Afryce płacą proletariatowi dolara na dzień… W Polsce też tak będzie, polska tania siła robocza przecież dobrze się przysłuży się Polsce.

  226. Byku, gdybyś miast dziesiątek szarad, którymi zasypujesz blogi napisał coś rzeczowego? Twoje wtręty na blog są jak wiśniowy sok – sfermentowany, kwaśny, lecz dla Ciebie cenny, bo od mamy i przaśny. Kropelka po kropelce blog się klei a Tyś kontent wielce od poniedziałku do niedzieli.
    Pzdr, TJ

  227. Z ta płacą minimalną dla polskich kierówców ciężarówek to jest bodajże tak, ż niemieckie władze mają ją zamiar próbować egzekwować narazie jedynie dla ciężarówek załadowywanych, lub wyładowywanych w Niemczech.
    Kierowcy ciężarówek w tranzycie przez Niemcy są z przywileju niemieckiej płacy minimalnej wyjęci.
    Polscy spedytorzy złożyli skargę przed KE, na płacenie takiej stawki w ruchu tranzytowym i sprawa jest jeszcze rozpatrywana na zgodność z unijnym prawem.

  228. Cyber-Berkut’, organizacja hakerska wspierająca republiki noworosyjskie, dała Jaceniukowi trzy dni na powstrzymanie tego co sie dzieje na Donbasie. W przeciwnym razie zagroziła ujawnieniem faktów i dokumentów kompromitujacych przedstawicieli władz w Kijowie;

    http://dnr-news.com/dnr/13428-kiberberkut-zapustil-dlya-yacenyuka-obratnyy-otschet.html

  229. maciek.g
    30 stycznia o godz. 18:14

    Skoro rewelacje Snowdena nic nie zmieniły, oficjalne szpiegowanie przez NSA Niemców też nie wywołało jakiegoś specjalnego oddźwięku, to nie sądzę aby ze snu obudzili się Ukraińcy.

    Gigantyczne pieniądze idące na wojnę są defraudowane, większość unijnych funduszy również.
    Nowy Majdan?
    Zostanie bezwzględnie spacyfikowany przez beneficjentów obecnego układu.
    A „Społeczność Międzynarodowa” przyklaśnie.
    Walki będą trwać do ostatniego chętnego, czy zmuszonego siłą Ukraińca.
    I ostatniego dolara w skarbcu.

  230. Wiesiek59
    Po separatystycznej stronie sami dobrowolni i ochotnicy, po ukraińskiej sami przymusowi .
    Twój „obiektywizm” jest naprawdę żenujący . Wszędzie te dolary , a rubla to nie dowidzisz.

  231. No i na koniec bardzo dobra wiadomość: po zaciętej grze piłkarze ręczni wygrali z Chorwacją na mistrzostwach świata w Katarze.

    To bła dobra wiadomość a zła jest taka, że wgrywają brudne petrodolary, które sędziom nie śmierdzą.

  232. Bywalec 2
    30 stycznia o godz. 19:02

    Po obu stronach walczą trzy grupy”
    -wojskowi
    -ochotnicy
    -najemnicy

    Teraz Poroszczenko chce wprowadzić do akcji czwartą- poborowych.
    Skoro jak z danych wynika, niespecjalnie się do tego palą, to będzie potrzebny przymus.

    Dolary są płacone po obu stronach frontu…..
    Czy płacą rublami i hrywnami?
    Zapewne tak, ale jedynie szeregowym….i na pewno nie najemnikom.

  233. – Obywatele Gruzji, którzy uczestniczą w walkach w Donbasie po stronie wojsk ukraińskich, nie poniosą za to odpowiedzialności – powiedział zastępca szefa gruzińskiego MSW Lewan Izoria. Z separatystami na wschodzie Ukrainy walczy około stu Gruzinów, część pod dowództwem Mamuki Mamulaszwilego.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/walki-na-ukrainie-gruzini-beda-mogli-walczyc-w-donbasie,510722.html
    ==============

    Na przykład……

  234. Ciekawa uwaga profesora Bugaja – dotyczy omawianego na blogu poprzedniej nocy „wzglednego dobrobytu”

    „Menedżerowie (polscy) wskazują, że płaca europejska należy się im jak psu buda, ale jak pracownicy chcą również płacy europejskiej, to są atakowani. Związki zawodowe, mówiące o tym, są traktowane jako siedlisko populistów.”

    Przyznam, że umykało mi to spostrzeżenie Bugaja – przecież prawdziwe.

    Pzdro

  235. Kartka z podróży
    30 stycznia o godz. 19:43
    Bugaj plecie trzy po trzy i mimo pozorów nic rozsądnego nie powiedział. Z niego ekonomista jak z przysłowiowej d. kozy trąba.
    Związki zawodowe rozwalają państwowe zakłady i to jest fakt niezaprzeczalny. Jest też faktem, że są na etatach związkowych , a więc nie pracują, tylko politykują i dbają o własne uposażenia i byt (a pracownicy to tak jak J.Kurski określił ciemna masa, która kupi wszystko). Chcieć zarobków można, tylko, że jak nie ma z czego to i Salomon nie naleje. Wysokie uposażenia prezesów wzięły się w państwowych zakładach z nieprecyzyjnych zapisów ustanowionych pod zakłady prywatne. Prezesi doją jak mogą Państwo (a doją , bo mogą) Tak doić nie mogą pracownicy, bo ich jest zbyt wielu i w górnictwie sprawa się jak to mówią rypła. Politycy boja się o utratę poparcia i zgadzają się na coraz znaczniejsze dotowanie coraz bardziej nierentownych przedsiębiorstw, ale jak to mówia „dzban wodę nosi dopóty , dopóki się ucho nie urwie” (a ono juz się urywa)

  236. Kartka
    Zwykły polski pracownik , jak mu się zachce zachodniej płacy to może się wynieść na zachód.
    Polscy menedżerowie tej szans nie mają. Popyt na zachodzie jest na nich raczej ograniczony. Na zachodnie pensje menadżerskie mają szansę jedynie w Polsce.
    Apeluję o odrobinę więcej współczucia i wyrozumiałości.

  237. Bywalec 2
    30 stycznia o godz. 18:11
    Niemiecki rząd zawiesił obowiązujące od stycznia przepisy dot. płacy minimalnej dla kierowców ciężarówek przejeżdżających tranzytem przez Niemcy do czasu wyjaśnienia sprawy przez KE – ogłoszono po rozmowach ministrów pracy Polski i Niemiec w piątek w Berlinie. Polska strona jest zadowolona, ale jednocześnie wskazuje, że nie rozwiązuje to wszystkich problemów.

  238. Maciek.g

    Ale cytat z Bugaja, który podałem jest prawdziwy.

    Wielokrotnie czytałem wypowiedzi polskich menadżerów (głównie z nomeklatury), którzy podkreślali, że chcą zarabiać jak ich europejscy koledzy.

    I nikt ich ambicji finasowych nawet jednym słowem nie skrytykował. Ba, wielokrotnie życzliwie podkreślano, że im się taki poziom wynagrodzeń nalezy.

    Pzdro

  239. Bywalec 2

    „Polscy menedżerowie tej szans nie mają. Popyt na zachodzie jest na nich raczej ograniczony. Na zachodnie pensje menadżerskie mają szansę jedynie w Polsce.”

    Zgadzam się

    Pozdrawiam

  240. Maciek.g

    „Polska strona jest zadowolona, ale jednocześnie wskazuje, że nie rozwiązuje to wszystkich problemów.”

    Z

  241. Maciek.g

    „Polska strona jest zadowolona, ale jednocześnie wskazuje, że nie rozwiązuje to wszystkich problemów.”

    Jakich zasadniczych problemów nie rozwiązuje wyjaśniam w komentarzu z 14,10

    Pzdro

  242. Maciek g 20.13
    Od pewnego czasu na blogu madrzy się jakiś kompletny analfabeta ekonomiczny, którego wykształcenie polega na tym, ze wyssał jakieś plwociny z wystąpień innego geniusza od ekonomii i ogólnej teorii wszystkiego, niejakiego Korwina Mikke. Mało tego, durnowaty maciej g. pisze ze Bugaj to taki ekonomista jak z koziej d… traba i wygłasza jeszcze wiele innych bełkotliwych bredni. Wypowiedz Bugaja dotyczyła krytyki roszczeń polskich menadżerów i była w pełni zgodna z powszechnie uznanymi poglądami swiatowej teorii ekonomii na ten temat, ale przygłup maciej g. oczywiście powiedział co wiedział. Osobiscie uważam, że byłoby znacznie lepiej, gdyby swoje publikacje jołop ekonomiczny maciej g. zamieszczał nie na tym blogu , lecz w szaletach TOI TOI. bo to jedyne miejsce które zasługuje żeby ich autor błyszczał tam swoją erudycja.

  243. Sytuacja w Grecji robi się niezwykle ciekawa. Minister finansów Varoufakis powiedział dzisiaj, że Grecja nie ma intencji kooperowania z tzw. Trojką czyli ze swoimi głównymi pożyczkodawcami z Unii Europejskiej, Banku Centralnego, oraz z IMF i nie będzie zabiegała o odsunięcie terminu płatności rat zadłużenia przypadającego 28 lutego. Grecy po prostu na razie przestają płacić i już. Wygląda na to, że rozwój sytuacji nabiera tempa i zaostrza się.

    Za Reutersem:
    „Greece will no longer deal with ‘troika’. Yanis Varoufakis said Greece had no intention of cooperating with a mission from the lending „troika” of the European Union, European Central Bank and International Monetary Fund, and would not seek an extension to a Feb. 28 deadline with euro zone lenders.”

  244. @Orteq,
    uff!! a ja już myślałam, że cię dopadła jakaś prokuratura polska z powodu krytyki rezunów, tak jak tego profesora Pazia. Ale jak tak to wypoczywaj i wracaj energiczny do walki blogowej.
    Aloha!

  245. Artoo

    Pozwolę sobie sprecyzować

    „Grecja nie będzie dalej współpracować z kontrolerami Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i MFW. Zamiast tego Ateny będą współpracowały z „prawowitymi instytucjami Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.(…)Warufakis powiedział, że trojka to „nielegalne i antyeuropejskie gremium” – informuje niemiecka agencja dpa.”

    Zwróć uwagę na określenie „kontrolerzy”. W Grecji zalęgły się całe kolonie kontrolerów od kredytów, de facto kontrolujących grecką administrację. To doskonale opłacani ludzi – opłacani w ramach udzielonych kredytów tak więc Grecja ich utrzymuje.

    Pzdro

  246. Czytam, że Sylwia wzięła sobie na celownik Jana Zielonkę. Uważam jednak, że niesłusznie. Zielonka pobudza do myślenia jak zielona herbata, albo nawet zioło. Jeśli chodzi o organy wybieralne poza administracją w dziedzinie orzecznictwa czy nauki lub obrony prawnej, to z jednej strony oczywiście! Ktoś je wybiera, a są to określone grupy zawodowe. Nie jest to proces demokratyczny sensu stricto. Bo być nie może, ale jest to proces związany z ocenami, dokonaniami, konkurowaniem i wyborem. Jan Zielonka jest tutaj nieco nieprecyzyjny. Pewne problemy wynikają nie z braku demokracji, lecz kryteriów i mechanizmu wyboru owych organów wybieralnych. Chodzi tutaj raczej o poważne konsekwencje naruszenia równowagi siły i niezależności wzajemnej we rozdziale trzech władz: ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej. Takie zaburzenia przenoszą się a jednocześnie są konsekwencją nieprawidłowego funkcjonowania organów wybieralnych. W rezultacie może dojść do że władza wykonawcza polityczna, zaczyna dominować nie tylko pozostałe władze, ale w ogóle organy wybieralne, a nawet jakieś inne autonomiczne grupy interesu w społeczeństwie. Rezultatem tego jest preponderancja jakiegoś zachowania się, światopoglądu, myślenia i uznanie go/ich za jedynie właściwe. I właśnie to wyłapuje Jan Zielonka. Z resztą nie tylko on. Wszyscy profesjonaliści z dziedziny polityki, nauki, publicystyki, którzy są zasiedziali w krajach o starych instytucjach demokratycznych doskonale rozumieją, że taka uniformizacja światopoglądowa elit jedynie postępowych wobec innych m. in określanych jako populistyczne, po prostu jest oznaką choroby lub niedorozwoju. Zwłaszcza kiedy towarzyszą temu bardzo emocjonalne nastroje elit, którym podporządkowują się z kolei upolitycznione masy, czyli ci którzy niewiele rozumieją ze świata i którzy nie są kreatywni, ani w żaden sposób ciekawi, ale niesłusznie mają dobre zdanie o sobie.

  247. KzP,

    DPA nie informuje więc o całej sytuacji. Jeśli Grecja nie zdoła renegocjować ’bailoutu’ do 28 lutego to straci dostęp do linii kredytowych EBC, bez których nie jest w stanie funkcjonować ze względu na bieżący deficyt budżetowy. Sytuacja jest chyba poważna skoro wkrótce po wypowiedzi Varoufakisa niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble ostrzegl Greków (dosłownie) aby “nie posuwali się do szantażu finansowego wobec nas”, nie precyzując czy “nas” oznacza UE czy tylko Niemcy.

  248. Artoo

    Do 28 lutego jeszcze sporo czasu. Wiele się może zmienić.

    Dziś Rosjanie zaoferowali Grecji pomoc.

    Na co momentalnie zareagowała Deutsche Welle:
    „Nękana kryzysem Grecja może ewentualnie liczyć na pomoc finansową ze strony pogrążonej w kryzysie Rosji. Minister finansów Rosji Anton Siluanow zasygnalizował już nawet gotowość Moskwy. – Jeśli Ateny skierują taką prośbę do naszego rządu, na pewno ją rozpatrzymy – oświadczył w rozmowie ze stacją CNBC. Rosyjski minister dodał, że przed podjęciem decyzji Moskwa „przyjrzy się wszelkim aspektom relacji dwustronnych Rosja-Grecja”.

    Tekst w Deutsche Welle konczy znamiennie:
    „Rosję i Grecję łączy wspólny Kościół prawosławny. W Moskwie już od dłuższego czasu rozważa się możliwość utworzenia ortodoksyjnego bloku obejmującego Rosję, Grecję, Serbią i Bułgarię.”

    Tak więc czeka nas w lutym wiele ciekawych tematów do omówienia.

    Pzdro

  249. absolwent
    30 stycznia o godz. 21:41
    Wrzaskliwy tuman wyskoczyl ze swego bajora, naublizal mackowi.g od ekonomicznych jolopow, kazal mu pisac w toi toi(wicie to takie smieszne i zjadliwe) i zaraz wrocil do swojej sadzawki. Ciekawe czym on sie w tym blocie zywi?

  250. Lewy,
    ty chyba w tej szkole woźnym jesteś, bo i tutaj zachowujesz się jak woźny.

  251. KzP,

    Ano może będzie się działo. Jednak jestem pewien, że do pożyczki od Putina nie dojdzie. Dopóki Grecja jest w UE. A Niemcy nie dopuszczą do wyjścia Grecji z UE jak również sami Grecy nie w ciemię bici – dobrze zdają sobie sprawę gdzie im lepiej będzie. Więc będą się jednak musieli z Unią, czyli z Niemcami głównie, dogadać. Kwestia tylko na jakich warunkach.

