Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.09.2015
środa

Duda wśród możnych

30 września 2015, środa,

Każda okazja jest dobra, żeby w czasie kampanii uszczypnąć rywala. Debiut polskiego prezydenta w ONZ był kolejną okazją.

Uwagę komentatorów, poza samą treścią wystąpień Andrzeja Dudy, zwróciła jego wysoka pozycja – w Zgromadzeniu Ogólnym przemawiał jako jeden z pierwszych, a podczas lunchu siedział przy najważniejszym stoliku – Sekretarza Generalnego ONZ, po prawej ręce Obamy i na wyciągnięcie ręki (z kieliszkiem) od Putina. Przecieraliśmy oczy ze zdumieniem, ale takie były fakty.

Ponieważ istniało podejrzenie, że polski prezydent trafił tak wysoko dzięki pozycji naszego kraju, a także dzięki zabiegom naszej dyplomacji, prawicowy portal tygodnika „wSieci” pospieszył na ratunek. Nie, nie napisano tam, że Duda siedział obok Obamy i Putina ze względu na szacunek, jakim się cieszy nasz prezydent i nasz kraj. Wręcz przeciwnie – „Prezydent Duda siedział tuż obok prezydenta USA dzięki dyplomacji Platformy? Nie – zadecydowała tylko i wyłącznie geografia polityczna” – czytamy na portalu „wpolityce”. Zdaniem autora był to sygnał wysłany Rosji, że nasz region Europy stał się ważny dla USA. Współgrało to z przemówieniem Baracka Obamy, że jego kraj gotów jest użyć siły w obronie sojuszników. Dowód: bliskie stosunki USA z prezydentami „krajów kaukaskich” – Azerbejdżanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu.

Wiadomość o tym, że Polska nabrała takiego znaczenia jak Tadżykistan, nie każdego ucieszy, ale czego się nie robi, żeby odmówić zasług „dyplomacji Platformy”… A przecież nie ma czegoś takiego jak „dyplomacja Platformy”, jest natomiast dyplomacja polska (MSZ i Kancelaria Prezydenta), która na pewno stawała na głowie, żeby prezydent wypadł jak najlepiej. Poczesne miejsce, jakie zajmował prezydent Duda, jest zarówno wynikiem pozycji naszego kraju, jak i jego polityki oraz zabiegów dyplomatycznych, i wreszcie zbiegu okoliczności.

Rozpatrzmy je po kolei. Ma rację wicepremier Siemoniak, że gdyby Polska była w rozkładzie, to Andrzej Duda „siedziałby przy stoliku 77”. To „po pierwsze primo”. Nie można jednego dnia dmuchać w nasz balon – jednego z ważniejszych państw Unii, regionalnego lidera etc., a drugiego dnia wymieniać nas jednym tchem z Tadżykistanem, byle tylko nie uznać starań „dyplomacji Platformy”.

Po „drugie primo”, Polska jest ważnym sojusznikiem USA i należy zakładać, że to, kto siedzi obok Obamy i Putina, nie jest tylko zrządzeniem geografii. Gdyby Amerykanie nie życzyli sobie takiego sąsiedztwa swojego prezydenta, to nie ma takiej siły, nawet panowie Szczerski i Waszczykowski do spółki ze Schetyną nie wepchnęliby Andrzeja Dudy do stolika „number one”.

Po „trzecie primo” – w czym jak w czym, ale w protokole dyplomatycznym nic nie dzieje się przypadkowo, żadna wizytówka, żaden ukłon, żaden widelec nie są na niewłaściwym miejscu. Protokół ONZ przewiduje, żeby przy stoliku gospodarza reprezentowane były wszystkie kontynenty, w tym przypadku prezydenci Nigerii, Brazylii, USA, Rosji, Indii, Paragwaju i… Jak donosił „Daily Telegraph”, miejsce po prawej ręce Obamy miał zajmować prezydent Francji, Hollande, ale ten odmówił zasiadania przy jednym stole z Putinem, więc Amerykanie desygnowali na to miejsce prezydenta Polski, który – i słusznie! – okazał się mniej wybredny niż prezydent Francji.

Czy tak było naprawdę – wiem tyle, ile przeczytałem. Dr Janusz Sibora – znawca protokołu – wyjaśnił mi także, że kolejność wystąpień prezydentów w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ zależy od… kolejności zgłoszeń. Jeżeli tak jest, to należy uchylić kapelusza przed naszymi dyplomatami, ale czy można zdjąć czapkę przed dyplomacją Polski, pardon, Platformy?

A przecież wypada uznać, że debiut Andrzeja Dudy w ONZ wypadł pomyślnie i został przez polskie media prawie jednomyślnie odebrany dobrze. A to, że najbliższe otoczenie prezydenta usiłowało stworzyć wrażenie, iż Obama bez końca naradzał się z Dudą, który rozdawał znaczące uściski dłoni, zaś Putin został odesłany na Kreml w kwitkiem, należy już uznać za niegroźną nadgorliwość ministra Szczerskiego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 321

Dodaj komentarz »
  1. Daniel Passent

    Cenny, porządkujący relacje z Nowego Jorku tekst.

    Nie ukrywam, że myslac o nowym felietonie liczyłem tak profesjonalne ujęcie tematu.

  2. Relacja Gospodarza była konieczna by gorliwi ludzie z PiS-u nie ogłosili Andrzeja Dude -gwiazdą Europejskiej polityki –
    USA w istotny sposob od lat zapewniaja fundusze ONZ -wiec wpływ na miejsca przy stole to rekompensata .
    Od wielu miesięcy blog red.Daniela Passenta jest dla mnie jedynym źródłem informacji o Polsce , jest mi z tym dobrze .
    Już jutro wystapi miesieczna przerwa , a to bedzie gorący miesiąc w POlsce a ja via Katowice ,Kraków do ulubionej Krynicy -do Wód .

  3. Jakoś Francuzowi nie przeszkadza spotykanie się z Putinem ( Merkel i Poroszenko ) w ramach cyklicznych spotkań czwórki normandzkiej. Chyba że „Daily Telegraph” kłamie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. I pomyśleć, że jeszcze niedawno wazeliniarze na blogu tłumaczyli nam, że współpraca „pałacu” z rządem nie ma sensu, a tu taki sukces polskiej dyplomacji właśnie dzięki tej współpracy.
    Nasz Prezydent ZASIADAŁ.

  6. I pomyśleć, że jeszcze niedawno wazeliniarze na blogu tłumaczyli nam, że współpraca „pałacu” z rządem nie ma sensu, a tu taki sukces polskiej dyplomacji właśnie dzięki tej współpracy.
    Nasz Prezydent ZASIADAŁ, przy pierwszym stoliku na cały świat.
    Czego dusza może więcej pragnąć i jakie sukcesy jeszczenas czekają kiedy MSZ wreszcie przejdzie w godne ręce.

  7. Neoliberały nawarzyły piwa z Platformą na czele

    I teraz PiS to piwo będzie musiał pić, i pić, i pić, aż wypić do końca. I siedział będzie Duda przy stoliku nr 1, stukać się kieliszkiem z Obamą i patrzyć po męsku Putinowi w oczy …

    Amerykanie przywiązują wielką wagę do uzasedzenia gości przy stole (jak twierdzi red. Passent w tokfm). Puste krzesło między Obamą i Putinem było podobno dla Poroszenki postawione, ale ten nie mógł usiąść po prawicy agresora Putina, co symbolizować miało fakt, że sprawa Ukraina nie jest odroczona, zamrożona, zapomniana. Wg. komunikatu amerykańskiego po długiej półtoragodzinnej rozmowie prezydentów USA i Rosji w cztery oczy, 45 minut poświęcono Syrii i 45 minut Ukrainie. No cóż, Putin będzie miał ostro pod góry, aby ustawić Rosję na szczycie światowej polityki i otrzymać rozgrzeszenie za Krym i Donbas. A tymczasem Duda będzie spokojnie popijał piwo (a co ze smoleńskim tupolewem i z wizami dla rodaków udającymi się do słynnego USA?).

    W kraju zaś, w jego rozlicznych zakątkach prezes Kaczyński rządzi, gdy Duda w zamorskich rozjazdach, a Szydło plotła jak Piekarski na mękach i nie wiadomo, czy będzie dobrym premier, ani nawet dobrą kandydatką na premiera. Metoda Kaczyńskiego jest prosta, może hasło Polska w ruinie trąci surrealizmem, ale wysokie oczekiwania zrównania „sytuacji ekonomicznej” Polaków z Niemcami jest jak najbardziej chwytliwe. Tego wymaga poczucie sprawiedliwości, o solidarności szkoda gadać. Dlaczego Niemcy solidaryzyją się na wielką skalę z Syryjczykami, skoro jeszcze nie wyrównali rachunków z Polakami? Duda wśrod możnych już być może, to Kaczyński też musi.

    Czy od samego PiSowego mieszania w głowach, pardon – w szklance stanie się herbata słodsza? „Niegroźna nagorliwość ministra (profesora) Szczerskiego” wpisuje się w różne tzw. tryndy polskie. Stary trynd jest taki, że PiS tworzy nadrzeczywistość, w której poruszają się z lekkością różne „niegroźne” twory – Macierewicz, Gliński, Szczerski, Zybertowicz, Szydło, Ziobro, Kurski, onegdaj Gilowska. A nowy trynd jest taki, że PiS idzie po władzę, zatem wszystko co niesie Polsce jest niegroźne. I red. Passent w końcu dołączył do tego tryndu.

  8. „wazeliniarze na blogu tłumaczyli”

    Muszę przyznać, że wazelinę i podobne produkty wywodzę z innych źródeł. Niemniej tzw. wazeliniarze zdaje mi się orzekli, że Polska to jedna kupa kamieni, i że PiS to odmieni, drogi i mosty, płace i samorządy i biurokoraci i klasa polityczna … o naszych dyplomatach w Nowym Jorku faktycznie nic nie biadolili i rychłego końca nie wróżyli. A tymczasem wiceminister R. Trzaskowski w tokfm argumentował, że to jest dowód na wzrost potencjału Polski, gospodarczego i politycznego, i że Amerykanie poważniej nas traktują, jako znaczącą siłę w UE, coraz ważniejszą, poważniej niż 8-10 lat temu.

    Więc nie jest tak dołująco z Polską. Właśnie awansuje w światowym rankingu konkurencyjności:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ranking-konkurencyjnosci-polska-awansuje-,97,0,1916513.html

    Tylko wazeliniarzom ubywa …..

  9. Muszynianko
    Ten awans w rankingu na konkurencyjność , to przecież całkowicie oczywista zaliczka na przyszłe rządy PiSu.

  10. Waldemar: dzięki za dobre słowo. Życzę udanej kuracji, ale czyżby Internet nie docierał do Krynicy? To jak ci wszyscy biznesmeni dawali sobie radę?

  11. Obama posadził obok siebie Dudę, żeby zagrać Putinowi na nerwach, bo – sądząc po minach obu panów (Obama jak burza gradowa, Putin z ironicznym uśmieszkiem spode łba) – Putin zaszachował czymś Obamę w sprawie Syrii, o którą oba mocarstwa biją się od kilku lat.

    Gest ten nie oznaczał więc wcale, że Obama uznał Dudę za równego sobie, niemniej jednak widok świeżo upieczonego polskiego prezydenta w takim towarzystwie robił wrażenie. Reakcje platformiarzy były bezcenne. „Wyborcza” obcinała zdjęcia tak, żeby nie było widać Dudy. Radzio Sikorski na Twitterze rozpaczliwie próbował zdyskredytować udany występ Dudy w ONZ i ja go rozumiem, przecież to on miał tam siedzieć jako co najmniej przewodniczący ONZ, a teraz może sobie najwyżej pohejtować w necie. A Krul Ełropy, który też tam był i widział wszystko na własne oczy, chyba się zapłacze ze zgryzoty.

  12. Został wyróżniony satelita, rusofob, który ma do spełnienia służebną rolę. I spełnia ją skutecznie także w stosunku do Putina, nie bacząc na katastrofalne skutki.

  13. Bar Norte
    30 września o godz. 14:13
    „Daniel Passent
    Cenny, porządkujący relacje z Nowego Jorku tekst. Nie ukrywam, że myslac o nowym felietonie liczyłem na tak profesjonalne ujęcie tematu.”

    Ujęcie tematu rzeczywiście profesjonalne, w każdym razie na tyle profesjonalne, że być może dzisiejszy wpis Gospodarza blogu zostanie przedrukowany w GW, której z takim akurat profesjonalizmem jest po drodze.

    Andrzej Duda w niemal każdym wystąpieniu w trakcie kampanii wyborczej i po kampanii upominał się o obecność NATO (czytaj: wojsk amerykańskich) w Polsce. Być może Obama siadając obok Dudy podczas lunchu w ONZ dał pozytywną odpowiedź na te postulaty. Jednak ten element Gospodarz blogu w swoim profesjonalnym tekście całkowicie pomija. Pisze wprawdzie, że Obama siedząc ramię w ramię z Dudą dał wyraźny sygnał Putinowi. Ale o zasługach Dudy w uświadomieniu Obamie potrzeby takiego gestu nie wspomina ani słowem. Profesjonalizm czy zwykłe roztargnienie?

  14. PiS lawiruje, Platforma „w potrzasku” czeka na relatywizację

    W kampanii wyborczej PiS pogardza się personalnie, Kopacz jest jak szmata, ale wybrani ministrowie już nie; Schetyna raz się śmieje z Dudy, raz chwali, całkiem zgodnie z realiami. Póki co Schetyna nie jest przekreślony. Jest to gra przejrzysta, wiadomo, że idzie o większość rządową. Bo jeśli PiS jej nie uzyska, co jest ciągle w kartach, jeśli nawet nie 50-50, to Kopacz odchodzi do historii, ale co dalej?

    Jaki bedzie podział władzą wykonawczą, tej jej ważniejszą częścią, czyli tekami ministrów i premiera. Zatem PiS z jednej strony prowadzi wojnę na górze – jak sygnał, że nie da się zrealizować obietnic Dudy/Szydło bez większości sejmowej, z drugiej daje przykłady koabitacji.

    Platforma rwie się do opozycji. To da im szanse odegrania się, podsłuchania kogo trzeba, zrelatywizowania swojej nieudaczności, ośmiorniczek i szkodliwych społecznie reform. Nadchodą w niej czasy Schetyny, Siemoniaka i Muchy? Zapewne red. Passent to kiedyś rozstrząsać będzie.

  15. Jak się okazuje, w świetle felietonu, intensywnie lansowana na blogu teza propagandowa o szkodliwym braku współpracy między rządem a prezydentem była mitem.

    Prezydent z rządem współpracuje w najlepsze. Przejawem tego jest mrówcza praca dyplomatów, która doprowadziła do udanej wizyty Dudy w Nowym Jorku – wspomina o niej Daniel Passent.

    Zresztą to nic zaskakującego, bo przecież od początku kadencji prezydent kontaktował się i wspierał MSZ -em czego wyrazem była obecności w czasie jego wizyt wieceministra lub ministra spraw zagranicznych.

    Jak widać współpraca na niwie zagranicznej przebiega bez zgrzytów czemu się zresztą trudno dziwić, bo przecież PiS i PO prowadzą identyczną politykę zagraniczną na co zwracałem niejednokrotnie uwagę komentatorom domagającym sie jej uzgadniania.

    W tym kontekscie się zastanawiam po co pisano na blogu setki nerwowych komentarzy o braku uzgodnień, konsultacji i współpracy między rządem a prezydentem, która to sytuacja miała jakoby rujnować polską politykę zagraniczną.

    Po co było to darcie szat i lamenty?

  16. To Hollywood , a nie polityka . Straszenie Putina prezydentem Dudą u boku Obamy to pomysł reżyserski godny czarnej komedii. Sprawy europejskie i awantury globalne są o wiele poważniejsze od wspólnej fotografii nawet na pierwszych stronach gazet.

  17. Trzeba przyznac, ze biuro Dudy wydaje sie dzialac duzo sprawniej niz Komorowskiego przynajmniej w interpèretacji i naglasnianiu roznorakich gestow czy sytuacji. Ekipa Komorowskiego nie miala takiego parcia do przodu czy na szklo co nie oznacza, ze Komorowski nie mial sily przebicia.

    Swoja droga, dziwie sie ze Duda – ktory ponoc biegle wlada kilkoma jezykami – wyglosil swoja mowe po polsku.

  18. ….zapomnialem dodac, ze Duda moze szybko stracic mozliwosci rozmowy z wielkimi i moznymi, bo zdaje sie ze jego kolega partyjny Antek „oszolom” Macierewicz wkurzyl sie na knebel medialny jaki mu zalozyli PR-owcy, i zaczal walic z grubej rury.

  19. Wieszcz

    Raczej sądzę, że Obama Dudę dowartosciowywał biesiadnie by mu jakoś zrekompensować swą niechęć (raczej niemozność) do zainstalowania w RP baz NATO.

    Przypomnę, że zainstalowanie baz zależy od zgodnej decyzji wszystkich członków Sojuszu.
    A co do tego zgody jak na razie nie ma.

  20. Mam wrażenie, że Redaktor Passent, skądinąd profesjonalista, nie pisze tutaj felietonów, tylko rzuca sobie ot tak kilka uwag mimochodem.

    A następnie grono stałych komentatorów (z utęsknieniem wyglądam czasami kogoś nowego wyznaczającego jakiś nowy szlak) wraca do swoich koników, fobii, obsesji, animozji, natręctw, misji, agitacji … zazwyczaj nie mających nic wspólnego z tematem wpisu Gospodarza.
    I tak toczy się (przewija) światek. Wirtualny.

    Życie blogowe jest tylko substytutem prawdziwego życia.

    Polityka – guma, guma do żucia…

  21. Czegoś tu nie rozumiem. Szanowny pan prezydent siedział przy jednym stole, gościł się i pił wino z człowiekiem który jest współodpowiedzialny za zamach i zamordowanie jego ukochanego promotora i protektora oraz wielkiego nauczyciela śp. L. Kaczyńskiego. Co na to jego drugi wielki protektor J. Kaczyński? Co na to wyznawcy kościoła smoleńskiego? Cz to aby nie jest zdradą i zaprzaństwem? Co powie wielki ideolog i śledczy A. Macierewicz? Jak to zostanie odebrane przez dobrodzieja Ojca Dyrektora? Czy to nie jest zaprzeczenie i sprzeniewierzenie się dotychczasowej linii PIS i pozostałych prawdziwych Polaków. Nie wróży to dobrze szanownemu panu prezydentowi. Przecież szanowny pan prezydent powinien ostentacyjnie wstać i odejść od stołu by dać wyraz swojej niezłomności. A może pan prezydent zmienił zdanie w sprawie domniemanego zamachu i wybuchów o których mówił jeszcze tak niedawno podczas kampanii? Czy wyborcy mogą czuć się oszukani?
    Nie lubię · Odpowiedz · 2 · 14 godz.

  22. „Andrzej Duda w niemal każdym wystąpieniu w trakcie kampanii wyborczej i po kampanii upominał się o obecność NATO (czytaj: wojsk amerykańskich) w Polsce. Być może Obama siadając obok Dudy podczas lunchu w ONZ dał pozytywną odpowiedź na te postulaty.”

    Mój komentarz
    Skrajnie naiwna argumentacja – Obama spełnił postulaty Dudy z kampanii wyborczej.
    O żesz, ludzie, trzymajcie mnie – jak mawiał Pawlak.

    Jak się okazuje, to nie działania dyplomatyczne, zabiegi armii urzędników MSZ, kontakty z administracją amerykańską, liczne starania na forum międzynarodowym w tym w kuluarach i na oficjałkach w NATO oraz inne zabiegi administracji rządowej polskiej, starania, które musiały być długofalowe i musiały trwać od dłuższego czasu (niezależnie od tego co Sikorski pieprzył na promilach w jakimś lokalu z wyszynkiem) złożyły się na dobry wynik wizyty, tylko inny czynnik, który zdominował decyzyjnie Obamę jeśli chodzi o Polskę – to były piękne oczy Andrzeja Dudy.

    PiSowska propaganda wciska ludziom opowieści i sugestie w rodzaju – Obama interesował się żywo kampanią wyborczą Dudy, wsłuchiwał się w jego postulaty, np. o niesprawiedliwej Polsce, o emerytach i progach podatkowych, postulaty bądź co bądź pryncypialne i nowatorskie, ważące więcej niż piski Putina, czy Merkel, czy jakiegoś tam Hollande’a. W ten sposób Duda już na etapie kampanii i przez kampanię zasłużył sobie na miejsce przy prezydencie USA.
    Ci Amerykanie, to pewnie buszują po sieci, wyszukują najciekawsze kawałki z różnych kampanii wyborczych, sporządzają codzienne raporty dla prezydenta , a ten je uważnie analizuje, naradza się ze swoim sztabem i w końcu jeeest. Bingooo! Duda jesteś najlepszy! Siadaj przy mnie.
    Pzdr, TJ

  23. Bar Norte

    Przykro mi, że odmawiasz zasług prezydentowi Dudzie. Może nie słyszałeś, ale Ameryka o zdanie w kwestii instalowania swoich baz nikogo nie pyta, prócz zainteresowanych – w tym wypadku są to Polacy. Swoją zgodę czy niezgodę członkowie Sojuszu mogą sobie wsadzić w wiadome mejsce. W języku salonów postawę taką określa się jako unilateralizm.

  24. Wyłuskać Dudę z PiS, jak fasolę

    O to może chodzić równie dobrze red. Passentowi w tej laudacji osiągnieć Prezydenta Wszystkich Polaków w ONZ. Co jest czynnością zbliżoną do wyłuskiwania polskiej racji stanu i polityki prowadzonej przez Platformę z łuski PiS, z ich miauczenia i obrażania się na świat zachodni i wschodni, oraz południowy w ostatnich tygodniach „zdrady” (wg. kandydatki Szydło na premiera), oraz innych obstrukcji na potrzeby krajowego wyborcy.

    Poprzedzenie wizyty nad Wschodnią Rzeką (ONZ) wizytą na Żoliborzu (Kaczyński) musiało się odbyć, ale czy po raz ostatni? Wątpić można. Zatem obok pradawnej nauki kremlinologii rodzi się nowa – dudologia, czyli o szansach uniezależnienia prezydenta od prezesa, czyli od ojca chrzestnego. Zależność brata bliźniaka od prezesa skończyła się tragicznie.

    Jeśli chodzi o bazy NATO w Polsce, które niedawno odradzał były jego szefg Solana, stają się bardziej symboliczne. Bardziej liczyć się będzie poziom wydatków obornnych w krajach NATO, w USA i w Europie, oraz organizacja szybkiego reagowania. Potencjał Rosji będzie się zbliżał do paradygmatu z czasów ZSRR – ile jeszcze grażdanie jesteście w stanie znieść? Tworzenie baz NATO jako takich staje się bezproduktywne. Są inne potrzeby i inne wydatki.

  25. wieszcz

    Dyskusja jak na razie dotyczy baz NATO. Tego domaga się zgodnie i wyraźnie prezydent i rząd RP. CVhodzi o przesunięcie flanki NATO na wschód czyli miedzy innymi do RP.

    Na osadzenie na terenie RP takich baz jak na razie nie ma zgody Sojuszu.

    Mimo, że nie widzę potrzeby instalowania na terenie kraju baz NATO zauważam intensywne zabiegi prezydenta w tym zakresie. Jak równięż rządu.
    Tym niemniej nie tylko od zabiegów prezydenta zalezy ta decyzja. Powiedziałbym, że inne, silniejsze podmioty polityczne mają od niego wiecej do powiedzenia na ten temat.

  26. Bar Norte
    30 września o godz. 17:14
    „Dyskusja jak na razie dotyczy baz NATO.”

    Nie. Ja wyraźnie pisałem o wojskach amerykańskich w Polsce. One już są, na razie wprawdzie tylko rotacyjnie, ale jak będzie potrzeba, mogą zostać zainstalowane na dłużej (czytaj: do czasu, gdy upadnie Putin). Właśnie taką ewentualność Obama zasygnalizował Putinowi. Między innymi dzięki staraniom Dudy, które ku mojemu ubolewaniu próbujesz zdyskredytować.

  27. Skomplikowane te nasze życie blogowe.
    Najpierw Wazeliniarz tłumaczy nam , że współpraca między „pałacem” nie jest potrzebna , a teraz nagle odkrywa, że dyplomacja to niekoniecznie to co widzimy , ale tysiące drobnych zabiegów, rozmów , sprzeczek , aby w końcu znaleźdź jakieś wspólne , albo przynajmniej zbliżone stanowisko i może czasami tylko nieco zbliżyć się , a optymalnie może nawet osiągnąć porządny cel. Odpowiedni aparat i komunikacja jest tu wszystkim.
    Drogi Bar Norte to co piszesz jest zwykłą nieprawdą . To ty insynuowałeś , że współpraca miedzy „pałacem” i rządem jest niepotrzebna , bo oba ośrodki władzy mają te same stanowisko, a teraz twierdzisz, że nic podobnego nigdy nie pisałeś, jakbyś już zawsze był świadomy zakulisowej współpracy obu ośrodków władzy i tylko nas maluczkich trzeba było otumanić.
    Gratuluje tupetu i samozadowolenia , dla mnie ale odwracasz tutaj kota ogonem tak długo , że sam na końcu już nie wiesz gdzie jest twoja racja , którą ale i tak musisz mieć.
    Z mojego dystansu niezła zabawa.

  28. Z dystansu

    Konsekwentnie piszę, że w sprawach zagranicznych oba ośrodki władzy mają takie same stanowisko – prowadzą jednaką politykę.

    Jak równiez konsekwentnie piszę, że w takim przypadku po prostu nie ma co uzgadniać zwołując jakieś rady gabinetowe na najwyższym szczeblu czego domaga się nerwowo premiera Kopacz a w slad za nią blogowi komentatorzy związani z PO.

    Jak równiez konsekwentnie piszę, że prezydent od początku kadencji prowadzi politykę wspólnie z MSZ. Przecięz o tym niejednokrotnie wspominał Schetyna – o czym pisałem.
    Jak widać było po efektach wizyty w Nowym Jorku komitywa między MSZ a Kancelarią Prezydenta kwitnie.

    Siegnij do archiwum blogu.

  29. GW zapytała byłego prezydenta o zaginione obrazy. Jak się okazuje w obozie postępu obrazy nie są jeszcze jakimś tabu. Skoro sama GW o to pyta, to chyba można o tym pisać na blogu En passant. A już niektórzy blogowicze dostawali szału na samo słowo “obrazy”.
    Były prezydent odpowiedział: – To jest rzecz dosyć śmieszna. Jeżeli zniknęły jakieś obrazy, to trzeba je znaleźć lub też zawiadomić prokuraturę i kogoś ścigać.
    Była to odpowiedź trochę w stylu “Śniegi same spłyną Wisłą do morza”, ale nie czepiajmy się o szczegóły.
    – Robienie z tego sprawy politycznej wydaje mi się po prostu politycznie motywowane – kontynuował były prezydent, moim zdaniem słusznie, bo pospolitej kradzieży żadną miarą nie można uznać za sprawą polityczną. Zresztą najprawdopodobniej była to zwykła pożyczka i tylko później jakoś tak wyszło, że ktoś przez pomyłkę, najzwyklejszą pomyłkę, jaka może przytrafić się każdemu, zaniósł obraz na aukcję.
    O dalszym ciągu wypowiedzi byłego prezydenta nie wiem, co sądzić – czy była to delikatność, dyskretna wskazówka, czy po prostu pomyłka freudowska:
    – Gdy obejmowałem Pałac Prezydencki, do głowy mi nie przyszło, aby sprawdzać, co zostało po prezydencie Kwaśniewskim, gdyż wydawało mi się oczywiste, że obowiązuje pewna elegancja.
    Pięć lat prezydentury Lecha Kaczyńskiego wyparowało z tej wypowiedzi jak pięć lat drugiej kadencji Bronisława Komorowskiego. To by wskazywało albo na delikatność (były prezydent nie chciał mieszać w brzydką sprawę zmarłego), albo na freudowską pomyłkę (były prezydent wyparł z pamięci osobę zmarłego do tego stopnia, że kompletnie zapomniał, iż objął po nim prezydenturę). Na placu boju pozostał Kwaśniewski. I tu być może tkwi wspomniana dyskretna wskazówka: Kaczyński na pewno nie miał z tym nic wspólnego (znowu element freudyzmu?), ale Kwaśniewski… No, nie będę już tego wątku rozwijał, ani przypominał o butach w rozmiarze europejskim, w każdym razie w dalszym ciągu nie jest to sprawa polityczna.

  30. Życie potrzebuje wody.
    Życie blogowe potrzebuje mętnej wody.

