Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.06.2015
czwartek

Platforma na deskach

11 czerwca 2015, czwartek,

Platforma leży już na deskach i trudno mieć nadzieję, że się podniesie, zanim wyborcy ogłoszą knockout lub jeszcze gorzej – knockdown. Ledwo dotrwa do gongu w październiku.

Sikorski, Arłukowicz, Biernat, Cichocki (nie do końca), Karpiński, Rostowski, Sienkiewicz, Tomczykiewicz… Długa jest lista ofiar, nie tylko afery podsłuchowej, ale i korkociągu, w jaki wpadły Platforma i rząd.

Nie przekreśla to zasług koalicji, które nie powinny zostać zapomniane – dobrych wyników gospodarczych, uchronienia gospodarki przed kryzysem, dobrej pozycji w Unii, ogromnych funduszy pozyskanych w Brukseli, Tusk na czele Rady Europejskiej itd. itp. Te z kolei nie usprawiedliwiają porażek – w służbie zdrowia, edukacji, zatrudnieniu („prekariat”), wymiarze sprawiedliwości, nauce, rozwarstwieniu społecznym, etyce rządzenia, gospodarności i na innych obszarach.

Od pewnego czasu widać, że statystyki szczęścia nie dają, nie przekładają się na samopoczucie obywateli. „Znaleźliśmy się w osobliwej sytuacji: pomimo sprzyjającej sytuacji geopolitycznej i dobrych wskaźników makroekonomicznych kondycja polskiego społeczeństwa jest, mówiąc oględnie, słaba” – pisze prof. Jan Sowa w najnowszej książce „Inna Rzeczpospolita jest możliwa”. Emigracja, demografia, niewydolność instytucji państwowych (vide prokuratura i sądownictwo), radykalizacja prawicy, w tym elementów skrajnych, erupcja populizmu, kryzys Kościoła katolickiego połączony z ofensywą religijnego fundamentalizmu, przemiana życia politycznego w medialny spektakl, afery (hazardowa, podsłuchowa, zegarkowa), poczucie braku wspólnoty, wszechobecny hejt – to wszystko część naszej rzeczywistości.

Afera podsłuchowa to prawdziwa kompromitacja (podsłuchiwany szef MSWiA, któremu ówczesny premier Tusk zleca wyjaśnienie afery!), niefrasobliwe słowa i pomysły (patrz rozmowa prezesa NBP z ministrem), wypowiedzi ministra spraw zagranicznych czy minister infrastruktury, choć zdobyte nielegalnie, uderzyły w ofiary nagrań.

Bieńkowska, Belka, Sienkiewicz i inni nagrani mają prawo czuć się ofiarami kelnerów i ich mocodawców, może nawet rozgrywek w służbach specjalnych, ale mimo wszystko zostali przyłapani in flagranti i teraz płacą wysoką cenę. Sto nagranych nielegalnie rozmów i wiele tomów przesłuchań dostępnych w internecie – jaki rząd to wytrzyma?

Najwięcej traci Platforma, która dotychczas była jednym z filarów Rzeczpospolitej. Niewyjaśniona afera, coraz to nowe taśmy, przegrana prezydenta Komorowskiego i Platformy w wyborach, prezydent elekt z PiS – wszystko to skutkuje drastycznym spadkiem poparcia i widmem kurczenia się, a może nawet zejścia Platformy ze sceny politycznej.

Bez silnego lidera, bez porywającego programu, zmęczona ośmioma latami rządzenia – Platforma wyczerpała się i przeżywa kryzys, z którego raczej się nie podniesie, a na pewno będzie znacznie osłabiona. Nie chodzi tylko o Platformę. Afera podsłuchowa na pewno nie przysporzy autorytetu państwu polskiemu i klasie politycznej.

Stan naszego państwa i nastroje społeczne będą w dużym stopniu określone przez wybory parlamentarne – najpóźniej w październiku, a niewykluczone, że nawet wcześniej.

Jeżeli władzę obejmie sam PiS – lub we współpracy z ruchem Kukiza – to lekarstwo może się okazać gorsze od choroby.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 362

Dodaj komentarz »
  1. Podobno bylo tak dobrze i nie bylo alternatywy… slyszelismy i czytalismy o tym podczas kryzysu ukrainskiego i kampanii prezydenckiej. Moze PO to zywy trup?
    Ciekwe, kogo „Polityka” i GW beda teraz popularyzowac w swoich mediach?
    Podobnie bylo w Kanadzie, gdy rzadzili Liberalowie. Tylko ta rzeczywistosc kanadyjska byla nieco bardziej realna. Splacono przynajmniej nieco zadluzenia panstwowego, co zostalo ochoczo odrobione przez, podobno business- oriented i fiscal conscious Konserwatystow.

  2. Nie rozumiem dlaczego pan nie dopuszcza do gry innych ugrupowań, choćby tej nowej partii Razem. A tu tylko Kukiz i Kukiz. A przecież przed wyborami był wyraźny trend do głosowania tym razem przeciw PO, a ponieważ PiS był nie do zaakceptowania przez wiele osób – mamy Kukiza.

  3. @PA2155
    Z tymi nazwami to czysty cyrk. U nas Liberałowie to są konserwatyści. 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ewa – Joanna

    Rozmowa sprzed kilku dni z Adrianem Zandbergiem z partii Razem. Tytuł „To my, niezamożna większość”

    „Jakub Majmurek: To dobrze czy źle dla lewicy, że wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda?

    Adrian Zandberg: Kliny, który blokowały polską scenę polityczną, spróchniały. Nawet jeśli polityka rozhuśta się teraz w niezbyt ciekawych kierunkach, to przynajmniej nie tkwi już martwo w miejscu, jak przez ostatnią dekadę.

    A nie boisz się, że teraz PiS wygra wybory na jesieni i będziemy mieli powtórkę z lat 2005–2007: szeroki front obrony absolutnego liberalnego minimum, w którym zginie głos lewicy?

    Przecież taka mdła „nie-prawica” jest dziś zupełnie nieatrakcyjna dla wielu grup, które wtedy gromadziły się wokół PO. Wtedy młodzi „zabierali babci dowód” i głosowali na Platformę. Dziś są wkurzeni. Kluczowe w tych wyborach prezydenckich było jedno: rośnie grupa wyborców, którymi kieruje gniew. Ten gniew bierze się z uzasadnionej frustracji ekonomicznej i z rozczarowania funkcjonowaniem państwa. Ta grupa nie ma politycznej reprezentacji, dlatego wybucha co jakiś czas takimi meteorami jak Kukiz.

    Akurat wyborcy Kukiza chłoszczą rząd PO za najsensowniejsze – ekonomicznie i społecznie – rzeczy, jakie zrobił: reformę OFE i sześciolatki. To nie frustracja ekonomiczna, to libertarianizm: moje dzieci, moje pieniądze; niech państwo się nie wtrąca.

    To nie libertarianizm, tylko rozczarowanie państwem, które źle działa.
    Gdy spojrzysz na badania społeczne, to zobaczysz, że w Polsce jest potężne poparcie dla polityki socjalnej. Polacy uważają, że państwo powinno brać odpowiedzialność za wiele kluczowych spraw.
    Problem w tym, że usługi publiczne i administracja – to, z czym ludzie mają kontakt, na podstawie czego oceniają państwo – działają słabo. Administracja jest przeżarta nepotyzmem i feudalnymi układami, i ludzie to widzą. Usługi publiczne są z kolei skrajnie niedofinansowane, przez co ich jakość i dostępność jest niska. To był bardzo sprytny plan polskich liberałów: z jednej strony państwo przygłodzić, z drugiej zostawić w rękach lokalnych feudałów. Takie państwo łatwo atakować, trudno bronić przed demontażem.”

    Pełny tekst poniżej:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20150608/zandberg-my-niezamozna-wiekszosc-nie-chcemy-juz-tego-politycznego

  6. E-J.
    To chyba tradycja anglosaska. Pisalem o tym Pilznerowi.
    „Liberalowie” w Kanadzie to taka gra slowna. W zasadzie, sa to konserwatysci, ale nieco liberalni w sprawach emigracji i w wydawaniu pieniedzy z budzetu.
    Konserwatysci to hard-core chrzescijanie, zwlaszcza ci z Alberty, ktorzy rzadza konserwatystami federalnymi.
    Wierzacymi sa rowniez tzw. socjaldemokraci z NDP. Ale ci ostatni swoja baze maja glownie wsrod pozostalosci zwiazkow zawodowych plus uniwersytety. Ostatnio, nieco bardziej popularni i moga zdobyc wladze na szczeblu federalnym, co nie bedzie zadna tragedia lub rewolucja. Ot, nieco inni ludzie przy wladzy.
    Na scenie polskiej PO i PiS to taki mish-mash ideologiczno-pojeciowy. Troche naiwnego komunizmu, nacjonalizmu i karierowiczostwo plus oportunizm. No i kosciol, bo wszyscy sa „chadekami” z kruchty.

  7. @Bar Norte,
    bardzo dobry wywiad, powinni go czytać wszyscy. I pomyśleć nad treścią. 🙂

  8. Nadal nie widzę alternatywy dla PO

    PiS – eh, to kruchta i smoleńska religia.
    Skoro nie PiS, to może Ku….. nie, libertyni.
    Skoro nie libertyni, to … RAZEM?

    Na razie są krytyczni. I ogórkowi, jeśli idzie o konkrety programowe. Nawet trudno policzyć, ile będzie kosztować ich zmiana, czy naprawa polskiego państwa.

    Nic tylko usiąść i płakać. Przynajmniej jest na czym. Na deskach obok Platformy.

  9. Rząd bije kolejny rekord, przebija kolejne dno. Zasłyszane po przemówieniu Kopacz:

    „Jak zwykle solidarnościowa hołota rozumie wszystko na odwrót! To nie „nielegalne podsłuchy” mają negatywny wpływ na funkcje państwa, tylko podsłuchani mają negatywny wpływ na funkcje państwa!!

    „Ofiary nielegalnych podsłuchów dzisiaj wykazały się szczególną odpowiedzialnością ” – to już zakrawa na kpinę!! To nie są żadne „ofiary” tylko sprawcy całego bałaganu!!

    I nie wykazały się żadna odpowiedzialnością tylko zmusiliście ich do odejścia, i to tylko dla tego ze wybory się zbliżają!!

    Co ona jaja sobie robi? Nagrano ich ponad rok temu, i co Kopacz chce przez to powiedzieć, że przez rok na najwyższych stanowiskach w państwie funkcjonowały osoby nieodpowiedzialne??

    I dzisiaj akurat nagle zrobili się odpowiedzialni?

  10. Meter-Kopaczowa wynajmuje 100 hejterow,by rozsiewali propagande Partii Osmiornicy w sieci ( tak donosi Wprost na str.6,nr 24,ktory przyniosl przedtem rewelacje tasmowe ), jak juz poprzednio zrobiono w czasie zmian w OFE.To za nasze,podatnikow,pieniadze !
    Rzecznik Stanu w swoim tygodniku donosi,ze „milujace” blizniego ( ze szczegolnym uwzglednieniem maloletnich ) klechy pasozytuja na swoich organistach,koscielnych,grabarzach i gospodyniach domowych nie placac za nich na ZUS.

  11. Gospodarzu !
    Artykol polecany powyzej ( Bar Norte ) -wywiad Razem w Krytyce Politycznej jest bardzo dobry.
    Wszyscy zycza Panu dlugiej dzialalnosci, dziekuja za swietne artykoly i blog do wymiany opinii i chyba wielu szkoda by Pana bylo na obrone wypalonego SLD , jako reprezentanta lewicy.

  12. Czym się kierowała premier Ewa Kopacz dymisjonując tych a nie innych ministrów i urzędników? Pytam się, bo nie wiem.
    Nie znam żadnych argumentacji ani wyjaśnień – ze strony pani Kopacz – czym motywowane były te konkretne decyzje.

    Czy nie jest to aby czystka dokonywana na ślepo?
    Jeśli tak, to jest to kolejny ruch, który pogrąża PO.
    Zmarnowali swoją władzę.

    To kto ma teraz rządzić Polską? Dawniej sprawę rozwiązywały zabory.

  13. To niemożliwe, żeby w 40-milionowym narodzie nie było ludzi uczciwych, kompetentnych, mądrych, kulturalnych, skutecznych…
    Zapewne są, tylko – jeśli chodzi o polityków i decydentów – panuje selekcja negatywna. Jest więc coś wadliwego w całym tym systemie władzy. Jednak nie myślę, że jesteśmy na to skazani (bo narodowe geny, bo taką mamy mentalność… etc.)

    Czy aby Europa – zamiast nas wyciągać na wyższy poziom (społeczny, ekonomiczny, ustrojowy) – nas nie psuje?

  14. Diagnoza juz jest: Polske czeka zmiana u wladzy. Radykalna? Nie wiem i chcialbym sie tego dowiedziec.
    Chcialbym sie dowiedziec jak mozna przygotowac kraj by zmiana ta dokonala sie najlagodnej jak to mozliwe.
    Chcialbym sie dowiedziec jak Polska bedzie wygladac po tej zmianie.

    Czytajac zakonczenie felietonu („Jeżeli władzę obejmie sam PiS – lub we współpracy z ruchem Kukiza – to lekarstwo może się okazać gorsze od choroby.”) odnosze wrazenie ze ma pan, autorze, zdanie w powyzszych kwestiach.
    Czy zechcialby sie pan nim ze mna podzielic?

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  15. Ale jaja, ale jaja, ale jaja!
    Obywatel Stonoga wymienia rząd.

  16. Radek: nie placz Ewko kiedy odjade,…chcialem tylko „zaj.bac PIS” i w koncu sam sie „zaj.balem”,…, „ale jaja, ale jaja”, PO zapomniala zapewne ze ten sie smieje, kto sie smieje ostatni.

    PO ma nadzieje ze do jesieni wszystko jakos przyschnie, ale to jest juz too little too late.Te wszystkie dzisiejsze manewry mialyby sens rok temu po opublikowaniu tasm, ale arogancja, buta i ignorancja nie pozwalaly na zaden rozsadek, ba przeciez slupki sondazy „przyjaciolom sowy” podobnie jak i Bronkowi ciagle rosly. Bronek pierwszy z wyzyn krzesla wyladowal twardo na twarz na betonie, pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Czeladnik z ktorym nie chcial debatowac, wybil mu z glowy to co mu sie slusznie wg niego samego nalezalo – prezydenture. Teraz w „bulu i nadzieji” na lepsze czasy zaszyl sie gdzies tam w swojej Ruskiej Budzie i pozbierac biedak sie nie moze, taki wstyd, przegrac z takim pisdzielcem, PISowskim trzecim garniturem, hanba, hanba nie do zmycia na herbie hrabiego „stroza zyrandola”. Szogunie, szogunie chodz tu zaraz szybko i zrob cos?!

  17. AF,
    ale jaja, ale jaja, kto by pomyslal ze zaczynamy zyc w realu a nie w matrix 🙂

  18. Muszynianka,
    Daruj sobie tandetna propagandę o kruchcie i Smoleńsku.

    To akurat chciałaby żeby Polacy myśleli o PIS GazetaW.
    Nikt już w to nie wierzy.

    PIS to również młodzi doktorowie prawa ze znajomością paru języków i międzynarodowym obyciem.
    A PO to również byli kierownicy basenu z prowincji na stanowiskach ministrów.

  19. „Platforma leży już na deskach i trudno mieć nadzieję, że się podniesie, zanim wyborcy ogłoszą knockout lub jeszcze gorzej – knockdown.”
    Nie Panie gospodarzu, knockout jest gorszy niz knockdown. Ten pierwszy oznacza koniec pojedynku. PiS nie jest partia z mojej bajki. Ale dobrze ze jest. Opozycja ktora patrzy na rece sprawujacych wladze stanowi esencje demokracji. Gdyby nie zwyciestwo Dudy, to Premier Kopacz tolerowala by wszystkie praktyki koalicji PO/PSL. A pomyslec ze wszystko zaczelo sie od wygranych (podwojnie) debat telewizyjnych Prezydenta Komorowskiego.

  20. uczciwych, kompetentnych, mądrych, kulturalnych, skutecznych…

    Jak na razie człowiekiem, który wydaje się posiadać (według mnie) te przymioty, jest Andrzej Duda.
    Czas pokaże, czy znów nie spotka mnie zawód ze strony kogoś, kogo obdarzyłem (wyborczą) sympatią.

    W każdym razie życzę nowemu Prezydentowi – a przede wszystkim Polsce i jej społeczeństwu – wszystkiego dobrego.

  21. Redaktor ubolewa, że platforma na deskach.
    Dużo istotniejsze jest, że to Polska jest de facto na deskach.

    Rząd, ktorego głównym przejawem aktywności jest bezustanna karuzela stanowisk na najwyższym szczeblu oraz ciągłe nowe otwarcie z przyczyn oczywistych nie ma czasu ani głowy zajmować się rzadzeniem nie mówiąc o jakiejkolwiek konsekwentnej wizji.

    Cały rząd powinien natychmiast podać się do dymisji i należałoby ogłosić przyspieszone wybory.

    Stabilność, wizja,konsekwencja.
    To jest postawa propanstwowa.

  22. Partia RAZEM to partia młodzieniaszków, średnia wieku działączy poniżej 30-tki.
    Program etatystyczny, może w 1/5 drogi do PRL. Poczytać mozna przed snem, może jeszcze kilka punktów mi się przyśni, to się podzielę.

    Więc co nam zostało? PiS i Kukiz. No i Platforma na deskach.
    Po dokonaniach w rządzeniu, Platforma nie ma komkurenta.
    Ale kto wie, może się wyłoni jeszcze jakiś „czarny koń”.

  23. PO
    nie ma czasu na jakiekolwiek rzadzenie.
    Ministrowie zanim zanjda swoje gabinety I biurka sa wymieniani.
    Zanim jakakolwiek strategie wprowadzi sie w zycie nastepuje nowe i nowe i najnowsze otwarcie.
    Nikt nie rzadzi kazdy mysli co zrobi nowa miotla i jak sie ustawic i czego sie zlapac wobec ciaglych przeciagow.
    Nie ma dokonan jest dryfowanie.
    Polska osiagnelaby znacznie wiecej z innym lub bez tego rzadu.
    Rola rzadu jest przeceniana.
    Ciepla wode dostarcza hydraulik a miliardy z UE potrafilby wydac kazdy rzad.
    lub nierzad.

  24. Donald Tusk w sprawie taśm Beger, wrzesień 2006:

    „Jestem poruszony zawartością tych taśm
    . …
    Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd.”

  25. Zamiast kosztownych wyborów można by zorganizować konkurs polityczny – kto prześliźnie się bez wazeliny przez mniejszą dziurę. Zdaje się zresztą dziurę nam zmienili.
    Ciekawe jest jak unika się we wszelkich dyskusjach sprawę stosunku do Ukrainy, mimo iż B. Komorowskiego ostateczny lot ku ziemi zaczął się w Kijowie.

  26. Nie podzielam poglądu Andrzeja Falicza ,ze Polska jest na deskach .
    Martwie się ,że Nasze państwo nie ma stabilnych kadr Służby Cywilnej po 25 latach ,taka ruchawka jaka wystapiła , nie miałaby znaczenia dla stabilności .
    Czy PiS ma kadry ? nie wiem ! Pierwsze rozadanie prezydneta _elekta niebawem a potem PiS na konwencji wyborczej Wątpię Czy lubia roboty zespołowe ,Sama młodośc i znajomosc jezykow obcych to mało , od przedszkola nie uczy sie w Polsce nawykow do prac zespolowych ,INDYWIDUALISCI rosna i bede dorastac nowe kadry.
    Jesteśmy po wyborach Samorządowych ,jesteśmy po „rozdaniu ” funduszy UE w regionach.do 2020 roku .Nowi nie zepsują podziałów ze wzgledu na sympatie polityczne . Finanse UE sa rozdane ,zostanie ideoolooo ,w czym PiS jest mocny ale to za mało ,by podnosić Polske . . ONA stoi dzielnościa społeczeństwa a nie parti PO ,PiS w szczególności .
    Podzielam pogląd Indora prawdziwego , iż Kijow nie wyszedł na zdrowie Komorowskiemu .Ukraina -to oddzielny temat tragiczny ,inwestowanie tam ryzykowne o czym wiedza rownież w Niemczech .Niech inwestuje Kanada ( slina tam diaspora Ukrainska ) i USA .
    ps.
    Ciekawe ,czy Obama wymienił by swojego ambasadora w Warszawie gdyby ” wygrał ” kontrakt na helikoptery ?

  27. Muszynianka 1:04,

    Nadal nie widzę alternatywy dla PO

    To się nazywa tunnel vision, chyba. A ja powiem tak:

    Nie płacz Ewka, bo tu miejsca brak
    Na twe babskie łzy

    Po ulicy taśmy hula wiatr
    Wśród rozbitych szyb

    Patrz POsłowie śliczni prawdy sens
    Roztrwonili w grach
    W półlitrówkach pustych S.O.S
    Wysyłają w świat”

  28. A we wrześniu Armagedon oświatowy w mateczniku PO w wielkich miastach – do już kompletnie zapchanych podstawówek trafi (dodatkowo!) kolejne pół rocznika. A z każdym z 3 mln uczniów podstawówki rodzice i dziadkowie czyli 5-6 wyborców!
    Tak się kończy promowanie kompletnych aroganckich ignorantów na funkcje ministerialne (i inne!) tylko za zmianę partii bądź inne podobne „zasługi” … 🙁

  29. Powtarzam to co napisałem pod poprzednim wpisem
    Kopacz jest absolutnie denną liderką i ona doprowadzi do katastrofy PO. Wymiana tych ministrów nie jest uzasadniona tzw aferą podsłuchową , bo większość nie miała z nią nic wspólnego (Arłukowicz, Biernat itd). To paniczny ruch na katastrofę sondażową PO i zupełny brak umiejętności ocenienia przyczyn stany rzeczy.
    Zgadzam się z Indoorem że Komorowskiemu zaszkodził Kijów (PO też, z ich histeryczną propagandą antyrosyjską) .
    Na panice nikt nigdy dobrze nie wychodzi i oczywiście PO dobrze nie wyjdzie. Denna liderka zupełnie zaprzepaściła dużą szansę na wygranie wyborów październikowych. (chwilowe fajerwerki typu Kukiz szybko by się wypaliły i sytuacja wróciła by do normy , a Duda prezydent zrobił by swoje).
    Kopacz więcej by dobrego zrobiła podając się do dymisji. Wówczas nowy premier na jej miejsce miałby duże możliwości zwalania na nią i usunięcia niepopularnych ministrów (typu Arkułowicz, Sikorski itp)
    Było by wtedy tak jak w słynnej anegdotce z czasów PRL o trzech listach jakie zostawił usunięty dyrektor swemu następcy, gdy ten chciał by mu przekazał informacje o przedsiębiorstwie.
    Po otworzeniu pierwszego miał – zwalaj wszystko na mnie
    , a gdy dalej mu nie szło rządzenie i otworzył drugi przeczytał – zrób reorganizację -, a trzeci który otworzył jak to nie pomogło brzmiał – pisz trzy listy dla następcy.
    I to właśnie była prawidłowa kolejność by PO skutecznie się jakiś czas broniła w sondażach. Klincz polityczny pozwolił by na powstanie nowych już nie postsolidarnościowych partii (ale nie typu Kukiz , bo to pomyłka , a nie partia)

  30. Ci na deskach, my na łopatkach. Ale przynajmniej zbudowali kamieni kupę.

    Passent już apelował, aby zamknąć sprawę podsłuchów. Teraz zbiera owoce…

  31. Panie redaktorze, ale pomylić knock-out z knock-downem to wstyd.

  32. Sytuacja gospodarcza Polski jest bliżej nieznana. Pomimo wzrostów, rozwoju itd., wiele wskazuje że w budżecie państwa brakuje kasy. Są problemy z odpaleniem funduszy UE, które na poważnie ruszą od przyszłego roku, jak dobrze pójdzie. Poślizg co najmniej 2,5 roku. Bo brakuje wkładu własnego. Problemy na rynku pracy, przyjęto bezsensowny miernik poziomu bezrobocia, który o niczym nie świadczy. Ponad 2/3 samorządów balansuje na krawędzi bankructwa. Pogłębiający się deficyt ZUS. Wygląda na to, że Polska dotarła do ściany. We wszystkich resortach brakuje pieniędzy. Skutecznie zaś żongluje się danymi. W sumie, nie jest ważne kto będzie rządził. Istotne, czy będzie miał czym. Opinia publiczna została spacyfikowana intelektualnie. Zainteresowanie krajem ogranicza się do tęsknoty za pięknymi hasłami i spełnieniem własnych potrzeb. Blisko 40 proc Polaków ma dochody zagrażające bezpieczeństwu egzystencji. Ponad 20 proc to ubóstwo. Są zaniedbania w edukacji, zdrowiu. Kompleksowe.
    Prawie 100 proc dzieci ma problemy z kręgosłupami, zębami. Na leczenie, zmiany nie ma pieniędzy. Podobnie jak na tysiące pilnych społecznie ważnych spraw. Dyskusje o tym, kogo podsłuchano i o czym mówił są drobnymi pierdołami.

  33. Nemer
    10 czerwca o godz. 23:19 Ewo-Joanno,
    nie wiem co poradzić, bo u mnie chodzi świetnie, bez problemów. Słowo komsomolca.

    Tak babcie i dziadkowie są przygotowane i przygotowani na poprawianie losu prawnuków, uważających że babcie i dziadkowie mieszkają na Skype.

    Odkąd nastała możliwość przesyłania filmików z dźwiękiem, otąd starsze pokolenie musi być co najmniej powiadomione lub nauczone co to jest wspólczesny komputer.

    Dzisiejszy komputer to jest małe płaskie urządzenie zanurzone w przestrzeni bardzo krótkich fal elektromagnetycznych a powietrze rzuca mu nieskutecznie parę w dziub.

    Nawet niegdysiejsze chmury przeszkadzające nawiązywać łączność krótkofalarską między Poloniną Caryńską a Pikiem Stalina znaczą co innego. Dziś w chmurze należy najczęściej rozumieć jako w myśli na podobieństwo niezapisanej cyfry setek, gdy już cyfrę jedności i cyfrę dziesiątek unaoczniliśmy napisem na kartce.

    Noszą ludzie taki płaski komputerek w kieszeni. Ma on akumulatorek i nie jest kablem złączony z żadnym pomieszczeniem w którym są końcówki sieci energetycznej, sieci wodociągowej, sieci kanalizacyjnej, sieci gazowej oraz sieci wentylacyjnej. Z tym małym urządzeniem ruszamy na pustynię Gobi i w dalszym ciagu mamy pracującego Skype’a u nas.

    Upierdliwe zgredy starają się młodzieży wpoić określenia typu:
    na moim stanowisku komputerowym podczas beżacej sesji współpracy z wszechświatową siecią komputerową.

    Niegdyś tu pisałem o łebskim kuzynie mieszkającym i działającym na dalekiej polskie prowincji polskiej. Zawitał do mnie do Warszawy i zapytał czy u mnie jest sieć. Odrzekłem, że sprawdzę. I podczas tego sprawdzania przeprowadził rozmowę przy pomocy aparatu komórkowego z ojcem którego zostawił w domu na prowincji. Jego aparat komórkowy jest pełni rolę rutera komputerowego a umowa z dostawcą połaczenia w technologii LTE dotyczy całego kraju.

    Przepustowość sieci LTE jest tak duża, że strumień obrazu nie odkleja się od strumienia dźwieku.

    Czas odejść Waćpanie i Waćpanowie od klatki słownikowej z Rejem, Kochanowskim i Skargą i wiedzieć, że w kosmosie zmieszą się twity na końcu każdej szpilki. Bo budzicie współczucie.

    Dziękuję za wizytę u mnie i idę na truskawki zakochane w słońcu czyli na zieleniak.

  34. @Ewa-Joanna:
    Bo Kukiz zebrał coś koło 20%. Fakt, zebrał je m.in. na niedoreprezentowaniu lewicy i partię Razem warto polansować trochę, ale nie należy tego mylić z zaklinaniem rzeczywistości — bunt przeciwko PO jest równie bezideowy, jak rządy samej PO, ale jednocześnie dla młodych ludzi jedyną poznaną ideologią jest ideologia prawicowa — liberalizm gospodarczy połączony z nacjonalizmem; to co dla nich wyobrażalne, to różne warianty tej ideologii.

    @Indoor prawdziwy & maciek.g:
    Ukrainosceptycyzm (że tak zbiorę i ukrainofobię i sceptycyzm wobec oficjalnej rusofobii w jedno) jest konikiem niewielkiej mniejszości w Polsce. Mogło być tak, że odebrał on w końcu 1-2 punkty procentowe Komorowskiemu i tak zadecydował o wyniku wyborów; ale najpierw coś innego odebrało 20 punktów procentowych.

    @Pilzner:
    Razem to próba powrotu do kapitalizmu zachodniego lat 60-tych i 70-tych, z dodatkiem liberalizmu obyczajowego. Względnie nawiązanie do skandynawskiego państwa socjalnego, jako tego, które ten dawniejszy model ochroniło do dziś.
    Mam rozumieć, że przyjmujesz model konserwatywnego liberalizmu Reagana i Thatcher, jako bezlaternatywny, wieczny i skuteczny?

    @LA:
    > To niemożliwe, żeby w 40-milionowym narodzie nie było ludzi uczciwych, kompetentnych, mądrych, kulturalnych, skutecznych…
    Nie, no oczywiście, że są uczciwi, mądrzy, kompetentni, kulturalni, skuteczni… Tylko rzadko choćby dwie te cechy występują razem, a już trzy na raz… skarb!
    > Zapewne są, tylko – jeśli chodzi o polityków i decydentów – panuje selekcja negatywna.
    Jest w tym coś, że wiele osób gardzi atmosferą jaka towarzyszy polityce — głównie w miarę mądrych, uczciwych i znajdujących alternatywę dla siebie.
    Ale chyba większym problemem od niechęci do udziału w polityce, są kryteria, którymi kierują się wyborcy. Wystarczy spojrzeć na Kukiza. Uczciwy? Może… Kompetentny? Nie. Skuteczny? Nie. Mądry? Nie. I robi to jakąś różnicę jego wyborcom (patrz Karolina Korwin-Piotrowska z jej deklaracją głosowania na Kukiza — to nawet lepszy przykład niż Kuba Wojewódzki, który jednak próbował uargumentować swój wybór)? Żadnej. Wyborcy nie chcą skutecznych i uczciwych polityków, chcą niekompetentnych krzykaczy.
    > Czy aby Europa – zamiast nas wyciągać na wyższy poziom (społeczny, ekonomiczny, ustrojowy) – nas nie psuje?
    Europa nas wyraźnie ciągnęła, gdy była aspiracją, gdy chcieliśmy do niej wejść.
    Jeszcze przez parę lat później to wyraźnie działało.
    Mam wrażenie, że skończyło się kilka (2-3?) lata temu, gdy poczuliśmy się tak pewnie w Europie, by przedłożyć wygodę lenistwa nad wymogi dalszej pracy nad sobą. Politycznym tego wyrazem byli głównie nasi eurosceptycy z JKM, czy Ruchem Narodowym, ale i upadek stylu PO.

  35. „Akurat wyborcy Kukiza chłoszczą rząd PO za najsensowniejsze – ekonomicznie i społecznie – rzeczy, jakie zrobił: reformę OFE”

    Skoro dla partii Razem, kradzież pieniędzy OFE to jest „najsensowniejsze ekonomicznie i społecznie” to gratuluje. 😉
    Kolejni amatorzy zatrudniania nienarodzonych jeszcze podatników na spłątę długów na biurokrację i dzisiejszych emerytów.

  36. Putin u Franciszka. Wzruszająca uroczystość. Tam nic nie wycieka.
    https://www.youtube.com/watch?v=GvTsmTHXzbM

  37. Refleksje na czasie:
    „Nie można się dłużej godzić na iluzję rozwoju Polski prezentowaną przez rzeczników ludobójczej, neoliberalnej transformacji, której został poddany nasz kraj i nasze społeczeństwo. Mechanizm jaki zaprogramowano zakładał wyzbycie się przez państwo wszelkiej własności, przy faktycznym braku zagregowanego kapitału w społeczeństwie, wraz ze zrzeczeniem się możliwości jego agregowania w również sprzedanych bankach. Pieniądze ze sprzedaży zostały przeważnie po prostu zmarnowane, a równolegle wcielono w życie fundamentalną zasadę świata neoliberalnego – uzależnienia od rynków kapitałowych, poprzez permanentne, stale narastające zadłużenie. Niestety to zadłużenie podobnie jak dochody z prywatyzacji, również nie służy co do zasady rozwojowi, jest w przeważającej części marnowane, ponieważ państwo rządzone przez pełne samozadowolenia elity władzy – boi się lub nie chce przeprowadzać transformacji w wybranych dziedzinach życia społeczno-gospodarczego, które są problematyczne i wiążą się z ryzykiem politycznym.”

  38. „Wyborcy nie chcą skutecznych i uczciwych polityków, chcą niekompetentnych krzykaczy.”

    Nie znam skutecznego i uczciwego polityka w ramach PO/PIS? 😉

    Wyborcy Kukiza chyba mają tak dość bycia okłamywanym, że wolą niekomptentego krzykacza, niż wyjatkowo skutecznych i kompetentbych łgarzy …

  39. „Prawie 100 proc dzieci ma problemy z kręgosłupami, zębami. Na leczenie, zmiany nie ma pieniędzy”

    No jeśli zębami dzieci ma się zjamowac opłacany z podatków urzędnik państwowy do Polska skazana jest na wieczne rządy PiSu czy innych etatystów.

    Dziury w zębach dzieci wynikają z braku higieny.
    Tanio jest kupować pastę, szczotkę i nić dentystyczną, a drogo plombować zęby. Najdrożej kanałowo.
    Niestety mycie wymaga wysiłku, roszczeniowość ze państwo ma zająć się zebami dzieci – jest prostsza.

  40. „uczciwych, kompetentnych, mądrych, kulturalnych, skutecznych…
    Jak na razie człowiekiem, który wydaje się posiadać (według mnie) te przymioty, jest Andrzej Duda.”

    A już zmądrzał na tyle, że przestał wierzyć w zamach smoleński 😉 ?

  41. Po pierwsze Panie redaktorze składam gratulacje za dotrzymywanie kroku wydarzeniom z przełożeniem na blog. Jest Pan jedynym, który traktuje blog poważnie, a co za tym idzie, jego komentatorów, czyli nas.
    Kukizowe groźby w stronę (swa)wolnych mediów całkowicie utonęły w powodzi jaką wywołał Stonoga. Jeszcze dobrze nie przetrawiliśmy rewelacji związanych ze Stonogą, a już mamy kolejną sensację, podania do dymisji kilku ministrów. Co do najświeższych wydarzeń, to wydaje mi się, że ktoś (nie dosłyszałem) dobrze podpowiadał dymisję całego rządu. SLD swego czasu zwlekało, opozycja tylko udawała odwoływanie rządu, aż partia praktycznie przestała istnieć. Coś takiego szykuje się dla PO i nie ma znaczenia Panie Passent, że wskaźniki ekonomiczne są dobre. Wtedy za SLD były też dobre, ale tak jak i dzisiaj, z tych dobrych wyników korzysta wąska, uprzywilejowana grupa społeczna. Nie rońmy łez po zniknięciu PO. Kibicujmy, żeby coś podobnego przydarzyło się do wyborów PiS-owi. Tylko tak możemy przejść do dyskusji nad realnym problemami państwa, a nie ciągle kibicować konfliktom pomiędzy PO i PiS. Najpierw „Układ”, potem „Trotyl”, a palące kwestie państwa i jego obywateli próbuje się rozwiązywać podczas kampanii wyborczych. Innym wątkiem afery, skrzętnie pomijanym przez media głównego nurtu jest rola jaką w dalszym ciągu odgrywa w polityce pan Kulczyk. Może by już było tego dosyć?

  42. PAK4
    11 czerwca o godz. 8:55

    Mój komentarz
    W jednolitym potoku jojczenia, Schadenfrude i ledwo skrywanego hejtu mądrych pojawia się głos rozsądku, zwyczajna analiza zaserwowana przez PAK4.

    Ciekawy dla mnie w tej analizie jest stały element obserwowany od więcej niż 50 lat w Polsce. Jest to odwieczne pytanie egzystencjalne, poszukiwanie nadziei przez krajan – czy nie ma u nas ludzi mądrych, rozsądnych, uczciwych?
    Są – odpowiada sobie pytający. Lecz zaraz pojawia się głos z boku. – Są? To dlaczego ich nie się nie wybiera, tylko wybierani są złodzieje, oligarchiczni sługusy, agenci i zaprzańcy, w dodatku głupi jak sto osłów i gardzący ludźmi? No, dlaczego? Odpowiedzi nie ma, chociaż gdyby się dobrze zastanowić, to jest.

    Pewnie są tam gdzieś i jest ich dużo, a ktoś nie daje ich wybrać, nie dopuszcza – takie jest tłumaczenie. Za tym tłumaczeniem idzie implikacja – komuś zależy na tym, by wybierano głupich i nieuczciwych, a więc to jakieś siły stoją za takim stanem rzeczy, mają w tym swój interes. To jest grubsza sprawa.

    Tak się rodzi przychylność dla teorii spiskowych oraz dla skrajnie prawicowych wyjaśnień interpretacji rzeczywistości – prostych, przystępnych, chwytliwych. Skrajnie prawicowe wyjaśnienia nie koniecznie są monopolem partii skrajnie prawicowych. Wszystkie partie korzystają po części z tego sposobu tłumaczenia świata, gdy znajdują się w opałach lub chcą wszelkimi sposobami usadzić konkurentów. Wtedy wyciąga się z szuflad pożółkłe protokóły, przypomina się nieznane fakty, serwuje się ludowi skomprymowane z różnistych teorii historyjki napędzające stracha, wywołujące szatana, zapowiadające armegedon.
    W tych historyjkach kelner staje się potężnym agentem, świr wybawcą, zaś dotychczas rządzący ekspozyturą zwerbowaną przez onych do ogłupiania narodu.
    Pzdr, TJ

  43. „tylko wybierani są złodzieje, oligarchiczni sługusy, agenci i zaprzańcy, w dodatku głupi jak sto osłów i gardzący ludźmi? No, dlaczego”

    Bo jak ktoś jest uczciwy i mądry, to stanowi mniejszość w społeczeńtwie.
    Politykówy wybierają wyborcy na swoje podobieństwo i na miarę doświadczeń.
    W polsce doświadczenia wyborców nie są kształtowane dziesiątkami lat demokracji jak na Zachodzie, a i same nieliczne lekcje krótko pamietane 😉 – PiS już rządził dwa lata, wiadomo jak było, ale trzeba powtórki 😉

  44. Passent-Kasandra wieszczy: „Jeżeli władzę obejmie sam PiS – lub we współpracy z ruchem Kukiza – to lekarstwo może się okazać gorsze od choroby.”

    Bardzo proszę, straszyć, straszyć, straszy?! Z tego nieustannego straszenia wynika jedno: coraz większe poparcie dla PiS-u i coraz większa niechęć do władzy PO. Passent bardzo dużo zrobił, dla… PiS-u. A więc straszyć, aby było głośniej, to najlepiej z kupy kamieni zbudowanej przez PO.

  45. @MMK
    zębami dzieci ma się zjamowac opłacany z podatków urzędnik państwowy
    Dlaczego urzędnik? A nie lepiej, żeby to robił dentysta szkolny?

  46. Panie Passent,
    jeszcze nie tak dawno, wspierał Pan czynnie PO i widział w niej ratunek przed innymi siłami, którym marzyła się władza. Znaczy to, że d..a Pan jesteś, a nie wnikliwy obserwator, że byle kto i byle jak może Pana nabrać jak dziecko…

  47. „Dlaczego urzędnik? A nie lepiej, żeby to robił dentysta szkolny?”

    Na prawdę nie rozumiem czemu zębami dzieci nie powinien zajmować się po prostu rodzic?

    Dentysta szkolny to urzędnik ale z szansą na jakies kompetencje dentystyczne.
    Nie można go wybrać, a płacić podatkami na jego robotę nie rozliczając efektów trzeba.
    To już wole liberalnie zapłacić dentyście.