    Personalnie nie miał bym nic przeciwko scenariuszowi, w którym Grecja ogłasza bankructwo, wychodzi z Unii i przyłącza się do BRICS, szczególnie jeśli na miejsce Brazylii, która wogóle do tego towarzystwa nie pasuje. Wtedy było by to GRICS, albo po prostu Greeks co by sie chyba w Atenach podobało – taki szmat planety i wszystko pod ich narodowym szyldem!

  252. Artoo

    „Więc będą się jednak musieli z Unią, czyli z Niemcami głównie, dogadać. Kwestia tylko na jakich warunkach.”

    Na takich by Syriza mogła zrealizować program socjalny minimum.

    Niemiecka prasa, tuż przed wyborami gdy już jasne się stało kto wygra, pisała, że nieroztropne było doprowadzanie Greków programem oszczędnościowym do stanu takiego politycznego wrzenia.

    Przecież to bezmyślna realizacja (egzekucja właściwie) programu oszczędnosciowego doprowadziła do tych problemów.
    Testy na wytrzymałośc społeczną nie wyszły.

    Pzdro

  253. Ależ tutaj się dzieje
    Blog w już styczniu szaleje,
    Jedni wpychają się w szalety,
    Inni za argumenty mają sztachety,

    Redaktor mówił, że ma być łaką
    Więc ma dusza się czasem zabłąka
    I miało zakwitnąc tysiąc kwiatów
    A tu czytam kilkunastu furiatów.

    Przeież miało być pachnąco,
    Więc zapytam przepraszająco
    Po co komu takie blogi =
    By dać chamom złote rogi?

  254. Lewy 20.51
    Bardzo mnie zasmuca stan twojego mózgu, a właściwie tej galarety, która masz w czaszce.
    Jako specjalista stwierdzam że w ciągu ostatniego roku zgłupiałeś tak beznadziejnie, ze to chyba Alzheimer, Parkinson i wszystkie odmiany kompletnej miażdżycy mózgowej, być może tumor.
    Nie wiem dlaczego rodzina nie odesłała Cie jeszcze do domu dla zidiociałych staruszków, ale jestem pewny ze to planują. A może byś przeniosł się do Paryża i został closzardem w metrze, albo nad Sekwaną, pod jednym z mostów – to chyba jedyne wyjście we Francji, bo innej alternatywy i ratunku dla Ciebie nie widzę. Ewentualnie zgłoś się do jakiegoś oddziału banderowskich batalionów pod Donieckiem. Jako kamikaze, albo ruchoma tarcza strzelnicza.

  255. Do pożyczki Putina dla Syrizy nie dojdzie?

    Szkoda wielka 🙁
    Marne 200 mld dolarów opróżniłoby rezerwy w kasie Elwiry Nabiuliny niemal do cna. I warunki nie byłyby ciężkie – baza wojenna w Pireusie i lotnisko na Krecie, oraz kilkuset kontrolerów ruchu. Niemieckie warunki są lżejsze, ale relatywnie cięższe, wszak Niemcy to protestanci i koatolicy, a nie swoja wiara. Dopóki piłka w grze, a negocjacje się tocza … tylko Putin nie może rozkręcac zbytnio greckich oczekiwań. ZSRR obiecywał ludziom zbyt wiele, w zbyt wielu krajach na raz, umyszlenno nada, po tichononieczku

    Tzw. austerity

    Na polski da się przetłumaczyć jako – zaciskanie pasa. Nie było ono celem, bynajmniej, jedynie środkiem do uporządkowania budżetu, zdyscyplinowania na modłe niemiecką czy skandynawską. A przede wszystkim, aby zachęcić do reform strukturalnych. I ten program już zaczynał przynosić owoce. W 2014 odnotowano 0,7 procent wzrostu PKB w Grecji, w tym roku miało być ponad 3 procent. Dzisiaj red. Żakowski i trzódka bredzili, że PKB spada i spada i spada … a polskim redachtorom się gada i gada i gada …

    Rosja właśnie, w teorii I wicepremia przez taką fazę austerity przechodzi. Najpierw jest cierpienie, a potem mają być wreszcie poważne reformy, pod presją trudności. Bo jak jest łatwo, surowce energetyczne sąd drogie i wszystko kwitnie, to nikomu się nie chce palcem ruszyć w kierunku modernizowania i restrukturyzacji, oraz reform usprawniających system.

    Czy tak miało być w Grecji, wg. recepty Trojki, oraz w innych krajach południa? Tego możemy się już nie dowiedzieć.

    Liberalną ironistką byłam, a teraz będę libertariańską marksistką

    Od Rorty’ego do Varoukafisa. Rozpoczęłam lekturę „The Global Minotaur”. Co tam lekturę, to jest dogłębne studiowanie nowej teorii. Otwieram na pierwszej stronie rozdziłu „Podziękowanie”:
    Globalny Minotaur jest metaforą, która pojawiła się podczas niekończących się dyskusji z Josephem Halevi na temat tego, co nakręcało globalny świat po ekonomicznym kryzysie lat 1970…

    Kto do cholery jest ten Joseph Halevi?
    Ale zaczyna się obiecująco, czyż nie? … (cdn)

  256. Artoo, eee tam…

    Grecja do BRICS nie pasuje, prędzej Portugalia, głównie z uwagi na mniejszą spożywalność jabłek a wyższą sardynek. Ponadto, PRICS brzmi dumnie. Brazylię wartało by spasować z Rosją, Rumunią oraz Rwandą, BRRR.

    No i oczywiście, układ Chiny, Indonezja, Polinezja oraz Australia byłby najmocniejszy, bo tam trzymają wszystkie dolary. CIPA byłaby najlepszą zaporą anty-neoliberalną, gdzie zamiast zysku nareszcie liczyłby się człowiek.

  257. Do @wieśka56 – powtarzam na wsiakij słuczaj z Red. Paradowskiej.
    …………………………
    …………………………..
    wiesiek59.  30 stycznia o godz. 12:11 190801
    ================
    .
    >>> georges53.  Azja to Azja.
    Stosunek do jeńców mieli Rosjanie podobny do Japończyków. >>>
    .
    Szanowny Panie,
    Przytoczony text nie jest, w mojej opinii, o tym czy Azja czy Europa.
    Czy to źle czy dobrze.
    Czy Wartości czy Niewartości.
    Tylko o tym czy to było racjonalne czy nie.
    ………
    ( koniec odpowiedzi Panu, dalej lużne skojarzenia…)
    Europejczycy też zapełnili milionami trupów dziury w ziemi, po całej planecie. I nikt nie płacze przesadnie.
    Amerykanie zakopali coś 100 000 na Filipinach, zanim Filipińczycy zaczęli ich kochac i pić kokakolę posłusznie. I nie potrzebowali do tego Kodexu Bushido…
    Od tego czasu ciągle pracują nad poprawieniem wyniku. (*)
    .
    Więc… nie przesadzajmy z tym oburzeniem. Nic to wyjątkowego nie było.
    Jedyne co w tym wyjątkowe to to że to ONI nas, a mnie MY ich.
    ( np. za moich studenckich czasow battalion butelek wysączyliśmy za polsko-chińską granice na Uralu )
    Byli szybsi.
    I tego im Polak Katolik tak nie może wybaczyć…
    ………
    ……….
    Powyższe to oczywiście uproszczenie.
    Zamierzone.
    Pozdr, georges53.
    ………
    ……….
    (*) np. zapytano b. Sekretarz Stanu, jakie sa jej refleksje re: poł milliona irackich dzieci, DEAD!!!, z powodu sankcji, braku lekarstw, wody, zywności …
    ( przypominam urodzonym wczoraj; dwóch wysokich urzędnikow ONZ, odpowiedzialnych za sankcje, zaprotestowało rezygnacją, głośno wołając, ze sankcje to genocide! Bez odzewu )
    … a ona bez mrugnięcia powieką „My uważamy że było warto”.
    .
    Byłby Putin całkiem usprawiedliwiony gdyby o Katyniu też powiedział „My uważamy że było warto”.
    ALE ON TEGO NIE POWIEDZIAŁ, NESPA…?
    .
    No, ale ona jest ( Madelaine Allbright ) Wielką Pi..dą Stanu, a Putin krwawym mordercą, CBDO.
    ………..
    ………..
    …i jeszcze, bliżej mojej ukochanej Ojczyzny…
    Na łamach Polityki, red. Mroziewicz, taki zasłużony guru, wyraził się o wyżynanych Tamilach, per ” I dobrze im tak!”…
    ( kto ciekawy, byl u nas program Four Corners o tym pt.”Sri Lanka’s Killing Fields”; przeminął bez śladu…
    http://www.abc.net.au/4corners/content/2011/s3257956.htm
    Niestety, bez polskich napisów. )
    … Więc teraz ja czekam z niecierpliwością, kiedy będą wyżynać Mroziewiczów, i bedę sobie stał z boku i też mowił
    ” I dobrze im tak!”.

  258. Ewa-Joanna. 29 stycznia o godz. 3:57
    ================
    .
    >>> georges53, Dzisiejszy kieliszek wina będzie dedykowany Tobie na zdrowie. Pisz częściej! >>>
    .
    Dziękuję serdecznie za dobre słowo. Nie mam tu zbyt wielu fanów, więc każdy nowy – na wagę złota.
    Pozdrawiam.
    ………
    ………….
    Wczoraj wstępny raport coronera re: impreza w Sydney. Kobieta została zastrzelona przez policję, potwierdziło sie, w ramach obowiązków służbowych. Co prawda coroner mowi o odłamkach i rykoszetach, ale czemu te O&R skupiły się tak na niej…? (trafiona została kilkakrotnie)
    A więc nie atak serca w karetce, tylko zatrucie dawką ołowiu…
    Co do faceta, też niezupełnie jasne. Najpierw potwierdza, ze terrorysta był uzbrojony w shotgun obrzyn, a później ze zakładnik został zabity kulą w tył głowy, z odl. ok. 70cm.
    Otóż shotgun nie przebija głowy kulą; shotgun z odl. ok. 70cm głowę USUWA.
    Jeszcze taki fragment wyłapałem:
    „[Terrorysta] kazał mu przed sobą uklęknąć, i strzelił mu w tył głowy”.
    ?!? . Jak? (*)
    Pozdr. Georges53
    .

    (*) To trudna sztuczka. Coś jakby:
    ” Trzeba umieć odważnie złapać byka za ogon i spojrzeć mu prosto w oczy” ( zapamietałem ze zbioru „Myśli Ludzi Wielkich, Średnich, Małych, (…) oraz psa Fafika” )

    P.S. grzebiąc w moim brudnopisie, znalazłem to; zapomniałem wysłać…
    .
    Ewa-Joanna.  23 stycznia o godz. 3:11
    =====================
    .
    >>> georges53,
    też czytałam i też miałam podobne myśli bejsbolowe.
    (…)
    Dwóch facetów zasługuje na szacunek: ojciec Davida i jego obrońca Michael Mori. >>>
    .
    No, dzięki, dzięki serdeczne. To pierwszy sygnał że ktoś podziela moją wizję na szlechetne przymioty i beneficja metody bejsbolowej.
    .
    >>> ojciec Davida >>>
    Miałem okazję uścisnąć mu rekę i życzyć wytrwałości; dawno temu, kiedy to jeszcze było bardzo niemodne.
    A co z tymi innymi, za którymi nie ma się kto ująć? Przecież to już wiadomo dawno, ze to prawie wszyscy przypadkowi z łapanki.
    To o nich wszystkich prez. Krzak mowił „Those are the worst killers and murderers”. Pamiętam jak dziś…
    .
    Kiedy ktoś wpadnie na dobry pomysł zeby go na pal naciągnąć…?

  259. … z prasy codziennej …
    =================
    .
    >>> „Źródła w dyplomacji: „Są dowody na to, że Rosja wspiera separatystów. Przedstawiono je w Brukseli” >>>
    .
    Phi!
    To jest ta wielka niespodzianka?
    Niespodzianka to byłaby, gdyby ich nie wspierali.
    Też mi źródła! Bagniste…

  260. Szanowny Panie KzP,
    =====================
    .
    Dla przypomnienia:
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/12/17/przelom-w-stosunkach-usa-kuba/#comment-676795
    Dzisiaj doznałem wzmożenia i wracam do Pana wpisu na który nie odpowiedziałem.
    Odpowiedź poniżej.
    Tymczasem…

  261. Kartka z podróży18 grudnia o godz. 11:01
    ================
    .
    >>> Georges53 (…) Poważna tematyka. >>>
    .
    Szanowny KzP,
    Dziękuję za Pana wpis. Interesujący aspekt.
    Ale ja nie jestem mocny w ewangelistach. Szczerze mówiąc, traktuję z podejrzliwością.
    Nie mam nic przeciwko Chrystusowi. Porzadny człowiek był, chciał dobrze. Ale mu nie wyszło.
    ( Jak Leninowi. Albo, zeby daleko nie szukać, Gierkowi. Też chcieli dobrze… )
    Ale ci interpretatorzy… Oh, boy!… Bo każdy interpretator wie lepiej co Autor miał na myśli. Lepiej niż sam Autor.