  31. do tego wypadaloby rowniez dodac kolacje Prezydenta Dudy z Prezydentem Obama

    „Andrzej Duda uczestniczył też w kolacji wydawanej przez prezydenta USA. – Rozmowy z prezydentem Obamą to dyskusja o bezpieczeństwie, zwłaszcza w perspektywie przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie i jego przygotowań, tego co powinno się wydarzyć, żeby zakończył się sukcesem, Ukraina, polityka wschodnia, sankcje wobec Rosji, dyskusja, że tylko dyplomacja oparta na prawie międzynarodowym jest szansą, żeby wyjść z kryzysu”

    http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/art,16,rozmowy-z-prezydentami-usa-ukrainy-i-szefem-rady-europejskiej-.html

  32. wieszcz

    „Ja wyraźnie pisałem o wojskach amerykańskich w Polsce. One już są, na razie wprawdzie tylko rotacyjnie, ale jak będzie potrzeba, mogą zostać zainstalowane na dłużej”

    Ale one są tutaj w ramach Sojuszu NATO. To są natowskie oddziały, które przebywają w kraju na skutek rozkazu dowództwa NATO.

    Na przykład kawaleria pancerna, która odbyła spektakularny rajd przez Polskę stacjonuje na stałe w bazie NATO w niemieckim mieście Vilseck.

  33. Jako że w dyplomacji wszelkie gesty mają znaczenie, Polska została uhonorowana, pan prezydent wyróżniony, ego narodowe mile połechtane.
    Jaka będzie relacja zwrotna, się zastanawiam?
    Co Polska zrobi w zamian za to, i ile nas będzie to kosztować?
    Bezinteresowność w polityce występuje raczej w dawkach homeopatycznych.
    Czym pan prezydent się zrewanżuje?

  34. Bar Norte
    30 września o godz. 17:53

    Jakieś kolejne Kiejkuty zapewne gdzieś funkcjonują, tak samo jak stacje wywiadu elektronicznego, czy radarowa penetracja Rosji.
    Bazy NATO z klasycznym sprzętem, to raczej kwiatek do kożucha.
    TEN PRZECIWNIK dysponuje bronią atomową, więc siły konwencjonalne będą używane jedynie na trzeciorzędnych kierunkach działań.
    Ten aspekt jest pomijany w dywagacjach, tak samo jak dysproporcja w nakładach na zbrojenia.
    NATO wydaje ponad bilion zielonych rocznie, na różne komponenty.
    Rosja 80 miliardów, Chiny 120.
    Przy takiej dysproporcji środków, trudno mówić o jakimś konwencjonalnym konflikcie.

  35. Bar Norte
    30 września o godz. 17:53
    „Ale one są tutaj w ramach Sojuszu NATO.”

    Ale jednak są to wojska amerykańskie. Tak możemy do wiesz jakiej śmierci…

  36. Bar Norte
    Wiem , że jesteś bardzo ceniony i niezbędny na tym blogu, ale to , że powinno się czytać ciebie przynajmniej dwa razy, albo nawet więcej razy, to już naprawdę natrętna megalomania.
    W twoim wpisie pojawiają się całkiem nowe pojęcia , o których w naszych poprzednich rozmowach wogóle mowy nie było.
    Nikt w nich nie namawiał do jakichś „rad gabinetowych na najwyższych strzeblach”, ale jedynie do wymiany stanowisk i współpracy , które ty uważałeś za zbyteczne ze względu na zbieżność stanowisk.
    Równocześnie ale twierdzisz, że wielokrotnie pisałeś o tym, że Prezydent od początku kadencji prowadzi wspólną politykę zagraniczną z MSZ . To jak rozumią się bez słów ?

  37. Z dystansu
    30 września o godz. 17:27
    Jesteś kolejnym odkrywcą Kartki – odwracacza kota ogonem. To zauważyli już średnioprzenikliwi blogowicze 5 lat temu, powtarzają to w kółko, a Kartka jako Bar Norte dalej odwraca tego kota.
    Więc krotko. Kartka nie ma żadnych poglądów, gdyż zmienia je w zależności od tego, czy lepiej będzie mu do twarzy z takim poglądem czy innym. Owszem jest to grzeczny narcyz, nie używa brzydkiego słowa, lubi sie popisać jakimś poglądem, który zmieni, jak tylko stwierdzi, że już mu z nim nie jest do twarzy. A zwłaszcza kiedy dotychczasowy pogląd mógłby go pozbawić stanowiska blogowego mentora. Pokazywanie mu lustra nic nie da, bo on zawsze ujrzy w nim takiego pięknego, mądrego, wyższego ponad przecietną.
    Kilka razy już wrzucałem na blog taką charakterystyke Kartki i zawsze odpowiadał mi kulturalnie:” Cieszę sie Lewy, że dałeś głos.”
    Nas już na świecie ne bedzie, po kolei wymrzemy, a nieśmiertelny Kartka dalej będzie sie podziwiał odpowiadając łaskawie na podziw admiratorów. (Byl kiedys taki staruszek)

  38. Z dystansu

    Wystarczy przeczytać raz – ale ze zrozumieniem. No i pamietać co się przeczytało.
    Rada Gabientowa nie jest „nowym pojeciem” bo tego własnie dotyczyła nasza dyskusja sprzed kilku dni.
    Dyskusji na którą się dziś powołuję.

    Pozwolę więc sobie wrócić do tej dyskusji:

    Bar Norte
    27 września o godz. 19:03

    „Nie daje mi spokoju teza Daniela Passenta, że rząd premiery Kopacz ma koniecznie coś uzgadniać z prezydentem Dudą.

    Daniel Passent jako przykłady ewentualnych uzgodnień podaje politykę wobec uchodźców i wobec Rosji.

    Ale przecież w pierwszym przypadku tematyka jest niezależna od władz RP więc nie ma co uzgadniać. Bez wzgledu na to czy RP będzie do przyjmowania uchodźców podchodzić z niechęcią czy z entuzjazmem to i tak ich będzie musiała przyjmować w naliczonych przez KE kontyngentach. A jak się będzie opierać to zostanie przegłosowana i do tego zmuszona. Zaś w przypadku gdy zatnie się w oporze to opór ten będzie brutalnie łamany odbieraniem rozmaitych benefitów płynących ze stowarzyszenia z UE.
    Więc co tu uzgadniać?

    W przypadku stosunku do Rosji też nie ma pola do uzgodnień, bo przecież zarówno partia rządząca jak i opozycyjna prowadzą zgodnie jedną, konfrontacyjną politykę wobec Rosji. Niczym się stosunek PO do Rosji nie różni od stosunku do niej PiS-u. I dziś nic nie wskazuje na to, by w tym zakresie coś się miało zmienić po wyborach.
    Więc znów nie ma o czym gadać.

    Reasumując – nie widzę większego problemu w braku wspólnych uzgodnień miedzy ośrodkiem rządowym i prezydenckim.
    Poza oczywiscie aspektem towarzyskim tego sporu o nic. Ale to akurat jest zabawne.”

    „Z dystansu
    27 września o godz. 20:10

    macieg.g
    Bar Norte ale właśnie wytłumaczył , że nie ma co konsultować w polskiej polityce zagranicznej, bo Polska i tak nie ma na nic wpływu. Tyle fatalizmu naprawdę trudno zrozumieć i jak tu się dziwić , że Polska dyplomacja jest, jaka jest, a praktycznie jej nie ma. Taka wizja świata i dyplomacji jest jej zaprzeczeniem. Bo kiedy dyplomacja , to wytrwałała próba szukania za pomocą rozmów i rokowań porozumienia, do ochrony własnych interesów, tutaj z góry rezygnuje sie z tego środka politycznego, bo raz, albo dwa nie udało się zrealizować swoich celów.”

    „Bar Norte
    27 września o godz. 20:20

    Z dystansu

    Proszę o uważne czytanie komentarzy.

    Napisałem, że RP nie ma wpływu na przydzielane kontyngenty uchodźców.

    Natomiast na relacje z Rosją oczywiście ma wpływ.
    Ale zarówno obóz rządzący jak i opozycja pisowska widzi ten wpływ jednako – poprzez politykę konfrontacyjną (sankcje, bazy, rakiety).
    Po co więc konsultować politykę wobec Rosji skoro się ma wobec niej takie samo stanowisko – niezależnie od tego co się dzieje na świecie.”

    „Z dystansu
    27 września o godz. 20:45

    Bar Norte
    Może po to aby przedyskutować zmieniającą się sytuację i dostosować do niej własne stanowisko.
    Ale jak tu prowadzić rozmowy z obcymi, kiedy zawsze jest się tak obrażonym, że nawet z rodakami się nie da.”

    „Bar Norte
    27 września o godz. 21:18

    Z dystansu

    Pytam jeszcze raz – o czym mają obie partie czy oba ośrodki władzy dyskutować skoro na przyjmowanie przydzielonych przez KE kontyngentów uchodźców nie mają wpływu a politykę wobec Rosji widzą tak samo?”

  39. Polska dyplomacja od szeregu lat czyniła starania, aby pewnego wrześniowego dnia AD 2015 Prezydent R.P. przemówił w ONZ pomiędzy Obamą a Putinem. Całe lata trwały zabiegi, aby potem ustawić Prezydenta R.P. między przywódcami Mocarstw przy toaście.
    Jaka, czyja dyplomacja to robiła?
    No przecież Peowska, jakąż mamy wszakże dyplomację od lat ośmiu.
    I ona, ta dyplomacja, robiła to świadomie i pracowicie od lat, zasadnie przypuszczając, że czyni to dla Prezydenta Dudy z PIS-u.
    Który wygra wybory w roku 2015.
    Tak sobie dyplomacja polska, dyplomaci PO, założyli lata temu.
    A tymczasem Duda, który o tych zabiegach dyplomacji nie miał pojęcia, myśli sobie, że te zaszczyty, te dusery, to za jego (na jego) piękne oczy.
    Ale tejot wyprowadził go z błędu.

  40. Bar Norte
    To teraz już wiesz o czym mają i o czym „pałac” z rządem miał i o czym rzeczywiście dyskutował. O tym jak zapewnić Prezydentowi Dudzie należne miejsce przy pierwszym stoliku.
    Cągniemy dalej, ja stoję do dzisiaj wyjątkowo do dyspozycji ?

  41. Z dystansu
    30-09-g.18:11
    Potwierdzam to, co napisał Lewy na temat Bar Norte vel Kartka. Znamy się nie od dziś na tym blogu, więc ściemniać się nie da, co najwyżej poudawać, czyli zaprzeczać, jak ktoś cię łapie za rękę, ups! za słowo.
    A przy okazji, bo rzadko tu bywam, chcę odpowiedzieć na niewinną, ale charakterystyczna zaczepkę Georgesa53 (spod poprzedniego jeszcze wpisu Gospodarza) pod adresem „towarzystwa druhów”.
    Tak są nazywani Goście mający odmienny pogląd niż „ekipa”, która stanowi teraz dominantę tego blogu, a którą ja nazywam salonem24 bis.
    Kilku „salonowców” w niezbyt elegancki sposób dawało do zrozumienia, żebyśmy się tu więcej nie pokazywali.
    Odbieram to jako TKM, znak czasu. A wydawać się mogło, że en passent służy wymianie RÓŻNYCH poglądów, tak jak zawsze służyło, choć zmieniały się rządy, poglądy itp.

  42. Zostawmy Dudę na chwilę – czy możni tego świata się dogadali?

    Poróżnili się już w przemówieniach wyłuszczają swe doktryny.
    W amerykańskiej doktrynie (w kolejności przemawiania) USA nie mają interesu w Ukrainie. W Syrii interes ich to unicestwienie PI. No i demokratyczne rządy w obu krajach, w Syrii przeszkodą jest B. Asad – musi odejść, jeśli nie od razu, to później. Nie ma możliwości powrotu do stanu sprzed 5 lat, sprzed krwawej wojny domowej reżimu z ludnością. Oraz masowa emigracja z Syrii jest problemem dla USA, nie przystaje do ideologii wolności i sprawiedliwości. Oraz podważa prawo do samostanowienia tego państwa. Żeby te palące problemy rozwiązać to Obama może współpracować nawet z Rosją i Iranem (z naciskiem na słowo „nawet”).

    Rosyjska doktryna nie jest nowością: winien jest Zachód ze swą naiwną wiarą w demokratyczną wiosnę arabską, że rozwiązaniem problemów USA jest B. Asad wspierany przez Rosję militarnie. Wcześniej Putin tłumaczył Zachodowi, że przez swoją demokrację nie mogą być skuteczni w konfliktach z jihadem, że tylko taki system jaki jest w Rosji pozwala zmobilizować siły.

    No i niech gadają sobie, spoglądają groźnie i ironicznie sobie w oczy na przemian, ciekawe kto pierwszy mrugnie. Nawet nie zgodzili się nt. tego, kto chciał bardziej spotkania w poczekalni RB ONZ. Rosjanie z pokerowymi twarzami twierdzą, że nie oni. Nic nowego, następny etap rywalizacji USA – Rosja, co bynajmniej nie oznacza powrotu do Zimnej Wojny, jak przyznał Obama. Ale jak to nazwać, metody są jednak zimnowojenne, różnice ideologiczne niemal tak ostre jak 60-70 lat temu. Jedynie sytuacja świata i obu krajów jest odmienna. USA nie są hegemonem, choć ciągle najsilniejsze w świecie, Rosja znacząco słabsza, gospodarczo równie nie wydolna.

    Wracając do Dudy, jest on ze swoim kraje po drugiej stronie kurtyny, w przeciwnym obozie. I to jest jego szczęście, dlatego tak się uśmiecha.

  43. Kartko, jak Ciebie czytać, jak rozumieć, jak interpretować?
    Na przykład twierdzisz , że panuje doskonała zgodność między kancelarią prezydenta a rządem, co do polityki, więc nie ma co uzgadniać, idą ręka w rękę.

    Twierdzisz, że Polska nie ma co uzgadniać z innymi, bo i tak nie ma to żadnego znaczenia. Z tego wynika, że nie ma po co i gdzie jeździć. Nie ma po co uprawiać negocjacji, zawierać porozumień, ponieważ i tak będą wykonane nie jak uzgodniono, ale jak sytuacja nakazuje, vide Krym – były gwarancja nienaruszalności granic Ukrainy, a teraz nie ma, bo to nie były gwarancje, a memorandum, sytuacja się zmieniła, memorandum przestało działać.

    W poniedziałek twierdzisz, że polityka PO i PiSu, to jedno, dziwisz się, że ktoś tego nie uznaje, dodajesz, że przecież ten temat już był poruszany przez Ciebie na blogu, trzeba czytać uważnie.
    We wtorek snujesz prognozy dla Polski – potrzebna jest zmiana, dobra zmiana, zdecydowana zmiana, być może z użyciem kostki brukowej. PO się pogubiła, nie umie, gnije, wpędza Polskę w kryzysy socjalne. PiS jest inny, dlatego możemy się spodziewać jakiejś zmiany.

    Zaprzeczasz sam sobie, bo z PoPiSu, który był w poniedziałek wg Ciebie niezniszczalny zabetonowany i rządził Polską od lat nagle wyłaniają się dwie oddzielne partie, które jak się okazuje, mają zupełnie odmienne koncepcje – jedna jest statyczna, status quo, to jej wytyczna, druga jest dynamiczna, zmiana, to jej idea polityczna.

    Podobnie jest z Twoim rozumieniem polityki, które propagujesz na blogu – wczoraj tak, jutro siak. I co z tego – zapytujesz blogowiczów.
    Wczoraj byli zgodni, a dziś są niezgodni. I co w tym dziwnego – sugerujesz. Twój kot wykonał już N obrotów i nadal się kręci.
    Pzdr, TJ

  44. Mainstream na czele przemysłu pogardy wobec prezydenta Andrzeja Dudy. Nie ma w zasadzie dnia aby „nie zaczepił” w jakiś sposób prezydenta Andrzeja Dudy. Robił to już w okresie kiedy był jeszcze prezydentem-elektem, a kiedy został zaprzysiężony tego rodzaju zaczepki mają miejsce na każdym miejscu. Im mocniej zaczepia i obraża prezydenta Andrzeja Dudę tym wyraźniej widać, że zwierzęcy strach zagląda w oczy mainstreamu.

  45. Ponieważ kolejny Bęcwal niejaki Z.B.I.G wyniośle się tu panoszy niczym maxiu, wiec pozwalam sobie skopiować to co wrzuciłem wczoraj

    Kiedy w katastrofie smolenskiej zginął prezydent tysiąclecia, wszystkie baranki boże zaczęły głosić tezę o zamachu na tego dzielnego człowieka, co to się w Gruzji kulom nie kłaniał. Dla tych baranków stało się oczywistym, że Lech Kaczyński stanowił zagrożenie, wręcz śmiertelne niebezpieczeństwo dla Putina, więc Putin go zgładził na spółkę z Tuskiem i Komorowskim.
    Chciałbym przyponieć barankom bożym i różnym bęcwałom, że Kaczyński miał tak niskie notowania, że nawet ta wyprawa na złamanie karku nic by mu nie pomogła. A gdyby nawet jakimś cudem wygrał ponownie, to byłoby to jak najbardziej w interesie Moskwy; gamoniowaty, ośmieszający Polskę prezydent to sama radość dla Putina.
    Kiedyś Lenin nazwał zachodnich idealistów, co to pod niebiosa wychwalali Sowietów, pożytecznymi idiotami. Pożyteczny idiota nie wie, że jest mnarzędzem w czychś rękach. Jemu się wydaje, że on głosi jakieś szlachetne ideały, walczy o sprawiedliwość i tę sprawiedliwość znajduje w kraju gdie cziełowiek tak swobodno dyszyt.
    Pożyteczni idioci pisu też są Moskwie przydatni. Oczywiscie działa tu trochę inny mechanizm, powodują nimi inne idee. Nienawiść do tej Polski której się udało, ktorej się powodzi, rozciąga się na Zachód, UE, Zydów imigrantów. Ta zaściankowa ksenofobia to woda na młyn Putina. Niech no ten pis zdobędzie władze, niech wtedy Polska okaże się takim karykaturalnym krajem, rządzonym przez niezłomnego Jarka otoczonego Macierewiczami, Ziobrami, Pawłowiczami, Glińskimi itp specymenami. Śmiech poleci po całym świecie.
    Ja nie uważam, że pis świadomie uprawia proputinowską politykę, wręcz odwrotnie; pis pluje jak może na Putina, a jemu to w graj. Ma przyjemnośc w jątrzeniu; nie odda wraka samolotu, albo może odda po kawałku, żeby pisiorów rozjątrzać. Jak to ? Oddał tylko jedno skrzydło, a dlaczego nie oddał drugiego ? Co on kryje ? Oczywiście zamach.
    Mamy tu na blogu który zupełnie spisial sporo takich pożytecznych idiotów. Mamy Gwinta, kryjącego się obecnie pod Zerem, też idiota, ale mniej pożyteczny. Pożyteczni to bęcwał, Falicz,ZBIG i jeszcze paru.
    Odwalacie, chłopy, kawał dobrej roboty dla Putina, a nawet tego nie wiecie.

  46. Jacek, NH
    30 września o godz. 18:55
    Jacku, chłopczyku, to jeszcze nic te ataki na Dudę. Dopiero jak go nazwą Dudoruskim, Onufrym(pardon to było tez do Komorowskiego), wybranym przez nieporozumienie, to dopiero wtedy te ataki zrównają się z atakami na poprzedniego prezydenta. Więc nie jojcz pisiorku.

  47. Z dystansu

    Jak trzeźwo pisze Daniel Passent miejsce przy stole prezydent Duda zawdzięcza protokołowi ONZ oraz jakiemuś nieznanemu nam dyplomacie polskiemu, który przyłożył się do pracy i zapewnił mu je po rezygnacji Hollande.

    Rutynowe działania dyplomatyczne, które nie wymagają uzgodnień na szczeblu premier -prezydent.

    Jak widać udane, mimo tak piętnowanej jeszcze kilka dni temu niecheci do spotkań Dudy z Kopacz.
    Jak widać spotkań do niczego nie potrzebnych – jak wcześniej pisałem.

  48. Z dystansu

    Autopoprawka;

    Winno być:

    „… oraz jakimś nieznanym nam dyplomatom polskim, którzy przyłożyli się do pracy i zapewnili mu je po rezygnacji Hollande.”

  49. Stopniowo klasa średnia, która umacnia się w naszym kraju, będzie zaiste średnia, bo pozbawiona ambicji intelektualnych i szacunku dla wiedzy. Nie mam najmniejszych pretensji. Obywatele oceniają sytuację znacznie trafniej niż politycy. Skoro nauka nic nie daje, to po cholerę się uczyć? Wygląda na to, że musimy czekać na charyzmatycznego wizjonera, który odkryje, że wiedza i nauka to rzeczy podstawowe. Ostatnio w Polsce takiego wielkiego dzieła edukacyjnego dokonała powstała w 1773 r. Komisja Edukacji Narodowej. Potem już nikt. Jaka jest szansa, że jakikolwiek rząd poprze podobną inicjatywę? Żadna.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/501723,pelzanie-pod-gruszkami-czyli-o-nauce-bez-konca.html
    ==================

    Prof. Król……podsumował.

  50. Swoją drogą zabawne jest czytanie połajanek na temat mojej chwiejnosci poglądów od komentatorów, którzy jeszcze dwa dni temu grzmieli na karygodną niechęć do politycznych uzgodnień miedzy Dudą a Kopacz a dziś ogłaszają ich sukces polityczny będacy efektem wspólnych uzgodnień.

    Kto tu jest kurcze chwiejny?

  51. Ruskie wkraczają w Syri do akcji, Ale nie pod amerykańskie dyktando.
    Celem ruskich bombardowania wbrew nadzieją zachodu nie była ISIS, ale umiarkowana opozycja , popierana także przez Obamę. Wychodzi na to, że z rozmów Putina z Obamą nic dobrego nie wyszło i na rozdrapanej ranie jaką jest Syria , może powstać konflikt zastępczy między Rosją i USA. O wiele poteżniejsza od FR , ZSRR wyszła z konfrontacji z zachodem pokonana . Słaba gospodarcza Rosja nie ma w takim konflikcie żadnych szans i jego podsycanie , służy jedynie umocnieniu wewnętrznej pozycji Putina , w obliczu zbliżającej się zapaści gospodarczej w Rosji.

  52. Jest tu ponownie osobnik, zwany przez niektórych druhem, który – pogoniony wielokrotnie z tego blogu – okazuje się nie być duchem.
    Kiedy deszcz i plucha
    mamy Lewego – nie – ducha.
    Pojawia się bowiem z chwilą jesiennej depresji, aby dać wyraz sympatii dla swego własnego, maleńkiego ego.
    Terapia Lewego, emerytowanego nauczyciela – nieudacznika polega na pluciu jadem na każdego, kto okaże się być wątpiącym w:
    – przemożny wpływ Jedynej Właściwej Partii na dobro Polaków (niegdyś skrótowo zwanej PeZetPeeRem, potem Uwolami, teraz Platformą). To dla Liszaja, dla zmyłki zwącego się Lewym, zawsze ta sama partia. Warunek: to ugrupowanie daje Lewemu znak, że postępowe. Postęp dla Lewego to warunek sine qua non, by merdać kopiowanym ogonkiem,
    – kluczową rolę Jedynego Mocarstwa. Niegdyś Liszaj klęczał przed Sojuzem, teraz przed Gwiaździstą Unią. Liszaj, zwany Lewym, kuca zawsze przed mocarstwem (kompleks z dzieciństwa, gdy drągal z sąsiedztwa regularnie obijał mu buźkę?)
    – okaże się owym, wyżej wymienionym drągalem. Wystarczy, że niejaki Georges53 krzyknie: Lewy, matole – do budy! – Liszaj udaje się na kilkutygodniową emigrację wewnętrzną do Lyonu, gdzie gryząc paznokcie wspomina lepsze czasy, gdy bił siedmioletnich uczniów przymiarem.
    I jak tu nie pochylić się nad tak poskręcanym wewnętrznie nikim?

  53. Ale o co chodzi ?
    Że wypadł dobrze ?
    Że manipulacja ?
    I kto manipuluje Dudą i Obamą ?
    I kto manipuluje Putinem przy tym samym stole ?

    Jak służyłem w LWP ,było takie prawdziwe wojsko,po capszczyku rytualnie :”minął nty dzień woja” z odpowiedzią unisono „Ch…z nim”.
    Czas by ,po capszczyku,felitonista,manipulujacy od półwiecza,wznióśł ten okrzyk odnośnie toksycznej relacji politycznej.

  54. Bar Norte
    Jeśli przyjąć hipotezę o francuskim prezydencie „co nie chciał”, za prawdziwą , to i tak do niepotrzebnych rozmów MSZ z „pałacem” dojść musiało, co zresztą nie było problemem, bo jak nas zapewniałeś współpraca między obu ośrodkami władzy układa się znakomicie, na co wskazuje eksponowane miejsce Dudy na przyjęciu.
    I o czym tu gadać ?
    My też pomału rozumiemy się bez słów , jak „pałac” z MSZ.

  55. Z dystansu

    Ale przecież wielokrotnie pisałem o tym, że od początku kadencji Duda współpracuje z MSZ. Schetyna przeciez tego też nie ukrywał. Pisały o tym polskie media.

    Współpracuje bez wiekszych problemów, bo akurat w sprawach polityki miedzynarodowej ich nic nie różni.
    Powtarzam, ta wspólna polityka zagraniczna PO i PiS nie wymaga żadnych uzgodnień na szczebli prezydent-premier.

    Tak więc teza o tym, że Duda bojkotuje współprace z rządem akurat w odniesieniu do polityki zagranicznej jest wzieta z kapelusza.

  56. Z przyjemnością może wątpliwa nie mniej jednak z przyjemnością pooglądałem bęcwała ZBIGA. Jakże ta bidula zneca się nade mną. Zaczął od jesiennej depresji, żeby od razu było ironicznie. Potem tak mi przywali: „Terapia Lewego, emerytowanego nauczyciela – nieudacznika polega na pluciu jadem na każdego, kto okaże się być wątpiącym”. No i jak tu nie lubić takiego cymbała, który nie znając moich zawodowych osiągnięc, wie, że jestem nieudacznikiem.
    N a koniec już tak temu bęcwałowi piana puściła z pyska, ze pozwolil sobie na:”
    Lewy, matole – do budy! – Liszaj udaje się na kilkutygodniową emigrację wewnętrzną do Lyonu, gdzie gryząc paznokcie wspomina lepsze czasy, gdy bił siedmioletnich uczniów przymiarem.
    I jak tu nie pochylić się nad tak poskręcanym wewnętrznie nikim?”
    ZBIGU cieszę się , że reprezentujesz to szemrane środowisko, jesteś jego wzorcem, mistrzem wysublinowanego dowcipu, takiego trochę z czworaków. Kiedys tacy nie umieli pisać, a potem walcząc z analfebatyzmem nauczono parobków liter. No i mamy efekty, niestety. Po co to zrobiono ?

  57. Drogi Bar Norte
    Z jednej strony jest więc tak, że współpraca rządu z „pałacem” w polityce zagranicznej funkcjonuje znakomicie, a z drugiej strony , to dobrze , że jej nie ma , bo jej i tak niepotrzebna , bo obie strony mają i tak te same poglądy i żadnych konsultacji nie trzeba.

  58. 30 września. Bardzo ważny dzień dla świata. Zapamiętajcie ten dzień. Rosja weszła na Bliski Wschód i już stamtąd nie wyjdzie. Krok po kroku będzie przepędzać jankesów i ich europejskich satelitów, sprzątać stajnię Augiasza i zaprowadzać porządek. Już trzęsą się portki pętakom w Kijowie i w Warszawie nie mówiąc już o innych służalczych biurokratach z Paryża lub Berlina. Rosja będzie rządzić i pokaże agresorom gdzie rośnie pieprz. Nastaje era Putina i trzeba mu życzyć sukcesów i pomyślności. Dla dobra nas i dla dobra świata. Stało się to 30 września 2015r.

  59. „mniejsze zło” jest denną strategią wyborczą

    Osobiście jestem mocno za III RP w pełnej krasie.
    Trzeba być ślepym i otumanionym w poprzedniej epoce, aby nie dostrzec, że Polska przez 26 lat posunęła się do przodu najbardziej ze wszystkich demoludów i republik sowieckich. Dzięki najlepszej prywatyzacji, nieszablonowym reformom, konsekwentnemu ich wdrażaniu – są tysiące wskaźników, która wskazują przodownictwo Polski w regionie.

    I tak należało trzymać. Ale Platforma pod presją dzikiej ambicji politycznej żoliborskiego prezesa nie była już tak konsekwenta. Tusku musisz – wołano – musisz utrzymać Platformę przy władzy. A jego z drugiej strony ciągnęło do liberalnego lasu. No i zreformował niewystarczająco do potrzeb krajowych aspiracji i dynamizmu, jednocześnie za dużo na młyn PiSowej propagandy.

    Kto wie, czy nie są to naważniejsze wybory III RP.

    Gdyby ordanacja polegała na rangowaniu kandydatów/partii to 1 nie dałabym Platformie, za to ostatnią rangę walnęłabym siarczyście PiS za ich demagogię i ogłupianie ciemnego przykruchotwego ludu. I na mszę nie poszłabym w dzień wyborów, bo cisza wyborcza obowiązuje w państwie.