  48. MMK
    11 czerwca o godz. 10:05
    “tylko wybierani są złodzieje, oligarchiczni sługusy, agenci i zaprzańcy, w dodatku głupi jak sto osłów i gardzący ludźmi? No, dlaczego”
    Bo jak ktoś jest uczciwy i mądry, to stanowi mniejszość w społeczeńtwie.

    Mój komentarz
    Mnie chodziło o teorie tłumaczące, że w Polsce jest jak jest, czyli źle, dlatego tylko, ze w jakiś przemyślny, nie do końca wyjaśniony sposób do władzy dostają się ludzie nieuczciwi, złodzieje, krętacze, itd.
    Teorie mówiące o specjalnych metodach naboru złodziei i kłamców do polityki zaprzeczają sloganowi – politycy są z nas. Oni nie mogą być z nas – powiada przeciętny obywatel, bowiem my wszyscy nie kradniemy (nie kradniemy aż tyle, co politycy), nie kłamiemy (czasem nam się zdarza coś bąknąć, ale notorycznie nie kłamiemy) i co najważniejsze nie odżywiamy się ośmiorniczkami w restauracyjnych zaciszach.
    Prosta droga do skonstatowania, ze oni nie są z nas jest właśnie taka. Ichne ośmiorniczki oczyszczają nas z wszelkich podejrzeń, że oni, to my, są doskonałą egzemplifikacją pokazującą, że oni wcale nie są z nas.
    Pzdr, TJ

  49. A jeszcze niedawno, Komorowski żeby przegrać musiałbym zakonnice przejechać w stanie błogosławionym. Fajne są te analizy. Tak to i ja potrafię przewidywać, że jak czarne chmury się zebrały to pewnie będzie burza…

  50. Zębami dzieci powinien zająć się urzędnik państwowy w tym sensie, że „państwo” przez rok powinno w trybie heavy rotation nadawać wszędzie gdzie się da reklamy, że mycie zębów dwa razy dziennie (+ niteczka + opcjonalnie irygator, bo droższy) jest tańsze i mniej bolesne od wysyłania dziecka do dentysty raz na rok.

    Lud lubi reklamy i ciągle im wierzy, więc nie widzę jak taka agresywna kampania miałaby się nie udać.

  51. Przepraszam, miało być „…mniej bolesne od wysyłania dziecka do dentysty raz na rok na leczenie kanałowe.”

    Raz na rok (czy nawet raz na dwa lata) na czyszczenie kamienia i kontrolę trzeba wysyłać tak czy inaczej.

  52. To jednak za te pieniądze na reklamy wolałabym zatrudnić dentyste w szkole, szczególnie w biedniejszych rejonach Polski.
    Ostatnio czytałam, ze 80% dzieci polskich ma próchnicę. To raczej reklamy nie pomogą, dentysta w szkole tak.

  53. Widzę, że jak zwykle przy okazji klęsk politycznych komentatorzy doznający poczucia klęski koncentrować się zaczynaja na cechach narodowych krajan. A to po to by jakoś odium kleski obozu rządzącego rozcieńczyć w sosie narodowych przywar. No bo wybrańcy, którzy dziś pikują nosem w dół, ku klęsce politycznej, przecież z nas się wywodzą. Są tacy sami jak my – są naszą emanacją. Solą tej ziemi są. Więc nie znęcajmy się nad nimi tylko znęcajmy się nad sobą – piszą.

    To może coś dołożę do katalogu narodowych przywar.

    Może o skrajnej naiwności, dyplomatycznie mówiąc. No bo jak można inaczej nazwać pomysł by rządzącym bezkrytycznie, wbrew rozsądkowi dawać władzę na drugą kadencję mimo ewidentnych oznak deprawacji władzą?. A jeszcze wczoraj przecież podnoszono na blogu tę drugą kadencję jako ich osiągnięcie.
    Jak można nazwać plany powierzenia im władzy na trzecią kadencję. 12 lat nieprzerwanych rządów!
    Przecież to nawet świętych by zdeprawowało.

    Jak się mozna w końcu oburzać, że społeczeństwo usiłuje nad rozbestwionym latami rządzenia establishmentem odzyskać trochę kontroli.
    Bo przecież tej egzekwowania tej kontroli jesteśmy świadkami.

  54. Pasta typu „colodent” kosztuje ok 4 zł tubka 125 ml ;szczoteczka do zębów kosztuje powiedzmy 5 zł i starcza powiedzmy na 2 miesiące. Jedna tubka pasty starcza jednemu dziecku na miesiąc? (Na szczoteczkę naprawdę wystarczy wycisnąć centymetrowy pasek pasty, nie trzeba na długość szczoteczki z zawijasem, jak na zdjęciu). To jest poniżej 100 zł rocznie na dziecko – 8 paczek szlugów.

    Dentysta w szkole może wykonywać dodatkowe czynności typu fluoryzacja (i kontrole na bieżąco), ale nie zastąpi higieny osobistej dziecka.

  55. @Bar Norte
    Nie, wcale nie musiało deprawować świętych. Wystarczyłoby, gdyby platforma spełniła choćby 40% obietnic wyborczych i nie wykonywała głupich ruchów, które wykonała podczas swoich kadencji (np. OFE).

  56. @Gostek,
    a jednak 80% dzieci ma próchnicę…

  57. Szukając oszczędności, za czasów AWS zlikwidowano etaty szkolnych higienistek, lekarzy i dentystów. Nie stać nas było na takie rozbuchanie wydatków, więc jak zwykle- uzdrowiono przez likwidację……

    Profilaktyka jest podobno tańsza niż leczenie, ale….
    Za leczenie się PŁACI prywatnie, za profilaktykę też ktoś powinien.
    A poza tym pomyślcie logicznie.
    Czy w INTERESIE lekarzy jest mieć dużo, czy mało chorych?

    W odwodzie są jeszcze znachorzy, uzdrowiciele, zielarze, i …modlitwy ze swą siłą sprawczą…..

  58. Gostek Przelotem
    11 czerwca o godz. 11:22

    Akurat w przypadku OFE Platforma zrobiła bardzo sensowny ruch.
    Pompowanie naszych pieniędzy do prywatnych kieszeni nie było najsensowniejsze.
    Zadłużyć kraj by kilkaset osób żyło jak pączki w maśle, nie odpowiadając za nic, to skrajna głupota.

    Poczytaj wywiady z panią prof. Okręźlak, a może oczka ci się ze zdumienia otworzą?

  59. Tia, wiedziałem że to nieodpowiedni przykład, ale za późno – poszło.
    1. Każdy pieniądz wolę oddać prywaciarzowi niż państwu.
    2. Najlepiej to bym w ogóle zatrzymał te pieniądze dla siebie – zwłaszcza z ZUS, z którego i tak dość mało korzystam.

  60. Gostek Przelotem

    W moim przekonaniu wyrazem deprawacji jest również niewywiązywanie się z zobowiązań wyborczych lub podejmowanie decyzji wbrew wcześniej składanym deklaracjom.
    To przecież jest łamanie umów zawartych z wyborcami.

  61. Wiesiek59

    Tu akurat nie chodzi o to, że nacjonalizacja środków OFE była sensowna czy nie.

    W tym przypadku mam na mysli to, że PO oszukała część swoich wyborców.

    Inaczej – o tak fundamentalne sprawie nie rozstrzygnęły wybory.

  62. Cos dla BN vel Kzp ( po starej znajomosci )

    „W Polsce dochodzi do głosu najgorsza hołota (w tym hołota kościelna) i imbecyle. Fantastyczna mieszanka. Teraz naprawdę jest powód, żeby się pakować. Podziękować można leniom z PO oraz wszystkim formacjom, które przez 25 lat doprowadziły do upadku systemu edukacji i rozpasania kościoła w Polsce. Triumf ciemnoty poraża.”

    Cały tekst: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,18097432,62__miesiecznica_smolenska___Panie_Prezydencie__wykonalismy.html#ixzz3ckFPS0uB

  63. Przez nieprzemyślane ruchy kadrowe, brak sensownej taktyki i spójnego przekazu, do rangi jedynej stabilnej postaci awansował pan Duda- jako prezydent.
    Chyba nie o to pani Kopacz chodziło?

  64. @Wyciek się cieszy, że dzieci wyrosłe na KGB jeszcze nie opublikowały nagranych słów Franciszka podczas wizyty Putina.

    Gdy Ziobro opublikuje nagrania spowiedzi Wycieka i lud się dowie …
    Trzeba się dobrze starać, aby Zbawca wybaczył.

    Gdyby 63 miesiące temu doktor Andrzej Duda jako premier współrządził Polską, to nie spadł byłby profesor Lech Kaczyński, a dziś Donald Tusk i Władimir Putin wariowali by w dwuosobowym karcerze, bo Antoni Macierewicz pokazywałby przyprowadzonym dzieciom przed Pierwszą Komunią jaką twarz może mieć diabeł.

    Skrzywdzonym wykształciuchom rozum odbiera i nie mogą dostrzec falszującej fujary za gronostajami i koronami.

    Każdy ma prawo do złudzeń i jeszcze dziś blogowanie jest bezkosztowe, o ile nie wchodzi się na blog przy pomocy recyklingowanego kompa …
    … bo wtedy po trzech sekundach odnosi się wrażenie, że Andrzej Duda już zdążył mimochodem zbanować Daniela Passenta …

  65. Proponuję zaprzestanie bredzenia o tym, ze likwidacja OFE to okradanie Polaków. Pisałem o OFE wielokrotnie, m.in.:

    ” OFE – krótkie podsumowanie:

    – do 1 IV 2004 10% „prowizji” od każdej wpłaty i co roku 0,6% „za zarządzanie”;
    – do 31 XII 2009 7,5% „prowizji” od wpłat i nadal 06% „za zarządzanie”;
    – od 1 I 2010 3,5% „prowizji” od wpłat i nadal 06% „za zarządzanie”;
    Kto pilnował, by reketierom systematycznie wpływała kasa? Ano, organy państwa bezwzględnie egzekwujące haracz i przekazujące forsę na konta reketierów . Organy finansowane przez podatników!
    Kto gwarantuje wypłatę emerytów z prywatnych kas? – też państwo, oczywiście z podatków.
    Gdyby te prowizje, a nawet i 50 procentowe pobierane były np. od zysków z inwestycji, to byłoby OK.

    OFE, to jeden z największych przekrętów poststyropianowego badziewia, które dorwało się do władzy i „sprzedali” swoich współobywateli rekieterom gwarantując im instytucjonalne okradanie obywateli i to tych stanowiących akurat najbardziej twórczą tkankę państwa.

    „Rozprawienie” się z OFE, choć wynikające tylko z konieczności łatania budżetu, to jeden z nielicznych, jaśniejszych punktów w tej sześcioletniej parodii zarządzania państwem przez reżim Tuska, który za pomocą bakałarza Rostowskiego przypomniał sobie coś z lekcji matematyki, z szóstej klasy podstawówki.
    Proponuję, by niektórzy do takiego podręcznika z podstawówki sobie sięgali czasami.

    Żeby było jasne, nie jestem przeciwnikiem tzw. „II filara” ale jeżeli to miałoby być OFE w przedstawionym wyżej wydaniu, to lepiej żeby tego II filara w ogóle nie było. Rekieterom trzeba mówić, NIE!

  66. Kochani, moi mili, przestańcie pisać od czapy. Przepraszam, ale to nie PO zachwalała OFE w 1999 roku. Nie wprowadzono tego pomysłu po to, żeby przyszłym emerytom było lepiej. Nikt o nich nie myślał. Wykombinowano, żeby kilku ówczesnym oligarchom (na miarę Polski) zrobić dobrze, bo przecież się odwdzięczą. Ludkowie, otrząśnijcie się, zapomnijcie o OFE, bo nie z tego powodu PO zejdzie z sceny politycznej. Cały sukces gospodarczy ostatnich lat bierze się z unijnych dotacji i powściągliwego konstruowania budżetu. Nie przeprowadzono żadnej istotnej reformy tam gdzie nas obywateli najbardziej boli. To, co dumnie niektórzy nazywają reformami nie zasługuje nawet na minutę uwagi, ponieważ niczego nie rozwiązano. Ba, wytworzono tylko dodatkowe problemy, z których część jest odłożona na przyszłość dla potomnych. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że państwo jest mocne w gębie i wobec takich maluczkich jak np. ja. Tu się popisuje nieugiętością w stosowaniu paragrafów do nieprzytomności. Wystarczy jednak być Stonogą, żeby pokazywać temu państwu dwa gołe półdupki i śmiać się do rozpuku z Seremeta i jego niezależnej od myślenia prokuratury. A kimżeż jest Stonoga wobec takich tuzów jak np. były senator Najjaśniejszej Stokłosa? (dziwna koincydencja w „Sto”). Tego ostatniego wymiar sprawiedliwości osądzi najprawdopodobniej na Sądzie Ostatecznym.

  67. No Panie redaktorze, coraz lepsze teksty 😉 Chyba jednak się Pan powoli budzi z letargu ;-). Tak gdzie krytyka jest uzasadniona tam też ma być. Tyle czasu pieścił Pan PO, strasząc Pisem że wyhodował Pan potwora i ma Pan problem ;-). Tak Panie redaktorze, to też Pan zasługa. Nie jestem zwolennikiem Pisu, ale trzeba było próbować czyścić krytycznymi tekstami Platformę już zdecydowanie wcześniej, a teraz Pan płacze nad jej upadkiem. Wykazał się Pan krótkowzrocznością, więc proszę posprzątać po sobie !!!!!

  68. @tejot
    Paweł Wojtunik (PW), szef CBA to najbardziej zagadkowa postać afery podsłuchowej.
    Już od jakiegoś czasu różne gazety na dalszych stronach donoszą, że niejaki Falenta był agentem CBA.
    Jeśli agent dostarcza oficerowi prowadzącemu nagrania dotyczące polityków PO, to jaka jest rola PW?
    PW zgodnie z ustawą (dzieło PO) jest nietykalny, kadencja mu się kończy za 4 lata.

    Mam kilka pytań (może coś przeoczyłem)
    1. Dlaczego w żadnej publikacji prasowej nie mogę znaleźć śladu spekulacji nt roli PW w topieniu PO?
    2. Dlaczego milczy Sienkiewicz, który „coś wie”? (wywiad w TVN24)
    3. Dlaczego należy przyjąć, że PIS/SLD/PSL nie ma w swoich szeregach ‘bon vivant’ów’, jadających w dobrych knajpach, skoro kilku wesołków wpadło przy okazji przekrętów madryckich?
    4. Dlaczego CBA przez rok szuka czegoś u szefa klubu PSL?

    Donald Tusk zatrzymał Kamińskiego, potem ustanowił Wojtunika – co jest grane?

  69. w sprawie pozytywizmu

    Poglądy prezentowane tu przez niektórych z Państwa, że to rodzic zajmuje się zębami i ogólnie czystością dzieci, bo on wie najlepiej – najlepiej pokazują nieprzystawalność idei do rzeczywistości. W Polsce nie tylko 80% dzieci – i bynajmniej nie z tylko z biednych rodzin – ma próchnicę, ale też mnóstwo dzieci ma wszy, tak wszy ! mnóstwo dzieci przychodzi do szkoły bez śniadania i kanapki, mnóstwo dzieci nie je obiadów, itd itp. Rodzice, nawet jeśli obejmują świadomością konieczność wizyty u dentysty, to mogą nie mieć pieniędzy na dentystę (publiczny dentysta to rok czekania), a jeśli je mają, to na ogół nie mają czasu. Nowomodne myślenie, że rodzic wychowuje, rodzic leczy, rodzic jest ostoją i najlepszym opiekunem jest myśleniem życzeniowym, niemającym wiele wspólnego z realiami. Wmówiono to szkole i rodzicom. Efektem tego jest rezygnacja szkoły z wychowania (w sensie kształtowania postaw), zamiast tego obowiązkowe prowadzenie dzieci na rekolekcje w czasie zajęć szkolnych, popsute zęby, itd.
    Wydatek na pastę i szczoteczkę, kiedy nie ma na jedzenie, na pewno nie jest priorytetem dla rodzica. Tylko zubożały inteligent wyszczotkuje zęby, zamiast zjeść śniadanie.
    Ach, jeśli już gdzieś w szkole jest higienistka, to rodzic musi napisać oświadczenie, że wyraża zgodę na to, aby higienistka dotykała jego dziecko i sprawdzała mu czystość głowy czy uszu. A rodzic poczuwszy wiatr w żaglu podmiotowości rodzicielskiej, zgody nie wyrazi, choćby dlatego, że może nie wyrazić i z tego świętego prawa korzysta. Ja? Ja nie dbam o dziecko ?
    Praca u podstaw, tak jak w XIX wieku za czasów doktora Judyma, a nie pięknoduchostwo.
    W szkole musi być higienistka oraz obowiązkowe przeglądy zębów raz na jakiś czas, z obowiązkowym fluorowaniem.
    Zajmujący się tymi sprawami za PRL-u urzędnicy byli mądrzejsi, może dlatego że pamiętali czasy doktora Judyma i Siłaczki …

  70. Pilon
    11 czerwca o godz. 13:50

    Pilon,
    to dopiero poczatek za rok okaze sie, ze Redaktor zawsze krytykowal PO i chcial zmiany…
    oczywiscie „dobrej zmiany”.

    Nie przypadkiem jest sie ponadustrojowych ksieciem publicystyki.
    Oczywiscie bedzie caly tlum epigonow.

  71. Jak tak dalej pojdzie to chyba zaczne bronic PO…

  72. wiesiek59
    11 czerwca o godz. 11:34
    Gostek Przelotem
    11 czerwca o godz. 11:22
    Akurat w przypadku OFE Platforma zrobiła bardzo sensowny ruch….”

    Z takim a nie innym OFE!
    A kto te debilne zasady ustalil?

  73. “tylko wybierani są złodzieje, oligarchiczni sługusy, agenci i zaprzańcy, w dodatku głupi jak sto osłów i gardzący ludźmi? No, dlaczego”

    To nie tak (to jest ta nasza skłonność do przesady w mocno spolaryzowanych dyskusjach).
    Kiedy wybieramy, to chcemy wybrać ludzi lepszych od siebie, bardziej kompetentnych w polityce, rządzeniu). I mamy wrażenie (nadzieję), że takich ludzi wybieramy. Ale potem władza (tudzież istniejące układy polityczne i warunki sprawowania tej władzy) tych ludzi korumpuje. Przypomnijmy sobie, jak zmienił się (w oczach społeczeństwa i w naszych własnych) obraz polityków PO od 2007 roku. A właściwie, to równie radykalnie co ich obraz (który zawsze jest naszą projekcją), zmienili się oni sami (symptomatyczne jest to, że do wielu dociera to dopiero w ciągu ostatnich kilki tygodni: dopiero kiedy układ się sypie, to jego dotychczasowi poplecznicy wydają się przejrzewać na oczy – bardziej lub mniej uczciwie i szczerze).
    Jest więc coś w samym rdzeniu tej struktury politycznej, co jest wadliwe, zepsute… A struktura ta jest powiązana z tkanką społeczną, z sytuacją i stanem Europy (ekonomicznym, kulturowym, etycznym… czyli cywilizacyjnym). Niestety, to wszystko wydaje się być większe od nas samych. Ale tylko zmiana na tym wyższym poziomie może to uzdrowić (albo jeszcze bardziej zepsuć).

    PS. Dopóki będziemy mieć w pogardzie (ignorować) stronę etyczną zachowań politycznych, dopóty będziemy się w tym politycznym błocie taplać. Niestety, niektórzy z nas czują się w tym bagnie, jak ryba w wodzie.

  74. Waldemar
    11 czerwca o godz. 6:46
    Nie podzielam poglądu Andrzeja Falicza ,ze Polska jest na deskach .
    ….”

    Chodzilo mi oto, ze to nie jest problem akurat platformy.
    To jest problem Polski bo Polska rzadzi taka a nie inna partia.

    Jak uslyszalem tekst Kopaczowej, ze ministrowie odeszli dla dobra…PO to mi wlosy stanely na glowie (ta resztka…).
    Oni powinni odejsc dla dobra Polski a nie PO.

    W PO NIC sie nie zmienilo – wciaz mysla takk samo.
    A ja pisze to samo od 4-ech lat.

    przyszedl czas znowu zaczac pisac odwrotnie niz lemingii.

  75. @Andrzej Falicz
    Ten osobisty post, ‘Andrzeju’ ma odpowiedzieć na pytanie: „dlaczego ‘stasieku’ rozumie nienawiść polityczną?”

    Od ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich, w moim domu, każdego ranka słyszę radosny śpiew żony. Ona nie mogła patrzeć/słuchać p. Komorowskiego. To typowy wyborca, który czuł niechęć do Platformy.
    U żony nie dostrzegłem żadnego śladu mężowskiej indoktrynacji, nigdy złego słowa o prezesie nie wypowiedziała, a wiele obraźliwych epitetów skierowała do ekranu, na którym widać było człowieka PO.

    Kiedy czasami wpadają ‘prekariatowe’ dzieci na obiad, też są radosne, bo głosowały na Kukiza.
    Kiedy dorastały i przypadkowo widziały w telewizorze Wałęsę, z którym, z nabożnym uwielbieniem w oczach, przeprowadzała wywiad jakaś „gwiazda dziennikarstwa”, pytały się „kto to jest ten (…)?”.
    Odpowiadałem, że „szef Solidarności, obalił światowy komunizm, (ble, ble) i był prezydentem” – dzieci grzecznie milczały, no comment, ale w oczach miały wątpliwość, czy sobie przypadkiem nie kpię.

    Ja na widok kilku polityków PIS i prawie wszystkich „niepokornych dziennikarzy/rek” czuję autentyczne obrzydzenie.
    Rozumiem więc twoje uczucia, jedynie pohamuj je w odniesieniu do Redaktora, bo dał Ci miejsce do pisania i toleruje nawet napaści na siebie.

    Andrzej Duda mnie nie drażni, obiecanki-cacanki zawsze były stałym fragmentem gry politycznej.
    Jeśli wybierze styl skandynawski przywództwa (tanio, na rowerze, wśród ludzi, z małym gronem przydupasów), będzie miał we mnie zwolennika.
    No i oczywiście – jeśli wyzwoli się spod wpływów Porozumienia Centrum.

  76. Karaiby a sprawa polska.

    Ewa Kopacz poleciała do Brukseli… na szczyt Unia Europejska – Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Spotkanie prowadzi przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

    Pani Kopacz – wedle jej własnych słów wypowiedzianych w Brukseli – szykuje nam następne niespodzianki (m.in. w obsadzaniu najwyższych stanowisk w państwie).
    Poezja polityki, finezja rządzenia…

  77. @Andrzej Falicz
    Broń Boże, nie broń Platformy ‘Andrzeju – nawet pijany nie broń tej zgangrenowanej organizacji!
    Przygotowuj ‘en passant’ do strawienia rządów PIS+Kukiz.
    Przypominaj osiągnięcia rządów 2005-7. (Tylko proszę bez PKB spuszczonego PISowi+Lepperowi+Giertychowi przez bańkę finansową, rządy lewicy, Belkę).
    Nie chwal się, żeś walczył tyle lat, bo skuteczność walki się liczy a nie sama walka.

    Kiedy PIS utrzyma władzę przez 1,5 kadencji wypijemy wirtualny toast za remis.
    ‘Andrzeju’ – 1,5 kadencji trzeba z Kukizem wytrzymać!

    I na koniec, proszę Cię, zwracam się do Ciebie jak inżynier do inżyniera, nie przezywaj ludzi, już za chwilę Twoi będą rządzić i chyba wtedy nie będziesz sam chciał odbierać wyzwisk.

    ‘Andrzeju’, uspokój się, jesienią będzie lepiej.
    Teraz polecam truskawki (pozdr. ‘powolnik’)

  78. Na wstępie dla porządku chciałbym zapytać zwolenników, kiedy mają się odbyć te przyspieszone wybory ?
    Regularne wybory są w październiku, a te przyspieszone to niby kiedy w wakacje , a kiedy kampania wyborcza ?
    Ludzie dajcie żyć i bez histeri. Jeszcze się swojego szczęścia doczekacie .
    Chciałem jeszcze oczymś innym . Demokratyczne zmiany w Polsce mają krótką tradycję i całkiem inną poetykę , jak sportowa rywalizacja i zmiana rządów w zachodnich demokracjach.
    W Polsce taka zmiana idzie w parze z próbą ostatecznego zniszczenia i zgnojenia kontrachęta . Opozycja i naród rządają zadośćuczynienia za wszelkie urojone i może i przypadkowo doznane krzywdy i wszyscy którym jakimś cudem udało się przeżyć ostatnie lata ucisku , łechcą za krwią.
    Jeszcze wczoraj prorządowa prasa już „nabiera nagle obiektywizmu” i próbuje się dystansować od przegranych , ale w pierwszym szeregu tych przechrzt maszerują jak zawsze „służby” . „Służby” które poraz kolejny poprzez swoje „przecieki” starają się przymilić przyszłym rządzącym i w ten sposób wykazać swoją rację bytu i to co rozumią pod lojalnością.
    Wielu marzy o jakiejś trzeciej wyimaginowanej drodze politycznej, że niby nie demokracja, ale coś własnego, charakterystycznego dla tradycji i doświadczeń historycznych.
    Polska jest na najlepszej drodze stworzenia takiego właściwego dla siebie systemu politycznego.
    Polacy nie gęsi i co Orban i Putin potrafią to my niby nie ?

  79. Znakomicie napisane. Dziękuję! Jaka szkoda, że opozycja zafascynowana Sanacją sama przypomina raczej lewatywę i pędzlowanie z opowieści Szwejka…
    Nowocześnie i Razem? Może jest nadzieja?

  80. Stasieku,
    Będę bronił PO nazajutrz po tym jak Ty zaczniesz chwalić PiS

    Jedno jest pewne.
    PO za spoiwo ma jedynie koryto.
    Jak szansa na jego utrzymanie się oddali dzielni dzialacze „centrowej” partii będą zwiewac jak szczury z topiacej się platformy.

    PIS o dziwo przetrwal 8 lat w opozycji… To zasadnicza różnica i coś to jednak znaczy.

  81. A więc nowi ministrowie ” porzadza” 4 miesiące minus 2 wakacji…
    Niech żyje III RP!

  82. Wystarczy czasu by urządzić rodziny i znajomkow.
    I na nic więcej.

  83. Zmiana ministrów parę miesięcy przed wyborami to skrajny debilizm.
    … Kolejny.

  84. Falicz
    Czego ty chcesz ?
    Gdyby skompromitowani ministrowie pozostali na stołkach , szczekałbyś tak samo .
    Rozpisania nowych wyborów przez noc ?
    Takie są reguły gry w demokracji, że wszystko ma swoją kolejność, a że w polskiej demokracji rodzina stoi na pierwszym miejscu , to nie zmieni się także pod rządami ” prawdziwych patryjotów” . A więc im więcej ministrów , tym więcej zasobnych i zaopatrzonych rodaków.
    Greka już nawet rżnąć nie umiesz ?

  85. Cóż, jedną decyzją można by zmienić przepisy…..

    Inaczej i tym odchodzącym obecnie, i tym za cztery miesiące, należeć się będą odprawy.
    A nie za bardzo zasłużyli na nie.
    W zasadzie, to dyscyplinarka…….

    Powracając do taśm.
    Niewiele tam z punktu widzenia prawa rzeczy nagannych.
    Z punktu widzenia jednak dobrych obyczajów, kultury osobistej, stosunku do innych ludzi,
    Kapitalny przegląd arogancji, buty i buractwa.
    Słoma z butów wychodziła wiechciami……

  86. Wydaje się, że to w służbach specjalnych jest pies pogrzebany (i śmierdzi).
    Psujące się państwo w państwie.
    Samowola i poczucie bezkarności.
    Mieszanie, czerpanie korzyści, korumpowanie…

    Przypadek Stonogi (warto się mu przyjrzeć – np. tym 118 założonym przeciw niemu sprawom, a następnie umorzonym lub rozstrzygniętym na jego korzyść) dużo mówi o sposobie funkcjonowania haków i prowokacji w rządzeniu państwem i w polityce ogólnie, jak również o stanie polskiego sądownictwa.

  87. Jeszcze jedno…….

    Pan Duda prosił o niezmienianie przed wyborami rzeczy fundamentalnych, w tym i mianowania na stanowiska nowych ludzi- przed terminem upływu ich kadencji.
    Tego wymagałaby kultura polityczna i dobry obyczaj.
    Pomimo to, takie zabiegi są czynione nieustannie.
    Po co?

    Panie Falicz……
    Wszystko wskazuje na to, że PiS wygra wybory.
    Rzeczywiście, przetrwał osiem lat, pozbywając się ludzi słabych, karierowiczów, czy mających inne niż prezes zdanie.
    Czy pozostali czegoś się nauczyli, się okaże.
    Mam jedynie nadzieję, że nie trafią się egzemplarze pokroju Hofmana, czy Kurskiego, Karskiego- w zbyt dużej ilości……

  88. LA
    11 czerwca o godz. 15:46

    Nawet jeśli mamy gdzieś swojego Hoovera z teczkami na podorędziu, to wszyscy solidarnie milczą o jego istnieniu…..
    Zresztą, tych wzajemnie depcących sobie po piętach służb się namnożyło.
    Ponoć już ze 12- jak apostołów.
    Która robi za Judasza?

  89. Wiesiek,
    Hoover był idealistą i pragmatykiem zarazem. Nie jest bohaterem mojego romansu (obsesje anty-komunistyczne i seksualne, zbieranie haków… etc.), ale wydaje mi się, że dla niego dobro państwa – a nie kręcenie lodów – było najważniejsze. No i był prawdziwym bulldogiem dla gangsterów i przestępców – on rzeczywiście wypowiedział (i prowadził przez dziesiątki lat) wojnę przeciwko temu tałatajstwu.
    Przy nim, nasi „spece” wyglądają jak pieski chihua hua.

  90. Wiesiek
    Mnożenie „służb” jest charakterystyczne dla dyktatur, w których nigdy dojść kontroli i zawsze ktoś następny musi kontrolować tych kontrolujących. W młodych demokracjach , takich jak polska z jej 12 „służbami”, „służby” stoją pod nieustanną koniecznością wykazania swojej niezbędności. Mikrofony pod stołem w restoracji są tu napewno tylko wierzchołkiem góry lodowej. Niechciałbym tu wchodzić w szczegóły , gdzie jeszcze mieszczą się nowoczesne , zminiaturyzowane mikrofony i kamery i jakie jeszcze sensacje z życia wzięte do nas dotrą, dzięki naszej „dzielnej 12” .

  91. @stasieku

    Co najwyżej trzy tuziny tygodni dzieli nas od popularności przyszłego mema:

    Prawo, prawem, a sprawiedliwość musi być po Dudy stronie!

    Wiele wieków temu próbowano naprawić dzieci boże i pewna żona została przesolona.

    W Polsce szara strefa jest tak jak grzybnia w lesie sosnowym: jest wszędzie pod ziemiąi na codzień jej nie widać.

    I żadne dudy nie zagrają jej skutcznego hejnału do podzielenia się.

    Sadzę, że obejdzie się spalenia miasta, ale sprawiedliwych znajdzie się niewielu.

    Cierpliwi natomiast doczekają ogłoszenia o grzywnach dla twórców pomników powstałych w ciągu ostatnich lat, za dopuszczenie, aby ptaki te pomniki zanieczyszczały.

    Burzyć miast raczej nie będą. Miasta są już poplombowane. Więc blogowy architekt będzie miał dużo czasu, aby mieć ci za złe. Sprawy się rypią i ty się od winy nie migaj!

    Szymborska, Wisława: Żona Lota

    Obejrzałam się podobno z ciekawości.
    Ale prócz ciekawości mogłam mieć inne powody.
    Obejrzałam się z żalu za miską ze srebra.
    Przez nieuwagę – wiążąc rzemyk u sandała.
    Aby nie patrzeć dłużej w sprawiedliwy kark
    męża mojego, Lota.
    Z nagłej pewności, że gdybym umarła,
    nawet by nie przystanął.
    Z nieposłuszeństwa pokornych.
    W nadsłuchiwaniu pogoni.
    Tknięta ciszą, w nadziei, że Bóg się rozmyślił.
    Dwie nasze córki znikały już za szczytem wzgórza.
    Poczułam w sobie starość. Oddalenie.
    Czczość wędrowania. Senność.
    Obejrzałam się kładąc na ziemi tobołek.
    Obejrzałam się z trwogi, gdzie uczynić krok.
    Na mojej ścieżce zjawiły się węże,
    pająki, myszy polne i pisklęta sępów.
    Już ani dobre, ani złe – po prostu wszystko, co żyło,
    pełzało i skakało w gromadnym popłochu.
    Obejrzałam się z osamotnienia.
    Ze wstydu, że uciekam chyłkiem.
    Z chęci krzyku, powrotu.
    Albo wtedy dopiero, gdy zerwał się wiatr,
    rozwiązał włosy moje i suknię zadarł do góry.
    Miałam wrażenie, że widzą to z murów Sodomy
    i wybuchają gromkim śmiechem, raz i jeszcze raz.
    Obejrzałam się z gniewu.
    Aby nasycić się ich wielką zgubą.
    Obejrzałam się z wszystkich podanych wyżej powodów.
    Obejrzałam się bez własnej woli.
    To tylko głaz obrócił się, warcząc pode mną.
    To szczelina raptownie odcięła mi drogę.
    Na brzegu dreptał chomik wspięty na dwóch łapkach.
    I wówczas to oboje spojrzeliśmy wstecz.
    Nie, nie. Ja biegłam dalej,
    czołgałam się i wzlatywałam,
    dopóki ciemność nie runęła z nieba,
    a z nią gorący żwir i martwe ptaki.
    Z braku tchu wielokrotnie okręcałam się.
    Kto mógłby to zobaczyć, myślałby, że tańczę.
    Nie wykluczone, że oczy miałam otwarte.
    Możliwe, że upadłam twarzą zwróconą ku miastu.

  92. Bywalec 2
    11 czerwca o godz. 14:56

    Mój komentarz
    Lud żąda ofiar. Kopacz pokazała kciuk w dół dla wielu. Lud blogowy niezaspokojony. Krwi, więcej krwi chcemy. Zniszczyć, zetrzeć z powierzchni ziemi to tałatajstwo, które nic nie umie, tylko żłopać z koryta. Ustanowić sensowny ustrój. Ta cała demokracja bokiem nam wychodzi, nie załatwiono żadnej sprawy, nowych problemów przybyło, a peowscy druhowie wciąż w szczegółach ślęczą, zamiast chwycić za brukowce i pomaszerować razem. Itd.

    Typowy słomiany ogień, zarówno w pracy nad sobą, w narzekaniu, jak i w polemice.
    Oni są winni. Myśmy wybrali, bo im zawierzyliśmy, bo oni obiecywali. A teraz okazało się że przez dwie kadencje kłamali, kradli, cofali Polskę w objęcia unijnych dyrygentów, zadłużali, werbowali, itd. PO upada, chce pociągnąć Polskę za sobą.

    Trzeba zmienić system – rozlega się jakiś głos z tyłu. Jak? – Krzyczy ktoś z przodu. – Na razie nie wiemy – odkrzykuje ten z tyłu. Sytuacja nas zaskoczyła. Poczekamy chwilkę, rozwalimy, potem zobaczymy. Może z Dudą, może z Kukizem, zobaczymy.
    Aha! A co teraz? Cisza. Czekać, czy na miesięcznice chodzić? Głosu z tyłu zbrakło. Poszedł pracować nad sobą.
    Pzdr, TJ

  93. Jaka kampania wyborcza?! Po co kampania!

    „Przecież Bóg już wybrał kto ma rządzić Polską” – to jedno z haseł tej kampanii.

    Nie ma dwóch zdań, że Platforma się zużyła wewnętrznie, a nawet znużyla. Tak się dzieje we wszystkich (100+) demokracjach, zużyła się Partia Kongres w Indii, w Turcji – AKP, zegar bije partii Fidesz. Platforma jest otłuszczona, do tego po UW-osku niepraktyczna w polityce. Niemniej alternatywy nie widzę.

    To znaczy widzę, że w wyborach na jesieni z trzech partii (ew. czterech) powstaje rząd i opozycja. Rząd do PiS+Kukiz, w opozycji jest PO. I gdy PiS wsuwając te cookies (czytaj: kukiz) – zamiast zdrowych przystawek jak to było w latach 2005-7 – się zacznie dławić, jako ratunkową opcję rozważyć mozna radykalna zmianę rządu na PO+kukiz. Przy założeniu, że ci wolni posłowie Kukiza są słusznego wzrostu, czyli obrotowi – mówiąc językiem koszykówki.

    Taki scenariusz mi się przyśnił po lekturze (księżycowego) programu RAZEM i wywiadu z ich działaczem w Krytyce. No bo cóż innego może być korzystne na tej rozdygotanej scenie.

  94. No, no, no: geniusz czciciel Pinocheta Misio zetchaenowiec minister w rządzie PO doradzał pani premier sczyszczenie. No, no, gratulacje i dla Misia, i dla (nie, nie napiszę, bo mi zaraz ocenzurują, ale chodzi o pewną potężną gazetę, a ściśle: tygodnik, którego redakcja namawiała do głosowania na partię Misia).

    http://wyborcza.pl/1,75478,18101114,Kulisy_dymisji_w_rzadzie__Najdluzej_opieral_sie_Sikorski.html

  95. Mnożenie “służb” jest charakterystyczne dla dyktatur…

    Nieprawda. Dyktatury posługują się zwykle jedną – ale rozrośnietą jak gigantyczna ośmiornica – „służbą” (dyktatorowi).
    To w nieudolnych demokracjach mnożą się „służby”, z których każda służy pewnej grupie klienckiej i jej interesom. Stąd polityczny system konfrontacyjno-konfliktowy.

    Podobnie: to w nieudolnie rządzonych państwach mnożą się przepisy i regulacje, którym władza (zarówno ustawodawcza, jak i wykonawcza) chce przykryć („zaczarować”) nieudolność swojego rządzenia i rzeczywisty brak kontroli nad wieloma aspektami funkcjonowania państwa, również w jego wymiarze społecznym.

  96. Muszynianka
    Z prawie wszystki się zgadzam, oprócz tego obrotowego. Obrotowy to chyba ten z piłki ręcznej , a nie z koszykówki, który rzuca w glebę obronę, aby zrobić miejsce dla własnego ataku. Tą rolę spełnia Kukiz obecnie dla PiSu, a czy on aż taki obrotny obrotowy , aby ją kiedyś spełnić dla PO, to dla mnie zbyt daleko idąca spekulacja.

  97. @Andrzej Falicz, 15:14
    Piszesz
    Będę bronił PO nazajutrz po tym jak Ty zaczniesz chwalić PiS
    Ty masz jakieś poglądy?

    Piszesz dalej
    Jak szansa na jego utrzymanie się oddali dzielni dzialacze “centrowej” partii będą zwiewac jak szczury z topiacej się platformy.
    Zapomniałeś ile „szczurów” przeszło z PIS do PO?

    I na koniec
    PIS o dziwo przetrwal 8 lat w opozycji… To zasadnicza różnica i coś to jednak znaczy.
    Przeciez nie PIS przetrwał, tylko KK, Rydzyk i ich adwokat – prezes.

    Kościół już wiele przetrwał, nawet komunę…

  98. Bywalec (16:42)
    Obrotowy w polityce to jeszcze ktoś inny. Problemem Kukiza (i wszystkich innych szefów partii) jest obsada list i, w konsekwencji, ław poselskich. Kukiz nie jest zawodowym graczem, nie zapanuje, posłowie mu się wymknąć. Wszyscy oni sa obrotowi, a może nazwę ich tak – kurki na wietrze. Chciałam napisac (o 16:24), że zmiana rządu odbyłaby się bez wyborów do Sejmu, ale coś mnie powstrzymało. I dobrze.

    W TOK FM o 8:00 Kraśko, Wroński, Lipiński u Paradowskiej – dobre komentarze i diagnozy, niewiele przepowiedni.

    Wszyscy czekają, zawieszenie jest, czekaja głównie na aktywność premier Kopacz. Czy wczoraj pokazała silną rękę, którą poprowadzi partię? Jakby nie patrzeć, z któregokolwiek punktu siedzenia, to Polacy testują swoją demokrację. Robią to z pasją i do granic wytrzymalości. I temu testowaniu póki co nie ma konca. Testy przeprowadzają na żywym organiźmie. Bo każda demokracja, w każdym kraju ma swoje specjały i smaczki.