    I tak dobre pomysły szlag trafia, prędzej czy później.
    Bo Jezus (Lenin, Gierek… ) chciał sie oprzeć na dobroci, bezinteresowności i miłości bliźniego i wspólnej pracy dla wspólnego dobra.
    A tu kiszka! Na to nie można liczyć.
    Na co można liczyć bez pudła, to zachłanność, wredność i bezinteresowne sk..syństwo.
    To wyznacza nam kierunek. I przyszłość.
    ……………………..
    Wielka w tym rola interpretatorów/ewangielistów. Tak sobie czasem wyobrażam, coby Jezus zrobił, gdyby zmartwychstał dzisiaj i zobaczył jakie niegodziwości i zbrodnie jego imie reklamuje.
    Chybaby, moim ulubionum bejsbolem, rozpędziłby ten Watykan jak gniazdo szerszeni, a truchło wojtyle do Tybru wybrosił. (*)
    ………
    ………….
    Pan pisze o optymiźmie politycznym. Ale to nie dla mnie. Ja tego nie widzę.
    Ja to widze tak.
    Są ci faceci, co lubia wyskakiwac z całkiem dobrych samolotów. Potem sie entuzjazmują w TVzji; „…ah, jak wspaniale tak lecieć! Jakie emocje! Jaka adrenalina!”
    Ale to jest uczucie fałszywe.
    Oni nie lecą.
    Oni SPADAJĄ.
    Samo spadanie nie jest niezdrowe. Może być interesujące, nawet excytujące. (**)
    ( tak jak teraz, nowy komputer dzisiaj, a jutro jeszcze lepszy, itd… )
    Kółeczko w lewo, kółeczko w prawo, salto do tyłu, do przodu… a teraz za rączki. Fajnie…
    Ale tak w nieskończoność nie da sie.
    Bowiem na końcu jest ten nagły stop;
    To jest to co jest śmiertelne, ten nagły stop.
    To jest niestety nie do unikniecia. Jest tylko jedna droga, w dół, coraz szybciej i szybciej, az do nagłego zatrzymania.
    Niektórzy głosza, ze można sie zatrzymać ( np. panele słoneczne ), albo nawet wskoczyć spowrotem do samolotu ( vegetarianizm, powrót do natury ).
    Nic z tego. Nie da sie. Tylko coraz szybciej w dół.
    Nie wiem kiedyśmy wyskoczyli z tego samolotu. Może 200 lat temu, gdy zbudowano maszynę parową, moze 3000 lat temu, gdy wytopiono żelazo, może 0.5mln lat temu, gdy rozpalono pierwszy ogień.
    Od tego czasu nie ma wyjścia. Nieunikniony SPLAT!
    ……………..
    …………….
    Zdarzyło mi się natknąć na książkę G.H.Wellsa ( tak, tego Wellsa…)
    Ostatnia jego książka, rozpaczliwy pessymizm.
    „Umysł Na Krawędzi Odchłani” ( „Mind At The End Of Its Tether” ).
    Tu fragment/konkluzja.
    http://www.everythingispointless.com/2007/03/wells-mind-at-end-of-its-tether.html
    Nie jestem w stanie przetłumaczyć tego adekwatnie…
    ( może ktoś na ochotnika…? Tacy literaci tutaj…)
    … ale przychodzi mi to ma myśl bardzo często. Częsciej niz bym chciał…
    .
    „Umysł, w ostatnich rozpaczliwych konwulsjach, poszukuje wyjścia z tego impasu.
    Ale wyjścia nie ma!
    (…)
    Nie ma wyjścia. Ani przejścia. Ani obejścia…”
    ( po angielsku brzmi to lepiej: 
    ” There is no way out. Or through. Or around” )
    Pozdrawiam pessymistycznie.
    Georges53
    ……………………………..
    …………………
    P.S. 1/2 … zresztą, przypominam sobie rownież Tadeusza Fijewskiego ( do Holoubka ) też mowił  „Nie ma wyjścia…”.
    ( ” Pętla” chyba… )

    P.S. Dlatego czekam z zainteresowaniem, a nawet niecierpliwością, na ten moj scenariusz z palącym się lotniskowcem w tle, albo lepiej dwoma. I dlatego Putin najlepszym moim przyjacielem jest.
    „Pożar, pożar! Coś nareszcie dzieje się! „.
    A jakieś tam wybory w Polsce…? Tuski w Brukseli…?
    Drobiażczki… mojej uwagi niewarte…

    …………..
    …………..
    (*) …jak tak sobie wyobrażam przed zaśnięciem, Jezusa Frasobliwego z bejsbolem, przypomina mi sie taki stary skecz z australijskiej TVzji.
    Zwiastun nowego filmu w stylu hollywoodzkim. Lektor podnieconym głosem:
    ” You have seen ‚Ghandi’. You have admired power of human spirit.
    Now, we present you
    ‚GHANDI II’!
    ( kamera pokazuje bose nogi w sandałach, obok jakiegoś ulicznego nieszczęśnika )
    He is BACK!
    But this time… He is PISSED OFF! ( pissed off – wkur…wiony )
    ( kamera podnosi się i pokazuje rece pieszczące bejsbola )
    Beware! Your worst nightmare HAS JUST ARRIVED!
    ( kamera podnosi sie i na twarzy Ghandiego mina jak John Rambo z najgorszych koszmarów Breżniewa… ) ”
    … i Ghandi przystępuje do dawania wycisku, rzeczonym bejsbolem, grupie statecznych obywateli…
    ……….
    ………..
    (**) … jak ten facet co wypadl z okna na 60 piętrze. Leci, leci, mija 20 piętro, i mówi:
    „No, jak dotąd, całkiem nieźle…”
    Też optymista…

  262. Tak więc miękkie podbrzusze (Europa też do takiego ma prawo, a nie tylko Rosja ) zagrożone inwazja rosyjskiej dobroczynności.
    Co do Grecji to można tylko tyle powiedzieć, że jak ma lepszych sponsorów jak UE , to niech sobie ich weźmie.
    Baba z wozu koniom lżej. To granie rosyjską kartą , bez jej zgrania wnerwia.
    Dzięki ostatnim wyborom Grecja rzeczywiście uzyskała pełną suwerenność i o jej losie wreszcie już nie będzie decydowane w Berlinie.

  263. absolwent
    30 stycznia o godz. 23:35
    Budze ci sie ja rano, a tu wrzaskliwy tuman wrzucil tyle zyczliwych propozycji , tak sadze w swej naiwnosci. A to zebym zostal closzardem(pisownia autentyczna) w Paryzu, a to zebym stal sie tarcza strzelnicza w Donbasie, to znow zeby mnie rodzina oddala do domu starcow, bo mam alzheimera.
    No to chyba raczej nie zyczliwosc, ale proby ,no nie wiem czego :sarkazmu, dowcipu a moze nawet ironi.
    Ja wiem ,ze wrzaskliwego tumana nie stac na wymyslenie czegos oryginalnego, jak juz raz *zlapie* jakas *mysl*, to bedzie ja eksploatowal az do wyczerpania mozgu. Najwiekszym wynalazkiem tumana bylo nazywanie kadetta Bieglerem. W kolko i z wielka satysfakacja powtarzal on ten wyraz:zyciowy wynalazek jego mozgu.
    Z antypodow odezwala sie inny wulkan intelektu, niejaka Ewa Joanna, przezywajac mnie dowcipnie woznym. Strasznie mi dopiekla.

  264. Grekom, wykazującym jakąś wrodzoną niechęć do spłacania zaciągniętych długów, chcę jedynie zwrócić uwagę, że i współczesna Rosja , jak kiedyś CCCP , wykazuje skłonność do całkiem innych metod perswazji wobec niewdzięcznych dłużników (patrz Ukraina), jak ma to w zwyczaju UE.
    Ale czy ktoś, kto nie jest w stanie nauczyć się czegokolwiek z własnych błędów , może czerpać mądrość z cudzych ?

  265. Greccy politycy już zapomnieli jak dobrze mieli z Unią.
    Kiedyś jak w zrujnowanym przez siebie samych kraju trzeba było podjąć jakąś niepopularną decyzje, to Unia kazała ( argument znany też w polskiej polityce).
    Teraz to Tsipras wybrał się na pełne morze , wolność od horyzontu do horyzontu, wszystkie alternatywy stoją otworem.
    Problem tylko w tym, że niepływiec.

  266. wiesiek59
    29 stycznia o godz. 12:15

    Niemcy Hitlerowskie miały wielu sojuszników wspierających ich militarnie swoimi oddziałami wojskowymi, bądź ochotnikami.
    Hiszpanie, Belgowie, Holendrzy, Duńczycy, Łotysze, Litwini, Włosi, Chorwaci, Słowacy, Finowie, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy, Francuzi……
    Chyba wszystkich wymieniłem?…”

    Dziwne, ze przy okazji tematu Rosji zapomniales o rosyjskiej armii RONA i Kaminskim.
    Bylo to grubo powyzej 10 tysiecy rosyjskich zolnierzy walczacych u boku Hitlera.
    Rosyjskie oddzialy w hitlerowskiej armii byly bardzo wysoko cenione i wielu Rosjan otrzymalo odznaczenia zelaznego krzyza.
    W pozniejszym okresie wojny w Powstaniu Warszawskim jako Rosyjska Brygada Szturmową SS „RONA” pod dowodztwem Waffen-Sturmbannführer der SS Iwana Frołowa…. stacjonowała na Ochocie, gdzie zajmował się przede wszystkim rabunkami i gwałtami, a także mordowaniem ludności cywilnej.
    W „Rzezi Ochoty” rosyjscy faszysci na chwale Hitlera zamordowali prawie tysiac Warszawiakow – glownie kobiety i dzieci.

    ” Zieleniak stał się miejscem masowych zbrodni, ludzie najpierw byli ograbiani, wyciągani siłą z podpalanych domów na Ochocie i pędzeni w stronę obozu.

    Po drodze byli bici bądź zabijani, a najczęściej pijani (ROSYJSCY) żołnierze RONA wyciągali kobiety z kolumn ludności cywilnej i gwałcili je w okolicznych domach, po czym zwykle mordowali. Przy bramie Zieleniaka byli rewidowani w poszukiwaniu kosztowności lub pieniędzy, następnie rozlokowywani na brukowanym placu targowiska. Od początku pobytu w obozie więźniom groziła śmierć: żołnierze RONA niejednokrotnie strzelali do osadzonych dla rozrywki, na terenie obozu nie było urządzeń sanitarnych ani wody (jedyne jej ujęcie zostało bardzo szybko wyczerpane), żywności (osadzeni otrzymywali jedynie co jakiś czas porcje spleśniałego chleba), brak było leków i pomocy lekarskiej. Nocami pijani ronowcy wyciągali z tłumu młode kobiety, które gwałcili na placu bądź w budynku pobliskiego liceum im. Hugona Kołłątaja przy ul. Grójeckiej 93…”

    „..Zapadł wieczór i noc, rozświetlona przez pożary domów w pobliżu Zieleniaka. Było czerwono i krwawo. Zaczęła się piekielna noc. Pijane grupy rozwydrzonych mołojców deptały po ludziach, szukając młodych kobiet i dziewczyn. Potem wlekli je pod mur i tam w nieludzkim wrzasku, śmiechu i wyciu, gwałcono je (nawet po jedenastu na jedną dziewczynę). Po tym, półnagie leżały, nieraz z nogami opartymi o mur, zastrzelone przeważnie strzałem w brzuch lub piersi…”

    W szpitalu przy ulicy Wawwelskiej…
    w nocy 5 sierpnia Rosjanie rozpoczeli gwałty na pozostawionym w placówce personelu szpitala. 6 sierpnia rozpoczęto podpalanie budynku i mordowanie pacjentów (podpalając materace łóżek, na których leżeli)…

    Pisze to dla tych, ktorzy tak klna na ukrainskich rezunow i ukrainskich faszystow , z ktorymi walcza rosyjscy bohaterowie…
    Rosyjska armia faszystowska niczym sie od UPA tak naprawde nie roznila.

  267. Автора реформ „шоковой терапии” Лешека Бальцеровича приобщат к процессу реформ в Украине.
    http://korrespondent.net/business/economics/3473536-poroshenko-pryhlasyl-polskoho-ekonomysta-pomoch-s-reformami
    No to będzie jeszcze weselej.

  268. Georges53

    Jezus z bejsbolem.

    Dzięki za pamięć i komentarz

    Kilka dni temu zaczepiły mnie na ulicy dwie kobiety. Nawet ładne, koło 30 – szczególnie blondynka, puszyste włosy, niebieskie, zimne oczy, wysoka . Typ nordycki. Mam słabość do takich kobiet.
    Spytały czy nie obawiam się o przyszłość i czy czytuję Pismo Święte. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie zawracam sobie głowy przyszłością właśnie dlatego, że czytuję sobie czasem Pismo do poduszki.
    No i pogadaliśmy sobie trochę na tematy biblijne. Ponieważ było zimno, śnieg z deszczem zaprosiłem je do domu.
    Jak się Pan pewnie domyśla to były Jehowitki, więc zaczęły mi rozsnuwać wizje Boga ze Starego Testamentu, takiego właśnie z Boga bejsbolem, który nim okłada na prawo i lewo nieposłusznych natomiast nagradza pokornych.
    Ja im na to, że to jest sprzeczne z moją interpretacją Pisma jak i doświadczeniami metafizycznymi. Że to nie pokora ale właśnie bunt wyrażający się w ekstremalnych zachowaniach człowieka wyzwala z lęków egzystencjalnych – na przykład lęku o przyszłość. Jezus, jego bunt, jest tego przykładem.
    Blondynka spytała skąd mam te doświadczenia. Ja jej na to, że przecież w Piśmie pisze jaka jest opisana droga do Boga. Trzeba wszystko zostawić w pierony i samotnie iść na pustynię, głodować i on się wtedy objawia. Mówię do niej: „Widzisz te góry za oknem, miedzy chmurami. Idź sama, tak jak stoisz tam wysoko i go w wietrze, mrozie, w cierpieniu może znajdziesz. Gdy będziesz zamarzać, walczyć o życie. Wtedy go może doświadczysz. Tu go nie ma, on tu nie zachodzi, bo po co? On sobie tym burdelem nie zawraca głowy”
    A ona do mnie: „ Ty jesteś jak z Księgi Hioba”.
    Mają przyjść za miesiąc na dalsze pogaduszki. Zostawiły mi książkę „Czego naprawdę uczy Biblia”. Takie tam dydaktyczne ględzenie, że by wódy, kawy nie pić i nie palić – jednym słowem głupoty.

    ————————————

    Dzięki za przypomnienie sceny z „Pętli” Wojciecha Hasa wg opowiadania Hłaski. Dialog Fijewskiego z Holoubkiem nad butelką w zaplutym barze „nie ma wyjścia …” to właśnie owo matafizyczne doświadczenie. To ta pustynia i głody z Pisma. Tak objawia się właśnie Bóg.

    Pozdrawiam serdecznie.

  269. Orteq

    „Ten znany ekonomista przychyla sie – czy nie przychyla – do pretensji polskich menadzerow o zachodnie uposazenia?”

    Bugaj się do niczego nie przychyla. On po prostu stwierdza, że oni sobie uposażenia zachodnie biorą bez żenady uważając, że im się należą „jak psu micha”.

    Natomiast kwestionują podobne oczekiwania swych pracowników zarzucając im populizm.

    Pzdro

  270. Kartka
    Miałem podobne doświadczenia przed lat co ty.
    Dwie śliczne dziewczyny chciały mnie nawrócić z drogi grzechu. Prawie bym się nawrócił, myślałem diabelska pokusa.
    Ale gdzie tam , z diabłem to można przynajmniej zgrzeszyć, a z tymi to naprawdę nic nie można.
    Daj sobie spokój.

  271. Bywalec 2

    Chciały przyjść juz za dwa dni – tak podekscytowała je perspektywa doświadczeń metafizycznych.

    Ale postanowiłem powoli rozbudzać oczekiwania. „Nie” – mówię. „Za miesiąc się spotkamy”

    Ciekawe czy przyjdą.

    Pzdro

  272. Kartka z podróży. 31 stycznia o godz. 12:21
    ===============
    .
    >>> Georges53. Jezus z bejsbolem. >>>
    .
    To może nie jest taka zupełnie filuterna myśl. W „Jesus Christ Superstar” Jezus przepędza handlarzy z Domu Ojca Mego, co prawda nie bejsbolem, ale całkiem adekwatnym do zadania sękaczem.
    Co by zrobił w polskim kościele, wyciągającym drapieżne pazury po gotowiznę i/lub grosz wdowi…?
    .
    Takie mam wspomnienie…
    Choć na religię chodziłem jako tylko jeden z trzech z całej mojej Tysiąclatki, od lat nastoletnich od kościoła trzymam sie z dala.
    Ale kiedyś tu w Australii miałem potrzebę, godzina była 4 nad ranem. Wsiadłem w samochód i pojechałem; polski kościół był niedaleko.
    Ale zakluczony!
    Polski kościół jest dla księdza, nie dla wiernych.
    Wracam zdołowany, swiatełko świeci się. Grecki kościół otwarty, wchodze, siadam, kilka osób. Mnich podchodzi wita mnie, tłumacze sie co tam robie, pyta mnie czy chce, zeby sie za mnie pomodlił.
    Posiedziałem tam ze dwie godz. Bardzo dobrze wspominam tę noc.
    W greckim kościele.
    A z polskiego kościoła najlepiej pamiętam jak ksiądz zgarnia kopertę ze stołu po kolędzie…
    .
    Bez bejsbola nie podchodź…
    Pozdr.