    Ale przy obecnie obowiązującej ordynacji wahałabym się do ostatniej chwili, do ostatniego zwodzącego sondażu. Meki bym przechodziła piekielne. Bo fraza „mniejsze zło” nie ma zastosowania w normalnych wyborach. Ma się wtedy kilka opcji przed sobą, każda ze swymi plusami takimi i siakimi, któraś musi wygrać. Albo jeszcze będzie koalicja nie wiadomo kogo z kim. Przed wyborami w 2005 jedna koalicja była pewna, a teraz już tak pewna nie jest. Wyborcy coś wrzucą, a i tak wyjdzie RP (dobra, albo jeszcze lepsza).

  60. Drogi Z dystansu

    Skoro bieżaca współpraca prezydenta z szefem MSZ toczy się bez zakłóceń i zgodnie, skoro młyny dyplomacji polskiej mielą wspólną politykę zagraniczną sprawnie i bez zakłóceń to po co konsultować tę problematykę na szczeblu prezydent – premier?

    Przecież jak napisał Artoo demonstrowanie „jedności moralno-politycznej narodu wokół celów partii” mamy już dawno za sobą – na szczęście!

  61. (godz. 20:38)
    Zero wyciągnęło i odkurzyło stary tekścik z zakurzonego poradnika politruka i agiatatora…

    “22 lipca. Bardzo ważny dzień dla świata. Zapamiętajcie ten dzień. Rosja weszła do Europy i już stąd nie wyjdzie. Krok po kroku będzie przepędzać amerykańskich imperialistów i ich europejskich satelitów, sprzątać stajnię Augiasza i zaprowadzać porządek. Już trzęsą się portki pętakom w Berlinie i w Waszyngtonie nie mówiąc już o innych służalczych biurokratach z Paryża lub Londynu. Rosja będzie rządzić i pokaże agresorom gdzie rośnie pieprz. Nastaje era Stalina i trzeba mu życzyć sukcesów i pomyślności. Dla dobra nas i dla dobra świata. Stało się to 22 września 1944 r.”

  62. Siedziba cyrku ironicznie zwanego ONZ powinna raz na zawsze być zdemontowana, przekazana NYC na cele rekreacyjne, natomiast organizacja zredukowana do kilku instytucji typu UNESCO lub UNICEF. Inna opcja – to wcielenie ONZ do FIFA, z Blatterem jako sekretarzem generalnym na czele.

    Zjazdy panów odczytujących z mównicy kartoflano-bananową sztampę, opłacane są w 22% z kieszeni podatnika amerykańskiego. Międzynarodowe towarzystwo przyjeżdża do NYC głownie w celu
    reprezentacyjno – zabawowym. Nalezy szybko pokazać twarzyczkę, następnie hajda w wielkie miasto, w wesołe nocne życie.

    Rozrywkowa banda posiada oczywiscie immunitet dyplomatyczny – w związku z czym czuje się bezkarnie. Można do woli jeździc po pijaku, z piskiem opon po chodniku, można potrącić przechodnia – bez konsekwencji. Niezapłacone mandaty dyplomatów ONZ wynoszą na dzień dzisiejszy 16 milionów dolarów. Bryluje Egipt – 2 miliony, niewiele w tyle pozostaje Brazylia oraz Indonezja.

    Truizmy odczytane z kartki przez prezydenta RP wzbudzają emocje nad Wisłą, niemniej w rzeczywistości globalnej są kompletnie bez znaczenia. Sztampa, doprawiona dozą egocentryzmu, wypadła szczególnie blado na tle następnego mówcy – Xi Jinpinga, proponującego oprócz ducha koncyliacji konkrety: 1 miliard dla UN development fund, 100 milionów dla Afryki oraz 8 tys. personelu dla misji pokojowych.

    Jakie konkrety zaproponował światu polski prezydent?

  63. Sukces medialny został osiągnięty, mały posiedział obok dużego. Zdawało by się że
    obie partie hegemony w nadchodzących wyborach powinny być zadowolone ale, każda
    z nich obrabia to zadowolenie po swojemu. PO cicho popiskuje że to sukces polskiej
    dyplomacji a PiS twierdzi że to wielki prezydent Duda. A być może to prezydent Francji
    niechcący wypromował naszego prezydencika. Ciekawe na jak długo ta gloria wystarczy
    i jemu i PiS? Pani Szydło już się wytłumaczyła z słów prezesa. Czy prezydent też będzie
    tłumaczył słowa prezesa? Może się tak zdarzyć.

  64. Zero,

    Oby tylko w Damaszku ogórków kwaszonych nie zabrakło…

  65. @duende
    Co ty ? A nie widziałeś jak nasz prezydent siedział koło Obamy ? Jak patrzyl na Ptina, jak mu ten drab ściskal rękę ? I jak on przywalił tym wszystkim , którzy są niesprawiedliwi ? Ze należy rozwiązywać kryzysy siłą argumentów a nie argumentem siły(Marks to kiedyś powiedział , czyzby Duduś był marksistą ?) Nic nie widzisz, nic nie rozumiesz. Weź się w garść, weź przykład z bęcwałów i parobków i nie piernicz o konkretach naszego prezydenta.
    Ciekawa jest twoja propozycja by oddać ONZ pod kuratelę FIFY. W końcu i tu i tam przewagę mają rożne murzyńskie republiki demokratyczne, więc chyba nie byłoby konfliktu interesów.

  66. Z Money.pl
    O ponad pięć tysięcy złotych na sekundę rośnie dług publiczny Polski – podaje kierowane przez prof. Leszka Balcerowicza Forum Obywatelskiego Rozwoju. Według niego na każdego Polaka przypada zadłużenie na poziomie ponad 28 tysięcy złotych. Co roku rząd musi spłacać ponad 30 miliardów złotych odsetek od zadłużenia. I mowa tu tylko o długu jawnym….
    Profesor Leszek Balcerowicz, który od dawna postuluje większe oszczędności państwa, podczas ostatniego Forum Ekonomicznego w Krynicy krytykował nie tylko opieszałość rządzących w sprawie reform, ale też konkretne działania, w tym przedstawione przez Ministerstwo Finansów plany budżetowe. Na 2016 rok zaplanowano najwyższy w historii deficyt budżetowy, przewyższający 54 miliardy złotych.

    A Muszynianka swoje – „Trzeba być ślepym i otumanionym w poprzedniej epoce, aby nie dostrzec, że Polska przez 26 lat posunęła się do przodu najbardziej ze wszystkich demoludów i republik sowieckich. Dzięki najlepszej prywatyzacji, nieszablonowym reformom, konsekwentnemu ich wdrażaniu – są tysiące wskaźników, która wskazują przodownictwo Polski w regionie.
    I tak należało trzymać.”

    To jak to jest? – „Trzeba być ślepym i otumanionym w poprzedniej epoce” – czy raczej w tej?

  67. Bar Norte,

    Szechtyna jest chyba sprytniejszy niż jak go wcześniej oceniano. Uniezależnił się od Kopacz.

    Poza tym on gra w działce zagranicznej gdzie nuty są pisane poza Polską, więc tu nie ma miejsca na żadne istotniejsze różnice pomiędzy PO a PiS. Waszyngtonowi i Berlinowi w zasadzie zwisa czy w Polsce ludzi za mordę trzyma PO czy PiS pod warunkiem, że ktokolwiek rządzi w sprawach polityki trzyma się wytycznych. Nasze tzw. elity nie są aż tak głupie żeby takich oczywistości nie rozumieć. Albo inaczej, ci którzy nie dorośli i nie zrozumieli nie dostają się na świecznik a ci którzy nieuważnie popełniają gafy są szybko ściągani ze świecznika, nawet nie przez Waszyngton czy Berlin, lecz przez lokalnych konkurentów do władzy. I tak to działa.

  68. Artoo
    30 września o godz. 21:45

    Bardzo mądra konkluzja.
    Jeszcze długo polska polityka zagraniczna będzie reaktywna.
    To nam dyktuje się warunki gry.
    My bedziemy w stanie je dyktować, w nieokreślonej przyszłości- o ile w ogóle.
    Tyle na temat niezależności i swobody wyboru, o które podobno walczyliśmy…….

  69. Przepraszam, że z opóźnieniem zauważyłem Twój komentarz, w którym zwracasz uwagę na moją naiwną argumentację, ale nie wymieniłeś mojego nicku.

    Piszesz ironicznie: „Ci Amerykanie, to pewnie buszują po sieci, wyszukują najciekawsze kawałki z różnych kampanii wyborczych, sporządzają codzienne raporty dla prezydenta, a ten je uważnie analizuje, naradza się ze swoim sztabem…”

    Zdziwisz się, ale prawie tak jest. Oto link do ujawnionej przez Wikileaks tajnej depeszy z amerykańskiej ambasady w Warszawie do prezydenta Busha podpisanej przez Victora Ashe’a:

    http://cables.mrkva.eu/cable.php?id=51436

    Na zachętę krótki fragment tej depeszy, który świadczy, że Amerykanie rzeczywiście drobiazgowo interesują się polskimi prezydentami:

    „On a personal level, Kaczynski may strike you as
    somewhat stiff (certainly in comparison to his gregarious
    predecessor), which stems both from insecurity and his
    particular, formal style. I have found President Kaczynski
    generally well versed in foreign affairs, although he tends
    to stick to familiar themes and can come across as scripted.
    With Kaczynski, personal and national pride figure
    prominently; he greatly values loyalty and appears ever on
    the alert for signs of disrespect or offense.”

  70. W polskich mediach zaczyna sie kwik.
    Putin bombarduje naszych s…synów!!!
    Kosztem paru miliardów uzbrojono i wyposażono opozycję, co było bezsprzecznie czynem wrogim wobec legalnych rządów Syrii.
    I teraz ta inwestycja narażona jest na zniszczenie……

    LEGALNE swego czasu rządy Afganistanu, a obecnie Syrii, poprosiły SOJUSZNIKA o pomoc wojskową wobec inspirowanych z zewnątrz oddziałów zbrojnych.
    Traktaty zostały dotrzymane, co wywołało gniew sponsorów.
    Zobowiązania międzynarodowe powinny być dotrzymywane.
    A ingerencje obcych sił niedopuszczalne w praktyce międzynarodowej.
    I co się dzieje?
    Dla własnych korzyści są wielokrotnie łamane…..

    Francuzi są śmieszni z tym trybunałem.
    Postawią przed nim Sarkozy’ego?
    Byłby to jakis precedens…..
    Brał kasę na wybory, a potem zaatakował sponsora…..
    Czyżby z innego źródła dostał więcej?
    A co z rozliczeniem?
    Przecież w DEMOKRACJI powinny być fundusze wyborcze jawne?

  71. tejot
    30 września o godz. 16:53

    Teraz ja nie wymieniłem Twojego nicku. Sorry, powyższy komentarz jest do Ciebie.

  72. Artoo

    Pełna zgoda, nic dodać, nic ująć.

    Nie mogę sobie odmówić przyjemności zacytowania dzisiejszej, złozonej publicznie deklaracji ministra Schetyny w sprawie wspólnej z prezydentem Dudą wizyty w ONZ.

    Tak Schetyna mówił o miejscu prezydenta Dudy przy słynnym już stoliku numer 1.

    „To podkreślenie roli Polski, takiej szczególnej, naszego miejsca w Europie i na świecie. Przecież prezydent Bronisław Komorowski był równie dobrze honorowany przez gospodarzy podczas sesji ONZ. Zawsze polska dyplomacja pracuje nad tym, żeby rola prezydenta była podkreślona.

    Wydaje mi się, że to dosyć symboliczne. Cieszę się z tego jako szef MSZ, że możemy podkreślić rolę polskiej polityki zagranicznej. To oczywiście nie tworzy nowej
    jakości, że Polska jest mocarstwem. Będziemy mieli wpływ na decyzje i będziemy wpływać krok po kroku na politykę światową”

    Jednym zdaniem: twórcza kontynuacja, harmonijna współpraca, jedna idea, wzajemne zrozumienie bez słów … .

    Znaczy same plusy – bez konieczności spotkań z premierą Kopacz na jakiś tutejszych szczytach.

  73. Tejot, to znaczy ten przed komentarzem Wieśka.

  74. Tejot

    I przed komentarzem Bar Norte. Kurcze, ci dwaj to ale są strzelcy maszynowi.

  75. wieszcz
    30 września o godz. 22:10

    Przecież takie działania sa ELEMENTARNE….
    Wszystkie NORMALNE kraje za pomocą wszelkich metod, gromadzą dossier wyższych oficerów, czy polityków innych krajów.
    Łącznie z profilem psychologicznym, słabostkami, hakami.
    Siła perswazji zależy o ARGUMENTÓW.
    A te można zbierać latami…..

    Profesjonalizm zależy od szczegółów.
    Założyć można, że teczka pana Dudy grubieje w postępie geometrycznym.
    I każda potencjalnie znacząca osoba w Polsce, taką posiada.
    Nienormalnością byłoby zaniechanie takich praktyk.
    Albo- GŁUPOTĄ…

  76. Za gory zlota, ktore Polska da amerykanskim korporacjom i lichwiarzom , dwie pacynki -Obama i Duda – musza sie do siebie z bliska usmiechac.
    Duda i Szydlo kupia za 40 miliardow dolarow bezuzyteczny zlom i atrapy
    od amerykanskich fabrykantow broni.
    Obama jest takim samym slupem jak Duda- odgrywa wyznaczona przez
    korporacje role, ktore beda nas wiecznie skubaly.
    Gierek za 40 miliardow zbudowal mieszkania i fabryki, zgnille styropiany rozrzuca pieniadze na wietrze.

  77. wiesiek59
    30 września o godz. 22:21
    „wieszcz
    30 września o godz. 22:10
    Przecież takie działania sa ELEMENTARNE….
    Założyć można, że teczka pana Dudy grubieje w postępie geometrycznym.”

    No właśnie!!!

  78. folwarkPn 30 września o godz. 22:21
    …Gierek za 40 miliardow zbudowal mieszkania i fabryki…
    =============================
    Tych miliardow za ktore budowal mieszkania i fabryki bylo znacznie,znacznie mniej.

  79. Koniecznie należy dopisać, że te mieszkania byli z toaletowom spłuczkom.

  80. Artoo

    W nawiązaniu do twej myśli:

    „Szechtyna jest chyba sprytniejszy niż jak go wcześniej oceniano. Uniezależnił się od Kopacz.”

    fragment ciekawego tekstu Agnieszki Burzyńskiej z portalu Kulisy24.pl pt „Kto z kim po wyborach? Polityczne scenariusze”

    Zerknij na świetne zdjecie ilustrujące tekst obrazujące realny charakter stosunków na linii kancelaria Prezydenta – MSZ. Jak widać nikt sobie krzeseł tym razem nie wyrywa a wręcz przeciwnie.

    „Schetyna dogaduje się z Kaczyńskim

    Jest jednak jeszcze inny scenariusz. Najgłośniej o nim w Platformie. – Schet (Grzegorz Schetyna) dogaduje się z Kaczyńskim, wyprowadza grupę posłów i zostaje wicepremierem – taka informacja krąży od jakiegoś czasu w Platformie. Co o tym sądzą współpracownicy prezesa PiS-u? – Nie słyszałem o żadnych rozmowach, ale jedno jest pewne: gdyby Schetyna chciał to zrobić, prezes przywitałby go z otwartymi ramionami. Ceną stanowisko wicepremiera? Żaden problem – mój rozmówca dodaje jednak, że sądzi, iż Schetyna będzie chciał przejąć Platformę, a nie wiązać się z PiS-em. Tyle tylko że przejęcie PO może nie być takie proste. Jeśli wynik wyborczy partii rządzącej będzie katastrofalny (poniżej 20 procent), to oczywiście marsz „Grzegorza no mercy” (tak nazywają Schetynę koledzy z partii) po władzę w PO trudny nie będzie. Jeśli jednak porażka nie będzie tak spektakularna to może się ziścić scenariusz zablokowania wewnętrznych wyborów i pozostawienia na fotelu przewodniczącej Ewy Kopacz. Aż do 2017 roku. – Wówczas scenariusz przejścia na drugą stronę lustra mógłby być dla Schetyny bardziej atrakcyjny. Pytanie tylko, jaką grupę posłów mógłby za sobą wyprowadzić. Według tego ,co słyszymy, jego ludzie zostali mocno powycinani z list – mówi współpracownik Kaczyńskiego, po czym dodaje, że zachowanie Schetyny w ostatnim czasie jest rzeczywiście zastanawiające.”

    Całość pod linkiem

    http://kulisy24.com/polityka/kto-z-kim-po-wyborach-polityczne-scenariusze

  81. zaprzaniec
    30 września o godz. 16:48
    Wlasnie , wlasnie .. mozna by tylko wyobrazic sobie ten kwik gdyby to prez. Komorowskiemu przez przypadek czyli fochy Hollande przyszlo usiasc obok pana Putina
    „Zdrajca narodu polskiego” to byloby na dzien dobry a moze i Tribunal Stanu mialby zajecie .
    Dubler Duda jednak przewrocil co nieco mimo nocnych narad . Wychodzi na to , ze to calkowity przypadek bo nie moge raczej wyobrazic sobie aby zolib. prezes wyrazil zgode na tracanie sie kieliszkiem z „morderca brata” .Napewno d.D. nie mial tego zapisanego na mankiecie . To znacznie gorsze od tuskowego żołwika tamtej nocy , czy tez o swicie .(app , czy moze ktos wie o jakiej porze dnia odbywal sie te lunch ? Czy to aby nie byla nastepna zdrada , tym razem w poludnie ?)
    Koscioł smolenski pewnie rozdziawil jape i tak juz zostanie . Przez cztery lata co miesiac zol. prezes powtarzal refren o prezydencie wybranym przez pomylke .
    To jak nazwac d. D . Fatalne nieporozumienie ?
    Ps
    Gdzies , czyli w GW czytalem , ze d.D. przemawial gleboka noca jako ostatni i gasil swiatlo a teraz Sz. Red. ze przemawial pierwszy.. pewnie bladym switem („unas ” tzn uwas bo unas byla pozna noc ) Ktos chyba mija sie z prawda ale , zeby tylko takie problem miala polska dyplomacja . dD. siedzial blisko ale o wrak podobno nie zapytal ( na mankiecie nie bylo )

  82. Bar Norte,

    Ciekawy tekst. Dziękuję. Najbardziej rozśmieszył mnie fragment:

    Beata ma szczęście, że po drugiej stronie jest Ewa. Ewa z kolei ma szczęście, że ma Beatę. Format kandydatek na szefową rządu jest podobny

    Czyli jak mawiali górale: Jak nie urok to sraczka. 🙂

  83. Z poprtalu „kresy.pl” – „Portal wpolityce.pl przypomniał, że jeszcze 24 września w wywiadzie dla TVP INFO Donald Tusk opowiedział się za tworzeniem unijnej straży granicznej, która mogłaby także przejąć kontrolę nad granicami Polski. Problem w tym, że podobne pomysły aprobuje premier Ewa Kopacz. Pytana o to przez korespondentkę RMF FM Katarzynę Szymańską-Borginon Kopacz mówiła: „Jeżeli chodzi o europejską Straż Graniczną, to padały takie głosy, i wiele było pozytywnych sygnałów. Była zgoda na to, żeby tworzyć taki korpus […] nie słyszałam ani jednego głosu przeciwnego. My też nie jesteśmy przeciwni. My jesteśmy w stanie w tej akcji uczestniczyć”. Dziennikarka mainstreamowej rozgłośni skomentowała to: „Zgoda na europejską Straż Graniczną oznacza zdjęcie naszej narodowej odpowiedzialności za ochronę granic i przekazanie tych kompetencji Unii Europejskiej. Byłoby to najdalej posunięte wyrzeczenie się suwerenności jakie można sobie wyobrazić”.

    W takiej sytuacji trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek suwerenną politykę migracyjną, skotro odpowiedzialność za fizyczną ochronę polskich granic weźmie na siebie Bruksela.”

  84. Wklejam swoj komentarz, ktory wlasnie napisalem na FB Prezydenta Dudy pod jego przemowieniem w ONZ. Cytuje:
    .
    Moim zdaniem najciekawsze jest to, o czym Prezydent nie wspomniał. Na przykład, nie wspomniał o najbardziej znanym na swiecie zyjacym Polaku. (Jest taki Polak, ktory kojarzony jest na swiecie ze słowem „Polska” zaraz po Koperniku.) Nie przypomniał, dlaczego ten Polak jest taki znany i jaka nauka moglaby z tego wynikac akurat dzis. To juz drugi raz Prezydent o nim zapomniał. Nie wspomniał o tym, ze przewodniczącym Unii Europejskiej jest inny Polak. Nie wspomniał w ogole o Unii Europejskiej, co jest dosc szokujące w przypadku prezydenta kraju członkowskiego w sytuacji, gdy kryzys uchodzcow moze rozwiazac Unia, a nie pojedynczy kraj członkowski. Prezydent wspomniał Francje, ale nie Unie, co jest duzym policzkiem pod adresem innych krajow członkowskich. Prezydent wymienił chrzescijan i jazydow, chociaz w konflikcie gina głownie muzułmanie i głownie oni sa uchodzcami. Prezydent nie nawiązał do obecnego papieza, choc wymienił przed-poprzedniego. Podobnie z prezydentami swojego własnego kraju: przed-poprzedni tak, ale zaden inny nie został wspomniany. Wysłuchalem przemowienia dwa razy, zeby nie przeoczyc zadnej z tych spraw, gdyby jednak o nich powiedział. Wymieniając to, o czym Prezydent Duda nie powiedział, mozna to krotko podsumowac: oto polityk wymiaru nie swiatowego, nie europejskiego, i nawet nie ogolnopolskiego. To jest tylko polityk jednego ugrupowania. Konstrukcja przemowienia tłumaczy sie potrzebami jego własnego ugrupowania na najblizsze wybory: Lech Kaczynski, Jan Paweł II, i chrzescijanie. Cała reszta po prostu nie istnieje. To bardzo zła wiadomosc dla Polski, ze głowa panstwa prezentuje na forum swiatowym wypowiedzi motywowane przedwyborcza polityką wewnetrzną jednego tylko ugrupowania. Prezydent przemawiał nie jak prezydent kraju, tylko jak agitator na wiecu wyborczym swojej własnej partii.
    https://www.facebook.com/andrzejduda/videos/1198054603544778/

  85. w saksonii i turyngii nadal goraco; w lipsku bylo 10 tys. a droite, tysiac a gauche;
    pomiedzy 6 tys. policjantow; w erfurcie podobnie, tylko skromniej (5 tys. etc.);
    w berlinie rekwiruje sie nieruchomosci; na razie tylko „pustostany”;
    rekiny czynszowe(miethaie)wykorzustuja jednak sytuaucje i wyrzucaja ludzi, wykozystujac kazdy sposob, do grozb wlacznie: ” serdecznie radze zaczac pakowac walizki”, aby ulokowac uciekinierow; bardzo intratne zajecie, bo panstwo placi za kazda zasyfiona dziure kokosy;

  86. Czy tylko ja mam wrażenie, że światem od jakiegoś czasu rządzą (usiłują rządzić, wydaje im się, że rządzą ) psychopaci ?

  87. @zaprzaniec 30 września o godz. 16:48
    Ano właśnie. Niezłomny Maliniak podając prawdziwie polsko-katolicką prawicę smoleńskiemu mordercy okazał się być zdrajcą, zaprzańcem i agentem Moskwy. Wcześniej opluawał Polskę przed spadkobiercą krzyżaków i hitlerowców potwierdzając tym samym swoją podległość Angeli M. i Berlinowi.
    Wszystko się wydało.

  88. psychopaci tylko steruja;
    rzadza, jak to podczas wojny, psychozy masowe; to happytalizm walczy o szczesliwe jutro oddalone jedynie o – klik!

  89. twierdzenie, ze wszystkiemu winni sa neonazis jest bardzo wygodne dla krolojacej obecnie ideologii swietych krow, ktorym „geht um alles”;
    alles? skad ja to znam?

  90. Co do prezydenta Dudy na szczycie, cytuję pewną teściową mało zorientowaną w możnych tego świata światowych (poza swoimi): ”A kto to był ten afroamerykanin obok naszego Dudy przy stole?”

  91. ”twierdzenie, ze wszystkiemu winni sa neonazis”
    A twierdzenie jakoby wszystkiemu winni są trockiści przebrani za neokonów? Bo coś takiego też słychać.

  92. Indor
    Znowu nie tak mało zorientowana jak wie, że Afroamerykanin.

  93. Indor
    Nie chce cię straszyć , ale widzenie wszędzie psychopatów, albo innych wariatów , jest objawem choroby psychicznej.
    Tam gdzie wszyscy odbiegają od normy poza tobą , z dużym prawdopodobieństwem jest odwrotnie.

  94. No i Panu Redaktorowi wyszło, że Duda jest prezydentem z PO jak siedzi przy Obamie.
    A jak się nie spotyka z Ewka to jest prezydentem z PiS.
    Itd.
    Nieźle się uśmiałem.

  95. Profesor Hausner pisze; – największym problemem kapitalizmu jest „rozerwanie związku między rynkiem a wartościami”.
    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18942160,hausner-dzisiejszy-model-gospodarki-rynkowej-staje-sie-gospodarka.html#ixzz3nIMxwCt7
    Profesor Szahaj pisze; „Kap[kapitalizm to system zorganizowanego oszustwa”
    I kiedy to k…estwo padnie?

  96. Hańba najjaśniejszej.
    „Otóż bowiem zdaniem niektórych rzekomo są dowody na to, że Prezydent Najjaśniejszej prawdopodobnie zachował się niegodnie! Albowiem nie dość, że uścisnął prawice „szatana Północy”, to jeszcze biesiadował razem z nim przy jednym stoliku i to z alkoholem! Wyraźnie widać na materiale wideo, jak Prezydent Najjaśniejszej – wznosił toast w kierunku „szatana Północy”! Czy to jest zachowanie rzekomo co najmniej niegodne Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej – dziedzica wielkiej idei kolejnej numerowanej Rzeczpospolitej, której ojciec założyciel jak wiadomo został przez Tegoż „szatana Północy” wspólnie z „Ojcem wszelkiego zła” w Najjaśniejszej co ma wilcze spojrzenie – zamordowany, bo jak wiadomo to był zamach! Dokładnie to udowodniono na potrzaskanych puszkach od piwa, rozszarpujących mięso parówek cielęcych! Jak w świetle tych jedynie słusznych dowodów – Prezydent Najjaśniejszej, jak powszechnie wiadomo – Niezłomny mógł się tak zachować?”

  97. Uczciwy PIS nie lubi osmiorniczek, drogich zegarkow, rozmow na cmentarzu, ale Telegraf, Srebrna, Ruch, FOZZ, Skoki ? Nie wiesz też tego ? : Kuzyn Kaczyńskich Tomaszewski (artysta plastyk) pracował jednocześnie na trzech pełnych państwowych etatach z łącznym wynagrodzeniem … rozwiń całość40 tysięcy zł. Brat Ziobry dostał wspaniale płatną synekurę w Brukseli i jednocześnie zasiadał w 15 radach nadzorczych w Polsce . No i słynna pani Hoffman, Przyjęta na polecenie Kaczyńskiego do KGHMu w ostatnim dniu rządów PISu i była na chorobowym prze 2 lata. Szef Kancelarii Prezydenta L. Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarobił w rok prawie3,3 mln złotych. 31 000 dziennie! Tę gigantyczną sumę dostał za niespełna pół roku pracy w paliwowym koncernie – donosi Fakt. Piotr Kownacki 18.01.2007 został mianowany na prezesa PKN przez radę nadzorczą na życzenie ministra skarbu Jasińskiego .Igor Chalupec który w konsekwencji został odwołany z stanowiska prezesa w trakcie swojej kadencji otrzymuje odprawę 1,5 mln zł. Przypomnę jeszcze że córka prezydenta Kaczyńskiego pracowała w firmie skupującej długi szpitali gdzie na odchodne dostała 3 miliony odprawy. W tym czasie tatuś wetował wszelkie ustawy o oddłużeniu tych szpitali Tomasz Lipiec minister w rządzie Kaczyńskiego idzie siedzieć za kraty co za partia malwersantów .
    Ale,powtarzam , oni niejedzaosmiorniczek

  98. Ponowna próba umieszczenia komentarza po naprawie niefortunnego odwołania się do liczby 29.

    ———————–

    Wbew sugestiom komentatorów: @Bywalec 2 oraz @Lewy komentator @staruszek nie podkochiwał się w oraz nie był admiratorem komentatora @Kartka Z Podróży.

    @staruszek pośrednio nakłaniał sugerujących oaz innych do podjęcia leczenia.

    Zgodnie z przekonaniami Noama Chosky’go i Jerzego Bralczyka ja też uważam, że używanie brzydkich wyrazów jest świadectwem niedowładu intelektualnego.

    Obfity ślinotok obu sugestatorów zakończy się dopiero, gdy ich łańcuchy telomerów osiągną minimum minimorum.