  99. Artoo (7:03)

    Brawo! Poezja polityczna też ma przyszłość w tym kraju.

    Jednego nie rozumiem – tych „rozbitych szyb”.

  100. „Washington Post” nazwał lokal „Sowa i przyjaciele” „elegancką restauracją”.
    Moim zdaniem była to polityczna melina.

    Elegancki garnitur też nie jest w stanie przykryć braku kultury i klasy noszącego go polityka.

  101. Czytam, że większości z was marzy się, żeby Polskę wziął ktoś za mordę i zrobił porządek. Myślicie, że wam to się nie przydarzy, bo wy tylko, jak mówił klasyk szczekające kundelki.
    8 lat rządów PO to był najlepszy okres w historii Polski. Jeśli ktoś myśli, że Duda z Kaczyńskim i Kukuzem to przebiją to powinien od razu zgłosić się do psychologa.

  102. Jeszcze się przeprosicie (-szą) z „ciepła wodą w kranie”

    Jednym z wątków kampanii (podniesionym w prognozach u red. Paradowskiej) będzie ukazanie wyborców całego tego „bagna w panstwie”, zmanipulowanie ich widzeniem „nie pierwsza rekonstrukcja w ostatnich latach związana z aferą, która istnieje w polskiej przestrzeni politycznej” – jak to ujął prezydent-elekt, nadaktywny nad wyraz. I wyborcy wybiorą „szarpnięcie za cugle”, czyli a la Orban – autorytarną wersję rządzenia z odpowiednim szowinistycznym zacięciem, z polityką niezależną w UE, itd. Czyli PiS w całej krasie.

    I na to będzie szybka reakcja wyborców za to, że PiS nadwyrężył ich zaufania. Polska to nie Węgry. Bo gospodarka trzyma się mocno.

  103. Andrzej Falicz
    11 czerwca o godz. 15:19
    To co napisałeś to powinno być abecadło dla polityka.
    jest powiedzenie „Nie zmienia się koni w zaprzęgu podczas przeprawy przez rzekę”

  104. Witold 11 czerwca o godz. 17:21: –Czytam, że większości z was marzy się, żeby Polskę wziął ktoś za mordę i zrobił porządek.

    Szanowny Panie Witoldzie,
    a gdzież to Pan wyczytał? – której większości się to marzy? Wymyśla Pan po prostu głupstwa by uzasadnić następnię wypisywaną brednię.

  105. 80% polskich dzieci ma prochnicę niezależnie od tego, czy mieszkają w Polsce czy w Niemczech, czy też gdziekolwiek indziej.

    Zachodnioeuropejscy dentyści nie muszą patrzeć w kartę pacjenta, aby w przypadku polskich dzieci rozpoznać ich pochodzenie.

  106. LA
    Chyba masz rację . Pisząc o mnożeniu służb w dyktaturach miałem przed oczami III Rzeszę , w której tych służb namnożyło się bez liku. Przyczyną tego może być konieczność kontroli służb odziedziczonych z Republiki Weimarskiej. W krajach nie skalanych demokracją, z reguły wystarczała jedna , ale wierna służba. Mnożenie „służb ” i rywalizacja między nimi , jest więc jak słusznie piszesz , produktem ubocznym demokracji.

  107. Stasieku,wyskoczyles z kościołem niby w zwiazku z czym?
    Że nibe mohery chle chle.
    Tak sobie możecie jak dwoch druhow z Lewym porechotac.

    PO ma b

  108. Być może PO ma
    „więcej szczęścia niż rozumu”.

    Po pierwsze dobrze już było.

    Po drugie by zrobić konieczne reformy trzeba będzie się narazić bardzo poteznym grupom interesów i wplywowym lobby.

    PiS będzie miał karkołomne zadanie – zmieniać czy przetrwać.

    Jakiś potworek z resztek PO wróci za parę lat w aureoli zbawiciela narodu.
    Ilu np. Ludziom i to bardzo wplywowym trzeba wejść na odcisk by zlikwidować korupcję i układy.
    Z czego wycisnąć jak dług urósł dwukrotnie za PO.
    Jak POLITYKA i GW wezmą się do opluwania odcięte od rządowej kroplowki i orderow.
    Itd itd.

  109. Może się okazać, że Bóg i Ojczyzna

    Będą konieczne by posprzątać.

  110. Niestety w polityce ważna jest skuteczność.

    Przeciw PIS-owi będą Niemcy,
    (I reszta eurokolchozu), którzy PO zfinansowali i popierali.

    Ku mojemu smutkowi PiS będzie musiał liczyć na amerykańską władzę republikanow.

    Z resztą wiele wskazuje na to, że być może USA i jej służby podjęły decyzje i działanie majace na celu wymianę władzy w Polsce bo przecież nie obywatel Stonoga.

    Trzeba będzie robić te laskę.
    Sikorski zrobiłby ją chętnie republikanom ( bo bynajmniej nie o Amerykanow czlowiekowi neokonserwy i Murdocha w nagraniach chodziło)
    ale nie doczekał.

  111. Falicz
    Nie dziel skóry na żywym niedźwiedziu i tym bardziej nie tłumacz się, za jeszcze nie popełnione z konieczności przez PiS okropności.
    Jeszcze larum nie zagrali, a ty już dajesz narodowej dupy ?

  112. Falicz jeszcze nie u władzy a już wszyscy inni są winni , że znowu mu się noga powinęła. Jak służby to oczywiście amerykańskie są winne , ta jakby własnych brakowało. A tak wogóle to za wszystkie przyszłe niepowodzenia i tak są winni szwabi. Gdyby PiS miał więcej takich przenikliwych analityków , to dla szczęścia narodu sam by się rozwiązał.

  113. Stonoga na premiera technicznego!
    Zna technikę IT i ma chody w służbach.
    Nawet w „chynach” ma kontakty…

  114. Andrzej Falicz
    11 czerwca o godz. 17:48
    PiS będzie miał karkołomne zadanie – zmieniać czy przetrwać.
    ……………………………………………………………………………………………
    To nie zadanie. To kunktatorstwo.

  115. Wielkiej Brytanii, czy Niemcom, wystarczą dwie.
    Francja chyba ma nieco więcej.
    Rekord bije chyba USA, mając ich kilkanaście?

    Wzajemne patrzenie ich sobie na ręce i sprawdzanie lojalności funkcjonariuszy, ułatwia co prawda zapobieganie zamachom na władze, ale utrudnia koordynacje działań.
    A w przypadku wpadki trudno znaleźć winnego.
    Widać to dokładnie u nas.
    To nie ja, to koledzy……

    Sezon ogórkowy nam jak widać nie grozi.
    Pani Ogórek, tak jak i cała kawiorowa lewica, zniknęła z firmamentu zdarzeń.
    Zniknęła w natłoku również afera SKOK, kosztująca kilka miliardów.
    Cóż, korupcja POLITYCZNA jest bezkarna…..
    Jedynie Rywin odsiedział nie wiadomo za co kilka lat…..

  116. Niemcy nie pomoga PiSowi , tak sadzi Andrzej Falicz i jestem podobnego zdania .
    Pisowi nie pomoże też Litwa ( olała w 2010 roku wieloletnie zabiegi śp .Lecha Kaczyńskiego na 3 dni przed 10 kwietnia 2010-pamietamy ten blamaż ?) , nie pomoże Estonia czy ŁOTWA ,Ośmieją pragmatyczne Czechy , Słowacja a JUESEJ wykorzysta jak chetną „galerianke ” .
    Rosja jako wróg nr1 nie istnieje dla Pisu więc z kim , ono z byle kim .
    Może z Rumunią ? ,przypomiam sobie, że prezydent Lech Kaczyński po wizycie z Bukareszcie w 2010 roku – ogłosił zawarcie STRATEGICZNEGO sojuszu z tym państwem .Rumunia to dziś bezwarunkowy poligon USA .
    Poseł prof .Szczerski nie tak dawno w Sejmie postawił do wykonania w terminie do końca kadencji Sejmu kilka zadań do wykonania Schetynie .
    Już niedługo spawdzi ,czy POLSKA jest w stanie być ślina wspólnotą UE z poddanymi – BRD Francja ,Italią – bo tak ten wesolek polityczny przedstawiał „realne „zadania wypracowane w mózgu Krakowskiego Eksperta .

  117. We wpisie pana Daniela czuć wysoki kunszt publicystyczny, który pozwala mu (zgodnie z obowiązujacymi w internecie standardami, 140 słów) przekazać w elegancnkiej formie harmider jaki wywołały zwalczjące się kalany polityczne.

    Dyscyplina internetowa nie pozwala na uzupełnienie faktów pikantnymi szczegółami.

    Pozwolę sobie pozostawić bez analizy fakty znane już od kilkudziesięciu godzin.
    Dużo ciekawszy wydaje mi się zmiana układu sił w Platformie.
    Skąd jeden z pistoletów Donalda Tuska (obok Prezydent Warszawy), Ewa Kopacz, uzyskała tak duże wsparcie pozwalające jej na tak wielką „rzeź niewiniątek”?

    Moim zdaniem polska Thachter jest zbyt słabo przygotowana zarówno do rozgrywek personalnych oraz nie stać ją na zbyt wnikliwe myślenie polityczne w ocenie zagrożeń politycznych.

    Po stylu dokonanych rozliczeń widać rękę byłego premiera, który drużynę kadrową kompletowaną przez lata pozostawił w stanie nienaruszonym i przekazał następczyni.

    Kataklizm, który po nieszczęśliwych dla Platformy wyborach prezydenckich, zbliżał się i narastał niebezpiecznie dla tej partii nie został jednak powstrzymany, a jedynie utwierdził obserwatorów polskiej sceny politycznej, że z kryzysu tego nie wyjdzie ona w stanie pozwalającej jej efektywnie uczestniczyć w powyborczym życiu politycznym.

    W ostatnim czasie zaszły zostały skruszone w społeczeństwie bariery psychologiczne, których nie potrafią wyjaśnić nawet lidzie z cenzusem naukowym, którzy z tego żyją.

    Sam nie mogę pojąć dlaczego w czasie dyskusji telewizynej z udziałem koleżanki pani Premier, Radziszewskiej i Błaszczaka, stawałem po stronie tego ostatniego, który jest sprawniejszy politycznie, a przeto roźniejszy dla demokracji.

    Przez niespełna dziesięć lat pogrobowcy Solidarności obrzydzili tak pojęcia wolności i demokracji. że człowiek oczekuję na przyjście mesjasza, który już kończy pudrowanie twarzy i skończy z tą obłudą.

    Być może z wiekiem człowiek przestaje rozumieć procesy zachodzące w społeczeństwie, więc trudno się godzić z tak licznie oddanymi głosami na Pawała Kukiza, którego zachłanność na władzę jest odwrotnie proporcjonalna do wiedzy o państwie.
    Pokrzykiwanie ze sceny, że weźmiemy wszystko jest przerażające.

    Myślałem o tym i doszedłem do przekonania, że to propagada kościelna podszyta nienawiścią do ateizmu zaszczepiła w młodych ludziach odruchy nienawiści do wszyskiego co jest jeszcze poza jego wpływami.

    Przecież dzisiaj młodzierz idąc na zadymę wydaje okrzyki przecz z komuną której, podobnie jak Żydów, już nie ma.
    Podobnie pomrukiwania wydaje ta młodzież także, gdy po wypiciu kilku piw załatwia w toalecie swoje czynności fizjologiczne.

    Najważniejszy „przywódca polityczny Europy” sam został politykiem, gdy po kilku głębszych zaplątał się w tłum karkowskich żaków w czasie juwenaliów i przyłaczył się do demonstracji protestującej w sprawie zabójstwa krakowskiego studenta przez szwadrony śmierci SB.

    Po latach jednak tylko soiostrzenica owego studenta spiera się z biegłymi, którzy twierdzą, że był to wypadek pod wpływem.

    Tragiczny wypadek ideowego studenta wywołał lawinę następnych, w tym wychowanie zastępu wybitnych polityków, którzy kreują obecnie europejską i polską scenę polityczną.

    Po tych przemyśleniach dreszcze wcale nie upuściły mojego grzbietu.

  118. Witold
    11 czerwca o godz. 17:21

    To prawda, myśleli, że im się nie przydarzy, że dorzną watahę, bili brawo i piali z zachwytu. Nie pamiętam, kto wołał o dorzynaniu i kto tak się chichrał… Czy mógłbyś przypomnieć?

  119. Zadziwia mnie, że tylko Wiesiek59 zauważył odbywający się ordynarny skok na kasę. W setkach tysięcy liczone odprawy sobie teraz zakoszą, zajmą jakieś nowe „pozycje ” w spółkach skarbu państwa czy innych fuchach samorządowych, (np. wróci się do dyrektorowania na basenie) a zwolnią się miejsca dla nowych grabieżców, których też po miesiącu czy dwóch można będzie zdymisjonować i „zaopatrzyć kolejnych. Żadne PiSy czy inne „elesde” nie PiSną słowa, bo przecież albo same to ćwiczyły albo czekają „w blokach” by do takiej szansy się dorwać.

    Odbywa się też brutalny skok na państwo, bo albo dwóch dodatkowych „swoich” sędziów do TK, albo wódz wojska nowy na nową kadencję, a to próba wymuszenia dymisji nieodwoływalnego w praktyce Prokuratora Generalnego, a to pouczanie (przez podłą zdrajczynię, groszoroba, która dla paru funtów porzuciła NBP), jak ma się teraz zachować Belka, wszystko po to, by zapewnić sobie wpływy i móc po październiku funkcjonować jako zombi.

    Szczyt bezczelności. Jeszcze mają „twarz” by pouczać prezydenta-elekta jak ma sie zachowywać w tej sytuacji.
    Soros’owy dywersant Smolar przed wyborami drwił, że kto tam zadzwoni do jakiegoś Dudy a ten sobie swobodnie, bez tłumacza pogaduchy urządza z kandydatem na prezydenta USA czy premierem Kanady na spotkaniach o które przecież sam nie zabiegał. Jak na tym tle wygląda Komorowski – jak prowincjonalny sołtys Burakowa jakiegoś.

  120. @Nemer
    – W Chile po niemal 30 latach funkcjonowania funduszy emerytalnych okazało się, że dwie trzecie członków OFE nie dostanie żadnej emerytury. Na Węgrzech 98% członków funduszy wróciło do tamtejszego ZUS – mówi prof. Leokadia Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych SGH. I dodaje: – Skutek wprowadzenia OFE będzie taki, że na wiele lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego ludzie zostaną praktycznie bez środków do życia. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w 2060 r. łączna emerytura ma wynieść 22% ostatniego wynagrodzenia. W starym systemie relacja ta wynosiła w 2010 r. 47%, a wcześniej była jeszcze wyższa. Społeczeństwo powinno mieć świadomość, jak wielkie straty mogą ponieść fundusze. W styczniu i w lutym 2013 r. aktywa OFE spadły o 2,6 mld, czyli stracono wszystko, co w ciągu tych dwóch miesięcy przekazał im ZUS (1,6 mld zł) i 1 mld z tego, co było poprzednio. (rozmowa z prof. Leokadią Oręziak – Tygodnik Przegląd nr. 12/2013r.)

  121. Itar,
    ja od początku wiedziałem i wielokrotnie dawałem temu wyraz od lat, że OFE to przekręt i złodziejstwo ale powiedz to czcicielom Balcerowicza a teraz Petru, np. schizofrenikom damsko-męskim, takim Begowsko-Grodzkoipodobnym darwinistom na blogu, to Ci będą gotowi przegryźć grdykę.
    Pozdrawiam, Nemer

  122. marlena 17:35,

    “Zachodnioeuropejscy dentyści nie muszą patrzeć w kartę pacjenta, aby w przypadku polskich dzieci rozpoznać ich pochodzenie.”

    To nie jest tylko polska przypadłość a generalnie wschodnio-europejska, a jescze bardziej generalnie dotyczy po prostu biednych/zacofanych krajów.

  123. Wszystko na to wskazuję, że przy nieudolnej Kopacz, krajem rządzi z tylnego siedzenia Michał Kamiński, obrzydliwa gnida solidarnościowa, wielopartyjny wielbiciel Pinocheta, głupiec.

  124. Muszynianka 17:17,

    “Brawo! Poezja polityczna też ma przyszłość w tym kraju. Jednego nie rozumiem – tych “rozbitych szyb”.”

    To wybieg w niedaleką przyszłość. Rozbite szyby dopiero będą. Jak ich Kukiz zawiedzie “antysystemowcy” nie będą mieli wyboru chyba.

  125. Nemer
    11 czerwca o godz. 21:13

    Wstrzymuję się z ocenami pana Prezydenta Dudy.
    Ale, nie podoba mi sie kierunek polityki zagranicznej który się zaczyna wyłaniać z jego pierwszych spotkań.
    Najbardziej agresywne i konserwatywne koła, są zainteresowane w wywieraniu wpływu na polskiego prezydenta.

    Na dodatek, leży Kanada i USA za wodą…..
    Realizowanie przez nas ich interesów tu, wbrew woli naszych sąsiadów, skończyć sie może nieciekawie.
    Niemcy, Francja i Włochy są wstrzemięźliwe, nie żyrują czeków bez pokrycia.
    Nam zdaje się wystarczy poklepywanie po ramieniu by znów zostać wmanewrowanym w jakieś kosztowne akcje……

    Naciśnięcie paru guziczków- duma, rusofobia, przestawanie z wielkimi, robi z naszych polityków lalki, marionetki w cudzych rękach.
    I tego się obawiam…..

  126. Bar Norte 11:09,

    “Jak można nazwać plany powierzenia im władzy na trzecią kadencję. 12 lat nieprzerwanych rządów! Przecież to nawet świętych by zdeprawowało.”

    Ale czy to właśnie nie świadczy w pierwszym rzędzie o jakości polskich wyborców, o ich niskiej zdolności krytycznego myślenia i wyciągania wniosków?

    Przypominam, że jeszcze dwa tygodnie temu, nie w żadnych sondażach tylko w prawdziwych wyborach powszechnych i bezpośrednich, kandydat obozu cieszącego się od 8 lat władzą uzyskał okrągłe 48% poparcia wyborców! Czy to nie daje do myślenia?

    I czy to nie ma nic wspólnego z faktem, iż dwa wiodące uniwersytety w Najjaśniejszej są w czwartej setce światowego rankingu szkół wyższych?

    Dobre samopoczucie i wysokie mniemanie o sobie rodaków niewiele znaczą w matrixie realnego świata.

  127. @Andrzej Falicz, 17:40 (wersja 2)
    Jakie „mohery”?
    KK to mohery? Głupa rżniesz ‘Andrzeju’, kiedy ojczyzna płonie?
    Przecież wybory prezydenckie wygrał kościół katolicki (KK)!
    Tysiące ambon, setki komitetów wyborczych na plebaniach, straszenie Europą – wstyd wymieniać inne narzędzia oddziaływania.

    Z Twoich krótkich ostatnio postów wieje jakimś zagubieniem.
    Czytaj moje posty staranniej, albo przewijaj.
    I nie lękaj się!

    Szczury z PO będą miały kiepsko w PIS.
    Czuję, że Kłopotek zasili intelektualnie prezesa. Opowie mu, jak na dyżurach poselskich skarżą się ludzie na trudy życia pod jarzmem Platformy. Wystąpi w TVN24 z żarliwy wyznaniem, że zawsze miał inne zdanie niż (…)

    Skończyła się nuda polityczna, zaczął się raj dla emerytów, którzy wiosną ‘inne raje’ tylko wspominają…

  128. Nie za wcześnie odtrąbił Pan zgon Platformy, Panie Passent? Nie grzeszy Pan elegancją, niestety. Ściga się Pan z tabloidami i coraz bardziej równa w dół.
    Platformie należy się odstawienie do lodówki, to prawda. Ale nie należy jej życzyć zejścia. Z bardzo prostej przyczyny. Będzie potrzebna silna opozycja. Po to, żeby nie zmieniono nam konstytucji pod dyktando Watykanu i bolszewickich zapędów pisułamanegoprzezkukiza.
    Toteż zwykły instynkt samozachowawczy wymagałby odrobiny namysłu i powściągliwości w głoszeniu prognoz. Żeby nie stały się samosprawdzającymi się przepowiedniami.

  129. Wybór jadu ‘Nemera’ z ostatnich godzin

    Soros’owy dywersant Smolar

    Komorowski – jak prowincjonalny sołtys Burakowa jakiegoś.

    powiedz to czcicielom Balcerowicza a teraz Petru, np. schizofrenikom damsko-męskim, takim Begowsko-Grodzkoipodobnym darwinistom na blogu

    reżim Tuska, który za pomocą bakałarza Rostowskiego przypomniał sobie coś z lekcji matematyki, z szóstej klasy podstawówki.

    przez podłą zdrajczynię, groszoroba, która dla paru funtów porzuciła NBP (to o H. Gronkiewicz-Waltz)

    ‘Nemerze’, wiesz co ci poradzę? Wpisz do wyszukiwarki Wikipedii te nazwiska i swoje.
    Porównaj osiągnięcia, zawstydź się i pójdź do spowiedzi.

    PS
    A z opinią o OFE się zgadzam.
    Argument, że w gospodarce wolnorynkowej giełda, która ma odzwierciedlać sytuację gospodarczą kraju, ma być zasilana ustawową daniną, jest wg mnie nadużyciem.
    Jak wolny rynek, to wolny rynek! Ma być zasilany dobrowolnie, na własne ryzyko inwestora.
    Amen.

  130. Idiotyzm i nikczemność.

    Co na to koledzy?

    https://www.youtube.com/watch?v=pxZ4S5dRbt8

  131. stasieku
    11 czerwca o godz. 22:04
    Zobaczyłem najnowszy sondaż już po kataklizmie w PO i posumowałem
    PiS +Kukiz = 54%, a więc niewielka większość, a przecież do wyborów jeszcze daleko. Kukizowi musi spadać , PiS też osłabnie i widać już że kłopot z większością pozostał. PO wyborów raczej nie wygra , ale opozycja może okazać się silna (obecnie wg tego sondażu 43%) , a przecież PO , PSL, Petru, SLD będzie jednak przybywać głosów. Czyli w dalszym ciągu nie najciekawsza sytuacja dla PiS.

  132. wiesiek59 11 czerwca o godz. 21:39: – Wstrzymuję się z ocenami pana Prezydenta Dudy. …Naciśnięcie paru guziczków- duma, rusofobia, przestawanie z wielkimi, robi z naszych polityków lalki, marionetki w cudzych rękach.
    I tego się obawiam…..

    Wieśku59,
    podzielam Twoje wątpliwości, ale czy myślisz, że już po tak otwartej debacie prasowej jaka przebija np. TUTAJ i uwagą Waldemara dot. wymiany ambasadora USA i zakupem „Caracal’a”, Duda i popaździernikowy rząd podda się polityce zagranicznej z dominacją „zakałużników”? Czy dalej będą nasi władcy robić łaskę? Jeśli tak, to rzeczywiście nie byłoby dobrze, ale zobaczymy.
    Pozdrawiam, Nemer

  133. Coś mI się pozajączkowało z nierównościami ale link wchodzi, więc OK.

  134. Artoo

    Nie wiem jak to wyjaśnić.

    Na blogu snują się wątki o różnych technikach propagandowych lasujących w skali masowej mózgi.
    Równiez sporo komentarzy dotyczy porąbanej natury polskiej społeczności. Czasem wraca tu wątek Ledera, który się tego typu zachowań doszukuje w pańszczyźnianej spuściźnie.
    Może tym tropem należałoby próbować zrozumieć fenomen zwolnienia z kontroli społecznej na 8 lat – z perspektywą 12 lat – tej ekipy.

    Ciekawa jest twoja próba wytłumaczenia tych zachowań systemem kształcenia zabijajacym w ludziach krytycyzm czy naturalną nieufność, którą się czuć powinno w stosunku do władz.

    Ale to tematy na rozprawy czy eseje a nie na krótkie komentarze.
    Pewnie sporo będziemy jeszcze o tym pisać.

  135. Stasieku,
    o jakim „jadzie” Ty tu fanzolisz” Nie ma żadnego jadu tylko „skróty myślowe”, żeby nie trzeba było objaśniać „Who is Who”.

    – HGW sam odkryłeś dzięki „skrótowi” i co uważasz, ze potraktowałem ją niesprawiedliwie?;
    – Smolar za czyja kasę robi co robi? – gościa, który za gangsterstwo finansowe ma np. zakaz wjazdu do GB – mówi Ci to coś w ogóle?
    – porównałeś może jak wyglądała rozmowa Dudy z tymi samymi gośćmi co Komorowski i np. sprawę tłumaczy?
    – a Rostowski to jaki ma tytuł naukowy? – profesora z soroszowej prywatnej uczelni z Węgier skąd jako soroszowy dywersant wysłany został „do pomocy” w prywatyzacji Jelcynowi – tak czy nie? (To było mniej więcej w czasach „dorabiania się” m.in. Chodorkowskiego);

    A swoje „wikipedyczne” porady włóż sobie w buty, ja z siebie jestem zadowolony o tyle, że nigdy z siebie nie zrobiłem szmaty, za żadną kasę – poniał?

    Pozdrawiam, Nemer

  136. Maja

    Platforma nie ma już mozliwości bycia silną (jakąkolwiej?) opozycją. Stracili bezpowrotnie tę mozliwość.

    Opozycję wobec rządów PiS trzeba od podstaw stworzyć.

  137. @stasieku
    11 czerwca o godz. 22:04

    Prosze nie czepaiac sie p. Andrzeja za wpisy az do nastepnych wyborow. P. Andrzej dyskutujac o spodziewanej zmianie rzadu w Polsce byl laskaw przyznac sie na blogu red Leszka Jażdżewskiego co nastepuje:

    @Andrzej Falicz
    11 czerwca o godz. 4:49
    „Nareszcie będzie można pisać prawdę ….”

    Chwala mu za to, ze do tej pory wypisywal same klamstwa w ktore (mam nadzieje) sam nie wierzyl!

  138. Będzie można pisać prawdę… Itd

    Cały wpis jest sarkastyczna kpina.

    Chodziło mi oto, że nie trzeba będzie pisać pochwalnych dyrdymalow o władzy, która wspolfinansuje POLITYKE i wręcza ordery dziennikarzom POLITYKI.
    Tym samym miałem na myśli, że dziennikarze POLITYKI będą mogli zająć się dziennikarstwem.

    Swoją drogą dziękuję za wysilek sledzenia moich wpisów.
    Niestety sarkazm jest poza zasięgiem intelektualnym leminga wychowanego na lopatologii stosowanej.

  139. Oczywiscie PiS będzie musiał oprzeć się miedzynarodowo na USA bo przeciw niemu będzie większość eurokolchozu.
    Będą to republikanie albo jeszcze gorsza Clintonowa.
    Na samą myśl aż mnie trzęsie z obrzydzenia ale polityka jest sztuką osiagania celów możliwych.
    Nie takie rzeczy Polacy musieli robić dla dobra kraju.
    Patrz chociażby Piłsudski z zachowaniem proporcji.

  140. Stawiam na PiS 36%
    PO 19%
    Kukiz 14%
    PSL 7%
    SLD nie wchodzi.

    Będzie być może „wielka” koalicja pod wodzą elastycznego Schetyny
    Będzie Trzaskowski co młody i chce rządzić i ci ca zawsze chcieli „dla dobra Polski” ale nie mogli…

    NPO dostanie ze 3/4 ministerstwa.
    Będą bazy USA i walka z moskalem by ” odzyskać ” dla imperium Syrie bo przecież nie bardak na Ukrainie.

    Będzie ojczyzna i Bóg bo nic innego nie zostało by zawrzeć szeregi i BĘDZIE MAM NADZIEJE REFORMA PAŃSTWA,
    Bedzie dosyć obrzydliwie ale mam nadzieje skutecznie.

  141. NPO pod wodzą Schetyny, nie wielka …
    Koalicja „powrotu do korzenia”.

    Kaczor zostanie np. Ministrem SW.
    Na pierwszy szereg pójdzie zderzak techniczny.

  142. Będzie obrzydliwie i zabawnie.
    Nowa władza stanie się z dnia na dzień „antysemicka” pomimo uznania, że Palestyńczycy nie są narodem a Izrael jest wzorem demokracji itd.

    Ci złodzieje z PO, ktorzy posypia glowy popiołem nie pójdą siedzieć ale zostaną rozgrzeszeni i przyjęci w ramiona.
    Z obywatelem Kulczykiem trzeba będzie się dogadać.
    Nie da się inaczej

    Pani Paradowska z Panem Passentem zaczną w piwnicy jego willi na Saskiej Kempie drukować lewicowy samizdat POLITYKA na zarekwirowanym przez SB 30 lat temu sprzęcie Polski Walczacej.

    Itd

  143. Jeb Bush powiedzial pare tygodni temu, ze napadl by na Irak,wiedzac nawet ,ze nie ma tam broni atomowej.
    Dzieki takim rozmowcom Dudusia mamy potem inwazje Europy przez uchodzcow z Polnocnej Afryki . Ciekawe ilu uchodzcow przyjela jedyna demokracja w tym rejonie.
    Beata Szydlo ma podobno zle notowania jako burmistrz Brzeszczy- zarzuca Jej sie ,ze wybrala pozyczki bankowe zamiast starac sie o dotacje unijne, w rezultacie bardzo zadluzajac gmine.
    A rodzice,jak u wielu,podobno w PZPR.
    Jednak Szydlo jest chyba najlepszym koniem PiS w wyscigu o gabinet jesienia. Nie wydaje sie bardziej niebezpieczna niz Cookies.
    Japonia i Korea podobno osiagnely sukces gospodarczy dlatego, ze w rzadzie byli inzynierowie a nie prawnicy.
    Trzeba miec nadzieje, ze LIZweek i wyborcza beda wreszcie patrzyc wladzy na rece.

  144. Mają być nowe przecieki…
    Olejnik oswiadcza, że Tusk uciekł do Brukseli zostawiają za sobą goowno.

    Jak zaczynam słyszeć swoje wpisy z przed lat i miesięcy z ich ust to mam odruchy wymiotne.

    Paru miliarderow z Florydy obiecalo załatwić ORANGE za wycofanie z Izraela by pokazać innym jak się kończy zadzieranie z Telavivem.
    Właśnie wystapili w CNN.

    Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości.

  145. PO zdecydowanie odcina sie od Platformy!

    „..To bulwersujące. Obywatele mogli pomyśleć, że wszyscy politycy tak się zachowują – mówił o bohaterach afery taśmowej Tomasz Siemoniak. Wicepremier na antenie TVN24 odniósł się w ten sposób do ujawnienia akt sprawy przez Zbigniewa Stonogę i „politycznego trzęsienia ziemi” w rządzie….,”

    zauwazyl po roku minister z PO.

  146. filozof i etyk….
    prof. Jacek Hołówka:

    „Mamy do czynienia z głębokim kryzysem politycznym. Tak wyalienowanej władzy nie było w Polsce od czasów komunizmu!…”

    Dlaczego obywatel Stonoga nie ma jeszcze tytulu profesorskiego?
    http://mojaolesnica.pl/newsphotos-in/stonoga.jpg

  147. Dzialenie Facebooka,…
    zdjeli strone obywatela Stonogii bo lamal regulamin „umieszczajac ïnformacje osobowe z akt”.

    OK taki maja regulamin.
    Ale.
    Obywatel Stonoga zaklada nowe strony, ktore od razu zostaja zablokowane pomimo, ze jeszcze nic na nich nie umiescil?
    Jak to sie ma do regulaminu?

    Bedzie musial zwroicic sie do chinskich przyjaciol – tak wyglada wolnosc slowa w wydaniu zachodu.
    Snowden w Moskwie Stonoga w Pekinie.

  148. A kto w ogole powiedzial ze w Polsce musi byc dobrze ?
    Juz dobrze chcial Gierek , wyszlo jak
    wyszlo .Jaruzel tez chcial jak najlepiej , a mnie jeszcie dzis plecy
    bola od tej jego „dobroci” .

    Wladze deprawuje i to kazdego bez
    wyjatku . Obojetnie czy bedzie prezes centrrali skupu zywca , czy
    tez premier .

    Slowo WLADZA to takie opium dla
    ludu .
    Lud ma wierzyc ze ktos tam u gory
    rzadzi i dba o tego ludu iteresy .
    Nic bardziej mylnego .

    Ci , tam na wyzynach wladzy dbaja
    owszem , ale o swoje interesy .

    A ludowi wciskaja lipe .
    I tak juz jest od tysiacleci .
    Na calym swiecie .

    Pozdrowionka.
    PS. @stasieku ! tak trzymaj !
    ale sie @Falicz rozfalowal ! nie. ?

  149. Andrzej Falicz
    12 czerwca o godz. 5:30

    Za ujawnianie danych osobowych grozi kara….
    Obce agencje nie przepuszczają takiej gratki…

    Raport WSI pozostał bezkarny, tak jak i jego autor.
    Skracający życie kilku naszym wtyczkom w innych krajach…..

  150. Idzie nowe ,
    do drzwi puka ,
    przezyc nowe ,
    w starej bidzie ,
    to jest sztuka !

    Zdrowaski.

  151. Czy idea całkowicie wolnego handlu jest dobra dla Polski? To sprzyja silnym i na ogół jest niekorzystne dla krajów słabszych – oceniła. Ostrzegła, że konsekwencją wejścia w życie umowy będzie redukcja praw pracowniczych w UE, praw konsumentów i ochrony środowiska. Dodała, że patrząc z punktu widzenia UE zmiana będzie leżała w interesie wielkich korporacji, które eksportują do USA. Jednocześnie na unijny rynek trafi masa konkurencyjnych towarów, które jednak nie spełniają obecnych norm UE.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa-ttip-pomiedzy-unia-europejska-a-usa,217,0,1827033.html
    ==============

    Za i przeciw……ciekawe wątki.

    Przypuszczalnie rządzący sprzedadzą swoje kraje w zamian za dotacje od koncernów.
    W ten prosty sposób niedemokratyczne struktury kontrolują demokratyczne kraje.
    Po co armie, skoro taniej jest kupić polityków?
    Wydatki można sobie odbić dzięki zwolnieniom podatkowym przez nich uchwalonym.
    A ciemny lud?
    Płaci……

  152. Eee Wiesiek.
    Takie tajemnice to sluzby obcych krajow znaja lepiej niz polski dzielnicowy.

  153. Cynamon!
    Wytrzezwiales chlopie?

  154. Ostanie sondaże pokazują znaczny spadek poparcia dla PO. Jaką strategię powinna przyjąć Platforma, żeby odzyskać poparcie wyborców?

    Platforma może zrobić tylko jedno. Donald Tusk musi zrezygnować ze swojej malowanej funkcji w Brukseli za 100 tys. złotych miesięcznie i wrócić. Żadne inne działanie w obecnej sytuacji nic już nie zmieni. Jest za mało czasu, mamy przegrany fotel prezydencki, są ludzie tacy jak Sikorski czy Niesiołowski, którzy gadają głupoty w mediach i to dodatkowo zraża wyborców. Nikt nad tym nie panuje, ponieważ nie ma twardej ręki Tuska, który był też jedyną medialną twarzą tej partii. Jeśli były premier wróci, PO jest jesienią druga na pudle. Jeśli nie wróci jest trzecia albo jej nie ma. To jest bardzo nierozsądne, że PO wypuszcza do mediów Sikorskiego, który dopiero co opowiadał się za oficjalnym podniesieniem uposażeń posłów, żeby dorównać do poziomu Europy zachodniej. To jest idiotyzmem, bo w kampanii się w ogóle takich wątków nie podejmuje. Wynagrodzenia podnosi się po wyborach, a nie przed. A coś takiego działa na wyobraźnię Polaka, który pracuje za 1200 zł na umowie śmieciowej. …”

    dr Wojciech Jabłoński z Instytutu Dziennikarstwa UW
    Zwiazany dawniej z Unia Wolnosci ( takie przed-PO)

  155. dr W.Jabłoński@ , jego prognozy na jakikolowiek temat nie były trafne .

  156. Profesor Hołówko diagnozuje Polskę
    Prof. Hołówko w wywiadzie dla onet.pl (rozmawiała Karolina Słowik) mówi m.in., że:

    „Mamy do czynienia z głębokim kryzysem politycznym, rządzący traktują wyborców jak dzieci,
    Społeczeństwo masowo okazuje brak zaufania i niezgodę na sposób rządzenia krajem,
    Oczywiście, istnieją też w Polsce wielkie miasta, w których żyje się dobrze dzięki pieniądzom z Brukseli. Ale pieniądze z Brukseli niedługo się skończą i niezadowolonych będzie jeszcze więcej.”

    „Klasa polityczna uległa całkowitej erozji, nie mamy zaufania do nikogo. Od wielu lat do polityki prowadzi się nabór negatywny – ci, którzy nie sprawdzili się gdzie indziej, zostają w polityce. Potem przeskakują z partii do partii i są przyjmowani, chociaż nie mają żadnej zasługi dla życia społecznego.”

    „Partie polityczne w Polsce nigdy nie były zmuszone do tego, żeby przedstawić realny program. Przedstawiały jedynie obietnice, których nie dotrzymywano. Jest czymś niewyobrażalnym, żeby przed wyborami toczyły się jedynie ogólne rozmowy o tym, że będzie więcej, że będzie lepiej, że będą drogi i dobra pogoda.”

    Mój komentarz
    Alienacja władzy, selekcja negatywna w polityce, armia niepotrzebnych urzędników nic nie robi, tylko jest zadowolona, rządy nie rozwiązywały realnych problemów, media ogłupiały, politycy obiecywali i nie dotrzymywali, złe obyczaje, pieniądze z Brukseli się skończą, itd.

    Oto diagnoza prof. Hołówki. Diagnoza jak na filozofa przystało jest fenomenologiczna. Hołówko nie analizuje przyczyn, nie szuka źródeł, podłoża, sił sprawczych, niedoskonałości ustrojowych, itd., tylko wymienia objawy, jakie zdołał zaobserwować.

    Czy po takiej diagnozie (analogicznej do tej w medycynie – pacjent ma pryszcze i jest słaby) wszystkim się rozjaśni, rząd od razu przystąpi do pisania programu i natychmiastowej realizacji, politycy zaczną być pozytywnie selekcjonowani, nie będą więcej przyrzekać, a obywatele będą czuwać pod kancelariami i egzekwować wykonanie? Tylko po co mają obywatele dyżurować przy politykach skoro przyrzeczenia mają być realne, jak głosi Hołówko.

    Prof. Hołówko włączył się do chóru, który diagnozuje państwo. Podaje interpretacje, niczego nie wyjaśnia poza orzekaniem, że jest jak jest. Ale do tego nie trzeba profesorskich głów.

    Profesorowie nie tylko są od tego, by mówić to, co każdy widzi i nadawać temu naukowo brzmiące konstatacje. Opowiadanie o tym, że jest jak każdy widzi, to dreptanie w miejscu.

    Czy profesor zna jakiś sposób, metodę, np. na to, by politycy nie obiecywali? Czy profesor widzi jakiś ustrojowy mechanizm by zmusić polityków, by nie przechodzili np. z partii do partii? Czy profesor ma w zanadrzu jakąś metodę, która nakłopnić rząd by słuchał obywateli?
    Czy profesor wie jak zdyscyplinować partie, by przedstawiały realny program?

    Cóż z tego, że wszyscy mówią, w tym profesor Hołówko, że politycy obiecują, a potem nie dotrzymują? Dokładnie nic.
    Pzdr, TJ

  157. Koledzy redakcyjni Pana Passenta (Zakowski, Wladyka plus nie wiadomo po co Lis):

    ” Wiesław Władyka, publicysta POLITYKI, zgodził się, że ujawniła się w ostatnich wyborach jakaś nieznana Polska…”.

    Zgaduje, ze towarzyszylo temu stwierdzeniu trudno ukrywane obrzydzenie.

  158. tejot
    12 czerwca o godz. 11:57
    Profesor Hołówko diagnozuje Polskę
    Prof. Hołówko w wywiadzie dla onet.pl (rozmawiała Karolina Słowik) mówi m.in., że:….”

    Tejot,
    popros swoim zwyczajem profesora o program!

  159. Cholera!
    Przepraszam tejot…
    oczywiscie poprosiles.

  160. Może czas wrócić do korzeni?

    Ustawy Wilczek- Rakowski i 21 postulatów?

    Skoro znany będzie CEL.
    To prosto będzie znaleźć METODY do niego prowadzące…..
    Bo niestety, nasi Władcy Marionetek zapomnieli o celu swych działań, jak się wydaje.