  273. Brytyjczycy tworzą internetową armię:
    „British Army unveils ‚Twitter troops’ for social media fight”

    http://www.channel4.com/news/british-army-military-social-media-unit-twitter-troops

  274. … dla tych co nie urodzili się wczoraj…
    =============================
    .
    Zachodnie Wartości i Wschodnie Wartości.
    Compare and discuss…
    http://wolnemedia.net/historia/o-tym-jak-anglicy-zaglodzili-irlandczykow/
    .
    P.S. Ah, te Zachodnie Wartości… Można na nich polegać jak na Zawiszy…

  275. Kartko !
    Kolejny Lwowiak pożegnał sie z Nami .Zbigniew Kurtycz
    To miasto, TEN LWÓW, to Skarbnica polskiej Kultury , ….naturalnego piękna i wdzięku.Ilu jeszcze zostało ?
    ps. Mój przyjaciel śp.Kaziu ze swoja Mamą przywędrował tu do Szczecina ,bardzo młodo zmarł ( był dyr. Teatru Współczesnego) a jego kuzyn Zbyszek ( był?jest ?) wielotetnim dyrektorem Polskiego Teatru we Lwowie .

  276. Georges53

    „Grecki kościół otwarty, wchodze, siadam, kilka osób.(…)Bardzo dobrze wspominam tę noc.”

    Tak, mam podobne doświadczenia. W geckich, prawosławnych, z grubsza nazywam je ortodoksyjnymi, można się głęboko wyciszyć. Jakoś tę czarną dziurę w duszy, która się czasem bolesnie otwiera przymknąć, zasypać. Muzyka, śpiew, świece, dymy, nastrój, skupienie … robią swoje. I jakieś trudno definiowalne, dyskretne, niewymuszone poczucie wspólnoty – potrzebne przecież gdy jest samotnie.

    Kiedyś, gdy szedłem w Szwajcarii przez Alpy dobiegła mnie z wiejskiego kościoła muzyka. To protestancki był kościół. Wchodzę, pusto tylko dziewczyna gra na organach. Przycupnąłem na ławce, zasłuchałem się … . A gdy skończyła utwor spontanicznie zacząłem bić jej brawo. Ucieszyła się, nawet nazwisko kompozytora powiedziała (niestety już nie pamietam).
    I cały recital mi odegrała. Bitą godzinę!

    Naprawdę pieknie było.

    Gdy z perspektywy moich doświadczeń z wędrówek patrzę na polski kk to mi się taki jałowy, małostkowy wydaje. Tak jak Pan pisze. Tylko Jezusa z bejsbolem czy kosturem by pogonił.

    Pzdro

  277. Waldemar

    Niestety nie koniec smutnych wieści.

    Richard von Weizsäcker nie żyje. Piekny wiek – 94 lata. Kolejny z odchodzącej generacji wielkich polityków europejskich. Tych, których sposób politycznego myslenia określała trauma wojenna.

    Krótki rys biograficzny

    http://www.dw.de/richard-von-weizsäcker-nie-żyje/a-18227574

    Pzdro

  278. Państwo wybaczą, że w innej sprawie….
    Wg zapisów konstytucyjnych Rzeczpospolita jest „demokratycznym państwem prawnym”.
    Czyżby ?
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/polska-w-garsci-komornika/ynhn4
    Coś kiepsko wygląda ten konstytucyjny zapis w zestawieniu z udokumentowanymi przykładami komorniczej samowoli, bezkarności i ordynarnego łamania prawa przez było nie było, – urzędników sądowych jakimi są komornicy. I nie tylko opisane w linkowanym artykule przykłady mam na myśli. W swoim czasie media opisywały szeroko podobną działaność komornika z Pomorza ( czy nie z któregoś ze Stargardów ? ), opisywano także liczne przypadki egzekucji wszczynanej wobec osób, które tylko przypadkowo miały to samo nazwisko co dłużnik
    ( komornikom nie chciało się sprawdzać reszty danych identyfikacyjnych, nawet adresów ). A ile podobnych przypadków do mediów i publicznej (ś)wiadomości się nie przebiło ? Czarna liczba.
    Taką jest Rzeczpospolita jakie jest m.innymi działanie jej urzędników. Także, a zwlaszcza – komorników. W moim przekonaniu czas najwyższy aby działalności tych pań i panów przyjrzeć się dokładnie i wyciągnąć stosowne wnioski, także legislacyjne gdyż to co komornicy łącznie z władzami swojej korporacji wyprawiają z konstytucyjnym „państwem prawnym” nie ma nic wspólnego.

  279. absolwent
    30 stycznia o godz. 21:41
    Najczęściej inwektywami odpowiadają ludzie nie mający argumentów. Z wpisów widać, że jesteś fanem Bugaja i dlatego tak cię wkurzył mój wpis. Fakty są takie, że ten Pan istnieje w polskiej polityce od dawna i nawet brał udział w obradach przy okrągłym stole. Jego działalność ekonomiczna skończyła się praktycznie na obronie pracy doktorskiej. Habilitacja, to dzieło bardziej polityczne niż ekonomiczne. Jak pamiętam, to żadna ekipa nie proponowała jakiejś ważnej posady, by poprawiał polską gospodarkę. Natomiast wiem że był wśród założycieli Solidarności Pracy, w 1993 został przewodniczącym współtworzonej przez SP.
    Jakoś tam gdzie piszą o ekonomi brak go i nikt jego nie wspomina i nic dziwnego bo to polityk, a nie żaden naukowiec.
    Natomiast gdybyś czytał to co pisze , to byś wiedział jak oceniam P. Korwina. Tu zgadzam się z tobą ,że on same głupoty głosi i sam nie raz juz zaplątał się we własne nogi. Zresztą on zawsze próbował szokować często nie wiadomo po co (przykładowo po marcu 1968r chodził z gwiazdą Dawida, za co go zresztą zamknęli)
    Piszesz „Wypowiedz Bugaja dotyczyła krytyki roszczeń polskich menadżerów i była w pełni zgodna z powszechnie uznanymi poglądami swiatowej teorii ekonomii na ten temat” jeżeli tak to daj linki do tych teorii. Bo z wypowiedzi kartki wynika, że wypowiedź była nie „ekonomiczna” ,a bardziej politycznie – polemiczna cytuję „“Menedżerowie (polscy) wskazują, że płaca europejska należy się im jak psu buda, ale jak pracownicy chcą również płacy europejskiej, to są atakowani. Związki zawodowe, mówiące o tym, są traktowane jako siedlisko populistów.”
    Tu nie ma nic co tyczy ekonomii

  280. maciek.g
    31 stycznia o godz. 15:16
    Jestes bardzo dobrze wychowanym czlowiekiem, wiec probujesz kulturalnie odpowiedziec absolwentowi. Nie sadze, zeby to byla skuteczna metoda. Jest to wrzaskliwy prymityw, dzialalnosc ktorego polega na tym, ze od czasu do czasu wpada we wscieklosc i zaczyna ublizac . Merytorycznie nie ma nic do powiedzenia, gdyz na razie sie z zadna wiedza nie zdradzil.
    Ja jestem podobnie jak ty dobrze wychowanym czlowiekiem, ale jezeli zostane zaatakowany przez prymitywa, to niestety znizam sie do jego poziomu. Oprocz tego, ze jestem dobrze wychowany, jestem jeszcze pragmatykiem i jezeli cham zaatakuje mnie sztacheta, to odkladam na bok finezje i tez lapie za jakas sztachete.Oczywiscie mozna takiego okrazac szerokim lukiem i zreszta na ogol to robie. Ale od czasu do czasu mysla sobie; a wlasciwie dlaczego ten wrzaskliwy parobek ma sie bezkarnie panoszyc ?

  281. „Szokowo” na Ukrainie

    Może spełnić się hasło skandowane od 25 lat – „Balcerowicz musi odejśc!”.

    Poroszenko, którego UE znowu pogoniła za brak reform, poprosił Balcerowicza by „szokowo” reformował tamtejszą gospodarkę.

    Czy Balcerowicz odejdzie na Ukrainę jeszcze nie wiadomo, bo się nie wypowiedział na ten temat.
    Ale gdyby miłośnik „szoków” nawet miał na to znów ochotę to nie wiadomo czy miałby gdzie szokować.

    Separatyści bowiem „szokowo” wykańczają ukraińską armię w tzw „worku debelczewskim”. Jak informuje sztab ukraińskiej armii Debelczewo jest już częsciowo zdobyte przez separatystów, którzy ponawiają apele by ukraińscy żołnierze kapitulowali i zadwali im broń.

    Burzą się również tzw „ochotnicze bataliony” od tygodni pozbawione żołdu. Rozłażą się po Ukrainie jak bandy maruderów, złorzeczą i palą opony – na razie.

    Przypuszczam, że Ukraina jednak nie wytrzyma tych szoków.

    Pzdro

  282. Lyndon B. Johnson – co to była za kreatura, wiele wskazuje, że to on pomógł „skasować” JFK:
    https://www.youtube.com/watch?v=jgNfQYpS1gQ

  283. Fidelio

    „Podemos w Madrycie”

    Poniżej relacja z madryckiego „Marszu dla Zmiany” Podemos

    https://www.youtube.com/watch?v=M4gdeJm67jw&x-yt-ts=1422579428&x-yt-cl=85114404

    Pzdro

  284. Zdaje się, żę Jan Zielonka zbulwersował swym felietonem na blogu „Polityki” tzw „salon”.

    Przypomnę, że chodzi o tekst „Czy populści przejmą władzę w Europie” w którym oprawia na perłowo słowo – zaklęcie „populizm”. Jedno z głównych haseł czarnej propagandy w tym kraju.

    W Radiu TOK FM Zielonka rozwija swą tezę:

    „- Uderza mnie fakt, że establishment polityczno-medialny przylepia epitet „populizmu” do wszystkich, którzy nie pasują do ich wizji świata – mówi prof. Jan Zielonka. Jego zdaniem ten „obraźliwy epitet” ma służyć wypchnięciu z polityki tych, którzy są przeciw status quo.

    W rozmowie z TokFM.pl prof. Zielonka przyznaje, że SYRIZA jest populistyczna. – Ale dziś wszyscy są w jakimś sensie populistami – zastrzega. – We współczesnej demokracji dominują przekazy medialne, i właściwie żaden z polityków nie jest w wstanie dotrzymać swoich obietnic, bo nie ma w dłuższym okresie wpływu na nasze pensje czy wzrost gospodarczy – wyjaśnia.

    – Uderza mnie fakt, że establishment polityczno-medialny przylepia epitet „populizmu” do wszystkich, którzy nie pasują do ich wizji świata – podkreśla prof. Zielonka. Politolog podkreśla, że partie znajdujące się w głównym politycznym nurcie – jak sam mówi: „ancien regime” – przylepiając łatkę populizmu, starają się bronić swoich wpływów.

    – Dziś w Europie partie z lewa i prawa, dawni socjaliści, chadecy czy liberałowie wchodzą razem do łóżka, żeby się obronić przed nowymi siłami z lewa i prawa, które mają inne postulaty, a co gorsza – wygrywają wybory – powiedział prof. Zielonka.

    A co z prorosyjskimi sympatiami greckiej lewicy i twierdzeniami, że SYRIZA to „koń trojański Moskwy w Europie”? – W Polsce wszystko się sprowadza do Rosji. Cokolwiek dzieje się na świecie, ma pomagać lub przeszkadzać Putinowi. To obsesja – stwierdził politolog. Zaznaczył, że Grecja zawsze była prorosyjska, a w Europie można znaleźć wiele innych krajów, które „starają się zawsze wytłumaczyć” Putina, na przykład Włochy.”

    Warto zwrócić uwagę na wątek:
    „W Polsce wszystko się sprowadza do Rosji. Cokolwiek dzieje się na świecie, ma pomagać lub przeszkadzać Putinowi. To obsesja”
    Nic dodać, nic ująć. Obsesja na tle fobicznym.

    Pzdro

  285. maciek g. 13.15
    Człowieku przecież ty nigdy w zyciu nawet nie trzymałeś w ręce nawet najbardziej prostego podręcznika ekonomii, czy historii lub polityki gospodarczej, więc po co zawracasz ludziom głowę i zabierasz głos na te tematy?
    Jeżeli chcesz osiągnąć jakąś wiedzę na ten temat to zapisz się do jakiejś szkoły i skończ ja, a nie udawaj samouka podobnie jak Władysław Gomułka „Wiesław” któremu tez się wydawało że cos rozumie w tych sprawach, bo mu koledzy z KC podrzucali różne raporty z których prawie nic nie rozumiał, ale wygłaszał wielogodzinne przemówienia. Natomiast jeżeli ci chodzi o sprawę menadżerów to linków jest chyba kilka milionów, ale ty zacznij od klasyka Jamesa Burnhama i jego książki Menagerial Rewolution wydanej chyba już 50 lat temu, albo więcej,w której ten autor stwierdził ze menadżerowie przejęli kontrole nad przedsiębiorstwami, właścicielami i kapitałem i jako najbardziej roszczeniowa grupa mają najwieksze wpływy na świecie ( i w Polsce też).

  286. KzP (13:04)

    „Chciały przyjść juz za dwa dni – tak podekscytowała je perspektywa doświadczeń metafizycznych. Ale postanowiłem powoli rozbudzać oczekiwania.”

    Objawiłeś jeszcze jedną, dotąd nieznaną, swoją stronę. Starego satyra?

  287. errata: Managerial Rewolution, a nie menagerial etc

  288. Kartka
    To , że wszystko się sprowadza i kręci wokół Rosji to nie jest Polska specjalność.
    To jest tylko słabe odbicie tego jak Rosja pojmuje i opisuje w swojej propagandzie świat.
    W tej propagandzie wszystko kręci się wokół Rosji. Spadająca cena ropy, to jest oczywiście wynik spisku przeciwko Rosji. Zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą to jeden z wielu nieudanych zamachów na Putina. Wojna domowa w odległej Syri należy tutaj także do planu okrążenia Moskwy.
    W tym wypadku jeśli chodzi o Grecję to właśnie pierwszy zauważyłeś , że cała sprawa ma rosyjski aspekt i tutaj akurat masz rację.
    Syrica potrzebuje pieniędzy, co jest dla Grecji z resztą stanem normalnym i jeśli nie dostanie ich od Unii z powodu swojej polityki, to Rosja na pewno chętnie tu wskoczy. Chodzi o 10mld.€ , które Grecja potrzebuje w krótkim okresie czasowym i którymi Rosji moze się udać rozbić jedność Europy. Na te 10mld skołataną Rosję napewno jeszcze stać, a gra dla niej też jest warta świeczki, chodźby z powodu upadku frontu sankcyjnego.
    Na miejscu jasnego gwinta oczywiście bym już świętował, ale ty chyba nie będziesz sie cieszył jak UE rozleci się.
    A Zielonka , jak Zielonka postwaił efektowną tezę i się cieszy. Teraz musi jeszcze rzeczywistość do niej dopasować.