    Sprawa nie jest w jakimkolwiek popieraniu przez komentatora @staruszek jakiegokolwiek poglądu komentatora @Kartka z Podróży (archiwa Cyfrowej Polityki nie noszą wyraźnych śladów takiego poparcia) a jest to rzecz smaku.

    Polecam obu sugestatorom oraz ich naśladowcom pracę o tytule Estetica z roku 1902 nalężącą do korony dorobku umysłowego teścia Gustawa Herling-Grudzińskiego.

    Jednocześnie donoszę, że jako wredny osobnik nieobarczony uczuciami wyższymi nie cierpię jakichkolwiek przejawów kalectwa somatycznego oraz kalectwa umysłowego.

    Wiec się odśmietankujcie i odserwatkujcie od komentatora @staruszek.

    Specjalnych nadzieii na odczepienie się ode mnie to ja nie mam.

    Najprawdoodobniej u obu przestała działać kształtująca somę i ducha grasica i jest po ptokach – ich limfa zawiera stałe wektory plucia:
    Kto nie pluje z nami, ten jest głupi!.

    Znając obrzydliwe ostatnio opisywane afery z funduszami rehabilitacyjnymi, mogę tylko zasmucić: mleko się rozlało i zaschło, odtrutki i zmywaka brak, a klikalność ma swoje wymogi.

    Nibycytat:
    Podziwiam piękno i cenię dobro. Ale bardziej pociąga mnie brzydota i zło.

    Cierpliwości!

    Za niewiele tygodni tryśnie pojące Was źrodło i z nieba łagodnie spływać będzie karma.

    A po pierwszych poważnych rozczarowaniach zużyta pacynka teścia będzie musiała zmienić i podbródek Ala duce skierować ku sznurowadłom za dużych butów.

    A Wasocenią na nowo jako łagodne baranki gotowe do strzyży.

    @Przyprawa29 też podrożeje.

    Naisał powyższe Wasz durnowaty Sanczo Pancza klikający niezrozumiałości a wywodzący się z innego gumna.

  99. Cenny, porządkujący relacje z Nowego Jorku tekst.”

    „Amerykanie desygnowali na to miejsce prezydenta Polski, który – i słusznie! – okazał się mniej wybredny niż prezydent Francji.”

    „Amerykanie desygnowali ” Jezyk ‚dyplomatyczny’ czasami .. co ja pisze , w wiekszosci przypadkow bardzo gietki i tym razem tez trafia w sedno .DDudus zostal okazuje sie ” powolany na stanowisko , mianowany , wyznaczony ” przy stole nr1 byc moze z nawet z korytarzowej „lapanki” ( gdyby to spotkalo np Komorowskiego zapewne by tak bylo )
    Okazal sie w samej rzeczy mniej wybredny bo nie przeszkadzal mu delikatny moze nawet subtelny ale wyraznie wyczuwalny zapach trotylu dolatujacy .. hmm , tak dolatujacy skąd lub skądsiś (?) Tak to chyba z drugiej strony stolu ( sporego ale zapach dalo sie wyczuc )

  100. narciarz2
    1 października o godz. 3:48
    Wklejam swoj komentarz, ktory wlasnie napisalem na FB Prezydenta Dudy pod jego przemowieniem w ONZ. Cytuje:
    .
    Mój komentarz
    Duda nie jest ani młodym wilczkiem ani podgryzaczem ani wilkiem w owczej skórze. To rodzaj biurokraty politycznego ściśle trzymający się korzystnych dla jego kariery nakazów, zakazów. odgórnych wytycznych. W kampanii wyborczej potrafił bez zająknienia dokładnie powtarzać słowo w słowo propagandowe tezy, wplatać je do najbardziej odległych tematów, wekslować najbardziej zagorzałą dyskusję w stronę tych służących propagandowo PiSowi, a w nim jego pozycji tez. W tym przypadku Duda okazał się (a może tylko grał rolę, kto wie) absolutnego posłuszniaka.

    Duda chyba zdaje sobie sprawę, że te cechy wypromowały go w oczach prezesa na kandydata na prezydenta. Na razie nie znalazł remedium na to narzucone mu usztywnienie. A może w ogóle nie próbuje znaleźć.

    Poza tym polityka zagraniczna, to słaby punkt Dudy. Jest zbyt młody, zbyt wycofany, zbyt wierny, by zdobyć się na jakąś nowe koncepcje w tej dziedzinie. Duda w tym obszarze jak na razie jest kopistą.
    Powtarzanie i przypominanie, że ja z Lecha Kaczyńskiego mogłoby służyć jako hasło-wózek do wyprowadzenia się na nim na samodzielniejsze pola, lecz nie pod argusowym okiem Prezesa. Duda dobrze wie, że Prezes jest jak trzeba bezwzględnym eksluzywistą. Przykład Dorna i inne przykłady nagłego kończenia karier w PiSie dostatecznie poświadczają tę tezę, by się jej bać jakichkolwiek odstępstw, by ograniczała ona polityków uwiązanych do PiSu, a chcących okazać mniej pokory, czy poszaleć.
    Pzdr, TJ

  101. „Kto nie pluje z nami, ten jest głupi!.’
    Mozna napisac , ze odetchnalem z ulga .Bo juz … eeetam . Pozdrawiam

  102. (…)
    ================
    .
    Szanowna @mag,
    Zaczepkę z 18:46 zauważyłem, ale, zgodnie z przyjętą – jednostronnie, okazuje się – doktryną, puszczam mimo.
    Po raz kolejny.
    A to ze względu na pozytywne wspomnienia z ostatnich kilku miesięcy.
    Po co psuć…?
    Pozdr.

  103. Staruszku
    Twoim ostatnimi wynurzeniami także nie udało ci się zachwiać mojej niezłomnej opini , że jesteś podnóżkiem naszej dwojga namion , Kartki z Podróży. Wyłaniasz się nagle jak Phenix z popiołów , ale to niczego nie zmienia , u nas wszystko po staremu. Twoi adoratorzy napewno zaraz zerwią się ze stołków i będą robili mądre miny do twoich głupich i bezsensownych wpisów, tak jak to już zawsze czynią kiedy czegoś nie rozumią i nie są pewni swojej , albo autora głupoty.
    Staruszku doceniam twój trud , ale mnie przechodzi jakoś dziwnie bokiem, czego i tobie życzę.
    Pozdrowienia z życzeniami bardziej owocnej pracy twórczej.

  104. @moje11:06
    ===============
    .
    „…puszczam mimo”, bo…
    .
    ” Drżę, gdy Prawo idzie przed Siłą,
    By w łeb nie dostało od tyłu…”
    (cyt. z … . Ciekawe czy ktoś pamięta… )
    ( wyguglować się nie da, 🙂 )
    .
    P.S. @mag,
    proszę nie doszukiwać się podtextu, tak mi się tylko przypomniało, więc się chwalę, jak na zapoznanego grafomana przystało…

  105. Szanowny Panie Redaktorze,
    Wiem, że artykuł nie o tym, ale mimo wszystko zapisanie Uzbekistanu i Tadżykistanu do „krajów kaukaskich” jest rażącym błędem, iż znajdują się one w Azji Środkowej, ponad 2000 km od Kaukazu:)

  106. W Deutsche Welle ciekawy materiał na temat podpaleń ośrodków dla uchodźców w Niemczech.

    Jak się okazuje podpalenia nie są wynikiem jakiejś ogólnoniemieckiej konspiracji tylko aktami żywiołowego protestu lokalnych społeczności.

    Niemiecka policja oraz kontrwywiad po przeanalizowaniu 26 tegorocznych podpaleń stwierdziły, że w 70 procentach sprawcami byli okoliczni mieszkańcy, którzy w ten sposób wyrazali swą niechęć do przymusowego sąsiedztwa z oczekującymi na azyl lub tzw „duldung”.

    Niestety materiał DW nie zawiera wniosków czy to źle czy dobrze pozostawiając czytelników w niepewności.

    Poniżej omówienie analizy:

    http://www.dw.com/pl/za-podpaleniami-ośrodków-najczęściej-stoją-okoliczni-mieszkańcy/a-18746927

  107. mnie szlag trafia kiedy slucham Szydlo. Do jakiego stopnia mozna sie skundlic zeby gadac bzdury jakie ona plecie i to bez jakiejkolwiek zenady? I „takie cos” ma byc premierem cywilizowanego, jak mniemam, panstwa w srodku Europy! Zgroza!

  108. tejot
    1 października o godz. 10:49
    narciarz2
    1 października o godz. 3:48
    Wklejam swoj komentarz, ktory wlasnie napisalem na FB Prezydenta Dudy pod jego przemowieniem

    …łał

  109. tejot – nawalili w gacie?

  110. Bar Norte
    1 października o godz. 12:11

    …..sądzisz, że ta panna dokwaterowała jakiegoś uchodźcę do siebie?

  111. ”jest rażącym błędem, iż znajdują się one w Azji Środkowej, ponad 2000 km od Kaukazu:)”
    E-tam od razu błędem? Czy to ich wina gdzie się znajdują?
    W dobie teleportacji, gdy nikogo nie dziwi nagłe pojawienie 10.000 młodych Afgańczyków na dworcu Keleti w Budapeszcie?
    2000 km lub 20.000 km. Dziś wszyscy jesteśmy Syryjczykami, wystarczy połknąć paszport. Jutro Erytrejczykami.
    Angela nas przytuli, nakarmi, selfie strzeli.
    Żeby tylko nie było tak, że do przyjazdu potrzebne są liczne pociągy, do wyjazdu wystarczy jeden komin. (Dla mnie zorientowanych w historii kolejnictwa dodam że kiedyś pociągi miały kominy) W końcu to są Niemcy, a Historia wcale się nie skończyła.

  112. Króciutko :
    1) Waga kwestii „kto przy kim siedział na forum ONZ” wydaje mi się bardzo mocno przeceniana. Wg mnie drugorzędną kwestia jest pytanie czy stolik nr 1, czy stolik nr 77. To zupełnie puste symbole.

    2) Prezydent Duda nic ciekawego ani pozytywnego jak dotąd nie zrobił, godzina spędzona w pobliżu Obamy i Putina i wspólny drink z tymi przywódcami nie zmienia sytuacji.

    3) To co ciekawego okazało się na szczycie (i po szczycie) ONZ, to wzrost aktywności Rosji w kwestii Syrii. Putin wyczuł szansę, że może ugrać coś dla Rosji na Bliskim Wschodzie, nie tylko uratować Asada, ale tez kupić sobie przychylność UE.
    Zaangażowanie militarne Rosji w tym rejonie może się przekładać na kilka spraw, które bezpośrednio dotyczą UE – niektórzy mogą mieć nadzieje że to się przełoży na zmniejszenie liczby uchodźców (ja w to – póki co – nie wierzę , ale myślę, że znajdą się politycy europejscy którzy uchwycą się tej nadziei, jak brzytwy ) , to się też może niestety przełożyć na stosunek UE do Rosji w kwestii ukraińskiej ( czyli na złagodzenie sankcji wobec Putina).

    Generalnie mam przekonanie, że Putin zaangażuje się w Syrii nie żeby rozwiązać problemy takie jak je widzi UE (czyli nie żeby zakończyć wojnę i definitywnie pokonać państwo islamskie), tylko przeciwnie, on będzie zainteresowany dwiema rzeczami :
    a) żeby Asad, który Putinowi sprzyja, przetrwał i kontrolował przynajmniej znaczącą część Syrii
    b) ale żeby równocześnie problem imigracyjny/humanitarny jednak trwał, bo ten problem osłabia UE, a dla Putina im słabsza UE, tym lepiej.

    A tak przy okazji taka dygresja : kryzys imigracyjny chyba uświadomił Putinowi jedną rzecz – że UE jest jeśli nie zupełnie bezbronna, to jest jednak przerażająco słaba. Militarnie i politycznie.
    Ponad pół miliona ludzi sobie weszło do UE (i sforsowało tym samym granice państw NATO) jak do sklepu i teraz koczuje w miastach i na dworcach i nikt (ok , poza Orbanem, który się zagrodził drutem kolczastym) ich nawet nie spróbował zatrzymać czy wylegitymować na tych granicach.
    Jeśli ktoś chciałby przeprowadzić taką drogą działania dywersyjne/militarne (jakieś ‚zielone ludziki’) przeciwko UE czy NATO, bo byłoby to zaskakująco proste.

  113. ”Wg mnie drugorzędną kwestia jest pytanie czy stolik nr 1, czy stolik nr 77. To zupełnie puste symbole.”
    Tylko nie puste!! Ja widziałem – były skromnie-suto zastawione.

  114. To, że dzisiaj Putin interweniuje wojskowo w Syrii, oznacza tylko dodatkową komplikację, a nie żadne rozwiązanie problemu syryjskiego. Nie możemy dać się nabrać na propagandę putinowską, że to Putin zrobi tam wreszcie porządek i doprowadzi do pokoju na Bliskim Wschodzie przez osiągnięcie pokoju w Syrii. To absurdalne i propagandowe założenie – twierdzi Szostkiewicz.

    Szostkiewicz na Wizytantkę….Pani Paradowska – na Matkę Polkę. Szostkiewicz na prezydęta. Jennnny – ale to kretyn. Znaczy – Putin…..:)

  115. Pan Szostkiewicz samodwój z Panią Paradowską – zaprowadzą POKÓJ w Syrii – Asadzie – Ty klękaj. Tuzy intelektu z Polityki idą po Ciebie.

  116. o amerykańskiej wojnie w Syrii.
    „W roku, w którym doszło do tak zwanego „syryjskiego powstania”, według oficjalnych doniesień liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 100 tysięcy. Pod koniec 2013 roku mówiono o 200 tysiącach. A obecnie w publikacjach zachodnich mediów liczba zabitych oscyluje wokół „ponad 320 tysięcy”. Głównym źródłem tych statystyk przez cały czas trwania rzekomej „wojny domowej” – która w rzeczywistości jest wojną w efekcie inwazji najemników, opłacanych przez Waszyngton, Turcję i Arabię Saudyjską – jest „Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOPC)”, „grupa” opozycyjna, której raporty o tym, co dzieje się w Syrii, bierze się za dobrą monetę, pomimo tego, że w oczywistym interesie tej organizacji jest prezentowanie syryjskiego rządu w możliwie najgorszym świetle. Wiarygodność informacji, na podstawie których ewidencjonuje się ofiary śmiertelne, została podważona na forum międzynarodowym do tego stopnia, że nawet ONZ już prawie dwa lata temu przestała podejmować próby tworzenia dokładnych zestawień liczbowych w tym zakresie.”

  117. ….Rosję też mają – przegadaną….LOL

  118. Zero 15 – Ty sobie nie żartuj. 320.000 to pryszczyk. Na przestrzeni jakiego czasu? My w dwa miesiące poświęciliśmy dwieście parę tysięcy i miasto. Dwieście Tysięcy. Masz rozum? …Świat się zmienił………

  119. A Pan Passent tym razem jak prawdziwa krakowska dulszyzna ,
    ehh…
    ..tam go posadzili gdzie go potrzebuja …
    A gdzie Go potrzebuja ? istnienie przeciez prawdopodobienstwo ,ze
    Amerykanie wystapia przeciw „rosyjskiemu” Sadamowi w Syrii.
    Tam Was potrzebuja .
    Pozdrawiam ?
    ps.
    Pan Redaktor z dyplomacji ,a jednak jakos dziwnie naiwny ?

  120. Dulszczyzna …sorrrry…….

  121. Blogowiczki i blogowicze, przyznam, że trudno mi się rozszyfrowuje te krótkie „łał”, komentarze jedno lub dwuzdaniowe, niby żarty, wtręty, czy nawoływania, zawoalowane przytyki, szyderstewka, nie wiadomo co. Chaos.
    Pzdr, TJ

  122. Gul, gul, gul, nie mam na sól, komu, jeszcze komu, bo idę do domu.
    Dół, góra, dół, góra, łał, już nie będę z Tobą spał.
    Hip,hip, hura, ale mięknie rura.
    Itd, itp.
    Pzdr, TJ

  123. GW jeszcze nie przedrukowała wpisu Gospodarza blogu, co wydaje mi się dziwne, bo wykonał dobrą robotę. Możliwe, że redaktorzy GW doszli do wniosku, że autor En passant trochę przesadził, chwaląc za bardzo Dudę. W ostatnim zwłaszcza akapicie znalazło się dość ryzykowne stwierdzenie, które mniej rozgarnięci wyborcy Platformy mogli opacznie zrozumieć:

    „A przecież wypada uznać, że debiut Andrzeja Dudy w ONZ wypadł pomyślnie i został przez polskie media prawie jednomyślnie odebrany dobrze.”

    Ktoś powinien jednak uspokoić redakcję GW (może sam autor) i poradzić im, żeby dokładniej zapoznali się z treścią wpisu. Autor „Passy” owszem chwali Dudę, ale chwali tak, jak pani Minclowa chwaliła przed Wokulskim pannę Katarzynę, która się w nim durzyła:

    „O! panna Katarzyna smaczny to kąsek – mówiła gospodyni. – Oko ładne… (choć zdaje mi się, że ma skazę na lewym czy prawym?) figurka niczego, chociaż musi mieć jedną łopatkę wyższą (ale to dodaje wdzięku). Nosek wprawdzie nie w moim guście, a usta trochę za duże, ale cóż to za dobra dziewczyna!… Gdyby tak trochę więcej rozumu…No, ale rozum, panie Wokulski, przychodzi kobietom dopiero około trzydziestego roku… Ja sama, kiedy byłam w wieku Kasi, byłam głupiutka jak kanarek…”

    Z takiego chwalenia prezydenta Platformie na pewno nie ubędzie zwolenników ciepłej wody w kranie. Redaktorzy GW najwyraźniej zaczynają już w piętkę gonić i nie dostrzegają tej finezji.

  124. Ostatnie osiagniecie rzadu Premiery Kopacz – Minister Edukacji Narodowej Joanną Kluzik-Rostkowska „wynegocjowałam powrot drozdzowek”.
    Czym jeszcze popisza sie ministrowie Premiery dla „wzrostu slupkow sondazowych”?

  125. Bar Norte
    1 października o godz. 12:11
    Jak się okazuje podpalenia nie są wynikiem jakiejś ogólnoniemieckiej konspiracji tylko aktami żywiołowego protestu lokalnych społeczności.
    …………………………………………………………………………………….
    Niektóre miasta i komuny w Niemczech wypowiadają
    umowy wynajmu mieszkań (użytkowanych!) i lokali ,aby w ten sposób zapewnić locum azylantom, imigrantom.Bierze się pod uwagę (np. Hamburg) także konfiskatę/zajęcie mienia niewykorzystanych firmowych lokali użytkowych. Te działania z pewnością nie zwiekszą liczby zwolenników multi-kulti ani uwiarygodni twierdzenia o „bogactwie kulturowym”. Prawie 300.000 uchodźców w Niemczech w ogóle nie jest zarejestrowanych. W wielu ośrodkach dla uchodźców tworzą się gangi przestępcze lub dochodzi do rozruchów na tle etnicznym(!) i religijnym.
    Przedstawiciel wysokiego szczebla niemieckiej policji wyraża opinię ,że sytuacja wymyka się spod kontroli , jest niemal dtramatyczna. ( wg. stacji i portalu N-TV).

  126. wieszcz

    Zastanawiałem się nad naszą wczorajszą dyskusją o bazach NATO w RP.

    Ty byłeś zdania, że jednostki amerykańskie to co innego niż jednostki NATO. Ja z kolei twierdziłem, że oddziały amerykańskie w Europie są tylko w ramach NATO – podlegają dowództwu NATO.

    Tak jak napisałeś wczoraj spór wydaje się trudny do rozstrzygnięcia bo ma charakter semantyczny.

    Ale dziś mi wpadło do głowy, że armia polska też przecież jest w NATO. Przecież jednostki uczestniczyły w misjach NATO – dowodzonych przez natowskie dowództwo.

    Biorąc to pod uwagę można śmiało stwierdzić, że my już mamy bazy NATO. Tymi bazami są liczne koszary w których stacjonują polskie jednostki o statusie natowskim. Również koszary pod wschodnią granicą.

    O co wiec chodzi w tej dyskusji o „przesuwaniu flanki NATO na wschód”? Przecież od lat jest przesunięta.

    Dziwię się, że polska dyplomacja jeszcze nie ogłosiła tego jako swego sukcesu.

  127. Zapowiedzianą dobrą zmianę najsilniej popierają na tym blogu mocno kumaci.

    Według Owidiusza Feniks odżywiał się przyprawą tutaj zbanowaną.

    @staruszek nie doznawał samospalenia, bywał na En passant codziennie a nie raz na 500 lat. Szanse na palenie się są znikome, bo ekstensywne plucie na tutejszym blogu gasi każde zarzewie.

    Kumaci doznają zapewne niedługo wstrząsu anafilaktycznego, gdy dobra zmiana zarządzi wymóg obowiązkowej recenzji dysertacji doktorskiej o plennych odmianach rzepaku sformułowanej przez władze lokalnej diecezji Prawdziwego i Sprawiedliwego Kościoła Polskiego oraz parafy Wojciecha Cejrowskiego (GMO jest wymyślone na pohybel chrześcijan) oraz parafy Waldemara Łysiaka (Wisława Szymborska była córką Hermenegildy Kociubińskiej).

    A grzebanie w cudzych popiołach jest jak Emma Bovary:
    pretensjonalny sentymentalizm czyli brak poczucia rzeczywistości

    Już następne pokolenie lamentuje bezskutecznie:

    https://www.youtube.com/watch?v=tObiDQRGXhk

  128. Bar Norte
    1 października o godz. 14:56
    „Dziwię się, że polska dyplomacja jeszcze nie ogłosiła tego jako swego sukcesu.”

    To chyba Misiek Kamiński pokpił sprawę. Ale on był zajęty nagrywaniem swojego śpiewanego spota, od którego wielbicielki PO dostają teraz spazmów.

  129. zezem

    Ale jak zauważyłem rząd RFN prowadzi szeroką akcję informacyjno-poradniczą dotyczącą ułożenia sobie przez Niemców pozytywnych relacji z imigrantami zarobkowymi/uchodźcami.

    Dzis wypatrzyłem na przykład wywiad z socjologiem Wolfgangiem Bautzem, który takie rady daje (źródło DW):

    „Wolfgang Bautz: „… konflikty nie powstają wzdłuż linii podziałów religijnych czy politycznych – konflikty zapalają się na zupełnie prozaicznych kwestiach: Czy mogę tu gotować moje jedzenie? Czy ten palnik jest wolny? Kto na nim gotuje? Jak długo będzie jeszcze gotował? Są to zupełnie prozaiczne sprawy i im większe są kwatery, tym więcej sytuacji stresowych i tym większe prawdopodobieństwo, że dojdzie do spięć. Dodatkowo mamy jeszcze takie czynniki jak hałas, alkohol i narkotyki.

    (…) Opracowaliśmy specjalne szkolenia dla personelu zatrudnionego w zbiorowych kwaterach, z personelem strażniczym włącznie, ponieważ odgrywa on ważną rolę. W szkoleniach tych chodzi o to, jak można doprowadzić do deeskalacji napięcia, nawet jeżeli nie można porozumieć się werbalnie. Uczymy też samoobrony. W zbiorowych kwaterach są ludzie będący autorytetami ze względu na swój wiek czy społeczną pozycję. Ważne jest, by osoby te zidentyfikować i pozyskać je jako mediatorów w konfliktach.

    (…)

    Wiadomo, że można też w komunikacji stosować mowę ciała; także to narzędzie należy świadomie wykorzystywać do rozładowania napięć. Bardzo często obserwujemy, że w stresowych sytuacjach dzieje się coś zupełnie przeciwnego: dzikie gestykulowanie czy mówienie podniesionym głosem, a to zupełnie nie jest pomocne

    Poza tym osoby, które są skłonne do stosowania przemocy, należy odseparować. Tam, gdzie problem rozwiązać może tylko policja, musi ona wkraczać do akcji. Trzeba dokładnie obserwować i adekwatne reagować; w ten sposób skutecznie można zapobiec eskalacji przemocy.

    Chcemy przygotować ludzi do identyfikowania takich sytuacji i do odpowiedniej reakcji na nie.”

    W Polsce zresztą też akcja poradniczo-informacyjna startuje. Na razie obejmuje dziennikarzy ale ma charakter zgoła inny. Powidziałbym mniej praktyczny.
    Poniżej fragment relacji ze szkolenia (źródło kulisy24.com):

    „Liczyłyśmy na pogłębioną dyskusję, na to, że uda się zadać pytania i uzyskać odpowiedzi. Poruszyć wątki, na które na co dzień w medialnych rozważaniach brakuje miejsca. Okazało się jednak, że talon na obiad był jedyną rzeczą, która była w Dębaku nie na pokaz. Z małym zastrzeżeniem. Bo mimo zapewnień, że „jemy zupełnie jak uchodźcy”, dostajemy szklanki i pieczołowicie wypolerowane sztućce, owinięte w gustownie złożone serwetki. Stołowe akcesoria chowane są pod ladę natychmiast po tym, jak siadamy do stołów. Uchodźcom kuchnia wydaje posiłki mniej finezyjne w formie. A szklanki zastępują plastikowe kubki.

    (…)

    Podzieleni na grupy, wcielamy się w role uchodźców. Członków rodzin migrantów. Czujemy się trochę jak w szkole, ale nie chcemy psuć planu. Odgrywamy więc posłusznie scenkę – udajemy, że przekroczyliśmy granicę i trafiamy na bezpieczny teren do bliżej nieznanego nam kraju. Służby graniczne wydają dyspozycje w języku, którego większość z nas nie rozumie. Mamy wypełnić jakieś formularze. Dostajemy do picia wodę. Stoimy, czekamy. Otoczeni liną imitującą ogrodzenie punktów na granicach, na których przetrzymywani są migranci. Ściśnięci, mamy poczuć się jak oni, zdezorientowani przybysze z Bliskiego Wschodu. Mamy poczuć, że tracimy kontrolę nad sytuacją, poczuć zagubienie, strach, narastającą w grupie frustrację wynikającą z nieznajomości reguł panujących w kraju, w którym szukamy schronienia. Wreszcie ma narastać w nas agresja i zdenerwowanie. Gra trwa około kwadransa.

    Potem widzimy piramidę potrzeb uchodźców. W gruncie rzeczy – rozbudowaną piramidę Maslowa. Obracamy się wokół sfery uczuć i lęków. Mijają kolejne minuty. Skupiamy się tylko na emocjach uchodźców (nawet nie imigrantów, bo różnica między jednymi a drugimi raz wyjaśniona, w czasie warsztatów jednak się zaciera). Nie pada za to ani słowo o tym, co rozpala emocje Polaków najbardziej – o obawie przed rosnącym wraz z przyjęciem uchodźców zagrożeniem bezpieczeństwa. Zupełnie jakby problemu nie było. Twarz uchodźcy, według Urzędu ds. Cudzoziemców, jest tylko przerażona, zagubiona i bezbronna.”

  130. Bar Norte
    1 października o godz. 15:13
    Ale jak zauważyłem rząd RFN prowadzi szeroką akcję informacyjno-poradniczą dotyczącą ułożenia sobie przez Niemców pozytywnych relacji z imigrantami zarobkowymi/uchodźcami.
    …………………………………………………………………………………..
    Jak mówi porzekadło, każdy medal ma dwie strony.
    Owszem , spora część społeczeństwa niemieckiego akceptuje (jeszcze) napływające fale uchodźców,ale jak czytam niemieckie fora, wiara w to
    że „my zdołamy”(to p. kanclerz Merkel) jest coraz bardziej chwiejna.
    To co opisuje Wolfgang Bautz to jest może dobre dla mniejszych grup,ale nie dla tłumów gnieżdżących się na niewielkich przestrzeniach*. Zjawiska agresji nie są w tym wypadku żadnym fenomenem.
    Część polityków niemieckich nie zdała sobie widocznie sprawy ze słowa
    „witamy”. Ruszył żywioł.
    Przy okazji. Wielu Niemców pyta się kto to jest „my”. Ja dodałbym do tego „i kiedy”. Gdzieś czytałem ,że rocznie opuszcza Niemcy kilkaset tysięcy autochtonów…
    Oglądałem niepublikowany szerzej minireportaż spotkania p. Merkel z mieszkańcami dzielnicy miasta, gdzie jest wielu azylantów. Na pytania
    mieszkańców p. Merkel miała mało przekonywujące odpowiedzi – to moje odczucie i chyba nie tylko moje.
    * teoria to jedno, potem jest praktyka.

  131. Robią se jaja. http://www.globalresearch.ca/united-nations-farce-saudi-arabia-to-head-un-human-rights-council/5477833
    Przed tym pokojowego nobla dali Obamie i Kissingerowi za zabicie Allende.

  132. Rosyjska ruletka Putina

    Mówienie o ogórkach kwaszonych w Damaszku (zapewne niedaleko Damaszku i … na daszku) dowodzi nieznajomości syryjskiego rolnictwa i przetwórstwa owocowo-warzywnego. Pod Damaszkiem i na wybrzeżu śródziemnomorskim, oraz w innych rejonach rosną maliny, tak jest maliny, w które wpędził się Putin.