  161. wiesiek59

    „Może czas wrócić do korzeni?

    Ustawy Wilczek- Rakowski i 21 postulatów?”

    Mam wrażenie, że własnie o to idzie w tym przesileniu. To wynika też z refleksji profesora Hołówki.
    O osiągnięcie pewnej prostoty relacji politycznych a co za tym idzie, jak piszesz, jasności celu. Ale to wymaga trudu rozwiania mgieł, które osiadły w ciągu ćwierćwiecza nad tą kraina – silnego wiatru.
    Bardzo silnego bo te sine, lepkie mgły niektórzy uznaja za dorobek pokoleniowy.

  162. Platforma się wali, Żakowski pyta Neumanna, czy zmiana na stanowisku ministra zdrowia będzie tylko personalna czy merytoryczna, czyli, przekładając na język polski, czy po zmianie ministra dalej będą kręcone lody na setki milionów w związku z nielegalnym, przestępczym reeksporcie leków?. Neumann na to, że żadnej afery nie ma i zawsze będą ludzie, którzy chcą robić biznes.
    O kim mówił, czy o sobie też?

  163. @Andrzej Falicz
    12 czerwca o godz. 11:04

    „Platforma może zrobić tylko jedno. Donald Tusk musi zrezygnować ze swojej malowanej funkcji w Brukseli za 100 tys. złotych miesięcznie i wrócić”.
    ========
    Tusk? Samą partię pewnie trzymałby lepiej za twarz, ale u wyborców był już skończony. Gdyby nie wyjechał, Platforma miałaby jeszcze gorsze notowania.

    Tusk to człowiek o mentalności złodziejaszka, który wyłudza od emerytów sumy równe ich rocznym dochodom w zamian za badziewne garnki rzekomo leczące ze wszystkich chorób. Nawet szkolił się tymi samymi metodami, co bez trudu mógł rozpoznać średnio rozgarnięty absolwent wieczorowych kursów technik sprzedaży.

    A kariery takich złodziejaszków nie mogą trwać długo, bo klienci wcześniej czy później orientują się, że zostali oszukani, i jedyne, co wówczas pozostaje złodziejaszkowi, to wiać: w swojej okolicy nie tylko już niczego nie sprzeda, ale może dostać wp*dziel (i słusznie).

    Ten moment nadszedł dla Tuska rok temu, po aferze z taśmami. Gdyby nie miał dokąd wiać, to notowania Platformy pod jego kierownictwem spadałyby jeszcze szybciej niż pod rządami Kopaczowej, która mimo braku wielu cech potrzebnych na stanowisku premiera nie budzi tylu negatywnych emocji co Tusk, bo nie uprawia tak nachalnej propagandy sukcesu i nie zamiata tak bezczelnie problemów pod dywan.

    Żal mi trochę Komorowskiego, bo oberwał za nie swoje winy. Popełnił trochę błędów, ale jak na platformiarza jest przyzwoitym człowiekiem – widać, że to nie złodziej ani cyniczny karierowicz. Mam nadzieję, że po publikacji taśm z Kulczykiem Tusk wyleci z hukiem ze swojego złotego stołka, a do kraju też nie będzie miał po co wracać.

  164. Dziś dzień Rosji. Święto wielkiego i dumnego Narodu Rosyjskiego. Najlepsze życzenia dla Rosjan i dla ich dzielnego przywódcy.

  165. @LA 12;47 nikt nie skomentowal zalaczonego przez Ciebie linku. Czyzby „przeslanie” Urbana nie razilo, a moze jednak brak slow. Czyzby to bylo zagrozeniem dla polskiej racji stanu, a nie bagno polityczne w jakim jest kraj.
    Rok temu Tusk slicznie zwekslowal sprawe na oburzajace praktyki podsluchiwania z na ujawnionych tresci. Teraz tez wazniejsze jest, co Duda podniosl z ziemi i czym to grozi krajowi, a nie dno i bagno polskiej polityki, ktore wychodzi codziennie na jaw. Nie wspominajac o tym jaki brzydki jest ten Stonoga. Eh, zgrabny bon mot wnuka noblisty byl naprawde stwierdzeniem rzeczywistosci, ktora wlasnie taka jest wspanialym miejscem do zycia dla niego i kolesi z wladz PO i okolicy.
    To Duda uniewinnil wlasnie Chazana wprowadzajac juz szariat?

  166. Waldemar
    12 czerwca o godz. 11:16
    dr W.Jabłoński@ , jego prognozy na jakikolowiek temat nie były trafne …”

    A czyje byly?

  167. Jak to czyje były ? Jarosława Kaczyńskiego , Kurskiego , prof .Legutko , europosla Wojciechowskiego itd i tp . z listy PiS .

  168. Andrzej Falicz
    12 czerwca o godz. 12:15
    tejot
    12 czerwca o godz. 11:57
    Profesor Hołówko diagnozuje Polskę
    Prof. Hołówko w wywiadzie dla onet.pl (rozmawiała Karolina Słowik) mówi m.in., że:….”
    Tejot,
    popros swoim zwyczajem profesora o program!

    Mój komentarz
    AF, program jest prosty.
    Najpierw rozwalić to co jest (rządy PO), zlikwidować dominium, zlikwidować klientelizm, wykorzenić impossybilizm, podporządkować obce interesy interesom narodowym Polski, usadzić Unię, zawrzeć ścisły sojusz mentalny z Orbanem w tej sprawie.
    By nigdy więcej.
    Potem się zobaczy. Ale najważniejsze działania, to:

    1) by nie było bezrobocia,
    2) by nie było biedy,
    3) by nie było długów
    4) by nie wyjeżdżali ludzie na emigrację
    5) by były dobrze realizowane inwestycje,
    6) by elity nie podrywały się od ludu,
    7) by nie kradli, nie oszukiwali zarówno szeregowi obywatele, jak i politycy

    No co, całkiem dobry program, konkretny, realny, pozytywny.

    To jak na razie podstawowe punkty do realizacji.
    Kukiz się weźmie za więcej.
    Pzdr, TJ

  169. Pierwsze wrażenia po ” lustracji ” przed wieczornym dłuższym pobytem z rozpoczętego od dziś finału wyscigów Żaglowców via Baltic – wspaniałe radosne świeto . Świadczace o tym ,że MORZE i ŻAGLE plus naturalna oprawa ODRY -Amfiteatru Wałów Chrobrego ,Trasy Zamkowej i Łasztowni PLUS Organzacja ściaga narazie tysiace rozradownych mieszkanców i turystów z bliskiego Szczecinowi Świata .
    Z Łasztowni vis a vis Wałów, widoczne jeszcze jedno wolne miejsce zwykle rezerwowane dla jednego z wielkich – Rosyjskich .
    Zawisza Czarny z Gdyni -obecny .

  170. Falicz
    w momencie szczerości rozpacza nad międzynarodowym osamotnieniem Polski, pod przyszłymi rządami PiSu. Kto może znać lepiej skutki polityki zagranicznej PiS, jak insider Falicz.

  171. @tejot , 14;23

    Tejocie przebiles Lema i Wisniowskiego – Snerga razem wzietych !

    Przeciez to utopia , ponetna bardzo , ale utopia . Musilbys zbudowac
    Nowa Atlantyde i raczki obywateli
    tejze. zmodyfikowac genetycznie na
    zewnatrz tak jak u kreta.
    Inaczej beda garneli do siebie , tak
    jjak do tej pory .
    Ale pomysl przedni , zycze Ci powodzenia z calego serca !

    Pozddowionka.

  172. Cytat:

    „Za wasze beznadziejne knajpiane gadki-szmatki, za wasze ośmiorniczki i restauracyjne bzykanko musimy dziś wszyscy płacić słony rachunek. Z waszych nagrań wychodzi dorobkiewiczowskie buractwo, tandeta i cwaniactwo. Jaka żenada!
    (…) teraz, gdy bufor całkiem się złamał, staliście się politycznym szmelcem, z którym nic już się nie da zrobić. Leżycie i kwiczycie, a wasz szef buja sobie w wielkim świecie, pogwizduje i ma niezły z was ubaw.
    Spieprzyliście koncertowo! Dziesiątkami niespełnionych obietnic, byle jak skleconymi reformami, aferą taśmową, którą chcieliście przeczekać jak barany deszcz, codzienną arogancją i nieudolnością, absurdalną kampanią Komorowskiego.
    (…) wasza ‚rekonstrukcja’ tyle już ludzi obchodzi, co tatuaże Bieńkowskiej.”

    Koniec cytatu.

    Pytanie za 3 grosze: który z publicystów „Polityki” jest autorem tych słów?
    Podpowiedź: nie jest nim Jacek Żakowski – jego (mimo podejmowanych ostatnio prób) jeszcze na taką szczerość nie stać. Nie jest to też redaktor naczelny „Polityki” Jerzy Baczyński, który dwa tygodnie temu pisał, że „W tych wyborach Platforma, w osobie prezydenta Komorowskiego, już dostała jakąś karę nad miarę. (…) Także dla naszej gazety wybór jest oczywisty – popierając PiS, musielibyśmy wpierw zjeść tony papieru, na których od lat zapisujemy nasze polityczne analizy i przestrogi przed powrotem do władzy formacji, którą uważamy za bardzo niebezpieczną dla polskiej demokracji, głęboko szkodliwą dla państwa i gospodarki, naszych relacji ze światem i między sobą.(…) Ale ta władza [PO], sponiewierana i ośmieszana w kampanii, zapewniła Polsce okres niezwykłej jak na naszą historię prosperity, spokoju i rozwoju, umocnienia geopolitycznej pozycji kraju, mozolnej redukcji bezrobocia, podwyżek zarobków, ograniczenia sfery biedy.” (A, jest jeszcze coś o tym, że oddanie władzy przez PO byłoby jak podawanie choremu arszeniku – ale, jak widzę, zniknęły te słowa z tytułu tego wpisu, choć zostały jednak w tekście.)
    PS. Nie będę taki złośliwy i nie każę teraz redaktorom „Polityki” zjeść te „tony papieru”, na których przez ostatnie lata zapisywali swoje „analizy”.

  173. zyta2003,
    może dlatego, że wybryk Urbana jest tak żenujący, że aż się prosi, żeby go zignorować?

  174. A jednak poprosiłbym pana Baczyńskiego o konsumpcję tego jego stwierdzenia:
    Wymontowanie z systemu politycznego kraju ważnego bezpiecznika przeciwko szaleństwom i ekscesom władzy (jakim jest urząd prezydenta) otwiera drogę do wznowienia eksperymentu IV RP, potężnej destabilizacji kraju i społeczeństwa bez żadnych realnych szans na naprawę czegokolwiek (poza moralną sanacją i wymierzeniem kary szkodnikom).

    Czy „moralna sanacja” (używając tego wyszukanego określenia pan Baczyński ma chyba na myśli „moralne uzdrowienie”) i „ukaranie szkodników”, nie byłoby realną naprawą tego, co jest niewątpliwie zepsute? (A że jest to zepsucie, to – chcąc nie chcąc, w podtekście – przyznaje nawet sam autor tych słów.)

  175. @Waldemar 14:24

    Pieknie opisales nadodrzanski Szczecin , Waly Chrobrego i szczecinska Starowke .
    Ze juz o zaglowcach nie wspomne .
    Moja mature zdawalem w Liceum nr. 8 im.A.Mickiewicza .iedaleko miejsca narodzin przyszlej carycy Rosji Katarzny (dzisiaj chyba Szkola Sztuk Plastycnych) i zaraaz blisko
    potezne gmaszysko Teatru Wspolczesnego i Wyzszej Szkoly Morskiej .
    Ach i te „dziaki ” (lasski) ze Szkoly
    Pielegniarskiej !!!

    Szecin jest przepiekym miastem !
    A juz Dni Moza to creme de la creme .

    W tym roku bylem na Hafenfest w
    Stralsundzie . Cos fantastycznego !
    I monumentalny „Gorch Fock” .
    A starowka to prawdziwa bombonierka !

    Dziekje Ci serdecznie za wspomnienie mojego Szczecina !

    Pozdrowionka.

  176. Swoją drogą ciekawa jest obserwacja tej schizofrenii, jak postępuje teraz wśród publicystów, popierających dotąd establishment.

  177. LA
    12 czerwca o godz. 15:48
    Mój komentarz Hartman wszedł w kolejną role, którąś z wielu demonstrowanych. Tym razem robi za ludowego trybuna. Wy to, wy tamto spieprzyliście, naszym kosztem, zawiedliście, ośmiorniczki żarliście, itp. memy internetowe.
    Prof. Hartman potrafi wyniuchać, podpatrzyć, chwycić wiatr w żagle, podkręcić widownię, poprzedstawiać w typowym stylu krajan – narzekaniem, narzekanie i jeszcze raz narzekanie, zawód, rozpacz i niedoczekanie. Koniec występu. Gdzie oklaski?
    Pzdr, TJ

  178. TJ,
    bo pan Hartman to polityczny showman, który chce za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę (przez co jego inteligencja zamienia się w głupotę).
    W nim, jak w zwierciadle (w sposób przejaskrawiony), odbija się (skupia?) narcyzm polskich polityków i osób medialnych.

    Podobnym narcyzem do potęgi jest Jerzy Urban, (który na starość uparł się zostać skandalistą, tyle, że te jego wybryki – z założenia obrazoburcze – przestały być inteligentne, a zaczęły być trywialne, idiotyczne i prostackie).

  179. Czytając blog …

    Można zzzzzorientować się o co biega:

    O Polskę już nie chodzi, chodzi o coś więcej, bynajmniej nie o uwalenie Platformy. Chodzi o zwalenie Tuska ze złotego stolca za setki tysięcy złotych miesięcznie.

    I aby wykorzenić impossybilizm, a wprowadzić na to miesce non possumus?

    Aby prawda o PiS wyszła na jaw i mozna było o niej pisać na blogach, hihihi.

    Bo nieszczęściem jest popieranie establishmentu, oraz establischmentu, a najgorszy jest establiszment. Odrywa się od ludu, tj. kradnie inaczej.

    Zaś profesor Hołówka diagnozuje fenomenologicznie – istnieją też w Polsce wielkie miasta, w których żyje się dobrze – ale nie „nie analizuje przyczyn”, wyjątkowo raz przyczynę podaje – dzięki pieniądzom z Brukseli. A jak pieniądze z Brukseli są winne tego zaciemnienia obrazu o tym jak fatalnie jest, to naprawdę – wina jest Tuska. On je wywalczył, sam się chwalił.

    Klasa polityczna uległa całkowitej erozji, nie mamy zaufania do nikogo. Od wielu lat do polityki prowadzi się nabór negatywny – czyli jest erozja i brak zaufania do polityków, bo jest negatywna selekcje. Ale gdzie jest pozytywna? Do policji? Do lecznictwa? Do biznesu? Do banków i finansjery? Wszędzie brak zaufania panuje … no może do profesury jest selekcja pozytywna.

    Kto nie ma zaufania do profesora Hołówki na blogu? Proszę się przyznać. Tylko proszę nie zasłaniać się działaniem spirali milczenia.

    I ta schizofrenia, nie wyjaśnione są jej działanie i przyczyny …..

  180. tejot

    Już taka gorycz i poczucie zawodu bije z twoich komentarzy, że się zaczynam o ciebie niepokoić.

  181. tejot
    12 czerwca o godz. 14:23

    CELE jak najbardziej słuszne.
    Teraz jedynie konsekwentnie wdrażać, za pomocą METOD.
    Jedną ze sprawdzonych, są cele…..

    Spora część konsumentów ośmiorniczek spotkałaby się „pod celą”…..
    A po zwolnieniu rowerzystów, posiadaczy marychy, i tym podobnych przestępstw, będzie sporo miejsca.
    Chyba że sprywatyzują…..
    Wówczas KAŻDY sposób na łapanie taniej siły roboczej będzie dobry.

  182. Tyle jadu, tyle jadu! – z profesoru etyki Hartmanu wylata?
    Mamoniu, a Ty za klawiaturu nie chwytasz? – literu nie kursywisz? – wykładu z etyki etykowi nie dawasz?
    Co z Tobą?
    Obudź się! Porzuć „ciepłą wodę z kranu”, zimnego prysznicu nie żałuj (sobie).

  183. Jesli tą „moralną sanację ” uda się ograniczyć do klasy politycznej, bez zniszczenia zdrowej tkanki społecznej i narażenia na szwank podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina, to oczywiście wszyscy jesteśmy za.
    Tym ale którzy starają się sanację Wykorzystać dla bezmyślnego przejmowania wzorów z zachodu, z zagrożeniem dla naszych wielowiekowych tradycji i to pod pozorem walki z neopotyzm i kliejentelizmem, tym mówimy nie.
    Katolicka rodzina stoi u nas na pierwszym miejscu i żaden zachodnio-demokratyczny gender w naszych związkach rodzinnych mącić nam nie będzie.
    Złodzieji i nie moralność ścigać trzeba na górze, sam naród zaś zdrowy moralnie i ani nie bierze, ani nie łaknie tego co cudze i zachodnich wzorów mu nie trza i tak dopomóż nam Bóg.

  184. PiS (wraz z Solidarną Polską oraz Polską Razem) prowadzi w rankingu partii politycznych z poparciem 33 proc. Polaków. Na Ruch Kukiza zdecydowałoby się zagłosować 29 proc. respondentów, a poparcie dla PO spadło poniżej 20 proc. (19 proc.) – wynika z sondażu pracowni Estymator dla „Newsweeka”. Pozostałe ugrupowania znalazły się pod progiem wyborczym.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,140716,title,Sondaz-partii-politycznych-dla-Newsweeka-Rosnie-popularnosc-ugrupowania-Kukiza,wid,17629282,wiadomosc.html
    ==============

    Tutaj się kończy ballada
    o portkach się trzęsących,
    z balldy morał gada,
    morał następujący.

    GDY WIEJE WIATR HISTORII,
    LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST
    TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM.

  185. Wiesiek59

    Może warto całość „Ballady o trzesących się portakach” mistrza Gałczyńskiego zacytować.

    „Posłuchajcie, o dziatki,
    bardzo ślicznej balladki:

    Był sobie pewien pan,
    na twarzy kwaśny i wklęsły,
    miał portek z piętnaście par
    (a może szesnaście)
    i wszystkie mu się trzęsły:

    włoży szare: jak w febrze;
    włoży granatowe: też;
    od ślubu: jeszcze lepsze!
    marengo: wzdłuż i wszerz.

    Krótko mówiąc, w którekolwiek portki
    kończyny dolne wtykał,
    to trzęsły mu się one
    jak nie przymierzając osika.

    w ten sposób, przez trzęsienie,
    pan żywot miał bardzo lichy,
    bo wszędzie, gdzie wszedł, zdziwienie,
    a potem śmichy i chichy.

    W końcu babcia czy ciocia,
    już nie pamiętam kto,
    powiedziała do tego pana:
    „Chłopcze, ty uschniesz, bo

    nad portek sprawą przedziwną
    wylałeś trzy morza łez,
    a znowu nie jest tak zimno,
    więc spróbuj chodzić bez.

    Toć są materiały urocze.
    Toć są, kochanie. Toć.
    Ty kup sobie jakiś szlafroczek
    i w tym szlafroczku chodź;

    lub od razu na zadek
    kup sobie spódnic troszkę,
    a na wszelki wypadek
    parasolkę. I broszkę;

    też innych rzeczy mnóstwo,
    kociackie ochędóstwo,

    rzęsy z drutu, najlony –
    i już będziesz urządzony,
    a wąsy sobie wyskub.
    I tak wyglądasz jak biskup”.

    Kupił pan sobie szlafroczek,
    chodził w szlafroczku roczek,
    ale tylko w ciemności,
    bo i szlafrok trząsł mu się cości;

    a portki schowane w kredensie
    też się nie zrzekły tych trzęsień;
    trzęsło się całe mieszkanko,
    kanapy i futryny,
    bo to był dom melancho i bardzo cyko ryjny.

    Tutaj się kończy ballada
    o portkach się trzęsących,
    z ballady morał gada,
    morał następujący.

    GDY WIEJE WIATR HISTORII,
    LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST
    TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM.”

  186. Za Onetem:

    „- Coraz mocniej w świecie, także zachodnim, jest stawiany problem tego, że są w tej chwili zbyt wielkie różnice społeczne na świecie. To powoduje napięcia, ale także niszczy gospodarkę. Jest taka słynna książka „Kapitał w XXI wieku”. Została ostatnio wydana co prawda przez Krytykę Polityczną, ale mimo wszystko warto są przeczytać – powiedział Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Klubie Ronina.

    Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. „Odebraliśmy jako sympatyczny gest słowa J. Kaczyńskiego o książce Piketty’ego. Sprezentujemy 10 egz. Prezydium i liderom partii” – ćwierknęła na Twitterze Krytyka Polityczna.”

  187. LA
    12 czerwca o godz. 16:50
    Mój komentarz
    Hartman nie jest politykiem, nie ma zadatków na polityka, idzie po prostym, a stale utyka. Powziął on i realizuje swoją misję – najlepiej się wczuwać w rolę, cóż, że nie swoją, wywodzić w pole, zakładać maski pasujące, prowadzić spory nad wyraz gorące, na licu nosić wyraz troski, wyciągać nad wyraz zimne wnioski, wywoływać wiry piętą, obnosić się z zachętą, emocjami pałać, kręcić się jak bąk, pod tymi maskami i przebraniami być spadkobiercą lewych rąk.
    Pzdr, TJ

  188. I ta schizofrenia, nie wyjaśnione są jej działanie i przyczyny

    Działanie (objawy) widać gołym okiem.
    Przyczyny? Może to, że chcąc być wolnym, jesteśmy zniewoleni?; że źle rozkładamy nasze motywacje?; że kierują nami przeciwstawne impulsy?; że okłamujemy siebie samych?; że ogarnięcie całej rzeczywistości jest ponad nasze możliwości? że chcąc osiągnąć doraźny zysk sprzeniewierzamy się naszym zasadom i ideałom?; że myśląc życzeniowo stawiamy fałszywe diagnozy; że z jednej strony jesteśmy lizusami, a z drugiej chcemy być krytyczni:; że chcemy zaczarować rzeczywistość, która skrzeczy?… etc.

    Wielki znawca ludzkiej psychiki (i jej patologii), niezapomniany prof. Kępiński, stwierdził kiedyś: „Ze wzrostem poczucia władzy rośnie poczucie własności, a maleje poczucie rzeczywistości.”
    Do tego „poczucia własności” można dodać „poczucie ważności” – przez co człowiek sprawujący władzę jeszcze bardziej traci kontakt z rzeczywistością. Kiedy więc tę władzę traci (ewentualnie zostaje jej pozbawiony), następuje u niego szok – bo okazuje się, że bez tej wartości naddanej (władza), zmuszony jest do stania się sobą – tym, kim jest naprawdę (a zwykle nie jest to piękny widok).

  189. TJ,
    najlepiej się wczuwać w rolę, cóż, że nie swoją, wywodzić w pole, zakładać maski pasujące, prowadzić spory nad wyraz gorące, na licu nosić wyraz troski, wyciągać nad wyraz zimne wnioski, wywoływać wiry piętą, obnosić się z zachętą, emocjami pałać, kręcić się jak bąk, pod tymi maskami i przebraniami być spadkobiercą lewych rąk.

    No właśnie – pełną gębą showman!

  190. Bar Norte 23:29,

    “Artoo
    Nie wiem jak to wyjaśnić.”

    Akceptuję Twoją odpowiedź bo ja też nie mam w pełni jasnej odpowiedzi na to nurtujące mnie od lat pytanie. Mam tylko pewne przeczucia oparte na moich wielokrotnych pobytach za granicą (mam na myśli długoterminowe wyjazdy zawodowe). System edukacji jest tu z całą pewnością jednym z wiodących czynników (kraj z tak kiepskimi szkołami wyższymi nie może przecież pretendować w agregacie do żadnej wiodącej roli) ale nie jest to przyczyna – ta jest ukryta głębiej.

    Polacy nie są narodem w sensie zachodnim, nie mają zachodniego zbiorowego IQ. Podobnie jak np. Ukraina, choć nieco lepiej. Jako zbiorowisko nie wytwarzamy sprawnych systemów w sensie proaktywnym, choć – też jako zbiorowisko – potrafimy się bronić, bo to jest odruch, reakcja, wola przetrwania. Ale stąd jeszcze daleka droga do prawdziwego proaktywnego społeczeństwa opartego na zaufaniu zbiorowym i kooperacji niezagrożonych jednostek.

    Ironicznie ujmując zagadnienie, pewnym problemem Polski jest to, że leży na obrzeżach Zachodu. My widzimy z dość bliska jak Zachód funkcjonuje i choć do niego nie należymy, aspirujemy do niego, uważamy go za pewien wzorzec godny naśladowania. Jednocześnie to patrzenie z tak bliska nas frustruje, jesteśmy jak ten przedszkolak bez szmalu patrzący przez szybe wystawy na sklep z wyrobami cukierniczymi. Nie potrafiąc Zachodowi już od lat dorównać, wydaje nam się, że w porównaniu z nim jesteśmy jakąś anomalią nie pasującą nijak do tamtego świata.

    Wystarczy jednak spojrzeć na wschód i humor nam się poprawia – już nie jesteśmy taką anomalią a nawet pod pewnymi wzgędami odstajemy na plus. Okazuje się – i jest na ten temat wiele literatury badawczej – że w skali globalnej to nie my ale właśnie Zachód jest prawdziwą anomalią, systemem unikalnym niełatwym do naśladowania przez innych. Różne kraje próbują emulować takie czy inne struktury i rozwiązania wymyślone i praktykowane na Zachodzie ale jako całość system jest praktycznie niemożliwy do podrobienia o ile nie posiada się tkanki społecznej ukształtowanej poprzez wielowiekowe doświadczenia Zachodu.

    Powinniśmy się jednak pocieszyć, że jesteśmy solidnie usytuowani wśród przytłaczającej większości narodów świata. Nasza stancja to, globalnie ujmując, nie anomalia lecz zupełna norma. W sumie gdyby Polska była położona nieco bardziej na wschód albo np. w Am. Południowej bylibyśmy całkiem solidnym krajem w takich warunkach. Nas frustruje to ciągłe porównywanie sie do małej grupki krajów, które są wyjątkiem w skali świata choć są położone relatywnie niedaleko od naszych granic.

  191. Może ten filmik dobrze obrazuje nasze stosunki z Zachodem? 😉

    https://www.youtube.com/watch?v=vOJ32F4v-04

    Dobrego weekendu wszystkim.

  192. Co nas różni od Zachodu?
    Religia, brak mniejszości wyznaniowych i narodowych.
    Teza Webera o uwarunkowaniach religijnych bogactwa narodów, jest mi bliska, pomimo krytyki wielu.

    Religie dość skutecznie zniewalają narody, pozbawiają je prężności, zasklepiają w dogmatach. I tak mamy lepiej, niż kraje islamskie, pomimo wszystko.
    Nasza nędza w porównaniu z tamtą, to pikuś…..

  193. Blogowe przepowiednie

    Pobożne życzenia, czyli brrrrrrrre …
    Liczby padają, procenty fruwają (jakby prosto z exit polls),
    jakoś ich autorzy jakościowe czynniki skrzętnie pomijają.

    Wszak Platforma ma swoich wiernych zwolenników (nicków nie podaję). A w realu cała klasę na poparcie. Czyżby ona miała zaniknąć przez najbliżesz wakacje i pierwsze miesiące jesieni?
    A gdzież oni się schronią ze swoimi głosami? Do Dudy/Kaczyńskiego/Szydło? Do Kukiza?
    Proszę mnie nie rozbawiać!
    Pewien blogowicz jakiś niewielki czas temu pisał o „nielicznych rzeczywistych beneficjantach” rządów Platformy i III RP w ogólności. Chyba z naciskiem na „rzeczywistych”?

    Otóż jest tych beneficjantów sporo rozsianych po kraju, tych beneficjantów rzeczywistych, z pełną tego faktu świadomością, może z 60-70 procent, jeśli nie więcej. Co prawda wielu z nich twierdzi, że w kraju rozpierducha.
    Czy z tego wynika, że ma być jeszcze większa? Czy może to, że jakaś ropierducha w polityce jest nie do uniknienia?

    Tych realiów tzw. „peowskiego systemu” nie da się odsączyć ze społecznej świadomości i od tak wyrzucić do śmieci. Jest spadek zaufania, jest medialna manipulacja, i jest walka o władzę.

    Polacy nie są narodem w sensie zachodnim? – nie ryzykowałabym takich tez bez potrzeby. Wszak Polacy się róznią miedzy sobą, również w sferze nadbudowanej nad bytem. Nie wciskajmy wszystkim swoich najświętszych pogladów i racji.

  194. Bar Norte 12:53,

    “Ale to wymaga trudu rozwiania mgieł, które osiadły w ciągu ćwierćwiecza nad tą kraina – silnego wiatru. Bardzo silnego bo te sine, lepkie mgły niektórzy uznaja za dorobek pokoleniowy.”

    Społeczeństwa oparte na systemach wzajemnie przenikających się przywilejów grupowych są raczej normą niż wyjątkiem. Okazuje się, że dla 90% zbiorowisk ludzkich jest to trwalsze spoiwo niż importowana demokracja w stylu zachodnim.

    “Mam wrażenie, że własnie o to idzie w tym przesileniu. O osiągnięcie pewnej prostoty relacji politycznych a co za tym idzie, jak piszesz, jasności celu.”

    Ach, te marzenia o jasności i strzelistości masońskich katedr…

  195. Artoo

    Jak rozumiem brak „zachodniego zbiorowego IQ” nie pozwala nam wykorzystywać zachodnich mechanizmów demokratycznych.
    Inaczej mówiąc – przez sposób myślenia (wschodni) nie jesteśmy wstanie ich pojąć i wykorzystywać w pełni.
    Na przykład zamiast racjonalnie, powiedziałbym buchalteryjnie rozliczać wybrańców z zobowiązań wyborczych w ramach kadencyjności tolerujemy ich gnuśnie mimo symptomów degeneracji. A potem gdy rozbestwieni na skutek naszej tolerancji przekraczają wszelkie granice wykańczamy w sposób dziki i emocjonalny jako żywo przypominający jakąs rewolucję.
    Oczywiście realnie to nie jest żadna rewolucja ale w sensie emocjonalnym tak to przezywamy.

    Tak jak teraz pochyleni z zaciśnietymi pięsciami nad Platformą leżacą po ciosie bez zmysłów na deskach – jak pisze Passent.

    Nie wiem czy twą myśl dobrze zrozumiałem.
    Ale jeśli o to chodziło to się zgadzam.

  196. Hartman to odpychajacy egoistyczny karierowicz i bufon.
    Nienawistnik.

    Tacy ludzie powinni być najzwyczajniej w świecie bojkotowani jako osoby publiczne
    Nic więcej.
    POLITYKA dała mu miejsce na blogu z jakiś zupełnie tajemniczych masochistycznych powodów.

    I to by było na tyle.

  197. Bar Norte 18:18,

    Tak, dobrze mnie zrozumiałeś, a nawet kreatywnie moją myśl rozwinąłeś barwnie opisując jak ten “cykl realizowania umowy społecznej” wygląda w praktyce na naszym podwórku. Ten cykl ulega pewnym przemianom zresztą, tylko trzeba je mierzyć w pokoleniach a nie w latach.

  198. Pilzner

    „Wszak Platforma ma (…) w realu cała klasę na poparcie.”

    Ale problem w tym, że najwyraźniej klasa średnia, w każdym razie w częsci, zrezygnowała z dalszego powierzenia swych politycznych interesów Platformie.
    I to jest główny powód patformianych problemów.

  199. Pojedynczy człowiek, jednostka ludzka, nie przekłada się prosto, bezpośrednio na zbiorowość. Zbiorowość, to nie prosta suma indywiduów. Zbiorowość, to nie zawsze społeczeństwo jako prosta suma, to tylko zbiorowość. Społeczeństwo, to zbiorowość ustrukturalizowana, społeczeństwo, to suma synergiczna. Ile tej struktury i synergii jest w nas?

    Kultura, to nie tylko czytelnictwo, frekwencja w kinach, teatrach, czy filharmoniach. Kultura, to złożony kod, który jest poszatkowany na wiele indywiduów, rozdystrybuowany w zbiorowości w specyficznym rozkładzie, poprzez swoje wspólnotowe, kooperatywne cechy łączący je w całość, czyniący zbiorowość przewidywalną, czyli przeobrażający ją w społeczeństwo. Polska zbiorowość jest w trakcie zaawansowanego przeobrażenia. Wylinka, zrzucanie starej skóry.

    Mimo przerażająco czarnego malowania na blogu niedostatków jednych w tym społeczeństwie i wyzłacania zalet drugich, jest ono już bardziej tu niż tam, jeszcze troszkę tam i nie całkiem tu.
    Pzdr, TJ

  200. A tu dla odmiany kózka-kukizka antysystemowa:

    https://www.youtube.com/watch?v=wAXJmUqlnUw

  201. „Jestem wdzięczny, że Izba Reprezentantów przyjęła w nocy moje poprawki zakładające wstrzymanie szkoleń, aby upewnić się, że ich adresatami nie jest neonazistowski batalion Azow, a także mój wniosek, by trzymać zestawy MANPADS z dala od tych niestabilnych regionów” – mówił kongresman John Conyers jr., komentując przyjęcie przez izbę zaproponowanych przez niego zmian w „Ustawie o asygnowaniu środków na obronność 2015”.

    Jak zaznaczył Conyers jr, doświadczenie uczy, iż „nadmierna pomoc wojskowa i militaryzacja może destabilizować sytuację i uderzać ostatecznie w nasze interesy narodowe”.

    Wstrzymano także szkolenie dla ukraińskiego wojska do momentu, w którym nie będzie pewne, że pomoc nie trafi do „neonazistowskich jednostek Azowa”. Conyers jr. zaznaczył, że wcześniej minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow oznajmił, że bojownicy Azowa będą pierwszymi, którzy mają przejść szkolenie w ramach operacji Fearless Guardian.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/izba-reprezentantow-usa-zablokowala-pomoc-dla-ukrainy-azow-nazwany-neonazistami
    =============

    Widzę że jaja nie tylko u nas……
    Dalej będziemy bezkrytyczni wobec naszych „sojuszników” na Ukrainie, skoro ten zza wody jest sceptyczny?

    Jak widać, racja stanu bywa modyfikowana na bardziej opłacalną z punktu INTERESÓW.

  202. wiesiek59
    12 czerwca o godz. 17:09
    Weź pod uwagę ,że to sondaż po panicznych i idiotycznych działaniach Kopacz. Rywale nabierają wiatr w żagle. Emocje jednak mają to do siebie że szybko się wypalają. Platforma ma jednak swój elektorat (nie tak żelazny jak PiS , ale spojony właśnie głównie strachem przed Jarkiem). Kukiz jak napisałem szybko zacznie tracić poparcie , bo nie da się daleko zajechać na na takim jak teraz propagandowym działaniu. Dziwi mnie 1% poparcie dla PSL. Czyżby chłopi rozum stracili? Przecież to gwarant KRUS i innych rolniczych korzyści. Już nie raz sondaże pokazywał marne poparcie dla PSL , a potem w rzeczywistych wyborach wciąż dostawało swoje procenty.
    Obywatele o poglądach lewicowych też przecież nagle nie zmienili ich by poprzeć PiS czy Kukiza (którego poglądy są co nieco dziwaczne)
    Petru też dla nich nie jest żadną alternatywą.
    Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł , a tymczasem opozycja już zachowuje się jakby wygrała i PO się nie liczy (a to jest złudzenie bo liczy się i w wyborach będzie się liczyć mocno).
    Do ludzi powoli będzie docierać dlaczego podsłuchiwano tylko PO. Czyżby ci z PSL, PiS, SLD itd nie bywali w restauracjach?
    Przecież tu gołym okiem widać akcję przeciw rządzącym którzy blokują drogę do władzy.
    Za miesiąc jak emocje opadną zobaczymy zupełnie inne sondaże pokazujące rozdrobnienie sił politycznych.
    Mogą być przykładowo takie wyniki PiS 25%, PO 20%, Petru 14%, Kukiz 10%, PSL 6%, SLD 5%, Korwin 4%, i 16% reszta nie zdecydowanych i głosujących na pozostałe partie. A taki rozkład sympatii politycznych to pat i niemożność utworzenia rozsądnego większościowego rządu.

  203. Klasa średnia ze zdumieniem przyjmuje na przykład wzrost cen benzyny powyżej 5 zł, pomimo niskiej ceny ropy……
    I odwdzięczy się sprawcom za ten piękny wakacyjny prezent.

    Klasa średnia jeździ po Europie i porównuje ceny.
    Przejazdu autostradami- na przykład.
    I zdumiewa ją fakt, że nasze są najdroższe…..

    Klasa średnia kupuje elektronikę i chemię w Niemczech.
    Bo tam jest TANIEJ……

    Klasa średnia zna języki, jest bywała w świecie, dorosło nowe pokolenie.
    I nie rozumie pewnych zjawisk.
    Na przykład braku SOLIDARNOŚCI nowobogackich polityków w stosunku do wyborców.
    Milioner Kukiz ma im to przypominać?
    Że Bóg nakazał się dzielić?

  204. maciek.g
    12 czerwca o godz. 19:03

    Oczywiście, że panika pani Kopacz jest NICZYM NIEUSPRAWIEDLIWIONA.
    Głupszego pociągnięcia nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
    Prezes dostał prezent za friko, o jakim mu się nie sniło nawet- przez GŁUPOTĘ pani premier.

    Jedynym wytłumaczeniem może być jedynie zawartość kolejnych nagrań.
    Odpalono kontrminę dymisji, bo następne są znacznie bardziej kompromitujące.

    Nawiasem mówiąc, konspiratorzy z tych panów żałośni.
    To już ten zwiedzający cmentarze o północy był lepszy, choć komórki brać nie powinien.

    Wniosek:
    Panowie i panie nie czytają, nie oglądają filmów sensacyjnych, nie wiedza jakie sa mozliwości współczesnej techniki inwigilacji.
    No i te rozmowy rodem i poziomem niczym od tych z „mordowni” czy magla nie odbiegają.
    Im społeczeństwo bardziej robi sie klasowe, tym bardziej politycy BEZKLASOWI….

  205. Obama umotywował swoją decyzję w specjalnej informacji dla kongresmanów tym, że polityka „określonych członków i innych osób na Białorusi podrywa procesy i instytucje demokratyczne”. Ma to stwarzać „niezwykłe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych”. Sankcje zostały przedłużone o rok.

    Sankcje przeciw Białorusi zostały wprowadzone jeszcze w 2004 r. na mocy tak zwanej „Ustawy o demokracji na Białorusi”. Z końcem 2010 r. sankcje zostały jeszcze zaostrzone w związku z rozpędzeniem opozycyjnej manifestacji po wyborach prezydenckich 19 grudnia.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/obama-przedluzyl-sankcje-wobec-bialorusi-
    ==============

    Pan Obama szanuje obce rządy i ich wewnętrzne stosunki społeczne.
    Pod warunkiem, że są zgodne z JEGO INTERESAMI.

    Czekam na demokracje w Arabii Saudyjskiej.
    W porównaniu z Białorusią, brakuje z 500 lat……

  206. ”…PO się nie liczy (a to jest złudzenie bo liczy się i w wyborach będzie się liczyć mocno”
    Nie strasz, nie strasz…

  207. A co tam Panie, na polskim ringu?

    Platforma leży, próbuje się podnieść, odliczanie trwa. Prezydent-elekt przestępuje z nogi na nogę, już by chciał, aby ją znieśli. Wszystkie oczy zdają się być skupione na Platformie po ciosie …

    Tymczasem PiS radośnie podskakuje w narożniku. Jak się im przyjrzeć, to rysuje się dwuskrzydłowość. Jedno skrzydło to Beata Szydło, jakby samotna; drugie to cała triumfująca, coraz bardziej buńczuczna reszta. A buńczucznośći nawet u bogobojnego PiSu w arogancję przejść może. Wcześniej raczej niż póxniej uwaga publiki skupi się właśnie na nich.

    Wracając do Platformy, kto ją może zastąpić jako powiernik i depozytariusz interesów klasy średniej? Kukiz czy RAZEM? RAZEM czy Kukiz? Kukiz czy RAZEM? RAZEM czy Kukiz? Kukiz czy RAZEM? RAZEM czy Kukiz?