  289. Bywalec 2 (8:52),

    „Grekom, wykazującym jakąś wrodzoną niechęć do spłacania zaciągniętych długów…”

    Ja bym to ujął z nieco innej strony, jak mi się wydaje trafniej wyjaśniającej prawdziwe motywacje. Przypomniał mi się stary szmonces:

    Aaron nie może spać. Przewraca się z boku na bok. Wzdycha ciężko. W końcu żona zniecierpliwiona jego zachowaniem zapala światło i pyta co się dzieje.
    – Wiesz kochanie. Mam jutro oddać Morycowi 500 złotych, a nie mam.

    Żona wstaje otwiera okno i woła: Moryc! Moooryc!

    Po chwili otwiera się okno w domu napezeciwko, wychyla się z niego Moryc i pyta: Czego mnie wołasz?

    – Aaron nie odda Ci jutro tych 500 złotych! – woła żona, zamyka okno i wraca do łóżka.
    – Widzisz stary. – mówi do męża. – Teraz on nie będzie mógł spać.

    Otóż wygląda na to, że Syriza to właśnie taka żona dla Greków.

  290. Bywalec 2

    „W tym wypadku jeśli chodzi o Grecję to właśnie pierwszy zauważyłeś , że cała sprawa ma rosyjski aspekt i tutaj akurat masz rację.”

    Owszem, ma rosyjski aspekt. Ale nie kręci się wokół Rosji. Kulturowa bliskość Rosji i Grecji to jest tylko jedna z wielu zmiennych określających sytuację.

    Dlatego własnie Zielonka patrzący z daleka, z dystansu na Polskę mówi w odpowiedzi mediom i politykom wieszczącym prostacko, że Syriza to “koń trojański Moskwy w Europie”:
    „W Polsce wszystko się sprowadza do Rosji. Cokolwiek dzieje się na świecie, ma pomagać lub przeszkadzać Putinowi. To obsesja”

    Pzdro

  291. KzP,

    Masz rację, teza Zielonki (o argumentacji populistycznej) jest oczywiście słuszna. Chociaż w ogóle nie oryginalna. Stara jak świat, zarówno w sensie -za- jak i -przeciw- poslugiwały się nią już całe pokolenia polityków.

  292. Artoo

    „Objawiłeś (…)swoją stronę. Starego satyra?

    Nie, akurat w tym przypadku nie o to mi chodzi.

    Pzdro

  293. KzP,
    Dziekuję za wyjaśnienie 😉

  294. Artoo

    Oczywiście, że nie jest oryginalna.
    Ale Zielonka wystepuje jak to dziecko, które powiedziało, że król jest nagi.

    Tak więc Zielonka mówi oczywistość, która jednak od kilkunastu lat np w Polsce oczywistością nie była. „Populizm”, epitet „populistyczny” był tym przysłowiowym młotem na czarownice. Sporo incjatyw politycznych zatłuczono tym „złowieszczym” epitetem.

    Pzdro

  295. Elity i gospodarowanie

    W mojej opinii, w zarządzaniu gospodarką narodową i w ekonomii największy udział powinny mieć elity. Jak w sztuce, choćby w literaturze, dramacie, czy muzyce, czy malowaniu, architekturze, wszelkim zdobnictwie, aczkolwiek w epoce modernizmu, sztuka i gospodarowanie narodowe się spopularuzowały, czyli wciągnęło szersze masy. Ludzie się mądrzą o ekonomii, głosują aby przepchnąć ekonomiczne postulaty, demonstrują na wielkich placach stołecznych miast z ekonomciznymi hasłami na sztandarach. Jednocześnie lud (łac. populus) się rozpuścił. „Słabszych ekonomicznie” chroni prawo oraz wzmacania opiekuńczość publiczna, nierówności dochodów czy majątkowe, które nie są obecnie największe w historii, są na ustach wszystkich nagłaśnianie przez media pokorne i niepokorna, „mętstreamowe” i pokątne. Naobiecywano ludziom bezgraniczne bezpieczeństwo ekonomiczne od kołyski po grób i teraz to się mści. Tak jest, rozbuchano oczekiwania i nie zmiłuj od populistycznych trybunów i obrońców ludu

    W sumie elity zawiodły. Nie jestem zwolenniczką austerity jako lekarstwa na wszystko. Przeciwnie, w obecnej deflacyjne sytuacji spowodowanej po części osłabieniem siły przetargowej pracowników na rynku pracy, konieczne jest „zrzucanie pieniędzy z helikoptera”. Elity europejskie w przypadku Grecji (i nie tylko) zawiodły z grubsza w dwóch momentach, gdy włączyły Grecję do systemu, w którym kredyty były tanie, bo gwarantowane przez matkę Germanię z jej eksportową i budżetową mocą, gdy pozwolono używać frankfurtcką walutę bez pytania o to, czy Grecja nadaje się do „optymalnego obszaru walutowego”, chocby teoretycznie. Po raz drugi elity zawiodły, gdy narzuciły drakońskie austerity bez zważania na główne parametry – wzrost gospodaraczy i zatrudnienie.

    Nie twierdzę, że elity mogły być mądrzejsze. Aż tak naiwna wobec stanu umysłowego elit nie jestem. Jedno jest oczywiste, że lud sam z siebie, szczególnie lud śródziemnomorskich krajów wcale nie jest mądrzejszy. Ale tak się podziało, że to on ma w tej historycznej chwili inicjatywę w sprawie narodowego gospodarownia. Spodziewam się, że lud popełni błędy jeszcze większe od tych które są dziełem elit. Co ciekawe, lud przyswoił sobie hasła amerykańskie – yes, we can, oraz luzowania polityki monetarnej. Ale czy kraje śródziemnomorskie mają gospodarki choć trochę podobne do amerykańskiej.

    Katastrofa wisi nad Europą. I to pomniejsza sens historyczny katastrofy rosyjskiej.

  296. Oglądałem dziś Australian Open, finał pań. Serena Williams pokonała Rosjanke, też z Florydy, Marię Szarapową. Po raz 16-ty zreszta w historii ich wzajemnych spotkań.

    Ale nie o sporcie chcialem lecz o organizacji i technice. Otóż Australijczycy trochę dali ciała. W pierwszym secie przy stanie 3:2 dla Williams zaczął padać deszcz i arbiter przerwała mecz ze względu na mokry kort, niebezpieczny dla zawodniczek i aby organizatorzy zamknęli rozsuwany dach nad areną. Nie dość, że czekanie na zasuniecie dachu trwało bardzo długo to żeby było śmieszniej na korcie pojawiła sie mała armia sprzątaczy z ręcznikami, którzy – na oczach całego świata – na kolanach zabrali sie do wycierania szmatami nawierzchni kortu. Wywołało to zdumienie komentatorów.

    Wygląda na to, że do Australi nie dotarły jeszcze automatyczne urządzenia do osuszania kortów, które można zobaczyć na zawodach w Europie. Gdyby to się działo w Polsce na pewno nie obeszło by się bez kąśliwych komentarzy w mediach. Ciekawe jak to skomentowano w Australii (i czy w ogóle).

  297. A ja sobie od czasu do czasu myślę, kto wprowadził tutaj tą ruską hołotę?
    Kto to robił?
    Idiota jakiś, czy rozsądny człowiek?
    Robisz to masz.
    Robią ci na nogawkę, też masz.
    Plamę.
    Mechanizmy są tego znane.
    Od wieków…

  298. Sylwia

    „lud (łac. populus) się rozpuścił.”

    W Grecji udział w wyborach jest obowiązkowy. Płacisz podatki, masz ubezpieczenie więc musisz głosować.

    Tak więc w Grecji np elitarna polska strategia odstręczania ludu (populusa) od udziału w akcie wyborczym się nie sprawdza.

    Pzdro

  299. Sylwia nie widzi elity, ciemność natomiast widzi. Elity zawiodły. Czy oligarchia jednak to są elity? Czy biurokracja kierująca gospodarką, to są elity? Jak miały nie zawieść. Skoro to nie są elity, lecz oligarchia lub biurokracja grające rolę elit. Katastrofa jest rzeczą dobrą. Od dawna powinno się dać niektórym upaść. Brak katastrofy, to brak wolności. Co oznacza, że i Rosja ma szansę na wolność, aczkolwiek na mniejszym terytorium i w obrębie mniejszej populacji, niż 140 mln ludzi. Pytanie, ile?

  300. Sylwiątko nasze kochane…..

    Elity ZAWSZE grały na siebie, prowadząc do upadku Państwo na którym pasożytowały.
    Tyle że dzielą się na stare i nowe.
    Te stare, wolą cień i zawiadywanie figurantami.
    Gdy zrujnują jakieś państwo, przenoszą się do innego, znajdując następne marionetki.
    I na ogół nie pchają się na świecznik.

    Te nowe, chcą sprawować władzę OSOBIŚCIE.
    I dojąc swoje kraje wywołują rewolucje.
    Przez swą pazerność.
    Słynne- „nie macie chleba, jedzcie ciastka”….
    Dobry pasterz owieczki strzyże, a nie goli.
    Ogolone, mogą umrzeć z zimna….

    Znalezienie figurantów którzy zadłużą firmę czy kraj, nie jest problemem.
    Potem, wystarczy hodować dług, by kupić na komorniczej licytacji w miarę cenne aktywa za bezcen.
    Skoki oprocentowania długu tez nie sa przypadkowe.
    To wypraktykowany mechanizm przejmowania państw.
    Wystarczy by oprocentowanie skoczyło z 5% do 16% i już każdy jest ugotowany.
    Tak było w przypadku Polski, Argentyny, czy Grecji.
    Rutyna……

  301. Fakten jest , że Euro który miał być wielkim projektem zjednoczeniowym dla Europy stał się największym zagrożeniem dla europejskiej jedności i mądrych nie ma.
    Irytujące jest zwalanie całej odpowiedzialności za obecną mizerną sytuację w Europie na Merkel. Niemcy jest tylko jednym z 28 członków UE, mającym tak samo jeden głos w Unii jak inni członkowie. Ze względu na to, że są największym państwem ciąży na nich większa odpowiedzialność i mają większe wpływy. Niezmienia to w niczym faktu, że unijne państwasą suwerennymi jednostkami , ponoszącymi odpowiedzialność za swoje działaniam i zaniechania.
    Zielonka insynuuje, że właściwie populizmu nie ma , bo brakuje mu dokładnej definicji, a jesli coś takiego istnieje to i tak wszystkie kierunki polityczne są populistyczne.
    Pisanie takich bzdur jest początkiem rozgrzeszania najbardziej populistycznych polityków, próbujących posługiwać się najniższymi ludzkimi instynktami i apelującymi bezwstydnie do ludzkiej głupoty.
    Stawianie na jednym poziomie ruchów politycznych , które dla swoich celów trują ludziom, że mają na wszystkie , nawet najbardziej skomplikowane problemy, jedno proste i uzdrawiające wszystko rozwiazanie , z politykami poważnie i odpowiedzialnie pochodzącymi do swoich zadań , podkopuje jedynie zaufanie w demokrację.
    Populizm istnieje, możemy go obserwować w Front Nacional, Syrica i Podemos. Winni są zawsze ci inni: Merkel, globalizacja, albo imigranci. Wystarczy zaufać takim populistą , a urządzą nam raj na ziemi. No to jestem ciekaw ?

  302. absolwent
    31 stycznia o godz. 18:21
    Twój mwpis to twoja kompromitacja, no cóż nie mogę ci tego zabronić kompromituj się dalej

  303. Wiesiek59

    Sylwia w swym konserwatyźmie nie zauważa, że na fali kontestacji co prawda istniejącego ale kruszejącego porządku społecznego własnie rodzą się nowe elity polityczne.

    Bez względu na to jak potoczy się sytuacja na południu Europy ta wymiana elit wydaje się niechronna. Cokolwiek by się nie stało, nawet wojna, to wypychanie starych elit i moszczenie się nowych będzie następować – wolniej czy szybciej ale będzie.
    Chocby dlatego, że doświadczenie greckie dowodzi w jakim absurdalnym systemie żyjemy. Jan Zielonka w jednym z tekstów tak to wyraził: „Jeśli Grecja pod wodzą Syrizy zostanie zmiażdżona przez rynki finansowe, to nikt już nie uwierzy, że demokracja jest w stanie kontrolować kapitalizm we współczesnym świecie.”

    Tak więc Sylwia przypomina trochę Lamparta czyli ksiącia Fabricio Saline z powieści Lampedusy. Z osłupieniem i niesmakiem patrzy jak prostaccy garibaldczycy demolują arystokratyczny porządek na Sycylii.
    Ale jak dobitnie dowiódł Lampedusa w swej powieści to poczucie niesmaku niewiele już zmieni.

    Pzdro

  304. Kartko z Podróży
    Z portalu http://www.parkiet.com:
    – ” Nowe przepisy o opodatkowaniu dochodów z zagranicznych spółek kontrolowanych powodują, że optymalizacja podatkowa wykorzystująca spółki zarejestrowane za granicą może być mniej opłacalna.

    W ostatnich miesiącach można było zaobserwować kilka interesujących transakcji przeprowadzonych przez giełdowych tuzów. Przenosili akcje swoich spółek z podmiotów zarejestrowanych w „rajach podatkowych” do polskich firm. Na przykład Dariusz Miłek, prezes i główny akcjonariusz obuwniczego CCC, już pod koniec września przeniósł wszystkie posiadane przez siebie walory CCC z luksemburskiego Luxprofi do spółki Ultro z siedzibą w Polkowicach. Chodzi o pakiet 34,8 proc. akcji CCC (dający 40,2 proc. głosów na WZA) o wartości rynkowej 2 mld zł. Podobny krok pod koniec rok wykonał Michał Sołowow, który 10,9 proc. akcji Synthosu, wartych obecnie 630 mln zł, przeniósł z luksemburskiego FTF Galleona do zarejestrowanej w Kielcach spółki akcyjnej Ustra (w Galleonie biznesmen ma jeszcze 51,6 proc. akcji Synthosu). Z kolei Tomasz Tuora, były prezes Cormaya, przeniósł w grudniu swoje akcje tej spółki (około 9,1 proc.) z cypryjskiej Planezzy do QXB, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Łomiankach. Co jest tego powodem?”

    Jeden z powodów znamy, czyż nie? Pozdrawiam, Nemer

  305. „Grecja zmiażdżona przez rynki finansowe” teraz wiemy przynajmniej skąd bierze się niechęć Zielonki do pojęcia populizmu.
    Ktoś , kto tak upraszcza sytuację Grecji nie jest niczym innym jak populistą.
    Co do elit, to żyje dojść długo na świecie, aby zauważyć , że czasami zmieniają się one u władzy ,ale raz powstałe całkowicie nie znikają.
    Ciekaw jestem, czy nowe greckie elity , które właśnie sięgnęły po władze, będą miały całkiem inne zwyczaje, jak te poprzednie. Czy też pozostanie jedynie przy optycznej korekturze ?

  306. „Angela Merkel must accept that her austerity policy is now in tatters”
    Joschka Fischer

    http://www.theguardian.com/commentisfree/2015/jan/31/growth-decide-eurozones-future-greek

  307. Nemer

    Ciekawa informacja.
    Rozumiem, że te kombinacje z przenoszeniem akcji to kroki wyprzedzające wprowadzenie nowego prawa. Wygląda więc na to, że minister finasów okazał się skuteczny.

    Ciekaw też jestem jakie rozmiary miała ta ucieczka przed podatkami, bo w tekście który podałeś jest mowa zaledwie o trzech kolesiach.