    Na dzisiejszej konferencji amb. Syrii w Moskwie wiele mówił o interesie Rosji w tym kraju, o islamistach z Kaukazu, tam walczących, których trzeba wystrzelać. Po drugie, co wiadomo od lat i na blogu En Passant, Rosja aspiruje do pozycji mocarstwa światowego równego USA. Po trzeci, Putin podziwia B. Asad za jego determinację trzymania się u władzy i dlatego go wesprze aż do końca. Takie są trzy powody kierujące Putinem.

    Jest też ryzyk kilka. Kompromitacja wobec świata, bo co pomoże eskadra lub dwie w walce z IP nawet najlepszych maszyn i pilotów z Rosji. Druga kompromitacja wobec Europy wziąć się może stąd, że te eskadry będą atakować nieislamistów, czyli bojowników przeciw reżimowi Asad popieranego teraz bardziej zdecydowanie przez Rosję. To nie przysporzy poparcia dla Rosji w Europie – już machina propagandowa Zachodu się wokół tego kręcić, jak Rosjanie rozróżnią jihadystów od antyreżimowców (nie rozróżnią). Kompromitacja trzecia wśród Arabów, którzy nie cierpią Asad, Saudyjczyków i innych sunni w Iraku, w Syrii i w innych krajach, oraz w Turcji, z którą Rosja chciała robić interesy naftowe i ropociągowe. Wreszcie niebezpieczeństwo kolizji w powietrzu z samolotami NATO.

    Ruleta się kręci i jej kulka po niej lata,
    poczekajmy na efekty tej Putina zagrywki za rok, albo za trzy lata.

  133. Między minioną i obecną epoką

    Dla Wyjechanego z PRL to przepaść, Tubylcowi przevhodziło się powolnie między tymi epokami, przez szczęki i lustracje, przez niedobory i nadmiar rynku, przez stanienie jaj i luzowanie inflacji, aż po deflację, przez kolejne etapy rozwoju banków i nasycenia rynku towarami ze świata …

    Ale były też zdarzenia skokowo zmieniające krajową rzeczywistość, od orzeczenia aktorki, że w nocy koło północy skonczył się komunizm, po pozwolenie na posiadanie paszportu do dyspozycji, a w kulturze potocznej przez dodanie przedrostka „za”.

    Tak jest, przedorstek „za” zmienił oblicze tej ziemi. W minionej epoce piosenkarz śpiewał z żałością – żebym jak kiedyś mógł robić to na co naprawdę zasługuję. A dziś na każdym rogu przyśpiewują rodacy – żebym ja kiedyś mógł zarobić to na co naprawdę zasługuje.

    Niewielka zmiana językowa, a jakże epokowo.

  134. Pierwsze ataki rosyjskich sił powietrznych w Syrii były wymierzone w zbrojne ugrupowanie rebelianckie z Wolnej Armii Syryjskiej, które jest wspierane przez Stany Zjednoczone i szkolone przez CIA – poinformował republikański senator John McCain.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/senator-mccain-rosjanie-uderzyli-w-syrii-w-rebeliantow-szkolonych-przez-cia/n28gvz
    ===============

    Rosja ma dość łatwe zadanie.
    Będzie atakować WSZYSTKIE formacje militarne działające na terenie Syrii i działające przeciwko legalnym jak dotąd władzom.
    To że te oddziały są wspierane przez kilka sąsiednich, bądź odległych krajów, nie jest czynnikiem istotnym.

    AS wyraża oburzenie na ataki lotnicze, widocznie w tych nalotach dostało się ich marionetkom.
    Najgorzej ma ludność cywilna.
    Kolejne samoloty, drony, rakiety, działające na syryjskim niebie….

    ===========

    Bąbelku drogi…..
    Rura z Kataru MUSI trafić na wybrzeże Morza Śródziemnego.
    Pech chce, że najkrótsza trasa wiedzie przez Syrię.
    Reszta jest konsekwencją złego w tym momencie położenia kraju.
    Przyczyny wojen są banalne- INTERESY gospodarcze.
    Reszta to sciema i ideologia…..

  135. zezem

    Nie znam najnowszych danych dotyczących emigracji Niemców z Niemiec ale portal europejski euractiv podaje, że w ostanich latach bijecie rekordy.

    O ile na poczatku lat 90 emigrowało z Niemiec około 110 tysięcy ludzi rocznie to już w samym 2008 było ich 175 tysięcy. A liczba z roku na rok rośnie.
    A przecież to dane urzędowe nie oddajace skali zjawiska.

    Portal podaje, że podstawowymi powodami emigracji dla z natury mocno na ziemi stojacych Niemców były koszty utrzymania w ojczyźnie.

    I tę wędrówkę do miejsc gdzie się taniej i dobrze żyje widać gołym okiem. Atrakcyjne pod tym wzgledem południe Europy jest kolonizowane przez Niemców czy raczej mieszkańców obszaru niemiecko języcznego. Osiedla, wioski w najpiekniejszych miejscach są wykupione i zarządzane przez niemieckie komuny (samorządy). Na domach czasem wiszą niemieckie flagi, w ogródkach stoją gipsowe krasnale … . Słuchać na ulicach niemiecki.
    Oczywiscie z uwagi na świetny klimat, ciepło, tanie i dobre żarcie, niezłą i też tanią opiekę lekarską oraz inne uroki południowego zycia.

    Oszacowałbym skalę emigracji Niemców z Niemiec na miliony.

  136. Lajk

    pod mostem nie spotkasz diogenesa
    a na czele – aleksandra
    same boty i fejki na rubiezach elektronicznego imperium
    „Jest Fajnie”

    tam
    gdzie trony rozsypuja sie jak domki z kart
    na czarodziejskiej gorze
    z lukru

  137. Putin, ze swoimi 20 bombardowaniami Syrii (jak do tej pory), to mały pikuś wobec ponad 7000 przeprowadzonych do tej pory przez Stany Zjednoczonych i ich aliantów.

    7 tysięcy bombardowań! I co? I nic!
    W tym samym czasie ISIS jeszcze bardziej rozszerzyło kontrolowane przez siebie terytorium.

    Często ludzie chorzy na władzę w pewnym momencie zaczynają się zachowywać irracjonalnie, gubi ich wtedy własna pycha i złudne poczucie wszechmocy. Zagranie „genialne” w ich mniemaniu, okazuje się zagraniem idiotycznym, niekiedy zgubnym. Lis, zamiast do kurnika, wpada w maliny, ale nigdy się do tego nie przyzna, tylko brnie dalej – i nadal się pogrąża.

    Największym problemem krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, jest kryzys instytucji państwa. Paradoksalnie, to właśnie ich interakcja z „demokratycznym” i liberalnym Zachodem (przy czym nie chodzi mi tylko o bezpośrednią ingerencję Zachodu, zazwyczaj dramatycznie destabilizującą kraj, zwykle go rujnującą, ale i o przenikanie się kultur i cywilizacji) spowodowała i pogłębiła ten kryzys.
    Zwróćmy uwagę, że taki Kadafi czy Asad byli zafascynowani Zachodem i zachodnim stylem życia (choć Kadafi – dla zmyłki – mieszkał czasami w namiocie), a fascynacja ta ściśle związana była z bogactwem, jakie zapewniało im kręcenie lodów z Zachodem.

    Ta schizofrenia krajów arabskich (z jednej strony deklarujących przywiązanie do islamskiej tradycji, z drugiej zaś lgnących do Zachodu) wyprowadza z równowagi nie tylko społeczeństwa tych krajów, ale i destabilizuje (czasem niszczy) ich instytucje państwowe.
    Wyjątkiem tutaj – a zarazem i dziwolągiem – jest Arabia Saudyjska, ale jej ogromne petro-bogactwo skutecznie pacyfikuje ewentualne siły rozłamowe w tym państwie. (Wszystko tam by się rozpadło, gdyby zabrakło ropy – czyli większym lepiszczem jest tam nafta, niż islam.)

    Wszystko we współczesnym świecie się przenika – na dobre i na złe.
    Do dobrego szybko się przyzwyczajamy, ale złe – to zawsze pain in the ass, który nie daje nam spokoju.

  138. czesto spotykam na ulicach berlinskich polakow, ktorzy swobodnie wymieniaja sie na rozne tematy, uzywajac jako przerywnika slynnego wyrazu na „ka” :
    „k, zobacz”
    „gdzie,k?”
    „no,k, tam, k, oczu nie masz, k?
    „ooo!k!”
    i.t.d. i.t.p.;

  139. LA

    Rosyjskie naloty nie maja na celu dokonania jakiś militarnych rozstrzygnięć. One są przygotowaniem do ofensywy oddziałów irańskich, które od kilku dni operują na terenie Syrii.

    Koncepcja jest taka – Rosjanie uderzają z powietrza a Irańczycy wraz z resztkami armii Assada przerowadzają operację lądową.

  140. nttnk sw
    1 X 82
    zagladajac do nttnk sprzed roku stwierdziłem, ze wszystkie moje przedsiewziecia wzieły w łeb; poza jednym – wydalem(wlasnym sumptem) moje przeklady z poezji obcej;
    tytul „krzyk ryby”; 42 str. i cztery linoryty; naklad 100 + 12 egz.

  141. byk

    Piszą, że w Pasawie zarejestrowano najstarszego uchodźcę. Abdul Qadir Azizi ma 110 lat, jest niewidomy i głuchy.

    Rodzina niosła go 8 miesięcy z prowincji Baghlan, gdzie popadł w konflikt z talibami.

    Lekarze stan uchodźcy określili jako stabilny.

  142. Głosy zmarnowane

    Twierdzę, że są ich dwa rodzaje w wyborach nadchodzących: widoczne i ukryte. Widoczne i statystycznie ujęte będą te głosy, które padną na partię poniżej progu – 5 procent głosów krajowych na partię i 8 na komitet, czyli koalicję jak ZLew. Nota bene ZLew poprze sen. Cimoszewicz, choć ich nie lubi, ale jakaś reprezentacja lewicy w Sejmie być musi.

    I partie wokół progowe, które mogą zmarnować głosy swoich wyborców, dzielą się całkiem rozłącznie na dwie grupy: proPiSowski Ku Korw Klan oraz na trzy partie antyPiSowe: Nowoczesna, PSL i ZLew.

    Zaś zmarnowane głosy ukryte są te, które należą do wyborców nie głosujących. A walka wyborcza jest między PiS i nie-PiS (z PO na czele). Bo jeśli wygra PiS, znaczy zdobędzie większość wraz Ku Korw Klanem, i w dodatku będzie to większość wystarczająca do zmiany Konstytucji to Polska stoczy się do rynsztoka EŚW, tam gdzie są Węgry. Rozkręci się emigracja, wzrośnie problem bezrobocia i rozwiąże się go robotami publicznymi, płace spadną i klasa średnia faktycznie zacznie w Polsce się kurczyć. I o to chodzi, tej spasionej, obrzydliwa i niemoralna, przepełnionej dulszczyzną i wynajętej przez neoliberalizm klasie średniej na pohybel. I Polska przyjmie ustrój „suwerennej demokracji” i zbliży się do pokój milującej, mocarstwowej, cerkiew miłującej Rosji.

  143. Dodajmy, że komponent lotniczy Rosji, składa się przede wszystkim z samolotów szturmowych, niszczących cele z małej wysokości i będących w stanie wspierać bezpośrednio piechotę.

    Do tego, wspierane przez syryjski wywiad informacjami i rosyjskim zwiadem satelitarnym i lotniczym, te siły mają sporą szansę na wyparcie wszelkiej maści rebeliantów z gęsto zaludnionych terenów centralnej Syrii.

    Koalicja sępów jak dotąd przeprowadziła mnóstwo nalotów.
    I zrzutów zaopatrzenia….
    A to ostatnie było głównym czynnikiem rozrostu i sukcesów IS…..

    Teren musi zdobyć piechota- nieodmiennie.
    I zdobyć wsparcie cywilów zamieszkujących region.
    Inaczej, nic z tego nie będzie.
    Poborowi zmierzają do Europy, więc mięso armatnie dla wszystkich sił, uciekło z zasięgu wszelkich watażków.
    Ale w Europie można wszak stworzyć kolejny Legion Arabski- Niemcy maja w tym wprawę!!
    I wysłać do walki za jakis rząd na uchodźstwie.
    W tym, wprawę mamy my- sporo takich rządów stworzyliśmy….

    LA
    Nieśmiertelny Machiavelli sie znów kłania.
    Krwawa pacyfikacja przez tyrana nie pociąga za sobą tylu ofiar, co wojna domowa.
    Tym bardziej wojna podsycana z zewnątrz.

  144. Bar Norte,
    wojska irańskie, powiadasz?
    A można wiedzieć skąd masz takie strategiczne informacje?

    Warto pamiętać, że – wbrew pozorom – Iran jest dla Rosji konkurencją w tym rejonie.

    Nawiasem mówiąc, brakowało by jeszcze tego, żeby wmieszał się w to wszystko Izrael. (Do kompletu „genialnych”, niosących pokój, posunięć „możnych”.)

  145. Putin’s military intervention in Syria, explained

    Dla znających j. angielski – ciekawy artykuł o militarnej interwencji Putina i co z tego może wyniknąć:

    http://www.vox.com/2015/9/24/9392543/russia-syria-putin

  146. Syria est omnis divisa in partes quatuor

    1 – reżim Asada w Damaszku, Lataki (lotnisko rosyjskie), Tartous (baz rosyjskiej floty);
    2 – IP głównie na wschodzie i w centruum;
    3 – Kurdowie na płn. wschodzie, którzy przepędzili IP z Kubane z pomocą lotnictwa koalicji z USA na czele,
    4 – opozycyjna FSA popierana przez Zachód, zdobywająca ostatnio teren na północy przy granicy z Turcją.

    Wojna koalicji syryjsko-irańsko-rosyjskiej jest skierowana przeciw FSA, aby uratować reżim i powstrzymać FSA przed wkroczeniem do Damaszku. Rosja zamiast rozwiązywać konflikt pokojowo „dolewa paliwa” i przedłuża go.

  147. Wiesiek,
    jeżeli tak jesteś zachwycony Machiavellim i aprobujesz jego filozofię, to nie masz żadnego prawa krytykować nikczemności tych, którzy dopuszczają się największych zbrodni, by tylko chronić własny interes i utrzymanie władzy (wliczając w to Twoje ulubione Stany Zjednoczone, w które bijesz obsesyjnie jak w bęben).

  148. LA

    „A można wiedzieć skąd masz takie strategiczne informacje?”

    Reuter o tym poinformował kilka godzin temu.

  149. wiesiek,

    “Koalicja sępów jak dotąd przeprowadziła mnóstwo nalotów.
    I zrzutów zaopatrzenia….
    A to ostatnie było głównym czynnikiem rozrostu i sukcesów IS…..”

    W odpowiedzi na niekoherentne pojękiwania administracji Obamy na temat rzekomego atakowania przez Rosjan w Syrii organizacji wspieranych przez CIA (a jednak się przyznali?), rzecznik prezydenta Rosji Dimitry Peskow powiedział: “Te organizacje terorystyczne (na liście celów lotnictwa rosyjskiego) są dobrze znane a cele ataków są koordynowane z legalnymi władzami Syrii”.

    Krótko i węzłowato. I świat to widzi pomimo a może i na przekór tzw. niezależnym mediom głównego nurtu.

  150. Beata Szydło jest absolwentką organizowanych przez Departament Stanu USA szkoleń „The International Visitor Leadership”. Mogą w nich wziąć udział wyłącznie osoby, które według Amerykanów mają szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu.
    http://prawapolityka.pl/2015/07/szydlo-szkolona-przez-departament-stanu-usa/
    ==============

    Kto wyławia te talenty?
    Poprzednik pani Nuland?

    W każdym razie, widać planową, obliczona na dziesięciolecia, koncepcję utrwalania własnych wpływów w wielu państwach świata.
    Kształtowanie ich przyszłych kadr politycznych jest tańsze niż finansowanie zamachów na legalne władze…..

    Jeżeli informacja jest pełna, to wszystkie rządy po 1989 miały w swym składzie beneficjentów amerykańskich szkoleń i fundacji.
    Oczywiście, czysto przypadkowo.
    Ale lista robi wrażenie.

    Wśród osób, które podobnie jak Szydło wzięli udział w tym szkoleniu jest ustępujący prezydent Bronisław Komorowski oraz były prezydent Aleksander Kwaśniewski a także byli premierzy – Donald Tusk, Hanna Suchocka, Kazimierz Marcinkiewicz i Mieczysław Rakowski.

  151. Bar Norte,
    A czy możesz mi dać namiary na tego Reutera i tę informację?

  152. LA

    By był pełen obraz sytuacji dodam, że do rosyjsko-irańsko-syryjskiej koalicji dołączył oficjalnie libański Hezbollah – za zgodą władz Libanu na prośbę Rosji.
    Rosjanie zwrócili się także do władz Iraku, informując o możliwości objęcia bombardowaniami pozycji ISIS w tym państwie. No i uzyskały na to zgodę Bagdadu, który zresztą krytycznie ocenił za nieskuteczność Amerykanów w ich operacjach przeciw ekstremistom.

    Jak widać sytuacja jest dynamiczna.

  153. LA
    1 października o godz. 18:55

    Już kiedyś pisałem, że ze względu na ciężar gatunkowy USA, wywierają one piętno na planetarną skalę.
    Bezsprzecznie, dzierżą palmę pierwszeństwa w wielu dziedzinach, do niedawna niekwestionowaną w wymiarze ekonomicznym, politycznym, finansowym, wojskowym.
    BEZKONKURENCYJNI!!!
    I majacy władzę absolutną…..
    Skutki sprawowania przez ludzi władzy absolutnej, znasz.

    Polecam film „8 mm”…..
    Na skalę Planety rozciągnięto przesłanie.
    „Dlaczego TO zrobił? bo MÓGŁ”….

  154. wisi w moderacji ciekawy tekst.
    Puśćmy bez linku, może moderator puści kiedyś resztę……

    Jeżeli informacja jest pełna, to wszystkie rządy po 1989 miały w swym składzie beneficjentów amerykańskich szkoleń i fundacji.
    Oczywiście, czysto przypadkowo.
    Ale lista robi wrażenie.
    Wśród osób, które podobnie jak Szydło wzięli udział w tym szkoleniu jest ustępujący prezydent Bronisław Komorowski oraz były prezydent Aleksander Kwaśniewski a także byli premierzy – Donald Tusk, Hanna Suchocka, Kazimierz Marcinkiewicz i Mieczysław Rakowski.

    Ludzie z otoczenia Kukiza, czy pani Szydło, też uczestniczyli w tych szkoleniach….

  155. Bar Norte,

    “zarejestrowano najstarszego uchodźcę. Abdul Qadir Azizi ma 110 lat, jest niewidomy i głuchy.”

    Jak ten gość mógł się dostać do celu to jest to namacalny dowód, że każdy może. To powinno podziałać zachęcająco na wyobraźnie tych milionów wahających się wciąż w tamtych krajach.

    Pisałeś poprzednio, że Niemcy masowo emigrują na południe. Z południa zaś do Niemiec walą emigranci.

    Myślę, że jest interes do zrobienia. Czy nie można by w jakiś skoordynowany sposób wywozić Niemców z Niemiec na południe i tymi samymi środkami transportu przywozić do oputoszonych Niemiec imigrantów z południa?

  156. Bar Norte,
    chodzi mi o to, że Reuters (domyślam się, że informację tę zaczerpnąłeś z tvn24: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/reuters-w-syrii-od-10-dni-jest-iranskie-wojsko,581959.html ) opiera się na jakichś bliżej nieokreślonych „źródłach libańskich”, a my to powtarzamy bez możliwości weryfikacji.

    Nawet jeśli to prawda (dlaczego nie?) to kilkuset żołnierzy irańskich (bo o takiej liczebności mowa) raczej nie przepędzi dziesiątków tysięcy bojowników ISIS i rebeliantów walczących przeciwko Asadowi).
    Co to więc za strategia?
    Do grzyba nie podobna.

    Każdemu satrapie władza uderza do głowy, a jak wdaje się w bijatykę, to mu się wydaje, że jest genialnym strategiem.

  157. Co jest zabawne?

    W Tartus zacumował juz chiński lotniskowiec.
    Komponent lotniczy ma dołączyć.
    Jakie będą komentarze, gdy po raz pierwszy od roku 1950 Chińczycy będą uczestniczyć w walkach nie z sąsiadami, ale realizując WŁASNE interesy geostrategiczne?

    Nowa jakość w polityce- obudzony chiński smok……

    Jakie będą wówczas komentarze mediów?

  158. Jeśli zostaniemy o to poproszeni przez rząd Iraku lub zostanie przyjęta rezolucja Rady Bezpieczeństwa, co w decydującej mierze zależy od woli rządu Iraku – powiedział rosyjski dyplomata zapytany, czy Moskwa rozpatrzy możliwość prowadzenia operacji swych sił powietrznych przeciwko IS na obszarze Iraku. Tymczasem szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w czwartek, że jego kraj „nie ma zamiaru bez zaproszenia rozszerzyć ataków lotnictwa na Irak”. – Jesteśmy dobrze wychowanymi ludźmi i bez zaproszenia nie chodzimy w gości – powiedział Ławrow w czasie konferencji prasowej w Nowym Jorku. (http://www.tvn24.pl)
    ================

    Kulturalne stwierdzenie…..

  159. wiesiek59
    1 października o godz. 19:45
    No jakie ? Zadumal sie geostrateg Wiesio. Jakies pewnie beda.Takie albo siakie.

  160. LA

    Przyznam, że niespecjalnie się znam zarówno na strategii i taktyce wojskowej jak również na tak skomplikowanej materii jak sytacja polityczna na Bliskim Wschodzie.
    Tyle wiem co przeczytam.

    Ale reuters jest miarodajną agencją, która nie robi kiksów, wiec chyba coś musi być na rzeczy.
    Myslę, że Rosjanie musieli odpowiednio zabezpieczyć politycznie i militarnie tę operację bo wysoko grają.

  161. Tymczasem szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w czwartek, że jego kraj “nie ma zamiaru bez zaproszenia rozszerzyć ataków lotnictwa na Irak”. – „Jesteśmy dobrze wychowanymi ludźmi i bez zaproszenia nie chodzimy w gości” – powiedział Ławrow
    Wiesiek: „Kulturalne stwierdzenie…”

    ataki lotnicze na obcy kraj to „chodzenie w gości”… he, he

    „kulturalne stwierdzenie”… jeszcze lepsze, he, he…

  162. Lewy
    1 października o godz. 19:51

    Dla mnie będzie to zabawne.
    To dorabianie ideologii i giętkość kręgosłupów mediów…..

  163. LA

    Ale jak napisałem wyżej Ławrow w tzw międzyczasie dostał zaproszenie do ataków lotniczych.

    Swoją drogą to niezłe jaja – proamerykański, osadzony przez Amerykanów rząd w Bagdadzie narzekając na nieudolność tychże Amerykanów zaprasza Rosjan do bombardowania częsci swego kraju, której z pomocą Ameryklanów nie może kontrolować.
    Kto by pomyslał, że do tego dojdzie …

  164. LA
    1 października o godz. 18:49

    Mój komentarz
    Zapoznałem się z tezami artykułu. Wyjaśnienia są podane w sposób uporządkowany, problem syryjskiej wojny rozbierany został na czynniki jeśli nie pierwsze, to podstawowe. Wskazani zostali główni aktorzy oraz podjęte zostały próby stawiania hipotez opartych na realistycznych przesłankach. Typowo amerykański wykład.

    Podstawowym wrażeniem po lekturze artykułu jest to, że trudno cokolwiek pewnego powiedzieć, co się zdarzy dalej. Można stawiać hipotezy, rozważać kilka alternatywnych ścieżek rozwoju sytuacji na syryjskim teatrze zmagań wszystkich ze wszystkimi, lecz przy tylu zmiennych nie sposób typować pewnych rozwiązań.

    Zwróciłem uwagę na jedno – Syria i cały ten rejon w tej chwili, to kłębowisko. Dziwię się, że ekipa Putina zaryzykowała wdepnięcie w ten chaos.
    Pzdr, TJ

  165. Bar Norte,
    „jaja” to są u Bieńkowskiej, w Syrii jest prawdziwa tragedia.

  166. LA

    „w Syrii jest prawdziwa tragedia”

    Niestety, wciąz są takie przeklęte miejsca. I nic nie wskazuje na to by się coś miało zmienić.

  167. O co naprawdę chodzi z Syrią

    Gdyż problemem polityki międzynarodowej jest Wuj Tom, bardzo daleki współplemieniec Wuja Sama. Wuja Toma (z „Chaty…”, amer. powieści z połowy XIX wieku) postanowił sprwadzić wreszcie Szwagier Vlad, skoro taki dobrotliwy, a daje się wystraszyć byle czym, przy tym cuda nieziemskie o sobie opowiada niczym nasz niezłomny Stefek Burczymucha, o tym ile on może zrobić a nie zrobi, i jakie ma przemyślenia na ten temat, elokwentny jest na schwał nasz Wuj Tom, i jak już doszło do tego, że powiedział „Choćby niedźwiedź …” to już Vladowi było za wiele, hieny, lew, tygrys i pantery – mozna było te przechwałki tolerować jeszcze, ale niedźwiedź – miarka się przebrała, a trafiło na Syryjczyków.

  168. tejot,
    cieszę się, że Ci się ten artykuł przydał (tzn. że go przeczytałeś).

    Masz rację, że teraz jest bardzo trudno przewidzieć to, co się zdarzy dalej. Takiego kłębowiska w erze post-zimnowojennej to ja sobie nie przypominam. Wikła się w to wszystko z 10 różnych sił, a każda ma swoje interesy – często rozbieżne mimo deklarowanych sojuszów.

    Podobno świat się homogenizuje, a tu taki bigos.
    A właściwie krwawa kaszana.

    Ludzi szkoda – tych, którzy zostali schwytani w morderczą pułapkę tej wojny, a którzy wcale nie chcą zabijać, tylko żyć normalnie i w spokoju.

  169. Podobno ,zapytany dlaczego?
    Odparl:
    „paczemu,paczemu, ta nie kulturnie.Ta job twoju mac”

  170. W Syrii amerykanom chodzi głównie o rurę pokazaną na linku.
    http://independenttrader.pl/fotos/Arabski_gazoci%C4%85g.png
    O rurę czyli cios dla gazu rosyjskiego. Aczkolwiek główną zbrodniczą rolę odgrywa tu Izrael. Anektuje obce tereny, buduje 8 metrowe mury, zabija ludzi i szantażuje rejon i skądś bombę atomową. I nic mu nie jest. Żadnych sankcji ani potępienia.

  171. @wiesiek59, @LA

    Rosja, Iran, Irak, Chiny – wszystko się zgadza. Tu jest dobry artykuł sprzed 2 lat objaśniający ekonomiczno-finansowe podłoże konfliktu w Syrii:
    http://independenttrader.pl/141,syria_-_walka_o_wplywy.html

    W skrócie:

    W roku 2009 prezydent Syrii Bashar Al-Assad ogłosił plan „Four Seas”. Dotyczył on budowy gazociągów łączących gaz wydobywany nad Morzem Kaspijskim, Czarnym, w Zatoce Perskiej oraz we wschodniej części Morza Śródziemnego.
    (…)
    Strategia taka wspierała sojusz Syrii, Iranu oraz Iraku.
    (…)
    Głównym przegranym takiego rozwiązania jest Katar.
    (…)
    W Syrii mamy zatem konflikt 2 gazowych potentatów: rosyjskiego Gazpromu monopolisty na rynku europejskim oraz Kataru, który musi walczyć o rynek europejski.
    (…)
    Katar jako państwo wielkości małego województwa nie mogłoby sobie pozwolić na wiele na arenie międzynarodowej. Niezbędny jest zatem sojusz z USA i NATO. W ramach współpracy Katar intensywnie wspierał finansowo atak na Libię oraz sfinansował już rebelię w Syrii kwotą 3 mld USD próbując odsunąć Assada od władzy aby zastąpić go Bractwem Muzułmańskim, z którym Emir Kataru ma doskonałe relacje. Dostęp do Europy poprzez Syrię jest głównym celem polityki gospodarczej Kataru i jest jedną z głównych przyczyn obecnego konfliktu.
    (…)
    Chiny poprzez wzajemne umowy handlowe skutecznie zjednywały sobie coraz więcej krajów bogatych w surowce. (…) USA próbując utrzymać status jedynego globalnego supermocarstwa robi co może aby odciąć Chiny od złóż węglowodorów używając do tego celu wojska. Mieliśmy Irak, Libię, Algierię. W mediach demonizuje się Wenezuelę i Iran.
    (…)
    Obecnie NATO kontroluje cały basen Morza Śródziemnego za wyjątkiem portu Taurus w Syrii, w którym stacjonuje Rosyjska Marynarka Wojenna. Oddanie władzy w ręce Bractwa Muzułmańskiego mogłoby doprowadzić do szybkiej likwidacji bazy a tym samym przejęcia pełnej kontroli nad Morzem Śródziemnym przez NATO.
    (…)
    Tym razem sprawa najprawdopodobniej dotyczyła panicznej wyprzedaży obligacji USA przez Chiny (…) Jest to skok o 74%!!!. Wzrost oprocentowania w tym tempie oznaczałby upadek dolara w okresie krótszym niż 6 m-cy. Na to nie można było pozwolić.
    (…)
    Zwołano zatem szybką naradę. Wyolbrzymiono problem Syrii aby przekonać opinię publiczną oraz międzynarodową koalicję do ataku na „syryjski reżim” pomimo veta Rosji i Chin. W momencie gdy inwazja była kwestią dni lub godzin, moim zdaniem doszło do porozumienia między Chinami i Rosją (trzon BRICS) z jednej strony oraz USA i UK z drugiej strony. Chiny zatrzymały wyprzedaż obligacji w zamian za co USA wycofało się z ataku na Syrię.