  208. Po Grecji i Anglii, teraz z kolei Hiszpania namysla sie nad wyzwoleniem spod kontroli Brukseli i Niemiec.
    Czas na Polske , zeby nie wykrecac sie ukazami z central zagranicznych i wziasc w obrone dobro tubylcow
    ( Niemcy swoje stocznie utrzymali ).

  209. @ Bar Norte , 12 czerwca,17:30

    Kaczor cytuje Thomasa Piketty, Hugo Chavez cytowal w ONZ Noama Chomskyego-tylko radykalni politycy
    przyblizaja obywatelom powazna literature, bo telewizor oglupia tancami spod ciemnej gwiazdy.
    Ludzie narzekaja, ze ” Kapital XXI ” jest ciezki do czytania, wiec moze trzeba go wydac w wersji dzwiekowej.
    Dojezdzajac do pracy wysluchalem juz pierwsze 6 godzin po angielsku , ale bedac ( nomen omen ) kelnerem nie mialbym cierpliwosci na czytanie tej cegly – moze jakies wypisy i streszczenie ktos by napisal ?
    Moze Rafal Wos omowil by to w nowej ,krytycznej analizie ?

  210. folwarkPn

    Paweł Strawiński, dziennikarz Onetu, który przygotował tekst o fascynacji Prezesa „Kapitałem XXI wieku” Piketty’ego zwraca uwagę, że dotąd Prezes za swą ulubioną ksiązkę uważał „Eksplozję w katedrze” Alejo Carpentiera.

    Czyli wielowarstwową powieść głównie o rewolucji francuskiej i terrorze jakobińskim.

    To rzuca nową, nieoczekiwaną perspektywę na sylwetkę polityczną tego prawicowego polityka.
    Skłania też do pogłębienia refleksji nad jego osobowoscią polityczną. No i nieoczekiwanego odnalezienia w niej pierwiastów lewicowych.

  211. Bar Norte 22:03,

    “To rzuca nową, nieoczekiwaną perspektywę na sylwetkę polityczną tego prawicowego polityka.”

    Nieoczekiwaną? Dlaczego? Przecież PiS to partia klerykalno-narodowo-socjalistyczna. Nota bene, przeczytaj pracę doktorską Prezesa (fragmenty, nie całą, nie zachęcam do aż takich tortur). Liczne odwołania i cytaty z Gomułki, Werblana. Słowem, same głębokie myśli. Takich uzdrawiaczy ekonomii nam właśnie potrzeba.

  212. „Platforma leży już na deskach i trudno mieć nadzieję, że się podniesie,”
    ale kto wlasciwie jest tym drugim bokserem ? Pan Stonoga , pan Sowa ? Bo chyba nie osmiorniczki ( w stadzie) ? Czy mozna byc znokautowanym przez stado osmiorniczek ? Co za obrzydlistwo !
    Jezeli odpowiedz jest twierdzaca to chyba tylko w Polsce . Zeby to chociaz byla jakas … napiszmy kilogramowa , albo 1,5 kg puszka astrachanskiego kawioru ( w skarpecie , dla lepszgo zamachu) poprawiona czyms odpowiednio wytrawnym .. eech
    Jaka partia taki nokaut (knockout)

    „Afera podsłuchowa wywołała w Polsce chaos” – twierdzi „Die Welt”. „Rząd stoi w obliczu klęski i może przegrać wybory. Jaką rolę odgrywa w tej aferze Rosja?” – pyta autor Gerhard Gnauck. Przypomina, że na początku afery podsłuchowej ówczesny premier Donald Tusk robił „jednoznaczne dygresje” do udziału Rosji. Przypomina, że trochę później ofiarą podsłuchu padł przywódca Turcji Recep Tayyip Erdogan. Oba kraje należą do zdecydowanych krytyków rosyjskiej polityki wobec Ukrainy – podkreśla „Die Welt”.
    Chaos , to jest to co bylo na Ukrainie wczesniej . RATUJMY WAFLE !

  213. Przepraszam Passenta za Hartmana ale to bylo silniejsze odemnie ( jak mawia D.)

    „Staliście bezradni i gapiliście się na wzbierający rynsztok jak mazurskie krowy na turystów. Bez słowa sprzeciwu oddaliście szkoły takiej samej jak wy oportunistycznej, ćwierćinteligenckiej miernocie, której na widok księdza miękną nogi z błogiego lęku. ”
    tbbnt

  214. Artoo

    Prezes z socjalizmem nigdy nie miał nic wspólnego. Oczywiście do momentu gdy zwierzył się, że na starość czytuje Pikkety’ego.

    Retoryka zapożyczona z Gomułki, Werblana czu Gierka nie czyniła przeciez z niego socjalisty. Ja bym okreslił te wątki w mysli politycznej Prezesa jak pewien peternalizm socjalny na gruncie narodowego kolektywizmu.
    No ale to, że ktoś z siebie robi dobre panisko wcale nie oznacza, że jest socjalistą.

    Tak więc sądzę, że nie tyle peerelowski socjalizm wpłynął na myśl polityczną prezesa co raczej ówczesne mitomańska idea o niezwykłych zdolnosciach Polaków, które są przez ich wrogów marnowane. Pamietam tę tezę z lat 70 i 80 gdy powszechne było przekonanie, że trud produkcyjny krajan, który dawać im miał powszechny dobrobyt zostaje zawłaszczany przez Ruskich (pociągi z towarami pędzące na wschód) i ich krajową polityczną ekspozyturę.

    Ta teza odżyła w IV RP, gdzie źródeł problemów upatrywano w „ukladzie” postpeerelowskim grabiącym na rzecz „obcych” narodowe dobra.

    Prezes i jego partia dotad uważali, że gdy uszczelni się „system”, ukróci złodziejstwo i marnotrawstwo, odetnie od „obcych” to dla wszystkich rodaków starczy i każdy będzie mógł sobie uwić bezpieczne gniazdko na miarę swoich marzeń i potrzeb – na tej półce w hierarchii społecznej na którą go los rzucił.

    Ale fakt, że Prezes zaczął czytać „Kapitał XXI wieku” świadczy o tym, że chyba do niego dociera iż to niemozliwe. Może ostatnia kampania mu to uswiadomiła.
    Ostatecznie Pikkety postuluje silną progresję podatkową dla najbogatszych. Czyli tych, których Prezes 10 lat temu zwolnił z resztek danin na rzecz państwa.

    Nie da się ukryć, że Prezes od zwiekszenia owej progresji nie ucieknie, nie wyłga się od tego.

    Tak więc najwyraźniej dopiero dojrzewa do socjalizmu. Dlatego z pewną niesmiałością wspomniał o Pikkety’m.

  215. maciek.g 12 czerwca o godz. 19:03 pisze: – Dziwi mnie 1% poparcie dla PSL. Czyżby chłopi rozum stracili? Przecież to gwarant KRUS i innych rolniczych korzyści. Już nie raz sondaże pokazywał marne poparcie dla PSL , a potem w rzeczywistych wyborach wciąż dostawało swoje procenty.

    Maćku G,
    co do tego, że sondaże zawsze „nie doceniały” PSL, to zgoda, ale tylko co do tego.
    Chłopi wcale rozumu nie stracili.

    Pozwól sobie przypomnieć, że w początkach prezydentury Bronisława Komorowskiego, zawetował on ustawę „o nasiennictwie” wylobbowaną przez Ambasadę USA (źródło – „Wikileaks”).
    Ustawa ta tak naprawdę nie była o żadnym nasiennictwie tylko o dopuszczeniu „tylnymi drzwiami” upraw GMO w Polsce. Tę ustawę, która przeszła przez Senat zawetował Komorowski, skutecznie zresztą, choć od razu zastrzegał, że on tak naprawdę to nie wie, czy GMO jest cacy czy be.

    Wtedy byłem przekonany, że zaczął grę o drugą kadencję bo dopuszczenie do upraw GMO w Polsce, przy tak bardzo rozdrobnionym rolnictwie, będzie dla niego niezbyt korzystne bowiem uderzy w drobnych rolników i mu tego nie zapomną. Nie uważam GMO za jakieś zło, bo za mało wiem ale dlatego, że jest histeria antyGMOwska w Europie i Świecie, to jest świetna sprawa dla rozdrobnionego rolnictwa uchodzącego za „ekologiczne”.
    Jednym słowem PSL, głosując z PO za ta ustawą sprzeniewierzył się interesom polskich rolników.

    Polscy rolnicy, na których wejście do Unii i „żądza unijnego pieniądza”, zostali zmuszeni do sięgnięcie do takich narzędzi jak laptop i internet. Może nie są oni bardzo widoczni „w sieci” bo nie mają czasu na głupoty jak my na przykład, ale docierają do informacji, do których chcą i potrzebują.

    Skoro ja mam na swoim dysku „czarna listę” posłów i senatorów, którzy głosują – wg mnie – wbrew interesom Polski i Polaków, to każdy rolnik na którym wymuszono posługiwanie się komputerkiem też ma oczy otwarte i dobrze widzi co robią ci, którzy niby działają w jego interesie. Traktowanie tych rolników jak ciemnych chłopków, którym da się wcisnąć każdy kit byle pod zielonym sztandarem, to błąd. Już nie dzisiaj. Internet nawet Pierdziszewo Dolne zmienił.

    W tym miejscu pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę, że historia uczy, że niczego nie uczy ale ciemniaki z „peezelu” nie chcą tego wiedzieć.

    Na przykład w tej chwili, w końcówce już tego sparszywiałego rządu, ich, niby chłopski reprezentant w rządzie, wicepremier i minister gospodarki ostro działa, by pod naciskiem mafii energetyczno-wiatrakowej nie dopuścić do wejścia w życie ustawy podpisanej jeszcze w lutym przez Komorowskiego, tzw. prosumenckiej. Są w niej zawarte takie preferencje dla drobnych inwestorów w OZE (do 40 KW a szczególnie do 3 lub do 10KW), że te rozdrobnione gospodarstwa w przyspieszonym tempie mogłyby stać się źródłem „renty” o wiele korzystniejszej niż KRUS a przy tym rolnicy mogliby uczestniczyć w przełomowym procesie budowania niezależności energetycznej państwa, opartego na rozproszonych źródłach energii.

    Ten aktualny obóz „zdrady i zaprzaństwa” próbuje pilnie „znowelizować” podpisaną już ustawę, czyli przekładając na język normalny, tak ją zgnoić, by nie mogła stać się „obywatelską” czyli być w interesie obywateli a szczególnie rolników, dysponujących i miejscem (albo np. dach stodoły albo kilkoma arami „gumna”). Wodzem tych dywersantów jest Piechociński, bo to jego resort pracuje nad „nowelizacją” i się spieszy, by zdążyć zanim dostaną zasłużonego kopa w d..ę.

    Jestem pewien, że masa rolników z dostępem do internetu dokładnie śledzi co się dzieje i czekają „w blokach” by zainwestować przy możliwym skorzystaniu przy tym z dotacji NFOŚ.
    Każde „szkodnictwo” widzą i wnioski wyciągają. Nikt im kitu już nie wciśnie. Stąd uważam, że zbliża się moment, w którym „peezel” może ponieść klęskę.
    Wybory prezydenckie pokazały, że w październiku numery z 40 procentami głosów nieważnych już raczej nie przejdą.

    Pozdrawiam, Nemer

  216. Bar Norte,

    Chyba nie zrozumiałeś mnie. Gomułka i Werblan cytowani w doktoracie przez Prezeza świadczą jedynie o wygodnej eklektyczności jego poglądów. No i o wazeliniarstwie bo to pisał za czasów PRLu. Nie takie cytaty ludzie wyczyniali wtedy aby dostać doktorat w naukach humanistycznych. Potem żwawo zapisywali się do Solidarności kiedy nastał ten nowy „trynd”.

    Zresztą w książce „O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich” Prezes przyznaje, że tylko dzięki protekcji męża przyjaciółki mamy (posła ZSL i wiceministra oświaty) został asystentem w resortowym Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego.

    Poza tym zgadzam się z Tobą co do reszty i „mitomańskich idei” Prezesa.

  217. Nemer

    Piszą, że chłopy szykują się do odwołania prezesa Piechocińskiego i jego przybocznych oraz do zerwania koalicji.

  218. Artoo

    Nie jestem przekonany, że nawiązywanie do Gomułki i Werblana wynika w przypadku prezesa z eklektycznosci pogladów.

    Myslę, że coś z tamtych lat i idei w nim tkwi. Tylko trzeba by było zidentyfikować owe idee czy ich strzępy.
    Jak to mówią „czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąca”.

    Ale na pewno prezesowi jak dotąd obca była lewicowa narracja zakladająca antagonistyczny charakter stosunków między klasami czy grupami społecznymi na tle ekonomicznym. On charakter tego antagonizmu z którego czerpał polityczną witalność jednak mistyfikował.
    W tym sensie pocieszające jest, że zaczyna czytać Pikkety’ego.

  219. @Bar Norte, Artoo,
    Gomółka i Werblan w cytatach to żadna rewelacja, ani wskazówka poglądowa. Po prostu w tamtych czasach, żeby się przepchać z jakąkolwiek pracą, referatem czy artykułem trzeba było go ubarwiać takimi wstawkami. Lenina nie wszędzie się dało wetknąć, tak samo Marksa, ale tych pomniejszych „myślicieli” bez problemu. A że nikt tego tak naprawdę nie czytał, to można było te cytaty wymyślić. I też przechodziło.
    Tak jak teraz cytaty z JPII czy innego sukienkowego.

  220. Ewa-Joanna

    Nie miałem na mysli archiwaliów z dorobku naukowego Prezesa tylko wątki współczesne z jego licznych wypowiedzi.
    W nich czasami pobrzemiewały pewne idee z 60 a szczególnie z 70 lat.

    To nie jest oczywiście odwoływanie się do socjalizmu czy ówczesnego wulgarnego marksizmu ale do kolektywizmu, wspólnoty narodowej, „naszego” państwa itd.
    Przaśny socjalizm gomułkowski a potem rozbuchany gierkowski miał własnie taki narodowy, kolektywistyczny charakter. I też pozbawiony akcentów walki klasowej, sprzeczności wewnętrznych, antagonizmów społecznych no bo jak twierdzono wówczas państwo ludowe antagonizmy zlikwidowało.

    I te idee zgodnej wspólnoty a la mrowisko, której szkodzą jedynie „źli obcy” najwyraźniej tkwiły w prezesie.

    A tu nagle Pikkety i jego „Kapitał XXI wieku” na szafce nocnej prezesa!

    Kto by sie spodziewał!

  221. Bar Norte,
    Współczesnego prezesa na szczęście nie mam okazji słyszeć to wierzę na słowo. 🙂

  222. Wlaczam ci ja tv – kanal MSNBC i wlasnie swietna dziennikarka Rachel Maddow prowadzaca swoj codzienny autorski program usiluje wymowic nazwe „Sowa i Przyjaciele” W koncu macha olowkiem na to drugie slowo i wyjasnia, ze jest to restauracja w Polsce gdzie spotykaja sie rzadzacy. Przy okazji dodaje, ze jest to szalenie droga restauracja, gdzie butelka wina kosztuje i $1200, co ja wielce zadziwilo. Coz, Ameryka juz upadla, wiec nie dziwota, ze goverment nie moze sobie pozwolic na takie ekstrawagancje na koszt podatnika
    Nie chodzi jej o efekt podsluchow w Polsce, tylko o slowa, ktore padaja tam i gdzie indziej ze strony polskiego ministra spraw zagranicznych, a potem marszalka sejmu na okolicznosc stosunkow z Ameryka. Ona nie interesuje sie problemami Polski, tylko nie moze wyjsc z podziwu nad glupota i gaffa Jeb Buscha, ktory w ramach kampanii wyborczej spotyka sie z czlowiekiem, ktory bedac ministrem spraw zagranicznych uzywal takich okreslen na stosunki Polsko-amerykanskie i cytuje po angielsku niewinne slowa jak worthless more than worthless, looser, a nastepnie z drwina usiluje tlumaczyc na angielski polskie wulgaryzmy, trudno jej to idzie i mowi np. chodzi o seks oralny robiony Ameryce, albo o bl…job. Jak J. Bush – dziwi sie- mogl sie byc tak glupi i spotkac sie z czlowiekiem, ktory po takich slowach nie tylko nie zostal odsuniety z ministra, ale poszedl wyzej. A w dzien po wyrzuceniu go ze stanowiska J. Bush na serdecznym spotkaniu truje o serdecznej i wiernej przyjazni miedzy tymi narodami, zwlaszcza w wykonaniu tego ministra z nazwiskiem nie do wymowienia. A tak sie upajaliscie, ze tego polskiego szmaciarza w Waszyngt. znaja wszyscy, a nawet Sikorki nazwisko nie chce zostac wymowione. Rachel jest wi raznie zadowolona, a ten watek zapewne jeszcze bedzie w ramach wyscigu na prezydenta USA poruszany. To mniej zawile niz cyfry i propgnozy.
    Nie watpie, ze sluzby zagraniczne Ameryki znaja prawdziwe uczucia tych od seksu oralnego z Ameryka, ktorzy reprezentuja polityke zagraniczna Polski. Tak jak wiedza, ze nawet w 1% nie mozna ufac np. Pakistanowi, albo ze trzeba znow pokochac sie z Merkel . Ale oni sa potrzebni, a Polska do czego?
    Nie musze dodawac, ze mam schadenfreude dowiadujac sie jak wygladaj polskie elity w oczach am emrykanskiej dziennikarki.
    PS Nie martwcie sie, ani cwierc slowka o spotkaniu z elektem, bo co to moze obchodzic Ameryke! Wystarczy, ze na miejscu rozpatruje sie problem upadlej hostii.

  223. ”Nie chodzi jej o efekt podsluchow w Polsce, tylko o slowa, ktore padaja tam i gdzie indziej ze strony polskiego ministra spraw zagranicznych, a potem marszalka sejmu na okolicznosc stosunkow z Ameryka. ”

    1. Może chciał Jeb trzymać Radka za słowa? Słyszałem, że są tacy mężczyzny co nie stronią od tego typu stosunków międzynarodowych
    2. Akurat nazwisko Sikorskiego powinno być znane każdemu prezydentowi i kandydatowi nawet jesli najnowszy smigłowiec na Marine One będzie produkowany w Chinach.
    3. Kolega Sikorskiego niejaki Carl Blidt z zawodu minister, partner Sikorskiego od spraw Ukrainy jest znanym okiem i uchem Ameryki. Trzeba pamietać, że mocarstwo nie składa się z samych ”ok i uch”.

    PS. Nie jest wykluczone zresztą, że cała afera taśmowa została rozpętana własnie po to, by to jedno zdanie Sikorskiego nagłośnić. Z okazji starania się Sikorskiego o fotel Wysokiego Przedstawiciela Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa trzeba było bowiem odsunąć od niego podejrzenia o bycie nadgorliwym organem USA d/s Europy.

  224. zyta2003,

    Nie ma co się łudzić, elity anglosaskie nigdy nie miały dobrej opinii ani o Europie Wschodniej (ustawy imigracyjne i eugeniczne) ani o Katolikach. Oni od urodzenia wiedzą, że są lepsi, chociaż potrafią się niezobowiązująco uśmiechać gdy wymaga tego sytuacja. Trzeba przyznać też niestety, że, historycznie ujmując, dostarczaliśmy im dość regularnie powodów aby nie czuli dysonansu poznawczego i nie musieli swojej opinii o nas zmieniać.

    Tymniemniej Bush rzeczywiście zaliczył wpadkę spotykając się z Radkiem w niecałe 24 godziny po tym jak Radek z roboty wyleciał. Gdyby to był Obama albo Kerry to by jednak wiedzieli w porę i spotkanie odwołali. Bush to na razie tylko gubernator stanowy, nawet jeszcze nie oficjalny kandydat Republikanów, chyba jescze nie ma dużego i doświadczonego w sprawach międzynarodowych sztabu, więc mogli się w porę nie dowiedzieć, że Radzio dostał kopniaka. Nie sądzę, żeby media w USA o tym natychmiast na pierwszych stronach informowały, ich czytelników to generalnie nie obchodzi co się w tym dziwnym kraju, w którym ludzie mówią samymi spółgłoskami dzieje. Już widzę jak Demokraci będą sobie ubaw robić z Jeba z jakimi to ważnymi osobistościami się spotykał w czasie swojej podróży. Mógł się przecież z Maciarewiczem spotkać, było by to jednak bardziej przyszłościowe.

  225. Uprzejmie informuję, że wróciłem – do swojego komputera, klawiatury, Windows XP…
    Równo tydzień temu 6 czerwca g.7:31 napisałem bajkę o pastwisku, trawie – która czasami przemienia się w strawę,że wszystko zależy, co dotyczy człowieka, od sposobu karmienia mózgu.
    Nawet bajka o Czerwonym Kapturku , o tym zaświadcza. Zawartość koszyka, który niesie „Czerwony Kapturek” dla babci,może być synonimem, odpowiednikiem – adekwatnym do jakości demokracji w której rzecz się dzieje.
    Jeszcze tego samego dnia, przemieściłem swoje fizyczne jestestwo w okolice
    Puszczy Kampinoskiej, doświadczając, tego, co się potocznie określa, terminem „podróże kształcą” .
    W czerwcu dzień mamy długi i stał się cud, w moim mniemaniu, w szafie
    bibliotecznej, w domu mojej córki, wpadła mi w ręce, niewielka książeczka,broszura, autorstwa Leszka Kołakowskiego p.t. ” 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki”. Dzieło powstało
    w 1963 roku. Bajek z królestwa LAILONII jest tak naprawdę 14, ponieważ swego czasu jedna ( Wielki głód) została zdjęta przez cenzurę i w wydaniu które mam przed sobą, została przywrócona.
    W/w dzieła filozofa Leszka Kołakowskiego, jeszcze nie przeczytałem w całości.

    Od pewnego czasu na blogowisku POLITYKI, z uporem maniaka, twierdzę,
    że cała filozofia klasyczna, akademicka – jest tylko opisem objawów, tego, co człowieka trapi – nie podaje recepty na to, jak z człowieka złego, zrobić dobrego.
    Na ostatniej stronie broszury autorstwa Leszka Kołakowskiego, wydawca tak ją ocenia: że są „to pełne ironii i dowcipu kpinki z logiki i współczesnych teorii filozoficznych”.
    Dla mnie ta broszura, wielkie dzieło filozofa historii, jest potwierdzeniem naszej bezradności w ocenie tego, co się wokół nas dzieje. Czegoś nam brakuje, moim zdaniem — jest to patologiczna czynność umysłu współczesnego człowieka, która nie nadąża za dynamiką zdarzeń.
    Leszek Kołakowski tylko tę bezradność odkrywa, nie dając recepty, jak
    wyjść z tego człowieczego nieporządku.

    Tak się złożyło, że przyczynę ludzkiej bezradności w myśleniu, odkrył inny
    Polak, praktycznie w tym samym czasie, kilka lat później, bo na przełomie
    lat 60. i 70. – Jan Kwaśniewski, lekarz medycyny, z Ciechocinka.
    Nazywam to odkrycie „Filozofią żywieniową Jana Kwaśniewskiego”,
    opisaną w pozycji książkowej „Jak nie chorować”, najlepiej, wydaną w 2005 roku.

    Widocznie odkrycie Jana Kwaśniewskiego jest wielkie, sądzę to po tym,
    że nie ma odważnego, żeby to moje oskarżenie współczesnego
    myślicielstwa, a praktycznie bezmyślności – podważyć.
    Czekam, i nie mogę się doczekać, żeby mnie KTOŚ wreszcie zdrowo
    opieprzył, mówiąc kolokwialnie — aby merytorycznie.

  226. W ramach części artystycznej będzie „Dieta” słowa: Marian Hemar.
    To dlatego, że w niedzielę 7 czerwca zaliczyłem BABSKI KABARET
    — Old Spice Girls /Lidia Stanisławska, Emilia Krakowska, Barbara
    Wrzesińska na dokładkę Ewa Szykulska, była/.
    Wykonanie „Diety” przez Lidię Stanisławską jest poza konkurencją,
    niestety, na YouTube jest nieobecne.
    Niestety. Cholera jasna.
    http://www.youtube.com/watch?v=UTDGUsFaP3I

  227. Czekam, i nie mogę się doczekać, żeby mnie KTOŚ wreszcie zdrowo
    opieprzył, mówiąc kolokwialnie — aby merytorycznie.

    Mój komentarz
    Głupoty wypisuje i czeka na odzew, chociażby na „zdrowe opieprzenie”.
    Pzdr, TJ

  228. tejot
    – odpowiedzią na twój wpis, może być– tylko — inna wersja „Diety”,
    nieco lepsza, w wykonaniu Oli Kasprzyk
    http://www.youtube.com/watch?v=pO9s-FIo1-U

  229. Jedno zdanie Jarosława Kaczyńskiego nieopodal prawdy traktujące o kapitale wywołało falę paplaniny, która zapewne będzie trwała.

    Jak zwykle taka fala wynosi na widok publiczny zaskakujące rzeczy i na grzbiecie tej fali można obejrzeć wyrazy prawdy takie jak w komentarzu folwarkPN. Ujmę to jeszcze prościej: Niech Rafał Woś mi to streści.

    Streszczał! Albo kolega niedbale czyta, lub wcale nie czyta czasopisma Dziennik Gazeta Prawna, albo przeoczył.

    Jeśli Jarosław Kaczyński zacytuje tezę Pitagorasa o związku długości boków trójkąta prostokątnego, to nie oznacza to, że kiedykolwiek czytał dowód tej tezy, a gdy przeczytał to potrafiłby powtórzyć.

    Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie jest osamotniony w tej postawie: większość tez naukowych niesprzecznym z naszym doświadczeniem doznanym w kontaktach z fizyczną rzeczywistością przyjmujemy jako słuszne ufając naszym autorytetom.

    Stawiam tezę: Jarosław Kaczyński zapoznał się ze streszczeniem słynnego współczesnego dzieła o nierównościach w podziale kapitału.

    Za Prezesem PiS oraz Komitetem Politycznym tej partii stoi, a nawet biega rzesza osób mających tytuły naukowe i tytuły grzecznościowe zwykle wzbdzające w nas szacunek. To że kadłub wieloosobowego samolotu jest objaśniany przy pomocy puszki po wypitej porcji Coca Coli, zwykle nie zaprzecza zdolnościom poznawczym członków tego naukowego zaplecza.

    Nie tylko za czasów Andrzeja Werblana autorytety dokonywały drobnych aktów samoskundlenia dla uzyskania awansu lub utrzymania pozycji.

    Rzecz jest bardziej skomplikowana niż to w potoczny – niezakłamany bufonadą – spośob ujmuje @folwarkPN. Zanim zacznie się on zapoznawać ze streszczeniem Kapitału XXI wieku, warto sobie uzmysłowić coś z materii nauk.

    Gdy dziecku tłumaczymy iż szyny kolejowe są równoległe i ich zetknięcie (buc zwykle postuluje przecięcie się) jest złudzeniem, to zwykle dziecko przyswaja to rozjechanie się widzenia z myśleniem. Bo nigdy nie zakleszczyło się między zbiegającymi się krawężnikami otaczającymi plac zabaw.

    Dla niereagujących nudnościami na elementy matematyki dopisuję:

    W żadnej z teorii matematycznych nie ma prostych równoległych przecinających się: w jednej nie spotykają się, w drugiej zbiegają się do punktu w nieskończności, a w eliptycznej geometrii płaszczyzny nie ma prostych równoległych i każde dwie mają punkt wspólny, a nieskończoność im nie jest do niczego potrzebna.

    Pozytywna energia i przecinające się proste równoległe to na 102% są cuda natury na polu myśli tutejszego bywalca, którego imienia nie powinienem wymieniać. Z jego zamorskiej perspektywy wszystko zbiega do puunktu jego prawdy o przyszłości.

    Szanowny kolego z gumna o przydomku @folwarkPN! Zaraz być może będziesz mógł przeczytać, że Rafał Woś nie zrozumiał Thomas’a Piketty’ego. I będziesz nie tylko w kropce, ale wręcz i wnożnie w średniku.

    Konferencja Episkopatu Polskiego Kościóła Katolickiego podda dobrotliwej krytyce Kapitał XXI wieku i Jarosław Kaczyński wyjaśni, że chodziło mu tylko o zapoznanie się z teoriamii pożytecznych idiotów.

    Drogi do władzy rozwidlają się, przecinają się i mają pętle.

    A ty kelnerze wiesz, że stopień wysmażenia steku nie jest w jakikolwiek związany z wartością napiwku i nawódzczenia. On jest zawsze nie dość.

    Gospodarz bloga i większośc z bywalczyń i bywalców tego bloga żyło w czasach o których glosi ta synteza:

    Gdy partia mówi, że nie da, to nie da.
    Gdy partia mówi, że da, to mówi.

    Nie wiem czy prorok sprawiedliwości XXI wieku uważa informację za kapitał. Bez zaglądania do Pisma Świętego Nowego Kapitału mogę przyjąć, że w bazie danych Jarosława Kaczyńskiego atrybut władza ma wiele wartości. I żadnej niesztormowej.

    Moim zadaniem cena może być zbyt wysoka dla ciebie, a i szef cię może opieprzyć, bo kucharz przesolił i nie posypał ani leniwych, ani ruskich, ani rosołu natką z marchewki. Bo kij ukradli Kargul i Pawlak wespół zespół.

  230. To , że „Platforma jest na deskach” – w diecie Polaków, polityków,
    naukowców, dziennikarzy…. ma swoje korzenie, źródło.
    Nie ma innej opcji, TEJOT, żebyś,nie wiem ile cukierków, czekoladek, chleba, kartofli się nażarł, i wyglądał przy tym, jak Golda Tencer.
    Z tą prawdą nigdy — nie wygrasz.

    Ludzie z prawdą walczą jak wściekli, jak by ich porąbało. Środki do tego
    celu, żeby swoją, zwykle durną, prawdę wprowadzić – mają przeogromne, szczególnie w uzbrojeniu to widać. Jest tego dwa razy więcej , niż potrzeba do zabicia całej ziemskiej ludzkiej populacji.

    Mam twarde dowody, że dietą można wiele zdziałać.
    Nie będę się rozdrabniał.
    Szwecja – tamtejszy dobrobyt dieta zrobiła.
    Szwajcaria – to następny cud dietetyczny.
    Wielka Brytania – stała się wielką , dzięki pasterskiej diecie, która tam zapanowała na przełomie 16 i 17 wieku. Do dzisiaj ta pasterska dieta
    przeważa na wyspach.
    Stany Zjednoczone — stały się stanami, dzięki bydlęcej diecie……
    Chiny – są super przykładem, do czego może doprowadzić DIETA.

    – Na drobnicę szkoda mi czasu.
    Na okrasę, przypomnę tylko, że mądrego Żyda zrobiła dieta, ściągnięta
    z zapisów biblijnych …… stała się ta dieta elementem religii żydowskiej,
    ich obyczaju.

    Żeby to tylko PLATFORMA była na deskach. Byłbym szczęśliwym człowiekiem.
    Mamy cały kraj, Polskę na deskach.
    @wiesław, Falicz i inni to opisują , wystarczająco obrazowo.

    Tejot!
    Człowiek na diecie roślinnej, mieszanej, patologicznej – nie ma szans tego zrozumieć, rozmiaru tragedii w jakiej się znajdujemy.

    Przepraszam, ale dyskutowanie, dzisiaj o naszym rządzie, PO – tylko, jest
    stratą czasu. O przyczynach trzeba dyskutować, jak do tego doszło?

  231. Wacław sądzi, ze ktokolwiek będzie dyskutował na temat głupot, które wypisuje.
    Pzdr, TJ

  232. Wacław 1

    Zauważyłem pewną niekonsekwencję w wywodzie nt diety będącej powodem upadku Platformy.

    Symbolem jej rządów stały sie przecież słynne ośmiorniczki czyli pokarm zalecany przez doktora Kwaśniewskiego (ryby, frutti di mare). Osmiorniczki jada się najczęściej obficie polane oliwą też rekomendowaną przez dietetyka.

    Biorąc pod uwagę ten przykład można stwierdzić, że elity partii rządzącej odzywiały sie zgodnie z regułami diety optymalnej.

    No to skąd ich upadek?

  233. RAZEM jest juz omawiane na str. 23 najnowszej Polityki przez naczelnego Krytyki Politycznej.
    Program polityczny w tym sprawozdaniu wydaje sie niejasny-najgorszym postulatem jest oddanie finansowania polityki krajowej OLIGARCHOM.

  234. Bar Norte,
    chyba przeholowałeś z tym Kwaśniewskim i frutti di mare, bo on zaleca tylko tłuste a ośmiorniczki są tłuste? Chyba, że utopione w smalcu albo maśle „gee” ale przecież tak się ośmiorniczek nie robi, co innego kalmary w pierścionki „porznięte”, no nie? Ach, sobie narobiłem smaku, kurna.
    Pozdrawiam, Nemer

  235. Nemer

    Same w sobie nie są tłuste ale gdy się je zaleje pachnącą oliwą …. .

  236. Bar Norte,
    OK, ale to już nie jest Kwaśniewski, bo on tłuszczów roślinnych raczej „nie teges”, nawet oliwy.

  237. zyta2003
    Chcialbym tylko poprawic pewne znaczenia:
    powinno byc „loser” zamiast „looser”. To drugie slowo oznacza cos luznego, a nie tego, kto jest na straconej pozycji.
    Sikorski to nie jest takie trudne nazwisko dla anglosasa. To nazwa duzej fabryki helikopterow.

  238. Zawsze czytam teksty Waclawa o diecie z rozbawieniem, To takie oderwane od rzeczywistosci, ze rozbawia, Jest w tym cos z dzieciecego gaworzenia. Ale te diety-cuda sa bardzo popularne wsrod nisko edukowanej kruchcianej Polonii w Ameryce Pln. Tak jak te terapie cud na nowotwory. Polskie parafie specjalizuja sie w propagowaniu roznego rodzaju szarlatanow. To prawie jak tradycyjna medycyna chinska lub indyjska.

  239. FolwarkPN i lewica,
    z przykrością upieram się, ze „Razem” jest – moim zdaniem i ku memu żalowi – raczej bez przyszłości politycznej bowiem jest spacyfikowane przez środowisko Krytyki Politycznej co oznacza jej pozycję kawiorowo-kawiarniano-intelekto-farazmazońsko-celebrycką a nie jakąś perspektywę budowy na tej bazie realnej siły politycznej.
    Te wszystkie Krytyki Polityczne i ich prowincjonalne odnogi, także ten cały Instytut Studiów Zaawansowanych lub Dziennik Opinii, to ciekawa jest rzecz ale to taki włók do którego Sierakowski i jego sponsor czyli Open Society Fundation Soros’a nie skąpiącego kasy na te wszystkie przedsięwzięcia, ściągają „młodolewicowców” i pacyfikują, by – znowu moim zdaniem – nie mogli zbudować realnej, lewicowej siły politycznej.

    Gdyby na tej bazie miała rzeczywiście powstać lewicowa siła polityczna, to z tej strony powinno być wsparcie np. dla prawdziwej lewicy. Czy pomogli np. Ikonowiczowi? Czy myśleli o czymś takim jak „Duda pomoc” by bronić przed państwem-potworem doprowadzanych przez nie do stanu bezbronności i bezradności przeciętnych ludzi?. Czy słyszałeś może o próbach nawiązania współpracy ze związkami zawodowymi by wspomóc je ideologicznie czy intelektualnie? Nie, bo zostali w worze, gdzie jest zbiór stosunkowo młodych, niegłupich ale przemienianych w egoistów dostrzegających tylko siebie, z czym im potem dobrze.
    Jednym słowem Doopa-Kwas, nic z tego „RAZEM” nie będzie, nie ma się co łudzić by finansowy rekin i spekulant sfinansował prawdziwą lewicę gdziekolwiek. Trzyma na tym łapę w Europie Środkowej i Wschodniej i pewnie świetnie się tym bawi.

    Pozdrawiam, Nemer

  240. ”Sikorski to nie jest takie trudne nazwisko dla anglosasa. ”
    Od 1961 wszyscy prezydenci USA latają Sikorskym.

  241. Moim zdaniem zarówno starsze pokolenie jak i młodzież nie nadąża za współczesnością.

    Podczas gdy statystyczny Polak zależy od poglądów politycznych Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego i zapytany o godzinę zerka na telefon, to aby być Kimś trzeba nosić na odsłoniętym przegubie zegarek wyceniany na roczne średnie dochody netto przeciętnego polskiego emeryta.

    Przed niewieloma godzinami haker zaszantażował jeden z polskich banków. Bank stwierdził, że depozyty są bezpieczne. Ale haker nie chce pieniędzy od konkretnego depozytariusza lub kredytobiorcy. I grozi wyjawieniem, że tym zegarkiem teściowa przekupiła zięcia, aby odłożył złożenie wniosku rozwodowego na po wyborach. Bo córka jako udatna biznes women zamieniła zięcia na młodszy i bardziej wypasiony model. Wypasł się ten model na kolportażu czasopisma naRzeczy.

    W rzeczy samej, Ewa Kopacz została upewniona przez, że do 2016-04-11 Lech Kaczyński nie zostanie świętym.

    A hakerzy jeszcze nie potrafią podsłuchać i podczytać co placówka Opus Dei w USA zaleciła Radosławowi Sikorskiemu.

    Pokolenia polskie nie nadążają. Nie wiedzą, że suwnice baz kontenerowych nie subsydiują dokerów i nie płacą dziewkom portowym.

    Polski rząd obali plotka. Następny rząd zostanie obalony przez zaprzeczenie Jacka Kurskiego, że nie jest synem marnotrawnym Jarosława Kaczyńskiego.

    A tutejsi nie wiedzą, że na katechezie szkolnej w klasie maruralnej tłumaczy się, że słowo druh jest elementem prozelityzmu schizmy wschodniej.

    Pod Żurawiem Gdańskim sprzedaje się wyroby z bursztynu nieoprawione z w certyfikat placówek ochrony środowiska, nieoprawiony w CIT i nieoprawiony w PIT.

    A polska młodzież w multimedialnym Muzeum Powstania Warszawskiego może powąchać wodę święconą spuszczoną do kanału. I pójść na Stare Miaso, aby obejrzeć na Syrence kopie cycek Dody. Krótko, bo Złote Tarasy i galerianki czekają.

    Kto tu coś pieprzy o średniowieczu?

    Złote Tarasy i galerianki wyszły z mody. To są zabytki z młodości mamy i taty z czasów gdy wierzyli w kalendarzyk przedmałżeński.

    Bielanki w Muzeum Wilanowskim i selfie z Prezydentem są w cenie na fejsie.

  242. 55 milionow zlotych ( koszt jednego F-16 ) rocznie, ktore obywatele placa na utzymanie partii politycznych to nie jest wygorowana cena za utrzymywanie kontroli nad funkcjonowaniem kraju.
    Jezeli system polityczny bedzie oplacany przez wielkie korporacje, to tylko ich interesy beda sie liczyc.
    Badania Uniwersytetu Princeton i Northwestern w USA dowodza, ze tamtejszy parlament sluzy interesom 1%.
    Opublikowane w kwietniu 2014 roku analizy z okresu 1981-2002 dowodza w studium ” Perspectives and Politics „, ze pieniadz jest najwazniejszym argumentem w amerykanskiej polityce. Od tego czasu oligarchowie posuneli sie o wiele dalej, zdobywajac zgode Sadu Najwyzszego na nieograniczone dotacje dla politykow.Rzad amerykanski , zamiast remontowac drogi i mosty u siebie, bombarduje je w innych krajach. A fabrykanci uzbrojenia zacieraja raczki.
    Tajne negocjacje w sprawie TTIP sa najnowszym dowodem wykluczenia obywateli z wplywu na polityke kraju.

  243. Wielkie Pojednanie?

    Senator Platformy Jan Rulewski dla Superexpresu:

    „Przez wiele lat byliśmy świadkami bezsensownej walki i wzajemnych oskarżeń. Od odpowiedzialności polityków zależy, czy uda się ten rów niechęci zakopać

    Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje współpracy, które byłyby korzystne dla państwa. Powrót do PO-PiS to tylko jeden z możliwych scenariuszy”

  244. ”…Powrót do PO-PiS to tylko jeden z możliwych scenariuszy”
    No to utoną razem. Optymalny scenariusz. Dawno ich miejsce jest na śmietniku historii.