    ——————————

    Obiecałem Ci pikantne materiały z życia oligarchów ukraińskich. Ale jakoś wokół nich przycichło przez wojnę, która dominuje w informacjach.
    I tak pewnie będzie przez najbliższe miesiące.

    Pozdrawiam

  308. Bywalec 2

    „teraz wiemy przynajmniej”

    Przepraszam, czemu Ty co jakiś czas o sobie piszesz w liczbie mnogiej?
    Już kilkakrotnie zwróciłem na to uwagę.

    Pzdro

  309. Kartko
    Aby podkreślić oczywistość tego co NAM się jawi.

  310. Bywalec 2

    Jakim NAM?

    Was tam kilku pisze pod jednym nickiem?

    Pzdro

  311. O czym jest ta cała dyskusja?

  312. Kartk

  313. Pisząc nam , miałem nas na myśli .
    Najprostszym sposobem na to, aby nie stać się pastwą rynków finansowych, jest unikanie nadmiernego uzależnienia od nich. Najprostszym sposobem na to jest prowadzenie porządnej polityki finansowej i unikanie nadmiernego zadłużenia.
    Jak taka porządna polityka finansowa wygląda , na to jest dojść przykładów nawet w NASZyM najbliższym sąsiedztwie.
    Niestety taka polityka wymaga nieco wysiłku, a ten nie należy do repertuaru tych polityków, którzy za swoje blędy chętnie obwiniają cały świat , aby tylko nie przejąć za nie odpowiedzialności.
    Typowa cecha populistów. Winni są zawsze ci inni.
    Takim Grekom jak dawali pieniadze to nie dobrze, nie powinni. Jak teraz nie chcą dać , to też niedobrze. Mieliby dać , to potem też może będzie niedobrze. Tylko sami Grecy nie ponoszą za nic odpowiedzialności.

  314. Kartka 18:03,

    „Warto zwrócić uwagę na wątek: “W Polsce wszystko się sprowadza do Rosji. Cokolwiek dzieje się na świecie, ma pomagać lub przeszkadzać Putinowi. To obsesja.”
    Nic dodać, nic ująć. Obsesja na tle fobicznym.”

    Tu pelna zgoda. Jest to watek niestety dosc czesto przewijajacy sie w moich wymianach emailowych/telefonicznych z krajem. Dajace sie czesto zauwazyc glebokie przekonanie, ze wsystko ma zwiazek z Rosja. To rzeczywiscie obled i jakas forma polskiego mentalnego uzaleznienia od Rosji. Ponadto czesto wyrazane jest przekonanie iz w zwiazku z rzekomo wyjatkowa pozycja Polski wynikajaca z lokacji geograficznej i wielowiekowego przeciwstawiania sie Rosji, Polska powinna byc wspoldecydujacym, albo przynakmniej powinna byc konsultowana, przy kazdej decyzji ktora sie w Polsce uwaza za dotyczaca Rosji, chociaz prawdziwa zrodlo decyzji moze byc nie (lub malo) zwiazane z Rosja. No ale tu argumentu nie wygrasz bo przeciez wiadomo, ze obowiazuje punkt 1, czyli, ze wszystko ma zwiazek z Rosja. I tak w kolo Macieju.

  315. fidelio

    Brytyjczycy tworzą internetową armię:
    “British Army unveils ‘Twitter troops’ for social media fight”

    Żadna nowość – Izrael ma taką już od dawna.

  316. Equinox

    Cieszę się, że to z daleka zauważasz. Z daleka lepiej widać.

    No ale wyobraź sobie jak ja się tu czuje – w środku tego obłędu.

    Pamiętasz, kiedyś liczyłem dystans od Doniecka. Wyszło mi, że to tak samo daleko jak do Perpignan we Francji.
    Z tym, że dla większości krajan Perpignan to nieomal koniec świata. A Donieck, kurcze, jak za miedzą. Dym z Doniecka czują, strzały słyszą.

    Rosja to tutejsza obsesja.
    Jutro rano przy kawie przeczytam znów nagłówki „Kolejny cios w Putina”, „Czy grozi nam rosyjska inwazja?”, „Armia gotowa na uderzenie”… .
    Po prostu amok.

    Pzdro

  317. Artoo – 31 stycznia o godz. 21:51

    W Australii komentowano wybory stanowe w Queensland w których arogancka partia Liberalna dostała pięknie w dupelec i musi oddać władzę Partii Pracy.
    Sytuacja w Qld odzwierciedla poniekąd sytuację liberalnego rządu federalnego. Też aroganccy i też pewnie dostaną w dupelec przy wyborach.

    To powiedz kogo obchodzi jakiś tam deszcz na korcie? Ogólnie rzecz biorąc u nas mało pada ale jak już pada to… Wczoraj rozwaliło mi daszek nad patio, cały dziurawy, nie przetrzymał biedak gradu o średnicy 3 cm.
    My się tu nie przejmujemy za bardzo tym, co „świat” powie, robimy swoje.

  318. Na ile wyceniacie majątek pozostawiony przez dawne elity?
    Kuroń, Geremek, Mazowiecki, Jaruzelski, Oleksy, pozostawili miliony?

    Na ile szacujecie majątki żyjących?
    Buzek, Tusk, Bielecki, Wałęsa, mają krocie.

    Mniej więcej taka jest różnica pomiędzy elitami starymi, a nowymi.
    Ludzi idei zastępują w dłuższej perspektywie ludzie interesowni.

    Mieliśmy to szczęście, że na początku naszej drogi do zmiany nie przeważali.
    Inaczej, mielibyśmy scenariusz ukraiński, czy rosyjski- miliarderzy u władzy, której nie da się ich pozbawić.

    Co do elit dawnej Rzeczpospolitej.
    Spora część winy za jej rozpad spoczywa na nich. Egoizm, chciwość, duma, nie pozwoliły na zmiany, czy uznanie przywództwa najlepszego z nich.
    Lepszy był obcy, by zachować równowagę.
    Równowaga może być naruszona z zewnątrz, albo wewnątrz.
    Z tego co widać, rzeczywiste elity wielu krajów straciły instynkt samozachowawczy.
    Wymuszając drastyczne pogorszenie się sytuacji wielomilionowej populacji, uruchomiły siły których kontrolować sie nie da.

    Lud wymaga niewiele- chleba i igrzysk.
    To jest filozofia cz też poziom świadomości „populos”.
    Odbierając to, likwidując poczucie bezpieczeństwa i miejsca pracy, obudzono demony.
    Świadomie, czy z głupoty i chciwości jedynie?

  319. Pan @Wiesiek53
    ==================
    .
    W związku z moją odpowiedzią Panu na wpis do mnie, na blogu red. Paradowskiej, @Nela podrzuciła garść zgniłych śliwek na moje gumno.
    Ale… może rzeczywiście jestem tępy i sam tego nie widze…?
    Chciałbym więc zasięgnąć drugiej opinii.
    .
    Czy Pan też uważa, że:
    A. moja odpowiedź Panu była lekceważąca
    B. tak wyraziście odcinam sie od Pana, który się odniósł do mojej opinii.
    C. potraktowałem Pana per noga.
    D. wykazałem „taką niechęć” do Pana lub innych stałych bywalców tamże.
    E. nie wykazałem elegancji z wyższych sfer (za to, przeciwnie, chamstwo sfer niższych – it follows… ).
    .
    Czy rzeczywiście to wszystko wynika tak jasno z mojego wpisu do Pana?
    .
    Byłbym wdzięczny za rozwikłanie tego dylematu.
    Pozdr. Georges53.

  320. Do @Ewy-Joanny z Brissi
    ====================
    .
    Hallo,
    Widzę, że Pani ponownie na posterunku, więc się wtrącam.
    Miesiąc temu wymienialiśmy uwagi nt. wydarzeń policyjnych w Sydney. Dwa dni temu był wstępny raport coronera. Zamieściłem moje uwagi dla Pani tu:
    ( bo zniknęła Pani z łamów chwilowo )
    http://passent.blog.polityka.pl/2015/01/28/wiadomosci-dobre-zle-i-fatalne/#comment-684264
    Any thoughts on this?
    Pozdr.

  321. georges53. 1 lutego o godz. 1:58
    =============
    .
    Jest: Pan @Wiesiek53
    Powinno być: Pan @Wiesiek59
    Przepraszam. G53.

  322. wiesiek59. 1 lutego o godz. 1:20
    =======
    .
    >>> Na ile wyceniacie majątek pozostawiony przez dawne elity?
    Kuroń, Geremek, Mazowiecki, Jaruzelski, Oleksy, >>>
    .
    Jeszcze bardziej pouczające,
    Gomułka, Gierek…
    Pozdr.

  323. georges 53
    Aaaa, nie skomentowałam bo jak zwykle się zgadzam – policja wykazała się tępotą. Ten atak serca to od Orteqowego linka wyszedł – linek był chyba amerykański, ale głowy nie dam.
    Teraz rozmyślam nad wyborami w Qld, bo po pierwszej euforii, że ten arogancki bubek zczezł, wychodzi mi, że za bardzo się o reelekcję nie starał. I są dwa powody:
    1. Arogancja mu na mózg padła (??)
    2. Kryzys w miningu położy budżet na łopatki, więc podrzucili to zgniłe jajo ALP a potem będą wrzeszczeć, że ALP nie ma pojęcia o gospodarce. Powtórka scenariusza z federalnych ( Howard – Rudd).
    Pożywiom, uwidim.

  324. Dla tych którzy zainteresowali sie filmem „Ghandi II”…
    ========== ===========
    .
    … ( czyli Ghandi z bejsbolem ) wspomnianym przeze mnie powyżej.
    Znalazłem zajawkę tego filmu.
    http://www.youtube.com/watch?v=QfvLcozLwtE
    .
    Co prawda nie jest to to samo co zapamiętałem z australijskiej TVzji, …
    ( wygląda na Hollywood remake cudzego pomysłu, jak to w zwyczaju )
    … ale duch ten sam.
    Enjoy!

  325. Ewa-Joanna. 1 lutego o godz. 2:34
    =================
    .
    >>> Teraz rozmyślam nad wyborami w Qld >>>
    Od czasu, jak zdecydowałem nie brać udziału w wyborach, olewam. Tylko coś mi tam migało w TVzji.
    Niedawno ( chyba…? ) mieliśmy podobną impreze w Vic. Też się nie wgłębiałem w szczegóły.
    Zysk mam taki że ciśnienie mniej rośnie, hi, hi
    SERENITY NOW! (George Costanza )
    .
    >>> Powtórka scenariusza z federalnych ( Howard – Rudd). >>>
    .
    Hmmmm, to interesujące. Nie przyszło mi to dotychczas do głowy.
    Czy na pewno stać ich na aż taką przebiegłość…?
    Pozdr.

  326. Zajadałam właśnie moje ulubione ozorki wieprzowe i popijałam (starą) irlandzką whiskey, gdy natknęłam sie na blogu na niesmaczny, szczerze mówiąc ledwo strawny komentarz o jakiejś Sylwii Lampeduzie.

    Cóż można poradzić na to, że takie komentarze się pojawiają na elitarnym blogu. Oczywiście uważam, i to nie od dziś, że rynek pracy jest skostniały, szczególnie w krajach śródziemnomorskich i że efektem tego jest tamże nieproporcjonalnie wysokie bezrobocie wśród młodych jako czysty dowód odejścia od wolnego i elastycznego rynku pracy. Elity z kolei też trzeba przewietrzyć. Tylko co to znaczy? Czy elitarność jest postawieniem na jakość myślenia, czy na feudalną formułem senioratu, etc? W elitarnym interesie tez musi być ruch!

    Ale bez emocji – czyli spoko. Co proponują „młodzi gniewni”, jeśli mogę się tak staroświecko wyrazić? Bez wątpienia i jak powiedziałam, ekonomiczna austerity jako przeciwieństwo stymulowania gospodarki jest nie tylko passe, jest błędem praktycznym. Pisałam o tym setki już razy, odpowiadałam na pytania, rozważałam toeretycznie po friedmanowsku i praktycznie, po geithnerowsku. Jak dotąd w programie greckiej Syrizy nie widzę ambitnych akcji odnowy życia gospodarczego. Są tylko ideolo-akcje: podwyżka płacy minimalnej o 150%, zakaz prywatyzowania. Ale dopóki Syriza jest w grze …

    Sylwia być może jest lampardzicą, ale czy ładnie jest oskarżać ją o konserwatyzm?

  327. Zmieniło się to, kiedy, jak pisał w dzienniku „El Pa~s” znany socjolog Joan Subirats, „Grupa młodych ludzi zrozumiała, że stawką w grze nie jest nic innego niż ich własna przyszłość i że rządzące elity nie tylko nie mają zamiaru nic zmieniać, ale też staną na przeszkodzie wszelkim przejawom transformacji prowadzącej do zmniejszenia nierówności i prekaryzacji”.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143017,17337305,Don_Kichot_gora__Po_Grecji___Hiszpania.html
    =============

    Na temat….

  328. Tatiana Kolesyczenko, ukraińska dziennikarka „Wprost” pisze w tekście pt „Trzeci Majdan”:

    „… Dostałam ostatnio telefon od swojej znajomej dziennikarki. Wiktoria była wściekła: – Wyobraź sobie Poroszenko nazwał 25-tą dywizję pancerną elitą wojska ukraińskiego – grzmiała w słuchawkę. Jakiś czas temu razem z Wiktorią zastanawiałyśmy się czy lepiej za uzbierane od kolegów pieniądze, sprowadzić z Polski dla tej właśnie dywizji, kilka nowych mundurów, czy jednak zamówić z secondhandu, tanio i dużo, ale z dziurami. Żołnierze nas wyśmiali: – Kupujcie byle więcej, bo w ogóle nie mamy w czym chodzić.

    Mniejsza o to, że elita wojska chodzi w podartych mundurach z NATO-wskiego demobilu. Znacznie bardziej Ukraińców nurtują pytania, jak te: dlaczego ministerstwo zdrowia, odrzuca ofertę firmy farmaceutycznej, która chce bez marży sprzedawać preparaty tamujące krew, a w apteczkach wojskowych są medykamenty pamiętające czasy ZSRR?

    Dlaczego transportery opancerzone, które miały być na wyposażeniu wojska, znalazły się w ofertach prywatnych firm, a wolontariuszy zbierają środki, aby je odkupić? Co się stanie z urzędnikiem, który zaoszczędził na ochronnych kołnierzach do kuloodpornych kamizelek w wyniku czego zginęło 70 Ukraińców? Albo takie: Dlaczego Poroszenko wciąż nie sprzedał swojego czekoladowego imperium, a jego fabryki w Rosji wciąż prężnie działają i zasilają budżet (już oficjalnie) państwa-agresora? Tych pytań jest coraz więcej, ale główne z nich brzmi: Czy coś w tym kraju się zmieniło po rewolucji godności?

    Na Ukrainie są wrogowie zewnętrzni i wewnętrzni. Działający otwarcie, jak i z ukrycia. To trochę za dużo, jak na jeden kraj pogrążony w kryzysie. Powoli miarka się przebiera, zbiera się na trzeci Majdan. W Kijowie już mówią, że będzie błyskawiczny: bez namiotów, bez negocjacji i bez litości. Ale i też będzie to prawdopodobnie ostatni Majdan, bo kolejnych zawirowań kraj nie wytrzyma, a na to właśnie liczy Moskwa.”