    Wygląda na to, że Rosja i Chiny wraz z zaprzyjaźnionym Iranem, Irakiem i Assadem z sobie tylko znanych powodów uznały, że tamto porozumienie przestało je obowiązywać. Putin oznajmił to Obamie na ostatnim szczycie ONZ, a Obama nie był na to przygotowany, co było widać po jego minie. No i nazajutrz po słynnej kolacji z Dudą Putin zaczął bombardować Syrię.

  172. LA
    1 października o godz. 20:43
    Takiego kłębowiska w erze post-zimnowojennej to ja sobie nie przypominam. Wikła się w to wszystko z 10 różnych sił, a każda ma swoje interesy – często rozbieżne mimo deklarowanych sojuszów.
    Podobno świat się homogenizuje, a tu taki bigos.
    A właściwie krwawa kaszana.

    Mój komentarz
    Teraz można lepiej sobie uświadomić dlaczego wśród uchodźców jest najwięcej Syryjczyków. Wygląda na to, że będąc tam na miejscu nikt, absolutnie nikt nie może przewidzieć dnia ani godziny, skąd polecą bomby, kto wtargnie na podwórko z kałachami, za co zastrzelą tego lub tamtego.
    Wyobrażam sobie, że będąc tam można odnieść wrażenie, że to piekło się nie skończy. Tym bardziej, że nowoczesne środki walki są coraz bardziej skuteczne, transport, którym się przemieszczają się bojownicy ma duży zasięg, środki łączności militarnej są wszechobecne, itd. Człowiek w takiom kłębowisku sam się staje kłębkiem nerwów.
    Pzdr, TJ

  173. Człowiek w takim kłębowisku sam się staje kłębkiem nerwów

    albo kupą zmasakrowanego mięsa

  174. remm,
    ta walka o gaz to swoją drogą
    a demony wojny swoją…

  175. „Nowy spektakl dla mas”

    The Economist także po angielsku wyjaśnia, i jest rysunek Putina prężącego muskuły:
    http://www.economist.com/news/europe/21670061-vladimir-putin-embarks-risky-campaign-prop-up-syrian-regime-and-embarrass-america

    W pierwszym zdaniu przywołuje autor wspomnienie końcowych dni roku 1979, gdy Breżniew z BP KPZR zarządził wkroczenie do Afganistanu. W artykule przewija się wielokrotnie odmieniane słowo „ryzyko”. Uwagę zwróciłam na opis rosyjskiej, putinowskiej narracji. A na początku wojny decydujący jest język, propaganda i rzucenie w twarz oskarżeń, w tym przypadku Putin nawrzucał Ameryce jako naczelny moralizator ONZ. A jak na wojnie będzie? Tego Putin powiedzieć nie może. Dymitri Trenin (b. oficer armii w ZSRR, Moscow Carnagie Centre) szanse szacuje tak:

    „Putin przeliczył się na Ukrainie i może przeliczyć się w Syrii”

  176. Reformy nowego rządu[edytuj | edytuj kod]

    Nur Mohammad Taraki, lojalny sojusznik Kremla, odsunięty od władzy przez Hafizullaha Amina
    Od 1978 roku władze sprawował rząd LDPA. Nur Mohammed Taraki ogłosił wdrożenie programu radykalnych zmian społecznych, które w rezultacie miały doprowadzić do liberalizacji społeczeństwa afgańskiego i przeobrażenia struktury społecznej. Reformy kwestionowały tradycyjne wartości i ugruntowane struktur władzy na obszarach wiejskich. Rząd wprowadził do życia politycznego kobiety i położył kres przymusowym małżeństwom. Rząd 1 stycznia 1979 zainicjował reformę rolną, która próbowała ograniczyć ilość ziemi feudałów. Ci, których posiadłości przekraczały limit, musieli bez rekompensaty oddawać ją w ręce rządu. Afgańskie przywództwo wierzyło, że reforma spotka się z uznaniem wśród mieszkańców wsi i osłabi władzę arystokratów. Reforma została uznana za kompletną w połowie 1979 roku, a rząd ogłosił, że 665 tysięcy hektarów (około 1.632.500 akrów) zostało podzielonych. Rząd oświadczył również, że tylko 40 tys. rodzin, lub 4% populacji, zostało negatywnie dotkniętych przez reformę rolną[16]. Opierając się na poprzednich działaniach Mohammada Daud Chana, nowy rząd stworzył program alfabetyzacji wsparty przez UNESCO. Plan zakładał wyeliminowanie analfabetyzmu w ciągu 20 lat. Rząd następnie zmniejszył okres przejściowy z 20 do czterech lat, co w obliczu braku nauczycieli było mało możliwe. Plan po późniejszej interwencji radzieckiej został wydłużony do lat siedmiu[17]. Jako że naród afgański był głęboko islamski i religijny, reformy nie zostały ze skutkiem wprowadzone w całym kraju[18]. Szereg zmian było początkowo przyjmowanych pozytywnie przez społeczeństwo, które jednak sprzeciwiało się im gdy okazywało, się jak ich wdrażanie wygląda w praktyce – rząd nakazał np. zniesienie posagów[19]. Reformy te zwiększył opór części Afgańczyków wobec rządu. Siła oporu względem reform doprowadziła w końcu do wojny domowej[20].
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Radziecka_interwencja_w_Afganistanie
    ================

    Taki, LEGALNY rząd Afganistanu, popierało ZSRR.
    A przynajmniej jego cele.

    Demokratyczny Zachód- z Sikorskim- popierał Talibów, mających inne.

    Pieprzenie o agresji nie trzyma się kupy.
    Rosjanie zostali wezwani do pomocy jako sojusznicy rzadu chcącego zmiany społeczeństwa feudalnego na bardziej nowoczesne.
    Nie przewidziano konserwatyzmu Afgańczyków.

    Islam jako religia zresztą, jest wyjątkowo zachowawczy.
    Na tym poległ Pahlawi w Iranie.
    To rozgrywa Erdogan w Turcji.
    Czy Arabia Saudyjska.

    O dziwo, reżimy religijne o ile idą na rękę interesom Zachodu, cieszą się jego pełnym poparciem.
    Furda jakieś prawa kobiet, ważny dostęp do złóż…….

  177. Snucie analogii między zaangażowanie Rosji w Afganistanie i Syrii jest niczym nie uprawnione.
    Nic nie wskazuje na to by Rosja zamierzała okupować Syrię jak niegdyś Afganistan. Podobnie zresztą jak nie zamierzała okupować Ukrainy.
    Bo po co?

    Jak na razie siły rosyjskie w Syrii liczą dwa bataliony plus oddziały specjalne. No i oczywiście lotnictwo.
    Owszem, sporo oficerów jest zaangażowanych w walki ale dowodzą oddziałami arabskimi.

    Owszem, Putin gra ostro, ryzykownie, o dużą stawkę ale to zupełnie inne realia aniżeli afgańskie.

  178. „Dlaczego Moskwa chce zatrzymać arabską wiosnę”

    https://www.foreignaffairs.com/articles/russian-federation/2012-02-05/russias-line-sand-syria

    Oraz w tokfm (po polsku, 10-01, 13.00) Pat Sasnal (PISM) o ryzyku dla Rosji.

    p.s. Kto przyrównał Afganistan z Syrią? Analogie oczywiście są, ale co znaczy słowo „analogia”?

  179. Bar Norte
    1 października o godz. 22:04

    Jak wygląda akcja w Afganistanie, z perspektywy lat?
    Mam poważny dysonans poznawczy pomiędzy oficjalnym przekazem- AGRESJA!!!
    a faktami wyczytanymi z innych mediów.

    Słucham właśnie w Polsat news 2 programu.
    Genialny zdrowy rozsądek jakiegoś muzyka- nie pamiętam nazwiska.
    Patrycja Jastrzębska z jakimś muzykiem greckim, mającym po 20 latach mieszkania, w końcu polskie obywatelstwo…..

  180. wiesiek59

    Ani mi w głowie polemizowanie z tekstem, który zamieściłeś wyżej o wkroczeniu Rosjan do Afganistanu.

    Masz rację, że określenie „okupacja” (przejściowa administracja), którego uzyłem jest nieadekwatne do sytuacji z 1979, bo państwo afgańskie (rząd) nie był dla Rosjan nieprzyjacielski.

    Podobnie jak teraz Syria.

    Tak więc powinienem napisać, że Rosja w Syrii nie zamierza ugrzęznąć w beznadziejnej i kosztownej wojnie partyzanckiej – jak nigdyś w Afganistanie.

    Nic na to w każdym razie nie wskazuje – jak na razie.

  181. Snucie analogii oznacza porównywanie cech pewnego zjawiska na zasadzie podobieństw do innego zjawiska.

  182. https://www.youtube.com/watch?v=yY1hnE_Q-jw

    150 zlotych na niepelnosprawne polskie dziecko i 2500 zlp miesiecznie
    dla jednego zdrowego mlodego chlopa z Syrii.

  183. Słowo Pani Zofii. http://sophico21.blogspot.com/
    „Z okazji 70 sesji Zgromadzenia ONZ, przy światowej szachownicy w Nowym Jorku zasiedli dwaj najsilniejsi gracze – przywódcy największych mocarstw – USA i Rosji. Rozgrywka skończyła się gambitem Władimira Putina, poprzedzonym starannym rozegraniem przeciwnika. Starły się dwie, przeciwstawne wizje ładu na świecie. I chociaż akurat grano przede wszystkim o Syrię i zniszczenie Państwa Islamskiego, to cała ta gra była o znacznie większą stawkę. Amerykanie walczyli o hegemonię i prymat nad światem, nawet z naruszaniem prawa. Rosja natomiast o uznanie jej niezależności poglądów i postaw wobec własnego kraju i świata, z poszanowaniem i w granicach praw międzynarodowych. „

  184. Zero15
    29 września o godz. 20:38
    Białoruś pod przewodnictwem Łukaszenki stała się krajem wzorcowym nie tylko w skali Europy ale i świata. Zapewnia merytokratyczny rozwój człowieka pod każdym względem. A polskie bęcwały śmiały się i szydziły,

    Mój komentarz
    Przypomniało mi się. Zero15, czy mógłbyś krótko wyjaśnić znaczenie frazy „merytokratyczny rozwój człowieka pod każdym względem”?
    Pzdr, TJ

  185. Bar Norte
    1 października o godz. 23:15
    Acha! Dobrze wiedziec co to analogia. Haszek opisuje takiego pulkownika, ktory wyprowadzal wojsko przed koszary i tlumaczyl zolnierzom, co to jest kraweznik, pokazujac jednoczesnie omawiany obiekt.

  186. Na głupie pytania głupie odpowiedzi – vide „ale co znaczy słowo “analogia?” Muszynianka 22,22.

  187. Niemcy probuja byc ” Übermoralni ” i nie moga zrozumiec ze Übermoralnosc niestyty dalej nie jest MOLARNOSCIA..niestety ..
    A Polacy ?
    Polacy nie wiedza ze czytanie bajek ma za zadanie tylko rozwinac nasza wyobraznie .Ale nie mozna w nie wierzyc .Nie mozna w nie wierzyc !
    Pozdrawiam?
    Ps.
    a w zasadzie co do diabla z ta Syria ?
    Islamsko-cywilizacyjna „zagadka” bliskiego wschodu .

  188. Długą drogę ideową przeszedł redaktor Cezary Michalski (aktualnie Krytyka Polityczna, gościnnie Polityka) od klasycznego konserwatyzmu aż do klasycznej lewicowości.

    Ostrość wyrażanych przez niego pogladów nawet mnie zaskakuje.

    Fragment tekstu „Paru młodszych panów, którzy nie potrafią zacząć” dotyczący Nowoczesna.pl Ryszarda Petru:

    ” …jest jeszcze prostszą i jeszcze bardziej zdziczałą formułą liberalnego populizmu (od PO), w dodatku pełniącą obiektywnie (czy wyplączę się w ten sposób z ewentualnego wniosku Ryszarda Petru do prokuratury w trybie wyborczym?) funkcję politycznego lobby najbardziej zdziczałego naszego „kapitału narodowego”, który doprowadził do największego zdziczenia polskiego rynku pracy, a po ucieczce przed tym zdziczeniem milionów polskich pracowników do Anglii ten najbardziej prymitywny „narodowy kapitał” próbuje to zdziczenie kontynuować za pomocą milionów pracowników z Ukrainy. Ale potrzebuje do tego celu „własnej” partii, najlepiej o wizerunku jak najbardziej „nowoczesnym”.”

    Całość pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20151002/paru-mlodszych-panow-ktorzy-nie-potrafia-zaczac

  189. Artykul w New York Times „Russians Strike Targets in Syria, but Not ISIS Areas”

    „Russian aircraft carried out a bombing attack against Syrian opposition fighters on Wednesday, including at least one group trained by the C.I.A., eliciting angry protests from American officials and plunging the complex sectarian war there into dangerous new territory.”

    http://www.nytimes.com/interactive/2015/09/30/world/middleeast/syria-control-map-isis-rebels-airstrikes.html

    Sytuacja w Syrii wyglada coraz ciekawiej, Rosjanie pokazali Amerykanom na co ich stac, ciekawe kogo Chinczycy beda bombardowac 🙂

  190. Wedlug Lavrova Rosjanie bombardowali te same grupy „terrorystyczne” co i amerykanska koalicja.

    http://www.bbc.com/news/world-middle-east-34416978

  191. Misiek Kamiński swoim występem estradowym doprowadził PO do ściany. Teraz przez ścianę trzeba się przebić – najlepiej taranując ją głowami Polaków. Zadanie to powierzono Jeffreyowi Sachsowi, który odmieniając przez wszystkie przypadki frazę „polski sukces”, ogłosił w Sopocie, że roczne zarobki Polaków mogą wzrosnąć z 12 do 40 tys. dolarów. Potrzebne jest tylko podniesienie zdolności technologicznych, co łatwo można osiągnąć przez podwyższenie wydatków na badania i rozwój do 2 procent PKB. Organ Michnika też był w Sopocie i z kolei ogłosił tę dobrą nowinę swoim czytelnikom. Na łamach GW można znaleźć wiele innych dobrych nowin. Oto na przykład Joanna Krupa przeszłą samą siebie! Odsłoniła wszystko! Zagraniczne media w szoku! – zachwyca się GW.

  192. xmax
    2 października o godz. 14:37

    Różnica pomiędzy Anglosasami a Rosją polega na tym, że ci pierwsi kierują się interesem i często zmieniają sojuszników, bądź pozostawiają ich własnemu losowi.
    O ile wiem, Rosja nie zrobiła czegoś takiego nigdy.

    Irak pozostawiono własnemu losowi, skoro okazało się że miliardy na armię i władze przywiezione w teczce sobie nie radzą. Zbyt kosztowna byłaby kolejna interwencja.
    O ile Rosjanie przejmą pałeczkę, to będą konsekwentni do końca.
    Przypuszczam że społeczeństwo Iraku ma dość niekończącej się wojny.
    I zapewne z łezką w oku wspomina zamordystę Huseina, za którego czasów panował pokój i względny dobrobyt.

  193. „Jest 4 sierpnia, przedostatni dzień urzędowania Komorowskiego jako prezydenta. Pod Pałac Prezydencki zajeżdża ciężarówka” – opisuje tabloid.

    „Po kolejnych pomieszczeniach Pałacu przechadza się zaufana współpracowniczka prezydenta z jego gabinetu politycznego, Maria Belina Brzozowska. W ręku trzyma listę. – Te dwa krzesła też – poleca współpracownikowi. – Pani dyrektor, to przecież od kompletu – zwraca uwagę towarzyszący jej urzędnik. – Te krzesła są na liście – ucina Brzozowska” – opisuje całą sytuację „Fakt”.
    ================

    Kleptomanię można leczyć, zabór mienia się karze……
    Jaki poziom trzeba reprezentować, by bezczelnie okradać swoje miejsce pracy?
    Katolickie sumienie pozwala?

  194. Oszukani przez Rosjan czują się też Saudowie. – Byłem w Rosji zaledwie dwa miesiące temu i rozmowy o pokojowym rozwiązaniu konfliktu przebiegały w pozytywnej atmosferze. A tu nagle Moskwa wyskakuje z tą operacją militarną – żalił się cytowany w „Independent” szef saudyjskiej dyplomacji Adil al-Dżubajr. Saudyjskie niezadowolenie może się okazać groźne. Już na początku syryjskiej wojny ówczesny szef saudyjskiego wywiadu groził Putinowi, że jeśli nie przestanie wspierać znienawidzonego przez nich szyity Asada, Saudowie zaktywizują czeczeńskich islamistów i namówią ich do atakowania celów w Rosji. Jak opisuje „Independent”, także dziś, choć publicznie Rijad poprzestaje na wezwaniach do wstrzymania nalotów, co bardziej wojowniczy książęta grożą wysyłaniem broni Czeczenom. Choć więc chwilowe wzmocnienie Asada i osłabienie wspieranych przez Zachód rebeliantów to dla Rosjan przyjemny prztyczek w amerykański nos, ta krótka chwila chwały może ich słono kosztować.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,18953692,saudowie-do-rosjan-naslemy-na-was-czeczenskich-islamistow.html#ixzz3nQCmnShe
    ================

    Mniej więcej, tak wyglądają polityczne realia…..

    Faktem jest, że Saudowie mają strasznie długie macki- nie tylko finansowe.
    Sponsorowanie przez nich Czeczenów spowodowało wojnę.
    Chcą powtórki z rozrywki?
    Akcja zrodziłaby reakcję.
    Bomby eksplodujące w Moskwie doczekałyby się odpowiedników w Rijadzie.
    Po co więc sponsorować jakieś odłamy zbrojnych dysydentów w obcych krajach?
    Nie szkoda niewinnych ludzi?

  195. wiesiek59
    2 października o godz. 15:59

    Co ciekawe, w Bagdadzie zostalo otwarte centrum wywiadowcze w ktorym bierze udzial Irak, Rosja, Iran, Syria i Hezbullah, ale nie ma tam USA. Nie wyglada to najlepiej dla US, Amerykanow nie zaproszono zapewne z uwagi na brak zaufania.
    Centrum to ma za zadanie wymiane informacji i ustalanie przyszlych celow.

    Kurdowie tez chca ugrac swoje:

    http://www.middleeasteye.net/news/syrian-kurdish-fighters-welcome-russian-airstrikes-demand-weapons-anti-fight-1688853090

  196. O tych nieprawidłowościach pisał w portalu kulisy24.com Michał Majewski, ujawniając sieć fundacji i firm oplatającą PISM, w których istotną rolę odgrywają były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, jego żona Anna Appelebaum i dotychczasowy dyrektor PISM Marcin Zaborowski. Dzięki temu między firmami i fundacjami – w sposób mało transparentny – krążą ogromne pieniądze.

    – Taki sposób działania Instytutu akceptował szef rady Jan Krzysztof Bielecki i nie wykluczam, że chciałby kontynuować te działania. Wybór Dębskiego to zagrożenie dla tej filozofii – mówi urzędnik.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Skandal-wokol-PISM-Polityczne-gierki-wewnatrz-PO,wid,17882313,wiadomosc.html
    ==============

    Prywata zgubiła Polskę wielokrotnie……

  197. Islamskim wojennym „uchodzcom” jakosc jedzenia w Belgii nie odpowiada, mam nadzieje ze polskie jedzenie bedzie im smakowac.

    https://www.youtube.com/watch?v=w6B7nutA54M

    Zastanawia mnie jedno, jak ludzie ktorzy przezyli wojne i od niej uciekli wybrzydzaja jedzenie ktore otrzymuja za darmo od innych nacji.
    Tych wszystkich pasozytow powinno odeslac sie tam skad przybyli.

  198. – jeszcze jeden przyklad, syryjski „uchodzca” chce jechac do Norwegii poniewaz tam jest jego rodzina i w Norwegii „sa dobre wiezienia”.

    https://www.youtube.com/watch?v=mF5MVA_zuu0

  199. wiesiek59

    Masz poniżej źródło do komentarza z 17,05

    http://kulisy24.com/nasze-sledztwa/dyplomatyczny-folwark

  200. Juz prawie 129 000 osob podpisalo petycje odnosnie ustapienia z urzedu kanclerz Angela Merkel i ponownych wyborow rzadu federalnego, potrzeba jeszcze 21 000 zeby petycja byla wazna.

    W petycji znajdujemy, ze Merkel postepuje nieodpowiedzialnie nie tylko dla Niemiec, ale rowniez dla UE i Europy jako calosci.
    Merkel i jej rzad nie panuja juz nad sytuacja.
    Petycjanci domagaja sie rezygnacji kanclerz Angeli Merkel i reelekcji rzadu niemieckiego.

    https://www.change.org/p/wir-fordern-den-r%C3%BCcktritt-der-bundeskanzlerin-dr-a-merkel-und-sofortige-neuwahl-der-bundesregierung-resignation-of-the-german-chancellor-dr-a-merkel-and-immediate-reelection-of-the-german-government?source_location=petitions_share_skip

    Petycje podpisuja nie tylko Niemcy, Polacy rowniez moga.

  201. Czy dzisiejsze Stany Zjednoczone to nadal ziemia obiecana?

    Kurczy się klasa średnia, dla której Ameryka była zawsze magnesem, awans społeczny jest o wiele trudniejszy, dysproporcje w zamożności społeczeństwa są ogromne. Zdaniem Andrzeja Lubowskiego, autora książki „Alfabet amerykański”, tym, co zmieniło sytuację, a zarazem najważniejszym wydarzeniem ostatnich 50 lat, mającym trwały wpływ na architekturę światowego ładu było przyjęcie Chin do Światowej Organizacji Handlu (WTO).

  202. wiesiek59 , 10.05. Nie pytasz jak takie sk……syństwo może jeszcze istnieć. Jak taki kraj może istnieć? Dlaczego Sikorski, Bielecki i inni nie siedzą jeszcze w kryminale.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Skandal-wokol-PISM-Polityczne-gierki-wewnatrz-PO,wid,17882313,wiadomosc.html?ticaid=115b0a
    Na szczęście ludzie Putina pilnie to śledzą

  203. Bar Norte
    2 października o godz. 17:32

    Czyli wszystko jasne.
    Szczególnie jeśli chodzi o polską politykę zagraniczną.
    Po sprywatyzowaniu instytucji mającej dostarczać obiektywnej, rzetelnej informacji rządowi, jej opinie zaczęły zależeć od sponsorów……
    A sponsorzy zapewne nie szczędzili grosza, by uzyskać odpowiednie dla nich opinie……

    Panowie Bielecki, czy Sikorski, do najbiedniejszych tego kraju się raczej nie zaliczają.
    A jednak połaszczyli się i na taki grosz, wypaczając przy okazji PISM jako instytucję.
    Przy okazji, Schetyna wyrasta na coraz bardziej przyzwoitego człowieka i patriotę.
    Przynajmniej w moich oczach.
    W co gra pani Kopacz?
    W kulki?
    Procedury wymagają jej podpisu.
    Cudze interesy odkładania at calendas…..

  204. tutaj ptasie radio
    przy korycie:wsrod drobiu wielkie poruszenie, ci odlatuja, ci zostaja;
    nad korytem: kruki i wrony obserwuja bacznie ruchome przekaski;
    na horyzoncie: strusie, feniksy i pelikany;

  205. ludzie, ratujcie! czy wyszla ostatnio jakas dobra ksiazka po polsku? bo to, co znajduje obecnie w niemieckich ksiegarniach zalamuje mnie lingwistycznie;

  206. Ameryka rozprzestrzeniała swoje wpływy przez siłę militarną ale jeszcze bardziej przez korumpowanie elit lokalnych. Obserwowaliśmy powstanie przeróżnych dyktatur czy to był Mobutu w Kongo, Somoza w Nikaragui czy Szach w Iranie. Przewrót w Iranie rzecz jasna był naszą inicjatywą po zapowiedziach znacjonalizowania brytyjskich firm naftowych. To był kolonializm zabezpieczający zachodnie interesy. Dlatego na przykład Allende został obalony w Chile w 1973 roku a Pinochet zainstalowany dla obrony przemysłu miedziowego. To samo w Gwatemali w 1955 roku, gdy obalony został Jacobo Arbenz. CIA zorganizowała czarną armię wywrotową, jednocześnie nakręcono spiralę propagandową. Na czele tego stał Edward Bernays, ojciec współczesnego PRu, który wyszedł z Creel Committee. Arbenz został obwołany komunistą, a dzięki manipulacji prasowej amerykańskie społeczeństwo kupiło ten przewrót. Wszędzie tam miejscowe zainstalowane przez nas elity otrzymywały prawo okradania własnych narodów.

    Więc na wiele sposobów jesteśmy nowym typem imperium. Brytyjskie wojska okupowały Indie (choć wielu żołnierzy było Sikhami), a my znajdowaliśmy lokalnych watażków, którzy sprawowali rządy dla nas. Jeśli spotykali się z opozycją we własnych krajach, my dawaliśmy im pieniądze i broń.

    Abby: Zapytam cię o El Salvador, gdyż opisałeś stamtąd bezpośrednio horrory amerykańskiej wojny podstępnej. Czego ta wojna nas uczy o tym, do czego może się imperium posunąć, by zachować ekonomiczną dominację?

    Chris: To był 79 rok i Sandiniści właśnie wygrali w Nikaragui. To uruchomiło dzwonki alarmowe w Waszyngtonie, gdyż Sandiniści nie zamierzali chronić interesów USA. Nie chcieliśmy dopuścić, by ten pomysł rozprzestrzenił się po regionie. Pojechałem więc patrzeć na wojnę w El Salvadorze od 1983 roku do 1988. Widziałem, jak rząd Reagana pompował nieprawdopodobne środki finansowe i militarne w celu zniszczenia Farabundo Marti National Liberation Front [Front Wyzwolenia Narodowego im. Farabunda Martíego – przyp. P.].
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/10/02/chris-hedges-wojna-propaganda-i-wewnetrzny-wrog/
    ===============

    Mniej więcej, tak to wygląda,,,,,

  207. rozmowa telefoniczna
    (alkazar, once upon the time)
    – tato… –
    – niech bog cie ma w opiece synku, co u ciebie?
    – dziekuje tato, dobrze, ale oni mowia, ze jesli sie nie poddasz, to mnie zastrzela
    – wola boska, synku
    – tato…

  208. byk

    „ludzie, ratujcie! czy wyszla ostatnio jakas dobra ksiazka po polsku?”

    Ale czy chodzi ci o polską literaturę czy o przekłady obcej na polski?

  209. Nafeez Ahmed
    Ofiary bez wartości
    8 kwietnia 2015

    W kwietniu organizacja Lekarze na rzecz Odpowiedzialności Społecznej (Physicians for Social Responsibility – PRS) z Waszyngtonu opublikowała wyniki przełomowego badania, które zawiera konkluzję, iż od ataków z 11 września 2001 liczba ofiar pierwszej dekady „wojny z terroryzmem” wyniosła co najmniej 1.3 miliona, choć może być równa 2 milionom.

    97-stronicowy raport nagrodzonej Noblem grupy jest pierwszym, w którym zestawiono całkowitą liczbę cywilów zabitych podczas dowodzonych przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię interwencji antyterrorystycznych w Iraku, Afganistanie i Pakistanie.

    Dokument PSR został sporządzony przez interdyscyplinarny zespół czołowych ekspertów w dziedzinie zdrowia publicznego, w tym dr Roberta Goulda, dyrektora świadczeń zewnętrznych i edukacji pracowników służby zdrowia w Centrum Medycznym Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, oraz profesora Tima Takaro z Wydziału Nauk Medycznych Uniwersytetu Simona Frasera.

    Anglojęzyczne media niemal całkowicie go zignorowały, mimo że był to bezprecedensowy, podjęty przez jedną z wiodących światowych organizacji zdrowia publicznego wysiłek, aby w oparciu o solidną podstawę naukową określić liczbę śmiertelnych ofiar „wojny z terroryzmem.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/10/01/islamski-holocaust-wojny-prowadzone-przez-zachod-zabily-co-najmniej-4-miliony-muzulmanow/
    ===============

    Miliony co prawda zginęły, ale miliardy zabukowały na kontach nielicznych.
    No i sporo miejsc pracy w przemysle zbrojeniowym ocalono.