  245. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18104953,Ozyj__Odro__czyli_spor_ministrow_o_rzeki.html?biznes=local#BoxBizImg
    ================

    zerozer52
    3 godziny temu
    Oceniono 15 razy7
    Na co nam Odra? W niej nie ma ośmiorniczek.
    ===================

    Bardzo celne podsumowanie……

    Rozpieprzyć można wszystko, błyskawicznie.
    Odbudować, będziemy latami.
    Zgraja niekompetentnych polityków jest jak szarańcza.
    Kononowicz miał rację.
    NIE BĘDZIE NICZEGO……

  246. @Nemer

    Piotr Ikonowicz chętnie bronił by pracowników Doliny Krzemowej przed mobingiem oraz przed wyłudzaniem od nich niepłacanych godzin nadprogramowych, ale władze sanitarne USA zabroniły mu przywiezienia miski podarowanej przez Magdę Gessler.

    Ach jak jak pięknie potrafię klikać socjalistycznie!

    Tylko że prekariat jest skupiony na pasku postępu.

    I jedynym nauczonym elementem wspólnoty jest ściąganie na kartkówkach, sprawdzianach, egzaminach, kolokwiach, spędach poprawkowych oraz filmików z jutubki.

    No i dość harmonijnie potrafią głosić:
    Legia Pany albo wpieprz!

    Przyjdą jezuici i nauczą modlitwy unisono …

  247. PA2155 13 czerwca o godz. 11:38 pisze: Ale te diety-cuda sa bardzo popularne wsrod nisko edukowanej kruchcianej Polonii w Ameryce Pln. Tak jak te terapie cud na nowotwory. Polskie parafie specjalizuja sie w propagowaniu roznego rodzaju szarlatanow. To prawie jak tradycyjna medycyna chinska lub indyjska.

    @PA2155,
    Nie ukrywam, że tym wpisem mnie głęboko do siebie rozczarowałeś ale nie tymi parafiami i Polonią w Ameryce, bo o niej nic nie wiem, tylko schematycznym i – moim zdaniem mało rozsądnym – podejściem do tematu.

    Nie wiem, czy dieta Kwasniewskiego jest propagowana skutecznie wśród amerykańskich parafiańczyków, ale np. dieta LCHF tak dziś modna w Skandynawii, to nic innego jak dieta Kwaśniewskiego, w takim razie dieta znana amerykańskopolskim parafiańczykom ćwierć wieku wcześniej. To kto jest prymitywnym głupkiem? –Szwedzi dzisiaj, czy polskoamerykańscy parafianczycy?

    Twój lekceważący ton w stosunku do „tradycyjnej medycyny chińskiej i indyjskiej” mnie po prostu oburza.
    Cztery lata temu, w mojej obecności powiedziano najbliższej mi osobie, że pozostało jej maksymalnie półtora roku życia. Przeszła dwie nieudane, nieskuteczne, bardzo drastyczne terapie więc sięgnęliśmy do „doktora Google”.
    Leczenie teraz, po klęsce medycyny, polega m.in. na stosowaniu suplementów ściąganych prywatnym sumptem m.in. z Indii i z USA (gdzie jedna z firm prowadzi hodowlę pewnego grzyba z Tybetu którego DNA zakupiła od rządu chińskiego stwarzając warunki, dot. ciśnienia i temperatury takie jak w Tybecie). Korzystamy tylko z suplementów dopuszczonych do dystrybucji przez FDA. Korzystamy też z krajowych „pomocników”, dbając o jakość źródeł.
    „Dochtory” są zdumione rezultatami, a ta najbliższa mi osoba, która miała już dawno nie żyć jest w kondycji daleko lepszej dzisiaj, niż przeszło 4 lata temu i nic nie wskazuje, by groziło jej „zejście” przez najbliższe lata.

    Możesz sobie to nazywać szarlatanerią, parafiańszczyzną czy jeszcze głupiej, Twoja sprawa, ale mnie nie przekonasz, bo już też miałem być trupem ale o sobie pisać nie będę.

    Dam Ci przykład „szarlatenerii” o której może słyszałeś bo chodzi o Kanadę. Otóż macie tam jakiś medyczny instytut naukowy, który od jakiegoś ćwierci wieku próbuje znaleźć środek pomocny do walki z SM. Pojawił się jednak jakiś „szarlatan” włoski, który eksperymentując na własnej żonie wyprowadził ją z SM metodą prostą, bo podobną do tej stosowanej przy chorobie wieńcowej. Chodzi o poszerzenie żył odprowadzających krew z mózgu. W 80% pacjentów terapia okazała się skuteczna więc majętni chorzy, którym to pomogło przestali finansować ten instytut, co wzbudziło niesamowite oburzenie szarpiących stamtąd kasę medycznych naukowców.
    W Polsce ta terapia nie jest stosowana, bo kasy z drogich leków, rakotwórczych zresztą by nie było. Prywatnie jest dostępna ale psuje lekowy biznes.

    Dieta Kwaśniewskiego, (parafianska) to nic innego jak jedna z diet ketogenicznych, skutecznych przy chorobach neurodegeneracyjnych, SM, Parkinsona, ADHD, Alzheimera, padaczki, zespole aspergera i innych. Jest bardzo skuteczna w przypadku walki z otyłością.
    O co Ci więc chodzi?

    Pozdrawiam, Nemer

  248. Niedawno poseł PiS Maks Kraczkowski na portalu społecznościowym publicznie zapytał, czy jest prawdą, że „w Kancelarii Prezydenta trwa nerwowa akcja przechodzenia m.in. ekspertów z tzw. innych umów na umowy o pracę”. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że „decyzją prezydenta umowy takie podpisuje się lawinowo”. Cała akcja miałaby mieć na celu ochronę współpracowników Komorowskiego przed zwolnieniami oraz zagwarantowanie im odpraw. Ze względu na dodatkowe wydatki, budżet Kancelarii od pewnego czasu ma się szybko kurczyć. „Brak pieniędzy na pewno utrudni zbudowanie takiej kancelarii, jaką chciałby mieć nowy prezydent” — powiedział „Rz” jeden ze współpracowników Dudy.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/komorowski-zablokuje-dudzie-wymiane-pracownikow-w-kancelarii-prezydenta
    ==============

    Hmm……
    Zagrywka na poziomie, czy poniżej pasa?
    Trochę KLASY by sie przydało…..

  249. W rozmowie (w TVN?) prowadzonej przez Mellera na aktualne tematy, dość chaotycznej jak zwykle w Polszcze, jeden z dyskutantów wygłosił taką oto diagnozę:

    W Polsce politycy nie wiedza po co są i stąd się biorą takie numery, jak obiadki za 1500 zł, tylko idiota lub złodziej będzie pracował za 6 000 zł, kilkadziesiąt tysięcy km na darmowym paliwie przejeżdżane rok w rok przez posłów, którzy mają służbowy transport łącznie z kierowcą i ochroniarzami. I inne sztuczki.

    Ale to nie koniec diagnozy. W następnym kroku tenże dyskutant skonstatował, że przyjdą następni politycy, którzy też nie będą wiedzieć po co są i apiat’ od nowa powtórzy się sytuacja.
    Z tej wypowiedzi biła bezradność społeczeństwa polskiego wobec polityków oraz bezradność w polityków wobec uczciwości, która jest zbyt wymagająca.

    Dyskutant ten wyłożył w popularnej formie teorię cykli:

    Wybieranie polityków – przepędzanie złodziei – wybierania nowych, przepędzanie nowych złodziei, itd.

    Diagnozy takie są stawiane od początku demokracji w Polsce. I na tym koniec. Nikt się nie zastanowi, nie spojrzy wstecz, nie popatrzy w historię, w dzieje, w otoczenie, w tradycje, ambicje, kompleksy, refleksy, tylko się śmieje (lub jojczy).

    Diagnozy, że jest źle, bo politycy są źli, chciwi, kłamliwi, niemoralni – stawiane są permanentnie od niepamiętnych czasów i na tym całe naprawianie RP się kończy, bowiem przychodzi jakiś obywatel Kukiz lub Kaczyński i obiecuje – ja ich załatwię. Niepisany kontrakt jest zawierany momentalnie i trwa do następnego przepędzenia i ponownego postawienia znanej diagnozy – politycy są be, nie wiedza po co są.
    Tak się to kręci.
    Pzdr, TJ

  250. „Murzyńskość taka”……

    Zapamiętałem starą opowiastkę….

    W jednym z afrykańskich krajów po raz czwarty startuje jakiś polityk ze swego okręgu.
    Na zarzuty wyborców, że nic dla nich nie zrobił, odpowiada:
    -przez pierwszą kadencję urządzałem rodzinę.
    -przez drugą, moich krajan z wioski.
    -przez trzecią, ich rodziny.
    -przez czwartą, planuję zająć się wami, mieszkającymi w moim okręgu, bo tamte zobowiązania już zrealizowałem……

    I wybrano go na czwartą kadencję…..
    =========

    Niestety, nasi niezwiązani niczym wobec wyborców kandydaci, dbają jedynie o siebie i rodzinę.

  251. Tempus fugit, czyli czas płynie nieuchronnie

    A najszybciej płynie w Polsce, od 25 lat.
    Tylko ludziska są zapóźnione, siedzą głowami w walce klasowej i innych PRL-owych ideologizmach. Prekariat im się myli z proletariatem, a nawet kojarzy doskonale. Neoliberalizm/globalizm jakimś diabłem wcielonym jest dla nich, jak in vitro dla episkopatu. Starocie i polskie zapóźnienie tematyczne, totalne zaciemnienie.

    A to po prostu jest, neoliberlane gospodarowanie i rozwałka państwa opiekuńczego, i zostanie z nami na jakiś czas. W TOK FM (11-VI, 17:00) wywiad z Guyem Standingiem, specjalistą od tych spraw, red. Lichnerowicz pytaniami go obrzuca. Gdyby jakiś działącz RAZEM chciał się przysłuchać, ew. poczytać i zastanowić to by dub odsmażanych nie podawał bez końca.

    Standing proponuje metody, które mają zastąpić przestarzałą opiekuńczość państwa, które są dostosowane do istniejącego systemu gospodarczego i sytuacji na rynku pracy. Ględzenie ideologiczne sprzed 50-100 lat robi się nudne, nawet na tym czcigodnym blogu.

    Rząd z Platformerami na czele też przegapił prekariactwo i młodzieżowe wyzwanie. Lat temu 8 młodzież ich poparła, ale teraz oni już są w grupie 30-39 latków i nadal ich popierają. Dzisiejsze 20-latki to już kto inny, inaczej paluszkami przebierają po smartfonach, inne są ich problemy życiowe. Platforma przez 8 lat umiarkowanego reformowania gospodarki i społecznego układu zajęła się przede wszystkim aktywizacją 50-65 latków, nad problemami emerytów się pochyliła. Młodą generację potraktowała pobieżnie – żłobki, przedszkola i MdM – i to był błąd nie tylko polityki jako politics, czyli urabiania wyborców, ale nade wszystko polityki jako policy, szczególnie z uwagi na konsekwencje dla demografii. Ale opozycji też jest winna, bo nie o tym biadoliła przez te 8 lat, jedynie zajęła się konsolidacją wokół smoleńskiego pomnika.

    Jak by nie patrzeć – wina Tuska („przymusił” prez. Kaczyńskiego do lądowania we mgle, nie zajął się młodzieżówką, zostawił doktor Ewie niedojedzone ośmiorniczki, zimne acz odgrzewane).

    Bo na Służewcu są gonitwy 2-latków, 3-latków, dla klaczy itp. – nie wszystkie się wygrywa, i jest Wielka Warszawska – gonitwa porównawacza sezonu (27 września 2015). Pożyjemy, zobaczymy.

  252. Muszynianka
    13 czerwca o godz. 16:41

    Jaki jest CEL tych gonitw?
    Zmotywować do wyścigu szczurów?
    Zwycięzcy- ten 1% bierze wszystko, reszta będzie za ich dobrobyt umierać?

    Uczestnicząc w tym wyścigu i likwidując opiekuńcze funkcje Państwa, powrócimy do czego?
    Pracy dzieci?
    Nędzy i beznadziei?
    Przestępczości z głodu?
    Można dorównać w poziomie życia Indiom, czy Meksykowi.
    Tylko po co?
    Bo paru durniom się zamarzyła taka koncepcja stosunków społecznych?
    Bo ONI będą na szczycie?
    Murzyńskość i służalstwo……

  253. „Uczestnicząc w tym wyścigu i likwidując opiekuńcze funkcje Państwa …”

    Wiesiek, ty nic nie rozumiesz chyba. Ani to nowina, ani z wielką szkodą dla świata.

    Wyścigi są dla ludzi. I dla koni. Tego nie da się wykorzenić z natury – to raz.
    Po drugie, nikt nie mówi o likwidacji funkcji państwa, „opiekuńczej” funkcji, choć ta nazwa jest polska i nie oddaje oryginalnego sensu.

    Chodzi o to, aby opiekuńczość zreformować dostosowując do nowej sytuacji w krajach rozwiniętych. Polska do nich dołączyła po roku 2004, jeśli ktoś nie zauważył, najsolidniej w latach 2007-12, kiedy co nieco poreformowano w kraju. Np. dostosować do nowopowstałej niepewności na rynku pracy. Nie tylko w III RP Tuska, ale wszędzie, od Tokio i San Fran do Tallina i Bukaresztu.

    Wiesiek, posłuchaj tego wywiadu, poczytaj i koniecznie pomyśl, zanim coś wklepiesz, czy raczej wyklepiesz swą starą formułę.

  254. Muszynianka
    13 czerwca o godz. 17:16

    Zabawa polega na tym, że ten wyścig ma niewielu zwycięzców.
    A ty z gorliwością neofity głosisz zbankrutowane prawdy.
    Chcąc wygrywać, musielibyśmy równać w dół, konkurować z największymi ustalającymi reguły gry i najbiedniejszymi- kosztami pracy.

    Jako że nie mamy niewolników pracujących za michę dziennie, ani uciekinierów, podejmujących na czarno KAŻDĄ pracę, skazani jesteśmy na własne pomysły.
    I podpatrywanie cudzyc

  255. Nemer
    13 czerwca o godz. 13:44
    ===========================================
    Jestem pod wrażeniem Twojej argumentacji, wiedzy.
    Wiedzy , której nigdy nie jest za dużo, ciągle nam jej brakuje.

    To wszystko jest bardzo proste. Tu chodzi o powrót , o przestrzeganie praw natury, o eliminowanie kłamstw, oszustw czyniących z naszego ludzkiego życia — koszmar.

    Taka medycyna akademicka, żyje z obłudy, z leczenia objawów chorób,
    ubarwia wszystko co możliwe w naukowe teorie, zawsze nieskuteczne w późniejszych zastosowaniach.

    Moje prywatne odkrycie, że cała dotychczasowa filozofia akademicka,
    ta od Sokratesa do Hartmana, cała politologia, psychologia, demografia,
    socjologia, jest tylko opisem, zapisem spostrzeżeń kolejnych myślicieli
    – nie wnosząca niczego twórczego do życia człowieka, nie likwidująca żadnej ludzkiej patologii – było szokiem, dla laika, jakim się czuję. W temacie.

    Osobiście niewiele skorzystałem z „Filozofii żywieniowej Jana Kwaśniewskiego”, w określonym wieku, w którym „przyzwoity człowiek”
    wchodzi zwykle w etap chorób cywilizacyjnych, typu cukrzyca, otyłość, nadciśnienie……. nieznacznie skorygowałem sposób żywienia, poprzez wprowadzenie jednych i wyeliminowanie innych składników pokarmowych.

    Większość ludzi, mylnie sądzi, że dieta służy do ich osobniczego podejścia
    do życia. O tym, że ma zasadniczy wpływ na życie społeczne, cywilizacyjne,
    państwowe, gospodarcze, polityczne — ludzie, nie dopuszczają takiej myśli do siebie.
    Niestety. Cholera jasna.
    Skutki są widoczne. Nawet na tym blogu, dyskutuje się o wątkach błahych,
    z reguły opisując objawy zjawisk, a poważne pozostawia się potomności.

    Dziennikarze, niby wykształceni, a nie mogą zrozumieć, dla przykładu – dlaczego PO pada na pysk? Pomimo tego, że w tej partii, jest tylu porządnych , mądrych ludzi.
    Dziwią się, temu, że niemożliwa jest wielka koalicja Po z PIS-em.
    Najczęściej objawy borą za przyczynę rzeczy.

    Tylko filozofia Jana Kwaśniewskiego, tego od żywienia, jest w stanie,
    Wam Państwo dziennikarze to wytłumaczyć. Praktycznie wszystko.
    Bez tej wiedzy Jesteście jak murarz bez kielni.

  256. „Czyż nie dobija się koni”……..?

    Taka koncepcja jakoś do mnie nie trafia.
    Podstawową potrzebą człowieka według katalogu Maslowa jest również potrzeba BEZPIECZEŃSTWA. Ryzykantów i poszukujących adrenaliny, jest najwyżej 10% populacji.

  257. Rockers Kukiz?

    Wstrzymał system, wzruszył polskie plemie …
    A teraz czas zejść na ziemię.

  258. „Sytuacja gospodarcza Polski jest bliżej nieznana. Pomimo wzrostów, rozwoju itd., wiele wskazuje że w budżecie państwa brakuje kasy”

    Żeby zmniejszyć trochę tę męczącą, upierdliwą niepewność i nieznajomość sytuacji gospodarczej zauważę, że w budżecie państwa zawsze będzie brakować kasy na wszystko i dla wszystkich.

    No chyba, że się spojrzy z drugiej strony i podchwyci hasło, że na to muszą się znaleźć pieniądze … i na to … i na to ……

  259. „Podobno bylo tak dobrze i nie bylo alternatywy …”

    I nadal jest dobrze, nawet coraz lepiej, w kraju znaczy się i na rynku pracy. I nadal nie ma alternatywy.

    Co było, to słowa Tuska „nie ma z kim przegrać”. I to było, o ile dobrze pamiętam przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku. To się zmieniło faktycznie.

  260. powolnik 13:42,

    Czy nie uważasz, że wiara w przecinanie się prostych w bliżej nieokreślonej przyszłości zapewnia ład społeczny i jest nie do obalenia w zakresie błędu pomiarowego obserwacji dostępnego prekariatowi? Proste mają się przecinać w miejscu miski pani Gesler, która pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym w nieznanym kierunku.

  261. powolnik 13:42,

    Czy nie uważasz, że wiara w przecinanie się prostych w bliżej nieokreślonej przyszłości zapewnia ład społeczny i jest nie do obalenia w zakresie błędu pomiarowego obserwacji dostępnego prekariatowi? Proste mają się przecinać w miejscu miski pani Gesler, która pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym w nieznanym kierunku. x

  262. „Dlaczego pan nie dopuszcza do gry innych ugrupowań, choćby tej nowej partii Razem”

    Partia RAZEM jest faktycznie „nowa”, w pełnym sensie tego słowa. Mogłaby się nawet nazywać, takie hasło rzucić – jestem Partia NOWA, do rządzenia gotowa. W porównaniu z Kukizem (52 lata) „nowsza”, średnio licząc jakieś 25 lat. Niemniej Adrian Zandberg mówi o gospodarce i innowacyjności jak stary, z przekonaniem jakby spędził kilka lat na katedrze makroekonomii i zarządzania B&R, w zarządzie banku kilka lat, w spółce giełdowej z półtorej dekady, na stypendiach i wykłądach w U of Chicago i LSE. Sypie rozwiązaniami problemów jak z rękawa.

    Dlaczego pan red. Passent ich nie dopuszcza?

  263. Czytam kolejny raz „Prześnioną rewolucję” Ledera – wydaną przed rokiem.
    W świetle sytuacji politycznej po wyborach tekst uderza przenikliwością.

    W końcowym rozdziale „Polityczne dopełnienie rewolucji mieszczańskiej” Leder pisze:

    „Dziś dzieci robotników pozbawionych na początku lat 90 znaczenia, pracy i godności, zwracają się ku agresywnemu nacjonalizmowi. Ideologia narodowa czy nawet patriotyczna daje niesłychanie silnie grupowe poczucie wpływu, znaczenia bycia kimś. Wnuki robotników i robotnic, którzy w Służbie Polsce pracowali na wielkich budowach socjalizmu, tworzą dziś ruchy narodowe – stają się aktorami owych wielkich, smutnych i strasznych spektakli, które dla nich są reżyserowane.

    Wygrywającym po 1989 stało się nowe mieszczaństwo wywodzące się z peerelowskich elit: inteligencji, średniego aparatu urzędniczego i partyjnego oraz w jakimś stopniu, choć zapewne mniejszym niż twierdzą zwolennicy teorii o „ukladzie” z aparatu bezpieczeństwa. Te elity zaś są dziećmi rewolucji 1939-56.
    (…)
    Mieszczaństwo wzięło realnie władzę i osiągnęło ogromną korzyść polityczną, to znaczy władzę ustabilizowało. Nie czuje się jednak „w prawie”. Przez historię Donald Tusk będzie rozpoznany jako świetny przedstawiciel tej klasy. Sprawny, posiadający wszystkie pozytywne cechy nowoczesnego mieszczanina, obdarzony wybitnym talentem politycznym, który pozwolił mu na coś w Polsce niebywałego – ustabilizowanie władzy na dwie kadencje parlamentarne.

    Jednocześnie okazał się politykiem pozbawionym poczucia legitymacji wewnętrznej wystarczającym do dla rozwinięcia pewnego rozmachu projektu społecznego czy wręcz cywilizacyjnego, projektu osadzonego w nowym uniwersum symbolicznym.. Takiego, który wynikałby z przekonania, że można oderwać się od obciążonej tradycją przeszłości w imie politycznej wizji przyszłości. Brak wizji i hasło „nie róbmy polityki” są ogromną słabością jego formacji w porównaniu z opozycją konserwatywną, która uważa, że taką wizję ma. Ona bowiem cieszy się rodzajem legitymacji wewnętrznej przez krzywdę i cierpienie. Daje to poczucie moralnego prawa zmiany świata, którego brakuje hegemonistycznemu mieszczaństwu”

  264. Indoor prawdziwy,

    Czy ty na serio uważasz, że komuś w Ameryce od razu przyjdzie do głowy, że minister z jakiegoś dalekiego kraju nazywa się tak jak obiekt latający, np. helikopter? 🙂

  265. „Witold 11 czerwca o godz. 17:21: -Czytam, że większości z was marzy się, żeby Polskę wziął ktoś za mordę i zrobił porządek.

    Szanowny Panie Witoldzie,
    a gdzież to Pan wyczytał?”

    Co Pan nam wciska Panie Witoldzie, i to jak babie w brzuch. Czy Pan sugeruje i podpuszcza abyśmy zamarzyli o tym, żeby Tusk wrócił z Brukseli i wziął PO, a potem POlskę za mordę?

    Tylko nie Tusk!!!

  266. Na mieszczaństwo polskie

    Nareszcie ktoś pisze, nad cytowaniem nie będę się rozczulała zanadto, że Tusk jest nowoczesnym mieszczaninem – jeszcze ktoś powiedział, że jest politykiem z charyzmą. Oraz że mieszczaństwo jest hegemonem.

    Nie przejmuję się, że nie konkuruje z popłuczynami po ziemiaństwie oraz po klasie chłopskiej …

  267. Muszynianka

    Nie zrozumiałaś tekstu.

    Wg Ledera tzw „mieszczaństwo” nie jest hegemonem ponieważ nie posiada legitymacji wewnętrznej do tego. Mało, nie ma nawet takiego poczucia by nim być.

    I to się sprawdza biorąc pod uwagę polityczne realia przesilenia politycznego, ktorego doznajemy.

    Zachęcam do przeczytania tej ksiązki.

  268. Nemer:
    Z tymi przykladami, ktore podales to jak z leczeniem wypadania wlosow. W amerykanskiej TV pojawiaja sie reklamy ludzi („instytutow”), ktore ten problem rozwiazalo, radykalnie i raz na zawsze.
    Medycyna chinska i hinduska maja, ze tak powiem po trosze charakter spirytualny, nie tyle oparty o model fizjologiczny a o horoskop i cud. Moze dlatego sa takie skuteczne, ale tylko dla tubylcow. Manitou interweniuje tylko w sprawie Chinczykow i Hindusow.

  269. Bar Norte 17:56,

    Wybrałeś dobre cytaty z Ledera. Jest on bardzo wnikliwym obserwatorem, jako jeden z niewielu potrafi unikać plotki, użytecznej doraźności w wyciąganiu wniosków z obserwacji sceny socjalnej i politycznej. To duży talent w porównaniu z powszechnie dominującym bezwartościowym gawędziarstwem akademickim powielanym w mediach głównego ścieku.

  270. Artoo

    Uderza mnie brak moralizowania u Ledera choć tekst przecież dotyczy drastycznych okresów polityczno-historycznych.
    Ona w najlepszym rozumieniu unika poprawności politycznej dzięki czemu autor jawi się jako wolny intelektualnie. Ale to taka naturalna wolnośc do pisania nawet gorzkich czy trudnych do przyjęcia prawd a nie poprawność czy kontestacja poprawności – jak to czasem bywa w „gawędziarskim ścieku” – jak to określasz.

    Zresztą autor jest wnikliwym i dojrzałym autorem. Świetne źródła, ciekawe cytaty. Erudycyjna praca.

    No i umie pisać. Świetnie się tę książkę czyta, jednym tchem – nawet po raz drugi.

    Pożyczyłem ją z biblioteki i wyobraź sobie, że musiałem poczekać bo są na nią zapisy. Rozeszło się, że ciekawa więc ludzie czekają na nią w kolejce.
    Co mnie zresztą cieszy, bo to wartościowa ksiązka – godna polecenia.

  271. Wg Ledera tzw “mieszczaństwo” nie jest hegemonem ponieważ nie posiada legitymacji wewnętrznej do tego”
    Mój komentarz
    Uhuhu, jak to ugryźć – nie jest hegemonem, bo nie posiada legitymacji wewnętrznej.
    Ki czort, ta legitymacja?
    Gdy zaczynamy brnąć w społeczne analizy Ledera, to nogi mrowieją. Nie nie idę tam bez gumofilców z PRLu, nie dam rady. Gdzieś się zapodziały, posiedzę w chałupie.
    Pzdr, TJ

  272. @Artoo

    Wiem, że piszę teksty trudne do zrozumienia.

    Ale to nie ja spsiałem polszczyznę.

    Niewiele godzin temu Leszek Balcerowicz mówił o poprawie dobrobytu. Nie dodał, że lepsze jest wrogiem dobrego.

    Po kilku latach śledzenia blogu En passant mogę śmiało stwierdzić: blog służy bywalcom do wystawienia na widok publiczny swoich uczuć. Co do świadectw wiedzy i pomysłów przezwyciężenia trudności to można jes zsyntetyzować tak:

    Chłop z furą siana i ciągnącym koniem utonął w brodzie na rzece. A przecież kaczkom sięgało do połowy.

    Strach włączyć radioodbiornik lub telewizor. Strach otworzyć gazetę.
    Spośród tych którzy nie kupili w XIX wieku cudownych garnków za kilka miesięcznych moich emerytur zmarli prawie wszyscy i przeżyło tylko kilka osób. I ukrywają koc z welny wielbłada trójgarbnego.

    A ja nie mam legitymacji wewnętrzej do rozumienia bełkotu.

    Dopóki w szkole administracji publicznej kandydaci na studia będą składali hołd lenny prawu boskiemu, dopóty w miejscu śpiącego nad Kościeliskiem rycerza nie będzie depresji.

    Jerzy Hausner (?):
    Nieznajomość tej pracy intelektualnie dyskwalifikuje.

    Rzecz idzie o pozycję:

    Do stycznia 2015 sprzedano PÓŁTORA MILIONA egzemplarzy książki w językach francuskim, angielskim, niemieckim, chińskim i hiszpańskim.

    5 x 1 500 000 = 7 500 000.

    Co tysięczny(?) człowiek.
    @folwarkPN szuka bryka. Reszta niech się wstydzi.

    Nie zaprzeczam. Tylko dziwię się Chińczykom: wystarczy im 1,5 mln?

    Ja też umiem zwięzły i być komunikatywnym:
    Kapitał XXI wieku powinien być gratis.

    Polski magister, polski doktor i polski profesor mieści się na topie topów w najbardziej optymalnym optimum. A ja jestem za głupi na ten tłok na szczycie.

  273. PA2155
    13 czerwca o godz. 18:22
    Nemer:
    Z tymi przykladami, ktore podales to jak z leczeniem wypadania wlosow. W amerykanskiej TV pojawiaja sie reklamy ludzi (“instytutow”), ktore ten problem rozwiazalo, radykalnie i raz na zawsze.

    Mój komentarz
    Przestudiowałem parę lat temu literaturę autorstwa Kwaśniewskiego. Nie różni się od podręczników akupunktury, czy leczenia kolorami. W każdym z tych podręczników autorzy sypią przykładami, autentycznymi wypowiedziami osób, które autentycznie pozbyły się różnych dolegliwości. A czy wypowiedzi świadków, którzy widzieli, jak dobijano rannych w Smoleńsku nie są autentyczne?

    W każdym takim podręczniku są wzmianki i odniesienia do tzw. medycyny oficjalnej – że nic nie warta, błądząca, itd.

    Najbardziej uderzająca w literaturze Kwaśniewskiego jest niekonsekwencja. Przytacza on historię biblijne i swoje własne fałszywe interpretacje archeologiczne o np. starożytnych Egipcjanach jako kontrargumenty przeciwko medycynie akademickiej.
    Tego szarlataństwa było dla mnie za dużo w dietetycznej lekturze.

    Jego zwolennicy twierdzą, ze człowiek ewoluował żywiąc się przez większą część swojej historii pokarmami mięsnymi, a nie roślinami, co jest wyśmiewaniem się z nauki prosto w nos archeologów i innych badaczy szczątków oraz prosto w nos zasadniczym naukowym regułom. A mianowicie, jeśli już trzymamy się ewolucji, to układ pokarmowy człowieka ze względu na dużą długość jest układem raczej roślinożercy. Drapieżniki, które żywią się tylko białkiem zwierzęcym, mają krótkie układy trawienne – patrz pies. Mimo to psy jedzą trawę od czasu do czasu, co dla Kwaśniewskiego jest nie lada wyzwaniem. Eskimosi się żywią fokami. I co z tego?

    Człowiek stał się łowcą w nielicznych hordach i to bardzo niedawno. W bardzo długim okresie ewolucji człowiek zajmował się zbieractwem.
    Dokładnie, to człowiek jest wszystkożercą.

    Dieta Kwaśniewskiego, to nie jest żaden wynalazek Jest bardzo sprytnie prezentowana przez niego samego jako przełomowe odkrycie poparte uzdrowieniami.
    Tego typu diety są znane dwa razy dłużej niż Kwaśniewski żyje. Są to diety przede wszystkim nisko kaloryczne i antycukrzycowe. Kwaśniewski przekuł to na patologiczne czynności umysłu i ma się dobrze z tą swoją dietą optymalną otoczony tysiącami wielbicieli.
    Pzdr, TJ

  274. tejot

    Pozwolę sobie jeszcze raz wkleić fragment cytatu z Ledera.
    Mam nadzieję, że teraz pojmiesz co to jest ów brak „legitymizacji wewnętrznej”

    „Mieszczaństwo wzięło realnie władzę i osiągnęło ogromną korzyść polityczną, to znaczy władzę ustabilizowało. Nie czuje się jednak “w prawie”. Przez historię Donald Tusk będzie rozpoznany jako świetny przedstawiciel tej klasy. Sprawny, posiadający wszystkie pozytywne cechy nowoczesnego mieszczanina, obdarzony wybitnym talentem politycznym, który pozwolił mu na coś w Polsce niebywałego – ustabilizowanie władzy na dwie kadencje parlamentarne.

    Jednocześnie okazał się politykiem pozbawionym poczucia legitymizacji wewnętrznej wystarczającym do dla rozwinięcia pewnego rozmachu projektu społecznego czy wręcz cywilizacyjnego, projektu osadzonego w nowym uniwersum symbolicznym.. Takiego, który wynikałby z przekonania, że można oderwać się od obciążonej tradycją przeszłości w imie politycznej wizji przyszłości. Brak wizji i hasło “nie róbmy polityki” są ogromną słabością jego formacji w porównaniu z opozycją konserwatywną, która uważa, że taką wizję ma. Ona bowiem cieszy się rodzajem legitymizacji wewnętrznej przez krzywdę i cierpienie. Daje to poczucie moralnego prawa zmiany świata, którego brakuje hegemonistycznemu mieszczaństwu”

    O ile się nie mylę niejednokrotnie narzekałeś na blogu na brak politycznej wizji peowców.
    Ten fragment wyjaśnia skąd się wzięła ta polityczna jałowość współczesnego mieszczaństwa.

    Poza tym zachęcam do lektury ksiązki. To na pewno ułatwi dyskusję. W każdym razie mnie, bo nie będę musiał streszczać tej 200 stronnicowej ksiązki.

  275. „Wkrótce podobną decyzje jak Niemcy podejmą zapewne Włochy i Holandia i okaże się, że MEADS to najbardziej rozpowszechniony system obrony powietrznej w Europie. To zapowiada zmierzch rozwiązania, za którym opowiedziała się Polska” – ocenił Łuczak.

    „Najważniejszy europejski użytkownik systemu Patriot zrezygnował z jego modernizacji, optując za zupełnie nowym, europejsko-amerykańskim rozwiązaniem. Obawiam się, że w Polsce skończy się na dwóch bateriach Patriot w obecnej konfiguracji. MEADS stanie się najważniejszym systemie w Europie, a my zostaniemy z przestarzałym tymczasowym rozwiązaniem i z niepewną przyszłością. Wybraliśmy rozwiązanie kompletnie nieperspektywiczne” – skomentował Łuczak.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/eksperci-niemiecka-decyzja-ws-obrony-powietrznej-wplynie-na-polski-program/1skn9r
    =================

    Cóż…….
    Różne są motywacje podpisywania kontraktów przez decydentów.

  276. PA2155 13 czerwca o godz. 18:22 pisze: –Z tymi przykladami, ktore podales to jak z leczeniem wypadania wlosow. W amerykanskiej TV pojawiaja sie reklamy ludzi (“instytutow”), ktore ten problem rozwiazalo, radykalnie i raz na zawsze.
    Medycyna chinska i hinduska maja, ze tak powiem po trosze charakter spirytualny, nie tyle oparty o model fizjologiczny a o horoskop i cud. Moze dlatego sa takie skuteczne, ale tylko dla tubylcow. Manitou interweniuje tylko w sprawie Chinczykow i Hindusow.

    @PA2155,
    Ja tam nie zamierzam Cię do niczego przekonywać ani tym bardziej się kłócić o jakiegoś Manitou, bo nie jestem – jak już pisałem kiedyś – żaden kłutas. Powiem Ci tylko, że ta dieta LCHF to obowiązywała już w pod koniec lat czterdziestych kanadyjskich lotników, bo mieli być fizycznie i umysłowo sprawni.
    Kwaśniewski był lekarzem wojskowym i miał polecenie opracowania diety dla pilotów wojskowych. Tak się zaczęła jego przygoda z dietetyką.

    TJ deliberuje na temat sposobu przekazu stosowanego przez Kwaśniewskiego. Dla mnie ten sposób nie ma znaczenia. Dla mnie znaczenie ma, czy to co głosi Kwaśniewski jest czy nie jest sprzeczne np. z „Biochemią” Harpera lub z rezultatami najnowszych badań dot. np. kwestii „tłuszczów nasyconych” czy „cholesterolu”.

    Co do tej medycyny chińskiej czy hinduskiej, to te ich całe filozofie miałem i mam w d…ie. Nie wziąłem do gęby, podobnie jak opisywana „osoba” niczego, co nie było przebadane klinicznie. Wszystkie „advertisement’y” mam gdzieś. Prawdopodobnie jestem jeszcze większym niedowiarkiem niż Ty i żadne „placeba” nie mają u mnie większych szans zadziałania.

    Medycyna klasyczna bywa, że jednak zawodzi i rzadko kieruje w stronę, by tak „sprawić” organizm, aby stanął do skutecznej walki raczej sam. W tym „sprawianiu”, dieta jest istotna a leki często powodują, że pomogą w jednej dolegliwości rozwalając coś innego, zubażając organizm tak, że jest za słaby by sobie radzić bez „dietetycznego” doprowadzenia go do równowagi a więc i pożądanej odporności.

    Uważam, że jest miejsce i dla „diet” i dla suplementów, które są niewygodne dla żyjących z chorób.

    Pozdrawiam, Nemer

  277. Gdy bym spotkał termin kapitał XXI wieku z dala od forów zaludnionych przez rozczarowanych bezrobotnych mających młodość za sobą i z dala od ośrodków propagandy, to wycztał bym w tym patetyczną i chwytliwą nazwę informacji.

    Rzadko chwalę tubylców. Za skromność pochwaliłem @folwarkPN.

    Oto poczekadełko przed zupą, która zapewne tu się rozleje na ekrany:

    http://www.fijor.com/kapital-w-xxi-wieku-czyli-mitologia-dla-ignorantow-i-dziennikarzy-ekonomicznych/

    Smacznego!

  278. http://tagen.tv/vod/2015/06/eric-x-li-bajka-o-dwoch-systemach-politycznych/

    Polecam gorąco tę 20 minutową prezentację.
    Demokracja a model chiński, ciekawe porównanie…….
    Szczególnie, od 10 minuty robi się inspirująco.
    Mandaryńska merytokracja robi się ciekawa pod względem zdolności konfrontacyjnych modeli gospodarczych…..
    Kluczem jest ZARZĄDZANIE.
    By dostać się do politbiura, trzeba się wykazywać przez 30 lat, poczynając od dołów.
    By zostać prezydentem RP, wystarczy wygrać wybory, bez szczególnych osiągnięć….

  279. Myślę, że to skarga pod właściwym adresem.

    Widzę, że zamiast mojego komentarza, który umieściłem pod wpisem red. Baczyńskiego:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1622627,1,polityka-rzadza-dzis-emocje-panuje-moda-na-wkurzenie.read

    widnieje zawiadomienie: „Wpis został usunięty z powodu naruszenia Regulaminu forum lub Zasad netykiety.”

    Być może i ten wpis zostanie usunięty, ale chcę zaznaczyć, że w moim komentarzu nie naruszyłem ani zasad „netykiety”, ani regulaminu Forum, (który znam). Nie używałem wulgaryzmów ani pomówień. Ośmieliłem się jedynie skrytykować postawę autora artykułu, pana Jerzego Baczyńskiego, mieć odmienną niż on opinię, jak również zacytować wypowiedź pana Daniela Passenta z jego własnego blogu, która kłóci się z wymową tekstu red. Baczyńskiego.

    Niby drobiazg, a zrobiło się nieprzyjemnie.
    To nie tylko brak poszanowania czytelnika, ale i postępowanie nieuczciwe.

  280. Jak zaoszczędzić na Tokaj Aszu i mieć milszy zawrót głowy niż po czytaniu kobyły:

    http://mises.pl/blog/2015/06/08/gabis-dlaczego-nie-kupie-kapitalu-w-xxi-wieku-thomasa-pikettyego/

  281. Mojej opowiesci o Jeb. Bushu c.d. Znajoma, a wlasciwie przyjaciolka, Amerykanka, ale urodzona jeszcze w Polsce, z ktora mamy wiele wspolnego, chociaz zupelnie odlegle korzenie dzwoni do mnie z rana i mowi: opowiem ci cos smiesznego. No i opowiada mi wpadke z J. Bushem. Ja interesuje historyjka jako wpadka republikanskiego kandydata na prezydenta, ktory mowi o wielkiej milosci miedzy dwoma narodami i tym panem na S, a rzeczywistosc jest jaka jest…
    I nie ma usprawiedliwienia, jak sugerujecie, ze J.B. jest niedoswiadczony. Za miliony ma zespol doradcow i setki ochotnikow politologow, ktorzy licza, ze na kampanii wyplyna. O tej jego zwiadowczej podrozy wiedziano juz od kilku miesiecy, a swoja prawdziwa postawe wobec Ameryki polski minister spraw zagranicznych przedstawil duzo wczesniej. A jak by sobie Sikorski dzien wczesniej zlamal glowe, to tez nie byloby mozliwosci nie spotkac sie z nim, bo nie ma planu B? Bez zartow. Dziennikarka Rachel Maddow ma bez waptpienia znacznie mniejszy zespol doradcow, a jednak w ciagu dwoch dni wysledzili i porownali milosne pienia Busha z mniej milosnymi wczesniejszymi wypowiedziami polskiego ministra. Moja znajoma zwrocila tez uwage na to samo co ja; ile radosci sprawialy dziennikarce proby tlumaczenia knajackiego jezyka ministra na angielski.
    Podejrzewam, ze z funkcja ministerska musial sie pozegnac Sikorski wlasnie z tego wzgledu…., i jeszcze gorzej podejrzewam, na zyczenie Ameryki. Naprawde nie trzeba lubiec tego kraju, ale stanowisko do czegos zobowiazuje i morde trzeba trzymac w kubel, nawet przy wodce. Skoro uwazacie, ze Sikorskiego musi znac caly Waszyngton to gratuluje dobrego samopoczucia. Dziennikarka po prostu uwazala, ze szkoda zaprzatac sobie i widzom glowy takim nazwiskiem. Widze, ze Sikorski ( ale dowalil Ameryce) i Bush – brat znajduja wiele sympatii… hm
    Wiem, ze najwazniejsza jest hostia, ktora podniosl Duda, to dopiero jest wazne i zle wrozy Polsce. I tak trzymac panowie.