    Całość pod linkiem:

    http://www.wprost.pl/blogi/tatiana_kolesnyczenko/?B=3461

    Pzdro

  329. Czego brakuje w tych kotletach? – pyta kucharz, praktykanta.
    Mięsa.
    To co należy zrobić?
    Dodać pieprzu.
    To mniej więcej, całość receptury, nowych , postępowych lewicowych elit południa.
    Reszta, to wypadkowa mieszaniny mikstur, które zawadzają kotletowi i zastosowanie składników zastępczych drogą eliminacji podstawowych.
    Czy taką nową drogą, uda się wykształcić następne elity, których wyobraźnia będzie miał przesunięte granice na tyle dalece, że podejmie się zastąpienia kotleta z samego pieprzu, substytutem, trudno jeszcze dzisiaj przsądziać.
    Pewnym jest natomiast, że Syriza nie jest w stanie, wziąć Grecji na utrzymanie.
    Gonienie dobrobytu, samymi podwyżkami minimalnego wynagrodzenia, miało już miejsce w postępowym PRL-u, tyle tylko, że dobrobytu z tego, nie przybyło nawet nielicznym.
    Cipras to tego pamiętać nie może, ale lepiej by było dla Greków, aby najpierw pogadał z kolegami w Caracac.

  330. bronek nazwal richarda von weizsekaera,bardzo „trzezwego” (nazywanego czesto przez niemcow „pruskim szawabem) polityka – zmarl wlasnie w wieku 95 lat, w berlinie -„gluehnder verfechter der europaeischen idee”/ plomiennym oredownikiem idei europejskiej i to jest wlasnie caly bronek, te przymiotniki, o, la,la…
    ale jeden prezydent w nato bije go na glowe, turecki – recep teip erdogan
    ex oriente lux?

  331. @tj:
    ty szczypiorku do mizerii…

  332. inspektor sejmowy stwierdzil, ze bundeswehra jest gotowa do ataku, ale nie do…obrony 😉

  333. oczywiscie, sejmu niemieckiego 🙂

  334. W „Gazecie Wyborczej” rozmowa Katarzyny Wężyk z Jose Ignaciem Torreblancą, socjologiem, szef madryckiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR).

    Tekst nosi tytuł: „Grecki prekariat mówi „dość”! SYRIZA to nie katastrofa”.

    Tekst z grubsza dotyczy tego jak z powodu chciwości, bezmyślności i braku politycznej wyobraźni doprowadzono dłuznika (Grecję) do desperacji tworząc poważne polityczne kłopoty.

    Fragmenty:

    „Za wyborczy sukces partii radykalnych odpowiada właśnie prekariat: ofiary globalizacji, bezrobotni i marginalizowani. Kryzys 2008 roku jeszcze zwiększył nierówności. Hiszpanie czy Brytyjczycy widzą, że banki dostały pomoc od państwa, a ludziom wyrzucanym na bruk nikt nie pomógł. Widzą, że podwyższono podatki dla klasy średniej, ale korporacje dalej korzystają z rajów podatkowych w rodzaju Luksemburga. Rodzi to poczucie niesprawiedliwości, którego rządzący często nie dostrzegają.

    (…)

    … „trojka” popełniła wiele błędów, z czego najpoważniejszym był brak wrażliwości na społeczne skutki reform. Powinna była zdecydować, które reformy są pilne, które konieczne, a z którymi można poczekać, i nie wymuszać wprowadzenia wszystkich naraz. Na przykład zmuszenie poprzedniego premiera Samarasa do podwyżki cen leków było głupie, jeśli chciano, żeby pozostał u władzy.

    (…)

    Syriza i Podemos to kanarek w kopalni, który ostrzega, że jeśli dalej kopać w tę stronę to będzie wielkie „bum”.

    Całość pod linkiem:

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143017,17337197,Grecki_prekariat_mowi__dosc___SYRIZA_to_nie_katastrofa.html#TRwknd

    Pzdro

  335. „Zajadałam właśnie (….) i popijałam (starą) irlandzką whiskey..
    Cóż można poradzić na to, że takie komentarze się pojawiają na elitarnym blogu.”

    Elitarnosc EnPassant zalezy wylacznie(wprost proporcjonalnie) od ilosci a nie od wieku plynu w butelce czy flagi na niej . Zastapienie Bushmills-a Metaxą Lampeduzie nie pomoze bo(ale) faktem jest , ze En Pass. o suchym pysku nie da sie juz czytac
    Zbyt duzo tu pracowicie dorabiajacych(?) i pozornie pozytecznych …

    Rosja to tutejsza obsesja. To po prostu hucpa
    “W Polsce wszystko się sprowadza do Rosji. Cokolwiek dzieje się na świecie, ma pomagać lub przeszkadzać Putinowi. To obsesja”
    Pożywiom, uwidim. itd itp

  336. Wrzucajac kamienie do butelki z Bushmills-em mozna by dorownac intelektualnie elit. wronom ale z panami red ze sr.tylko elitarnej GW byloby duzo trudniej .
    Nasuwa sie pytanie czy Bush. jest wystarczajaco stary by mogl go popijac w wannie lub gdzie mu tam wypadlo , Archimedes ?

    http://deser.pl/deser/1,111858,17323230,Eksperyment__ktory_pokazal__ze_wrony_rozumieja_prawa.html#Prze

  337. http://independenttrader.pl/311,prognozy_na_rok_2015_-_geopolityka.html
    ===========

    Sporo ciekawych prognoz na ten rok……

  338. Kilka dni temu (przed frank-armagedonem) Alessio Rastani pisał, że renoma szwajcarskich banków jako „bezpiecznej przystani” ulegnie destrukcji w tym roku (a zwłaszcza po 6 kwietnia) – wynika to z tego, że wiele państw będzie ścigać podatników, którzy lokowali swoje pieniądze w szwajcarskich bankach. Najlepszym tego przykładem jest polityka Wielkiej Brytanii. Przykładowo, brytyjski obywatel, który nie ujawnił swoich środków w szwajcarskich bankach przed kwietniem 2013r. dostanie karę w wysokości 40% posiadanych pieniędzy w Szwajcarii. Kto nie uczynił tego dotychczas i nie zrobi tego do 6 kwietnia b.r. wówczas dostanie dodatkowo kolejną karę -40% oraz podwójną grzywnę (2 x -40%). Zatem jak łatwo policzyć: 40%+40%+2×40%=160%! Czyli gdy ktoś miał 1 mln na koncie w Szwajcarii, ostatecznie będzie na sporym minusie: -600 tys!
    http://www.leadingtrader.com/01/the-market-timebomb-that-will-destroy-the-swiss-banking-system/
    =================

    Czas na powrót kapitałów do macierzy?
    U nas powinno być podobnie……

  339. Nie ma juz chyba innego wyjscia jak tylko dobic te nedzne pozostale na EnPass. resztki
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143016,17259952,Dzien_dobry__luzerzy___UGRESIC_.html

  340. http://independenttrader.pl/316,wywiad_dla_kontestacji.html
    =================

    Dwugodzinny wykład, dla zainteresowanych bankowością i bangsterami…..
    Nieortodoksyjne rozumowanie praktyka.
    Podane łopatologicznie.

  341. A tu przykład, ja piękny może być świat bez banksterów oraz bez ich chciwości:

    http://www.cafebabel.co.uk/society/article/marinaleda-the-utopia-without-unemployment.html

    Dziennikarze z portalu Cafebabel odwiedzili Marineldę, miejsce hiszpańskiego cudu socjalnego, andaluzyjskie miasteczko udekorowane flagami z sierpem i młotem. Rozmawialiśmy o tym ekxperymencie kilkakrotnie.

    Nie wszędzie ich wpuszczono, nie wszystko im pokazano. Słownie, zapewnienia władzy, na wzór radziecki brzmiały wspaniale. Bezrobocie – oczywiście zero, zadowolenie społeczne – wysokie.

    Pracy nie ma zbyt dużo, toteż w Marinelda pracuje się tylko 5 dni w miesiącu, za 235 euro. Dwa banki wybudowane dla ludzi pracy, wydawały się być zamkniete, bez klientów w środku. Na pytania dziennikarzy, czym banki się zajmują, skąd kapitał oraz gdzie klienci – przedstawiciel rady miejskiej odmówili odpowiedzi tłumacząc się tajemnica bankowa. Si, si…

    Podobnie kłamliwa odpowiedź padła na temat specyficznych danych na temat poziomu zatrudnienia. Zapewnienia, że każdy z mieszkańców pracuje, nie znalazły potwierdzenia w danych SPEE (urzędu zatrudnienia), gdzie ewidencja wykazała jedynie zarejestrowanych 199 robotników na 2800 mieszkanców.

    A ja naiwny myślałem, że marksista zawsze mówi prawdę..

    (Portal Cafebabel jest poważnym internetowym forum utrzymującym się m.in. z funduszy UE)

  342. Alo! Alo!

    Tu nędzna resztka w rocznicę pierwszej polskiej audycji radiowej!

    Zanim @olborski wyprowadzi sztandar i zgasi passentowy ekran blogowy, zwrócę uwagę, że staruszki i staruszkowie mają dalekie miejsca w kolejce do specjalisty i dlatego siedząc w domach będą mniej narażeni na zejście z tego świata z powodu zakażenia katarem i innymi groźnymi przypadłościami dla starych blogowych gości Polityki.

    Czeka nas jeszcze kpinka ze stwierdzenia przyczyny zgonu:
    Umarł na śmierć.
    orzeczonego przez lekarza, który nie będzie się wysilał za jedyne 7 tysięcy PLN wobec odmowy waloryzacji martwych pozycji na jego liście niedopiecznych.

    Ci co przeżyją zaludnią inne blogi, bo teraz każdy kto dostał, lub kupił maturę, prowadzi blog i reklamuje swoją książkę kucharską w reklamie wody mineralnej Echa wyschłego bagna.

    Czego jak czego, ale wyciszenia wrzawy blogowej nie dożyjemy obaj kolego @olborski.

    O taką wolność walczyliśmy, aby czołowy polski katolik pukał w czolo argentyńskiego papieża. Tenże papież nie dorósł do poziomu Jana Pawła II, który ponoć twierdził, że serce katolicyzmu bije wSieci oraz w salonie czynnym 24h.

    Jeszcze w przejściu z felietonu nibypapierowego na blog ekranowy jest miejsce na stwierdzenie, że katolicyzm, agnostycyzm i bebożeństwo zrobiły pierwszy krok do otwartej wojny z islamem wprowadzając do pisma śmieszki.

    Nie udawło się królowi żydowskiemu zdenerwować posągami słoni kalifa w Alhambrze, ale od tamtej pory rekonkwista obrazu wymierzona w islam postępuje. Zadufni rekonkwistadorzy już utworzyli nowy antyislamski alfabet:

    http://www.identifont.com/similar?97L

    Nie damy się tym zacofańcom z Teheranu będącym nadziś dopiero na etapie bomby neutronowej, bo nasze bomby promieniują polską racją przenikająca przez pancerze betonowe i keflarowe.

    I dopóki nie zakneblujemy klawiatur mających przymusik komentowania czegkolwiek i linkowania felietonów płatnych po wyświetleniu 1 i 3/4 zdania i zmianie przeglądarki, dopóty ekranolejstwo bedzie płynęlo.

    Mający gadane mają gorzej. I grozi im apopleksja, gdy się okaże, że susza od Dilmy dotarła do Baracka, Cameronowi zaschło w gardle i chińczykom ryż uprawiany na rosyjskim dalekim wschodzie zaplonował nadzwyczaj.

    Kliku naszego powszedniego nie odmówisz chyba nam Panie
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Ziemkiewicz?

  343. Chcialo by sie za Pink Floyd zapytac: Is anybody out there?
    Dzis po poludniu z EnPassentowej rzeki zrobil sie zaledwie watly strumyczek: srednio 1,1 wpisu na godzine. [dane za Equinox Analytics (TM)]

  344. Duende

    Zastanawiam się czemu Cię Merinaleda tak irytuje.

    Przecież to tylko jedna z wielu komun, które ludzie próbowali, próbują i zapewne będą próbować sobie organizować jako alternatywę dla nie pasującego im życia.

    Andaluzyjczycy mają pemperament nieco anarchistyczny, takie są tradycje tej prowincji więc nie ma nic dziwnego w tym, że sobie stworzyli małą utopię – terytorialnie niewielką i dobrowolną.

    W Hiszpanii z uwagi na klimat i luz sporo jest takich projektów łaczących ludzi z pobudek religijnych, ideowych czy innych. To dziwne ale zarazem bardzo sympatyczne miejsca

    Zresztą Merinaleda w swej formie niewiele się różni np od kibuców opratych na zasadach utopijnego komunizmu. Na pewno inny jest profil ideowy tej wspólnoty i jak sądzę większy zakres prywatności członków. Merinaleda w istocie jest znacznie mniej skomunizowana.

    Pzdro

  345. Zanim wyprowadze sztandar i dam komus chwilowe zajecie rutynowe ogarnie (a) mnie tymczasowe samozadowolenie (z powodu mocno opoznionego jednak wyprowadzania itd)

    http://forward.com/articles/213175/how-franz-schubert-found-himself-in-shul/?p=all

  346. Duenda

    Zresztą u Ciebie ten ruch tworzenia komun był dość popularny.

    Z zajawki filmu „Amerykańska komuna”z 2013

    „Gdzieś w zabieganym świecie za którym nie można nadążyć, istnieją jeszcze takie komuny, jak ta w Tennessee. Tu wychowały się autorki filmu, Rena i Nadine, które opuściły to miejsce w 1985 roku i nigdy do niego nie wróciły. Dzieciństwo spędziły w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości, w społeczności zależnej jedynie od siebie samej. Mieszkańcy sami hodowali dla siebie jedzenie, leczyli się, budowali domy. Nie potrzebowali nikogo z zewnątrz. Powrót po latach do tego miejsca jest dla reżyserek niczym podróż w czasie. Rozglądają się po świecie osobliwych rytuałów, jakby były tu pierwszy raz, nie mogą się nadziwić strukturze, które wytworzyła się wewnątrz społeczności i zachwytem reagują na siłę więzi, które zawiązali tutejsi mieszkańcy. Z drugiej strony, z perspektywy czasu odkrywają drugie dno tego miejsca. Dostrzegają w nim komunę złożoną z ludzi rozczarowanych życiem, zagubionych, niechętnych codziennemu pościgowi, upadłych. W ich pełnych żalu sercach rodzą się wartości, zupełnie niematerialne, które starają się oni przekazać następnym pokoleniom. „Amerykańska komuna” pyta o sens istnienia takich miejsc i ich symboliczne znaczenie dla współczesnego świata. Same autorki starają się nie idealizować komuny, w której się wychowały, ale spojrzeć na nią obiektywnie. Rozmawiając z mieszkańcami raz po raz zanurzają się w nostalgii za układem, którego już nie ma, jednak jako osoby z pogranicza dwóch światów widzą także ciemne strony podobnych eksperymentów społeczeństwa. Czy są one wygraną ludzkości, dopuszczając życie w oderwaniu od rzeczywistości, czy wręcz przeciwnie: wyrzucają ludzi poza nawias i budując im pełne ukojenia oazy nie pozwalają im wrócić w ramiona narodu?”

    https://www.youtube.com/watch?v=iIarGGDc3r4

    Pzdro

  347. A oto dowod , ze spieszyc sie nie ma po co gdzie
    https://www.youtube.com/watch?v=AQ1Av5_61D4

  348. @Equinox

    Tęsknisz za naśladowcami i potomkami Józefa Ignacego Kraszewskiego?