    Sądzi się jedynie zwyciężonych.
    Więc żadna Norymberga nie wchodzi w grę.
    A szkoda…..
    ZASADY powinny obowiązywać wszystkich.

  210. Kiedy rozszerzy się zakres analizy na wszystkie zachodnie interwencje w świecie muzułmańskim, liczba ofiar jeszcze bardziej rośnie.

    Podsumowując powyższe ustalenia… górna granica ilości ofiar śmiertelnych w Afganistanie i Pakistanie (od 1991), mających w taki czy inny sposób związek z Zachodem, to 5 milionów, a ostrożne szacunki zgonów wynikających z zachodniej interwencji w Iraku (od 1991 roku) to 3 miliony (z górną granicą na poziomie 4 milionów).

    Następnie należy do tego dodać ofiary śmiertelne (dotychczasowej) wojny zastępczej przeciwko Syrii, których ilość wynosi co najmniej 100 tysięcy. Liczba ofiar blitzkriegu NATO w Libii (po którym przyszła rozpętana przez CIA wojna domowa) oficjalnie wynosi 40 tysięcy, ale niezależna komisja ustalania faktów stwierdziła, że ​​jest to 660 tysięcy zabitych.

    Były też ataki na mniejszą skalę i okupacja Libanu i Palestyny, inwazje i okupacje Mali i innych państw środkowoafrykańskich, wojny z użyciem dronów i wojny zastępcze w Jemenie i Somalii – każda z nich przyniosła od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy ofiar.

    W sumie, mamy prawdopodobnie do czynienia z około 10 milionami zabitych od 1991 roku w całym „świecie muzułmańskim” (od Afryki Północnej po Afganistan) – albo zamordowanych bezpośrednio, albo pozbawionych życia w konsekwencji interwencji wojskowej – przez machinę wojenną Imperium.

    Jeśli to nie jest holokaust, to co nim jest?

  211. Analogie 1979 – 2015

    Oczywista główna „analogia” – spośród niewielu – jest taka, że w grudniu 1979 roku ZSRR angażował się militarnie poza jałtańską strefą wpływów otwarcie wysyłając swoje wojska, jak to czyni we wrześniu 2015. Tak jak Krym/Donbas jest w „bliskiej zagranicy”, jak Czechosłowacja była w 1968 i Węgry w 1956. The Economist nie robi z tego analogii, lecz pisze, że taką decyzję podjęto na Kremlu po raz pierwszy od 1979 roku. W obu przypadkach nota bene chodzi o pokazanie światu siły i powiększenie, czy raczej utrzymanie wpływów w jakimś regionie. Pomnieszą „analogią” jest to, że decyzja Moskwy koreluje z wydarzeniami w Teheranie (zakładnicy w ambasadzie USA, 4 XI 1979). Ale to jest z kategorii słownych utarczek, które mnie nie rajcują.

    Wydaje mi się, że Putin jest kiepskim negocjatorem wobez Zachodu. Być może jego zaplecze nie pozwala mu na nic więcej. Podobni teraz stara się zhandlować swoje wpływy w Syrii na ustępstwa europejskie w Ukrainie. A przecież mógł inaczej układać się z Unią i NATO. Mógł inaczej kierować Janukowyczem, inaczej prowadzić interesy europejskie, mógł inaczej odpowiedzieć na amerykański „reset”. Nie byłoby rozlewu krwi, sankcji, itp. Podobnie w Syrii można było znaleźć rozwiązanie …

    (Putin chyba z namowy patriarchów cerkwi postanowił naurągać „brudasowi z Białego Domu”?)

    W 1979 roku sytuacja była jeszcze inna, i ceny ropy ciągle rosły …

  212. This study reveals that U.S. military forces were directly responsible for about 10 to 15 million deaths during the Korean and Vietnam Wars and the two Iraq Wars. The Korean War also includes Chinese deaths while the Vietnam War also includes fatalities in Cambodia and Laos.

    The American public probably is not aware of these numbers and knows even less about the proxy wars for which the United States is also responsible. In the latter wars there were between nine and 14 million deaths in Afghanistan, Angola, Democratic Republic of the Congo, East Timor, Guatemala, Indonesia, Pakistan and Sudan.
    http://www.sott.net/article/273517-Study-US-regime-has-killed-20-30-million-people-since-World-War-Two

    =================

    Popierajcie swego szeryfa?

  213. norte:
    dobre tlumaczenie jak najbardziej; chodzi o jezyk;

  214. jezyk odgrywa kluczowa role, kto tego nie pojmuje – przegra;

  215. byk

    To już trzeba stawiać na renomę wydawcy.

  216. Ziemia Obiecana, czyli słynne USA

    Dla Polaków już nie jest, skoro mają Wyspy i Niemcy się otwierają na oścież dlań. Ale zacznijmy od początku:
    Kurczy się klasa średnia, dla której Ameryka była zawsze magnesem …

    To pół zdania jest ilstracją jak poplątana, żeby nie powiedzieć – wewnętrzenie sprzeczna jest ta narracja z powodów upachanej w niej ideologii. Chyba miało to brzmieć tak:

    Kurczy się amerykańska klasa średnia, do której przynależność była zawsze magnesem.

    A w ogóle to kurczy się, czy rozwarstwia. Bo wzrost nierówności przede wszystkim ją dotyka. Przemysłowe miejsca pracy muszą być mniej liczne, gdyż wydajność w przemyśle rośnie, a zapotrzebowanie na produkty przemysłowe stoi w miejscu, technologia wrzuca tylko coraz nowsze gadżety, aby sytuacji zaradzić.

    Bo ta narracja jest jak młot napędzany parą, albo wodą w pierwszych fazach rewolucji przemysłowej. Do USA nadal przybywają imigranci, nawet więcej niż do Europy w tych miesiącach. Jedni chcą się dostać do do Krzemowej Doliny, drudzy też do Kalifornii, aby pracować przy zbiorach rolnych. Cała rozpiętość zawodów i cała skala zarobkowa. To są fakty. Nie czytałam ksiązki Lubowskiego, nie recenzuję więc, ale odniosłam wrażenie z lektury innych publikacji tego autora, że pisze on pod publiczkę. Czyli potwierdzać chce zastałe już przekonania czytelnicze.

    Zupełnie inaczej było w PRL. Wtedy publikowano na przekór przesądom, rzucano na rynek czytelniczy dzieła Marksa i Engelsa, Lenina i rodzimych marksistów … w końcu „Ulisesa” Joyce’a. No i był jeszcze Marek Hłasko. Chociaż teraz mamy słabnącego powoli Pilcha, który jednak nie wszystkim przypadł do gustu.

  217. wiesiek59
    2 października o godz. 15:59
    xmax
    2 października o godz. 14:37
    Różnica pomiędzy Anglosasami a Rosją polega na tym, że ci pierwsi kierują się interesem i często zmieniają sojuszników, bądź pozostawiają ich własnemu losowi.
    O ile wiem, Rosja nie zrobiła czegoś takiego nigdy.

    Mój komentarz
    Rosja nie zmienia sojuszników, bowiem sojusznicy są jej wywalczoną, nalezną własnością.
    Pzdr, TJ

  218. byk

    Jak to oceniasz językowo?

    Poniżej wstęp ksiązki, który mnie skłonił do czytania całości. Frapująca lektura choć to literatura raczej popularna.

    „Granat to jajko z czasów Hitlera, które trafiło w moje ręce i towarzyszyło mi przez wszystkie wzloty i upadki mojego życia, przez moje cierpkie i nudne małżeństwa i rozmanse. Teraz byłby świetny moment żeby go użyć, gdyby zawleczka nie ułamała się przed wielu laty, w jeden z gorszych dni mojego życia. Rozerwanie się na strzępy to nie jest o oczywiście szczególnie przyjemny rodzaj smierci. Poza tym przez wszystkie lata przywiązałam się do mojej małej słodkiej bombki. Byłoby szkoda, gdyby kochane wnuczęta nie mogły jej podziwiać na srebrnej misie w rodowym kredensie.
    Mój ukochany granat ręczny dobrze leży w dłoni i przyjemnie ją chłodzi swoją żłobioną, żelazną skorupą, napełnioną spokojem. To własnie jest najbardziej zadziwiajace w tej broni. Dla tych, co stoją przed nią może się okazać bardzo nieprzyjemna, podczas gdy osobom trzymajacym ją w rękach daje poczucie ulgi.

    (…)

    Teraz przechowuję go albo w nocnej szafce, albo między moimi gnijącymi nogami, leżę wtedy na tym niemieckim stalowym jaju jak powojenna kwoka, która chce wysiedzieć ogień. A przecież tego brakuje w tym otępieniu, w jakie popadło nasze społeczeństwo, całkiem wyprane z przemocy. Każdemu dobrze zrobi, jesli czasem straci dom czy zobaczy jak jego ukochanemu strzelają w plecy. Nigdy nie umiałam dogadać się z ludźmi, którzy nie mieli w swoim życiu żadnych trupów.
    Może wybuchnie kiedy cisnę nim o podłogę? Słyszałam, że granaty ręczne uwielbiają ręczne posadzki. Ale zanim wysadzę się w powietrze, pozwolę sobie jeszcze raz przewinąć przed oczami całe moje życie”

  219. tejot
    2 października o godz. 20:14

    Ty naprawdę jesteś jak dziecko we mgle, w temacie geopolityki……
    Stopień swobody wyboru krajów w rosyjskiej strefie wpływów był wielki.
    W porównaniu z analogicznym strefy amerykańskiej.
    Te kraje mogły wybrać jedynie kolor forda T……

    To efekty takiej możliwości wyboru, widzimy obecnie.
    Na wielu teatrach działań wojennych.
    Nie każdemu kolor czarny odpowiada.
    Nawiasem mówiąc, flaga IS ma kolor czarny…..
    I oni też nie pozostawiają możliwości wyboru poddanym ich rządom.

  220. wiesiek59
    2 października o godz. 20:43
    tejot
    2 października o godz. 20:14
    Ty naprawdę jesteś jak dziecko we mgle, w temacie geopolityki……
    Stopień swobody wyboru krajów w rosyjskiej strefie wpływów był wielki.

    Mój komentarz
    Stopień wyboru w rosyjskiej strefie wpływów był naprawdę wielki – można było pisać swobodnie „wybór” przez ó kreskowane, lub „wybur” przez u otwarte, ale już noszenie kolorowych skarpetek było podejrzane, a wypowiedzenie „nie lubię ruskich” bez koniecznego dopełnienia – pierogów, mogło być uznane zw wrogą propagandę, która kwalifikowała głosiciela takich niepełnych haseł do odsiadki.
    Pzdr, TJ

  221. Jednakże Arabia Saudyjska i jej sojusznicy w koalicji, która prowadzi naloty na pozycje szyickich rebeliantów Hutich, m.in. Katar, Bahrajn, Egipt, Jordania i Zjednoczone Emiraty Arabskie, zdołali przekonać Stany Zjednoczone i W. Brytanię do zablokowania projektu.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/arabia-saudyjska-blokuje-miedzynarodowe-sledztwo-ws-konfliktu-w-jemenie/lphsm6
    ==========

    Można wspierać LUDOBÓJSTWO?
    Jeżeli to sojusznik, i wspiera to nasze interesy…….

  222. tejot
    2 października o godz. 20:57

    Naprawdę, nic z tamtych czasów nie pamiętasz?
    Gierek, czy Causescu wykonywali tylko rozkazy?
    Czy prowadzili dość niezależną polityke, w porównaniu z na przykład krajami Ameryki Łacińskiej- w tym okresie czasu?

  223. Syria – niektore rosyjskie samoloty uzywaja „smart” bomb KAB-500S-E naprowadzanych przez system satelitarny (GLONAST)

    http://eng.ktrv.ru/production_eng/323/518/568/

  224. byk

    Nie napisałem przecież co to za ksiązka

    „Kobieta w 1000 stopni C” Islandczyka Hallgrimura Helgasona. On ma epizod niemiecki bo studiował w Monachium.

    Wydał ją „Znak” a tłumaczyła z niemieckiego Alicja Rosenau.

    Bardzo inspirujaca, w pewnym sensie wolnościowo odprężająca ksiązka, dająca dustans do świata – w sam raz na te czasy.
    Niesie czytelnika jak fala.

  225. Prezydent Andrzej Duda nie podpisze ustawy o uzgodnieniu płci.
    Prezydent zaczą od dobrego veta. Płeć uzgadniają za nas geny , a nie prezydenci czy posłowie. Tak trzymać i dystansować się do papugowania mocarstw, które uzgadniają płeć ustawowo , ponieważ straciły umiętność uzgadniania ładu i światowego pokoju.

  226. Syria – napewno nudno tam nie bedzie, co z tego wyniknie?

    Russia’s move clearly risks counter-action by countries supporting the rebels. According to one independent analyst, that may have already begun, with the Qataris – acting with the agreement of Saudi Arabia – flying in planeloads of weapons to Turkish airbases. “I would expect a huge influx of weapons into the north to try to blunt any ground assault by the regime,” the analyst said. “The stakes are very high.”

    http://www.theguardian.com/world/2015/oct/01/russia-targeting-non-isis-groups-syria-airstrikes

    W Syrii jest okolo 10 000 najemnikow, szkolonych, zbrojonych i oplacanych z specjalnego programu, wspolpracuja oni bezposrednio z al-Qaeda i terrorysta Ahrar al Shams, Nusra Front. Informacje ta mozna znalezc w dzisiejszym NYT:

    „The fighters advancing on that [northern] front were not from the Islamic State but from the Army of Conquest, a group that includes an affiliate of Al Qaeda known as the Nusra Front and other Islamist groups, including several more secular groups that have been covertly armed and trained by the United States.”

    „The alliance consists of a number of mostly Islamist factions, including the Nusra Front, Al Qaeda’s Syrian affiliate; Ahrar al-Sham, another large group; and more moderate rebel factions that have received covert arms support from the intelligence services of the United States and its allies.”

  227. Mariusz Zawadzki, waszyngtoński korespondent Gazety Wyborczej pisze:
    Niewykluczone, że to wszystko tylko gra pozorów przeznaczona głównie dla rosyjskiej publiczności. Że chodzi o stworzenie wrażenia mocarstwowości, o potwierdzenie, że Putin jest silnym i dobrym carem itp. Wtedy nalotów będzie niewiele i zasadniczym ich celem będzie zagranie na nosie Amerykanom. Dlatego Rosjanie bombardują rebeliantów wyszkolonych przez CIA i przekazali do ambasady USA w Bagdadzie zuchwałą radę (może żądanie?), żeby „samoloty USA nie latały nad Syrią w czasie naszych operacji”.

    Jednak niewykluczone również, że Putin gra serio. Czyli naprawdę chce przechylić szalę wojny domowej w Syrii na stronę Asada. Wtedy nalotów będzie dużo i mogą być dla „umiarkowanej” syryjskiej opozycji zabójcze, bo rosyjscy piloci oprócz zdjęć z satelitów będą mieli przecież wskazówki od tajnych służb Asada.

    To mi się bardzo podoba. Wyszkoleni przez CIA goście, uzbrojeni dość solidnie są – „umiarkowaną opozycją”.
    No tylko boki zrywać. Tego to by pewnie nawet gwiazda blogowa, torontontontońska nie wymyśliła.

  228. Do wszystkich – z pretensjami
    =====================
    .
    Zawiedziony jestem brakiem odzewu.
    Rzuciłem zagadkę:
    [ „Drżę, gdy Prawo idzie przed Siłą,
    By w łeb nie dostało od tyłu…”
    (cyt. z …  . Ciekawe czy ktoś pamięta… ). ]
    .
    Tak mi się przypomniało, przypadkowo, ale w obecnych czasach jeszcze bardziej adekwatne, niż gdy zostało napisane, 60 lat temu…
    Have a go…? Anyone…?

  229. Zawsze wzrusza mnie troska rodakow o upadajaca od lat Ameryke. Tym razem stroskani przytaczaja omowienie pana Lubowskiego. Ten z kolei z troska pochyla sie nad losem skurczonej klasy sredniej, dlaczego tak sie dzieje i ze to juz nie ta ziemia obiecana.
    Poniewaz lubie cyferki zajrzalam do statystyki. Otoz w latach 2002-20012 udzial pracownikow w przemysle podzielonym na dobra zwyczajne i przemyslowe skurczyl sie o 2%, co w przeliczeniu na liczby bezwzgledne nie jest rzeczywiscie suma bagatelna. Znacznie, bo powyzej 4 % wzroslo zatrudnienie w przemysle wydobywczym, ale to jest tylko niecaly milion ludzi. Natomiast w przedziale tych lat wzroslo zatrudnienie we wszelakich uslugach: edukacja, opieka zdrowotna ( za dlugo zyjemy), obsluga biznesowa, finansowa, nowe technologie, a nawet dotychczas niezauwazalny w USA – wypoczynek. Czy kiedys zrozumiemy, ze produkcja jest wazna, ale rozwinieta gospodarke napedzaja w ogromnej mierze uslugi w bardzo szerokim zrozumieniu tego slowa. W NY bardzo niewiele sie produkuje, ale przemysl medialny, edukacyjny, opieki zdrowotnej, konwencji, festiwali krajowych i miedzynarodowych …. napedza gospodarke miasta nienajgorzej. A za przeproszeniem co produkuje sie w Las Vegas, czy Dubaju? A uslugi to nie tylko fast foody z minimalna pensja.
    Zajrzalam tez do statystyk dot. dochodu na gospodarstwo domowe w przeciagu ostatnich 50 lat – uwzgledniajace inflacje. Otoz w roku panskim 1962 mediana dochodu na dom wynosila 6 tys. dolarow, co stanowi na rok 2013 – 43 tys. Apogeum zarobkow bylo pod koniec milosciwie panujacego Clintona i wynosilo 56 tys. W roku 2013 uwzgledniajac w dalszym ciagu sile nabywcza dochod byl ciagle nizszy i wyniosl 51 tys. co jest obnizeniem w stosunku do pamietnych czasow Clintona o 9, a nie 40 procent. Co oczywiscie jest liczba ogromna. Raz ktos rzuci jakas cyfre, a potem nikomu sie nie chce sprawdzac, czy to prawdziwe.
    A na co bylo stac Amerykanow 50 lat temu w tych cudownych czasach? Na wakacje w naszym zrozumieniu wlasciwie nie jezdzili, dzieci nie znaly co to kolonia, oboz, natomiast doskonale wiedzialy co to summer job. Wielu z klasy sredniej, ktorzy dorastali w tych starych dobrych czasach nie umie plywac, nigdy nie bylo na nartach, a jak mieszka w srodkowych stanach, to nawet nie bylo nad oceanem. Bo nie bylo stac na takie fanaberie. Na dzien dzisiejszy zaledwie 25% Amerykanow posiada paszport, a i to podejrzewam, ze w duzej czesci to ci, ktorzy jada do korzeni, a nie rdzenni Amerykanie Ilu posiadalo paszport 50 lat temu?
    Posiadanie w tamtych czasach domku, ktorego zaden uczciwy Polak patykiem by nie dotknal i aut, ktore byly konieczne do funkcjonowania, a takze inne wyprzedzenia technologiczne w postaci tv, pralki czy tp a nawet szmaty odziezowe niewiele ma wspolnego z bogactwem. Chociaz z peryspektywy owczesnej Polski moglo sie tak wydawac.

  230. norte:
    troche za bombastyczne, moim zdaniem, a odwolywanie sie, i to od razu, w pierwszym zdaniu, do adolfa jest odrobine wyswiechtane, zwlaszcza od czasu jak wolfgang rolling wheels takim mianem okreslil wladimira wladimirowicza; zamienilbym tez granat na pickelhaube, a romanse skreslil kompletnie, zamiast tego czolganie sie do krzyza, albo flagelancja, najlepiej podczas pielgrzymki;

  231. komsomolcy obraduja w normandii, prosze bardzo;

  232. ale oczywiscie dziekuje za porade, norte, bon chance…

  233. byk

    On tę bombastyczność umiejętnie kontruje, rozbraja …

    Niżej wieksza próba:

    http://booklips.pl/czytelnia/fragmenty-ksiazek/fragment-powiesci-kobieta-w-1000o-c-hallgrimura-helgasona/

  234. W niezalezna zostala zamieszczona lista przedmiotow ktore wypozyczyl sobie chrabia vel Bul Komorowski, czytajac liste usmaic sie mozna, mozna tam znalez miedzy innymi:

    – slynny zyrandol ktorego pilnowal, wart jedyne 75 groszy
    – kosz na smieci, bezwartosciowy
    – stolik okragly .89 cm brzeg falisty (zabytek) 15 groszy
    – sztalugi x 2 (zapewne w wolnych chwilach bedzie zajmowal sie malarstwem, malowal zaginiona „Gesiarke” i „Bydlo na pastwisku”

  235. „No fly zone in Syria?” – zestrzelic rosyjskie samoloty?

    https://www.youtube.com/watch?t=90&v=sNeN2aj-2MA

  236. United States Senator John McCain: Arm Syrian Rebels (Free Syrian Army) With (SAM) to Shoot Down Russian Planes.

    https://www.youtube.com/watch?v=EMYP7AEW8m8&feature=youtu.be

  237. Im bardziej kraj nasz POgraza sie w ruinie,
    Im bardziej w cudniejszej jawi sie rozsypce,
    Z tym wieksza pompa Ojczyzna nam ginie
    i tym poczesniejsze nasze miejsce na olejbibce.

    Kraj, gdzie przemysl to dawnej Komuny wspomnien pajeczyna
    a fabryki i stocznie to zardzewiale li tylko juz zabytki,
    kraj, gdzie im glosniej FUrczy plaTFUrmiana wina
    tym wiecej dla grandziarzy z naiwnych pozytku.

    A im w POwazniejsze tarapaty lud tubylczy wpada
    Tym “wsrod moznych” poCIEesniejsza kraju aparycja
    I coraz tubalniejszym glosem giewunna hucpa gemboli i gada
    I coraz jasniejszym blaskiem jarzy sie (nie)rzadu kondycja.

  238. agatkam
    3 października o godz. 12:48
    Im bardziej kraj nasz POgraza sie w ruinie,
    Im bardziej w cudniejszej jawi sie rozsypce,

    Mój komentarz
    Jeden z blogowiczów się zarzekał, że hasło „Polska w ruinie” zostało wymyślone przez POwców, by przypisać je następnie do PiSu i w ten sposób kompromitować PiS twierdząc, że PiS szerzy propagandę nienawiści.
    Podług tej argumentacji @agatkam jest agentem PO, który chce zamydlić oczy blogowiczom fałszywym hasłem – Polska w ruinie.
    Pzdr, TJ

  239. W ruinie jest nie Polska jako taka ale panstwo kierowane przez PO.
    Przyznaja to sami ministrowie PO.

    Kolejne glupawe przeklamanie znaczenia zwrotu „Polska w ruinie” w wykonaniu kretaczy popierajacych platforme

  240. Donald Tusk powiedział, że zmiana jest dobra tylko wtedy, kiedy jest dobra. Powiedział to podczas Europejskiego Forum Nowych Idei i zadedykował te słowa rodakom z okazji zbliżających się wyborów, zaś GW zaraz pięknie je wydrukowała na tle zdjęcia przemawiającego.

    Autorką zdjęcia jest Renata Dąbrowska. Z początku myślałem, że miało ono być w stylu „czy takie oczy mogą kłamać?” i coś pani fotograf nie wyszło, bo Tusk patrzy takim wzrokiem, że mróz zaczyna człowiekowi chodzić po kościach. Wreszcie zrozumiałem, o co chodziło z tymi wilczymi oczami Donalda Tuska, o których kiedyś tyle mówiono. Teraz jednak nie wykluczam, że chodzenie mrozu po kościach było efektem zamierzonym, mającym udzielić się czytelnikom GW na myśl o niedobrej zmianie szykowanej im przez PiS. Jeśli tak, to przepraszam autorkę zdjęcia za posądzenie o fuszerkę.

    Przy okazji wyjaśniła się jeszcze jedna sprawa. Otóż pani Małgorzata Tusk powiedziała kiedyś w wywiadzie, że w okresie zalotów uderzyło ją podobieństwo jej chłopaka do rzymskiego cezara. Wtedy mogło się wydawać, że trochę przesadzała. Ale teraz, gdy się patrzy na to zdjęcie, trudno odmówić pani Małgorzacie racji. Donald Tusk rzeczywiście wygląda na nim jak rzymski cezar. Kto wie, może nawet jest potomkiem cezarów.

    Co do jego słów, od razu cisną się na usta podobne sentencje. Na przykład: rząd jest dobry tylko wtedy, kiedy jest dobry. Albo, nawiązując do tematu Europejskiego Forum: idea jest nowa tylko wtedy, kiedy jest nowa. Tak już bowiem się dzieje, że genialna myśl natychmiast wywołuje mnóstwo asocjacji, z którymi też trudno się nie zgodzić. Próbuję sobie wyobrazić Andrzeja Dudę wyrażającego się równie błyskotliwie i szczerze mówiąc nie mogę.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/cytaty/174184540/Donald+Tusk+o+dobrej+zmianie/p#Czolka3Img

  241. Andrzej Falicz
    3 października o godz. 13:32
    W ruinie jest nie Polska jako taka ale panstwo kierowane przez PO.

    Mój komentarz
    AF, podziwiam Twoja elastyczność,argumentacyjną.
    Polska nie jest w ruinie, ojczyzna nie jest w ruinie, jak głosi wyżej zamieszczona elegia, tylko państwo jest w ruinie, jak głosi Falicz. Państwo kierowane przez PO – dodaje.
    Za chwilę państwo powstanie z ruin, bo będzie kierowane przez PiS.
    AF, to magiczne rozumowanie.

    Zastanawiam się, jak to możliwe – państwo polskie w ruinie, ale nie Polska, nieprawdaż?
    Pzdr, TJ

  242. ZAPROSZENIE

    Bogusław CHRABOTA (red. nacz. Rzeczpospolitej), Agnieszka WOŁK-ŁANIEWSKA (tygodnik Nie) i Piotr SEMKA (Do Rzeczy) będą „Gośćmi Passenta”, Radio TOK FM, wtorek 6 bm, godz. 20.05 . Zapraszam!

  243. Daniel Passent
    3 października o godz. 14:24
    ZAPROSZENIE

    Panie Readaktorze, mamy tak kota w worku kupować? O czym będzie mowa?

  244. wieszcz
    3 października o godz. 14:28
    Daniel Passent
    3 października o godz. 14:24
    ZAPROSZENIE
    Panie Readaktorze, mamy tak kota w worku kupować?

    Mój komentarz złośliwy
    Wieszcz, przychodź! Będą Twoje ulubione faworki i ta Piotrowska spod siódemki.
    Pzdr, TJ

  245. O kurcze, Tejot się do mnie odezwał! A już myślałem, że się pogniewał o te kody…

  246. TJ
    GW właśnie broni prezesa NIK.
    Że jest OK bo prawo nie zostało złamane…

    To państwo jest chore albo inaczej jest w ruinie bo przypomina kupę bezwladnych kamieni jak stwierdzil minister spraw wewnętrznych z PO Sienkiewicz.

    Dokładnie po to są wybory by wymienić ekipę, która do tego doprowadziła.

    Nie może to być PO bo z przyczyn zasadniczych nie można się podnieść za włosy.

    Masz TJ-ocie inną propozycje…?
    Petru a może Palikot?

    Nie rób sobie jaj od tego jest Bieńkowska.

  247. Tj-ot
    Państwo a kraj czy naród to nie to samo
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo

  248. zyta 2003

    Twój statystyczny trud nas nie złamiot.

    47 % blogujących w Polityce to czystej krwi komsomołcy, natomiast 44% zajmuje drużyna smoleńska.
    Z kolei, wśród smoleńszczyzny, 78% procent załogi to przefarbowani komsomolcy, co daje łacznie dominację 80 komsomołców na 100 dyskutantów. Statystyki są kompilacją badań przeprowadzonych przez sputnik news oraz panią Zosię.

    Pocieszającą wiadomościa jest fakt, że naukowcy rosyjscy wykryli wodę na Marsie oraz że średnia komsomolskiego wieku jest relatywnie wysoka.

  249. http://pikio.pl/101-rzeczy-zniknelo-z-palacu-komorowski-wzial-krzesla-od-kompletu/

    Stan państwa pod rządami PO.
    Co zginęło… Z pałacu prezydenckiego.

  250. Duende
    Do której grupy się zaliczasz?…

  251. Znaczy Zyta!

  252. Andrzej Falicz
    3 października o godz. 15:43
    Tj-ot
    Państwo a kraj czy naród to nie to samo

    Mój komentarz
    AF, wymiana argumentów szła zrazu o ojczyźnie w ruinie (elegia przytoczona p[rzez @wieszcza) i haśle „Polska w ruinie”, które rzekomo propaguje PO. Ty dokonałeś sprytnej trawestacji na „państwo w ruinie”.