  282. Nemer:
    Diete Kwasniewskiego znam z przekazu Waclawa i jezezeli jest to opis dokladny to jest to belkot. Pomieszanie z poplataniem. Trudno komus, kto probuje byc wiarygodny podwazac zasady fizjologii i biochemii, ale ja widze te rozne modyfikacje jako budowanie nowej filozofii do starej teorii.
    Tradycyjna medycyna chinska lub hinduska ma dla mnie takie znaczenie, ze prawdopodbnie uzywa pewnych ziol, ktore zawieraja specyfiki w formie surowej nie znane wspolczesnej terapeutyce, a ktorych wlasciwosci lecznicze zostale przypadkowo odkryte 2 lub 3 tys. lat temu. Ale to jest jak stwierdzenie ze napar z kwiatu lipy jest dobry na miesiaczkowanie bolesne bez wytlumaczenia mechanizmu jego dzialania.
    Intryguje mnie ten Wloch, co to (u)leczy(l) SM. Mechanizmem SM jest postepujaca semielinizacja wlokien nerwowowych w mozgu, choroba prawdopodobnie o podlozu genetycznym i leczenie sposobem w jaki to opisujesz jest nieco smieszne. Podobnie z chorobami autoimmunologicznymi. Kilka firm produkuje leki na to w postaci antycial, ktory powstrzymuja odpowiedz immunologiczna przez supresje TNF, ale to wszystko.

  283. To może po kilku omówieniach i recenzjach fragment „Kapitału XXI wieku” Thomasa Pikkety’ego.

    Fragment nosi tytuł: „Czego uczy nas Balzac”

    „Osiągnięcie powodzenia przez studia, zasługi czy pracę jest złudzeniem. Nawet bycie w gronie najlepszych absolwentów nie zapewni prawdziwej zamożności.

    Opublikowany w 1835 roku Ojciec Goriot należy do najsłynniejszych powieści Honoré de Balzaca. Mamy tu do czynienia z bodaj najdoskonalszym odzwierciedleniem struktury nierówności w dziewiętnastowiecznym społeczeństwie oraz kluczowej roli spadku i majątku.

    Ojciec Goriot ukazuje tę kwestię w sposób jednoznaczny. Główny bohater, były robotnik w fabryce makaronu, dorabia się majątku na sprzedaży makaronu i zboża w okresie rewolucyjnym i napoleońskim. To wdowiec, który poświęcił wszystko, by wydać za mąż swe córki, Delfinę i Anastazję, w najlepszym paryskim towarzystwie lat 1810–1820. Zostawił sobie tylko tyle, by móc zamieszkać i wyżywić się w obskurnym hoteliku, gdzie spotyka Eugeniusza de Rastignaca, młodego szlachcica bez grosza przy duszy, który przyjechał do Paryża, by studiować prawo. Rastignac, pełen ambicji, lecz upokorzony przez swą biedę, usiłuje dzięki dalekiej kuzynce dostać się na modne salony, gdzie mieszają się ze sobą arystokracja, wielka burżuazja i ciężkie pieniądze doby restauracji. Niebawem zakochuje się w Delfinie, porzuconej przez męża, barona de Nucingena, bankiera, który wykorzystał już posag żony do rożnych spekulacji.

    Rastignac szybko pozbywa się złudzeń, odkrywając cynizm towarzystwa całkowicie skorumpowanego przez pieniądze. Z przerażeniem odkrywa, jak ojciec Goriot został opuszczony przez wstydzące się go córki, omijające go od czasu, gdy przejęły jego majątek, zajęte wyłącznie zdobywaniem powodzenia w świecie. Stary człowiek umiera w samotności i nędzy. Rastignac idzie sam na jego pogrzeb. Ale tuż po wyjściu z cmentarza Père‑Lachaise, urzeczony widokiem bogactw Paryża rozciągających się wzdłuż Sekwany, postanawia ruszyć na podbój stolicy: „Teraz my się spróbujemy!”. Jego społeczna i sentymentalna edukacja jest zakończona. Teraz on sam nie będzie miał litości.

    Kluczowy, mroczny moment powieści – ten, gdy wybory moralne i społeczne, wobec których staje Rastignac, przybierają skrajnie jaskrawą formę – to wykład, jakiego udziela Rastignacowi Vautrin. Vautrin, który także mieszka w nędznym hoteliku Vauquer, jest postacią podejrzaną. Wygadany i uwodzicielski, ukrywa swą przeszłość galernika, podobnie jak Edmund Dantes z Hrabiego Monte Christo czy Jan Valjean z Nędznikow. Ale w przeciwieństwie do tych dwóch postaci, w sumie pozytywnych, Vautrin jest z gruntu zły i cyniczny. Usiłuje namówić Rastignaca do morderstwa po to tylko, by położyć rękę na dużym spadku. Przedtem jednak udziela mu nadzwyczaj precyzyjnej i drastycznej lekcji na temat różnych losów i możliwych sposobów na życie, otwierających się przed młodym jak on człowiekiem w społeczeństwie francuskim tamtej epoki.

    Z grubsza rzecz biorąc, Vautrin tłumaczy Rastignacowi, że osiągnięcie powodzenia przez studia, zasługi czy pracę jest złudzeniem. Kreśli mu obraz różnych możliwych karier, jeśli będzie kontynuował studia, na przykład na prawie czy medycynie, a zatem w dziedzinach, w których jak najbardziej powinna rządzić logika zawodowych kompetencji, a nie odziedziczonej fortuny. Bardzo dokładnie wylicza Rastignacowi, jakich rocznych dochodów może się spodziewać.

    Wniosek jest jednoznaczny: nawet jeśli znajdzie się w gronie najlepszych absolwentów prawa w Paryżu, nawet jeśli zrobi najbardziej błyskotliwą i błyskawiczną karierę prawniczą, co oczywiście będzie wymagało wielu kompromisów, będzie musiał zadowolić się skromnymi dochodami i nie osiągnie prawdziwej zamożności.”

    Całość fragmentu poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20150515/piketty-wyklad-vautrina

  284. Powolnik

    O 22,51 wkleiłem fragment „Kapitału XXI wieku” na dowód, że ksiązka nie jest „kobyłą”

    Niestety, fragment czeka na akceptację moderacji.

  285. wiesiek59
    W sprawie tej rzekomej nowej teorii menedzerskiej Chinczykow.
    Z mojej autopsji ta cala teoria sprowadza sie do chinskiego gulagu i dzielenia na swoich i nie-swoich.
    Model gulagu pozwala na bezlitosna eksploatacje sily roboczej.
    Niewiele zmienilo sie od Wielkiego Skoku i maoizmu.

  286. PA2155,
    bywa tak, że niektórzy „propagatorzy” mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie będę oceniał może tych sposobów prezentacji, bo nie w tym rzecz, a w tym, by nie zgubić meritum. Jeśli byłbyś zainteresowany założeniami diety niskowęglowodanowej a wysokotłuszczowej to polecam stronę http://www.dietdoctor.com/ .

    Co do SM, to tak sobie rzuciłem, choć wiem mało, bo mnie to tak bardzo nie interesuje.
    Lekarz włoski, niejaki Paolo Zamboni założył sobie, że jedną z przyczyn SM może być zła gospodarka solami w mózgu czy coś takiego, to znaczy, że nie są „odprowadzane” jak należy z powodu za wąskich żył szyjnych i poszerzył swej zonie znaną metodą z angioplastyki, żyły odprowadzające krew z mózgu zapobiegając w ten sposób gromadzeniu się soli, jej kryształów czy coś takiego. Dokładnie nie powiem, bo mój angielski jest raczej taki „kawiarniany, mogę pogadac o pogodzie i nawet skapować interlokutora ale język medyczny to nie „za koniecznie”. Na dodatek to był film na jutubce.

    Podobno, u znacznej części pacjentów dotkniętych tą straszna chorobą, metoda ta przynosi pozytywne skutki. W Polsce, gdzieś na Śląsku, takie zabiegi są przeprowadzane w prywatnej klinice i było ich już ok. 1800, w tym wielu pacjentów było z pobliskich Czech. Czy sa prowadzone jakieś badania skuteczności? – to nie wiem. Tę informację, co Ci rzuciłem, to trafiłem niechcący w internecie i obejrzałem jakiś film na „Planette” na ten temat. Nic więcej nie wiem poza tym, ze taki zabieg kosztuje kilkanaście tysięcy PLN.

    Pozdrawiam, Nemer

  287. Brak wizji i hasło “nie róbmy polityki” są ogromną słabością jego formacji w porównaniu z opozycją konserwatywną, która uważa, że taką wizję ma. Ona bowiem cieszy się rodzajem legitymizacji wewnętrznej przez krzywdę i cierpienie. Daje to poczucie moralnego prawa zmiany świata, którego brakuje hegemonistycznemu mieszczaństwu”

    Mój komentarz
    Nie jestem w stanie rozszyfrować powyższego akapitu.
    „Legitymizacja wewnętrzna przez krzywdę i cierpienie”. „Poczucie moralnego prawa zmiany świata”. „Hegemonistyczne mieszczaństwo”?
    To jakiś neomarksizm, teologia wyzwolenia?
    Pzdr, TJ

  288. tejot

    Nie mam problemu ze zrozumieniem tego co autor chciał przekazać. Może dlatego, że przeczytałem ksiązkę.

    Co i tobie radzę.

  289. Nemer:
    Zgodzilbym sie z tejotem, co myslec o diecie Kwasniewskiego.
    Idea jest przerzucenie sie na bialko i tluszcze jako zrodlo energii.
    W Niemczech niektore kliniki postuluja to jako terapie zagladzania nowotwory.
    Komorki nowotworowe maja bardzo prymitywny metabolizm w porownaniu do innych komorek organizmu. Wykorzystuje on glownie glikolize jako zrodlo energii. Zastapienie w diecie weglowodanow bialkami i tluszczami ma wziac komorki rakowe glodem. Ale to tylko teoria.
    Podobne przestawienie metabolizmu mamy w cukrzycy.

  290. PA2155,
    no to teraz mnie trochę rozśmieszyłeś, bo ta metoda „zagładzania” raka i cały mechanizm jest znany od jakichś lat trzydziestych zeszłego wieku, a Otto Heinrich Warburg dostał za to odkrycie Nobla 😉
    To nie żadna teoria, to już wiadomo prawie od wieku. 😉 Szkoda, że nie lekarzom.
    Pozdrawiam, Nemer

  291. Medycyna klasyczna bywa, że jednak zawodzi i rzadko kieruje w stronę, by tak „sprawić” organizm, aby stanął do skutecznej walki raczej sam. W tym „sprawianiu”, dieta jest istotna a leki często powodują, że pomogą w jednej dolegliwości rozwalając coś innego, zubażając organizm tak, że jest za słaby by sobie radzić bez „dietetycznego” doprowadzenia go do równowagi a więc i pożądanej odporności.
    Mój komentarz

    „TJ deliberuje na temat sposobu przekazu stosowanego przez Kwaśniewskiego. Dla mnie ten sposób nie ma znaczenia. Dla mnie znaczenie ma, czy to co głosi Kwaśniewski jest czy nie jest sprzeczne np. z „Biochemią” Harpera lub z rezultatami najnowszych badań dot. np. kwestii „tłuszczów nasyconych” czy „cholesterolu”.

    „Medycyna klasyczna bywa, że jednak zawodzi i rzadko kieruje w stronę, by tak „sprawić” organizm, aby stanął do skutecznej walki raczej sam. W tym „sprawianiu”, dieta jest istotna a leki często powodują, że pomogą w jednej dolegliwości rozwalając coś innego, zubażając organizm tak, że jest za słaby by sobie radzić bez „dietetycznego” doprowadzenia go do równowagi a więc i pożądanej odporności.”

    Mój komentarz
    Tejot nie deliberuje na temat sposobu przekazu stosowanego przez Kwaśniewskiego. Dla tejota Kwaśniewski może nawet wyśpiewywać swa dietę lub wygrywać na harmonijce ustnej. Sposób przekazu jest bez znaczenia, Natomiast sam przekaz, czyli przesłanie jakie propaguje Kwaśniewski w sprawie swojej diety jako ozdrowieńczej powołując się na „naukowe” argumenty biblijne (Kwaśniewski nie ma innych) oraz twierdząc, że właściwa dieta powoduje mądrzenie ludzi, dla mnie ma wydźwięk szarlatański oparty tylko i wyłącznie o bajania Kwaśniewskiego. Nad tym deliberuje tejot.

    Nemerze napisałeś zdanie: „medycyna klasyczna bywa, że jednak zawodzi i rzadko kieruje w stronę, by tak „sprawić” organizm, aby stanął do skutecznej walki raczej sam”
    Zdanie tego rodzaju może znaczyć wiele, a nie znaczy nic.
    Że medycyna zawodzi nieraz? To Kwaśniewski dopiero Ci uświadomił? To ludzie nie umierają w szpitalach?

    Nemerze, co to jest ta „medycyna klasyczna”? Medycyna z 16 wieku, czy z 19 wieku. Kwaśniewski określa tym terminem medycynę uprawianą przez medyków, którzy nie uznają jego teorii za udowodnione. Kwaśniewski oświadcza, że wielu ludzi stosuje jego dietę i dobrze się czuje, co ma wystarczyć za dowód.
    Diety tego typu, co dieta optymalna Kwaśniewskiego są znane od lat. Dlaczego tę szeroko znaną dietę, jej odmianę propaguje się jako odkrycie?

    Nemerze o co chodzi z tym stanięciem do walki. Chodzi Ci o człowieka już chorego, którego można wyleczyć dietą?
    Nemerze dieta jest jednym z podstawowych zaleceń stosowanych przez lekarzy przy okazji terapii wielu chorób, np. chorób układu pokarmowego, nerek, wątroby, cukrzycy, reumatyzmu, itd. Czy dieta dla ludzi chorych lub jako profilaktyka, to jest coś nowego, rewolucyjnego i zaprzecza twierdzeniom medycyny tzw. klasycznej?

    Nemerze, leki są szkodliwe, jedzenie jest szkodliwe (dieta wysokokaloryczna jest szkodliwa), nieprawidłowe oddychanie, np. w nocy, jest szkodliwe. Każdy lek ma szkodliwe działanie uboczne przejawiające się bezpośrednio lub pośrednio, zależne od konstytucji pacjenta, jego kondycji zdrowotnej, stanu organów, od dawki, systematyczności pobierania, itd.
    Sok z szaleju jest szkodliwy, napar z cisu również, a naturalne wyciągi z roślin rzekomo nie mogą być szkodliwe – takie mity chodzą wśród ludzi.
    Czy jeśli Kwaśniewski powie, ze jego dieta jest „naturalna”, bo w starożytnym Egipcie ją stosowano, a tam żyli ludzie mądrzy, to oznacza także, że nie jest sprzeczna z biochemią i przysporzy nam mądrości? Co oznacza „sprzeczność lub niesprzeczność z biochemią”? Czy Kwaśniewski nie nadużywa słowa „biochemia?
    Pzdr, TJ

  292. LA
    13 czerwca o godz. 20:59
    a moze , po prostu napisales cos niewygodnego dla autora?

  293. jest tylko jedna dieta – take a half
    *(nudno tu, bez kartki)*

  294. PA2155
    13 czerwca o godz. 23:35
    =================================
    Dobrze kombinujesz. Albo udajesz naiwnego.
    Przypominam, że „Filozofia żywieniowa Jana Kwaśniewskiego”,
    nie jest zabawą, świadomie, nie używam terminu „dieta Kwaśniewskiego”,
    bo to upraszcza problem.
    Rzecz jest, niestety, bardziej złożona, niż ekonomia z przełomu 20. i 21. wieku. Wymaga znajomości rzeczy. Przed którą wszyscy uciekają, jak diabeł
    od święconej wody.
    Jak ludziom wytłumaczyć, że cukier/węglowodany/ odbierają ludziom rozum?
    Czyli czynność umysłu. Takich badań się nie prowadzi.
    Jest tylko teoria.Naukowa.
    Jednocześnie, nie jest tajemnicą, że na żywieniu węglowodanowym
    /cukrowym/ można żyć zdrowo, bez cukrzycy, nowotworów. Ale należy zachować umiar w jedzeniu tłuszczu i białka. Białko , wtedy musi być stosowane o najwyższej wartości biologicznej. Taka dieta, daje zdrowie, ale nie zdolność do myślenia. To jest dieta dla niewolników.
    Inna dieta, jak się o tym nie wie, nadaje się dla ludzi chcących chorować.
    Takich też nie brakuje w ludzkiej populacji.
    Najtrudniej jest , przejść człowiekowi, do diety dającej zdrowie fizyczne i
    psychiczne. To wymaga wiedzy, poświęcenia, rezygnacji z zastanych nawyków.
    Zdarza się u ludzi, ale najczęściej przypadkiem.
    Mówiąc , rozważając o dietach, zwykle zapominamy, że cukier,w tym nasz powszedni chleb — jest silnym narkotykiem.
    Jan Kwaśniewski mówi i pisze, że chleb jest diabelskim wynalazkiem,
    w historii ostatnich 6000 lata bytowania człowieka. To jest temat, nie do wytłumaczenia – przeciętnemu Kowalskiemu.
    A ze zwykłym krowim mlekiem, jak jest kołomyja, jakie zamieszanie,
    każdy ma swoją filozofię, kiedy jest zdrowe, a kiedy jest trucizną.
    Żyjemy w XXI wieku, a elementarnych rzeczy nie dane jest nam wiedzieć.
    Bo prawdziwa wiedza jest niewygodna, dla tych, którzy robią interesy,
    na wiedzy kłamliwej.

    Aby żyć godnie, na miarę człowieka rozumnego – prawdy musimy szukać
    sami. Albo liczyć na przypadek. Może się uda.

  295. under attack

    fundamentalisci opanowuja internet i atakuja od srodka
    zreszta nie tylko oni
    wlasciwie atakuja wszyscy
    pol miliarda euro kosztowac bedzie reperatura zaatakowanego przezhackerow
    *(jakich?)*
    systemu komputerowego niemieckiego sejmu
    meczety rosna jak grzyby po deszczu
    rozbija sie w pyl starozytne kariatydy

  296. TJot.
    Ustawiasz mnie w narożniku jako Kwaśniewskiego sekciarza a następnie naparzasz. OK, niech Ci będzie.
    Odpowiem jak potrafię choć może nie na wszystko, bo nie umiem.

    1. Bez Jana Kwaśniewskiego i jego publikacji jeszcze z zeszłego wieku, na ewidentnie dla mnie prozdrowotną dietę ketogeniczną jeszcze długo bym pewnie nie trafił, jeśli w ogóle, bo bym pewnie nie zdążył. Dlatego jestem mu wdzięczny, choć Twoje uwagi co do sposobu propagowania w znacznej części podzielam. Bez niego „klasyczna medycyna” w tym zalecenia dietetyczne którym jeszcze wielu lekarzy hołduje mimo rezultatów nowych badań, by mnie już dawno wykończyła pewnie.

    2. Mówiąc o „zawodzeniu” medycyny klasycznej , mówię o jej bezradności dzisiaj w niektórych przypadkach choć okazuje się, że można się wyleczyć lub utrzymywać stan zdrowia bez pogarszania, bez jej pomocy – dlaczego tak jest, to mnie nie pytaj.

    3. Diety – Czy znasz np. jakąś dietę „wątrobową” czy „cukrzycową” , która nie jest kontrowersyjna? Obejrzyj strony internetowe i zobaczysz pod jakimi bzdurami potrafią podpisać się ludzie z tytułami naukowymi. Diety wątrobowej przecież tak naprawdę nie ma! Są jedynie zakazy spożywania niektórych pokarmów przy np. marskości ale poza nimi, odpowiedzialny hepatolog Ci nie wskaże jednoznacznych zaleceń. Z kolei przy diecie przeciwcukrzycowej, np. przy cukrzycy typu II zalecenia obracają się głównie wokół tego, które węglowodany preferować a rzadko proponuje się zmniejszenie ich spożycia do niezbędnego minimum. Błędów dietetycznych w zaleceniach lekarzy jest multum. Wielu z nich to aroganckie nieuki, którzy mają gdzieś najnowsze odkrycia i wyniki badań medycznych.
    I nie mów mi, że tak nie jest, bo mam z nimi do czynienia zbyt często i zbyt często okazują się bezwstydnymi głąbami, z którymi jestem zmuszony polemizować a wtedy się obrażają gdy wykażę ich ignorancję. Wtedy robią wiele, by się natręta pozbyć. Raz nawet wymagała ode mnie podpisania papieru, że odmawiam wykonania jej zbędnego zalecenia, głąbica.

    4. Chrzanisz coś o szkodliwości „wszystkiego”, i czego ode mnie oczekujesz? Tak, potwierdzam, wszystko jest szkodliwe, jeśli jest w nadmiarze, nawet alkohol!
    Czy to jakieś odkrycie?

    5. Czy ja coś mówiłem o jakiejś „mądrości” nabywanej pod wpływem diety? Nie mylisz mnie przypadkiem z kimś?

    6. Z tym „stanięciem do walki” chodzi mi po prostu o to, że przy pomocy m. in. właściwej diety należy lub można się starać doprowadzać organizm do stanu bliskiego homeostazie. To takie trudne do zrozumienia? Jeśli tak to tłumaczę – był to „skrót myślowy”.

    Pozdrawiam, Nemer

  297. Tejot
    Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak czytam zalecenia dietetyczne dla chorych na cukrzycę. choroby nerek, wątroby……..przewodu pokarmowego.
    Mam wrażenie, że chodzi w tych zaleceniach, głównie o to, żeby chory przypadkiem nie wyzdrowiał.
    W osłupienie wprowadzają mnie profesowie medycyny , zapraszani do
    audycji radiowych, telewizyjnych z tematyką zdrowotną.
    Chory jest bezradny.
    Bardzo często chory nie jest w stanie zaakceptować diety, która może go doprowadzić do zdrowia, ze względu na uzależnienie. Lekarze o tym wiedzą,
    nawet nie próbują walczyć, przekonywać chorego. Wolą półśrodki.
    Dla świętego spokoju.

  298. Dieta niskowęglowodanowa ma swój sens kiedy sobie uprzytomnimy co jadał człowiek w czasie swojego „powstawania” – zielsko i mięso. Cukier i węglowodany to wymysł ostatnich wieków, biorąc więc pod uwagę powolność zmian ewolucyjnych, nasze organizmy nie są przystosowane do ich nadpodaży a z tym mamy obecnie do czynienia.
    Ja „grzeszę” pożerając placki kartoflane i świeży chlebek, za to nie używam cukru unikając starannie wszelkich produktów z jego zawartością.

  299. byk
    14 czerwca o godz. 0:58

    under attack

    fundamentalisci opanowuja internet i atakuja od srodka
    zreszta nie tylko oni
    wlasciwie atakuja wszyscy
    pol miliarda euro kosztowac bedzie reperatura zaatakowanego przezhackerow
    *(jakich?)*
    systemu komputerowego niemieckiego sejmu
    meczety rosna jak grzyby po deszczu
    rozbija sie w pyl starozytne kariatydy
    …”

    Po kolei Byku,

    Rozbija sie karatydy tam gdzie sie w czesniej rozbilo wszystkie struktury panstwowe I spoleczne.
    Staly przez 1500 rzadow islamskich.
    W Syrii normalnie funkcjonowaly spoleczestnosci chrzescijanskie przez ponad tysiaclecie.
    Nawet zyli ludzie wciaz mowiacy jezykiem Jezusa – aramejskim.
    Dopiero zachodnia interwencja stworzyla ten bajzel jaki dzis mamy.
    W Austrii odbywa sie zjazd wybrancow takich dzisiejszych „Medrcow Syjonu” – bez jakiejkolwiek kontrolii spolecznej medialnej.
    Grupa Bildenberga – jest nawet jeden…Polak,
    Malo tego sa tam szefowie wszystkich wiekszych swiatowych mediow – do kupienia kto da wiecej… ale zakazano jakichkolwiek przeciekow.
    Radza jak nas urzadzic.

    Nie myl przyczyn ze skutkami.

  300. ”Czy ty na serio uważasz, że komuś w Ameryce od razu przyjdzie do głowy, że minister z jakiegoś dalekiego kraju nazywa się tak jak obiekt latający, np. helikopter?”
    Masz racje. Miałem najwyraźniej zbyt wysokie mniemanie o inteligencji tej biomasy wyhodowanej na zmodyfikowanych genetycznie hamburgerach zalegających w Północnej Ameryce.

  301. zalegającej w Ameryce Północnej.
    (zalega biomasa a nie hamburgery)

  302. falicz:
    ech, gdzie tam „staly przez ostatnie 1500 lat”, masz bracie pojecie o historii religii….
    n.p swiatynia ateny przez 1000 lat byla kompletnie zasypana(olimpia – do polowy XIX w. nie wiedziano nawet gdzie jest)
    miejscu swiatyni apolla stoi dzisiaj klasztor(monte cassino)
    na sfinksie trenowali swoja artylerie przez 500 lat mamelucy , a zawartosc wiekszosci tak licznie dzisiaj odwiedzanych, rowniez przez turystow polskich( n.p.w tunezji) kryly piaski pustyni!!!!

  303. errata:
    …a zawartosc,wiekszosci tak licznie dzisiaj odwiedzanych, rowniez przez turystow polskich, muzeow ( n.p.w tunezji) kryly do poczatku XXw. piaski pustyni!!!!
    punktem zwrotnym jest wyprawa napoleona do egiptu (duza role odegral tu pewien polak, ktorego nazwiska jednak, na zlosc wszystkim polakom prawdziwym patriotom, nie podam).

  304. Mniej niż 40 godzin temu pod wskazanym adresem gość witryny z tekstem Tomasza Gabisia umieścił taki komentarz:

    Książka Pikettyego jest najbardziej nieczytanym bestsellerem w historii. Wg informacji z wersji elektronicznej czytelnicy średnio doczytują do 18 strony.
    Ciekawe czy J.Kaczyński doczyta do końca bo piszą że czyta…

    @Bar Norte doznał pośrednio tych samych trudności. Moderatorzy zapętlii się w szukaniu niewłaściwych treści w wyimku jaki kolega próbował wrzucić do passentowego ogródka.

    Kobyła to klacz z przeszłością, która nie jest źrebiątkiem.

    Skoro unikasz – kolego @Bar Norte – odejścia od potoczności w stronę żargonu środowiskowego, to może przyznaj, że nie mieścisz się w tekstach ograniczonych do 140 znaków.

    cytat z internetowego SJP:
    2. potocznie: rzecz lub osoba duża, ciężka i niezgrabna; landara, kolubryna, krowa, krówsko;
    3. potocznie: utwór literacki mający wielkie rozmiary;
    4. środowiskowo: egzamin, do którego trzeba opanować dużą partię materiału

    Tomasz Gabiś to oryginał z kręgu korwinowców. Jego artykuł o książce wydanej przez Krytykę Polityczną wskazuje, że autor wie o czym pisze – być może błędnie interpretując.

    Aby polemizować ze wskazanym tekstem oceniającym książkę, trzeba przyswoić treści wielu wskazanych tam innych (starszych) publikacji oraz teorii. Istne stado ogierów i klaczy!

    Moim zdaniem przeceniasz gotowość tutejszych bywalców do czytania oraz rozważań ekonomicznych.

    Znając twą sympatię do Krytyki Politycznej rozumiem obronę tej źrebki. Tyle, że moim zdaniem kobyłka u płotu ma cenę dużo zawyżoną w odniesieniu do średniej rynkowej. Jestem przekonany, że rzeczony shakowany bestseller wkurzeni umieszczą w sieci w formie elektronicznej do niespiesznego czytania za friko.

    To panie z kultury francuskiej są czułe na nieodróżnianie panienki od pani. Kule podłokciowe w Polsce żyją jak szwedki, a w Szwecji jak francuski.

    Popracuj nad językiem; a wcześniej zdecyduj kogo wzywasz na barykady. Czyżby klerków?

    En passant kipi, bo komentatorom zabrakło kija do rozpierduchy mrowiska i tęsknią za sztandarowym anarchistą.

    Sądzisz, że te kobyły i wałachy które w lekturach i w rozważaniach wyręczasz pójdą na barykady?

    Za niedługo ktoś tu potwierdzi moją tezę: kapitałem XXI pierwszego wieku jest informacja. A pracownikami banków moderatorzy.

  305. Powolnik

    Popatrz, fragment ciągle wisi. Pewnie, jak piszesz, za obszerny.

    „Kapitał XXI wieku” istotnie objętościowo jest kobyłą – 800 stron. No ale nie wiem jak się czyta a to też pewne kryterium „kobyłowatości” ksiązki.
    Fragment. który polecił wydawca pt „Czego uczył nas Balzac” czytał mi się akurat dobrze.

    Zresztą sam oceń

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20150515/piketty-wyklad-vautrina

  306. Rafał Woś niedawno (22-24 maja 20015) w Dziennik Gazeta Prawna [nr 98 (3991)] w artykule Inny komunizm jest możliwy odnósł się do książki Jana Sowy Inna Rzeczpospolita jest możliwa! Widma przeszłości, wizje przyszłości wydanej przez W.A.B.

    Z tekstu tej recenzji zacytuję niby-syntezę:

    Głos Sowy jest ciekawy rownież dlatego, że zawiera dość daleko idącą konkretyzację projektu anarchistycznego. Co w polskich warunkach jest dość rzadkie.

    Jan Sowa, Andrzej Leder i Rafał Woś to elementy czapy nałożonej na dzisiejszego Polaka.

    A wegetatywny Polak robi tak: żyjąc i działając na terenach zagrożonych afrykańskim pomorem świń wybiera rządowe rekompensaty za zaniechanie hodowli trzody.

    Różne czynniki sprawiają, że życie w rozumieniu wegetacji oraz w rozumieniu życia natchnionego z polskich terenów pozamiejskich przenosi się do miast. Nasz macierzysty tygodnik donosi, że w Dubiczach Cerkiewnych padł jedyny miot bocianów, bo pozarastane łąki nie mogą wykarmić bocianów.

    Względna poprawa bytu Polaków napędzana pomocą Unii Europejskiej moim zdaniem NIE zagrożona przez ruchy anarchistyczne jeszcze do 2020. roku.

    (Staruszki i staruszkowie być może burzą się gdy widzą liczebnik porządkowy w formie 2020. zkropką zarezerwoną dla funkcji znak stopu czyli koniec stopu)

    Napiszę rzecz mocniejszą: faszyzująca wrzawa jaka podniosła się w Polsce z okazji niedawnych wyborów prezydenckich nie przyniesie żadnego burzliwego oczyszczenia, ani nie zapoczątkuje budującej wspólnoty.

    Być może wojujący antyklerykałowie rozdziawią gęby, gdy uaktywnią sie rady parafialne i ich działania nie całkiem będą po myśli braci Karnowskich oraz nie po drodze będzie im
    ul. Nowogrodzka 84/86
    02-018 Warszawa

    Historyczna mrzonka Jeden Naród! Jeden Wódz! leży w lamusie i administratorzy internetu pozwalają gadułom i grafomanom na rozdmuchiwanie osiadającego kurzu.

    Może się okazać, że dla polskiego szeroko rozumianego gospodarza peryferyjna Polska leży na zachodnich kresach Federacji Rosyjskiej.
    Bo w Federacji Rosyjskiej megalomańska paranoja okaże się większa.

    I powtórzy się sytuacja z przed dziesięciolecia – po zmianach:
    Sprzedałem prawie wszystkie jabłka sowietom.
    Dziś nieczynne. Jutro wracam z Lichenia.

    A Orbanowi idzie tak, że Tokaj Aszu po dumpingowych cenach będą oferowały na obrzeżach pobliskiego zieleniaka cyganki niegdyś wróżące z ręki.

    Może już czas przestać przypominać Mamoniowe wice i dostrzec, że najniebezpieczniejsi polscy hakerzy serwery swoje umieścili w opuszczonych chatach Dubiczy Cerkiewnych?

    Ach ci wielkomieszczanie bez legitymacji! Tylu szarlatanów!

    https://www.youtube.com/watch?v=5K7JZTk3Xfg

  307. Nemer
    14 czerwca o godz. 1:06
    TJot.
    Ustawiasz mnie w narożniku jako Kwaśniewskiego sekciarza a następnie naparzasz. OK, niech Ci będzie.
    Odpowiem jak potrafię choć może nie na wszystko, bo nie umiem.
    1. Bez Jana Kwaśniewskiego i jego publikacji jeszcze z zeszłego wieku, na ewidentnie dla mnie prozdrowotną dietę ketogeniczną jeszcze długo bym pewnie nie trafił, jeśli w ogóle, bo bym pewnie nie zdążył. Dlatego jestem mu wdzięczny, choć Twoje uwagi co do sposobu propagowania w znacznej części podzielam. Bez niego „klasyczna medycyna” w tym zalecenia dietetyczne którym jeszcze wielu lekarzy hołduje mimo rezultatów nowych badań, by mnie już dawno wykończyła pewnie.
    2. Mówiąc o „zawodzeniu” medycyny klasycznej , mówię o jej bezradności dzisiaj w niektórych przypadkach choć okazuje się, że można się wyleczyć lub utrzymywać stan zdrowia bez pogarszania, bez jej pomocy – dlaczego tak jest, to mnie nie pytaj.
    3. Diety – Czy znasz np. jakąś dietę „wątrobową” czy „cukrzycową” , która nie jest kontrowersyjna? Obejrzyj strony internetowe i zobaczysz pod jakimi bzdurami potrafią podpisać się ludzie z tytułami naukowymi. Diety wątrobowej przecież tak naprawdę nie ma! Są jedynie zakazy spożywania niektórych pokarmów przy np. marskości ale poza nimi, odpowiedzialny hepatolog Ci nie wskaże jednoznacznych zaleceń. Z kolei przy diecie przeciwcukrzycowej, np. przy cukrzycy typu II zalecenia obracają się głównie wokół tego, które węglowodany preferować a rzadko proponuje się zmniejszenie ich spożycia do niezbędnego minimum. Błędów dietetycznych w zaleceniach lekarzy jest multum. Wielu z nich to aroganckie nieuki, którzy mają gdzieś najnowsze odkrycia i wyniki badań medycznych.

    Mój komentarz
    Nemerze, ja o diecie Kwaśniewskiego przedstawianej jako odkrycie przełomowe, jako dieta uzdrawiająca z wielu chorób, jako przełom w medycynie, a Ty o arogancji lekarzy, ich nieuctwu i głąbiastości i o tym, że nie ma „diety wątrobowej” i nie ma diety niekontrowersyjnej, wystarczy zajrzeć na forum internetowe, itd.
    To są argumenty nie na temat.

    Nemerze, spotykam lekarzy słabo wiedzących, a także arogantów i bufonów. I co z tego? Czy to oznacza, że Kwaśniewski dokonał przełomu w medycynie?
    Spotykam tak samo kolejarzy arogantów i mało wiedzących, a mimo to wsiadam do pociągu, bo piechotą nie za bardzo, Itd. Tego rodzaju argumentacja, to rozwadnianie, manowce i nie wiadomo o co chodzi.

    Na forach internetowych wypisywane są różne rzeczy, nie tylko o dietach i nie tylko przez ewidentnych nieuków. Wystarczy odwiedzić kilka forów, np. konsumenckich. Internet i jego kontrowersyjność nie jest mocnym argumentem za dietą lub przeciwko, bo np. dieta dyskutowana w internecie na forach jest kontrowersyjna lub przeciwnie – zalecana i bez sprzeciwów propagowana.

    Wśród ludzi są tysiące różnych przypadków, można wyłowić takie, które pasują do postawionej tezy.
    Wystarczy przeczytać ulotkę o stosowaniu dołączoną do pierwszego lepszego lekarstwa. Są tam obowiązkowe adnotacje o statystycznie rozpoznanej szkodliwości omawianego leku – np. 5/1000 pacjentów ma po nim zawroty głowy, 2/1000 ma bóle mięśni, itd. Czy to oznacza, że dane lekarstwo jest szkodliwe? Dieta u różnych ludzi wywierać może różne skutki, w różnych miejscach organizmu.

    Skutki diet mierzone są statystycznie na dużych populacjach i przez długi okres czasu. Wylicza się z tych badań procenty ludzi, na których dieta wpływa w określony sposób. Wyniki wyliczeń stanowią podstawę do wyciągania wniosków. Wnioski te nie są formułowane na podstawie „pewników” pomiarowych, tylko na podstawie statystycznych korelacji. Korelacja, to nie musi być bezpośrednia zależność przyczynowo-skutkowa. W tym leży słaby punkt badań, który staje się nieraz punktem wyjścia do korygowania wniosków, a także do głębszej rewizji teorii.
    Pzdr, TJ

  308. @ Nemer, 13 czerwca,11:57
    RAZEM i Nowoczesna.PO moga byc proba przejecia polityki w Polsce przez oligarchow : obie partie chca zlikwidowac finansowanie przez wyborcow.
    Soros i byly towarzysz Leszek sprobuja wprowadzic system oligarchiczny, co obok legionow amerykanskich przypieczetuje nasz prowincjonalny status, wypracowany w czasach rzymskich.
    Z ta roznica, ze w prowincjach Imperium Rzymskiego ludziom sie chyba ” zylo dostatniej”.

  309. Powolnik

    Ponieważ nawiązałeś do anarchizmu w komentarzu dotyczącym Wosia, Ledera i Sowy pozwolę sobie oddać głos autentycznym anarchistom.

    Z oświadczenia w sprawie ubiegłotygodniowych ataków nacjonalistów na skłot Od:zysk i Anarchistyczną Klubokawiarnię Zemsta w Poznaniu.

    Oświadczenie opublikował poznański kolektyw anarchistyczny Rozbrat.

    „Wczoraj po raz kolejny byliśmy świadkami tego, jak działa „antysystemowość” skrajnej prawicy. Narodowcy, infiltrując od lat środowisko kibiców, starają się skorzystać na popularności piłki nożnej. Po wczorajszym meczu, mocni jedynie w tłumie brunatni „przeciwnicy” władzy nie zaatakowali jednak siedziby reprezentanta rządu Platformy Obywatelskiej – Urzędu Wojewódzkiego.

    Antysystemowość objawiła się w tym momencie poprzez zdemolowanie Anarchistycznej Klubokawiarni Zemsta. Czterdzieści osób wybiło szyby i zniszczyło bramę w zabytkowej kamienicy. Nietknięte jednak zostały siedziby banków, w tym tych odpowiedzialnych za nękanie lokatorów i brutalne eksmisje. „Antysystemowcy” nie ruszyli w stronę niesprawiedliwie traktującego ich sądu czy pod areszt śledczy. Kolejnym ich celem był za to skłot Od:zysk, czyli centrum społeczno-polityczne służące również za dom tych, których nie stać na horrendalnej wysokości czynsze i drogie życie na „Zielonej Wyspie”. Tak wiec to ludzie starający się własnymi środkami remontować niszczejący od kilkunastu lat budynek, nie biorący dotacji od władzy i kontestujący jej politykę, są prawdziwymi wrogami dla skrajnej prawicy. To w ich stronę narodowcy skandowali hasło: „Spalimy was”! Odważni „antysystemowcy” kolejny raz obnażyli swoje prawdziwe oblicze, uderzając w słabych i biednych … .