    Nawet miejscowy Dr Omega musi dzielić czas na starania o ziele oraz na przeniesienie wydajności z 1,1 na 3 i dwa kawałki dla mieszkańców partykularza ….

    Ciekaw jestem czy słodkie grejfruty Jaffa to podstęp (bo ponoć prawdziwe muszą być gorzkie) i propaganda komunistyczna, którą łatwo łyka @staruszek.

    Ponoć kibuc pozwala teraz mieć swoją łyżeczkę do herbaty.
    Natomiast Rada Kibucu zajmuje się ratingiem największych firm światowych i egzegezą Dzieł Zebranych Grzegorza Kołodki agronomię pozostawiając fachowcowi.

    Cisza(?1?!??) pisemna na blogu bierze się zapewne z intesywnego zajmowania się logistyką marszu gwiaździstego. Na tym wczesnym etapie wykluczono Dawidową i są kłótnie z pięcioramienną. Czyli nadbdowa bloga zajęta jest sobą ….

    Iglicę PKIN widać, ale złomiarze są w pogotowiu.

  349. Staruszek

    Widzę, że Cię kibuce zainteresowały.
    Moim zdaniem to forma organizacji społecznej warta wspomnienia.

    Tak nostalgicznie wspomina dzieciństwo w kibucu Jael Neeman w swej książce „Byliśmy przyszłością” (wyd. Czarne, Wołowiec)

    „Kibuc – pisze Jael Neeman, urodzona i wychowana w kibucu Jehiam – to nie wieś z sielskim krajobrazem, barwnymi postaciami, kurami i drzewami judaszowca. To akt polityczny”. Właśnie ten akt opisuje Neeman. Opowiada o latach 60., czyli o czasie, gdy kibucowa ideologia nie była już tak radykalna jak kilka dekad wcześniej.

    W Jehiam było tak: kibucnikom rodziło się dziecko i wnet lądowało w „domu dzieci” – żadnym tam sierocińcu, lecz miejscu, gdzie reguły wychowania były jednakie dla wszystkich, niezmącone przez indywidualne uczucia, pragnienia, obyczaje. „[Chodziło] o uwolnienie dzieci od uciążliwego brzemienia rodziców, od ich pieszczot i pragnień narzucanych przez czułe matki, przez ambitnych ojców. O oddzielenie i ochronę dzieci przed burżuazyjną naturą rodziny”.

    Dzieci spały w wieloosobowych salach. Odwiedzały rodziców (Neeman pisze „rodziców biologicznych”) raz dziennie na półtorej godziny, ale nie bardzo wiedziały, o czym z nimi rozmawiać, więc uciekały do rówieśników, bardziej związane z opiekunami. Jael pierwszy raz zobaczyła dorosłego w piżamie, gdy była już w szkole. Cytuje list opiekunki do dozorcy nocnego: „Zohara jest chora. Na pewno będzie płakać w nocy (łóżeczko naprzeciw drzwi). Podaj jej czopek. Pamiętaj oczywiście, że to tylko małe dziecko i sposób pielęgnacji, którego uczyłeś się kiedyś w szkole rolniczej, stosuje się wyłącznie do cieląt”.

    Dzieci nosiły takie same ubrania i takie same buciki. W szkole nie było klasówek, stopni ani nawet tradycyjnych przedmiotów, lecz zagadnienia, np. „Odkrywcy świata” czy „Katia Mołodowska” (poetka opisująca żydowską biedotę w Warszawie). Na „Zaćmieniach słońca i księżyca” uczyli się rozpoznawać Wielką Niedźwiedzicę. Jeśli nudzili się, mogli wyjść z klasy i nikt za to nie karał.

    Za to pracy dla społeczności uczono się od najwcześniejszych lat. Najmłodsze dzieci myły podłogi, szykowały jedzenie dla zwierząt. Praca nie miała być przykrym obowiązkiem, lecz wyróżnieniem. O sukcesach w pracy kibucowy biuletyn pisał jak o sportowych rekordach. Dzieci razem jadły, razem odpoczywały, razem jeździły do lekarza i na wakacje, rzecz jasna do innych kibuców, a jeśli odwiedzały np. Tel Awiw, również tam mieszkały w kibucowym mieszkaniu. Razem organizowały akademie ku czci, czytały te same lektury, miały tych samych idoli: Lenina, Stalina (nikt im nie mówił o sowieckim antysemityzmie) i bohaterów izraelskiej wojny sześciodniowej, np. Mosze Dajana czy Uzi Narkissa, którzy w dziecięcej wyobraźni dołączali do pogromców nazistów.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,12502954,_Bylismy_przyszloscia___Jael_Neeman__Kibuc___akt_polityczny.html#ixzz3QWQZPAT5

    Pzdro

  350. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/na-linii-frontu-pogorszenie-sytuacji-wojskowej-zachodu-zawiodla-strategia-ekipy/7jcl0
    ==============

    Dzięki „mądrym inaczej” my mamy wojnę trzydziestoletnią, oni dochody…..
    Ale, sporo miejsc pracy powstanie na potrzeby działań zbrojnych.
    Może o to w tym wszystkim chodzi?

  351. Prezydent Obama oglosil zamiar zaproponowania w poniedzialek Kongresowi wprowadzenia podatku dla korporacji amerykanskich od przychodow osiagnietych zagranica. W ten sposob mialby powstac tzw. fundusz rozwoju infrastruktury w wysokosci ok. 0.5 tryliona dolarow. W dalszym zamiarze pieniadze te (wg. administracji Obamy) pomogly by przyciagnac wiecej biznesow do USA, zarowno zagranicznych jak i krajowych, ktore teraz produkuja w calosci lub w znacznej mierze poza granicami Stanow.

    Obecnie amerykanskie tzw. multinationals, placa bardzo niewielkie (a czasami zadne) podatki od dochodow osiaganych poza USA. Obowiazuje zasada tzw. tax deferral (odroczenia) do momentu kiedy te dochody spowrotem wracaja do USA. A bardzo czesto nigdy nie wracaja bo sa inwestowane poza granicami, np. w srodki produkcji, pracownikow w Indiach czy Chinach.

    Rozgorzala wiec stara dyskusja. Stara bo sam pomysl nie jest nowy. Byly juz takie propozycje za prezydentury Clintona ale wtedy (pod koniec lat 90-tych) gospodarka amerykanska pracowala na wysokich obrotach i prawie nikt nie chcial poprzec ruchu, ktory moglby sie okazac przyslowiowym wlozeniem kija pomiedzy szprychy rozpedzonego pojazdu. Teraz kiedy efekty ostatnich 20 lat zdominowanych przez „outsourcing” i „off-shoring” sa bardziej znane i niekiedy krytykowane, Obama zdecydowal sie na ponowne wrzucenie tematu pod dyskusje. Po kryzysie lat 2008-09, gospodarka amerykanska wydaje sie byc ponownie na tyle silna ze ‚socjalna’ frakcja demokratow moze probowac taka propozycje wysuwac, szczegolnie majac na uwadze, ze przyszly rok jest rokiem wyborow prezydenckich.

    Zarowno Demokraci jak i Republikanie sa zgodni w kwestii potrzeby zwiekszenia wydatkow na infrastrukture. Wiec tu jest punkt styczny. Niestety, na tym zgoda wydaje sie konczyc. Czy propozycja ma sens? Tak: bo zwieksza budzet potrzebny na rozwoj infrastruktury. Nie: bo podwojnie opodatkowuje firmy od ich zagranicznych dochodow, ktore przeciez i tak sa juz opodatkowane w lokalnych jurysdykcjach. Nie: bo firmy, jesli bedzie trzeba, po prostu przeniosa swoje HQ do zagranicznych jurysdykcji, czyli pieniedzy z podatkow nie bedzie a na dodatek straconych zostanie wiele miejsc pracy.

    Propozycja Obamy z pewnoscia napotka na opor wiekszosci Republikanow. Nawet kongresmani i senatorowie demokratyczni z wiodacych stanow takich jak Kalifornia, Nowy Jork, Waszyngton czy Teksas prawdopodobnie beda mieli problem z poparciem propozycji Obamy gdyz w ich stanach zarejestowanych jest wiekszosc najbardziej dochodowych (wiec zasilajacych stanowe budzety) amerykanskich multinationals, jak Google, Apple, Yahoo, Intel, IBM, Oracle, Microsoft, Amazon, American Express, Master Card, JP Morgan Chase., Merck, Pfitzer, Honywell, Citi Corp, Goldman Sachs. Philip Morris, etc., etc… (lista niezadowolonych oponentow jest dosc dluga).

  352. Kartka,

    Co sie odwlecze to nie uciecze, czyli nie ma takiego dobrego co by na zle nie wyszlo.

    Pisales chyba wczoraj to na blogu, ze

    „Grecja nie będzie dalej współpracować z kontrolerami Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i MFW. Zamiast tego Ateny będą współpracowały z „prawowitymi instytucjami Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.” oraz „W Grecji zalęgły się całe kolonie kontrolerów od kredytów, de facto kontrolujących grecką administrację. To doskonale opłacani ludzie – opłacani w ramach udzielonych kredytów tak więc Grecja ich utrzymuje.”

    Przeczytalem dzis przy sniadaniu w WSJ, ze nowy rzad Grecji wlasnie wczoraj zatrudnil firme konsultingowa Lazard Financial posiadajaca trzy siedziby glowne (tzw. principal offices) w New York City, Londynie i Paryzu, a zarejestrowana na Bermudach. Firma znana jest z doradztwa finansowego dla rzadow i restrukturyzacji kapitalowej gospodarek. Czyz nie jest to ciekawy obrot spraw?

  353. Equinox 0.34, Kartka 0.50
    No dobrze, mówicie panowie ze to amok. Ale jeżeli powiecie, że nie wiecie iż głównym demiurgiem napędzającym ten amok, jest Adam Michnik, który wszak nie tak dawno temu biesiadował z W.P w jego rezydencji, to powiem że łżecie jak bure suki.

  354. @Kartka Z Podróży

    Z tym moim zaciekawieniem kibcami to jest tak, jak z początkującym czytelnikiem, który pierwszy raz znalazł się w czytelni z wieloma tysiącami woluminów i nie zrozumiał czym są te zabytkowe szafy z dziwnymi szufladami, które są klasycznymi katalogami oraz nie wie, że na przydzielonym mu miejscu przy stole pracuje komputer spersonalizowany dla niego zanim odsunął krzesło mu przydzielone.

    W tej bibliotece są księgi napisane przez jego dziadka i woluminy podarowane przez stryjka, ale młodzieniec ma za sobą dzieciństwo spędzone w Urugwaju, bo tam rodzina była na misji dyplomatycznej i nie wie co to Biblioteka Kongresu. Niby młody światowiec, ale nie wie, że w jednym z zakątków jakie tworzą trzykondynacyjne szafy biblioteczne stoi na półce monografia poświęcona jego przodkom.

    Bo wykształcony człowiek z otwartą głową i doświadczeniem kulturowym źle znosi myśl, że większość tego co on ma do powiedzenia, już jest napisane na pożółkłych kartkach. Odsuwa on od siebie tę myśl i trzeba chytrych sztuczek z pozycjonowaniem listy stworzonej przez internetową wyszukiwarkę, aby podsunąć odgadnione potrzebne pozycje.

    Potrzeba nadawania sobie własnej wartości jest silna i tylko skromni ćwiczą się w umiejętności redagowania i pożytkowania kwerendy.

    Gdy cię @Kartko Z Podróży dłużej na blogach Polityki nie było, to chyba trzy razy pisałem o kibucach nie ciągnąc zwykle tematu.

    Nie interesują mnie wspomnienia z romantycznego okresu kibucomanii, o której całkiem niedawno pisała papierowa Polityka. Izraelczycy rozwinęli bardzo edukację swych obywateli i takie jak zacytowana przez ciebie historyjka z czasów izraelskiej konopielki może bawić rozkochanych w antropologii dziewietnastowiecznej.

    W czasie gdy tobie zaczęły wypadać włosy i zaczęly próbować psuć się zęby przednie zacofani polscy konserwatywni proboszczowie rozpoczeli kontrolę swoich ministrantów oraz bielanek zmuszając ich oraz je do korzystania z GPS i kart zbliżeniowych otwierających alkowę z winem mszalnym.

    Takie wspominki jak podana przez ciebie historyjka o dawnym kibucu może być przed awangardowego publicystę potraktowana jako przyprawianie Izralelczykom krzywej gęby.

    Właśnie przeczytałem, że Portugalczycy po wiekach uznali, że za tektonikę płyt nie odpowiadają Żydzi.

    Poćwicz @Kartko Z Popasu pragmatykę kwerendy wspomaganej przez filtr górnoprzepustowy. Bo staruszki i staruszkowie tutejsi są bardziej ciekawi, co im się zdoła przypomnieć z ich zabaw Na Placu Broni oraz z zabaw Dzieci z Bullerbyn, niż to czy Margaret Mead była zazdrosna o dzikuski, które zapładniał Bronisław Malinowski.

    Im takie wspominki zabijają nudę, ale ty przez zagapienie się pozstałeś w chnurze gazu łzawiącego na Moście Grunwaldzkim i nie wiesz, że uczestnik olimpiady matematycznej Czesław Kiszczak już zgłupiał i zdziadział.

  355. Equinox 21.06
    Coś mi to przypomina. Chyba wspominali o tym nie tylko publicyści, ale nawet Joseph Stirlitz oraz Jeffrey Sachs, gdy z Szawła zmienił się w Pawła. Chodzi oczywiście o słynne Brygady Mariotta w Polsce w 1990 roku. A może do Greków zgłosi się jako doradca Leszek Balcerowicz który próbuje teraz szczęścia jak „były” Jeffrey S. na Ukrainie ?

  356. maciek g. 22.59
    Rzeczywiście, jesteś najlepszym przykładem totalnej kompromitacji, gdyż konsekwentnie zabierasz głos na temat o którym nie masz zielonego pojęcia ( czyli o ekonomii i polityce gospodarczej). Ale pamiętaj ze możesz wypowiadać się jako ekspert, jedynie o sobie . Bardziej się ośmieszyć już nie jesteś w stanie.

  357. Staruszek,

    „Tęsknisz za naśladowcami i potomkami Józefa Ignacego Kraszewskiego?”

    Nie, nie tesknie wcale. Wiesz, ja tu wpadam okazjonalnie, wlasciwie tylko w niektore weekendy. Stanalem wiec jak wryty kiedy zobaczylem, ze ruch na EP spadl niemal do zera. Rozumiem, ze pogoda ladna i wszyscy w polu.

    Jak przywolales Jozefa Ignacego Kraszewskiego, zagladnalem na net aby sobie przypomniec nieco bio faktow o nim. Znalazlem taki oto cytat z jego dziel (przepraszam z gory wszystkie panie):

    „Między koniem a kobietą jest wiele podobieństwa: oboje kochamy, obojgu nie wierzymy, bez obojga się nie obejdziemy.”

    Teraz w kraju o koniach nikt juz tak nie mowi.

css.php