    Teraz dołączasz do tego naród. Andrzeju Falicz, jeśli masz jeszcze w zanadrzu jakieś desygnaty, to wymień, byśmy na próżno nie klepali w klawiaturę – co jest w ruinie. Jak na razie doszliśmy do czterech – ojczyzna, Polska, państwo, naród.
    Pzdr, TJ

  253. tejot
    3 października o godz. 16:23
    „wymiana argumentów szła zrazu o ojczyźnie w ruinie (elegia przytoczona p[rzez @wieszcza)”

    Ja nie przytaczałem żadnej elegii o ojczyźnie w ruinie. Tejotowi się coś pozajączkowało od tego koda.

  254. Dziś bohaterem mediów jest ksiądz Krzysztof Charamsa, wysoki urzędnik Watykanu, który wczoraj dokonał coming autu.

    Film coming autowy cieszy się powodzeniem, obejrzało go już ponad 52 tysiace ludzi.

    Do filmu mam jedną uwagę – ksiądz emocjonalnie przeszarżował w jego drugiej częsci, przez co upodobnił się do śp Robina Wiliamsa w roli geja Armanda w świetnej komedii filmowej „Klatka dla ptaków”.
    Mam wątpliwości czy taki cel chciał ksiadz Charamsa osiągnąć.

    No ale mniejsza z tym – ważne, że slodko mu to wyszło.

    Coming aut księdza Charamsy pod linkiem:

    https://www.youtube.com/watch?v=c9Xu-AcSjLk

  255. wieszcz
    3 października o godz. 16:56

    Ja nie przytaczałem żadnej elegii o ojczyźnie w ruinie. Tejotowi się coś pozajączkowało od tego koda.

    Mój komentarz
    Wieszcz, przepraszam, elegię o ojczyźnie w ruinie zamieścił na blogu agatkam:

    agatkam
    3 października o godz. 12:48
    Im bardziej kraj nasz POgraza sie w ruinie,
    Im bardziej w cudniejszej jawi sie rozsypce,
    Z tym wieksza pompa Ojczyzna nam ginie
    Pzdr, TJ

  256. Prezes Kaczyński już nie wytrzymuje i zaczyna udzielać się w mediach
    http://www.tvn24.pl/kaczynski-chcemy-zyc-w-przejrzystej-wodzie,582566,s.html
    jak tak dalej pójdzie to zwycięstwo PiS będzie nikłe , lub nie będzie go wcale

  257. tejot
    3 października o godz. 17:17
    „Wieszcz, przepraszam”

    Drobiazg!

  258. Andrzej Falicz
    3 października o godz. 15:40
    Nie rób sobie jaj od tego jest Bieńkowska.
    …………………………………………………………………………………….
    Po 25 X będzie jajecznica.

  259. Ksiądz Charamsa wychodzi z szafy, senator Cimoszewicz wychodzi z polityki, premier Kopacz wychodzi z nerw. W sumie normalka…

  260. wieszcz

    Cimoszewicz to już długo wychodzi, ponad rok się żegna …. .

    Jak ambasador USA Mull. Też się żegnał, żegnał … I końca tych pożegnań nie bylo … .

  261. Bar Norte
    3 października o godz. 18:29
    „Cimoszewicz to już długo wychodzi, ponad rok się żegna…”

    No, ale dzisiaj to już chyba na dobre.

  262. Tomaszowi Lisowi nie wyszły godne szmalcownika numery z córką i teściem Dudy, to teraz GW się niezdrowo podnieca donosząc, że panna Kinga została w Krakowie i wprowadził się do niej chłopak. Zgroza!

  263. Zabijanie wciąż trwa, zwłaszcza w Cizre i innych miejscowościach na zamieszkanym głównie przez Kurdów południowym wschodzie kraju. I nieprędko da się je powstrzymać. Wiele gmin odwróciło się od Turcji i powołało własne samorządy. Tam prawo głosu mają młodzi Kurdowie, uzbrojeni w kałasznikowy, koktajle Mołotowa i kamienie. Okopy i barykady z kamieni, gruzów i opon samochodowych mają zapobiec wtargnięciu sił bezpieczeństwa. Te zaś nie odpowiadają już nie tylko gazem łzawiącym, lecz ogniem artyleryjskim i snajperskimi pociskami.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/chcemy-masakry/8xkpmv
    =================

    Jest jakaś różnica pomiędzy Erdoganem a Assadem?
    Erdogan nie ma jak na razie zewnętrznych sponsorów opozycji…..

  264. TEGO NIE PRZECZYTACIE W MEDIACH „G.WNEGO NURTU”:
    Niemiecki dziennik „Die Welt” opisał historie chrześcijańskich migrantów z Bliskiego Wschodu, którzy trafili do obozów w Niemczech. Okazało się, że dominujący w nich muzułmanie zgotowali im piekło.
    „Gazeta opisała historię Saida z Iranu, który jako katolik był w swoim kraju prześladowany. Przez Turcję, którą przeszedł pieszo, trafił do Niemiec, gdzie mieszka w obozie dla azylantów w południowej Saksonii.

    „Uciekłem przed irańską gwardią rewolucyjną. Aresztowali mojego brata, bo założył domowy kościół. Miałem nadzieję, że w Niemczech będę mógł praktykować swoją wiarę. W ośrodku dla azylantów boję się jednak nawet wspomnieć o tym, że jestem chrześcijaninem. Wtedy muzułmanie grożą mi śmiercią” – mówi.

    Na ścianie swojego pokoju powiesił obraz przedstawiający Chrystusa na krzyżu.

    „Gdy moi współlokatorzy muzułmanie zobaczyli obraz napluli mi w twarz. Gdy był Ramadan budzili mnie codziennie rano i kazali mi jeść zanim wejdzie słońce. Gdy odmawiałem krzyczeli, że jestem „kafirem”, niewierzącym. I należy mnie zabić. Traktują mnie jak zwierzę. Żyję w ciągłym strachu” – opowiada młody mężczyzna.

    Said twierdzi usiłował zwrócić uwagę ochrony ośrodka na sposób traktowania chrześcijan przez muzułmanów.

    „Nie interesowało ich to. Oni też są muzułmanami. Mają niemieckie obywatelstwo, ale mentalnie wciąż są na Bliskim Wschodzie” – twierdzi.

    Pastor Gottfried Martens z ewangelicko-luterańskiej gminy w berlińskiej dzielnicy Steglitz mówi, że większość chrześcijańskich uchodźców prosi o przeniesienie do ośrodków pomocy katolickiego bądź ewangelickiego kościoła. Przyznaje, że sam ochrzcił już 600 Afgańczyków i Irańczyków. „Oczywiście niektórzy z nich konwertują tylko dlatego, by zwiększyć swoje szanse na azyl. Ale to mniejszość” – twierdzi pastor.

    Dodaje, że w obozach dla azylantów rządzą radykalni muzułmanie, bezlitośnie stosujący prawo szariatu:

    „Kto nie modli się pięć razy dziennie w kierunku Mekki, zbiera cięgi. Tacy ludzi są terroryzowani psychicznie, bici i poniżani”.

    Tego rodzaju przypadki występują znacznie częściej. W Hemer w kraju związkowym Saara algierscy imigranci pobili Erytrejczyka i jego ciężarną żonę, bo mężczyzna nosił krzyżyk na szyi. Z kolei Syryjczyk, mieszkający w obozie dla azylantów w Giessen w Hesji, twierdzi, że wśród imigrantów są bojownicy Państwa Islamskiego. W Ellangen w Badenii-Wirtembergii doszło do masowej bijatyki między muzułmanami, chrześcijanami a jezydami.

    Rodzina chrześcijan z Iraku została zaś pobita w obozie dla azylantów w Bawarii. „Mówili, że nas zabiją i wypija naszą krew. Żyliśmy wiele tygodni zamknięci w pokoju. Jak w więzieniu” – relacjonowali Irakijczycy. Nie wytrzymawszy wrócili do Mossulu, skąd uciekli przed ISIS na północ kraju.

    „Przemoc w obozach dla uchodźców jeszcze nabierze na sile. Wśród tych, którzy obecnie przybywają do Niemiec, większość osiąga poziom fanatyzmu Bractwa Muzułmańskiego” – twierdzi Max Klingenberg z Międzynarodowego Towarzystwa Praw Człowieka. zwiń
    =============

    Pod rozwagę…..

  265. Biorąc w dodatku pod uwagę to, że Kinga śpiewa z erotyczną chrypką na podejrzanych imprezach i perwersyjnie wygina się w tańcu, można tylko pokiwać ze smutkiem głową: Niezłe ziółko wychowali sobie państwo Dudowie!

    https://www.youtube.com/watch?v=MPzISAffoOE

  266. „[rosyjskie] Naloty będą w najbliższej przyszłości rozwinięte o ofensywę naziemną syryjskiej armii i jej sojuszników,” podaje jedno ze źródeł agencji Reuters. „Jest możliwe, że nadchodzące operacje lądowe będą skoncentrowane na obrzeżach Idlib i Hama,” dodaje źródło. Libańskie wojska Hezbollah przyłączą się do sił irańskich jak również Irackich, dodaje informator. Celem jest odzyskanie terenów w północno-zachodniej Syrii, które na początku roku wpadły w ręce wspieranych przez zachód rebeliantów.

    „Awangarda irańskich sił lądowych zaczęła przybywać do Syrii: żołnierze i oficerowie mający konkretnie wziąć udział w tej bitwie. To nie są doradcy… mamy na myśli setki ze sprzętem i bronią. I będzie ich więcej.”, podał drugi informator.

    Dodanie irańskich żołnierzy do walki z pewnością drażni Izrael. Yuval Steinitz izraelski minister Likudu ostrzegł podobno Stany Zjednoczone, Rosję i inne światowe potęgi, że Izrael nie będzie tolerował irańskich sił w pobliżu swoich granic, doniósł we wtorek Jerusalem Times.
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/iraskie_wojska_beda,p1471502350
    ===============

    Izrael też?
    To zaczyna być III światową, na podstawie wielości graczy….

  267. wieszcz
    3 października o godz. 19:12

    Dawno temu w akademiku mawiano:
    – to się nie wymydli i nie wypisze.
    – kto nie widział, ten zobaczy, kto widział, ten porówna.

    Pani Dudówna jest NORMALNĄ młodą kobietą w wieku rębnym.
    Więc po co wydziwiać?
    Nad normalną w tym wieku „wolą bożą”?

  268. wiesiek59
    3 października o godz. 19:22
    „Więc po co wydziwiać?”

    Z ust mnie to wyjąłeś, Wiesiek! Wszystkie Wieśki to fajne chłopaki!

  269. W tvp perypetie miłosne księdza Krzysztofa Charamsy, jak zuważyłem, są tematem numer jeden.

    Krótki wywiad z księdzem przeprowadziła w Watykanie redaktor Magdalena Wolińska-Riedi. Ksiądz Krzysztof promienny, najwyraźniej rozkochany. Tuż obok jego wybraniec Eduardo – Katalończyk przpominający trochę Harvey’a Keitela w filmie „Zły porucznik”.

    Stanu uczuciowego zaangażowania, zauroczenia księdza Krzysztofa jest chyba świadomy Biskup Pelpliński, który za niego odpowiada, ponieważ w wydanym dziś oświadczeniu ograniczył się do jego upomnienia by „wrócił na drogę Chrystusowego Kapłaństwa”. Biskup zalecił również wiernym by modlili się o ksiedza Krzysztofa w tej intencji.

    Czuła historia, miły przerywnik w tej coraz bardziej męczącej kampanii wyborczej.

  270. wieszcz
    3 października o godz. 19:31

    Z akademika……

    „co ona taka, swiętojebliwa?
    jasne, tylko od święta”……

    I moje ulubione:
    „prędzej wyjdzie trup z kostnicy, niż dziewica z Rokitnicy”…..

    Ci ISLAMIŚCI i nasi rodzimi talibowie, to wszystko chcą zlikwidować, poróbstwa zakazać, krzakoterapię uniemożliwić, robótki ręczne i obiecanki macanki karać.
    Jest o co walczyć……

  271. wiesiek59
    3 października o godz. 19:37
    „Ci ISLAMIŚCI i nasi rodzimi talibowie, to wszystko chcą zlikwidować, poróbstwa zakazać, krzakoterapię uniemożliwić, robótki ręczne i obiecanki macanki karać. Jest o co walczyć……”

    Czekaj, Wiesiek, o kim Ty tu piszesz? Sprecyzujmy. Bo chyba nie o redaktorach Newsweeka i GW? Przecież oni są ci dobrzy. To czemu nadają na Żydów i NORMALNE dziewczyny?!

  272. Bar Norte
    3 października o godz. 17:08

    Bar Norte,

    …. „coming autu.”
    kogo to obchodzi, ze „gay came out of the closet”.

  273. wiesiek59
    3 października o godz. 19:19,

    wiesiek59,
    podawalem w linku xmax 3 października o godz. 12:31, ze izraelskie samoloty juz nie beda latac nad Syria.
    Rosyjskie mysliwce bombarduja cele blisko granicy z Turcja, syryjskie tego nie robily z obawy przed zestrzeleniem.

  274. xmax

    „kogo to obchodzi?”

    Obchodzi, to fajny temat.

    Na portalu Polityki masz już dwa teksty na ten temat – red, red Szostkiewicza i Hartmana.

    W publicznej tv wiadomość dnia.

  275. Jesli chodzi o Afghanistan i szpital w Kunduz, w zbombardowanym przez Amerykanow szpitalu zginelo 9 osob z personelu Doktors Without Borders, 39 osob zostalo ciezko rannych w tym 19 osob z personelu DWB

    http://www.doctorswithoutborders.org/article/afghanistan-msf-staff-killed-hospital-partially-destroyed-kunduz

  276. A ja tam sobie uważam, że sprawa Kwiatkowskiego, który jak Blatter się nie łamie, jest ciekawsza.
    Też fajna jest sprawa przyzwyczajeń. Niektórzy tak się przywiązali przez 5 lat do oglądania żyrandola, że rozstania z nim sobie nie wyobrażają.

  277. wieszcz
    3 października o godz. 19:45

    Mieliśmy chyba swego czasu mądrego króla, który stwierdził:
    „nie jestem panem sumień waszych”.
    Od tego czasu minęło sporo lat.
    I coraz więcej jest ludzi urządzających życie INNYM- na własną modłę i zgodnie ze swoimi preferencjami.
    Z wolnością ma to niewiele, wolną wolą jeszcze mniej.
    Ale, presja wymusi uniformizm i koniunkturalizm.
    Grozi nam ucieczka od wolności, by żyć w zgodzie z regułami stada.
    Dokąd nas te barany zaprowadzą, idąc na czele?

    Co do samolotów…….
    Na Asada wydano wyrok i otworzono sezon łowiecki- wanted live or dead.
    I jego siły zbrojne również.
    Przy włączonych transponderach, zestrzelenie rosyjskiego byłoby dość kłopotliwe dla sprawcy. IS nie ma lotnictwa, więc strzelanie do obiektów latających grozi zestrzeleniem sojuszników.

  278. Najnowsze dane podaja co najmniej 12 zabitych DWB, 3 dzieci.
    Liczba zabitych spodziewana jest rosnac poniewaz tuziny ludzi sa nie odnalezione.

    „The airstrike killed at least 12 Doctors Without Borders staff members, the group said. Three children were also reportedly killed. At least 37 other people were seriously injured, including 19 staff members and 18 patients and caretakers. Officials warned the death toll could rise as dozens of people remain unaccounted for.”

    https://www.washingtonpost.com/world/doctors-without-borders-airstrike-hits-afghan-hospital-killing-3-staffers/2015/10/03/2ed13104-b50a-48ec-9eb9-92db8ee3a876_story.html

  279. wiesiek59
    3 października o godz. 20:14

    wiesiek59,

    spokojna glowa, Amerykanie dostarcza rebels trenowanym przez CIA rakiety ziemia powietrze (SAM), pisalem o tym w linku z xmax 3 października o godz. 12:10

    United States Senator John McCain: Arm Syrian Rebels (Free Syrian Army) With (SAM) to Shoot Down Russian Planes.

    https://www.youtube.com/watch?v=EMYP7AEW8m8&feature=youtu.be

  280. ”Liczba zabitych spodziewana jest rosnac poniewaz tuziny ludzi sa nie odnalezione.”
    Przecież przeprosili

    ”Amerykanie dostarcza rebels trenowanym przez CIA rakiety ziemia powietrze ”

    Podejrzewam, że wątpię. W tym samym bowiem momencie talibowie dostaną również bron przeciwlotniczą i tyle widziano Amerykanów w Afganistanie. A tym sześciu demokratom McCaina w Syrii niewiele pomogą SAMy.

  281. wiesiek59
    3 października o godz. 20:14
    „Dokąd nas te barany zaprowadzą, idąc na czele?

    Pytanie powinno brzmieć: Dokąd damy się zaprowadzić przez te barany idące na czele? PZPR poprzez czerwiec ’56, marzec ’68, grudzień ’70, i grudzień ’81 doprowadził nas do systemu kartkowego i 40-miliardowego zadłużenia. Potrzebował na to czterdzieści parę lat. Platforma Obywatelska przez osiem lat wypracowała system umów śmieciowych, emerytur w wieku, do którego nawet Kulczyk nie dożył, i 300-miliardowego zadłużenia. Tylko idioci mogą dać się dalej tym baranom prowadzić. Czy okażemy się idiotami, okaże się już za 3 tygodnie.

  282. wieszcz
    3 października o godz. 21:31

    Mój komentarz
    Wieszcz, robota w przemyśle nienawiści Cię kręci. Emocje, hejt, to jest to, co najlepiej Ci wychodzi.
    Pzdr, TJ

  283. wieszcz 3 października o godz. 21:31

    wieszcz,

    nie zapominaj ze pokazna liczba tych baranow wraz z ich rodzinami ma zbyt duzo do stracenia, nie tak latwo zabrac konfitury, dodaj do tego rowniez tych wszystkich ktorzy rozumu nie uzywaja, dla ktorych media glownego scieku mysla za nich, plus przestraszeni na zawsze PISem i masz okolo lub przeszlo 20% POwskiego elektoratu, musisz rowniez wziasc po uwage koalicjantow PSL, Nowoczesna i Kukiza, oni wszyscy beda grac do jednej bramki.

  284. tejot
    3 października o godz. 21:36
    „Wieszcz, robota w przemyśle nienawiści Cię kręci. Emocje, hejt, to jest to, co najlepiej Ci wychodzi.”

    Bo wieszcze są jak kleszcze. Przecież Ci obiecałem, że do jesieni pomęczę Cię jeszcze, więc zaciśnij zęby i cierp. A w miedzyczasie może spróbuj zamieścić od czasu do czasu jakiś rzeczowy komentarz.

  285. wieszcz
    3 października o godz. 21:31

    Tłumiąc kilkukrotnie wewnętrzną opozycję- kosztem jakiegoś tysiąca istnień, być może zapobieżono wojnie domowej, która mogła pochłonąć setki tysięcy.
    Tak to wygląda w świetle ostatnich kilkunastu lat z perspektywy światowych zdarzeń.
    Atrofia państwa okazuje się bardzo kosztowna dla CAŁEJ społeczności zamieszkującej jakieś terytorium.

    Mądrość etapu zdaje się nam kłaniać……
    Zmiany społeczne dokonywane ewolucyjnie są mało kosztowne.
    Rewolucyjnie, zdecydowanie kończą się hekatombami.
    Sianie demokracji na nieprzygotowany grunt, zrodziło nieoczekiwane przez nikogo skutki.
    Za pomocą miliardów władowanych w różne NGO wywołano rewolucje w wielu krajach.
    Przyspieszyło to zmiany społeczne?
    Na pewno, tylko czy oczekiwane?
    Fundamentalizm religijny jako zmienna dominująca, raczej przewidziany nie był.

  286. xmax
    3 października o godz. 21:46
    „wieszcz, nie zapominaj ze pokazna liczba tych baranow wraz z ich rodzinami ma zbyt duzo do stracenia… musisz rowniez wziasc po uwage koalicjantow PSL, Nowoczesna i Kukiza, oni wszyscy beda grac do jednej bramki.”

    Nie zapominam o tym, dlatego wcale nie jestem pewny, że Polacy nie dadzą się dalej prowadzić przez dotychczasowe barany.

  287. wiesiek59
    3 października o godz. 21:49
    „Mądrość etapu [komunistycznego] zdaje się nam kłaniać……
    Zmiany społeczne dokonywane ewolucyjnie są mało kosztowne.
    Rewolucyjnie, zdecydowanie kończą się hekatombami.”

    Wiesiek, kto mówi o rewolucji? Czy demokratyczny wybór Dudy to była jakaś demokracja? Czy ewentualne zwycięstwo PiS w demokratycznych wyborach będzie rewolucją, zdecydowanie kończącą się hekatombą? Może tak to widzą barany drżące przed utratą swoich lukratywnych posad. Ale to nie znaczy, że z demokracja jest dobra tylko wtedy, kiedy zarządzają nią „nasi” – że sparafrazuję dzisiejszą wypowiedź byłego premiera.

  288. Sorki, miało być: Czy demokratyczny wybór Dudy to była jakaś rewolucja?

  289. wieszcz
    3 października o godz. 21:48
    tejot
    3 października o godz. 21:36
    “Wieszcz, robota w przemyśle nienawiści Cię kręci. Emocje, hejt, to jest to, co najlepiej Ci wychodzi.”
    Bo wieszcze są jak kleszcze. Przecież Ci obiecałem, że do jesieni pomęczę Cię jeszcze, więc zaciśnij zęby i cierp. A w miedzyczasie może spróbuj zamieścić od czasu do czasu jakiś rzeczowy komentarz.

    Mój komentarz
    1) Wieszcz, czy hejt, jakim wysycasz swoje komentarze, może być rzeczowy?
    2) Wieszcz, zadawanie cierpienia hejtem, to Twoje posłannictwo?
    3) Wieszcz, jesień od 12 dni trwa.
    Pzdr, TJ

  290. wieszcz
    3 października o godz. 22:09

    Trochę się chyba nie rozumiemy……

    Zmiany społeczne w byłych barakach obozu, niepostrzeżenie posuwają się naprzód.
    Wybór pana Dudy, mieści się w opcjach demokratycznych.
    W jakim kierunku ten wybór będzie ewoluował i pod jakim wpływem, to inna kwestia.
    Ważne, że pokojowo i za pomocą kartki wyborczej.

    Wiele innych krajów nie ma tego szczęścia.
    Wybory dokonywane są za pomocą snajperów kałachów, czy czarnych sotni „znikających” niewygodnych ludzi o kontrowersyjnych poglądach.
    Inspiracją takich zmian, są często kraje jak najbardziej demokratyczne, ale jedynie na własnym terytorium…..

    Sitwa rzadząca od 25 lat Polską, też ewoluuje.
    Te same nazwiska, w różnych partiach i konfiguracjach.
    Ewolucja poglądów, samobójstwa o niewyjaśnionym przebiegu, spektakularne dymisje, naturalne zgony, nieco to stadko przetrzebiło.
    Ale istota filozofii się nie zmieniła.
    TKM……

    Rewolucji jak na razie nie będzie.
    Jest emigracja, jako wentyl…..

  291. tejot
    3 października o godz. 22:39
    „1) Wieszcz, czy hejt, jakim wysycasz swoje komentarze, może być rzeczowy?
    2) Wieszcz, zadawanie cierpienia hejtem, to Twoje posłannictwo?
    3) Wieszcz, jesień od 12 dni trwa.”

    Ad 1. Przecież nie proszę Cię o hejt.
    Ad 2. Staram się tylko spełniać swoje obietnice.
    Ad 3. Miałem na myśli jesień wyborczą. To tylko trzy tygodnie. Wytrzymasz!

  292. wiesiek59
    3 października o godz. 22:49
    „Jest emigracja, jako wentyl…..”

    Ja to nazywam krwotokiem.

  293. Prawicowy Internacjonal rozpetal serie wojen religijnych miedzy islamskimi ,,katolikami” i ,, protestantami „, zaczynajac od inwazji na Irak.
    Rosja daje sprzet i doradcow a Iran zolnierzy w Syrii, ktorzy nie czuja sie tak obco ,jak Rosjanie w Afganistanie .
    Wszystkie amerykanskie prawicowe TOK stacje radiowe zycza armiom rosyjskiej i iranskiej powodzenia w zlikwidowaniu Panstwa Islamskiego , bo nie moga patrzec jak Obama przebiera nogami w miejscu.
    Arabami bedzie latwiej dyrygowac, jesli w kazdej kolonii Zachod zainstaluje swojego Komorowskiego,wtedy wszystkie niedostatki bedzie mozna zwalac na Boga.
    Irak mial wspaniale rozwiniete szkolnictwo, system oswiaty i opieki zdrowotnej-podobnie Syria i inne swieckie rezymy.
    Ale kapitalizm nie lubi konkurencji, wiec teraz ludzie beda zyli w ciemnocie i brudzie-Obama i jego mocodawcy zbuduja im DRUGA GAZE

  294. wieszcz

    „Ja to nazywam krwotokiem.”

    Kilka dni temu czytałem w Rzeczpospolitej, że na skutek wieloletniego, wymuszonego warunkami płacy i pracy odpływu siły roboczej poza granice kraju polski rynek pracy ma duże szanse stać się rynkiem pracowników. Pierwszy raz od 25 lat tzw dotąd powszechny rynek pracodawców, dyktujacych warunki zatrudnienia zaczął się kruszyć.

    By ratować podstawowy atut polskiej gospodarki czyli tanią pracę rząd wydał już 411 tysięcy zezwoleń na pracę Ukraińcom dzieki którym jak na razie udaje się jeszcze stosować dumping płacowy.

  295. Bar Norte
    3 października o godz. 23:14
    „By ratować podstawowy atut polskiej gospodarki czyli tanią pracę rząd wydał już 411 tysięcy zezwoleń na pracę Ukraińcom dzieki którym jak na razie udaje się jeszcze stosować dumping płacowy.”

    Czyli transfuzja. No, jak już doszło do tego, że kraj trzeba ratować za pomocą transfuzji, to o jakim sukcesie mówią nasze barany?

  296. Bar Norte,

    Ciekawe z tym rynkiem pracy, 411 tysięcy z Ukrainy. Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że w kraju brakuje rąk do pracy, jak leci w wszystkich zawodach. Te braki są dość selektywne, na pewno brakuje np. pielęgniarek. Czy ten artykuł starał się odpowiedzieć na pytanie gdzie tak naprawdę są braki?

  297. Artoo

    Nie, test dotyczył jedynie ogólnej tezy mówiącej, że rynek pracy nabiera cech rynku pracowników. Inaczej, że pracodawcy zaczynają być bezradni wobec pracowniczych roszczeń płacowych i dotyczących innych warunków zatrudnienia.

    Co ciekawe tekst był oparty na opracowaniu komercyjnej agencji zatrudnienia Work Service.

  298. Wezwanie mieszkancow Afryki do przybywania do Europy to ZDRADA STANU.
    Dziwne , ze obywatele Niemiec nie probuja postawic Merkel przed Trybunalem Stanu.
    Grecy,Wegrzy i Czesi powinni sie dolaczyc.
    Od rzadow Ameryki,Anglii i Francji powinni sie domagac pieniedzy na utrzymanie imigrantow-to akcje wojskowe Zachodu spowodowaly Potop .

  299. Lewy,
    Ze jestes ponurym ksenofobem i rasista to po Twoich wpisach wiedzialem.

    Ze udajesz postepowego mizdrzac sie bezmyslnie do obowiazkowych opinni narzucanych przez salon tez wiedzialem.
    Ostatecznie to naturalny odruch wiejskiego wciaz prymitywa, ktory musi sie odciac bo „spolecznie awansowal” .
    To typowy elektorat PO.

    Ale nie wiedzialem, ze ten na przemian wrazliwy i uczuciowy jezeli chodzi o pedalow Lewy
    a nienawistny i prymitywny jezeli chodzi o np, Arabow –
    jest rowniez sklerotykiem.

    Cytuje wpis naszego blogowego mini-Niesiolowskiego fontanny milosci..
    Lewo-prawego:

    ” Lewy
    29 września o godz. 10:15
    ….
    Ujawnię się. A czynię to w celu pociągnięcia za sobą naśladowców.
    …W moim marzeniu widze bezcenną minę Kaczora,
    wyjących pisiorów na przekręty przy urnach.

    Maliniaka, który schodząc z mównicy w ONZ poślizgnął się i złamał sobie noge i na wiele miesięcy jest unieruchomiony w gipsie, no i że spadając odgryzł sobie język i nikt nie może zrozumieć co on gada i gdzie on chciałby wkładać kij w szprychy powołanemu właśnie nowemu koalicyjnemu rządowi…. Ludzie !! A może to sen proroczy !!??”

    O tym marzy po nocach milosnik homoseksualizmu Lewy z Lyonu.
    Wrazliwosc i tolerancja.

css.php