    (…)

    Te ataki to tylko początek. Prawica dąży do konfrontacji. Twierdzi, że państwo nie działa, dlatego w kraju źle się dzieje. My twierdzimy, że jest źle, ponieważ państwo działa.

    (…)

    Dziś po raz kolejny zaatakowano anarchistyczne skłoty, jutro przemoc dotrze na uniwersytety, do szkół, na ulice. (…)
    Nie damy się jednak zastraszyć nacjonalistycznemu terrorowi. Organizujcie się!”

  310. Byuk,

    mamelucy strzelali a Szwedzi chrzescijanie grabili i niszczyli w Polsce wszystko lacznie z Kosciolami…
    Takie czasy byly, ze zabytki zaczeto cenic dopiero w XIX wieku.

    Syria jako nowozytne panstwo funkcjonowala od lat 50-tych.
    Przy Palmirze pracowali zarowno polscy archeologowie jak i syryjscy muzulmanie.

    10% spoleczenstwa syryjskiego to chrzescijanie (teraz pewnie mniej) zajmjmowali kierownicze stanowiska w panstwie, w biznesie i mediach.
    Koscioly funkcjonowaly bez przeszkod przez 1500 lat.

    „…Już Mahomet, organizując pierwsze wspólnoty muzułmańskie, ustalił reguły współżycia z chrześcijanami i żydami (islam uważa chrześcijaństwo i hebraizm za tzw. religie Księgi), którzy zamieszkiwali Półwysep Arabski. Ich status określany jest słowem „dimmi”, tzn. chronieni…”

    Przez 500-et lat chrzescijanie w imperium osmanskim dzieki
    Tolerancji sułtanów i bliskich kontakty chrześcijan z Europą wspólnoty chrześcjańskie rozwijały się bardzo dynamicznie nie tylko na płaszczyźnie religijnej i kulturalnej, lecz także społecznej i gospodarczej. Dzięki nowoczesnym szkołom chrześcijanie byli najlepiej wykształconą grupą społeczną w imperium…

    Obecny stan i nietolerancyjny fanatyzm jest pochodna agresji i interwencji zachodu na Bliskim Wschodzie

  311. @ Nemer
    Komentarze po polsku o ksiazce Thomasa Piketty ” Kapital w XXI wieku ” sa na szczescie na stronie internetowej Krytyki Politycznej .
    http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-w-xxi-wieku
    Zwykli ludzie , pracujacy na dwa etaty za minimalna pensje nie maja sily , nawet gdyby mieli rozum, zeby przez te 700 stron , prawie prawniczej nowomowy, przebrnac.
    Krytyka Polityczna informuje o omowieniu dziela w numerze ‚ Nierownosci „, ale nie kazdy ” latarnik ” ma do tego dostep.
    Dzialacze postepowi ubieglych stuleci nie musieli pewnie czytac krytyki systemu napisanej przez Marksa – popularyzacja glownych tez w dostepnej formie zapewnila fundament do dzialania.
    Pewnie Bismark w swojej ucieczce do przodu nie byl zmuszony do sleczenia nad ” Kapitalem „.

  312. folwarkPn.
    Pamiętaj. Jeśli kogoś ”Krytyka” Polityczna lansuje, to zwykle jest to kolejna przewalanka, podobnie jak marksizm. Sęk bowiem w tym, że niesprawiedliwość nie powstaje w sferze podziału (dokładniej – powstająca w sferze podziału niesprawiedliwość jest kwestią ”negocjacji”) i nawet opodatkowanie w wysokości 100% dużych dochodów lub obłożenie podatkiem 100% od dziedziczenia nic nie zmieni. Sfera finansowa i ”biznes” mogą bowiem w dowolnym momencie wykreować i podzielić dowolną ilość pieniędzy bez konsekwencji i bez ryzyka. W takim układzie liczy się nie tyle majątek i nie dochody, tylko np. nieograniczony dostęp do kredytu.

  313. Piotr Rezydent opisuje losy atenskiego Akropolu.

    Po kolejnych zniszczeniach jakie dokonywali chrzescijanie –

    „… W 1456 r. Ateny znalazły się pod panowaniem tureckim, dwa lata później w sierpniu przybywa do miasta sułtan Mohammed Zdobywca i udaje się na Akropol, żeby podziwiać zabytki starożytności. W przeciwieństwie do cywilizowanego zachodu, Turcy okazali mu dużo więcej szacunku, niczego nie zniszczyli ani nie splądrowali.
    ….”

    Gdy w XVII wieku flota wenecka atakuje Turkow
    „”…Turcy mieli nadzieję że Morosini, nie odważy się atakować Partenonu, i że jako przedstawiciel zachodniej cywilizacji uszanuje archeologiczny zabytek kultury, ale się mylili, był bezlitosny, wiedział że Turcy mają tam swój arsenał i celował nieustannie w świątynię Ateny. Po czterech dniach ataku, 26 września, pocisk trafia wreszcie w Partenon, przebija dach i trafia w 500 beczek prochu…”
    Morosini nie dość że zniszczył Akropol, zabrał też ze sobą trofea; rzeźby i posągi, nie miał jednak czasu, narzędzi i środków technicznych żeby je bezpiecznie przetransportować i duża część z nich uległa zniszczeniu. To nie pierwsza i nie ostatnia próba łupienia Akropolu, po niej przychodzą następne, m.in. ze strony europejskich archeologów amatorów, a punktem kulminacyjnym jest „działalność” Lorda Elgina, o którym pisałam w poprzednich postach.

    Zniszczenie Akropolu było dziełem nie barbarzyńców, ale – niestety – światłych Europejczyków. To zachodnia cywilizacja zniszczyła swoje dziedzictwo. …”

    To tak apropo’s kariatyd.

  314. byk. 14 czerwca o godz. 8:44
    ============.
    .
    >>> Falicz:
    ech, gdzie tam “staly przez ostatnie 1500 lat”, masz bracie pojecie o historii religii….>>>
    .
    Ehh, bracie… Pier…licie, Hipolicie…
    A słyszałeś, ty „bracie”, o Camp Babylon?
    Czołówka intelektualna Cywilizacji Zachodniej ( tzw. ) na bazę wojskową wybrała miejsce, akurat wykopalisk.
    Tam gdzie archeolodzy od ponad stu lat, chodzili w miękkich kapciach, i odgarniali piasek pędzelkiem, oni jeździli czolgami. Koparki rozwalały starożytne ściany, kopały okopy, wyrywając z ziemi, czego tam jeszcze archeolodzy nie zdążyli odkopać, min. tysiące tabliczek klinowych, co na nich było już się nigdy nie dowiemy, bo buldożery zaraz rozgniatały to na pył, ubijając parking dla Panów Kulturtregerów.
    Jakiś geniusz ( Eu…geniusz…? ) błyskiem inteligencji, popróbował posadzić ciężki helikopter na jakiejś świątynii, co tam stała 3.5tys.
    lat. 3.5tys. lat przetrzymała na tym miejscu.
    Ale tego spotkania z Przodującą Cywilizacją, nie przetrzymała… I w proteście, zawaliła się…
    .
    W Bagdadzie nie przyszło im do głowy, żeby ochronić Muzeum Starożytności przed zniszczeniem i rozgrabieniem, sami byli zajęci rozgrabianiem pozostałości po Saddamie, takie tradycyjne „dawaj czasy” …
    Ale warty wystawili przed Ministerstwem Wydobycia Ropy; tego nie zapomnieli…
    .
    Czy ta banda kretynów, PIER..LONYCH KRETYNÓW, kiedykolwiek do jakiejś szkoły chodziła…? Już nie mówię o zwykłych szwejach, ale oficerowie…? Generałowie…?
    To jest pewnie to co nazywają Military Intelligence…
    .
    Ale co tam, zawsze mogą sobie plastikową kopię ustawić w Las Vegas. Bedzie jak nowa…
    .
    Polscy żołnierze zabawiali się rzucaniem kamieniami, żeby sobie obtłuc kawalek starożytnego tynku .
    ( jakiś pierdziel chwalił się tym; niewykluczone że ten sam, co się tak upominał o honor, hi, hi, żołnierza polskiego… )

    Ehh, bracie… Pier…licie, Hipolicie… jakbyście się urodzili wczoraj…
    ……..
    ……..
    P.S. …a do Sfinksa strzelała artyleria francuska.
    Dając dobry przykład…

  315. ”kolejna przewalanka, podobnie jak marksizm”
    Chodzi o to, że nawet w czasach Karola Marxa NIE (!!!!) była prawda, że podstawowa sprzeczność kapitalizmu, z którego wynika np. cykliczny charakter rozwoju gospodarczego to sprzeczność między pracą a kapitałem lub miedzy pracodawcą a pracownikiem. Wcale niemało niegłupich ekonomistów (np. Kalecki) próbowało bazując na tych twierdzeniach bezskutecznie wyjaśnić mechanizmy gospodarki kapitalistycznej.
    Prawdziwa sprzeczność zachodzi między gospodarką realną (produkcja rolna, przemysłowa, usługi itd.) a sferą ”finansów” lub biznesem (tak jak Thorstein Veblen rozumie).

  316. @Bar Norte

    Twoja chaotyczność i luzactwo ma duże wzięcie, bo zwalnia zwoleników z dyscypliny myśli oraz dyscypliny języka.

    @folwark PN przywołując Nierówności za 19,90 PLN użył zwrotu na szczęście oraz naprowadził mnie ponownie na wybrane przez redakcję Krytyki Politycznej komentarze promujące zakup nowoczesnego kapitału przez ludzi cierpiących biedę.

    A Anarchistyczna Klubokawiarnia Zemsta wzywa:
    Organizujcie się!

    Przestańcie ośmieszać ruchy oporu wobec wyzysku i instytucjonalnej niesprawiedliwości.

    Ojciec bił syna nie za to, że grał w karty, ale za to, że chciał się odegrać.

    Ktoś kto szykuje zemstę, niech wpierw wyśle na Wyspy Zielonego Przylądka rodziców, dzieci oraz rodzeństwo. Za dużo kłamliwych filmów oglądaliście w reżyserii Clinta Eastwooda.

    Polecam Ballada o Cable’u Hogue’u(1970) – jak zginąć z ręki wynajętego zabójcy.

    Kapitał w XXI wieku zrodził się z potrzeby rozważenia uwolnienia nadyżki zagrabionego kapitału w celu ożywienia gospodarki i zapobieżenia chaosowi.

    A wam się marzy odnalezienie adresu poczty elektronicznej do epigonów Gavriła Principa.

    Poszukajcie u propagatora nominacji Króla Polski.
    Pan rozpozna w niebie swoich.

    Jestem za ochroną słabych.

    Ale proszę kortfeuszy rewolucji o nietraktowanie ich jako stada baranów. Konopielka jest ramotką; o czym wiedzą przedszkolaki, których babcie mieszkają na Skype.

  317. Stany Zjednoczone — stały się stanami, dzięki bydlęcej diecie……
    Chiny – są super przykładem, do czego może doprowadzić DIETA.

    http://www.msn.com/en-ca/news/other/science-news-of-the-week/ar-BBkVrov?ocid=iehp#page=4
    En Passant stał sie .. stanie sie en passe dzieki Wacusiowi ?
    Sowa i chinscy kuzyni

  318. Platforma Obywatelska mało mnie interesuje, ale o mały włos włączyłbym się do dyskusji o dietach, choć to temat bardzo kontrowersyjny, nawet znacznie ciekawszy niż „biskupowosć” prezydenta – elekta, bo sam jestem ofiarą sprzecznych zaleceń dietetycznych. Zgodnie z zaleceniem w wypisie ze szpitala mam przestrzegać diety. Ale jakiej? Explicite wymieniono cukrzycową, ale choroby, które u mnie zdiagnozowali to zapalenie trzustki, pęcherzyka żółciowego i rzecz jasna musi być kłopot z wątrobą, bo ona wytworzyła kamienie w woreczku żółciowym.
    Ponieważ moja żona jest bardzo pobożna, wiec chce przestrzegać mojej diety rygorystycznie i zmusiła mnie do wydrukowana mądrości z Internetu. Zrobiłem to i wydrukowałem diety i wyniki uśredniłem (powstała trzustkowo-pęcherzykowo-wątrobiana dieta). Z wcześniejszego doświadczenia wiedziałem, że polscy profesorowie mają z niemieckimi animozje i zalecane po polsku produkty – po niemiecku nazwane – są straszliwe dla chorego (np. gałka muszkatołowa). Ja czytam wszystko z przymrużeniem oka, ale moja patriotyczna zona ślepo wierzy polskim wpisom w Internecie. Wkurzyło mnie, że niemiecki Interrnet zaleca truskawki (a mamy w ogrodzie), a polska dieta zabrania kategorycznie. Niemcy zlecają na równi z pomidorami ogórki, a Polacy zabraniają. Jaki paszport mam pokazać żonie, abym wreszcie dostał choć jedną truskawkę.???
    Sama zajada na śniadanie ogórki do wędlin, a dla mnie zostaję ten surowy, przyjemny zapach świeżych ogórków, bo pomidory już mi obrzydły. Nie cierpię sałaty, a muszę ją jeść codziennie, bo zaleca ją polski Internauta, nawet anonimowy. Wszyscy zgodnie pozwalają na niewielkie ilości masła, a żona skreśliła tę pozycję z mojego jadłospisu zupełnie.

    PS

    Zawsze śmieszyła mnie dieta w szpitalach – cukrzycy mają prawie codziennie buraczki, a z buraków jest przecież najwięcej niedobrego cukru. Wystarczy przecież nie jeść wcale, lub niewiele (mój początek leczenia) i miałem regularnie prawie hipoglikemię i na trzy tygodnie mogłem odstawić insulinę.

  319. 94 miliardy euro otzymali wladcy RP ( L ) z budzetu unijnego od roku 2004. Pisze o tym wyborcza z 30 maja w wywiadzie z Markiem Kozakiem,profesorem UW.
    Jesli dodamy do tego 360 miliardow euro zadluzenia zagranicznego i bilion zlotych zadluzenia wewnetrznego, to trzeba spytac na co te pieniadze ida i zastanowic sie czy nie zmienic wytyczonego przez Okragly stol kursu rozwoju.
    Czy Gierek , majac tyle pieniedzy, nie zbudowal by silniejszej Polski a ludziom nie zylo by sie dostatniej ?
    Bolek z treserami zlikwidowal wielkie osrodki przemyslowe, dlatego Poznan,Gdansk,Szczecin,Radom i Ursus w nowej rzeczywistosci sie nie powtorzyly.To samo robi oligarchia amerykanska,likwidujac przemysl u siebie.
    OTAKE Polske walczylismy ?

  320. grzesiu :
    „A słyszałeś, ty “bracie”, o Camp Babylon?”
    a widziales, ty potomku szeli, co pisalem przed paru laty na( nie istniejacym juz niestety) blogu o starozytnosci jakuba szmalka?

  321. Antoniusz
    W twoim wypadku i przy twoich doświadczeniach życiowych pewno ani polska, ani niemiecka dieta wpelni wypali.
    Musisz sam okryć co ci szkodzi i tutaj jak widać jesteś na dobrej drodze , pisząc że jedzenie jako takie, pogarsza twój stan zdrowia.
    Najprostszym sposobem aby zdrowym zejść , w twoim wypadku jest prawdopodobnie przestać jeść. Oczywiście nie powinno się zaraz wszystkiego uogólniać, bo co zdrowe dla jednego, dla drugiego może być zabójcze.

  322. ” Balladę o Cable Hogue” nakręcił Sam Peckinpah, ale reszta się zgadza .

  323. @olborski

    Nie wprowadzaj Wacusia w szadenfrojde:
    A mówiłem, że wam zaszkodzi!

    Niewątpliwie trochę wypaliła się Pierwsza Scena Polityczna Rzeczpospolitej i trwa oczekiwanie na wyraźniejsze zmiany.

    Być może, że swoboda dyskusji jaką tu uprawia Gospodarz, zmęczyła i zniechęciła wielu. Ale Wacuś nie jest w menisku wypukłym tej czary.

    Ciekaw jestem, czy po złożeniu przez Andrzeja Dudę przysięgi wierności Narodowi, co sprytniejsze elementy przypadkowego społeczeństwa będą odkupywały zadłużenia kredytowe od polskich korporacyjnych frankowiczów uciekając od zmienionej złotówki

    Europa jest zmęczona oczekiwaniem na cuda czynione przez instytucjonalne organy Unii Europejskiej. A w tle spokojnie i systematycznie Chiny robią swoje zaplanowane pociągnięcia w rycie kolonializmu nowoczesnego.

    Niemieccy pracownicy sprawiają wrażenie bardziej skrzywdzonych niż polscy wkurzeni, a Cameron nie chce wyraźnie powiedzieć, że skończyło się zasysanie na polskich sprzątaczy.

    Gdy się zażyje środki zapobiegające wkurzaniu, to widać, ze polska slużba zdrowia cierpi na brak lekarzy. Łapówki wzrosną i wróci problem przesuwania ważniaków na początek kolejki czekających na kurację. I odprawy dla kilkomiesięcznych ministów zejdą z agendy.

    I jakiś maniak napisze, że uzależnienie od kawioru zakodowane w rdzeniu kręgowym jest nieuleczalne po zaniknięciu grasicy poprzedzającym nabycie biernego prawa wyborczego. I Jackowi Kurskiemu zatem będzie się należał jednomandatowy okręg wyborczy.

    Obserwujesz pustkę postępującej sklerozy bywalców tego bloga oraz inny płodozmian kultury młodych. Gospodarz ma przejść na twity i lagodne hejtowanie nie rzadziej niż dwa razy dziennie.

    Zarówno właściciele letniskowych dacz, jak i chłopoprekariusze będą chcieli mieć panele słoneczne, aby wójto-proboszcz nie karcił ich odcięciem fazy za unikanie sumy i brzęk miedziaków na tacy.

    Wkurzenie przerodzi się w przejście na protstantyzm przez większość z pierwszej setki najbogatszych Polaków. A Krzysztof Warlikowski zaproponuje Andrzejowi Dudzie główną rolę w Sprawie Dantona. Bo posiada obce języki.

    https://www.youtube.com/watch?v=pGvbEOSFle0

  324. Antonius
    14 czerwca o godz. 14:34
    ==========================================
    Twoje kamienie w woreczku żółciowym wytworzyła Twoja patologiczna dieta,
    a nie wątroba.
    Pozostałe Twoje choroby; jesteś idealnym przykładem skutków, jakie powoduje zła dieta.

  325. W takiej śródziemnomorskiej diecie głównym tłuszczem jest oliwa z na zimno wyciskanych oliwek, do tego białe pieczywu, owoce morza, jakaś rybka , chude mięso i dużo warzyw, a jako napój czerwone wino. Taka dieta umożliwia Włochowi długie i szczęśliwe życie.
    U przeciętnego Słowianina taka dieta powodowałaby uczucie niedosytu, a czerwone wino zgagę, nie mówiąc już o zupełnym braku szczęśliwości. Koszty takiej diety w polskiej strefie klimatycznej przekraczałyby też znacznie koszty tak zdrowej dla Słowian wieprzowiny , a przy wódce błogie uczucie szczęśliwości następuje szybciej jak przy konsumcji kwaśnego czerwonego wina.
    Niech więc sobie ci Włosi nawet dłużej żyją i zdrowiej umierają , ale jakim kosztem to wszystko ?

  326. powolnik
    Co by nie powiedzec z dowolnym zaangazowaniem to i tak wg Wacusia spor dotyczy jedynie problemu czy stereotypowe żabie udka poprawiac stereotypowo – MAISON ROCHE DE BELLENE V. V. MEURSAULT-em czy raczej awangardowo- DOMAINE DE LA VIELLE JULIENES-m (LTS)
    Wg Wacusia awangarda tkwi w dwu (!)kolorach podczas gdy
    „U przeciętnego Słowianina taka dieta powodowałaby uczucie niedosytu, a czerwone wino zgagę, nie mówiąc już o zupełnym braku szczęśliwości.”
    „Zupelny brak szczesliwosci ” to jest ten nasz problem narodowy ?
    „przy wódce błogie uczucie szczęśliwości następuje szybciej jak przy konsumcji kwaśnego czerwonego wina.”
    Ta polska niecierpliwosc i stereotyp kw. cz. (czerwone bo z biedronki znaczy kwasne ) wina wpedzi „nas” w stereotypowe ( bo to juz bylo) , wschodnie tarapaty

  327. @powolnik, @olborski
    ——————————-
    Właśnie w radiowej jedynce trwa debata o zdrowiu publicznym, społecznym.
    Uczestniczą redaktor, pani poseł, profesor medycyny.
    Pieprzą jak najęci. O wszystkim, ale nie o zdrowiu społecznym.
    Pani poseł obiecuje ustawę o zdrowiu publicznym, prace podobno trwają,
    słyszę o tym od wielu lat.
    W naszym pięknym kraju, nie ma klimatu dla zdrowia społecznego.
    Dlaczego? Brakuje ludzi ze zdrową czynnością umysłu. Ludzi, którzy wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi.
    Rządzą nami nie ludzie, tylko, za przeproszeniem, bydło ludzkie.

    Jest banałem, stwierdzenie, że od żywienia narodu trzeba zacząć, poprzez odpowiednią politykę prozdrowotną?
    Szkoda mojej śliny. Ludzi do przeprowadzenia tego procesu w skali państwa, po prostu nie ma, nie ma woli politycznej, rozumnej woli. Niczego!
    A co jest?
    Jedna wielka bezmyślność.

  328. Bywalec 2 14 czerwca o godz. 16:05 pisze: – W takiej śródziemnomorskiej diecie głównym tłuszczem jest oliwa z na zimno wyciskanych oliwek, do tego białe pieczywu, owoce morza, jakaś rybka , chude mięso i dużo warzyw, a jako napój czerwone wino. Taka dieta umożliwia Włochowi długie i szczęśliwe życie.

    @Bywalec 2
    Naprawdę, takie długie i szczesliwe zycie?

    Otóż wg Wikpedii i danych dot. 2011, przeciętny Polak żyje 1 rok i 4 miesiące krócej niż Włoch.
    I co, to ma być dowód na to, że „dieta sródziemnomorska” jest lepsza od takiej bez oglądania się na żadne diety, objadania się golonką i masłem zamiast spożywania wynalazków i polewania tego czegoś podobnego do liści i trawy mdłą oliwą?

    Mieliby gorsze wyniki, gdyby nie pili tego wina, czerwonego wytrawnego jako dostarczyciela pokaźnych ilości wit.C i resweratolu, co ich ratuje przed skutkami opychania się byle czym.
    Gdyby zwyczaje alkoholowe Polaków zmienić na ich zwyczaje, to nawet przy tej służbie zdrowia jaką mamy, przegonilibyśmy i Włochów i Greków i Francuzów. Nie ma żadnych racjonalnych i naukowych przesłanek (poza legendami pseudonaukowymi) by twierdzić, że schabowy z kapustą, czy jajecznica na boczku są mniej zdrowe od ślimaków czy żabich udek albo ośmiornic z sałatą, bo chodzi o to, co się do tej zagrychy wypiło. 😉

    Pozdrawiam, Nemer

  329. Olborski. Ta bezmyślność dotyczy twojej osoby.
    Bywalec , dobrze napisał o diecie śródziemnomorskiej.
    Tylko twój ptasi móżdżek nie jest w stanie tego pojąć.
    Do pośmichujek się tylko nadaje twoje myślenie.
    Niestety . Cholera jasna.

  330. To mit, że kuchnia śródziemnomorska jest lekkostrawna. Owszem, to co tam jest lekkostrawne przeszczepiono do menu pozostałej częsci Europy. Ale cięzkostrawne też się tam przecież z upodobaniem jada.

    Weźmy chocby bób zasmażany na tłuszczu z wysmażonymi ścinkami z szynki (jamon) i plasterkami paprykowej, tłustej kiełbasy (chorizo). I to wymieszane z czosnkiem.

    Albo fasolkę drobną gotowaną na nózkach wieprzowych. Nóżki po ugorowaniu obiera się jak do naszej galarety z nóżek, miesza z tą fasolą i je na goraco.

    Micha takiej fasoli albo bobu i człowiek leży jak pyton trawiący antylopę. Dzban wina niewiele pomaga.

  331. „Rządzą nami nie ludzie, tylko, za przeproszeniem, bydło ludzkie.”
    Co mozna wyselekcjonowac ( zeby uniknac sl. wybraniec ) ze stada ktore stereotypowo trzyma sie jednostajnej bydlęcej (trawiastej ) diety ?

    Czy polewanie tego czegoś podobnego do liści i trawy mdłą oliwą moze pomóc w doganianiu ?
    Nie ma żadnych racjonalnych i naukowych przesłanek .
    – Przestało padać

  332. Jednak, to ciekawa teoria o wplywie diety na mozliwosci intelektualne i zdrowie spoleczne.
    W XIX w. spekulowano podobnie na temat onanizmu i samogwaltu jako takiego.
    Moja kruchciana znajoma z pracy miesiac temu dokonala tej wolty ideologicznej. Ks. Natanek jest rowniez fanem prof. Kwasniewskiego.

  333. PA2155,
    Mam potwierdzoną informacje, ze ks. Natanek jest fanem defekowania do muszli klozetowej a Ty nie? – dalej wolisz za stodołę?

  334. Nemer:
    Hitler i Stalin byli ludzmi oczytanymi, a Ty nie?

  335. Nemer
    Pryncypialnie wierze tylko tym statystykom , które sam fałszowałem, a więc podaje za Wirtschaftskammer Österreich przeciętną oczekiwaną długość w wybranych krajach Europy:
    Biedna Grecja: 81,4
    Francja: 82,4
    Włochy: 82,9
    a Polska: 77,1
    Przeciętnego polskiego mężczyznę oczekują 73,0 lat życia , a Włocha 80,3 lata. To brzmi już całkiem inaczej jak twój marny roczek. To, że wyniki tych krajów względem Polski nie są jeszcze lepsze, wynikać może stąd, że nie są one homogenicznie śródziemnomorskie, jeśli chodzi o dietę.

  336. Nemer i jego dietetyczni oponenci,

    wpadam niejako na czerwonym świetle waszego dietetycznego sporu.
    Nie polemizuję ino pytam.
    Co takiego jedzą jedzą mieszkanki ponurej Norwegi, że kostucha składa im wizytę tak późno?

    Pozdrawiam i życzę dalszej wysokiej temperatury dyskusji.

    Rosa

  337. Bywalec 2,
    ja zajrzałem do Wiki więc pewnie Twoje źródło jest bardziej wiarygodne, tym niemniej żadne z tych danych nie dowodzą, że istnieje związek przyczynowo skutkowy między długością życia Włochów i Polaków a ich dietą. To może być tylko hipoteza.
    Pozdrawiam, Nemer

  338. Nie jest prawdą, że reszta się zgadza.

    Mieliśmy różne nauczycielki.
    Moja polonistka potrafiła rozumieć, że po lewej stronie mojej drogi rosły chabry, a po prawej stronie bławatki.

    Masz odwagę poprawiać bywalca i współpracownika DeKaeFu korzystającego półwiecze temu z sali kinowej Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. Niebawem napiszesz, że konfabuliję o swym rozumieniu Bajki Lwa Leona Bukowieckiego.

    Tu kwitną i jasnoty i pokrzywy.

    Tak jak w ołtarzu Wita Stwosza, tak i tu hulaj wietrze.
    Tyle, że do zrozumienia przedstawienia kustosz nie dopuszcza i tylko wybrani bardzo rzadko mogą zobaczyć, czy to kąkol wycięty w drewnie lipowym czy też to inny chwast. A LCD jest odporny na nieświeży chuch i powarkiwania nędznych psów.

    Polecam Very Chytilowej O něčem jiném.

    https://www.youtube.com/watch?v=sarZMAW0aeM

  339. Rosa,
    a ja nie wiem! Ja się tylko starałem kiedyś zorientować, która dieta byłaby dobra (w sensie „zdrowotnosciowym”) dla mnie. Przez oszołomów z medycznymi dyplomami byłem wprowadzany przez lata w błąd, doprowadzony do tego, ze ledwo ogoniłem się od grabarzy i zacząłem próbować dokonać jakiegoś „resetu”. Na razie jestem zadowolony ale to jeszcze nie dowód, że moje wybory są do końca słuszne. Jak mnie kiedyś nagle zabraknie bez udziału „modernizacji” to znaczyć będzie, że się myliłem 😉
    Pozdrawiam, Nemer

  340. I jeszcze postscriptum do mojego wpisu powyżej.

    gdyby blogowi „dietolodzy” przeczytali coś w rodzaju biografii (Passę) Daniela Passenta
    i zwrócili uwagę, gdzie (w jakich warunkach) mieszkał pan Daniel i czym się „objadał” jako dziecko w czasie okupacji oraz porównali to z jego wiekiem, stanem kondycji fizycznej i psychicznej, to z całą pewnością uzyskali by wartościowy materiał do dalszej dyskusjii.

  341. @Wacław1
    14 czerwca o godz. 15:40

    ***Twoje kamienie w woreczku żółciowym wytworzyła Twoja patologiczna dieta,
    a nie wątroba.
    Pozostałe Twoje choroby; jesteś idealnym przykładem skutków, jakie powoduje zła dieta.***

    Pierwsze zdanie nie ma sensu. To naprawdę wątroba reguluje skład żółci, a jeśli nie lubi gościa, wtedy przesadza z wydzieleniem cholesterolu, a ten sobie w woreczku krystalizuje, i obrasta w siłę w postaci kamyczków.
    Drugie zdanie jest pewnie prawdziwe, ale w moim przypadku do złej diety dołożył swoje brak możliwości ruchu.

  342. Nemer
    A tak całkiem poważnie , to nigdy nie podzielałem opini , że zdrowie, albo mądrość można nabyć przez odżywianie.
    Ale co napewno można zrobić , to zdrowie sobie zniszczyć przez złe odżywianie i zły styl życia.
    A jedzenie śródziemnomorskie jest smaczne i urozmaicone i mnie pasuje , przez co i służy.

  343. Nemer,

    Mam podobne problemy jak Ty, a na dodatek jestem łakomy.

    Przypomnę, że kiladziesiat lat temu pan Daniel na łamach Polityki (na marginesie lansowanej wówczas diety tłuszcowej, tzw, „świńskiej”, zauważył, że specjaliści dietetycy mają patent na okresowe ośmieszanie własnego zawodu.

  344. Powolnik
    Przykro to stwierdzić, ale stałeś się ofiarą komunistycznej infiltracji DeKaF, przed którą nawet tak nobliwa instytucja w PRLu pewna być nie mogła.
    Wykiwali cię.

  345. Czy dieta wpływa na możliwości intelektualne, zdrowie społeczne?
    Pytanie jest retoryczne.
    Należy zapytać, jak dieta to robi?
    Podam przykład. Jesteśmy na południu Europy. Jestem świeżo po
    lekturze biografii Michała Anioła(1475-1464) autorstwa Irvinga Stone’a
    „Udręka i i ekstaza” — wybitnego przedstawiciela renesansu.
    Słynny pisarz, bardzo często opisuje środowisko, w jakim żył Michał
    Anioł, ówczesnej Toskanii, Florencji – opisuje potrawy, codzienne życie, były to głównie befsztyki wołowe, kotlety wieprzowe…..o owocach morza nie słyszałem, o zjadaniu roślinności także….
    Renesans urodził się z diety, z produktów pochodzenia zwierzęcego.
    Tak samo, było z polskim renesansem. Z hodowli bydła, drobiu, urodziła
    nam się epoka jagiellońska. Za spoiwo budowanych zamków,z kamienia wapiennego, służyło białko kurzych jaj. Żółtka zjadali ludzie.
    Te zamki, ich ruiny, poniewierają się do dzisiaj; miedzy Krakowem a Częstochową.
    Michał Anioł żył długo, 89 lat, w niezwykle trudnych warunkach, dłubiąc prawie bez przerwy w marmurze. Prawie trzy lat wisiał pod stropem Kaplicy Sykstyńskiej.
    Czy wielkie dzieło Michała Anioła, byłoby możliwe, bez odpowiedniego odżywiania?

  346. Znowu pada

    „Ludzi do przeprowadzenia tego procesu w skali państwa, po prostu nie ma, nie ma woli politycznej, rozumnej woli. Niczego!
    A co jest?
    Jedna wielka bezmyślność.
    Ta bezmyślność dotyczy twojej osoby.”
    Czyzby narod to ja ? Jezeli – to jest powod ale poniewaz odpowiedz twierdz. niepewna to wystarczy QUEULAT GR.RES. MAIPO
    Ptasi móżdżek zjadany w nadmiernych ilosciach przez azjatow nie.. pewnego pochodzenia skutkuje zbyt czestym odwiedzeniem sklepu na górce a tam coraz smielej siegaja po 94-ro (+) punktowce .
    Umownie chinska dieta „przenosi” sie znad Yangcy w okolice Lirac, Ventoux i Rasteau

  347. Zniknela mozliwosc „samoistnego” przeksztalcenia EnPassant w enpasse czyli wylogowania sie . Czujnosc moderatorow imponujaca

  348. @Bywalec 2

    Jesteś przeszacowany.
    Wacuś ci wytłumaczy, że jesteś w 9/10 złożony z wody.
    Gorzkiej.

    Masz racje w 1/5.

    Jesteś słabo ponfrmowany. Mój PESEL zaczyna się od 440722 – już to kiedyś to podawałem tutaj. Pierwszy krzyk mój to:
    Gdzie jest ten manifest do naklejania?
    Było to tuż przy dzisiejszym Muzeum Powstania Warszawskiego.
    Gestapo było kiepsko poinformowane i przeżyłem.

    W świetle moich przewidywań jesteś osobą łagodną.
    Sadzę, że manifest polityczny prezydenta ogłoszony następnego dnia po zaprzysiężeniu będzie zaczynał się od wezwania:

    Precz z czerwoną hołotą!

    Takie są skutki spożywania Węgorza drobiowego w opakowaniu zastępczym. NFZ nie refunduje leczenia tych skutków, co skrótem myślowym ujęła zczerniała @Nela.

  349. Ciekawe dyskusje……

    Dlaczego południowcy żyja dłużej?
    Może dlatego, że się nie śpieszą?
    Potrafią się cieszyć życiem, balować?

    Równie dobrą teorią jest ta, że to stress skraca życie.
    „Nerwowe roczniki” żyją szybciej, spalają się, luzacy zaś nieprzejmujący się zanadto, robią swoje i żyją sporo dłużej….

    Nawiasem mówiąc, nie sądzę by ludy odżywiające się mięsem- Eskimosi, Masajowie, czy nomadzi typu Mongołowie, wnieśli wielki wkład do cywilizacji.
    Sport natomiast ci od kukurydzy, ryżu, czy żyta i pszenicy.

    Najwięcej zaś, kultura chmielu i kiełkującego jęczmienia……..
    Najpotężniejsze kraje świata piły PIWO!!!
    Co i ja czynię.
    Sake, kumys, czy nawet wino, nie dały tylu wynalazków co piwo i whisky.
    Choć i wódka sporo wniosła do cywilizacji.

  350. Censorship is saying: ‚I’m the one who says the last sentence. Whatever you say, the conclusion is mine.’
    But the internet is like a tree that is growing. The people will always have the last word…

    (Ai Weiwei)

  351. Indoor prawdziwy 8:07,

    Niepotrzebnie odreagowujesz w ten sposób. Myśląc na trzeźwo Rachel Maddow, która jest elitą dziennikarstwa teliwizyjnego, nie można nazwać „biomasą wyhodowaną na zmodyfikowanych genetycznie hamburgerach”.

    Widzę, że nie zdajesz sobie sprawy albo nie chcesz tego zauważyć na jakim poziomie egzystują elity amerykańskie. Nie mówię o prekariacie bo przecież to nie on wpływa na cokolwiek, nie tylko w USA ale również i w Europie czy w Chinach. Taki już jest ten świat. Idę o zakład, że Maddow odżywia się co najmniej nie gorzej niż Ty (to widać po jej wyglądzie), ma dostęp do opieki medycznej na najwyższym światowym poziomie, oraz opiekę dentystyczną o której Ty możesz tylko pomarzyć. Nie bierz tego do siebie, bo nie o to mi chodzi, ale takie są po prostu fakty.

    To raczej oni nie są zbytnio zainteresowani „biomasą wychowaną na kartoflach” w Europie Wschodniej. To co Ty i ja o nich myślimy ich nigdy nie interesowało, dalej nie interesuje i nie musi interesować bo to w stopniu zerowym przekłada się na ich losy, plany, czy ekonomię. Też byś tak myślał gdybyś się tam urodził. My zaś żywimy się kompleksami (już od stuleci) i stąd mamy taki burdel w kraju i w naszym zbiorowym ego.

    Pozdro.

  352. Heroiczny outing Powolnika rzuca całkiem nowe światło na manifest polityczny niedoinformowanego prezydenta, którego związki z gestapo pozostają niewyjaśnione.
    Właściwe wyszacowanie jednostek imbolwowanych , wymaga dalszych badań historycznych, a przedwszystkim zmodyfikowania badań dietetycznych.
    Nieracjonalne , rozproszone i nałogowe wypróżnianie na blogu może być , podobnie jak zwykła głupota , skutkiem niewłaściwejgo odżywiania. Przed czym bezskutecznie ostrzega głos wołającego na puszczy Wacława.
    Desser zeżarł konkluzje , niestrawności i tak dojść.

  353. Artoo!

    Kto według Ciebie nie chce, kto nie potrafi wymówić nazwiska Sikorskiego?
    To jest cytat z Zyta2003.
    ”J. Bush na serdecznym spotkaniu truje o serdecznej i wiernej przyjazni miedzy tymi narodami, zwlaszcza w wykonaniu tego ministra z nazwiskiem nie do wymowienia. A tak sie upajaliscie, ze tego polskiego szmaciarza w Waszyngt. znaja wszyscy, a nawet Sikorki nazwisko nie chce zostac wymowione.”
    http://www.msnbc.com/rachel-maddow/watch/awkward-stumble-for-jeb-bush-in-poland-463470659540
    Tu jest cały show, ja bym przełączył kanał po minucie niezależnie od tego co i o czym ta baba gada.
    A kto się upajał Sikorskim ten się upajał. Ja się nie upajałem ani nim ani jego małżonką.
    Za to se wyobrażam powitanie.
    ”Dzień Dobry. Sikorski.”
    ”Świetnie.Jestem Jeb.”
    ”Miło mi, ale nie trzeba wszystkiego od razu dosłownie traktować.”

  354. Bywalec 2 19:21,

    „A tak całkiem poważnie , to nigdy nie podzielałem opini, że … mądrość można nabyć przez odżywianie.”

    Tak, co bynajmniej nie przeszkadza co poniektórym wciąż próbować.

  355. @olborski

    Blog jest tworem żywym, a jego scenariusz jest zmieniany w biegu.
    W chwili w której skierowałeś swój komentarz o usterkach logowania byłeś zarejestrowany na portalu.pl (hakerskie sztuczki odłóżmy na inne forum). Byłeś również zalogowany na blogu en passant.

    NIEmożliwość wylogowania się z bloga teoretycznie nie przeszkadza umieszczaniu następnych komentarzy przez zalogowanego użytkownika bloga i przez chwilę może być zablokowana (teoria BYĆ MOŻE to dopuszcza) przez majstrującego administatora na oddychającym ciele bloga.

    Też miałem wrażenie, że nie widze przycisku menu Wyloguj.
    Łyknąłem herbaty i zacząłem spokojnie śledzić swoje operacje. Wylogowałem się i zajrzałem na en passant. Miiejsca na pisanie nie było, a była znana ci zachęta. Zalogowałem się i znikła zachęta a pojawił się przycisk OPUBLIKUJ KOMENTARZ.

    To nudne moje raportowanie przeplotę syntezą:
    rejestrujesz się globalnie, a logujesz lokalnie.

    Będąc zalogowany i obecny w okienku tego bloga nie możesz wylogować się z żadnego innego bloga portalu polityka.pl na którym także jesteś zalogowany.

    Przypominasz mi jednego z bohaterów Austeri.
    Icek przynióśł do synagogi półtuszę prosiaka i podniósł ją do nieba:
    Jahwe! Ja jem świninę, a ty patrzysz obojętny!
    Na to rebe:
    Ty Icek nie bądź taki sprytny w staraniach, aby Jahwe do ciebie przemówił!

    Co ty dziś (szerokie dziś) jadłeś i co piłeś?

css.php